<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=95.41.75.43</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=95.41.75.43"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/95.41.75.43"/>
	<updated>2026-05-15T14:08:55Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188242</id>
		<title>High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188242"/>
		<updated>2012-09-13T23:44:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;95.41.75.43: /* Odnośniki tłumacza */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Smok i kot!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oryaaah!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Eksplozja!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc zwiększona dzięki mojemu Sacred Gear zaczęła płynąć przez moje ciało! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Spróbuj uniknąć tego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan otworzył swoją paszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goooooooon! Dooooooooon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z łatwością uniknąłem kul ognia wypluwanych jak pociski z karabinu po czym szybko wyprostowałem swoją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie ogromną kulę! I to jak wystrzeliwuję! Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Don! Wystrzeliłem ogromną kulę energii magicznej! Miała wielkość połowy ossana i powinna być o wiele potężniejsza niż ta którą zniszczyłem górę ostatnim razem! Ale też dzięki temu zużyłem już całą energię magiczną! To mój słaby punkt – mogłem zmagazynować tylko niewielkie ilości energii! Cały ten trening… A moje maksimum zwiększyło się tylko tyle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hmph! A więc potrafisz wystrzelić coś porządnego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyjął pocisk bez żadnego uniku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan złapał kulę między swoje grube łapy, a następnie zionął w nią swoim ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bum! Baduuuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk został wysłany w kosmos tylko jednym oddechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Reset]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja moc została zresetowana po czym natychmiast ogarnęło mnie zmęczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan spojrzał na swoje łapy. Unosił się z nich lekki dym. Czyżby moja kulka poparzyła mu dłonie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nieźle. W porównaniu do naszego pierwszego spotkania twoja smocza moc wzrosła. Nawet czysta siła fizyczna wzrosła na tyle, że nic nie można jej zarzucić. No i w końcu jesteś w stanie wytrzymać cały dzień naszej „zabawy”.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Ossan pochwalił mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko dysząc zacząłem łapczywie pić wodę z menażki którą zawsze miałem ze sobą. Ale nie nosiłem jej tylko ze względu na pragnienie – to była moja tarcza. Dzięki niej mogłem osłabić ogień ossana wzmacniając zawartą w niej wodę moim Boosted Gearem. Cóż, trzeba sobie jakoś radzić, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic natomiast nie mogłem poradzić z moim wyglądem. Poszarpany. Brudny. Tak można to było opisać. Mój dres, a raczej to co z niego zostało, zasłaniał już tylko klejnoty rodzinne. Można powiedzieć że taki ze mnie mały Tarzan się zrobił. W sumie to faktycznie można mnie było z nim pomylić – zauważyłem, że od tego całego treningu przybyło mi sporo mięśni które było widać przez skórę pozbawioną w większości tkanki tłuszczowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W górach znajdowałem rośliny i zwierzęta które następnie piekłem i jadłem. Nabyłem jakiegoś szóstego zmysłu chyba. Nie mogłem uwierzyć, że przez większość wakacji żyłem jak małpa w lesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to właśnie dzięki takiemu życiu nauczyłem się magii ognia, a nawet dzięki połączeniu z Sacred Gear mogłem ziać ogniem jak ossan! Ogromne kule ognia! Pokaże wam! Obiecuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak mijały mi dni odkąd złożyłem tą obietnicę w pokoju Koneko-chan. Walka z rodziną Sitri ma się odbyć 25 sierpnia. Dzisiaj był 20. Pięć dni do walki, hę? Według planu powinniśmy już kończyć nasze treningi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo mieliśmy się spotkać ponownie. Plan zakładał jeden dzień na spotkanie i odpoczynek po długim treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie mieliśmy się udać na przyjęcie wyprawiane przez Maou gdzie zaproszone będą wszystkie rodziny młodych diabłów. Innymi słowy – trening praktycznie się skończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobrze ci szło przez te wszystkie dni. Jaka szkoda. Wygląda to tak jakbyś potrzebował jeszcze tylko jednego dnia. Niestety nie mamy go, a jutrzejszy trening będzie naszym ostatnim.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan wzdychał. Wiem, wiem. Nie udało mi się tego opanować. Co prawda udało mi się zwiększyć moją siłę fizyczną i magiczną, ale… Mój trening miał się zakończyć zdobyciem Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawiodłem – nie zdobyłem tego o co walczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Czas na mnie. Ja także zostałem zaproszony na przyjęcie, więc mam nadzieję że się tam spotkamy. Do zobaczenia na miejscu Hyoudou Issei , Ddraig”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoimy pod wrotami głównej siedziby rodu Gremory. Wróciłem tu lecąc na grzbiecie Tannin-ossan. Latanie na grzbiecie wielkiego smoka okazało się zadziwiająco komfortowe! Może i to była mała podwózka dla ossana, ale dla mnie było to jednym z najlepszych momentów w moim życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Też mam taką nadzieję. Dzięki za wszystko co dla mnie zrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przepraszam za kłopot Tannin. Jeszcze się spotkamy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy. Tak naprawdę miałem niezłą zabawę pracując z tobą. Już długo żyję, oj długo… A właśnie Issei – jeżeli chcesz mogę cię zabrać na przyjęcie na moim grzbiecie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Mógłbym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jasne. Zbiorę moją grupę i przylecimy po was w dniu przyjęcia. Skontaktuję się z rodem Gremorych by przedyskutować szczegóły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Ossan to najfajniejszy smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W takim razie przylecę tu jutro. Żegnajcie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym ossan rozłożył swe skrzydła i wzleciał ku przestworzom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machałem mu dopóki nie straciłem go z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Co za niefrasobliwy Smoczy Król.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to dobra osoba. Na początku był straszny, ale potem… stał się całkiem fajny jak na smoka.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Chyba pamiętasz, że i my jesteśmy smokami?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda… Ale on jest prawdziwym smokiem – wielkim i potężnym. My dwaj to tylko zreinkarnoiwany diabeł który był człowiekiem i kawałek Sacred Gearu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ W sumie racja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A nie mówiłem? To jego można nazwać „The Dragon” a nie nas. &amp;lt;!--Note: W oryginale Ise powiedział to po angielsku, więc tak zostawiłem.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Ise-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos należał do Kiby. On także był ubrany w dość zniszczony dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz przystojniaczka nabrała bardziej „męskiego” wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Niezłe ciałko sobie wyrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kibo powiedział to patrząc się na moją klatę! Natychmiast zakryłem się rękoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ P-przestań się tak na mnie gapić… Ty zboczeńcu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się zagrożony! Moje ciało było w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jaki z ciebie okrutnik… Chciałem tylko powiedzieć, że nieźle mięśnie wyrzeźbiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ty… chyba się nie zmienisz, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No co? Mam już takie ciało któremu z trudem przybywa mięśni, więc… zazdroszczę ci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oh! Ise i Kiba.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem żeński głos. Xenovia. Zaraz!? Dlaczego jest cała w bandażach!? Wyglądała jak mumia! Jak poobijana mumia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co.. Co ci się stało? Dlaczego tak wyglądasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiale zapytałem ją, po czym Xenovia popatrzyła na swoje ciało i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A nie, nic. Po prostu jak trenowałam i się skaleczyłam to nakładałam bandaż, potem znów się skaleczyłam i znów bandaż… i tak jakoś wyszło.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wyglądasz jak mumia!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz co! Nie jestem jedną z tych dziewczyn co to konserwują się kosmetykami, wiesz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie o to mi chodziło!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeeej, dziwna jak zwykle. Ale jej aura wydaje się teraz o wiele spokojniejsza i potężniejsza. U Kiby tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Wyczułem to? Chyba moje zdolności w wyczuwaniu energii magiczcej wzrosły. Wynik treningu z ossanem? Może moje zmysły się wyostrzyły dzięki byciu jednym z naturą Zaświatów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san! Kiba-san i nawet Xenovia-san!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pobliskiej bramy wyłoniła się Asia w swoim habicie. Cała Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawnośmy się nie widzieli, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I-Ise-san! P-proszę załóż coś na siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spanikowała widząc mnie nago. Chociaż raczej wstydziła się tego że mam odwagę chodzić nago niż samej nagości. No ale serio – przecież już widziała mnie nago tyle razy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ara, wygląda na to, że już wszyscy ćwiczący na zewnątrz wrócili.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nas pojawiła się Buchou! Tęskniłeeeeem! Moja droga Buchou! Moja onee-sama! Piękna jak zawsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchoooooooou! Tak bardzo chciałem cię zobaczyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise… Jesteś bardziej… napakowany? Twoje mięśnie są o wiele więsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to delikatnie mnie przytuliła. Ach, to uczucie bycia z Buchou… No i dochodzi do tego cała moja żądza skumulowana podczas tych wszystkich dni treningu! Już sam zapach jej włosów kręcił mi w głowie… Tak jak myślałem- bez kobiet nie da się żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra wszyscy, wchodźcie. Po tym jak weźmiecie prysznic spotkamy się i omówimy wyniki naszego treningu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie! Powróciłem do cywilizacji za którą tak tęskniłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to czułem się zdołowany – będę musiał im wyjawić, że nie udało mi się osiągnąć Balance Breaker’a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właściwie to był pierwszy raz od ponad dwóch tygodni kiedy zebraliśmy się tak wszyscy razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że po tym jak Azazel-sensei rozdał nam nasze plany i zostałem porwany przez smoka pozostałe osoby poszły na przygotowane dla nich miejsca treningowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc to chyba pierwszy raz kiedy byliśmy tak długo rozdzieleni…. Przynajmniej odkąd zostałem członkiem tej rodziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak ci którzy ćwiczyli na zewnątrz– czyli  ja, Kiba i Xenovia– wzieli prysznic i zmienili ubrania spotkaliśmy się w moim pokoju. Dlaczego akurat tutaj? Sam nie wiem, ale chyba było to dla reszty najlepszym wyjściem. Ponoć był problem z wejściem do pokoju Buchou… Co takiego tam ukrywasz, że nie możesz nam pokazać Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już się zebraliśmy, zaczęliśmy opowiadać o naszych treningach. Kiba mówił jak to ćwiczył ze swoim mistrzem, Xenovia opowiadała swoje perypetie, a ja… Ja tylko opowiedziałem o horrorze życia z Tanninem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni to mieli łatwo! Kiba i Xenovia co prawda ćwiczyli na zewnątrz, ale spali odpowiednio w domku i willi należących do rodu Gremorych! Codzienna walka o przetrwanie, polowanie na nawet najdrobniejsze stworzenia, dieta orzeszkowa i unikanie smoczego ognia było dla nich niewyobrażalne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Co jest? Tylko ja miałem ciężko? Nikt inny nie musiał spać pod gołym niebem? Bez koca, poduszki ani materaca? A ja biedny musiałem leżeć tam i okrywać się liśćmi które rosły w Zaświatach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ummm, sensei… Tylko ja miałem tak ciężko?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz… Myślałem, że uciekniesz stamtąd już pierwszej nocy. A tu proszę jaka niespodzianka, nie dość że zostałeś to jeszcze się przystosowałeś. Naprawdę Ise, zawsze mnie czymś zaskakujesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh!? Że co!? J-ja polowałem, wypruwałem i piekłem jakieś kóliko-podobne stworzonka i jakieś Zaświatowe niedźwiedzie, wiesz!? Wiesz ile to trudu? A picie? Wiesz ile mnie to kosztowało? Wodę którą nosiłem przy sobie w menażce piłem dopiero po wygotowaniu i odkażeniu na patelni którą ktoś wyrzucił w górach!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I właśnie dlatego jestem mile zaskoczony. Jesteś uparty. Twardy. W pewien sposób przewyższyłeś większość diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To okrutneeee! Żyłem na górze ganiany przez smokaaaa! Wiesz ile razy otarłem się o śmieeeeerć!? Łeeeeeeeeee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpłakałem się! No bo.. no bo on… Bo to jego winaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Chciałem… Chciałem zobaczyć Buchou! Owijałem się w liście i wspominałem jej ciepło każdej noooocy! To było trudne! Bardzo trudne! Smoczy ossan nie dawał mi chwili wytchnieniaaaa! Atakował kiedy spałem! Rozbijał skały za którymi się chowałem! Palił lasy w których robiłem kryjówki! A ja tylko uciekałeeeeeem! Jeżeli bym nie uciekł to bym zginąąął!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Biedny Ise… Przeżyłeś tak wiele. Ale wiesz? Stałeś się taki wytrwały. Ta góra jeszcze nie ma nazwy, więc w nagrodę nazwiemy ją Górą Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła moją głowę do swoich piersi! Ach… To uczucie cycuszków natychmiast złagodziło moje przykre wspomnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przeżyłem za dużo. Nie wytrzymałem. Objąłem Buchou i rozpłakałem się jeszcze bardziej. To okrutne! Azazel-sensei to jeden wielki okrutnik i sadysta! Pozwolił by porwał mnie smok! Nadal pamiętam jak Buchou machała mi z ziemi! Porwanie! To było jedno wielkie porwanie! Nawet teraz tak o tym myślę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jednak dzięki treningowi wzmocniłeś swoje ciało. Dzięki temu powinieneś być w stanie wytrzymać noszenie zbroi Balance Breaker’a… Jednakże nie osiągnąłeś go, prawda?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei nie wydawał się zbytnio rozczarowany tym faktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Taka możliwość także znajdowała się w sferze moich przewidywań. Nie przeżyłeś szoku Ise. Znaczy, nie można osiągnąć Balance Breaker’a bez odpowiedniego impulsu. Poważnej zmiany. Myślałem, że życie w dziczy i spotkanie ze Smoczym Królem wystarczy, ale widocznie mieliśmy za mało czasu. Gdybyśmy mieli jeszcze z miesiąc…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Nie dam się! Kolejny miesiąc tych tortur zakończyłby się śmiercią z powody a-Buchou-mitozy! Zginę jeżeli chociaż raz na jakiś czas nie poczuję jej ciepła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanurzyłem swoją głowę w piersiach Buchou! Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie wrócę tam! Buchou zaczęła delikatnie głaskać moją głowę. Łueeeh! Buchoooooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra, tyle. Kończymy dzisiejsze spotkanie. Idźcie się przygotować na jutrzejsze przyjęcie. Odmaszerować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak skończyło się zdawanie raportów senseiowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie koniec z udawaniem Gryllsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pora spania. Leżałem w swoim łóżku jednak obok mnie znajdowały się Asia i Xenovia. Jak już kiedyś wspomniałem, obie przeniosły się do moich „kwater”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jednej strony spała Asia, z drugiej strony trochę dalej ode mnie leżała Xenovia. Z jakiegoś powodu nie mogła zasnąć i wpatrywała się w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może… Może nie może zasnąć gdyż to jej pierwsza noc z mężczyzną w jednym łóżku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Co jest? Nie możesz spać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …T-tak. Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do spania z mężczyzną w jednym łóżku. Nawet jeżeli nie ma tu żadnych seksualnych podtekstów… czuję się jakaś spięta…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ej no bez jaj! Ty? Jesteś spięta mimo tych wszystkich rzeczy które mówiłaś i robiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No ale rozumiem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja… miałem tak samo. Kiedy pierwszy raz spałem z Buchou i Asią nie mogłem zmrużyć oka. Jako mężczyzna śpiący z dwiema pięknymi kobietami musiałem walczyć z wieloma pokusami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc nie tylko ja mam problemy, hmm? No a popatrz tylko na Asię – śpi tak spokojnie mimo tego wszystkiego…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Bo… Asia zawsze śpi ze mną i Buchou. Na początku też się wstydziła, ale przeszło jej. A dla mnie po jakimś czasie widok śpiącej obok Asi daje jakieś takie ukojenie, uspokojenie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Nie zostawiaj mnie Ise-san… Mhmhm…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia mruknęła przez sen…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Fufufu, chyba już rozumiem dlaczego lubicie mieć ją przy sobie z Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia lekko się uśmiechając. Ale to prawda. Słodka Asia to najlepsza Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zanim się zorientowałem moje myśli popłynęły w siną dal, a ja usnąłem w objęciach Morfeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór następnego dnia. Ubrany w letni uniform akademii Kuou czekałem na resztę w salonie. Czułem się świetnie gdyż z powodu dzisiejszego przyjęcia spałem ponad pół dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sporo czasu minęło odkąd ostatni raz miałem na sobie ten uniform. W porównaniu do dresu który nosiłem przez ostatni miesiąc ten strój jest o wiele lepszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo założyłem jeszcze opaskę na ramię z symbolem rodu Gremorych. Tak przygotowany byłem już chyba gotowy na przyjęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zostały porwane przez pokojówki mówiące coś o długich przygotowaniach i że po wszystkim będą wyglądać olśniewająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Kiba i Gasper też gdzieś poszli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos… Saji!? Dlaczego on tu był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Saji, skąd żeś się tu wziął?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, Kaichou udaje się na przyjęcie wraz z Rias-senpai więc poszliśmy za nią. Później Kaichou poszła spotkać się z Rias-senpai a ja, nie mając nic do roboty, zacząłem się szwędać bez celu aż trafiłem na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główna rezydencja jest spora… A więc zgubił się i trafił tutaj, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji usiadł niedaleko mnie i zaczął mówić z powożnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Niedługo rozegramy mecz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Trenowałem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja też. Ogromny smok ganiał mnie codziennie po górach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-acha… Jak zwykle niezwykle spędzasz czas, co? Ale ja też nie miałem łatwo- robiłem super trudny trening!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc i on włożył wiele wysiłku w przygotowanie się… To normalne. Nasze postępy wpływają na zwycięstwo naszych mistrzyń. Ale nie poddam się! Nie przegram! Po chwili jednak Saji powiedział coś niezwykłego drapiąc się jednocześnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou. Pamiętasz jak miesiąc temu zebrały się młode diabły?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ta… I co w związku z tym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mówiliśmy poważnie… M-moje marzenie… moje marzenie to zostać nauczycielem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczał Saji strzelając buraka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nauczycielem? Czego miałbyś uczyć?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wyraźnego zawstydzenia Saji odpowiedział szczerze na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou chce założyć szkołę specjalizującą się w Rating Game’ach. Ale nie taką zwykłą szkołę, tylko taką gdzie każdy może pójść. Nie ważne czy jest się diabłem wysokiej czy niskiej klasy, arystokratą czy zwykłym reinkarnatą. Słyszałem od Kaichou że w społeczeństwie nie ma już takiej niechęci i dyskryminacji jak kiedyś ale nadal istnieją zatwardziali przeciwnicy takich ruchów. To dlatego obecnie istniejąca szkoła przyjmuje tylko diabły wysokiej klasy z arystokrackich rodzin. „Gra ma być sprawiedliwa dla wszystkich” powiedzieli obecni Mauou… Jednak dla diabłów niskiej klasy dojście gdziekolwiek tą drogą jest cholernie trudne. Dziwne nie? Jednak szanse nie są zerowe! I właśnie te szanse chcemy zwiększyć dzięki naszej szkole!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważna strona Sajiego była sporym zaskoczeniem, jednak cel ma szlachetny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet ma swój cel, Huh? Podoba mi się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou powiedziała mi że chce coś z tym zrobić. Że chce uczyć ich jak walczyć o swoje. Że każdy będzie mógł tam pójść i czego się nauczyć! To dlatego Kaichou tak pilnie uczy się w świecie ludzi! By dać szansę tym którzy nigdy by jej nie otrzymali! Nawet jeżeli mają tylko 1%... nie, nawet jeżeli mają prawie 0% szans, zawsze mogą awansować w hierarchii! Hyoudou! Nawet my dwaj wierzymy, że dopóki żyjemy mamy szansę stać się diabłami wysokiej klasy, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak, masz całkowitą rację!