<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=83.24.182.65</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=83.24.182.65"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/83.24.182.65"/>
	<updated>2026-06-10T11:59:15Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1&amp;diff=190494</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1&amp;diff=190494"/>
		<updated>2012-09-21T19:20:28Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;83.24.182.65: /* Żywot 1: Tak, jedźmy do Kyoto! */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Tak, jedźmy do Kyoto!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W przyszłości chciałabym założyć na terytorium rodu Gremory nordycką szkołę magii i rozpocząć w niej trening diablic na nowe Valkirie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san opisywała swoje plany na przyszłość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jako anioł nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek odwiedzę dom wysoko klasowych demonów, cóż za ogromny zaszczyt! Musi to być łaska Pana i... Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także była szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze zbliżającą się szkolną wycieczką my, słudzy Gremory wraz z Iriną, rozmawialiśmy z rodzicami Buchou, popijając herbatę w jadalni domu Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby uczcić skompletowanie swojej drużyny, Buchou musiała jeszcze raz przedstawić wszystkich swoim rodzicom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eleganckie popijanie herbaty, czy to było hobby popularne w wyższych sferach? A może to dlatego czułem się tak nieswojo, bo jeszcze nigdy nie doświadczyłem&lt;br /&gt;
rozmów przy herbacie, będąc otoczonym przez tak wiele sług?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hahaha, Rossweisse-san wydaje się być bardzo zainteresowana diabelskim przemysłem. Jako głowa rodu Gremory liczę na twoją współpracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojciec Buchou roześmiał się otwarcie. Jak zawsze zachowywał się tak, jak na szlachcica przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Buchou upiła łyk herbaty, odłożyła filiżankę, poczym zmieniła temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właśnie, Ise-san, ty i wszyscy drugoroczni jedziecie niedługo na wycieczkę, prawda? Jedziecie do Kyoto w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak, zgodnie z planami zaraz po powrocie jedziemy do Kyoto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem. Matka Buchou była bardzo surowa, jeśli chodzi o maniery, więc każde słowo wypowiadałem z niejaką obawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W zeszłym roku Rias przywiozła z powrotem do domu trochę japońskich pikli, które okazały się dość smaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Buchou jadła japońskie pikle? W sumie to Buchou cały czas się nimi zajadała, będąc w domu. Owo odkrycie okazało się jednak dość szokujące.&lt;br /&gt;
Wydawało się niemal niemożliwym skojarzenie szlachetnej Pani Gremory z japońskimi piklami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja... twój uniżony sługa przywiezie ci ich z wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ara... Nie to miałam na myśli... Przepraszam, nie musisz tego robić, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją odpowiedź, matka Buchou lekko się zarumieniła, poczym zakryła sobie ręką usta. Ta reakcja była niezwykle urocza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kilku bardziej trywialnych pogawędkach, uroczystość skompletowania drużyny dobiegła końca, będąc całkowitym sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przyjęciu byliśmy gotowi wrócić do domu za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Sirzechs-sama nagle wrócił do zamku i musieliśmy iść go powitać przed odejściem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja też pójdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mirikyasu-sama także chciał zobaczyć swego ojca, więc poszedł razem z nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na specjalnej ścieżce używanej tylko, kiedy wracał do domu, Sirzechs-sama z kimś rozmawiał - pewnym czarnowłosym jegomościem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, patrząc uważnie, owym jegomościem był Sairaorg-san, ubrany w szlacheckie szaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękuję za gościnę. Dobrze wyglądacie, Rias, Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet w tak normalnych okolicznościach jego obecność była dość przytłaczająca. Jego fioletowe oczy lśniły, pełne zacięcia i determinacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, to wspaniale, że przyszliście nas odwiedzić. Ty też wyglądasz wspaniale. ...Pozwól mi jednak przeprosić za moje spóźnione pozdrowienie. Witaj,&lt;br /&gt;
onii-sama. Usłyszeliśmy o twoim powrocie, więc przyszliśmy cię powitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie zawracajmy sobie głowy formalnościami, czuję się z tym strasznie niekomfortowo. Dziękuję wam wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama posadził Mirikyasu-sama na swoich ramionach i uśmiechnął się do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powód, dla którego przyszedł, musiał mieć coś wspólnego z Sairaorg&#039;iem-san? Jeśli była to prawda, to musiało to mieć związek ze zbliżającą się walką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja się nad tym zastanawiałem, Buchou zapytała Sirzechs&#039;a-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Onii-sama, Sairaorg przybył razem z tobą ponieważ...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A tak, przybył specjalnie po to, aby dostarczyć plony, specjalność ziemi rodu Bael. Jak wspaniałomyślnie ze strony mojego kuzyna. Właśnie rozmawialiśmy&lt;br /&gt;
