<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Akatsuki+Kojou</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Akatsuki+Kojou"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/Akatsuki_Kojou"/>
	<updated>2026-05-17T07:41:57Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_Dodatkowy_%C5%BBywot&amp;diff=554468</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_Dodatkowy_%C5%BBywot&amp;diff=554468"/>
		<updated>2019-04-28T02:08:43Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Akatsuki Kojou: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Dodatkowy Żywot: Feniks budowy Szkoły Bitewnej DX?==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Wydarzyło się to pewnego dnia po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Ravel pokazały się w pokoju klubowym i rozmawiały ze sobą podczas gry w szachy. Chwilę temu jeszcze grały, ale teraz więcej radości sprawiała im rozmowa. Czasami się śmiały, a czasami poważniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Gdy Xenovia-sama, albo Rossweisse-sensei były tam wtedy, to może basen…. – powiedziała Ravel podekscytowanym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi dobrze, ale wolałbym żeby to Gasper… – odparła Rias z uśmiechem, przesuwając figurę po szachownicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zamiast grać w szachy przeciwko Ravel, używa gry do wyjawienia swoich myśli. Może to dlatego wszystkie figury poruszały się po planszy swobodnie, a nie według własnych, określonych ruchów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym rozmawiacie? – zapytałem z zaciekawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Ravel spojrzały na siebie i zachichotały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałam z Ravel o Królewskiej Grze. Tej, która jest naszym najcenniejszym wspomnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, przypominamy sobie bitwę pomiędzy Rias-sama i Riserem-oniisama – dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, to o to chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy widziałem jak Rias, która była bezpośrednio zamieszana w ten incydent, i Ravel, młodsza siostra głównego winowajcy całego zdarzenia, rozmawiały o tym z uśmiechem na ustach; nie potrafiłem nie myśleć o tym, jak o jakiejś wesołej przygodzie…. Jednak wtedy było to wielkim problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale kiedy usłyszałem imiona Xenovi, Rossweisse-san i Gaspera, którzy nie brali udziału w walce…. Kiedy Ravel zauważyła moją zadumę, pośpieszyła z wyjaśnieniami:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wspominamy walki tak po prostu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pokiwała głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałam z Ravel o tym, jak mogłaby wyglądać walka, gdybyśmy stoczyli ją w obecnym składzie. To było dla mnie gorzkie doświadczenie, a pytanie o to, co mogłoby się stać, jeszcze bardziej pogłębiło naszą dyskusję – powiedziała rozgorączkowanym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co by się stało, gdybyśmy stoczyli mecz ponownie w naszym obecnym składzie?! To… Brzmi naprawdę zabawnie! W walce wzięli by udział ludzie, których wtedy z nami nie było, a skoro gorzko wspominałem ostatnie starcie, to nasza wyobraźnia szalała z tego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa określiła przyszłość Rias oraz jej zaangażowanie i status Króla. Co więcej, była to bitwa którą przegraliśmy, więc nic dziwnego, że przywoływała gorące wspomnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To interesujące. Gdyby w meczu wzięli udział obecni członkowie Grupy Gremory, których wtedy nie było, to cała walka wyglądałaby zupełnie inaczej – kontynuowała Ravel po tym, jak upiła łyk herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasady i pole walki też byłoby inne – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda. Gdybyśmy mieli Xenovię i Rossweisse-san, tępo gry byłoby inne, a skoro są znane ze swoich potężnych ataków, to pole bitwy także byłoby inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc rozmawiały o tym, bawiąc się jednocześnie. To naprawdę fascynujące! Postanowiłem dołączyć do nich i usiadłem na kanapie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Xenovia ruszyła w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Wspomnieliście moje imię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiała z Asią i Iriną o tym, aby podczas weekendu pójść na zakupy, ale wygląda na to że zainteresowała się naszą rozmową, kiedy usłyszała swoje imię. Kiedy jej wszystko wytłumaczyliśmy, pokiwała ze zrozumieniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc rozmawiacie o bitwie z Feniksem. Szczerze mówiąc, za każdym razem kiedy o tym słyszę to żałuję, że ominęło mnie coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Rias rozmawialiśmy o bitwie, Xenovia powiedziała, że też chciałby wziąć w niej udział i ostatecznie dołączyła do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybyś tam była, to wynik bitwy byłby by inny – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle podeszli do nas Koneko-chan i Gasper, którzy grali w warcaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-senpai nie osiągnął wtedy Łamacza Ładu, a ja i Akeno-san nie używałyśmy wtedy naszej prawdziwej mocy. Ach, jak się nad tym zastanowić, to Gaspera też tam wtedy nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Koneko-chan! Wspomniałaś mnie tak, jakbym był jakąś poboczną postacią! – krzyknął Gasper, kiedy Koneko-chan mówiła o nim, jakby nie był nikim ważnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, miała rację, nie osiągnąłem wtedy pełni mojego Łamacza Ładu. Podczas przyjęcia zaręczynowego mogłem go użyć tylko przez dziesięć sekund.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto, Akeno-san i Koneko-chan nie używały pełni swojej mocy…. Nie wspominając już o nieobecności Gaspera. Ach, wprawdzie nie lubił obcych, ale i tak moglibyśmy mieć z niego pożytek. Może byśmy go użyli do patrolowania całego terenu po tym, jak zmieniłby się w nietoperza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Gaspera przybrała nagle mroczny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale ja też żałuję, że mnie wtedy z wami nie było. Może wtedy wynik bitwy też mógłby być inny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc on też myśli o tym na swój własny sposób. Powiedział coś takiego, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapanowała ponura atmosfera. Widząc to, Rias uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, nie martwcie się tym tak. To dzięki wam mogę tu dzisiaj być…. Jestem naprawdę wdzięczna – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęliśmy się wszyscy, skoro nasz Król nas pochwalił. Rossweisse-san też dołączyła się do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ilekroć słyszę tą historię, zawsze mnie interesuję. Bitwa z Feniksem, to jak walka z przeznaczeniem. Gdyby Rias-san go wtedy poślubiła, to nigdy byśmy się nie spotkali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina pokiwała głową,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Rias-san mogłaby już mieć męża, kiedy ja i Xenovia spotkałyśmy ją po raz pierwszy – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę o tym myśleć, ale gdyby Rias poślubiła Risera, nasze dalsze losy mogłyby być inne, a Xenovia i Rossweisse-san mogłyby do nas nie dołączyć. Jak się nad tym zastanowić, ta Królewska Gra naprawdę była bitwą z przeznaczeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to byłaby katastrofa, gdyby Riser Feneks-san został mężem Rias-zenbuchou. Zaraz po tym incydencie, zaatakował nas Kokabiel, potem było zawarcie pokoju między Trzema Frakcjami. Następnie walczyliśmy z Frakcją Starych Maou i Lokim, więc kłopoty gonił kłopoty – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było zabawnie wyobrażać sobie, jak Riser walczy w tych bitwach. Ale jak zasugerował Kiba, były to dość nie niebezpieczne starcia…. Riser pewnie w kółko by narzekał i narzekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozmawialiśmy o tym, co mogłoby się stać, do rozmowy dołączyła &#039;&#039;ta&#039;&#039; osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, więc wszyscy interesują się bitwą z Riserem, albo żałują, że nie mogli wziąć w niej udziału – powiedział ten ktoś z dłonią przyłożoną do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą osobą okazał się być Azazel-sensei! Zawsze pojawia się znikąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei rozejrzał się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jak powiedziała Rossweisse, to bardzo interesujące, zwłaszcza że mnie też z wami wtedy nie było. Mogłem tylko obejrzeć nagrania, które dały mi Domy Feneks i Gremory…. Hmm – powiedział Sensei, po czym głęboko się zamyślił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Mam z tego powodu złe przeczucia. Zawsze kiedy się tak zastanawia, to potem wciela w życie jakieś niedorzeczne plany. Wygląda na to, że pozostali też tak myślą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Azazelu-sensei, nie rób nic dziwnego – ostrzegła go Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze jest dla niego surowa. Kiedy przyglądałem się Senseiowi podejrzanym wzrokiem, ten przemówił do Rias:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze… Rias, co powiesz na jeszcze jeden mecz z Riserem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kuu! Ż-żartujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias była naprawdę zaskoczona, kiedy to usłyszała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również! Nigdy bym nie pomyślał, że nam to zaproponuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brzmi zabawnie. Wtedy, z waszą ówczesną mocą, nie mieliście dużych szans, ale teraz to zupełnie inna historia, prawda? Myślę że walka z tym samym przeciwnikiem będzie dobrym sposobem, aby sprawdzić jak poprawiły się wasze zdolności – kontynuował Sensei z figlarnym uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to… Jeśli teraz stoczymy mecz z Drużyną Feniksa, to będzie inaczej niż wtedy, ale….. Czy coś ci nie umknęło?! Jeśli mamy z nimi walczyć, to musimy się przygotować! Co więcej, Sensei zrobi wszystko, aby urzeczywistnić swój plan! Wszyscy o tym dobrze wiemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była jednak pewna osoba, która zgodziła się z planem Senseia. To była Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem za. Powalczmy z jego parostwem w naszym obecnym składzie, włącznie ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podoba się jej to. Aż się do tego pali! Wygląda na to że żałuje tego, że jej wtedy z nami nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zgodę na to wyraził ktoś nieoczekiwany. Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby to było możliwe, to ja też chciałbym znów walczyć. Nie jestem jedynym, który wtedy przegrał i tego żałuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy Kiba nie osiągnął jeszcze swojego Łamacza Ładu. Wroga Królowa wciągnęła go w zasadzkę i wyeliminowała. Nic dziwnego, że ciągle tego żałował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Gdyby to było możliwe, to też chciałabym wziąć w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan też podniosła rękę do góry. Ją też wyeliminowała Królowa Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja też chciałbym się przyłączyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper przybrał męski wyraz twarzy i podniósł rękę do góry. W końcu zgodziła się też Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ja też mam parę niezałatwionych spraw w wrogą Królową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, która jeszcze chwilę temu ostrzegała Senseia, wyraziła teraz zgodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli wszyscy się zgadzają, to ja też wezmę w tym udział, skoro jestem Wieżą – powiedziała Rossweisse-san zainteresowanym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uniosła niepewnie rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też, jeśli wszyscy tego chcą…. A co z tobą, Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia zadała to pytanie, wszyscy spojrzeli na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Ja….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Prawdę mówiąc też żałuję tamtej walki i mam z jej powodu żal. Zawsze się zastanawiałem, co by się stało, gdybym osiągnął wtedy Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem pięści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby to było możliwe, to też chciałbym jeszcze raz walczyć. Obecny ja stoczyłby pojedynek z Riserem i wygrał! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy to usłyszeli, pokiwali głowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Więc postanowione, prawda Rias? – powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która dotąd milczała, westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wy wszyscy… Ale ja też…. Nie chcę aby uważano to za moją porażkę. Gdybym mogła jeszcze raz z wami walczyć, to w porządku – powiedziała z wyrazem twarzy pełnym ducha walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Azazel-sensei to zobaczył, powstał z miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OK! Ravel, możesz zapytać o to swoich rodziców i Risera? Ja zajmę się resztą. Może on też będzie zainteresowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Ravel też cieszy się całą sytuacją i pokiwała gorliwie głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zapytam o to moich rodziców i starszych braci. Jeśli słudzy Domu Gremory chcą pomóc w trenowaniu Risear-oniisama, to pomogę jak tylko będę mogła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak o to postanowiono o rewanżowym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Następnego wolnego dnia…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajdujemy się w naszym pokoju klubowym w starym budynku szkoły. Są tu wszyscy oprócz Iriny i Ravel. Zapytacie, co tu robimy w czasie wolnym?  To dlatego, ponieważ to nie jest nasz normalny pokój klubowy. Tak, to stary budynek szkoły na polu bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tamtej rozmowie, prezentacja Azazela-sensei i perswazja Ravel wystarczyły, aby zainteresować zarówno Dom Gremory, jak i Dom Feneks. Postanowiono, że użyjemy tego samego pola bitwy co wtedy i wszystko skopiowano. Byli w stanie stworzyć dokładną kopię Akademii Kuou na polu bitwy. Słudzy i ludzie Domów Gremory i Feneks zajęli już miejsca, z których będą obserwować bitwę. Cóż, w przeciwieństwie do wcześniejszych wydarzeń, ten mecz nie jest związany z niczym istotnym i służy tylko jako rozrywka dla wyższych sfer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla waszej wiadomości, bazy obu drużyn znów są takie same. Nasza to pokój klubowy w starym budynku szkoły, a drużyny przeciwnej pokój Samorządu Uczniowskiego w nowym budynku szkoły. Wszystko jest tak samo jak przedtem, poza tym, że mamy nowych członków w grupie, Xenovię, Gaspera i Rossweisse-san. Jednak Ravel nie ma w drużynie Risera…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zacznie się w ciągu trzydziestu minut i wszyscy są zajęci przygotowaniami do gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja musiałem tylko przyzwać moją rękawicę oraz zbroję i teraz siedziałem sobie na kanapie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co myślisz o tej sytuacji, Rias? Porównując nas i wroga, co sądzisz o różnicach w naszej sile i zdolnościach? – zapytałem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, w porównaniu do ubiegłego roku, nasz poziom znacznie się podniósł. Mamy też nowych członków, Xenovię i Rossweisse. Do tego Akeno, Koneko i Gasper odblokowali swoje prawdziwe moce. Co więcej, ty i Yuuto osiągnęliście Łamacza Ładu. Ja i Asia również zwiększyłyśmy swoją siłę. Staliśmy się silni nie tylko indywidualnie, ale też drużynowo. Nie przegramy, nawet jeśli będziemy po prostu parli naprzód – odpowiedziała, przyglądając się mapie Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Cóż, tak, to musi być prawda. Pokonaliśmy nawet poprzedni numer jeden, drużynę Sairaorga-san, przez co na scenie Królewskiej Gry jesteśmy uważani za potężną drużynę. W porównaniu do grupy Risera, która jest postrzegana jako przybysze, może będziemy w stanie ją pokonać za pomocą czystej mocy. Dobrze się spisaliśmy podczas naszej ostatniej walki i od tamtej pory zwiększamy naszą moc. Do tego mamy trzech nowych członków, więc nie będą mogli być zbyt wyluzowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias musiała to rozumieć, ale wyglądało na to, że ciągle się czymś martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że drużyna Risera też trenowała. Najwyraźniej stworzył w swoim zamku siłownię i ostatnio dużo trenował…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Też o tym słyszałem. Kiedy Raiser zobaczył drużyny Sitri i Bael, zaczął też szkolić swoje parostwo. Słyszałem że trenował też samemu i zwiększył swoją siłę. Zawsze kiedy rozmawiałem z nim przez krąg komunikacyjny….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, Hyoudou Isseiu! Moje ramiona są większe, a muskuły wyglądają niesamowicie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zwiększał swoją siłę…. Nie mówił o tym ludziom ze względu na swoją szlachecką dumę, ale zauważyłem, że trenował w tajemnicy…. Ostatnio odzywał się do mnie częściej, więc było to nieco kłopotliwe. Wygląda na to, że nie ma żadnych przyjaciół i jestem jedynym, z którym może pogadać o tego typu rzeczach. Kiedy zdecydowano o tym meczu, wezwał mnie znikąd i powiedział coś takiego: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite! Podaj mi szczegóły!….