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Moim celem jest stać się diabłami wysokiej klasy. Nawet jeżeli szanse mam zerowe, mam chęci i zapał by zrobić z nich 100%. Zaraz po tym Saji podniósł pięść w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ D-dlatego zostanę nauczycielem! Będę się wiele uczył, dużo walczył i nazbieram doświadczenia. Zostanę nauczycielem uczącym jak ważną jednostką jest [pion]. Kaichou powiedziała że mi pomoże. Nawet ktoś taki jak ja może zostać nauczycielem… W-w przeszłości robułem same głupie rzeczy. Sprawiałem kłopoty rodzicom i nienawidziłem ludzi wokół mnie. Ale gdy jestem z Kaichou widzę nowe możliwości! Zostanę z nią na zawsze by jej pomagać! Jej marzenia są moimi marzeniami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział zawstydzony Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hehehe. Może i ukryłem przed własną matką, że zostałem diabłem ale gdy usłyszała, że chcę zostać nauczycielem… rozpłakała się. Mówiła rzeczy typu „Ty nauczycielem!?” „To do ciebie zupełnie nie podobne!” i takie tam… ale nigdy tego nie zapomnę- wyrazu ulgi na jej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc takie ma marzenia? Zupełnie inne niż moje. Myślałem, że skoro obaj jesteśmy [pionami] to nasze cele będą podobne, ale jak widać każdy diabeł jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy ma swoje własne marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim celem na przyszłość jest stanie się niezależnym od mojej mistrzyni – on pozostanie ze swoją do końca. Nawet jeżeli staliśmy się diabłami w podobnym czasie, nasze drogi prowadzą gdzie indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem wtedy, że nawet takie drobnostki są czymś niezwykłym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to wspaniałe. Mam nadzieję, że zostaniesz dobrym nauczycielem Saji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki. I właśnie dlatego mamy zamiar was zniszczyć podczas meczu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ach jaka szkoda… Przecież to my zrobimy z was miazgę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie uda wam się! Musimy pokazać na co nas stać po tym głupim wyskoku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że obaj śmialiśmy się, jego oczy były pełne powagi. Nie podda się, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak by zostać nauczycielem? Na myśl przychodzi mi tylko Azazel-sensei, ale… ten facet nigdy nie był zbytnim wzorem nauczyciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A tak przy okazji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nacisnąłem coś w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że kobiece sutki działają jak dzwonek do drzwi kiedy się je naciśnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Ż-Że co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wytężył słuch. Tak jak przypuszczałem! Mimo całej tej przykrywki nadal jesteś takim samym świntuchem jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Azazel-sensei mi powiedział. Cycki otwierają przed tobą nieskończone możliwości. Zanim odejdziesz z tego świata lepiej popróbować czego się da. No bo jak tu odejść bez żalu gdy się najwyżej trochę cycuszki pomasowało? A przecież można nacisnąć tu i ówdzie, possać i i tak dalej…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Hej, Hyoudou. A co ze mną? Kiedy ja popieszczę cycuszki Kaichou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał gwałtownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ S-szatan jeden wie! Ja ich nie macałem. Ale gdy nazbierasz trochę szczęścia, to może…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji zbliżył się do mnie z gniewem w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jakie „szczęście”!? Od narodzin go nie widziałem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie no, może inaczej… U mnie też jest kiepsko z szczęściem. Do niczego nie do chodzi! Zazwyczaj kończy się na wspólnym spaniu bądź kąpaniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko to powiedziałem i nagle sytuacja nabrała gorszego obrotu! Saji wyglądał jakby go piorun poraził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepewnym krokiem wrócił na swoją ławeczkę i padł. Okropność. Oczy miał otwarte, gębę miał otwartą i cały się trząsł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Spanie? … Kąpiele?... Że co kurwa!? J-ja nawet tego z nią… z Kaichou nie zrobiłem…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ej, Saji…? Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wołałem ale na próżno- zero reakcji, tylko coś do siebie mruczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, przepraszam za zwłokę. Ara, nawet Saji-kun przyszedł.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obejrzałem zobaczyłem Buchou i resztę żeńskiej części klubu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaał! Wszystkie były umalowane i ubrane w piękne suknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądały jak księżniczki! Akeno-san miała na sobie suknię w stylu zachodnim! Łooo szatanie! Kiepsko! Wygląda za uroczo! Afrodyta przy niej wymięka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na zawstydzoną, ale do twarzy jej było w tej sukni. Nawet Xenovia była ubrana w suknię, chociaż widać było że to dla niej nowość. Dobrze że ją nauczyli jak być dobrą ojou-sama! &amp;lt;!--Note: Ojou-sama = arystokratka, szlachcianka, panna z wyższych sfer.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także miała na sobie suknię, ale oczywiście w mniejszym rozmiarze. Jednak wyglądała w niej tak uroczo, że na pewno ktoś ją zechce porwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedynym problemem był Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dlaczego do cholery masz na sobie suknię!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper także był przebrany! Co więcej nawet mu było w niej do twarzy! Myślałem, że zniknął bo miał coś do załatwienia, a tu zrobił coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-Ale ja też chciałem założyć suknię…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mały… Jego przebieranki doszły już do tego poziomu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sajiz co ci się stało?”&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v5_179.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie ubrana Sona-kaichou pytała osłupiałego Sajiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż tak cię to poruszyło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania się zakończyły usłyszeliśmy potężny łomot czegoś przelatującego i lądującego w ogrodzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili podszedł do nas lokaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tannin-sama i jego rodzina właśnie przybyli.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyleciał tak jak obiecał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsza część tego wieczoru czekała na nas w ogrodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośrodku ogrodu stał Tannin-ossan i dziesięć smoków podobnej wielkości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne! Niesamowite! Cała jego rodzina to smoki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przybyłem zgodnie z obietnicą, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kiedy wsiądziecie na mój grzbiet uaktywnię specjalną barierę wokół was. Dzięki temu wasze fryzury i ubrania nie zostaną zniszczone przez wiatr- w końcu obaj wiemy jak ważny dla kobiet jest ich wygląd.””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin naprawdę jest przezorny! Tak jak się można spodziewać po diable klasy ostatecznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję ci Tannin. Będziemy pod twoją opieką do czasu przybycia na miejsce. Nie pogniewasz się jeżeli poproszę cię o zabranie jeszcze obecnej to rodziny Sitri?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ooh, panienko Rias, jest panienka niezwykle piękna tej nocy. Proszę zostawić wszystko w moich rękach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób wznieśliśmy się w niebo! Siedziałem na głowie Tannina! Miejscówka dla VIP’ów! Trzymając się krawędzi spoglądałem na niebo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaa! Tak jak myślałem- widok z głowy smoka jest powalający! Odkąd przybyłem do Zaświatów ciągle czułem się jak w jakiejś baśni! Takie wspaniałe przeżycia nigdy mi się nie znudzą!…  No może pomijając ten fragment z uciekaniem przed smokiem całymi dniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Żeby ktoś taki jak ja oglądał widoki z głowy smoka. Przeżycie nie do opisania.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig uśmiechnął się cierpko, co było wielką rzadkością. Nic dziwnego- kiedyś też miał ciało smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha, ciekawe co nie, Ddraig? Jednakże tylko trzy wielkie smoki pozostały aktywne, wliczając mnie. Nie, zostałem przecież diabłem, więc zostały tylko dwa- Ophis i Tiamat. Reszta albo zrezygnowała albo skończyła w Sacred Gear’ach. Yu-long i Midgardsormr śpią. Ty, Albion, Fafnir i Vitra zostaliście wsadzeni do Sacred Gear’ów. Nie ważne kiedy- smoki zawsze były uciskane. I ni dziwnego- w końcu potężne smoki to nie przelewki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Ossan z nutką samotności w głosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A właśnie. Dlaczego zostałeś diabłem tak w ogóle?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan odpowiedział z powagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po pierwsze winne są obecne czasy- nie ma żadnych wielkich wojen więc pomyślałem, że mogę powalczyć z różnymi osobami w Rating Game’ach. No a po drugie…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po drugie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Znasz może „smocze jabłko”? To owoc którym posilają się smoki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie, to pierwszy raz kiedy o czymś takim słyszę. Z drugiej strony nazwa wydaje się dość oczywista…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Istnieje pewna rasa smoków które mogą jeść jedynie te owoce. Jednakże drzewa rosnąca w świecie ludzi szybko wyginęła na wskutek szybkich zmian klimatycznych. Teraz jabłka te rosną tylko tu, w Zaświatach. Ale smoki nie są tu mile widziane.  Nienawidzą ich i diabły i upadłe anioły. Rozumiesz więc, że obie strony nie dały by owoców za nic. Dlatego też zostałem diabłem by w zamian otrzymać tereny gdzie one rosną. A po przekroczeniu progu diabła wysokiej klasy dostajesz kawałek Zaświatów na własność od Maou. Tak właśnie wszedłem w posiadanie pewnych terenów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Więc smoki mające problemy z żywnością przyleciały na twoje terytorium?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Dzięki temu nie wyginęły. Przeprowadziłem też kilka badań dzięki czemu jabłka mogą sztucznie rosnąć na moim terenie. To dość specyficzny owoc więc badania są czasochłonne, jednak stawką jest przetrwanie rasy. Wystarcza mi nawet samo to, że nikt mi w tych badaniach nie przeszkadza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Tyle poświęcił by tylko pomóc tamtej rasie. W moich oczach tytuł Smoczego Króla słusznie się mu należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę miły z ciebie smok Ossanie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan głośno się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Miły smok? Gahahaha! Pierwszy raz ktoś mi mówi coś takiego! Co więcej to pochwała od samego Sekiryuutei’ego! Jednak pamiętaj o jednym chłopcze- chęć przedłużenia własnej rasy jest taka sama u ludzi, diabłów i smoków. Dlatego chciałem ocalić moich braci-smoki. To normalna rzecz którą potężny smok zrobiłby dla swoich słabszych braci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Niesamowite. Byłem zaślepiony chęcią awansu. Pędziłem przed siebie bez oglądania się na boki by tylko stworzyć swój harem. Takie nastawienie chyba nie jest zbyt dobre?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Takie nastawienie jest dobre gdy jest się młodym. Co więcej to naturalne dla młodych mężczyzn by dążyć do bogactwa i kobiet. Oczywiście źle będzie jeżeli z tym przesadzisz, ale takie coś może służyć za twój motor napędowy w życiu. Jednakże, Hyoudou Issei, ustawienie haremu jako głównego celu w życiu jest marnotrawstwem. Gdy jesteś silny, kobiety same do ciebie lgną. Prawdziwe problemy zaczynają się gdy osiągniesz już swój harem i bogactwo, ale… to może być trudne do pojęcia przez kogoś tak młodego jak ty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No brzmi to dość skomplikowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak spotkania z tymi wszystkimi diabłami uświadomiło mi coś o czym zacząłem trochę myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—każdy żyje dążąc do jakiegoś celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygrać turniej, zostać Maou, ocalić smoki, zostać nauczycielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy są diabłami, a dążą do zupełnie odmiennych celów. Ja na przykład chcę zostać władcą haremu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jedno się nie zmieniło, jednak może to nie wszystko do czego dążę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Jeszcze wiele rzeczy muszę poznać by stworzyć harem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób, myśląc po trochu o ważnych sprawach i radośnie gadając przez jakąś godzinę, zauważyliśmy jasne światła oświetlające okolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dotarliśmy na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysokiej klasy hotel w którym odbywało się przyjęcie znajdował się pośrodku lasu na skraju terytorium rodu Gremorych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny teren! Oglądając wszystko z głowy Tannina spokojnie mogę zakładać, że całe moje miasto zmieściłoby się w tym lesie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoki na których grzbietach podróżowaliśmy wylądowały pośród jakichś boisk lub terenów sportowych. Jednak gdy tylko Tannin zbliżył się do tego miejsca wiele reflektorów skupiło na nim swoje światło! Wyglądał jak jakiś potwór w starych filmach klasy B!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W porządku, teraz jeżeli mi wybaczycie, udam się do wejścia dla „większych” diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oczywiście. Dziękuję że nas zabrałeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Właśnie! Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem z Buchou podziękowaliśmy Tanninowi. Ossan i reszta smoków wzbiła się w powietrze i udała do innej części terenów wokół hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę potem przybyli pracownicy hotelu by zabrać nas na przyjęcie… w limuzynie! Hahaha, nawet nie zgorszy sposób na podróż w porównaniu do grzbietu smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem pomiędzy Buchou i Asią ubranymi w piękne suknie. Cała rodzina Sitri usiadła z tyłu limuzyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiając mój kołnierz Buchou wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wokół tego hotelu znajdują się laboratoria i fabryki. Stacjonuje tu też armia. Panują tu dość ścisłe zasady których nie uświadczysz w strefach cywilnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou wyjęła drogo wyglądającą szczotkę i zaczęła czesać mi włosy. Wygląda na to, że dość mnie poczochrała przejażdżka na głowie Tannina… Chociaż wcale tego nie poczułem dzięki jego barierze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A co z Azazelem Buchou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przybędzie tutaj wraz z onii-samą i innymi. W końcu są przyjaciółmi i w ogóle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha… Widać aż za bardzo pasuje im obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój śmiech został szybko przerwany przez poważny wzrok Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, nie mogłeś tego usłyszeć ponieważ siedziałeś na głowie Tannina, ale… Wypowiedziałam wojnę Soni. Powiedziałam im że „ zniszczymy ich by spełnić nasze marzenia””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że co!? Takie rzeczy wydarzyły się kiedy ja oglądałem krajobrazy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Szkoła dla wszystkich… Dla tej jednej idei Sona uczyła się sposobu działania ludzkich szkół jako uczennica. To właśnie na bazie ludzkich szkół, gdzie każdy może się uczyć, Sona chce stworzyć szkołę przygotowującą do Rating Game’ów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji mówił to samo- Kaichou uczyła się w naszej szkole by spełnić swe marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchou, Saji też mi o tym mówił. Że zostanie nauczycielem. Widziałem po jego oczach, że nie żartował… że to też i jego cel.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mimo to i tak wygramy. My także mamy swoje marzenia i cele.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zdeterminowana. Nie da z siebie wszystko- nawet wtedy gdy jest to jej przyjaciółka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie i ja nie zawaham się uderzyć prosto na mych przeciwników. Słyszałeś Saji? Uderzę na ciebie z całych moich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmyślałem dotarliśmy do hotelu. Po wyjściu przywitali nas pracownicy. Po wejściu do środka Akeno-san potwierdziła nasze przybycie w recepcji po czym udaliśmy się do windy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przyjęcie odbywa się na ostatnim piętrze. Ise, jeżeli zostaniesz poproszony przez kogoś z ważnych rodów musisz odpowiednio ich przywitać, słyszysz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ O-Oczywiście! Ale Buchou… To przyjęcie… Nie zostało ono czasem przygotowane przez Maou dla młodych diabłów?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak brzmi oficjalna wersja. Prawdę mówiąc goście mogą nawet nie zauważyć, że przybyliśmy. Tak jest co roku. To przyjęcie to raczej okazja do spotkania przedstawicieli najważniejszych rodów. My, następne głowy rodzin, to tylko dodatek do zabawy naszych ojców. Gdybyś sprawdził, zauważyłbyś że większość z nich zarezerwowała w pobliżu sale na nawet czwarte i piąte afterparty. Mogę się założyć, że przybyli tu o wiele wcześniej i już wypili wszystko co miało procenty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou marudziła z niezadowoloną miną. Zaraz obok Akeno-san i Kiba cierpko się uśmiechali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haah, Buchou wyglądała jakby miała już dość tego typu przyjęć… a raczej dość zachowania jej ojca i reszty. Innymi słowy- mimo, że jest to przyjęcie zorganizowane przez Maou, jest to przyjęcie o zupełnie innym charakterze niż „zwyczajne” przyjęcia elit. Jej ojciec i reszta wypatrywali tej niezwykłej okazji by wrzucić na luz i po prostu dobrze się bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda zatrzymała się, a kiedy wyszliśmy z niej otworzyły się także drzwi do Sali balowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Przepiękna sala w której znajdował się tłum ludzi i masy różnorakiego jedzenia! Na suficie wisiał, tak jak się spodziewałem, ogromny żyrandol! Nie mogłem oderwać od niego oczu!&lt;br /&gt;
[Ooch.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zgromadzeni zauważyli przybycie Buchou i wypuścili odgłosy podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Księżniczko Rias, stajesz się coraz piękniejsza…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sirzechs-sama musi być dumny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wpatrywali się w Buchou. Sama mówiła, że nikt nas nie zauważy a tu stała się centrum uwagi! Byłem szczęśliwy. I dumny. Naprawdę dumny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… w końcu tylko ja miętosiłem jej cycuszki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. I to poczucie wyższości. Takie przyjemne uczucie kiedy tylko ty jeden znasz sekret kobiety pożądanej przez wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Uuu, za dużo tu osób…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebrany Gasper tulił się do moich pleców. No żesz… przecież po to zakłada się suknie by cię widzieli! Ciekawe jak długo tu wytrzyma z tym swoim hikikamorskim nastawieniem? Jak zwykle- nie da się go zrozumieć, zupełnie jak kobietę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć w sumie to troszkę się poprawił, nie? Tyle osób patrzyło się na niego, a nie uciekał. Widać trening się opłacił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajo tak dalej Gasper. Jak wrócimy dam ci trochę cukierków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, czas się przywitać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
”Heh?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo idiotycznej twarzy nadal byłem legendarnym smokiem, który został diabłem. Wiele osób z wyższych sfer chciało się ze mną przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego też zostałem ciągnięty przez Buchou od osoby do osoby przez całą salę. Zdziwiło mnie jak gentelmeńskie maniery, wpojone we mnie przez matkę Buchou, wpłynęły na moje zachowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozumiem- jako członek rodziny Buchou takie umiejętności to podstawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matko Buchou, dzięki ci. To tylko dzięki tobie nie stałem się pośmiewiskiem na sali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, ale się zmęczyłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu byłem wolny, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Gasper i Asia siedzieliśmy przy stoliku w jednym z rogów Sali. Buchou i Akeno-san były trochę dalej, rozmawiały z grupką diablic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba był.. otoczony pięknymi dziewczynami! Cholera! Mam nadzieję, że zdechniesz pięknisiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to był dopiero mój pierwszy bal, i razem z Asią i resztą siedzieliśmy zmęczeni w przy stoliku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jakiś czas jakieś diabły podchodziły przywitać się z Asią. Tak jak myślałem- całe Zaświaty widziały jaka jest urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, Asia, Gasper, przyniosłam trochę jedzenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która dopiero co wstała z miejsca, przyniosła wiele talerzy z wykwintnymi daniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam że musiałaś to wszystka sama przynieść Xenovia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy, tyle talerzy to jeszcze nic. No i lepiej żeby Asia jak najszybciej się napiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję Xenovia-san… Pierwszy raz jestem na takim przyjęciu i ze stresu zaschło mi w gardle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wzięła szklankę soku od Xenovii i zaczęła pić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem się za danie które dostałem… miało już przygotowane pałeczki. Pewnie dlatego, że są tu zreinkarnowane diabły, obsługa przygotowała sposoby by każdy mógł zjeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie ktoś pojawił się przede mną. Dzięwczynka w sukni. Dość mocno się we mnie wpatrywała. Ciekawe kto to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Gdzieś ją już kiedyś widziałem …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, jesteś—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawno się widzieliśmy, Sekiryuutei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Siostra głupiego yakitori&amp;lt;ref&amp;gt; Grillowany kurczak&amp;lt;/ref&amp;gt;!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to na pewno ona- siostra byłego narzeczonego Rias, Rasera Phenexa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak nostalgicznie. Od tamtego wydarzenia minęło już kilka miesięcy, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel! Ravel Phenex! Jeej, to właśnie dlatego diabły niskiej klasy są takie powolne i nieprzyjemne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzona. Tak jak myślałem, ich rodzina nadal jest wkurzona że zerwałem ich zaręczyny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam. A więc… jak tam twój brat?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko zadałem pytanie Ravel ciężko westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Dzięki tobie jest w depresji. Wygląda na to, że porażka i odebranie Rias-samy było dla niego szokiem. Jednak może to i dobrze. Całe życie polegał na swoim talencie przez co stał się zarozumiały. Taka lekcja może mieć na niego dobry wpływ.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, jak ostro. Nie ma taryfy ulgowej dla brata, co? Ale cięty język ma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha… bezlitosna jesteś, wiesz? A przecież także byłaś w jego grupie, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdy już o tym mowa, to akurat zakończyła się wymiana i stałam się częścią grupy mojej mamy. Wymieniła się za jednego z pionków których nie używała. A że moja mama nie uczestniczy w Rating Game’ach jestem wolnym [Gońcem]. Gdy tylko zechcę, moja mama wymieni mnie jeżeli znajdę rodzinę w której chciałabym być.