<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=162.158.89.88</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=162.158.89.88"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/162.158.89.88"/>
	<updated>2026-05-17T07:41:58Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_25_%C5%BBywot_2._Ocean_Mleka_i_%27%27Gra%27%27_Maou&amp;diff=548347</id>
		<title>High School DxD:Tom 25 Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_25_%C5%BBywot_2._Ocean_Mleka_i_%27%27Gra%27%27_Maou&amp;diff=548347"/>
		<updated>2018-12-03T18:45:42Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;162.158.89.88: /* Żywot 2. Ocean Mleka i Gra Maou */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Chwila, rzuciłem mu wzywanie, ale co ze strategią…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień po spotkaniu małżeńskim, wszyscy członkowie Drużyny Sekiryuuteia Płonącej Prawdy, zebrali się w moim pokoju w Rezydencji Hyoudou, aby omówić strategię w nadchodzącym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój mózg szalał. Mecz miał się zacząć już niedługo, a my mieliśmy zaplanowane treningi aż do ostatniego momentu. Jednak były pewne ograniczenia, bo w końcu naszym przeciwnikiem był...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie drużyny usiedli na podłodze w kole, podczas gdy w środku leżała lista z członkami Drużyny Królów Przyjemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Król]: Tyfon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Królowa]: Apollo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wieża]: Widar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skoczek]: Bryhindlr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Goniec]: Artemis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pion x5]: Midgardsormr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pion]: Ortos&amp;lt;ref&amp;gt; w mitologii greckiej dwugłowy pies Geriona, brat Cerbera. Uchodził za potomka Echidny i Tyfona. Z jego gwałtu na własnej matce Echidne narodził się Sfinks i lew nemejski. Ortros strzegł trzody Geriona. Zabity został przez Heraklesa podczas wykonywania jego dziesiątej pracy (porwania trzody Geriona). &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pion]: Sfinks.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pion]: Hydra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był niesamowity skład.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Król Potworów, Tyfon, który przewodził drużynie, znajdował się w boskiej klasie…do tego miał u boku ludzi, których znałem. Poza Midgardsormrem, liczba pionów za każdym razem była inna. Tak, jeden z Pięciu Wielkich Smoczych Królów, Midgardsormr, miał wartość pięciu Pionów. To będzie nasze pierwsze spotkanie od czasów incydentu z Lokim, ale… Problem z nim był taki, że przesypiał każdy mecz. Nigdy nie widziałem, aby się obudził i walczył....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr brał udział w meczu tylko w połowie. Po prostu „rzucał” swoje olbrzymie cielsko na pole gry i przesypiał resztę meczu. Jeśli pole gry nie było dostatecznie wielkie, jego olbrzymie ciało tylko przeszkadzało członkom obu drużyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem dlaczego Widar-san i jego towarzysze wezwali Midgardsormra, ale czemu ten leniwy smok odpowiedział na ich wezwanie? Może łączył go jakiś kontrakt z mitologią nordycką. Jego udział w meczu nie był jednak problemem. Głównym zmartwieniem byli Tyfon i inni bogowie. Tym razem oglądaliśmy nagranie w telewizji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nagraniu Tyfon, Widar-san, Apollo-san i bogini Artemis-san, łatwo pokonali drużynę przeciwną. Imię Króla Potworów stało się źródłem słowa tajfun. Jego moc, która szaleje w turnieju, jest równa mocy Fenrira, albo nawet silniejsza. Niedoświadczony bóg nie byłby dla niego żadnym przeciwnikiem. Za każdym razem gdy wykonywał atak, otaczająca go atmosfera zmieniała się, i wywoływała anomalie pogodowe, zupełnie jakby potrafił kontrolować burzę. Pod tym względem przypominał Dulia, ale… Tyfon był o kilka poziomów wyżej od niego. To niesamowicie kłopotliwe, że nie okazywał litości niezależnie od tego, kim był jego przeciwnik. Nie był wprawdzie tak problematyczny jak ognisty oddech Crom Cruacha, ale wciąż był w stanie pokonać wszystkich przeciwników swoją niesamowitą mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Apollo-san jest Bogiem Słońca. Nawet najwyższej klasy diabły nie przeciwstawią się mocy żywiołów, że nie wspomnę o potędze światła, dzięki której każdy diabeł obróci się w proch. Apollo jest naturalnym wrogiem każdego diabła i wampira, i prawdę mówiąc, jedno bezpośrednie trafienie, będzie równoznaczne z wycofaniem z gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san doskonalił się w używaniu najróżniejszych rodzajów magii. Przychodziło mu to tym łatwiej, że był synem Odyna. Znał dobrze magię wspierającą, ofensywną, a nawet osłabiającą. Jednak jego popisowym atakiem było.... Na ekranie ukazała się scena, jak pokonał olbrzymiego potwora kilkoma lekkimi kopniakami. Zaraz potem zobaczyliśmy jak diabeł, z pewnego słynnego rodu, poleciał daleko w tył, trafiony potężnym kopniakiem Widara-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, mocną stroną Widara-san były jego kopniaki podczas walki wręcz. Buty które nosił Widar-san, emanowały świetlistą magią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak powiedziałam wcześniej, mocną stroną Widara-san, jest jego technika walki wręcz. Te buty zostały stworzone dzięki magii bogów. Podobno mógłyby pokonać nawet Fenrira – powiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według historii, kiedy w starożytnych czasach Loki stworzył Fenrira, Odyn przygotował te magiczne buty, jako środek zaradczy i podarował je Widarowi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobno kiedy to obuwie połączone jest z jego techniką kopnięć, moc Widara-san dorównuje sile Boga Piorunów, Thora – dodała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspomniane zostały imiona legendarnych bogów. Rok temu nie wyobraziłbym sobie, że będę z nimi rywalizował, jako ich przeciwnik. Zdecydowanie nie jest mi do śmiechu, ale jest naszym następnym przeciwnikiem i musimy go pokonać. Jeśli nie wygramy, to wtedy…..spojrzałem na Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygram. Nieważne kim są, nie oddam im jej. Jednak nasz przeciwnik to potężny i słynny bóg...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san była pod wrażeniem meczu swojej senpai, Brynhildr-san. Atak, obrona, wsparcie, używanie najróżniejszych rodzajów magii, walka na całego, okazjonalne wzmacnianie fizycznych zdolności kolegów z drużyny, a także zastawianie pułapek na polu gry. Rossweisse-san też to potrafi, ale ponieważ jej przeciwniczka nie traciła ani czasu, ani energii, a zaklęcia wymawiała tak sprawnie, że nie potrafiliśmy znaleźć żadnej luki w jej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, kiedy Rossweisse-san widziała jak jej senpai używa magii, mówiła coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta technika, ta technika, i ta technika też. Aktywuje je szybciej, niż ja. Tego się można było spodziewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli to była taka sama magia, biegłość, szybkość i technika były nieporównywalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli moc wyjściowa jest taka sama, ale jej aktywacja trwa dłużej, to więcej na tym stracimy, niż zyskamy – dodała Bina-shi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san to usłyszała, zacisnęła jeszcze mocniej w dłoni różdżkę Misteltein. Była to legendarna magiczna broń, obdarzona potężną magią. Jeśli weźmiemy to pod uwagę, Rossweisse-san i Ravel oceniły, że dzięki temu można będzie przewyższyć Brynhildr-san. Ale jeśli przyjrzymy się prędkości aktywacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadal tego nie opanowałam, ale do turnieju powinno mi się udać – powiedziała Rossweisse-san szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, wróg jest w końcu najwyższej klasy. Szczerze mówiąc, inni patrzą na nas i są pewni, że przegramy. Jednakże, wraz ze wsparciem wielu ludzi oraz różdżką Rossweisse-san, w wielu dziedzinach staliśmy się jeszcze silniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się nad tym zastanowić, to nasz przeciwnik jest silniejszy. W końcu to bogowie, których wszyscy znają. Jednakże, ponieważ mamy smocządefikacją Iseia-sama oraz Binę-shi, to mamy szansę wygrać. Szansa na zwycięstwo jest mała, ale…postarajmy się to osiągnąć – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odpowiedzieli wszyscy odważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostało nam tylko mieć wolę zwycięstwa! Jednak nadal było coś, o co się martwiliśmy. Trening. Xenovia wyglądała na zmartwioną, gdy wyciągnęła szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze jest mieć wolę zwycięstwa, ale bez treningu się nie obejdzie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, obecna liczba miejsc, w których mogliśmy trenować, była ograniczona. Ze względu na atak Ponurych Żniwiarzy na naszą przestrzeń treningową, sprawa bezpieczeństwa musiała być rozważona ponownie.  Sytuacja nadal nie była stabilna i nie mieliśmy gwarancji, że ci dranie znów nie spróbują szczęścia. Dlatego nie mogliśmy swobodnie trenować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dotyczyło nie tylko naszej drużyny, ale też Rias. Innymi słowy wszyscy, którzy byli zamieszani w atak frakcji Tanatosa, mieli teraz problem, gdzie trenować. Dzień meczu był coraz bliżej, więc nie mieliśmy czasu do stracenia. Cóż, powinniśmy się zastanowić, co zrobić. Nagle ktoś zapukał do drzwi i do środka weszła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przeszkadzam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, o co chodzi? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymaliśmy wiadomość od Ajuki-sama. Wszyscy mają się zebrać w pokoju VIP-ów – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomość od wielkiego Ajuki-sama, mogła być lekiem na nasze dolegliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyny moje i Rias zebrały się w pokoju VIP-ów. W przybliżeniu to wszyscy, którzy tutaj mieszkają. Na stole pojawił się magiczny krąg, z którego wyłoniła się twarz Ajuki Belzebuba-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tymczasowe, ale przygotowałem dla was miejsce treningowe. Jest bezpieczne, więc możecie być spokojni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama przekazał nam dobrą wiadomość! Członkowie obu drużyn cieszyli się z tego powodu. Och, byliśmy wdzięczni! Skoro to miejsce treningowe zostało przygotowane przez Belzebuba-sama, to z pewnością było bezpieczne! Teraz możemy w spokoju trenować! Nadal nie wiem co planuje ten cholerny szkieletor, ale to utrudnianie nam życie nie jest czymś, co można by tolerować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama spojrzał na Nakiriego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ouryuu, zaprowadź wszystkich do tamtego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ch-chodzi ci o „tamto” miejsce? – Nakiri zareagował tak, jakby coś sobie przypomniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dokładnie o to mi chodzi. Powierzam ci rolę przewodnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, najwyraźniej Nakiri wiedział o miejscu treningowym, które przygotował dla nas Belzebub-sama. Nagle Maou spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę ci powiedzieć coś ważnego, Hyoudou Isseiu-kun. Hinduska mitologia chce, abyś rozważył pewną sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hinduska mitologia ma do mnie jakąś sprawę….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie znam za dobrze tej mitologii, do głowy przychodzą mi jedynie Śiwa-sama i Mahabali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Chodzi o… Śiwę-sama? – zapytałem Belzebuba-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, ku mojemu zaskoczeniu, poprosił o to Indra, Niebiański Cesarz Śakra. Powiedział że ma plan, aby uczynić cię silniejszym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy obecni byli zaskoczeni tą informacją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Bóg Wojny, który nosił hawajską koszulę, miał dla mnie propozycję! Niebiański Cesarz Śakra z pewnością jest częścią hinduskiej mitologii! P-plan uczynienia mnie silniejszym? T-to brzmiało tak, jakby chciał mnie wplątać w coś złego… Zapaliła mi się lampka ostrzegawcza w głowie. Rias przyłożyła palec do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żeby Niebiański Cesarz pomagał wrogom… – powiedziała po chwili namysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama wyglądał jednak na zadowolonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Temu bogu naprawdę podoba się turniej. Powiedział nawet, że chciałby, aby zorganizowano go ponownie. Tak więc Niebiański Cesarz chce zorganizować dla Hyoudou Isseia-kun ceremonię, na terytorium pewnej mitologii. Nazwa tego miejsca została stworzona ze słów „Morze” i „Piersi”, „Ocean Mleka”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ocean Mleka!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to świat będący spełnieniem marzeń!? Z-z pewnością nie stworzono go ostatnio, i czy w ogóle coś takiego istnieje w mitologii!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od tego momentu pojawi się posłaniec, który cię poprowadzi. Proszę, podążaj za nim. Cóż, jestem pewien, że Niebiański Cesarz nie planuje nic złego – oznajmił Belzebub-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Po prostu mam pojechać do Oceanu Mleka, hę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem dla pewności na Ravel, aby zobaczyć co ona o tym myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufam Ajuce Belzebubowi-sama i chciałabym, aby Issei-sama trenował pod okiem Niebiańskiego Cesarza. Jestem też ciekawa, co takiego zaplanował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej moja menadżer zgodziła się na to. Cóż, mamy mało czasu, więc nie będzie można za dużo wzmocnić, włącznie z moją smocządefikacją. Ja, Ravel i wszyscy inni, też o tym wiedzieli. W takim razie sądzę, ze nie ma nic złego w planie boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie rozmawiałem z nim bezpośrednio i wiedziałem tylko tyle, że był kimś, kto bardzo lubił wojny. Faktem jest jednak to, że spokojny Cao Cao i pierwsze pokolenie Sun Wukonga, uznali jego władzę. W takim razie postawię na tą opcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. Ciekawi mnie ten Ocean Mleka. Pojadę tam, a resztę zostawiam wam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytaknęli moim słowom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jak, idziemy do Belzebut? Macie swoje telefony komórkowe? Ponieważ posiadanie telefonu jest podstawowym warunkiem, niech ci którzy nie mają ich przy sobie, natychmiast je przyniosą. Ci którzy w ogóle nie mają komórek, dostaną je zapewne od Ajuki-san, jeśli o to poproszą – oznajmił Nakiri, kiedy o wszystkim już zdecydowano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Telefon komórkowy? Ten Belzebut brzmi jednak znajomo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Belzebut to gra, którą stworzył Maou Ajuka Belzebub-san. Miejsce w którym będziemy trenować, znajduje się wewnątrz tej gry – wyjaśnił Nakiri, widząc nasze zakłopotanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobiście byłem bardzo zainteresowany tą grą, ale… Jadę do Oceanu Mleka. I tak oto tam pojechałem, podczas gdy inni poszli trenować wewnątrz gry…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Przyszedłem cię zabrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą którą przysłał Śakra do Rezydencji Hyoudou, był Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego poleceniem, poszedłem do piwnicy, gdzie znajdował się wielki magiczny krąg teleportacyjny. Cao Cao przygotował hinduską magię teleportacyjną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że tu przyszedłeś, mimo że jesteś taki zajęty, hę – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo jestem żołnierzem Śakry, więc jeśli mówi mi abym coś zrobił, to wtedy nie mam innego wyboru, niż się za to wziąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Frakcji Bohaterów, której przewodził Cao Cao, nieźle sobie radziła w turnieju. Nadal przegrywał, jeśli kompatybilność i inne czynniki były złe, ale w jego drużynie było dwóch użytkowników Longinusów, którzy osiągnęli Łamacza Ładu. Skoro jednym z nich był Kantei (Guan Yu), ich szansa na zwycięstwo była naprawdę wielka. Mieli też duże szanse dostać się do finałów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ kwalifikacje zbliżały się do etapu finałowego, to mimo że miał mnie zabrać na rozkaz Śakry…. Z jakiegoś powodu było mi go żal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Cao Cao zakończył przygotowania, gdyż machnął ręką i krzyknął energicznie „Ha!”. Diabelski krąg teleportacyjny zmienił się w hinduski, wywołując przy tym lekkie drżenie podłogi, po czym wyłoniła się z niej dwudrzwiowa, kamienna brama, pokryta boskimi symbolami! Cao Cao położył na niej obie ręce i otworzył ją. W tym momencie zalało nas oślepiające światło, przez co nie widzieliśmy, co było po drugiej stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, idziemy? – zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego poleceniem, ruszyłem przed siebie, próbując zasłonić twarz przed światłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I trafiłem prosto na piaszczystą plażę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem szumienie morza, jednak przed oczami nie miałem błękitnej wody, ale mlecznobiałą! Za bramą znajdowała się piaszczysta plaża, otoczona mlecznobiałym morzem! Teraz już rozumiałem, co mieli na myśli, mówiąc o „Oceanie Mleka”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to jest Ocean Mleka, hę~! To kolor ugotowanego ryżu! Ruszyłem biegiem przez plażę, zupełnie jakby może mnie do siebie ciągnęło….