<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=78.8.138.125</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=78.8.138.125"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/78.8.138.125"/>
	<updated>2026-05-15T11:53:58Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_poslowie&amp;diff=350533</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 poslowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_poslowie&amp;diff=350533"/>
		<updated>2014-05-03T13:16:54Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;78.8.138.125: /* Posłowie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sporo czasu minęło. Ten zbiór krótkich historyjek jest bardziej swobodny niż to sobie wyobrażałem. W Posłowiu ostatniego tomu wspomniałem, że ten zbiór będzie miał numer 7,5, ale w ostateczności skończyło się na numerze ósmym. Przepraszam. Teraz powiem wam co nieco na temat każdego z opowiadań. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Diabelska robota]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu pierwszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To opowiadanie powinienem świętować, gdyż było moim pierwszym dziełem. Kiedy je opublikowano, Asia jeszcze się nie pojawiła. Zmieniłem je więc w krótkie opowiadanie. Opublikowano je w Dragon Magazine, który ukazał się w tym samym miesiącu co tom pierwszy. Nawet jeśli to ważny początek całej serii, zrobiłem skandaliczną rzecz tworząc postać tej musha. O czym ja w ogóle myślałem….. W każdym razie tytuł tego opowiadanka stał się podtytułem tomu ósmego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Wymagania chowańców]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu drugiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To opowiadanie zostało napisane pod wpływem sugestii Miyamy-san. Miyama-san zasugerował bowiem coś takiego: „Czy mogłaby powstać jakaś pseudo-pokemonowa historia?”, a ją napisałem ją pełen entuzjazmu. Podczas tej historii pojawiają się jednak osoby oraz ataki, którym nigdy nie powinniście pozwolić zbliżyć się do siebie. Rase jest typem smoczym/elektrycznym. Zaraz, skoro Gremory są diabłami, to znaczy że są mrocznym typem….. Innymi słowy są kiepscy w walce przeciwko typowi walczącemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Wspomnienia cycków]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu trzeciego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krótkie opowiadanie które napisałem na odwrocie plakatu dodawanego do Dragon Magazine. Jak widzicie jest to bardzo ważna historia, która nadała kształt Biuściastemu Smokowi….. czyli Iseiowi. Jaki byłby Ise, gdyby nie spotkał tego staruszka i nie oglądał jego przedstawień…… Nie jestem w stanie tego sobie wyobrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Cycki tenisa]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu czwartego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rezultat dyskusji na temat tego, że chciałem zagrać w tenisa z moim głównym redaktorem. Jednocześnie to przerażające. W poprzednim tomie, w Posłowiu napisałem że; „Pojawi się też urocza Yuki-onna”, więc ciekaw jestem, jaka była wasza reakcja? Też się nie spodziewałem ilustracji jakiejś moe-moe&amp;lt;ref name=&amp;quot; Moe-moe &amp;quot;&amp;gt; Wyrażenie w języku japońskim (forma rzeczownikowa czasownika moeru), oznaczające w slangu mangowym i anime: &amp;quot;zafascynowanie&amp;quot;, &amp;quot;oczarowanie&amp;quot;, &amp;quot;zauroczenie&amp;quot;. Słowo to odnosi się do ideału młodzieńczej, niewinnej kobiecości jako postaci lub sposobu zachowania dorastających dziewcząt. Postacie takie przyciągają fanów swoim wyglądem, zachowaniem, osobowością. Samo moe-moe może się również odnosić do czegoś [http://www.youtube.com/watch?v=8z_-aNtEang takiego]&amp;lt;/ref&amp;gt; gorylicy, więc omal nie umarłem ze śmiechu gdy to zobaczyłem. Miyama-san jest najlepszym ilustratorem, który słodką dziewczynę potrafi narysować jako przerażającą Yukki-onnę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji, to opowiadanie nie ma nic wspólnego z mangą „The Prince of tennis”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Piekielny nauczyciel]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu czwartego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto pierwsze opowiadanie które zostało uszeregowane. Napisałem je, ponieważ chciałem dać pięć minut Azazelowi-sensei oraz przedstawić Rias i Asię w młodszej postaci. W opowiadaniu pojawił się super robot, ale w takim krótkim opowiadanku może się stać wszystko, nawet jeśli wykracza to poza tom oraz jego równoległość. Dodatkowo tym razem to Akeno-san odgrywa rolę kusicielki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji, to nie ma nic wspólnego z mangą „Hell Teacher Nube” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Trzystu Ise]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu piątego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiadanie które zostało opublikowane w Dragon Magazine. Jako głównego numeru użyłem liczby trzysta. Tragiczne opowiadanie, w którym Ise został sklonowany. &lt;br /&gt;
Ponownie nie ma to nic wspólnego z „300”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Zabawa rodziny Gremory]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu siódmego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowe opowiadanie, które zostało napisane aby zachować pewne ustalenia. Dodałem tez kilka szczegółów dotyczących Sirzechsa i Grayfi. Wszyscy dookoła oraz Ise boją się ich myśląc, że Grupa Sirzechsa jest bandą potworów, ale ja myślę że to Grupa Rias jest taka, a zwłaszcza wtedy, gdy Ise jest na czele. Naprawdę są przerażającym rodzeństwem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główny redaktor stwierdził że „Ostatnio Rias nie ma okazji błysnąć, napisz więc o tym historię”, więc zdecydowałem, że napiszę. Jest co prawda główną bohaterką, ale agresywne ataki Akeno spychają ją na dalszy plan….. Akeno jest niezwykle popularna! Nie, Buchou także ma wielu wielbicieli, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem mamy też osoby, które nareszcie zadebiutowały. Tymi osobami są pozostali Yondai-Maou, Ajuka i Falbium, który jest nazywany Falbi. Były rywal Sirzechsa i leniwy Maou. Ajuka jest osobą, której moc, jest równa mocy Sirzechsa. Jest uzdolnionym twórcą różnych rzeczy, który dużo pracował w przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starzy fani pewnie zauważyli, że Ajuka wspomniał o czymś „specjalnym”. Cóż…… może to wskazówka na temat czegoś, co wydarzy się w przyszłości?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz kilka wyjaśnień na temat rzeczy, które dzieją się poza sceną. W grupie Sirzechsa znajduje się Bahamut&amp;lt;ref&amp;gt;Bahamut - mitologiczny stwór pochodzący z Arabii. Jest to ogromna ryba, na której opiera się cała ziemia.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Rozjarzona Ryba z głębi morza, w grupie Serafall jest magiczny król Ziemskich bestii, Behemot&amp;lt;ref&amp;gt;Behemot to potwór pojawiający sie w &amp;quot;Biblii&amp;quot;&amp;lt;/ref&amp;gt;”, w grupie Ajuki jest król węży z królestwa zmarłych Falak, a w grupie Falbium jest błękitny święty byk Kuyutha. Wszyscy oni są legendarnymi potworami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o ich pojawienie się………to prawdopodobnie nigdy nie będzie miało miejsca. Ujawniam to tylko dla tych fanów, którzy lubią tego typu rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Extra Demony” są słynnymi diabłami, które nie należą do 72 filarów. Wśród nich jest Mefistofeles oraz inne niedorzecznie silne diabły, które ukrywają się w głębi Zaświatów, utrzymując w ten sposób dystans do obecnego rządu diabłów. Tylko kilka klanów przetrwało. Nawet Grayfia nie zna statusu tych domów. Te wiadomości podaję tylko dla wiedzy ogólnej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejna historia będzie opowiadać o tym jak Ise zdobywa kolejną wiedzę na temat świata diabłów i to zarówno od zewnątrz jak i wewnątrz. Wewnętrzna będzie opowiadać o społeczeństwie diabłów. Zewnętrzna zaś o kontaktach z pozostałymi nacjami. Cóż więc spotka naszego Ise? Drużyna Chaosu znów się pojawi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tak nacierać do przodu, mimo iż jego przeciwnikiem jest Maou…… Jak zwykle w jego żyłach płynie gorąca krew. Dodatkowo Ajuka coś zrobił Iseiowi…. Jaki będzie tego skutek!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akcja kolejnego tomu będzie wreszcie miała miejsce podczas szkolnej wycieczki. Drugoklasista Ise, zaszaleje sobie(?) w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz podziękowania. Miyama-zero-sama, Główny redaktorze H-sama - byłem na tyle uzdolniony, by wydać tom ósmy. Dziękuję wam bardzo! Jest mi przykro, że ze względu na ich ilość, nie można zamieścić wszystkich ilustracji. Zdecydowanie chciałbym mieć książki z kolekcjami ilustracji z DxD. Nawet ja, pisarz, tak bardzo je lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję wszystkim moim fanom. Dzięki wam sprzedaż wzrasta! Nie wiem jak długo będzie to jeszcze trwało, ale postaram się zrobić tyle, ile tylko mogę. Proszę, wspierajcie mnie dalej.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdę mówiąc tworzę również inną historię. Myślę, że byłoby dobrze wydać ją razem z DxD. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akcja ma miejsce w tym samym świecie co DxD, ale mam nadzieję, że okaże się równie dobre i przypadnie do gustu nowym fanom. Właściwie moim priorytetem jest DxD więc proszę was, czekajcie na to cierpliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdę mówiąc w tym zbiorze jest kilka ukrytych elementów….. Może. W każdym razie proszę was, wspierajcie mnie dalej!  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7|rozdziału VII]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Rozpocznij czytanie [[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|tomu dziewiątego]] &lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>78.8.138.125</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7&amp;diff=350532</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 7</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7&amp;diff=350532"/>
		<updated>2014-05-03T13:08:35Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;78.8.138.125: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Pewnego dnia Buchou od samego rana wyglądała na bardzo strapioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spanikowana Buchou to unikatowy widok. Ciągle chodziła z mojego pokoju na pierwsze piętro i z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-oneesama zachowuje się bardzo dziwnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedząca obok mnie Asia patrzyła na Buchou ze zmartwioną twarzą. Było jednak tak jak powiedziała, Buchou zachowywała się dziwnie. Nagle zaczęła sprzątać cały dom, a teraz co dziesięć minut sprawdzała, czy wszystko jest na miejscu. Dopiero co skończyliśmy walczyć z Bogiem Zła, Lokim. My, drugoklasiści, jedziemy niedługo na wycieczkę szkolną do Kioto. Już czas żebyśmy poszli na zakupy, ale obecnie jestem skoncentrowany na Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, czy coś się stało? – zapytałem z niepewnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama przyjeżdża – odpowiedziała mi z poważną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama? Ach, masz na myśli Grafiyę–san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęła głową, potwierdzając w ten sposób moje słowa. Grayfia-san, służąca Domu Buchou. Jest ściśle związana ze sprawami finansowymi i innymi interesami Domu Gremory, który jest szlacheckim rodem wysokoklasowych diabłów. Jest też służącą i żoną Maou, będącego bratem Buchou. Innymi słowy jest jej szwagierką. Buchou zawsze mówiła do Grayfii-san, „Grayfia”. Więc dlaczego nazywa ją dzisiaj „Onee-sama”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj Grayfia-san ma wychodne – Akeno-san rozwiała moje wątpliwości.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Hmm, wychodne. Więc ma wolne dni od bycia służącą?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak. Normalnie jest służącą Rodu Gremory. Jej relacje z Rias są na poziomie pani i sługa. Kiedy ma jednak wolne dni, jest zupełnie inaczej. Wtedy jest szwagierką Rias.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Buchou boi się swojej szwagierki…….. Wygląda na to, że jest surową osobą – powiedziała Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou też ma osobę wobec której jest bezsilna – Xenovia skinęła potwierdzająco głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nawet jeśli Buchou jest kolejną następczynią Domu Gremory, to ciągle jest dziewczyną. Więc gdy Grayfia-san nie jest służącą, to przechodzi w „tryb siostry”? Chciałbym zobaczyć Rias i Grayfię-san zachowujące się jak siostry. Rozmowa pomiędzy dwiema pięknościami też będzie piękna, nawet jeśli będę się jej tylko przypatrywał z boku……. Widząc jednak nerwowe zachowanie Buchou, doszedłem do wniosku, że coś jeszcze ma się stać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc podczas swojego wolnego dnia, zdecydowała się odwiedzić mój dom?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Moje słowa wywołały śmiech u Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wygląda na to że chce porozmawiać z Rias jak siostra z siostrą – usłyszałem w odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawiałem z Akeno-san, Buchou ciągle wszystko sprawdzała. Buchou, nawet jeśli posprzątasz wszystko jeszcze bardziej, to i tak nic stąd nie wyskoczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja….muszę też przygotować herbatę. Ise, chcę żebyś się ładnie ubrał. Ciebie też pewnie sprawdzi – Buchou poprawiła mój kołnierz i sprawdziła fryzurę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też zostanę sprawdzony? Umm, o co tu chodzi……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś... – na chwilę przerwała, a jej twarz pokryła się pąsem. – …….Po…ponieważ…. Jesteś wyjątkowy…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem wyjątkowy……..? Nie jestem pewien, ale czy to dlatego, że mieszkam w domu, w którym przebywa również ona? A może dlatego że przeszedłem ten cały trening w Zaświatach podczas ostatniego lata? Byliśmy wtedy w ojczyźnie diabłów i byliśmy w domu Buchou. Właściwie musiałem wtedy robić zupełnie inne rzeczy niż reszta członków Klubu. Między innymi uczyłem się tańca oraz historii Domu Buchou. Nawet teraz pozostaje dla mnie tajemnicą, dlaczego musiałem przez to przejść. Wszyscy słudzy Domu Gremory nazywali mnie „Paniczem” ….. To się stało, kiedy schyliłem szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DING DONG.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadzwonił dzwonek u drzwi. Sądząc po tym jak zareagowała Buchou, mogłem sobie wyobrazić kim był gość. Buchou zbiegła szybko na dół i podążyła w stronę głównego wejścia. Spojrzeliśmy wszyscy na siebie i podążyliśmy za nią. Osobą która stała w drzwiach, była srebrnowłosa piękność ubrana jak celebrytka. Rozpoznałem ją. Styl ubrania oraz fryzura były inne niż zwykle……. ale to służąca Grayfia-san! Wyglądała dziś pięknie, ponieważ miała na sobie ubrania, które wyglądały na drogie, a włosy utrefione w kok. Uwaa…… Zwykła Grayfia-san, nosząca strój służącej jest piękna, ale ta dzisiejsza roztacza wokół siebie takie dojrzałe piękno! Zwykle pojawiała się w magicznym kręgu, ale dzisiaj weszła głównym wejściem. Chciała więc złożyć wizytę poprawnie, jako szwagierka. Widziałem, że na zewnątrz stała zaparkowana wspaniała limuzyna! Wow! To dla żony Maou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się macie? – Grayfia-san spojrzała na nas i przywitała się uśmiechem pełnym elegancji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san spojrzała na Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj Rias – pozdrowiła ją z czarującym uśmiechem na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry Onee-sama – Buchou odpowiedziała z uśmiechem. Mogłem jednak wyczuć że jest zdenerwowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sporo czasu minęło, wasza wysokość – odezwał się kolejny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego doszedł, zobaczyłem dziwnego stwora! To coś miało twarz jak azjatycki smok. Wyglądał zresztą jak on, a jego ciało okrywała czerwona łuska. Jednak jego tułów miał w sobie coś z jelenia, albo konia. Myślę, że miał około dwóch metrów. W każdym razie widzę podobne stworzenie pierwszy raz w życiu. To znaczy że to coś mówi? Wygląda na to, że zauważył moje zainteresowanie i sam też spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, ależ to Sekiryuutei-dono. To nasze pierwsze spotkanie. Miło mi cię poznać, nazywam się Enku i jestem Pionem Sirzechsa–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś mówi! Jest grzeczny i pozdrawia mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mnie też cię miło poznać! – też się z nim przywitałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten głos z wcześniej…… należał do tego gościa, Enku! Zaraz, jest sługą Sirzechsa–sama? Czyli…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. To jest Enku. Jest legendarnym stworem, kirinem &amp;lt;ref name=&amp;quot; Qilin, albo kirin, &amp;quot;&amp;gt; Mityczne zwierzę z mitologii chińskiej, w literaturze zachodniej nazywane nieprecyzyjnie chińskim jednorożcem.&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz sługą mojego Oni-sama. Dawno się nie widzieliśmy Enku. Cieszę się, że jesteś zdrowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pogłaskała Enku……. Kirina po szyi. Więc to jest kirin, który nie ma długiej szyi. Nawet ja znałem jego nazwę. Nie znam dokładnie szczegółów, ale pojawiał się w chińskim folklorze. Ale sługą Sirzechsa-sama jest legendarny potwór…….. Powiedział, że jest Pionem, ale z pewnością wartym więcej, niż jedna, czy dwie figury. Nawet jeśli jest takim samym Pionem jak ja, to wyglądało na to, że jest w zupełnie innej lidze…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Grayfia–sama, wracam na mój posterunek – powiedział nagle Enku–san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dziękuję że mnie tu odeskortowałeś. Teraz chyba poradzę sobie sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty mówisz, ty, nasza wielka Królowa, która jest jednocześnie żoną naszego pana. Dla ciebie złożyć oficjalną wizytę bez eskorty jest……. Cóż, muszę to powiedzieć, wątpię czy Grayfia–sama byłaby w jakimkolwiek niebezpieczeństwie, nawet bez mojej eskorty. Pomyślałem, że przychodząc razem z tobą do rezydencji Sekiryuuteia-dono, powinienem sprowadzić do niej „fortunę”. Co więcej cieszę się widząc twarz jej wysokości oraz Sekiryuuteia-dono, który przecież jest paniczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc oficjalna wizyta żony Sirzechsa–sama i szwagierki Buchou jest poważną sprawą. Zaraz, słowo „panicz” znowu się pojawiło. Jaka jest właściwie moja pozycja? Ale co ma znaczyć ta „fortuna”? Byłem strasznie zakłopotany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kirin powiedział, że przyniesie wielkie szczęście. Mówi się, że jeśli odwiedzi jakiś dom, to stanie się coś dobrego – wyszeptała mi nagle Akeno-san do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. To dobrze. Jestem wdzięczny. Mam nadzieję, że w moim domu wydarzy się coś dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Sirzechs-sama jest jedynym diabłem, który jest w stanie uczynić święte istoty swoimi sługami. Początkowo obydwie strony łączyły relacje, które były ze sobą sprzeczne. Dzięki temu Sirzechs-sama jest w zupełnie innej lidze niż reszta – Akeno-san udzieliła mi kolejnej informacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś poważna! Ale tak jak myślałem, Sirzechs-sama jest na zupełnie innym poziomie…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Enku, możesz tu zostać na jakiś czas – powiedziała Buchou smutnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Te słowa to za dużo dla takiego Enku jak ja. Nawet ja mam dużo obowiązków, jako sługa Sirzechsa-sama. Muszę je zakończyć, kiedy wrócę do Zaświatów. Jednak znów chciałbym biegać po górach, niosąc na plecach waszą wysokość, tak jak za dawnych czasów. Teraz muszę już iść. Mam nadzieję, że niedługo znów was spotkam – po powiedzeniu tego Enku-san zniknał w czerwonej mgle, która go nagle okryła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy mieszkałam w zaświatach, Enku był jedyną osobą, z którą mogłam porozmawiać. Zawsze nosił mnie na swoich plecach –  Buchou powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, Enku czuwał więc nad nią kiedy dorastała. Buchou zatopiła się w swoich wspomnieniach, ale Grayfia-san kaszlnęła, a wtedy moja onee-sama znów zaczęła wyglądać na zdenerwowaną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, odbębnijmy już powitania. Mogę więc wejść do domu? – zapytała Grayfia-san, widząc zdenerwowanie Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób Grayfia-san złożyła wizytę w moim domu, jako szwagierka Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, czuję ulgę wiedząc że Rias nie sprawia kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby nie Rias-oneesama, nie byłoby mnie teraz tutaj. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa pomiędzy Asią i Grayfią-san trwała. Siedzieliśmy wszyscy w salonie, a Grayfia-san rozmawiała przyjacielsko z członkami Klubu obecnymi w moim domu. Siedząca obok mnie Buchou cały czas się uśmiechała, ale wyglądała na spiętą. Zebrano tu wszystkich ludzi zamieszkujących ten dom. Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia i Irina siedziały dookoła stołu. Tak przy okazji, moich rodziców nie było dziś tutaj, gdyż gdzieś wyjechali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias jest trochę samolubna, więc martwiłam się że sprawia kłopoty całej grupie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego w ogóle nie ma miejsca. Rias pozostając w tym domu zachowuje się jak nasza przywódczyni i zawsze bardzo o nas dba – Akeno-san wspierała Buchou, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego oczekiwałem po jej przyjaciółce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się. Ten uśmiech wyglądał na naprawdę szczęśliwy. Jednak jej twarz znów przybrała surowy wyraz, kiedy spojrzała na Buchou……..oraz na mnie. Dla….dlaczego na mnie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co pozostało, to…… Panicz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIRI&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Grayfia-san to powiedziała, atmosfera w pokoju natychmiast zamarzła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy…..Czy to może…….. O co właściwie chodzi………? – Asia uśmiechnęła się, choć jej twarz wyrażała zdenerwowanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To musi być to. Skoro Grayfia-san przyjechała tu oficjalnie, to musi to być częścią tego – na twarzy Akeno-san uśmiech również współgrał z presją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Nie myślałam że ten dzień nadejdzie – nasza loli Koneko-chan, której twarz zawsze była pozbawiona emocji, tym razem przybrała surowy wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wyglądały, jakby nie wiedziały o co chodzi……. Prawdę mówiąc ja też nie wiedziałem. Dlaczego atmosfera wśród dziewczyn tak się zmieniła po słowach Grayfii-san……? Czy dziewczyny mają jakiś uraz serca? Nic nie rozumiem! Kiba i Gasper nie przyszli tu dzisiaj. Buchou powiedziała im, że będzie tu dzisiaj wystarczająca ilość członków Klubu. Rossweisse-san wyszła wcześnie rano kupić jakieś meble, aby mogła zacząć mieszkać w moim domu. Wygląda na to że jest typem osoby, która rozporządza pieniędzmi bardzo ostrożnie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O…Onee-sama! Pojawiłaś się tu z takiego powodu? Myślałam że zostawiłaś to mi, abym mogła doprowadzić do tego w naturalny sposób! – powiedziała Buchou do Grayfii-san, czerwieniąc się przy tym coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Ile razy mama i ja mamy to jeszcze powtarzać? Już raz to popsułaś, więc czy twoim obowiązkiem nie jest teraz sprawić, abyśmy poczuły ulgę? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że  Buchou nie mogła odpowiadać Grayfii-san w bezczelny sposób, gdyż ona prowadziła z nią normalną rozmowę. Myślała pewnie że nie powinna złościć się na Grayfię-san, która przybyła tu jako jej siostra. Już raz to popsuła…… Czy chodzi o zerwanie zaręczyn z jej oficjalnym narzeczonym, Raiserem? To był poważny incydent dla Domu Gremory, ludzie z pozostałych Domów zaczynali już o tym gadać za ich plecami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Samolubna księżniczka Gremory zerwała swoje zaręczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla diabłów ze środowisk szlacheckich, dbanie o status czystej krwi i zawieranie małżeństw między Domami jest bardzo ważne. Wygląda na to, że jeśli chodzi o wolność w miłości, to potomstwo wysokoklasowych diabłów jest traktowane bardzo rygorystycznie, a społeczeństwo szlacheckie jest bardzo skomplikowane. Skończyło się to, kiedy wtargnąłem na przyjęcie zaręczynowe, spuściłem łomot Raiserowi i zabrałem ze sobą Buchou. Mimo tego rodzice Buchou wybaczyli jej zerwanie zaręczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły mówią, że nasz wskaźnik urodzeń jest na niebezpiecznym poziomie. Nie możemy zwłaszcza pozwolić, aby wygasł ród szlachecki. Chcielibyśmy, żebyś pewnego dnia została matką dziecka następnego pokolenia. Takie jest życzenie twojego ojca, matki i mnie samej – Grayfia-san powiedział to do Buchou z poważną miną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle wyraz twarzy Grayfii-san złagodniał i bardziej się uśmiechnęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę się jednak przyznać, że też byłam zamieszana w ten incydent. Pomogłam ci. Znacznie wcześniej…. Ta osoba i ja też mieliśmy nasz wspólny romans. Nasza sytuacja była wtedy o wiele bardziej skomplikowana niż twoja. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wasz romans jest już legendarny pomiędzy diablicami – Akeno-san powiedziała to z zaczerwienionymi policzkami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_219.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie jestem tego pewien, ale wygląda na to, że Grayfia-san też ma za sobą jakiś niesamowity związek. To chyba oczywiste, skoro jej ukochanym jest Maou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zmienia się już w zabawę – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabawę! Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to zainteresowało! – Asię też to zaciekawiło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny nie potrafią się oprzeć miłosnym historiom. Grayfia–san wyglądała na trochę zawstydzoną, ale kaszlnęła raz i od razu zmieniła wyraz twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KASZEL&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu tego incydentu siedzę teraz tutaj z tobą. Chcę żebyś stała się wspaniałą, diabelską damą. Chcę żebyś miała silną samoświadomość, jako kolejny spadkobierca. Jest jeszcze wiele rzeczy, które musimy naprawić. Tą część ciebie, która myśli że może rozwiązać swoje samolubstwo za pomocą pieniędzy, tą część ciebie, która najpierw robi, a dopiero potem myśli oraz część ciebie, która traktuje wszystkich zbyt łagodnie. Nieszczęściem jest również to, że nie zachowujesz się tak jak powinnaś. Jeśli chodzi o mnie i tą osobę, to natychmiast przez to wszystko przebrnęliśmy. Miej też na uwadze to, że wiele dziewczyn w twoim wieku jest już zamężnych. Kiedy skończysz liceum, będziesz coraz częściej zapraszana na imprezy wysokoklasowych diabłów. Nawet jeśli myślisz o tym, aby w przyszłości dalej być samolubną dziewczyną, to będzie to hańbą dla Domu Gremory. Dzięki programowi telewizyjnemu zapewniłaś sobie dobre wsparcie od typowych diabłów……W każdym razie, od tego momentu dalej musimy uczyć twojego partnera. Wiesz o tym, że kiedy będziesz już studentką, musimy szybko przygotować ślub, prawda? Musisz mieć męża po tym, jak już skończysz uniwersytet i zostaniesz następcą głowy rodu. Do tego czasu musisz płynnie przejąć obowiązki swojego ojca. Rozumiesz to, prawda? Osobiście uważam, że to nic złego, zapewnić ci teraz silniejszą pozycję. Królewskie Gry to ważna rzecz, ale jeśli będziemy mieli na uwadze tylko je, to może cię to przyćmić jako kobietę, a jesteś przecież…… – aaach, Grayfia-san urządziła Buchou kazanie, wypluwając każde kolejne zdanie z prędkością godną karabinu maszynowego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou nie mogła jej odpowiadać, a w miarę słuchania tego wykładu, jej twarz coraz bardziej pąsowiała. Buchou zawsze jest taka elegancka, ale teraz wygląda jak dziewczyna w swoim wieku, która została pouczona w taki sposób. Może dalej jest dzieckiem, którego rodzina nie potrafi pozostawić samego. Ale Grayfia-san wyglądała teraz, jakby zajmowała się sprawami które należały do niej wtedy, gdy pełniła rolę służącej. Jej kazaniu nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze Grayfia, Rias spisuje się przecież całkiem nieźle – ...nagle rozległ się obcy, acz znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli w kierunku końca stołu. Siedział tam szkarłatnowłosy mężczyzna! Gdy Buchou go zobaczyła, była w takim szoku, że aż wstała ze swojego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Tym szkarłatnowłosym mężczyzną był……..  Maou Sirzechs Lucyfer-sama! Oto pojawienie się prawdziwego Maou! Ale kiedy tu wszedł? Przez cały ten czas nie byłem w stanie wyczuć jego obecności. Kiedy do diabła wszedł do tego salonu w moim domu, który znajduje się w świecie ludzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Rias, jak się masz? Cieszę się widząc cię w zdrowiu. Wygląda na to, że wszyscy pozostali też się dobrze mają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechał się naprawdę czarująco. Był trochę straszny przez to, że pełnił funkcję Maou. Mimo tego był jednak bardzo miłą i niefrasobliwą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyniosłem prezent. To kolekcja zdjęć Rias, które jej zrobiłem. Tytuł tego zbioru to „Dziewczyna zwana Księżniczką Przełączenia – Kompilacja dorastającej Ria-tan”. To dokumentacja czasów od jej dzieciństwa, do okresu, kiedy poszła do japońskiego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjął zdjęcia i zaczął je nam wręczać. Och, Są nawet zdjęcia z czasów gimnazjum! Więc piersi Buchou już wtedy były takie wielkie! Aaach, Chcę poznać Buchou z tamtych czasów…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie patrzcie! Nie możecie tego zobaczyć! – Buchou, cała czerwona na twarzy, natychmiast zarekwirowała album. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję ci za tą słodką reakcję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs, Czy ty czasem nie masz dzisiaj bardzo ważnego zebrania z pozostałymi Maou? Nie powiesz mi chyba, że nie poszedłeś na nie, prawda? – w oczach Grayfii-san świeciło się coś naprawdę niesympatycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Pomyślałem sobie że mógłbym dołączyć do spotkania, które się tutaj odbywa. Jeśli mogę przesłać stąd mój obraz, to tamto zebranie może……. Ałć, ałć, ałć, to boli Grayfiaa – nie wygląda na to, aby Sirzechs-sama był czymś zakłopotany i odpowiedział nam całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san pociągnęła go jednak bardzo mocno za policzek! Uśmiechał się przez cały czas, ale z jego oczu toczyły się łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Dlaczego zawsze się tak zachowujesz, kiedy mam wychodne……. Może to nie dobrze, że wzięłam sobie dzisiaj dzień wolny. Może powinnam natychmiast powrócić do zajęcia służącej – Grayfi-asan opieprzała go z nieprzyjemnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, naprawdę jest wkurzona…… Mogę wyczuć przez skórę tą demoniczną moc tylko dlatego, bo jest zdenerwowana. Cóż za ciśnienie…. Nic dziwnego że Buchou się jej boi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KA&#039;&#039;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emanujący światłem mały magiczny krąg pojawił się na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZA……ZAZAZAZAZA………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Coś, co wyglądało jak obiekt 3D, zaczęło pojawiać się w kręgu. Wymieszany z hałasem obraz, zaczął się po trochu stabilizować. Nagle pojawiły się trzy twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sir………zec……..hs……………Sirzechs-chan……. Słyszysz mnie……? Heeeeej. Sirzechs…….chan………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obraz ciągle był niewyraźny, ale ten unikatowy sposób mówienia był mi znajomy! Nagle obraz wyostrzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Serafall. Przepraszam, jestem w domu Hyoudou Isseia–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serafall-sama spojrzała na mnie, gdy usłyszała słowa Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Mówisz prawdę. Yahou! Sekiryuutei-kun! Czy Rias-chan ma się dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się masz Serafall-sama – Buchou też ją pozdrowiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co u ciebie Rias-chan. Rany, Sirzechs-chan. Jeśli zamierzasz tam pójść, powiedz mi o tym wcześniej. Ajuka-chan i Falibi-chan są bardzo ciekawi, dlaczego Sirzechs-chan olał sobie spotkanie i nie stawił się na nim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Serafall–sama jest zła. Mimo iż jest zła, to jej twarz dalej wygląda słodko, przez co czuję spokój. Serafall-sama jest zupełnie jak jakaś Maou-shoujou. &amp;lt;ref name=&amp;quot; Maou–shoujou &amp;quot;&amp;gt; Japońska gra słów. Chodzi o podobieństwo zwrotów Maou Shoujou oraz Mahou Shoujou. Pierwszy zwrot oznacza dziewczynę Maou, zaś drugi Magiczną Dziewczynę, obdarzoną czarodziejskimi mocami (na przykład znana w Polsce Czarodziejka z Księżyca), na którą Serafall się stylizuje&amp;lt;/ref&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Chwila. Ajuka-chan……i Falbi…….? Myślę że słyszałem jak Serafall-sama wymówiła te imiona. Obok jej twarzy pojawiły się kolejne dwa oblicza……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs, tylko ty mogłeś uciec ze spotkania i udać się do świata ludzi. Jesteś tam bo albo coś się stało, albo będzie miało miejsce coś ciekawego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezwykle przystojny mężczyzna, obdarzony fascynującą twarzą, powiedział to z tajemniczym uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Echh…. Nie chcę niczego kłopotliwego. Nie chcę pracować…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleją osobą był mężczyzna z zaspaną twarzą, który podpierał policzek dłonią. Znam tą dwójkę….. Kiedy byłem w Zaświatach, Yondai-Maou zorganizowali spotkanie młodych diabłów z sześciu domów. Dotychczas spotkałem tylko Sirzechsa-sama i Serafall-sama, więc to dla mnie pierwszy raz spotkać tą dwójkę, ale na pewno nie mylę się co do tego, kim mogą być! Obydwaj są pewnie Maou! Uwaaaaaaaa! Dzieje się coś szalonego! Przy stole w moim domu znajduje się czwórka Maou! To jak zebranie Yondai-Maou! To poważna sprawa! Byłem tak przerażony, że Sirzechs-sama zauważył mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach, Ise-kun, jeszcze cię im nie przedstawiłem. Ten mężczyzna z tajemnicza atmosferą to Ajuka Belzebub. Jest głównym doradcą wydziału technologicznego, łącznie z Techniczną Adaptacją Programową.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ajuka Belzebub-sama przeniósł na mnie swój wzrok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze mieć taką tajemniczą atmosferę, bo dzięki niej wygląda się bardziej diabelsko. Och, wybacz. Miło mi cię poznać, Sekiryuutei-dono. Słyszałem plotki na twój temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach…. Mnie także jest miło! Nazywam się Hyoudou Issei!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oou! Denerwuję się! W końcu mój rozmówca to Maou! Więc to on jest tym Maou-sama, który brał udział w stworzeniu systemu Diabelskiego Pionka…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten drugi, który wygląda jakby się do niczego nie nadawał, to Falbium Asmodeusz. Zajmuje się głównie siłami zbrojnymi – Sirzechs-sama przedstawił mi kolejnego Maou-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam, jestem Falibium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za znudzony głos…… On naprawdę jest Maou? Siły zbrojne….. Czy to w porządku, że taki pozbawiony życia Maou-sama pełni taką ważną funkcję? A zresztą, nie powinienem zawracać sobie głowy niepotrzebnymi zmartwieniami….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się macie, Belzebubie-sama, Asmodeuszu–sama – reszta członków grupy także ich powitała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Falbi! Przywitaj się z nim jak należy, ponieważ to jednocześnie Sekiryuutei-chan oraz sługa Rias-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Lewiatan-sama go skrzyczała. Więc nazywa Asmodeusza-sama Falbi. Asmodeusz-sama wcale jednak nie próbował zmieniać swojej apatycznej postawy. Westchnął tylko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Serafall i Sirzechs pracują za dużo. Żyję myśląc, że „praca czyni przegranym”. Normalnie zostawiam wszystko moim sługom, chyba że jest to jakaś poważna praca. W takich czasach jak te, trzeba zbierać dobre sługi i posyłać je do roboty…… Aaach jaki jestem zmęczony…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To…to jest…… jeśli dobrze pamiętam, obecny Asmodeusz pochodzi z Domu Glasya-Labolas. Jest zupełnym przeciwieństwem tego postrzeleńca, który jest kandydatem na kolejną głowę rodziny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Asmodeusz–sama zużył większość swojego życia na robienie różnych rzeczy, kiedy zbierał swoje sługi, będące utalentowanymi ludźmi. Słyszałam, że większość swojej pracy pozostawia sługom oraz reszcie Maou. Innymi słowy, jest osobą która odrabia całą pracę domową pierwszego dnia, a resztę wolnego czasu pozostawia sobie na odpoczynek. W Zaświatach mówi się, że jest najlepszym strategiem i taktykiem…. – szepnęła mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję za wyjaśnienie. Rozumiem. Stara się jak najlepiej, ale żeby wysyłać do pracy swoje doświadczone sługi. To tak można…..? Moje wyobrażenie o Maou zostało zdruzgotane…….. Nie. Od kiedy spotkałem Serafall–sama, miałem już jakieś wyobrażenie o nich, ale teraz to wszystko przerosło moje oczekiwania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, obowiązkiem Serafall jest nadzór nad naszą polityką zagraniczną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– V! Zostawcie mi negocjacje z pozostałymi nacjami – Serafall-sama mrugnęła i zrobiła palcami znak pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest słodka, ale czy to w porządku, że piastuje takie ważne stanowisko? Jeśli dobrze pamiętam, to zamierzała zaatakować Niebo, ponieważ nie została zaproszona na klasowe obserwacje……. To wszystko wygląda, jakby Sirzechs-sama pracował za całą trojkę. Innymi słowy w Zaświatach panuje pokój, ponieważ Sirzechs-sama jest (na ogół) poważną osobą? Hmmm. Nie potrafię zrozumieć, na jakich zasad funkcjonuje świat diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc Sirzechs, co się stało? – głos Belzebuba-sama był przesycony zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechnął się i spojrzał na Buchou…… oraz na mnie? Patrzył na naszą dwójkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc zamierzam zorganizować dla Rias „tę” ceremonię w Ruinach Złączenia – powiedział.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
