<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Nalog</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Nalog"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/Nalog"/>
	<updated>2026-05-15T12:51:37Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_2&amp;diff=474419</id>
		<title>High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_2&amp;diff=474419"/>
		<updated>2015-12-14T01:01:12Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
- Hmm, tak jak podejrzewałem, największym problemem dla kombinacji Triaina będzie Goniec, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas przerwy powiedziałem to Kibie, gdy zajadałem się się onigiri&amp;lt;ref&amp;gt;Kulka ryżowa&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, grupa Gremory ciężko trenujemy w przestronnym miejscu treningowym zlokalizowanym pod terytorium Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i ja prowadziliśmy trening w stylu prawdziwej walki, po czym wzięliśmy sobie przerwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dala od nas Rossweisse-san mierzy się z Xenovią podczas gdy Gasper i Koneko-chan działają jako wsparcie. Buchou i Akeno-san przyglądają się im udzielając rad. Asia dyskutuje z Iriną na temat boskich równań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Data rozgrywki zbliża się coraz bardziej, więc wszyscy pracują nad swoim treningiem. Po indywidualnych treningach, będziemy ponownie ćwiczyć zespołowe formacje. Nasz plan dnia jest praktycznie codziennie taki sam: Przygotowania do szkolnego festiwalu › Praca diabła › Trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, problemem Gońca typu Triaina jest jego czas kumulowania energii. Myślę, że będziesz w stanie zadać wielkie obrażenia przeciwnikowi z Skoczkiem i Wieżą, jeśli nie popełnisz błędu w wyborze kiedy ich użyć. Możesz także sprawić, że przeciwnik odkryje się jeśli będziesz w stanie zagiąć kierunek lotu twojego ładunku po wystrzeleniu. - Powiedział Kiba wycierając swój pot. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest właśnie tak jak powiedział. Każda z form Triany ma swoje słabości, które są łatwe do zauważenia, jednak zacząłem dostrzegać możliwość użycia formy Skoczka i Wieży podczas udawanych walk, które odbyłem z Kibą, Xenovią i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Druzgocąca prędkość, atak i obrona mogą stać się ostateczną bronią, jeśli użyję je w odpowiednim czasie. Moją silną stroną jest również to, że mogę przybrać wyspecjalizowaną formę Triany wielokrotnie bez potrzeby zgody Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problemem jest Goniec…. Muszę kumulować energię w dziale po tym jak je pokażę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeciwnik dostrzeże działo i jego ładowanie to z pewnością nie będzie czekał! Jeśli muszę ładować działo w taki oczywisty sposób to będę miał ograniczoną ilość sytuacji w których będę mógł go użyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomysł na który wpadłem pod koniec bitwy w Kioto, pomysł zmiany toru lotu wystrzelonej demonicznej mocy jest tak naprawdę trudny do zrealizowania nawet w formie Gońca Triaina….. Wygląda na to, że wszystko będzie zależało od treningu, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Walka zespołowa-. Współdziałanie z twoimi towarzyszami również będzie potrzebne. Ja i Xenovia będziemy strażą przednią, natomiast Ise-kun wycofa się za nas aby skumulować energię. Jak tylko zakończysz ładowanie, walka będzie nasza. W zespole Baela będzie ograniczona liczba uczestników, która w ogóle będzie w stanie przyjąć strzał z tej absurdalnie potężnej armaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc praca zespołowa jest koniecznością huh. Z pewnością będę czuł się pewnie jeśli moi towarzysze zapewnią mi czas, abym mógł bezpiecznie wystrzelić niż gdybym miał to zrobić sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc jaki jest stan zużycia? - Zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodzi mu o stan zużycia mojej wytrzymałości podczas używania Triany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hmm, porównując do pierwszego razu, gdy aktywowałem tę umiejętność to stała się bardziej znośna, jednak wciąż poziom konsumpcji mojej wytrzymałości jest szalony. Zwłaszcza używając kombinacji. Konsumpcja pewnie będzie się zwiększać, gdy będę używał promocji wielokrotnie. Byłoby dobrze, gdybym mógł odpowiednio jej użyć dwa lub trzy razy. Jeśli będę musiał ją wykorzystać, to będzie to przeciw Sairaorgowi-san. Mamy umiejętność leczniczą Asi, jednak nawet jeśli będziemy mogli wyleczyć nasze rany to nie będziemy w stanie przywrócić naszej wytrzymałości. Jeśli wyczerpię swoją wytrzymałość podczas meczu i nie będę w stanie utrzymać mojej formy zbroi, to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jeśli to będzie walka zespołowa, to będę wspierał cię razem ze wszystkimi jeśli przydarzy się nam taka sytuacja. Przecież ja również osiągnąłem nową technikę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ten gość też osiągnął nową technikę! To wciąż tajemnica, ale na pewno wpadł na coś niesamowitego. Dzięki temu, ten trening stał się również dla mnie bardzo przydatny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można było się spodziewać po moim przyjacielu! Wykorzystanie porażki w Kioto jako jego siły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel, która przyszła obserwować nasz trening wyglądała jakby słuchała naszej rozmowy i podniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Umm, myślę że na coś wpadłam….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ma to związek ze specjalną formą Gońca z wcześniej. Czy jest możliwym, aby wystrzelić &amp;quot;Moc transferu&amp;quot; zamiast strzału z działa? Jeśli tego dokonasz, będziesz mógł powiększyć zasięg twojego wsparcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i ja usłyszeliśmy taką sugestię…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaniemówiliśmy na chwilę. Jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot; &amp;quot;To brzmi dobrze&amp;quot; &amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęliśmy głowami w tej samej chwili!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! A więc można użyć tego również w taki sposób! Charakterystyką Gońca jest jego rola jako wsparcie! Co więcej mogę użyć umiejętności rękawicy do transferu zwielokrotnionej mocy pod względem energii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jeśli to możliwe to możemy rozszerzyć różnorodność naszych taktyk. Nawet jeśli użyjemy tego po raz pierwszy i zamiast kumulowania energii, będziemy w stanie przesłać moc do towarzysza to nie tylko zbijemy przeciwnika z tropu, ale też będziemy mogli zdecydowanie zaatakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślisz, że możemy stawić przeciwnika w sytuacji, gdzie będzie się zastanawiał &amp;quot;To strzał czy też moc transferu?&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, myślę, że możemy nieźle nimi wstrząsnąć w takim przypadku. Jeśli możliwe jest wysyłanie mocy z dużej odległości to nie ma drugiej tak użytecznej umiejętności, kiedy będziesz współpracował ze swoimi kompanami. Jeśli będzie podobnie jak w przypadku normalnego transferu, gdzie możesz wysłać moc do dwóch osób w tym samym czasie, to możesz wysłać siłę do dwóch towarzyszy znajdujących się na przedzie, gdyż są dwa działa. Jeśli chodzi o tworzenie planu to potrzebne będzie więcej badań, ale to z pewnością ciekawa sprawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oo! Oooooooo! Zdumiewające! Wygląda na to, że mogę stać się niesamowicie użyteczny w walce zespołowej! Co więcej stałbym się niesamowicie użyteczny w prawdziwych bitwach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona z pewnością myśli o interesujących rzeczach huh, Ravel znaczy się! Być może jest typem stratega? Pragnę mieć stratega w swojej grupie w przyszłości, a więc muszę rozglądać się za takim rodzajem ludzi! Myślę, że potrzebowałbym zaradnego sługi, który by mnie wspierał, gdy stanę się Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje napięcie rosło, gdy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślę, że problematyczne mogło by być pole walki. Byłoby dobrze, jeśli będzie to miejsce gdzie walka zespołowa jest możliwa……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie dlatego, że starcie pomiędzy Xenovią i Rossweisse-san zakończyło się, Buchou, która jest doradcą wtrąciła się do naszej rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, Xenovia i Rossweisse-san leżą tam.  Wygląda, że była to zawzięta walka, gdyż intensywne odgłosy walki dochodziły do nas przez cały czas…… A więc leżą, dlatego, że zużyły zbyt wiele energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sairaorg powiedział nadzorującym walkę, że zmierzy się z wszystkim co mamy na co wyrazili zgodę. Tak więc nie ma dla nas ograniczenia, jak w przypadku meczu przeciwko Sitri. Jednak wygląda na to, że pozwalając na to nadzór dodał specjalną zasadę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sp...specjalną zasadę……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou kiwnęła głową na moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tym razem stadionem będzie latające miasto zlokalizowane na terytorium Arcyksięcia Agares. Wygląda na to, że oglądalność będzie bardzo duża, więc od początku nie zamierzają aby walka była długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Latające miasto. Czy w Zaświatach jest latający ląd? Podobne rzeczy istnieją w Zaświatach, ale to naprawdę brzmi jak fantazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A na dodatek musimy uczestniczyć w grze podczas, gdy wiele osób będzie nas oglądać. Z tego względu, że będą widzowie, nie będziemy toczyć rozgrywki trwającej dzień lub kilka, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………..Blitz&amp;lt;ref&amp;gt;Krótka, żywiołowa walka&amp;lt;/ref&amp;gt;? Jeśli mamy zapewnić widzom rozrywkę, to wygląda na to, że krótkotrwała walka ich rozgrzeje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rating Game jest również formą rozrywki, dlatego nic nie można poradzić na to, że są części rozgrywki, które skupiają się na obecności widzów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W Zaświatach popularność grupy Rias Gremory i grupy Sairaorga-sama jest porównywalna do popularności profesjonalnych zespołów pomimo tego, że są to grupy młodych diabłów, które dopiero staną się profesjonalnymi. Ten mecz już zyskał wiele uwagi. Każdego dnia jest nawet wspomniany w telewizji. - Dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc jej słowa, pewnym wydaje się, że mecz przeistoczy się w pole bitwy, co zyska dobry odzew od widzów…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, dlatego, że jestem diabłem, nie byłoby dobrze, jeśli nie zacznę myśleć o tych aspektach gry. To naprawdę różni się od prawdziwej walki. Rozrywka. Jestem smokiem Oppai, więc może musiałbym odnieść się do tego, być może……? Ponieważ wygląda na to, że przybędzie przecież wiele dzieci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, teraz muszę ciężko trenować jednocześnie wierząc w nasze zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziękuję ci Ravel. To była dobra rada. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przekazałem jej swoją wdzięczność…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T..to oczywiste, że ci pomagam choć w taki sposób! Jeśli osoby, pod których jestem opieką mieliby przegrać w tym ważnym meczu, to nawet ja czułabym się zawstydzona! - Twarz Ravel stała się czerwona, gdy odpowiadała w jej stanie tsun-tsun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dokładnie jak właśnie powiedziała Ravel, od wczoraj zaczęła mieszkać w rezydencji Hyoudou. Jednak ze względu na to, że jest autentyczną Ojou-sama, wygląda na to, że jest wiele rzeczy, których nie wie mieszkając w miejscu, w którym nie ma jej sług. Tak więc musi nauczyć się wszystkiego od podstaw począwszy od używania pałeczek, a kończąc na używaniu pralki. Ja również będę starał się jej pomagać i uczył różnych rzeczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak za każdym razem, gdy ma to miejsce Ravel zostaje zbesztana przez Koneko-chan i zaczynają walczyć. Naprawdę wygląda na to, że Koneko-chan i Ravel nie są zdolne do współpracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy się widzą, odwracają wzrok mówiąc &amp;quot;Hmph!&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czy kot i ptak mają kiepską zgodność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To raczej to, że pierwszy raz widzę Koneko-chan w takim stanie. Jednak nie wygląda na to, że obydwie nienawidzą się z głębi serca…. Czy będzie w porządku myśleć o nich jako o dwóch walczących kumpelkach…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, myślę, że mogę to tak zostawić na teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ok, sprawdźmy czy ten sposób na transfer mocy działa czy nie! - Powiedziałem do Kiby wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się wznowić trening po podniesieniu swojego zapału, jednak-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To będzie wszystko na dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zatrzymała nas. Następnie kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jutro będziemy uczestniczyć w konferencji prasowej. Jeśli będziemy kontynuować trening, będziemy jutro w złej kondycji przed reporterami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………K…konferencja prasowa….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to otworzyłem szeroko oczy. ……. Konferencja prasowa mówisz……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy Buchou podawała dodatkowe informacje moja twarz przybrała głupkowaty wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara. Nie mówiłam ci o tym? Zdecydowano, że nasza grupa i grupa Sairaorga będzie wspólnie uczestniczyć w konferencji. Będzie ona transmitowana w telewizji, więc postaraj się nie robić głupich min, ok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Eh…eeeeeeeeeeeeeeeh!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Informacja, którą usłyszałem mocno mnie zszokowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Wieczorem następnego dnia tak po prostu po zakończeniu wszystkich zajęć (włączając w to sprawy związane ze szkolnym festiwalem) udaliśmy się do ekskluzywnej restauracji znajdującej się na terytorium Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie jesteśmy w szatni zlokalizowanej na najwyższym piętrze. Pomieszczenie jest bardzo przestronne. Dookoła znajdują się drogo wyglądające meble, a na stole ułożone są owoce i ciasta, których dotychczas nigdy nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Horrendalnie drogi budynek! Nawet sposób w jaki jest zbudowany wygląda drogo! Dzisiaj wieczorem w hali tego hotelu zlokalizowanej na 2 piętrze odbędzie się łączona konferencja grupy Gremory i Bael.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To proste. Będzie to wywiad mający podgrzać atmosferę przed meczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wywiad skupi się głównie na Buchou i Sairaorgu-san. Ja….ja też będę w nim uczestniczył! Ponieważ jestem Smokiem Oppai! C-co powinienem powiedzieć!? Nie wiem przecież nawet o co mnie zapytają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, prześlij wiadomość do wszystkich piękności w Zaświatach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może reporter mógłby mnie o to zapytać!? ……..Nie ma szans. Ci których o to zapyta to Sairaorg-san i Kiba. Do diabła! Przystojni goście mają szczęście! W takich sytuacjach, to oni mogą wysłać wiadomość do wszystkich diabelskich kobiet w Zaświatach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem na sofie, podczas gdy o tym rozmyślałem. Koneko-chan, która siedzi na moich kolanach spokojnie zajada się ciastami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan jest pełna odwagi nawet w takich sytuacjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i Rossweisse-san stoją przed lustrem powtarzając rzeczy takie jak &amp;quot;Czy wszystko będzie w porządku?&amp;quot; albo &amp;quot;Czy to wygląda dobrze, czy nie?&amp;quot;, desperacko poprawiając swój make-up.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która ma tylko delikatny make-up jest natomiast spokojna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san są już gotowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ustalono, że będziemy mieć założone nasze zwykłe szkolne stroje na konferencję i może dlatego, że one nałożyły już make-up, Buchou i Akeno-san wyglądały elegancko nawet w tych strojach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
One są prawdziwie piękne, dwie wspaniałe Onee-sama…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, to nie czas aby się teraz nimi fascynować! To nie zmniejszy mojej nerwowości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gasper-kun, nie masz nic przeciwko temu, że będziesz występował w swoim zwykłym dziewczęcym stroju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-niee. Dziwnie bym się czuł zakładając teraz męski strój…… Co więcej, ja nie chcę tam iść! To będzie nie na miejscu dla hikikomori takiego jak ja pójść na konferencję prasową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Kiba i Gasper są gotowi. Gasper, to nie czas abyś teraz uciekał do pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o Kibę…. Tak, mówię o nim w związku z moją wersją Triany do transferu mocy poprzez działo…… Tego ranka, naprawdę pragnąłem ją wypróbować, więc poprosiłem Kibę, aby poćwiczył ze mną jednak było to bardzo trudne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe, że wpływ ma to, że ta umiejętność pojawiła się mając na celu umożliwienie ataku, więc może być niesamowicie trudnym zmienić siłę ładunku w siłę transferu. To jest szalony pomysł od samego początku, aby wystrzelić coś innego niż demoniczną moc z działa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże nie znaczy to, że nie istnieje taka możliwość. Nie, myślę że będzie to możliwe w przyszłości. Jednak zrozumiałem, że nie jest to coś co mogę udoskonalić w dzień czy dwa. A więc nie zdołam tego użyć w najbliższej rozgrywce…… Jeśli ta umiejętność stanie się możliwa to byłbym w stanie stać się dobrą pomocą dla moich towarzyszy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie nie mogę przenieść mojej mocy o ile nie zbliżę się do nich. Myślę, że pomysł Ravel jest dobry. Prawdą jest, że szybciej byłoby jeśli przyjąłbym wersję Triaina Skoczka aby zbliżyć się do moich sojuszników i przesłać moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…… Czy to oznacza, że pasowałby do mnie jeśli byłby to erotyczny czy atakujący typ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoją domeną mimo wszystko jest atak. Chociaż pośród poprzednich gospodarzy istnieli tacy, którzy specjalizowali się w transferowaniu swojej mocy do innych……]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda, Ddraig? Jak możesz walczyć podczas transferowania mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transferowali swoją moc do wielu rzeczy i zwiększali prędkość wielu efektów. Przykładowo była taka osoba, która była w stanie używać magii seirei oraz wzywać różne kreatury, także przekazując swoją moc, która zwiększała magię i siłę stworzeń ta osoba stworzyła styl walki, który umożliwiał walkę na wiele różnych sposobów.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, a więc istniał taki senpai. Ta osoba musiała być moim przeciwieństwem, ze względu na to, że nie posiadam żadnego talentu w demonicznych mocach. Sekiryuutei czarodziej! A więc była w przeszłości taka era, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, to nie czas na to! Konferencja niedługo się rozpoczyna. Zegar tyka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że powinienem w takim przypadku jeszcze raz przejrzeć się w lustrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie o tym rozmyślałem, podczas gdy Koneko-chan nie wykazywała żadnego zamiaru zejścia z moich kolan. Dzisiaj, chodziła przy mnie ciągnąc mnie za rękawy mojego uniformu i wyglądało na to, że jest do mnie bardziej przywiązana niż zwykle…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Policzki Koneko-chan stały się czerwone, prawdopodobnie dlatego, że spostrzegła, że jestem podejrzliwy w stosunku do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Dzisiaj gdy nie ma tutaj Yakitori chcę przebywać na kolanach Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Akeno-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara ara. Wygląda na to, że Koneko-chan myśli, że Ravel-chan zabierze od niej Ise-kuna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Akeno-san, Koneko-chan poczuła się zawstydzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cz-czy to prawda……..? - zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Koneko-chan przybrała niezadowolony wyraz podczas gdy odpowiadała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……………….. Senpai jest zbyt dobry, przez co często niepokoję się z tego względu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem do końca pewny, ale wygląda na to, że jest sfrustrowana z tego względu, że przez cały ostatni czas byłem z Ravel. Myślała, że ja, jej senior, zostanę od niej odebrany przez Ravel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, a więc jestem zależny od juniora, który jest dziewczyną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślę, że Koneko-chan także jest cudowna, także nie martw się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, twarz Koneko-chan nadal przybierała niezadowolony wyraz. Ah, jednakże jej ogon wirował, więc czuje się teraz trochę lepiej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy Koneko-chan i ja prowadziliśmy taką rozmowę, Buchou która spoglądała na nas…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak….. Ise jest zbyt dobry dla wszystkich. Ja………. Nie. Nic takiego. - ….. powiedziała niskim tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………? Stałem się podejrzliwy wobec Buchou, która wyglądała na trochę zdołowaną. Jej oczy także przybrały smutny wyraz……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
H-Hmmm, Buchou zachowuje się ostatnio dziwnie. Czy coś się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie drzwi szatni otworzyły się. To obsługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wszyscy uwaga, już prawie czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że konferencja prasowa niedługo się rozpocznie! Co raz bardziej się denerwuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wydarzyło się podczas, gdy zmierzaliśmy w stronę studia. Spotkaliśmy kogoś, kto był nam znany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah. Rias-senpai. Hyoudou. Oraz reszta członków klubu okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Saji! Dlaczego on się tu znalazł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Saji, co ty tutaj robisz? - zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Saji wzruszył ramionami. C-co to za reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Z pewnością powiedziałeś surową rzecz……. Cóż, nic nie można poradzić. Nasz mecz został zaplanowany podczas gdy nie przyciągnie on aż tyle uwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- My także rozegramy mecz. Przeciwko rodowi Agares. Dzisiaj mamy konferencję prasową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-coooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co ty właśnie powiedziałeś!? Pierwsze słyszę o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdziwiłem się, podczas gdy Buchou przechylając głowę powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie mówiłam ci o tym? Sona także będzie uczestniczyć w pojedynku w tym samym czasie co my, przeciwko Seegvaira Agares. Co więcej będą walczyć na terytorium Agares i myślę, że ich stadion będzie powyżej wysp unoszących się na jeziorach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic mi o tym nie wiadomo! Tak samo jak było z konferencją prasową, czy czasami nie powinnaś uprzedzać mnie o niektórych rzeczach wcześniej , Buchou!? Może to ze względu na to, że byliśmy zajęci szkolnym festiwalem i przygotowaniami do meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fuji gorzko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jest tak jak powiedziałem prawda? To, że nikt nie zwraca na nas uwagi. Mimo wszystko, wasz mecz będzie pojedynkiem pomiędzy niesławną grupą Gremory ze Smokiem Oppai i Rias-senpai przeciwko pierwszemu wśród młodych, grupie Sairaorga Bael.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przykro mi Saji. Gdybym tylko wiedział o tym wcześniej, moglibyśmy się wspierać wzajemnie. Saji jest również w radzie studenckiej, więc to musiał być dla nich trudny okres razem z tymi wszystkimi przygotowaniami do szkolnego festiwalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gen-chan, chodźmy. Będzie źle, jeśli się spóźnimy. Rias-senpai, my już pójdziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goniec, Hanakai-san z grupy Sitri powiedziała to do Sajiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, racja. A więc będziemy się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, do zobaczenia. Przekażcie pozdrowienia dla Sony ode mnie. - odpowiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wyszedł chyląc swoją głowę ku ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc grupa Sitri także będzie rozgrywać mecz, huh. Przeciwnikiem będzie Arch-Duke Agares. A więc ta świetna i strasznie wyglądająca piękność będzie ich przeciwnikiem, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem, że jest taktykiem, który talentem jest porównywalny do Kaichou…… Wygląda na to, że mecz będzie polegał na próbie odczytania ruchów przeciwnika i przerodzi się w walkę błotną. Wygląda na to, że ten mecz polubiliby eksperci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po spotkaniu z Sajim, skierowaliśmy się dalej przez korytarz i dotarliśmy do hali, która stanowiła miejsce, w którym odbędzie się konferencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wygląda na to, że dotarli. Grupa Gremory przybyła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród aplauzu, weszliśmy do przestronnej hali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W czasie gdy wchodziliśmy na scenę, uderzyło mnie uczucie zdenerwowania. Można odczuć, że to miejsce jest pełne ducha walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaa……. Ale tutaj jest dużo ludzi. To muszą być reporterzy i inny personel z mediów. Oni wszyscy się nam przyglądają! Niektórzy nawet robią nam zdjęcia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponad krzesłami dla prasy, wisi kurtyna z napisem &amp;quot;Sairaorg Bael VS Rias Gremory&amp;quot; w diabelskim piśmie. Wygląda na to, że grupa Bael już tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili usiedliśmy na krzesłach przeznaczonych dla grupy Gremory. Buchou siedzi w środku, Akeno-san na prawo od niej, a ja siedzę po jej lewej stronie. Siedzenia ustawione są w taki sposób, aby przyciągnąć jak najwięcej uwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród grupy Bael, szczególnie od Sairaorg-san mogę wyczuć silnego ducha emitowanego przez jego ciało. A więc tą pierwszą rzeczą, którą odczułem wchodząc tutaj był duch walki Sairaorga-san, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego wyraz twarzy także jest dosyć poważny. Całkowicie różni się od tego czasu, gdy spotkałem go w szpitalu. …….. Może walka pomiędzy nami już się rozpoczęła wraz z tą konferencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drugim rzędzie za nami, oczy Gaspera zamykały i otwierały się na przemian, co wyglądało na jego sposób na poradzenie sobie z zawstydzeniem. Pokaż na co cię stać, hikikomori! To jest dla ciebie krytyczny moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ze względu na to, że wszyscy się już zebrali, chciałbym rozpocząć konferencję prasową.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoba, która jest gospodarzem powiedziała to, po czym konferencja rozpoczęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podstawowe informacje o przebiegu gry, dacie i tym podobnym zostały nam przedstawione przez gospodarza, po czym zapytał się obydwu Królów - Buchou i Sairaorga-san o opinię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje zachowywali się pokaźnie i z dumą, która była niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cicho usiadłem, podczas gdy mój mistrz i towarzysze rozmawiali. Nie mogę przybierać żadnych dziwnych min. Reporterzy mogą napisać dziwny artykuł opierając się nawet na najmniejszym ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się, uspokój się…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy moje ręce zaczęły się pocić, konferencja przebiegała zgodnie z planem i wreszcie nadszedł czas na pytania skierowane do członków obu grup. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny z naszej grupy, które cieszyły się wielką popularnością wśród mężczyzn odpowiadały na pytania. Także Kiba, który jest popularny wśród kobiet odpowiadał bez żadnych kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż wreszcie, pytanie skierowane do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Teraz pytanie do Hyoudou Isseia-san aka Smoka Oppai, który jest bardzo popularny w Zaświatach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O co zostanę zapytany? Może o coś związanego z moim typem kobiety? Albo o moją opinię na temat meczu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy moja głowa była przepełniona takimi rzeczami, pytanie które otrzymałem brzmiało……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czy tym razem także będziesz szturchać piersi Księżniczki Rias? Jeśli miałbyś je szturchać to w jakiej sytuacji byś to robił?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój mózg stał się pusty, ze względu na pytanie, którego zupełnie nie przewidziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……U…Umm………………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając dziwny wyraz twarzy to było wszystko co byłem w stanie powiedzieć, jednak reporter kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak jak program tokusatsu, otrzymaliśmy informację, że zwiększasz swoją moc poprzez szturchanie piersi Księżniczki Rias. Słyszeliśmy także, że dzięki temu byłeś w stanie przetrwać wiele kryzysowych sytuacji?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To jest prawdziwie straszne pytanie! Rozumiem! A więc informacja, że zwiększam swoją moc poprzez szturchanie piersi jest znana w całych Zaświatach, huh! Mój wizerunek jest poza kontrolą! Jeszcze nigdy nie było tak źle, dlatego że to prawda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, będzie źle jeśli nic nie odpowiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc, Bu-Bu-Bucho, nie o tym…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem się tak zdenerwowany, że prawie powiedziałem &amp;quot;Buchou&amp;quot;. Nie będzie wyglądać dobrze nazywanie jej tak wśród ludzi. Powinienem nazywać ją mistrzem lub coś w tym stylu! Właśnie o tym myślałem, jednak było źle, że nie powiedziałem tego właściwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Buchuu!? Czy właśnie zamierzałeś powiedzieć buchu!? A więc znaczy to, że będziesz ssał je jak &amp;quot;buchuu&amp;quot;, jako jej piersi!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle wiele błysków fleszy zostało skierowane na mnie i nawet reporterzy zaczęli głośno hałasować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-coooo za rodzaj nieporozumienia odniosłeś!? Ci głupi reporteeeerzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziałem buchu! Starałem się powiedzieć &amp;quot;Buchou&amp;quot;! Idioci! Jesteście głupi!? Oburzające nieporozumienie zmierzało w oburzającym kierunku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czy to znaczy, że będziesz ssał piersi Księżniczki Rias!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Nie ma mowy, że zaproponuję, że będę ssał piersi przed tymi wszystkimi osobami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli zwiększasz swoją moc poprzez szturchanie piersi, co stanie się jeśli będziesz je ssał!? Czy jest możliwe, że Zaświaty się zawalą!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd do diabła miałbym to wiedzieć głupku! Czy mylisz mnie z Maou-Piersi, który może zniszczyć świat poprzez ssanie piersi czy coś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Księżniczko Rias! Prosimy o komentarz odnośnie tego!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu pytanie skierowane do Buchou! Twarz Buchou, którą starała się zakryć obiema dłońmi była bardzo czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …Ja…Ja… nie wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda! Akeno-san która siedziała obok Buchou nie mogła się powstrzymać i wybuchła śmiechem. Aaah, śmiej się w takim razie ile chcesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zawodniku Sairaorg, jaka jest twoja opinia?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty głupi reporterze! Nie pytaj goooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san odpowiedział z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hmm, wygląda na to, że Sekiryuutei stanie się niesamowicie silny, gdy będzie ssał piersi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[OOOOOOOOOOOO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa reporterów zaczęła hałasować jeszcze mocniej słysząc tę wypowiedź! Sairaorg-saaaan! Czemu także ty mówisz takie rzeczyyyyy!? Tak po prostu, napięta atmosfera towarzysząca konferencji zniknęła i zakończyła się sytuacją przepełnioną śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
“Hahahahahahahaha!”&lt;br /&gt;
[[image:High school dxd v10 085.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Po zakończeniu konferencji, grupa Gremory, Bael i Sairaorg-san śmiali się bardzo żywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie, przepraszam za to. Jednak, gdy jestem z wami, zabawne rzeczy dzieją się cały czas. Ze względu na to, że jest tuż przed meczem, przybyłem do hali starając się rozpalić mojego ducha walki, jednak z pewnością został on odebrany ode mnie. Nie, nie, w zamian za to byłem w stanie się zrelaksować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mou! Nie mów także takich dziwnych rzeczy Sairaorg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, która miała czerwoną twarz i łzy w oczach była zła na Sairaorga-san. Musiała się poczuć naprawdę zawstydzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja..Przykro mi, Buchou…… Przeze mnie znowu była zawstydzona…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Niech będzie. Nie mieliśmy chaotycznej konferencji, a taką o której ludzie będą mogli rozmawiać. Nie mogę się doczekać jutrzejszej porannej gazety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie! Jeśli wyjdzie artykuł w stylu &amp;quot;Smok Oppai, tym razem będzie ssał&amp;quot; nie będę w stanie pokazać się ludziom z domu Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. A więc tak czuje się walkę z Sekiryuutei, Smokiem Oppai. Nigdy nie podejrzewałem, że będziemy konkurować nawet w komentarzach podczas konferencji prasowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja..Przykro mi, za zachowywanie się w ten sposób……Nie miałem na celu zrobić z wszystkich głupich……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nieprawda. Mi to nie przeszkadzało. Jest wręcz przeciwnie. Czuję pewną tajemniczą siłę od was, którzy jesteście w stanie rozpocząć taką rozmowę w miejscu, gdzie wszyscy przykuwają do was uwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san jest zwykle osobą surową, jednak podczas konferencji pokazał swoją swawolną stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc musimy walczyć z kimś takim jak on, który traktuje nas bardzo przyjaźnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mając nasze marzenia na szali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san odwrócił się i zostawił nas machając do nas na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To był przyjemny wieczór. Następnym razem, gdy się spotkamy rozegramy finalną walkę. Spotkajmy się zatem ponad niebem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, konferencja zakończyła się i data naszego meczu nieubłaganie się zbliżała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zdecydowanie nie mam zamiaru przegrać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
- Ah, jestem strasznie przerażony wizją jutrzejszego wydania gazety porannej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Narzekałem w ten sposób, gdy wchodziłem do wielkiej łazienki zlokalizowanej w podziemiach rezydencji rodziny Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zakończeniu konferencji powróciliśmy do domu. I wróciliśmy do naszych zwyczajnych dziennych zajęć……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przypomniałem sobie co zdarzyło się podczas konferencji prasowej nieomal umarłem ze wstydu, więc zdecydowałem wziąć kąpiel aby poprawić sobie nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestronna wielka łazienka rezydencji Hyoudou! Została dodana, gdy dom przechodził gruntowną renowację i wygląda na to, że pomieściłaby nawet dwadzieścia osób. Dodatkowo, na pierwszym piętrze znajduje się normalna łazienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszystkie mieszkające tutaj dziewczyny biorą tutaj kąpiel myjąc się nawzajem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Została tak stworzona, że nawet moja rodzina może używać tego miejsca, jednak moja matka rozkazała ojcu aby brał kąpiel na pierwszym piętrze, przez co tylko on używa mniejszej łazienki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta decyzja została podjęta ze względu na mieszkające tu dziewczyny. Tata również nie chce rozpocząć międzynarodowego problemu, więc zgodził się i używa łazienki na pierwszym piętrze. Stała się ona jego wyłączną łazienką. Wygląda na to, że całkiem przydatnym jest mieć monopol na łazienkę. Cóż, na pewno nie byłoby niczym nieprzyjemnym posiadać własną łazienkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka także mi zakazała kąpać się tutaj, jednak używam tej łazienki, gdy tylko mam możliwość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetną sytuacją byłoby spotkać nagie dziewczyny w łazience!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, zobaczcie jak wspaniała jest ta łazienka. Ja także chcę jej używać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Przebywanie w łazience nic a nic nie pomogło zmienić mojego nastroju. Może to ze względu na zbliżający się mecz, który może wzmacniać moje zdenerwowanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To będzie mecz, w którym stawką będą nasze marzenia……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, czas wejść do sauny! Wielka wanna ma pełne wyposażenie wraz z gorącą i zimną wodą. Finanse rodu Gremory są prawdziwie przeraźliwe. Nie ma nic złego w posiadaniu czegoś ekstra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wejściu do sauny, zostałem tam nic nie robiąc przez dziesięć minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkiem dużo potu spływało z mojego ciała. Jeśli wezmę teraz zimną kąpiel, myślę, że poczuję się odświeżony. Gdy tylko wyjdę z wanny, zamierzam napić się zimnej kawy z mlekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdarzyło się, gdy już zamierzałem wychodzić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i moim oczom ukazała się całkowicie naga……Buchouuuuuuuu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mając na sobie nawet ręcznika, Buchou stała przede mną w pełnej okazałości! Nawet nie próbowała zakrywać swojego ciała, gdy zauważyła, że jestem w środku! Dlaczego jesteś taka śmiała Buchou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- U-Ummm! I…I….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją męskość rękoma i starałem się wyjść. Jednak Buchou wzięła mnie za ręce i zatrzymała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nic się nie stało. Zostań ze mną trochę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic się nie stało!? Będę spoglądał na całe twoje ciało wiesz!? Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiadłem obok Buchou i gapiłem się na jej erotyczne ciało, które było tak zniewalające. Może już się wykąpała lub tylko umyła ciało, ale jej mokre i długie szkarłatne włosy przyklejały się do jej ciała, które wyglądało bardziej pikantnie niż zwykle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odrzuciła swe włosy za plecy jednocześnie krzyżując nogi. Moment, w którym krzyżowała nogi był tak uwodzicielski, że aż przełknąłem ślinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem sam z Buchou w pustym pokoju! Moje ciało przegrzewa się przez ciepło z sauny i pożądanie wewnątrz mnie, które stale rośnie. Kurde! Gdybym był prawdziwym mężczyzną to bym ją teraz przycisnął z namiętnością do ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jesteśmy tylko we dwoje. Co by się ze mną stało, gdybym została przyciśnięta teraz przez Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou-sama powiedziała do mnie coś tak erotycznego! Proszę oszczędź mnie! Jestem teraz w stanie, w którym mogę stracić nad sobą kontrolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, odkąd moje ciało jest ci znane, może nie odczuwasz tego w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nieprawda! Ciało Buchou jest najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadziliśmy rozmowę taką jak zwykle! Buchou mnie uwodzi a ja odpowiadam! Nasza normalna rozmowa, gdzie Buchou lubi gdy zachowuję się nieśmiale!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak tym razem było inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wzięła mnie za rękę i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Munyuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyła ją na swej piersi! Ciało Buchou, które stało się mokre od potu zapewniło mojej ręce niezwykle stymulujące uczucie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou bardzo uroczo szepnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …..Jeśli naprawdę tak to czujesz, możemy &amp;quot;to&amp;quot; teraz zrobić………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to mając delikatny czerwony wyraz twarzy zmieszany z odrobiną smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaać się z niąąąąąąąą!? Teraz!? Ja i Buchou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przerażony, gdy Buchou spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hey Ise, kim dla ciebie jestem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Buchou jest Buchou! Nic mniej czy więcej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dla mnie Buchou jest jedyną i wyjątkową osobą. Dlatego też Buchou jest Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją wypowiedź, wydawało mi się jakby Buchou zaciskała zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou wzięła mnie mocno za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……… …….Jeśli tak sprawy stoją, to muszę po prostu stać się dla ciebie kimś więcej……………… - powiedziała Buchou po czym pochyliła swoje ciało nad moim--.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:High school dxd v10 000c.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przyparty przez Buchou w miejscu gdzie siedzieliśmy w saunie. Buchou jest na mnie! Uderzyło mnie uczucie bardzo delikatnego ciała kobiety! Moje ręce, klatka, brzuch i nogi. Każda pojedyncza część mojego ciała pozostawała w kontakcie z jej delikatną skórą. Jej p..piersi są przyciśnięte do mojej klatki, a ich rozmiar i elastyczność jest nieziemska…..! Nie ma wątpliwości, że te punkty, które wyczuwam to jej sutki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mój mózg zaczyna się gotować……..! Co za sytuacja! Być przyciśniętym przez kobietę, którą kocham w zamkniętej saunie! A Buchou jest na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To! To jest! To znaczy, że!? Nareszcie!? Nareszcie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pierwszy raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będąca moją pierwszą partnerką jest wspaniała! Nie ma nic bardziej pomyślnego niż to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mrugnąłem, gdyż nie wiedziałem gdzie mam położyć ręce! Co powinienem zrobić! Gdzie położyć swoje ręce!? Co powinienem dotknąć najpierw!? Jej tyłeczek!? Jej uda!? Tak jak myślałem, jej piersi najpierw!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego, że nasze ciała dotykają się wzajemnie mogę poczuć nawet puls Buchou! Jestem tak zdenerwowany, że moje serce pracuje szybko, jednak Buchou także się denerwuje…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pozwól mi cię poczuć Ise……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze usta zetknęły się--.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocałunek-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest……źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój mózg za chwilę się stopi, ponieważ nasze języki są splecione! Mój język jest ssany przez Buchou….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuchu…. Chup……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieprzyzwoite dźwięki rozbrzmiały w saunie. Ten dźwięk sprawił, że moje ciało przepełniło nieznane odczucie! Za każdym razem gdy przełykałem ślinę Buchou, która wypełniła moje usta, czułem, że moje oczy błyszczą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! To kompletnie mnie rozpalało! Mokre, szkarłatne włosy opadały mi na twarz. Jej włosy, które przyjemnie pachniały szamponem wpadły do moich nozdrzy co sprawiło, że mój mózg zmienił się w kwiecisty ogród!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej język opuścił moje usta, co sprawiło, że pomiędzy naszymi ustami zawisła nić śliny. ………Całowaliśmy się dotychczas wiele razy, jednak tym razem jest w tym o wiele więcej pasji….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że muszę być przygotowany! Zamierzam się tutaj kochać z Buchou…..! A więc mój pierwszy raz będzie w saunie! Więc zapamiętam to będąc cały spocony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Bu…Buchou……I…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie w tym momencie, Buchou zatrzymała się słysząc co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………..“Buchou”……? Nadal tak nazywasz kobietę, z którą masz zamiar się kochać……nawet, gdy zrobiłam tak wiele……..Buchou…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wstała pozbawiona emocji. Była taka uwodząca jeszcze przed chwilą, a teraz wygląda na całkowicie bez emocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……..Dla ciebie, &amp;quot;czym&amp;quot; jestem……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou oddaliła się ode mnie. Ja także się poruszyłem, jednak…….. Całe jej ciało się trzęsło. Następnie próbowała opuścić saunę jak najszybciej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co się stało!? Czy zrobiłem coś źle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Buchou, co się stał--&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie idź za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagłuszając mnie, Buchou krzyknęła. Jej głos był zmieszany z płaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wyszła. Ja…….nie wiem co się właśnie stało i mogłem jedynie patrzeć na krople łez Buchou, które spadły na podłogę, gdy wyszła.---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Po zajęciach, następnego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głęboko westchnąłem w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co trzymam w ręce, to gazeta z Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Oppai zamierza ssać &amp;quot;buchuu&amp;quot; Księżniczki!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był straszny artykuł tak jak przewidziałem. Zacząłem czuć się oszołomiony, geez…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak naprawdę, to nie jest teraz moje jedyne zmartwienie. Ze względu na to, że mam teraz inny problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ostatniej nocy, sprawiłem, że Buchou wybiegła ze łzami w oczach. Po tym, gdy wyszedłem z łazienki, na drzwiach mojego pokoju była kartka z napisem &amp;quot;Ise wstęp wzbroniony!&amp;quot; i nie mogłem wejść do pokoju aż do poranku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Buchou spała z Asią. Tak więc położyłem się w nieużywanym pokoju. ……..To z pewnością była samotna noc. Buchou nadal była zła i pomimo tego, że rozmawiała ze mną to była to bezbarwna rozmowa podczas, której nawet się nie uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny także to zauważyły i pytały mnie &amp;quot;Czy coś się stało?&amp;quot;…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem im, że nie wiem co się stało, jednak wszystkie mówiły &amp;quot;Nie, to z pewnością twoja wina&amp;quot; i wszyscy mówili, że to ja jestem tym złym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………C-cóż, to pewnie jest moja wina……. Jaki błąd popełniłem w tamtej sytuacji. Nie mam pojęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem, że kobiety poszukują romantycznej atmosfery, więc myślę, że powód może być z tym powiązany. Moje działania….pewnie były złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, jaki rodzaj błędu popełniłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co przychodzi mi do głowy to słowa matki Buchou, która powiedziała mi to, gdy widziałem się z nią pewnego dnia. ……….Czuję, że odpowiedź leży gdzieś tam………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to nie znaczy, że to dzikie złudzenie jest możliwe, tak naprawdę wygląda na to, że mogę to kompletnie wykluczyć………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W prywatnym życiu, kim jest dla mnie Buchou………. Słowa matki Buchou krążą w mojej głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś co nie jest związkiem pomiędzy mistrzem i sługą……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z odpowiedzi pojawiła się w mojej głowie, jednak wydaje się zbyt naciągana i jest bardziej jak złudzenie………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej…….. co powinienem zrobić jeśli moje domysły są błędne…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ponownie, &amp;quot;ona&amp;quot; pojawiła się w mym umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Upadły anioł Raynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta, która mnie zwiodła. Moja pierwsza dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To jest straszne wspomnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na to doświadczenie, stałem się kimś kto nie jest w stanie doprowadzić wszystkiego do końca…….. Miałem gwóźdź wbity głęboko w moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet po tym całym czasie……Nie mogę się go pozbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę robić postępy z dziewczynami z naszej grupy, jednak zatrzymuję się w połowie drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kurde. Jestem taki słaby. Jestem żałosny. Sam to rozumiem, jednak pomimo to nie mogę nic na ten temat zrobić. Jednak chcę powiedzieć wszystkie moje odczucia Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kiedy będę w stanie ruszyć naprzód……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Powinienem przestać o tym myśleć. Niedługo mamy ważne spotkanie z Azazelem-sensei dotyczące meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pokoju oprócz mnie byli Kiba i Gasper. Reszta jeszcze nie przybyła. Kościelne trio, które jest w tej samej klasie co ja kierowało się w stronę nowego szkolnego budynku, aby dostać trochę tkanin potrzebnych do przygotowań do festiwalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san także jeszcze nie ma. Jedynymi obecnymi są faceci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Yo, Gasper. Jak ta dwójka zachowuje się w klasie? - zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak……. Koneko-chan i Ravel-san kłócą się o najmniejsze sprawy. Koneko-chan, która zwykle jest cicha, ostro komentuje Ravel-san……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc ta dwójka nic się nie zmieniła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-jednak nawet jeśli Koneko-chan narzeka na Ravel-san, która nie jest zaznajomiona ze stylem życia w ludzkim świecie to nadal troszczy się o nią i Ravel-san podąża za Koneko-chan pomimo, że ta ją karci……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to tak? Nawet jeśli tak jest to ta dwójka dogaduje się coraz lepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- H-Hmm. To mnie zmieszało jeszcze bardziej. Serce dziewicy jest skomplikowane….. - powiedziałem patrząc się na sufit, gdy---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Obie musiały zrozumieć osobę o której zawsze myślą. Dlatego kłócą się ze sobą za każdym razem gdy coś się wydarzy. Co więcej, obie są w tym samym wieku. - powiedział Sensei patrząc mi w oczy, gdy wchodził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …..C-co przez to rozumiesz, Sensei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cóż, Koneko będzie słuchać tego co jej powiedziałeś, tzn. aby troszczyła się o Ravel w klasie, natomiast Ravel także będzie polegać na Koneko, aby zaadaptować się do ludzkiego trybu życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Haa…..A więc tak to się potoczyło? - odpowiedziałem bez siły w słowach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Wygląda na to, że nie mogę być przydatnym dla Ravel-san tak jak jest Koneko-chan. C-co więcej, wygląda na to, że nie jestem przydatny nikomu zarówno w życiu prywatnym i podczas walki……… - powiedział Gasper czując się zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Użycie twoich oczu zostało dozwolone podczas tej walki, a co więcej będziesz mógł mieć przy sobie buteleczkę z moją krwią. Nadal czujesz się niepewnie? - spytałem, po czym Gasper skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ….Nie mam odwagi i siły tak jak Ise-senpai….. Nie potrafię także używać mieczy jak Yuuto-senpai……Byłbym szczęśliwy jeśli mógłbym stać się przydany we wsparciu……Ale jako chłopak czuję się sobą zawstydzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc chce być przydatnym naszej grupie jako chłopak. Nawet jeśli ubiera się jak dziewczyna to przecież nadal jest facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, a więc dam mu teraz lekcje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gasper! Wyryj sobie słowa, które ci przekażę głęboko w twoim sercu! [Faceci grupy Gremory Lekcja 1! Mężczyzna musi bronić dziewczyny! Hej, powtarzaj za mną]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mężczyzna musi bronić dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dobrze, następna! [Faceci grupy Gremory Lekcja 2! Mężczyzna musi podnieść się bez względu na wszystko]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mężczyzna musi podnieść się bez względu na wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wreszcie! [Faceci grupy Gremory Lekcja 3! Nie poddawaj się bez względu na wszystko]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie poddawaj się bez względu na wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dobrze, teraz musisz wyryć sobie te zasady głęboko w sercu i walczyć tak jak przystało na mężczyznę z grupy Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak! Zapamiętam te zasady głęboko we mnie i będę ciężko pracowaaaał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, on z pewnością ma dużego ducha. Kiba delikatnie się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To brzmi dobrze. Myślę, że i ja wyryję sobie te zasady w moim sercu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak też zrób. Nie poddawać się bez względu na wszystko to jest to czego mężczyźni z grupy Gremory muszą przestrzegać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To brzmi z pewnością irytująco. - powiedział Sensei przyglądając się naszej rozmowie z półotwartymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy faceci motywowali się w ten sposób, Buchou i inni członkowie weszli do sali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Buchou….ale nadal jej twarz była pozbawiona emocji pomimo, że wiedziała, że na nią patrzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..Nadal jest na mnie zła…………… Co ja zrobię jeśli Buchou zacznie mnie nienawidzić………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem trochę wstrząśnięty. Sensei spojrzał wokół nas i powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc, zaczynamy nasze spotkanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszą rzeczą, którą nam przekazał z poważnym wyrazem twarzy było to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Przed rozpoczęciem spotkania na temat nadchodzącego meczu, są rzeczy które chciałbym omówić, a które dotyczą sytuacji każdej frakcji. Wygląda na to, że będzie trochę problemów odnośnie Sacred Gears.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co masz na myśli? - zapytał Kiba, po czym Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Powinniście wiedzieć, że frakcja bohaterów prowadziła badania dotyczące Balance-Breaker. Dlatego, że odczuliście to na własnej skórze&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Z pewnością doświadczyliśmy tego w Kioto. Ci goście z pewnością posiadali dużą wiedzę jak używać Sacred Gears. Co więcej, wygląda na to, że oni także dużo wiedzieli o naszych Sacred Gears i ich cechach. Całkowicie odwrotnie do wiedzy Sensei&#039;a na ich temat. --Wygląda na to, że doszli do tej wiedzy dzięki zakazanym rodzajom badań, których nie powinni się podejmować czy nawet próbować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mówi się, że zaczęli nauczać sposobu osiągnięcia Balance-Breaker posiadaczy Sacred Gears, którzy byli często zwykłymi ludźmi nienależącymi do frakcji bohaterów czy też reinkarnowanymi diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nauczanie sposobów na osiągnięcie Balance-Breaker zwykłych ludzi, którzy są w posiadaniu Sacred Gears…….czy też reinkarnowanych diabłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-przecież to jest złe…….? Należałoby zacząć od tego, że Balance-Breaker jest czymś co daje wielką siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei skinął widząc mój wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc co to spowoduje? Jeśli ktoś kto prowadził nieszczęśliwe życie i jego życie nagle się odmieniło dzięki temu, że posiedli moc, która rzekomo może zaburzyć równowagę na świecie to ich spojrzenie na świat może ulec zmianie. Tak jak wszyscy wiecie, nie każdy kto posiadł moc Sacred Gear prowadził udane życie. Nie jest rzadkim, że przez różnicę w wielkości siły ludzie są prześladowani czy dyskryminowani. Są przypadki gdzie posiadacze mocy byli reinkarnowani w diabła z niesprawiedliwym układem oraz zostali przemienieni w sługę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou kontynuowała, gdy Sensei przerwał swoją wypowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Nie wszystkie diabły są sprawiedliwe mimo wszystko…… Wśród Wysoko-klasowych diabłów są także tacy, którzy są okrutni. Istnieją tacy, którzy rozwinęli inny sposób postrzegania ze względu na ludzki świat, jednak dla diabłów naturalnym jest myślenie w sposób logiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadacze Sacred Gears, którzy zostali reinkarnowani….. oraz ci, którzy osiągnęli Balance-Breaker…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, wśród posiadaczy Sacred Gears są osoby, które zasmakowały w życiu takiej niesprawiedliwości. Więc co się stanie, gdy takie osoby nauczą się kontrolować swoje moce i osiągną przerażającą moc Balance-Breaker? - powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy w pokoju zapadła cisza, po czym sensei z zimniejszym wyrazem twarzy powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oni zdecydują się tego użyć. Mam na myśli moc. Jeśli chodzi o ludzi to mogą jej użyć jako zemstę na innych, a co do reinkarnowanych diabłów, którzy posiedli moc Sacred Gear będą chcieli odpłacić się swojemu mistrzowi za okrutne traktowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Jest źle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oznacza, że rewolucja może nastąpić zarówno w ludzkim świecie jak i w Zaświatach! Co więcej, w formie Balance-Breker! Mimo wszystko, jest wiele posiadaczy Sacred Gears, którzy są niezadowoleni ze swojej obecnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …… To byłoby straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy powiedziałem naszemu Sensei co o tym myślę, skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to byłoby straszne na wiele sposobów. Granice tego co ludzie są w stanie osiągnąć, wyzwanie rzucone wyższym istotom, dla tych z frakcji bohaterów, którzy prowadzili badania na temat Balance-Breaker. Można powiedzieć, że wydarzenia które nastąpią będą wynikać z rezultatów ich badań. To sprawa czasu, gdy posiadacze Sacred Gears w ludzkim świecie i Zaświatach, którzy odczuwają niezadowolenie rozpoczną rewoltę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- -A więc działania frakcji bohaterów osiągnęły już stopień czegoś ważnego, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei następnie powiedział z przerażającą miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zostaliśmy całkowicie oszukani. Nadal nie wiemy jak zakończy się sytuacja z tymi, którzy są terrorystami jednak oczywistym jest, że otrzymaliśmy potężny cios z ich strony. To z pewnością wpłynie na dalsze działania. Jest to godne pożałowania, jednak oni osiągnęli sukces. Kolejny raz pojąłem straszliwość rodzaju ludzkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……W bliskiej przyszłości, mogą zdarzyć się incydenty wśród wysoko-klasowych diabłów. W moim przypadku……dzięki mojej mistrzyni Buchou, która jest dla mnie miła, posiadacze Sacred Gears, którzy są w naszej grupie to jest ja, Asia, Kiba i Gasper nie odczuwamy żadnego niezadowolenia a wręcz cieszymy się z każdego mile spędzonego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, że nie wszyscy są podobni do nas. Posiadacz Sacred Gear posługujący się cieniem, którego spotkałem w Kioto. Brzmiał tak, jakby jego życie całkowicie zmieniło się po tym jak został nauczony jak posługiwać się swoimi mocami. Jeśli ktoś, którego życie było bolesne zdobędzie moc, która będzie w stanie je odmienić to……z pewnością jej użyje, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tacy ludzie, będą się teraz pojawiać coraz częściej……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże z Biblii, który podobno nie żyjesz. Czemu stworzyłeś taki system jak Sacred Gear, co chciałeś przez to osiągnąć? Czy miało to służyć uratowaniu rodzaju ludzkiego? Czy też miał za zadanie uratować tych, którzy będą w potrzebie albo miał dać życie bohaterom lub yuusha?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli stworzyłeś je po to, aby ich życie było lepsze, to niezbyt spełniają swoją rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gears stały się bardzo wrażliwą rzeczą, która jest w stanie rozpocząć rewolucje oraz wojny w różnych miejscach. Z tego względu, pojawiły się nawet takie osoby, które są w stanie zabić istoty boskiego pokroju. Jeden z takich Sacred Gear spoczywa we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jeśli podążyłbym inną ścieżką, czy także byłbym po stronie tych, którzy szerzą destrukcję? Nie chcę nawet o tym myśleć……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atmosfera w pokoju klubowym stała się napięta. Sensei zauważył to, po czym zakaszlał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oh, mój błąd. Tak, dzisiaj przyszedłem jako doradca na mecz przeciwko Sairaorgowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda! Spotkanie! Mecz przeciwko rodowi Bael się zbliża! Musimy wysłuchać rad, które przedstawi nam Sensei a następnie wspólnie je rozważyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby rozładować napięcie w pokoju, podniosłem rękę i zapytałem naszego Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czy Sairaorg-san także ma kogoś takiego jak Sensei, który będzie działał jako jego doradca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli o tym pomyśleć, to doradcą grupy Gremory był zawsze Azazel-sensei. Posiadając lidera z jednej z frakcji jako naszego doradcę, jesteśmy dosyć wyróżnieni wśród młodych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, wygląda na to, że Sensei całkiem często daje rady także grupie, a co więcej, jeśli ludzie, którzy proszą go o poradę nie są niebezpieczni to z chęcią dzieli się z nimi swoją wiedzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, oni także mają swojego doradcę. Wygląda na to, że Cesarz-sama jest z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ---! ……..Diehauser Belial.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą, która dokończyła słowa Sensei&#039;a była Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przyszłości, dla Buchou, która pragnie osiągnąć tytuły w każdej grze, on jest jej celem. Obecny mistrz, Cesarz Belial.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czy także dla mnie on stanie się dużą przeszkodą, gdy osiągnę niezależność i będę uczestniczył w zawodach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jeśli Rias i Ise zamierzają uczestniczyć w rozgrywkach jako wysoko-klasowe diabły, to mogą widzieć go jako swój cel, gdy już oficjalnie będą w nich startować. Członkowie grupy także, nie będą mogli go uniknąć jeśli ich mistrz zdecyduje wziąć udział w walce. - powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc, zapamiętaliście już dane dotyczące grupy Sairaorga prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy, włącznie ze mną skinęliśmy głowami słysząc pytanie Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, bez problemu. Dużo czasu poświęciliśmy na badanie grupy Sairaorga. Cóż, jedyne co teraz wiemy to są ich umiejętności. Jednakże już samo znanie tych umiejętności zwiększało nasz entuzjazm do rozgrywek. Tak więc nieprzerwanie oglądaliśmy wideo z ich meczu przeciwko rodowi Glasya-Labolas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei aktywował holograficzny pokaz. Każdy z członków grupy Bael pojawił się wraz ze swoimi parametrami. Sensei powiedział patrząc na nich-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wygląda na to, że byli wśród nich tacy, którzy nie pokazali pełni swoich umiejętności w meczu przeciwko Glasya-Labolas. Cóż, podczas tego meczu, ten bachor z Glasya-Labolas wyzwał Sairaorga na pojedynek sam na sam. Więc Sairaorg po prostu zakończył tę grę. Co więcej-.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział krzyżując swoje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sairaorg i jego grupa są rzadkimi diabłami, którzy naprawdę trenują, tak jak i wy. Zdecydowanie musieli zwiększyć swoją siłę od czasu meczu przeciwko Glasya-Labolas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda. Są oni jednymi z nielicznych, którzy robią rzadką rzecz, zwaną ciężką pracą. Tak jak i my, pracują ciężko każdego dnia i zwiększają swoją siłę. ……Także musieli stać się o wiele silniejsi od czasu ostatniego meczu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mówi się, że także walczyli przeciwko Brygadzie Chaosu. A więc mają doświadczenie w prawdziwych walkach. Wygląda na to, że wypowiedzi Yondai-Maou, Sirzechsa i innych Maou o tym, że nie chcą by młodzi zostali zaciągnięci do walki już dawno zostały zapomniane. Cóż, istnieją takie młode diabły jak wy, którzy mimo wszystko doświadczacie niebezpiecznych walk. - powiedział Sensei przybierając kwaśny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……On ma całkowitą rację. Ja po prostu, chcę żyć w pokoju, jednak kończę tocząc walkę z bogami i posiadaczami Ostatecznych Longinusów. Nigdy bym nie pomyślał, że doświadczę niezwykłej walki w Kioto! Nawet jeśli jest to moje przeznaczenie, to jest ono zbyt zgubne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, która miała poważny wyraz twarzy powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Ten Pion z przeciwnej drużyny nie pojawił się na wideo prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeliśmy się w tę samą stronę. Pokazana została osoba mająca na sobie maskę o cybernetycznym wyglądzie. Jego imię zostało przedstawione po prostu jako Pion. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Pion. Grupa Sairaorga zawiera 1 Królową, 2 Wieże, 2 Skoczków, 2 Gońców a ich formacja wygląda podobnie do naszej. A ten Pion…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie widzę innych Pionów w grupie Bael. Tylko tę zamaskowaną osobę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Podczas konferencji, reporter zadał Sairaorgowi pytanie prawdopodobnie na temat tej osoby. - powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zbytnio zdenerwowany, więc nie pamiętam tego, ale czy naprawdę takie pytanie zostało zadane? Jeśli ta zamaskowana osoba byłaby wtedy wśród nas to z pewnością bym go zapamiętał. Także nie sądzę, że był on obecny podczas konferencji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Najwyraźniej ten Pion jest osobą, którą Sairaorg rzadko używa. Także jest o nim bardzo malo informacji. Dlatego, że ciągle nosi maskę, nie wiemy nawet kim jest. Został przedstawiony po raz pierwszy podczas tego meczu. A więc wygląda na to, że Sairaorg zamierza używać go od teraz. Jednak wygląda na to, że Sairaorg stara się ograniczać jego kontakt z innymi tak bardzo jak to możliwe. Jedyną pogłoską, którą słyszałem jest to, że użył na niego 6 lub 7 pionków. Dlatego jedynym Pionem, którego posiada Sairaorg jest on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[6!? 7!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z nas razem wykrzyknęli tę szokującą informację! 7! Ja potrzebowałem 8! Jeśli ten gość naprawdę potrzebował aż 7 pionków to znaczy, że jest członkiem z wielkimi umiejętnościami lub potencjalną wielką siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Odkąd nie mamy na jego temat zbyt wielu informacji, powinniście podejść do meczu zwracając wielką uwagę na tego Piona. Podczas tego meczu nie będzie żadnych ograniczeń w sposobach walki. …….Sekretną bronią Sairaorga jest jego &#039;tygrysiątko&#039;, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tygrysiątko…… Ach, tak, matka Sairaorga pochodzi z domu, który włada lwami. ……..Straszne jest samo myślenie o tym jakim rodzajem przeciwnika może być. Cóż, co jeśli walka przerodzi się w nagły pojedynek, w którym nie będę nic o nim wiedział? Nie, nie mogę myśleć w ten sposób! Ja także muszę wysilić swój mózg nawet bardziej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przemowie, Buchou stanęła przed nami i mówiła o naszej strategii oraz o środkach zaradczych, których użyjemy po czym wszyscy zapamiętaliśmy je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, która była z nami, słuchała tego z wielkim zainteresowaniem. Ravel natomiast ciężko pracowała robiąc notatki. Ravel z pewnością lubi się uczyć nowych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zakończonej dyskusji, podniosłem rękę i zapytałem Sensei&#039;a o to co mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sensei, jeśli w przyszłości będziemy uczestniczyć w oficjalnych rozgrywkach, jaka jest szansa na to, że będziemy walczyć z obecnym mistrzem……..? Jak Sensei sądzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Razem z Sairaorgiem jesteście grupą młodych, którzy posiadają niesamowitą siłę. Mówię to dlatego, że ta grupa zebrała wielu potężnych członków nawet pomimo tego, że nie uczestniczyliście jeszcze w żadnych oficjalnych zawodach. Co więcej wasze doświadczenie w prawdziwych walkach. Macie szczególne doświadczenie w walce z przeciwnikami na światowym poziomie. A co najważniejsze, wszyscy przetrwali. Sprawy nie zawsze przybierają taki obrót, jeśli chodzi o walki. Jesteście postrzegani jako zespół nowicjuszy z wielkimi możliwościami. Powinniście być w stanie mierzyć wysoko po tym jak wystartujecie w oficjalnych grach. To dla was tylko sprawa czasu zanim dostaniecie się do pierwszej 10.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymaliśmy wielką pochwałę od Naczelnika Upadłych Aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczuliśmy się przez to bardzo zawstydzeni, natomiast Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, dlatego że przyciągnęliście na siebie wielką uwagę to wasz następny pojedynek będzie oglądać prawdopodobnie większość Zaświatów. Nawet teraz jesteście już sławni za sprawą powstrzymania złego boga Lokiego oraz terrorystów. Co najważniejsze, zdołaliście rozgrzać prasę do tego stopnia przez co mieszkańcy Zaświatów dostrzegli nową, lepszą przyszłość dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Przyszłość diabłów. Brzmi tak imponująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście obecna czołówka gry będzie się przyglądała wam i Sairaorgowi z wielką uwagą oraz rozpocznie badanie waszych atutów i słabości. Jestem podekscytowany, gdy pomyślę, że wy i Sairaorg w przyszłości, która nie jest przecież tak odległa, możecie do nich dołączyć. - powiedział Sensei uśmiechając się żywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zmieńcie to, mam na myśli Rating Game oczywiście. Obecna czołówka i Cesarz, wy młodzi macie za zadanie pokonać ich i stworzyć nową jakość Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zamierzamy ją zmienić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rating Game……, poprzez pokonanie Mistrza……. Czy my zostaniemy Mistrzami……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………Chcę nim zostać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mistrz! Pogromca gry! Chcę zostać także Królem Haremu, jednak bycie Mistrzem Rating Game nie byłoby złe! A co najważniejsze……Chcę sprawić aby Buchou została Mistrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego, że to jest marzenie do którego dąży Buchou…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam tak wiele marzeń i ambicji. Możliwe, że jestem diabłem, który jest przepełniony chciwością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak---. Chcę zrealizować wszystkie te marzenia. Nie, ja zamierzam je zrealizować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Po zajęciach, gdy spotkanie się zakończyło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Rossweisse-san wyszli ponieważ mieli obowiązki jako nauczyciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My przygotowywaliśmy się do szkolnego festiwalu razem z pozostałymi członkami. Wygląda na to, że razem z Kibą będziemy się zajmować zadaniami wymagającymi siły fizycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Spojrzałem na Buchou. Zajmuje się przeglądaniem i czytaniem dokumentów, których używaliśmy podczas spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nadal nie wróciła do swojego dobrego nastroju. Hmm, co powinienem zrobić? Jeśli się z nią nie pogodzą przed rozpoczęciem gry to boję się, że może to spowodować nam trudności. Przepraszanie…….. wygląda na to, że nie przebaczy mi dopóki nie dowiem się co było przyczyną i nie przeproszę jej…… lecz ja nie znam przyczyny! Hmm……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdarzyło się, gdy jeszcze cały czas o tym rozmyślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło pojawiło się na stole. Przybrało kształt okręgu i zmieniło się w magiczny krąg…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Znam ten symbol.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Phenex?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem cichy szept Koneko-chan. Racja! Jest tak jak powiedziała Koneko-chan! To magiczny krąg rodu Phenex!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był mały magiczny krąg, który był w stanie zmieścić się na blacie stołu, więc to jest krąg komunikacyjny? Ale kto? ……Nie mówcie mi, że to Raiser? Czego on chce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przepełniony podejrzeniami, jednak z kręgu wyłonił się holograficzny obraz twarzy młodej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała wygląd osoby dostojnej. Miała włosy ozdobione drogimi akcesoriami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Okaa-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel krzyknęła zszokowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okaa-sama? Matka Ravel? A więc ona jest żoną obecnej głowy rodu Phenex, co czyni ją także matką Raisera. Jest ładna. Wygląda, jakby była w wieku dwudziestolatki. Dlatego, że jest diabłem to nie znam jej prawdziwego wieku……. Jednak z całą pewnością przypomina Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jak się masz Ravel. Przepraszam, że tak nagle. Miałam tyle zajęć, że w końcu zmuszona jestem dzwonić o takiej porze. W ludzkim świecie w Japonii jest nadal pora zajęć szkolnych prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak, jednak dlaczego dzwonisz tak niespodziewanie? - zapytała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lady Phenex odpowiedziała….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[….Czy Rias-san i Sekiryuutei-san są tutaj?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi, którzy zostali przez nią wymienieni była Buchou….i ja? Czemu ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou stanęła naprzeciw hologramu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jak się masz, Obaa-sama. Minęło już trochę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara, Rias-san. Jak się masz. Z pewnością minęło już trochę czasu. I…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lady rozejrzała się. Czy ona stara się mnie odszukać? Ustawiłem się w miejscu, gdzie może mnie łatwo zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah, witam. Jestem Hyoudou Issei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Również witam. To nasze pierwsze takie spotkanie, czyż nie Hyoudou Issei-san Sekiryuutei. Przepraszam, że przedstawiam się w taki sposób.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie szkodzi. Czy ma pani do mnie jakąś sprawę…..? - zapytałem, zachowując się najlepiej jak potrafiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, pomyślałam, że powinnam przywitać cię właściwie……. Zwykle, zjawiłabym się i przywitałabym Rias-san, która jest odpowiedzialna za dom Hyoudou i za akademię do której uczęszcza moja córka, jednak są powody dla których nie mogłam się pojawić……]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Rozumiesz, odkąd zapotrzebowanie na łzy Feniksa stale rośnie, więc możliwe, ze nie ma zbyt wiele czasu z tego powodu…… - wyszeptał mi do ucha Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem…… Ród Phenex jest przecież głównym dostawcą łez Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem, że jest nagłe zapotrzebowanie na łzy Feniksa, przez co nie mogą nadążyć z dostawami, a więc Lady musi się tym także zajmować. Z pewnością jest ciężko. Jednak jest to bardzo doceniane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odpowiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nic się nie stało, Oba-sama. Twoje słowa wystarczą. Proszę, pozwól nam zająć się Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Naprawdę mi przykro, Rias-san. Zajmowałaś się Raiserem po walce, a teraz opiekujesz się Ravel…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że nie mówi tego ze złymi intencjami. Myślałem, że mogą chować urazę wobec nas, którzy byliśmy przyczyną dla której zaręczyny zostały zerwane, jednak wygląda na to, że wcale tak nie jest. Mimo wszystko, nie mogła odmówić transferu Ravel i tego aby się nią opiekować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Lady zapytała mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyoudou Issei-san. Proszę miej w szczególnej opiece moją córkę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..J-ja też? Co więcej podkreśliła słowo &amp;quot;szczególnej&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że będę miał ją w opiece.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak, oczywiście. Jednak Buchou także tutaj jest i są inni ludzie, którzy są w stanie się nią lepiej zająć niż ja…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Oczywiście przez powierzenie mojej córki Ravel, Rias-san i reszcie, pragnę aby nie miała problemów w szkole w Zaświatach. Jednak to o co proszę ciebie jest inne. Czy możesz chronić ją tak, aby żadne dziwne szkodniki nie zbliżały się do niej? Gdyby miała przy sobie Sekiryuutei, który osiągnął dotychczas tak wiele, razem z mężem bylibyśmy spokojniejsi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziwne szkodniki……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc chodzi jej o to, że mam uważać, aby wokół niej nie zbliżali się za bardzo faceci w ludzkim świecie? Przecież ja także jestem facetem….. C-cóż, nie zrobię przecież nic takiego, jak dobieranie się do Ravel. Ona jest dla mnie ważnym juniorem. Jest śliczna, jednak nie położę na nią swych rąk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rozumiem. Nie wiem na ile mogę pomóc, jednak będę chronił twoją córkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to powiedziałem, twarz Lady się rozpromieniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, ---twarz Ravel stała się bardzo czerwona. ……..Hej, co się stało Ravel……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moment, gdy moje oczy ujrzały twarz Buchou……wyglądała na smutną……jednak czy to mi się przywidziało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Bardzo ci dziękuję. …….Ravel.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, Okaa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wiesz co musisz zrobić? Masz wspierać Rias-san oraz słuchać swoich seniorów a co najważniejsze masz pogłębić swoją relację z Hyoudou Issei-san. Jako córka z domu Phenex, pracuj ciężko oraz nie splam dobrego imienia naszego domu, okej?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że matka i córka o czymś rozmawiają. Nie wiem czemu, ale twarz Ravel stała się czerwona i wygląda jakby była przepełniona energią……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[I wreszcie, Hyoudou Issei-san.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lady ponownie się do mnie zwróciła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Słyszałam, że twoim marzeniem jest stanie się wysoko-klasowym diabłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to prawda….i?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Moja córka jest obecnie moim Gońcem. Dokonałam wymiany z Raiserem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak, słyszałem o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę zapamiętaj to dobrze. Moja córka jest wolna. Jest moim Gońcem. Nie należy do Raisera. Dobrze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak! R-rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było coś co już wiedziałem, jednak skinąłem głową na wszelki wypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Lady także skinęła głową. Wyglądała na zadowoloną….. Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Moja sprawa jest załatwiona. Rias-san, Hyoudou Issei-san oraz wszyscy pozostali, proszę wybaczyć mi moje nagłe przedstawienie się. Już czas na mnie. Ravel, zachowuj się tak abyś nie przyprawiła wstydu jako dama.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, Okaa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A więc, do zobaczenia wszystkim.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
FLASH&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło rozbłysło, ---a następnie zmniejszyło się i znikło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Pozdrowienia Lady Phenex, które przybyły jak burza. Zapewne ze względu na jej córkę i przywitanie się z nami. Jednak były rzeczy, których nie jestem pewien…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pełen wątpliwości i westchnąłem, po czym w zasięgu mojego wzroku ukazała się Buchou, która niepewnie wychodziła z pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Bu….Buchou, gdzie idziesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapytałem, Buchou zatrzymała się, po czym wyszeptała bez obrócenia się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Ise, czy będziesz mnie chronić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Czemu pytasz o taką rzecz tak nagle…..? Nie wiem, ale moja odpowiedź jest oczywista!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:High school dxd v10 119.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście, że będę chronił Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………A Asię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Eh? Tak, będę chronił Asię także!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I Akeno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Akeno-san? To oczywiste…….. Co się stało, że mnie nagle pytasz o takie rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem. Nie pojmuję co Buchou chce osiągnąć przez te pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, Buchou spytała niższym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …………Hej, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …………Dla ciebie, &amp;quot;czym&amp;quot; jestem? &amp;quot;Kim&amp;quot; jestem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiałem znaczenia tego pytania…….. Jednak dla mnie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Umm, dla mnie Buchou jest Buchou i---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy to powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ---!! Głupek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła na mnie głosem pełnym płaczu. Buchou szybko ruszyła z miejsca i opuściła pomieszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias-oneesama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia podążyła za Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia odwróciła się w moją stronę gdy dotarła do drzwi. Jej oczy……są przepełnione łzami. Czemu Asia płacze……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-san! Jesteś straszny! To zbyt wiele! Czemu nie jesteś w stanie…..! Czemu nie jesteś w stanie zrozumieć uczuć Onee-sama!? - powiedziała Asia po czym udała się za Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nawet Asia mi to powiedziała, stałem po prostu ogłupiały. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-czekaj sekundę! Co to ma znaczyć!? Czemu Asia jest na mnie zła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nie tak, Ise-kun. - Kiba westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……W jaki sposób to nie tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O to właśnie chodzi. Geez, jesteś taki……. Rozumiem bardzo dobrze co dziewczyny teraz przechodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Właśnie, to naturalne dla Rias czy Asi-chan, że się wściekają od czasu do czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san także była zdenerwowana. Nawet Akeno-san…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nawet ja, która jestem niezbyt doświadczona w tych sprawach, myślałam, że jesteś bardziej rozgarnięty, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Xenovia przypatrywała mi się półotwartymi oczyma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mou! Ise-kun, to nie w porządku! Biedna Rias-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Irina była zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooo! Właśnie otrzymałem najchłodniejsze &amp;quot;Jesteś najgorszy&amp;quot; od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem co zrobiłem źle! Po prostu nie wiem! Właściwie to może powinienem za nią pobiec?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się wyjść, jednak zostałem zatrzymany przez Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Obecny Ise-kun tylko skrzywdzi ją jeszcze bardziej jeśli za nią pójdzie, więc nie idź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to tak poważne? J-jednak…….. To moja wina prawda? Moja wina……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, tak naprawdę mam pewne podejrzenie, ale wydaje mi się ono bardzo nieprawdopodobne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest praktycznie niemożliwe, dlatego nie rozumiem…….. Kurde! Zmieszałem się jeszcze bardziej myśląc o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Hey, Gasper. Czy naprawdę to ja jestem tutaj tym złym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem mojego juniora. Gya-suke powiedział w przepraszający sposób jednocześnie wykrzywiając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Ummm……. Tak, myślę że jesteś bardzo zły……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Gasper mi to powiedział!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się przybity. - Następnie Ravel powiedziała panikując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- U-Umm…….to wina mojej matki, prawda……? Przepraszam…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to……wina Ravel? Wyglądało na to, że Buchou stara się wyjść po rozmowie pomiędzy matką i córką z rodu Phenex……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san położyła swoją rękę na ramieniu Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie musisz się o to martwić Ravel-chan. To w największej mierze wina Ise-kuna, dlatego, że dotychczas nigdy nie próbował myśleć o kluczowej rzeczy pomiędzy nim i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san pocieszała ją w ten sposób po czym zaczęła przyrządzać herbatę i nalegała aby Ravel usiadła na sofie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że to ja jestem tutaj największym złoczyńcą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Uuu, co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
- Czemu wszyscy się tak zachowują…… Czego oni ode mnie oczekują…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszeptałem to do siebie będąc w pustym pokoju starego szkolnego budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej sytuacji, zaczęliśmy przygotowywać się na szkolny festiwal pod przywództwem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atmosfera uspokoiła się, gdy Akeno wzięła odpowiedzialność za znalezienie Buchou i Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem samemu pracować w pustym pokoju. Kiba i Gasper poszli zakupić potrzebne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten pokój jest miejscem gdzie będziemy robić fałszywą puryfikację podczas festiwalu. Gdybyśmy robili prawdziwą puryfikację, mogłaby być niebezpieczna, gdyż jesteśmy diabłami, więc czasami robimy rytuał podobny do tego, jednak wraz z kreatywnymi pomysłami to znaczy puryfikację w diabelnym stylu, która odnosi się do naszego rodzaju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czym się teraz zajmuję to dekoracja, którą staram się upodobnić na styl japoński. Ułożyłem tatami&amp;lt;ref&amp;gt;Japońskie maty&amp;lt;/ref&amp;gt; i zamierzam ułożyć meble aby upodobnić pokój do japońskiego sanktuarium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, podczas szkolnego festiwalu, planujemy, że Akeno-san będzie odpowiadać za to miejsce, podczas gdy Koneko-chan będzie używać jej senjutsu, aby zwiększyć przepływ ki wewnątrz naszych odwiedzających i zwiększyć ich szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Phew…….. Gdy jesteś samemu w pokoju to naprawdę można się zamyślić. Przypominałem sobie co się właśnie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To moja wina, huh. Nie myślałem o ważnej rzeczy pomiędzy mną i Buchou…..? To właśnie powiedziała Akeno-san……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ostatnio, nie tylko Buchou, ale także jej matka i wszyscy wokół mnie czegoś ode mnie oczekują. A ma to związek z moim podejściem do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Rzeczy, o których wcześniej myślałem ponownie mnie nawiedziły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem o dwóch najważniejszych sprawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedną z nich jest to, że nie rozumiem uczuć Buchou i ranię jej uczucia nawet tego nie zauważając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą drugą jest……..&lt;br /&gt;
……Ta &amp;quot;sprawa&amp;quot; jest dla mnie prawdziwą fantazją i nawet gdybym chciał myśleć, że jest prawdziwa, to jest to taki rozwój, w który nie mogę się włączyć od tak…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jeśli jest to prawdą, to perfekcyjnie wyjaśnia wszystkie dotychczasowe wydarzenia, ---sposób w jaki Buchou wita mnie po wejściu do mojego domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze byłem podejrzliwy co do tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W naszej grupie jest trzech facetów. Ja, Kiba i Gasper. Nawet jeśli Buchou jest diabłem, który dba i bardzo kocha swoje sługi to dziwnym dla mnie jest to, że są różnice w sposobie jak wita się z facetami w naszej grupie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Ona mnie całuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, przychodzi i mnie całuje. Nie w policzek, czy czoło. Usta usta. Nawet całowaliśmy się z języczkiem. Nie raz ale kilka razy. Nawet ja cieszę się z tego powodu. Pocałunek od kobiety, którą kocham, wiecie? Oczywiście, że byłbym szczęśliwy! Myślę nawet, że jestem w niebie! Ona nawet prosi mnie o sprawy ecchi! Doszliśmy nawet tak daleko, że prawie to zrobiliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Początkowo myślałem, że Buchou robi to ze względu na jej głęboką miłość względem jej sług i że robi to ze względu na to, że jestem młodszy niż ona, a także że jest to jej sposób na komunikację z facetami w naszej grupie i specjalny wzgląd na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli jednak by tak było, to nie byłoby dziwnym jeśli robiłaby to również z Kibą i Gasperem. Jednak powiedzieli mi, że ona nigdy nie robiła z nimi takich rzeczy. Powiedzieli, że robi je tylko ze mną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście Buchou troszczy się o Kibę i Gaspera i myśli o nich jako o kimś dla niej wyjątkowym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pomiędzy nimi i mną jest oczywista różnica…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Początkowo, Buchou była zwariowana na temat rzeczy zwanej miłością. Miała tyle czystej i niewinnej obsesji względem niej, gdzie miała uczucia, które były bardzo podobne do uczuć dziewicy, gdy zachowywała się jak dziewczyny w jej wieku. Dlatego zerwała swoje zaręczyny z Raiserem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Gdy stała się wolna, Buchou zaczęła nawiązywać ze mną bardziej fizyczny kontakt. Wtedy właśnie zaczęła mieszkać w moim domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Buchou, która ma czyste myśli dotyczące relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą zrobiłaby tak uwodzący ruch względem mnie tylko dlatego, że uważałaby mnie za swojego uroczego sługę? Nie, myślę że……nie. Nawet patrząc obiektywnie, można powiedzieć, że Buchou ma silne poczucie swojej czystości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli uwzględnię te fakty i pomyślę o podejściu Buchou do mnie……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czy…….Buchou mnie lubi……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byłaby odpowiedź jaką bym uzyskał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to prawda, to jej podejście wobec mnie pokrywa się z moim wobec niej…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie! Nie może być! Ona jest moim mistrzem! Ja jestem jej sługą! Jej diabelskim sługą! Jestem Pionem Rias Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jednak. Jednak! J-jeśli Buchou rzeczywiście mnie lubi, to…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lubię Buchou. Także jako mistrza, jednak bardziej niż to lubię ją jako dziewczynę! Podczas tych sześciu miesięcy, mogłem dostrzec wiele stron Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wspaniałość, szlachetność, efektowność, delikatność, złość czy też jej wielkie piersi, jej uroczą stronę, jej gładką skórę, jej rozpieszczoną stronę oraz tę stronę, gdzie jest jakby moją Onee-sama, ale traktuje mnie jak równolatka po czym zaczynam widzieć w niej normalną dziewczynę i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie, ona jest kobietą idealną. Chcę być razem z nią. Chcę być kimś więcej dla niej niż sługą, chcę umawiać się z nią jak mężczyzna z kobietą! Jeśli mógłbym sobie tego życzyć, to chciałbym być z nią nawet w przyszłości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ale czy to prawda, że ona mnie lubi? Jeśli to prawda to byłbym tak szczęśliwy, że moje ciało trzęsłoby się z radości. Zamiast tego, jestem osobą, która każdego dnia coraz bardziej chce wyznać jej te uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kocham ją! Naprawdę ją kocham! Zawsze ją kochałem! Po prostu kocham Buchou i---.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę jej to wyznać--.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, co zrobię jeśli jestem w błędzie? Relacja, którą teraz mamy z pewnością się zakończy…… a tego nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy myślałem o niej w ten sposób, osobą która przyszła mi na myśl była…….ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem się dziwnie pocić na twarzy. Moje ręce zaczęły się również trząść. W tym samym czasie, uczucie gorąca, które miałem zaczęło się ulatniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, tak jak myślałem, moja relacja z Buchou jest tylko marzeniem. Jeśli poprosiłbym o coś więcej…….relacja, którą mamy teraz na pewno by się zakończyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałbym to. Ściana pomiędzy mistrzem a sługą, której nie jesteś w stanie przekroczyć…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahahaha, mówiłem. Tak. Zdecydowanie to wyszłoby w ten sposób. Zacząć można od tego, że nie byłbym w stanie się równać z Księżniczką z rodziny wysoko-klasowych diabłów dlatego, że jestem byłym człowiekiem, który został wychowany w normalnej rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc o co chodzi z tym podejściem Buchou……Niech to, serce dziewicy z pewnością jest skomplikowane…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy szeptałem w ten sposób do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ułyszałem dźwięk otwieranych drzwi i gdy się obejrzałem zobaczyłem Akeno-san ubraną w jej miko stojącą przy drzwiach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ufufu, może to naprawdę tak wygląda z perspektywy faceta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie z jej zwykłym uśmiechem. Ah, Koneko-chan także jest za nią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A…Akeno-san! i Koneko-chan! Czy wy mnie słyszeliście……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan potwierdziła podnosząc jej kciuk do góry! Wszystko słyszały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrealizowaniu, że wszystko usłyszały usiadłem na tatami z opuszczonymi rękoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Naprawdę nigdy nie myślałem o uczuciach Buchou tak dużo, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san usiadła obok mnie i przemówiła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to prawda. Nie wziąłeś pod uwagę także mnie, Asi-chan, Xenovii-chan i Koneko-chan, która także tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także usiadła obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem rozmyślać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważnie? Naprawdę nigdy nie myślałem o dziewczynach……? Zawsze jestem bezwstydny i wyobrażam sobie nagie ciała kobiet oraz zawsze marzyłem o robieniu zboczonych rzeczy. Jednak tak naprawdę, nigdy nie myślałem o dziewczynach……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To może być prawda. Naprawdę nigdy nie próbowałem zrozumieć serca dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli pomyślę o tym w ten sposób, to nie tylko o Buchou, ale także o innych dziewczynach w naszej grupie nie myślałem w ten sposób……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Asi-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem do góry, zobaczyłem Asię, która weszła tak, że nawet tego nie zauważyłem. Asia zbliżyła się i usiadła obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……O mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, racja. Dlatego o tym pomyślałyśmy. Rias jest ważna, ale co ważniejsze musimy najpierw uleczyć Ise-kuna……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uleczyć mnie…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san powiedziała to, jednocześnie zdejmując moje ubrania!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-czekaj chwilę, Akeno-san! Co chcesz osiągnąć przez rozebranie mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ufufu, wyssę teraz twoje smocze moce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tutaj!? Także Akeno-san zaczęła się rozbierać! Jej ogromne piersi podskakiwały! Następnie Akeno-san przytuliła mnie od tyłu! Czułem ten delikatny i wrażliwy &amp;quot;obiekt&amp;quot;, który dotykał moich plecówww!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję jakby krew w całym moim ciele miała się zagotować, gdyż czuję rzecz będąca pośrodku piersi dotykającej moich pleców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……..Ja także będę leczyć z użyciem mojego senjutsu. Proszę przytul mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytuliła mnie z przodu! Przybrała stan z kocimi uszami i zaczęła uwalniać swoje senjutsu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaah, czuję jakbym otrzymywał ciepłe &#039;ki&#039; z małych piersi Koneko-chan……. Także dwa delikatne oppai, które czuję z tyłu sprawiają, że czuję się……..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chuuuuuuuu…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hauu~! - wymknęło się z moich ust!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogę poradzić! To ze względu na to, że Akeno-san ssie moją szyję! Jej ruchy językiem dają mi tą zmysłową przyjemność! Poprzez ssanie i lizanie! Zamierzasz wyssać moje smocze moce w ten sposób!? Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z przodu Nekomata! Z tyłu moja Onee-sama! Wspaniałe rzeczy dzieją się podczas tej kanapkowej sytuacjiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …..Ja…Ja także się przyłączę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która także zaczęła się rozbierać wzięła moją rękę i położyła ją na swej piersi! Mój mózg za chwilę wybuchnie dzięki temu odczuciu, które zapewniają oppai Asi, które zdają się nadal rosnąć! W tym samym czasie zaczęła emitować bladą zieloną aurę, która spływała do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To jest moc leczenia. To niesamowita sytuacja. Akeno-san wysysa moje smocze moce, otrzymuję &#039;ki&#039; z senjutsu Koneko-chan, które sprawia, że moja krew lepiej krąży oraz moje ciało staje się ciepłe, dzięki leczniczej aurze Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągnąłem stan, w którym nie wytrzymałbym żadnych bodźców więcej, gdy Akeno-san wyszeptała mi ze smutkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Gdy Ise-kun patrzy na nas, czasami mogę dostrzec twoje przestraszone oczy. Z początku nie rozumiałam tego, jednak wreszcie rozumiem powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Przestraszone oczy…… Rozumiem, moje oczy przybierały taki wyraz, podczas gdy ja tego nie zauważałem……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan następnie spojrzała na mnie z łzawymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Prawdopodobnie tylko ci, którzy wiedzieli o tym incydencie mogli to zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten incydent……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, natychmiastowo zrozumiałem. …….A więc Akeno-san i Koneko-chan także……to zauważyły……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci, którzy wiedzieli o tym incydencie, byli ci którzy byli już członkami grupy, gdy dołączyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wewnątrz serca Ise-sana……głęboko wewnątrz twojego serca……, czy Reynare-sama nadal cię nawiedza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Asia bardzo nieśmiale mnie zapytała, piękna dziewczyna z czarnymi skrzydłami pojawiła się w moim umyśle. W tym samym czasie, usłyszałem jej słowa……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czy umrzesz dla mnie?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pierwsza dziewczyna, Yuuma-chan. Nie, upadły anioł Reynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo, zacząłem odczuwać wstrętny pot spływający z mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doznałem wizji słów i wyglądu Reynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt;&#039;&#039;&#039;Nie chcę by taki plugawy nisko-klasowy diabeł jak ty mówił do mnie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czasami zastanawiam się czy to w porządku, że rozmawiam ze wszystkimi tutaj, które są bishoujo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt; &#039;&#039;&#039;Ahahaha! Masz rację! To była królewska randka! Dzięki niej bardzo się znudziłam!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Gdy chodzę z Buchou i innymi, zastanawiam się czy nie są znudzone przebywając ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt; &#039;&#039;&#039;Nie chcę aby taki podły bachor jak ty nazywał mnie po imieniu!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ja także chcę nazywać Buchou po imieniu……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt; &#039;&#039;&#039;Ise-kun! Proszę uratuj mnie! Ten diabeł chce mnie zabić! Kocham cię! Tak cię kocham! Dlatego, pokonajmy tego diabła razem!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja pierwsza dziewczyna błagała mnie o życie……..a kobieta, którą kocham zabiła tę kobietę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zabicie Reynare było właściwą rzeczą do zrobienia. Zrobiła Asi straszne rzeczy i nawet zabiła ją. Dlatego myślę, że było odpowiednim dla Buchou wykończenie jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te łzy…….które spływają z moich policzków……. Następnie wyszeptałem podczas gdy wycierałem łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Ona była moją pierwszą dziewczyną……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zwierzała mi się, byłem naprawdę szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Kiedy umówiłem się z nią, naprawdę dawałem z siebie wszystko. Planując pierwszą randkę zrobiłem tak wiele. Nawet długo myślałem o mojej przyszłości z nią. Wyobrażałem sobie święta i walentynki jak głupi, fantazjując całkowicie samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja…….wyrzuciłem z siebie wszystko co do tej pory ukrywałem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet, gdybym starał się zrobić z tego historię z której można by się pośmiać, naprawdę nie mógłbym śmiać się głęboko w moim sercu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, ona była tak naprawdę moim wrogiem…….! Zabiła mnie…….! Patrzyła na mnie zimnymi oczami po tym jak stałem się diabłem…….! I odkryłem, że przez ten cały czas udawała……., i nawet gdy się z tym pogodziłem to była naprawdę okrutna! Zabiła Asię i walczyłem z nią! Złamałem się! Po raz pierwszy uderzyłem dziewczynę, która była przy okazji moją pierwszą dziewczyną…….! Po tym, błagała mnie o życie i została zabita przez Buchou……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynare znikała. Czarne pióra, które należały do mojej pierwszej dziewczyny rozsypały się po kościele. Ta scena jest wypalona głęboko w moich wspomnieniach, a mój mózg zamarza za każdym razem gdy sobie o tym przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Asia, Akeno-san, Koneko-chan…….Jestem przerażony. Jestem przerażony głębszym poznawaniem się z dziewczynami….. Dlatego, że to sprawia, że zastanawiam się czy sytuacja się nie powtórzy…..! Dziewczyny w naszej grupie są dla mnie miłe, jednak gdybym spróbował zrobić krok naprzód i poznać się lepiej ze wszystkimi, to sprawia, że myślę, że wszyscy mnie odrzucą i będą się ze mnie śmiać…..! Wiem o tym, że nie wszyscy są źli! Wszystkie jesteście dobrymi osobami! Jednak pomimo to, nie jestem w stanie! Nie mogę pokazać tej żałosnej twarzy każdemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę pokazać tej mojej twarzy osoby, która nadal boryka się ze swoją przeszłością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli, to powiedziałem im moje prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Nie chcę znowu…….posmakować tego samego uczucia…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jestem żałosnym facetem…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed dziewczynami z którymi przebywam, pomimo twierdzenia, że zostanę Królem Haremu, powiedziałem im prawdę, że &amp;quot;nie mam odwagi, aby poznawać się lepiej z dziewczynami&amp;quot;…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To sytuacja, w której nie mogę nic zrobić jeśli zaczną mnie nienawidzić czy też stracą we mnie zainteresowanie……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia…….ścisnęła delikatnie moją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja---bardzo lubię Isseia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Asi mnie zszokowały. Asia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chiałabym zostać z tobą na zawsze. Nie ma możliwości, żebym mówiła o tobie źle. Szanuję cię. Podziwiam cię. Jesteś mężczyzną na którym mogę najbardziej polegać. Głęboko w moim sercu czuję, że chciałabym z tobą zostać nawet w przyszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa i uśmiech Asi dotarły do głębi mojego serca…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie ma najmniejszej możliwości, że Rias-oneesama znienawidzi Ise-sana. Wiem, że Ise-san lubi Rias-oneesama. Ise-san jest osobą, która walczy bardziej niż ktokolwiek inny dla Rias-oneesama i nie tylko ja, ale wszyscy o tym wiedzą. Oczywiście, Onee-sama także to rozumie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia……zwracała na mnie wielką uwagę. Myślałem, że to ja chroniłem Asię, jednak okazuje się że to ona chroniła mnie……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Sprawiła, że mogę poczuć się bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dlatego też, proszę miej odwagę. Na pewno wszystko będzie dobrze, jeśli chodzi o Ise-sana. Jeśli to Ise-san, który był w stanie ciężko pracować do teraz, to będziesz w stanie przełamać się przez ścianę w głębi twojego serca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Po usłyszeniu słów Asi, zacząłem płakać. Kurde! To jest po prostu pot z mojego serca! Zacząłem się pocić, dlatego, że otrzymałem od niej pocieszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san delikatnie objęła mnie od tyłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja także bardzo lubię Ise-kuna. - powiedziała kładąc swoją głowę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także powiedziała to kładąc obie ręce na mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Ja także. Bardzo cię lubię. Myślę, że będzie dobrze, jeśli zapomnisz o tym upadłym aniele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ona ma rację. Jeśli chodzi tylko o upadłego anioła to będę w stanie sprawić, że Ise-kun będzie szczęśliwy. Dlatego, proszę miej więcej pewności siebie. Jeśli nie zrobisz następnego kroku z Rias, wtedy ja nie będę mogła……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przerwała w tym miejscu. Jednak Asia także to powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja także…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia także coś zrozumiała, po czym pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, racja. Każdy chce poznać się z Ise-san bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………….Wszystkie jesteście zbyt miłe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To uczucie zaczyna się roztapiać…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Asi, Akeno-san i Koneko-chan sprawiają, że uczucie wypalone głęboko we mnie zaczyna powoli zanikać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Asia……. Akeno-san…… Koneko-chan……. Ja…….Ja……..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję, że mogę uwolnić się z klątwy Reynare. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczucie, które dręczyło mnie przez tyle czasu zaczyna zanikać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Onee-sama, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia-san, Irina-san, Rossweisse-san, Kiba-san, Gasper-kun i ja wszyscy kochamy Ise-sana. Czy nie jesteś w stanie uwierzyć w to co ja, Akeno-san i Koneko-chan mówimy……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję ci Asiu. Naprawdę czuwasz nade mną. Jestem naprawdę szczęściarzem. Życzliwa osoba jak ona, przyrzekła mi, że zostanie ze mną na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samo to byłoby w stanie uwolnić mnie od Reynare! Czemu nie byłem w stanie tego pojąć do teraz……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytarłem swoje łzy i przywróciłem się do porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak. Dziękuję wam. Jeśli każdy tak mówi, to musi to być prawda. Asia, chcę przysiąc ci ponownie. - Zawsze będziemy razem. Zostańmy razem nawet dziesięć tysięcy lat później Asiu. Także bardzo lubię cię Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- --! T-tak! Zawsze będziemy razem! Ja także bardzo lubię Ise-sana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia powiedziała podczas, gdy z jej twarzy spływało wiele łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyciskając swoje piersi do moich pleców, Akeno-san pokazała mi swoją twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja także zostanę z Senpai na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan powiedziała to lekko uderzając mnie w brzuch. …….Czy jesteś na mnie trochę zdenerwowana, Koneko-sama…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah! Xenovia, chodź tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co jest Irina? Znalazłaś Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina i Xenovia pojawiły się w drzwiach! Czy one mnie szukały? Gdy Xenovia zobaczyła sytuację jaka miała miejsce w pokoju, zaczęła rozmyślać przez chwilę, a następnie uderzyła dłonią o dłoń jakby zrozumiała zastaną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oh, a więc to walka o Ise? Zaskakujące, takie rzeczy dzieją się nagle, więc nie mogę opuszczać gardy. Co więcej, dzisiaj jest dzień, gdy &lt;br /&gt;
będziemy z nim &amp;quot;to&amp;quot; robić? Zostawcie to mnie! - powiedziała Xenovia, po czym skierowała się w moją stroną zdejmując zuchwale swoje ubrania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Irina, chodź także. Jeśli nie to twój przyjaciel z dzieciństwa zostanie zabrany. Co więcej, ja go zabiorę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Awawawawawawa, ja także powinnam dołączyć prawda!? Jestem Asem Michaela-sama i zamierzam wspiąć się rangę wyżej dając życie dziecku Tenryuu &amp;lt;ref&amp;gt;Niebiański smok&amp;lt;/ref&amp;gt;! Czy raczej, także dołączam się do walki o Ise-kuna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina została namówiona przez Xenovię, zbliżając się do mnie ze skrzydłami zmieniającymi swoją barwę co chwilę z białej na czarną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- D-dziewczyny! Tak jak mówię za każdym razem, poprawcie tę część w której ruszacie bez zastanowienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc otoczonym przez pięć ślicznotek, które walczą o mnie nie wiedziałem co mam teraz zrobić…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-san będzie ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kogo to obchodzi Asia. To przecież tylko na trochę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara-ara, wygranie przez oszustwo daje największy dreszczyk emocji wiesz? Prawda, Koneko-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Istnieje również takie coś jak pierwszy przychodzi, pierwszy otrzymuje, Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mógłbym po prostu oglądać i śmiać się z tych walk pomiędzy dziewczynami, które toczą się w rogu pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, jest wiele spraw dotyczących dziewczyn, których nie jesteś w stanie pojąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak---naprawdę czuję, że zostałem uratowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem uratowany przez słowa i uczucia dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynare, która zatruwała moje serce od środka. Z każdą chwilą odczuwam ten ból coraz słabiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie zniknie całkowicie, porównując wcześniejszą sytuację a teraźniejszą, to stało się o wiele mniej bolesne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że teraz będę w stanie mieć odwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na wynik, wykonam ruch naprzód dla moich własnych uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe, że to nie jest odpowiedź jakiej poszukuje Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli, ja---. Nie, to jest coś o czym myślałem od dłuższego czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak pokonam Sairaorga-san, na pewno wyznam jej uczucie, którym ją darzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczyniłem tę pojedynczą decyzję głęboko w sercu podczas gdy walka zbliżała się……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&amp;lt;References/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_2&amp;diff=474410</id>
		<title>High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_2&amp;diff=474410"/>
		<updated>2015-12-13T23:47:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
- Hmm, tak jak podejrzewałem, największym problemem dla kombinacji Triaina będzie Goniec, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas przerwy powiedziałem to Kibie, gdy zajadałem się się onigiri&amp;lt;ref&amp;gt;Kulka ryżowa&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, grupa Gremory ciężko trenujemy w przestronnym miejscu treningowym zlokalizowanym pod terytorium Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i ja prowadziliśmy trening w stylu prawdziwej walki, po czym wzięliśmy sobie przerwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dala od nas Rossweisse-san mierzy się z Xenovią podczas gdy Gasper i Koneko-chan działają jako wsparcie. Buchou i Akeno-san przyglądają się im udzielając rad. Asia dyskutuje z Iriną na temat boskich równań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Data rozgrywki zbliża się coraz bardziej, więc wszyscy pracują nad swoim treningiem. Po indywidualnych treningach, będziemy ponownie ćwiczyć zespołowe formacje. Nasz plan dnia jest praktycznie codziennie taki sam: Przygotowania do szkolnego festiwalu › Praca diabła › Trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, problemem Gońca typu Triaina jest jego czas kumulowania energii. Myślę, że będziesz w stanie zadać wielkie obrażenia przeciwnikowi z Skoczkiem i Wieżą, jeśli nie popełnisz błędu w wyborze kiedy ich użyć. Możesz także sprawić, że przeciwnik odkryje się jeśli będziesz w stanie zagiąć kierunek lotu twojego ładunku po wystrzeleniu. - Powiedział Kiba wycierając swój pot. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest właśnie tak jak powiedział. Każda z form Triany ma swoje słabości, które są łatwe do zauważenia, jednak zacząłem dostrzegać możliwość użycia formy Skoczka i Wieży podczas udawanych walk, które odbyłem z Kibą, Xenovią i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Druzgocąca prędkość, atak i obrona mogą stać się ostateczną bronią, jeśli użyję je w odpowiednim czasie. Moją silną stroną jest również to, że mogę przybrać wyspecjalizowaną formę Triany wielokrotnie bez potrzeby zgody Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problemem jest Goniec…. Muszę kumulować energię w dziale po tym jak je pokażę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeciwnik dostrzeże działo i jego ładowanie to z pewnością nie będzie czekał! Jeśli muszę ładować działo w taki oczywisty sposób to będę miał ograniczoną ilość sytuacji w których będę mógł go użyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomysł na który wpadłem pod koniec bitwy w Kioto, pomysł zmiany toru lotu wystrzelonej demonicznej mocy jest tak naprawdę trudny do zrealizowania nawet w formie Gońca Triaina….. Wygląda na to, że wszystko będzie zależało od treningu, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Walka zespołowa-. Współdziałanie z twoimi towarzyszami również będzie potrzebne. Ja i Xenovia będziemy strażą przednią, natomiast Ise-kun wycofa się za nas aby skumulować energię. Jak tylko zakończysz ładowanie, walka będzie nasza. W zespole Baela będzie ograniczona liczba uczestników, która w ogóle będzie w stanie przyjąć strzał z tej absurdalnie potężnej armaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc praca zespołowa jest koniecznością huh. Z pewnością będę czuł się pewnie jeśli moi towarzysze zapewnią mi czas, abym mógł bezpiecznie wystrzelić niż gdybym miał to zrobić sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc jaki jest stan zużycia? - Zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodzi mu o stan zużycia mojej wytrzymałości podczas używania Triany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hmm, porównując do pierwszego razu, gdy aktywowałem tę umiejętność to stała się bardziej znośna, jednak wciąż poziom konsumpcji mojej wytrzymałości jest szalony. Zwłaszcza używając kombinacji. Konsumpcja pewnie będzie się zwiększać, gdy będę używał promocji wielokrotnie. Byłoby dobrze, gdybym mógł odpowiednio jej użyć dwa lub trzy razy. Jeśli będę musiał ją wykorzystać, to będzie to przeciw Sairaorgowi-san. Mamy umiejętność leczniczą Asi, jednak nawet jeśli będziemy mogli wyleczyć nasze rany to nie będziemy w stanie przywrócić naszej wytrzymałości. Jeśli wyczerpię swoją wytrzymałość podczas meczu i nie będę w stanie utrzymać mojej formy zbroi, to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jeśli to będzie walka zespołowa, to będę wspierał cię razem ze wszystkimi jeśli przydarzy się nam taka sytuacja. Przecież ja również osiągnąłem nową technikę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ten gość też osiągnął nową technikę! To wciąż tajemnica, ale na pewno wpadł na coś niesamowitego. Dzięki temu, ten trening stał się również dla mnie bardzo przydatny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można było się spodziewać po moim przyjacielu! Wykorzystanie porażki w Kioto jako jego siły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel, która przyszła obserwować nasz trening wyglądała jakby słuchała naszej rozmowy i podniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Umm, myślę że na coś wpadłam….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ma to związek ze specjalną formą Gońca z wcześniej. Czy jest możliwym, aby wystrzelić &amp;quot;Moc transferu&amp;quot; zamiast strzału z działa? Jeśli tego dokonasz, będziesz mógł powiększyć zasięg twojego wsparcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i ja usłyszeliśmy taką sugestię…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaniemówiliśmy na chwilę. Jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot; &amp;quot;To brzmi dobrze&amp;quot; &amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęliśmy głowami w tej samej chwili!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! A więc można użyć tego również w taki sposób! Charakterystyką Gońca jest jego rola jako wsparcie! Co więcej mogę użyć umiejętności rękawicy do transferu zwielokrotnionej mocy pod względem energii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jeśli to możliwe to możemy rozszerzyć różnorodność naszych taktyk. Nawet jeśli użyjemy tego po raz pierwszy i zamiast kumulowania energii, będziemy w stanie przesłać moc do towarzysza to nie tylko zbijemy przeciwnika z tropu, ale też będziemy mogli zdecydowanie zaatakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślisz, że możemy stawić przeciwnika w sytuacji, gdzie będzie się zastanawiał &amp;quot;To strzał czy też moc transferu?&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, myślę, że możemy nieźle nimi wstrząsnąć w takim przypadku. Jeśli możliwe jest wysyłanie mocy z dużej odległości to nie ma drugiej tak użytecznej umiejętności, kiedy będziesz współpracował ze swoimi kompanami. Jeśli będzie podobnie jak w przypadku normalnego transferu, gdzie możesz wysłać moc do dwóch osób w tym samym czasie, to możesz wysłać siłę do dwóch towarzyszy znajdujących się na przedzie, gdyż są dwa działa. Jeśli chodzi o tworzenie planu to potrzebne będzie więcej badań, ale to z pewnością ciekawa sprawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oo! Oooooooo! Zdumiewające! Wygląda na to, że mogę stać się niesamowicie użyteczny w walce zespołowej! Co więcej stałbym się niesamowicie użyteczny w prawdziwych bitwach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona z pewnością myśli o interesujących rzeczach huh, Ravel znaczy się! Być może jest typem stratega? Pragnę mieć stratega w swojej grupie w przyszłości, a więc muszę rozglądać się za takim rodzajem ludzi! Myślę, że potrzebowałbym zaradnego sługi, który by mnie wspierał, gdy stanę się Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje napięcie rosło, gdy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślę, że problematyczne mogło by być pole walki. Byłoby dobrze, jeśli będzie to miejsce gdzie walka zespołowa jest możliwa……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie dlatego, że starcie pomiędzy Xenovią i Rossweisse-san zakończyło się, Buchou, która jest doradcą wtrąciła się do naszej rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, Xenovia i Rossweisse-san leżą tam.  Wygląda, że była to zawzięta walka, gdyż intensywne odgłosy walki dochodziły do nas przez cały czas…… A więc leżą, dlatego, że zużyły zbyt wiele energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sairaorg powiedział nadzorującym walkę, że zmierzy się z wszystkim co mamy na co wyrazili zgodę. Tak więc nie ma dla nas ograniczenia, jak w przypadku meczu przeciwko Sitri. Jednak wygląda na to, że pozwalając na to nadzór dodał specjalną zasadę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sp...specjalną zasadę……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou kiwnęła głową na moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tym razem stadionem będzie latające miasto zlokalizowane na terytorium Arcyksięcia Agares. Wygląda na to, że oglądalność będzie bardzo duża, więc od początku nie zamierzają aby walka była długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Latające miasto. Czy w Zaświatach jest latający ląd? Podobne rzeczy istnieją w Zaświatach, ale to naprawdę brzmi jak fantazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A na dodatek musimy uczestniczyć w grze podczas, gdy wiele osób będzie nas oglądać. Z tego względu, że będą widzowie, nie będziemy toczyć rozgrywki trwającej dzień lub kilka, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………..Blitz&amp;lt;ref&amp;gt;Krótka, żywiołowa walka&amp;lt;/ref&amp;gt;? Jeśli mamy zapewnić widzom rozrywkę, to wygląda na to, że krótkotrwała walka ich rozgrzeje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rating Game jest również formą rozrywki, dlatego nic nie można poradzić na to, że są części rozgrywki, które skupiają się na obecności widzów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W Zaświatach popularność grupy Rias Gremory i grupy Sairaorga-sama jest porównywalna do popularności profesjonalnych zespołów pomimo tego, że są to grupy młodych diabłów, które dopiero staną się profesjonalnymi. Ten mecz już zyskał wiele uwagi. Każdego dnia jest nawet wspomniany w telewizji. - Dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc jej słowa, pewnym wydaje się, że mecz przeistoczy się w pole bitwy, co zyska dobry odzew od widzów…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, dlatego, że jestem diabłem, nie byłoby dobrze, jeśli nie zacznę myśleć o tych aspektach gry. To naprawdę różni się od prawdziwej walki. Rozrywka. Jestem smokiem Oppai, więc może musiałbym odnieść się do tego, być może……? Ponieważ wygląda na to, że przybędzie przecież wiele dzieci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, teraz muszę ciężko trenować jednocześnie wierząc w nasze zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziękuję ci Ravel. To była dobra rada. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przekazałem jej swoją wdzięczność…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T..to oczywiste, że ci pomagam choć w taki sposób! Jeśli osoby, pod których jestem opieką mieliby przegrać w tym ważnym meczu, to nawet ja czułabym się zawstydzona! - Twarz Ravel stała się czerwona, gdy odpowiadała w jej stanie tsun-tsun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dokładnie jak właśnie powiedziała Ravel, od wczoraj zaczęła mieszkać w rezydencji Hyoudou. Jednak ze względu na to, że jest autentyczną Ojou-sama, wygląda na to, że jest wiele rzeczy, których nie wie mieszkając w miejscu, w którym nie ma jej sług. Tak więc musi nauczyć się wszystkiego od podstaw począwszy od używania pałeczek, a kończąc na używaniu pralki. Ja również będę starał się jej pomagać i uczył różnych rzeczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak za każdym razem, gdy ma to miejsce Ravel zostaje zbesztana przez Koneko-chan i zaczynają walczyć. Naprawdę wygląda na to, że Koneko-chan i Ravel nie są zdolne do współpracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy się widzą, odwracają wzrok mówiąc &amp;quot;Hmph!&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czy kot i ptak mają kiepską zgodność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To raczej to, że pierwszy raz widzę Koneko-chan w takim stanie. Jednak nie wygląda na to, że obydwie nienawidzą się z głębi serca…. Czy będzie w porządku myśleć o nich jako o dwóch walczących kumpelkach…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, myślę, że mogę to tak zostawić na teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ok, sprawdźmy czy ten sposób na transfer mocy działa czy nie! - Powiedziałem do Kiby wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się wznowić trening po podniesieniu swojego zapału, jednak-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To będzie wszystko na dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zatrzymała nas. Następnie kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jutro będziemy uczestniczyć w konferencji prasowej. Jeśli będziemy kontynuować trening, będziemy jutro w złej kondycji przed reporterami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………K…konferencja prasowa….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to otworzyłem szeroko oczy. ……. Konferencja prasowa mówisz……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy Buchou podawała dodatkowe informacje moja twarz przybrała głupkowaty wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara. Nie mówiłam ci o tym? Zdecydowano, że nasza grupa i grupa Sairaorga będzie wspólnie uczestniczyć w konferencji. Będzie ona transmitowana w telewizji, więc postaraj się nie robić głupich min, ok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Eh…eeeeeeeeeeeeeeeh!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Informacja, którą usłyszałem mocno mnie zszokowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Wieczorem następnego dnia tak po prostu po zakończeniu wszystkich zajęć (włączając w to sprawy związane ze szkolnym festiwalem) udaliśmy się do ekskluzywnej restauracji znajdującej się na terytorium Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie jesteśmy w szatni zlokalizowanej na najwyższym piętrze. Pomieszczenie jest bardzo przestronne. Dookoła znajdują się drogo wyglądające meble, a na stole ułożone są owoce i ciasta, których dotychczas nigdy nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Horrendalnie drogi budynek! Nawet sposób w jaki jest zbudowany wygląda drogo! Dzisiaj wieczorem w hali tego hotelu zlokalizowanej na 2 piętrze odbędzie się łączona konferencja grupy Gremory i Bael.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To proste. Będzie to wywiad mający podgrzać atmosferę przed meczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wywiad skupi się głównie na Buchou i Sairaorgu-san. Ja….ja też będę w nim uczestniczył! Ponieważ jestem Smokiem Oppai! C-co powinienem powiedzieć!? Nie wiem przecież nawet o co mnie zapytają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, prześlij wiadomość do wszystkich piękności w Zaświatach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może reporter mógłby mnie o to zapytać!? ……..Nie ma szans. Ci których o to zapyta to Sairaorg-san i Kiba. Do diabła! Przystojni goście mają szczęście! W takich sytuacjach, to oni mogą wysłać wiadomość do wszystkich diabelskich kobiet w Zaświatach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem na sofie, podczas gdy o tym rozmyślałem. Koneko-chan, która siedzi na moich kolanach spokojnie zajada się ciastami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan jest pełna odwagi nawet w takich sytuacjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i Rossweisse-san stoją przed lustrem powtarzając rzeczy takie jak &amp;quot;Czy wszystko będzie w porządku?&amp;quot; albo &amp;quot;Czy to wygląda dobrze, czy nie?&amp;quot;, desperacko poprawiając swój make-up.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która ma tylko delikatny make-up jest natomiast spokojna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san są już gotowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ustalono, że będziemy mieć założone nasze zwykłe szkolne stroje na konferencję i może dlatego, że one nałożyły już make-up, Buchou i Akeno-san wyglądały elegancko nawet w tych strojach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
One są prawdziwie piękne, dwie wspaniałe Onee-sama…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, to nie czas aby się teraz nimi fascynować! To nie zmniejszy mojej nerwowości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gasper-kun, nie masz nic przeciwko temu, że będziesz występował w swoim zwykłym dziewczęcym stroju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-niee. Dziwnie bym się czuł zakładając teraz męski strój…… Co więcej, ja nie chcę tam iść! To będzie nie na miejscu dla hikikomori takiego jak ja pójść na konferencję prasową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Kiba i Gasper są gotowi. Gasper, to nie czas abyś teraz uciekał do pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o Kibę…. Tak, mówię o nim w związku z moją wersją Triany do transferu mocy poprzez działo…… Tego ranka, naprawdę pragnąłem ją wypróbować, więc poprosiłem Kibę, aby poćwiczył ze mną jednak było to bardzo trudne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe, że wpływ ma to, że ta umiejętność pojawiła się mając na celu umożliwienie ataku, więc może być niesamowicie trudnym zmienić siłę ładunku w siłę transferu. To jest szalony pomysł od samego początku, aby wystrzelić coś innego niż demoniczną moc z działa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże nie znaczy to, że nie istnieje taka możliwość. Nie, myślę że będzie to możliwe w przyszłości. Jednak zrozumiałem, że nie jest to coś co mogę udoskonalić w dzień czy dwa. A więc nie zdołam tego użyć w najbliższej rozgrywce…… Jeśli ta umiejętność stanie się możliwa to byłbym w stanie stać się dobrą pomocą dla moich towarzyszy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie nie mogę przenieść mojej mocy o ile nie zbliżę się do nich. Myślę, że pomysł Ravel jest dobry. Prawdą jest, że szybciej byłoby jeśli przyjąłbym wersję Triaina Skoczka aby zbliżyć się do moich sojuszników i przesłać moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…… Czy to oznacza, że pasowałby do mnie jeśli byłby to erotyczny czy atakujący typ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoją domeną mimo wszystko jest atak. Chociaż pośród poprzednich gospodarzy istnieli tacy, którzy specjalizowali się w transferowaniu swojej mocy do innych……]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda, Ddraig? Jak możesz walczyć podczas transferowania mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transferowali swoją moc do wielu rzeczy i zwiększali prędkość wielu efektów. Przykładowo była taka osoba, która była w stanie używać magii seirei oraz wzywać różne kreatury, także przekazując swoją moc, która zwiększała magię i siłę stworzeń ta osoba stworzyła styl walki, który umożliwiał walkę na wiele różnych sposobów.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, a więc istniał taki senpai. Ta osoba musiała być moim przeciwieństwem, ze względu na to, że nie posiadam żadnego talentu w demonicznych mocach. Sekiryuutei czarodziej! A więc była w przeszłości taka era, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, to nie czas na to! Konferencja niedługo się rozpoczyna. Zegar tyka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że powinienem w takim przypadku jeszcze raz przejrzeć się w lustrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie o tym rozmyślałem, podczas gdy Koneko-chan nie wykazywała żadnego zamiaru zejścia z moich kolan. Dzisiaj, chodziła przy mnie ciągnąc mnie za rękawy mojego uniformu i wyglądało na to, że jest do mnie bardziej przywiązana niż zwykle…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Policzki Koneko-chan stały się czerwone, prawdopodobnie dlatego, że spostrzegła, że jestem podejrzliwy w stosunku do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Dzisiaj gdy nie ma tutaj Yakitori chcę przebywać na kolanach Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Akeno-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara ara. Wygląda na to, że Koneko-chan myśli, że Ravel-chan zabierze od niej Ise-kuna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Akeno-san, Koneko-chan poczuła się zawstydzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cz-czy to prawda……..? - zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Koneko-chan przybrała niezadowolony wyraz podczas gdy odpowiadała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……………….. Senpai jest zbyt dobry, przez co często niepokoję się z tego względu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem do końca pewny, ale wygląda na to, że jest sfrustrowana z tego względu, że przez cały ostatni czas byłem z Ravel. Myślała, że ja, jej senior, zostanę od niej odebrany przez Ravel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, a więc jestem zależny od juniora, który jest dziewczyną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślę, że Koneko-chan także jest cudowna, także nie martw się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, twarz Koneko-chan nadal przybierała niezadowolony wyraz. Ah, jednakże jej ogon wirował, więc czuje się teraz trochę lepiej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy Koneko-chan i ja prowadziliśmy taką rozmowę, Buchou która spoglądała na nas…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak….. Ise jest zbyt dobry dla wszystkich. Ja………. Nie. Nic takiego. - ….. powiedziała niskim tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………? Stałem się podejrzliwy wobec Buchou, która wyglądała na trochę zdołowaną. Jej oczy także przybrały smutny wyraz……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
H-Hmmm, Buchou zachowuje się ostatnio dziwnie. Czy coś się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie drzwi szatni otworzyły się. To obsługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wszyscy uwaga, już prawie czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że konferencja prasowa niedługo się rozpocznie! Co raz bardziej się denerwuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wydarzyło się podczas, gdy zmierzaliśmy w stronę studia. Spotkaliśmy kogoś, kto był nam znany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah. Rias-senpai. Hyoudou. Oraz reszta członków klubu okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Saji! Dlaczego on się tu znalazł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Saji, co ty tutaj robisz? - zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Saji wzruszył ramionami. C-co to za reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Z pewnością powiedziałeś surową rzecz……. Cóż, nic nie można poradzić. Nasz mecz został zaplanowany podczas gdy nie przyciągnie on aż tyle uwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- My także rozegramy mecz. Przeciwko rodowi Agares. Dzisiaj mamy konferencję prasową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-coooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co ty właśnie powiedziałeś!? Pierwsze słyszę o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdziwiłem się, podczas gdy Buchou przechylając głowę powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie mówiłam ci o tym? Sona także będzie uczestniczyć w pojedynku w tym samym czasie co my, przeciwko Seegvaira Agares. Co więcej będą walczyć na terytorium Agares i myślę, że ich stadion będzie powyżej wysp unoszących się na jeziorach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic mi o tym nie wiadomo! Tak samo jak było z konferencją prasową, czy czasami nie powinnaś uprzedzać mnie o niektórych rzeczach wcześniej , Buchou!? Może to ze względu na to, że byliśmy zajęci szkolnym festiwalem i przygotowaniami do meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fuji gorzko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jest tak jak powiedziałem prawda? To, że nikt nie zwraca na nas uwagi. Mimo wszystko, wasz mecz będzie pojedynkiem pomiędzy niesławną grupą Gremory ze Smokiem Oppai i Rias-senpai przeciwko pierwszemu wśród młodych, grupie Sairaorga Bael.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przykro mi Saji. Gdybym tylko wiedział o tym wcześniej, moglibyśmy się wspierać wzajemnie. Saji jest również w radzie studenckiej, więc to musiał być dla nich trudny okres razem z tymi wszystkimi przygotowaniami do szkolnego festiwalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gen-chan, chodźmy. Będzie źle, jeśli się spóźnimy. Rias-senpai, my już pójdziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goniec, Hanakai-san z grupy Sitri powiedziała to do Sajiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, racja. A więc będziemy się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, do zobaczenia. Przekażcie pozdrowienia dla Sony ode mnie. - odpowiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wyszedł chyląc swoją głowę ku ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc grupa Sitri także będzie rozgrywać mecz, huh. Przeciwnikiem będzie Arch-Duke Agares. A więc ta świetna i strasznie wyglądająca piękność będzie ich przeciwnikiem, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem, że jest taktykiem, który talentem jest porównywalny do Kaichou…… Wygląda na to, że mecz będzie polegał na próbie odczytania ruchów przeciwnika i przerodzi się w walkę błotną. Wygląda na to, że ten mecz polubiliby eksperci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po spotkaniu z Sajim, skierowaliśmy się dalej przez korytarz i dotarliśmy do hali, która stanowiła miejsce, w którym odbędzie się konferencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wygląda na to, że dotarli. Grupa Gremory przybyła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród aplauzu, weszliśmy do przestronnej hali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W czasie gdy wchodziliśmy na scenę, uderzyło mnie uczucie zdenerwowania. Można odczuć, że to miejsce jest pełne ducha walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaa……. Ale tutaj jest dużo ludzi. To muszą być reporterzy i inny personel z mediów. Oni wszyscy się nam przyglądają! Niektórzy nawet robią nam zdjęcia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponad krzesłami dla prasy, wisi kurtyna z napisem &amp;quot;Sairaorg Bael VS Rias Gremory&amp;quot; w diabelskim piśmie. Wygląda na to, że grupa Bael już tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili usiedliśmy na krzesłach przeznaczonych dla grupy Gremory. Buchou siedzi w środku, Akeno-san na prawo od niej, a ja siedzę po jej lewej stronie. Siedzenia ustawione są w taki sposób, aby przyciągnąć jak najwięcej uwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród grupy Bael, szczególnie od Sairaorg-san mogę wyczuć silnego ducha emitowanego przez jego ciało. A więc tą pierwszą rzeczą, którą odczułem wchodząc tutaj był duch walki Sairaorga-san, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego wyraz twarzy także jest dosyć poważny. Całkowicie różni się od tego czasu, gdy spotkałem go w szpitalu. …….. Może walka pomiędzy nami już się rozpoczęła wraz z tą konferencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drugim rzędzie za nami, oczy Gaspera zamykały i otwierały się na przemian, co wyglądało na jego sposób na poradzenie sobie z zawstydzeniem. Pokaż na co cię stać, hikikomori! To jest dla ciebie krytyczny moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ze względu na to, że wszyscy się już zebrali, chciałbym rozpocząć konferencję prasową.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoba, która jest gospodarzem powiedziała to, po czym konferencja rozpoczęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podstawowe informacje o przebiegu gry, dacie i tym podobnym zostały nam przedstawione przez gospodarza, po czym zapytał się obydwu Królów - Buchou i Sairaorga-san o opinię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje zachowywali się pokaźnie i z dumą, która była niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cicho usiadłem, podczas gdy mój mistrz i towarzysze rozmawiali. Nie mogę przybierać żadnych dziwnych min. Reporterzy mogą napisać dziwny artykuł opierając się nawet na najmniejszym ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się, uspokój się…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy moje ręce zaczęły się pocić, konferencja przebiegała zgodnie z planem i wreszcie nadszedł czas na pytania skierowane do członków obu grup. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny z naszej grupy, które cieszyły się wielką popularnością wśród mężczyzn odpowiadały na pytania. Także Kiba, który jest popularny wśród kobiet odpowiadał bez żadnych kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż wreszcie, pytanie skierowane do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Teraz pytanie do Hyoudou Isseia-san aka Smoka Oppai, który jest bardzo popularny w Zaświatach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O co zostanę zapytany? Może o coś związanego z moim typem kobiety? Albo o moją opinię na temat meczu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy moja głowa była przepełniona takimi rzeczami, pytanie które otrzymałem brzmiało……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czy tym razem także będziesz szturchać piersi Księżniczki Rias? Jeśli miałbyś je szturchać to w jakiej sytuacji byś to robił?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój mózg stał się pusty, ze względu na pytanie, którego zupełnie nie przewidziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……U…Umm………………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając dziwny wyraz twarzy to było wszystko co byłem w stanie powiedzieć, jednak reporter kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak jak program tokusatsu, otrzymaliśmy informację, że zwiększasz swoją moc poprzez szturchanie piersi Księżniczki Rias. Słyszeliśmy także, że dzięki temu byłeś w stanie przetrwać wiele kryzysowych sytuacji?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To jest prawdziwie straszne pytanie! Rozumiem! A więc informacja, że zwiększam swoją moc poprzez szturchanie piersi jest znana w całych Zaświatach, huh! Mój wizerunek jest poza kontrolą! Jeszcze nigdy nie było tak źle, dlatego że to prawda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, będzie źle jeśli nic nie odpowiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc, Bu-Bu-Bucho, nie o tym…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem się tak zdenerwowany, że prawie powiedziałem &amp;quot;Buchou&amp;quot;. Nie będzie wyglądać dobrze nazywanie jej tak wśród ludzi. Powinienem nazywać ją mistrzem lub coś w tym stylu! Właśnie o tym myślałem, jednak było źle, że nie powiedziałem tego właściwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Buchuu!? Czy właśnie zamierzałeś powiedzieć buchu!? A więc znaczy to, że będziesz ssał je jak &amp;quot;buchuu&amp;quot;, jako jej piersi!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle wiele błysków fleszy zostało skierowane na mnie i nawet reporterzy zaczęli głośno hałasować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-coooo za rodzaj nieporozumienia odniosłeś!? Ci głupi reporteeeerzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziałem buchu! Starałem się powiedzieć &amp;quot;Buchou&amp;quot;! Idioci! Jesteście głupi!? Oburzające nieporozumienie zmierzało w oburzającym kierunku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czy to znaczy, że będziesz ssał piersi Księżniczki Rias!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Nie ma mowy, że zaproponuję, że będę ssał piersi przed tymi wszystkimi osobami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli zwiększasz swoją moc poprzez szturchanie piersi, co stanie się jeśli będziesz je ssał!? Czy jest możliwe, że Zaświaty się zawalą!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd do diabła miałbym to wiedzieć głupku! Czy mylisz mnie z Maou-Piersi, który może zniszczyć świat poprzez ssanie piersi czy coś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Księżniczko Rias! Prosimy o komentarz odnośnie tego!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu pytanie skierowane do Buchou! Twarz Buchou, którą starała się zakryć obiema dłońmi była bardzo czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …Ja…Ja… nie wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda! Akeno-san która siedziała obok Buchou nie mogła się powstrzymać i wybuchła śmiechem. Aaah, śmiej się w takim razie ile chcesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zawodniku Sairaorg, jaka jest twoja opinia?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty głupi reporterze! Nie pytaj goooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san odpowiedział z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hmm, wygląda na to, że Sekiryuutei stanie się niesamowicie silny, gdy będzie ssał piersi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[OOOOOOOOOOOO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa reporterów zaczęła hałasować jeszcze mocniej słysząc tę wypowiedź! Sairaorg-saaaan! Czemu także ty mówisz takie rzeczyyyyy!? Tak po prostu, napięta atmosfera towarzysząca konferencji zniknęła i zakończyła się sytuacją przepełnioną śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
“Hahahahahahahaha!”&lt;br /&gt;
[[image:High school dxd v10 085.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Po zakończeniu konferencji, grupa Gremory, Bael i Sairaorg-san śmiali się bardzo żywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie, przepraszam za to. Jednak, gdy jestem z wami, zabawne rzeczy dzieją się cały czas. Ze względu na to, że jest tuż przed meczem, przybyłem do hali starając się rozpalić mojego ducha walki, jednak z pewnością został on odebrany ode mnie. Nie, nie, w zamian za to byłem w stanie się zrelaksować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mou! Nie mów także takich dziwnych rzeczy Sairaorg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, która miała czerwoną twarz i łzy w oczach była zła na Sairaorga-san. Musiała się poczuć naprawdę zawstydzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja..Przykro mi, Buchou…… Przeze mnie znowu była zawstydzona…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Niech będzie. Nie mieliśmy chaotycznej konferencji, a taką o której ludzie będą mogli rozmawiać. Nie mogę się doczekać jutrzejszej porannej gazety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie! Jeśli wyjdzie artykuł w stylu &amp;quot;Smok Oppai, tym razem będzie ssał&amp;quot; nie będę w stanie pokazać się ludziom z domu Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. A więc tak czuje się walkę z Sekiryuutei, Smokiem Oppai. Nigdy nie podejrzewałem, że będziemy konkurować nawet w komentarzach podczas konferencji prasowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja..Przykro mi, za zachowywanie się w ten sposób……Nie miałem na celu zrobić z wszystkich głupich……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nieprawda. Mi to nie przeszkadzało. Jest wręcz przeciwnie. Czuję pewną tajemniczą siłę od was, którzy jesteście w stanie rozpocząć taką rozmowę w miejscu, gdzie wszyscy przykuwają do was uwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san jest zwykle osobą surową, jednak podczas konferencji pokazał swoją swawolną stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc musimy walczyć z kimś takim jak on, który traktuje nas bardzo przyjaźnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mając nasze marzenia na szali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san odwrócił się i zostawił nas machając do nas na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To był przyjemny wieczór. Następnym razem, gdy się spotkamy rozegramy finalną walkę. Spotkajmy się zatem ponad niebem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, konferencja zakończyła się i data naszego meczu nieubłaganie się zbliżała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zdecydowanie nie mam zamiaru przegrać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
- Ah, jestem strasznie przerażony wizją jutrzejszego wydania gazety porannej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Narzekałem w ten sposób, gdy wchodziłem do wielkiej łazienki zlokalizowanej w podziemiach rezydencji rodziny Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zakończeniu konferencji powróciliśmy do domu. I wróciliśmy do naszych zwyczajnych dziennych zajęć……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przypomniałem sobie co zdarzyło się podczas konferencji prasowej nieomal umarłem ze wstydu, więc zdecydowałem wziąć kąpiel aby poprawić sobie nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestronna wielka łazienka rezydencji Hyoudou! Została dodana, gdy dom przechodził gruntowną renowację i wygląda na to, że pomieściłaby nawet dwadzieścia osób. Dodatkowo, na pierwszym piętrze znajduje się normalna łazienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszystkie mieszkające tutaj dziewczyny biorą tutaj kąpiel myjąc się nawzajem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Została tak stworzona, że nawet moja rodzina może używać tego miejsca, jednak moja matka rozkazała ojcu aby brał kąpiel na pierwszym piętrze, przez co tylko on używa mniejszej łazienki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta decyzja została podjęta ze względu na mieszkające tu dziewczyny. Tata również nie chce rozpocząć międzynarodowego problemu, więc zgodził się i używa łazienki na pierwszym piętrze. Stała się ona jego wyłączną łazienką. Wygląda na to, że całkiem przydatnym jest mieć monopol na łazienkę. Cóż, na pewno nie byłoby niczym nieprzyjemnym posiadać własną łazienkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka także mi zakazała kąpać się tutaj, jednak używam tej łazienki, gdy tylko mam możliwość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetną sytuacją byłoby spotkać nagie dziewczyny w łazience!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, zobaczcie jak wspaniała jest ta łazienka. Ja także chcę jej używać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Przebywanie w łazience nic a nic nie pomogło zmienić mojego nastroju. Może to ze względu na zbliżający się mecz, który może wzmacniać moje zdenerwowanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To będzie mecz, w którym stawką będą nasze marzenia……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, czas wejść do sauny! Wielka wanna ma pełne wyposażenie wraz z gorącą i zimną wodą. Finanse rodu Gremory są prawdziwie przeraźliwe. Nie ma nic złego w posiadaniu czegoś ekstra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wejściu do sauny, zostałem tam nic nie robiąc przez dziesięć minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkiem dużo potu spływało z mojego ciała. Jeśli wezmę teraz zimną kąpiel, myślę, że poczuję się odświeżony. Gdy tylko wyjdę z wanny, zamierzam napić się zimnej kawy z mlekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdarzyło się, gdy już zamierzałem wychodzić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i moim oczom ukazała się całkowicie naga……Buchouuuuuuuu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mając na sobie nawet ręcznika, Buchou stała przede mną w pełnej okazałości! Nawet nie próbowała zakrywać swojego ciała, gdy zauważyła, że jestem w środku! Dlaczego jesteś taka śmiała Buchou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- U-Ummm! I…I….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją męskość rękoma i starałem się wyjść. Jednak Buchou wzięła mnie za ręce i zatrzymała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nic się nie stało. Zostań ze mną trochę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic się nie stało!? Będę spoglądał na całe twoje ciało wiesz!? Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiadłem obok Buchou i gapiłem się na jej erotyczne ciało, które było tak zniewalające. Może już się wykąpała lub tylko umyła ciało, ale jej mokre i długie szkarłatne włosy przyklejały się do jej ciała, które wyglądało bardziej pikantnie niż zwykle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odrzuciła swe włosy za plecy jednocześnie krzyżując nogi. Moment, w którym krzyżowała nogi był tak uwodzicielski, że aż przełknąłem ślinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem sam z Buchou w pustym pokoju! Moje ciało przegrzewa się przez ciepło z sauny i pożądanie wewnątrz mnie, które stale rośnie. Kurde! Gdybym był prawdziwym mężczyzną to bym ją teraz przycisnął z namiętnością do ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jesteśmy tylko we dwoje. Co by się ze mną stało, gdybym została przyciśnięta teraz przez Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou-sama powiedziała do mnie coś tak erotycznego! Proszę oszczędź mnie! Jestem teraz w stanie, w którym mogę stracić nad sobą kontrolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, odkąd moje ciało jest ci znane, może nie odczuwasz tego w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nieprawda! Ciało Buchou jest najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadziliśmy rozmowę taką jak zwykle! Buchou mnie uwodzi a ja odpowiadam! Nasza normalna rozmowa, gdzie Buchou lubi gdy zachowuję się nieśmiale!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak tym razem było inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wzięła mnie za rękę i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Munyuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyła ją na swej piersi! Ciało Buchou, które stało się mokre od potu zapewniło mojej ręce niezwykle stymulujące uczucie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou bardzo uroczo szepnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …..Jeśli naprawdę tak to czujesz, możemy &amp;quot;to&amp;quot; teraz zrobić………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to mając delikatny czerwony wyraz twarzy zmieszany z odrobiną smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaać się z niąąąąąąąą!? Teraz!? Ja i Buchou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przerażony, gdy Buchou spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hey Ise, kim dla ciebie jestem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Buchou jest Buchou! Nic mniej czy więcej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dla mnie Buchou jest jedyną i wyjątkową osobą. Dlatego też Buchou jest Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją wypowiedź, wydawało mi się jakby Buchou zaciskała zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou wzięła mnie mocno za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……… …….Jeśli tak sprawy stoją, to muszę po prostu stać się dla ciebie kimś więcej……………… - powiedziała Buchou po czym pochyliła swoje ciało nad moim--.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:High school dxd v10 000c.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przyparty przez Buchou w miejscu gdzie siedzieliśmy w saunie. Buchou jest na mnie! Uderzyło mnie uczucie bardzo delikatnego ciała kobiety! Moje ręce, klatka, brzuch i nogi. Każda pojedyncza część mojego ciała pozostawała w kontakcie z jej delikatną skórą. Jej p..piersi są przyciśnięte do mojej klatki, a ich rozmiar i elastyczność jest nieziemska…..! Nie ma wątpliwości, że te punkty, które wyczuwam to jej sutki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mój mózg zaczyna się gotować……..! Co za sytuacja! Być przyciśniętym przez kobietę, którą kocham w zamkniętej saunie! A Buchou jest na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To! To jest! To znaczy, że!? Nareszcie!? Nareszcie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pierwszy raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będąca moją pierwszą partnerką jest wspaniała! Nie ma nic bardziej pomyślnego niż to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mrugnąłem, gdyż nie wiedziałem gdzie mam położyć ręce! Co powinienem zrobić! Gdzie położyć swoje ręce!? Co powinienem dotknąć najpierw!? Jej tyłeczek!? Jej uda!? Tak jak myślałem, jej piersi najpierw!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego, że nasze ciała dotykają się wzajemnie mogę poczuć nawet puls Buchou! Jestem tak zdenerwowany, że moje serce pracuje szybko, jednak Buchou także się denerwuje…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pozwól mi cię poczuć Ise……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze usta zetknęły się--.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocałunek-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest……źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój mózg za chwilę się stopi, ponieważ nasze języki są splecione! Mój język jest ssany przez Buchou….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuchu…. Chup……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieprzyzwoite dźwięki rozbrzmiały w saunie. Ten dźwięk sprawił, że moje ciało przepełniło nieznane odczucie! Za każdym razem gdy przełykałem ślinę Buchou, która wypełniła moje usta, czułem, że moje oczy błyszczą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! To kompletnie mnie rozpalało! Mokre, szkarłatne włosy opadały mi na twarz. Jej włosy, które przyjemnie pachniały szamponem wpadły do moich nozdrzy co sprawiło, że mój mózg zmienił się w kwiecisty ogród!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej język opuścił moje usta, co sprawiło, że pomiędzy naszymi ustami zawisła nić śliny. ………Całowaliśmy się dotychczas wiele razy, jednak tym razem jest w tym o wiele więcej pasji….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że muszę być przygotowany! Zamierzam się tutaj kochać z Buchou…..! A więc mój pierwszy raz będzie w saunie! Więc zapamiętam to będąc cały spocony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Bu…Buchou……I…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie w tym momencie, Buchou zatrzymała się słysząc co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………..“Buchou”……? Nadal tak nazywasz kobietę, z którą masz zamiar się kochać……nawet, gdy zrobiłam tak wiele……..Buchou…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wstała pozbawiona emocji. Była taka uwodząca jeszcze przed chwilą, a teraz wygląda na całkowicie bez emocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……..Dla ciebie, &amp;quot;czym&amp;quot; jestem……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou oddaliła się ode mnie. Ja także się poruszyłem, jednak…….. Całe jej ciało się trzęsło. Następnie próbowała opuścić saunę jak najszybciej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co się stało!? Czy zrobiłem coś źle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Buchou, co się stał--&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie idź za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagłuszając mnie, Buchou krzyknęła. Jej głos był zmieszany z płaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wyszła. Ja…….nie wiem co się właśnie stało i mogłem jedynie patrzeć na krople łez Buchou, które spadły na podłogę, gdy wyszła.---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Po zajęciach, następnego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głęboko westchnąłem w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co trzymam w ręce, to gazeta z Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Oppai zamierza ssać &amp;quot;buchuu&amp;quot; Księżniczki!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był straszny artykuł tak jak przewidziałem. Zacząłem czuć się oszołomiony, geez…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak naprawdę, to nie jest teraz moje jedyne zmartwienie. Ze względu na to, że mam teraz inny problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ostatniej nocy, sprawiłem, że Buchou wybiegła ze łzami w oczach. Po tym, gdy wyszedłem z łazienki, na drzwiach mojego pokoju była kartka z napisem &amp;quot;Ise wstęp wzbroniony!&amp;quot; i nie mogłem wejść do pokoju aż do poranku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Buchou spała z Asią. Tak więc położyłem się w nieużywanym pokoju. ……..To z pewnością była samotna noc. Buchou nadal była zła i pomimo tego, że rozmawiała ze mną to była to bezbarwna rozmowa podczas, której nawet się nie uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny także to zauważyły i pytały mnie &amp;quot;Czy coś się stało?&amp;quot;…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem im, że nie wiem co się stało, jednak wszystkie mówiły &amp;quot;Nie, to z pewnością twoja wina&amp;quot; i wszyscy mówili, że to ja jestem tym złym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………C-cóż, to pewnie jest moja wina……. Jaki błąd popełniłem w tamtej sytuacji. Nie mam pojęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem, że kobiety poszukują romantycznej atmosfery, więc myślę, że powód może być z tym powiązany. Moje działania….pewnie były złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, jaki rodzaj błędu popełniłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co przychodzi mi do głowy to słowa matki Buchou, która powiedziała mi to, gdy widziałem się z nią pewnego dnia. ……….Czuję, że odpowiedź leży gdzieś tam………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to nie znaczy, że to dzikie złudzenie jest możliwe, tak naprawdę wygląda na to, że mogę to kompletnie wykluczyć………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W prywatnym życiu, kim jest dla mnie Buchou………. Słowa matki Buchou krążą w mojej głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś co nie jest związkiem pomiędzy mistrzem i sługą……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z odpowiedzi pojawiła się w mojej głowie, jednak wydaje się zbyt naciągana i jest bardziej jak złudzenie………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej…….. co powinienem zrobić jeśli moje domysły są błędne…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ponownie, &amp;quot;ona&amp;quot; pojawiła się w mym umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Upadły anioł Raynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta, która mnie zwiodła. Moja pierwsza dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To jest straszne wspomnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na to doświadczenie, stałem się kimś kto nie jest w stanie doprowadzić wszystkiego do końca…….. Miałem gwóźdź wbity głęboko w moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet po tym całym czasie……Nie mogę się go pozbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę robić postępy z dziewczynami z naszej grupy, jednak zatrzymuję się w połowie drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kurde. Jestem taki słaby. Jestem żałosny. Sam to rozumiem, jednak pomimo to nie mogę nic na ten temat zrobić. Jednak chcę powiedzieć wszystkie moje odczucia Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kiedy będę w stanie ruszyć naprzód……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Powinienem przestać o tym myśleć. Niedługo mamy ważne spotkanie z Azazelem-sensei dotyczące meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pokoju oprócz mnie byli Kiba i Gasper. Reszta jeszcze nie przybyła. Kościelne trio, które jest w tej samej klasie co ja kierowało się w stronę nowego szkolnego budynku, aby dostać trochę tkanin potrzebnych do przygotowań do festiwalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san także jeszcze nie ma. Jedynymi obecnymi są faceci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Yo, Gasper. Jak ta dwójka zachowuje się w klasie? - zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak……. Koneko-chan i Ravel-san kłócą się o najmniejsze sprawy. Koneko-chan, która zwykle jest cicha, ostro komentuje Ravel-san……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc ta dwójka nic się nie zmieniła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-jednak nawet jeśli Koneko-chan narzeka na Ravel-san, która nie jest zaznajomiona ze stylem życia w ludzkim świecie to nadal troszczy się o nią i Ravel-san podąża za Koneko-chan pomimo, że ta ją karci……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to tak? Nawet jeśli tak jest to ta dwójka dogaduje się coraz lepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- H-Hmm. To mnie zmieszało jeszcze bardziej. Serce dziewicy jest skomplikowane….. - powiedziałem patrząc się na sufit, gdy---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Obie musiały zrozumieć osobę o której zawsze myślą. Dlatego kłócą się ze sobą za każdym razem gdy coś się wydarzy. Co więcej, obie są w tym samym wieku. - powiedział Sensei patrząc mi w oczy, gdy wchodził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …..C-co przez to rozumiesz, Sensei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cóż, Koneko będzie słuchać tego co jej powiedziałeś, tzn. aby troszczyła się o Ravel w klasie, natomiast Ravel także będzie polegać na Koneko, aby zaadaptować się do ludzkiego trybu życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Haa…..A więc tak to się potoczyło? - odpowiedziałem bez siły w słowach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Wygląda na to, że nie mogę być przydatnym dla Ravel-san tak jak jest Koneko-chan. C-co więcej, wygląda na to, że nie jestem przydatny nikomu zarówno w życiu prywatnym i podczas walki……… - powiedział Gasper czując się zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Użycie twoich oczu zostało dozwolone podczas tej walki, a co więcej będziesz mógł mieć przy sobie buteleczkę z moją krwią. Nadal czujesz się niepewnie? - spytałem, po czym Gasper skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ….Nie mam odwagi i siły tak jak Ise-senpai….. Nie potrafię także używać mieczy jak Yuuto-senpai……Byłbym szczęśliwy jeśli mógłbym stać się przydany we wsparciu……Ale jako chłopak czuję się sobą zawstydzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc chce być przydatnym naszej grupie jako chłopak. Nawet jeśli ubiera się jak dziewczyna to przecież nadal jest facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, a więc dam mu teraz lekcje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gasper! Wyryj sobie słowa, które ci przekażę głęboko w twoim sercu! [Faceci grupy Gremory Lekcja 1! Mężczyzna musi bronić dziewczyny! Hej, powtarzaj za mną]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mężczyzna musi bronić dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dobrze, następna! [Faceci grupy Gremory Lekcja 2! Mężczyzna musi podnieść się bez względu na wszystko]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mężczyzna musi podnieść się bez względu na wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wreszcie! [Faceci grupy Gremory Lekcja 3! Nie poddawaj się bez względu na wszystko]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie poddawaj się bez względu na wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dobrze, teraz musisz wyryć sobie te zasady głęboko w sercu i walczyć tak jak przystało na mężczyznę z grupy Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak! Zapamiętam te zasady głęboko we mnie i będę ciężko pracowaaaał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, on z pewnością ma dużego ducha. Kiba delikatnie się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To brzmi dobrze. Myślę, że i ja wyryję sobie te zasady w moim sercu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak też zrób. Nie poddawać się bez względu na wszystko to jest to czego mężczyźni z grupy Gremory muszą przestrzegać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To brzmi z pewnością irytująco. - powiedział Sensei przyglądając się naszej rozmowie z półotwartymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy faceci motywowali się w ten sposób, Buchou i inni członkowie weszli do sali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Buchou….ale nadal jej twarz była pozbawiona emocji pomimo, że wiedziała, że na nią patrzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..Nadal jest na mnie zła…………… Co ja zrobię jeśli Buchou zacznie mnie nienawidzić………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem trochę wstrząśnięty. Sensei spojrzał wokół nas i powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc, zaczynamy nasze spotkanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszą rzeczą, którą nam przekazał z poważnym wyrazem twarzy było to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Przed rozpoczęciem spotkania na temat nadchodzącego meczu, są rzeczy które chciałbym omówić, a które dotyczą sytuacji każdej frakcji. Wygląda na to, że będzie trochę problemów odnośnie Sacred Gears.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co masz na myśli? - zapytał Kiba, po czym Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Powinniście wiedzieć, że frakcja bohaterów prowadziła badania dotyczące Balance-Breaker. Dlatego, że odczuliście to na własnej skórze&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Z pewnością doświadczyliśmy tego w Kioto. Ci goście z pewnością posiadali dużą wiedzę jak używać Sacred Gears. Co więcej, wygląda na to, że oni także dużo wiedzieli o naszych Sacred Gears i ich cechach. Całkowicie odwrotnie do wiedzy Sensei&#039;a na ich temat. --Wygląda na to, że doszli do tej wiedzy dzięki zakazanym rodzajom badań, których nie powinni się podejmować czy nawet próbować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mówi się, że zaczęli nauczać sposobu osiągnięcia Balance-Breaker posiadaczy Sacred Gears, którzy byli często zwykłymi ludźmi nienależącymi do frakcji bohaterów czy też reinkarnowanymi diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nauczanie sposobów na osiągnięcie Balance-Breaker zwykłych ludzi, którzy są w posiadaniu Sacred Gears…….czy też reinkarnowanych diabłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-przecież to jest złe…….? Należałoby zacząć od tego, że Balance-Breaker jest czymś co daje wielką siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei skinął widząc mój wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc co to spowoduje? Jeśli ktoś kto prowadził nieszczęśliwe życie i jego życie nagle się odmieniło dzięki temu, że posiedli moc, która rzekomo może zaburzyć równowagę na świecie to ich spojrzenie na świat może ulec zmianie. Tak jak wszyscy wiecie, nie każdy kto posiadł moc Sacred Gear prowadził udane życie. Nie jest rzadkim, że przez różnicę w wielkości siły ludzie są prześladowani czy dyskryminowani. Są przypadki gdzie posiadacze mocy byli reinkarnowani w diabła z niesprawiedliwym układem oraz zostali przemienieni w sługę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou kontynuowała, gdy Sensei przerwał swoją wypowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Nie wszystkie diabły są sprawiedliwe mimo wszystko…… Wśród Wysoko-klasowych diabłów są także tacy, którzy są okrutni. Istnieją tacy, którzy rozwinęli inny sposób postrzegania ze względu na ludzki świat, jednak dla diabłów naturalnym jest myślenie w sposób logiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadacze Sacred Gears, którzy zostali reinkarnowani….. oraz ci, którzy osiągnęli Balance-Breaker…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, wśród posiadaczy Sacred Gears są osoby, które zasmakowały w życiu takiej niesprawiedliwości. Więc co się stanie, gdy takie osoby nauczą się kontrolować swoje moce i osiągną przerażającą moc Balance-Breaker? - powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy w pokoju zapadła cisza, po czym sensei z zimniejszym wyrazem twarzy powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oni zdecydują się tego użyć. Mam na myśli moc. Jeśli chodzi o ludzi to mogą jej użyć jako zemstę na innych, a co do reinkarnowanych diabłów, którzy posiedli moc Sacred Gear będą chcieli odpłacić się swojemu mistrzowi za okrutne traktowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Jest źle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oznacza, że rewolucja może nastąpić zarówno w ludzkim świecie jak i w Zaświatach! Co więcej, w formie Balance-Breker! Mimo wszystko, jest wiele posiadaczy Sacred Gears, którzy są niezadowoleni ze swojej obecnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …… To byłoby straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy powiedziałem naszemu Sensei co o tym myślę, skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to byłoby straszne na wiele sposobów. Granice tego co ludzie są w stanie osiągnąć, wyzwanie rzucone wyższym istotom, dla tych z frakcji bohaterów, którzy prowadzili badania na temat Balance-Breaker. Można powiedzieć, że wydarzenia które nastąpią będą wynikać z rezultatów ich badań. To sprawa czasu, gdy posiadacze Sacred Gears w ludzkim świecie i Zaświatach, którzy odczuwają niezadowolenie rozpoczną rewoltę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- -A więc działania frakcji bohaterów osiągnęły już stopień czegoś ważnego, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei następnie powiedział z przerażającą miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zostaliśmy całkowicie oszukani. Nadal nie wiemy jak zakończy się sytuacja z tymi, którzy są terrorystami jednak oczywistym jest, że otrzymaliśmy potężny cios z ich strony. To z pewnością wpłynie na dalsze działania. Jest to godne pożałowania, jednak oni osiągnęli sukces. Kolejny raz pojąłem straszliwość rodzaju ludzkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……W bliskiej przyszłości, mogą zdarzyć się incydenty wśród wysoko-klasowych diabłów. W moim przypadku……dzięki mojej mistrzyni Buchou, która jest dla mnie miła, posiadacze Sacred Gears, którzy są w naszej grupie to jest ja, Asia, Kiba i Gasper nie odczuwamy żadnego niezadowolenia a wręcz cieszymy się z każdego mile spędzonego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, że nie wszyscy są podobni do nas. Posiadacz Sacred Gear posługujący się cieniem, którego spotkałem w Kioto. Brzmiał tak, jakby jego życie całkowicie zmieniło się po tym jak został nauczony jak posługiwać się swoimi mocami. Jeśli ktoś, którego życie było bolesne zdobędzie moc, która będzie w stanie je odmienić to……z pewnością jej użyje, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tacy ludzie, będą się teraz pojawiać coraz częściej……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże z Biblii, który podobno nie żyjesz. Czemu stworzyłeś taki system jak Sacred Gear, co chciałeś przez to osiągnąć? Czy miało to służyć uratowaniu rodzaju ludzkiego? Czy też miał za zadanie uratować tych, którzy będą w potrzebie albo miał dać życie bohaterom lub yuusha?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli stworzyłeś je po to, aby ich życie było lepsze, to niezbyt spełniają swoją rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gears stały się bardzo wrażliwą rzeczą, która jest w stanie rozpocząć rewolucje oraz wojny w różnych miejscach. Z tego względu, pojawiły się nawet takie osoby, które są w stanie zabić istoty boskiego pokroju. Jeden z takich Sacred Gear spoczywa we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jeśli podążyłbym inną ścieżką, czy także byłbym po stronie tych, którzy szerzą destrukcję? Nie chcę nawet o tym myśleć……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atmosfera w pokoju klubowym stała się napięta. Sensei zauważył to, po czym zakaszlał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oh, mój błąd. Tak, dzisiaj przyszedłem jako doradca na mecz przeciwko Sairaorgowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda! Spotkanie! Mecz przeciwko rodowi Bael się zbliża! Musimy wysłuchać rad, które przedstawi nam Sensei a następnie wspólnie je rozważyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby rozładować napięcie w pokoju, podniosłem rękę i zapytałem naszego Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czy Sairaorg-san także ma kogoś takiego jak Sensei, który będzie działał jako jego doradca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli o tym pomyśleć, to doradcą grupy Gremory był zawsze Azazel-sensei. Posiadając lidera z jednej z frakcji jako naszego doradcę, jesteśmy dosyć wyróżnieni wśród młodych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, wygląda na to, że Sensei całkiem często daje rady także grupie, a co więcej, jeśli ludzie, którzy proszą go o poradę nie są niebezpieczni to z chęcią dzieli się z nimi swoją wiedzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, oni także mają swojego doradcę. Wygląda na to, że Cesarz-sama jest z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ---! ……..Diehauser Belial.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą, która dokończyła słowa Sensei&#039;a była Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przyszłości, dla Buchou, która pragnie osiągnąć tytuły w każdej grze, on jest jej celem. Obecny mistrz, Cesarz Belial.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czy także dla mnie on stanie się dużą przeszkodą, gdy osiągnę niezależność i będę uczestniczył w zawodach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jeśli Rias i Ise zamierzają uczestniczyć w rozgrywkach jako wysoko-klasowe diabły, to mogą widzieć go jako swój cel, gdy już oficjalnie będą w nich startować. Członkowie grupy także, nie będą mogli go uniknąć jeśli ich mistrz zdecyduje wziąć udział w walce. - powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A więc, zapamiętaliście już dane dotyczące grupy Sairaorga prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy, włącznie ze mną skinęliśmy głowami słysząc pytanie Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, bez problemu. Dużo czasu poświęciliśmy na badanie grupy Sairaorga. Cóż, jedyne co teraz wiemy to są ich umiejętności. Jednakże już samo znanie tych umiejętności zwiększało nasz entuzjazm do rozgrywek. Tak więc nieprzerwanie oglądaliśmy wideo z ich meczu przeciwko rodowi Glasya-Labolas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei aktywował holograficzny pokaz. Każdy z członków grupy Bael pojawił się wraz ze swoimi parametrami. Sensei powiedział patrząc na nich-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wygląda na to, że byli wśród nich tacy, którzy nie pokazali pełni swoich umiejętności w meczu przeciwko Glasya-Labolas. Cóż, podczas tego meczu, ten bachor z Glasya-Labolas wyzwał Sairaorga na pojedynek sam na sam. Więc Sairaorg po prostu zakończył tę grę. Co więcej-.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział krzyżując swoje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sairaorg i jego grupa są rzadkimi diabłami, którzy naprawdę trenują, tak jak i wy. Zdecydowanie musieli zwiększyć swoją siłę od czasu meczu przeciwko Glasya-Labolas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda. Są oni jednymi z nielicznych, którzy robią rzadką rzecz, zwaną ciężką pracą. Tak jak i my, pracują ciężko każdego dnia i zwiększają swoją siłę. ……Także musieli stać się o wiele silniejsi od czasu ostatniego meczu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mówi się, że także walczyli przeciwko Brygadzie Chaosu. A więc mają doświadczenie w prawdziwych walkach. Wygląda na to, że wypowiedzi Yondai-Maou, Sirzechsa i innych Maou o tym, że nie chcą by młodzi zostali zaciągnięci do walki już dawno zostały zapomniane. Cóż, istnieją takie młode diabły jak wy, którzy mimo wszystko doświadczacie niebezpiecznych walk. - powiedział Sensei przybierając kwaśny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……On ma całkowitą rację. Ja po prostu, chcę żyć w pokoju, jednak kończę tocząc walkę z bogami i posiadaczami Ostatecznych Longinusów. Nigdy bym nie pomyślał, że doświadczę niezwykłej walki w Kioto! Nawet jeśli jest to moje przeznaczenie, to jest ono zbyt zgubne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, która miała poważny wyraz twarzy powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Ten Pion z przeciwnej drużyny nie pojawił się na wideo prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeliśmy się w tę samą stronę. Pokazana została osoba mająca na sobie maskę o cybernetycznym wyglądzie. Jego imię zostało przedstawione po prostu jako Pion. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Pion. Grupa Sairaorga zawiera 1 Królową, 2 Wieże, 2 Skoczków, 2 Gońców a ich formacja wygląda podobnie do naszej. A ten Pion…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie widzę innych Pionów w grupie Bael. Tylko tę zamaskowaną osobę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Podczas konferencji, reporter zadał Sairaorgowi pytanie prawdopodobnie na temat tej osoby. - powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zbytnio zdenerwowany, więc nie pamiętam tego, ale czy naprawdę takie pytanie zostało zadane? Jeśli ta zamaskowana osoba byłaby wtedy wśród nas to z pewnością bym go zapamiętał. Także nie sądzę, że był on obecny podczas konferencji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Najwyraźniej ten Pion jest osobą, którą Sairaorg rzadko używa. Także jest o nim bardzo malo informacji. Dlatego, że ciągle nosi maskę, nie wiemy nawet kim jest. Został przedstawiony po raz pierwszy podczas tego meczu. A więc wygląda na to, że Sairaorg zamierza używać go od teraz. Jednak wygląda na to, że Sairaorg stara się ograniczać jego kontakt z innymi tak bardzo jak to możliwe. Jedyną pogłoską, którą słyszałem jest to, że użył na niego 6 lub 7 pionków. Dlatego jedynym Pionem, którego posiada Sairaorg jest on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[6!? 7!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z nas razem wykrzyknęli tę szokującą informację! 7! Ja potrzebowałem 8! Jeśli ten gość naprawdę potrzebował aż 7 pionków to znaczy, że jest członkiem z wielkimi umiejętnościami lub potencjalną wielką siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Odkąd nie mamy na jego temat zbyt wielu informacji, powinniście podejść do meczu zwracając wielką uwagę na tego Piona. Podczas tego meczu nie będzie żadnych ograniczeń w sposobach walki. …….Sekretną bronią Sairaorga jest jego &#039;tygrysiątko&#039;, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tygrysiątko…… Ach, tak, matka Sairaorga pochodzi z domu, który włada lwami. ……..Straszne jest samo myślenie o tym jakim rodzajem przeciwnika może być. Cóż, co jeśli walka przerodzi się w nagły pojedynek, w którym nie będę nic o nim wiedział? Nie, nie mogę myśleć w ten sposób! Ja także muszę wysilić swój mózg nawet bardziej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przemowie, Buchou stanęła przed nami i mówiła o naszej strategii oraz o środkach zaradczych, których użyjemy po czym wszyscy zapamiętaliśmy je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, która była z nami, słuchała tego z wielkim zainteresowaniem. Ravel natomiast ciężko pracowała robiąc notatki. Ravel z pewnością lubi się uczyć nowych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zakończonej dyskusji, podniosłem rękę i zapytałem Sensei&#039;a o to co mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sensei, jeśli w przyszłości będziemy uczestniczyć w oficjalnych rozgrywkach, jaka jest szansa na to, że będziemy walczyć z obecnym mistrzem……..? Jak Sensei sądzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Razem z Sairaorgiem jesteście grupą młodych, którzy posiadają niesamowitą siłę. Mówię to dlatego, że ta grupa zebrała wielu potężnych członków nawet pomimo tego, że nie uczestniczyliście jeszcze w żadnych oficjalnych zawodach. Co więcej wasze doświadczenie w prawdziwych walkach. Macie szczególne doświadczenie w walce z przeciwnikami na światowym poziomie. A co najważniejsze, wszyscy przetrwali. Sprawy nie zawsze przybierają taki obrót, jeśli chodzi o walki. Jesteście postrzegani jako zespół nowicjuszy z wielkimi możliwościami. Powinniście być w stanie mierzyć wysoko po tym jak wystartujecie w oficjalnych grach. To dla was tylko sprawa czasu zanim dostaniecie się do pierwszej 10.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymaliśmy wielką pochwałę od Naczelnika Upadłych Aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczuliśmy się przez to bardzo zawstydzeni, natomiast Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, dlatego że przyciągnęliście na siebie wielką uwagę to wasz następny pojedynek będzie oglądać prawdopodobnie większość Zaświatów. Nawet teraz jesteście już sławni za sprawą powstrzymania złego boga Lokiego oraz terrorystów. Co najważniejsze, zdołaliście rozgrzać prasę do tego stopnia przez co mieszkańcy Zaświatów dostrzegli nową, lepszą przyszłość dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Przyszłość diabłów. Brzmi tak imponująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście obecna czołówka gry będzie się przyglądała wam i Sairaorgowi z wielką uwagą oraz rozpocznie badanie waszych atutów i słabości. Jestem podekscytowany, gdy pomyślę, że wy i Sairaorg w przyszłości, która nie jest przecież tak odległa, możecie do nich dołączyć. - powiedział Sensei uśmiechając się żywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zmieńcie to, mam na myśli Rating Game oczywiście. Obecna czołówka i Cesarz, wy młodzi macie za zadanie pokonać ich i stworzyć nową jakość Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zamierzamy ją zmienić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rating Game……, poprzez pokonanie Mistrza……. Czy my zostaniemy Mistrzami……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………Chcę nim zostać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mistrz! Pogromca gry! Chcę zostać także Królem Haremu, jednak bycie Mistrzem Rating Game nie byłoby złe! A co najważniejsze……Chcę sprawić aby Buchou została Mistrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego, że to jest marzenie do którego dąży Buchou…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam tak wiele marzeń i ambicji. Możliwe, że jestem diabłem, który jest przepełniony chciwością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak---. Chcę zrealizować wszystkie te marzenia. Nie, ja zamierzam je zrealizować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Po zajęciach, gdy spotkanie się zakończyło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Rossweisse-san wyszli ponieważ mieli obowiązki jako nauczyciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My przygotowywaliśmy się do szkolnego festiwalu razem z pozostałymi członkami. Wygląda na to, że razem z Kibą będziemy się zajmować zadaniami wymagającymi siły fizycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Spojrzałem na Buchou. Zajmuje się przeglądaniem i czytaniem dokumentów, których używaliśmy podczas spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nadal nie wróciła do swojego dobrego nastroju. Hmm, co powinienem zrobić? Jeśli się z nią nie pogodzą przed rozpoczęciem gry to boję się, że może to spowodować nam trudności. Przepraszanie…….. wygląda na to, że nie przebaczy mi dopóki nie dowiem się co było przyczyną i nie przeproszę jej…… lecz ja nie znam przyczyny! Hmm……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdarzyło się, gdy jeszcze cały czas o tym rozmyślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło pojawiło się na stole. Przybrało kształt okręgu i zmieniło się w magiczny krąg…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Znam ten symbol.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Phenex?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem cichy szept Koneko-chan. Racja! Jest tak jak powiedziała Koneko-chan! To magiczny krąg rodu Phenex!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był mały magiczny krąg, który był w stanie zmieścić się na blacie stołu, więc to jest krąg komunikacyjny? Ale kto? ……Nie mówcie mi, że to Raiser? Czego on chce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przepełniony podejrzeniami, jednak z kręgu wyłonił się holograficzny obraz twarzy młodej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała wygląd osoby dostojnej. Miała włosy ozdobione drogimi akcesoriami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Okaa-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel krzyknęła zszokowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okaa-sama? Matka Ravel? A więc ona jest żoną obecnej głowy rodu Phenex, co czyni ją także matką Raisera. Jest ładna. Wygląda, jakby była w wieku dwudziestolatki. Dlatego, że jest diabłem to nie znam jej prawdziwego wieku……. Jednak z całą pewnością przypomina Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jak się masz Ravel. Przepraszam, że tak nagle. Miałam tyle zajęć, że w końcu zmuszona jestem dzwonić o takiej porze. W ludzkim świecie w Japonii jest nadal pora zajęć szkolnych prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak, jednak dlaczego dzwonisz tak niespodziewanie? - zapytała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lady Phenex odpowiedziała….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[….Czy Rias-san i Sekiryuutei-san są tutaj?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi, którzy zostali przez nią wymienieni była Buchou….i ja? Czemu ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou stanęła naprzeciw hologramu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jak się masz, Obaa-sama. Minęło już trochę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara, Rias-san. Jak się masz. Z pewnością minęło już trochę czasu. I…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lady rozejrzała się. Czy ona stara się mnie odszukać? Ustawiłem się w miejscu, gdzie może mnie łatwo zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah, witam. Jestem Hyoudou Issei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Również witam. To nasze pierwsze takie spotkanie, czyż nie Hyoudou Issei-san Sekiryuutei. Przepraszam, że przedstawiam się w taki sposób.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie szkodzi. Czy ma pani do mnie jakąś sprawę…..? - zapytałem, zachowując się najlepiej jak potrafiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, pomyślałam, że powinnam przywitać cię właściwie……. Zwykle, zjawiłabym się i przywitałabym Rias-san, która jest odpowiedzialna za dom Hyoudou i za akademię do której uczęszcza moja córka, jednak są powody dla których nie mogłam się pojawić……]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Rozumiesz, odkąd zapotrzebowanie na łzy Feniksa stale rośnie, więc możliwe, ze nie ma zbyt wiele czasu z tego powodu…… - wyszeptał mi do ucha Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem…… Ród Phenex jest przecież głównym dostawcą łez Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem, że jest nagłe zapotrzebowanie na łzy Feniksa, przez co nie mogą nadążyć z dostawami, a więc Lady musi się tym także zajmować. Z pewnością jest ciężko. Jednak jest to bardzo doceniane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odpowiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nic się nie stało, Oba-sama. Twoje słowa wystarczą. Proszę, pozwól nam zająć się Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Naprawdę mi przykro, Rias-san. Zajmowałaś się Raiserem po walce, a teraz opiekujesz się Ravel…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że nie mówi tego ze złymi intencjami. Myślałem, że mogą chować urazę wobec nas, którzy byliśmy przyczyną dla której zaręczyny zostały zerwane, jednak wygląda na to, że wcale tak nie jest. Mimo wszystko, nie mogła odmówić transferu Ravel i tego aby się nią opiekować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Lady zapytała mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyoudou Issei-san. Proszę miej w szczególnej opiece moją córkę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..J-ja też? Co więcej podkreśliła słowo &amp;quot;szczególnej&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że będę miał ją w opiece.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak, oczywiście. Jednak Buchou także tutaj jest i są inni ludzie, którzy są w stanie się nią lepiej zająć niż ja…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Oczywiście przez powierzenie mojej córki Ravel, Rias-san i reszcie, pragnę aby nie miała problemów w szkole w Zaświatach. Jednak to o co proszę ciebie jest inne. Czy możesz chronić ją tak, aby żadne dziwne szkodniki nie zbliżały się do niej? Gdyby miała przy sobie Sekiryuutei, który osiągnął dotychczas tak wiele, razem z mężem bylibyśmy spokojniejsi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziwne szkodniki……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc chodzi jej o to, że mam uważać, aby wokół niej nie zbliżali się za bardzo faceci w ludzkim świecie? Przecież ja także jestem facetem….. C-cóż, nie zrobię przecież nic takiego, jak dobieranie się do Ravel. Ona jest dla mnie ważnym juniorem. Jest śliczna, jednak nie położę na nią swych rąk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rozumiem. Nie wiem na ile mogę pomóc, jednak będę chronił twoją córkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to powiedziałem, twarz Lady się rozpromieniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, ---twarz Ravel stała się bardzo czerwona. ……..Hej, co się stało Ravel……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moment, gdy moje oczy ujrzały twarz Buchou……wyglądała na smutną……jednak czy to mi się przywidziało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Bardzo ci dziękuję. …….Ravel.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, Okaa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wiesz co musisz zrobić? Masz wspierać Rias-san oraz słuchać swoich seniorów a co najważniejsze masz pogłębić swoją relację z Hyoudou Issei-san. Jako córka z domu Phenex, pracuj ciężko oraz nie splam dobrego imienia naszego domu, okej?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że matka i córka o czymś rozmawiają. Nie wiem czemu, ale twarz Ravel stała się czerwona i wygląda jakby była przepełniona energią……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[I wreszcie, Hyoudou Issei-san.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lady ponownie się do mnie zwróciła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Słyszałam, że twoim marzeniem jest stanie się wysoko-klasowym diabłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to prawda….i?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Moja córka jest obecnie moim Gońcem. Dokonałam wymiany z Raiserem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak, słyszałem o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę zapamiętaj to dobrze. Moja córka jest wolna. Jest moim Gońcem. Nie należy do Raisera. Dobrze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak! R-rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było coś co już wiedziałem, jednak skinąłem głową na wszelki wypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Lady także skinęła głową. Wyglądała na zadowoloną….. Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Moja sprawa jest załatwiona. Rias-san, Hyoudou Issei-san oraz wszyscy pozostali, proszę wybaczyć mi moje nagłe przedstawienie się. Już czas na mnie. Ravel, zachowuj się tak abyś nie przyprawiła wstydu jako dama.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, Okaa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A więc, do zobaczenia wszystkim.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
FLASH&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło rozbłysło, ---a następnie zmniejszyło się i znikło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Pozdrowienia Lady Phenex, które przybyły jak burza. Zapewne ze względu na jej córkę i przywitanie się z nami. Jednak były rzeczy, których nie jestem pewien…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pełen wątpliwości i westchnąłem, po czym w zasięgu mojego wzroku ukazała się Buchou, która niepewnie wychodziła z pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Bu….Buchou, gdzie idziesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapytałem, Buchou zatrzymała się, po czym wyszeptała bez obrócenia się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Ise, czy będziesz mnie chronić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Czemu pytasz o taką rzecz tak nagle…..? Nie wiem, ale moja odpowiedź jest oczywista!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image:High school dxd v10 119.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście, że będę chronił Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………A Asię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Eh? Tak, będę chronił Asię także!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I Akeno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Akeno-san? To oczywiste…….. Co się stało, że mnie nagle pytasz o takie rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem. Nie pojmuję co Buchou chce osiągnąć przez te pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, Buchou spytała niższym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …………Hej, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T-tak…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …………Dla ciebie, &amp;quot;czym&amp;quot; jestem? &amp;quot;Kim&amp;quot; jestem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiałem znaczenia tego pytania…….. Jednak dla mnie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Umm, dla mnie Buchou jest Buchou i---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy to powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ---!! Głupek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła na mnie głosem pełnym płaczu. Buchou szybko ruszyła z miejsca i opuściła pomieszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias-oneesama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia podążyła za Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia odwróciła się w moją stronę gdy dotarła do drzwi. Jej oczy……są przepełnione łzami. Czemu Asia płacze……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-san! Jesteś straszny! To zbyt wiele! Czemu nie jesteś w stanie…..! Czemu nie jesteś w stanie zrozumieć uczuć Onee-sama!? - powiedziała Asia po czym udała się za Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nawet Asia mi to powiedziała, stałem po prostu ogłupiały. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-czekaj sekundę! Co to ma znaczyć!? Czemu Asia jest na mnie zła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To nie tak, Ise-kun. - Kiba westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……W jaki sposób to nie tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O to właśnie chodzi. Geez, jesteś taki……. Rozumiem bardzo dobrze co dziewczyny teraz przechodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Właśnie, to naturalne dla Rias czy Asi-chan, że się wściekają od czasu do czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san także była zdenerwowana. Nawet Akeno-san…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nawet ja, która jestem niezbyt doświadczona w tych sprawach, myślałam, że jesteś bardziej rozgarnięty, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Xenovia przypatrywała mi się półotwartymi oczyma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mou! Ise-kun, to nie w porządku! Biedna Rias-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Irina była zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooo! Właśnie otrzymałem najchłodniejsze &amp;quot;Jesteś najgorszy&amp;quot; od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem co zrobiłem źle! Po prostu nie wiem! Właściwie to może powinienem za nią pobiec?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się wyjść, jednak zostałem zatrzymany przez Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Obecny Ise-kun tylko skrzywdzi ją jeszcze bardziej jeśli za nią pójdzie, więc nie idź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to tak poważne? J-jednak…….. To moja wina prawda? Moja wina……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, tak naprawdę mam pewne podejrzenie, ale wydaje mi się ono bardzo nieprawdopodobne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest praktycznie niemożliwe, dlatego nie rozumiem…….. Kurde! Zmieszałem się jeszcze bardziej myśląc o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Hey, Gasper. Czy naprawdę to ja jestem tutaj tym złym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem mojego juniora. Gya-suke powiedział w przepraszający sposób jednocześnie wykrzywiając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Ummm……. Tak, myślę że jesteś bardzo zły……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Gasper mi to powiedział!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się przybity. - Następnie Ravel powiedziała panikując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- U-Umm…….to wina mojej matki, prawda……? Przepraszam…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to……wina Ravel? Wyglądało na to, że Buchou stara się wyjść po rozmowie pomiędzy matką i córką z rodu Phenex……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san położyła swoją rękę na ramieniu Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie musisz się o to martwić Ravel-chan. To w największej mierze wina Ise-kuna, dlatego, że dotychczas nigdy nie próbował myśleć o kluczowej rzeczy pomiędzy nim i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san pocieszała ją w ten sposób po czym zaczęła przyrządzać herbatę i nalegała aby Ravel usiadła na sofie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że to ja jestem tutaj największym złoczyńcą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Uuu, co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