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wymienić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem się o coś czego nie znam, a znać pewnie powinienem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Huh? Nie wiesz? Wymiana. Zgodnie z zasadami Rating Game’ów można się wymieniać pionkami pomiędzy [Królami]. Jedyna zasada jest taka, że pionki muszą być takiej samej rangi.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuu, a więc i takie rzeczy można.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-A tak przy okazji, Sekiryuutei—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Proszę przestań nazywać mnie Sekiryuutei. Jestem Hyoudou Issei. Mamy tyle samo lat, co nie? Więc możesz się zwracać do mnie normalnie. Jak chcesz to możesz mówić [Ise] jak wszyscy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Przecież jest diabłem, może swobodnie zmienić swój wygląd, nie? Może jest starsza? …Nie. Sądząc po tym jak się zachowywała gdy się spotykaliśmy czuję, że ma tyle samo lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ N-Naprawdę mogę!? M-Mówić ci po imieniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh…? Co to za reakcja? Cieszy się? Niemożliwe, przecież zawsze patrzy na mnie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„*ekhm*. T-tak więc zgodnie z twoją prośbą będę zwracać się do ciebie Ise-sama bez żadnych restrykcji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sama? Nie, nie, nie. Samo Ise, bez żadnych udziwniaczy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie! To dla mnie ważne!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hahaha, rozumiem ją jeszcze mniej niż Xenovię. Trudno będzie mi sobie z nią radzić. Za chwilę jednak podeszła onee-san którą rozpoznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel-sama. Przyjaciel Danna-sama&amp;lt;ref&amp;gt;”Danna” znaczy „mistrz&amp;quot;, w tym wypadku Raiser Phenex.&amp;lt;/ref&amp;gt; woła cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak dobrze pamiętam ma na imię Isabella i jest z rodziny Raisera. Dość mocno uderzyła mnie w twarz podczas naszej walki. Jednak jej nagie ciało nadal jest zapisane w moim mózgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Rozumiem. Ise-sama, nie miałbyś nic przeciwko gdybyśmy wypili trochę herbaty następnym razem gdy się spotkamy? I-i-i-i-i-i jeżeli zechciałbyś, m-m-mógłbyś spróbować ciasta które u-upiekę?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel nagle podniosła lekko suknię, dygnęła i uciekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i nadal jej nie mogę zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem głos zabrała Isabella-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jesteś  Isabella-san z rodziny Phenex, o ile dobrze pamiętam?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Podczas tamtej walki zadałeś mi potężny cios. Wygląda na to, że stałeś się jeszcze potężniejszy. Jak tak dalej pójdzie, niedługo będę mogła się chwalić naszym pojedynkiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Umm, jesteś jej eskortą?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mniej więcej. Ponieważ ta dziewczynka nie rozumie jeszcze wielu rzeczy w przeciwieństwie do naszego mistrza, Raisera-samy… Odkąd pokonałeś go podczas przyjęcia zaręczynowego, Ravel mówiła tylko o tobie. Wygląda na to, że spodobała się jej twoja walką z jej bratem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A to nie jest zwykłe narzekanie? Przecież przerwałem zaręczyny jej brata, a i kilka słów nieprzyjemnych ode mnie usłyszała…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Nie, wręcz przeciwnie. A zresztą- sam kiedyś zrozumiesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ ? W każdym razie, powiedz jej proszę, że chętnie wypiję z nią herbatę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Dziękuję. Ravel będzie szczęśliwa. Pozwól, że się teraz oddalę. Życzę ci miłego zabawy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I powiedziawszy to Isabella-san pomachała nam i odeszła. No po prostu nie rozumiem kobiet… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tam, co mam się martwić. Herbata to herbata i nic więcej… co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Ise-senpai, masz zaskakująco dużo znajomych wśród diabłów…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Gasper pełen podziwu…. Ale czy naprawdę tak to wygląda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, nie wiem. W każdym razie, odkąd tu przybyłem kilka diabłów poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak co najważniejsze to to, że mogę porozmawiać z kimś poza Buchou i resztą. Słyszałem o dyskryminacji, o smokach i innych sprawach i właśnie dlatego cieszę się że ktoś ze mną chce rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siła może nie być jedyną drogą by być na równi z Valim. Kto wie? Może takie kontakty też są ważne? Ale głupi ja mieć ograniczony mózg… Heh, szkoda że nie urodziłem się modry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając zauważyłem mały cień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu chciała szybko opuścić salę. Coś ją niepokoiło. Coś jej się stało? Poczułem niepewność. To się źle skończy, czuję to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Asia, Xenovia, zaczekajcie tu chwilkę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san, co się stało? Za chwilę nastąpi powitanie przez Maou-sama.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nic się nie stało. Po prostu zauważyłem pewną znajomą z którą koniecznie muszę się przywitać. Zaraz wrócę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobra, zostaniemy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jak tam sobie chcesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okłamałem je, ale w dobrej wierze. Nie chcę by coś im się stało. Poszedłem za Koneko-chan, która…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszła do windy!? Chce zjechać na parter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upewniłem się, że winda obok jest pusta. Jednak gdy tylko wskoczyłem, ktoś jeszcze wsiadł. Kiedy się odwróciłem ujrzałem Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co się stało? Masz dziwną minę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Zauważyłem, jak Koneko-chan szybko wyszła… jakby za czymś podążała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc się martwisz? Rozumiem, pójdę z tobą dla pewności.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To świetnie, ale… skąd wiedziałaś, że wsiadam do windy?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak na to pytanie Buchou odpowiedziała z uśmiechem w najlepszy możliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdyż zawsze patrzę na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 5 - rozdzial Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>95.41.75.43</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=188241</id>
		<title>High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=188241"/>
		<updated>2012-09-13T23:43:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;95.41.75.43: /* Tom 5 - Koci demon zaświatowego kampusu */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:DxDV1Cover.png|300px|thumb|Okładka pierwszego tomu High School DxD]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; (ハイスクールD×D, &#039;&#039;Haisukūru D×D&#039;&#039;) to japońska light novel autorstwa Ichieia Ishibumia, ilustrowana przez Miyama-Zero. Publikuje ją Fujimi Shobo pod banderą Fujimi Fantasia Bunko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serię High School DxD można znaleźć również w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[High School DxD|English (angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Bahasa Indonesia)|Bahasa Indonesia (indonezyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Français)|Français (francuski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Български)|Български (bułgarski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Español)|Español (hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_(Italian)|Italiano (włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Deutsch)|Deutsch (niemiecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Croatian)|Hrvatski (chorwacki)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Streszczenie fabuły==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, jestem uczniem drugiej klasy liceum i tyle lat, ile stąpam już po ziemi, równa się czasowi, ile nie mam dziewczyny. Jednak komuś takiemu jak ja wreszcie to się udało! Sorki, chłopaki, wkroczę na ścieżkę dorosłości przed wami! – Tak przynajmniej powinno być, ale dlaczego zostałem zabity przez swoją dziewczynę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie udało mi się jeszcze niczego zrobić! Czy na tym świecie nie ma żadnego Boga!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A osobą, która mnie ocaliła, jest najpiękniejsza dziewczyna ze szkoły, Rias Gremory-senpai. Poznałem od niej, która nie jest Bogiem, ale diabłem, szokującą prawdę: „Zostałeś wskrzeszony jako diabeł! Pracuj pod moją komendą!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc zwabionym przez piersi Senpai i to, jak się ze mną obchodziła, moje życie jako diabeł rozpoczęło się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem połączenie komediowej Akademii Miłości i bitew fantasy, w towarzystwie agresji i zachcianek świata doczesnego, właśnie się zaczyna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;--Zaczerpnięte z tomu pierwszego.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Występujące postaci==&lt;br /&gt;
{| class=&amp;quot;collapsible collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:100%;&amp;quot;&lt;br /&gt;
! style=&amp;quot;background:#cee0f2;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;| &#039;&#039;&#039;UWAGA: PONIŻSZE TREŚCI MOGĄ ZAWIERAĆ SZCZEGÓŁY DOTYCZĄCE FABUŁY TEKSTU.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|&lt;br /&gt;
===Akademia Kuou===&lt;br /&gt;
====Klub Okultystyczny====&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Issei Hyoudou&#039;&#039;&#039; (兵藤 一誠, &#039;&#039;Hyōdō Issei&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Pawn-Ise.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon -&amp;gt; średnioklasowy (wcześniej człowiek)/Pion&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Boosted Gear (Longinus)- zwiększa dwukrotnie moc użytkownika co dziesięć sekund -&amp;gt; Zbroja łuskowa Boosted Gear (Łamacz Ładu) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Ascalon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Dress-Break - rozdziera ubrania na ciałach kobiet, Bilingual - rozumienie &amp;quot;mowy&amp;quot; kobiecych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczeń drugiej klasy liceum. Głupek i zboczeniec. Typowy uczeń żyjący w typowej rodzinie, ale jest posiadaczem Sacred Gear &amp;quot;Boosted Gear&amp;quot;, który jest zaliczany do jednych z najpotężniejszych. Został zabity przez swoją pierwszą dziewczynę, która była w rzeczywistości upadłym aniołem, i został przywrócony do życia jako demon oraz podwładny Rias Gremory, jego nowej pani. Teraz jego celem jest zostanie królem Haremu poprzez zdobycie parostwa, choć sam nieświadomie przyciąga dziewczyny wokół siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rias Gremory&#039;&#039;&#039; (リアス・グレモリー, &#039;&#039;Guremori Riasu&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:King-Rias.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Wysokoklasowy demon (diabeł czystej krwi)/Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Moc zniszczenia (Power of destruction)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica trzeciej klasy liceum i jednocześnie najpiękniejsza dziewczyna w całej szkole. Pochodzi ze starego rodu diabłów czystej krwi, domu Gremory. Wysokoklasowy demon nazywany &amp;quot;Szkarłatną Księżniczką Zniszczenia&amp;quot;. Jej brat jest jednym z Szatańskiej Czwórki (Youndai-Maou), Lucyferem. Oboje posiadają moc zniszczenia. Wskrzesza Iseia jako swojego służącego po tym, jak znajduje go po spotkaniu z upadłym aniołem i stwierdzeniu, że jest w posiadaniu rzadkiego Sacred Gear. Uprzejma i delikatna dla swoich podwładnych, staje się zupełnie inną osobą podczas walki lub treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Asia Argento&#039;&#039;&#039; (アーシア・アルジェント, &#039;&#039;Arujennto Aashia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Asia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej człowiek)/Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Zmierzch Uzdrawiania - moc uzdrawiania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica drugiej klasy liceum. Początkowo siostra zakonna znana jako Święta Dziewica, sławna przez swoją moc uzdrawiania. Chowała się w sierocińcu, ale została zabrana przez Kościół, kiedy ten odkrył jej moc. Następnie wyrzucona z niego za uzdrowienie diabła, została przygarnięta przez ludzi powiązanych z upadłymi aniołami. Zaczęła mieszkać wraz z Iseiem po tym, jak została uwolniona z rąk upadłych aniołów. Jako osoba, która dorastała w Kościele, brak jej zdrowego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Akeno Himejima&#039;&#039;&#039; (姫島 朱乃, &#039;&#039;Himejima Akeno&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Queen-Akeno.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon -&amp;gt; średnioklasowy (wcześniej człowiek/upadły anioł)/Królowa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Moc Świętych Błyskawic (Power of Holy-Lighting)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczęszcza do klasy trzeciej liceum i wspólnie z Rias należy do &amp;quot;Dwóch Wielkich Onee-sama&amp;quot; szkoły. Przez innych nazywana Najpotężniejszą Królową. Przyszła na świat jako owoc miłości ludzkiej matki i ojca, który był upadłym aniołem. Po śmierci rodzicielki została podwładną Rias. Jest wystarczająco bliską przyjaciółką Rias, aby nazywać ją prywatnie po imieniu, ale przy obecności innych zwraca się do niej Buchou i zachowuje stosunki sługa-mistrz. Uparcie odmawia wykorzystania swojej mocy światła, którą odziedziczyła po ojcu, i używa jej dopiero po namowie Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Yuuto Kiba&#039;&#039;&#039; (木場 祐斗, &#039;&#039;Kiba Yuuto&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Kiba.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon -&amp;gt; średnioklasowy (wcześniej człowiek)/Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Narodziny miecza (Sword Birth) - pozwala użytkownikowi na stworzenie dowolnego oręża -&amp;gt; Miecz Zdrajcy (Sword of Betrayer) (Łamacz Ładu, podgatunek), Ostrze Kowala -&amp;gt; Glory Drag Trooper (Łamacz Ładu, podgatunek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Cesarski Demoniczny Miecz Gram, Balmung, Nothung, Tyrfing oraz Dáinsleif.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w drugiej klasie liceum. Sam ogłosił się najlepszym przyjacielem Iseia, a także szkolnym księciem przystojniaków. Był ofiarą projektu &amp;quot;Święty Miecz&amp;quot;, z którego jako jedyny wyszedł żywy. Stał się podwładnym Rias, kiedy ta ocaliła go od śmierci, ale poprzysiągł zemstę na tych, którzy potraktowali go jako królika doświadczalnego i przyczynili się do śmierci jego przyjaciół. Żywi także wielką nienawiść w stronę posiadaczy Świętych Mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Koneko Toujou&#039;&#039;&#039; (塔城 小猫, &#039;&#039;Tōjō Koneko&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Koneko.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej nekomata (stworzenie z mitologii japońskiej))/Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Sen-jutsu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica pierwszej klasy liceum. Pierwotnie była wykorzystywana przez inne demony po tym jak jej siostra, Kuroka, zabiła swojego pana. Maou, Lucyfer, ochronił ją i zostawił pod opieką swojej siostry, Rias, i tym samym Koneko stała się jej podwładną. Odmawiała użycia mocy sen-jutsu, ponieważ nie chciała upodabniać się do swojej siostry. Wraz z Akeno przezwyciężyły niechęć do swojej mocy, po tym, jak Ise im w tym pomógł. Nie okazuje żadnych emocji i wciąż dogryza Iseiowi, gdy ten tylko pomyśli o czymś nieprzyzwoitym. Największą troską obdarza swoich towarzyszy, gdy ci wpakują się w jakieś tarapaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Xenovia&#039;&#039;&#039; (ゼノヴィア, &#039;&#039;Zenovia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Zenovia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej człowiek)/Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Excalibur Zniszczenia, Święty Miecz Durandal -&amp;gt; Ex-Durandal&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest użytkownikiem Świętego Miecza i została wysłana przez Kościół wraz z Iriną w celu odzyskania lub zniszczenia skradzionych Excaliburów. Po dowiedzeniu się, że biblijny Bóg umarł dawno temu, postanawia dołączyć do Klubu Okultystycznego jako służąca Rias. Kiedy tylko może, próbuje uwieść Iseia, ponieważ chce narodzić zdrowe i silne dziecko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Gasper Vladi&#039;&#039;&#039; (ギャスパー・ヴラディ, &#039;&#039;Bulade Gyasupa&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Gasper.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej człowiek/wampir)/Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Zabroniony Widok Balor (Forbidden Balor View)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir, mężczyzna-transwestyta, który jest w posiadaniu mocy zatrzymywania czasu poprzez spojrzenie, jednak nie jest w stanie tego kontrolować. Powiązany z Rias przez rozkaz starszych, aż do momentu, kiedy Rias dorośnie wystarczająco, aby móc sprawować nad nim kontrolę. Wciąż nie jest w stanie całkowicie zapanować nad swoimi mocami, ale może zwiększyć kontrolę poprzez wypicie dużej ilości krwi Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rossweisse&#039;&#039;&#039; (ロスヴァイセ, &#039;&#039;Rosuvaise&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Rossweisse.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej walkiria)/Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Norwerska magia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotnie strażnik Odyna. Po walce z Lokim i Fenrirem, Odyn pozostawił ją w rodzimym miasteczku Iseia. Została przekonana przez Rias do zostania jej sługą. W Akademii Kuou pełni rolę nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Irina Shidou&#039;&#039;&#039; (紫藤イリナ, &#039;&#039;Shidō Irina&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Ace-Irina.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Anioł (wcześniej człowiek)/As&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Excalibur Naśladowania (Excalibur Mimic), seryjnie tworzone demoniczne miecze&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest partnerem zawodowym Xenovii i koleżanką Iseia z dzieciństwa. Po odkryciu faktu, że biblijny Bóg jest martwy, nadal podąża za nauczaniem Kościoła i pozostaje pod bezpośrednią kontrolą Michała. Zakochała się w Iseiu i wielkim zaskoczeniem było dla niej to, że został diabłem. Pomimo tej skazy są nadal przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Azazel&#039;&#039;&#039; (アザゼル, &#039;&#039;Azazeru&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Azazel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Naczelnik upadłych aniołów/nauczyciel&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodzi upadłym aniołom i pełni funkcję mentora Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Tłumaczenie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== [[High School DxD:Registration Page|Rezerwacja]] ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Osoby chętne do tłumaczenia tej serii na język polski są proszone o wpis na [[High School DxD: Rezerwacja|tej]] stronie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Standardy===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (już po naniesieniu poprawek) musi spełniać ogólne wytyczne.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD: Names and Terminology Guidelines]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkie redakcje tłumaczenia mają być w języku polskim.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;Jeżeli podczas czytania tekstu zauważysz jakiś błąd - popraw go. Mimo redakcji nie można wyłapać wszystkiego.&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;UWAGA: zauważono zastępowanie japońskich i angielskich zwrotów polskim tłumaczeniem. Bardzo proszę tak nie czynić.&#039;&#039;&#039;&amp;lt;/big&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Aktualizacje==&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;11 września 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział pierwszy tomu siódmego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;4 września 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział czwarty tomu czwartego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;1 września 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany prolog tomu siódmego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;29 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział szósty i posłowie tomu ósmego; tłumaczenie ósmego woluminu dobiegło końca&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;28 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział trzeci tomu czwartego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;23 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział piąty tomu ósmego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;19 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział drugi tomu czwartego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;15 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział czwarty tomu ósmego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;11 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział drugi tomu piątego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;4 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział drugi tomu ósmego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;22 lipca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział pierwszy tomu czwartego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniejsze aktualizacje można zobaczyć na [[High School DxD PL aktualizacje|tej]] stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; autorstwa Ichieia Ishibumia==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 1|Tom 1 - Diabły starej szkoły]] – ([http://www.mediafire.com/?1g42cbst2g02h3f Wersja PDF])===  &lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 1 Med.jpg|thumb|right||130px]]                                                                          &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 prolog|Żywot 0]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 1|Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem]]                         &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 2|Żywot 2: Początki diabłostwa]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 3|Żywot 3: Mam przyjaciela]]                                        &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 4|Żywot 4: Ocalę cię, przyjacielu!]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 5|Nowy żywot]]                                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 2|Tom 2 - Szkoła Bojowa Feniksa ]] – ([http://www.mediafire.com/view/?i7xdgb7z6kz9872 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 2 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 1|Żywot 1: Moja praca jako demon]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 2|Żywot 2: Stawaj do walki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 3|Żywot 3: Trening czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 4|Żywot 4: Początek bitwy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 5|Żywot 5: Zasługi na polu bitwy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Szach mat|Szach mat]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 6|Żywot ∞ vs Moc ∞: Przybyłem, aby spełnić obietnicę!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ojciec x Ojciec|Ojciec x Ojciec]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ostatni pocałunek|Ostatni pocałunek]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 3|Tom 3 - Excalibur z księżycowego boiska ]] – ([http://www.mediafire.com/?vd624503pa7ir2a Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 3 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 Ilustracje|Ilustracje]]  &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 1|Żywot 1: Czas na rozgrzewkę, Klubie!