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doradcą drugiej drużyny jest Ravel. Ponieważ mają kogoś, kto zna nas na wylot, mogą obmyślić jakiś znakomity plan przeciwko nam. Jest też opcja, że wykorzystają na swoją korzyść nasze techniczne słabości – odezwała się Rias, kiedy myślałem o przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, Ravel jest doradczynią drugiej drużyny, więc przed meczem dała kilka rad drużynie Risera. Skoro to nie jest oficjalna gra, a tylko mecz towarzyski pomiędzy dwoma Domami, nie czepiają się zbytnio tego typu rzeczy. Rias i reszta zgodzili się na to już wcześniej i wszyscy są bardzo ciekawi, jakich rad udzieli Ravel drugiej drużynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zakończeniu przygotowań, Kiba dołączył do drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiemy też, kto zastępuje ich brakującego Gońca, poza tym, że to kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Kiba. Tym razem nie ma z nimi Ravel, więc brakuje im jednego Gońca. Aby mecz był taki sam jak wcześniej, Ravel poprosiła kogoś specjalnego, aby ją zastąpił. Nie wiemy nic o tym kimś poza tym, że to kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, ubrana w swój ulubiony strój bojowy, uderzyła się w pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie ma się o co martwić. Wtedy nie było mnie z wami, ale teraz jestem. Teraz jest zupełnie inaczej – powiedziała pewnym siebie głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, wtedy było nas mało, ale teraz jesteśmy w pełnym składzie, więc pokażemy im naszą prawdziwą siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nagle usłyszeliśmy głos komentatora:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam wszystkich, jestem Grayfia, służąca Domu Gremory i dzisiaj będę sędziować w Królewskiej Grze pomiędzy Domami Gremory i Feneks.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach, Grayfia-san komentuje. To przywołuje wspomnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To starcie jest meczem towarzyskim pomiędzy dwoma Domami i z tego powodu zasady są nieco inne niż zwykle. Obowiązują bowiem te same reguły, co podczas poprzedniego meczu między obiema rodzinami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony, kiedy to usłyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc zasady są takie same co wcześniej. Myślałem że nałożą na nas jakieś ograniczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro jesteśmy dość potężni, myślałem że nałożą na nas jakieś ograniczenia typu, nie niszczcie pola walki, albo coś podobnego. Kiedy Rias mnie usłyszała, uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odtworzenie wcześniejszych wydarzeń jest głównym punktem tego meczu, a mój ojciec i Głowa Domu Feneks, którzy będą oglądali to starcie, też się z tym zgodzili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według Rias, pole walki stało się silniejsze i bardziej wytrzymałe od ostatniego razu, więc nie będzie go łatwo zniszczyć, nawet jeśli będziemy ostro szaleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy że z Łzami Feniksa i ich posiadaniem jest tak samo?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przytaknęła głową i powiedziała &#039;&#039;Tak&#039;&#039;, co oznaczało, że my ich nie mamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale mamy ze sobą Asię-senpai. Od tamtego czasu jej moc się zwiększyła, więc nie będziemy mieli żadnych trudności – powiedziała Koneko-chan..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Pozostawcie leczenie mnie! – potwierdziła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mamy Asię, to będziemy w stanie uniknąć najgorszego scenariusza. Cóż, to tylko mecz towarzyski, więc nie musimy walczyć ze wszystkich sił….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy palili się do walki. Ten mecz będzie zabawny. Wypróbuję wszystko, czego wcześniej nie mogłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy założyliśmy przyrządy komunikacyjne, doszedł nas głos Grayfi-san:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas zacząć bitwę. Limit czasowy bitwy wynosi dwadzieścia cztery godziny. Niech gra się zacznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległ się szkolny dzwonek. Przywołująca wspomnienia bitwa się zaczęła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Po tym jak wyszliśmy ze starego budynku szkoły, ruszyliśmy w stronę naszego celu, którym była…sala gimnastyczna! Racja, używamy tej samej taktyki co wcześniej. Najpierw szliśmy w stronę sali gimnastycznej, ulokowanej w samym środku! To rewanż Rias, więc postanowiliśmy użyć tej samej taktyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyną różnicą jest to, że teraz w stronę sali idę razem z Koneko-chan i Xenovią. Ta mała różnica jest jednak dużą zmianą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotarliśmy na miejsce, tak jak ostatnio, weszliśmy przez tylne drzwi i natknęliśmy się na czwórkę kobiet; dziewczynę w chińskiej sukience, Wieżę Xuelan-san, lolitkę s drewnianym kijem, Piona Mirę i bliźniaczki od pił łańcuchowych, Piony Ile i Nel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Riser też używa tej samej taktyki co wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieża Xuelan-san spojrzała na nas i parsknęła serdecznym śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc przyszliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Cóż, to przywołuje wspomnienia – odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, niedobrze, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc naszych przeciwników, wzruszyliśmy ramionami. Nie wyglądały, jakby miały coś przeciwko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xuelan-san stanęła w pozycji bojowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem zakończmy tą walkę jak należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan zrobiła krok naprzód, będąc w trybie nekomaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też tego chcę. Od tamtego czasu znacznie się poprawiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po skończeniu rozmowy zaczęły walczyć! Atak Koneko-chan z jej ki jest wspaniały, ale jej przeciwniczka, Xuelan-san, też znacznie lepiej walczy, zadając mocne ciosy i kopniaki, co daje naprawdę niesamowitą walką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nich stały bliźniaczki ze swoimi piłami łańcuchowymi, które wydawały straszny dźwięk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poćwiartować ich♪&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na plasterki♪&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, to naprawdę budzi wspomnienia! Wtedy przerażały mnie ich uśmiechy! Obie dziewczyny wymierzyły piły łańcuchowe we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno się nie widzieliśmy, zboczony smoku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem nie damy się rozebrać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówią o tym, kiedy po raz pierwszy użyłem w bitwie Niszczyciela Szat. Ach, to był bardzo poruszający i przełomowy moment, który zdecydował o mojej przyszłości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Może powinienem użyć go ponownie.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem….Xenovia stanęła naprzeciwko obu dziewcząt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Och cho, to o ćwiartowaniu brzmi bardzo ciekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadaczka Durandala i Excalibura, Xenovia, stanęła naprzeciwko obu dziewcząt. Wygląda na to, że bliźniaczki zaskoczył widok Xenovi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Onee-chan z mieczami! Poprzednio cię tu nie było!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś naszą przeciwniczką, onee-chan?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, należę do tej drużyny. Chodźcie, posmakujecie mojego Durandala i Excalibura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i bliźniaczki ruszyły na siebie! Zablokowała piły swoimi mieczami i odepchnęła. Wyglądało na to, że bardzo się jej to podoba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To znaczy że ja walczę z….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trochę czasu minęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadaczka kija, Pion Mira, stanęło naprzeciwko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś… Mira, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wspaniale wyrosłeś – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mira przybrała bojową pozę ze swoim kijem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś sobie przypomniałem. Kiedy Riser pojawił się po raz pierwszy w naszym pokoju klubowym, to ona mnie zaskoczyła. Teraz znów stoi przede mną i jest bardzo odważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, ja też stałem się silniejszy. Nie jestem już tą samą osobą, którą ogłuszyłaś swoim kijem! – wrzasnąłem, przyzywając moją zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Walijskiego Smoka!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia była czymś, czego przedtem nie miałem. Teraz mogę walczyć w tej postaci! Ruszyłem prosto na nią. Mira uniknęła mojego ataku, ale szybko pojawiłem się za jej plecami i odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mira została szybko pochłonięta przez mój pocisk! Dla waszej wiadomości, z powodu mojego Smoczego Strzału, jej ubrania zostały rozerwane na strzępy….. Było mi przykro z tego powodu, ale chciałem jej podziękować za ten widok! Moje oczy zobaczyły coś wspaniałego, dziękuję ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Kuu, więc to jest….. P-później….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim została w pełni odesłana, zarumieniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj mi swój autograf… Jestem twoją fanką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
..N-naprawdę?! Mira-san jest moją fanką?! Jestem zaskoczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pion Risera-sama został wyeliminowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Grayfi-san rozszedł się po polu walki po tym, jak Mira-san została odesłana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio też z nią walczyłem, ale…. Tym razem szybciej ją pokonałem. Czułem, że się poprawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obejrzałem, zobaczyłem że Koneko-chan i Xenovia też skończyły walczyć. Zobaczyłem że zarówno Xuelan-san, jak i bliźniaczki, zostały pochłonięte przez odsyłające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wieża i dwa Piony Risera-sama zostały wyeliminowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starcie w sali gimnastycznej skończyło się naszym miażdżącym zwycięstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy na zewnątrz, uważnie obserwując otoczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Cóż, jeśli ma być tak jak ostatnio, to Akeno-san powinna rozwalić salę, albo wroga Królowa powinna zlikwidować teraz Koneko-chan! Jednak ona najwyraźniej nie chce się tym razem dać zaskoczyć i strzygła ostrożnie uszami.  Jednak wroga Królowa ostatecznie się nie pokazała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawica Akeno-san musi trafić salę gimnastyczną!….. Więc tym razem się to nie wydarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy krzyczałem razem z Koneko-chan, usłyszałem głos Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznałam że nie ma potrzeba wszystkiego dokładnie odwzorowywać. Do tego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem zaskoczony. Kiedy spojrzałem na niebo, zobaczyłem jak unoszą się tam dwie kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obie Królowe najwyraźniej chcą stoczyć pojedynek pomiędzy sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias powiedziała coś takiego….. W powietrzu unosiły się Akeno-san i Królowa Risera…. Yubelluna-san! Akeno-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, chyba długo się nie widziałyśmy, Królowo Eksplozji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, trochę czasu minęło, Błyskawico…. Nie, Kapłanko Gromów i Błyskawic, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wydzielały niebezpieczną aurę. Cóż, szczerze mówiąc żywią do siebie urazę. Mimo że Akeno-san miała przewagę na początku walki, to ostatecznie przegrała, skoro jej przeciwniczka użyła Łez Feniksa. Yubelluna-san natomiast prawie przegrała z kimś, kto nawet nie był zawodowcem. Naprawdę muszą czuć do siebie urazę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san rozpostarła swoje skrzydła upadłej anielicy i trzymała w dłoni błyskawicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem wygram uczciwie i sprawiedliwie. Oczywiście możesz użyć Łez Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Yublleuna-san usłyszała prowokacyjną przemowę Akeno-san, uśmiechnęła się z pewnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufu, ja także trenowałam od tamtego czasu. Tym razem nie pójdzie ci tak łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obydwie skończyły rozmawiać, strzeliły do siebie potężną magią! Błyskawice latały gdzie popadło, a eksplozje następowały jedna po drugiej. Wyglądało na to, że nie będą się powstrzymywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle za naszymi plecami rozległa się eksplozja. Kiedy odwróciliśmy się w tamtą stronę, zobaczyliśmy jak nad starym budynkiem szkoły unosi się słup dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Woach, co się tam stało? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pośpieszyła z wyjaśnieniami:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rossweisse i Gasper pokonali trzy Piony Risera. Ostatnio zrobił to Yuuto, ale tym razem wysłałam do walki z nimi Gaspera i Rossweisse.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy odezwała się Grayfia-san:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzy Piony Risera-sama zosty wyeliminowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, wcześniej też się to wydarzyło. Tą część także odtworzono. Ale tym razem poradziła sobie z tym Rossweisse-san. Trzy Piony, Shuriya, Marion i Bürent mogły mieć kłopoty z magią Rossweisse-san i potworami Gaspera. Rossweisse-san zna się na magii obronnej i zapieczętowaniu, a Gasper też trenował, poprawiając swoje zdolności walki wręcz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………..Przy okazji, powodem dla którego zapamiętałem imiona wszystkich sług Risera nie jest to, że żywię wobec nich urazę za przegrany mecz, a to, że Riser opowiada mi o nich za każdym razem, kiedy z nim rozmawiam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Cholera! Ten Riser... Próbował rozmawiać ze mną o problemach dziewczyn! Jakie to kłopotliwe! Ale nasłuchałem się, ile problemów ma facet, który stworzył sobie harem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ach, nie czas się nad tym zastanawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Kiba….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko o nim wspomniałem....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się znikąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jesteś już tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, heh, więc Koneko-chan przeżyła, a Xenovia też tutaj jest. To pocieszające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma rację! Jak dotąd nie wyeliminowano nikogo z naszej drużyny! To bardzo ważne z punktu widzenia naszej taktyki i pewności siebie! Jesteśmy zupełnie inną drużyną niż wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zwyciężymy w ten sposób. Wkrótce dołączy do nas Rossweisse, a Akeno-zenfukubuchou zwycięży z Królową Eksplozji – powiedział Xenovia z triumfem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiliśmy zostawić salę gimnastyczną Akeno-san, która toczyła w powietrzu magiczną bitwę i ruszyliśmy w stronę placu znajdującego się za nowym budynkiem szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która tam na nas czekała, była Skoczek w zbroi. Stała na środku placu i wyglądała, jakby na nas czekała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ją. To Skoczek Karlamine-san. Kiba, który walczył z nią wcześniej, uśmiechnął się i ruszył odważnie w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno się nie widzieliśmy, Karlamine – powiedział idąc w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też chciałam cię spotkać, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może rozumieją swoje wzajemne uczucia szermierzy. Wygląda na to, że cieszą się z ponownego spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, zapomniałem zapytać wcześniej, ale kim była ta osoba władająca Excaliburem, którą spotkała wcześniej Karlamine-san? – zapytałem Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam o czym tych dwoje rozmawiało podczas ostatniej bitwy. Powiedziała wtedy, że spotkała osobę, która posiadała Excalibura i zdradzi Kibie jej tożsamość, jeśli z nią wygra. Wtedy Kiba gardził Excaliburem i emanował żądzą mordowania, jakby był zupełnie inną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz Kiba nie żywił już takiej urazy i uśmiechnął się kwaśno, kiedy to sobie przypomniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, tą osobą była….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Karimine-san roześmiała się nagle, przerywając wypowiedź Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, niedługo ją spotkasz. Właściwie, niezawodna sensei tym razem do nas dołączyła! Wypełni pustkę po nieobecnej Ravel-sama! Sensei, proszę, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach w powietrzu ktoś się pojawił… Szermierz o brązowych włosach, upiętych w dwa warkocze…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta-da! Jestem tu dzisiaj aby pomóc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-I-Irina?