– Oou – słysząc słowa Sirzechsa-sama, cała trójka uśmiechnęła się…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? O co tu chodzi? Nie tylko ja byłem zdezorientowany, ale także Buchou. Uniosła brwi ze zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama. Nie. Lucyferze-sama. Co to ma znaczyć? Chodzi ci o te ważne ruiny, które przekazali nam nasi przodkowie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Kiedy członkowie rodu Gremory znajdą się w odpowiednim wieku, wykonują w tych ruinach obrzęd przejścia. Wraz z „Ukochanym”. Wiesz co mam na myśli, prawda Rias? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy jeszcze nie widziałem tak czerwonej twarzy u Buchou, jak wtedy, gdy usłyszała te słowa…… Arara. Co się stało Buchou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. To o wiele ważniejsze od naszego zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie miało miejsca, od kiedy Sirzechs-chan miał własną ceremonię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, gratulacje. Gratuluję waszej dwójce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara. Wygląda na to że Belzebub-sama, Lewiatan-sama i Asmodeusz-sama wiedzą o co chodzi. Wygląda również na to, że cieszą się na myśl o rytuale! Co tu się dzieje? Nagle Grayfia-san wstała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to wygląda, Rias. To instrukcje od twoich rodziców. Wypełnienie tego rytuału przyniesie nam wszystkim ulgę. Nie przyjmujemy odmowy. Musisz nam dać przynajmniej tyle. Aczkolwiek mój mąż skończył to, wciągając do tego niepotrzebne osoby. Zrozumiałeś Sirzechs? Gdy będziemy wracać do domu, czeka cię mała reedukacja – powiedziała Grayfia-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na Sirzechsa-sama zimnym wzrokiem i pociągnęła go mocno za policzek! Uwaaaa, ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Więc tak to jest Ria-tan. Ty i Ise-kun postarajcie się jak najlepiej…….. To boli Grafiya, boli.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama nie przestawał się uśmiechać nawet wtedy, gdy mocno szczypano go w policzek! Z jego oczu ciekły jednak łzy! Więc to żona Maou-sama jest tą, która nosi spodnie w domu! Zaraz…..ja też!? Ja też mam wziąć udział w rytuale!? Dlaczego!? Wtedy moje oczy spotkały się ze wzrokiem Buchou…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauuuuu. Ise….. Co…co powinnam zrobić……..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……! To…to oszustwo! Buchou! Mieć jednocześnie taką śliczną i zakłopotaną twarz, a do tego jeszcze głos jak Asia! Onee-sama stała się normalną dziewczyną! Odwiedziny Grayfii-san, spotkanie z Yondai-Maou, a do tego jeszcze tajemniczy rytuał. Nieznane za nieznanym na nieznanym jechało i nieznanym poganiało……. Wygląda jednak na to, że muszę wziąć udział w tym rytuale. Doprawdy, dlaczego zawsze muszę się mieszać w takie rzeczy? To dlatego, że jestem Sekiryuutei? Hmmm…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie na to! Kupiłam wszystkie podstawowe przedmioty potrzebne do życia, za mniej więcej sto jenów! Sklepy, w których towary kosztują do stu jenów są wspaniałe! Taniość jest najlepsza, prawda!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san wróciła z zakupami wartymi sto jenów zaraz po tym, jak Maou i jego żona wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kilka dni później przybyłem razem z Buchou do ruin znajdujących się w górach, które leżały we włościach rodu Gremory w Zaświatach. Nasze ubiory się nie zmieniły i dalej mieliśmy na sobie mundurki naszej szkoły. Pozostali członkowie grupy zostali w domu. Chcieli tu przyjść z nami, ale nie mogli, gdyż to miejsce jest bardzo ważne dla rodu Gremory i nikt, kto nie został do niego zaproszony, nie może postawić w nim swojej stopy. Pytam się więc, dlaczego ja zostałem tutaj zaproszony……..? Przede mną znajdowały się kamienie i wielka brama prowadząca do ruin, mających bardzo delikatną konstrukcję. Po obydwu stronach znajdowały się kamienne filary, a pomiędzy nimi stały posągi przodków rodu Gremory. Rany….. Cóż to za wspaniała budowla. Wygląda na to, że nie ma tu żadnych widocznych uszkodzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu….. Co powinnam zrobić, jeśli po zakończeniu tego wszystkiego zostanę znienawidzona za zbytni pośpiech……..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąca za mną Buchou westchnęła głęboko. Nie wiem co powinienem jej powiedzieć, ale zakończmy to szybko i wróćmy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku Buchou. Jestem z tobą, więc pozostaw to mnie…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– HYA! – rozległ się tajemniczy głos!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w górę……. Wysoko, pomiędzy chmurami było coś, co dziwnie się błyszczało. Ktoś leciał w naszą stronę! To wróg!? Przybrałem odpowiednią pozę, a wtedy ludzie w maskach i charakterystycznych kombinezonach wylądowali prosto przede mną! Jeden, drugi, trzeci, czwarty…… pięcioro ludzi! Patrzyłem na to co na sobie mieli! Wyglądali zupełnie jak Power Rangers! Czerwony, Niebieski, Żółty, Zielony i Różowy! Sądząc po ich sylwetkach Czerwony, Niebieski i Zielony byli facetami, a Żółty i Różowy kobietami. Kiedy wylądowali, natychmiast przyjęli charakterystyczne pozy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za ich plecami nastąpiła tajemnicza eksplozja, której towarzyszył różnokolorowy dym! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ki… kim oni są?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou też była bardzo ostrożna. Oczywiście że tak! Nie ważne jak na nich patrzeć, wyglądają podejrzanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaha! Jesteśmy tajemniczymi Maou….. – krzyknęła stojąca w środku ubrana na czerwono osoba, przybierając przy tym kolejną pozę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta żółta, uderzyła tego czerwonego. Zaraz……. Ten głos, to przecież……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie mi, przepraszam. &#039;&#039;KASZLNIĘCIE&#039;&#039;. Jeszcze raz od początku! Jesteśmy Drużyną Maou, Maou Rangers! Jestem Czerwony Maou, ich przywódca!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebieskim Szatanem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę się naprzykrzać, ale jestem Zielonym Szatanem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Lewia–ta….. To znaczy jestem Różowym Szatanem☆! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ha. Ummmm, jestem Żółtym Szatanem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……… Obydwoje, ja i Buchou staliśmy w miejscu i nie byliśmy w stanie zamknąć naszych ust. …..Nie, nie, nie! To znaczy! Ludzie! Co macie na myśli mówiąc Drużyna Szatanów!? Przecież oni są Yondai–Maousamaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Jakby na to nie patrzeć, Czerwony to Sirzechs-sama, Niebieski to Belzebub-sama, Zielony to Asmodeusz-sama, a Różowa to Lewiatan-sama! Ta ostatnia chwilę temu sama prawie się zdradziła! Czyli……. Żółta to Grayfia-san? To że uderzyła Czerwonego, którym jest Sirzechs-sama, tylko to potwierdza. Wygląda na naprawdę zawstydzoną, więc to musi być Grayfia-san. Uwaaaa. Patrząc na Sirzechsa-sama i Lewiatana-sama, można powiedzieć, że bardzo dobrze się bawią, ponieważ to oni przybierali najwięcej póz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak wam się to podoba? Świetna poza, prawda? Całą noc ćwiczyłem ją z moim synkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Ja też wymyśliłam mnóstwo słodkich póz☆! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zakłopotany, że aż upadłem na kolana. W Zaświatach panuje pokój! Jest tu tak spokojnie, że aż zaczynam płakać. Nic dziwnego, że program telewizyjny, który przedstawiał mnie jako Oppai Smoka, stał się tak popularny. Wszystko przez to, że rządzą tu ludzie, którzy lubią bawić się w ten sposób. Aaach, czy Sairaorg-san, który chce zostać Maou-sama, wie w ogóle o tym? Może chce nim zostać dlatego, aby Zaświaty stały się bardziej poważnym miejscem. Ehehehe. Nawet nie wiem co mam robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou. Co powinniśmy zrobić? – zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to jej brat, więc może Buchou……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ki…. kim oni są…..? Wyczuwam od nich potężną, demoniczną energię. Drużyna Maou…… Czy chcą w ten sposób powiedzieć, że moc każdego z nich jest równa mocy Maou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..! Nawet nie zauważyłaaaaaaaaaaaaaaaa! Onee-sama! To nie dobrze, wprost fatalnie! Proszę, dostrzeż to! To jest twój brat, twój Onii-san! Nawet jeśli dziwacznie się odstroił i przybiera jeszcze dziwaczniejsze pozy, to jest to Maou! Co więcej, pozostali ludzie przed nami to też Maou-sama oraz Najpotężniejsza Królowa! To zgromadzenie najpotężniejszych ludzi w Zaświatach! W dodatku wszyscy oni naśladują jakichś Power Rangers! Na widok zmieszanego spojrzenia Buchou, Sirzechs-sama….. nie, nazwijmy go Czerwonym Szatanem. Tak, będę do ciebie mówił Czerwony Szatan. Wygląda na to, że na tym to w końcu polega.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostaliśmy wynajęci przez Dom Gremory. Wasza dwójka musi przejść w tym rytuale przez trzy zadania. Chcę, abyście przeszli je pomyślnie, używając tylko waszych mocy. Najważniejsza jest praca zespołowa! – wyjaśnił nam Czerwony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Wykryłam tajemniczy obiekt latający! – Różowa wycelowała palec w pewnym kierunku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!? Atakujmy wszyscy razem! Wymarłe Ruiny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Formuła Kankary! Równanie Karamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ey. Wyzwalający Krzyż Celsjusza! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Torya. Żeby Asmodeusz tak atakował….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm. Więc nazwę to Żółtym Strzałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAANNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNG!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….W niebiosach miała miejsce tak silna eksplozja, że przekraczała wszystko, co dotąd widziałem. Piątka Maou zaatakowała jednocześnie w tym samym kierunku. Fala uderzeniowa zatrzęsła nie tylko nami, ale też całym górskim obszarem oraz powietrzem. Zwierzęta w lesie zaczęły wyć i uciekać…… Niebo pękło na pół i utworzyło przerażających rozmiarów szczelinę, która ciągle się powiększała, zaś jasna, kolorowa cząstka światła otoczyła całą górę. Pojawiło się także coś, co wyglądało jak zorza polarna…… Te rzadkie zjawiska wystąpiły prosto przed nami….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To był jakiś zły duch. Nie strasz nas tak, Różowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tehe☆ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy Maou zaatakowali złego ducha jednocześnie i zabili go!? Zły duch który otrzymał te wszystkie ataki…… Ale na ile on był zły!? Rany! Ci ludzie naprawdę potrafią zmęczyć! Dlaczego w takim razie nawet ręki nie przyłożyli do pokonania Lokiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co to będą za zadania? – Buchou zapytała jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu…Buchou, czy ty tego nie widziałaś……? Wygląda na to, że ci ludzie, dorównujący mocą Maou, zaatakowali jakiegoś złego ducha, prawda!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Złe duchy nie są dobrymi istotami, więc powinno się je zlikwidować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie o to mi chodziło! A zresztą mniejsza z tym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem wszystko! Muszę śledzić ten przepływ! Postanowiłem, że przejdę zwycięsko przez wszystko, co tylko się wydarzy! Maou w każdym razie są pełni animuszu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy na was czekać z naszymi wyzwaniami! Dwoje młodych ludzi noszących piętno Gremorych! Zakończcie pomyślnie każde z trzech zadań i dotrzyjcie do końca ruin! Teraz każde z nas uda się w inne miejsce i będzie na was czekać! Fuhahahahahaha! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwony zniknął naprawdę szybko w bramie, prowadzącej do wnętrza ruin! Reszta podążyła za nim! ……..Buchou i ja zostaliśmy z tyłu…….. Zdarzyło się coś nieoczekiwanego…….. Nie wiem jakie są ich zamiary, ale Maou będą na nas czekać w ruinach…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idziemy Ise! Skoro już tu jestem, to nie zamierzam dać plamy! Pokażmy im, jak głęboki jest nasz związek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Buchou jest pełna animuszu! Już nie możemy się wycofać! Zdecydowałem, że razem z nią przebrnę przez wszystkie próby! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekroczyliśmy kamienny łuk i weszliśmy do pokoju, stanęliśmy oko w oko z Różową! ……. Ale przecież to Lewiatana-sama, prawda? Jak tylko Różowa nas zobaczyła, zrobiła palcami znak pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nareszcie jesteście☆ Oto pierwsze wyzwanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZEŁYKA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co będziemy musieli zrobić? Nie chciałbym z nią walczyć. Przeciwniczką jest Maou, przeciwko której nie mógłbym wygrać. Co więcej, nie chcę walczyć z naszą słodką Lewiatan-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby zaliczyć tą próbę…… musicie zatańczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….Co? Zgłupiałem, gdy dowiedziałem się na czym ma polegać to wyzwanie. Chociaż Buchou……. Wygląda jakby tego właśnie się spodziewała i przytaknęła głową. Eeeeeeeech……. To…to…. co to w ogóle z rytuał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę, aby wasza dwójka pokazała mi swój taniec! Jeśli zrobicie to dobrze, to zaliczę wam tą próbę☆ No dalej, tańczcie, tańczcie! Wasza dwójka będzie uczestniczyć w zabawach szlacheckiej elity diabłów, więc wiedza o tańcu jest ważna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różowa poruszyła swoimi palcami i natychmiast pojawił się sprzęt grający. Rozległa się elegancka muzyka klasyczna. Tańczyć!? Ona tak na poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej Ise! Zaczynajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou podała mi dłoń. Och, Jej matka uczyła mnie tego w zaświatach. Buchou wzięła moją rękę i dygnęła. Zaczęliśmy tańczyć w rytm muzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To coś, czego nauczyłem się w Zaświatach, więc mogę to robić naprawdę płynnie. Buchou również tańczyła pięknie, a nawet prowadziła w tej części, gdzie jestem niedoświadczony. Myślałem, że wezwano mnie tutaj tylko po to, abym wspierał Buchou……. Więc miałem tu być po to, żebym z nią tańczył? Cały czas o tym myślałem. Oczy moje i Buchou spotkały się ze sobą, a wtedy jej policzki lekko poczerwieniały……. Arara. Cóż to za reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze ci idzie, Ise. Wygląda na to, że lekcje dane ci przez moją matkę przynoszą efekty…… cieszę się z tego. Dzięki temu, nawet w takich momentach……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Ummmmm. Oczy Buchou zaczęły szklić się od łez. Nagle muzyka ucichła. Buchou i ja ukłoniliśmy się sobie nawzajem po skończonym tańcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różowa oklaskiwała nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wygląda na to, że nie ma się o co martwić☆ Obydwoje świetnie się spisaliście! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie z otrzymaniem tego komplementu drzwi otworzyły się, robiąc przy tym mnóstwo hałasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No ruszcie się! Następna próba na was czeka!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc Buchou i ja zakończyliśmy pierwsze wyzwanie, jak gdyby nie było to nic wielkiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle jestem tym wszystkim zakłopotany, ale właśnie dotarliśmy do kolejnego specjalnego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ya. Witam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielony. Wygląda na to, że drugie zadanie zleci nam Asmodeusz-sama. Sprawiał wrażenie, jakby nie chciało mu się nic robić. Ach, jeśli dobrze się przyjrzeć, to w pobliżu stały dwie kobiety, wyglądające na służące, ubrane w stroje pokojówek. W tym pokoju były też dwa krzesła i stół z dwoma nakryciami oraz długimi rzędami noży i widelców……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm, w drugim wyzwaniu zostaną sprawdzone wasze zasady savoir-vivre przy stole. Będę was obserwować, więc jedzcie i uważajcie na swoje maniery, które będą oceniać te dwie służące……. Będziemy was oceniać według punktacji, więc jeśli dostaniecie zero punktów, zawalicie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Savoir-vivre przy stole? Naprawdę nie potrafię zrozumieć, co tu się dzieje. Jaki rodzaj rytuału ma to być……? Wygląda na to, że sprawdzają od podstaw umiejętności potrzebne do życia w społeczeństwie diabelskich elit. Może ten rytuał ma za zadanie przypomnieć Buchou o diabelskiej etykiecie? Cóż, w końcu jest kolejną dziedziczką. Ale dlaczego w takim razie ja też muszę przez to przechodzić? Gubię się w domysłach. W każdym razie usiadłem na krześle i rozłożyłem serwetkę….. W ten właśnie sposób Buchou i ja zaczęliśmy jeść. Starałem się używać noża, widelca oraz łyżki z elegancją i zręcznością. Nauczyły mnie tego mama Buchou oraz jej służące. Nawet w domu, Buchou wymagała ode mnie, abym jadł w taki sposób. Cóż to za wyśmienite jedzenie. Nie mogłem go jednak smakować, gdyż byłem zdenerwowany. Buchou jadła elegancko i nie zwracała na mnie uwagi. Naprawdę daje dobry przykład. Oto prawdziwa księżniczka! Też się starałem wyczyścić mój talerz, nie przynosząc jej przy tym wstydu! Aż nagle…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, zarówno jedzenia, jak i drugiego wyzwania – powiedziała nam jedna ze służących, kłaniając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zdenerwowany. To całe savoir-vivre jest trudniejsze od tańca. Pochodzę w końcu ze zwykłej rodziny i nigdy nie miałem do czynienia z eleganckim sposobem jedzenia. Nigdy bym tego nie zrozumiał, gdyby matka Buchou mnie nie uczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś perfekcyjna jak zawsze, Rias-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oou! Tego oczekiwałem po mojej Buchou! Teraz służąca spojrzała na mnie, a moje serce zaczęło szybciej bić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Trzeba ci było odjąć kilka punktów……. Ale bądź co bądź dostajesz wysoką ocenę. Bardzo dobrze się spisałeś.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ze szczęścia przybrałem odważną pozę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taaaaaaaaaaaaaaaaak! Byłem trochę zdenerwowany, kiedy niepotrzebnie hałasowałem sztućcami! Nawet ja mogę to zrobić dobrze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra robota Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOTYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou też się cieszyła i przytuliła mnie! Uczucie jej piersi jest najlepsze! Buchou…….jest bardzo zadowolona. Z jej oczu pociekło kilka łez, a policzki są jakby bardziej zaczerwienione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego po tobie oczekiwałam, Ise. Chłopak którego wybrałam. Tak się cieszę…… Dzięki temu, możemy wykonać resztę wyzwań.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow. Wygląda na to, że jest głęboko poruszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuaaaaaaaaa. Gratuluję, możecie iść dalej – Zielony ziewnął i otworzył drzwi prowadzące do kolejnego zadania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się w ogóle stanie ze mną i Buchou, kiedy to wszystko się skończy………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Buchou... – zagadnąłem ją, gdy zdążaliśmy w stronę kolejnego zadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Romans Sirzechsa-sama i Grayfiy-san stał się tematem rozmowy w moim domu, ale naprawdę coś się między nimi wydarzyło? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten ich romans ciągle chodzi mi po głowie. Jeśli jest to coś, o co nie powinienem pytać, to nie będę się tym więcej interesować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tak. Jako członek Rodziny Gremory masz prawo o tym wiedzieć. Panieńskie nazwisko Onee-sama to Lucyferiusz, Grayfia Lucyferiusz. Pochodzi ze szlacheckiej rodziny, która od pokoleń służy Maou Lucyferowi – Buchou udzieliła mi jednak odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy…… że pochodzi z rodu, który jest blisko Maou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, że w przeszłości panował spór pomiędzy stronnictwem Maou, które chciało kontynuować wojnę przeciwko aniołom i upadłym, a stronnictwem przeciwnym Maou. Dom Lucyferiusz służył staremu Maou Lucyferowi, jednak najstarszy syn pewnej rodziny szlacheckiej zakochał się w jedynej córce rodziny Lucyferiusz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Wielka Wojna pomiędzy Niebem i Zaświatami pochłonęła życie zarówno Boga jak i Maou. Wszystkie trzy strony konfliktu, anioły, diabły i upadłe anioły były wyczerpane tą walką i miały poważny problem z kontynuacją swojego gatunku. Stronnictwo Maou, które chciało kontynuować wojnę, weszło w spór ze stronnictwem przeciwnym Maou. Kłótnia zakończyła się ucieczką Maou na koniec Zaświatów i przekształceniem społeczeństwa diabłów na takie, jakie znałem obecnie. Jednak ciągle pozostały jakieś zadawnione urazy z tamtych czasów. Ale jak to w ogóle możliwe…… Zakochać się podczas takiego sporu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A tymi zakochanymi byli...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Onii-sama i Onee-sama. W tamtych czasach Onii-sama był duszą stronnictwa przeciwnego Maou. Nazywali go nawet bohaterem. Onee-sama była zaś członkinią dawnej frakcji Maou. Też stała w pierwszej linii, jako potężna diablica. Słyszałam nawet, że konkurowała z Lewiatan-sama o tytuł najpotężniejszej diablicy – kontynuowała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc wydarzyło się coś takiego. Zakochali się w sobie, nawet jeśli byli wrogami. Wszystko to było takie skomplikowane, ale obecnie nie zaprząta im to chyba głów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama i Onee-sama zakochali się w sobie podczas bitwy, mimo iż stali po przeciwnych stronach barykady. Po bitwie pogłębili swoją miłość. Wspaniałe, prawda? Ich romans był tak podziwiany, że ciągle jest głównym tematem rozmów wśród kobiet w Zaświatach. Ja także ich podziwiałam. Niektórzy uważają, że Onee-sama jest zwykłą służącą, a uczucie którym darzy mojego Onii-sama, wynika z tradycyjnej służby Maou, do której zobowiązana jest jej rodzina. Ona jednak bardzo lubi swoją pracę służącej. Wygląda na to, że łatwiej jej załatwiać wiele spraw jako służącej, niż jako żonie Maou. Kiedy jest służącą, chce żeby wszystko było jak należy, więc do nas także odnosi się jako służąca do swoich panów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hee. Romans pomiędzy kobietą a mężczyzną, który rozpoczął się na polu bitwy, bez wątpienia jest czymś, co będą podziwiały wszystkie kobiety. Nagle coś zaprzątnęło mi umysł. Skoro ich syn Millicas-sama ma tak potężnych rodziców…… To sam jest najpotężniejszym synem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Nie tylko ich podziwiam, ale też kocham i szanuje. Ale wiesz, jednocześnie czuję się taka zaniepokojona. Kiedy porównuję się do tej dwójki, dochodzę do wniosku, że jestem gorszą siostrą. Czasami zastanawiam się nawet, czy to w porządku że jestem następcą rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou posmutniała. Rozumiem. Przez cały ten czas porównywano ją do jej brata i szwagierki. Pewnie czuła się gorsza, gdyż tamta dwójka jest w końcu taka potężna. Jeśli twój brat to Maou, a szwagierka jest Najpotężniejszą Królową, to w końcu sama zaczniesz porównywać się do nich, czy tego chcesz czy nie. Kiedy poznałem zmartwienie Buchou, poczułem to pierwszy raz. Każdy ma coś, czym się martwi. Nawet Buchou, która jest przez wszystkich podziwiana i cieszy się tytułem jednej z Dwóch Wielkich Onee–sama. Buchou też jest w końcu dziewczyną. Czasami przypominam sobie o tym. Wiem również, że jest singielką. Nigdy bym jednak nie przypuszczał, że ma podobne zmartwienia. Nie mogłem tego zauważyć. Przytuliłem się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_c009.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę sobie wyobrazić, że Buchou czymś się martwi. Nigdy, w żadnej chwili nie pomyślałem sobie, że jesteś bezużyteczną osobą. Gdyby nie było cię tutaj, to nie miałbym takiego wspaniałego życia. Zawsze byłaś…… najlepszą kobietą dla mnie. Myślę o tobie w ten sposób, nawet jeśli wiem o tobie wszystko. Będę za tobą podążał przez całe moje życie. Przebądźmy te wszystkie przeszkody razem! – to były najlepsze słowa jakie mogłem wymówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie były to jednak słowa, które mogły ją pocieszyć. Chciałem jednak dodać jej siły, choćby na chwilę. Buchou chwyciła moją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Zawsze patrzysz na mnie. Tak, jesteś w porządku. Czuję, że mogę przebrnąć przez wszystko, jeśli tylko jesteś po mojej stronie. To znaczy że oszalałam na twoim punkcie. Tak, Przebrnijmy przez to razem. Razem. Już na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciła, uśmiechnęła się, Aaach. Ten uśmiech to czarująca cecha Buchou! Mogę przejść przez wszystko, ponieważ wiem jak ta osoba się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ciągle jednak jestem nazywana Buchou……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słucham?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie, nic takiego. Chodźmy! Zakończmy to wyzwanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T... tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążałem za Buchou, która szła na przedzie. Nie mogłem dosłyszeć o czym mówiła…… Szliśmy korytarzem, po wzmocnieniu naszych uczuć. Została nam już tylko jedna próba do końca tego tak zwanego rytuału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja przybyliśmy do kolejnego miejsca, gdzie czekał na nas Niebieski, czyli Belzebub-sama i jego próba. Były tu już przygotowane krzesła i stół, na którym leżały przyrządy do pisania oraz dwie zadrukowane kartki papieru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnia próba jest egzaminem pisemnym. Obejmuje historię Domu Gremory i ogólną wiedzę o zaświatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Test!? Uwa! Przeszliśmy całą drogę tutaj, żeby zmierzyć się w czymś, w czym jestem najgorszy! Zdecydowanie go obleję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siadajcie proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja usiedliśmy na krzesłach. Niebieski stworzył za pomocą swoich mocy dużą klepsydrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Macie godzinę na rozwiązanie testu. Zaczynamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klepsydra się obróciła i egzamin się zaczął! Uo! Zaczęło się! Odwróciłem moją kartkę, pod którą było jeszcze kilka kolejnych…….. Unnnn! Na kartkę zaczął kapać pot z mojego czoła. Jakie trudne pytania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Różne rzeczy na temat parostwa, a także związki z niskoklasowymi, średnioklasowymi i wyokoklasowymi diabłami ……. Maou, Wielki Król oraz Arcyksiążę także są bardzo ważni…… Do wysokoklasowych diabłów–parów zaliczają się Książęta, Diukowie, Markizowie, Hrabiowie, Wicehrabiowie i Baronowie. Parowie średnioklasowi to Baronet i Rycerz……? Przypomina to trochę ludzką hierarchię szlachecką, ale diabły też się na tym opierają….. Nu, nuuuuuu…….. Wszystko się komplikuje…… Poziom tego egzaminu jest dopasowany do mojej wiedzy, ponieważ są tu zarówno pytania na które potrafię odpowiedzieć, jaki i takie, na które nie znam odpowiedzi. Buchou w przeciwieństwie do mnie odpowiada na wszystkie pytania bardzo płynnie! To się nazywa utalentowana dziewczyna! Te pytania to dla niej bułka z masłem! Ja natomiast mam kłopoty. Jeśli obleję egzamin, nie będę mógł spojrzeć w twarz Buchou oraz jej rodzicom! Zmusiłem mój mózg do pracy na najwyższych obrotach i zacząłem wpatrywać się w kartkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec – słowa Niebieskiego były końcem Egzaminu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piasek w klepsydrze przesypał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………… Na godzinę przełączyłem mój mózg na hiperaktywaną pracę, a teraz odpoczywałem leżąc na stole. Odpowiedziałem na wszystkie pytania……. Teraz muszę tylko poczekać na wynik i ocenę. Niebieski zaczął mazać po kartkach czerwonym długopisem. Sądząc po ruchach, jakie wykonywał w teście Buchou, moja Onee-sama miała wszystko dobrze. Kiedy zaczął sprawdzać mój arkusz, kilka razy widziałem, jak robił długopisem jakieś nieregularne ruchy……. Nigdy bym nie pomyślał, że sprawdzanie mojego własnego testu przed moimi oczami, będzie mnie tak denerwować….. Buchou jest spokojna. Tego oczekiwałem po kimś tak dostojnym. Myślała pewnie, że nie ma możliwości aby oblała. Czułem się, jakbym był martwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski położył obydwa testy na stole. Wygląda na to, że skończył je sprawdzać. Przełknąłem ślinę…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias Gremory zaliczyła test wzorowo, natomiast Sekiryuutei, Hyoudou Issei-kun…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego zamilkłeś, Niebieski-san?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też zaliczyłeś, ale mam dla ciebie dodatkowe pytanie! Jeśli zrobisz błąd, to będzie to twój koniec! Odpowiedz więc lepiej prawidłowo, Hyoudou Isseiu-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooo toooooooo maaaaaaaaa byyyyyyyyyć!? Co to ma w ogóle znaczyć!? Proszę, wybacz mi Belzebub-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród nas, diabłów, od dawna istnieje coś, co nazywa się 72 filary. Wymień mi po kolei nazwę każdego z tych filarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Zadajesz mi takie pytanie!? To kasta wysokoklasowych diabłów, prawda? Kiedy byłem w Zaświatach, matka Buchou dużo mówiła mi na ten temat, więc porządnie to sobie zapamiętałem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bael, Agares, Vassago, Samigina, Marbas, Valefor, Amon, Barbatos, Paimon, Buer, Gusion, Sitri, Beleth, Leraje, Eligos, Zepar, Botis, Bathin, Sallos, Purson, Marax, Ipos, Aim, Naberius, Glaysa–Labolas, Bune, Ronove, Berith, Astaroth, Forneus, Foras, Asmoday, Gaap, Furfur, Marchosias, Stolas, Fenex, Halphas, Malphas, Raum, Focalor, Vepar, Sabnock, Shax, Vine, Bifrons, Vual, Haagenti, Crocell, Furcas, Balam, Alloces, Caim, Murmur, Orobas, Gremory, Ose, Amy, Orias, Vapula, Zagan, Valac, Andras, Haures, Andrealphus, Cimeies, Amdusias, Belial, Decarabia, Seere, Dantalion oraz Andromalius! Te rodziny są filarami! – Odpowiedziałem na pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha ha…… Wymieniłem wszystkie. Mama Buchou mówiła mi, że mam uczyć się nazw tych rodzin tak długo, dopóki nie zapiszą mi się na trwałe w pamięci. Nawet gdybym nie zapamiętał ich podczas pobytu w Zaświatach, powtarzałem je sobie codziennie, aby wykuć je na blachę! Jeśli się nad tym zastanowić, to jest pewna wysokoklasowa rodzina diabłów, której nie zalicza się do 72 filarów. Dom Lucyferiusz, z którego pochodzi Grayfia–san. Słyszałem, że są nazywani „Niesamowitymi Demonami”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale. Teraz wymień mi te rody spośród filarów, które wygasły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto one, Marbas, Valefor, Buer, Gusion, Leraje, Eligos, Botis, Bathin, Marax, Ipos, Aim, Bune, Ronove, Forneus, Gaap, Marchosias, Halphas, Raum, Vepar, Sabnock, Vine, Bifrons, Haagenti, Alloces, Caim, Murmur, Orobas, Ose, Amy, Zagan, Valac, Andras, Haures, Andrealphus, Cimeies, Amdusias, Decarabia, Seere oraz Andromalius!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem nie byłem tak pewny jak przedtem! Belzebub-sama skinął jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Dobrze się spisałeś. Myślałem że nie będziesz tego wiedział, ponieważ jesteś diabłem od niedawna. To miał być przykry problem, ale….. pozwalam ci przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski zaczął mi bić brawo. Pytania Beelzebuba dały mi popalić. Rany, Jak ja się denerwowałem…… Myślałem nawet, że już po mnie….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wraz z zakończeniem tego zadania, rytuał mężczyzny i kobiety z domu Gremory jest kompletny. Gratuluję wam– oznajmił głośno Niebieski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAK!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja przytuliliśmy się do siebie nawzajem słysząc, że to już koniec rytuału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchouuuu! Przetrwaliśmy to bezpiecznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Dobrze się spisałeś Ise! Dzięki temu nikt już nie będzie nas podejrzewał! Aaach! Ty i ja zdecydowanie jesteśmy najlepszymi partnerami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca wszystko rozumiem, ale zgadzam się z tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CMOK CMOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Buchou zaczęła obcałowywać moje policzki! Dla takiej nagrody warto było przechodzić przez to wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;NAPRZÓD NAPRZÓD NAPRZÓD&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ostatnie drzwi się otworzyły. Niebieski wycelował w nie palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, teraz czas na Czerwonego. Powinniście iść do niego i ogłosić, że przeszliście przez rytuał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Buchou skinęliśmy potakująco głowami i ruszyliśmy w stronę ostatnich drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy sobie korytarzem, przed nami cały czas jaśniało światło. Kiedy wyszliśmy na zewnątrz, sufit zniknął, a w jego miejsce pojawiło się niebo Zaświatów…… Byłem w szoku, gdyż dotarliśmy do miejsca będącego częścią ruin, w którym było sporo wolnej przestrzeni i brakowało sufitu. Czy takie miejsce nie nazywa się czasem koloseum? Ma okrągłą strukturę, są tutaj miejsca dla widzów oraz arena do walki. Buchou i ja znajdowaliśmy się w jednym z rogów pomieszczenia, gdzie były miejsca dla widzów. Czerwony i Żółta, to znaczy Sirzechs-sama i Grayfia-san, stali na samym środku areny. Poszukaliśmy schodów i zeszliśmy do nich na dół.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Gratuluję waszej dwójce – przywitała nas Żółta ciepłym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, więc nareszcie koniec. Kiedy tak sobie pomyślałem, Czerwony wyforsował się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dotarliście! Ale próby rodu Gremory nie zakończą się tak łatwo tutaj! Hyoudou Issei-kun, finałową próbą jest pojedynek ze mną, z Czerwonym Szatanem! Teraz spróbuj mnie pokonać! – wykrzyczał głośno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwonego otoczyła szkarłatna aura! Coooooooooo! Byłem tak zszokowany tym nagłym wyzwaniem, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Oczywiście! To jest….! Moim przeciwnikiem ma być Czerwony…….. Sirzechs-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako dowódca Maou Rangers, chcę nareszcie zmierzyć się ze słynnym Oppai Smokiem! Fufufufu! Zobaczmy kto jest prawdziwym bohaterem Zaświatów! – Czerwony Szatan…… Nie, Sirzechs-sama powiedział coś szalonego. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Nie mogę zrobić czegoś tak lekkomyślnego, jak walka z Maou-sama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu! Czerwony Szatanie, nie wiem kim jesteś, ale mój Ise jest legendarnym smokiem Sekiryuuteiem! Jesteś odważny, by wyzwać na pojedynek smoka, który pokonał nordyckiego Boga Zła, Lokiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Ta osoba to przecież Maou! Może i pokonałem boga z europejskiej północy, ale dzięki legendarnej broni oraz szkolnym towarzyszom, którzy byli ze mną. Gdybym walczył z nim jeden na jednego, nigdy bym go nie pokonał. Nie ma mowy bym mógł stawić czoło najsilniejszemu z Maou! Czerwony zaczął wytwarzać coraz większe ilości Mocy Zniszczenia, a ja byłem coraz bardziej spanikowany całą sytuacją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim przeciwnikiem jest Sekiryuutei, który pokonał Lokiego! Denerwuję się! Od dawna nie miałem takiego wyzwania! – powiedział coś szalonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę porozumieć się z Grayfią-san w sprawie tej całej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Proszę tylko nie przesadzać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuh!? Według ciebie jest to w porządku, że twój mąż próbuje walczyć pełną mocą z pojedynczym diabłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaah! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama strzelił swoją Mocą Zniszczenia! Udało mi się jej uniknąć, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUM!!!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocisk minął mnie i zniszczył spora część koloseum! Niedobrze! Wiele razy widziałem Moc Zniszczenia Buchou, ale to pierwszy raz, kiedy widzę jak zniszczono coś, bez pozostawienia śladu! Czy to w porządku niszczyć te ruiny!? Tak czy inaczej, jeśli tym oberwę, to będzie to mój koniec! Zdałem sobie sprawę z niebezpieczeństwa i przyzwałem moją rękawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, nadszedł czas na Łamacza Ładu! – krzyknąłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak! Czekałem na to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odliczanie się zaczęło, a zanim się skończyło, Sirzechs-sama pokazywał mi jakieś dziwne pozy. Robi to dlatego że jest pewny siebie, czy dlatego że to lubi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Główna zasada jest taka, że nie atakuje się podczas transformacji!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc kierujesz się tą honorową zasadą, niczym prawdziwy bohater. Bardzo ci za to dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Walijskiego!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk rozniósł się echem, a otaczająca mnie czerwona aura uformowała się w zbroję! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto mój Łamacz Ładu, Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia! Czerwony Szatanie, od teraz nie mam zamiaru się powstrzymywać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu! No dawaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób skończyłem walcząc z Maou, Sirzechsem Lucyferem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już jakieś dziesięć minut od rozpoczęcia bitwy. Puff……pufff. Oczywiście jedyną osobą która ciężko oddychała, byłem ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało Hyoudou Isseiu-kun! Tylko na tyle cię stać!? Twoje uczucia do Rias są takie słabe!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwony Szatan przybrał pozę, z której emanowała pewność siebie. …..Cholera. Wiedziałem że jest silny, ale……… to jest szalone! Nie byłem w stanie trafić go nawet raz! Wszystkie moje Smocze Strzały nie zdały się na nic! Strzelałem w niego kombinacją małych i dużych pocisków, ale Moc Zniszczenia Sirzechsa–sama jest przytłaczająca. Żaden z moich ataków go nie trafił! Nawet jeśli przeprowadzałem moje ataki losowo, to były unicestwiane przez unoszące się kule Mocy Zniszczenia! Może i są małe, ale mają wspaniała moc. W zetknięciu z nimi, wszystkie moje ataki zostają wyeliminowane. Rozwinąłem więc moje smocze skrzydła i ruszyłem prosto na niego z zamiarem rozpętania bezpośredniej walki, ale uniknął i tego. Sirzechs-sama zapewne jest też szalenie mocny w walce wręcz. Uderzenie jego pięści, okrytej Mocą zniszczenia bez trudu rozbiłoby moją zbroję. Innymi słowy nie jestem w stanie nawiązać z nim równorzędnej walki, gdyż między nami jest zbyt wielka różnica mocy. He he he. Myślałem że dzięki temu będę silniejszy, ale wygląda na to, że równa walka z Sirzechsem-sama dalej jest dla mnie trudną rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaraj się najlepiej jak umiesz, Sekiryuutei-kun☆!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wytrzymaj jeszcze. Fakt że na twoim poziomie wytrzymałeś 10 minut, świadczy o tym, że masz przed sobą obiecującą przyszłość. Prawdę mówiąc nie oczekiwałem że wytrzymasz aż tyle. Jesteś lepszym Sekiryuutei niż myślałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Zzzzzzzzzzzzzzzzzz……………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali Maou–sama kibicowali mi z miejsc przeznaczonych dla widzów. Wygląda na to, że dobrze się bawicie oglądając naszą walkę! Wszyscy poza Sirzechsem-sama zdjęli maski i odsłnili swoje twarze! Cholera by to! A Asmodeusz-sama po prostu sobie spał! Ci ludzie muszą się dobrze bawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc Zniszczenia! To oznacza…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Buchou, która zamyśliła się opierając dłoń na brodzie, coś wreszcie zauważyła! Szkoda że tak późno! Oto właśnie chodzi! Tą osobą jest…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To oznacza że jesteś z Domu Bael!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie zauważyła!? Cóż, nigdy by nie zgadła, że to właśnie jej brat udaje bohatera….. Nagle Czerwony wycelował we mnie palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_259.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lubisz Rias, prawda? Czy to w ogóle w porządku? Jeśli nie pokażesz dostatecznie silnej woli do pokonania mnie, to nie pozwolę ci się nią zaopiekować! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Masz rację! Pytanie tylko, ilu ludzi na świecie byłoby w stanie cię pokonać!? Chyba nic na to nie poradzę i będę musiał wykorzystać rady staruszka Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem głęboko oddychać, aż wypełniłem żołądek tlenem. Potem wyobraziłem sobie, że w moim żołądku wiruje ogień. Mam zamiar połączyć go z demoniczną mocą! Największy płomień demonicznej mocy, jaki jestem w stanie stworzyć! Pokażę ci zaraz technikę, którą opanowałem podczas letnich wakacji! Zwiększona moc smoka….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przesłałem moc do płomienia wewnątrz mojego brzucha i wypuściłem powietrze! Otworzyłem usta, będące częścią mojej maski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOOOOOOOOOON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionąłem w stronę Sirzechsa–sama potężnym, ognistym oddechem! Można to nazwać specjalną smoczą mocą, którą opanowałem! Ognisty Oddech! Może nie jest tak potężny jak ten, którym włada staruszek, ale ma całkiem niezłą siłę rażenia, jak na smoczy pocisk! Sprawię że Sirzechs–sama zacznie się palić! Tak przy okazji, nazwa tego ataku jest taka sama, jak jego wygląd, „Płomienna Pożoga”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Smoczy Oddech, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs–sama po tym jak skinął głową, zamachnął ręką. Kula zrobiona z Mocy Zniszczenia ruszyła naprzód i wniknęła w mój płomień….. Od tego momentu zaczął rosnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYUUUUUUBAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kula rozrosła się jeszcze bardziej, po czym pochłonęła i zgasiła mój ogień w swoim wnętrzu. To coś może być aż tak wielkie!? Wszystkie płomienie którymi zionąłem zostały całkowicie stłumione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, im dłużej walczymy, tym bardziej działa to na naszą niekorzyść. Jeśli masz zamiar go znokautować, to lepiej zrób to od razu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz Ddraig, to w ogóle mamy jakąkolwiek szansę na zwycięstwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……To będzie trudne. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się, że będzie aż tak silny. Czyżby był silniejszy nawet od Starego Lucyfera? Moc Zniszczenia jest przytłaczająca, ale ta którą dysponuje on, jest na zupełnie innym poziomie. Zużył swój talent i wysiłek na koncepcję „eliminacji”. Prawdopodobnie nie ma rzeczy, której nie potrafiłby zniszczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ostatnia informacja była zbędna! W trakcie tej beznadziejnej sytuacji Żółta……. znaczy się Grayfia-san, skinęła ręką, abym do niej podszedł. O co chodzi? Buchou już przy niej stała. Ruszyłem w stronę Grayfii-san, nie tracąc jednocześnie Sirzechsa-sama z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O….. o co chodzi? – zapytałem otwierając usta w mojej masce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, dotknij piersi Rias – odpowiedziała Grafia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……! Kiedy to usłyszałem, z mojego nosa chlusnęła krew, a twarz Buchou pokryła się szkarłatem! Jeśli będziesz mówić to tak nagle, to ja i Buchou będziemy zakłopotani! Żółta za pomocą swoich demonicznych mocy stworzyła przebieralnie i wepchnęła nas do środka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchaj Rias Gremory, taka jest bowiem moja rada. Ufasz Sekiryuuteiowi bardziej niż komukolwiek innemu, prawda? Musisz więc znać tą jego cechę. Tak, dzięki piersiom całkowicie się zmienia – Mówiła Żółta do Buchou, starając się ją przekonać. &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
To bolesne, słysząc coś takiego z ust Grayfii-san! Ma jednak rację! Jestem Oppai Smokiem, który zmienia się dzięki cyckom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Racja, jest tak jak mówi…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Ddraig powiedział to monotonnym głosem, całkowicie wypranym z emocji! Weź się w garść, Sekiryuutei! Buchou……oparła dłoń na brodzie i zaczęła myśleć. Nagle skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem czy jesteś moim wrogiem, czy sprzymierzeńcem, dlatego słuchanie twoich rad jest trochę irytujące. Ale w obecnej sytuacji jest to jedyne wyjście.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, ciągle nie zauważyłaś, że Żółta to Grayfia-san……. Nagle Buchou zaczęła się rozbierać! Moim oczom zaczęły ukazywać się jej biała skóra i duże okrągłe piersi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BACHIN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozpięła biustonosz, jej piersi wydostały się na wolność! Nie ważne ile razy bym ich nie widział, jej różowe sutki nigdy mi się nie znudzą! Zacząłem ronić łzy wdzięczności! Nagie piersi Buchou są naprawdę niesamowite! Są najlepsze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Jeśli możemy przebrnąć przez tą próbę, wtedy chętnie użyczę ci „tych” piersi! Chcę przejść to wyzwanie razem z tobą i sprawić, że wszyscy nas zaakceptują! Dalej Ise! – powiedziała Buchou z determinacją w oczach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchoooooooooou! Nawet pokazując piersi, napawasz mnie determinacją! Ja…….! Ja zdecydowanie przebrnę przez tą próbę razem z tobą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Rias Gremory-sama! Dotknę twoich piersi i zaliczę to wyzwanie oraz pokonam Czerwonego Szatana! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem że pancerz z moich rąk zniknął a następnie wyciągnąłem je w stronę piersi Buchou! Moje własne ręce! Mam zamiar pieścić piersi Buchou wszystkimi pięcioma palcami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem twoim Pionem! Jestem Hyoudou Issei, Sekiryuutei! Pokażę im wszystkim moc Oppai Smoka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚCISK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć palców u każdej z moich dłoni, zatopiło się w jej ogromnych piersiach. Mam zamiar smakować je powoli! Czuję, jak obydwie moje dłonie są całkowicie otoczone, przez te wysokiej klasy miękkie piersi! Ściskać! Ściskać! Zacząłem poruszać moimi dłońmi! To niesamowite uczucie!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CHLUST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z mojego nosa wyleciał prawdziwy wodospad krwi! Aaaaaaaaach!! Jej miękkie, ogromne piersi stymulowały mój mózg! To jest to! To naprawdę to! Piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Iyaan – usłyszałem seksowny głos Buchou, który był dla mnie jak finalny cios! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona tak jęczy dzięki mojemu dotykowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uooooooooooooooooooooooooooo!! O to właśnie chodziło! Nadchodzi!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smocza moc wewnątrz mnie, zaczęła krążyć po całym moim ciele! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z różnych miejsc mojej zbroi, zaczęła wybuchać smocza aura! Klejnoty także zaczęły emanować czerwonym światłem! Jestem przepełniony energią! Oto moc piersi Buchou! Nie przypuszczałem, że mogę mieć w sobie aż tyle energii! Może to jest właśnie ten Oppai Smok i Księżniczka Przełączenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dalej tak będzie, to zakończymy to jednym ruchem! Ddraig! Zużyję całą tą moc na Smoczy Strzał i zmiażdżę Czerwonego Szatana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ou! Zostaw to mi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoncentrowałem całą moc w obydwu moich rękach! Moim celem jest Czerwony Szatan, czyli po ludzku mówiąc, Sirzechs-sama!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama! Proszę, doświadcz uczucia mojego i Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O to chodziło! Dalej! Pocisk stworzony przez miłość twoją i Rias! Jako brat oraz szwagier, chcę tego doświadczyć!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kule Mocy Zniszczenia, które dotąd otaczały Sirzechsa-sama, zaczęły gromadzić się w jednym miejscu! On próbuje przyjąć mój atak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posmakuj tego, Czerwony Szataaaaaaaaaaaaaaaanie! Naprzóóóóód!! Pocisk który stworzyłem razem z Buchou! Nowy Smoczy Wybuch Wybuchuuuuuuuuuu! – wystrzeliłem pocisk, wykrzykując przy tym głośno jego nazwę, którą dopiero co wymyśliłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ………….…Ara? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, pierwszą rzeczą jaką zobaczyłem, była twarz Buchou. Hej, z tyłu głowy czuję coś mięciutkiego….. Czy to uda Buchou? Rozumiem, więc znów otrzymałem od niej udową poduszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obudziłeś się? Ufufufu. Po tym wszystkim straciłeś przytomność, Ise.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się. Kiedy się trochę podniosłem, zobaczyłem, że znajduję się w centrum koloseum. Kiedy się rozejrzałem, stwierdziłem że budowla jest w naprawdę złym stanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że twoja bitwa z Czerwonym Szatanem zrujnowała tą arenę. Nasza ekipa naprawcza będzie tu miała sporo pracy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Więc te zniszczenia to moja „zasługa”. Cóż, byłem skoncentrowany na walce, więc nie dbałem o inne sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z Czerwonym Szatanem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknął razem z innymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Więc nie pokonałem go. Nagle w moim sercu odezwał się Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, o co chodzi Ddraig?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Ten Maou, Lucyfer. On rozproszył twój Smoczy Strzał. Spodziewałem się, że jego moce diabła są bardzo nieregularne, ale jest taki silny…… Wycofał się razem z pozostałymi Maou, podczas tego wybuchu. Cóż, to że na twoim poziomie byłeś w stanie walczyć z nim tak długo, oznacza, że bardzo poprawiłeś swoje umiejętności. Gdyby to wszystko miało miejsce parę miesięcy temu, zostałbyś natychmiast pokonany.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Włożyłem w to wiele wysiłku. Po bitwie z Lokim nie brakowało mi treningu. Miałem dużo pewności siebie, gdy użyłem tego wcześniejszego Smoczego Strzału….. Więc było to dla mnie niemożliwe nawet wtedy, gdy zyskałem więcej mocy dzięki pieszczeniu piersi Buchou. Uważam jednak że to, jak długo walczyłem, dowodzi mojej niesamowitości. W głosie Ddraiga także brzmiał zachwyt. Ostatnio mówił tak po walce z Fenrirem. Cóż, w końcu nie było to tak dawno temu. Sirzechs-sama też jest niesamowity. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwoje świetnie się spisaliście – rozległ się głos Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Sirzechsa-sama oraz Grayfię-san, która była już w stroju pokojówki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, pewnie dopiero co tu przybyłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pomyślałem że pewnie już zakończyłaś wszystkie próby. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Doprawdy, Buchou. Proszę, zauważ to wreszcie. Sirzech-sama był tym Czerwonym. Sirzechs-sama, przyznaj się jej do tego! Kiedy ja i Buchou wstaliśmy, Sirzechs-sama położyły nam obydwojgu ręce na ramionach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze się spisaliście, obydwoje zaliczyliście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja słysząc to spojrzeliśmy na siebie nawzajem i uśmiechnęliśmy się. Tak! Zakończyliśmy wiele wyzwań, a na koniec stoczyłem walkę z Sirzechsem–sama. Wygląda jednak na to, że udało się nam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki temu Pan oraz Pani poczują ulgę – powiedziała Grayfia-sama.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że przełączyła się na swój tryb służącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, wybacz że cię w to wciągnąłem – Sirzechs-sama przeprosił mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Nie trzeba! Dzięki temu mogłem sobie pomacać piersi Buchou, więc wszystko w porządku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda. To było nawet zabawne. Piersi Buchou były naprawdę wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się lepiej kiedy tak mówisz. Bardzo się niepokoiłem przyszłością twoją i Rias. Dzięki temu mogę bardziej jasno spojrzeć na przyszłość. Zostawiam Rias pod twoją opieką, Ise-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem nic skomplikowanego, ale będę chronić Buchou przez resztę mojego życia! Ona jest kobietą w której się zakochałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gratuluję Rias-chan!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Lewiatan-sama, która wskoczyła na Buchou. Arara. Skąd ona się tu wzięła? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ach, nareszcie koniec – Asmodeusz-sama powiedział to z głębokim westchnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra robota sędzio jednej z prób. Proszę jednak, wykonuj swoja pracę Maou tak jak należy. Kiedy tak sobie myślałem, ktoś do mnie podszedł. Był to Ajuka Belzebub. Patrzył na mnie poważnym wzrokiem. Może raczej mój Boski Dar go tak zainteresował. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy mogę się przez chwilę przyjrzeć twojej Diabelskiej Figurze? – mówiąc to Belzebub-sama dotknął mojej piersi i nakreślił na niej mały magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisane w niego diabelskie litery oraz cyfr zaczęły się poruszać naprawdę szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Wygląda na to, że próbujesz zrobić coś interesującego. Zamierzasz pogłębić swój Boski Dar, prawda? To możliwe, ponieważ jest on typem, który zapieczętowano w duszy. Tym który zwrócił uwagę na taką możliwość, jest Naczelnik Upadłych Aniołów, Azazel……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnął się, jakby coś go rozbawiło. Stwierdził to wszystko po tak krótkiej analizie!? Słyszałem że jest bardzo uzdolniony, jeśli chodzi o technologię, ale to go czyni naprawdę niesamowitym! Sensei, ten Maou potwierdził wszystko, co ty tylko podejrzewałeś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Potęga szachowych figur. Wykorzystana cecha ulega zmianie. Cóż za interesujący fenomen. Wygląda na to, że to coś nadpisuje kod, którego nie uwzględniłem w moim programie. Wygląda mi to na wpływ „Smoka Wszechwładzy”…… Ten kod jest jednak wyjątkowo niestaranny. Z tym programem, będzie to bardzo awaryjne…… Tak, przerobię Piony wewnątrz ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….! Zszokowała mnie ta nagła oferta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Czy robienie czegoś takiego nie jest sprzeczne z zasadami Królewskiej Gry?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście zapewniam, że to nie będzie działało podczas nich. Ale lepiej żebyś mógł tego użyć podczas prawdziwej bitwy, prawda? Nie, gdybyś mógł tego użyć podczas Królewskich Gier, też byłoby ciekawie. Widzowie, którzy lubią coś niespodziewanego, chętnie by to obejrzeli. Cóż, od kiedy jesteś Sekiryuuteiem będziesz dalej walczył z różnymi wrogami. Dobrze by było, gdybyś mógł wykorzystać swoje umiejętności w odpowiednim środowisku. Co więcej, takie widowisko byłoby bardzo interesujące. Muszę ci też okazać wdzięczność za to, że powstrzymałeś członka mojej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Członek rodziny. Ma na myśli Diodora. Nawet jeśli maczał palce w tym incydencie z Asią, złoiłem mu co prawda skórę, ale i tak został zabity przez jednego z przywódców frakcji Starego Maou. No tak, Belzebub-sama pochodzi z Domu Astaroth.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz się tym martwić. My jesteśmy odpowiedzialni za to wszystko. Naprawdę jest mi przykro z powodu tych kłopotów, które ci sprawiono – mówiąc te słowa tworzył kolejne magiczne kręgi i kontynuował tuning moich Figur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego głos brzmiał, jakby nie był zainteresowany tym całym incydentem. Może on jest tym, który najmniej ucierpiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam…… Ile tajemnych właściwości zawiera ta Diabelska Figura? – postanowiłem zapytać o coś, co od dawna chodziło mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma szans żebym ci to powiedział. Stworzyłem je w taki sposób, aby każdy użytkownik sam do tego doszedł – taka była jego odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jest osobą, którą trudno rozgryźć. Nazywa diabły, „Użytkownikami”. Z jego słów wyczuwam za to pewną charakterystyczną obsesję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ajuka jest rzadką osobą wśród diabłów, która ma talent „tworzenia”. Dzięki temu Zaświaty weszły na piąty poziom rozwoju technologicznego. Niezbyt jednak dba o swoją funkcję Maou – Sirzechs-sama powiedział to z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to pasuje, że mogę jednocześnie tworzyć i bawić się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, zdecydowanie jest niezwykłym typem diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs-chan i Ajuka-chan od dawna byli zarówno najlepszymi przyjaciółmi i jednocześnie największymi rywalami. Obydwaj kandydowali do tytułu Lucyfera. Jednak Sirzechs-chan był bardziej utalentowany i cieszył się większą popularnością, więc to on został Lucyferem, a Ajuka-chan Belzebubem – szepnęła mi Lewiatan–sama do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc między nimi było coś takiego…… Rywal huh. Czy ja i Vali też tacy jesteśmy? Nie, nie mamy takich stosunków jak oni…… Właściwie to on jest moim wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwoje pracujecie za dużo….. Zajmijmy się tym powoli…… Nie nadążam za tobą…… Jeśli będziesz pracował, zostaniesz przegrańcem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Asmodeusz-sama jest zdecydowanie niezwykłym Maou-sama. Proszę, pracuj na poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to powinno być to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama chyba skończył swój tuning, bo wszystkie magiczne kręgi znikły. Dotknąłem mojej piersi….. Nie czułem żeby coś wewnątrz mnie się zmieniło……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Więc co się zmieniło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jedyne co będzie się od teraz zmieniać to ty. To co zrobiłem to tylko początek. Teraz sam zdecyduj jakim kluczem które drzwi otworzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Łopatologicznie mówiąc, dostałem nową cechę, ale co się będzie teraz działo, zależy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Belzebub-sama mógłby sobie podać rękę z Azazelem-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że obydwaj nieźle by się ze sobą dogadywali, ponieważ i jeden i drugi był naukowcem. Belzebub-sama pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Może to tak wygląda, ale tak nie jest. Jego talentem jest badanie i tworzenie czegoś, co już istnieje. Ja, w przeciwieństwie do niego, tworzę coś, czego jeszcze nie ma. Może wygląda to podobnie, ale są to dwie różne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc tak to wygląda..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz wracam do domu. W ludzkim świecie tworzę pewną grę oraz nią zarządzam. Jeśli się tam nie pojawię, powstaną trudności – powiedział Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ajuka. Chodzi o „tą” sprawę, czy o twoje hobby? – zapytał Sirzechs-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub–sama uśmiechnął się słysząc to pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Moje hobby to mój skarb. Ach tak, Sekiryuutei-kun, chciałbyś wziąć udział w mojej grze? Nie martw się, możesz w niej uczestniczyć za pomocą telefonu komórkowego – zaproponował Belzebub–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to trochę strasznie, więc…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ninie.... Spasuje – tak brzmiała moja odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama uśmiechnął się szerzej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, cóż, szkoda. Będę oczekiwał kolejnego spotkania, więc wespnij się na wyższy poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039; BOOOON.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama stworzył magiczny krąg i zniknął wśród błyskającego światła oraz drgającego powietrza. Asmodeusza-sam już nie było. Wygląda na to, że poszedł stąd już wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz zgodnie z planem powinno zostać wydane przyjęcie, aby uczcić zakończenie prób. Już wezwałem i zgromadziłem sługi Rias – powiedział Sirzechs–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc wszyscy są w Zaświatach. No i przyjęcie dla mnie oraz dla Buchou! Jestem taki szczęśliwy! Mogę kosztować przepysznych potraw! Jadłem je już co prawda wcześniej, ale te wszystkie wydarzenia z dzisiejszego dnia jeszcze bardziej pobudzają apetyt! Hmm? Grayfia-san stworzyła magiczny krąg. Co ona planuje zrobić? Byłem tym zakłopotany, aż nagle pojawiło się stworzenie, które wyglądało jak skrzyżowanie orła z lwem. Gryf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ten na którym ja i Buchou uciekliśmy z jej przyjęcia zaręczynowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama przytaknął moim słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, my wrócimy do domu za pomocą magicznego kręgu. Ty i Rias powinniście wrócić na jego grzbiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prezent od Pani. Proszę, uważaj na drodze, Ise-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-prezent…..? Ciągle dzieje się coś niezrozumiałego dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Ise-kun, to już ostatnia sprawa. Zamierzałem ogłosić to na przyjęciu, ale powiem wam już teraz. Mecz przeciwko Sairaorgowi-sama został postanowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje byliśmy zszokowani tymi słowami. Rozumiem…… A więc zaczęło się…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Data oraz godzina są takie same jak czas szkolnego festiwalu w Akademii Kuou. Jakoś nam się uda wygospodarować odpowiednią liczbę czasu w grafiku, ale pozostawcie to dla siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkolny festiwal będzie po wycieczce. Kiedy z niej wrócę, stoczę bitwę z tą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Hehe. Wygląda na to, że w drugim semestrze będzie się działo. Po otrzymaniu tej wiadomości, Buchou i ja dosiedliśmy gryfa i wzbiliśmy się w powietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
10 minut po tym jak rozpoczęliśmy swój lot, Buchou i ja przyglądaliśmy się widokowi pod nami, a miły wiatr owiewał nasze twarze. To sprowadza wspomnienia. Pierwszy semestr, kiedy to przerwałem przyjęcie zaręczynowe Buchou. Pierwszy raz użyłem wtedy Łamacza Ładu i nakopałem Raiserowi. Nastepnie zabrałem Buchou i uciekłem. Obecnie moja szkarłatnowłosa Onee=sama siedziała za mną i przylgnęła swoim ciałem do moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Przypomina mi się tamto wydarzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ona też o tym pomyślała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze co mi wtedy powiedziałeś na grzbiecie tego gryfa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, że za wszelką cenę będę ratował Buchou. Tylko to jestem w stanie zrobić. Zawsze będę przychodził i cię ratował, w końcu jestem Pionem Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou objęła mnie swoimi rękami. Całkowicie do mnie przylgnęła, jakby chciała się upewnić, że nigdzie nie odejdę. Jaki jestem szczęśliwy…… Naprawdę szczęśliwy. Wzbijam się w powietrze z kobietą którą kocham. Nic nie potrafi uszczęśliwić bardziej od tego. Och tak. Muszę kontynuować to, co przedtem powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o twoje dziewictwo, to pod tym względem też nic się nie zmieniło. Dalej go chcę! – powiedziałem to mocnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Buchou pojawiło się zdumienie, a zaraz potem westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pomyśl przez chwilę o nastroju – dostałem od niej odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Wygląda na to, że jestem zbyt oddany mojej chciwości. Poprawię mój błąd. Nagle Buchou roześmiała się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze będziemy razem, mój ukochany Ise – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mojego serca myślałem, że pewnego dnia chciałbym do niej powiedzieć „Moja ukochana Rias”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 8 poslowie|posłowia]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>78.8.138.125</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7&amp;diff=350254</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 7</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7&amp;diff=350254"/>
		<updated>2014-05-02T11:32:40Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;78.8.138.125: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Pewnego dnia Buchou od samego rana wyglądała na bardzo strapioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spanikowana Buchou to unikatowy widok. Ciągle chodziła z mojego pokoju na pierwsze piętro i z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-oneesama zachowuje się bardzo dziwnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedząca obok mnie Asia patrzyła na Buchou ze zmartwioną twarzą. Było jednak tak jak powiedziała, Buchou zachowywała się dziwnie. Nagle zaczęła sprzątać cały dom, a teraz co dziesięć minut sprawdzała, czy wszystko jest na miejscu. Dopiero co skończyliśmy walczyć z Bogiem Zła, Lokim. My, drugoklasiści, jedziemy niedługo na wycieczkę szkolną do Kioto. Już czas żebyśmy poszli na zakupy, ale obecnie jestem skoncentrowany na Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, czy coś się stało? – zapytałem z niepewnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama przyjeżdża – odpowiedziała mi z poważną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama? Ach, masz na myśli Grafiyę–san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęła głową, potwierdzając w ten sposób moje słowa. Grayfia-san, służąca Domu Buchou. Jest ściśle związana ze sprawami finansowymi i innymi interesami Domu Gremory, który jest szlacheckim rodem wysokoklasowych diabłów. Jest też służącą i żoną Maou, będącego bratem Buchou. Innymi słowy jest jej szwagierką. Buchou zawsze mówiła do Grayfii-san, „Grayfia”. Więc dlaczego nazywa ją dzisiaj „Onee-sama”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj Grayfia-san ma wychodne – Akeno-san rozwiała moje wątpliwości.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Hmm, wychodne. Więc ma wolne dni od bycia służącą?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak. Normalnie jest służącą Rodu Gremory. Jej relacje z Rias są na poziomie pani i sługa. Kiedy ma jednak wolne dni, jest zupełnie inaczej. Wtedy jest szwagierką Rias.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Buchou boi się swojej szwagierki…….. Wygląda na to, że jest surową osobą – powiedziała Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou też ma osobę wobec której jest bezsilna – Xenovia skinęła potwierdzająco głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nawet jeśli Buchou jest kolejną następczynią Domu Gremory, to ciągle jest dziewczyną. Więc gdy Grayfia-san nie jest służącą, to przechodzi w „tryb siostry”? Chciałbym zobaczyć Rias i Grayfię-san zachowujące się jak siostry. Rozmowa pomiędzy dwiema pięknościami też będzie piękna, nawet jeśli będę się jej tylko przypatrywał z boku……. Widząc jednak nerwowe zachowanie Buchou, doszedłem do wniosku, że coś jeszcze ma się stać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc podczas swojego wolnego dnia, zdecydowała się odwiedzić mój dom?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Moje słowa wywołały śmiech u Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wygląda na to że chce porozmawiać z Rias jak siostra z siostrą – usłyszałem w odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawiałem z Akeno-san, Buchou ciągle wszystko sprawdzała. Buchou, nawet jeśli posprzątasz wszystko jeszcze bardziej, to i tak nic stąd nie wyskoczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja….muszę też przygotować herbatę. Ise, chcę żebyś się ładnie ubrał. Ciebie też pewnie sprawdzi – Buchou poprawiła mój kołnierz i sprawdziła fryzurę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też zostanę sprawdzony? Umm, o co tu chodzi……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś... – na chwilę przerwała, a jej twarz pokryła się pąsem. – …….Po…ponieważ…. Jesteś wyjątkowy…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem wyjątkowy……..? Nie jestem pewien, ale czy to dlatego, że mieszkam w domu, w którym przebywa również ona? A może dlatego że przeszedłem ten cały trening w Zaświatach podczas ostatniego lata? Byliśmy wtedy w ojczyźnie diabłów i byliśmy w domu Buchou. Właściwie musiałem wtedy robić zupełnie inne rzeczy niż reszta członków Klubu. Między innymi uczyłem się tańca oraz historii Domu Buchou. Nawet teraz pozostaje dla mnie tajemnicą, dlaczego musiałem przez to przejść. Wszyscy słudzy Domu Gremory nazywali mnie „Paniczem” ….. To się stało, kiedy schyliłem szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DING DONG.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadzwonił dzwonek u drzwi. Sądząc po tym jak zareagowała Buchou, mogłem sobie wyobrazić kim był gość. Buchou zbiegła szybko na dół i podążyła w stronę głównego wejścia. Spojrzeliśmy wszyscy na siebie i podążyliśmy za nią. Osobą która stała w drzwiach, była srebrnowłosa piękność ubrana jak celebrytka. Rozpoznałem ją. Styl ubrania oraz fryzura były inne niż zwykle……. ale to służąca Grayfia-san! Wyglądała dziś pięknie, ponieważ miała na sobie ubrania, które wyglądały na drogie, a włosy utrefione w kok. Uwaa…… Zwykła Grayfia-san, nosząca strój służącej jest piękna, ale ta dzisiejsza roztacza wokół siebie takie dojrzałe piękno! Zwykle pojawiała się w magicznym kręgu, ale dzisiaj weszła głównym wejściem. Chciała więc złożyć wizytę poprawnie, jako szwagierka. Widziałem, że na zewnątrz stała zaparkowana wspaniała limuzyna! Wow! To dla żony Maou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się macie? – Grayfia-san spojrzała na nas i przywitała się uśmiechem pełnym elegancji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san spojrzała na Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj Rias – pozdrowiła ją z czarującym uśmiechem na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry Onee-sama – Buchou odpowiedziała z uśmiechem. Mogłem jednak wyczuć że jest zdenerwowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sporo czasu minęło, wasza wysokość – odezwał się kolejny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego doszedł, zobaczyłem dziwnego stwora! To coś miało twarz jak azjatycki smok. Wyglądał zresztą jak on, a jego ciało okrywała czerwona łuska. Jednak jego tułów miał w sobie coś z jelenia, albo konia. Myślę, że miał około dwóch metrów. W każdym razie widzę podobne stworzenie pierwszy raz w życiu. To znaczy że to coś mówi? Wygląda na to, że zauważył moje zainteresowanie i sam też spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, ależ to Sekiryuutei-dono. To nasze pierwsze spotkanie. Miło mi cię poznać, nazywam się Enku i jestem Pionem Sirzechsa–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś mówi! Jest grzeczny i pozdrawia mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mnie też cię miło poznać! – też się z nim przywitałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten głos z wcześniej…… należał do tego gościa, Enku! Zaraz, jest sługą Sirzechsa–sama? Czyli…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. To jest Enku. Jest legendarnym stworem, kirinem &amp;lt;ref name=&amp;quot; Qilin, albo kirin, &amp;quot;&amp;gt; Mityczne zwierzę z mitologii chińskiej, w literaturze zachodniej nazywane nieprecyzyjnie chińskim jednorożcem.