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Zemsta skoczka|Zemsta skoczka]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 2|Żywot 2: Święty Miecz przybył]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 3|Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 4|Żywot 4: Naprzód, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Nowy skoczek &amp;amp; nowy rywal|Nowy Skoczek &amp;amp; nowy rywal]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Przyjaciele|Przyjaciele]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 4 - Wampir z zamkniętej klasy===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 4 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 1|Żywot 1: Wakacje! Kostiumy kąpielowe! Jestem w tarapatach?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 2|Żywot 2: Wizyty klasowe czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 3|Żywot 3: Mam kouhai]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 1|Grigori 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 4|Żywot 4: Spotkanie VIP-ów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Brygada Chaosu|Brygada Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 5|Żywot 5: Walijski Smok i Smok Zguby]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Koniec przedstawienia|Koniec przedstawienia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 2|Grigori 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Valhalla|Valhalla]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 7|Specjalny żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 5 - Koci demon zaświatowego kampusu===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 5 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 1|Żywot 1: Są wakacje, jedźmy do Zaświatów!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|Żywot 2: Spotkanie młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3|Żywot 3: Smok i kot!]] 50%&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 4|Żywot 4: Buchou vs Kaichou: Pierwsza połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - Walc|Walc]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 5|Żywot 5: Buchou vs Kaichou: Druga połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - VIP|VIP]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - ZWYCIEZCZYNI|ZWYCIĘŻCZYNI]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 6|Ponowne zjednoczenie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 6 - Świętość za salą gimnastyczną===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 6 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 6 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 1|Żywot 1: Drugi semestr zaczął się!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 2|Żywot 2: Zmartwienia Asi-chan]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Asia|Asia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 3|Żywot 3: Wielka Bitwa!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Uroboros|Uroboros]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 4|Żywot 4: Kocham Cię]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Juggernaut Drive|Juggernaut Drive]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 5|Żywot 5: Wspaniała Czerwień!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 7 - A po szkole… ragnarok===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 7 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 1|Żywot 1: Spokój jest najlepszy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie pieprzonego starca z północy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 3|Żywot 3: Połączenie sił!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 4|Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Nadzorca|Nadzorca]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Tata|Tata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 8|Tom 8 - Diabelska robota]]===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 8 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 1|Żywot 1: Diabelska robota]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 2|Żywot 2: Wymagania chowańców]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 3|Żywot 3: Wspomnienia cycków]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 4|Żywot 4: Cycki tenisa]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 5|Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 6|Żywot 6: Trzystu Ise]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 7|Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 9 - Pandemonium na wycieczce szkolnej===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 9 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 1|Żywot 1: Tak, jeźdźmy do Kioto!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie do Kioto]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 3|Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 4|Żywot 4: Wielkie spotkanie, Dom Gremory vs Frakcja Bohaterów! W Kioto]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Maven|Maven]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bael|Bael]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 10 - Lwie serce szkolnego festiwalu===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 10 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 10 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 1|Żywot 1: Przygotowania na szkolny festiwal!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2|Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 3|Żywot 3: Początek rozstrzygającej bitwy młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 4|Żywot 4: Bycie podwładnym Rias Gremory]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Pion|Pion]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 5|Żywot MAX VS MOC: MĘŻCZYZNA (Sekiryutei) VS MĘŻCZYZNA(Shishiou)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 6|Żywot MAXIMUM: VS MOC: Szkarłat i moc]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Lwie serce|Lwie serce]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Indra|Indra]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Dodatkowy zywot|Dodatkowy żywot: Marzenie, które się nie kończy i Marzenie, które się kończy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 11 - Uroboros i awans===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 11 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 11 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 1|Żywot 1: Nauka i sezon godowy?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 2|Żywot 2: Nieskończoność i test na średnioklasowego diabła!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 3|Żywot 3: Zbuntowani bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 4|Żywot 4: Jako Niebiański Smok]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 5|Życie...]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 6|Stracone życie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 12 - Bohaterowie dodatkowych zajęć===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 1|Żywot -3: Gremory bez Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 2|Żywot -2: Przyjaciel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Granica|Granica międzywymiarowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Szatan|Szatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 3|Żywot -1: Przymierze młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 4|Żywot 0: Cesarz Biuściastego Smoka]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 5|Żywot 1: Szkarłatna obietnica]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Azazel|Azazel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Bohater...?|Bohater...?]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 13 - Ise SOS===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 13 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 1|Żywot 1: Tokusatsu diabeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 2|Żywot 2: Ise SOS]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 3|Żywot 3: Niepokoje diabła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 4|Żywot 4: Niewskrzeszony Nieśmiertelny Ptak]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 5|Żywot 5: Armageddon podczas Dni Sportu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 6|Żywot 6: Zmartwienia kolejnej spadkobierczyni-sama]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 7|Dodatkowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Dragon Magazine===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Pierwsze zlecenie====&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12,5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1|Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 2|Żywot 2: Smoczy Bóg i majteczki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 3|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Przy projekcie pracują==&lt;br /&gt;
*Administrator oryginalnej (anglojęzycznej) wersji projektu: [[user:Code-Zero|Code-Zero]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tłumacze===&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
*Nightwing&lt;br /&gt;
*[[user:BananowyJE|BananowyJE]]&lt;br /&gt;
*Zero-sama&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====MIA====&lt;br /&gt;
*Mojzes&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Edytorzy===&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
*[[user:Haribot|Haribot]]&lt;br /&gt;
*[[user:Pueblo|Pueblo]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Osoby, które są zainteresowane tłumaczeniem na polski, bądź zajmowaniem się korektą tekstu, są proszone o kontakt z &#039;&#039;&#039;reddocksw&#039;&#039;&#039;.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Dotychczas wydano==&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D1 旧校舎のディアボロス (20 września, 2008 ISBN 978-4829133262)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D2 戦闘校舎のフェニックス (20 grudnia, 2008 ISBN 978-4829133583)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D3 月光校庭のエクスカリバー (20 kwietnia, 2009 ISBN 978-4829133910)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D4 停止教室のヴァンパイア (20 września, 2009 ISBN 978-4829134276)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D5 冥界合宿のヘルキャット (19 grudnia, 2009 ISBN 978-4829134702)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D6 体育館裏のホーリー (20 marca, 2010 ISBN 978-4829135006)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D7 放課後のラグナロク (17 lipca, 2010 ISBN 978-4829135402)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D8 アクマのおしごと (17 grudnia, 2010 ISBN 978-4829135938)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D9 修学旅行はパンデモニウム (20 kwietnia, 2011 ISBN 978-4829136287)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D10 学園祭のライオンハート (17 września, 2011 ISBN 978-4829136775)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D11 進級試験とウロボロス (20 stycznia, 2012 ISBN 978-4829137208)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D12 補習授業のヒーローズ (20 kwietnia, 2012 ISBN 978-4829137499)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Standardowe, 20 września, 2012 ISBN 978-4829137987)&lt;br /&gt;
**ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Limitowane, 6 września, 2012 ISBN 978-4829197677)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Fujimi Fantasia Bunko]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>95.41.75.43</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188240</id>
		<title>High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188240"/>
		<updated>2012-09-13T23:42:28Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;95.41.75.43: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Smok i kot!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oryaaah!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Eksplozja!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc zwiększona dzięki mojemu Sacred Gear zaczęła płynąć przez moje ciało! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Spróbuj uniknąć tego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan otworzył swoją paszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goooooooon! Dooooooooon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z łatwością uniknąłem kul ognia wypluwanych jak pociski z karabinu po czym szybko wyprostowałem swoją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie ogromną kulę! I to jak wystrzeliwuję! Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Don! Wystrzeliłem ogromną kulę energii magicznej! Miała wielkość połowy ossana i powinna być o wiele potężniejsza niż ta którą zniszczyłem górę ostatnim razem! Ale też dzięki temu zużyłem już całą energię magiczną! To mój słaby punkt – mogłem zmagazynować tylko niewielkie ilości energii! Cały ten trening… A moje maksimum zwiększyło się tylko tyle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hmph! A więc potrafisz wystrzelić coś porządnego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyjął pocisk bez żadnego uniku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan złapał kulę między swoje grube łapy, a następnie zionął w nią swoim ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bum! Baduuuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk został wysłany w kosmos tylko jednym oddechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Reset]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja moc została zresetowana po czym natychmiast ogarnęło mnie zmęczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan spojrzał na swoje łapy. Unosił się z nich lekki dym. Czyżby moja kulka poparzyła mu dłonie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nieźle. W porównaniu do naszego pierwszego spotkania twoja smocza moc wzrosła. Nawet czysta siła fizyczna wzrosła na tyle, że nic nie można jej zarzucić. No i w końcu jesteś w stanie wytrzymać cały dzień naszej „zabawy”.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Ossan pochwalił mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko dysząc zacząłem łapczywie pić wodę z menażki którą zawsze miałem ze sobą. Ale nie nosiłem jej tylko ze względu na pragnienie – to była moja tarcza. Dzięki niej mogłem osłabić ogień ossana wzmacniając zawartą w niej wodę moim Boosted Gearem. Cóż, trzeba sobie jakoś radzić, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic natomiast nie mogłem poradzić z moim wyglądem. Poszarpany. Brudny. Tak można to było opisać. Mój dres, a raczej to co z niego zostało, zasłaniał już tylko klejnoty rodzinne. Można powiedzieć że taki ze mnie mały Tarzan się zrobił. W sumie to faktycznie można mnie było z nim pomylić – zauważyłem, że od tego całego treningu przybyło mi sporo mięśni które było widać przez skórę pozbawioną w większości tkanki tłuszczowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W górach znajdowałem rośliny i zwierzęta które następnie piekłem i jadłem. Nabyłem jakiegoś szóstego zmysłu chyba. Nie mogłem uwierzyć, że przez większość wakacji żyłem jak małpa w lesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to właśnie dzięki takiemu życiu nauczyłem się magii ognia, a nawet dzięki połączeniu z Sacred Gear mogłem ziać ogniem jak ossan! Ogromne kule ognia! Pokaże wam! Obiecuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak mijały mi dni odkąd złożyłem tą obietnicę w pokoju Koneko-chan. Walka z rodziną Sitri ma się odbyć 25 sierpnia. Dzisiaj był 20. Pięć dni do walki, hę? Według planu powinniśmy już kończyć nasze treningi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo mieliśmy się spotkać ponownie. Plan zakładał jeden dzień na spotkanie i odpoczynek po długim treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie mieliśmy się udać na przyjęcie wyprawiane przez Maou gdzie zaproszone będą wszystkie rodziny młodych diabłów. Innymi słowy – trening praktycznie się skończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobrze ci szło przez te wszystkie dni. Jaka szkoda. Wygląda to tak jakbyś potrzebował jeszcze tylko jednego dnia. Niestety nie mamy go, a jutrzejszy trening będzie naszym ostatnim.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan wzdychał. Wiem, wiem. Nie udało mi się tego opanować. Co prawda udało mi się zwiększyć moją siłę fizyczną i magiczną, ale… Mój trening miał się zakończyć zdobyciem Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawiodłem – nie zdobyłem tego o co walczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Czas na mnie. Ja także zostałem zaproszony na przyjęcie, więc mam nadzieję że się tam spotkamy. Do zobaczenia na miejscu Hyoudou Issei , Ddraig”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoimy pod wrotami głównej siedziby rodu Gremory. Wróciłem tu lecąc na grzbiecie Tannin-ossan. Latanie na grzbiecie wielkiego smoka okazało się zadziwiająco komfortowe! Może i to była mała podwózka dla ossana, ale dla mnie było to jednym z najlepszych momentów w moim życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Też mam taką nadzieję. Dzięki za wszystko co dla mnie zrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przepraszam za kłopot Tannin. Jeszcze się spotkamy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy. Tak naprawdę miałem niezłą zabawę pracując z tobą. Już długo żyję, oj długo… A właśnie Issei – jeżeli chcesz mogę cię zabrać na przyjęcie na moim grzbiecie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Mógłbym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jasne. Zbiorę moją grupę i przylecimy po was w dniu przyjęcia. Skontaktuję się z rodem Gremorych by przedyskutować szczegóły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Ossan to najfajniejszy smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W takim razie przylecę tu jutro. Żegnajcie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym ossan rozłożył swe skrzydła i wzleciał ku przestworzom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machałem mu dopóki nie straciłem go z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Co za niefrasobliwy Smoczy Król.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to dobra osoba. Na początku był straszny, ale potem… stał się całkiem fajny jak na smoka.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Chyba pamiętasz, że i my jesteśmy smokami?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda… Ale on jest prawdziwym smokiem – wielkim i potężnym. My dwaj to tylko zreinkarnoiwany diabeł który był człowiekiem i kawałek Sacred Gearu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ W sumie racja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A nie mówiłem? To jego można nazwać „The Dragon” a nie nas. &amp;lt;!--Note: W oryginale Ise powiedział to po angielsku, więc tak zostawiłem.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Ise-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos należał do Kiby. On także był ubrany w dość zniszczony dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz przystojniaczka nabrała bardziej „męskiego” wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Niezłe ciałko sobie wyrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kibo powiedział to patrząc się na moją klatę! Natychmiast zakryłem się rękoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ P-przestań się tak na mnie gapić… Ty zboczeńcu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się zagrożony! Moje ciało było w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jaki z ciebie okrutnik… Chciałem tylko powiedzieć, że nieźle mięśnie wyrzeźbiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ty… chyba się nie zmienisz, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No co? Mam już takie ciało któremu z trudem przybywa mięśni, więc… zazdroszczę ci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oh! Ise i Kiba.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem żeński głos. Xenovia. Zaraz!? Dlaczego jest cała w bandażach!? Wyglądała jak mumia! Jak poobijana mumia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co.. Co ci się stało? Dlaczego tak wyglądasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiale zapytałem ją, po czym Xenovia popatrzyła na swoje ciało i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A nie, nic. Po prostu jak trenowałam i się skaleczyłam to nakładałam bandaż, potem znów się skaleczyłam i znów bandaż… i tak jakoś wyszło.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wyglądasz jak mumia!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz co! Nie jestem jedną z tych dziewczyn co to konserwują się kosmetykami, wiesz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie o to mi chodziło!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeeej, dziwna jak zwykle. Ale jej aura wydaje się teraz o wiele spokojniejsza i potężniejsza. U Kiby tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Wyczułem to? Chyba moje zdolności w wyczuwaniu energii magiczcej wzrosły. Wynik treningu z ossanem? Może moje zmysły się wyostrzyły dzięki byciu jednym z naturą Zaświatów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san! Kiba-san i nawet Xenovia-san!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pobliskiej bramy wyłoniła się Asia w swoim habicie. Cała Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawnośmy się nie widzieli, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I-Ise-san! P-proszę załóż coś na siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spanikowała widząc mnie nago. Chociaż raczej wstydziła się tego że mam odwagę chodzić nago niż samej nagości. No ale serio – przecież już widziała mnie nago tyle razy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ara, wygląda na to, że już wszyscy ćwiczący na zewnątrz wrócili.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nas pojawiła się Buchou! Tęskniłeeeeem! Moja droga Buchou! Moja onee-sama! Piękna jak zawsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchoooooooou! Tak bardzo chciałem cię zobaczyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise… Jesteś bardziej… napakowany? Twoje mięśnie są o wiele więsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to delikatnie mnie przytuliła. Ach, to uczucie bycia z Buchou… No i dochodzi do tego cała moja żądza skumulowana podczas tych wszystkich dni treningu! Już sam zapach jej włosów kręcił mi w głowie… Tak jak myślałem- bez kobiet nie da się żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra wszyscy, wchodźcie. Po tym jak weźmiecie prysznic spotkamy się i omówimy wyniki naszego treningu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie! Powróciłem do cywilizacji za którą tak tęskniłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to czułem się zdołowany – będę musiał im wyjawić, że nie udało mi się osiągnąć Balance Breaker’a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właściwie to był pierwszy raz od ponad dwóch tygodni kiedy zebraliśmy się tak wszyscy razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że po tym jak Azazel-sensei rozdał nam nasze plany i zostałem porwany przez smoka pozostałe osoby poszły na przygotowane dla nich miejsca treningowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc to chyba pierwszy raz kiedy byliśmy tak długo rozdzieleni…. Przynajmniej odkąd zostałem członkiem tej rodziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak ci którzy ćwiczyli na zewnątrz– czyli  ja, Kiba i Xenovia– wzieli prysznic i zmienili ubrania spotkaliśmy się w moim pokoju. Dlaczego akurat tutaj? Sam nie wiem, ale chyba było to dla reszty najlepszym wyjściem. Ponoć był problem z wejściem do pokoju Buchou… Co takiego tam ukrywasz, że nie możesz nam pokazać Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już się zebraliśmy, zaczęliśmy opowiadać o naszych treningach. Kiba mówił jak to ćwiczył ze swoim mistrzem, Xenovia opowiadała swoje perypetie, a ja… Ja tylko opowiedziałem o horrorze życia z Tanninem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni to mieli łatwo! Kiba i Xenovia co prawda ćwiczyli na zewnątrz, ale spali odpowiednio w domku i willi należących do rodu Gremorych! Codzienna walka o przetrwanie, polowanie na nawet najdrobniejsze stworzenia, dieta orzeszkowa i unikanie smoczego ognia było dla nich niewyobrażalne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Co jest? Tylko ja miałem ciężko? Nikt inny nie musiał spać pod gołym niebem? Bez koca, poduszki ani materaca? A ja biedny musiałem leżeć tam i okrywać się liśćmi które rosły w Zaświatach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ummm, sensei… Tylko ja miałem tak ciężko?