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem zdezorientowany! Cóż, Irina wyłoniła się znikąd, ubrana w swój bitewny strój! Xenovia też była zaskoczona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę zaskakujące. Zastanawiałam się, dlaczego byłaś taka cicha…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli Ravel-san poprosiła ją o pomoc dla nich…. Ach, więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba skinął akceptująco głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, pomocniczką wynajętą przez Ravel jest Irina! Z samego rana powiedziała coś w stylu &#039;&#039;Mam coś do zrobienia, więc przez jakiś czas się nie zobaczymy&#039;&#039;… Więc taki był powód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Anielica Irina-sama zastępuje dzisiaj naszego Gońca! To ona jest posiadaczką Excalibura, którą spotkałam w przeszłości! – powiedziała Karlamine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina zrobiła znak pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, racja, diabelska szermierz, którą spotkałam kilka lat temu w pewnym kraju, należy do Domu Feneks. Nie sądzicie, że to niesamowity przypadek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to bardzo niesamowity zbieg okoliczności. Prawda którą ukrywała przez ponad pół roku, było coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Haaaaaaaaaa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina puściła do mnie oczko, kiedy drapałem się po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, prawda jest taka, że naprawdę chciałam wziąć udział w diabelskiej Królewskiej Grze! Będę walczyła z moim ukochanym i Xenovią! – powiedziała Irina dobywając Hauteclairea.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest pełna chęci do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou.. Nie, Rias, c-co powinniśmy zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może dlatego, że sytuacja jest taka sama jak wcześniej, byłem w szoku i nazwałem Rias Buchou. Jednak ona wybuchnęła śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, to jeszcze bardziej interesujące. To możliwe tylko dzięki temu, że to mecz towarzyski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wymierzyła w naszą stronę miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto więc będzie moim przeciwnikiem, Xenovia czy Kiba-kun? Ale Ise-kun albo Koneko-chan też by mi pasowali! – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia to usłyszała, zrobiła krok naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące! Będę twoją przeciwniczką! Myślę że walka z tobą będzie zabawna. Tym bardziej, że z powodu traktatu pokojowego nie będziemy mogły nigdy skrzyżować mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby po bitwie z Kokabielem nie zawarto traktatu pokojowego, to wtedy te dwie dalej byłyby wrogami i wtedy taka sytuacja mogłaby mieć miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia usłyszała słowa Iriny, uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej! Walcz ze mną, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie Irina i Xenovia rozpoczęły swoją walkę! To sytuacja, która ostatnio nie miała miejsca, więc to dość zabawne. Cóż, nie ma wątpliwości, że to niespodziewane zdarzenie jest bardzo interesujące. Oszukuje nas na założeniu, że wszystko idzie zgodnie z planem i wtedy zaskakuje nas czymś takim. Taką wspaniałą taktykę musiała opracować ich doradczyni, Ravel. Kiba i Karlamine-san też zaczęli walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to ten słynny, Święty demoniczny miecz? Wcześniej nie walczyłam przeciwko niemu…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc teraz go posmakujesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że bardzo im się to podoba! Karlamine-san używa innego, demonicznego miecza, do walki z Świętym demonicznym mieczem Kiby. Kiedy ja i Koneko-chan zastanawialiśmy się, co robić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miau miau…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miau miau miau…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiły się Piony z kocimi uszami, Ni i Li! One też są nekomatami, huh. Jednak najwidoczniej należą do innego gatunku niż Koneko-chan…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnim razem przegrałyśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem nie damy się pokonać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie patrzyły na mnie. Jeśli dobrze pamiętam, to przegrały dzięki temu, że ja i Kiba połączyliśmy nasze moce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Piony o kocich uszach zostały zatrzymane przez Wieżę o kocich uszach, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chcę walczyć z innymi nekomatami. Skoro wszyscy używamy ki, to zobaczmy kto jest lepszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och cho, Koneko-chan dołączyła do walki! Cała trójka kocich dziewczyn szaleje razem po placu. Skoro Kiba, Xenovia i Koneko-chan znaleźli sobie przeciwników, to ja będę walczył z…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem twoją przeciwniczką – dobiegł mnie nagle czyjś głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem kobietę, której połowa twarzy była ukryta pod maską! To Wieża Risera, Isabela-san. Spotkałem ją już wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno się nie widzieliśmy, Isabela-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nigdy bym się nie spodziewała, że spotkamy się na tym samym polu bitwy…. – odparła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiła z radością i przybrała bojową pozę. Ach te wspomnienia. Wtedy przygniotły mnie jej ataki, ale teraz….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ciało i zbroja emanowały czerwoną aurą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Cóż za niesamowita aura, jest zupełnie inna niż przedtem, Sekiryuuteiu – wrzasnęła Isabela-san na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chcesz oberwać moim ciosem? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Isabela-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czekałam na tą chwilę! Pokaż mi cios, którym pokonałeś starego Maou, Lokiego, Cao Cao i Smoki Zła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura którą emanowało ciało Isabeli-san była gęstsza niż ostatnio. To dowód tego, że trenowała więcej niż inne dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Isabela-san skróciła dzielący nas dystans, pędząc z prędkością światła i zadała mi straszliwe ciosy! Ostatnio były tak potężne, że prawie z nią przegrałem, ale teraz….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem wszystkich jej ataków i wycelowałem dłoń w jej brzuch. Isabela-san próbowała się bronić, zmieniając swoje ręce, ale wyglądało na to, że mój atak przewyższył jej oczekiwania i przełamał jej obronę. Jest zupełnie inaczej niż przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera, jestem taki poruszony…! Ostatnio pomiatała mną jak chciała i wygrałem dopiero wtedy, kiedy wypróbowałem wszystko co miałem! Może dlatego że zauważyłem, że żadna z dotychczasowych walk nie była stratą czasu, poczułem jak coś łapie mnie za serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobry cios. To coś co chcę pochwalić jako ktoś, kto otrzymuje ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko to, Isabela-san powiedziała coś poruszającego! W odpowiedzi przygotowałem Smoczy Strzał! Znów cię pokonam w ten sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z mojej rękawicy wydobył się głos, a w mojej dłoni skoncentrowała się wzmocniona aura! Wzbiłem się w powietrze za pomocą moich smoczych skrzydeł i obserwowałem ruchy Isabeli-san, szukając luki w jej obronie. Kiedy ją znalazłem, strzeliłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NAPRZÓD!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masywny Smoczy Strzał! Isabela-san próbowała tego uniknąć, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zakrzywienie i Niszczyciel Szat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też się poprawiłem! Skoncentrowałem się na zakrzywieniu toru lotu pocisku i jednocześnie aktywowałem mojego Niszczyciela Szat! Mogłem go użyć, skoro dotknąłem jej ciała podczas walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał ostro skręcił, a ubrania Isabeli-san, która próbowała zrobić unik, zostały rozerwane na strzępy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu… Nawet to się powtórzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Isabela-san wyglądała na zaskoczoną, kiedy jej ubranie zostało porwane. Tak, jeśli mamy to zrobić, to musimy to zrobić jak należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniały widok! Dziękuję ci bardzo! – podziękowałem Isabeli-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej biuściasta figura wywołała u mnie krwotok z nosa! Jak się temu przyjrzeć, to jej maska nie uległa mocy mojego Niszczyciela Szat! Ostatnio też tak było i teraz również! Hmm, może chroni ją jakaś magia? A może ta technika dotyczy tylko mojego seksualnego fetyszu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Isabela-san, po trafieniu zarówno przez Niszczyciela Szat, jak i Smoczy Strzał, zniknęła szybko w błysku odsyłającego światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wieża Risera-sama została wyeliminowana! – oznajmił głos Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Skończyłem, ale co z Kibą i Xenovią….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zobaczyć inne moje demoniczne miecze? Mogę ci pokazać wszystkie, poza Gramem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ciekawa propozycja, ale jeśli to możliwe, to chciałbym zobaczyć twoich Smoczych Rycerzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kibai Karlamine-san rozmawiali ze sobą, ciesząc się swoją walką. Tymczasem Xenovia i Irina…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kilka lata temu, podczas misji w nawiedzonej rezydencji pokonałam więcej złych duchów niż ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to byłam ja! Spóźniłaś się, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To było co innego! To była misja w rezydencji nekromanty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spóźniłaś się w obu przypadkach! Dlaczego zawsze zapominasz o misjach, w których z tobą wygrałam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspominają czasy, w których obie należały do Kościoła…. To może zabrać trochę czasu….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Ude-hishigi-juji-gatame&amp;lt;ref&amp;gt;Ude-hishigi-juji-gatame  to chwyt w judo.&amp;lt;/ref&amp;gt;.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ACHHHHH! Li, pomóż mi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka pomiędzy Koneko-chan i dwoma kocimi Pionami to istne darcie kotów i zabawnie jest to obserwować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hmm, sądzę że o kimś zapomnieliśmy. Kiedy o tym myślałem, zbliżyła się do mnie dziewczyna ubrana w kimono. To Goniec Risera…. Mihae, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ukłoniła się mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodź ze mną proszę. Mój pan na ciebie czeka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostawiłem moich przyjaciół i poszedłem z nią do Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Miejscem do którego mnie przyprowadziła, były drzwi nowego budynku szkoły. Ostatnio też z nich skorzystałem. Czekali tu na mnie, Asia, Rossweisse-san i Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Ise-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Senpai, czekaliśmy na ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko tu dotarłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała trójka mnie pozdrowiła, ale nie widziałem nigdzie Rias. Skoro tu są, to Rias powinna z nimi być….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie jest Rias? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na górze – odparła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszła sama, na wezwanie Risera-san – dodała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, żeby było tak jak ostatnio…..  Racja, Rias ostatnio przyszła tu z Asią, aby zakończyć walkę z Riserem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy patrzyliśmy w górę, Mihae-san przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Riser-sama czeka tam na was, więc idźcie się z nim spotkać. Jednakże dalej mogą iść tylko Sekiryuutei-sama i Asia Argento-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzeliśmy na siebie. Rossweisse-san i Gasper skinęli głowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idźcie. Jestem pewna, że obaj Królowie coś planują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to musi być prawda… Więc będziemy walczyć z….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, Rossweisse-san i Gasper spojrzeli na Mihae-san. Całe jej ciało emanowało aurą, co jasno mówiło, że łatwo się nie podda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia skinęliśmy głowami, po czym weszliśmy do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostawiam resztę wam, Gasper! Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Asię na ręce i w poleciałem przed siebie. Chwilę potem zza moich pleców doszedł głośny hałas. Rossweisse-san i Gasper musieli zacząć walkę z Mihae-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecąc korytarzem przypomniałem sobie, co się wtedy wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc ciężko pobitym, sapałem jak miech i próbowałem przezwyciężyć ból, biegnąc tym korytarzem. Aby ocalić mojego Króla, Rias, moją Buchou, biegłem jakby zależało od tego moje życie. Parę razy upadłem podczas tego biegu, ale zawsze wstawałem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas tej bitwy było tyle rzeczy, które budziły moje emocje. Powód tego wszystkiego czekał już na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goniec Risera-sama została wyeliminowana! – głos Grayfi-san ogłosił zwycięstwo Rossweisse-san i Gaspera, kiedy wreszcie dotarliśmy na dach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekali już tam na mnie Rias i….. Riser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jeszcze nie zaczęli walczyć. Ich ubrana nie były porwane, a na dachu nie było żadnych śladów walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy postawiłem Asię na nogach, stanąłem obok Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Hyoudou Issei przybył! – powiedziałem to samo co przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias musiała pamiętać te słowa, bo uśmiechnęła się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję Ise, to trochę krępujące, że jest tak samo jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to trochę dziwne! Riser spojrzała na mnie i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy bachor, hm? Czyżby Ravel pozwoliła mu uciec? Huh…wtedy też to powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Uśmiechnął się kwaśno. Ach, wtedy też to powiedział. Kiedy myślałem o przeszłości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królowa Risera-sama została wyeliminowana! – odezwała się Grayfia-san, ogłaszając porażkę  Yubelluny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To znaczy że Akeno-san wygrała. Kiedy Riser usłyszał o porażce swojej podwładnej, zamknął cicho oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W naszej ostatniej bitwie Yubelluna-san przyleciała tu po tym, jak pokonała Akeno-san. Wtedy byłem naprawdę zszokowany, kiedy usłyszałem o porażce Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz przyleciała tu Akeno-san, ale jej strój kapłanki był porwany…. Nie sądzę aby wygrała bez żadnych obrażeń. To oznacza że Yubelluna-san była silniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc Yubelluny zdecydowanie wzrosła dzięki treningowi… Ale nie mogła wygrać z podwładną Rias, huh… Cóż, walki które toczyliśmy były zupełnie inne – powiedział Riser zimnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby to był Riser z wcześniej, to byłby wściekły i obrażony na wszystkich, ale najwidoczniej zaakceptował wynik walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mrucząc coś takiego ściągnął bluzę. Wygląda na to że pod spodem nosił strój bojowy, który ciasno przylegał do ciała. Z jego pleców wyłoniły się ogniste skrzydła…. Byłem zaskoczony, kiedy je zobaczyłem…. Były gęstsze niż ostatnio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem bijący z nich żar, mimo że nosiłem zbroję. Jeśli tym oberwę, to nawet ona mnie nie ocali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rias, przepraszam cie bardzo, ale nie mieszaj się do tego. Ja…. Chcę walczyć tylko z nim. Poprosiłem anielicę o pomoc, ponieważ sam chciałem stoczyć tą walkę…. Ravel zrozumiała moje uczucia – powiedział Riser.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Wszystkich zszokowało wyznanie Risera. Chciał….żebym znów tu z nim walczył. Nie zamierzał pozwolić Rias, aby z nim walczyła i czekał na nasze starcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardziej interesuje mnie ten gość niż ty, Rias. Dopóki go nie pokonam, nie będę mógł powiedzieć, że pozbyłem się swojego strachu przed smokami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias dostrzegła zamiary Risera, westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jesteś nieśmiertelny, to walka z Iseiem, który tyle razy znalazł się na krawędzi śmierci i pokonywał silnych wrogów, dalej jest lekkomyślnością…. Nadal chcesz z nim walczyć? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszył powoli w moją stronę, emanując przytłaczającą aurą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, ja… Potrafię się pogodzić z klęską. Użyję porażki jako kamienia milowego na drodze do stania się silniejszym. W każdym razie zdałem sobie sprawę z tego, że znaczenie ma tylko walka z silniejszymi od ciebie wrogami! Hyoudou Isseiu! – wrzasnął Riser wskazując mnie palcem. – Zaznaj piekielnego ognia nieśmiertelnego Domu Feneks i spłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzycząc coś takiego, Riser pokrył całe swoje ciało płomieniami i wzbił się w powietrze, niczym najprawdziwszy feniks! Zupełnie jakby miał déjà vu z przyjęcia zaręczynowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pędził teraz prosto na mnie w tej postaci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem Risera… Poczułem jak w środku mnie coś się gotuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rias, proszę, nie mieszaj się do tego! Ja… Naprawdę chcę walczyć tu z Riserem Feneksem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęła lekko głową, akceptując w ten sposób moją prośbę. Po uzyskanie jej zgody wystrzeliłem w stronę nieba! Igranie z ogniem właśnie się zaczęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma mowy, aby pokonały mnie twoje płomienie!!!!! – wrzasnąłem pędząc w stronę Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staliśmy się z głośnym hałasem! Fala uderzeniowa sprawiła, że zatrząsł się cały budynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zderzyliśmy się ze sobą! Za każdym razem, kiedy trafiały mnie ataki Risera, czułem gorąc, ale już się do tego przyzwyczaiłem! Mogę to znieść! Z powodu zdolności Feniksa zawsze się regenerował, niezależnie od tego, co go spotkało. To kłopotliwa sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeszłości obawiałem się Risera i chciałem uciec już wtedy, gdy spostrzegłem jaka jest między nami różnica siły. Ale teraz było inaczej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boisz się?! Nie, skądże, Hyoudou Isseiu! Jesteś prawdziwym wojownikiem, który walczył niezliczoną ilość razy swoim Darem Wzmocnienia! W zbroi, czy bez niej, ogień piekielny cię nie zabije! Jesteś wart znacznie więcej niż twój Dar Wzmocnienia! – wrzasnął Riser, zadając mi cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ku!…… Cholera! Jesteś idiotą?! Co ty u diabła mówisz?! Obrażaj mnie jak przedtem! Traktuj mnie jak głupka! Przez twoje pochwały… Chce mi się płakać!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnięte płomieniami pięści i stopy Risera, uderzały ostro w moje ciało! Kiedy zauważyłem jak unikał moich ataków, zauważyłem że musiał szkolić się w walce wręcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem, że nauczyłeś się tak walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, ostatnio trochę trenowałem! Poprosiłem Sairaorga Baela, aby mnie uczył! Takie są walki na pięści, jestem tego pewien!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkolił cię Sairaorg-san?! To stąd to uczucie déjà vu! Skoro walczysz z Sairaorgiem-san, to oczywistym jest, że wolisz walczyć na pięści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka powinna być walka pomiędzy tobą a mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raz po raz, nasze pięści trafiał nawzajem nasze twarze, brzuchy, ramiona nogi. To tylko oznacza, że we wszystkie kopniaki i ciosy wkładaliśmy całą naszą wolę! Moja pięść trafiła go w twarz, a on kopnął mnie w brzuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Nie będę się już dłużej powstrzymywał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam, przebudzający się, jest Czerwonym Cesarskim Smokiem władającym prawdą Króla najwyższego! Dzierżąc nieskończone nadzieje i niezniszczalne marzenia, a krocząc ścieżką prawości, stanę się Cesarzem Szkarłatnego Smoka. A was doprowadzę do ścieżki Nieba świecącej w Pierwotnym Świetle Szkarłatu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pełnia Szkarłatnej Królowej!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy moja zbroja stała się szkarłatna, Riser uśmiechnął się szeroko ze szczęścia i podniecenia, przez co po całym moim ciele przeszły drgawki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj, nadchodzęęęęęęęęęęęęęę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja prawa pięść spuchła! Wzmacniacz Masywnego Uderzenia! Przebiję się przez jego płomienie jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z głośnym hałasem, olbrzymie ilości smoczej mocy zgromadziły się w mojej prawej pięści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmacniacz Masywnego Uderzenia!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser otoczył się swoimi ognistymi skrzydłami, tworząc obronną barierę, ale… Moje ciało przebiło się przez płomienie i trafiło w jego ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuaaaaaaa! – wrzasnął Riser spadając z dachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że otrzymał mnóstwo obrażeń, zachwiał się! Jego oczy dalej iskrzyły, kiedy regenerował się swoimi płomieniami. Wygląda na to, że jeszcze się nie poddał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jest nieśmiertelny, to najwidoczniej obrażenia które otrzymał były dość poważnie i był trochę oszołomiony. Nawet jeśli jest jego ciało jest nieśmiertelne, to jego umysł już nie. Moja pięść…. Musiała dosięgnąć jego umysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Riser! – krzyknęła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser jednak zdawał się jej nie słyszeć. Roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu! Mogę przegrać z tobą dziesiątki, nie, setki razy! Zapamiętaj to jednak! Diabły żyją wieczność! W końcu z tobą zwyciężę! Nie, nie będę potrzebował dziesięciu tysięcy lat! W ciągu kilku spalę cię piekielnym ogniem Feniksa i obrócę w popiół! – wrzasnął w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ponownym rozpostarciu swoich ognistych skrzydeł, poleciał w kierunku nieba! Po moim ciosie jego umysł powinien być wyczerpany. ale się nie wycofywał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, niech ci będzie! Mogę to zrozumieć! Riserze-san! Jesteś moim rywalem! Super!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów zaczęliśmy walczyć! Uśmiechnął się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadchodzę, Hyoudou Isseiu! Oooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram! Ooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje pięści, pokryta szkarłatną aurą i pięści Risera, pokryta ogniem piekielnym, zderzyły się ze sobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Po walce usłyszałem od Akeno-san, że Rias i Asia wymieniały między sobą uwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, oni są naprawdę…. Głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, jednak wyglądali tak, jakby sprawiało im to dużo radości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mogę w to uwierzyć. Riser wziął na cel Iseia… Nigdy bym sobie tego nie wyobraziła. Ale jestem taka zazdrosna… Tylko faceci mogą coś takiego zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka dni po meczu z Feniksem&#039;&#039;…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwyciężyliśmy w tym meczu. Nasz pojedynek skończył się moim zwycięstwem. Pozostali skończyli swoje pojedynki wcześniej, ale ponieważ za bardzo skupiłem się na własnej walce, nie usłyszałem komentarzy Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie towarzyski mecz skończył się bezwzględnym zwycięstwem Drużyny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ostatnio walczyłem z całych sił, ale i tak przegrałem. Nie byłoby przesadą mówić, że ten mecz był naszym miażdżącym zwycięstwem. Pojedynek Xenovi i Iriny zakończył się remisem. Słyszałem że walczyły dalej, kłócąc się jednocześnie, aż do momentu, gdy pokonałem Risera. Ostatecznie wygraliśmy mecz, gdy wyeliminowaliśmy wrogiego Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, to jeszcze nie koniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, nie przegram z tobą, Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie były zadowolone z wyniku i dalej ze sobą rywalizowały w szachach, albo zawodach sportowych… Rany, wygląda na to, że żadna z nich nie chce przegrać&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie… Ten mecz był dowodem na to, że znacznie się poprawiliśmy. Do tego pojedynek z Riserem był…. Zabawny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko, Akeno-san i Gasper czuli jakąś urazę w głębi serca, ale teraz wyglądają na zadowolonych. To świetnie, że do końca nie zostali wyeliminowani. Ja też się cieszyłem, że pokonałem Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mecz się skończył, Riser rozmawiał ze mną i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musicie jak najszybciej zostać zawodowcami… Chcę się z wami spotkać w oficjalnym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak, ja też chcę to osiągnąć jak najszybciej. Spotkamy tam nie tylko Risera, ale też drużyny Sitri i Sairaorga-san….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie chcę trochę odpocząć. Królewska Gra pochłania dużo energii, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, więc twoje ciało czuje się zmęczone. Tym razem wymęczyłem się jeszcze bardziej, więc muszę odpocząć kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiedy o tym myślałem, Rias i Ravel rozmawiały ze sobą, grając w szachy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ja zrobiłabym w takiej sytuacji coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak przeciwnik może przewidzieć ruchy Rias-sama i zrobić coś innego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Ponownie mnie to zaciekawiło, więc spojrzałem w jej kierunku, kiedy pojawił się nagle Azazel-sensei, mówiąc &#039;&#039;Hej...&#039;&#039;. Rias i Ravel ruszyły w jego stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazelu! Wiesz o meczu pomiędzy Soną i Seekvairą Agares, prawda?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Jak myślisz, co by się stało, gdyby Rias-sama i Seekvaira-sama walczyły w meczu o flagę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ku! Płakałem bezgłośnie! Nie ma mowy! Te dwie rozmawiały o… Meczu Sonay-zenkaichou i Seekvairy-san!? Ponownie rozmawiają o czymś w stylu „Gdyby Drużyna Gremory tam była…”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei to usłyszał…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och cho, to brzmi interesująco. Powinienem poprosić o to Dom Agares? – powiedział coś takiego, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy! Proszę, pomyśl, zanim to zorganizujesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wmieszanie się w walkę dwóch diabelskich dam czystej krwi jest bardzo kłopotliwe!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_Żywot_6|Żywotu 6]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_Posłowie|Posłowia]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Akatsuki Kojou</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_16_-_poslowie&amp;diff=549491</id>
		<title>High School DxD - Tom 16 - poslowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_16_-_poslowie&amp;diff=549491"/>
		<updated>2019-01-04T06:09:41Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Akatsuki Kojou: /* Posłowie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę czasu minęło, tu Ishibumi. High School D×D doszło wreszcie do szesnastego tomu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
• Jeśli chodzi o Gasper:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tom szesnasty opowiadał o „powrocie Gaspera do ojczyzny”. Gasper stopniowo dojrzewa w miarę rozwoju historii. Jeśli porównać go do tego, jak wyglądał na początku, to jestem pewien, że zmienił się pod względem psychicznym. Cóż, w tym tomie jego wygląd też uległ zmianie……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zasugerowano, że jest szalenie silny, skoro zużyto na niego Piona Mutacji, ale jesteś za silny Gya-suke……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwę ten tryb Mrocznym Gasperem lub Gasperem Balor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego zdolność zatrzymywania czasu zmieniła się w hakerski poziom, używał mocy ciemności, która może pochłonąć całe miasto, dawać życie tajemniczym stworom, a wygląd Mrocznego Gaspera jest naprawdę wyniosły, który czyni z niego potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym co mnie jednak przeraziło, to fatum które spotkało Rias. Jej talent do zbierania sług jest równy temu, który ma jej brat, lub jej fatum ma klasę maou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
•Jeśli chodzi o Ddraiga i Albiona:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa Niebiańskie Smoki zrozumiały się nawzajem! Tak oto w tym tomie dopuściłem do tego, że Ddraig i Albion zrozumieli się nawzajem dzięki temu, że współdzielą ten sam strach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, trwało to już długo. Ddraig-san, który początkowo czuwała nad Isseiem, mającym obsesję na punkcie piersi. Stopniowo był opętywany przez moc piersi Iseia i skończyło się na tym, że w końcu zachorował. Jednak w tym tomie zaczął pokazywać poprawę, dzięki rozmowie z Albionem, który ma podobne problemy co on. Ukrytym motywem tomu szesnastego, jest też rozmowa pomiędzy Ddraigiem i Albionem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czwarta historia planuje wepchnąć Iseia na większy poziom, dzięki powrotowi Ddraiga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że scena, w której Albion pociesza Ddraiga, jest najbardziej wzruszającym momentem tego tomu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
•Jeśli chodzi o wzrost mocy bohaterek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tomie czternastym, napisałem na temat wzrostu mocy u Asi, Akeno i Xenovi, dlatego w tym tomie dałem nową moc Rias i Koneko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowa Moc Zniszczenia Rias to specjalny atak, zabijający jednym ciosem. Jest tak potężny, że nawet Zły Smok, Grendel, skończył w taki sposób. To atak, który pasuje do prawdziwej walki i zdecydowanie jest czymś, czego z pewnością nie może używać w Królewskiej Grze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko pokazała swoją moc oczyszczenia i swój własny wzrost. Jej moc z pewnością będzie przydatna w walce ze Złymi Smokami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostały już tylko Rossweisse i Irina. Oczywiście ich wzrost mocy też jest już zaplanowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
•Jeśli zaś chodzi o dziadka Valiego, Rizevima i czarnych charakterów:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównym Bossem w tej historii jest dziadek Valiego, znany jako Rizevim Livan Lucyfer!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest synem poprzedniego Lucyfera, który już zmarł. Prawdę mówiąc jest scena, w której Vali mówi o swoich pochodzeniu (rodowodzie) i wyznał, że jest prawnukiem poprzedniego Lucyfera. Oznaczało to więc, że ma ojca i dziadka, więc jego dziadek pojawił się jako ten, który kieruje wszystkim z ukrycia. Jak sami widzieliście, jest szalony i od teraz będzie szerzył terror wraz z Euclidem i Złymi Smokami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Euclid też ujawnił, że posiada kopię Daru Wzmocnienia. Od dawna chciałem urządzić bitwę pomiędzy Sekiryuuteiem, a jego podróbką, więc napisałem o tym w tym tomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz w planach jest napisanie więcej rzeczy na temat Lilith, która jest drugą połową Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o 666, to jest on „Bestią”, która pojawia się w „Apokalipsie świętego Jana”, wraz z Wielkim Czerwonym (Czerwony Smok).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
•Jeśli chodzi o powrót przystojnego posiadacza Świętej Włóczni:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien, że czytelnicy byli tym zszokowani, ale on nareszcie powrócił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściciel Świętej Włóczni, który trafił do Królestwa Zmarłych, Cao Cao, powrócił z czeluści Piekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powrócił, aby znów spotkać się z Iseiem! Cóż, to żart, ale mam nadzieję, że czekacie na to, aby zobaczyć, jak od teraz będzie zamieszany w tą całą historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż do Iseia ponownie zaczął się zbliżać nowy facet…… Napisałem to do tomu szesnastego, ale to naprawdę staje się poważną sytuacją, skoro liczba mężczyzn, którzy zaczynają darzyć Iseia uczuciem, dorównuje liczbie bohaterek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
•Drużyna nareszcie została sformowana, a nazywa się D×D!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiono, że powstanie drużyna antyterrorystyczna, skoro wrogowie z tego tomu są bardziej niebezpieczni niż dotąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stworzyli drużynę, ale wraz z rozwojem serii, historia będzie się głównie koncentrować na Iseiu i Grupe Gremory, która jest zupełnie inna, niż przedtem. Myślę o tym, aby członkowie D×D pojawiali się w każdym tomie. Chcę też, aby Ise i jego towarzysze walczyli wraz z Dulio, lub Drużyną Bael. Nie mogę zrobić czegoś w stylu „Od teraz będą wszyscy walczyć razem!”. Jest ich jednak za dużo. Nawet jeśli chcę o nich napisać, to ciężko będzie, ze względu na liczbę członków. Dlatego planuję w zasadzie pisać o Klubie Okultystycznym + pewnym członku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, myślcie że stworzyli drużynę antyterrorystyczną z tymi, którzy przewijają się przez całą serię. Gdyby walczyli wszyscy członkowie naraz, to byłby to punkt kulminacyjny czwartej historii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz podziękowanie. Miyama Zero-sama, edytorze H-sama, zawsze jestem pod waszą opieką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z chwilą ukazania się tego tomu, miała miejsce piąta rocznica, od kiedy High School D×D jest publikowane. Myślę że to dzięki waszemu wsparciu, moi fani, ta historia zabrnęła tak daleko. Więc proszę, wciąż mnie wspierajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc, następny tom będzie się koncentrował na Rossweisse! Magowie też dołożą swoje trzy grosze. Pokażę też szkołę, którą wspólnie budują Sitri i Bael.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_school_DxD_Tom_16_-_Pierwotny_Longinus|podrozdziału Pierwotny Longinus]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_17_Ilustracje|tomu siedemnastego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Akatsuki Kojou</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_25_%C5%BBywot._DxD_Kontra_%C5%BBycie._BOSKI_Czerwony_Smok_rzuca_wyzwanie_Bogom&amp;diff=548930</id>