o tym, jak Rias powinna kiedyś udać się do domu Bael, aby wyrazić naszą wdzięczność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sirzechs-sama. Tak, dla niego Sairaorg-san był kuzynem ze strony matki. Myśląc o tym w ten sposób, to status Sairaorg&#039;a-san musiał być dosyć&lt;br /&gt;
wysoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozmawialiśmy o kilku sprawach, związanych z następnym meczem. Rias, Sairaorg nie ma żadnych specjalnych życzeń odnośnie reguł, poza tym, aby wszystkie&lt;br /&gt;
skomplikowane zakazy odnośnie walki zostały wzniesione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sirzechs&#039;a-sama Buchou była zdumiona, jednak jej oczy były jak najbardziej poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sairaorg, czy to znaczy, że nieważne, ile mamy po swojej stronie niepewnych elementów, zaakceptujesz je wszystkie? Czy to właśnie masz na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na poważne pytanie Buchou Sairaorg uśmiechnął się bez cienia lęku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokladnie. Czy będzie to wampir, potrafiący zatrzymywać czas, czy Sekiryuutei czytający myśli i niszczący kobiece ubrania, zmierzę się z tym wszystkim.&lt;br /&gt;
W końcu, jeśli nie będę w stanie poradzić sobie z waszymi najpotężniejszymi siłami, jak mógłbym nazywać siebie spadkobiercą rodu Bael.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ -!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwarta akceptacja Sairaorg&#039;a-san wstrząsnęła nami sługami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co za niesamowita wola i determinacja. Ten facet naprawdę chciał, żebyśmy dali z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszywającym wzrokiem Sairaorg-san spojrzał się na Buchou, pocym przeniósł je prosto na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to bardzo specyficzne uczucie, przyprawiające mnie o ciarki na plecach, ale całkowicie pozbawione wrogości, nie dało się wyczuć nawet najmniejszego&lt;br /&gt;
skrawka zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu czysty duch walki. Ten facet był po prostu maniakiem walki, podobnie jak Vali, ale łączyło ich to, że obaj nie mieli żadnych złych intencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-T...To straszne. Naprawdę istnieje ktoś, kto chce się otwarcie zmierzyć z moimi mocami... To czyni to jeszcze bardziej strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper schował się za moimi plecami, będąc totalnie przestraszonym. Miał rację, w końcu chodzi o zmierzenie się z jego potężną zdolnością zatrzymywania&lt;br /&gt;
czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet moje umiejętności są akceptowane... Czuję taką wdzięczność! Muszę ci podziękować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas przez cały czas, Sirzechs-sama wyszedł z sugestią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, lepsza okazja już nam się ku temu nie nadarzy. Sairaorg, kiedyś wspominałeś, że chciałbyś się zmierzyć z Sekiryuutei&#039;em - Ise-kun&#039;em, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, coś o tym wspominałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W takim razie co powiecie na przyjacielski sparring? Nie chciałbyś doświadczyć pięści niebiańskiego smoka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to tak nagle, że mój umysł stał się kompletnie pusty... Ale po chwili byłem w stanie zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem walczyć z Sairaorg&#039;iem-san teraz, zaraz!? Naprawdę! Nie, nie, nawet jeśli powiesz to tak nagle...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując moje szeroko otwarte ze zdumienia oczy, Sairaorg-san zapytał Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rias, co na to powiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou rozważała to przez chwilę, poczym odpowiedziała z determinacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Skoro onii-sama... Nie, Maou-sama tak mówi, to oczywiście nie mam powodu, aby odmówić. Ise, w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty mówisz! Naprawdę muszę to robić?... Uwuwuwu, skoro Buchou tak powiedziała, to nie mogę odmówić. Nie przed Asią, Akeno-san i wszystkimi &lt;br /&gt;
dziewczynami, nie mogę przed nimi wyjść na słabeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Tak, tak, jeśli nie masz nic przeciwko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, wychodząc z taką deklaracją! Skoro i tak miało do tego dojść, to nie miałem innego wyboru, jak dać z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W końcu, prędzej czy później będziemy musieli stawić czoła najsilniejszemu młodemu diabłowi, jakim jest Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jeśli o to chodzi, to pozwól mi się z nim zmierzyć już teraz, aby zapewnić pomocny materiał w przygotowaniach do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym - obserwując moją walkę, inni słudzy na pewno z tego skorzystają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymieniliśmy spojrzenia, Sirzechs-sama skinął głową w akcie aprobaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc pokaż mi pięści pierwszego spośród nowego pokolenia diabłów, Sekiryuutei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Móc to usłyszeć od Sairaorg&#039;a-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękuję ci za taką możliwość. Z pewnością ci pokażę; moje pięści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego twarzy widniał szczery uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W piwnicy zamku Gremory znajdowała się sporych rozmiarów sala treningowa, która mogłaby spokojnie pomieścić całe boisko Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udaliśmy się tam razem, Gremory i Sairaorg-san. Jeśli chodzi o Mirikyasu-sama, to Gryfia zabrała go gdzieś indziej, żeby tam z nim zaczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede mną, Sairaorg-san zdjął swoje fantazyjne szlacheckie szaty, pozostawiając jedynie szarą koszulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet przez koszulę jego perfekcyjne ciało było doskonale widoczne. Muskularne i niezwykle krzepkie, mocno zbudowane ramiona, duże pięści. Mięśnie&lt;br /&gt;