&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz sługą mojego Oni-sama. Dawno się nie widzieliśmy Enku. Cieszę się, że jesteś zdrowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pogłaskała Enku……. Kirina po szyi. Więc to jest kirin, który nie ma długiej szyi. Nawet ja znałem jego nazwę. Nie znam dokładnie szczegółów, ale pojawiał się w chińskim folklorze. Ale sługą Sirzechsa-sama jest legendarny potwór…….. Powiedział, że jest Pionem, ale z pewnością wartym więcej, niż jedna, czy dwie figury. Nawet jeśli jest takim samym Pionem jak ja, to wyglądało na to, że jest w zupełnie innej lidze…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Grayfia–sama, wracam na mój posterunek – powiedział nagle Enku–san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dziękuję że mnie tu odeskortowałeś. Teraz chyba poradzę sobie sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty mówisz, ty, nasza wielka Królowa, która jest jednocześnie żoną naszego pana. Dla ciebie złożyć oficjalną wizytę bez eskorty jest……. Cóż, muszę to powiedzieć, wątpię czy Grayfia–sama byłaby w jakimkolwiek niebezpieczeństwie, nawet bez mojej eskorty. Pomyślałem, że przychodząc razem z tobą do rezydencji Sekiryuuteia-dono, powinienem sprowadzić do niej „fortunę”. Co więcej cieszę się widząc twarz jej wysokości oraz Sekiryuuteia-dono, który przecież jest paniczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc oficjalna wizyta żony Sirzechsa–sama i szwagierki Buchou jest poważną sprawą. Zaraz, słowo „panicz” znowu się pojawiło. Jaka jest właściwie moja pozycja? Ale co ma znaczyć ta „fortuna”? Byłem strasznie zakłopotany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kirin powiedział, że przyniesie wielkie szczęście. Mówi się, że jeśli odwiedzi jakiś dom, to stanie się coś dobrego – wyszeptała mi nagle Akeno-san do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. To dobrze. Jestem wdzięczny. Mam nadzieję, że w moim domu wydarzy się coś dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Sirzechs-sama jest jedynym diabłem, który jest w stanie uczynić święte istoty swoimi sługami. Początkowo obydwie strony łączyły relacje, które były ze sobą sprzeczne. Dzięki temu Sirzechs-sama jest w zupełnie innej lidze niż reszta – Akeno-san udzieliła mi kolejnej informacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś poważna! Ale tak jak myślałem, Sirzechs-sama jest na zupełnie innym poziomie…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Enku, możesz tu zostać na jakiś czas – powiedziała Buchou smutnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Te słowa to za dużo dla takiego Enku jak ja. Nawet ja mam dużo obowiązków, jako sługa Sirzechsa-sama. Muszę je zakończyć, kiedy wrócę do Zaświatów. Jednak znów chciałbym biegać po górach, niosąc na plecach waszą wysokość, tak jak za dawnych czasów. Teraz muszę już iść. Mam nadzieję, że niedługo znów was spotkam – po powiedzeniu tego Enku-san zniknał w czerwonej mgle, która go nagle okryła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy mieszkałam w zaświatach, Enku był jedyną osobą, z którą mogłam porozmawiać. Zawsze nosił mnie na swoich plecach –  Buchou powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, Enku czuwał więc nad nią kiedy dorastała. Buchou zatopiła się w swoich wspomnieniach, ale Grayfia-san kaszlnęła, a wtedy moja onee-sama znów zaczęła wyglądać na zdenerwowaną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, odbębnijmy już powitania. Mogę więc wejść do domu? – zapytała Grayfia-san, widząc zdenerwowanie Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób Grayfia-san złożyła wizytę w moim domu, jako szwagierka Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, czuję ulgę wiedząc że Rias nie sprawia kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby nie Rias-oneesama, nie byłoby mnie teraz tutaj. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa pomiędzy Asią i Grayfią-san trwała. Siedzieliśmy wszyscy w salonie, a Grayfia-san rozmawiała przyjacielsko z członkami Klubu obecnymi w moim domu. Siedząca obok mnie Buchou cały czas się uśmiechała, ale wyglądała na spiętą. Zebrano tu wszystkich ludzi zamieszkujących ten dom. Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia i Irina siedziały dookoła stołu. Tak przy okazji, moich rodziców nie było dziś tutaj, gdyż gdzieś wyjechali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias jest trochę samolubna, więc martwiłam się że sprawia kłopoty całej grupie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego w ogóle nie ma miejsca. Rias pozostając w tym domu zachowuje się jak nasza przywódczyni i zawsze bardzo o nas dba – Akeno-san wspierała Buchou, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego oczekiwałem po jej przyjaciółce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się. Ten uśmiech wyglądał na naprawdę szczęśliwy. Jednak jej twarz znów przybrała surowy wyraz, kiedy spojrzała na Buchou……..oraz na mnie. Dla….dlaczego na mnie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co pozostało, to…… Panicz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIRI&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Grayfia-san to powiedziała, atmosfera w pokoju natychmiast zamarzła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy…..Czy to może…….. O co właściwie chodzi………? – Asia uśmiechnęła się, choć jej twarz wyrażała zdenerwowanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To musi być to. Skoro Grayfia-san przyjechała tu oficjalnie, to musi to być częścią tego – na twarzy Akeno-san uśmiech również współgrał z presją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Nie myślałam że ten dzień nadejdzie – nasza loli Koneko-chan, której twarz zawsze była pozbawiona emocji, tym razem przybrała surowy wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wyglądały, jakby nie wiedziały o co chodzi……. Prawdę mówiąc ja też nie wiedziałem. Dlaczego atmosfera wśród dziewczyn tak się zmieniła po słowach Grayfii-san……? Czy dziewczyny mają jakiś uraz serca? Nic nie rozumiem! Kiba i Gasper nie przyszli tu dzisiaj. Buchou powiedziała im, że będzie tu dzisiaj wystarczająca ilość członków Klubu. Rossweisse-san wyszła wcześnie rano kupić jakieś meble, aby mogła zacząć mieszkać w moim domu. Wygląda na to że jest typem osoby, która rozporządza pieniędzmi bardzo ostrożnie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O…Onee-sama! Pojawiłaś się tu z takiego powodu? Myślałam że zostawiłaś to mi, abym mogła doprowadzić do tego w naturalny sposób! – powiedziała Buchou do Grayfii-san, czerwieniąc się przy tym coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Ile razy mama i ja mamy to jeszcze powtarzać? Już raz to popsułaś, więc czy twoim obowiązkiem nie jest teraz sprawić, abyśmy poczuły ulgę? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że  Buchou nie mogła odpowiadać Grayfii-san w bezczelny sposób, gdyż ona prowadziła z nią normalną rozmowę. Myślała pewnie że nie powinna złościć się na Grayfię-san, która przybyła tu jako jej siostra. Już raz to popsuła…… Czy chodzi o zerwanie zaręczyn z jej oficjalnym narzeczonym, Raiserem? To był poważny incydent dla Domu Gremory, ludzie z pozostałych Domów zaczynali już o tym gadać za ich plecami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Samolubna księżniczka Gremory zerwała swoje zaręczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla diabłów ze środowisk szlacheckich, dbanie o status czystej krwi i zawieranie małżeństw między Domami jest bardzo ważne. Wygląda na to, że jeśli chodzi o wolność w miłości, to potomstwo wysokoklasowych diabłów jest traktowane bardzo rygorystycznie, a społeczeństwo szlacheckie jest bardzo skomplikowane. Skończyło się to, kiedy wtargnąłem na przyjęcie zaręczynowe, spuściłem łomot Raiserowi i zabrałem ze sobą Buchou. Mimo tego rodzice Buchou wybaczyli jej zerwanie zaręczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły mówią, że nasz wskaźnik urodzeń jest na niebezpiecznym poziomie. Nie możemy zwłaszcza pozwolić, aby wygasł ród szlachecki. Chcielibyśmy, żebyś pewnego dnia została matką dziecka następnego pokolenia. Takie jest życzenie twojego ojca, matki i mnie samej – Grayfia-san powiedział to do Buchou z poważną miną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle wyraz twarzy Grayfii-san złagodniał i bardziej się uśmiechnęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę się jednak przyznać, że też byłam zamieszana w ten incydent. Pomogłam ci. Znacznie wcześniej…. Ta osoba i ja też mieliśmy nasz wspólny romans. Nasza sytuacja była wtedy o wiele bardziej skomplikowana niż twoja. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wasz romans jest już legendarny pomiędzy diablicami – Akeno-san powiedziała to z zaczerwienionymi policzkami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_219.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie jestem tego pewien, ale wygląda na to, że Grayfia-san też ma za sobą jakiś niesamowity związek. To chyba oczywiste, skoro jej ukochanym jest Maou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zmienia się już w zabawę – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabawę! Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to zainteresowało! – Asię też to zaciekawiło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny nie potrafią się oprzeć miłosnym historiom. Grayfia–san wyglądała na trochę zawstydzoną, ale kaszlnęła raz i od razu zmieniła wyraz twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KASZEL&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu tego incydentu siedzę teraz tutaj z tobą. Chcę żebyś stała się wspaniałą, diabelską damą. Chcę żebyś miała silną samoświadomość, jako kolejny spadkobierca. Jest jeszcze wiele rzeczy, które musimy naprawić. Tą część ciebie, która myśli że może rozwiązać swoje samolubstwo za pomocą pieniędzy, tą część ciebie, która najpierw robi, a dopiero potem myśli oraz część ciebie, która traktuje wszystkich zbyt łagodnie. Nieszczęściem jest również to, że nie zachowujesz się tak jak powinnaś. Jeśli chodzi o mnie i tą osobę, to natychmiast przez to wszystko przebrnęliśmy. Miej też na uwadze to, że wiele dziewczyn w twoim wieku jest już zamężnych. Kiedy skończysz liceum, będziesz coraz częściej zapraszana na imprezy wysokoklasowych diabłów. Nawet jeśli myślisz o tym, aby w przyszłości dalej być samolubną dziewczyną, to będzie to hańbą dla Domu Gremory. Dzięki programowi telewizyjnemu zapewniłaś sobie dobre wsparcie od typowych diabłów……W każdym razie, od tego momentu dalej musimy uczyć twojego partnera. Wiesz o tym, że kiedy będziesz już studentką, musimy szybko przygotować ślub, prawda? Musisz mieć męża po tym, jak już skończysz uniwersytet i zostaniesz następcą głowy rodu. Do tego czasu musisz płynnie przejąć obowiązki swojego ojca. Rozumiesz to, prawda? Osobiście uważam, że to nic złego, zapewnić ci teraz silniejszą pozycję. Królewskie Gry to ważna rzecz, ale jeśli będziemy mieli na uwadze tylko je, to może cię to przyćmić jako kobietę, a jesteś przecież…… – aaach, Grayfia-san urządziła Buchou kazanie, wypluwając każde kolejne zdanie z prędkością godną karabinu maszynowego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou nie mogła jej odpowiadać, a w miarę słuchania tego wykładu, jej twarz coraz bardziej pąsowiała. Buchou zawsze jest taka elegancka, ale teraz wygląda jak dziewczyna w swoim wieku, która została pouczona w taki sposób. Może dalej jest dzieckiem, którego rodzina nie potrafi pozostawić samego. Ale Grayfia-san wyglądała teraz, jakby zajmowała się sprawami które należały do niej wtedy, gdy pełniła rolę służącej. Jej kazaniu nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze Grayfia, Rias spisuje się przecież całkiem nieźle – ...nagle rozległ się obcy, acz znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli w kierunku końca stołu. Siedział tam szkarłatnowłosy mężczyzna! Gdy Buchou go zobaczyła, była w takim szoku, że aż wstała ze swojego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Tym szkarłatnowłosym mężczyzną był……..  Maou Sirzechs Lucyfer-sama! Oto pojawienie się prawdziwego Maou! Ale kiedy tu wszedł? Przez cały ten czas nie byłem w stanie wyczuć jego obecności. Kiedy do diabła wszedł do tego salonu w moim domu, który znajduje się w świecie ludzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Rias, jak się masz? Cieszę się widząc cię w zdrowiu. Wygląda na to, że wszyscy pozostali też się dobrze mają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechał się naprawdę czarująco. Był trochę straszny przez to, że pełnił funkcję Maou. Mimo tego był jednak bardzo miłą i niefrasobliwą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyniosłem prezent. To kolekcja zdjęć Rias, które jej zrobiłem. Tytuł tego zbioru to „Dziewczyna zwana Księżniczką Przełączenia – Kompilacja dorastającej Ria-tan”. To dokumentacja czasów od jej dzieciństwa, do okresu, kiedy poszła do japońskiego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjął zdjęcia i zaczął je nam wręczać. Och, Są nawet zdjęcia z czasów gimnazjum! Więc piersi Buchou już wtedy były takie wielkie! Aaach, Chcę poznać Buchou z tamtych czasów…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie patrzcie! Nie możecie tego zobaczyć! – Buchou, cała czerwona na twarzy, natychmiast zarekwirowała album. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję ci za tą słodką reakcję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs, Czy ty czasem nie masz dzisiaj bardzo ważnego zebrania z pozostałymi Maou? Nie powiesz mi chyba, że nie poszedłeś na nie, prawda? – w oczach Grayfii-san świeciło się coś naprawdę niesympatycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Pomyślałem sobie że mógłbym dołączyć do spotkania, które się tutaj odbywa. Jeśli mogę przesłać stąd mój obraz, to tamto zebranie może……. Ałć, ałć, ałć, to boli Grayfiaa – nie wygląda na to, aby Sirzechs-sama był czymś zakłopotany i odpowiedział nam całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san pociągnęła go jednak bardzo mocno za policzek! Uśmiechał się przez cały czas, ale z jego oczu toczyły się łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Dlaczego zawsze się tak zachowujesz, kiedy mam wychodne……. Może to nie dobrze, że wzięłam sobie dzisiaj dzień wolny. Może powinnam natychmiast powrócić do zajęcia służącej – Grayfi-asan opieprzała go z nieprzyjemnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, naprawdę jest wkurzona…… Mogę wyczuć przez skórę tą demoniczną moc tylko dlatego, bo jest zdenerwowana. Cóż za ciśnienie…. Nic dziwnego że Buchou się jej boi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KA&#039;&#039;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emanujący światłem mały magiczny krąg pojawił się na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZA……ZAZAZAZAZA………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Coś, co wyglądało jak obiekt 3D, zaczęło pojawiać się w kręgu. Wymieszany z hałasem obraz, zaczął się po trochu stabilizować. Nagle pojawiły się trzy twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sir………zec……..hs……………Sirzechs-chan……. Słyszysz mnie……? Heeeeej. Sirzechs…….chan………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obraz ciągle był niewyraźny, ale ten unikatowy sposób mówienia był mi znajomy! Nagle obraz wyostrzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Serafall. Przepraszam, jestem w domu Hyoudou Isseia–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serafall-sama spojrzała na mnie, gdy usłyszała słowa Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Mówisz prawdę. Yahou! Sekiryuutei-kun! Czy Rias-chan ma się dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się masz Serafall-sama – Buchou też ją pozdrowiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co u ciebie Rias-chan. Rany, Sirzechs-chan. Jeśli zamierzasz tam pójść, powiedz mi o tym wcześniej. Ajuka-chan i Falibi-chan są bardzo ciekawi, dlaczego Sirzechs-chan olał sobie spotkanie i nie stawił się na nim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Serafall–sama jest zła. Mimo iż jest zła, to jej twarz dalej wygląda słodko, przez co czuję spokój. Serafall-sama jest zupełnie jak jakaś Maou-shoujou. &amp;lt;ref name=&amp;quot; Maou–shoujou &amp;quot;&amp;gt; Japońska gra słów. Chodzi o podobieństwo zwrotów Maou Shoujou oraz Mahou Shoujou. Pierwszy zwrot oznacza dziewczynę Maou, zaś drugi Magiczną Dziewczynę, obdarzoną czarodziejskimi mocami (na przykład znana w Polsce Czarodziejka z Księżyca), na którą Serafall się stylizuje&amp;lt;/ref&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Chwila. Ajuka-chan……i Falbi…….? Myślę że słyszałem jak Serafall-sama wymówiła te imiona. Obok jej twarzy pojawiły się kolejne dwa oblicza……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs, tylko ty mogłeś uciec ze spotkania i udać się do świata ludzi. Jesteś tam bo albo coś się stało, albo będzie miało miejsce coś ciekawego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezwykle przystojny mężczyzna, obdarzony fascynującą twarzą, powiedział to z tajemniczym uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Echh…. Nie chcę niczego kłopotliwego. Nie chcę pracować…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleją osobą był mężczyzna z zaspaną twarzą, który podpierał policzek dłonią. Znam tą dwójkę….. Kiedy byłem w Zaświatach, Yondai-Maou zorganizowali spotkanie młodych diabłów z sześciu domów. Dotychczas spotkałem tylko Sirzechsa-sama i Serafall-sama, więc to dla mnie pierwszy raz spotkać tą dwójkę, ale na pewno nie mylę się co do tego, kim mogą być! Obydwaj są pewnie Maou! Uwaaaaaaaa! Dzieje się coś szalonego! Przy stole w moim domu znajduje się czwórka Maou! To jak zebranie Yondai-Maou! To poważna sprawa! Byłem tak przerażony, że Sirzechs-sama zauważył mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach, Ise-kun, jeszcze cię im nie przedstawiłem. Ten mężczyzna z tajemnicza atmosferą to Ajuka Belzebub. Jest głównym doradcą wydziału technologicznego, łącznie z Techniczną Adaptacją Programową.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ajuka Belzebub-sama przeniósł na mnie swój wzrok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze mieć taką tajemniczą atmosferę, bo dzięki niej wygląda się bardziej diabelsko. Och, wybacz. Miło mi cię poznać, Sekiryuutei-dono. Słyszałem plotki na twój temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach…. Mnie także jest miło! Nazywam się Hyoudou Issei!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oou! Denerwuję się! W końcu mój rozmówca to Maou! Więc to on jest tym Maou-sama, który brał udział w stworzeniu systemu Diabelskiego Pionka…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten drugi, który wygląda jakby się do niczego nie nadawał, to Falbium Asmodeusz. Zajmuje się głównie siłami zbrojnymi – Sirzechs-sama przedstawił mi kolejnego Maou-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam, jestem Falibium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za znudzony głos…… On naprawdę jest Maou? Siły zbrojne….. Czy to w porządku, że taki pozbawiony życia Maou-sama pełni taką ważną funkcję? A zresztą, nie powinienem zawracać sobie głowy niepotrzebnymi zmartwieniami….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się macie, Belzebubie-sama, Asmodeuszu–sama – reszta członków grupy także ich powitała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Falbi! Przywitaj się z nim jak należy, ponieważ to jednocześnie Sekiryuutei-chan oraz sługa Rias-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Lewiatan-sama go skrzyczała. Więc nazywa Asmodeusza-sama Falbi. Asmodeusz-sama wcale jednak nie próbował zmieniać swojej apatycznej postawy. Westchnął tylko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Serafall i Sirzechs pracują za dużo. Żyję myśląc, że „praca czyni przegranym”. Normalnie zostawiam wszystko moim sługom, chyba że jest to jakaś poważna praca. W takich czasach jak te, trzeba zbierać dobre sługi i posyłać je do roboty…… Aaach jaki jestem zmęczony…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To…to jest…… jeśli dobrze pamiętam, obecny Asmodeusz pochodzi z Domu Glasya-Labolas. Jest zupełnym przeciwieństwem tego postrzeleńca, który jest kandydatem na kolejną głowę rodziny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Asmodeusz–sama zużył większość swojego życia na robienie różnych rzeczy, kiedy zbierał swoje sługi, będące utalentowanymi ludźmi. Słyszałam, że większość swojej pracy pozostawia sługom oraz reszcie Maou. Innymi słowy, jest osobą która odrabia całą pracę domową pierwszego dnia, a resztę wolnego czasu pozostawia sobie na odpoczynek. W Zaświatach mówi się, że jest najlepszym strategiem i taktykiem…. – szepnęła mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję za wyjaśnienie. Rozumiem. Stara się jak najlepiej, ale żeby wysyłać do pracy swoje doświadczone sługi. To tak można…..? Moje wyobrażenie o Maou zostało zdruzgotane…….. Nie. Od kiedy spotkałem Serafall–sama, miałem już jakieś wyobrażenie o nich, ale teraz to wszystko przerosło moje oczekiwania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, obowiązkiem Serafall jest nadzór nad naszą polityką zagraniczną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– V! Zostawcie mi negocjacje z pozostałymi nacjami – Serafall-sama mrugnęła i zrobiła palcami znak pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest słodka, ale czy to w porządku, że piastuje takie ważne stanowisko? Jeśli dobrze pamiętam, to zamierzała zaatakować Niebo, ponieważ nie została zaproszona na klasowe obserwacje……. To wszystko wygląda, jakby Sirzechs-sama pracował za całą trojkę. Innymi słowy w Zaświatach panuje pokój, ponieważ Sirzechs-sama jest (na ogół) poważną osobą? Hmmm. Nie potrafię zrozumieć, na jakich zasad funkcjonuje świat diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc Sirzechs, co się stało? – głos Belzebuba-sama był przesycony zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechnął się i spojrzał na Buchou…… oraz na mnie? Patrzył na naszą dwójkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc zamierzam zorganizować dla Rias „tę” ceremonię w Ruinach Złączenia – powiedział.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
– Oou – słysząc słowa Sirzechsa-sama, cała trójka uśmiechnęła się…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? O co tu chodzi? Nie tylko ja byłem zdezorientowany, ale także Buchou. Uniosła brwi ze zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama. Nie. Lucyferze-sama. Co to ma znaczyć? Chodzi ci o te ważne ruiny, które przekazali nam nasi przodkowie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Kiedy członkowie rodu Gremory znajdą się w odpowiednim wieku, wykonują w tych ruinach obrzęd przejścia. Wraz z „Ukochanym”. Wiesz co mam na myśli, prawda Rias? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy jeszcze nie widziałem tak czerwonej twarzy u Buchou, jak wtedy, gdy usłyszała te słowa…… Arara. Co się stało Buchou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. To o wiele ważniejsze od naszego zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie miało miejsca, od kiedy Sirzechs-chan miał własną ceremonię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, gratulacje. Gratuluję waszej dwójce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara. Wygląda na to że Belzebub-sama, Lewiatan-sama i Asmodeusz-sama wiedzą o co chodzi. Wygląda również na to, że cieszą się na myśl o rytuale! Co tu się dzieje? Nagle Grayfia-san wstała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to wygląda, Rias. To instrukcje od twoich rodziców. Wypełnienie tego rytuału przyniesie nam wszystkim ulgę. Nie przyjmujemy odmowy. Musisz nam dać przynajmniej tyle. Aczkolwiek mój mąż skończył to, wciągając do tego niepotrzebne osoby. Zrozumiałeś Sirzechs? Gdy będziemy wracać do domu, czeka cię mała reedukacja – powiedziała Grayfia-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na Sirzechsa-sama zimnym wzrokiem i pociągnęła go mocno za policzek! Uwaaaa, ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Więc tak to jest Ria-tan. Ty i Ise-kun postarajcie się jak najlepiej…….. To boli Grafiya, boli.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama nie przestawał się uśmiechać nawet wtedy, gdy mocno szczypano go w policzek! Z jego oczu ciekły jednak łzy! Więc to żona Maou-sama jest tą, która nosi spodnie w domu! Zaraz…..ja też!? Ja też mam wziąć udział w rytuale!? Dlaczego!? Wtedy moje oczy spotkały się ze wzrokiem Buchou…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauuuuu. Ise….. Co…co powinnam zrobić……..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……! To…to oszustwo! Buchou! Mieć jednocześnie taką śliczną i zakłopotaną twarz, a do tego jeszcze głos jak Asia! Onee-sama stała się normalną dziewczyną! Odwiedziny Grayfii-san, spotkanie z Yondai-Maou, a do tego jeszcze tajemniczy rytuał. Nieznane za nieznanym na nieznanym jechało i nieznanym poganiało……. Wygląda jednak na to, że muszę wziąć udział w tym rytuale. Doprawdy, dlaczego zawsze muszę się mieszać w takie rzeczy? To dlatego, że jestem Sekiryuutei? Hmmm…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie na to! Kupiłam wszystkie podstawowe przedmioty potrzebne do życia, za mniej więcej sto jenów! Sklepy, w których towary kosztują do stu jenów są wspaniałe! Taniość jest najlepsza, prawda!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san wróciła z zakupami wartymi sto jenów zaraz po tym, jak Maou i jego żona wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kilka dni później przybyłem razem z Buchou do ruin znajdujących się w górach, które leżały we włościach rodu Gremory w Zaświatach. Nasze ubiory się nie zmieniły i dalej mieliśmy na sobie mundurki naszej szkoły. Pozostali członkowie grupy zostali w domu. Chcieli tu przyjść z nami, ale nie mogli, gdyż to miejsce jest bardzo ważne dla rodu Gremory i nikt, kto nie został do niego zaproszony, nie może postawić w nim swojej stopy. Pytam się więc, dlaczego ja zostałem tutaj zaproszony……..? Przede mną znajdowały się kamienie i wielka brama prowadząca do ruin, mających bardzo delikatną konstrukcję. Po obydwu stronach znajdowały się kamienne filary, a pomiędzy nimi stały posągi przodków rodu Gremory. Rany….. Cóż to za wspaniała budowla. Wygląda na to, że nie ma tu żadnych widocznych uszkodzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu….. Co powinnam zrobić, jeśli po zakończeniu tego wszystkiego zostanę znienawidzona za zbytni pośpiech……..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąca za mną Buchou westchnęła głęboko. Nie wiem co powinienem jej powiedzieć, ale zakończmy to szybko i wróćmy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku Buchou. Jestem z tobą, więc pozostaw to mnie…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– HYA! – rozległ się tajemniczy głos!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w górę……. Wysoko, pomiędzy chmurami było coś, co dziwnie się błyszczało. Ktoś leciał w naszą stronę! To wróg!? Przybrałem odpowiednią pozę, a wtedy ludzie w maskach i charakterystycznych kombinezonach wylądowali prosto przede mną! Jeden, drugi, trzeci, czwarty…… pięcioro ludzi! Patrzyłem na to co na sobie mieli! Wyglądali zupełnie jak Power Rangers! Czerwony, Niebieski, Żółty, Zielony i Różowy! Sądząc po ich sylwetkach Czerwony, Niebieski i Zielony byli facetami, a Żółty i Różowy kobietami. Kiedy wylądowali, natychmiast przyjęli charakterystyczne pozy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za ich plecami nastąpiła tajemnicza eksplozja, której towarzyszył różnokolorowy dym! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ki… kim oni są?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou też była bardzo ostrożna. Oczywiście że tak! Nie ważne jak na nich patrzeć, wyglądają podejrzanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaha! Jesteśmy tajemniczymi Maou….. – krzyknęła stojąca w środku ubrana na czerwono osoba, przybierając przy tym kolejną pozę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta żółta, uderzyła tego czerwonego. Zaraz……. Ten głos, to przecież……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie mi, przepraszam. &#039;&#039;KASZLNIĘCIE&#039;&#039;. Jeszcze raz od początku! Jesteśmy Drużyną Maou, Maou Rangers! Jestem Czerwony Maou, ich przywódca!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebieskim Szatanem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę się naprzykrzać, ale jestem Zielonym Szatanem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Lewia–ta….. To znaczy jestem Różowym Szatanem☆! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ha. Ummmm, jestem Żółtym Szatanem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……… Obydwoje, ja i Buchou staliśmy w miejscu i nie byliśmy w stanie zamknąć naszych ust. …..Nie, nie, nie! To znaczy! Ludzie! Co macie na myśli mówiąc Drużyna Szatanów!? Przecież oni są Yondai–Maousamaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Jakby na to nie patrzeć, Czerwony to Sirzechs-sama, Niebieski to Belzebub-sama, Zielony to Asmodeusz-sama, a Różowa to Lewiatan-sama! Ta ostatnia chwilę temu sama prawie się zdradziła! Czyli……. Żółta to Grayfia-san? To że uderzyła Czerwonego, którym jest Sirzechs-sama, tylko to potwierdza. Wygląda na naprawdę zawstydzoną, więc to musi być Grayfia-san. Uwaaaa. Patrząc na Sirzechsa-sama i Lewiatana-sama, można powiedzieć, że bardzo dobrze się bawią, ponieważ to oni przybierali najwięcej póz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak wam się to podoba? Świetna poza, prawda? Całą noc ćwiczyłem ją z moim synkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Ja też wymyśliłam mnóstwo słodkich póz☆! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zakłopotany, że aż upadłem na kolana. W Zaświatach panuje pokój! Jest tu tak spokojnie, że aż zaczynam płakać. Nic dziwnego, że program telewizyjny, który przedstawiał mnie jako Oppai Smoka, stał się tak popularny. Wszystko przez to, że rządzą tu ludzie, którzy lubią bawić się w ten sposób. Aaach, czy Sairaorg-san, który chce zostać Maou-sama, wie w ogóle o tym? Może chce nim zostać dlatego, aby Zaświaty stały się bardziej poważnym miejscem. Ehehehe. Nawet nie wiem co mam robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou. Co powinniśmy zrobić? – zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to jej brat, więc może Buchou……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ki…. kim oni są…..? Wyczuwam od nich potężną, demoniczną energię. Drużyna Maou…… Czy chcą w ten sposób powiedzieć, że moc każdego z nich jest równa mocy Maou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..! Nawet nie zauważyłaaaaaaaaaaaaaaaa! Onee-sama! To nie dobrze, wprost fatalnie! Proszę, dostrzeż to! To jest twój brat, twój Onii-san! Nawet jeśli dziwacznie się odstroił i przybiera jeszcze dziwaczniejsze pozy, to jest to Maou! Co więcej, pozostali ludzie przed nami to też Maou-sama oraz Najpotężniejsza Królowa! To zgromadzenie najpotężniejszych ludzi w Zaświatach! W dodatku wszyscy oni naśladują jakichś Power Rangers! Na widok zmieszanego spojrzenia Buchou, Sirzechs-sama….. nie, nazwijmy go Czerwonym Szatanem. Tak, będę do ciebie mówił Czerwony Szatan. Wygląda na to, że na tym to w końcu polega.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostaliśmy wynajęci przez Dom Gremory. Wasza dwójka musi przejść w tym rytuale przez trzy zadania. Chcę, abyście przeszli je pomyślnie, używając tylko waszych mocy. Najważniejsza jest praca zespołowa! – wyjaśnił nam Czerwony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Wykryłam tajemniczy obiekt latający! – Różowa wycelowała palec w pewnym kierunku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!? Atakujmy wszyscy razem! Wymarłe Ruiny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Formuła Kankary! Równanie Karamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ey. Wyzwalający Krzyż Celsjusza! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Torya. Żeby Asmodeusz tak atakował….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm. Więc nazwę to Żółtym Strzałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAANNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNG!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….W niebiosach miała miejsce tak silna eksplozja, że przekraczała wszystko, co dotąd widziałem. Piątka Maou zaatakowała jednocześnie w tym samym kierunku. Fala uderzeniowa zatrzęsła nie tylko nami, ale też całym górskim obszarem oraz powietrzem. Zwierzęta w lesie zaczęły wyć i uciekać…… Niebo pękło na pół i utworzyło przerażających rozmiarów szczelinę, która ciągle się powiększała, zaś jasna, kolorowa cząstka światła otoczyła całą górę. Pojawiło się także coś, co wyglądało jak zorza polarna…… Te rzadkie zjawiska wystąpiły prosto przed nami….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To był jakiś zły duch. Nie strasz nas tak, Różowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tehe☆ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy Maou zaatakowali złego ducha jednocześnie i zabili go!? Zły duch który otrzymał te wszystkie ataki…… Ale na ile on był zły!? Rany! Ci ludzie naprawdę potrafią zmęczyć! Dlaczego w takim razie nawet ręki nie przyłożyli do pokonania Lokiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co to będą za zadania? – Buchou zapytała jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu…Buchou, czy ty tego nie widziałaś……? Wygląda na to, że ci ludzie, dorównujący mocą Maou, zaatakowali jakiegoś złego ducha, prawda!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Złe duchy nie są dobrymi istotami, więc powinno się je zlikwidować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie o to mi chodziło! A zresztą mniejsza z tym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem wszystko! Muszę śledzić ten przepływ! Postanowiłem, że przejdę zwycięsko przez wszystko, co tylko się wydarzy! Maou w każdym razie są pełni animuszu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy na was czekać z naszymi wyzwaniami! Dwoje młodych ludzi noszących piętno Gremorych! Zakończcie pomyślnie każde z trzech zadań i dotrzyjcie do końca ruin! Teraz każde z nas uda się w inne miejsce i będzie na was czekać! Fuhahahahahaha! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwony zniknął naprawdę szybko w bramie, prowadzącej do wnętrza ruin! Reszta podążyła za nim! ……..Buchou i ja zostaliśmy z tyłu…….. Zdarzyło się coś nieoczekiwanego…….. Nie wiem jakie są ich zamiary, ale Maou będą na nas czekać w ruinach…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idziemy Ise! Skoro już tu jestem, to nie zamierzam dać plamy! Pokażmy im, jak głęboki jest nasz związek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Buchou jest pełna animuszu! Już nie możemy się wycofać! Zdecydowałem, że razem z nią przebrnę przez wszystkie próby! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekroczyliśmy kamienny łuk i weszliśmy do pokoju, stanęliśmy oko w oko z Różową! ……. Ale przecież to Lewiatana-sama, prawda? Jak tylko Różowa nas zobaczyła, zrobiła palcami znak pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nareszcie jesteście☆ Oto pierwsze wyzwanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZEŁYKA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co będziemy musieli zrobić? Nie chciałbym z nią walczyć. Przeciwniczką jest Maou, przeciwko której nie mógłbym wygrać. Co więcej, nie chcę walczyć z naszą słodką Lewiatan-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby zaliczyć tą próbę…… musicie zatańczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….Co? Zgłupiałem, gdy dowiedziałem się na czym ma polegać to wyzwanie. Chociaż Buchou……. Wygląda jakby tego właśnie się spodziewała i przytaknęła głową. Eeeeeeeech……. To…to…. co to w ogóle z rytuał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę, aby wasza dwójka pokazała mi swój taniec! Jeśli zrobicie to dobrze, to zaliczę wam tą próbę☆ No dalej, tańczcie, tańczcie! Wasza dwójka będzie uczestniczyć w zabawach szlacheckiej elity diabłów, więc wiedza o tańcu jest ważna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różowa poruszyła swoimi palcami i natychmiast pojawił się sprzęt grający. Rozległa się elegancka muzyka klasyczna. Tańczyć!? Ona tak na poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej Ise! Zaczynajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou podała mi dłoń. Och, Jej matka uczyła mnie tego w zaświatach. Buchou wzięła moją rękę i dygnęła. Zaczęliśmy tańczyć w rytm muzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To coś, czego nauczyłem się w Zaświatach, więc mogę to robić naprawdę płynnie. Buchou również tańczyła pięknie, a nawet prowadziła w tej części, gdzie jestem niedoświadczony. Myślałem, że wezwano mnie tutaj tylko po to, abym wspierał Buchou……. Więc miałem tu być po to, żebym z nią tańczył? Cały czas o tym myślałem. Oczy moje i Buchou spotkały się ze sobą, a wtedy jej policzki lekko poczerwieniały……. Arara. Cóż to za reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze ci idzie, Ise. Wygląda na to, że lekcje dane ci przez moją matkę przynoszą efekty…… cieszę się z tego. Dzięki temu, nawet w takich momentach……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Ummmmm. Oczy Buchou zaczęły szklić się od łez. Nagle muzyka ucichła. Buchou i ja ukłoniliśmy się sobie nawzajem po skończonym tańcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różowa oklaskiwała nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wygląda na to, że nie ma się o co martwić☆ Obydwoje świetnie się spisaliście! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie z otrzymaniem tego komplementu drzwi otworzyły się, robiąc przy tym mnóstwo hałasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No ruszcie się! Następna próba na was czeka!