- Czemu wszyscy się tak zachowują…… Czego oni ode mnie oczekują…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszeptałem to do siebie będąc w pustym pokoju starego szkolnego budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej sytuacji, zaczęliśmy przygotowywać się na szkolny festiwal pod przywództwem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atmosfera uspokoiła się, gdy Akeno wzięła odpowiedzialność za znalezienie Buchou i Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem samemu pracować w pustym pokoju. Kiba i Gasper poszli zakupić potrzebne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten pokój jest miejscem gdzie będziemy robić fałszywą puryfikację podczas festiwalu. Gdybyśmy robili prawdziwą puryfikację, mogłaby być niebezpieczna, gdyż jesteśmy diabłami, więc czasami robimy rytuał podobny do tego, jednak wraz z kreatywnymi pomysłami to znaczy puryfikację w diabelnym stylu, która odnosi się do naszego rodzaju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czym się teraz zajmuję to dekoracja, którą staram się upodobnić na styl japoński. Ułożyłem tatami&amp;lt;ref&amp;gt;Japońskie maty&amp;lt;/ref&amp;gt; i zamierzam ułożyć meble aby upodobnić pokój do japońskiego sanktuarium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, podczas szkolnego festiwalu, planujemy, że Akeno-san będzie odpowiadać za to miejsce, podczas gdy Koneko-chan będzie używać jej senjutsu, aby zwiększyć przepływ ki wewnątrz naszych odwiedzających i zwiększyć ich szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Phew…….. Gdy jesteś samemu w pokoju to naprawdę można się zamyślić. Przypominałem sobie co się właśnie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To moja wina, huh. Nie myślałem o ważnej rzeczy pomiędzy mną i Buchou…..? To właśnie powiedziała Akeno-san……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ostatnio, nie tylko Buchou, ale także jej matka i wszyscy wokół mnie czegoś ode mnie oczekują. A ma to związek z moim podejściem do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Rzeczy, o których wcześniej myślałem ponownie mnie nawiedziły&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem o dwój najważniejszych sprawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedną z nich jest to, że nie rozumiem uczuć Buchou i ranię jej uczucia nawet tego nie zauważając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą drugą jest……..&lt;br /&gt;
……Ta &amp;quot;sprawa&amp;quot; jest dla mnie prawdziwą fantazją i nawet gdybym chciał myśleć, że jest prawdziwa, to jest to taki rozwój, w który nie mogę się włączyć od tak…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jeśli jest to prawdą, to perfekcyjnie wyjaśnia wszystkie dotychczasowe wydarzenia, ---sposób w jaki Buchou wita mnie po wejściu do mojego domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze byłem podejrzliwy co do tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W naszej grupie jest trzech facetów. Ja, Kiba i Gasper. Nawet jeśli Buchou jest diabłem, który dba i bardzo kocha swoje sługi to dziwnym dla mnie jest to, że są różnice w sposobie jak wita się z facetami w naszej grupie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Ona mnie całuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, przychodzi i mnie całuje. Nie w policzek, czy czoło. Usta usta. Nawet całowaliśmy się z języczkiem. Nie raz ale kilka razy. Nawet ja cieszę się z tego powodu. Pocałunek od kobiety, którą kocham, wiecie? Oczywiście, że byłbym szczęśliwy! Myślę nawet, że jestem w niebie! Ona nawet prosi mnie o sprawy ecchi! Doszliśmy nawet tak daleko, że prawie to zrobiliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Początkowo myślałem, że Buchou robi to ze względu na jej głęboką miłość względem jej sług i że robi to ze względu na to, że jestem młodszy niż ona, a także że jest to jej sposób na komunikację z facetami w naszej grupie i specjalny wzgląd na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli jednak by tak było, to nie byłoby dziwnym jeśli robiłaby to również z Kibą i Gasperem. Jednak powiedzieli mi, że ona nigdy nie robiła z nimi takich rzeczy. Powiedzieli, że robi je tylko ze mną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście Buchou troszczy się o Kibę i Gaspera i myśli o nich jako o kimś dla niej wyjątkowym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pomiędzy nimi i mną jest oczywista różnica…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Początkowo, Buchou była zwariowana na temat rzeczy zwanej miłością. Miała tyle czystej i niewinnej obsesji względem niej, gdzie miała uczucia, które były bardzo podobne do uczuć dziewicy, gdy zachowywała się jak dziewczyny w jej wieku. Dlatego zerwała swoje zaręczyny z Raiserem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Gdy stała się wolna, Buchou zaczęła nawiązywać ze mną bardziej fizyczny kontakt. Wtedy właśnie zaczęła mieszkać w moim domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Buchou, która ma czyste myśli dotyczące relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą zrobiłaby tak uwodzący ruch względem mnie tylko dlatego, że uważałaby mnie za swojego uroczego sługę? Nie, myślę że……nie. Nawet patrząc obiektywnie, można powiedzieć, że Buchou ma silne poczucie swojej czystości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli uwzględnię te fakty i pomyślę o podejściu Buchou do mnie……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czy…….Buchou mnie lubi……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byłaby odpowiedź jaką bym uzyskał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to prawda, to jej podejście wobec mnie pokrywa się z moim wobec niej…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie! Nie może być! Ona jest moim mistrzem! Ja jestem jej sługą! Jej diabelskim sługą! Jestem Pionem Rias Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jednak. Jednak! J-jeśli Buchou rzeczywiście mnie lubi, to…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lubię Buchou. Także jako mistrza, jednak bardziej niż to lubię ją jako dziewczynę! Podczas tych sześciu miesięcy, mogłem dostrzec wiele stron Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wspaniałość, szlachetność, efektowność, delikatność, złość czy też jej wielkie piersi, jej uroczą stronę, jej gładką skórę, jej rozpieszczoną stronę oraz tę stronę, gdzie jest jakby moją Onee-sama, ale traktuje mnie jak równolatka po czym zaczynam widzieć w niej normalną dziewczynę i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie, ona jest kobietą idealną. Chcę być razem z nią. Chcę być kimś więcej dla niej niż sługą, chcę umawiać się z nią jak mężczyzna z kobietą! Jeśli mógłbym sobie tego życzyć, to chciałbym być z nią nawet w przyszłości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ale czy to prawda, że ona mnie lubi? Jeśli to prawda to byłbym tak szczęśliwy, że moje ciało trzęsłoby się z radości. Zamiast tego, jestem osobą, która każdego dnia coraz bardziej chce wyznać jej te uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kocham ją! Naprawdę ją kocham! Zawsze ją kochałem! Po prostu kocham Buchou i---.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę jej to wyznać--.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak, co zrobię jeśli jestem w błędzie? Relacja, którą teraz mamy z pewnością się zakończy…… a tego nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy myślałem o niej w ten sposób, osobą która przyszła mi na myśl była…….ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem się dziwnie pocić na twarzy. Moje ręce zaczęły się również trząść. W tym samym czasie, uczucie gorąca, które miałem zaczęło się ulatniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, tak jak myślałem, moja relacja z Buchou jest tylko marzeniem. Jeśli poprosiłbym o coś więcej…….relacja, którą mamy teraz na pewno by się zakończyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałbym to. Ściana pomiędzy mistrzem a sługą, której nie jesteś w stanie przekroczyć…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahahaha, mówiłem. Tak. Zdecydowanie to wyszłoby w ten sposób. Zacząć można od tego, że nie byłbym w stanie się równać z Księżniczką z rodziny wysoko-klasowych diabłów dlatego, że jestem byłym człowiekiem, który został wychowany w normalnej rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc o co chodzi z tym podejściem Buchou……Niech to, serce dziewicy z pewnością jest skomplikowane…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy szeptałem w ten sposób do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ułyszałem dźwięk otwieranych drzwi i gdy się obejrzałem zobaczyłem Akeno-san ubraną w jej miko stojącą przy drzwiach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ufufu, może to naprawdę tak wygląda z perspektywy faceta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie z jej zwykłym uśmiechem. Ah, Koneko-chan także jest za nią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A…Akeno-san! i Koneko-chan! Czy wy mnie słyszeliście……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan potwierdziła podnosząc jej kciuk do góry! Wszystko słyszały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrealizowaniu, że wszystko usłyszały usiadłem na tatami z opuszczonymi rękoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Naprawdę nigdy nie myślałem o uczuciach Buchou tak dużo, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san usiadła obok mnie i przemówiła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to prawda. Nie wziąłeś pod uwagę także mnie, Asi-chan, Xenovii-chan i Koneko-chan, która także tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także usiadła obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ………………..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem rozmyślać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważnie? Naprawdę nigdy nie myślałem o dziewczynach……? Zawsze jestem bezwstydny i wyobrażam sobie nagie ciała kobiet oraz zawsze marzyłem o robieniu zboczonych rzeczy. Jednak tak naprawdę, nigdy nie myślałem o dziewczynach……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To może być prawda. Naprawdę nigdy nie próbowałem zrozumieć serca dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli pomyślę o tym w ten sposób, to nie tylko o Buchou, ale także o innych dziewczynach w naszej grupie nie myślałem w ten sposób……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Asi-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem do góry, zobaczyłem Asię, która weszła tak, że nawet tego nie zauważyłem. Asia zbliżyła się i usiadła obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……O mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, racja. Dlatego o tym pomyślałyśmy. Rias jest ważna, ale co ważniejsze musimy najpierw uleczyć Ise-kuna……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uleczyć mnie…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san powiedziała to, jednocześnie zdejmując moje ubrania!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-czekaj chwilę, Akeno-san! Co chcesz osiągnąć przez rozebranie mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ufufu, wyssę teraz twoje smocze moce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tutaj!? Także Akeno-san zaczęła się rozbierać! Jej ogromne piersi podskakiwały! Następnie Akeno-san przytuliła mnie od tyłu! Czułem ten delikatny i wrażliwy &amp;quot;obiekt&amp;quot;, który dotykał moich plecówww!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję jakby krew w całym moim ciele miała się zagotować, gdyż czuję rzecz będąca pośrodku piersi dotykającej moich pleców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……..Ja także będę leczyć z użyciem mojego senjutsu. Proszę przytul mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytuliła mnie z przodu! Przybrała stan z kocimi uszami i zaczęła uwalniać swoje senjutsu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaah, czuję jakbym otrzymywał ciepłe &#039;ki&#039; z małych piersi Koneko-chan……. Także dwa delikatne oppai, które czuję z tyłu sprawiają, że czuję się……..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chuuuuuuuu…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hauu~! - wymknęło się z moich ust!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogę poradzić! To ze względu na to, że Akeno-san ssie moją szyję! Jej ruchy językiem dają mi tą zmysłową przyjemność! Poprzez ssanie i lizanie! Zamierzasz wyssać moje smocze moce w ten sposób!? Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z przodu Nekomata! Z tyłu moja Onee-sama! Wspaniałe rzeczy dzieją się podczas tej kanapkowej sytuacjiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …..Ja…Ja także się przyłączę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która także zaczęła się rozbierać wzięła moją rękę i położyła ją na swej piersi! Mój mózg za chwilę wybuchnie dzięki temu odczuciu, które zapewniają oppai Asi, które zdają się nadal rosnąć! W tym samym czasie zaczęła emitować bladą zieloną aurę, która spływała do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To jest moc leczenia. To niesamowita sytuacja. Akeno-san wysysa moje smocze moce, otrzymuję &#039;ki&#039; z senjutsu Koneko-chan, które sprawia, że moja krew lepiej krąży oraz moje ciało staje się ciepłe, dzięki leczniczej aurze Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągnąłem stan, w którym nie wytrzymałbym żadnych bodźców więcej, gdy Akeno-san wyszeptała mi ze smutkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Gdy Ise-kun patrzy na nas, czasami mogę dostrzec twoje przestraszone oczy. Z początku nie rozumiałam tego, jednak wreszcie rozumiem powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Przestraszone oczy…… Rozumiem, moje oczy przybierały taki wyraz, podczas gdy ja tego nie zauważałem……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan następnie spojrzała na mnie z łzawymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Prawdopodobnie tylko ci, którzy wiedzieli o tym incydencie mogli to zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten incydent……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, natychmiastowo zrozumiałem. …….A więc Akeno-san i Koneko-chan także……to zauważyły……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci, którzy wiedzieli o tym incydencie, byli ci którzy byli już członkami grupy, gdy dołączyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wewnątrz serca Ise-sana……głęboko wewnątrz twojego serca……, czy Reynare-sama nadal cię nawiedza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Asia bardzo nieśmiale mnie zapytała, piękna dziewczyna z czarnymi skrzydłami pojawiła się w moim umyśle. W tym samym czasie, usłyszałem jej słowa……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czy umrzesz dla mnie?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pierwsza dziewczyna, Yuuma-chan. Nie, upadły anioł Reynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo, zacząłem odczuwać wstrętny pot spływający z mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doznałem wizji słów i wyglądu Reynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt;&#039;&#039;&#039;Nie chcę by taki plugawy nisko-klasowy diabeł jak ty mówił do mnie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czasami zastanawiam się czy to w porządku, że rozmawiam ze wszystkimi tutaj, które są bishoujo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt; &#039;&#039;&#039;Ahahaha! Masz rację! To była królewska randka! Dzięki niej bardzo się znudziłam!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Gdy chodzę z Buchou i innymi, zastanawiam się czy nie są znudzone przebywając ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt; &#039;&#039;&#039;Nie chcę aby taki podły bachor jak ty nazywał mnie po imieniu!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ja także chcę nazywać Buchou po imieniu……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;----&amp;lt;/nowiki&amp;gt; &#039;&#039;&#039;Ise-kun! Proszę uratuj mnie! Ten diabeł chce mnie zabić! Kocham cię! Tak cię kocham! Dlatego, pokonajmy tego diabła razem!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja pierwsza dziewczyna błagała mnie o życie……..a kobieta, którą kocham zabiła tę kobietę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zabicie Reynare było właściwą rzeczą do zrobienia. Zrobiła Asi straszne rzeczy i nawet zabiła ją. Dlatego myślę, że było odpowiednim dla Buchou wykończenie jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te łzy…….które spływają z moich policzków……. Następnie wyszeptałem podczas gdy wycierałem łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Ona była moją pierwszą dziewczyną……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zwierzała mi się, byłem naprawdę szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Kiedy umówiłem się z nią, naprawdę dawałem z siebie wszystko. Planując pierwszą randkę zrobiłem tak wiele. Nawet długo myślałem o mojej przyszłości z nią. Wyobrażałem sobie święta i walentynki jak głupi, fantazjując całkowicie samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja…….wyrzuciłem z siebie wszystko co do tej pory ukrywałem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet, gdybym starał się zrobić z tego historię z której można by się pośmiać, naprawdę nie mógłbym śmiać się głęboko w moim sercu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jednak, ona była tak naprawdę moim wrogiem…….! Zabiła mnie…….! Patrzyła na mnie zimnymi oczami po tym jak stałem się diabłem…….! I odkryłem, że przez ten cały czas udawała……., i nawet gdy się z tym pogodziłem to była naprawdę okrutna! Zabiła Asię i walczyłem z nią! Złamałem się! Po raz pierwszy uderzyłem dziewczynę, która była przy okazji moją pierwszą dziewczyną…….! Po tym, błagała mnie o życie i została zabita przez Buchou……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynare znikała. Czarne pióra, które należały do mojej pierwszej dziewczyny rozsypały się po kościele. Ta scena jest wypalona głęboko w moich wspomnieniach, a mój mózg zamarza za każdym razem gdy sobie o tym przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Asia, Akeno-san, Koneko-chan…….Jestem przerażony. Jestem przerażony głębszym poznawaniem się z dziewczynami….. Dlatego, że to sprawia, że zastanawiam się czy sytuacja się nie powtórzy…..! Dziewczyny w naszej grupie są dla mnie miłe, jednak gdybym spróbował zrobić krok naprzód i poznać się lepiej ze wszystkimi, to sprawia, że myślę, że wszyscy mnie odrzucą i będą się ze mnie śmiać…..! Wiem o tym, że nie wszyscy są źli! Wszystkie jesteście dobrymi osobami! Jednak pomimo to, nie jestem w stanie! Nie mogę pokazać tej żałosnej twarzy każdemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę pokazać tej mojej twarzy osoby, która nadal boryka się ze swoją przeszłością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli, to powiedziałem im moje prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Nie chcę znowu…….posmakować tego samego uczucia…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jestem żałosnym facetem…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed dziewczynami z którymi przebywam, pomimo twierdzenia, że zostanę Królem Haremu, powiedziałem im prawdę, że &amp;quot;nie mam odwagi, aby poznawać się lepiej z dziewczynami&amp;quot;…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To sytuacja, w której nie mogę nic zrobić jeśli zaczną mnie nienawidzić czy też stracą we mnie zainteresowanie……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia…….ścisnęła delikatnie moją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja---bardzo lubię Isseia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Asi mnie zszokowały. Asia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chiałabym zostać z tobą na zawsze. Nie ma możliwości, żebym mówiła o tobie źle. Szanuję cię. Podziwiam cię. Jesteś mężczyzną na którym mogę najbardziej polegać. Głęboko w moim sercu czuję, że chciałabym z tobą zostać nawet w przyszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa i uśmiech Asi dotarły do głębi mojego serca…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie ma najmniejszej możliwości, że Rias-oneesama znienawidzi Ise-sana. Wiem, że Ise-san lubi Rias-oneesama. Ise-san jest osobą, która walczy bardziej niż ktokolwiek inny dla Rias-oneesama i nie tylko ja, ale wszyscy o tym wiedzą. Oczywiście, Onee-sama także to rozumie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia……zwracała na mnie wielką uwagę. Myślałem, że to ja chroniłem Asię, jednak okazuje się że to ona chroniła mnie……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Sprawiła, że mogę poczuć się bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dlatego też, proszę miej odwagę. Na pewno wszystko będzie dobrze, jeśli chodzi o Ise-sana. Jeśli to Ise-san, który był w stanie ciężko pracować do teraz, to będziesz w stanie przełamać się przez ścianę w głębi twojego serca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Po usłyszeniu słów Asi, zacząłem płakać. Kurde! To jest po prostu pot z mojego serca! Zacząłem się pocić, dlatego, że otrzymałem od niej pocieszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san delikatnie objęła mnie od tyłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja także bardzo lubię Ise-kuna. - powiedziała kładąc swoją głowę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także powiedziała to kładąc obie ręce na mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Ja także. Bardzo cię lubię. Myślę, że będzie dobrze, jeśli zapomnisz o tym upadłym aniele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ona ma rację. Jeśli chodzi tylko o upadłego anioła to będę w stanie sprawić, że Ise-kun będzie szczęśliwy. Dlatego, proszę miej więcej pewności siebie. Jeśli nie zrobisz następnego kroku z Rias, wtedy ja nie będę mogła……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przerwała w tym miejscu. Jednak Asia także to powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja także…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia także coś zrozumiała, po czym pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, racja. Każdy chce poznać się z Ise-san bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………….Wszystkie jesteście zbyt miłe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To uczucie zaczyna się roztapiać…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Asi, Akeno-san i Koneko-chan sprawiają, że uczucie wypalone głęboko we mnie zaczyna powoli zanikać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Asia……. Akeno-san…… Koneko-chan……. Ja…….Ja……..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję, że mogę uwolnić się z klątwy Reynare. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczucie, które dręczyło mnie przez tyle czasu zaczyna zanikać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Onee-sama, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia-san, Irina-san, Rossweisse-san, Kiba-san, Gasper-kun i ja wszyscy kochamy Ise-sana. Czy nie jesteś w stanie uwierzyć w to co ja, Akeno-san i Koneko-chan mówimy……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję ci Asiu. Naprawdę czuwasz nade mną. Jestem naprawdę szczęściarzem. Życzliwa osoba jak ona, przyrzekła mi, że zostanie ze mną na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samo to byłoby w stanie uwolnić mnie od Reynare! Czemu nie byłem w stanie tego pojąć do teraz……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytarłem swoje łzy i przywróciłem się do porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak. Dziękuję wam. Jeśli każdy tak mówi, to musi to być prawda. Asia, chcę przysiąc ci ponownie. - Zawsze będziemy razem. Zostańmy razem nawet dziesięć tysięcy lat później Asiu. Także bardzo lubię cię Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- --! T-tak! Zawsze będziemy razem! Ja także bardzo lubię Ise-sana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia powiedziała podczas, gdy z jej twarzy spływało wiele łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyciskając swoje piersi do moich pleców, Akeno-san pokazała mi swoją twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja także zostanę z Senpai na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan powiedziała to lekko uderzając mnie w brzuch. …….Czy jesteś na mnie trochę zdenerwowana, Koneko-sama…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah! Xenovia, chodź tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co jest Irina? Znalazłaś Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina i Xenovia pojawiły się w drzwiach! Czy one mnie szukały? Gdy Xenovia zobaczyła sytuację jaka miała miejsce w pokoju, zaczęła rozmyślać przez chwilę, a następnie uderzyła dłonią o dłoń jakby zrozumiała zastaną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oh, a więc to walka o Ise? Zaskakujące, takie rzeczy dzieją się nagle, więc nie mogę opuszczać gardy. Co więcej, dzisiaj jest dzień, gdy &lt;br /&gt;
będziemy z nim &amp;quot;to&amp;quot; robić? Zostawcie to mnie! - powiedziała Xenovia, po czym skierowała się w moją stroną zdejmując zuchwale swoje ubrania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Irina, chodź także. Jeśli nie to twój przyjaciel z dzieciństwa zostanie zabrany. Co więcej, ja go zabiorę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Awawawawawawa, ja także powinnam dołączyć prawda!? Jestem Asem Michaela-sama i zamierzam wspiąć się rangę wyżej dając życie dziecku Tenryuu &amp;lt;ref&amp;gt;Niebiański smok&amp;lt;/ref&amp;gt;! Czy raczej, także dołączam się do walki o Ise-kuna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina została namówiona przez Xenovię, zbliżając się do mnie ze skrzydłami zmieniającymi swoją barwę co chwilę z białej na czarną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- D-dziewczyny! Tak jak mówię za każdym razem, poprawcie tę część w której ruszacie bez zastanowienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc otoczonym przez pięć ślicznotek, które walczą o mnie nie wiedziałem co mam teraz zrobić…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-san będzie ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kogo to obchodzi Asia. To przecież tylko na trochę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara-ara, wygranie przez oszustwo daje największy dreszczyk emocji wiesz? Prawda, Koneko-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …….Istnieje również takie coś jak pierwszy przychodzi, pierwszy otrzymuje, Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mógłbym po prostu oglądać i śmiać się z tych walk pomiędzy dziewczynami, które toczą się w rogu pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, jest wiele spraw dotyczących dziewczyn, których nie jesteś w stanie pojąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak---naprawdę czuję, że zostałem uratowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem uratowany przez słowa i uczucia dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynare, która zatruwała moje serce od środka. Z każdą chwilą odczuwam ten ból coraz słabiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie zniknie całkowicie, porównując wcześniejszą sytuację a teraźniejszą, to stało się o wiele mniej bolesne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że teraz będę w stanie mieć odwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na wynik, wykonam ruch naprzód dla moich własnych uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe, że to nie jest odpowiedź jakiej poszukuje Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli, ja---. Nie, to jest coś o czym myślałem od dłuższego czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak pokonam Sairaorga-san, na pewno wyznam jej uczucie, którym ją darzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczyniłem tę pojedynczą decyzję głęboko w sercu podczas gdy walka zbliżała się……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&amp;lt;References/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_Boss_x_Boss&amp;diff=474402</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 Boss x Boss</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_Boss_x_Boss&amp;diff=474402"/>
		<updated>2015-12-13T20:24:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Boss x Boss */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Boss x Boss==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sirzechs, prześlemy ci informację, które udało nam się zebrać odnośnie grupy Bohaterów. Wygląda na to, że są w posiadaniu trzech wysokopoziomowych Longinusów,&lt;br /&gt;
a także są zbieraniną Balance Breaker&#039;ów. Nie tylko próbowali przywołać Wielkiego Czerwonego, ale wydają się też mieć inne plany. Ci cholerni terroryści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pracują pod hasłem &amp;quot;Zniszczenia Diabłów i Przymierza Youkai&amp;quot;, Azazelu. Nie biorąc pod uwagę czołowych członków, to jest to, co niżsi rangą uznają jako &amp;quot;Sprawiedliwość.&amp;quot;&lt;br /&gt;
Właśnie z tego powodu wiele frakcji w barykadzie Kioto odniosło ciężkie straty. Posiadają nie tylko Annihilation Maker, ale także wielu użytkowników Balance Breaker,&lt;br /&gt;
to zmienia obraz rzeczy bardziej, niż to sobie wyobrażaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Z ludzkiego punktu widzenia, diabły, anioły i youkai to wszystko wrogowie. -- Mają nas prawdopodobnie za potwory. Przymierze wszystkich trzech biblijnych frakcji&lt;br /&gt;
było prawdopodobnie iskrą, która pchnęła ich do działania. Diabły bratające się z upadłymi aniołami to doprawdy szokujące, ale Niebo współpracujące z Zaświatami&lt;br /&gt;
to już coś niewyobrażalnego. Nic dziwnego, że ludzie będą się czuć zagrożeni i rozzłoszczeni z powodu takiego obrotu wypadków. -- Jak idą rozmowy z youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nad wyraz dobrze. Chcą następnie negocjować z Upadłymi Aniołami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, wygląda na to, że propozycja forsowana przez Shemhaza w końcu się zacznie. Wiedziałeś też, że Sakra wysyła Sun Wukong&#039;a pierwszej generacji i&lt;br /&gt;
Jadeitowego Smoka po całym świecie? Tym razem byli sporą pomocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Skoro Biblijny Bóg nie żyje, a teraz także i Indra -- Jako wysocy bogowie, gdyby Sakra i Zeus zostali zamordowani przez Prawdziwego Longinusa, w takim wypadku&lt;br /&gt;
balans pomiędzy wieloma frakcjami ponownie zostanie złamany. Czyż wysłanie Sun Wukong&#039;a, aby rozprawił się z terrorystami, nie jest najlepszym wyjściem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednakże, jeśli bohaterowie, innymi słowy ludzie, są naszymi wrogami, to czy nie jesteśmy ostatnim bossem, którego pokonuje drużyna bohaterów? Albo ukrytym bossem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ludzie zawsze będą nieprzewidywalnymi i strasznymi bytami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się. -- Tak nawiasem, Issei i reszta dokonali w Kioto kolejnego zwycięstwa. Nie ma problemów odnośnie jego promocji, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, to wystarczająco. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zarekomenduję go po następnym Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- . . . Masz na myśli walkę z Sairaorg&#039;iem. Sairaorg też pokonał wielu terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jedynymi młodymi diabłami posiadającymi ten poziom mocy są Bael, Agares, Gremory i Sitri. Jeśli chodzi o radzenie sobie z wyższymi szczeblami centralnej władzy,&lt;br /&gt;
to obawiam się, że tylko słudzy Rias i Sairaorg&#039;a mają wystarczająco dużo mocy, aby tego dokonać. Tak więc, w sługach obydwu stron pokładane jest wiele nadziei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rywalizacja profesjonalnych wysokoklasowych diabłów, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się. Gdy tylko rozpoczną oficjalne rozgrywki, obydwoje w dość szybkim czasie wywalczy tytuły. Także w domu Gremory jest wielu, którzy są pozytywnie nastawieni&lt;br /&gt;
odnośnie Rias i ze zniecierpliwieniem oczekują przyszłych popisów Issei&#039;a. Jako jego przyszły brat, jestem bardzo dumny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Haha, tak szybko być dumnym ze swojego szwagra? Będąc zarówno Maou, jak i bratem, twoja osobowość z pewnością jest skomplikowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem bardzo szczęśliwy, Issei-kun i Rias są moją nadzieją. Chciałbym czuwać nad ich rozwojem. Ale . . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-. . . Azazelu, chciałem cię zapytać. -- Rias, co się dzieje z piersiami Rias?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piersi Rias przekroczyły swoje granice w czasie tego incydentu. Wygląda na to, że weszły w fazę drugą. -- Więc Rias stała się Super Księżniczką Przełączenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, w takim razie . . . Czy towary ze Oppai Smokiem także nie powinny wejść w nową fazę. . . ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Twój zmysł do biznesu się wyostrza. . .Czy nowa zdolność Issei&#039;a zostanie dopuszczona w walce? Myślę, że jest raczej interesująca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wszystkie inne szychy nie mają z tym problemu. Myślą, że to będzie zabawne. Pozostaje tylko Sairaorg . . . Jednak boję się, że może on prawdopodobnie --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_5|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_Vali_Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_5&amp;diff=474401</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_5&amp;diff=474401"/>
		<updated>2015-12-13T20:18:24Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nowy Żywot==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatniego dnia szkolnej wycieczki --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu zmęczenia ostatniej nocy, nadal byliśmy zmęczeni po nocnym wypoczynku. My, grupa Gremory, musieliśmy wywlec nasze zmęczone ciała z łóżek,&lt;br /&gt;
by dokończyć kupowanie pamiątek w ostatni dzień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
. . . I chociaż od ciągłego biegania dostaliśmy zadyszki, to w końcu zobaczyliśmy Wieżę Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończywszy kupować pamiątki, nastał czas, aby opuścić Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou i Yasaka-san odprowadziły nas na dworzec ekspresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się i wymówiła moje imię, trzymając Yasakę-san za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Możesz mi mówić Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, twarz Kunou zrobiła się strasznie czerwona, poczym zapytała nieśmiało:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-. . . Issei. Czy, czy wrócisz kiedyś do Kioto?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah. Tak, na pewno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się seria piskliwych odgłosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez peron przetoczył się odgłos pociągu gotowego do odjazdu. Kunou zawołała do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Musisz jeszcze kiedyś przyjechać! Kunou zawsze będzie na ciebie czekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, tak. Razem ze wszystkimi. Następnym razem musisz pokazać nam ukrytą część Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc naszą wymianę zdań, Yasaka-san przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Azazel-sama, Sekiryuutei-sama, a także wszystkie diabły, anioły, upadłe anioły, jestem wam winna przeprosiny.  Chciałam wam wszystkim podziękować. Jestem &lt;br /&gt;
gotowa spotkać się i porozmawiać z Leviathan-sama i Zwycięskim Walczącym Buddą. Zawsze miałam nadzieję, że wszyscy zdołają jakoś odwrócić sytuację i nie&lt;br /&gt;
dopuścić, aby Kioto było kiedykolwiek ponownie terroryzowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, zostawiam sprawy w twoich rękach, przywódczyni youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei się uśmiechną, ściskając dłoń Yasaki-san. Lecz nagle Leviathan-sama umieściła swoje ręce na ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ufufu, na razie wszyscy wracajcie do domu~. Po wszystkim Yasaka-san, małpi dziadek i ja rozerwiemy się razem w bardzo interesującym Kioto~.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama wyglądała na niezwykle ucieszoną. Wyglądało na to, że miała zamiar zostać jeszcze w Kioto i prowadzić dalsze rozmowy z youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wymianie kilku uprzejmości, wszyscy wsiedliśmy do ekspresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na peronie, Kunou pomachała ręką i zawołała do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękuję ci, Issei! Wszyscy! Jeszcze się kiedyś spotkamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My także pomachaliśmy Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pospiesznym odgłosem, drzwi ekspresu się zamknęły. Pomimo tego, iż pociąg ruszył, Kunou dalej machała nam na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Kioto, szkolna wycieczka, trwająca cztery dni i trzy noce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od momentu wyruszenia, aż do teraz, sporo się wydarzyło w tak krótkim czasie. Kiomizu-dera, Kinkaku-ji, Ginkaku-ji, Arashiyama, Zamek Nijou. . . pomijając to,&lt;br /&gt;
wynosiliśmy stąd wiele wspomnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpadnijmy tu jeszcze kiedyś. Aby jeszcze raz spotkać się z Yasaką-san i Kunou. -- Następnym razem weźmy ze sobą Buchou i wszystkich --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
. . . Ah. Nagle coś sobie przypomniałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zapomniałem poprosić Yasakę-san, aby pokazała mi w nagrodę swoje piersi!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! A tak ciężko pracowałem! Tyle się wydarzyło, że aż zapomniałem! Szlag! To powietrze z Kioto musi mi mieszać w głowie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieeeeee!!!!!  Piersi kyuubi!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem przy drzwiach, płacząc z żalu --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciwszy z Kioto, byliśmy pouczani przez Buchou w jednym z pokoi rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy klęczeliśmy. Asia, Xenovia, Kiba, i nie wiedzieć czemu, Irina także myślała nad tym, co zrobiła.  Z powodu zmęczenia podróżą, Rossweisse-san wróciła&lt;br /&gt;
do swojego pokoju i zasnęła. Wyglądało na to, że pochłonęła ogromną ilość wytrzymałości. Bycie nauczycielem musi być ciężkie, a w połączeniu z jej pijackim&lt;br /&gt;
rzyganiem . . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Buchou były do połowy zamknięte, gdy nas przesłuchiwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego mi tego nie zgłosiliście? --o to powinnam się zapytać, ale mieliśmy problemy na terytorium Gremory. Czy Sona wie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak . . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniliśmy wszystko, co było do wyjaśnienia. Pomimo tego, Akeno-san i Koneko-chan nadal były złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gdy do ciebie zadzwoniłam, miałam nadzieję, że o tym ze mną porozmawiasz. . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-. . . Zgadza się. Jak mogłeś nas tak potraktować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, ale, przecież wszyscy wrócili cali i zdrowi. . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper!!!!!!!! Pomagasz mi! Co za dobry kouhai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A co tam, Issei zaprzyjaźnił się nawet z nową dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedząc na krześle, Sensei tylko dolał oliwy do ognia. Co ty próbujesz zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A na dodatek jest to córka kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Kunou!? Hej, hej, hej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, to nie tak! Naprawdę, Sensei, mówisz o tym, jak gdyby było to coś złego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie no, spójrz tylko na Yasakę i już wiesz, że w przyszłości ta dziewczyna z pewnością wyrośnie na prawdziwą biuściastą piękność, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
. . . Wyobraziłem sobie przyszły wygląd Kunou. Rzeczywiście, jej piersi będą bardzo wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-. . . B-być może. Ale! Już mówiłem, że nie interesuję się knypkami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cios! Zostałem uderzony przez Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ała! . . . Za co . . . ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-. . . Za nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy, czy aby na pewno . . . serce Koneko-sama było niemożliwe do zrozumienia . . . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A właśnie, Rias, moc Issei&#039;a wielce podskoczyła, więc czemu choć trochę mu nie odpuścisz z tego powodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei w końcu odrobinę mi pomógł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także westchnęła i przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Z tego to się akurat bardzo cieszę . . . Ale tak nagle być wezwaną do Kioto i p- piersi. . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nagle urwała, gdy jej twarz zrobiła się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten incydent! Mnie także odrobinę przeraził! Każdy, kto o tym usłyszał, nie mógł w to uwierzyć, lecz dzięki łzawym wyjaśnieniom Ddraig&#039;a, w końcu zostali przekonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za niewiarygodny rozwój wypadków! Piersi Buchou wróciły do normy i przestały świecić. To był ogromny szok . . . Nie miałem pojęcia, że piersi mogą oddawać światło . . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, jeśli chodzi o tych wszystkich ludzi, którzy z mojego powodu stali się dewiantami, to pomogłem im, żeby byli w stanie wrócić do swojego normalnego życia.&lt;br /&gt;
Przepraszam was wszystkich bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel także mi powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, myślę, że twój wybór mocy jest wspaniały. Twój rywal -- Vali stara się wynieść moc Juggernaut&#039;a aż do granic, aby stać się prawdziwym tyranem, Niebiańskim Smokiem.&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dokonasz takiego samego wyboru, jak on, to skończy się to tak samo, jak ostatnim razem, gdy zaatakowała nas grupa Starego Maou i zostaniesz przez niego&lt;br /&gt;
pożarty. Issei, nie obieraj ścieżki tyrani, lecz wybierz ścieżkę królewskości. Marzenie, by stać się Królem to dobry pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ścieżka do królewskości, czy tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu, jeśli będę się starał imitować Vali&#039;ego, to nigdy go nie doścignę. Jak na razie, to róbmy to tak, jak do tej pory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san chyba coś sobie nagle przypomniała, ponieważ klasnęła rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właśnie, świat youkai zadecydował o rozpoczęciu nadawania programu Oppai Smoka. -- Hej, Issei-kun, chyba będziesz jeszcze bardziej sławny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę! Wygląda na to, że rzeczy zaczynają się wymykać spod kontroli. . . Mam takie złe przeczucie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei pewnego dnia stanie się bohaterem wszystkich dzieci na świecie. Tak, być może twoje marzenie o wzejściu ponad rangi pospólstwa wkrótce zostaną osiągnięte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głęboko się zastanowiłem nad słowami Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak myślisz? Ale nie wydaje mi się, żebym był przyciągany do dziewczyn. Jak tak dalej pójdzie, to będę otoczony tylko przez dzieci, a nie przez harem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak sobie pesymistycznie myślałem, Sensei zrobił &amp;quot;ah&amp;quot; i coś sobie przypomniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Byłbym zapomniał, córka Phenexów przeniesie się do Akademii Kuou jeszcze przed festiwalem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Oprócz Buchou, Akeno-san i Koneko-chan, wszyscy wydawali się być zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ravel! Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem i Sensei odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O tak, wychodzi na to, że wpłynął na nią przykład Rias i Sony, więc zechciała studiować w Japonii. Powinna być w pierwszej klasie. Wszystkie formalności zostały&lt;br /&gt;
już zakończone. Ten sam rocznik, co Koneko, hę? Ale chyba koty i ptaszki niezbyt się ze sobą dogadują. . . zabawnie będzie obserwować je razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- . . .Mnie wszystko jedno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan wydawała się być niezadowolona. Eh? Koneko-chan nienawidzi Ravel? Teraz, kiedy zostało to wspomniane, to nigdy nie widziałem, żeby ze sobą&lt;br /&gt;
rozmawiały. Jako pierwszoroczne, proszę, dogadajcie się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale w takim razie, dlaczego tak nagle się przeniosła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei popatrzył na mnie wzgardliwie i gapił się na mnie długo i mocno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, co mi próbujesz przekazać tą ekspresją . . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, to tylko moje przypuszczenia. Rias też będzie mieć cięższe chwile.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sensei&#039;a nie tylko Buchou, ale twarze wszystkich dziewczyn przybrały dość skomplikowane wyrazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-. . . Nawet po powrocie nie mogę się zrelaksować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Asi był przepełniony depresją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wytrzymaj, Asiu. Pogłębianie relacji z facetami oznacza wytrzymywanie. Ja też zdałam sobie z tego niedawno sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak . . . Teraz nie mam innego wyboru, jak tylko to wytrzymać . . . ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina także miękko rozmawiały pomiędzy sobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zamiast wytrzymywać, to znacznie bardziej wolę atakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Akeno-san ukazał się wyzywający uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę tego nie rozumiem, niby o czym one mówią? Ravel nie jest złą dziewczyną . . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou westchnęła i posłała mi cierpki uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-OK, wszyscy wrócili cali i zdrowi. Później zapytam się Onii-sama o szczegóły poprzez Grayfię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, nastrój Buchou chyba w końcu się poprawił . . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak więc, zbliża się szkolny festiwal. Musimy na poważnie wziąć się za przygotowania. A także - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Buchou była całkowicie poważna, gdy kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Walka przeciwko Sairaorg&#039;owi. To ma być ostatnia walka w turnieju młodzieżowym. Nie możemy być nieostrożni. Przygotujmy się wspólnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-TAK!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, szkolny festiwal był ważny, ale walka przeciwko Sairaorg&#039;owi także miała ogromne znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, zmierzmy się, gdy już wydobrzejemy. Naprawdę poczułem własną niekompetencję w Kioto, mam nadzieję, że dodasz mi sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, Kiba. Miejmy symulowane walki aż do chwili meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponownie rozpocznie się trening z Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę chciałem wypróbować tą moc na tej osobie i zobaczyć, jakie to da efekty. I niech Królowa obudzi się w tej formie. Tyle rzeczy do zrobienia. Czy nowa&lt;br /&gt;
moc zostanie dopuszczona w Rating Game?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W każdym bądź razie, Buchou i ja, a także wszyscy inni, z pewnością wygramy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz wyraziłem moją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Musimy pokonać Sairaorg&#039;a-san! Nic innego, oprócz zwycięstwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_spec|Spec]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_Boss_x_Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_spec&amp;diff=474396</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 spec</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_spec&amp;diff=474396"/>
		<updated>2015-12-13T20:06:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Spec */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Spec==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Intensywna walka dobiegła końca, wszyscy powrócili do realnego świata i zebrali się na dachu hotelu, w którym się zatrzymaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei położył mi dłoń na ramieniu i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę ci się udało, Issei. Idź odpocząć. Zespół medyczny! Proszę dokładnie zbadać sługi Gremory jak i  Irinę i Saji&#039;ego! Nie powinni być zbytnio poranieni,&lt;br /&gt;
ale doznali znacznego uszczerbku magii i wytrzymałości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wydawał polecenia personelowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłe słowa Sensei&#039;a były błogosławieństwem. Więc . . . jestem tak zmęczony, że chyba zaraz umrę. Definitywnie nie będę już w stanie wejść w Balance Breaker tej&lt;br /&gt;
nocy. . . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka zakończyła się wycofaniem grupy Bohaterów. Po ich intensywnej walce z użyciem Dimension Lost i antypotworów, wiele frakcji, które brały udział w barykadzie&lt;br /&gt;
Kioto, teraz zajmowało się tym, co pozostało. Jednakże, grupa Bohaterów dała radę prześliznąć się przez barykadę i uciec. . . Już sam ten fakt świadczył o tym, jak&lt;br /&gt;
bardzo kłopotliwymi przeciwnikami byli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że użyli dzieciaka od Annihilation Maker do stworzenia ogromnej liczby potworów jako dywersji, co pozwoliło grupie Bohaterów się przebić i uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy już wróciliśmy, wszyscy dosłownie się przewracali. Nogi mi się trzęsły i ledwo co byłem w stanie stać, to było totalne wycieńczenie. . .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia także była zmęczona z powodu leczenia swoich kompanów i napięcia całej walki, zasnęła oparta o moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zakończeniu leczenia wszystkich, aby mieć absolutną pewność, zaczęto nas odwozić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, Issei-kun. Tym razem byłem zbyt bezużyteczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Kiba, przepraszając. Zbyłem to machnięciem ręki. Liczą się chęci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gen-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Genshirou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sługi Sitri towarzyszyły Saji&#039;emu, który leżał na noszach, ich oczy pełne łez zmartwienia. Wykorzystanie Smoczego Króla zużyło ogromną ilość wytrzymałości i &lt;br /&gt;
po bitwie Saji stracił przytomność. Skoro nie musiał ze mną rozmawiać, aby utrzymać kontrolę, musiało to oznaczać, że naprawdę ciężko pracował. Saji się rozwinął.&lt;br /&gt;
A tak nawiasem, Saji, też jesteś kimś, kto jest kochany przez swoich kompanów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wszystkim otrzymałem także telefon od Buchou. Złożyłem krotki raport, ale będę musiał wszystko w pełni wyjaśnić, gdy już wrócę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
. . . Czy ja zostanę zabity?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy właśnie byłem pogrążony głęboko w moich mrocznych myślach, małpi starzec -- Sun Wukong pierwszej generacji podszedł do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chłopcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że uzyskałeś swoją własną moc, zupełnie inną, niż Juggernaut. Cóż za dobry chłopiec. Juggernaut to głupia sztuczka. To po prostu moc poza kontrolą,&lt;br /&gt;
czysta przemoc. A potem umierasz. Chłopcze, masz dziewczynę, która jest dla ciebie ważna, tak? W końcu jesteś tym, którego nazywają Opai Smokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, ja jestem chwalony! Co za niebywały honor, być chwalonym przez bohatera Podróży na Zachód! W każdym bądź razie, jeśli chodzi o dziewczyny! Pierwszy Gen&lt;br /&gt;
wskazał na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, hahahahaha. Eh eh, tak myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc nigdy nie spraw, aby przez ciebie płakała. Jesteś typem, który urośnie w siłę dla marzeń i dziewczyn. Także, Sekiryuutei i Hakuryuukou już są koncentracją mocy.&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie polegasz na Juggernaucie, to możesz stać się silny do dowolnego stopnia -- jednak dalej jesteś w niebezpieczeństwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Gen gapił się na moją twarz, potakując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiałem, o co mu chodziło, ale Pierwszy Gen po prostu wydmuchał kłąb dymu i się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten idiota z mojej rodziny sprawia wam problemy. Przepraszam za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ten Bikou. Taa, z pewnością był kłopotliwy. Nasza Buchou jest wściekła z powodu tego przezwiska &amp;quot;Księżniczki Przełączenia&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Gen potarł moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Emocję doprowadzają do Juggernaut&#039;a, pamiętaj o tym. I to ostatnie uderzenie w Cao Cao był wspaniałym atakiem. Powinieneś ciężko pracować w tym kierunku.&lt;br /&gt;
Nigdy nie odpuszczaj marzeń i ciężkiej pracy. -- Następnie, gdy skończy się misja wysłannika Sakry, udam się na poszukiwania tego idioty. Wałęsanie się z Valim,&lt;br /&gt;
już ja im dam obydwu nauczkę. -- Trzymaj się. Jadeitowy Smoku, chodźmy do kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem, cholerny staruch. Na razie, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim ich głosy się rozeszły, Pierwszy Gen i Jadeitowy Smok byli już bardzo daleko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
. . . Pozostawiony samemu, zacisnąłem moje trzęsące się dłonie. . . Już nie miąłem w nich czucia.  To była oznaka zmęczenia. -- Uśpiona moc Sacred Gear połączyła&lt;br /&gt;
się ze Złymi Pionkami, by stać się moją nową mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal pozostawało sporo przestrzeni na ulepszenia, trening musiał rozpocząć się na nowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san, Vali . . . i Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przegram i z pewnością stanę się silniejszy. Znacznie silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wierzę, że któregoś dnia, moje marzenia staną się rzeczywistością --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san, Belzard-san, mimo, iż rozstaliśmy się w najbardziej niedorzeczny sposób, to proszę, bądźcie ze mną, gdziekolwiek jesteście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako Sekiryuutei, jako Oppai Smok, zrobię to, co zrobić należało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatniej nocy w Kioto, popatrzyłem w niebo i odnowiłem moją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4|Rozdział IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_5|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4&amp;diff=474395</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4&amp;diff=474395"/>
		<updated>2015-12-13T19:58:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Wielkie spotkanie, Grupa Gremory VS Frakcja Bohaterów! W Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się najadłem! Oferowali i kuchnię japońską, i zachodnią, i nawet chińską. Ale z nas farciarze, że chodzimy do Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się w pełnej rozciągłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kolacji i kąpieli Matsuda i Motohama leniuchowali w swoim pokoju, a na ich twarzach widniała wyraźna satysfakcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po bitwie na moście Togetsukyou zwiedzieliśmy Zamek Nijou, po czym wróciliśmy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem teraz w pokoju tamtej dwójki. Jutrzejszy dzień będzie ostatnim dniem wycieczki, więc będziemy głównie kupowali pamiątki, aby mieć z czym wrócić. Z tego też powodu zdecydowaliśmy, że przygotujemy tutaj telewizor i przejrzymy zdjęcia, które do tej pory udało się nam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie, że wam przeszkadzamy – powiedziała Kiryuu, wchodząc i prowadząc ze sobą Asię i resztę. – Kwartet pięknotek przybył po gorącej kąpieli, zboczki.&lt;br /&gt;
Wszystkie były w piżamach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oooo! Nie ma nic lepszego niż Asia-chan prosto z kąpieli, na dodatek w piżamach! Zaczynajmy zatem! – Matsuda z entuzjazmem nacisnął przycisk „play” i na telewizorze zaczął się pokaz slajdów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsze ze zdjęć były zrobione podczas jazdy Shinkansenem, później na stacji w Kioto i w hotelu. Poza tym były też ujęcia Fushimi Inari, Kiyomizu-dera i pozostałych miejsc. Wszystko, co udało się nam sfotografować w ciągu minionych trzech dni, było teraz wyświetlane na telewizorze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to wtedy, kiedy Motohama prawie zleciał ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda, a to nie było wtedy, gdy próbowałeś zjeść wszystko na raz z tej budki? I prawie się zadławiłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja wam mówię, żebyście przestali lampić się na tak na dziewczyny z innych szkół. Nawet na wycieczkę do Kioto zabraliście te swoje zboczone miny… Hańba dla naszej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wybuchali śmiechem, kiedy Motohama, Matsuda lub Kiryuu komentowali zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie można było zaliczyć do tych bezcennych wspomnień z wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia zaangażowanym w to spotkanie w pokoju chłopaków zacisnąłem mocno pięść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne, co się zdarzy, wraz ze wszystkimi będziemy gotowi na wszelkie przeciwności losu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wszyscy wrócimy wspólnie, wrócimy do Akademii Kuou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obejrzeniu zdjęć przyszła pora snu. Grupa Gremory, wliczając w to Irinę, podwładni Sitri, Azazel-sensei i Lewiatan-sama zebrali się w moim pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy o wydarzeniu, które miało wydarzyć się tej nocy. Frakcja Bohaterów miała się podjąć swojego eksperymentu w Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tak przy okazji… Mój pokój był tak mały, że abyśmy się pomieścili, musieliśmy stać. Chociaż to było do przewidzenia, bo w końcu próbowaliśmy pomieścić ponad dziesięć osób w pokoju o wymiarach ośmiu mat tatami.&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina rozmawiały, siedząc w szafie… Czyżbyście tak bardzo upodobały sobie to ciasne miejsce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia pijaną przez cały dzień twarz Rossweisse-san  była całkowicie blada, ale ona sama nalegała, że włączy się do rozmowy… Słyszałem, co prawda, że wzięła swoje leki na otrzeźwienie i udało się jej powrócić do normalnego stanu. Mimo to wciąż nie wygląda zbyt dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei obrzucił wzrokiem wszystkich zgromadzonych i zaczął. Po środku pokoju została rozłożona mapa całego obszaru Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zacznijmy objaśnienie naszego planu walki – powiedział. – Tereny wokół Zamku Nijou i stacji Kioto są bacznie obserwowane. Wszystkie diabły i upadłe anioły z Kioto zostały zmobilizowane. Tutejsze youkai również zaoferowały nam swoją pomoc. Mimo że nie zaobserwowaliśmy żadnych ruchów ze strony Frakcji Bohaterów, to wykryliśmy obecność czegoś złego z Zamkiem Nijou w centrum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecność czegoś złego? – zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odrzekł Sensei. – Już w starożytności Kioto było miastem zbudowanym na podstawie praw Yin Yang i Feng Shui niczym olbrzymich rozmiarów magiczny krąg. W rezultacie tego mamy tutaj wiele miejsc nasiąkniętych magią, jak choćby Chram Seimeia, Studnia Seimeia, Chram Suzumishiego Kofuku Jizo, sosna Hizamatsu-san przed Chramem Fushimiego Inariego i inne. Miejsc z niecodzienną aurą jest zbyt wiele, by je zliczyć. Jednak przepływ energii został wzburzony i zbiera się ona teraz na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co… – powiedział, przełykając ślinę Saji. – Co się może stać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam pojęcia, ale na pewno nic dobrego. W końcu zamierzają wykorzystać przywódczyni kyuubi, kontrolującą linie geomantyczne miasta, do przeprowadzenia swojego eksperymentu. Tego musimy się trzymać i na tym oprzemy cały swój plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego słowa wszyscy przytaknęliśmy głowami. A on wreszcie zaczął objaśniać nam plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na pierwszy ogień idzie grupa Sitri. Będziecie pilnować terenów wokół stacji Kioto. Miejcie również oko na hotel. On sam w sobie jest już pokryty wzmocnioną barierą, tak że macie zawsze jakieś zabezpieczenie. Jednak jeżeli pojawi się ktoś podejrzanie wyglądający, to waszą robotą będzie się nim zająć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! – odpowiedzieli chórem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejni są grupa Gremory i Irina – zwrócił się do nas. – Naprawdę przepraszam, że za każdym razem was w to wciągam, ale będziecie dzisiaj naszym głównym atakiem. Za chwilę wyruszycie w stronę Zamku Nijou. Będę szczery i powiem, że liczba przeciwników czy też ich moce pozostają dla nas nieznane. Równie dobrze może okazać się to wielkim ryzykiem. Waszym priorytetem jest ocalenie królowej Yasaki. Gdy tylko będziecie ją mieli, zabierajcie się stamtąd. W końcu przyznali się, że używają ją do jakiegoś eksperymentu… Mimo to wciąż istnieje szansa, że to był blef, jednak biorąc pod uwagę Cao Cao i jego charakter, całkiem możliwe, że to prawda. Być może to było powodem tego, że tak bardzo chciał nas w to wciągnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie mamy wystarczająco siły? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanowiliśmy naszą główną ofensywę, ale nawet biorąc pod uwagę Irinę, to było nas tylko pięć osób. Wiedząc, jak potężna była Frakcja Bohaterów, nie było nas zbyt dużo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, już wcześniej załatwiłem paru antyterrorystów. Stanowili już silne wsparcie podczas wielu krwawych starć z Brygadą Chaosu. Dzięki nim szanse zwycięstwa znacznie wzrosną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wsparcie? Kto? – zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech dla was pozostaną na razie wybitnymi stworzeniami. To były dobre wiadomości – odpowiedział Sensei, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro on tak mówi, to muszą być silni, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto to mógł być? Nie Buchou ani Akeno-san, tak? A może Maou Rangersi…? Niemożliwe. Ale akurat w takiej sytuacji moglibyście się pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu pora na złe wiadomości – powiedział Sensei. – Otrzymaliśmy tylko trzy porcje Łez Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko trzy?! Przecież to zdecydowanie za mało! – płakał przerażony Saji, kierując swoje słowa do Senseia. – A naszymi przeciwnikami są terroryści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja to rozumiem – odparł Sensei. – Jednak na świecie jest duże zapotrzebowanie na Łzy ze względu na działalność Brygady Chaosu. Wszystkie strategiczne punkty każdej z frakcji nie posiadają ich zbyt dużo w zapasie. Łzy nigdy nie były rzeczą, którą można by było wytwarzać na masową skalę. Ród Feneks nie ma łatwo. Już początkowo były bardzo wartościowe, więc wraz ze wzrostem cen stały się bardzo drogie. Zasugerowano nawet diabłom zmianę regulaminu Królewskich Gier w odnośnie kwestii Łez. Powinniście o tym wiedzieć, gdyż może to mieć wpływ na wasze przyszłe rozgrywki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wow. Zrobiło cię całkiem poważnie. Jednak było to normalne. Im większą aktywnością będą wykazywać się terroryści, tym więcej ludzi ucierpi. Z tego też powodu rosło zapotrzebowanie na Łzy. Było to raczej nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to sekret – kontynuował Sensei – ale różne frakcje zaczęły ze sobą współpracować i zwiększyły swoje wysiłki, aby odnaleźć posiadaczy Zmierzchu Uleczania. Mimo że jest to wyjątkowy Boski Dar, to nie jest taki rzadki, co potwierdziły nasze poszukiwania, dzięki którym udało się odkryć kilku posiadaczy tego Daru, nie wliczając w to Asi. Ich odnalezienie będzie dla nas dużą przewagą, taką samą jak fakt, że Brygada Chaosu nie ma ich w swoich szeregach. Znaleźlibyśmy się w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdyby posiadali takich potężnych uzdrawiaczy. Z drugiej strony obecny Belzebub – Ajuka – prowadzi własne badania nad sposobami regeneracji… Tyle jestem w stanie powiedzieć. Grigori również przeprowadzają badania nad Sztucznymi Darami, które mogłyby uzdrawiać. Prawdę mówiąc, Asia sekretnie nam w tym pomaga i cały czas otrzymujemy coraz to lepsze rezultaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie miałem bladego pojęcia! W końcu robili to potajemnie, więc nic dziwnego, że nie wiedziałem… Rozumiem, Asia po cichu pomagała Zaświatom. Ależ z niej dobra dziewczyna! Naprawdę była moją chlubą i dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały czas stawiała na trening, więc przy pomyślnych wiatrach uda się jej pewnego dnia osiągnąć Łamacz Ładu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałbym ją widzieć, gdyby do tego doszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem tak przedstawia się sytuacja – powiedział Sensei. – Łzy rozdzielimy pomiędzy dwie grupy. Dwa flakoniki idą do naszej ofensywy, grupy Gremory. Trzeci wędruje do grupy Sitri. Użyjcie ich proszę z rozwagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! – odpowiedzieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji – zwrócił się do niego Sensei. – Będziesz walczył wraz z podwładnymi Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja? – zapytał, wskazując na siebie. Mimo że było to niespodziewane, to natychmiast zrozumiał. – …Smoczy Król?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się – odparł Sensei. – Stan Virtry, stan Smoczego Króla, bardzo się nam przyda. Czarne ognie mogą zablokować przeciwnikom możliwość ruchu, jak również absorbować ich energię. Zrobimy jak przy starciu z Lokim. Będziesz wspierał grupę Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma problemu – odpowiedział. – Ale w tym stanie łatwo stracę przytomność i nie będę mógł kontrolować tego, co robię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie widzę kłopotu – odrzekł Sensei. – Ise pomoże ci ją odzyskać, tak samo jak ostatnio. Ise – zwrócił się do mnie – po prostu pomyśl nad czymś, co wtedy powiesz. Jesteś Niebiańskim Smokiem, to pokaż mi, jak należy panować nad Smoczymi Królami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiano!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu już raz mi się udało. Kiedy zajdzie taka potrzeba, pomogę Sajiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy pozostałe frakcje zostały poinformowane? – zapytała Irina, podnosząc rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to była teraz pilna sprawa. Jak prezentowała się sytuacja? Wcześniej zabroniono mi zdać raport Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – rzekł Sensei. – Poza Kioto zebrało się dużo diabłów, aniołów, upadłych aniołów i youkai. Aby zapobiec ucieczce naszych przeciwników, dookoła miasta ustawiono barykadę. Jeżeli tylko to możliwe, to najlepiej byłoby schwytać ich wszystkich przy tej okazji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę odpowiedzialna za siły na zewnątrz Kioto☆ – dorzuciła Lewiatan-sama. – Jeżeli jakieś złe dziecko będzie chciało dać nogi, ja i inni już go zniszczymy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że mówiła spokojnym głosem, to wiedziałem, że jeżeli sytuacja robi się poważniejsza, to ona naprawdę potrafi się bardzo postarać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, skontaktowałem się również z Soną. Oferuje nam wszelkie dostępne sobie wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, przewodnicząca wraz ze swoją zastępczynią również działały po swojej stronie! W ten sposób pozostała tylko nasza strona, a dokładniej nasze onee-sama oraz kouhai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a co z naszą Buchou i resztą? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, chciałem je poinformować… – odpowiedział, a jego czoło zmarszczyło się. – Ale najwyraźniej wszystko dzieje się w nie porę. Obecnie są na ziemiach rodu Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanotowano zamieszki w kilku miastach wewnątrz terytorium Gremorych – odpowiedział, przytakując głową. – Najprawdopodobniej udali się tam, żeby pomóc w ich uspokajaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zamieszki! Czyżby Brygada Chaosu!? Na dodatek Buchou i reszta dziewczyn! Ogromnie się tym zmartwiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stoją za nimi zwolennicy Frakcji Starych Maou – powiedział z krzywym uśmiechem. – Najwyraźniej znalazła się grupa, która nie miała bezpośredniego kontaktu z Brygadą Chaosu. Mimo wszystko spowodowali kłopoty, więc dziewczyny postanowiły coś z tym zrobić. W końcu w przyszłości będzie to ich własne terytorium… A właśnie, dowiedziałem się, że Grayfia-san również bierze w tym udział. Tak, skoro ona tam jest, to ci buntownicy mogą kopać sobie już groby. Co prawda nie wiem, czy to prawda czy też nie, ale podobno żona głowy rodu, Lady Gremory, była tam widziana. Rozwścieczonych kobiet Gremorych nie można zignorować. – Umyślnie wzdrygnął się przy ostatnim zdaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zatem nie tylko Grayfia-san, ale również matka Buchou podjęła jakieś działania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, jej matka oraz Grayfia-san. Fakt, że to te trzy, naprawdę pocieszał. Może to dlatego, że wszystkie kobiety z rodziny Buchou dawały takie poczucie niezawodności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Brązowowłosa Dama Zagłady, Szkarłatnowłosa Księżniczka Zniszczenia i Srebrnowłosa Królowa Zniszczenia zebrały się w jednym miejscu ☆ – wymieniła radośnie Lewiatan-sama te złowrogo brzmiące tytuły. – Ech, to będzie dobra lekcja dla tych buntowników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagłada, zniszczenie… Co do, zabrzmiały jak „Nietykalne Królowe” albo coś w tym guście. Kobitkom Gremorych nadawano same przerażające przezwiska… Wyglądało na to, że ojciec Buchou i Sirzechs-sama nie mieli zbyt kolorowo ze swoimi żonami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciebie też czeka marna przyszłość – powiedział Sensei, kładąc dłoń na moim ramieniu i kilkukrotnie przytakując głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-co to miało znaczyć!? Co prawda nie do końca rozumiałem, ale chyba nigdy nie wkurzę Buchou? Chyba nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei chrząknął, po czym odwrócił się do reszty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem tak wygląda mój plan – powiedział. – Będę również wypatrywał tych terrorystów z nieba. Wszyscy macie godzinę, aby zastosować się do instrukcji. Jeżeli zauważycie cokolwiek podejrzanego, natychmiast meldować. A, no i postarajcie się nie zginąć. Aż do powrotu szkolna wycieczka pozostaje szkolną wycieczką… Obronimy Kioto ceną własnego życia. Zrozumiano?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie dobiegło końca wraz z chóralnym przytaknięciem wszystkich tutaj zgromadzonych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przygotowaniach do walki wyszedłem na główny korytarz. Obiecałem Asi i reszcie spotkać się z nimi tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze nikt nie przyszedł… O, chwileczkę, Sensei i Rossweisse-san siedzieli na tamtych fotelach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wstał na mój widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, podejdź tu no.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O co mogło chodzić? Zaczęła zżerać mnie ciekawość, gdy wyjął coś z kieszeni… Był to czerwony klejnot, emitujący światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdarzyło się to przed chwilą – powiedział. – Przed hotelem doszło do kolejnego napadu zboczeńca. Przypadkowo byłem świadkiem tego zajścia, więc skopałem tyłek gościowi, który dobierał się do piersi przechodzącej obok kobiety… I wtedy z jego ciała wyskoczyło to. Rozważałem, czy to nie jest czasem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-klejnot z ciała zboczeńca…? Dlaczego mi go dajesz? Właśnie, odkąd przybyliśmy do Kioto, te napady zboczeńców zdarzały się dosyć często.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tej klejnot to…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiał głos Ddraiga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, co to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Och, to wydobyło się ze szkatułki i uciekło z twojego ciała. W pociągu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co też ty mówisz!? To to!? Ten klejnot!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem rację – powiedział Sensei, przytakując przy tym głową tak, jakby potwierdziły się jego przypuszczenia. – Zbadaliśmy ten klejnot i odkryliśmy w nim twoją energię. – Wręczył mi go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hmm…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No trzymam go w dłoniach, ale nie odczuwam żadnej zmiany…? Ddraig, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma w tym pomyłki. Jestem w stanie wyczuć w nim nas. Nie, zaraz… A to co?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle głos Ddraiga stał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Trochę zbadałem tej klejnot… Zawartość szkatułki, twoje możliwości… Błąkały się po całym Kioto, wchodząc w różnych ludzi… i dotykając piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co takiego…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi niepojętymi dla mnie słowami zacząłem mieć wątpliwości co do poprawnego funkcjonowania moich uszu. Jednak stojący obok mnie Sensei gorzko się podśmiewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to dlatego – powiedział. – Ta niezliczona ilość napadów zboczków w ciągu minionych dni to sprawka twoich możliwości. Ten klejnot wykorzystywał ludzi jako środek transportu po Kioto. Bez względu na płeć, kiedy tylko znalazł się w czyimś ciele, zarażał ich obsesjom dotykania piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-poważnie!? Jakim cudem… Więc te wszystkie napady były sprawką moich możliwości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem Oppai Smokiem i naprawdę kocham piersi, więc możliwości z tej szkatułki miały związek z piersiami…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy na stówę był Matsuda. Siedział naprzeciwko mnie w pociągu i chciał dobrać się do klatki piersiowej Motohamy. A potem przeskakiwało z osoby na osobę i tak przez całe Kioto, aż wreszcie wylądowało tutaj… Coś w tym guście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw pozwólcie mi przeprosić wszystkich zboczków, jak i ich ofiary. Tak właściwie to ci pierwsi również są ofiarami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, jak prezentuje się sytuacja z tym klejnotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu tyle się wydarzyło, zanim do mnie wrócił, więc coś na pewno musiało z nim być, tak? Musiałem coś zyskać, racja? Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Nie mam pojęcia. Moc jest znacznie silniejsza, ale… Ale moc zyskana poprzez dotykanie klatek piersiowych innych osób, czy to… Czy to na pewno w porządku, aby twoje możliwości…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów już nic więcej! Nawet ja sam nie wiem, o co chodzi! Kto by pomyślał, że dojdzie do czegoś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spowodować tyle problemów mieszkańcom Kioto… Ise-kun musi znaleźć dobry sposób na wynagrodzenie to tym, którzy zostali zamknięci za macanie przypadkowych osób – powiedziała poważnym głosem Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To było jasne, w końcu zostali niewinnie aresztowani, więc muszę coś zrobić, bo w przeciwnym razie będę strasznie nie fair!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyślę nad tym sposobem – powiedział Sensei. – Jednak zastanawiam się nad tym, czy możliwości Ise nie starają się pozyskać jakiejś, nie wiem, specjalnej mocy? Przykładowo ciało Ise posiada coś więcej niż demoniczną i magiczną moc, posiada jeszcze coś jak „piersiową moc”…? W jego przypadku jest to całkiem możliwe – mówił łagodnym i zamyślonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiowa moc… Coś takiego w ogóle istnieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, z jednej strony starać się ratować ludzi, z drugiej stwarzać innym masę problemów. Ise-kun, naprawdę trudno jest cię zrozumieć… Hmmm, chyba będę wymiotowała… – Mimo trzymania dłoni na ustach, aby nie zwymiotować, miała siłę na komentarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest? – zapytał Sensei, westchnąwszy. – To samo tyczy się ciebie, spicie się i stracenie nad sobą kontroli, no i ciągłe wymiotowanie w hotelu. Chyba nie powinnaś w takiej sytuacji pouczać innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie chcę być przez was pouczana! To wszystko przez was, bo to wy piliście… Ooch, zaraz chyba rzygnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie przepraszam – powiedział Sensei. – No dobrze, ale na pewno dobrze się czujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pozwólcie, że pójdę do toalety…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Rossweisse-san pobiegła prosto do toalety! Chyba nie jest z nią za dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wymiotująca walkiria – rzekł Sensei. – Wracając, Ise, będąc jego właścicielem, może byś go przy sobie zatrzymał? A nuż jego moc wydobędzie się z tego czy innego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawda, to będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie mogę sprawić mieszkańcom Kioto więcej kłopotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co powinienem uczynić, aby klejnot jakoś zareagował? I najwyraźniej Ddraig również nie miał pojęcia, więc po prostu zatrzymam go przy sobie? Witajcie w domu, moje słodkie możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zgadza się. Chciałem się jeszcze o coś zapytać Senseia przed walką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uch, Sensei…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaką osobą jest Cao Cao? Mam na myśli tego z Kroniki Trzech Królestw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadałem to pytanie z tego powodu, że nie znałem zbyt dobrze tej kroniki. A jeżeli przeciwnikiem był potomek Cao Cao, to lepiej byłoby, jakbym wcześniej się czegoś o nim dowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A jak ty go postrzegasz? – zapytał, zamiast odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podrapałem się po twarzy i powiedziałem to, co wiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eem, był przeciwnikiem Liu Beia, złoczyńcą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był jego przeciwnikiem politycznym… Tak przynajmniej został przedstawiony w mangach i teatrzykach lalkowych w telewizji, które oglądałem, będąc brzdącem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to wizerunek podkolorowany przez „Opowieści o Trzech Królestwach”. Co prawda ten rzeczywisty Cao Cao zamordował wiele niewinnych osób, ale mimo to jest również odpowiedzialny za ważne przemiany polityczne i jest głównie znany przez kolekcjonowanie i rozwijanie ludzkich talentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Talentów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Cao Cao potrafił wykorzystać każdego bez względu na jego pochodzenie, o ile nadawał się do bycia wykorzystanym. Na skutek tego państwo Wei stało się silną merytokracją. Cao Cao z Frakcji Bohaterów również skupia się na zbieraniu talentów, jednak, o ironio, z silnymi uprzedzeniami. Wiemy, że udało mu się zebrać osobników o wielu rodzajach mocy, jednak od swojego przodka różni się w ich doborze. Nie mając pod sobą diabłów ani aniołów, zbiera talenty, ale ogranicza się tylko do ludzi.  Frakcja Bohaterów kieruje się tylko tą jedną zasadą, która jest najbardziej niezrozumiała. A żeby realizować swoje cele, robią pranie mózgów innym, aby uczynić z nich nowych terrorystów. Zwiększenie ilości Łamaczy Ładów i rozwój Stwórcy Zniszczenia drogą terroryzmu to trochę za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie. Ja byłem diabłem, a moimi przeciwnikami byli ludzie. Pod tym względem zdawało się, że oswoiłem się z tym dosyć otwarcie podczas moich walk. Co zaskakujące, w ogóle nie miałem dylematów typu „przeciwnikiem jest człowiek, a ja jestem teraz diabłem, ale wcześniej również byłem człowiekiem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja metamorfoza w diabła była nieodwracalną rzeczywistością, a skoro taki styl życia mi się spodobał, to przyjąłem go z szeroko otwartymi ramionami i z pełną prędkością rzuciłem się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z racji tego, że długość mojego życia uległa znacznemu wydłużeniu, to pewnego dnia będę musiał powiedzieć „żegnajcie” moim ludzkim przyjaciołom i rodzinie. Będzie to bolesna rzecz, ale nie oznaczało to, że zawaham się przed walką z ludzkim przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci goście z Frakcji Bohaterów – czy byli ludźmi, którzy walczyli za swoje przekonania w sens tego, co znaczy być dobrym lub złym? W końcu byli uwieńczeni tytułem „bohaterzy”.&lt;br /&gt;
Hmm, naprawdę trudno było to zrozumieć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko terroryzm nie był dobry. Zmuszanie innych do wykonywania swoich poleceń praniem mózgu było bardzo nieludzkie.  Bez względu na wszystko z mojego punktu widzenia metody te były złe.&lt;br /&gt;
Gdy nad tym rozmyślałem, Sensei zapytał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O nic wielkiego – odrzekłem. – Zastanawiałem się nad tym, co znaczy być człowiekiem i diabłem, pytaniami, którymi zazwyczaj nie zawracam sobie głowy… No i nad bohaterami. Członkowie Frakcji Bohaterów są potomkami słynnych herosów i rywalizują z diabłami i aniołami pod względem fizycznych zdolności, tak? Więc co znaczy być „bohaterem”? Ach, nie mam myśli definicji, tylko w znaczeniu ich istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia głupim wiedziałem, że słowo „bohater” niosło ze sobą bycie wybawicielem. Jednak co czyniło tych tak zwanych „bohaterów” innymi od reszty ludzi? Zawsze chciałem się tego dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bohaterami nazywani są ci, którzy posiadają wyjątkowe moce lub zdolności. Logicznie rzecz biorąc, powinni ich używać, by osiągać wielkie rzeczy lub pokonywać równie wielkie zło i tym samym przyczyniać się do rozwoju ludzkości, czyli, innymi słowy, być zbawicielami ludzkości… Jednak nie oznacza to, że wszyscy posiadacze Boskich Darów zostaną bohaterami ani że będą oni szczęśliwi, bo „urodzeni, aby stać się herosami” nie oznacza „zostać nimi naprawdę”. Wśród tych posiadaczy jest wielu, którzy nadużywają tych mocy i cieszą się przez to złą sławą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie urodzeni z mocą, aby stać się bohaterami… Niesamowite. Jak dla mnie było czego zazdrościć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bohaterzy. Kiedy byłem jeszcze człowiekiem, takim zwykłym człowiekiem, byli osobami, które podziwiałem i chciałem być jak oni. Walczenie przeciwko nim… Uch, jestem teraz diabłem, jak również smokiem, więc z ich punktu widzenia stałem się tym złym, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamartwiałeś się tym, czy bycie diabłem czyni cię przeciwnikiem bohaterów i… ludzkości? Hej, po prostu pomyśl o tym, kim ty chcesz zostać. Co takiego chcesz osiągnąć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę zostać wysokoklasowym diabłem i Królem Haremu! – odpowiedziałem bez chwili wahania. – Będę również dawał z siebie wszystko dla Buchou i reszty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie wspaniałe? Pracuj ciężko, a osiągniesz ten cel. Dasz radę, prawda? – Wraz z jego śmiechem parę rzeczy stało się dla mnie jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc to by było na tyle. A, jeszcze jedna rzecz… Pomogę matce Kunou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Ta dziewczynka płakała i bardzo cierpiała. Musiałem zaradzić temu problemowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei delikatnie poczochrał moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak długo, jak taki pozostaniesz, to nic ci nie będzie. Ale co się tyczy innych… Asia i reszta mogą się zawahać przed stawieniem czoła ludziom. Jednak dopóty, dopóki ty będziesz parł naprzód, oni podążą twoimi śladami. Bądź po prostu sobą. Ma to znaczenie również dla rozwoju innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Morale wszystkich zależy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! Ja, Issei Hyoudou! wraz z moimi towarzyszami ruszymy na spotkanie wrogom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym oświadczeniu wyszedłem naprzeciw reszcie drużyny, która dopiero co tutaj przybyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowując się do wyruszenia, spotkaliśmy podwładnych Sitri, zebranych przy automatycznych drzwiach wejściowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gen-chan, tylko się nie forsuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie, Gen-chan. Umówiliśmy się przecież, że jutro idziemy coś kupić dla Przewodniczącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Hanakai, Kusaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Genshirou, pokaż tym terrorystom determinację podwładnych Sitri!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano, Yura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli tylko zrobi się niebezpiecznie, proszę uciekaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dosyć często ćwiczyłem moje umiejętności w uciekaniu, Meguri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Towarzyszki Sajiego dodawały mu otuchy. Słyszałem, że ich stosunki polepszyły się przez wakacje. Jednak nie udało mu się zrobić żadnych postępów w kluczowym związku z Przewodniczącą… Oj, ja również byłem w podobnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy westchnąłem, Kiba położył na moim ramieniu swoją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako że nie ma tutaj Buchou, w jej zastępstwie to ty, Ise-kun, będziesz naszym Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ! N-Naprawdę!? Coooo!? Jestem Królem!? Czy to możliwe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś taki zdziwiony? Zawsze chciałeś uniezależnić się od Buchou i zostać Królem. Normalne zatem jest, że ze względu na zaistniałą sytuację wszyscy będą posłuszni twoim rozkazom, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeem, no niby racja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale żebym ja znalazł się na miejscu Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiając się nad tym, otrzymałem odpowiedź Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydawałeś nam rozkazy już podczas walki na Togetsukyou, chociaż znaleźliśmy się w sytuacji kryzysowej. Choć twoje decyzje nie muszą koniecznie należeć do najtrafniejszych, to wszyscy wrócili cali i zdrowi i dlatego też uważam, że podejmowałeś dobre decyzje. Z tego powodu chciałbym, abyś przewodził nam i dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiba. Poparł wszystkie moje niedojrzałe wskazówki, którymi zaprzątałem sobie głowę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie – przyłączyła się Xenovia. – Irina, Asia i ja jesteśmy w stanie lepiej działać, gdy otrzymamy rozkazy. A ty, choć niespodziewanie przejąłeś nad nami dowództwo, to byłeś w stanie utrzymać nas w ryzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak tak, ale Ise-kun, byłeś zbyt porywczy, a to nic dobrego. Łapiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie. Panuj nad sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina i Asia również pozwoliły sobie na wtrącenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z racji tego, że jestem tu od niedawna, to pozwolę Ise-kun dowodzić drużyną, bo ma większe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Rossweisse-san zgodziła się… Emm, w takim razie nie ma problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wszyscy skupili swoją uwagę na mnie, doradzając albo wyrażając swoje zmartwienie… Po raz kolejny poczułem, jak wspaniałymi osobami byli podwładni – moi towarzysze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, ach, Buchou! Chcę pozostać tutaj, wraz ze wszystkimi przezwyciężając próby, znosząc cierpienie i prąc zawsze do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Nie mogłem nie zauważyć przedmiotu, który trzymała Xenovia… Był owinięty w jakieś ubranie pokryte magicznymi literami… Ach, chyba rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chciałeś o to zapytać, tak? – Xenovia zobaczyła moją minę i podała mi trzymany przez siebie przedmiot, żebym mógł rzucić okiem. – Właśnie przybył od Kościoła. Nowy i ulepszony Durandal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to jednak ten miecz! Właśnie to podejrzewałem od momentu, kiedy w pociągu powiedziała mi, że Durandal jest ulepszany przez Kościół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Choć muszę użyć go od razu w prawdziwej walce, bez żadnego testu, to będzie dobrze. Idealnie pasuje to do stylu mojego i Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Interesowało mnie, co takiego zyskał miecz. W końcu był znany ze swojej potężnej mocy. Gdyby stał się łatwiejszy do okiełzania, zużycie wytrzymałości osoby dzierżącej oraz sama precyzja oręża zostałyby znacznie poprawione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie, zagadałem się. – Saji biegnąc w naszą stronę, złączył przepraszająco dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podwładne Sitri dodały nam otuchy słowami „pozostawiamy atak wam” i „widzimy się jutro”, po czym prędko wybiegły w stronę stacji Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Gremory plus Irina i Saji. Tak prezentowała się drużyna atakująca Zamek Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, ruszajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak wyruszyliśmy w stronę miejsca wskazanego nam przez Cao Cao. W stronę Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Opuszczając hotel, ruszyliśmy w stronę stacji Kioto. Planowaliśmy wsiąść w następny autobus do Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byliśmy ubrani w szkolny mundurek w wersji zimowej. Xenovia i Irina zdawały się mieć pod nimi swoje kościelne stroje bitewne. Jakby było przyszło co do czego, to mogły były ściągnąć mundurki i z łatwością się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooch, łeeee. – Rossweisse-san zakrywała usta dłońmi, starając się walczyć z powracającą co jakiś czas ochotą wymiotowania. Naprawdę nie wyglądała za dobrze. Ile ona w końcu wypiła…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas trwania wycieczki Rossweisse-san ujawniła wiele z jej wcześniej nieznanych stron. Gdy wrócimy, to nigdy już nie pozwolę jej tknąć alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stacji, w czasie czekania na autobus, coś nagle zderzyło się z moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei! Ja również idę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blondyneczka w stroju szintoistycznej kapłanki – Kunou. A jej co się stało? Nie powinnaś siedzieć we wewnętrznej stolicy wypełnionej youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Kunou, a ty co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też chcę uratować moją mamę – powiedziała, siedząc na moich ramionach i uderzając pięściami w moje czoło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Hej, hej, hej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To będzie bardzo niebezpieczne. Chciałbym, żebyś trzymała się od tego wszystkiego z dala i czekała. Czy nasi Maou Shoujo-sama i Naczelnik Upadłych Aniołów już ci tego nie powiedzieli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No tak, powiedzieli, ale! mimo to chcę wyruszyć na ratunek mamie! Proszę was! Zabierzcie mnie ze sobą! Błagam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prosić do takiego stopnia. Gdybym teraz poinformował o tym Senseia, to na pewno od razu by przysłali kogoś, aby zabrał stąd Kunou… Jednak to nie tak, że nie rozumiałem uczuć tej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może wzięcie jej z nami zwiększyłoby szansę na uratowanie przywódczyni kyuubi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okej, biorę odpowiedzialność na siebie. Zdecydowałem się uszanować jej uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Spod naszych stóp wydobyła się jasna mgła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie moje ciało zaatakowało ciepłe, kojące uczucie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Już go raz dzisiaj doświadczyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to było… Zatracenie Wymiaru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy odzyskałem moje zmysły, przed moimi oczami znajdował się peron metra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na znaku widniał napis „Kioto”, więc musiała to być stacja metra w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Swoją drogą, znowu nas przeteleportowali! Byliśmy dzisiaj teleportowani jak szaleni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozglądając się dookoła, nie dostrzegłem żywej duszy. No, poza mną – nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to nie peron stacji metra? – Kunou siedziała dalej na barana. Wyglądało na to, że przeniosło ją wraz ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, chyba przydarzyło się nam to samo co za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czyli ten alternatywny wymiar jest repliką Kioto? Techniki tych ludzi są niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jak powiedziała Kunou. Otoczenie nas mgłą było już alarmujące, ale kto by mógł przypuszczać, że odtworzą całe Kioto, podobnie jak zrobili to z tą sztuczną przestrzenią za dnia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja komórka zaczęła dzwonić – był to Kiba. On również się tutaj znalazł? A właśnie, telefony działały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, Kiba? Gdzie jesteś? Ciebie też przeniosło do tego dziwnego miejsca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jestem przy dworze cesarskim. Są ze mną również Rossweisse-san i Saji-kun. A ty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem wraz z Kunou na stacji metra. Czekaj, sprawdzę mapę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem z ramion Kunou i wyjąłem z kieszeni mapę, którą mieli wszyscy z nas, po czym rozłożyłem ją na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Dwór cesarski był… tutaj! Północny-wschód od Zamku Nijou… Zaraz, co do…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten wymiar może być tak duży? Zdaje się porównywalny do obszaru tej mapy, która przedstawia obszary wokół Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w tym wymiarze odtworzono rozległe ulice Kioto z Zamkiem Nijou w środku. Jednak nie powinno to dziwić, bo pola walk w Królewskich Grach są identycznych rozmiarów i wygląda na to, że osoba za to odpowiedzialna musiała dogłębnie zbadać wymiary tworzone podczas rozgrywek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, chyba można było to potraktować jako znakomitą szansę treningu przed naszym kolejnym meczem. W końcu rzadko się zdarza okazja na zabawę w tak wielkiej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, spotykamy się przy Zamku Nijou, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zrozumiano. Skontaktowałeś się z Asią i resztą? Wydaje mi się, że je również tutaj przeniosło. Nasi szanowni bohaterzy postarali się o powitanie na naszą cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, będę próbował się stąd dodzwonić. Spróbuj zadzwonić do Senseia. Doprawdy, taka niespodzianka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza rozmowa skończyła się na tym. Po tym mogłem skontaktować się z Asią i resztą. Kościelne Trio zdawało się być razem. Uspokoiłem się, wiedząc, że były z nią Xenovia i Irina. Gdyby była sama, byłoby to dla mnie nie lada zmartwieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im również powiedziałem o naszym miejscu spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy oddzwonił Kiba. Najwyraźniej nie dało się zatelefonować na zewnątrz do Senseia. Sam spróbowałem, jednak nie przyniosło to żadnych efektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Dziwne. Mogliśmy dzwonić pomiędzy sobą wewnątrz wymiaru, jednak telefon do kogoś z zewnątrz był niemożliwy. Rossweisse-san wytłumaczyła mi to przez Kibę, że musiała tutaj być jakaś bariera albo czar, które by zapobiegały komunikacji ze światem zewnętrznym… Jednak pozwolili nam na łączność między sobą. Ich zamiary były naprawdę dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiając się nad tym w dalszym ciągu, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Lepiej będzie zatem spotkać się z resztą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę czym prędzej udać się do Zamku Nijou. Po zwiedzeniu go za dnia wiedziałem, że jedną z dróg powrotnych do hotelu było metro nieopodal zamku, a potem przesiadka w tramwaj, jadący na stację Kioto. Musiałem więc tylko podążać wzdłuż linii metra aż do dojścia do stacji przed zamkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby ułatwić sobie drogę, przyzwałem rękawicę i rozpocząłem odliczanie do Łamacza Ładu. W końcu przenieśli nas tutaj wrogowie, więc normalne było, że spodziewałem się ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Walijskiego!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwone światło okryło moje ciało, a następnie aura przybrała formę zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok tej sceny Kunou nie mogła skryć swojego zachwytu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, mimo że widziałam ją za dnia, to pancerz Niebiańskiego Smoka jest prawdziwie czerwony i piękny. Więc to jest ten legendarny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilkakrotnie pogłaskała moją zbroję i niesamowicie się dziwiła na jej widok. Ta ciekawość była podobna do tej okazywanej przez innych moich dziecięcych fanów. Mimo mówienia jak księżniczka w głębi serca była małą dziewczynką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśleć, że ktoś mógł zabrać matkę od takiego dziecka. Jaki nie byłby powód, to porwanie niewinnej osoby było niewybaczalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, znajdę sposób na uratowanie twojej mamy – rzekłem. – Nie odchodź ode mnie, uważnie będę cię strzegł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa twarz Kunou zaczerwieniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmmhmm! Tego chyba mogłam się była spodziewać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rumieniec. Ależ urocza! Jednak kiedy się przekomarzaliśmy, wyczułem nagle czyjąś wrogość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na przód stacji metra, zauważyłem mężczyznę w stroju Frakcji Bohaterów, zmierzającego w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jego nienawiść była skierowana na mnie. Musiałem być jego celem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się zbliżył, przestał kroczyć i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór, Sekiryuuteiu. Pamiętasz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie, nikogo sobie nie przypominam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja pamięć… trochę szwankuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tą odpowiedzią na jego twarzy pojawił się gorzki uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to by się zgadzało. Jakbyś mógł zapamiętać taką płotkę jak ja? Jednak dzięki pozyskanej wtedy mocy mogę teraz stanąć do walki z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cień rzucany przez tego człowieka zaczął się poruszać, tak jakby miał własny rozum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc to, z miejsca sobie przypomniałem. Posiadacz cieni, który miał na sobie wielki, czarny płaszcz i mógł swobodnie manipulować cieniami i mógł przez nie wyprowadzać ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już łapię – powiedziałem. – Jesteś tym posiadaczem Boskiego Daru, który zaatakował mnie wtedy w mieście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezbłędnie. – Uśmiechnął się. – Zostałem przez was pokonany w najbardziej nędzny sposób. Jednak teraz jest inaczej. Uczucie żalu, strachu i nienawiści do samego siebie wynikające z poniesionej klęski przeniosły mnie na nowy poziom. Pozwól, że pokażę ci prawdziwe umiejętności cienia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szelest.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieopisane uczucie presji. Cienie mężczyzny, filarów, maszyny z napojami – wszystkie cienie zaczęły wić się w taki sposób, że przyprawiło mnie to o gęsią skórkę. I wtedy mężczyzna wymamrotał niskim głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szeleszczenie nie ustawało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczucie jego obecności przybrało na sile, a wszystkie cienie dookoła nas ściągnęło w jego stronę, po czym owinęły się one wokół całego jego ciała… Następnie cienie stopniowo zaczęły przybierać jakiś kształt, stając się zbroją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Solidny pancerz z cieni? To prawie jak mój własny Łamacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobny do twojego własnego Łamacza Ładu. Czyż nie tak właśnie myślisz? – powiedział radośnie, zupełnie jakby czytał w moich myślach. – Tak, kiedy zostałem przez was pokonany, myślałem tylko o tym, by poprawić swoją obronę. Prawdziwa zdolność ataku Sekiryuuteia tak bardzo mi zaimponowała. Oto Łamacz Ładu mojego Boskiego Daru – Nocnego Mirażu – Nocny Miraż Krzyża Śmierci. Dalej, Sekiryuuteiu, niechże pomszczę swoją porażkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda część cienistej zbroi zaczęła się wić, jakby była ożywiona. Cienie zakryły jego twarz, pozostawiając na wierzchu parę oczu, spoglądających na mnie ożywienie. Przypominały wzrok jakieś bestii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejna rzecz… Asi tutaj nie było, więc nie mogłem promować na Królową. Naprawdę miałem niezłego pecha jeszcze przed rozpoczęciem walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No dobra, to świetna okazja, żeby potrenować. Będę walczył bez użycia promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zdaje się, że zyskałem na odwadze, być może przez moje doświadczenie bitewne. Uczucie wielkiego podenerwowania zniknęło. Chociaż nie, wciąż odczuwałem napięcie, a moje ciało się trzęsło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie trzęsło się ono z powodu strachu. Możliwe, że na skutek walki w różnych meczach i pojedynkowaniu się z Valim, Lokim i innymi silnymi osobami nie lękałem się ani nie mdlałem, gdy przeciwnik wkraczał w stan Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu trenowałem codziennie z Kibą, którego Łamaczem Ładu były Święte-demoniczne miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem pięści, a turbiny na plecach splunęły magią, nadając tym samym prędkości mnie, szarżującemu w stronę przeciwnika!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamachując się na lewo, rzuciłem się na mężczyznę, atakując z niesamowitą szybkością…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Plask…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cios przeszedł przez jego ciało! Rozrzedziło się ono niczym dym lub mgła, a w chwili uderzenia nie czułem żadnego fizycznego kontaktu! Mój przeciwnik zdawał się kompletnie nietknięty… Czułem się zupełnie tak, jakby moja pięść przeszła przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast się odwróciłem i natarłem ponownie, tym razem kopniakiem z powietrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo. Atak przeszedł po prostu przez jego ciało! Wracając do mojej pozycji początkowej, poprawiłem swoją gardę… Mój oponent pozostawał całkowicie nieuszkodzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie trudź się bezpośrednim atakowaniem tej zbroi – powiedział szyderczym głosem. – To bezcelowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Z racji tego, że jego ciało pokrywała cienista zbroja, takie ciosy były nieefektywne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mimo że to rozumiałem, to jednak moją jedyną siłą był bezpośredni atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem pełno Smoczych Strzałów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poznikały przy kontakcie z jego ciałem! Nie zaatakowały go bezpośrednio, ale wyglądało na to, że zostały przez niego wessane…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu coś przeczułem – to była jego pierwotna zdolność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim zdałem sobie z tego sprawę, moje własne Smocze Strzały rozstały porozdzielane i powystrzeliwane z powrotem w moją stronę z różnych ciemnych zakamarków stacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem świst zbliżających się pocisków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O ty draniu! Ta umiejętność pozostała niezmieniona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas walki wtedy nasze ataki również były pochłaniane przez cienie w jednym miejscu i wypuszczane przez inne w drugim. Wziąłem Kunou na ręce i albo omijałem, albo odkopywałem te pociski! Nie mogłoby być nic bardziej upokarzającego niż zostanie pokonanym przez własny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze więcej dźwięków szurania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Wszystkie cienie na stacji zaczęły zmierzać w moim kierunku, zupełnie jakby miały własne rozumy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
By mnie zaatakować, przybrał kształty ostrzy… Niefortunnie dla nich moja zbroja była bardzo wytrzymała. Taki atak nie stanowił dla mnie żadnego problemu. Ale Sairaorg-san potrafił pokroić ten pancerz gołymi pięściami, co było jak atak jakiegoś potwora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko poczułem napływ pewności siebie, moją lewą nogę oplótł cień i zaczął się wokół niej owijać, żebym nie mógł się ruszyć. W tym samym czasie zaczęła na mnie nacierać duża liczba cieni pod postaciami ostrzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyzwałem Ascalona i odciąłem ten cień od mojej nogi! Odskakując natychmiast do tyłu, przyjąłem pozycję do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kłopotliwy typek. Był typem technika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A mnie z takimi było najciężej się uporać. Nienawidziłem tych nietypowych ataków, które przeczyły zasadom zdrowego rozsądku, i obrony, czyniącą bezpośrednie ataki nieefektywnymi. Ten gościu miał obie te rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha…! Znakomicie! Właśnie tego można było się spodziewać po Sekiryuuteiu! Twoje ataki na mnie nie działają. W wojnie na wyczerpanie to ja mam przewagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch, wiedział, jak należy mówić. No cóż, miał rację. Moja zbroja zniknęłaby, gdyby limit czasowy dobiegł końca. Co powinienem był zrobić – on świetnie mnie kontrował. Używająca magii Rossweisse-san zdała by się tutaj o wiele lepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech! – Trzymana przeze mnie w jednej ręce Kunou wyciągnęła przed siebie obie dłonie i zaatakowała mężczyznę kulą ognią. Bardzo małą kulą ognia. Nawet się nie trudził, aby jakoś to ominąć, tylko zdusił ogień zaciśnięciem pięści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ta mała lisia księżniczka? Czy to lisi ogień? Takie ciepło na mnie nie podziała. Niewystarczająco gorące. – Zaśmiał się szyderczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to, niech to. – Na twarzy Kunou widniał smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co? Niewystarczająco? Czyli innymi słowy, odczuwał ciepło mimo tej zbroi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu atakowi wpadłem na pewien pomysł. Rozpostarłem swoje smocze skrzydła, żeby osłonić Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, zaopiekuj się proszę Kunou pod swoimi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma problemu, ale partnerze, co ty zamierzasz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał Ddraig. Wziąłem głęboki wdech, wypełniając swoje płuca powietrzem. I wtedy rozpaliłem mały płomyczek wewnątrz brzucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zwyciężę, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podarunek Daru Wzmocnienia – transfer do ognia w brzuchu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Utworzywszy ogromne płomienie, splunąłem nimi z ust!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozprzestrzenił się na stację tak, że cała przestrzeń podziemna peronu znalazła się w płomieniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cienie mogły przenosić ogień, ale teraz wszystko było w ogniu. Mimo że zbroja chroniła cię od bezpośrednich ataków, to odczuwałeś to ciepło, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego ognia nauczył mnie sam były Smoczy Król. Mogę poręczyć całkowicie za jego ciepło… A teraz wyparuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty draniu～～! Sekiryuutei～～!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płomienie uformowały wokół mężczyzny wir. Pokonany przez ogień mężczyzna boleśnie krzyczał, turlając się po ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeżeli byłeś w stanie ominąć bezpośrednie ataki, to nie mogłeś pozostać niewrażliwy na ciepło płomieni, które wypełniły całą stację. Posiadałem zbroję Sekiryuuteia. Smokom nie straszne było ciepło. W końcu mogły one przetrwać ogień feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Smoczy ogień… – powiedziała łagodnie Kunou spod skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocno się dymiąc, stacja była cała przypalona. Wyglądało na to, nie odtworzyli systemu przeciwpożarowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może trochę przesadziłem. Na szczęście nie było to prawdzie Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna leżał na ziemi, a z jego ciała wydobywał się dym… Po cienistej zbroi nie było śladu, a on sam był poważnie poparzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytłaczające poczucie obecności, które do tej pory odczuwałem, zniknęło. Chyba nie był już w stanie walczyć, nie wspominając o wchodzeniu w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Za silny. I mimo że osiągnąłem Łamacz Ładu… Nie byłem w stanie pokonać Niebiańskiego Smoka… – Trzęsąc się, mężczyzna próbował wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej chcesz walczyć? Zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go ostrzec dla jego własnego dobra, jednak jego ciało trzęsło się, gdy on, mimo kilku upadków, próbował się dźwignąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli mam umrzeć, niechaj tak będzie. Moim życzeniem jest… jest umrzeć dla niego… umrzeć dla Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był szczery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zrobili ci prania mózgu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się… Podążyłem za Cao Cao z własnej woli… Dlaczego o to pytasz? Khe khe. – W jego głosie było słyszeć bół. Ciepło musiało dosięgnąć również jego gardło, ale mimo to kontynuował: – Nie możesz być nieświadom tragedii, która spotyka posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem. Asię również spotkało nieszczęście z tego tytułu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na szczęśliwe życie, polegając na mocy, z którą się urodzili… Myślisz, że co mogłoby spotkać takiego dzieciaka jak ja, który mógłby swobodnie manipulować cieniami? – Kontynuując, mówił ironicznie: – Strach i przygnębienie innych. Przez tę moc nie mogłem prowadzić normalnego życia… Ale ten gościu powiedział mi, że to wspaniałe mieć taką moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedział mi również, że urodzenie się z tą mocą uczyniło ze mnie utalentowaną i wyjątkową jednostkę… Powiedział, że mogę zostać bohaterem… Gdybyś usłyszał te słowa, które zmieniły sens życia, co byś myślał? Chęć życia i zginięcia dla niego jest normalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna wyraził siebie tym monologiem… Czyżby był tak oddany Cao Cao? Niestety, ale był on terrorystą. Nawet teraz porwał matkę Kunou i coś knuł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A może cię tylko wykorzystywał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa wybuchnął śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A czy w tym jest coś złego? On, Cao Cao! On nauczył mnie, jak mam używać swojej mocy i dał mi powód do życia. To wystarczy! Dzięki temu mogę żyć dalej, a moja dawne, bezwartościowe życie się opłaciło! Nie ma tutaj niczego złego!!! Sekiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawałem cicho, jak mężczyzna ze łzami oczach wyrażał swoje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla nas, osób traktowanych jak śmieci, on jest światłem…! Moja moc jest do pokonywania diabłów, aniołów i różnych bogów…! Gdzie mogę znaleźć coś takiego…!? I… czy to diabły, upadłe anioły czy też smoki – wszyscy są wrogami ludzkości…! Tak podpowiada zdrowy rozsądek! A ty jesteś i diabłem, i smokiem! Ludzie nie mogą uznać cię za nic innego jak zagrożenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagrożenie? Racja, z punktu widzenia ludzi mogę uchodzić za niebezpieczne stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao – ten mężczyzna nadał sens życia tym osobom, których spotkały nieszczęścia przez ich Boskie Dary. Dla tego przede mną być może była to oferta jedyna w swoim rodzaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstał z trzęsącymi nogami. Zaczął powoli kroczyć w moim kierunku, a jego wrogość nie malała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie gardź nami, ludźmi…! Diable…! – Krzycząc, był coraz bliżej mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jestem diabłem. To nigdy się już nie zmieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciskając swoją pięść, zrobiłem duży krok do przodu i posłałem ją w stronę jego twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jestem diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostając cios w twarz, mężczyzna poleciał w tył, uderzając mocno plecami w jeden z filarów. Opadając bezwładnie na ziemię, stracił przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez twoje czyny ludzie płaczą. Bez względu na twoje pobudki muszę się sprzątnąć – powiedziałem spokojnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzawszy na mężczyznę po raz ostatni, skupiłem swój wzrok na ciemność w tunelu przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze troszeczkę i dotrzemy do Zamku Nijou, tak że chodźmy. Wszyscy pewnie już rozprawili się z nasłanymi na nich zabójcami i zmierzają do punktu spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, chodźmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmmmhmmm!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem ją na barana, rozpostarłem swoje smocze skrzydła i zacząłem lecieć w kierunku końca torów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Lecąc wzdłuż torów, odkopywałem kilku atakujących łowców potworów, aż wreszcie doleciałem do stacji metra przed Zamkiem Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadząc Kunou w górę schodów, dotarłem na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc w stronę wschodnich bram… Wszyscy już się tam zebrali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khy… bleee… – Przyodziana w zbroję walkirii Rossweisse-san opierała się o słup energetyczny, wymiotując raz za razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Walkiria stujenowych sklepów, pijana walkiria, a teraz wymiotująca walkiria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite, ile podczas tej wycieczki zyskała u mnie tytułów… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dobrze, że jesteście cali. – Kiba uśmiechnął się na przywitanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Martwił mnie nietypowy stan Rossweisse-san, ale było naprawdę dobrze, że wszyscy byli cali i zdrowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O! Co prawda ubrania były poniszczone, ale nie było żadnych widocznych ran. Wyglądało na to, że każdy w drodze tutaj został zaatakowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wypadek sytuacji kryzysowej Kiba i ja mieliśmy ze sobą po jednej porcji Łez Feniksa. Szczęśliwie, jak na razie, nie było potrzeby ich użycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jesteś cała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dzięki chroniących mnie Xenovii i Irinie napastnicy zostali pokonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc już w swoich strojach bitewnych, Irina i Xenovia przemówiły:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw ją mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki uzdrawiaczowi mieliśmy większe szanse.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje jedyne zmartwienie w czasie tej rozłąki zdawało się nadmierne. No cóż, skoro Xenovia i Irina tutaj były, to nie miałem powodów do niepokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Durandal Xenovii – był on w rzeźbionej pochwie! Naprawdę dawał inne wrażenie, gdy był trzymany w pochwie. Ofensywna aura w ogóle nie była wydzielana. Czy to oznaczało, że musiał on być już przetrzymywany w innym wymiarze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rossweisse-san, jak ona…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, walczyła z zabójcami. Chyba poruszała się zbyt dynamicznie i nie mogła wytrzymać… – Kiba również nie wiedział, jak ocenić to widowisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko się zebraliśmy, masywna brama wydała głuchy dźwięk, otwierając się. Obserwując ją, Kiba gorzko się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej nas oczekują, a przedstawienie zaraz się rozpocznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie. Patrzą na nas z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Kiba przemówił z ironią, ja również westchnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdzając swoją gotowość, wkroczyliśmy w głąb Zamku Nijou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasłany na mnie zabójca, zanim został pokonany, powiedział, że Cao Cao czeka na nas w Pałacu Honmaru – powiedział Kiba, krocząc naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pałac Honmaru, hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz granic Zamku Nijou minęliśmy ogrody Pałacu Ninomaru i widzieliśmy już fosę wokół Pałacu Honmaru. Przeszliśmy przez bramę yaguramon&amp;lt;ref name=&amp;quot;yaguramon&amp;quot;&amp;gt;Wielkie i imponujące bramy, które były często używane jako ważne wejścia. Z łatwością mogły być obsadzone żołnierzami.&amp;lt;/ref&amp;gt;, która łączyła drogę z Pałacem Honmaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego dotarliśmy, było pełne antycznych japońskich dachów. Ogród był czysty. Wszystko było oświetlone przez lampy, więc nawet w ciemnym świecie nocy było jasno jak za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że pokonaliście zabójców używających Łamaczy Ładów. I chociaż można by ich zaliczyć tylko do posiadaczy nisko- lub średnioklasowych Boskich Darów, to Łamacz Ładu pozostaje Łamaczem Ładu. Zaskakujące, że wszyscy byliście w stanie ich pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udało mi się zobaczyć Cao Cao stojącego w ogrodzie… Wokół budynków czaili się pozostali jego ludzie. Wszyscy nosili ten stary strój, co przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! – krzyknęła Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążając za jej wzrokiem, ujrzałem piękną kobietę w kimonie. Widziałem również jej lisie uszy, a także kilka lisich ogonów. Musiała to być ta kyuubi przywódczyni. Prawdziwa piękność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! To ja, Kunou! Proszę obudź się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nieważne, jak długo krzyczała, Yasaka-san nie odpowiadała. W jej oczach panowała ciemność, a twarz pozostawała beznamiętna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstrętne! Coście zrobili mojej mamie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy już tego nie tłumaczyłem? – odpowiedział jej Cao Cao. – Liczymy na współpracę twojej matki w naszym niewielkim eksperymencie, mała księżniczko. – Mówiąc to, uderzył włócznią o ziemię.&lt;br /&gt;
W tej samej chwili…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooch… ooooch… aaach…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san zaczęła głośno jęczeć z bólu, a jej wygląd zaczął się drastycznie zmieniać! Jej ciało zaczęło świecić, a jej postać stopniowo się przeobrażała! Cały czas się poszerzając, dziewięć ogonów przybierało rozmiarów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycie złocistej bestii rozbrzmiało echem na nocnym niebie. Przed naszymi oczyma pojawił się ogromny lisi potwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ależ wielka! Mając około dziesięciu metrów wysokości, była tak wielka jak Fenrir? Jej ogon rozdzielał się na dziewięć innych, przez co wyglądała na jeszcze większą niż Fenrir!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto legendarny youkai – dziewięcio-ogoniasty lis! Fenrir posiadał smukłe ramiona i zwężenie w talii i był niczym z rysunku, ale ta forma kyuubi była po prostu urzekająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy wygląd Tannina-ossan też był godny podziwu. Czy wszystkie legendarne stwory miały takie zachwycające sylwetki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Bez względu na wszystko te oczy były wypełnione pustką. Musiała pozostawać pod czyjąś kontrolą… Czy jesteśmy w stanie ją przywrócić do normalności? Czy nie będziemy mieli innego wyjścia niż walką z nią w jej obecnej formie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao! – krzyknąłem stanowczo. – Stworzyliście replikę Kioto i przejęliście władze nad przywódczynią youkai. Co wy knujecie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opierając drzewiec włóczni na swym ramieniu, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kioto, będąc zewsząd otoczonym przez potężne linie geomantyczne, samo w sobie jest dużych rozmiarów urządzeniem magicznym. Różnorodne miejsca, które uchodzą za sławne i godne zobaczenia, są źródłami mocy, będąc bogatymi w jej duchowe, youkai i demoniczne wersje. Starożytni mistrzowie sztuki yin yang chcieli uformować z miasta rodzaj potężnej „mocy”. Dokładnie przez to ściągnęło tutaj wszystkie rodzaje istot… Nasza obecna quasi-przestrzeń jest ulokowana w szczelinie wymiarowej, będąc nieskończenie blisko Kioto, a zarazem nieskończenie daleko. Moc linii geomantycznych przepływa właśnie tu i teraz. Jako najsilniejsze stworzenie spośród youkai dziewięcio-ogoniasty lis ma mieć moc porównywalną z mocą smoczych króli. Pomiędzy miastem a tym lisem istnieje wiele misternych zależności. Właśnie dlatego nasz plan musi zostać zrealizowany tutaj. – Zrobiwszy przerwę na wdech, kontynuował: – Plan jest taki, żeby przy użyciu Kioto i lisa przyzwać tutaj Wielkiego Czerwonego. Normalnie wymagałoby to smoczej bramy, jak również wielu smoczych królów, jednak siłowe ich zebranie jest niemożliwe nawet dla boga czy buddy. Dlatego Kioto i moc tej kyuubi posłużą za substytuty.&lt;br /&gt;
……C-co ty takiego mówisz…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielki Czerwony? Dlaczego chcecie przyzwać tak olbrzymiego smoka? Poza tym on chce tylko swobodnie sobie latać w szczelinie wymiarowej i jest niegroźny, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w gruncie rzeczy nie jest on niebezpieczny. Ale dla naszej szefowej jego istnienie jest przeszkodą. Uniemożliwia jej powrót do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ophis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na myśl przyszła mi Ophis, wyglądająca jak młoda dziewczynka. Szef terrorystów. Z perspektywy biblijnych Trzech Frakcji była ona jak końcowy boss.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spełnić jej życzenie powrotu do szczeliny wymiarowej? Ale to mogłoby spowodować wiele szkód dla całego świata? To nie były żarty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc chcecie go przyzwać i zabić? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm, może tak daleko się nie posuniemy – odpowiedział, kręcąc przecząco głową. – W każdy razie złapiemy go, zanim zdecydujemy, co z nim dalej zrobić. Wokół jego istoty istnieje tyle niewiadomych i jeszcze tyle pozostało do odkrycia na jego temat. Na przykład jaki efekt wywoła Zjadacz Smoków na Smoku Apokalipsy. Tak czy tak jest to tylko eksperyment, sprawdzający, czy jesteśmy w stanie przyzwać takie potężne stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zjadacz smoków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy usłyszałem ten termin. Byłem zdziwiony, ale z całą pewnością będzie to ktoś groźny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic z tego nie rozumiem, ale jestem pewien, że gdy złapiecie tego gigantycznego smoka, to zaczną się dziać złe rzeczy. Druga rzecz – kyuubi przywódczyni musi zostać nam oddana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo dokończyłem zdanie, Xenovia już wycelowała swój miecz w stronę Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schowany Durandal. Różne części jego pochwy poruszały się i przeobrażały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z brutalnym dźwiękiem poruszające się części pochwy zaczęły wydzielać duże ilości świętej aury! Pokryła ona cały miecz, po czym zaczęła formować ostrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był nowy Durandal? Aura nie oddziaływała na otoczenia, za to była obwinięta wokół miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet stojąc obok niego, czułem tę potężną aurę zza mojej zbroi. Rozumiem. A więc nowy Durandal był połączony ze swoją pochwą? Bardzo dobrze utrzymywała ona jego moc w ryzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak powiedział Ise, twoje spiski mogą być bardzo głębokie i poważne, ale bez względu na wszystko sprowadzisz zagładę na nas i ludzi w naszym otoczeniu. Zlikwidowanie ciebie tu i teraz jest najlepszym rozwiązaniem – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się z Xenovią – dopowiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też! – Irina stworzyła w dłoniach miecz światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylko Gremory są w to wmieszani, to jest to zawsze walka na śmierć i życie – powiedział Saji z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz, Saji, właśnie w takie coś jesteśmy cały czas wplątywani…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, i tak robię to dla wszystkich ze szkoły i moich przyjaciół – dodał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego ramionach i nogach pojawiło się mnóstwo czarnych węży, które zaczęły oplatać się wokół jego ciała. A gdy pokryły je już całe, pod stopami Sajiego pojawił się duży, czarny wąż. Zwinął się w kłąb, płonąc czarnymi płomieniami. Oko Sajiego stało się czerwone i przypomniało wężowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego obecność stała się niewiarygodnie przytłaczająca! Sensei, chyba za bardzo go ulepszyłeś!? Nawet w normalnym trybie był całkiem inny niż w czasie Królewskiej Gry w Zaświatach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Vritra. Wybacz, ale proszę użycz mi swojej siły. Hyoudou proszę wspieraj mnie z boku. Dzisiaj walczymy do upadłego! – Gdy Saji to wymamrotał, wszędzie dookoła pojawiły się czarne płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, moje drugie ja – przemówił wąż niskim głosem! – Gdzie jest moja żer? Czy to ta święta włócznia? A może lis? I jedno, i drugie jest dobre. Minęło sporo czasu, kiedy ostatni raz się pojawiłem. Świetnie się teraz czuję.  Co wy na to: pozwólcie mi wszystko strawić moimi czarnymi płomieniami, bez względu na to, kto to będzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow… Co za przerażająca mowa, płomienisty wężu. Przy okazji, czy odzyskał świadomość na tyle, że mógł mówić? Więc to była część smoczego króla. Kompletnie inne poczucie presji niż od Tannina-ossan. Było trochę przerażające i szokujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Vritra miał najlepiej rozwinięte umiejętności w skradaniu mocy przeciwnika. I właśnie wtedy, gdy chciałem wydać rozkaz „Okej, wpierw schwytajmy Yasakę-san w jej formie youkai”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIIIIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk podnoszonego przez Xenovię Durandala w stronę niebios i wylatującej z niego masywnej aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczyma pojawiło się ostrze świętej aury, wyrastające na ponad pięćdziesiąt metrów w górę. Wyglądało tak, jakby miało przebić się przez niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dłuuuuuuuuuugi! Ale fajjjjjjjny! Ale niesamowiiiiiiiiiity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej z połączenia Durandala i Ascalona też powstała wielka aura. Wtedy dało się poczuć energię duchową, jak choćby tamtą kolumnę światła, ale było to niczym w porównaniu z dzisiejszym widowiskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tym razem aura, w przeciwieństwie do aury wtedy, nie była rozproszona ani się nie rozprzestrzeniała. Widziałem, że większość jej mocy trzymała się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, Xenovio-san! Bitwa właśnie się zaczyna, a ty chcesz znowu złamać zasady przedwczesnym atakiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Uderzyć pierwsza i zakończyć walkę. Posmakuj mojego ostrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby w odpowiedzi na mój wewnętrzny protest Xenovia pchnęła w dół ten masywny miecz świętego światła i świętej aury na Frakcję Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niczym upadek wielkiej kłody nowy Durandal runął w dół na ich zniszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymia aura pochłonęła budynki i całe otoczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ziemi pojawiło się pęknięcie, a powstały wstrząs spowodował, że wszyscy upadli na kolana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym ataku cała okolica  znalazła się w kompletnym chaosie. Atak aurą wykroczył poza fosę Zamku Nijou i nawet zniszczył zewnętrzne budynki i ulice daleko w tyle, nic po nich nie pozostawiając!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Szok! Ale niszczycielska siła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa… – Xenovia wzięła głęboki wdech i otarła swoje czoło z potu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Durandal znowu powrócił do pochwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to był tylko jeden wdech! I co to za mina zadowolenia z wypełnionego zadania! Użycie takiego ataku na samym starcie! Nie, nie, przecież mogło być to dla nas dobre!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Xenovia! Czy to trochę nie za dużo na pierwszy atak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzrosły we mnie emocje, kiedy mówiłem, ale Xenovia zrobiła pacyfę z palców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpoczęcie zawsze wymaga takiego uderzenia – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli walka z Lokim również wymagała czegoś takiego!? Hej, hej, hej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa z nią nie miała sensu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie – powiedziała. – Pomimo tego, jak to wyglądało, to dostosowałam moc. Gdybym chciała, to mogłabym była zmieść wszystko dookoła. Moim celem jest osiągnięcie czegoś na wzór twojego Smoczego Strzału, ale nie wydaje się to takie proste. Tak, twój rodzaj mocy jest dokładnie tym stylem walki, którego poszukuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów po prostu „tak” i kończysz temat! Nie jestem jakimś maniakiem zniszczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona była czystym Skoczkiem, jednak pragnęła mocy… Kompletne przeciwieństwo Kiby. Może lepiej sprawdziłaby się jako Wieża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia klepnęła dłonią w swój miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nowy Durandal powstał w wyniku złączenia z Excaliburem przy użyciu alchemii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z Excaliburem? Doprawdy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwól, że wytłumaczę – zaczęła Irina. – W zasadzie to użyli wszystkich części Excalibura posiadanych przez Kościół do stworzenia pochwy dla Durandala. Moc Excaliubura pozwoliła na zapanowanie nad aurą Durandala. Dodatkowo oba miecze mogą atakować jednocześnie, pozwalając na wzmocnienie swoich mocy… i stworzenie śmiercionośnie niszczycielskiej moc! – Wskazała na powstałe pustkowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedziałem. – Czyli Excalibur nie tylko kontroluje moc Durandala, ale oba nawzajem się wzmacniają. Zatem poprzez złączenie dwóch świętych mocy w jedną powstała taka niszczycielska siła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Ise-kun – odpowiedziała Irina. – Aura Durandala może zostać użyta w innych świętych mieczach – nad tym trwają już badania od strony Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach – odrzekłem – podczas wakacyjnego meczu Xenovia trzymała Durandala w innym wymiarze, ale mimo to mogła owinąć jego aurą Ascalona. W trakcie ratowania Asi użyła wzmocnienia przy pomocy Ascalona, wzmacniając w ten sposób aury obu ostrzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak – powiedziała Irina, przytakując głową. – Właśnie wtedy Niebiosa wpadły na pomysł nowego Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha… Połączenie Excalibura i Durandala w jeden święty miecz. Ale w takim razie, czy Kościół nie posiadał tylko sześciu z siedmiu mieczy, przez co zostali zmuszeni do stworzenia pochwy z sześciu fragmentów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ex-Durandal – wymamrotała do siebie Xenovia, podniósłszy miecz. – Oto nowe imię, które nadałam temu ostrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ex-Durandal. Nazwa nie budząca sprzeciwu. Brzmiała podobnie jak stara. Zdecydowanie powinna taka być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No gdyby mogli zostać pokonani jednym atakiem, to mielibyśmy o wiele łatwiej. – Wzrok Xenovii powędrował przed nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Rozumiem. Nie myślałem, żeby byli tak niedoświadczeni, żeby zostali załatwieni jednym natarciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzęk.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spod gruzu na pobojowisku – z powierzchni ziemi wyrosła ręka. Płat ziemi uniósł się, a pod nim pojawili się członkowie Frakcji Bohaterów, pokryci cienką warstwą mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli trochę brudni, ale za to całkowicie cali. Czy ta mgła ochroniła ich przed mocą świętego miecza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny mężczyzna, którego ramiona były pierwszą rzeczą daną nam zobaczyć, miał z grubsza dwa metry wzrostu, a on sam rozciągał głośno swoją szyję. Za nim Cao Cao donośnie uderzył włócznią o swoje ramię. Atak Xenovii w ogóle ich nie dotknął. No, bez takiej siły nie byliby w stanie przeprowadzać ataków terrorystycznych przeciwko różnym frakcjom…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podrapał się brodzie, po czym zaśmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, całkiem całkiem – powiedział uradowanym głosem z głębi własnego serca. – Spokojnie poradzicie sobie w starciu z większością wysokoklasowych diabłów… Nie, z najlepszymi sługami wysokoklasowców. Siostro Maou, z całą pewnością zebrałaś wybitnych podwładnych. Gdy tylko zaczniesz swój oficjalny udział w Królewskich Grach, w mig osiągniesz dwucyfrowy ranking… i wespniesz się na sam szczyt w kilka dekad? Cóż za świetlista i chwalebna przyszłość. Shalba Bezlebub kompletnie was nie docenił. Skończony idiota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będąc skrępowanymi przez swój konserwatyzm, nie widzieli, że w miejsce starej generacji wyrasta nowa – powiedział Siegfried, uśmiechając się gorzko na słowa Cao Cao. – Tak bym to ujął. Właśnie dlatego Vali nie brał w tym udziału i pozwolił na zniszczenie Frakcji Starych Maou… Wracając, co teraz? Po tym ataku moje podekscytowanie jest trochę śmieszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, racja. Zacznijmy zatem nasz eksperyment. – Cao Cao uderzył w ziemię włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi przywódczyni zaczęła się świecić! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgromadź energię w węzłach mocy dziewięcio-ogoniastego lisa i przygotuj się na przyzwanie Wielkiego Czerwonego. Georg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na rozkaz Cao Cao młodzieniec w czarodziejopodobnej szacie, noszonej na stroju frakcji, Georg, wyciągnął swoją rękę. Dookoła niego pojawiła się niezliczona ilość magicznych kręgów! W ich obrębie zaczęły się obracać jakieś litery i cyfry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem utworzonych kręgów równał się z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Z grubsza dostrzegam tam style nordycki, demoniczny i upadłych aniołów, czarną magię, białą magię, magię wróżek… – powiedziała spokojnie Rossweisse-san, zwężając oczy. – Dość duży zakres zaklęć…&lt;br /&gt;
Nieco zdumiewający czarodziej? Ale on był użytkownikiem mgły? Nie tylko posiadał Longinusa, ale był również potężnym magiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny magiczny krąg pojawił się pod kyuubi przywódczynią. Chociaż wyglądał inaczej, to niektóre z pieczęci wydawały mi się znajome… Tak, gdy Sensei ostatnim razem przebudził tego ogromnego Smoczego Króla, świadomość Midgardsormra, to magiczny krąg był bardzo podobny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaa…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaryczała, źrenice Yasaki-san rozszerzyły się, jej oczy zaświeciły się złowieszczo, a jej złote futro stanęło dęba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było normalne! Jeżeli pójdzie tak dalej, to zrobi się niebezpiecznie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik mgły, a zarazem mag, przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg i ofiara na przyzwanie Wielkiego Czerwonego są gotowe. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie, czy zainteresuje się on mocą miasta i chwyci przynętę. Szczęśliwie dla nas, przypadkowo trafili się nam Smoczy Król i Niebiański Smok w bonusie. Wybacz, Cao Cao, ale będę zajęty operowaniem magicznym kręgiem. To bardzo skomplikowana rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podniósł dłoń w potwierdzeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – powiedział. – W takim razie co następnie? Leonadro, ten od Stwórcy Zniszczenia, i reszta walczą z siłami na zewnątrz. Zastanawiam się, ile mogą pozyskać nam czasu. Raporty wspominają nie tylko o Naczelniku Upadłych Aniołów i Maou Lewiatan, ale również o Serafinach… Joanna, Herakles.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wychodzącymi na wezwanie Cao Cao byli blond cudzoziemka ze smukłym mieczem oraz gigantyczny mężczyzna sprzed chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto ci, którzy odziedziczyli dusze bohaterów Joanny d’Arc i Heraklesa. Siegfried, przeciw komu chcesz walczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Cao Cao Siegfried wyciągnął miecz i wskazał jego ostrym czubkiem na… Kibę i Xenovię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc tę scenę, kobieta nazwana Joanną i gigant Herakles roześmiali się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie biorę na siebie tę Anielicę-chan. Jest całkiem urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to ja tę srebrnowłosą panienkę. Chociaż nie wygląda za dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wymienili między się między sobą spojrzeniami… Kiba oraz Xenovia kontra Siegfried, Irina kontra Joanna i Rossweisse-san kontra Herakles…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mnie pozostaje Sekiryuutei. A co z tamtym Vritrą-kun? – Cao Cao spojrzał na Sajiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego ognie zapłonęły jeszcze żywiej, ale powstrzymałem go ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Saji, twoją przeciwniczką jest ta kyuubi przywódczyni. Musisz znaleźć sposób na jej uwolnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dostaje mi się walka potworów… Zrozumiano. Hyoudou, nie zgiń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakbym śmiał zginąć. Ty też daj z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez względu na wszystko promowałem na Królową, zanim tutaj przyszedłem. Jestem przepełniony duchem walki od samego początku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodawaliśmy sobie nawzajem otuchy, a ciało Sajiego było otoczone przez wysokie, czarne płomienie. Nagle zaczęły się one rozszerzać na boki i przybrały na wielkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Promocja Vritry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płomienie dotknęły nieba! Ich strumień zaczął stopniowo przybierać kształt ciała, formując długiego i wężowatego wschodniego smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny czarny smok zaryczał. Stanął naprzeciw kyuubi przywódczyni. Saji pomyślnie przemienił się w Smoczego Króla. Płomienie ułożyły się w magiczne kręgi i zaczęły wydzielać ciemną, mętną aurę. Podobno moce Virtry zawierają w sobie wiele dziwnych rzeczy, a niektóre z nich zostały wykorzystane z dobrym skutkiem w walce z Lokim. Chociaż teraz przeciwnik był inny, to miejmy nadzieję, że podziała to również przeciwko tej kyuubi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, miej oko na Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, mogę pozostawić ochronę Asi tobie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, rozumiem. Zostaw swoją mamę nam – uratujemy ją. – Podniosłem kciuki do góry. Jednocześnie rozpostarłem swoje smocze skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, którym stawiałem czoła, był Cao Cao. Przywódca Frakcji Bohaterów. Człowiek z najpotężniejszym Longinusem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, czemu zdawało mi się, że ciągle musiałem walczyć z przeciwnikami, którzy w swojej kategorii byli istnymi bossami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Jesteś silniejszy niż Vali? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto wie – powiedział, uśmiechając się złośliwie i wzruszając ramionami. – Ale z pewnością nie jestem słabszy, choć jestem tylko wątłym człowieczkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie strój sobie żartów. Każdy, kto jest w stanie stawić czoła Senseiowi, nie może być słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, zgadza się. Ale czy ten Sensei nie jest supersilny? Zdaje mi się, że wciąż jestem trochę słabszy, Oppai Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy naszą walkę słowami, zapadła cisza. I wtem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Auuu!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji i kyuubi zaczęli walkę potworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne płomienie, otoczywszy Yasakę, tańczyły wokół niej. Gdy dookoła niej buchnęła aura, one brutalnie zadrżały. Wyglądało na to, że sprawiało jej to wiele bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to była ta moc absorpcji, widziana podczas walki z Lokim? Jeżeli pójdzie tak dalej, to wszystko może się skończyć bez zadawania jej jakiejkolwiek rany! I gdy rozmyślałem nad dogodnością tego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi splunęła ogromną ilością ognia! Nie były tak potężne jak płomienie Tannina-ossan, ale wciąż posiadały sporą moc! Czułem to ciepło nawet przez zbroję! Z całą pewnością mógł on spopielać przeciwników, chyba że byli oni na podobnym poziomie co kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji w formie Virtra również splunął czarnym ogniem i dwie ogromne kule ognia zderzyły się w przestrzeni nad Pałacem Honmaru, powodując ogromną eksplozję! Jednocześnie czarne płomienie, ograniczające ruchy Yasaki, zniknęły. Olbrzymia walka potworów, której nie widziano od starcia z Lokim, trwała zacięcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cholera! Nie mogę użyć płomiennej bariery tak efektywnie, jak przy walce z Lokim…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skup się, moje drugiej ja. Żeby użyć mojej mocy, potrzeba dużego skupienia… Jednak to nie wszystko. Będąc wspierana przez  Kioto, moc kyuubi jest naprawdę wielka, ale ten magiczny krąg tego czarodzieja również tworzy jakieś dziwne efekty bariery. Te czary są trochę złożone, bardzo kłopotliwe. Tak jakby ingerowały w moją moc, neutralizując płomienie… Połączenie Kioto, mocy kyuubi, Longinusa, a także magii… Nawet gdybyś chciał wyssać moce tej kyuubi, to są one stale uzupełniane przez Kioto. Jeżeli tak dalej pójdzie, to równie dobrze to my możemy ulec.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa Sajiego i Virtry była dobrze słyszalna przez Dar Wzmocnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi przywódczyni, przepływ mocy Kioto, magiczny krąg – wszystko to stanowiło przeszkodę. Poradzenie sobie z tyloma przeciwnikami naraz było bardzo trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Potrzeba mojego transferu?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem przez swój Dar. Może dzięki mojej mocy Saji mógłby mocy Smoczego Króla do zniszczenia magicznego kręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ani się waż! W tym stanie nie może w pełni kontrolować mojej mocy, a jakbyś dodał jeszcze moc Sekiryuuteia, to postradałby zmysły. Może opanować moje moce tylko przez doświadczenie w walce. Na to nie ma innego sposobu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedział Viritra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem. Saji, daj z siebie wszystko! Jeżeli sytuacja zrobi się zła, postaram się, jak mogę, aby ci pomóc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Zrozumiano! Więc szybko skopmy zadki tym gościom!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawcie to mnie! Podczas gdy rozmawialiśmy przez nasze Boskie Dary, oni zionęli cały czas na siebie ogniem! Ogromne kule zderzały się w powietrzu, odbijając się od siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podmuch powstały z ognistych kolizji rozszedł się po całej okolicy, ale zarówno grupa Gremory, jak i członkowie Frakcji Bohaterów mocno trzymali się na swoich nogach, stawiając czoła przeciwnikom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz, gdy Saji rozpoczął walkę, przyszła nasza pora, by zabłysnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! Xenovia! Walczymy trochę dalej! Chcę, żeby kyuubi była tak daleko od tych drani, jak tylko to możliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! – Zaczęli zmieniać miejsce walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried podążył za nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzęk! Szczęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze srebrnymi błyskami i rozpryskującymi się iskrami Kiba i Xenovia zaczęli swoją walkę z Siegfriedem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając stylu walki trzema mieczami, Siegfried z najmniejszym trudem parował ataki Kiby i Xenovii, zadając zabójcze kontry! Zdawało się, że pochwa Ex-Durandala Xenovii była przystosowana do ściągnięcia i odsłonięcia prawdziwego ostrza do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Użyjmy innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia chwyciła za część pochwy, która z mechanicznym dźwiękiem zaczęła się zmieniać, odsłaniając rękojeść miecza! Xenovia złapała ją i pociągnęła, oddzielając od Ex-Durandala. To, co wyglądało tylko na rękojeść, okazało się całym ostrzem! C-co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nowy Durandal miał wewnątrz siebie dodatkowe miecze? W takim razie mógłby to być jeden z Excaliburów? On miał po prostu zbyt dużo funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączając się na dwa miecze, Xenovia poprawiła swoją pozycję do walki i zwiększyła częstotliwość, z jaką zadawała ciosy dwoma mieczami. Widząc to, Siegfried zaśmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robi cię ciekawie. Wspaniale, czas, żebym teraz ja się pochwalił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Cięcie!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zrobił duży zamach swoim demonicznym mieczem. Kiba i Xenovia uchylili się od tego ciosu i tymczasowo wycofali się z walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ciemność…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od Siegfrieda wydobywało się przytłaczające uczucie, które było trudno opisać…! Aż ciarki przechodziły po plecach, a ta chęć zabójstwa cały czas się poszerzała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Łamacz Ładu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego pleców wyrosły trzy dodatkowe, srebrne ręce! Wow, zupełnie jak Asura! Nowe kończyły wyciągnęły pozostałe trzy miecze – styl walki sześcioma mieczami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Demoniczne miecze Tyrfing i Dáinsleif. Dla diabłów równie dobrze miecz światła. Pomimo mojego wyglądu to walczyłem dla Kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda z sześciu rąk dzierżyła miecz. To naprawdę była postawa Asury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto moje Ostrze Chaosu Spustoszenie Asury. Jako podgatunek Podwójnego Krytycznego Łamacz Ładu również nim jest. Działanie tej mocy jest proste – zwiększa ilość rąk. Wystarczająco użyteczna dla kogoś takiego jak ja, który do walki używa techniki i demonicznych mieczy. Zobaczmy, jak długo dacie radę za mną nadążyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiba, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko się o nich zacząłem martwić, Irina rozpoczęła zaciętą walkę z tą kobietą nazwaną Joanną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O Światłości! Ha! – Irina rozpostarła swoje lśniąco białe skrzydła i wycelowała z nieba kilka włóczni światła w stronę Joanny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za przebiegły atak. Włócznie również były wielkie. Gdyby trafiły człowieka lub zwykłego diabła, to rozsadziłyby go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Joanna z łatwością unikała tych ataków. Ta kobieta z pewnością potrafiła się szybko poruszać! Chociaż nie mogła równać się z Kibą, to na pewno stanowiła wyzwanie dla wzroku, by za nią nadążył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle! Ataki Anielicy-chan są bardzo bezpośrednie, onee-san mocno się wzruszyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ona jest taka radosna!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna zamachnęła się swoim rapierem i odbiła atak światły Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie posmakuj tego! – Irina poleciała w dół i natarła prosto na Joannę! Trzymając wysoko swój miecz światła, zamachnęła się nim na nią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Joanna stała nieruchomo, przyjmując atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szczęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród tej śmiertelnej bitwy dało się słyszeć szczęk zderzającego się metalu! Były sobie równe! Na twarzy Joanny pojawił się uśmiech pewności siebie! Musiała coś knuć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święty Mieczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na zawołanie Joanny spod jej stóp wyrosło ostrze! Irina była zaskoczona, ale dała radę uniknąć ataku w boku! Gdy Joanna skorzystała z okazji, by naprzeć do przodu mieczem, Irina rozpostarła swoje pierzaste skrzydła i wycofała się do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całkiem dobrze! Tak, najwyraźniej cię nie doceniłam. Oto moja Anielica-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-pomimo mojego wyglądu jestem Asem Michała-sama, przywódcy aniołów! Nie lekceważ mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę, Michale? Rozumiem, w takim razie, podobnie jak Sig-kun, przyszedł czas, aby onee-san również dała popis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powieki Joanny zadrgały… Sig-kun? Czy chodziło o Siegfrieda? Popis? Czyżby tak samo jak Siegfried, ona…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umiejętnością Onee-san jest Kowal Ostrza, Boski Dar tamtego od Świętych-demonicznych Mieczy w wersji świętej. Mogę stworzyć święte miecze ze wszystkimi rodzajami zdolności! Jednak wygląda na to, że w takim tempie moje święte miecze nie wygrają. Ale ale, wierzycie w istnienie wyjątków? – Uśmiechnęła się z gracją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem posiadała Boski Dar Kiby w wersji świętych mieczy. Powinienem był to wiedzieć, bo w końcu Kiba mógł je tworzyć w wyniku osiągnięcia Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wyjątek…? Moją głowę wypełniła złowieszcza myśl. I wtem stało się to rzeczywistością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami słodko uśmiechającej się kobiety gwałtownie zebrały się w kupkę miecze – święte miecze! Zdawały się one tworzyć jakiś duży przedmiot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za Joanną pojawił się olbrzymi smok wytworzony z niezliczonej ilości świętych mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten bobas to mój Łamacz Ładu. Stos Ofiarnego Smoka. Podobnie jak w przypadku Siga-kun, jest to podgatunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna uśmiechała się, podczas gdy na twarzy Iriny widniała pełna powaga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Święta Dziewico Joanno d’Arc… Trochę trudno jest walczyć przeciwko tej, która odziedziczyła duszę świętej, ale będę walczyć za Michała-sama i wszystkich! Bo pokój jest najważniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, uniosła miecz światła i odzyskała swoją determinację! Irina, musisz dać z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kabum! Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami licznych eksplozji niszczycielska walka Rossweisse-san przeciwko Heraklesowi toczyła się w najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego! Żadnych obrażeń mimo trafienia magicznym atakiem! – Rossweisse-san wypuściła całą lawinę magicznych ataków, ale Herakles przyjął je prosto na swoje ciało, szalenie się śmiejąc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Świetnie! Ten magiczny atak smakuje wprost wybornie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Śmiał się! Będąc zbombardowany przez nordycką magię Rossweisse-san, mógł wciąż drwić z przeciwnika jak gdyby nigdy nic. Nie, on był ranny! Choć rany były malutkie, to pokrywały całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji, jego ciało przyjęło na siebie tylko ataków światła – jak bardzo wytrzymałe ono było!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy Herakles uderzał pięścią, wytwarzała się eksplozja! Tak jakby atakując, trzymał w dłoniach bomby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie omijała te ataki, powodując, że pięści Heraklesa nie trafiły i przywaliły w drzewo za nią. Natychmiast dał się słyszeć wybuch, a drzewo obróciło się w popiół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Boski Dar to Żywa Detonacja, który powoduje, że gdy atakuje, to mój cel wybucha! Zakładam, że mógłbym robić tak dalej, rozwalać twoją magię pięściami niby pokaz fajerwerków. Jednak widząc, jak wszyscy weszli w Łamacz Ładu, muszę pójść za resztą, bo nie zostawią na mnie suchej nitki! Przepraszam, wkroczę w Łamacz Ładu i natychmiast cię pokonam! Heja～～! Łamacz Ładu! – Olbrzym głośno zawył, a jego ogromne ciało zaczęło wydzielać światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło ono stopniowo przybierać kształt jakiegoś przedmiotu na jego rękach, nogach i plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy światło zanikło, ciało tego człowieka – ciało Heraklesa – w całości pokrywały liczne wypukłości! Były one… uformowane na kształt pocisków rakietowych… Nie, nie, to nie moż…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto mój Łamacz Ładu! Żywa Detonacja Potężnej Komety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles objął cel – Rossweisse-san! Świadoma jego intencji, zaczęła czynić wymijające manewry, aby tylko się oddalić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim tempie to miejsce nie będzie bezpieczne…! – Z rozgoryczeniem zwiększyła tempo swojego posuwania się w stronę przeciwną od Pałacu Honmaru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała, abyśmy uniknęli trafienia eksplozją pocisku…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haha! Cóż za świetna kobieta! Próbuje przyciągnąć moją uwagę, aby jej towarzysze nie oberwali! W porządku! Na to jedno dam się nabrać! – zaśmiał się radośnie Herakles z podniecenia.&lt;br /&gt;
Opuściwszy Pałac Honmaru, Rossweisse-san obróciła się w powietrzu i wywołała liczne magiczne kręgi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rakiety Heraklesa były gotowe do wystrzelenia, a on odpalił je wszystkie naraz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bo ci na to pozwolę! Lewą ręką wymierzyłem w jego kierunku i przygotowałem się na wystrzelenie Smoczego Strzału! Gdy on wystrzeli swoje rakiety, zrobię tyle pocisków, ile tylko będę mógł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale gdy miałem już strzelać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ja jestem twoim przeciwnikiem. – Cao Cao natychmiast pojawił się przed moją ręką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku, sam zasmakuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ognia!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał opuścił moją dłoń – krach! Cao Cao lekko uniósł swoją włócznię, odchylając moją rękę do góry. Smoczy Strzał wyleciał z mojej dłoni i poszybował w przestworza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie rakiety Heraklesa poleciały w stronę Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kabum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy niezliczona ilość pocisków uderzyła w przyzwane przez nią magiczne kręgi, w powietrzu wytworzyła się ogromna eksplozja! Gwałtowny podmuch rozniósł się po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dymu wyłoniła się postać! Przyglądając się uważniej, Rossweisse-san była cała w ranach, jednak wylądowała stabilnie na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odniosła duże obrażenia pomimo obrony dostarczonej przez figurę Wieży i jej obronną magię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co gorsza, jej magia, która mogła zniszczyć całe miasto, wydawała się nieskuteczna w starciu z tym Heraklesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ten olbrzym przerastał ją zarówno pod względem ofensywnym, jak i defensywnym? A może miał jakąś przewagę w atakowaniu i obronie przed magią?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na wszystko priorytetem teraz było uzdrowienie Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, ulecz ją! – wydałem rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mlask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielona aura została posłana do ciała Rossweisse-san! Asia posłała swoją leczącą aurę w jej stronę. Ona zaś uniosła kciuki w ramach podziękowania. Wyglądało na to, że była prawie w pełni uzdrowiona! Świetna robota, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Uleczona! No cóż, nie mam nic przeciwko. – Herakles również zdawał się radośnie przyjąć ten fakt. Cóż za maniak walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął biec, nacierając na Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Wszyscy ci dranie wchodzili w stan Łamacza Ładu, bez wyjątków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, jakby odczytał moje myśli, roześmiał się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie wspaniałe? Łamacz Ładu za darmo dla wszystkich. Jak bez małej ingerencji ludzie mieliby konkurować z wami, nadprzyrodzonymi istotami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy obrócił w dłoniach włócznią, powoli się cofnąłem… Chociaż wyglądało na to, że w jego obronie było pełno luk, to wiedziałem, że nagły atak zostałby skontrowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to tylko mój instynkt, ale ten gościu był mistrzem różnorakich technik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym bezmyślnie zaatakował, to byłoby jak przed chwilą – Cao Cao przy minimalnym ruchu sparowałby cios i uczynił go bezużytecznym. Było to naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wchodzisz w stan Łamacza podobnie jak reszta? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma takiej potrzeby, nie ma potrzeby. – Potrząsnął głową. – Możemy zwyciężyć bez posuwania się aż tak daleko. Jednakże dzisiaj mam świetną okazję, aby dobrze się przyjrzeć mocy Sekiryuuteia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chyba patrzycie na nas z góry. Ale nie brzmi to jak żart.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, myślałem tylko nad tym, jak wydobyć naszą moc i stoczyć satysfakcjonującą bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On był jak Vali. Taka spokojna wersja Valiego. Podczas gdy inny siłą próbowałby sprawdzić moją moc, ten tutaj wesoło śledzi każdy mój ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podniósł palec wskazujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moi towarzysze wpadli na pomysł, jak cię pokonać. Propozycja była taka, aby przyspieszyć użycie Boskiego Daru. Odliczanie do Łamacza Ładu będzie krótsze, a zbroja pojawi się za wcześnie. Mamy takiego użytkownika Daru i jest to bardzo skuteczne przeciwko takim osobom z limitami czasowymi jak ty. Natychmiastowe przyspieszenie czasu, żeby zmarnować limit. Nie ma jednak żadnych atakujących czy też innych umiejętności. Po prostu kontroluje limit czasowy. Ale takie coś powinno będzie dla ciebie ogromny ciosem… Mimo to będzie to chyba za mało, aby cię pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co on usiłował powiedzieć? Nie mogłem odgadnąć, co kryło się za tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbowałeś wkroczyć w głębiny Boskiego Daru, aby to zrozumieć. Przykładowo, gdybyś sam od siebie użył Łamacza Ładu i przełączył się na normalną umiejętność dublowania mocy co dziesięć sekund wraz z przyspieszonym czasem, co by się stało…? Stałbyś się straszną istotą, która mogłaby w jednej chwili zwiększyć swoją moc. Oczywiście nie wiadomo, czy przyspieszenie czasowe podziałałoby na normalny tryb twojego Boskiego Daru użytego w stanie Łamacza Ładu. Ale dla kogoś takiego jak ty, który osiągnął czeluści Daru, jest to bardzo możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do licha usiłujesz mi powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od zapytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardziej niż używanie tych podchodów – odpowiedział, wzruszając ramionami –  to chcę powiedzieć, że chyba najlepszym sposobem na pokonanie cię będą bezpośrednie ataki. Podchodzisz ostrożnie do osób technicznych, więc pomyślałem, że taki sposób może na ciebie nie podziałać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja – to ja nie mogłem poradzić sobie z takimi jak ty. Dopiero co się spotkaliśmy, a ty już mnie tak przeanalizowałeś. Ten gościu był naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Hyoudou Isseiu, masz dwie wielkie słabości – zabójcę smoków, jak również i światło. Smok i diabeł - posiadanie tych dwóch atrybutów czyni cię o wiele bardziej zabójczym, ale jednocześnie stwarza w tobie więcej słabych punktów. A one bardzo rzucają mi się w oczy. Sprawiają, że mam ochotę pokazać światu, że prawdziwie niezwyciężona istota nie istnieje. No cóż, tyle byłoby tego gadania. Zaczynajmy. – Cao Cao uniósł włócznie i wycelował jej ostry grot w moją stronę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem musiałem zacząć walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszą promocją będzie… Skoczek? A może Goniec, aby wzmocnić Smoczy Strzał? …Nie, lepiej przestań próbować treningu podczas prawdziwej walki. Daj z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, promocja na Królową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jej zgodą promowałem na Królową! Poczułem przypływ mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od ostatniego razu skupiłem się tylko na treningu! Osiągnąłem już punkt, gdy mogłem uczynić użytek z cech różnych figur! Zatem niech teraz pokażę rezultaty mojego treningu! Rozpostarłem smocze skrzydła, mocno wypluwając magię przez turbiny na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NaprzóóóóóóóÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓóóóóód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jet!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągając moją pięść, użyłem największej prędkości, aby zadać Cao Cao cios! Biorąc pod uwagę wiele planów, doszedłem do wniosku, że lewy prosty będzie najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parłem mocno przed siebie! Cao Cao zręcznie zakręcił włócznią i lekko uchylił się na bok tuż przed uderzeniem moją pięścią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Poradził sobie z moją szarżą! W takim razie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem tor swojego lotu i naparłem raz jeszcze w kierunku, w którym się uchylił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem magię w obu dłoniach! Przewidując moment, w którym Cao Cao będzie chciał robić unik, chciałem wystrzelić Smoczym Strzałem w tego drania…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Huk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopnął moją lewą rękę, a prawą odepchnął pociągnięciem włóczni! Raz jeszcze Smoczy Strzał powędrował donikąd!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skurczybyk! Czynić moje ataki nieskutecznymi z najmniejszym wysiłkiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzdęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy stawałem się tym rozdrażniony, coś pojawiło się w moim brzuchu. Opuszczając wzrok, zauważyłem tam pewnie wbitą włócznię Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne ilości krwi opuszczały brzuch przez moje usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ja, ja przegrałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś słaby, ale twój styl bezpośredniego atakowania ma wiele luk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Skwierczenie.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao powoli wyciągnął swoją włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili mój brzuch – nie, moje całe ciało – zostało pochłonięte przez niesamowity ból. Z raną pośrodku zacząłem wydzielać dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę bolało… C-co to było… Uczucie podobne do świętych mieczy… Dymiąca rana również była taka sama…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz oczywista, przecież była to święta włócznia… Zatem ból i efekty są…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niech to, moja świadomość zaczynała odpływać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mlask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielona aura otoczyła moje ciało. Ból w brzuchu stopniowo zaczął ustępować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Musiała to być Asia, która przesłała mi swoją leczącą aurę. W odpowiednim momencie – właśnie wtedy, gdy traciłem już przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rana jednak wciąż pozostawała otwarta. I trochę się dymiła. Niemożliwe! Wyglądała tak, jakby znowu miała się poszerzyć! Czy to dlatego, że leczenie z daleka nie było wystarczająco silne? Uzdrawianie na dystans było bardzo skuteczne, ale wciąż nie mogło równać się z bezpośrednim dotykiem Asi… I mimo potęgi tego leczenia na odległość zdawało się, że obrażenia, które doznałem od świętej włóczni, przerosły je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kieszonki w bluzce wyciągnąłem Łzy Feniksa i rozlałem je nad raną w brzuchu… Wreszcie się zagoiła. Łał, tego można było się spodziewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, że prawie zginąłeś? – powiedział Cao Cao. – Przeszyty przez świętą włócznię byłeś praktycznie wymazany. Śmierć jest zaskakująco prosta, nie? – Zaśmiał się beztrosko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawie zginąłem? Doprawdy – tak, na brzuchu miałem ranę śmiertelną, ale miewałem już podobne i mimo to mogłem dalej się ruszać. Nawet rozważałem posłanie na twoją twarz ciosu w kontrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawie wymazany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy odnosiło się do tego, że diabły zaatakowane świętym atakiem, znikały bez śladu? …Znalazłem się w takim stanie? …Moje dymiące się ciało było o krok od zniknięcia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uświadomiwszy to sobie, miałem powód, aby się wzdrygnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…T-to było naprawdę niebezpieczne. Gdybym tak umarł, nie mógłbym już spotkać ani Buchou, ani Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uderzył włócznią o swoje ramię. Czy to był jakiś jego nawyk?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zresztą, jakie to miało teraz znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze to sobie zapamiętaj – powiedział. – To właśnie była święta włócznia. Nieważne, jak potężny będziesz, to i tak nigdy nie będziesz mógł przezwyciężyć tego ataku… Bo jesteś diabłem. Nawet gdyby był to Vali, to tak długo, jak będzie diabłem, nie ma przebacz ze strony włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lekcja wyniesiona. Lepiej trzymać się z dala od tej włóczni… A teraz co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zobaczył moją reakcję i został zbity z tropu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ach, nie przestraszyłeś się. Wydawało mi się, że zabawnie byłoby zobaczyć cię skulonego ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och? Oczywiście, że się boję! Ale nie stchórzę. Nie będę w stanie spojrzeć nikomu w twarz, jeżeli nie uderzę twojej facjaty. Bycia Sekiryuuteiem nie jest wcale takie proste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahhaahahaha! – zaśmiał się niespodziewanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z nim… Jego miny gwałtownie się zmieniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak miło. Już trochę rozumiem, czemu Vali tak bardzo cię lubi. Interesujący. Vali, wreszcie znalazłeś godnego przeciwnika. – Ocierając się z łez od śmiechu, Cao Cao otworzył przód włóczni, tworząc włócznię światła! – No chodź tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Trzask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Presja, wywierana przez Cao Cao, nasiliła się. Najwyraźniej był pełen energii. Wszystko stawało się coraz bardziej przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem przed siebie prawą rękę, przygotowując się do wystrzelenia najpotężniejszego ze wszystkich Smoczego Strzału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strzeliłem ogromnym pociskiem w stronę Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobi się niebezpiecznie, jeżeli to dotknie mojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotował się na sparowanie ataku włócznią, ale tego właśnie się spodziewałem. W chwili  wystrzału uruchomiłem turbiny na plecach i skoczyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyczekawszy momentu odparcia przez niego ataku, posłałem mu cios z boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł wysoko swoją włócznię i wielkim zamachnięciem przeciął pocisk na pół! Jakby przekrawał arbuza! A co mnie to, kurwa, obchodzi! Pozwólcie mi go tylko uderzyć prawą pięścią, w chwili gdy on opuszcza swoją włócznię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śląc w jego stronę moją wzmocnioną pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam moc twojego ukrytego potencjału! – oświadczył radośnie Cao Cao, po czym szybko obrócił włócznie, aby zablokować mój cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz była moja szansa! Prawa pięść miała być dla zmyłki! Zatrzymała się przed nim! Jego próba odparowania spełzła na niczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pchnąłem naprzód moją lewą pięść! Przetransportowałem jednocześnie moc do Ascalona w rękawicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że Ascalon wyszedł z rękawicy i szybko odskoczyłem! W tym samym czasie wyemitowałem impuls aury ostrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura Ascalona poleciała w stronę Cao Cao. Chyba przerosła jego oczekiwania, gdyż nawet nie próbował się od niej uchylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ciach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z szorstkim dźwiękiem lewa ręka Cao Cao znalazła się w powietrzu. Atak Ascalona uciął mu kończynę! Zmyłka za zmyłką, a potem właściwy atak wraz z kolejnym zwodem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Owoce treningu z Kibą wreszcie były widoczne. W głębi mojego serca zapanowało zwycięstwo. Tak – pomimo potęgi tej włóczni lub moich licznych słabości ten gościu miał również swoje własne wady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątłe ciało człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem wytrzymałości miałem znaczną przewagę, będąc diabłem i smokiem jednocześnie. Mimo że Cao Cao i reszta Frakcji Bohaterów byli bardziej odporni niż zwykli ludzie, to w porównaniu z Valim czy Lokim byli bardziej podatni na obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z moimi oczekiwaniami. Mogłem wygrać, a jeśli nie, to wciąż mogłem podjąć walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wbił w ziemię włócznię i prawą ręką złapał spadającą kończynę. Pozbawiony wyrazu twarzy wsadził ją pod pachę i wolną dłonią wyjął coś z kieszeni. Zastanawiając się, skupiłem swój wzrok na znajomo wyglądającej buteleczce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wyciągnął zatyczkę, rozlał zawartość na ranę, przystawiając swoją lewą rękę. Z kończyny zaczął wydobyć się dym, a chwilę później wszystko było przywrócone do ładu – jak gdyby nigdy nic!&lt;br /&gt;
Ta buteleczka… Nie mogłem się mylić! …Łzy Feniksa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego masz coś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czarny rynek – odpowiedział, śmiejąc się. – Tak długo, jak trzymamy pewne kanały w otwarciu, problem stanowią jedynie pieniądze. Jestem pewien, że ród Feneks nie chciałby, żeby to wpadło w nasze ręce.&lt;br /&gt;
…Jak mogło do tego dojść. Jako ważny środek regeneracji dla diabłów Łzy były już ekstremalnie cenne, ale żeby wpadły w ręce terrorystów…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezliczona ilość ofiar cierpiąca przez wasze ataki mogłaby zostać uzdrowiona, gdyby tylko mieli te Łzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przez gniew twoja aura stała się gęstsza. Wiesz, że w pewnych sytuacjach możesz przynieść zniszczenie, pozwalając aurze oddziaływać z emocjami? Właśnie dlatego raz wkroczyłeś w stan Furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ciebie to nie powinno obchodzić! Draniu jeden! Ci goście naprawdę wkładali swoje paluchy nie tam, gdzie trzeba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym właśnie momencie moja zbroja rozpadła się! …A to co!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skakałeś w tył, przypadkiem zadałem ci kilka ciosów włócznią. I chociaż z opóźnieniem, to, jak widać, kilka prostych ataków może zniszczyć zbroję Sekiryuuteia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chyba zostałem zaatakowany, nie zdając sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraigu, wybacz, ale pozostawiam cię samego z naprawą zniszczeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Zrozumiano. Jednak najprawdopodobniej przez efekt świętej włóczni odnowa pancerza trochę zajmie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, jak bardzo ta włócznia mnie kontruje?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo dobry atak. Mocny. Najwyraźniej muszę trochę podrasować swój Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, sukinsyn, wyglądał na takiego szczęśliwego… Gdyby tylko cios siadł, wygrałbym. Oczywiście gdyby cios należał do niego,  to równie dobrze mógłbym umrzeć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie gdy zadręczałem się tym, jak sobie poradzić z włócznią Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina! – usłyszałem przeraźliwy krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara? A wy nadal przy swoim? – zabrzmiał kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzucając spojrzeniem, zauważyłem Joannę… trzymającą w rękach zakrwawione ciało Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, to jest Sekiryuutei. Powinien walczyć lepiej od tamtych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Siegfrieda… Przy pomocy swoich sześciu rąk trzymał Kibę i Xenovię, również całych we krwi… Hej, hej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybym tylko to ja walczył z Sekiryuuteiem… – Olbrzym Herakles rzucił coś przede mnie… Ciało Rossweisse-san całe czerwone od świeżej krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W-wszyscy… Jakim cudem…? Wszystkich spotkał ten sam los…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk – Vritra został oplątany przez dziewięć ogonów kyuubi i zaryczał boleśnie! …Nawet Saji…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uderzył włócznią w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz, Sekiryuuteiu, ale wygląda na to, że to już koniec. Silni, wszyscy jesteście bardzo silni. To już, wśród diabłów, jest wyjątkowe. Jednak taka moc nie jest wystarczająca, aby pokonać nas, dzierżących w rękach moc herosów. A diabły, upadłe anioły, smoki i youkai zjednoczeni jako wrogowie ludzkości – czy to nie jest przerażające? Czy ludzie nie czuliby się zagrożeni? Opór jest rzeczą naturalną. Ludzie pokonujący Maou i smoki nie są niczym dziwnym. Ta zasada przyświeca wszystkim naszym działaniom, działaniom Frakcji Bohaterów. No cóż, czy to dla mnie, czy dla pozostałych tutaj członków jest to jeden z naszych celów… W każdym razie, Georg, jak się ma nasz magiczny krąg?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze chwileczkę. – Użytkownik mgły skinął głową. – Ale Wielki Czerwony naprawdę przybędzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli nie, zdobędziemy informację dlaczego. W takim przypadku spróbujemy innych sposobów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak zrobienie tego wszystkiego będzie nas słono kosztowało. Jesteś pewien, że robimy to za wszelką cenę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli możliwe, nie patrz tak na mnie. Przecież oczywiście, że chcę, żeby wszystko zakończyło się jak najlepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ci goście zapomnieli o nas i byli zajęci sprawami dotyczącymi eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna, Siegfried i Herakles zostawili moich towarzyszy i zaczęli rozmowę z Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy! – Asia podbiegła do nich i zaczęła leczyć, płacząc nieustannie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczyma miałem obietnice, które złożyliśmy sobie przed przyjściem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Obronimy Kioto ceną własnych żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei… Ja… Nie mogłem niczego zrobić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Kibę leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jako że nie ma tutaj Buchou, w jej zastępstwie to ty, Ise-kun, będziesz naszym Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo twoich słów, Kiba, ja… Ja niczego nie mogłem zrobić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo, proszę obudź się! To ja, Kunou! Kunou jest tutaj! Mamo! – mówiła Kunou, płacząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kyuubi nawet się na nią nie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy my kogoś ocaliliśmy? Niczego nie osiągnęliśmy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia-san! Irina-san! – Asia dalej uzdrawiała, szlochając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co ja robiłem… Czemu stałem się pośmiewiskiem godnym pożałowania… Mimo że odnowiłem Zbroję Łuskową Boskiego, Cao Cao i jego zgraja nawet nie spojrzeli na mnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż wiedzieli, że jesteśmy silni, to nie uważali nas za silnych na tyle, aby móc odwrócić obecną sytuację. Być postrzeganym w taki sposób, mimo że daliśmy z siebie wszystko, było zbyt…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku byliśmy dla nich tylko atrakcją, przystawką do tego całego eksperymentu. Prawda o tym sprawiła mi wiele bólu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jak mogłem nazywać siebie Sekiryuuteiem? Jaki Oppai Smok, wolne żarty…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie do zaakceptowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały się trząsłem pod zbroją; łzy żalu spływały bez końca… Dlaczego byłem taki słaby? Zawsze bezsilny w krytycznych momentach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego wszystko zawsze było poza zasięgiem… Nieważne, jak bardzo się starałem, to wciąż pozostawało tylu przeciwników, z którymi nie mogłem się równać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy taki był mój limit…? Dlaczego ja byłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana, uderzając pięściami w ziemię z żalem i nienawiścią. Wszyscy moi towarzysze odnieśli porażkę w starciu z nimi, a moje szanse na pokonanie Cao Cao są… Nawet na uratowanie matki Kunou szansę były równe… zeru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie mogłem się poddać! Nie chciałem, żeby wszystko się tutaj zakończyło! Musiałem dalej walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale nie miałem w żaden sposób szansy na zwycięstwo… Byłem pełen żalu, a moje serce wypełnił ból…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Płaczesz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ktoś przemówił z głębi mnie. Ten głos należał do…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Elshy-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, zgadza się. Dlaczego płaczesz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak bardzo żałuję… Dlaczego jestem taki słaby?… Przecież jest to krytyczny dla nas moment, a ja znowu zawiodłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jest czego żałować. Ale czyżbyś zapomniał? Naczelnik od upadłych aniołów już raz o tym wspomniał – jesteś ucieleśnieniem możliwości!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym to też przypomniałem sobie słowa Azazela-sensei. Tak, dokładnie tak, jak przed walką z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Wierzę w twoje możliwości. Każdy poprzedni Sekiryuutei został pożarty przez moc, bez wyjątków. Twój talent zaś wygląda na najgorszy w historii. Osiągnąłeś Łamacz Ład dzięki kobiecym piersiom. Dzięki kobiecym piersiom udało ci się też wyjść ze stanu Furii. Wydaje mi się, że ktoś taki jak ty może zostać opisany jako uosobienie możliwości.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uosobienie możliwości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Oppai Smok! Oppai Smok! To coś wielkiego. Wiesz, że to pierwszy raz, kiedy smok otrzymał taką unikalną nazwę, prawda? Nawet jeśli twoje demoniczne moce i fizyczne zdolności są słabsze od tych, którymi dysponują Vali i pozostałe legendarne smoki, to dalej możesz sobie przyswoić moc Sekiryuuteia i stać się silniejszy na swój własny sposób. Od teraz pokazuj mi działanie poparte swoim wysiłkiem, odwagą i niekonwencjonalnymi metodami.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, właśnie tak powiedział wtedy Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę przynajmniej użyć moich niekonwencjonalnych metod, aby oddziaływać na moce Sekiryuuteia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ponieważ jestem Oppai Smokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, teraz brzmisz bardziej swojo. Obecny Sekiryuutei, Oppai Smok. Potencjał, który ujrzałam wraz z Belzardem! Chodź, wyzwól go teraz w pełni! Swój potencjał!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kieszonki w mojej koszuli zaczęło być emitowane ostre światło. Wyjąłem jej zawartość, aby rzucić na nią okiem, i był to klejnot wydzielający czerwone światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Unieś go ku niebu i przywołaj donośnie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-przywołać? Gdy się zastanawiałem, Elsha-san oznajmiła głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Przywołaj piersi, które należą tylko do ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili – świeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeećććććć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot stał się jeszcze jaśniejszy i zaczął emitować światło tak mocno, że oświetlił całe otoczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co się dzieje? – Cao Cao zauważył światło i odwrócił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród świetlistych promieni, emitowanych przez kryształ, coś się pojawiło. Zaczęło przybierać ludzki kształt – jeden, dwa, było ich coraz więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to takiego… Elsha-san odpowiedziała mi:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Klejnot otarł się o przeróżnych ludzi z Kioto, a te sylwetki są z ich szczątkowych wspomnień.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Figury wszystkich tych niewinnych osób, którzy przeze mnie napastowali innych…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich liczba się zwiększyła, z łatwością przekraczając tysiąc. Ile ten klejnot natworzył ich w tym Kioto!? Tych ludzi jest zbyt dużo, żebym przeprosił wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dużo oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiele, wiele oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zalegające wspomnienia zaczęły w kółko powtarzać „oppai”. Hej, hej, hej! Kiedy to przemieniło się w wystawę porno!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai! Oppai! Oppai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skandując niskim głosem „oppai”, ogromna liczba sylwetek zaczęła powoli i jakby od niechcenia zaczęli przesuwać się, tworząc jakąś formację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego było już za wiele!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od krzyku na widok tego całego przedstawienia. Wspomnienia powtarzały słowo „oppai” tak, jakby miały odprawić tutaj jakąś ceremonię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai zombie? – zapytał spokojnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak! Wyglądały jak zombie! Czy ludzie, do klatek piersiowych których dorwały się osoby z wpływem mojego klejnotu, zostały zainfekowane i stały się zombie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klony zalegających wspomnień uformowały okrąg, a oppai zombie wtopiły się w ziemię. Następnie światło poruszyło się wewnątrz tego pierścienia, by stworzyć symbole po jego środku, formując olbrzymi magiczny krąg.&lt;br /&gt;
Oppai zombie przerodziły się w magiczny krąg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szereg niezwykłych zdarzeń pozostawił mnie w kompletnym zdziwieniu, jednak Elsha-san powiedziała do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wszystko jest gotowe – przywołaj!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co!? Wszystkie te niezrozumiałe rzeczy zabiły we mnie zdolność do myślenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…piersi, które należą tylko do ciebie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi należące do mnie. Pierwszym obrazem, który zawitał w mojej głowie, była szkarłatnowłosa onee-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dalej, wykrzycz to! Przywołanie, piersi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nadążyć z tym szybkim rozwojem wydarzeń. Czy ja naprawdę muszę to wykrzyczeć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przywołanie, piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg wydzielił jasne światło, słowo „oppai” pojawiło się wśród magicznych liter, a wewnątrz kręgu pojawiły się nawet znaki kanji na „piersi”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołanie? Czyżby naprawdę oznaczało to, że przywołałem obraz z moich myśli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pojawiło się w środku magicznego kręgu. Wraz z błyśnięciem światła wewnątrz pojawiła się… szkarłatnowłosa Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchouuuuuuu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przebierania się? Miała na sobie tylko bieliznę. Zauważając zmianę w scenerii, Onee-sama podniosła głowę, aby się rozejrzeć, i doznała ogromnego szoku! Nic dziwnego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co się dzieje!? Pałac Honmaru…? K-Kioto!? A-ara, czy to Ise? Dlaczego tu jesteś i dlaczego ja tu jestem? P-przywołana!? Co? Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou znalazła się w bardzo niezręcznej sytuacji! Byłem tak zaskoczony, że potrafiłem słowem się odezwać! Nawet ci z Frakcji Bohaterów stali oniemiali, nie mogąc w żaden sposób na to zareagować! Przepraszam! Wydarzyło się coś tak niepojętego, że nawet ja się pogubiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całą powagą Elsha-san powiedziała do zmieszanego mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dalej, ściśnij jej piersi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ś-ściśnij?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Właśnie tak, ściśnij. Tak jak zawsze. Z tym dźwiękiem „pochitsu&amp;lt;ref name=&amp;quot;poczitsu&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Pochitsu&#039;&#039; (ぽちッ) jest japońską onomatopeją (wyrazem dźwiękonaśladowczym) na przyciskanie palcem guzika.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z „pochitsu”!? Nie, nie, co się stanie, jeżeli je wcisnę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba mi sugerowała! Czy ty naprawdę byłaś najpotężniejszym żeńskim Sekiryuuteiem!? Obawiam się, że ta Onee-sama oszalała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując moje zdziwienie, Elsha-san kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jest to ostatni przełącznik do otwarcia twoich możliwości. Innymi słowy, sutki Rias Gremory. Oto przełącznik – przełącznik do otworzenia drzwi twojego potencjału!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy. Postradałaś zmysły. Proszę cię, to nie mieści się w mojej głowie. Elsha-san, sutki Buchou nie mogą być przełącznik do mojego przebudzenia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, one są przełącznikiem do twojego przebudzenia. Proszę zrozum to. Naprawdę wierzę w to po ciągłym dokładnym obserwowaniu cię.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starczy! Starczy tego dobrego, tych słów! Ale dlaczego brzmiały one tak przekonywująco!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co teraz!? Jestem otoczona przez światło! – Na twarzy Buchou widniał szok wraz z zakłopotaniem, jednak przed moimi oczyma działo się coś niesamowitego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Błysk…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Migotanie☆Migotanie☆Migotanie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;…Piersi Buchou świeciły jakimś rodzajem świętego światła…&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Elsha-san, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi Rias Gremory doznały kontaktu z twoimi możliwościami i wkroczyły w nową fazę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną… następną fazę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hohoho, te piersi przekroczyły limity, granice Księżniczki Przełączenia, która wkracza w drugą fazę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybaczcie, nie rozumiem. Co za druga faza! Wszystkie te niezrozumiałe rzeczy powodowały, że chciało mi się płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu ich dotknij, a przemienisz się. Odczujesz drastyczną zmianę. Moc Diabelskich Pionków wewnątrz ciebie zostanie wyzwolona wraz z jednym dotknięciem. Naciśnij…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączenie… Sutki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krawienie!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotok z nosa. Wreszcie zrozumiałem. Już łapię cała sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podszedłem do Buchou, otworzyłem przyłbicę mojego hełmu i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise? – Przekręciła głowę z wyrazem zdziwienia, podczas gdy ja uroczyście powiedziałem do niej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, pozwól mi ścisnąć swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szczerość oniemiała ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak przed odpowiedzią zastanowiła się tylko przez chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie do końca rozumiem, ale mimo to… łapię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaskakujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojęła moje słowa! Jakim cudem doszło do tej sytuacji! Stała się niesamowita! Chociaż próbowałem ośmieszyć się kąśliwą drwiną, to nie było niczego innego, co mogłoby zostać zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem naprzód i dotykamy! Tak, dotykamy! Dotykamy w Kioto! Ściskamy piersi Buchou! Wciskamy sutki Buchou…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczenie przez innych jej piersi mogłoby być dla niej bardzo zawstydzające, więc obróciła się tak, żeby nikt inny nie mógł jej zobaczyć, i zdjęła swój stanik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Klik.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapięcie biustonosza puściło, powabne piersi zostały natychmiast uwolnione! Jak tylko ujrzałem zmianę w tych znajomych mi sutkach, nie mogłem ukryć swojego zdziwienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Różowe otoczki wraz z sutkami wydzielały słabą ciemnobrzoskwiniową poświatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otoczki emitowały różowe światło! Co to miało znaczyć! Cz-czy to było spowodowane drugą fazą!? Niesamowite! Byłem idiotą za próbę rozgryzienia tych skomplikowanych rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc wszystko, co muszę zrobić, to dotknąć i zaczerpnąć ogromnych korzyści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, piersi mogą świecić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozbywszy się fragmentów rękawicy w miejscach palców,  wyprostowałem dwa z nich i naparłem nimi do przodu, celując w te świecące sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przypomniałem sobie, że gdy osiągałem Łamacz Ładu, to również ścisnąłem te piersi i przebudziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie tak, jak gdybym coś otrzymywał za każdym razem, gdy ich dotykałem. Dawało to naprawdę do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite, piersi Buchou były niesamowite. Bez względu na to, co się działo, wszystko mogło zostać rozwiązane przy pomocy tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączenie, Księżniczko Przełączenia! Buchou również się zmieniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś gotów, Ddraigu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ooooooch! Ooooaaach! Ooooooch!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął głośno szlochać. Nie było nic innego do zrobienia, jak płakać. Wybacz. Przepraszam, partnerze! Ale muszę ścisnąć! Nieściśnięcie jest niemożliwe! Mam powód, który muszę ścisnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadchodzę! – oświadczyłem donośnie, dotykając piersi z krwotokiem nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczuwając niezrównaną delikatność piersi i sutków, obserwowałem zatapianie palców w cycuszkach. Wszystkie te odczucia przebyły przez całe moje ciało, dając mojemu mózgowi największą z przyjemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hoo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatni wydech Buchou zadał mi krytyczny cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ka!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi nagle wyemitowały jasne światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To, to jest…! Ahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wraz z tym dziwnym rozwojem wydarzeń nie mogła powstrzymać się od krzyku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jej piersi świeciły, Buchou wzniosła się ku niebu i cała przestrzeń została oświetlona różowym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niesamowite. Buchou, Buchou – ona wniebowstąpiła! Jej piersi nadal świeciły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od złożenia dłoni w wyrazie szacunku, mając oczy we łzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Buchou uniosła się ku niebu i zniknęła, światło i magiczny krąg również wyparowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech, ech, Elsha-san, dokąd udała się Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tam, skąd przyszła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Została przywołana do Kioto tylko po to!? Co do…! Gdy wrócę, będę musiał upaść przed nią plackiem i przepraszać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co to do licha było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wraz ze swoją grupą byli wprawieni w osłupienie. To, co się wydarzyło, przerosło ich zdolność rozumowania! Nic dziwnego! Chcieli przyzwać Wielkiego Czerwonego, ale dostali w zamian Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dum dum.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce zabiło mocniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dum dum.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu głośnym głosem, było to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nachodzi, wyjdź naprzeciw!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Elsha-san podniosła głos, czerwone światło wylało się z klejnotów z całej zbroi… Z głębi ciała wydobywało się ciepło… jak gdyby jakaś moc… wylewała się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było tego przezwyciężyć! Czy to moc uśpiona wewnątrz Boskiego Daru?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to Furia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, nie wyczuwałem żadnego poczucia terroru. Była to raczej energia, której nigdy wcześniej nie spotkałem. Ale z całą pewnością miała w sobie jakąś tęsknotę. Ddraig, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Również to czuję, partnerze… Cóż za nostalgia. To moja… pierwotna aura. W przeciwieństwie do Furii, kierowanej przez skrajne emocje, tutaj nie ma żadnych negatywnych uczuć czy przekleństwa. Zupełnie tak, gdy miałem materialne ciało i gdy obchodziła mnie tylko walka z Białym, aby wyłonić zwycięzcę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ddraiga był pełen szczęścia i radości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie wiedziałem, co się mu stało, to czerwona aura tryskała z mojego ciała, pokrywając mnie i moje otoczenie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
…Gdy odzyskałem zmysły, znajdowałem się w białej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co to za zjawisko? Powinienem był walczyć w Pałacu Honmaru w Zamku Nijou. Byłem zdezorientowany, a przede mną pojawiła się dwójka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san i modnie ubrany mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to było wewnątrz Boskiego Daru…? Zatem dotarła tutaj tylko moja świadomość?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoje drzwi stoją teraz otworem. Oto alternatywna ścieżka, różna od Furii.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san… Byłem w tej chwili naprawdę wdzięczny. Zdawało mi się, że to coś ważnego, więc mimo bycia zaskoczonym ruszyłem z pośpiechem naprzód. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To dobrze. Również stawiamy wszystko na to jedno – ponieważ ty szukasz piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę? No cóż, szukałem ich dosyć często…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard i ja możemy teraz odejść.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odejść… Czy to oznacza…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Istniejemy tutaj tylko jako szczątkowe wspomnienia. Nadszedł czas, abyśmy opuścili ten Boski Dar.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znaczy umrzeć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Umarliśmy dawno temu. To, co jest tutaj, to tylko trochę wspomnień. Nie są to nawet dusze. Czy to przeczy logice? I tak właśnie planujemy zniknąć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale ja wziąć mam tyle pytań do ciebie i potrzebuję więcej porad!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san potrzęsła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie potrzebujesz nas. Bowiem mnie naprawdę nie interesują piersi. Tylko ty możesz doprowadzić do tych wszystkich dziwnych fenomenów przez dotykanie kobiecych piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak… Wybacz, jestem Oppai Smokiem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nic ci nie będzie tak długo, jak przy twoim boku będą Ddraig i twoi towarzysze. Ruszaj, obecny Sekiryuuteiu. Chociaż klątwa Sekiryuuteia nie została w pełni ściągnięta, to jest to tylko kwestia czasu. Jeżeli jesteś to ty, to jestem pewna, że reszta zalegających wspomnień zostanie uwolniona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san… Ja… ja byłem tym tak poruszony i przepełniony mieszanką wdzięczności i uznania, że niemal się rozpłakałem. Wśród byłych posiadaczy mocy Sekiryuuteia byli tacy, którzy tak bardzo się o mnie troszczyli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odchodzimy. Belzardzie, powiedz mu coś na pożegnanie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, znany jako najsilniejszy z Sekiryuuteiów, Belzard-san, uśmiechał się w moją stronę. Błagam cię, daj mi jakąś cenną radę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąwszy głową, Belzard-san wyciągnął swój palec wskazujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Klik klik, zoom zoom, iyaaan～]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przez chwilę kompletnie nie rozumiałem, co chciał przez to powiedzieć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wygląda na zadowolonego. Chodźmy, Belzardzie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san powiedziała to z uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, chwileczkę! Co miały znaczyć te pożegnalne słowa Blezarda-san!? Co miało znaczyć to wyglądanie na zadowolonego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klik klik, zoom zoom, iyaaan～! Niemożliwe! Czy to nie były słowa piosenki Oppai Smok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O nie, ich sylwetki zaczęły powoli rozmywać się na tle tej bieli! Pożegnalna porada od najpotężniejszego z moich poprzedników była takimi słowami wdzięczności! Obydwoje kiwali na do widzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Swoim podopiecznym musisz dawać lepsze rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san i Belzard-san zniknęli, zadowalając mój piersiowy fetysz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to tak, teraz już rozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