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hejże, Sekiryuuteiu – nagle ktoś mnie zawołał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem krótko ostrzyżonego, strasznego mężczyznę w okularach przeciwsłonecznych na nosie, ubranego w hawajską koszulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Śakra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Instynktownie od niego odskoczyłem i przygotowałem się do walki, ale natychmiast zrozumiałem co robię i dałem spokój. Nieświadomie wszedłem w tryb bojowy, ponieważ jego ciało emanowało taką brutalną silną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ś-Śakra….san! Dz-dzień dobry – pozdrowiłem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z rozbawieniem przyglądał się mojemu przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądziłem że w ogóle przyjdziesz, ale skoro już tu jesteś, rozluźnij się trochę – powiedział, po czym pstryknął palcami i obok pojawiły się natychmiast dwa drewniane krzesła. Śakra usiadł na jednym z nich. – Witaj nad Oceanem Mleka. Usiądź proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg Wojny chciał, abym usiadł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Usiadłem obok z niepokojem. P-ponieważ nigdy wcześniej nie rozmawiałem z tym bogiem bezpośrednio, bałem się, a może raczej nie wiedziałem, jak się z nim dogadywać…. W końcu słyszeliśmy od Azazela-sensei, że jest kimś, kto posiada niebezpieczną ideologię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić i wziąć pod uwagę turniej, to słyszałem że obecnie nie był taki niebezpieczny, ponieważ mógł walczyć z Śiwą-san… Ponieważ słyszałem na jego temat tylko złe rzeczy, to nie wiedziałem jaki był w rzeczywistości. Zasadniczo było to nasze pierwsze spotkanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao, przystąp proszę do przygotowań o których mówiliśmy – powiedział Śakra do Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, bogu lubiący rozkazywać ludziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z rozkazem, Cao Cao… Wziął wiadro i poszedł pracować na plaży. Co on zamierzał zrobić? Kiedy przyglądałem mu się z uwagę, Śakra zaczął ze mną rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak tam turniej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Turniej, hę. To chyba najlepszy temat dla Boga Wojny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, czasem się dobrze bawię, a czasem jest naprawdę trudno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Śakra to usłyszał, roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, zazdroszczę ci, że twoim przeciwnikiem będzie Tyfon i jego drużyna – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, dla boga, który był bitewnym maniakiem, fakt że musiałem walczyć z tak silnymi przeciwnikami, był na pewno ekscytujący. W końcu wszyscy byli słynnymi, nadprzyrodzonymi istotami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śakra przyłożył nagle dłoń do podbródka i wyglądał na niezadowolonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie jestem w połowie szczęśliwy i w połowie wzburzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzburzony?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie drużyny istot boskiej klasy odpadają z turnieju jedna po drugiej, prawda? Nic nie można na to poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał rację, od kiedy środkowy etap eliminacyjny się zakończył, drużyny bogów zaczęły rezygnować z dalszej gry, lub odpadać. To właśnie zmieniło się wśród drużyn biorących udział w turnieju. Nie dotyczyło to wszystkich bogów, ale ci powiązani z kulturą, sztuką, emocjami i innymi dziedzinami nie związanymi z walką, odpadali z turnieju jeden po drugim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poza istotami boskiej klasy, są też pewne płotki, które same zrezygnowały – powiedział Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po rozpoczęciu środkowego etapu, było wiele drużyn, które stopniowo rezygnowały z dalszej gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz dlaczego tak się dzieje? To proste. I płotki i bogowie boją się tego samego; super silnych diabłów oraz posiadaczy Longinusów – oznajmił Śakra,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy na niego spojrzałem, zobaczyłem w jego oczach rozczarowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla bogów, diabłów i nieznanych istot, oni są największymi wrogami. To nawet bardziej kłopotliwe, niż walka pomiędzy dobrymi i złymi bogami. Innymi słowy ci słabi bogowie zaczęli bać się gości, którzy zaczęli szaleć podczas turnieju. Może nie zauważyłeś, ale pojedynek pomiędzy Vali Lucyferem i Crom Cruachem, a także walka pomiędzy młodszą siostrą Lucyfera, okrytą mocą Balora i Fenrirem. Moc diabłów i Boskich Darów, będących w klasie Longinusa, dorównała nawet bogom. To z pewnością wstrząsnęło tymi spośród nich, którzy od dawna nie walczyli – dodał Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja słyszałem o tych plotkach. Mecz pomiędzy drużynami Rias i Valiego, miał duży wpływ na istoty nadprzyrodzone. Mnie, ta walka pomiędzy Niebiańskim a Złym Smokiem, też zdumiała. Ale na dobrą sprawę każdy by się tego przestraszył. Do tego pojedynek Fenrira, który uwolnił pełnię swojej mocy, z Rias, która wykorzystała moc Balora, miał duży wpływ na starszyznę każdej mitologii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie ujawniły się zupełnie nieznane diabły i nawet Bóg Asurów, Mahabali, został przez nich pokonany. Rozbawiło mnie to, ale są bogowie, którym z tego powodu nie było do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Śakra, tajemnicze diabły, które się niedawno pojawiły, spędzały sen z powiek wielu ludziom, od kiedy pokonali księcia Asurów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie sądziłem, że w tej epoce pojawią się tak silne istoty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była odpowiedź Boga, który w ten sposób odpowiedział na artykuł z gazety pewnej mitologii. Co więcej, było kilku posiadaczy Boskich Darów, którzy też dali o sobie znać. Skutki były zupełnie inne, niż się spodziewaliśmy, gdyż byliśmy pewni, że odpadną jeszcze na początku. Osobiście czułem, że dzięki temu turniejowi, który był otwarty na wszystkie mitologie, frakcje, uzdolnionych ludzi i inne utalentowane jednostki, które dotąd były niezauważone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście twoja moc, która posiada nieskończoność, także przeraża istoty boskiej klasy. Ta moc z pewnością da nieźle popalić niedoświadczonemu bogu – powiedział Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedziałem już, że moja moc była uważana przez wszystkie drużyny za coś niebezpiecznego. Jednak w tej rozmowie było coś tak skomplikowanego, że nie dało się tego wyrazić słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie się przestraszyli i zrezygnowali… – mruknąłem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zostałem diabłem, byłem święcie przekonany, że bogowie to istoty, które niczego i nikogo się nie boją….. Śakra roześmiał się nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość  nich tak zrobiła. Jestem pewien, że do udziału w turnieju nakłoniło ich to, że są bogami i nadprzyrodzonymi istotami. Jednak na scenę wkroczyły potwory z nowego pokolenia, podczas gdy większość bogów niezbyt sobie radzi z walką, gdyż na przykład patronują zbiorom lub dobrobytowi. Nic więc dziwnego, że boją się takich ludzi jak ty – oznajmił, po czym spojrzał z udręką. – Ostatecznie jedyne istoty boskiej klasy, które pozostały w turnieju, to typy bitewne, takie jak ja. Cóż, to łatwo zrozumieć. Prawda jest taka, że jestem wzburzony zachowaniem innych bogów. Cóż, najsilniejsi zostali zapieczętowani razem z Trihexą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten bóg był… Czułem że z jego wywodów zrozumiałem tylko jedno. Śakra kochał walczyć. Tak jak myślałem, był taki sam jak Vali i Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, wszyscy faceci z mojego otoczenia tacy są! Dlaczego ja, tak bardzo kochający piersi, zawsze muszę słuchać rozmów o walce!? Cao Cao najwyraźniej skończył przygotowania i podszedł do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przygotowania zakończone – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao spojrzał na mały plastikowy basen, który znajdował się w rogu plaży! Więc miał go napełnić wiadrem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo ten basem…. Miał design „Oppai Smoka”, zrobiony w stylu anime. ...Pewnie kupił go w sklepie należącym do Rodu Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem plusk mlecznej wody, która była przenoszona wiadrami. Tymi, którzy nosili te wiadra, było siedem kul z Łamacza Ładu Cao Cao. Kule przybrały kształty dłoni i latały po niebie z wiadrami w tą i z powrotem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby używała Łamacza Ładu w taki sposób. Cóż, w końcu nie jest cichym typem. Spojrzałem z zakłopotaniem, jak basen był wypełniany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak przy okazji, co mam w ogóle zrobić w tym Oceanie Mleka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz go zamieszać – odparł Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakłopotała mnie ta odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Ech? Zamieszać…Ocean Mleka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamieszać!? Ocean Mleka…tą morską wodę? Widząc moje zakłopotanie, Śakra roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– HA HA HA, wiesz że masz dziwną minę? Nie, nie, nie to miałem na myśli. Chodziło mi o starożytną ceremonię, zapisaną w mitologii hinduskiej. Gdyby to bogowie zamieszali Oceanem Mleka, to mógłby zostać udoskonalony o pewną rzecz – powiedział, po czym wyjął z kieszeni buteleczkę z lśniącym, złotym płynem. – A konkretnie o cudowny lek, nazywany Amrytą&amp;lt;ref&amp;gt;W hinduizmie, Amryta to boski napój dający pijącemu nieśmiertelność; indyjski odpowiednik greckiego nektaru.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cudowny lek Amryta! Już sama nazwa zdawała się przynosić ulgę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, pierwotnie zostało to zrobione na skalę mitologii, ale…ponieważ mam tylko zrobić dla ciebie napój, to nie musimy posuwać się tak daleko. Jest dobrze, nawet jeśli to tylko motywacja. Więc zamiast całego oceanu, wystarczy tylko basen dla dzieci – dodał Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Cao Cao przestał nosić wiadra, przeszedł do następnego etapu i włożył do basenu różne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw włóż do środka wszystkie rośliny i ich nasiona. Dodatkowo zdobądź legendarnego, gigantycznego żółwia, Kurma&amp;lt;ref&amp;gt;Kurma olbrzymi żółw z hinduizmu, jeden z dziesięciu awatarów boga Wisznu.&amp;lt;/ref&amp;gt;, i włóż do basenu jego dziecko – wyjaśnił Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle obok niego pojawił się żółw, który miał pięćdziesiąt centymetrów wzrostu! Na skorupie miał dziwną wypukłość. Tak jak powiedział, żółw zanurkował w basenie i usiadł pośrodku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Śakra wyciągnął za pleców węża, ponieważ przypominał smoka, to byłem przekonany, że to wschodni smok. Następnie owinął go dookoła wypukłości, która wyrastała z pleców żółwia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli owinę hinduskiego smoka Wasukiego dookoła rzeczy, która wyrosła z pleców potomka Kurmy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Śakra skończył owijać smoka dokoła żółwia, wręczył mi jego głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech Sekiryuutei chwyci za głowę, a Cao Cao za ogon i niech każdy ciągnie w swoją stronę – oświadczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliśmy jak kazał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma być......?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy w takiej sytuacji, że nie wiedziałem co powiedzieć. Śakra roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– HA HA HA, jest tak jak powiedziałem, prawda? To mniejsza wersja mieszania Oceanu Mleka, więc nie narzekajcie i ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że nie mamy innego wyboru. Mlecznobiała woda morska, rośliny, ich nasiona, żółw i owinięty dookoła niego smok, który wyglądał jak wąż, którego ja ciągnąłem za głowę, Cao Cao za ogon. Nagle żółw obrócił się do nas bokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy atmosfera była tak dziwna, że nie mogliśmy nic powiedzieć, Cao-Cao westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, stosowałem się do twoich rozkazów, ponieważ miałem być partnerem Sekiryuuteia, ale czegoś takiego się nie spodziewałem… Bycie żołnierzem Śakry nie jest czymś, co chciałbyś robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jestem pewien, ale przepraszam. Nie, poważnie, nic z tego nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem innego wyboru, niż przeprosić! Przyszedłem tutaj, ponieważ miejsce zwane Oceanem Mleka zdawało się być dla mnie stworzone i ponieważ usłyszałem, że miał plan wzmocnienia mnie. Skończyło się jednak na tym, że przeciągaliśmy między sobą tego węża o wyglądzie smoka! Czy to naprawdę mitologiczna aktywność!? Ten cudowny lek naprawdę zadziała!?  Wątpię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śakra ziewnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszajcie tak przez godzinę lub dwie, dopóki kolor nie zmieni się na ciemny. Ja się przez ten czas zdrzemnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słonecznej, piaszczystej plaży, nad Oceanem Mleka, Śakra zaczął drzemać, podczas gdy ja i Cao Cao dalej przeciągaliśmy między sobą smoka…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, trwało to przeszło dwie godziny…. Morska woda w basenie...mlecznobiały kolor stał się bardziej skoncentrowany i pojawiły się w nim plamki złota, które stopniowo zaczęły świecić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Mimo że niezbyt w to wierzyłem, to kolor zmienił się na złoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śakra obudził się z drzemki. Zajrzał do basenu, ziewając jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OK OK, kolor ładnie się zmienił. Prosta edycja Amryty dokonała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dłoni Śakry pojawił kubek w kształcie słoika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobno oryginał miał być cudownym lekiem nieśmiertelności. Efekt sprawiłby, że nawet bóg byłby wdzięczny za jeden łyk. Dawno temu, przez tą rzecz, hinduistyczni bogowie toczyli między sobą wojnę. Ale miałem wtedy zabawę. Toczono krwawą wojnę o szklankę mleka, masz pojęcie? – powiedział, napełniając słoik wodą morską.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu szklanki mleka, hinduistyczni bogowie rozpętali wojnę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cudowny lek nieśmiertelności, Amryta, hę. Nie wiedziałem że wojna zaczęła się z powodu tego Oceanu Mleka. Śakra wręczył mi kubek, kiedy zacząłem się zastanawiać nad hinduską mitologią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, wypij to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? N-naprawdę mam to wypić!? Stanę się nieśmiertelny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem ukryć zaskoczenia! Nie, on zdecydowanie wezwał mnie tutaj właśnie z tego powodu, ale nie sądziłem że  wypiję eliksir nieśmiertelności! Jeśli stanę się nieśmiertelny, to wtedy zdecydowanie pokonam nawet bogów, ale…! Śakra westchnął, gdy zobaczył jak stoję z kubkiem w ręku i zdumioną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prosta wersja, więc nie będzie miała aż takiego efekt. Gdybym miał prawdziwą, to bogowie znów zaczęliby toczyć ze sobą wojnę. Traktat pokojowy wręcz zabrania stworzenia prawdziwego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ten lek nie będzie miał aż takiego wpływu, hę. Jednocześnie poczułem ulgę, ale też rozczarowanie… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałem to, prawda? Wystarczy, jeśli udało mi się cię zmotywować – oznajmił Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmotywować, hę. Najwyraźniej uważasz, że moje wzrosty mocy pojawiały się dlatego, bo byłem zmotywowany – mruknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jak Azazel-sensei, który znajdował się na czubku mojej listy, wszyscy ludzie którzy mnie trenowali, sprawiali mi kłopoty, albo wręcz wpychali w sytuacje, które miały mnie „zmotywować”. Moc którą w sobie miałem była wspaniała, ale ponieważ byłem słaby, potrzebna była mi „motywacja”, aby ją obudzić. Doświadczyłem tego wiele razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem moja prawdziwa moc się ujawniała, ale….. Śakra wybuchnął śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie o to mi chodziło. Ponieważ jesteś zbyt „słaby”, za każdym razem gdy natykałeś się na „mur”, potrzebowałeś czegoś, co mogłoby być dla ciebie motywacją, abyś mógł się przez niego przebić”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Miał rację! Ponieważ urodziłem się i wychowałem jako zwykły człowiek, to potrzebowałem przygotowań, aby użyć mocy Ddraiga i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze mówiąc, osobiście nie rozumiem tych wszystkich ludzi, którzy tak cię podziwiają, włącznie z Azazelem – dodał Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie tacy jak ty, w najlepszym razie powinni mieć rangę B, ale ty kilkakrotnie dokonałeś cudów, używając nieznanych mocy. Nie ważne jak uzdolnieni są nadprzyrodzeni naukowcy, jestem pewien że nigdy się nawet nie spodziewali czegoś takiego. Dlatego nie masz innego wyjścia, niż poleganie na motywacji, aby odnaleźć swoją szansę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to pewnie dlatego Azazel-sensei zawsze mówił, abym wzmocnił swoją moc poprzesz uczucia. Otrzymałem w końcu wzrost mocy dzięki piersiom i nawet zostałem wskrzeszony dzięki mocy Ophis i Wielkiego Czerwonego.  Nawet przywódca Grigori nie miał innego wyboru, niż przyznać że taka metoda wzmacniająca mogła powstać wyłącznie dzięki uczuciom. Jednak wszystkie metody, które polecił mi Sensei, okazały się być wyjątkowo dobre. Cóż, z pewnością miał dobre pomysły. Jednak tym razem doradzał mi Śakra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Więc co tym razem będzie moją motywacją? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o ciebie, to mogą to być piersi, piersi, i jeszcze raz piersi. Obawiam się, że to właśnie to umożliwia ci kolejny wzrost mocy. Dlatego cię tutaj wezwałem –  odparł Śakra, chowając okulary w kieszeni na piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jeszcze jedno.… Dlaczego postanowiłeś mi pomóc? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebiański Cesarz, który powinie mieć niebezpieczną ideologię, zrobił coś aby mi pomóc. Gdybym miał opisać nasze stosunki przed turniejem, to uznałbym go za wroga. Skoro mi więc pomagał, to istniała opcja, że miał w tym swój interes, i właśnie to mnie najbardziej przerażało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powód jest prosty. Kiedy się ze sobą zetrzemy w głównej fazie turnieju, sama czarna zbroja mi nie wystarczy. To będzie dla mnie zbyt nudne. Jeśli mamy ze sobą walczyć, to chcę abyś był poważny i dawał z siebie wszystko. Użyję więc wszystkich mitów, aby to osiągnąć – odparł Śakra wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Boga Wojny, znanego jako Śakra, były przepełnione duchem walki. On też jest bitewnym maniakiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że sam możesz tego żałować? – oparłem poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śakra uśmiechnął się jednak szeroko. Nigdy wcześniej nie widziałem u niego takiego uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz że przegram i będę tego żałował? HA HA HA, to niemożliwe. Przegrana mi nie przeszkadza, jeśli tylko będę mógł z tobą walczyć do samego końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest ten słynny Bóg Wojny, Śakra. Przegrana mu nie przeszkadza, jeśli tylko może walczyć na poważnie…. Tak, nawet sposób w jaki myślał o bogach, którzy odpadli z turnieju, był inny. Ja i Śakra potwierdziliśmy swoją wolę do walki, po czym wręczył mi kubek. Wziąłem głęboki wdech i przygotowałem się do wypicia eliksiru jednym haustem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypiłem go, ale nic się nie stało. Smakował jak zwykłe lekarstwo, tylko tak, jakby jego esencją było mleko. Przez gardło też przeleciał mi bez sensacji. Spodziewałem się raczej, że będzie słony, skoro powstał z morskiej wody….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic się nie stało.… – odparłem krótko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jednak Śakra stwierdził, że przestałem pić, wyglądał tak, jakby chciał uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao, patrz czy nie traci przytomności – powiedział do Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wiec nie straciłem przytomności? Co on....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, nagle…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Łup.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serce zabiło mi mocniej. Tego nie dało się opisać słowami, kiedy całe moje ciało przeniknął ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-gaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