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc Buchou i ja zakończyliśmy pierwsze wyzwanie, jak gdyby nie było to nic wielkiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle jestem tym wszystkim zakłopotany, ale właśnie dotarliśmy do kolejnego specjalnego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ya. Witam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielony. Wygląda na to, że drugie zadanie zleci nam Asmodeusz-sama. Sprawiał wrażenie, jakby nie chciało mu się nic robić. Ach, jeśli dobrze się przyjrzeć, to w pobliżu stały dwie kobiety, wyglądające na służące, ubrane w stroje pokojówek. W tym pokoju były też dwa krzesła i stół z dwoma nakryciami oraz długimi rzędami noży i widelców……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm, w drugim wyzwaniu zostaną sprawdzone wasze zasady savoir-vivre przy stole. Będę was obserwować, więc jedzcie i uważajcie na swoje maniery, które będą oceniać te dwie służące……. Będziemy was oceniać według punktacji, więc jeśli dostaniecie zero punktów, zawalicie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Savoir-vivre przy stole? Naprawdę nie potrafię zrozumieć, co tu się dzieje. Jaki rodzaj rytuału ma to być……? Wygląda na to, że sprawdzają od podstaw umiejętności potrzebne do życia w społeczeństwie diabelskich elit. Może ten rytuał ma za zadanie przypomnieć Buchou o diabelskiej etykiecie? Cóż, w końcu jest kolejną dziedziczką. Ale dlaczego w takim razie ja też muszę przez to przechodzić? Gubię się w domysłach. W każdym razie usiadłem na krześle i rozłożyłem serwetkę….. W ten właśnie sposób Buchou i ja zaczęliśmy jeść. Starałem się używać noża, widelca oraz łyżki z elegancją i zręcznością. Nauczyły mnie tego mama Buchou oraz jej służące. Nawet w domu, Buchou wymagała ode mnie, abym jadł w taki sposób. Cóż to za wyśmienite jedzenie. Nie mogłem go jednak smakować, gdyż byłem zdenerwowany. Buchou jadła elegancko i nie zwracała na mnie uwagi. Naprawdę daje dobry przykład. Oto prawdziwa księżniczka! Też się starałem wyczyścić mój talerz, nie przynosząc jej przy tym wstydu! Aż nagle…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, zarówno jedzenia, jak i drugiego wyzwania – powiedziała nam jedna ze służących, kłaniając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zdenerwowany. To całe savoir-vivre jest trudniejsze od tańca. Pochodzę w końcu ze zwykłej rodziny i nigdy nie miałem do czynienia z eleganckim sposobem jedzenia. Nigdy bym tego nie zrozumiał, gdyby matka Buchou mnie nie uczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś perfekcyjna jak zawsze, Rias-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oou! Tego oczekiwałem po mojej Buchou! Teraz służąca spojrzała na mnie, a moje serce zaczęło szybciej bić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Trzeba ci było odjąć kilka punktów……. Ale bądź co bądź dostajesz wysoką ocenę. Bardzo dobrze się spisałeś.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ze szczęścia przybrałem odważną pozę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taaaaaaaaaaaaaaaaak! Byłem trochę zdenerwowany, kiedy niepotrzebnie hałasowałem sztućcami! Nawet ja mogę to zrobić dobrze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra robota Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOTYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou też się cieszyła i przytuliła mnie! Uczucie jej piersi jest najlepsze! Buchou…….jest bardzo zadowolona. Z jej oczu pociekło kilka łez, a policzki są jakby bardziej zaczerwienione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego po tobie oczekiwałam, Ise. Chłopak którego wybrałam. Tak się cieszę…… Dzięki temu, możemy wykonać resztę wyzwań.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow. Wygląda na to, że jest głęboko poruszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuaaaaaaaaa. Gratuluję, możecie iść dalej – Zielony ziewnął i otworzył drzwi prowadzące do kolejnego zadania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się w ogóle stanie ze mną i Buchou, kiedy to wszystko się skończy………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Buchou... – zagadnąłem ją, gdy zdążaliśmy w stronę kolejnego zadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Romans Sirzechsa-sama i Grayfiy-san stał się tematem rozmowy w moim domu, ale naprawdę coś się między nimi wydarzyło? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten ich romans ciągle chodzi mi po głowie. Jeśli jest to coś, o co nie powinienem pytać, to nie będę się tym więcej interesować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tak. Jako członek Rodziny Gremory masz prawo o tym wiedzieć. Panieńskie nazwisko Onee-sama to Lucyferiusz, Grayfia Lucyferiusz. Pochodzi ze szlacheckiej rodziny, która od pokoleń służy Maou Lucyferowi – Buchou udzieliła mi jednak odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy…… że pochodzi z rodu, który jest blisko Maou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, że w przeszłości panował spór pomiędzy stronnictwem Maou, które chciało kontynuować wojnę przeciwko aniołom i upadłym, a stronnictwem przeciwnym Maou. Dom Lucyferiusz służył staremu Maou Lucyferowi, jednak najstarszy syn pewnej rodziny szlacheckiej zakochał się w jedynej córce rodziny Lucyferiusz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Wielka Wojna pomiędzy Niebem i Zaświatami pochłonęła życie zarówno Boga jak i Maou. Wszystkie trzy strony konfliktu, anioły, diabły i upadłe anioły były wyczerpane tą walką i miały poważny problem z kontynuacją swojego gatunku. Stronnictwo Maou, które chciało kontynuować wojnę, weszło w spór ze stronnictwem przeciwnym Maou. Kłótnia zakończyła się ucieczką Maou na koniec Zaświatów i przekształceniem społeczeństwa diabłów na takie, jakie znałem obecnie. Jednak ciągle pozostały jakieś zadawnione urazy z tamtych czasów. Ale jak to w ogóle możliwe…… Zakochać się podczas takiego sporu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A tymi zakochanymi byli...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Onii-sama i Onee-sama. W tamtych czasach Onii-sama był duszą stronnictwa przeciwnego Maou. Nazywali go nawet bohaterem. Onee-sama była zaś członkinią dawnej frakcji Maou. Też stała w pierwszej linii, jako potężna diablica. Słyszałam nawet, że konkurowała z Lewiatan-sama o tytuł najpotężniejszej diablicy – kontynuowała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc wydarzyło się coś takiego. Zakochali się w sobie, nawet jeśli byli wrogami. Wszystko to było takie skomplikowane, ale obecnie nie zaprząta im to chyba głów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama i Onee-sama zakochali się w sobie podczas bitwy, mimo iż stali po przeciwnych stronach barykady. Po bitwie pogłębili swoją miłość. Wspaniałe, prawda? Ich romans był tak podziwiany, że ciągle jest głównym tematem rozmów wśród kobiet w Zaświatach. Ja także ich podziwiałam. Niektórzy uważają, że Onee-sama jest zwykłą służącą, a uczucie którym darzy mojego Onii-sama, wynika z tradycyjnej służby Maou, do której zobowiązana jest jej rodzina. Ona jednak bardzo lubi swoją pracę służącej. Wygląda na to, że łatwiej jej załatwiać wiele spraw jako służącej, niż jako żonie Maou. Kiedy jest służącą, chce żeby wszystko było jak należy, więc do nas także odnosi się jako służąca do swoich panów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hee. Romans pomiędzy kobietą a mężczyzną, który rozpoczął się na polu bitwy, bez wątpienia jest czymś, co będą podziwiały wszystkie kobiety. Nagle coś zaprzątnęło mi umysł. Skoro ich syn Millicas-sama ma tak potężnych rodziców…… To sam jest najpotężniejszym synem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Nie tylko ich podziwiam, ale też kocham i szanuje. Ale wiesz, jednocześnie czuję się taka zaniepokojona. Kiedy porównuję się do tej dwójki, dochodzę do wniosku, że jestem gorszą siostrą. Czasami zastanawiam się nawet, czy to w porządku że jestem następcą rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou posmutniała. Rozumiem. Przez cały ten czas porównywano ją do jej brata i szwagierki. Pewnie czuła się gorsza, gdyż tamta dwójka jest w końcu taka potężna. Jeśli twój brat to Maou, a szwagierka jest Najpotężniejszą Królową, to w końcu sama zaczniesz porównywać się do nich, czy tego chcesz czy nie. Kiedy poznałem zmartwienie Buchou, poczułem to pierwszy raz. Każdy ma coś, czym się martwi. Nawet Buchou, która jest przez wszystkich podziwiana i cieszy się tytułem jednej z Dwóch Wielkich Onee–sama. Buchou też jest w końcu dziewczyną. Czasami przypominam sobie o tym. Wiem również, że jest singielką. Nigdy bym jednak nie przypuszczał, że ma podobne zmartwienia. Nie mogłem tego zauważyć. Przytuliłem się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_c009.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę sobie wyobrazić, że Buchou czymś się martwi. Nigdy, w żadnej chwili nie pomyślałem sobie, że jesteś bezużyteczną osobą. Gdyby nie było cię tutaj, to nie miałbym takiego wspaniałego życia. Zawsze byłaś…… najlepszą kobietą dla mnie. Myślę o tobie w ten sposób, nawet jeśli wiem o tobie wszystko. Będę za tobą podążał przez całe moje życie. Przebądźmy te wszystkie przeszkody razem! – to były najlepsze słowa jakie mogłem wymówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było to jednak słowa, które mogły ją pocieszyć. Chciałem jednak dodać jej siły, choćby na chwilę. Buchou chwyciła moją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Zawsze patrzysz na mnie. Tak, jesteś w porządku. Czuję, że mogę przebrnąć przez wszystko, jeśli tylko jesteś po mojej stronie. To znaczy że oszalałam na twoim punkcie. Tak, Przebrnijmy przez to razem. Razem. Już na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciła, uśmiechnęła się, Aaach. Ten uśmiech to czarująca cecha Buchou! Mogę przejść przez wszystko, ponieważ wiem jak ta osoba się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ciągle jednak jestem nazywana Buchou……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słucham?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie, nic takiego. Chodźmy! Zakończmy to wyzwanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T... tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążałem za Buchou, która szła na przedzie. Nie mogłem dosłyszeć o czym mówiła…… Szliśmy korytarzem, po wzmocnieniu naszych uczuć. Została nam już tylko jedna próba do końca tego tak zwanego rytuału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja przybyliśmy do kolejnego miejsca, gdzie czekał na nas Niebieski, czyli Belzebub-sama i jego próba. Były tu już przygotowane krzesła i stół, na którym leżały przyrządy do pisania oraz dwie zadrukowane kartki papieru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnia próba jest egzaminem pisemnym. Obejmuje historię Domu Gremory i ogólną wiedzę o zaświatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Test!? Uwa! Przeszliśmy całą drogę tutaj, żeby zmierzyć się w czymś, w czym jestem najgorszy! Zdecydowanie go obleję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siadajcie proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja usiedliśmy na krzesłach. Niebieski stworzył za pomocą swoich mocy dużą klepsydrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Macie godzinę na rozwiązanie testu. Zaczynamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klepsydra się obróciła i egzamin się zaczął! Uo! Zaczęło się! Odwróciłem moją kartkę, pod którą było jeszcze kilka kolejnych…….. Unnnn! Na kartkę zaczął kapać pot z mojego czoła. Jakie trudne pytania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Różne rzeczy na temat parostwa, a także związki z niskoklasowymi, średnioklasowymi i wyokoklasowymi diabłami ……. Maou, Wielki Król oraz Arcyksiążę także są bardzo ważni…… Do wysokoklasowych diabłów–parów zaliczają się Książęta, Diukowie, Markizowie, Hrabiowie, Wicehrabiowie i Baronowie. Parowie średnioklasowi to Baronet i Rycerz……? Przypomina to trochę ludzką hierarchię szlachecką, ale diabły też się na tym opierają….. Nu, nuuuuuu…….. Wszystko się komplikuje…… Poziom tego egzaminu jest dopasowany do mojej wiedzy, ponieważ są tu zarówno pytania na które potrafię odpowiedzieć, jaki i takie, na które nie znam odpowiedzi. Buchou w przeciwieństwie do mnie odpowiada na wszystkie pytania bardzo płynnie! To się nazywa utalentowana dziewczyna! Te pytania to dla niej bułka z masłem! Ja natomiast mam kłopoty. Jeśli obleję egzamin, nie będę mógł spojrzeć w twarz Buchou oraz jej rodzicom! Zmusiłem mój mózg do pracy na najwyższych obrotach i zacząłem wpatrywać się w kartkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec – słowa Niebieskiego były końcem Egzaminu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piasek w klepsydrze przesypał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………… Na godzinę przełączyłem mój mózg na hiperaktywaną pracę, a teraz odpoczywałem leżąc na stole. Odpowiedziałem na wszystkie pytania……. Teraz muszę tylko poczekać na wynik i ocenę. Niebieski zaczął mazać po kartkach czerwonym długopisem. Sądząc po ruchach, jakie wykonywał w teście Buchou, moja Onee-sama miała wszystko dobrze. Kiedy zaczął sprawdzać mój arkusz, kilka razy widziałem, jak robił długopisem jakieś nieregularne ruchy……. Nigdy bym nie pomyślał, że sprawdzanie mojego własnego testu przed moimi oczami, będzie mnie tak denerwować….. Buchou jest spokojna. Tego oczekiwałem po kimś tak dostojnym. Myślała pewnie, że nie ma możliwości aby oblała. Czułem się, jakbym był martwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski położył obydwa testy na stole. Wygląda na to, że skończył je sprawdzać. Przełknąłem ślinę…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias Gremory zaliczyła test wzorowo, natomiast Sekiryuutei, Hyoudou Issei-kun…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego zamilkłeś, Niebieski-san?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też zaliczyłeś, ale mam dla ciebie dodatkowe pytanie! Jeśli zrobisz błąd, to będzie to twój koniec! Odpowiedz więc lepiej prawidłowo, Hyoudou Isseiu-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooo toooooooo maaaaaaaaa byyyyyyyyyć!? Co to ma w ogóle znaczyć!? Proszę, wybacz mi Belzebub-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród nas, diabłów, od dawna istnieje coś, co nazywa się 72 filary. Wymień mi po kolei nazwę każdego z tych filarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Zadajesz mi takie pytanie!? To kasta wysokoklasowych diabłów, prawda? Kiedy byłem w Zaświatach, matka Buchou dużo mówiła mi na ten temat, więc porządnie to sobie zapamiętałem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bael, Agares, Vassago, Samigina, Marbas, Valefor, Amon, Barbatos, Paimon, Buer, Gusion, Sitri, Beleth, Leraje, Eligos, Zepar, Botis, Bathin, Sallos, Purson, Marax, Ipos, Aim, Naberius, Glaysa–Labolas, Bune, Ronove, Berith, Astaroth, Forneus, Foras, Asmoday, Gaap, Furfur, Marchosias, Stolas, Fenex, Halphas, Malphas, Raum, Focalor, Vepar, Sabnock, Shax, Vine, Bifrons, Vual, Haagenti, Crocell, Furcas, Balam, Alloces, Caim, Murmur, Orobas, Gremory, Ose, Amy, Orias, Vapula, Zagan, Valac, Andras, Haures, Andrealphus, Cimeies, Amdusias, Belial, Decarabia, Seere, Dantalion oraz Andromalius! Te rodziny są filarami! – Odpowiedziałem na pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha ha…… Wymieniłem wszystkie. Mama Buchou mówiła mi, że mam uczyć się nazw tych rodzin tak długo, dopóki nie zapiszą mi się na trwałe w pamięci. Nawet gdybym nie zapamiętał ich podczas pobytu w Zaświatach, powtarzałem je sobie codziennie, aby wykuć je na blachę! Jeśli się nad tym zastanowić, to jest pewna wysokoklasowa rodzina diabłów, której nie zalicza się do 72 filarów. Dom Lucyferiusz, z którego pochodzi Grayfia–san. Słyszałem, że są nazywani „Niesamowitymi Demonami”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale. Teraz wymień mi te rody spośród filarów, które wygasły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto one, Marbas, Valefor, Buer, Gusion, Leraje, Eligos, Botis, Bathin, Marax, Ipos, Aim, Bune, Ronove, Forneus, Gaap, Marchosias, Halphas, Raum, Vepar, Sabnock, Vine, Bifrons, Haagenti, Alloces, Caim, Murmur, Orobas, Ose, Amy, Zagan, Valac, Andras, Haures, Andrealphus, Cimeies, Amdusias, Decarabia, Seere oraz Andromalius!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem nie byłem tak pewny jak przedtem! Belzebub-sama skinął jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Dobrze się spisałeś. Myślałem że nie będziesz tego wiedział, ponieważ jesteś diabłem od niedawna. To miał być przykry problem, ale….. pozwalam ci przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski zaczął mi bić brawo. Pytania Beelzebuba dały mi popalić. Rany, Jak ja się denerwowałem…… Myślałem nawet, że już po mnie….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wraz z zakończeniem tego zadania, rytuał mężczyzny i kobiety z domu Gremory jest kompletny. Gratuluję wam– oznajmił głośno Niebieski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAK!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja przytuliliśmy się do siebie nawzajem słysząc, że to już koniec rytuału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchouuuu! Przetrwaliśmy to bezpiecznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Dobrze się spisałeś Ise! Dzięki temu nikt już nie będzie nas podejrzewał! Aaach! Ty i ja zdecydowanie jesteśmy najlepszymi partnerami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca wszystko rozumiem, ale zgadzam się z tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CMOK CMOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Buchou zaczęła obcałowywać moje policzki! Dla takiej nagrody warto było przechodzić przez to wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;NAPRZÓD NAPRZÓD NAPRZÓD&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ostatnie drzwi się otworzyły. Niebieski wycelował w nie palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, teraz czas na Czerwonego. Powinniście iść do niego i ogłosić, że przeszliście przez rytuał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Buchou skinęliśmy potakująco głowami i ruszyliśmy w stronę ostatnich drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy sobie korytarzem, przed nami cały czas jaśniało światło. Kiedy wyszliśmy na zewnątrz, sufit zniknął, a w jego miejsce pojawiło się niebo Zaświatów…… Byłem w szoku, gdyż dotarliśmy do miejsca będącego częścią ruin, w którym było sporo wolnej przestrzeni i brakowało sufitu. Czy takie miejsce nie nazywa się czasem koloseum? Ma okrągłą strukturę, są tutaj miejsca dla widzów oraz arena do walki. Buchou i ja znajdowaliśmy się w jednym z rogów pomieszczenia, gdzie były miejsca dla widzów. Czerwony i Żółta, to znaczy Sirzechs-sama i Grayfia-san, stali na samym środku areny. Poszukaliśmy schodów i zeszliśmy do nich na dół.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Gratuluję waszej dwójce – przywitała nas Żółta ciepłym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, więc nareszcie koniec. Kiedy tak sobie pomyślałem, Czerwony wyforsował się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dotarliście! Ale próby rodu Gremory nie zakończą się tak łatwo tutaj! Hyoudou Issei-kun, finałową próbą jest pojedynek ze mną, z Czerwonym Szatanem! Teraz spróbuj mnie pokonać! – wykrzyczał głośno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwonego otoczyła szkarłatna aura! Coooooooooo! Byłem tak zszokowany tym nagłym wyzwaniem, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Oczywiście! To jest….! Moim przeciwnikiem ma być Czerwony…….. Sirzechs-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako dowódca Maou Rangers, chcę nareszcie zmierzyć się ze słynnym Oppai Smokiem! Fufufufu! Zobaczmy kto jest prawdziwym bohaterem Zaświatów! – Czerwony Szatan…… Nie, Sirzechs-sama powiedział coś szalonego. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Nie mogę zrobić czegoś tak lekkomyślnego, jak walka z Maou-sama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu! Czerwony Szatanie, nie wiem kim jesteś, ale mój Ise jest legendarnym smokiem Sekiryuuteiem! Jesteś odważny, by wyzwać na pojedynek smoka, który pokonał nordyckiego Boga Zła, Lokiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Ta osoba to przecież Maou! Może i pokonałem boga z europejskiej północy, ale dzięki legendarnej broni oraz szkolnym towarzyszom, którzy byli ze mną. Gdybym walczył z nim jeden na jednego, nigdy bym go nie pokonał. Nie ma mowy bym mógł stawić czoło najsilniejszemu z Maou! Czerwony zaczął wytwarzać coraz większe ilości Mocy Zniszczenia, a ja byłem coraz bardziej spanikowany całą sytuacją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim przeciwnikiem jest Sekiryuutei, który pokonał Lokiego! Denerwuję się! Od dawna nie miałem takiego wyzwania! – powiedział coś szalonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę porozumieć się z Grayfią-san w sprawie tej całej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Proszę tylko nie przesadzać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuh!? Według ciebie jest to w porządku, że twój mąż próbuje walczyć pełną mocą z pojedynczym diabłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaah! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama strzelił swoją Mocą Zniszczenia! Udało mi się jej uniknąć, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUM!!!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocisk minął mnie i zniszczył spora część koloseum! Niedobrze! Wiele razy widziałem Moc Zniszczenia Buchou, ale to pierwszy raz, kiedy widzę jak zniszczono coś, bez pozostawienia śladu! Czy to w porządku niszczyć te ruiny!? Tak czy inaczej, jeśli tym oberwę, to będzie to mój koniec! Zdałem sobie sprawę z niebezpieczeństwa i przyzwałem moją rękawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, nadszedł czas na Łamacza Ładu! – krzyknąłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak! Czekałem na to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odliczanie się zaczęło, a zanim się skończyło, Sirzechs-sama pokazywał mi jakieś dziwne pozy. Robi to dlatego że jest pewny siebie, czy dlatego że to lubi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Główna zasada jest taka, że nie atakuje się podczas transformacji!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc kierujesz się tą honorową zasadą, niczym prawdziwy bohater. Bardzo ci za to dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Walijskiego!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk rozniósł się echem, a otaczająca mnie czerwona aura uformowała się w zbroję! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto mój Łamacz Ładu, Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia! Czerwony Szatanie, od teraz nie mam zamiaru się powstrzymywać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu! No dawaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób skończyłem walcząc z Maou, Sirzechsem Lucyferem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już jakieś dziesięć minut od rozpoczęcia bitwy. Puff……pufff. Oczywiście jedyną osobą która ciężko oddychała, byłem ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało Hyoudou Isseiu-kun! Tylko na tyle cię stać!? Twoje uczucia do Rias są takie słabe!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwony Szatan przybrał pozę, z której emanowała pewność siebie. …..Cholera. Wiedziałem że jest silny, ale……… to jest szalone! Nie byłem w stanie trafić go nawet raz! Wszystkie moje Smocze Strzały nie zdały się na nic! Strzelałem w niego kombinacją małych i dużych pocisków, ale Moc Zniszczenia Sirzechsa–sama jest przytłaczająca. Żaden z moich ataków go nie trafił! Nawet jeśli przeprowadzałem moje ataki losowo, to były unicestwiane przez unoszące się kule Mocy Zniszczenia! Może i są małe, ale mają wspaniała moc. W zetknięciu z nimi, wszystkie moje ataki zostają wyeliminowane. Rozwinąłem więc moje smocze skrzydła i ruszyłem prosto na niego z zamiarem rozpętania bezpośredniej walki, ale uniknął i tego. Sirzechs-sama zapewne jest też szalenie mocny w walce wręcz. Uderzenie jego pięści, okrytej Mocą zniszczenia bez trudu rozbiłoby moją zbroję. Innymi słowy nie jestem w stanie nawiązać z nim równorzędnej walki, gdyż między nami jest zbyt wielka różnica mocy. He he he. Myślałem że dzięki temu będę silniejszy, ale wygląda na to, że równa walka z Sirzechsem-sama dalej jest dla mnie trudną rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaraj się najlepiej jak umiesz, Sekiryuutei-kun☆!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wytrzymaj jeszcze. Fakt że na twoim poziomie wytrzymałeś 10 minut, świadczy o tym, że masz przed sobą obiecującą przyszłość. Prawdę mówiąc nie oczekiwałem że wytrzymasz aż tyle. Jesteś lepszym Sekiryuutei niż myślałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Zzzzzzzzzzzzzzzzzz……………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali Maou–sama kibicowali mi z miejsc przeznaczonych dla widzów. Wygląda na to, że dobrze się bawicie oglądając naszą walkę! Wszyscy poza Sirzechsem-sama zdjęli maski i odsłnili swoje twarze! Cholera by to! A Asmodeusz-sama po prostu sobie spał! Ci ludzie muszą się dobrze bawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc Zniszczenia! To oznacza…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Buchou, która zamyśliła się opierając dłoń na brodzie, coś wreszcie zauważyła! Szkoda że tak późno! Oto właśnie chodzi! Tą osobą jest…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To oznacza że jesteś z Domu Bael!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie zauważyła!? Cóż, nigdy by nie zgadła, że to właśnie jej brat udaje bohatera….. Nagle Czerwony wycelował we mnie palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_259.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lubisz Rias, prawda? Czy to w ogóle w porządku? Jeśli nie pokażesz dostatecznie silnej woli do pokonania mnie, to nie pozwolę ci się nią zaopiekować! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Masz rację! Pytanie tylko, ilu ludzi na świecie byłoby w stanie cię pokonać!? Chyba nic na to nie poradzę i będę musiał wykorzystać rady staruszka Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem głęboko oddychać, aż wypełniłem żołądek tlenem. Potem wyobraziłem sobie, że w moim żołądku wiruje ogień. Mam zamiar połączyć go z demoniczną mocą! Największy płomień demonicznej mocy, jaki jestem w stanie stworzyć! Pokażę ci zaraz technikę, którą opanowałem podczas letnich wakacji! Zwiększona moc smoka….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przesłałem moc do płomienia wewnątrz mojego brzucha i wypuściłem powietrze! Otworzyłem usta, będące częścią mojej maski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOOOOOOOOOON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionąłem w stronę Sirzechsa–sama potężnym, ognistym oddechem! Można to nazwać specjalną smoczą mocą, którą opanowałem! Ognisty Oddech! Może nie jest tak potężny jak ten, którym włada staruszek, ale ma całkiem niezłą siłę rażenia, jak na smoczy pocisk! Sprawię że Sirzechs–sama zacznie się palić! Tak przy okazji, nazwa tego ataku jest taka sama, jak jego wygląd, „Płomienna Pożoga”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Smoczy Oddech, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs–sama po tym jak skinął głową, zamachnął ręką. Kula zrobiona z Mocy Zniszczenia ruszyła naprzód i wniknęła w mój płomień….. Od tego momentu zaczął rosnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYUUUUUUBAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kula rozrosła się jeszcze bardziej, po czym pochłonęła i zgasiła mój ogień w swoim wnętrzu. To coś może być aż tak wielkie!? Wszystkie płomienie którymi zionąłem zostały całkowicie stłumione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, im dłużej walczymy, tym bardziej działa to na naszą niekorzyść. Jeśli masz zamiar go znokautować, to lepiej zrób to od razu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz Ddraig, to w ogóle mamy jakąkolwiek szansę na zwycięstwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……To będzie trudne. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się, że będzie aż tak silny. Czyżby był silniejszy nawet od Starego Lucyfera? Moc Zniszczenia jest przytłaczająca, ale ta którą dysponuje on, jest na zupełnie innym poziomie. Zużył swój talent i wysiłek na koncepcję „eliminacji”. Prawdopodobnie nie ma rzeczy, której nie potrafiłby zniszczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ostatnia informacja była zbędna! W trakcie tej beznadziejnej sytuacji Żółta……. znaczy się Grayfia-san, skinęła ręką, abym do niej podszedł. O co chodzi? Buchou już przy niej stała. Ruszyłem w stronę Grayfii-san, nie tracąc jednocześnie Sirzechsa-sama z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O….. o co chodzi? – zapytałem otwierając usta w mojej masce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, dotknij piersi Rias – odpowiedziała Grafia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……! Kiedy to usłyszałem, z mojego nosa chlusnęła krew, a twarz Buchou pokryła się szkarłatem! Jeśli będziesz mówić to tak nagle, to ja i Buchou będziemy zakłopotani! Żółta za pomocą swoich demonicznych mocy stworzyła przebieralnie i wepchnęła nas do środka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchaj Rias Gremory, taka jest bowiem moja rada. Ufasz Sekiryuuteiowi bardziej niż komukolwiek innemu, prawda? Musisz więc znać tą jego cechę. Tak, dzięki piersiom całkowicie się zmienia – Mówiła Żółta do Buchou, starając się ją przekonać. &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
To bolesne, słysząc coś takiego z ust Grayfii-san! Ma jednak rację! Jestem Oppai Smokiem, który zmienia się dzięki cyckom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Racja, jest tak jak mówi…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Ddraig powiedział to monotonnym głosem, całkowicie wypranym z emocji! Weź się w garść, Sekiryuutei! Buchou……oparła dłoń na brodzie i zaczęła myśleć. Nagle skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem czy jesteś moim wrogiem, czy sprzymierzeńcem, dlatego słuchanie twoich rad jest trochę irytujące. Ale w obecnej sytuacji jest to jedyne wyjście.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, ciągle nie zauważyłaś, że Żółta to Grayfia-san……. Nagle Buchou zaczęła się rozbierać! Moim oczom zaczęły ukazywać się jej biała skóra i duże okrągłe piersi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BACHIN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozpięła biustonosz, jej piersi wydostały się na wolność! Nie ważne ile razy bym ich nie widział, jej różowe sutki nigdy mi się nie znudzą! Zacząłem ronić łzy wdzięczności! Nagie piersi Buchou są naprawdę niesamowite! Są najlepsze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Jeśli możemy przebrnąć przez tą próbę, wtedy chętnie użyczę ci „tych” piersi! Chcę przejść to wyzwanie razem z tobą i sprawić, że wszyscy nas zaakceptują! Dalej Ise! – powiedziała Buchou z determinacją w oczach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchoooooooooou! Nawet pokazując piersi, napawasz mnie determinacją! Ja…….! Ja zdecydowanie przebrnę przez tą próbę razem z tobą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Rias Gremory-sama! Dotknę twoich piersi i zaliczę to wyzwanie oraz pokonam Czerwonego Szatana! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem że pancerz z moich rąk zniknął a następnie wyciągnąłem je w stronę piersi Buchou! Moje własne ręce! Mam zamiar pieścić piersi Buchou wszystkimi pięcioma palcami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem twoim Pionem! Jestem Hyoudou Issei, Sekiryuutei! Pokażę im wszystkim moc Oppai Smoka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚCISK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć palców u każdej z moich dłoni, zatopiło się w jej ogromnych piersiach. Mam zamiar smakować je powoli! Czuję, jak obydwie moje dłonie są całkowicie otoczone, przez te wysokiej klasy miękkie piersi! Ściskać! Ściskać! Zacząłem poruszać moimi dłońmi! To niesamowite uczucie!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CHLUST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z mojego nosa wyleciał prawdziwy wodospad krwi! Aaaaaaaaach!! Jej miękkie, ogromne piersi stymulowały mój mózg! To jest to! To naprawdę to! Piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Iyaan – usłyszałem seksowny głos Buchou, który był dla mnie jak finalny cios! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona tak jęczy dzięki mojemu dotykowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uooooooooooooooooooooooooooo!! O to właśnie chodziło! Nadchodzi!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smocza moc wewnątrz mnie, zaczęła krążyć po całym moim ciele! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z różnych miejsc mojej zbroi, zaczęła wybuchać smocza aura! Klejnoty także zaczęły emanować czerwonym światłem! Jestem przepełniony energią! Oto moc piersi Buchou! Nie przypuszczałem, że mogę mieć w sobie aż tyle energii! Może to jest właśnie ten Oppai Smok i Księżniczka Przełączenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dalej tak będzie, to zakończymy to jednym ruchem! Ddraig! Zużyję całą tą moc na Smoczy Strzał i zmiażdżę Czerwonego Szatana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ou! Zostaw to mi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoncentrowałem całą moc w obydwu moich rękach! Moim celem jest Czerwony Szatan, czyli po ludzku mówiąc, Sirzechs-sama!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama! Proszę, doświadcz uczucia mojego i Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O to chodziło! Dalej! Pocisk stworzony przez miłość twoją i Rias! Jako brat oraz szwagier, chcę tego doświadczyć!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kule Mocy Zniszczenia, które dotąd otaczały Sirzechsa-sama, zaczęły gromadzić się w jednym miejscu! On próbuje przyjąć mój atak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posmakuj tego, Czerwony Szataaaaaaaaaaaaaaaanie! Naprzóóóóód!! Pocisk który stworzyłem razem z Buchou! Nowy Smoczy Wybuch Wybuchuuuuuuuuuu! – wystrzeliłem pocisk, wykrzykując przy tym głośno jego nazwę, którą dopiero co wymyśliłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ………….…Ara? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, pierwszą rzeczą jaką zobaczyłem, była twarz Buchou. Hej, z tyłu głowy czuję coś mięciutkiego….. Czy to uda Buchou? Rozumiem, więc znów otrzymałem od niej udową poduszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obudziłeś się? Ufufufu. Po tym wszystkim straciłeś przytomność, Ise.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się. Kiedy się trochę podniosłem, zobaczyłem, że znajduję się w centrum koloseum. Kiedy się rozejrzałem, stwierdziłem że budowla jest w naprawdę złym stanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że twoja bitwa z Czerwonym Szatanem zrujnowała tą arenę. Nasza ekipa naprawcza będzie tu miała sporo pracy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Więc te zniszczenia to moja „zasługa”. Cóż, byłem skoncentrowany na walce, więc nie dbałem o inne sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z Czerwonym Szatanem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknął razem z innymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Więc nie pokonałem go. Nagle w moim sercu odezwał się Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, o co chodzi Ddraig?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Ten Maou, Lucyfer. On rozproszył twój Smoczy Strzał. Spodziewałem się, że jego moce diabła są bardzo nieregularne, ale jest taki silny…… Wycofał się razem z pozostałymi Maou, podczas tego wybuchu. Cóż, to że na twoim poziomie byłeś w stanie walczyć z nim tak długo, oznacza, że bardzo poprawiłeś swoje umiejętności. Gdyby to wszystko miało miejsce parę miesięcy temu, zostałbyś natychmiast pokonany.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Włożyłem w to wiele wysiłku. Po bitwie z Lokim nie brakowało mi treningu. Miałem dużo pewności siebie, gdy użyłem tego wcześniejszego Smoczego Strzału….. Więc było to dla mnie niemożliwe nawet wtedy, gdy zyskałem więcej mocy dzięki pieszczeniu piersi Buchou. Uważam jednak że to, jak długo walczyłem, dowodzi mojej niesamowitości. W głosie Ddraiga także brzmiał zachwyt. Ostatnio mówił tak po walce z Fenrirem. Cóż, w końcu nie było to tak dawno temu. Sirzechs-sama też jest niesamowity. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwoje świetnie się spisaliście – rozległ się głos Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Sirzechsa-sama oraz Grayfię-san, która była już w stroju pokojówki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, pewnie dopiero co tu przybyłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pomyślałem że pewnie już zakończyłaś wszystkie próby. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Doprawdy, Buchou. Proszę, zauważ to wreszcie. Sirzech-sama był tym Czerwonym. Sirzechs-sama, przyznaj się jej do tego! Kiedy ja i Buchou wstaliśmy, Sirzechs-sama położyły nam obydwojgu ręce na ramionach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze się spisaliście, obydwoje zaliczyliście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja słysząc to spojrzeliśmy na siebie nawzajem i uśmiechnęliśmy się. Tak! Zakończyliśmy wiele wyzwań, a na koniec stoczyłem walkę z Sirzechsem–sama. Wygląda jednak na to, że udało się nam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki temu Pan oraz Pani poczują ulgę – powiedziała Grayfia-sama.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że przełączyła się na swój tryb służącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, wybacz że cię w to wciągnąłem – Sirzechs-sama przeprosił mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Nie trzeba! Dzięki temu mogłem sobie pomacać piersi Buchou, więc wszystko w porządku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda. To było nawet zabawne. Piersi Buchou były naprawdę wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się lepiej kiedy tak mówisz. Bardzo się niepokoiłem przyszłością twoją i Rias. Dzięki temu mogę bardziej jasno spojrzeć na przyszłość. Zostawiam Rias pod twoją opieką, Ise-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem nic skomplikowanego, ale będę chronić Buchou przez resztę mojego życia! Ona jest kobietą w której się zakochałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gratuluję Rias-chan!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Lewiatan-sama, która wskoczyła na Buchou. Arara. Skąd ona się tu wzięła? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ach, nareszcie koniec – Asmodeusz-sama powiedział to z głębokim westchnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra robota sędzio jednej z prób. Proszę jednak, wykonuj swoja pracę Maou tak jak należy. Kiedy tak sobie myślałem, ktoś do mnie podszedł. Był to Ajuka Belzebub. Patrzył na mnie poważnym wzrokiem. Może raczej mój Boski Dar go tak zainteresował. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy mogę się przez chwilę przyjrzeć twojej Diabelskiej Figurze? – mówiąc to Belzebub-sama dotknął mojej piersi i nakreślił na niej mały magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisane w niego diabelskie litery oraz cyfr zaczęły się poruszać naprawdę szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Wygląda na to, że próbujesz zrobić coś interesującego. Zamierzasz pogłębić swój Boski Dar, prawda? To możliwe, ponieważ jest on typem, który zapieczętowano w duszy. Tym który zwrócił uwagę na taką możliwość, jest Naczelnik Upadłych Aniołów, Azazel……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnął się, jakby coś go rozbawiło. Stwierdził to wszystko po tak krótkiej analizie!? Słyszałem że jest bardzo uzdolniony, jeśli chodzi o technologię, ale to go czyni naprawdę niesamowitym! Sensei, ten Maou potwierdził wszystko, co ty tylko podejrzewałeś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Potęga szachowych figur. Wykorzystana cecha ulega zmianie. Cóż za interesujący fenomen. Wygląda na to, że to coś nadpisuje kod, którego nie uwzględniłem w moim programie. Wygląda mi to na wpływ „Smoka Wszechwładzy”…… Ten kod jest jednak wyjątkowo niestaranny. Z tym programem, będzie to bardzo awaryjne…… Tak, przerobię Piony wewnątrz ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….! Zszokowała mnie ta nagła oferta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Czy robienie czegoś takiego nie jest sprzeczne z zasadami Królewskiej Gry?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście zapewniam, że to nie będzie działało podczas nich. Ale lepiej żebyś mógł tego użyć podczas prawdziwej bitwy, prawda? Nie, gdybyś mógł tego użyć podczas Królewskich Gier, też byłoby ciekawie. Widzowie, którzy lubią coś niespodziewanego, chętnie by to obejrzeli. Cóż, od kiedy jesteś Sekiryuuteiem będziesz dalej walczył z różnymi wrogami. Dobrze by było, gdybyś mógł wykorzystać swoje umiejętności w odpowiednim środowisku. Co więcej, takie widowisko byłoby bardzo interesujące. Muszę ci też okazać wdzięczność za to, że powstrzymałeś członka mojej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Członek rodziny. Ma na myśli Diodora. Nawet jeśli maczał palce w tym incydencie z Asią, złoiłem mu co prawda skórę, ale i tak został zabity przez jednego z przywódców frakcji Starego Maou. No tak, Belzebub-sama pochodzi z Domu Astaroth.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz się tym martwić. My jesteśmy odpowiedzialni za to wszystko. Naprawdę jest mi przykro z powodu tych kłopotów, które ci sprawiono – mówiąc te słowa tworzył kolejne magiczne kręgi i kontynuował tuning moich Figur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego głos brzmiał, jakby nie był zainteresowany tym całym incydentem. Może on jest tym, który najmniej ucierpiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam…… Ile tajemnych właściwości zawiera ta Diabelska Figura? – postanowiłem zapytać o coś, co od dawna chodziło mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma szans żebym ci to powiedział. Stworzyłem je w taki sposób, aby każdy użytkownik sam do tego doszedł – taka była jego odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jest osobą, którą trudno rozgryźć. Nazywa diabły, „Użytkownikami”. Z jego słów wyczuwam za to pewną charakterystyczną obsesję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ajuka jest rzadką osobą wśród diabłów, która ma talent „tworzenia”. Dzięki temu Zaświaty weszły na piąty poziom rozwoju technologicznego. Niezbyt jednak dba o swoją funkcję Maou – Sirzechs-sama powiedział to z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to pasuje, że mogę jednocześnie tworzyć i bawić się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, zdecydowanie jest niezwykłym typem diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs-chan i Ajuka-chan od dawna byli zarówno najlepszymi przyjaciółmi i jednocześnie największymi rywalami. Obydwaj kandydowali do tytułu Lucyfera. Jednak Sirzechs-chan był bardziej utalentowany i cieszył się większą popularnością, więc to on został Lucyferem, a Ajuka-chan Belzebubem – szepnęła mi Lewiatan–sama do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc między nimi było coś takiego…… Rywal huh. Czy ja i Vali też tacy jesteśmy? Nie, nie mamy takich stosunków jak oni…… Właściwie to on jest moim wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwoje pracujecie za dużo….. Zajmijmy się tym powoli…… Nie nadążam za tobą…… Jeśli będziesz pracował, zostaniesz przegrańcem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Asmodeusz-sama jest zdecydowanie niezwykłym Maou-sama. Proszę, pracuj na poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to powinno być to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama chyba skończył swój tuning, bo wszystkie magiczne kręgi znikły. Dotknąłem mojej piersi….. Nie czułem żeby coś wewnątrz mnie się zmieniło……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Więc co się zmieniło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jedyne co będzie się od teraz zmieniać to ty. To co zrobiłem to tylko początek. Teraz sam zdecyduj jakim kluczem które drzwi otworzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Łopatologicznie mówiąc, dostałem nową cechę, ale co się będzie teraz działo, zależy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Belzebub-sama mógłby sobie podać rękę z Azazelem-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że obydwaj nieźle by się ze sobą dogadywali, ponieważ i jeden i drugi był naukowcem. Belzebub-sama pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Może to tak wygląda, ale tak nie jest. Jego talentem jest badanie i tworzenie czegoś, co już istnieje. Ja, w przeciwieństwie do niego, tworzę coś, czego jeszcze nie ma. Może wygląda to podobnie, ale są to dwie różne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc tak to wygląda..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz wracam do domu. W ludzkim świecie tworzę pewną grę oraz nią zarządzam. Jeśli się tam nie pojawię, powstaną trudności – powiedział Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ajuka. Chodzi o „tą” sprawę, czy o twoje hobby? – zapytał Sirzechs-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub–sama uśmiechnął się słysząc to pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Moje hobby to mój skarb. Ach tak, Sekiryuutei-kun, chciałbyś wziąć udział w mojej grze? Nie martw się, możesz w niej uczestniczyć za pomocą telefonu komórkowego – zaproponował Belzebub–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to trochę strasznie, więc…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ninie.... Spasuje – tak brzmiała moja odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama uśmiechnął się szerzej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, cóż, szkoda. Będę oczekiwał kolejnego spotkania, więc wespnij się na wyższy poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039; BOOOON.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama stworzył magiczny krąg i zniknął wśród błyskającego światła oraz drgającego powietrza. Asmodeusza-sam już nie było. Wygląda na to, że poszedł stąd już wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz zgodnie z planem powinno zostać wydane przyjęcie, aby uczcić zakończenie prób. Już wezwałem i zgromadziłem sługi Rias – powiedział Sirzechs–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc wszyscy są w Zaświatach. No i przyjęcie dla mnie oraz dla Buchou! Jestem taki szczęśliwy! Mogę kosztować przepysznych potraw! Jadłem je już co prawda wcześniej, ale te wszystkie wydarzenia z dzisiejszego dnia jeszcze bardziej pobudzają apetyt! Hmm? Grayfia-san stworzyła magiczny krąg. Co ona planuje zrobić? Byłem tym zakłopotany, aż nagle pojawiło się stworzenie, które wyglądało jak skrzyżowanie orła z lwem. Gryf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ten na którym ja i Buchou uciekliśmy z jej przyjęcia zaręczynowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama przytaknął moim słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, my wrócimy do domu za pomocą magicznego kręgu. Ty i Rias powinniście wrócić na jego grzbiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prezent od Pani. Proszę, uważaj na drodze, Ise-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-prezent…..? Ciągle dzieje się coś niezrozumiałego dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Ise-kun, to już ostatnia sprawa. Zamierzałem ogłosić to na przyjęciu, ale powiem wam już teraz. Mecz przeciwko Sairaorgowi-sama został postanowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje byliśmy zszokowani tymi słowami. Rozumiem…… A więc zaczęło się…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Data oraz godzina są takie same jak czas szkolnego festiwalu w Akademii Kuou. Jakoś nam się uda wygospodarować odpowiednią liczbę czasu w grafiku, ale pozostawcie to dla siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkolny festiwal będzie po wycieczce. Kiedy z niej wrócę, stoczę bitwę z tą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Hehe. Wygląda na to, że w drugim semestrze będzie się działo. Po otrzymaniu tej wiadomości, Buchou i ja dosiedliśmy gryfa i wzbiliśmy się w powietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
10 minut po tym jak rozpoczęliśmy swój lot, Buchou i ja przyglądaliśmy się widokowi pod nami, a miły wiatr owiewał nasze twarze. To sprowadza wspomnienia. Pierwszy semestr, kiedy to przerwałem przyjęcie zaręczynowe Buchou. Pierwszy raz użyłem wtedy Łamacza Ładu i nakopałem Raiserowi. Nastepnie zabrałem Buchou i uciekłem. Obecnie moja szkarłatnowłosa Onee=sama siedziała za mną i przylgnęła swoim ciałem do moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Przypomina mi się tamto wydarzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ona też o tym pomyślała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze co mi wtedy powiedziałeś na grzbiecie tego gryfa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, że za wszelką cenę będę ratował Buchou. Tylko to jestem w stanie zrobić. Zawsze będę przychodził i cię ratował, w końcu jestem Pionem Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou objęła mnie swoimi rękami. Całkowicie do mnie przylgnęła, jakby chciała się upewnić, że nigdzie nie odejdę. Jaki jestem szczęśliwy…… Naprawdę szczęśliwy. Wzbijam się w powietrze z kobietą którą kocham. Nic nie potrafi uszczęśliwić bardziej od tego. Och tak. Muszę kontynuować to, co przedtem powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o twoje dziewictwo, to pod tym względem też nic się nie zmieniło. Dalej go chcę! – powiedziałem to mocnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Buchou pojawiło się zdumienie, a zaraz potem westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pomyśl przez chwilę o nastroju – dostałem od niej odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Wygląda na to, że jestem zbyt oddany mojej chciwości. Poprawię mój błąd. Nagle Buchou roześmiała się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze będziemy razem, mój ukochany Ise – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mojego serca myślałem, że pewnego dnia chciałbym do niej powiedzieć „Moja ukochana Rias”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 8 poslowie|posłowia]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>78.8.138.125</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=349868</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=349868"/>
		<updated>2014-04-30T15:05:02Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;78.8.138.125: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Czy powinienem je possać……..? Nie, zanim to zrobię muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowam sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowam go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa – ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłaś.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedzieć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Czyli wystąpiłem w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko-chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi pobyć. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas trwającego aż do nocy spotkania, miała miejsce dyskusja na mój temat, a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby Okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, którzy wzywają nas za pomocą magicznego kręgu i zawieraniu z nimi kontraktu. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby nas przyzywać. Diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu Królem Haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób przez jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Jeśli tak mówisz, to chciałbym być przez ciebie rozpieszczany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc po jego wyglądzie, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573, słynący z licznych wojen domowych.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! Mimo tego, ten głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne – Buchou powiedziała to i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła na swój uniwersytetu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była w kłopocie, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – to było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia na którą uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi naprzeciwko uniwersytetu i to w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Wycentrowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzywiłem się, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz go wyzwać na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy uwieść mężczyzny którego lubi. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam „Posyłam ten list do ciebie jako do celu. Znakiem pokoju on jest”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! Nie o to chodzi! Jakby na to nie spojrzeć, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałam trafić jego serce…….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę „Heisei”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „budowanie pokoju”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=„Azuchi–Momoyama”&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka dni później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków finału tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas. Myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, aż zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – krzyknąłem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli jeś się przyjżeć, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, pomyślże trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej że zachowujesz się jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o „Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów.&amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o „Niten Ichi–ryuu”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – dwa nieba jako jedność, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki.&amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna powstała właśnie przed moimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych rzeczy. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerowały ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawi się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić jej piersi ! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! Muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do niej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Przez ten czas moje piersi będą należały do ciebie. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić jej piersi!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise – do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany przez ramiona Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>78.8.138.125</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_1&amp;diff=349576</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_1&amp;diff=349576"/>
		<updated>2014-04-29T11:30:26Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;78.8.138.125: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Spokój jest najlepszy==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Akademia Kuou, czas lunchu.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajadałem moje drugie śniadanie w towarzystwie Matsudy, Motohamy i Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dobrze pamiętam, to już prawie nadszedł czas na naszą szkolną wycieczkę. Musimy dobrać się w grupy – powiedział Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och tak, zbliża się nasza szkolna wycieczka. My, drugoklasiści, jedziemy do Kioto. Ostatnio wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o niej zapomniałem. Zmieniliśmy już nasze letnie mundurki na zimowe, mimo iż gorące lato wciąż trwało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, mamy się dobrać w trzy- lub czteroosobowe grupy? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak – przytaknął Matsuda. – Będziemy spać w trzech- lub czteroosobowych pokojach. Stwórzmy więc grupkę z naszej trójki. W końcu i tak nas wszyscy nienawidzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musisz tego mówić, Łysolu. Dobrze o tym wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak wakacyjny survival dobiegł końca, opinia na mój temat bardzo się zmieniła. Aczkolwiek nasza trójka ciągle była uważana za zboczonych licealistów. W końcu znajdowało się tutaj dużo dziewczyn, więc nic dziwnego, że mieliśmy taką opinię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dogadałem się z Asią, Xenovią, Iriną oraz Kiryuu, więc jadaliśmy razem, ale z innymi dziewczynami już nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej wy, zboczone trio, chcecie na czas wycieczki dołączyć do naszej grupy? Nie lada propozycja, bo aż cztery dziewczyny, nie? – powiedziała okularnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie używaj słowa „propozycja” z takim zboczonym wyrazem twarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, poza tobą jest to trio ślicznotek – powiedział Matsuda, kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu uderzyła go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! Po prostu zignorujmy tego gościa. Hyoudou, to Asia. Wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, może dołączysz do nas? – zapytała Asia, uśmiechając się przy tym słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mou! Jeśli Asia-chan prosi mnie o coś w taki sposób, to nie mam wyjścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Zgadzam się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TULI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z Asią zapomnieliśmy o posiłku i przytuliliśmy się do siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-z pewnością wasza dwójka „zbliżyła” się do siebie po festiwalu sportowym… Kiedy ze sobą rozmawiacie, bije od was blask miłości… – powiedziała Kiryuu, poprawiając swoje okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Asia i ja dzielimy ze sobą jedną duszę w jednym ciele. Zawsze jesteśmy razem, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem Asia zaczęła karmić mnie parówkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zawsze będę z tobą, Ise-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Dystans pomiędzy mną i Asią zmniejszył się po festiwalu sportowym. Przedtem uważałem zawsze, że nasze relacje są na poziomie brat-siostra i jako starszy brat starałem się ją chronić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak. Po pocałunku zacząłem jednak widzieć w Asi dziewczynę… Zamiast młodszej siostry, bardziej widzę w niej teraz dziewczynę. Zacząłem też ją bardziej lubić. Lubiłem już ją wcześniej, ale dopiero po tym, jak odzyskałem ją z rąk Diodory, zdałem sobie sprawę z tego, jak ważną dla mnie jest osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem, że „muszę z nią zostać na zawsze!”. Nie jest kochanką, ale osobą płci przeciwnej należącą do rodziny, jednocześnie bardzo różni się od młodszej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że będę z Asią aż do śmierci, choćby nie wiem, ile to setek lub tysięcy lat było. Będę się nią opiekować przez resztę mojego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, zapomniałem o czymś wspomnieć. Po tym całym zajściu Asia codziennie witała mnie buziakiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech więc tak będzie, będziemy z wami w grupie. Nie mogę zostawić Asi nikomu innemu, ponieważ jest taka niewinna i nie potrafi odmawiać. Dzięki temu Xenovia-chi i Irina-san będą się czuły lepiej, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przestała jeść niezwykle wielkie bento i przytaknęła pomysłowi Kiryuu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja także chcę być z Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z nim będzie o wiele zabawniej! – zgodziła się również jedząca chleb Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Choleraaaaaaaaaaa! Dlaczego Ise stał się taki popularny!? Boże, ty widzisz i nie grzmisz! Ja też chcę się obściskiwać z jakąś ślicznotką! – zaskowyczał Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, tak, Bóg jest w końcu martwy. Zamiast być popularnym, trafiłem po prostu do takiego towarzystwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem popularny z różnych perspektyw, więc nie będę nic mówić. Zaraz, czy moja popularność była ograniczona tylko do Asi? Jednak miłość pomiędzy mną i Asią była czymś innym niż zboczony harem. To takie skomplikowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, ostatnimi czasy wygląda na to, że Ise zebrał dużo chorągiewek&amp;lt;ref name=&amp;quot;flag&amp;quot;&amp;gt;Chorągiewka to zwrot wywodzący się z visual novel, gdzie gracz natrafia na wydarzenie wzmacniające więź z dziewczynami w grze. Pojawienie się takiej chorągiewki zwiastuje najczęściej możliwość wybrania „ścieżki” prowadzącej do finału z dziewczyną, której „chorągiewkę” się wybrało.&amp;lt;/ref&amp;gt;… Jeśli ja mogę dostrzec tego typu rzeczy, to chciałbym je zdruzgotać młotem… – powiedział Motohama, jakby rzucał klątwę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Twój wzrok jest straszny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie stwórzmy siedmioosobową grupę. Kiyomizu-dera, Kinkaku-ji i Ginkaku-ji&amp;lt;ref name=&amp;quot;swiatynie&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Kiyomizu-dera&#039;&#039;, &#039;&#039;Kinkaku-ji&#039;&#039; i &#039;&#039;Ginkaku-ji&#039;&#039;: wszystkie trzy miejsca wymienione przez Kiryuu to piękne świątynie, uważane za najwspanialsze japońskie zabytki.&amp;lt;/ref&amp;gt; czekają na nas! – oznajmiła Kiryuu z błyszczącymi oczyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto sformowaliśmy naszą grupę wycieczkową. W jej skład wchodzili ja, Matsuda, Motohama, Asia, Xenovia, Irina i Kiryuu. Wyglądało na to, że zwiedzimy Kioto w takim właśnie składzie. Jeśli dobrze pamiętałem, to jest tam świątynia, która nazywa się Tenryuu-ji&amp;lt;ref name=&amp;quot;tenryuu&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Tenryuu-ji&#039;&#039; – Świątynia Niebiańskiego Smoka.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Skoro w moim wnętrzu mieszka Ddraig, to pójście tam może być dobrym pomysłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wiec szkolna wycieczka zbliża się, hm? Hmm, może powinienem iść z Asią i pozostałymi na zakupy, aby kupić niezbędne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pokój klubowy, po szkolnych zajęciach.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było już dawno po szkole, ale rozmawialiśmy sobie o szkolnej wycieczce, popijając przy tym herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszego opiekuna, Azazela-sensei, nie było dzisiaj z nami. Niedawno wrócił do Zaświatów, gdyż miał do załatwienia jakąś ważną sprawę. Przywódca musiał mieć dużo na głowie. Mimo tego regularnie pojawiał się jednak w szkole, więc szkolne życie także musiało go bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O ile pamięć mnie nie myli, drugoklasiści jadą niedługo na wycieczkę szkolną – powiedziała Buchou, popijając z elegancją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A gdzie Buchou i Akeno-san były rok temu? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Również w Kioto – odpowiedziała Akeno-san. – Zwiedziłam z Buchou Kinkaku-ji, Ginkaku-ji i kilka innych miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Buchou skinięciem głowy przytaknęła słowom Akeno-san, po czym kontynuowała: – Jednak w ciągu tych trzech dni i czterech nocy i tak można zwiedzić ograniczoną liczbę miejsc. Musisz pomyśleć, które miejsca chcesz odwiedzić i przygotować sobie plan zwiedzania. Jeśli nie uwzględnisz czasu na jedzenie i zwiedzanie, będziesz potem żałować. Twoimi głównymi środkami transportu będą autobusy i pociągi, ale wtedy stracisz dużo czasu na podróże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkoda, że nie uwzględniłyśmy czasu na transport. Buchou chciała pójść wszędzie, więc straciłyśmy mnóstwo czasu na dojście do Nijou-jou, który planowałyśmy zobaczyć na końcu. A jak potem tupała nogą ze złości na stacji kolejowej – wtrąciła ze śmiechem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko Buchou to usłyszała, jej twarz natychmiast pokryła się szkarłatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, obiecałaś że nie będziemy do tego wracać, prawda? Byłam wtedy taka podniecona – zaczęła opowiadać Buchou, przywołując wspomnienia, w których musiała się dobrze bawić. – Dla takiej zakochanej w Japonii osoby jak ja, odwiedzenie Kioto, które tak bardzo podziwiam, było czymś niesamowitym. Byłam zajęta oglądaniem miasta i sklepów z pamiątkami bardziej, niż powinnam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie byłaś w Kioto? – zapytałem. – Mogłaś się tam udać za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na moje pytanie, Buchou pokiwała wskazującym palcem, robiąc gest „nie, nie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie rozumiesz, Ise – odpowiedziała. – Najfajniej jest, kiedy odwiedza się Kioto w trakcie szkolnej wycieczki. Nie zrobiłabym czegoś takiego niewyszukanego, jak udanie się tam przy pomocy magii. To Kioto, które tak bardzo pragnęłam zobaczyć, tak więc chciałam przejść się po nim o własnych nogach i poczuć na własnej skórze tamtejszy powiew wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, oczy Buchou zaczęły się iskrzyć. Naprawdę, kiedy dochodziło do rozmowy o Japonii, to potrafiła się nieźle rozmarzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała nawet, że kiedy zostanie już głową Domu Gremory, jej życie będzie rozdzielone pomiędzy Japonię i Zaświaty. A tak, Azazel-sensei powiedział, że jedzie z nami na wycieczkę. Pewnie też chce się zabawić w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy skończyliśmy pić herbatę, Buchou zmieniła temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkolna wycieczka swoją drogą, ale musimy się zastanowić, co przygotujemy na szkolny festiwal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, racja, szkolny festiwal już się zbliża. W naszej szkole nie ma za dużo odstępu pomiędzy Dniem Sportu, wycieczką szkolną oraz szkolnym festiwalem, gdyż następują one zaraz po sobie. Drugoklasiści, tacy jak my, są naprawdę zajęci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, szkolny festiwal wypada zaraz po wycieczce szkolnej. W drugim semestrze naprawdę dużo się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou dostała formularz od Akeno-san i położyła go na stole. Wyglądało na to, że mieliśmy tam wpisać naszą propozycję i przedstawić ją samorządowi uczniowskiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy przedyskutować, co przygotujemy na szkolny festiwal. Jeśli się zdecydujemy jeszcze przed waszym wyjazdem, to ci z nas, którzy są z trzeciej i pierwszej klasy, mogą zrobić wszystko podczas waszej nieobecności. W tym roku jest nas naprawdę dużo, więc powinno się udać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jak powiedziała Buchou. Szkolna wycieczka była ważna, ale musieliśmy się także skupić na szkolnym festiwalu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkolny festiwal! Już nie mogę się tego doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to że Asia chciała zobaczyć to wydarzenie na własne oczy. Cóż, bardzo lubiła tego rodzaju wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mnie też bawią te wszystkie szkolne atrakcje. Dzień Sportu również był wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jej mina pozostała niewzruszona, z oczu Xenovi zaczęły sypać się iskry. Ona też dała czadu podczas Dnia Sportu. Zajęła pierwsze miejsce w każdej konkurencji. Gdy festiwal dobiegł końca, każdy klub sportowy zaczął ją nakłaniać, aby się do nich przyłączyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja także będę pierwszy raz brała udział w tego typu wydarzeniu, więc wypatruję go z niecierpliwością. Myślę, że przeniosłam się tu w dobrym momencie! Wszystko dzięki radom Michała-sama! – powiedziała Irina, przyjmując modlitewną pozę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że Kościelne Trio nie mogło doczekać się festiwalu. Może ze względu na fakt, że z powodu swojej religii nie mogły wcześniej brać udziału w tego typu zabawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu… Przygotowaliście nawiedzony dom, prawda? Nie byłem wtedy w klubie, ale słyszałem, że był bardzo realistyczny, przez co stał się gorącym tematem rozmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie odwiedziłem wtedy tej atrakcji, ale zrobił to za mnie mój kolega z klasy i mówił, że była bardzo realistyczna. Podobno krążące po nim duchy wyglądały jak prawdziwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Użyliśmy wtedy prawdziwych duchów, więc powinno było być strasznie – powiedziała Buchou, jakby nigdy nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-prawdziwych…? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła z uśmiechem. – Poprosiłam youkai, które nie krzywdzą ludzi, aby trochę dla nas postraszyły. Miały one także problem ze zdobyciem pracy, więc układ ten był dobry dla obydwu stron. Dzięki temu odnieśliśmy sukces.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wraz z Akeno-sama zaczęły się śmiać jak prawdziwe onee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle nam się potem za to oberwało od samorządu uczniowskiego – powiedziała Akeno-san. – Sona-kaichou, która wtedy była jeszcze wiceprzewodniczącą, powiedziała coś w stylu: „Używanie prawdziwych duchów to coś więcej niż tylko lekceważenie sobie zasad!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, ja też uważam, że olewacie sobie zasady…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc w tym roku robimy to samo? – zapytałem. – A może zorganizujemy przedstawienie cyrkowe z udziałem zapudłowanego wampira? – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziwna minę i zaczął bić mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś okrutny, Senpai! Zawsze sobie tak ze mnie kpisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bawienie się ze swoim kouhai to przywilej senpaia! Zamierzam dokuczać Gasperowi, dopóki nie skończę szkoły. Jest w końcu cennym chłopakiem z młodszej klasy. Zaopiekuję się nim jak należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zaczęła się zastanawiać nad moją propozycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinniśmy zrobić coś nowego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Buchou miała już coś powiedzieć, przerwał jej nasz telefon. Wszyscy wiedzieliśmy, co to znaczy, więc spojrzeliśmy na siebie nawzajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idziemy – powiedziała Buchou poważnym tonem, biorąc głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opuszczona fabryka wewnątrz miasta.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z Iriną przybyliśmy do tego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce już zaszło, a niebo okryło się mrokiem. W fabryce przebywało kilka osób. Emanowała od nich wrogość i mordercze intencje.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grupa Gremory, hm? Przybyliście naprawdę szybko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z mroku wyłonił się mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. W ciemnościach, po obu stronach tego faceta, czaiły się jakieś człekokształtne sylwetki. Był ich może niecały tuzin. W fabryce było ich pewnie jeszcze ze sto. Buchou zrobiła krok naprzód. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brygada Chaosu.… Przypuszczam, że jesteś z Frakcji Bohaterów? Witam. Nazywam się Rias Gremory. Jestem wysokoklasową diablicą, której sojusz Trzech Potęg zlecił opiekę nad tym miastem – powiedziała chłodnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna uśmiechnął się na jej słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, znam cię, siostro Maou. Naszym zadaniem jest ocalenie miasta, poprzez oczyszczenie go z diabłów – popatrzył na nas, jakbyśmy byli śmieciami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzało się. Ten gość był członkiem Frakcji Bohaterów, która była częścią Brygady Chaosu! Ostatnio ta Frakcja Bohaterów spowodowała małe szkody w naszym mieście, atakując różne miejsca. Dodatkowo było sporo przypadków, gdzie atakowali kluczowe miejsca należące do Trzech Potęg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy zajmowanie się nimi przypadało nam. W większości przypadków, nasi przeciwnicy byli ludźmi…   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mężczyzny pojawili się dwaj kolejni. Jeden nosił okulary przeciwsłoneczne, a drugi tradycyjny chiński strój. Wszyscy trzej byli cudzoziemcami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można było powiedzieć, że te nienormalne czarne rzeczy były ich bojownikami. Wyglądało na to, że Frakcja Bohaterów używała tego jako broni. Dodatkowo byli tak silni, że niskoklasowe diabły nie mogły się z nimi równać. Aby się z nimi mierzyć, potrzebna była siła co najmniej śrenioklasowego diabła, ale na szczęście w naszej drużynie było sporo takich osób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja rękawica zaczęła świecić się na czerwono. Odliczanie dobiegło końca, więc mogłem użyć Łamacza Ładu! Gdy moje ciało okrył pancerz, ruszyłem naprzód. W tym samym momencie przyzwałem Ascalona i rzuciłem go Xenovi, która go złapała i przyjęła pozycję do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Straż przednia naszej grupy składała się ze mnie oraz Kiby. Nieco za nami stała Xenovia. Jej zadaniem było wspieranie nas, gdy nieprzyjaciel zaatakuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siły główne to Irina, Koneko-chan i Gasper. Wspierali straż przednią i jednocześnie pilnowali tyłów, zapewniając wsparcie średniego szczebla. Koneko-chan i Irina likwidowali tych przeciwników, których my nie zdążyliśmy usunąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Straż tylną stanowiły Buchou, Akeno-san i Asia. Buchou była przywódcą i prowadziła ataki wspierające. Akeno-san także nas wspierała, atakując z tyłów swoja demoniczna mocą. Asia wysyłała swoją uzdrawiającą moc tym, którzy doznali jakichś obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie była formacja Grupy Gremory, tylko Klubu Okultystycznego, ponieważ była z nami jeszcze Irina. Formacja 3-3-3. Kiedy wyjdę ze stanu Łamacza Ładu, cofnę się do sił głównych i będę zajmował się wsparciem. Wtedy nasza formacja zmieni się na 2-4-3.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zupełnie inny szyk niż ten, którego używaliśmy podczas Królewskiej Gry. Gra zmuszała wtedy do przesuwania towarzyszy w zależności od tego, co działo się na polu bitwy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wróg zauważył naszą formację, mężczyzna w płaszczu poruszył rękami, wyczarowując biały płomień. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący obok mnie Kiba zmrużył oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejny posiadacz Boskiego Daru – powiedział.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc on też....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy ci, którzy zostali tu przysłani przez Frakcję Bohaterów, byli posiadaczami Boskich Darów. Więc przybyli do nas, by użyć swojej mocy, którą zostali obdarzeni w programie „Boski Dar”, który został porzucony przez Boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy problem. Ostatnio walczymy z posiadaczami Boskich Darów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także westchnęła. Jej oczy były jednak przepełnione zapałem. W jednym momencie wymachujący płomieniem człowiek zbliżył się do nas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOO!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z plecaka buchnął ogień, a ja rzuciłem się do przodu! W tym samym momencie odbiłem płomień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zrobili unik, ale pozbyłem się chociaż tych nienormalnych bojowników, którzy znikają w powietrzu, gdy zostaną pokonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie będę mógł się swobodnie ruszać wewnątrz tego budynku! Moją mocą mogę zrównać tę budowlę z ziemią, ale to ściągnie uwagę postronnych i sprowadzi na nas kłopoty!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszą być nieźle wytrenowani, skoro tak nagle uniknęli mojego ataku! Nie są jednak wrogiem, którego nie możemy pokonać. Mamy nad nimi przewagę i to z hakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga na moc Sekiryuuteia! – krzyknął jeden z nich. – Może zabić jednym atakiem! Wewnątrz fabryki nie będzie się jednak mógł swobodnie ruszać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc wiedzą. Mogę pokonać większość posiadaczy Boskich Darów jednym ciosem, no i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgromadziłem demoniczną moc w dłoni i strzeliłem, wkładając w to tyle mocy, ile mogłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał o mniejszej sile rażenia! Powinno wystarczyć, jeśli moim przeciwnikiem jest człowiek! Od czasu bitwy z Sajim opracowałem mniejsza wersję tego ataku, która okazała się bardzo przydatna w walkach toczonych w terenie zabudowanym! Dzięki niemu wiele razy zlikwidowałem członków Frakcji Bohaterów. Jeżeli tylko trafi, od razu zabije…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał zniknął!? Kiedy mój pocisk miał już trafić we wroga, nagle cień, znajdujący się wewnątrz fabryki, jakby się rozciągnął i pożarł mój atak. Nie, czy tak naprawdę było? Czy to zdolność kontroli cienia? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedzialnym za to był mężczyzna w okularach. Więc oto jego Boski Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ruszył naprzód z niesamowitą prędkością. Ciął od dołu świętym demonicznym mieczem mężczyznę w okularach, ale… szybko poruszający się cień pożarł jego ostrze! A potem…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WYŁONIENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z cienia Kiby wyłonił się święty demoniczny miecz! Kiba zgiął się w pół i uniknął ciosu. Zrobił krok w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umiejętność wypuszczania z jednego cienia rzeczy, które zostały pochłonięte przez inny cień… Nie jest to atak bezpośredni, a raczej typ obronny, który umożliwia zmianę przepływu ataku. To naprawdę kłopotliwy typ Boskich Darów – powiedział Kiba, mrużąc swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Każdy pochłonięty przez ten cień atak może wyjść z innego cienia… Więc Smoczy Strzał, którym wcześniej strzeliłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z wibracjami powietrza wyczułem moją aurę z cienia w budynku! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem pocisk składający się z czerwonej demonicznej energii lecący wprost na nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego celem była… Asia! Xenovia, która była zajęta zabijaniem paskudnych bojowników, także wyczuła grożące Asia niebezpieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! – stworzyłem kolejny pocisk z demonicznej energii i posłałem go przeciwko pierwszemu, który pędził prosto na Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwa pociski zderzyły się ze sobą, co wywołało pokaźnych rozmiarów eksplozję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę, abyś położył swoje brudne łapska na Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia natychmiast stała się tarczą Asi i zaczęła jej strzec. Dziękuję, Xenovio! Kiedy chodziło o Asię, Xenovia reagowała naprawdę szybko. Jednak wspólnie postanowiliśmy bronić Asi, głównie dlatego, że była co prawda kiepska w walce, ale za to jej zdolności uzdrowicielki były niezastąpione. Nie mogliśmy pozwolić, aby zginęła w boju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli będzie miało miejsce jakieś niebezpieczeństwo, postanowiono, że Asi będzie bronić ta osoba, która zareaguje najszybciej. Tym razem wypadło na Xenovię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUUUUUUUUUU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz wybuchu zobaczyłem jakieś niebieskie światło. Dopiero teraz spostrzegłem, że… mężczyzna w chińskim stroju trzymał w dłoni łuk, który wyglądał jakby był zrobiony ze światła i, co gorsza, przymierzał się do strzału z niego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło… Niedobrze! Dla nas, diabłów, to silna trucizna! Oto atak za pomocą tajemniczego Boskiego Daru! Nawet nie wiemy, jakie specjalne zdolności ma ten łuk! Mimo że jestem chroniony przez moc Sekiryuuteia, to moi towarzysze są zagrożeni, gdyż nie korzystają z żadnej ochrony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strzała zrobiona ze światła została wystrzelona! Podczas lotu nagle zmieniła kierunek! Więc ten Boski Dar miał taką zdolność!&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ISKRY! ISKRY!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sporo świetlistych ataków zmieniło kierunek i pomknęło za moje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli te ataki są zrobione ze światła, to pozostawcie je mi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Irinę w dłoni której jarzyło się światło. Irina była aniołem, więc mogła korzystać z mocy światła. Rozpraszała każdy atak nieprzyjaciela, używając świetlistych włóczni.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE-ZAMROŻENIE! ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłosy sugerowały, że coś zostało zamrożone. No i ten odgłos przeciętego powietrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san bez przerwy miotała lodowymi włóczniami w użytkownika światła. Jednak ten przeklęty cień pochłaniał wszystkie ataki. Włócznie wyłoniły się nagle z cienia Buchou, jednak bez problemu je uniknęła. Jesteś wspaniała, Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niespodziewanie cień otoczył użytkownika światła i zaczął tworzyć mur, zza którego zaczęły wylatywać świetliste strzały i ogniste ataki użytkownika ognia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, straż przednia, robiłem to, co należało i odbijałem wszystkie ataki… Więc mogli atakować, mimo że otaczał ich cień. Dla naszych oczu ten cień był zbyt gęsty, przez co nie mogliśmy dostrzec użytkownika światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper-kun! – krzyknął Kiba, nie spuszczając wzroku z wroga – masz jakieś informacje na temat tego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-taaaaaaak! M-mam! Ten ognisty Boski Dar to Płomienny Wstrząs! Ten zaczepno-obronny to Odbicie Nocy! A ten świetlisty to Spojrzenie Błękitu! – odpowiedział przebywający w tylnej straży Gasper, korzystając z pewnego „urządzenia”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper odnalazł informacje o tych Boskich Darach używając urządzenia skonstruowanego przez Azazela-sensei. Skaner Boskich Darów – urządzenie, które zrobił Azazel-sensei, ostatnimi czasy bywało bardzo użyteczne. Było bardzo efektywne w walkach przeciwko posiadaczom Boskich Darów. Teraz już wiedzieliśmy, z kim przyszło nam walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, napij się mojej krwi, gdy tylko skończysz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper miał ze sobą małą butelkę wypełnioną moja krwią. Dzięki temu mógł w każdej chwili skorzystać ze swojego Boskiego Daru, który umożliwiał mu zatrzymanie czasu. Normalnie podczas potyczek w mieście Gasper przemieniał się w nietoperza i krążył nad całym polem bitwy, przez co potrafiliśmy zlokalizować każdego ukrytego wroga. Koneko-chan używała też swojego senjutsu, aby odszukać ich ki&amp;lt;ref name=&amp;quot;ki&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Chi&#039;&#039; (w transkrypcji japońskiej i koreańskiej &#039;&#039;ki&#039;&#039;) to w filozofii chińskiej hipotetyczna energia życiowa, której manifestacją miałyby być zjawiska i procesy natury. W szczególności energia owa miałaby być silnie związana z siłami życiowymi natury i człowieka.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Innymi słowy, zadaniem pierwszoklasistów było przeszukiwanie miejsca bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gaspera posiadały co prawda potężną moc, ale w bitwie przeciwko Boskim Darom stawały się bezużyteczne…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało jednak na to, że wiedzieli o zdolności Gaspera, bo kiedy próbował spojrzeć się na nich swoimi świecącymi oczami, bojownicy kryli się za tarczą posiadacza Boskiego Daru, dzięki czemu unikali zatrzymania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedzieli także o mojej mocy oraz o umiejętności leczniczej Asi. Obecność użytkownika światła wskazywała na to, że musieli spodziewać się ataku diabłów…&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Im silniejsi jesteśmy, tym większa szansa, że staniemy się „celem” i pewnie dokładnie obmyślą metodę zlikwidowania nas. Tak mi się w każdym razie wydaje – rzekł Kiba z ironicznym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cel… Metoda. Myślenie… Nagle przypomniałem sobie, co powiedział mi Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Nieważne jak potężny jesteś, przegrasz, jeśli dasz się wciągnąć w pułapkę. Będą dążyć do swojego celu uderzając z całą mocą w najsłabsze ogniwo.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najsłabsze ogniwo. Nawet jeśli jesteśmy niesamowicie silni, to nigdy nie wiadomo, co się stanie, jeśli uderzą w nasze najsłabsze ogniwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko zaczęło się od kłopotliwego ataku światłem. Byliśmy w końcu diabłami. Dzięki mojej zbroi byłem bezpieczny, ale jeśli któryś z moich towarzyszy zostanie tym trafiony, to będzie to jego koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że Kiba pomyślał dokładnie to samo, bo zaczął rozglądać się za użytkownikiem światła, który krył się za tą całą tarczą z cienia. Nagle bojownicy pojawili się tuż przed posiadaczami Boskich Darów. Wyglądało na to, że mieli jeszcze wielu chłopa gotowych do walki. Jak moglibyśmy się pozbyć tego cienia? Najlepszym wyjściem byłaby likwidacja jego posiadacza, ale w razie ataku cień rozciągnąłby się i ochronił go…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takich okolicznościach musiałem dobrze się zastanowić nad przesyłaniem mocy. Wszyscy w grupie byli bardzo silni, więc z moją dawką mocy zamieniliby się w prawdziwe potwory. Z tego też powodu nie mogliśmy robić tego w mieście. Jeśli jednak pójdziemy na całość, to będziemy wtedy niezwyciężeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miało zresztą sensu, abym o tym myślał. Jestem Pionem ze straży przedniej. Będę po prostu podążał za rozkazami Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Yuuto, i Xenovia – rzekła Buchou. – Mam dla was rozkazy, jako dla straży przedniej. Ise, zajmiesz się użytkownikiem ognia. Yuuto, twoim celem jest użytkownik cienia! Xenovia, ty oczyścisz dla nich drogę, likwidując innych przeciwników! Siły główne i straż tylna będą wspierały straż przednią wszystkimi swoimi mocami! Zniszczmy ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! – potwierdziliśmy chórem i ruszyliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wysunęła się naprzód i likwidowała każdego przeciwnika! Tego można było oczekiwać po figurze typu Moc! Jej moc z pewnością była inna niż u pozostałych! Po tym, jak przeciwnicy zostali usunięci, oczom moim i Kiby ukazały się nasze cele!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba z błyskawiczną prędkością zmniejszył dystans dzielący go do jego celu i ciął mur chroniący użytkownika światła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;POŁKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrze jego świętego demonicznego miecza zostało połknięte! Ten oręż zaraz pewnie skądś wyleci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WYŁONIENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zmierzałem w stronę użytkownika ognia, z mojego cienia wyłoniło się ostrze Kiby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Uniknij tego i strzel w cień! – wydała rozkaz Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, czy potrafię zrobić coś takiego, ale spróbuję! Uniknąłem ciosu świętego demonicznego miecza! Ha! Wiele razy podczas treningu widziałem, jak Kiba atakuje w ten sposób, więc nie miałem teraz problemów ze zrobieniem uniku! Omijając atak, strzeliłem w stronę cienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON! DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Moją demoniczną moc też wchłonęło!? Rozumiem! Więc kiedy atak wyłania się z jednego cienia, to ciągle jest połączony z tym poprzednim cieniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto! Cienie są połączone, więc Smoczy Strzał wyleci prosto na ciebie! Przetnij go, kiedy będzie wewnątrz cienia w taki sposób, aby eksplodował, zanim się z niego wyłoni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – zgodnie z rozkazem Buchou, Kiba trzymał swój miecz wetknięty w cień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guwaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się eksplozja, której towarzyszył krzyk! Kiedy spojrzałem w stronę, z której dochodził… użytkownik cienia został znokautowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałam zobaczyć, co się stanie, jeśli atak eksploduje wewnątrz cienia i wygląda na to, że nie potrafił sobie poradzić z czymś takim, a sama eksplozja wróciła do posiadacza. Nawet jeśli potrafi zmienić kierunek ataku, to nie jest w stanie zmienić jego działania – Buchou uśmiechnęła się z triumfem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za spostrzegawczość! Tego oczekiwałem po naszym Królu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak ją podziwiałem, w moją stronę nadleciała świetlista strzała! Nie była niebieska, tylko zielona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany tym nagłym atakiem. Jakoś uniknąłem tej strzały, ale natychmiast nadleciały kolejne i to z miejsc, gdzie nie widziałem żadnych wrogów! Pozostali też byli zaskoczeni tym nagłym atakiem. Buchou spojrzała w kierunku cienia w fabryce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że tam jest jeszcze więcej wrogów. Cień jest tylko pośrednikiem; wrogowie atakują z zewnątrz, gdzie znajduje się bezpieczna strefa. Nawet jeśli zlikwidowaliśmy użytkownika cienia, to wygląda na to, że jego umiejętność będzie trwała jeszcze przez krótki czas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? To tych ukrytych wrogów jest więcej!? Zatem jest jeszcze jeden użytkownik światła? Czyli nieprzyjaciel strzela do nas przez cień, przez który nie możemy nic zobaczyć! Taki cień z pewnością jest praktyczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, cienie zaczęły się rozwiewać. Pewnie dlatego, że jego posiadacz został pokonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-niesamowite! Właśnie uzyskałem informację na temat tego ataku! To Zielone Spojrzenie! – krzyknął Gasper, wpatrując się w urządzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zajmę się nim. Za mną, Koneko. Możesz odnaleźć wrogów za pomocą przepływu ich energii życiowej, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak jest, Xenovia-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia opuściła fabrykę, zabierając ze sobą Koneko-chan, której głowa była przyozdobiona kocimi uszami! Och, mam własną robotę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z plecaka buchnął ogień, a ja ruszyłem do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerny Sekiryuutei! Spłoń! – użytkownik płomienia stworzył za pomocą obydwu dłoni potężny atak i strzelił nim w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kula ognia pędziła prosto na mnie… Była jednak słaba. Czułem więcej zimna niż gorąca. Płomienie Raisera to było dopiero coś, czułem je nawet mimo pancerza! A w porównaniu z ogniem Tannina-ossan była to zapałka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz mnie spalić, to sprowadź tu feniksa albo smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść przebiła się przez płomienie wroga i zagłębiła w jego brzuchu. Celny cios. Użytkownik płomienia od razu padł na ziemię. Kiba również pokonał użytkownika światła, który znajdował się kawałek ode mnie. Pokonaliśmy wszystkich posiadaczy Boskich Darów, a w każdym razie tak myśleliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ngggggggggggggggh! – zawył pokonany użytkownik cienia, po czym wstał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jego ciało zaczęło okrywać coś czarnego. Cień rozrósł się i okrył całą fabrykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za dreszcze…? Wyczuwam od tego cienia dziwną moc. Jakby to wyjaśnić… Poczułem w nim jakąś nagłą zmianę. A może to on osiągnął coś nowego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami użytkownika cienia pojawiło się światło, które uformowało się w magiczny krąg. Nigdy wcześniej nie widziałem podobnego. Wyglądał jak te, których używa się do transportu, ale na pewno nie był własnością diabłów. Zresztą nie tylko one ich używają. Czyżby to własność upadłych aniołów? Ale i tak nie widziałem wcześniej podobnego. Miałem okazję widzieć, jakiego magicznego kręgu używa Sensei, ale ten tutaj wcale go nie przypominał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle użytkownika cienia okryło światło. Chwilę potem błysnęło, a on sam zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufff. Wygląda na to, że już po wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy bitwa się skończyła wziąłem głęboki wdech i usunąłem mój pancerz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra robota, Ise-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie odniosłem żadnej rany, ale Asia i tak mnie leczyła. Aura Asi jest taka ciepła i to miłe uczucie, kiedy tak mnie leczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bojownicy zginęli. Ci, którym udało się przeżyć, znikli równie szybko, co użytkownik cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaśnij～ zaśnij～.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper nakreślił swoimi palcami koło i sprawił, że posiadacze Boskich Darów zasnęli. Oto moc wampira. Gya-kun z pewnością potrafił robić śliczne pozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san stworzyły magiczny krąg, aby odesłać dwóch jeńców do Zaświatów. Pozostało nam tylko poczekać na powrót Xenovii i Koneko-chan……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonałyśmy go. Nieco go wprawdzie nadwerężyłam, ale przynajmniej żyje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wróciła do nas, niosąc kogoś na ramieniu. Koneko-chan była tuż za nią. Och, pokonałyście go. Tego można było oczekiwać po Xenovii i Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego też uśpiliśmy. To straszny wstyd, że pozwoliliśmy uciec jednemu z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przesyłanie do Zaświatów skończone. Cóż, pewnie i tak wiele się od nich nie dowiemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysłaliśmy posiadaczy Boskich Darów do Zaświatów za pomocą magicznego kręgu, jednak wyglądało na to, że ich wspomnienia dotyczące Frakcji Bohaterów zostały wymazane. Wysyłaliśmy ich tylko na wszelki wypadek, gdyż mogli dysponować jakimiś ciekawymi informacjami, chociaż sam w to wątpiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko wskazywało na to, że na pamięci posiadaczy Boskich Darów użyto jakiegoś programu technologicznego, przez co tracili pamięć, kiedy tylko trafili do jakiejś ważnej lokacji danej frakcji. Słyszałem również, że odzyskanie takich straconych wspomnień jest prawie niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dobrze, że mogliśmy odesłać ich żywych. Podstawowa zasada mówiła bowiem: „Zabijać terrorystów bez litości”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tak. Po historii z Diodorą, w moim Boskim Darze zaszła zmiana, a zwłaszcza w trybie Łamacza Ładu. Aktywuje się teraz przez dwie minuty, ale mogę go za to używać przez pełne trzydzieści sekund.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas używania zbroi także się wydłużył. Teraz mogę ją nosić przez dwie godziny dziennie. Ddraig powiedział, że w dobre dni będę mógł go nosić nawet i przez trzy godziny. Ilość transformacji w ciągu jednego dnia także się zwiększyła. Na odpowiednim poziomie będę mógł jej używać tyle razy na dzień, ile tylko zechcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje dwie największe słabości zostały bardzo podreperowane. To znacząca poprawa. Naprawdę się poprawiłem… Słyszałem, że to zjawisko nazwano Niszczycielską Furią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to ciągle za mało. Vali wciąż jest na wyższym poziomie ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka, podczas której musimy uważać, aby nic nie zniszczyć, jest trudna dla naszej drużyny, która dysponuje takimi super atakami – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic na to nie można poradzić. Dysponujemy potężnymi zdolnościami, więc jeśli będziemy walczyć z pełna mocą, to z tego miasta pozostaną dymiące zgliszcza – odpowiedział Kiba, krzywiąc się w tym swoim gorzkim uśmieszkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, tak. W budynkach mieszkają ludzie, więc nie wolno ich niszczyć. Nawet jeśli jakieś są niezamieszkałe, to nawet gdybyśmy je zniszczyli, niektóre osoby mogłyby to uznać za podejrzane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli pomyślimy o tym jako o zasadach Królewskiej Gry, to byłoby to dobre doświadczenie. Nieźle się już przez to nacierpieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedziała Buchou. Jeśli w przyszłości czekają nas jakieś Królewskie Gry, to odbędą się na innych zasadach. Jeśli przyzwyczaimy się do tego rodzaju walki, to bardzo nam się to przyda przy obecnych rozgrywkach. Myślę również, że nasze doświadczenia z walki przeciwko Domowi Sitri także mogą być użyteczne. Moja moc Sekiryuuteia osiągnęła dzięki temu dobry poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na swój sposób jest to jednak kłopotliwe – powiedział Kiba z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi mi o to, że ci, których tu wysłano, mają niezwykłe umiejętności, nawet jak na posiadaczy Boskich Darów. Z punktu widzenia diabłów oznacza to, że zaczynają się ujawniać ci, którzy potrafią używać technik oraz są typami wspierającymi. Tych dwóch, których tu wysłano, byli albo obdarzeni mocą, albo byli magami… Czyżby zaczęli przystosowywać się do naszego stylu walki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli już o tym wspomniałeś, ostatnio toczymy coraz więcej bitew przeciwko tym, których przysłała Frakcja Bohaterów. Ich ataki były na początku proste, ale teraz przysyłają ludzi, których zdolności nie można jasno zrozumieć… Na przykład ten Boski Dar związany z cieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Sensei też tak mówił. Wiele właściwości Boskich Darów ciągle pozostają nieznane – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dlatego używali wcześniej tej techniki do pożerania mocy Sekiryuuteia oraz świętego demonicznego miecza. Musieli zauważyć, że ich zablokowanie jest niemożliwe, więc zastosowali inną metodę – podzieliła się swoimi przemyśleniami Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, jest coś, co uważam za bardzo podejrzane… Mogę to powiedzieć? – zapytała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, słuchamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że zachowanie Frakcji Bohaterów jest „dziwne”, jeśli szukają jakiejś metody do pokonania nas –  oznajmiła Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwne? –  zapytała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli naprawdę chcą nas pokonać, to myślę, że ustaliliby jakąś taktykę po dwóch albo trzech pierwszych bitwach. Powinni więc zaatakować nas na poważnie w czwartej bitwie, prawda? Jednak ten czwarty jak i piąty atak nie był niczym specjalnym. Myślałam, że są po prostu ostrożni, ale… Jakby to powiedzieć… To wygląda tak, jakby ich szefowie przeprowadzali jakiś rodzaj eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eksperyment? Na nas? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardziej… – powiedziała zamyślona Irina, kręcąc przecząco głową. – To wygląda tak, jakby eksperymentowali na posiadaczach Boskich Darów… To po prostu moja teoria, więc nie potrafię wyrazić tego prawidłowo… Wysyłają swoje siły do tego miasta, które jest własnością innej frakcji, więc może szukają miejsca, gdzie mogliby walczyć z silnymi przeciwnikami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy umilkli, gdy usłyszeli słowa Iriny. Nawet ja zacząłem myśleć nad tym, co usłyszałem. Rozumiem. Więc można na to spojrzeć i w ten sposób, hm. Dotychczas myślałem, że atakują nas tylko dlatego, że wzięli nas za swój cel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Musi więc być powód, dla którego nasyłają na nas posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nagła zmiana – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze wszystkich przybrały poważne miny na te słowa. Zaraz, przecież to…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ch-chwila… Nie mówcie mi, że… Powód, dla którego Frakcja Bohaterów nasyła na nas tych ludzi, jest taki, że chcą osiągnąć Łamacza Ładu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Ise-kun. To uczucie, zanim użytkownik cienia zniknął w magicznym kręgu… Nie sądzisz, że to było bardzo do tego podobne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nie zgodzić się z opinią Kiby. Ta dziwna atmosfera, która otaczała użytkownika cienia. To wyglądało tak, jakby próbował uzyskać coś innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc mówisz, że to był Łamacz Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy on mógł osiągnąć go tylko przez walkę z nami? – zapytała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Sekiryuutei, osoba kontrolująca święte błyskawice, święty demoniczny miecz, Święte Miecze Durandal i Ascalon, zatrzymujący czas wampir, nekomata używająca senjutsu oraz wyjątkowa uzdrowicielka… Ise, myślę że z punktu widzenia naszych wrogów jesteśmy niezwykłymi i potężnymi wrogami. Niezależnie od tego czy wygrają, czy też nie, walka z nami będzie czymś niesamowitym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jesteśmy „rzadkimi potworami”, za które można dostać niezłą ilość punktów doświadczenia, co? Ach, ale ona mimo wszystko ma rację. Moja moc zaczęła wzrastać dzięki treningowi z Tanninem-ossan, walce z legendarnymi youkai Sun Wukongiem i nekomatą używającym senjutsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że na koniec potrzebuję cycuszków Buchou… Sposób na osiągnięcie ostatniego poziomu Łamacza ładu jest inny dla każdej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak taką metodę można uznać za zbyt brutalną i kłopotliwą – mówiła dalej Irina. – To wygląda tak, jakby dziesiątki, a nawet setki ich sojuszników mogły sobie umierać, dopóki nie osiągną Łamacza Ładu. Mamy wiele opinii na ich temat, więc myślę że pewnie wiedzą o tym, że domyśliliśmy się ich prawdziwych zamiarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy potwierdzić naszych domysłów, więc zdecydowaliśmy się dać sobie z tym na razie spokój. Aktywowaliśmy magiczny krąg i wróciliśmy do bazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczerpnęliśmy oddechu po wylądowaniu w pokoju klubowym, Akeno-san zaczęła coś nucić i śpiewać, a my przygotowaliśmy się do wyjścia  do domu. Wyglądała na naprawdę szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Akeno. Wygląda na to że jesteś w dobrym nastroju. Czyżby spotkało cię coś, co zaspokoiło twoje sadystyczne skłonności? – zapytała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie o to chodzi – odparła. –  Ufufu. Jutro jest ten dzień. Nie mogę się przez to przestać uśmiechać. Randka. Jutro Ise-kun będzie moim chłopakiem – odpowiedziała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jutrzejszy dzień wolny jest jednocześnie dniem naszej randki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atmosfera w pokoju natychmiast się zmieniła, a ja sam byłem przerażony tymi morderczymi intencjami, które dziewczyny skierowały w moją stronę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Po bitwie wróciliśmy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jakie to uczucie? – zapytała wtulona we mnie Koneko-chan, którą obejmowałem ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo przyjemne – odrzekłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan używała całego swojego ciała i… znaczy się, używała na mnie swojego senjutsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy Koneko-chan używała tej techniki, aby zniwelować moje zmęczenie. O ile Asia potrafiła wyleczyć moje rany, to nie była w stanie przywrócić mojej kondycji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan kontrolowała przepływ ki, aby zregenerować moją kondycję, więc następnego dnia nie czułem żadnego zmęczenia. Najwyraźniej przez kontrolę poprawnego przepływu ki, naturalne zdolności lecznicze wzrastały, poprawiało się również krążenie krwi oraz zachodziły inne pożyteczne dla organizmu procesy. Koneko-chan bardzo się starała, aby polepszyć tę technikę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie teraz Koneko-chan używała jej na mnie. To takie przyjemne oraz ciepłe uczucie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście Koneko-chan była ubrana w cienki, biały strój. Właściwie dostała go od Akeno-san, ponieważ oczyszczał ciało, co z kolei ułatwiało kontrolowanie przepływu ki… To ubranie było tak cienkie, że nie stanowiło praktycznie żadnej bariery i bezpośrednio czułem na swojej skórze ciało kobiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan jest mała, ale jej ciało jest takie delikatne, że zaczynam dostrzegać w niej kobietę… Nie, nie! Nie powinienem myśleć w ten sposób o mojej kouhai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od jej drobnego ciałka biło ciepło, które rozchodziło się po całym moim ciele. To równie przyjemne uczucie, jakbym brał kąpiel w wodzie mającej idealną temperaturę. Nawet wnętrze mojego ciała zaczęło się rozgrzewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jednocześnie usunę całe twoje zmęczenie. Energia życiowa, którą zabrała ci Niszczycielska Furia, może być stopniowo odnawiana, jeśli użyję na tobie leczącego senjutsu – powiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej twarz była cała zaczerwieniona. Może przez to, że ją obejmowałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jak powiedziała Koneko-chan. To ciepło w środku brało się z tego, że odebrana mi energia regenerowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wygląda na to, że Niszczycielska Furia zabrała mi dużą część mojego życia. Słyszałem, że to może być nawet niebezpieczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「W tym tempie nie będziesz żył dłużej niż sto lat.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedział mi Sensei po szkolnym festiwalu. Kiedy byłem nieprzytomny, rozmawiał on z Ddraigiem na temat mojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie osiągnąłem stanu Furii w jej pełnej krasie, to moja żywotność została drastycznie  skrócona i powiedziano mi, że nie będę żył dłużej niż sto lat. Przez tę walkę moje życie jako diabła uległo znacznemu skróceniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sto lat to dość dużo dla człowieka, ale śmiesznie krótko dla diabła. Kiedy Buchou o tym usłyszała… no cóż, rozpłakała się. Nie mogłem dopuścić, aby Asia o tym usłyszała. Jeśli by się dowiedziała, że nasza obietnica o pozostaniu razem na zawsze nie może się spełnić, to strach pomyśleć, w jaki szok mogłaby wpaść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziano mi że zginę, jeśli wejdę w ten stan, niezależnie od tego, czy będzie niekompletny czy też pełny. Kiedy o tym usłyszałem, pobladłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w szoku. Najbardziej szokowało mnie, że po stu latach będę musiał rozstać się z moimi towarzyszami, co mnie najbardziej zasmucało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, może się wydawać dziwne, że kilkunastoletni gówniarz martwi się tym, że nie będzie żył dłużej niż sto lat. Jednak cały czas myślałem, że będę żył dziesięć tysięcy lat, a tymczasem okazało się, że nie dożyję nawet setki. Był to dla mnie wielki szok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem diabłem od mniej więcej pół roku i oznaczało to, że wykorzystałem już dziewięćdziesiąt dziewięć procent mojego życia. To szok, którego nie jestem w stanie wyrazić słowami. Jeśli to skróciłoby mi życie tylko trochę, to nie miałbym nic przeciwko, ale coś takiego to już przesada.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli pozostało mi tylko sto lat życia, to nigdy nie spełnię moich marzeń o zostaniu królem haremu oraz promocji do wyższej klasy diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używanie Daru Dzielenia także było wykluczone. Zginąłbym, jeśli użyłbym także i tej umiejętności. Wyglądało na to, że nawet przyjęcie obcej mocy skracało moją żywotność, więc nie będę mógł zrobić takiego czegoś już drugi raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używanie mocy Sekiryuuteia nie będzie problemem, ale korzystanie z tej, która przewyższała narzucony limit, znów skróciłoby moje życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Vali używał niesamowitych demonicznych mocy, które żyły wewnątrz niego i jakoś dawał sobie z tym radę, ale dla kogoś takiego jak ja, kto nie dysponował żadnymi demonicznymi mocami, było to czymś… Skoro poza życiem nie miałem już nic więcej do zaoferowania, zbliżę się jeszcze bardziej do  krawędzi śmierci, gdy użyję mocy przekraczającej limit Dwóch Niebiańskich Smoków. A jeśli wpadnę w szał i przekroczę limit, wpadnę w furię i będzie to dla mnie oznaczało rychłą smierć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Sensei powiedział coś jeszcze: „Istnieje sposób, aby po trochu przywracać ci stracone życie”. Była to uzdrawiająca metoda senjutsu. Tracenie żywotności to jedna z konsekwencji użycia Niszczycielskiej Furii, a jeśli rdzeń mojej życiowej energii był albo i nie był uszkodzony, to dzięki użyciu senjutsu moje ciało mogło wrócić do normalności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Śmierć Iseia-senpai byłaby smutną wiadomością dla wielu osób. Wściekłabym się, jeżeliby do tego doszło. Dlatego staram się przywrócić utraconą energię… Spędzę całe moje życie próbując ją przywrócić… Proszę cię, nie wchodź drugi raz w ten stan – powiedziała błagalnym tonem Koneko-chan, mając łzy w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce zaczęło bić jak szalone! Prosząc mnie w ten sposób sprawiasz, że nie mogę odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, rozumiem – odpowiedziałem. – Nie pozwolę, aby wszyscy wciąż się o mnie martwili. Nie pamiętam jednak, jak wszedłem w tę formę, więc nie jestem pewien, czy mi się uda dotrzymać obietnicy, ale mimo tego postaram się, aby nie wejść ponownie w formę Niszczycielskiej Furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak, bardzo proszę – Koneko-chan przytuliła się do mnie mocniej. Zupełnie jakby chciała powiedzieć: „Proszę, nie używaj tego więcej”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Koneko-chan, nigdy bym nie pomyślał że taka silna dziewczyna o ciętym języku, będzie się kiedyś do mnie tulić… Mimo wszystko jestem szczęśliwy! Zbliżenie się do Koneko-chan jest całkiem fajne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę jednak umrzeć przed zostaniem Królem Haremu. Nie mam zamiaru umierać przed uprawianiem seksu z Buchou! Chcę to też robić z Akeno-san, no i zamierzam ciężko „pracować” nad spłodzeniem dzieci z Xenovią! Ostatnimi czasy myślę, że nie byłoby źle mieć tego typu relacji z Asią, więc nie zamierzam umierać, zanim nie spełnię tych marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak się zamyśliłem nad moimi żądzami, twarz Koneko-chan poczerwieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Senpai, jest szybsza droga do tego – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, jaka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To b-bouchuujutsu&amp;lt;ref name=&amp;quot;bouchuujutsu&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Bouchuujutsu&#039;&#039; – &#039;&#039;jutsu&#039;&#039; oznacza technikę, zaś &#039;&#039;bouchu&#039;&#039; oznacza sypialnię. W przenośni oznacza to „Sztuka Kochania”&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Nigdy nie słyszałem o podobnej technice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bouchuujutsu? A cóż to takiego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kobieta, która specjalizuje się w używaniu ki, dzieli się nim z mężczyzną, a to świetnie leczy rdzeń jego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wygląda na bardzo pożyteczną technikę. Może powinniśmy tego spróbować następnym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Koneko-chan to usłyszała, jej twarz poczerwieniała i zdawała się być spanikowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………R-rozumiem. A-ale to będzie mój pierwszy raz, więc… – powiedziała głosem pełnym determinacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Co? Ta odpowiedź była jakaś dziwna. Może powinienem był zapytać ją o więcej szczegółów. Wyglądało na to, że z powodu mojego niedoinformowania mogło stać się coś dziwnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hej, na wszelki wypadek chciałbym cię o coś zapytać. Jak wykonuje się to bouchuujutsu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_055.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Mężczyzna i kobieta… stają się jednością… To technika, w której kobieta wysyła swoje ki bezpośrednio do ciała mężczyzny… – powiedziała nieśmiało Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej hej hej hej hej hej hej!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to…! To seks!! Mugaa! – krzyknąłem głośno, ale Koneko-chan zakryła moje usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jesteś za głośno, Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, po czym odciągnąłem jej dłonie od moich ust. Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy, że mielibyśmy uprawiać… Nie mogę tego zrobić! – oznajmiłem cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za szok! Nigdy bym nie pomyślał, że bouchuujutsu to… uprawianie seksu…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stanowię dla ciebie za mało…? – zapytała, robiąc przy tym smutne oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy mi się wydaje, czy też jest bardziej seksowna niż zwykle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie o to mi chodzi! Jesteś moją kouhai, więc ciągle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest na to zdecydowanie za wcześnie! Nie mogłem jednak tego powiedzieć wprost. Wiem, że byłaby nieszczęśliwa, gdyby to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem naprawdę bardzo wdzięczny, ale czy to nie sprowadziłoby się do… spłodzenia dzieci? Ach, ale nawet jeśli jesteśmy diabłami, to chyba jest niemożliwe pomiędzy byłym człowiekiem i byłą youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to normalne że kobieta-nekomata łączy się z mężczyzną innej rasy… Często robimy to z ludzkim mężczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniliśmy temat i rozmawialiśmy o nekomatach. Myślę jednak, że to w porządku. To nawet lepiej! Koneko-chan bardzo dbała o swoich towarzyszy, a mnie przerażał fakt, że chciała mi oddać swoje dziewictwo! Powinna była zakochać się w kimś na poważnie i zrobić to z osobą, którą kochała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma żadnych męskich nekomatów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, muszę zmienić temat z seksu, na rozmowę o populacji youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Są, ale jest ich mało… Jednak tradycja nakazuje, aby kobiety nekomaty zawsze łączyły się z mężczyznami innych ras.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc mają taką tradycję, hm. Nawet jeśli jest youkai, ciekaw jestem, czy mają inne sposoby na podtrzymanie swojego gatunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Mój gatunek jest bardzo rzadki, więc muszę pozostawić po sobie potomstwo… Może i zmieniłam się w diabła, ale dalej chcę mieć dziecko…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Rozumiem. Więc to normalne, że Koneko-chan chce mieć dziecko. Kiedy nadejdzie odpowiedni czas, chcę, aby miała dzieci z osobą, którą prawdziwie kocha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiejąc jej słowa, skinąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Moje ci-ciało i piersi są małe… Ale mimo tego mogę uprawiać seks…mogę mieć dzi-dzieci….. Jeśli Senpai naprawdę znajdzie się w niebezpieczeństwie, będę musiała użyć boujutsu siłą… Jestem na to przygotowana… – powiedziała niepewnym głosikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na nieśmiałą, ale w jej oczach płonęła determinacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KRWOTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doznałem silnego krwotoku z nosa. Ten erotyczny głos niesamowicie stymulował mój mózg! Nie! Nie możesz tego zrobić, Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-Koneko-chan! N-nie wolno! Nie możesz zmienić się w jakąś zboczoną dziewczynę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale jeśli mam mieszkać w tym domu, to wygląda na to, że muszę coś wiedzieć o tego typu rzeczach… Tak właśnie zaczęłam ostatnio myśleć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasna cholera! Buchou i Akeno-san „zboczyły” w końcu i Koneko-chaaaaaaaaaaan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem dłonie na jej ramionach. Mogłem porozmawiać z nią na poważnie. Proszę, wybacz mi, jeśli mój nos ciągle krwawi! Jeżeli jakaś dziewczyna mówi mi takie rzeczy, nawet ty, Koneko-chan, to nie potrafię odpędzić się od fantazji na ten temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchaj uważnie, Koneko-chan! Muszę też to powtórzyć Asi! Nie powinnaś rywalizować z Buchou i Akeno-san! Złą rzeczą jest uczenie się ode mnie i Dwóch Wielkich Onee-sama! Koneko-chan powinna pozostać Koneko-chan! Twój onii-san jest bardzo surowy pod tym względem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zrozumiałe, że zboczone ataki Buchou i Akeno-san wpłynęły nie tylko na mnie, ale i na pozostałych członków Klubu! Niedobrze! Te erotyczne ataki były zbyt potężne, ponieważ zadawały je dwie Onee-sama mające erotyczne ciała! A jeśli czyste dziewczyny, takie jak Asia i Koneko-chan, będą je naśladować, to ja…! To będzie po moich zmysłach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale Asia-senpai też się bardzo stara…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan wyglądała na lekko rozczarowaną. Jedno słowo więcej i będzie koniec! Zaraz, jutro idę na randkę z Akeno-san! Co ja w ogóle wyprawiam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan! Nie próbuj naśladować Buchou i Akeno-san, dobrze? One mają na ciebie zły wpływ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz powtórzyć, kogo ma nie naśladować? Jestem ciekawa o co się rozchodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-ten głos… Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem moją onee-sama. Uśmiechała się, a jednocześnie emitowała niebezpieczną aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …B-Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bouchuujutsu? Połączenie różnych ras? No i o co chodzi z tym złym wpływem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