na ramionach i plecach były nabrzmiałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był także bardzo przystojny. Można się było tego spodziewać po rodzinie matki Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaczynamy, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zostaw to mnie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołałem rękawicę na moją rękę, poczym rozpoczęło się odliczanie Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopóki nic poważnego się nie działo przez ten krótki okres czasu, to zbroja Balance Breaker mogła być zachowana bardzo długo, ale pola walki potrafią&lt;br /&gt;
być bardzo nieprzewidywalne, więc zawsze stawałem się nerwowy w tym czasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecz podczas odliczania Sairaorg-san spokojnie czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy jest aż tak pewny siebie? Musiało to być podyktowane tym, że chciał zobaczyć moją pełną moc, i dlatego nie chciał robić niczego niepotrzebnego.&lt;br /&gt;
Wszyscy zebrani to rozumieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę okazać tchórzostwa, nie przed wszystkimi, nie przed Buchou. Nawet, jeśli przegram, to muszę walczyć do końca i rzucić na szalę wszystko... -&lt;br /&gt;
Teraz, odliczanie zostało zakończone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Welsh Dragon Balance Breaker!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiała rękawica, emitując smugę czerwonego światła, pokrywającą całe moje ciało. Czerwona aura przybrała postać pancerza - Boosted Gear Scale&lt;br /&gt;
Mail!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pak! Gigantyczne smocze skrzydła rozpostarly się na moich plecach i przygotowałem się do ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnym ruchem, Sairaorg-san także przyjął postawę bojową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Pomimo tego, iż widziałem już kiedyś na video walkę Sairaorg&#039;a-san z delikwentem z rodu Glasya-Labolas, to jego szybkość była większa, niż się tego &lt;br /&gt;
początkowo spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet boska szybkość Kiby mogłaby się poczuć zagrożona. Prawdopodobnie jest znacznie szybszy ode mnie... Muszę przestać pozwalać moim przeciwnikom &lt;br /&gt;
na wykonywanie pierwszego ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę przejąć inicjatywę samobójczą szarżą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpalając tylne dopalacze na maksimum, poleciałem prosto do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowując się do zadania prawego prostego, parłem przed siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 ...Dlaczego on nie robi uniku!? W obliczu mojego potężnego prostego ciosu Sairaorg-san nawet nie starał się go uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drań! Chcesz przez to powiedzieć, żę nie ma potrzeby robić uniku! Dobra, możesz tam sobie przyjąć mój cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym dźwiękiem mój prawy prosty przywalił Sairaorg&#039;owi-san prosto w twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Naprawdę tego nie uniknął! Nie tylko to, ale to było czyste i perfekcyjne uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie uderzenia poczułem nieopisany dreszcz, który zmusił mnie do odskoczenia kilku kroków w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłożeniu odrobiny dystansu ponownie przyjąłem postawę do ataku... Na ciele Sairaorga&#039;a-san nie było nawet śladu zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czekaj no. Wlożyłem naprawdę sporo siły w tego prostego... Chociaż Boost nie został użyty, było ciężkim do pomyślenia, że nie stała mu się żadna &lt;br /&gt;
krzywda bez najmniejszej nawet obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wskazał na miejsce, w które został uderzony i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Doskonały cios. Prosto do celu, czysty, pełen silnej woli. Normalny diabeł z pewnością poległby w starciu z czymś takim. Ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san rozpłynął się w powietrzu - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...ja nie jestem zwykłym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos i pięść Sairaorga&#039;a-san pojawiły się zaraz za moimi plecami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Kaching!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięść Sairaorg&#039;a-san poleciała w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Kiedy dostał się za moje plecy! Niech to szlag! Pomimo tego, iż w obronie wyrzuciłem ramiona w górę, to ciężka siła ciosu była po prostu szokująca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli atak został złapany przez moje skrzyżowane ramiona... ale rękawice! Rękawice zbroi zostały zniszczone przez ten cios!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie tracąc równowagę, zdolałem się podciągnąć do pionu wystrzeliwując demoniczną moc poprzez tylne dopalacze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak szybko! Moje oczy w ogóle nie nadążały! Właśnie, on zniknął! Myślałem, że moje oczy przywykły do superszybkich ruchów po treningach z Kibą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedoceniłem go? Być może odrobinę. Ale wciąż, doskonale wiedziałem, że to nie jedyny powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ramiona były odrętwiałe i nie miałem w nich czucia! Żeby moje ramiona stały się takie tylko z powodu impetu zniszczenia rękawic...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, przynajmniej mogę ruszać palcami - Mogę dalej walczyć! Moje kości są całe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, zregeneruj rękawice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ah, zrozumiano.