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz… Myślałem, że uciekniesz stamtąd już pierwszej nocy. A tu proszę jaka niespodzianka, nie dość że zostałeś to jeszcze się przystosowałeś. Naprawdę Ise, zawsze mnie czymś zaskakujesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh!? Że co!? J-ja polowałem, wypruwałem i piekłem jakieś kóliko-podobne stworzonka i jakieś Zaświatowe niedźwiedzie, wiesz!? Wiesz ile to trudu? A picie? Wiesz ile mnie to kosztowało? Wodę którą nosiłem przy sobie w menażce piłem dopiero po wygotowaniu i odkażeniu na patelni którą ktoś wyrzucił w górach!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I właśnie dlatego jestem mile zaskoczony. Jesteś uparty. Twardy. W pewien sposób przewyższyłeś większość diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To okrutneeee! Żyłem na górze ganiany przez smokaaaa! Wiesz ile razy otarłem się o śmieeeeerć!? Łeeeeeeeeee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpłakałem się! No bo.. no bo on… Bo to jego winaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Chciałem… Chciałem zobaczyć Buchou! Owijałem się w liście i wspominałem jej ciepło każdej noooocy! To było trudne! Bardzo trudne! Smoczy ossan nie dawał mi chwili wytchnieniaaaa! Atakował kiedy spałem! Rozbijał skały za którymi się chowałem! Palił lasy w których robiłem kryjówki! A ja tylko uciekałeeeeeem! Jeżeli bym nie uciekł to bym zginąąął!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Biedny Ise… Przeżyłeś tak wiele. Ale wiesz? Stałeś się taki wytrwały. Ta góra jeszcze nie ma nazwy, więc w nagrodę nazwiemy ją Górą Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła moją głowę do swoich piersi! Ach… To uczucie cycuszków natychmiast złagodziło moje przykre wspomnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przeżyłem za dużo. Nie wytrzymałem. Objąłem Buchou i rozpłakałem się jeszcze bardziej. To okrutne! Azazel-sensei to jeden wielki okrutnik i sadysta! Pozwolił by porwał mnie smok! Nadal pamiętam jak Buchou machała mi z ziemi! Porwanie! To było jedno wielkie porwanie! Nawet teraz tak o tym myślę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jednak dzięki treningowi wzmocniłeś swoje ciało. Dzięki temu powinieneś być w stanie wytrzymać noszenie zbroi Balance Breaker’a… Jednakże nie osiągnąłeś go, prawda?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei nie wydawał się zbytnio rozczarowany tym faktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Taka możliwość także znajdowała się w sferze moich przewidywań. Nie przeżyłeś szoku Ise. Znaczy, nie można osiągnąć Balance Breaker’a bez odpowiedniego impulsu. Poważnej zmiany. Myślałem, że życie w dziczy i spotkanie ze Smoczym Królem wystarczy, ale widocznie mieliśmy za mało czasu. Gdybyśmy mieli jeszcze z miesiąc…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Nie dam się! Kolejny miesiąc tych tortur zakończyłby się śmiercią z powody a-Buchou-mitozy! Zginę jeżeli chociaż raz na jakiś czas nie poczuję jej ciepła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanurzyłem swoją głowę w piersiach Buchou! Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie wrócę tam! Buchou zaczęła delikatnie głaskać moją głowę. Łueeeh! Buchoooooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra, tyle. Kończymy dzisiejsze spotkanie. Idźcie się przygotować na jutrzejsze przyjęcie. Odmaszerować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak skończyło się zdawanie raportów senseiowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie koniec z udawaniem Gryllsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pora spania. Leżałem w swoim łóżku jednak obok mnie znajdowały się Asia i Xenovia. Jak już kiedyś wspomniałem, obie przeniosły się do moich „kwater”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jednej strony spała Asia, z drugiej strony trochę dalej ode mnie leżała Xenovia. Z jakiegoś powodu nie mogła zasnąć i wpatrywała się w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może… Może nie może zasnąć gdyż to jej pierwsza noc z mężczyzną w jednym łóżku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Co jest? Nie możesz spać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …T-tak. Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do spania z mężczyzną w jednym łóżku. Nawet jeżeli nie ma tu żadnych seksualnych podtekstów… czuję się jakaś spięta…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ej no bez jaj! Ty? Jesteś spięta mimo tych wszystkich rzeczy które mówiłaś i robiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No ale rozumiem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja… miałem tak samo. Kiedy pierwszy raz spałem z Buchou i Asią nie mogłem zmrużyć oka. Jako mężczyzna śpiący z dwiema pięknymi kobietami musiałem walczyć z wieloma pokusami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc nie tylko ja mam problemy, hmm? No a popatrz tylko na Asię – śpi tak spokojnie mimo tego wszystkiego…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Bo… Asia zawsze śpi ze mną i Buchou. Na początku też się wstydziła, ale przeszło jej. A dla mnie po jakimś czasie widok śpiącej obok Asi daje jakieś takie ukojenie, uspokojenie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Nie zostawiaj mnie Ise-san… Mhmhm…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia mruknęła przez sen…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Fufufu, chyba już rozumiem dlaczego lubicie mieć ją przy sobie z Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia lekko się uśmiechając. Ale to prawda. Słodka Asia to najlepsza Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zanim się zorientowałem moje myśli popłynęły w siną dal, a ja usnąłem w objęciach Morfeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór następnego dnia. Ubrany w letni uniform akademii Kuou czekałem na resztę w salonie. Czułem się świetnie gdyż z powodu dzisiejszego przyjęcia spałem ponad pół dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sporo czasu minęło odkąd ostatni raz miałem na sobie ten uniform. W porównaniu do dresu który nosiłem przez ostatni miesiąc ten strój jest o wiele lepszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo założyłem jeszcze opaskę na ramię z symbolem rodu Gremorych. Tak przygotowany byłem już chyba gotowy na przyjęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zostały porwane przez pokojówki mówiące coś o długich przygotowaniach i że po wszystkim będą wyglądać olśniewająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Kiba i Gasper też gdzieś poszli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos… Saji!? Dlaczego on tu był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Saji, skąd żeś się tu wziął?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, Kaichou udaje się na przyjęcie wraz z Rias-senpai więc poszliśmy za nią. Później Kaichou poszła spotkać się z Rias-senpai a ja, nie mając nic do roboty, zacząłem się szwędać bez celu aż trafiłem na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główna rezydencja jest spora… A więc zgubił się i trafił tutaj, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji usiadł niedaleko mnie i zaczął mówić z powożnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Niedługo rozegramy mecz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Trenowałem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja też. Ogromny smok ganiał mnie codziennie po górach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-acha… Jak zwykle niezwykle spędzasz czas, co? Ale ja też nie miałem łatwo- robiłem super trudny trening!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc i on włożył wiele wysiłku w przygotowanie się… To normalne. Nasze postępy wpływają na zwycięstwo naszych mistrzyń. Ale nie poddam się! Nie przegram! Po chwili jednak Saji powiedział coś niezwykłego drapiąc się jednocześnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou. Pamiętasz jak miesiąc temu zebrały się młode diabły?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ta… I co w związku z tym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mówiliśmy poważnie… M-moje marzenie… moje marzenie to zostać nauczycielem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczał Saji strzelając buraka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nauczycielem? Czego miałbyś uczyć?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wyraźnego zawstydzenia Saji odpowiedział szczerze na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou chce założyć szkołę specjalizującą się w Rating Game’ach. Ale nie taką zwykłą szkołę, tylko taką gdzie każdy może pójść. Nie ważne czy jest się diabłem wysokiej czy niskiej klasy, arystokratą czy zwykłym reinkarnatą. Słyszałem od Kaichou że w społeczeństwie nie ma już takiej niechęci i dyskryminacji jak kiedyś ale nadal istnieją zatwardziali przeciwnicy takich ruchów. To dlatego obecnie istniejąca szkoła przyjmuje tylko diabły wysokiej klasy z arystokrackich rodzin. „Gra ma być sprawiedliwa dla wszystkich” powiedzieli obecni Mauou… Jednak dla diabłów niskiej klasy dojście gdziekolwiek tą drogą jest cholernie trudne. Dziwne nie? Jednak szanse nie są zerowe! I właśnie te szanse chcemy zwiększyć dzięki naszej szkole!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważna strona Sajiego była sporym zaskoczeniem, jednak cel ma szlachetny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet ma swój cel, Huh? Podoba mi się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou powiedziała mi że chce coś z tym zrobić. Że chce uczyć ich jak walczyć o swoje. Że każdy będzie mógł tam pójść i czego się nauczyć! To dlatego Kaichou tak pilnie uczy się w świecie ludzi! By dać szansę tym którzy nigdy by jej nie otrzymali! Nawet jeżeli mają tylko 1%... nie, nawet jeżeli mają prawie 0% szans, zawsze mogą awansować w hierarchii! Hyoudou! Nawet my dwaj wierzymy, że dopóki żyjemy mamy szansę stać się diabłami wysokiej klasy, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak, masz całkowitą rację!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Moim celem jest stać się diabłami wysokiej klasy. Nawet jeżeli szanse mam zerowe, mam chęci i zapał by zrobić z nich 100%. Zaraz po tym Saji podniósł pięść w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ D-dlatego zostanę nauczycielem! Będę się wiele uczył, dużo walczył i nazbieram doświadczenia. Zostanę nauczycielem uczącym jak ważną jednostką jest [pion]. Kaichou powiedziała że mi pomoże. Nawet ktoś taki jak ja może zostać nauczycielem… W-w przeszłości robułem same głupie rzeczy. Sprawiałem kłopoty rodzicom i nienawidziłem ludzi wokół mnie. Ale gdy jestem z Kaichou widzę nowe możliwości! Zostanę z nią na zawsze by jej pomagać! Jej marzenia są moimi marzeniami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział zawstydzony Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hehehe. Może i ukryłem przed własną matką, że zostałem diabłem ale gdy usłyszała, że chcę zostać nauczycielem… rozpłakała się. Mówiła rzeczy typu „Ty nauczycielem!?” „To do ciebie zupełnie nie podobne!” i takie tam… ale nigdy tego nie zapomnę- wyrazu ulgi na jej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc takie ma marzenia? Zupełnie inne niż moje. Myślałem, że skoro obaj jesteśmy [pionami] to nasze cele będą podobne, ale jak widać każdy diabeł jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy ma swoje własne marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim celem na przyszłość jest stanie się niezależnym od mojej mistrzyni – on pozostanie ze swoją do końca. Nawet jeżeli staliśmy się diabłami w podobnym czasie, nasze drogi prowadzą gdzie indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem wtedy, że nawet takie drobnostki są czymś niezwykłym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to wspaniałe. Mam nadzieję, że zostaniesz dobrym nauczycielem Saji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki. I właśnie dlatego mamy zamiar was zniszczyć podczas meczu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ach jaka szkoda… Przecież to my zrobimy z was miazgę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie uda wam się! Musimy pokazać na co nas stać po tym głupim wyskoku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że obaj śmialiśmy się, jego oczy były pełne powagi. Nie podda się, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak by zostać nauczycielem? Na myśl przychodzi mi tylko Azazel-sensei, ale… ten facet nigdy nie był zbytnim wzorem nauczyciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A tak przy okazji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nacisnąłem coś w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że kobiece sutki działają jak dzwonek do drzwi kiedy się je naciśnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Ż-Że co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wytężył słuch. Tak jak przypuszczałem! Mimo całej tej przykrywki nadal jesteś takim samym świntuchem jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Azazel-sensei mi powiedział. Cycki otwierają przed tobą nieskończone możliwości. Zanim odejdziesz z tego świata lepiej popróbować czego się da. No bo jak tu odejść bez żalu gdy się najwyżej trochę cycuszki pomasowało? A przecież można nacisnąć tu i ówdzie, possać i i tak dalej…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Hej, Hyoudou. A co ze mną? Kiedy ja popieszczę cycuszki Kaichou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał gwałtownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ S-szatan jeden wie! Ja ich nie macałem. Ale gdy nazbierasz trochę szczęścia, to może…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji zbliżył się do mnie z gniewem w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jakie „szczęście”!? Od narodzin go nie widziałem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie no, może inaczej… U mnie też jest kiepsko z szczęściem. Do niczego nie do chodzi! Zazwyczaj kończy się na wspólnym spaniu bądź kąpaniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko to powiedziałem i nagle sytuacja nabrała gorszego obrotu! Saji wyglądał jakby go piorun poraził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepewnym krokiem wrócił na swoją ławeczkę i padł. Okropność. Oczy miał otwarte, gębę miał otwartą i cały się trząsł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Spanie? … Kąpiele?... Że co kurwa!? J-ja nawet tego z nią… z Kaichou nie zrobiłem…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ej, Saji…? Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wołałem ale na próżno- zero reakcji, tylko coś do siebie mruczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, przepraszam za zwłokę. Ara, nawet Saji-kun przyszedł.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obejrzałem zobaczyłem Buchou i resztę żeńskiej części klubu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaał! Wszystkie były umalowane i ubrane w piękne suknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądały jak księżniczki! Akeno-san miała na sobie suknię w stylu zachodnim! Łooo szatanie! Kiepsko! Wygląda za uroczo! Afrodyta przy niej wymięka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na zawstydzoną, ale do twarzy jej było w tej sukni. Nawet Xenovia była ubrana w suknię, chociaż widać było że to dla niej nowość. Dobrze że ją nauczyli jak być dobrą ojou-sama! &amp;lt;!--Note: Ojou-sama = arystokratka, szlachcianka, panna z wyższych sfer.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także miała na sobie suknię, ale oczywiście w mniejszym rozmiarze. Jednak wyglądała w niej tak uroczo, że na pewno ktoś ją zechce porwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedynym problemem był Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dlaczego do cholery masz na sobie suknię!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper także był przebrany! Co więcej nawet mu było w niej do twarzy! Myślałem, że zniknął bo miał coś do załatwienia, a tu zrobił coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-Ale ja też chciałem założyć suknię…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mały… Jego przebieranki doszły już do tego poziomu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sajiz co ci się stało?”&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v5_179.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie ubrana Sona-kaichou pytała osłupiałego Sajiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż tak cię to poruszyło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania się zakończyły usłyszeliśmy potężny łomot czegoś przelatującego i lądującego w ogrodzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili podszedł do nas lokaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tannin-sama i jego rodzina właśnie przybyli.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyleciał tak jak obiecał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsza część tego wieczoru czekała na nas w ogrodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośrodku ogrodu stał Tannin-ossan i dziesięć smoków podobnej wielkości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne! Niesamowite! Cała jego rodzina to smoki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przybyłem zgodnie z obietnicą, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kiedy wsiądziecie na mój grzbiet uaktywnię specjalną barierę wokół was. Dzięki temu wasze fryzury i ubrania nie zostaną zniszczone przez wiatr- w końcu obaj wiemy jak ważny dla kobiet jest ich wygląd.””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin naprawdę jest przezorny! Tak jak się można spodziewać po diable klasy ostatecznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję ci Tannin. Będziemy pod twoją opieką do czasu przybycia na miejsce. Nie pogniewasz się jeżeli poproszę cię o zabranie jeszcze obecnej to rodziny Sitri?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ooh, panienko Rias, jest panienka niezwykle piękna tej nocy. Proszę zostawić wszystko w moich rękach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób wznieśliśmy się w niebo! Siedziałem na głowie Tannina! Miejscówka dla VIP’ów! Trzymając się krawędzi spoglądałem na niebo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaa! Tak jak myślałem- widok z głowy smoka jest powalający! Odkąd przybyłem do Zaświatów ciągle czułem się jak w jakiejś baśni! Takie wspaniałe przeżycia nigdy mi się nie znudzą!…  No może pomijając ten fragment z uciekaniem przed smokiem całymi dniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Żeby ktoś taki jak ja oglądał widoki z głowy smoka. Przeżycie nie do opisania.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig uśmiechnął się cierpko, co było wielką rzadkością. Nic dziwnego- kiedyś też miał ciało smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha, ciekawe co nie, Ddraig? Jednakże tylko trzy wielkie smoki pozostały aktywne, wliczając mnie. Nie, zostałem przecież diabłem, więc zostały tylko dwa- Ophis i Tiamat. Reszta albo zrezygnowała albo skończyła w Sacred Gear’ach. Yu-long i Midgardsormr śpią. Ty, Albion, Fafnir i Vitra zostaliście wsadzeni do Sacred Gear’ów. Nie ważne kiedy- smoki zawsze były uciskane. I ni dziwnego- w końcu potężne smoki to nie przelewki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Ossan z nutką samotności w głosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A właśnie. Dlaczego zostałeś diabłem tak w ogóle?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan odpowiedział z powagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po pierwsze winne są obecne czasy- nie ma żadnych wielkich wojen więc pomyślałem, że mogę powalczyć z różnymi osobami w Rating Game’ach. No a po drugie…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po drugie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Znasz może „smocze jabłko”? To owoc którym posilają się smoki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie, to pierwszy raz kiedy o czymś takim słyszę. Z drugiej strony nazwa wydaje się dość oczywista…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Istnieje pewna rasa smoków które mogą jeść jedynie te owoce. Jednakże drzewa rosnąca w świecie ludzi szybko wyginęła na wskutek szybkich zmian klimatycznych. Teraz jabłka te rosną tylko tu, w Zaświatach. Ale smoki nie są tu mile widziane.  Nienawidzą ich i diabły i upadłe anioły. Rozumiesz więc, że obie strony nie dały by owoców za nic. Dlatego też zostałem diabłem by w zamian otrzymać tereny gdzie one rosną. A po przekroczeniu progu diabła wysokiej klasy dostajesz kawałek Zaświatów na własność od Maou. Tak właśnie wszedłem w posiadanie pewnych terenów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Więc smoki mające problemy z żywnością przyleciały na twoje terytorium?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Dzięki temu nie wyginęły. Przeprowadziłem też kilka badań dzięki czemu jabłka mogą sztucznie rosnąć na moim terenie. To dość specyficzny owoc więc badania są czasochłonne, jednak stawką jest przetrwanie rasy. Wystarcza mi nawet samo to, że nikt mi w tych badaniach nie przeszkadza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Tyle poświęcił by tylko pomóc tamtej rasie. W moich oczach tytuł Smoczego Króla słusznie się mu należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę miły z ciebie smok Ossanie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan głośno się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Miły smok? Gahahaha! Pierwszy raz ktoś mi mówi coś takiego! Co więcej to pochwała od samego Sekiryuutei’ego! Jednak pamiętaj o jednym chłopcze- chęć przedłużenia własnej rasy jest taka sama u ludzi, diabłów i smoków. Dlatego chciałem ocalić moich braci-smoki. To normalna rzecz którą potężny smok zrobiłby dla swoich słabszych braci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Niesamowite. Byłem zaślepiony chęcią awansu. Pędziłem przed siebie bez oglądania się na boki by tylko stworzyć swój harem. Takie nastawienie chyba nie jest zbyt dobre?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Takie nastawienie jest dobre gdy jest się młodym. Co więcej to naturalne dla młodych mężczyzn by dążyć do bogactwa i kobiet. Oczywiście źle będzie jeżeli z tym przesadzisz, ale takie coś może służyć za twój motor napędowy w życiu. Jednakże, Hyoudou Issei, ustawienie haremu jako głównego celu w życiu jest marnotrawstwem. Gdy jesteś silny, kobiety same do ciebie lgną. Prawdziwe problemy zaczynają się gdy osiągniesz już swój harem i bogactwo, ale… to może być trudne do pojęcia przez kogoś tak młodego jak ty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No brzmi to dość skomplikowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak spotkania z tymi wszystkimi diabłami uświadomiło mi coś o czym zacząłem trochę myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—każdy żyje dążąc do jakiegoś celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygrać turniej, zostać Maou, ocalić smoki, zostać nauczycielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy są diabłami, a dążą do zupełnie odmiennych celów. Ja na przykład chcę zostać władcą haremu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jedno się nie zmieniło, jednak może to nie wszystko do czego dążę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Jeszcze wiele rzeczy muszę poznać by stworzyć harem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób, myśląc po trochu o ważnych sprawach i radośnie gadając przez jakąś godzinę, zauważyliśmy jasne światła oświetlające okolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dotarliśmy na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysokiej klasy hotel w którym odbywało się przyjęcie znajdował się pośrodku lasu na skraju terytorium rodu Gremorych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny teren! Oglądając wszystko z głowy Tannina spokojnie mogę zakładać, że całe moje miasto zmieściłoby się w tym lesie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoki na których grzbietach podróżowaliśmy wylądowały pośród jakichś boisk lub terenów sportowych. Jednak gdy tylko Tannin zbliżył się do tego miejsca wiele reflektorów skupiło na nim swoje światło! Wyglądał jak jakiś potwór w starych filmach klasy B!