TO BOLIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co to ma być….!? Wewnątrz moich rąk, stóp, brzucha, wszystko mnie bolałoooooo…na niesamowitym poziomie! Nie mogłem ustać na nogach… Upadłem na ziemię i starałem się zmagać z bólem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arrrrrrrrrrrrrrrgggghhhhhhhhhhh! Co to jessssssssssssssst!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szarpałem się za pierś! B-boli….! Głowa też…. Ból był niemożliwy….! Łzy zaczęły lecieć z moich oczu, z nosa mi ciekło i nawet zacząłem się ślinić z powodu tego bólu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten eliksir był pierwotnie przeznaczony tylko dla bogów. Nawet jeśli jesteś z innej mitologii, to dalej jest on zabójczą trucizną dla diabłów – oznajmił Śakra uciekając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Z-zabójcza trucizna….! ….Efekt Amryty….jest taki, jakby rozrywano moje ciało na kawałki…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie tylko ja cierpiałem z powodu tego bólu…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Guaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Uuuu! E-efekt tego eliksiru dotknął nawet mnie, mimo że żyję wewnątrz Boskiego Daru……! Nieeeeeeeeeeeeeeee!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, który mieszkał w moim Boskim Darze….też cierpiał! Najwyraźniej ten eliksir działa nie tylko na mnie, ale też na Ddriga…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyki moje i Ddraiga rozniosły się echem po plaży i otaczającym ją Oceanem Mleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kiedy ja i Ddraig cierpieliśmy na plaży...Śakra coś powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbuj to jednak przezwyciężyć. Chyba ci się uda skoro zostałeś pobłogosławiony przez piersi, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Z powodu niesamowitego bólu, prawie straciłem przytomność, ale desperacko starałem się wziąć w garść…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolało zupełnie tak, jakbym zanurzał się w najbardziej niezgłębione otchłanie cierpienia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Ja, Kiba Yuuto, wraz z drużynami Rias Gremory i Iseia-kun (razem z Roygun Belfegor-san), przybyłem do pewnego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami ciągnęła się preria, nad którą znajdowało się nieskończone, niebieskie niebo. Nie była to ani Japonia, ani żaden inny kraj, ani też Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad głowami moich towarzyszy, wyświetlał się natomiast zielony pasek. Powód tego był prosty. Nie był to bowiem prawdziwy świat, a fałszywa przestrzeń, przygotowana dla Gry. Tak, Ajuka Belzebub-sama uprzejmie zapewnił nam tą nową przestrzeń treningową. Ten świat…był częścią gry, zwanej Belzebut. Tym który nas tu przyprowadził, był nowicjusz z drużyny Iseia-kun, Nakiri-kun, który trzymał w dłoni telefon i coś w niego wstukiwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie użyłbym telefonu komórkowego, aby zbadać co jest w tym świecie, ale skoro jesteście gośćmi i nie bierzecie udziału w grze, uproszczę to wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ouryuu-kun oraz Miraka-san (która nie była tu obecna), znali zasady gry Belzebut, skoro Belzebub-sama dał im jakąś pracę w jej ramach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej powiedziano nam o zasadach gry:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1. Gracz bierze udział w grze osobiście i nie ma żadnego awatara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2 . Pole na którym mieliśmy grać, było fałszywe i stworzył je sługa Belzebuba-sama. Gracze zostaną tu teleportowani ze świata ludzi, wraz ze swoimi prawdziwymi ciałami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
3. W Belzebut możesz uzyskać dostęp do systemu gry, za sprawą telefonu komórkowego, lub smartfonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tyle w kwestii wyjaśnienia. Nakiri-kun zaczął tłumaczyć, co miał na myśli, mówiąc o dostępie do systemu gry, poprzez telefon komórkowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli na przykład chcesz się nauczyć magii, która pozwoli ci poznać informacje na temat twojego wroga, lub jego umiejętności, celujesz w niego telefonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri-kun uniósł swój telefon i wymierzył go w Xenovię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnie otwórz galerię, i jeśli przywołasz magię, lub umiejętności….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na smartfonie Nakiriego pojawiło się zdjęcie Xenovi. Nad jej głową znajdowało się słowo „Gość”, a także liczba, która oznaczała ilość jej punktów życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy, którzy się temu przypatrywali, byli zaskoczeni. Nakiri-kun odsunął telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz magia. Po wybraniu obszaru, poprzez wykadrowanie go w telefonie…jeśli naciśniecie przycisk…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed Nakirim-kun buchnęły płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykadrowaniu miejsca w kamerze telefonu, całe zostało pochłonięte przez ogień, w momencie gdy wywołana została magia ognia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcecie skorzystać z ataku długodystansowego, użyjcie kamery w ten sposób i wtedy możecie zaatakować wybrany obszar. Cóż, wciąż możecie używać magii, bez celowania kamerą. Zdarzają się także sytuacje, w których na dużych obszarach, używana jest nieregularna magia, taka jak zamrażająca, lub unieruchamiająca. Jeśli będziecie o tym wiedzieć, to może się wam to przydać…. – powiedział Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjął butelkę soku i ustawił ją przed sobą, po czym wykadrował na wyświetlaczu smartfona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zrobił zdjęcie, butelka została pokryta światłem i przyciągnięta do smartfona Nakiriego-kun. Butelka, która jeszcze przed chwilą przed nim stała, teraz zniknęła. Nakiri-kun pokazał nam wyświetlacz telefonu i wyświetlił ekran ekwipunku, gdzie pojawił się napis „Sok x1”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możecie coś zmagazynować w swoim telefonie, robiąc temu czemuś zdjęcie, ponieważ pełni on funkcję czegoś w rodzaju skrzyni z ekwipunkiem. Tak więc w Belzebut telefon komórkowy jest niezbędny, gdyż za jego pomocą robi się wiele rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto otrzymaliśmy od niego proste wyjaśnienia. Niektórzy z naszych towarzyszy, którzy nie korzystali z telefonów komórkowych, mieli trochę kłopotów. Najtrudniej było nauczyć Crom Cruacha, jak nie zniszczyć telefonu. Co ciekawe, jego eminencja Strada, szybko wszystko pojął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, najnowsza technologia z pewnością jest przydatna. Nawet z moim smartfonem, zacząłem lubić gry społecznościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper spojrzał na ekran telefonu jego eminencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite, masz tyle pięciogwizadkowych postaci! – oznajmił podekscytowanym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego eminencja z pewnością potrafi nas zaskoczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shirone-chan &#039;&#039;vel&#039;&#039; Koneko-chan i Xenovia, zdawały się dobrze znać Belzebut, więc tłumaczyły wszystko tym, którzy nie potrafili zrozumieć systemu. Najwyraźniej obie zarejestrowały się wcześniej, dzięki pośrednictwu Nakiriego-kun i Miraki-san (z którymi chodzili do klasy, lub którzy należeli do samorządu), ponieważ zdawały się dużo wiedzieć o grze. Koneko-chan była w końcu typem, który lubił gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który miał najwięcej problemów, ze zrozumieniem wszystkiego, był Bova-san. Ponieważ jego ciało było takie wielkie, musiał się zmienić w mini smoka, aby posługiwać się swoim telefonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem tej części…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, trzeba to robić w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri-kun udzielił mu szczególnej uwagi, gdy go uczył. Najwyraźniej relacje pomiędzy pięścią i kłami Sekiryuuteia, były dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możemy wam tylko podziękować, że wolno nam potrenować w takim miejscu – powiedział Bova-san, gdy otrzymał instrukcję korzystania z telefonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cała Drużyna DxD może tu trenować, nie tylko my i drużyna Gremory-senpai. Póki co Ajuka-san powiedział, że ta specjalna przestrzeń treningowa, została dopiero dodana do gry. Najwyraźniej inni członkowie Drużyny DxD już zaczęli trenować – odpowiedział Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to znaczy że Drużyna Sitri, a także drużyny Sairaorga-san i Seekvairy Agares-san, Valiego oraz wskrzeszonych aniołów, też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy tu jest bezpiecznie? – zapytała Irina-san Nakiriego-kun, patrząc na rozległe, zielone pola.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według Ajuki-san, „Nie można powiedzieć że to pewne, jednak ochrona tutaj jest dziesięć razy lepsza, niż tam, gdzie trenowaliście, i nie ważne jak intensywnie będziecie trenować, nie zniszczycie tego miejsca. Dlatego chcę abyście byli spokojni.”. Powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ochrona byłą lepsza, niż na terytorium Rodziny Gremory, huh. Mimo że bezpieczeństwo tego miejsca też jest duże. Jednak jeśli to miejsce naprawdę zostało stworzone przez sługę Belzebuba, to musi być bezpieczniejsze od tego, w którym dotąd trenowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz mieliśmy jakieś trwałe kontakty z tym miejscem. W końcu moi towarzysze i ja wspieraliśmy się nawzajem i pracowaliśmy w tym miejscu. Ja też toczyłem treningowe walki z Iseiem-kun. Jestem pewien, że on myślał tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, istnieją systemy i tyle, ale najwyraźniej to miejsce, które przygotował dla nas Ajuka-sama, zostało tak zaprojektowane, że nie różni się wiele od zwykłej przestrzeni. Możesz też bez obaw używać swoich umiejętności, bez obaw o zniszczenia. System także tak bardzo nie przeszkadza. Powinniście trenować tak jak zawsze. W każdym razie przynoście telefony i nie rozstawajcie się z nimi – wyjaśnił Nakiri-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie to miejsce znajdowało się w grze Belzebut, to sądzę że możemy tu trenować tak, jak zawsze. Byliśmy wdzięczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na razie spróbujcie wykonać swój zwykły trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My też powinniśmy zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-oneesan i Ravel-san poinstruowały swoje drużyny,  gdy trening się zaczął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto my, Drużyna Rias Gremory + drużyna Iseia-kun zaczęliśmy trenować wewnątrz Belzebut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przyzwyczailiśmy się do systemu gry, wszyscy zaczęli trenować. Miejscem, które przygotowano dla nas do treningu, nie było tylko trawiaste pole, ale też lasy, góry i jeziora, a także podziemne lochy i zamek, a także latająca wyspa. Byliśmy zaskoczeni rozległością tego pola, stworzonego w innej przestrzeni, która była tak wielka, jak region Kanto. Prawdziwy Belzebut był jeszcze większy niż to miejsce i swoimi rozmiarami dorównywał Australii. Na wszelki wypadek, abyśmy nie mogli kontaktować się z graczami, którzy grali w normalną grę, dookoła tego miejsca zbudowano specjalny mur. Ponieważ gracze nic nie wiedzieli o nadprzyrodzonych istotach, nagłe spotkanie z diabłami, aniołami i smokami, mogłoby wywołać chaos. Mogliśmy trenować gdzie chcieliśmy, ale ponieważ całe to miejsce było tak wielkie, musieliśmy to robić niedaleko siebie, aby się nie zgubić. Cóż, najwyraźniej zostało jednak tak stworzone, że nawet i do tego nie dojdzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliśmy sobie krótką przerwę  i teleportowaliśmy się, do punktu startowego. Wszyscy w drużynach Rias Gremory i Iseia-kun, zebrali się razem i relaksowali na trawie, dzieląc się swoimi opiniami między sobą.  Xenovia, Irina-san i Asia-san rozmawiały ze sobą:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli to sztuczne miejsce, to góry są piękne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz nad nimi latać, a nawet wspinać się na nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zachwycona… Ta górska sceneria jest najlepsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie były jedynymi, które poszły w góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To było tak rozległe miejsce, że nieświadomie poszłam za senpaiem i jego eminencją, aby wspiąć się na góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, to z pewnością wspaniałe miejsce treningowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Lint-san i jego eminencja Strada, też wspinali się na góry razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej krajobrazy nie ucierpią, nawet jeśli sobie zaszalejesz. To wspaniałe nawet dla smoków. Czyż nie, synu Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz ra-…cję…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
powiedział Crom Cruach do Bova-san. Najwyraźniej Crom Cruach, który był substytutem Iseia-kun, sprawił że wielkie ciało, z którego Bova-san był dumny, było mocno nadwyrężone i wyczerpane. Podczas gdy wszyscy pogłębiali swoje relacje, jako członkowie Parostwa Gremory, oni znaleźli swoje własne miejsce do treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trenowałem nad brzegiem rzeki, podczas gdy starałem się przyzwyczaić do gry. Czułem że sceneria była zupełnie inna. W piwnicy na terytorium Rodziny Gremory, nie było nic. Z powodu tej pustki byliśmy w stanie się skoncentrować, ale z drugiej strony, ten krajobraz był taki odświeżający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego co słyszałam, gra Ajuki-sama nawiązuje do innej gry – powiedziała Rias-oneesan, patrząc na trawiaste pole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że głównym tematem odniesienia jest system. Przede wszystkim ma to coś wspólnego z telefonami komórkowymi. Jednak ta gra tutaj nie istnieje – dodał Nakiri-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy na niego spojrzeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gra na której opiera się cała koncepcja Belzebuta, została stworzona przez pewien Boski Dar – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi o Przynosiciela Oczyszczenia, prawda? To jeden z Longinusów – powiedziała Belfegor-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri-kun był zaskoczony jej wiedzą ale pokiwał głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Przynosiciel Oczyszczenia to zdolność, która umożliwia użytkownikowi stworzenie idealnego świata w innym wymiarze…to jest normalna zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc przypomina Zatracenie Wymiaru – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyglądają podobnie, ale zasadniczo są inne. Faktycznie, Przynosiciel Oczyszczenia może stworzyć na tym świecie żywe rzeczy, ale może dać życie żywemu światu – odparł Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet żywe rzeczy mogą zostać stworzone, jeśli ten świat zostanie stworzony przez użytkownika Boskiego Daru… Słyszałem już o ich zdolnościach, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zdolności „Boskiego Daru pozwalającego się wcielić w Boga”, o których słyszeliśmy w świecie ludzi, były prawdziwe, hę – powiedział Crom Cruach, zajadając banana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej ma najlepsze cechy Zatracenie Wymiaru i Stwórcy Zniszczenia – mruknęła Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak są pewne warunki. Żywe rzeczy, które zostały stworzone, mogą żyć tylko w tym świecie – wyjaśnił Nakiri-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie, ma swoje wady, nawet jeśli to Longinus. …Oczywiście to zupełnie inna historia, kiedy do głosu dochodzi Łamacz Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie prowadzisz dochodzenie w sprawie Przynosiciela Oczyszczenia i Telosa Karmy, prawda? – zapytała Roygun-san Nakiriego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Roygun Belfegor-san zdawała się wiedzieć o szczegółach tej informacji. Wprawdzie słyszeliśmy plotki, że pracowało dla niej kilku informatorów… Nakiri przytaknął jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Telos Karmy to Longinus, potrafiący tworzyć wybory, których nie można osiągnąć siłą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzynasty Longinus…podobno jest heretycki, albo Ukoronowany Zakazaną Liczbą. W każdym razie słyszałam na jego temat same złe plotki – powiedziała Roygun-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak ja też nie słyszałem dobrych rzeczy o Telosie Karmy. To także powód, dla którego był wspominany w legendach. Nakiri-kun podniósł kamień i wymierzył go w Xenovię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na przykład, jeśli rzucę tym kamieniem w przewodniczącą Xenovię, sądzę że może wystąpić szereg możliwości. Może go odbić, uniknąć, przeciąć mieczem, może nim oberwać, albo może się też wydarzyć wiele innych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy by mnie nie trafił. Potrafiłabym go uniknąć, wiesz? – oznajmiła Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mówimy o tobie, przewodnicząco, to to całkiem możliwe – odparł Nakiri-kun. – Po prostu rzucenie kamieniem w kogoś, generuje róże możliwości. Ten Longinus natomiast, tworzy opcje, które nie są możliwe. Może też stworzyć taką możliwość: system Belzebuta zostaje nagle dotknięty awarią, która wpływa tylko na otoczenie przewodniczącej Xenovi, przez co nie potrafi zareagować na rzucony przeze mnie kamień i zostaje trafiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Słyszałam, że może wystąpić możliwość zmiany fenomenu w niespodziewane wydarzenie… – powiedziała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W historii ludzkości miały miejsce rzeczy i wydarzenia, których nie dało się wyjaśnić, prawda? Nawet po tym jak historia drastycznie się zmieniła, historycy i badacze nadal nie potrafili tego wyjaśnić. To dlatego, że Telos Karmy miał swój udział w tych wydarzeniach – powiedział Nakiri-kun, rzucając kamień na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus brał