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwona aura otoczyła moje ramiona i rękawice zostały ponownie uformowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wydawał się być pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hoho. Nie poleciałeś w powietrze. Cóż, to był tylko cios na przywitanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Na przywitanie!? Cios na przywitanie zniszczył mój pancerz! Co to są za żarty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tylko pięści, to był pierwszy raz, kiedy ktoś połamał Boosted Gear Scale Mail gołymi rękami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mam trzy bronie: silną budowę ciała, szybkie nogi, sztuki walki. Nadchodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san znów się rozpłynął! Po boku!? Przeciwnik prawie natychmiast pojawił się po moim boku! Usunąłem się do tyłu, aby uniknąć wymierzonego we&lt;br /&gt;
mnie ciosu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był dźwięk uderzenia przeszywającego powietrze! Cóż za niesamowita siła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzypienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tępym odgłosem pęknięcia zaczęły pojawiać się na pancerzu w okolicach brzucha! Jak to możliwe! Po prostu siła pędu była wystarczająca, aby otworzyć&lt;br /&gt;
w nim dziurę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakląłem, poczym oddałem cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Ale Sairaorg-san ponownie przyjął je prosto na twarz, bez jakiegokolwiek uniku! Żadnych obrażeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czując nadchodzący kontratak ponownie się wycfałem, używając dopalaczy, aby odskoczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Erergiczny odgłos pędzącego powietrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopnięcie Sairaorg&#039;a-san spudłowało... Ale jego sila spowodowała powstanie sporych pęknięć na środku pola i czterech ścianach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby ten kopniak trafił...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcz przebiegł mi po plecach... od tego wszystkiego byłem strasznie zziajany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymieniliśmy tylko parę ciosów i wszystko było jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niesamowicie silny. Niewyobrażalne. Jak ten diabeł może być z tego samego pokolenia, co Buchou i Diodora Astaroth!? Jest znacznie silniejszy, niż Diodora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ah, zaiste zaskakujące. Ten mężczyzna z rodu Bael wytrenował swe umiejętności do granic możliwości. Używając terminów Rating Game, jest to typ, który&lt;br /&gt;
stale zwiększał swoją ofensywną siłę. Interesujące. Mężczyzna, goniący za czystą, destrukcyjną siłą. Totalne ekstremum. Bardzo jestem tym zaciekawiony.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, Ddraig wykazujący zainteresowanie kimś innym, niż Maou czy inne smoki. Prawda, był to ktoś, dla kogo Diodora nie był żadnym przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może jest nawet kilkukrotnie silniejszy od Rias, jeśli nie kilkunastokrotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł urodzony w Wielkiej Rodzinie Królewskiej, który nie odziedziczył mocy zniszczenia. Nie mając praktycznie nic, jego jedyną opcją było trenowanie&lt;br /&gt;
swego ciała, do momentu, w którym został dziedzicem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jak ja, diabeł nie posiadający wrodzonego talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie były efekty jakiegoś dupiatego treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I pomyśleć, że ten diabeł był z pokolenia Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Buchou była w naprawdę ciężkiej sytuacji, musząc z nim współzawodniczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san jest definitywnie ogromną przeszkodą na drodzę ku marzeniom Buchou. Idąc dalej tym tokiem myślenia, jest znacznie większą i gęstszą,&lt;br /&gt;
absolutną przeszkodą dla moich marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że to powiedziałem Po tej krótkiej wymianie ciosów byłem pełen respektu i podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc można osiągnąć taki poziom tylko poprzez trening?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego pytania, Sairaorg-san odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Po prostu wierzę w swoje ciało, to wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwie niesamowita postać. Poprzez to jedno zdanie zrozumiałem, ile musiał pokonać przeszkód i trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I z tego powodu muszę dać z siebie wszystko, aby sprawdzić moje własne limity i granice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jestem to ja, to nie mogę się przyznać do porażki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To była dobra okazja, aby wypróbować sugestie Belzebuba-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak Belzebub-sama pomógł mi dopasować pionki w moim ciele, dał mi osobistą radę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odnośnie mnie i pionków...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Promocja: Wieża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadeklarowałem, przechodząc w Wieżę. Tak, zgadza się, Wieżę, a nie w Królową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc popłynęła w moim ciele. Dzięki temu, ofensywne i defensywne zdolności znacząco wzrastały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wieża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san był zdumiony moją promocją. Musiał spodziewać się Królowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san ponownie zniknął!... Nadchodzi! Wysłałem moc w nogi i przyjąłem postawę obronną, jakby moje nogi wrosły w ziemię. Zaciskając zęby,&lt;br /&gt;