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W porządku, teraz jeżeli mi wybaczycie, udam się do wejścia dla „większych” diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oczywiście. Dziękuję że nas zabrałeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Właśnie! Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem z Buchou podziękowaliśmy Tanninowi. Ossan i reszta smoków wzbiła się w powietrze i udała do innej części terenów wokół hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę potem przybyli pracownicy hotelu by zabrać nas na przyjęcie… w limuzynie! Hahaha, nawet nie zgorszy sposób na podróż w porównaniu do grzbietu smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem pomiędzy Buchou i Asią ubranymi w piękne suknie. Cała rodzina Sitri usiadła z tyłu limuzyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiając mój kołnierz Buchou wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wokół tego hotelu znajdują się laboratoria i fabryki. Stacjonuje tu też armia. Panują tu dość ścisłe zasady których nie uświadczysz w strefach cywilnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou wyjęła drogo wyglądającą szczotkę i zaczęła czesać mi włosy. Wygląda na to, że dość mnie poczochrała przejażdżka na głowie Tannina… Chociaż wcale tego nie poczułem dzięki jego barierze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A co z Azazelem Buchou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przybędzie tutaj wraz z onii-samą i innymi. W końcu są przyjaciółmi i w ogóle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha… Widać aż za bardzo pasuje im obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój śmiech został szybko przerwany przez poważny wzrok Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, nie mogłeś tego usłyszeć ponieważ siedziałeś na głowie Tannina, ale… Wypowiedziałam wojnę Soni. Powiedziałam im że „ zniszczymy ich by spełnić nasze marzenia””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że co!? Takie rzeczy wydarzyły się kiedy ja oglądałem krajobrazy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Szkoła dla wszystkich… Dla tej jednej idei Sona uczyła się sposobu działania ludzkich szkół jako uczennica. To właśnie na bazie ludzkich szkół, gdzie każdy może się uczyć, Sona chce stworzyć szkołę przygotowującą do Rating Game’ów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji mówił to samo- Kaichou uczyła się w naszej szkole by spełnić swe marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchou, Saji też mi o tym mówił. Że zostanie nauczycielem. Widziałem po jego oczach, że nie żartował… że to też i jego cel.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mimo to i tak wygramy. My także mamy swoje marzenia i cele.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zdeterminowana. Nie da z siebie wszystko- nawet wtedy gdy jest to jej przyjaciółka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie i ja nie zawaham się uderzyć prosto na mych przeciwników. Słyszałeś Saji? Uderzę na ciebie z całych moich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmyślałem dotarliśmy do hotelu. Po wyjściu przywitali nas pracownicy. Po wejściu do środka Akeno-san potwierdziła nasze przybycie w recepcji po czym udaliśmy się do windy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przyjęcie odbywa się na ostatnim piętrze. Ise, jeżeli zostaniesz poproszony przez kogoś z ważnych rodów musisz odpowiednio ich przywitać, słyszysz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ O-Oczywiście! Ale Buchou… To przyjęcie… Nie zostało ono czasem przygotowane przez Maou dla młodych diabłów?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak brzmi oficjalna wersja. Prawdę mówiąc goście mogą nawet nie zauważyć, że przybyliśmy. Tak jest co roku. To przyjęcie to raczej okazja do spotkania przedstawicieli najważniejszych rodów. My, następne głowy rodzin, to tylko dodatek do zabawy naszych ojców. Gdybyś sprawdził, zauważyłbyś że większość z nich zarezerwowała w pobliżu sale na nawet czwarte i piąte afterparty. Mogę się założyć, że przybyli tu o wiele wcześniej i już wypili wszystko co miało procenty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou marudziła z niezadowoloną miną. Zaraz obok Akeno-san i Kiba cierpko się uśmiechali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haah, Buchou wyglądała jakby miała już dość tego typu przyjęć… a raczej dość zachowania jej ojca i reszty. Innymi słowy- mimo, że jest to przyjęcie zorganizowane przez Maou, jest to przyjęcie o zupełnie innym charakterze niż „zwyczajne” przyjęcia elit. Jej ojciec i reszta wypatrywali tej niezwykłej okazji by wrzucić na luz i po prostu dobrze się bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda zatrzymała się, a kiedy wyszliśmy z niej otworzyły się także drzwi do Sali balowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Przepiękna sala w której znajdował się tłum ludzi i masy różnorakiego jedzenia! Na suficie wisiał, tak jak się spodziewałem, ogromny żyrandol! Nie mogłem oderwać od niego oczu!&lt;br /&gt;
[Ooch.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zgromadzeni zauważyli przybycie Buchou i wypuścili odgłosy podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Księżniczko Rias, stajesz się coraz piękniejsza…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sirzechs-sama musi być dumny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wpatrywali się w Buchou. Sama mówiła, że nikt nas nie zauważy a tu stała się centrum uwagi! Byłem szczęśliwy. I dumny. Naprawdę dumny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… w końcu tylko ja miętosiłem jej cycuszki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. I to poczucie wyższości. Takie przyjemne uczucie kiedy tylko ty jeden znasz sekret kobiety pożądanej przez wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Uuu, za dużo tu osób…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebrany Gasper tulił się do moich pleców. No żesz… przecież po to zakłada się suknie by cię widzieli! Ciekawe jak długo tu wytrzyma z tym swoim hikikamorskim nastawieniem? Jak zwykle- nie da się go zrozumieć, zupełnie jak kobietę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć w sumie to troszkę się poprawił, nie? Tyle osób patrzyło się na niego, a nie uciekał. Widać trening się opłacił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajo tak dalej Gasper. Jak wrócimy dam ci trochę cukierków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, czas się przywitać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
”Heh?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo idiotycznej twarzy nadal byłem legendarnym smokiem, który został diabłem. Wiele osób z wyższych sfer chciało się ze mną przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego też zostałem ciągnięty przez Buchou od osoby do osoby przez całą salę. Zdziwiło mnie jak gentelmeńskie maniery, wpojone we mnie przez matkę Buchou, wpłynęły na moje zachowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozumiem- jako członek rodziny Buchou takie umiejętności to podstawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matko Buchou, dzięki ci. To tylko dzięki tobie nie stałem się pośmiewiskiem na sali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, ale się zmęczyłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu byłem wolny, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Gasper i Asia siedzieliśmy przy stoliku w jednym z rogów Sali. Buchou i Akeno-san były trochę dalej, rozmawiały z grupką diablic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba był.. otoczony pięknymi dziewczynami! Cholera! Mam nadzieję, że zdechniesz pięknisiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to był dopiero mój pierwszy bal, i razem z Asią i resztą siedzieliśmy zmęczeni w przy stoliku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jakiś czas jakieś diabły podchodziły przywitać się z Asią. Tak jak myślałem- całe Zaświaty widziały jaka jest urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, Asia, Gasper, przyniosłam trochę jedzenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która dopiero co wstała z miejsca, przyniosła wiele talerzy z wykwintnymi daniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam że musiałaś to wszystka sama przynieść Xenovia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy, tyle talerzy to jeszcze nic. No i lepiej żeby Asia jak najszybciej się napiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję Xenovia-san… Pierwszy raz jestem na takim przyjęciu i ze stresu zaschło mi w gardle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wzięła szklankę soku od Xenovii i zaczęła pić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem się za danie które dostałem… miało już przygotowane pałeczki. Pewnie dlatego, że są tu zreinkarnowane diabły, obsługa przygotowała sposoby by każdy mógł zjeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie ktoś pojawił się przede mną. Dzięwczynka w sukni. Dość mocno się we mnie wpatrywała. Ciekawe kto to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Gdzieś ją już kiedyś widziałem …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, jesteś—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawno się widzieliśmy, Sekiryuutei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Siostra głupiego yakitori&amp;lt;ref&amp;gt; Grillowany kurczak&amp;lt;/ref&amp;gt;!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to na pewno ona- siostra byłego narzeczonego Rias, Rasera Phenexa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak nostalgicznie. Od tamtego wydarzenia minęło już kilka miesięcy, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel! Ravel Phenex! Jeej, to właśnie dlatego diabły niskiej klasy są takie powolne i nieprzyjemne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzona. Tak jak myślałem, ich rodzina nadal jest wkurzona że zerwałem ich zaręczyny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam. A więc… jak tam twój brat?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko zadałem pytanie Ravel ciężko westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Dzięki tobie jest w depresji. Wygląda na to, że porażka i odebranie Rias-samy było dla niego szokiem. Jednak może to i dobrze. Całe życie polegał na swoim talencie przez co stał się zarozumiały. Taka lekcja może mieć na niego dobry wpływ.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, jak ostro. Nie ma taryfy ulgowej dla brata, co? Ale cięty język ma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha… bezlitosna jesteś, wiesz? A przecież także byłaś w jego grupie, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdy już o tym mowa, to akurat zakończyła się wymiana i stałam się częścią grupy mojej mamy. Wymieniła się za jednego z pionków których nie używała. A że moja mama nie uczestniczy w Rating Game’ach jestem wolnym [Gońcem]. Gdy tylko zechcę, moja mama wymieni mnie jeżeli znajdę rodzinę w której chciałabym być.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wymienić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem się o coś czego nie znam, a znać pewnie powinienem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Huh? Nie wiesz? Wymiana. Zgodnie z zasadami Rating Game’ów można się wymieniać pionkami pomiędzy [Królami]. Jedyna zasada jest taka, że pionki muszą być takiej samej rangi.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuu, a więc i takie rzeczy można.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-A tak przy okazji, Sekiryuutei—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Proszę przestań nazywać mnie Sekiryuutei. Jestem Hyoudou Issei. Mamy tyle samo lat, co nie? Więc możesz się zwracać do mnie normalnie. Jak chcesz to możesz mówić [Ise] jak wszyscy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Przecież jest diabłem, może swobodnie zmienić swój wygląd, nie? Może jest starsza? …Nie. Sądząc po tym jak się zachowywała gdy się spotykaliśmy czuję, że ma tyle samo lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ N-Naprawdę mogę!? M-Mówić ci po imieniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh…? Co to za reakcja? Cieszy się? Niemożliwe, przecież zawsze patrzy na mnie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„*ekhm*. T-tak więc zgodnie z twoją prośbą będę zwracać się do ciebie Ise-sama bez żadnych restrykcji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sama? Nie, nie, nie. Samo Ise, bez żadnych udziwniaczy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie! To dla mnie ważne!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hahaha, rozumiem ją jeszcze mniej niż Xenovię. Trudno będzie mi sobie z nią radzić. Za chwilę jednak podeszła onee-san którą rozpoznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel-sama. Przyjaciel Danna-sama&amp;lt;ref&amp;gt;”Danna” znaczy „mistrz&amp;quot;, w tym wypadku Raiser Phenex.&amp;lt;/ref&amp;gt; woła cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak dobrze pamiętam ma na imię Isabella i jest z rodziny Raisera. Dość mocno uderzyła mnie w twarz podczas naszej walki. Jednak jej nagie ciało nadal jest zapisane w moim mózgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Rozumiem. Ise-sama, nie miałbyś nic przeciwko gdybyśmy wypili trochę herbaty następnym razem gdy się spotkamy? I-i-i-i-i-i jeżeli zechciałbyś, m-m-mógłbyś spróbować ciasta które u-upiekę?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel nagle podniosła lekko suknię, dygnęła i uciekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i nadal jej nie mogę zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem głos zabrała Isabella-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jesteś  Isabella-san z rodziny Phenex, o ile dobrze pamiętam?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Podczas tamtej walki zadałeś mi potężny cios. Wygląda na to, że stałeś się jeszcze potężniejszy. Jak tak dalej pójdzie, niedługo będę mogła się chwalić naszym pojedynkiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Umm, jesteś jej eskortą?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mniej więcej. Ponieważ ta dziewczynka nie rozumie jeszcze wielu rzeczy w przeciwieństwie do naszego mistrza, Raisera-samy… Odkąd pokonałeś go podczas przyjęcia zaręczynowego, Ravel mówiła tylko o tobie. Wygląda na to, że spodobała się jej twoja walką z jej bratem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A to nie jest zwykłe narzekanie? Przecież przerwałem zaręczyny jej brata, a i kilka słów nieprzyjemnych ode mnie usłyszała…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Nie, wręcz przeciwnie. A zresztą- sam kiedyś zrozumiesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ ? W każdym razie, powiedz jej proszę, że chętnie wypiję z nią herbatę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Dziękuję. Ravel będzie szczęśliwa. Pozwól, że się teraz oddalę. Życzę ci miłego zabawy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I powiedziawszy to Isabella-san pomachała nam i odeszła. No po prostu nie rozumiem kobiet… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tam, co mam się martwić. Herbata to herbata i nic więcej… co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Ise-senpai, masz zaskakująco dużo znajomych wśród diabłów…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Gasper pełen podziwu…. Ale czy naprawdę tak to wygląda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, nie wiem. W każdym razie, odkąd tu przybyłem kilka diabłów poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak co najważniejsze to to, że mogę porozmawiać z kimś poza Buchou i resztą. Słyszałem o dyskryminacji, o smokach i innych sprawach i właśnie dlatego cieszę się że ktoś ze mną chce rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siła może nie być jedyną drogą by być na równi z Valim. Kto wie? Może takie kontakty też są ważne? Ale głupi ja mieć ograniczony mózg… Heh, szkoda że nie urodziłem się modry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając zauważyłem mały cień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu chciała szybko opuścić salę. Coś ją niepokoiło. Coś jej się stało? Poczułem niepewność. To się źle skończy, czuję to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Asia, Xenovia, zaczekajcie tu chwilkę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san, co się stało? Za chwilę nastąpi powitanie przez Maou-sama.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nic się nie stało. Po prostu zauważyłem pewną znajomą z którą koniecznie muszę się przywitać. Zaraz wrócę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobra, zostaniemy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jak tam sobie chcesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okłamałem je, ale w dobrej wierze. Nie chcę by coś im się stało. Poszedłem za Koneko-chan, która…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszła do windy!? Chce zjechać na parter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upewniłem się, że winda obok jest pusta. Jednak gdy tylko wskoczyłem, ktoś jeszcze wsiadł. Kiedy się odwróciłem ujrzałem Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co się stało? Masz dziwną minę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Zauważyłem, jak Koneko-chan szybko wyszła… jakby za czymś podążała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc się martwisz? Rozumiem, pójdę z tobą dla pewności.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To świetnie, ale… skąd wiedziałaś, że wsiadam do windy?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak na to pytanie Buchou odpowiedziała z uśmiechem w najlepszy możliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdyż zawsze patrzę na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 5 - Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>95.41.75.43</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188239</id>
		<title>High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188239"/>
		<updated>2012-09-13T23:39:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;95.41.75.43: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Smok i kot!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oryaaah!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Eksplozja!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc zwiększona dzięki mojemu Sacred Gear zaczęła płynąć przez moje ciało! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Spróbuj uniknąć tego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan otworzył swoją paszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goooooooon! Dooooooooon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z łatwością uniknąłem kul ognia wypluwanych jak pociski z karabinu po czym szybko wyprostowałem swoją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie ogromną kulę! I to jak wystrzeliwuję! Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Don! Wystrzeliłem ogromną kulę energii magicznej! Miała wielkość połowy ossana i powinna być o wiele potężniejsza niż ta którą zniszczyłem górę ostatnim razem! Ale też dzięki temu zużyłem już całą energię magiczną! To mój słaby punkt – mogłem zmagazynować tylko niewielkie ilości energii! Cały ten trening… A moje maksimum zwiększyło się tylko tyle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hmph! A więc potrafisz wystrzelić coś porządnego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyjął pocisk bez żadnego uniku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan złapał kulę między swoje grube łapy, a następnie zionął w nią swoim ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bum! Baduuuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk został wysłany w kosmos tylko jednym oddechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Reset]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja moc została zresetowana po czym natychmiast ogarnęło mnie zmęczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan spojrzał na swoje łapy. Unosił się z nich lekki dym. Czyżby moja kulka poparzyła mu dłonie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nieźle. W porównaniu do naszego pierwszego spotkania twoja smocza moc wzrosła. Nawet czysta siła fizyczna wzrosła na tyle, że nic nie można jej zarzucić. No i w końcu jesteś w stanie wytrzymać cały dzień naszej „zabawy”.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Ossan pochwalił mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko dysząc zacząłem łapczywie pić wodę z menażki którą zawsze miałem ze sobą. Ale nie nosiłem jej tylko ze względu na pragnienie – to była moja tarcza. Dzięki niej mogłem osłabić ogień ossana wzmacniając zawartą w niej wodę moim Boosted Gearem. Cóż, trzeba sobie jakoś radzić, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic natomiast nie mogłem poradzić z moim wyglądem. Poszarpany. Brudny. Tak można to było opisać. Mój dres, a raczej to co z niego zostało, zasłaniał już tylko klejnoty rodzinne. Można powiedzieć że taki ze mnie mały Tarzan się zrobił. W sumie to faktycznie można mnie było z nim pomylić – zauważyłem, że od tego całego treningu przybyło mi sporo mięśni które było widać przez skórę pozbawioną w większości tkanki tłuszczowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W górach znajdowałem rośliny i zwierzęta które następnie piekłem i jadłem. Nabyłem jakiegoś szóstego zmysłu chyba. Nie mogłem uwierzyć, że przez większość wakacji żyłem jak małpa w lesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to właśnie dzięki takiemu życiu nauczyłem się magii ognia, a nawet dzięki połączeniu z Sacred Gear mogłem ziać ogniem jak ossan! Ogromne kule ognia! Pokaże wam! Obiecuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak mijały mi dni odkąd złożyłem tą obietnicę w pokoju Koneko-chan. Walka z rodziną Sitri ma się odbyć 25 sierpnia. Dzisiaj był 20. Pięć dni do walki, hę? Według planu powinniśmy już kończyć nasze treningi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo mieliśmy się spotkać ponownie. Plan zakładał jeden dzień na spotkanie i odpoczynek po długim treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie mieliśmy się udać na przyjęcie wyprawiane przez Maou gdzie zaproszone będą wszystkie rodziny młodych diabłów. Innymi słowy – trening praktycznie się skończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobrze ci szło przez te wszystkie dni. Jaka szkoda. Wygląda to tak jakbyś potrzebował jeszcze tylko jednego dnia. Niestety nie mamy go, a jutrzejszy trening będzie naszym ostatnim.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan wzdychał. Wiem, wiem. Nie udało mi się tego opanować. Co prawda udało mi się zwiększyć moją siłę fizyczną i magiczną, ale… Mój trening miał się zakończyć zdobyciem Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawiodłem – nie zdobyłem tego o co walczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Czas na mnie. Ja także zostałem zaproszony na przyjęcie, więc mam nadzieję że się tam spotkamy. Do zobaczenia na miejscu Hyoudou Issei , Ddraig”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoimy pod wrotami głównej siedziby rodu Gremory. Wróciłem tu lecąc na grzbiecie Tannin-ossan. Latanie na grzbiecie wielkiego smoka okazało się zadziwiająco komfortowe! Może i to była mała podwózka dla ossana, ale dla mnie było to jednym z najlepszych momentów w moim życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Też mam taką nadzieję. Dzięki za wszystko co dla mnie zrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przepraszam za kłopot Tannin. Jeszcze się spotkamy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy. Tak naprawdę miałem niezłą zabawę pracując z tobą. Już długo żyję, oj długo… A właśnie Issei – jeżeli chcesz mogę cię zabrać na przyjęcie na moim grzbiecie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Mógłbym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jasne. Zbiorę moją grupę i przylecimy po was w dniu przyjęcia. Skontaktuję się z rodem Gremorych by przedyskutować szczegóły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Ossan to najfajniejszy smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W takim razie przylecę tu jutro. Żegnajcie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym ossan rozłożył swe skrzydła i wzleciał ku przestworzom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machałem mu dopóki nie straciłem go z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Co za niefrasobliwy Smoczy Król.