By stać się Sekiryuuteiem, prawie wszyscy byli dziwakami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– Bo w końcu jestem tylko zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były to słowa, które wykrzyczałem, gdy tylko moja świadomość powróciła do prawdziwego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo trzymałem się przy zmysłach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód! Darze Wzmocnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moim krzykiem jaskrawe czerwone światło, otaczające moje ciało, zaczęło wydzielać ogromne ilości aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy nie było końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydobywała się ona z Boskiego Daru – z głębi mojego serca, z wnętrza mojego ciała. Zatem to była pierwotna moc Ddraiga. Połączona z negatywnymi uczuciami w stanie szału, nazywanego Furią, stawała się naprawdę niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak teraz było inaczej. Tych negatywnych emocji w ogóle teraz nie było czuć, a moja świadomość pozostała nietknięta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A tak. Wreszcie sobie przypomniałem. Dlaczego zapomniałem…? Tak, to był Bóg. Pierwotne moce moje i Albiona, które zapieczętował Bóg…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig przemówił tak, jakby coś zauważył… Mniejsza, porozmawiamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw skopmy zadki tym gościom! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[No dobra, pokażmy im moją moc, która od tak dawna nie była używana!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ruszaj, Sekiryuuteiu! Użyj naszej mocy! Użyj wszystkich możliwości podwładnego Gremory!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Desire!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Diabolos!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Determination!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dragon!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Disaster!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Desecration!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Discharge!&amp;lt;ref name=&amp;quot;inglisz&amp;quot;&amp;gt;W oryginale również są angielskie słowa, które kolejno oznaczają: pragnienie, diabeł (prawdopodobnie łacińskie &#039;&#039;diabolus&#039;&#039;), determinacja, smok, katastrofa, profanacja, rozładunek/spełnienie powinności.&amp;lt;/ref&amp;gt;]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotu wydobyło się mnóstwo głosów, które powtarzały głoskę „D” zupełnie tak, jakby coś im się stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Sposób na użycie nowej mocy przeniknął do mojego umysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Haha, niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebubie-sama, cechy twoich zmodyfikowanych Diabelskich Pionków zostały wzmocnione przez moc Sekiryuuteia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwości. Moje. Ddraiga. Od teraz nasze możliwości…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na skutek tego zakłócenia moja Królowa została zwolniona. Promocja była znów wymagana! Jednak nie potrzebowałem pozwolenia Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High school dxd v9 317.jpg|thumbnail|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijski Goniec Niszczyciel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promocja na Gońca! Oczywiście nie był on zwykłym Gońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy unormowałem swój krok, na moich ramionach i plecach zebrała się czerwona aura, która przybrała jakiś kształt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na plecach utworzył się plecak, podczas gdy na ramionach ogromnych rozmiarów działa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzzz…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawiając się cicho w ruch, moc Sekiryuuteia zaczęła zbierać się w lufach dział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Magia została wzmocniona dzięki promocji na Gońca. Dodając do tego dopiero co przebudzoną moc, plecak był wypełniony niezwykle wielką ilością aury. Przygotowany był ogromny pocisk o wysokiej energii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Robi się niebezpieczne – wymamrotał Cao Cao. Zdawał się zauważyć, że moc zbierała się w działach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzało się – ich bezpośrednie trafienie zniszczyłoby wszystko. Takie było moje życzenie, gdy zbierałem moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi najcenniejszy towarzysze. Żeby tak ich poturbować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem zignorować nas wszystkich! Ten żal! Ta bezsilność, które poczułem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozwól, że wystrzelę w ciebie te wszystkie emocje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia zebrała się w działach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia zebrała się w działach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknij! Smoczy Niszczyciel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naramienne działa wystrzeliły ogromnym pociskiem! Mimo że próbowałem najmocniej, jak mogłem, utrzymać się na nogach, to siła wystrzału odrzuciła moje ciało…! Użyłem wszystkich sił, aby je wyhamować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia została skierowana w sam środek Frakcji Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Wezmę ten strzał na siebie, legendarny smoku! – Naprzód wysunął się Herakles. Czy on chciał przyjąć mój atak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób tego! Omiń go! – krzyknął Cao Cao i użył stopki swojej włóczni, aby ściągnąć Heraklesa z toru lotu pocisku! Następnie wraz z resztą szybko uciekli od mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie trafiając nikogo, pocisk powędrował dalej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KABUUUUUUUUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromna eksplozja wstrząsnęła całą tą sztuczną przestrzenią, a miasto w tle zostało pochłonięte przez gigantyczną aurę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Energia nie przestawała się rozszerzać, okalając całe miasto intensywnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jaskrawe światło znikło, nic nie pozostało po wcześniejszych zabudowaniach! Pocisk z dział wyeliminował całą scenerię i nawet miał wpływ na ten sztuczny wymiar, który zaczął pokazywać oznaki zniekształceń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zniszczył całe miasto! – wykrzyczał z zaskoczeniem Herakles, zrozumiawszy potęgę moich dział. – Hej! Jeżeli będzie strzelał tak dalej, to ta przestrzeń długo nie pociągnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odkształcać sztuczny wymiar, choć został on stworzony tak, by być wytrzymały… – Siegfried przestał się uśmiechać i zwęził oczy. – Co to był za rodzaju ataku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hehe, pozwólcie, że teraz to ja się zemszczę. Jednak to nie koniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao!!! – wykrzyczałem jego imię i pozbyłem się dział! Rozproszyły się w cząstki światła i znikły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już nadchodzę! To był dopiero początek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem dopasować system Diabelskiego Pionka! Tak, tym razem potrzebowałem prędkości! Nieprześcignionej prędkości! Wyobraź siebie jako Kibe! Wyobraź sobie Skoczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijski Skoczek Soniczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bęc!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpostarłem smocze skrzydła i zacząłem lecieć w stronę Cao Cao! Wzmacniacze na moich plecach były podwojone i wypluwały z siebie ogromne płomienie magii! Mknąłem na skos przez niebo, jak gdybym trząsł powietrzem wokół siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem wystarczająco szybki! Potrzebowałem prędkości, za którą nie mógłby nadążyć! Prędkość dźwięku, wysoką prędkość, boską!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyzwolenie zbroi! – Gdy krzyknąłem, różne części mojej Zbroi Łuskowej zostały zrzucone! Ciężki pancerz został usunięty z tułowia, rąk, nóg oraz głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Porzuciłem zbędny bagaż, pozostawiając minimum do lotu! Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia przybrał kształt delikatnego jednoczęściowego pancerza! Zrezygnowałem z obrony! Dalej kształtowałem pancerz w jego skromniejszą wersję, aby zyskać na prędkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzyłem sobie boskiej prędkości! Takiej, za którą nikt by nie nadążył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przezwyciężając chęć wymiotowania wskutek oddziaływania sił grawitacji, leciałem przez powietrze z boską prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To musiał być świat widziany przez Kibę i Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Szczerze powiedziawszy, moje ciało jeszcze nie przystosowało się do takiej szybkości… Jednak mogłem kontynuować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli potrzeba mi tylko natrzeć na ciebie, to nie jest to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uchwyciłem oczami Cao Cao i zamierzałem zaatakować go prosto z frontu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Strasznie szybki! – Cao Cao uniósł swoją włócznię i był gotowy do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze! Od razu wyłońmy zwycięzcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio i na temat – to pasowało do mnie najlepiej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŁUB!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpadłem na Cao Cao z boską prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Psiakrew! – Zwymiotował lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem go i leciałem dalej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie cię mam. Teraz żadnych sprzeciwów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał – powiedział, śmiejąc się radośnie – że naprawdę zaatakujesz od przodu! Ale czy wtedy ta cienka zbroja mogłaby oprzeć się mojej włóczni!? Wybacz, ale właśnie zwiększyłem jej moc! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
Zgadzało się – gdyby mój pancerz zostałby uderzony przez twoją włócznię, wszystko natychmiast dobiegłoby końca. Zostanę wymazany w chwili, gdy jej dotknę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale bardzo dobrze o tym wiedziałem. Świetnie to rozumiałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmodyfikowałem raz jeszcze Diabelski Pionek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijska Wieża Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrzebowałem teraz szybkości. Przydałaby mi się zaś miażdżąca moc obrony i ataku. Czerwona aura zebrała się dookoła mnie, przywracając utracony pancerz. Jednak na tym nie poprzestała i poszła dalej, tworząc grubszą zbroję, ciężką tarczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne ilości smoczej aury zebrały się na moich ramionach. Musiała być dwa razy, nie, pięć albo sześć razy gęstsza niż zwykłe rękawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tracąc prędkość na skutek zmiany trybu,  Cao Cao i ja lecieliśmy dalej przez wcześniej nabrany impet. Wycelował we mnie włócznie, a ostrze światła dosięgło mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekuwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Użyłem grubej rękawicy na prawej ręce jako tarczy, przyjmując na nią atak. Święta włócznia uderzyła ją, jednak zatrzymała się w połowie i nie przedarła się na wylot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będę musiał zmienić jej moc wyjściową, aby zniszczyć tę zbroję? Przecież to powinno wystarczyć, aby zniszczyć wysokoklasowego diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniosłem potężną lewą dłoń na krzyczącego Cao Cao. Wycelowałem bardzo dobrze i nie było mowy, żebym nie trafił.&lt;br /&gt;
Naprzód, Ddraigu! Naprzód wszyscy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pchnąłem moją ogromną pięść w stronę Cao Cao! W tej samej chwili wyciągnął swoją włócznię z mojej rękawicy i użył jej jako tarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A niech cię!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŁUBUDU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy pięść zderzyła się z włócznią, w łokciach poczułem uderzenie młoteczków lekarskich! Ogromne ilości aury zostały wpompowane w pięść, zwiększając jej siłę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc powietrzu, uderzyłem Cao Cao w stronę ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjmując mój atak, Cao Cao poleciał w kierunku powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie mojego ataku, gdy jeszcze nie spadł, uśmiechał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywalił w ziemię z takim impetem, że wbił się w powierzchnię, wzbijając przy tym tumany kurzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończąc walkę bliską w powietrzu, wylądowałem w swojej ciężkiej zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szelest.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym stanie przeobraziła się ona w mgłę i rozproszyła się wraz z podmuchem wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Haa… Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem dyszeć i upadłem na kolana… Pozostało jedynie nieprzemożone uczucie zmęczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zużycie kondycji było naprawdę olbrzymie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z obecnej sytuacji wyczuwałem, że moja zbroja zbliżała się do swojego limitu wytrzymałości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem nową moc. Zdolność do promowania na innego Diabelskiego Pionka wedle własnego uznania, nie potrzebując do tego zgody Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy też z połączeniem mocy Sekiryuuteia dało mi to zatrważający poziom mocy magicznej, szybkości oraz zdolności ofensywnych i obronnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promowanie na Gońca podniesie moje umiejętności magiczne i pozwoli na wystrzelenie superpotężnego Smoczego Strzału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoczek zrzucał zbędne obciążenie, tworząc cienką warstwę pancerza. Używając jej wraz z nową mocą Sekiryuuteia, osiągałem nieprawdopodobną prędkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie Wieża, która była kompletnym przeciwieństwem Skoczka, będąc przyodziana w ciężką zbroję, a także posiadając wzmocnione atak i obronę. Odbywało się to kosztem prędkości poruszania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoczek, Wieża i Goniec. Zdolność swobodnego używania mocy tej trójki i poszerzanie granic wytrzymałości ich cech. Jednak w zamian obniżały się wartości innych zdolności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przy obecnej mocy wyjściowej nie było to wystraczająco dużo dla Królowej. Gdybym wymusił promocję, to albo moc spowodowałaby, że postradałbym zmysły, albo uległaby rozproszeniu, ponieważ nie byłbym w stanie jej udźwignąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama dostarczył klucz. Z wraz z modyfikacją Diabelskich Pionków pierwotna moc Sekiryuuteia zdołała się przebudzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zużycie mojej kondycji było całkiem wielkie… Gdybym używał tej mocy ciągiem, to wnet wyczerpałbym zasoby mojej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, na skutek wyzwolenie mocy odliczanie do Łamacza Ładu uległo skróceniu. Stan jego trwania również się wydłużył. Jednak nie odbyło się to bez wzrostu zużycia kondycji, szczególnie przy ciągłym zmianie trybu. Jej zużycie zmniejszy się, gdy się do tego przyzwyczaisz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, Ddraigu? Zatem przede mną jeszcze mnóstwo treningu. No cóż, przebudzenie również było czymś, co mogło zostać osiągnięte ciężką pracą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji, ta moc nie mogła być użyta podczas Królewskiej Gry. Belzebub-sama wspominał o ignorowaniu obecności Króla i wymuszonej promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale odnośnie prawdziwych walk było w porządku, więc będę tego używał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podniosłem się, mój wzrok pochwycił oczy Cao Cao, który również dźwignął się z ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Skurczybyk. Mógł powstać mimo przyjęcia na siebie mojego bezpośredniego uderzenia…? Nie, zanim go trafiłem, użył włóczni do obrony, więc mógł to przetrwać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wstał, będąc w wielkim dole, utworzonym przez impet jego uderzenia w ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwawił z nosa i ust. Otarł ją, po czym głośno rozciągnął swoją szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to jest Sekiryuutei. Wybacz tę wcześniejszą głupotę. Wygląda na to, że będąc zdesperowany, otrzymałeś nową moc. Gdybym nie przyjął tego na włócznię, to zginąłbym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mogłeś tego nie przyjmować na nią! A niech cię! Naprawdę najpotężniejszy Longinus! Ten gościu walczył przy pomocy zwykłego ciała i to ja powinienem był być górą w bezpośrednim starciu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to nowa cecha, którą otrzymałeś poza system Diabelskiego Pionka? To prawie jak Zakazany Ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…? Wyraziłem zdziwienie na te słowa, których nigdy wcześniej nie słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zakazany Ruch?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to termin szachowy, który odnosi się do ruchów przeciwnych zasadom. Atak, który przed chwilą wyprowadziłeś, jest wyraźnie przeciw zasadom systemu Diabelskiego Pionka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabroniony ruch? Dokładnie tak, jak opisywały to słowa. Moc nie mogła zostać użyta w meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ta moc przywodzi mi na myśl Triainę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig wyraził swoją opinię. Triaina? Co to znaczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Triaina jest rodzajem włóczni o trzech metalowych zębach, należącej do boga mórz z greckiej mitologii, Posejdona. Lepiej znana jako Trójząb. Miałem uczucie, jakby seria tych ataków była tak intensywna jak sam Trójząb.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakazy Ruch… Triaina…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła ta nazwa, będę jej używał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zakazany Ruch plus Triaina. Okej, w porządku. W takim razie te ataki będę nazywał Zakazanym Ruchem Triainy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na tę chwilę spróbujmy tę nazwę. Gdy uda mi się opanować moc Królowej, wymyśli się nową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrważające. Pod względem mocy bezpośredniego ataku stanowi to rywalizację dla Valiego bez Furii. Nie, Vali codziennie staje się coraz lepszy. Ciekawe, jak ma się teraz jego sytuacja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję za pochwałę. Nawet ja nie uważałem, że go już dogoniłem. Miał on do tego istny talent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten atak powinienem był zużyć więcej kondycji i aury, niż się tego spodziewano. Jeszcze daleko ci do jego opanowania. A nawet jeżeli ci się uda, to nadal będzie cię dużo kosztować… Szacuję, że w najlepszym wypadku utrzymasz się w Łamaczu Ładu jeszcze przez dziesięć minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niech cię, udzielił prawie idealnej odpowiedzi. Jego analiza była taka dogłębna. Ale oczywiście nie powiem ci, ile pozostało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę walczył do końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnąwszy, odpowiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbyt trudno jest się z tobą rozprawić. Myślałem, że nas nie doceniłeś, ale ty po prostu wszystko spokojnie analizowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to było głupie z mojej strony, że was trochę nie doceniłem. Macie moje przeprosiny. Stanowisz bardzo trudnego przeciwnika, jako że pozyskałeś sekrety Sekiryuuteia, ale jednocześnie nie smakujesz się w potężnej mocy. Muszę się wycofać i porozmyślać. – Uderzył włócznią o ramię. – Ależ ekscytująco. Ostatni raz czułem się tak podczas walki z Valim. Doprawdy, nie ma nic lepszego niż walka z legendarnymi smokami. To również stanowi dowód na to, że jestem potomkiem herosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ekscytujące. Nienawidziłem tych wszystkich maniaków walki. Kiedy będę mógł zbudować swój harem i żyć w spokoju…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planujesz prowadzić wojny totalne z każdą z frakcji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się – odpowiedział mi, potrząsając głową. – Taka drużyna nie jest przeznaczona do długoterminowych działań wojennych. Chociaż każdy z nas jest silny, to nie stawimy czoła złączonym siłom. Tak, zadamy im ogromne straty, ale zostaniemy wyeliminowani. Nagłe atakowanie słabych punktów jest efektywniejsze, więc pozostanę przy tego typu organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem to był jego powód, dla którego pozostawał przy Ophis. Cwane. Musiały stać za tym również inne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzz! Bzzz!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem wymiar zaczął się trząść. Już go kiedyś słyszałem – był on dźwiękiem otwieranej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc w górę na źródło dźwięku, zobaczyłem uformowaną dziurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było…! Przed oczami miałem obraz olbrzymiego, czerwonego smoka z szczeliny wymiarowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba się zaczyna. – Cao Cao zaśmiał się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zatem Wielki Czerwony został przyzwany przy pomocy kyuubi i magicznego kręgu…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe, że magiczny krąg w połączeniu z twoją mocą przyciągnęły tutaj Pierwotnego Smoka – powiedział szyderczym głosem Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co, bo zwiększyłem swoją moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, przygotuj rytuał Zjadacza Smoków… – urwał w połowie. Zwęził oczy i wpatrywał się w szczelinę wymiarową z dociekliwym wyrazem twarzy. – …Zaraz, to nie Wielki Czerwony…? Plus to touki&amp;lt;ref name=&amp;quot;touki&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Touki&#039;&#039; (dosłownie „duch walki”) –  manifestacja sił życiowych poza ciałem. Zazwyczaj używane przez osoby, które używają zaawansowanego senjutsu; niektóre osoby osiągają go przez trening swojego ciała.&amp;lt;/ref&amp;gt;…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze szczeliny wymiarowej wyłonił się ogromnych rozmiarów orientalny smok, mierzący kilkanaście metrów długości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie… To nie był Wielki Czerwony! C-co to był za smok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to widok jak ze snu, gdy lecąc na tle nocnego nieba, wydzielał zieloną aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao krzyknął:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To Smok Psot, Yu-Long&amp;lt;ref name=&amp;quot;yu-long&amp;quot;&amp;gt;W klasycznej chińskiej powieści „Wędrówka na Zachód” Yu-Long był trzecim synem Króla Smoków Morza Zachodniego. Został ukarany poprzez zamienienie w białego konia mnicha, Xuangzanga.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu-Long…! Przypomniałem sobie, że był jednym z Pięciu Wielkich Smoczych Króli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć Cao Cao był zaskoczony przybyciem wschodniego smoka, to jego wzrok nie był skupiony na smoku, a na sylwetce na jego grzbiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Również spojrzałem się w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajdowała się tam drobna figura. Ach, spadła z jego grzbietu. Nie, zaraz, zeskoczyła? Z takiej wysokości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zignorowała wysokość i wylądowała na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za duży przypływ mocy youkai, jak również dominacji. Na ich skutek cała stolica jest pełna dziwnych wahań mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niska sylwetka posiadała głos starca i zbliżyła się do nas powoli, krok za krokiem. Ale niski. Był naprawdę niski. Dziecko…? Wyglądał na przedszkolaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego futro wydzielało złocisty blask! Mnisi habit stopniowo przyjął kształt jego ciała… Naprawdę wyglądał jak małpa… Jego twarz była pomarszczona. Przy okazji, jego skóra była czarna… Youkai? Małpi youkai?&lt;br /&gt;
Trzymał kijopodobną broń, na czole miał sznur modlitewny i nosił okulary przeciwsłoneczne z cyberwzorkiem! Pociągając z fajki, uśmiechnął się pełny pewności siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, kopę lat, użytkowniku świętej włóczni. Cholerny dzieciak już wyrósł – powiedział starzec do Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielki Zwycięski Walczący Budda – odpowiedział, uśmiechając się i prawie że zamykając oczy. –  Nie spodziewałem się, że tu przybędziesz. Słyszałem, że udaremniasz nasze plany na całym świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopcze, przesadziłeś trochę ze swoimi żartami. Miałem problemy, żeby dostać pozwolenie na porozmawianie z kyuubi przywódczynią w imieniu Niebiańskiego Cesarza, a ty tutaj proszę – porwałeś ją. Są bohaterzy, którzy stali się bogami, i są również tacy, których potomstwo jest trucizną dla świata. Tyrania i dominacja trwa tylko przez jedno pokolenie – czyż to porzekadło nie jest prawdziwe? Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trucizną? Jestem zaszczycony, że mnie tak nazwałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Widziałem, że Cao Cao odnosił się do tego starca z szacunkiem. Przy okazji, cała Frakcja Bohaterów zdawała się wpatrywać w staruszka z widoczną powagą? Albo z presją. Wyglądali tak, jakby byli pod wielką presją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jedno, posłaniec… Niebiańskiego Cesarza? Był nim Śakra, prawda? Zatem kyuubi przywódczyni miała negocjować z tym małpim starcem? By być posłańcem, musiał być bardzo potężną małpą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ten małpiopodobny… starzec?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Prawdopodobnie Sun Wukong z pierwszego pokolenia. – Kiba został już uzdrowiony i idąc w moją stronę, odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-t-t-t-t-t-to naprawdę on! Słowa Kiby naprawdę mocno mnie zaskoczyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Sun Wukong pierwszego pokolenia! Ten małpi starzec jest tym sławnym z „Wędrówki na Zachód”…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, niesamowite! Tak, zgadzało się – Sensei wspominał o wsparciu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuuteiu, ciężko dziś pracowałeś. To naprawdę mocny smoczy puls. Jednak nie musisz się już tak nadwerężać. To ja jestem wsparciem. Pozostaw wszystko temu staruszkowi. Yu-Long, oddaję kyuubi tobie.&lt;br /&gt;
Sun Wukong wydał polecenie latającemu Yu-Lungowi. Wtedy też Smoczy Król wyraził niezadowolenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, wydawać rozkazy smokowi w taki sposób. Niech cię, staruszku! Już samo dostanie się tutaj mocno mnie zmęczyło! Mniejsza o to, ale co się stało z tą czarownicą od Hakuryuukou!? Łal, popatrz – to Vritra! Hej, hej, hej, z lisem walczy Vritra! Kopę lat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok… był bardzo energiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W ogóle się nie zmienił.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
M-mówisz, Ddraigu…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszopokoleniowiec pociągnął z fajki i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziesz mógł nacieszyć się kuchnią Kioto tyle, ile będziesz chciał. Co ty na to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest obietnica, starcze! Będziesz musiał podać mi same tutejsze przysmaki! Ach! Nie patrz z taką pogardą na Smoczego Króla! Lisico! Jestem naprawdę niesamowity! – Narzekając, zajął się kyuubi przywódczynią.&lt;br /&gt;
– Okej. Wybacz, czerwony przyjacielu, ale teraz rozprawię się z potomkiem Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong ruszył w stronę Cao Cao. Siegfried wyciągnął swoje sześć rąk i niespodziewanie go zaatakował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siegfried! Nie walcz z nim! Jeśl…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć Cao Cao próbował go powstrzymać, Siegfried radośnie skoczył na starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Małpi szefie! Jeżeli jesteś tym Sun Wukongiem, to nie mam żadnego sprzeciwu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozszerz się, kiju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przemówił spokojnie, kij w jego rękach natychmiast zwiększył swoją długość, wysyłając Siegfrieda w powietrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam bam bam bam bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jednym ciosem Siegfried został wysłany w stronę kupy gruzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale silny! C-co się dzieje, ten małpi starzec! Pokonał Siegfrieda jednym atakiem! Nawet Kiba i Xenovia z nowym Durandalem nie mogli tego zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś gotów stawić mi czoła, młody użytkowniku demonicznych mieczy. Niezbyt dobrze ma się ta twoja miednica. Lepiej zacznij trenować od początku. Zacznij od jogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy Sun Wukong przyglądał się Siegfredowi, Yu-Long płaczliwie ryczał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oo łałałałałała! Hej, cholerny staruszku! Ten lis jest dosyć silny! – Yu-Long dał opasać się jej swoim ogonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale zacięty pojedynek! Przy okazji, ten Smoczy Król był naprawdę energiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbierz się w końcu do kupy. Jesteś Smoczym Królem, prawda? – odpowiedział Sun Wukong z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spośród całej piątki jestem najmłodszy! I najżywszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, jak należy się kłócić. Jesteś najmłodszym Smoczym Królem, który jako pierwszy zaproponował wycofanie się po zakończeniu najbardziej znakomitej bitwy. Użyj swojej młodości, żeby się stąd wykaraskać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano. Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, osiągnęli porozumienie w taki sposób. Naprawdę byli dla siebie świetnymi partnerami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik Zatracenia Wymiaru zwolnił magiczny krąg trzymający kyuubi i wyciągnął swoje ręce w stronę pierwszopokoleniowca. Najwyraźniej rozprawienie się z tym staruszkiem było ważniejsze niż przyzwanie Wielkiego Czerwonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pochwyć i zwiąż. Mgło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zaczęła się zbierać dookoła Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przez sprawiedliwość z niebios, piorun pieczętujący smoczą paszczę. Upadnij na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Łomot.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong wypowiedział zaklęcie i uderzył kijem w ziemię, a mgła się rozrzedziła! Pokonał ją w taki sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo słabo trenujesz ten swój Boski Dar. Co powiesz na to, że powinieneś z nim porozmawiać jak ten czerwony tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwali mnie. Jestem taki szczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik mgły był bardzo zaskoczony. Nic dziwnego – posiadał moc jednego z najpotężniejszych Longinusów, jednak na nic się ona nie zdała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dryń!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao ujrzał lukę w obronie starca i zaatakował go, poszerzając ostrze swojej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong jednym palcem zablokował atak! Dajcie spokój, czy to się działo naprawdę!? Obronił się przed tą włócznią w taki sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Całkiem niezły atak. Jednak jesteś wciąż młody. Będąc zablokowanym przez mój jeden palec, niemożliwa jest dla ciebie walka z innymi bogami i buddami. Czy to ty, czy użytkownik mgły – żaden z was nie zadał mi poważnego ciosu. Nie lekceważcie mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Cao Cao się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rozumiem. Monstrualna siła wciąż istnieje… Wciąż słyszymy, jak silny byłeś jako młodzieniec, ale jak sprawy mają się teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego pytanie staruszek nieustraszenie wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried dźwignął się z gruzu i powiedział do Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao, to koniec. Sun Wukong jest znany z przerywania operacji Brygady Chaosu niezliczoną ilość razy. Jeżeli będziemy tak bezmyślnie atakowali, cenne talenty mogą zostać uszkodzone. Byłem zbyt naiwny. Jest absurdalnie silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa Cao Cao opuścił swoją włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas się wycofać, ech. Wybranie złego momentu mogłoby zakończyć się śmiertelnymi ranami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów szybko zebrała się w jednym miejscu, a użytkownik mgły zaczął aktywować olbrzymich rozmiarów magiczny krąg, stworzony pod ich stopami. Był to krąg teleportacyjny! Chcieli uciec! Cao Cao rzucił jakieś słowa:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na dzisiaj starczy, Sun Wukongu-dono. Mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy, zarówno Sekiryuuteiu, jak i podwładni Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Nie myśl, że możesz sobie zwiać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zrobić coś takiego podczas naszej wycieczki szkolnej! Jak również zabranie matki Kunou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem aurę, formując działo na mojej lewej rękawicy. Pakując w nie moją pozostałą moc, skupiłem się na tym jednym ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzzzz…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z głośnym dźwiękiem energia zaczęła się stopniowo zbierać. Duży atak nie był potrzebny. Wystarczyło mi tylko trafienie tego gościa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypełnisz swoją misję? – Uśmiechnął się Sun Wukong. – W porządku. Pozwolę ci ukarać tego dzieciaczka. Na krótką chwilę zwiększę twoją moc. – Lekko dotknął mojego ramienia swoim kijem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy moje ciało miało kiedykolwiek tyle aury? Nie, czy ona była uśpiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie dzięki, małpi starcze! Wraz z tym mam wystarczająco, żeby strzelić z działa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelowałem lufą w Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz, że możesz uciec bez żadnej kary? Oto mój prezent, pamiątka z Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gęsty pocisk magii został wystrzelony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezczelny drań! – Herakles i Joanna wystąpili naprzód, planując osłonić Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Przywołałem do głowy magię Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nieskończony strumień ataków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie nie, nie potrzebowałem osiągać czegoś takiego! Tylko zmienić tor lotu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uchyl się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy krzyknąłem, wyzwoliłem swoją wyobraźnię! W tej samej chwili pocisk zmienił trajektorię swojego lotu i ominął Heraklesa i Joannę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak z zaskoczenia uderzył Cao Cao prosto w twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooo, ooch, ooch… – Zasłonił swoją twarz, z której wydobywał się czerwony dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobił zakręt! Sprawiłem, że mój atak skręcił! Zatem miałem dużo rzeczy do ulepszenia – jeżeli chciałem, mogłem zmienić tor lotu wystrzelonego już Smoczego Strzału? Walka z Sirzechsem-sama nie poszła na marne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawe oko Cao Cao krwawiło, ale on nadal spoglądał w tę stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz zaczerwieniła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakrywał swoje prawe oko, a mina zdradzała jego szaleńczą radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Moje oko… Sekiryuuteiu! – Podnosząc swoją włócznię, zaczął recytować słowa jakiejś inkantacji: – O włócznio! Pierwotna Święta Włócznio, która przebija nawet Boga! Pochłoń śpiącego tyrana wewnątrz mnie, błogosławiąc, a zniszczenie będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao! – Siegfried zakrył mu usta przytrzymał go. – Przestań recytować! Jest zbyt wcześnie, aby ujawniać Łamacz Ładu Pierwotnego Longinusa – Ostatnią Wolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa te uspokoiły Cao Cao, który zrobił głęboki wdech. Wtedy też Siegfried dopowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odwrót. Użytkownik Stwórcy Zniszczenia, Leonardo, również jest przy granicach swojej wytrzymałości. W takim tempie członkowie na zewnątrz nie będą mogli już więcej wytrzymać. W końcu wszyscy zebraliśmy wartościowe dane i dostaliśmy dzisiaj dobrą lekcję. – Siegfried spojrzał się na Sun Wukonga. Wyglądał tak, jakby mógł go wciąż zaatakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao popatrzył na mnie swoim lewym okiem. Co za krzywe spojrzenie… Co to był za wzrok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano. Sun Wukongu i Sekiryuuteiu… Nie, Hyoudou Isseiu. Pozwólcie nam odejść. Doprawdy, nie mogę naśmiewać się już z Valiego. Jestem w tej samej sytuacji. Prawie na samym w końcu mocno nas wkurzyłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on mówił o walce z Valim w Akademii Kuou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu nasiliło się. Znikając, Cao Cao powiedział do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu, stań się jeszcze silniejszy. Silniejszy od Valiego. Gdy do tego dojdzie, pokażę ci prawdziwą moc tej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odchodząc wraz z tymi słowami, Cao Cao i Frakcja Bohaterów ulotnili się z tego wymiaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W chwili ich zniknięcia, zaatakowało mnie zmęczenie. Nawet utrzymanie zbroi kosztowało mnie wiele wysiłku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów. Cao Cao… Najpotężniejszy Longinus… Wszystko to było takie tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów, a zwłaszcza ten człowiek, byli naprawdę przerażający…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ucieczce Bohaterów pozostaliśmy my oraz Sun Wukong i Yu-Ling, którzy przybyli jako wsparcie. A także kyuubi przywódczyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, alem się zmęczył. Gdyby nie Vritra, to byłby to naprawdę kłopot… – Yu-Ling wylądował i wziął głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi została zatrzymana przez Yu-Linga, co odciążyło Sajiego. Po tym powrócił on do ludzkiej formy, ale od razu zemdlał i teraz leczyła go Asia. Dzięki za wszystko, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kyuubi przywódczyni nie powróciła do swojej ludzkiej postaci. Jej źrenice pozostały szare, a ona sama nie odzyskała przytomności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuno wołając do matki, płakała, ale… nie otrzymała żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co teraz? Mógłbym użyć swojego senjutsu, aby pozbyć się złego ki, ale trochę to zajmie. – Pociągając z fajki, Sun Wukong rozważał alternatywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy to też na coś wpadł i spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwonisiu. Zdajesz się mieć dziwną moc, która umożliwia ci rozmowę z kobiecymi piersiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, skąd on to wiedział…? Czy moja moc była tak znana? Ach, jeżeli oglądał nagranie z Królewskiej Gry, to chyba nic dziwnego, że wie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, eheh, tak, to prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze. W takim razie będę ci asystował. Użył tej techniki na tej dziewczynce i kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użyć Poligloctwa na tych dwóch? Co on miał zamiar się dowiedzieć poprzez pytanie ich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że nie rozumiałem, to użyłem resztki mojej magii, aby stworzyć te tajemnicze piersiowe terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysłać moc do umysłu, zwiększyć sprośne myśli na maksa, a potem użyć umiejętności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód! Poligloctwo!&lt;br /&gt;
Użyłem go na Kunou i Yasace-san! W tym samym czasie pozbyłem się zbroi. Zrobienie tych dwóch rzeczy zużyło całą moją moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdzając użycie mojej techniki, Sun Wukong zakręcił swoim kijem i uderzył  nim w ziemię. W tej samej chwili pojawiła się dziwna przestrzeń, która pokryła piersiowe terytorium, w którym się znaleźliśmy.&lt;br /&gt;
Otoczenie zdawało się cały czas kręcić… A obraz przed moimi oczyma stawał się rozmazany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto kreatywne użycie twojej techniki, czerwonisiu, modyfikując tak, żeby pozwolić na szczerą rozmowę telepatyczną. – Tutaj skierował się Kunou: – Rozmowę pomiędzy tą dziewczynką i jej matką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou skinęła głową i zamknęła oczy. I wtedy usłyszałem wewnątrz siebie jej głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Mamo… Mamo. Słyszysz mnie, mamo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce było wypełnione jej głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo, wróć do normalności… Proszę, bardzo cię błagam…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Yasaka-san wciąż nie odpowiadała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po twarzy Kunou zaczęły spływać łzy, gdy mówiła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie będę już taka uparta… Będę jadła ryby. Nie będę wylatywała już z Kioto nocą… Więc proszę cię wróć do normalności… Proszę… Wybacz swojej Kunou… Mamo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przygnębiająca mowa. Kunou dalej przepraszała Yasakę-san jeszcze wiele razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ku…nou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to bardzo cicho, ale usłyszałem głos! Kunou uniosła głowę i zaczęła znowu ją wołać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Kuno jest tutaj! Proszę zaśpiewaj mi znów tę piosenkę! Proszę daj mi znowu lekcje tańca! Twoja Kunou będzie od teraz grzeczną dziewczynką! Chcę być z tobą, mamo, w… w tym Kioto! Chcę żyć razem z tobą w tym Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Błysk.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatne światło otoczyło Kunou, po czym zaczęło się przenosić na Yasakę-san. Jej ciało zaczęło się świecić i powoli się kurczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zniknęło, Yasaka-san odzyskała ludzkie rozmiary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniale! Powróciła do normalności! Nie mogłem się powstrzymać od podniesienia rąk z radości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co to za miejsce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej ciało trzęsło się niepokojąco. Ale mimo że była trochę zdezorientowana, to wreszcie do nas wróciła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou skoczyła w objęcia matki. Wtulając się w jej klatkę piersiową, nieustannie płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san czule ją objęła, głaszcząc jej głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co się stało, Kunou. Zawsze jest z ciebie taka beksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech was… Rozpłakałem się przez tę wzruszającą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och… Kunou-chan, jak wspaniale… – Asia uzdrowiwszy wszystkich, również płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, ach, to naprawdę było wzruszające. Naprawdę wspaniałe, Kunou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając pewność, że Yasaka-san odzyskała swoje zmysły, Sun Wukong oświadczył, że wszystko dobiegło końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, bez względu na wszystko sprawę uważam za zamknięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mimo bardzo krętej drogi walka o odzyskanie kyuubi przywódczyni dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_spec|podrozdziału Spec]]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4&amp;diff=474385</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4&amp;diff=474385"/>
		<updated>2015-12-13T18:08:46Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Wielkie spotkanie, Grupa Gremory VS Frakcja Bohaterów! W Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się najadłem! Oferowali i kuchnię japońską, i zachodnią, i nawet chińską. Ale z nas farciarze, że chodzimy do Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się w pełnej rozciągłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kolacji i kąpieli Matsuda i Motohama leniuchowali w swoim pokoju, a na ich twarzach widniała wyraźna satysfakcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po bitwie na moście Togetsukyou zwiedzieliśmy Zamek Nijou, po czym wróciliśmy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem teraz w pokoju tamtej dwójki. Jutrzejszy dzień będzie ostatnim dniem wycieczki, więc będziemy głównie kupowali pamiątki, aby mieć z czym wrócić. Z tego też powodu zdecydowaliśmy, że przygotujemy tutaj telewizor i przejrzymy zdjęcia, które do tej pory udało się nam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie, że wam przeszkadzamy – powiedziała Kiryuu, wchodząc i prowadząc ze sobą Asię i resztę. – Kwartet pięknotek przybył po gorącej kąpieli, zboczki.&lt;br /&gt;
Wszystkie były w piżamach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oooo! Nie ma nic lepszego niż Asia-chan prosto z kąpieli, na dodatek w piżamach! Zaczynajmy zatem! – Matsuda z entuzjazmem nacisnął przycisk „play” i na telewizorze zaczął się pokaz slajdów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsze ze zdjęć były zrobione podczas jazdy Shinkansenem, później na stacji w Kioto i w hotelu. Poza tym były też ujęcia Fushimi Inari, Kiyomizu-dera i pozostałych miejsc. Wszystko, co udało się nam sfotografować w ciągu minionych trzech dni, było teraz wyświetlane na telewizorze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to wtedy, kiedy Motohama prawie zleciał ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda, a to nie było wtedy, gdy próbowałeś zjeść wszystko na raz z tej budki? I prawie się zadławiłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja wam mówię, żebyście przestali lampić się na tak na dziewczyny z innych szkół. Nawet na wycieczkę do Kioto zabraliście te swoje zboczone miny… Hańba dla naszej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wybuchali śmiechem, kiedy Motohama, Matsuda lub Kiryuu komentowali zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie można było zaliczyć do tych bezcennych wspomnień z wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia zaangażowanym w to spotkanie w pokoju chłopaków zacisnąłem mocno pięść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne, co się zdarzy, wraz ze wszystkimi będziemy gotowi na wszelkie przeciwności losu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wszyscy wrócimy wspólnie, wrócimy do Akademii Kuou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obejrzeniu zdjęć przyszła pora snu. Grupa Gremory, wliczając w to Irinę, podwładni Sitri, Azazel-sensei i Lewiatan-sama zebrali się w moim pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy o wydarzeniu, które miało wydarzyć się tej nocy. Frakcja Bohaterów miała się podjąć swojego eksperymentu w Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tak przy okazji… Mój pokój był tak mały, że abyśmy się pomieścili, musieliśmy stać. Chociaż to było do przewidzenia, bo w końcu próbowaliśmy pomieścić ponad dziesięć osób w pokoju o wymiarach ośmiu mat tatami.&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina rozmawiały, siedząc w szafie… Czyżbyście tak bardzo upodobały sobie to ciasne miejsce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia pijaną przez cały dzień twarz Rossweisse-san  była całkowicie blada, ale ona sama nalegała, że włączy się do rozmowy… Słyszałem, co prawda, że wzięła swoje leki na otrzeźwienie i udało się jej powrócić do normalnego stanu. Mimo to wciąż nie wygląda zbyt dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei obrzucił wzrokiem wszystkich zgromadzonych i zaczął. Po środku pokoju została rozłożona mapa całego obszaru Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zacznijmy objaśnienie naszego planu walki – powiedział. – Tereny wokół Zamku Nijou i stacji Kioto są bacznie obserwowane. Wszystkie diabły i upadłe anioły z Kioto zostały zmobilizowane. Tutejsze youkai również zaoferowały nam swoją pomoc. Mimo że nie zaobserwowaliśmy żadnych ruchów ze strony Frakcji Bohaterów, to wykryliśmy obecność czegoś złego z Zamkiem Nijou w centrum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecność czegoś złego? – zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odrzekł Sensei. – Już w starożytności Kioto było miastem zbudowanym na podstawie praw Yin Yang i Feng Shui niczym olbrzymich rozmiarów magiczny krąg. W rezultacie tego mamy tutaj wiele miejsc nasiąkniętych magią, jak choćby Chram Seimeia, Studnia Seimeia, Chram Suzumishiego Kofuku Jizo, sosna Hizamatsu-san przed Chramem Fushimiego Inariego i inne. Miejsc z niecodzienną aurą jest zbyt wiele, by je zliczyć. Jednak przepływ energii został wzburzony i zbiera się ona teraz na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co… – powiedział, przełykając ślinę Saji. – Co się może stać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam pojęcia, ale na pewno nic dobrego. W końcu zamierzają wykorzystać przywódczyni kyuubi, kontrolującą linie geomantyczne miasta, do przeprowadzenia swojego eksperymentu. Tego musimy się trzymać i na tym oprzemy cały swój plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego słowa wszyscy przytaknęliśmy głowami. A on wreszcie zaczął objaśniać nam plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na pierwszy ogień idzie grupa Sitri. Będziecie pilnować terenów wokół stacji Kioto. Miejcie również oko na hotel. On sam w sobie jest już pokryty wzmocnioną barierą, tak że macie zawsze jakieś zabezpieczenie. Jednak jeżeli pojawi się ktoś podejrzanie wyglądający, to waszą robotą będzie się nim zająć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! – odpowiedzieli chórem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejni są grupa Gremory i Irina – zwrócił się do nas. – Naprawdę przepraszam, że za każdym razem was w to wciągam, ale będziecie dzisiaj naszym głównym atakiem. Za chwilę wyruszycie w stronę Zamku Nijou. Będę szczery i powiem, że liczba przeciwników czy też ich moce pozostają dla nas nieznane. Równie dobrze może okazać się to wielkim ryzykiem. Waszym priorytetem jest ocalenie królowej Yasaki. Gdy tylko będziecie ją mieli, zabierajcie się stamtąd. W końcu przyznali się, że używają ją do jakiegoś eksperymentu… Mimo to wciąż istnieje szansa, że to był blef, jednak biorąc pod uwagę Cao Cao i jego charakter, całkiem możliwe, że to prawda. Być może to było powodem tego, że tak bardzo chciał nas w to wciągnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie mamy wystarczająco siły? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanowiliśmy naszą główną ofensywę, ale nawet biorąc pod uwagę Irinę, to było nas tylko pięć osób. Wiedząc, jak potężna była Frakcja Bohaterów, nie było nas zbyt dużo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, już wcześniej załatwiłem paru antyterrorystów. Stanowili już silne wsparcie podczas wielu krwawych starć z Brygadą Chaosu. Dzięki nim szanse zwycięstwa znacznie wzrosną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wsparcie? Kto? – zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech dla was pozostaną na razie wybitnymi stworzeniami. To były dobre wiadomości – odpowiedział Sensei, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro on tak mówi, to muszą być silni, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto to mógł być? Nie Buchou ani Akeno-san, tak? A może Maou Rangersi…? Niemożliwe. Ale akurat w takiej sytuacji moglibyście się pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu pora na złe wiadomości – powiedział Sensei. – Otrzymaliśmy tylko trzy porcje Łez Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko trzy?! Przecież to zdecydowanie za mało! – płakał przerażony Saji, kierując swoje słowa do Senseia. – A naszymi przeciwnikami są terroryści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja to rozumiem – odparł Sensei. – Jednak na świecie jest duże zapotrzebowanie na Łzy ze względu na działalność Brygady Chaosu. Wszystkie strategiczne punkty każdej z frakcji nie posiadają ich zbyt dużo w zapasie. Łzy nigdy nie były rzeczą, którą można by było wytwarzać na masową skalę. Ród Feneks nie ma łatwo. Już początkowo były bardzo wartościowe, więc wraz ze wzrostem cen stały się bardzo drogie. Zasugerowano nawet diabłom zmianę regulaminu Królewskich Gier w odnośnie kwestii Łez. Powinniście o tym wiedzieć, gdyż może to mieć wpływ na wasze przyszłe rozgrywki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wow. Zrobiło cię całkiem poważnie. Jednak było to normalne. Im większą aktywnością będą wykazywać się terroryści, tym więcej ludzi ucierpi. Z tego też powodu rosło zapotrzebowanie na Łzy. Było to raczej nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to sekret – kontynuował Sensei – ale różne frakcje zaczęły ze sobą współpracować i zwiększyły swoje wysiłki, aby odnaleźć posiadaczy Zmierzchu Uleczania. Mimo że jest to wyjątkowy Boski Dar, to nie jest taki rzadki, co potwierdziły nasze poszukiwania, dzięki którym udało się odkryć kilku posiadaczy tego Daru, nie wliczając w to Asi. Ich odnalezienie będzie dla nas dużą przewagą, taką samą jak fakt, że Brygada Chaosu nie ma ich w swoich szeregach. Znaleźlibyśmy się w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdyby posiadali takich potężnych uzdrawiaczy. Z drugiej strony obecny Belzebub – Ajuka – prowadzi własne badania nad sposobami regeneracji… Tyle jestem w stanie powiedzieć. Grigori również przeprowadzają badania nad Sztucznymi Darami, które mogłyby uzdrawiać. Prawdę mówiąc, Asia sekretnie nam w tym pomaga i cały czas otrzymujemy coraz to lepsze rezultaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie miałem bladego pojęcia! W końcu robili to potajemnie, więc nic dziwnego, że nie wiedziałem… Rozumiem, Asia po cichu pomagała Zaświatom. Ależ z niej dobra dziewczyna! Naprawdę była moją chlubą i dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały czas stawiała na trening, więc przy pomyślnych wiatrach uda się jej pewnego dnia osiągnąć Łamacz Ładu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałbym ją widzieć, gdyby do tego doszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem tak przedstawia się sytuacja – powiedział Sensei. – Łzy rozdzielimy pomiędzy dwie grupy. Dwa flakoniki idą do naszej ofensywy, grupy Gremory. Trzeci wędruje do grupy Sitri. Użyjcie ich proszę z rozwagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! – odpowiedzieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji – zwrócił się do niego Sensei. – Będziesz walczył wraz z podwładnymi Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja? – zapytał, wskazując na siebie. Mimo że było to niespodziewane, to natychmiast zrozumiał. – …Smoczy Król?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się – odparł Sensei. – Stan Virtry, stan Smoczego Króla, bardzo się nam przyda. Czarne ognie mogą zablokować przeciwnikom możliwość ruchu, jak również absorbować ich energię. Zrobimy jak przy starciu z Lokim. Będziesz wspierał grupę Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma problemu – odpowiedział. – Ale w tym stanie łatwo stracę przytomność i nie będę mógł kontrolować tego, co robię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie widzę kłopotu – odrzekł Sensei. – Ise pomoże ci ją odzyskać, tak samo jak ostatnio. Ise – zwrócił się do mnie – po prostu pomyśl nad czymś, co wtedy powiesz. Jesteś Niebiańskim Smokiem, to pokaż mi, jak należy panować nad Smoczymi Królami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiano!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu już raz mi się udało. Kiedy zajdzie taka potrzeba, pomogę Sajiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy pozostałe frakcje zostały poinformowane? – zapytała Irina, podnosząc rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to była teraz pilna sprawa. Jak prezentowała się sytuacja? Wcześniej zabroniono mi zdać raport Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – rzekł Sensei. – Poza Kioto zebrało się dużo diabłów, aniołów, upadłych aniołów i youkai. Aby zapobiec ucieczce naszych przeciwników, dookoła miasta ustawiono barykadę. Jeżeli tylko to możliwe, to najlepiej byłoby schwytać ich wszystkich przy tej okazji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę odpowiedzialna za siły na zewnątrz Kioto☆ – dorzuciła Lewiatan-sama. – Jeżeli jakieś złe dziecko będzie chciało dać nogi, ja i inni już go zniszczymy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że mówiła spokojnym głosem, to wiedziałem, że jeżeli sytuacja robi się poważniejsza, to ona naprawdę potrafi się bardzo postarać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, skontaktowałem się również z Soną. Oferuje nam wszelkie dostępne sobie wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, przewodnicząca wraz ze swoją zastępczynią również działały po swojej stronie! W ten sposób pozostała tylko nasza strona, a dokładniej nasze onee-sama oraz kouhai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a co z naszą Buchou i resztą? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, chciałem je poinformować… – odpowiedział, a jego czoło zmarszczyło się. – Ale najwyraźniej wszystko dzieje się w nie porę. Obecnie są na ziemiach rodu Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanotowano zamieszki w kilku miastach wewnątrz terytorium Gremorych – odpowiedział, przytakując głową. – Najprawdopodobniej udali się tam, żeby pomóc w ich uspokajaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zamieszki! Czyżby Brygada Chaosu!? Na dodatek Buchou i reszta dziewczyn! Ogromnie się tym zmartwiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stoją za nimi zwolennicy Frakcji Starych Maou – powiedział z krzywym uśmiechem. – Najwyraźniej znalazła się grupa, która nie miała bezpośredniego kontaktu z Brygadą Chaosu. Mimo wszystko spowodowali kłopoty, więc dziewczyny postanowiły coś z tym zrobić. W końcu w przyszłości będzie to ich własne terytorium… A właśnie, dowiedziałem się, że Grayfia-san również bierze w tym udział. Tak, skoro ona tam jest, to ci buntownicy mogą kopać sobie już groby. Co prawda nie wiem, czy to prawda czy też nie, ale podobno żona głowy rodu, Lady Gremory, była tam widziana. Rozwścieczonych kobiet Gremorych nie można zignorować. – Umyślnie wzdrygnął się przy ostatnim zdaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zatem nie tylko Grayfia-san, ale również matka Buchou podjęła jakieś działania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, jej matka oraz Grayfia-san. Fakt, że to te trzy, naprawdę pocieszał. Może to dlatego, że wszystkie kobiety z rodziny Buchou dawały takie poczucie niezawodności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Brązowowłosa Dama Zagłady, Szkarłatnowłosa Księżniczka Zniszczenia i Srebrnowłosa Królowa Zniszczenia zebrały się w jednym miejscu ☆ – wymieniła radośnie Lewiatan-sama te złowrogo brzmiące tytuły. – Ech, to będzie dobra lekcja dla tych buntowników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagłada, zniszczenie… Co do, zabrzmiały jak „Nietykalne Królowe” albo coś w tym guście. Kobitkom Gremorych nadawano same przerażające przezwiska… Wyglądało na to, że ojciec Buchou i Sirzechs-sama nie mieli zbyt kolorowo ze swoimi żonami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciebie też czeka marna przyszłość – powiedział Sensei, kładąc dłoń na moim ramieniu i kilkukrotnie przytakując głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-co to miało znaczyć!? Co prawda nie do końca rozumiałem, ale chyba nigdy nie wkurzę Buchou? Chyba nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei chrząknął, po czym odwrócił się do reszty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem tak wygląda mój plan – powiedział. – Będę również wypatrywał tych terrorystów z nieba. Wszyscy macie godzinę, aby zastosować się do instrukcji. Jeżeli zauważycie cokolwiek podejrzanego, natychmiast meldować. A, no i postarajcie się nie zginąć. Aż do powrotu szkolna wycieczka pozostaje szkolną wycieczką… Obronimy Kioto ceną własnego życia. Zrozumiano?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie dobiegło końca wraz z chóralnym przytaknięciem wszystkich tutaj zgromadzonych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przygotowaniach do walki wyszedłem na główny korytarz. Obiecałem Asi i reszcie spotkać się z nimi tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze nikt nie przyszedł… O, chwileczkę, Sensei i Rossweisse-san siedzieli na tamtych fotelach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wstał na mój widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, podejdź tu no.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O co mogło chodzić? Zaczęła zżerać mnie ciekawość, gdy wyjął coś z kieszeni… Był to czerwony klejnot, emitujący światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdarzyło się to przed chwilą – powiedział. – Przed hotelem doszło do kolejnego napadu zboczeńca. Przypadkowo byłem świadkiem tego zajścia, więc skopałem tyłek gościowi, który dobierał się do piersi przechodzącej obok kobiety… I wtedy z jego ciała wyskoczyło to. Rozważałem, czy to nie jest czasem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-klejnot z ciała zboczeńca…? Dlaczego mi go dajesz? Właśnie, odkąd przybyliśmy do Kioto, te napady zboczeńców zdarzały się dosyć często.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tej klejnot to…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiał głos Ddraiga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, co to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Och, to wydobyło się ze szkatułki i uciekło z twojego ciała. W pociągu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co też ty mówisz!? To to!? Ten klejnot!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem rację – powiedział Sensei, przytakując przy tym głową tak, jakby potwierdziły się jego przypuszczenia. – Zbadaliśmy ten klejnot i odkryliśmy w nim twoją energię. – Wręczył mi go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hmm…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No trzymam go w dłoniach, ale nie odczuwam żadnej zmiany…? Ddraig, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma w tym pomyłki. Jestem w stanie wyczuć w nim nas. Nie, zaraz… A to co?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle głos Ddraiga stał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Trochę zbadałem tej klejnot… Zawartość szkatułki, twoje możliwości… Błąkały się po całym Kioto, wchodząc w różnych ludzi… i dotykając piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co takiego…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi niepojętymi dla mnie słowami zacząłem mieć wątpliwości co do poprawnego funkcjonowania moich uszu. Jednak stojący obok mnie Sensei gorzko się podśmiewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to dlatego – powiedział. – Ta niezliczona ilość napadów zboczków w ciągu minionych dni to sprawka twoich możliwości. Ten klejnot wykorzystywał ludzi jako środek transportu po Kioto. Bez względu na płeć, kiedy tylko znalazł się w czyimś ciele, zarażał ich obsesjom dotykania piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-poważnie!? Jakim cudem… Więc te wszystkie napady były sprawką moich możliwości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem Oppai Smokiem i naprawdę kocham piersi, więc możliwości z tej szkatułki miały związek z piersiami…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy na stówę był Matsuda. Siedział naprzeciwko mnie w pociągu i chciał dobrać się do klatki piersiowej Motohamy. A potem przeskakiwało z osoby na osobę i tak przez całe Kioto, aż wreszcie wylądowało tutaj… Coś w tym guście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw pozwólcie mi przeprosić wszystkich zboczków, jak i ich ofiary. Tak właściwie to ci pierwsi również są ofiarami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, jak prezentuje się sytuacja z tym klejnotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu tyle się wydarzyło, zanim do mnie wrócił, więc coś na pewno musiało z nim być, tak? Musiałem coś zyskać, racja? Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Nie mam pojęcia. Moc jest znacznie silniejsza, ale… Ale moc zyskana poprzez dotykanie klatek piersiowych innych osób, czy to… Czy to na pewno w porządku, aby twoje możliwości…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów już nic więcej! Nawet ja sam nie wiem, o co chodzi! Kto by pomyślał, że dojdzie do czegoś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spowodować tyle problemów mieszkańcom Kioto… Ise-kun musi znaleźć dobry sposób na wynagrodzenie to tym, którzy zostali zamknięci za macanie przypadkowych osób – powiedziała poważnym głosem Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To było jasne, w końcu zostali niewinnie aresztowani, więc muszę coś zrobić, bo w przeciwnym razie będę strasznie nie fair!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyślę nad tym sposobem – powiedział Sensei. – Jednak zastanawiam się nad tym, czy możliwości Ise nie starają się pozyskać jakiejś, nie wiem, specjalnej mocy? Przykładowo ciało Ise posiada coś więcej niż demoniczną i magiczną moc, posiada jeszcze coś jak „piersiową moc”…? W jego przypadku jest to całkiem możliwe – mówił łagodnym i zamyślonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiowa moc… Coś takiego w ogóle istnieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, z jednej strony starać się ratować ludzi, z drugiej stwarzać innym masę problemów. Ise-kun, naprawdę trudno jest cię zrozumieć… Hmmm, chyba będę wymiotowała… – Mimo trzymania dłoni na ustach, aby nie zwymiotować, miała siłę na komentarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest? – zapytał Sensei, westchnąwszy. – To samo tyczy się ciebie, spicie się i stracenie nad sobą kontroli, no i ciągłe wymiotowanie w hotelu. Chyba nie powinnaś w takiej sytuacji pouczać innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie chcę być przez was pouczana! To wszystko przez was, bo to wy piliście… Ooch, zaraz chyba rzygnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie przepraszam – powiedział Sensei. – No dobrze, ale na pewno dobrze się czujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pozwólcie, że pójdę do toalety…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Rossweisse-san pobiegła prosto do toalety! Chyba nie jest z nią za dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wymiotująca walkiria – rzekł Sensei. – Wracając, Ise, będąc jego właścicielem, może byś go przy sobie zatrzymał? A nuż jego moc wydobędzie się z tego czy innego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawda, to będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie mogę sprawić mieszkańcom Kioto więcej kłopotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co powinienem uczynić, aby klejnot jakoś zareagował? I najwyraźniej Ddraig również nie miał pojęcia, więc po prostu zatrzymam go przy sobie? Witajcie w domu, moje słodkie możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zgadza się. Chciałem się jeszcze o coś zapytać Senseia przed walką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uch, Sensei…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaką osobą jest Cao Cao? Mam na myśli tego z Kroniki Trzech Królestw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadałem to pytanie z tego powodu, że nie znałem zbyt dobrze tej kroniki. A jeżeli przeciwnikiem był potomek Cao Cao, to lepiej byłoby, jakbym wcześniej się czegoś o nim dowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A jak ty go postrzegasz? – zapytał, zamiast odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podrapałem się po twarzy i powiedziałem to, co wiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eem, był przeciwnikiem Liu Beia, złoczyńcą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był jego przeciwnikiem politycznym… Tak przynajmniej został przedstawiony w mangach i teatrzykach lalkowych w telewizji, które oglądałem, będąc brzdącem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to wizerunek podkolorowany przez „Opowieści o Trzech Królestwach”. Co prawda ten rzeczywisty Cao Cao zamordował wiele niewinnych osób, ale mimo to jest również odpowiedzialny za ważne przemiany polityczne i jest głównie znany przez kolekcjonowanie i rozwijanie ludzkich talentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Talentów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Cao Cao potrafił wykorzystać każdego bez względu na jego pochodzenie, o ile nadawał się do bycia wykorzystanym. Na skutek tego państwo Wei stało się silną merytokracją. Cao Cao z Frakcji Bohaterów również skupia się na zbieraniu talentów, jednak, o ironio, z silnymi uprzedzeniami. Wiemy, że udało mu się zebrać osobników o wielu rodzajach mocy, jednak od swojego przodka różni się w ich doborze. Nie mając pod sobą diabłów ani aniołów, zbiera talenty, ale ogranicza się tylko do ludzi.  Frakcja Bohaterów kieruje się tylko tą jedną zasadą, która jest najbardziej niezrozumiała. A żeby realizować swoje cele, robią pranie mózgów innym, aby uczynić z nich nowych terrorystów. Zwiększenie ilości Łamaczy Ładów i rozwój Stwórcy Zniszczenia drogą terroryzmu to trochę za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie. Ja byłem diabłem, a moimi przeciwnikami byli ludzie. Pod tym względem zdawało się, że oswoiłem się z tym dosyć otwarcie podczas moich walk. Co zaskakujące, w ogóle nie miałem dylematów typu „przeciwnikiem jest człowiek, a ja jestem teraz diabłem, ale wcześniej również byłem człowiekiem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja metamorfoza w diabła była nieodwracalną rzeczywistością, a skoro taki styl życia mi się spodobał, to przyjąłem go z szeroko otwartymi ramionami i z pełną prędkością rzuciłem się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z racji tego, że długość mojego życia uległa znacznemu wydłużeniu, to pewnego dnia będę musiał powiedzieć „żegnajcie” moim ludzkim przyjaciołom i rodzinie. Będzie to bolesna rzecz, ale nie oznaczało to, że zawaham się przed walką z ludzkim przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci goście z Frakcji Bohaterów – czy byli ludźmi, którzy walczyli za swoje przekonania w sens tego, co znaczy być dobrym lub złym? W końcu byli uwieńczeni tytułem „bohaterzy”.&lt;br /&gt;
Hmm, naprawdę trudno było to zrozumieć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko terroryzm nie był dobry. Zmuszanie innych do wykonywania swoich poleceń praniem mózgu było bardzo nieludzkie.  Bez względu na wszystko z mojego punktu widzenia metody te były złe.&lt;br /&gt;
Gdy nad tym rozmyślałem, Sensei zapytał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O nic wielkiego – odrzekłem. – Zastanawiałem się nad tym, co znaczy być człowiekiem i diabłem, pytaniami, którymi zazwyczaj nie zawracam sobie głowy… No i nad bohaterami. Członkowie Frakcji Bohaterów są potomkami słynnych herosów i rywalizują z diabłami i aniołami pod względem fizycznych zdolności, tak? Więc co znaczy być „bohaterem”? Ach, nie mam myśli definicji, tylko w znaczeniu ich istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia głupim wiedziałem, że słowo „bohater” niosło ze sobą bycie wybawicielem. Jednak co czyniło tych tak zwanych „bohaterów” innymi od reszty ludzi? Zawsze chciałem się tego dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bohaterami nazywani są ci, którzy posiadają wyjątkowe moce lub zdolności. Logicznie rzecz biorąc, powinni ich używać, by osiągać wielkie rzeczy lub pokonywać równie wielkie zło i tym samym przyczyniać się do rozwoju ludzkości, czyli, innymi słowy, być zbawicielami ludzkości… Jednak nie oznacza to, że wszyscy posiadacze Boskich Darów zostaną bohaterami ani że będą oni szczęśliwi, bo „urodzeni, aby stać się herosami” nie oznacza „zostać nimi naprawdę”. Wśród tych posiadaczy jest wielu, którzy nadużywają tych mocy i cieszą się przez to złą sławą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie urodzeni z mocą, aby stać się bohaterami… Niesamowite. Jak dla mnie było czego zazdrościć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bohaterzy. Kiedy byłem jeszcze człowiekiem, takim zwykłym człowiekiem, byli osobami, które podziwiałem i chciałem być jak oni. Walczenie przeciwko nim… Uch, jestem teraz diabłem, jak również smokiem, więc z ich punktu widzenia stałem się tym złym, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamartwiałeś się tym, czy bycie diabłem czyni cię przeciwnikiem bohaterów i… ludzkości? Hej, po prostu pomyśl o tym, kim ty chcesz zostać. Co takiego chcesz osiągnąć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę zostać wysokoklasowym diabłem i Królem Haremu! – odpowiedziałem bez chwili wahania. – Będę również dawał z siebie wszystko dla Buchou i reszty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie wspaniałe? Pracuj ciężko, a osiągniesz ten cel. Dasz radę, prawda? – Wraz z jego śmiechem parę rzeczy stało się dla mnie jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc to by było na tyle. A, jeszcze jedna rzecz… Pomogę matce Kunou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Ta dziewczynka płakała i bardzo cierpiała. Musiałem zaradzić temu problemowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei delikatnie poczochrał moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak długo, jak taki pozostaniesz, to nic ci nie będzie. Ale co się tyczy innych… Asia i reszta mogą się zawahać przed stawieniem czoła ludziom. Jednak dopóty, dopóki ty będziesz parł naprzód, oni podążą twoimi śladami. Bądź po prostu sobą. Ma to znaczenie również dla rozwoju innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Morale wszystkich zależy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! Ja, Issei Hyoudou! wraz z moimi towarzyszami ruszymy na spotkanie wrogom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym oświadczeniu wyszedłem naprzeciw reszcie drużyny, która dopiero co tutaj przybyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowując się do wyruszenia, spotkaliśmy podwładnych Sitri, zebranych przy automatycznych drzwiach wejściowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gen-chan, tylko się nie forsuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie, Gen-chan. Umówiliśmy się przecież, że jutro idziemy coś kupić dla Przewodniczącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Hanakai, Kusaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Genshirou, pokaż tym terrorystom determinację podwładnych Sitri!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano, Yura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli tylko zrobi się niebezpiecznie, proszę uciekaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dosyć często ćwiczyłem moje umiejętności w uciekaniu, Meguri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Towarzyszki Sajiego dodawały mu otuchy. Słyszałem, że ich stosunki polepszyły się przez wakacje. Jednak nie udało mu się zrobić żadnych postępów w kluczowym związku z Przewodniczącą… Oj, ja również byłem w podobnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy westchnąłem, Kiba położył na moim ramieniu swoją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako że nie ma tutaj Buchou, w jej zastępstwie to ty, Ise-kun, będziesz naszym Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ! N-Naprawdę!? Coooo!? Jestem Królem!? Czy to możliwe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś taki zdziwiony? Zawsze chciałeś uniezależnić się od Buchou i zostać Królem. Normalne zatem jest, że ze względu na zaistniałą sytuację wszyscy będą posłuszni twoim rozkazom, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeem, no niby racja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale żebym ja znalazł się na miejscu Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiając się nad tym, otrzymałem odpowiedź Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydawałeś nam rozkazy już podczas walki na Togetsukyou, chociaż znaleźliśmy się w sytuacji kryzysowej. Choć twoje decyzje nie muszą koniecznie należeć do najtrafniejszych, to wszyscy wrócili cali i zdrowi i dlatego też uważam, że podejmowałeś dobre decyzje. Z tego powodu chciałbym, abyś przewodził nam i dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiba. Poparł wszystkie moje niedojrzałe wskazówki, którymi zaprzątałem sobie głowę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie – przyłączyła się Xenovia. – Irina, Asia i ja jesteśmy w stanie lepiej działać, gdy otrzymamy rozkazy. A ty, choć niespodziewanie przejąłeś nad nami dowództwo, to byłeś w stanie utrzymać nas w ryzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak tak, ale Ise-kun, byłeś zbyt porywczy, a to nic dobrego. Łapiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie. Panuj nad sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina i Asia również pozwoliły sobie na wtrącenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z racji tego, że jestem tu od niedawna, to pozwolę Ise-kun dowodzić drużyną, bo ma większe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Rossweisse-san zgodziła się… Emm, w takim razie nie ma problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wszyscy skupili swoją uwagę na mnie, doradzając albo wyrażając swoje zmartwienie… Po raz kolejny poczułem, jak wspaniałymi osobami byli podwładni – moi towarzysze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, ach, Buchou! Chcę pozostać tutaj, wraz ze wszystkimi przezwyciężając próby, znosząc cierpienie i prąc zawsze do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Nie mogłem nie zauważyć przedmiotu, który trzymała Xenovia… Był owinięty w jakieś ubranie pokryte magicznymi literami… Ach, chyba rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chciałeś o to zapytać, tak? – Xenovia zobaczyła moją minę i podała mi trzymany przez siebie przedmiot, żebym mógł rzucić okiem. – Właśnie przybył od Kościoła. Nowy i ulepszony Durandal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to jednak ten miecz! Właśnie to podejrzewałem od momentu, kiedy w pociągu powiedziała mi, że Durandal jest ulepszany przez Kościół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Choć muszę użyć go od razu w prawdziwej walce, bez żadnego testu, to będzie dobrze. Idealnie pasuje to do stylu mojego i Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Interesowało mnie, co takiego zyskał miecz. W końcu był znany ze swojej potężnej mocy. Gdyby stał się łatwiejszy do okiełzania, zużycie wytrzymałości osoby dzierżącej oraz sama precyzja oręża zostałyby znacznie poprawione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie, zagadałem się. – Saji biegnąc w naszą stronę, złączył przepraszająco dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podwładne Sitri dodały nam otuchy słowami „pozostawiamy atak wam” i „widzimy się jutro”, po czym prędko wybiegły w stronę stacji Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Gremory plus Irina i Saji. Tak prezentowała się drużyna atakująca Zamek Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, ruszajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak wyruszyliśmy w stronę miejsca wskazanego nam przez Cao Cao. W stronę Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Opuszczając hotel, ruszyliśmy w stronę stacji Kioto. Planowaliśmy wsiąść w następny autobus do Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byliśmy ubrani w szkolny mundurek w wersji zimowej. Xenovia i Irina zdawały się mieć pod nimi swoje kościelne stroje bitewne. Jakby było przyszło co do czego, to mogły były ściągnąć mundurki i z łatwością się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooch, łeeee. – Rossweisse-san zakrywała usta dłońmi, starając się walczyć z powracającą co jakiś czas ochotą wymiotowania. Naprawdę nie wyglądała za dobrze. Ile ona w końcu wypiła…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas trwania wycieczki Rossweisse-san ujawniła wiele z jej wcześniej nieznanych stron. Gdy wrócimy, to nigdy już nie pozwolę jej tknąć alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stacji, w czasie czekania na autobus, coś nagle zderzyło się z moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei! Ja również idę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blondyneczka w stroju szintoistycznej kapłanki – Kunou. A jej co się stało? Nie powinnaś siedzieć we wewnętrznej stolicy wypełnionej youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Kunou, a ty co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też chcę uratować moją mamę – powiedziała, siedząc na moich ramionach i uderzając pięściami w moje czoło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Hej, hej, hej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To będzie bardzo niebezpieczne. Chciałbym, żebyś trzymała się od tego wszystkiego z dala i czekała. Czy nasi Maou Shoujo-sama i Naczelnik Upadłych Aniołów już ci tego nie powiedzieli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No tak, powiedzieli, ale! mimo to chcę wyruszyć na ratunek mamie! Proszę was! Zabierzcie mnie ze sobą! Błagam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prosić do takiego stopnia. Gdybym teraz poinformował o tym Senseia, to na pewno od razu by przysłali kogoś, aby zabrał stąd Kunou… Jednak to nie tak, że nie rozumiałem uczuć tej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może wzięcie jej z nami zwiększyłoby szansę na uratowanie przywódczyni kyuubi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okej, biorę odpowiedzialność na siebie. Zdecydowałem się uszanować jej uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Spod naszych stóp wydobyła się jasna mgła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie moje ciało zaatakowało ciepłe, kojące uczucie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Już go raz dzisiaj doświadczyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to było… Zatracenie Wymiaru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy odzyskałem moje zmysły, przed moimi oczami znajdował się peron metra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na znaku widniał napis „Kioto”, więc musiała to być stacja metra w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Swoją drogą, znowu nas przeteleportowali! Byliśmy dzisiaj teleportowani jak szaleni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozglądając się dookoła, nie dostrzegłem żywej duszy. No, poza mną – nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to nie peron stacji metra? – Kunou siedziała dalej na barana. Wyglądało na to, że przeniosło ją wraz ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, chyba przydarzyło się nam to samo co za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czyli ten alternatywny wymiar jest repliką Kioto? Techniki tych ludzi są niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jak powiedziała Kunou. Otoczenie nas mgłą było już alarmujące, ale kto by mógł przypuszczać, że odtworzą całe Kioto, podobnie jak zrobili to z tą sztuczną przestrzenią za dnia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja komórka zaczęła dzwonić – był to Kiba. On również się tutaj znalazł? A właśnie, telefony działały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, Kiba? Gdzie jesteś? Ciebie też przeniosło do tego dziwnego miejsca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jestem przy dworze cesarskim. Są ze mną również Rossweisse-san i Saji-kun. A ty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem wraz z Kunou na stacji metra. Czekaj, sprawdzę mapę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem z ramion Kunou i wyjąłem z kieszeni mapę, którą mieli wszyscy z nas, po czym rozłożyłem ją na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Dwór cesarski był… tutaj! Północny-wschód od Zamku Nijou… Zaraz, co do…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten wymiar może być tak duży? Zdaje się porównywalny do obszaru tej mapy, która przedstawia obszary wokół Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w tym wymiarze odtworzono rozległe ulice Kioto z Zamkiem Nijou w środku. Jednak nie powinno to dziwić, bo pola walk w Królewskich Grach są identycznych rozmiarów i wygląda na to, że osoba za to odpowiedzialna musiała dogłębnie zbadać wymiary tworzone podczas rozgrywek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, chyba można było to potraktować jako znakomitą szansę treningu przed naszym kolejnym meczem. W końcu rzadko się zdarza okazja na zabawę w tak wielkiej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, spotykamy się przy Zamku Nijou, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zrozumiano. Skontaktowałeś się z Asią i resztą? Wydaje mi się, że je również tutaj przeniosło. Nasi szanowni bohaterzy postarali się o powitanie na naszą cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, będę próbował się stąd dodzwonić. Spróbuj zadzwonić do Senseia. Doprawdy, taka niespodzianka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza rozmowa skończyła się na tym. Po tym mogłem skontaktować się z Asią i resztą. Kościelne Trio zdawało się być razem. Uspokoiłem się, wiedząc, że były z nią Xenovia i Irina. Gdyby była sama, byłoby to dla mnie nie lada zmartwieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im również powiedziałem o naszym miejscu spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy oddzwonił Kiba. Najwyraźniej nie dało się zatelefonować na zewnątrz do Senseia. Sam spróbowałem, jednak nie przyniosło to żadnych efektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Dziwne. Mogliśmy dzwonić pomiędzy sobą wewnątrz wymiaru, jednak telefon do kogoś z zewnątrz był niemożliwy. Rossweisse-san wytłumaczyła mi to przez Kibę, że musiała tutaj być jakaś bariera albo czar, które by zapobiegały komunikacji ze światem zewnętrznym… Jednak pozwolili nam na łączność między sobą. Ich zamiary były naprawdę dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiając się nad tym w dalszym ciągu, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Lepiej będzie zatem spotkać się z resztą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę czym prędzej udać się do Zamku Nijou. Po zwiedzeniu go za dnia wiedziałem, że jedną z dróg powrotnych do hotelu było metro nieopodal zamku, a potem przesiadka w tramwaj, jadący na stację Kioto. Musiałem więc tylko podążać wzdłuż linii metra aż do dojścia do stacji przed zamkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby ułatwić sobie drogę, przyzwałem rękawicę i rozpocząłem odliczanie do Łamacza Ładu. W końcu przenieśli nas tutaj wrogowie, więc normalne było, że spodziewałem się ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Walijskiego!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwone światło okryło moje ciało, a następnie aura przybrała formę zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok tej sceny Kunou nie mogła skryć swojego zachwytu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, mimo że widziałam ją za dnia, to pancerz Niebiańskiego Smoka jest prawdziwie czerwony i piękny. Więc to jest ten legendarny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilkakrotnie pogłaskała moją zbroję i niesamowicie się dziwiła na jej widok. Ta ciekawość była podobna do tej okazywanej przez innych moich dziecięcych fanów. Mimo mówienia jak księżniczka w głębi serca była małą dziewczynką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśleć, że ktoś mógł zabrać matkę od takiego dziecka. Jaki nie byłby powód, to porwanie niewinnej osoby było niewybaczalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, znajdę sposób na uratowanie twojej mamy – rzekłem. – Nie odchodź ode mnie, uważnie będę cię strzegł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa twarz Kunou zaczerwieniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmmhmm! Tego chyba mogłam się była spodziewać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rumieniec. Ależ urocza! Jednak kiedy się przekomarzaliśmy, wyczułem nagle czyjąś wrogość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na przód stacji metra, zauważyłem mężczyznę w stroju Frakcji Bohaterów, zmierzającego w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jego nienawiść była skierowana na mnie. Musiałem być jego celem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się zbliżył, przestał kroczyć i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór, Sekiryuuteiu. Pamiętasz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie, nikogo sobie nie przypominam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja pamięć… trochę szwankuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tą odpowiedzią na jego twarzy pojawił się gorzki uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to by się zgadzało. Jakbyś mógł zapamiętać taką płotkę jak ja? Jednak dzięki pozyskanej wtedy mocy mogę teraz stanąć do walki z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cień rzucany przez tego człowieka zaczął się poruszać, tak jakby miał własny rozum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc to, z miejsca sobie przypomniałem. Posiadacz cieni, który miał na sobie wielki, czarny płaszcz i mógł swobodnie manipulować cieniami i mógł przez nie wyprowadzać ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już łapię – powiedziałem. – Jesteś tym posiadaczem Boskiego Daru, który zaatakował mnie wtedy w mieście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezbłędnie. – Uśmiechnął się. – Zostałem przez was pokonany w najbardziej nędzny sposób. Jednak teraz jest inaczej. Uczucie żalu, strachu i nienawiści do samego siebie wynikające z poniesionej klęski przeniosły mnie na nowy poziom. Pozwól, że pokażę ci prawdziwe umiejętności cienia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szelest.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieopisane uczucie presji. Cienie mężczyzny, filarów, maszyny z napojami – wszystkie cienie zaczęły wić się w taki sposób, że przyprawiło mnie to o gęsią skórkę. I wtedy mężczyzna wymamrotał niskim głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szeleszczenie nie ustawało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczucie jego obecności przybrało na sile, a wszystkie cienie dookoła nas ściągnęło w jego stronę, po czym owinęły się one wokół całego jego ciała… Następnie cienie stopniowo zaczęły przybierać jakiś kształt, stając się zbroją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Solidny pancerz z cieni? To prawie jak mój własny Łamacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobny do twojego własnego Łamacza Ładu. Czyż nie tak właśnie myślisz? – powiedział radośnie, zupełnie jakby czytał w moich myślach. – Tak, kiedy zostałem przez was pokonany, myślałem tylko o tym, by poprawić swoją obronę. Prawdziwa zdolność ataku Sekiryuuteia tak bardzo mi zaimponowała. Oto Łamacz Ładu mojego Boskiego Daru – Nocnego Mirażu – Nocny Miraż Krzyża Śmierci. Dalej, Sekiryuuteiu, niechże pomszczę swoją porażkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda część cienistej zbroi zaczęła się wić, jakby była ożywiona. Cienie zakryły jego twarz, pozostawiając na wierzchu parę oczu, spoglądających na mnie ożywienie. Przypominały wzrok jakieś bestii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejna rzecz… Asi tutaj nie było, więc nie mogłem promować na Królową. Naprawdę miałem niezłego pecha jeszcze przed rozpoczęciem walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No dobra, to świetna okazja, żeby potrenować. Będę walczył bez użycia promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zdaje się, że zyskałem na odwadze, być może przez moje doświadczenie bitewne. Uczucie wielkiego podenerwowania zniknęło. Chociaż nie, wciąż odczuwałem napięcie, a moje ciało się trzęsło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie trzęsło się ono z powodu strachu. Możliwe, że na skutek walki w różnych meczach i pojedynkowaniu się z Valim, Lokim i innymi silnymi osobami nie lękałem się ani nie mdlałem, gdy przeciwnik wkraczał w stan Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu trenowałem codziennie z Kibą, którego Łamaczem Ładu były Święte-demoniczne miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem pięści, a turbiny na plecach splunęły magią, nadając tym samym prędkości mnie, szarżującemu w stronę przeciwnika!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamachując się na lewo, rzuciłem się na mężczyznę, atakując z niesamowitą szybkością…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Plask…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cios przeszedł przez jego ciało! Rozrzedziło się ono niczym dym lub mgła, a w chwili uderzenia nie czułem żadnego fizycznego kontaktu! Mój przeciwnik zdawał się kompletnie nietknięty… Czułem się zupełnie tak, jakby moja pięść przeszła przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast się odwróciłem i natarłem ponownie, tym razem kopniakiem z powietrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo. Atak przeszedł po prostu przez jego ciało! Wracając do mojej pozycji początkowej, poprawiłem swoją gardę… Mój oponent pozostawał całkowicie nieuszkodzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie trudź się bezpośrednim atakowaniem tej zbroi – powiedział szyderczym głosem. – To bezcelowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Z racji tego, że jego ciało pokrywała cienista zbroja, takie ciosy były nieefektywne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mimo że to rozumiałem, to jednak moją jedyną siłą był bezpośredni atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem pełno Smoczych Strzałów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poznikały przy kontakcie z jego ciałem! Nie zaatakowały go bezpośrednio, ale wyglądało na to, że zostały przez niego wessane…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu coś przeczułem – to była jego pierwotna zdolność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim zdałem sobie z tego sprawę, moje własne Smocze Strzały rozstały porozdzielane i powystrzeliwane z powrotem w moją stronę z różnych ciemnych zakamarków stacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem świst zbliżających się pocisków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O ty draniu! Ta umiejętność pozostała niezmieniona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas walki wtedy nasze ataki również były pochłaniane przez cienie w jednym miejscu i wypuszczane przez inne w drugim. Wziąłem Kunou na ręce i albo omijałem, albo odkopywałem te pociski! Nie mogłoby być nic bardziej upokarzającego niż zostanie pokonanym przez własny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze więcej dźwięków szurania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Wszystkie cienie na stacji zaczęły zmierzać w moim kierunku, zupełnie jakby miały własne rozumy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
By mnie zaatakować, przybrał kształty ostrzy… Niefortunnie dla nich moja zbroja była bardzo wytrzymała. Taki atak nie stanowił dla mnie żadnego problemu. Ale Sairaorg-san potrafił pokroić ten pancerz gołymi pięściami, co było jak atak jakiegoś potwora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko poczułem napływ pewności siebie, moją lewą nogę oplótł cień i zaczął się wokół niej owijać, żebym nie mógł się ruszyć. W tym samym czasie zaczęła na mnie nacierać duża liczba cieni pod postaciami ostrzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyzwałem Ascalona i odciąłem ten cień od mojej nogi! Odskakując natychmiast do tyłu, przyjąłem pozycję do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kłopotliwy typek. Był typem technika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A mnie z takimi było najciężej się uporać. Nienawidziłem tych nietypowych ataków, które przeczyły zasadom zdrowego rozsądku, i obrony, czyniącą bezpośrednie ataki nieefektywnymi. Ten gościu miał obie te rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha…! Znakomicie! Właśnie tego można było się spodziewać po Sekiryuuteiu! Twoje ataki na mnie nie działają. W wojnie na wyczerpanie to ja mam przewagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch, wiedział, jak należy mówić. No cóż, miał rację. Moja zbroja zniknęłaby, gdyby limit czasowy dobiegł końca. Co powinienem był zrobić – on świetnie mnie kontrował. Używająca magii Rossweisse-san zdała by się tutaj o wiele lepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech! – Trzymana przeze mnie w jednej ręce Kunou wyciągnęła przed siebie obie dłonie i zaatakowała mężczyznę kulą ognią. Bardzo małą kulą ognia. Nawet się nie trudził, aby jakoś to ominąć, tylko zdusił ogień zaciśnięciem pięści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ta mała lisia księżniczka? Czy to lisi ogień? Takie ciepło na mnie nie podziała. Niewystarczająco gorące. – Zaśmiał się szyderczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to, niech to. – Na twarzy Kunou widniał smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co? Niewystarczająco? Czyli innymi słowy, odczuwał ciepło mimo tej zbroi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu atakowi wpadłem na pewien pomysł. Rozpostarłem swoje smocze skrzydła, żeby osłonić Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, zaopiekuj się proszę Kunou pod swoimi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma problemu, ale partnerze, co ty zamierzasz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał Ddraig. Wziąłem głęboki wdech, wypełniając swoje płuca powietrzem. I wtedy rozpaliłem mały płomyczek wewnątrz brzucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zwyciężę, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podarunek Daru Wzmocnienia – transfer do ognia w brzuchu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Utworzywszy ogromne płomienie, splunąłem nimi z ust!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozprzestrzenił się na stację tak, że cała przestrzeń podziemna peronu znalazła się w płomieniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cienie mogły przenosić ogień, ale teraz wszystko było w ogniu. Mimo że zbroja chroniła cię od bezpośrednich ataków, to odczuwałeś to ciepło, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego ognia nauczył mnie sam były Smoczy Król. Mogę poręczyć całkowicie za jego ciepło… A teraz wyparuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty draniu～～! Sekiryuutei～～!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płomienie uformowały wokół mężczyzny wir. Pokonany przez ogień mężczyzna boleśnie krzyczał, turlając się po ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeżeli byłeś w stanie ominąć bezpośrednie ataki, to nie mogłeś pozostać niewrażliwy na ciepło płomieni, które wypełniły całą stację. Posiadałem zbroję Sekiryuuteia. Smokom nie straszne było ciepło. W końcu mogły one przetrwać ogień feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Smoczy ogień… – powiedziała łagodnie Kunou spod skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocno się dymiąc, stacja była cała przypalona. Wyglądało na to, nie odtworzyli systemu przeciwpożarowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może trochę przesadziłem. Na szczęście nie było to prawdzie Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna leżał na ziemi, a z jego ciała wydobywał się dym… Po cienistej zbroi nie było śladu, a on sam był poważnie poparzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytłaczające poczucie obecności, które do tej pory odczuwałem, zniknęło. Chyba nie był już w stanie walczyć, nie wspominając o wchodzeniu w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Za silny. I mimo że osiągnąłem Łamacz Ładu… Nie byłem w stanie pokonać Niebiańskiego Smoka… – Trzęsąc się, mężczyzna próbował wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej chcesz walczyć? Zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go ostrzec dla jego własnego dobra, jednak jego ciało trzęsło się, gdy on, mimo kilku upadków, próbował się dźwignąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli mam umrzeć, niechaj tak będzie. Moim życzeniem jest… jest umrzeć dla niego… umrzeć dla Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był szczery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zrobili ci prania mózgu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się… Podążyłem za Cao Cao z własnej woli… Dlaczego o to pytasz? Khe khe. – W jego głosie było słyszeć bół. Ciepło musiało dosięgnąć również jego gardło, ale mimo to kontynuował: – Nie możesz być nieświadom tragedii, która spotyka posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem. Asię również spotkało nieszczęście z tego tytułu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na szczęśliwe życie, polegając na mocy, z którą się urodzili… Myślisz, że co mogłoby spotkać takiego dzieciaka jak ja, który mógłby swobodnie manipulować cieniami? – Kontynuując, mówił ironicznie: – Strach i przygnębienie innych. Przez tę moc nie mogłem prowadzić normalnego życia… Ale ten gościu powiedział mi, że to wspaniałe mieć taką moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedział mi również, że urodzenie się z tą mocą uczyniło ze mnie utalentowaną i wyjątkową jednostkę… Powiedział, że mogę zostać bohaterem… Gdybyś usłyszał te słowa, które zmieniły sens życia, co byś myślał? Chęć życia i zginięcia dla niego jest normalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna wyraził siebie tym monologiem… Czyżby był tak oddany Cao Cao? Niestety, ale był on terrorystą. Nawet teraz porwał matkę Kunou i coś knuł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A może cię tylko wykorzystywał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa wybuchnął śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A czy w tym jest coś złego? On, Cao Cao! On nauczył mnie, jak mam używać swojej mocy i dał mi powód do życia. To wystarczy! Dzięki temu mogę żyć dalej, a moja dawne, bezwartościowe życie się opłaciło! Nie ma tutaj niczego złego!!! Sekiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawałem cicho, jak mężczyzna ze łzami oczach wyrażał swoje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla nas, osób traktowanych jak śmieci, on jest światłem…! Moja moc jest do pokonywania diabłów, aniołów i różnych bogów…! Gdzie mogę znaleźć coś takiego…!? I… czy to diabły, upadłe anioły czy też smoki – wszyscy są wrogami ludzkości…! Tak podpowiada zdrowy rozsądek! A ty jesteś i diabłem, i smokiem! Ludzie nie mogą uznać cię za nic innego jak zagrożenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagrożenie? Racja, z punktu widzenia ludzi mogę uchodzić za niebezpieczne stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao – ten mężczyzna nadał sens życia tym osobom, których spotkały nieszczęścia przez ich Boskie Dary. Dla tego przede mną być może była to oferta jedyna w swoim rodzaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstał z trzęsącymi nogami. Zaczął powoli kroczyć w moim kierunku, a jego wrogość nie malała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie gardź nami, ludźmi…! Diable…! – Krzycząc, był coraz bliżej mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jestem diabłem. To nigdy się już nie zmieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciskając swoją pięść, zrobiłem duży krok do przodu i posłałem ją w stronę jego twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jestem diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostając cios w twarz, mężczyzna poleciał w tył, uderzając mocno plecami w jeden z filarów. Opadając bezwładnie na ziemię, stracił przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez twoje czyny ludzie płaczą. Bez względu na twoje pobudki muszę się sprzątnąć – powiedziałem spokojnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzawszy na mężczyznę po raz ostatni, skupiłem swój wzrok na ciemność w tunelu przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze troszeczkę i dotrzemy do Zamku Nijou, tak że chodźmy. Wszyscy pewnie już rozprawili się z nasłanymi na nich zabójcami i zmierzają do punktu spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, chodźmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmmmhmmm!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem ją na barana, rozpostarłem swoje smocze skrzydła i zacząłem lecieć w kierunku końca torów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Lecąc wzdłuż torów, odkopywałem kilku atakujących łowców potworów, aż wreszcie doleciałem do stacji metra przed Zamkiem Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadząc Kunou w górę schodów, dotarłem na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc w stronę wschodnich bram… Wszyscy już się tam zebrali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khy… bleee… – Przyodziana w zbroję walkirii Rossweisse-san opierała się o słup energetyczny, wymiotując raz za razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Walkiria stujenowych sklepów, pijana walkiria, a teraz wymiotująca walkiria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite, ile podczas tej wycieczki zyskała u mnie tytułów… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dobrze, że jesteście cali. – Kiba uśmiechnął się na przywitanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Martwił mnie nietypowy stan Rossweisse-san, ale było naprawdę dobrze, że wszyscy byli cali i zdrowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O! Co prawda ubrania były poniszczone, ale nie było żadnych widocznych ran. Wyglądało na to, że każdy w drodze tutaj został zaatakowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wypadek sytuacji kryzysowej Kiba i ja mieliśmy ze sobą po jednej porcji Łez Feniksa. Szczęśliwie, jak na razie, nie było potrzeby ich użycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jesteś cała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dzięki chroniących mnie Xenovii i Irinie napastnicy zostali pokonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc już w swoich strojach bitewnych, Irina i Xenovia przemówiły:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw ją mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki uzdrawiaczowi mieliśmy większe szanse.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje jedyne zmartwienie w czasie tej rozłąki zdawało się nadmierne. No cóż, skoro Xenovia i Irina tutaj były, to nie miałem powodów do niepokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Durandal Xenovii – był on w rzeźbionej pochwie! Naprawdę dawał inne wrażenie, gdy był trzymany w pochwie. Ofensywna aura w ogóle nie była wydzielana. Czy to oznaczało, że musiał on być już przetrzymywany w innym wymiarze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rossweisse-san, jak ona…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, walczyła z zabójcami. Chyba poruszała się zbyt dynamicznie i nie mogła wytrzymać… – Kiba również nie wiedział, jak ocenić to widowisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko się zebraliśmy, masywna brama wydała głuchy dźwięk, otwierając się. Obserwując ją, Kiba gorzko się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej nas oczekują, a przedstawienie zaraz się rozpocznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie. Patrzą na nas z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Kiba przemówił z ironią, ja również westchnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdzając swoją gotowość, wkroczyliśmy w głąb Zamku Nijou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasłany na mnie zabójca, zanim został pokonany, powiedział, że Cao Cao czeka na nas w Pałacu Honmaru – powiedział Kiba, krocząc naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pałac Honmaru, hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz granic Zamku Nijou minęliśmy ogrody Pałacu Ninomaru i widzieliśmy już fosę wokół Pałacu Honmaru. Przeszliśmy przez bramę yaguramon&amp;lt;ref name=&amp;quot;yaguramon&amp;quot;&amp;gt;Wielkie i imponujące bramy, które były często używane jako ważne wejścia. Z łatwością mogły być obsadzone żołnierzami.&amp;lt;/ref&amp;gt;, która łączyła drogę z Pałacem Honmaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego dotarliśmy, było pełne antycznych japońskich dachów. Ogród był czysty. Wszystko było oświetlone przez lampy, więc nawet w ciemnym świecie nocy było jasno jak za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że pokonaliście zabójców używających Łamaczy Ładów. I chociaż można by ich zaliczyć tylko do posiadaczy nisko- lub średnioklasowych Boskich Darów, to Łamacz Ładu pozostaje Łamaczem Ładu. Zaskakujące, że wszyscy byliście w stanie ich pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udało mi się zobaczyć Cao Cao stojącego w ogrodzie… Wokół budynków czaili się pozostali jego ludzie. Wszyscy nosili ten stary strój, co przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! – krzyknęła Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążając za jej wzrokiem, ujrzałem piękną kobietę w kimonie. Widziałem również jej lisie uszy, a także kilka lisich ogonów. Musiała to być ta kyuubi przywódczyni. Prawdziwa piękność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! To ja, Kunou! Proszę obudź się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nieważne, jak długo krzyczała, Yasaka-san nie odpowiadała. W jej oczach panowała ciemność, a twarz pozostawała beznamiętna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstrętne! Coście zrobili mojej mamie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy już tego nie tłumaczyłem? – odpowiedział jej Cao Cao. – Liczymy na współpracę twojej matki w naszym niewielkim eksperymencie, mała księżniczko. – Mówiąc to, uderzył włócznią o ziemię.&lt;br /&gt;
W tej samej chwili…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooch… ooooch… aaach…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san zaczęła głośno jęczeć z bólu, a jej wygląd zaczął się drastycznie zmieniać! Jej ciało zaczęło świecić, a jej postać stopniowo się przeobrażała! Cały czas się poszerzając, dziewięć ogonów przybierało rozmiarów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycie złocistej bestii rozbrzmiało echem na nocnym niebie. Przed naszymi oczyma pojawił się ogromny lisi potwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ależ wielka! Mając około dziesięciu metrów wysokości, była tak wielka jak Fenrir? Jej ogon rozdzielał się na dziewięć innych, przez co wyglądała na jeszcze większą niż Fenrir!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto legendarny youkai – dziewięcio-ogoniasty lis! Fenrir posiadał smukłe ramiona i zwężenie w talii i był niczym z rysunku, ale ta forma kyuubi była po prostu urzekająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy wygląd Tannina-ossan też był godny podziwu. Czy wszystkie legendarne stwory miały takie zachwycające sylwetki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Bez względu na wszystko te oczy były wypełnione pustką. Musiała pozostawać pod czyjąś kontrolą… Czy jesteśmy w stanie ją przywrócić do normalności? Czy nie będziemy mieli innego wyjścia niż walką z nią w jej obecnej formie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao! – krzyknąłem stanowczo. – Stworzyliście replikę Kioto i przejęliście władze nad przywódczynią youkai. Co wy knujecie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opierając drzewiec włóczni na swym ramieniu, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kioto, będąc zewsząd otoczonym przez potężne linie geomantyczne, samo w sobie jest dużych rozmiarów urządzeniem magicznym. Różnorodne miejsca, które uchodzą za sławne i godne zobaczenia, są źródłami mocy, będąc bogatymi w jej duchowe, youkai i demoniczne wersje. Starożytni mistrzowie sztuki yin yang chcieli uformować z miasta rodzaj potężnej „mocy”. Dokładnie przez to ściągnęło tutaj wszystkie rodzaje istot… Nasza obecna quasi-przestrzeń jest ulokowana w szczelinie wymiarowej, będąc nieskończenie blisko Kioto, a zarazem nieskończenie daleko. Moc linii geomantycznych przepływa właśnie tu i teraz. Jako najsilniejsze stworzenie spośród youkai dziewięcio-ogoniasty lis ma mieć moc porównywalną z mocą smoczych króli. Pomiędzy miastem a tym lisem istnieje wiele misternych zależności. Właśnie dlatego nasz plan musi zostać zrealizowany tutaj. – Zrobiwszy przerwę na wdech, kontynuował: – Plan jest taki, żeby przy użyciu Kioto i lisa przyzwać tutaj Wielkiego Czerwonego. Normalnie wymagałoby to smoczej bramy, jak również wielu smoczych królów, jednak siłowe ich zebranie jest niemożliwe nawet dla boga czy buddy. Dlatego Kioto i moc tej kyuubi posłużą za substytuty.&lt;br /&gt;
……C-co ty takiego mówisz…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielki Czerwony? Dlaczego chcecie przyzwać tak olbrzymiego smoka? Poza tym on chce tylko swobodnie sobie latać w szczelinie wymiarowej i jest niegroźny, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w gruncie rzeczy nie jest on niebezpieczny. Ale dla naszej szefowej jego istnienie jest przeszkodą. Uniemożliwia jej powrót do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ophis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na myśl przyszła mi Ophis, wyglądająca jak młoda dziewczynka. Szef terrorystów. Z perspektywy biblijnych Trzech Frakcji była ona jak końcowy boss.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spełnić jej życzenie powrotu do szczeliny wymiarowej? Ale to mogłoby spowodować wiele szkód dla całego świata? To nie były żarty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc chcecie go przyzwać i zabić? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm, może tak daleko się nie posuniemy – odpowiedział, kręcąc przecząco głową. – W każdy razie złapiemy go, zanim zdecydujemy, co z nim dalej zrobić. Wokół jego istoty istnieje tyle niewiadomych i jeszcze tyle pozostało do odkrycia na jego temat. Na przykład jaki efekt wywoła Zjadacz Smoków na Smoku Apokalipsy. Tak czy tak jest to tylko eksperyment, sprawdzający, czy jesteśmy w stanie przyzwać takie potężne stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zjadacz smoków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy usłyszałem ten termin. Byłem zdziwiony, ale z całą pewnością będzie to ktoś groźny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic z tego nie rozumiem, ale jestem pewien, że gdy złapiecie tego gigantycznego smoka, to zaczną się dziać złe rzeczy. Druga rzecz – kyuubi przywódczyni musi zostać nam oddana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo dokończyłem zdanie, Xenovia już wycelowała swój miecz w stronę Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schowany Durandal. Różne części jego pochwy poruszały się i przeobrażały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z brutalnym dźwiękiem poruszające się części pochwy zaczęły wydzielać duże ilości świętej aury! Pokryła ona cały miecz, po czym zaczęła formować ostrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był nowy Durandal? Aura nie oddziaływała na otoczenia, za to była obwinięta wokół miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet stojąc obok niego, czułem tę potężną aurę zza mojej zbroi. Rozumiem. A więc nowy Durandal był połączony ze swoją pochwą? Bardzo dobrze utrzymywała ona jego moc w ryzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak powiedział Ise, twoje spiski mogą być bardzo głębokie i poważne, ale bez względu na wszystko sprowadzisz zagładę na nas i ludzi w naszym otoczeniu. Zlikwidowanie ciebie tu i teraz jest najlepszym rozwiązaniem – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się z Xenovią – dopowiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też! – Irina stworzyła w dłoniach miecz światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylko Gremory są w to wmieszani, to jest to zawsze walka na śmierć i życie – powiedział Saji z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz, Saji, właśnie w takie coś jesteśmy cały czas wplątywani…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, i tak robię to dla wszystkich ze szkoły i moich przyjaciół – dodał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego ramionach i nogach pojawiło się mnóstwo czarnych węży, które zaczęły oplatać się wokół jego ciała. A gdy pokryły je już całe, pod stopami Sajiego pojawił się duży, czarny wąż. Zwinął się w kłąb, płonąc czarnymi płomieniami. Oko Sajiego stało się czerwone i przypomniało wężowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego obecność stała się niewiarygodnie przytłaczająca! Sensei, chyba za bardzo go ulepszyłeś!? Nawet w normalnym trybie był całkiem inny niż w czasie Królewskiej Gry w Zaświatach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Vritra. Wybacz, ale proszę użycz mi swojej siły. Hyoudou proszę wspieraj mnie z boku. Dzisiaj walczymy do upadłego! – Gdy Saji to wymamrotał, wszędzie dookoła pojawiły się czarne płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, moje drugie ja – przemówił wąż niskim głosem! – Gdzie jest moja żer? Czy to ta święta włócznia? A może lis? I jedno, i drugie jest dobre. Minęło sporo czasu, kiedy ostatni raz się pojawiłem. Świetnie się teraz czuję.  Co wy na to: pozwólcie mi wszystko strawić moimi czarnymi płomieniami, bez względu na to, kto to będzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow… Co za przerażająca mowa, płomienisty wężu. Przy okazji, czy odzyskał świadomość na tyle, że mógł mówić? Więc to była część smoczego króla. Kompletnie inne poczucie presji niż od Tannina-ossan. Było trochę przerażające i szokujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Vritra miał najlepiej rozwinięte umiejętności w skradaniu mocy przeciwnika. I właśnie wtedy, gdy chciałem wydać rozkaz „Okej, wpierw schwytajmy Yasakę-san w jej formie youkai”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIIIIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk podnoszonego przez Xenovię Durandala w stronę niebios i wylatującej z niego masywnej aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczyma pojawiło się ostrze świętej aury, wyrastające na ponad pięćdziesiąt metrów w górę. Wyglądało tak, jakby miało przebić się przez niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dłuuuuuuuuuugi! Ale fajjjjjjjny! Ale niesamowiiiiiiiiiity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej z połączenia Durandala i Ascalona też powstała wielka aura. Wtedy dało się poczuć energię duchową, jak choćby tamtą kolumnę światła, ale było to niczym w porównaniu z dzisiejszym widowiskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tym razem aura, w przeciwieństwie do aury wtedy, nie była rozproszona ani się nie rozprzestrzeniała. Widziałem, że większość jej mocy trzymała się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, Xenovio-san! Bitwa właśnie się zaczyna, a ty chcesz znowu złamać zasady przedwczesnym atakiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Uderzyć pierwsza i zakończyć walkę. Posmakuj mojego ostrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby w odpowiedzi na mój wewnętrzny protest Xenovia pchnęła w dół ten masywny miecz świętego światła i świętej aury na Frakcję Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niczym upadek wielkiej kłody nowy Durandal runął w dół na ich zniszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymia aura pochłonęła budynki i całe otoczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ziemi pojawiło się pęknięcie, a powstały wstrząs spowodował, że wszyscy upadli na kolana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym ataku cała okolica  znalazła się w kompletnym chaosie. Atak aurą wykroczył poza fosę Zamku Nijou i nawet zniszczył zewnętrzne budynki i ulice daleko w tyle, nic po nich nie pozostawiając!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Szok! Ale niszczycielska siła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa… – Xenovia wzięła głęboki wdech i otarła swoje czoło z potu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Durandal znowu powrócił do pochwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to był tylko jeden wdech! I co to za mina zadowolenia z wypełnionego zadania! Użycie takiego ataku na samym starcie! Nie, nie, przecież mogło być to dla nas dobre!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Xenovia! Czy to trochę nie za dużo na pierwszy atak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzrosły we mnie emocje, kiedy mówiłem, ale Xenovia zrobiła pacyfę z palców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpoczęcie zawsze wymaga takiego uderzenia – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli walka z Lokim również wymagała czegoś takiego!? Hej, hej, hej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa z nią nie miała sensu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie – powiedziała. – Pomimo tego, jak to wyglądało, to dostosowałam moc. Gdybym chciała, to mogłabym była zmieść wszystko dookoła. Moim celem jest osiągnięcie czegoś na wzór twojego Smoczego Strzału, ale nie wydaje się to takie proste. Tak, twój rodzaj mocy jest dokładnie tym stylem walki, którego poszukuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów po prostu „tak” i kończysz temat! Nie jestem jakimś maniakiem zniszczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona była czystym Skoczkiem, jednak pragnęła mocy… Kompletne przeciwieństwo Kiby. Może lepiej sprawdziłaby się jako Wieża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia klepnęła dłonią w swój miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nowy Durandal powstał w wyniku złączenia z Excaliburem przy użyciu alchemii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z Excaliburem? Doprawdy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwól, że wytłumaczę – zaczęła Irina. – W zasadzie to użyli wszystkich części Excalibura posiadanych przez Kościół do stworzenia pochwy dla Durandala. Moc Excaliubura pozwoliła na zapanowanie nad aurą Durandala. Dodatkowo oba miecze mogą atakować jednocześnie, pozwalając na wzmocnienie swoich mocy… i stworzenie śmiercionośnie niszczycielskiej moc! – Wskazała na powstałe pustkowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedziałem. – Czyli Excalibur nie tylko kontroluje moc Durandala, ale oba nawzajem się wzmacniają. Zatem poprzez złączenie dwóch świętych mocy w jedną powstała taka niszczycielska siła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Ise-kun – odpowiedziała Irina. – Aura Durandala może zostać użyta w innych świętych mieczach – nad tym trwają już badania od strony Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach – odrzekłem – podczas wakacyjnego meczu Xenovia trzymała Durandala w innym wymiarze, ale mimo to mogła owinąć jego aurą Ascalona. W trakcie ratowania Asi użyła wzmocnienia przy pomocy Ascalona, wzmacniając w ten sposób aury obu ostrzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak – powiedziała Irina, przytakując głową. – Właśnie wtedy Niebiosa wpadły na pomysł nowego Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha… Połączenie Excalibura i Durandala w jeden święty miecz. Ale w takim razie, czy Kościół nie posiadał tylko sześciu z siedmiu mieczy, przez co zostali zmuszeni do stworzenia pochwy z sześciu fragmentów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ex-Durandal – wymamrotała do siebie Xenovia, podniósłszy miecz. – Oto nowe imię, które nadałam temu ostrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ex-Durandal. Nazwa nie budząca sprzeciwu. Brzmiała podobnie jak stara. Zdecydowanie powinna taka być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No gdyby mogli zostać pokonani jednym atakiem, to mielibyśmy o wiele łatwiej. – Wzrok Xenovii powędrował przed nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Rozumiem. Nie myślałem, żeby byli tak niedoświadczeni, żeby zostali załatwieni jednym natarciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzęk.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spod gruzu na pobojowisku – z powierzchni ziemi wyrosła ręka. Płat ziemi uniósł się, a pod nim pojawili się członkowie Frakcji Bohaterów, pokryci cienką warstwą mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli trochę brudni, ale za to całkowicie cali. Czy ta mgła ochroniła ich przed mocą świętego miecza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny mężczyzna, którego ramiona były pierwszą rzeczą daną nam zobaczyć, miał z grubsza dwa metry wzrostu, a on sam rozciągał głośno swoją szyję. Za nim Cao Cao donośnie uderzył włócznią o swoje ramię. Atak Xenovii w ogóle ich nie dotknął. No, bez takiej siły nie byliby w stanie przeprowadzać ataków terrorystycznych przeciwko różnym frakcjom…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podrapał się brodzie, po czym zaśmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, całkiem całkiem – powiedział uradowanym głosem z głębi własnego serca. – Spokojnie poradzicie sobie w starciu z większością wysokoklasowych diabłów… Nie, z najlepszymi sługami wysokoklasowców. Siostro Maou, z całą pewnością zebrałaś wybitnych podwładnych. Gdy tylko zaczniesz swój oficjalny udział w Królewskich Grach, w mig osiągniesz dwucyfrowy ranking… i wespniesz się na sam szczyt w kilka dekad? Cóż za świetlista i chwalebna przyszłość. Shalba Bezlebub kompletnie was nie docenił. Skończony idiota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będąc skrępowanymi przez swój konserwatyzm, nie widzieli, że w miejsce starej generacji wyrasta nowa – powiedział Siegfried, uśmiechając się gorzko na słowa Cao Cao. – Tak bym to ujął. Właśnie dlatego Vali nie brał w tym udziału i pozwolił na zniszczenie Frakcji Starych Maou… Wracając, co teraz? Po tym ataku moje podekscytowanie jest trochę śmieszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, racja. Zacznijmy zatem nasz eksperyment. – Cao Cao uderzył w ziemię włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi przywódczyni zaczęła się świecić! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgromadź energię w węzłach mocy dziewięcio-ogoniastego lisa i przygotuj się na przyzwanie Wielkiego Czerwonego. Georg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na rozkaz Cao Cao młodzieniec w czarodziejopodobnej szacie, noszonej na stroju frakcji, Georg, wyciągnął swoją rękę. Dookoła niego pojawiła się niezliczona ilość magicznych kręgów! W ich obrębie zaczęły się obracać jakieś litery i cyfry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem utworzonych kręgów równał się z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Z grubsza dostrzegam tam style nordycki, demoniczny i upadłych aniołów, czarną magię, białą magię, magię wróżek… – powiedziała spokojnie Rossweisse-san, zwężając oczy. – Dość duży zakres zaklęć…&lt;br /&gt;
Nieco zdumiewający czarodziej? Ale on był użytkownikiem mgły? Nie tylko posiadał Longinusa, ale był również potężnym magiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny magiczny krąg pojawił się pod kyuubi przywódczynią. Chociaż wyglądał inaczej, to niektóre z pieczęci wydawały mi się znajome… Tak, gdy Sensei ostatnim razem przebudził tego ogromnego Smoczego Króla, świadomość Midgardsormra, to magiczny krąg był bardzo podobny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaa…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaryczała, źrenice Yasaki-san rozszerzyły się, jej oczy zaświeciły się złowieszczo, a jej złote futro stanęło dęba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było normalne! Jeżeli pójdzie tak dalej, to zrobi się niebezpiecznie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik mgły, a zarazem mag, przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg i ofiara na przyzwanie Wielkiego Czerwonego są gotowe. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie, czy zainteresuje się on mocą miasta i chwyci przynętę. Szczęśliwie dla nas, przypadkowo trafili się nam Smoczy Król i Niebiański Smok w bonusie. Wybacz, Cao Cao, ale będę zajęty operowaniem magicznym kręgiem. To bardzo skomplikowana rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podniósł dłoń w potwierdzeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – powiedział. – W takim razie co następnie? Leonadro, ten od Stwórcy Zniszczenia, i reszta walczą z siłami na zewnątrz. Zastanawiam się, ile mogą pozyskać nam czasu. Raporty wspominają nie tylko o Naczelniku Upadłych Aniołów i Maou Lewiatan, ale również o Serafinach… Joanna, Herakles.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wychodzącymi na wezwanie Cao Cao byli blond cudzoziemka ze smukłym mieczem oraz gigantyczny mężczyzna sprzed chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto ci, którzy odziedziczyli dusze bohaterów Joanny d’Arc i Heraklesa. Siegfried, przeciw komu chcesz walczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Cao Cao Siegfried wyciągnął miecz i wskazał jego ostrym czubkiem na… Kibę i Xenovię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc tę scenę, kobieta nazwana Joanną i gigant Herakles roześmiali się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie biorę na siebie tę Anielicę-chan. Jest całkiem urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to ja tę srebrnowłosą panienkę. Chociaż nie wygląda za dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wymienili między się między sobą spojrzeniami… Kiba oraz Xenovia kontra Siegfried, Irina kontra Joanna i Rossweisse-san kontra Herakles…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mnie pozostaje Sekiryuutei. A co z tamtym Vritrą-kun? – Cao Cao spojrzał na Sajiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego ognie zapłonęły jeszcze żywiej, ale powstrzymałem go ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Saji, twoją przeciwniczką jest ta kyuubi przywódczyni. Musisz znaleźć sposób na jej uwolnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dostaje mi się walka potworów… Zrozumiano. Hyoudou, nie zgiń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakbym śmiał zginąć. Ty też daj z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez względu na wszystko promowałem na Królową, zanim tutaj przyszedłem. Jestem przepełniony duchem walki od samego początku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodawaliśmy sobie nawzajem otuchy, a ciało Sajiego było otoczone przez wysokie, czarne płomienie. Nagle zaczęły się one rozszerzać na boki i przybrały na wielkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Promocja Vritry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płomienie dotknęły nieba! Ich strumień zaczął stopniowo przybierać kształt ciała, formując długiego i wężowatego wschodniego smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny czarny smok zaryczał. Stanął naprzeciw kyuubi przywódczyni. Saji pomyślnie przemienił się w Smoczego Króla. Płomienie ułożyły się w magiczne kręgi i zaczęły wydzielać ciemną, mętną aurę. Podobno moce Virtry zawierają w sobie wiele dziwnych rzeczy, a niektóre z nich zostały wykorzystane z dobrym skutkiem w walce z Lokim. Chociaż teraz przeciwnik był inny, to miejmy nadzieję, że podziała to również przeciwko tej kyuubi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, miej oko na Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, mogę pozostawić ochronę Asi tobie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, rozumiem. Zostaw swoją mamę nam – uratujemy ją. – Podniosłem kciuki do góry. Jednocześnie rozpostarłem swoje smocze skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, którym stawiałem czoła, był Cao Cao. Przywódca Frakcji Bohaterów. Człowiek z najpotężniejszym Longinusem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, czemu zdawało mi się, że ciągle musiałem walczyć z przeciwnikami, którzy w swojej kategorii byli istnymi bossami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Jesteś silniejszy niż Vali? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto wie – powiedział, uśmiechając się złośliwie i wzruszając ramionami. – Ale z pewnością nie jestem słabszy, choć jestem tylko wątłym człowieczkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie strój sobie żartów. Każdy, kto jest w stanie stawić czoła Senseiowi, nie może być słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, zgadza się. Ale czy ten Sensei nie jest supersilny? Zdaje mi się, że wciąż jestem trochę słabszy, Oppai Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy naszą walkę słowami, zapadła cisza. I wtem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Auuu!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji i kyuubi zaczęli walkę potworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne płomienie, otoczywszy Yasakę, tańczyły wokół niej. Gdy dookoła niej buchnęła aura, one brutalnie zadrżały. Wyglądało na to, że sprawiało jej to wiele bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to była ta moc absorpcji, widziana podczas walki z Lokim? Jeżeli pójdzie tak dalej, to wszystko może się skończyć bez zadawania jej jakiejkolwiek rany! I gdy rozmyślałem nad dogodnością tego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi splunęła ogromną ilością ognia! Nie były tak potężne jak płomienie Tannina-ossan, ale wciąż posiadały sporą moc! Czułem to ciepło nawet przez zbroję! Z całą pewnością mógł on spopielać przeciwników, chyba że byli oni na podobnym poziomie co kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji w formie Virtra również splunął czarnym ogniem i dwie ogromne kule ognia zderzyły się w przestrzeni nad Pałacem Honmaru, powodując ogromną eksplozję! Jednocześnie czarne płomienie, ograniczające ruchy Yasaki, zniknęły. Olbrzymia walka potworów, której nie widziano od starcia z Lokim, trwała zacięcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cholera! Nie mogę użyć płomiennej bariery tak efektywnie, jak przy walce z Lokim…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skup się, moje drugiej ja. Żeby użyć mojej mocy, potrzeba dużego skupienia… Jednak to nie wszystko. Będąc wspierana przez  Kioto, moc kyuubi jest naprawdę wielka, ale ten magiczny krąg tego czarodzieja również tworzy jakieś dziwne efekty bariery. Te czary są trochę złożone, bardzo kłopotliwe. Tak jakby ingerowały w moją moc, neutralizując płomienie… Połączenie Kioto, mocy kyuubi, Longinusa, a także magii… Nawet gdybyś chciał wyssać moce tej kyuubi, to są one stale uzupełniane przez Kioto. Jeżeli tak dalej pójdzie, to równie dobrze to my możemy ulec.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa Sajiego i Virtry była dobrze słyszalna przez Dar Wzmocnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi przywódczyni, przepływ mocy Kioto, magiczny krąg – wszystko to stanowiło przeszkodę. Poradzenie sobie z tyloma przeciwnikami naraz było bardzo trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Potrzeba mojego transferu?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem przez swój Dar. Może dzięki mojej mocy Saji mógłby mocy Smoczego Króla do zniszczenia magicznego kręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ani się waż! W tym stanie nie może w pełni kontrolować mojej mocy, a jakbyś dodał jeszcze moc Sekiryuuteia, to postradałby zmysły. Może opanować moje moce tylko przez doświadczenie w walce. Na to nie ma innego sposobu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedział Viritra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem. Saji, daj z siebie wszystko! Jeżeli sytuacja zrobi się zła, postaram się, jak mogę, aby ci pomóc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Zrozumiano! Więc szybko skopmy zadki tym gościom!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawcie to mnie! Podczas gdy rozmawialiśmy przez nasze Boskie Dary, oni zionęli cały czas na siebie ogniem! Ogromne kule zderzały się w powietrzu, odbijając się od siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podmuch powstały z ognistych kolizji rozszedł się po całej okolicy, ale zarówno grupa Gremory, jak i członkowie Frakcji Bohaterów mocno trzymali się na swoich nogach, stawiając czoła przeciwnikom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz, gdy Saji rozpoczął walkę, przyszła nasza pora, by zabłysnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! Xenovia! Walczymy trochę dalej! Chcę, żeby kyuubi była tak daleko od tych drani, jak tylko to możliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! – Zaczęli zmieniać miejsce walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried podążył za nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzęk! Szczęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze srebrnymi błyskami i rozpryskującymi się iskrami Kiba i Xenovia zaczęli swoją walkę z Siegfriedem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając stylu walki trzema mieczami, Siegfried z najmniejszym trudem parował ataki Kiby i Xenovii, zadając zabójcze kontry! Zdawało się, że pochwa Ex-Durandala Xenovii była przystosowana do ściągnięcia i odsłonięcia prawdziwego ostrza do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Użyjmy innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia chwyciła za część pochwy, która z mechanicznym dźwiękiem zaczęła się zmieniać, odsłaniając rękojeść miecza! Xenovia złapała ją i pociągnęła, oddzielając od Ex-Durandala. To, co wyglądało tylko na rękojeść, okazało się całym ostrzem! C-co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nowy Durandal miał wewnątrz siebie dodatkowe miecze? W takim razie mógłby to być jeden z Excaliburów? On miał po prostu zbyt dużo funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączając się na dwa miecze, Xenovia poprawiła swoją pozycję do walki i zwiększyła częstotliwość, z jaką zadawała ciosy dwoma mieczami. Widząc to, Siegfried zaśmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robi cię ciekawie. Wspaniale, czas, żebym teraz ja się pochwalił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Cięcie!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zrobił duży zamach swoim demonicznym mieczem. Kiba i Xenovia uchylili się od tego ciosu i tymczasowo wycofali się z walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ciemność…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od Siegfrieda wydobywało się przytłaczające uczucie, które było trudno opisać…! Aż ciarki przechodziły po plecach, a ta chęć zabójstwa cały czas się poszerzała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Łamacz Ładu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego pleców wyrosły trzy dodatkowe, srebrne ręce! Wow, zupełnie jak Asura! Nowe kończyły wyciągnęły pozostałe trzy miecze – styl walki sześcioma mieczami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Demoniczne miecze Tyrfing i Dáinsleif. Dla diabłów równie dobrze miecz światła. Pomimo mojego wyglądu to walczyłem dla Kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda z sześciu rąk dzierżyła miecz. To naprawdę była postawa Asury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto moje Ostrze Chaosu Spustoszenie Asury. Jako podgatunek Podwójnego Krytycznego Łamacz Ładu również nim jest. Działanie tej mocy jest proste – zwiększa ilość rąk. Wystarczająco użyteczna dla kogoś takiego jak ja, który do walki używa techniki i demonicznych mieczy. Zobaczmy, jak długo dacie radę za mną nadążyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiba, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko się o nich zacząłem martwić, Irina rozpoczęła zaciętą walkę z tą kobietą nazwaną Joanną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O Światłości! Ha! – Irina rozpostarła swoje lśniąco białe skrzydła i wycelowała z nieba kilka włóczni światła w stronę Joanny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za przebiegły atak. Włócznie również były wielkie. Gdyby trafiły człowieka lub zwykłego diabła, to rozsadziłyby go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Joanna z łatwością unikała tych ataków. Ta kobieta z pewnością potrafiła się szybko poruszać! Chociaż nie mogła równać się z Kibą, to na pewno stanowiła wyzwanie dla wzroku, by za nią nadążył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle! Ataki Anielicy-chan są bardzo bezpośrednie, onee-san mocno się wzruszyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ona jest taka radosna!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna zamachnęła się swoim rapierem i odbiła atak światły Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie posmakuj tego! – Irina poleciała w dół i natarła prosto na Joannę! Trzymając wysoko swój miecz światła, zamachnęła się nim na nią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Joanna stała nieruchomo, przyjmując atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szczęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród tej śmiertelnej bitwy dało się słyszeć szczęk zderzającego się metalu! Były sobie równe! Na twarzy Joanny pojawił się uśmiech pewności siebie! Musiała coś knuć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święty Mieczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na zawołanie Joanny spod jej stóp wyrosło ostrze! Irina była zaskoczona, ale dała radę uniknąć ataku w boku! Gdy Joanna skorzystała z okazji, by naprzeć do przodu mieczem, Irina rozpostarła swoje pierzaste skrzydła i wycofała się do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całkiem dobrze! Tak, najwyraźniej cię nie doceniłam. Oto moja Anielica-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-pomimo mojego wyglądu jestem Asem Michała-sama, przywódcy aniołów! Nie lekceważ mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę, Michale? Rozumiem, w takim razie, podobnie jak Sig-kun, przyszedł czas, aby onee-san również dała popis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powieki Joanny zadrgały… Sig-kun? Czy chodziło o Siegfrieda? Popis? Czyżby tak samo jak Siegfried, ona…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umiejętnością Onee-san jest Kowal Ostrza, Boski Dar tamtego od Świętych-demonicznych Mieczy w wersji świętej. Mogę stworzyć święte miecze ze wszystkimi rodzajami zdolności! Jednak wygląda na to, że w takim tempie moje święte miecze nie wygrają. Ale ale, wierzycie w istnienie wyjątków? – Uśmiechnęła się z gracją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem posiadała Boski Dar Kiby w wersji świętych mieczy. Powinienem był to wiedzieć, bo w końcu Kiba mógł je tworzyć w wyniku osiągnięcia Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wyjątek…? Moją głowę wypełniła złowieszcza myśl. I wtem stało się to rzeczywistością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami słodko uśmiechającej się kobiety gwałtownie zebrały się w kupkę miecze – święte miecze! Zdawały się one tworzyć jakiś duży przedmiot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za Joanną pojawił się olbrzymi smok wytworzony z niezliczonej ilości świętych mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten bobas to mój Łamacz Ładu. Stos Ofiarnego Smoka. Podobnie jak w przypadku Siga-kun, jest to podgatunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna uśmiechała się, podczas gdy na twarzy Iriny widniała pełna powaga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Święta Dziewico Joanno d’Arc… Trochę trudno jest walczyć przeciwko tej, która odziedziczyła duszę świętej, ale będę walczyć za Michała-sama i wszystkich! Bo pokój jest najważniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, uniosła miecz światła i odzyskała swoją determinację! Irina, musisz dać z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kabum! Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami licznych eksplozji niszczycielska walka Rossweisse-san przeciwko Heraklesowi toczyła się w najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego! Żadnych obrażeń mimo trafienia magicznym atakiem! – Rossweisse-san wypuściła całą lawinę magicznych ataków, ale Herakles przyjął je prosto na swoje ciało, szalenie się śmiejąc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Świetnie! Ten magiczny atak smakuje wprost wybornie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Śmiał się! Będąc zbombardowany przez nordycką magię Rossweisse-san, mógł wciąż drwić z przeciwnika jak gdyby nigdy nic. Nie, on był ranny! Choć rany były malutkie, to pokrywały całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji, jego ciało przyjęło na siebie tylko ataków światła – jak bardzo wytrzymałe ono było!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy Herakles uderzał pięścią, wytwarzała się eksplozja! Tak jakby atakując, trzymał w dłoniach bomby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie omijała te ataki, powodując, że pięści Heraklesa nie trafiły i przywaliły w drzewo za nią. Natychmiast dał się słyszeć wybuch, a drzewo obróciło się w popiół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Boski Dar to Żywa Detonacja, który powoduje, że gdy atakuje, to mój cel wybucha! Zakładam, że mógłbym robić tak dalej, rozwalać twoją magię pięściami niby pokaz fajerwerków. Jednak widząc, jak wszyscy weszli w Łamacz Ładu, muszę pójść za resztą, bo nie zostawią na mnie suchej nitki! Przepraszam, wkroczę w Łamacz Ładu i natychmiast cię pokonam! Heja～～! Łamacz Ładu! – Olbrzym głośno zawył, a jego ogromne ciało zaczęło wydzielać światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło ono stopniowo przybierać kształt jakiegoś przedmiotu na jego rękach, nogach i plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy światło zanikło, ciało tego człowieka – ciało Heraklesa – w całości pokrywały liczne wypukłości! Były one… uformowane na kształt pocisków rakietowych… Nie, nie, to nie moż…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto mój Łamacz Ładu! Żywa Detonacja Potężnej Komety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles objął cel – Rossweisse-san! Świadoma jego intencji, zaczęła czynić wymijające manewry, aby tylko się oddalić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim tempie to miejsce nie będzie bezpieczne…! – Z rozgoryczeniem zwiększyła tempo swojego posuwania się w stronę przeciwną od Pałacu Honmaru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała, abyśmy uniknęli trafienia eksplozją pocisku…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haha! Cóż za świetna kobieta! Próbuje przyciągnąć moją uwagę, aby jej towarzysze nie oberwali! W porządku! Na to jedno dam się nabrać! – zaśmiał się radośnie Herakles z podniecenia.&lt;br /&gt;
Opuściwszy Pałac Honmaru, Rossweisse-san obróciła się w powietrzu i wywołała liczne magiczne kręgi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rakiety Heraklesa były gotowe do wystrzelenia, a on odpalił je wszystkie naraz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bo ci na to pozwolę! Lewą ręką wymierzyłem w jego kierunku i przygotowałem się na wystrzelenie Smoczego Strzału! Gdy on wystrzeli swoje rakiety, zrobię tyle pocisków, ile tylko będę mógł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale gdy miałem już strzelać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ja jestem twoim przeciwnikiem. – Cao Cao natychmiast pojawił się przed moją ręką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku, sam zasmakuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ognia!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał opuścił moją dłoń – krach! Cao Cao lekko uniósł swoją włócznię, odchylając moją rękę do góry. Smoczy Strzał wyleciał z mojej dłoni i poszybował w przestworza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie rakiety Heraklesa poleciały w stronę Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kabum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy niezliczona ilość pocisków uderzyła w przyzwane przez nią magiczne kręgi, w powietrzu wytworzyła się ogromna eksplozja! Gwałtowny podmuch rozniósł się po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dymu wyłoniła się postać! Przyglądając się uważniej, Rossweisse-san była cała w ranach, jednak wylądowała stabilnie na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odniosła duże obrażenia pomimo obrony dostarczonej przez figurę Wieży i jej obronną magię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co gorsza, jej magia, która mogła zniszczyć całe miasto, wydawała się nieskuteczna w starciu z tym Heraklesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ten olbrzym przerastał ją zarówno pod względem ofensywnym, jak i defensywnym? A może miał jakąś przewagę w atakowaniu i obronie przed magią?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na wszystko priorytetem teraz było uzdrowienie Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, ulecz ją! – wydałem rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mlask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielona aura została posłana do ciała Rossweisse-san! Asia posłała swoją leczącą aurę w jej stronę. Ona zaś uniosła kciuki w ramach podziękowania. Wyglądało na to, że była prawie w pełni uzdrowiona! Świetna robota, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Uleczona! No cóż, nie mam nic przeciwko. – Herakles również zdawał się radośnie przyjąć ten fakt. Cóż za maniak walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął biec, nacierając na Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Wszyscy ci dranie wchodzili w stan Łamacza Ładu, bez wyjątków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, jakby odczytał moje myśli, roześmiał się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie wspaniałe? Łamacz Ładu za darmo dla wszystkich. Jak bez małej ingerencji ludzie mieliby konkurować z wami, nadprzyrodzonymi istotami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy obrócił w dłoniach włócznią, powoli się cofnąłem… Chociaż wyglądało na to, że w jego obronie było pełno luk, to wiedziałem, że nagły atak zostałby skontrowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to tylko mój instynkt, ale ten gościu był mistrzem różnorakich technik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym bezmyślnie zaatakował, to byłoby jak przed chwilą – Cao Cao przy minimalnym ruchu sparowałby cios i uczynił go bezużytecznym. Było to naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wchodzisz w stan Łamacza podobnie jak reszta? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma takiej potrzeby, nie ma potrzeby. – Potrząsnął głową. – Możemy zwyciężyć bez posuwania się aż tak daleko. Jednakże dzisiaj mam świetną okazję, aby dobrze się przyjrzeć mocy Sekiryuuteia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chyba patrzycie na nas z góry. Ale nie brzmi to jak żart.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, myślałem tylko nad tym, jak wydobyć naszą moc i stoczyć satysfakcjonującą bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On był jak Vali. Taka spokojna wersja Valiego. Podczas gdy inny siłą próbowałby sprawdzić moją moc, ten tutaj wesoło śledzi każdy mój ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podniósł palec wskazujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moi towarzysze wpadli na pomysł, jak cię pokonać. Propozycja była taka, aby przyspieszyć użycie Boskiego Daru. Odliczanie do Łamacza Ładu będzie krótsze, a zbroja pojawi się za wcześnie. Mamy takiego użytkownika Daru i jest to bardzo skuteczne przeciwko takim osobom z limitami czasowymi jak ty. Natychmiastowe przyspieszenie czasu, żeby zmarnować limit. Nie ma jednak żadnych atakujących czy też innych umiejętności. Po prostu kontroluje limit czasowy. Ale takie coś powinno będzie dla ciebie ogromny ciosem… Mimo to będzie to chyba za mało, aby cię pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co on usiłował powiedzieć? Nie mogłem odgadnąć, co kryło się za tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbowałeś wkroczyć w głębiny Boskiego Daru, aby to zrozumieć. Przykładowo, gdybyś sam od siebie użył Łamacza Ładu i przełączył się na normalną umiejętność dublowania mocy co dziesięć sekund wraz z przyspieszonym czasem, co by się stało…? Stałbyś się straszną istotą, która mogłaby w jednej chwili zwiększyć swoją moc. Oczywiście nie wiadomo, czy przyspieszenie czasowe podziałałoby na normalny tryb twojego Boskiego Daru użytego w stanie Łamacza Ładu. Ale dla kogoś takiego jak ty, który osiągnął czeluści Daru, jest to bardzo możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do licha usiłujesz mi powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od zapytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardziej niż używanie tych podchodów – odpowiedział, wzruszając ramionami –  to chcę powiedzieć, że chyba najlepszym sposobem na pokonanie cię będą bezpośrednie ataki. Podchodzisz ostrożnie do osób technicznych, więc pomyślałem, że taki sposób może na ciebie nie podziałać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja – to ja nie mogłem poradzić sobie z takimi jak ty. Dopiero co się spotkaliśmy, a ty już mnie tak przeanalizowałeś. Ten gościu był naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Hyoudou Isseiu, masz dwie wielkie słabości – zabójcę smoków, jak również i światło. Smok i diabeł - posiadanie tych dwóch atrybutów czyni cię o wiele bardziej zabójczym, ale jednocześnie stwarza w tobie więcej słabych punktów. A one bardzo rzucają mi się w oczy. Sprawiają, że mam ochotę pokazać światu, że prawdziwie niezwyciężona istota nie istnieje. No cóż, tyle byłoby tego gadania. Zaczynajmy. – Cao Cao uniósł włócznie i wycelował jej ostry grot w moją stronę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem musiałem zacząć walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszą promocją będzie… Skoczek? A może Goniec, aby wzmocnić Smoczy Strzał? …Nie, lepiej przestań próbować treningu podczas prawdziwej walki. Daj z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, promocja na Królową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jej zgodą promowałem na Królową! Poczułem przypływ mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od ostatniego razu skupiłem się tylko na treningu! Osiągnąłem już punkt, gdy mogłem uczynić użytek z cech różnych figur! Zatem niech teraz pokażę rezultaty mojego treningu! Rozpostarłem smocze skrzydła, mocno wypluwając magię przez turbiny na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NaprzóóóóóóóÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓóóóóód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jet!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągając moją pięść, użyłem największej prędkości, aby zadać Cao Cao cios! Biorąc pod uwagę wiele planów, doszedłem do wniosku, że lewy prosty będzie najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parłem mocno przed siebie! Cao Cao zręcznie zakręcił włócznią i lekko uchylił się na bok tuż przed uderzeniem moją pięścią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Poradził sobie z moją szarżą! W takim razie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem tor swojego lotu i naparłem raz jeszcze w kierunku, w którym się uchylił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem magię w obu dłoniach! Przewidując moment, w którym Cao Cao będzie chciał robić unik, chciałem wystrzelić Smoczym Strzałem w tego drania…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Huk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopnął moją lewą rękę, a prawą odepchnął pociągnięciem włóczni! Raz jeszcze Smoczy Strzał powędrował donikąd!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skurczybyk! Czynić moje ataki nieskutecznymi z najmniejszym wysiłkiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzdęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy stawałem się tym rozdrażniony, coś pojawiło się w moim brzuchu. Opuszczając wzrok, zauważyłem tam pewnie wbitą włócznię Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne ilości krwi opuszczały brzuch przez moje usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ja, ja przegrałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś słaby, ale twój styl bezpośredniego atakowania ma wiele luk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Skwierczenie.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao powoli wyciągnął swoją włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili mój brzuch – nie, moje całe ciało – zostało pochłonięte przez niesamowity ból. Z raną pośrodku zacząłem wydzielać dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę bolało… C-co to było… Uczucie podobne do świętych mieczy… Dymiąca rana również była taka sama…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz oczywista, przecież była to święta włócznia… Zatem ból i efekty są…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niech to, moja świadomość zaczynała odpływać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mlask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielona aura otoczyła moje ciało. Ból w brzuchu stopniowo zaczął ustępować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Musiała to być Asia, która przesłała mi swoją leczącą aurę. W odpowiednim momencie – właśnie wtedy, gdy traciłem już przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rana jednak wciąż pozostawała otwarta. I trochę się dymiła. Niemożliwe! Wyglądała tak, jakby znowu miała się poszerzyć! Czy to dlatego, że leczenie z daleka nie było wystarczająco silne? Uzdrawianie na dystans było bardzo skuteczne, ale wciąż nie mogło równać się z bezpośrednim dotykiem Asi… I mimo potęgi tego leczenia na odległość zdawało się, że obrażenia, które doznałem od świętej włóczni, przerosły je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kieszonki w bluzce wyciągnąłem Łzy Feniksa i rozlałem je nad raną w brzuchu… Wreszcie się zagoiła. Łał, tego można było się spodziewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, że prawie zginąłeś? – powiedział Cao Cao. – Przeszyty przez świętą włócznię byłeś praktycznie wymazany. Śmierć jest zaskakująco prosta, nie? – Zaśmiał się beztrosko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawie zginąłem? Doprawdy – tak, na brzuchu miałem ranę śmiertelną, ale miewałem już podobne i mimo to mogłem dalej się ruszać. Nawet rozważałem posłanie na twoją twarz ciosu w kontrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawie wymazany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy odnosiło się do tego, że diabły zaatakowane świętym atakiem, znikały bez śladu? …Znalazłem się w takim stanie? …Moje dymiące się ciało było o krok od zniknięcia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uświadomiwszy to sobie, miałem powód, aby się wzdrygnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…T-to było naprawdę niebezpieczne. Gdybym tak umarł, nie mógłbym już spotkać ani Buchou, ani Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uderzył włócznią o swoje ramię. Czy to był jakiś jego nawyk?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zresztą, jakie to miało teraz znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze to sobie zapamiętaj – powiedział. – To właśnie była święta włócznia. Nieważne, jak potężny będziesz, to i tak nigdy nie będziesz mógł przezwyciężyć tego ataku… Bo jesteś diabłem. Nawet gdyby był to Vali, to tak długo, jak będzie diabłem, nie ma przebacz ze strony włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lekcja wyniesiona. Lepiej trzymać się z dala od tej włóczni… A teraz co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zobaczył moją reakcję i został zbity z tropu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ach, nie przestraszyłeś się. Wydawało mi się, że zabawnie byłoby zobaczyć cię skulonego ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och? Oczywiście, że się boję! Ale nie stchórzę. Nie będę w stanie spojrzeć nikomu w twarz, jeżeli nie uderzę twojej facjaty. Bycia Sekiryuuteiem nie jest wcale takie proste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahhaahahaha! – zaśmiał się niespodziewanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z nim… Jego miny gwałtownie się zmieniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak miło. Już trochę rozumiem, czemu Vali tak bardzo cię lubi. Interesujący. Vali, wreszcie znalazłeś godnego przeciwnika. – Ocierając się z łez od śmiechu, Cao Cao otworzył przód włóczni, tworząc włócznię światła! – No chodź tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Trzask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Presja, wywierana przez Cao Cao, nasiliła się. Najwyraźniej był pełen energii. Wszystko stawało się coraz bardziej przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem przed siebie prawą rękę, przygotowując się do wystrzelenia najpotężniejszego ze wszystkich Smoczego Strzału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strzeliłem ogromnym pociskiem w stronę Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobi się niebezpiecznie, jeżeli to dotknie mojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotował się na sparowanie ataku włócznią, ale tego właśnie się spodziewałem. W chwili  wystrzału uruchomiłem turbiny na plecach i skoczyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyczekawszy momentu odparcia przez niego ataku, posłałem mu cios z boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł wysoko swoją włócznię i wielkim zamachnięciem przeciął pocisk na pół! Jakby przekrawał arbuza! A co mnie to, kurwa, obchodzi! Pozwólcie mi go tylko uderzyć prawą pięścią, w chwili gdy on opuszcza swoją włócznię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śląc w jego stronę moją wzmocnioną pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam moc twojego ukrytego potencjału! – oświadczył radośnie Cao Cao, po czym szybko obrócił włócznie, aby zablokować mój cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz była moja szansa! Prawa pięść miała być dla zmyłki! Zatrzymała się przed nim! Jego próba odparowania spełzła na niczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pchnąłem naprzód moją lewą pięść! Przetransportowałem jednocześnie moc do Ascalona w rękawicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że Ascalon wyszedł z rękawicy i szybko odskoczyłem! W tym samym czasie wyemitowałem impuls aury ostrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura Ascalona poleciała w stronę Cao Cao. Chyba przerosła jego oczekiwania, gdyż nawet nie próbował się od niej uchylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ciach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z szorstkim dźwiękiem lewa ręka Cao Cao znalazła się w powietrzu. Atak Ascalona uciął mu kończynę! Zmyłka za zmyłką, a potem właściwy atak wraz z kolejnym zwodem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Owoce treningu z Kibą wreszcie były widoczne. W głębi mojego serca zapanowało zwycięstwo. Tak – pomimo potęgi tej włóczni lub moich licznych słabości ten gościu miał również swoje własne wady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątłe ciało człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem wytrzymałości miałem znaczną przewagę, będąc diabłem i smokiem jednocześnie. Mimo że Cao Cao i reszta Frakcji Bohaterów byli bardziej odporni niż zwykli ludzie, to w porównaniu z Valim czy Lokim byli bardziej podatni na obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z moimi oczekiwaniami. Mogłem wygrać, a jeśli nie, to wciąż mogłem podjąć walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wbił w ziemię włócznię i prawą ręką złapał spadającą kończynę. Pozbawiony wyrazu twarzy wsadził ją pod pachę i wolną dłonią wyjął coś z kieszeni. Zastanawiając się, skupiłem swój wzrok na znajomo wyglądającej buteleczce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wyciągnął zatyczkę, rozlał zawartość na ranę, przystawiając swoją lewą rękę. Z kończyny zaczął wydobyć się dym, a chwilę później wszystko było przywrócone do ładu – jak gdyby nigdy nic!&lt;br /&gt;
Ta buteleczka… Nie mogłem się mylić! …Łzy Feniksa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego masz coś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czarny rynek – odpowiedział, śmiejąc się. – Tak długo, jak trzymamy pewne kanały w otwarciu, problem stanowią jedynie pieniądze. Jestem pewien, że ród Feneks nie chciałby, żeby to wpadło w nasze ręce.&lt;br /&gt;
…Jak mogło do tego dojść. Jako ważny środek regeneracji dla diabłów Łzy były już ekstremalnie cenne, ale żeby wpadły w ręce terrorystów…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezliczona ilość ofiar cierpiąca przez wasze ataki mogłaby zostać uzdrowiona, gdyby tylko mieli te Łzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przez gniew twoja aura stała się gęstsza. Wiesz, że w pewnych sytuacjach możesz przynieść zniszczenie, pozwalając aurze oddziaływać z emocjami? Właśnie dlatego raz wkroczyłeś w stan Furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ciebie to nie powinno obchodzić! Draniu jeden! Ci goście naprawdę wkładali swoje paluchy nie tam, gdzie trzeba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym właśnie momencie moja zbroja rozpadła się! …A to co!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skakałeś w tył, przypadkiem zadałem ci kilka ciosów włócznią. I chociaż z opóźnieniem, to, jak widać, kilka prostych ataków może zniszczyć zbroję Sekiryuuteia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chyba zostałem zaatakowany, nie zdając sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraigu, wybacz, ale pozostawiam cię samego z naprawą zniszczeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Zrozumiano. Jednak najprawdopodobniej przez efekt świętej włóczni odnowa pancerza trochę zajmie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, jak bardzo ta włócznia mnie kontruje?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo dobry atak. Mocny. Najwyraźniej muszę trochę podrasować swój Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, sukinsyn, wyglądał na takiego szczęśliwego… Gdyby tylko cios siadł, wygrałbym. Oczywiście gdyby cios należał do niego,  to równie dobrze mógłbym umrzeć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie gdy zadręczałem się tym, jak sobie poradzić z włócznią Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina! – usłyszałem przeraźliwy krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara? A wy nadal przy swoim? – zabrzmiał kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzucając spojrzeniem, zauważyłem Joannę… trzymającą w rękach zakrwawione ciało Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, to jest Sekiryuutei. Powinien walczyć lepiej od tamtych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Siegfrieda… Przy pomocy swoich sześciu rąk trzymał Kibę i Xenovię, również całych we krwi… Hej, hej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybym tylko to ja walczył z Sekiryuuteiem… – Olbrzym Herakles rzucił coś przede mnie… Ciało Rossweisse-san całe czerwone od świeżej krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W-wszyscy… Jakim cudem…? Wszystkich spotkał ten sam los…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk – Vritra został oplątany przez dziewięć ogonów kyuubi i zaryczał boleśnie! …Nawet Saji…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uderzył włócznią w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz, Sekiryuuteiu, ale wygląda na to, że to już koniec. Silni, wszyscy jesteście bardzo silni. To już, wśród diabłów, jest wyjątkowe. Jednak taka moc nie jest wystarczająca, aby pokonać nas, dzierżących w rękach moc herosów. A diabły, upadłe anioły, smoki i youkai zjednoczeni jako wrogowie ludzkości – czy to nie jest przerażające? Czy ludzie nie czuliby się zagrożeni? Opór jest rzeczą naturalną. Ludzie pokonujący Maou i smoki nie są niczym dziwnym. Ta zasada przyświeca wszystkim naszym działaniom, działaniom Frakcji Bohaterów. No cóż, czy to dla mnie, czy dla pozostałych tutaj członków jest to jeden z naszych celów… W każdym razie, Georg, jak się ma nasz magiczny krąg?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze chwileczkę. – Użytkownik mgły skinął głową. – Ale Wielki Czerwony naprawdę przybędzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli nie, zdobędziemy informację dlaczego. W takim przypadku spróbujemy innych sposobów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak zrobienie tego wszystkiego będzie nas słono kosztowało. Jesteś pewien, że robimy to za wszelką cenę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli możliwe, nie patrz tak na mnie. Przecież oczywiście, że chcę, żeby wszystko zakończyło się jak najlepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ci goście zapomnieli o nas i byli zajęci sprawami dotyczącymi eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna, Siegfried i Herakles zostawili moich towarzyszy i zaczęli rozmowę z Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy! – Asia podbiegła do nich i zaczęła leczyć, płacząc nieustannie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczyma miałem obietnice, które złożyliśmy sobie przed przyjściem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Obronimy Kioto ceną własnych żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei… Ja… Nie mogłem niczego zrobić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Kibę leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jako że nie ma tutaj Buchou, w jej zastępstwie to ty, Ise-kun, będziesz naszym Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo twoich słów, Kiba, ja… Ja niczego nie mogłem zrobić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo, proszę obudź się! To ja, Kunou! Kunou jest tutaj! Mamo! – mówiła Kunou, płacząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kyuubi nawet się na nią nie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy my kogoś ocaliliśmy? Niczego nie osiągnęliśmy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia-san! Irina-san! – Asia dalej uzdrawiała, szlochając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co ja robiłem… Czemu stałem się pośmiewiskiem godnym pożałowania… Mimo że odnowiłem Zbroję Łuskową Boskiego, Cao Cao i jego zgraja nawet nie spojrzeli na mnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż wiedzieli, że jesteśmy silni, to nie uważali nas za silnych na tyle, aby móc odwrócić obecną sytuację. Być postrzeganym w taki sposób, mimo że daliśmy z siebie wszystko, było zbyt…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku byliśmy dla nich tylko atrakcją, przystawką do tego całego eksperymentu. Prawda o tym sprawiła mi wiele bólu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jak mogłem nazywać siebie Sekiryuuteiem? Jaki Oppai Smok, wolne żarty…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie do zaakceptowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały się trząsłem pod zbroją; łzy żalu spływały bez końca… Dlaczego byłem taki słaby? Zawsze bezsilny w krytycznych momentach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego wszystko zawsze było poza zasięgiem… Nieważne, jak bardzo się starałem, to wciąż pozostawało tylu przeciwników, z którymi nie mogłem się równać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy taki był mój limit…? Dlaczego ja byłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana, uderzając pięściami w ziemię z żalem i nienawiścią. Wszyscy moi towarzysze odnieśli porażkę w starciu z nimi, a moje szanse na pokonanie Cao Cao są… Nawet na uratowanie matki Kunou szansę były równe… zeru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie mogłem się poddać! Nie chciałem, żeby wszystko się tutaj zakończyło! Musiałem dalej walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale nie miałem w żaden sposób szansy na zwycięstwo… Byłem pełen żalu, a moje serce wypełnił ból…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Płaczesz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ktoś przemówił z głębi mnie. Ten głos należał do…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Elshy-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, zgadza się. Dlaczego płaczesz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak bardzo żałuję… Dlaczego jestem taki słaby?… Przecież jest to krytyczny dla nas moment, a ja znowu zawiodłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jest czego żałować. Ale czyżbyś zapomniał? Naczelnik od upadłych aniołów już raz o tym wspomniał – jesteś ucieleśnieniem możliwości!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym to też przypomniałem sobie słowa Azazela-sensei. Tak, dokładnie tak, jak przed walką z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Wierzę w twoje możliwości. Każdy poprzedni Sekiryuutei został pożarty przez moc, bez wyjątków. Twój talent zaś wygląda na najgorszy w historii. Osiągnąłeś Łamacz Ład dzięki kobiecym piersiom. Dzięki kobiecym piersiom udało ci się też wyjść ze stanu Furii. Wydaje mi się, że ktoś taki jak ty może zostać opisany jako uosobienie możliwości.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uosobienie możliwości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Oppai Smok! Oppai Smok! To coś wielkiego. Wiesz, że to pierwszy raz, kiedy smok otrzymał taką unikalną nazwę, prawda? Nawet jeśli twoje demoniczne moce i fizyczne zdolności są słabsze od tych, którymi dysponują Vali i pozostałe legendarne smoki, to dalej możesz sobie przyswoić moc Sekiryuuteia i stać się silniejszy na swój własny sposób. Od teraz pokazuj mi działanie poparte swoim wysiłkiem, odwagą i niekonwencjonalnymi metodami.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, właśnie tak powiedział wtedy Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę przynajmniej użyć moich niekonwencjonalnych metod, aby oddziaływać na moce Sekiryuuteia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ponieważ jestem Oppai Smokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, teraz brzmisz bardziej swojo. Obecny Sekiryuutei, Oppai Smok. Potencjał, który ujrzałam wraz z Belzardem! Chodź, wyzwól go teraz w pełni! Swój potencjał!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kieszonki w mojej koszuli zaczęło być emitowane ostre światło. Wyjąłem jej zawartość, aby rzucić na nią okiem, i był to klejnot wydzielający czerwone światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Unieś go ku niebu i przywołaj donośnie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-przywołać? Gdy się zastanawiałem, Elsha-san oznajmiła głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Przywołaj piersi, które należą tylko do ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili – świeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeećććććć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot stał się jeszcze jaśniejszy i zaczął emitować światło tak mocno, że oświetlił całe otoczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co się dzieje? – Cao Cao zauważył światło i odwrócił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród świetlistych promieni, emitowanych przez kryształ, coś się pojawiło. Zaczęło przybierać ludzki kształt – jeden, dwa, było ich coraz więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to takiego… Elsha-san odpowiedziała mi:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Klejnot otarł się o przeróżnych ludzi z Kioto, a te sylwetki są z ich szczątkowych wspomnień.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Figury wszystkich tych niewinnych osób, którzy przeze mnie napastowali innych…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich liczba się zwiększyła, z łatwością przekraczając tysiąc. Ile ten klejnot natworzył ich w tym Kioto!? Tych ludzi jest zbyt dużo, żebym przeprosił wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dużo oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiele, wiele oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zalegające wspomnienia zaczęły w kółko powtarzać „oppai”. Hej, hej, hej! Kiedy to przemieniło się w wystawę porno!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai! Oppai! Oppai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skandując niskim głosem „oppai”, ogromna liczba sylwetek zaczęła powoli i jakby od niechcenia zaczęli przesuwać się, tworząc jakąś formację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego było już za wiele!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od krzyku na widok tego całego przedstawienia. Wspomnienia powtarzały słowo „oppai” tak, jakby miały odprawić tutaj jakąś ceremonię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai zombie? – zapytał spokojnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak! Wyglądały jak zombie! Czy ludzie, do klatek piersiowych których dorwały się osoby z wpływem mojego klejnotu, zostały zainfekowane i stały się zombie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klony zalegających wspomnień uformowały okrąg, a oppai zombie wtopiły się w ziemię. Następnie światło poruszyło się wewnątrz tego pierścienia, by stworzyć symbole po jego środku, formując olbrzymi magiczny krąg.&lt;br /&gt;
Oppai zombie przerodziły się w magiczny krąg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szereg niezwykłych zdarzeń pozostawił mnie w kompletnym zdziwieniu, jednak Elsha-san powiedziała do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wszystko jest gotowe – przywołaj!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co!? Wszystkie te niezrozumiałe rzeczy zabiły we mnie zdolność do myślenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…piersi, które należą tylko do ciebie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi należące do mnie. Pierwszym obrazem, który zawitał w mojej głowie, była szkarłatnowłosa onee-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dalej, wykrzycz to! Przywołanie, piersi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nadążyć z tym szybkim rozwojem wydarzeń. Czy ja naprawdę muszę to wykrzyczeć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przywołanie, piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg wydzielił jasne światło, słowo „oppai” pojawiło się wśród magicznych liter, a wewnątrz kręgu pojawiły się nawet znaki kanji na „piersi”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołanie? Czyżby naprawdę oznaczało to, że przywołałem obraz z moich myśli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pojawiło się w środku magicznego kręgu. Wraz z błyśnięciem światła wewnątrz pojawiła się… szkarłatnowłosa Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchouuuuuuu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przebierania się? Miała na sobie tylko bieliznę. Zauważając zmianę w scenerii, Onee-sama podniosła głowę, aby się rozejrzeć, i doznała ogromnego szoku! Nic dziwnego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co się dzieje!? Pałac Honmaru…? K-Kioto!? A-ara, czy to Ise? Dlaczego tu jesteś i dlaczego ja tu jestem? P-przywołana!? Co? Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou znalazła się w bardzo niezręcznej sytuacji! Byłem tak zaskoczony, że potrafiłem słowem się odezwać! Nawet ci z Frakcji Bohaterów stali oniemiali, nie mogąc w żaden sposób na to zareagować! Przepraszam! Wydarzyło się coś tak niepojętego, że nawet ja się pogubiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całą powagą Elsha-san powiedziała do zmieszanego mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dalej, ściśnij jej piersi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ś-ściśnij?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Właśnie tak, ściśnij. Tak jak zawsze. Z tym dźwiękiem „pochitsu&amp;lt;ref name=&amp;quot;poczitsu&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Pochitsu&#039;&#039; (ぽちッ) jest japońską onomatopeją (wyrazem dźwiękonaśladowczym) na przyciskanie palcem guzika.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z „pochitsu”!? Nie, nie, co się stanie, jeżeli je wcisnę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba mi sugerowała! Czy ty naprawdę byłaś najpotężniejszym żeńskim Sekiryuuteiem!? Obawiam się, że ta Onee-sama oszalała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując moje zdziwienie, Elsha-san kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jest to ostatni przełącznik do otwarcia twoich możliwości. Innymi słowy, sutki Rias Gremory. Oto przełącznik – przełącznik do otworzenia drzwi twojego potencjału!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy. Postradałaś zmysły. Proszę cię, to nie mieści się w mojej głowie. Elsha-san, sutki Buchou nie mogą być przełącznik do mojego przebudzenia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, one są przełącznikiem do twojego przebudzenia. Proszę zrozum to. Naprawdę wierzę w to po ciągłym dokładnym obserwowaniu cię.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starczy! Starczy tego dobrego, tych słów! Ale dlaczego brzmiały one tak przekonywująco!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co teraz!? Jestem otoczona przez światło! – Na twarzy Buchou widniał szok wraz z zakłopotaniem, jednak przed moimi oczyma działo się coś niesamowitego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Błysk…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Migotanie☆Migotanie☆Migotanie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;…Piersi Buchou świeciły jakimś rodzajem świętego światła…&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Elsha-san, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi Rias Gremory doznały kontaktu z twoimi możliwościami i wkroczyły w nową fazę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną… następną fazę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hohoho, te piersi przekroczyły limity, granice Księżniczki Przełączenia, która wkracza w drugą fazę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybaczcie, nie rozumiem. Co za druga faza! Wszystkie te niezrozumiałe rzeczy powodowały, że chciało mi się płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu ich dotknij, a przemienisz się. Odczujesz drastyczną zmianę. Moc Diabelskich Pionków wewnątrz ciebie zostanie wyzwolona wraz z jednym dotknięciem. Naciśnij…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączenie… Sutki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krawienie!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotok z nosa. Wreszcie zrozumiałem. Już łapię cała sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podszedłem do Buchou, otworzyłem przyłbicę mojego hełmu i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise? – Przekręciła głowę z wyrazem zdziwienia, podczas gdy ja uroczyście powiedziałem do niej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, pozwól mi ścisnąć swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szczerość oniemiała ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak przed odpowiedzią zastanowiła się tylko przez chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie do końca rozumiem, ale mimo to… łapię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaskakujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojęła moje słowa! Jakim cudem doszło do tej sytuacji! Stała się niesamowita! Chociaż próbowałem ośmieszyć się kąśliwą drwiną, to nie było niczego innego, co mogłoby zostać zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem naprzód i dotykamy! Tak, dotykamy! Dotykamy w Kioto! Ściskamy piersi Buchou! Wciskamy sutki Buchou…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczenie przez innych jej piersi mogłoby być dla niej bardzo zawstydzające, więc obróciła się tak, żeby nikt inny nie mógł jej zobaczyć, i zdjęła swój stanik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Klik.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapięcie biustonosza puściło, powabne piersi zostały natychmiast uwolnione! Jak tylko ujrzałem zmianę w tych znajomych mi sutkach, nie mogłem ukryć swojego zdziwienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Różowe otoczki wraz z sutkami wydzielały słabą ciemnobrzoskwiniową poświatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otoczki emitowały różowe światło! Co to miało znaczyć! Cz-czy to było spowodowane drugą fazą!? Niesamowite! Byłem idiotą za próbę rozgryzienia tych skomplikowanych rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc wszystko, co muszę zrobić, to dotknąć i zaczerpnąć ogromnych korzyści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, piersi mogą świecić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozbywszy się fragmentów rękawicy w miejscach palców,  wyprostowałem dwa z nich i naparłem nimi do przodu, celując w te świecące sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przypomniałem sobie, że gdy osiągałem Łamacz Ładu, to również ścisnąłem te piersi i przebudziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie tak, jak gdybym coś otrzymywał za każdym razem, gdy ich dotykałem. Dawało to naprawdę do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite, piersi Buchou były niesamowite. Bez względu na to, co się działo, wszystko mogło zostać rozwiązane przy pomocy tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączenie, Księżniczko Przełączenia! Buchou również się zmieniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś gotów, Ddraigu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ooooooch! Ooooaaach! Ooooooch!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął głośno szlochać. Nie było nic innego do zrobienia, jak płakać. Wybacz. Przepraszam, partnerze! Ale muszę ścisnąć! Nieściśnięcie jest niemożliwe! Mam powód, który muszę ścisnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadchodzę! – oświadczyłem donośnie, dotykając piersi z krwotokiem nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczuwając niezrównaną delikatność piersi i sutków, obserwowałem zatapianie palców w cycuszkach. Wszystkie te odczucia przebyły przez całe moje ciało, dając mojemu mózgowi największą z przyjemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hoo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatni wydech Buchou zadał mi krytyczny cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ka!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi nagle wyemitowały jasne światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To, to jest…! Ahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wraz z tym dziwnym rozwojem wydarzeń nie mogła powstrzymać się od krzyku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jej piersi świeciły, Buchou wzniosła się ku niebu i cała przestrzeń została oświetlona różowym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niesamowite. Buchou, Buchou – ona wniebowstąpiła! Jej piersi nadal świeciły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od złożenia dłoni w wyrazie szacunku, mając oczy we łzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Buchou uniosła się ku niebu i zniknęła, światło i magiczny krąg również wyparowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech, ech, Elsha-san, dokąd udała się Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tam, skąd przyszła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Została przywołana do Kioto tylko po to!? Co do…! Gdy wrócę, będę musiał upaść przed nią plackiem i przepraszać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co to do licha było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wraz ze swoją grupą byli wprawieni w osłupienie. To, co się wydarzyło, przerosło ich zdolność rozumowania! Nic dziwnego! Chcieli przyzwać Wielkiego Czerwonego, ale dostali w zamian Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dum dum.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce zabiło mocniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dum dum.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu głośnym głosem, było to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nachodzi, wyjdź naprzeciw!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Elsha-san podniosła głos, czerwone światło wylało się z klejnotów z całej zbroi… Z głębi ciała wydobywało się ciepło… jak gdyby jakaś moc… wylewała się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było tego przezwyciężyć! Czy to moc uśpiona wewnątrz Boskiego Daru?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to Furia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, nie wyczuwałem żadnego poczucia terroru. Była to raczej energia, której nigdy wcześniej nie spotkałem. Ale z całą pewnością miała w sobie jakąś tęsknotę. Ddraig, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Również to czuję, partnerze… Cóż za nostalgia. To moja… pierwotna aura. W przeciwieństwie do Furii, kierowanej przez skrajne emocje, tutaj nie ma żadnych negatywnych uczuć czy przekleństwa. Zupełnie tak, gdy miałem materialne ciało i gdy obchodziła mnie tylko walka z Białym, aby wyłonić zwycięzcę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ddraiga był pełen szczęścia i radości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie wiedziałem, co się mu stało, to czerwona aura tryskała z mojego ciała, pokrywając mnie i moje otoczenie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
…Gdy odzyskałem zmysły, znajdowałem się w białej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co to za zjawisko? Powinienem był walczyć w Pałacu Honmaru w Zamku Nijou. Byłem zdezorientowany, a przede mną pojawiła się dwójka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san i modnie ubrany mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to było wewnątrz Boskiego Daru…? Zatem dotarła tutaj tylko moja świadomość?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoje drzwi stoją teraz otworem. Oto alternatywna ścieżka, różna od Furii.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san… Byłem w tej chwili naprawdę wdzięczny. Zdawało mi się, że to coś ważnego, więc mimo bycia zaskoczonym ruszyłem z pośpiechem naprzód. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To dobrze. Również stawiamy wszystko na to jedno – ponieważ ty szukasz piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę? No cóż, szukałem ich dosyć często…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard i ja możemy teraz odejść.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odejść… Czy to oznacza…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Istniejemy tutaj tylko jako szczątkowe wspomnienia. Nadszedł czas, abyśmy opuścili ten Boski Dar.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znaczy umrzeć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Umarliśmy dawno temu. To, co jest tutaj, to tylko trochę wspomnień. Nie są to nawet dusze. Czy to przeczy logice? I tak właśnie planujemy zniknąć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale ja wziąć mam tyle pytań do ciebie i potrzebuję więcej porad!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san potrzęsła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie potrzebujesz nas. Bowiem mnie naprawdę nie interesują piersi. Tylko ty możesz doprowadzić do tych wszystkich dziwnych fenomenów przez dotykanie kobiecych piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak… Wybacz, jestem Oppai Smokiem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nic ci nie będzie tak długo, jak przy twoim boku będą Ddraig i twoi towarzysze. Ruszaj, obecny Sekiryuuteiu. Chociaż klątwa Sekiryuuteia nie została w pełni ściągnięta, to jest to tylko kwestia czasu. Jeżeli jesteś to ty, to jestem pewna, że reszta zalegających wspomnień zostanie uwolniona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san… Ja… ja byłem tym tak poruszony i przepełniony mieszanką wdzięczności i uznania, że niemal się rozpłakałem. Wśród byłych posiadaczy mocy Sekiryuuteia byli tacy, którzy tak bardzo się o mnie troszczyli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odchodzimy. Belzardzie, powiedz mu coś na pożegnanie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, znany jako najsilniejszy z Sekiryuuteiów, Belzard-san, uśmiechał się w moją stronę. Błagam cię, daj mi jakąś cenną radę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąwszy głową, Belzard-san wyciągnął swój palec wskazujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Klik klik, zoom zoom, iyaaan～]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przez chwilę kompletnie nie rozumiałem, co chciał przez to powiedzieć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wygląda na zadowolonego. Chodźmy, Belzardzie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san powiedziała to z uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, chwileczkę! Co miały znaczyć te pożegnalne słowa Blezarda-san!? Co miało znaczyć to wyglądanie na zadowolonego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klik klik, zoom zoom, iyaaan～! Niemożliwe! Czy to nie były słowa piosenki Oppai Smok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O nie, ich sylwetki zaczęły powoli rozmywać się na tle tej bieli! Pożegnalna porada od najpotężniejszego z moich poprzedników była takimi słowami wdzięczności! Obydwoje kiwali na do widzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Swoim podopiecznym musisz dawać lepsze rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san i Belzard-san zniknęli, zadowalając mój piersiowy fetysz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to tak, teraz już rozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
By stać się Sekiryuuteiem, prawie wszyscy byli dziwakami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– Bo w końcu jestem tylko zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były to słowa, które wykrzyczałem, gdy tylko moja świadomość powróciła do prawdziwego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo trzymałem się przy zmysłach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód! Darze Wzmocnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moim krzykiem jaskrawe czerwone światło, otaczające moje ciało, zaczęło wydzielać ogromne ilości aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy nie było końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydobywała się ona z Boskiego Daru – z głębi mojego serca, z wnętrza mojego ciała. Zatem to była pierwotna moc Ddraiga. Połączona z negatywnymi uczuciami w stanie szału, nazywanego Furią, stawała się naprawdę niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak teraz było inaczej. Tych negatywnych emocji w ogóle teraz nie było czuć, a moja świadomość pozostała nietknięta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A tak. Wreszcie sobie przypomniałem. Dlaczego zapomniałem…? Tak, to był Bóg. Pierwotne moce moje i Albiona, które zapieczętował Bóg…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig przemówił tak, jakby coś zauważył… Mniejsza, porozmawiamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw skopmy zadki tym gościom! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[No dobra, pokażmy im moją moc, która od tak dawna nie była używana!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ruszaj, Sekiryuuteiu! Użyj naszej mocy! Użyj wszystkich możliwości podwładnego Gremory!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Desire!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Diabolos!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Determination!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dragon!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Disaster!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Desecration!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Discharge!&amp;lt;ref name=&amp;quot;inglisz&amp;quot;&amp;gt;W oryginale również są angielskie słowa, które kolejno oznaczają: pragnienie, diabeł (prawdopodobnie łacińskie &#039;&#039;diabolus&#039;&#039;), determinacja, smok, katastrofa, profanacja, rozładunek/spełnienie powinności.&amp;lt;/ref&amp;gt;]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotu wydobyło się mnóstwo głosów, które powtarzały głoskę „D” zupełnie tak, jakby coś im się stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Sposób na użycie nowej mocy przeniknął do mojego umysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Haha, niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebubie-sama, cechy twoich zmodyfikowanych Diabelskich Pionków zostały wzmocnione przez moc Sekiryuuteia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwości. Moje. Ddraiga. Od teraz nasze możliwości…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na skutek tego zakłócenia moja Królowa została zwolniona. Promocja była znów wymagana! Jednak nie potrzebowałem pozwolenia Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High school dxd v9 317.jpg|thumbnail|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijski Goniec Niszczyciel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promocja na Gońca! Oczywiście nie był on zwykłym Gońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy unormowałem swój krok, na moich ramionach i plecach zebrała się czerwona aura, która przybrała jakiś kształt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na plecach utworzył się plecak, podczas gdy na ramionach ogromnych rozmiarów działa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzzz…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawiając się cicho w ruch, moc Sekiryuuteia zaczęła zbierać się w lufach dział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Magia została wzmocniona dzięki promocji na Gońca. Dodając do tego dopiero co przebudzoną moc, plecak był wypełniony niezwykle wielką ilością aury. Przygotowany był ogromny pocisk o wysokiej energii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Robi się niebezpieczne – wymamrotał Cao Cao. Zdawał się zauważyć, że moc zbierała się w działach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzało się – ich bezpośrednie trafienie zniszczyłoby wszystko. Takie było moje życzenie, gdy zbierałem moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi najcenniejszy towarzysze. Żeby tak ich poturbować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem zignorować nas wszystkich! Ten żal! Ta bezsilność, które poczułem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozwól, że wystrzelę w ciebie te wszystkie emocje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia zebrała się w działach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia zebrała się w działach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknij! Smoczy Niszczyciel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naramienne działa wystrzeliły ogromnym pociskiem! Mimo że próbowałem najmocniej, jak mogłem, utrzymać się na nogach, to siła wystrzału odrzuciła moje ciało…! Użyłem wszystkich sił, aby je wyhamować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia została skierowana w sam środek Frakcji Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Wezmę ten strzał na siebie, legendarny smoku! – Naprzód wysunął się Herakles. Czy on chciał przyjąć mój atak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób tego! Omiń go! – krzyknął Cao Cao i użył stopki swojej włóczni, aby ściągnąć Heraklesa z toru lotu pocisku! Następnie wraz z resztą szybko uciekli od mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie trafiając nikogo, pocisk powędrował dalej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KABUUUUUUUUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromna eksplozja wstrząsnęła całą tą sztuczną przestrzenią, a miasto w tle zostało pochłonięte przez gigantyczną aurę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Energia nie przestawała się rozszerzać, okalając całe miasto intensywnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jaskrawe światło znikło, nic nie pozostało po wcześniejszych zabudowaniach! Pocisk z dział wyeliminował całą scenerię i nawet miał wpływ na ten sztuczny wymiar, który zaczął pokazywać oznaki zniekształceń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zniszczył całe miasto! – wykrzyczał z zaskoczeniem Herakles, zrozumiawszy potęgę moich dział. – Hej! Jeżeli będzie strzelał tak dalej, to ta przestrzeń długo nie pociągnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odkształcać sztuczny wymiar, choć został on stworzony tak, by być wytrzymały… – Siegfried przestał się uśmiechać i zwęził oczy. – Co to był za rodzaju ataku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hehe, pozwólcie, że teraz to ja się zemszczę. Jednak to nie koniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao!!! – wykrzyczałem jego imię i pozbyłem się dział! Rozproszyły się w cząstki światła i znikły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już nadchodzę! To był dopiero początek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem dopasować system Diabelskiego Pionka! Tak, tym razem potrzebowałem prędkości! Nieprześcignionej prędkości! Wyobraź siebie jako Kibe! Wyobraź sobie Skoczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijski Skoczek Soniczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bęc!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpostarłem smocze skrzydła i zacząłem lecieć w stronę Cao Cao! Wzmacniacze na moich plecach były podwojone i wypluwały z siebie ogromne płomienie magii! Mknąłem na skos przez niebo, jak gdybym trząsł powietrzem wokół siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem wystarczająco szybki! Potrzebowałem prędkości, za którą nie mógłby nadążyć! Prędkość dźwięku, wysoką prędkość, boską!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyzwolenie zbroi! – Gdy krzyknąłem, różne części mojej Zbroi Łuskowej zostały zrzucone! Ciężki pancerz został usunięty z tułowia, rąk, nóg oraz głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Porzuciłem zbędny bagaż, pozostawiając minimum do lotu! Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia przybrał kształt delikatnego jednoczęściowego pancerza! Zrezygnowałem z obrony! Dalej kształtowałem pancerz w jego skromniejszą wersję, aby zyskać na prędkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzyłem sobie boskiej prędkości! Takiej, za którą nikt by nie nadążył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przezwyciężając chęć wymiotowania wskutek oddziaływania sił grawitacji, leciałem przez powietrze z boską prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To musiał być świat widziany przez Kibę i Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Szczerze powiedziawszy, moje ciało jeszcze nie przystosowało się do takiej szybkości… Jednak mogłem kontynuować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli potrzeba mi tylko natrzeć na ciebie, to nie jest to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uchwyciłem oczami Cao Cao i zamierzałem zaatakować go prosto z frontu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Strasznie szybki! – Cao Cao uniósł swoją włócznię i był gotowy do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze! Od razu wyłońmy zwycięzcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio i na temat – to pasowało do mnie najlepiej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŁUB!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpadłem na Cao Cao z boską prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Psiakrew! – Zwymiotował lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem go i leciałem dalej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie cię mam. Teraz żadnych sprzeciwów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał – powiedział, śmiejąc się radośnie – że naprawdę zaatakujesz od przodu! Ale czy wtedy ta cienka zbroja mogłaby oprzeć się mojej włóczni!? Wybacz, ale właśnie zwiększyłem jej moc! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
Zgadzało się – gdyby mój pancerz zostałby uderzony przez twoją włócznię, wszystko natychmiast dobiegłoby końca. Zostanę wymazany w chwili, gdy jej dotknę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale bardzo dobrze o tym wiedziałem. Świetnie to rozumiałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmodyfikowałem raz jeszcze Diabelski Pionek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijska Wieża Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrzebowałem teraz szybkości. Przydałaby mi się zaś miażdżąca moc obrony i ataku. Czerwona aura zebrała się dookoła mnie, przywracając utracony pancerz. Jednak na tym nie poprzestała i poszła dalej, tworząc grubszą zbroję, ciężką tarczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne ilości smoczej aury zebrały się na moich ramionach. Musiała być dwa razy, nie, pięć albo sześć razy gęstsza niż zwykłe rękawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tracąc prędkość na skutek zmiany trybu,  Cao Cao i ja lecieliśmy dalej przez wcześniej nabrany impet. Wycelował we mnie włócznie, a ostrze światła dosięgło mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekuwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Użyłem grubej rękawicy na prawej ręce jako tarczy, przyjmując na nią atak. Święta włócznia uderzyła ją, jednak zatrzymała się w połowie i nie przedarła się na wylot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będę musiał zmienić jej moc wyjściową, aby zniszczyć tę zbroję? Przecież to powinno wystarczyć, aby zniszczyć wysokoklasowego diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniosłem potężną lewą dłoń na krzyczącego Cao Cao. Wycelowałem bardzo dobrze i nie było mowy, żebym nie trafił.&lt;br /&gt;