otoczyłem swoje ciało aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost,Boost, Boost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając smoczej mocy, aby zwiększyć swoją obronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nie zapominając w tym samym czasie zwiększyć siły prawej pięści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san pojawił się tuż przedemną, posyłając potężny cios w mój brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężny impakt! Siła uderzenia szła prosto w kręgosłup!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kaszel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból rozchodził się po całym moim ciele, na równi z uczuciem, jakby wszystko we mnie wysychało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Impakt poszedł prosto w stopy, moje nogi trzęsły się nieustannie... Dzięki obniżeniu mojego środka ciężkości zdołałem to wytrzymać. Chociaż w pewnym &lt;br /&gt;
momencie prawie straciłem przytomność, szybko powróciłem do pełnej świadomości. Gdybym nie zacisnął zębów i nie walczył z tym uczuciem, to z całą&lt;br /&gt;
pewnością straciłbym przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pancerz na brzuchu... Chociaż uszkodzony, to nie został do końca rozbity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Celując w dokładny moment, kiedy Sairaorg-san wycofywał swoją pięść, ponownie posłałem prosty cios w jego twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli było to niczym walnięcie w gruby, kamienny mur, to wyraźnie poczułem poprzez pięść, że coś tam musiało pęknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świeża krew trysnęła prosto z Sairaorg&#039;a-san, ale w tym samym czasie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krztuszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew także wylewała się z maski mojego hełmu. Podchodziła razem z wymiotami od brzucha, zmierzając do ust...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak spore obrażenia otrzymałem od tego ciosu w brzuch...? Żebra miałem na pewno pęknięte, być może złamane? Ale wytrzymałem to...! Moja zbroja&lt;br /&gt;
i ja sam przetrwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy wszyscy moi przeciwnicy byli osobami zdolnymi do przebicia z łatwością zbroi, co skłoniło mnie do skupiania się na obronie. Cóż, było to &lt;br /&gt;
zupełnie naturalne uczucie, gdy ciągle walczyłem z istotami znacznie potężniejszymi ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, odwrócenie mocy na obronę było interesującą rzeczą do wypróbowania. Nawet jeśli bolało jak cholera, to było jasne, że tak długo, jak moc&lt;br /&gt;
Sacred Gear była giętko używana do obrony, możliwym było przetrwanie nawet czołowego ataku o super sile.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W czasie opierania się atakowi, przełączenie się z pełnej obrony na kontratak było kluczowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzicie, Sairaorg-san krwawił z nosa... Nareszcie, skuteczny kontratak. To było to, nawet jeśli nie zawsze przydatne, to było wszystko, czego potrzebowałem.&lt;br /&gt;
Promocja na Wieżę, aby wzmocnić zarówno atak, jak i obronę, udowodnila swoją wartość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To działa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę z nim walczyć! Naplynęły do mnie zupełnie nowe pokłady siły i motywacji, kiedy to sobie uświadomiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jakby na to nie patrzeć, to ja byłem tutaj bardziej poraniony, ale tu już nie chodziło o to, że nie jestem w stanie go zranić. Może, nawet jeśli przegram,&lt;br /&gt;
to zdołam złamać mu ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na obecnym poziomie nie jestem w stanie go pokonać, ale dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san otarł krew ze swojego nosa. Uśmiechnął się, będąc wyraźnie zadowolonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Promocja na Wieżę, co? Wygląda na to, że nie była to zła decyzja. Wlożyłem w ten atak bardzo dużo siły. Twój atak i obrona były perfekcyjne jako Wieża.&lt;br /&gt;
Być może figura specjalizująca się w ofensywie i defensywie jest dla ciebie bardziej odpowiednia, niż dobra po trochu we wszystkim Królowa. ... O co chodzi?&lt;br /&gt;
Widzę pytanie w twoich oczach? Czyżbyś miał pytanie odnośnie naszej walki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, jakby to ująć... Te wysoko klasowe diabły często... umm, patrzą na mnie z góry... ale Sairaorg-san od samego początku był poważny. To zaskakujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet, czułem, że uznawal mnie od samego początku. Przez cały ten czas, Raizer, Diodora, i reszta wysoko klasowych diabłów, żaden z nich mnie nie &lt;br /&gt;
szanował, więc obecna sytuacja nieco mnie onieśmielała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Sairaorg-san westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to dlatego. Przez cały ten czas byłeś po prostu niedoceniany. Nie martw się, ja nie będę cię niedoceniał! Przetrwać i wygrać w bezpośrednim starciu&lt;br /&gt;
ze starą frakcją Maou, jak i z Lokim, nordyckim bogiem zła, nie mam powodu, aby patrzeć na ciebie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te słowa... Sprawily, że zacząłem się cały trząść ze wzruszenia. Sairaorg-san uśmiechnął się nieustraszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Walcząc z tobą czuję się szczęśliwy. Twoje ciosy są całkiem dobre. Minęło sporo czasu, od kiedy ostatnio z powodu ciosu dostałem krwotoku. Walcząc&lt;br /&gt;
z kimś podobnym do siebie, wtedy czuję się najbardziej szczęśliwy. Twój cios musiał być wyćwiczony? To coś, co można zrozumieć tylko po przyjęciu takiego&lt;br /&gt;