udział w historycznych wydarzeniach, w Japonii i Europie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego Telos Karmy bywa nazywany Niszczycielem Historii – dodał Nakiri-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten Longinus, był uważany przez wszystkie inne mitologie, za niebezpieczny. W wyniku tego, jego posiadacz ciągle był poszukiwany, ale… Pierwszym który znalazł tą osobę, nie, pierwszym który wszedł z nią w kontakt, był Ajuka Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na temat Łamacza Ładu Telosa Karmy, nadal nie mamy żadnych dokładnych informacji, prawda? – mruknęła Rias-oneesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę sobie nawet wyobrażać, że jego Łamacz Ładu może zmienić bieg historii – powiedziała Xenovia, która wyglądała na wyczerpaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przynosiciel Oczyszczenia i Telos Karmy, oba te Longinusy są obecnie razem. Teraz zgadnijcie, co się może wydarzyć. Odpowiedź brzmi „Tragedia”. Świat stworzony przez Przynosiciela Oczyszczenia i wiele niemożliwych wyborów, dokonanych przez Telosa Karmy. Efekty można uznać za cuda lub czyny diabła, a wiele niespodziewanych rzeczy może się wydarzyć w niemożliwym czasie – powiedział Nakiri-kun z przerażoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale w świecie stworzonym przez Przynosiciela Oczyszczenia, Telos Karmy może kontrolować przeznaczenie, prawda? Posiadacz tego Boskiego Daru może wpaść w taką arogancje, że uzna samego siebie za boga – powiedział Bova-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri-kun uśmiechnął się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Masz rację, Bobo. Dlatego tą osobę nazwano Człowiekiem Podszywającym się pod Boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina Nakiriego-kun zdawała się mówić, że bardziej był zainteresowany użytkownikiem Boskiego Daru, niż jego zdolnościami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ouryuu, znasz posiadaczy tych Longinusów, prawda? – zapytała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raz go spotkałem. Jest niebezpiecznym człowiekiem. …Z zazdrością patrzy na rozpacz tego świata bardziej, niż ktokolwiek inny. Ajuka-san uznał go za przeciwieństwo Hyoudou-senpaia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezwykle nienawistny Nakiri-kun, mówił o tym mężczyźnie, ale…. Ktoś, kto jest przeciwieństwem Iseia-kun, hę. Naprawdę mnie to ciekawi, ale…nawet jeśli nie ujawnił się w pobliżu, to potrafiłem wyczuć niebezpieczne powietrze, którego nigdy wcześniej nie czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańmy o tym rozmawiać i coś zjedzmy, dobrze? – powiedziała Akeno-san, kiedy atmosfera zaczęła się robić cięższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem stworzyła magiczny krąg, w którym pojawił się zestaw piknikowy. Było tam ponad dziesięć pudełek, ułożonych na trzech poziomach i przeszło dziesięć koszyków piknikowych.  Było też kilka słoików z zupą. Akeno-san otworzyła jeden z nich i wlała zwartość do kubków. Smakowity aromat połechtał nasze nozdrza. Mój żołądek natychmiast zażądał swoich praw. Ponieważ jadłem jedzenie przygotowywane przez Akeno-san od czasów gimnazjum, już przez sam zapach mój brzuch zaczynał być pusty. Gasperowi-kun i Koneko-chan też zaburczało w brzuchach. Ponieważ też jedli jej jedzenie, było normalnym, że tak się poczuli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san podała wypełniony zupą kubek Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Shirone-chan. A teraz proszę, jedzcie wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężka atmosfera została rozwiana przez piknikowy zestaw Akeno-san, a wszyscy zaczęli jeść. Kiedy przeżuwałem kulki ryżowe, w moim sercu przeprosiłem Iseia-kun. To dlatego że mieliśmy piknik, podczas gdy on pojechał gdzieś indziej. Jestem pewien, że gdyby o tym wiedział, wrzeszczałby, „Mnie też ze sobą weźcie!”. Dodatkowo interesował się Belzebutem, odkąd udał się nad Ocean Mleka… Gdyby wiedział o systemie gry i rozległości tej przestrzeni, to jestem pewien, że bardzo by mu się to spodobało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zastanawiam się, co teraz robi Ise? – powiedziała, Rias-oneesan, patrząc w niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostałe dziewczyny też spojrzały w górę. Ocean Mleka gdzieś się znajdował. Jestem pewien, że myślały teraz o Iseiu-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że trenuje teraz jak dziki, dla dobra drużyny, Rias-sama i dla Rossweisse-sama, aby wyrwać ją z rąk Widara-sama – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zarumieniła się, gdy usłyszała te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dla mnie…huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-oneesan położyła dłoń na ramieniu Rossweisse-san i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, mnie też wtedy uratował. W końcu jest tego typu osobą. Znajdzie sposób aby to rozwiązać, nawet jeśli miałoby go to kosztować życie. Już to zauważyłaś, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-oneesan mówiła o incydencie z Akademią Auros. Wtedy Ise-kun ocalił Rossweisse-san przed Euclidem Lucyferiuszem.  Pozostałe dziewczyny też zaczęły mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też uratował kilka razy. Kiedy przyjechałam do Japonii, podczas bitwy z Rodem Astaroth, a także przy innych okazjach – powiedziała Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też. Kiedy pojmali mnie czarodzieje Brygady Chaosu, Nilrem, on mnie uratował. Natychmiast przyszedł z pomocą – dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Gasper też podnieśli swoje ręce do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie i Gaspera-kun też uratował. Ochronił nas też przed Ponurymi Żniwiarzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, pamiętam to. Opiekował się mną, od kiedy się spotkaliśmy. Zajął się też Valerie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, racja. Na Hyoudou Isseiu-san naprawdę można polegać – dodała Valerie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia-san i Irina-san też dołączyły do dyskusji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Może też powinnam dać się porwać. Też w końcu jestem dziewczyną, więc chciałbym być porwaną księżniczką… Jednak niezbyt to do mnie pasuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porwana księżniczka! …W jakiś sposób brzmi to romantycznie, prawda!? J-ja też bym chciała, aby mój ukochany przyszedł mnie uratować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, ja i Irina urodziłyśmy się na polu bitwy, więc bycie księżniczkami, to dla nas za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też jestem dziewczyną, więc chciałbym być księżniczką! Nie, mogę nią być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Irina, nie jesteś typem dziewczyny, która nie podnosiła w życiu czegoś cięższego od widelca, prawda? W końcu tyle razy wywijałaś mieczem na oczach swojego przyszłego męża…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie nigdy nie podnosiłam nic cięższego od mojego świętego miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina, czasami jesteś naprawdę głupia………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wojowniczki o czymś myślały. Nie sądzę jednak, aby Ise-kun dbał o tego typu rzeczy. Zawsze ratował dziewczyny, które lubił. Z drugiej strony Elmenhilde wydawała się być tym zainteresowana, gdyż trzymała notatnik w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli pokażemy Hyoudou Isseiowi-sama coś w rodzaju porwanej księżniczki, to jego efektywność wtedy wzrośnie…. Wprawdzie księżniczka nie musi mieć wszystkich swoich cech, ale porwanie jest niezbędne…musi być wróg…. Cz-czy to możliwe, że będzie walczył, jeśli pojawi się partner do małżeństwa….? Cz-czy mam narzeczonego….? – Elmenhilde mruczała coś do siebie i pisała w notatniku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san też coś pisała w swoim notesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, rozumie, więc dziewczyny które rodzą się na polu bitwy, zmagają się z dziewczynami. Ale to znaczy, że moje senpai nie będą miały partnerów w przyszłości…. A może raczej nie wiem, czy mogą się zakochać w mężczyźnie. Brakuje im treningu, hę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne gdzie rodzą się dziewczyny, miłosne rozmowy zawsze przyciągają ich uwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też zawsze ratował. Dlatego musisz mu o wszystkim powiedzieć, Rossweisse-san – oznajmiła Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę mu wszystko powiedzieć…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko o spotkaniu małżeńskim. Jak się czułaś, i jak się czujesz teraz, proszę opowiedz mu o wszystkim – odparła Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zdawała się rozumieć, o czym mówiła Akeno-san. Położyła dłoń na piersi i wyglądała na zasmuconą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Moje obecne uczucia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taka jest młodość. To zdecydowanie piękne – powiedział jego eminencja Strada, który zajadał smażonego kurczaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic z tego nie rozumiem – mruknął Crom Cruach, który też zajadał się kurczakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że dziewczyny dalej rozmawiały, skończyliśmy piknik i wzięliśmy się za trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Część 4 ===&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, czułem się jakbym dostał się do miejsca ze snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pamiętałem, że wypiłem cudowny lek, Amrytę, przez który czułem taki ból, jakby zaraz coś mnie miało rozerwać na kawałki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jednak teraz nic mnie nie bolało. …Czyżbym…ja…umarł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nawet jeśli diabeł umrze, to nie może trafić do Nieba… Jakimś cudem odzyskałem przytomność. Nagle usłyszałem czyjś głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —pai—oku—szysz—mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem go coraz wyraźniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smoku, słyszysz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Słyszę, ale…. Kim jesteś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem fundamentem bogów, żyjących w świecie zwanym Evie × Etoulde. Wszyscy nazywają mnie tam Chichigami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chichigami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………………………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Co masz na myśliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!? Gdy unosiłem się w tym śnie, usłyszałem nagle czyjś głos, i okazało się, że należał on do kogoś, nazywającego się Chichigamim!? Co u diabła stało się z moim ciałem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Oppai Smoku. Poprzednio duch,skontaktował się z tobą duch, którego do ciebie wysłałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-coś takiego faktycznie się wydarzyło podczas ataku Lokiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem mogę z tobą porozmawiać bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego!? Jak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jestem pewien, ale twoja moc piersi zyskała ślad boskiej natury, dlatego twoja świadomość mogła tu dotrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że to wpływ Amryty….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smoku, nie mam za wiele czasu, ale muszę ci o czymś powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W najbliższej przyszłości, do twojego świata przybędzie pewna złośliwa istota. Aby ją pokonać, musisz zebrać pewne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-złośliwa istota? Rzeczy, które muszę zebrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Nie byłem pewien, ale na niebie unosiło się całe mnóstwo piersi! D-dodatkowo, pamiętałem, że widziałem je wcześniej! N-należały do Rias, Akeno-san, Xenovi, Iriny, Asi, Shirone &#039;&#039;vel&#039;&#039; Koneko-chan i Kuroki! Znałem te wszystkie piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, to Wybranie Niebiańskie Piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybranie Niebiańskie Piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za…głupia nazwa! Można zwariować już od samego jej usłyszenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz zgromadzić dwanaście par Wybranych Niebiańskich Piersi. Obecnie masz ich siedem. Potrzeba ci jeszcze pięciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego!? Jak!? Co to znaczy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałem wcześniej. Te Wybranie Niebiańskie Piersi będą ważne, gdy spotkasz tą złośliwą istotę. Jestem pewien, że sam będziesz wiedział, kiedy je zgromadziłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co u diabła!? O co chodzi z tą złośliwą istotą i Wybranymi Niebiańskimi Piersiami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej czas mija. Nie mogę już z tobą dłużej rozmawiać. Proszę, zgromadź dwanaście Niebiańskich Piersi, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest w porządkuuuuuuu! Daj mi więcej wyjaśnień, proszę! Skontaktowałeś się ze mną tylko po to, aby mi to powiedzieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, bardzo lubię piosenkę Oppai Smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pytałem o to! Co to ma być!? Dlaczego właśnie teraz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, tak więc do widzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, głos zaczął milknąć! Uchh! Pochłonęło mnie jasne światło…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstałeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem twarz Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wpatrywał się we mnie z uwagą. Usiadłem i rozejrzałem się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Miałem…bardzo dziwny sen…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak długo byłem nieprzytomny? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez ponad dzień. Niespodziewanie, odzyskałeś świadomość bardzo szybko. Dzięki temu, będziesz mógł użyć tego w meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był to tylko sen, to trwał cały dzień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się czujesz? – zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem pięści i pragnąłem mocy, która we mnie spała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakby zupełnie nic się nie zmieniło…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie sądziłem aby jakakolwiek zmiana zaszła w samej mocy. Nie czułem, aby coś się zmieniło w mojej demonicznej energii oraz w moich smoczych mocach, po tym jak wypiłem Amrytę. Ach, czułem jednak, jakby w mojej głowie się przejaśniło, zupełnie jakbym się dobrze wyspał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle odezwał się Ddraig:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, najwyraźniej coś się zmieniło w Boskim Darze. Zbadajmy to przez chwilę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem jak poradził Ddraig i skupiłem się na moim Boskim Darze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to jest…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, niesamowite. Niby nic wielkiego, ale może się bardzo przydać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Zdobyłem to, co najbardziej chciałem! Amryta z pewnością jest niesamowita! Z tym zdecydowanie będę dłużnikiem Śakry! …Powinienem pomodlić się w jakiejś poświęconej mu świątyni. Zmiana była tak duża, że nawet ja to zauważyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, bardziej niż na moje ciało, zmiana wpłynie na Boski Dar, hę. Cieszyłem się, że nie skończyło się na dziwnym śnie. Cao Cao roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej zadziałało. Powiedzmy o tym potem Śakrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle spojrzałem na Ocean Mleka. Słyszałem uspokajający szum fal.… Z pewnością mnie to odprężało. Usiadłem sobie na piasku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak długo powinienem tu zostać? – zapytałem Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzę, że dopóki nie wróci Śakra – odparł Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, póki nie przyjdzie, pozwól mi tak posiedzieć – powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao usiadł  obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha, dołączę więc do ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopóki Śakra nie wrócił, wpatrywaliśmy się Ocean Mleka, siedząc na plaży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Po wypiciu Amryty nad Oceanem Mleka, zobaczyłem we śnie Chichigamiego i coś tam usłyszałem o tych Niebiańskich… Cóż, powinienem wziąć się w garść i skupić się na meczu. Ponieważ teraz czeka mnie starcie z najsilniejszym z przeciwników, jakiego dotąd spotkałem...&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_25_Żywot_1._Oficjalne_swaty_nauczycielki|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_25_Balberith_i_Verine|Podrozdziału Balberith i Verine]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>162.158.89.88</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Volume_24_%C5%BBywot_5&amp;diff=548284</id>
		<title>High School DxD:Volume 24 Żywot 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Volume_24_%C5%BBywot_5&amp;diff=548284"/>