Naprzód, Ddraigu! Naprzód wszyscy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pchnąłem moją ogromną pięść w stronę Cao Cao! W tej samej chwili wyciągnął swoją włócznię z mojej rękawicy i użył jej jako tarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A niech cię!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŁUBUDU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy pięść zderzyła się z włócznią, w łokciach poczułem uderzenie młoteczków lekarskich! Ogromne ilości aury zostały wpompowane w pięść, zwiększając jej siłę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc powietrzu, uderzyłem Cao Cao w stronę ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjmując mój atak, Cao Cao poleciał w kierunku powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie mojego ataku, gdy jeszcze nie spadł, uśmiechał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywalił w ziemię z takim impetem, że wbił się w powierzchnię, wzbijając przy tym tumany kurzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończąc walkę bliską w powietrzu, wylądowałem w swojej ciężkiej zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szelest.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym stanie przeobraziła się ona w mgłę i rozproszyła się wraz z podmuchem wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Haa… Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem dyszeć i upadłem na kolana… Pozostało jedynie nieprzemożone uczucie zmęczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zużycie kondycji było naprawdę olbrzymie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z obecnej sytuacji wyczuwałem, że moja zbroja zbliżała się do swojego limitu wytrzymałości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem nową moc. Zdolność do promowania na innego Diabelskiego Pionka wedle własnego uznania, nie potrzebując do tego zgody Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy też z połączeniem mocy Sekiryuuteia dało mi to zatrważający poziom mocy magicznej, szybkości oraz zdolności ofensywnych i obronnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promowanie na Gońca podniesie moje umiejętności magiczne i pozwoli na wystrzelenie superpotężnego Smoczego Strzału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoczek zrzucał zbędne obciążenie, tworząc cienką warstwę pancerza. Używając jej wraz z nową mocą Sekiryuuteia, osiągałem nieprawdopodobną prędkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie Wieża, która była kompletnym przeciwieństwem Skoczka, będąc przyodziana w ciężką zbroję, a także posiadając wzmocnione atak i obronę. Odbywało się to kosztem prędkości poruszania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoczek, Wieża i Goniec. Zdolność swobodnego używania mocy tej trójki i poszerzanie granic wytrzymałości ich cech. Jednak w zamian obniżały się wartości innych zdolności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przy obecnej mocy wyjściowej nie było to wystraczająco dużo dla Królowej. Gdybym wymusił promocję, to albo moc spowodowałaby, że postradałbym zmysły, albo uległaby rozproszeniu, ponieważ nie byłbym w stanie jej udźwignąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama dostarczył klucz. Z wraz z modyfikacją Diabelskich Pionków pierwotna moc Sekiryuuteia zdołała się przebudzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zużycie mojej kondycji było całkiem wielkie… Gdybym używał tej mocy ciągiem, to wnet wyczerpałbym zasoby mojej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, na skutek wyzwolenie mocy odliczanie do Łamacza Ładu uległo skróceniu. Stan jego trwania również się wydłużył. Jednak nie odbyło się to bez wzrostu zużycia kondycji, szczególnie przy ciągłym zmianie trybu. Jej zużycie zmniejszy się, gdy się do tego przyzwyczaisz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, Ddraigu? Zatem przede mną jeszcze mnóstwo treningu. No cóż, przebudzenie również było czymś, co mogło zostać osiągnięte ciężką pracą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji, ta moc nie mogła być użyta podczas Królewskiej Gry. Belzebub-sama wspominał o ignorowaniu obecności Króla i wymuszonej promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale odnośnie prawdziwych walk było w porządku, więc będę tego używał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podniosłem się, mój wzrok pochwycił oczy Cao Cao, który również dźwignął się z ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Skurczybyk. Mógł powstać mimo przyjęcia na siebie mojego bezpośredniego uderzenia…? Nie, zanim go trafiłem, użył włóczni do obrony, więc mógł to przetrwać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wstał, będąc w wielkim dole, utworzonym przez impet jego uderzenia w ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwawił z nosa i ust. Otarł ją, po czym głośno rozciągnął swoją szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to jest Sekiryuutei. Wybacz tę wcześniejszą głupotę. Wygląda na to, że będąc zdesperowany, otrzymałeś nową moc. Gdybym nie przyjął tego na włócznię, to zginąłbym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mogłeś tego nie przyjmować na nią! A niech cię! Naprawdę najpotężniejszy Longinus! Ten gościu walczył przy pomocy zwykłego ciała i to ja powinienem był być górą w bezpośrednim starciu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to nowa cecha, którą otrzymałeś poza system Diabelskiego Pionka? To prawie jak Zakazany Ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…? Wyraziłem zdziwienie na te słowa, których nigdy wcześniej nie słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zakazany Ruch?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to termin szachowy, który odnosi się do ruchów przeciwnych zasadom. Atak, który przed chwilą wyprowadziłeś, jest wyraźnie przeciw zasadom systemu Diabelskiego Pionka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabroniony ruch? Dokładnie tak, jak opisywały to słowa. Moc nie mogła zostać użyta w meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ta moc przywodzi mi na myśl Triainę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig wyraził swoją opinię. Triaina? Co to znaczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Triaina jest rodzajem włóczni o trzech metalowych zębach, należącej do boga mórz z greckiej mitologii, Posejdona. Lepiej znana jako Trójząb. Miałem uczucie, jakby seria tych ataków była tak intensywna jak sam Trójząb.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakazy Ruch… Triaina…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła ta nazwa, będę jej używał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zakazany Ruch plus Triaina. Okej, w porządku. W takim razie te ataki będę nazywał Zakazanym Ruchem Triainy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na tę chwilę spróbujmy tę nazwę. Gdy uda mi się opanować moc Królowej, wymyśli się nową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrważające. Pod względem mocy bezpośredniego ataku stanowi to rywalizację dla Valiego bez Furii. Nie, Vali codziennie staje się coraz lepszy. Ciekawe, jak ma się teraz jego sytuacja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję za pochwałę. Nawet ja nie uważałem, że go już dogoniłem. Miał on do tego istny talent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten atak powinienem był zużyć więcej kondycji i aury, niż się tego spodziewano. Jeszcze daleko ci do jego opanowania. A nawet jeżeli ci się uda, to nadal będzie cię dużo kosztować… Szacuję, że w najlepszym wypadku utrzymasz się w Łamaczu Ładu jeszcze przez dziesięć minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niech cię, udzielił prawie idealnej odpowiedzi. Jego analiza była taka dogłębna. Ale oczywiście nie powiem ci, ile pozostało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę walczył do końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnąwszy, odpowiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbyt trudno jest się z tobą rozprawić. Myślałem, że nas nie doceniłeś, ale ty po prostu wszystko spokojnie analizowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to było głupie z mojej strony, że was trochę nie doceniłem. Macie moje przeprosiny. Stanowisz bardzo trudnego przeciwnika, jako że pozyskałeś sekrety Sekiryuuteia, ale jednocześnie nie smakujesz się w potężnej mocy. Muszę się wycofać i porozmyślać. – Uderzył włócznią o ramię. – Ależ ekscytująco. Ostatni raz czułem się tak podczas walki z Valim. Doprawdy, nie ma nic lepszego niż walka z legendarnymi smokami. To również stanowi dowód na to, że jestem potomkiem herosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ekscytujące. Nienawidziłem tych wszystkich maniaków walki. Kiedy będę mógł zbudować swój harem i żyć w spokoju…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planujesz prowadzić wojny totalne z każdą z frakcji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się – odpowiedział mi, potrząsając głową. – Taka drużyna nie jest przeznaczona do długoterminowych działań wojennych. Chociaż każdy z nas jest silny, to nie stawimy czoła złączonym siłom. Tak, zadamy im ogromne straty, ale zostaniemy wyeliminowani. Nagłe atakowanie słabych punktów jest efektywniejsze, więc pozostanę przy tego typu organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem to był jego powód, dla którego pozostawał przy Ophis. Cwane. Musiały stać za tym również inne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzz! Bzzz!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem wymiar zaczął się trząść. Już go kiedyś słyszałem – był on dźwiękiem otwieranej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc w górę na źródło dźwięku, zobaczyłem uformowaną dziurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było…! Przed oczami miałem obraz olbrzymiego, czerwonego smoka z szczeliny wymiarowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba się zaczyna. – Cao Cao zaśmiał się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zatem Wielki Czerwony został przyzwany przy pomocy kyuubi i magicznego kręgu…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe, że magiczny krąg w połączeniu z twoją mocą przyciągnęły tutaj Pierwotnego Smoka – powiedział szyderczym głosem Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co, bo zwiększyłem swoją moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, przygotuj rytuał Zjadacza Smoków… – urwał w połowie. Zwęził oczy i wpatrywał się w szczelinę wymiarową z dociekliwym wyrazem twarzy. – …Zaraz, to nie Wielki Czerwony…? Plus to touki&amp;lt;ref name=&amp;quot;touki&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Touki&#039;&#039; (dosłownie „duch walki”) –  manifestacja sił życiowych poza ciałem. Zazwyczaj używane przez osoby, które używają zaawansowanego senjutsu; niektóre osoby osiągają go przez trening swojego ciała.&amp;lt;/ref&amp;gt;…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze szczeliny wymiarowej wyłonił się ogromnych rozmiarów orientalny smok, mierzący kilkanaście metrów długości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie… To nie był Wielki Czerwony! C-co to był za smok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to widok jak ze snu, gdy lecąc na tle nocnego nieba, wydzielał zieloną aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao krzyknął:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To Smok Psot, Yu-Long&amp;lt;ref name=&amp;quot;yu-long&amp;quot;&amp;gt;W klasycznej chińskiej powieści „Wędrówka na Zachód” Yu-Long był trzecim synem Króla Smoków Morza Zachodniego. Został ukarany poprzez zamienienie w białego konia mnicha, Xuangzanga.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu-Long…! Przypomniałem sobie, że był jednym z Pięciu Wielkich Smoczych Króli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć Cao Cao był zaskoczony przybyciem wschodniego smoka, to jego wzrok nie był skupiony na smoku, a na sylwetce na jego grzbiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Również spojrzałem się w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajdowała się tam drobna figura. Ach, spadła z jego grzbietu. Nie, zaraz, zeskoczyła? Z takiej wysokości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zignorowała wysokość i wylądowała na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za duży przypływ mocy youkai, jak również dominacji. Na ich skutek cała stolica jest pełna dziwnych wahań mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niska sylwetka posiadała głos starca i zbliżyła się do nas powoli, krok za krokiem. Ale niski. Był naprawdę niski. Dziecko…? Wyglądał na przedszkolaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego futro wydzielało złocisty blask! Mnisi habit stopniowo przyjął kształt jego ciała… Naprawdę wyglądał jak małpa… Jego twarz była pomarszczona. Przy okazji, jego skóra była czarna… Youkai? Małpi youkai?&lt;br /&gt;
Trzymał kijopodobną broń, na czole miał sznur modlitewny i nosił okulary przeciwsłoneczne z cyberwzorkiem! Pociągając z fajki, uśmiechnął się pełny pewności siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, kopę lat, użytkowniku świętej włóczni. Cholerny dzieciak już wyrósł – powiedział starzec do Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielki Zwycięski Walczący Budda – odpowiedział, uśmiechając się i prawie że zamykając oczy. –  Nie spodziewałem się, że tu przybędziesz. Słyszałem, że udaremniasz nasze plany na całym świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopcze, przesadziłeś trochę ze swoimi żartami. Miałem problemy, żeby dostać pozwolenie na porozmawianie z kyuubi przywódczynią w imieniu Niebiańskiego Cesarza, a ty tutaj proszę – porwałeś ją. Są bohaterzy, którzy stali się bogami, i są również tacy, których potomstwo jest trucizną dla świata. Tyrania i dominacja trwa tylko przez jedno pokolenie – czyż to porzekadło nie jest prawdziwe? Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trucizną? Jestem zaszczycony, że mnie tak nazwałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Widziałem, że Cao Cao odnosił się do tego starca z szacunkiem. Przy okazji, cała Frakcja Bohaterów zdawała się wpatrywać w staruszka z widoczną powagą? Albo z presją. Wyglądali tak, jakby byli pod wielką presją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jedno, posłaniec… Niebiańskiego Cesarza? Był nim Śakra, prawda? Zatem kyuubi przywódczyni miała negocjować z tym małpim starcem? By być posłańcem, musiał być bardzo potężną małpą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ten małpiopodobny… starzec?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Prawdopodobnie Sun Wukong z pierwszego pokolenia. – Kiba został już uzdrowiony i idąc w moją stronę, odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-t-t-t-t-t-to naprawdę on! Słowa Kiby naprawdę mocno mnie zaskoczyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Sun Wukong pierwszego pokolenia! Ten małpi starzec jest tym sławnym z „Wędrówki na Zachód”…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, niesamowite! Tak, zgadzało się – Sensei wspominał o wsparciu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuuteiu, ciężko dziś pracowałeś. To naprawdę mocny smoczy puls. Jednak nie musisz się już tak nadwerężać. To ja jestem wsparciem. Pozostaw wszystko temu staruszkowi. Yu-Long, oddaję kyuubi tobie.&lt;br /&gt;
Sun Wukong wydał polecenie latającemu Yu-Lungowi. Wtedy też Smoczy Król wyraził niezadowolenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, wydawać rozkazy smokowi w taki sposób. Niech cię, staruszku! Już samo dostanie się tutaj mocno mnie zmęczyło! Mniejsza o to, ale co się stało z tą czarownicą od Hakuryuukou!? Łal, popatrz – to Vritra! Hej, hej, hej, z lisem walczy Vritra! Kopę lat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok… był bardzo energiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W ogóle się nie zmienił.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
M-mówisz, Ddraigu…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszopokoleniowiec pociągnął z fajki i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziesz mógł nacieszyć się kuchnią Kioto tyle, ile będziesz chciał. Co ty na to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest obietnica, starcze! Będziesz musiał podać mi same tutejsze przysmaki! Ach! Nie patrz z taką pogardą na Smoczego Króla! Lisico! Jestem naprawdę niesamowity! – Narzekając, zajął się kyuubi przywódczynią.&lt;br /&gt;
– Okej. Wybacz, czerwony przyjacielu, ale teraz rozprawię się z potomkiem Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong ruszył w stronę Cao Cao. Siegfried wyciągnął swoje sześć rąk i niespodziewanie go zaatakował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siegfried! Nie walcz z nim! Jeśl…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć Cao Cao próbował go powstrzymać, Siegfried radośnie skoczył na starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Małpi szefie! Jeżeli jesteś tym Sun Wukongiem, to nie mam żadnego sprzeciwu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozszerz się, kiju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przemówił spokojnie, kij w jego rękach natychmiast zwiększył swoją długość, wysyłając Siegfrieda w powietrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam bam bam bam bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jednym ciosem Siegfried został wysłany w stronę kupy gruzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale silny! C-co się dzieje, ten małpi starzec! Pokonał Siegfrieda jednym atakiem! Nawet Kiba i Xenovia z nowym Durandalem nie mogli tego zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś gotów stawić mi czoła, młody użytkowniku demonicznych mieczy. Niezbyt dobrze ma się ta twoja miednica. Lepiej zacznij trenować od początku. Zacznij od jogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy Sun Wukong przyglądał się Siegfredowi, Yu-Long płaczliwie ryczał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oo łałałałałała! Hej, cholerny staruszku! Ten lis jest dosyć silny! – Yu-Long dał opasać się jej swoim ogonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale zacięty pojedynek! Przy okazji, ten Smoczy Król był naprawdę energiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbierz się w końcu do kupy. Jesteś Smoczym Królem, prawda? – odpowiedział Sun Wukong z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spośród całej piątki jestem najmłodszy! I najżywszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, jak należy się kłócić. Jesteś najmłodszym Smoczym Królem, który jako pierwszy zaproponował wycofanie się po zakończeniu najbardziej znakomitej bitwy. Użyj swojej młodości, żeby się stąd wykaraskać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano. Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, osiągnęli porozumienie w taki sposób. Naprawdę byli dla siebie świetnymi partnerami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik Zatracenia Wymiaru zwolnił magiczny krąg trzymający kyuubi i wyciągnął swoje ręce w stronę pierwszopokoleniowca. Najwyraźniej rozprawienie się z tym staruszkiem było ważniejsze niż przyzwanie Wielkiego Czerwonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pochwyć i zwiąż. Mgło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zaczęła się zbierać dookoła Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przez sprawiedliwość z niebios, piorun pieczętujący smoczą paszczę. Upadnij na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Łomot.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong wypowiedział zaklęcie i uderzył kijem w ziemię, a mgła się rozrzedziła! Pokonał ją w taki sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo słabo trenujesz ten swój Boski Dar. Co powiesz na to, że powinieneś z nim porozmawiać jak ten czerwony tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwali mnie. Jestem taki szczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik mgły był bardzo zaskoczony. Nic dziwnego – posiadał moc jednego z najpotężniejszych Longinusów, jednak na nic się ona nie zdała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dryń!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao ujrzał lukę w obronie starca i zaatakował go, poszerzając ostrze swojej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong jednym palcem zablokował atak! Dajcie spokój, czy to się działo naprawdę!? Obronił się przed tą włócznią w taki sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Całkiem niezły atak. Jednak jesteś wciąż młody. Będąc zablokowanym przez mój jeden palec, niemożliwa jest dla ciebie walka z innymi bogami i buddami. Czy to ty, czy użytkownik mgły – żaden z was nie zadał mi poważnego ciosu. Nie lekceważcie mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Cao Cao się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rozumiem. Monstrualna siła wciąż istnieje… Wciąż słyszymy, jak silny byłeś jako młodzieniec, ale jak sprawy mają się teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego pytanie staruszek nieustraszenie wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried dźwignął się z gruzu i powiedział do Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao, to koniec. Sun Wukong jest znany z przerywania operacji Brygady Chaosu niezliczoną ilość razy. Jeżeli będziemy tak bezmyślnie atakowali, cenne talenty mogą zostać uszkodzone. Byłem zbyt naiwny. Jest absurdalnie silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa Cao Cao opuścił swoją włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas się wycofać, ech. Wybranie złego momentu mogłoby zakończyć się śmiertelnymi ranami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów szybko zebrała się w jednym miejscu, a użytkownik mgły zaczął aktywować olbrzymich rozmiarów magiczny krąg, stworzony pod ich stopami. Był to krąg teleportacyjny! Chcieli uciec! Cao Cao rzucił jakieś słowa:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na dzisiaj starczy, Sun Wukongu-dono. Mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy, zarówno Sekiryuuteiu, jak i podwładni Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Nie myśl, że możesz sobie zwiać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zrobić coś takiego podczas naszej wycieczki szkolnej! Jak również zabranie matki Kunou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem aurę, formując działo na mojej lewej rękawicy. Pakując w nie moją pozostałą moc, skupiłem się na tym jednym ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzzzz…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z głośnym dźwiękiem energia zaczęła się stopniowo zbierać. Duży atak nie był potrzebny. Wystarczyło mi tylko trafienie tego gościa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypełnisz swoją misję? – Uśmiechnął się Sun Wukong. – W porządku. Pozwolę ci ukarać tego dzieciaczka. Na krótką chwilę zwiększę twoją moc. – Lekko dotknął mojego ramienia swoim kijem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy moje ciało miało kiedykolwiek tyle aury? Nie, czy ona była uśpiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie dzięki, małpi starcze! Wraz z tym mam wystarczająco, żeby strzelić z działa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelowałem lufą w Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz, że możesz uciec bez żadnej kary? Oto mój prezent, pamiątka z Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gęsty pocisk magii został wystrzelony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezczelny drań! – Herakles i Joanna wystąpili naprzód, planując osłonić Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Przywołałem do głowy magię Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nieskończony strumień ataków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie nie, nie potrzebowałem osiągać czegoś takiego! Tylko zmienić tor lotu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uchyl się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy krzyknąłem, wyzwoliłem swoją wyobraźnię! W tej samej chwili pocisk zmienił trajektorię swojego lotu i ominął Heraklesa i Joannę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak z zaskoczenia uderzył Cao Cao prosto w twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooo, ooch, ooch… – Zasłonił swoją twarz, z której wydobywał się czerwony dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobił zakręt! Sprawiłem, że mój atak skręcił! Zatem miałem dużo rzeczy do ulepszenia – jeżeli chciałem, mogłem zmienić tor lotu wystrzelonego już Smoczego Strzału? Walka z Sirzechsem-sama nie poszła na marne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawe oko Cao Cao krwawiło, ale on nadal spoglądał w tę stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz zaczerwieniła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakrywał swoje prawe oko, a mina zdradzała jego szaleńczą radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Moje oko… Sekiryuuteiu! – Podnosząc swoją włócznię, zaczął recytować słowa jakiejś inkantacji: – O włócznio! Pierwotna Święta Włócznio, która przebija nawet Boga! Pochłoń śpiącego tyrana wewnątrz mnie, błogosławiąc, a zniszczenie będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao! – Siegfried zakrył mu usta przytrzymał go. – Przestań recytować! Jest zbyt wcześnie, aby ujawniać Łamacz Ładu Pierwotnego Longinusa – Ostatnią Wolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa te uspokoiły Cao Cao, który zrobił głęboki wdech. Wtedy też Siegfried dopowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odwrót. Użytkownik Stwórcy Zniszczenia, Leonardo, również jest przy granicach swojej wytrzymałości. W takim tempie członkowie na zewnątrz nie będą mogli już więcej wytrzymać. W końcu wszyscy zebraliśmy wartościowe dane i dostaliśmy dzisiaj dobrą lekcję. – Siegfried spojrzał się na Sun Wukonga. Wyglądał tak, jakby mógł go wciąż zaatakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao popatrzył na mnie swoim lewym okiem. Co za krzywe spojrzenie… Co to był za wzrok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano. Sun Wukongu i Sekiryuuteiu… Nie, Hyoudou Isseiu. Pozwólcie nam odejść. Doprawdy, nie mogę naśmiewać się już z Valiego. Jestem w tej samej sytuacji. Prawie na samym w końcu mocno nas wkurzyłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on mówił o walce z Valim w Akademii Kuou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu nasiliło się. Znikając, Cao Cao powiedział do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu, stań się jeszcze silniejszy. Silniejszy od Valiego. Gdy do tego dojdzie, pokażę ci prawdziwą moc tej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odchodząc wraz z tymi słowami, Cao Cao i Frakcja Bohaterów ulotnili się z tego wymiaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W chwili ich zniknięcia, zaatakowało mnie zmęczenie. Nawet utrzymanie zbroi kosztowało mnie wiele wysiłku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów. Cao Cao… Najpotężniejszy Longinus… Wszystko to było takie tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów, a zwłaszcza ten człowiek, byli naprawdę przerażający…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ucieczce Bohaterów pozostaliśmy my oraz Sun Wukong i Yu-Ling, którzy przybyli jako wsparcie. A także kyuubi przywódczyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, alem się zmęczył. Gdyby nie Vritra, to byłby to naprawdę kłopot… – Yu-Ling wylądował i wziął głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi została zatrzymana przez Yu-Linga, co odciążyło Sajiego. Po tym powrócił on do ludzkiej formy, ale od razu zemdlał i teraz leczyła go Asia. Dzięki za wszystko, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kyuubi przywódczyni nie powróciła do swojej ludzkiej postaci. Jej źrenice pozostały szare, a ona sama nie odzyskała przytomności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuno wołając do matki, płakała, ale… nie otrzymała żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co teraz? Mógłbym użyć swojego senjutsu, aby pozbyć się złego ki, ale trochę to zajmie. – Pociągając z fajki, Sun Wukong rozważał alternatywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy to też na coś wpadł i spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwonisiu. Zdajesz się mieć dziwną moc, która umożliwia ci rozmowę z kobiecymi piersiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, skąd on to wiedział…? Czy moja moc była tak znana? Ach, jeżeli oglądał nagranie z Królewskiej Gry, to chyba nic dziwnego, że wie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, eheh, tak, to prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze. W takim razie będę ci asystował. Użył tej techniki na tej dziewczynce i kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użyć Poligloctwa na tych dwóch? Co on miał zamiar się dowiedzieć poprzez pytanie ich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że nie rozumiałem, to użyłem resztki mojej magii, aby stworzyć te tajemnicze piersiowe terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysłać moc do umysłu, zwiększyć sprośne myśli na maksa, a potem użyć umiejętności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód! Poligloctwo!&lt;br /&gt;
Użyłem go na Kunou i Yasace-san! W tym samym czasie pozbyłem się zbroi. Zrobienie tych dwóch rzeczy zużyło całą moją moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdzając użycie mojej techniki, Sun Wukong zakręcił swoim kijem i uderzył  nim w ziemię. W tej samej chwili pojawiła się dziwna przestrzeń, która pokryła piersiowe terytorium, w którym się znaleźliśmy.&lt;br /&gt;
Otoczenie zdawało się cały czas kręcić… A obraz przed moimi oczyma stawał się rozmazany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto kreatywne użycie twojej techniki, czerwonisiu, modyfikując tak, żeby pozwolić na szczerą rozmowę telepatyczną. – Tutaj skierował się Kunou: – Rozmowę pomiędzy tą dziewczynką i jej matką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou skinęła głową i zamknęła oczy. I wtedy usłyszałem wewnątrz siebie jej głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Mamo… Mamo. Słyszysz mnie, mamo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce było wypełnione jej głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo, wróć do normalności… Proszę, bardzo cię błagam…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Yasaka-san wciąż nie odpowiadała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po twarzy Kunou zaczęły spływać łzy, gdy mówiła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie będę już taka uparta… Będę jadła ryby. Nie będę wylatywał już z Kioto nocą… Więc proszę cię wróć do normalności… Proszę… Wybacz swojej Kunou… Mamo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przygnębiająca mowa. Kunou dalej przepraszała Yasakę-san jeszcze wiele razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ku…nou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to bardzo cicho, ale usłyszałem głos! Kunou uniosła głowę i zaczęła znowu ją wołać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Kuno jest tutaj! Proszę zaśpiewaj mi znów tę piosenkę! Proszę daj mi znowu lekcje tańca! Twoja Kunou będzie od teraz grzeczną dziewczynką! Chcę być z tobą, mamo, w… w tym Kioto! Chcę żyć razem z tobą w tym Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Błysk.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatne światło otoczyło Kunou, po czym zaczęło się przenosić na Yasakę-san. Jej ciało zaczęło się świecić i powoli się kurczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zniknęło, Yasaka-san odzyskała ludzkie rozmiary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniale! Powróciła do normalności! Nie mogłem się powstrzymać od podniesienia rąk z radości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co to za miejsce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej ciało trzęsło się niepokojąco. Ale mimo że była trochę zdezorientowana, to wreszcie do nas wróciła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou skoczyła w objęcia matki. Wtulając się w jej klatkę piersiową, nieustannie płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san czule ją objęła, głaszcząc jej głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co się stało, Kunou. Zawsze jest z ciebie taka beksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech was… Rozpłakałem się przez tę wzruszającą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och… Kunou-chan, jak wspaniale… – Asia uzdrowiwszy wszystkich, również płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, ach, to naprawdę było wzruszające. Naprawdę wspaniałe, Kunou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając pewność, że Yasaka-san odzyskała swoje zmysły, Sun Wukong oświadczył, że wszystko dobiegło końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, bez względu na wszystko sprawę uważam za zamknięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mimo bardzo krętej drogi walka o odzyskanie kyuubi przywódczyni dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_spec|podrozdziału Spec]]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4&amp;diff=474377</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4&amp;diff=474377"/>
		<updated>2015-12-13T17:44:23Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Wielkie spotkanie, Grupa Gremory VS Frakcja Bohaterów! W Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się najadłem! Oferowali i kuchnię japońską, i zachodnią, i nawet chińską. Ale z nas farciarze, że chodzimy do Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się w pełnej rozciągłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kolacji i kąpieli Matsuda i Motohama leniuchowali w swoim pokoju, a na ich twarzach widniała wyraźna satysfakcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po bitwie na moście Togetsukyou zwiedzieliśmy Zamek Nijou, po czym wróciliśmy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem teraz w pokoju tamtej dwójki. Jutrzejszy dzień będzie ostatnim dniem wycieczki, więc będziemy głównie kupowali pamiątki, aby mieć z czym wrócić. Z tego też powodu zdecydowaliśmy, że przygotujemy tutaj telewizor i przejrzymy zdjęcia, które do tej pory udało się nam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie, że wam przeszkadzamy – powiedziała Kiryuu, wchodząc i prowadząc ze sobą Asię i resztę. – Kwartet pięknotek przybył po gorącej kąpieli, zboczki.&lt;br /&gt;
Wszystkie były w piżamach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oooo! Nie ma nic lepszego niż Asia-chan prosto z kąpieli, na dodatek w piżamach! Zaczynajmy zatem! – Matsuda z entuzjazmem nacisnął przycisk „play” i na telewizorze zaczął się pokaz slajdów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsze ze zdjęć były zrobione podczas jazdy Shinkansenem, później na stacji w Kioto i w hotelu. Poza tym były też ujęcia Fushimi Inari, Kiyomizu-dera i pozostałych miejsc. Wszystko, co udało się nam sfotografować w ciągu minionych trzech dni, było teraz wyświetlane na telewizorze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to wtedy, kiedy Motohama prawie zleciał ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda, a to nie było wtedy, gdy próbowałeś zjeść wszystko na raz z tej budki? I prawie się zadławiłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja wam mówię, żebyście przestali lampić się na tak na dziewczyny z innych szkół. Nawet na wycieczkę do Kioto zabraliście te swoje zboczone miny… Hańba dla naszej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wybuchali śmiechem, kiedy Motohama, Matsuda lub Kiryuu komentowali zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie można było zaliczyć do tych bezcennych wspomnień z wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia zaangażowanym w to spotkanie w pokoju chłopaków zacisnąłem mocno pięść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne, co się zdarzy, wraz ze wszystkimi będziemy gotowi na wszelkie przeciwności losu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wszyscy wrócimy wspólnie, wrócimy do Akademii Kuou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obejrzeniu zdjęć przyszła pora snu. Grupa Gremory, wliczając w to Irinę, podwładni Sitri, Azazel-sensei i Lewiatan-sama zebrali się w moim pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy o wydarzeniu, które miało wydarzyć się tej nocy. Frakcja Bohaterów miała się podjąć swojego eksperymentu w Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tak przy okazji… Mój pokój był tak mały, że abyśmy się pomieścili, musieliśmy stać. Chociaż to było do przewidzenia, bo w końcu próbowaliśmy pomieścić ponad dziesięć osób w pokoju o wymiarach ośmiu mat tatami.&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina rozmawiały, siedząc w szafie… Czyżbyście tak bardzo upodobały sobie to ciasne miejsce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia pijaną przez cały dzień twarz Rossweisse-san  była całkowicie blada, ale ona sama nalegała, że włączy się do rozmowy… Słyszałem, co prawda, że wzięła swoje leki na otrzeźwienie i udało się jej powrócić do normalnego stanu. Mimo to wciąż nie wygląda zbyt dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei obrzucił wzrokiem wszystkich zgromadzonych i zaczął. Po środku pokoju została rozłożona mapa całego obszaru Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zacznijmy objaśnienie naszego planu walki – powiedział. – Tereny wokół Zamku Nijou i stacji Kioto są bacznie obserwowane. Wszystkie diabły i upadłe anioły z Kioto zostały zmobilizowane. Tutejsze youkai również zaoferowały nam swoją pomoc. Mimo że nie zaobserwowaliśmy żadnych ruchów ze strony Frakcji Bohaterów, to wykryliśmy obecność czegoś złego z Zamkiem Nijou w centrum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecność czegoś złego? – zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odrzekł Sensei. – Już w starożytności Kioto było miastem zbudowanym na podstawie praw Yin Yang i Feng Shui niczym olbrzymich rozmiarów magiczny krąg. W rezultacie tego mamy tutaj wiele miejsc nasiąkniętych magią, jak choćby Chram Seimeia, Studnia Seimeia, Chram Suzumishiego Kofuku Jizo, sosna Hizamatsu-san przed Chramem Fushimiego Inariego i inne. Miejsc z niecodzienną aurą jest zbyt wiele, by je zliczyć. Jednak przepływ energii został wzburzony i zbiera się ona teraz na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co… – powiedział, przełykając ślinę Saji. – Co się może stać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam pojęcia, ale na pewno nic dobrego. W końcu zamierzają wykorzystać przywódczyni kyuubi, kontrolującą linie geomantyczne miasta, do przeprowadzenia swojego eksperymentu. Tego musimy się trzymać i na tym oprzemy cały swój plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego słowa wszyscy przytaknęliśmy głowami. A on wreszcie zaczął objaśniać nam plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na pierwszy ogień idzie grupa Sitri. Będziecie pilnować terenów wokół stacji Kioto. Miejcie również oko na hotel. On sam w sobie jest już pokryty wzmocnioną barierą, tak że macie zawsze jakieś zabezpieczenie. Jednak jeżeli pojawi się ktoś podejrzanie wyglądający, to waszą robotą będzie się nim zająć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! – odpowiedzieli chórem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejni są grupa Gremory i Irina – zwrócił się do nas. – Naprawdę przepraszam, że za każdym razem was w to wciągam, ale będziecie dzisiaj naszym głównym atakiem. Za chwilę wyruszycie w stronę Zamku Nijou. Będę szczery i powiem, że liczba przeciwników czy też ich moce pozostają dla nas nieznane. Równie dobrze może okazać się to wielkim ryzykiem. Waszym priorytetem jest ocalenie królowej Yasaki. Gdy tylko będziecie ją mieli, zabierajcie się stamtąd. W końcu przyznali się, że używają ją do jakiegoś eksperymentu… Mimo to wciąż istnieje szansa, że to był blef, jednak biorąc pod uwagę Cao Cao i jego charakter, całkiem możliwe, że to prawda. Być może to było powodem tego, że tak bardzo chciał nas w to wciągnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie mamy wystarczająco siły? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanowiliśmy naszą główną ofensywę, ale nawet biorąc pod uwagę Irinę, to było nas tylko pięć osób. Wiedząc, jak potężna była Frakcja Bohaterów, nie było nas zbyt dużo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, już wcześniej załatwiłem paru antyterrorystów. Stanowili już silne wsparcie podczas wielu krwawych starć z Brygadą Chaosu. Dzięki nim szanse zwycięstwa znacznie wzrosną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wsparcie? Kto? – zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech dla was pozostaną na razie wybitnymi stworzeniami. To były dobre wiadomości – odpowiedział Sensei, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro on tak mówi, to muszą być silni, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto to mógł być? Nie Buchou ani Akeno-san, tak? A może Maou Rangersi…? Niemożliwe. Ale akurat w takiej sytuacji moglibyście się pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu pora na złe wiadomości – powiedział Sensei. – Otrzymaliśmy tylko trzy porcje Łez Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko trzy?! Przecież to zdecydowanie za mało! – płakał przerażony Saji, kierując swoje słowa do Senseia. – A naszymi przeciwnikami są terroryści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja to rozumiem – odparł Sensei. – Jednak na świecie jest duże zapotrzebowanie na Łzy ze względu na działalność Brygady Chaosu. Wszystkie strategiczne punkty każdej z frakcji nie posiadają ich zbyt dużo w zapasie. Łzy nigdy nie były rzeczą, którą można by było wytwarzać na masową skalę. Ród Feneks nie ma łatwo. Już początkowo były bardzo wartościowe, więc wraz ze wzrostem cen stały się bardzo drogie. Zasugerowano nawet diabłom zmianę regulaminu Królewskich Gier w odnośnie kwestii Łez. Powinniście o tym wiedzieć, gdyż może to mieć wpływ na wasze przyszłe rozgrywki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wow. Zrobiło cię całkiem poważnie. Jednak było to normalne. Im większą aktywnością będą wykazywać się terroryści, tym więcej ludzi ucierpi. Z tego też powodu rosło zapotrzebowanie na Łzy. Było to raczej nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to sekret – kontynuował Sensei – ale różne frakcje zaczęły ze sobą współpracować i zwiększyły swoje wysiłki, aby odnaleźć posiadaczy Zmierzchu Uleczania. Mimo że jest to wyjątkowy Boski Dar, to nie jest taki rzadki, co potwierdziły nasze poszukiwania, dzięki którym udało się odkryć kilku posiadaczy tego Daru, nie wliczając w to Asi. Ich odnalezienie będzie dla nas dużą przewagą, taką samą jak fakt, że Brygada Chaosu nie ma ich w swoich szeregach. Znaleźlibyśmy się w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdyby posiadali takich potężnych uzdrawiaczy. Z drugiej strony obecny Belzebub – Ajuka – prowadzi własne badania nad sposobami regeneracji… Tyle jestem w stanie powiedzieć. Grigori również przeprowadzają badania nad Sztucznymi Darami, które mogłyby uzdrawiać. Prawdę mówiąc, Asia sekretnie nam w tym pomaga i cały czas otrzymujemy coraz to lepsze rezultaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie miałem bladego pojęcia! W końcu robili to potajemnie, więc nic dziwnego, że nie wiedziałem… Rozumiem, Asia po cichu pomagała Zaświatom. Ależ z niej dobra dziewczyna! Naprawdę była moją chlubą i dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały czas stawiała na trening, więc przy pomyślnych wiatrach uda się jej pewnego dnia osiągnąć Łamacz Ładu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałbym ją widzieć, gdyby do tego doszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem tak przedstawia się sytuacja – powiedział Sensei. – Łzy rozdzielimy pomiędzy dwie grupy. Dwa flakoniki idą do naszej ofensywy, grupy Gremory. Trzeci wędruje do grupy Sitri. Użyjcie ich proszę z rozwagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! – odpowiedzieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji – zwrócił się do niego Sensei. – Będziesz walczył wraz z podwładnymi Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja? – zapytał, wskazując na siebie. Mimo że było to niespodziewane, to natychmiast zrozumiał. – …Smoczy Król?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się – odparł Sensei. – Stan Virtry, stan Smoczego Króla, bardzo się nam przyda. Czarne ognie mogą zablokować przeciwnikom możliwość ruchu, jak również absorbować ich energię. Zrobimy jak przy starciu z Lokim. Będziesz wspierał grupę Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma problemu – odpowiedział. – Ale w tym stanie łatwo stracę przytomność i nie będę mógł kontrolować tego, co robię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie widzę kłopotu – odrzekł Sensei. – Ise pomoże ci ją odzyskać, tak samo jak ostatnio. Ise – zwrócił się do mnie – po prostu pomyśl nad czymś, co wtedy powiesz. Jesteś Niebiańskim Smokiem, to pokaż mi, jak należy panować nad Smoczymi Królami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiano!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu już raz mi się udało. Kiedy zajdzie taka potrzeba, pomogę Sajiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy pozostałe frakcje zostały poinformowane? – zapytała Irina, podnosząc rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to była teraz pilna sprawa. Jak prezentowała się sytuacja? Wcześniej zabroniono mi zdać raport Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – rzekł Sensei. – Poza Kioto zebrało się dużo diabłów, aniołów, upadłych aniołów i youkai. Aby zapobiec ucieczce naszych przeciwników, dookoła miasta ustawiono barykadę. Jeżeli tylko to możliwe, to najlepiej byłoby schwytać ich wszystkich przy tej okazji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę odpowiedzialna za siły na zewnątrz Kioto☆ – dorzuciła Lewiatan-sama. – Jeżeli jakieś złe dziecko będzie chciało dać nogi, ja i inni już go zniszczymy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że mówiła spokojnym głosem, to wiedziałem, że jeżeli sytuacja robi się poważniejsza, to ona naprawdę potrafi się bardzo postarać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, skontaktowałem się również z Soną. Oferuje nam wszelkie dostępne sobie wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, przewodnicząca wraz ze swoją zastępczynią również działały po swojej stronie! W ten sposób pozostała tylko nasza strona, a dokładniej nasze onee-sama oraz kouhai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a co z naszą Buchou i resztą? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, chciałem je poinformować… – odpowiedział, a jego czoło zmarszczyło się. – Ale najwyraźniej wszystko dzieje się w nie porę. Obecnie są na ziemiach rodu Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanotowano zamieszki w kilku miastach wewnątrz terytorium Gremorych – odpowiedział, przytakując głową. – Najprawdopodobniej udali się tam, żeby pomóc w ich uspokajaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zamieszki! Czyżby Brygada Chaosu!? Na dodatek Buchou i reszta dziewczyn! Ogromnie się tym zmartwiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stoją za nimi zwolennicy Frakcji Starych Maou – powiedział z krzywym uśmiechem. – Najwyraźniej znalazła się grupa, która nie miała bezpośredniego kontaktu z Brygadą Chaosu. Mimo wszystko spowodowali kłopoty, więc dziewczyny postanowiły coś z tym zrobić. W końcu w przyszłości będzie to ich własne terytorium… A właśnie, dowiedziałem się, że Grayfia-san również bierze w tym udział. Tak, skoro ona tam jest, to ci buntownicy mogą kopać sobie już groby. Co prawda nie wiem, czy to prawda czy też nie, ale podobno żona głowy rodu, Lady Gremory, była tam widziana. Rozwścieczonych kobiet Gremorych nie można zignorować. – Umyślnie wzdrygnął się przy ostatnim zdaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zatem nie tylko Grayfia-san, ale również matka Buchou podjęła jakieś działania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, jej matka oraz Grayfia-san. Fakt, że to te trzy, naprawdę pocieszał. Może to dlatego, że wszystkie kobiety z rodziny Buchou dawały takie poczucie niezawodności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Brązowowłosa Dama Zagłady, Szkarłatnowłosa Księżniczka Zniszczenia i Srebrnowłosa Królowa Zniszczenia zebrały się w jednym miejscu ☆ – wymieniła radośnie Lewiatan-sama te złowrogo brzmiące tytuły. – Ech, to będzie dobra lekcja dla tych buntowników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagłada, zniszczenie… Co do, zabrzmiały jak „Nietykalne Królowe” albo coś w tym guście. Kobitkom Gremorych nadawano same przerażające przezwiska… Wyglądało na to, że ojciec Buchou i Sirzechs-sama nie mieli zbyt kolorowo ze swoimi żonami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciebie też czeka marna przyszłość – powiedział Sensei, kładąc dłoń na moim ramieniu i kilkukrotnie przytakując głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-co to miało znaczyć!? Co prawda nie do końca rozumiałem, ale chyba nigdy nie wkurzę Buchou? Chyba nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei chrząknął, po czym odwrócił się do reszty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem tak wygląda mój plan – powiedział. – Będę również wypatrywał tych terrorystów z nieba. Wszyscy macie godzinę, aby zastosować się do instrukcji. Jeżeli zauważycie cokolwiek podejrzanego, natychmiast meldować. A, no i postarajcie się nie zginąć. Aż do powrotu szkolna wycieczka pozostaje szkolną wycieczką… Obronimy Kioto ceną własnego życia. Zrozumiano?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie dobiegło końca wraz z chóralnym przytaknięciem wszystkich tutaj zgromadzonych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przygotowaniach do walki wyszedłem na główny korytarz. Obiecałem Asi i reszcie spotkać się z nimi tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze nikt nie przyszedł… O, chwileczkę, Sensei i Rossweisse-san siedzieli na tamtych fotelach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wstał na mój widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, podejdź tu no.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O co mogło chodzić? Zaczęła zżerać mnie ciekawość, gdy wyjął coś z kieszeni… Był to czerwony klejnot, emitujący światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdarzyło się to przed chwilą – powiedział. – Przed hotelem doszło do kolejnego napadu zboczeńca. Przypadkowo byłem świadkiem tego zajścia, więc skopałem tyłek gościowi, który dobierał się do piersi przechodzącej obok kobiety… I wtedy z jego ciała wyskoczyło to. Rozważałem, czy to nie jest czasem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-klejnot z ciała zboczeńca…? Dlaczego mi go dajesz? Właśnie, odkąd przybyliśmy do Kioto, te napady zboczeńców zdarzały się dosyć często.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tej klejnot to…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiał głos Ddraiga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, co to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Och, to wydobyło się ze szkatułki i uciekło z twojego ciała. W pociągu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co też ty mówisz!? To to!? Ten klejnot!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem rację – powiedział Sensei, przytakując przy tym głową tak, jakby potwierdziły się jego przypuszczenia. – Zbadaliśmy ten klejnot i odkryliśmy w nim twoją energię. – Wręczył mi go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hmm…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No trzymam go w dłoniach, ale nie odczuwam żadnej zmiany…? Ddraig, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma w tym pomyłki. Jestem w stanie wyczuć w nim nas. Nie, zaraz… A to co?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle głos Ddraiga stał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Trochę zbadałem tej klejnot… Zawartość szkatułki, twoje możliwości… Błąkały się po całym Kioto, wchodząc w różnych ludzi… i dotykając piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co takiego…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi niepojętymi dla mnie słowami zacząłem mieć wątpliwości co do poprawnego funkcjonowania moich uszu. Jednak stojący obok mnie Sensei gorzko się podśmiewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to dlatego – powiedział. – Ta niezliczona ilość napadów zboczków w ciągu minionych dni to sprawka twoich możliwości. Ten klejnot wykorzystywał ludzi jako środek transportu po Kioto. Bez względu na płeć, kiedy tylko znalazł się w czyimś ciele, zarażał ich obsesjom dotykania piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-poważnie!? Jakim cudem… Więc te wszystkie napady były sprawką moich możliwości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem Oppai Smokiem i naprawdę kocham piersi, więc możliwości z tej szkatułki miały związek z piersiami…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy na stówę był Matsuda. Siedział naprzeciwko mnie w pociągu i chciał dobrać się do klatki piersiowej Motohamy. A potem przeskakiwało z osoby na osobę i tak przez całe Kioto, aż wreszcie wylądowało tutaj… Coś w tym guście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw pozwólcie mi przeprosić wszystkich zboczków, jak i ich ofiary. Tak właściwie to ci pierwsi również są ofiarami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, jak prezentuje się sytuacja z tym klejnotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu tyle się wydarzyło, zanim do mnie wrócił, więc coś na pewno musiało z nim być, tak? Musiałem coś zyskać, racja? Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Nie mam pojęcia. Moc jest znacznie silniejsza, ale… Ale moc zyskana poprzez dotykanie klatek piersiowych innych osób, czy to… Czy to na pewno w porządku, aby twoje możliwości…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów już nic więcej! Nawet ja sam nie wiem, o co chodzi! Kto by pomyślał, że dojdzie do czegoś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spowodować tyle problemów mieszkańcom Kioto… Ise-kun musi znaleźć dobry sposób na wynagrodzenie to tym, którzy zostali zamknięci za macanie przypadkowych osób – powiedziała poważnym głosem Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To było jasne, w końcu zostali niewinnie aresztowani, więc muszę coś zrobić, bo w przeciwnym razie będę strasznie nie fair!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyślę nad tym sposobem – powiedział Sensei. – Jednak zastanawiam się nad tym, czy możliwości Ise nie starają się pozyskać jakiejś, nie wiem, specjalnej mocy? Przykładowo ciało Ise posiada coś więcej niż demoniczną i magiczną moc, posiada jeszcze coś jak „piersiową moc”…? W jego przypadku jest to całkiem możliwe – mówił łagodnym i zamyślonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiowa moc… Coś takiego w ogóle istnieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, z jednej strony starać się ratować ludzi, z drugiej stwarzać innym masę problemów. Ise-kun, naprawdę trudno jest cię zrozumieć… Hmmm, chyba będę wymiotowała… – Mimo trzymania dłoni na ustach, aby nie zwymiotować, miała siłę na komentarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest? – zapytał Sensei, westchnąwszy. – To samo tyczy się ciebie, spicie się i stracenie nad sobą kontroli, no i ciągłe wymiotowanie w hotelu. Chyba nie powinnaś w takiej sytuacji pouczać innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie chcę być przez was pouczana! To wszystko przez was, bo to wy piliście… Ooch, zaraz chyba rzygnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie przepraszam – powiedział Sensei. – No dobrze, ale na pewno dobrze się czujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pozwólcie, że pójdę do toalety…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Rossweisse-san pobiegła prosto do toalety! Chyba nie jest z nią za dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wymiotująca walkiria – rzekł Sensei. – Wracając, Ise, będąc jego właścicielem, może byś go przy sobie zatrzymał? A nuż jego moc wydobędzie się z tego czy innego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawda, to będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie mogę sprawić mieszkańcom Kioto więcej kłopotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co powinienem uczynić, aby klejnot jakoś zareagował? I najwyraźniej Ddraig również nie miał pojęcia, więc po prostu zatrzymam go przy sobie? Witajcie w domu, moje słodkie możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zgadza się. Chciałem się jeszcze o coś zapytać Senseia przed walką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uch, Sensei…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaką osobą jest Cao Cao? Mam na myśli tego z Kroniki Trzech Królestw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadałem to pytanie z tego powodu, że nie znałem zbyt dobrze tej kroniki. A jeżeli przeciwnikiem był potomek Cao Cao, to lepiej byłoby, jakbym wcześniej się czegoś o nim dowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A jak ty go postrzegasz? – zapytał, zamiast odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podrapałem się po twarzy i powiedziałem to, co wiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eem, był przeciwnikiem Liu Beia, złoczyńcą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był jego przeciwnikiem politycznym… Tak przynajmniej został przedstawiony w mangach i teatrzykach lalkowych w telewizji, które oglądałem, będąc brzdącem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to wizerunek podkolorowany przez „Opowieści o Trzech Królestwach”. Co prawda ten rzeczywisty Cao Cao zamordował wiele niewinnych osób, ale mimo to jest również odpowiedzialny za ważne przemiany polityczne i jest głównie znany przez kolekcjonowanie i rozwijanie ludzkich talentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Talentów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Cao Cao potrafił wykorzystać każdego bez względu na jego pochodzenie, o ile nadawał się do bycia wykorzystanym. Na skutek tego państwo Wei stało się silną merytokracją. Cao Cao z Frakcji Bohaterów również skupia się na zbieraniu talentów, jednak, o ironio, z silnymi uprzedzeniami. Wiemy, że udało mu się zebrać osobników o wielu rodzajach mocy, jednak od swojego przodka różni się w ich doborze. Nie mając pod sobą diabłów ani aniołów, zbiera talenty, ale ogranicza się tylko do ludzi.  Frakcja Bohaterów kieruje się tylko tą jedną zasadą, która jest najbardziej niezrozumiała. A żeby realizować swoje cele, robią pranie mózgów innym, aby uczynić z nich nowych terrorystów. Zwiększenie ilości Łamaczy Ładów i rozwój Stwórcy Zniszczenia drogą terroryzmu to trochę za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie. Ja byłem diabłem, a moimi przeciwnikami byli ludzie. Pod tym względem zdawało się, że oswoiłem się z tym dosyć otwarcie podczas moich walk. Co zaskakujące, w ogóle nie miałem dylematów typu „przeciwnikiem jest człowiek, a ja jestem teraz diabłem, ale wcześniej również byłem człowiekiem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja metamorfoza w diabła była nieodwracalną rzeczywistością, a skoro taki styl życia mi się spodobał, to przyjąłem go z szeroko otwartymi ramionami i z pełną prędkością rzuciłem się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z racji tego, że długość mojego życia uległa znacznemu wydłużeniu, to pewnego dnia będę musiał powiedzieć „żegnajcie” moim ludzkim przyjaciołom i rodzinie. Będzie to bolesna rzecz, ale nie oznaczało to, że zawaham się przed walką z ludzkim przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci goście z Frakcji Bohaterów – czy byli ludźmi, którzy walczyli za swoje przekonania w sens tego, co znaczy być dobrym lub złym? W końcu byli uwieńczeni tytułem „bohaterzy”.&lt;br /&gt;
Hmm, naprawdę trudno było to zrozumieć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko terroryzm nie był dobry. Zmuszanie innych do wykonywania swoich poleceń praniem mózgu było bardzo nieludzkie.  Bez względu na wszystko z mojego punktu widzenia metody te były złe.&lt;br /&gt;
Gdy nad tym rozmyślałem, Sensei zapytał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O nic wielkiego – odrzekłem. – Zastanawiałem się nad tym, co znaczy być człowiekiem i diabłem, pytaniami, którymi zazwyczaj nie zawracam sobie głowy… No i nad bohaterami. Członkowie Frakcji Bohaterów są potomkami słynnych herosów i rywalizują z diabłami i aniołami pod względem fizycznych zdolności, tak? Więc co znaczy być „bohaterem”? Ach, nie mam myśli definicji, tylko w znaczeniu ich istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia głupim wiedziałem, że słowo „bohater” niosło ze sobą bycie wybawicielem. Jednak co czyniło tych tak zwanych „bohaterów” innymi od reszty ludzi? Zawsze chciałem się tego dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bohaterami nazywani są ci, którzy posiadają wyjątkowe moce lub zdolności. Logicznie rzecz biorąc, powinni ich używać, by osiągać wielkie rzeczy lub pokonywać równie wielkie zło i tym samym przyczyniać się do rozwoju ludzkości, czyli, innymi słowy, być zbawicielami ludzkości… Jednak nie oznacza to, że wszyscy posiadacze Boskich Darów zostaną bohaterami ani że będą oni szczęśliwi, bo „urodzeni, aby stać się herosami” nie oznacza „zostać nimi naprawdę”. Wśród tych posiadaczy jest wielu, którzy nadużywają tych mocy i cieszą się przez to złą sławą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie urodzeni z mocą, aby stać się bohaterami… Niesamowite. Jak dla mnie było czego zazdrościć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bohaterzy. Kiedy byłem jeszcze człowiekiem, takim zwykłym człowiekiem, byli osobami, które podziwiałem i chciałem być jak oni. Walczenie przeciwko nim… Uch, jestem teraz diabłem, jak również smokiem, więc z ich punktu widzenia stałem się tym złym, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamartwiałeś się tym, czy bycie diabłem czyni cię przeciwnikiem bohaterów i… ludzkości? Hej, po prostu pomyśl o tym, kim ty chcesz zostać. Co takiego chcesz osiągnąć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę zostać wysokoklasowym diabłem i Królem Haremu! – odpowiedziałem bez chwili wahania. – Będę również dawał z siebie wszystko dla Buchou i reszty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie wspaniałe? Pracuj ciężko, a osiągniesz ten cel. Dasz radę, prawda? – Wraz z jego śmiechem parę rzeczy stało się dla mnie jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc to by było na tyle. A, jeszcze jedna rzecz… Pomogę matce Kunou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Ta dziewczynka płakała i bardzo cierpiała. Musiałem zaradzić temu problemowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei delikatnie poczochrał moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak długo, jak taki pozostaniesz, to nic ci nie będzie. Ale co się tyczy innych… Asia i reszta mogą się zawahać przed stawieniem czoła ludziom. Jednak dopóty, dopóki ty będziesz parł naprzód, oni podążą twoimi śladami. Bądź po prostu sobą. Ma to znaczenie również dla rozwoju innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Morale wszystkich zależy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! Ja, Issei Hyoudou! wraz z moimi towarzyszami ruszymy na spotkanie wrogom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym oświadczeniu wyszedłem naprzeciw reszcie drużyny, która dopiero co tutaj przybyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowując się do wyruszenia, spotkaliśmy podwładnych Sitri, zebranych przy automatycznych drzwiach wejściowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gen-chan, tylko się nie forsuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie, Gen-chan. Umówiliśmy się przecież, że jutro idziemy coś kupić dla Przewodniczącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Hanakai, Kusaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Genshirou, pokaż tym terrorystom determinację podwładnych Sitri!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano, Yura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli tylko zrobi się niebezpiecznie, proszę uciekaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dosyć często ćwiczyłem moje umiejętności w uciekaniu, Meguri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Towarzyszki Sajiego dodawały mu otuchy. Słyszałem, że ich stosunki polepszyły się przez wakacje. Jednak nie udało mu się zrobić żadnych postępów w kluczowym związku z Przewodniczącą… Oj, ja również byłem w podobnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy westchnąłem, Kiba położył na moim ramieniu swoją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako że nie ma tutaj Buchou, w jej zastępstwie to ty, Ise-kun, będziesz naszym Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ! N-Naprawdę!? Coooo!? Jestem Królem!? Czy to możliwe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś taki zdziwiony? Zawsze chciałeś uniezależnić się od Buchou i zostać Królem. Normalne zatem jest, że ze względu na zaistniałą sytuację wszyscy będą posłuszni twoim rozkazom, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeem, no niby racja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale żebym ja znalazł się na miejscu Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiając się nad tym, otrzymałem odpowiedź Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydawałeś nam rozkazy już podczas walki na Togetsukyou, chociaż znaleźliśmy się w sytuacji kryzysowej. Choć twoje decyzje nie muszą koniecznie należeć do najtrafniejszych, to wszyscy wrócili cali i zdrowi i dlatego też uważam, że podejmowałeś dobre decyzje. Z tego powodu chciałbym, abyś przewodził nam i dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiba. Poparł wszystkie moje niedojrzałe wskazówki, którymi zaprzątałem sobie głowę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie – przyłączyła się Xenovia. – Irina, Asia i ja jesteśmy w stanie lepiej działać, gdy otrzymamy rozkazy. A ty, choć niespodziewanie przejąłeś nad nami dowództwo, to byłeś w stanie utrzymać nas w ryzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak tak, ale Ise-kun, byłeś zbyt porywczy, a to nic dobrego. Łapiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie. Panuj nad sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina i Asia również pozwoliły sobie na wtrącenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z racji tego, że jestem tu od niedawna, to pozwolę Ise-kun dowodzić drużyną, bo ma większe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Rossweisse-san zgodziła się… Emm, w takim razie nie ma problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wszyscy skupili swoją uwagę na mnie, doradzając albo wyrażając swoje zmartwienie… Po raz kolejny poczułem, jak wspaniałymi osobami byli podwładni – moi towarzysze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, ach, Buchou! Chcę pozostać tutaj, wraz ze wszystkimi przezwyciężając próby, znosząc cierpienie i prąc zawsze do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Nie mogłem nie zauważyć przedmiotu, który trzymała Xenovia… Był owinięty w jakieś ubranie pokryte magicznymi literami… Ach, chyba rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chciałeś o to zapytać, tak? – Xenovia zobaczyła moją minę i podała mi trzymany przez siebie przedmiot, żebym mógł rzucić okiem. – Właśnie przybył od Kościoła. Nowy i ulepszony Durandal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to jednak ten miecz! Właśnie to podejrzewałem od momentu, kiedy w pociągu powiedziała mi, że Durandal jest ulepszany przez Kościół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Choć muszę użyć go od razu w prawdziwej walce, bez żadnego testu, to będzie dobrze. Idealnie pasuje to do stylu mojego i Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Interesowało mnie, co takiego zyskał miecz. W końcu był znany ze swojej potężnej mocy. Gdyby stał się łatwiejszy do okiełzania, zużycie wytrzymałości osoby dzierżącej oraz sama precyzja oręża zostałyby znacznie poprawione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie, zagadałem się. – Saji biegnąc w naszą stronę, złączył przepraszająco dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podwładne Sitri dodały nam otuchy słowami „pozostawiamy atak wam” i „widzimy się jutro”, po czym prędko wybiegły w stronę stacji Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Gremory plus Irina i Saji. Tak prezentowała się drużyna atakująca Zamek Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, ruszajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak wyruszyliśmy w stronę miejsca wskazanego nam przez Cao Cao. W stronę Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Opuszczając hotel, ruszyliśmy w stronę stacji Kioto. Planowaliśmy wsiąść w następny autobus do Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byliśmy ubrani w szkolny mundurek w wersji zimowej. Xenovia i Irina zdawały się mieć pod nimi swoje kościelne stroje bitewne. Jakby było przyszło co do czego, to mogły były ściągnąć mundurki i z łatwością się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooch, łeeee. – Rossweisse-san zakrywała usta dłońmi, starając się walczyć z powracającą co jakiś czas ochotą wymiotowania. Naprawdę nie wyglądała za dobrze. Ile ona w końcu wypiła…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas trwania wycieczki Rossweisse-san pokazała się od wielu swoich stron, których nie znaliśmy. Gdy wrócimy, to nigdy już nie pozwolę jej tknąć alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stacji, w czasie czekania na autobus, coś nagle zderzyło się z moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei! Ja również idę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blondyneczka w stroju szintoistycznej kapłanki – Kunou. A jej co się stało? Nie powinnaś siedzieć we wewnętrznej stolicy wypełnionej youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Kunou, a ty co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też chcę uratować moją mamę – powiedziała, siedząc na moich ramionach i uderzając pięściami w moje czoło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Hej, hej, hej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To będzie bardzo niebezpieczne. Chciałbym, żebyś trzymała się od tego wszystkiego z dala i czekała. Czy nasi Maou Dama-sama i Naczelnik Upadłych Aniołów już ci tego nie powiedzieli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No tak, powiedzieli, ale! mimo to chcę wyruszyć na ratunek mamie! Proszę was! Zabierzcie mnie ze sobą! Błagam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prosić do takiego stopnia. Gdybym teraz poinformował o tym Senseia, to na pewno od razu by przysłali kogoś, aby zabrał stąd Kunou… Jednak to nie tak, że nie rozumiałem uczuć tej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może wzięcie jej z nami zwiększyłoby szansę na uratowanie przywódczyni kyuubi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okej, biorę odpowiedzialność na siebie. Zdecydowałem się uszanować jej uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Spod naszych stóp wydobyła się jasna mgła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie moje ciało zaatakowało ciepłe, kojące uczucie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Już go raz dzisiaj doświadczyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to było… Zatracenie Wymiaru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy odzyskałem moje zmysły, przed moimi oczami znajdował się peron metra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na znaku widniał napis „Kioto”, więc musiała to być stacja metra w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Swoją drogą, znowu nas przeteleportowali! Byliśmy dzisiaj teleportowani jak szaleni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozglądając się dookoła, nie dostrzegłem żywej duszy. No, poza mną – nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to nie peron stacji metra? – Kunou siedziała dalej na barana. Wyglądało na to, że przeniosło ją wraz ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, chyba przydarzyło się nam to samo co za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czyli ten alternatywny wymiar jest repliką Kioto? Techniki tych ludzi są niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jak powiedziała Kunou. Otoczenie nas mgłą było już alarmujące, ale kto by mógł przypuszczać, że odtworzą całe Kioto, podobnie jak zrobili to z tą sztuczną przestrzenią za dnia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja komórka zaczęła dzwonić – był to Kiba. On również się tutaj znalazł? A właśnie, telefony działały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, Kiba? Gdzie jesteś? Ciebie też przeniosło do tego dziwnego miejsca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jestem przy dworze cesarskim. Są ze mną również Rossweisse-san i Saji-kun. A ty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem wraz z Kunou na stacji metra. Czekaj, sprawdzę mapę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem z ramion Kunou i wyjąłem z kieszeni mapę, którą mieli wszyscy z nas, po czym rozłożyłem ją na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Dwór cesarski był… tutaj! Północny-wschód od Zamku Nijou… Zaraz, co do…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten wymiar może być tak duży? Zdaje się porównywalny do obszaru tej mapy, która przedstawia obszary wokół Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w tym wymiarze odtworzono rozległe ulice Kioto z Zamkiem Nijou w środku. Jednak nie powinno to dziwić, bo pola walk w Królewskich Grach są identycznych rozmiarów i wygląda na to, że osoba za to odpowiedzialna musiała dogłębnie zbadać wymiary tworzone podczas rozgrywek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, chyba można było to potraktować jako znakomitą szansę treningu przed naszym kolejnym meczem. W końcu rzadko się zdarza okazja na zabawę w tak wielkiej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, spotykamy się przy Zamku Nijou, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zrozumiano. Skontaktowałeś się z Asią i resztą? Wydaje mi się, że je również tutaj przeniosło. Nasi szanowni bohaterzy postarali się o powitanie na naszą cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, będę próbował się stąd dodzwonić. Spróbuj zadzwonić do Senseia. Doprawdy, taka niespodzianka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza rozmowa skończyła się na tym. Po tym mogłem skontaktować się z Asią i resztą. Kościelne Trio zdawało się być razem. Uspokoiłem się, wiedząc, że były z nią Xenovia i Irina. Gdyby była sama, byłoby to dla mnie nie lada zmartwieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im również powiedziałem o naszym miejscu spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy oddzwonił Kiba. Najwyraźniej nie dało się zatelefonować na zewnątrz do Senseia. Sam spróbowałem, jednak nie przyniosło to żadnych efektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Dziwne. Mogliśmy dzwonić pomiędzy sobą wewnątrz wymiaru, jednak telefon do kogoś z zewnątrz był niemożliwy. Rossweisse-san wytłumaczyła mi to przez Kibę, że musiała tutaj być jakaś bariera albo czar, które by zapobiegały komunikacji ze światem zewnętrznym… Jednak pozwolili nam na łączność między sobą. Ich zamiary były naprawdę dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiając się nad tym w dalszym ciągu, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Lepiej będzie zatem spotkać się z resztą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę czym prędzej udać się do Zamku Nijou. Po zwiedzeniu go za dnia wiedziałem, że jedną z dróg powrotnych do hotelu było metro nieopodal zamku, a potem przesiadka w tramwaj, jadący na stację Kioto. Musiałem więc tylko podążać wzdłuż linii metra aż do dojścia do stacji przed zamkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby ułatwić sobie drogę, przyzwałem rękawicę i rozpocząłem odliczanie do Łamacza Ładu. W końcu przenieśli nas tutaj wrogowie, więc normalne było, że spodziewałem się ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Walijskiego!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwone światło okryło moje ciało, a następnie aura przybrała formę zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok tej sceny Kunou nie mogła skryć swojego zachwytu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, mimo że widziałam ją za dnia, to pancerz Niebiańskiego Smoka jest prawdziwie czerwony i piękny. Więc to jest ten legendarny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilkakrotnie pogłaskała moją zbroję i niesamowicie się dziwiła na jej widok. Ta ciekawość była podobna do tej okazywanej przez innych moich dziecięcych fanów. Mimo mówienia jak księżniczka w głębi serca była małą dziewczynką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśleć, że ktoś mógł zabrać matkę od takiego dziecka. Jaki nie byłby powód, to porwanie niewinnej osoby było niewybaczalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, znajdę sposób na uratowanie twojej mamy – rzekłem. – Nie odchodź ode mnie, uważnie będę cię strzegł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa twarz Kunou zaczerwieniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmmhmm! Tego chyba mogłam się była spodziewać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rumieniec. Ależ urocza! Jednak kiedy się przekomarzaliśmy, wyczułem nagle czyjąś wrogość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na przód stacji metra, zauważyłem mężczyznę w stroju Frakcji Bohaterów, zmierzającego w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jego nienawiść była skierowana na mnie. Musiałem być jego celem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się zbliżył, przestał kroczyć i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór, Sekiryuuteiu. Pamiętasz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie, nikogo sobie nie przypominam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja pamięć… trochę szwankuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tą odpowiedzią na jego twarzy pojawił się gorzki uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to by się zgadzało. Jakbyś mógł zapamiętać taką płotkę jak ja? Jednak dzięki pozyskanej wtedy mocy mogę teraz stanąć do walki z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cień rzucany przez tego człowieka zaczął się poruszać, tak jakby miał własny rozum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc to, z miejsca sobie przypomniałem. Posiadacz cieni, który miał na sobie wielki, czarny płaszcz i mógł swobodnie manipulować cieniami i mógł przez nie wyprowadzać ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już łapię – powiedziałem. – Jesteś tym posiadaczem Boskiego Daru, który zaatakował mnie wtedy w mieście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezbłędnie. – Uśmiechnął się. – Zostałem przez was pokonany w najbardziej nędzny sposób. Jednak teraz jest inaczej. Uczucie żalu, strachu i nienawiści do samego siebie wynikające z poniesionej klęski przeniosły mnie na nowy poziom. Pozwól, że pokażę ci prawdziwe umiejętności cienia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szelest.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieopisane uczucie presji. Cienie mężczyzny, filarów, maszyny z napojami – wszystkie cienie zaczęły wić się w taki sposób, że przyprawiło mnie to o gęsią skórkę. I wtedy mężczyzna wymamrotał niskim głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szeleszczenie nie ustawało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczucie jego obecności przybrało na sile, a wszystkie cienie dookoła nas ściągnęło w jego stronę, po czym owinęły się one wokół całego jego ciała… Następnie cienie stopniowo zaczęły przybierać jakiś kształt, stając się zbroją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Solidny pancerz z cieni? To prawie jak mój własny Łamacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobny do twojego własnego Łamacza Ładu. Czyż nie tak właśnie myślisz? – powiedział radośnie, zupełnie jakby czytał w moich myślach. – Tak, kiedy zostałem przez was pokonany, myślałem tylko o tym, by poprawić swoją obronę. Prawdziwa zdolność ataku Sekiryuuteia tak bardzo mi zaimponowała. Oto Łamacz Ładu mojego Boskiego Daru – Nocnego Mirażu – Nocny Miraż Krzyża Śmierci. Dalej, Sekiryuuteiu, niechże pomszczę swoją porażkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda część cienistej zbroi zaczęła się wić, jakby była ożywiona. Cienie zakryły jego twarz, pozostawiając na wierzchu parę oczu, spoglądających na mnie ożywienie. Przypominały wzrok jakieś bestii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejna rzecz… Asi tutaj nie było, więc nie mogłem promować na Królową. Naprawdę miałem niezłego pecha jeszcze przed rozpoczęciem walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No dobra, to świetna okazja, żeby potrenować. Będę walczył bez użycia promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zdaje się, że zyskałem na odwadze, być może przez moje doświadczenie bitewne. Uczucie wielkiego podenerwowania zniknęło. Chociaż nie, wciąż odczuwałem napięcie, a moje ciało się trzęsło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie trzęsło się ono z powodu strachu. Możliwe, że na skutek walki w różnych meczach i pojedynkowaniu się z Valim, Lokim i innymi silnymi osobami nie lękałem się ani nie mdlałem, gdy przeciwnik wkraczał w stan Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu trenowałem codziennie z Kibą, którego Łamaczem Ładu były Święte-demoniczne miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem pięści, a turbiny na plecach splunęły magią, nadając tym samym prędkości mnie, szarżującemu w stronę przeciwnika!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamachując się na lewo, rzuciłem się na mężczyznę, atakując z niesamowitą szybkością…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Plask…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cios przeszedł przez jego ciało! Rozrzedziło się ono niczym dym lub mgła, a w chwili uderzenia nie czułem żadnego fizycznego kontaktu! Mój przeciwnik zdawał się kompletnie nietknięty… Czułem się zupełnie tak, jakby moja pięść przeszła przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast się odwróciłem i natarłem ponownie, tym razem kopniakiem z powietrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo. Atak przeszedł po prostu przez jego ciało! Wracając do mojej pozycji początkowej, poprawiłem swoją gardę… Mój oponent pozostawał całkowicie nieuszkodzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie trudź się bezpośrednim atakowaniem tej zbroi – powiedział szyderczym głosem. – To bezcelowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Z racji tego, że jego ciało pokrywała cienista zbroja, takie ciosy były nieefektywne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mimo że to rozumiałem, to jednak moją jedyną siłą był bezpośredni atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem pełno Smoczych Strzałów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poznikały przy kontakcie z jego ciałem! Nie zaatakowały go bezpośrednio, ale wyglądało na to, że zostały przez niego wessane…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu coś przeczułem – to była jego pierwotna zdolność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim zdałem sobie z tego sprawę, moje własne Smocze Strzały rozstały porozdzielane i powystrzeliwane z powrotem w moją stronę z różnych ciemnych zakamarków stacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem świst zbliżających się pocisków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O ty draniu! Ta umiejętność pozostała niezmieniona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas walki wtedy nasze ataki również były pochłaniane przez cienie w jednym miejscu i wypuszczane przez inne w drugim. Wziąłem Kunou na ręce i albo omijałem, albo odkopywałem te pociski! Nie mogłoby być nic bardziej upokarzającego niż zostanie pokonanym przez własny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze więcej dźwięków szurania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Wszystkie cienie na stacji zaczęły zmierzać w moim kierunku, zupełnie jakby miały własne rozumy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
By mnie zaatakować, przybrał kształty ostrzy… Niefortunnie dla nich moja zbroja była bardzo wytrzymała. Taki atak nie stanowił dla mnie żadnego problemu. Ale Sairaorg-san potrafił pokroić ten pancerz gołymi pięściami, co było jak atak jakiegoś potwora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko poczułem napływ pewności siebie, moją lewą nogę oplótł cień i zaczął się wokół niej owijać, żebym nie mógł się ruszyć. W tym samym czasie zaczęła na mnie nacierać duża liczba cieni pod postaciami ostrzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyzwałem Ascalona i odciąłem ten cień od mojej nogi! Odskakując natychmiast do tyłu, przyjąłem pozycję do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kłopotliwy typek. Był typem technika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A mnie z takimi było najciężej się uporać. Nienawidziłem tych nietypowych ataków, które przeczyły zasadom zdrowego rozsądku, i obrony, czyniącą bezpośrednie ataki nieefektywnymi. Ten gościu miał obie te rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha…! Znakomicie! Właśnie tego można było się spodziewać po Sekiryuuteiu! Twoje ataki na mnie nie działają. W wojnie na wyczerpanie to ja mam przewagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch, wiedział, jak należy mówić. No cóż, miał rację. Moja zbroja zniknęłaby, gdyby limit czasowy dobiegł końca. Co powinienem był zrobić – on świetnie mnie kontrował. Używająca magii Rossweisse-san zdała by się tutaj o wiele lepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech! – Trzymana przeze mnie w jednej ręce Kunou wyciągnęła przed siebie obie dłonie i zaatakowała mężczyznę kulą ognią. Bardzo małą kulą ognia. Nawet się nie trudził, aby jakoś to ominąć, tylko zdusił ogień zaciśnięciem pięści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ta mała lisia księżniczka? Czy to lisi ogień? Takie ciepło na mnie nie podziała. Niewystarczająco gorące. – Zaśmiał się szyderczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to, niech to. – Na twarzy Kunou widniał smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co? Niewystarczająco? Czyli innymi słowy, odczuwał ciepło mimo tej zbroi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu atakowi wpadłem na pewien pomysł. Rozpostarłem swoje smocze skrzydła, żeby osłonić Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, zaopiekuj się proszę Kunou pod swoimi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma problemu, ale partnerze, co ty zamierzasz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał Ddraig. Wziąłem głęboki wdech, wypełniając swoje płuca powietrzem. I wtedy rozpaliłem mały płomyczek wewnątrz brzucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zwyciężę, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podarunek Daru Wzmocnienia – transfer do ognia w brzuchu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Utworzywszy ogromne płomienie, splunąłem nimi z ust!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozprzestrzenił się na stację tak, że cała przestrzeń podziemna peronu znalazła się w płomieniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cienie mogły przenosić ogień, ale teraz wszystko było w ogniu. Mimo że zbroja chroniła cię od bezpośrednich ataków, to odczuwałeś to ciepło, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego ognia nauczył mnie sam były Smoczy Król. Mogę poręczyć całkowicie za jego ciepło… A teraz wyparuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty draniu～～! Sekiryuutei～～!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płomienie uformowały wokół mężczyzny wir. Pokonany przez ogień mężczyzna boleśnie krzyczał, turlając się po ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeżeli byłeś w stanie ominąć bezpośrednie ataki, to nie mogłeś pozostać niewrażliwy na ciepło płomieni, które wypełniły całą stację. Posiadałem zbroję Sekiryuuteia. Smokom nie straszne było ciepło. W końcu mogły one przetrwać ogień feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Smoczy ogień… – powiedziała łagodnie Kunou spod skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocno się dymiąc, stacja była cała przypalona. Wyglądało na to, nie odtworzyli systemu przeciwpożarowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może trochę przesadziłem. Na szczęście nie było to prawdzie Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna leżał na ziemi, a z jego ciała wydobywał się dym… Po cienistej zbroi nie było śladu, a on sam był poważnie poparzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytłaczające poczucie obecności, które do tej pory odczuwałem, zniknęło. Chyba nie był już w stanie walczyć, nie wspominając o wchodzeniu w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Za silny. I mimo że osiągnąłem Łamacz Ładu… Nie byłem w stanie pokonać Niebiańskiego Smoka… – Trzęsąc się, mężczyzna próbował wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej chcesz walczyć? Zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go ostrzec dla jego własnego dobra, jednak jego ciało trzęsło się, gdy on, mimo kilku upadków, próbował się dźwignąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli mam umrzeć, niechaj tak będzie. Moim życzeniem jest… jest umrzeć dla niego… umrzeć dla Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był szczery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zrobili ci prania mózgu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się… Podążyłem za Cao Cao z własnej woli… Dlaczego o to pytasz? Khe khe. – W jego głosie było słyszeć bół. Ciepło musiało dosięgnąć również jego gardło, ale mimo to kontynuował: – Nie możesz być nieświadom tragedii, która spotyka posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem. Asię również spotkało nieszczęście z tego tytułu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na szczęśliwe życie, polegając na mocy, z którą się urodzili… Myślisz, że co mogłoby spotkać takiego dzieciaka jak ja, który mógłby swobodnie manipulować cieniami? – Kontynuując, mówił ironicznie: – Strach i przygnębienie innych. Przez tę moc nie mogłem prowadzić normalnego życia… Ale ten gościu powiedział mi, że to wspaniałe mieć taką moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedział mi również, że urodzenie się z tą mocą uczyniło ze mnie utalentowaną i wyjątkową jednostkę… Powiedział, że mogę zostać bohaterem… Gdybyś usłyszał te słowa, które zmieniły sens życia, co byś myślał? Chęć życia i zginięcia dla niego jest normalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna wyraził siebie tym monologiem… Czyżby był tak oddany Cao Cao? Niestety, ale był on terrorystą. Nawet teraz porwał matkę Kunou i coś knuł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A może cię tylko wykorzystywał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa wybuchnął śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A czy w tym jest coś złego? On, Cao Cao! On nauczył mnie, jak mam używać swojej mocy i dał mi powód do życia. To wystarczy! Dzięki temu mogę żyć dalej, a moja dawne, bezwartościowe życie się opłaciło! Nie ma tutaj niczego złego!!! Sekiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawałem cicho, jak mężczyzna ze łzami oczach wyrażał swoje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla nas, osób traktowanych jak śmieci, on jest światłem…! Moja moc jest do pokonywania diabłów, aniołów i różnych bogów…! Gdzie mogę znaleźć coś takiego…!? I… czy to diabły, upadłe anioły czy też smoki – wszyscy są wrogami ludzkości…! Tak podpowiada zdrowy rozsądek! A ty jesteś i diabłem, i smokiem! Ludzie nie mogą uznać cię za nic innego jak zagrożenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagrożenie? Racja, z punktu widzenia ludzi mogę uchodzić za niebezpieczne stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao – ten mężczyzna nadał sens życia tym osobom, których spotkały nieszczęścia przez ich Boskie Dary. Dla tego przede mną być może była to oferta jedyna w swoim rodzaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstał z trzęsącymi nogami. Zaczął powoli kroczyć w moim kierunku, a jego wrogość nie malała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie gardź nami, ludźmi…! Diable…! – Krzycząc, był coraz bliżej mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jestem diabłem. To nigdy się już nie zmieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciskając swoją pięść, zrobiłem duży krok do przodu i posłałem ją w stronę jego twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jestem diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostając cios w twarz, mężczyzna poleciał w tył, uderzając mocno plecami w jeden z filarów. Opadając bezwładnie na ziemię, stracił przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez twoje czyny ludzie płaczą. Bez względu na twoje pobudki muszę się sprzątnąć – powiedziałem spokojnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzawszy na mężczyznę po raz ostatni, skupiłem swój wzrok na ciemność w tunelu przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze troszeczkę i dotrzemy do Zamku Nijou, tak że chodźmy. Wszyscy pewnie już rozprawili się z nasłanymi na nich zabójcami i zmierzają do punktu spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, chodźmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmmmhmmm!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem ją na barana, rozpostarłem swoje smocze skrzydła i zacząłem lecieć w kierunku końca torów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Lecąc wzdłuż torów, odkopywałem kilku atakujących łowców potworów, aż wreszcie doleciałem do stacji metra przed Zamkiem Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadząc Kunou w górę schodów, dotarłem na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc w stronę wschodnich bram… Wszyscy już się tam zebrali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khy… bleee… – Przyodziana w zbroję walkirii Rossweisse-san opierała się o słup energetyczny, wymiotując raz za razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Walkiria stujenowych sklepów, pijana walkiria, a teraz wymiotująca walkiria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite, ile podczas tej wycieczki zyskała u mnie tytułów… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dobrze, że jesteście cali. – Kiba uśmiechnął się na przywitanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Martwił mnie nietypowy stan Rossweisse-san, ale było naprawdę dobrze, że wszyscy byli cali i zdrowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O! Co prawda ubrania były poniszczone, ale nie było żadnych widocznych ran. Wyglądało na to, że każdy w drodze tutaj został zaatakowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wypadek sytuacji kryzysowej Kiba i ja mieliśmy ze sobą po jednej porcji Łez Feniksa. Szczęśliwie, jak na razie, nie było potrzeby ich użycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jesteś cała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dzięki chroniących mnie Xenovii i Irinie napastnicy zostali pokonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc już w swoich strojach bitewnych, Irina i Xenovia przemówiły:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw ją mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki uzdrawiaczowi mieliśmy większe szanse.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje jedyne zmartwienie w czasie tej rozłąki zdawało się nadmierne. No cóż, skoro Xenovia i Irina tutaj były, to nie miałem powodów do niepokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Durandal Xenovii – był on w rzeźbionej pochwie! Naprawdę dawał inne wrażenie, gdy był trzymany w pochwie. Ofensywna aura w ogóle nie była wydzielana. Czy to oznaczało, że musiał on być już przetrzymywany w innym wymiarze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rossweisse-san, jak ona…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, walczyła z zabójcami. Chyba poruszała się zbyt dynamicznie i nie mogła wytrzymać… – Kiba również nie wiedział, jak ocenić to widowisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko się zebraliśmy, masywna brama wydała głuchy dźwięk, otwierając się. Obserwując ją, Kiba gorzko się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej nas oczekują, a przedstawienie zaraz się rozpocznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie. Patrzą na nas z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Kiba przemówił z ironią, ja również westchnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdzając swoją gotowość, wkroczyliśmy w głąb Zamku Nijou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasłany na mnie zabójca, zanim został pokonany, powiedział, że Cao Cao czeka na nas w Pałacu Honmaru – powiedział Kiba, krocząc naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pałac Honmaru, hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz granic Zamku Nijou minęliśmy ogrody Pałacu Ninomaru i widzieliśmy już fosę wokół Pałacu Honmaru. Przeszliśmy przez bramę yaguramon&amp;lt;ref name=&amp;quot;yaguramon&amp;quot;&amp;gt;Wielkie i imponujące bramy, które były często używane jako ważne wejścia. Z łatwością mogły być obsadzone żołnierzami.&amp;lt;/ref&amp;gt;, która łączyła drogę z Pałacem Honmaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego dotarliśmy, było pełne antycznych japońskich dachów. Ogród był czysty. Wszystko było oświetlone przez lampy, więc nawet w ciemnym świecie nocy było jasno jak za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że pokonaliście zabójców używających Łamaczy Ładów. I chociaż można by ich zaliczyć tylko do posiadaczy nisko- lub średnioklasowych Boskich Darów, to Łamacz Ładu pozostaje Łamaczem Ładu. Zaskakujące, że wszyscy byliście w stanie ich pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udało mi się zobaczyć Cao Cao stojącego w ogrodzie… Wokół budynków czaili się pozostali jego ludzie. Wszyscy nosili ten stary strój, co przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! – krzyknęła Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążając za jej wzrokiem, ujrzałem piękną kobietę w kimonie. Widziałem również jej lisie uszy, a także kilka lisich ogonów. Musiała to być ta kyuubi przywódczyni. Prawdziwa piękność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! To ja, Kunou! Proszę obudź się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nieważne, jak długo krzyczała, Yasaka-san nie odpowiadała. W jej oczach panowała ciemność, a twarz pozostawała beznamiętna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstrętne! Coście zrobili mojej mamie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy już tego nie tłumaczyłem? – odpowiedział jej Cao Cao. – Liczymy na współpracę twojej matki w naszym niewielkim eksperymencie, mała księżniczko. – Mówiąc to, uderzył włócznią o ziemię.&lt;br /&gt;
W tej samej chwili…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooch… ooooch… aaach…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san zaczęła głośno jęczeć z bólu, a jej wygląd zaczął się drastycznie zmieniać! Jej ciało zaczęło świecić, a jej postać stopniowo się przeobrażała! Cały czas się poszerzając, dziewięć ogonów przybierało rozmiarów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycie złocistej bestii rozbrzmiało echem na nocnym niebie. Przed naszymi oczyma pojawił się ogromny lisi potwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ależ wielka! Mając około dziesięciu metrów wysokości, była tak wielka jak Fenrir? Jej ogon rozdzielał się na dziewięć innych, przez co wyglądała na jeszcze większą niż Fenrir!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto legendarny youkai – dziewięcio-ogoniasty lis! Fenrir posiadał smukłe ramiona i zwężenie w talii i był niczym z rysunku, ale ta forma kyuubi była po prostu urzekająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy wygląd Tannina-ossan też był godny podziwu. Czy wszystkie legendarne stwory miały takie zachwycające sylwetki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Bez względu na wszystko te oczy były wypełnione pustką. Musiała pozostawać pod czyjąś kontrolą… Czy jesteśmy w stanie ją przywrócić do normalności? Czy nie będziemy mieli innego wyjścia niż walką z nią w jej obecnej formie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao! – krzyknąłem stanowczo. – Stworzyliście replikę Kioto i przejęliście władze nad przywódczynią youkai. Co wy knujecie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opierając drzewiec włóczni na swym ramieniu, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kioto, będąc zewsząd otoczonym przez potężne linie geomantyczne, samo w sobie jest dużych rozmiarów urządzeniem magicznym. Różnorodne miejsca, które uchodzą za sławne i godne zobaczenia, są źródłami mocy, będąc bogatymi w jej duchowe, youkai i demoniczne wersje. Starożytni mistrzowie sztuki yin yang chcieli uformować z miasta rodzaj potężnej „mocy”. Dokładnie przez to ściągnęło tutaj wszystkie rodzaje istot… Nasza obecna quasi-przestrzeń jest ulokowana w szczelinie wymiarowej, będąc nieskończenie blisko Kioto, a zarazem nieskończenie daleko. Moc linii geomantycznych przepływa właśnie tu i teraz. Jako najsilniejsze stworzenie spośród youkai dziewięcio-ogoniasty lis ma mieć moc porównywalną z mocą smoczych króli. Pomiędzy miastem a tym lisem istnieje wiele misternych zależności. Właśnie dlatego nasz plan musi zostać zrealizowany tutaj. – Zrobiwszy przerwę na wdech, kontynuował: – Plan jest taki, żeby przy użyciu Kioto i lisa przyzwać tutaj Wielkiego Czerwonego. Normalnie wymagałoby to smoczej bramy, jak również wielu smoczych królów, jednak siłowe ich zebranie jest niemożliwe nawet dla boga czy buddy. Dlatego Kioto i moc tej kyuubi posłużą za substytuty.&lt;br /&gt;
……C-co ty takiego mówisz…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielki Czerwony? Dlaczego chcecie przyzwać tak olbrzymiego smoka? Poza tym on chce tylko swobodnie sobie latać w szczelinie wymiarowej i jest niegroźny, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w gruncie rzeczy nie jest on niebezpieczny. Ale dla naszej szefowej jego istnienie jest przeszkodą. Uniemożliwia jej powrót do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ophis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na myśl przyszła mi Ophis, wyglądająca jak młoda dziewczynka. Szef terrorystów. Z perspektywy biblijnych Trzech Frakcji była ona jak końcowy boss.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spełnić jej życzenie powrotu do szczeliny wymiarowej? Ale to mogłoby spowodować wiele szkód dla całego świata? To nie były żarty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc chcecie go przyzwać i zabić? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm, może tak daleko się nie posuniemy – odpowiedział, kręcąc przecząco głową. – W każdy razie złapiemy go, zanim zdecydujemy, co z nim dalej zrobić. Wokół jego istoty istnieje tyle niewiadomych i jeszcze tyle pozostało do odkrycia na jego temat. Na przykład jaki efekt wywoła Zjadacz Smoków na Smoku Apokalipsy. Tak czy tak jest to tylko eksperyment, sprawdzający, czy jesteśmy w stanie przyzwać takie potężne stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zjadacz smoków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy usłyszałem ten termin. Byłem zdziwiony, ale z całą pewnością będzie to ktoś groźny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic z tego nie rozumiem, ale jestem pewien, że gdy złapiecie tego gigantycznego smoka, to zaczną się dziać złe rzeczy. Druga rzecz – kyuubi przywódczyni musi zostać nam oddana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo dokończyłem zdanie, Xenovia już wycelowała swój miecz w stronę Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schowany Durandal. Różne części jego pochwy poruszały się i przeobrażały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z brutalnym dźwiękiem poruszające się części pochwy zaczęły wydzielać duże ilości świętej aury! Pokryła ona cały miecz, po czym zaczęła formować ostrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był nowy Durandal? Aura nie oddziaływała na otoczenia, za to była obwinięta wokół miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet stojąc obok niego, czułem tę potężną aurę zza mojej zbroi. Rozumiem. A więc nowy Durandal był połączony ze swoją pochwą? Bardzo dobrze utrzymywała ona jego moc w ryzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak powiedział Ise, twoje spiski mogą być bardzo głębokie i poważne, ale bez względu na wszystko sprowadzisz zagładę na nas i ludzi w naszym otoczeniu. Zlikwidowanie ciebie tu i teraz jest najlepszym rozwiązaniem – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się z Xenovią – dopowiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też! – Irina stworzyła w dłoniach miecz światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylko Gremory są w to wmieszani, to jest to zawsze walka na śmierć i życie – powiedział Saji z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz, Saji, właśnie w takie coś jesteśmy cały czas wplątywani…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, i tak robię to dla wszystkich ze szkoły i moich przyjaciół – dodał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego ramionach i nogach pojawiło się mnóstwo czarnych węży, które zaczęły oplatać się wokół jego ciała. A gdy pokryły je już całe, pod stopami Sajiego pojawił się duży, czarny wąż. Zwinął się w kłąb, płonąc czarnymi płomieniami. Oko Sajiego stało się czerwone i przypomniało wężowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego obecność stała się niewiarygodnie przytłaczająca! Sensei, chyba za bardzo go ulepszyłeś!? Nawet w normalnym trybie był całkiem inny niż w czasie Królewskiej Gry w Zaświatach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Vritra. Wybacz, ale proszę użycz mi swojej siły. Hyoudou proszę wspieraj mnie z boku. Dzisiaj walczymy do upadłego! – Gdy Saji to wymamrotał, wszędzie dookoła pojawiły się czarne płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, moje drugie ja – przemówił wąż niskim głosem! – Gdzie jest moja żer? Czy to ta święta włócznia? A może lis? I jedno, i drugie jest dobre. Minęło sporo czasu, kiedy ostatni raz się pojawiłem. Świetnie się teraz czuję.  Co wy na to: pozwólcie mi wszystko strawić moimi czarnymi płomieniami, bez względu na to, kto to będzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow… Co za przerażająca mowa, płomienisty wężu. Przy okazji, czy odzyskał świadomość na tyle, że mógł mówić? Więc to była część smoczego króla. Kompletnie inne poczucie presji niż od Tannina-ossan. Było trochę przerażające i szokujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Vritra miał najlepiej rozwinięte umiejętności w skradaniu mocy przeciwnika. I właśnie wtedy, gdy chciałem wydać rozkaz „Okej, wpierw schwytajmy Yasakę-san w jej formie youkai”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIIIIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk podnoszonego przez Xenovię Durandala w stronę niebios i wylatującej z niego masywnej aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczyma pojawiło się ostrze świętej aury, wyrastające na ponad pięćdziesiąt metrów w górę. Wyglądało tak, jakby miało przebić się przez niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dłuuuuuuuuuugi! Ale fajjjjjjjny! Ale niesamowiiiiiiiiiity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej z połączenia Durandala i Ascalona też powstała wielka aura. Wtedy dało się poczuć energię duchową, jak choćby tamtą kolumnę światła, ale było to niczym w porównaniu z dzisiejszym widowiskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tym razem aura, w przeciwieństwie do aury wtedy, nie była rozproszona ani się nie rozprzestrzeniała. Widziałem, że większość jej mocy trzymała się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, Xenovio-san! Bitwa właśnie się zaczyna, a ty chcesz znowu złamać zasady przedwczesnym atakiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Uderzyć pierwsza i zakończyć walkę. Posmakuj mojego ostrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby w odpowiedzi na mój wewnętrzny protest Xenovia pchnęła w dół ten masywny miecz świętego światła i świętej aury na Frakcję Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niczym upadek wielkiej kłody nowy Durandal runął w dół na ich zniszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymia aura pochłonęła budynki i całe otoczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ziemi pojawiło się pęknięcie, a powstały wstrząs spowodował, że wszyscy upadli na kolana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym ataku cała okolica  znalazła się w kompletnym chaosie. Atak aurą wykroczył poza fosę Zamku Nijou i nawet zniszczył zewnętrzne budynki i ulice daleko w tyle, nic po nich nie pozostawiając!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Szok! Ale niszczycielska siła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa… – Xenovia wzięła głęboki wdech i otarła swoje czoło z potu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Durandal znowu powrócił do pochwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to był tylko jeden wdech! I co to za mina zadowolenia z wypełnionego zadania! Użycie takiego ataku na samym starcie! Nie, nie, przecież mogło być to dla nas dobre!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Xenovia! Czy to trochę nie za dużo na pierwszy atak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzrosły we mnie emocje, kiedy mówiłem, ale Xenovia zrobiła pacyfę z palców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpoczęcie zawsze wymaga takiego uderzenia – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli walka z Lokim również wymagała czegoś takiego!? Hej, hej, hej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa z nią nie miała sensu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie – powiedziała. – Pomimo tego, jak to wyglądało, to dostosowałam moc. Gdybym chciała, to mogłabym była zmieść wszystko dookoła. Moim celem jest osiągnięcie czegoś na wzór twojego Smoczego Strzału, ale nie wydaje się to takie proste. Tak, twój rodzaj mocy jest dokładnie tym stylem walki, którego poszukuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów po prostu „tak” i kończysz temat! Nie jestem jakimś maniakiem zniszczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona była czystym Skoczkiem, jednak pragnęła mocy… Kompletne przeciwieństwo Kiby. Może lepiej sprawdziłaby się jako Wieża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia klepnęła dłonią w swój miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nowy Durandal powstał w wyniku złączenia z Excaliburem przy użyciu alchemii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z Excaliburem? Doprawdy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwól, że wytłumaczę – zaczęła Irina. – W zasadzie to użyli wszystkich części Excalibura posiadanych przez Kościół do stworzenia pochwy dla Durandala. Moc Excaliubura pozwoliła na zapanowanie nad aurą Durandala. Dodatkowo oba miecze mogą atakować jednocześnie, pozwalając na wzmocnienie swoich mocy… i stworzenie śmiercionośnie niszczycielskiej moc! – Wskazała na powstałe pustkowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedziałem. – Czyli Excalibur nie tylko kontroluje moc Durandala, ale oba nawzajem się wzmacniają. Zatem poprzez złączenie dwóch świętych mocy w jedną powstała taka niszczycielska siła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Ise-kun – odpowiedziała Irina. – Aura Durandala może zostać użyta w innych świętych mieczach – nad tym trwają już badania od strony Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach – odrzekłem – podczas wakacyjnego meczu Xenovia trzymała Durandala w innym wymiarze, ale mimo to mogła owinąć jego aurą Ascalona. W trakcie ratowania Asi użyła wzmocnienia przy pomocy Ascalona, wzmacniając w ten sposób aury obu ostrzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak – powiedziała Irina, przytakując głową. – Właśnie wtedy Niebiosa wpadły na pomysł nowego Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha… Połączenie Excalibura i Durandala w jeden święty miecz. Ale w takim razie, czy Kościół nie posiadał tylko sześciu z siedmiu mieczy, przez co zostali zmuszeni do stworzenia pochwy z sześciu fragmentów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ex-Durandal – wymamrotała do siebie Xenovia, podniósłszy miecz. – Oto nowe imię, które nadałam temu ostrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ex-Durandal. Nazwa nie budząca sprzeciwu. Brzmiała podobnie jak stara. Zdecydowanie powinna taka być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No gdyby mogli zostać pokonani jednym atakiem, to mielibyśmy o wiele łatwiej. – Wzrok Xenovii powędrował przed nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Rozumiem. Nie myślałem, żeby byli tak niedoświadczeni, żeby zostali załatwieni jednym natarciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzęk.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spod gruzu na pobojowisku – z powierzchni ziemi wyrosła ręka. Płat ziemi uniósł się, a pod nim pojawili się członkowie Frakcji Bohaterów, pokryci cienką warstwą mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli trochę brudni, ale za to całkowicie cali. Czy ta mgła ochroniła ich przed mocą świętego miecza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny mężczyzna, którego ramiona były pierwszą rzeczą daną nam zobaczyć, miał z grubsza dwa metry wzrostu, a on sam rozciągał głośno swoją szyję. Za nim Cao Cao donośnie uderzył włócznią o swoje ramię. Atak Xenovii w ogóle ich nie dotknął. No, bez takiej siły nie byliby w stanie przeprowadzać ataków terrorystycznych przeciwko różnym frakcjom…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podrapał się brodzie, po czym zaśmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, całkiem całkiem – powiedział uradowanym głosem z głębi własnego serca. – Spokojnie poradzicie sobie w starciu z większością wysokoklasowych diabłów… Nie, z najlepszymi sługami wysokoklasowców. Siostro Maou, z całą pewnością zebrałaś wybitnych podwładnych. Gdy tylko zaczniesz swój oficjalny udział w Królewskich Grach, w mig osiągniesz dwucyfrowy ranking… i wespniesz się na sam szczyt w kilka dekad? Cóż za świetlista i chwalebna przyszłość. Shalba Bezlebub kompletnie was nie docenił. Skończony idiota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będąc skrępowanymi przez swój konserwatyzm, nie widzieli, że w miejsce starej generacji wyrasta nowa – powiedział Siegfried, uśmiechając się gorzko na słowa Cao Cao. – Tak bym to ujął. Właśnie dlatego Vali nie brał w tym udziału i pozwolił na zniszczenie Frakcji Starych Maou… Wracając, co teraz? Po tym ataku moje podekscytowanie jest trochę śmieszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, racja. Zacznijmy zatem nasz eksperyment. – Cao Cao uderzył w ziemię włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi przywódczyni zaczęła się świecić! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgromadź energię w węzłach mocy dziewięcio-ogoniastego lisa i przygotuj się na przyzwanie Wielkiego Czerwonego. Georg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na rozkaz Cao Cao młodzieniec w czarodziejopodobnej szacie, noszonej na stroju frakcji, Georg, wyciągnął swoją rękę. Dookoła niego pojawiła się niezliczona ilość magicznych kręgów! W ich obrębie zaczęły się obracać jakieś litery i cyfry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem utworzonych kręgów równał się z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Z grubsza dostrzegam tam style nordycki, demoniczny i upadłych aniołów, czarną magię, białą magię, magię wróżek… – powiedziała spokojnie Rossweisse-san, zwężając oczy. – Dość duży zakres zaklęć…&lt;br /&gt;
Nieco zdumiewający czarodziej? Ale on był użytkownikiem mgły? Nie tylko posiadał Longinusa, ale był również potężnym magiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny magiczny krąg pojawił się pod kyuubi przywódczynią. Chociaż wyglądał inaczej, to niektóre z pieczęci wydawały mi się znajome… Tak, gdy Sensei ostatnim razem przebudził tego ogromnego Smoczego Króla, świadomość Midgardsormra, to magiczny krąg był bardzo podobny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaa…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaryczała, źrenice Yasaki-san rozszerzyły się, jej oczy zaświeciły się złowieszczo, a jej złote futro stanęło dęba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było normalne! Jeżeli pójdzie tak dalej, to zrobi się niebezpiecznie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik mgły, a zarazem mag, przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg i ofiara na przyzwanie Wielkiego Czerwonego są gotowe. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie, czy zainteresuje się on mocą miasta i chwyci przynętę. Szczęśliwie dla nas, przypadkowo trafili się nam Smoczy Król i Niebiański Smok w bonusie. Wybacz, Cao Cao, ale będę zajęty operowaniem magicznym kręgiem. To bardzo skomplikowana rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podniósł dłoń w potwierdzeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – powiedział. – W takim razie co następnie? Leonadro, ten od Stwórcy Zniszczenia, i reszta walczą z siłami na zewnątrz. Zastanawiam się, ile mogą pozyskać nam czasu. Raporty wspominają nie tylko o Naczelniku Upadłych Aniołów i Maou Lewiatan, ale również o Serafinach… Joanna, Herakles.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wychodzącymi na wezwanie Cao Cao byli blond cudzoziemka ze smukłym mieczem oraz gigantyczny mężczyzna sprzed chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto ci, którzy odziedziczyli dusze bohaterów Joanny d’Arc i Heraklesa. Siegfried, przeciw komu chcesz walczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Cao Cao Siegfried wyciągnął miecz i wskazał jego ostrym czubkiem na… Kibę i Xenovię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc tę scenę, kobieta nazwana Joanną i gigant Herakles roześmiali się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie biorę na siebie tę Anielicę-chan. Jest całkiem urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to ja tę srebrnowłosą panienkę. Chociaż nie wygląda za dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wymienili między się między sobą spojrzeniami… Kiba oraz Xenovia kontra Siegfried, Irina kontra Joanna i Rossweisse-san kontra Herakles…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mnie pozostaje Sekiryuutei. A co z tamtym Vritrą-kun? – Cao Cao spojrzał na Sajiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego ognie zapłonęły jeszcze żywiej, ale powstrzymałem go ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Saji, twoją przeciwniczką jest ta kyuubi przywódczyni. Musisz znaleźć sposób na jej uwolnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dostaje mi się walka potworów… Zrozumiano. Hyoudou, nie zgiń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakbym śmiał zginąć. Ty też daj z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez względu na wszystko promowałem na Królową, zanim tutaj przyszedłem. Jestem przepełniony duchem walki od samego początku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodawaliśmy sobie nawzajem otuchy, a ciało Sajiego było otoczone przez wysokie, czarne płomienie. Nagle zaczęły się one rozszerzać na boki i przybrały na wielkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Promocja Vritry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płomienie dotknęły nieba! Ich strumień zaczął stopniowo przybierać kształt ciała, formując długiego i wężowatego wschodniego smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny czarny smok zaryczał. Stanął naprzeciw kyuubi przywódczyni. Saji pomyślnie przemienił się w Smoczego Króla. Płomienie ułożyły się w magiczne kręgi i zaczęły wydzielać ciemną, mętną aurę. Podobno moce Virtry zawierają w sobie wiele dziwnych rzeczy, a niektóre z nich zostały wykorzystane z dobrym skutkiem w walce z Lokim. Chociaż teraz przeciwnik był inny, to miejmy nadzieję, że podziała to również przeciwko tej kyuubi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, miej oko na Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, mogę pozostawić ochronę Asi tobie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, rozumiem. Zostaw swoją mamę nam – uratujemy ją. – Podniosłem kciuki do góry. Jednocześnie rozpostarłem swoje smocze skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, którym stawiałem czoła, był Cao Cao. Przywódca Frakcji Bohaterów. Człowiek z najpotężniejszym Longinusem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, czemu zdawało mi się, że ciągle musiałem walczyć z przeciwnikami, którzy w swojej kategorii byli istnymi bossami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Jesteś silniejszy niż Vali? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto wie – powiedział, uśmiechając się złośliwie i wzruszając ramionami. – Ale z pewnością nie jestem słabszy, choć jestem tylko wątłym człowieczkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie strój sobie żartów. Każdy, kto jest w stanie stawić czoła Senseiowi, nie może być słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, zgadza się. Ale czy ten Sensei nie jest supersilny? Zdaje mi się, że wciąż jestem trochę słabszy, Oppai Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy naszą walkę słowami, zapadła cisza. I wtem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Auuu!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji i kyuubi zaczęli walkę potworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne płomienie, otoczywszy Yasakę, tańczyły wokół niej. Gdy dookoła niej buchnęła aura, one brutalnie zadrżały. Wyglądało na to, że sprawiało jej to wiele bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to była ta moc absorpcji, widziana podczas walki z Lokim? Jeżeli pójdzie tak dalej, to wszystko może się skończyć bez zadawania jej jakiejkolwiek rany! I gdy rozmyślałem nad dogodnością tego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi splunęła ogromną ilością ognia! Nie były tak potężne jak płomienie Tannina-ossan, ale wciąż posiadały sporą moc! Czułem to ciepło nawet przez zbroję! Z całą pewnością mógł on spopielać przeciwników, chyba że byli oni na podobnym poziomie co kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji w formie Virtra również splunął czarnym ogniem i dwie ogromne kule ognia zderzyły się w przestrzeni nad Pałacem Honmaru, powodując ogromną eksplozję! Jednocześnie czarne płomienie, ograniczające ruchy Yasaki, zniknęły. Olbrzymia walka potworów, której nie widziano od starcia z Lokim, trwała zacięcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cholera! Nie mogę użyć płomiennej bariery tak efektywnie, jak przy walce z Lokim…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skup się, moje drugiej ja. Żeby użyć mojej mocy, potrzeba dużego skupienia… Jednak to nie wszystko. Będąc wspierana przez  Kioto, moc kyuubi jest naprawdę wielka, ale ten magiczny krąg tego czarodzieja również tworzy jakieś dziwne efekty bariery. Te czary są trochę złożone, bardzo kłopotliwe. Tak jakby ingerowały w moją moc, neutralizując płomienie… Połączenie Kioto, mocy kyuubi, Longinusa, a także magii… Nawet gdybyś chciał wyssać moce tej kyuubi, to są one stale uzupełniane przez Kioto. Jeżeli tak dalej pójdzie, to równie dobrze to my możemy ulec.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa Sajiego i Virtry była dobrze słyszalna przez Dar Wzmocnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi przywódczyni, przepływ mocy Kioto, magiczny krąg – wszystko to stanowiło przeszkodę. Poradzenie sobie z tyloma przeciwnikami naraz było bardzo trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Potrzeba mojego transferu?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem przez swój Dar. Może dzięki mojej mocy Saji mógłby mocy Smoczego Króla do zniszczenia magicznego kręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ani się waż! W tym stanie nie może w pełni kontrolować mojej mocy, a jakbyś dodał jeszcze moc Sekiryuuteia, to postradałby zmysły. Może opanować moje moce tylko przez doświadczenie w walce. Na to nie ma innego sposobu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedział Viritra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem. Saji, daj z siebie wszystko! Jeżeli sytuacja zrobi się zła, postaram się, jak mogę, aby ci pomóc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Zrozumiano! Więc szybko skopmy zadki tym gościom!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawcie to mnie! Podczas gdy rozmawialiśmy przez nasze Boskie Dary, oni zionęli cały czas na siebie ogniem! Ogromne kule zderzały się w powietrzu, odbijając się od siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podmuch powstały z ognistych kolizji rozszedł się po całej okolicy, ale zarówno grupa Gremory, jak i członkowie Frakcji Bohaterów mocno trzymali się na swoich nogach, stawiając czoła przeciwnikom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz, gdy Saji rozpoczął walkę, przyszła nasza pora, by zabłysnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! Xenovia! Walczymy trochę dalej! Chcę, żeby kyuubi była tak daleko od tych drani, jak tylko to możliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano! – Zaczęli zmieniać miejsce walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried podążył za nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzęk! Szczęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze srebrnymi błyskami i rozpryskującymi się iskrami Kiba i Xenovia zaczęli swoją walkę z Siegfriedem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając stylu walki trzema mieczami, Siegfried z najmniejszym trudem parował ataki Kiby i Xenovii, zadając zabójcze kontry! Zdawało się, że pochwa Ex-Durandala Xenovii była przystosowana do ściągnięcia i odsłonięcia prawdziwego ostrza do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Użyjmy innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia chwyciła za część pochwy, która z mechanicznym dźwiękiem zaczęła się zmieniać, odsłaniając rękojeść miecza! Xenovia złapała ją i pociągnęła, oddzielając od Ex-Durandala. To, co wyglądało tylko na rękojeść, okazało się całym ostrzem! C-co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nowy Durandal miał wewnątrz siebie dodatkowe miecze? W takim razie mógłby to być jeden z Excaliburów? On miał po prostu zbyt dużo funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączając się na dwa miecze, Xenovia poprawiła swoją pozycję do walki i zwiększyła częstotliwość, z jaką zadawała ciosy dwoma mieczami. Widząc to, Siegfried zaśmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robi cię ciekawie. Wspaniale, czas, żebym teraz ja się pochwalił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Cięcie!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zrobił duży zamach swoim demonicznym mieczem. Kiba i Xenovia uchylili się od tego ciosu i tymczasowo wycofali się z walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ciemność…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od Siegfrieda wydobywało się przytłaczające uczucie, które było trudno opisać…! Aż ciarki przechodziły po plecach, a ta chęć zabójstwa cały czas się poszerzała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Łamacz Ładu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego pleców wyrosły trzy dodatkowe, srebrne ręce! Wow, zupełnie jak Asura! Nowe kończyły wyciągnęły pozostałe trzy miecze – styl walki sześcioma mieczami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Demoniczne miecze Tyrfing i Dáinsleif. Dla diabłów równie dobrze miecz światła. Pomimo mojego wyglądu to walczyłem dla Kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda z sześciu rąk dzierżyła miecz. To naprawdę była postawa Asury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto moje Ostrze Chaosu Spustoszenie Asury. Jako podgatunek Podwójnego Krytycznego Łamacz Ładu również nim jest. Działanie tej mocy jest proste – zwiększa ilość rąk. Wystarczająco użyteczna dla kogoś takiego jak ja, który do walki używa techniki i demonicznych mieczy. Zobaczmy, jak długo dacie radę za mną nadążyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiba, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko się o nich zacząłem martwić, Irina rozpoczęła zaciętą walkę z tą kobietą nazwaną Joanną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O Światłości! Ha! – Irina rozpostarła swoje lśniąco białe skrzydła i wycelowała z nieba kilka włóczni światła w stronę Joanny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za przebiegły atak. Włócznie również były wielkie. Gdyby trafiły człowieka lub zwykłego diabła, to rozsadziłyby go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Joanna z łatwością unikała tych ataków. Ta kobieta z pewnością potrafiła się szybko poruszać! Chociaż nie mogła równać się z Kibą, to na pewno stanowiła wyzwanie dla wzroku, by za nią nadążył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle! Ataki Anielicy-chan są bardzo bezpośrednie, onee-san mocno się wzruszyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ona jest taka radosna!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna zamachnęła się swoim rapierem i odbiła atak światły Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie posmakuj tego! – Irina poleciała w dół i natarła prosto na Joannę! Trzymając wysoko swój miecz światła, zamachnęła się nim na nią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Joanna stała nieruchomo, przyjmując atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szczęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród tej śmiertelnej bitwy dało się słyszeć szczęk zderzającego się metalu! Były sobie równe! Na twarzy Joanny pojawił się uśmiech pewności siebie! Musiała coś knuć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święty Mieczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na zawołanie Joanny spod jej stóp wyrosło ostrze! Irina była zaskoczona, ale dała radę uniknąć ataku w boku! Gdy Joanna skorzystała z okazji, by naprzeć do przodu mieczem, Irina rozpostarła swoje pierzaste skrzydła i wycofała się do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całkiem dobrze! Tak, najwyraźniej cię nie doceniłam. Oto moja Anielica-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-pomimo mojego wyglądu jestem Asem Michała-sama, przywódcy aniołów! Nie lekceważ mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę, Michale? Rozumiem, w takim razie, podobnie jak Sig-kun, przyszedł czas, aby onee-san również dała popis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powieki Joanny zadrgały… Sig-kun? Czy chodziło o Siegfrieda? Popis? Czyżby tak samo jak Siegfried, ona…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umiejętnością Onee-san jest Kowal Ostrza, Boski Dar tamtego od Świętych-demonicznych Mieczy w wersji świętej. Mogę stworzyć święte miecze ze wszystkimi rodzajami zdolności! Jednak wygląda na to, że w takim tempie moje święte miecze nie wygrają. Ale ale, wierzycie w istnienie wyjątków? – Uśmiechnęła się z gracją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem posiadała Boski Dar Kiby w wersji świętych mieczy. Powinienem był to wiedzieć, bo w końcu Kiba mógł je tworzyć w wyniku osiągnięcia Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wyjątek…? Moją głowę wypełniła złowieszcza myśl. I wtem stało się to rzeczywistością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami słodko uśmiechającej się kobiety gwałtownie zebrały się w kupkę miecze – święte miecze! Zdawały się one tworzyć jakiś duży przedmiot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za Joanną pojawił się olbrzymi smok wytworzony z niezliczonej ilości świętych mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten bobas to mój Łamacz Ładu. Stos Ofiarnego Smoka. Podobnie jak w przypadku Siga-kun, jest to podgatunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna uśmiechała się, podczas gdy na twarzy Iriny widniała pełna powaga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Święta Dziewico Joanno d’Arc… Trochę trudno jest walczyć przeciwko tej, która odziedziczyła duszę świętej, ale będę walczyć za Michała-sama i wszystkich! Bo pokój jest najważniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, uniosła miecz światła i odzyskała swoją determinację! Irina, musisz dać z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kabum! Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami licznych eksplozji niszczycielska walka Rossweisse-san przeciwko Heraklesowi toczyła się w najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego! Żadnych obrażeń mimo trafienia magicznym atakiem! – Rossweisse-san wypuściła całą lawinę magicznych ataków, ale Herakles przyjął je prosto na swoje ciało, szalenie się śmiejąc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Świetnie! Ten magiczny atak smakuje wprost wybornie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Śmiał się! Będąc zbombardowany przez nordycką magię Rossweisse-san, mógł wciąż drwić z przeciwnika jak gdyby nigdy nic. Nie, on był ranny! Choć rany były malutkie, to pokrywały całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji, jego ciało przyjęło na siebie tylko ataków światła – jak bardzo wytrzymałe ono było!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy Herakles uderzał pięścią, wytwarzała się eksplozja! Tak jakby atakując, trzymał w dłoniach bomby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie omijała te ataki, powodując, że pięści Heraklesa nie trafiły i przywaliły w drzewo za nią. Natychmiast dał się słyszeć wybuch, a drzewo obróciło się w popiół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Boski Dar to Żywa Detonacja, który powoduje, że gdy atakuje, to mój cel wybucha! Zakładam, że mógłbym robić tak dalej, rozwalać twoją magię pięściami niby pokaz fajerwerków. Jednak widząc, jak wszyscy weszli w Łamacz Ładu, muszę pójść za resztą, bo nie zostawią na mnie suchej nitki! Przepraszam, wkroczę w Łamacz Ładu i natychmiast cię pokonam! Heja～～! Łamacz Ładu! – Olbrzym głośno zawył, a jego ogromne ciało zaczęło wydzielać światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło ono stopniowo przybierać kształt jakiegoś przedmiotu na jego rękach, nogach i plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy światło zanikło, ciało tego człowieka – ciało Heraklesa – w całości pokrywały liczne wypukłości! Były one… uformowane na kształt pocisków rakietowych… Nie, nie, to nie moż…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto mój Łamacz Ładu! Żywa Detonacja Potężnej Komety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles objął cel – Rossweisse-san! Świadoma jego intencji, zaczęła czynić wymijające manewry, aby tylko się oddalić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim tempie to miejsce nie będzie bezpieczne…! – Z rozgoryczeniem zwiększyła tempo swojego posuwania się w stronę przeciwną od Pałacu Honmaru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała, abyśmy uniknęli trafienia eksplozją pocisku…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haha! Cóż za świetna kobieta! Próbuje przyciągnąć moją uwagę, aby jej towarzysze nie oberwali! W porządku! Na to jedno dam się nabrać! – zaśmiał się radośnie Herakles z podniecenia.&lt;br /&gt;
Opuściwszy Pałac Honmaru, Rossweisse-san obróciła się w powietrzu i wywołała liczne magiczne kręgi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rakiety Heraklesa były gotowe do wystrzelenia, a on odpalił je wszystkie naraz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bo ci na to pozwolę! Lewą ręką wymierzyłem w jego kierunku i przygotowałem się na wystrzelenie Smoczego Strzału! Gdy on wystrzeli swoje rakiety, zrobię tyle pocisków, ile tylko będę mógł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale gdy miałem już strzelać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ja jestem twoim przeciwnikiem. – Cao Cao natychmiast pojawił się przed moją ręką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku, sam zasmakuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ognia!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał opuścił moją dłoń – krach! Cao Cao lekko uniósł swoją włócznię, odchylając moją rękę do góry. Smoczy Strzał wyleciał z mojej dłoni i poszybował w przestworza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie rakiety Heraklesa poleciały w stronę Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kabum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy niezliczona ilość pocisków uderzyła w przyzwane przez nią magiczne kręgi, w powietrzu wytworzyła się ogromna eksplozja! Gwałtowny podmuch rozniósł się po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dymu wyłoniła się postać! Przyglądając się uważniej, Rossweisse-san była cała w ranach, jednak wylądowała stabilnie na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odniosła duże obrażenia pomimo obrony dostarczonej przez figurę Wieży i jej obronną magię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co gorsza, jej magia, która mogła zniszczyć całe miasto, wydawała się nieskuteczna w starciu z tym Heraklesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ten olbrzym przerastał ją zarówno pod względem ofensywnym, jak i defensywnym? A może miał jakąś przewagę w atakowaniu i obronie przed magią?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na wszystko priorytetem teraz było uzdrowienie Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, ulecz ją! – wydałem rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mlask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielona aura została posłana do ciała Rossweisse-san! Asia posłała swoją leczącą aurę w jej stronę. Ona zaś uniosła kciuki w ramach podziękowania. Wyglądało na to, że była prawie w pełni uzdrowiona! Świetna robota, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Uleczona! No cóż, nie mam nic przeciwko. – Herakles również zdawał się radośnie przyjąć ten fakt. Cóż za maniak walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął biec, nacierając na Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Wszyscy ci dranie wchodzili w stan Łamacza Ładu, bez wyjątków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, jakby odczytał moje myśli, roześmiał się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie wspaniałe? Łamacz Ładu za darmo dla wszystkich. Jak bez małej ingerencji ludzie mieliby konkurować z wami, nadprzyrodzonymi istotami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy obrócił w dłoniach włócznią, powoli się cofnąłem… Chociaż wyglądało na to, że w jego obronie było pełno luk, to wiedziałem, że nagły atak zostałby skontrowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to tylko mój instynkt, ale ten gościu był mistrzem różnorakich technik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym bezmyślnie zaatakował, to byłoby jak przed chwilą – Cao Cao przy minimalnym ruchu sparowałby cios i uczynił go bezużytecznym. Było to naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wchodzisz w stan Łamacza podobnie jak reszta? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma takiej potrzeby, nie ma potrzeby. – Potrząsnął głową. – Możemy zwyciężyć bez posuwania się aż tak daleko. Jednakże dzisiaj mam świetną okazję, aby dobrze się przyjrzeć mocy Sekiryuuteia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chyba patrzycie na nas z góry. Ale nie brzmi to jak żart.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, myślałem tylko nad tym, jak wydobyć naszą moc i stoczyć satysfakcjonującą bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On był jak Vali. Taka spokojna wersja Valiego. Podczas gdy inny siłą próbowałby sprawdzić moją moc, ten tutaj wesoło śledzi każdy mój ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao podniósł palec wskazujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moi towarzysze wpadli na pomysł, jak cię pokonać. Propozycja była taka, aby przyspieszyć użycie Boskiego Daru. Odliczanie do Łamacza Ładu będzie krótsze, a zbroja pojawi się za wcześnie. Mamy takiego użytkownika Daru i jest to bardzo skuteczne przeciwko takim osobom z limitami czasowymi jak ty. Natychmiastowe przyspieszenie czasu, żeby zmarnować limit. Nie ma jednak żadnych atakujących czy też innych umiejętności. Po prostu kontroluje limit czasowy. Ale takie coś powinno będzie dla ciebie ogromny ciosem… Mimo to będzie to chyba za mało, aby cię pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co on usiłował powiedzieć? Nie mogłem odgadnąć, co kryło się za tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbowałeś wkroczyć w głębiny Boskiego Daru, aby to zrozumieć. Przykładowo, gdybyś sam od siebie użył Łamacza Ładu i przełączył się na normalną umiejętność dublowania mocy co dziesięć sekund wraz z przyspieszonym czasem, co by się stało…? Stałbyś się straszną istotą, która mogłaby w jednej chwili zwiększyć swoją moc. Oczywiście nie wiadomo, czy przyspieszenie czasowe podziałałoby na normalny tryb twojego Boskiego Daru użytego w stanie Łamacza Ładu. Ale dla kogoś takiego jak ty, który osiągnął czeluści Daru, jest to bardzo możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do licha usiłujesz mi powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od zapytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardziej niż używanie tych podchodów – odpowiedział, wzruszając ramionami –  to chcę powiedzieć, że chyba najlepszym sposobem na pokonanie cię będą bezpośrednie ataki. Podchodzisz ostrożnie do osób technicznych, więc pomyślałem, że taki sposób może na ciebie nie podziałać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja – to ja nie mogłem poradzić sobie z takimi jak ty. Dopiero co się spotkaliśmy, a ty już mnie tak przeanalizowałeś. Ten gościu był naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Hyoudou Isseiu, masz dwie wielkie słabości – zabójcę smoków, jak również i światło. Smok i diabeł - posiadanie tych dwóch atrybutów czyni cię o wiele bardziej zabójczym, ale jednocześnie stwarza w tobie więcej słabych punktów. A one bardzo rzucają mi się w oczy. Sprawiają, że mam ochotę pokazać światu, że prawdziwie niezwyciężona istota nie istnieje. No cóż, tyle byłoby tego gadania. Zaczynajmy. – Cao Cao uniósł włócznie i wycelował jej ostry grot w moją stronę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem musiałem zacząć walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszą promocją będzie… Skoczek? A może Goniec, aby wzmocnić Smoczy Strzał? …Nie, lepiej przestań próbować treningu podczas prawdziwej walki. Daj z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, promocja na Królową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jej zgodą promowałem na Królową! Poczułem przypływ mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od ostatniego razu skupiłem się tylko na treningu! Osiągnąłem już punkt, gdy mogłem uczynić użytek z cech różnych figur! Zatem niech teraz pokażę rezultaty mojego treningu! Rozpostarłem smocze skrzydła, mocno wypluwając magię przez turbiny na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NaprzóóóóóóóÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓóóóóód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jet!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągając moją pięść, użyłem największej prędkości, aby zadać Cao Cao cios! Biorąc pod uwagę wiele planów, doszedłem do wniosku, że lewy prosty będzie najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parłem mocno przed siebie! Cao Cao zręcznie zakręcił włócznią i lekko uchylił się na bok tuż przed uderzeniem moją pięścią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Poradził sobie z moją szarżą! W takim razie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem tor swojego lotu i naparłem raz jeszcze w kierunku, w którym się uchylił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem magię w obu dłoniach! Przewidując moment, w którym Cao Cao będzie chciał robić unik, chciałem wystrzelić Smoczym Strzałem w tego drania…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Huk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopnął moją lewą rękę, a prawą odepchnął pociągnięciem włóczni! Raz jeszcze Smoczy Strzał powędrował donikąd!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skurczybyk! Czynić moje ataki nieskutecznymi z najmniejszym wysiłkiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Brzdęk!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy stawałem się tym rozdrażniony, coś pojawiło się w moim brzuchu. Opuszczając wzrok, zauważyłem tam pewnie wbitą włócznię Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne ilości krwi opuszczały brzuch przez moje usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ja, ja przegrałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś słaby, ale twój styl bezpośredniego atakowania ma wiele luk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Skwierczenie.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao powoli wyciągnął swoją włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili mój brzuch – nie, moje całe ciało – zostało pochłonięte przez niesamowity ból. Z raną pośrodku zacząłem wydzielać dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę bolało… C-co to było… Uczucie podobne do świętych mieczy… Dymiąca rana również była taka sama…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz oczywista, przecież była to święta włócznia… Zatem ból i efekty są…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niech to, moja świadomość zaczynała odpływać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mlask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielona aura otoczyła moje ciało. Ból w brzuchu stopniowo zaczął ustępować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Musiała to być Asia, która przesłała mi swoją leczącą aurę. W odpowiednim momencie – właśnie wtedy, gdy traciłem już przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rana jednak wciąż pozostawała otwarta. I trochę się dymiła. Niemożliwe! Wyglądała tak, jakby znowu miała się poszerzyć! Czy to dlatego, że leczenie z daleka nie było wystarczająco silne? Uzdrawianie na dystans było bardzo skuteczne, ale wciąż nie mogło równać się z bezpośrednim dotykiem Asi… I mimo potęgi tego leczenia na odległość zdawało się, że obrażenia, które doznałem od świętej włóczni, przerosły je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kieszonki w bluzce wyciągnąłem Łzy Feniksa i rozlałem je nad raną w brzuchu… Wreszcie się zagoiła. Łał, tego można było się spodziewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, że prawie zginąłeś? – powiedział Cao Cao. – Przeszyty przez świętą włócznię byłeś praktycznie wymazany. Śmierć jest zaskakująco prosta, nie? – Zaśmiał się beztrosko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawie zginąłem? Doprawdy – tak, na brzuchu miałem ranę śmiertelną, ale miewałem już podobne i mimo to mogłem dalej się ruszać. Nawet rozważałem posłanie na twoją twarz ciosu w kontrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawie wymazany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy odnosiło się do tego, że diabły zaatakowane świętym atakiem, znikały bez śladu? …Znalazłem się w takim stanie? …Moje dymiące się ciało było o krok od zniknięcia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uświadomiwszy to sobie, miałem powód, aby się wzdrygnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…T-to było naprawdę niebezpieczne. Gdybym tak umarł, nie mógłbym już spotkać ani Buchou, ani Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uderzył włócznią o swoje ramię. Czy to był jakiś jego nawyk?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zresztą, jakie to miało teraz znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze to sobie zapamiętaj – powiedział. – To właśnie była święta włócznia. Nieważne, jak potężny będziesz, to i tak nigdy nie będziesz mógł przezwyciężyć tego ataku… Bo jesteś diabłem. Nawet gdyby był to Vali, to tak długo, jak będzie diabłem, nie ma przebacz ze strony włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lekcja wyniesiona. Lepiej trzymać się z dala od tej włóczni… A teraz co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zobaczył moją reakcję i został zbity z tropu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ach, nie przestraszyłeś się. Wydawało mi się, że zabawnie byłoby zobaczyć cię skulonego ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och? Oczywiście, że się boję! Ale nie stchórzę. Nie będę w stanie spojrzeć nikomu w twarz, jeżeli nie uderzę twojej facjaty. Bycia Sekiryuuteiem nie jest wcale takie proste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahhaahahaha! – zaśmiał się niespodziewanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z nim… Jego miny gwałtownie się zmieniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak miło. Już trochę rozumiem, czemu Vali tak bardzo cię lubi. Interesujący. Vali, wreszcie znalazłeś godnego przeciwnika. – Ocierając się z łez od śmiechu, Cao Cao otworzył przód włóczni, tworząc włócznię światła! – No chodź tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Trzask.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Presja, wywierana przez Cao Cao, nasiliła się. Najwyraźniej był pełen energii. Wszystko stawało się coraz bardziej przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem przed siebie prawą rękę, przygotowując się do wystrzelenia najpotężniejszego ze wszystkich Smoczego Strzału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strzeliłem ogromnym pociskiem w stronę Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobi się niebezpiecznie, jeżeli to dotknie mojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotował się na sparowanie ataku włócznią, ale tego właśnie się spodziewałem. W chwili  wystrzału uruchomiłem turbiny na plecach i skoczyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyczekawszy momentu odparcia przez niego ataku, posłałem mu cios z boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł wysoko swoją włócznię i wielkim zamachnięciem przeciął pocisk na pół! Jakby przekrawał arbuza! A co mnie to, kurwa, obchodzi! Pozwólcie mi go tylko uderzyć prawą pięścią, w chwili gdy on opuszcza swoją włócznię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śląc w jego stronę moją wzmocnioną pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam moc twojego ukrytego potencjału! – oświadczył radośnie Cao Cao, po czym szybko obrócił włócznie, aby zablokować mój cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz była moja szansa! Prawa pięść miała być dla zmyłki! Zatrzymała się przed nim! Jego próba odparowania spełzła na niczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pchnąłem naprzód moją lewą pięść! Przetransportowałem jednocześnie moc do Ascalona w rękawicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że Ascalon wyszedł z rękawicy i szybko odskoczyłem! W tym samym czasie wyemitowałem impuls aury ostrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura Ascalona poleciała w stronę Cao Cao. Chyba przerosła jego oczekiwania, gdyż nawet nie próbował się od niej uchylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ciach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z szorstkim dźwiękiem lewa ręka Cao Cao znalazła się w powietrzu. Atak Ascalona uciął mu kończynę! Zmyłka za zmyłką, a potem właściwy atak wraz z kolejnym zwodem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Owoce treningu z Kibą wreszcie były widoczne. W głębi mojego serca zapanowało zwycięstwo. Tak – pomimo potęgi tej włóczni lub moich licznych słabości ten gościu miał również swoje własne wady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątłe ciało człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem wytrzymałości miałem znaczną przewagę, będąc diabłem i smokiem jednocześnie. Mimo że Cao Cao i reszta Frakcji Bohaterów byli bardziej odporni niż zwykli ludzie, to w porównaniu z Valim czy Lokim byli bardziej podatni na obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z moimi oczekiwaniami. Mogłem wygrać, a jeśli nie, to wciąż mogłem podjąć walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wbił w ziemię włócznię i prawą ręką złapał spadającą kończynę. Pozbawiony wyrazu twarzy wsadził ją pod pachę i wolną dłonią wyjął coś z kieszeni. Zastanawiając się, skupiłem swój wzrok na znajomo wyglądającej buteleczce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wyciągnął zatyczkę, rozlał zawartość na ranę, przystawiając swoją lewą rękę. Z kończyny zaczął wydobyć się dym, a chwilę później wszystko było przywrócone do ładu – jak gdyby nigdy nic!&lt;br /&gt;
Ta buteleczka… Nie mogłem się mylić! …Łzy Feniksa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego masz coś takiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czarny rynek – odpowiedział, śmiejąc się. – Tak długo, jak trzymamy pewne kanały w otwarciu, problem stanowią jedynie pieniądze. Jestem pewien, że ród Feneks nie chciałby, żeby to wpadło w nasze ręce.&lt;br /&gt;
…Jak mogło do tego dojść. Jako ważny środek regeneracji dla diabłów Łzy były już ekstremalnie cenne, ale żeby wpadły w ręce terrorystów…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezliczona ilość ofiar cierpiąca przez wasze ataki mogłaby zostać uzdrowiona, gdyby tylko mieli te Łzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przez gniew twoja aura stała się gęstsza. Wiesz, że w pewnych sytuacjach możesz przynieść zniszczenie, pozwalając aurze oddziaływać z emocjami? Właśnie dlatego raz wkroczyłeś w stan Furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ciebie to nie powinno obchodzić! Draniu jeden! Ci goście naprawdę wkładali swoje paluchy nie tam, gdzie trzeba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krach!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym właśnie momencie moja zbroja rozpadła się! …A to co!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skakałeś w tył, przypadkiem zadałem ci kilka ciosów włócznią. I chociaż z opóźnieniem, to, jak widać, kilka prostych ataków może zniszczyć zbroję Sekiryuuteia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chyba zostałem zaatakowany, nie zdając sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraigu, wybacz, ale pozostawiam cię samego z naprawą zniszczeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Zrozumiano. Jednak najprawdopodobniej przez efekt świętej włóczni odnowa pancerza trochę zajmie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, jak bardzo ta włócznia mnie kontruje?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo dobry atak. Mocny. Najwyraźniej muszę trochę podrasować swój Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, sukinsyn, wyglądał na takiego szczęśliwego… Gdyby tylko cios siadł, wygrałbym. Oczywiście gdyby cios należał do niego,  to równie dobrze mógłbym umrzeć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie gdy zadręczałem się tym, jak sobie poradzić z włócznią Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina! – usłyszałem przeraźliwy krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara? A wy nadal przy swoim? – zabrzmiał kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzucając spojrzeniem, zauważyłem Joannę… trzymającą w rękach zakrwawione ciało Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, to jest Sekiryuutei. Powinien walczyć lepiej od tamtych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Siegfrieda… Przy pomocy swoich sześciu rąk trzymał Kibę i Xenovię, również całych we krwi… Hej, hej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybym tylko to ja walczył z Sekiryuuteiem… – Olbrzym Herakles rzucił coś przede mnie… Ciało Rossweisse-san całe czerwone od świeżej krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W-wszyscy… Jakim cudem…? Wszystkich spotkał ten sam los…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Raaa!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk – Vritra został oplątany przez dziewięć ogonów kyuubi i zaryczał boleśnie! …Nawet Saji…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uderzył włócznią w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz, Sekiryuuteiu, ale wygląda na to, że to już koniec. Silni, wszyscy jesteście bardzo silni. To już, wśród diabłów, jest wyjątkowe. Jednak taka moc nie jest wystarczająca, aby pokonać nas, dzierżących w rękach moc herosów. A diabły, upadłe anioły, smoki i youkai zjednoczeni jako wrogowie ludzkości – czy to nie jest przerażające? Czy ludzie nie czuliby się zagrożeni? Opór jest rzeczą naturalną. Ludzie pokonujący Maou i smoki nie są niczym dziwnym. Ta zasada przyświeca wszystkim naszym działaniom, działaniom Frakcji Bohaterów. No cóż, czy to dla mnie, czy dla pozostałych tutaj członków jest to jeden z naszych celów… W każdym razie, Georg, jak się ma nasz magiczny krąg?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze chwileczkę. – Użytkownik mgły skinął głową. – Ale Wielki Czerwony naprawdę przybędzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli nie, zdobędziemy informację dlaczego. W takim przypadku spróbujemy innych sposobów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak zrobienie tego wszystkiego będzie nas słono kosztowało. Jesteś pewien, że robimy to za wszelką cenę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli możliwe, nie patrz tak na mnie. Przecież oczywiście, że chcę, żeby wszystko zakończyło się jak najlepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ci goście zapomnieli o nas i byli zajęci sprawami dotyczącymi eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Joanna, Siegfried i Herakles zostawili moich towarzyszy i zaczęli rozmowę z Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy! – Asia podbiegła do nich i zaczęła leczyć, płacząc nieustannie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczyma miałem obietnice, które złożyliśmy sobie przed przyjściem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Obronimy Kioto ceną własnych żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei… Ja… Nie mogłem niczego zrobić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Kibę leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jako że nie ma tutaj Buchou, w jej zastępstwie to ty, Ise-kun, będziesz naszym Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo twoich słów, Kiba, ja… Ja niczego nie mogłem zrobić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo, proszę obudź się! To ja, Kunou! Kunou jest tutaj! Mamo! – mówiła Kunou, płacząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kyuubi nawet się na nią nie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy my kogoś ocaliliśmy? Niczego nie osiągnęliśmy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia-san! Irina-san! – Asia dalej uzdrawiała, szlochając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co ja robiłem… Czemu stałem się pośmiewiskiem godnym pożałowania… Mimo że odnowiłem Zbroję Łuskową Boskiego, Cao Cao i jego zgraja nawet nie spojrzeli na mnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż wiedzieli, że jesteśmy silni, to nie uważali nas za silnych na tyle, aby móc odwrócić obecną sytuację. Być postrzeganym w taki sposób, mimo że daliśmy z siebie wszystko, było zbyt…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku byliśmy dla nich tylko atrakcją, przystawką do tego całego eksperymentu. Prawda o tym sprawiła mi wiele bólu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jak mogłem nazywać siebie Sekiryuuteiem? Jaki Oppai Smok, wolne żarty…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie do zaakceptowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały się trząsłem pod zbroją; łzy żalu spływały bez końca… Dlaczego byłem taki słaby? Zawsze bezsilny w krytycznych momentach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego wszystko zawsze było poza zasięgiem… Nieważne, jak bardzo się starałem, to wciąż pozostawało tylu przeciwników, z którymi nie mogłem się równać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy taki był mój limit…? Dlaczego ja byłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana, uderzając pięściami w ziemię z żalem i nienawiścią. Wszyscy moi towarzysze odnieśli porażkę w starciu z nimi, a moje szanse na pokonanie Cao Cao są… Nawet na uratowanie matki Kunou szansę były równe… zeru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie mogłem się poddać! Nie chciałem, żeby wszystko się tutaj zakończyło! Musiałem dalej walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale nie miałem w żaden sposób szansy na zwycięstwo… Byłem pełen żalu, a moje serce wypełnił ból…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Płaczesz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ktoś przemówił z głębi mnie. Ten głos należał do…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Elshy-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, zgadza się. Dlaczego płaczesz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak bardzo żałuję… Dlaczego jestem taki słaby?… Przecież jest to krytyczny dla nas moment, a ja znowu zawiodłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jest czego żałować. Ale czyżbyś zapomniał? Naczelnik od upadłych aniołów już raz o tym wspomniał – jesteś ucieleśnieniem możliwości!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym to też przypomniałem sobie słowa Azazela-sensei. Tak, dokładnie tak, jak przed walką z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Wierzę w twoje możliwości. Każdy poprzedni Sekiryuutei został pożarty przez moc, bez wyjątków. Twój talent zaś wygląda na najgorszy w historii. Osiągnąłeś Łamacz Ład dzięki kobiecym piersiom. Dzięki kobiecym piersiom udało ci się też wyjść ze stanu Furii. Wydaje mi się, że ktoś taki jak ty może zostać opisany jako uosobienie możliwości.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uosobienie możliwości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Oppai Smok! Oppai Smok! To coś wielkiego. Wiesz, że to pierwszy raz, kiedy smok otrzymał taką unikalną nazwę, prawda? Nawet jeśli twoje demoniczne moce i fizyczne zdolności są słabsze od tych, którymi dysponują Vali i pozostałe legendarne smoki, to dalej możesz sobie przyswoić moc Sekiryuuteia i stać się silniejszy na swój własny sposób. Od teraz pokazuj mi działanie poparte swoim wysiłkiem, odwagą i niekonwencjonalnymi metodami.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, właśnie tak powiedział wtedy Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę przynajmniej użyć moich niekonwencjonalnych metod, aby oddziaływać na moce Sekiryuuteia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ponieważ jestem Oppai Smokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, teraz brzmisz bardziej swojo. Obecny Sekiryuutei, Oppai Smok. Potencjał, który ujrzałam wraz z Belzardem! Chodź, wyzwól go teraz w pełni! Swój potencjał!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kieszonki w mojej koszuli zaczęło być emitowane ostre światło. Wyjąłem jej zawartość, aby rzucić na nią okiem, i był to klejnot wydzielający czerwone światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Unieś go ku niebu i przywołaj donośnie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-przywołać? Gdy się zastanawiałem, Elsha-san oznajmiła głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Przywołaj piersi, które należą tylko do ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili – świeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeećććććć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot stał się jeszcze jaśniejszy i zaczął emitować światło tak mocno, że oświetlił całe otoczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co się dzieje? – Cao Cao zauważył światło i odwrócił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród świetlistych promieni, emitowanych przez kryształ, coś się pojawiło. Zaczęło przybierać ludzki kształt – jeden, dwa, było ich coraz więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to takiego… Elsha-san odpowiedziała mi:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Klejnot otarł się o przeróżnych ludzi z Kioto, a te sylwetki są z ich szczątkowych wspomnień.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Figury wszystkich tych niewinnych osób, którzy przeze mnie napastowali innych…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich liczba się zwiększyła, z łatwością przekraczając tysiąc. Ile ten klejnot natworzył ich w tym Kioto!? Tych ludzi jest zbyt dużo, żebym przeprosił wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dużo oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiele, wiele oppai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zalegające wspomnienia zaczęły w kółko powtarzać „oppai”. Hej, hej, hej! Kiedy to przemieniło się w wystawę porno!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai! Oppai! Oppai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skandując niskim głosem „oppai”, ogromna liczba sylwetek zaczęła powoli i jakby od niechcenia zaczęli przesuwać się, tworząc jakąś formację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai, oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego było już za wiele!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od krzyku na widok tego całego przedstawienia. Wspomnienia powtarzały słowo „oppai” tak, jakby miały odprawić tutaj jakąś ceremonię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai zombie? – zapytał spokojnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak! Wyglądały jak zombie! Czy ludzie, do klatek piersiowych których dorwały się osoby z wpływem mojego klejnotu, zostały zainfekowane i stały się zombie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klony zalegających wspomnień uformowały okrąg, a oppai zombie wtopiły się w ziemię. Następnie światło poruszyło się wewnątrz tego pierścienia, by stworzyć symbole po jego środku, formując olbrzymi magiczny krąg.&lt;br /&gt;
Oppai zombie przerodziły się w magiczny krąg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szereg niezwykłych zdarzeń pozostawił mnie w kompletnym zdziwieniu, jednak Elsha-san powiedziała do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wszystko jest gotowe – przywołaj!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co!? Wszystkie te niezrozumiałe rzeczy zabiły we mnie zdolność do myślenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…piersi, które należą tylko do ciebie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi należące do mnie. Pierwszym obrazem, który zawitał w mojej głowie, była szkarłatnowłosa onee-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dalej, wykrzycz to! Przywołanie, piersi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nadążyć z tym szybkim rozwojem wydarzeń. Czy ja naprawdę muszę to wykrzyczeć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przywołanie, piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg wydzielił jasne światło, słowo „oppai” pojawiło się wśród magicznych liter, a wewnątrz kręgu pojawiły się nawet znaki kanji na „piersi”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołanie? Czyżby naprawdę oznaczało to, że przywołałem obraz z moich myśli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pojawiło się w środku magicznego kręgu. Wraz z błyśnięciem światła wewnątrz pojawiła się… szkarłatnowłosa Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchouuuuuuu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przebierania się? Miała na sobie tylko bieliznę. Zauważając zmianę w scenerii, Onee-sama podniosła głowę, aby się rozejrzeć, i doznała ogromnego szoku! Nic dziwnego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co się dzieje!? Pałac Honmaru…? K-Kioto!? A-ara, czy to Ise? Dlaczego tu jesteś i dlaczego ja tu jestem? P-przywołana!? Co? Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou znalazła się w bardzo niezręcznej sytuacji! Byłem tak zaskoczony, że potrafiłem słowem się odezwać! Nawet ci z Frakcji Bohaterów stali oniemiali, nie mogąc w żaden sposób na to zareagować! Przepraszam! Wydarzyło się coś tak niepojętego, że nawet ja się pogubiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całą powagą Elsha-san powiedziała do zmieszanego mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dalej, ściśnij jej piersi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ś-ściśnij?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Właśnie tak, ściśnij. Tak jak zawsze. Z tym dźwiękiem „pochitsu&amp;lt;ref name=&amp;quot;poczitsu&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Pochitsu&#039;&#039; (ぽちッ) jest japońską onomatopeją (wyrazem dźwiękonaśladowczym) na przyciskanie palcem guzika.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z „pochitsu”!? Nie, nie, co się stanie, jeżeli je wcisnę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba mi sugerowała! Czy ty naprawdę byłaś najpotężniejszym żeńskim Sekiryuuteiem!? Obawiam się, że ta Onee-sama oszalała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując moje zdziwienie, Elsha-san kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jest to ostatni przełącznik do otwarcia twoich możliwości. Innymi słowy, sutki Rias Gremory. Oto przełącznik – przełącznik do otworzenia drzwi twojego potencjału!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy. Postradałaś zmysły. Proszę cię, to nie mieści się w mojej głowie. Elsha-san, sutki Buchou nie mogą być przełącznik do mojego przebudzenia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, one są przełącznikiem do twojego przebudzenia. Proszę zrozum to. Naprawdę wierzę w to po ciągłym dokładnym obserwowaniu cię.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starczy! Starczy tego dobrego, tych słów! Ale dlaczego brzmiały one tak przekonywująco!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co teraz!? Jestem otoczona przez światło! – Na twarzy Buchou widniał szok wraz z zakłopotaniem, jednak przed moimi oczyma działo się coś niesamowitego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Błysk…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Migotanie☆Migotanie☆Migotanie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;…Piersi Buchou świeciły jakimś rodzajem świętego światła…&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Elsha-san, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi Rias Gremory doznały kontaktu z twoimi możliwościami i wkroczyły w nową fazę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną… następną fazę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hohoho, te piersi przekroczyły limity, granice Księżniczki Przełączenia, która wkracza w drugą fazę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybaczcie, nie rozumiem. Co za druga faza! Wszystkie te niezrozumiałe rzeczy powodowały, że chciało mi się płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu ich dotknij, a przemienisz się. Odczujesz drastyczną zmianę. Moc Diabelskich Pionków wewnątrz ciebie zostanie wyzwolona wraz z jednym dotknięciem. Naciśnij…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączenie… Sutki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krawienie!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotok z nosa. Wreszcie zrozumiałem. Już łapię cała sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podszedłem do Buchou, otworzyłem przyłbicę mojego hełmu i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise? – Przekręciła głowę z wyrazem zdziwienia, podczas gdy ja uroczyście powiedziałem do niej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, pozwól mi ścisnąć swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szczerość oniemiała ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak przed odpowiedzią zastanowiła się tylko przez chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie do końca rozumiem, ale mimo to… łapię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaskakujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojęła moje słowa! Jakim cudem doszło do tej sytuacji! Stała się niesamowita! Chociaż próbowałem ośmieszyć się kąśliwą drwiną, to nie było niczego innego, co mogłoby zostać zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem naprzód i dotykamy! Tak, dotykamy! Dotykamy w Kioto! Ściskamy piersi Buchou! Wciskamy sutki Buchou…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczenie przez innych jej piersi mogłoby być dla niej bardzo zawstydzające, więc obróciła się tak, żeby nikt inny nie mógł jej zobaczyć, i zdjęła swój stanik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Klik.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapięcie biustonosza puściło, powabne piersi zostały natychmiast uwolnione! Jak tylko ujrzałem zmianę w tych znajomych mi sutkach, nie mogłem ukryć swojego zdziwienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Różowe otoczki wraz z sutkami wydzielały słabą ciemnobrzoskwiniową poświatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otoczki emitowały różowe światło! Co to miało znaczyć! Cz-czy to było spowodowane drugą fazą!? Niesamowite! Byłem idiotą za próbę rozgryzienia tych skomplikowanych rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc wszystko, co muszę zrobić, to dotknąć i zaczerpnąć ogromnych korzyści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, piersi mogą świecić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozbywszy się fragmentów rękawicy w miejscach palców,  wyprostowałem dwa z nich i naparłem nimi do przodu, celując w te świecące sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przypomniałem sobie, że gdy osiągałem Łamacz Ładu, to również ścisnąłem te piersi i przebudziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie tak, jak gdybym coś otrzymywał za każdym razem, gdy ich dotykałem. Dawało to naprawdę do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite, piersi Buchou były niesamowite. Bez względu na to, co się działo, wszystko mogło zostać rozwiązane przy pomocy tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełączenie, Księżniczko Przełączenia! Buchou również się zmieniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś gotów, Ddraigu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ooooooch! Ooooaaach! Ooooooch!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął głośno szlochać. Nie było nic innego do zrobienia, jak płakać. Wybacz. Przepraszam, partnerze! Ale muszę ścisnąć! Nieściśnięcie jest niemożliwe! Mam powód, który muszę ścisnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadchodzę! – oświadczyłem donośnie, dotykając piersi z krwotokiem nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczuwając niezrównaną delikatność piersi i sutków, obserwowałem zatapianie palców w cycuszkach. Wszystkie te odczucia przebyły przez całe moje ciało, dając mojemu mózgowi największą z przyjemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hoo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatni wydech Buchou zadał mi krytyczny cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ka!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi nagle wyemitowały jasne światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To, to jest…! Ahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wraz z tym dziwnym rozwojem wydarzeń nie mogła powstrzymać się od krzyku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jej piersi świeciły, Buchou wzniosła się ku niebu i cała przestrzeń została oświetlona różowym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niesamowite. Buchou, Buchou – ona wniebowstąpiła! Jej piersi nadal świeciły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać się od złożenia dłoni w wyrazie szacunku, mając oczy we łzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Buchou uniosła się ku niebu i zniknęła, światło i magiczny krąg również wyparowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech, ech, Elsha-san, dokąd udała się Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tam, skąd przyszła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Została przywołana do Kioto tylko po to!? Co do…! Gdy wrócę, będę musiał upaść przed nią plackiem i przepraszać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co to do licha było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wraz ze swoją grupą byli wprawieni w osłupienie. To, co się wydarzyło, przerosło ich zdolność rozumowania! Nic dziwnego! Chcieli przyzwać Wielkiego Czerwonego, ale dostali w zamian Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dum dum.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce zabiło mocniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dum dum.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu głośnym głosem, było to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nachodzi, wyjdź naprzeciw!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Elsha-san podniosła głos, czerwone światło wylało się z klejnotów z całej zbroi… Z głębi ciała wydobywało się ciepło… jak gdyby jakaś moc… wylewała się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było tego przezwyciężyć! Czy to moc uśpiona wewnątrz Boskiego Daru?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to Furia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, nie wyczuwałem żadnego poczucia terroru. Była to raczej energia, której nigdy wcześniej nie spotkałem. Ale z całą pewnością miała w sobie jakąś tęsknotę. Ddraig, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Również to czuję, partnerze… Cóż za nostalgia. To moja… pierwotna aura. W przeciwieństwie do Furii, kierowanej przez skrajne emocje, tutaj nie ma żadnych negatywnych uczuć czy przekleństwa. Zupełnie tak, gdy miałem materialne ciało i gdy obchodziła mnie tylko walka z Białym, aby wyłonić zwycięzcę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ddraiga był pełen szczęścia i radości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie wiedziałem, co się mu stało, to czerwona aura tryskała z mojego ciała, pokrywając mnie i moje otoczenie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
…Gdy odzyskałem zmysły, znajdowałem się w białej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co to za zjawisko? Powinienem był walczyć w Pałacu Honmaru w Zamku Nijou. Byłem zdezorientowany, a przede mną pojawiła się dwójka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san i modnie ubrany mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to było wewnątrz Boskiego Daru…? Zatem dotarła tutaj tylko moja świadomość?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoje drzwi stoją teraz otworem. Oto alternatywna ścieżka, różna od Furii.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san… Byłem w tej chwili naprawdę wdzięczny. Zdawało mi się, że to coś ważnego, więc mimo bycia zaskoczonym ruszyłem z pośpiechem naprzód. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To dobrze. Również stawiamy wszystko na to jedno – ponieważ ty szukasz piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę? No cóż, szukałem ich dosyć często…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard i ja możemy teraz odejść.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odejść… Czy to oznacza…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Istniejemy tutaj tylko jako szczątkowe wspomnienia. Nadszedł czas, abyśmy opuścili ten Boski Dar.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znaczy umrzeć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Umarliśmy dawno temu. To, co jest tutaj, to tylko trochę wspomnień. Nie są to nawet dusze. Czy to przeczy logice? I tak właśnie planujemy zniknąć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale ja wziąć mam tyle pytań do ciebie i potrzebuję więcej porad!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san potrzęsła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie potrzebujesz nas. Bowiem mnie naprawdę nie interesują piersi. Tylko ty możesz doprowadzić do tych wszystkich dziwnych fenomenów przez dotykanie kobiecych piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak… Wybacz, jestem Oppai Smokiem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nic ci nie będzie tak długo, jak przy twoim boku będą Ddraig i twoi towarzysze. Ruszaj, obecny Sekiryuuteiu. Chociaż klątwa Sekiryuuteia nie została w pełni ściągnięta, to jest to tylko kwestia czasu. Jeżeli jesteś to ty, to jestem pewna, że reszta zalegających wspomnień zostanie uwolniona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san… Ja… ja byłem tym tak poruszony i przepełniony mieszanką wdzięczności i uznania, że niemal się rozpłakałem. Wśród byłych posiadaczy mocy Sekiryuuteia byli tacy, którzy tak bardzo się o mnie troszczyli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odchodzimy. Belzardzie, powiedz mu coś na pożegnanie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, znany jako najsilniejszy z Sekiryuuteiów, Belzard-san, uśmiechał się w moją stronę. Błagam cię, daj mi jakąś cenną radę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąwszy głową, Belzard-san wyciągnął swój palec wskazujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Klik klik, zoom zoom, iyaaan～]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przez chwilę kompletnie nie rozumiałem, co chciał przez to powiedzieć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wygląda na zadowolonego. Chodźmy, Belzardzie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san powiedziała to z uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, chwileczkę! Co miały znaczyć te pożegnalne słowa Blezarda-san!? Co miało znaczyć to wyglądanie na zadowolonego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klik klik, zoom zoom, iyaaan～! Niemożliwe! Czy to nie były słowa piosenki Oppai Smok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O nie, ich sylwetki zaczęły powoli rozmywać się na tle tej bieli! Pożegnalna porada od najpotężniejszego z moich poprzedników była takimi słowami wdzięczności! Obydwoje kiwali na do widzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Swoim podopiecznym musisz dawać lepsze rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san i Belzard-san zniknęli, zadowalając mój piersiowy fetysz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to tak, teraz już rozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
By stać się Sekiryuuteiem, prawie wszyscy byli dziwakami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– Bo w końcu jestem tylko zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były to słowa, które wykrzyczałem, gdy tylko moja świadomość powróciła do prawdziwego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo trzymałem się przy zmysłach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód! Darze Wzmocnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moim krzykiem jaskrawe czerwone światło, otaczające moje ciało, zaczęło wydzielać ogromne ilości aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy nie było końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydobywała się ona z Boskiego Daru – z głębi mojego serca, z wnętrza mojego ciała. Zatem to była pierwotna moc Ddraiga. Połączona z negatywnymi uczuciami w stanie szału, nazywanego Furią, stawała się naprawdę niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak teraz było inaczej. Tych negatywnych emocji w ogóle teraz nie było czuć, a moja świadomość pozostała nietknięta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A tak. Wreszcie sobie przypomniałem. Dlaczego zapomniałem…? Tak, to był Bóg. Pierwotne moce moje i Albiona, które zapieczętował Bóg…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig przemówił tak, jakby coś zauważył… Mniejsza, porozmawiamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw skopmy zadki tym gościom! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[No dobra, pokażmy im moją moc, która od tak dawna nie była używana!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ruszaj, Sekiryuuteiu! Użyj naszej mocy! Użyj wszystkich możliwości podwładnego Gremory!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Desire!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Diabolos!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Determination!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dragon!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Disaster!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Desecration!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Discharge!&amp;lt;ref name=&amp;quot;inglisz&amp;quot;&amp;gt;W oryginale również są angielskie słowa, które kolejno oznaczają: pragnienie, diabeł (prawdopodobnie łacińskie &#039;&#039;diabolus&#039;&#039;), determinacja, smok, katastrofa, profanacja, rozładunek/spełnienie powinności.&amp;lt;/ref&amp;gt;]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotu wydobyło się mnóstwo głosów, które powtarzały głoskę „D” zupełnie tak, jakby coś im się stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Sposób na użycie nowej mocy przeniknął do mojego umysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Haha, niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebubie-sama, cechy twoich zmodyfikowanych Diabelskich Pionków zostały wzmocnione przez moc Sekiryuuteia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwości. Moje. Ddraiga. Od teraz nasze możliwości…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na skutek tego zakłócenia moja Królowa została zwolniona. Promocja była znów wymagana! Jednak nie potrzebowałem pozwolenia Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High school dxd v9 317.jpg|thumbnail|right]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijski Goniec Niszczyciel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promocja na Gońca! Oczywiście nie był on zwykłym Gońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy unormowałem swój krok, na moich ramionach i plecach zebrała się czerwona aura, która przybrała jakiś kształt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na plecach utworzył się plecak, podczas gdy na ramionach ogromnych rozmiarów działa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzzz…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawiając się cicho w ruch, moc Sekiryuuteia zaczęła zbierać się w lufach dział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Magia została wzmocniona dzięki promocji na Gońca. Dodając do tego dopiero co przebudzoną moc, plecak był wypełniony niezwykle wielką ilością aury. Przygotowany był ogromny pocisk o wysokiej energii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Robi się niebezpieczne – wymamrotał Cao Cao. Zdawał się zauważyć, że moc zbierała się w działach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzało się – ich bezpośrednie trafienie zniszczyłoby wszystko. Takie było moje życzenie, gdy zbierałem moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi najcenniejszy towarzysze. Żeby tak ich poturbować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem zignorować nas wszystkich! Ten żal! Ta bezsilność, które poczułem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozwól, że wystrzelę w ciebie te wszystkie emocje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia zebrała się w działach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia zebrała się w działach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknij! Smoczy Niszczyciel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naramienne działa wystrzeliły ogromnym pociskiem! Mimo że próbowałem najmocniej, jak mogłem, utrzymać się na nogach, to siła wystrzału odrzuciła moje ciało…! Użyłem wszystkich sił, aby je wyhamować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia została skierowana w sam środek Frakcji Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Wezmę ten strzał na siebie, legendarny smoku! – Naprzód wysunął się Herakles. Czy on chciał przyjąć mój atak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób tego! Omiń go! – krzyknął Cao Cao i użył stopki swojej włóczni, aby ściągnąć Heraklesa z toru lotu pocisku! Następnie wraz z resztą szybko uciekli od mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie trafiając nikogo, pocisk powędrował dalej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KABUUUUUUUUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromna eksplozja wstrząsnęła całą tą sztuczną przestrzenią, a miasto w tle zostało pochłonięte przez gigantyczną aurę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Energia nie przestawała się rozszerzać, okalając całe miasto intensywnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jaskrawe światło znikło, nic nie pozostało po wcześniejszych zabudowaniach! Pocisk z dział wyeliminował całą scenerię i nawet miał wpływ na ten sztuczny wymiar, który zaczął pokazywać oznaki zniekształceń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zniszczył całe miasto! – wykrzyczał z zaskoczeniem Herakles, zrozumiawszy potęgę moich dział. – Hej! Jeżeli będzie strzelał tak dalej, to ta przestrzeń długo nie pociągnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odkształcać sztuczny wymiar, choć został on stworzony tak, by być wytrzymały… – Siegfried przestał się uśmiechać i zwęził oczy. – Co to był za rodzaju ataku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hehe, pozwólcie, że teraz to ja się zemszczę. Jednak to nie koniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao!!! – wykrzyczałem jego imię i pozbyłem się dział! Rozproszyły się w cząstki światła i znikły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już nadchodzę! To był dopiero początek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem dopasować system Diabelskiego Pionka! Tak, tym razem potrzebowałem prędkości! Nieprześcignionej prędkości! Wyobraź siebie jako Kibe! Wyobraź sobie Skoczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijski Skoczek Soniczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bęc!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpostarłem smocze skrzydła i zacząłem lecieć w stronę Cao Cao! Wzmacniacze na moich plecach były podwojone i wypluwały z siebie ogromne płomienie magii! Mknąłem na skos przez niebo, jak gdybym trząsł powietrzem wokół siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem wystarczająco szybki! Potrzebowałem prędkości, za którą nie mógłby nadążyć! Prędkość dźwięku, wysoką prędkość, boską!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyzwolenie zbroi! – Gdy krzyknąłem, różne części mojej Zbroi Łuskowej zostały zrzucone! Ciężki pancerz został usunięty z tułowia, rąk, nóg oraz głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Porzuciłem zbędny bagaż, pozostawiając minimum do lotu! Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia przybrał kształt delikatnego jednoczęściowego pancerza! Zrezygnowałem z obrony! Dalej kształtowałem pancerz w jego skromniejszą wersję, aby zyskać na prędkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzyłem sobie boskiej prędkości! Takiej, za którą nikt by nie nadążył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przezwyciężając chęć wymiotowania wskutek oddziaływania sił grawitacji, leciałem przez powietrze z boską prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To musiał być świat widziany przez Kibę i Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Szczerze powiedziawszy, moje ciało jeszcze nie przystosowało się do takiej szybkości… Jednak mogłem kontynuować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli potrzeba mi tylko natrzeć na ciebie, to nie jest to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uchwyciłem oczami Cao Cao i zamierzałem zaatakować go prosto z frontu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Strasznie szybki! – Cao Cao uniósł swoją włócznię i był gotowy do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze! Od razu wyłońmy zwycięzcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio i na temat – to pasowało do mnie najlepiej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŁUB!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpadłem na Cao Cao z boską prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Psiakrew! – Zwymiotował lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem go i leciałem dalej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie cię mam. Teraz żadnych sprzeciwów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał – powiedział, śmiejąc się radośnie – że naprawdę zaatakujesz od przodu! Ale czy wtedy ta cienka zbroja mogłaby oprzeć się mojej włóczni!? Wybacz, ale właśnie zwiększyłem jej moc! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
Zgadzało się – gdyby mój pancerz zostałby uderzony przez twoją włócznię, wszystko natychmiast dobiegłoby końca. Zostanę wymazany w chwili, gdy jej dotknę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale bardzo dobrze o tym wiedziałem. Świetnie to rozumiałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmodyfikowałem raz jeszcze Diabelski Pionek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiana trybu! Walijska Wieża Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrzebowałem teraz szybkości. Przydałaby mi się zaś miażdżąca moc obrony i ataku. Czerwona aura zebrała się dookoła mnie, przywracając utracony pancerz. Jednak na tym nie poprzestała i poszła dalej, tworząc grubszą zbroję, ciężką tarczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne ilości smoczej aury zebrały się na moich ramionach. Musiała być dwa razy, nie, pięć albo sześć razy gęstsza niż zwykłe rękawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tracąc prędkość na skutek zmiany trybu,  Cao Cao i ja lecieliśmy dalej przez wcześniej nabrany impet. Wycelował we mnie włócznie, a ostrze światła dosięgło mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekuwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Użyłem grubej rękawicy na prawej ręce jako tarczy, przyjmując na nią atak. Święta włócznia uderzyła ją, jednak zatrzymała się w połowie i nie przedarła się na wylot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będę musiał zmienić jej moc wyjściową, aby zniszczyć tę zbroję? Przecież to powinno wystarczyć, aby zniszczyć wysokoklasowego diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniosłem potężną lewą dłoń na krzyczącego Cao Cao. Wycelowałem bardzo dobrze i nie było mowy, żebym nie trafił.&lt;br /&gt;
Naprzód, Ddraigu! Naprzód wszyscy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pchnąłem moją ogromną pięść w stronę Cao Cao! W tej samej chwili wyciągnął swoją włócznię z mojej rękawicy i użył jej jako tarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A niech cię!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŁUBUDU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy pięść zderzyła się z włócznią, w łokciach poczułem uderzenie młoteczków lekarskich! Ogromne ilości aury zostały wpompowane w pięść, zwiększając jej siłę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc powietrzu, uderzyłem Cao Cao w stronę ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjmując mój atak, Cao Cao poleciał w kierunku powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie mojego ataku, gdy jeszcze nie spadł, uśmiechał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywalił w ziemię z takim impetem, że wbił się w powierzchnię, wzbijając przy tym tumany kurzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończąc walkę bliską w powietrzu, wylądowałem w swojej ciężkiej zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Szelest.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym stanie przeobraziła się ona w mgłę i rozproszyła się wraz z podmuchem wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Haa… Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem dyszeć i upadłem na kolana… Pozostało jedynie nieprzemożone uczucie zmęczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zużycie kondycji było naprawdę olbrzymie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z obecnej sytuacji wyczuwałem, że moja zbroja zbliżała się do swojego limitu wytrzymałości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem nową moc. Zdolność do promowania na innego Diabelskiego Pionka wedle własnego uznania, nie potrzebując do tego zgody Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy też z połączeniem mocy Sekiryuuteia dało mi to zatrważający poziom mocy magicznej, szybkości oraz zdolności ofensywnych i obronnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promowanie na Gońca podniesie moje umiejętności magiczne i pozwoli na wystrzelenie superpotężnego Smoczego Strzału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoczek zrzucał zbędne obciążenie, tworząc cienką warstwę pancerza. Używając jej wraz z nową mocą Sekiryuuteia, osiągałem nieprawdopodobną prędkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie Wieża, która była kompletnym przeciwieństwem Skoczka, będąc przyodziana w ciężką zbroję, a także posiadając wzmocnione atak i obronę. Odbywało się to kosztem prędkości poruszania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoczek, Wieża i Goniec. Zdolność swobodnego używania mocy tej trójki i poszerzanie granic wytrzymałości ich cech. Jednak w zamian obniżały się wartości innych zdolności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przy obecnej mocy wyjściowej nie było to wystraczająco dużo dla Królowej. Gdybym wymusił promocję, to albo moc spowodowałaby, że postradałbym zmysły, albo uległaby rozproszeniu, ponieważ nie byłbym w stanie jej udźwignąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama dostarczył klucz. Z wraz z modyfikacją Diabelskich Pionków pierwotna moc Sekiryuuteia zdołała się przebudzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zużycie mojej kondycji było całkiem wielkie… Gdybym używał tej mocy ciągiem, to wnet wyczerpałbym zasoby mojej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, na skutek wyzwolenie mocy odliczanie do Łamacza Ładu uległo skróceniu. Stan jego trwania również się wydłużył. Jednak nie odbyło się to bez wzrostu zużycia kondycji, szczególnie przy ciągłym zmianie trybu. Jej zużycie zmniejszy się, gdy się do tego przyzwyczaisz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, Ddraigu? Zatem przede mną jeszcze mnóstwo treningu. No cóż, przebudzenie również było czymś, co mogło zostać osiągnięte ciężką pracą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji, ta moc nie mogła być użyta podczas Królewskiej Gry. Belzebub-sama wspominał o ignorowaniu obecności Króla i wymuszonej promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale odnośnie prawdziwych walk było w porządku, więc będę tego używał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podniosłem się, mój wzrok pochwycił oczy Cao Cao, który również dźwignął się z ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Skurczybyk. Mógł powstać mimo przyjęcia na siebie mojego bezpośredniego uderzenia…? Nie, zanim go trafiłem, użył włóczni do obrony, więc mógł to przetrwać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wstał, będąc w wielkim dole, utworzonym przez impet jego uderzenia w ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwawił z nosa i ust. Otarł ją, po czym głośno rozciągnął swoją szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to jest Sekiryuutei. Wybacz tę wcześniejszą głupotę. Wygląda na to, że będąc zdesperowany, otrzymałeś nową moc. Gdybym nie przyjął tego na włócznię, to zginąłbym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mogłeś tego nie przyjmować na nią! A niech cię! Naprawdę najpotężniejszy Longinus! Ten gościu walczył przy pomocy zwykłego ciała i to ja powinienem był być górą w bezpośrednim starciu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to nowa cecha, którą otrzymałeś poza system Diabelskiego Pionka? To prawie jak Zakazany Ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…? Wyraziłem zdziwienie na te słowa, których nigdy wcześniej nie słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zakazany Ruch?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to termin szachowy, który odnosi się do ruchów przeciwnych zasadom. Atak, który przed chwilą wyprowadziłeś, jest wyraźnie przeciw zasadom systemu Diabelskiego Pionka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabroniony ruch? Dokładnie tak, jak opisywały to słowa. Moc nie mogła zostać użyta w meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ta moc przywodzi mi na myśl Triainę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig wyraził swoją opinię. Triaina? Co to znaczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Triaina jest rodzajem włóczni o trzech metalowych zębach, należącej do boga mórz z greckiej mitologii, Posejdona. Lepiej znana jako Trójząb. Miałem uczucie, jakby seria tych ataków była tak intensywna jak sam Trójząb.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakazy Ruch… Triaina…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła ta nazwa, będę jej używał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zakazany Ruch plus Triaina. Okej, w porządku. W takim razie te ataki będę nazywał Zakazanym Ruchem Triainy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na tę chwilę spróbujmy tę nazwę. Gdy uda mi się opanować moc Królowej, wymyśli się nową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrważające. Pod względem mocy bezpośredniego ataku stanowi to rywalizację dla Valiego bez Furii. Nie, Vali codziennie staje się coraz lepszy. Ciekawe, jak ma się teraz jego sytuacja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję za pochwałę. Nawet ja nie uważałem, że go już dogoniłem. Miał on do tego istny talent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten atak powinienem był zużyć więcej kondycji i aury, niż się tego spodziewano. Jeszcze daleko ci do jego opanowania. A nawet jeżeli ci się uda, to nadal będzie cię dużo kosztować… Szacuję, że w najlepszym wypadku utrzymasz się w Łamaczu Ładu jeszcze przez dziesięć minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Niech cię, udzielił prawie idealnej odpowiedzi. Jego analiza była taka dogłębna. Ale oczywiście nie powiem ci, ile pozostało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę walczył do końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnąwszy, odpowiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbyt trudno jest się z tobą rozprawić. Myślałem, że nas nie doceniłeś, ale ty po prostu wszystko spokojnie analizowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to było głupie z mojej strony, że was trochę nie doceniłem. Macie moje przeprosiny. Stanowisz bardzo trudnego przeciwnika, jako że pozyskałeś sekrety Sekiryuuteia, ale jednocześnie nie smakujesz się w potężnej mocy. Muszę się wycofać i porozmyślać. – Uderzył włócznią o ramię. – Ależ ekscytująco. Ostatni raz czułem się tak podczas walki z Valim. Doprawdy, nie ma nic lepszego niż walka z legendarnymi smokami. To również stanowi dowód na to, że jestem potomkiem herosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ekscytujące. Nienawidziłem tych wszystkich maniaków walki. Kiedy będę mógł zbudować swój harem i żyć w spokoju…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planujesz prowadzić wojny totalne z każdą z frakcji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się – odpowiedział mi, potrząsając głową. – Taka drużyna nie jest przeznaczona do długoterminowych działań wojennych. Chociaż każdy z nas jest silny, to nie stawimy czoła złączonym siłom. Tak, zadamy im ogromne straty, ale zostaniemy wyeliminowani. Nagłe atakowanie słabych punktów jest efektywniejsze, więc pozostanę przy tego typu organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem to był jego powód, dla którego pozostawał przy Ophis. Cwane. Musiały stać za tym również inne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzz! Bzzz!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem wymiar zaczął się trząść. Już go kiedyś słyszałem – był on dźwiękiem otwieranej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc w górę na źródło dźwięku, zobaczyłem uformowaną dziurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było…! Przed oczami miałem obraz olbrzymiego, czerwonego smoka z szczeliny wymiarowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba się zaczyna. – Cao Cao zaśmiał się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zatem Wielki Czerwony został przyzwany przy pomocy kyuubi i magicznego kręgu…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe, że magiczny krąg w połączeniu z twoją mocą przyciągnęły tutaj Pierwotnego Smoka – powiedział szyderczym głosem Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co, bo zwiększyłem swoją moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, przygotuj rytuał Zjadacza Smoków… – urwał w połowie. Zwęził oczy i wpatrywał się w szczelinę wymiarową z dociekliwym wyrazem twarzy. – …Zaraz, to nie Wielki Czerwony…? Plus to touki&amp;lt;ref name=&amp;quot;touki&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Touki&#039;&#039; (dosłownie „duch walki”) –  manifestacja sił życiowych poza ciałem. Zazwyczaj używane przez osoby, które używają zaawansowanego senjutsu; niektóre osoby osiągają go przez trening swojego ciała.&amp;lt;/ref&amp;gt;…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze szczeliny wymiarowej wyłonił się ogromnych rozmiarów orientalny smok, mierzący kilkanaście metrów długości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie… To nie był Wielki Czerwony! C-co to był za smok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to widok jak ze snu, gdy lecąc na tle nocnego nieba, wydzielał zieloną aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao krzyknął:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To Smok Psot, Yu-Long&amp;lt;ref name=&amp;quot;yu-long&amp;quot;&amp;gt;W klasycznej chińskiej powieści „Wędrówka na Zachód” Yu-Long był trzecim synem Króla Smoków Morza Zachodniego. Został ukarany poprzez zamienienie w białego konia mnicha, Xuangzanga.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu-Long…! Przypomniałem sobie, że był jednym z Pięciu Wielkich Smoczych Króli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć Cao Cao był zaskoczony przybyciem wschodniego smoka, to jego wzrok nie był skupiony na smoku, a na sylwetce na jego grzbiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Również spojrzałem się w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajdowała się tam drobna figura. Ach, spadła z jego grzbietu. Nie, zaraz, zeskoczyła? Z takiej wysokości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zignorowała wysokość i wylądowała na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za duży przypływ mocy youkai, jak również dominacji. Na ich skutek cała stolica jest pełna dziwnych wahań mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niska sylwetka posiadała głos starca i zbliżyła się do nas powoli, krok za krokiem. Ale niski. Był naprawdę niski. Dziecko…? Wyglądał na przedszkolaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego futro wydzielało złocisty blask! Mnisi habit stopniowo przyjął kształt jego ciała… Naprawdę wyglądał jak małpa… Jego twarz była pomarszczona. Przy okazji, jego skóra była czarna… Youkai? Małpi youkai?&lt;br /&gt;
Trzymał kijopodobną broń, na czole miał sznur modlitewny i nosił okulary przeciwsłoneczne z cyberwzorkiem! Pociągając z fajki, uśmiechnął się pełny pewności siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, kopę lat, użytkowniku świętej włóczni. Cholerny dzieciak już wyrósł – powiedział starzec do Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielki Zwycięski Walczący Budda – odpowiedział, uśmiechając się i prawie że zamykając oczy. –  Nie spodziewałem się, że tu przybędziesz. Słyszałem, że udaremniasz nasze plany na całym świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopcze, przesadziłeś trochę ze swoimi żartami. Miałem problemy, żeby dostać pozwolenie na porozmawianie z kyuubi przywódczynią w imieniu Niebiańskiego Cesarza, a ty tutaj proszę – porwałeś ją. Są bohaterzy, którzy stali się bogami, i są również tacy, których potomstwo jest trucizną dla świata. Tyrania i dominacja trwa tylko przez jedno pokolenie – czyż to porzekadło nie jest prawdziwe? Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trucizną? Jestem zaszczycony, że mnie tak nazwałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Widziałem, że Cao Cao odnosił się do tego starca z szacunkiem. Przy okazji, cała Frakcja Bohaterów zdawała się wpatrywać w staruszka z widoczną powagą? Albo z presją. Wyglądali tak, jakby byli pod wielką presją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jedno, posłaniec… Niebiańskiego Cesarza? Był nim Śakra, prawda? Zatem kyuubi przywódczyni miała negocjować z tym małpim starcem? By być posłańcem, musiał być bardzo potężną małpą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ten małpiopodobny… starzec?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Prawdopodobnie Sun Wukong z pierwszego pokolenia. – Kiba został już uzdrowiony i idąc w moją stronę, odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-t-t-t-t-t-to naprawdę on! Słowa Kiby naprawdę mocno mnie zaskoczyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Sun Wukong pierwszego pokolenia! Ten małpi starzec jest tym sławnym z „Wędrówki na Zachód”…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, niesamowite! Tak, zgadzało się – Sensei wspominał o wsparciu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuuteiu, ciężko dziś pracowałeś. To naprawdę mocny smoczy puls. Jednak nie musisz się już tak nadwerężać. To ja jestem wsparciem. Pozostaw wszystko temu staruszkowi. Yu-Long, oddaję kyuubi tobie.&lt;br /&gt;
Sun Wukong wydał polecenie latającemu Yu-Lungowi. Wtedy też Smoczy Król wyraził niezadowolenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, wydawać rozkazy smokowi w taki sposób. Niech cię, staruszku! Już samo dostanie się tutaj mocno mnie zmęczyło! Mniejsza o to, ale co się stało z tą czarownicą od Hakuryuukou!? Łal, popatrz – to Vritra! Hej, hej, hej, z lisem walczy Vritra! Kopę lat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok… był bardzo energiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W ogóle się nie zmienił.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
M-mówisz, Ddraigu…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszopokoleniowiec pociągnął z fajki i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziesz mógł nacieszyć się kuchnią Kioto tyle, ile będziesz chciał. Co ty na to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest obietnica, starcze! Będziesz musiał podać mi same tutejsze przysmaki! Ach! Nie patrz z taką pogardą na Smoczego Króla! Lisico! Jestem naprawdę niesamowity! – Narzekając, zajął się kyuubi przywódczynią.&lt;br /&gt;