uderzenia. Nie martw się, przywal mi z pełną mocą! Czy to nie właśnie po to tu stoisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się kompletnie poruszony jego charyzmatycznym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akceptowanie mnie... co za drań. Do tego będąc przeciwnikiem, którego muszę pokonać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jesteś przeciwnikiem, z którym będę musiał długo porozmawiać po skończonej walce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem pięści i przyjąłem postawę! Pancerz na brzuchu został odnowiony! A ja wycofałem się z obietnicy połamania mu ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet, jeśli przegram, to połamię mu obydwie ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest moja odpowiedź dla ciebie, dawanie z siebie wszystkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dalej! Hyoudou Issei! Skup się na pokonaniu mnie, pokaż mi moc Sekiryuutei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, nadchodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem Dragon Shot w Sairaorg&#039;a-san, który biegł prosto na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedynczym horyzontalnym ruchem pięści Sairaorg-san odbił mój Dragon Shot prosto w ścianę sali treningowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żadnego efektu! Jeśli nie jestem Gońcem, to moja magia jest za słaba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem Wieżą! Muszę aż do samego końca radzić sobie za pomocą pięści! Nadszedł czas, aby bronić się przed kontratakiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem pięści wyciągnięte przed sobą, w postawie, wprost naprzeciwko Sairaorg&#039;a-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcesz wymieniać ze mną ciosy! Interesujące! Tylko spróbuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sairaorg-san wrzasnął, rzuciłem się do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła nagle Asia. Co się stało? Skierowałem ku niej swój wzrok, poczym Asia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naładuj się! Kiedy Ise-san dotknie p-p-p-piersi, stanie się znacznie potężniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Asi zszokowały wszystkich. A potem Xenovia zrobiłakrótkie &amp;quot;haaaa&amp;quot;, jak gdyby nagle rozumiejąc, poczym podjęła w miejscu, w którym rozmowa&lt;br /&gt;
się urwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zgadza się! Issei jest Smokiem Piersi! Jego moce z pewnością wzrosną po dotknięciu naszych piersi! Buchou! Proszę, spełnij swój obowiązek jako&lt;br /&gt;
Księżniczka Zamiany tu i teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias-oneesama! Nie przeszkadza mi to! Proszę, daj Issei&#039;owi-san moc p-p-piersi! Jak tak dalej pójdzie, to na pewno przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia żywo błagały Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei Buchou wydawała się poważnie zmartwiona tą nagłą prośbą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Xenovia! Wiem, że nie chcecie, żebym przegrała, ale błagam, nie wrzeszczcie tak głośno o naszych piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ta dwójka była całkowicie poważna. Oczy Asi były pełne łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To prawda! Tak długo, jak ma piersi Buchou, mój senpai może być nieskończenie potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Gasper! Naprawdę, mój kouhai patrzył na mnie takim wzrokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Seksualne pragnienia to źródło mocy Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy tak się o mnie troszczą. To pewnie dlatego, że nie chcą, żebym przegrał. Musiało to być strasznie skomplikowane, ale jednocześnie było też bardzo&lt;br /&gt;
pokrzepiające.&lt;br /&gt;
-...Naprawdę, dotykanie piersi dodaje mocy? Myślałem, że to tylko plotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Sairaorg-san się o to pyta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdziła zdecydowanie Koneko! Przepraszam, jestem zboczeńcem! Jestem Cyckoryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ufufu, co zamierzasz zrobić? Rias?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno uśmiechała się subtelnie w stronę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...C-Chcesz dotknąć? Jeśli chcesz stać się silniejszy, t-to mogę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz onee-sama była cała czerwona, gdy o to pytała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchouoooooo! Naprawdę? Nawet przed twoim kuzynem!? Jeśli to naprawdę w porządku, to popieszczę je, aby stać się silniejszym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy tak to działa za każdym razem? Hmm, nigdy nie spotkałam się z takim zwyczajem w Asgardzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san mówiła ze skamieniałą twarzą, miało tu miejsce bardzo duże nieporozumienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Założę się, że Kiba śmiał się teraz niezręcznie, robiąc &amp;quot;ara, ara&amp;quot; !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pu, Puhahahahahahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san roześmiał się serdecznie, wydając się być bardzo rozbawionym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc o to chodzi, dotykanie piersi Rias czyni cię silniejszym. Hohoho, zapamiętam to sobie... Sekiryuutei, dokończmy to innym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wyszedł z taką sugestią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mogę dalej walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak długo, jak dotykam piersi, mogę dalej walczyć! Z moją zboczoną naturą, obecny &amp;quot;ja&amp;quot;, może być w stanie wygrać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Twój duch jest wielki. Ja też mogę dalej walczyć - ale jeśli to potrwa, to nie będę w stanie się powstrzymać. Będę walczyć do ostatniego ciosu. Co byłoby &lt;br /&gt;