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to dobra osoba. Na początku był straszny, ale potem… stał się całkiem fajny jak na smoka.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Chyba pamiętasz, że i my jesteśmy smokami?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda… Ale on jest prawdziwym smokiem – wielkim i potężnym. My dwaj to tylko zreinkarnoiwany diabeł który był człowiekiem i kawałek Sacred Gearu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ W sumie racja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A nie mówiłem? To jego można nazwać „The Dragon” a nie nas. &amp;lt;!--Note: W oryginale Ise powiedział to po angielsku, więc tak zostawiłem.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Ise-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos należał do Kiby. On także był ubrany w dość zniszczony dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz przystojniaczka nabrała bardziej „męskiego” wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Niezłe ciałko sobie wyrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kibo powiedział to patrząc się na moją klatę! Natychmiast zakryłem się rękoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ P-przestań się tak na mnie gapić… Ty zboczeńcu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się zagrożony! Moje ciało było w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jaki z ciebie okrutnik… Chciałem tylko powiedzieć, że nieźle mięśnie wyrzeźbiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ty… chyba się nie zmienisz, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No co? Mam już takie ciało któremu z trudem przybywa mięśni, więc… zazdroszczę ci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oh! Ise i Kiba.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem żeński głos. Xenovia. Zaraz!? Dlaczego jest cała w bandażach!? Wyglądała jak mumia! Jak poobijana mumia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co.. Co ci się stało? Dlaczego tak wyglądasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiale zapytałem ją, po czym Xenovia popatrzyła na swoje ciało i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A nie, nic. Po prostu jak trenowałam i się skaleczyłam to nakładałam bandaż, potem znów się skaleczyłam i znów bandaż… i tak jakoś wyszło.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wyglądasz jak mumia!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz co! Nie jestem jedną z tych dziewczyn co to konserwują się kosmetykami, wiesz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie o to mi chodziło!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeeej, dziwna jak zwykle. Ale jej aura wydaje się teraz o wiele spokojniejsza i potężniejsza. U Kiby tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Wyczułem to? Chyba moje zdolności w wyczuwaniu energii magiczcej wzrosły. Wynik treningu z ossanem? Może moje zmysły się wyostrzyły dzięki byciu jednym z naturą Zaświatów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san! Kiba-san i nawet Xenovia-san!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pobliskiej bramy wyłoniła się Asia w swoim habicie. Cała Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawnośmy się nie widzieli, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I-Ise-san! P-proszę załóż coś na siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spanikowała widząc mnie nago. Chociaż raczej wstydziła się tego że mam odwagę chodzić nago niż samej nagości. No ale serio – przecież już widziała mnie nago tyle razy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ara, wygląda na to, że już wszyscy ćwiczący na zewnątrz wrócili.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nas pojawiła się Buchou! Tęskniłeeeeem! Moja droga Buchou! Moja onee-sama! Piękna jak zawsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchoooooooou! Tak bardzo chciałem cię zobaczyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise… Jesteś bardziej… napakowany? Twoje mięśnie są o wiele więsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to delikatnie mnie przytuliła. Ach, to uczucie bycia z Buchou… No i dochodzi do tego cała moja żądza skumulowana podczas tych wszystkich dni treningu! Już sam zapach jej włosów kręcił mi w głowie… Tak jak myślałem- bez kobiet nie da się żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra wszyscy, wchodźcie. Po tym jak weźmiecie prysznic spotkamy się i omówimy wyniki naszego treningu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie! Powróciłem do cywilizacji za którą tak tęskniłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to czułem się zdołowany – będę musiał im wyjawić, że nie udało mi się osiągnąć Balance Breaker’a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właściwie to był pierwszy raz od ponad dwóch tygodni kiedy zebraliśmy się tak wszyscy razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że po tym jak Azazel-sensei rozdał nam nasze plany i zostałem porwany przez smoka pozostałe osoby poszły na przygotowane dla nich miejsca treningowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc to chyba pierwszy raz kiedy byliśmy tak długo rozdzieleni…. Przynajmniej odkąd zostałem członkiem tej rodziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak ci którzy ćwiczyli na zewnątrz– czyli  ja, Kiba i Xenovia– wzieli prysznic i zmienili ubrania spotkaliśmy się w moim pokoju. Dlaczego akurat tutaj? Sam nie wiem, ale chyba było to dla reszty najlepszym wyjściem. Ponoć był problem z wejściem do pokoju Buchou… Co takiego tam ukrywasz, że nie możesz nam pokazać Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już się zebraliśmy, zaczęliśmy opowiadać o naszych treningach. Kiba mówił jak to ćwiczył ze swoim mistrzem, Xenovia opowiadała swoje perypetie, a ja… Ja tylko opowiedziałem o horrorze życia z Tanninem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni to mieli łatwo! Kiba i Xenovia co prawda ćwiczyli na zewnątrz, ale spali odpowiednio w domku i willi należących do rodu Gremorych! Codzienna walka o przetrwanie, polowanie na nawet najdrobniejsze stworzenia, dieta orzeszkowa i unikanie smoczego ognia było dla nich niewyobrażalne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Co jest? Tylko ja miałem ciężko? Nikt inny nie musiał spać pod gołym niebem? Bez koca, poduszki ani materaca? A ja biedny musiałem leżeć tam i okrywać się liśćmi które rosły w Zaświatach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ummm, sensei… Tylko ja miałem tak ciężko?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz… Myślałem, że uciekniesz stamtąd już pierwszej nocy. A tu proszę jaka niespodzianka, nie dość że zostałeś to jeszcze się przystosowałeś. Naprawdę Ise, zawsze mnie czymś zaskakujesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh!? Że co!? J-ja polowałem, wypruwałem i piekłem jakieś kóliko-podobne stworzonka i jakieś Zaświatowe niedźwiedzie, wiesz!? Wiesz ile to trudu? A picie? Wiesz ile mnie to kosztowało? Wodę którą nosiłem przy sobie w menażce piłem dopiero po wygotowaniu i odkażeniu na patelni którą ktoś wyrzucił w górach!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I właśnie dlatego jestem mile zaskoczony. Jesteś uparty. Twardy. W pewien sposób przewyższyłeś większość diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To okrutneeee! Żyłem na górze ganiany przez smokaaaa! Wiesz ile razy otarłem się o śmieeeeerć!? Łeeeeeeeeee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpłakałem się! No bo.. no bo on… Bo to jego winaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Chciałem… Chciałem zobaczyć Buchou! Owijałem się w liście i wspominałem jej ciepło każdej noooocy! To było trudne! Bardzo trudne! Smoczy ossan nie dawał mi chwili wytchnieniaaaa! Atakował kiedy spałem! Rozbijał skały za którymi się chowałem! Palił lasy w których robiłem kryjówki! A ja tylko uciekałeeeeeem! Jeżeli bym nie uciekł to bym zginąąął!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Biedny Ise… Przeżyłeś tak wiele. Ale wiesz? Stałeś się taki wytrwały. Ta góra jeszcze nie ma nazwy, więc w nagrodę nazwiemy ją Górą Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła moją głowę do swoich piersi! Ach… To uczucie cycuszków natychmiast złagodziło moje przykre wspomnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przeżyłem za dużo. Nie wytrzymałem. Objąłem Buchou i rozpłakałem się jeszcze bardziej. To okrutne! Azazel-sensei to jeden wielki okrutnik i sadysta! Pozwolił by porwał mnie smok! Nadal pamiętam jak Buchou machała mi z ziemi! Porwanie! To było jedno wielkie porwanie! Nawet teraz tak o tym myślę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jednak dzięki treningowi wzmocniłeś swoje ciało. Dzięki temu powinieneś być w stanie wytrzymać noszenie zbroi Balance Breaker’a… Jednakże nie osiągnąłeś go, prawda?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei nie wydawał się zbytnio rozczarowany tym faktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Taka możliwość także znajdowała się w sferze moich przewidywań. Nie przeżyłeś szoku Ise. Znaczy, nie można osiągnąć Balance Breaker’a bez odpowiedniego impulsu. Poważnej zmiany. Myślałem, że życie w dziczy i spotkanie ze Smoczym Królem wystarczy, ale widocznie mieliśmy za mało czasu. Gdybyśmy mieli jeszcze z miesiąc…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Nie dam się! Kolejny miesiąc tych tortur zakończyłby się śmiercią z powody a-Buchou-mitozy! Zginę jeżeli chociaż raz na jakiś czas nie poczuję jej ciepła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanurzyłem swoją głowę w piersiach Buchou! Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie wrócę tam! Buchou zaczęła delikatnie głaskać moją głowę. Łueeeh! Buchoooooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra, tyle. Kończymy dzisiejsze spotkanie. Idźcie się przygotować na jutrzejsze przyjęcie. Odmaszerować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak skończyło się zdawanie raportów senseiowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie koniec z udawaniem Gryllsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pora spania. Leżałem w swoim łóżku jednak obok mnie znajdowały się Asia i Xenovia. Jak już kiedyś wspomniałem, obie przeniosły się do moich „kwater”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jednej strony spała Asia, z drugiej strony trochę dalej ode mnie leżała Xenovia. Z jakiegoś powodu nie mogła zasnąć i wpatrywała się w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może… Może nie może zasnąć gdyż to jej pierwsza noc z mężczyzną w jednym łóżku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Co jest? Nie możesz spać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …T-tak. Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do spania z mężczyzną w jednym łóżku. Nawet jeżeli nie ma tu żadnych seksualnych podtekstów… czuję się jakaś spięta…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ej no bez jaj! Ty? Jesteś spięta mimo tych wszystkich rzeczy które mówiłaś i robiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No ale rozumiem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja… miałem tak samo. Kiedy pierwszy raz spałem z Buchou i Asią nie mogłem zmrużyć oka. Jako mężczyzna śpiący z dwiema pięknymi kobietami musiałem walczyć z wieloma pokusami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc nie tylko ja mam problemy, hmm? No a popatrz tylko na Asię – śpi tak spokojnie mimo tego wszystkiego…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Bo… Asia zawsze śpi ze mną i Buchou. Na początku też się wstydziła, ale przeszło jej. A dla mnie po jakimś czasie widok śpiącej obok Asi daje jakieś takie ukojenie, uspokojenie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Nie zostawiaj mnie Ise-san… Mhmhm…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia mruknęła przez sen…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Fufufu, chyba już rozumiem dlaczego lubicie mieć ją przy sobie z Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia lekko się uśmiechając. Ale to prawda. Słodka Asia to najlepsza Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zanim się zorientowałem moje myśli popłynęły w siną dal, a ja usnąłem w objęciach Morfeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór następnego dnia. Ubrany w letni uniform akademii Kuou czekałem na resztę w salonie. Czułem się świetnie gdyż z powodu dzisiejszego przyjęcia spałem ponad pół dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sporo czasu minęło odkąd ostatni raz miałem na sobie ten uniform. W porównaniu do dresu który nosiłem przez ostatni miesiąc ten strój jest o wiele lepszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo założyłem jeszcze opaskę na ramię z symbolem rodu Gremorych. Tak przygotowany byłem już chyba gotowy na przyjęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zostały porwane przez pokojówki mówiące coś o długich przygotowaniach i że po wszystkim będą wyglądać olśniewająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Kiba i Gasper też gdzieś poszli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos… Saji!? Dlaczego on tu był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Saji, skąd żeś się tu wziął?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, Kaichou udaje się na przyjęcie wraz z Rias-senpai więc poszliśmy za nią. Później Kaichou poszła spotkać się z Rias-senpai a ja, nie mając nic do roboty, zacząłem się szwędać bez celu aż trafiłem na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główna rezydencja jest spora… A więc zgubił się i trafił tutaj, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji usiadł niedaleko mnie i zaczął mówić z powożnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Niedługo rozegramy mecz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Trenowałem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja też. Ogromny smok ganiał mnie codziennie po górach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-acha… Jak zwykle niezwykle spędzasz czas, co? Ale ja też nie miałem łatwo- robiłem super trudny trening!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc i on włożył wiele wysiłku w przygotowanie się… To normalne. Nasze postępy wpływają na zwycięstwo naszych mistrzyń. Ale nie poddam się! Nie przegram! Po chwili jednak Saji powiedział coś niezwykłego drapiąc się jednocześnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou. Pamiętasz jak miesiąc temu zebrały się młode diabły?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ta… I co w związku z tym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mówiliśmy poważnie… M-moje marzenie… moje marzenie to zostać nauczycielem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczał Saji strzelając buraka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nauczycielem? Czego miałbyś uczyć?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wyraźnego zawstydzenia Saji odpowiedział szczerze na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou chce założyć szkołę specjalizującą się w Rating Game’ach. Ale nie taką zwykłą szkołę, tylko taką gdzie każdy może pójść. Nie ważne czy jest się diabłem wysokiej czy niskiej klasy, arystokratą czy zwykłym reinkarnatą. Słyszałem od Kaichou że w społeczeństwie nie ma już takiej niechęci i dyskryminacji jak kiedyś ale nadal istnieją zatwardziali przeciwnicy takich ruchów. To dlatego obecnie istniejąca szkoła przyjmuje tylko diabły wysokiej klasy z arystokrackich rodzin. „Gra ma być sprawiedliwa dla wszystkich” powiedzieli obecni Mauou… Jednak dla diabłów niskiej klasy dojście gdziekolwiek tą drogą jest cholernie trudne. Dziwne nie? Jednak szanse nie są zerowe! I właśnie te szanse chcemy zwiększyć dzięki naszej szkole!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważna strona Sajiego była sporym zaskoczeniem, jednak cel ma szlachetny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet ma swój cel, Huh? Podoba mi się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou powiedziała mi że chce coś z tym zrobić. Że chce uczyć ich jak walczyć o swoje. Że każdy będzie mógł tam pójść i czego się nauczyć! To dlatego Kaichou tak pilnie uczy się w świecie ludzi! By dać szansę tym którzy nigdy by jej nie otrzymali! Nawet jeżeli mają tylko 1%... nie, nawet jeżeli mają prawie 0% szans, zawsze mogą awansować w hierarchii! Hyoudou! Nawet my dwaj wierzymy, że dopóki żyjemy mamy szansę stać się diabłami wysokiej klasy, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak, masz całkowitą rację!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Moim celem jest stać się diabłami wysokiej klasy. Nawet jeżeli szanse mam zerowe, mam chęci i zapał by zrobić z nich 100%. Zaraz po tym Saji podniósł pięść w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ D-dlatego zostanę nauczycielem! Będę się wiele uczył, dużo walczył i nazbieram doświadczenia. Zostanę nauczycielem uczącym jak ważną jednostką jest [pion]. Kaichou powiedziała że mi pomoże. Nawet ktoś taki jak ja może zostać nauczycielem… W-w przeszłości robułem same głupie rzeczy. Sprawiałem kłopoty rodzicom i nienawidziłem ludzi wokół mnie. Ale gdy jestem z Kaichou widzę nowe możliwości! Zostanę z nią na zawsze by jej pomagać! Jej marzenia są moimi marzeniami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział zawstydzony Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hehehe. Może i ukryłem przed własną matką, że zostałem diabłem ale gdy usłyszała, że chcę zostać nauczycielem… rozpłakała się. Mówiła rzeczy typu „Ty nauczycielem!?” „To do ciebie zupełnie nie podobne!” i takie tam… ale nigdy tego nie zapomnę- wyrazu ulgi na jej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc takie ma marzenia? Zupełnie inne niż moje. Myślałem, że skoro obaj jesteśmy [pionami] to nasze cele będą podobne, ale jak widać każdy diabeł jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy ma swoje własne marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim celem na przyszłość jest stanie się niezależnym od mojej mistrzyni – on pozostanie ze swoją do końca. Nawet jeżeli staliśmy się diabłami w podobnym czasie, nasze drogi prowadzą gdzie indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem wtedy, że nawet takie drobnostki są czymś niezwykłym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to wspaniałe. Mam nadzieję, że zostaniesz dobrym nauczycielem Saji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki. I właśnie dlatego mamy zamiar was zniszczyć podczas meczu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ach jaka szkoda… Przecież to my zrobimy z was miazgę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie uda wam się! Musimy pokazać na co nas stać po tym głupim wyskoku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że obaj śmialiśmy się, jego oczy były pełne powagi. Nie podda się, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak by zostać nauczycielem? Na myśl przychodzi mi tylko Azazel-sensei, ale… ten facet nigdy nie był zbytnim wzorem nauczyciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A tak przy okazji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nacisnąłem coś w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że kobiece sutki działają jak dzwonek do drzwi kiedy się je naciśnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Ż-Że co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wytężył słuch. Tak jak przypuszczałem! Mimo całej tej przykrywki nadal jesteś takim samym świntuchem jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Azazel-sensei mi powiedział. Cycki otwierają przed tobą nieskończone możliwości. Zanim odejdziesz z tego świata lepiej popróbować czego się da. No bo jak tu odejść bez żalu gdy się najwyżej trochę cycuszki pomasowało? A przecież można nacisnąć tu i ówdzie, possać i i tak dalej…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Hej, Hyoudou. A co ze mną? Kiedy ja popieszczę cycuszki Kaichou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał gwałtownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ S-szatan jeden wie! Ja ich nie macałem. Ale gdy nazbierasz trochę szczęścia, to może…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji zbliżył się do mnie z gniewem w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jakie „szczęście”!? Od narodzin go nie widziałem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie no, może inaczej… U mnie też jest kiepsko z szczęściem. Do niczego nie do chodzi! Zazwyczaj kończy się na wspólnym spaniu bądź kąpaniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko to powiedziałem i nagle sytuacja nabrała gorszego obrotu! Saji wyglądał jakby go piorun poraził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepewnym krokiem wrócił na swoją ławeczkę i padł. Okropność. Oczy miał otwarte, gębę miał otwartą i cały się trząsł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Spanie? … Kąpiele?... Że co kurwa!? J-ja nawet tego z nią… z Kaichou nie zrobiłem…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ej, Saji…? Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wołałem ale na próżno- zero reakcji, tylko coś do siebie mruczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, przepraszam za zwłokę. Ara, nawet Saji-kun przyszedł.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obejrzałem zobaczyłem Buchou i resztę żeńskiej części klubu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaał! Wszystkie były umalowane i ubrane w piękne suknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądały jak księżniczki! Akeno-san miała na sobie suknię w stylu zachodnim! Łooo szatanie! Kiepsko! Wygląda za uroczo! Afrodyta przy niej wymięka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na zawstydzoną, ale do twarzy jej było w tej sukni. Nawet Xenovia była ubrana w suknię, chociaż widać było że to dla niej nowość. Dobrze że ją nauczyli jak być dobrą ojou-sama! &amp;lt;!--Note: Ojou-sama = arystokratka, szlachcianka, panna z wyższych sfer.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także miała na sobie suknię, ale oczywiście w mniejszym rozmiarze. Jednak wyglądała w niej tak uroczo, że na pewno ktoś ją zechce porwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedynym problemem był Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dlaczego do cholery masz na sobie suknię!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper także był przebrany! Co więcej nawet mu było w niej do twarzy! Myślałem, że zniknął bo miał coś do załatwienia, a tu zrobił coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-Ale ja też chciałem założyć suknię…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mały… Jego przebieranki doszły już do tego poziomu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sajiz co ci się stało?”&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v5_179.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie ubrana Sona-kaichou pytała osłupiałego Sajiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż tak cię to poruszyło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania się zakończyły usłyszeliśmy potężny łomot czegoś przelatującego i lądującego w ogrodzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili podszedł do nas lokaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tannin-sama i jego rodzina właśnie przybyli.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyleciał tak jak obiecał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsza część tego wieczoru czekała na nas w ogrodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośrodku ogrodu stał Tannin-ossan i dziesięć smoków podobnej wielkości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne! Niesamowite! Cała jego rodzina to smoki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przybyłem zgodnie z obietnicą, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kiedy wsiądziecie na mój grzbiet uaktywnię specjalną barierę wokół was. Dzięki temu wasze fryzury i ubrania nie zostaną zniszczone przez wiatr- w końcu obaj wiemy jak ważny dla kobiet jest ich wygląd.””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin naprawdę jest przezorny! Tak jak się można spodziewać po diable klasy ostatecznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję ci Tannin. Będziemy pod twoją opieką do czasu przybycia na miejsce. Nie pogniewasz się jeżeli poproszę cię o zabranie jeszcze obecnej to rodziny Sitri?