– Okej. Wybacz, czerwony przyjacielu, ale teraz rozprawię się z potomkiem Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong ruszył w stronę Cao Cao. Siegfried wyciągnął swoje sześć rąk i niespodziewanie go zaatakował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siegfried! Nie walcz z nim! Jeśl…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć Cao Cao próbował go powstrzymać, Siegfried radośnie skoczył na starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Małpi szefie! Jeżeli jesteś tym Sun Wukongiem, to nie mam żadnego sprzeciwu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozszerz się, kiju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przemówił spokojnie, kij w jego rękach natychmiast zwiększył swoją długość, wysyłając Siegfrieda w powietrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam bam bam bam bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jednym ciosem Siegfried został wysłany w stronę kupy gruzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale silny! C-co się dzieje, ten małpi starzec! Pokonał Siegfrieda jednym atakiem! Nawet Kiba i Xenovia z nowym Durandalem nie mogli tego zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś gotów stawić mi czoła, młody użytkowniku demonicznych mieczy. Niezbyt dobrze ma się ta twoja miednica. Lepiej zacznij trenować od początku. Zacznij od jogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy Sun Wukong przyglądał się Siegfredowi, Yu-Long płaczliwie ryczał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oo łałałałałała! Hej, cholerny staruszku! Ten lis jest dosyć silny! – Yu-Long dał opasać się jej swoim ogonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale zacięty pojedynek! Przy okazji, ten Smoczy Król był naprawdę energiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbierz się w końcu do kupy. Jesteś Smoczym Królem, prawda? – odpowiedział Sun Wukong z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spośród całej piątki jestem najmłodszy! I najżywszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, jak należy się kłócić. Jesteś najmłodszym Smoczym Królem, który jako pierwszy zaproponował wycofanie się po zakończeniu najbardziej znakomitej bitwy. Użyj swojej młodości, żeby się stąd wykaraskać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano. Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, osiągnęli porozumienie w taki sposób. Naprawdę byli dla siebie świetnymi partnerami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik Zatracenia Wymiaru zwolnił magiczny krąg trzymający kyuubi i wyciągnął swoje ręce w stronę pierwszopokoleniowca. Najwyraźniej rozprawienie się z tym staruszkiem było ważniejsze niż przyzwanie Wielkiego Czerwonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pochwyć i zwiąż. Mgło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zaczęła się zbierać dookoła Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przez sprawiedliwość z niebios, piorun pieczętujący smoczą paszczę. Upadnij na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Łomot.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong wypowiedział zaklęcie i uderzył kijem w ziemię, a mgła się rozrzedziła! Pokonał ją w taki sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo słabo trenujesz ten swój Boski Dar. Co powiesz na to, że powinieneś z nim porozmawiać jak ten czerwony tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwali mnie. Jestem taki szczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownik mgły był bardzo zaskoczony. Nic dziwnego – posiadał moc jednego z najpotężniejszych Longinusów, jednak na nic się ona nie zdała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dryń!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao ujrzał lukę w obronie starca i zaatakował go, poszerzając ostrze swojej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong jednym palcem zablokował atak! Dajcie spokój, czy to się działo naprawdę!? Obronił się przed tą włócznią w taki sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Całkiem niezły atak. Jednak jesteś wciąż młody. Będąc zablokowanym przez mój jeden palec, niemożliwa jest dla ciebie walka z innymi bogami i buddami. Czy to ty, czy użytkownik mgły – żaden z was nie zadał mi poważnego ciosu. Nie lekceważcie mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Cao Cao się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rozumiem. Monstrualna siła wciąż istnieje… Wciąż słyszymy, jak silny byłeś jako młodzieniec, ale jak sprawy mają się teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego pytanie staruszek nieustraszenie wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried dźwignął się z gruzu i powiedział do Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao, to koniec. Sun Wukong jest znany z przerywania operacji Brygady Chaosu niezliczoną ilość razy. Jeżeli będziemy tak bezmyślnie atakowali, cenne talenty mogą zostać uszkodzone. Byłem zbyt naiwny. Jest absurdalnie silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa Cao Cao opuścił swoją włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas się wycofać, ech. Wybranie złego momentu mogłoby zakończyć się śmiertelnymi ranami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów szybko zebrała się w jednym miejscu, a użytkownik mgły zaczął aktywować olbrzymich rozmiarów magiczny krąg, stworzony pod ich stopami. Był to krąg teleportacyjny! Chcieli uciec! Cao Cao rzucił jakieś słowa:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na dzisiaj starczy, Sun Wukongu-dono. Mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy, zarówno Sekiryuuteiu, jak i podwładni Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Nie myśl, że możesz sobie zwiać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zrobić coś takiego podczas naszej wycieczki szkolnej! Jak również zabranie matki Kunou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem aurę, formując działo na mojej lewej rękawicy. Pakując w nie moją pozostałą moc, skupiłem się na tym jednym ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bzzzzz…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z głośnym dźwiękiem energia zaczęła się stopniowo zbierać. Duży atak nie był potrzebny. Wystarczyło mi tylko trafienie tego gościa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypełnisz swoją misję? – Uśmiechnął się Sun Wukong. – W porządku. Pozwolę ci ukarać tego dzieciaczka. Na krótką chwilę zwiększę twoją moc. – Lekko dotknął mojego ramienia swoim kijem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy moje ciało miało kiedykolwiek tyle aury? Nie, czy ona była uśpiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie dzięki, małpi starcze! Wraz z tym mam wystarczająco, żeby strzelić z działa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelowałem lufą w Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz, że możesz uciec bez żadnej kary? Oto mój prezent, pamiątka z Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bum!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gęsty pocisk magii został wystrzelony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezczelny drań! – Herakles i Joanna wystąpili naprzód, planując osłonić Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Przywołałem do głowy magię Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nieskończony strumień ataków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie nie, nie potrzebowałem osiągać czegoś takiego! Tylko zmienić tor lotu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uchyl się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy krzyknąłem, wyzwoliłem swoją wyobraźnię! W tej samej chwili pocisk zmienił trajektorię swojego lotu i ominął Heraklesa i Joannę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bam!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak z zaskoczenia uderzył Cao Cao prosto w twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooo, ooch, ooch… – Zasłonił swoją twarz, z której wydobywał się czerwony dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobił zakręt! Sprawiłem, że mój atak skręcił! Zatem miałem dużo rzeczy do ulepszenia – jeżeli chciałem, mogłem zmienić tor lotu wystrzelonego już Smoczego Strzału? Walka z Sirzechsem-sama nie poszła na marne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawe oko Cao Cao krwawiło, ale on nadal spoglądał w tę stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz zaczerwieniła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakrywał swoje prawe oko, a mina zdradzała jego szaleńczą radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Moje oko… Sekiryuuteiu! – Podnosząc swoją włócznię, zaczął recytować słowa jakiejś inkantacji: – O włócznio! Pierwotna Święta Włócznio, która przebija nawet Boga! Pochłoń śpiącego tyrana wewnątrz mnie, błogosławiąc, a zniszczenie będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao! – Siegfried zakrył mu usta przytrzymał go. – Przestań recytować! Jest zbyt wcześnie, aby ujawniać Łamacz Ładu Pierwotnego Longinusa – Ostatnią Wolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa te uspokoiły Cao Cao, który zrobił głęboki wdech. Wtedy też Siegfried dopowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odwrót. Użytkownik Stwórcy Zniszczenia, Leonardo, również jest przy granicach swojej wytrzymałości. W takim tempie członkowie na zewnątrz nie będą mogli już więcej wytrzymać. W końcu wszyscy zebraliśmy wartościowe dane i dostaliśmy dzisiaj dobrą lekcję. – Siegfried spojrzał się na Sun Wukonga. Wyglądał tak, jakby mógł go wciąż zaatakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao popatrzył na mnie swoim lewym okiem. Co za krzywe spojrzenie… Co to był za wzrok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiano. Sun Wukongu i Sekiryuuteiu… Nie, Hyoudou Isseiu. Pozwólcie nam odejść. Doprawdy, nie mogę naśmiewać się już z Valiego. Jestem w tej samej sytuacji. Prawie na samym w końcu mocno nas wkurzyłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on mówił o walce z Valim w Akademii Kuou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu nasiliło się. Znikając, Cao Cao powiedział do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu, stań się jeszcze silniejszy. Silniejszy od Valiego. Gdy do tego dojdzie, pokażę ci prawdziwą moc tej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odchodząc wraz z tymi słowami, Cao Cao i Frakcja Bohaterów ulotnili się z tego wymiaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W chwili ich zniknięcia, zaatakowało mnie zmęczenie. Nawet utrzymanie zbroi kosztowało mnie wiele wysiłku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów. Cao Cao… Najpotężniejszy Longinus… Wszystko to było takie tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów, a zwłaszcza ten człowiek, byli naprawdę przerażający…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ucieczce Bohaterów pozostaliśmy my oraz Sun Wukong i Yu-Ling, którzy przybyli jako wsparcie. A także kyuubi przywódczyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, alem się zmęczył. Gdyby nie Vritra, to byłby to naprawdę kłopot… – Yu-Ling wylądował i wziął głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kyuubi została zatrzymana przez Yu-Linga, co odciążyło Sajiego. Po tym powrócił on do ludzkiej formy, ale od razu zemdlał i teraz leczyła go Asia. Dzięki za wszystko, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kyuubi przywódczyni nie powróciła do swojej ludzkiej postaci. Jej źrenice pozostały szare, a ona sama nie odzyskała przytomności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuno wołając do matki, płakała, ale… nie otrzymała żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co teraz? Mógłbym użyć swojego senjutsu, aby pozbyć się złego ki, ale trochę to zajmie. – Pociągając z fajki, Sun Wukong rozważał alternatywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy to też na coś wpadł i spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwonisiu. Zdajesz się mieć dziwną moc, która umożliwia ci rozmowę z kobiecymi piersiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, skąd on to wiedział…? Czy moja moc była tak znana? Ach, jeżeli oglądał nagranie z Królewskiej Gry, to chyba nic dziwnego, że wie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, eheh, tak, to prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze. W takim razie będę ci asystował. Użył tej techniki na tej dziewczynce i kyuubi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użyć Poligloctwa na tych dwóch? Co on miał zamiar się dowiedzieć poprzez pytanie ich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że nie rozumiałem, to użyłem resztki mojej magii, aby stworzyć te tajemnicze piersiowe terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysłać moc do umysłu, zwiększyć sprośne myśli na maksa, a potem użyć umiejętności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód! Poligloctwo!&lt;br /&gt;
Użyłem go na Kunou i Yasace-san! W tym samym czasie pozbyłem się zbroi. Zrobienie tych dwóch rzeczy zużyło całą moją moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdzając użycie mojej techniki, Sun Wukong zakręcił swoim kijem i uderzył  nim w ziemię. W tej samej chwili pojawiła się dziwna przestrzeń, która pokryła piersiowe terytorium, w którym się znaleźliśmy.&lt;br /&gt;
Otoczenie zdawało się cały czas kręcić… A obraz przed moimi oczyma stawał się rozmazany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto kreatywne użycie twojej techniki, czerwonisiu, modyfikując tak, żeby pozwolić na szczerą rozmowę telepatyczną. – Tutaj skierował się Kunou: – Rozmowę pomiędzy tą dziewczynką i jej matką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou skinęła głową i zamknęła oczy. I wtedy usłyszałem wewnątrz siebie jej głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Mamo… Mamo. Słyszysz mnie, mamo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce było wypełnione jej głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo, wróć do normalności… Proszę, bardzo cię błagam…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Yasaka-san wciąż nie odpowiadała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po twarzy Kunou zaczęły spływać łzy, gdy mówiła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie będę już taka uparta… Będę jadła ryby. Nie będę wylatywał już z Kioto nocą… Więc proszę cię wróć do normalności… Proszę… Wybacz swojej Kunou… Mamo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przygnębiająca mowa. Kunou dalej przepraszała Yasakę-san jeszcze wiele razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ku…nou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to bardzo cicho, ale usłyszałem głos! Kunou uniosła głowę i zaczęła znowu ją wołać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Kuno jest tutaj! Proszę zaśpiewaj mi znów tę piosenkę! Proszę daj mi znowu lekcje tańca! Twoja Kunou będzie od teraz grzeczną dziewczynką! Chcę być z tobą, mamo, w… w tym Kioto! Chcę żyć razem z tobą w tym Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Błysk.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatne światło otoczyło Kunou, po czym zaczęło się przenosić na Yasakę-san. Jej ciało zaczęło się świecić i powoli się kurczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zniknęło, Yasaka-san odzyskała ludzkie rozmiary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniale! Powróciła do normalności! Nie mogłem się powstrzymać od podniesienia rąk z radości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co to za miejsce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej ciało trzęsło się niepokojąco. Ale mimo że była trochę zdezorientowana, to wreszcie do nas wróciła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou skoczyła w objęcia matki. Wtulając się w jej klatkę piersiową, nieustannie płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san czule ją objęła, głaszcząc jej głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co się stało, Kunou. Zawsze jest z ciebie taka beksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech was… Rozpłakałem się przez tę wzruszającą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och… Kunou-chan, jak wspaniale… – Asia uzdrowiwszy wszystkich, również płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, ach, to naprawdę było wzruszające. Naprawdę wspaniałe, Kunou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając pewność, że Yasaka-san odzyskała swoje zmysły, Sun Wukong oświadczył, że wszystko dobiegło końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, bez względu na wszystko sprawę uważam za zamknięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I mimo bardzo krętej drogi walka o odzyskanie kyuubi przywódczyni dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_spec|podrozdziału Spec]]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474368</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474368"/>
		<updated>2015-12-13T16:43:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze! Tak trzymaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był wczesny ranek drugiego dnia szkolnej wycieczki. Niebo właśnie zaczynało się rozjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja używaliśmy hotelowego dachu do treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowując, to trenowaliśmy podstawowe ruchy od początku do końca. Asia ćwiczyła budowę refleksów potrzebnych do wypuszczania magii na bliski dystans.&lt;br /&gt;
Ja ćwiczyłem reakcje i unikanie ataków na ekstremalnie bliskim dystansie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodać do tego podstawowy trening, te sesje będą trwać aż do dnia rozgrywki. Muszą być wykonywane dzień i noc! Trening choćby nie wiem co! Wierzyłem, że &lt;br /&gt;
było to potrzebne, aby dogonić Sairaorg&#039;a i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Stanę się silniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli działo się to powoli, krok po kroku, to było w porządku. Dla tego ciągłego postępu musiałem trenować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, Asiu. Zajmuję ci czas moim treningiem nawet na wycieczce szkolnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, ciężko dysząc. Asia potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie szkodzi. Jestem szczęśliwa, mogąc być z Isseiem-san w Kioto od samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się promiennie. Ah, ah, była taką wspaniałą dziewczyną! Asia-chan jest moją naj, najważniejszą Asią-chan. Jestem z niej taki dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posiadanie partnera jest bardziej efektywne, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Kiby. Patrząc uważniej, to nie tylko Kiba, ale także Xenovia tutaj była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Skoro już kupiłam drewniany miecz, to czy nie powinniśmy wytrenować się do tego stopnia, że prawie moglibyśmy zniszczyć to miejsce? Rozgrywka ze &lt;br /&gt;
spadkobiercą rodziny Wielkich Królów się zbliża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia... wiem, że dobrze się bawisz, ale czy masz zamiar zabierać ze sobą ten miecz wszędzie, gdzie pójdziesz? Ale z drugiej strony, chyba nie było innego&lt;br /&gt;
wyjścia, jak zniszczenie kilku atrakcji turystycznych, broniąc się przed atakami przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak o tym myślałem, Kiba stworzył w swojej dłoni krótki miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, jeśli cokolwiek się stanie, użyj tego do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, święty miecz? Łatwo go będzie ukryć w szkolnej torbie. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymując miecz od Kiby, Xenovia obróciła nim zręcznie w ręce. Gdy Kiba wchodził w Balance Breaker, to nie tylko mógł tworzyć demoniczne miecze, ale&lt;br /&gt;
także te święte pewnego kalibru. Jednakże, porównując je do legendarnych świętych mieczy, tym od Kiby czegoś brakowało...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Ale wrogowie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko o tym pomyślałem, poczułem się zdemotywowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet tutaj miało dojść do walki. Czy to smocza moc przyciągała te wszystkie kłopoty...? Nienawidziłem takiej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dając sobie policzek, odnowiłem swojego ducha. Muszę wziąć się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Zróbmy sobie dobry sparing przed poranną zbiórką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki oto sposób, nasza poranna sesja treningowa rozpoczęła się na nowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dobra, ludzie!! Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Kiryuu zalśniły, gdy wskazywała na przystanek autobusowy, a my, chłopcy, krzyknęliśmy w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypadek pierwszego dnia mógł być niefortunny, ale skoro Sensei i dorośli tak nam powiedzieli, to musimy nacieszyć się zwiedzaniem najlepiej, jak tylko możemy.&lt;br /&gt;
Słyszałem, że Saji i jego grupa także odwiedzali dzisiaj różne miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajęcia drugiego dnia rozpoczęły się od wzięcia autobusu blisko dworca Kioto i jazdy w stronę Kiomizu-dera. Kupiliśmy na dworcu całodniowe bilety autobusowe,&lt;br /&gt;
poczym ustawiliśmy się w kolejce do autobusu razem z innymi uczniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wsiedliśmy do autobusu i dojechaliśmy aż do Kiomizu-dera. Gdy podziwialiśmy nową scenerię, bus dojechał na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drobnych poszukiwaniach, odnaleźliśmy pochyłą ścieżkę wijącą się do Kiomizu-dera. Oh, te Japońskie domy wybudowane po obydwu stronach wyglądały&lt;br /&gt;
bardzo interesująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słyszałam, że nazwali to Pochyłością Trzech Lat. Jeśli stąd spadniesz, to umrzesz po trzech latach, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ujawniła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooch waaaa! Jakie to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była naprawdę przerażona i wtuliła się w moje ramię. Eh, eh, eh, to była tylko miejska legenda. Asia była bardzo niezdarnym dzieckiem i często się przewracała,&lt;br /&gt;
więc naturalnym było, że bardzo się bała. Trzymając się mojego ramienia powinna czuć się bezpieczniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - ale wtedy, Xenovia także uchwyciła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O-O co chodzi? Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem zdumiony, ale Xenovia mamrotała do siebie z twarzą pozbawioną wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Japończycy włożyli straszne zaklęcia w swoje pochyłe ścieżki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę w to uwierzyła! Xenovia-san, padająca ofiarą takiego nieporozumienia! Ale uważam to za jeden z jej uroczych aspektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto nastała sytuacja, w której wspinałem się po pochyłej ścieżce z dwiema ślicznotkami, po jednej na moje ramię. W tym samym czasie czułem na sobie&lt;br /&gt;
spojrzenia tych dwóch drani, pełne czystej nienawiści... fufufu, odpowiednia dawka zazdrości z pewnością była wspaniałym uczuciem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na końcu pochyłej ścieżki pojawiła się masywna brama! To było Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez wejście - - bramy Niou, chodźmy do Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! Ta świątynia gromadzi esencję pogańskiej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Tak! Możesz wyczuć jej historię z samego tylko wyglądu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech żyją poganie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochłonięte podekscytowaniem, kościelne trio wygłaszało bardzo nieodpowiednie komentarze! Wy, wy tam, Bóg i Budda są tutaj! Czuję na sobie ich wzrok, więc&lt;br /&gt;
nie zachowujcie się zbyt obraźliwie, ok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był taras Kiomizu, który widziałem w telewizji! Spójrz tylko w dół... Tak, to było bardzo wysoko, ale dla obecnego mnie, taki upadek nie powinien stanowić&lt;br /&gt;
problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ciągle nie mogę przestać myśleć o tego typu rzeczach? Niedobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy powiązane z walką zdawały się wsiąkać w moje ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Było chyba wielu, którzy spadli w dół i zostali uratowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Eh, więc nawet ludziom nic się nie stanie. Tak właściwie, to ludzie stąd spadali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz świątyni znajdowała się niewielka kaplica, używana do modlitw w celu zaliczenia klasy i miłosnych podbojów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mogę wrzucić odrobinę drobnych do pudełka na modlitwy i pomyśleć życzenie. W końcu jestem uczniem. Ale skoro jestem też diabłem, to nie&lt;br /&gt;
mam pojęcia, do jakiego stopnia Budda-sama spełni moje życzenia. Ale wciąż, chcę iść na uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hyoudou, dlaczego nie spróbujesz z Asią przepowiedni miłosnej kompatybilności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Namówieni prośbami Kiryuu, Asia i ja wyciągnęliśmy miłosną przepowiednię... Jak wypadała kompatybilność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tu pisze &amp;quot;wysoce sprzyjająca i pomyślna&amp;quot;. Wychodzi na to, że jesteśmy bardzo kompatybilni, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowałem główną zawartość przepowiedni i wyjaśniłem Asi - jej twarz pokryła się rumieńcem, wyglądała na bardzo szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Jestem taka szczęśliwa... taka szczęśliwa, naprawdę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając wróżbę z wielkim uczuciem, łzy płynęły jej z oczu! Oh, oh, to, że jest z tego powodu szczęśliwa, prawie czuję się z tego powodu zawstydzony! W&lt;br /&gt;
każdym bądź razie, pozwólcie mi podziękować Buddzie-sama za zapewnienie związku pomiędzy Asią i mną. Jestem taki wdzięczny! Ponownie wychwalałem&lt;br /&gt;
statuę Buddy, leżąc płasko na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, eh, cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czuję drobną ulgę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Kiryuu kiwały głowami w akcie aprobaty. Możecie już z tym przestać, to strasznie zawstydzające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy zostaliśmy olani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie płacz, Matsuda. Po prostu wkopiemy Issei&#039;owi, kiedy już wrócimy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ta dwójka dąsała się w ciemnym kącie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliśmy krótką rundkę po świątyni, kupiliśmy trochę suwenirów i udaliśmy się na przystanek autobusowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następnym przystankiem jest Ginkaku-ji, Świątynia Srebrnego Pawilonu. Jeśli się nie pospieszymy, to czas ucieknie nam w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu prowadziła, spoglądając na swój zegarek. Była to prawda, nim się spostrzegliśmy, była już dziesiąta rano. Jeśli mieliśmy odwiedzić jeszcze kolejne dwa&lt;br /&gt;
miejsca, to nic z tego nie wyjdzie, o ile się nie pospieszymy, tak jak mówiła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następne jest Ginkaku-ji! Wsiadając do autobusu jadącego w tamtym kierunku, opuściliśmy Kiomizu-dera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jest srebrne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągając Ginkaku-ji i widząc świątynię, to były pierwsze słowa Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, cóż, prawdą było, iż Ginkaku-ji nie było srebrne. Xenovia była niespotykanie rozczarowana, jej usta szeroko otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Oczy Xenovii-san lśniły, kiedy ciągle mówiła do siebie: &amp;quot;Ginkaku-ji jest zrobione ze srebra, a Kinkaku-ji ze złota. Muszą być naprawdę olśniewające.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przytuliła drżące ramiona Xenovii i wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Musiała mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Krążą plotki, że to z powodu śmierci mnicha Ashikagi, który był powiązany z budową świątyni, albo że rząd Bakufu nie miał już na to pieniędzy. W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie nie jest srebrne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Stary, czy ta okularnica sprawdzała to wszystko z wyprzedzeniem, żeby wiedzieć wszystko o sławnych zabytkach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, przyszło mi to na myśl już na Fushimi Inari, jesienna sceneria Kioto, wraz ze wszystkimi górami i drzewami, była naprawdę pięknym widokiem. Naprawdę&lt;br /&gt;
wspaniale było jechać na szkolną wycieczkę w sezonie jesiennym. Z drugiej strony, czy zimowa sceneria oferowała zupełnie inne doznania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Ginkaku-ji zatrzymaliśmy się na lunch w okolicy, poczym udaliśmy się do kolejnego celu, Kinkaku-ji. Oczywiście, w Ginkaku-ji kupiliśmy też&lt;br /&gt;
odpowiednie pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złote! Tym razem naprawdę jest złote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docierając do Kinkaku-ji, Świątyni Złotego Pawilonu, to były pierwsze słowa, które Xenovia wykrzyczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie inna, niż przed chwilą, wydawała się bardzo podekscytowana. Nie, to była ekstremalna radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jest złooote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła w górę ręce, jej twarz pełna była blasku. Kinkaku-ji naprawdę jest błyszczące i złote, takie jasne! Widziałem to już wcześniej w telewizji, ale&lt;br /&gt;
splendor prawdziwej budowli był przytłaczający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni uczniowie też tu byli i wszyscy zajęci byli robieniem zdjęć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda robił zdjęcie za zdjęciem, zupełnie jak w transie. Ja także zrobiłem kilka na pamiątkę. Zaraz po tym przesłałem je reszcie Klubu Okultystycznego,&lt;br /&gt;
z powrotem w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obeszliśmy całe miejsce, kupiliśmy pamiątki i zatrzymaliśmy się w herbaciarni na krótką przerwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę się częstować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panna nosząca kimono przygotowała i nalała zielonej herbaty i podała nam ją. Były też jakieś Japońskie kanapki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kosztując herbatę - nie była aż tak gorzka, jak to sobie wyobrażałem. Właściwie, to powinienem powiedzieć, że podawanie herbaty wraz z Japońskimi kanapkami&lt;br /&gt;
czyniło smak odpowiednim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także wydawała się tym rozkoszować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest odrobinę gorzka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była lekko nieprzyzwyczajona. Ale, ciągle piła łyk po łyku, więc nie powinno to być dla niej aż tak złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Naprawdę jest złote i błyszczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wydawała znajdować się w stanie snu na jawie, ciągle będąc zachwyconą złotym splendorem Kinkaku-ji. Jej oczy lśniły niesamowitym blaskiem, nawet&lt;br /&gt;
nie tknęła swojej herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj Xenovia naprawdę pokazała kilka swoich rzadkich stron, nigdy wcześniej nie widzianych. To było interesujące. Osobą, która najbardziej cieszyła się &lt;br /&gt;
studenckim życiem, mogła być równie dobrze Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, pomódlmy się na pamiątkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytaknęła sugestii Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobry pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Módlmy się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dołączyła się i cała trójka zaczęła swoje &amp;quot; O Panie!&amp;quot; Trio modlące się w kierunku nieba, co to miał być za rodzaj pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, już była druga po południu. Zwiedzaliśmy zabytki w naprawdę szybkim tempie, nim się obejrzeliśmy, czas zdawał się tak szybko przemijać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby się nad tym zastanowić, od razu po wejściu do Kinkaku-ji udaliśmy się zadzwonić w dzwon, ale stanie w kolejkach zajęło nam dłużej, niż się spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobiecy głos. Z wielkim zaskoczeniem odwróciłem się, by ujrzeć mężczyznę, siłą odciąganego przez personel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cy-cycki! Daj mi cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Kinkaku-ji miało zboczeńców. Człowieku, to naprawdę rujnowało cały nastrój zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejny przypadek molestowania.  Skoro o tym mowa, poranne wiadomości także o tym wspominały. Był taki jeden w Kaplicy Sensouji. I wczoraj na dworcu.&lt;br /&gt;
Wydaje się tu być strasznie dużo przypadków molestowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Matsudy, Motohama poprawił okulary i zaprotestował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O czym ty mówisz? To ty mnie wczoraj zaatakowałeś w ekspresie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to się wczoraj stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, jakby to wytłumaczyć? Wtedy musiałem być pijany snem, ale nagle poczułem rządzę dotknięcia sutków. O co mogło chodzić z tym uczuciem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda przechylił swoją głowę, zastanawiając się. Cóż, ja mu wierzę, ochota dotknięcia piersi to normalna rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest młodość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zadeklarował, a Matsuda zawtórował mu &amp;quot;błędami młodości&amp;quot; i przytaknął. Ale proszę, odpuść sobie męskie sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem wraz z nimi potwierdzić - mój telefon zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, to Akeno-san dzwoniła. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, halo, stało się coś złego, Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Halo, Issei-kun. Nie, to nic poważnego... Po prostu przed chwilą Koneko-chan zrobiła się trochę zmartwiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zmartwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, właśnie wysłałeś te zdjęcia, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, te w Kinkaku-ji. Jest z nimi jakiś problem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san odpowiedziała na moje zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Na tym zdjęciu wygląda na to, że coś złapałeś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś złapałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w tle jest kilka lisich youkai. Co się dzieje? Chociaż lisie youkai nie są aż tak rzadkie w Kioto...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Akeno-san wydawał się zaniepokojony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, dreszcz przeszedł mi po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, wszystko w porządku. Ah, Asia mnie woła, pogadamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Jeśli cokolwiek się stanie, skontaktujesz się ze mną?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym się rozłączyłem... Wołanie Asi było kłamstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdzając teraz te zdjęcia, wyglądały niczym normalne plenery Kinkaku-ji. Nic nie widziałem. Czyżby były to jedne z tych paranormalnych zdjęć, które mogły &lt;br /&gt;
ujrzeć tylko specjalne osoby? W końcu, tylko nekomata - Koneko-chan, była w stanie je zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, lepiej ostrzegę Asię i resztę o informacji Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na herbaciarnię - Matsuda, Motohama i Kiryuu szybko zasnęli! To nie mogło być ze zwykłego zmęczenia... To niemożliwe, żeby zasnęli w czasie, kiedy&lt;br /&gt;
odebrałem telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i reszta byli przytomni, ale Xenovia gapiła się na kelnerkę ze strasznym wyrazem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsłoniła swoje zwierzęce uszy i ogon... Nie była człowiekiem. Patrząc uważnie, pojawiało się coraz więcej tych zwierzęco uchych gości, a wszyscy normalni&lt;br /&gt;
turyści zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hahaha, to było zbyt naiwne z naszej strony, myśleć, że nie zaatakują nas w słynnym zabytku turystycznym. Czyżby Kinkaku-ji było częścią terytorium youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia szybko wyciągnęła z torby krótkie, święte ostrze, ukrywając za sobą Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszykowałem swoją lewą rękę, gotowy do przyzwania rękawicy - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zaczekajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc znajomy głos, spojrzałem w jego stronę. pojawiła się - Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rosswiesse-san! Co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dysząc, Rosswiesse-san odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zostałam wezwana przez Azazela-sensei, żeby was przyprowadzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wezwana przez Sensei&#039;a? Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem, monitorując otoczenie. Teraz o tym myśląc, brakowało tutaj wrogości, zupełnie inaczej niż u youkai, które zaatakowały nas wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zawieszenie broni. Innymi słowy nieporozumienie zostało wyjaśnione - Córka dziewięcioogoniastej pragnie was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak odpowiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, zawieszenie broni? Wyjaśnione nieporozumienie? Więc innymi słowy, już nie będzie lisich ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich ciągle czyhających gdzieś obaw, zwierzęco-ucha dama zbliżyła się i głęboko skłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem lisim youkai, która służy monarsze dziewięcioogoniastej. Bardzo nam przykro z powodu tego, co się stało. Chodźcie proszę z nami, gdyż nasza księżniczka&lt;br /&gt;
chciałaby was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Iść z nimi? Niby gdzie? - Gdy o tym myślałem, lisia youkai-oneesama kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Do Wewnętrznej Stolicy, gdzie żyją youkai z Kioto. Maou-sama i Naczelnik Upadłych aniołów już tam są.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego wstąpiliśmy - dało się je tylko opisać jako inny świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak ulice z okresu Edo, starożytne domostwa stały w szeregach i dziwne stworzenia ukazywały swoje oblicza z drzwi, okien i przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzez odosobnioną torii w Kinkaku-ji, przeszliśmy tamtędy i weszliśmy do innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mroczna przestrzeń z unikatową atmosferą. Te stworzenia, o których wspomniałem. Powitało nas wielu rezydentów... Jednooki youkai z dużą twarzą, podobny do&lt;br /&gt;
kappy youkai z talerzami na głowie, szop chodzący na dwóch łapach i inne stworzenia z legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli na nas z ciekawością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążaliśmy za lisią damą do rezydencji księżniczki. Było tutaj raczej ciemno, a jedynym źródłem światła była lampa, poruszająca się przed nami wzdłuż drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wooshahasha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wa! Wystraszył mnie! Latarni nagle wyrosły oczy i usta i zaczęła się śmiać! Czyżby to była ta legendarna bestia z latarni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę o wybaczenie. Tutejsze youkai uwielbiają płatać psikusy... Chociaż podejrzewam, że żadne z nich nie powinno stanowić dla was zagrożenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia dama przeprosiła nas, gdy tak szliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest świat youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Chociaż zdawałem sobie sprawę, że cała ta przestrzeń musiała być połączona z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama udzieliła nam następującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest to miejsce, w którym żyje większość youkai z Kioto. O ile dobrze pamiętam, wy diabły używacie pól przywołań na potrzeby Rating Game. Dlaczego&lt;br /&gt;
więc nie pomyślicie o tej przestrzeni w podobny sposób? Nazywamy to miejsce &amp;quot;Zaułkami&amp;quot; lub &amp;quot;Wewnętrzną Stolicą&amp;quot;, używamy też wielu innych nazw. Oczywiście,&lt;br /&gt;
podobnie jak diabły, są też i ci, którzy żyją na powierzchni Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnętrzna Stolica? Rozumiem. Coś podobnego do diabelskich pól gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy to ludzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, słyszałem, że są diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Diabły, eh? Cóż za rzadkość, widzieć je tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy ta ładna cudzoziemka też jest diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Smok, to musi być smocza obecność. Diabły i smoki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szeptów youkai dało się wywnioskować, iż diabły były tutaj rzadkością. Prawda, w końcu było to terytorium youkai, to było naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez rzędy rezydencji, weszliśmy do lasu z przepływającą przezeń rzeką. Podążając głębiej, pojawiła się masywna, czerwona torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami znajdowała się ogromna rezydencja, od której wiało majestatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, przed torii stali Azazel-sensei i Leviathan-sama w kimonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, przybyliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, witam wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że oboje przybyli do świata youkai, oboje zachowywali się normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nimi znajdowała się blondwłosa dziewczynka. Ta, która przeprowadziła wcześniejszy atak. Powinienem nazywać ją kyuubi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast stroju kapłanki, tym razem miała na sobie wymyślne lekkie kimono, niczym księżniczka z okresu wojen domowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ona naprawdę wyglądała jak mała księżniczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kunou-sama, przyprowadziłam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama zdała raport - poczym zniknęła w wybuchu płomieni. ...Czy to było to? Tak zwany lisi ogień?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka wystąpiła naprzód i zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou, córka Yasaki, administrator youkai żyjących w wewnętrznym i zewnętrznym Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej samoprezentacji skłoniła się nisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest mi niezmiernie przykro z powodu ostatnich wydarzeń. Z powodu zaatakowania was bez dogłębnego zbadania sytuacji. Proszę, wybaczcie mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak nas przeprasza... Zrobiłem zmieszaną minę i podrapałem się po twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czy to nie wspaniale, że nieporozumienie zostało wyjaśnione? Nie przeszkadza mi to tak długo, dopóki będziemy mogli cieszyć się wycieczką do&lt;br /&gt;
Kioto bez dalszych incydentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia, prawdopodobnie nie chcąc walczyć w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Przebaczające serce jest dla nas, aniołów, bardzo ważne. Nie chowam żadnej urazy względem księżniczki-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawtórowała jej Irina. Asia także przemówiła, cała uśmiechnięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, pokój jest bardzo ważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro ich trójka już to powiedziała, to nie miałem żadnego powodu, aby się z tym nie zgodzić. Tak w ogóle, to pozwalać innym mówić wszystko za mnie, był&lt;br /&gt;
to po prostu wstyd dla mnie jako mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie jest właśnie nasze zdanie, też się z nim zgadzam. Podnieś, proszę, głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten incydent kłopotał ją znacznie bardziej niż nas. Uklęknąłem na jedno kolano, nawiązują kontakt wzrokowy z młodą dziewczynką - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, nazywasz się Kunou, tak? Powiedz, Kunou, musisz naprawdę martwić się o swoją mamę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W takim razie, robienie pomyłek jest zrozumiałe. Oczywiście, mogło to spowodować problemy i nieprzyjemności dla innych. Ale Kunou, ty już przeprosiłaś.&lt;br /&gt;
Przeprosiłaś, zrozumiałaś, że się pomyliłaś, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem jej rękę na ramieniu i uśmiechnąłem się, kontynuując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli o to chodzi, to nie będziemy obwiniać Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, twarz Kunou zrobiła się czerwona, poczym odezwała się nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, nieporozumienie wyjaśnione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem, ale Azazel-sensei szturchnął mnie w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Można się tego było spodziewać po Oppai Smoku. Radzisz sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, nie żartuj sobie. Włożyłem w to całe serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wstydź się. Zachowujesz się tak, jak na Oppai Smoka przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, prawdziwie Oppai Smok! Jestem taka wzruszona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, ten gość wspaniale radzi sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego zawstydzenia, Xenovia, Asia i Irina kiwały głowami, chwaląc mnie przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę mile mnie tym zaskoczyłeś. Jako nauczycielka jestem z ciebie dumna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet opinia  Rossweisse-san względem mnie odrobinę się poprawiła... Jak bardzo złe musiało być jej pierwsze wrażenie? Może gdybym był w stanie zapoczątkować&lt;br /&gt;
rozmowę o stu jenowych sklepach, może wtedy jej opinia o mnie podskoczy...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie przegram! Oppai Smok promuje się nawet w takim miejscu! Mój telewizyjny program &amp;quot;Cudowna Levi-tan&amp;quot; nie przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama wydawała się być cała rozochocona jakimś dziwnym impulsem rywalizacji!? Naprawdę, te diabły są zbyt pokojowo nastawione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo zawstydzona Kunou przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Chociaż bardzo mi przykro z powodu mojej pomyłki... ale proszę, błagam was! Użyczcie mi swej siły, aby mogła uratować moją mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolesne wołanie o pomoc małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódczynią youkai w Kioto była kyuubi Yasaka. Opuściła swój dom kilka dni temu, by spotkać się z wysłannikiem Sakry z góry Meru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Yasaka-san nie pojawiła się na miejscu spotkania. Youkai zaczęły śledztwo i odkryły jednego z jej umierających strażników, karasu-tengu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W swoich ostatnich chwilach, karasu-tengu powiedział innym youkai, że Yasaka-san została zaatakowana i porwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie wtedy zaczęli badać podejrzanych nowoprzybyłych i zaatakowali naszą grupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, Azazel i Leviathan-sama negocjowali z Kunou, zaprzeczając jakiemukolwiek zaangażowaniu Zaświatów w sprawę, oraz dostarczając wskazówek, iż&lt;br /&gt;
była to prawdopodobnie robota Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Wygląda na to, że sprawy stały się poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu wszystkiego związanego z incydentem, to była moja opinia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprowadzono nas do rezydencji. W wielkiej sali, Kunou zajęła swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, gdy różne frakcje zdecydowały się sprzymierzyć, tego typu rzeczy zaczęły się dziać. Ostatnio, w przypadku Odyna, pojawił się Loki, prawda? Tym razem&lt;br /&gt;
naszymi przeciwnikami są terroryści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei marudził niezadowolony. Sensei, który miał nadzieję na pokój, definitywnie nie wybaczy tym terrorystom. Myślę, że musiał być pełen uzasadnionej furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy boku Kunou znajdowała się lisia onee-sama z przedtem i starzec z długim nosem. Starzec był liderem tengu i z kyuubi łączyły go długie relacje od czasów&lt;br /&gt;
starożytnych. Wyglądał na szczerze zaniepokojonego porwaniem Yasaki-san, tak samo, jak jej córka Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naczelniku-dono, Maou-dono, czy moglibyście pomóc ocalić Yasakę-hime? Choćby niewiadomo co, ślubujemy wam pełną współpracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary tengu wyraził swoją prośbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podał nam portret, na który mieliśmy spojrzeć. Piękna blond onee-sama w stroju kapłanki! Zwierzęce uszy na czubku jej głowy! Czy to może być...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest portret Yasaki-hime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Te piersi są masywne! Są całkowicie widoczne poprzez strój miko! Co ci terroryści chcą zrobić z taką piersiastą lisią księżniczką? J- Jeśli zrobicie&lt;br /&gt;
jej coś bezwstydnego, to wam tego nie wybaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli jest coś, czego możemy być pewni, to tego, że porywacze nadal są w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odezwał się Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego tak sądzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Sensei skinął głową i wyjaśnił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepływ ki we wszystkich regionach Kioto nadal jest stabilny. Dziewięcioogoniasty lis jest istotą odpowiedzialną za zachowanie równowagi ki płynącego z&lt;br /&gt;
różnych stref tej ziemi. Kioto samo w sobie może być uznawane za ogromnej skali pole siłowe. Jeśli kyuubi opuści tą ziemię lub zostanie zabita, Kioto czekałyby&lt;br /&gt;
drastyczne zmiany. Skoro nie ma to tym śladów, oznacza to, iż Yasaka-hime ma się dobrze, a porywacze prawdopodobnie nadal są w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-Kioto było takim miastem! Były to zaskakujące rewelacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, jeśli Yasaka-san miała się dobrze, to szanse na jej uratowanie były całkiem spore.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Serafall, czy diabły rozpoczęły już dochodzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozkazałam im dogłębnie zbadać sprawę. Zmobilizowaliśmy też diabły zaznajomione z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przeniósł swój wzrok i spojrzał na każdego z nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że tym razem zostaniecie w to wmieszani, ze względu na brak siły roboczej. Zwłaszcza, że jesteście doświadczeni w walce z potężnymi istotami,&lt;br /&gt;
a będziemy potrzebować waszej mocy przeciwko Grupie Bohaterów. Wielka szkoda, ale bądźcie przygotowani na najgorsze. Będę odpowiedzialny za kontakt z&lt;br /&gt;
Kibą i sługami Sitri, których tutaj nie ma. Poza tym, nadal cieszcie się swoją wycieczką, ale w razie nagłego wypadku będę na was liczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziliśmy się z jego słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu, nie była to już zwykła wycieczka. Cóż, wizyty w tych wszystkich wspaniałych miejscach okazały się być mądrą decyzją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou złączyła razem swoje ręce i skłoniła się nisko. Lisia onee-sama i stary tengu także skłonili się wraz z nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... błagam was. Proszę... Proszę, użyczcie mi swojej siły i uratujcie moją mamę. Błagam was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie młode dziecko, kłaniające się i błagające drżącym głosem, zalane łzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że mówiła niczym wysoko klasowa księżniczka,  nadal musi być w tym wieku, kiedy polega się ciągle na uczuciach swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Furia napełniła moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dranie z Brygady Chaosu, nie miałem pojęcia, co planowali, ale ich dorwę! Porywać taką piersiastą onee-sama, niewybaczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy o tym pomyślałem! Gdy już uratujemy Yasakę-san, z pewnością będzie musiała dać nam jakąś nagrodę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ufufu, więc to ty jesteś Sekiryuutei? To ty mnie uratowałeś? Wspaniale, zobaczmy, jak powinnam cię wynagrodzić?... Gapisz się na moje ciało... A więc to tak,&lt;br /&gt;
pożądasz mojego ciała? Ufufufu, nie ma problemu, zaraz osiągniesz szczyt ekstazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, Kap. Gdy erotyczne wizje wypełniły mi umysł, krew pociekła mi z nosa. Uwodzicielsko zrzucając z siebie kimono, wizja dziewięcioogoniastej onee-sama&lt;br /&gt;
stała się niesamowita! Piersi! Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-san, czyżbyś myślał teraz o jakiś zboczonych rzeczach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spoglądała na mnie bardzo niezadowolona. Asia-chan, w tych sprawach twoje instynkty są czasami bardzo wyostrzone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową. Nie ma mowy, nie ma mowy. To jest prośba malej księżniczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając to na uwadze, odnowiłem moją determinację i przygotowałem się do walki w czasie wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko dokąd uciekły moje możliwości... Jak na razie nie było nawet śladu ich powrotu. Czy ciągle były w Kioto...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jakimś sposobem czułem, że nie były aż tak daleko...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, to była niesamowita uczta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy leżałem na prześcieradłach w moim pokoju, skończywszy jeść kolację i wziąwszy kąpiel. Tutejsze bufety były naprawdę najlepsze. I wszystko wyglądało&lt;br /&gt;
na takie drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po doświadczeniach w świecie youkai, powróciliśmy do Kinkaku-ji. Budząc Matsudę i całą śpiącą resztę kontynuowaliśmy zwiedzanie, kupując pamiątki. Pozostaliśmy&lt;br /&gt;
tam tak długo, dopóki nie nastał czas powrotu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do hotelu, spotkaliśmy się z Kibą i sługami Sitri, aby zaplanować kolejne posunięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jutro będziemy zwiedzać dalej, tak jak zaplanowaliśmy, ale na wszelki wypadek weźmiemy ze sobą przenośne wersje transportujących magicznych kręgów, abyśmy&lt;br /&gt;
mogli natychmiast wrócić do hotelu. Kiedy tylko otrzymamy informację od naszego lidera, Azazela-sensei, będziemy musieli natychmiast wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze, to naprawdę zabija nastrój do zwiedzania... Jutro mieliśmy zamiar odwiedzić Burzową Górę, Arashiyamę i wyglądało na to, że Kunou będzie tam naszym&lt;br /&gt;
przewodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej bycie naszym przewodnikiem miało być oznaką zadośćuczynienia. Początkowo mieliśmy zamiar odmówić, ale upierała się, że to w porządku. A&lt;br /&gt;
skoro tak bardzo się przy tym uparła, to nie mogliśmy zrobić nic innego, jak tylko zaakceptować. Jednakże, to Sensei zasugerował nam, abyśmy to zaakceptowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś mającego związek z pierwszym krokiem ku współpracy Zaświatów i youkai. W końcu córka przywódcy youkai była super VIP-em. I w ten oto sposób&lt;br /&gt;
przydzielono nam naszą misję... Jutro mieliśmy dopilnować, aby nie wydarzyło się nic, co mogłoby przynieść nam wstyd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Zastanawiam się, co porabia teraz Buchou? Akeno-san... A także Koneko-chan... Ah, i oczywiście Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brakowało mi członków klubu, którzy musieli zostać w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie w ogóle sobie nie wyobrażali, że będziemy mieć do czynienia z Brygadą Chaosu. Wielka szkoda, że ten incydent jest nadal trzymany w tajemnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmm, tak bardzo brakuje mi piersi Buchou. Kiedy już wrócę, muszę się w nich zagrzebać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem spożytkować ten czas, zanim pójdę spać? Matsuda i Motohama gdzieś zniknęli, prawdopodobnie  chodziło o podglądanie w żeńskiej łaźni... Tym&lt;br /&gt;
razem nie idę. Chociaż to mogło być nawet zabawne, wyzwać do walki Rossweisse-san i cały zespół obronny Sitri... Hmm - co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak zastanawiałem się, czy iść podglądać do damskiej łaźni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Puk, Puk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei, to ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Asi. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wejdź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia weszła do środka. Miała na sobie tylko koszulę nocną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam się zabawić. Xenovia i Irina też zaraz przyjdą. Kiryuu powiedziała, że jest zbyt zajęta plotkowaniem z innymi dziewczynami, więc nie przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Trzy piękne dziewczyny przychodzą do mojego pokoju, żeby się zabawić!? To wspaniale! Co powinniśmy zrobić? Tak, tak! Rozbierane &amp;quot;kamień, papier,&lt;br /&gt;
nożyce&amp;quot;... hehehe! To są aktywności idealne do tego typu sytuacji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I gdy tak snułem zboczone plany -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz zostaniemy odkryci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! To były głosy Matsudy i Motohamy dobiegające z korytarza! Czy oni mają zamiar wleźć mi do pokoju?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A-Asia, tędy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Z jakiegoś powodu nie chciałem być zobaczony przez tych dwóch drani i zaciągnąłem Asię do szafy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając drzwi od wewnątrz, uniosłem palec do ust i zrobiłem &amp;quot;shhhhh...&amp;quot; w nikłym świetle, by powiedzieć Asi, aby siedziała cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili Matsuda i Motohama otwarli drzwi, dało się słyszeć ich kroki, gdy wchodzili do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, nie ma go tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to możliwe, że facet zna to samo miejsce, z którego chcieliśmy podglądać damską łaźnię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co?! Jest źle! Czyżby on miał nacieszyć się kobiecym ciałem przed nami?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to musi być to! Chodźmy, Matsuda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. To był odgłos szybkich i gorączkowych kroków, gdy wybiegli z pokoju. Wygląda na to, że wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To samo miejsce do podglądania dziewczyn?! Co to miało być! Tego rodzaju miejsce naprawdę istniało... Cholera! Bardzo mi to przeszkadza! O co mogło z tym&lt;br /&gt;
chodzić...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy łamałem sobie głowę nad ich słowami, Asia mocno chwyciła mnie za ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i spojrzałem na Asię - wyglądała tak, jakby chciała coś powiedzieć. Wtedy najwyraźniej podjęła decyzję i przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Issei, gdy byłeś z Rias-oneesama na peronie dworca w Tokio... całowaliście się, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-Czy ona to widziała? Czy zorientowała się w czymś, wróciła na peron i zobaczyła to przez przypadek? Bez względu na wszystko, wychodzi na to, że Asia to&lt;br /&gt;
zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to był pocałunek na do widzenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... R-Rozumiem. Całować się tak intymnie... Prawda, Issei i Rias-oneesama są... Ale ja też jestem - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia popatrzyła prosto na mnie, jej spojrzenie miało w sobie pewną nutę uwodzicielstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mógłbyś... Też mnie pocałować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyła mówić, twarz Asi się zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugi pocałunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie - nasze wargi złączyły się jak najbardziej naturalnie. Bez pożądania lub pretensji. Ten pocałunek jedynie komunikował nasze uczucia względem siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast, gdy nasze wargi się spotkały, pełne gładkich, kochanych uczuć, otoczyło mnie przerażające poczucie rzeczywistości. To uczucie naprawdę mnie&lt;br /&gt;
zdumiało, jak ważna była dla mnie Asia, jak bardzo była mi droga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Asia. Musimy być zawsze razem. Niech to będzie sto, tysiąc, czy dziesiątki tysięcy lat później - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy być razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zatopiłem się w romantycznej atmosferze - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah jajaj! Umm, Xen-Xenovia, chodź szybko zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z rozpuszczonymi włosami i w koszuli nocnej, Irina otwarła drzwi, a my gapiliśmy się na siebie nawzajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Irina? Ooooh, to jest drogocenny moment pocałunku Asi. Asia, więc to miałaś na myśli, mówiąc, że idziesz się zabawić do pokoju Issei&#039;a. Jestem&lt;br /&gt;
pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, która to mówiła, była Xenovia, także w ciuchach do snu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja - całowaliśmy się na ich oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak udało im się tutaj wejść tak bezszelestnie?! A, racja, Asia wspominała, że miały się zaraz pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbyt nieostrożnie! Byłem zbyt nieostrożny w tym momencie impulsu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziały! Wszystko doskonale widziały! Jak całowałem się z Asią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo oderwałem moje usta od Asi. Cholera! Ślina kapie na podłogę! Cóż za wspaniałe wyczucie czasu języków, właśnie miały się zaplątać, gdy drzwi szafy&lt;br /&gt;
zostały otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że to nie pierwszy raz? Hmm... Asia jest zawsze o dwa kroki przede mną...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Asia czasami jest bardzo śmiała i szybko robi następny ruch w tych sprawach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wydawały się omawiać całą sprawę z wielkim zainteresowaniem, tak wielkim, że ich twarze były całe czerwone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wyraźnie eksplodowało! Twarz Asi była czerwona do granic możliwości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah wa ahahahahahahahahah, fuwuwuwuwuwu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah -! Oczy Asi obracały się wkoło z powodu czystego zażenowania, a zaraz potem padła nieprzytomna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Hej, Asia, weź się w garść! Masz przecież mnie, żeby dzielić ze mną swój wstyd! Ale, to jest raczej sytuacja, której Asia nie mogła po prostu znieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, że przeszkodziłyśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To samo tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja zajmowałem się Asią, Xenovia i Irina także wlazły do szafy?!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zaraz potem zamknęły za sobą drzwi od wewnątrz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, przyszłyśmy do ciebie się zabawić, ale wydawałeś się nieobecny, więc otworzyłyśmy szafę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spokojnie wyjaśniła Xenovia, jak gdyby było to perfekcyjnie logiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pokój miał być używany w razie wypadków, ale kto by przypuszczał, że powstanie tego typu nagły wypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Xenovia powoli się zbliżyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-co ty robisz, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ukazała nonszalancką minę na moje zdumienie i odpowiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Moja kolei po Asi. Ma to być pocałunek, czy może coś bardziej seksownego. Irina jest następna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, co ty mówisz?!!!!!!!!! Jak do tego doszło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Ja też?! Chyba sobie żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina robiła duże oczy, zdumiona słowami Xenovii. Ona także znalazła się w czymś, co przekraczało granicę jej pojmowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To doskonała okazja, Irina. Powinnaś ją wykorzystać, aby lepiej zrozumieć mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, ale... czy to nie uczyni mnie upadłym aniołem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, musisz przezwyciężyć to duchem. Może wcale się w niego nie przemienisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyć ducha? Tak, musi być dokładnie tak... Ale, ale jeśli, jeśli zrobię coś wulgarnego, jakże bym mogła, jako As Michała-sama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamrocząc cicho do siebie, Irina zdawała się ze sobą mocować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei jest idealnym wyborem. Dobry mężczyzna, a także Sekiryuutei. Jeśli urodzisz dziecko legendarnego smoka, być może wpłynie to w przyszłości na niebiański&lt;br /&gt;
potencjał bojowy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei&#039;a... dziecko Sekiryuutei&#039;a... Niebiański potencjał bojowy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaah, Irina jednak zaczęła zawodzić! Czy to było to!? Czy znaczenie mojego istnienia znajdowało się tylko i wyłącznie tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, jak powinniśmy to zrobić? W tej ciasnej przestrzeni mamy jednego mężczyznę i aż trzy kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej! Xenovia, co z nauczycielami na zewnątrz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zabraniali kontaktów damsko-męskich. Kto wie, co mogliby zrobić, gdyby odkryli młodego chłopaka i dziewczynę samych w jednym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje chłopaków i dziewczyn były oddzielone piętrami i nauczyciele surowo trzymali wartę. Nawet podczas czasu wolnego przed ciszą nocną robili obchody,&lt;br /&gt;
sprawdzając pokoje. Byłoby źle, gdyby odkryli sytuację taką, jak ta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, masz na myśli męskich nauczycieli. Już użyłyśmy naszych anielskich i diabelskich mocy, aby zapieczętować ten pokój barierą. Nic się nie stanie, nieważne, kto&lt;br /&gt;
się zbliży. Nie ma problemu. Nawet jeśli jęki będą dochodzić z tego pokoju, nikt tu nie wejdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie do końca rozumiem, ale ta przestrzeń jest teraz wypełniona świętą i demoniczną magią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wystawiły kciuki w górę! Czy wyście zgłupiały! Te dziewczyny naprawdę były idiotkami! Kościelny duet, który rozmijał się z intencją w tego typu&lt;br /&gt;
sprawach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja oschle krytykowałem błazeństwa tej dwójki, Xenovia zmniejszyła dystans pomiędzy nami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok... Najpierw... Zacznijmy od całowania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmmm, nie mam pojęcia dlaczego, ale wargi Xenovii zwłaszcza dzisiaj są niezwykle seksowne. Być może to z powodu tego pocałunku z Asią i moje serce jeszcze&lt;br /&gt;
się nie uspokoiło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Xenovia, od razu chcecie się całować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wydawała się być na to nieprzygotowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Muszę poćwiczyć robienie dzieci z Issei&#039;em. Czy Kiryuu nie powiedziała, że robienie tego na wycieczce jest dodatkowo wyjątkowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu!!!!!! Ten cholerny zboczeniec! Czy nie mówiłem jej, żeby nie napełniała ich głów takimi niepotrzebnymi informacjami!!!!!! Ale z drugiej strony - dziękuję&lt;br /&gt;
wam! Co może się wydarzyć z Xenovią, jeśli tak dalej pójdzie? Czy w końcu będę uprawiał seks?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak jest! To jest ważne! Ale ja jestem anielicą, a także podwładną Michała-sama... Chrześcijanką! Tego, tego typu rzeczy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc możesz po prostu patrzeć z boku. Będę robić dzieci pod anielskim spojrzeniem. Hahaha, czuję się, jakbym robiła dziecko wybrane przez Niebo? Irina,&lt;br /&gt;
możesz oglądać tą drogą scenę, jak diabły robią dzieci. Daj proszę temu wydarzeniu swoje święte błogosławieństwo, jeśli możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaczęła się rozbierać! Powoli, jej skóra zaczęła się odsłaniać... Te perfekcyjne linie, zawsze, gdy się pojawiały, kradły mi serce! Jesteśmy diabłami, więc&lt;br /&gt;
możemy wyraźnie widzieć w ciemnościach. Właśnie dlatego wszystko było takie czyste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Xenovii, Irina odsłoniła swoje anielskie skrzydła i aureolę. To jasne światło jeszcze bardziej pogłębiło atmosferę. Jakże użyteczna, moc aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zostawcie to mnie! Zawsze chciałam ujrzeć na własne oczy, tak jak Gabriel-sama, tajemny moment, w którym poczęte jest życie! Ah, ah, to także &lt;br /&gt;
odnosi się do trzech frakcji, do Nieba i do wiary w Pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
LOP!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia pozbyła się swojego biustonosza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaa! Krwotok z nosa! Ależ ona ma piersi, skubana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytuliła mnie, ignorując nieprzytomną Asię! Ah, ah, ah, ah, ah, uczucie piersi przenikało do mojego ciała. Ta miękkość sprawia, że mózg mi sztywnieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To rzadka okazja. Gdy Asia się obudzi, też musisz ją tak przytulić. Skoro będzie to wasz pierwszy raz, to byłoby tragicznie, gdybyś był nieprzygotowany. Ucz&lt;br /&gt;
się o kobietach na moim przykładzie i wykorzystaj tą wiedzę z Asią. To dla jej bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, Xenovia! Chcesz się aż tak bardzo poświęcić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym one mówią! Xenovia rozebrała mnie, pieszcząc moje ciało. Takie stymulujące! I, i przyciskając ręką pomiędzy jej udami! To gładkie, miękkie uczucie&lt;br /&gt;
sprawia, że mam w głowie pustkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ahh... Naprawdę, męska skóra- twoja skóra sprawia, że czuję się tak dobrze. Dotykając cię, naprawdę czuję się jak kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, kap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotoku z nosa nie da się zatrzymać. Ona, ona może spokojnie zabić faceta, używając tylko słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak, jak tak dalej pójdzie, czy mogę zrobić cokolwiek innego, niż to zaakceptować? Coś dużego zaraz stanie się z Xenovią i Asia jest w tej samej szafie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ciężko ślinę, dostosowałem mój oddech i pochyliłem się, aby wziąć Xenovię w objęcia - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooooooo, mmmm... Eh, ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia się obudziła! Wolno siadając. Właśnie wtedy, gdy miałem się położyć z Xenovią, nasze spojrzenia się spotkały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas, oczy Asi były szeroko otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, Asia, obudziłaś się. Właśnie miałam zamiar pobrać trochę materiału genetycznego od Issei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zachowywała się kompletnie nonszalancko! Materiał genetyczny, t-ty, co ty wygadujesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ma-ma- materiał genetyczny...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapiszczała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tylko odrobinę... Spokojnie, nie wezmę go całego. Być może zajdę w ciążę po kilku turach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia!!!!!!!!! Proszę, mów odrobinę bardziej jak dama! To są naprawdę niespotykane słowa, ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, nie ma mowy! Issei... nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dąsała się płaczliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, co jest takiego złego w podzieleniu się ze mną odrobiną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła brew, odrobinę zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka zaczęła się ze sobą kłócić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, to nie o to chodzi! Ale żeby go pobrać... wtedy, wtedy musisz zrobić &amp;quot;to&amp;quot; z Issei&#039;em...Nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, masz zaskakująco dużą wiedzę. Już nie jesteś na poziomie, w którym wierzysz, że to bociany przynoszą dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty. Nie waż się patrzeć na mnie z góry. Ja wszystko rozumiem! Jeśli tak bardzo tego pragniesz, to ogłoszę to już teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulając się mocno do mnie, Asia wykrzyczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcę urodzić dzieci Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...W tym momencie Xenovia, Irina i ja, wszyscy byliśmy zszokowani śmiałą deklaracją Asi. Nie wspominając już o tym, że zaczęła ściągać swoją koszulę nocną!&lt;br /&gt;
Skóra biała jak śnieg była odsłaniana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sekundę, mój krwotok zaczął płynąć ciurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Ponieważ Asia powiedziała, że chce... chce...chce... mieć moje dziecko...! Zdaję sobie sprawę, że moja twarz musi być teraz ekstra czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... to jest bitwa pomiędzy kobietami o materiał genetyczny. To takie niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina nerwowo nas obserwowała. Zamknij się! Czy nie jesteś anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, skoro mamy być na zawsze razem, to czy posiadanie dzieci nie jest jak najbardziej naturalne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała mnie Asia. Straciłem cały rozsądek i odpowiedziałem słabo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-czy tak...? Czy tak...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, Xenovia, urodzę dzieci Issei&#039;a! Będę miała dużo, dużo dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia oplotła się wokoło mojej ręki. Jej piersi spoczywają na moim ramieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie. Skoro tak, to musisz dać mi odrobinę materiału genetycznego. Ja także pragnę dzieci. Tak jak ty, jestem kobietą i pragnę doświadczyć rodzenia dzieci. Pragnę&lt;br /&gt;
doświadczyć wychowywania dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, o co chodzi z tym rozwojem sytuacji...? Jestem bardzo szczęśliwy, ale co to za duszące uczucie? Ta szafa jest nie tylko wąska, nawet powietrze staje się rzadkie!&lt;br /&gt;
Obecna sytuacja jest podobna do tej z Buchou, Asią, Akeno-san i Koneko-chan kłócących się w moim pokoju przed wycieczką...! Dziewczyny są zbyt nieprzewidywalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia gapiły się na siebie nawzajem. Odsunąłem się od nich, mając nadzieję na odłożenie odrobiny dystansu, ale z głośnym odgłosem uderzyłem głową o&lt;br /&gt;
drewniany panel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ouch... tu jest zbyt ciasno, w co uderzyłem... Upadając do przodu -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ręka wylądowała na czymś nieziemsko miękkim...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... I-Issei-kun...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Przed moimi oczami była Irina, cała czerwona na twarzy! Gdy upadłem na Irinę -  - znajdowałem się dokładnie na Irinie! Spojrzałem w dół - jej koszula nocna &lt;br /&gt;
była rozchylona, jej czyste, białe piersi wyraźnie wystawione na widok! Wow, takie duże, piersi Iriny były całkiem duże! Zbyt wspaniałe. To są sutki anielicy!&lt;br /&gt;
Miękkie, gładkie, wystające czubki! Tak w ogóle, to moja ręka jest obecnie zajęta macaniem jednej z tych piersi!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To stało się przez przypadek, ponieważ przestrzeń szafy była taka ciasna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierś Iriny była taka mięciutka i zarazem taka elastyczna! To uczucie całej ręki zatapiającej się w piersi! To miękkie, ale elastyczne uczucie, zupełnie jak nowo&lt;br /&gt;
otwarty pudding!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkość i gładkość kompletnie mogły iść w zawody z Akeno-san, Irina!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, anielskie skrzydła ponownie zatrzepotały! Czyżby była niebezpiecznie blisko granicy upadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ja, to jest pierwszy raz... Nie mam pojęcia, co robić, Issei-kun... Ty, czy ty chcesz, żebym stała się upadła...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny pełna była niezrównanego, kobiecego uroku! Nie może być! Normalnie urocza i naiwna Irina ukazująca taką ekspresję jest zbyt potężna,&lt;br /&gt;
to sprawia, że przez moje ciało przebiega jakaś masywna moc! Dodatkowo, jej rozpuszczone włosy wielokrotnie potęgowały jej uwodzicielskość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem przeprosić i zabrać rękę -  - ouch... Ponownie uderzyłem głową w drewniany panel...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od impetu uderzenia moja twarz poleciała w dół. Oczywiście, to tam właśnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Iriny. To uczucie niezwykłej elastyczności przebiegło mi przez twarz... Ah, ah, piersi Iriny są takie spore, i miękkie, i gładkie... czy to właśnie jest uczucie&lt;br /&gt;
bycia tulonym przez anioła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój wzrok stał się zamglony, podobnie jak mój umysł...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem zbyt mocno uderzyć się w głowę, plus jeszcze ten krwotok z nosa przez cały czas...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, wszystko w porządku?! Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, tracić przytomność z powodu tulenia się do Iriny po raz pierwszy, osobiście nie mogę tego zaakceptować -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stanę się upadła... ah, ah, Panie, proszę, przebacz mi -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzy głosy zaczęły się urywać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kościelne Trio, ich połączona moc bojowa była zaprawdę przerażającym widokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4=== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wyruszyliśmy z hotelu na dworzec Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Ah - ostatnia noc była po prostu taka...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle czułem się tak, jak gdybym był we śnie i jeszcze się nie obudziłem. Wczorajszej nocy doświadczyłem różnego rodzaju erotycznych sytuacji z Kościelnym&lt;br /&gt;
Trio w szafie. Była to bajeczna sytuacja, ale w tym samym czasie odrobinę przytłaczająca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak straciłem przytomność z powodu masywnej utraty krwi i wielokrotnego uderzenia w głowę, rano obudziłem się, będąc przykryty kocami. Najwyraźniej&lt;br /&gt;
to Rossweisse-san przyszła, odsyłając Kościelne Trio z powrotem do ich pokoi, a potem się mną zajęła. Rossweisse-san z pewnością jest dobra w zajmowaniu &lt;br /&gt;
się innymi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak deklaracja Asi pod tytułem &amp;quot;Pragnę dzieci&amp;quot; naprawdę mnie wczoraj przeraziła. Ale jestem z tego powodu szczęśliwy... z głębi mojego serca. Chociaż to&lt;br /&gt;
skomplikowane, to naprawdę jestem tym wzruszony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy coś takiego mi się przytrafiało, zaczynałem myśleć. Jakby to powiedzieć, zawsze zawodzę w najważniejszych momentach. Doskonale&lt;br /&gt;
zdaję sobie z tego sprawę. Ale po prostu nie mogę zrobić kroku naprzód...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajcie mnie, to musi być to traumatyczne doświadczenie z głębi mojego serca. Za każdym razem gdy myślałem, że poczynienie następnego kroku mogło by&lt;br /&gt;
odrzucić mnie w oczach dziewczyn, śmiertelnie się bałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obecne życie jest najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego nie chcę zniszczyć obecnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to nigdy nie zostanę Królem Haremu! To też wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Ale jeśli o to chodzi, mój związek z Buchou nigdy nie... Niemożliwy do osiągnięcia. No cóż, w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Buchou zawsze będę - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Być może jeśli nadarzy się okazja, zbiorę się na odwagę i zrobię ten następny krok naprzód/&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Następny mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wygramy przeciwko Sairaorg&#039;owi-san, to wtedy mogę z Buchou...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, dlaczego wyglądasz, jakbyś płakał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wepchnął się z twarzą przede mnie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to nic takiego... Ale ty i Motohama wyglądacie naprawdę okropnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nic wielkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To są honorowe rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Matsudy i Motohamy były całe spuchnięte i pokryte mnóstwem plastrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich dwójka udała się do tak zwanego &amp;quot;tego miejsca, co zwykle&amp;quot;, aby podglądać dziewczyny w damskiej łaźni, ale Rada Studencka - sługi Sitri zabezpieczyły całą&lt;br /&gt;
strefę, co jednak nie powstrzymało ich przed wyrąbaniem sobie drogi. Stąd właśnie ich siniaki i pokaleczone twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie mieli szans przeciwko dziewczynom Sitri. Po tym wydarzeniu nawet ja stałem się podejrzany, ale dzięki przyjściu Rosswiesse-san do mojego pokoju, miałem&lt;br /&gt;
dowód mojej niewinności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż z drugiej strony, tego ranka Kościelne Trio i ja zostaliśmy wezwani przed oblicze Rossweisse-san, która miała z nami do pogadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san naprawdę była dla nas niczym wspaniała starsza siostra. Przepraszam za sprawianie ci problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego zostałem skojarzony z aktywnościami tych dwóch idiotów! Chyba nic na to nie poradzę, skoro jesteśmy znani jako zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie mam żadnej wiarygodności, bo wyglądam na zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, przestańmy o tym myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się pozbierać do kupy i kontynuować zwiedzanie. Dzisiaj odwiedzamy Arashiyamę i pierwszym miejscem jest Świątynia Niebiańskiego Smoka, Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak dostaniemy się do Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Kiryuu. Ta spojrzała na plan i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zobaczmy... Wsiadamy w autobus z dworca Kioto w stronę Arashiyamy, wtedy wysiadamy na najbliższym jej przystanku. Potem idziemy w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra. Więc teraz idziemy na dworzec. Buchou wspominała o tym wcześniej, ale rzeczywiście pełno tutaj było autobusów i taksówek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc wszystkie atrakcje turystyczne są tego typu miejscami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda usłyszał mój komentarz i przemówił. Była to prawda, wszystko takie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dworcu Kioto wsiedliśmy w linię w kierunku Arashiyamy i udaliśmy się do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wysiedliśmy, udaliśmy się do Tenryuu-ji. Na drodze były znaki, więc niemożliwym było się zgubić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten oto sposób dotarliśmy do Tenryuu-ji. Powitały nas eleganckie bramy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Tenryuu-ji( Świątynia Niebiańskiego Smoka). Czy imię ma jakieś specjalnie znaczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kto wie? Być może toczyliśmy tutaj bitwę, być może nie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, być może jego wspomnienia były zamglone. Nawet jeśli tutaj walczyli, to musiało to być eony temu, a sceneria mogła być wtedy zupełnie inna, niż obecnie.&lt;br /&gt;
Zupełnie naturalnym było zapomnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spytałem się Ddraig&#039;a , czy nie wie, jak świątynia została nazwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez bramę i zapłaciliśmy za wejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie, sporo was tu przyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to młody głos, który słyszałem już wcześniej. Odwracając głowę, zobaczyłem za nami blond dziewczynkę w stroju miko - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się. Tak, jak uzgodniliśmy, będę waszym przewodnikiem po okolicach Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj ukryła swoje uszy i ogon. Naturalnie, ponieważ dookoła pełno było normalnych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zdziwili się na widok małej, uroczej, blond loli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow - co z urocza dziewczynka! Hej, Issei, od tak poderwałeś małe dziecko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za nieuprzejmość z jego strony. Sporo przeszliśmy, wiesz? Z drugiej strony Motohama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...taka loli, naprawdę urocza... haha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oddech stawał się lekko nieregularny!? Zapomniałem! Ten facet jest nieuleczalnym loliconem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była dokładnie w jego typie! Okulary Motohamy świeciły niebezpiecznym światłem. Jednakże, ktoś odepchnął Motohamę na bok i przytulił Kunou.&lt;br /&gt;
To Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah-! Taka urocza! Hyoudou, jak ją poznałeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuląc i ocierając wzajemnie swoje twarze! Kiryuu, ty też lubisz loli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puszczaj, puszczaj mnie! Nie spoufalaj się tak, ty wieśniaczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była bardzo podenerwowana, ale Kiryuu jeszcze bardziej to nakręcało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Protestowanie, używając maniery językowej księżniczki, jest najlepsze! Co za perfekcyjny wizerunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Beznadziejna, ta okularnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając, odciągnąłem Kiryuu od Kunou, kontynuując rozmowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Kunou. Już zna mnie, Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou. Miło mi was poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była zaskakująco poważna. Co za księżniczka. Powietrze wokół niej przesiąknięte było jej nonszalanckim zachowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, znasz Gremory-senpai? Słyszałam, że hotel jest powiązany z firmą, którą zarządzają rodzice Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybka konkluzja Kiryuu przynajmniej raz była przydatna. W ten sposób nie musiałem zbyt wiele tłumaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Kunou, powiedziałaś, że będziesz naszym przewodnikiem, co takiego będziemy robić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou dumnie wypięła pierś, mówiąc z przekonaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będę wam towarzyszyć i oprowadzę was po tych słynnych atrakcjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc to tak. Powinienem się czuć zaszczycony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby na to nie patrzeć, była to forma interakcji kulturowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc oprowadź nas najpierw po Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Kunou ukazała jasny i szczęśliwy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, pod wodzą Kunou zwiedziliśmy Tenryuu-ji. Kunou z zapałem  starała się przekazać powiązane z tym miejscem historie, które zasłyszała od innych.&lt;br /&gt;
Była wtedy ekstremalnie urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, był to niezwykle budujący widok, gdy dawała z siebie wszystko, aby opisać różne miejsca w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogród wewnątrz dużego opactwa był bardzo piękny. Udekorowany czerwonymi jesiennymi liśćmi, cienie rzucane przez ogród w Japońskim stylu w jesiennym &lt;br /&gt;
sezonie były całkiem urzekające. Pływający w sadzawce karp był idealnym akcentem, dopełniającym ten obraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten widok jest ekstremalnie wspaniały. W końcu wpisuje się na listę Światowego Dziedzictwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kunou. Światowe Dziedzictwo! A więc dlatego jest tutaj tak pięknie. Niech no tylko zrobię zdjęcie moim telefonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu ogrodu, zaprowadzono nas do hali modlitewnej. Wchodząc, uniosłem głowę aby spojrzeć na sufit - natychmiast ukazał mi się najbardziej &lt;br /&gt;
spektakularny smoczy wzór. Wschodni smok z długim, smukłym ciałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdyby smok gapił się na mnie swoim przerażającym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest słynny Unryuu-zu, albo &amp;quot;Obraz Smoka Chmury&amp;quot;. Nieważne, w którą stronę, zawsze będziesz się czuł, jak gdyby smok gapił się prosto na ciebie. Jest&lt;br /&gt;
to tak zwany &amp;quot;Obserwujący w Sześciu Kierunkach&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było dokładnie tak, jak opisała to Kunou, nieważne, z której strony byś nie popatrzył, smok gapił się prosto na nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkaszlnąłem - Niesamowite. Powiedz, Ddraig, czy wszystkie wschodnie smoki roztaczają wokół siebie taką atmosferę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w większości są takie. To przypomina mi o Smoczym Królu Yu-Longu, Jadeitowym Smoku.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Jadeitowy Smok jest taki. Wschodnie smoki są zupełnie inne, niż zachodnie. Zamiast być straszne, otaczała je bardziej mistyczna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, w Unryuu-zu fotografowanie było zabronione, więc nie mogłem zrobić żadnego zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Tenryuu-ji wyszliśmy na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou, dokąd teraz pójdziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem. Kunou wskazała w całe mnóstwo kierunków, poczym odpowiedziała radośnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nison-in! Bambusowa Ścieżka! Jojakko-ji! Wszędzie was zabiorę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh - jaka pełna zapału. Teraz w końcu zachowujesz się tak, jak na dziecko w twoim wieku przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak, pod wodzą Kunou, kontynuowaliśmy zwiedzanie Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, naprawdę odwiedziliśmy sporo miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął z ulgą. Jedliśmy lunch w miejscu sprzedającym kociołki tofu, zarekomedowanym przez Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po opuszczeniu Tenryuu-ji, Kunou wzięła nas na wycieczkę wokoło Arashiyamy. Widząc Siddartha Gautamy i posągi Buddy Amithaby czczone w Nison-in,&lt;br /&gt;
jeżdżąc rikszami przez Bambusową Ścieżkę. Odgłos wiatru mknący przez liście bambusa był bardzo elegancki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to pierwszy raz, kiedy jechałem rikszą ; było bardzo zabawnie. Osoba, która ciągnęła naszą rikszę była gadatliwa i opisywała scenerię w miarę drogi. Podziwianie&lt;br /&gt;
Arashiyamy z rikszy było jednym z najlepszych doświadczeń. Ah - - to wspaniale, że przyszła jesień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Śmiem twierdzić, iż tutejszy kociołek tofu jest prawdziwym delikatesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyłowiła tofu z kociołka za pomocą pałeczek i nałożyła je nam na talerze. Haha, nawet w czasie posiłków zachowujesz się jak gospodarz. Kunou wydawała&lt;br /&gt;
się bardzo szczęśliwa. To musiał być jej zwyczajny uśmiech. Dokładnie z powodu tego, serce o mało mi nie pękło, gdy błagała nas, abyśmy uratowali jej mamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Gdybyśmy tylko mogli sprowadzić twoją mamę z powrotem jak najszybciej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tofu, które dała mi Kunou, musiało być zjedzone od razu. Hmm, tofu z Kioto było bardzo aromatyczne. I było nawet lepsze, niż to w hotelu! Słyszałem, że tofu&lt;br /&gt;
jest najlepsze na świeżo, wygląda na to, że było zrobione przed chwilą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ma bardzo Japoński smak. Nieźle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest inne od zwykłego tofu, smakuje świeżo i pysznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tofu jest dobre...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Xenovii, Asi i Iriny były pełne radości. Nieostrożnie, mój wzrok spotkał się z Iriną -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny zrobiła się czerwona! Działo się tak przez cały dzień, definitywnie z powodu ostatniej nocy. Było to jak najbardziej naturalne, coś takiego musiało &lt;br /&gt;
stanowić poważny problem dla wierzącej anielicy Iriny. Skoro zawsze żyła w czystości, to pozwolenie mi na dotknięcie jej piersi musiało być bardzo poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale uczucie piersi Iriny dalej czaiło się w mojej dłoni. Takie miękkie. I elastyczne. Uczucie, jakby moje palce były wsysane w pierś...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można to było podsumować w ten sposób - &amp;quot;anielskie piersi&amp;quot;. Brzmiało jak jakiś produkt, ale tylko tak mogłem to wyrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, bardzo ci dziękuję. Właśnie, gdy dziękowałem Irinie w moim sercu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Issei-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś mnie zawołał. Ten głos należało do -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ohoh, to Kiba. Racja, wy też wybraliście się dzisiaj do Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Kiby akurat jadła lunch przy sąsiednim stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Byliście już w Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Taa, na suficie był spektakularny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamy w planach odwiedzić Tenryuu-ji po zobaczeniu Togetsukyo( Most Przekraczania Księżyca). Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Togetsukyou, idziemy tam,  kiedy skończymy jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmawialiśmy, kolejny znajomy głos mówił &amp;quot; jesień na Arashiyamie jest naprawdę elegancka&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, a więc wszyscy cieszycie się Arashiyamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei! Pijący sake w środku dnia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei! Sensei, ty też tu jesteś? Ale czy nauczyciele powinni pić w ciągu dnia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy o tym wspomniałem, kobieta siedząca po przeciwnej stronie przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta osoba, choćbym niewiadomo ile razy mu mówiła, on i tak nie słucha. Ciągle mu mówię, żeby przestał się zachowywać nieodpowiedzialnie przed uczniami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żyły na czole Rossweisse-san pulsowały gniewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, to po prostu krótka przerwa po śledztwie na Arashiyamie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Sensei naprawdę sprawdza Brygadę Chaosu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A tak w ogóle, Rossweisse, naprawdę musisz nauczyć się zachowywać bardziej uroczo. Czy to właśnie nie przez to nie byłaś w stanie aż do tej pory znaleźć sobie&lt;br /&gt;
faceta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask! Słysząc komentarz Azazela, twarz Rossweisse-san zrobiła się czerwona, a jej pięści uderzyły w stół!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To, to, to nie ma nic wspólnego z chłopakami! Nie drażnij mnie! Jeśli masz zamiar pić, to ja też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah! Chwyciła kubek Sensei&#039;a i zaczęła pić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo go opróżniając, jej pijąca postać była bardzo elegancka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puwaaa - ...Powiesz, twoje zwyszłe zachowanie nie jeszt najlepsze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona, ona jest pijana?! Zbyt szybko! Nie może nawet mówić poprawnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty, upiłaś się jednym kubkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był zszokowany, ale Rossweisse-san nalała sobie kolejnego i opróżniła go natychmiast! Jej oczy patrzące prosto przed siebie, Rossweisse-san zaczęła&lt;br /&gt;
zaczepiać Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jestem pijana! Piłam z nim odsząd tylko zostałam ochroniarzem tego starego Odyna... Tooooo mi pszypomina, ten staruch. Włoszyłam tak dużo wysiłku&lt;br /&gt;
w opiekę nad nim podczas jego podrószy, ale on jak idiota, wszysztko co mówi to  tylko piepszenie w stylu &amp;quot; ah, panienki! ah, gooorzałka! ah, piersi!&amp;quot; Kompletnie&lt;br /&gt;
bezwsztydnie! Wszystkie inne Valkirieeee w Valhalli nazywały mnie dzzzziewką na posyłki starego. Z moją psią penszią, musiałam wspomagać jego codzienne życie?&lt;br /&gt;
To wszysztko jeho wina! Własznie dlatego nie mam chłopaka, nie mam chłokaka, nie mam chłopaka!!!!!! Ooooooooh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wypłakiwała sobie oczy... Nie byliśmy z Azazelem-sensei pewni, jak powinniśmy sobie z tym poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po głowie i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, rozumiem. Wysłucham twoich żali. Po prostu nie duś tego w sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sensei&#039;a, Rossweisse-san stała się nagle szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę? Azazel-sensei, nie wiedziałam, że masz jakiesz dobre sztrony. Kelner, jeszcze dziesięć butelek poproszszszę! - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więcej?! T-to zaczynało się wymykać spod kontroli... Kto mógł przypuszczać, że Rossweisse-san była takim słabym kompanem do picia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słuchajcie, idźcie stąd jak tylko skończycie jeść. Ja się tym zajmę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, gdy to mówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeliśmy po sobie i zrobiliśmy, jak nam kazano. W pośpiechu kończąc nasz posiłek, opuściliśmy sklep.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Szszszszszklepy za sto jenów są najlepsze! Ah hahahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przechodziliśmy przez drzwi, dało się słyszeć pijacki śmiech Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając sklep, dotarliśmy na Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-chan z pewnością urządziła niezłą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yeah, kto by przypuszczał, że ma taką słabą głowę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama byli bardzo rozczarowani. Ponieważ Rossweisse-san była bardzo popularna wśród chłopaków, jak i dziewczyn, to zaakceptowanie tego, co&lt;br /&gt;
właśnie ujrzeli, musiało być dla chłopaków niezwykle trudne. Nawet ja byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech was nie zwiedzie jej młody wygląd, Rossweisse-chan z pewnością miała ciężkie życie. Ciągle włóczyć się za tym Azazelem-sensei, każdy chciałby wyrzucić&lt;br /&gt;
z siebie swoje niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu przytaknęła, sympatyzując z Rossweisse-san. Jednak z pewnością Azazel-sensei nie był jedynym powodem. Bardziej chodziło tu o to, że jej pierwszy &lt;br /&gt;
pracodawca był zgrzybiałym, starym dziadem. Dodać do tego fakt, że nie była dobrze traktowana w Valhalli odkąd została służką Odyna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanie okazało się, że przeszła przez wiele trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdaje się, że wy, sługi, macie ciężko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...M-Może troszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko odpowiedzieć w ten sposób. Pośród sług Gremory było sporo dobrych ludzi, ale po prawdzie, to niektórzy z nich mieli swoje dziwactwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie nie rozmawiajmy o Rossweisse-san. Następnym przystankiem było Togetsukyou! Opuszczając restaurację i idąc parę minut ulicami, zamajaczyła przed&lt;br /&gt;
nami rzeka Katsura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten tradycyjny drewniany most, pełen historycznego wrażenia, to musiało być Togetsukyou. Tak właściwie, to widok na góry był stąd naprawdę wspaniały!&lt;br /&gt;
Czerwień ciągnąca się przez całą górę oddawała ducha jesieni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wiedzieliście? Mówi się, że nie powinno się odwracać na środku Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Kiryuu. Asia zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, wygląda to tak: jeśli spojrzysz za siebie w czasie przechodzenia przez most, inteligencja darowana przez niebiosa zostanie zabrana z powrotem. Jeśli&lt;br /&gt;
zboczone trio spojrzy za siebie, to naprawdę będzie dla nich koniec. Staną się prostymi głupkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama i ja warknęliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu była niewzruszona, a nawet kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejna legenda mówi, że jeśli obejrzysz się za siebie, to kochankowie zostaną rozdzieleni. Hmm, ale to akurat jest nieco przesadzone -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nigdy się nie obejrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przerwała wyjaśnienia Kiryuu i płaczliwie uwiesiła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W-W porządku, Asiu, to tylko legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo moich zapewnień, Asia potrząsnęła głową i powtarzała &amp;quot;nie do przyjęcia!&amp;quot;, ciaśniej wieszając mi się na ramieniu. Taka urocza! Moja mała Asia! Ah- - &lt;br /&gt;
Jestem taki szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy przekraczać Togetsukyou, mogliśmy ujrzeć w oddali grupę Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przeprawy, Asia była zdeterminowana, aby nie oglądać się za siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cholera, Issei i mała Asia z pewnością wyglądają jak para kochanków...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złość mnie rozpiera, ale wygląda na to, że oni już wkrótce wkroczą w stadium pełnych pasji głupków w miłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama komentowali za moimi plecami. Co! Mówili o pełnych pasji głupkach w miłości! Naprawdę chciałem się teraz odwrócić i im przywalić, ale&lt;br /&gt;
zniosłem to. Gdybym się teraz odwrócił, to Asia by się rozpłakała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że nie powinniście się tym przejmować.  W końcu legenda o kochankach to tylko przesąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Kunou tak powiedziała, to Asia była bardzo niewinna w tego typu sprawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu skończyliśmy, w spokoju przechodząc na drugi brzeg. Asia odetchnęła głęboko, odczuwając chyba wielką ulgę, ale będziemy musieli przekroczyć most&lt;br /&gt;
jeszcze raz w trakcie drogi powrotnej? Wielka przygoda Asi nie dobiegła jeszcze końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, ciepłe, śliskie uczucie ogarnęło całe moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, w tej chwili?... Pomyślałem zdziwiony i rozejrzałem się wokoło - oprócz mnie, Asi, Xenovii, Iriny, Kunou i Kiby, wszyscy inni zniknęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama, Kiryuu i wszyscy normalni turyści przepadli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to ma być!? Co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie inne sługi był zszokowane jak ja, szykując się... Pomimo lustrowania otoczenia, nie dało się zauważyć żadnych podejrzanych postaci w pobliżu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili, dziwna mgła zaczęła wypływać spod naszych stóp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta mgła jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc mgłę, Asia była bardzo zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To uczucie, nie ma co do tego wątpliwości. Gdy porwał mnie Diodora, urządzenie głęboko w świątyni, które mnie więziło, miało taką samą mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dimension Lost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Kiba, podchodząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeden z Longinusów, czy Sensei I Diodora Astaroth o tym nie wspominali? Obawiam się, że to jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uklęknął i spróbował dotknąć mgły dłonią. Longinus... To coś równie niesamowitego, co Sacred Gear moje i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego zostało tutaj aktywowane?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszystko z wami w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z nieba. Patrząc w górę, Azazel-sensei leciał po niebie, bijąc swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądował tam, gdzie się znajdowaliśmy i złożył swoje skrzydła, gdy przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wszystko oprócz nas kompletnie zniknęło. Najprawdopodobniej zostaliśmy siłą przeniesieni do alternatywnej rzeczywistości i zapieczętowani wewnątrz niej...&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta alternatywna rzeczywistość jest dokładną repliką Togetsukyou i jego otoczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Przed tym nie było żadnych oznak przeniesienia. Gdy poczułem to ciepłe uczucie, ono już zmieniło się w to - przeniosło nas tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc jest to zrobione na wzór diabelskich aren gier?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Sensei&#039;a. Nie wyczuwałem pomiędzy nimi żadnych podobieństw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah tak. Techniki naszych trzech frakcji najprawdopodobniej wyciekły. To miejsce prawdopodobnie imituje metody pola gry - Więc źródło mocy mgły musiało&lt;br /&gt;
także zostać przetransportowane do tej skopiowanej rzeczywistości. Czy mgła Dimension Lost przenosi wszystko, wokół czego się owinie?... Być w stanie na&lt;br /&gt;
raz przenieść mnie i sługi Rias bez żadnego ostrzeżenia... Moc Longinusa jest naprawdę przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sensei. Rozumiem, więc tego typu wymiar naprawdę był kopią techniki pola gry. Ich reprodukcja wydawała się być równie dobra, co diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy moim boku, Kunou przemówiła drżącym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Będąc na skraju śmierci, umierający strażnik matki zgłosił, że zostali bez ostrzeżenia złapani przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten fenomen był... Oprócz tego, osoba go używająca powinna być - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ponure przypuszczenie okazało się być prawdziwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad Togetsukyou dało się wyczuć obecności kilku nowych osób. Postacie wynurzyły się z lekkiej mgły, ukazując się nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło was spotkać, Naczelniku Azazelu i Sekiryuutei&#039;u. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, który nas powitał, był czarnowłosy młodzieniec w szkolnym mundurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawinięte na mundurku było coś, co przypominało chińskie ciuchy Han. Bo to powinno się tak nazywać, prawda? W gimnazjum, nauczyciel historii miał rozległą &lt;br /&gt;
wiedzę na temat historii Chin, wyjaśniał nam ze szczegółami ich ubrania. Był to chyba typ tradycyjnego ubioru etnicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzierżył włócznię w rękach... Włócznia emanowała naprawdę nieprzyjemną aurą. Definitywnie nie była to zwykła włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarnowłosy mężczyzna był bardzo młody. Wyglądało na to, że był o rok , dwa lata starszy ode mnie? Nie, niemożliwym było stwierdzenie na podstawie samego &lt;br /&gt;
tylko wyglądu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego kompani też nosili ciuchy podobne do szkolnych mundurków. Mężczyźni i kobiety, także w licealnym wieku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Czuć od nich było coś dziwnego, zupełnie innego niż od diabłów, czy od smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To wy jesteście tą osławioną grupą Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodzieniec pośrodku postukał włócznią o swoje ramię odpowiadając na pytanie Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Cao Cao, potomek słynnego Cao Cao, Cao Mengde, zapisanego w Dziejach Trzech Królestw. Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao - - Cao Cao...? Eh, Dzieje Trzech Królestw!? Ogromnie zszokowany, pospiesznie zapytałem Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten gość jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie spuszczał wzroku ze swojego przeciwnika, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posłuchajcie uważnie, wszyscy. Uważajcie na włócznię tego faceta, na Prawdziwego Longinusa. Najpotężniejszy ze wszystkich Longinusów, podobno mogący &lt;br /&gt;
przebić się przez samego Boga. Przez długi czas go nie widziałem... Ale pomyśleć, że teraz wpadł on w ręce terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Sensei&#039;a przeraziły wszystkich. Sam mężczyzna był już wystarczająco intrygujący, ale teraz wszyscy w szoku gapiliśmy się na jego włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia, której boją się nawet Seraphimowie w Niebie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Irina, nie mogąc powstrzymać się od drżenia. Xenovia kontynuowała, szepcząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja także o tym słyszałam, odkąd byłam dzieckiem. Włócznia, która przebiła bok Jezusa. Włócznia, nosząca jego krew - - absolutna włócznia, która przebiła ciało&lt;br /&gt;
Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było coś tak potężnego! Wydaje mi się, że Buchou już coś kiedyś wspominała o tej włóczni. Coś o legendarnej włóczni, która przebiła Chrystusa. J-Jak się&lt;br /&gt;
nad tym zastanowić, to jest to ściśle powiązane z korzeniami religii, do której przynależały Xenovia i Irina. Dla tych powiązanych z Kościołem, być może nie byłoby&lt;br /&gt;
źle nazywać to ostateczną egzystencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie, wzrok Asi wydawał się być przyciągany do włóczni, jakby jej świadomość była wysysana.........- -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei szybko zakrył jej oczy własnymi rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, ludzie wiary nie powinni spoglądać na tą włócznię. Oszaleją od tego. W końcu jest to jedna ze świętych relikwii pośród Prawdziwego Krzyża, Świętego Kielicha&lt;br /&gt;
Świętych Gwoździ i Całunu Turyńskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wrzasnęła wściekłym głosem na dzierżącego włócznię młodzieńca - Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty tam! Mam do ciebie pytanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, to mała księżniczka, o co chodzi? Jeśli będę w stanie, postaram się odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao brzmiał spokojnie, ale z całą pewnością coś wiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteście tymi, którzy zabrali mamę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznał się tak otwarcie. Więc okazało się, że to jednak byli oni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co planujecie zrobić z mamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pragniemy, aby twoja mama pomogła nam w pewnym eksperymencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eksperyment? Co zamierzacie zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spełnić życzenie naszego dobroczyńcy, taki jest ogólny zamysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kunou obnażyła swoje kły, ekstremalnie zła. W jej oczach lśniły ślady łez. Wyglądało na to, że była wściekła. Jej mama nie tylko została porwana, ale &lt;br /&gt;
miała być jeszcze wykorzystana do jakiegoś niecnego eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobroczyńca... Czy to Ophis? I dlaczego się przed nami pojawiliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbował twardo wyciągnąć informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bo nie ma dla nas potrzeby, aby dłużej się ukrywać. Zdecydowaliśmy się powiedzieć &amp;quot;cześć&amp;quot; przed eksperymentem. Współpracujmy przez pewien czas. Chciałem&lt;br /&gt;
także spotkać Naczelnika Azazela i legendarnego Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten drań z pewnością umiał posługiwać się słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, to czy naprawdę byłem aż tak sławny? Ah, w końcu udało mi się pokonać przywódcę frakcji Starych Maou, podczas trwania Juggernaut&#039;a. Tylko&lt;br /&gt;
że nie za wiele z tego pamiętałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uformował włócznię światła w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie komplikujmy tego. Oddajcie proszę przywódczynię kyuubi. Bardzo się staramy połączyć nasze siły z youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc, jak Sensei przygotowuje się do walki, wszyscy zebrali się  w formację i przygotowali. Ja także wywołałem Boosted Gear i zacząłem odliczanie Balance&lt;br /&gt;
Breaker. I wtedy, przywołałem Ascalona -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia złapała Ascalona i zajęła pozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tak właściwie, to Rossweisse-san tutaj nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, gdzie jest Rossweisse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął przeciągle w odpowiedzi na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Też została tutaj przeniesiona, ale nadal śpi w restauracji. Umieściłem nad nią silną barierę, więc na razie powinno być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to się stało... C-chociaż nie byłem w stanie wyobrazić sobie jej, walczącej po pijaku. Jednakże, Sensei, będę odpowiedzialny za wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do naszego zaalarmowania, druga strona zdawała się w ogóle nie przygotowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Są tak pewni siebie? Albo może mają jakąś tajną broń? W końcu grupa Bohaterów zgromadziła wielu użytkowników Sacred Gear. Walka z Sacred Gear była &lt;br /&gt;
strasznie męcząca. Było całe mnóstwo dziwnych mocy, które czyniły rzeczy bardzo nieprzewidywalnymi. Ten aspekt był najstraszniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, nie możemy okazać słabości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obok Cao Cao stał niski chłopiec. Cao Cao powiedział do niego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Leonardo, zajmij się tymi diabłami z pomocą twoich potworów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jedna prośba, ale twarz chłopca pozostała bez wyrazu, gdy kiwnął lekko głową - Natychmiastowo, cienie wypłynęły spod jego stóp i zaczęły się rozrastać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Poczułem się tak, jakby coś zimnego pełzło mi po plecach. Jakby to wyjaśnić, cienie zdawały się przepełniać strachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy cienie się rozszerzały, pokryły całe Togetsukyou. I wtedy rozrosły się i powoli przybrały formę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręce, nogi, głowy, gałki oczne szeroko otwarte szczęki, tworzące - nie tylko jednego! Ale dziesiątki, nie, setki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Przełykanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Gulgotanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym rykiem, te potwory wyłoniły się z cieni!... Cienie, z których wyskakiwały potwory, oh! Bardziej niż &amp;quot;pojawić się&amp;quot;, być może &amp;quot;stworzyć&amp;quot; lub &amp;quot;zrobić&amp;quot;&lt;br /&gt;
byłoby bardziej adekwatnym opisem. Potwory o czarnej skórze i stojące na dwóch łapach. Ich ciała były solidnie zbudowane, z grubymi i twardymi łuskami. Miały &lt;br /&gt;
też bardzo ostre szpony i obnażone kły. Te potwory uformowały linię i stanęły na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, czym była moc tego chłopaka...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się powstrzymać przed głośnym przełknięciem śliny, będąc zszokowanym mocą tego dzieciaka.  Tym razem Sensei przemówił spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Annihilation...? Maker...? Maker znaczy stworzenie... prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To dziecko nosi w sobie jednego z Longinusów. Zupełnie inne dobrodziejstwo w porównaniu z moim Prawdziwym Longinusem, ale jednak &lt;br /&gt;
śmiertelnie niebezpieczny Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus - - ten dzieciak także posiadał Longinusa.  Użytkownicy Longinusów... eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do...! Co to ma być, jarmark Longinusów!? Właściwie, to nie wiedziałem o nich nic, poza tym od Vali&#039;ego i mojego własnego, więc te wszystkie nowe rozwoje&lt;br /&gt;
sytuacji były strasznie męczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, odliczanie dobiegło końca i wszedłem w Balance Breaker! Ogarnęła mnie czerwona aura i uformowała się w zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz mogę walczyć, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jest coś, czego nie rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zszokowany, zapytałem. Sensei zaczął wyjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jak ty, ten chłopiec posiada jednego z Longinusów. Obecnie, istnieje trzynaście potwierdzonych Longinusów - - także pośród Grigori. I spośród ich wszystkich&lt;br /&gt;
, właściwości tego tam - - innymi słowy, jego umiejętności są groźniejsze niż te od Boosted Gear i Divine Dividing.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silniejszy niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli chodzi o czystą siłę, to oczywiste,  ze twój Boosted Gear i Vali&#039;ego są znacznie do przodu. Jednakże, w kwestii umiejętności... Sword Birth Kiby potrafi&lt;br /&gt;
stworzyć niezliczoną ilość demonicznych mieczy, tyle potrafisz zrozumieć, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker jest taki sam. Może stworzyć niezliczoną ilość demonicznych bestii. Na przykład: te masywne, zionące ogniem potwory, wysokie niemal na&lt;br /&gt;
sto metrów, które widzisz w filmach, mogą być odtworzone tylko samą siłą woli. Umiejętność tworzenia potworów z wyobraźni. Nie jest to katastrofa? Ta umiejętność,&lt;br /&gt;
zależnie od umiejętności użytkownika, może ich stworzyć setki, albo nawet tysiące. Podobnie jak Dimension Lost, jest to jeden z najgorszych błędów w systemie&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Dimension Lost także jest ekstremalnie niebezpieczny, w zależności od użytkownika. Gdy mgła osiągnie skalę kraju, może przenieść go całego do&lt;br /&gt;
szczeliny wymiarowej razem z mieszkańcami, by go zniszczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - ! N-Niewyobrażalne...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne który, czyż nie są to najgorsze z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był w stanie jedynie zmusić się do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, aż do teraz żadne z nich nie dotarło do takiego poziomu, w przeszłości było tylko kilka bliskich przypadków. Jednakże, nierealnym jest zgromadzić  trzy z &lt;br /&gt;
czterech najpotężniejszych Longinusów - - Prawdziwy Longinus, Dimension Lost i Annihilation Maker. Od urodzenia, ci posiadacze winni być pod stałą obserwacją&lt;br /&gt;
ze strony upadłych aniołów, aniołów i diabłów... Ale minęło dwadzieścia lat, czy byliśmy zbyt nieostrożni... Albo ktoś specjalnie ich ukrył... W porównaniu z przeszłością,&lt;br /&gt;
wszyscy obecni użytkownicy Longinusów byli bardzo trudni do znalezienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc ja też byłem jednym z tych, którzy zostali zaklasyfikowani jako &amp;quot; niebezpieczny Sacred Gear, zabić go.&amp;quot;, a potem &amp;quot;nie, jednak nie jest.&amp;quot;, by w końcu &amp;quot;nie,&lt;br /&gt;
to naprawdę jest Longinus.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było to z tym powiązane? Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...W obecnych czasach musi zachodzić jakaś zależność przyczynowo-skutkowa? Można powiedzieć, że pierwszy Longinus Gear był luką, błędem w systemie. Z&lt;br /&gt;
drugiej strony, te Longinusy posiadają swoją własną, przewrotną ścieżkę rozwoju, przekraczającą nasze oczekiwania? Jest to pełna nadziei, ale nie daleko wysunięta&lt;br /&gt;
hipoteza... Obserwując rozwój Issei&#039;a, można odnieść wrażenie, iż obecne Longinusy jako grupa są poddawane niesamowitym zmianom... Błędy, luki, nie, ewolucja?&lt;br /&gt;
Choćby nie wiem co, nawet jeśli mnie to dotyczy,  być może ci odpowiedzialni za badanie i zachowanie systemu byli zbyt naiwni? Michał, Sirzechs...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zdawał się toczyć nieskończony monolog z samym sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nieważne, jak na to spojrzeć, czy Sacred Gear tworzący potwory nie był prawdziwie dziwny i niebezpieczny? I był opisany jako jeszcze bardziej niebezpieczny,&lt;br /&gt;
niż mój Secred Gear? To powiedziawszy, zależnie od użytkownika, mogło tworzyć potwory takie jak Smoczy Królowie - - Tannin-ossan i Fenrir, ten potworny wilk,&lt;br /&gt;
na masową skalę! Unicestwienie! Świat zostanie unicestwiony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jakie słabości posiadają te zabójcze Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Boosted Gear i Divine Dividing mają słabości, więc z pewnością...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Weź na cel ciało użytkownika - - Oczywiście, są też przypadki, gdy ciało użytkownika jest ekstremalnie silne,  ale nie ma porównania z zagrożeniem ze strony jego&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Obecny użytkownik Annihilation Maker jest ciągle w fazie rozwoju. Gdyby już go opanował, to już wysłaliby armie demonicznych bestii przeciwko&lt;br /&gt;
każdej frakcji - - Jedynym sposobem na pokonanie go, jest pozbycie się go teraz, nim dojrzeje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się otwarcie, słysząc słowa Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, wygląda na to, że Annihilation Maker został rozgryziony. Jest tak, jak mówisz, Naczelniku Upadłych Aniołów. To dziecko nie rozwinęło jeszcze w pełni&lt;br /&gt;
swojej wyobraźni, czy produktywności - - poza tym, że skupił się na jednej specjalizacji. Potwory, które celują w słabości przeciwników - - antypotwory. Obecne&lt;br /&gt;
demoniczne potwory są typem, który zwalcza diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał palcem na sklep, znajdujący się w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór otworzył swoją paszczę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się promień światła. I w tym momencie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boom...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sklep został zmieciony z powierzchni ziemi przez potężną eksplozję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Atak światłem - - ten gość jest...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród silnego wiatru eksplozji, Sensei syknął wściekle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, ty draniu! Wysłałeś zabójców do wszystkich głównych frakcji, aby zebrać dane dla antypotworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Masz rację tylko połowicznie. Czyż nie było członków czarnych płaszczy wśród Sacred Gear, które wysłaliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ci czarni wojownicy! Te znienawidzone rzeczy, które zamieniały się w mgłę, gdy się je uderzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To też są potwory stworzone przez to dziecko. Dobrowolnie przyjmowały na siebie ataki przeróżnych frakcji - -aniołów, upadłych aniołów, diabłów, smoków i &lt;br /&gt;
bogów z różnych mitologii. Co prawda zostały zmiecione z powierzchni ziemi, ale za to zgromadziły sporo dobrych danych dla tego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te dziwne, czarne stwory służyły zbieraniu informacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wzrosła nie tylko liczba użytkowników Balance Breaker, rozwój antypotworów także ruszył do przodu. Dzięki temu zostały stworzone antypotwory zwalczające&lt;br /&gt;
diabły, anioły i smoki - - Przy największej mocy, obecne antydiabelskie antypotwory potrafią wytwarzać światło na równi temu od średnio klasowego anioła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbieranie danych do tworzenia antypotworów i w tym samym  czasie zwiększanie liczby Balance Breaker pośród użytkowników Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy on stara się nam pokazać, jak dobrze przygotowani lub mądrzy są? Ci goście, oni są niebezpieczni poza wszelkie granice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei łypał z pogardą, ale natychmiast zaczął się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, Cao Cao, to by znaczyło, że dopiero musicie stworzyć bestie zdolne do zabijania bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie zaprzeczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak się domyśliłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei odpowiedział mi zmęczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gdyby mogli, to już by to zrobili. A wtedy użyliby ich także i na nas. Nie ma powodu, żeby nie próbowali, gdyby mieli środki pozwalające im zaatakować w tym&lt;br /&gt;
samym czasie różne frakcje. I kto wie, jak mógłby się zmienić świat, gdyby bogowie z różnych mitologii zostaliby zabici - Aż do teraz nie są w stanie stworzyć&lt;br /&gt;
antyboskich demonicznych bestii. Wiemy tylko tyle, ale są to ważne informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Nie mają antyboskich demonicznych bestii! Ah, ale takie rzeczy naprawdę istnieją. Przez myśl przebrnął mi obraz tego gigantycznego wilka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał na nas swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to Bóg, to śmierć zada mu ta włócznia! Chodźcie, bitwa zaczyna się - teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była deklaracja wojny - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[RYK]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rycząc przeraźliwie, antypotwory ruszyły w naszą stronę! Kiba i Xenovia zajęli pozycje na froncie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba, stwórz mi proszę święty miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W końcu, lepiej pasuje do ciebie styl dwóch mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko stworzył miecz w swojej dłoni i rzucił go Xenovii, która już ruszyła do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łapiąc święty miecz w powietrzu, Xenovia dzierżyła go razem z Ascalonem i zanurkowała prosto w szeregi wroga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cięte przez zamaszyste ataki Xenovii, spore ilości antypotworów zostały z łatwością unicestwione! Prawdziwie była to siła Skoczka! Ta penetracyjna moc była wprost&lt;br /&gt;
nie do uwierzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, potwór otworzył paszczę, aby wypuścić z niej promień światła - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promień prawie dosięgnął Xenovii, ale Kiba zdołał odbić go swoim świętym demonicznym mieczem, posyłając go w budynek w oddali, doprowadzając do jego &lt;br /&gt;
zapaści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to taki poziom światła, to będzie dobrze, o ile nie pozwolimy im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za cool i przystojny Skoczek! Zgadza się! Posiadając boską szybkość, nie ma problemu, dopóki Kiba nie da się trafić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, po prostu zabijmy ich wszystkich, zanim zdołają nas trafić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tnąc i siekąc potwory Ascalonem i świętym mieczem, Xenovia odpowiedziała w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż oboje byli Skoczkami, to ich style walki były zupełnie inne! A ich filozofie brzmiały tak prawdziwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, chciałbyś zostać pokonany przeze mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyciągnął smoczy kamień - - klejnot Fafnira, i wtedy całe jego ciało zostało opięte przez złotą zbroję sztucznego Sacred Gear. W tym samym czasie rozprostował&lt;br /&gt;
dwanaście swoich czarnych skrzydeł i ruszył na Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Byłby to dla mnie wielki honor! Móc walczyć z Naczelnikiem Upadłych Aniołów, opisanym w Biblii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wylądował na brzegu rzeki Katsury, jego twarz uśmiechała się nieulękle gdy wzniósł do góry świętą włócznię - - Frontowa część Prawdziwego Longinusa&lt;br /&gt;
otworzyła się, wypuszczając złotą aurę, która uformowała się w grot włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się otwarła, to było niemal tak, jak gdyby powietrze zadrżało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Można to było tylko opisać jako święte i uroczyste! Tylko patrzenie na to sprawiało, iż czułem się cały sztywny i brakowało mi tchu! Nawet na niewierzącego&lt;br /&gt;
wpływ tej włóczni był aż tak silny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy włócznia światła Sensei&#039;a uderzyła o świętą włócznię Cao Cao, powstały fioletowe fale energii! Impet tego uderzenia stworzył fale i zakłócenia na rzece Katsura,&lt;br /&gt;
rozpryskując wszędzie wodę! Krople wody opadły na Togetsukyou niczym fioletowy deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Cao Cao kontynuując swoją walkę, stopniowo przemieszczając się w dół rzeki, wzdłuż linii brzegu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawię Cao Cao Sensei&#039;owi, zajmijmy się resztą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym priorytetem była formacja, w której miała walczyć nasza grupa - -ustawienie muru obronnego dla Asi, która była odpowiedzialna za leczenie. Normalnie&lt;br /&gt;
to Buchou dowodziła wraz z Akeno-san, która ją wspierała i dostarczała ogień zaporowy, Koneko-chan w ofensywie i jako wsparcie oraz Gasper w roli zwiadowcy.&lt;br /&gt;
Byliśmy pozbawieni nawet długodystansowego bombardowania Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli mamy Sensei&#039;a i anielicę Irinę dostarczających super potężnej ofensywy, to balans drużyny został zachwiany przez nieobecność tej piątki. Potrzebna&lt;br /&gt;
nam była nowa formacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou także musiała być chroniona za wszelką cenę, teraz była ważniejsza od nas. Powinna być umieszczona za Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia powinna być na przedzie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Myśl, myśl, myśl! Słowa takie jak &amp;quot;nie łapię tego&amp;quot; albo &amp;quot;nie mogę tego zrobić&amp;quot; nie przystoją przyszłemu Królowi! Jakby się zachowała Buchou? Co by zrobiła&lt;br /&gt;
w takiej sytuacji? Lepiej ostrożnie to przemyśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooooooh...! W końcu udało mi się wymyślić moją własną strategię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia! Będziesz bronić Asi i Kunou! Używaj także swojej świętej aury, aby odrzucić tych przeciwników, którzy podejdą zbyt blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydałem Xenovii rozkaz! Nawet jeśli nie byłem Buchou, to proszę, Xenovia, posłuchaj mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh! Xenovia odpowiedziała mi, szybko wycofując się, by chronić Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśl jeszcze! Co by zrobiła Buchou, gdyby tutaj była? Co prawda było to nagłe spotkanie, ale jednak była to prawdziwa walka! Muszę w pełni wykorzystać&lt;br /&gt;
potencjał obecnych tutaj drugorocznych!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje kilka biednych komórek mózgowych zaczęło szybko pracować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk! Mój nos krwawi od zbyt intensywnego myślenia! ... Eh!? Krwotok z nosa, było możliwe dostać go w sytuacjach nie powiązanych z erotyką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy zaangażowali antydiabelskie antypotwory. Nie ważne, jak odbijalibyśmy ich ataki,straty byłyby wielkie, gdyby udało im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle umiejętność Kiby przemknęła mi przez myśl.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Możesz tworzyć te pożerające światło demoniczne miecze, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Tak. - - Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko zrozumiał moje pytanie. Imponujące, Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami Kiby pojawiło się kilka tych mieczy ciemności, których użył przeciw Freed&#039;owi w starciu z Reynale i podał je swoim diabelskim kompanom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te miecze posiadają tylko rękojeść w swojej normalnej formie! Musicie przelać w nie demoniczną energię, aby uformować ostrze ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doradził nam Kiba. W tym samym czasie kontynuowałem wydawanie rozkazów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, w razie niebezpieczeństwa użyj tego jako tarczy do absorbowania światła. Asiu, nawet jeśli nie przywykłaś do mieczy, to trzymaj się tego. To lepsze,&lt;br /&gt;
niż nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały Xenovia i Asia! Xenovia odłożyła rękojeść miecza do kieszeni swojej spódniczki. Użyje go w razie nagłego wypadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem w ręku miecz Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Ddraig. Dodajmy moc tego miecza do rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pochopne działania, takie jak to, mogą zagrozić twojemu życiu... Ale w tym wypadku powinno być dobrze przez krótki okres czasu. Nie przesadź.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobre i to. Podłącze go tam, skąd wyciągnąłem Ascalona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umieściłem pożerający światło miecz ciemności w kieszeni Ascalona! Natychmiastowo coś podobnego do ciemnej, cienistej tarczy pojawiło się na lewej rękawicy&lt;br /&gt;
- - Zadziałało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To powinno dostarczyć porządny stopień obrony. Następna - -!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Anielica Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Irina! Przepraszam, ale czy mogłabyś zająć miejsce Xenovii na froncie razem z Kibą? Jako anielica, światło nie jest dla ciebie słabością, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Anioły mogą co prawda zostać zranione światłem, ale nie jest to aż tak poważna słabość, jak w przypadku diabłów. - - Dobra! P-Pójdę! Jestem Asem Michała-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina uderzyła swoimi białymi skrzydłami i podleciała na byłą pozycję Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając miecz światła, Irina szarżowała od lewa do prawa w powietrzu, łamiąc tym formację antypotworów, szukając możliwości do wyrżnięcia ich za jednym&lt;br /&gt;
zamachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Swietnie! Pomimo skomplikowanej taktyki; wydałem wszystkim rozkazy! Nie zmarnowałem tego czasu u boku Buchou, obserwując, jak dowodzi! Byłem następny!&lt;br /&gt;
Pozycja pomiędzy atakującą grupą Kiby, a obrońcami Asi - - pozycja środkowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, daj mi promocję na Gońca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się odezwałem i Asia zareagowała, zmieniłem się w Gońca! Moje mizerne limity demonicznej mocy zostały zwiększone. Powodem, dla którego wybrałem &lt;br /&gt;
Gońca, było skupienie się na Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posmakujcie go! Dobrze wiedziałem, co leżało w granicach mojej demonicznej mocy, niezdarne ataki czystej, skoncentrowanej magii - -jeśli chodzi o czystą moc,&lt;br /&gt;
to nie były takie złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Lecimy! Uwolnić Dragon Shot! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doooooo! Dooooooooon! Dooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tarczy ciemności, zbombardowałem antypotwory i grupę Bohaterów deszczem średnich mas demonicznej mocy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż członkowie grupy Bohaterów wykonali unik, wiele antypotworów zostało trafionych moim atakiem i zniszczonych! W tym samym czasie tarcza &lt;br /&gt;
ciemności absorbowała światło przeciwników! Znakomicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słup światła wycelowany w Kunou także został odbity przez smoczy pocisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou! Wycofaj się jeszcze odrobinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby księżniczka Kioto została ranna, zrobiłoby się naprawdę nieciekawie. W końcu była tylko małą dziewczynką, włączenie się do walki nic by jej nie dało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia także atakowała z tyłu, używając strzał świętego miecza, aby ustrzelić potwory znajdujące się z przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Padając ofiarą ataków moich i Xenovii, oddział antypotworów szybko zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak cienie nagromadzone pod tym dzieciakiem cały czas produkowały nowe potwory. Cholera! Czy to nie miało końca? Ale nie możemy się poddawać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby móc masowo produkować te stwory, musiał istnieć pewien limit wytrzymałości i koncentracji! Ale ten dzieciak miał po prostu zbyt szybkie tempo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazyjne ataki antypotworów trafiały w naszą grupę, ale Asia może ich natychmiastowo uleczyć, więc nie jest to problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Asia była naszą linią życia! Naprawdę, Asia-chan była zbyt wspaniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tylko wysyłać przeciw nam antypotwory. Aż do teraz, ci dranie z grupy Bohaterów nie robili nic innego, oprócz unikania naszych ataków. Wkurzało mnie to!&lt;br /&gt;
Czy oni mają zamiar tylko patrzeć i zostawić całą walkę potworom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Właśnie gdy o tym myślałem, odpalając Dragon Shot, kilka ciemnych figur nagle ruszyło w moim kierunku! Dziewczyny w szkolnych mundurkach. Czy te ciuchy&lt;br /&gt;
były mundurami grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zajmijmy się Sekiryuutei&#039;em!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznie - -ale także miecze zalśniły zimnym światłem, gdy mnie zaatakowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Przestańcie. Kobiety nie są w stanie pokonać Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzegł je przystojny mężczyzna o białych włosach, z kilkoma mieczami wiszącymi u pasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, zgadza się. Dziewczyny nie mogą mnie pokonać! Szybko skupiłem magię w moim mózgu, to był jeden z tych nielicznych typów magii, z którymi dawałem&lt;br /&gt;
sobie radę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piersi! Uwolnijcie swoje słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypuściłem magię w kierunku dziewczyn i natychmiastowo powstała tam tajemna strefa ze mną w centrum. Ta technika była zbyt perfekcyjna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dalej, piersi panienek! Niech usłyszę wasze myśli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi przemówiły głosem, który mogliśmy jedynie usłyszeć ja i Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyj podstępu aby go sprowokować i zaatakujemy wszystkie na raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, a więc planują atak łączony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaatakuję z prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta jest po prawej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja zaatakuję prosto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ruszy na mnie po prostej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muahahahaha! Słysząc słowa piersi, czułem się jak wszystkowiedzący! Hmph, pozwólcie mi dobrze odczytać wasze pieersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yo! Ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie ich ataki zostały uniknięte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwie! Jak on mógł znać wszystkie nasze ruchy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z dziewczyn była bardzo zdziwiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwe, jak mogłyśmy zostać przejrzane! Nasze łączone ataki nie powinny mieć żadnych luk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ukazałem tym zdziwionym dziewczynom znudzony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście, że to możliwe! Pozwólcie mi to odkryć! Wasze piersi! Idź! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczałem nazwę ruchu! Tak, gdy uniknąłem ich ataków, wszedłem już w kontakt z waszymi ciuchami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z odgłosem &amp;quot;papaba&amp;quot;, ich ciuchy zostały spektakularnie rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I-iyaaaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rzucił zaklęcie na nasze ciuchy... Wszystkie zniknęły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny krzyknęły, próbując zakryć swoje nagie ciała! Woohoo! Wszystkie dobrze wytrenowane, co za złote proporcje! Oh, krwotok z nosa... znowu krwotok...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnięte wstydem, dziewczyny uciekły do pobliskiego domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, tak długo, jak przeciwnikiem była dziewczyna, ani moje ręce, ani moje fantazje nie zaznają spokoju! Gdzie indziej mógłbym odczuwać taką euforię, pokonując&lt;br /&gt;
przeciwników tymi spektakularnymi, boskimi ruchami! Bilingual i Dress Break są niepokonane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-cóż za wulgarna technika! Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś równie odrażającego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była kompletnie zszokowana moimi ruchami. Takie określenie przez małą dziewczynkę było poważnym ciosem w moją samoocenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prawdzie, niemożliwym jest, aby kobieta pokonała Sekiryuutei&#039;a. Dopóki nie mają żelaznej woli i umiejętności ignorowania wstydu... Jest to niezwykle trudne &lt;br /&gt;
dla młodych kobiet. Jak na Chichiryuutei&#039;a przystało, jestem świadkiem legendarnych umiejętności piersi. Ale niestety, są one bezużyteczne przeciwko mężczyznom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział elegancki gentleman. Nawet jeśli... była to spokojna analiza, ale nadal sprawiła, iż czułem się zawstydzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kto chciałby używać tego na facetach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgryzłem się gniewnie. Facet uśmiechnął się, jak gdyby go to bawiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bądźcie ostrożni. To Sekiryuutei. Najmniej utalentowany i mający braki w sile - -jednak nie zatraca się we własnej mocy i to czyni go niebezpiecznym,  bo nie traci&lt;br /&gt;
nad sobą kontroli. Osoba posiadająca wielką moc, ale nie popadająca w arogancję nie musi bać się niczego. Miejcie się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, to takie zawstydzające, tak wiele pochwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... być tak opisanym przez wrogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był pierwszy raz, kiedy zostałem pochwalony przez wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to tak naprawdę nie była pochwała, raczej jak przypomnienie... Ale był to pierwszy taki raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet skinął lekko głową, słysząc moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak myślisz? Obecny Sekiryuuteiu, w naszym odczuciu jesteś o wiele bardziej niebezpieczny, niż ci się wydaje. Podobnie jak twój kompan - - Vali, jest taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się, jakbym siedział na poduszce do szpilek! Co się dzieje, to pierwszy taki raz! Sairaorg-san też mnie chwalił, ale że robią to nawet terroryści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci kolesie, którzy nie patrzą na mnie z góry, są dosyć cwani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślę, że to już najwyższy czas, abym zaczął działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet zrobił krok do przodu, odpinając miecze od swojego paska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi Cię poznać. Słudzy Gremory, jestem Sig, potomek Bohatera Siegfrieda. Moi kompani nazywają mnie Siegfried. Wasz wybór, jak zechcecie się do mnie zwracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatnie wyglądający gentleman -- twarz Siegfrieda sprawiła, iż Xenovia zdała sobie z czegoś sprawę, ukazując szok i zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś tak czułam, że już Cię gdzieś widziałam. Więc to jednak prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Xenovii, Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, musi. Sądząc po wielu demonicznych mieczach przy jego talii, nie ma wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...? O co chodzi? Skoro miał białe włosy, to przypominał mi tylko jedną osobę -- Freed&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, dziewczyny? Wiecie coś o tym przystojnym gościu, który wygląda jak Biały Kiba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Biały Kiba... to lekkie przegięcie, Issei-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów tak, Kiba. To tylko przykład.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia odpowiedziała na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten mężczyzna jest egzorcystą -- byłym kolegą moim i Iriny. Potężny wojownik w Katolickim, Protestanckim i Ortodoksyjnym Kościele. &amp;quot;Demoniczny Cesarz Sig.&amp;quot;&lt;br /&gt;
Ma takie same włosy, jak Freed, ponieważ wytrenowała ich ta sama organizacja. Wydaje się to być efektem ubocznym jakiegoś eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Egzorcysta! Ktoś powiązany z Kościołem! Jest podobny do Freed&#039;a? Rzygać mi się chciało na samo wspomnienie o tym gościu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sig-san! Zdradziłeś Kościół -- zdradziłeś Niebo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła Irina. Wargi Siegfrieda wykrzywiły się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że możesz nazwać to zdradą. Dlatego, że teraz należę do Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Irina stała się wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Dlaczego! Zdradzenie Kościoła i dołączenie do tej złej organizacji prowadzi do wiecznego potępienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uszy mnie już od tego bolą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A co w tym złego? Nawet pod moją nieobecność, Kościół nadal posiada swojego najsilniejszego wojownika. Tak długo, jak ten ktoś z nim pozostanie, to strata&lt;br /&gt;
mnie i użytkowniczki Durandala - Xenovii - może zostać pokryta. Jednakże, kto by przypuszczał, że kandydat na Jokera Odważnych Świętych? -- W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie, starczy już tej gadki, czyż wasi szermierze nie są obiecujący? Xenovia -- użytkowniczka Durandala, Shidou Irina -- As Michała, przywódcy aniołów i Kiba &lt;br /&gt;
Yuuto -- święty demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyzywając szermierzy -- nie, trójkę powiązaną z Kościołem, miecz Siegfrieda w jego dłoni zaczął gromadzić demoniczną moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten miecz sprawiał bardzo nieprzyjemne wrażenie. Demoniczny miecz? Wydawał się być dość podobny do mieczy tworzonych przez Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Nagle święty demoniczny miecz Kiby ciął z boską szybkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio blokując święty demoniczny miecz, nieprzyjemna demoniczna moc zgromadzona na mieczu Siegfrieda w ogóle nie odniosła obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gram, miecz Demonicznego Cesarza. Dla najsilniejszego demonicznego miecza, uderzenie świętym demonicznym mieczem to nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwójka rozpoczęła walkę na bliskim dystansie... Minęło sporo czasu, gdy ostatnio mogłem oglądać Kibę walczącego z kimś tak intensywnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnie się wycofali i przyjęli pozycję. Natychmiastowo starli się brutalnie, sypiąc wszędzie iskrami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Ktoś równy Kibie... Nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo, Kiba był spychany i rzadki, poważny wyraz zagościł na jego twarzy! Boska szybkość ruchów Kiby -- zdała się na nic! Przy ruchach i cięciach, za którymi&lt;br /&gt;
oko nie było w stanie nadążyć, przeciwnik cały czas nadążał. Czy on potrafił przejrzeć ten rodzaj szybkości...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy udawał, że atakuje, nic nie było w stanie zwabić Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, Siegfried używał niezbędnego minimum ruchów do uniknięcia ataków Kiby. Gdy wykonywał pchnięcie, Kiba musiał unikać, używając w tym celu&lt;br /&gt;
całej swojej koncentracji, nie było w tym nawet miejsca na kontratak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet Kiba w formie Balance Breaker był tak zdominowany...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden z grupy Bohaterów wyjaśnił ten fenomen zdumionemu mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W naszej organizacji, pomimo rezydowania w oddzielnych frakcjach, &amp;quot;Święty Królewski Miecz&amp;quot; Artur i &amp;quot;Demoniczny Cesarz  Miecza&amp;quot; Siegfried są na równym poziomie.&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiba nie dorasta im nawet do pięt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równy temu Arturowi? Temu gościowi, który z taką łatwością zabawiał się z Fenrirem! W-więc Kiba teraz --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo mych zmartwień, pojawił się ktoś, kto dołączył się do ich pojedynku -- Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania tnąc od boku, zaczęła asystować Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Nie wygrasz tego samemu! Nawet wbrew twojej woli, muszę się przyłączyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uh, dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie Kiba odłożył na bok swoją dumę szermierza i zaatakował równo z Xenovią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja też się przyłączę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z oddali, Irina także dołączyła się do walki, tworząc sytuacje trzech na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa miecze Xenovii, święty demoniczny miecz Kiby, miecz światła Iriny, wszyscy trzej zaatakowali jednocześnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już możliwym, aby nadążyć za przyspieszającymi czubkami mieczy wzrokiem, gdy ta czwórka intensywnie walczyła... Ale nawet przeciwko trójce oponentów,&lt;br /&gt;
Siegfried używał tylko jednego miecza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska szybkość Kiby tworzyła powidoki, gdy raz za razem próbował zakłócić ataki Siegfrieda z różnych ślepych punktów. Z góry, Xenovia cięła masywną aurą&lt;br /&gt;
świętego miecza! Dodatkowo, Irina szybowała w powietrzu, wykonują swoim mieczem światła pchnięcie w tył ręki Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten jednoczesny atak --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pewien zwycięstwa. Jednak Siegfried obrócił swoją rękę i po prostu zablokował atak Iriny, nie odwracając nawet przy tym głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, dobył kolejnego miecza swoją wolną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z błyskiem srebra -- jeden z mieczy Xenovii został złamany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był święty miecz, który stworzył Kiba! Z dźwiękiem przypominającym tłuczące się szkło, został zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried spokojnie przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Balmung. To moc jednego ciosu demonicznego miecza z Nordyckich legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Kolejny demoniczny miecz! Jednak atak Kiby się nie skończył! To była doskonała okazja, gdzie nie mógł już uciec, gdyż jego oba ramiona dzierżyły już po &lt;br /&gt;
demonicznym mieczu! Kiba ciął horyzontalnym cięciem w stronę jego brzucha. W tym momencie --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clang...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos metalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiby został zatrzymany przez demoniczny miecz, który Siegfried wydobył z pochwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nothung. To też jest legendarny demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci demoniczny miecz! Nie, tym, co było znacznie bardziej zdumiewające był fakt, iż Siegfried trzymał już w rękach dwa miecze i nie byłby w stanie wydobyć&lt;br /&gt;
trzeciego. Obydwie jego ręce były zajęte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, z jego pleców wyrosła trzecia ręka, która dobywając miecza, zablokowała atak Kiby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... C-co było z tą ręką!? Łapsko pokryte przez coś, co przypominało łuski. Wyglądało zupełnie jak moja lewa ręka, gdy stała się własnością smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ramię wyrastało z pleców Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zaśmiał się, widząc nasze olbrzymie zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To smocze ramię? To Twice Critical, bardzo pospolity Sacred Gear, ale mój jest nieco inny, to podgatunek. Wytwarza coś w rodzaju smoczego ramienia na moich plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Twice Critical! Słyszałem o tym! Słabszy Sacred Gear, plasujący się za moim Boosted Gear? Secred Gear, który powinien przybierać postać rękawicy... Podgatunek!&lt;br /&gt;
Wytwarzający ramię na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried trzymał po demonicznym mieczu w każdej ręce, trzeci trzymając ramieniem na swoich plecach... Styl trzech mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc świadkiem tej sceny, twarz Kiby stała się jeszcze bardziej poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Obydwaj jesteśmy użytkownikami Sacred Gear. Jednak nawet ignorując atrybuty jego mieczy, nie jestem w stanie go pobić nawet w używaniu Secred Gear...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, to nawet nie wszedłem jeszcze w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Brutalne przypomnienie! Nieustannie powtarzając swoje eksperymenty, nie było możliwym, aby członkowie grupy Bohaterów nie byli w stanie używać Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie dominując nad Kibą, Xenovią i Iriną w swojej normalnej postaci! Ten facet jest zbyt silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szumiącym tąpnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wylądował przed nami, znajdującymi się w krytycznej sytuacji. W tym samym czasie, Cao Cao powrócił pomiędzy grupę Bohaterów. Powtarzając swoje&lt;br /&gt;
ataki zatoczyli koło? Spojrzałem w dół rzeki, skąd przybyli -- ziemia przeistoczyła się w dymiące pustkowie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaah! Przez pewien czas słychać stamtąd było głośne trzaski, co mogło sugerować dramatyczne wydarzenia. Sceneria Arashiyamy została kompletnie zniszczona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wiedział, że była to sztuczna przestrzeń, więc bezlitośnie używał swoich największych włóczni światła...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka miejsc na jego pancerzu zostało strzaskanych... Czarne skrzydła także były w nieładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mundurek Cao Cao i jego Chiński strój Han także były podarte w wielu miejscach. ...Było to jednak niesamowite, że człowiek tak dobrze poradził sobie przeciwko&lt;br /&gt;
legendarnemu przywódcy Upadłych Aniołów! ... To była grupa Bohaterów... bohaterowie... Prawdziwy Longinus...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie martw się, Issei. Żaden z nas nie poszedł na całość. Po prostu odrobinę się sprawdzaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drobny sprawdzian, jak to określił Sensei, poskutkował kompletnym zniszczeniem okolicy w dole rzeki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao strzelił dosłyszalnie szyją i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż za wspaniała drużyna diabelskich sług. To są sługi Rias Gremory, dobrze znani pośród nowej generacji diabłów. Chcieliśmy walczyć bez zbytniego przemęczania się,&lt;br /&gt;
ale daliście nam niezłe przedstawienie. Jeśli moje teorie są poprawne,  to tym, kto zgromadził tą nienaturalnie silną grupę, jest Hyoudou Issei -- twoja moc. Pomimo&lt;br /&gt;
twojego braku naturalnego talentu i demonicznych mocy, to wierzę, że twoja umiejętność do przyciągania innych swoją smoczą mocą jest największa pośród wszystkich&lt;br /&gt;
przeszłych Sekiryuutei&#039;ów. Spójrz, czy smok nie gromadzi mocy i w tym momencie? Jest to doskonale widoczne, zarówno w dobrych, jak i w złych sytuacjach.&lt;br /&gt;
Gdy atakują wszelkiego rodzaju legendarne istoty, a ty spotykasz każdego ze smoczych królów i gromadząc tych wszystkich sojuszników Oppai Smoka. To są tego&lt;br /&gt;
dowody. Nawet pod nieobecność swojego Króla, poradziłeś sobie z sytuacją i zorganizowałeś sługi z niesamowitym spokojem. Naiwnie i nie bez wad... ale mimo&lt;br /&gt;
to, możesz okazać się przerażającym przeciwnikiem, jeśli w przyszłości będziesz odpowiednio trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie brałem czegoś takiego pod uwagę. Wszystko, co się do tej pory stało... było z mojego powodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia Cao Cao wskazała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właśnie dlatego nie mamy zamiaru popełniać tego samego błędu, co grupa Starych Maou. Naprawdę wierzymy, że w przyszłości staniesz się najbardziej niebezpiecznym&lt;br /&gt;
Sekiryuuteiem. To samo tyczy się też innych sług. Jeśli teraz was wyeliminujemy, być może uda nam się zdobyć pożyteczne dane do analizy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tak właśnie postrzegali mój, nie, nasz rozwój? Prawdą było, że istniała zasadnicza różnica w sposobie, w jaki nas traktowali, inaczej niż grupa Starych Maou, &lt;br /&gt;
która nie widziała w nas nic więcej, jak tylko bandę głupich dzieciaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Frustrujące! Jak ja niby mam walczyć z takim przeciwnikiem!? Aż do teraz walczyłem z oponentami, , którzy uważali mnie za głupca, odsłaniając się tym samym &lt;br /&gt;
na ciosy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeszcze jedno pytanie. Jakie są motywy waszej grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Cao Cao zwęziły się, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przywódco Upadłych Aniołów. Może cię to zaskoczy, ale jest to bardzo proste. My po prostu chcemy poznać limity bycia &amp;quot;człowiekiem&amp;quot; i rzucić im wyzwanie.&lt;br /&gt;
Idąc dalej, to właśnie ludzie pokonają diabły, smoki, upadłych aniołów i inne ponadnaturalne rasy -- Nie, zdecydowanie, to właśnie ludzie wygrają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcecie być bohaterami? W końcu jesteście już potomkami, ekhem, bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł w górę palec wskazujący, pokazując nim niebo nad swoją głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tylko drobne wyzwanie, postawione przez lichych ludzi. Pod tymi niebiosami, jak daleko mogą zajść ludzie? Właśnie tego chcemy się dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Ludzie, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak daleko są w stanie zajść jako ludzie?... Czy to był właśnie ich cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, muszą być jeszcze jakieś inne motywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, poczym zwrócił się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, nie rozpraszaj się. Ten gość jest przeciwnikiem groźniejszym niż Stary Maou -- Shalba Beelzebub. Wszyscy twoi przeciwnicy są silni, ale ten gość  jest równie&lt;br /&gt;
silny, co Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tacy sami, jak Vali... Vali też sprawiał wrażenie, jak gdyby nie znał żadnych granic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadanie ostatecznej, świętej włóczni także było niemałym zagrożeniem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei zebrał naszą grupę, grupa Bohaterów także zmieniła swoją formację. Przez cały ten czas bez końca tworzyli więcej antypotworów. Naprawdę wydawało&lt;br /&gt;
się to nie mieć końca. Cały czas trzymali się w odwodzie, nie atakując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy wydawali się gotowi -- Wygląda no to, że druga fala będzie prawdziwym starciem. Mają więcej użytkowników Sacred Gear, racja? I było wśród nich też wielu, którzy mogli wejść w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pakowałem się w kryzysy. Czy dzisiaj też ukaże się Bogini i mnie uratuje? Nie, tak nie można, na pewno nie chcę wygrać, otrzymując protekcję wspaniałego&lt;br /&gt;
Boga Piersi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie wtedy, gdy tak myślałem --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nami, a grupą Bohaterów, pojawił się lśniący magiczny krąg... Herb, którego nigdy wcześniej nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...To jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wydawał się wiedzieć. Kto? Upadły Anioł? Gdy patrzyliśmy ze zdumieniem na światło przed nami -- pojawiła się ekstremalnie urocza dziewczyna, wyglądająca&lt;br /&gt;
na cudzoziemkę, ubrana niczym mag.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Dziewczyna? Byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna nosiła ogromny kapelusz i pelerynę. To naprawdę był ubiór maga... Była mniej więcej w wieku licealistki? Jej ciało było dosyć szczupłe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna obróciła się w ku nam, zebranych wokoło niej, poczym skłoniła się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się do nas promiennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi was poznać. Jestem Le Fay. Le Fay Pendragon. Mag należący do drużyny Vali&#039;ego. Oddaję się pod waszą opiekę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Drużyna Va-Va-Vali&#039;ego! DLaczego przybył tutaj członek drużyny Vali&#039;ego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał się dziewczyny -- Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Pendragon? Kim jesteś dla Artura?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Artur jest moim starszym bratem, zawsze o mnie dba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodsza siostra tego cool gentlemana! Pomyśleć, że miał taką uroczą  młodszą siostrę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po policzku, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Le Fay. Tak jak legendarna wiedźma, Morgana Le Fay? Było powiedziane, że Morgana i bohaterski król, Artur Pendragon, byli spokrewnieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W oczach dziewczyny pojawiły się błyszczące gwiazdy, gdy na mnie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Um, ummm....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie i wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-Jestem fanką Chichiryuutei&#039;a, Oppai Smoka! J- jeśli to nie byłby to dla ciebie kłopot, mógłbyś uścisnąć moją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh, to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem kompletnie zaskoczony i nie wiedziałem, jak mam zareagować. Żeby mówić coś takiego w środku intensywnej walki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, powiedziałem &amp;quot;dzięki&amp;quot; i uścisnąłem jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ekstremalnie szczęśliwa... Hmm... Czego to dziecko chciało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strona Cao Cao także była zszokowana i się nad tym zastanawiała, bardzo zakłopotani. Ostatecznie, to Cao Cao podrapał się po głowie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to strona Vali&#039;ego, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania, Le Fay odpowiedziała Cao Cao, cała w uśmiechach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam dostarczyć wiadomość od Vali&#039;ego-sama! &amp;quot;Myślałem, że powiedziałem ci, żebyś mi nie przeszkadzał! -- to była wiadomość, oh! -- Musisz zostać&lt;br /&gt;
ukarany za próbę trzymania nas pod nadzorem, oh ~ ~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast po tym uroczym oświadczeniu Le Fay, ziemia zaczęła się mocno trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było z tym trzęsieniem? Trzęsienie ziemi? Już teraz trudno nam było utrzymać się na nogach! Asia i Kunou nie były w stanie utrzymać równowagi i się poprzewracały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dźwięk czegoś gwałtownie otwieranego! Patrząc w tamtym kierunku, ziemia spuchła, jak gdyby coś wielkiego miało się z niej wyrwać! Rozrywając ziemię &lt;br /&gt;
na kawałki i tworząc chmury pyłu, tym, co się pojawiło, było - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuutz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawył masywny, giganto-podobny stwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czym, czym, czym, czym, czym było to coś! Ten wielki, nienormalny stwór, podobny gigantowi!?? Kamień? Skała? Nie wiadomo, z jakiego materiału, ale na&lt;br /&gt;
pewno był skonstruowany z materii nieożywionej. Jego ramiona i nogi też były wielkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej dziesięć metrów. Sensei spojrzał na giganta i wrzasnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Gogmagog!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała mu lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się! To jedna z silnych postaci naszej drużyny, Gogmagog, albo Gogz-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogz-kun? Istnieje takie urocze przezwisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten ruchomy, kamienny gigant jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał mi to wyjaśnić. Przepraszam, Sensei, musiałeś mi dzisiaj wszystko tłumaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gogmagog. Coś jak gargulec, który został umieszczony w szczelinie międzywymiarowej, wiszący tam w stanie zawieszenia. Wydaje się być bronią masowej &lt;br /&gt;
destrukcji, stworzoną przez starożytnych bogów... Wszystkie powinny być już dawno deaktywowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Golem! Rozumiem! Dlatego wydawał się taki nieorganiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś takiego znajduje się w szczelinie międzywymiarowej!? Jaki deaktywowany, przecież to się rusza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to pierwszy ruchomy, jakiego spotkałem, mam zbyt wiele pytań. Podobno wszystkie miały być deaktywowane i umieszczone w szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
Ale ruchomy...! Jakież to interesujące...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie, znowu to samo! Oczy Sensei&#039;a lśniły jak u małego dziecka... Sensei zawsze był wniebowzięty przez takie rzeczy, jak boskie stworzenia, czy starożytne bronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak szybko się otrząsnął i zaczął mamrotać sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Ostatnio, gdy Vali przebywał w szczelinie międzywymiarowej, nie sprawdzał tylko Wielkiego Czerwonego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała na obawy Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, to Vali-sama odkrył istnienie Gogz-kun&#039;a! Ophis-sama kiedyś wspominała o odkryciu giganta mogącego poruszać się po szczelinie międzywymiarowej, więc&lt;br /&gt;
udaliśmy się tam ponownie, aby go poszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, więc kogo jeszcze macie w drużynie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Le Fay. Oprócz Bikou, Fenrira i tego golema teraz. Wiedząc, że będę musiał kiedyś walczyć z Valim... Naprawdę źle się z tym czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz... Obecnie są to Vali-sama, Bikou-sama, braciszek Artur, Kuroka-san, Fenrir-chan, Gogz-kun i ja, ogólnie jest nas siedmiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Jest ich tylko siedmiu. To wszystko? Ale, to zbyt dużo! Ten Vali, ciągle gromadzi tych wszystkich kryminalistów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale Sensei, jeśli jest tam Wielki Czerwony, to dlaczego w szczelinie międzywymiarowej jest taki gigant...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ciężko jest zapanować nad szczeliną międzywymiarową, ale właściwie to jest tam sporo wolnej przestrzeni. Wszystko, czego chce Wielki Czerwony, to móc&lt;br /&gt;
pływać swobodnie po szczelinie międzywymiarowej i nie stanowi wtedy zagrożenia. Jest specjalny. więc żadna z frakcji nie zalicza Wielkiego Czerwonego w poczet swoich&lt;br /&gt;
szeregów. Wszystko, czego chce, to móc nieskrępowanie pływać po szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei dotarł do tego momentu, golem podniósł swoją gigantyczną pięść na grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ryk!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W akompaniamencie nieporównywalnie głośnego odgłosu miażdżenia, golem rozwalił całe Togetsukyou jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nieeeeeeee! To jest sławny zabytek Arashiyamy! Na szczęście, to był tylko wymiar, który był jej repliką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak gargulca wykończył ogromną ilość antypotworów, podczas gdy członkowie grupy Bohaterów wycofali się, chowając się po drugiej stronie rzeki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hahahahaha! Vali jest wściekły! Wygląda na to, że nasz nadzór został odkryty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się głośno, celując włócznią w golema.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydłuż się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grot włóczni nagle się wydłużył, przebijając ramię golema!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny golem utracił równowagę i upadł na ziemię! Wow, co za impet! Ten golem musiał być ciężki! Tylko upadając utworzył ogromną falę uderzeniową, i &lt;br /&gt;
wszystko w okolicy się trzęsło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta włócznia przewracała golema na ziemię jednym ciosem! Mogła się wydłużać i produkować energetyczne ostrze. Tyle funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak most był zniszczony. Możemy tylko przelecieć na drugą stronę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozważałem następny ruch, zobaczyłem osobę na brzegu. Przed grupą Bohaterów był ktoś, kto się trząsł i zataczał, nie mogąc poprawnie iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srebrnowłosa kobieta -- Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hej! Jeszt taaaak głoszno, że ludzie nie mogą szię (hic!) dobrze wyszpać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nadal pijana!? I bardzo wściekła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawienie się pijaczki sprawiło, iż członkowie grupy Bohaterów patrzyli zdumieni jeden na drugiego. Jednak mieli zamiar atakować, obojętnie, czy była sługą Gremory, &lt;br /&gt;
czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Będąc po pijaku, Rossweisse-san była w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę tam iść i pomóc! - - Gdy o tym pomyślałem, wszyscy rzuciliśmy się do przodu. Jednakże...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O szo chodzi? Chszecie walszyć? Więsz! Pokaszę wam moc byłej valkirii sztarego Odyna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san wrzasnęła, niewiarygodna liczba magicznych kręgów pojawiła się wokoło niej. I nie było ich dziesięć, czy dwadzieścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Poszmukujcie mej Nordyszkiej magii, która konszruje wszyskie atrybuszy, wszyskie wrószki i wszyskie boszkie egszystencje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerażająca ilość magicznych kręgów wypluła przerażającą ilość magicznych ataków, które pokryły sobą niebo, zmienily trajektorię, by w końcu opaść na grupę&lt;br /&gt;
Bohaterów niczym deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-woah! To było nieprawdopodobne! Ogień, światło, woda, piorun i magiczne ataki z wszelkiego rodzaju właściwościami zmiotły wszystko na bok, zbliżając się&lt;br /&gt;
do grupy Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy były to domy, czy sklepy, drogi lub słupy wysokiego napięcia, wszystko obróciło się w pył i zniknęło bez śladu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wiedziałem, że była mistrzynią magii, ale, ah, nigdy bym nie przypuszczał, że ta wielka valkiria-san mogła rozwalić całe miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 Teraz o tym myśląc, powinno to być oczywiste, patrząc po roli, jaką odegrała w walce przeciw Loki&#039;emu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchou naprawdę zdobyła kogoś potężnego... Jeśli o to chodzi, to będzie naprawdę lśnić podczas Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiła się mgła. Pomimo tego, iż ataki magiczne już prawie uderzyły w grupę Bohaterów, to jednak młodzieniec noszący mundurek z płaszczem z piórami wyprodukował&lt;br /&gt;
mgłę ze swojej ręki i odbił całą magię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To był użytkownik mgły! Może bronić się przed takimi magicznymi atakami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła powoli zaczęła rozchodzić się z ręki użytkownika, pokrywając całą grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao przemówił spomiędzy mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiło się odrobinę zbyt dużo przeszkód. Jednak, to była zabawna ceremonia otwarcia, Naczelniku Azazelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się tym rozkoszując, oznajmił nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzisiaj w nocy użyjemy specjalnego pola Kioto i przywódczyni kyuubi aby zmienić Zamek Nijou w jeden wielki, wspaniały eksperyment! Jeśli chcecie nas powstrzymać,&lt;br /&gt;
przyjdźcie i przyłączcie się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zgęstniała. Mgła spod naszych stóp rozlała się nam na piersi i zbliżyła się do twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy powoli, nasz wzrok został zablokowany i wszystko zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszyscy wróciliśmy do normalnej rzeczywistości! Odłóżcie broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał nam Sensei. Byliśmy z powrotem na prawdziwej Arashiyamie! Jest źle! Natychmiast pozbyłem się zbroi - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mgnieniu oka mgła zniknęła - - byliśmy z powrotem na zatłoczonych ulicach przy Togetsukyou. Oprócz nas, inni turyści przekraczali most, jak gdyby nigdy nic się&lt;br /&gt;
nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Most był w całości. Wszystko powróciło do normy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, co jest? Robisz super straszną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda gapił się na moją twarz. R-Rozumiem, właśnie przekroczyliśmy Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nic. To nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, wypuściłem powietrze z płuc. Wszystkie inne sługi także miały poważne wyrazy twarzy. Ta bitwa była zbyt niebezpieczna. Niemożliwym było &lt;br /&gt;
łatwe przywrócenie naszych dobrych humorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Le Fay przepadła. Podobnie jak ten gigantyczny stwór. Czy zniknęli w tym samym czasie, co mgła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei ze złością uderzył pięścią w slup wysokiego napięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Puste pieprzenie...! Eksperymentowanie na Kioto...? Nie niedoceniajcie nas, gówniarze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow... Sensei był naprawdę zły! Nie widziałem go takim przez długi czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamo... Mama nic nie zrobiła... więc dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou cała się trzęsła. Mogłem tylko pogłaskać ją po głowie, nie mogąc zrobić nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagły atak Cao Cao i jego obwieszczenie eksperymentu na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, wygląda na to, że nasza szkolna wycieczka doczeka się całkiem nieprzewidywanego zakończenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474337</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474337"/>
		<updated>2015-12-13T15:37:22Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze! Tak trzymaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był wczesny ranek drugiego dnia szkolnej wycieczki. Niebo właśnie zaczynało się rozjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja używaliśmy hotelowego dachu do treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowując, to trenowaliśmy podstawowe ruchy od początku do końca. Asia ćwiczyła budowę refleksów potrzebnych do wypuszczania magii na bliski dystans.&lt;br /&gt;
Ja ćwiczyłem reakcje i unikanie ataków na ekstremalnie bliskim dystansie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodać do tego podstawowy trening, te sesje będą trwać aż do dnia rozgrywki. Muszą być wykonywane dzień i noc! Trening choćby nie wiem co! Wierzyłem, że &lt;br /&gt;
było to potrzebne, aby dogonić Sairaorg&#039;a i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Stanę się silniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli działo się to powoli, krok po kroku, to było w porządku. Dla tego ciągłego postępu musiałem trenować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, Asiu. Zajmuję ci czas moim treningiem nawet na wycieczce szkolnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, ciężko dysząc. Asia potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie szkodzi. Jestem szczęśliwa, mogąc być z Isseiem-san w Kioto od samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się promiennie. Ah, ah, była taką wspaniałą dziewczyną! Asia-chan jest moją naj, najważniejszą Asią-chan. Jestem z niej taki dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posiadanie partnera jest bardziej efektywne, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Kiby. Patrząc uważniej, to nie tylko Kiba, ale także Xenovia tutaj była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Skoro już kupiłam drewniany miecz, to czy nie powinniśmy wytrenować się do tego stopnia, że prawie moglibyśmy zniszczyć to miejsce? Rozgrywka ze &lt;br /&gt;
spadkobiercą rodziny Wielkich Królów się zbliża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia... wiem, że dobrze się bawisz, ale czy masz zamiar zabierać ze sobą ten miecz wszędzie, gdzie pójdziesz? Ale z drugiej strony, chyba nie było innego&lt;br /&gt;
wyjścia, jak zniszczenie kilku atrakcji turystycznych, broniąc się przed atakami przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak o tym myślałem, Kiba stworzył w swojej dłoni krótki miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, jeśli cokolwiek się stanie, użyj tego do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, święty miecz? Łatwo go będzie ukryć w szkolnej torbie. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymując miecz od Kiby, Xenovia obróciła nim zręcznie w ręce. Gdy Kiba wchodził w Balance Breaker, to nie tylko mógł tworzyć demoniczne miecze, ale&lt;br /&gt;
także te święte pewnego kalibru. Jednakże, porównując je do legendarnych świętych mieczy, tym od Kiby czegoś brakowało...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Ale wrogowie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko o tym pomyślałem, poczułem się zdemotywowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet tutaj miało dojść do walki. Czy to smocza moc przyciągała te wszystkie kłopoty...? Nienawidziłem takiej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dając sobie policzek, odnowiłem swojego ducha. Muszę wziąć się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Zróbmy sobie dobry sparing przed poranną zbiórką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki oto sposób, nasza poranna sesja treningowa rozpoczęła się na nowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dobra, ludzie!! Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Kiryuu zalśniły, gdy wskazywała na przystanek autobusowy, a my, chłopcy, krzyknęliśmy w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypadek pierwszego dnia mógł być niefortunny, ale skoro Sensei i dorośli tak nam powiedzieli, to musimy nacieszyć się zwiedzaniem najlepiej, jak tylko możemy.&lt;br /&gt;
Słyszałem, że Saji i jego grupa także odwiedzali dzisiaj różne miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajęcia drugiego dnia rozpoczęły się od wzięcia autobusu blisko dworca Kioto i jazdy w stronę Kiomizu-dera. Kupiliśmy na dworcu całodniowe bilety autobusowe,&lt;br /&gt;
poczym ustawiliśmy się w kolejce do autobusu razem z innymi uczniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wsiedliśmy do autobusu i dojechaliśmy aż do Kiomizu-dera. Gdy podziwialiśmy nową scenerię, bus dojechał na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drobnych poszukiwaniach, odnaleźliśmy pochyłą ścieżkę wijącą się do Kiomizu-dera. Oh, te Japońskie domy wybudowane po obydwu stronach wyglądały&lt;br /&gt;
bardzo interesująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słyszałam, że nazwali to Pochyłością Trzech Lat. Jeśli stąd spadniesz, to umrzesz po trzech latach, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ujawniła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooch waaaa! Jakie to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była naprawdę przerażona i wtuliła się w moje ramię. Eh, eh, eh, to była tylko miejska legenda. Asia była bardzo niezdarnym dzieckiem i często się przewracała,&lt;br /&gt;
więc naturalnym było, że bardzo się bała. Trzymając się mojego ramienia powinna czuć się bezpieczniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - ale wtedy, Xenovia także uchwyciła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O-O co chodzi? Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem zdumiony, ale Xenovia mamrotała do siebie z twarzą pozbawioną wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Japończycy włożyli straszne zaklęcia w swoje pochyłe ścieżki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę w to uwierzyła! Xenovia-san, padająca ofiarą takiego nieporozumienia! Ale uważam to za jeden z jej uroczych aspektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto nastała sytuacja, w której wspinałem się po pochyłej ścieżce z dwiema ślicznotkami, po jednej na moje ramię. W tym samym czasie czułem na sobie&lt;br /&gt;
spojrzenia tych dwóch drani, pełne czystej nienawiści... fufufu, odpowiednia dawka zazdrości z pewnością była wspaniałym uczuciem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na końcu pochyłej ścieżki pojawiła się masywna brama! To było Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez wejście - - bramy Niou, chodźmy do Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! Ta świątynia gromadzi esencję pogańskiej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Tak! Możesz wyczuć jej historię z samego tylko wyglądu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech żyją poganie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochłonięte podekscytowaniem, kościelne trio wygłaszało bardzo nieodpowiednie komentarze! Wy, wy tam, Bóg i Budda są tutaj! Czuję na sobie ich wzrok, więc&lt;br /&gt;
nie zachowujcie się zbyt obraźliwie, ok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był taras Kiomizu, który widziałem w telewizji! Spójrz tylko w dół... Tak, to było bardzo wysoko, ale dla obecnego mnie, taki upadek nie powinien stanowić&lt;br /&gt;
problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ciągle nie mogę przestać myśleć o tego typu rzeczach? Niedobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy powiązane z walką zdawały się wsiąkać w moje ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Było chyba wielu, którzy spadli w dół i zostali uratowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Eh, więc nawet ludziom nic się nie stanie. Tak właściwie, to ludzie stąd spadali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz świątyni znajdowała się niewielka kaplica, używana do modlitw w celu zaliczenia klasy i miłosnych podbojów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mogę wrzucić odrobinę drobnych do pudełka na modlitwy i pomyśleć życzenie. W końcu jestem uczniem. Ale skoro jestem też diabłem, to nie&lt;br /&gt;
mam pojęcia, do jakiego stopnia Budda-sama spełni moje życzenia. Ale wciąż, chcę iść na uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hyoudou, dlaczego nie spróbujesz z Asią przepowiedni miłosnej kompatybilności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Namówieni prośbami Kiryuu, Asia i ja wyciągnęliśmy miłosną przepowiednię... Jak wypadała kompatybilność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tu pisze &amp;quot;wysoce sprzyjająca i pomyślna&amp;quot;. Wychodzi na to, że jesteśmy bardzo kompatybilni, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowałem główną zawartość przepowiedni i wyjaśniłem Asi - jej twarz pokryła się rumieńcem, wyglądała na bardzo szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Jestem taka szczęśliwa... taka szczęśliwa, naprawdę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając wróżbę z wielkim uczuciem, łzy płynęły jej z oczu! Oh, oh, to, że jest z tego powodu szczęśliwa, prawie czuję się z tego powodu zawstydzony! W&lt;br /&gt;
każdym bądź razie, pozwólcie mi podziękować Buddzie-sama za zapewnienie związku pomiędzy Asią i mną. Jestem taki wdzięczny! Ponownie wychwalałem&lt;br /&gt;
statuę Buddy, leżąc płasko na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, eh, cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czuję drobną ulgę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Kiryuu kiwały głowami w akcie aprobaty. Możecie już z tym przestać, to strasznie zawstydzające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy zostaliśmy olani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie płacz, Matsuda. Po prostu wkopiemy Issei&#039;owi, kiedy już wrócimy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ta dwójka dąsała się w ciemnym kącie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliśmy krótką rundkę po świątyni, kupiliśmy trochę suwenirów i udaliśmy się na przystanek autobusowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następnym przystankiem jest Ginkaku-ji, Świątynia Srebrnego Pawilonu. Jeśli się nie pospieszymy, to czas ucieknie nam w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu prowadziła, spoglądając na swój zegarek. Była to prawda, nim się spostrzegliśmy, była już dziesiąta rano. Jeśli mieliśmy odwiedzić jeszcze kolejne dwa&lt;br /&gt;
miejsca, to nic z tego nie wyjdzie, o ile się nie pospieszymy, tak jak mówiła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następne jest Ginkaku-ji! Wsiadając do autobusu jadącego w tamtym kierunku, opuściliśmy Kiomizu-dera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jest srebrne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągając Ginkaku-ji i widząc świątynię, to były pierwsze słowa Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, cóż, prawdą było, iż Ginkaku-ji nie było srebrne. Xenovia była niespotykanie rozczarowana, jej usta szeroko otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Oczy Xenovii-san lśniły, kiedy ciągle mówiła do siebie: &amp;quot;Ginkaku-ji jest zrobione ze srebra, a Kinkaku-ji ze złota. Muszą być naprawdę olśniewające.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przytuliła drżące ramiona Xenovii i wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Musiała mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Krążą plotki, że to z powodu śmierci mnicha Ashikagi, który był powiązany z budową świątyni, albo że rząd Bakufu nie miał już na to pieniędzy. W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie nie jest srebrne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Stary, czy ta okularnica sprawdzała to wszystko z wyprzedzeniem, żeby wiedzieć wszystko o sławnych zabytkach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, przyszło mi to na myśl już na Fushimi Inari, jesienna sceneria Kioto, wraz ze wszystkimi górami i drzewami, była naprawdę pięknym widokiem. Naprawdę&lt;br /&gt;
wspaniale było jechać na szkolną wycieczkę w sezonie jesiennym. Z drugiej strony, czy zimowa sceneria oferowała zupełnie inne doznania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Ginkaku-ji zatrzymaliśmy się na lunch w okolicy, poczym udaliśmy się do kolejnego celu, Kinkaku-ji. Oczywiście, w Ginkaku-ji kupiliśmy też&lt;br /&gt;
odpowiednie pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złote! Tym razem naprawdę jest złote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docierając do Kinkaku-ji, Świątyni Złotego Pawilonu, to były pierwsze słowa, które Xenovia wykrzyczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie inna, niż przed chwilą, wydawała się bardzo podekscytowana. Nie, to była ekstremalna radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jest złooote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła w górę ręce, jej twarz pełna była blasku. Kinkaku-ji naprawdę jest błyszczące i złote, takie jasne! Widziałem to już wcześniej w telewizji, ale&lt;br /&gt;
splendor prawdziwej budowli był przytłaczający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni uczniowie też tu byli i wszyscy zajęci byli robieniem zdjęć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda robił zdjęcie za zdjęciem, zupełnie jak w transie. Ja także zrobiłem kilka na pamiątkę. Zaraz po tym przesłałem je reszcie Klubu Okultystycznego,&lt;br /&gt;
z powrotem w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obeszliśmy całe miejsce, kupiliśmy pamiątki i zatrzymaliśmy się w herbaciarni na krótką przerwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę się częstować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panna nosząca kimono przygotowała i nalała zielonej herbaty i podała nam ją. Były też jakieś Japońskie kanapki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kosztując herbatę - nie była aż tak gorzka, jak to sobie wyobrażałem. Właściwie, to powinienem powiedzieć, że podawanie herbaty wraz z Japońskimi kanapkami&lt;br /&gt;
czyniło smak odpowiednim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także wydawała się tym rozkoszować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest odrobinę gorzka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była lekko nieprzyzwyczajona. Ale, ciągle piła łyk po łyku, więc nie powinno to być dla niej aż tak złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Naprawdę jest złote i błyszczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wydawała znajdować się w stanie snu na jawie, ciągle będąc zachwyconą złotym splendorem Kinkaku-ji. Jej oczy lśniły niesamowitym blaskiem, nawet&lt;br /&gt;
nie tknęła swojej herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj Xenovia naprawdę pokazała kilka swoich rzadkich stron, nigdy wcześniej nie widzianych. To było interesujące. Osobą, która najbardziej cieszyła się &lt;br /&gt;
studenckim życiem, mogła być równie dobrze Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, pomódlmy się na pamiątkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytaknęła sugestii Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobry pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Módlmy się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dołączyła się i cała trójka zaczęła swoje &amp;quot; O Panie!&amp;quot; Trio modlące się w kierunku nieba, co to miał być za rodzaj pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, już była druga po południu. Zwiedzaliśmy zabytki w naprawdę szybkim tempie, nim się obejrzeliśmy, czas zdawał się tak szybko przemijać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby się nad tym zastanowić, od razu po wejściu do Kinkaku-ji udaliśmy się zadzwonić w dzwon, ale stanie w kolejkach zajęło nam dłużej, niż się spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobiecy głos. Z wielkim zaskoczeniem odwróciłem się, by ujrzeć mężczyznę, siłą odciąganego przez personel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cy-cycki! Daj mi cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Kinkaku-ji miało zboczeńców. Człowieku, to naprawdę rujnowało cały nastrój zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejny przypadek molestowania.  Skoro o tym mowa, poranne wiadomości także o tym wspominały. Był taki jeden w Kaplicy Sensouji. I wczoraj na dworcu.&lt;br /&gt;
Wydaje się tu być strasznie dużo przypadków molestowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Matsudy, Motohama poprawił okulary i zaprotestował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O czym ty mówisz? To ty mnie wczoraj zaatakowałeś w ekspresie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to się wczoraj stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, jakby to wytłumaczyć? Wtedy musiałem być pijany snem, ale nagle poczułem rządzę dotknięcia sutków. O co mogło chodzić z tym uczuciem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda przechylił swoją głowę, zastanawiając się. Cóż, ja mu wierzę, ochota dotknięcia piersi to normalna rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest młodość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zadeklarował, a Matsuda zawtórował mu &amp;quot;błędami młodości&amp;quot; i przytaknął. Ale proszę, odpuść sobie męskie sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem wraz z nimi potwierdzić - mój telefon zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, to Akeno-san dzwoniła. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, halo, stało się coś złego, Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Halo, Issei-kun. Nie, to nic poważnego... Po prostu przed chwilą Koneko-chan zrobiła się trochę zmartwiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zmartwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, właśnie wysłałeś te zdjęcia, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, te w Kinkaku-ji. Jest z nimi jakiś problem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san odpowiedziała na moje zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Na tym zdjęciu wygląda na to, że coś złapałeś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś złapałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w tle jest kilka lisich youkai. Co się dzieje? Chociaż lisie youkai nie są aż tak rzadkie w Kioto...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Akeno-san wydawał się zaniepokojony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, dreszcz przeszedł mi po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, wszystko w porządku. Ah, Asia mnie woła, pogadamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Jeśli cokolwiek się stanie, skontaktujesz się ze mną?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym się rozłączyłem... Wołanie Asi było kłamstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdzając teraz te zdjęcia, wyglądały niczym normalne plenery Kinkaku-ji. Nic nie widziałem. Czyżby były to jedne z tych paranormalnych zdjęć, które mogły &lt;br /&gt;
ujrzeć tylko specjalne osoby? W końcu, tylko nekomata - Koneko-chan, była w stanie je zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, lepiej ostrzegę Asię i resztę o informacji Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na herbaciarnię - Matsuda, Motohama i Kiryuu szybko zasnęli! To nie mogło być ze zwykłego zmęczenia... To niemożliwe, żeby zasnęli w czasie, kiedy&lt;br /&gt;
odebrałem telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i reszta byli przytomni, ale Xenovia gapiła się na kelnerkę ze strasznym wyrazem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsłoniła swoje zwierzęce uszy i ogon... Nie była człowiekiem. Patrząc uważnie, pojawiało się coraz więcej tych zwierzęco uchych gości, a wszyscy normalni&lt;br /&gt;
turyści zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hahaha, to było zbyt naiwne z naszej strony, myśleć, że nie zaatakują nas w słynnym zabytku turystycznym. Czyżby Kinkaku-ji było częścią terytorium youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia szybko wyciągnęła z torby krótkie, święte ostrze, ukrywając za sobą Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszykowałem swoją lewą rękę, gotowy do przyzwania rękawicy - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zaczekajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc znajomy głos, spojrzałem w jego stronę. pojawiła się - Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rosswiesse-san! Co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dysząc, Rosswiesse-san odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zostałam wezwana przez Azazela-sensei, żeby was przyprowadzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wezwana przez Sensei&#039;a? Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem, monitorując otoczenie. Teraz o tym myśląc, brakowało tutaj wrogości, zupełnie inaczej niż u youkai, które zaatakowały nas wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zawieszenie broni. Innymi słowy nieporozumienie zostało wyjaśnione - Córka dziewięcioogoniastej pragnie was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak odpowiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, zawieszenie broni? Wyjaśnione nieporozumienie? Więc innymi słowy, już nie będzie lisich ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich ciągle czyhających gdzieś obaw, zwierzęco-ucha dama zbliżyła się i głęboko skłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem lisim youkai, która służy monarsze dziewięcioogoniastej. Bardzo nam przykro z powodu tego, co się stało. Chodźcie proszę z nami, gdyż nasza księżniczka&lt;br /&gt;
chciałaby was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Iść z nimi? Niby gdzie? - Gdy o tym myślałem, lisia youkai-oneesama kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Do Wewnętrznej Stolicy, gdzie żyją youkai z Kioto. Maou-sama i Naczelnik Upadłych aniołów już tam są.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego wstąpiliśmy - dało się je tylko opisać jako inny świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak ulice z okresu Edo, starożytne domostwa stały w szeregach i dziwne stworzenia ukazywały swoje oblicza z drzwi, okien i przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzez odosobnioną torii w Kinkaku-ji, przeszliśmy tamtędy i weszliśmy do innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mroczna przestrzeń z unikatową atmosferą. Te stworzenia, o których wspomniałem. Powitało nas wielu rezydentów... Jednooki youkai z dużą twarzą, podobny do&lt;br /&gt;
kappy youkai z talerzami na głowie, szop chodzący na dwóch łapach i inne stworzenia z legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli na nas z ciekawością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążaliśmy za lisią damą do rezydencji księżniczki. Było tutaj raczej ciemno, a jedynym źródłem światła była lampa, poruszająca się przed nami wzdłuż drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wooshahasha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wa! Wystraszył mnie! Latarni nagle wyrosły oczy i usta i zaczęła się śmiać! Czyżby to była ta legendarna bestia z latarni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę o wybaczenie. Tutejsze youkai uwielbiają płatać psikusy... Chociaż podejrzewam, że żadne z nich nie powinno stanowić dla was zagrożenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia dama przeprosiła nas, gdy tak szliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest świat youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Chociaż zdawałem sobie sprawę, że cała ta przestrzeń musiała być połączona z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama udzieliła nam następującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest to miejsce, w którym żyje większość youkai z Kioto. O ile dobrze pamiętam, wy diabły używacie pól przywołań na potrzeby Rating Game. Dlaczego&lt;br /&gt;
więc nie pomyślicie o tej przestrzeni w podobny sposób? Nazywamy to miejsce &amp;quot;Zaułkami&amp;quot; lub &amp;quot;Wewnętrzną Stolicą&amp;quot;, używamy też wielu innych nazw. Oczywiście,&lt;br /&gt;
podobnie jak diabły, są też i ci, którzy żyją na powierzchni Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnętrzna Stolica? Rozumiem. Coś podobnego do diabelskich pól gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy to ludzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, słyszałem, że są diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Diabły, eh? Cóż za rzadkość, widzieć je tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy ta ładna cudzoziemka też jest diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Smok, to musi być smocza obecność. Diabły i smoki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szeptów youkai dało się wywnioskować, iż diabły były tutaj rzadkością. Prawda, w końcu było to terytorium youkai, to było naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez rzędy rezydencji, weszliśmy do lasu z przepływającą przezeń rzeką. Podążając głębiej, pojawiła się masywna, czerwona torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami znajdowała się ogromna rezydencja, od której wiało majestatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, przed torii stali Azazel-sensei i Leviathan-sama w kimonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, przybyliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, witam wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że oboje przybyli do świata youkai, oboje zachowywali się normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nimi znajdowała się blondwłosa dziewczynka. Ta, która przeprowadziła wcześniejszy atak. Powinienem nazywać ją kyuubi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast stroju kapłanki, tym razem miała na sobie wymyślne lekkie kimono, niczym księżniczka z okresu wojen domowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ona naprawdę wyglądała jak mała księżniczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kunou-sama, przyprowadziłam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama zdała raport - poczym zniknęła w wybuchu płomieni. ...Czy to było to? Tak zwany lisi ogień?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka wystąpiła naprzód i zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou, córka Yasaki, administrator youkai żyjących w wewnętrznym i zewnętrznym Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej samoprezentacji skłoniła się nisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest mi niezmiernie przykro z powodu ostatnich wydarzeń. Z powodu zaatakowania was bez dogłębnego zbadania sytuacji. Proszę, wybaczcie mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak nas przeprasza... Zrobiłem zmieszaną minę i podrapałem się po twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czy to nie wspaniale, że nieporozumienie zostało wyjaśnione? Nie przeszkadza mi to tak długo, dopóki będziemy mogli cieszyć się wycieczką do&lt;br /&gt;
Kioto bez dalszych incydentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia, prawdopodobnie nie chcąc walczyć w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Przebaczające serce jest dla nas, aniołów, bardzo ważne. Nie chowam żadnej urazy względem księżniczki-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawtórowała jej Irina. Asia także przemówiła, cała uśmiechnięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, pokój jest bardzo ważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro ich trójka już to powiedziała, to nie miałem żadnego powodu, aby się z tym nie zgodzić. Tak w ogóle, to pozwalać innym mówić wszystko za mnie, był&lt;br /&gt;