dla mnie wielką hańbą. W końcu, czy nie jesteś w trakcie przebudzania w sobie czegoś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje starania odkrycia moich własnych możliwości poprzez walkę zostały odkryte?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san założył swoją szlachecką szatę, podszedł do mnie i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaczekajmy, aż ukończysz swoje przebudzenie. Walcz, będąc w pełni sił. Na takie starcie z Sekiryuutei&#039;em właśnie liczę. Nasz pojedynek rozstrzygnie się&lt;br /&gt;
podczas przyszłego Rating Game. Przed obliczem wszystkich VIP-ów, ale także zwykłego tłumu, aby określić nasze miary. Obojętnie czy jestem to ja, czy ty, obydwaj&lt;br /&gt;
mamy nasze własne marzenia, więc spotkamy się ponownie w czasie walki. Rias, a także jej sługi, do zobaczenia na scenie niosącej nasze marzenia. Przyjdźcie ze&lt;br /&gt;
wszystkim, co macie, a pokonam was moją pełną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając nam te słowa, Sairaorg-san oddalił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Napięcie powstałe podczas walki się rozeszło, odwołałem zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama podszedł i zapytał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak znajdujesz jego ataki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Zbyt podobne. Są tak podobne do moich własnych pięści, że to aż szokujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechnął się i przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, dokładnie jak twoje. Aby zrekompensować wszystkie swoje braki, trenował ze wszystkich sił. Właśnie w ten sposób zdobył taką moc. Całkowicie bezpośrednie&lt;br /&gt;
ataki, tego ogólnie brakuje wszystkim diabłom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, Sairaorg-san jest do mnie taki podobny. Kretyńsko bezpośredni. Ten sam typ. Stąd właśnie nasze wzajemne zrozumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To było jedyne wyjście. Atak. Pokonanie przeciwnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego ten facet tak ciężko trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, to w tej walce użył magicznych pieczęci zwiększających siłę rąk i nóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Słowa Sirzechs&#039;a-sama jednocześnie podniecały mnie i szokowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne, jak silny bym nie był, ten facet zawsze będzie o dwa kroki przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze było mieć cel. Nadawał on wartości wszelkim staraniom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama kontynuował z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W Rating Game osiągnął już poziom doświadczonych królów. Wielokrotnie zdarzało mu się też zatrzymywać terrorystyczne działania Brygady Khaos. Jednak Ise-kun&lt;br /&gt;
też jest niesamowity, jako jeden z nielicznych, którzy walczyli z Sairaorg&#039;iem bez utraty swojej woli walki. A było już wiele przypadków, gdzie jego przeciwnicy&lt;br /&gt;
już nigdy jej nie odzyskali. Widząc bezsilność swoich ukochanych demonicznych mocy, przegrana z czystą fizyczną siłą ogromnie godzi w ich samoocenę. Wysoko klasowe&lt;br /&gt;
diabły posiadają ogromne pokłady dumy, ale nie potrafią się pozbierać w obliczu porażki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja... po prostu nie chcę przegrać. Nie chcę przegrać kolejnego Rating Game. Nigdy nie wygrałem w oficjalnym starciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka z Diodorą się nie liczyła. Co prawda potężnie go skopałem, ale to nie było oficjalnie. Walka z Raizer&#039;em, z przewodniczącą Soną, obydwa te mecze przegrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc następnym razem na pewno...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwko rodzinie Bael, przetrwam do końca i zdobędę zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san, pokonam cię i przewyższę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, czekaj cierpliwie na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem swój żal i odnowiłem moją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-oniisama. Kiedy Rias-oneesama ukończy liceum, dalej będziesz ją nazywał &amp;quot;Buchou&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy miałem wracać do domu, słodki mały Mirikyasu-sama zadał mi to pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To...cóż, kiedy Buchou ukończy liceum...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem ją wtedy nazywać? Teraz o tym myśląc, to dwie onee-sama na swoim trzecim roku wkrótce opuszczą Klub Okultystyczny. W takim razie będzie też nowa Buchou.&lt;br /&gt;
...Nie będę już w stanie nazywać Buchou &amp;quot;Buchou&amp;quot;...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mam ją wtedy nazywać? Rias-oneesama? Czy może &amp;quot;mistrz&amp;quot; będzie bardziej odpowiednie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale jest jedno imię, którego pragnę używać najbardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest częścią rodziny, ponieważ jest tą, którą kocham najbardziej. Nawet jeśli miałoby to być tylko raz, pragnąłbym ją tak nazwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł dzień szkolnej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od wczorajszej nocy nie mogłem zasnąć z powodu podniecenia. Kiedy Buchou to odkryła, skończyłem śpiąc spokojnie w jej ramionach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Początkowo grzebiąc twarz w jej piersiach, to było wystarczające, aby na chwilę zapomnieć o wycieczce i dobrze spać, ale z powodu ekstremalnego podniecenia przez ten &lt;br /&gt;
krótki czas nie byłem w stanie zasnąć! Zaprawdę, poduszka z piersi Buchou była najlepsza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wszystkim zmieniliśmy scenerię na poczekalnię dworca Ekspresu Tokyo. Grupa zgromadziła się w kącie pomieszczenia, tak, aby inni nas nie usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych, którzy zostali, tylko Buchou przyszła nas odprowadzić. Chociaż Akeno-san, Koneko-chan i Gasper też chcieli przyjść, ale niestety pierwszo i trzecioklasiści&lt;br /&gt;