		<title>High School DxD:Tom 25 Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_25_%C5%BBywot._DxD_Kontra_%C5%BBycie._BOSKI_Czerwony_Smok_rzuca_wyzwanie_Bogom&amp;diff=548930"/>
		<updated>2018-12-26T01:21:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Akatsuki Kojou: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Ja, Kiba Yuuto, wraz z moją panią, Rias-oneesan, oraz resztą członków drużyny, przyglądaliśmy się meczowi Iseia-kun, z pokoju dla uprzywilejowanego personelu. Rozmieścili swoich graczy w różnych miejscach, aby poradzić sobie z przeciwnikami. Pojedynki miały się toczyć w następujących parach:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg Apollo kontra Xenovia, Irina i Nakiri-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Artemis kontra Asia-san i Bina Lessthan-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyfon kontra Elmenhilde-san, Bova-san i Roygun Belfegor-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i bóg Widar kontra Ise-kun, podczas gdy obok, Drużyna Walkirii miała walczyć z Rossweisse-san i Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka się zaczęła. W różnych częściach Yggdrasila toczyły się zaciekłe walki. Pierwsza której się przyjrzałem, toczyła się pomiędzy Apollem a Xenovią i pozostałymi. Wiwerny, które Ise-kun wysłał do Xenovi przylgnęły do jej ciała i zmieniły się w zbroję. Obie szermierze, Xenovia i Irina-san, przeprowadziły dobrze skoordynowany atak na Apolla. Jednak on sprawnie sobie z nimi poradził, okrywając swoje dłonie świecącą, boską aurą! Z łatwością unikał ciosów ich mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri-kun, który zmienił się w człekokształtnego smoka, z olbrzymią prędkością zmniejszył dystans dzielący go od Apolla i rozpoczął z nim walkę wręcz. Ciosy i kopniaki, okryte toutki uderzały, uderzały, uderzały i uderzały! Apollo musiał odpowiedzieć na ataki Xenovi, Iriny-san i Nakiriego-kun, i poradził sobie z nimi bez trudu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz uniknąć moich ataków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-oneesan, która siedziała obok mnie, była zaskoczona. Xenovia, Irina-san i Nakiri-kun, odskoczyli do tyłu, zwiększając dystans dzielący ich od Apolla. Xenovia zmieniła swojego Excalibura w bicz, używając zdolności naśladowania i chlasnęła nim Apolla. Ponadto, połączyła swój atak z niesamowitą szybkością i przejrzystością  Excalibura, przez co końcówka bicza stała się niewidzialna. Ale nawet jeśli Apollo nie mógł zobaczyć niewidzialnego bata, to i tak uniknął jego ciosu! Zupełni jakby wyczuł jego aurę! Nie, musiał zrobić „to”! Niewidzialny bat, którego uniknął, zniszczył dużą część latającej wyspy, na której walczyli. To był zdolność zniszczenia. Wygląda na to, że Xenovia przyzwyczaiła się już do używania różnych zdolności Excalibura. Kiedy Apollo unikał ciągłych ataków Xenovi, Irina okryła Hauteclairea świętą aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wrzeszczała, gdy wymachiwała  Hauteclairem. Za każdym razem, gdy to robiła, w stronę Apolla leciała potężna aura! Jednak on po prostu strzelał niewielkimi pociskami boskiej aury. Bez chwili wahania, Irina-san stworzyła bicz, tak jak Xenovia, który był przepełniony energią światła i zaczęła nim machać na lewo i prawo! Bicz światła i bicz niewidzialny. Oba zadawały ciosy jednocześnie. Dwóch takich ataków nie dało się uniknąć, chyba że było się w boskiej klasie, lub na zbliżonym poziomie. Tak, boska klasa, lub zbliżony poziom…… Dlatego Apollo mógł łatwo uniknąć tych jednoczesnych ataków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri-kun zmieniał swoje touki w kule i strzelał nimi w Apolla z dystansu! Nie było ich jednak kilkanaście, a około setki. Zaskoczyła nas także objętość touki Nakiriego-kun, ale Apollo-san odparł je wszystkie jedną ręką…! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana, zmiana, zmianaaaaaaaa!!! – krzyczała Xenovia, gdy patrzyła na lot pocisków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociski touki, które zostały wystrzelone przez Nakiriego-kun, zmieniły trajektorię i popędziły w stronę Apolla! Czy to wpływ Excalibura Władcy!? Jednak Apollo w ogóle się tym nie przejął i dalej unikał ataków, oraz sam strzelał. Nagle poleciał naprzód, odbijając pociski Nakiriego-kun. Z olbrzymi szybkością skrócił dystans, dzielący go od Xenovi i walnął ją w brzuch z olbrzymią siłą! Ten jeden cios zniszczył zbroję Xenovi i odsłonił jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaha! – wrzasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten jeden cios zadany przez Boga Słońca, był przepełniony mocą światła, na którą diabły nie są odporne. Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby ten jeden cios jej nie wyeliminował z walki. Jednak Xenovia nie zniknęła i zamachnęła się mieczem na Apolla. Próbował zrobić unik, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam cię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bicz Iriny-san zatrzasnął się na nadgarstku Apolla! Bóg nie mógł się wyrwać i prawie oberwał mieczem Xenovi! Jednak kopnął ją i poleciała daleko w tył…ale natychmiast wróciła. Zarówno cios, jak i kopniak, były przepełnione mocą Boga Słońca. Jednak Xenovia była w dobrej kondycji. A wszystko to dzięki pochwie miecza, którą nosiła na plecach. Była od Excalibura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pochwa Excalibura. Podobno zapewnia nieśmiertelność swojemu posiadaczowi, chociaż są pewne ograniczenia – powiedziała Rias-oneesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Xenovia przeszła w stan ograniczonej nietykalności. Nawet jeśli Bóg Słońca śmiertelnie ją zrani, to wyleczy się, dopóki będzie miała tą pochwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pochwa Excalibura…. Rozumiem, nawet jeśli nie jesteś aniołem, albo człekokształtnym smokiem, to możesz utrzymać się na nogach, właśnie dzięki temu, nawet jeśli światło jest twoją słabością, hę. Można powiedzieć, że do potyczki ze mną wybrano najbardziej pasujących członków drużyny – pochwalił ją Apollo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest najgorsze. Jeśli Ise pokona ich króla, to wtedy naszym jedynym obowiązkiem będzie zatrzymanie ich, dopóki ktoś z naszej drużyny nie spełni warunków zwycięstwa – oznajmiła Xenovia Apollowi, gdy trzymała miecz w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san i Nakiri-kun też przygotowali się do następnej walki, razem z Xenovią. Ich przeciwnik był wysokiej rangi. Bóg. Legendarny bóg słońca. Można nawet powiedzieć, że porażka była nieunikniona. Ale z niezachwianą determinacją, znów stanęli naprzeciwko obecnego szefa olimpijskich bogów i ponownie przygotowali się do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój ukochany Ise-kun będzie tym, który wygra, wiesz o tym? W końcu jest moim misiaczkiem! – powiedziała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowałem, że stanę się silniejszy, jako jego podwładny. Muszę się stać silniejszy. Dla niego… Muszę wygrać dla tego, kto odmienił nasze losy! – dodał Nakiri-kun, okrywając swoje ciało touki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączone siły Xenovi, Iriny-san i Nakiriego-kun, zmusiły Apolla, aby bardziej przyłożył się do walki. Okrył obie dłonie boską aurą i uwolnił ją z całego swojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przepadam za walkami na pełną skalę. Będę jednak chciał spełnić oczekiwania. Dam wam posmakować mocy Słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto walka Xenovi i pozostałych, przybrała na sile. W innym miejscu, Asia i Bina Lessthan-san, walczyły z boginią Artemis. Bina Lessthan-san uwolniła z całego swojego ciała aurę, będącą w klasie Maou, podczas gdy Artemis próbowała trafić ją z łuku. Jej strzały miały taką cechę, że zawsze trafiały w cel, niezależnie od tego, gdzie był przeciwnik. Strzały zmieniały kierunek lotu, gdy pędziły w stronę celu, który próbował uciec. Do tego były przepełnione boską aurą. Nawet pojedynczy atak wywoła straszliwe rany. Bina-san zestrzeliła jednak je wszystkie swoją demoniczną energią i zaatakowała, gdy zauważyła lukę w obronie przeciwniczki. Jednak Artemis kontratakowała swoimi strzałami, co pozwoliło jej uniknąć ataków, ale… W wyniku tych ciągłych ataków i kontrataków oraz używanej mocy, wnętrze Yggdrasila mocno ucierpiało. Jednak system Królewskiej Gry szybko się aktywował i naprawił zniszczenia. Gdyby nie on, to jestem pewien, że Yggdrasil doznałby poważnych zniszczeń. Artemis strzelała w Asię za każdym razem, gdy zauważyła luki w obronie Bini-san, ale…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochronię Asię-tan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzelone strzały zostały zatrzymane przez żelazną obronę przyzwanego Fafnir!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuh! To takie solidne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytrzymałość obronnej bariery Fafnira, zaskoczyła nawet boginię Artemis. Dla jego silnej woli, aby chronić Asię, nie miało znaczenia nawet to, że przeciwniczką była boginią. Co więcej, Asia nie tylko była chroniona. Według zasad Królewskiej Gry, będą ograniczenia, jeśli chowaniec będzie zbyt silny. Fafnir nie mógł tu zostać zbyt długo, dlatego musiał zrobić wszystko co w jego mocy, gdy go już przyzwali. Asia-san zaczęła czegoś szukać w kieszeni i po chwili wyciągnęła z niej parę majtek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochhh! Asia-senshu w-w-wyjęła parę majteczek! Cz-czyżby miała użyć „tego”!? Czyżby miała zamiar skorzystać z czegoś, o czym dotąd krążyły tylko plotki? – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc plotki na temat specjalizacji Fafnira tak się rozeszły, hę? Gdy komentator mówił dalej, widzowie też zaczęli przypatrywać się temu z niecierpliwością! Asia była tak zawstydzona, że cała jej twarz stała się czerwona, a głos jeszcze bardziej piskliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir-san m-m-m-m-m-m-m-m-m-m-m-m-m-m-majtusiowe zajęcia zaraz się zacznąąąąąąąąąąą! – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była zdesperowana! Asia-san rzuciła majtki Fafnirowi! Smok złapał je w paszczę i zaczął rzuć! Tak jak można się było spodziewać, je majtki! Zapanowała cisza… Bina-san i bogini Artemis przestały walczyć i zwróciły uwagę na Fafnira, z powodu tego niecodziennego zjawiska!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zjadłem przeźroczyste majteczki Asi-tan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całe ciało Fafnira błysnęło jasnym światłem. Co to jest? Skąd to światło!? Jak efektywna była ta bielizna? Gdy skierował swoją paszczę w stronę ziemi, wyłoniła się z niej drabina! Dlaczego właśnie drabina!? Wszystko to było ponad naszym rozumieniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tydzień należy do szokujących i zaskakujących potworów! Ruszajcie! – powiedział Fafnir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, z jego paszczy zaczęło coś schodzić po drabinie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dziwne głosy stawały się coraz głośniejsze, po drabinie zeszła duża liczba małych Fafnirów! Co to u diabła ma być….? Co się dzieje….? Wszyscy w pokoju dla widzów też oniemieli, zupełnie jakby chcieli powiedzieć „Niesamowite!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co by stamtąd wyszło tydzień temu? – Rias-oneesan powiedziała coś, co nie miało sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale… Obawiam się, że zbyt się zdezorientowała. Ilość małych Fafnirów przekroczyła dwucyfrową liczbę. Setka ich ustawiła się w szeregu, gdy zaczęły maszerować w stronę Artemis!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co ty chcesz zrobić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet bogini się bała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe Fafniry wzbiły się w powietrze i poleciały w jej stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie majtusie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich celem stało się podbrzusze Artemis! Miejsce intymne! Małe Fafniry gryzły jej majtki! Wszyscy zrozumieli co to znaczy! Achh, planowały zjeść jej bieliznę! Dalsze wyjaśnienia były zbędne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zjeść moje majtki!? Nie wierzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artemis próbowała strząść z siebie małe Fafniry, które wspinały się na jej ciało, ale one dalej pożerały jej bieliznę, nic sobie nie robiąc z oporu! Były niezwykle wytrwałe, gdy dążyły do celu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za niespodzianka! Małe Fafniry, które stworzył Smoczy Król, próbują zdobyć bieliznę bogini Artemis! – nawet komentator nie miał innego wyboru, niż powiedzieć coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini próbowała odpędzić małe Fafniry, pokrywając łuk swoją aurą, ale… Na miejsce każdego zlikwidowanego, z ust Fafnira wylatywało kilka nowych!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, przepraszam! Przepraszaaaaaaaaaaam! – Asia-san płakała, gdy przepraszała za całą sytuację, do której doszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jej kooperacja z Fafnirem, mogła nawet pokonać boginię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie wezmę sobie za cel waszą panią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Artemis próbowała strzelić z łuku w Asię-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochrona Asi-tan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Silna wola Fafnira odbiła atak bogini.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za silna obrona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To normalne, że Artemis była zszokowana! Byłem pewien, że moc Smoczego Króla, który podekscytował się majtkami, przekroczył jej rozumienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę straszne! Miniklony Smoczego Króla dalej atakują majtki bogini Artemis, podczas gdy ona sama wzięła sobie za cel Asię-senshu, którą z kolei ochronił Fafnir! Z drugiej strony, nawet jeśli ten smok otrzymał jakieś obrażenia, to jego pani natychmiast je wyleczyła! Można powiedzieć, że to ostateczna formacja bojowa! – wyjaśnił sytuację komentator. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bina-san postanowił wykorzystać tą nietypową sytuację i zaatakowała swoją demoniczną energią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz lukę w obronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Artemis musiała sobie poradzić z przeciwniczką będącą w klasie Maou i jednocześnie chronić własną bieliznę! Najwyraźniej nie mogła sobie poradzić z niespodziewaną kombinacją,   Asi-san (+Fafnir) i Biną-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Artemis-senshu będzie musiała dokonać wyboru. Czy ochroni swoje majtki, za cenę niedokładnych ataków, czy zaakceptuje wstyd i da z siebie wszystko, aby walczyć jak należy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział komentator, ta sytuacja będzie trwała, dopóki Fafnir nie zniknie z pola gry. Ruch który wykonała Ravel-san, aby poradzić sobie z Artemis, był wspaniały. Jednakże, kiedy jedna bitwa przebiegała gładko, była inna, w której im nie szło....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnik z którym musieli walczyć, był brutalny. Trzeci pojedynek odbywał się pomiędzy Elmenhilde-san, Bovą-san i Roygun-san, a Tyfonem. To był jednostronny mecz….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gahahahahahaha! Ale jesteście żywiołowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na powierzchni rozległej, latającej wyspy, która znajdowała się nieco powyżej środkowej części Yggdrasila… Strzelały błyskawice i lał ulewny deszcz, gdyż pogoda na wyspie stała się burzowa! Tyfon, którego imię było źródłem dla słowa „tajfun”, zmienił pogodę swoim atakiem. Kiedy Bova-san próbował atakować, uderzyła w niego ściana deszczu i wiatr, co spowolniło jego pęd. Nawet jeśli Elmenhilde wypiła wcześniej krew, która została przygotowana przez Iseia-kun i Ravel-san, która nadała jej zarówno cechy smoka, jak i feniksa, to i tak nie mogła sprostać atakom Króla Potworów. Jednak obecność Roygun Belfegor-san, która nie została wycofana z walki, dawała im duże wsparcie. Stworzyła Szczelinę w wietrze i błyskawicach którymi atakował Tyfon. Dzięki temu, wszystkie one leciały w innych kierunkach i nie zadały nikomu szkody. Od czasu do czasu Tyfon przestawał kontrolować pogodę i zionął ogniem z paszczy, ale wiele Szczelin podzieliło go na części, co osłabiło jego brutalną siłę. Dzięki temu, Bova-san i Elmenhilde-san nadal nie odnieśli żadnych obrażeń. Roygun-san była poprzednio w klasie Maou. Nawet jeśli jej moc osłabła po tym, jak zwróciła figurę Króla, to nadal potrafiła napsuć krwi wrogowi… Najwyraźniej potrafiła określić lokalizację każdego ataku i używała swojej zdolności Szczeliny na miejscach, które najlepiej do tego pasowały. Prawdopodobnie to była jej dziedzina wiedzy i to, co robiła najlepiej. Po rozproszeniu ataków i znalezieniu luk w obronie, Bova-san i Elmenhilde-san zaatakowali. Mimo że trafili Tyfona, to on wcale nie zwrócił na to uwagi. Roześmiał się tylko radośnie ze szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dopiero coś! Powinnaś być słabsza niż ja, a udało ci się sprostać wszystkim moim atakom – Tyfon-san pochwalił Roygun-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ nie ma za co – odparła Roygun-san, śmiejąc się elegancko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jej wytrzymałość nie była wieczna. Prędzej czy później, sytuacja dojdzie do takiego etapu, gdy ciągłe ataki Tyfona ją przytłoczą. Mimo wszystko podziwiałem siłę woli Roygun-san, jako byłej wicemistrzyni, skoro potrafiła sobie poradzić z Królem Potworów. Jednak gdyby otrzymali jeden cios, natychmiast zostaliby wyeliminowani z walki. Ten mecz był najbardziej zacięty spośród wszystkich, które dotąd stoczyli. Spojrzałem na inny ekran, na którym Ise-kun i pozostali, walczyli na najwyższej z wysp….