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ooh, panienko Rias, jest panienka niezwykle piękna tej nocy. Proszę zostawić wszystko w moich rękach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób wznieśliśmy się w niebo! Siedziałem na głowie Tannina! Miejscówka dla VIP’ów! Trzymając się krawędzi spoglądałem na niebo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaa! Tak jak myślałem- widok z głowy smoka jest powalający! Odkąd przybyłem do Zaświatów ciągle czułem się jak w jakiejś baśni! Takie wspaniałe przeżycia nigdy mi się nie znudzą!…  No może pomijając ten fragment z uciekaniem przed smokiem całymi dniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Żeby ktoś taki jak ja oglądał widoki z głowy smoka. Przeżycie nie do opisania.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig uśmiechnął się cierpko, co było wielką rzadkością. Nic dziwnego- kiedyś też miał ciało smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha, ciekawe co nie, Ddraig? Jednakże tylko trzy wielkie smoki pozostały aktywne, wliczając mnie. Nie, zostałem przecież diabłem, więc zostały tylko dwa- Ophis i Tiamat. Reszta albo zrezygnowała albo skończyła w Sacred Gear’ach. Yu-long i Midgardsormr śpią. Ty, Albion, Fafnir i Vitra zostaliście wsadzeni do Sacred Gear’ów. Nie ważne kiedy- smoki zawsze były uciskane. I ni dziwnego- w końcu potężne smoki to nie przelewki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Ossan z nutką samotności w głosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A właśnie. Dlaczego zostałeś diabłem tak w ogóle?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan odpowiedział z powagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po pierwsze winne są obecne czasy- nie ma żadnych wielkich wojen więc pomyślałem, że mogę powalczyć z różnymi osobami w Rating Game’ach. No a po drugie…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po drugie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Znasz może „smocze jabłko”? To owoc którym posilają się smoki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie, to pierwszy raz kiedy o czymś takim słyszę. Z drugiej strony nazwa wydaje się dość oczywista…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Istnieje pewna rasa smoków które mogą jeść jedynie te owoce. Jednakże drzewa rosnąca w świecie ludzi szybko wyginęła na wskutek szybkich zmian klimatycznych. Teraz jabłka te rosną tylko tu, w Zaświatach. Ale smoki nie są tu mile widziane.  Nienawidzą ich i diabły i upadłe anioły. Rozumiesz więc, że obie strony nie dały by owoców za nic. Dlatego też zostałem diabłem by w zamian otrzymać tereny gdzie one rosną. A po przekroczeniu progu diabła wysokiej klasy dostajesz kawałek Zaświatów na własność od Maou. Tak właśnie wszedłem w posiadanie pewnych terenów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Więc smoki mające problemy z żywnością przyleciały na twoje terytorium?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Dzięki temu nie wyginęły. Przeprowadziłem też kilka badań dzięki czemu jabłka mogą sztucznie rosnąć na moim terenie. To dość specyficzny owoc więc badania są czasochłonne, jednak stawką jest przetrwanie rasy. Wystarcza mi nawet samo to, że nikt mi w tych badaniach nie przeszkadza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Tyle poświęcił by tylko pomóc tamtej rasie. W moich oczach tytuł Smoczego Króla słusznie się mu należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę miły z ciebie smok Ossanie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan głośno się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Miły smok? Gahahaha! Pierwszy raz ktoś mi mówi coś takiego! Co więcej to pochwała od samego Sekiryuutei’ego! Jednak pamiętaj o jednym chłopcze- chęć przedłużenia własnej rasy jest taka sama u ludzi, diabłów i smoków. Dlatego chciałem ocalić moich braci-smoki. To normalna rzecz którą potężny smok zrobiłby dla swoich słabszych braci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Niesamowite. Byłem zaślepiony chęcią awansu. Pędziłem przed siebie bez oglądania się na boki by tylko stworzyć swój harem. Takie nastawienie chyba nie jest zbyt dobre?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Takie nastawienie jest dobre gdy jest się młodym. Co więcej to naturalne dla młodych mężczyzn by dążyć do bogactwa i kobiet. Oczywiście źle będzie jeżeli z tym przesadzisz, ale takie coś może służyć za twój motor napędowy w życiu. Jednakże, Hyoudou Issei, ustawienie haremu jako głównego celu w życiu jest marnotrawstwem. Gdy jesteś silny, kobiety same do ciebie lgną. Prawdziwe problemy zaczynają się gdy osiągniesz już swój harem i bogactwo, ale… to może być trudne do pojęcia przez kogoś tak młodego jak ty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No brzmi to dość skomplikowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak spotkania z tymi wszystkimi diabłami uświadomiło mi coś o czym zacząłem trochę myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—każdy żyje dążąc do jakiegoś celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygrać turniej, zostać Maou, ocalić smoki, zostać nauczycielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy są diabłami, a dążą do zupełnie odmiennych celów. Ja na przykład chcę zostać władcą haremu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jedno się nie zmieniło, jednak może to nie wszystko do czego dążę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Jeszcze wiele rzeczy muszę poznać by stworzyć harem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób, myśląc po trochu o ważnych sprawach i radośnie gadając przez jakąś godzinę, zauważyliśmy jasne światła oświetlające okolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dotarliśmy na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysokiej klasy hotel w którym odbywało się przyjęcie znajdował się pośrodku lasu na skraju terytorium rodu Gremorych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny teren! Oglądając wszystko z głowy Tannina spokojnie mogę zakładać, że całe moje miasto zmieściłoby się w tym lesie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoki na których grzbietach podróżowaliśmy wylądowały pośród jakichś boisk lub terenów sportowych. Jednak gdy tylko Tannin zbliżył się do tego miejsca wiele reflektorów skupiło na nim swoje światło! Wyglądał jak jakiś potwór w starych filmach klasy B!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W porządku, teraz jeżeli mi wybaczycie, udam się do wejścia dla „większych” diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oczywiście. Dziękuję że nas zabrałeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Właśnie! Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem z Buchou podziękowaliśmy Tanninowi. Ossan i reszta smoków wzbiła się w powietrze i udała do innej części terenów wokół hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę potem przybyli pracownicy hotelu by zabrać nas na przyjęcie… w limuzynie! Hahaha, nawet nie zgorszy sposób na podróż w porównaniu do grzbietu smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem pomiędzy Buchou i Asią ubranymi w piękne suknie. Cała rodzina Sitri usiadła z tyłu limuzyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiając mój kołnierz Buchou wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wokół tego hotelu znajdują się laboratoria i fabryki. Stacjonuje tu też armia. Panują tu dość ścisłe zasady których nie uświadczysz w strefach cywilnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou wyjęła drogo wyglądającą szczotkę i zaczęła czesać mi włosy. Wygląda na to, że dość mnie poczochrała przejażdżka na głowie Tannina… Chociaż wcale tego nie poczułem dzięki jego barierze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A co z Azazelem Buchou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przybędzie tutaj wraz z onii-samą i innymi. W końcu są przyjaciółmi i w ogóle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha… Widać aż za bardzo pasuje im obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój śmiech został szybko przerwany przez poważny wzrok Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, nie mogłeś tego usłyszeć ponieważ siedziałeś na głowie Tannina, ale… Wypowiedziałam wojnę Soni. Powiedziałam im że „ zniszczymy ich by spełnić nasze marzenia””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że co!? Takie rzeczy wydarzyły się kiedy ja oglądałem krajobrazy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Szkoła dla wszystkich… Dla tej jednej idei Sona uczyła się sposobu działania ludzkich szkół jako uczennica. To właśnie na bazie ludzkich szkół, gdzie każdy może się uczyć, Sona chce stworzyć szkołę przygotowującą do Rating Game’ów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji mówił to samo- Kaichou uczyła się w naszej szkole by spełnić swe marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchou, Saji też mi o tym mówił. Że zostanie nauczycielem. Widziałem po jego oczach, że nie żartował… że to też i jego cel.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mimo to i tak wygramy. My także mamy swoje marzenia i cele.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zdeterminowana. Nie da z siebie wszystko- nawet wtedy gdy jest to jej przyjaciółka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie i ja nie zawaham się uderzyć prosto na mych przeciwników. Słyszałeś Saji? Uderzę na ciebie z całych moich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmyślałem dotarliśmy do hotelu. Po wyjściu przywitali nas pracownicy. Po wejściu do środka Akeno-san potwierdziła nasze przybycie w recepcji po czym udaliśmy się do windy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przyjęcie odbywa się na ostatnim piętrze. Ise, jeżeli zostaniesz poproszony przez kogoś z ważnych rodów musisz odpowiednio ich przywitać, słyszysz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ O-Oczywiście! Ale Buchou… To przyjęcie… Nie zostało ono czasem przygotowane przez Maou dla młodych diabłów?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak brzmi oficjalna wersja. Prawdę mówiąc goście mogą nawet nie zauważyć, że przybyliśmy. Tak jest co roku. To przyjęcie to raczej okazja do spotkania przedstawicieli najważniejszych rodów. My, następne głowy rodzin, to tylko dodatek do zabawy naszych ojców. Gdybyś sprawdził, zauważyłbyś że większość z nich zarezerwowała w pobliżu sale na nawet czwarte i piąte afterparty. Mogę się założyć, że przybyli tu o wiele wcześniej i już wypili wszystko co miało procenty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou marudziła z niezadowoloną miną. Zaraz obok Akeno-san i Kiba cierpko się uśmiechali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haah, Buchou wyglądała jakby miała już dość tego typu przyjęć… a raczej dość zachowania jej ojca i reszty. Innymi słowy- mimo, że jest to przyjęcie zorganizowane przez Maou, jest to przyjęcie o zupełnie innym charakterze niż „zwyczajne” przyjęcia elit. Jej ojciec i reszta wypatrywali tej niezwykłej okazji by wrzucić na luz i po prostu dobrze się bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda zatrzymała się, a kiedy wyszliśmy z niej otworzyły się także drzwi do Sali balowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Przepiękna sala w której znajdował się tłum ludzi i masy różnorakiego jedzenia! Na suficie wisiał, tak jak się spodziewałem, ogromny żyrandol! Nie mogłem oderwać od niego oczu!&lt;br /&gt;
[Ooch.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zgromadzeni zauważyli przybycie Buchou i wypuścili odgłosy podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Księżniczko Rias, stajesz się coraz piękniejsza…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sirzechs-sama musi być dumny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wpatrywali się w Buchou. Sama mówiła, że nikt nas nie zauważy a tu stała się centrum uwagi! Byłem szczęśliwy. I dumny. Naprawdę dumny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… w końcu tylko ja miętosiłem jej cycuszki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. I to poczucie wyższości. Takie przyjemne uczucie kiedy tylko ty jeden znasz sekret kobiety pożądanej przez wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Uuu, za dużo tu osób…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebrany Gasper tulił się do moich pleców. No żesz… przecież po to zakłada się suknie by cię widzieli! Ciekawe jak długo tu wytrzyma z tym swoim hikikamorskim nastawieniem? Jak zwykle- nie da się go zrozumieć, zupełnie jak kobietę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć w sumie to troszkę się poprawił, nie? Tyle osób patrzyło się na niego, a nie uciekał. Widać trening się opłacił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajo tak dalej Gasper. Jak wrócimy dam ci trochę cukierków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, czas się przywitać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
”Heh?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo idiotycznej twarzy nadal byłem legendarnym smokiem, który został diabłem. Wiele osób z wyższych sfer chciało się ze mną przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego też zostałem ciągnięty przez Buchou od osoby do osoby przez całą salę. Zdziwiło mnie jak gentelmeńskie maniery, wpojone we mnie przez matkę Buchou, wpłynęły na moje zachowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozumiem- jako członek rodziny Buchou takie umiejętności to podstawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matko Buchou, dzięki ci. To tylko dzięki tobie nie stałem się pośmiewiskiem na sali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, ale się zmęczyłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu byłem wolny, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Gasper i Asia siedzieliśmy przy stoliku w jednym z rogów Sali. Buchou i Akeno-san były trochę dalej, rozmawiały z grupką diablic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba był.. otoczony pięknymi dziewczynami! Cholera! Mam nadzieję, że zdechniesz pięknisiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to był dopiero mój pierwszy bal, i razem z Asią i resztą siedzieliśmy zmęczeni w przy stoliku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jakiś czas jakieś diabły podchodziły przywitać się z Asią. Tak jak myślałem- całe Zaświaty widziały jaka jest urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, Asia, Gasper, przyniosłam trochę jedzenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która dopiero co wstała z miejsca, przyniosła wiele talerzy z wykwintnymi daniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam że musiałaś to wszystka sama przynieść Xenovia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy, tyle talerzy to jeszcze nic. No i lepiej żeby Asia jak najszybciej się napiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję Xenovia-san… Pierwszy raz jestem na takim przyjęciu i ze stresu zaschło mi w gardle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wzięła szklankę soku od Xenovii i zaczęła pić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem się za danie które dostałem… miało już przygotowane pałeczki. Pewnie dlatego, że są tu zreinkarnowane diabły, obsługa przygotowała sposoby by każdy mógł zjeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie ktoś pojawił się przede mną. Dzięwczynka w sukni. Dość mocno się we mnie wpatrywała. Ciekawe kto to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Gdzieś ją już kiedyś widziałem …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, jesteś—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawno się widzieliśmy, Sekiryuutei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Siostra głupiego yakitori&amp;lt;ref&amp;gt; Grillowany kurczak&amp;lt;/ref&amp;gt;!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to na pewno ona- siostra byłego narzeczonego Rias, Rasera Phenexa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak nostalgicznie. Od tamtego wydarzenia minęło już kilka miesięcy, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel! Ravel Phenex! Jeej, to właśnie dlatego diabły niskiej klasy są takie powolne i nieprzyjemne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzona. Tak jak myślałem, ich rodzina nadal jest wkurzona że zerwałem ich zaręczyny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam. A więc… jak tam twój brat?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko zadałem pytanie Ravel ciężko westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Dzięki tobie jest w depresji. Wygląda na to, że porażka i odebranie Rias-samy było dla niego szokiem. Jednak może to i dobrze. Całe życie polegał na swoim talencie przez co stał się zarozumiały. Taka lekcja może mieć na niego dobry wpływ.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, jak ostro. Nie ma taryfy ulgowej dla brata, co? Ale cięty język ma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha… bezlitosna jesteś, wiesz? A przecież także byłaś w jego grupie, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdy już o tym mowa, to akurat zakończyła się wymiana i stałam się częścią grupy mojej mamy. Wymieniła się za jednego z pionków których nie używała. A że moja mama nie uczestniczy w Rating Game’ach jestem wolnym [Gońcem]. Gdy tylko zechcę, moja mama wymieni mnie jeżeli znajdę rodzinę w której chciałabym być.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wymienić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem się o coś czego nie znam, a znać pewnie powinienem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Huh? Nie wiesz? Wymiana. Zgodnie z zasadami Rating Game’ów można się wymieniać pionkami pomiędzy [Królami]. Jedyna zasada jest taka, że pionki muszą być takiej samej rangi.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuu, a więc i takie rzeczy można.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-A tak przy okazji, Sekiryuutei—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Proszę przestań nazywać mnie Sekiryuutei. Jestem Hyoudou Issei. Mamy tyle samo lat, co nie? Więc możesz się zwracać do mnie normalnie. Jak chcesz to możesz mówić [Ise] jak wszyscy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Przecież jest diabłem, może swobodnie zmienić swój wygląd, nie? Może jest starsza? …Nie. Sądząc po tym jak się zachowywała gdy się spotykaliśmy czuję, że ma tyle samo lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ N-Naprawdę mogę!? M-Mówić ci po imieniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh…? Co to za reakcja? Cieszy się? Niemożliwe, przecież zawsze patrzy na mnie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„*ekhm*. T-tak więc zgodnie z twoją prośbą będę zwracać się do ciebie Ise-sama bez żadnych restrykcji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sama? Nie, nie, nie. Samo Ise, bez żadnych udziwniaczy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie! To dla mnie ważne!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hahaha, rozumiem ją jeszcze mniej niż Xenovię. Trudno będzie mi sobie z nią radzić. Za chwilę jednak podeszła onee-san którą rozpoznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel-sama. Przyjaciel Danna-sama&amp;lt;ref&amp;gt;”Danna” znaczy „mistrz&amp;quot;, w tym wypadku Raiser Phenex.&amp;lt;/ref&amp;gt; woła cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak dobrze pamiętam ma na imię Isabella i jest z rodziny Raisera. Dość mocno uderzyła mnie w twarz podczas naszej walki. Jednak jej nagie ciało nadal jest zapisane w moim mózgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Rozumiem. Ise-sama, nie miałbyś nic przeciwko gdybyśmy wypili trochę herbaty następnym razem gdy się spotkamy? I-i-i-i-i-i jeżeli zechciałbyś, m-m-mógłbyś spróbować ciasta które u-upiekę?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel nagle podniosła lekko suknię, dygnęła i uciekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i nadal jej nie mogę zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem głos zabrała Isabella-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jesteś  Isabella-san z rodziny Phenex, o ile dobrze pamiętam?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Podczas tamtej walki zadałeś mi potężny cios. Wygląda na to, że stałeś się jeszcze potężniejszy. Jak tak dalej pójdzie, niedługo będę mogła się chwalić naszym pojedynkiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Umm, jesteś jej eskortą?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mniej więcej. Ponieważ ta dziewczynka nie rozumie jeszcze wielu rzeczy w przeciwieństwie do naszego mistrza, Raisera-samy… Odkąd pokonałeś go podczas przyjęcia zaręczynowego, Ravel mówiła tylko o tobie. Wygląda na to, że spodobała się jej twoja walką z jej bratem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A to nie jest zwykłe narzekanie? Przecież przerwałem zaręczyny jej brata, a i kilka słów nieprzyjemnych ode mnie usłyszała…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Nie, wręcz przeciwnie. A zresztą- sam kiedyś zrozumiesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ ? W każdym razie, powiedz jej proszę, że chętnie wypiję z nią herbatę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Dziękuję. Ravel będzie szczęśliwa. Pozwól, że się teraz oddalę. Życzę ci miłego zabawy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I powiedziawszy to Isabella-san pomachała nam i odeszła. No po prostu nie rozumiem kobiet… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tam, co mam się martwić. Herbata to herbata i nic więcej… co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Ise-senpai, masz zaskakująco dużo znajomych wśród diabłów…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Gasper pełen podziwu…. Ale czy naprawdę tak to wygląda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, nie wiem. W każdym razie, odkąd tu przybyłem kilka diabłów poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak co najważniejsze to to, że mogę porozmawiać z kimś poza Buchou i resztą. Słyszałem o dyskryminacji, o smokach i innych sprawach i właśnie dlatego cieszę się że ktoś ze mną chce rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siła może nie być jedyną drogą by być na równi z Valim. Kto wie? Może takie kontakty też są ważne? Ale głupi ja mieć ograniczony mózg… Heh, szkoda że nie urodziłem się modry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając zauważyłem mały cień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu chciała szybko opuścić salę. Coś ją niepokoiło. Coś jej się stało? Poczułem niepewność. To się źle skończy, czuję to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Asia, Xenovia, zaczekajcie tu chwilkę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san, co się stało? Za chwilę nastąpi powitanie przez Maou-sama.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nic się nie stało. Po prostu zauważyłem pewną znajomą z którą koniecznie muszę się przywitać. Zaraz wrócę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobra, zostaniemy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jak tam sobie chcesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okłamałem je, ale w dobrej wierze. Nie chcę by coś im się stało. Poszedłem za Koneko-chan, która…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszła do windy!? Chce zjechać na parter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upewniłem się, że winda obok jest pusta. Jednak gdy tylko wskoczyłem, ktoś jeszcze wsiadł. Kiedy się odwróciłem ujrzałem Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co się stało? Masz dziwną minę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Zauważyłem, jak Koneko-chan szybko wyszła… jakby za czymś podążała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc się martwisz? Rozumiem, pójdę z tobą dla pewności.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To świetnie, ale… skąd wiedziałaś, że wsiadam do windy?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak na to pytanie Buchou odpowiedziała z uśmiechem w najlepszy możliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdyż zawsze patrzę na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>95.41.75.43</name></author>
	</entry>
</feed>