		<updated>2018-11-30T08:34:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;162.158.89.88: /* Żywot 5. Bóg Śmierci i Cyckowa Technika Rodu Hyoudou */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5. Bóg Śmierci i Cyckowa Technika Rodu Hyoudou==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, czekałem na przybycie tej osoby wewnątrz bariery, którą stworzyły Rossweisse-san i Bina-shi. To miejsce było jakimiś pustkowiem, położony daleko od Stadionu Fafnira. Przybyłem tu, gdy wysłuchałem planu Ravel. Był banalnie prosty. Jeśli dalej będziemy pokonywać Ponurych Żniwiarzy Tanatosa, to w końcu on sam pojawi się osobiście. A gdy to zrobi, zamierzaliśmy użyć magicznego kręgu teleportacyjnego, który mógł teleportować nawet Lokiego. Byłyby kłopoty, gdyby legendarny Ponury Żniwiarz szalał sobie po mieście, więc postanowiliśmy przenieść go na jakieś pustkowie, gdzie zniszczenia nie byłyby problemem. Rossweisse-san, która specjalizowała się w technikach pieczętujących, towarzyszyła Bina-shi, ale miały wkroczyć do walki dopiero wtedy, gdybym został pokonany. Taki był plan bitewny, który Ravel stworzyła, aby chronić widzów oglądających mecz oraz swoją najlepszą przyjaciółkę, Koneko-chan. Jeśli chodzi o ostatni etap tej strategii, to gdy nastąpi atak Ponurych Żniwiarzy, wtedy poprosimy o wsparcie drużyny Sairaorga-san i Dulia. To byłoby pomocne, gdyby Sairaorg-san i Dulio dołączyli do bitwy przeciwko Tanatosowi, ale nie mogli przybyć tak zaraz, więc Ravel poprosiła o pomoc inne frakcje. …Gdyby jednak ci dwaj byli z nami, to wtedy bitwa byłaby łatwiejsza… Zastanawiam się, czy zdążyliby przybyć na czas? Już mieli masę roboty z tymi zamieszkami, które wywoływały te tajemnicze diabły na ich ziemiach…. Przywdziałem moją szkarłatną zbroję i po chwili pojawił się przede mną teleportacyjny krąg magiczny. Wyłonił się z niego Ponury Żniwiarz o przytłaczającej aurze, ubrany w bogato zdobiony płaszcz. To Tanatos. Rozejrzał się dookoła, mając na twarzy maskę o kształcie ludzkiej czaszki, i nagle spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymusowa teleportacja…. Tak, słyszałem że to samo spotkało Lokiego. To bardzo sprytne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dłoni Tanatosa pojawiła się kosa, której ostrze wydzielało silną aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego robicie coś takiego? – zapytałem spokojnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest wiele powodów – odparł Tanatos, gdy ruszył w moją stronę. –  Przede wszystkim trzeba całkowicie zniszczyć dane naukowe na temat sztucznych diabłów, aby nie zdobył ich ktoś jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogliście to zostawić nam, ale was to najwyraźniej nie zadowoliło. A może obawiacie się, czego moglibyśmy się dowiedzieć, gdyby te dane wpadły w nasze ręce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę całkowicie zniszczyć wszystkie dane, zanim Hades się o nich dowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on czasem sam nie pracował dla niego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak jak w przypadku diabłów, nie jesteśmy jednolitą frakcją. …Ale wszystko co robię, jest dla dobra przyszłości Królestwa Zmarłych, którą sam przewidziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie są jednolitą frakcją. Niezależnie od tego, czy chodziło o Orkusa-san z frakcji konserwatywnej, czy Tanatosa, to Królestwo Zmarłych miała swoje własne, złożone problemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, a jakie są inne powody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba zabić każdego, kto posiadał dane badawcze, aby uniemożliwić Hadesowi-sama uzyskanie od niego jakichś istotnych informacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dlatego wzięli sobie ze cel Koneko-chan…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę, abyś położył swoje brudne łapska na Koneko-chan i Kuroce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciej sobie co chcesz, w końcu jesteś Sekiryuuteiem tej ery – odparła Tanatos, rozprostowując środkowy palec. – Kolejny powód…jest banalnie prosty. Mój towarzysz, Pluton, został zabity przez Hakuryuukou. Jednak zapewne nie był z tego powodu niezadowolony. Był w stanie dotknąć mocy Niebiańskiego Smoka, która mogła dosięgnąć nawet Boga.... Dlatego sam chcę posmakować twojej mocy, skoro jesteś uważany za najsilniejszego Sekiryuuteia w historii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie wygląda na to, abyśmy dalej mogli rozmawiać ze sobą w ten sposób. Nie tylko wziął sobie za cel Koneko-chan, ale chce też  walczyć ze mną. Ja, nie, my wszyscy chcemy chronić pokój! Przybrałem postawę do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jesteś bogiem, to i tak cię zniszczę. To nie jest mecz. Jestem Sekiryuuteiem Płonącej Prawdy, a także Pionem Szkarłatnowłosej Księżniczki Zniszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbuj więc spełnić moją prośbę, Hyoudou Isseiu. Pozwól temu bogowi śmierci, aby doświadczył pełni twojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tanatos zamachnął się swoją kosą. To był początek mojej bitwy przeciwko Ponuremu Żniwiarzowi klasy ostatecznej. Gdy ruszyłem naprzód, odpaliłem kilka Smoczych Pocisków naraz! Tanatos zostawiał za sobą czarną i niebieską smugę, gdy pędził z szaloną szybkością. Skorygowałem kierunki moich pocisków i kontynuowałem ostrzał, gdy tylko się do niego zbliżyłem! Wszystkie moje ataki trafiły, ale Tanatos dalej się do mnie zbliżał! Więc atak na poziomie Smoczego Strzału nie może go nawet zadrasnąć! Nawet jeśli uwolnię moje wiwerny, to one i tak zostaną pokonane. Tanatos machnął swoją kosą, a ja szybko tego uniknąłem… Kosa wbiła się jednak głęboko w ziemię. Za każdym razem, gdy zadawał cios, na ziemi pojawiała się głęboka bruzda. Miał tak niesamowitą moc, że każdy pojedynczy ruch jego kosy, zmieniał ukształtowanie terenu. Skoro jego zwykłe ataki miały tyle mocy, to był znacznie silniejszy od Plutona! Aby doprowadzić do walki wręcz, ruszyłem na Tanatosa i zacząłem zadawać ciosy pięściami, gdy staliśmy już twarzą w twarz. Jednak to było tak, jakbym trafiał w powietrze, a moje ciosy nie miały żadnej mocy, ani efektu, gdy go trafiałem. Tanatos natomiast krążył dookoła mnie i przygotowywał się do zadania ciosu kosą. To co trafiałem, było tylko powidokami! Aktywowałem na skrzydłach działa Szkarłatnego Podmuchu i odpaliłem salwę w stronę Tanatosa! Kiedy obracałem się w miejscu, aby przyjąć odpowiednią pozycje, wysunąłem Ascalona z mojej lewej ręki i wymierzyłem go w Tanatosa. Zanim zniknął i zostawił po sobie powidok, użyłem mocy Przeniknięcia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przeniknięcie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolność, która umożliwiała mi przeniknięcie przez każdy przedmiot, została nadana Ascalonowi. Tanatos uznał, że będzie źle, jeśli tym oberwie, więc zaraz się wycofał. Natychmiast zareagowałem i ruszyłem za nim w pościg, po czym odpaliłem salwę z dział!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Podmuchhhhhhhhhhhhhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymie masy aury ruszyły w stronę Tanatosa, ale znów chybiłem, a on ponownie zatoczył koło i pojawił się za moimi plecami! Machnąłem smoczymi skrzydłami, aby się odwrócić, po czym mój Ascalon zderzył się z jego kosą! Gdy nasze ostrza się skrzyżowały, Tanatos roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Faktycznie jesteś silny. Ale to z góry było mi wiadome. W tej postaci nie masz szans na zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wiedziałem o tym od początku! Ale w tej formie…! Jak mógłbym tolerować taką prowokację? Odleciałem kawałek, aby się oddalić od Tanatosa. Powiedz, Ddraigu, czy kontynuowanie tej walki będzie marnotrawstwem wytrzymałości?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, a jeśli nie zareagujesz dostatecznie szybko, to wtedy sam możesz mocno ucierpieć. Prawdziwa Królowa nie jest dla niego żadnym przeciwnikiem. Nawet gdybyś użył częściowej Smoczej Deifikacji, to i tak nie miałoby to na niego żadnego wpływu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc skoro jest limit czasu, to muszę powziąć decyzję. Trudno będzie czekać na odsiecz Sairaorga-san i Dulia. Wziąłem głęboki wdech i zacząłem recytować inkantację:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smoku przebudzi się z twojego panowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnoty na mojej prawej rękawicy błysnęły szkarłatnym światłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnoty na mojej lewej rękawicy zaczęły emanować kruczoczarnym światłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężna, szkarłatna aura pochłonęła całe moje ciało...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kruczoczarna aura, która symbolizowała wieczność, pochłonęła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szkarłatna zbroja pokryła się kruczoczarnym wzorem. Moc Boskiego Smoka, która symbolizowała nieskończoność, została uwolniona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatańczmy jak ogień w piekle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!! ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie klejnoty rozbrzmiały dźwiękiem, który przenikał duszę i pojawił się na nich symbol nieskończoności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Furia!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po poddaniu się Smoczej Pseudodefikacji, ruszyłem na Tanatosa, niszcząc całe otoczenie. Wysunąłem pięści okryte aurą! Tanatos zostawiał po sobie powidoki, gdy unikał moich ciosów, ale moje pięści, które przebijały się przez puste powietrze, niszczyły całe podłoże. Tanatos zachichotał, gdy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to powiedzieć, jestem wściekły! Przeszkadzasz w meczu dziewczynom, które powierzyły mi swoją przyszłość oraz mojemu rywalowi! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, zacząłem ścigać Tanatosa i zadawałem mu ciosy oraz kopniaki, poruszając się z boską szybkością! Nie czułem, jakbym go trafiał, ale mój przeciwnik oddychał coraz ciężej. Jego płaszcz był podarty przez te wszystkie uniki i nawet jego kosa się wygięła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc chronisz nie tylko kobiety, ale też Hakuryuukou! Naprawdę jesteś interesujący! Czy to tak zwane koleżeństwo? – powiedział Tanatos, gdy wydobył skądś nową kosę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mecz pomiędzy kobietą która kocham, oraz pomiędzy mężczyzną, którego uważam za mojego rywala. Wypatrywałem tego meczu bardziej, niż czegokolwiek innego. Jak już cię pokonam, to wrócę do oglądania tego widowiska. To proste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tanatos poruszał się tak szybko, że powidoki które po sobie zostawał, otoczyły mnie. Czyżby miał klony? Klony Tanatosa zamachnęły się na mnie kosami ze wszystkich kierunków, ale używałem pięści, aby je odbić. Jednak klony były świetnie skoordynowane i obrywałem raz po raz. Natychmiast przypomniało mi się, że cios kosy Ponurego Żniwiarza może rozciąć duszę. Jednak mimo tych wszystkich ataków, moja zbroja wytrzymała, a ciało nie otrzymało obrażeń. Tanatos nie potrafił ukryć zaskoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!? Atakuję cię moją kosą, ale nie mogę rozciąć twojej duszy!? Czyżby nawet ona miała moc Ophis!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda, moja siła jest manifestacją mocy Ophis. Skoro reprezentuje wieczność, to nie dziwię się, że jej moc zapewnia ten poziom ochrony. Do tego moje ciało istnieje dzięki Wielkiemu Czerwonemu oraz Ophis i powstało z połączenia ich mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[5!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Czas nie czeka na nikogo! Ta forma może istnieć tylko przez dziesięć sekund. Aby szybko uzyskać przewagę, poczyniłem przygotowania do użycia ∞ Podmuchu. Nagle na czterech moich działach pojawił się nieznany wzór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zaatakowałeś, użyłem techniki pieczętującej na twoich działach! Wprawdzie nie mogę ich całkowicie zapieczętować, to nie sądzę abyś mógł z nich skorzystać, zanim odliczanie się skończy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użył tego typu techniki! Próbowałem zebrać moją aurę i przesłać ją do dział, ale nie mogłem tego zrobić jak należy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[8! 9!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy starałem się jak najlepiej wykorzystać moje działa, odliczanie trwało dalej! Z taką ilością czasu nie otworzę zbroi na piersi i nie skorzystam z Niszczyciela Longinusa! Skoro nie miałem innego wyboru, zwiększyłem aurę w moim ramieniu do największego limitu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!! ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowita ilość aury zebrała się w moich rękach i uwolniłem ją w stronę Tanatosa! W jego stronę poleciał potężny, szkarłatny Smoczy Strzał. Jednak on świetnie sobie radził z szybkimi manewrami i uniknął ataku! Jeśli mój pocisk trafi w barierę, którą stworzyła Rossweisse-san, to źle się to skończy. Nie miałem innego wyboru, niż stworzyć kolejny Smoczy strzał i posłać go w stronę pierwszego. Resztki szkarłatnej aury rozproszyły się w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[10!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy odliczanie się skończyło, Smocza Deifikacja zniknęła i powróciła moja szkarłatna zbroja. W jednej chwili uderzyła we mnie fala zmęczenia. Takie były konsekwencje tej mocy. Moja wytrzymałość została całkowicie wyczerpana…! Nie mogłem użyć mojego niszczycielskiego ataku, który mógł spalić na proch nawet boga. Mogę zyskać przewagę, jeśli z niego skorzystam, ale jeśli Tanatos zbliży się z tymi płomieniami do Rossweisse-san, albo Biny-shi i rozprzestrzeni na nie ten ogień, którego nie można ugasić, to wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To prawda, ponieważ są to ostateczne płomienie, to ich używanie jest ograniczone. Zwłaszcza w sytuacji, gdy są obecni twoi sojusznicy, nie można z nich korzystać swobodnie. Gdybyś ich przez przypadek podpalił..............]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie dlatego, że te płomienie były tak potężne, ich używanie miało swoją mroczną stronę. Nie, nawet ze Smoczą Deifikacją, jeśli nie będę ich należycie kontrolował, to mogą mieć zbyt wielki wpływ na świat, więc trzeba zachować ostrożność. Westchnąłem, gdy Tanatos się do mnie zbliżył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli potrafisz walczyć z bogami jak równy z równym, a twoją jedyną, obecną słabością jest limit czasu, to jeśli staniesz się istotą boskiej klasy, albo jeśli nawet znajdziesz się w klasie Maou, to wtedy będziesz mógł przezwyciężyć to drugie odliczanie. W przeciwnym razie nie będziesz mógł walczyć z bogami, jeśli będziesz polegać tylko na swojej szkarłatnej zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie moja słabość. Ale póki co to wszystko, na czym mogę polegać podczas walki. Tanatos zaczął mnie atakować! Ponieważ straciłem dużo wytrzymałości, moje ruchy spowolniły, a Ponury Żniwiarz klasy ostatecznej trafiał mnie raz po raz. Ciał mnie swoją kosą! Część szkarłatnej zbroi pękła, a mój brzuch otrzymał bezpośredni cios. Moim ciałem natychmiast targnął ból…. Jednak nie czułem, aby moja dusza ucierpiała. Tanatos po raz kolejny nie potrafił ukryć zdziwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet gdy Smocza Deifikacja minęła, ja wciąż nie mogę dosięgnąć twojej duszy. To najlepszy dowód na to, że twoje ciało posiada przerażającą moc. Skoro twojego ciała i duszy nie można zniszczyć razem, to znaczy to że nie można cię pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet w tym stanie, specjalna moc Ponurych Żniwiarzy nie może na mnie wpłynąć. Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się partnerze, twoja dusza ma moc, która rywalizuje z klątwą Ophis. Nawet jeśli ta technika należy do istoty boskiej klasy, to nie może dotrzeć do twojej duszy. Więc od samego początku kosa Ponurego Żniwiarza nie miała na ciebie wpływu. Możesz doznać tylko obrażeń fizycznych.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy zaczęło się coś takiego? Czy to z powodu tego, ze przeszedłem Smoczą Deifikację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiadomo, ale moc która napłynęła od Ophis zdecydowanie była wzmocnieniem. Jej klon, Lilith, także jest po jej stronie, co jeszcze bardziej wzmacnia cały efekt. To tylko moje spekulacje, ale ta osoba…Boski Smok Wieczności pragnie, abyś stał się trzecim Boskim Smokiem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli tak samo jest z Valim? Czy ta Maouifikacja także pożycza moc od Ophis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Być może oba Niebiańskie Smoki osiągną jednocześnie status Boskiego Smoka.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem… Wprawdzie wydaje mi się, że Boski Smok w moim domu robi co chce i nie zastanawia się nad swoimi czynami, to nie wyobrażam sobie sobie, aby miała tak głębokie plany. Mimo wszystko dalej jestem w trudnej sytuacji…. Rossweisse-san patrzyła na mnie zmartwionym wzrokiem, a Bina-shi już wcześniej oznajmiła, że dołączy do walki, jeśli sytuacja będzie zbyt niebezpieczna…. Czy nie ma innego wyjścia, niż pozbycie się bariery, aby cała nasza trójka mogła wziąć udział w walce? Jednak głównym celem Tanatosa jest dopadnięcie Koneko-chan... Pierwotnym celem tej bariery było zapieczętowanie szybkich ruchów Ponurego Żniwiarza. Gdybyśmy powiedzieli mu, że spinka do włosów mojej kouhai jest obecnie w innym miejscu, to i tak w niczym by to nie pomogło, gdyż już wcześniej oznajmił, że chce wymordować wszystkich, którzy byli powiązani z badaniami. Kiedy zastanawiałem się głęboko nad tym, co powinienem zrobić, Tanatos odezwał się nagle:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wyczuwam w twoim ciele trzy dusze. Twoją, Walijskiego Smoka Ddraiga… Więc kim jest trzecia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś niezrozumiałego! Ani ja, ani Ddraig nie mogliśmy tego zrozumieć, kiedy z mojego klejnotu rozbrzmiał czyjś głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, tu twój dziadziuś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak mnie to zaskoczyło, że aż zaniemówiłem. Jednak głos znów się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, to ja, twój dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to zdecydowanie onnnnnnnnnnnnnn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziadek!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- [Twój dziadek!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig też był zaskoczony! Fakt że głos mojego dziadka wydobywał się z klejnotów na zbroi był bardzo szokujący! Mimo wszystko to chyba dość zdumiewające, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [To niemożliwe! Jakiej mocy użyłeś, aby wejść do mojego Boskiego Daru!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ton głosu Ddraiga był przepełniony zaskoczeniem, jednak dziadek spokojnie odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poprosiłem o pomoc wielkiego Shaka-sama a on coś z tym zrobił. Oczywiście Boski Smok-sama powiedział, że też chce pomóc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig dalej był zbulwersowany:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Shaka i Ophis!? Cóż, z ich pomocą coś takiego byłoby możliwe!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Ja też jestem zaskoczony! Nie mogę za tym nadążyć! Dziadek odezwał się ponownie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej masz kłopoty. Ise, słyszałem że jesteś dobry w rozwijaniu cyckowych technik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, mówienie że jestem dobry…wprawdzie zrobiłem to i owo, ale co obecna sytuacja ma z tym wspólnego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niszczyciel Szat i Poligloctwo mają wpływ tylko na kobiety, więc są bezużyteczne wobec Tanatosa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nadszedł czas, aby zrealizować twoje marzenie z tamtych czasów. Pamiętasz o czym rozmawialiśmy, gdy bawiliśmy się modelami robotów i kosmicznych statków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wigor mojego dziadka sprawił, że klejnoty na zbroi rozbłysły jasnym blaskiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwól że przypomnę ci czasy dzieciństwa, które spędziłeś ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W następnej chwili przypomniałem sobie coś......