mieli normalne zajęcia. A skoro nie mogli opuszczać się w nauce, tylko Buchou przyszła na dworzec. Tak w ogóle, jeśli chodzi o przygotowania do szkolnego festiwalu, to pierwszo&lt;br /&gt;
i trzecioklasiści nie mieli wyboru, jak tylko przejąć część zadań drugich klas. Plany Klubu Okultystycznego na festiwal nadal pozostawały tajemnicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, przepustka dla każdego z was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drugoklasiści szykowali się do odejścia, Buchou wręczyła nam coś w rodzaju karty, Każdy wziął po jednej i potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest ta legendarna...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał Kiba, a Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest to wymagane, aby diabły mogły nacieszyć się Kyoto, tak zwana &amp;quot;Wolna Przepustka Autobusowa&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro większość Kyoto stanowiły świątynie, czy raczej, Kyoto pełne było miejsc o silnej mocy duchowej, to stwarzało dla nas, diabłów, sporo niedogodności. W końcu kaplice&lt;br /&gt;
i świątynie są dla nas tabu - Jednak diabły mogą się poruszać wolno, używając tych przpustek, wydawanych przez byty( takie jak onmyoji i youkai) z Biura Spraw Wewnętrznych Kyoto.&lt;br /&gt;
Oczywiście potrzebny był też wążny powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyłyśmy tej samej przepustki rok temu. Tak długo, jak istniej ważny powód, wydadzą je nawet dla diabłów. Sługi Gremory, sługi Sitri, wysłanniku Nieba, jak dobrze jest &lt;br /&gt;
posiadać pewne znajomości?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou mrugnęła, a ja zakrzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wspaniale! Niech żyją Gremory! Z tym możemy zwiedzić świątynię Kyomizu-dera, Kinkaku-ji i Ginkaku-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, trzymajcie je tylko w spódnicy, albo w kieszeni mundurka, a będziecie mogli wejść do tych słynnych miejsc. - Bawcie się dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, od razu umieściliśmy karty w naszych kieszeniach. Z tym, na razie wszystko było w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Telefon Asi zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Halo, Kiryuu-san? Tak, Xenovia-san i Irina-san są tutaj razem ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że to Kiryuu-san dzwoniła. Asia skłoniła się Buchou, odbierając telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Rias-oneesama, będziemy się zbierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, trzymajcie się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Xenovia i Irina pożegnały się z Buchou, odwróciły i odeszły. Czyżby chciały wszystko sprawdzić? Chyba spakowałem chusteczki i bieliznę poprawnie, ale sprawdzę to potem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czas już na mnie. Przywiozę z powrotem trochę pamiątek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba skłonił się, poczym podszedł do miejsca, gdzie zbierała sięjego klasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając tylko mnie i Buchou. Buchou zaczęła poprawiać mi kołnierz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kołnierz. Dbaj o swój wygląd. Nawet w Kyoto, nie zapominaj, że jesteś uczniem Akademi Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiwszy kołnierz, Buchou położyła mi głowę na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nawet, jeśli staram się to ukryć, to jestem taka sama, jak Akeno. Będę bardzo samotna, kiedy ciebie nie będzie. Ale stałam się odrobinę lepsza? W pierwszym semestrze&lt;br /&gt;
naprawdę nie mogłam znieść, że cię przy mnie nie było, ale teraz przynajmniej jestem w stanie wytrzymać te kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou... Być może poświęcała mi stanowczo za dużo uwagi, czy to dlatego czuła się taka samotna z powodu rozłąki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I ostatnio naprawdę traktowała mnie jak członak rodziny. Pewne ekspresje i zachowania występowały u niej znacznie bardziej naturalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając dłoń Buchou, uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To lekka przesada. Nawet, jeśli nie mam mnie, to są Koneko-chan i Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wiem, ale... Ciągle nie zdajesz sobie sprawy z własnej atrakcyjności. Ale właśnie to w tobie lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się gorzko, twarz Buchou się zbliżyła... i nasze wargi się spotkały.&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
Moja zdolność myślaenia właśnie poleciała przez okno, moja twarz stała się cała czerwona, zamurowało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ...!...Ponieważ! To był tak niespodziewany pocałunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Bu-bu-buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się uroczo na moją zaskoczoną reakcję poczym pokazała mi język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-TO jest pocałunek na pożegnanie. Czemu tak panikujesz? Nie jest to przecież pierwszy raz, kiedy się pocałowaliśmy. Powiedzmy tylko, że nawet jeśli to miało wyjść od ciebie&lt;br /&gt;
to jest w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet jeśli tak mówisz! To wciąż szokujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, na ustach Buchou zagościł uśmiech żalu i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem tym zadowolona. Nawet, jeśli jesteśw Kyoto, zniosę tą samotność. Trzymaj się, Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem! Będę się zbierał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocałunek od Buchou! To jest najlepsze! Ach, ona mnie tak rozpieszcza...&lt;br /&gt;
To było niczym szczęśliwy omen! Ta wycieczka zarządzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto rozpoczeliśmy szkolną wycieczkę!&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>83.24.182.65</name></author>
	</entry>
</feed>