to po prostu wstyd dla mnie jako mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie jest właśnie nasze zdanie, też się z nim zgadzam. Podnieś, proszę, głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten incydent kłopotał ją znacznie bardziej niż nas. Uklęknąłem na jedno kolano, nawiązują kontakt wzrokowy z młodą dziewczynką - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, nazywasz się Kunou, tak? Powiedz, Kunou, musisz naprawdę martwić się o swoją mamę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W takim razie, robienie pomyłek jest zrozumiałe. Oczywiście, mogło to spowodować problemy i nieprzyjemności dla innych. Ale Kunou, ty już przeprosiłaś.&lt;br /&gt;
Przeprosiłaś, zrozumiałaś, że się pomyliłaś, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem jej rękę na ramieniu i uśmiechnąłem się, kontynuując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli o to chodzi, to nie będziemy obwiniać Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, twarz Kunou zrobiła się czerwona, poczym odezwała się nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, nieporozumienie wyjaśnione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem, ale Azazel-sensei szturchnął mnie w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Można się tego było spodziewać po Oppai Smoku. Radzisz sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, nie żartuj sobie. Włożyłem w to całe serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wstydź się. Zachowujesz się tak, jak na Oppai Smoka przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, prawdziwie Oppai Smok! Jestem taka wzruszona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, ten gość wspaniale radzi sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego zawstydzenia, Xenovia, Asia i Irina kiwały głowami, chwaląc mnie przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę mile mnie tym zaskoczyłeś. Jako nauczycielka jestem z ciebie dumna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet opinia  Rossweisse-san względem mnie odrobinę się poprawiła... Jak bardzo złe musiało być jej pierwsze wrażenie? Może gdybym był w stanie zapoczątkować&lt;br /&gt;
rozmowę o stu jenowych sklepach, może wtedy jej opinia o mnie podskoczy...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie przegram! Oppai Smok promuje się nawet w takim miejscu! Mój telewizyjny program &amp;quot;Cudowna Levi-tan&amp;quot; nie przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama wydawała się być cała rozochocona jakimś dziwnym impulsem rywalizacji!? Naprawdę, te diabły są zbyt pokojowo nastawione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo zawstydzona Kunou przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Chociaż bardzo mi przykro z powodu mojej pomyłki... ale proszę, błagam was! Użyczcie mi swej siły, aby mogła uratować moją mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolesne wołanie o pomoc małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódczynią youkai w Kioto była kyuubi Yasaka. Opuściła swój dom kilka dni temu, by spotkać się z wysłannikiem Sakry z góry Meru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Yasaka-san nie pojawiła się na miejscu spotkania. Youkai zaczęły śledztwo i odkryły jednego z jej umierających strażników, karasu-tengu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W swoich ostatnich chwilach, karasu-tengu powiedział innym youkai, że Yasaka-san została zaatakowana i porwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie wtedy zaczęli badać podejrzanych nowoprzybyłych i zaatakowali naszą grupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, Azazel i Leviathan-sama negocjowali z Kunou, zaprzeczając jakiemukolwiek zaangażowaniu Zaświatów w sprawę, oraz dostarczając wskazówek, iż&lt;br /&gt;
była to prawdopodobnie robota Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Wygląda na to, że sprawy stały się poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu wszystkiego związanego z incydentem, to była moja opinia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprowadzono nas do rezydencji. W wielkiej sali, Kunou zajęła swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, gdy różne frakcje zdecydowały się sprzymierzyć, tego typu rzeczy zaczęły się dziać. Ostatnio, w przypadku Odyna, pojawił się Loki, prawda? Tym razem&lt;br /&gt;
naszymi przeciwnikami są terroryści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei marudził niezadowolony. Sensei, który miał nadzieję na pokój, definitywnie nie wybaczy tym terrorystom. Myślę, że musiał być pełen uzasadnionej furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy boku Kunou znajdowała się lisia onee-sama z przedtem i starzec z długim nosem. Starzec był liderem tengu i z kyuubi łączyły go długie relacje od czasów&lt;br /&gt;
starożytnych. Wyglądał na szczerze zaniepokojonego porwaniem Yasaki-san, tak samo, jak jej córka Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naczelniku-dono, Maou-dono, czy moglibyście pomóc ocalić Yasakę-hime? Choćby niewiadomo co, ślubujemy wam pełną współpracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary tengu wyraził swoją prośbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podał nam portret, na który mieliśmy spojrzeć. Piękna blond onee-sama w stroju kapłanki! Zwierzęce uszy na czubku jej głowy! Czy to może być...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest portret Yasaki-hime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Te piersi są masywne! Są całkowicie widoczne poprzez strój miko! Co ci terroryści chcą zrobić z taką piersiastą lisią księżniczką? J- Jeśli zrobicie&lt;br /&gt;
jej coś bezwstydnego, to wam tego nie wybaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli jest coś, czego możemy być pewni, to tego, że porywacze nadal są w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odezwał się Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego tak sądzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Sensei skinął głową i wyjaśnił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepływ ki we wszystkich regionach Kioto nadal jest stabilny. Dziewięcioogoniasty lis jest istotą odpowiedzialną za zachowanie równowagi ki płynącego z&lt;br /&gt;
różnych stref tej ziemi. Kioto samo w sobie może być uznawane za ogromnej skali pole siłowe. Jeśli kyuubi opuści tą ziemię lub zostanie zabita, Kioto czekałyby&lt;br /&gt;
drastyczne zmiany. Skoro nie ma to tym śladów, oznacza to, iż Yasaka-hime ma się dobrze, a porywacze prawdopodobnie nadal są w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-Kioto było takim miastem! Były to zaskakujące rewelacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, jeśli Yasaka-san miała się dobrze, to szanse na jej uratowanie były całkiem spore.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Serafall, czy diabły rozpoczęły już dochodzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozkazałam im dogłębnie zbadać sprawę. Zmobilizowaliśmy też diabły zaznajomione z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przeniósł swój wzrok i spojrzał na każdego z nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że tym razem zostaniecie w to wmieszani, ze względu na brak siły roboczej. Zwłaszcza, że jesteście doświadczeni w walce z potężnymi istotami,&lt;br /&gt;
a będziemy potrzebować waszej mocy przeciwko Grupie Bohaterów. Wielka szkoda, ale bądźcie przygotowani na najgorsze. Będę odpowiedzialny za kontakt z&lt;br /&gt;
Kibą i sługami Sitri, których tutaj nie ma. Poza tym, nadal cieszcie się swoją wycieczką, ale w razie nagłego wypadku będę na was liczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziliśmy się z jego słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu, nie była to już zwykła wycieczka. Cóż, wizyty w tych wszystkich wspaniałych miejscach okazały się być mądrą decyzją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou złączyła razem swoje ręce i skłoniła się nisko. Lisia onee-sama i stary tengu także skłonili się wraz z nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... błagam was. Proszę... Proszę, użyczcie mi swojej siły i uratujcie moją mamę. Błagam was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie młode dziecko, kłaniające się i błagające drżącym głosem, zalane łzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że mówiła niczym wysoko klasowa księżniczka,  nadal musi być w tym wieku, kiedy polega się ciągle na uczuciach swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Furia napełniła moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dranie z Brygady Chaosu, nie miałem pojęcia, co planowali, ale ich dorwę! Porywać taką piersiastą onee-sama, niewybaczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy o tym pomyślałem! Gdy już uratujemy Yasakę-san, z pewnością będzie musiała dać nam jakąś nagrodę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ufufu, więc to ty jesteś Sekiryuutei? To ty mnie uratowałeś? Wspaniale, zobaczmy, jak powinnam cię wynagrodzić?... Gapisz się na moje ciało... A więc to tak,&lt;br /&gt;
pożądasz mojego ciała? Ufufufu, nie ma problemu, zaraz osiągniesz szczyt ekstazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, Kap. Gdy erotyczne wizje wypełniły mi umysł, krew pociekła mi z nosa. Uwodzicielsko zrzucając z siebie kimono, wizja dziewięcioogoniastej onee-sama&lt;br /&gt;
stała się niesamowita! Piersi! Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-san, czyżbyś myślał teraz o jakiś zboczonych rzeczach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spoglądała na mnie bardzo niezadowolona. Asia-chan, w tych sprawach twoje instynkty są czasami bardzo wyostrzone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową. Nie ma mowy, nie ma mowy. To jest prośba malej księżniczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając to na uwadze, odnowiłem moją determinację i przygotowałem się do walki w czasie wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko dokąd uciekły moje możliwości... Jak na razie nie było nawet śladu ich powrotu. Czy ciągle były w Kioto...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jakimś sposobem czułem, że nie były aż tak daleko...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, to była niesamowita uczta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy leżałem na prześcieradłach w moim pokoju, skończywszy jeść kolację i wziąwszy kąpiel. Tutejsze bufety były naprawdę najlepsze. I wszystko wyglądało&lt;br /&gt;
na takie drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po doświadczeniach w świecie youkai, powróciliśmy do Kinkaku-ji. Budząc Matsudę i całą śpiącą resztę kontynuowaliśmy zwiedzanie, kupując pamiątki. Pozostaliśmy&lt;br /&gt;
tam tak długo, dopóki nie nastał czas powrotu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do hotelu, spotkaliśmy się z Kibą i sługami Sitri, aby zaplanować kolejne posunięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jutro będziemy zwiedzać dalej, tak jak zaplanowaliśmy, ale na wszelki wypadek weźmiemy ze sobą przenośne wersje transportujących magicznych kręgów, abyśmy&lt;br /&gt;
mogli natychmiast wrócić do hotelu. Kiedy tylko otrzymamy informację od naszego lidera, Azazela-sensei, będziemy musieli natychmiast wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze, to naprawdę zabija nastrój do zwiedzania... Jutro mieliśmy zamiar odwiedzić Burzową Górę, Arashiyamę i wyglądało na to, że Kunou będzie tam naszym&lt;br /&gt;
przewodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej bycie naszym przewodnikiem miało być oznaką zadośćuczynienia. Początkowo mieliśmy zamiar odmówić, ale upierała się, że to w porządku. A&lt;br /&gt;
skoro tak bardzo się przy tym uparła, to nie mogliśmy zrobić nic innego, jak tylko zaakceptować. Jednakże, to Sensei zasugerował nam, abyśmy to zaakceptowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś mającego związek z pierwszym krokiem ku współpracy Zaświatów i youkai. W końcu córka przywódcy youkai była super VIP-em. I w ten oto sposób&lt;br /&gt;
przydzielono nam naszą misję... Jutro mieliśmy dopilnować, aby nie wydarzyło się nic, co mogłoby przynieść nam wstyd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Zastanawiam się, co porabia teraz Buchou? Akeno-san... A także Koneko-chan... Ah, i oczywiście Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brakowało mi członków klubu, którzy musieli zostać w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie w ogóle sobie nie wyobrażali, że będziemy mieć do czynienia z Brygadą Chaosu. Wielka szkoda, że ten incydent jest nadal trzymany w tajemnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmm, tak bardzo brakuje mi piersi Buchou. Kiedy już wrócę, muszę się w nich zagrzebać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem spożytkować ten czas, zanim pójdę spać? Matsuda i Motohama gdzieś zniknęli, prawdopodobnie  chodziło o podglądanie w żeńskiej łaźni... Tym&lt;br /&gt;
razem nie idę. Chociaż to mogło być nawet zabawne, wyzwać do walki Rossweisse-san i cały zespół obronny Sitri... Hmm - co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak zastanawiałem się, czy iść podglądać do damskiej łaźni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Puk, Puk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei, to ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Asi. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wejdź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia weszła do środka. Miała na sobie tylko koszulę nocną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam się zabawić. Xenovia i Irina też zaraz przyjdą. Kiryuu powiedziała, że jest zbyt zajęta plotkowaniem z innymi dziewczynami, więc nie przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Trzy piękne dziewczyny przychodzą do mojego pokoju, żeby się zabawić!? To wspaniale! Co powinniśmy zrobić? Tak, tak! Rozbierane &amp;quot;kamień, papier,&lt;br /&gt;
nożyce&amp;quot;... hehehe! To są aktywności idealne do tego typu sytuacji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I gdy tak snułem zboczone plany -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz zostaniemy odkryci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! To były głosy Matsudy i Motohamy dobiegające z korytarza! Czy oni mają zamiar wleźć mi do pokoju?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A-Asia, tędy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Z jakiegoś powodu nie chciałem być zobaczony przez tych dwóch drani i zaciągnąłem Asię do szafy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając drzwi od wewnątrz, uniosłem palec do ust i zrobiłem &amp;quot;shhhhh...&amp;quot; w nikłym świetle, by powiedzieć Asi, aby siedziała cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili Matsuda i Motohama otwarli drzwi, dało się słyszeć ich kroki, gdy wchodzili do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, nie ma go tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to możliwe, że facet zna to samo miejsce, z którego chcieliśmy podglądać damską łaźnię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co?! Jest źle! Czyżby on miał nacieszyć się kobiecym ciałem przed nami?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to musi być to! Chodźmy, Matsuda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. To był odgłos szybkich i gorączkowych kroków, gdy wybiegli z pokoju. Wygląda na to, że wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To samo miejsce do podglądania dziewczyn?! Co to miało być! Tego rodzaju miejsce naprawdę istniało... Cholera! Bardzo mi to przeszkadza! O co mogło z tym&lt;br /&gt;
chodzić...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy łamałem sobie głowę nad ich słowami, Asia mocno chwyciła mnie za ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i spojrzałem na Asię - wyglądała tak, jakby chciała coś powiedzieć. Wtedy najwyraźniej podjęła decyzję i przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Issei, gdy byłeś z Rias-oneesama na peronie dworca w Tokio... całowaliście się, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-Czy ona to widziała? Czy zorientowała się w czymś, wróciła na peron i zobaczyła to przez przypadek? Bez względu na wszystko, wychodzi na to, że Asia to&lt;br /&gt;
zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to był pocałunek na do widzenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... R-Rozumiem. Całować się tak intymnie... Prawda, Issei i Rias-oneesama są... Ale ja też jestem - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia popatrzyła prosto na mnie, jej spojrzenie miało w sobie pewną nutę uwodzicielstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mógłbyś... Też mnie pocałować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyła mówić, twarz Asi się zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugi pocałunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie - nasze wargi złączyły się jak najbardziej naturalnie. Bez pożądania lub pretensji. Ten pocałunek jedynie komunikował nasze uczucia względem siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast, gdy nasze wargi się spotkały, pełne gładkich, kochanych uczuć, otoczyło mnie przerażające poczucie rzeczywistości. To uczucie naprawdę mnie&lt;br /&gt;
zdumiało, jak ważna była dla mnie Asia, jak bardzo była mi droga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Asia. Musimy być zawsze razem. Niech to będzie sto, tysiąc, czy dziesiątki tysięcy lat później - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy być razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zatopiłem się w romantycznej atmosferze - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah jajaj! Umm, Xen-Xenovia, chodź szybko zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z rozpuszczonymi włosami i w koszuli nocnej, Irina otwarła drzwi, a my gapiliśmy się na siebie nawzajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Irina? Ooooh, to jest drogocenny moment pocałunku Asi. Asia, więc to miałaś na myśli, mówiąc, że idziesz się zabawić do pokoju Issei&#039;a. Jestem&lt;br /&gt;
pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, która to mówiła, była Xenovia, także w ciuchach do snu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja - całowaliśmy się na ich oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak udało im się tutaj wejść tak bezszelestnie?! A, racja, Asia wspominała, że miały się zaraz pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbyt nieostrożnie! Byłem zbyt nieostrożny w tym momencie impulsu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziały! Wszystko doskonale widziały! Jak całowałem się z Asią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo oderwałem moje usta od Asi. Cholera! Ślina kapie na podłogę! Cóż za wspaniałe wyczucie czasu języków, właśnie miały się zaplątać, gdy drzwi szafy&lt;br /&gt;
zostały otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że to nie pierwszy raz? Hmm... Asia jest zawsze o dwa kroki przede mną...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Asia czasami jest bardzo śmiała i szybko robi następny ruch w tych sprawach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wydawały się omawiać całą sprawę z wielkim zainteresowaniem, tak wielkim, że ich twarze były całe czerwone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wyraźnie eksplodowało! Twarz Asi była czerwona do granic możliwości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah wa ahahahahahahahahah, fuwuwuwuwuwu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah -! Oczy Asi obracały się wkoło z powodu czystego zażenowania, a zaraz potem padła nieprzytomna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Hej, Asia, weź się w garść! Masz przecież mnie, żeby dzielić ze mną swój wstyd! Ale, to jest raczej sytuacja, której Asia nie mogła po prostu znieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, że przeszkodziłyśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To samo tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja zajmowałem się Asią, Xenovia i Irina także wlazły do szafy?!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zaraz potem zamknęły za sobą drzwi od wewnątrz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, przyszłyśmy do ciebie się zabawić, ale wydawałeś się nieobecny, więc otworzyłyśmy szafę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spokojnie wyjaśniła Xenovia, jak gdyby było to perfekcyjnie logiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pokój miał być używany w razie wypadków, ale kto by przypuszczał, że powstanie tego typu nagły wypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Xenovia powoli się zbliżyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-co ty robisz, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ukazała nonszalancką minę na moje zdumienie i odpowiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Moja kolei po Asi. Ma to być pocałunek, czy może coś bardziej seksownego. Irina jest następna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, co ty mówisz?!!!!!!!!! Jak do tego doszło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Ja też?! Chyba sobie żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina robiła duże oczy, zdumiona słowami Xenovii. Ona także znalazła się w czymś, co przekraczało granicę jej pojmowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To doskonała okazja, Irina. Powinnaś ją wykorzystać, aby lepiej zrozumieć mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, ale... czy to nie uczyni mnie upadłym aniołem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, musisz przezwyciężyć to duchem. Może wcale się w niego nie przemienisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyć ducha? Tak, musi być dokładnie tak... Ale, ale jeśli, jeśli zrobię coś wulgarnego, jakże bym mogła, jako As Michała-sama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamrocząc cicho do siebie, Irina zdawała się ze sobą mocować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei jest idealnym wyborem. Dobry mężczyzna, a także Sekiryuutei. Jeśli urodzisz dziecko legendarnego smoka, być może wpłynie to w przyszłości na niebiański&lt;br /&gt;
potencjał bojowy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei&#039;a... dziecko Sekiryuutei&#039;a... Niebiański potencjał bojowy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaah, Irina jednak zaczęła zawodzić! Czy to było to!? Czy znaczenie mojego istnienia znajdowało się tylko i wyłącznie tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, jak powinniśmy to zrobić? W tej ciasnej przestrzeni mamy jednego mężczyznę i aż trzy kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej! Xenovia, co z nauczycielami na zewnątrz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zabraniali kontaktów damsko-męskich. Kto wie, co mogliby zrobić, gdyby odkryli młodego chłopaka i dziewczynę samych w jednym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje chłopaków i dziewczyn były oddzielone piętrami i nauczyciele surowo trzymali wartę. Nawet podczas czasu wolnego przed ciszą nocną robili obchody,&lt;br /&gt;
sprawdzając pokoje. Byłoby źle, gdyby odkryli sytuację taką, jak ta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, masz na myśli męskich nauczycieli. Już użyłyśmy naszych anielskich i diabelskich mocy, aby zapieczętować ten pokój barierą. Nic się nie stanie, nieważne, kto&lt;br /&gt;
się zbliży. Nie ma problemu. Nawet jeśli jęki będą dochodzić z tego pokoju, nikt tu nie wejdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie do końca rozumiem, ale ta przestrzeń jest teraz wypełniona świętą i demoniczną magią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wystawiły kciuki w górę! Czy wyście zgłupiały! Te dziewczyny naprawdę były idiotkami! Kościelny duet, który rozmijał się z intencją w tego typu&lt;br /&gt;
sprawach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja oschle krytykowałem błazeństwa tej dwójki, Xenovia zmniejszyła dystans pomiędzy nami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok... Najpierw... Zacznijmy od całowania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmmm, nie mam pojęcia dlaczego, ale wargi Xenovii zwłaszcza dzisiaj są niezwykle seksowne. Być może to z powodu tego pocałunku z Asią i moje serce jeszcze&lt;br /&gt;
się nie uspokoiło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Xenovia, od razu chcecie się całować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wydawała się być na to nieprzygotowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Muszę poćwiczyć robienie dzieci z Issei&#039;em. Czy Kiryuu nie powiedziała, że robienie tego na wycieczce jest dodatkowo wyjątkowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu!!!!!! Ten cholerny zboczeniec! Czy nie mówiłem jej, żeby nie napełniała ich głów takimi niepotrzebnymi informacjami!!!!!! Ale z drugiej strony - dziękuję&lt;br /&gt;
wam! Co może się wydarzyć z Xenovią, jeśli tak dalej pójdzie? Czy w końcu będę uprawiał seks?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak jest! To jest ważne! Ale ja jestem anielicą, a także podwładną Michała-sama... Chrześcijanką! Tego, tego typu rzeczy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc możesz po prostu patrzeć z boku. Będę robić dzieci pod anielskim spojrzeniem. Hahaha, czuję się, jakbym robiła dziecko wybrane przez Niebo? Irina,&lt;br /&gt;
możesz oglądać tą drogą scenę, jak diabły robią dzieci. Daj proszę temu wydarzeniu swoje święte błogosławieństwo, jeśli możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaczęła się rozbierać! Powoli, jej skóra zaczęła się odsłaniać... Te perfekcyjne linie, zawsze, gdy się pojawiały, kradły mi serce! Jesteśmy diabłami, więc&lt;br /&gt;
możemy wyraźnie widzieć w ciemnościach. Właśnie dlatego wszystko było takie czyste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Xenovii, Irina odsłoniła swoje anielskie skrzydła i aureolę. To jasne światło jeszcze bardziej pogłębiło atmosferę. Jakże użyteczna, moc aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zostawcie to mnie! Zawsze chciałam ujrzeć na własne oczy, tak jak Gabriel-sama, tajemny moment, w którym poczęte jest życie! Ah, ah, to także &lt;br /&gt;
odnosi się do trzech frakcji, do Nieba i do wiary w Pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
LOP!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia pozbyła się swojego biustonosza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaa! Krwotok z nosa! Ależ ona ma piersi, skubana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytuliła mnie, ignorując nieprzytomną Asię! Ah, ah, ah, ah, ah, uczucie piersi przenikało do mojego ciała. Ta miękkość sprawia, że mózg mi sztywnieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To rzadka okazja. Gdy Asia się obudzi, też musisz ją tak przytulić. Skoro będzie to wasz pierwszy raz, to byłoby tragicznie, gdybyś był nieprzygotowany. Ucz&lt;br /&gt;
się o kobietach na moim przykładzie i wykorzystaj tą wiedzę z Asią. To dla jej bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, Xenovia! Chcesz się aż tak bardzo poświęcić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym one mówią! Xenovia rozebrała mnie, pieszcząc moje ciało. Takie stymulujące! I, i przyciskając ręką pomiędzy jej udami! To gładkie, miękkie uczucie&lt;br /&gt;
sprawia, że mam w głowie pustkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ahh... Naprawdę, męska skóra- twoja skóra sprawia, że czuję się tak dobrze. Dotykając cię, naprawdę czuję się jak kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, kap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotoku z nosa nie da się zatrzymać. Ona, ona może spokojnie zabić faceta, używając tylko słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak, jak tak dalej pójdzie, czy mogę zrobić cokolwiek innego, niż to zaakceptować? Coś dużego zaraz stanie się z Xenovią i Asia jest w tej samej szafie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ciężko ślinę, dostosowałem mój oddech i pochyliłem się, aby wziąć Xenovię w objęcia - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooooooo, mmmm... Eh, ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia się obudziła! Wolno siadając. Właśnie wtedy, gdy miałem się położyć z Xenovią, nasze spojrzenia się spotkały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas, oczy Asi były szeroko otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, Asia, obudziłaś się. Właśnie miałam zamiar pobrać trochę materiału genetycznego od Issei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zachowywała się kompletnie nonszalancko! Materiał genetyczny, t-ty, co ty wygadujesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ma-ma- materiał genetyczny...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapiszczała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tylko odrobinę... Spokojnie, nie wezmę go całego. Być może zajdę w ciążę po kilku turach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia!!!!!!!!! Proszę, mów odrobinę bardziej jak dama! To są naprawdę niespotykane słowa, ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, nie ma mowy! Issei... nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dąsała się płaczliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, co jest takiego złego w podzieleniu się ze mną odrobiną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła brew, odrobinę zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka zaczęła się ze sobą kłócić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, to nie o to chodzi! Ale żeby go pobrać... wtedy, wtedy musisz zrobić &amp;quot;to&amp;quot; z Issei&#039;em...Nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, masz zaskakująco dużą wiedzę. Już nie jesteś na poziomie, w którym wierzysz, że to bociany przynoszą dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty. Nie waż się patrzeć na mnie z góry. Ja wszystko rozumiem! Jeśli tak bardzo tego pragniesz, to ogłoszę to już teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulając się mocno do mnie, Asia wykrzyczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcę urodzić dzieci Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...W tym momencie Xenovia, Irina i ja, wszyscy byliśmy zszokowani śmiałą deklaracją Asi. Nie wspominając już o tym, że zaczęła ściągać swoją koszulę nocną!&lt;br /&gt;
Skóra biała jak śnieg była odsłaniana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sekundę, mój krwotok zaczął płynąć ciurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Ponieważ Asia powiedziała, że chce... chce...chce... mieć moje dziecko...! Zdaję sobie sprawę, że moja twarz musi być teraz ekstra czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... to jest bitwa pomiędzy kobietami o materiał genetyczny. To takie niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina nerwowo nas obserwowała. Zamknij się! Czy nie jesteś anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, skoro mamy być na zawsze razem, to czy posiadanie dzieci nie jest jak najbardziej naturalne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała mnie Asia. Straciłem cały rozsądek i odpowiedziałem słabo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-czy tak...? Czy tak...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, Xenovia, urodzę dzieci Issei&#039;a! Będę miała dużo, dużo dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia oplotła się wokoło mojej ręki. Jej piersi spoczywają na moim ramieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie. Skoro tak, to musisz dać mi odrobinę materiału genetycznego. Ja także pragnę dzieci. Tak jak ty, jestem kobietą i pragnę doświadczyć rodzenia dzieci. Pragnę&lt;br /&gt;
doświadczyć wychowywania dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, o co chodzi z tym rozwojem sytuacji...? Jestem bardzo szczęśliwy, ale co to za duszące uczucie? Ta szafa jest nie tylko wąska, nawet powietrze staje się rzadkie!&lt;br /&gt;
Obecna sytuacja jest podobna do tej z Buchou, Asią, Akeno-san i Koneko-chan kłócących się w moim pokoju przed wycieczką...! Dziewczyny są zbyt nieprzewidywalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia gapiły się na siebie nawzajem. Odsunąłem się od nich, mając nadzieję na odłożenie odrobiny dystansu, ale z głośnym odgłosem uderzyłem głową o&lt;br /&gt;
drewniany panel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ouch... tu jest zbyt ciasno, w co uderzyłem... Upadając do przodu -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ręka wylądowała na czymś nieziemsko miękkim...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... I-Issei-kun...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Przed moimi oczami była Irina, cała czerwona na twarzy! Gdy upadłem na Irinę -  - znajdowałem się dokładnie na Irinie! Spojrzałem w dół - jej koszula nocna &lt;br /&gt;
była rozchylona, jej czyste, białe piersi wyraźnie wystawione na widok! Wow, takie duże, piersi Iriny były całkiem duże! Zbyt wspaniałe. To są sutki anielicy!&lt;br /&gt;
Miękkie, gładkie, wystające czubki! Tak w ogóle, to moja ręka jest obecnie zajęta macaniem jednej z tych piersi!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To stało się przez przypadek, ponieważ przestrzeń szafy była taka ciasna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierś Iriny była taka mięciutka i zarazem taka elastyczna! To uczucie całej ręki zatapiającej się w piersi! To miękkie, ale elastyczne uczucie, zupełnie jak nowo&lt;br /&gt;
otwarty pudding!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkość i gładkość kompletnie mogły iść w zawody z Akeno-san, Irina!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, anielskie skrzydła ponownie zatrzepotały! Czyżby była niebezpiecznie blisko granicy upadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ja, to jest pierwszy raz... Nie mam pojęcia, co robić, Issei-kun... Ty, czy ty chcesz, żebym stała się upadła...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny pełna była niezrównanego, kobiecego uroku! Nie może być! Normalnie urocza i naiwna Irina ukazująca taką ekspresję jest zbyt potężna,&lt;br /&gt;
to sprawia, że przez moje ciało przebiega jakaś masywna moc! Dodatkowo, jej rozpuszczone włosy wielokrotnie potęgowały jej uwodzicielskość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem przeprosić i zabrać rękę -  - ouch... Ponownie uderzyłem głową w drewniany panel...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od impetu uderzenia moja twarz poleciała w dół. Oczywiście, to tam właśnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Iriny. To uczucie niezwykłej elastyczności przebiegło mi przez twarz... Ah, ah, piersi Iriny są takie spore, i miękkie, i gładkie... czy to właśnie jest uczucie&lt;br /&gt;
bycia tulonym przez anioła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój wzrok stał się zamglony, podobnie jak mój umysł...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem zbyt mocno uderzyć się w głowę, plus jeszcze ten krwotok z nosa przez cały czas...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, wszystko w porządku?! Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, tracić przytomność z powodu tulenia się do Iriny po raz pierwszy, osobiście nie mogę tego zaakceptować -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stanę się upadła... ah, ah, Panie, proszę, przebacz mi -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzy głosy zaczęły się urywać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kościelne Trio, ich połączona moc bojowa była zaprawdę przerażającym widokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4=== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wyruszyliśmy z hotelu na dworzec Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Ah - ostatnia noc była po prostu taka...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle czułem się tak, jak gdybym był we śnie i jeszcze się nie obudziłem. Wczorajszej nocy doświadczyłem różnego rodzaju erotycznych sytuacji z Kościelnym&lt;br /&gt;
Trio w szafie. Była to bajeczna sytuacja, ale w tym samym czasie odrobinę przytłaczająca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak straciłem przytomność z powodu masywnej utraty krwi i wielokrotnego uderzenia w głowę, rano obudziłem się, będąc przykryty kocami. Najwyraźniej&lt;br /&gt;
to Rossweisse-san przyszła, odsyłając Kościelne Trio z powrotem do ich pokoi, a potem się mną zajęła. Rossweisse-san z pewnością jest dobra w zajmowaniu &lt;br /&gt;
się innymi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak deklaracja Asi pod tytułem &amp;quot;Pragnę dzieci&amp;quot; naprawdę mnie wczoraj przeraziła. Ale jestem z tego powodu szczęśliwy... z głębi mojego serca. Chociaż to&lt;br /&gt;
skomplikowane, to naprawdę jestem tym wzruszony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy coś takiego mi się przytrafiało, zaczynałem myśleć. Jakby to powiedzieć, zawsze zawodzę w najważniejszych momentach. Doskonale&lt;br /&gt;
zdaję sobie z tego sprawę. Ale po prostu nie mogę zrobić kroku naprzód...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajcie mnie, to musi być to traumatyczne doświadczenie z głębi mojego serca. Za każdym razem gdy myślałem, że poczynienie następnego kroku mogło by&lt;br /&gt;
odrzucić mnie w oczach dziewczyn, śmiertelnie się bałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obecne życie jest najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego nie chcę zniszczyć obecnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to nigdy nie zostanę Królem Haremu! To też wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Ale jeśli o to chodzi, mój związek z Buchou nigdy nie... Niemożliwy do osiągnięcia. No cóż, w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Buchou zawsze będę - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Być może jeśli nadarzy się okazja, zbiorę się na odwagę i zrobię ten następny krok naprzód/&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Następny mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wygramy przeciwko Sairaorg&#039;owi-san, to wtedy mogę z Buchou...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, dlaczego wyglądasz, jakbyś płakał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wepchnął się z twarzą przede mnie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to nic takiego... Ale ty i Motohama wyglądacie naprawdę okropnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nic wielkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To są honorowe rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Matsudy i Motohamy były całe spuchnięte i pokryte mnóstwem plastrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich dwójka udała się do tak zwanego &amp;quot;tego miejsca, co zwykle&amp;quot;, aby podglądać dziewczyny w damskiej łaźni, ale Rada Studencka - sługi Sitri zabezpieczyły całą&lt;br /&gt;
strefę, co jednak nie powstrzymało ich przed wyrąbaniem sobie drogi. Stąd właśnie ich siniaki i pokaleczone twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie mieli szans przeciwko dziewczynom Sitri. Po tym wydarzeniu nawet ja stałem się podejrzany, ale dzięki przyjściu Rosswiesse-san do mojego pokoju, miałem&lt;br /&gt;
dowód mojej niewinności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż z drugiej strony, tego ranka Kościelne Trio i ja zostaliśmy wezwani przed oblicze Rossweisse-san, która miała z nami do pogadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san naprawdę była dla nas niczym wspaniała starsza siostra. Przepraszam za sprawianie ci problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego zostałem skojarzony z aktywnościami tych dwóch idiotów! Chyba nic na to nie poradzę, skoro jesteśmy znani jako zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie mam żadnej wiarygodności, bo wyglądam na zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, przestańmy o tym myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się pozbierać do kupy i kontynuować zwiedzanie. Dzisiaj odwiedzamy Arashiyamę i pierwszym miejscem jest Świątynia Niebiańskiego Smoka, Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak dostaniemy się do Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Kiryuu. Ta spojrzała na plan i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zobaczmy... Wsiadamy w autobus z dworca Kioto w stronę Arashiyamy, wtedy wysiadamy na najbliższym jej przystanku. Potem idziemy w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra. Więc teraz idziemy na dworzec. Buchou wspominała o tym wcześniej, ale rzeczywiście pełno tutaj było autobusów i taksówek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc wszystkie atrakcje turystyczne są tego typu miejscami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda usłyszał mój komentarz i przemówił. Była to prawda, wszystko takie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dworcu Kioto wsiedliśmy w linię w kierunku Arashiyamy i udaliśmy się do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wysiedliśmy, udaliśmy się do Tenryuu-ji. Na drodze były znaki, więc niemożliwym było się zgubić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten oto sposób dotarliśmy do Tenryuu-ji. Powitały nas eleganckie bramy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Tenryuu-ji( Świątynia Niebiańskiego Smoka). Czy imię ma jakieś specjalnie znaczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kto wie? Być może toczyliśmy tutaj bitwę, być może nie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, być może jego wspomnienia były zamglone. Nawet jeśli tutaj walczyli, to musiało to być eony temu, a sceneria mogła być wtedy zupełnie inna, niż obecnie.&lt;br /&gt;
Zupełnie naturalnym było zapomnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spytałem się Ddraig&#039;a , czy nie wie, jak świątynia została nazwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez bramę i zapłaciliśmy za wejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie, sporo was tu przyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to młody głos, który słyszałem już wcześniej. Odwracając głowę, zobaczyłem za nami blond dziewczynkę w stroju miko - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się. Tak, jak uzgodniliśmy, będę waszym przewodnikiem po okolicach Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj ukryła swoje uszy i ogon. Naturalnie, ponieważ dookoła pełno było normalnych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zdziwili się na widok małej, uroczej, blond loli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow - co z urocza dziewczynka! Hej, Issei, od tak poderwałeś małe dziecko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za nieuprzejmość z jego strony. Sporo przeszliśmy, wiesz? Z drugiej strony Motohama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...taka loli, naprawdę urocza... haha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oddech stawał się lekko nieregularny!? Zapomniałem! Ten facet jest nieuleczalnym loliconem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była dokładnie w jego typie! Okulary Motohamy świeciły niebezpiecznym światłem. Jednakże, ktoś odepchnął Motohamę na bok i przytulił Kunou.&lt;br /&gt;
To Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah-! Taka urocza! Hyoudou, jak ją poznałeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuląc i ocierając wzajemnie swoje twarze! Kiryuu, ty też lubisz loli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puszczaj, puszczaj mnie! Nie spoufalaj się tak, ty wieśniaczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była bardzo podenerwowana, ale Kiryuu jeszcze bardziej to nakręcało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Protestowanie, używając maniery językowej księżniczki, jest najlepsze! Co za perfekcyjny wizerunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Beznadziejna, ta okularnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając, odciągnąłem Kiryuu od Kunou, kontynuując rozmowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Kunou. Już zna mnie, Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou. Miło mi was poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była zaskakująco poważna. Co za księżniczka. Powietrze wokół niej przesiąknięte było jej nonszalanckim zachowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, znasz Gremory-senpai? Słyszałam, że hotel jest powiązany z firmą, którą zarządzają rodzice Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybka konkluzja Kiryuu przynajmniej raz była przydatna. W ten sposób nie musiałem zbyt wiele tłumaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Kunou, powiedziałaś, że będziesz naszym przewodnikiem, co takiego będziemy robić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou dumnie wypięła pierś, mówiąc z przekonaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będę wam towarzyszyć i oprowadzę was po tych słynnych atrakcjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc to tak. Powinienem się czuć zaszczycony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby na to nie patrzeć, była to forma interakcji kulturowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc oprowadź nas najpierw po Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Kunou ukazała jasny i szczęśliwy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, pod wodzą Kunou zwiedziliśmy Tenryuu-ji. Kunou z zapałem  starała się przekazać powiązane z tym miejscem historie, które zasłyszała od innych.&lt;br /&gt;
Była wtedy ekstremalnie urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, był to niezwykle budujący widok, gdy dawała z siebie wszystko, aby opisać różne miejsca w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogród wewnątrz dużego opactwa był bardzo piękny. Udekorowany czerwonymi jesiennymi liśćmi, cienie rzucane przez ogród w Japońskim stylu w jesiennym &lt;br /&gt;
sezonie były całkiem urzekające. Pływający w sadzawce karp był idealnym akcentem, dopełniającym ten obraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten widok jest ekstremalnie wspaniały. W końcu wpisuje się na listę Światowego Dziedzictwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kunou. Światowe Dziedzictwo! A więc dlatego jest tutaj tak pięknie. Niech no tylko zrobię zdjęcie moim telefonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu ogrodu, zaprowadzono nas do hali modlitewnej. Wchodząc, uniosłem głowę aby spojrzeć na sufit - natychmiast ukazał mi się najbardziej &lt;br /&gt;
spektakularny smoczy wzór. Wschodni smok z długim, smukłym ciałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdyby smok gapił się na mnie swoim przerażającym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest słynny Unryuu-zu, albo &amp;quot;Obraz Smoka Chmury&amp;quot;. Nieważne, w którą stronę, zawsze będziesz się czuł, jak gdyby smok gapił się prosto na ciebie. Jest&lt;br /&gt;
to tak zwany &amp;quot;Obserwujący w Sześciu Kierunkach&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było dokładnie tak, jak opisała to Kunou, nieważne, z której strony byś nie popatrzył, smok gapił się prosto na nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkaszlnąłem - Niesamowite. Powiedz, Ddraig, czy wszystkie wschodnie smoki roztaczają wokół siebie taką atmosferę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w większości są takie. To przypomina mi o Smoczym Królu Yu-Longu, Jadeitowym Smoku.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Jadeitowy Smok jest taki. Wschodnie smoki są zupełnie inne, niż zachodnie. Zamiast być straszne, otaczała je bardziej mistyczna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, w Unryuu-zu fotografowanie było zabronione, więc nie mogłem zrobić żadnego zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Tenryuu-ji wyszliśmy na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou, dokąd teraz pójdziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem. Kunou wskazała w całe mnóstwo kierunków, poczym odpowiedziała radośnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nison-in! Bambusowa Ścieżka! Jojakko-ji! Wszędzie was zabiorę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh - jaka pełna zapału. Teraz w końcu zachowujesz się tak, jak na dziecko w twoim wieku przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak, pod wodzą Kunou, kontynuowaliśmy zwiedzanie Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, naprawdę odwiedziliśmy sporo miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął z ulgą. Jedliśmy lunch w miejscu sprzedającym kociołki tofu, zarekomedowanym przez Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po opuszczeniu Tenryuu-ji, Kunou wzięła nas na wycieczkę wokoło Arashiyamy. Widząc Siddartha Gautamy i posągi Buddy Amithaby czczone w Nison-in,&lt;br /&gt;
jeżdżąc rikszami przez Bambusową Ścieżkę. Odgłos wiatru mknący przez liście bambusa był bardzo elegancki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to pierwszy raz, kiedy jechałem rikszą ; było bardzo zabawnie. Osoba, która ciągnęła naszą rikszę była gadatliwa i opisywała scenerię w miarę drogi. Podziwianie&lt;br /&gt;
Arashiyamy z rikszy było jednym z najlepszych doświadczeń. Ah - - to wspaniale, że przyszła jesień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Śmiem twierdzić, iż tutejszy kociołek tofu jest prawdziwym delikatesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyłowiła tofu z kociołka za pomocą pałeczek i nałożyła je nam na talerze. Haha, nawet w czasie posiłków zachowujesz się jak gospodarz. Kunou wydawała&lt;br /&gt;
się bardzo szczęśliwa. To musiał być jej zwyczajny uśmiech. Dokładnie z powodu tego, serce o mało mi nie pękło, gdy błagała nas, abyśmy uratowali jej mamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Gdybyśmy tylko mogli sprowadzić twoją mamę z powrotem jak najszybciej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tofu, które dała mi Kunou, musiało być zjedzone od razu. Hmm, tofu z Kioto było bardzo aromatyczne. I było nawet lepsze, niż to w hotelu! Słyszałem, że tofu&lt;br /&gt;
jest najlepsze na świeżo, wygląda na to, że było zrobione przed chwilą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ma bardzo Japoński smak. Nieźle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest inne od zwykłego tofu, smakuje świeżo i pysznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tofu jest dobre...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Xenovii, Asi i Iriny były pełne radości. Nieostrożnie, mój wzrok spotkał się z Iriną -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny zrobiła się czerwona! Działo się tak przez cały dzień, definitywnie z powodu ostatniej nocy. Było to jak najbardziej naturalne, coś takiego musiało &lt;br /&gt;
stanowić poważny problem dla wierzącej anielicy Iriny. Skoro zawsze żyła w czystości, to pozwolenie mi na dotknięcie jej piersi musiało być bardzo poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale uczucie piersi Iriny dalej czaiło się w mojej dłoni. Takie miękkie. I elastyczne. Uczucie, jakby moje palce były wsysane w pierś...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można to było podsumować w ten sposób - &amp;quot;anielskie piersi&amp;quot;. Brzmiało jak jakiś produkt, ale tylko tak mogłem to wyrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, bardzo ci dziękuję. Właśnie, gdy dziękowałem Irinie w moim sercu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Issei-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś mnie zawołał. Ten głos należało do -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ohoh, to Kiba. Racja, wy też wybraliście się dzisiaj do Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Kiby akurat jadła lunch przy sąsiednim stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Byliście już w Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Taa, na suficie był spektakularny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamy w planach odwiedzić Tenryuu-ji po zobaczeniu Togetsukyo( Most Przekraczania Księżyca). Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Togetsukyou, idziemy tam,  kiedy skończymy jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmawialiśmy, kolejny znajomy głos mówił &amp;quot; jesień na Arashiyamie jest naprawdę elegancka&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, a więc wszyscy cieszycie się Arashiyamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei! Pijący sake w środku dnia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei! Sensei, ty też tu jesteś? Ale czy nauczyciele powinni pić w ciągu dnia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy o tym wspomniałem, kobieta siedząca po przeciwnej stronie przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta osoba, choćbym niewiadomo ile razy mu mówiła, on i tak nie słucha. Ciągle mu mówię, żeby przestał się zachowywać nieodpowiedzialnie przed uczniami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żyły na czole Rossweisse-san pulsowały gniewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, to po prostu krótka przerwa po śledztwie na Arashiyamie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Sensei naprawdę sprawdza Brygadę Chaosu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A tak w ogóle, Rossweisse, naprawdę musisz nauczyć się zachowywać bardziej uroczo. Czy to właśnie nie przez to nie byłaś w stanie aż do tej pory znaleźć sobie&lt;br /&gt;
faceta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask! Słysząc komentarz Azazela, twarz Rossweisse-san zrobiła się czerwona, a jej pięści uderzyły w stół!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To, to, to nie ma nic wspólnego z chłopakami! Nie drażnij mnie! Jeśli masz zamiar pić, to ja też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah! Chwyciła kubek Sensei&#039;a i zaczęła pić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo go opróżniając, jej pijąca postać była bardzo elegancka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puwaaa - ...Powiesz, twoje zwyszłe zachowanie nie jeszt najlepsze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona, ona jest pijana?! Zbyt szybko! Nie może nawet mówić poprawnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty, upiłaś się jednym kubkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był zszokowany, ale Rossweisse-san nalała sobie kolejnego i opróżniła go natychmiast! Jej oczy patrzące prosto przed siebie, Rossweisse-san zaczęła&lt;br /&gt;
zaczepiać Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jestem pijana! Piłam z nim odsząd tylko zostałam ochroniarzem tego starego Odyna... Tooooo mi pszypomina, ten staruch. Włoszyłam tak dużo wysiłku&lt;br /&gt;
w opiekę nad nim podczas jego podrószy, ale on jak idiota, wszysztko co mówi to  tylko piepszenie w stylu &amp;quot; ah, panienki! ah, gooorzałka! ah, piersi!&amp;quot; Kompletnie&lt;br /&gt;
bezwsztydnie! Wszystkie inne Valkirieeee w Valhalli nazywały mnie dzzzziewką na posyłki starego. Z moją psią penszią, musiałam wspomagać jego codzienne życie?&lt;br /&gt;
To wszysztko jeho wina! Własznie dlatego nie mam chłopaka, nie mam chłokaka, nie mam chłopaka!!!!!! Ooooooooh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wypłakiwała sobie oczy... Nie byliśmy z Azazelem-sensei pewni, jak powinniśmy sobie z tym poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po głowie i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, rozumiem. Wysłucham twoich żali. Po prostu nie duś tego w sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sensei&#039;a, Rossweisse-san stała się nagle szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę? Azazel-sensei, nie wiedziałam, że masz jakiesz dobre sztrony. Kelner, jeszcze dziesięć butelek poproszszszę! - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więcej?! T-to zaczynało się wymykać spod kontroli... Kto mógł przypuszczać, że Rossweisse-san była takim słabym kompanem do picia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słuchajcie, idźcie stąd jak tylko skończycie jeść. Ja się tym zajmę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, gdy to mówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeliśmy po sobie i zrobiliśmy, jak nam kazano. W pośpiechu kończąc nasz posiłek, opuściliśmy sklep.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Szszszszszklepy za sto jenów są najlepsze! Ah hahahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przechodziliśmy przez drzwi, dało się słyszeć pijacki śmiech Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając sklep, dotarliśmy na Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-chan z pewnością urządziła niezłą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yeah, kto by przypuszczał, że ma taką słabą głowę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama byli bardzo rozczarowani. Ponieważ Rossweisse-san była bardzo popularna wśród chłopaków, jak i dziewczyn, to zaakceptowanie tego, co&lt;br /&gt;
właśnie ujrzeli, musiało być dla chłopaków niezwykle trudne. Nawet ja byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech was nie zwiedzie jej młody wygląd, Rossweisse-chan z pewnością miała ciężkie życie. Ciągle włóczyć się za tym Azazelem-sensei, każdy chciałby wyrzucić&lt;br /&gt;
z siebie swoje niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu przytaknęła, sympatyzując z Rossweisse-san. Jednak z pewnością Azazel-sensei nie był jedynym powodem. Bardziej chodziło tu o to, że jej pierwszy &lt;br /&gt;
pracodawca był zgrzybiałym, starym dziadem. Dodać do tego fakt, że nie była dobrze traktowana w Valhalli odkąd została służką Odyna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanie okazało się, że przeszła przez wiele trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdaje się, że wy, sługi, macie ciężko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...M-Może troszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko odpowiedzieć w ten sposób. Pośród sług Gremory było sporo dobrych ludzi, ale po prawdzie, to niektórzy z nich mieli swoje dziwactwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie nie rozmawiajmy o Rossweisse-san. Następnym przystankiem było Togetsukyou! Opuszczając restaurację i idąc parę minut ulicami, zamajaczyła przed&lt;br /&gt;
nami rzeka Katsura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten tradycyjny drewniany most, pełen historycznego wrażenia, to musiało być Togetsukyou. Tak właściwie, to widok na góry był stąd naprawdę wspaniały!&lt;br /&gt;
Czerwień ciągnąca się przez całą górę oddawała ducha jesieni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wiedzieliście? Mówi się, że nie powinno się odwracać na środku Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Kiryuu. Asia zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, wygląda to tak: jeśli spojrzysz za siebie w czasie przechodzenia przez most, inteligencja darowana przez niebiosa zostanie zabrana z powrotem. Jeśli&lt;br /&gt;
zboczone trio spojrzy za siebie, to naprawdę będzie dla nich koniec. Staną się prostymi głupkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama i ja warknęliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu była niewzruszona, a nawet kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejna legenda mówi, że jeśli obejrzysz się za siebie, to kochankowie zostaną rozdzieleni. Hmm, ale to akurat jest nieco przesadzone -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nigdy się nie obejrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przerwała wyjaśnienia Kiryuu i płaczliwie uwiesiła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W-W porządku, Asiu, to tylko legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo moich zapewnień, Asia potrząsnęła głową i powtarzała &amp;quot;nie do przyjęcia!&amp;quot;, ciaśniej wieszając mi się na ramieniu. Taka urocza! Moja mała Asia! Ah- - &lt;br /&gt;
Jestem taki szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy przekraczać Togetsukyou, mogliśmy ujrzeć w oddali grupę Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przeprawy, Asia była zdeterminowana, aby nie oglądać się za siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cholera, Issei i mała Asia z pewnością wyglądają jak para kochanków...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złość mnie rozpiera, ale wygląda na to, że oni już wkrótce wkroczą w stadium pełnych pasji głupków w miłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama komentowali za moimi plecami. Co! Mówili o pełnych pasji głupkach w miłości! Naprawdę chciałem się teraz odwrócić i im przywalić, ale&lt;br /&gt;
zniosłem to. Gdybym się teraz odwrócił, to Asia by się rozpłakała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że nie powinniście się tym przejmować.  W końcu legenda o kochankach to tylko przesąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Kunou tak powiedziała, to Asia była bardzo niewinna w tego typu sprawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu skończyliśmy, w spokoju przechodząc na drugi brzeg. Asia odetchnęła głęboko, odczuwając chyba wielką ulgę, ale będziemy musieli przekroczyć most&lt;br /&gt;
jeszcze raz w trakcie drogi powrotnej? Wielka przygoda Asi nie dobiegła jeszcze końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, ciepłe, śliskie uczucie ogarnęło całe moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, w tej chwili?... Pomyślałem zdziwiony i rozejrzałem się wokoło - oprócz mnie, Asi, Xenovii, Iriny, Kunou i Kiby, wszyscy inni zniknęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama, Kiryuu i wszyscy normalni turyści przepadli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to ma być!? Co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie inne sługi był zszokowane jak ja, szykując się... Pomimo lustrowania otoczenia, nie dało się zauważyć żadnych podejrzanych postaci w pobliżu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili, dziwna mgła zaczęła wypływać spod naszych stóp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta mgła jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc mgłę, Asia była bardzo zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To uczucie, nie ma co do tego wątpliwości. Gdy porwał mnie Diodora, urządzenie głęboko w świątyni, które mnie więziło, miało taką samą mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dimension Lost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Kiba, podchodząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeden z Longinusów, czy Sensei I Diodora Astaroth o tym nie wspominali? Obawiam się, że to jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uklęknął i spróbował dotknąć mgły dłonią. Longinus... To coś równie niesamowitego, co Sacred Gear moje i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego zostało tutaj aktywowane?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszystko z wami w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z nieba. Patrząc w górę, Azazel-sensei leciał po niebie, bijąc swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądował tam, gdzie się znajdowaliśmy i złożył swoje skrzydła, gdy przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wszystko oprócz nas kompletnie zniknęło. Najprawdopodobniej zostaliśmy siłą przeniesieni do alternatywnej rzeczywistości i zapieczętowani wewnątrz niej...&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta alternatywna rzeczywistość jest dokładną repliką Togetsukyou i jego otoczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Przed tym nie było żadnych oznak przeniesienia. Gdy poczułem to ciepłe uczucie, ono już zmieniło się w to - przeniosło nas tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc jest to zrobione na wzór diabelskich aren gier?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Sensei&#039;a. Nie wyczuwałem pomiędzy nimi żadnych podobieństw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah tak. Techniki naszych trzech frakcji najprawdopodobniej wyciekły. To miejsce prawdopodobnie imituje metody pola gry - Więc źródło mocy mgły musiało&lt;br /&gt;
także zostać przetransportowane do tej skopiowanej rzeczywistości. Czy mgła Dimension Lost przenosi wszystko, wokół czego się owinie?... Być w stanie na&lt;br /&gt;
raz przenieść mnie i sługi Rias bez żadnego ostrzeżenia... Moc Longinusa jest naprawdę przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sensei. Rozumiem, więc tego typu wymiar naprawdę był kopią techniki pola gry. Ich reprodukcja wydawała się być równie dobra, co diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy moim boku, Kunou przemówiła drżącym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Będąc na skraju śmierci, umierający strażnik matki zgłosił, że zostali bez ostrzeżenia złapani przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten fenomen był... Oprócz tego, osoba go używająca powinna być - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ponure przypuszczenie okazało się być prawdziwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad Togetsukyou dało się wyczuć obecności kilku nowych osób. Postacie wynurzyły się z lekkiej mgły, ukazując się nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło was spotkać, Gubernatorze Azazelu i Sekiryuutei&#039;u. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, który nas powitał, był czarnowłosy młodzieniec w szkolnym mundurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawinięte na mundurku było coś, co przypominało chińskie ciuchy Han. Bo to powinno się tak nazywać, prawda? W gimnazjum, nauczyciel historii miał rozległą &lt;br /&gt;
wiedzę na temat historii Chin, wyjaśniał nam ze szczegółami ich ubrania. Był to chyba typ tradycyjnego ubioru etnicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzierżył włócznię w rękach... Włócznia emanowała naprawdę nieprzyjemną aurą. Definitywnie nie była to zwykła włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarnowłosy mężczyzna był bardzo młody. Wyglądało na to, że był o rok , dwa lata starszy ode mnie? Nie, niemożliwym było stwierdzenie na podstawie samego &lt;br /&gt;
tylko wyglądu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego kompani też nosili ciuchy podobne do szkolnych mundurków. Mężczyźni i kobiety, także w licealnym wieku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Czuć od nich było coś dziwnego, zupełnie innego niż od diabłów, czy od smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To wy jesteście tą osławioną grupą Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodzieniec pośrodku postukał włócznią o swoje ramię odpowiadając na pytanie Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Cao Cao, potomek słynnego Cao Cao, Cao Mengde, zapisanego w Dziejach Trzech Królestw. Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao - - Cao Cao...? Eh, Dzieje Trzech Królestw!? Ogromnie zszokowany, pospiesznie zapytałem Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten gość jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie spuszczał wzroku ze swojego przeciwnika, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posłuchajcie uważnie, wszyscy. Uważajcie na włócznię tego faceta, na Prawdziwego Longinusa. Najpotężniejszy ze wszystkich Longinusów, podobno mogący &lt;br /&gt;
przebić się przez samego Boga. Przez długi czas go nie widziałem... Ale pomyśleć, że teraz wpadł on w ręce terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Sensei&#039;a przeraziły wszystkich. Sam mężczyzna był już wystarczająco intrygujący, ale teraz wszyscy w szoku gapiliśmy się na jego włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia, której boją się nawet Seraphimowie w Niebie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Irina, nie mogąc powstrzymać się od drżenia. Xenovia kontynuowała, szepcząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja także o tym słyszałam, odkąd byłam dzieckiem. Włócznia, która przebiła bok Jezusa. Włócznia, nosząca jego krew - - absolutna włócznia, która przebiła ciało&lt;br /&gt;
Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było coś tak potężnego! Wydaje mi się, że Buchou już coś kiedyś wspominała o tej włóczni. Coś o legendarnej włóczni, która przebiła Chrystusa. J-Jak się&lt;br /&gt;
nad tym zastanowić, to jest to ściśle powiązane z korzeniami religii, do której przynależały Xenovia i Irina. Dla tych powiązanych z Kościołem, być może nie byłoby&lt;br /&gt;
źle nazywać to ostateczną egzystencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie, wzrok Asi wydawał się być przyciągany do włóczni, jakby jej świadomość była wysysana.........- -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei szybko zakrył jej oczy własnymi rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, ludzie wiary nie powinni spoglądać na tą włócznię. Oszaleją od tego. W końcu jest to jedna ze świętych relikwii pośród Prawdziwego Krzyża, Świętego Kielicha&lt;br /&gt;
Świętych Gwoździ i Całunu Turyńskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wrzasnęła wściekłym głosem na dzierżącego włócznię młodzieńca - Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty tam! Mam do ciebie pytanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, to mała księżniczka, o co chodzi? Jeśli będę w stanie, postaram się odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao brzmiał spokojnie, ale z całą pewnością coś wiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteście tymi, którzy zabrali mamę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznał się tak otwarcie. Więc okazało się, że to jednak byli oni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co planujecie zrobić z mamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pragniemy, aby twoja mama pomogła nam w pewnym eksperymencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eksperyment? Co zamierzacie zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spełnić życzenie naszego dobroczyńcy, taki jest ogólny zamysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kunou obnażyła swoje kły, ekstremalnie zła. W jej oczach lśniły ślady łez. Wyglądało na to, że była wściekła. Jej mama nie tylko została porwana, ale &lt;br /&gt;
miała być jeszcze wykorzystana do jakiegoś niecnego eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobroczyńca... Czy to Ophis? I dlaczego się przed nami pojawiliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbował twardo wyciągnąć informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bo nie ma dla nas potrzeby, aby dłużej się ukrywać. Zdecydowaliśmy się powiedzieć &amp;quot;cześć&amp;quot; przed eksperymentem. Współpracujmy przez pewien czas. Chciałem&lt;br /&gt;
także spotkać Gubernatora Azazela i legendarnego Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten drań z pewnością umiał posługiwać się słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, to czy naprawdę byłem aż tak sławny? Ah, w końcu udało mi się pokonać przywódcę frakcji Starego Maou, podczas trwania Juggernaut&#039;a. Tylko&lt;br /&gt;
że nie za wiele z tego pamiętałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uformował włócznię światła w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie komplikujmy tego. Oddajcie proszę przywódczynię kyuubi. Bardzo się staramy połączyć nasze siły z youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc, jak Sensei przygotowuje się do walki, wszyscy zebrali się  w formację i przygotowali. Ja także wywołałem Boosted Gear i zacząłem odliczanie Balance&lt;br /&gt;
Breaker. I wtedy, przywołałem Ascalona -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia złapała Ascalona i zajęła pozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tak właściwie, to Rossweisse-san tutaj nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, gdzie jest Rossweisse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął przeciągle w odpowiedzi na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Też została tutaj przeniesiona, ale nadal śpi w restauracji. Umieściłem nad nią silną barierę, więc na razie powinno być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to się stało... C-chociaż nie byłem w stanie wyobrazić sobie jej, walczącej po pijaku. Jednakże, Sensei, będę odpowiedzialny za wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do naszego zaalarmowania, druga strona zdawała się w ogóle nie przygotowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Są tak pewni siebie? Albo może mają jakąś tajną broń? W końcu grupa Bohaterów zgromadziła wielu użytkowników Sacred Gear. Walka z Sacred Gear była &lt;br /&gt;
strasznie męcząca. Było całe mnóstwo dziwnych mocy, które czyniły rzeczy bardzo nieprzewidywalnymi. Ten aspekt był najstraszniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, nie możemy okazać słabości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obok Cao Cao stał niski chłopiec. Cao Cao powiedział do niego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Leonardo, zajmij się tymi diabłami z pomocą twoich potworów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jedna prośba, ale twarz chłopca pozostała bez wyrazu, gdy kiwnął lekko głową - Natychmiastowo, cienie wypłynęły spod jego stóp i zaczęły się rozrastać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Poczułem się tak, jakby coś zimnego pełzło mi po plecach. Jakby to wyjaśnić, cienie zdawały się przepełniać strachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy cienie się rozszerzały, pokryły całe Togetsukyou. I wtedy rozrosły się i powoli przybrały formę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręce, nogi, głowy, gałki oczne szeroko otwarte szczęki, tworzące - nie tylko jednego! Ale dziesięć, nie, setki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Przełykanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Gulgotanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym rykiem, te potwory wyłoniły się z cieni!... Cienie, z których wyskakiwały potwory, oh! Bardziej niż &amp;quot;pojawić się&amp;quot;, być może &amp;quot;stworzyć&amp;quot; lub &amp;quot;zrobić&amp;quot;&lt;br /&gt;
byłoby bardziej adekwatnym opisem. Potwory o czarnej skórze i stojące na dwóch łapach. Ich ciała były solidnie zbudowane, z grubymi i twardymi łuskami. Miały &lt;br /&gt;
też bardzo ostre szpony i obnażone kły. Te potwory uformowały linię i stanęły na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, czym była moc tego chłopaka...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się powstrzymać przed głośnym przełknięciem śliny, będąc zszokowanym mocą tego dzieciaka.  Tym razem Sensei przemówił spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Annihilation...? Maker...? Maker znaczy stworzenie... prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To dziecko nosi w sobie jednego z Longinusów. Zupełnie inne dobrodziejstwo w porównaniu z moim Prawdziwym Longinusem, ale jednak &lt;br /&gt;
śmiertelnie niebezpieczny Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus - - ten dzieciak także posiadał Longinusa.  Użytkownicy Longinusów... eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do...! Co to ma być, jarmark Longinusów!? Właściwie, to nie wiedziałem o nich nic, poza tym od Vali&#039;ego i mojego własnego, więc te wszystkie nowe rozwoje&lt;br /&gt;
sytuacji były strasznie męczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, odliczanie dobiegło końca i wszedłem w Balance Breaker! Ogarnęła mnie czerwona aura i uformowała się w zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz mogę walczyć, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jest coś, czego nie rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zszokowany, zapytałem. Sensei zaczął wyjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jak ty, ten chłopiec posiada jednego z Longinusów. Obecnie, istnieje trzynaście potwierdzonych Longinusów - - także pośród Grigori. I spośród ich wszystkich&lt;br /&gt;
, właściwości tego tam - - innymi słowy, jego umiejętności są groźniejsze niż te od Boosted Gear i Divine Dividing.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silniejszy niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli chodzi o czystą siłę, to oczywiste,  ze twój Boosted Gear i Vali&#039;ego są znacznie do przodu. Jednakże, w kwestii umiejętności... Sword Birth Kiby potrafi&lt;br /&gt;
stworzyć niezliczoną ilość demonicznych mieczy, tyle potrafisz zrozumieć, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker jest taki sam. Może stworzyć niezliczoną ilość demonicznych bestii. Na przykład: te masywne, zionące ogniem potwory, wysokie niemal na&lt;br /&gt;
sto metrów, które widzisz w filmach, mogą być odtworzone tylko samą siłą woli. Umiejętność tworzenia potworów z wyobraźni. Nie jest to katastrofa? Ta umiejętność,&lt;br /&gt;
zależnie od umiejętności użytkownika, może ich stworzyć setki, albo nawet tysiące. Podobnie jak Dimension Lost, jest to jeden z najgorszych błędów w systemie&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Dimension Lost także jest ekstremalnie niebezpieczny, w zależności od użytkownika. Gdy mgła osiągnie skalę kraju, może przenieść go całego do&lt;br /&gt;
szczeliny wymiarowej razem z mieszkańcami, by go zniszczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - ! N-Niewyobrażalne...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne który, czyż nie są to najgorsze z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był w stanie jedynie zmusić się do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, aż do teraz żadne z nich nie dotarło do takiego poziomu, w przeszłości było tylko kilka bliskich przypadków. Jednakże, nierealnym jest zgromadzić  trzy z &lt;br /&gt;
czterech najpotężniejszych Longinusów - - Prawdziwy Longinus, Dimension Lost i Annihilation Maker. Od urodzenia, ci posiadacze winni być pod stałą obserwacją&lt;br /&gt;
ze strony upadłych aniołów, aniołów i diabłów... Ale minęło dwadzieścia lat, czy byliśmy zbyt nieostrożni... Albo ktoś specjalnie ich ukrył... W porównaniu z przeszłością,&lt;br /&gt;
wszyscy obecni użytkownicy Longinusów byli bardzo trudni do znalezienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc ja też byłem jednym z tych, którzy zostali zaklasyfikowani jako &amp;quot; niebezpieczny Sacred Gear, zabić go.&amp;quot;, a potem &amp;quot;nie, jednak nie jest.&amp;quot;, by w końcu &amp;quot;nie,&lt;br /&gt;
to naprawdę jest Longinus.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było to z tym powiązane? Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...W obecnych czasach musi zachodzić jakaś zależność przyczynowo-skutkowa? Można powiedzieć, że pierwszy Longinus Gear był luką, błędem w systemie. Z&lt;br /&gt;
drugiej strony, te Longinusy posiadają swoją własną, przewrotną ścieżkę rozwoju, przekraczającą nasze oczekiwania? Jest to pełna nadziei, ale nie daleko wysunięta&lt;br /&gt;
hipoteza... Obserwując rozwój Issei&#039;a, można odnieść wrażenie, iż obecne Longinusy jako grupa są poddawane niesamowitym zmianą... Błędy, luki, nie, ewolucja?&lt;br /&gt;
Choćby nie wiem co, nawet jeśli mnie to dotyczy,  być może ci odpowiedzialni za badanie i zachowanie systemu byli zbyt naiwni? Michał, Sirzechs...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zdawał się toczyć nieskończony monolog z samym sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nieważne, jak na to spojrzeć, czy Sacred Gear tworzący potwory nie był prawdziwie dziwny i niebezpieczny? I był opisany jako jeszcze bardziej niebezpieczny,&lt;br /&gt;
niż mój Secred Gear? To powiedziawszy, zależnie od użytkownika, mogło tworzyć potwory takie jak Smoczy Królowie - - Tannin-ossan i Fenrir, ten potworny wilk,&lt;br /&gt;
na masową skalę! Unicestwienie! Świat zostanie unicestwiony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jakie słabości posiadają te zabójcze Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Boosted Gear i Divine Dividing mają słabości, więc z pewnością...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Weź na cel ciało użytkownika - - Oczywiście, są też przypadki, gdy ciało użytkownika jest ekstremalnie silne,  ale nie ma porównania z zagrożeniem ze strony jego&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Obecny użytkownik Annihilation Maker jest ciągle w fazie rozwoju. Gdyby już go opanował, to już wysłaliby armie demonicznych bestii przeciwko&lt;br /&gt;
każdej frakcji - - Jedynym sposobem na pokonanie go, jest pozbycie się go teraz, nim dojrzeje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się otwarcie, słysząc słowa Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, wygląda na to, że Annihilation Maker został rozgryziony. Jest tak, jak mówisz, Gubernatorze Upadłych Aniołów. To dziecko nie rozwinęło jeszcze w pełni&lt;br /&gt;
swojej wyobraźni, czy produktywności - - poza tym, że skupił się na jednej specjalizacji. Potwory, które celują w słabości przeciwników - - antypotwory. Obecne&lt;br /&gt;
demoniczne potwory są typem, który zwalcza diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał palcem na sklep, znajdujący się w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór otworzył swoją paszczę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się promień światła. I w tym momencie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boom...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sklep został zmieciony z powierzchni ziemi przez potężną eksplozję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Atak światłem - - ten gość jest...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród silnego wiatru eksplozji, Sensei syknął wściekle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, ty draniu! Wysłałeś zabójców do wszystkich głównych frakcji, aby zebrać dane dla antypotworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Masz rację tylko połowicznie. Czyż nie było członków czarnych płaszczy wśród Sacred Gear, które wysłaliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ci czarni wojownicy! Te znienawidzone rzeczy, które zamieniały się w mgłę, gdy się je uderzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To też są potwory stworzone przez to dziecko. Dobrowolnie przyjmowały na siebie ataki przeróżnych frakcji - -aniołów, upadłych aniołów, diabłów, smoków i &lt;br /&gt;
bogów z różnych mitologii. Co prawda zostały zmiecione z powierzchni ziemi, ale za to zgromadziły sporo dobrych danych dla tego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te dziwne, czarne stwory służyły zbieraniu informacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wzrosła nie tylko liczba użytkowników Balance Breaker, rozwój antypotworów także ruszył do przodu. Dzięki temu zostały stworzone antypotwory zwalczające&lt;br /&gt;
diabły, anioły i smoki - - Przy największej mocy, obecne antydiabelskie antypotwory potrafią wytwarzać światło na równi temu od średnio klasowego anioła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbieranie danych do tworzenia antypotworów i w tym samym  czasie zwiększanie liczby Balance Breaker pośród użytkowników Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy on stara się nam pokazać, jak dobrze przygotowani lub mądrzy są? Ci goście, oni są niebezpieczni poza wszelkie granice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei łypał z pogardą, ale natychmiast zaczął się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, Cao Cao, to by znaczyło, że dopiero musicie stworzyć bestie zdolne do zabijania bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie zaprzeczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak się domyśliłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei odpowiedział mi zmęczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gdyby mogli, to już by to zrobili. A wtedy użyliby ich także i na nas. Nie ma powodu, żeby nie próbowali, gdyby mieli środki pozwalające im zaatakować w tym&lt;br /&gt;
samym czasie różne frakcje. I kto wie, jak mógłby się zmienić świat, gdyby bogowie z różnych mitologii zostaliby zabici - Aż do teraz nie są w stanie stworzyć&lt;br /&gt;
antyboskich demonicznych bestii. Wiemy tylko tyle, ale są to ważne informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Nie mają antyboskich demonicznych bestii! Ah, ale takie rzeczy naprawdę istnieją. Przez myśl przebrnął mi obraz tego gigantycznego wilka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał na nas swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to Bóg, to śmierć zada mu ta włócznia! Chodźcie, bitwa zaczyna się - teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była deklaracja wojny - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[RYK]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rycząc przeraźliwie, antypotwory ruszyły w naszą stronę! Kiba i Xenovia zajęli pozycje na froncie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba, stwórz mi proszę święty miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W końcu, lepiej pasuje do ciebie styl dwóch mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko stworzył miecz w swojej dłoni i rzucił go Xenovii, która już ruszyła do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łapiąc święty miecz w powietrzu, Xenovia dzierżyła go razem z Ascalonem i zanurkowała prosto w szeregi wroga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cięte przez zamaszyste ataki Xenovii, spore ilości antypotworów zostały z łatwością unicestwione! Prawdziwie była to siła Skoczka! Ta penetracyjna moc była wprost&lt;br /&gt;
nie do uwierzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, potwór otworzył paszczę, aby wypuścić z niej promień światła - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promień prawie dosięgnął Xenovii, ale Kiba zdołał odbić go swoim świętym demonicznym mieczem, posyłając go w budynek w oddali, doprowadzając do jego &lt;br /&gt;
zapaści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to taki poziom światła, to będzie dobrze, o ile nie pozwolimy im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za cool i przystojny Skoczek! Zgadza się! Posiadając boską szybkość, nie ma problemu, dopóki Kiba nie da się trafić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, po prostu zabijmy ich wszystkich, zanim zdołają nas trafić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tnąc i siekąc potwory Ascalonem i świętym mieczem, Xenovia odpowiedziała w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż oboje byli Skoczkami, to ich style walki były zupełnie inne! A ich filozofie brzmiały tak prawdziwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, chciałbyś zostać pokonany przeze mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyciągnął smoczy kamień - - klejnot Fafnira, i wtedy całe jego ciało zostało opięte przez złotą zbroję sztucznego Sacred Gear. W tym samym czasie rozprostował&lt;br /&gt;
dwanaście swoich czarnych skrzydeł i ruszył na Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Byłby to dla mnie wielki honor! Móc walczyć z Gubernatorem Upadłych Aniołów, opisanym w Biblii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wylądował na brzegu rzeki Katsury, jego twarz uśmiechała się nieulękle gdy wzniósł do góry świętą włócznię - - Frontowa część Prawdziwego Longinusa&lt;br /&gt;
otworzyła się, wypuszczając złotą aurę, która uformowała się w grot włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się otwarła, to było niemal tak, jak gdyby powietrze zadrżało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Można to było tylko opisać jako święte i uroczyste! Tylko patrzenie na to sprawiało, iż czułem się cały sztywny i brakowało mi tchu! Nawet na niewierzącego&lt;br /&gt;
wpływ tej włóczni był aż tak silny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy włócznia światła Sensei&#039;a uderzyła o świętą włócznię Cao Cao, powstały fioletowe fale energii! Impakt tego uderzenia stworzył fale i zakłócenia na rzece Katsura,&lt;br /&gt;
rozpryskując wszędzie wodę! Krople wody opadły na Togetsukyou niczym fioletowy deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Cao Cao kontynuując swoją walkę, stopniowo przemieszczając się w dół rzeki, wzdłuż linii brzegu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawię Cao Cao Sensei&#039;owi, zajmijmy się resztą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym priorytetem była formacja, w której miała walczyć nasza grupa - -ustawienie muru obronnego dla Asi, która była odpowiedzialna za leczenie. Normalnie&lt;br /&gt;
to Buchou dowodziła wraz z Akeno-san, która ją wspierała i dostarczała ogień zaporowy, Koneko-chan w ofensywie i jako wsparcie oraz Gasper w roli zwiadowcy.&lt;br /&gt;
Byliśmy pozbawieni nawet długodystansowego bombardowania Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli mamy Sensei&#039;a i anielicę Irinę dostarczających super potężnej ofensywy, to balans drużyny został zachwiany przez nieobecność tej piątki. Potrzebna&lt;br /&gt;
nam była nowa formacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou także musiała być chroniona za wszelką cenę, teraz była ważniejsza od nas. Powinna być umieszczona za Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia powinna być na przedzie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Myśl, myśl, myśl! Słowa takie jak &amp;quot;nie łapię tego&amp;quot; albo &amp;quot;nie mogę tego zrobić&amp;quot; nie przystoją przyszłemu Królowi! Jakby się zachowała Buchou? Co by zrobiła&lt;br /&gt;
w takiej sytuacji? Lepiej ostrożnie to przemyśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooooooh...! W końcu udało mi się wymyślić moją własną strategię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia! Będziesz bronić Asi i Kunou! Używaj także swojej świętej aury, aby odrzucić tych przeciwników, którzy podejdą zbyt blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydałem Xenovii rozkaz! Nawet jeśli nie byłem Buchou, to proszę, Xenovia, posłuchaj mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh! Xenovia odpowiedziała mi, szybko wycofując się, by chronić Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśl jeszcze! Co by zrobiła Buchou, gdyby tutaj była? Co prawda było to nagłe spotkanie, ale jednak była to prawdziwa walka! Muszę w pełni wykorzystać&lt;br /&gt;
potencjał obecnych tutaj drugorocznych!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje kilka biednych komórek mózgowych zaczęło szybko pracować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk! Mój nos krwawi od zbyt intensywnego myślenia! ... Eh!? Krwotok z nosa, było możliwe dostać go w sytuacjach nie powiązanych z erotyką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy zaangażowali antydiabelskie antypotwory. Nie ważne, jak odbijalibyśmy ich ataki,straty byłyby wielkie, gdyby udało im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle umiejętność Kiby przemknęła mi przez myśl.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Możesz tworzyć te pożerające światło demoniczne miecze, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Tak. - - Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko zrozumiał moje pytanie. Imponujące, Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami Kiby pojawiło się kilka tych mieczy ciemności, których użył przeciw Freed&#039;owi w starciu z Reynale i podał je swoim diabelskim kompanom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te miecze posiadają tylko rękojeść w swojej normalnej formie! Musicie przelać w nie demoniczną energię, aby uformować ostrze ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doradził nam Kiba. W tym samym czasie kontynuowałem wydawanie rozkazów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, w razie niebezpieczeństwa użyj tego jako tarczy do absorbowania światła. Asiu, nawet jeśli nie przywykłaś do mieczy, to trzymaj się tego. To lepsze,&lt;br /&gt;
niż nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały Xenovia i Asia! Xenovia odłożyła rękojeść miecza do kieszeni swojej spódniczki. Użyje go w razie nagłego wypadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem w ręku miecz Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Ddraig. Dodajmy moc tego miecza do rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pochopne działania, takie jak to, mogą zagrozić twojemu życiu... Ale w tym wypadku powinno być dobrze przez krótki okres czasu. Nie przesadź.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobre i to. Podłącze go tam, skąd wyciągnąłem Ascalona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umieściłem pożerający światło miecz ciemności w kieszeni Ascalona! Natychmiastowo coś podobnego do ciemnej, cienistej tarczy pojawiło się na lewej rękawicy&lt;br /&gt;
- - Zadziałało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To powinno dostarczyć porządny stopień obrony. Następna - -!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Anielica Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Irina! Przepraszam, ale czy mogłabyś zająć miejsce Xenovii na froncie razem z Kibą? Jako anielica, światło nie jest dla ciebie słabością, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Anioły mogą co prawda zostać zranione światłem, ale nie jest to aż tak poważna słabość, jak w przypadku diabłów. - - Dobra! P-Pójdę! Jestem Asem Michała-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina uderzyła swoimi białymi skrzydłami i podleciała na byłą pozycję Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając miecz światła, Irina szarżowała od lewa do prawa w powietrzu, łamiąc tym formację antypotworów, szukając możliwości do wyrżnięcia ich za jednym&lt;br /&gt;
zamachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Swietnie! Pomimo skomplikowanej taktyki; wydałem wszystkim rozkazy! Nie zmarnowałem tego czasu u boku Buchou, obserwując, jak dowodzi! Byłem następny!&lt;br /&gt;
Pozycja pomiędzy atakującą grupą Kiby, a obrońcami Asi - - pozycja środkowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, daj mi promocję na Gońca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się odezwałem i Asia zareagowała, zmieniłem się w Gońca! Moje mizerne limity demonicznej mocy zostały zwiększone. Powodem, dla którego wybrałem &lt;br /&gt;
Gońca, było skupienie się na Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posmakujcie go! Dobrze wiedziałem, co leżało w granicach mojej demonicznej mocy, niezdarne ataki czystej, skoncentrowanej magii - -jeśli chodzi o czystą moc,&lt;br /&gt;
to nie były takie złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Lecimy! Uwolnić Dragon Shot! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doooooo! Dooooooooon! Dooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tarczy ciemności, zbombardowałem antypotwory i grupę Bohaterów deszczem średnich mas demonicznej mocy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż członkowie grupy Bohaterów wykonali unik, wiele antypotworów zostało trafionych moim atakiem i zniszczonych! W tym samym czasie tarcza &lt;br /&gt;
ciemności absorbowała światło przeciwników! Znakomicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słup światła wycelowany w Kunou także został odbity przez smoczy pocisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou! Wycofaj się jeszcze odrobinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby księżniczka Kioto została ranna, zrobiłoby się naprawdę nieciekawie. W końcu była tylko małą dziewczynką, włączenie się do walki nic by jej nie dało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia także atakowała z tyłu, używając strzał świętego miecza, aby ustrzelić potwory znajdujące się z przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Padając ofiarą ataków moich i Xenovii, oddział antypotworów szybko zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak cienie nagromadzone pod tym dzieciakiem cały czas produkowały nowe potwory. Cholera! Czy to nie miało końca? Ale nie możemy się poddawać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby móc masowo produkować te stwory, musiał istnieć pewien limit wytrzymałości i koncentracji! Ale ten dzieciak miał po prostu zbyt szybkie tempo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazyjne ataki antypotworów trafiały w naszą grupę, ale Asia może ich natychmiastowo uleczyć, więc nie jest to problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Asia była naszą linią życia! Naprawdę, Asia-chan była zbyt wspaniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tylko wysyłać przeciw nam antypotwory. Aż do teraz, ci dranie z grupy Bohaterów nie robili nic innego, oprócz unikania naszych ataków. Wkurzało mnie to!&lt;br /&gt;
Czy oni mają zamiar tylko patrzeć i zostawić całą walkę potworom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Właśnie gdy o tym myślałem, odpalając Dragon Shot, kilka ciemnych figur nagle ruszyło w moim kierunku! Dziewczyny w szkolnych mundurkach. Czy te ciuchy&lt;br /&gt;
były mundurami grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zajmijmy się Sekiryuutei&#039;em!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznie - -ale także miecze zalśniły zimnym światłem, gdy mnie zaatakowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Przestańcie. Kobiety nie są w stanie pokonać Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzegł je przystojny mężczyzna o białych włosach, z kilkoma mieczami wiszącymi u pasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, zgadza się. Dziewczyny nie mogą mnie pokonać! Szybko skupiłem magię w moim mózgu, to był jeden z tych nielicznych typów magii, z którymi dawałem&lt;br /&gt;
sobie radę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piersi! Uwolnijcie swoje słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypuściłem magię w kierunku dziewczyn i natychmiastowo powstała tam tajemna strefa ze mną w centrum. Ta technika była zbyt perfekcyjna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dalej, piersi panienek! Niech usłyszę wasze myśli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi przemówiły głosem, który mogliśmy jedynie usłyszeć ja i Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyj podstępu aby go sprowokować i zaatakujemy wszystkie na raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, a więc planują atak łączony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaatakuję z prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta jest po prawej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja zaatakuję prosto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ruszy na mnie po prostej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muahahahaha! Słysząc słowa piersi, czułem się jak wszystkowiedzący! Hmph, pozwólcie mi dobrze odczytać wasze pieersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yo! Ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie ich ataki zostały uniknięte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwie! Jak on mógł znać wszystkie nasze ruchy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z dziewczyn była bardzo zdziwiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwe, jak mogłyśmy zostać przejrzane! Nasze łączone ataki nie powinny mieć żadnych luk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ukazałem tym zdziwionym dziewczynom znudzony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście, że to możliwe! Pozwólcie mi to odkryć! Wasze piersi! Idź! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczałem nazwę ruchu! Tak, gdy uniknąłem ich ataków, wszedłem już w kontakt z waszymi ciuchami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z odgłosem &amp;quot;papaba&amp;quot;, ich ciuchy zostały spektakularnie rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I-iyaaaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rzucił zaklęcie na nasze ciuchy... Wszystkie zniknęły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny krzyknęły, próbując zakryć swoje nagie ciała! Woohoo! Wszystkie dobrze wytrenowane, co za złote proporcje! Oh, krwotok z nosa... znowu krwotok...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnięte wstydem, dziewczyny uciekły do pobliskiego domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, tak długo, jak przeciwnikiem była dziewczyna, ani moje ręce, ani moje fantazje nie zaznają spokoju! Gdzie indziej mógłbym odczuwać taką euforię, pokonując&lt;br /&gt;
przeciwników tymi spektakularnymi, boskimi ruchami! Bilingual i Dress Break są niepokonane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-cóż za wulgarna technika! Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś równie odrażającego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była kompletnie zszokowana moimi ruchami. Takie określenie przez małą dziewczynkę było poważnym ciosem w moją samoocenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prawdzie, niemożliwym jest, aby kobieta pokonała Sekiryuutei&#039;a. Dopóki nie mają żelaznej woli i umiejętności ignorowania wstydu... Jest to niezwykle trudne &lt;br /&gt;
dla młodych kobiet. Jak na Chichiryuutei&#039;a przystało, jestem świadkiem legendarnych umiejętności piersi. Ale niestety, są one bezużyteczne przeciwko mężczyznom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział elegancki gentleman. Nawet jeśli... była to spokojna analiza, ale nadal sprawiła, iż czułem się zawstydzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kto chciałby używać tego na facetach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgryzłem się gniewnie. Facet uśmiechnął się, jak gdyby go to bawiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bądźcie ostrożni. To Sekiryuutei. Najmniej utalentowany i mający braki w sile - -jednak nie zatraca się we własnej mocy i to czyni go niebezpiecznym,  bo nie traci&lt;br /&gt;
nad sobą kontroli. Osoba posiadająca wielką moc, ale nie popadająca w arogancję nie musi bać się niczego. Miejcie się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, to takie zawstydzające, tak wiele pochwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... być tak opisanym przez wrogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był pierwszy raz, kiedy zostałem pochwalony przez wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to tak naprawdę nie była pochwała, raczej jak przypomnienie... Ale był to pierwszy taki raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet skinął lekko głową, słysząc moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak myślisz? Obecny Sekiryuuteiu, w naszym odczuciu jesteś o wiele bardziej niebezpieczny, niż ci się wydaje Podobnie jak twój kompan - - Vali, jest taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się, jakbym siedział na poduszce do szpilek! Co się dzieje, to pierwszy taki raz! Sairaorg-san też mnie chwalił, ale że robią to nawet terroryści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci kolesie, którzy nie patrzą na mnie z góry, są dosyć cwani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślę, że to już najwyższy czas, abym zaczął działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet zrobił krok do przodu, odpinając miecze od swojego paska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi Cię poznać. Słudzy Gremory, jestem Sig, potomek Bohatera Siegfrieda. Moi kompani nazywają mnie Siegfried. Wasz wybór, jak zechcecie się do mnie zwracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatnie wyglądający gentleman -- twarz Siegfrieda sprawiła, iż Xenovia zdała sobie z czegoś sprawę, ukazując szok i zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś tak czułam, że już Cię gdzieś widziałam. Więc to jednak prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Xenovii, Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, musi. Sądząc po wielu demonicznych mieczach przy jego talii, nie ma wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...? O co chodzi? Skoro miał białe włosy, to przypominał mi tylko jedną osobę -- Freed&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, dziewczyny? Wiecie coś o tym przystojnym gościu, który wygląda jak Biały Kiba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Biały Kiba... to lekkie przegięcie, Issei-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów tak, Kiba. To tylko przykład.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia odpowiedziała na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten mężczyzna jest egzorcystą -- byłym kolegą moim i Iriny. Potężny wojownik w Katolickim, Protestanckim i Ortodoksyjnym Kościele. &amp;quot;Demoniczny Cesarz Sig.&amp;quot;&lt;br /&gt;
Ma takie same włosy, jak Freed, ponieważ wytrenowała ich ta sama organizacja. Wydaje się to być efektem ubocznym jakiegoś eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Egzorcysta! Ktoś powiązany z Kościołem! Jest podobny do Freed&#039;a? Rzygać mi się chciało na samo wspomnienie o tym gościu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sig-san! Zdradziłeś Kościół -- zdradziłeś Niebo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła Irina. Wargi Siegfrieda wykrzywiły się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że możesz nazwać to zdradą. Dlatego, że teraz należę do Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Irina stała się wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Dlaczego! Zdradzenie Kościoła i dołączenie do tej złej organizacji prowadzi do wiecznego potępienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uszy mnie już od tego bolą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A co w tym złego? Nawet pod moją nieobecność, Kościół nadal posiada swojego najsilniejszego wojownika. Tak długo, jak ten ktoś z nim pozostanie, to strata&lt;br /&gt;
mnie i użytkowniczki Durandala - Xenovii - może zostać pokryta. Jednakże, kto by przypuszczał, że kandydat na Jokera Odważnych Świętych? -- W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie, starczy już tej gadki, czyż wasi szermierze nie są obiecujący? Xenovia -- użytkowniczka Durandala, Shidou Irina -- As Michała, przywódcy aniołów i Kiba &lt;br /&gt;
Yuuto -- święty demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyzywając szermierzy -- nie, trójkę powiązaną z Kościołem, miecz Siegfrieda w jego dłoni zaczął gromadzić demoniczną moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten miecz sprawiał bardzo nieprzyjemne wrażenie. Demoniczny miecz? Wydawał się być dość podobny do mieczy tworzonych przez Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Nagle święty demoniczny miecz Kiby ciął z boską szybkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio blokując święty demoniczny miecz, nieprzyjemna demoniczna moc zgromadzona na mieczu Siegfrieda w ogóle nie odniosła obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gram, miecz Demonicznego Cesarza. Dla najsilniejszego demonicznego miecza, uderzenie świętym demonicznym mieczem to nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwójka rozpoczęła walkę na bliskim dystansie... Minęło sporo czasu, gdy ostatnio mogłem oglądać Kibę walczącego z kimś tak intensywnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnie się wycofali i przyjęli pozycję. Natychmiastowo starli się brutalnie, sypiąc wszędzie iskrami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Ktoś równy Kibie... Nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo, Kiba był spychany i rzadki, poważny wyraz zagościł na jego twarzy! Boska szybkość ruchów Kiby -- zdała się na nic! Przy ruchach i cięciach, za którymi&lt;br /&gt;
oko nie było w stanie nadążyć, przeciwnik cały czas nadążał. Czy on potrafił przejrzeć ten rodzaj szybkości...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy udawał, że atakuje, nic nie było w stanie zwabić Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, Siegfried używał niezbędnego minimum ruchów do uniknięcia ataków Kiby. Gdy wykonywał pchnięcie, Kiba musiał unikać, używając w tym celu&lt;br /&gt;
całej swojej koncentracji, nie było w tym nawet miejsca na kontratak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet Kiba w formie Balance Breaker był tak zdominowany...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden z grupy Bohaterów wyjaśnił ten fenomen zdumionemu mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W naszej organizacji, pomimo rezydowania w oddzielnych frakcjach, &amp;quot;Święty Królewski Miecz&amp;quot; Artur i &amp;quot;Demoniczny Cesarz  Miecza&amp;quot; Siegfried są na równym poziomie.&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiba nie dorasta im nawet do pięt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równy temu Arturowi? Temu gościowi, który z taką łatwością zabawiał się z Fenrirem! W-więc Kiba teraz --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo mych zmartwień, pojawił się ktoś, kto dołączył się do ich pojedynku -- Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania tnąc od boku, zaczęła asystować Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Nie wygrasz tego samemu! Nawet wbrew twojej woli, muszę się przyłączyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uh, dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie Kiba odłożył na bok swoją dumę szermierza i zaatakował równo z Xenovią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja też się przyłączę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z oddali, Irina także dołączyła się do walki, tworząc sytuacje trzech na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa miecze Xenovii, święty demoniczny miecz Kiby, miecz światła Iriny, wszyscy trzej zaatakowali jednocześnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już możliwym, aby nadążyć za przyspieszającymi czubkami mieczy wzrokiem, gdy ta czwórka intensywnie walczyła... Ale nawet przeciwko trójce oponentów,&lt;br /&gt;
Siegfried używał tylko jednego miecza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska szybkość Kiby tworzyła powidoki, gdy raz za razem próbował zakłócić ataki Siegfrieda z różnych ślepych punktów. Z góry, Xenovia cięła masywną aurą&lt;br /&gt;
świętego miecza! Dodatkowo, Irina szybowała w powietrzu, wykonują swoim mieczem światła pchnięcie w tył ręki Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten jednoczesny atak --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pewien zwycięstwa. Jednak Siegfried obrócił swoją rękę i po prostu zablokował atak Iriny, nie odwracając nawet przy tym głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, dobył kolejnego miecza swoją wolną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z błyskiem srebra -- jeden z mieczy Xenovii został złamany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był święty miecz, który stworzył Kiba! Z dźwiękiem przypominającym tłuczące się szkło, został zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried spokojnie przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Balmung. To moc jednego ciosu demonicznego miecza z Nordyckich legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Kolejny demoniczny miecz! Jednak atak Kiby się nie skończył! To była doskonała okazja, gdzie nie mógł już uciec, gdyż jego oba ramiona dzierżyły już po &lt;br /&gt;
demonicznym mieczu! Kiba ciął horyzontalnym cięciem w stronę jego brzucha. W tym momencie --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clang...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos metalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiby został zatrzymany przez demoniczny miecz, który Siegfried wydobył z pochwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nothung. To też jest legendarny demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci demoniczny miecz! Nie, tym, co było znacznie bardziej zdumiewające był fakt, iż Siegfried trzymał już w rękach dwa miecze i nie byłby w stanie wydobyć&lt;br /&gt;
trzeciego. Obydwie jego ręce były zajęte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, z jego pleców wyrosła trzecia ręka, która dobywając miecza, zablokowała atak Kiby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... C-co było z tą ręką!? Łapsko pokryte przez coś, co przypominało łuski. Wyglądało zupełnie jak moja lewa ręka, gdy stała się własnością smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ramię wyrastało z pleców Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zaśmiał się, widząc nasze olbrzymie zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To smocze ramię? To Twice Critical, bardzo pospolity Sacred Gear, ale mój jest nieco inny, to podgatunek. Wytwarza coś w rodzaju smoczego ramienia na moich plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Twice Critical! Słyszałem o tym! Słabszy Sacred Gear, plasujący się za moim Boosted Gear? Secred Gear, który powinien przybierać postać rękawicy... Podgatunek!&lt;br /&gt;
Wytwarzający ramię na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried trzymał po demonicznym mieczu w każdej ręce, trzeci trzymając ramieniem na swoich plecach... Styl trzech mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc świadkiem tej sceny, twarz Kiby stała się jeszcze bardziej poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Obydwaj jesteśmy użytkownikami Sacred Gear. Jednak nawet ignorując atrybuty jego mieczy, nie jestem w stanie go pobić nawet w używaniu Secred Gear...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, to nawet nie wszedłem jeszcze w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Brutalne przypomnienie! Nieustannie powtarzając swoje eksperymenty, nie było możliwym, aby członkowie grupy Bohaterów nie byli w stanie używać Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie dominując nad Kibą, Xenovią i Iriną w swojej normalnej postaci! Ten facet jest zbyt silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szumiącym tąpnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wylądował przed nami, znajdującymi się w krytycznej sytuacji. W tym samym czasie, Cao Cao powrócił pomiędzy grupę Bohaterów. Powtarzając swoje&lt;br /&gt;
ataki zatoczyli koło? Spojrzałem w dół rzeki, skąd przybyli -- ziemia przeistoczyła się w dymiące pustkowie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaah! Przez pewien czas słychać stamtąd było głośne trzaski, co mogło sugerować dramatyczne wydarzenia. Sceneria Arashiyamy została kompletnie zniszczona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wiedział, że była to sztuczna przestrzeń, więc bezlitośnie używał swoich największych włóczni światła...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka miejsc na jego pancerzu zostało strzaskanych... Czarne skrzydła także były w nieładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mundurek Cao Cao i jego Chiński strój Han także były podarte w wielu miejscach. ...Było to jednak niesamowite, że człowiek tak dobrze poradził sobie przeciwko&lt;br /&gt;
legendarnemu przywódcy Upadłych Aniołów! ... Czy to byli grupy Bohaterów... bohaterowie... Prawdziwy Longinus...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie martw się, Issei. Żaden z nas nie poszedł na całość. Po prostu odrobinę się sprawdzaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drobny sprawdzian, jak to określił Sensei, poskutkował kompletnym zniszczeniem okolicy w dole rzeki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao strzelił dosłyszalnie szyją i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż za wspaniała drużyna diabelskich sług. To są sługi Rias Gremory, dobrze znani pośród nowej generacji diabłów. Chcieliśmy walczyć bez zbytniego przemęczania się,&lt;br /&gt;
ale daliście nam niezłe przedstawienie. Jeśli moje teorie są poprawne,  to tym, kto zgromadził tą nienaturalnie silną grupę, jest Hyoudou Issei -- twoja moc. Pomimo&lt;br /&gt;
twojego braku naturalnego talentu i demonicznych mocy, to wierzę, że twoja umiejętność do przyciągania innych swoją smoczą mocą jest największa pośród wszystkich&lt;br /&gt;
przeszłych Sekiryuutei&#039;ów. Spójrz, czy smok nie gromadzi mocy i w tym momencie? Jest to doskonale widoczne, zarówno w dobrych, jak i w złych sytuacjach.&lt;br /&gt;
Gdy atakują wszelkiego rodzaju legendarne istoty, a ty spotykasz każdego ze smoczych królów i gromadząc tych wszystkich sojuszników Smoka Piersi. To są tego&lt;br /&gt;
dowody. Nawet pod nieobecność swojego Króla, poradziłeś sobie z sytuacją i zorganizowałeś sługi z niesamowitym spokojem. Naiwnie i nie bez wad... ale mimo&lt;br /&gt;
to, możesz okazać się przerażającym przeciwnikiem, jeśli w przyszłości będziesz odpowiednio trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie brałem czegoś takiego pod uwagę. Wszystko, co się do tej pory stało... było z mojego powodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia Cao Cao wskazała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właśnie dlatego nie mamy zamiaru popełniać tego samego błędu, co grupa Starego Maou. Naprawdę wierzymy, że w przyszłości staniesz się najbardziej niebezpiecznym&lt;br /&gt;
Sekiryuuteiem. To samo tyczy się też innych sług. Jeśli teraz was wyeliminujemy, być może uda nam się zdobyć pożyteczne dane do analizy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tak właśnie postrzegali mój, nie, nasz rozwój? Prawdą było, że istniała zasadnicza różnica w sposobie, w jaki nas traktowali, inaczej niż grupa Starego Maou, &lt;br /&gt;
która nie widziała w nas nic więcej, jak tylko bandę głupich dzieciaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Frustrujące! Jak ja niby mam walczyć z takim przeciwnikiem!? Aż do teraz walczyłem z oponentami, , którzy uważali mnie za głupca, odsłaniając się tym samym &lt;br /&gt;
na ciosy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeszcze jedno pytanie. Jakie są motywy waszej grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Cao Cao zwęziły się, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przywódco Upadłych Aniołów. Może cię to zaskoczy, ale jest to bardzo proste. My po prostu chcemy poznać limity bycia &amp;quot;człowiekiem&amp;quot; i rzucić im wyzwanie.&lt;br /&gt;
Idąc dalej, to właśnie ludzie pokonają diabły, smoki, upadłych aniołów i inne ponadnaturalne rasy -- Nie, zdecydowanie, to właśnie ludzie wygrają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcecie być bohaterami? W końcu jesteście już potomkami, ekhem, bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł w górę palec wskazujący, pokazując nim niebo nad swoją głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tylko drobne wyzwanie, postawione przez lichych ludzi. Pod tymi niebiosami, jak daleko mogą zajść ludzie? Właśnie tego chcemy się dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Ludzie, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak daleko są w stanie zajść jako ludzie?... Czy to był właśnie ich cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, muszą być jeszcze jakieś inne motywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, poczym zwrócił się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, nie rozpraszaj się. Ten gość jest przeciwnikiem groźniejszym niż Stary Maou -- Shalba Beelzebub. Wszyscy twoi przeciwnicy są silni, ale ten gość  jest równie&lt;br /&gt;
silny, co Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tacy sami, jak Vali... Vali też sprawiał wrażenie, jak gdyby nie znał żadnych granic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadanie ostatecznej, świętej włóczni także było niemałym zagrożeniem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei zebrał naszą grupę, grupa Bohaterów także zmieniła swoją formację. Przez cały ten czas bez końca tworzyli więcej antypotworów. Naprawdę wydawało&lt;br /&gt;
się to nie mieć końca. Cały czas trzymali się w odwodzie, nie atakując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy wydawali się gotowi -- Wygląda no to, że druga fala będzie prawdziwym starciem. Mają więcej użytkowników Sacred Gear, racja? I było wśród&lt;br /&gt;
 nich też wielu, którzy mogli wejść w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pakowałem się w kryzysy. Czy dzisiaj też ukaże się Bogini i mnie uratuje? Nie, tak nie można, na pewno nie chcę wygrać, otrzymując protekcję wspaniałego&lt;br /&gt;
Boga Piersi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie wtedy, gdy tak myślałem --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nami, a grupą Bohaterów, pojawił się lśniący magiczny krąg... Herb, którego nigdy wcześniej nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...To jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wydawał się wiedzieć. Kto? Upadły Anioł? Gdy patrzyliśmy ze zdumieniem na światło przed nami -- pojawiła się ekstremalnie urocza dziewczyna, wyglądająca&lt;br /&gt;
na cudzoziemkę, ubrana niczym mag.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Dziewczyna? Byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna nosiła ogromny kapelusz i pelerynę. To naprawdę był ubiór maga... Była mniej więcej w wieku licealistki? Jej ciało było dosyć szczupłe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna obróciła się w ku nam, zebranych wokoło niej, poczym skłoniła się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się do nas promiennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi was poznać. Jestem Le Fay. Le Fay Pendragon. Mag należący do drużyny Vali&#039;ego. Oddaję się pod waszą opiekę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Drużyna Va-Va-Vali&#039;ego! DLaczego przybył tutaj członek drużyny Vali&#039;ego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał się dziewczyny -- Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Pendragon? Kim jesteś dla Artura?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Artur jest moim starszym bratem, zawsze o mnie dba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodsza siostra tego cool gentlemana! Pomyśleć, że miał taką uroczą  młodszą siostrę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po policzku, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Le Fay. Tak jak legendarna wiedźma, Morgana Le Fay? Było powiedziane, że Morgana i bohaterski król, Artur Pendragon, byli spokrewnieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W oczach dziewczyny pojawiły się błyszczące gwiazdy, gdy na mnie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Um, ummm....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie i wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-Jestem fanką Chichiryuutei&#039;a, Smoka Piersi! J- jeśli to nie byłby to dla ciebie kłopot, mógłbyś uścisnąć moją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh, to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem kompletnie zaskoczony i nie wiedziałem, jak mam zareagować. Żeby mówić coś takiego w środku intensywnej walki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, powiedziałem &amp;quot;dzięki&amp;quot; i uścisnąłem jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ekstremalnie szczęśliwa... Hmm... Czego to dziecko chciało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strona Cao Cao także była zszokowana i się nad tym zastanawiała, bardzo zakłopotani. Ostatecznie, to Cao Cao podrapał się po głowie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to strona Vali&#039;ego, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania, Le Fay odpowiedziała Cao Cao, cała w uśmiechach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam dostarczyć wiadomość od Vali&#039;ego-sama! &amp;quot;Myślałem, że powiedziałem ci, żebyś mi nie przeszkadzał! -- to była wiadomość, oh! -- Musisz zostać&lt;br /&gt;
ukarany za próbę trzymania nas pod nadzorem, oh ~ ~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast po tym uroczym oświadczeniu Le Fay, ziemia zaczęła się mocno trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było z tym trzęsieniem? Trzęsienie ziemi? Już teraz trudno nam było utrzymać się na nogach! Asia i Kunou nie były w stanie utrzymać równowagi i się poprzewracały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dźwięk czegoś gwałtownie otwieranego! Patrząc w tamtym kierunku, ziemia spuchła, jak gdyby coś wielkiego miało się z niej wyrwać! Rozrywając ziemię &lt;br /&gt;
na kawałki i tworząc chmury pyłu, tym, co się pojawiło, było - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuutz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawył masywny, giganto-podobny stwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czym, czym, czym, czym, czym było to coś! Ten wielki, nienormalny stwór, podobny gigantowi!?? Kamień? Skała? Nie wiadomo, z jakiego materiału, ale na&lt;br /&gt;
pewno był skonstruowany z materii nieożywionej. Jego ramiona i nogi też były wielkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej dziesięć metrów. Sensei spojrzał na giganta i wrzasnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Gogmagog!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała mu lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się! To jedna z silnych postaci naszej drużyny, Gogmagog, albo Gogz-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogz-kun? Istnieje takie urocze przezwisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten ruchomy, kamienny gigant jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał mi to wyjaśnić. Przepraszam, Sensei, musiałeś mi dzisiaj wszystko tłumaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gogmagog. Coś jak gargulec, który został umieszczony w szczelinie międzywymiarowej, wiszący tam w stanie zawieszenia. Wydaje się być bronią masowej &lt;br /&gt;
destrukcji, stworzoną przez starożytnych bogów... Wszystkie powinny być już dawno deaktywowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Golem! Rozumiem! Dlatego wydawał się taki nieorganiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś takiego znajduje się w szczelinie międzywymiarowej!? Jaki deaktywowany, przecież to się rusza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to pierwszy ruchomy, jakiego spotkałem, mam zbyt wiele pytań. Podobno wszystkie miały być deaktywowane i umieszczone w szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
Ale ruchomy...! Jakież to interesujące...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie, znowu to samo! Oczy Sensei&#039;a lśniły jak u małego dziecka... Sensei zawsze był wniebowzięty przez takie rzeczy, jak boskie stworzenia, czy starożytne bronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak szybko się otrząsnął i zaczął mamrotać sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Ostatnio, gdy Vali przebywał w szczelinie międzywymiarowej, nie sprawdzał tylko Wielkiej Czerwieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała na obawy Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, to Vali-sama odkrył istnienie Gogz-kun&#039;a! Ophis-sama kiedyś wspominała o odkryciu giganta mogącego poruszać się po szczelinie międzywymiarowej, więc&lt;br /&gt;
udaliśmy się tam ponownie, aby go poszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, więc kogo jeszcze macie w drużynie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Le Fay. Oprócz Bikou, Fenrira i tego golema teraz. Wiedząc, że będę musiał kiedyś walczyć z Valim... Naprawdę źle się z tym czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz... Obecnie są to Vali-sama, Bikou-sama, braciszek Artur, Kuroka-san, Fenrir-chan, Gogz-kun i ja, ogólnie jest nas siedmiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Jest ich tylko siedmiu. To wszystko? Ale, to zbyt dużo! Ten Vali, ciągle gromadzi tych wszystkich kryminalistów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale Sensei, jeśli jest tam Wielka Czerwień, to dlaczego w szczelinie międzywymiarowej jest taki gigant...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ciężko jest zapanować nad szczeliną międzywymiarową, ale właściwie to jest tam sporo wolnej przestrzeni. Wszystko, czego chce Wielka Czerwień, to móc&lt;br /&gt;
pływać swobodnie po szczelinie międzywymiarowej i nie stanowi wtedy zagrożenia. Jest specjalna. więc żadna z frakcji nie zalicza Wielkiej Czerwieni w poczet swoich&lt;br /&gt;
szeregów. Wszystko, czego chce, to móc nieskrępowanie pływać po szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei dotarł do tego momentu, golem podniósł swoją gigantyczną pięść na grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ryk!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W akompaniamencie nieporównywalnie głośnego odgłosu miażdżenia, golem rozwalił całe Togetsukyou jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nieeeeeeee! To jest sławny zabytek Arashiyamy! Na szczęście, to był tylko wymiar, który był jej repliką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak gargulca wykończył ogromną ilość antypotworów, podczas gdy członkowie grupy Bohaterów wycofali się, chowając się po drugiej stronie rzeki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hahahahaha! Vali jest wściekły! Wygląda na to, że nasz nadzór został odkryty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się głośno, celując włócznią w golema.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydłuż się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grot włóczni nagle się wydłużył, przebijając ramię golema!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny golem utracił równowagę i upadł na ziemię! Wow, co za impakt! Ten golem musiał być ciężki! Tylko upadając utworzył ogromną falę uderzeniową, i &lt;br /&gt;
wszystko w okolicy się trzęsło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta włócznia przewracała golema na ziemię jednym ciosem! Mogła się wydłużać i produkować energetyczne ostrze. Tyle funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak most był zniszczony. Możemy tylko przelecieć na drugą stronę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozważałem następny ruch, zobaczyłem osobę na brzegu. Przed grupą Bohaterów był ktoś, kto się trząsł i zataczał, nie mogąc poprawnie iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srebrnowłosa kobieta -- Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hej! Jeszt taaaak głoszno, że ludzie nie mogą szię (hic!) dobrze wyszpać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nadal pijana!? I bardzo wściekła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawienie się pijaczki sprawiło, iż członkowie grupy Bohaterów patrzyli zdumieni jeden na drugiego. Jednak mieli zamiar atakować, obojętnie, czy była sługą Gremory, &lt;br /&gt;
czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Będąc po pijaku, Rossweisse-san była w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę tam iść i pomóc! - - Gdy o tym pomyślałem, wszyscy rzuciliśmy się do przodu. Jednakże...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O szo chodzi? Chszecie walszyć? Więsz! Pokaszę wam moc byłej valkirii sztarego Odyna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san wrzasnęła, niewiarygodna liczba magicznych kręgów pojawiła się wokoło niej. I nie było ich dziesięć, czy dwadzieścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Poszmukujcie mej Nordyszkiej magii, która konszruje wszyskie atrybuszy, wszyskie wrószki i wszyskie boszkie egszystencje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerażająca ilość magicznych kręgów wypluła przerażającą ilość magicznych ataków, które pokryły sobą niebo, zmienily trajektorię, by w końcu opaść na grupę&lt;br /&gt;
Bohaterów niczym deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-woah! To było nieprawdopodobne! Ogień, światło, woda, piorun i magiczne ataki z wszelkiego rodzaju właściwościami zmiotły wszystko na bok, zbliżając się&lt;br /&gt;
do grupy Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy były to domy, czy sklepy, drogi lub słupy wysokiego napięcia, wszystko obróciło się w pył i zniknęło bez śladu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wiedziałem, że była mistrzynią magii, ale, ah, nigdy bym nie przypuszczał, że ta wielka valkiria-san mogła rozwalić całe miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 Teraz o tym myśląc, powinno to być oczywiste, patrząc po roli, jaką odegrała w walce przeciw Loki&#039;emu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchou naprawdę zdobyła kogoś potężnego... Jeśli o to chodzi, to będzie naprawdę lśnić podczas Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiła się mgła. Pomimo tego, iż ataki magiczne już prawie uderzyły w grupę Bohaterów, to jednak młodzieniec noszący mundurek z płaszczem z piórami wyprodukował&lt;br /&gt;
mgłę ze swojej ręki i odbił całą magię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To był użytkownik mgły! Może bronić się przed takimi magicznymi atakami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła powoli zaczęła rozchodzić się z ręki użytkownika, pokrywając całą grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao przemówił spomiędzy mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiło się odrobinę zbyt dużo przeszkód. Jednak, to była zabawna ceremonia otwarcia, Gubernatorze Azazelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się tym rozkoszując, oznajmił nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzisiaj w nocy użyjemy specjalnego pola Kioto i przywódczyni kyuubi aby zmienić Zamek Nijou w jeden wielki, wspaniały eksperyment! Jeśli chcecie nas powstrzymać,&lt;br /&gt;
przyjdźcie i przyłączcie się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zgęstniała. Mgła spod naszych stóp rozlała się nam na piersi i zbliżyła się do twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy powoli, nasz wzrok został zablokowany i wszystko zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszyscy wróciliśmy do normalnej rzeczywistości! Odłóżcie broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał nam Sensei. Byliśmy z powrotem na prawdziwej Arashiyamie! Jest źle! Natychmiast pozbyłem się zbroi - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mgnieniu oka mgła zniknęła - - byliśmy z powrotem na zatłoczonych ulicach przy Togetsukyou. Oprócz nas, inni turyści przekraczali most, jak gdyby nigdy nic się&lt;br /&gt;
nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Most był w całości. Wszystko powróciło do normy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, co jest? Robisz super straszną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda gapił się na moją twarz. R-Rozumiem, właśnie przekroczyliśmy Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nic. To nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, wypuściłem powietrze z płuc. Wszystkie inne sługi także miały poważne wyrazy twarzy. Ta bitwa była zbyt niebezpieczna. Niemożliwym było &lt;br /&gt;
łatwe przywrócenie naszych dobrych humorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Le Fay przepadła. Podobnie jak ten gigantyczny stwór. Czy zniknęli w tym samym czasie, co mgła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei ze złością uderzył pięścią w slup wysokiego napięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Puste pieprzenie...! Eksperymentowanie na Kioto...? Nie niedoceniajcie nas, gówniarze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow... Sensei był naprawdę zły! Nie widziałem go takim przez długi czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamo... Mama nic nie zrobiła... więc dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou cała się trzęsła. Mogłem tylko pogłaskać ją po głowie, nie mogąc zrobić nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagły atak Cao Cao i jego obwieszczenie eksperymentu na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, wygląda na to, że nasza szkolna wycieczka doczeka się całkiem nieprzewidywanego zakończenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_3_rozdzial_3&amp;diff=474296</id>
		<title>High School DxD - Tom 3 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_3_rozdzial_3&amp;diff=474296"/>
		<updated>2015-12-13T04:08:10Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza! */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza!==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeee! Wracam do domu! – Saji krzyczał i próbował się wyrywać. Koneko-chan trzymała go jednak mocno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy powiedziałem o moim planie zniszczenia Excalibura, Koneko-chan przemyślała go i zgodziła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Chętnie pomogę. Chodzi o Yuuta-senpai, prawda?」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tego po tobie właśnie oczekiwałem, Koneko-chan! Ręka Sajiego zaczęła sinieć, kiedy próbował się wyrwać i uciec. Koneko-chan nie pozwoliła mu jednak na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou! Dlaczego ja!? To problem waszego domostwa, prawda!? Należę do Domu Sitri! Nie powinienem brać w tym udziału! W ogóle!! – płacząc, Saji wynajdywał kolejne argumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak, Saji. Jesteś jedynym diabłem, o którym wiem, że nam pomoże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gówno prawda! – krzyknął. – Nie ma takiej możliwości, żebym ci pomógł! Zabiją mnie! Zostanę zabity przez Kaichouuuuu!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooch, na twojej twarzy pojawił się strach przed Kaichou. Musiała być naprawdę przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja pani, Rias-senpai, potrafi być surowa i miła! Ale wiesz co!? Znasz Kaichou!? Ona jest surowa ORAZ surowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Buchou była surową, ale za to miłą osobą, prawda? Więc Kaichou była tylko surowa, hmm. To dobrze dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po podjęciu ostatecznej decyzji, wyruszyłem w miasto wraz z Sajim i Koneko-chan na poszukiwanie Shidou Iriny oraz Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Koneko-chan, wiesz o tym, że Kiba jest ofiarą projektu „Święty Miecz” i żywi nienawiść w stronę Excaliburów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan skinęła głową w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy Irina i Xenovia do nas przyszły, powiedziały coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Kościół podjął decyzję, że lepiej będzie zniszczyć wszystkie Excalibury, niż pozwolić upadłym aniołom z nich skorzystać. Naszym podstawowym zadaniem jest odebrać miecze upadłym aniołom.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy, mają rozkaz, aby zniszczyć skradzione Excalibury lub je odzyskać, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak, zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego też myślę, że moglibyśmy im pomóc w odzyskaniu mieczy, robiąc Kibę osobą za to odpowiedzialną. Skradziono trzy miecze, więc chyba nic się nie stanie, jeśli odzyskamy lub zniszczymy jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chcesz, żeby Yuuto-senpai zniszczył jeden Excalibur i spełnił swoje życzenie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się. Skinąłem głową i uśmiechnąłem się. W ten sposób Kiba dopełni swojej zemsty i wszystko powróci do normy. Dalej będzie mógł wykonywać swoje diabelskie obowiązki ze swoim naturalnym uśmiechem. Tak właśnie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba chce zwyciężyć przeciwko Excaliburowi i dopełnić zemsty za swoich dawnych towarzyszy. Xenovia i Irina muszą odebrać Excalibury upadłym aniołom, nawet jeśli będą je musiały zniszczyć. Mamy te same cele. Jedyne co nam pozostało to sprawdzić, czy te dwie będą chciały wysłuchać nas, diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wygląda na trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmmmm, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak mówiła Koneko-chan. Prawdę mówiąc możliwość aby się to stało, była nieduża. I jeszcze…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Trzymamy to w tajemnicy przed Buchou i pozostałymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Było tak jak mówiła. Nie mogliśmy dopuścić, aby Buchou i Akeno-san dowiedziały się o tym. Moja pani zdecydowanie by tego nie pochwaliła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Nawet jeśli chodzi o Yuuto, nie możemy się mieszać do spraw aniołów.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością powiedziałaby coś takiego. Była wysokoklasowym diabłem, więc w tych sprawach musiała być surowa. Kiedy miałem zamiar ocalić Asię, sprzeciwiała się temu. Trzymałem to zresztą przed nią w sekrecie. Ona była typem, który nie potrafiłby tego ukrywać. Kłamanie też jej nie szło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kiedy już pogadamy z tą dwójką, może dojść do walki, a to tylko wszystko pogorszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byłby koniec. Chciałbym jeszcze coś zrobić, nawet jeśli miałem narażać moje życie. Uoooo. Mogę przecież zginąć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego możesz odejść, Koneko-chan. Saji, jeśli będzie zbyt niebezpiecznie, możesz uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę uciec teraaaaaaz!! To okropne! Kaichou mnie zabije, jeśli bez jej pozwolenia zrobię coś takiego jak zniszczenie Excalibura! Będzie mnie torturoooować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spokojnie, nie mazgaj mi się tutaj i trzymaj ze mną. Jeśli zrobi się niebezpiecznie, uciekaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe, że negocjacje zakończą się sukcesem. Jeśli tak się stanie, to będę potrzebował twojej pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaa! To takie nieodpowiedzialne! Zginę! Zdecydowanie zginę!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację. Ale nie znam zbyt dużo mężczyzn-diabłów, z którymi mogę porozmawiać. Jestem zdany na ciebie, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ucieknę. To dla naszego towarzysza – powiedziała Koneko-chan, a w jej oczach dało się dojrzeć istną siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna… Nie ważne co mówiła, w jej wnętrzu płonął ogień. W bitwie przeciwko Feneksowi też była pełna animuszu. Myślę że jej uczucia wobec towarzyszy były równie silne.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Szukaliśmy ich przez dwadzieścia minut w mieście. Nie będzie łatwo odnaleźć dwie kobiety w białych szatach, wykonujących tajną misję…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, udziel błogosławieństwa zagubionym owieczkom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, okaż nam litość w imieniu naszego Ojca w niebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo je znaleźliśmy. Dwie dziewczyny w białych szatach, które modliły się na chodniku. Wow. Stały po prostu od tak. Naprawdę łatwo było je znaleźć. Wyglądało na to, że miały małe kłopoty. Przechodzący obok ludzie dziwnie się na nie patrzyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak tak można? I Japonia uchodzi za kraj rozwinięty? Dlatego nie lubię państw, które nie mają zapachu naszej wiary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak, Xenovio. Zgubiłyśmy wszystkie pieniądze, które miałyśmy. Musimy więc polegać na łasce tych heretyków, bo inaczej nie zdobędziemy jedzenia. Aaach, nie możemy kupić nawet bochenka chleba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. I to wszystko dlatego, że zachciało ci się tego podrobionego obrazu – Xenovia wskazała na obraz przedstawiający świętego. Był on wykonany naprawdę kiepsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to u diabła jest? Oszukano je na jakiejś fałszywej wystawie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Osoba na tym obrazie wygląda jak święty! Sprzedawca na wystawie też to powiedział!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie pewnie wiesz, co to za święty, prawda? Bo ja nie mam pojęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoba z obrazu wyglądała na biednie ubranego cudzoziemca, z czymś na głowie. W tle obrazu był aniołek z trąbą, który unosił się w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że… jest to… Święty… Piotr?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie gadaj bzdur. Święty Piotr by tak nie wyglądał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, on tak wyglądał! Jestem pewna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach, dlaczego moim partnerem został ktoś taki jak ty… Boże, czy znowu poddajesz mnie próbie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, nie trzymaj głowy tak nisko, bo wyglądasz na naprawdę przygnębioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! Oto dlaczego nazywamy protestantów heretykami! Wierzycie w zupełnie inne rzeczy niż katolicy! Okaż więcej szacunku świętemu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!? To z wami jest coś nie tak. Wy w waszym katolicyzmie dalej żyjecie według starych reguł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś ty powiedziała heretyczko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo nazywasz heretyczką, heretyczko?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęły się kłócić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BURCZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszeliśmy jak burczy im w brzuchach, mimo iż staliśmy w sporej odległości od nich. Obydwie upadły na ziemię, razem z hałasem dobiegającym z ich wnętrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po pierwsze napełnijmy czymś żołądki. Inaczej nie mamy szans na odzyskanie Excaliburów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Może zdobędziemy pieniądze zastraszając heretyków? Myślę, że Bóg nam wybaczy napadanie na nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planujesz napaść na świątynie? A może chcesz ukraść skrzynię z datkami? Nie rób ani jednego, ani tym bardziej drugiego. Użyjmy naszych mieczy do odegrania jakiegoś przedstawienia. To działa w każdym kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały pomysł! Możemy pociąć owoce naszymi Excaliburami, w ten sposób zdobędziemy pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, owoców nie mamy. Potnijmy więc ten obraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie możesz tego zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów zaczęły się sprzeczać. Ruszyłem w ich stronę, mimo że zaczynała mnie boleć przez nie głowa. Doprawdy, w ogóle nie przypominają dziewczyn, z którymi kilka dni temu kłóciłem się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Pyszne! Japońska kuchnia jest wspaniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! To jest to! To smak jedzenia z mojej ojczyzny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina i Xenovia zaczęły objadać się jedzeniem zamówionym w rodzinnej restauracji. Rany, ile one jadły. Czy naprawdę były zabójczyniami wysłanymi przez Kościół?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Gdy spostrzegły nas wcześniej, patrzyły na nas głodnymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm… idziemy właśnie coś przekąsić, więc może chcecie się do nas przyłączyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem im pytanie, natychmiast się zgodziły.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
「Zaprzedałyśmy nasze dusze diabłom.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「To także część naszej misji.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez cały czas kiedy tu szliśmy, mówiły coś takiego. Martwiłem się o moje pieniądze, ale Koneko-chan powiedziała, że też zapłaci. To nie będzie po męskiemu, jeśli pozwolę płacić dziewczynie! Tym bardziej, jeśli jest to moja kouhai! Chciałem to powiedzieć, ale kiedy zobaczyłem jak ta dwójka je, uznałem że byłbym w niezłym gównie, gdybyśmy nie zapłacili razem. To… to także dla klubu. To dla naszej grupy. A niech cię cholera, Kiba! Przechodzę przez to całe gówno dla ciebie! Zażądam od Kiby, żeby mnie przedstawił jednej ze swoich gorących klientek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufff. Teraz jestem spokojna. To koniec świata, że diabły nam pomagają – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej. Ufundowaliśmy wam jedzenie, a wy mówicie coś takiego? – powiedziałem, powstrzymując emocje. Nie mogłem rozmawiać z nimi używając mocnych słów. Inaczej nie moglibyśmy negocjować.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Uffffff! Dziękujemy wam za posiłek. Aaaach proszę cię Boże, obdarz te diabły swoim miłosierdziem – powiedziała Irina, robiąc znak swoim krzyżem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu!(x3)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu rozbolała mnie głowa. Koneko-chan i Saji też tego doznali, gdyż każde z nich chwyciło się za głowę. Wygląda na to, że przez ten krzyż doznaliśmy obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam. Zrobiłam to bezmyślnie – na słodkiej twarzy Iriny pojawił się uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka była nawet ładnymi dziewczynami, jeśli patrzyło się na nie normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wypiła kubek wody i odetchnęła głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc, dlaczego do nas przyszliście? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! Nigdy bym nie pomyślał, że do tego przejdzie. Cóż, spotkanie z nimi nie wyglądało na przypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przybyłyście tu obydwie, żeby odzyskać Excalibury, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, już wam o tym mówiłyśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczyny skończyły posiłek i nie wyglądało na to, żeby miały wobec nas wrogie intencje. Nie było powodu, abyśmy wszczynali walkę w restauracji, a nawet jeśliby do niej doszło, to z pewnością pokonałyby nas bez trudu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę wam pomóc w zniszczeniu Excaliburów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wyglądały na zaskoczone, kiedy to powiedziałem. Popatrzyły na siebie.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GULP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ślinę i czekałem na ich decyzję. Wow, to straszne. Straszne! Jeśli odrzucą naszą ofertę, będziemy w niezłym gównie. To się mogło przemienić w bitwę między aniołami, upadłymi aniołami i diabłami! Jeśli o tym pomyśleć, to Excalibur był bardzo ważną rzeczą. Być może zniszczenie ich z pomocą diabłów było dla nich obrazą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przemówiła pierwsza:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Może to w porządku, zostawić wam jeden miecz, o ile będziecie potrafili go zniszczyć. Jednak wasza tożsamość nie może wyjść na jaw. Nie chcemy, żeby „Góra” albo upadłe anioły pomyślały, że coś nas z wami łączy – powiedziała Xenovia, rozpraszając moje zmartwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Otworzyłem szeroko usta, ponieważ nie oczekiwałem, że da nam pozwolenie od tak. Czy to w porządku? Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Xenovia, jesteś pewna? Nawet jeśli jest to Ise-kun, to wiesz chyba, że jest diabłem? – wzniosła sprzeciw Irina. Cóż, to normalna reakcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina, prawdę mówiąc dla naszej dwójki byłoby to naprawdę trudne, aby odzyskać Excalibury i stoczyć bitwę z Kokabielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem o tym, ale…&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Podstawowy cel, jaki musimy osiągnąć, to zniszczyć trzy Excalibury lub odzyskać je z powrotem. Jeżeli nasze Excalibury też mają zostać skradzione, powinnyśmy je zniszczyć, zanim się to stanie. Nawet jeśli użyjemy naszej ostatniej deski ratunku, to dalej mamy tylko trzydzieści procent szans na zakończenie misji z powodzeniem i powrót do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałyśmy, że wskaźnik sukcesu był wystarczająco wysoki, aby przybyć do tego kraju i postawić nasze życie na szali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. „Góra” też nam powiedziała, żebyśmy kontynuowały naszą misję i wysłała nas do tego kraju. To prawie samopoświęcenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie jest właśnie to, czego my, wyznawcy, pragniemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniłam zdanie. Moja wiara jest elastyczna. Mogę więc działać w najlepszy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ty! Myślałam o tym już od dawna, ale twoja wiara jest dziwna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczam. Ale myślę, że naszym obowiązkiem jest wypełnić misję i wrócić bezpiecznie. Zamierzam żyć i dalej walczyć dla Boga. Mylę się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto, dlaczego nie będziemy prosić diabłów o pomoc. Zamiast tego, możemy poprosić o pomoc smoka. „Góra” nam tego nie zabroniła. – Wzrok Xenovii powędrował na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok… Mówiła o mnie. Istota, która mieszkała w moim lewym ramieniu… Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy nie myślałam, że spotkam Sekiryuuteia w tak odległym kraju. Nawet jeśli zostałeś diabłem, to widzę że smocza moc dalej jest w tobie obecna. Jeśli legendy mówią prawdę, to możesz podwyższyć swoją moc do poziomu równemu Maou, prawda? Jeśli możesz zyskać taką moc jak Maou, to możesz zniszczyć Excalibury bez większego wysiłku. Myślę, że spotkaliśmy się za sprawą Boga – powiedziała radośnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością nie zabronili nam pożyczać mocy od smoka… ale mówisz straszne bzdury! Twoja wiara jest zdecydowanie dziwna!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Wszystko co dziwne pasuje do mnie. Ale Irina, on jest twoim przyjacielem z dzieciństwa, prawda? Zaufajmy mu. Smocza moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina zamilkła z powodu słów Xenovii, ale wyraz jej twarzy mówił, że zgadzała się na to. Och! Czyli w porządku? Naprawdę? Ale ja, abym mógł zwiększyć moc do tej którą miał Maou, musiałbym dalej podnosić moje umiejętności. Jeśli jednak przekazałbym moją zwiększoną moc Kibie, mógłby dorównać mocy Excalibura lub nawet by ją przerósł. Byłem pewien, że prawdopodobieństwo tego było wysokie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Negocjacje zakończone sukcesem. Użyczę wam moich smoczych mocy. Mogę więc zadzwonić po mojego partnera, który będzie z nami współpracował? – wyjąłem telefon i zadzwoniłem do Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Rozumiem sytuację – Kiba westchnął i zamoczył usta w kawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wezwaliśmy go do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Jestem tu z tymi dziewczynami od Excaliburów. Chcę żebyś do na dołączył, Kiba.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedziałem, przyjechał tu bez słowa skargi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc, czuję się trochę niezadowolony z tego, że posiadaczki Excaliburów dają mi pozwolenie na zniszczenie ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówienie w taki sposób jest bardzo grubiańskie. Jeśli jesteś wygnańcem, powinnam cię zlikwidować bez tracenia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Xenovia patrzyli na siebie z wrogością w oczach. Hej, hej. Nie walczmy przed strategiczną współpracą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc z powodu projektu „Święty Miecz” żywisz nienawiść w stronę kościoła i Excaliburów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba zaostrzył swoje spojrzenie z powodu słów Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – odpowiedział cichym i zimnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Kiba-kun, poszukiwanie użytkowników świętych mieczy przyniosło rezultaty. Dlatego stworzono takich ludzi jak Xenovia oraz mnie, którzy potrafili się dostosować do świętych mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślicie, że to usprawiedliwia mordowanie obiektów eksperymentu, ponieważ projekt uznano za nieudany? – Kiba spojrzał na Irinę oczami pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całą pewnością zabicie ich było okrutne. Zbyt okrutne. Myślę, że taki czyn był nieludzki dla tych, którzy wierzą w Boga. Nawet Irina nie wiedziała, co odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten incydent stał się najgorszą sprawą wśród nas, a ludzie czuli odrazę do tej zbrodni. O osobie, która była wówczas odpowiedzialna za projekt, mówiono, że ma problemy ze swoją wiarą. Został więc oskarżony o herezję. Teraz przeszedł na stronę upadłych aniołów – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na stronę upadłych aniołów? Jak brzmi jego imię? – zapytał zainteresowany Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Balba Galilei. Nazywany również Arcybiskupem Ludobójcą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Balba. Więc tak nazywał się wróg Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli podążę za upadłymi aniołami, wtedy dopadnę i jego… – w jego oczach dało się dostrzec przebłysk determinacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poznanie tożsamości celu było dla niego dużym krokiem naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli tak to wygląda – zaczął mówić Kiba, będąc już przekonanym. – To podzielę się z wami pewną informacją. Pewnego dnia zostałem zaatakowany przez kogoś, kto miał Excalibur. Zabił wtedy księdza. Zabity należał prawdopodobnie do waszej organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli zaskoczeni. Oczywiście! Nigdy nie myślałem, że Kiba by się w coś wplątał! Dlatego milczał przez ten cały czas? Byłem pewien, że coś mu zaprzątało myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten ktoś to Freed Zelzan. Czy to imię brzmi znajomo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed! Ten cholerny klecha! Bardzo dobrze go pamiętałem. Szalony ksiądz z poprzedniej historii! To on dalej był w mieście!? Xenovia i Irina po usłyszeniu słów Kiby spojrzały na niego przenikliwymi oczyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Freed Zelzan. Były egzorcysta z Watykanu. Geniusz, który został egzorcystą już w wieku trzynastu lat. Ma na swoim koncie dużo wielkich dokonań, ponieważ likwidował diabły i mistyczne bestie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak przesadził. Zaczął nawet zabijać swoich sojuszników. Freed od samego początku nie wierzył w Boga. Jedyne co nim kierowało, to pociąg do walki, mordercze intencje wobec potworów oraz nienormalna obsesja na punkcie bitew. Było kwestią czasu, kiedy popadnie w herezję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach. Więc wy też mieliście z nim problemy. Rozumiem wasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Freed używa ukradzionego przez siebie Excaliburu do zabijania naszych wyznawców. Ponieważ grupa likwidacyjna nie mogła się nim wcześniej zająć, to teraz musimy za to płacić – powiedziała nienawistnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed z pewnością był znienawidzony przez wielu ludzi. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie ustalmy wspólną strategię – Xenovia wyjęła długopis i napisała coś w notatniku, a potem wręczyła nam swoje dane kontaktowe. – Jeśli coś się stanie, zadzwońcie na ten numer.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Dziękuję. Też wam damy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mama dała już nam twój numer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? Mama!? Dała wam go bez mojego pozwolenia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała im, jaki jest numer telefonu jej syna i to bez mojej zgody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Może do niego zadzwonisz?」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie dała go jej z racji tego, że byliśmy przyjaciółmi z dzieciństwa!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Więc to by było na tyle. Następnym razem zrewanżuję ci się za ten posiłek, Sekiryuuteiu, Hyoudou Isseiu – Xenovia po powiedzeniu tego wstała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za posiłek, Ise-kun! Następnym razem też traktuj mnie równie dobrze! Nawet jeśli jesteś teraz diabłem, Bóg pozwoli na to, jeśli to będzie Ise-kun, który poczęstował mnie posiłkiem! Jeśli chodzi o jedzenie, to jest to w porządku! – Irina podziękowała mi i puściła oko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to było zgodne z twoją wiarą? Odesłaliśmy tę dwójkę i głęboko odsapnęliśmy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Fuuuu. Gładko poszło. Myślałem że to lekkomyślny plan, ale poszło łatwiej niż myślałem. Drżałem z przerażenia na myśl, że mogłem zostać pocięty przez Excalibury, jeśli negocjacje się nie powiodą. Mogło to wywołać wojnę pomiędzy diabłami, a ludźmi stojącymi po stronie Boga… To był śmiały krok z mojej strony.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …Ise-kun. Dlaczego to zrobiłeś? – zapytał cicho Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zapewne zdumiony, dlaczego pomagałem mu w dopełnieniu jego zemsty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jesteśmy towarzyszami. Należymy do tej samej grupy. Pomogłeś mi też wcześniej. To nie tak, że chcę ci się za to odwdzięczyć, ale pomyślałem, że tym razem to ja ci podam pomocną dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli będę działał sam, to wtedy mógłbym przysporzyć kłopotów Buchou. To jest powodem, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Buchou będzie smutna, jeśli będziesz się tak miotał dookoła. Cóż, prawdą jest, że ułożyłem ten plan sam, bez wciągania Buchou w kłopoty. To na pewno lepsze, niż gdybyś miał stać się wygnańcem, prawda? Kiedy weszliśmy w spółkę z tymi dziewczynami, mamy szansę na pomyślne zakończenie wszystkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ciągle wyglądał na niezadowolonego. Ummm, ciężko mu się ze mną zgodzić. Wtedy Koneko-chan przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Yuuto-senpai. Czułabym się samotna… gdybyś przepadł…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przybrała smutny wyraz twarzy. Zwykle była taka wyprana z emocji, ale ta nagła zmiana miała duży wpływ na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę ci… więc proszę, nie odchodź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:High school dxd v3 171.jpg|thumb|…Yuuto-senpai. Czułabym się samotna… gdybyś przepadł…]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Urok Koneko-chan. Cholera. Nawet jeśli nie powiedziała tego do mnie, poczułem, jak moje serce zabiło mocniej. Aaach, zdecydowanie nie mógłbym porzucić tej grupy. Jeśli kouhai powiedziałaby mi coś takiego, to nie mógłbym się zbuntować! Kiba wyglądał na zakłopotanego, ale uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha. Poddaję się. Jeśli Koneko-chan mówi mi coś takiego, to nie jestem w stanie zrobić niczego nierozważnego. Dobrze. Będę z wami współpracował. Dziękuję Ise-kun. Wiem już kto jest moim prawdziwym wrogiem. Ale teraz, kiedy robimy to wszyscy razem, to na pewno pokonamy Excalibur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Kiba był chętny do zrobienia tego! Koneko-chan uśmiechnęła się z ulgą. Cholera! Wyglądasz tak słodko, Koneko-chan! Poczułem, że moje serce przyśpieszyło, chociaż nie jestem lolikonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra! Teraz mamy grupę, która zniszczy Excalibur! Pozbądźmy się tych skradzionych mieczy i tego cholernego Freeda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem podładowany! Dobra! Zrobimy to! Możemy to zrobić, ja, Kiba i Koneko-chan! Nie, my to zrobimy! Czekaj na nas Excaliburze, Freed! Był jednak wśród nas ktoś niezbyt chętny do tego wszystkiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ummm, więc ja też muszę to robić? – spytał Saji, podnosząc rękę do góry. – To znaczy, jestem w to niezaangażowany… Właściwie to w jaki związek mają ze sobą Kiba i Excalibur?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, racja. Ten gość nie miał pojęcia o Kibie i Excaliburze. Saji prawdopodobnie nie zrozumiał nawet, o co chodziło we wcześniejszej rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pogadajmy przez chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, gdy skończył pić kawę, zaczął opowiadać o swojej przeszłości. O Projekcie Święty Miecz, będącym tajnym eksperymentem Kościoła katolickiego, o badaniu wielu ludzi, którzy umieli używać świętych mieczy. Było tam wiele dziewczyn i chłopaków, którzy potrafili władać białą bronią i byli posiadaczami Boskich Darów. Dzień po dniu byli poddawani nieludzkim eksperymentom. Odebrano im ich wolność i eksperymentowano na nich. Nie traktowano ich jak ludzi, a ich prawo do życia było ignorowane. Ale wszyscy mieli marzenie. Żyć. Zmuszano ich do wierzenia w to, że są kochani przez Boga i czekali, kiedy „ten dzień” nadejdzie. Wierzyli, że staną się kimś wyjątkowym. Wierzyli, że staną się ludźmi będącymi w stanie władać świętymi mieczami. Skończyło się jednak na „likwidacji”. Kiba i jego towarzysze nie mogli używać świętych mieczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy zginęli. Zostali zabici. Zabici przez sługi Boże. Nikt z nas nie przeżył. A wszystko tylko dlatego, że nie mogliśmy władać świętymi mieczami. Innych chłopców oraz dziewczyny zagazowali. Wypuścili go na nas mówiąc „amen”. Leżąc na podłodze, wyliśmy się w agonii, wymiotując przy tym krwią. Nawet w takiej chwili szukaliśmy pomocy u Boga – mówił Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słuchaliśmy go w ciszy. Kiba jakoś uciekł z laboratorium, ale trujący gaz już przedostał się do jego dróg oddechowych. Niezależnie od pewnych ludzi, obiekty testów, których zdolności były poniżej średniej, zostały usunięte, ponieważ nie były potrzebne. Kiba, któremu jakimś cudem udało się wydostać, spotkał Buchou będącą na wakacjach we Włoszech i skonał przed jej obliczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dopełnić żalu po moich towarzyszach. Nie, nie chcę, aby ich śmierć poszła na marne. Muszę żyć w tym miejscu i udowodnić, że jestem silniejszy niż Excalibur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale miał gwałtowną przeszłość. Przeszłość Asi także była smutna. Ale Kiba w swoim życiu musiał przejść rzeczy, które trudno sobie wyobrazić… Prawdę mówiąc, nie potrafiłem sobie wyobrazić bólu, przez który musiał przejść. Myślę jednak, że trudno było żyć tylko dla zemsty. Buchou powiedziała, że zrobiła z niego swojego podwładnego, żeby wykorzystać jego talenty do czegoś więcej, niż pokonanie świętego miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuuuuuu… chlip…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słuchaliśmy o przeszłości Kiby z poważnymi twarzami, ale usłyszeliśmy czyjś płacz. Był to Saji. Płakał głośno. Z jego oczu spływało wiele…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! To musiało być okropne! To musiało być bolesne! Cholera by to! Nie ma żadnego Boga, ani nadziei dla tego świata! Czuję teraz w stosunku do ciebie mnóstwo sympatii! Tak, cóż za straszna historia! Już rozumiem, dlaczego tak nienawidzisz ludzi kościoła i Excaliburów! – Saji powiedział to, obejmując dłoń Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooch. Patrzcie tylko, co mówi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc nie lubiłem cię wcześniej, ponieważ jesteś takim przystojniasiem… Ale teraz wszystko jest inaczej! Ja też pomogę! Jestem nawet gotowy na karę od Kaichou! Ale najpierw musimy zniszczyć Excalibur! Też dam z siebie wszystko! Powinieneś żyć! Nie porzucaj Rias-senpai, która cię ocaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co mówił było dziwne… ale był taki jak ja, pełny pasji! Nawet więcej, był dobrym facetem. Tak, nie był złą osobą. Źle się czułem z powodu targania go aż tutaj, ale ostatecznie zgodził się na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra! Nadszedł czas! Chcę żebyście posłuchali teraz mojej historii! Jeżeli mamy pracować razem, musicie coś o mnie wiedzieć! – Saji wyglądał na trochę nieśmiałego, ale zaczął więc mówić z lśniącymi oczami. – Moim marzeniem jest… zrobić mojej Kaichou dziecko i poślubić ją! Ale wiecie… coś takiego jest trudne dla takiego niepopularnego chłopaka… Nie ma żadnej dziewczyny, z którą mógłbym to zrobić… Ale pewnego dnia osiągnę mój cel…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Po wysłuchaniu tego wyznania, coś wewnątrz mnie wyszło na zewnątrz. Wtedy cały ładunek łez wypłynął z moich oczu. Oczywiście. Oczywiście, idioto! Ten gość! Saji! On był taki sam jak ja! Był tym samym typem chłopaka! Miał podobny sposób postrzegania świata co ja… Byłem tak poruszony, że prawie się popłakałem. Ale przycisnąłem dłonie do ust i powstrzymałem to. Złapałem Sajiego za rękę i powiedziałem mu wprost:&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Saji! Posłuchaj mnie! Moim celem jest miętoszenie piersi mojej Buchou… i ssanie ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WYLEW&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili przerwy z oczu Sajiego wylało się jeszcze więcej łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudouuuu! Czy ty wiesz, co ty mówisz? Czy wiesz jakie to trudne marzenie do zrealizowania, dotykanie piersi wysokoklasowej diablicy… Dotykać piersi swojej pani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji. Można ich dotykać. Można dotknąć piersi wysokoklasowej diablicy… Można dotykać piersi swojej pani! Dotykałem piersi Buchou tą ręką – powiedziałem, pokazując moją dłoń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji spojrzał na nią z zszokowaną twarzą, po czym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe!? Coś takiego jest możliwe!? Nie kłamiesz, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłamstwo. Piersi twojej pani są daleko, ale to nie jest tak, że nie możesz ich dosięgnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ssać je…!? Ssać p-piersi Kaichou… mówisz o sutkach, prawda…? Miejsce, które chcesz ssać to sutki, racja…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idiota! Jeśli masz zamiar ssać piersi, to chyba rozumie się samo przez się, że chodzi o sutki! Tak! Zamierzam ssać sutki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma rzeczy niemożliwych dla dwóch facetów, którzy zakochali się w piersiach swoich pań! Uścisnęliśmy sobie dłonie. Towarzysze. Wojenni kumple. Nawet jeśli użyłem zbyt wielu słów, to nie potrafię wyjaśnić łączących nas relacji. W tym momencie Saji i ja poczuliśmy, że nasze dusze są nawzajem połączone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ahahaha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jesteście najgorsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan, którzy siedzieli obok nas, westchnęli. Jeśli się rozejrzeć po restauracji, to wszyscy się na nas gapili dziwnymi oczami. Cóż, nie miałem nic przeciwko. W ten właśnie sposób została sformowana „Drużyna likwidacyjna Excalibura”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka dni później…&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w klasie przy ławce i głęboko wzdychałem. Codziennie nasza czwórka: ja, Kiba, Koneko-chan i Saji, poszukiwała Excalibura. Naszym przeciwnikiem był ten cholerny klecha Freed, który służy upadłym aniołom. Podobno polował na księży wysłanych przez Kościół. Wędrowaliśmy więc po mieście przebrani za duchownych, ale mimo to nie mogliśmy go znaleźć. Cóż, tak naprawdę to nie życzyłem sobie go kiedykolwiek oglądać. Nosiliśmy stroje księży, które dała nam Xenovia. Miały one niwelować naszą moc, ale dalej nie mogliśmy go spotkać. Gdzie ten klecha się ukrywał? Chciałem go znaleźć, żeby Kiba mógł zniszczyć Excalibur… W tym tempie złapałaby nas w końcu Buchou i dopiero wtedy znaleźlibyśmy się w niezłym gównie. Ostatnio zaczęła robić się podejrzliwa w stosunku do nas… Przepraszam Buchou, że robię coś takiego, nie mówiąc ci o tym. Będę cię musiał potem dużo przepraszać. Będę pracował tak ciężko, jak się da. Dlatego pozwól nam to zrobić. W ten właśnie sposób przepraszałem ją w moim sercu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnimi czasy powaga nie schodzi z twojej twarzy, Ise – powiedział Motohama, poprawiając swoje okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Aaach, tak, trochę. Nawet ja muszę czasem pomyśleć o czymś poważnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy? Myślisz pewnie o miętoszeniu piersi Rias-senpai albo Himejimy-senpai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Codziennie mam ciężki wybór, Motohama. Tak przy okazji, jeśli chodzi o określenie rozmiaru, Buchou wygrywa. Buchou wygrywa też, jeśli chodzi o określenie obfitości. Ale jeśli chodzi o miękkość, wygrywa Akeno-san… Nie, Buchou ma więcej ciała, ale Akeno-san ma dobrą równowagę pomiędzy piersiami, a otoczkami. Przypomina mi trochę Yamato Nadeshiko! Jeśli chodzi o frajdę, to pieszczenie piersi Buchou jest lepsze. Ale piersi Akeno-san też są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dalej będziesz tak robił, to pewnego dnia zginiesz z rąk fanów tej dwójki, wiesz o tym? W tej szkole jest ich naprawdę wielu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Motohama… Piersi są ważniejsze od życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ależ to głębokie. Czuję się głęboko zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uszczypnął mnie w policzek. To Asia-chan. Wyglądała, jakby była w naprawdę złym nastroju.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Asia-san, co ty robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia szczypała mnie w policzek, nie mówiąc przy tym ani słowa. Ale to typowe dla niej, ponieważ nie robiła tego mocno. Musiała słyszeć wszystko, co powiedziałem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A niech cię cholera! Ise, ty Ero-daiou&amp;lt;ref name=&amp;quot;ero-daiou&amp;quot;&amp;gt;Wielki Zboczony Król.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Pogwałciłeś Klub Okultystyczny! I to nie tylko jego, bo Asia-chan traktuje cię też tak miło! Nieeeeee! – mając spuszczoną głowę, Matsuda wylewał na mnie swój gniew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My wiemy, Ise. Podobno po zajęciach klubowych idziesz z Rias-senpai i Asią-chan, trzymając je obie za ręce, czy to prawda? Próbujesz wracać do domu, trzymając dwa kwiatuszki w ramionach? Powinieneś trafić do innego wymiaru i zostać stopiony przez jakiegoś obślizgłego potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, Motohama. To nie takie proste, jak mówisz. To dlatego, że Asia i Buchou rywalizują ze sobą z nieznanego mi powodu. Dlatego czuję się niezręcznie, kiedy jestem w środku… Nie mogę między nimi nawet swobodnie oddychać! Zawsze kiedy to się dzieje, prześladują mnie złe myśli w stylu „Czy mogę zostać Królem Haremu?”. Jestem bezużytecznym facetem, ponieważ nie potrafię nawet kontrolować pojedynczej dziewczyny.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Ise. Co z naszymi planami, żeby iść na kręgle i karaoke? – zapytał Motohama, kiedy powrócił do swojego normalnego „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nasza trójka wraz z Asią i Kiryuu planowała zabawić się w następny weekend. Zaprosiliśmy też Koneko-chan i Kibę. Co dziwne, Koneko-chan chętnie zgodziła się przyjść. Byłem pewny, że odmówi… Problemem był Kiba. Miałem z nim o tym porozmawiać, ale w obecnej sytuacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia i Kiryuu przyjdą. Koneko-chan też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uooooooooo! Asia-chan i Toujou Koneko-chan! To mi wystarczy! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, zaczęły mu spływać łzy… Wyglądało na to, że pragnął rozmowy z dziewczynami. Przepraszam, Matsuda. Radzę sobie lepiej od was, ponieważ każdy mój dzień spędzam z ślicznymi dziewczynami. Ma to jednak i swoje wady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Ktoś walnął Matsudę w głowę. To ta okularnica, Kiryuu.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, że również idę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu. Ty jesteś dodatkiem do Asi-chan. Mamy już osobę noszącą okulary i jest nią Motohama. Wszystko więc w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż to za postawa, Matsuda? Nie wpychaj mnie do tego samego przedziału, co ten zboczony okularnik. Jest skazą naszej grupy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za kobieta! Okulary Motohamy są specjalne, ponieważ potrafią oszacować wymiary każdej dziewczyny! Jest inny niż ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Kiryuu uśmiechnęła się złośliwie, słysząc wypowiedź Matsudy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz, że jest jedynym, który potrafi to robić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczuliśmy się niepewnie! Kiryuu spojrzała na nasze krocza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, rozumiem, rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem zagrożenie, więc zakryłem moje krocze obiema dłońmi! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem, że Motohama i Matsuda również tak zrobili! Po zobaczeniu naszej reakcji, okulary Kiryuu zaczęły się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Moje okulary mają zdolność oceniania wielkości męskiego „interesu”. Od długości do obwodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… co za okropna umiejętność! Kiryuu znała rozmiary wszystkich facetów w klasie!? Byłem przerażony. Ale Kiryuu położyła mi dłoń na ramieniu i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku – powiedziała. – Twój jest całkiem wielki. Jeśli „to” byłoby zbyt duże, mogłoby wywierać presję na kobietę, ale nadal potrzebujesz pewnego rozmiaru. Tak, Rias-senpai i Asia zdecydowanie będą zadowolone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooooo! To molestowanie seksualne! Byłem molestowany seksualnie przez dziewczynę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze dla ciebie, Asiu.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Asię zakłopotały słowa Kiryuu. Nie musiałaś mówić jej takich rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nic nie można poradzić. Mówię, że „interes” Hyoudou… – szeptała jej do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, nie mów jej takich dziwnych rzeczy! – pociągnąłem Asię w moja stronę, żeby ją od tego uchronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, nie mogłem tracić przed tą dziewczyną czujności. C-cóż, Asia widziała już mój interes wcześniej……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, idą wszyscy oprócz Kiby, prawda? – Kiryuu szybko zmieniła swoją postawę, kiedy zauważyła, że nie może kontynuować tej rozmowy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Nie, spróbuję go jakoś przekonać. Wcześniej powiedział, że chętnie się z nami wybierze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Jakoś go ze sobą zabiorę. Powinniśmy się cieszyć naszym życiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Tego samego dnia po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zakończeniu spotkania klubowego zebraliśmy się wszyscy w parku i przebraliśmy w stroje księży oraz zakonnic. Krzyże, które mieliśmy, były fałszywe. Gdyby były prawdziwe, mogłoby się to dla nas źle skończyć. Chodziliśmy w tych strojach po całym mieście. Przebywaliśmy głównie w miejscach, gdzie nie było wielu ludzi. Naprawdę chciałem, żeby dzisiaj do czegoś doszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem o tego typu rzeczach, a tymczasem czas pędził szybko i był już wieczór… będziemy mieli kłopoty, jeżeli wkrótce nie wrócimy. Robiliśmy to wszystko w sekrecie przed Buchou i pozostałymi. Byłby nie lada kłopot, gdyby przyłapał nas samorząd uczniowski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuu. Dzisiaj znowu żadnych postępów – powiedział Saji, sprawiając wrażenie, jakby stracił tym zainteresowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przecież tym, który wyraził największy zapał do pracy. To naprawdę miły facet. Nasze pierwsze spotkanie było okropne, ale wyglądało na to, że udało się nam znaleźć wspólny język. Był równie zboczony co ja. Można było powiedzieć, że to mój odpowiednik w grupie Sitri. Tak sobie myślałem, kiedy idący na początku Kiba nagle się zatrzymał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Yuuto-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan też coś poczuła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BICIE SERCA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przeszły przeze mnie dreszcze. Czy to mordercze skłonności? Czy byliśmy czyimś celem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie! – krzyknął Saji, wskazując palcem w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy tam spojrzeliśmy, zobaczyliśmy spadającego księżulka z białymi włosami i długim mieczem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boża opieka dla grupy kapłanów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiba dobył szybko swojego demonicznego miecza i sparował cięcie Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Freed!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …! Czy to twój głos, Ise-kun? Heeee. Czyż to nie dziwne spotkanie!? Jak tam? Twoja smocza moc wzrosła? Będzie w porządku, jeśli cię teraz zabiję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dar Wzmocnienia! – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc wzrosła. Tym razem moim zadaniem było wsparcie. Przetransferowałem moją moc do Kiby. Chciałem, żeby Kiba walczył ze wszystkich sił, ale chciałem mu pomóc, gdyby był w niebezpieczeństwie.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozciągnij się, moja lino!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wypuścił ze swojej dłoni coś, co wyglądało jak chuda czarną ręka i pomknęło w stronę Freeda. Jego dłoń była wyposażona w słodko wyglądającą, zdeformowaną twarz jaszczurki. Lina wychodziła z jej ust. Więc ta chuda czarna ręka, to język jaszczurki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za ból!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed próbował odpędzić ją swoim świętym mieczem, ale język jaszczurki zmienił kierunek i podążył ku dołowi. Utkwił na prawej stopie Freeda i zaczął okręcać się dookoła jego nogi. Freed próbował przeciąć go swoim mieczem, ale ten przechodził przez niego, jakby język nie miał żadnej fizycznej postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łatwo tego nie przetniesz. Kiba! Dzięki temu nie ucieknie! Pozbądź się go!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra robota, Saji! Rozumiem, uniemożliwił mu poruszanie się! Freed miał szybkie nogi. To dobry pomysł, aby powstrzymać go przed ucieczką. Co za bystrość, Saji!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba rzucił się prędko na przód! Pędził w stronę Freeda z dwoma demonicznymi mieczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi! Widzę, że to nie tylko Wymazywacz Świętości! Tyle demonicznych mieczy. Nie jesteś czasem posiadaczem Narodzin Miecza? Wow, jesteś winny posiadania rzadkiego Boskiego Daru!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że Freeda naprawdę bawiło to, co ma naprzeciwko siebie i to, o czym mówił. Zatem podczas bitwy wciąż pozostawał tym samym dziwakiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale normalny demoniczny miecz, nie sprosta wyzwaniu rzuconemu przez…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Obydwa demoniczne miecze Kiby pękły, wydając przy tym charakterystyczny dźwięk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Excalibur-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ponownie stworzył demoniczny miecz, lecz wyglądało na to, że Excalibur był zbyt potężny. Mógł zniszczyć demoniczny miecz jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! Chcesz moją moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poradzę sobie! – odrzucił moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na nieźle wkurzonego. Cóż, tego należało się spodziewać. Kiba już raz przegrał z Excaliburem Xenovii. Jego duma by prawdopodobnie nie wytrzymała, gdyby znów poległ.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Sposób w jaki patrzysz na mój Excalibur jest straszny. Czyżbyś z jakiegoś powodu żywił w jego stronę urazę? Cóż, nie wiem co ci się stało! Czy wiesz, że jeśli cię nim trafię, to zostaniesz zlikwidowany bez śladu? Wiesz, że zginiesz! Zginiesz! Tak po prostu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed skoczył! Kiba próbował go zablokować, tworząc dookoła demoniczne miecze. Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Święty miecz, który był spowity biało-niebieskim światłem, złamał miecze Kiby jednym ciosem! Freed bez tracenia czasu natarł drugi raz! Niedobrze! Zaraz zabije Kibę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy poczułem coś dziwnego… Co? Ktoś mnie podnosi? Spojrzałem z przerażeniem w dół i ujrzałem Koneko-chan, która mnie podniosła!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-senpai, proszę, uratuj Yuuta-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;RZUT!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem rzucony z dużą siłą! Dziewczynka o nadludzkiej sile rzuciła mną w powietrze! Uwaaach! Koneko-chan, nie jestem przedmiotem! Nie możesz mną rzucać!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Uooooooooo! Koneko-chaaaaaaaan!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżałem się do Kiby, krzycząc. Cholera! Nie mogłem nic zrobić!!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Kibaaaaaaaa! Prześlę ci moją moooooooooc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwach! Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byłem przy Kibie, aktywowałem mój Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległ się dźwięk, a smocze moce ruszyły w stronę Kiby! Z jego ciała wydostała się aura, która pokryła całe jego ciało.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …Skoro mam już moc, to użyję teraz tego! Narodziny Miecza!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak daleko wzrok sięgnął, z ziemi powyrastały ostrza! Wyrastały z ziemi! Ze słupów światła! Ostrza wyrastające z różnych miejsc, miały rozmaite kształty.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Chiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed mlasnął jęzorem i zaczął niszczyć kolejne demoniczne miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba zniknął ze swoim demonicznym orężem i wkrótce znalazł się w jednym z wyłomów. Używał demonicznych mieczy jako podestów, by poruszać się swobodnie dookoła! Wow! Z moimi oczami mogłem tylko dostrzec, jak coś porusza się z lewej i z prawej! Tego można było oczekiwać po szybkości Skoczka! Freed podążał swoimi oczami za Kibą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Wraz z szelestem wiatru demoniczny miecz pędził w stronę Freeda! Kiba rzucił jednym z nich, kiedy używał ich jako ścieżki! Nie! To nie był tylko jeden! Było ich kilka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uchaa! Cóż za wspaniała cyrkowa sztuczka! Ty parszywy diable!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK! BRZDĘK! BRZDĘK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed odbił demoniczne miecze jeden po drugim, a na jego twarzy widniało podniecenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Excalibur to Excalibur Szybkości! Pod względem prędkości nie przegra z niczym!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Głowica Świętego Miecza, który dzierżył Freed, zaczęła wibrować i zniknęła! To znaczyło, że poruszał się on tak szybko! Freed zniszczył wszystkie demoniczne miecze i ruszył w stronę Kiby!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To na nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Demoniczne miecze, które dzierżył Kiba, rozleciały się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– GIŃ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miecz Freeda pomknął ku Kibie…&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;POCIĄGNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało Freeda zostało pociągnięte w tył, przez co stracił równowagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo ci pozwolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to Saji! Jaszczurka pociągnęła język w tył, przez co Freed stracił równowagę! W tym samym momencie język jaszczurki błysnął wątłym światłem. Wyglądało, jakby wychodziło z Freeda i zmierzało do Sajiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … To jest!? Cholera! Pochłaniasz moje moce!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochłania!? Czy ten wychodzący z Sajiego język miał jakieś specjalne właściwości?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh! I jak ci się podoba? To mój Boski Dar, Lina Absorpcji! Tak długo, jak ta lina łączy się z tobą, twoje moce są przeze mnie pochłaniane! Tak! Dopóki nie stracisz przytomności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar! Rozumiem! Zatem Saji też był jego posiadaczem! Będąc do niego podłączonym, można było wchłaniać moc! I nie dało się tego przeciąć nawet Świętym Mieczem! Nie chciałbym mieć z nim do czynienia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ten Boski Dar jest smoczego rodzaju!? Najbardziej kłopotliwa grupa. Początkowa zdolność nie jest zbyt groźna. Ale kiedy wzrośnie, niszczycielska moc przewyższy pozostałe Boskie Dary. Straszne. Rany, to takie utrapienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed próbował ponownie to przeciąć przy pomocy swojego świętego miecza, ale nawet nie zadrapał Boskiego Daru Sajiego. Czy to typ, którego nie można uszkodzić fizycznym mieczem? Czy powiedział też smoczy rodzaj? Ta jaszczurka to smok!? Nie rozumiałem tego, ale to bardzo fajny Boski Dar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! Nie trać czasu! Po prostu go pokonaj! Sprawę z Excaliburem odłóż na potem! Ten osobnik jest naprawdę niebezpieczny! Stanie przed nim przyprawia mnie o ciarki! Jeżeli go tak zostawimy, to może zrobić krzywdę mnie albo Kaichou! Osłabię go absorbującą mocą mojego Boskiego Daru, więc pozbądź się go! – krzycząc, Saji podsunął nam plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też pomyślałem, że to najlepsza metoda. Ten facet był naprawdę niebezpieczny. Lepiej byłoby wykończyć go tutaj. Ale Kiba miał zakłopotaną minę. Znałem przyczynę. Ubolewał, że nie zwyciężył swoją własną mocą. Jednak powinien był zrozumieć, że najlepiej byłoby wykończyć go teraz i tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podjąwszy decyzję, zmaterializował w swojej ręce miecz i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Niezbyt mi się to podoba, ale zgadzam się na to. Ciągle są jeszcze dwa skradzione Excalibury. Mam nadzieję, że są równie silne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Wiecie, że jestem silniejszy niż tamta dwójka? Więc kiedy wasza czwórka mnie wykończy, nie będzie już nikogo, kto walczyłby przeciwko wam równie skutecznie! Jesteście pewni? Jeśli mnie zabijecie, nie stoczycie żadnej bitwy przeciwko świętemu mieczowi, która by was zadowoliła – powiedział Freed z obrzydliwym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Kiby również się zmieniły, kiedy to usłyszał. Nggggg. Jakim utrapieniem on był! Zdecydowanie, Freed już taki był!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmmm. Narodziny Miecza, hm? To Boski Dar, który w zależności od właściciela, może mieć nieskończoną liczbę mocy – dobiegł nas niespodziewane obcy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odwróciłem wzrok w kierunku, z którego pochodził, ujrzałem starszego mężczyznę w szacie księdza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to ty, staruszku Balba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich zszokowały słowa Freeda. Balba!? Ten, o którym mówiła Xenovia? Ten, który zlikwidował Kibę i jego towarzyszy podczas projektu „Święty Miecz”… Zupełnie jak Excalibury, cóż za spotkanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…Balba Galilei! – Kiba wpatrywał się w tego starucha oczami pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością nim jestem – przyznał staruszek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc oto wróg Kiby. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Freed – zwrócił się do klechy. – Co ty wyprawiasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszku! Nie mogę uciec z powodu dziwnego, jaszczurczego języka tego gościa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pff, wciąż nie potrafisz perfekcyjnie władać świętym mieczem. Użyj tego „czynnika”, który ci podarowałem. Prowadzę nad nim badania. Przepływa przez twoje ciało, wyczuj go i zgromadź w ostrzu. Z tym powinieneś to przeciąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty miecz Freeda zaczął gromadzić aurę i świecił się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie tak! Hroyah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar Sajiego został łatwo przecięty i tym samym Freed uwolnił się! Niedobrze! Ucieknie nam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ja się zmywam! Kiedy spotkamy się następnym razem, będzie to nasza decydująca bitwa! – powiedział Freed.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci uciec! – wraz z głosem minęła mnie szybko jakaś postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty miecz Freeda zderzył się z jakimś ostrzem, a w powietrze poszło pełno iskier! Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yaho! Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina też tu była. Ooooch! Pamiętały o nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Freed Zelzan, Balba Galilei. Buntownicy. Zetnę was w imię Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Nie wymawiaj imienia okropnego Boga, którego nie cierpię! Ty suko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miecze Freeda i Xenovii znów się ze sobą starły, jednak on, zdawało się, że coś wyciągnął. Tym czymś była kula światła. Co takiego!? To przedmiot, za pomocą którego można było uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszku Balba! Uciekamy! Musimy złożyć raport u naszego szefa, Kokabiela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na razie! Sojuszu diabłów i Kościoła! – Freed rzucił kulę światła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie widziałem! Wszystko pogrążyło się w białym, oślepiającym świetle! Gdy odzyskaliśmy wzrok, Freeda i Balby już nie było. Cholera! Przeszliśmy przez to wszystko, a nie było po nim śladu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina, idziemy za nimi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina skinęły sobie głowami i ruszyły biegiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też idę za nimi! Nie pozwolę ci uciec, Balbo Galilei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Kiba! Rany! Co tu się dzieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy robili to, co chcieli! Jedynymi osobami które zostały, byłem ja, Koneko-chan i Saji. Rozluźniliśmy się i z ulgą zaczerpnęliśmy powietrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie wyczułem za swoimi plecami czyjąś obecność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy pomyślałam, że ten przypływ mocy staje się wykraczającym poza normy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To z pewnością nie ujdzie płazem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc znajome głosy, odwróciłem się i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wyjaśnij mi, co to wszystko ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Kaichou stały tam z poważnymi minami. Zbladłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– … Niszczenie Excaliburów. Wasza dwójka… – na twarzy Buchou nie było śladu po zwykłym uśmiechu, a ona sama złapała się za czoło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wszystkim Buchou i Kaichou zabrały nasza trójkę, Sajiego, Koneko-chan i mnie, do pobliskiego parku, po czym kazały nam usiąść przed fontanną w pozycji seizy&amp;lt;ref name=&amp;quot;seiza&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjny sposób siedzenia stosowany w Japonii w pomieszczeniach z tatami.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji. Robisz coś takiego za moimi plecami? Naprawdę jest z ciebie kłopotliwe dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu… Ja… ja przepraszam, Kaichou…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina jego pani była chłodna. Twarz Sajiego pobladła, jakby był w niebezpieczeństwie. Musiał być naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Yuuto popędził za tą osobą, która nazywa się Balba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że jest z Iriną i Xenovią… Chyba do nas zadzwoni, gdy coś się wydarzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz, że on, będąc w pogoni za zemstą, tak bez niczego do nas zatelefonuje?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Masz całkowitą rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko – Buchou spojrzała na Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego to zrobiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Nie chcę, żeby Yuuto-senpai odszedł…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan wyznała swoje prawdziwe uczucia. Buchou, kiedy to usłyszała, wyglądała bardziej na zakłopotaną niż złą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Sądzę, że mówienie takich rzeczy po fakcie niczego już nie zmieni. Ale to co zrobiliście, w swoich skutkach mogło dotknąć świat diabłów. Rozumiecie to, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje z Koneko-chan skinęliśmy głowami. Zrozumieliśmy możliwe konsekwencje naszych czynów, chociaż wcześniej nie zadawaliśmy sobie z nich sprawy. Robiłem to myśląc, że niebezpieczeństwo było niewielkie. Zatem to, jak sobie wszystko wyobrażałem, było zupełnie inne niż to, co wyobraziła sobie Buchou. Wyglądało na to, że potraktowałem to zbyt lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Koneko-chan pochyliliśmy głowy. Nie sądziłem, że nam przez to wybaczy, ale musiałem. Ja naprawdę przepraszam, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodziły te odgłosy, zobaczyłem Sajiego, który dostawał lanie w tyłek! Oooou, Saji! Co za smutny widok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widocznie powinieneś zastanowić się nad swoim postępowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaan! Przepraszam! Przepraszam! Proszę, wybacz mi Kaichouuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Tysiąc klapsów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dłonie Kaichou okryły się demoniczną aurą. Saji dostawał nimi lanie! Wyglądało to bardzo boleśnie! Stary, żeby być licealistą i dostawać w tyłek w taki sposób – to musiało być naprawdę bolesne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. Nie odwracaj wzroku – powiedziała Buchou. – Wysłałam mojego chowańca, żeby poszukał Yuuto. Kiedy go już znajdzie, pójdziemy do niego z resztą członków Klubu. Wtedy zdecydujemy co zrobić. Dobrze?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UŚCISK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przyciągnęła nas do siebie i przytuliła. Czułem jej ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jesteście naprawdę głupimi dziećmi. Tak bardzo się o was martwiłam… – powiedziała to czułym głosem, głaszcząc mnie i Koneko-chan po głowach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou… Przepraszam. Martwiłaś się przez nas… Aaaach, czułem płynącą od niej dobroć. Cieszyłem się, że byłem jej sługą. Miałem taką miłą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaan! Kaichouuu! Oni skończyli w takiej dobrej atmosferze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni to oni, a my to my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chłosta Sajiego nie skończy się szybko. Wyglądało na to, że był daleko od zrobieniu jej dziecka i ślubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz Ise, wystawiaj tyłek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co? B-Buchou… nie przebaczyłaś mi…? Na jej twarzy zawitał uśmiech, a jej dłonie pokryły się w szkarłatnej aurze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obowiązkiem pani jest utrzymywanie dyscypliny wśród jej podwładnych. Ty także dostaniesz tysiąc klapsów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia nie byłem w stanie usiąść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Kiedy wraz z Buchou wróciłem do domu, słońce zachodziło i była prawie noc. Z Koneko-chan rozstaliśmy się jeszcze wtedy, gdy szliśmy. Przepraszała Buchou, dopóki się od nas nie odłączyła. Nie wyglądała jednak, żeby tego żałowała, podobnie zresztą jak ja. A Kiba… ruszył za tą dwójką, ale nic mu się nie stanie, prawda?… A co najważniejsze, mój tyłek bolał. Mogłem przez niego wyczuć miłość, którą Buchou darzyła swoje sługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zdjęliśmy buty i weszliśmy do holu, mama wyjrzała z kuchni. Dała nam znak dłonią, żebyśmy cicho podeszli. Mamo, co za lubieżny wyraz twarzy. Buchou i ja spojrzeliśmy na siebie i ruszyliśmy w stronę kuchni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodź tu, Asiu-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauu! – Asia wyskoczyła naprzód, jakby została wypchnięta przez mamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała na sobie fartuch. Tak w każdym razie myślałem, ale to było coś innego. Jej skóra była wyeksponowana bardziej, niż powinna była być… N-nie, to jest…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asiaaaaaaaaa!! Cóż za cudowny……! Nie, cóż za nieprzyzwoity strój!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Przyjaciółka z naszej klasy powiedziała mi…… Że kiedy pracuje się w japońskiej kuchni, nie wolno mieć nic pod fartuchem…… To z-zawstydzające… ale muszę się przyzwyczaić do japońskiej kultury……… – powiedziała Asia z zaczerwienioną twarzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KRWOTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Z mojego nosa pociekła krew. Asia usiłowała mnie zabić…! Stawała się coraz to bardziej zboczona przez zły wpływ Buchou! Kto jej powiedział coś takiego?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Asiu… Kto ci powiedział coś takiego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja przyjaciółka, Kiryuu-san. Oczywiście nie mam na sobie bielizny… Trochę mi zimno… Aauu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miała na sobie bielizny… Powiedziała mi to, mimo iż nawet nie zapytałem. Naprawdę zaczęła się stawać pustą, zboczoną dziewczyną! Właściwie, gdybym się uważnie przypatrzył, byłbym w stanie dojrzeć jej intymną sferę… Nie! Nie! Nie mogę gapić się na Asię ze zboczeniem w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to ona, ta zboczona okularnica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholerna Kiryuu! To ona ponosiła winę za to wszystko!… Czułem się trochę żałośnie, gdyż jakaś część mnie mówiła: „Dobra robota pani umysłu!”. Powinienem był ją jednak ostrzec. Cholera! Ach ta Kiryuu! Jej plan jako pani umysłu zaczynał przynosić rezultaty! Odwaliła dobrą robotę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu. Wygląda słodko, prawda? Naprawdę podobają mi się takie rzeczy. Aaach, pamiętam że kiedy sama byłam młoda……&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Mamo!? O czym ty mówisz!? Robiłaś coś takiego z tatą!? Wy dwoje zdecydowanie jesteście moimi rodzicami! To zboczone! A ja nie chce wysłuchiwać tego typu historii o moich rodzicach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rozumiem, przyjęła więc taką taktykę – powiedziała Buchou z żalem w głosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchou-sama……? C-co ci chodzi po głowie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, możesz się stać prawdziwą diablicą. Naprawdę jesteś rozpustną dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Nie chcę się stać zboczoną diablicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się, a Asia odpowiedziała zakłopotaną twarzą i załzawionymi oczami. Co tu się wyprawiało…?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę, ja też to zrobię. Asiu, dobrze postąpiłaś robiąc pierwszy krok – Buchou odwróciła się i szybko wyszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj, Rias-san! Pomogę ci! – mama pobiegła za Buchou. Hej! Co wy tu robicie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ummm, co się dzieje? Nic nie rozumiem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciąż krwawiącym nosem położyłem dłoń na ramieniu Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu. Tak, dobrze w tym wyglądasz. Muszę to powiedzieć. Dziękuję. Dziękuję ci bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podziękowałem jej kilka razy. Wydawała się być tym zawstydzona. Hmmmm, zostaliśmy sami, więc powinienem był powiedzieć to, co powinienem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu – zacząłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli ci ludzie z Kościoła przyjdą, ochronię cię. Odpędzę wszystko, co tylko cię przeraża – wyznałem jej moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wybaczę nikomu, kto chce zacisnąć swoje kły na Asi. Nie chcę przegrać ponownie z tamtym dzieciakiem… Asia przytuliła mnie nie mówiąc żadnego słowa. Uooo, była we mnie wtulona, a pod fartuchem niczego nie miała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san. Nie żałuję tego, że stałam się diabłem. Nie zapomniałam też o mojej wierze w Boga. Ale zyskałam coś ważniejszego niż moja wiara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś ważniejszego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciebie. Buchou-san. Wszystkich z klubu. Szkolnych przyjaciół. Twoich rodziców. Wszyscy oni są dla mnie ważni. Nie chcę ich stracić. Chcę z nimi być na zawsze. Nie chce już nigdy więcej być sama – mówiła to cichym i drżącym głosem, przez cały czas pozostając w moich ramionach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziecko zawsze było same. Bóg jej nie pomógł. Inni także. Nie zostawię Asi samej. Nigdy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, nie jesteś sama. Nigdy nie pozwolę ci być samej! Wszyscy z tobą będziemy. Hahaha. Może to niedobrze, ale zawsze będę z Asią. Dlatego nie możesz płakać. Uśmiechnij się. Uśmiech najbardziej do ciebie pasuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Cieszę się, że przyjechałam do tego kraju. Spotkałam ciebie, Ise-san. Ise-san… Ise-san… – mamrocząc słodkim głosem, wtuliła swoją twarz w moją pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ją więc i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ręce zatrzymały się. Plecy Asi były całkowicie nagie…! Oczywiście. Nosiła fartuch, który okrywał tylko jej przód, więc tył pozostawał odkryty. Asiu-chan, twój śliczny tyłeczek był na widoku! Haaa… Biała skóra Asi wyglądała na taką jedwabistą. Chciałem pogładzić jej skórę, ale moje „Dobre Serce” powstrzymało mnie przed tym! Co powinienem był zrobić!? Co mogłem zrobić!? Moje dłonie się trzęsły, ponieważ straciłem miejsce, gdzie mogłem je położyć. Jej tyłeczek!? Czy powinienem był go złapać albo popieścić!? Nie mogłem zrobić czegoś ta… właściwie to chciałem! Czułem, że Asia pozwoliłaby mi na to, nawet gdyby ją to zaskoczyło… Nie, nie. Nie mogłem wykorzystać Asi, była przecież osobą, którą miałem strzec przed moimi żądzami… Aaach, moje dłonie same zmierzały w stronę jej tyłeczka…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałam wyrzucona. Rias-san wstydziła się… Ach, ara-ara – mama powróciła i patrzyła się teraz na nas z uśmieszkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Wygląda na to, że stara babunia weszła ci w drogę. W porządku. Kuchnia też jest polem bitwy. To nic złego, jeśli posprzątasz po sobie bałagan, dobrze? Aaaach, naprawdę chcę zobaczyć wkrótce mojego małego wnuka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaaaach! Nie mogłem tu zostać dłużej, więc zostawiłem Asię i wyszedłem! Nigdy nie myślałem, że będę się czuł tak…! Tak……! Zawstydzony tym, że rodzic przyłapał mnie w takiej sytuacji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, również się w to ubrałam! – dobiegł mnie głos Buchou, więc się odwróciłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KRWOTOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Polało się jeszcze więcej mojej krwi! Buchou pojawiła się w bardziej erotycznym fartuchu niż Asia! Fartuch, który zakrywał TYLKO najważniejsze części. Coś, co można zrozumieć TYLKO jako fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz, Asiu, zaczynamy gotować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie stały w kuchni… Ale z tyłu były całkiem nagie…… Krew… Nie mam wystarczająco dużo krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedługo po tym tata wrócił z pracy i też ucierpiał z powodu krwotoków. Ojciec i syn usiedli więc razem i powkładali chusteczki do dziurek od nosa.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tatuś jest pobłogosławiony. Cały mój stres z powodu pracy zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ze mną jest tak samo, tato. Jakoś zapomniałem o wszystkich smutnych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Synu, musisz z obydwu uczynić swoje żony. Wtedy obydwie będą mogły być moimi córkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha. Postaram się najlepiej jak mogę, Otou-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ucięliśmy sobie rozmowę jak ojciec z synem i obydwaj mieliśmy przy tym naprawdę szczęśliwe twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Tej nocy ja, Buchou i Asia znów spaliśmy razem. Jednak mnie i Buchou obudziło jakieś niesamowite napięcie, którego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. Buchou wyskoczyła z łóżka i stanęła naprzeciw okna. Asia także się obudziła. Gdy spojrzałem z okna w dół, zobaczyłem kogoś, kto patrzył na nas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Cholerny klecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Białowłosy ksiądz, Freed, o chorym, wyzywającym uśmiechu. Ten drań! Co się stało? Co z Kibą? Cholera! Czy staję się wścibski!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachał do nas rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Upadły anioł – powiedziała Buchou i pstryknęła palcami. Jej mundurek natychmiast na nią wskoczył, a ona sama skierowała się w stronę drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yaho! Ise-kun. Asia-tan. Wygląda na to, że jesteście w złym nastroju. Dobrze się wam wiedzie? Ara-ara, uprawialiście sex? W takim razie przepraszam. Nie wyczuwanie atmosfery jest moją uroczą stroną. – Kiedy wyszliśmy z domu, cholerny klecha mówił nam dziwne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czego chcesz? – zadałem mu pytanie, ale on tylko potrząsnął ręką ze śmiechem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Czy to napięcie pochodziło od niego? Nie. Mogłem od niego wyczuć coś dziwnego, ale to nie było to. To napięcie przewyższało nawet wysokoklasowego diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że Buchou coś zauważyła i spojrzała w górę. Ktoś unosił się na niebie, mając za sobą księżyc. To był… upadły anioł, który miał czarne skrzydła. Raz, dwa, trzy… Miał ich dziesięć!? Był to młody mężczyzna, który nosił czarną szatę z szczegółowymi dodatkami. Parsknął śmiechem, gdy zobaczył Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nasze pierwsze spotkanie – powiedział. – Córko domu Gremory. Te szkarłatne włosy są piękne. Przypominają mi twojego brata, którego nienawidzę tak bardzo, że aż przyprawia mnie to o mdłości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooo! Powiedział coś prowokującego! Czuło się nienawiść w jego słowach. Buchou zachowała zimną twarz. S-straszne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi cię poznać, jeden z przywódców upadłych aniołów, Kokabielu. Nazywam się Rias Gremory. Powiem ci coś jeszcze. My oraz dom Gremory jesteśmy istotami, które są blisko Maou, a zarazem daleko od niego. Jeśli jesteś tu, aby rozmawiać o polityce, to nie potrzebnie się trudziłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kokabiel!? Kokabiel!? Przywódca upadłych aniołów!? Czy jego imię nie pojawia się w „Biblii”!? Jest sławny! Cholera! To naprawdę niedobrze! Można było zauważyć, że Kokabiel coś trzymał. Spojrzałem ostrożnie… Jakaś osoba? Czy on kogoś niósł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto mój prezent – rzucił w moją stronę osobę, która trzymał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! – zareagowałem natychmiast i próbowałem ją złapać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZŁAPANIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która wpadła w moje ramiona, była… Shidou Irina! Cała we krwi! Oddychała ciężko! Jej ciało było całe poranione! Czy to się stało po tym, jak ruszyła w pościg za Freedem!? A co z Kibą i Xenovią!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– H-hej, Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy do nie mówiłem, jej ciało zareagowało bólem, a ona sama nie odpowiedziała. Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weszła do mojej bazy, więc serdecznie ją powitałem. Cóż, nie zdołałem schwytać pozostałej dwójki – powiedział ze śmiechem Kokabiel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według jego historii, Kiba i Xenovia uciekli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – położyłem Irinę na ziemi, a Asia zaczęła ją leczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Asi wyłoniło się zielone światło, które pokryło Irinę. Wyraz twarzy Iriny zaczął łagodnieć, zaczęła też stabilniej oddychać. Nie miała swojego Excalibura. Co się z nim stało? Kokabiel zaczął mówić dalej, nie interesując się moimi wątpliwościami:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zrobiłbym czegoś tak głupiego jak rozmowa z Maou. Cóż, jeśli zgwałcę i zabiję jego młodszą siostrę, wtedy gniew Sirzechsa byłby skierowany na mnie. To całkiem dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou patrzyła na Kokabiela z pogardą w oczach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  … Jaki więc jest twój cel kontaktu ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kokabiel udzielił odpowiedzi z radością:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szalał po tym mieście, zaczynając od twojej bazy, Akademii Kuou. Wtedy Sirzechs też się zjawi, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zrobisz coś takiego, wtedy wojna pomiędzy Bogiem, upadłymi aniołami i diabłami ponownie się zacznie, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O to mi właśnie chodzi. Myślałem, że Michał rozpocznie wojnę, jeśli ukradnę Excalibur… Ale on wysyłał tylko jakichś niedoświadczonych egzorcystów i dwie posiadaczki świętych mieczy. To nudne. Naprawdę jestem znudzony! Dlatego zamierzam sobie zaszaleć w bazie siostry Sirzechsa. Rozumiesz? Wygląda zabawnie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou mlasnęła językiem. To był dowód, że naprawdę się wkurzyła. Ale co za obłąkańczy plan miał on zamiar zrealizować!? Czy Michał,to czasem nie anioł, który był najważniejszy zaraz po Bogu? Nawet ktoś taki jak ja, który był nowy w tym świecie, znał to imię z książek. Chce wszcząć wojnę z kimś tak wielkim jak on!? Tego można było się spodziewać po przywódcy upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ty bitewny dziwaku! – powiedziała nienawistnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zgadza się! – zaśmiał się z radości. – Nudziłem się i nudziłem, po tym jak wojna się skończyła! Azazel i Semyazza nie mają ochoty na następną wojnę. Zaczęli kolekcjonować jakieś nudne Boskie Dary oraz robić jakieś dziwne badania. Jakieś bezużyteczne rzeczy, które nie przynoszą nam pożytku!… Co innego, jeśli chodzi o Dar Wzmocnienia, który ma tamten dzieciak… Ale to nie jest coś, co można łatwo znaleźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kokabiel spojrzał na mnie. Co za niesamowite napięcie… Moje całe ciało trzęsło się…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chcecie mój Boski Dar? – zapytałem więc pewnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to nie interesuje mnie on. Ale Azazela pewnie tak. Jego kolekcjonerska pasja to szaleństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel? Chyba był wicekrólem upadłych aniołów. Kolekcjonuje Boskie Dary?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak czy siak, Rias Gremory, zamierzam rozpocząć bitwę z udziałem świętych mieczy. Jako rozpoczęcie wojny! Szkoła, do której chodzą młodsze siostry Sirzechsa i Lewiatana. Musi tam być pełno demonicznych mocy, którymi mogę wspomagać chaos! To wspaniałe miejsce, aby w pełni wyzwolić potęgę Excaliburów! To wspaniałe miejsce na pole bitwy – mówił jakieś głupoty, czy on naprawdę oszalał!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyahahaha! Czyż mój szef nie jest najlepszy? Jego szaleństwo jest wspaniałe. Też jestem chętny do zrobienia tego. Spójrzcie, co mi dał.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To, co trzymał Freed, to Excalibury! Miał po jednym w każdej ręce! Kolejne dwa miał przytroczone do bioder!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W prawej ręce mam Excalibur Szybkości. W lewej Excalibur Koszmaru. Przy biodrze znajduje się Excalibur Przejrzystości. Od tej dziewczyny zdobyłem Excalibur Naśladowania! Czuję się, jakbym już zdobył Excalibur Zniszczenia od tej ostatniej. Hyaa! Jestem pierwszą osoba na świecie, która ma aż tyle Excaliburów? Otrzymałem też czynnik od tego starowiny, Balby, który pozwolił mi dzierżyć święte miecze. Teraz jestem w hiper nastroju, który pozwala mi korzystać z tego wszystkiego? Jestem niezwyciężony! Jestem wspaniały! Jestem najsilniejszy! Hyahahahahahahahaha! – śmiał się, jakby było to coś zabawnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Badania Balby nad świętymi mieczami. Było warto wejść z nim w spółkę, jeśli ma to mieć takie efekty. Prawdę mówiąc, dotąd było to trochę podejrzane, że dołączył do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Kokabiel i Balba współpracowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z Excaliburami? – spytała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kokabiel poruszył swoimi skrzydłami i skierował się w stronę szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Zaczynamy wojnę, Rias Gremory, młodsza siostro Sirzechsa Lucyfera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed wyjął przedmiot, którym nas oślepił! Znowu!? Wzrok wrócił nam po chwili, ale zanim się to stało, Kokabiela i Freeda już nie było!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielka bitwa przeciwko przywódcy upadłych aniołów właśnie się zaczynała! &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 3 rozdzial 2|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_3_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474295</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474295"/>