S-słyszałaś wszystko!? Zostanę zabityyyyyyyyyyyyyy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia stała tuz za jej plecami! Kiedy u diabła wróciły do mojego pokoju!? Kiedy Koneko-chan zajmowała się moim leczeniem, one powinny były siedzieć w innym pokoju i plotkować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chlip. Więc będziesz miał dziecko z K-Koneko-chan… Zawsze jestem zostawiana na lodzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia miała załzawione oczy i  całkowicie nie rozumiała tej całej sytuacji! Być może te dziewczyny słyszały moją rozmowę z Koneko-chan, zanim weszły do pokoju, przez co w ogóle tego nie rozumiały, ponieważ usłyszały tylko strzępy naszej rozmowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko, skończyłaś już leczyć Iseia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także była przerażona uśmiechem Buchou i tylko skinęła głową w milczeniu. Z powodu zaciekłości Buchou szybko opuściła pokój, mówiąc tylko „dobranoc”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieeeeeeeeeeeeeeeeee! Nie zostawiaj mnie Koneko-chaaaaaaaaan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Ise, zrobiło się późno, więc chodźmy już do łóżka. Nie pozwolę ci jednak zasnąć, dopóki nie opowiesz nam, o czym rozmawiałeś z Koneko. Prawda, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Rias-oneesama. Nie pójdziesz spać, dopóki wszystkiego nam nie opowiesz, Ise-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ich słowach była dziwna zawziętość. Wciągnęły mnie nawet z powrotem do łóżka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób moje przesłuchanie trwało do późnej nocy… Jednak dzięki Koneko-chan moje zmęczenie wyparowało następnego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Stałem przed spożywczakiem obok stacji, gdzie mieliśmy się spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Randka zdecydowanie potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi. Serce  biło mi jak szalone! Moje ubranie leżało jak należy. Nawet jeśli widzimy się na co dzień, to musiałem ubrać się elegancko. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rozejrzałem się dookoła. Miasto tchnęło już jesienią, jednak ciepło lata wciąż go nie opuszczało. Miałem na sobie ubranie z długimi rękawami, ale może lepsze byłoby  z krótkimi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wybiła godzina dziesiąta, o której mieliśmy się spotkać, stanęła przede mną dziewczyna w moim wieku, ubrana w jednoczęściową sukienkę z ślicznymi falbankami… Zaraz!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-Akeno-san…? – zapytałem z niepewnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Długo na mnie musiałeś czekać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mrugnąłem oczami… a moje serce zaczęło walić jak szalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włosy Akeno-san były rozpuszczone. Miała na sobie tak śliczne ubrania, jak przystało na dziewczynę w jej wieku. Pierwszy raz widziałem Akeno-san noszącą kozaki! Myślałem, że założy coś bardziej wyszukanego, jakby zrobiła to dojrzała kobieta. Tak to sobie w każdym razie wyobrażałem. Zatem tak się ubierała, kiedy wychodziła gdzieś z Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj Akeno-san ubrała się jak zwykła licealistka! Wyglądała zupełnie tak, jakby była w moim wieku… Nie! Wyglądała nawet na młodszą ode mnie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była o wiele piękniejsza niż na co dzień. Nie, Akeno-san zawsze była piękna, ale dzisiaj wyglądała niesamowicie pięknie. Nie, bardziej niż pięknie, wyglądała słodko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój wzrok utknął na Akeno-san. Jej wdzięk nie pozwalał oderwać mi oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyglądasz mi się tak, że… że czuję się trochę skrępowana… Czyżbym wyglądała dziwnie? – zapytała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokręciłem głową w zaprzeczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyglądasz niesamowicie uroczo! Naprawdę niesamowicie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu moich słów zdawała się być zakłopotana, ale również i szczęśliwa. Zawsze była taką „ara-ara” Onee-sama, ale dzisiaj wyglądała jak prawdziwe niewinne dziewczę! To oszustwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj Ise-kun będzie moim chłopakiem przez cały dzień… Mogę zwracać się do ciebie Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzenie na mnie takim wzrokiem i mówienie w taki nieśmiały sposób naprawdę jest oszustwem Akeno-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-proszę bardzo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce waliło jak szalone, więc byłem w stanie odpowiedzieć tylko w ten sposób. Akeno-san uśmiechnęła się szeroko, gdy to usłyszała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej! Dziękuję, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta radosna mina była po prostu ucztą dla oczu. O cholera. W jej przypadku to istna broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem taki zadowolony, nagle poczułem emanująca od kogoś żądzę mordu! Kiedy się odwróciłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zobaczyłem szkarłatny kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem szkarłatnowłosa osobę w okularach przeciwsłonecznych i kapeluszu, która obserwowała nas, kryjąc się za słupem telefonicznym… Ach, była tam też blondynka w okularach i o załzawionych oczach, drobna osóbka w masce zapaśnika, spod której wystawały kocie uszy i podejrzany chłopak w torbie na głowie! Był też Kiba, który nie przebrał się za nic i wymachiwał rękami w przepraszających gestach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się. To Buchou i reszta. Zdecydowali się śledzić nas w tych tandetnych przebraniach!?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Oni naprawdę zamierzają chodzić za nami przez całą randkę? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara. Zdecydowanie zbyt dużo ludzi chce się upewnić, czy mamy ze sobą romans – Akeno-san także ich spostrzegła i wybuchnęła śmiechem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Nagle przylgnęła do mnie, jakby chciała pokazać innym, jak blisko ze sobą jesteśmy. Ach, włosy Akeno-san pachną tak ładnie… Trudno się jej oprzeć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRZASK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem za moimi plecami głuchy dźwięk. Kiedy nieśmiało się odwróciłem… Zobaczyłem niesamowicie wściekłą Buchou, która ściskała słup telefoniczny tak mocno, że aż pękł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…S-straszne. Postaram się zachowywać tak, jakbym tego nie widział…   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-idziemy? – spytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób ja i Akeno-san ruszyliśmy w stronę miasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Minęły trzy godziny.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez cały ten czas Akeno-san zachowywała się jak normalna dziewczyna w jej wieku. Kiedy weszliśmy do sklepu z markowymi ciuchami, pytała mnie o rzeczy w stylu: „Hej, Ise. Czy dobrze w tym wyglądam?” albo „A może wyglądałabym lepiej w tym?”. Całkiem jak zwykła dziewczyna. Również mówiła w ten sam sposób! Jej zwykłe „Ara-ara” i „Ufufu” całkiem zniknęły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kupiliśmy naleśniki w jakiejś budce, powiedziała: „Ależ to pyszne, prawda, Ise?”. Przez cały ten czas trzymaliśmy się za ręce, a sposób w jaki trzymała moją dłoń, mówił mi, że zdawała się na mnie! Przez cały ten czas moje serce waliło, jakby chciało wyskoczyć na zewnątrz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj nauczyłem się, że… że ta osoba jest szalenie urocza! M-może jest to jej strona, którą okazuje komuś, z kim jest bardzo blisko, jak na przykład swojemu chłopakowi…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie była japońską pięknością o eleganckim i dystyngowanym sposobie bycia. Taka Akeno-san była zresztą popularna w szkole. Kiedy zachowywała się jak Onee-sama, mówiła w ten wyszukany sposób i prowadziła się tak dostojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale teraz mówiła i zachowywała się jak zwykła, nieśmiała dziewczyna, która dobrze się bawi! Każdy facet, który by ją teraz zobaczył, natychmiast by się w niej zakochał! Nie, w codziennej Akeno też… Nie, była cudowną kobietą, która oczarowałaby każdego mężczyznę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale! Ale! Zarówno jej dzisiejsza postać, jak i ta, którą można zobaczyć na co dzień, mogłaby swoim wdziękiem znokautować każdego faceta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Mając chłopaka, podczas randek zachowuje się w ten sposób. Jednak obecnie go nie ma, a ja tylko go zastępuję. Mimo wszystko Akeno-san pokaże tę stronę swojemu przyszłemu chłopakowi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko zdałem sobie  z tego sprawę, natychmiast zrobiłem się o to zazdrosny! Kurnaaaaaaaa!! Jestem naprawdę zazdrosny o tego gościa, który będzie się tak bawił z Akeno-san!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczynałem być naprawdę wkurzony, więc postanowiłem, że będę dzisiaj bawił się tak świetnie z Akeno-san, że jej przyszły chłopak będzie o to zazdrosny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochwyciłem jej dłoń, po czym oznajmiłem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san! Chodźmy do akwarium i centrum gier! Nacieszmy się dzisiaj sobą, ile tylko możemy! – powiedziałem, chwytając jej dłoń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest – odpowiedziała z wielkim uśmiechem, mimo że początkowo była w wyraźnym szoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój mózg odleciał po tym jednym ciosie. Tak jak myślałem, Akeno-san jest dzisiaj niesamowicie słodka!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W morzu jest jeszcze więcej dziwnych ryb głębinowych, których tutaj nie ma – powiedziała pełnym entuzjazmu głosem Akeno-san, kiedy wychodziliśmy z akwarium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku randki aż do tej chwili trzymaliśmy się z Akeno-san za ręce. Zawsze, kiedy zobaczyliśmy jakąś dziwnie wyglądająca rybę, pokazywaliśmy ją  sobie palcami i wybuchaliśmy śmiechem. Możliwe, że z punktu widzenia innych wyglądaliśmy jak… para kochanków. Lepiej być nie mogło! Miłosna randka z Akeno-san! To naprawdę zabawne! To zdecydowanie jedna z najlepszych rzeczy, które przydarzyły mi się w życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby tylko nie ta grupka, której przewodziła szkarłatnowłosa osoba… buchała od nich intensywna aura. Myślę, że po tej randce zginę w brutalnych męczarniach… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san także zauważyła, że ci ludzie weszli za nami do akwarium. Na jej pięknej twarzyczce pojawił się grymas złości. Chwyciła mnie za rękę i zaczęła biec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Coś się stało!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgubmy Rias i resztę! – powiedziała, odwracając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co takiego!? Nie próbowałem jednak protestować i biegłem wraz z nią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Buchou i spostrzegli, że próbujemy im uciec i zaczęli nas gonić! Będąc ciągniętym przez Akeno-san, skręciliśmy najpierw w prawo, a potem w lewo, w głąb miasta, próbując zgubić nasz pościg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kliku minutach biegu udało nam się ukryć w jakiejś wąskiej uliczce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostając w ukryciu, widzieliśmy mijających nas Buchou i resztę. Wraz z Akeno-san wyszliśmy po chwili na ulicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, wygląda na to, że ich zgubiliśmy. – Akeno-san pokazała język i zdawała się dobrze bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hehehe, zdecydowanie zostanę po tym wszystkim zamordowany. Będę konał w męczarniach, albo, w najlepszym przypadku, błagał o śmierć… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie to wszystko jedno. Zniosę każdą mękę tak długo, jak Akeno-san dobrze się bawi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak przez to, że uciekaliśmy na oślep, nie wiedzieliśmy teraz gdzie się znajdowaliśmy. Jak daleko się zapuściliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozejrzałem się dookoła…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem znaki z napisami: [Odpoczynek - ??? jenów] oraz [Nocleg - ??? jenów]!!!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-wszędzie dookoła były hotele miłości&amp;lt;ref name=&amp;quot;love_hotel&amp;quot;&amp;gt;Typ hotelu udostępniający na niedługi okres swoje pokoje oraz wyposażenie przygotowane z myślą o parach zainteresowanych spędzeniem czasu w prywatności i oddających się przy tym aktywności seksualnej.&amp;lt;/ref&amp;gt;!! Przyszliśmy w złe miejsce! Może Buchou zauważyła, że uciekliśmy w tę stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Naprawdę wdepnąłem w niezłe gówno! Jeśli szybko się stąd nie ulotnimy, to będę miał poważne problemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-Akeno-san! Musimy stąd iść, bo inaczej oni odbiorą to jako… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie, kiedy chciałem brać nogi za pas… Akeno-san trzymała mnie mocno za rękaw…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …A-Akeno-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem, że twarz Akeno-san przybrała kolor głębokiej czerwieni.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …Nie mam nic przeciwko – powiedziała nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co takiego? Nic przeciwko…? Co masz na myśli? Nie mogłem zrozumieć, co znaczyła ta cała sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli chcesz wejść do jednego z nich, to nie mam nic przeciwko… Zgadzam się na to – powiedziała zdecydowanym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z mojego nosa................ polała się krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-N-NAPRAWDĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ???!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Mówisz poważnie!? Naprawdę!? Czy to w porządku!? Czy to aby na pewno w porządku!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to w porządku, że chcesz iść ze mną do hotelu miłości!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chodzi ci tylko o odpoczynek, prawda!? To znaczy, że zrobimy „to”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san… nie miała tej codziennej, zboczonej miny; przybrała za to minę niewinnej dziewicy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
OOOOO! Akeno-san! Jesteś taka nieskazitelna, że ja… ja…! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hyoudou Isseiu, jesteś w stanie to dzisiaj zrobić!? Twoją partnerką jest Akeno-san! Taka okazja może się już nie powtórzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jesteśmy poza zasięgiem Buchou… nasza dwójka… Będziemy mieli nasz pierwszy raz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo!!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Sądziłem, że mój pierwszy raz będzie z tobą! Ale teraz jest tu Akeno-san! To najlepsza propozycja, jaką mogłem otrzymać od Onee-sama!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję, że nie byłbym mężczyzną, gdybym z niej nie skorzystał! Wygląda na to, że Akeno-san też jest pewna co do tego, więc myślę, że nie byłbym mężczyzną, gdybym odmówił!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Czy mogłoby być coś bardziej lepszego niż pierwszy raz z Akeno-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobić to z nią czy nie zrobić, oto jest pytanie!? Zaraz, uspokój się! Muszę podziękować Maou-sama za to błogosławieństwo! Kiedy byłem zajęty podejmowaniem najważniejszej decyzji mojego życia, ktoś mi przeszkodził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, uprawiać miłość z kobietą w samo południe. Z pewnością wiesz, co robić, gówniarzu Sekiryuuteiu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Kto to jest? Osobą, która się przed nami pojawiła, był jakiś staruch w łachmanach i czapce na głowie. Za jego plecami stał potężny mężczyzna i kobieta, która zdawała się być zapracowana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była niesamowicie piękna. Jej srebrne włosy były długie i proste. Lśniły się i zdawałaby się być jedwabiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A spieprzaj dziadu! Decyduję teraz, czy mam to zrobić, czy też może nie. Chwila…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co takiego? Ja już go gdzieś widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hohoho, trochę czasu minęło. To ja, przybyłem tu z dalekiej północy – powiedział jednooki starzec z lubieżnym uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_071.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jego miną wreszcie sobie przypomniałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Starowina Odyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Przywódca Bogów Północy! Nie widziałem go od czasu incydentu z Diodorą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hohoho. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego tu jesteś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, co on robi w Japonii? Zwiedza ją? Czy to nie jest zbyt lekkomyślne, kiedy kręci się tu teraz tylu terrorystów? Do przyszło mi na myśl, jednak w rozmowę wtrąciła się ta kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odynie-sama! – krzyknęła. – Będziemy mieli nie lada kłopoty, jeśli będziesz się błąkał po takim miejscu! Jesteś b-bogiem, więc proszę cię abyś zachowywał się odpowiednio do pełnionej przez siebie funkcji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, zaczęła się na niego drzeć. Ach, czy ona nie jest tą osobą, która chodziła w zbroi i darła się na Odyna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj spokój, Rossweisse. Jesteś walkirią, która ma stawić czoła bohaterom. Musisz więc wiedzieć nieco więcej na temat tego typu miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem walkirią, która nie ma nic do zaoferowania. Hej, wasza dwójka – tutaj zwróciła się do nas – nie powinna była tu przychodzić. Jesteście licealistami, prawda? Idźcie więc do domu i pouczcie się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu ta walkiria o imieniu Ross-jakoś-tam-san zaczęła być zła na mnie i na Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O rany. Wygląda na to, że nie czas myśleć o tym, czy można wejść do hotelu, czy też nie… Jak ja tego żałuję! W głębi serca zacząłem płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem, że Akeno-san zbliżyła się do nieźle umięśnionego mężczyzny, który najwidoczniej eskortował starca. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– …T-ty… – jej oczy były szeroko otwarte, a na twarzy widniał wyraźny szok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ktoś znajomy? Ona go zna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, co to niby ma znaczyć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet wyglądał na wkurzonego. W jego słowach wyczuwałem wściekłość. Bardzo intensywną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To nie twoja sprawa! W-w ogóle, co ty tutaj robisz!? – zwęziła oczy i wpatrywała się uważnie w tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej dziewicza strona z wcześniej zniknęła na dobre. Żeby Akeno-san patrzyła się na niego takim wzrokiem… Kim on jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nieistotne! – odrzekł nieznajomy. – W każdym razie natychmiast stąd idziemy. Dla ciebie jest jeszcze dużo za wcześnie na tego typu rzeczy.  – Złapał Akeno-san za ramie i próbował zabrać ją stąd siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Puść mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san stawia opór! Hej, hej, hej, hej! Co ty gościu robisz?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochwyciłem jego ramię i zwolniłem uścisk wywierany na Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem, co tu się dzieje, ale natychmiast zostaw Akeno-san. Nie widzisz, że nie chce z tobą iść? Właściwie, to kim ty jesteś? – zapytałem głosem przepełnionym zapałem do walki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedź, którą usłyszałem, przeszła moje najśmielsze oczekiwania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eskortuję dzisiaj Odyna-dono. Jestem Barakiel, jeden z przywódców Grigori oraz ojciec Himejimy Akeno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czyli on jest ojcem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>78.8.138.125</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_prolog&amp;diff=349566</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 prolog</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_prolog&amp;diff=349566"/>
		<updated>2014-04-29T10:22:22Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;78.8.138.125: /* Żywot 0 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;center&amp;gt;&#039;&#039;Oznacza to, że istnieją tacy, którzy cierpią z powodu tego, co ty nazywasz pokojem.&#039;&#039;&amp;lt;/center&amp;gt;&lt;br /&gt;
==Żywot 0==&lt;br /&gt;
[Fuhahahaha! To twój koniec, Chichiryuuteiu&amp;lt;ref name=&amp;quot;chichiryuutei&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Chichiryuutei&#039;&#039; – dosłownie znaczy to Cesarski Biuściasty Smok.&amp;lt;/ref&amp;gt;!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gość wyglądający jak czarny charakter rodem z Power Rangersów głośno się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ha! Niemożliwe, aby Chichiryuutei przegrał z Armią Ciemności!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobry bohater, który wyglądał zupełnie jak ja, dokonał na ekranie transformacji. Warto dodać, że była ona identyczna z moją zamianą w Łamacz Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, Grupa Gremory, Irina i Azazel-sensei oglądaliśmy sobie film w podziemnej sali kinowej mojej rezydencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Program, który oglądaliśmy, był filmem dla dzieci i nazywał się… „Chichiryuutei, Oppai Smok”. Szybko stał się bardzo popularnym programem, który pokochały wszystkie dzieciaki w Zaświatach. Tak, jeśli macie jakieś skojarzenia z tytułem, to są one jak najbardziej trafne… To ja jestem głównym bohaterem tego filmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie oznacza to jednak, że gram w nim osobiście. Zatrudnili aktora, który miał podobną sylwetkę co ja i zmodyfikowali jego twarz za pomocą grafiki komputerowej tak, aby przypominał bardziej mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Od dnia swojej premiery serial ten błyskawicznie zdobył olbrzymią popularność – powiedziała machając swoim ogonem Koneko-chan, która siedziała na moich kolanach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o programy telewizyjne nadawane w Zaświatach, to ta dziewczyna miała o nich dużą wiedzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedziałem, że jest popularny, ponieważ niedawno mi o tym powiedziano. Już wkrótce po rozpoczęciu emisji oglądalność skoczyła o pięćdziesiąt procent, co jest nieprawdopodobne. Byłem zszokowany i to bynajmniej nie tym, że zostałem głównym bohaterem, ale że ten serial błyskawicznie zdobył taką popularność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w skrócie o czym to było. Ise Gremory, młody diabeł, który zawarł pakt z legendarnym smokiem, był bohaterem który dokonuje transformacji, aby walczyć z siłami zła zagrażającymi diabłom. Był osobą, który kocha piersi i dla nich walczy. Zmienia się w legendarnego Oppai Smoka, który karze kroczących ścieżką zła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oglądałem to dzisiaj pierwszy raz i byłem równie szczęśliwy, co zawstydzony! Dom Gremory posiada wszystkie prawa autorskie. Słyszałem, koszą dzięki temu niezłe pieniądze. Główne dochody pochodziły ze sprzedaży różnych gadżetów i tym podobnych rzeczy… Diabły z pewnością działają szybko…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedawno przysłano mi zabawkową wersję Daru Wzmocnienia, która zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie. Była tak podobna do oryginału, że aż się przeraziłem. O efektach dźwiękowych też nie zapomniano…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbroja Łuskowa z tego programu jest taka sama jak prawdziwa. Staranność, z jaką ją odtworzono, jest naprawdę niesamowita – powiedział zajadając się popcornem Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, moje zdanie na ten temat było takie samo jak Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mam cię, ty sługusie zła! Tou! Smoczy Koooooopniaaaaak!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opancerzony Oppai Smok zaatakował swojego wroga specjalną techniką. Eksplozje i efekty specjalne też im ładnie wyszły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkrótce potem główny bohater znalazł się w niebezpieczeństwie, ponieważ jego wróg użył specjalnej broni. Nadszedł czas na pojawienie się głównej bohaterki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Oppai Smoku! Przybyłam!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która się pojawiła, była… Buchou w sukience! Oczywiście nie była to prawdziwa Buchou, tylko aktorka o podobnej sylwetce i zmodyfikowanej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Och! To Księżniczka Przełączenia! Dzięki temu wygram!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główny bohater dotknął piersi Księżniczki Przełączania! Uoooo! Cóż za rezultat! Czy on powiedział „Księżniczka Przełączenia”!? Więc tak nazywa się postać Buchou!? Jeśli dobrze pamiętam, to Bikou wymyślił tę nazwę! Użyto jej więc oficjalnie!? Główny bohater dotknął jej piersi, a jego ciało zaczęło świecić się na czerwono! Oznaczało to, że jego moc została odnowiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok i Księżniczka Przełączenia są bohaterami pozytywnymi. Kiedy mają kłopoty, główny bohater dotyka piersi Księżniczki Przełączenia i przemienia się w niezwyciężonego Oppai Smoka! – powiedział Azazel-sensei pełnym entuzjazmu głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uderzyła Senseia w głowę papierowym wachlarzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czekaj no, Azazel. Wiesz że Grayfia już mi o wszystkim powiedziała? To ty byłeś tym, który przedstawił rodzinie Gremory pomysł na stworzenie postaci Księżniczki Przełączenia, prawda? Przez ciebie, ja… ja… – twarz Buchou stała się równie czerwona co jej piękne włosy. Wszystko wskazywało na to, że tłumiła w sobie gniew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma się czym przejmować. Podobno dzięki temu, że zaczęłaś zjedynować sobie dzieci, twoja popularność skoczyła do góry, mam rację? – zapytał Sensei, masując się po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli dobrze pamiętam, jedna z młodzieżowych gazet wydawanych w Zaświatach zmieniła nawet tytuł stałej rubryki z „Dodatek o księżniczce Rias” na „Zwróćmy się wszyscy do Księżniczki Przełączenia!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie będę mogła już nigdy pokazać się w Zaświatach – powiedziała Buchou z westchnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie też przerażała podobna perspektywa. Już widziałem te tłumy dzieci, które będą za mną biegły i krzyczały: „Ach! To Oppai Smok!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wszystko mi jedno. Od teraz nazywamy się Chichiryuutei…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był jeszcze ktoś, kto wzdychał z żalu. Legendarny smok, Ddraig-san, też sprawiał wrażenie jakby go to wszystko nie obchodziło . Przykro mi Ddraig. Ale wiesz, myślę że na swój sposób jest to nawet zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Oj tak, z tobą naprawdę nie można się nudzić… Fufufu, dzięki temu będę od teraz waszą wizytówką… Kukuku…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, cóż za przygnębiony głos… Będę go musiał jakoś potem pocieszyć… Zaraz, właśnie zdałem sobie sprawę z tego, że nasz status się zmienił. Wyzdrowiej jak najszybciej, Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, nawet jestem dumna, że mój przyjaciel z dzieciństwa stał się w ten sposób sławny – powiedziała energicznym głosem Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że ten cały „Oppai Smok” naprawdę ją rozbawił. Irina była aniołem, ale często przebywała z członkami Klubu Okultystycznego. Cóż, w końcu też do niego należała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dobrze pamiętam, Ise-kun uwielbiał takie rzeczy nawet za dziecka. Często bawiliśmy się wtedy w naśladowanie takich bohaterów – oznajmiła Irina, przyjmując jakąś dziwną pozę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, pamiętam tę pozę z dzieciństwa. To transformacja jakiegoś bohatera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj tak. Irina przypominała wtedy chłopca i to do tego bardzo niegrzecznego. Pomyśleć, że wyrosła na taką piękną dziewczynę. Naprawdę, skutków dorastania nie można przewidzieć – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou! – odrzekła. – Żeby uwodzić mnie w taki sposób! Z Rias-san i pozostałymi dziewczynami też tak postępujesz…? To naprawdę przerażająca moc! Upadnę! Zostanę upadłą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Skrzydła Iriny na przemian stawały się raz czarne, a raz białe! Czy to moment, w którym anioł staje się upadłym? Słyszałem, że kiedy anioł ulega swoim żądzom albo diabelskim podszeptom, może dojść do czegoś poważnego. Hmm, czyli dokładnie coś takiego. Widząc to, Sensei roześmiał się z radością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, nie martw się. Witam wśród upadłych. Jako bezpośrednia podwładna Michała, dostaniesz ekskluzywny status VIP.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Szef upadłych aniołów zachęca mnie do upadku! Michale-sama, proszę, uratuj mnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee! – zaczęła modlić się ze łzawiącymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem dumna, że Ise-san stał się sławny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dobra reklama dla naszej grupy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzące obok mnie Asia i Xenovia też wydawały się dobrze bawić. Cóż, również uważałem, że „Oppai Smok” był sukcesem. Byłem tym zarówno zszokowany, jak i zawstydzony, ale ogólnie rzecz biorąc nie czułem się z tego powodu źle. Byłem nawet wdzięczny. Jeśli dzięki temu stałbym się sławny, to w przyszłości wyrobiłbym sobie jakąś pozycję. A co najważniejsze, stałbym się popularny wśród kobiet w Zaświatach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gufufu! Następnym razem, kiedy złożę tam wizytę, nie będę mógł opędzić się od ślicznotek! Może nawet będę mógł kilka z nich wziąć do hotelu! Moje marzenie z pewnością się rozwija…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MUNYUU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem na plecach coś mięciutkiegooooooooooooooo! Znam to uczucie! Kiedy odwróciłem głowę, zobaczyłem nad moim ramieniem twarz Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwodzenie Iriny-chan jest w porządku, ale będę zakłopotana, jeśli nie dotrzymasz swojej obietnicy – wyszeptała stymulującym głosem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze policzki zetknęły się ze sobą! Ależ mnie to podekscytowało! Jedwabista i sprężysta skóra Akeno-san! Lepiej być nie mogło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przybrała nieprzyjemny wyraz twarzy. Buchou zaczęła drgać powieka. Siedząca na moich kolanach Koneko-chan uszczypnęła mnie w milczeniu w udo. To boli. To boli Koneko-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnica? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obiecałeś, że pójdziesz ze mną na randkę. Pamiętasz, jak powiedziałeś to podczas bitwy przeciw Diodorze Astaroth? – odpowiedziała z uśmiechem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oczywiście,  że tak powiedziałem. Więc pamiętasz o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faktycznie zdarzyło się coś takiego. Koneko-chan doradziła mi wtedy, abym to powiedział. Więc zaproszenie jej na randkę nadal się liczyło, hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście… Próbujesz mi powiedzieć, że to było kłamstwo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej twarzy pojawiła się zasmucona mina, a z jej oczu zaczęły toczyć się łzy; oto oszukiwanie w wykonaniu Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie było kłamstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem powodu, aby teraz zaprzeczać, a do tego randka z Akeno-san zdawała się być czymś wspaniałym! Słysząc moją odpowiedź, Akeno-san przytuliła się do mnie jeszcze mocniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak się cieszę! – powiedziała. – Więc w następny wolny dzień idziemy na randkę. Ufufu, to moja pierwsza randka z tobą, Ise-kun – powiedziała szczęśliwym głosem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Randka z Akeno-san, hm. Zapowiada się nieźle, ale sądząc po wzroku, którym pozostałe dziewczyny patrzą na mnie i na Akeno-san, myślę, że coś się wydarzy…&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>78.8.138.125</name></author>
	</entry>
</feed>