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, stanąłem na najwyższej z unoszących się wysp i spojrzałem na moich przeciwników. Byli nimi; przywódca mitologi nordyckiej, Widar-san i Drużyna Walkirii. Cztery walkirie stanęły wokół swojej przywódczyni, Brynhildr-san, podczas gdy po naszej stronie była trójka osób, Ravel, Rossweisse-san i ja. Widar-san uniósł rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu – powiedział, po czym wskazał niebo palcem. – Chcesz iść tam, prawda? Cóż, zgodnie z zasadami, mecz wygra ten, kto pierwszy osiągnie główny cel. Ale to nudne, prawda? Zarówno dla mnie, jak i dla widzów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach kilka razy tupnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc stoczmy mecz tutaj. Ja zajmę się tobą, a walkirie resztą, oczywiście tą młodą damą z Rodu Feneks też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, łatwo to było zrozumieć. Ja będę walczył z Widarem-san, a Rossweisse-san i Ravel z walkiriami. Rossweisse-san stanęła naprzeciwko Brynhildr-san i swoich byłych koleżanek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brynhildr-senpai, i wy wszystkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brynhildr-san powoli dobyła miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty…pewnie trenowałaś, prawda? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san skinęła głową i uniosła różdżkę Misteltein.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nawet jeśli nigdy nie wygrałam ani jednego pojedynku z tobą, to nadal rzucam ci wyzwanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, nie mam nic przeciwko. Moim panem jest Widar-sama, a twoim Czerwony Smok. Najwyraźniej nie mamy innego wyboru, niż stoczyć ze sobą walkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nie jestem zbyt pomocna, ale postaram się zrobić, co tylko będę mogła – powiedziała Ravel do Rossweisse-san, która przygotowywała się do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto rozpoczęła się walka pomiędzy Drużyną Walkirii, a Rossweisse-san i Ravel! Tymczasem ja stanąłem naprzeciwko Widara-san. Mój wewnętrzny głos, Ddraig, odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Po rozpoczęciu walki z upadłym aniołem, twoim przeciwnikiem nareszcie jest bóg.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aach, racja. Cóż, walczyłem już z Lokim, ale…sądzę że to się nie liczy, ponieważ jednocześnie, walczyli z nim moi towarzysze. Więc to może być mój pierwszy raz, kiedy będę walczył na poważnie z bogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Prawdę mówiąc, też bym chciał powalczyć z Tyfonem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była część mnie, która myślała o nich, jako o „współpotworach”, ale obecnie, musiałem pokonać szefa bogów, który stał przede mną! Gdy spojrzeliśmy na siebie, Widar-san i ja ruszyliśmy do walki. Gdy zadałem cios pięścią, Widar-san łatwo zatrzymał go swoim butem, z którego był taki dumny! Moja pięść i…kopniaki Widara-san nawzajem się wykluczały! Zadając ciosy, zacząłem recytować inkantację!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnoty na mojej prawej rękawicy zaczęły świecić oślepiającym, szkarłatnym światłem. Jednocześnie dalej wymieniałem kopniaki i ciosy z Widarem-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ophis rozległ się z klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnoty na lewej rękawicy zaczęły świecić kruczoczarną aurą. Widar-san odskoczył w tył, gdy to zobaczył. Niesamowita szkarłatna aura okryła całe moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kruczoczarna aura nieskończoności skondensowała się….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[– Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szkarłatna zbroja została zabarwiona kruczoczarnym wzorem. Moc Boskiego Smoka w pełni się ujawniła. Teraz razem wyrecytowaliśmy ostatnią linijkę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[– Zatańczmy razem jak ogień w piekle.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie klejnoty rozbrzmiały głosem, który mówił [S∞F!!] i przenikał do duszy. Na klejnotach pojawił się symbol nieskończoności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Furia!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy skończyłem inkantację, zmieniłem zbroję w kruczoczoczarno-szkarłatną! Dotąd, moja Smocza Pseudodeifikacja mogła trwać tylko dziesięć sekund, ale…teraz jest inaczej! Wewnątrz klejnotu na mojej lewej rękawicy, symbol nieskończoności obrócił się do pionu i podwoił, tworząc liczbę 88. To oznaczało, że obecnie mogę… Ponownie zadałem Widarowi-san kopniaki i ciosy, wytrącając go z równowagi! W mgnieniu oka skróciłem dzielący nas dystans i wysunąłem Ascalona z mojej lewej ręki! Widar-san uniknął mojego szybkiego cięcia, odskakując w tył i oddalając się od ostrza mojego miecza! Jednak nie był to jedyny Ascalon, którego miałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ascalon II!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Drugie Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z nowym komunikatem, z mojej prawej rękawicy wysunął się drugi Ascalon! Widar-san nie mógł tego całkowicie uniknąć, ponieważ nie spodziewał się czegoś takiego! Ten mecz był pierwszym, kiedy skorzystałem z drugiego Ascalona. Nic dziwnego, że był zaskoczony! Widar-san, który został cięty, próbował mnie kopnąć! Ale ja szybko odzyskałem równowagę i zadałem mu cios! Widar-san próbował odbić moje ataki swoimi specjalnymi kopniakami, ale moja pięść trafiła w jego kopniaki i wytrąciła z równowagi! Nie okazywałem mu żadnej litości. Natychmiast znalazłem się przy nim i uderzyłem w twarz! Odgłos ciosu rozniósł się echem po całej okolicy. Trafiłem Widara-san w twarz, ale…kopniak błyskawicznie trafił w moją lewą rękę. Uderzenie przeszło przez moją rękę mimo zbroi i spowodowało znaczne uszkodzenia. Widar-san cofnął się, po tej wymianie ciosów. Na jego lewym przedramieniu było zadraśnięcie, z którego ciekła krew. Leciała mu także z nosa. Udało mi się go w końcu trafić. Cóż, gdy korzystam ze Smoczej Deifikacji, mogę nawet pokonać boga! Widar-san napiął swoje przedramię i zatrzymał krwawienie. …Mógł zrobić coś takiego tylko poprzez naprężenie muskułów…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale mi dołożyłeś. Jakoś udało ci się dorównać przeciwnikowi, który jest bogiem. Kto by pomyślał, że staniesz się taki silny – powiedział z radością Widar-san, gdy ścierał krew z twarzy i patrząc na moją rękawicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał rację. Cudowny lek, Amryta odniósł na mnie taki wpływ, że mogłem wytrzymać w stanie Smoczej Deifikacji przez osiemdziesiąt osiem minut. Mogłem więc wytrzymać w tej formie ponad godzinę… To duża zmiana. Nazwanie tego szybką ewolucją, nie byłoby przesadą. W końcu to zdolność, która może nawet zabić boga tej klasy, będzie to ważnym kluczem do zwycięstwa nad potężniejszymi drużynami. …Jednak ta moc też mieszkała wewnątrz mnie. Mogłem ją osiągnąć dzięki mojej motywacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, ja też zrobiłem rzeczy, które mogły mnie kosztować życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san wyglądał na zadowolonego z mojej odpowiedzi. Jednakże, nawet jeśli byłem w stronie ofensywnej, to było coś, co mnie niepokoiło. Cyfra [8], która wyświetliła się na klejnocie mojej prawej rękawicy. Nie było jej tam, kiedy badaliśmy mój Boski Dar, aby zobaczyć, jak Amryta mógł ją zmodyfikować. Zakładając, że było to jakieś odliczanie, myślę że oznaczało to osiem minut, ale… Co się stanie, gdy dojdzie do zera…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem sobie pozwolić na swobodne myślenie o zmianach w moim ciele, ale w międzyczasie, niedaleko ode mnie, odbywała się brutalna walka pomiędzy Drużyną Walkirii a Rossweisse-san i Ravel. Walkirie podzieliły się na dwie grupy, pierwsza specjalizowała się w walce wręcz, a druga w walce na dystans i używała magii, jako głównej broni. Obie grupy atakowały Rossweisse-san i Ravel jednocześnie! Do tego Brynhildr-san zaatakowała ostrzem nasyconym magią ! Rossweisse-san stworzyła obronny magiczny krąg i obroniła się przed mieczem swojej senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magia obronna! Kiedy byłaś w drużynie, nie chwaliłaś się tym! – powiedziała Brynhildr-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wiesz, że zawsze miałam do tego talent! – odparła Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różdżka Mistilteinn świeciła się jasno w jej dłoni, gdy zwiększyła swoją magiczną moc! Wytrzymałość kręgu magicznego została wzmocniona, gdy Brynhildr-san uderzyła w niego mieczem! Jednakże, zanim Brynhildr została odrzucona, zakreśliła dłonią jakiś znak i krzyknęła „Uwolnienie!”, po czym magiczny krąg stworzony przez Rossweisse-san, zniknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz! – rozkazała Brynhildr-san Drużynie Walkirii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie walkirie zaatakowały jednocześnie magią ognia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź ostrożna! To niebezpieczne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel pojawiła się nagle przed Rossweisse-san i stworzyła obronny magiczny krąg, który ją ochronił! Precyzja obronnej magii została przygnieciona i natychmiast zniszczona przez Drużynę Walkirii. Kula ognia uderzyła prosto w Ravel! Na szczęście pochodziła z nieśmiertelnego Rodu Feneks, więc nawet jeśli oberwała takim atakiem, to płomienie tylko przywrócą jej ciało do pierwotnego stanu. Jednakże, zdrowienie wykorzysta wiele wytrzymałości. Jeśli jej ciało zostanie kilka razy zniszczone, prędzej czy później zostanie pokonana, z powodu braku wytrzymałości. Rossweisse-san była zszokowana z faktu, że jej obronny magiczny krąg został zniszczony. Skoro tym razem zarejestrowałem ją jako Gońca, to jej magiczna moc została wzmocniona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wzmocniłaś swojej słabości od tamtego czasu, prawda? Twoją specjalnością było atakowanie i przez to, że próbowałaś kontratakować, miałaś pełno luk w obronie. Nic się nie zmieniłaś od tamtego czasu – powiedziała Brynhildr-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten szyderczy komentarz sprawił, że Rossweisse-san czuła się sfrustrowana. Brynhildr-san wymierzyła miecz w Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki tej różdżce, twoja magiczna moc przekracza nawet moją. Nie, nawet bez tej różdżki, jesteś lepsza ode mnie, pod względem magicznej mocy. Jednak magia to nie tylko moc, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Walkirii ponownie zebrała się wokół Brynhildr-san. Wojowniczki odezwały się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest mi ciebie żal, Rossweisse-san. Jednak to rozkaz naszej przywódczyni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To kara za to, że znalazłaś chłopaka przed nami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale założę się, że nawet się jeszcze z nim nie całowałaś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo Walkirie dzielą się na dwa typy. Typ pierwszy to taki, który szybko znajduje sobie chłopaka i równie szybko odchodzi z drużyny, zaś drugi jest walkiriami bez przerwy i nie potrafi sobie znaleźć chłopaka przez długi czas. One właśnie są tutaj… Ich przywódczyni też jest takim typem – powiedział do mnie Widar-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aachh, więc te walkirie nie potrafią sobie znaleźć chłopaka, hę… Zaraz, Brynhildr-san też….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwszy pocałunek dziewicy i jej cnota, mogą zostać zabrane tylko przez księcia, który przyjedzie na białym koniu. Zgadzacie się ze mną wszystkie? – powiedziała dumnie Brynhildr-san, kiedy patrzyłem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparły wszystkie walkirie jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę na b-białym koniu, huhhhhhhhhhh!? … P-przywódczyni Drużyny Walkirii… Najsilniejsza walkiria jest…jakąś marzycielką….! J-jest taka słodka, co nie!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobiłam to… – mruknęła Rossweisse-san, cała czerwona na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hę? Co zrobiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całowałam się z Hyoudou Isseiem-kun – odparła Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczynając od Brynhildr-san, każdą z walkirii zamurowały te słowa. Atmosfera zgęstniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … C-c… C-c-c-c-c…. Całowałaś się? Z chłopakiem? – powiedziała Brynhildr-san, trzęsącym się głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san skinęła głową na pytanie Brynhildr-san. Kiedy wszystkie walkirie były w szoku, natychmiast straciły zapał do walki! T-tak je to zszokowało!? Czy pocałunek była taki ważny dla walkirii, które nie miały żadnych związków z mężczyznami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Jesteś zbyt zboczona! Zboczonaaaaaaaaa! Nie wierzę że zrobiłaś coś takiego przed ślubem! Cuś pudubnego! – wrzeszczała Brynhildr-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła mówić z akcentem! „Cuś pudubnego!”! Pozostałe walkirie też się zaczerwieniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś zboczona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posunęłaś się za daleko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nawet nie trzymałam nigdy chłopka za rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I to z młodszym od siebie mężczyzną! Jak zboczona jesteś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…N-nie mogłem nic powiedzieć. R-rozumiem, więc walkirie-singielki są niesamowicie niewinne. Cóż, z Rossweisse-san jest tak samo. Uwaa, co za marnotrawstwo! Nie mają chłopaków, nawet jeśli są takie ładne!  W każdym razie czy wszystkie walkirie mówią z takim akcentem…? Dzisiaj wiele się nauczyłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brynhildr nadal jest dziewicą. Oczywiście reszta walkirii z drużyny też. W porównaniu do Rossweisse-san, wszystkie są takie nijakie – szepnął mi Widar-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie!? Brynhildr-san i wszystkie walkirie w drużynie… To rozwinęło się we wspaniałą sytuację, ale nasza strateg nie miała zamiaru opuszczać gardy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Straciły czujność! Rossweisse-sama, atakujmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-masz rację!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san natychmiast zaatakowała magią Drużynę Walkirii, trzymając różdżkę w dłoni. Przeciwniczki zostały zalane ulewnym deszczem! Straciły czujność, gdyż „Nasza była towarzyszka pocałowała kogoś przed nami” i…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzyła w nie potężna magiczna moc Rossweisse-san i wszystkie zostały spowite odsyłającym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cztery Piony z Drużyny Królów Przyjemności zostały wyeliminowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komentator ogłosił wyeliminowanie przeciwników z walki! W porządku! Nie sądziłem, że to całowanie się z Rossweisse-san ostatniej nocy, będzie miało taki wpływ na mecz! Jednakże, skoro Drużyna Walkirii została pokonana przez Rossweisse-san, Brynhildr-san uspokoiła się i wzięła w garść. Ostrze jej miecza błysnęło światłem. To musi być magia. Ponieważ Rossweisse-san i Ravel były diablicami, światło było dla nich zabójcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To była moja wina. Wracajmy do walki, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka pomiędzy Rossweisse-san i Ravel, a Brynhildr, przybrała na sile.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypatrywanie się walce walkirii był fajną rzeczą, ale… Moim priorytetem była walka z Widarem-san, który stał przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej możemy tak się ze sobą bić, ale nie jest to zbyt widowiskowe. Też chcę podbić serca widzów – powiedział mój przeciwnik, po czym stworzył w swojej dłoni magiczny krąg. Ten wzór należał do nordyckiej magii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twój goniec nazywa się Asia-chan, prawda? Przyciągnęła uwagę, ponieważ jest smoczą kapłanką. Dlatego ja też miałem interes w tym, aby zawrzeć pakt ze sławnym smokiem. Dlatego dodałem go do drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san mówił zapewne o Midgardsormrie. Tym razem też miał wziąć udział w meczu, ale dotąd go nie widzieliśmy. Mógł spać obok pnia Yggdrasila…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przybądź tutaj, potężny smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, coś wypadło z magicznego kręgu na dłoń Widara-san. To była figurka olbrzymiego smoka, który spał na samym dole drzewa. Nie przyzwał go tu w prawdziwej postaci, ponieważ miał on jakieś pięćset do sześciuset metrów długości, a tylko w projekcji. Było to zupełnie tak, jakby przyzwano jego świadomość podczas ataku Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas aby Midgardsormr pokazał na co go stać… Hej obudziłeś się? – Widar-san próbował mówić do projekcji Midgardsormra, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……ZZZZZZZZZ……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leniwy smok dalej spał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę go obudzić….. – Widar-san westchnął i szturchnął projekcję palcem. Najwyraźniej musiało to mieć wpływ na jego prawdziwą postać, bo otworzył oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co...? Co jest? Och, to ty, Widarze… Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez żadnego „Co się dzieje?”