		<updated>2015-12-13T04:03:59Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze! Tak trzymaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był wczesny ranek drugiego dnia szkolnej wycieczki. Niebo właśnie zaczynało się rozjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja używaliśmy hotelowego dachu do treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowując, to trenowaliśmy podstawowe ruchy od początku do końca. Asia ćwiczyła budowę refleksów potrzebnych do wypuszczania magii na bliski dystans.&lt;br /&gt;
Ja ćwiczyłem reakcje i unikanie ataków na ekstremalnie bliskim dystansie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodać do tego podstawowy trening, te sesje będą trwać aż do dnia rozgrywki. Muszą być wykonywane dzień i noc! Trening choćby nie wiem co! Wierzyłem, że &lt;br /&gt;
było to potrzebne, aby dogonić Sairaorg&#039;a i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Stanę się silniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli działo się to powoli, krok po kroku, to było w porządku. Dla tego ciągłego postępu musiałem trenować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, Asiu. Zajmuję ci czas moim treningiem nawet na wycieczce szkolnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, ciężko dysząc. Asia potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie szkodzi. Jestem szczęśliwa, mogąc być z Isseiem-san w Kioto od samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się promiennie. Ah, ah, była taką wspaniałą dziewczyną! Asia-chan jest moją naj, najważniejszą Asią-chan. Jestem z niej taki dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posiadanie partnera jest bardziej efektywne, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Kiby. Patrząc uważniej, to nie tylko Kiba, ale także Xenovia tutaj była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Skoro już kupiłam drewniany miecz, to czy nie powinniśmy wytrenować się do tego stopnia, że prawie moglibyśmy zniszczyć to miejsce? Rozgrywka ze &lt;br /&gt;
spadkobiercą rodziny Wielkich Królów się zbliża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia... wiem, że dobrze się bawisz, ale czy masz zamiar zabierać ze sobą ten miecz wszędzie, gdzie pójdziesz? Ale z drugiej strony, chyba nie było innego&lt;br /&gt;
wyjścia, jak zniszczenie kilku atrakcji turystycznych, broniąc się przed atakami przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak o tym myślałem, Kiba stworzył w swojej dłoni krótki miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, jeśli cokolwiek się stanie, użyj tego do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, święty miecz? Łatwo go będzie ukryć w szkolnej torbie. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymując miecz od Kiby, Xenovia obróciła nim zręcznie w ręce. Gdy Kiba wchodził w Balance Breaker, to nie tylko mógł tworzyć demoniczne miecze, ale&lt;br /&gt;
także te święte pewnego kalibru. Jednakże, porównując je do legendarnych świętych mieczy, tym od Kiby czegoś brakowało...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Ale wrogowie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko o tym pomyślałem, poczułem się zdemotywowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet tutaj miało dojść do walki. Czy to smocza moc przyciągała te wszystkie kłopoty...? Nienawidziłem takiej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dając sobie policzek, odnowiłem swojego ducha. Muszę wziąć się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Zróbmy sobie dobry sparing przed poranną zbiórką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki oto sposób, nasza poranna sesja treningowa rozpoczęła się na nowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dobra, ludzie!! Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Kiryuu zalśniły, gdy wskazywała na przystanek autobusowy, a my, chłopcy, krzyknęliśmy w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypadek pierwszego dnia mógł być niefortunny, ale skoro Sensei i dorośli tak nam powiedzieli, to musimy nacieszyć się zwiedzaniem najlepiej, jak tylko możemy.&lt;br /&gt;
Słyszałem, że Saji i jego grupa także odwiedzali dzisiaj różne miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajęcia drugiego dnia rozpoczęły się od wzięcia autobusu blisko dworca Kioto i jazdy w stronę Kiomizu-dera. Kupiliśmy na dworcu całodniowe bilety autobusowe,&lt;br /&gt;
poczym ustawiliśmy się w kolejce do autobusu razem z innymi uczniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wsiedliśmy do autobusu i dojechaliśmy aż do Kiomizu-dera. Gdy podziwialiśmy nową scenerię, bus dojechał na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drobnych poszukiwaniach, odnaleźliśmy pochyłą ścieżkę wijącą się do Kiomizu-dera. Oh, te Japońskie domy wybudowane po obydwu stronach wyglądały&lt;br /&gt;
bardzo interesująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słyszałam, że nazwali to Pochyłością Trzech Lat. Jeśli stąd spadniesz, to umrzesz po trzech latach, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ujawniła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooch waaaa! Jakie to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była naprawdę przerażona i wtuliła się w moje ramię. Eh, eh, eh, to była tylko miejska legenda. Asia była bardzo niezdarnym dzieckiem i często się przewracała,&lt;br /&gt;
więc naturalnym było, że bardzo się bała. Trzymając się mojego ramienia powinna czuć się bezpieczniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - ale wtedy, Xenovia także uchwyciła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O-O co chodzi? Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem zdumiony, ale Xenovia mamrotała do siebie z twarzą pozbawioną wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Japończycy włożyli straszne zaklęcia w swoje pochyłe ścieżki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę w to uwierzyła! Xenovia-san, padająca ofiarą takiego nieporozumienia! Ale uważam to za jeden z jej uroczych aspektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto nastała sytuacja, w której wspinałem się po pochyłej ścieżce z dwiema ślicznotkami, po jednej na moje ramię. W tym samym czasie czułem na sobie&lt;br /&gt;
spojrzenia tych dwóch drani, pełne czystej nienawiści... fufufu, odpowiednia dawka zazdrości z pewnością była wspaniałym uczuciem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na końcu pochyłej ścieżki pojawiła się masywna brama! To było Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez wejście - - bramy Niou, chodźmy do Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! Ta świątynia gromadzi esencję pogańskiej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Tak! Możesz wyczuć jej historię z samego tylko wyglądu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech żyją poganie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochłonięte podekscytowaniem, kościelne trio wygłaszało bardzo nieodpowiednie komentarze! Wy, wy tam, Bóg i Budda są tutaj! Czuję na sobie ich wzrok, więc&lt;br /&gt;
nie zachowujcie się zbyt obraźliwie, ok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był taras Kiomizu, który widziałem w telewizji! Spójrz tylko w dół... Tak, to było bardzo wysoko, ale dla obecnego mnie, taki upadek nie powinien stanowić&lt;br /&gt;
problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ciągle nie mogę przestać myśleć o tego typu rzeczach? Niedobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy powiązane z walką zdawały się wsiąkać w moje ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Było chyba wielu, którzy spadli w dół i zostali uratowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Eh, więc nawet ludziom nic się nie stanie. Tak właściwie, to ludzie stąd spadali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz świątyni znajdowała się niewielka kaplica, używana do modlitw w celu zaliczenia klasy i miłosnych podbojów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mogę wrzucić odrobinę drobnych do pudełka na modlitwy i pomyśleć życzenie. W końcu jestem uczniem. Ale skoro jestem też diabłem, to nie&lt;br /&gt;
mam pojęcia, do jakiego stopnia Budda-sama spełni moje życzenia. Ale wciąż, chcę iść na uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hyoudou, dlaczego nie spróbujesz z Asią przepowiedni miłosnej kompatybilności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Namówieni prośbami Kiryuu, Asia i ja wyciągnęliśmy miłosną przepowiednię... Jak wypadała kompatybilność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tu pisze &amp;quot;wysoce sprzyjająca i pomyślna&amp;quot;. Wychodzi na to, że jesteśmy bardzo kompatybilni, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowałem główną zawartość przepowiedni i wyjaśniłem Asi - jej twarz pokryła się rumieńcem, wyglądała na bardzo szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Jestem taka szczęśliwa... taka szczęśliwa, naprawdę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając wróżbę z wielkim uczuciem, łzy płynęły jej z oczu! Oh, oh, to, że jest z tego powodu szczęśliwa, prawie czuję się z tego powodu zawstydzony! W&lt;br /&gt;
każdym bądź razie, pozwólcie mi podziękować Buddzie-sama za zapewnienie związku pomiędzy Asią i mną. Jestem taki wdzięczny! Ponownie wychwalałem&lt;br /&gt;
statuę Buddy, leżąc płasko na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, eh, cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czuję drobną ulgę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Kiryuu kiwały głowami w akcie aprobaty. Możecie już z tym przestać, to strasznie zawstydzające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy zostaliśmy olani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie płacz, Matsuda. Po prostu wkopiemy Issei&#039;owi, kiedy już wrócimy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ta dwójka dąsała się w ciemnym kącie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliśmy krótką rundkę po świątyni, kupiliśmy trochę suwenirów i udaliśmy się na przystanek autobusowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następnym przystankiem jest Ginkaku-ji, Świątynia Srebrnego Pawilonu. Jeśli się nie pospieszymy, to czas ucieknie nam w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu prowadziła, spoglądając na swój zegarek. Była to prawda, nim się spostrzegliśmy, była już dziesiąta rano. Jeśli mieliśmy odwiedzić jeszcze kolejne dwa&lt;br /&gt;
miejsca, to nic z tego nie wyjdzie, o ile się nie pospieszymy, tak jak mówiła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następne jest Ginkaku-ji! Wsiadając do autobusu jadącego w tamtym kierunku, opuściliśmy Kiomizu-dera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jest srebrne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągając Ginkaku-ji i widząc świątynię, to były pierwsze słowa Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, cóż, prawdą było, iż Ginkaku-ji nie było srebrne. Xenovia była niespotykanie rozczarowana, jej usta szeroko otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Oczy Xenovii-san lśniły, kiedy ciągle mówiła do siebie: &amp;quot;Ginkaku-ji jest zrobione ze srebra, a Kinkaku-ji ze złota. Muszą być naprawdę olśniewające.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przytuliła drżące ramiona Xenovii i wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Musiała mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Krążą plotki, że to z powodu śmierci mnicha Ashikagi, który był powiązany z budową świątyni, albo że rząd Bakufu nie miał już na to pieniędzy. W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie nie jest srebrne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Stary, czy ta okularnica sprawdzała to wszystko z wyprzedzeniem, żeby wiedzieć wszystko o sławnych zabytkach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, przyszło mi to na myśl już na Fushimi Inari, jesienna sceneria Kioto, wraz ze wszystkimi górami i drzewami, była naprawdę pięknym widokiem. Naprawdę&lt;br /&gt;
wspaniale było jechać na szkolną wycieczkę w sezonie jesiennym. Z drugiej strony, czy zimowa sceneria oferowała zupełnie inne doznania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Ginkaku-ji zatrzymaliśmy się na lunch w okolicy, poczym udaliśmy się do kolejnego celu, Kinkaku-ji. Oczywiście, w Ginkaku-ji kupiliśmy też&lt;br /&gt;
odpowiednie pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złote! Tym razem naprawdę jest złote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docierając do Kinkaku-ji, Świątyni Złotego Pawilonu, to były pierwsze słowa, które Xenovia wykrzyczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie inna, niż przed chwilą, wydawała się bardzo podekscytowana. Nie, to była ekstremalna radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jest złooote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła w górę ręce, jej twarz pełna była blasku. Kinkaku-ji naprawdę jest błyszczące i złote, takie jasne! Widziałem to już wcześniej w telewizji, ale&lt;br /&gt;
splendor prawdziwej budowli był przytłaczający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni uczniowie też tu byli i wszyscy zajęci byli robieniem zdjęć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda robił zdjęcie za zdjęciem, zupełnie jak w transie. Ja także zrobiłem kilka na pamiątkę. Zaraz po tym przesłałem je reszcie Klubu Okultystycznego,&lt;br /&gt;
z powrotem w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obeszliśmy całe miejsce, kupiliśmy pamiątki i zatrzymaliśmy się w herbaciarni na krótką przerwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę się częstować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panna nosząca kimono przygotowała i nalała zielonej herbaty i podała nam ją. Były też jakieś Japońskie kanapki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kosztując herbatę - nie była aż tak gorzka, jak to sobie wyobrażałem. Właściwie, to powinienem powiedzieć, że podawanie herbaty wraz z Japońskimi kanapkami&lt;br /&gt;
czyniło smak odpowiednim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także wydawała się tym rozkoszować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest odrobinę gorzka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była lekko nieprzyzwyczajona. Ale, ciągle piła łyk po łyku, więc nie powinno to być dla niej aż tak złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Naprawdę jest złote i błyszczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wydawała znajdować się w stanie snu na jawie, ciągle będąc zachwyconą złotym splendorem Kinkaku-ji. Jej oczy lśniły niesamowitym blaskiem, nawet&lt;br /&gt;
nie tknęła swojej herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj Xenovia naprawdę pokazała kilka swoich rzadkich stron, nigdy wcześniej nie widzianych. To było interesujące. Osobą, która najbardziej cieszyła się &lt;br /&gt;
studenckim życiem, mogła być równie dobrze Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, pomódlmy się na pamiątkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytaknęła sugestii Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobry pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Módlmy się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dołączyła się i cała trójka zaczęła swoje &amp;quot; O Panie!&amp;quot; Trio modlące się w kierunku nieba, co to miał być za rodzaj pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, już była druga po południu. Zwiedzaliśmy zabytki w naprawdę szybkim tempie, nim się obejrzeliśmy, czas zdawał się tak szybko przemijać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby się nad tym zastanowić, od razu po wejściu do Kinkaku-ji udaliśmy się zadzwonić w dzwon, ale stanie w kolejkach zajęło nam dłużej, niż się spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobiecy głos. Z wielkim zaskoczeniem odwróciłem się, by ujrzeć mężczyznę, siłą odciąganego przez personel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cy-cycki! Daj mi cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Kinkaku-ji miało zboczeńców. Człowieku, to naprawdę rujnowało cały nastrój zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejny przypadek molestowania.  Skoro o tym mowa, poranne wiadomości także o tym wspominały. Był taki jeden w Kaplicy Sensouji. I wczoraj na dworcu.&lt;br /&gt;
Wydaje się tu być strasznie dużo przypadków molestowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Matsudy, Motohama poprawił okulary i zaprotestował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O czym ty mówisz? To ty mnie wczoraj zaatakowałeś w ekspresie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to się wczoraj stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, jakby to wytłumaczyć? Wtedy musiałem być pijany snem, ale nagle poczułem rządzę dotknięcia sutków. O co mogło chodzić z tym uczuciem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda przechylił swoją głowę, zastanawiając się. Cóż, ja mu wierzę, ochota dotknięcia piersi to normalna rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest młodość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zadeklarował, a Matsuda zawtórował mu &amp;quot;błędami młodości&amp;quot; i przytaknął. Ale proszę, odpuść sobie męskie sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem wraz z nimi potwierdzić - mój telefon zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, to Akeno-san dzwoniła. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, halo, stało się coś złego, Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Halo, Issei-kun. Nie, to nic poważnego... Po prostu przed chwilą Koneko-chan zrobiła się trochę zmartwiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zmartwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, właśnie wysłałeś te zdjęcia, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, te w Kinkaku-ji. Jest z nimi jakiś problem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san odpowiedziała na moje zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Na tym zdjęciu wygląda na to, że coś złapałeś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś złapałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w tle jest kilka lisich youkai. Co się dzieje? Chociaż lisie youkai nie są aż tak rzadkie w Kioto...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Akeno-san wydawał się zaniepokojony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, dreszcz przeszedł mi po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, wszystko w porządku. Ah, Asia mnie woła, pogadamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Jeśli cokolwiek się stanie, skontaktujesz się ze mną?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym się rozłączyłem... Wołanie Asi było kłamstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdzając teraz te zdjęcia, wyglądały niczym normalne plenery Kinkaku-ji. Nic nie widziałem. Czyżby były to jedne z tych paranormalnych zdjęć, które mogły &lt;br /&gt;
ujrzeć tylko specjalne osoby? W końcu, tylko nekomata - Koneko-chan, była w stanie je zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, lepiej ostrzegę Asię i resztę o informacji Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na herbaciarnię - Matsuda, Motohama i Kiryuu szybko zasnęli! To nie mogło być ze zwykłego zmęczenia... To niemożliwe, żeby zasnęli w czasie, kiedy&lt;br /&gt;
odebrałem telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i reszta byli przytomni, ale Xenovia gapiła się na kelnerkę ze strasznym wyrazem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsłoniła swoje zwierzęce uszy i ogon... Nie była człowiekiem. Patrząc uważnie, pojawiało się coraz więcej tych zwierzęco uchych gości, a wszyscy normalni&lt;br /&gt;
turyści zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hahaha, to było zbyt naiwne z naszej strony, myśleć, że nie zaatakują nas w słynnym zabytku turystycznym. Czyżby Kinkaku-ji było częścią terytorium youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia szybko wyciągnęła z torby krótkie, święte ostrze, ukrywając za sobą Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszykowałem swoją lewą rękę, gotowy do przyzwania rękawicy - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zaczekajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc znajomy głos, spojrzałem w jego stronę. pojawiła się - Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rosswiesse-san! Co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dysząc, Rosswiesse-san odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zostałam wezwana przez Azazela-sensei, żeby was przyprowadzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wezwana przez Sensei&#039;a? Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem, monitorując otoczenie. Teraz o tym myśląc, brakowało tutaj wrogości, zupełnie inaczej niż u youkai, które zaatakowały nas wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zawieszenie broni. Innymi słowy nieporozumienie zostało wyjaśnione - Córka dziewięcioogoniastej pragnie was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak odpowiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, zawieszenie broni? Wyjaśnione nieporozumienie? Więc innymi słowy, już nie będzie lisich ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich ciągle czyhających gdzieś obaw, zwierzęco-ucha dama zbliżyła się i głęboko skłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem lisim youkai, która służy monarsze dziewięcioogoniastej. Bardzo nam przykro z powodu tego, co się stało. Chodźcie proszę z nami, gdyż nasza księżniczka&lt;br /&gt;
chciałaby was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Iść z nimi? Niby gdzie? - Gdy o tym myślałem, lisia youkai-oneesama kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Do Wewnętrznej Stolicy, gdzie żyją youkai z Kioto. Maou-sama i Naczelnik Upadłych aniołów już tam są.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego wstąpiliśmy - dało się je tylko opisać jako inny świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak ulice z okresu Edo, starożytne domostwa stały w szeregach i dziwne stworzenia ukazywały swoje oblicza z drzwi, okien i przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzez odosobnioną torii w Kinkaku-ji, przeszliśmy tamtędy i weszliśmy do innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mroczna przestrzeń z unikatową atmosferą. Te stworzenia, o których wspomniałem. Powitało nas wielu rezydentów... Jednooki youkai z dużą twarzą, podobny do&lt;br /&gt;
kappy youkai z talerzami na głowie, szop chodzący na dwóch łapach i inne stworzenia z legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli na nas z ciekawością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążaliśmy za lisią damą do rezydencji księżniczki. Było tutaj raczej ciemno, a jedynym źródłem światła była lampa, poruszająca się przed nami wzdłuż drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wooshahasha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wa! Wystraszył mnie! Latarni nagle wyrosły oczy i usta i zaczęła się śmiać! Czyżby to była ta legendarna bestia z latarni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę o wybaczenie. Tutejsze youkai uwielbiają płatać psikusy... Chociaż podejrzewam, że żadne z nich nie powinno stanowić dla was zagrożenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia dama przeprosiła nas, gdy tak szliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest świat youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Chociaż zdawałem sobie sprawę, że cała ta przestrzeń musiała być połączona z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama udzieliła nam następującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest to miejsce, w którym żyje większość youkai z Kioto. O ile dobrze pamiętam, wy diabły używacie pól przywołań na potrzeby Rating Game. Dlaczego&lt;br /&gt;
więc nie pomyślicie o tej przestrzeni w podobny sposób? Nazywamy to miejsce &amp;quot;Zaułkami&amp;quot; lub &amp;quot;Wewnętrzną Stolicą&amp;quot;, używamy też wielu innych nazw. Oczywiście,&lt;br /&gt;
podobnie jak diabły, są też i ci, którzy żyją na powierzchni Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnętrzna Stolica? Rozumiem. Coś podobnego do diabelskich pól gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy to ludzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, słyszałem, że są diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Diabły, eh? Cóż za rzadkość, widzieć je tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy ta ładna cudzoziemka też jest diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Smok, to musi być smocza obecność. Diabły i smoki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szeptów youkai dało się wywnioskować, iż diabły były tutaj rzadkością. Prawda, w końcu było to terytorium youkai, to było naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez rzędy rezydencji, weszliśmy do lasu z przepływającą przezeń rzeką. Podążając głębiej, pojawiła się masywna, czerwona torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami znajdowała się ogromna rezydencja, od której wiało majestatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, przed torii stali Azazel-sensei i Leviathan-sama w kimonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, przybyliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, witam wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że oboje przybyli do świata youkai, oboje zachowywali się normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nimi znajdowała się blondwłosa dziewczynka. Ta, która przeprowadziła wcześniejszy atak. Powinienem nazywać ją kyuubi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast stroju kapłanki, tym razem miała na sobie wymyślne lekkie kimono, niczym księżniczka z okresu wojen domowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ona naprawdę wyglądała jak mała księżniczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kunou-sama, przyprowadziłam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama zdała raport - poczym zniknęła w wybuchu płomieni. ...Czy to było to? Tak zwany lisi ogień?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka wystąpiła naprzód i zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou, córka Yasaki, administrator youkai żyjących w wewnętrznym i zewnętrznym Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej samoprezentacji skłoniła się nisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest mi niezmiernie przykro z powodu ostatnich wydarzeń. Z powodu zaatakowania was bez dogłębnego zbadania sytuacji. Proszę, wybaczcie mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak nas przeprasza... Zrobiłem zmieszaną minę i podrapałem się po twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czy to nie wspaniale, że nieporozumienie zostało wyjaśnione? Nie przeszkadza mi to tak długo, dopóki będziemy mogli cieszyć się wycieczką do&lt;br /&gt;
Kioto bez dalszych incydentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia, prawdopodobnie nie chcąc walczyć w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Przebaczające serce jest dla nas, aniołów, bardzo ważne. Nie chowam żadnej urazy względem księżniczki-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawtórowała jej Irina. Asia także przemówiła, cała uśmiechnięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, pokój jest bardzo ważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro ich trójka już to powiedziała, to nie miałem żadnego powodu, aby się z tym nie zgodzić. Tak w ogóle, to pozwalać innym mówić wszystko za mnie, był&lt;br /&gt;
to po prostu wstyd dla mnie jako mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie jest właśnie nasze zdanie, też się z nim zgadzam. Podnieś, proszę, głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten incydent kłopotał ją znacznie bardziej niż nas. Uklęknąłem na jedno kolano, nawiązują kontakt wzrokowy z młodą dziewczynką - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, nazywasz się Kunou, tak? Powiedz, Kunou, musisz naprawdę martwić się o swoją mamę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W takim razie, robienie pomyłek jest zrozumiałe. Oczywiście, mogło to spowodować problemy i nieprzyjemności dla innych. Ale Kunou, ty już przeprosiłaś.&lt;br /&gt;
Przeprosiłaś, zrozumiałaś, że się pomyliłaś, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem jej rękę na ramieniu i uśmiechnąłem się, kontynuując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli o to chodzi, to nie będziemy obwiniać Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, twarz Kunou zrobiła się czerwona, poczym odezwała się nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, nieporozumienie wyjaśnione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem, ale Azazel-sensei szturchnął mnie w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Można się tego było spodziewać po Oppai Smoku. Radzisz sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, nie żartuj sobie. Włożyłem w to całe serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wstydź się. Zachowujesz się tak, jak na Oppai Smoka przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, prawdziwie Oppai Smok! Jestem taka wzruszona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, ten gość wspaniale radzi sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego zawstydzenia, Xenovia, Asia i Irina kiwały głowami, chwaląc mnie przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę mile mnie tym zaskoczyłeś. Jako nauczycielka jestem z ciebie dumna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet opinia  Rossweisse-san względem mnie odrobinę się poprawiła... Jak bardzo złe musiało być jej pierwsze wrażenie? Może gdybym był w stanie zapoczątkować&lt;br /&gt;
rozmowę o stu jenowych sklepach, może wtedy jej opinia o mnie podskoczy...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie przegram! Oppai Smok promuje się nawet w takim miejscu! Mój telewizyjny program &amp;quot;Cudowna Levi-tan&amp;quot; nie przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama wydawała się być cała rozochocona jakimś dziwnym impulsem rywalizacji!? Naprawdę, te diabły są zbyt pokojowo nastawione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo zawstydzona Kunou przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Chociaż bardzo mi przykro z powodu mojej pomyłki... ale proszę, błagam was! Użyczcie mi swej siły, aby mogła uratować moją mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolesne wołanie o pomoc małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódczynią youkai w Kioto była kyuubi Yasaka. Opuściła swój dom kilka dni temu, by spotkać się z wysłannikiem Sakry z góry Meru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Yasaka-san nie pojawiła się na miejscu spotkania. Youkai zaczęły śledztwo i odkryły jednego z jej umierających strażników, karasu-tengu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W swoich ostatnich chwilach, karasu-tengu powiedział innym youkai, że Yasaka-san została zaatakowana i porwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie wtedy zaczęli badać podejrzanych nowoprzybyłych i zaatakowali naszą grupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, Azazel i Leviathan-sama negocjowali z Kunou, zaprzeczając jakiemukolwiek zaangażowaniu Zaświatów w sprawę, oraz dostarczając wskazówek, iż&lt;br /&gt;
była to prawdopodobnie robota Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Wygląda na to, że sprawy stały się poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu wszystkiego związanego z incydentem, to była moja opinia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprowadzono nas do rezydencji. W wielkiej sali, Kunou zajęła swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, gdy różne frakcje zdecydowały się sprzymierzyć, tego typu rzeczy zaczęły się dziać. Ostatnio, w przypadku Odyna, pojawił się Loki, prawda? Tym razem&lt;br /&gt;
naszymi przeciwnikami są terroryści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei marudził niezadowolony. Sensei, który miał nadzieję na pokój, definitywnie nie wybaczy tym terrorystom. Myślę, że musiał być pełen uzasadnionej furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy boku Kunou znajdowała się lisia onee-sama z przedtem i starzec z długim nosem. Starzec był liderem tengu i z kyuubi łączyły go długie relacje od czasów&lt;br /&gt;
starożytnych. Wyglądał na szczerze zaniepokojonego porwaniem Yasaki-san, tak samo, jak jej córka Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naczelniku-dono, Maou-dono, czy moglibyście pomóc ocalić Yasakę-hime? Choćby niewiadomo co, ślubujemy wam pełną współpracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary tengu wyraził swoją prośbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podał nam portret, na który mieliśmy spojrzeć. Piękna blond onee-sama w stroju kapłanki! Zwierzęce uszy na czubku jej głowy! Czy to może być...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest portret Yasaki-hime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Te piersi są masywne! Są całkowicie widoczne poprzez strój miko! Co ci terroryści chcą zrobić z taką piersiastą lisią księżniczką? J- Jeśli zrobicie&lt;br /&gt;
jej coś bezwstydnego, to wam tego nie wybaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli jest coś, czego możemy być pewni, to tego, że porywacze nadal są w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odezwał się Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego tak sądzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Sensei skinął głową i wyjaśnił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepływ ki we wszystkich regionach Kioto nadal jest stabilny. Dziewięcioogoniasty lis jest istotą odpowiedzialną za zachowanie równowagi ki płynącego z&lt;br /&gt;
różnych stref tej ziemi. Kioto samo w sobie może być uznawane za ogromnej skali pole siłowe. Jeśli kyuubi opuści tą ziemię lub zostanie zabita, Kioto czekałyby&lt;br /&gt;
drastyczne zmiany. Skoro nie ma to tym śladów, oznacza to, iż Yasaka-hime ma się dobrze, a porywacze prawdopodobnie nadal są w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-Kioto było takim miastem! Były to zaskakujące rewelacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, jeśli Yasaka-san miała się dobrze, to szanse na jej uratowanie były całkiem spore.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Serafall, czy diabły rozpoczęły już dochodzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozkazałam im dogłębnie zbadać sprawę. Zmobilizowaliśmy też diabły zaznajomione z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przeniósł swój wzrok i spojrzał na każdego z nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że tym razem zostaniecie w to wmieszani, ze względu na brak siły roboczej. Zwłaszcza, że jesteście doświadczeni w walce z potężnymi istotami,&lt;br /&gt;
a będziemy potrzebować waszej mocy przeciwko Grupie Bohaterów. Wielka szkoda, ale bądźcie przygotowani na najgorsze. Będę odpowiedzialny za kontakt z&lt;br /&gt;
Kibą i sługami Sitri, których tutaj nie ma. Poza tym, nadal cieszcie się swoją wycieczką, ale w razie nagłego wypadku będę na was liczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziliśmy się z jego słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu, nie była to już zwykła wycieczka. Cóż, wizyty w tych wszystkich wspaniałych miejscach okazały się być mądrą decyzją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou złączyła razem swoje ręce i skłoniła się nisko. Lisia onee-sama i stary tengu także skłonili się wraz z nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... błagam was. Proszę... Proszę, użyczcie mi swojej siły i uratujcie moją mamę. Błagam was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie młode dziecko, kłaniające się i błagające drżącym głosem, zalane łzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że mówiła niczym wysoko klasowa księżniczka,  nadal musi być w tym wieku, kiedy polega się ciągle na uczuciach swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Furia napełniła moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dranie z Brygady Chaosu, nie miałem pojęcia, co planowali, ale ich dorwę! Porywać taką piersiastą onee-sama, niewybaczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy o tym pomyślałem! Gdy już uratujemy Yasakę-san, z pewnością będzie musiała dać nam jakąś nagrodę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ufufu, więc to ty jesteś Sekiryuutei? To ty mnie uratowałeś? Wspaniale, zobaczmy, jak powinnam cię wynagrodzić?... Gapisz się na moje ciało... A więc to tak,&lt;br /&gt;
pożądasz mojego ciała? Ufufufu, nie ma problemu, zaraz osiągniesz szczyt ekstazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, Kap. Gdy erotyczne wizje wypełniły mi umysł, krew pociekła mi z nosa. Uwodzicielsko zrzucając z siebie kimono, wizja dziewięcioogoniastej onee-sama&lt;br /&gt;
stała się niesamowita! Piersi! Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-san, czyżbyś myślał teraz o jakiś zboczonych rzeczach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spoglądała na mnie bardzo niezadowolona. Asia-chan, w tych sprawach twoje instynkty są czasami bardzo wyostrzone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową. Nie ma mowy, nie ma mowy. To jest prośba malej księżniczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając to na uwadze, odnowiłem moją determinację i przygotowałem się do walki w czasie wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko dokąd uciekły moje możliwości... Jak na razie nie było nawet śladu ich powrotu. Czy ciągle były w Kioto...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jakimś sposobem czułem, że nie były aż tak daleko...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, to była niesamowita uczta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy leżałem na prześcieradłach w moim pokoju, skończywszy jeść kolację i wziąwszy kąpiel. Tutejsze bufety były naprawdę najlepsze. I wszystko wyglądało&lt;br /&gt;
na takie drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po doświadczeniach w świecie youkai, powróciliśmy do Kinkaku-ji. Budząc Matsudę i całą śpiącą resztę kontynuowaliśmy zwiedzanie, kupując pamiątki. Pozostaliśmy&lt;br /&gt;
tam tak długo, dopóki nie nastał czas powrotu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do hotelu, spotkaliśmy się z Kibą i sługami Sitri, aby zaplanować kolejne posunięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jutro będziemy zwiedzać dalej, tak jak zaplanowaliśmy, ale na wszelki wypadek weźmiemy ze sobą przenośne wersje transportujących magicznych kręgów, abyśmy&lt;br /&gt;
mogli natychmiast wrócić do hotelu. Kiedy tylko otrzymamy informację od naszego lidera, Azazela-sensei, będziemy musieli natychmiast wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze, to naprawdę zabija nastrój do zwiedzania... Jutro mieliśmy zamiar odwiedzić Burzową Górę, Arashiyamę i wyglądało na to, że Kunou będzie tam naszym&lt;br /&gt;
przewodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej bycie naszym przewodnikiem miało być oznaką zadośćuczynienia. Początkowo mieliśmy zamiar odmówić, ale upierała się, że to w porządku. A&lt;br /&gt;
skoro tak bardzo się przy tym uparła, to nie mogliśmy zrobić nic innego, jak tylko zaakceptować. Jednakże, to Sensei zasugerował nam, abyśmy to zaakceptowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś mającego związek z pierwszym krokiem ku współpracy Zaświatów i youkai. W końcu córka przywódcy youkai była super VIP-em. I w ten oto sposób&lt;br /&gt;
przydzielono nam naszą misję... Jutro mieliśmy dopilnować, aby nie wydarzyło się nic, co mogłoby przynieść nam wstyd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Zastanawiam się, co porabia teraz Buchou? Akeno-san... A także Koneko-chan... Ah, i oczywiście Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brakowało mi członków klubu, którzy musieli zostać w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie w ogóle sobie nie wyobrażali, że będziemy mieć do czynienia z Brygadą Chaosu. Wielka szkoda, że ten incydent jest nadal trzymany w tajemnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmm, tak bardzo brakuje mi piersi Buchou. Kiedy już wrócę, muszę się w nich zagrzebać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem spożytkować ten czas, zanim pójdę spać? Matsuda i Motohama gdzieś zniknęli, prawdopodobnie  chodziło o podglądanie w żeńskiej łaźni... Tym&lt;br /&gt;
razem nie idę. Chociaż to mogło być nawet zabawne, wyzwać do walki Rossweisse-san i cały zespół obronny Sitri... Hmm - co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak zastanawiałem się, czy iść podglądać do damskiej łaźni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Puk, Puk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei, to ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Asi. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wejdź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia weszła do środka. Miała na sobie tylko koszulę nocną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam się zabawić. Xenovia i Irina też zaraz przyjdą. Kiryuu powiedziała, że jest zbyt zajęta plotkowaniem z innymi dziewczynami, więc nie przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Trzy piękne dziewczyny przychodzą do mojego pokoju, żeby się zabawić!? To wspaniale! Co powinniśmy zrobić? Tak, tak! Rozbierane &amp;quot;kamień, papier,&lt;br /&gt;
nożyce&amp;quot;... hehehe! To są aktywności idealne do tego typu sytuacji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I gdy tak snułem zboczone plany -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz zostaniemy odkryci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! To były głosy Matsudy i Motohamy dobiegające z korytarza! Czy oni mają zamiar wleźć mi do pokoju?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A-Asia, tędy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Z jakiegoś powodu nie chciałem być zobaczony przez tych dwóch drani i zaciągnąłem Asię do szafy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając drzwi od wewnątrz, uniosłem palec do ust i zrobiłem &amp;quot;shhhhh...&amp;quot; w nikłym świetle, by powiedzieć Asi, aby siedziała cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili Matsuda i Motohama otwarli drzwi, dało się słyszeć ich kroki, gdy wchodzili do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, nie ma go tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to możliwe, że facet zna to samo miejsce, z którego chcieliśmy podglądać damską łaźnię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co?! Jest źle! Czyżby on miał nacieszyć się kobiecym ciałem przed nami?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to musi być to! Chodźmy, Matsuda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. To był odgłos szybkich i gorączkowych kroków, gdy wybiegli z pokoju. Wygląda na to, że wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To samo miejsce do podglądania dziewczyn?! Co to miało być! Tego rodzaju miejsce naprawdę istniało... Cholera! Bardzo mi to przeszkadza! O co mogło z tym&lt;br /&gt;
chodzić...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy łamałem sobie głowę nad ich słowami, Asia mocno chwyciła mnie za ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i spojrzałem na Asię - wyglądała tak, jakby chciała coś powiedzieć. Wtedy najwyraźniej podjęła decyzję i przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Issei, gdy byłeś z Rias-oneesama na peronie dworca w Tokio... całowaliście się, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-Czy ona to widziała? Czy zorientowała się w czymś, wróciła na peron i zobaczyła to przez przypadek? Bez względu na wszystko, wychodzi na to, że Asia to&lt;br /&gt;
zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to był pocałunek na do widzenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... R-Rozumiem. Całować się tak intymnie... Prawda, Issei i Rias-oneesama są... Ale ja też jestem - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia popatrzyła prosto na mnie, jej spojrzenie miało w sobie pewną nutę uwodzicielstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mógłbyś... Też mnie pocałować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyła mówić, twarz Asi się zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugi pocałunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie - nasze wargi złączyły się jak najbardziej naturalnie. Bez pożądania lub pretensji. Ten pocałunek jedynie komunikował nasze uczucia względem siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast, gdy nasze wargi się spotkały, pełne gładkich, kochanych uczuć, otoczyło mnie przerażające poczucie rzeczywistości. To uczucie naprawdę mnie&lt;br /&gt;
zdumiało, jak ważna była dla mnie Asia, jak bardzo była mi droga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Asia. Musimy być zawsze razem. Niech to będzie sto, tysiąc, czy dziesiątki tysięcy lat później - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy być razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zatopiłem się w romantycznej atmosferze - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah jajaj! Umm, Xen-Xenovia, chodź szybko zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z rozpuszczonymi włosami i w koszuli nocnej, Irina otwarła drzwi, a my gapiliśmy się na siebie nawzajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Irina? Ooooh, to jest drogocenny moment pocałunku Asi. Asia, więc to miałaś na myśli, mówiąc, że idziesz się zabawić do pokoju Issei&#039;a. Jestem&lt;br /&gt;
pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, która to mówiła, była Xenovia, także w ciuchach do snu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja - całowaliśmy się na ich oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak udało im się tutaj wejść tak bezszelestnie?! A, racja, Asia wspominała, że miały się zaraz pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbyt nieostrożnie! Byłem zbyt nieostrożny w tym momencie impulsu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziały! Wszystko doskonale widziały! Jak całowałem się z Asią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo oderwałem moje usta od Asi. Cholera! Ślina kapie na podłogę! Cóż za wspaniałe wyczucie czasu języków, właśnie miały się zaplątać, gdy drzwi szafy&lt;br /&gt;
zostały otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że to nie pierwszy raz? Hmm... Asia jest zawsze o dwa kroki przede mną...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Asia czasami jest bardzo śmiała i szybko robi następny ruch w tych sprawach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wydawały się omawiać całą sprawę z wielkim zainteresowaniem, tak wielkim, że ich twarze były całe czerwone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wyraźnie eksplodowało! Twarz Asi była czerwona do granic możliwości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah wa ahahahahahahahahah, fuwuwuwuwuwu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah -! Oczy Asi obracały się wkoło z powodu czystego zażenowania, a zaraz potem padła nieprzytomna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Hej, Asia, weź się w garść! Masz przecież mnie, żeby dzielić ze mną swój wstyd! Ale, to jest raczej sytuacja, której Asia nie mogła po prostu znieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, że przeszkodziłyśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To samo tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja zajmowałem się Asią, Xenovia i Irina także wlazły do szafy?!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zaraz potem zamknęły za sobą drzwi od wewnątrz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, przyszłyśmy do ciebie się zabawić, ale wydawałeś się nieobecny, więc otworzyłyśmy szafę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spokojnie wyjaśniła Xenovia, jak gdyby było to perfekcyjnie logiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pokój miał być używany w razie wypadków, ale kto by przypuszczał, że powstanie tego typu nagły wypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Xenovia powoli się zbliżyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-co ty robisz, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ukazała nonszalancką minę na moje zdumienie i odpowiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Moja kolei po Asi. Ma to być pocałunek, czy może coś bardziej seksownego. Irina jest następna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, co ty mówisz?!!!!!!!!! Jak do tego doszło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Ja też?! Chyba sobie żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina robiła duże oczy, zdumiona słowami Xenovii. Ona także znalazła się w czymś, co przekraczało granicę jej pojmowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To doskonała okazja, Irina. Powinnaś ją wykorzystać, aby lepiej zrozumieć mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, ale... czy to nie uczyni mnie upadłym aniołem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, musisz przezwyciężyć to duchem. Może wcale się w niego nie przemienisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyć ducha? Tak, musi być dokładnie tak... Ale, ale jeśli, jeśli zrobię coś wulgarnego, jakże bym mogła, jako As Michała-sama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamrocząc cicho do siebie, Irina zdawała się ze sobą mocować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei jest idealnym wyborem. Dobry mężczyzna, a także Sekiryuutei. Jeśli urodzisz dziecko legendarnego smoka, być może wpłynie to w przyszłości na niebiański&lt;br /&gt;
potencjał bojowy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei&#039;a... dziecko Sekiryuutei&#039;a... Niebiański potencjał bojowy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaah, Irina jednak zaczęła zawodzić! Czy to było to!? Czy znaczenie mojego istnienia znajdowało się tylko i wyłącznie tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, jak powinniśmy to zrobić? W tej ciasnej przestrzeni mamy jednego mężczyznę i aż trzy kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej! Xenovia, co z nauczycielami na zewnątrz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zabraniali kontaktów damsko-męskich. Kto wie, co mogliby zrobić, gdyby odkryli młodego chłopaka i dziewczynę samych w jednym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje chłopaków i dziewczyn były oddzielone piętrami i nauczyciele surowo trzymali wartę. Nawet podczas czasu wolnego przed ciszą nocną robili obchody,&lt;br /&gt;
sprawdzając pokoje. Byłoby źle, gdyby odkryli sytuację taką, jak ta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, masz na myśli męskich nauczycieli. Już użyłyśmy naszych anielskich i diabelskich mocy, aby zapieczętować ten pokój barierą. Nic się nie stanie, nieważne, kto&lt;br /&gt;
się zbliży. Nie ma problemu. Nawet jeśli jęki będą dochodzić z tego pokoju, nikt tu nie wejdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie do końca rozumiem, ale ta przestrzeń jest teraz wypełniona świętą i demoniczną magią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wystawiły kciuki w górę! Czy wyście zgłupiały! Te dziewczyny naprawdę były idiotkami! Kościelny duet, który rozmijał się z intencją w tego typu&lt;br /&gt;
sprawach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja oschle krytykowałem błazeństwa tej dwójki, Xenovia zmniejszyła dystans pomiędzy nami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok... Najpierw... Zacznijmy od całowania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmmm, nie mam pojęcia dlaczego, ale wargi Xenovii zwłaszcza dzisiaj są niezwykle seksowne. Być może to z powodu tego pocałunku z Asią i moje serce jeszcze&lt;br /&gt;
się nie uspokoiło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Xenovia, od razu chcecie się całować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wydawała się być na to nieprzygotowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Muszę poćwiczyć robienie dzieci z Issei&#039;em. Czy Kiryuu nie powiedziała, że robienie tego na wycieczce jest dodatkowo wyjątkowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu!!!!!! Ten cholerny zboczeniec! Czy nie mówiłem jej, żeby nie napełniała ich głów takimi niepotrzebnymi informacjami!!!!!! Ale z drugiej strony - dziękuję&lt;br /&gt;
wam! Co może się wydarzyć z Xenovią, jeśli tak dalej pójdzie? Czy w końcu będę uprawiał seks?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak jest! To jest ważne! Ale ja jestem anielicą, a także podwładną Michała-sama... Chrześcijanką! Tego, tego typu rzeczy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc możesz po prostu patrzeć z boku. Będę robić dzieci pod anielskim spojrzeniem. Hahaha, czuję się, jakbym robiła dziecko wybrane przez Niebo? Irina,&lt;br /&gt;
możesz oglądać tą drogą scenę, jak diabły robią dzieci. Daj proszę temu wydarzeniu swoje święte błogosławieństwo, jeśli możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaczęła się rozbierać! Powoli, jej skóra zaczęła się odsłaniać... Te perfekcyjne linie, zawsze, gdy się pojawiały, kradły mi serce! Jesteśmy diabłami, więc&lt;br /&gt;
możemy wyraźnie widzieć w ciemnościach. Właśnie dlatego wszystko było takie czyste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Xenovii, Irina odsłoniła swoje anielskie skrzydła i aureolę. To jasne światło jeszcze bardziej pogłębiło atmosferę. Jakże użyteczna, moc aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zostawcie to mnie! Zawsze chciałam ujrzeć na własne oczy, tak jak Gabriel-sama, tajemny moment, w którym poczęte jest życie! Ah, ah, to także &lt;br /&gt;
odnosi się do trzech frakcji, do Nieba i do wiary w Pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
LOP!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia pozbyła się swojego biustonosza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaa! Krwotok z nosa! Ależ ona ma piersi, skubana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytuliła mnie, ignorując nieprzytomną Asię! Ah, ah, ah, ah, ah, uczucie piersi przenikało do mojego ciała. Ta miękkość sprawia, że mózg mi sztywnieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To rzadka okazja. Gdy Asia się obudzi, też musisz ją tak przytulić. Skoro będzie to wasz pierwszy raz, to byłoby tragicznie, gdybyś był nieprzygotowany. Ucz&lt;br /&gt;
się o kobietach na moim przykładzie i wykorzystaj tą wiedzę z Asią. To dla jej bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, Xenovia! Chcesz się aż tak bardzo poświęcić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym one mówią! Xenovia rozebrała mnie, pieszcząc moje ciało. Takie stymulujące! I, i przyciskając ręką pomiędzy jej udami! To gładkie, miękkie uczucie&lt;br /&gt;
sprawia, że mam w głowie pustkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ahh... Naprawdę, męska skóra- twoja skóra sprawia, że czuję się tak dobrze. Dotykając cię, naprawdę czuję się jak kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, kap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotoku z nosa nie da się zatrzymać. Ona, ona może spokojnie zabić faceta, używając tylko słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak, jak tak dalej pójdzie, czy mogę zrobić cokolwiek innego, niż to zaakceptować? Coś dużego zaraz stanie się z Xenovią i Asia jest w tej samej szafie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ciężko ślinę, dostosowałem mój oddech i pochyliłem się, aby wziąć Xenovię w objęcia - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooooooo, mmmm... Eh, ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia się obudziła! Wolno siadając. Właśnie wtedy, gdy miałem się położyć z Xenovią, nasze spojrzenia się spotkały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas, oczy Asi były szeroko otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, Asia, obudziłaś się. Właśnie miałam zamiar pobrać trochę materiału genetycznego od Issei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zachowywała się kompletnie nonszalancko! Materiał genetyczny, t-ty, co ty wygadujesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ma-ma- materiał genetyczny...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapiszczała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tylko odrobinę... Spokojnie, nie wezmę go całego. Być może zajdę w ciążę po kilku turach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia!!!!!!!!! Proszę, mów odrobinę bardziej jak dama! To są naprawdę niespotykane słowa, ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, nie ma mowy! Issei... nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dąsała się płaczliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, co jest takiego złego w podzieleniu się ze mną odrobiną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła brew, odrobinę zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka zaczęła się ze sobą kłócić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, to nie o to chodzi! Ale żeby go pobrać... wtedy, wtedy musisz zrobić &amp;quot;to&amp;quot; z Issei&#039;em...Nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, masz zaskakująco dużą wiedzę. Już nie jesteś na poziomie, w którym wierzysz, że to bociany przynoszą dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty. Nie waż się patrzeć na mnie z góry. Ja wszystko rozumiem! Jeśli tak bardzo tego pragniesz, to ogłoszę to już teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulając się mocno do mnie, Asia wykrzyczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcę urodzić dzieci Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...W tym momencie Xenovia, Irina i ja, wszyscy byliśmy zszokowani śmiałą deklaracją Asi. Nie wspominając już o tym, że zaczęła ściągać swoją koszulę nocną!&lt;br /&gt;
Skóra biała jak śnieg była odsłaniana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sekundę, mój krwotok zaczął płynąć ciurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Ponieważ Asia powiedziała, że chce... chce...chce... mieć moje dziecko...! Zdaję sobie sprawę, że moja twarz musi być teraz ekstra czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... to jest bitwa pomiędzy kobietami o materiał genetyczny. To takie niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina nerwowo nas obserwowała. Zamknij się! Czy nie jesteś anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, skoro mamy być na zawsze razem, to czy posiadanie dzieci nie jest jak najbardziej naturalne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała mnie Asia. Straciłem cały rozsądek i odpowiedziałem słabo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-czy tak...? Czy tak...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, Xenovia, urodzę dzieci Issei&#039;a! Będę miała dużo, dużo dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia oplotła się wokoło mojej ręki. Jej piersi spoczywają na moim ramieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie. Skoro tak, to musisz dać mi odrobinę materiału genetycznego. Ja także pragnę dzieci. Tak jak ty, jestem kobietą i pragnę doświadczyć rodzenia dzieci. Pragnę&lt;br /&gt;
doświadczyć wychowywania dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, o co chodzi z tym rozwojem sytuacji...? Jestem bardzo szczęśliwy, ale co to za duszące uczucie? Ta szafa jest nie tylko wąska, nawet powietrze staje się rzadkie!&lt;br /&gt;
Obecna sytuacja jest podobna do tej z Buchou, Asią, Akeno-san i Koneko-chan kłócących się w moim pokoju przed wycieczką...! Dziewczyny są zbyt nieprzewidywalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia gapiły się na siebie nawzajem. Odsunąłem się od nich, mając nadzieję na odłożenie odrobiny dystansu, ale z głośnym odgłosem uderzyłem głową o&lt;br /&gt;
drewniany panel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ouch... tu jest zbyt ciasno, w co uderzyłem... Upadając do przodu -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ręka wylądowała na czymś nieziemsko miękkim...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... I-Issei-kun...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Przed moimi oczami była Irina, cała czerwona na twarzy! Gdy upadłem na Irinę -  - znajdowałem się dokładnie na Irinie! Spojrzałem w dół - jej koszula nocna &lt;br /&gt;
była rozchylona, jej czyste, białe piersi wyraźnie wystawione na widok! Wow, takie duże, piersi Iriny były całkiem duże! Zbyt wspaniałe. To są sutki anielicy!&lt;br /&gt;
Miękkie, gładkie, wystające czubki! Tak w ogóle, to moja ręka jest obecnie zajęta macaniem jednej z tych piersi!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To stało się przez przypadek, ponieważ przestrzeń szafy była taka ciasna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierś Iriny była taka mięciutka i zarazem taka elastyczna! To uczucie całej ręki zatapiającej się w piersi! To miękkie, ale elastyczne uczucie, zupełnie jak nowo&lt;br /&gt;
otwarty pudding!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkość i gładkość kompletnie mogły iść w zawody z Akeno-san, Irina!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, anielskie skrzydła ponownie zatrzepotały! Czyżby była niebezpiecznie blisko granicy upadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ja, to jest pierwszy raz... Nie mam pojęcia, co robić, Issei-kun... Ty, czy ty chcesz, żebym stała się upadła...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny pełna była niezrównanego, kobiecego uroku! Nie może być! Normalnie urocza i naiwna Irina ukazująca taką ekspresję jest zbyt potężna,&lt;br /&gt;
to sprawia, że przez moje ciało przebiega jakaś masywna moc! Dodatkowo, jej rozpuszczone włosy wielokrotnie potęgowały jej uwodzicielskość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem przeprosić i zabrać rękę -  - ouch... Ponownie uderzyłem głową w drewniany panel...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od impetu uderzenia moja twarz poleciała w dół. Oczywiście, to tam właśnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Iriny. To uczucie niezwykłej elastyczności przebiegło mi przez twarz... Ah, ah, piersi Iriny są takie spore, i miękkie, i gładkie... czy to właśnie jest uczucie&lt;br /&gt;
bycia tulonym przez anioła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój wzrok stał się zamglony, podobnie jak mój umysł...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem zbyt mocno uderzyć się w głowę, plus jeszcze ten krwotok z nosa przez cały czas...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, wszystko w porządku?! Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, tracić przytomność z powodu tulenia się do Iriny po raz pierwszy, osobiście nie mogę tego zaakceptować -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stanę się upadła... ah, ah, Panie, proszę, przebacz mi -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzy głosy zaczęły się urywać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kościelne Trio, ich połączona moc bojowa była zaprawdę przerażającym widokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4=== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wyruszyliśmy z hotelu na dworzec Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Ah - ostatnia noc była po prostu taka...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle czułem się tak, jak gdybym był we śnie i jeszcze się nie obudziłem. Wczorajszej nocy doświadczyłem różnego rodzaju erotycznych sytuacji z Kościelnym&lt;br /&gt;
Trio w szafie. Była to bajeczna sytuacja, ale w tym samym czasie odrobinę przytłaczająca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak straciłem przytomność z powodu masywnej utraty krwi i wielokrotnego uderzenia w głowę, rano obudziłem się, będąc przykryty kocami. Najwyraźniej&lt;br /&gt;
to Rossweisse-san przyszła, odsyłając Kościelne Trio z powrotem do ich pokoi, a potem się mną zajęła. Rossweisse-san z pewnością jest dobra w zajmowaniu &lt;br /&gt;
się innymi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak deklaracja Asi pod tytułem &amp;quot;Pragnę dzieci&amp;quot; naprawdę mnie wczoraj przeraziła. Ale jestem z tego powodu szczęśliwy... z głębi mojego serca. Chociaż to&lt;br /&gt;
skomplikowane, to naprawdę jestem tym wzruszony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy coś takiego mi się przytrafiało, zaczynałem myśleć. Jakby to powiedzieć, zawsze zawodzę w najważniejszych momentach. Doskonale&lt;br /&gt;
zdaję sobie z tego sprawę. Ale po prostu nie mogę zrobić kroku naprzód...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajcie mnie, to musi być to traumatyczne doświadczenie z głębi mojego serca. Za każdym razem gdy myślałem, że poczynienie następnego kroku mogło by&lt;br /&gt;
odrzucić mnie w oczach dziewczyn, śmiertelnie się bałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obecne życie jest najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego nie chcę zniszczyć obecnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to nigdy nie zostanę Królem Haremu! To też wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Ale jeśli o to chodzi, mój związek z Buchou nigdy nie... Niemożliwy do osiągnięcia. No cóż, w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Buchou zawsze będę - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Być może jeśli nadarzy się okazja, zbiorę się na odwagę i zrobię ten następny krok naprzód/&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Następny mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wygramy przeciwko Sairaorg&#039;owi-san, to wtedy mogę z Buchou...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, dlaczego wyglądasz, jakbyś płakał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wepchnął się z twarzą przede mnie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to nic takiego... Ale ty i Motohama wyglądacie naprawdę okropnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nic wielkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To są honorowe rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Matsudy i Motohamy były całe spuchnięte i pokryte mnóstwem plastrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich dwójka udała się do tak zwanego &amp;quot;tego miejsca, co zwykle&amp;quot;, aby podglądać dziewczyny w damskiej łaźni, ale Rada Studencka - sługi Sitri zabezpieczyły całą&lt;br /&gt;
strefę, co jednak nie powstrzymało ich przed wyrąbaniem sobie drogi. Stąd właśnie ich siniaki i pokaleczone twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie mieli szans przeciwko dziewczyną Sitri. Po tym wydarzeniu nawet ja stałem się podejrzany, ale dzięki przyjściu Rosswiesse-san do mojego pokoju, miałem&lt;br /&gt;
dowód mojej niewinności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż z drugiej strony, tego ranka Kościelne Trio i ja zostaliśmy wezwani przed oblicze Rossweisse-san, która miała z nami do pogadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san naprawdę była dla nas niczym wspaniała starsza siostra. Przepraszam za sprawianie ci problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego zostałem pokojarzony z aktywnościami tych dwóch idiotów! Chyba nic na to nie poradzę, skoro jesteśmy znani jako zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie mam żadnej wiarygodności, bo wyglądam na zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, przestańmy o tym myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się pozbierać do kupy i kontynuować zwiedzanie. Dzisiaj odwiedzamy Arashiyamę i pierwszym miejscem jest Świątynia Niebiańskiego Smoka, Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak dostaniemy się do Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Kiryuu. Ta spojrzała na plan i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zobaczmy... Wsiadamy w autobus z dworca Kioto w stronę Arashiyamy, wtedy wysiadamy na najbliższym jej przystanku. Potem idziemy w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra. Więc teraz idziemy na dworzec. Buchou wspominała o tym wcześniej, ale rzeczywiście pełno tutaj było autobusów i taksówek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc wszystkie atrakcje turystyczne są tego typu miejscami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda usłyszał mój komentarz i przemówił. Była to prawda, wszystko takie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dworcu Kioto wsiedliśmy w linię w kierunku Arashiyamy i udaliśmy się do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wysiedliśmy, udaliśmy się do Tenryuu-ji. Na drodze były znaki, więc niemożliwym było się zgubić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten oto sposób dotarliśmy do Tenryuu-ji. Powitały nas eleganckie bramy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Tenryuu-ji( Świątynia Niebiańskiego Smoka). Czy imię ma jakieś specjalnie znaczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kto wie? Być może toczyliśmy tutaj bitwę, być może nie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, być może jego wspomnienia były zamglone. Nawet jeśli tutaj walczyli, to musiało to być eony temu, a sceneria mogła być wtedy zupełnie inna, niż obecnie.&lt;br /&gt;
Zupełnie naturalnym było zapomnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spytałem się Ddraig&#039;a , czy nie wie, jak świątynia została nazwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez bramę i zapłaciliśmy za wejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie, sporo was tu przyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to młody głos, który słyszałem już wcześniej. Odwracając głowę, zobaczyłem za nami blond dziewczynkę w stroju miko - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się. Tak, jak uzgodniliśmy, będę waszym przewodnikiem po okolicach Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj ukryła swoje uszy i ogon. Naturalnie, ponieważ dookoła pełno było normalnych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zdziwili się na widok małej, uroczej, blond loli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow - co z urocza dziewczynka! Hej, Issei, od tak poderwałeś małe dziecko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za nieuprzejmość z jego strony. Sporo przeszliśmy, wiesz? Z drugiej strony Motohama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...taka loli, naprawdę urocza... haha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oddech stawał się lekko nieregularny!? Zapomniałem! Ten facet jest nieuleczalnym loliconem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była dokładnie w jego typie! Okulary Motohamy świeciły niebezpiecznym światłem. Jednakże, ktoś odepchnął Motohamę na bok i przytulił Kunou.&lt;br /&gt;
To Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah-! Taka urocza! Hyoudou, jak ją poznałeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuląc i ocierając wzajemnie swoje twarze! Kiryuu, ty też lubisz loli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puszczaj, puszczaj mnie! Nie spoufalaj się tak, ty wieśniaczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była bardzo podenerwowana, ale Kiryuu jeszcze bardziej to nakręcało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Protestowanie, używając maniery językowej księżniczki, jest najlepsze! Co za perfekcyjny wizerunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Beznadziejna, ta okularnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając, odciągnąłem Kiryuu od Kunou, kontynuując rozmowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Kunou. Już zna mnie, Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou. Miło mi was poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była zaskakująco poważna. Co za księżniczka. Powietrze wokół niej przesiąknięte było jej nonszalanckim zachowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, znasz Gremory-senpai? Słyszałam, że hotel jest powiązany z firmą, którą zarządzają rodzice Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybka konkluzja Kiryuu przynajmniej raz była przydatna. W ten sposób nie musiałem zbyt wiele tłumaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Kunou, powiedziałaś, że będziesz naszym przewodnikiem, co takiego będziemy robić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou dumnie wypięła pierś, mówiąc z przekonaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będę wam towarzyszyć i oprowadzę was po tych słynnych atrakcjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc to tak. Powinienem się czuć zaszczycony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby na to nie patrzeć, była to forma interakcji kulturowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc oprowadź nas najpierw po Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Kunou ukazała jasny i szczęśliwy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, pod wodzą Kunou zwiedziliśmy Tenryuu-ji. Kunou z zapałem  starała się przekazać powiązane z tym miejscem historie, które zasłyszała od innych.&lt;br /&gt;
Była wtedy ekstremalnie urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, był to niezwykle budujący widok, gdy dawała z siebie wszystko, aby opisać różne miejsca w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogród wewnątrz dużego opactwa był bardzo piękny. Udekorowany czerwonymi jesiennymi liśćmi, cienie rzucane przez ogród w Japońskim stylu w jesiennym &lt;br /&gt;
sezonie były całkiem urzekające. Pływający w sadzawce karp był idealnym akcentem, dopełniającym ten obraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten widok jest ekstremalnie wspaniały. W końcu wpisuje się na listę Światowego Dziedzictwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kunou. Narodowe Dziedzictwo! A więc dlatego jest tutaj tak pięknie. Niech no tylko zrobię zdjęcie moim telefonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu ogrodu, zaprowadzono nas do hali modlitewnej. Wchodząc, uniosłem głowę aby spojrzeć na sufit - natychmiast ukazał mi się najbardziej &lt;br /&gt;
spektakularny smoczy wzór. Wschodni smok z długim, smukłym ciałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdyby smok gapił się na mnie swoim przerażającym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest słynny Unryuu-zu, albo &amp;quot;Obraz Smoka Chmury&amp;quot;. Nie ważne, w którą stronę, zawsze będziesz się czuł, jak gdyby smok gapił się prosto na ciebie. Jest&lt;br /&gt;
to tak zwany &amp;quot;Obserwujący w Sześciu Kierunkach&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było dokładnie tak, jak opisała to Kunou, nie ważne, z której strony byś nie popatrzył, smok gapił się prosto na nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkaszlnąłem - Niesamowite. Powiedz, Ddraig, czy wszystkie wschodnie smoki roztaczają wokół siebie taką atmosferę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w większości są takie. To przypomina mi o Smoczym Królu Yu-Longu, Jadeitowym Smoku.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Jadeitowy Smok jest taki. Wschodnie smoki są zupełnie inne, niż zachodnie. Zamiast być straszne, otaczała je bardziej mistyczna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, w Unryuu-zu fotografowanie było zabronione, więc nie mogłem zrobić żadnego zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Tenryuu-ji wyszliśmy na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou, dokąd teraz pójdziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem. Kunou wskazała w całe mnóstwo kierunków, poczym odpowiedziała radośnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nison-in! Bambusowa Ścieżka! Jojakko-ji! Wszędzie was zabiorę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh - jaka pełna zapału. Teraz w końcu zachowujesz się tak, jak na dziecko w twoim wieku przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak, pod wodzą Kunou, kontynuowaliśmy zwiedzanie Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, naprawdę odwiedziliśmy sporo miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął z ulgą. Jedliśmy lunch w miejscu sprzedającym kociołki tofu, zarekomedowanym przez Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po opuszczeniu Tenryuu-ji, Kunou wzięła nas na wycieczkę wokoło Arashiyamy. Widząc Siddartha Gautamy i posągi Buddy Amithaby czczone w Nison-in,&lt;br /&gt;
jeżdżąc rikszami przez Bambusową Ścieżkę. Odgłos wiatru mknący przez liście bambusa był bardzo elegancki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to pierwszy raz, kiedy jechałem rikszą ; było bardzo zabawnie. Osoba, która ciągnęła naszą rikszę była gadatliwa i opisywała scenerię w miarę drogi. Podziwianie&lt;br /&gt;
Arashiyamy z rikszy było jednym z najlepszych doświadczeń. Ah - - to wspaniale, że przyszła jesień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Śmiem twierdzić, iż tutejszy kociołek tofu jest prawdziwym delikatesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyłowiła tofu z kociołka za pomocą pałeczek i nałożyła je nam na talerze. Haha, nawet w czasie posiłków zachowujesz się jak gospodarz. Kunou wydawała&lt;br /&gt;
się bardzo szczęśliwa. To musiał być jej zwyczajny uśmiech. Dokładnie z powodu tego, serce o mało mi nie pękło, gdy błagała nas, abyśmy uratowali jej mamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Gdybyśmy tylko mogli sprowadzić twoją mamę z powrotem jak najszybciej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tofu, które dała mi Kunou, musiało być zjedzone od razu. Hmm, tofu z Kioto było bardzo aromatyczne. I było nawet lepsze, niż to w hotelu! Słyszałem, że tofu&lt;br /&gt;
jest najlepsze na świeżo, wygląda na to, że było zrobione przed chwilą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ma bardzo Japoński smak. Nieźle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest inne od zwykłego tofu, smakuje świeżo i pysznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tofu jest dobre...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Xenovii, Asi i Iriny były pełne radości. Nieostrożnie, mój wzrok spotkał się z Iriną -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny zrobiła się czerwona! Działo się tak przez cały dzień, definitywnie z powodu ostatniej nocy. Było to jak najbardziej naturalne, coś takiego musiało &lt;br /&gt;
stanowić poważny problem dla wierzącej anielicy Iriny. Skoro zawsze żyła w czystości, to pozwolenie mi na dotknięcie jej piersi musiało być bardzo poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale uczucie piersi Iriny dalej czaiło się w mojej dłoni. Takie miękkie. I elastyczne. Uczucie, jakby moje palce były wsysane w pierś...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można to było podsumować w ten sposób - &amp;quot;anielskie piersi&amp;quot;. Brzmiało jak jakiś produkt, ale tylko tak mogłem to wyrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, bardzo ci dziękuję. Właśnie, gdy dziękowałem Irinie w moim sercu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Issei-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś mnie zawołał. Ten głos należało do -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ohoh, to Kiba. Racja, wy też wybraliście się dzisiaj do Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Kiby akurat jadła lunch przy sąsiednim stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Byliście już w Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Taa, na suficie był spektakularny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamy w planach odwiedzić Tenryuu-ji po zobaczeniu Togetsukyo( Most Przekraczania Księżyca). Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Togetsukyou, idziemy tam,  kiedy skończymy jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmawialiśmy, kolejny znajomy głos mówił &amp;quot; jesień na Arashiyamie jest naprawdę elegancka&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, a więc wszyscy cieszycie się Arashiyamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei! Pijący sake w środku dnia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei! Sensei, ty też tu jesteś? Ale czy nauczyciele powinni pić w ciągu dnia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy o tym wspomniałem, kobieta siedząca po przeciwnej stronie przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta osoba, choćbym niewiadomo ile razy mu mówiła, on i tak nie słucha. Ciągle mu mówię, żeby przestał się zachowywać nieodpowiedzialnie przed uczniami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żyły na czole Rossweisse-san pulsowały gniewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, to po prostu krótka przerwa po śledztwie na Arashiyamie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Sensei naprawdę sprawdza Brygadę Chaosu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A tak w ogóle, Rossweisse, naprawdę musisz nauczyć się zachowywać bardziej uroczo. Czy to właśnie nie przez to nie byłaś w stanie aż do tej pory znaleźć sobie&lt;br /&gt;
faceta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask! Słysząc komentarz Azazela, twarz Rossweisse-san zrobiła się czerwona, a jej pięści uderzyły w stół!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To, to, to nie ma nic wspólnego z chłopakami! Nie drażnij mnie! Jeśli masz zamiar pić, to ja też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah! Chwyciła kubek Sensei&#039;a i zaczęła pić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo go opróżniając, jej pijąca postać była bardzo elegancka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puwaaa - ...Powiesz, twoje zwyszłe zachowanie nie jeszt najlepsze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona, ona jest pijana?! Zbyt szybko! Nie może nawet mówić poprawnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty, upiłaś się jednym kubkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był zszokowany, ale Rossweisse-san nalała sobie kolejnego i opróżniła go natychmiast! Jej oczy patrzące prosto przed siebie, Rossweisse-san zaczęła&lt;br /&gt;
zaczepiać Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jestem pijana! Piłam z nim odsząd tylko zostałam ochroniarzem tego starego Odyna... Tooooo mi pszypomina, ten staruch. Włoszyłam tak dużo wysiłku&lt;br /&gt;
w opiekę nad nim podczas jego podrószy, ale on jak idiota, wszysztko co mówi to  tylko piepszenie w stylu &amp;quot; ah, panienki! ah, gooorzałka! ah, piersi!&amp;quot; Kompletnie&lt;br /&gt;
bezwsztydnie! Wszystkie inne Valkirieeee w Valhalli nazywały mnie dzzzziewką na posyłki starego. Z moją psią penszią, musiałam wspomagać jego codzienne życie?&lt;br /&gt;
To wszysztko jeho wina! Własznie dlatego nie mam chłopaka, nie mam chłokaka, nie mam chłopaka!!!!!! Ooooooooh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wypłakiwała sobie oczy... Nie byliśmy z Azazelem-sensei pewni, jak powinniśmy sobie z tym poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po głowie i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, rozumiem. Wysłucham twoich żali. Po prostu nie duś tego w sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sensei&#039;a, Rossweisse-san stała się nagle szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę? Azazel-sensei, nie wiedziałam, że masz jakiesz dobre sztrony. Kelner, jeszcze dziesięć butelek poproszszszę! - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więcej?! T-to zaczynało się wymykać spod kontroli... Kto mógł przypuszczać, że Rossweisse-san była takim słabym kompanem do picia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słuchajcie, idźcie stąd jak tylko skończycie jeść. Ja się tym zajmę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, gdy to mówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeliśmy po sobie i zrobiliśmy, jak nam kazano. W pośpiechu kończąc nasz posiłek, opuściliśmy sklep.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Szszszszszklepy za sto jenów są najlepsze! Ah hahahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przechodziliśmy przez drzwi, dało się słyszeć pijacki śmiech Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając sklep, dotarliśmy na Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-chan z pewnością urządziła niezłą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yeah, kto by przypuszczał, że ma taką słabą głowę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama byli bardzo rozczarowani. Ponieważ Rossweisse-san była bardzo popularna wśród chłopaków, jak i dziewczyn, to zaakceptowanie tego, co&lt;br /&gt;
właśnie ujrzeli, musiało być dla chłopaków niezwykle trudne. Nawet ja byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech was nie zwiedzie jej młody wygląd, Rossweisse-chan z pewnością miała ciężkie życie. Ciągle włóczyć się za tym Azazelem-sensei, każdy chciałby wyrzucić&lt;br /&gt;
z siebie swoje niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu przytaknęła, sympatyzując z Rossweisse-san. Jednak z pewnością Azazel-sensei nie był jedynym powodem. Bardziej chodziło tu o to, że jej pierwszy &lt;br /&gt;
pracodawca był zgrzybiałym, starym dziadem. Dodać do tego fakt, że nie była dobrze traktowana w Valhalli odkąd została służką Odyna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanie okazało się, że przeszła przez wiele trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdaje się, że wy, sługi, macie ciężko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...M-Może troszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko odpowiedzieć w ten sposób. Pośród sług Gremory było sporo dobrych ludzi, ale po prawdzie, to niektórzy z nich mieli swoje dziwactwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie nie rozmawiajmy o Rossweisse-san. Następnym przystankiem było Togetsukyou! Opuszczając restaurację i idąc parę minut ulicami, zamajaczyła przed&lt;br /&gt;
nami rzeka Katsura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten tradycyjny drewniany most, pełen historycznego wrażenia, to musiało być Togetsukyou. Tak właściwie, to widok na góry był stąd naprawdę wspaniały!&lt;br /&gt;
Czerwień ciągnąca się przez całą górę oddawała ducha jesieni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wiedzieliście? Mówi się, że nie powinno się odwracać na środku Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Kiryuu. Asia zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, wygląda to tak: jeśli spojrzysz za siebie w czasie przechodzenia przez most, inteligencja darowana przez niebiosa zostanie zabrana z powrotem. Jeśli&lt;br /&gt;
zboczone trio spojrzy za siebie, to naprawdę będzie dla nich koniec. Staną się prostymi głupkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama i ja warknęliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu była niewzruszona, a nawet kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejna legenda mówi, że jeśli obejrzysz się za siebie, to kochankowie zostaną rozdzieleni. Hmm, ale to akurat jest nieco przesadzone -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nigdy się nie obejrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przerwała wyjaśnienia Kiryuu i płaczliwie uwiesiła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W-W porządku, Asiu, to tylko legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo moich zapewnień, Asia potrząsnęła głową i powtarzała &amp;quot;nie do przyjęcia!&amp;quot;, ciaśniej wieszając mi się na ramieniu. Taka urocza! Moja mała Asia! Ah- - &lt;br /&gt;
Jestem taki szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy przekraczać Togetsukyou, mogliśmy ujrzeć w oddali grupę Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przeprawy, Asia była zdeterminowana, aby nie oglądać się za siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cholera, Issei i mała Asia z pewnością wyglądają jak para kochanków...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złość mnie rozpiera, ale wygląda na to, że oni już wkrótce wkroczą w stadium pełnych pasji głupków w miłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama komentowali za moimi plecami. Co! Mówili o pełnych pasji głupkach w miłości! Naprawdę chciałem się teraz odwrócić i im przywalić, ale&lt;br /&gt;
zniosłem to. Gdybym się teraz odwrócił, to Asia by się rozpłakała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że nie powinniście się tym przejmować.  W końcu legenda o kochankach to tylko przesąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Kunou tak powiedziała, to Asia była bardzo niewinna w tego typu sprawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu skończyliśmy, w spokoju przechodząc na drugi brzeg. Asia odetchnęła głęboko, odczuwając chyba wielką ulgę, ale będziemy musieli przekroczyć most&lt;br /&gt;
jeszcze raz w trakcie drogi powrotnej? Wielka przygoda Asi nie dobiegła jeszcze końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, ciepłe, śliskie uczucie ogarnęło całe moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, w tej chwili?... Pomyślałem zdziwiony i rozejrzałem się wokoło - oprócz mnie, Asi, Xenovii, Iriny, Kunou i Kiby, wszyscy inni zniknęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama, Kiryuu i wszyscy normalni turyści przepadli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to ma być!? Co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie inne sługi był zszokowane jak ja, szykując się... Pomimo lustrowania otoczenia, nie dało się zauważyć żadnych podejrzanych postaci w pobliżu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili, dziwna mgła zaczęła wypływać spod naszych stóp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta mgła jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc mgłę, Asia była bardzo zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To uczucie, nie ma co do tego wątpliwości. Gdy porwał mnie Diodora, urządzenie głęboko w świątyni, które mnie więziło, miało taką samą mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dimension Lost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Kiba, podchodząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeden z Longinusów, czy Sensei I Diodora Astaroth o tym nie wspominali? Obawiam się, że to jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uklęknął i spróbował dotknąć mgły dłonią. Longinus... To coś równie niesamowitego, co Sacred Gear moje i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego zostało tutaj aktywowane?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszystko z wami w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z nieba. Patrząc w górę, Azazel-sensei leciał po niebie, bijąc swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądował tam, gdzie się znajdowaliśmy i złożył swoje skrzydła, gdy przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wszystko oprócz nas kompletnie zniknęło. Najprawdopodobniej zostaliśmy siłą przeniesieni do alternatywnej rzeczywistości i zapieczętowani wewnątrz niej...&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta alternatywna rzeczywistość jest dokładną repliką Togetsukyou i jego otoczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Przed tym nie było żadnych oznak przeniesienia. Gdy poczułem to ciepłe uczucie, ono już zmieniło się w to - przeniosło nas tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc jest to zrobione na wzór diabelskich aren gier?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Sensei&#039;a. Nie wyczuwałem pomiędzy nimi żadnych podobieństw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah tak. Techniki naszych trzech frakcji najprawdopodobniej wyciekły. To miejsce prawdopodobnie imituje metody pola gry - Więc źródło mocy mgły musiało&lt;br /&gt;
także zostać przetransportowane do tej skopiowanej rzeczywistości. Czy mgła Dimension Lost przenosi wszystko, wokół czego się owinie?... Być w stanie na&lt;br /&gt;
raz przenieść mnie i sługi Rias bez żadnego ostrzeżenia... Moc Longinusa jest naprawdę przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sensei. Rozumiem, więc tego typu wymiar naprawdę był kopią techniki pola gry. Ich reprodukcja wydawała się być równie dobra, co diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy moim boku, Kunou przemówiła drżącym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Będąc na skraju śmierci, umierający strażnik matki zgłosił, że zostali bez ostrzeżenia złapani przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten fenomen był... Oprócz tego, osoba go używająca powinna być - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ponure przypuszczenie okazało się być prawdziwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad Togetsukyou dało się wyczuć obecności kilku nowych osób. Postacie wynurzyły się z lekkiej mgły, ukazując się nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło was spotkać, Gubernatorze Azazelu i Sekiryuutei&#039;u. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, który nas powitał, był czarnowłosy młodzieniec w szkolnym mundurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawinięte na mundurku było coś, co przypominało chińskie ciuchy Han. Bo to powinno się tak nazywać, prawda? W gimnazjum, nauczyciel historii miał rozległą &lt;br /&gt;
wiedzę na temat historii Chin, wyjaśniał nam ze szczegółami ich ubrania. Był to chyba typ tradycyjnego ubioru etnicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzierżył włócznię w rękach... Włócznia emanowała naprawdę nieprzyjemną aurą. Definitywnie nie była to zwykła włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarnowłosy mężczyzna był bardzo młody. Wyglądało na to, że był o rok , dwa lata starszy ode mnie? Nie, niemożliwym było stwierdzenie na podstawie samego &lt;br /&gt;
tylko wyglądu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego kompani też nosili ciuchy podobne do szkolnych mundurków. Mężczyźni i kobiety, także w licealnym wieku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Czuć od nich było coś dziwnego, zupełnie innego niż od diabłów, czy od smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To wy jesteście tą osławioną grupą Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodzieniec pośrodku postukał włócznią o swoje ramię odpowiadając na pytanie Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Cao Cao, potomek słynnego Cao Cao, Cao Mengde, zapisanego w Dziejach Trzech Królestw. Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao - - Cao Cao...? Eh, Dzieje Trzech Królestw!? Ogromnie zszokowany, pospiesznie zapytałem Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten gość jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie spuszczał wzroku ze swojego przeciwnika, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posłuchajcie uważnie, wszyscy. Uważajcie na włócznię tego faceta, na Prawdziwego Longinusa. Najpotężniejszy ze wszystkich Longinusów, podobno mogący &lt;br /&gt;
przebić się przez samego Boga. Przez długi czas go nie widziałem... Ale pomyśleć, że teraz wpadł on w ręce terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Sensei&#039;a przeraziły wszystkich. Sam mężczyzna był już wystarczająco intrygujący, ale teraz wszyscy w szoku gapiliśmy się na jego włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia, której boją się nawet Seraphimowie w Niebie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Irina, nie mogąc powstrzymać się od drżenia. Xenovia kontynuowała, szepcząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja także o tym słyszałam, odkąd byłam dzieckiem. Włócznia, która przebiła bok Jezusa. Włócznia, nosząca jego krew - - absolutna włócznia, która przebiła ciało&lt;br /&gt;
Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było coś tak potężnego! Wydaje mi się, że Buchou już coś kiedyś wspominała o tej włóczni. Coś o legendarnej włóczni, która przebiła Chrystusa. J-Jak się&lt;br /&gt;
nad tym zastanowić, to jest to ściśle powiązane z korzeniami religii, do której przynależały Xenovia i Irina. Dla tych powiązanych z Kościołem, być może nie byłoby&lt;br /&gt;
źle nazywać to ostateczną egzystencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie, wzrok Asi wydawał się być przyciągany do włóczni, jakby jej świadomość była wysysana.........- -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei szybko zakrył jej oczy własnymi rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, ludzie wiary nie powinni spoglądać na tą włócznię. Oszaleją od tego. W końcu jest to jedna ze świętych relikwii pośród Prawdziwego Krzyża, Świętego Kielicha&lt;br /&gt;
Świętych Gwoździ i Całunu Turyńskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wrzasnęła wściekłym głosem na dzierżącego włócznię młodzieńca - Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty tam! Mam do ciebie pytanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, to mała księżniczka, o co chodzi? Jeśli będę w stanie, postaram się odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao brzmiał spokojnie, ale z całą pewnością coś wiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteście tymi, którzy zabrali mamę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznał się tak otwarcie. Więc okazało się, że to jednak byli oni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co planujecie zrobić z mamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pragniemy, aby twoja mama pomogła nam w pewnym eksperymencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eksperyment? Co zamierzacie zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spełnić życzenie naszego dobroczyńcy, taki jest ogólny zamysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kunou obnażyła swoje kły, ekstremalnie zła. W jej oczach lśniły ślady łez. Wyglądało na to, że była wściekła. Jej mama nie tylko została porwana, ale &lt;br /&gt;
miała być jeszcze wykorzystana do jakiegoś niecnego eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobroczyńca... Czy to Ophis? I dlaczego się przed nami pojawiliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbował twardo wyciągnąć informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bo nie ma dla nas potrzeby, aby dłużej się ukrywać. Zdecydowaliśmy się powiedzieć &amp;quot;cześć&amp;quot; przed eksperymentem. Współpracujmy przez pewien czas. Chciałem&lt;br /&gt;
także spotkać Gubernatora Azazela i legendarnego Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten drań z pewnością umiał posługiwać się słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, to czy naprawdę byłem aż tak sławny? Ah, w końcu udało mi się pokonać przywódcę frakcji Starego Maou, podczas trwania Juggernaut&#039;a. Tylko&lt;br /&gt;
że nie za wiele z tego pamiętałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uformował włócznię światła w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie komplikujmy tego. Oddajcie proszę przywódczynię kyuubi. Bardzo się staramy połączyć nasze siły z youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc, jak Sensei przygotowuje się do walki, wszyscy zebrali się  w formację i przygotowali. Ja także wywołałem Boosted Gear i zacząłem odliczanie Balance&lt;br /&gt;
Breaker. I wtedy, przywołałem Ascalona -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia złapała Ascalona i zajęła pozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tak właściwie, to Rossweisse-san tutaj nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, gdzie jest Rossweisse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął przeciągle w odpowiedzi na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Też została tutaj przeniesiona, ale nadal śpi w restauracji. Umieściłem nad nią silną barierę, więc na razie powinno być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to się stało... C-chociaż nie byłem w stanie wyobrazić sobie jej, walczącej po pijaku. Jednakże, Sensei, będę odpowiedzialny za wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do naszego zaalarmowania, druga strona zdawała się w ogóle nie przygotowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Są tak pewni siebie? Albo może mają jakąś tajną broń? W końcu grupa Bohaterów zgromadziła wielu użytkowników Sacred Gear. Walka z Sacred Gear była &lt;br /&gt;
strasznie męcząca. Było całe mnóstwo dziwnych mocy, które czyniły rzeczy bardzo nieprzewidywalnymi. Ten aspekt był najstraszniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, nie możemy okazać słabości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obok Cao Cao stał niski chłopiec. Cao Cao powiedział do niego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Leonardo, zajmij się tymi diabłami z pomocą twoich potworów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jedna prośba, ale twarz chłopca pozostała bez wyrazu, gdy kiwnął lekko głową - Natychmiastowo, cienie wypłynęły spod jego stóp i zaczęły się rozrastać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Poczułem się tak, jakby coś zimnego pełzło mi po plecach. Jakby to wyjaśnić, cienie zdawały się przepełniać strachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy cienie się rozszerzały, pokryły całe Togetsukyou. I wtedy rozrosły się i powoli przybrały formę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręce, nogi, głowy, gałki oczne szeroko otwarte szczęki, tworzące - nie tylko jednego! Ale dziesięć, nie, setki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Przełykanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Gulgotanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym rykiem, te potwory wyłoniły się z cieni!... Cienie, z których wyskakiwały potwory, oh! Bardziej niż &amp;quot;pojawić się&amp;quot;, być może &amp;quot;stworzyć&amp;quot; lub &amp;quot;zrobić&amp;quot;&lt;br /&gt;
byłoby bardziej adekwatnym opisem. Potwory o czarnej skórze i stojące na dwóch łapach. Ich ciała były solidnie zbudowane, z grubymi i twardymi łuskami. Miały &lt;br /&gt;
też bardzo ostre szpony i obnażone kły. Te potwory uformowały linię i stanęły na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, czym była moc tego chłopaka...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się powstrzymać przed głośnym przełknięciem śliny, będąc zszokowanym mocą tego dzieciaka.  Tym razem Sensei przemówił spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Annihilation...? Maker...? Maker znaczy stworzenie... prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To dziecko nosi w sobie jednego z Longinusów. Zupełnie inne dobrodziejstwo w porównaniu z moim Prawdziwym Longinusem, ale jednak &lt;br /&gt;
śmiertelnie niebezpieczny Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus - - ten dzieciak także posiadał Longinusa.  Użytkownicy Longinusów... eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do...! Co to ma być, jarmark Longinusów!? Właściwie, to nie wiedziałem o nich nic, poza tym od Vali&#039;ego i mojego własnego, więc te wszystkie nowe rozwoje&lt;br /&gt;
sytuacji były strasznie męczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, odliczanie dobiegło końca i wszedłem w Balance Breaker! Ogarnęła mnie czerwona aura i uformowała się w zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz mogę walczyć, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jest coś, czego nie rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zszokowany, zapytałem. Sensei zaczął wyjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jak ty, ten chłopiec posiada jednego z Longinusów. Obecnie, istnieje trzynaście potwierdzonych Longinusów - - także pośród Grigori. I spośród ich wszystkich&lt;br /&gt;
, właściwości tego tam - - innymi słowy, jego umiejętności są groźniejsze niż te od Boosted Gear i Divine Dividing.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silniejszy niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli chodzi o czystą siłę, to oczywiste,  ze twój Boosted Gear i Vali&#039;ego są znacznie do przodu. Jednakże, w kwestii umiejętności... Sword Birth Kiby potrafi&lt;br /&gt;
stworzyć niezliczoną ilość demonicznych mieczy, tyle potrafisz zrozumieć, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker jest taki sam. Może stworzyć niezliczoną ilość demonicznych bestii. Na przykład: te masywne, zionące ogniem potwory, wysokie niemal na&lt;br /&gt;
sto metrów, które widzisz w filmach, mogą być odtworzone tylko samą siłą woli. Umiejętność tworzenia potworów z wyobraźni. Nie jest to katastrofa? Ta umiejętność,&lt;br /&gt;
zależnie od umiejętności użytkownika, może ich stworzyć setki, albo nawet tysiące. Podobnie jak Dimension Lost, jest to jeden z najgorszych błędów w systemie&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Dimension Lost także jest ekstremalnie niebezpieczny, w zależności od użytkownika. Gdy mgła osiągnie skalę kraju, może przenieść go całego do&lt;br /&gt;
szczeliny wymiarowej razem z mieszkańcami, by go zniszczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - ! N-Niewyobrażalne...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne który, czyż nie są to najgorsze z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był w stanie jedynie zmusić się do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, aż do teraz żadne z nich nie dotarło do takiego poziomu, w przeszłości było tylko kilka bliskich przypadków. Jednakże, nierealnym jest zgromadzić  trzy z &lt;br /&gt;
czterech najpotężniejszych Longinusów - - Prawdziwy Longinus, Dimension Lost i Annihilation Maker. Od urodzenia, ci posiadacze winni być pod stałą obserwacją&lt;br /&gt;
ze strony upadłych aniołów, aniołów i diabłów... Ale minęło dwadzieścia lat, czy byliśmy zbyt nieostrożni... Albo ktoś specjalnie ich ukrył... W porównaniu z przeszłością,&lt;br /&gt;
wszyscy obecni użytkownicy Longinusów byli bardzo trudni do znalezienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc ja też byłem jednym z tych, którzy zostali zaklasyfikowani jako &amp;quot; niebezpieczny Sacred Gear, zabić go.&amp;quot;, a potem &amp;quot;nie, jednak nie jest.&amp;quot;, by w końcu &amp;quot;nie,&lt;br /&gt;
to naprawdę jest Longinus.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było to z tym powiązane? Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...W obecnych czasach musi zachodzić jakaś zależność przyczynowo-skutkowa? Można powiedzieć, że pierwszy Longinus Gear był luką, błędem w systemie. Z&lt;br /&gt;
drugiej strony, te Longinusy posiadają swoją własną, przewrotną ścieżkę rozwoju, przekraczającą nasze oczekiwania? Jest to pełna nadziei, ale nie daleko wysunięta&lt;br /&gt;
hipoteza... Obserwując rozwój Issei&#039;a, można odnieść wrażenie, iż obecne Longinusy jako grupa są poddawane niesamowitym zmianą... Błędy, luki, nie, ewolucja?&lt;br /&gt;
Choćby nie wiem co, nawet jeśli mnie to dotyczy,  być może ci odpowiedzialni za badanie i zachowanie systemu byli zbyt naiwni? Michał, Sirzechs...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zdawał się toczyć nieskończony monolog z samym sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nieważne, jak na to spojrzeć, czy Sacred Gear tworzący potwory nie był prawdziwie dziwny i niebezpieczny? I był opisany jako jeszcze bardziej niebezpieczny,&lt;br /&gt;
niż mój Secred Gear? To powiedziawszy, zależnie od użytkownika, mogło tworzyć potwory takie jak Smoczy Królowie - - Tannin-ossan i Fenrir, ten potworny wilk,&lt;br /&gt;
na masową skalę! Unicestwienie! Świat zostanie unicestwiony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jakie słabości posiadają te zabójcze Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Boosted Gear i Divine Dividing mają słabości, więc z pewnością...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Weź na cel ciało użytkownika - - Oczywiście, są też przypadki, gdy ciało użytkownika jest ekstremalnie silne,  ale nie ma porównania z zagrożeniem ze strony jego&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Obecny użytkownik Annihilation Maker jest ciągle w fazie rozwoju. Gdyby już go opanował, to już wysłaliby armie demonicznych bestii przeciwko&lt;br /&gt;
każdej frakcji - - Jedynym sposobem na pokonanie go, jest pozbycie się go teraz, nim dojrzeje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się otwarcie, słysząc słowa Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, wygląda na to, że Annihilation Maker został rozgryziony. Jest tak, jak mówisz, Gubernatorze Upadłych Aniołów. To dziecko nie rozwinęło jeszcze w pełni&lt;br /&gt;
swojej wyobraźni, czy produktywności - - poza tym, że skupił się na jednej specjalizacji. Potwory, które celują w słabości przeciwników - - antypotwory. Obecne&lt;br /&gt;
demoniczne potwory są typem, który zwalcza diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał palcem na sklep, znajdujący się w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór otworzył swoją paszczę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się promień światła. I w tym momencie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boom...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sklep został zmieciony z powierzchni ziemi przez potężną eksplozję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Atak światłem - - ten gość jest...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród silnego wiatru eksplozji, Sensei syknął wściekle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, ty draniu! Wysłałeś zabójców do wszystkich głównych frakcji, aby zebrać dane dla antypotworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Masz rację tylko połowicznie. Czyż nie było członków czarnych płaszczy wśród Sacred Gear, które wysłaliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ci czarni wojownicy! Te znienawidzone rzeczy, które zamieniały się w mgłę, gdy się je uderzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To też są potwory stworzone przez to dziecko. Dobrowolnie przyjmowały na siebie ataki przeróżnych frakcji - -aniołów, upadłych aniołów, diabłów, smoków i &lt;br /&gt;
bogów z różnych mitologii. Co prawda zostały zmiecione z powierzchni ziemi, ale za to zgromadziły sporo dobrych danych dla tego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te dziwne, czarne stwory służyły zbieraniu informacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wzrosła nie tylko liczba użytkowników Balance Breaker, rozwój antypotworów także ruszył do przodu. Dzięki temu zostały stworzone antypotwory zwalczające&lt;br /&gt;
diabły, anioły i smoki - - Przy największej mocy, obecne antydiabelskie antypotwory potrafią wytwarzać światło na równi temu od średnio klasowego anioła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbieranie danych do tworzenia antypotworów i w tym samym  czasie zwiększanie liczby Balance Breaker pośród użytkowników Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy on stara się nam pokazać, jak dobrze przygotowani lub mądrzy są? Ci goście, oni są niebezpieczni poza wszelkie granice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei łypał z pogardą, ale natychmiast zaczął się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, Cao Cao, to by znaczyło, że dopiero musicie stworzyć bestie zdolne do zabijania bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie zaprzeczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak się domyśliłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei odpowiedział mi zmęczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gdyby mogli, to już by to zrobili. A wtedy użyliby ich także i na nas. Nie ma powodu, żeby nie próbowali, gdyby mieli środki pozwalające im zaatakować w tym&lt;br /&gt;
samym czasie różne frakcje. I kto wie, jak mógłby się zmienić świat, gdyby bogowie z różnych mitologii zostaliby zabici - Aż do teraz nie są w stanie stworzyć&lt;br /&gt;
antyboskich demonicznych bestii. Wiemy tylko tyle, ale są to ważne informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Nie mają antyboskich demonicznych bestii! Ah, ale takie rzeczy naprawdę istnieją. Przez myśl przebrnął mi obraz tego gigantycznego wilka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał na nas swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to Bóg, to śmierć zada mu ta włócznia! Chodźcie, bitwa zaczyna się - teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była deklaracja wojny - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[RYK]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rycząc przeraźliwie, antypotwory ruszyły w naszą stronę! Kiba i Xenovia zajęli pozycje na froncie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba, stwórz mi proszę święty miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W końcu, lepiej pasuje do ciebie styl dwóch mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko stworzył miecz w swojej dłoni i rzucił go Xenovii, która już ruszyła do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łapiąc święty miecz w powietrzu, Xenovia dzierżyła go razem z Ascalonem i zanurkowała prosto w szeregi wroga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cięte przez zamaszyste ataki Xenovii, spore ilości antypotworów zostały z łatwością unicestwione! Prawdziwie była to siła Skoczka! Ta penetracyjna moc była wprost&lt;br /&gt;
nie do uwierzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, potwór otworzył paszczę, aby wypuścić z niej promień światła - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promień prawie dosięgnął Xenovii, ale Kiba zdołał odbić go swoim świętym demonicznym mieczem, posyłając go w budynek w oddali, doprowadzając do jego &lt;br /&gt;
zapaści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to taki poziom światła, to będzie dobrze, o ile nie pozwolimy im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za cool i przystojny Skoczek! Zgadza się! Posiadając boską szybkość, nie ma problemu, dopóki Kiba nie da się trafić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, po prostu zabijmy ich wszystkich, zanim zdołają nas trafić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tnąc i siekąc potwory Ascalonem i świętym mieczem, Xenovia odpowiedziała w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż oboje byli Skoczkami, to ich style walki były zupełnie inne! A ich filozofie brzmiały tak prawdziwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, chciałbyś zostać pokonany przeze mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyciągnął smoczy kamień - - klejnot Fafnira, i wtedy całe jego ciało zostało opięte przez złotą zbroję sztucznego Sacred Gear. W tym samym czasie rozprostował&lt;br /&gt;
dwanaście swoich czarnych skrzydeł i ruszył na Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Byłby to dla mnie wielki honor! Móc walczyć z Gubernatorem Upadłych Aniołów, opisanym w Biblii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wylądował na brzegu rzeki Katsury, jego twarz uśmiechała się nieulękle gdy wzniósł do góry świętą włócznię - - Frontowa część Prawdziwego Longinusa&lt;br /&gt;
otworzyła się, wypuszczając złotą aurę, która uformowała się w grot włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się otwarła, to było niemal tak, jak gdyby powietrze zadrżało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Można to było tylko opisać jako święte i uroczyste! Tylko patrzenie na to sprawiało, iż czułem się cały sztywny i brakowało mi tchu! Nawet na niewierzącego&lt;br /&gt;
wpływ tej włóczni był aż tak silny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy włócznia światła Sensei&#039;a uderzyła o świętą włócznię Cao Cao, powstały fioletowe fale energii! Impakt tego uderzenia stworzył fale i zakłócenia na rzece Katsura,&lt;br /&gt;
rozpryskując wszędzie wodę! Krople wody opadły na Togetsukyou niczym fioletowy deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Cao Cao kontynuując swoją walkę, stopniowo przemieszczając się w dół rzeki, wzdłuż linii brzegu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawię Cao Cao Sensei&#039;owi, zajmijmy się resztą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym priorytetem była formacja, w której miała walczyć nasza grupa - -ustawienie muru obronnego dla Asi, która była odpowiedzialna za leczenie. Normalnie&lt;br /&gt;
to Buchou dowodziła wraz z Akeno-san, która ją wspierała i dostarczała ogień zaporowy, Koneko-chan w ofensywie i jako wsparcie oraz Gasper w roli zwiadowcy.&lt;br /&gt;
Byliśmy pozbawieni nawet długodystansowego bombardowania Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli mamy Sensei&#039;a i anielicę Irinę dostarczających super potężnej ofensywy, to balans drużyny został zachwiany przez nieobecność tej piątki. Potrzebna&lt;br /&gt;
nam była nowa formacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou także musiała być chroniona za wszelką cenę, teraz była ważniejsza od nas. Powinna być umieszczona za Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia powinna być na przedzie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Myśl, myśl, myśl! Słowa takie jak &amp;quot;nie łapię tego&amp;quot; albo &amp;quot;nie mogę tego zrobić&amp;quot; nie przystoją przyszłemu Królowi! Jakby się zachowała Buchou? Co by zrobiła&lt;br /&gt;
w takiej sytuacji? Lepiej ostrożnie to przemyśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooooooh...! W końcu udało mi się wymyślić moją własną strategię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia! Będziesz bronić Asi i Kunou! Używaj także swojej świętej aury, aby odrzucić tych przeciwników, którzy podejdą zbyt blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydałem Xenovii rozkaz! Nawet jeśli nie byłem Buchou, to proszę, Xenovia, posłuchaj mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh! Xenovia odpowiedziała mi, szybko wycofując się, by chronić Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśl jeszcze! Co by zrobiła Buchou, gdyby tutaj była? Co prawda było to nagłe spotkanie, ale jednak była to prawdziwa walka! Muszę w pełni wykorzystać&lt;br /&gt;
potencjał obecnych tutaj drugorocznych!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje kilka biednych komórek mózgowych zaczęło szybko pracować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk! Mój nos krwawi od zbyt intensywnego myślenia! ... Eh!? Krwotok z nosa, było możliwe dostać go w sytuacjach nie powiązanych z erotyką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy zaangażowali antydiabelskie antypotwory. Nie ważne, jak odbijalibyśmy ich ataki,straty byłyby wielkie, gdyby udało im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle umiejętność Kiby przemknęła mi przez myśl.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Możesz tworzyć te pożerające światło demoniczne miecze, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Tak. - - Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko zrozumiał moje pytanie. Imponujące, Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami Kiby pojawiło się kilka tych mieczy ciemności, których użył przeciw Freed&#039;owi w starciu z Reynale i podał je swoim diabelskim kompanom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te miecze posiadają tylko rękojeść w swojej normalnej formie! Musicie przelać w nie demoniczną energię, aby uformować ostrze ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doradził nam Kiba. W tym samym czasie kontynuowałem wydawanie rozkazów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, w razie niebezpieczeństwa użyj tego jako tarczy do absorbowania światła. Asiu, nawet jeśli nie przywykłaś do mieczy, to trzymaj się tego. To lepsze,&lt;br /&gt;
niż nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały Xenovia i Asia! Xenovia odłożyła rękojeść miecza do kieszeni swojej spódniczki. Użyje go w razie nagłego wypadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem w ręku miecz Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Ddraig. Dodajmy moc tego miecza do rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pochopne działania, takie jak to, mogą zagrozić twojemu życiu... Ale w tym wypadku powinno być dobrze przez krótki okres czasu. Nie przesadź.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobre i to. Podłącze go tam, skąd wyciągnąłem Ascalona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umieściłem pożerający światło miecz ciemności w kieszeni Ascalona! Natychmiastowo coś podobnego do ciemnej, cienistej tarczy pojawiło się na lewej rękawicy&lt;br /&gt;
- - Zadziałało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To powinno dostarczyć porządny stopień obrony. Następna - -!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Anielica Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Irina! Przepraszam, ale czy mogłabyś zająć miejsce Xenovii na froncie razem z Kibą? Jako anielica, światło nie jest dla ciebie słabością, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Anioły mogą co prawda zostać zranione światłem, ale nie jest to aż tak poważna słabość, jak w przypadku diabłów. - - Dobra! P-Pójdę! Jestem Asem Michała-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina uderzyła swoimi białymi skrzydłami i podleciała na byłą pozycję Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając miecz światła, Irina szarżowała od lewa do prawa w powietrzu, łamiąc tym formację antypotworów, szukając możliwości do wyrżnięcia ich za jednym&lt;br /&gt;
zamachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Swietnie! Pomimo skomplikowanej taktyki; wydałem wszystkim rozkazy! Nie zmarnowałem tego czasu u boku Buchou, obserwując, jak dowodzi! Byłem następny!&lt;br /&gt;
Pozycja pomiędzy atakującą grupą Kiby, a obrońcami Asi - - pozycja środkowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, daj mi promocję na Gońca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się odezwałem i Asia zareagowała, zmieniłem się w Gońca! Moje mizerne limity demonicznej mocy zostały zwiększone. Powodem, dla którego wybrałem &lt;br /&gt;
Gońca, było skupienie się na Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posmakujcie go! Dobrze wiedziałem, co leżało w granicach mojej demonicznej mocy, niezdarne ataki czystej, skoncentrowanej magii - -jeśli chodzi o czystą moc,&lt;br /&gt;
to nie były takie złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Lecimy! Uwolnić Dragon Shot! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doooooo! Dooooooooon! Dooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tarczy ciemności, zbombardowałem antypotwory i grupę Bohaterów deszczem średnich mas demonicznej mocy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż członkowie grupy Bohaterów wykonali unik, wiele antypotworów zostało trafionych moim atakiem i zniszczonych! W tym samym czasie tarcza &lt;br /&gt;
ciemności absorbowała światło przeciwników! Znakomicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słup światła wycelowany w Kunou także został odbity przez smoczy pocisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou! Wycofaj się jeszcze odrobinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby księżniczka Kioto została ranna, zrobiłoby się naprawdę nieciekawie. W końcu była tylko małą dziewczynką, włączenie się do walki nic by jej nie dało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia także atakowała z tyłu, używając strzał świętego miecza, aby ustrzelić potwory znajdujące się z przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Padając ofiarą ataków moich i Xenovii, oddział antypotworów szybko zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak cienie nagromadzone pod tym dzieciakiem cały czas produkowały nowe potwory. Cholera! Czy to nie miało końca? Ale nie możemy się poddawać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby móc masowo produkować te stwory, musiał istnieć pewien limit wytrzymałości i koncentracji! Ale ten dzieciak miał po prostu zbyt szybkie tempo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazyjne ataki antypotworów trafiały w naszą grupę, ale Asia może ich natychmiastowo uleczyć, więc nie jest to problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Asia była naszą linią życia! Naprawdę, Asia-chan była zbyt wspaniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tylko wysyłać przeciw nam antypotwory. Aż do teraz, ci dranie z grupy Bohaterów nie robili nic innego, oprócz unikania naszych ataków. Wkurzało mnie to!&lt;br /&gt;
Czy oni mają zamiar tylko patrzeć i zostawić całą walkę potworom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Właśnie gdy o tym myślałem, odpalając Dragon Shot, kilka ciemnych figur nagle ruszyło w moim kierunku! Dziewczyny w szkolnych mundurkach. Czy te ciuchy&lt;br /&gt;
były mundurami grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zajmijmy się Sekiryuutei&#039;em!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznie - -ale także miecze zalśniły zimnym światłem, gdy mnie zaatakowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Przestańcie. Kobiety nie są w stanie pokonać Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzegł je przystojny mężczyzna o białych włosach, z kilkoma mieczami wiszącymi u pasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, zgadza się. Dziewczyny nie mogą mnie pokonać! Szybko skupiłem magię w moim mózgu, to był jeden z tych nielicznych typów magii, z którymi dawałem&lt;br /&gt;
sobie radę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piersi! Uwolnijcie swoje słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypuściłem magię w kierunku dziewczyn i natychmiastowo powstała tam tajemna strefa ze mną w centrum. Ta technika była zbyt perfekcyjna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dalej, piersi panienek! Niech usłyszę wasze myśli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi przemówiły głosem, który mogliśmy jedynie usłyszeć ja i Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyj podstępu aby go sprowokować i zaatakujemy wszystkie na raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, a więc planują atak łączony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaatakuję z prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta jest po prawej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja zaatakuję prosto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ruszy na mnie po prostej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muahahahaha! Słysząc słowa piersi, czułem się jak wszystkowiedzący! Hmph, pozwólcie mi dobrze odczytać wasze pieersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yo! Ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie ich ataki zostały uniknięte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwie! Jak on mógł znać wszystkie nasze ruchy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z dziewczyn była bardzo zdziwiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwe, jak mogłyśmy zostać przejrzane! Nasze łączone ataki nie powinny mieć żadnych luk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ukazałem tym zdziwionym dziewczynom znudzony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście, że to możliwe! Pozwólcie mi to odkryć! Wasze piersi! Idź! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczałem nazwę ruchu! Tak, gdy uniknąłem ich ataków, wszedłem już w kontakt z waszymi ciuchami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z odgłosem &amp;quot;papaba&amp;quot;, ich ciuchy zostały spektakularnie rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I-iyaaaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rzucił zaklęcie na nasze ciuchy... Wszystkie zniknęły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny krzyknęły, próbując zakryć swoje nagie ciała! Woohoo! Wszystkie dobrze wytrenowane, co za złote proporcje! Oh, krwotok z nosa... znowu krwotok...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnięte wstydem, dziewczyny uciekły do pobliskiego domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, tak długo, jak przeciwnikiem była dziewczyna, ani moje ręce, ani moje fantazje nie zaznają spokoju! Gdzie indziej mógłbym odczuwać taką euforię, pokonując&lt;br /&gt;
przeciwników tymi spektakularnymi, boskimi ruchami! Bilingual i Dress Break są niepokonane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-cóż za wulgarna technika! Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś równie odrażającego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była kompletnie zszokowana moimi ruchami. Takie określenie przez małą dziewczynkę było poważnym ciosem w moją samoocenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prawdzie, niemożliwym jest, aby kobieta pokonała Sekiryuutei&#039;a. Dopóki nie mają żelaznej woli i umiejętności ignorowania wstydu... Jest to niezwykle trudne &lt;br /&gt;
dla młodych kobiet. Jak na Chichiryuutei&#039;a przystało, jestem świadkiem legendarnych umiejętności piersi. Ale niestety, są one bezużyteczne przeciwko mężczyznom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział elegancki gentleman. Nawet jeśli... była to spokojna analiza, ale nadal sprawiła, iż czułem się zawstydzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kto chciałby używać tego na facetach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgryzłem się gniewnie. Facet uśmiechnął się, jak gdyby go to bawiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bądźcie ostrożni. To Sekiryuutei. Najmniej utalentowany i mający braki w sile - -jednak nie zatraca się we własnej mocy i to czyni go niebezpiecznym,  bo nie traci&lt;br /&gt;
nad sobą kontroli. Osoba posiadająca wielką moc, ale nie popadająca w arogancję nie musi bać się niczego. Miejcie się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, to takie zawstydzające, tak wiele pochwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... być tak opisanym przez wrogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był pierwszy raz, kiedy zostałem pochwalony przez wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to tak naprawdę nie była pochwała, raczej jak przypomnienie... Ale był to pierwszy taki raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet skinął lekko głową, słysząc moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak myślisz? Obecny Sekiryuuteiu, w naszym odczuciu jesteś o wiele bardziej niebezpieczny, niż ci się wydaje Podobnie jak twój kompan - - Vali, jest taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się, jakbym siedział na poduszce do szpilek! Co się dzieje, to pierwszy taki raz! Sairaorg-san też mnie chwalił, ale że robią to nawet terroryści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci kolesie, którzy nie patrzą na mnie z góry, są dosyć cwani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślę, że to już najwyższy czas, abym zaczął działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet zrobił krok do przodu, odpinając miecze od swojego paska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi Cię poznać. Słudzy Gremory, jestem Sig, potomek Bohatera Siegfrieda. Moi kompani nazywają mnie Siegfried. Wasz wybór, jak zechcecie się do mnie zwracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatnie wyglądający gentleman -- twarz Siegfrieda sprawiła, iż Xenovia zdała sobie z czegoś sprawę, ukazując szok i zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś tak czułam, że już Cię gdzieś widziałam. Więc to jednak prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Xenovii, Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, musi. Sądząc po wielu demonicznych mieczach przy jego talii, nie ma wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...? O co chodzi? Skoro miał białe włosy, to przypominał mi tylko jedną osobę -- Freed&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, dziewczyny? Wiecie coś o tym przystojnym gościu, który wygląda jak Biały Kiba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Biały Kiba... to lekkie przegięcie, Issei-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów tak, Kiba. To tylko przykład.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia odpowiedziała na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten mężczyzna jest egzorcystą -- byłym kolegą moim i Iriny. Potężny wojownik w Katolickim, Protestanckim i Ortodoksyjnym Kościele. &amp;quot;Demoniczny Cesarz Sig.&amp;quot;&lt;br /&gt;
Ma takie same włosy, jak Freed, ponieważ wytrenowała ich ta sama organizacja. Wydaje się to być efektem ubocznym jakiegoś eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Egzorcysta! Ktoś powiązany z Kościołem! Jest podobny do Freed&#039;a? Rzygać mi się chciało na samo wspomnienie o tym gościu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sig-san! Zdradziłeś Kościół -- zdradziłeś Niebo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła Irina. Wargi Siegfrieda wykrzywiły się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że możesz nazwać to zdradą. Dlatego, że teraz należę do Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Irina stała się wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Dlaczego! Zdradzenie Kościoła i dołączenie do tej złej organizacji prowadzi do wiecznego potępienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uszy mnie już od tego bolą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A co w tym złego? Nawet pod moją nieobecność, Kościół nadal posiada swojego najsilniejszego wojownika. Tak długo, jak ten ktoś z nim pozostanie, to strata&lt;br /&gt;
mnie i użytkowniczki Durandala - Xenovii - może zostać pokryta. Jednakże, kto by przypuszczał, że kandydat na Jokera Odważnych Świętych? -- W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie, starczy już tej gadki, czyż wasi szermierze nie są obiecujący? Xenovia -- użytkowniczka Durandala, Shidou Irina -- As Michała, przywódcy aniołów i Kiba &lt;br /&gt;
Yuuto -- święty demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyzywając szermierzy -- nie, trójkę powiązaną z Kościołem, miecz Siegfrieda w jego dłoni zaczął gromadzić demoniczną moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten miecz sprawiał bardzo nieprzyjemne wrażenie. Demoniczny miecz? Wydawał się być dość podobny do mieczy tworzonych przez Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Nagle święty demoniczny miecz Kiby ciął z boską szybkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio blokując święty demoniczny miecz, nieprzyjemna demoniczna moc zgromadzona na mieczu Siegfrieda w ogóle nie odniosła obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gram, miecz Demonicznego Cesarza. Dla najsilniejszego demonicznego miecza, uderzenie świętym demonicznym mieczem to nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwójka rozpoczęła walkę na bliskim dystansie... Minęło sporo czasu, gdy ostatnio mogłem oglądać Kibę walczącego z kimś tak intensywnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnie się wycofali i przyjęli pozycję. Natychmiastowo starli się brutalnie, sypiąc wszędzie iskrami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Ktoś równy Kibie... Nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo, Kiba był spychany i rzadki, poważny wyraz zagościł na jego twarzy! Boska szybkość ruchów Kiby -- zdała się na nic! Przy ruchach i cięciach, za którymi&lt;br /&gt;
oko nie było w stanie nadążyć, przeciwnik cały czas nadążał. Czy on potrafił przejrzeć ten rodzaj szybkości...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy udawał, że atakuje, nic nie było w stanie zwabić Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, Siegfried używał niezbędnego minimum ruchów do uniknięcia ataków Kiby. Gdy wykonywał pchnięcie, Kiba musiał unikać, używając w tym celu&lt;br /&gt;
całej swojej koncentracji, nie było w tym nawet miejsca na kontratak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet Kiba w formie Balance Breaker był tak zdominowany...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden z grupy Bohaterów wyjaśnił ten fenomen zdumionemu mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W naszej organizacji, pomimo rezydowania w oddzielnych frakcjach, &amp;quot;Święty Królewski Miecz&amp;quot; Artur i &amp;quot;Demoniczny Cesarz  Miecza&amp;quot; Siegfried są na równym poziomie.&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiba nie dorasta im nawet do pięt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równy temu Arturowi? Temu gościowi, który z taką łatwością zabawiał się z Fenrirem! W-więc Kiba teraz --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo mych zmartwień, pojawił się ktoś, kto dołączył się do ich pojedynku -- Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania tnąc od boku, zaczęła asystować Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Nie wygrasz tego samemu! Nawet wbrew twojej woli, muszę się przyłączyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uh, dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie Kiba odłożył na bok swoją dumę szermierza i zaatakował równo z Xenovią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja też się przyłączę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z oddali, Irina także dołączyła się do walki, tworząc sytuacje trzech na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa miecze Xenovii, święty demoniczny miecz Kiby, miecz światła Iriny, wszyscy trzej zaatakowali jednocześnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już możliwym, aby nadążyć za przyspieszającymi czubkami mieczy wzrokiem, gdy ta czwórka intensywnie walczyła... Ale nawet przeciwko trójce oponentów,&lt;br /&gt;
Siegfried używał tylko jednego miecza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska szybkość Kiby tworzyła powidoki, gdy raz za razem próbował zakłócić ataki Siegfrieda z różnych ślepych punktów. Z góry, Xenovia cięła masywną aurą&lt;br /&gt;
świętego miecza! Dodatkowo, Irina szybowała w powietrzu, wykonują swoim mieczem światła pchnięcie w tył ręki Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten jednoczesny atak --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pewien zwycięstwa. Jednak Siegfried obrócił swoją rękę i po prostu zablokował atak Iriny, nie odwracając nawet przy tym głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, dobył kolejnego miecza swoją wolną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z błyskiem srebra -- jeden z mieczy Xenovii został złamany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był święty miecz, który stworzył Kiba! Z dźwiękiem przypominającym tłuczące się szkło, został zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried spokojnie przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Balmung. To moc jednego ciosu demonicznego miecza z Nordyckich legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Kolejny demoniczny miecz! Jednak atak Kiby się nie skończył! To była doskonała okazja, gdzie nie mógł już uciec, gdyż jego oba ramiona dzierżyły już po &lt;br /&gt;
demonicznym mieczu! Kiba ciął horyzontalnym cięciem w stronę jego brzucha. W tym momencie --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clang...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos metalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiby został zatrzymany przez demoniczny miecz, który Siegfried wydobył z pochwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nothung. To też jest legendarny demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci demoniczny miecz! Nie, tym, co było znacznie bardziej zdumiewające był fakt, iż Siegfried trzymał już w rękach dwa miecze i nie byłby w stanie wydobyć&lt;br /&gt;
trzeciego. Obydwie jego ręce były zajęte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, z jego pleców wyrosła trzecia ręka, która dobywając miecza, zablokowała atak Kiby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... C-co było z tą ręką!? Łapsko pokryte przez coś, co przypominało łuski. Wyglądało zupełnie jak moja lewa ręka, gdy stała się własnością smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ramię wyrastało z pleców Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zaśmiał się, widząc nasze olbrzymie zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To smocze ramię? To Twice Critical, bardzo pospolity Sacred Gear, ale mój jest nieco inny, to podgatunek. Wytwarza coś w rodzaju smoczego ramienia na moich plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Twice Critical! Słyszałem o tym! Słabszy Sacred Gear, plasujący się za moim Boosted Gear? Secred Gear, który powinien przybierać postać rękawicy... Podgatunek!&lt;br /&gt;
Wytwarzający ramię na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried trzymał po demonicznym mieczu w każdej ręce, trzeci trzymając ramieniem na swoich plecach... Styl trzech mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc świadkiem tej sceny, twarz Kiby stała się jeszcze bardziej poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Obydwaj jesteśmy użytkownikami Sacred Gear. Jednak nawet ignorując atrybuty jego mieczy, nie jestem w stanie go pobić nawet w używaniu Secred Gear...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, to nawet nie wszedłem jeszcze w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Brutalne przypomnienie! Nieustannie powtarzając swoje eksperymenty, nie było możliwym, aby członkowie grupy Bohaterów nie byli w stanie używać Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie dominując nad Kibą, Xenovią i Iriną w swojej normalnej postaci! Ten facet jest zbyt silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szumiącym tąpnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wylądował przed nami, znajdującymi się w krytycznej sytuacji. W tym samym czasie, Cao Cao powrócił pomiędzy grupę Bohaterów. Powtarzając swoje&lt;br /&gt;
ataki zatoczyli koło? Spojrzałem w dół rzeki, skąd przybyli -- ziemia przeistoczyła się w dymiące pustkowie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaah! Przez pewien czas słychać stamtąd było głośne trzaski, co mogło sugerować dramatyczne wydarzenia. Sceneria Arashiyamy została kompletnie zniszczona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wiedział, że była to sztuczna przestrzeń, więc bezlitośnie używał swoich największych włóczni światła...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka miejsc na jego pancerzu zostało strzaskanych... Czarne skrzydła także były w nieładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mundurek Cao Cao i jego Chiński strój Han także były podarte w wielu miejscach. ...Było to jednak niesamowite, że człowiek tak dobrze poradził sobie przeciwko&lt;br /&gt;
legendarnemu przywódcy Upadłych Aniołów! ... Czy to byli grupy Bohaterów... bohaterowie... Prawdziwy Longinus...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie martw się, Issei. Żaden z nas nie poszedł na całość. Po prostu odrobinę się sprawdzaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drobny sprawdzian, jak to określił Sensei, poskutkował kompletnym zniszczeniem okolicy w dole rzeki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao strzelił dosłyszalnie szyją i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż za wspaniała drużyna diabelskich sług. To są sługi Rias Gremory, dobrze znani pośród nowej generacji diabłów. Chcieliśmy walczyć bez zbytniego przemęczania się,&lt;br /&gt;
ale daliście nam niezłe przedstawienie. Jeśli moje teorie są poprawne,  to tym, kto zgromadził tą nienaturalnie silną grupę, jest Hyoudou Issei -- twoja moc. Pomimo&lt;br /&gt;
twojego braku naturalnego talentu i demonicznych mocy, to wierzę, że twoja umiejętność do przyciągania innych swoją smoczą mocą jest największa pośród wszystkich&lt;br /&gt;
przeszłych Sekiryuutei&#039;ów. Spójrz, czy smok nie gromadzi mocy i w tym momencie? Jest to doskonale widoczne, zarówno w dobrych, jak i w złych sytuacjach.&lt;br /&gt;
Gdy atakują wszelkiego rodzaju legendarne istoty, a ty spotykasz każdego ze smoczych królów i gromadząc tych wszystkich sojuszników Smoka Piersi. To są tego&lt;br /&gt;
dowody. Nawet pod nieobecność swojego Króla, poradziłeś sobie z sytuacją i zorganizowałeś sługi z niesamowitym spokojem. Naiwnie i nie bez wad... ale mimo&lt;br /&gt;
to, możesz okazać się przerażającym przeciwnikiem, jeśli w przyszłości będziesz odpowiednio trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie brałem czegoś takiego pod uwagę. Wszystko, co się do tej pory stało... było z mojego powodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia Cao Cao wskazała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właśnie dlatego nie mamy zamiaru popełniać tego samego błędu, co grupa Starego Maou. Naprawdę wierzymy, że w przyszłości staniesz się najbardziej niebezpiecznym&lt;br /&gt;
Sekiryuuteiem. To samo tyczy się też innych sług. Jeśli teraz was wyeliminujemy, być może uda nam się zdobyć pożyteczne dane do analizy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tak właśnie postrzegali mój, nie, nasz rozwój? Prawdą było, że istniała zasadnicza różnica w sposobie, w jaki nas traktowali, inaczej niż grupa Starego Maou, &lt;br /&gt;
która nie widziała w nas nic więcej, jak tylko bandę głupich dzieciaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Frustrujące! Jak ja niby mam walczyć z takim przeciwnikiem!? Aż do teraz walczyłem z oponentami, , którzy uważali mnie za głupca, odsłaniając się tym samym &lt;br /&gt;
na ciosy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeszcze jedno pytanie. Jakie są motywy waszej grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Cao Cao zwęziły się, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przywódco Upadłych Aniołów. Może cię to zaskoczy, ale jest to bardzo proste. My po prostu chcemy poznać limity bycia &amp;quot;człowiekiem&amp;quot; i rzucić im wyzwanie.&lt;br /&gt;
Idąc dalej, to właśnie ludzie pokonają diabły, smoki, upadłych aniołów i inne ponadnaturalne rasy -- Nie, zdecydowanie, to właśnie ludzie wygrają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcecie być bohaterami? W końcu jesteście już potomkami, ekhem, bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł w górę palec wskazujący, pokazując nim niebo nad swoją głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tylko drobne wyzwanie, postawione przez lichych ludzi. Pod tymi niebiosami, jak daleko mogą zajść ludzie? Właśnie tego chcemy się dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Ludzie, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak daleko są w stanie zajść jako ludzie?... Czy to był właśnie ich cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, muszą być jeszcze jakieś inne motywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, poczym zwrócił się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, nie rozpraszaj się. Ten gość jest przeciwnikiem groźniejszym niż Stary Maou -- Shalba Beelzebub. Wszyscy twoi przeciwnicy są silni, ale ten gość  jest równie&lt;br /&gt;
silny, co Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tacy sami, jak Vali... Vali też sprawiał wrażenie, jak gdyby nie znał żadnych granic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadanie ostatecznej, świętej włóczni także było niemałym zagrożeniem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei zebrał naszą grupę, grupa Bohaterów także zmieniła swoją formację. Przez cały ten czas bez końca tworzyli więcej antypotworów. Naprawdę wydawało&lt;br /&gt;
się to nie mieć końca. Cały czas trzymali się w odwodzie, nie atakując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy wydawali się gotowi -- Wygląda no to, że druga fala będzie prawdziwym starciem. Mają więcej użytkowników Sacred Gear, racja? I było wśród&lt;br /&gt;
 nich też wielu, którzy mogli wejść w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pakowałem się w kryzysy. Czy dzisiaj też ukaże się Bogini i mnie uratuje? Nie, tak nie można, na pewno nie chcę wygrać, otrzymując protekcję wspaniałego&lt;br /&gt;
Boga Piersi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie wtedy, gdy tak myślałem --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nami, a grupą Bohaterów, pojawił się lśniący magiczny krąg... Herb, którego nigdy wcześniej nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...To jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wydawał się wiedzieć. Kto? Upadły Anioł? Gdy patrzyliśmy ze zdumieniem na światło przed nami -- pojawiła się ekstremalnie urocza dziewczyna, wyglądająca&lt;br /&gt;
na cudzoziemkę, ubrana niczym mag.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Dziewczyna? Byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna nosiła ogromny kapelusz i pelerynę. To naprawdę był ubiór maga... Była mniej więcej w wieku licealistki? Jej ciało było dosyć szczupłe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna obróciła się w ku nam, zebranych wokoło niej, poczym skłoniła się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się do nas promiennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi was poznać. Jestem Le Fay. Le Fay Pendragon. Mag należący do drużyny Vali&#039;ego. Oddaję się pod waszą opiekę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Drużyna Va-Va-Vali&#039;ego! DLaczego przybył tutaj członek drużyny Vali&#039;ego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał się dziewczyny -- Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Pendragon? Kim jesteś dla Artura?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Artur jest moim starszym bratem, zawsze o mnie dba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodsza siostra tego cool gentlemana! Pomyśleć, że miał taką uroczą  młodszą siostrę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po policzku, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Le Fay. Tak jak legendarna wiedźma, Morgana Le Fay? Było powiedziane, że Morgana i bohaterski król, Artur Pendragon, byli spokrewnieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W oczach dziewczyny pojawiły się błyszczące gwiazdy, gdy na mnie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Um, ummm....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie i wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-Jestem fanką Chichiryuutei&#039;a, Smoka Piersi! J- jeśli to nie byłby to dla ciebie kłopot, mógłbyś uścisnąć moją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh, to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem kompletnie zaskoczony i nie wiedziałem, jak mam zareagować. Żeby mówić coś takiego w środku intensywnej walki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, powiedziałem &amp;quot;dzięki&amp;quot; i uścisnąłem jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ekstremalnie szczęśliwa... Hmm... Czego to dziecko chciało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strona Cao Cao także była zszokowana i się nad tym zastanawiała, bardzo zakłopotani. Ostatecznie, to Cao Cao podrapał się po głowie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to strona Vali&#039;ego, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania, Le Fay odpowiedziała Cao Cao, cała w uśmiechach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam dostarczyć wiadomość od Vali&#039;ego-sama! &amp;quot;Myślałem, że powiedziałem ci, żebyś mi nie przeszkadzał! -- to była wiadomość, oh! -- Musisz zostać&lt;br /&gt;
ukarany za próbę trzymania nas pod nadzorem, oh ~ ~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast po tym uroczym oświadczeniu Le Fay, ziemia zaczęła się mocno trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było z tym trzęsieniem? Trzęsienie ziemi? Już teraz trudno nam było utrzymać się na nogach! Asia i Kunou nie były w stanie utrzymać równowagi i się poprzewracały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dźwięk czegoś gwałtownie otwieranego! Patrząc w tamtym kierunku, ziemia spuchła, jak gdyby coś wielkiego miało się z niej wyrwać! Rozrywając ziemię &lt;br /&gt;
na kawałki i tworząc chmury pyłu, tym, co się pojawiło, było - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuutz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawył masywny, giganto-podobny stwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czym, czym, czym, czym, czym było to coś! Ten wielki, nienormalny stwór, podobny gigantowi!?? Kamień? Skała? Nie wiadomo, z jakiego materiału, ale na&lt;br /&gt;
pewno był skonstruowany z materii nieożywionej. Jego ramiona i nogi też były wielkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej dziesięć metrów. Sensei spojrzał na giganta i wrzasnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Gogmagog!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała mu lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się! To jedna z silnych postaci naszej drużyny, Gogmagog, albo Gogz-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogz-kun? Istnieje takie urocze przezwisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten ruchomy, kamienny gigant jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał mi to wyjaśnić. Przepraszam, Sensei, musiałeś mi dzisiaj wszystko tłumaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gogmagog. Coś jak gargulec, który został umieszczony w szczelinie międzywymiarowej, wiszący tam w stanie zawieszenia. Wydaje się być bronią masowej &lt;br /&gt;
destrukcji, stworzoną przez starożytnych bogów... Wszystkie powinny być już dawno deaktywowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Golem! Rozumiem! Dlatego wydawał się taki nieorganiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś takiego znajduje się w szczelinie międzywymiarowej!? Jaki deaktywowany, przecież to się rusza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to pierwszy ruchomy, jakiego spotkałem, mam zbyt wiele pytań. Podobno wszystkie miały być deaktywowane i umieszczone w szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
Ale ruchomy...! Jakież to interesujące...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie, znowu to samo! Oczy Sensei&#039;a lśniły jak u małego dziecka... Sensei zawsze był wniebowzięty przez takie rzeczy, jak boskie stworzenia, czy starożytne bronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak szybko się otrząsnął i zaczął mamrotać sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Ostatnio, gdy Vali przebywał w szczelinie międzywymiarowej, nie sprawdzał tylko Wielkiej Czerwieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała na obawy Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, to Vali-sama odkrył istnienie Gogz-kun&#039;a! Ophis-sama kiedyś wspominała o odkryciu giganta mogącego poruszać się po szczelinie międzywymiarowej, więc&lt;br /&gt;
udaliśmy się tam ponownie, aby go poszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, więc kogo jeszcze macie w drużynie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Le Fay. Oprócz Bikou, Fenrira i tego golema teraz. Wiedząc, że będę musiał kiedyś walczyć z Valim... Naprawdę źle się z tym czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz... Obecnie są to Vali-sama, Bikou-sama, braciszek Artur, Kuroka-san, Fenrir-chan, Gogz-kun i ja, ogólnie jest nas siedmiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Jest ich tylko siedmiu. To wszystko? Ale, to zbyt dużo! Ten Vali, ciągle gromadzi tych wszystkich kryminalistów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale Sensei, jeśli jest tam Wielka Czerwień, to dlaczego w szczelinie międzywymiarowej jest taki gigant...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ciężko jest zapanować nad szczeliną międzywymiarową, ale właściwie to jest tam sporo wolnej przestrzeni. Wszystko, czego chce Wielka Czerwień, to móc&lt;br /&gt;
pływać swobodnie po szczelinie międzywymiarowej i nie stanowi wtedy zagrożenia. Jest specjalna. więc żadna z frakcji nie zalicza Wielkiej Czerwieni w poczet swoich&lt;br /&gt;
szeregów. Wszystko, czego chce, to móc nieskrępowanie pływać po szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei dotarł do tego momentu, golem podniósł swoją gigantyczną pięść na grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ryk!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W akompaniamencie nieporównywalnie głośnego odgłosu miażdżenia, golem rozwalił całe Togetsukyou jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nieeeeeeee! To jest sławny zabytek Arashiyamy! Na szczęście, to był tylko wymiar, który był jej repliką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak gargulca wykończył ogromną ilość antypotworów, podczas gdy członkowie grupy Bohaterów wycofali się, chowając się po drugiej stronie rzeki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hahahahaha! Vali jest wściekły! Wygląda na to, że nasz nadzór został odkryty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się głośno, celując włócznią w golema.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydłuż się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grot włóczni nagle się wydłużył, przebijając ramię golema!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny golem utracił równowagę i upadł na ziemię! Wow, co za impakt! Ten golem musiał być ciężki! Tylko upadając utworzył ogromną falę uderzeniową, i &lt;br /&gt;
wszystko w okolicy się trzęsło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta włócznia przewracała golema na ziemię jednym ciosem! Mogła się wydłużać i produkować energetyczne ostrze. Tyle funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak most był zniszczony. Możemy tylko przelecieć na drugą stronę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozważałem następny ruch, zobaczyłem osobę na brzegu. Przed grupą Bohaterów był ktoś, kto się trząsł i zataczał, nie mogąc poprawnie iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srebrnowłosa kobieta -- Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hej! Jeszt taaaak głoszno, że ludzie nie mogą szię (hic!) dobrze wyszpać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nadal pijana!? I bardzo wściekła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawienie się pijaczki sprawiło, iż członkowie grupy Bohaterów patrzyli zdumieni jeden na drugiego. Jednak mieli zamiar atakować, obojętnie, czy była sługą Gremory, &lt;br /&gt;
czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Będąc po pijaku, Rossweisse-san była w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę tam iść i pomóc! - - Gdy o tym pomyślałem, wszyscy rzuciliśmy się do przodu. Jednakże...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O szo chodzi? Chszecie walszyć? Więsz! Pokaszę wam moc byłej valkirii sztarego Odyna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san wrzasnęła, niewiarygodna liczba magicznych kręgów pojawiła się wokoło niej. I nie było ich dziesięć, czy dwadzieścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Poszmukujcie mej Nordyszkiej magii, która konszruje wszyskie atrybuszy, wszyskie wrószki i wszyskie boszkie egszystencje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerażająca ilość magicznych kręgów wypluła przerażającą ilość magicznych ataków, które pokryły sobą niebo, zmienily trajektorię, by w końcu opaść na grupę&lt;br /&gt;
Bohaterów niczym deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-woah! To było nieprawdopodobne! Ogień, światło, woda, piorun i magiczne ataki z wszelkiego rodzaju właściwościami zmiotły wszystko na bok, zbliżając się&lt;br /&gt;
do grupy Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy były to domy, czy sklepy, drogi lub słupy wysokiego napięcia, wszystko obróciło się w pył i zniknęło bez śladu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wiedziałem, że była mistrzynią magii, ale, ah, nigdy bym nie przypuszczał, że ta wielka valkiria-san mogła rozwalić całe miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 Teraz o tym myśląc, powinno to być oczywiste, patrząc po roli, jaką odegrała w walce przeciw Loki&#039;emu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchou naprawdę zdobyła kogoś potężnego... Jeśli o to chodzi, to będzie naprawdę lśnić podczas Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiła się mgła. Pomimo tego, iż ataki magiczne już prawie uderzyły w grupę Bohaterów, to jednak młodzieniec noszący mundurek z płaszczem z piórami wyprodukował&lt;br /&gt;
mgłę ze swojej ręki i odbił całą magię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To był użytkownik mgły! Może bronić się przed takimi magicznymi atakami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła powoli zaczęła rozchodzić się z ręki użytkownika, pokrywając całą grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao przemówił spomiędzy mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiło się odrobinę zbyt dużo przeszkód. Jednak, to była zabawna ceremonia otwarcia, Gubernatorze Azazelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się tym rozkoszując, oznajmił nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzisiaj w nocy użyjemy specjalnego pola Kioto i przywódczyni kyuubi aby zmienić Zamek Nijou w jeden wielki, wspaniały eksperyment! Jeśli chcecie nas powstrzymać,&lt;br /&gt;
przyjdźcie i przyłączcie się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zgęstniała. Mgła spod naszych stóp rozlała się nam na piersi i zbliżyła się do twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy powoli, nasz wzrok został zablokowany i wszystko zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszyscy wróciliśmy do normalnej rzeczywistości! Odłóżcie broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał nam Sensei. Byliśmy z powrotem na prawdziwej Arashiyamie! Jest źle! Natychmiast pozbyłem się zbroi - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mgnieniu oka mgła zniknęła - - byliśmy z powrotem na zatłoczonych ulicach przy Togetsukyou. Oprócz nas, inni turyści przekraczali most, jak gdyby nigdy nic się&lt;br /&gt;
nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Most był w całości. Wszystko powróciło do normy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, co jest? Robisz super straszną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda gapił się na moją twarz. R-Rozumiem, właśnie przekroczyliśmy Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nic. To nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, wypuściłem powietrze z płuc. Wszystkie inne sługi także miały poważne wyrazy twarzy. Ta bitwa była zbyt niebezpieczna. Niemożliwym było &lt;br /&gt;
łatwe przywrócenie naszych dobrych humorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Le Fay przepadła. Podobnie jak ten gigantyczny stwór. Czy zniknęli w tym samym czasie, co mgła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei ze złością uderzył pięścią w slup wysokiego napięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Puste pieprzenie...! Eksperymentowanie na Kioto...? Nie niedoceniajcie nas, gówniarze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow... Sensei był naprawdę zły! Nie widziałem go takim przez długi czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamo... Mama nic nie zrobiła... więc dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou cała się trzęsła. Mogłem tylko pogłaskać ją po głowie, nie mogąc zrobić nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagły atak Cao Cao i jego obwieszczenie eksperymentu na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, wygląda na to, że nasza szkolna wycieczka doczeka się całkiem nieprzewidywanego zakończenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474281</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474281"/>
		<updated>2015-12-13T03:00:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze! Tak trzymaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był wczesny ranek drugiego dnia szkolnej wycieczki. Niebo właśnie zaczynało się rozjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja używaliśmy hotelowego dachu do treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowując, to trenowaliśmy podstawowe ruchy od początku do końca. Asia ćwiczyła budowę refleksów potrzebnych do wypuszczania magii na bliski dystans.&lt;br /&gt;
Ja ćwiczyłem reakcje i unikanie ataków na ekstremalnie bliskim dystansie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodać do tego podstawowy trening, te sesje będą trwać aż do dnia rozgrywki. Muszą być wykonywane dzień i noc! Trening choćby nie wiem co! Wierzyłem, że &lt;br /&gt;
było to potrzebne, aby dogonić Sairaorg&#039;a i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Stanę się silniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli działo się to powoli, krok po kroku, to było w porządku. Dla tego ciągłego postępu musiałem trenować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, Asiu. Zajmuję ci czas moim treningiem nawet na wycieczce szkolnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, ciężko dysząc. Asia potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie szkodzi. Jestem szczęśliwa, mogąc być z Isseiem-san w Kioto od samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się promiennie. Ah, ah, była taką wspaniałą dziewczyną! Asia-chan jest moją naj, najważniejszą Asią-chan. Jestem z niej taki dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posiadanie partnera jest bardziej efektywne, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Kiby. Patrząc uważniej, to nie tylko Kiba, ale także Xenovia tutaj była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Skoro już kupiłam drewniany miecz, to czy nie powinniśmy wytrenować się do tego stopnia, że prawie moglibyśmy zniszczyć to miejsce? Rozgrywka ze &lt;br /&gt;
spadkobiercą rodziny Wielkich Królów się zbliża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia... wiem, że dobrze się bawisz, ale czy masz zamiar zabierać ze sobą ten miecz wszędzie, gdzie pójdziesz? Ale z drugiej strony, chyba nie było innego&lt;br /&gt;
wyjścia, jak zniszczenie kilku atrakcji turystycznych, broniąc się przed atakami przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak o tym myślałem, Kiba stworzył w swojej dłoni krótki miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, jeśli cokolwiek się stanie, użyj tego do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, święty miecz? Łatwo go będzie ukryć w szkolnej torbie. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymując miecz od Kiby, Xenovia obróciła nim zręcznie w ręce. Gdy Kiba wchodził w Balance Breaker, to nie tylko mógł tworzyć demoniczne miecze, ale&lt;br /&gt;
także te święte pewnego kalibru. Jednakże, porównując je do legendarnych świętych mieczy, tym od Kiby czegoś brakowało...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Ale wrogowie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko o tym pomyślałem, poczułem się zdemotywowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet tutaj miało dojść do walki. Czy to smocza moc przyciągała te wszystkie kłopoty...? Nienawidziłem takiej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dając sobie policzek, odnowiłem swojego ducha. Muszę wziąć się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Zróbmy sobie dobry sparing przed poranną zbiórką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki oto sposób, nasza poranna sesja treningowa rozpoczęła się na nowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dobra, ludzie!! Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Kiryuu zalśniły, gdy wskazywała na przystanek autobusowy, a my, chłopcy, krzyknęliśmy w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypadek pierwszego dnia mógł być niefortunny, ale skoro Sensei i dorośli tak nam powiedzieli, to musimy nacieszyć się zwiedzaniem najlepiej, jak tylko możemy.&lt;br /&gt;
Słyszałem, że Saji i jego grupa także odwiedzali dzisiaj różne miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajęcia drugiego dnia rozpoczęły się od wzięcia autobusu blisko dworca Kioto i jazdy w stronę Kiomizu-dera. Kupiliśmy na dworcu całodniowe bilety autobusowe,&lt;br /&gt;
poczym ustawiliśmy się w kolejce do autobusu razem z innymi uczniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wsiedliśmy do autobusu i dojechaliśmy aż do Kiomizu-dera. Gdy podziwialiśmy nową scenerię, bus dojechał na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drobnych poszukiwaniach, odnaleźliśmy pochyłą ścieżkę wijącą się do Kiomizu-dera. Oh, te Japońskie domy wybudowane po obydwu stronach wyglądały&lt;br /&gt;
bardzo interesująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słyszałam, że nazwali to Pochyłością Trzech Lat. Jeśli stąd spadniesz, to umrzesz po trzech latach, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ujawniła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooch waaaa! Jakie to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była naprawdę przerażona i wtuliła się w moje ramię. Eh, eh, eh, to była tylko miejska legenda. Asia była bardzo niezdarnym dzieckiem i często się przewracała,&lt;br /&gt;
więc naturalnym było, że bardzo się bała. Trzymając się mojego ramienia powinna czuć się bezpieczniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - ale wtedy, Xenovia także uchwyciła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O-O co chodzi? Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem zdumiony, ale Xenovia mamrotała do siebie z twarzą pozbawioną wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Japończycy włożyli straszne zaklęcia w swoje pochyłe ścieżki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę w to uwierzyła! Xenovia-san, padająca ofiarą takiego nieporozumienia! Ale uważam to za jeden z jej uroczych aspektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto nastała sytuacja, w której wspinałem się po pochyłej ścieżce z dwiema ślicznotkami, po jednej na moje ramię. W tym samym czasie czułem na sobie&lt;br /&gt;
spojrzenia tych dwóch drani, pełne czystej nienawiści... fufufu, odpowiednia dawka zazdrości z pewnością była wspaniałym uczuciem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na końcu pochyłej ścieżki pojawiła się masywna brama! To było Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez wejście - - bramy Niou, chodźmy do Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! Ta świątynia gromadzi esencję pogańskiej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Tak! Możesz wyczuć jej historię z samego tylko wyglądu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech żyją poganie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochłonięte podekscytowaniem, kościelne trio wygłaszało bardzo nieodpowiednie komentarze! Wy, wy tam, Bóg i Budda są tutaj! Czuję na sobie ich wzrok, więc&lt;br /&gt;
nie zachowujcie się zbyt obraźliwie, ok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był taras Kiomizu, który widziałem w telewizji! Spójrz tylko w dół... Tak, to było bardzo wysoko, ale dla obecnego mnie, taki upadek nie powinien stanowić&lt;br /&gt;
problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ciągle nie mogę przestać myśleć o tego typu rzeczach? Niedobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy powiązane z walką zdawały się wsiąkać w moje ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Było chyba wielu, którzy spadli w dół i zostali uratowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Eh, więc nawet ludziom nic się nie stanie. Tak właściwie, to ludzie stąd spadali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz świątyni znajdowała się niewielka kaplica, używana do modlitw w celu zaliczenia klasy i miłosnych podbojów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mogę wrzucić odrobinę drobnych do pudełka na modlitwy i pomyśleć życzenie. W końcu jestem uczniem. Ale skoro jestem też diabłem, to nie&lt;br /&gt;
mam pojęcia, do jakiego stopnia Budda-sama spełni moje życzenia. Ale wciąż, chcę iść na uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hyoudou, dlaczego nie spróbujesz z Asią przepowiedni miłosnej kompatybilności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Namówieni prośbami Kiryuu, Asia i ja wyciągnęliśmy miłosną przepowiednię... Jak wypadała kompatybilność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tu pisze &amp;quot;wysoce sprzyjająca i pomyślna&amp;quot;. Wychodzi na to, że jesteśmy bardzo kompatybilni, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowałem główną zawartość przepowiedni i wyjaśniłem Asi - jej twarz pokryła się rumieńcem, wyglądała na bardzo szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Jestem taka szczęśliwa... taka szczęśliwa, naprawdę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając wróżbę z wielkim uczuciem, łzy płynęły jej z oczu! Oh, oh, to, że jest z tego powodu szczęśliwa, prawie czuję się z tego powodu zawstydzony! W&lt;br /&gt;
każdym bądź razie, pozwólcie mi podziękować Buddzie-sama za zapewnienie związku pomiędzy Asią i mną. Jestem taki wdzięczny! Ponownie wychwalałem&lt;br /&gt;
statuę Buddy, leżąc płasko na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, eh, cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czuję drobną ulgę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Kiryuu kiwały głowami w akcie aprobaty. Możecie już z tym przestać, to strasznie zawstydzające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy zostaliśmy olani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie płacz, Matsuda. Po prostu wkopiemy Issei&#039;owi, kiedy już wrócimy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ta dwójka dąsała się w ciemnym kącie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliśmy krótką rundkę po świątyni, kupiliśmy trochę suwenirów i udaliśmy się na przystanek autobusowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następnym przystankiem jest Ginkaku-ji, Świątynia Srebrnego Pawilonu. Jeśli się nie pospieszymy, to czas ucieknie nam w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu prowadziła, spoglądając na swój zegarek. Była to prawda, nim się spostrzegliśmy, była już dziesiąta rano. Jeśli mieliśmy odwiedzić jeszcze kolejne dwa&lt;br /&gt;
miejsca, to nic z tego nie wyjdzie, o ile się nie pospieszymy, tak jak mówiła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następne jest Ginkaku-ji! Wsiadając do autobusu jadącego w tamtym kierunku, opuściliśmy Kiomizu-dera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jest srebrne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągając Ginkaku-ji i widząc świątynię, to były pierwsze słowa Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, cóż, prawdą było, iż Ginkaku-ji nie było srebrne. Xenovia była niespotykanie rozczarowana, jej usta szeroko otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Oczy Xenovii-san lśniły, kiedy ciągle mówiła do siebie: &amp;quot;Ginkaku-ji jest zrobione ze srebra, a Kinkaku-ji ze złota. Muszą być naprawdę olśniewające.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przytuliła drżące ramiona Xenovii i wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Musiała mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Krążą plotki, że to z powodu śmierci mnicha Ashikagi, który był powiązany z budową świątyni, albo że rząd Bakufu nie miał już na to pieniędzy. W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie nie jest srebrne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Stary, czy ta okularnica sprawdzała to wszystko z wyprzedzeniem, żeby wiedzieć wszystko o sławnych zabytkach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, przyszło mi to na myśl już na Fushimi Inari, jesienna sceneria Kioto, wraz ze wszystkimi górami i drzewami, była naprawdę pięknym widokiem. Naprawdę&lt;br /&gt;
wspaniale było jechać na szkolną wycieczkę w sezonie jesiennym. Z drugiej strony, czy zimowa sceneria oferowała zupełnie inne doznania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Ginkaku-ji zatrzymaliśmy się na lunch w okolicy, poczym udaliśmy się do kolejnego celu, Kinkaku-ji. Oczywiście, w Ginkaku-ji kupiliśmy też&lt;br /&gt;
odpowiednie pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złote! Tym razem naprawdę jest złote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docierając do Kinkaku-ji, Świątyni Złotego Pawilonu, to były pierwsze słowa, które Xenovia wykrzyczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie inna, niż przed chwilą, wydawała się bardzo podekscytowana. Nie, to była ekstremalna radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jest złooote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła w górę ręce, jej twarz pełna była blasku. Kinkaku-ji naprawdę jest błyszczące i złote, takie jasne! Widziałem to już wcześniej w telewizji, ale&lt;br /&gt;
splendor prawdziwej budowli był przytłaczający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni uczniowie też tu byli i wszyscy zajęci byli robieniem zdjęć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda robił zdjęcie za zdjęciem, zupełnie jak w transie. Ja także zrobiłem kilka na pamiątkę. Zaraz po tym przesłałem je reszcie Klubu Okultystycznego,&lt;br /&gt;
z powrotem w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obeszliśmy całe miejsce, kupiliśmy pamiątki i zatrzymaliśmy się w herbaciarni na krótką przerwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę się częstować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panna nosząca kimono przygotowała i nalała zielonej herbaty i podała nam ją. Były też jakieś Japońskie kanapki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kosztując herbatę - nie była aż tak gorzka, jak to sobie wyobrażałem. Właściwie, to powinienem powiedzieć, że podawanie herbaty wraz z Japońskimi kanapkami&lt;br /&gt;
czyniło smak odpowiednim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także wydawała się tym rozkoszować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest odrobinę gorzka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była lekko nieprzyzwyczajona. Ale, ciągle piła łyk po łyku, więc nie powinno to być dla niej aż tak złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Naprawdę jest złote i błyszczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wydawała znajdować się w stanie snu na jawie, ciągle będąc zachwyconą złotym splendorem Kinkaku-ji. Jej oczy lśniły niesamowitym blaskiem, nawet&lt;br /&gt;
nie tknęła swojej herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj Xenovia naprawdę pokazała kilka swoich rzadkich stron, nigdy wcześniej nie widzianych. To było interesujące. Osobą, która najbardziej cieszyła się &lt;br /&gt;
studenckim życiem, mogła być równie dobrze Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, pomódlmy się na pamiątkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytaknęła sugestii Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobry pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Módlmy się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dołączyła się i cała trójka zaczęła swoje &amp;quot; O Panie!&amp;quot; Trio modlące się w kierunku nieba, co to miał być za rodzaj pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, już była druga po południu. Zwiedzaliśmy zabytki w naprawdę szybkim tempie, nim się obejrzeliśmy, czas zdawał się tak szybko przemijać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby się nad tym zastanowić, od razu po wejściu do Kinkaku-ji udaliśmy się zadzwonić w dzwon, ale stanie w kolejkach zajęło nam dłużej, niż się spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobiecy głos. Z wielkim zaskoczeniem odwróciłem się, by ujrzeć mężczyznę, siłą odciąganego przez personel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cy-cycki! Daj mi cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Kinkaku-ji miało zboczeńców. Człowieku, to naprawdę rujnowało cały nastrój zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejny przypadek molestowania.  Skoro o tym mowa, poranne wiadomości także o tym wspominały. Był taki jeden w Kaplicy Sensouji. I wczoraj na dworcu.&lt;br /&gt;
Wydaje się tu być strasznie dużo przypadków molestowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Matsudy, Motohama poprawił okulary i zaprotestował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O czym ty mówisz? To ty mnie wczoraj zaatakowałeś w ekspresie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to się wczoraj stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, jakby to wytłumaczyć? Wtedy musiałem być pijany snem, ale nagle poczułem rządzę dotknięcia sutków. O co mogło chodzić z tym uczuciem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda przechylił swoją głowę, zastanawiając się. Cóż, ja mu wierzę, ochota dotknięcia piersi to normalna rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest młodość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zadeklarował, a Matsuda zawtórował mu &amp;quot;błędami młodości&amp;quot; i przytaknął. Ale proszę, odpuść sobie męskie sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem wraz z nimi potwierdzić - mój telefon zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, to Akeno-san dzwoniła. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, halo, stało się coś złego, Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Halo, Issei-kun. Nie, to nic poważnego... Po prostu przed chwilą Koneko-chan zrobiła się trochę zmartwiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zmartwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, właśnie wysłałeś te zdjęcia, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, te w Kinkaku-ji. Jest z nimi jakiś problem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san odpowiedziała na moje zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Na tym zdjęciu wygląda na to, że coś złapałeś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś złapałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w tle jest kilka lisich youkai. Co się dzieje? Chociaż lisie youkai nie są aż tak rzadkie w Kioto...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Akeno-san wydawał się zaniepokojony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, dreszcz przeszedł mi po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, wszystko w porządku. Ah, Asia mnie woła, pogadamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Jeśli cokolwiek się stanie, skontaktujesz się ze mną?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym się rozłączyłem... Wołanie Asi było kłamstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdzając teraz te zdjęcia, wyglądały niczym normalne plenery Kinkaku-ji. Nic nie widziałem. Czyżby były to jedne z tych paranormalnych zdjęć, które mogły &lt;br /&gt;
ujrzeć tylko specjalne osoby? W końcu, tylko nekomata - Koneko-chan, była w stanie je zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, lepiej ostrzegę Asię i resztę o informacji Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na herbaciarnię - Matsuda, Motohama i Kiryuu szybko zasnęli! To nie mogło być ze zwykłego zmęczenia... To niemożliwe, żeby zasnęli w czasie, kiedy&lt;br /&gt;
odebrałem telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i reszta byli przytomni, ale Xenovia gapiła się na kelnerkę ze strasznym wyrazem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsłoniła swoje zwierzęce uszy i ogon... Nie była człowiekiem. Patrząc uważnie, pojawiało się coraz więcej tych zwierzęco uchych gości, a wszyscy normalni&lt;br /&gt;
turyści zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hahaha, to było zbyt naiwne z naszej strony, myśleć, że nie zaatakują nas w słynnym zabytku turystycznym. Czyżby Kinkaku-ji było częścią terytorium youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia szybko wyciągnęła z torby krótkie, święte ostrze, ukrywając za sobą Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszykowałem swoją lewą rękę, gotowy do przyzwania rękawicy - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zaczekajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc znajomy głos, spojrzałem w jego stronę. pojawiła się - Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rosswiesse-san! Co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dysząc, Rosswiesse-san odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zostałam wezwana przez Azazela-sensei, żeby was przyprowadzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wezwana przez Sensei&#039;a? Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem, monitorując otoczenie. Teraz o tym myśląc, brakowało tutaj wrogości, zupełnie inaczej niż u youkai, które zaatakowały nas wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zawieszenie broni. Innymi słowy nieporozumienie zostało wyjaśnione - Córka dziewięcioogoniastej pragnie was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak odpowiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, zawieszenie broni? Wyjaśnione nieporozumienie? Więc innymi słowy, już nie będzie lisich ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich ciągle czyhających gdzieś obaw, zwierzęco-ucha dama zbliżyła się i głęboko skłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem lisim youkai, która służy monarsze dziewięcioogoniastej. Bardzo nam przykro z powodu tego, co się stało. Chodźcie proszę z nami, gdyż nasza księżniczka&lt;br /&gt;
chciałaby was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Iść z nimi? Niby gdzie? - Gdy o tym myślałem, lisia youkai-oneesama kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Do Wewnętrznej Stolicy, gdzie żyją youkai z Kioto. Maou-sama i Naczelnik Upadłych aniołów już tam są.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego wstąpiliśmy - dało się je tylko opisać jako inny świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak ulice z okresu Edo, starożytne domostwa stały w szeregach i dziwne stworzenia ukazywały swoje oblicza z drzwi, okien i przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzez odosobnioną torii w Kinkaku-ji, przeszliśmy tamtędy i weszliśmy do innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mroczna przestrzeń z unikatową atmosferą. Te stworzenia, o których wspomniałem. Powitało nas wielu rezydentów... Jednooki youkai z dużą twarzą, podobny do&lt;br /&gt;
kappy youkai z talerzami na głowie, szop chodzący na dwóch łapach i inne stworzenia z legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli na nas z ciekawością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążaliśmy za lisią damą do rezydencji księżniczki. Było tutaj raczej ciemno, a jedynym źródłem światła była lampa, poruszająca się przed nami wzdłuż drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wooshahasha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wa! Wystraszył mnie! Latarni nagle wyrosły oczy i usta i zaczęła się śmiać! Czyżby to była ta legendarna bestia z latarni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę o wybaczenie. Tutejsze youkai uwielbiają płatać psikusy... Chociaż podejrzewam, że żadne z nich nie powinno stanowić dla was zagrożenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia dama przeprosiła nas, gdy tak szliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest świat youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Chociaż zdawałem sobie sprawę, że cała ta przestrzeń musiała być połączona z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama udzieliła nam następującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest to miejsce, w którym żyje większość youkai z Kioto. O ile dobrze pamiętam, wy diabły używacie pól przywołań na potrzeby Rating Game. Dlaczego&lt;br /&gt;
więc nie pomyślicie o tej przestrzeni w podobny sposób? Nazywamy to miejsce &amp;quot;Zaułkami&amp;quot; lub &amp;quot;Wewnętrzną Stolicą&amp;quot;, używamy też wielu innych nazw. Oczywiście,&lt;br /&gt;
podobnie jak diabły, są też i ci, którzy żyją na powierzchni Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnętrzna Stolica? Rozumiem. Coś podobnego do diabelskich pól gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy to ludzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, słyszałem, że są diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Diabły, eh? Cóż za rzadkość, widzieć je tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy ta ładna cudzoziemka też jest diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Smok, to musi być smocza obecność. Diabły i smoki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szeptów youkai dało się wywnioskować, iż diabły były tutaj rzadkością. Prawda, w końcu było to terytorium youkai, to było naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez rzędy rezydencji, weszliśmy do lasu z przepływającą przezeń rzeką. Podążając głębiej, pojawiła się masywna, czerwona torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami znajdowała się ogromna rezydencja, od której wiało majestatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, przed torii stali Azazel-sensei i Leviathan-sama w kimonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, przybyliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, witam wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że oboje przybyli do świata youkai, oboje zachowywali się normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nimi znajdowała się blondwłosa dziewczynka. Ta, która przeprowadziła wcześniejszy atak. Powinienem nazywać ją kyuubi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast stroju kapłanki, tym razem miała na sobie wymyślne lekkie kimono, niczym księżniczka z okresu wojen domowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ona naprawdę wyglądała jak mała księżniczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kunou-sama, przyprowadziłam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama zdała raport - poczym zniknęła w wybuchu płomieni. ...Czy to było to? Tak zwany lisi ogień?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka wystąpiła naprzód i zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou, córka Yasaki, administrator youkai żyjących w wewnętrznym i zewnętrznym Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej samo prezentacji skłoniła się nisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest mi niezmiernie przykro z powodu ostatnich wydarzeń. Z powodu zaatakowania was bez dogłębnego zbadania sytuacji. Proszę, wybaczcie mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak nas przeprasza... Zrobiłem zmieszaną minę i podrapałem się po twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czy to nie wspaniale, że nieporozumienie zostało wyjaśnione? Nie przeszkadza mi to tak długo, dopóki będziemy mogli cieszyć się wycieczką do&lt;br /&gt;
Kioto bez dalszych incydentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia, prawdopodobnie nie chcąc walczyć w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Przebaczające serce jest dla nas, aniołów, bardzo ważne. Nie chowam żadnej urazy względem księżniczki-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawtórowała jej Irina. Asia także przemówiła, cała uśmiechnięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, pokój jest bardzo ważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro ich trójka już to powiedziała, to nie miałem żadnego powodu, aby się z tym nie zgodzić. Tak w ogóle, to pozwalać innym mówić wszystko za mnie, był&lt;br /&gt;
to po prostu wstyd dla mnie jako mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie jest właśnie nasze zdanie, też się z nim zgadzam. Podnieś, proszę, głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten incydent kłopotał ją znacznie bardziej niż nas. Uklęknąłem na jedno kolano, nawiązują kontakt wzrokowy z młodą dziewczynką - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, nazywasz się Kunou, tak? Powiedz, Kunou, musisz naprawdę martwić się o swoją mamę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W takim razie, robienie pomyłek jest zrozumiałe. Oczywiście, mogło to spowodować problemy i nieprzyjemności dla innych. Ale Kunou, ty już przeprosiłaś.&lt;br /&gt;
Przeprosiłaś, zrozumiałaś, że się pomyliłaś, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem jej rękę na ramieniu i uśmiechnąłem się, kontynuując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli o to chodzi, to nie będziemy obwiniać Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, twarz Kunou zrobiła się czerwona, poczym odezwała się nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, nieporozumienie wyjaśnione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem, ale Azazel-sensei szturchnął mnie w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Można się tego było spodziewać po Smoku Piersi. Radzisz sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, nie żartuj sobie. Włożyłem w to całe serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wstydź się. Zachowujesz się tak, jak na Smoka Piersi przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, prawdziwie Smok Piersi! Jestem taka wzruszona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, ten gość wspaniale radzi sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego zawstydzenia, Xenovia, Asia i Irina kiwały głowami, chwaląc mnie przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę mile mnie tym zaskoczyłeś. Jako nauczycielka jestem z ciebie dumna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet opinia  Rossweisse-san względem mnie odrobinę się poprawiła... Jak bardzo złe musiało być jej pierwsze wrażenie? Może gdybym był w stanie zapoczątkować&lt;br /&gt;
rozmowę o stu jenowych sklepach, może wtedy jej opinia o mnie podskoczy...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie przegram! Smok Piersi promuje się nawet w takim miejscu! Mój telewizyjny program &amp;quot;Cudowna Levi-tan&amp;quot; nie przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama wydawała się być cała rozochocona jakimś dziwnym impulsem rywalizacji!? Naprawdę, te diabły są zbyt pokojowo nastawione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo zawstydzona Kunou przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Chociaż bardzo mi przykro z powodu mojej pomyłki... ale proszę, błagam was! Użyczcie mi swej siły, aby mogła uratować moją mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolesne wołanie o pomoc małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódczynią youkai w Kioto była kyuubi( dziewięcioogoniasty lis) Yasaka. Opuściła swój dom kilka dni temu, by spotkać się z wysłannikiem Sakry z góry Meru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Yasaka-san nie pojawiła się na miejscu spotkania. Youkai zaczęły śledztwo i odkryły jednego z jej umierających strażników, karasu-tengu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W swoich ostatnich chwilach, karasu-tengu powiedział innym youkai, że Yasaka-san została zaatakowana i porwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie wtedy zaczęli badać podejrzanych nowoprzybyłych i zaatakowali naszą grupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, Azazel i Leviathan-sama negocjowali z Kunou, zaprzeczając jakiemukolwiek zaangażowaniu Podziemia w sprawę, oraz dostarczając wskazówek, iż&lt;br /&gt;
była to prawdopodobnie robota Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Wygląda na to, że sprawy stały się poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu wszystkiego związanego z incydentem, to była moja opinia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprowadzono nas do rezydencji. W wielkiej sali, Kunou zajęła swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, gdy różne frakcje zdecydowały się sprzymierzyć, tego typu rzeczy zaczęły się dziać. Ostatnio, w przypadku Odyna, pojawił się Loki, prawda? Tym razem&lt;br /&gt;
naszymi przeciwnikami są terroryści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei marudził niezadowolony. Sensei, który miał nadzieję na pokój, definitywnie nie wybaczy tym terrorystom. Myślę, że musiał być pełen uzasadnionej furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy boku Kunou znajdowała się lisia onee-sama z przedtem i starzec z długim nosem. Starzec był liderem tengu i z kyuubi łączyły go długie relacje od czasów&lt;br /&gt;
starożytnych. Wyglądał na szczerze zaniepokojonego porwaniem Yasaki-san, tak samo, jak jej córka Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gubernatorze-dono, Maou-dono, czy moglibyście pomóc ocalić Yasakę-hime? Choćby niewiadomo co, ślubujemy wam naszą pełną kooperację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary tengu wyraził swoją prośbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podał nam portret, na który mieliśmy spojrzeć Piękna blond onee-sama w stroju kapłanki! Zwierzęce uszy na czubku jej głowy! Czy to może być...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest portret Yasaki-hime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Te piersi są masywne! Są całkowicie widoczne poprzez strój miko! Co ci terroryści chcą zrobić z taką piersiastą lisią księżniczką? J- Jeśli zrobicie&lt;br /&gt;
jej coś bezwstydnego, to wam tego nie wybaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli jest coś, czego możemy być pewni, to tego, że porywacze nadal są w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odezwał się Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego tak sądzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Sensei skinął głową i wyjaśnił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepływ ki we wszystkich regionach Kioto nadal jest stabilny. Dziewięcioogoniasty lis jest istotą odpowiedzialną za zachowanie równowagi ki płynącego z&lt;br /&gt;
różnych stref tej ziemi. Kioto samo w sobie może być uznawane za ogromnej skali pole siłowe. Jeśli kyuubi opuści tą ziemię lub zostanie zabita, Kioto czekałyby&lt;br /&gt;
drastyczne zmiany. Skoro nie ma to tym śladów, oznacza to, iż Yasaka-hime ma się dobrze, a porywacze prawdopodobnie nadal są w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-Kioto było takim miastem! Były to zaskakujące rewelacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, jeśli Yasaka-san miała się dobrze, to szanse na jej uratowanie były całkiem spore.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Serafall, czy diabły rozpoczęły już dochodzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozkazałam im dogłębnie zbadać sprawę. Zmobilizowaliśmy też diabły zaznajomione z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przeniósł swój wzrok i spojrzał na każdego z nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że tym razem zostaniecie w to wmieszani, ze względu na brak siły roboczej. Zwłaszcza, że jesteście doświadczeni w walce z potężnymi istotami,&lt;br /&gt;