&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Podczas pobytu w domu dziadka na wsi, poszedłem z nim do pobliskiego sklepu, aby kupić plastikowe modele robotów i statków kosmicznych. dziadek zawsze kupował figurki bohaterek z różnych anime i filmów…. Zawsze zamawiał je w sklepie modelarskim, do którego sam udawał się po odbiór. Byłem zazdrosny, że mógł to kupić i sam chciałem je mieć, ale dziadek mówił coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możesz ich kupić, jeśli nie jesteś dorosły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego nie kupował ich dla mnie. Na korytarzu w domu, ja i dziadek bawiliśmy się modelami... Dokładniej mówiąc, większość z nich została zrobiona przeze mnie i nie mogłem ukryć mojej fascynacji robotami i statkami kosmicznymi. Gdy je składałem, postępowałem zgodnie z instrukcją, a tymczasem dziadek przeglądał jakiegoś „świerszczyka”i dotykał swoich erotycznych figurek…. Z dumą patrzyłem na moje dzieło, kiedy dziadek powiedział coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może sprawdzimy kto jest silniejszy, moje figurki, czy twoje modele, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ustawiłem robota w bojowej pozycji, kiedy dziadek postawił przed nim swoją figurkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A masz, dziadku, podmuch z działa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic z tego! Cyckowa bariera figurki tej onee-san, rozprasza twój atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech! To nie w porządku, dziadku! Czym jest cyckowa bariera!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnego dnia to zrozumiesz! Nie ważne jak silny jest atak i jak potężny jest wróg, nigdy nie pokonają piersi. Lubisz piersi, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmhmm! Kocham je!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dziadek usłyszał moją odpowiedź, uśmiechnął się z zadowoleniem i pogłaskał mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi zawierają w sobie ostateczną moc. Dlatego gdy roboty i statki kosmiczne atakują, muszą zebrać siłę piersi, aby zaatakować. Cyckowy Promień! Cyckowy Pocisk! właśnie tak. W ten sposób, niezależnie od tego, czy zbudujesz robota, czy kosmiczny statek, nie będziesz w stanie pokonać erotycznych figurek dziadka, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niesamowite, dziadku! Brzmi naprawdę fajnie, ale nie rozumiem tego dokładnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Nie rozumiesz, hmm! Cóż, szczerze mówiąc ja też nie rozumiem tego w pełni! Ale piersi są najsilniejsze. Tak długo jak masz ich moc, będziesz w stanie przezwyciężyć wszystkie trudność, choćby nie wiem jak wielkie były! Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Ise. Pospiesz się i użyj Promienia Piersi. Dzięki temu możesz pokonać figurkę dziadka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cyckowy Promień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ugyaaachh! Ja....zostałem....pokonany....ach.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i dziadek dalej bawiliśmy się modelami i figurkami, używając najróżniejszych cyckowych ataków, aż słońce zaczęło znikać za horyzontem.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to sobie przypomniałem, z mich oczu pociekły łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaachhh, to brutalne wspomnienia! Dlaczego dziadek przypomniał mi taki poruszający moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Przygotuj działa do salwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ogon mojej zbroi zaczął się poruszać, jakby miał własną wolę. Nie było to jednak zgodne z moją wolą, ani Ddraiga. Ogon najwyraźniej zamierzał coś zrobić. Nagle się wydłużył i ruszył w stronę Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san nie miała jednak szans na to, aby jakoś zareagować, gdy ogon dotarł do jej piersi. Jego końcówka się otworzyła i wtedy przylgnął do nich! Mój ogon zaczął nagle pulsować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Achm! Acaahh! – Rossweisse-san zaczęła zmysłowo jęczeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój ogon, który przylgnął do jej piersi, najwyraźniej coś z nich pochłaniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbierz moc piersi i odpal wielki pocisk! oto czym jest Falowe Działo! – powiedział dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Armaty na mojej zbroi automatycznie wycelowały się w Tanatosa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie obawiaj się, twój dziadek jest tutaj aby ci pomóc. Jestem w pełni świadom twoich zboczonych pragnień.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[C-co to ma być!? P-partnerze! Moje wnętrze, środek Boskiego Daru, jest wykorzystywany przez twojego dziadka!? Czy on jest zdolny do czegoś takiego!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest moim dziadkiem. Nic dziwnego, że odziedziczyłem to po nim…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mówisz serio!? Zaakceptowałeś to od tak sobie!? Ja też muszę się z tym pogodzić!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig był zdumiony.... To było nieuniknione. Wprawdzie nie byłem tego pewien, ale najwyraźniej dziadek w jakiś sposób krążył po Boskim Darze. W rzeczy samej, był źródłem mojego zboczenia…. Prawdę mówiąc też jestem tym zakłopotany! Co właściwie dziadek robi!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas pobytu w Raju zgromadziłem wiele cnót.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś pewny!? O jakich cnotach mówisz!? Czy mają coś wspólnego z Shaką-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle rozległ się kolejny głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuuteiu, który kontrolujesz piersi. Jestem Kannon Bodhisattva&amp;lt;ref&amp;gt;Buddyjska bogini miłosierdzia, litości i płodności.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdy usłyszałam prośbę twojego dziadka, postanowiłam ci pomóc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kannon-sama!? Co się dzieje!? No co!? Co u wszystkich diabłów się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nawet Kannon Bodhisattva przybyła!? Czy system mitologiczny działa w ten sposób!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig zaczął rozpaczać, gdy bogini Kannon-sama przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja piosenka uszczęśliwiła wielu ludzi w Raju. Ludzie którzy zmarli, nadal mogą radośnie śpiewać i tańczyć w Raju, więc jesteśmy ci naprawdę wdzięczni za tą piosenkę. Oto mała wdzięczność od wszystkich buddów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja piosenka…miała aż tak wielki wpływ…! Tym razem nawet Tanatos był zaskoczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to niemożliwe! Nawet Kannon Bodhisattva pomaga Sekiryuuteiowi!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tanatos uniósł kosę i ruszył w moją stronę. Kannon Bodhisattva stworzyła za moimi plecami świetlisty okrąg, który pochłonął Tanatosa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guuaach! Cóż za silne światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tanatos zdawał się bać światła, które uwolniła Bodhisattva-sama i został zmuszony do ucieczki. Tymczasem strumień energii był odsysany z piersi Rossweisse-san, a w działach mojej szkarłatnej zbroi zebrała się niesamowita ilość aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki mocy Kannon-sama, moc piersi tej srebrnowłosej ślicznotki została zmieniona w demoniczną energię – powiedział dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, co powiedzieć o tej całej sytuacji, ale moje działa miały obecnie moc, która była porównywalna z mocą Podmuchu ∞ Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Mmn, aaachh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy mój ogon dalej ssał pierś Rossweisse-san, jej ciało drżało, a ona sama jęczała zmysłowo! Na moich klejnotach pojawiła się cyfra 96! Taki jest jej rozmiar biustu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej Ise, przygotuj się. Sam wybierz, jak nazwać atak tego falowego działa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dał mi kolejny problem… W-w porządku, nazwałem już kilka innych technik, więc….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może Super Cyckowa Armata Falowa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, jak dla mnie trochę za długie, ale w sumie nieźle brzmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na co narzekasz!? To dobra nazwa, którą wymyśliłem z marszu, więc okaż więcej szacunku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywasz się Rossweisse-san, prawda? Proszę, znieś tą zawstydzającą sytuację dla dobra przyszłości. To twoja rola jako kobiety – powiedział dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmm. …Czuję że jednocześnie to rozumiem i nie rozumiem…ale słyszę to w mojej piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san!? Zamierzasz to zaakceptować!? Nie jesteś zakłopotana tą całą sytuacją!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, siła tej salwy będzie zależna od wielkości biustu kobiety. Rossweisse ma ładne i wielkie piersi, więc uzyskasz sporą moc. Gdyby jednak jej wymiary były trzycyfrowe, to mógłbyś uzyskać jeszcze większą siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
M-moc ataku jest zależny od rozmiarów piersi. A gdyby ich obwód był trzycyfrowy... Od razu pomyślałem o Akeno-san….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już czas! – wrzasnął głośno dziadek, gdy lufy zblokowały się na Tanatosie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tanatos! – wrzasnąłem, przygotowując się do odpalenia salwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponury Żniwiarz zaczął ode mnie uciekać, trzymając w dłoni swoją kosę. Zrozumiał że źle się dla niego skończy, jeśli oberwie tą salwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz zostać tutaj pokonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bina-shi najwyraźniej zrozumiała, że nadszedł przełomowy moment bitwy, więc przestała pomagać Rossweisse-san w utrzymywaniu bariery i dołączyła do walki, uwalniając swoją demoniczną energię. Aby powstrzymać Tanatosa, Bina-shi zaatakowała olbrzymią ilością aury. Ponieważ ten atak był w klasie Maou, nawet Ponury Żniwiarz klasy ostatecznej chciał go uniknąć, więc natychmiast się wycofał. Ponownie poprawiłem kąt trajektorii moich dział i strzeliłem w chwili, gdy Tanatos Zatrzymał się na chwilę....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pocisk z Super Cyckowej Armaty Falowejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężna, różowa aura wyleciała z luf moich dział. Iskrząc mocą piersi, bezlitośnie pochłonęła Tanatosa. Pocisk który mógł rywalizować z ∞ Podmuchem, niszczył wszystko na swojej drodze...&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Gdy działa skończyły strzelać, całe pustkowie uległo gwałtownym zmiano, a w środku zionął potężny krater…. Tanatos leżał na jego dnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …W-wspaniała walka, Sekiryuuteiu… – powiedział, kiedy się do niego zbliżyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochwalił mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzę że w przyszłości możesz się stać kimś, kto zniszczy nawet istoty boskiej klasy…ha ha ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tanatos śmiał się dalej, mając skomplikowany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ha ha ha, Hadesie-sama…przeklinasz Trzy Frakcje bardziej, niż ktokolwiek inny…jednak uwięziono cię bardziej, niż kogokolwiek innego……Królestwo Zmarłych…nigdy nie będzie niczym więcej, niż Królestwem Zmarłych…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Tanatos stracił przytomność i zemdlał...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz, że czekałeś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za zwłokę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później przybyli wreszcie Sairaorg-san i Dulio, których pomoc wyprosiła Ravel… Obaj byli jednak niesamowicie zaskoczeni, że samodzielnie pokonałem Tanatosa. My…z pomocą dziadka i  Kannon-sama, powstrzymaliśmy Tanatosa.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po tym jak pokonaliśmy Tanatosa, przekazaliśmy go Sairaorgowi-san i Duliowi, aby mogli go przesłać do Belzebuba-sama, poprzez magiczny krąg. Poinformowaliśmy naszych towarzyszy, że pokonaliśmy Tanatosa i z tego co usłyszeliśmy, inni Ponurzy Żniwiarze złożyli broń, gdy ich szef został pokonany w bitwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego się po tobie spodziewałam, Ise-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby zbadać sytuację po bitwie, Ravel szybko do mnie przybyła. Zaczęła się też komunikować z innymi ludźmi. Bitwa była skończona. Odwróciłem się i spojrzałem na Rossweisse-san. Moc jej piersi została pochłonięta, przez co jej klatka piersiowa czasowo uległa zmniejszeniu. Było zupełnie jak wtedy, gdy pożyczyłem moc od piersi Rias, które wtedy też się zmniejszyły. Wciąż pamiętałem smutek, który wtedy czułem i nigdy bym nie pomyślał, że coś podobnego znów będzie miało miejsce. Łzy ciekły strumieniami po moich policzkach. Aaachhh, piękne piersi Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się, niedługo wrócą do swoich oryginalnych rozmiarów, więc głowa do góry – powiedział dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kannon-sama zniknęła, chociaż dziadek nadał tutaj był. Cóż, skoro wszystko się już skończyło, chciałbym opowiedzieć o tym Koneko-chan i pozostałym, ale mecz nadal trwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, prawdopodobnie możesz z nimi porozmawiać. Właśnie próbowałem zainstalować ciekawe funkcje w twoim Boskim Darze. Czy nie masz czasem zdolności o nazwie Poligloctwo? Próbowałem go trochę rozwinąć – powiedział dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym mówisz, dziadku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nnn, nie, jest w porządku…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig nie zamierzał się już sprzeciwiać! Czyżby się już poddał!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poprzez piersi możesz skomunikować się z innymi piersiami, które są gdzieś daleko. Wprawdzie są pewne warunki, które muszą zostać spełnione, ale dziewczyny biorące udział w meczu powinny usłyszeć twój głos – powiedział dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli mówisz coś takiego…rozmawianie z piersiami, które są bardzo daleko!? Gdy wypytałem dziadka o tą dziwną metodę, zawołałem Ravel, aby do mnie przyszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Ise-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel spojrzała na mnie z zaciekawionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ravel, proszę, użycz mi swoich piersi. Chcę powiedzieć kilka rzeczy Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …I-Ise-sama, proszę, powiedz mi trochę więcej na ten temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniłem wszystko Ravel, a ona pokiwała ze zrozumieniem głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Proszę więc, spróbuj tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel szybko obnażyła swoje piersi, które podskoczyły przed moimi oczami! Ravel!!!! Cieszę się, że moje oczy widzą coś tak wspaniałego, ale czy za bardzo nie wierzysz moim słowom!? Nie, sądzę że w pełni ufasz moim piersiowym technikom…! Nie potrafiłem opisać sytuacji, która miała właśnie miejsce. Podążyłem za instrukcjami dziadka i wyobraziłem sobie osobę, z którą chciałem porozmawiać, gdy lewą dłonią ściskałem piękną, prawą pierś Ravel. Moja dłoń poczuła coś wspaniałego, gdy myślałem o Koneko-chan i Kuroce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach… – z ust Ravel wydobył się zmysłowy jęk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy czułem silną chęć, aby się z nimi połączyć, przesunąłem palce do jej sutka i wcisnąłem go w głąb otoczki! Mój palec doznał ostatecznej przyjemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaan…! – Ravel wydała z siebie jeszcze głośniejszy jęk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy cofnąłem moją dłoń, zacząłem mówić do jej piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan. Koneko-chan. I Kuroka też. Słyszycie mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdę mówiąc była to sytuacja w której mówiłem do piersi…ale usłyszałem odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-senpai? To Ise-senpai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To głos Koneko-chan! Naprawdę do niej dotarłem! Ciekaw jestem, czy to dzięki mojej technice…. Sam nie mogłem tego zrozumieć, więc było to dość straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei-chan? Co to ma być? Słyszę też głos Shirone, zupełnie jakby rozmawiały ze sobą nasze dusze…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem też usłyszeć głos Kuroki. Najwyraźniej udało mi się nawiązać z nimi łączność. Dziadek powiedział, że ta technika pozwoli na nawiązanie rozmowy między duszami, które są daleko ode mnie (ale tylko z kobietami). Nazywała się ona Cyckowym Telefonem. Dziadek naprawdę był niesamowity. W ciągu tak krótkiego życia, stworzył tyle nowych możliwości…! Być może był specjalistą, który potrafił wyciągnąć wnioski z mojego talentu! Nagle roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka, nie jestem taki mądry. Po prosty przypomniałem ci o marzeniach i ambicjach z dzieciństwa, Ise. Marzenia i cele, które stworzyłeś sobie jako dziecko, mogą stać się filarami twojego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…R-rozumiem. Sądzę że to wtedy stałem się taki, jaki jestem dzisiaj…. Szybko opowiedziałem o mojej technice Koneko-chan i Kuroce a także o tym, że Tanatos został pokonany. Obie były zaangażowane w walkę między sobą. Zresztą gdy tak rozmawialiśmy, dalej ze sobą walczyły. Wprawdzie czułem się winny tego, że się wtrąciłem, to wciąż musiałem im przekazać, że są już bezpieczne, a potem się rozłączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai, użyłeś piersi Ravel, aby się z nami połączyć, prawda? – zapytała nagle Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, teraz jestem tylko telefonem, który utrzymuje duchowe połączenie między Iseiem-sama i Koneko-san. Mnie to pasuje – odparła Ravel, która wszystko słyszała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jak mogłeś… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan wydawała się być zszokowana, gdy usłyszała o gotowości swojej przyjaciółki. Dodam, że szybkość połączenia i jego jakość zależało od piersi. Po serii dokładnych badań, piersi Ravel zostały uznane za najlepsze do komunikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawde mówiąc chciałabym skończyć już tą rozmowę..... – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka zdawał się jednak być bardzo zainteresowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie zadecydujmy o tym, kto zwycięży, podczas gdy Sekiryuutei-chan będzie słuchał, Shirone! – oznajmiła, po czym rzuciła wyzwanie. – Ta która zwycięży, zostanie jego żoną. Co ty na to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zostanę żoną Ise-senpaia! Nie cofnę się, nawet jeśli będę walczyła z tobą, nee-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwie siostry się o mnie biją, hę. …Nie mogłem się już powstrzymywać i uwolniłem wszystkie emocje, które przepływały przez moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie, to się nie wydarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan powiedziała już wcześniej, że chce zostać moją żoną. Kuroka powiedziała natomiast, że chce urodzić moje dzieci, być u mojego boku, oraz należeć do mojej rodziny... Muszę odpowiedzieć im obu. Jako Sekiryuutei! Jako Hyoudou Issei! Muszę im dobrze odpowiedzieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja.... Nieważne która z was wygra, poślubię was obie! Jeśli same będziecie decydować, która z was ma zostać moją żona, to wtedy nie będę mógł być Królem Haremu! Koneko-chan! – powziąłem decyzję. – Przyjmuję twoją propozycję, proszę, zostań moją żoną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmm. ……Tak – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poszedłem za ciosem i zacząłem rozmawiać z kolejną osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co takiego, miau!