. Musisz mi pomóc, zgodnie z paktem który zawarliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobra… Nie mam wyboru. Ale proszę, zróbmy to szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, magiczny krąg rozbłysnął i zmienił się w klejnot. Znałem go skądś. Azazel-sensei używał kiedyś czegoś takiego… Widar-san uniósł nogę i zajął się mechanizmem umiejscowionym na swoim obuwiu. Było tam zgłębienie, w które zdawało się coś pasować. Widar-san umieścił tam klejnot i w jednej chwili zaczął on emanować szarym światłem. …On chyba nie zamierza…! Całe ciało Widara-san okryła szara aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Te buty to ulepszony model. Z pomocą Grigori, nasza nordycka mitologia próbowała skopiować system Boskiego Daru, wykorzystując także moc prawdziwego Yggdrasila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło którym emanował Widar-san, było tak jasne, że okryło ono całą wyspę, a ja musiałem zakryć oczy! Po tym jak światło się ustabilizowało, moim oczom ukazała się zbroja płytowa, zrobiona ze smoczej mocy, taka jak Valiego, Sajiego oraz moja! Zupełnie jakbym miał deja vu! To było…zupełnie jak wtedy, gdy Azazel-sensei zmienił Fafnira w zbroję! Zbroja sztucznego Boskiego Daru! Widar-san używał czegoś takiego! Pakt z…Smoczym Królem, Midgardsormrem! Szara zbroja płytowa! Jednak były pewne różnice pomiędzy naszymi zbrojami, a tą, stworzoną metodą Azazela-sensei. Większa część jego zbroi był skupiona wokół jego stóp, i to było centrum całej konstrukcji. Część jego nóg także była opancerzona bardziej, niż ręce. Pasowało to do niego, skoro walczył głównie za pomocą kopniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Można powiedzieć, że to broń półboga. Asgardzka wersja sztucznego Boskiego Daru. Nazwałem tą formę Ziemskim Berserkiem Ragnaroku. To proste, ale dobre imię, prawda? – wyjaśnił Widar-san, tupiąc w ziemię, po czym przygotował się do skoku. – Dobrze, czas na drugą rundę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z turbin na plecach Widara-san wystrzelił ogień! Chwilę później pędził z pełną prędkością w moim kierunku! Natychmiast odpowiedziałem, zadając cios, ale Widar-san natychmiast zrobił unik i moja pięść minęła go o kilka milimetrów! Widar-san odwrócił się i kopną mnie w głowę! Próbowałem zrobić unik, ale Widar-san skręcił swoje ciało i znów kopnął! Co za akrobatyczne ruchy! Ponieważ nie mogłem odpowiedzieć na ten drugi kopniak, próbowałem osłonić się lewą ręką i oberwałem! Otrzymałem potężny kopniak, który przebił się przez moją obronę i poleciałem w tył! Padłem na ziemię i przeturlałem się po niej, po czym zerwałem się na nogi i spojrzałem w stronę Widara-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za wolno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san już był obok mnie i bez chwili wahania kopnął! Siła tych uderzeń…przeniknęła przez moją zbroję i dotarła do ciała! Uff! Te kopniaki były szybkie! Nie potrafiłem zauważyć, skąd nadchodziły, ani też w którą część mojego ciała były wymierzone, gdyż Widar-san ciągle zmieniał ich trajektorię! Za każdym razem znajdował też lukę w mojej obronie i od czasu do czasu kopał mnie prosto w brzuch! W porównaniu do ciosów, kopniaki były bardziej różnorodne i mniej przewidywalne. Ale ich szybkość, zwinność i siła, przekraczała nawet to, czego się spodziewaliśmy! Jak się nad tym zastanowić, to był to pierwszy raz, kiedy walczyłem z kimś, kto kopał i było to bardzo trudne! Także jego szybkość była niesamowita, więc potrafił przewidzieć moje ataki i ich uniknąć! Gdybym miał go do kogoś porównać, to uznałbym, że ma podobny styl walki co Kiba, ale on używał mieczy, nie kopniaków! Co więcej, mając mój smoczy pancerz, mógłbym zniszczyć jego zbroję zabójcą smoków! Zdublowałem moc Ascalona w mojej ręce i zaatakowałem, ale…uniknął go, zupełnie jakby wszystko przewidział! Tak więc to za mało na niego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladując innych użytkowników Boskiego Daru, którzy też nosili taką zbroję, również stworzyłem specjalny ruch – powiedział Widar-san, gdy unikał moich ciosów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san skoncentrował w swoich stopach olbrzymią ilość aury! To wystarczyło, abym zaczął się trząść! Ta aura zmieszała się z szarą aurą Midgardsormra i stworzyła przerażającą, gęstą falę, która nie powinna nawet istnieć. Widar-san szybkod odskoczył z miejsca w którym stał i tworzył w powietrzu magiczne kręgi, które wykrzystywał, jako odskocznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Strzał!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym głosem, z klejnotów na zbroi Widara-san, rozległ się kolejny dźwięk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Maksymalna Szarża!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san, który był spowity niesamowitą ilością aury, ruszył na mnie z olbrzymią szybkością! Próbowałem zrobić unik, gdyż mogłoby być niebezpiecznie, gdybym oberwał bezpośrednim uderzeniem, ale…zanim to zauważyłem, za moimi plecami pojawił się magiczny krąg, który mnie skrępował! Wypuściłem aurę z całego mojego ciała czym zniszczyłem magiczny krąg. Znów mogłem się swobodnie ruszać, ale było już za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Strzał Fimbulvinter!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopniak Widara-san trafił mnie w brzuch… Po otrzymaniu takiego ciosu, poleciałem daleko w tył, nad latającą wyspą i uderzyłem w pień Yggdrasila! …Część drzewa została brutalnie zniszczona, a siła kopniaka ustała. …Ja…całe moje ciało trzęsło się od obrażeń, których doznałem z powodu tego kopniaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyplułem krew z ust. …Część zbroi została uszkodzona. Ten pojedynczy cios od boga, mógł nawet zniszczyć zbroję Smoczej Deifikacji, hę… Jakoś wstałem na nogi, rozpostarłem skrzydła i wróciłem na latającą wyspę. Zarówno spiker jak i komentator zaczęli rozmawiać o ataku z wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fimbulvinter, oznacza „Wielką Zimę”. Według mitologii nordyckiej, miała to być straszliwa zima poprzedzająca Ragnarök.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przywódca bogów Widar-senshu nazwał tak swój sekretny atak. Doprawdy jest przerażający, skoro tak bardzo uszkodził czarną zbroję Sekiryuuteia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli zbroja została naprawiona, to jeśli bym oberwał tymi kopniaki więcej razy, wtedy moja zbroja Smoczej Deifikacji nie wytrzymałaby… Nie miałem innego wyboru, niż znalezienie luki w obronie Widara-san i wykończenie go Niszczycielem Longinusa lub Nieskończonym Podmuchem. Kiedy tak myślałem o moim następnym ruchu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoczek i Wieża z Drużyny Sekiryuuteia Płonacej Prawdy, zostali wyeliminowani z walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było…komentator zgłosił że gracze z mojej drużyny odpadli z gry! Kiedy byłem zszokowany, komentator mówił dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dwa Piony z Drużyny Sekiryuuteia Płonącej Prawdy zostały wyeliminowane z walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Mówisz poważnie. Ravel nadal walczyła, czyli dotyczyło to Bovy i Elmenhilde… Kiedy otrzymywałem raport o wycofaniu z meczu moich towarzyszy, ich przeciwnicy zbierali się razem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gahahaha! Nadal go nie pokonałeś, Widarze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który się pojawił, śmiejąc się radośnie, był olbrzymi Król Potworów, Tyfon. Walczył z Bovą, Elmenhilde i Roygun-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diablica dotrzymywała mi kroku aż do samego końca, ale…zemdlała z powodu braku wytrzymałości. Byłem pewien, że wkrótce zostanie odesłana – powiedział Tyfon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Roygun-san została wyeliminowana…. Nawet gdyby nie odpadła, to i tak nie miała już sił, aby dalej walczyć, huh. Nadleciał Apollo-san, wraz z blaskiem światła słonecznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie. Zajęło mi to trochę więcej czasu, niż myślałem – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tu był, to znaczyło to, że Xenovia, Irina i Nakiri…. Do tego przebił się przez barierę Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez tą pochwę Excalibura nie mogłem pokonać użytkowniczki Durandala, ale zamknąłem ją w klatce ze światła, więc nie wydostanie się stamtąd – powiedział Apollo-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Xenovia stała się nieśmiertelna, dzięki pochwie Excalibura, ale była nieobecna z powodu tego, że Apollo ją uwięził!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Tak jak się spodziewałem, Sekiryuutei jest na zupełnie innym poziomie. Najwyraźniej nie pokonam go tak łatwo – powiedział Widar-san do Tyfona i Apolla-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyfon roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fajnie! W takim razie zajmę twoje miejsce! Ddraig, chodźże tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej bardziej chciał walczyć z Ddraigiem, niż ze mną. Widar-san pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, ja rozpocząłem ten pojedynek i ja go zakończę. …W każdym razie, gdzie jest Artemis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini dotąd się nie pokazała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej Smocza Kapłanka, która używa Fafnira , jest silniejsza niż się spodziewaliśmy, chociaży w inny sposób. Najwyraźniej Fafnir zniknął, bo jego czas już miną, ale…jego wola do chronienia tej dziewczyny naprawdę jest jak klątwa i żaden atak nie może jej dosięgnąć – wyjaśnił Apollo-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na zasady, Fafnir nie mógł uczestniczyć w grze przez zbyt długi czas, gdyż był zbyt silnym chowańcem. Jednakże, jego umiejętności i ochrona pozostały, nawet jeśli zniknął. Jego wola aby chronić Asię, była naprawdę silna. Atak zadany ze zbyt małą siłą, nie wyrządziłby Asi żadnej krzywdy, nawet gdyby zrobił to bóg. Takimi silnymi uczuciami darzył Fafnir Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir zawsze miał skłonności do tego, aby do samego końca chronić ważne dla siebie skarby – wyjaśnił Widar-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to Fafnir pochodził z mitologii nordyckiej. …I tak oto to wszystko zmieniło się w okropną sytuację. Widar-san i Apollo-san, dwaj wielcy szefowie bogów, stali właśnie przede mną, i był tu także Król Potworów, Tyfon. Nawet jeśli mógłbym użyć przeciwko nim Smoczej Deifikacji…to niemożliwym było, abym pokonał ich trzech jednocześnie. Jednak moja drużyna nie miała już siły, aby z nimi walczyć, skoro tylu moich towarzyszy zostało wyeliminowanych. Teraz mógłbym tylko lecieć wysoko w górę, aby dotrzeć na czubek Yggdrasila, albo…. Ale tego nigdy by mi nie wybaczyli… Spojrzałem na Rossweisse-san. Walka z Brynhildr-san z pewnością była bliska, ale nie sądziłem, aby przegrała. Jeśli bariera magiczna Rossweisse-san działała, to wtedy zdecydowanie wygramy. Chciałem użyć tej bariery także tutaj, ale… Chyba nie mogłem pozwolić sobie na powiedzenie czegoś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szach i mat? Nie, nie, nie mogę się teraz poddać! Już zdecydowałem, że wygram. Pod żadnym pozorem nie mogłem przegrać! Gdyby do tego doszło…Widar-san zabrałby mi Rossweisse-san! Musiałem tego uniknąć. Chociaż, jeśli to Widar-san… Nie, nie, nie, nie powinienem tak myśleć! Zwyciężę, jeśli będę walczył! Nadal mogę walczyć! Nadal mam siłę i wytrzymałość do walki! …Ale to za mało. Moc do walki nie wystarczy! Gdyby tylko dwójka ludzi… Nie, gdyby tylko jeden z moich towarzyszy mógł walczyć u mojego boku, wtedy może…! Tego typu myśli przelewały mi się przez głowę. Ósemka na klejnocie mojej prawej rękawicy, wkrótce zmieni się w zero. …To jest…co to znaczy? Nie rozumiem… Nagle odezwał się Ddraig:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Rozumiem, wreszcie zrozumiałem. Partnerze, to oznacza…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ósemka zmieniła się w zero, klejnoty na mojej zbroi błysnęły tak jasnym światłem, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem! Emanowały głębokim, szkarłatnym światłem! Zaczęło przybierać jakiś kształt! Nagle, przed moimi oczami pojawił się…olbrzymi czerwony smok! Był taki majestatyczny i wyglądał znajomo... On sam wydawał się być zaskoczony, gdy rozglądała się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Nagle na polu gry pojawił się smok! Przeszukujemy dokumenty i pytamy się o zdanie ekspertów, ale… – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie Walijski Smok!? To wygląda tak, jakby Czerwony Cesarski Smok z legend, pojawił się osobiście! – dodał drugi komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział… Tak…ten czerwony smok był Ddraigiem, którego spotkałem kilka razy wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwony smok spojrzał na mnie i uśmiechnął się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, partnerze. To ja, Czerwony Cesarski Smok, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kuuuuuuuuuuuuuuu! To prawda!? Ddraig pojawił się właśnie przede mną w swojej własnej, smoczej postaci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej to wpływ tego cudownego leku. Nie wiem skąd to się wzięło, ale najwyraźniej to moc, która była zapieczętowana w Boskim Darze, a która tymczasowo została wyzwolona – powiedział Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale nawet jeśli się tutaj pojawiłeś, to wciąż noszę moją zbroję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy że nadal jesteśmy połączeni. Nie możemy żyć oddzielnie, partnerze. Obaj zaszliśmy razem tak daleko – powiedział Ddraig, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie widziałem, dlaczego Ddraig pojawił się tu we własnej osobie. Pewne jedynie było to, że coś takiego mogło się zdarzyć, gdyż wspólnie się rozwijamy i zdobywamy doświadczenie! Stanąłem u boku Ddraiga. Były tu teraz Dwa Cesarskie Smoki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz ja będę twoim przeciwnikiem, Tyfonie. Skoro tak mnie wzywałeś do walki, to chętnie ją z tobą stoczę – powiedział Ddraig, stając przed Tyfonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Volume 25 Illustration 2.png|thumb]] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyfon zadrżał, gdy pojawił się Ddraig. Wydawał się cieszyć bardziej, niż wcześniej! Roześmiał się też z radością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuhahahahahahahahahaha! To jest najlepsze! Kto by pomyślał, że w tych czasach i w tej chwili moim przeciwnikiem będzie Czerwony Cesarski Smok Y Ddraig Goch!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego olbrzymie ciało wzbiło się w powietrze! Ddraig także rozpostarł swoje skrzydła i poleciał za nim! Gęsta i dzika aura, która pochłonęła całe ciało Ddraiga, sprawiła, że nawet całe powietrze stało się zimne! To aura Ddraiga! Co za skandaliczna siła! Była porównywalna z aurą mojej Smoczej Deifikacji, albo nawet silniejsza…. Tyfon kontrolował pogodę i stworzył burzowe chmury i próbował motać piorunami w olbrzymie cielsko Ddraiga! On jednak nie próbował robić żadnych uników i wziął je prosto na siebie. Iskry przebiegły tylko po jego ciele i nie wyrządziły żadnych szkód! Poważnie!? Atak tymi potężnymi błyskawicami skończył się w ten sposób!? Ddraig napełnił brzuch powietrzem i zionął ogniem! Był tak potężny, że zakrył całe niebo! Tyfon próbował ugasić ogień silnym wiatrem, ale nic to nie dało i całe jego ciało zostało pochłonięte przez ogień! Płonął w ogniu Niebiańskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nuguuuuu! Co za potężne płomienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeniknął! Atak Ddraiga przeniknął Tyfona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg Słońca, Apollo-san poleciał w stronę Ddraiga z prędkością światła, uwalniając jednocześnie swoją boską aurę, lub światło! Ddraig wypaczył trajektorię boskiej aury, uderzając jednocześnie skrzydłami i kontratakując smoczą aurą! Apollo-san stworzył przed sobą obronny magiczny krąg, ale został łatwo zniszczony i oberwał potężną, smoczą aurą! Bóg Słońca poleciała aż do Yggdrasila! Część drzewa została zniszczona przez siłę uderzenia! Apollo-san był zszokowany, gdy wydostał się z pnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Żeby ktoś był w stanie przebić się przez moją barierę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałeś? Wzmocnienie i Przeniknięcie są moim zdolnościami. Mogę zwiększyć moc moich płomieni i przeniknąć nimi przez twoją barierę – powiedział dumnie Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to było specjalnością Ddraiga. Oryginalne zdolności, które mieszkały w moim Boskim Darze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Legendarny Niebiański Smok Ddraig, wrócił do życiaaaaaaaaaaaaa! Co za niespodzianka! Kto by się spodziewał, że dojdzie do czegoś takiego! Są Dwa Czerwone Cesarskie Smoki! Wyszło na jaw to, co organizatorzy myśleli na temat wskrzeszenia Ddraiga! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce biło jak szalone! Wskrzeszenie Ddraiga z pewnością było dobra rzeczą, ale nie był zarejestrowany, jako członek mojej drużyny, ani nie był moim chowańcem! Jak w ogóle ocenić tą sytuację!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, skoro Czerwony Cesarski Smok Ddraig mieszkał pierwotnie w Boskim Darze Hyoudou Isseia-senshu, to można ich obu uznać za tą samą osobę. Dlatego, nawet jeśli Niebiański Smok Ddraig się pojawił, to można go uznać za nową zdolność Hyoudou Isseia-senshu! Dokładnie tak! Innymi słowy, organizatorzy nie dopatrzyli się złamania zasad! Do jakiej ciekawej rzeczy doszło! Mamy Dwa Niebiańskie Smoki! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ochh! Więc to dopuszczalne! Cóż, w końcu pojawiło się coś, co pierwotnie we mnie mieszkało. Sądzę że organizatorzy tak właśnie sądzili. Jednak czułem, że to nie do końca w porządku! Ddraig roześmiał się, jakby nie było przeciwnika, który mógłby mu sprostać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcecie sprawdzić jeszcze raz? Jak silny byłem, jako Niebiański Smok!? – powiedział do Tyfona i Apolla-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig dalej atakował Tyfona! Płomienie i aura, którą emanował Ddraig, były wymieszane z mocą Wzmocnienia i Podarunku, więc wszystko trafiało w Tyfona z pełnią mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guuuuuuuh! Ddraig! Naprawdę jesteś interesujący!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że Tyfon otrzymywał obrażenia, to śmiał się, zupełnie jakby przynosiło mu to masę radości! Na niebie, które otaczało sztucznego Yggdrasila, legendarne potwory kontynuowały walkę! Wściekłe płomienie i pioruny, będące na legendarnym poziomie, całkowicie pochłonęły niebo! Ataki, które wystarczały na pokrycie całego pola, ciągle się powtarzały, a intensywna bitwa toczyła się na legendarnym poziomie! Nawet gigantyczny Yggdrasil, mimo że był fałszywy, cały się trząsł! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Apollo! Pomóż Tyfonowi! Sam nie poradzi sobie z Ddraigiem! To będzie koniec, jeśli nasz Król zostanie pokonany! – Wrzasnął Widar-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście, Tyfon był Królem. Jeśli zostanie pokonany, mecz się zakończy i wygramy. Jestem pewien, że ich drużyna nie pozwoli, aby Tyfon został tak łatwo pokonany. Wiedziałem o tym, nawet jeśli tego nie powiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Ale…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gahahahaha! To zabawne! To takie fajne, Ddraiiiiiiiiiiiiig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanie, brutalna walka trwała nadal, zupełnie jakby miał na tym punkcie obsesję, ale Apollo nie potrafił się do nich przyłączyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od zawsze byłeś bitewnym maniakiem, Tyfonie! Bardzo dobrze! Wprawdzie moje nowe, wskrzeszone ciało, jest trochę ociężałe, ale walcząc z tobą się rozgrzeję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, ponieważ Apollo-san nie mógł tak zostawić Tyfona, więc w końcu dołączył do walki. Jednakże, nawet jeśli Ddraig walczył zarówno przeciwko Tyfonowi, jak i Apollu, to i tak potrafił sobie poradzić z oboma naraz! Nagle w Apolla uderzyła święta aura w kształcie krzyża! To był Krzyżowy Kryzys! Kiedy spojrzeliśmy w kierunku, z którego nadleciał, zobaczyliśmy że na klatce schodowej Yggdrasila stała poobijana Xenovia, która trzymała Durandala i Excalibura! Przyszła tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Bogu Słońca, dlaczego nie będziemy kontynuować naszej walki, dopóki nie stracę całej wytrzymałości? – powiedziała Xenovia do Apolla-san, gdy biła z niej chęć do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która ciężko oddychała, była taka dzielna! Apollo-san roześmiał się, gdy zobaczył Xenovię i uśmiechnął się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc Skoczek Sekiryuuteia-dono jest nieśmiertelna w każdym aspekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Druga walka pomiędzy Apollem-san i Xenovią, zaczęła się! …Jeśli Ddraiga i Xenovia chcieli walczyć, więc i ja powinienem się skoncentrować. Znów spojrzałem na Widara-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze. Kto by pomyślał, że będą tu dwa Czerwone Smoki. Nagle straciliśmy osąd sytuacji. Ale nadal mamy własną walkę, prawda? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! To idealny czas! Powinienem to powiedzieć teraz, skoro nabraliśmy już takiego impetu. Wziąłem głęboki wdech i wrzasnąłem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rossweisse-san, usłysz mnie proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się przygotowałem, oznajmiłem jej coś głośnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ROSSWEISSE-SAN! PROSZĘ URODŹ MOJE DZIECKOOOOOO! PROSZĘ, URODŹ DUŻO, DUŻO MOICH DZIECI!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san zostął wybrany jako dziedzic. A Rossweisse-san miała być jego żoną. …Nie mogłem pozwolić, aby tak się stało! Rossweisse-san była…kimś ważnym dla mnie! Rossweisse-san wstrzymała swoje ataki, aby odpowiedzieć na moje wyznanie. Jej twarz pokryła się czerwienią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zaczęła się głośno drzeć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– URODZĘ CI DZIECKO! PROSZĘ POZWÓL MI URODZIĆ ICH TYLE, ILE TYLKO BĘDZIESZ CHCIAŁ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziła się! Zgodziła! Spojrzałem na Widara-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałeś to? Przykro mi, ale…Rossweisse-san będzie moją żoną! Obiecała właśnie, że urodzi moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san oniemiał przez te wszystkie rzeczy, ale po chwili…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pfft… – wybuchnął śmiechem. – Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha! Rozumiem! Więc obiecałeś, że pozwolisz jej urodzić swoje dziecko, hę! Do tego wyznałeś to wszystko na moich oczach! To naprawdę bolesne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spodziewałem się, że będzie wściekły, ale okazało się być inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Wystarczy mi, że usłyszałem zdanie Rossweisse-san, a Sekiryuutei przełamał wreszcie swoje wątpliwości. Cóż, właściwie to nawet nie miałem zamiaru się z nią żenić – powiedział Widar-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie!? Nie chciałeś się z nią żenić!? Więc to tak!? Cóż, było w porządku, skoro nie miał żadnych pretensji. Dzięki temu lepiej się czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprawa Rossweisse-san jest więc załatwiona. Ale mecz trwa dalej, prawda Sekiryuuteiu? – powiedział Widar-san, przybierając pozę do walki. – To nie ma znaczenia, czy Rossweisse-san będzie twoją żoną, czy nie, ale nasza walka to inna sprawa. Jeśli jesteś mężczyzna, najlepszą walką będzie taka, w której nasza duma będzie ważniejsza od kobiety, nie sądzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie lubię walczyć dla dobra dziewczyn, ale lubię też walczyć z przyjaciółmi, bez żadnych negatywnych uczuć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak zaczął się ostatni etap walki pomiędzy mną i Widarem-san! Gdy mu przyłożyłem, on zadawał kopniaki! Mój cios trafił go w głową, a jego kopniak w mój brzuch! Ponieważ każdy z ataków był przepełniony niesamowitą ilością aury, nasze zbroje pękały, a siła ciosów dosięgała naszych ciał, przez co z naszych ust strzelały fontanny krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie używasz magii! Walczysz tylko wręcz! – powiedziałem, gdy zadawałem mu ciosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że z niej korzystam! Wzmacniam zdolności mojego ciała magią! Każde z moich kopnięć także jest przepełnione magią! Ale i tak nie mogę cię pokonać! Doprawdy, jakim typem osoby jesteś!? – odparł Widar-san, wymierzając mi kolejne kopniaki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Oppai Smokiem! – oznajmiłem z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Cóż, to akurat łatwo zrozumieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kontynuowaliśmy intensywną wymianę ciosów i kopniaków. Brutalna walka odepchnęła latającą wyspę poza jej granice. Widar-san i ja oddychaliśmy ciężko. Padliśmy na kolana i odpoczywaliśmy. Zbroja mogła być naprawiana wiele razy, ale nasze ciała odniosły tyle ran, że byliśmy wyczerpani. Nie wiedziałem jednak, gdzie odniosłem rany, gdyż całe moje ciało cierpiało. Widar-san wstał na nogi i skupił aurę w swoich stopach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydujmy o tym, za pomocą naszych kart atutowych!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san skoczył! Czułem, że znowu chciał użyć czegoś szalonego! To już koniec. Przygotowałem moje cztery działa i zebrałem w nich szaloną ilość aury. Bucząc, szkarłatna i kruczoczarna moc, zbierała się w moich czterech działach! Widar-san znów stworzył magiczne kręgi na niebie i biegł po nich, przygotowując się do swojego sekretnego ataku! Aura w moich działach też zebrała się w wystarczającej ilości! Ja i szef mitologii nordyckiej ruszyliśmy na siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Strzał!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Maksymalna Szarża!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym głosem, ciało Widara-san została pochłonięta olbrzymimi ilościami aury a on sam przybrał pozę do zadania kopniaka i ruszył z olbrzymią szybkością! Jednocześnie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Symbol nieskończoności pojawił się na wszystkich klejnotach mojej zbroi, gdy kolory czerwony i czarny migały na przemian.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzódddddddddddddddddddddddd!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[∞ Podmuch!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie moje cztery działa plunęły morzem ognia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Strzał Fimbulvinter!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopniak Widara-san…jakoś nadążył za nieskończonym bombardowaniem z moich dział! Cholera! Ty tak na poważnie!? Nawet jeśli była to atutowa karta Smoczej Deifikacji, to i tak nie mogła pokonać kopniaka Widara-san! Oto czym jest bycie bogiem! Skoro to przezwyciężył, to Nawet Nieskończony Podmuch nie wystarczy! Cóż, nawet jeśli byłem pewien, że też używał zbroi, to muszę sam to rozwiązać. Postanowiłem, że jeśli wystrzelę, moja wytrzymałość zostanie całkowicie wyczerpana i wtedy nie będę się mógł nawet ruszyć. Ale jeśli z tego nie skorzystam, to wtedy nie pokonam Widara-san! Jest też powód, dla którego muszę wygrać! Tata mi o nim powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama powiedziała że przyjdzie na mój mecz, jeśli dostanę się do fazy finałowej. W przyszłości, gdy pokonam już Widara-san, wydarzy się wspaniała rzecz. Moja mama przyjdzie zobaczyć mój mecz! Proszę, spełnił się moje marzenie! Chcę aby moja mama była świadkiem mojej przyszłości! Zacząłem przygotowywać się do użycia zakazanego ruchu, Niszczyciela Longinusa. Szkarłatna aura zebrała się w mojej piersi i otworzyła się dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niszczyciel Longinusaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niszczyciel Longinusa!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niekończony Podmuch + Niszczyciel Longinusa, których użyłem podczas walki z Apophisem! Ogromna aura, wymieszana z bombardowaniem Nieskończonego Podmuchu, przekroczyła moje wyobrażenia i wreszcie przezwyciężyła kopniak Widara-san po czym nareszcie go pochłonęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie myślałem, ale on natychmiast uniknął moich dwóch najsilniejszych ataków! Nie trafiły! Jednak i to wziąłem pod uwagę. Mój najpotężniejszy atak. To naturalne, że czekał na niego. Zrobienie uniku było najlepszym ruchem, więc Widar-san go robił. Ale ja też to przewidziałem! Kiedy skończyłem ostrzał, bez chwili zwłoki przesłałem moc Smoczej Deifikacji do Ascalonu, który znajdował się w mojej rękawicy. Ostrze wysunęło się! Główna idea była taka jak wtedy, gdy rzucałem miecz Xenovi! Wzmocniłem jego cechę zabójcy smoków i rzuciłem nim w Widara-san z olbrzymią szybkością! Widar-san, który oberwał od dwóch bombardowań, stał na linii lotu Ascalona, ale odkopnął go, z przeświadczeniem, że wytrzyma obrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Fala tego świętego miecze przebiła się nawet przez zbroję…! – powiedział Widar-san udręczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Ponieważ Ascalon został obdarzony Przeniknięciem, Widar-san odniósł obrażenia! Ale nie miałem zamiaru na tym poprzestać! Powziąłem decyzję! Takie jest moje pragnienie! A także dla dobra mojej drużyny, która obecnie walczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NAPRZÓDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysunąłem drugiego Ascalona! Oczywiście użyłem Wzmocnienia i Przeniknięcia! Nieskończony Podmuch, Niszczyciel Longinusa, Ascalon, Wzmocnienie, Przeniknięcie, zabójca smoków… I wreszcie Ascalon II! Użyłem całej mojej mocy! Moją mocą nie był tylko Nieskończony Podmuch i Niszczyciel Longinusa! Widar-san nie mógł zareagować na Ascalona II, który leciał w jego stronę, zupełnie jakby osiągnął już swój limit, ale znów przybrał posturę do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … OOOOOOOOCH! – wrzasnął, gdy próbował odkopnąć miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mógł jednak podnieść nogi, zupełnie jakby stracił całą siłę i Ascalon II wbił mu się w brzuch. W następnej chwili jego zbroja Midgardsormra została całkowicie zniszczona, a on sam został pochłonięty przez odsyłające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to jest Niebiański Smok…! – powiedział zadowolonym głosem, gdy znikał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wieża Drużyny Królów Przyjemności została wyeliminowana z walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widar-san wypadł z gry, podczas gdy tocząca się obok mnie walka także zbliżała się ku końcowi. Rossweisse-san z niezwykłą precyzją użyła magicznej bariery, aby uwięzić prawą stopę Brynhildr-san i ją unieruchomić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Długo się do tego szykowałam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brynhildr-san próbowała zniszczyć barierę na swojej stopie za pomocą magicznych ataków, ale nic nie osiągnęła. Zaskoczyło ją to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za solidna magia! Nie ma nawet pęknięcia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwiększyła moc swojej ofensywnej magii, za pomocą różdżki, którą trzymała w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o atak, obronę i wsparcie, to nie dorównuję ci we wszystkich aspektach magii. Jednakże, jeśli chodzi o magiczne bariery, to jesteś za mną daleko w tyle! To dlatego, bo zdobyłam tą moc dzięki moim towarzyszom! – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Incydent z Trihexą sprawił, że talent Rossweisse-san do magicznych barier rozkwitł. Pod tym względem, nawet podczas walki z najsilniejszą walkirią było coś, co znajdowało się ponad jej mocą. Fala magii, wzmocnionej przez Misteltein, pochłonęła Brynhildr-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoczek Drużyny Królów Przyjemności został wyeliminowany z walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy najsilniejsza walkiria została odesłana, usłyszeliśmy jeszcze coś:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzono, że Król drużyny Królów Przyjemności został wyeliminowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to usłyszałem, spojrzałem w górę, gdzie odsyłające światło pojawiło się przed Ddraigiem. To zapewne Tyfon. Niesamowite, że Ddraig naprawdę go pokonał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ci mówiłem partnerze, że nie ma nikogo silniejszego ode mnie i Albiona – powiedział do mnie sponiewierany Ddraig, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach ciało Ddraiga zmieniło się w masę czerwonego światła, które po chwili wybuchło, zostawiając po sobie resztki. Wtedy znów poczułem obecność Ddraiga w moim Boskim Darze. Mój partner odezwał się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cóż, najwyraźniej to mój limit.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aach, sytuacja powróciła do pierwotnego stanu. Jednak to wystarczy. Skoro Król drużyny przeciwnej został pokonany, to znaczyło to, że zwyciężyliśmy, a Apollo-san przestał atakować. Pomachałem do moich towarzyszy, którzy padali ze zmęczenia i poleciałem w stronę nieba, coraz wyżej i wyżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po wyeliminowaniu z gry Króla Drużyny Królów Przyjemności, potwierdzamy, że zwyciężyła Drużyna Sekiryuuteia Gorejącej Prawdy – komentator ogłosił nasze zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jednej chwili na trybunach wybuchły wiwaty, a ja kontynuowałem moją drogę na szczyt Yggdrasila. Krajobraz który mogłem stąd zobaczyć…nie przykuł mojego wzroku, gdyż wszystko było sztuczne, ale…czułem się głęboko poruszony. Wygrałem z…drużyną, w której znajdowało się kilku silnych bogów. Ponieważ był to niesamowity wynik, to czułem, że zwiększył on moją pewność siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san poleciałam za mną na szczyt. Wprawdzie była trochę sponiewierana, ale mina jej twarzy mówiła, że pokonując swoją senpai, coś osiągnęła. Złapałem ją za rękę, gdy patrzyliśmy na sztucznego Yggdrasila.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-następnym razem chodźmy zobaczyć prawdziwego Yggdrasila… – powiedziała do mnie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarumieniła się! Jaka słodkaaa! Co więcej, było to zaproszenie na randkę. Mocniej ścisnąłem jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będę na to czekał! – powiedziałem, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mecz…był na wielką piątkę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkrótce potem skończyły się ostatnie eliminacje do pierwszego Turnieju Królewskiej Gry, Turnieju Azazela, i postanowiono, kto weźmie udział w turnieju…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_25_Żywot_3._Bitwa_na_Yggdrasilu|Rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_25_Nowy_Mrok._Z_Innego_Świata|Rozdziału Nowy Mrok]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Akatsuki Kojou</name></author>
	</entry>
</feed>