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wysłuchała oświadczyn swojej siostry nadal była zaskoczona i nie doszła jeszcze do siebie, przez co odpowiedziała nieco zmieszanym tonem. Nie dbałem jednak o to i pytałem dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę mnie kochasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Na początku myślałam o tobie, tylko jako o substytucie Valiego, jego rywalu. Kiedy z tobą jestem, moje serce bije radosnym rytmem i zabawnie jest z tobą przebywać. W przeszłości chciałam tylko dziecka Niebiańskiego Smoka… Chciałam silnych genów. Skoro Vali mnie nie chciał, to wybrałam ciebie, ale sprawy mają się obecnie inaczej. …Jesteś niezmiernie głupi i beznadziejnie szczery. Mimo że jesteś zboczeńcem i głupkiem…nawet jeśli troszczysz się o Shirone, to zaopiekowałeś się także mną…dałeś nam obu spokojne miejsce do życia…. Gdy jestem razem z tobą…wtedy czuję się tak spokojnie. Kiedy widzę twój uśmiech, moje serce jest pełne miłości… – odpowiedziała Kuroka szczerym tonem. Głos jej serca był pełen łez. – Podjąłeś się takiej głupiej walki, dla takich ludzi jak my. Pewnie twoje ciało jest teraz pokryte ranami, prawda? Nawet jeśli twój przeciwnik był bogiem…. To dalej nas przed nim chroniłeś, więc jak mogłabym nie lubić takiego mężczyzny!? Mmm, racja, już dawno beznadziejnie zakochałam się w mężczyźnie, który nazywa się Hyoudou Issei… Kocham cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. Wiesz że ja także cię kocham? Jak mógłbym nie kochać dziewczyny, która powiedziała, że chce moich genów? Gdy patrzyłem na twoje zwykłe codzienne życie…wprawdzie trochę się martwiłem, ale zawsze upewniałaś się, że twoja młodsza siostra będzie na pierwszym miejscu. Myślę że taka delikatna siostra z pewnością będzie dobrą kobietą – odparłem Kuroce wprost, gdy usłyszałem jej odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była beznadziejnie złośliwą kocicą, a nasze pierwsze spotkanie było okropne. Zaatakowała wtedy trującą mgłą. Zawsze była leniwa i lubiła płatać psikusy…. Ale jasnym było, że była miłą osobą. Uważała swoją siostrę za ważniejszą od kogokolwiek innego. Była dziewczyną, która pragnęła spokoju bardziej, niż ktokolwiek inny. Wiedziałem o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pasuje ci to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!!!!!! Sekiryuutei-chan…nie, Ise! Chcę urodzić ci dzieci! – odparła natychmiast Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie powziąłem decyzję i wrzasnąłem w stronę piersi Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie zostań moją żoną, tak jak Koneko-channnnnnnnnnnnnnnnnn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośrodku jakiegoś pustkowia wyznawałem miłość parze piersi......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Po bitwie z Tanatosem wróciliśmy na Stadion Fafnira. Zebraliśmy się przy wejściu na widownie i oglądaliśmy transmisję na żywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak toczy się mecz? – zapytałem Xenovię, która stała obok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robi się naprawdę intensywnie, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na każdym z ekranów wyświetlało się co innego, ale na jednym z nich widać było bitwę pomiędzy Koneko-chan i Kuroką, która coraz bardziej przybierała na sile! Koneko-chan, w swoim trybie Shirone, zaatakowała Kurokę swoimi białymi płomieniami Kasha, podczas gdy ona korzystała z najróżniejszych technik diabłów, youkai i senjutsu, aby odeprzeć ataki Koneko-chan. Widząc to, Koneko-chan zaczęła korzystać z ataków fizycznych, gdy zbliżyła się do Kuroki i zalała ją lawiną ciosów oraz kopniaków, gdy jej ciało było okryte touki. Dzikie ataki Koneko-chan, nie dały Kuroce nawet chwili wytchnienia, a pod względem siły fizycznej górowała nad swoją starszą siostrą. Kuroka korzystała z niewielkich zdolności teleportacyjnych i starała się zwiększyć odległość od swojej siostry, ale Koneko-chan już wcześniej przewidziała, że Kuroka może skorzystać z tej techniki, więc przewidywała, gdzie jej siostra się pojawi i natychmiast ruszała do tamtego miejsca. Ponownie rozpoczęła z nią walkę wręcz i wreszcie ją zraniła. Ponieważ mieszkały razem przez cały czas i robiły razem wiele rzeczy, to było to naturalne, że potrafiła zrozumieć, jak jej siostra myśli i działa. Kuroka spojrzała na swoją młodszą siostrę, która przyparła ją do muru i uśmiechnęła się. Był to zadowolony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Shirone! Zwyciężczyni jako pierwsza spędzi noc z naszym przyszłym mężem! To bitwa sióstr o pierwszą noc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan była zaskoczona! Ja zresztą też! Bitwa między siostrami toczyła się o coś tak ważnego! Koneko-chan natychmiast przybrała poważny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zrozumiałam i przyjmuję wyzwanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To sprowokowało komentatora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm! Niezbyt to rozumiem…pierwsza noc sióstr…? To najwyraźniej stawka w tej bitwie! Najwidoczniej walczą o to, która jak pierwsza spędzi noc z Oppai Smokiem…naprawdę ci zazdroszczę, Oppai Smoku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uff, skoro stałem obok miejsc dla widzów, to raczej było mało prawdopodobne, aby ktoś mnie zauważył, ale naprawdę czułem się zawstydzony! Opublikują to w gazetach, a media też będą o tym trąbić! Walka pomiędzy Koneko-chan i Kuroką jeszcze bardziej przybrała na sile, kiedy dziadek znów odezwał się do mnie przez klejnot mojego Boskiego Daru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku Ise, czas się pożegnać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! To zbyt nagłe. Nie, dziadek umarł dawno temu, nawet jeśli rozmawiałem z nim niedawno poprzez Ungaikyo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziadku!? D-dlaczego!? Bez pozwolenia wszedłeś do mojego Boskiego Daru, a teraz tak odchodzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby nie w porządku wobec Ddraiga, gdybym pozostał w jego klejnocie na wieczność. Nie mogę pozostać w tym świecie i szpiegować erotycznych przygód mojego wnuka z ładnymi dziewczynami. Nie sadzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to prawda, to faktycznie byłoby bardzo zawstydzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig ciągle byłby przybity, a ja też nie chciałem, aby widział wszystkie zboczone rzeczy, które będę robił z dziewczynami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Należysz do biblijnych diabłów, a ja muszę wrócić do buddyjskiego raju. Nasze mitologie nie współgrają ze sobą, więc w przyszłości nie będziemy mieli szans, aby się ze sobą spotkać ponownie – powiedział dziadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Spotkamy się. Jest w końcu to lustro, nawet jeśli nie będziemy mieli korzystać z niego za często – odparłem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro już raz użyliśmy Ungaikyo, to minie wiele czasu, zanim będziemy mogli ponownie z niego skorzystać. W większości przypadków, każdy człowiek mógł skorzystać z niego tylko raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę żył bardzo długo, więc pewnie znów będę miał okazje, aby skorzystać z Ungaikyo… Jeszcze bardziej rozsławię moje imię w Raju, więc bogowie będą mnie odwiedzać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę że dziadek, nawet jeśli nie widziałem jego twarzy, był bardzo zadowolony. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Harem! Musisz dbać o swój harem! Kiedy spotkasz śliczną dziewczynę, oświadcz się jej! Jeśli jednak to ładna dziewczyna zaproponuje ci małżeństwo, to zgódź się bez wahania! – powiedział dziadek na pożegnanie, po czym się rozpłakał. – Mój wnuk jest najlepszym Oppai Smokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja rozmowa z dziadkiem skończyła się. Bez pozwolenia dostał się do mojego klejnotu i pomógł mi rozwinąć nową technikę…. Dziękuję ci, dziadku. Wprawdzie było to trochę kłopotliwe, ale to dzięki tobie byłem w stanie ochronić Koneko-chan i Kurokę... Chociaż dziadek odszedł tak nagle, to mecz rozgrywający się przed moimi oczami stawał się coraz bardziej zaciekły... Zarówno Koneko-chan, jak i Kuroka, ledwie trzymał się na nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka-neesama, zakończmy to! – powiedziała Koneko-chan, gdy sapała niczym miech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, atakuj i daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając ataków demonicznej energii, kręgów Kasha okrytych czarnymi płomieniami, kopniaków i ciosów, połączonych z senjutsu i touki, Kuroka bezlitośnie zasypywała swoją siostrę wszystkim co miała. Koneko-chan uwolniła własne Kasha, kiedy nagle powróciła z formy Shirone do swojej normalnej postaci i dalej kontynuowała okrywanie swojego ciała touki! I wtedy to się stało! Ogon Koneko-chan roztroił się! Jej ciało pochłonęła niesamowita ilość touki! Kuroka miała obecnie tylko dwa ogony, Koneko-chan potrafiła w krytycznym momencie mieć aż trzy. Jej oczy rozbłysły złotym światłem! Koneko-chan zaczęła się poruszać tak szybko, że gołym okiem trudno było nadążyć za jej ruchami. Znacznie to przekraczało zdolności Kuroki, która nie mogła jej doścignąć! Nawet ja nie mogłem tego dostrzec! Szybkie Kasha, którymi atakowała Kuroka, nie mogły dopaść niesamowicie szybkiej Koneko-chan, której nie można już było dostrzec, gdy zbliżała się do swojej siostry. Zanim Kuroka to zauważyła, pięść Koneko-chan trafiła ją w brzuch. Odgłos ciosu rozniósł się pomiędzy obiema siostrami i po chwili ciało Kuroki zaczęło drżeć. Przytuliła wtedy swoją młodszą siostrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej pod względem siły fizycznej, jest pomiędzy nami duża różnica. Stałaś się silniejsza, Shirone…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało Kuroki zaczęło pochłaniać odsyłające światło. Starsza siostra pogłaskała młodszą po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej poradzisz sobie beze mnie. Jesteś taka silna…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając swoją siostrę za rękę, Koneko-chan zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie, nawet jeśli stałam się silniejsza, to wciąż cię potrzebuję, Kuroka-neesama. Ponieważ jesteśmy siostrami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka zniknęła w świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goniec Drużyny Hakuryuukou Porannej Gwiazdy został wyeliminowany z walki – komentator ogłosił wszem i wobec zwycięstwo Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan zwyciężyła, ale mecz się jeszcze nie skończył. Na innym ekranie, jego eminencja Vasco Strada nadal walczył z Arturem. Obaj szermierze dzierżyli święte miecze, które były okryte świętą aurą. Za każdym razem gdy krzyżowali ostrza, uwalniały się fale świętej aury, które niszczyły wszystko dookoła. Droga na której walczyli, chyba tylko cudem się jeszcze nie zawaliła, a wszystkie budynki dookoła były zburzone. Ostatnim razem, podczas buntu wojowników Kościoła, Artur skończył swoją walkę przedwcześnie, z powodu różnicy w sile fizycznej…. Tym razem jego eminencja powrócił do formy, którą miał w wieku pięćdziesięciu lat. Ruchy jego eminencji były bardzo płynne, a jego niestrudzone ataki coraz bardziej zbliżały się do Artura, który używał Collbrande, aby je zablokować, ale niemalże klękał za każdym razem, gdy parował cios. Wprawdzie dawała z siebie wszystko, aby uciec od tej kiepskiej sytuacji, ale jego eminencja wciąć go przytłaczał swoją potężną mocą. Artur użył swojego świętego miecza, aby zrobić dziurę w przestrzeni i włożył tam swoją broń. To była ostateczna technika, która była używana w bezpośrednim starciu i mogła przebić przeciwnika, ale jego eminencja uniknął tego ataku. Mimo swojego starego ciała był w stanie tego uniknąć! Od tamtej bitwy Artur także stał się silniejszy! Artur ciągle atakował w każdą lukę w obronie jego eminencji, ale ten wszystkiego unikał! Gdy miecz Artura przebijał przestrzeń, jego miecz uwalniał jednocześnie aurę, ale jego eminencja natychmiast odskakiwał daleko w tył i unikał ataku. …Gdybym to ja tam walczył zamiast niego, nie przewidziałbym takiego ataku i oberwałbym! Tak jak ostatnio, Artur próbował unikać krzyżowania ostrzy na tyle, na ile to możliwe. Już wcześniej wiedział, że nie może się dopasować do siły jego eminencji w czasach jego największej chwały. Chociaż Artur zamierzał robić uniki, jego eminencja nie pozwolił mu na to, więc zbliżał się do niego i zaczynał walkę bezpośrednią. Nawet wtedy można było dostrzec talent Artura w szermierce, ale jego eminencja za każdym razem potrafił go przytłoczyć swoją siłą i ciosami Durandalami.... W zaciekłym starciu między ostrzami, Artur odskoczył w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Naprawdę jesteś wspaniałym szermierzem. Nie potrafię nie podziwiać twojego rzadkiego talentu. Istnieje jednak kilka niedoskonałości, które można zobaczyć od czasu do czasu – powiedział jego eminencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur nic nie odpowiedział i dalej ciężko oddychał. Najwyraźniej to pierwszy raz, gdy jego wytrzymałość przeszła tak ciężką próbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po poleganiu na swoich własnych talentach po tym, jak przeszliście przez tyle pól bitewnych, twoja technika wydaje się być skażona swego rodzaju próżnością. Chociaż jest kilka efektywnych zdolności, to jednak nie ma możliwości, aby mój Durandal ich nie pokonał – dodaj jego eminencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się z ironią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy mówisz takie rzeczy, nie potrafię ci odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur nie zamierzał się jednak poddać i znów pokrył swoje ostrze świętą aurą, która świeciła oślepiającym blaskiem i przybierała na sile! Ale jedyne co zrobił jego eminencja, to naprężył tylko swoją lewą rękę, przez co jego mięśnie jeszcze bardziej napuchły. Święta aura Collbrande zaczęła się coraz bardziej zbliżać, a jego eminencja wysunął pięść naprzód! Święta aura uwolniona przez miecz zderzyła się z świętą aurą jego pięści i została całkowicie rozproszona! To jej jednak nie zatrzymała i pędziła przed siebie, po czym trafiła prosto w wysoki budynek, który się zwalił! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła sięęęęęęęęęęęęęęę! Święta Pięść! Pierwotnie używał jej tylko Kapitan Anioł Nero Raimondi-senshu! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tym najwyraźniej zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc jest znacznie większa niż w przypadku oryginału. Pomyśleć że istnieje pięść, która może tak łatwo zniszczyć cały budynek…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jego eminencja przybył do miasta Kuou, Xenovia, Irina i ja, zapytaliśmy go, jak stał się taki silny oraz jak można samemu napełnić pięść świętą aurą? Jego eminencja zacisnął pięść, gdy do nas mówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchajcie uważnie, dzieci. Jeszcze zanim zostałem nastolatkiem, przysiągłem w moim sercu, że zostanę wojownikiem Kościoła. Modliłem się, myślałem i bez przerwy trenowałem dzień po dniu. Och Panie, proszę, udziel tej pięści swojego miłosierdzia. Jeszcze więcej, więcej, więcej , więcej więcej… Nie było czasu na odpoczynek, gdyż trenowałem codziennie przez wiele godzin. Nawet gdy wyruszałem z jakąś misja, nie zapominałem o treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego eminencja zacisnął w dłoni krzyż, który nosił na piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zaczniecie bez wahania wierzyć, że cud może się wydarzyć, kiedy wasze serca będą niewzruszone i sprawiedliwe, a wasze ciała będą bez ustanku trenowane, wtedy wasze pięści napełnią się miłosierdziem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siła jego eminencji nie była dziełem cudu, tylko raczej jego siła powodowała cud. W tym momencie to zrozumiałem. Twarz Artur była pokryta potem, a jego pierś unosiła się od ciężkich oddechów, gdy zaczął mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Być może przegrałem…ale pozwól mi walczyć aż do końca. Będę trwał, gdyż cud może się narodzić w jednej chwili, ponieważ jestem mężczyzną, który walczy u boku Hakuryuukou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego eminencja uśmiechnął się odważnie, gdy przyjął wyzwanie Artura...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak zgadza się, prawdziwy wojownik nigdy się nie poddaje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego eminencja utrzymywał przewagę, gdy dalej walczyli. Po drugiej stronie Kiba i Bikou nadal kontynuowali swój pojedynek. Bikou tworzył swoje klony, podczas gdy Kiba tworzył Smoczych Rycerzy, aby się im przeciwstawić. Klony i Smoczy Rycerze walczyli ze sobą, podczas gdy dwójka ludzi dalej ze sobą walczyła. Kiba dzierżył Grama, a Bikou swój Ruyi Bang, podczas gdy wymierzali między sobą ciosy tak szybko, że nawet nie można było tego dostrzec. Po tym jak Kiba przeszedł rygorystyczny trening z jego eminencją, sposób w jaki używał w bezpośrednim starciu demonicznego miecza, Grama, zmienił się. Gdy zadawał ciosy, uwalniał olbrzymie ilości aury, aby zrekompensować brak mocy. Dlatego Bikou był pod presją ciągłych ataków Kiby! Bikou odskoczył w tył i wydłużył swój kij, aby atakować z większego dystansu, ale Kiba poruszał się z szybkością światła i znalazł się za plecami Bikou, po czym zadał cios demonicznym mieczem! Czasami korzystał z techniki sandanzuki, co ograniczało zdolność Bikou do robienia uników! Nagle jego kij został rozcięty na dwoje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój kij!? Cholera by to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Bikou sięgnął do swojego ucha i wyjął z niego kolejny Ruyi Bang. Po tym jak Kiba wziął głęboki wdech, zmienił swoją postawę i pozbył się Smoczych Rycerzy. Wtedy niezliczona ilość świętych demonicznych mieczy wyrosła z ziemi! Bikou został zmuszony do zrobienia uniku, ale Kiba zmniejszył dzielący ich dystans i zadał cios Gramem, który był okryty aurą świętego demonicznego miecza! W momencie uderzenia została wyzwolona straszliwa moc, a Bikou mógł tylko to znieść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tsk! Jak ktoś taki jak ty może używać takiej mocy!? – wrzasnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba roześmiał się odważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trening jego eminencji był niesamowity. Aby wytrenować siłę i wytrzymałość, musiałem zmienić dietę i styl życia! Dzięki temu każdy cios mieczem jest o wiele potężniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Kiba, dzięki tej metodzie moc ciosów została wzmocniona w momencie uderzenia. To była bardzo przydatna zdolność dla Kiby, który kładł nacisk na technikę. Normalnie wykorzystywał technikę, ale kiedy chodziło o zdanie ostatecznego ciosu, używał mocy. Dzięki przewodnictwu jego eminencji, mój przyjaciel i rywal przekroczył to, czego oczekiwałem! Wygląda na to, że bitwa pomiędzy jego eminencją i Arturem, a także walka pomiędzy Bikou i Kibą, będzie trwała jeszcze przez chwilę! W innym miejscu zaszła gwałtowna zmiana. W parku bez przerwy płonęły fioletowe płomienie, a olbrzymi anioł rósł coraz bardziej! Czy to…Łamacz Ładu Lint-san!? Z odgłosem grzmotu, Akeno-san uwolniła potężną, Smoczą Świętą Błyskawicą, w stronę parku który znajdował się pod nią! Le Fay używała silnych, obronnych magicznych kręgów, aby stawić jej opór! Bitwa tocząca się w parku była bardzo intensywna! W innym miejscu Vali walczył z Crom Cruachem, a walka pomiędzy nimi niszczyła wszystko dookoła. To był pierwszy raz, gdy widziałem Maoufikację Valiego, ale…jakość jego aury była ponad wszelkim wyobrażeniem! Mały podmuch demonicznej energii wystarczył, aby wszystko zniszczyć! Wszystkie otaczające ich budynki runęły, a pole bitwy stało się otwartą przestrzenią! Czyżby Maoufikacja Valiego była silniejsza od mojej Smoczej Deifikacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wprawdzie pod wieloma względami nie jesteś gorszy od Valiego, to jednak on wydaje się być silniejszy od ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego. Do tego ataki Crom też były bardzo potężne! Dzięki poleganiu tylko na atakach fizycznych, smoczym ogniu oraz aurze, był w stanie wywrzeć olbrzymi wpływ na pole bitwy. Vali nie miał innego wyboru, niż znoszenie brutalnych ataków Croma. Gdy ich walka przybrała na sile, zacząłem się zastanawiać, czy zdążą wyłonić zwycięzcę, zanim zniszczą całe pole gry.... Jednak wszystko zmieniło spojrzenie w inne miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Rias-senshu pokryła swoje ciało mocą Gaspera-senshu…ale ten mroczny całun zaczyna powoli znikać! – oznajmił komentator. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem tam i zobaczyłem, że coś czarnego walczyło z olbrzymim Fenrirem. To…Rias? Dopiero teraz spostrzegłem że to ona! Co się stało!? Chociaż miała aurę ciemności, to była też pokryta czerwoną aurą zniszczenia, dzięki czemu ją poznałem. Miała trzecie oko na czole. To Gasper?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uformowała Gaspera…Balora na swoim ciele! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, najwyraźniej to nowa technika Rias-oneesama…ale widoczne osiągnęła już swój limit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która zmieniła się w czarną bestię, oddychała ciężko. Z jej ciała dalej wyciekała czarna aura i oczywistym było, że jej siła coraz bardziej słabła. Olbrzymie ciało Fenrira także było pokryte ranami, powstałymi na skutek walki z Rias. Po jego futrze ciekły strumienie krwi, ale wciąż miała zamiar walczyć&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar Valerie może uleczyć rany… – powiedziała kwaśno Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wytrzymałości nie przywróci. Jeśli Rias-san ją straci, może być niebezpiecznie – dodała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias stanęła na dachu budynku, który się jeszcze nie zawalił i próbowała zebrać w swoich dłoniach demoniczną energię. Daleko na niebie coś przelatywało. Gdy się temu lepiej przyjrzałem, zobaczyłem że to Gogmagog! Starożytny golem pędził na Rias z pełną prędkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oooooochh! Gogmagog-senshu mocno oberwał na samym początku gry, ale teraz wraca do walki! Starożytna broń potrafi sama się naprawiać i dlatego wkracza w tak krytycznym momencie gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogmagog strzelił do Rias laserem. Rias planowała użyć demonicznej energii ze swoich rąk, aby kontratakować, ale Fenrir zawył, a następnie odgryzł metalową rurę, którą następnie rzucił. Rura wbiła się głęboko w ścianę budynku stojącego obok. Nie wiedziałem co planują zrobić, ale nagle Gogmagog strzelił potężnym laserowym promieniem w ten budynek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Valerie! – wrzasnął nagle Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promień bezlitośnie wywiercił potężną dziurę w budynku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goniec Drużyny Rias Gremory został wyeliminowany z walki – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komunikat oznajmił nokaut Valerie. Rozumiem, Rias ukryła ją w tym budynku na wszelki wypadek, jednak Fenrir ją zauważył i przekazał wiadomość Gogmagogowi. Praca drużynowa pomiędzy golemem i wilkiem była niesamowicie dobra! Wyjątkowo cicha współpraca pomiędzy potworem i bronią, wszystkich zaskoczyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstępny promień światła! Valerie Tepes-senshu została pokonana po tym, jak zaszła tak daleko w grze! Teraz Drużyna Rias Gremory straciła możliwość leczenia! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pokonaniu Valerie, Gogmagog ruszył przed siebie i wziął sobie na cel Rias. Fenrir także zaczął zbliżać się coraz blizej i nie spuszczał jej z oczu. Najwyraźniej obaj mają jeszcze chęć do walki. Nie potrafiłem zachować spokoju, gdy widziałem tą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieważne jak silna jest obecnie Rias. Nie poradzi sobie naraz z Fenrirem i Gogmagogiem....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli dalej będzie to trwało, to wtedy przegra. Nagle ktoś wyskoczył spomiędzy budynków i stanął u jej boku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Księżniczko, przybyłem z odsieczą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był jego eminencja Vasco Strada! Nie tylko ja, ale też cała widownia nie potrafiła powstrzymać podekscytowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nareszcie przybyłłłłłłłłłłłłłłłłł! Vasco Strada-senshu pojawił się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za ciekawy przebieg meczu! Jego eminencja pojawił się właśnie wtedy, gdy Rias miała kłopoty! Uwach, nawet ja nie potrafiłem nie czuć podekscytowania, gdy stary szermierz przybył z pomocą mojej dziewczynie, która właśnie była przyparta do muru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Było jakieś ogłoszenie o wyeliminowaniu Artura z walki!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że jego eminencja się pojawił, musiał oznaczać, że zwyciężył, ale....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie sądzę aby został wyeliminowany.... – powiedziała Xenovia, wskazując ekran, na którym Artur leżał na ziemi i najwyraźniej nie mógł wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego wytrzymałość została całkowicie wyczerpana. Najwyraźniej nie mógł nawet ruszyć palcem. Jego eminencja stanął na dachu wieżowca, aby chronić Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wilk czy golem? A może obaj na raz? – powiedział, patrząc na Fenrira i Gogmagoga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego eminencja uniósł święty miecz, który trzymał w dłoni. Ale aura ciemność.... Gasper oddzielił się od ciała Rias, która wróciła do swojej normalnej postaci…i natychmiast padła na ziemię. Jej oddech stawał się coraz cięższy i najwyraźniej nie mogła nawet stanąć na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-oneesama…nasz Król osiągnął swój limit. Myślę że powinnaś się poddać – powiedział Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zaproponował jej kapitulację. Rias próbowała oponować. Jej twarz…wyglądała naprawdę źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O czym ty mówisz, Gasper…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta technika…dalsze jej używanie będzie niebezpieczne. Ze względu na przyszłość tego turnieju, będzie źle, jeśli się teraz nie poddasz…. Proszę, Rias-oneesama, jeszcze trochę, i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper dalej nalegał. Rias była obecnie w bardzo niebezpiecznej sytuacji i było to jasne dla każdego, kto oglądał ten mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Achhhhhh… – Rias sapnęła z żalu. Przez chwilę pooddychała jeszcze ciężko i.... – Poddaję się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias poddała się i ogłosiła swoją porażkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– CO COO COOOOOOOOOOOOOOOO!!!! Rias-senshu poddała się!!!!! – oznajmił komentator. – Kapitulacja Rias Gremory-senshu została przyjęta. Mecz jest skończony! Zwyciężyła Drużyna Hakuryuukou Porannej Gwiazdy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiliśmy. Xenovia i pozostali zamknęli swoje oczy. …Artur był w stanie, w którym nie mógł się ruszać, Kuroka została wyeliminowana, Bikou był w ciężkiej sytuacji, Gogmagog raz już oberwał a Fenrir odniósł poważne obrażenia…. Co za niesamowity mecz. Drużyna którą dowodził najsilniejszy Hakuryuukou w historii, dość mocno oberwała. Klasnąłem dłońmi! Moi towarzysze też zaczęli klaskać. Zaraziliśmy tym resztę widowni i wkrótce wszyscy klaskali. Cała publiczność okazała owację na stojąco! Na ekranie zarówno Vali, jak i  Crom, byli ciężko obici, a ich walka nagle się skończyła. Cały pancerze Valiego był zniszczony, a jego pierś unosiła się w ciężkim oddechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Myślę że to też można nazwać meczem, skoro skończyło się w ten sposób – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph, kilka spraw dalej nie zostało rozwiązanych, ale to prawda, że od dawna tak dobrze się nie bawiłem. Ne przejmuj się, turniej trwa nadal, więc może będziesz mnie w stanie pokonać, kiedy znów się spotkamy? – odparł Crom, ścierając krew płynącą z czoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to prawda. Takie są zasady turnieju. Nawet jeśli ten mecz nie wystarczy, to zawsze będzie następny. Więc jeśli znów chcesz powalczyć, to na pewno będziemy mieli szansę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Crom roześmiał się z podekscytowania, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha! Co za ciekawe czasy! Mogę otwarcie walczyć z tobą, Sekiryuuteiem, innymi smokami, a nawet bogami. Na początku myślałem że to żart…ale dla takich ludzi jak ty czy ja, którzy od dawna wyczekiwali takich bitew, nie mogło być lepszej rzeczy niż ten turniej. Mimo że zasady są trochę kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to tylko kwestia wyrobienia przyzwyczajenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali podszedł do Croma i wyciągnął w jego stronę dłoń. Crom uśmiechał się tylko, po czym poleciał do Rias. Vali spojrzała na swoją dłoń, wyciągniętą do odrzuconego uścisku i parsknął śmiechem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy mecz się skończył, udaliśmy się z wizytą do pokoju medycznego. Rias została tam zabrana z powodu swojej kondycji fizycznej i gruntownie przebadana. Raport lekarski stwierdził, że jej stan był wynikiem wpływu mocy Balora Gaspera, która wyczerpała całą jej wytrzymałość oraz demoniczną energię, przez co zemdlała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise i pozostali widzieli moją porażkę… – narzekała Rias, leżąc na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ująłem ją za dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, wprawdzie połączyłaś swoją technikę z Gasperem, ale i tak to niesamowite, że udało ci się stawiać opór Fenrirowi aż do samego końca – to były moje szczere słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu daliśmy z siebie wszystko, podczas walki z Fenrirem. Dlatego nowa technika Rias była niesamowita. Chociaż wielki Fenrir też miał tylko osiemdziesiąt procent swojej pierwotnej mocy. Nawiasem mówiąc, Kuroka i Valerie, które też zostały wyeliminowane, leżały na sąsiednich łóżkach. Valerie nie miała żadnych poważnych obrażeń, ponieważ została wyeliminowana jednym strzałem, ale dla pewności znajdowała się pod obserwacją. Kuroka walczyła z Koneko-chan i lepiej by było gdyby spokojnie spała, aby jak najszybciej odzyskała siły, ale zamiast tego tuliła się do moich pleców i flirtowała ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz ja też jestem kandydatką na twoją żonę, miau ♪ Ise Ise, poszukajmy potem miejsca, w którym weźmiemy ślub, miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan podeszła do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-neesama. Zdecydowałam o czymś ważnym – oznajmiła z poważnym wyrazem twarzy, po czym zwróciła się do Rias, jakby była jej siostrą. – Zamierzam wrócić do mojego poprzedniego imienia, Shirone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[—!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich to zszokowało! Nawet Kuroka była zaskoczona. Rias była jedyną, która spokojnie to zaakceptowała i uniosła się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc nareszcie podjęłaś decyzję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę aby Shirone było moim pierwszym imieniem, a Koneko drugim. Zagadasz się na to, Rias-neesama? – zapytała cicho Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz mnie pytać o zgodę. Jeśli tego chcesz, to jest w porządku. To dla ciebie najlepsze, Shirone – odparła Rias z delikatnym wyrazem twarzy, po czym przytuliła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan uśmiechnęła się szeroko, gdy jej twarz była wtulona w piersi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Rias-neesama – odparła Koneko-chan. – Ale nie porzucę nazwiska, które mi nadałaś, Rias-neesama. Dlatego chcę się od teraz nazywać Toujou Shirone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Toujou Shirone. To dobre nazwisko. Nagle Kuroka uniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc ja też mogę się od teraz nazywać Toujou Kuroka? Też powinnam mieć nazwisko miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, jeśli chcesz – odparła Rias z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Hyoudou Kuroka też brzmi ładnie, miau ♪ – odparła Kuroka, wytykając język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan, nie, Shirone-chan zaczęła dziękować Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ravel, dziękuję ci, że chroniłaś mnie podczas meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Cieszę się, że mogłam ci pomóc, Kone…Shirone-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shirone-chan ujęła swoją przyjaciółkę za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy Shirone. Jesteśmy przecież przyjaciółkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmm. …Zrozumiałam, Shirone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może ja też powinienem cię nazywać Shirone-chan? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko, abyś dalej mówił do mnie Koneko-chan, ale... – nagle zaczęła mówić nieśmiałym tonem. – …Publicznie oraz podczas uroczystości, mów do mnie Shirone…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, jesteś Shirone-chan i Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest Shirone-chan i Koneko-chan! Jest Koneko-chan i Shirone-chan! Czasami mogę się mylić, ale niezależnie od tego, którego imienia użyję, nadal jest tą samą Koneko-chan i Shirone-chan. Chociaż Drużyna Rias została pokonana, to nadal mieli jakieś poczucie spełnienia. Jego eminencja Strada powrócił do swojego pierwotnego wieku i spokojnie popijał napój sportowy w kącie pokoju. Lint-san też był wyczerpana i spała na pustym łóżku. Tak przy okazji, po tym incydencie Drużyna Ikuse-san udała się do najróżniejszych miejsc, aby wyjaśnić całą sytuację. Jak zwykle byli zajęci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, walka w czyjejś obronie. …Mimo że uważnie przyglądałam się twojej bitwie, to zapomniałam o czymś ważnym, Ise-sama…. Po walce w obronie Shirone i Kuroki-sama, poczułam jakby w moim sercu zostały przebudzone uczucia, o których dawno zapomniałam – powiedziała nagle Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ravel-san, sądzę że ta bitwa może zostać uznana za Królewskość. To chwalebna ścieżka, którą podąża nasz król... Skoro stoisz u boku Oppai Smoka, Hyoudou Isseia-san, to nie możesz o tym zapominać – odparła Bina-shi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel pokiwała głową, gdy czuła się głęboko poruszoną przez słowa Bini-shi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Bina-sama…. Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa z Ponurymi Żniwiarzami miała miejsce poza sceną i najwyraźniej była ona wielkim postępem w życiu Ravel. Kiedy uśmiechałem się z zadowoleniem, widząc jak dwie moje kouhai dorosły, Koneko-chan nagle stanęła przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai, mógłbyś się troszeczkę schylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem jak poprosiła i nasze oczy były na tym samym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie tak. Teraz.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta dotknęły moich.... To był pocałunek... Uczucie jej ust było takie delikatne. Twarz Koneko-chan…Shirone-chan, pokryło się odcieniem głębokiej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój pierwszy pocałunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to takie podstępne, miau! – wrzasnęła Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka przyciągnęła swoją twarz do mojej i też mnie pocałowała! Wepchnęła mi nawet język do ust, ale Shirone-chan odciągnęła mnie od niej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś zbyt agresywna, Kuroka-neesama! – powiedział i znów mnie pocałowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka natychmiast mnie odciągnęła i pocałowała ponownie! Asia zbliżyła się wraz zresztą dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możecie tak całować Iseia-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina i Xenovia też protestowały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Pocałowałyście kochanie moje więcej razy niż ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie natychmiast pocałujmy się z nim tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć dziewczyn wydzierało mnie sobie z rąk! Rias przyglądała się temu i nastrój też jej się zaczął udzielać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może szybciej wyzdrowieję, jeśli Ise mnie pocałuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach nawet Akeno-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, myślę że też się później przyłączę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc one też chcą się ze mną całować! Cieszę się, ale moje ciało nie może tego znieść! Jest tu siódemka dziewcząt! Wprawdzie bardzo się cieszę, ale mam tylko jedno ciało! Nagle przypomniałem sobie słowa dziadka&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Harem! Musisz dbać o swój harem! Kiedy spotkasz śliczną dziewczynę, oświadcz się jej! Jeśli jednak to ładna dziewczyna zaproponuje ci małżeństwo, to zgódź się bez wahania!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogi dziadku w Niebie, dam z siebie wszystko, aby zostać Królem Haremu, więc proszę, miej na mnie okooooooooooooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Volume_24_Slash_2|Rozdziału Slash 2]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Volume_24_Nowy_Żywot|Nowego Żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>162.158.89.88</name></author>
	</entry>
</feed>