a będziemy potrzebować waszej mocy przeciwko Grupie Bohaterów. Wielka szkoda, ale bądźcie przygotowani na najgorsze. Będę odpowiedzialny za kontakt z&lt;br /&gt;
Kibą i sługami Sitri, których tutaj nie ma. Poza tym, nadal cieszcie się swoją wycieczką, ale w razie nagłego wypadku będę na was liczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziliśmy się z jego słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu, nie była to już zwykła wycieczka. Cóż, wizyty w tych wszystkich wspaniałych miejscach okazały się być mądrą decyzją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou złączyła razem swoje ręce i skłoniła się nisko. Lisia onee-sama i stary tengu także skłonili się wraz z nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... błagam was. Proszę... Proszę, użyczcie mi swojej siły i uratujcie moją mamę. Błagam was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie młode dziecko, kłaniające się i błagające drżącym głosem, zalane łzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że mówiła niczym wysoko klasowa księżniczka,  nadal musi być w tym wieku, kiedy polega się ciągle na uczuciach swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Furia napełniła moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dranie z Brygady Chaosu, nie miałem pojęcia, co planowali, ale ich dorwę! Porywać taką piersiastą onee-sama, niewybaczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy o tym pomyślałem! Gdy już uratujemy Yasakę-san, z pewnością będzie musiała dać nam jakąś nagrodę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ufufu, więc to ty jesteś Sekiryuutei? To ty mnie uratowałeś? Wspaniale, zobaczmy, jak powinnam cię wynagrodzić?... Gapisz się na moje ciało... A więc to tak,&lt;br /&gt;
pożądasz mojego ciała? Ufufufu, nie ma problemu, zaraz osiągniesz szczyt ekstazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, Kap. Gdy erotyczne wizje wypełniły mi umysł, krew pociekła mi z nosa. Uwodzicielsko zrzucając z siebie kimono, wizja dziewięcioogoniastej onee-sama&lt;br /&gt;
stała się niesamowita! Piersi! Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-san, czyżbyś myślał teraz o jakiś zboczonych rzeczach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spoglądała na mnie bardzo niezadowolona. Asia-chan, w tych sprawach twoje instynkty są czasami bardzo wyostrzone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową. Nie ma mowy, nie ma mowy. To jest prośba malej księżniczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając to na uwadze, odnowiłem moją determinację i przygotowałem się do walki w czasie wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko dokąd uciekły moje możliwości... Jak na razie nie było nawet śladu ich powrotu. Czy ciągle były w Kioto...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jakimś sposobem czułem, że nie były aż tak daleko...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, to była niesamowita uczta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy leżałem na prześcieradłach w moim pokoju. Skończywszy jeść kolację i wziąwszy kąpiel. Tutejsze bufety były naprawdę najlepsze. I wszystko wyglądało&lt;br /&gt;
na takie drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po doświadczeniach w świecie youkai, powróciliśmy do Kinkaku-ji. Budząc Matsudę i całą śpiącą resztę kontynuowaliśmy zwiedzanie, kupując pamiątki. Pozostaliśmy&lt;br /&gt;
tam tak długo, dopóki nie nastał czas powrotu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do hotelu, spotkaliśmy się z Kibą i sługami Sitri, aby zaplanować kolejne posunięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jutro będziemy zwiedzać dalej, tak jak zaplanowaliśmy, ale na wszelki wypadek weźmiemy ze sobą przenośne wersje transportujących magicznych kręgów, abyśmy&lt;br /&gt;
mogli natychmiast wrócić do hotelu. Kiedy tylko otrzymamy informację od naszego lidera, Azazela-sensei, będziemy musieli natychmiast wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze, to naprawdę zabija nastrój do zwiedzania... Jutro mieliśmy zamiar odwiedzić Burzową Górę, Arashiyamę i wyglądało na to, że Kunou będzie tam naszym&lt;br /&gt;
przewodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej bycie naszym przewodnikiem miało być oznaką zadośćuczynienia. Początkowo mieliśmy zamiar odmówić, ale upierała się, że to w porządku. A&lt;br /&gt;
skoro tak bardzo się przy tym uparła, to nie mogliśmy zrobić nic innego, jak tylko zaakceptować. Jednakże, to Sensei zasugerował nam, abyśmy to zaakceptowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś mającego związek z pierwszym krokiem ku kooperacji Podziemia i youkai. W końcu córka przywódcy youkai była super VIP-em. I w ten oto sposób&lt;br /&gt;
przydzielono nam naszą misję... Jutro mieliśmy dopilnować, aby nie wydarzyło się nic, co mogłoby przynieść nam wstyd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Zastanawiam się, co porabia teraz Buchou? Akeno-san... A także Koneko-chan... Ah, i oczywiście Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brakowało mi członków klubu, którzy musieli zostać w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie w ogóle sobie nie wyobrażali, że będziemy mieć do czynienia z Brygadą Chaosu. Wielka szkoda, że ten incydent jest nadal trzymany w tajemnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmm, tak bardzo brakuje mi piersi Buchou. Kiedy już wrócę, muszę się w nich zagrzebać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem spożytkować ten czas, zanim pójdę spać? Matsuda i Motohama gdzieś zniknęli, prawdopodobnie  chodziło o podglądanie w żeńskiej łaźni... Tym&lt;br /&gt;
razem nie idę. Chociaż to mogło być nawet zabawne, wyzwać do walki Rossweisse-san i cały zespół obronny Sitri... Hmm - co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak zastanawiałem się, czy iść podglądać do damskiej łaźni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Puk, Puk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei, to ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Asi. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wejdź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia weszła do środka. Miała na sobie tylko koszulę nocną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam się zabawić. Xenovia i Irina też zaraz przyjdą. Kiryuu powiedziała, że jest zbyt zajęta plotkowaniem z innymi dziewczynami, więc nie przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Trzy piękne dziewczyny przychodzą do mojego pokoju, żeby się zabawić!? To wspaniale! Co powinniśmy zrobić? Tak, tak! Rozbierane &amp;quot;skała, papier,&lt;br /&gt;
nożyce&amp;quot;... hehehe! To są aktywności idealne do tego typu sytuacji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I gdy tak snułem zboczone plany -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz zostaniemy odkryci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! To były głosy Matsudy i Motohamy dobiegające z korytarza! Czy oni mają zamiar wleźć mi do pokoju?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A-Asia, tędy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Z jakiegoś powodu nie chciałem być zobaczony przez tych dwóch drani i zaciągnąłem Asię do szafy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając drzwi od wewnątrz, uniosłem palec do ust i zrobiłem &amp;quot;shhhhh...&amp;quot; w nikłym świetle, by powiedzieć Asi, aby siedziała cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili Matsuda i Motohama otwarli drzwi, dało się słyszeć ich kroki, gdy wchodzili do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, nie ma go tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to możliwe, że facet zna to samo miejsce, z którego chcieliśmy podglądać do damskiej łaźni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co?! Jest źle! Czyżby on miał nacieszyć się kobiecym ciałem przed nami?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to musi być to! Chodźmy, Matsuda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. To był odgłos szybkich i gorączkowych kroków, gdy wybiegli z pokoju. Wygląda na to, że wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To samo miejsce do podglądania dziewczyn?! Co to miało być! Tego rodzaju miejsce naprawdę istniało... Cholera! Bardzo mi to przeszkadza! O co mogło z tym&lt;br /&gt;
chodzić...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy łamałem sobie głowę nad ich słowami, Asia mocno chwyciła mnie za ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i spojrzałem na Asię - wyglądała tak, jakby chciała coś powiedzieć. Wtedy najwyraźniej podjęła decyzję i przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Issei, gdy byłeś z Rias-oneesama na peronie dworca w Tokio... całowaliście się, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-Czy ona to widziała? Czy zorientowała się w czymś, wróciła na peron i zobaczyła to przez przypadek? Bez względu na wszystko, wychodzi na to, że Asia to&lt;br /&gt;
zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to był pocałunek na do widzenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... R-Rozumiem. Całować się tak intymnie... Prawda, Issei i Rias-oneesama są... Ale ja też jestem - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia popatrzyła prosto na mnie, jej spojrzenie miało w sobie pewną nutę uwodzicielstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mógłbyś... Też mnie pocałować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyła mówić, twarz Asi się zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugi pocałunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie - nasze wargi złączyły się jak najbardziej naturalnie. Bez pożądania lub pretensji. Ten pocałunek jedynie komunikował nasze uczucia względem siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast, gdy nasze wargi się spotkały, pełne gładkich, kochanych uczuć, otoczyło mnie przerażające poczucie rzeczywistości. To uczucie naprawdę mnie&lt;br /&gt;
zdumiało, jak ważna była dla mnie Asia, jak bardzo była mi droga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Asia. Musimy być zawsze razem. Niech to będzie sto, tysiąc, czy dziesiątki tysięcy lat później - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy być razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zatopiłem się w romantycznej atmosferze - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah jajaj! Umm, Xen-Xenovia, chodź szybko zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z rozpuszczonymi włosami i w koszuli nocnej, Irina otwarła drzwi, a my gapiliśmy się na siebie nawzajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Irina? Ooooh, to jest drogocenny moment pocałunku Asi. Asia, więc to miałaś na myśli, mówiąc, że idziesz się zabawić do pokoju Issei&#039;a. Jestem&lt;br /&gt;
pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, która to mówiła, była Xenovia, także w ciuchach do snu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja - całowaliśmy się na ich oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak udało im się tutaj wejść tak bezszelestnie?! A, racja, Asia wspominała, że miały się zaraz pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbyt nieostrożnie! Byłem zbyt nieostrożny w tym momencie impulsu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziały! Wszystko doskonale widziały! Jak całowałem się z Asią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo oderwałem moje usta od Asi. Cholera! Ślina kapie na podłogę! Cóż za wspaniałe wyczucie czasu języków, właśnie miały się zaplątać, gdy drzwi szafy&lt;br /&gt;
zostały otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że to nie pierwszy raz? Hmm... Asia jest zawsze o dwa kroki przede mną...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Asia czasami jest bardzo śmiała i szybko robi następny ruch w tych sprawach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wydawały się omawiać całą sprawę z wielkim zainteresowaniem, tak wielkim, że ich twarze były całe czerwone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wyraźnie eksplodowało! Twarz Asi była czerwona do granic możliwości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah wa ahahahahahahahahah, fuwuwuwuwuwu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah -! Oczy Asi obracały się wkoło z powodu czystego zażenowania, a zaraz potem padła nieprzytomna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Hej, Asia, weź się w garść! Masz przecież mnie, żeby dzielić ze mną swój wstyd! Ale, to jest raczej sytuacja, której Asia nie mogła po prostu znieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, że przeszkodziłyśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To samo tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja zajmowałem się Asią, Xenovia i Irina także wlazły do szafy?!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zaraz potem zamknęły za sobą drzwi od wewnątrz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, przyszłyśmy do ciebie się zabawić, ale wydawałeś się nieobecny, więc otworzyłyśmy szafę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spokojnie wyjaśniła Xenovia, jak gdyby było to perfekcyjnie logiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pokój miał być używany w razie wypadków, ale kto by przypuszczał, że powstanie tego typu nagły wypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Xenovia powoli się zbliżyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-co ty robisz, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ukazała nonszalancką minę na moje zdumienie i odpowiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Moja kolei po Asi. Ma to być pocałunek, czy może coś bardziej seksownego. Irina jest następna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, co ty mówisz?!!!!!!!!! Jak do tego doszło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Ja też?! Chyba sobie żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina robiła duże oczy, zdumiona słowami Xenovii. Ona także znalazła się w czymś, co przekraczało granicę jej pojmowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To doskonała okazja, Irina. Powinnaś ją wykorzystać, aby lepiej zrozumieć mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, ale... czy to nie uczyni mnie upadłym aniołem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, musisz przezwyciężyć to duchem. Może wcale się w niego nie przemienisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyć ducha? Tak, musi być dokładnie tak... Ale, ale jeśli, jeśli zrobię coś wulgarnego, jakże bym mogła, jako As Michała-sama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamrocząc cicho do siebie, Irina zdawała się ze sobą mocować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei jest idealnym wyborem. Dobry mężczyzna, a także Sekiryuutei. Jeśli urodzisz dziecko legendarnego smoka, być może wpłynie to w przyszłości na niebiański&lt;br /&gt;
potencjał bojowy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei&#039;a... dziecko Sekiryuutei&#039;a... Niebiański potencjał bojowy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaah, Irina jednak zaczęła zawodzić Czy to było to!? Czy znaczenie mojego istnienia znajdowało się tylko i wyłącznie tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, jak powinniśmy to zrobić? W tej ciasnej przestrzeni mamy jednego mężczyznę i aż trzy kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej! Xenovia, co z nauczycielami na zewnątrz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zabraniali kontaktów damsko-męskich. Kto wie, co mogliby zrobić, gdyby odkryli młodego chłopaka i dziewczynę samych w jednym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje chłopaków i dziewczyn były oddzielone piętrami i nauczyciele surowo trzymali wartę. Nawet podczas czasu wolnego przed ciszą nocną robili obchody,&lt;br /&gt;
sprawdzając pokoje. Byłoby źle, gdyby odkryli sytuację taką, jak ta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, masz na myśli męskich nauczycieli. Już użyłyśmy naszych anielskich i diabelskich mocy, aby zapieczętować ten pokój barierą. Nic się nie stanie, nieważne, kto&lt;br /&gt;
się zbliży. Nie ma problemu. Nawet jeśli jęki będą dochodzić z tego pokoju, nikt tu nie wejdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie do końca rozumiem, ale ta przestrzeń jest teraz wypełniona świętą i demoniczną magią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wystawiły kciuki w górę! Czy wyście zgłupiały! Te dziewczyny naprawdę były idiotkami! Kościelny duet, który rozmijał się z intencją w tego typu&lt;br /&gt;
sprawach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja oschle krytykowałem błazeństwa tej dwójki, Xenovia zmniejszyła dystans pomiędzy nami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok... Najpierw... Zacznijmy od całowania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmmm, nie mam pojęcia dlaczego, ale wargi Xenovii zwłaszcza dzisiaj są niezwykle seksowne. Być może to z powodu tego pocałunku z Asią i moje serce jeszcze&lt;br /&gt;
się nie uspokoiło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Xenovia, od razu chcecie się całować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wydawała się być na to nieprzygotowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Muszę poćwiczyć robienie dzieci z Issei&#039;em. Czy Kiryuu nie powiedziała, że robienie tego na wycieczce jest dodatkowo wyjątkowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu!!!!!! Ten cholerny zboczeniec! Czy nie mówiłem jej, żeby nie napełniała ich głów takimi niepotrzebnymi informacjami!!!!!! Ale z drugiej strony - dziękuję&lt;br /&gt;
wam! Co może się wydarzyć z Xenovią, jeśli tak dalej pójdzie? Czy w końcu będę uprawiał seks?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak jest! To jest ważne! Ale ja jestem anielicą, a także podwładną Michała-sama... Chrześcijanką! Tego, tego typu rzeczy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc możesz po prostu patrzeć z boku. Będę robić dzieci pod anielskim spojrzeniem. Hahaha, czuję się, jakbym robiła dziecko wybrane przez Niebo? Irina,&lt;br /&gt;
możesz oglądać tą drogą scenę, jak diabły robią dzieci. Daj proszę temu wydarzeniu swoje święte błogosławieństwo, jeśli możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaczęła się rozbierać! Powoli, jej skóra zaczęła się odsłaniać... Te perfekcyjne linie, zawsze, gdy się pojawiały, kradły mi serce! Jesteśmy diabłami, więc&lt;br /&gt;
możemy wyraźnie widzieć w ciemnościach. Właśnie dlatego wszystko było takie czyste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Xenovii, Irina odsłoniła swoje anielskie skrzydła i aureolę. To jasne światło jeszcze bardziej pogłębiło atmosferę. Jakże użyteczna, moc aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zostawcie to mnie! Zawsze chciałam ujrzeć na własne oczy, tak jak Gabriel-sama, tajemny moment, w którym poczęte jest życie! Ah, ah, to także &lt;br /&gt;
odnosi się do trzech frakcji, do Nieba i do wiary w Pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
LOP!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia pozbyła się swojego biustonosza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaa! Krwotok z nosa! Ależ ona ma piersi, drań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytuliła mnie, ignorując nieprzytomną Asię! Ah, ah, ah, ah, ah, uczucie piersi przenikało do mojego ciała. Ta miękkość sprawia, że mózg mi sztywnieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To rzadka okazja. Gdy Asia się obudzi, też musisz ją tak przytulić. Skoro będzie to wasz pierwszy raz, to byłoby tragicznie, gdybyś był nieprzygotowany. Ucz&lt;br /&gt;
się o kobietach na moim przykładzie i wykorzystaj tą wiedzę z Asią. To dla jej bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, Xenovia! Chcesz się aż tak bardzo poświęcić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym one mówią! Xenovia rozebrała mnie, pieszcząc moje ciało. Takie stymulujące! I, i przyciskając ręką pomiędzy jej udami! To gładkie, miękkie uczucie&lt;br /&gt;
sprawia, że mam w głowie pustkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ahh... Naprawdę, męska skóra- twoja skóra sprawia, że czuję się tak dobrze. Dotykając cię, naprawdę czuję się jak kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, kap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotoku z nosa nie da się zatrzymać. Ona, ona może spokojnie zabić faceta, używając tylko słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak, jak tak dalej pójdzie, czy mogę zrobić cokolwiek innego, niż to zaakceptować? Coś dużego zaraz stanie się z Xenovią i Asia jest w tej samej szafie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ciężko ślinę, dostosowałem mój oddech i pochyliłem się, aby wziąć Xenovię w objęcia - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooooooo, mmmm... Eh, ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia się obudziła! Wolno siadając. Właśnie wtedy, gdy miałem się położyć z Xenovią, nasze spojrzenia się spotkały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas, oczy Asi były szeroko otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, Asia, obudziłaś się. Właśnie miałam zamiar pobrać trochę materiału genetycznego od Issei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zachowywała się kompletnie nonszalancko! Materiał genetyczny, t-ty, co ty wygadujesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ma-ma- materiał genetyczny...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapiszczała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tylko odrobinę... Spokojnie, nie wezmę go całego. Być może zajdę w ciążę po kilku turach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia!!!!!!!!! Proszę, mów odrobinę bardziej jak dama! To są naprawdę niespotykane słowa, ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, nie ma mowy! Issei... nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dąsała się płaczliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, co jest takiego złego w podzieleniu się ze mną odrobiną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła brew, odrobinę zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka zaczęła się ze sobą kłócić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, to nie o to chodzi! Ale żeby go pobrać... wtedy, wtedy musisz zrobić &amp;quot;to&amp;quot; z Issei&#039;em...Nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, masz zaskakująco dużą wiedzę. Już nie jesteś na poziomie, w którym wierzysz, że to bociany przynoszą dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty. Nie waż się patrzeć na mnie z góry. Ja wszystko rozumiem! Jeśli tak bardzo tego pragniesz, to ogłoszę to już teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulając się mocno do mnie, Asia wykrzyczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcę urodzić dzieci Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...W tym momencie Xenovia, Irina i ja, wszyscy byliśmy zszokowani śmiałą deklaracją Asi. Nie wspominając już o tym, że zaczęła ściągać swoją koszulę nocną!&lt;br /&gt;
Skóra biała jak śnieg była odsłaniana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sekundę, mój krwotok zaczął płynąć ciurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Ponieważ Asia powiedziała, że chce... chce...chce... mieć moje dziecko...! Zdaję sobie sprawę, że moja twarz musi być teraz ekstra czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... to jest bitwa pomiędzy kobietami o materiał genetyczny. To takie niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina nerwowo nas obserwowała. Zamknij się! Czy nie jesteś anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, skoro mamy być na zawsze razem, to czy posiadanie dzieci nie jest jak najbardziej naturalne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała mnie Asia. Straciłem cały rozsądek i odpowiedziałem słabo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-czy tak...? Czy tak...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, Xenovia, urodzę dzieci Issei&#039;a! Będę miała dużo, dużo dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia oplotła się wokoło mojej ręki. Jej piersi spoczywają na moim ramieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie. Skoro tak, to musisz dać mi odrobinę materiału genetycznego. Ja także pragnę dzieci. Tak jak ty, jestem kobietą i pragnę doświadczyć rodzenia dzieci. Pragnę&lt;br /&gt;
doświadczyć wychowywania dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, o co chodzi z tym rozwojem sytuacji...? Jestem bardzo szczęśliwy, ale co to za duszące uczucie? Ta szafa jest nie tylko wąska, nawet powietrze staje się rzadkie!&lt;br /&gt;
Obecna sytuacja jest podobna do tej z Buchou, Asią, Akeno-san i Koneko-chan kłócących się w moim pokoju przed wycieczką...! Dziewczyny są zbyt nieprzewidywalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia gapiły się na siebie nawzajem. Odsunąłem się od nich, mając nadzieję na odłożenie odrobiny dystansu, ale z głośnym odgłosem uderzyłem głową o&lt;br /&gt;
drewniany panel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ouch... tu jest zbyt ciasno, w co uderzyłem... Upadając do przodu -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ręka wylądowała na czymś nieziemsko miękkim...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... I-Issei-kun...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Przed moimi oczami była Irina, cała czerwona na twarzy! Gdy upadłem na Irinę -  - znajdowałem się dokładnie na Irinie! Spojrzałem w dół - jej koszula nocna &lt;br /&gt;
była rozchylona, jej czyste, białe piersi wyraźnie wystawione na widok! Wow, takie duże, piersi Iriny były całkiem duże! Zbyt wspaniałe. To są sutki anielicy!&lt;br /&gt;
Miękkie, gładkie, wystające czubki! Tak w ogóle, to moja ręka jest obecnie zajęta macaniem jednej z tych piersi!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To stało się przez przypadek, ponieważ przestrzeń szafy była taka ciasna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierś Iriny była taka mięciutka i zarazem taka elastyczna! To uczucie całej ręki zatapiającej się w piersi! To miękkie, ale elastyczne uczucie, zupełnie jak nowo&lt;br /&gt;
otwarty pudding!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkość i gładkość kompletnie mogły iść w zawody z Akeno-san, Irina!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, anielskie skrzydła ponownie zatrzepotały! Czyżby była niebezpiecznie blisko granicy upadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ja, to jest pierwszy raz... Nie mam pojęcia, co robić, Issei-kun... Ty, czy ty chcesz, żebym stała się upadła...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny pełna była niezrównanego, kobiecego uroku! Nie może być! Normalnie urocza i naiwna Irina ukazująca taką ekspresję jest zbyt potężna,&lt;br /&gt;
to sprawia, że przez moje ciało przebiega jakaś masywna moc! Dodatkowo, jej rozpuszczone włosy wielokrotnie potęgowały jej uwodzicielskość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem przeprosić i zabrać rękę -  - ouch... Ponownie uderzyłem głową w drewniany panel...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od impaktu uderzenia moja twarz poleciała w dół. Oczywiście, to tam właśnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Iriny. To uczucie niezwykłej elastyczności przebiegło mi przez twarz... Ah, ah, piersi Iriny są takie spore, i miękkie, i gładkie... czy to właśnie jest uczucie&lt;br /&gt;
bycia tulonym przez anioła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój wzrok stał się zamglony, podobnie jak mój umysł...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem zbyt mocno uderzyć się w głowę, plus jeszcze ten krwotok z nosa przez cały czas...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, wszystko w porządku?! Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, tracić przytomność z powodu tulenia się do Iriny po raz pierwszy, osobiście nie mogę tego zaakceptować -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stanę się upadła... ah, ah, Panie, proszę, przebacz mi -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzy głosy zaczęły się urywać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kościelne Trio, ich połączona moc bojowa była zaprawdę przerażającym widokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4=== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wyruszyliśmy z hotelu na dworzec Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Ah - ostatnia noc była po prostu taka...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle czułem się tak, jak gdybym był we śnie i jeszcze się nie obudziłem. Wczorajszej nocy doświadczyłem różnego rodzaju erotycznych sytuacji z Kościelnym&lt;br /&gt;
Trio w szafie. Była to bajeczna sytuacja, ale w tym samym czasie odrobinę przytłaczająca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak straciłem przytomność z powodu masywnej utraty krwi i wielokrotnego uderzenia w głowę, rano obudziłem się, będąc przykryty kocami. Najwyraźniej&lt;br /&gt;
to Rossweisse-san przyszła, odsyłając Kościelne Trio z powrotem do ich pokoi, a potem się mną zajęła. Rossweisse-san z pewnością jest dobra w zajmowaniu &lt;br /&gt;
się innymi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak deklaracja Asi pod tytułem &amp;quot;Pragnę dzieci&amp;quot; naprawdę mnie wczoraj przeraziła. Ale jestem z tego powodu szczęśliwy... z głębi mojego serca. Chociaż to&lt;br /&gt;
skomplikowane, to naprawdę jestem tym wzruszony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy coś takiego mi się przytrafiało, zaczynałem myśleć. Jakby to powiedzieć, zawsze zawodzę w najważniejszych momentach. Doskonale&lt;br /&gt;
zdaję sobie z tego sprawę. Ale po prostu nie mogę zrobić kroku naprzód...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajcie mnie, to musi być to traumatyczne doświadczenie z głębi mojego serca. Za każdym razem gdy myślałem, że poczynienie następnego kroku mogło by&lt;br /&gt;
odrzucić mnie w oczach dziewczyn, śmiertelnie się bałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obecne życie jest najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego nie chcę zniszczyć obecnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to nigdy nie zostanę Królem Haremu! To też wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Ale jeśli o to chodzi, mój związek z Buchou nigdy nie... Niemożliwy do osiągnięcia. No cóż, w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Buchou zawsze będę - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Być może jeśli nadarzy się okazja, zbiorę się na odwagę i zrobię ten następny krok naprzód/&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Następny mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wygramy przeciwko Sairaorg&#039;owi-san, to wtedy mogę z Buchou...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, dlaczego wyglądasz, jakbyś płakał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wepchnął się z twarzą przede mnie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to nic takiego... Ale ty i Motohama wyglądacie naprawdę okropnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nic wielkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To są honorowe rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Matsudy i Motohamy były całe spuchnięte i pokryte mnóstwem plastrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich dwójka udała się do tak zwanego &amp;quot;tego miejsca, co zwykle&amp;quot;, aby podglądać dziewczyny w damskiej łaźni, ale Rada Studencka - sługi Sitri zabezpieczyły całą&lt;br /&gt;
strefę, co jednak nie powstrzymało ich przed wyrąbaniem sobie drogi. Stąd właśnie ich siniaki i pokaleczone twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie mieli szans przeciwko dziewczyną Sitri. Po tym wydarzeniu nawet ja stałem się podejrzany, ale dzięki przyjściu Rosswiesse-san do mojego pokoju, miałem&lt;br /&gt;
dowód mojej niewinności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż z drugiej strony, tego ranka Kościelne Trio i ja zostaliśmy wezwani przed oblicze Rossweisse-san, która miała z nami do pogadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san naprawdę była dla nas niczym wspaniała starsza siostra. Przepraszam za sprawianie ci problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego zostałem pokojarzony z aktywnościami tych dwóch idiotów! Chyba nic na to nie poradzę, skoro jesteśmy znani jako zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie mam żadnej wiarygodności, bo wyglądam na zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, przestańmy o tym myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się pozbierać do kupy i kontynuować zwiedzanie. Dzisiaj odwiedzamy Arashiyamę i pierwszym miejscem jest Świątynia Niebiańskiego Smoka, Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak dostaniemy się do Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Kiryuu. Ta spojrzała na plan i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zobaczmy... Wsiadamy w autobus z dworca Kioto w stronę Arashiyamy, wtedy wysiadamy na najbliższym jej przystanku. Potem idziemy w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra. Więc teraz idziemy na dworzec. Buchou wspominała o tym wcześniej, ale rzeczywiście pełno tutaj było autobusów i taksówek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc wszystkie atrakcje turystyczne są tego typu miejscami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda usłyszał mój komentarz i przemówił. Była to prawda, wszystko takie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dworcu Kioto wsiedliśmy w linię w kierunku Arashiyamy i udaliśmy się do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wysiedliśmy, udaliśmy się do Tenryuu-ji. Na drodze były znaki, więc niemożliwym było się zgubić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten oto sposób dotarliśmy do Tenryuu-ji. Powitały nas eleganckie bramy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Tenryuu-ji( Świątynia Niebiańskiego Smoka). Czy imię ma jakieś specjalnie znaczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kto wie? Być może toczyliśmy tutaj bitwę, być może nie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, być może jego wspomnienia były zamglone. Nawet jeśli tutaj walczyli, to musiało to być eony temu, a sceneria mogła być wtedy zupełnie inna, niż obecnie.&lt;br /&gt;
Zupełnie naturalnym było zapomnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spytałem się Ddraig&#039;a , czy nie wie, jak świątynia została nazwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez bramę i zapłaciliśmy za wejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie, sporo was tu przyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to młody głos, który słyszałem już wcześniej. Odwracając głowę, zobaczyłem za nami blond dziewczynkę w stroju miko - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się. Tak, jak uzgodniliśmy, będę waszym przewodnikiem po okolicach Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj ukryła swoje uszy i ogon. Naturalnie, ponieważ dookoła pełno było normalnych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zdziwili się na widok małej, uroczej, blond loli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow - co z urocza dziewczynka! Hej, Issei, od tak poderwałeś małe dziecko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za nieuprzejmość z jego strony. Sporo przeszliśmy, wiesz? Z drugiej strony Motohama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...taka loli, naprawdę urocza... haha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oddech stawał się lekko nieregularny!? Zapomniałem! Ten facet jest nieuleczalnym loliconem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była dokładnie w jego typie! Okulary Motohamy świeciły niebezpiecznym światłem. Jednakże, ktoś odepchnął Motohamę na bok i przytulił Kunou.&lt;br /&gt;
To Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah-! Taka urocza! Hyoudou, jak ją poznałeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuląc i ocierając wzajemnie swoje twarze! Kiryuu, ty też lubisz loli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puszczaj, puszczaj mnie! Nie spoufalaj się tak, ty wieśniaczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była bardzo podenerwowana, ale Kiryuu jeszcze bardziej to nakręcało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Protestowanie, używając maniery językowej księżniczki, jest najlepsze! Co za perfekcyjny wizerunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Beznadziejna, ta okularnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając, odciągnąłem Kiryuu od Kunou, kontynuując rozmowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Kunou. Już zna mnie, Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou. Miło mi was poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była zaskakująco poważna. Co za księżniczka. Powietrze wokół niej przesiąknięte było jej nonszalanckim zachowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, znasz Gremory-senpai? Słyszałam, że hotel jest powiązany z firmą, którą zarządzają rodzice Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybka konkluzja Kiryuu przynajmniej raz była przydatna. W ten sposób nie musiałem zbyt wiele tłumaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Kunou, powiedziałaś, że będziesz naszym przewodnikiem, co takiego będziemy robić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou dumnie wypięła pierś, mówiąc z przekonaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będę wam towarzyszyć i oprowadzę was po tych słynnych atrakcjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc to tak. Powinienem się czuć zaszczycony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby na to nie patrzeć, była to forma interakcji kulturowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc oprowadź nas najpierw po Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Kunou ukazała jasny i szczęśliwy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, pod wodzą Kunou zwiedziliśmy Tenryuu-ji. Kunou z zapałem  starała się przekazać powiązane z tym miejscem historie, które zasłyszała od innych.&lt;br /&gt;
Była wtedy ekstremalnie urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, był to niezwykle budujący widok, gdy dawała z siebie wszystko, aby opisać różne miejsca w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogród wewnątrz dużego opactwa był bardzo piękny. Udekorowany czerwonymi jesiennymi liśćmi, cienie rzucane przez ogród w Japońskim stylu w jesiennym &lt;br /&gt;
sezonie były całkiem urzekające. Pływający w sadzawce karp był idealnym akcentem, dopełniającym ten obraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten widok jest ekstremalnie wspaniały. W końcu wpisuje się na listę Światowego Dziedzictwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kunou. Narodowe Dziedzictwo! A więc dlatego jest tutaj tak pięknie. Niech no tylko zrobię zdjęcie moim telefonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu ogrodu, zaprowadzono nas do hali modlitewnej. Wchodząc, uniosłem głowę aby spojrzeć na sufit - natychmiast ukazał mi się najbardziej &lt;br /&gt;
spektakularny smoczy wzór. Wschodni smok z długim, smukłym ciałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdyby smok gapił się na mnie swoim przerażającym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest słynny Unryuu-zu, albo &amp;quot;Obraz Smoka Chmury&amp;quot;. Nie ważne, w którą stronę, zawsze będziesz się czuł, jak gdyby smok gapił się prosto na ciebie. Jest&lt;br /&gt;
to tak zwany &amp;quot;Obserwujący w Sześciu Kierunkach&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było dokładnie tak, jak opisała to Kunou, nie ważne, z której strony byś nie popatrzył, smok gapił się prosto na nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkaszlnąłem - Niesamowite. Powiedz, Ddraig, czy wszystkie wschodnie smoki roztaczają wokół siebie taką atmosferę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w większości są takie. To przypomina mi o Smoczym Królu Yu-Longu, Jadeitowym Smoku.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Jadeitowy Smok jest taki. Wschodnie smoki są zupełnie inne, niż zachodnie. Zamiast być straszne, otaczała je bardziej mistyczna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, w Unryuu-zu fotografowanie było zabronione, więc nie mogłem zrobić żadnego zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Tenryuu-ji wyszliśmy na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou, dokąd teraz pójdziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem. Kunou wskazała w całe mnóstwo kierunków, poczym odpowiedziała radośnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nison-in! Bambusowa Ścieżka! Jojakko-ji! Wszędzie was zabiorę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh - jaka pełna zapału. Teraz w końcu zachowujesz się tak, jak na dziecko w twoim wieku przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak, pod wodzą Kunou, kontynuowaliśmy zwiedzanie Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, naprawdę odwiedziliśmy sporo miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął z ulgą. Jedliśmy lunch w miejscu sprzedającym kociołki tofu, zarekomedowanym przez Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po opuszczeniu Tenryuu-ji, Kunou wzięła nas na wycieczkę wokoło Arashiyamy. Widząc Siddartha Gautamy i posągi Buddy Amithaby czczone w Nison-in,&lt;br /&gt;
jeżdżąc rikszami przez Bambusową Ścieżkę. Odgłos wiatru mknący przez liście bambusa był bardzo elegancki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to pierwszy raz, kiedy jechałem rikszą ; było bardzo zabawnie. Osoba, która ciągnęła naszą rikszę była gadatliwa i opisywała scenerię w miarę drogi. Podziwianie&lt;br /&gt;
Arashiyamy z rikszy było jednym z najlepszych doświadczeń. Ah - - to wspaniale, że przyszła jesień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Śmiem twierdzić, iż tutejszy kociołek tofu jest prawdziwym delikatesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyłowiła tofu z kociołka za pomocą pałeczek i nałożyła je nam na talerze. Haha, nawet w czasie posiłków zachowujesz się jak gospodarz. Kunou wydawała&lt;br /&gt;
się bardzo szczęśliwa. To musiał być jej zwyczajny uśmiech. Dokładnie z powodu tego, serce o mało mi nie pękło, gdy błagała nas, abyśmy uratowali jej mamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Gdybyśmy tylko mogli sprowadzić twoją mamę z powrotem jak najszybciej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tofu, które dała mi Kunou, musiało być zjedzone od razu. Hmm, tofu z Kioto było bardzo aromatyczne. I było nawet lepsze, niż to w hotelu! Słyszałem, że tofu&lt;br /&gt;
jest najlepsze na świeżo, wygląda na to, że było zrobione przed chwilą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ma bardzo Japoński smak. Nieźle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest inne od zwykłego tofu, smakuje świeżo i pysznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tofu jest dobre...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Xenovii, Asi i Iriny były pełne radości. Nieostrożnie, mój wzrok spotkał się z Iriną -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny zrobiła się czerwona! Działo się tak przez cały dzień, definitywnie z powodu ostatniej nocy. Było to jak najbardziej naturalne, coś takiego musiało &lt;br /&gt;
stanowić poważny problem dla wierzącej anielicy Iriny. Skoro zawsze żyła w czystości, to pozwolenie mi na dotknięcie jej piersi musiało być bardzo poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale uczucie piersi Iriny dalej czaiło się w mojej dłoni. Takie miękkie. I elastyczne. Uczucie, jakby moje palce były wsysane w pierś...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można to było podsumować w ten sposób - &amp;quot;anielskie piersi&amp;quot;. Brzmiało jak jakiś produkt, ale tylko tak mogłem to wyrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, bardzo ci dziękuję. Właśnie, gdy dziękowałem Irinie w moim sercu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Issei-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś mnie zawołał. Ten głos należało do -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ohoh, to Kiba. Racja, wy też wybraliście się dzisiaj do Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Kiby akurat jadła lunch przy sąsiednim stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Byliście już w Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Taa, na suficie był spektakularny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamy w planach odwiedzić Tenryuu-ji po zobaczeniu Togetsukyo( Most Przekraczania Księżyca). Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Togetsukyou, idziemy tam,  kiedy skończymy jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmawialiśmy, kolejny znajomy głos mówił &amp;quot; jesień na Arashiyamie jest naprawdę elegancka&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, a więc wszyscy cieszycie się Arashiyamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei! Pijący sake w środku dnia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei! Sensei, ty też tu jesteś? Ale czy nauczyciele powinni pić w ciągu dnia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy o tym wspomniałem, kobieta siedząca po przeciwnej stronie przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta osoba, choćbym niewiadomo ile razy mu mówiła, on i tak nie słucha. Ciągle mu mówię, żeby przestał się zachowywać nieodpowiedzialnie przed uczniami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żyły na czole Rossweisse-san pulsowały gniewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, to po prostu krótka przerwa po śledztwie na Arashiyamie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Sensei naprawdę sprawdza Brygadę Chaosu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A tak w ogóle, Rossweisse, naprawdę musisz nauczyć się zachowywać bardziej uroczo. Czy to właśnie nie przez to nie byłaś w stanie aż do tej pory znaleźć sobie&lt;br /&gt;
faceta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask! Słysząc komentarz Azazela, twarz Rossweisse-san zrobiła się czerwona, a jej pięści uderzyły w stół!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To, to, to nie ma nic wspólnego z chłopakami! Nie drażnij mnie! Jeśli masz zamiar pić, to ja też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah! Chwyciła kubek Sensei&#039;a i zaczęła pić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo go opróżniając, jej pijąca postać była bardzo elegancka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puwaaa - ...Powiesz, twoje zwyszłe zachowanie nie jeszt najlepsze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona, ona jest pijana?! Zbyt szybko! Nie może nawet mówić poprawnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty, upiłaś się jednym kubkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był zszokowany, ale Rossweisse-san nalała sobie kolejnego i opróżniła go natychmiast! Jej oczy patrzące prosto przed siebie, Rossweisse-san zaczęła&lt;br /&gt;
zaczepiać Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jestem pijana! Piłam z nim odsząd tylko zostałam ochroniarzem tego starego Odyna... Tooooo mi pszypomina, ten staruch. Włoszyłam tak dużo wysiłku&lt;br /&gt;
w opiekę nad nim podczas jego podrószy, ale on jak idiota, wszysztko co mówi to  tylko piepszenie w stylu &amp;quot; ah, panienki! ah, gooorzałka! ah, piersi!&amp;quot; Kompletnie&lt;br /&gt;
bezwsztydnie! Wszystkie inne Valkirieeee w Valhalli nazywały mnie dzzzziewką na posyłki starego. Z moją psią penszią, musiałam wspomagać jego codzienne życie?&lt;br /&gt;
To wszysztko jeho wina! Własznie dlatego nie mam chłopaka, nie mam chłokaka, nie mam chłopaka!!!!!! Ooooooooh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wypłakiwała sobie oczy... Nie byliśmy z Azazelem-sensei pewni, jak powinniśmy sobie z tym poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po głowie i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, rozumiem. Wysłucham twoich żali. Po prostu nie duś tego w sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sensei&#039;a, Rossweisse-san stała się nagle szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę? Azazel-sensei, nie wiedziałam, że masz jakiesz dobre sztrony. Kelner, jeszcze dziesięć butelek poproszszszę! - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więcej?! T-to zaczynało się wymykać spod kontroli... Kto mógł przypuszczać, że Rossweisse-san była takim słabym kompanem do picia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słuchajcie, idźcie stąd jak tylko skończycie jeść. Ja się tym zajmę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, gdy to mówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeliśmy po sobie i zrobiliśmy, jak nam kazano. W pośpiechu kończąc nasz posiłek, opuściliśmy sklep.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Szszszszszklepy za sto jenów są najlepsze! Ah hahahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przechodziliśmy przez drzwi, dało się słyszeć pijacki śmiech Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając sklep, dotarliśmy na Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-chan z pewnością urządziła niezłą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yeah, kto by przypuszczał, że ma taką słabą głowę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama byli bardzo rozczarowani. Ponieważ Rossweisse-san była bardzo popularna wśród chłopaków, jak i dziewczyn, to zaakceptowanie tego, co&lt;br /&gt;
właśnie ujrzeli, musiało być dla chłopaków niezwykle trudne. Nawet ja byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech was nie zwiedzie jej młody wygląd, Rossweisse-chan z pewnością miała ciężkie życie. Ciągle włóczyć się za tym Azazelem-sensei, każdy chciałby wyrzucić&lt;br /&gt;
z siebie swoje niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu przytaknęła, sympatyzując z Rossweisse-san. Jednak z pewnością Azazel-sensei nie był jedynym powodem. Bardziej chodziło tu o to, że jej pierwszy &lt;br /&gt;
pracodawca był zgrzybiałym, starym dziadem. Dodać do tego fakt, że nie była dobrze traktowana w Valhalli odkąd została służką Odyna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanie okazało się, że przeszła przez wiele trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdaje się, że wy, sługi, macie ciężko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...M-Może troszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko odpowiedzieć w ten sposób. Pośród sług Gremory było sporo dobrych ludzi, ale po prawdzie, to niektórzy z nich mieli swoje dziwactwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie nie rozmawiajmy o Rossweisse-san. Następnym przystankiem było Togetsukyou! Opuszczając restaurację i idąc parę minut ulicami, zamajaczyła przed&lt;br /&gt;
nami rzeka Katsura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten tradycyjny drewniany most, pełen historycznego wrażenia, to musiało być Togetsukyou. Tak właściwie, to widok na góry był stąd naprawdę wspaniały!&lt;br /&gt;
Czerwień ciągnąca się przez całą górę oddawała ducha jesieni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wiedzieliście? Mówi się, że nie powinno się odwracać na środku Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Kiryuu. Asia zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, wygląda to tak: jeśli spojrzysz za siebie w czasie przechodzenia przez most, inteligencja darowana przez niebiosa zostanie zabrana z powrotem. Jeśli&lt;br /&gt;
zboczone trio spojrzy za siebie, to naprawdę będzie dla nich koniec. Staną się prostymi głupkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama i ja warknęliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu była niewzruszona, a nawet kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejna legenda mówi, że jeśli obejrzysz się za siebie, to kochankowie zostaną rozdzieleni. Hmm, ale to akurat jest nieco przesadzone -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nigdy się nie obejrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przerwała wyjaśnienia Kiryuu i płaczliwie uwiesiła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W-W porządku, Asiu, to tylko legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo moich zapewnień, Asia potrząsnęła głową i powtarzała &amp;quot;nie do przyjęcia!&amp;quot;, ciaśniej wieszając mi się na ramieniu. Taka urocza! Moja mała Asia! Ah- - &lt;br /&gt;
Jestem taki szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy przekraczać Togetsukyou, mogliśmy ujrzeć w oddali grupę Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przeprawy, Asia była zdeterminowana, aby nie oglądać się za siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cholera, Issei i mała Asia z pewnością wyglądają jak para kochanków...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złość mnie rozpiera, ale wygląda na to, że oni już wkrótce wkroczą w stadium pełnych pasji głupków w miłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama komentowali za moimi plecami. Co! Mówili o pełnych pasji głupkach w miłości! Naprawdę chciałem się teraz odwrócić i im przywalić, ale&lt;br /&gt;
zniosłem to. Gdybym się teraz odwrócił, to Asia by się rozpłakała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że nie powinniście się tym przejmować.  W końcu legenda o kochankach to tylko przesąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Kunou tak powiedziała, to Asia była bardzo niewinna w tego typu sprawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu skończyliśmy, w spokoju przechodząc na drugi brzeg. Asia odetchnęła głęboko, odczuwając chyba wielką ulgę, ale będziemy musieli przekroczyć most&lt;br /&gt;
jeszcze raz w trakcie drogi powrotnej? Wielka przygoda Asi nie dobiegła jeszcze końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, ciepłe, śliskie uczucie ogarnęło całe moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, w tej chwili?... Pomyślałem zdziwiony i rozejrzałem się wokoło - oprócz mnie, Asi, Xenovii, Iriny, Kunou i Kiby, wszyscy inni zniknęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama, Kiryuu i wszyscy normalni turyści przepadli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to ma być!? Co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie inne sługi był zszokowane jak ja, szykując się... Pomimo lustrowania otoczenia, nie dało się zauważyć żadnych podejrzanych postaci w pobliżu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili, dziwna mgła zaczęła wypływać spod naszych stóp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta mgła jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc mgłę, Asia była bardzo zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To uczucie, nie ma co do tego wątpliwości. Gdy porwał mnie Diodora, urządzenie głęboko w świątyni, które mnie więziło, miało taką samą mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dimension Lost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Kiba, podchodząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeden z Longinusów, czy Sensei I Diodora Astaroth o tym nie wspominali? Obawiam się, że to jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uklęknął i spróbował dotknąć mgły dłonią. Longinus... To coś równie niesamowitego, co Sacred Gear moje i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego zostało tutaj aktywowane?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszystko z wami w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z nieba. Patrząc w górę, Azazel-sensei leciał po niebie, bijąc swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądował tam, gdzie się znajdowaliśmy i złożył swoje skrzydła, gdy przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wszystko oprócz nas kompletnie zniknęło. Najprawdopodobniej zostaliśmy siłą przeniesieni do alternatywnej rzeczywistości i zapieczętowani wewnątrz niej...&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta alternatywna rzeczywistość jest dokładną repliką Togetsukyou i jego otoczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Przed tym nie było żadnych oznak przeniesienia. Gdy poczułem to ciepłe uczucie, ono już zmieniło się w to - przeniosło nas tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc jest to zrobione na wzór diabelskich aren gier?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Sensei&#039;a. Nie wyczuwałem pomiędzy nimi żadnych podobieństw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah tak. Techniki naszych trzech frakcji najprawdopodobniej wyciekły. To miejsce prawdopodobnie imituje metody pola gry - Więc źródło mocy mgły musiało&lt;br /&gt;
także zostać przetransportowane do tej skopiowanej rzeczywistości. Czy mgła Dimension Lost przenosi wszystko, wokół czego się owinie?... Być w stanie na&lt;br /&gt;
raz przenieść mnie i sługi Rias bez żadnego ostrzeżenia... Moc Longinusa jest naprawdę przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sensei. Rozumiem, więc tego typu wymiar naprawdę był kopią techniki pola gry. Ich reprodukcja wydawała się być równie dobra, co diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy moim boku, Kunou przemówiła drżącym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Będąc na skraju śmierci, umierający strażnik matki zgłosił, że zostali bez ostrzeżenia złapani przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten fenomen był... Oprócz tego, osoba go używająca powinna być - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ponure przypuszczenie okazało się być prawdziwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad Togetsukyou dało się wyczuć obecności kilku nowych osób. Postacie wynurzyły się z lekkiej mgły, ukazując się nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło was spotkać, Gubernatorze Azazelu i Sekiryuutei&#039;u. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, który nas powitał, był czarnowłosy młodzieniec w szkolnym mundurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawinięte na mundurku było coś, co przypominało chińskie ciuchy Han. Bo to powinno się tak nazywać, prawda? W gimnazjum, nauczyciel historii miał rozległą &lt;br /&gt;
wiedzę na temat historii Chin, wyjaśniał nam ze szczegółami ich ubrania. Był to chyba typ tradycyjnego ubioru etnicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzierżył włócznię w rękach... Włócznia emanowała naprawdę nieprzyjemną aurą. Definitywnie nie była to zwykła włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarnowłosy mężczyzna był bardzo młody. Wyglądało na to, że był o rok , dwa lata starszy ode mnie? Nie, niemożliwym było stwierdzenie na podstawie samego &lt;br /&gt;
tylko wyglądu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego kompani też nosili ciuchy podobne do szkolnych mundurków. Mężczyźni i kobiety, także w licealnym wieku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Czuć od nich było coś dziwnego, zupełnie innego niż od diabłów, czy od smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To wy jesteście tą osławioną grupą Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodzieniec pośrodku postukał włócznią o swoje ramię odpowiadając na pytanie Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Cao Cao, potomek słynnego Cao Cao, Cao Mengde, zapisanego w Dziejach Trzech Królestw. Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao - - Cao Cao...? Eh, Dzieje Trzech Królestw!? Ogromnie zszokowany, pospiesznie zapytałem Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten gość jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie spuszczał wzroku ze swojego przeciwnika, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posłuchajcie uważnie, wszyscy. Uważajcie na włócznię tego faceta, na Prawdziwego Longinusa. Najpotężniejszy ze wszystkich Longinusów, podobno mogący &lt;br /&gt;
przebić się przez samego Boga. Przez długi czas go nie widziałem... Ale pomyśleć, że teraz wpadł on w ręce terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Sensei&#039;a przeraziły wszystkich. Sam mężczyzna był już wystarczająco intrygujący, ale teraz wszyscy w szoku gapiliśmy się na jego włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia, której boją się nawet Seraphimowie w Niebie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Irina, nie mogąc powstrzymać się od drżenia. Xenovia kontynuowała, szepcząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja także o tym słyszałam, odkąd byłam dzieckiem. Włócznia, która przebiła bok Jezusa. Włócznia, nosząca jego krew - - absolutna włócznia, która przebiła ciało&lt;br /&gt;
Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było coś tak potężnego! Wydaje mi się, że Buchou już coś kiedyś wspominała o tej włóczni. Coś o legendarnej włóczni, która przebiła Chrystusa. J-Jak się&lt;br /&gt;
nad tym zastanowić, to jest to ściśle powiązane z korzeniami religii, do której przynależały Xenovia i Irina. Dla tych powiązanych z Kościołem, być może nie byłoby&lt;br /&gt;
źle nazywać to ostateczną egzystencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie, wzrok Asi wydawał się być przyciągany do włóczni, jakby jej świadomość była wysysana.........- -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei szybko zakrył jej oczy własnymi rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, ludzie wiary nie powinni spoglądać na tą włócznię. Oszaleją od tego. W końcu jest to jedna ze świętych relikwii pośród Prawdziwego Krzyża, Świętego Kielicha&lt;br /&gt;
Świętych Gwoździ i Całunu Turyńskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wrzasnęła wściekłym głosem na dzierżącego włócznię młodzieńca - Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty tam! Mam do ciebie pytanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, to mała księżniczka, o co chodzi? Jeśli będę w stanie, postaram się odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao brzmiał spokojnie, ale z całą pewnością coś wiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteście tymi, którzy zabrali mamę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznał się tak otwarcie. Więc okazało się, że to jednak byli oni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co planujecie zrobić z mamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pragniemy, aby twoja mama pomogła nam w pewnym eksperymencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eksperyment? Co zamierzacie zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spełnić życzenie naszego dobroczyńcy, taki jest ogólny zamysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kunou obnażyła swoje kły, ekstremalnie zła. W jej oczach lśniły ślady łez. Wyglądało na to, że była wściekła. Jej mama nie tylko została porwana, ale &lt;br /&gt;
miała być jeszcze wykorzystana do jakiegoś niecnego eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobroczyńca... Czy to Ophis? I dlaczego się przed nami pojawiliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbował twardo wyciągnąć informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bo nie ma dla nas potrzeby, aby dłużej się ukrywać. Zdecydowaliśmy się powiedzieć &amp;quot;cześć&amp;quot; przed eksperymentem. Współpracujmy przez pewien czas. Chciałem&lt;br /&gt;
także spotkać Gubernatora Azazela i legendarnego Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten drań z pewnością umiał posługiwać się słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, to czy naprawdę byłem aż tak sławny? Ah, w końcu udało mi się pokonać przywódcę frakcji Starego Maou, podczas trwania Juggernaut&#039;a. Tylko&lt;br /&gt;
że nie za wiele z tego pamiętałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uformował włócznię światła w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie komplikujmy tego. Oddajcie proszę przywódczynię kyuubi. Bardzo się staramy połączyć nasze siły z youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc, jak Sensei przygotowuje się do walki, wszyscy zebrali się  w formację i przygotowali. Ja także wywołałem Boosted Gear i zacząłem odliczanie Balance&lt;br /&gt;
Breaker. I wtedy, przywołałem Ascalona -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia złapała Ascalona i zajęła pozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tak właściwie, to Rossweisse-san tutaj nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, gdzie jest Rossweisse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął przeciągle w odpowiedzi na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Też została tutaj przeniesiona, ale nadal śpi w restauracji. Umieściłem nad nią silną barierę, więc na razie powinno być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to się stało... C-chociaż nie byłem w stanie wyobrazić sobie jej, walczącej po pijaku. Jednakże, Sensei, będę odpowiedzialny za wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do naszego zaalarmowania, druga strona zdawała się w ogóle nie przygotowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Są tak pewni siebie? Albo może mają jakąś tajną broń? W końcu grupa Bohaterów zgromadziła wielu użytkowników Sacred Gear. Walka z Sacred Gear była &lt;br /&gt;
strasznie męcząca. Było całe mnóstwo dziwnych mocy, które czyniły rzeczy bardzo nieprzewidywalnymi. Ten aspekt był najstraszniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, nie możemy okazać słabości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obok Cao Cao stał niski chłopiec. Cao Cao powiedział do niego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Leonardo, zajmij się tymi diabłami z pomocą twoich potworów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jedna prośba, ale twarz chłopca pozostała bez wyrazu, gdy kiwnął lekko głową - Natychmiastowo, cienie wypłynęły spod jego stóp i zaczęły się rozrastać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Poczułem się tak, jakby coś zimnego pełzło mi po plecach. Jakby to wyjaśnić, cienie zdawały się przepełniać strachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy cienie się rozszerzały, pokryły całe Togetsukyou. I wtedy rozrosły się i powoli przybrały formę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręce, nogi, głowy, gałki oczne szeroko otwarte szczęki, tworzące - nie tylko jednego! Ale dziesięć, nie, setki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Przełykanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Gulgotanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym rykiem, te potwory wyłoniły się z cieni!... Cienie, z których wyskakiwały potwory, oh! Bardziej niż &amp;quot;pojawić się&amp;quot;, być może &amp;quot;stworzyć&amp;quot; lub &amp;quot;zrobić&amp;quot;&lt;br /&gt;
byłoby bardziej adekwatnym opisem. Potwory o czarnej skórze i stojące na dwóch łapach. Ich ciała były solidnie zbudowane, z grubymi i twardymi łuskami. Miały &lt;br /&gt;
też bardzo ostre szpony i obnażone kły. Te potwory uformowały linię i stanęły na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, czym była moc tego chłopaka...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się powstrzymać przed głośnym przełknięciem śliny, będąc zszokowanym mocą tego dzieciaka.  Tym razem Sensei przemówił spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Annihilation...? Maker...? Maker znaczy stworzenie... prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To dziecko nosi w sobie jednego z Longinusów. Zupełnie inne dobrodziejstwo w porównaniu z moim Prawdziwym Longinusem, ale jednak &lt;br /&gt;
śmiertelnie niebezpieczny Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus - - ten dzieciak także posiadał Longinusa.  Użytkownicy Longinusów... eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do...! Co to ma być, jarmark Longinusów!? Właściwie, to nie wiedziałem o nich nic, poza tym od Vali&#039;ego i mojego własnego, więc te wszystkie nowe rozwoje&lt;br /&gt;
sytuacji były strasznie męczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, odliczanie dobiegło końca i wszedłem w Balance Breaker! Ogarnęła mnie czerwona aura i uformowała się w zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz mogę walczyć, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jest coś, czego nie rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zszokowany, zapytałem. Sensei zaczął wyjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jak ty, ten chłopiec posiada jednego z Longinusów. Obecnie, istnieje trzynaście potwierdzonych Longinusów - - także pośród Grigori. I spośród ich wszystkich&lt;br /&gt;
, właściwości tego tam - - innymi słowy, jego umiejętności są groźniejsze niż te od Boosted Gear i Divine Dividing.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silniejszy niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli chodzi o czystą siłę, to oczywiste,  ze twój Boosted Gear i Vali&#039;ego są znacznie do przodu. Jednakże, w kwestii umiejętności... Sword Birth Kiby potrafi&lt;br /&gt;
stworzyć niezliczoną ilość demonicznych mieczy, tyle potrafisz zrozumieć, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker jest taki sam. Może stworzyć niezliczoną ilość demonicznych bestii. Na przykład: te masywne, zionące ogniem potwory, wysokie niemal na&lt;br /&gt;
sto metrów, które widzisz w filmach, mogą być odtworzone tylko samą siłą woli. Umiejętność tworzenia potworów z wyobraźni. Nie jest to katastrofa? Ta umiejętność,&lt;br /&gt;
zależnie od umiejętności użytkownika, może ich stworzyć setki, albo nawet tysiące. Podobnie jak Dimension Lost, jest to jeden z najgorszych błędów w systemie&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Dimension Lost także jest ekstremalnie niebezpieczny, w zależności od użytkownika. Gdy mgła osiągnie skalę kraju, może przenieść go całego do&lt;br /&gt;
szczeliny wymiarowej razem z mieszkańcami, by go zniszczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - ! N-Niewyobrażalne...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne który, czyż nie są to najgorsze z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był w stanie jedynie zmusić się do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, aż do teraz żadne z nich nie dotarło do takiego poziomu, w przeszłości było tylko kilka bliskich przypadków. Jednakże, nierealnym jest zgromadzić  trzy z &lt;br /&gt;
czterech najpotężniejszych Longinusów - - Prawdziwy Longinus, Dimension Lost i Annihilation Maker. Od urodzenia, ci posiadacze winni być pod stałą obserwacją&lt;br /&gt;
ze strony upadłych aniołów, aniołów i diabłów... Ale minęło dwadzieścia lat, czy byliśmy zbyt nieostrożni... Albo ktoś specjalnie ich ukrył... W porównaniu z przeszłością,&lt;br /&gt;
wszyscy obecni użytkownicy Longinusów byli bardzo trudni do znalezienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc ja też byłem jednym z tych, którzy zostali zaklasyfikowani jako &amp;quot; niebezpieczny Sacred Gear, zabić go.&amp;quot;, a potem &amp;quot;nie, jednak nie jest.&amp;quot;, by w końcu &amp;quot;nie,&lt;br /&gt;
to naprawdę jest Longinus.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było to z tym powiązane? Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...W obecnych czasach musi zachodzić jakaś zależność przyczynowo-skutkowa? Można powiedzieć, że pierwszy Longinus Gear był luką, błędem w systemie. Z&lt;br /&gt;
drugiej strony, te Longinusy posiadają swoją własną, przewrotną ścieżkę rozwoju, przekraczającą nasze oczekiwania? Jest to pełna nadziei, ale nie daleko wysunięta&lt;br /&gt;
hipoteza... Obserwując rozwój Issei&#039;a, można odnieść wrażenie, iż obecne Longinusy jako grupa są poddawane niesamowitym zmianą... Błędy, luki, nie, ewolucja?&lt;br /&gt;
Choćby nie wiem co, nawet jeśli mnie to dotyczy,  być może ci odpowiedzialni za badanie i zachowanie systemu byli zbyt naiwni? Michał, Sirzechs...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zdawał się toczyć nieskończony monolog z samym sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nieważne, jak na to spojrzeć, czy Sacred Gear tworzący potwory nie był prawdziwie dziwny i niebezpieczny? I był opisany jako jeszcze bardziej niebezpieczny,&lt;br /&gt;
niż mój Secred Gear? To powiedziawszy, zależnie od użytkownika, mogło tworzyć potwory takie jak Smoczy Królowie - - Tannin-ossan i Fenrir, ten potworny wilk,&lt;br /&gt;
na masową skalę! Unicestwienie! Świat zostanie unicestwiony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jakie słabości posiadają te zabójcze Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Boosted Gear i Divine Dividing mają słabości, więc z pewnością...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Weź na cel ciało użytkownika - - Oczywiście, są też przypadki, gdy ciało użytkownika jest ekstremalnie silne,  ale nie ma porównania z zagrożeniem ze strony jego&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Obecny użytkownik Annihilation Maker jest ciągle w fazie rozwoju. Gdyby już go opanował, to już wysłaliby armie demonicznych bestii przeciwko&lt;br /&gt;
każdej frakcji - - Jedynym sposobem na pokonanie go, jest pozbycie się go teraz, nim dojrzeje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się otwarcie, słysząc słowa Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, wygląda na to, że Annihilation Maker został rozgryziony. Jest tak, jak mówisz, Gubernatorze Upadłych Aniołów. To dziecko nie rozwinęło jeszcze w pełni&lt;br /&gt;
swojej wyobraźni, czy produktywności - - poza tym, że skupił się na jednej specjalizacji. Potwory, które celują w słabości przeciwników - - antypotwory. Obecne&lt;br /&gt;
demoniczne potwory są typem, który zwalcza diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał palcem na sklep, znajdujący się w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór otworzył swoją paszczę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się promień światła. I w tym momencie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boom...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sklep został zmieciony z powierzchni ziemi przez potężną eksplozję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Atak światłem - - ten gość jest...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród silnego wiatru eksplozji, Sensei syknął wściekle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, ty draniu! Wysłałeś zabójców do wszystkich głównych frakcji, aby zebrać dane dla antypotworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Masz rację tylko połowicznie. Czyż nie było członków czarnych płaszczy wśród Sacred Gear, które wysłaliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ci czarni wojownicy! Te znienawidzone rzeczy, które zamieniały się w mgłę, gdy się je uderzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To też są potwory stworzone przez to dziecko. Dobrowolnie przyjmowały na siebie ataki przeróżnych frakcji - -aniołów, upadłych aniołów, diabłów, smoków i &lt;br /&gt;
bogów z różnych mitologii. Co prawda zostały zmiecione z powierzchni ziemi, ale za to zgromadziły sporo dobrych danych dla tego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te dziwne, czarne stwory służyły zbieraniu informacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wzrosła nie tylko liczba użytkowników Balance Breaker, rozwój antypotworów także ruszył do przodu. Dzięki temu zostały stworzone antypotwory zwalczające&lt;br /&gt;
diabły, anioły i smoki - - Przy największej mocy, obecne antydiabelskie antypotwory potrafią wytwarzać światło na równi temu od średnio klasowego anioła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbieranie danych do tworzenia antypotworów i w tym samym  czasie zwiększanie liczby Balance Breaker pośród użytkowników Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy on stara się nam pokazać, jak dobrze przygotowani lub mądrzy są? Ci goście, oni są niebezpieczni poza wszelkie granice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei łypał z pogardą, ale natychmiast zaczął się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, Cao Cao, to by znaczyło, że dopiero musicie stworzyć bestie zdolne do zabijania bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie zaprzeczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak się domyśliłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei odpowiedział mi zmęczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gdyby mogli, to już by to zrobili. A wtedy użyliby ich także i na nas. Nie ma powodu, żeby nie próbowali, gdyby mieli środki pozwalające im zaatakować w tym&lt;br /&gt;
samym czasie różne frakcje. I kto wie, jak mógłby się zmienić świat, gdyby bogowie z różnych mitologii zostaliby zabici - Aż do teraz nie są w stanie stworzyć&lt;br /&gt;
antyboskich demonicznych bestii. Wiemy tylko tyle, ale są to ważne informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Nie mają antyboskich demonicznych bestii! Ah, ale takie rzeczy naprawdę istnieją. Przez myśl przebrnął mi obraz tego gigantycznego wilka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał na nas swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to Bóg, to śmierć zada mu ta włócznia! Chodźcie, bitwa zaczyna się - teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była deklaracja wojny - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[RYK]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rycząc przeraźliwie, antypotwory ruszyły w naszą stronę! Kiba i Xenovia zajęli pozycje na froncie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba, stwórz mi proszę święty miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W końcu, lepiej pasuje do ciebie styl dwóch mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko stworzył miecz w swojej dłoni i rzucił go Xenovii, która już ruszyła do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łapiąc święty miecz w powietrzu, Xenovia dzierżyła go razem z Ascalonem i zanurkowała prosto w szeregi wroga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cięte przez zamaszyste ataki Xenovii, spore ilości antypotworów zostały z łatwością unicestwione! Prawdziwie była to siła Skoczka! Ta penetracyjna moc była wprost&lt;br /&gt;
nie do uwierzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, potwór otworzył paszczę, aby wypuścić z niej promień światła - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promień prawie dosięgnął Xenovii, ale Kiba zdołał odbić go swoim świętym demonicznym mieczem, posyłając go w budynek w oddali, doprowadzając do jego &lt;br /&gt;
zapaści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to taki poziom światła, to będzie dobrze, o ile nie pozwolimy im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za cool i przystojny Skoczek! Zgadza się! Posiadając boską szybkość, nie ma problemu, dopóki Kiba nie da się trafić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, po prostu zabijmy ich wszystkich, zanim zdołają nas trafić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tnąc i siekąc potwory Ascalonem i świętym mieczem, Xenovia odpowiedziała w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż oboje byli Skoczkami, to ich style walki były zupełnie inne! A ich filozofie brzmiały tak prawdziwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, chciałbyś zostać pokonany przeze mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyciągnął smoczy kamień - - klejnot Fafnira, i wtedy całe jego ciało zostało opięte przez złotą zbroję sztucznego Sacred Gear. W tym samym czasie rozprostował&lt;br /&gt;
dwanaście swoich czarnych skrzydeł i ruszył na Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Byłby to dla mnie wielki honor! Móc walczyć z Gubernatorem Upadłych Aniołów, opisanym w Biblii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wylądował na brzegu rzeki Katsury, jego twarz uśmiechała się nieulękle gdy wzniósł do góry świętą włócznię - - Frontowa część Prawdziwego Longinusa&lt;br /&gt;
otworzyła się, wypuszczając złotą aurę, która uformowała się w grot włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się otwarła, to było niemal tak, jak gdyby powietrze zadrżało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Można to było tylko opisać jako święte i uroczyste! Tylko patrzenie na to sprawiało, iż czułem się cały sztywny i brakowało mi tchu! Nawet na niewierzącego&lt;br /&gt;
wpływ tej włóczni był aż tak silny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy włócznia światła Sensei&#039;a uderzyła o świętą włócznię Cao Cao, powstały fioletowe fale energii! Impakt tego uderzenia stworzył fale i zakłócenia na rzece Katsura,&lt;br /&gt;
rozpryskując wszędzie wodę! Krople wody opadły na Togetsukyou niczym fioletowy deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Cao Cao kontynuując swoją walkę, stopniowo przemieszczając się w dół rzeki, wzdłuż linii brzegu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawię Cao Cao Sensei&#039;owi, zajmijmy się resztą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym priorytetem była formacja, w której miała walczyć nasza grupa - -ustawienie muru obronnego dla Asi, która była odpowiedzialna za leczenie. Normalnie&lt;br /&gt;
to Buchou dowodziła wraz z Akeno-san, która ją wspierała i dostarczała ogień zaporowy, Koneko-chan w ofensywie i jako wsparcie oraz Gasper w roli zwiadowcy.&lt;br /&gt;
Byliśmy pozbawieni nawet długodystansowego bombardowania Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli mamy Sensei&#039;a i anielicę Irinę dostarczających super potężnej ofensywy, to balans drużyny został zachwiany przez nieobecność tej piątki. Potrzebna&lt;br /&gt;
nam była nowa formacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou także musiała być chroniona za wszelką cenę, teraz była ważniejsza od nas. Powinna być umieszczona za Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia powinna być na przedzie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Myśl, myśl, myśl! Słowa takie jak &amp;quot;nie łapię tego&amp;quot; albo &amp;quot;nie mogę tego zrobić&amp;quot; nie przystoją przyszłemu Królowi! Jakby się zachowała Buchou? Co by zrobiła&lt;br /&gt;
w takiej sytuacji? Lepiej ostrożnie to przemyśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooooooh...! W końcu udało mi się wymyślić moją własną strategię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia! Będziesz bronić Asi i Kunou! Używaj także swojej świętej aury, aby odrzucić tych przeciwników, którzy podejdą zbyt blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydałem Xenovii rozkaz! Nawet jeśli nie byłem Buchou, to proszę, Xenovia, posłuchaj mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh! Xenovia odpowiedziała mi, szybko wycofując się, by chronić Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśl jeszcze! Co by zrobiła Buchou, gdyby tutaj była? Co prawda było to nagłe spotkanie, ale jednak była to prawdziwa walka! Muszę w pełni wykorzystać&lt;br /&gt;
potencjał obecnych tutaj drugorocznych!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje kilka biednych komórek mózgowych zaczęło szybko pracować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk! Mój nos krwawi od zbyt intensywnego myślenia! ... Eh!? Krwotok z nosa, było możliwe dostać go w sytuacjach nie powiązanych z erotyką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy zaangażowali antydiabelskie antypotwory. Nie ważne, jak odbijalibyśmy ich ataki,straty byłyby wielkie, gdyby udało im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle umiejętność Kiby przemknęła mi przez myśl.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Możesz tworzyć te pożerające światło demoniczne miecze, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Tak. - - Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko zrozumiał moje pytanie. Imponujące, Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami Kiby pojawiło się kilka tych mieczy ciemności, których użył przeciw Freed&#039;owi w starciu z Reynale i podał je swoim diabelskim kompanom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te miecze posiadają tylko rękojeść w swojej normalnej formie! Musicie przelać w nie demoniczną energię, aby uformować ostrze ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doradził nam Kiba. W tym samym czasie kontynuowałem wydawanie rozkazów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, w razie niebezpieczeństwa użyj tego jako tarczy do absorbowania światła. Asiu, nawet jeśli nie przywykłaś do mieczy, to trzymaj się tego. To lepsze,&lt;br /&gt;
niż nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały Xenovia i Asia! Xenovia odłożyła rękojeść miecza do kieszeni swojej spódniczki. Użyje go w razie nagłego wypadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem w ręku miecz Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Ddraig. Dodajmy moc tego miecza do rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pochopne działania, takie jak to, mogą zagrozić twojemu życiu... Ale w tym wypadku powinno być dobrze przez krótki okres czasu. Nie przesadź.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobre i to. Podłącze go tam, skąd wyciągnąłem Ascalona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umieściłem pożerający światło miecz ciemności w kieszeni Ascalona! Natychmiastowo coś podobnego do ciemnej, cienistej tarczy pojawiło się na lewej rękawicy&lt;br /&gt;
- - Zadziałało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To powinno dostarczyć porządny stopień obrony. Następna - -!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Anielica Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Irina! Przepraszam, ale czy mogłabyś zająć miejsce Xenovii na froncie razem z Kibą? Jako anielica, światło nie jest dla ciebie słabością, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Anioły mogą co prawda zostać zranione światłem, ale nie jest to aż tak poważna słabość, jak w przypadku diabłów. - - Dobra! P-Pójdę! Jestem Asem Michała-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina uderzyła swoimi białymi skrzydłami i podleciała na byłą pozycję Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając miecz światła, Irina szarżowała od lewa do prawa w powietrzu, łamiąc tym formację antypotworów, szukając możliwości do wyrżnięcia ich za jednym&lt;br /&gt;
zamachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Swietnie! Pomimo skomplikowanej taktyki; wydałem wszystkim rozkazy! Nie zmarnowałem tego czasu u boku Buchou, obserwując, jak dowodzi! Byłem następny!&lt;br /&gt;
Pozycja pomiędzy atakującą grupą Kiby, a obrońcami Asi - - pozycja środkowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, daj mi promocję na Gońca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się odezwałem i Asia zareagowała, zmieniłem się w Gońca! Moje mizerne limity demonicznej mocy zostały zwiększone. Powodem, dla którego wybrałem &lt;br /&gt;
Gońca, było skupienie się na Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posmakujcie go! Dobrze wiedziałem, co leżało w granicach mojej demonicznej mocy, niezdarne ataki czystej, skoncentrowanej magii - -jeśli chodzi o czystą moc,&lt;br /&gt;
to nie były takie złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Lecimy! Uwolnić Dragon Shot! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doooooo! Dooooooooon! Dooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tarczy ciemności, zbombardowałem antypotwory i grupę Bohaterów deszczem średnich mas demonicznej mocy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż członkowie grupy Bohaterów wykonali unik, wiele antypotworów zostało trafionych moim atakiem i zniszczonych! W tym samym czasie tarcza &lt;br /&gt;
ciemności absorbowała światło przeciwników! Znakomicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słup światła wycelowany w Kunou także został odbity przez smoczy pocisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou! Wycofaj się jeszcze odrobinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby księżniczka Kioto została ranna, zrobiłoby się naprawdę nieciekawie. W końcu była tylko małą dziewczynką, włączenie się do walki nic by jej nie dało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia także atakowała z tyłu, używając strzał świętego miecza, aby ustrzelić potwory znajdujące się z przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Padając ofiarą ataków moich i Xenovii, oddział antypotworów szybko zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak cienie nagromadzone pod tym dzieciakiem cały czas produkowały nowe potwory. Cholera! Czy to nie miało końca? Ale nie możemy się poddawać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby móc masowo produkować te stwory, musiał istnieć pewien limit wytrzymałości i koncentracji! Ale ten dzieciak miał po prostu zbyt szybkie tempo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazyjne ataki antypotworów trafiały w naszą grupę, ale Asia może ich natychmiastowo uleczyć, więc nie jest to problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Asia była naszą linią życia! Naprawdę, Asia-chan była zbyt wspaniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tylko wysyłać przeciw nam antypotwory. Aż do teraz, ci dranie z grupy Bohaterów nie robili nic innego, oprócz unikania naszych ataków. Wkurzało mnie to!&lt;br /&gt;
Czy oni mają zamiar tylko patrzeć i zostawić całą walkę potworom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Właśnie gdy o tym myślałem, odpalając Dragon Shot, kilka ciemnych figur nagle ruszyło w moim kierunku! Dziewczyny w szkolnych mundurkach. Czy te ciuchy&lt;br /&gt;
były mundurami grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zajmijmy się Sekiryuutei&#039;em!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznie - -ale także miecze zalśniły zimnym światłem, gdy mnie zaatakowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Przestańcie. Kobiety nie są w stanie pokonać Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzegł je przystojny mężczyzna o białych włosach, z kilkoma mieczami wiszącymi u pasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, zgadza się. Dziewczyny nie mogą mnie pokonać! Szybko skupiłem magię w moim mózgu, to był jeden z tych nielicznych typów magii, z którymi dawałem&lt;br /&gt;
sobie radę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piersi! Uwolnijcie swoje słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypuściłem magię w kierunku dziewczyn i natychmiastowo powstała tam tajemna strefa ze mną w centrum. Ta technika była zbyt perfekcyjna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dalej, piersi panienek! Niech usłyszę wasze myśli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi przemówiły głosem, który mogliśmy jedynie usłyszeć ja i Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyj podstępu aby go sprowokować i zaatakujemy wszystkie na raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, a więc planują atak łączony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaatakuję z prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta jest po prawej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja zaatakuję prosto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ruszy na mnie po prostej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muahahahaha! Słysząc słowa piersi, czułem się jak wszystkowiedzący! Hmph, pozwólcie mi dobrze odczytać wasze pieersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yo! Ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie ich ataki zostały uniknięte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwie! Jak on mógł znać wszystkie nasze ruchy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z dziewczyn była bardzo zdziwiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwe, jak mogłyśmy zostać przejrzane! Nasze łączone ataki nie powinny mieć żadnych luk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ukazałem tym zdziwionym dziewczynom znudzony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście, że to możliwe! Pozwólcie mi to odkryć! Wasze piersi! Idź! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczałem nazwę ruchu! Tak, gdy uniknąłem ich ataków, wszedłem już w kontakt z waszymi ciuchami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z odgłosem &amp;quot;papaba&amp;quot;, ich ciuchy zostały spektakularnie rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I-iyaaaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rzucił zaklęcie na nasze ciuchy... Wszystkie zniknęły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny krzyknęły, próbując zakryć swoje nagie ciała! Woohoo! Wszystkie dobrze wytrenowane, co za złote proporcje! Oh, krwotok z nosa... znowu krwotok...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnięte wstydem, dziewczyny uciekły do pobliskiego domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, tak długo, jak przeciwnikiem była dziewczyna, ani moje ręce, ani moje fantazje nie zaznają spokoju! Gdzie indziej mógłbym odczuwać taką euforię, pokonując&lt;br /&gt;
przeciwników tymi spektakularnymi, boskimi ruchami! Bilingual i Dress Break są niepokonane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-cóż za wulgarna technika! Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś równie odrażającego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była kompletnie zszokowana moimi ruchami. Takie określenie przez małą dziewczynkę było poważnym ciosem w moją samoocenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prawdzie, niemożliwym jest, aby kobieta pokonała Sekiryuutei&#039;a. Dopóki nie mają żelaznej woli i umiejętności ignorowania wstydu... Jest to niezwykle trudne &lt;br /&gt;
dla młodych kobiet. Jak na Chichiryuutei&#039;a przystało, jestem świadkiem legendarnych umiejętności piersi. Ale niestety, są one bezużyteczne przeciwko mężczyznom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział elegancki gentleman. Nawet jeśli... była to spokojna analiza, ale nadal sprawiła, iż czułem się zawstydzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kto chciałby używać tego na facetach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgryzłem się gniewnie. Facet uśmiechnął się, jak gdyby go to bawiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bądźcie ostrożni. To Sekiryuutei. Najmniej utalentowany i mający braki w sile - -jednak nie zatraca się we własnej mocy i to czyni go niebezpiecznym,  bo nie traci&lt;br /&gt;
nad sobą kontroli. Osoba posiadająca wielką moc, ale nie popadająca w arogancję nie musi bać się niczego. Miejcie się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, to takie zawstydzające, tak wiele pochwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... być tak opisanym przez wrogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był pierwszy raz, kiedy zostałem pochwalony przez wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to tak naprawdę nie była pochwała, raczej jak przypomnienie... Ale był to pierwszy taki raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet skinął lekko głową, słysząc moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak myślisz? Obecny Sekiryuuteiu, w naszym odczuciu jesteś o wiele bardziej niebezpieczny, niż ci się wydaje Podobnie jak twój kompan - - Vali, jest taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się, jakbym siedział na poduszce do szpilek! Co się dzieje, to pierwszy taki raz! Sairaorg-san też mnie chwalił, ale że robią to nawet terroryści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci kolesie, którzy nie patrzą na mnie z góry, są dosyć cwani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślę, że to już najwyższy czas, abym zaczął działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet zrobił krok do przodu, odpinając miecze od swojego paska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi Cię poznać. Słudzy Gremory, jestem Sig, potomek Bohatera Siegfrieda. Moi kompani nazywają mnie Siegfried. Wasz wybór, jak zechcecie się do mnie zwracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatnie wyglądający gentleman -- twarz Siegfrieda sprawiła, iż Xenovia zdała sobie z czegoś sprawę, ukazując szok i zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś tak czułam, że już Cię gdzieś widziałam. Więc to jednak prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Xenovii, Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, musi. Sądząc po wielu demonicznych mieczach przy jego talii, nie ma wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...? O co chodzi? Skoro miał białe włosy, to przypominał mi tylko jedną osobę -- Freed&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, dziewczyny? Wiecie coś o tym przystojnym gościu, który wygląda jak Biały Kiba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Biały Kiba... to lekkie przegięcie, Issei-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów tak, Kiba. To tylko przykład.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia odpowiedziała na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten mężczyzna jest egzorcystą -- byłym kolegą moim i Iriny. Potężny wojownik w Katolickim, Protestanckim i Ortodoksyjnym Kościele. &amp;quot;Demoniczny Cesarz Sig.&amp;quot;&lt;br /&gt;
Ma takie same włosy, jak Freed, ponieważ wytrenowała ich ta sama organizacja. Wydaje się to być efektem ubocznym jakiegoś eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Egzorcysta! Ktoś powiązany z Kościołem! Jest podobny do Freed&#039;a? Rzygać mi się chciało na samo wspomnienie o tym gościu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sig-san! Zdradziłeś Kościół -- zdradziłeś Niebo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła Irina. Wargi Siegfrieda wykrzywiły się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że możesz nazwać to zdradą. Dlatego, że teraz należę do Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Irina stała się wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Dlaczego! Zdradzenie Kościoła i dołączenie do tej złej organizacji prowadzi do wiecznego potępienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uszy mnie już od tego bolą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A co w tym złego? Nawet pod moją nieobecność, Kościół nadal posiada swojego najsilniejszego wojownika. Tak długo, jak ten ktoś z nim pozostanie, to strata&lt;br /&gt;
mnie i użytkowniczki Durandala - Xenovii - może zostać pokryta. Jednakże, kto by przypuszczał, że kandydat na Jokera Odważnych Świętych? -- W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie, starczy już tej gadki, czyż wasi szermierze nie są obiecujący? Xenovia -- użytkowniczka Durandala, Shidou Irina -- As Michała, przywódcy aniołów i Kiba &lt;br /&gt;
Yuuto -- święty demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyzywając szermierzy -- nie, trójkę powiązaną z Kościołem, miecz Siegfrieda w jego dłoni zaczął gromadzić demoniczną moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten miecz sprawiał bardzo nieprzyjemne wrażenie. Demoniczny miecz? Wydawał się być dość podobny do mieczy tworzonych przez Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Nagle święty demoniczny miecz Kiby ciął z boską szybkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio blokując święty demoniczny miecz, nieprzyjemna demoniczna moc zgromadzona na mieczu Siegfrieda w ogóle nie odniosła obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gram, miecz Demonicznego Cesarza. Dla najsilniejszego demonicznego miecza, uderzenie świętym demonicznym mieczem to nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwójka rozpoczęła walkę na bliskim dystansie... Minęło sporo czasu, gdy ostatnio mogłem oglądać Kibę walczącego z kimś tak intensywnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnie się wycofali i przyjęli pozycję. Natychmiastowo starli się brutalnie, sypiąc wszędzie iskrami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Ktoś równy Kibie... Nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo, Kiba był spychany i rzadki, poważny wyraz zagościł na jego twarzy! Boska szybkość ruchów Kiby -- zdała się na nic! Przy ruchach i cięciach, za którymi&lt;br /&gt;
oko nie było w stanie nadążyć, przeciwnik cały czas nadążał. Czy on potrafił przejrzeć ten rodzaj szybkości...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy udawał, że atakuje, nic nie było w stanie zwabić Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, Siegfried używał niezbędnego minimum ruchów do uniknięcia ataków Kiby. Gdy wykonywał pchnięcie, Kiba musiał unikać, używając w tym celu&lt;br /&gt;
całej swojej koncentracji, nie było w tym nawet miejsca na kontratak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet Kiba w formie Balance Breaker był tak zdominowany...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden z grupy Bohaterów wyjaśnił ten fenomen zdumionemu mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W naszej organizacji, pomimo rezydowania w oddzielnych frakcjach, &amp;quot;Święty Królewski Miecz&amp;quot; Artur i &amp;quot;Demoniczny Cesarz  Miecza&amp;quot; Siegfried są na równym poziomie.&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiba nie dorasta im nawet do pięt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równy temu Arturowi? Temu gościowi, który z taką łatwością zabawiał się z Fenrirem! W-więc Kiba teraz --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo mych zmartwień, pojawił się ktoś, kto dołączył się do ich pojedynku -- Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania tnąc od boku, zaczęła asystować Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Nie wygrasz tego samemu! Nawet wbrew twojej woli, muszę się przyłączyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uh, dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie Kiba odłożył na bok swoją dumę szermierza i zaatakował równo z Xenovią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja też się przyłączę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z oddali, Irina także dołączyła się do walki, tworząc sytuacje trzech na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa miecze Xenovii, święty demoniczny miecz Kiby, miecz światła Iriny, wszyscy trzej zaatakowali jednocześnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już możliwym, aby nadążyć za przyspieszającymi czubkami mieczy wzrokiem, gdy ta czwórka intensywnie walczyła... Ale nawet przeciwko trójce oponentów,&lt;br /&gt;
Siegfried używał tylko jednego miecza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska szybkość Kiby tworzyła powidoki, gdy raz za razem próbował zakłócić ataki Siegfrieda z różnych ślepych punktów. Z góry, Xenovia cięła masywną aurą&lt;br /&gt;
świętego miecza! Dodatkowo, Irina szybowała w powietrzu, wykonują swoim mieczem światła pchnięcie w tył ręki Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten jednoczesny atak --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pewien zwycięstwa. Jednak Siegfried obrócił swoją rękę i po prostu zablokował atak Iriny, nie odwracając nawet przy tym głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, dobył kolejnego miecza swoją wolną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z błyskiem srebra -- jeden z mieczy Xenovii został złamany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był święty miecz, który stworzył Kiba! Z dźwiękiem przypominającym tłuczące się szkło, został zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried spokojnie przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Balmung. To moc jednego ciosu demonicznego miecza z Nordyckich legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Kolejny demoniczny miecz! Jednak atak Kiby się nie skończył! To była doskonała okazja, gdzie nie mógł już uciec, gdyż jego oba ramiona dzierżyły już po &lt;br /&gt;
demonicznym mieczu! Kiba ciął horyzontalnym cięciem w stronę jego brzucha. W tym momencie --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clang...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos metalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiby został zatrzymany przez demoniczny miecz, który Siegfried wydobył z pochwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nothung. To też jest legendarny demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci demoniczny miecz! Nie, tym, co było znacznie bardziej zdumiewające był fakt, iż Siegfried trzymał już w rękach dwa miecze i nie byłby w stanie wydobyć&lt;br /&gt;
trzeciego. Obydwie jego ręce były zajęte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, z jego pleców wyrosła trzecia ręka, która dobywając miecza, zablokowała atak Kiby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... C-co było z tą ręką!? Łapsko pokryte przez coś, co przypominało łuski. Wyglądało zupełnie jak moja lewa ręka, gdy stała się własnością smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ramię wyrastało z pleców Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zaśmiał się, widząc nasze olbrzymie zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To smocze ramię? To Twice Critical, bardzo pospolity Sacred Gear, ale mój jest nieco inny, to podgatunek. Wytwarza coś w rodzaju smoczego ramienia na moich plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Twice Critical! Słyszałem o tym! Słabszy Sacred Gear, plasujący się za moim Boosted Gear? Secred Gear, który powinien przybierać postać rękawicy... Podgatunek!&lt;br /&gt;
Wytwarzający ramię na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried trzymał po demonicznym mieczu w każdej ręce, trzeci trzymając ramieniem na swoich plecach... Styl trzech mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc świadkiem tej sceny, twarz Kiby stała się jeszcze bardziej poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Obydwaj jesteśmy użytkownikami Sacred Gear. Jednak nawet ignorując atrybuty jego mieczy, nie jestem w stanie go pobić nawet w używaniu Secred Gear...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, to nawet nie wszedłem jeszcze w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Brutalne przypomnienie! Nieustannie powtarzając swoje eksperymenty, nie było możliwym, aby członkowie grupy Bohaterów nie byli w stanie używać Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie dominując nad Kibą, Xenovią i Iriną w swojej normalnej postaci! Ten facet jest zbyt silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szumiącym tąpnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wylądował przed nami, znajdującymi się w krytycznej sytuacji. W tym samym czasie, Cao Cao powrócił pomiędzy grupę Bohaterów. Powtarzając swoje&lt;br /&gt;
ataki zatoczyli koło? Spojrzałem w dół rzeki, skąd przybyli -- ziemia przeistoczyła się w dymiące pustkowie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaah! Przez pewien czas słychać stamtąd było głośne trzaski, co mogło sugerować dramatyczne wydarzenia. Sceneria Arashiyamy została kompletnie zniszczona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wiedział, że była to sztuczna przestrzeń, więc bezlitośnie używał swoich największych włóczni światła...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka miejsc na jego pancerzu zostało strzaskanych... Czarne skrzydła także były w nieładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mundurek Cao Cao i jego Chiński strój Han także były podarte w wielu miejscach. ...Było to jednak niesamowite, że człowiek tak dobrze poradził sobie przeciwko&lt;br /&gt;
legendarnemu przywódcy Upadłych Aniołów! ... Czy to byli grupy Bohaterów... bohaterowie... Prawdziwy Longinus...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie martw się, Issei. Żaden z nas nie poszedł na całość. Po prostu odrobinę się sprawdzaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drobny sprawdzian, jak to określił Sensei, poskutkował kompletnym zniszczeniem okolicy w dole rzeki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao strzelił dosłyszalnie szyją i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż za wspaniała drużyna diabelskich sług. To są sługi Rias Gremory, dobrze znani pośród nowej generacji diabłów. Chcieliśmy walczyć bez zbytniego przemęczania się,&lt;br /&gt;
ale daliście nam niezłe przedstawienie. Jeśli moje teorie są poprawne,  to tym, kto zgromadził tą nienaturalnie silną grupę, jest Hyoudou Issei -- twoja moc. Pomimo&lt;br /&gt;
twojego braku naturalnego talentu i demonicznych mocy, to wierzę, że twoja umiejętność do przyciągania innych swoją smoczą mocą jest największa pośród wszystkich&lt;br /&gt;
przeszłych Sekiryuutei&#039;ów. Spójrz, czy smok nie gromadzi mocy i w tym momencie? Jest to doskonale widoczne, zarówno w dobrych, jak i w złych sytuacjach.&lt;br /&gt;
Gdy atakują wszelkiego rodzaju legendarne istoty, a ty spotykasz każdego ze smoczych królów i gromadząc tych wszystkich sojuszników Smoka Piersi. To są tego&lt;br /&gt;
dowody. Nawet pod nieobecność swojego Króla, poradziłeś sobie z sytuacją i zorganizowałeś sługi z niesamowitym spokojem. Naiwnie i nie bez wad... ale mimo&lt;br /&gt;
to, możesz okazać się przerażającym przeciwnikiem, jeśli w przyszłości będziesz odpowiednio trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie brałem czegoś takiego pod uwagę. Wszystko, co się do tej pory stało... było z mojego powodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia Cao Cao wskazała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właśnie dlatego nie mamy zamiaru popełniać tego samego błędu, co grupa Starego Maou. Naprawdę wierzymy, że w przyszłości staniesz się najbardziej niebezpiecznym&lt;br /&gt;
Sekiryuuteiem. To samo tyczy się też innych sług. Jeśli teraz was wyeliminujemy, być może uda nam się zdobyć pożyteczne dane do analizy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tak właśnie postrzegali mój, nie, nasz rozwój? Prawdą było, że istniała zasadnicza różnica w sposobie, w jaki nas traktowali, inaczej niż grupa Starego Maou, &lt;br /&gt;
która nie widziała w nas nic więcej, jak tylko bandę głupich dzieciaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Frustrujące! Jak ja niby mam walczyć z takim przeciwnikiem!? Aż do teraz walczyłem z oponentami, , którzy uważali mnie za głupca, odsłaniając się tym samym &lt;br /&gt;
na ciosy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeszcze jedno pytanie. Jakie są motywy waszej grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Cao Cao zwęziły się, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przywódco Upadłych Aniołów. Może cię to zaskoczy, ale jest to bardzo proste. My po prostu chcemy poznać limity bycia &amp;quot;człowiekiem&amp;quot; i rzucić im wyzwanie.&lt;br /&gt;
Idąc dalej, to właśnie ludzie pokonają diabły, smoki, upadłych aniołów i inne ponadnaturalne rasy -- Nie, zdecydowanie, to właśnie ludzie wygrają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcecie być bohaterami? W końcu jesteście już potomkami, ekhem, bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł w górę palec wskazujący, pokazując nim niebo nad swoją głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tylko drobne wyzwanie, postawione przez lichych ludzi. Pod tymi niebiosami, jak daleko mogą zajść ludzie? Właśnie tego chcemy się dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Ludzie, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak daleko są w stanie zajść jako ludzie?... Czy to był właśnie ich cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, muszą być jeszcze jakieś inne motywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, poczym zwrócił się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, nie rozpraszaj się. Ten gość jest przeciwnikiem groźniejszym niż Stary Maou -- Shalba Beelzebub. Wszyscy twoi przeciwnicy są silni, ale ten gość  jest równie&lt;br /&gt;
silny, co Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tacy sami, jak Vali... Vali też sprawiał wrażenie, jak gdyby nie znał żadnych granic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadanie ostatecznej, świętej włóczni także było niemałym zagrożeniem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei zebrał naszą grupę, grupa Bohaterów także zmieniła swoją formację. Przez cały ten czas bez końca tworzyli więcej antypotworów. Naprawdę wydawało&lt;br /&gt;
się to nie mieć końca. Cały czas trzymali się w odwodzie, nie atakując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy wydawali się gotowi -- Wygląda no to, że druga fala będzie prawdziwym starciem. Mają więcej użytkowników Sacred Gear, racja? I było wśród&lt;br /&gt;
 nich też wielu, którzy mogli wejść w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pakowałem się w kryzysy. Czy dzisiaj też ukaże się Bogini i mnie uratuje? Nie, tak nie można, na pewno nie chcę wygrać, otrzymując protekcję wspaniałego&lt;br /&gt;
Boga Piersi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie wtedy, gdy tak myślałem --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nami, a grupą Bohaterów, pojawił się lśniący magiczny krąg... Herb, którego nigdy wcześniej nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...To jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wydawał się wiedzieć. Kto? Upadły Anioł? Gdy patrzyliśmy ze zdumieniem na światło przed nami -- pojawiła się ekstremalnie urocza dziewczyna, wyglądająca&lt;br /&gt;
na cudzoziemkę, ubrana niczym mag.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Dziewczyna? Byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna nosiła ogromny kapelusz i pelerynę. To naprawdę był ubiór maga... Była mniej więcej w wieku licealistki? Jej ciało było dosyć szczupłe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna obróciła się w ku nam, zebranych wokoło niej, poczym skłoniła się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się do nas promiennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi was poznać. Jestem Le Fay. Le Fay Pendragon. Mag należący do drużyny Vali&#039;ego. Oddaję się pod waszą opiekę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Drużyna Va-Va-Vali&#039;ego! DLaczego przybył tutaj członek drużyny Vali&#039;ego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał się dziewczyny -- Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Pendragon? Kim jesteś dla Artura?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Artur jest moim starszym bratem, zawsze o mnie dba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodsza siostra tego cool gentlemana! Pomyśleć, że miał taką uroczą  młodszą siostrę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po policzku, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Le Fay. Tak jak legendarna wiedźma, Morgana Le Fay? Było powiedziane, że Morgana i bohaterski król, Artur Pendragon, byli spokrewnieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W oczach dziewczyny pojawiły się błyszczące gwiazdy, gdy na mnie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Um, ummm....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie i wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-Jestem fanką Chichiryuutei&#039;a, Smoka Piersi! J- jeśli to nie byłby to dla ciebie kłopot, mógłbyś uścisnąć moją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh, to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem kompletnie zaskoczony i nie wiedziałem, jak mam zareagować. Żeby mówić coś takiego w środku intensywnej walki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, powiedziałem &amp;quot;dzięki&amp;quot; i uścisnąłem jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ekstremalnie szczęśliwa... Hmm... Czego to dziecko chciało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strona Cao Cao także była zszokowana i się nad tym zastanawiała, bardzo zakłopotani. Ostatecznie, to Cao Cao podrapał się po głowie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to strona Vali&#039;ego, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania, Le Fay odpowiedziała Cao Cao, cała w uśmiechach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam dostarczyć wiadomość od Vali&#039;ego-sama! &amp;quot;Myślałem, że powiedziałem ci, żebyś mi nie przeszkadzał! -- to była wiadomość, oh! -- Musisz zostać&lt;br /&gt;
ukarany za próbę trzymania nas pod nadzorem, oh ~ ~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast po tym uroczym oświadczeniu Le Fay, ziemia zaczęła się mocno trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było z tym trzęsieniem? Trzęsienie ziemi? Już teraz trudno nam było utrzymać się na nogach! Asia i Kunou nie były w stanie utrzymać równowagi i się poprzewracały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dźwięk czegoś gwałtownie otwieranego! Patrząc w tamtym kierunku, ziemia spuchła, jak gdyby coś wielkiego miało się z niej wyrwać! Rozrywając ziemię &lt;br /&gt;
na kawałki i tworząc chmury pyłu, tym, co się pojawiło, było - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuutz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawył masywny, giganto-podobny stwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czym, czym, czym, czym, czym było to coś! Ten wielki, nienormalny stwór, podobny gigantowi!?? Kamień? Skała? Nie wiadomo, z jakiego materiału, ale na&lt;br /&gt;
pewno był skonstruowany z materii nieożywionej. Jego ramiona i nogi też były wielkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej dziesięć metrów. Sensei spojrzał na giganta i wrzasnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Gogmagog!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała mu lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się! To jedna z silnych postaci naszej drużyny, Gogmagog, albo Gogz-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogz-kun? Istnieje takie urocze przezwisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten ruchomy, kamienny gigant jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał mi to wyjaśnić. Przepraszam, Sensei, musiałeś mi dzisiaj wszystko tłumaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gogmagog. Coś jak gargulec, który został umieszczony w szczelinie międzywymiarowej, wiszący tam w stanie zawieszenia. Wydaje się być bronią masowej &lt;br /&gt;
destrukcji, stworzoną przez starożytnych bogów... Wszystkie powinny być już dawno deaktywowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Golem! Rozumiem! Dlatego wydawał się taki nieorganiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś takiego znajduje się w szczelinie międzywymiarowej!? Jaki deaktywowany, przecież to się rusza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to pierwszy ruchomy, jakiego spotkałem, mam zbyt wiele pytań. Podobno wszystkie miały być deaktywowane i umieszczone w szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
Ale ruchomy...! Jakież to interesujące...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie, znowu to samo! Oczy Sensei&#039;a lśniły jak u małego dziecka... Sensei zawsze był wniebowzięty przez takie rzeczy, jak boskie stworzenia, czy starożytne bronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak szybko się otrząsnął i zaczął mamrotać sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Ostatnio, gdy Vali przebywał w szczelinie międzywymiarowej, nie sprawdzał tylko Wielkiej Czerwieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała na obawy Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, to Vali-sama odkrył istnienie Gogz-kun&#039;a! Ophis-sama kiedyś wspominała o odkryciu giganta mogącego poruszać się po szczelinie międzywymiarowej, więc&lt;br /&gt;
udaliśmy się tam ponownie, aby go poszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, więc kogo jeszcze macie w drużynie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Le Fay. Oprócz Bikou, Fenrira i tego golema teraz. Wiedząc, że będę musiał kiedyś walczyć z Valim... Naprawdę źle się z tym czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz... Obecnie są to Vali-sama, Bikou-sama, braciszek Artur, Kuroka-san, Fenrir-chan, Gogz-kun i ja, ogólnie jest nas siedmiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Jest ich tylko siedmiu. To wszystko? Ale, to zbyt dużo! Ten Vali, ciągle gromadzi tych wszystkich kryminalistów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale Sensei, jeśli jest tam Wielka Czerwień, to dlaczego w szczelinie międzywymiarowej jest taki gigant...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ciężko jest zapanować nad szczeliną międzywymiarową, ale właściwie to jest tam sporo wolnej przestrzeni. Wszystko, czego chce Wielka Czerwień, to móc&lt;br /&gt;
pływać swobodnie po szczelinie międzywymiarowej i nie stanowi wtedy zagrożenia. Jest specjalna. więc żadna z frakcji nie zalicza Wielkiej Czerwieni w poczet swoich&lt;br /&gt;
szeregów. Wszystko, czego chce, to móc nieskrępowanie pływać po szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei dotarł do tego momentu, golem podniósł swoją gigantyczną pięść na grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ryk!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W akompaniamencie nieporównywalnie głośnego odgłosu miażdżenia, golem rozwalił całe Togetsukyou jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nieeeeeeee! To jest sławny zabytek Arashiyamy! Na szczęście, to był tylko wymiar, który był jej repliką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak gargulca wykończył ogromną ilość antypotworów, podczas gdy członkowie grupy Bohaterów wycofali się, chowając się po drugiej stronie rzeki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hahahahaha! Vali jest wściekły! Wygląda na to, że nasz nadzór został odkryty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się głośno, celując włócznią w golema.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydłuż się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grot włóczni nagle się wydłużył, przebijając ramię golema!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny golem utracił równowagę i upadł na ziemię! Wow, co za impakt! Ten golem musiał być ciężki! Tylko upadając utworzył ogromną falę uderzeniową, i &lt;br /&gt;
wszystko w okolicy się trzęsło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta włócznia przewracała golema na ziemię jednym ciosem! Mogła się wydłużać i produkować energetyczne ostrze. Tyle funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak most był zniszczony. Możemy tylko przelecieć na drugą stronę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozważałem następny ruch, zobaczyłem osobę na brzegu. Przed grupą Bohaterów był ktoś, kto się trząsł i zataczał, nie mogąc poprawnie iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srebrnowłosa kobieta -- Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hej! Jeszt taaaak głoszno, że ludzie nie mogą szię (hic!) dobrze wyszpać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nadal pijana!? I bardzo wściekła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawienie się pijaczki sprawiło, iż członkowie grupy Bohaterów patrzyli zdumieni jeden na drugiego. Jednak mieli zamiar atakować, obojętnie, czy była sługą Gremory, &lt;br /&gt;
czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Będąc po pijaku, Rossweisse-san była w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę tam iść i pomóc! - - Gdy o tym pomyślałem, wszyscy rzuciliśmy się do przodu. Jednakże...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O szo chodzi? Chszecie walszyć? Więsz! Pokaszę wam moc byłej valkirii sztarego Odyna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san wrzasnęła, niewiarygodna liczba magicznych kręgów pojawiła się wokoło niej. I nie było ich dziesięć, czy dwadzieścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Poszmukujcie mej Nordyszkiej magii, która konszruje wszyskie atrybuszy, wszyskie wrószki i wszyskie boszkie egszystencje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerażająca ilość magicznych kręgów wypluła przerażającą ilość magicznych ataków, które pokryły sobą niebo, zmienily trajektorię, by w końcu opaść na grupę&lt;br /&gt;
Bohaterów niczym deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-woah! To było nieprawdopodobne! Ogień, światło, woda, piorun i magiczne ataki z wszelkiego rodzaju właściwościami zmiotły wszystko na bok, zbliżając się&lt;br /&gt;
do grupy Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy były to domy, czy sklepy, drogi lub słupy wysokiego napięcia, wszystko obróciło się w pył i zniknęło bez śladu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wiedziałem, że była mistrzynią magii, ale, ah, nigdy bym nie przypuszczał, że ta wielka valkiria-san mogła rozwalić całe miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 Teraz o tym myśląc, powinno to być oczywiste, patrząc po roli, jaką odegrała w walce przeciw Loki&#039;emu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchou naprawdę zdobyła kogoś potężnego... Jeśli o to chodzi, to będzie naprawdę lśnić podczas Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiła się mgła. Pomimo tego, iż ataki magiczne już prawie uderzyły w grupę Bohaterów, to jednak młodzieniec noszący mundurek z płaszczem z piórami wyprodukował&lt;br /&gt;
mgłę ze swojej ręki i odbił całą magię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To był użytkownik mgły! Może bronić się przed takimi magicznymi atakami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła powoli zaczęła rozchodzić się z ręki użytkownika, pokrywając całą grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao przemówił spomiędzy mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiło się odrobinę zbyt dużo przeszkód. Jednak, to była zabawna ceremonia otwarcia, Gubernatorze Azazelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się tym rozkoszując, oznajmił nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzisiaj w nocy użyjemy specjalnego pola Kioto i przywódczyni kyuubi aby zmienić Zamek Nijou w jeden wielki, wspaniały eksperyment! Jeśli chcecie nas powstrzymać,&lt;br /&gt;
przyjdźcie i przyłączcie się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zgęstniała. Mgła spod naszych stóp rozlała się nam na piersi i zbliżyła się do twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy powoli, nasz wzrok został zablokowany i wszystko zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszyscy wróciliśmy do normalnej rzeczywistości! Odłóżcie broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał nam Sensei. Byliśmy z powrotem na prawdziwej Arashiyamie! Jest źle! Natychmiast pozbyłem się zbroi - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mgnieniu oka mgła zniknęła - - byliśmy z powrotem na zatłoczonych ulicach przy Togetsukyou. Oprócz nas, inni turyści przekraczali most, jak gdyby nigdy nic się&lt;br /&gt;
nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Most był w całości. Wszystko powróciło do normy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, co jest? Robisz super straszną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda gapił się na moją twarz. R-Rozumiem, właśnie przekroczyliśmy Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nic. To nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, wypuściłem powietrze z płuc. Wszystkie inne sługi także miały poważne wyrazy twarzy. Ta bitwa była zbyt niebezpieczna. Niemożliwym było &lt;br /&gt;
łatwe przywrócenie naszych dobrych humorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Le Fay przepadła. Podobnie jak ten gigantyczny stwór. Czy zniknęli w tym samym czasie, co mgła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei ze złością uderzył pięścią w slup wysokiego napięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Puste pieprzenie...! Eksperymentowanie na Kioto...? Nie niedoceniajcie nas, gówniarze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow... Sensei był naprawdę zły! Nie widziałem go takim przez długi czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamo... Mama nic nie zrobiła... więc dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou cała się trzęsła. Mogłem tylko pogłaskać ją po głowie, nie mogąc zrobić nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagły atak Cao Cao i jego obwieszczenie eksperymentu na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, wygląda na to, że nasza szkolna wycieczka doczeka się całkiem nieprzewidywanego zakończenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474276</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3&amp;diff=474276"/>
		<updated>2015-12-13T02:51:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze! Tak trzymaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był wczesny ranek drugiego dnia szkolnej wycieczki. Niebo właśnie zaczynało się rozjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja używaliśmy hotelowego dachu do treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowując, to trenowaliśmy podstawowe ruchy od początku do końca. Asia ćwiczyła budowę refleksów potrzebnych do wypuszczania magii na bliski dystans.&lt;br /&gt;
Ja ćwiczyłem reakcje i unikanie ataków na ekstremalnie bliskim dystansie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodać do tego podstawowy trening, te sesje będą trwać aż do dnia rozgrywki. Muszą być wykonywane dzień i noc! Trening choćby nie wiem co! Wierzyłem, że &lt;br /&gt;
było to potrzebne, aby dogonić Sairaorg&#039;a i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Stanę się silniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli działo się to powoli, krok po kroku, to było w porządku. Dla tego ciągłego postępu musiałem trenować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, Asiu. Zajmuję ci czas moim treningiem nawet na wycieczce szkolnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, ciężko dysząc. Asia potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie szkodzi. Jestem szczęśliwa, mogąc być z Isseiem-san w Kioto od samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się promiennie. Ah, ah, była taką wspaniałą dziewczyną! Asia-chan jest moją naj, najważniejszą Asią-chan. Jestem z niej taki dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posiadanie partnera jest bardziej efektywne, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Kiby. Patrząc uważniej, to nie tylko Kiba, ale także Xenovia tutaj była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Skoro już kupiłam drewniany miecz, to czy nie powinniśmy wytrenować się do tego stopnia, że prawie moglibyśmy zniszczyć to miejsce? Rozgrywka ze &lt;br /&gt;
spadkobiercą rodziny Wielkich Królów się zbliża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia... wiem, że dobrze się bawisz, ale czy masz zamiar zabierać ze sobą ten miecz wszędzie, gdzie pójdziesz? Ale z drugiej strony, chyba nie było innego&lt;br /&gt;
wyjścia, jak zniszczenie kilku atrakcji turystycznych, broniąc się przed atakami przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak o tym myślałem, Kiba stworzył w swojej dłoni krótki miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, jeśli cokolwiek się stanie, użyj tego do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, święty miecz? Łatwo go będzie ukryć w szkolnej torbie. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymując miecz od Kiby, Xenovia obróciła nim zręcznie w ręce. Gdy Kiba wchodził w Balance Breaker, to nie tylko mógł tworzyć demoniczne miecze, ale&lt;br /&gt;
także te święte pewnego kalibru. Jednakże, porównując je do legendarnych świętych mieczy, tym od Kiby czegoś brakowało...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Ale wrogowie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko o tym pomyślałem, poczułem się zdemotywowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet tutaj miało dojść do walki. Czy to smocza moc przyciągała te wszystkie kłopoty...? Nienawidziłem takiej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dając sobie policzek, odnowiłem swojego ducha. Muszę wziąć się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Zróbmy sobie dobry sparing przed poranną zbiórką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki oto sposób, nasza poranna sesja treningowa rozpoczęła się na nowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dobra, ludzie!! Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Kiryuu zalśniły, gdy wskazywała na przystanek autobusowy, a my, chłopcy, krzyknęliśmy w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypadek pierwszego dnia mógł być niefortunny, ale skoro Sensei i dorośli tak nam powiedzieli, to musimy nacieszyć się zwiedzaniem najlepiej, jak tylko możemy.&lt;br /&gt;
Słyszałem, że Saji i jego grupa także odwiedzali dzisiaj różne miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajęcia drugiego dnia rozpoczęły się od wzięcia autobusu blisko dworca Kioto i jazdy w stronę Kiomizu-dera. Kupiliśmy na dworcu całodniowe bilety autobusowe,&lt;br /&gt;
poczym ustawiliśmy się w kolejce do autobusu razem z innymi uczniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wsiedliśmy do autobusu i dojechaliśmy aż do Kiomizu-dera. Gdy podziwialiśmy nową scenerię, bus dojechał na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drobnych poszukiwaniach, odnaleźliśmy pochyłą ścieżkę wijącą się do Kiomizu-dera. Oh, te Japońskie domy wybudowane po obydwu stronach wyglądały&lt;br /&gt;
bardzo interesująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słyszałam, że nazwali to Pochyłością Trzech Lat. Jeśli stąd spadniesz, to umrzesz po trzech latach, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ujawniła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooch waaaa! Jakie to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była naprawdę przerażona i wtuliła się w moje ramię. Eh, eh, eh, to była tylko miejska legenda. Asia była bardzo niezdarnym dzieckiem i często się przewracała,&lt;br /&gt;
więc naturalnym było, że bardzo się bała. Trzymając się mojego ramienia powinna czuć się bezpieczniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - ale wtedy, Xenovia także uchwyciła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O-O co chodzi? Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem zdumiony, ale Xenovia mamrotała do siebie z twarzą pozbawioną wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Japończycy włożyli straszne zaklęcia w swoje pochyłe ścieżki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę w to uwierzyła! Xenovia-san, padająca ofiarą takiego nieporozumienia! Ale uważam to za jeden z jej uroczych aspektów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto nastała sytuacja, w której wspinałem się po pochyłej ścieżce z dwiema ślicznotkami, po jednej na moje ramię. W tym samym czasie czułem na sobie&lt;br /&gt;
spojrzenia tych dwóch drani, pełne czystej nienawiści... fufufu, odpowiednia dawka zazdrości z pewnością była wspaniałym uczuciem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na końcu pochyłej ścieżki pojawiła się masywna brama! To było Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez wejście - - bramy Niou, chodźmy do Kiomizu-dera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! Ta świątynia gromadzi esencję pogańskiej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Tak! Możesz wyczuć jej historię z samego tylko wyglądu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech żyją poganie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochłonięte podekscytowaniem, kościelne trio wygłaszało bardzo nieodpowiednie komentarze! Wy, wy tam, Bóg i Budda są tutaj! Czuję na sobie ich wzrok, więc&lt;br /&gt;
nie zachowujcie się zbyt obraźliwie, ok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był taras Kiomizu, który widziałem w telewizji! Spójrz tylko w dół... Tak, to było bardzo wysoko, ale dla obecnego mnie, taki upadek nie powinien stanowić&lt;br /&gt;
problemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ciągle nie mogę przestać myśleć o tego typu rzeczach? Niedobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy powiązane z walką zdawały się wsiąkać w moje ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Było chyba wielu, którzy spadli w dół i zostali uratowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Eh, więc nawet ludziom nic się nie stanie. Tak właściwie, to ludzie stąd spadali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz świątyni znajdowała się niewielka kaplica, używana do modlitw w celu zaliczenia klasy i miłosnych podbojów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mogę wrzucić odrobinę drobnych do pudełka na modlitwy i pomyśleć życzenie. W końcu jestem uczniem. Ale skoro jestem też diabłem, to nie&lt;br /&gt;
mam pojęcia, do jakiego stopnia Budda-sama spełni moje życzenia. Ale wciąż, chcę iść na uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hyoudou, dlaczego nie spróbujesz z Asią przepowiedni miłosnej kompatybilności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Namówieni prośbami Kiryuu, Asia i ja wyciągnęliśmy miłosną przepowiednię... Jak wypadała kompatybilność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tu pisze &amp;quot;wysoce sprzyjająca i pomyślna&amp;quot;. Wychodzi na to, że jesteśmy bardzo kompatybilni, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowałem główną zawartość przepowiedni i wyjaśniłem Asi - jej twarz pokryła się rumieńcem, wyglądała na bardzo szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak! Jestem taka szczęśliwa... taka szczęśliwa, naprawdę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając wróżbę z wielkim uczuciem, łzy płynęły jej z oczu! Oh, oh, to, że jest z tego powodu szczęśliwa, prawie czuję się z tego powodu zawstydzony! W&lt;br /&gt;
każdym bądź razie, pozwólcie mi podziękować Buddzie-sama za zapewnienie związku pomiędzy Asią i mną. Jestem taki wdzięczny! Ponownie wychwalałem&lt;br /&gt;
statuę Buddy, leżąc płasko na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, eh, cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czuję drobną ulgę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Kiryuu kiwały głowami w akcie aprobaty. Możecie już z tym przestać, to strasznie zawstydzające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy zostaliśmy olani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie płacz, Matsuda. Po prostu wkopiemy Issei&#039;owi, kiedy już wrócimy do hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ta dwójka dąsała się w ciemnym kącie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliśmy krótką rundkę po świątyni, kupiliśmy trochę suwenirów i udaliśmy się na przystanek autobusowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następnym przystankiem jest Ginkaku-ji, Świątynia Srebrnego Pawilonu. Jeśli się nie pospieszymy, to czas ucieknie nam w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu prowadziła, spoglądając na swój zegarek. Była to prawda, nim się spostrzegliśmy, była już dziesiąta rano. Jeśli mieliśmy odwiedzić jeszcze kolejne dwa&lt;br /&gt;
miejsca, to nic z tego nie wyjdzie, o ile się nie pospieszymy, tak jak mówiła Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następne jest Ginkaku-ji! Wsiadając do autobusu jadącego w tamtym kierunku, opuściliśmy Kiomizu-dera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jest srebrne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągając Ginkaku-ji i widząc świątynię, to były pierwsze słowa Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, cóż, prawdą było, iż Ginkaku-ji nie było srebrne. Xenovia była niespotykanie rozczarowana, jej usta szeroko otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Oczy Xenovii-san lśniły, kiedy ciągle mówiła do siebie: &amp;quot;Ginkaku-ji jest zrobione ze srebra, a Kinkaku-ji ze złota. Muszą być naprawdę olśniewające.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przytuliła drżące ramiona Xenovii i wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Musiała mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Krążą plotki, że to z powodu śmierci mnicha Ashikagi, który był powiązany z budową świątyni, albo że rząd Bakufu nie miał już na to pieniędzy. W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie nie jest srebrne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kiryuu. Stary, czy ta okularnica sprawdzała to wszystko z wyprzedzeniem, żeby wiedzieć wszystko o sławnych zabytkach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, przyszło mi to na myśl już na Fushimi Inari, jesienna sceneria Kioto, wraz ze wszystkimi górami i drzewami, była naprawdę pięknym widokiem. Naprawdę&lt;br /&gt;
wspaniale było jechać na szkolną wycieczkę w sezonie jesiennym. Z drugiej strony, czy zimowa sceneria oferowała zupełnie inne doznania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Ginkaku-ji zatrzymaliśmy się na lunch w okolicy, poczym udaliśmy się do kolejnego celu, Kinkaku-ji. Oczywiście, w Ginkaku-ji kupiliśmy też&lt;br /&gt;
odpowiednie pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złote! Tym razem naprawdę jest złote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docierając do Kinkaku-ji, Świątyni Złotego Pawilonu, to były pierwsze słowa, które Xenovia wykrzyczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie inna, niż przed chwilą, wydawała się bardzo podekscytowana. Nie, to była ekstremalna radość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jest złooote!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła w górę ręce, jej twarz pełna była blasku. Kinkaku-ji naprawdę jest błyszczące i złote, takie jasne! Widziałem to już wcześniej w telewizji, ale&lt;br /&gt;
splendor prawdziwej budowli był przytłaczający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni uczniowie też tu byli i wszyscy zajęci byli robieniem zdjęć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda robił zdjęcie za zdjęciem, zupełnie jak w transie. Ja także zrobiłem kilka na pamiątkę. Zaraz po tym przesłałem je reszcie Klubu Okultystycznego,&lt;br /&gt;
z powrotem w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obeszliśmy całe miejsce, kupiliśmy pamiątki i zatrzymaliśmy się w herbaciarni na krótką przerwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę się częstować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panna nosząca kimono przygotowała i nalała zielonej herbaty i podała nam ją. Były też jakieś Japońskie kanapki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kosztując herbatę - nie była aż tak gorzka, jak to sobie wyobrażałem. Właściwie, to powinienem powiedzieć, że podawanie herbaty wraz z Japońskimi kanapkami&lt;br /&gt;
czyniło smak odpowiednim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także wydawała się tym rozkoszować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest odrobinę gorzka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia była lekko nieprzyzwyczajona. Ale, ciągle piła łyk po łyku, więc nie powinno to być dla niej aż tak złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Naprawdę jest złote i błyszczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wydawała znajdować się w stanie snu na jawie, ciągle będąc zachwyconą złotym splendorem Kinkaku-ji. Jej oczy lśniły niesamowitym blaskiem, nawet&lt;br /&gt;
nie tknęła swojej herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj Xenovia naprawdę pokazała kilka swoich rzadkich stron, nigdy wcześniej nie widzianych. To było interesujące. Osobą, która najbardziej cieszyła się &lt;br /&gt;
studenckim życiem, mogła być równie dobrze Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, pomódlmy się na pamiątkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytaknęła sugestii Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobry pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Módlmy się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dołączyła się i cała trójka zaczęła swoje &amp;quot; O Panie!&amp;quot; Trio modlące się w kierunku nieba, co to miał być za rodzaj pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, już była druga po południu. Zwiedzaliśmy zabytki w naprawdę szybkim tempie, nim się obejrzeliśmy, czas zdawał się tak szybko przemijać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby się nad tym zastanowić, od razu po wejściu do Kinkaku-ji udaliśmy się zadzwonić w dzwon, ale stanie w kolejkach zajęło nam dłużej, niż się spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobiecy głos. Z wielkim zaskoczeniem odwróciłem się, by ujrzeć mężczyznę, siłą odciąganego przez personel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cy-cycki! Daj mi cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Kinkaku-ji miało zboczeńców. Człowieku, to naprawdę rujnowało cały nastrój zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejny przypadek molestowania.  Skoro o tym mowa, poranne wiadomości także o tym wspominały. Był taki jeden w Kaplicy Sensouji. I wczoraj na dworcu.&lt;br /&gt;
Wydaje się tu być strasznie dużo przypadków molestowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Matsudy, Motohama poprawił okulary i zaprotestował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O czym ty mówisz? To ty mnie wczoraj zaatakowałeś w ekspresie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to się wczoraj stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, jakby to wytłumaczyć? Wtedy musiałem być pijany snem, ale nagle poczułem rządzę dotknięcia sutków. O co mogło chodzić z tym uczuciem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda przechylił swoją głowę, zastanawiając się. Cóż, ja mu wierzę, ochota dotknięcia piersi to normalna rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest młodość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zadeklarował, a Matsuda zawtórował mu &amp;quot;błędami młodości&amp;quot; i przytaknął. Ale proszę, odpuść sobie męskie sutki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem wraz z nimi potwierdzić - mój telefon zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, to Akeno-san dzwoniła. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, halo, stało się coś złego, Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Halo, Issei-kun. Nie, to nic poważnego... Po prostu przed chwilą Koneko-chan zrobiła się trochę zmartwiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zmartwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, właśnie wysłałeś te zdjęcia, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, te w Kinkaku-ji. Jest z nimi jakiś problem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san odpowiedziała na moje zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Na tym zdjęciu wygląda na to, że coś złapałeś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś złapałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w tle jest kilka lisich youkai. Co się dzieje? Chociaż lisie youkai nie są aż tak rzadkie w Kioto...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Akeno-san wydawał się zaniepokojony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, dreszcz przeszedł mi po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, wszystko w porządku. Ah, Asia mnie woła, pogadamy później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Jeśli cokolwiek się stanie, skontaktujesz się ze mną?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym się rozłączyłem... Wołanie Asi było kłamstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdzając teraz te zdjęcia, wyglądały niczym normalne plenery Kinkaku-ji. Nic nie widziałem. Czyżby były to jedne z tych paranormalnych zdjęć, które mogły &lt;br /&gt;
ujrzeć tylko specjalne osoby? W końcu, tylko nekomata - Koneko-chan, była w stanie je zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, lepiej ostrzegę Asię i resztę o informacji Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądając na herbaciarnię - Matsuda, Motohama i Kiryuu szybko zasnęli! To nie mogło być ze zwykłego zmęczenia... To niemożliwe, żeby zasnęli w czasie, kiedy&lt;br /&gt;
odebrałem telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i reszta byli przytomni, ale Xenovia gapiła się na kelnerkę ze strasznym wyrazem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsłoniła swoje zwierzęce uszy i ogon... Nie była człowiekiem. Patrząc uważnie, pojawiało się coraz więcej tych zwierzęco uchych gości, a wszyscy normalni&lt;br /&gt;
turyści zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hahaha, to było zbyt naiwne z naszej strony, myśleć, że nie zaatakują nas w słynnym zabytku turystycznym. Czyżby Kinkaku-ji było częścią terytorium youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia szybko wyciągnęła z torby krótkie, święte ostrze, ukrywając za sobą Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszykowałem swoją lewą rękę, gotowy do przyzwania rękawicy - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zaczekajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc znajomy głos, spojrzałem w jego stronę. pojawiła się - Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rosswiesse-san! Co tutaj robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dysząc, Rosswiesse-san odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zostałam wezwana przez Azazela-sensei, żeby was przyprowadzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wezwana przez Sensei&#039;a? Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem, monitorując otoczenie. Teraz o tym myśląc, brakowało tutaj wrogości, zupełnie inaczej niż u youkai, które zaatakowały nas wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zawieszenie broni. Innymi słowy nieporozumienie zostało wyjaśnione - Córka dziewięcioogoniastej pragnie was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak odpowiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, zawieszenie broni? Wyjaśnione nieporozumienie? Więc innymi słowy, już nie będzie lisich ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich ciągle czyhających gdzieś obaw, zwierzęco-ucha dama zbliżyła się i głęboko skłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem lisim youkai, która służy monarsze dziewięcioogoniastej. Bardzo nam przykro z powodu tego, co się stało. Chodźcie proszę z nami, gdyż nasza księżniczka&lt;br /&gt;
chciałaby was wszystkich przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Iść z nimi? Niby gdzie? - Gdy o tym myślałem, lisia youkai-oneesama kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Do Wewnętrznej Stolicy, gdzie żyją youkai z Kioto. Maou-sama i Anielski Naczelnik już tam są.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, do którego wstąpiliśmy - dało się je tylko opisać jako inny świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak ulice z okresu Edo, starożytne domostwa stały w szeregach i dziwne stworzenia ukazywały swoje oblicza z drzwi, okien i przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzez odosobnioną torii w Kinkaku-ji, przeszliśmy tamtędy i weszliśmy do innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mroczna przestrzeń z unikatową atmosferą. Te stworzenia, o których wspomniałem. Powitało nas wielu rezydentów... Jednooki youkai z dużą twarzą, podobny do&lt;br /&gt;
kappy youkai z talerzami na głowie, szop chodzący na dwóch łapach i inne stworzenia z legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli na nas z ciekawością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążaliśmy za lisią damą do rezydencji księżniczki. Było tutaj raczej ciemno, a jedynym źródłem światła była lampa, poruszająca się przed nami wzdłuż drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wooshahasha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wa! Wystraszył mnie! Latarni nagle wyrosły oczy i usta i zaczęła się śmiać! Czyżby to była ta legendarna bestia z latarni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę o wybaczenie. Tutejsze youkai uwielbiają płatać psikusy... Chociaż podejrzewam, że żadne z nich nie powinno stanowić dla was zagrożenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia dama przeprosiła nas, gdy tak szliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest świat youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Chociaż zdawałem sobie sprawę, że cała ta przestrzeń musiała być połączona z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama udzieliła nam następującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest to miejsce, w którym żyje większość youkai z Kioto. O ile dobrze pamiętam, wy diabły używacie pól przywołań na potrzeby Rating Game. Dlaczego&lt;br /&gt;
więc nie pomyślicie o tej przestrzeni w podobny sposób? Nazywamy to miejsce &amp;quot;Zaułkami&amp;quot; lub &amp;quot;Wewnętrzną Stolicą&amp;quot;, używamy też wielu innych nazw. Oczywiście,&lt;br /&gt;
podobnie jak diabły, są też i ci, którzy żyją na powierzchni Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnętrzna Stolica? Rozumiem. Coś podobnego do diabelskich pól gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Czy to ludzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, słyszałem, że są diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Diabły, eh? Cóż za rzadkość, widzieć je tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy ta ładna cudzoziemka też jest diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Smok, to musi być smocza obecność. Diabły i smoki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szeptów youkai dało się wywnioskować, iż diabły były tutaj rzadkością. Prawda, w końcu było to terytorium youkai, to było naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przechodząc przez rzędy rezydencji, weszliśmy do lasu z przepływającą przezeń rzeką. Podążając głębiej, pojawiła się masywna, czerwona torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami znajdowała się ogromna rezydencja, od której wiało majestatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, przed torii stali Azazel-sensei i Leviathan-sama w kimonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, przybyliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, witam wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że oboje przybyli do świata youkai, oboje zachowywali się normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nimi znajdowała się blondwłosa dziewczynka. Ta, która przeprowadziła wcześniejszy atak. Powinienem nazywać ją kyuubi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast stroju kapłanki, tym razem miała na sobie wymyślne lekkie kimono, niczym księżniczka z okresu wojen domowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, ona naprawdę wyglądała jak mała księżniczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kunou-sama, przyprowadziłam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lisia onee-sama zdała raport - poczym zniknęła w wybuchu płomieni. ...Czy to było to? Tak zwany lisi ogień?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka wystąpiła naprzód i zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou, córka Yasaki, administrator youkai żyjących w wewnętrznym i zewnętrznym Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej samo prezentacji skłoniła się nisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jest mi niezmiernie przykro z powodu ostatnich wydarzeń. Z powodu zaatakowania was bez dogłębnego zbadania sytuacji. Proszę, wybaczcie mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak nas przeprasza... Zrobiłem zmieszaną minę i podrapałem się po twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czy to nie wspaniale, że nieporozumienie zostało wyjaśnione? Nie przeszkadza mi to tak długo, dopóki będziemy mogli cieszyć się wycieczką do&lt;br /&gt;
Kioto bez dalszych incydentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia, prawdopodobnie nie chcąc walczyć w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Przebaczające serce jest dla nas, aniołów, bardzo ważne. Nie chowam żadnej urazy względem księżniczki-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawtórowała jej Irina. Asia także przemówiła, cała uśmiechnięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, pokój jest bardzo ważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro ich trójka już to powiedziała, to nie miałem żadnego powodu, aby się z tym nie zgodzić. Tak w ogóle, to pozwalać innym mówić wszystko za mnie, był&lt;br /&gt;
to po prostu wstyd dla mnie jako mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie jest właśnie nasze zdanie, też się z nim zgadzam. Podnieś, proszę, głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten incydent kłopotał ją znacznie bardziej niż nas. Uklęknąłem na jedno kolano, nawiązują kontakt wzrokowy z młodą dziewczynką - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, nazywasz się Kunou, tak? Powiedz, Kunou, musisz naprawdę martwić się o swoją mamę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W takim razie, robienie pomyłek jest zrozumiałe. Oczywiście, mogło to spowodować problemy i nieprzyjemności dla innych. Ale Kunou, ty już przeprosiłaś.&lt;br /&gt;
Przeprosiłaś, zrozumiałaś, że się pomyliłaś, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem jej rękę na ramieniu i uśmiechnąłem się, kontynuując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli o to chodzi, to nie będziemy obwiniać Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, twarz Kunou zrobiła się czerwona, poczym odezwała się nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, nieporozumienie wyjaśnione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem, ale Azazel-sensei szturchnął mnie w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Można się tego było spodziewać po Smoku Piersi. Radzisz sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, nie żartuj sobie. Włożyłem w to całe serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wstydź się. Zachowujesz się tak, jak na Smoka Piersi przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, prawdziwie Smok Piersi! Jestem taka wzruszona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, ten gość wspaniale radzi sobie z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego zawstydzenia, Xenovia, Asia i Irina kiwały głowami, chwaląc mnie przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę mile mnie tym zaskoczyłeś. Jako nauczycielka jestem z ciebie dumna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet opinia  Rossweisse-san względem mnie odrobinę się poprawiła... Jak bardzo złe musiało być jej pierwsze wrażenie? Może gdybym był w stanie zapoczątkować&lt;br /&gt;
rozmowę o stu jenowych sklepach, może wtedy jej opinia o mnie podskoczy...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- N-nie przegram! Smok Piersi promuje się nawet w takim miejscu! Mój telewizyjny program &amp;quot;Cudowna Levi-tan&amp;quot; nie przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama wydawała się być cała rozochocona jakimś dziwnym impulsem rywalizacji!? Naprawdę, te diabły są zbyt pokojowo nastawione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo zawstydzona Kunou przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Chociaż bardzo mi przykro z powodu mojej pomyłki... ale proszę, błagam was! Użyczcie mi swej siły, aby mogła uratować moją mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolesne wołanie o pomoc małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódczynią youkai w Kioto była kyuubi( dziewięcioogoniasty lis) Yasaka. Opuściła swój dom kilka dni temu, by spotkać się z wysłannikiem Sakry z góry Meru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Yasaka-san nie pojawiła się na miejscu spotkania. Youkai zaczęły śledztwo i odkryły jednego z jej umierających strażników, karasu-tengu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W swoich ostatnich chwilach, karasu-tengu powiedział innym youkai, że Yasaka-san została zaatakowana i porwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie wtedy zaczęli badać podejrzanych nowoprzybyłych i zaatakowali naszą grupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, Azazel i Leviathan-sama negocjowali z Kunou, zaprzeczając jakiemukolwiek zaangażowaniu Podziemia w sprawę, oraz dostarczając wskazówek, iż&lt;br /&gt;
była to prawdopodobnie robota Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Wygląda na to, że sprawy stały się poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu wszystkiego związanego z incydentem, to była moja opinia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprowadzono nas do rezydencji. W wielkiej sali, Kunou zajęła swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, gdy różne frakcje zdecydowały się sprzymierzyć, tego typu rzeczy zaczęły się dziać. Ostatnio, w przypadku Odyna, pojawił się Loki, prawda? Tym razem&lt;br /&gt;
naszymi przeciwnikami są terroryści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei marudził niezadowolony. Sensei, który miał nadzieję na pokój, definitywnie nie wybaczy tym terrorystom. Myślę, że musiał być pełen uzasadnionej furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy boku Kunou znajdowała się lisia onee-sama z przedtem i starzec z długim nosem. Starzec był liderem tengu i z kyuubi łączyły go długie relacje od czasów&lt;br /&gt;
starożytnych. Wyglądał na szczerze zaniepokojonego porwaniem Yasaki-san, tak samo, jak jej córka Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Gubernatorze-dono, Maou-dono, czy moglibyście pomóc ocalić Yasakę-hime? Choćby niewiadomo co, ślubujemy wam naszą pełną kooperację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary tengu wyraził swoją prośbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podał nam portret, na który mieliśmy spojrzeć Piękna blond onee-sama w stroju kapłanki! Zwierzęce uszy na czubku jej głowy! Czy to może być...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest portret Yasaki-hime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Te piersi są masywne! Są całkowicie widoczne poprzez strój miko! Co ci terroryści chcą zrobić z taką piersiastą lisią księżniczką? J- Jeśli zrobicie&lt;br /&gt;
jej coś bezwstydnego, to wam tego nie wybaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli jest coś, czego możemy być pewni, to tego, że porywacze nadal są w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odezwał się Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego tak sądzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było moje pytanie. Sensei skinął głową i wyjaśnił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepływ ki we wszystkich regionach Kioto nadal jest stabilny. Dziewięcioogoniasty lis jest istotą odpowiedzialną za zachowanie równowagi ki płynącego z&lt;br /&gt;
różnych stref tej ziemi. Kioto samo w sobie może być uznawane za ogromnej skali pole siłowe. Jeśli kyuubi opuści tą ziemię lub zostanie zabita, Kioto czekałyby&lt;br /&gt;
drastyczne zmiany. Skoro nie ma to tym śladów, oznacza to, iż Yasaka-hime ma się dobrze, a porywacze prawdopodobnie nadal są w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-Kioto było takim miastem! Były to zaskakujące rewelacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, jeśli Yasaka-san miała się dobrze, to szanse na jej uratowanie były całkiem spore.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Serafall, czy diabły rozpoczęły już dochodzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozkazałam im dogłębnie zbadać sprawę. Zmobilizowaliśmy też diabły zaznajomione z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przeniósł swój wzrok i spojrzał na każdego z nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że tym razem zostaniecie w to wmieszani, ze względu na brak siły roboczej. Zwłaszcza, że jesteście doświadczeni w walce z potężnymi istotami,&lt;br /&gt;
a będziemy potrzebować waszej mocy przeciwko Grupie Bohaterów. Wielka szkoda, ale bądźcie przygotowani na najgorsze. Będę odpowiedzialny za kontakt z&lt;br /&gt;
Kibą i sługami Sitri, których tutaj nie ma. Poza tym, nadal cieszcie się swoją wycieczką, ale w razie nagłego wypadku będę na was liczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziliśmy się z jego słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu, nie była to już zwykła wycieczka. Cóż, wizyty w tych wszystkich wspaniałych miejscach okazały się być mądrą decyzją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou złączyła razem swoje ręce i skłoniła się nisko. Lisia onee-sama i stary tengu także skłonili się wraz z nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... błagam was. Proszę... Proszę, użyczcie mi swojej siły i uratujcie moją mamę. Błagam was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie młode dziecko, kłaniające się i błagające drżącym głosem, zalane łzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że mówiła niczym wysoko klasowa księżniczka,  nadal musi być w tym wieku, kiedy polega się ciągle na uczuciach swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Furia napełniła moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dranie z Brygady Chaosu, nie miałem pojęcia, co planowali, ale ich dorwę! Porywać taką piersiastą onee-sama, niewybaczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy o tym pomyślałem! Gdy już uratujemy Yasakę-san, z pewnością będzie musiała dać nam jakąś nagrodę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ufufu, więc to ty jesteś Sekiryuutei? To ty mnie uratowałeś? Wspaniale, zobaczmy, jak powinnam cię wynagrodzić?... Gapisz się na moje ciało... A więc to tak,&lt;br /&gt;
pożądasz mojego ciała? Ufufufu, nie ma problemu, zaraz osiągniesz szczyt ekstazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, Kap. Gdy erotyczne wizje wypełniły mi umysł, krew pociekła mi z nosa. Uwodzicielsko zrzucając z siebie kimono, wizja dziewięcioogoniastej onee-sama&lt;br /&gt;
stała się niesamowita! Piersi! Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-san, czyżbyś myślał teraz o jakiś zboczonych rzeczach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spoglądała na mnie bardzo niezadowolona. Asia-chan, w tych sprawach twoje instynkty są czasami bardzo wyostrzone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową. Nie ma mowy, nie ma mowy. To jest prośba malej księżniczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając to na uwadze, odnowiłem moją determinację i przygotowałem się do walki w czasie wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko dokąd uciekły moje możliwości... Jak na razie nie było nawet śladu ich powrotu. Czy ciągle były w Kioto...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jakimś sposobem czułem, że nie były aż tak daleko...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, to była niesamowita uczta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy leżałem na prześcieradłach w moim pokoju. Skończywszy jeść kolację i wziąwszy kąpiel. Tutejsze bufety były naprawdę najlepsze. I wszystko wyglądało&lt;br /&gt;
na takie drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po doświadczeniach w świecie youkai, powróciliśmy do Kinkaku-ji. Budząc Matsudę i całą śpiącą resztę kontynuowaliśmy zwiedzanie, kupując pamiątki. Pozostaliśmy&lt;br /&gt;
tam tak długo, dopóki nie nastał czas powrotu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do hotelu, spotkaliśmy się z Kibą i sługami Sitri, aby zaplanować kolejne posunięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jutro będziemy zwiedzać dalej, tak jak zaplanowaliśmy, ale na wszelki wypadek weźmiemy ze sobą przenośne wersje transportujących magicznych kręgów, abyśmy&lt;br /&gt;
mogli natychmiast wrócić do hotelu. Kiedy tylko otrzymamy informację od naszego lidera, Azazela-sensei, będziemy musieli natychmiast wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze, to naprawdę zabija nastrój do zwiedzania... Jutro mieliśmy zamiar odwiedzić Burzową Górę, Arashiyamę i wyglądało na to, że Kunou będzie tam naszym&lt;br /&gt;
przewodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej bycie naszym przewodnikiem miało być oznaką zadośćuczynienia. Początkowo mieliśmy zamiar odmówić, ale upierała się, że to w porządku. A&lt;br /&gt;
skoro tak bardzo się przy tym uparła, to nie mogliśmy zrobić nic innego, jak tylko zaakceptować. Jednakże, to Sensei zasugerował nam, abyśmy to zaakceptowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś mającego związek z pierwszym krokiem ku kooperacji Podziemia i youkai. W końcu córka przywódcy youkai była super VIP-em. I w ten oto sposób&lt;br /&gt;
przydzielono nam naszą misję... Jutro mieliśmy dopilnować, aby nie wydarzyło się nic, co mogłoby przynieść nam wstyd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Zastanawiam się, co porabia teraz Buchou? Akeno-san... A także Koneko-chan... Ah, i oczywiście Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brakowało mi członków klubu, którzy musieli zostać w Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie w ogóle sobie nie wyobrażali, że będziemy mieć do czynienia z Brygadą Chaosu. Wielka szkoda, że ten incydent jest nadal trzymany w tajemnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmm, tak bardzo brakuje mi piersi Buchou. Kiedy już wrócę, muszę się w nich zagrzebać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem spożytkować ten czas, zanim pójdę spać? Matsuda i Motohama gdzieś zniknęli, prawdopodobnie  chodziło o podglądanie w żeńskiej łaźni... Tym&lt;br /&gt;
razem nie idę. Chociaż to mogło być nawet zabawne, wyzwać do walki Rossweisse-san i cały zespół obronny Sitri... Hmm - co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak zastanawiałem się, czy iść podglądać do damskiej łaźni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Puk, Puk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei, to ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Asi. O co mogło chodzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wejdź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia weszła do środka. Miała na sobie tylko koszulę nocną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam się zabawić. Xenovia i Irina też zaraz przyjdą. Kiryuu powiedziała, że jest zbyt zajęta plotkowaniem z innymi dziewczynami, więc nie przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Trzy piękne dziewczyny przychodzą do mojego pokoju, żeby się zabawić!? To wspaniale! Co powinniśmy zrobić? Tak, tak! Rozbierane &amp;quot;skała, papier,&lt;br /&gt;
nożyce&amp;quot;... hehehe! To są aktywności idealne do tego typu sytuacji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I gdy tak snułem zboczone plany -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz zostaniemy odkryci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! To były głosy Matsudy i Motohamy dobiegające z korytarza! Czy oni mają zamiar wleźć mi do pokoju?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A-Asia, tędy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Z jakiegoś powodu nie chciałem być zobaczony przez tych dwóch drani i zaciągnąłem Asię do szafy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając drzwi od wewnątrz, uniosłem palec do ust i zrobiłem &amp;quot;shhhhh...&amp;quot; w nikłym świetle, by powiedzieć Asi, aby siedziała cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili Matsuda i Motohama otwarli drzwi, dało się słyszeć ich kroki, gdy wchodzili do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, nie ma go tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to możliwe, że facet zna to samo miejsce, z którego chcieliśmy podglądać do damskiej łaźni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co?! Jest źle! Czyżby on miał nacieszyć się kobiecym ciałem przed nami?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to musi być to! Chodźmy, Matsuda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. To był odgłos szybkich i gorączkowych kroków, gdy wybiegli z pokoju. Wygląda na to, że wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To samo miejsce do podglądania dziewczyn?! Co to miało być! Tego rodzaju miejsce naprawdę istniało... Cholera! Bardzo mi to przeszkadza! O co mogło z tym&lt;br /&gt;
chodzić...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas, gdy łamałem sobie głowę nad ich słowami, Asia mocno chwyciła mnie za ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i spojrzałem na Asię - wyglądała tak, jakby chciała coś powiedzieć. Wtedy najwyraźniej podjęła decyzję i przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Issei, gdy byłeś z Rias-oneesama na peronie dworca w Tokio... całowaliście się, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-Czy ona to widziała? Czy zorientowała się w czymś, wróciła na peron i zobaczyła to przez przypadek? Bez względu na wszystko, wychodzi na to, że Asia to&lt;br /&gt;
zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to był pocałunek na do widzenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... R-Rozumiem. Całować się tak intymnie... Prawda, Issei i Rias-oneesama są... Ale ja też jestem - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia popatrzyła prosto na mnie, jej spojrzenie miało w sobie pewną nutę uwodzicielstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mógłbyś... Też mnie pocałować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyła mówić, twarz Asi się zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugi pocałunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie - nasze wargi złączyły się jak najbardziej naturalnie. Bez pożądania lub pretensji. Ten pocałunek jedynie komunikował nasze uczucia względem siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast, gdy nasze wargi się spotkały, pełne gładkich, kochanych uczuć, otoczyło mnie przerażające poczucie rzeczywistości. To uczucie naprawdę mnie&lt;br /&gt;
zdumiało, jak ważna była dla mnie Asia, jak bardzo była mi droga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Asia. Musimy być zawsze razem. Niech to będzie sto, tysiąc, czy dziesiątki tysięcy lat później - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy być razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zatopiłem się w romantycznej atmosferze - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah jajaj! Umm, Xen-Xenovia, chodź szybko zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z rozpuszczonymi włosami i w koszuli nocnej, Irina otwarła drzwi, a my gapiliśmy się na siebie nawzajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Irina? Ooooh, to jest drogocenny moment pocałunku Asi. Asia, więc to miałaś na myśli, mówiąc, że idziesz się zabawić do pokoju Issei&#039;a. Jestem&lt;br /&gt;
pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, która to mówiła, była Xenovia, także w ciuchach do snu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja - całowaliśmy się na ich oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak udało im się tutaj wejść tak bezszelestnie?! A, racja, Asia wspominała, że miały się zaraz pojawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbyt nieostrożnie! Byłem zbyt nieostrożny w tym momencie impulsu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziały! Wszystko doskonale widziały! Jak całowałem się z Asią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo oderwałem moje usta od Asi. Cholera! Ślina kapie na podłogę! Cóż za wspaniałe wyczucie czasu języków, właśnie miały się zaplątać, gdy drzwi szafy&lt;br /&gt;
zostały otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wygląda na to, że to nie pierwszy raz? Hmm... Asia jest zawsze o dwa kroki przede mną...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Asia czasami jest bardzo śmiała i szybko robi następny ruch w tych sprawach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wydawały się omawiać całą sprawę z wielkim zainteresowaniem, tak wielkim, że ich twarze były całe czerwone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wyraźnie eksplodowało! Twarz Asi była czerwona do granic możliwości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah wa ahahahahahahahahah, fuwuwuwuwuwu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah -! Oczy Asi obracały się wkoło z powodu czystego zażenowania, a zaraz potem padła nieprzytomna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Hej, Asia, weź się w garść! Masz przecież mnie, żeby dzielić ze mną swój wstyd! Ale, to jest raczej sytuacja, której Asia nie mogła po prostu znieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, że przeszkodziłyśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To samo tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja zajmowałem się Asią, Xenovia i Irina także wlazły do szafy?!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zaraz potem zamknęły za sobą drzwi od wewnątrz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, przyszłyśmy do ciebie się zabawić, ale wydawałeś się nieobecny, więc otworzyłyśmy szafę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spokojnie wyjaśniła Xenovia, jak gdyby było to perfekcyjnie logiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pokój miał być używany w razie wypadków, ale kto by przypuszczał, że powstanie tego typu nagły wypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Xenovia powoli się zbliżyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-co ty robisz, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ukazała nonszalancką minę na moje zdumienie i odpowiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Moja kolei po Asi. Ma to być pocałunek, czy może coś bardziej seksownego. Irina jest następna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, co ty mówisz?!!!!!!!!! Jak do tego doszło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Ja też?! Chyba sobie żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina robiła duże oczy, zdumiona słowami Xenovii. Ona także znalazła się w czymś, co przekraczało granicę jej pojmowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To doskonała okazja, Irina. Powinnaś ją wykorzystać, aby lepiej zrozumieć mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, ale... czy to nie uczyni mnie upadłym aniołem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, musisz przezwyciężyć to duchem. Może wcale się w niego nie przemienisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyć ducha? Tak, musi być dokładnie tak... Ale, ale jeśli, jeśli zrobię coś wulgarnego, jakże bym mogła, jako As Michała-sama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamrocząc cicho do siebie, Irina zdawała się ze sobą mocować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei jest idealnym wyborem. Dobry mężczyzna, a także Sekiryuutei. Jeśli urodzisz dziecko legendarnego smoka, być może wpłynie to w przyszłości na niebiański&lt;br /&gt;
potencjał bojowy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei&#039;a... dziecko Sekiryuutei&#039;a... Niebiański potencjał bojowy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaah, Irina jednak zaczęła zawodzić Czy to było to!? Czy znaczenie mojego istnienia znajdowało się tylko i wyłącznie tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, jak powinniśmy to zrobić? W tej ciasnej przestrzeni mamy jednego mężczyznę i aż trzy kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej! Xenovia, co z nauczycielami na zewnątrz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zabraniali kontaktów damsko-męskich. Kto wie, co mogliby zrobić, gdyby odkryli młodego chłopaka i dziewczynę samych w jednym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje chłopaków i dziewczyn były oddzielone piętrami i nauczyciele surowo trzymali wartę. Nawet podczas czasu wolnego przed ciszą nocną robili obchody,&lt;br /&gt;
sprawdzając pokoje. Byłoby źle, gdyby odkryli sytuację taką, jak ta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, masz na myśli męskich nauczycieli. Już użyłyśmy naszych anielskich i diabelskich mocy, aby zapieczętować ten pokój barierą. Nic się nie stanie, nieważne, kto&lt;br /&gt;
się zbliży. Nie ma problemu. Nawet jeśli jęki będą dochodzić z tego pokoju, nikt tu nie wejdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie do końca rozumiem, ale ta przestrzeń jest teraz wypełniona świętą i demoniczną magią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wystawiły kciuki w górę! Czy wyście zgłupiały! Te dziewczyny naprawdę były idiotkami! Kościelny duet, który rozmijał się z intencją w tego typu&lt;br /&gt;
sprawach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja oschle krytykowałem błazeństwa tej dwójki, Xenovia zmniejszyła dystans pomiędzy nami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok... Najpierw... Zacznijmy od całowania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Hmmm, nie mam pojęcia dlaczego, ale wargi Xenovii zwłaszcza dzisiaj są niezwykle seksowne. Być może to z powodu tego pocałunku z Asią i moje serce jeszcze&lt;br /&gt;
się nie uspokoiło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Xenovia, od razu chcecie się całować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wydawała się być na to nieprzygotowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Muszę poćwiczyć robienie dzieci z Issei&#039;em. Czy Kiryuu nie powiedziała, że robienie tego na wycieczce jest dodatkowo wyjątkowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu!!!!!! Ten cholerny zboczeniec! Czy nie mówiłem jej, żeby nie napełniała ich głów takimi niepotrzebnymi informacjami!!!!!! Ale z drugiej strony - dziękuję&lt;br /&gt;
wam! Co może się wydarzyć z Xenovią, jeśli tak dalej pójdzie? Czy w końcu będę uprawiał seks?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak jest! To jest ważne! Ale ja jestem anielicą, a także podwładną Michała-sama... Chrześcijanką! Tego, tego typu rzeczy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc możesz po prostu patrzeć z boku. Będę robić dzieci pod anielskim spojrzeniem. Hahaha, czuję się, jakbym robiła dziecko wybrane przez Niebo? Irina,&lt;br /&gt;
możesz oglądać tą drogą scenę, jak diabły robią dzieci. Daj proszę temu wydarzeniu swoje święte błogosławieństwo, jeśli możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaczęła się rozbierać! Powoli, jej skóra zaczęła się odsłaniać... Te perfekcyjne linie, zawsze, gdy się pojawiały, kradły mi serce! Jesteśmy diabłami, więc&lt;br /&gt;
możemy wyraźnie widzieć w ciemnościach. Właśnie dlatego wszystko było takie czyste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Xenovii, Irina odsłoniła swoje anielskie skrzydła i aureolę. To jasne światło jeszcze bardziej pogłębiło atmosferę. Jakże użyteczna, moc aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zostawcie to mnie! Zawsze chciałam ujrzeć na własne oczy, tak jak Gabriel-sama, tajemny moment, w którym poczęte jest życie! Ah, ah, to także &lt;br /&gt;
odnosi się do trzech frakcji, do Nieba i do wiary w Pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
LOP!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia pozbyła się swojego biustonosza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaa! Krwotok z nosa! Ależ ona ma piersi, drań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia przytuliła mnie, ignorując nieprzytomną Asię! Ah, ah, ah, ah, ah, uczucie piersi przenikało do mojego ciała. Ta miękkość sprawia, że mózg mi sztywnieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To rzadka okazja. Gdy Asia się obudzi, też musisz ją tak przytulić. Skoro będzie to wasz pierwszy raz, to byłoby tragicznie, gdybyś był nieprzygotowany. Ucz&lt;br /&gt;
się o kobietach na moim przykładzie i wykorzystaj tą wiedzę z Asią. To dla jej bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, Xenovia! Chcesz się aż tak bardzo poświęcić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym one mówią! Xenovia rozebrała mnie, pieszcząc moje ciało. Takie stymulujące! I, i przyciskając ręką pomiędzy jej udami! To gładkie, miękkie uczucie&lt;br /&gt;
sprawia, że mam w głowie pustkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ahh... Naprawdę, męska skóra- twoja skóra sprawia, że czuję się tak dobrze. Dotykając cię, naprawdę czuję się jak kobieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kap, kap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwotoku z nosa nie da się zatrzymać. Ona, ona może spokojnie zabić faceta, używając tylko słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak, jak tak dalej pójdzie, czy mogę zrobić cokolwiek innego, niż to zaakceptować? Coś dużego zaraz stanie się z Xenovią i Asia jest w tej samej szafie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ciężko ślinę, dostosowałem mój oddech i pochyliłem się, aby wziąć Xenovię w objęcia - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooooooo, mmmm... Eh, ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia się obudziła! Wolno siadając. Właśnie wtedy, gdy miałem się położyć z Xenovią, nasze spojrzenia się spotkały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas, oczy Asi były szeroko otwarte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, Asia, obudziłaś się. Właśnie miałam zamiar pobrać trochę materiału genetycznego od Issei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zachowywała się kompletnie nonszalancko! Materiał genetyczny, t-ty, co ty wygadujesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ma-ma- materiał genetyczny...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapiszczała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tylko odrobinę... Spokojnie, nie wezmę go całego. Być może zajdę w ciążę po kilku turach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia!!!!!!!!! Proszę, mów odrobinę bardziej jak dama! To są naprawdę niespotykane słowa, ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, nie ma mowy! Issei... nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dąsała się płaczliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, co jest takiego złego w podzieleniu się ze mną odrobiną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uniosła brew, odrobinę zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka zaczęła się ze sobą kłócić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, to nie o to chodzi! Ale żeby go pobrać... wtedy, wtedy musisz zrobić &amp;quot;to&amp;quot; z Issei&#039;em...Nie pozwalam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, masz zaskakująco dużą wiedzę. Już nie jesteś na poziomie, w którym wierzysz, że to bociany przynoszą dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty. Nie waż się patrzeć na mnie z góry. Ja wszystko rozumiem! Jeśli tak bardzo tego pragniesz, to ogłoszę to już teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulając się mocno do mnie, Asia wykrzyczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcę urodzić dzieci Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...W tym momencie Xenovia, Irina i ja, wszyscy byliśmy zszokowani śmiałą deklaracją Asi. Nie wspominając już o tym, że zaczęła ściągać swoją koszulę nocną!&lt;br /&gt;
Skóra biała jak śnieg była odsłaniana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sekundę, mój krwotok zaczął płynąć ciurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Ponieważ Asia powiedziała, że chce... chce...chce... mieć moje dziecko...! Zdaję sobie sprawę, że moja twarz musi być teraz ekstra czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... to jest bitwa pomiędzy kobietami o materiał genetyczny. To takie niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina nerwowo nas obserwowała. Zamknij się! Czy nie jesteś anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, skoro mamy być na zawsze razem, to czy posiadanie dzieci nie jest jak najbardziej naturalne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała mnie Asia. Straciłem cały rozsądek i odpowiedziałem słabo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-czy tak...? Czy tak...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, Xenovia, urodzę dzieci Issei&#039;a! Będę miała dużo, dużo dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia oplotła się wokoło mojej ręki. Jej piersi spoczywają na moim ramieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie. Skoro tak, to musisz dać mi odrobinę materiału genetycznego. Ja także pragnę dzieci. Tak jak ty, jestem kobietą i pragnę doświadczyć rodzenia dzieci. Pragnę&lt;br /&gt;
doświadczyć wychowywania dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, o co chodzi z tym rozwojem sytuacji...? Jestem bardzo szczęśliwy, ale co to za duszące uczucie? Ta szafa jest nie tylko wąska, nawet powietrze staje się rzadkie!&lt;br /&gt;
Obecna sytuacja jest podobna do tej z Buchou, Asią, Akeno-san i Koneko-chan kłócących się w moim pokoju przed wycieczką...! Dziewczyny są zbyt nieprzewidywalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia gapiły się na siebie nawzajem. Odsunąłem się od nich, mając nadzieję na odłożenie odrobiny dystansu, ale z głośnym odgłosem uderzyłem głową o&lt;br /&gt;
drewniany panel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ouch... tu jest zbyt ciasno, w co uderzyłem... Upadając do przodu -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ręka wylądowała na czymś nieziemsko miękkim...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... I-Issei-kun...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Przed moimi oczami była Irina, cała czerwona na twarzy! Gdy upadłem na Irinę -  - znajdowałem się dokładnie na Irinie! Spojrzałem w dół - jej koszula nocna &lt;br /&gt;
była rozchylona, jej czyste, białe piersi wyraźnie wystawione na widok! Wow, takie duże, piersi Iriny były całkiem duże! Zbyt wspaniałe. To są sutki anielicy!&lt;br /&gt;
Miękkie, gładkie, wystające czubki! Tak w ogóle, to moja ręka jest obecnie zajęta macaniem jednej z tych piersi!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To stało się przez przypadek, ponieważ przestrzeń szafy była taka ciasna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierś Iriny była taka mięciutka i zarazem taka elastyczna! To uczucie całej ręki zatapiającej się w piersi! To miękkie, ale elastyczne uczucie, zupełnie jak nowo&lt;br /&gt;
otwarty pudding!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkość i gładkość kompletnie mogły iść w zawody z Akeno-san, Irina!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, anielskie skrzydła ponownie zatrzepotały! Czyżby była niebezpiecznie blisko granicy upadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Ja, to jest pierwszy raz... Nie mam pojęcia, co robić, Issei-kun... Ty, czy ty chcesz, żebym stała się upadła...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny pełna była niezrównanego, kobiecego uroku! Nie może być! Normalnie urocza i naiwna Irina ukazująca taką ekspresję jest zbyt potężna,&lt;br /&gt;
to sprawia, że przez moje ciało przebiega jakaś masywna moc! Dodatkowo, jej rozpuszczone włosy wielokrotnie potęgowały jej uwodzicielskość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem przeprosić i zabrać rękę -  - ouch... Ponownie uderzyłem głową w drewniany panel...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od impaktu uderzenia moja twarz poleciała w dół. Oczywiście, to tam właśnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Iriny. To uczucie niezwykłej elastyczności przebiegło mi przez twarz... Ah, ah, piersi Iriny są takie spore, i miękkie, i gładkie... czy to właśnie jest uczucie&lt;br /&gt;
bycia tulonym przez anioła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój wzrok stał się zamglony, podobnie jak mój umysł...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem zbyt mocno uderzyć się w głowę, plus jeszcze ten krwotok z nosa przez cały czas...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, wszystko w porządku?! Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, tracić przytomność z powodu tulenia się do Iriny po raz pierwszy, osobiście nie mogę tego zaakceptować -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stanę się upadła... ah, ah, Panie, proszę, przebacz mi -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzy głosy zaczęły się urywać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kościelne Trio, ich połączona moc bojowa była zaprawdę przerażającym widokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4=== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wyruszyliśmy z hotelu na dworzec Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Ah - ostatnia noc była po prostu taka...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle czułem się tak, jak gdybym był we śnie i jeszcze się nie obudziłem. Wczorajszej nocy doświadczyłem różnego rodzaju erotycznych sytuacji z Kościelnym&lt;br /&gt;
Trio w szafie. Była to bajeczna sytuacja, ale w tym samym czasie odrobinę przytłaczająca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak straciłem przytomność z powodu masywnej utraty krwi i wielokrotnego uderzenia w głowę, rano obudziłem się, będąc przykryty kocami. Najwyraźniej&lt;br /&gt;
to Rossweisse-san przyszła, odsyłając Kościelne Trio z powrotem do ich pokoi, a potem się mną zajęła. Rossweisse-san z pewnością jest dobra w zajmowaniu &lt;br /&gt;
się innymi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak deklaracja Asi pod tytułem &amp;quot;Pragnę dzieci&amp;quot; naprawdę mnie wczoraj przeraziła. Ale jestem z tego powodu szczęśliwy... z głębi mojego serca. Chociaż to&lt;br /&gt;
skomplikowane, to naprawdę jestem tym wzruszony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, gdy coś takiego mi się przytrafiało, zaczynałem myśleć. Jakby to powiedzieć, zawsze zawodzę w najważniejszych momentach. Doskonale&lt;br /&gt;
zdaję sobie z tego sprawę. Ale po prostu nie mogę zrobić kroku naprzód...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajcie mnie, to musi być to traumatyczne doświadczenie z głębi mojego serca. Za każdym razem gdy myślałem, że poczynienie następnego kroku mogło by&lt;br /&gt;
odrzucić mnie w oczach dziewczyn, śmiertelnie się bałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obecne życie jest najlepsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego nie chcę zniszczyć obecnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to nigdy nie zostanę Królem Haremu! To też wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Ale jeśli o to chodzi, mój związek z Buchou nigdy nie... Niemożliwy do osiągnięcia. No cóż, w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Buchou zawsze będę - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Być może jeśli nadarzy się okazja, zbiorę się na odwagę i zrobię ten następny krok naprzód/&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Następny mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wygramy przeciwko Sairaorg&#039;owi-san, to wtedy mogę z Buchou...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, dlaczego wyglądasz, jakbyś płakał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wepchnął się z twarzą przede mnie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to nic takiego... Ale ty i Motohama wyglądacie naprawdę okropnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nic wielkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To są honorowe rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Matsudy i Motohamy były całe spuchnięte i pokryte mnóstwem plastrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich dwójka udała się do tak zwanego &amp;quot;tego miejsca, co zwykle&amp;quot;, aby podglądać dziewczyny w damskiej łaźni, ale Rada Studencka - sługi Sitri zabezpieczyły całą&lt;br /&gt;
strefę, co jednak nie powstrzymało ich przed wyrąbaniem sobie drogi. Stąd właśnie ich siniaki i pokaleczone twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie mieli szans przeciwko dziewczyną Sitri. Po tym wydarzeniu nawet ja stałem się podejrzany, ale dzięki przyjściu Rosswiesse-san do mojego pokoju, miałem&lt;br /&gt;
dowód mojej niewinności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż z drugiej strony, tego ranka Kościelne Trio i ja zostaliśmy wezwani przed oblicze Rossweisse-san, która miała z nami do pogadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san naprawdę była dla nas niczym wspaniała starsza siostra. Przepraszam za sprawianie ci problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego zostałem pokojarzony z aktywnościami tych dwóch idiotów! Chyba nic na to nie poradzę, skoro jesteśmy znani jako zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie mam żadnej wiarygodności, bo wyglądam na zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, przestańmy o tym myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się pozbierać do kupy i kontynuować zwiedzanie. Dzisiaj odwiedzamy Arashiyamę i pierwszym miejscem jest Świątynia Niebiańskiego Smoka, Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak dostaniemy się do Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Kiryuu. Ta spojrzała na plan i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zobaczmy... Wsiadamy w autobus z dworca Kioto w stronę Arashiyamy, wtedy wysiadamy na najbliższym jej przystanku. Potem idziemy w tym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra. Więc teraz idziemy na dworzec. Buchou wspominała o tym wcześniej, ale rzeczywiście pełno tutaj było autobusów i taksówek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc wszystkie atrakcje turystyczne są tego typu miejscami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda usłyszał mój komentarz i przemówił. Była to prawda, wszystko takie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dworcu Kioto wsiedliśmy w linię w kierunku Arashiyamy i udaliśmy się do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wysiedliśmy, udaliśmy się do Tenryuu-ji. Na drodze były znaki, więc niemożliwym było się zgubić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten oto sposób dotarliśmy do Tenryuu-ji. Powitały nas eleganckie bramy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Tenryuu-ji( Świątynia Niebiańskiego Smoka). Czy imię ma jakieś specjalnie znaczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kto wie? Być może toczyliśmy tutaj bitwę, być może nie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, być może jego wspomnienia były zamglone. Nawet jeśli tutaj walczyli, to musiało to być eony temu, a sceneria mogła być wtedy zupełnie inna, niż obecnie.&lt;br /&gt;
Zupełnie naturalnym było zapomnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spytałem się Ddraig&#039;a , czy nie wie, jak świątynia została nazwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez bramę i zapłaciliśmy za wejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie, sporo was tu przyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to młody głos, który słyszałem już wcześniej. Odwracając głowę, zobaczyłem za nami blond dziewczynkę w stroju miko - Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się. Tak, jak uzgodniliśmy, będę waszym przewodnikiem po okolicach Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj ukryła swoje uszy i ogon. Naturalnie, ponieważ dookoła pełno było normalnych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zdziwili się na widok małej, uroczej, blond loli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow - co z urocza dziewczynka! Hej, Issei, od tak poderwałeś małe dziecko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za nieuprzejmość z jego strony. Sporo przeszliśmy, wiesz? Z drugiej strony Motohama...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...taka loli, naprawdę urocza... haha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oddech stawał się lekko nieregularny!? Zapomniałem! Ten facet jest nieuleczalnym loliconem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była dokładnie w jego typie! Okulary Motohamy świeciły niebezpiecznym światłem. Jednakże, ktoś odepchnął Motohamę na bok i przytulił Kunou.&lt;br /&gt;
To Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ah-! Taka urocza! Hyoudou, jak ją poznałeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuląc i ocierając wzajemnie swoje twarze! Kiryuu, ty też lubisz loli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puszczaj, puszczaj mnie! Nie spoufalaj się tak, ty wieśniaczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była bardzo podenerwowana, ale Kiryuu jeszcze bardziej to nakręcało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Protestowanie, używając maniery językowej księżniczki, jest najlepsze! Co za perfekcyjny wizerunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Beznadziejna, ta okularnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając, odciągnąłem Kiryuu od Kunou, kontynuując rozmowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest Kunou. Już zna mnie, Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Kunou. Miło mi was poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była zaskakująco poważna. Co za księżniczka. Powietrze wokół niej przesiąknięte było jej nonszalanckim zachowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, znasz Gremory-senpai? Słyszałam, że hotel jest powiązany z firmą, którą zarządzają rodzice Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybka konkluzja Kiryuu przynajmniej raz była przydatna. W ten sposób nie musiałem zbyt wiele tłumaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Kunou, powiedziałaś, że będziesz naszym przewodnikiem, co takiego będziemy robić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou dumnie wypięła pierś, mówiąc z przekonaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będę wam towarzyszyć i oprowadzę was po tych słynnych atrakcjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc to tak. Powinienem się czuć zaszczycony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby na to nie patrzeć, była to forma interakcji kulturowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc oprowadź nas najpierw po Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Kunou ukazała jasny i szczęśliwy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, pod wodzą Kunou zwiedziliśmy Tenryuu-ji. Kunou z zapałem  starała się przekazać powiązane z tym miejscem historie, które zasłyszała od innych.&lt;br /&gt;
Była wtedy ekstremalnie urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, był to niezwykle budujący widok, gdy dawała z siebie wszystko, aby opisać różne miejsca w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogród wewnątrz dużego opactwa był bardzo piękny. Udekorowany czerwonymi jesiennymi liśćmi, cienie rzucane przez ogród w Japońskim stylu w jesiennym &lt;br /&gt;
sezonie były całkiem urzekające. Pływający w sadzawce karp był idealnym akcentem, dopełniającym ten obraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten widok jest ekstremalnie wspaniały. W końcu wpisuje się na listę Światowego Dziedzictwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśniła Kunou. Narodowe Dziedzictwo! A więc dlatego jest tutaj tak pięknie. Niech no tylko zrobię zdjęcie moim telefonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu ogrodu, zaprowadzono nas do hali modlitewnej. Wchodząc, uniosłem głowę aby spojrzeć na sufit - natychmiast ukazał mi się najbardziej &lt;br /&gt;
spektakularny smoczy wzór. Wschodni smok z długim, smukłym ciałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdyby smok gapił się na mnie swoim przerażającym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest słynny Unryuu-zu, albo &amp;quot;Obraz Smoka Chmury&amp;quot;. Nie ważne, w którą stronę, zawsze będziesz się czuł, jak gdyby smok gapił się prosto na ciebie. Jest&lt;br /&gt;
to tak zwany &amp;quot;Obserwujący w Sześciu Kierunkach&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było dokładnie tak, jak opisała to Kunou, nie ważne, z której strony byś nie popatrzył, smok gapił się prosto na nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkaszlnąłem - Niesamowite. Powiedz, Ddraig, czy wszystkie wschodnie smoki roztaczają wokół siebie taką atmosferę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w większości są takie. To przypomina mi o Smoczym Królu Yu-Longu, Jadeitowym Smoku.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Jadeitowy Smok jest taki. Wschodnie smoki są zupełnie inne, niż zachodnie. Zamiast być straszne, otaczała je bardziej mistyczna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, w Unryuu-zu fotografowanie było zabronione, więc nie mogłem zrobić żadnego zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zwiedzaniu Tenryuu-ji wyszliśmy na zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou, dokąd teraz pójdziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem. Kunou wskazała w całe mnóstwo kierunków, poczym odpowiedziała radośnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nison-in! Bambusowa Ścieżka! Jojakko-ji! Wszędzie was zabiorę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh - jaka pełna zapału. Teraz w końcu zachowujesz się tak, jak na dziecko w twoim wieku przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak, pod wodzą Kunou, kontynuowaliśmy zwiedzanie Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wow, naprawdę odwiedziliśmy sporo miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął z ulgą. Jedliśmy lunch w miejscu sprzedającym kociołki tofu, zarekomedowanym przez Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po opuszczeniu Tenryuu-ji, Kunou wzięła nas na wycieczkę wokoło Arashiyamy. Widząc Siddartha Gautamy i posągi Buddy Amithaby czczone w Nison-in,&lt;br /&gt;
jeżdżąc rikszami przez Bambusową Ścieżkę. Odgłos wiatru mknący przez liście bambusa był bardzo elegancki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to pierwszy raz, kiedy jechałem rikszą ; było bardzo zabawnie. Osoba, która ciągnęła naszą rikszę była gadatliwa i opisywała scenerię w miarę drogi. Podziwianie&lt;br /&gt;
Arashiyamy z rikszy było jednym z najlepszych doświadczeń. Ah - - to wspaniale, że przyszła jesień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Śmiem twierdzić, iż tutejszy kociołek tofu jest prawdziwym delikatesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyłowiła tofu z kociołka za pomocą pałeczek i nałożyła je nam na talerze. Haha, nawet w czasie posiłków zachowujesz się jak gospodarz. Kunou wydawała&lt;br /&gt;
się bardzo szczęśliwa. To musiał być jej zwyczajny uśmiech. Dokładnie z powodu tego, serce o mało mi nie pękło, gdy błagała nas, abyśmy uratowali jej mamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Gdybyśmy tylko mogli sprowadzić twoją mamę z powrotem jak najszybciej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tofu, które dała mi Kunou, musiało być zjedzone od razu. Hmm, tofu z Kioto było bardzo aromatyczne. I było nawet lepsze, niż to w hotelu! Słyszałem, że tofu&lt;br /&gt;
jest najlepsze na świeżo, wygląda na to, że było zrobione przed chwilą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ma bardzo Japoński smak. Nieźle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest inne od zwykłego tofu, smakuje świeżo i pysznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tofu jest dobre...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Xenovii, Asi i Iriny były pełne radości. Nieostrożnie, mój wzrok spotkał się z Iriną -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Iriny zrobiła się czerwona! Działo się tak przez cały dzień, definitywnie z powodu ostatniej nocy. Było to jak najbardziej naturalne, coś takiego musiało &lt;br /&gt;
stanowić poważny problem dla wierzącej anielicy Iriny. Skoro zawsze żyła w czystości, to pozwolenie mi na dotknięcie jej piersi musiało być bardzo poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale uczucie piersi Iriny dalej czaiło się w mojej dłoni. Takie miękkie. I elastyczne. Uczucie, jakby moje palce były wsysane w pierś...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można to było podsumować w ten sposób - &amp;quot;anielskie piersi&amp;quot;. Brzmiało jak jakiś produkt, ale tylko tak mogłem to wyrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, bardzo ci dziękuję. Właśnie, gdy dziękowałem Irinie w moim sercu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Issei-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś mnie zawołał. Ten głos należało do -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ohoh, to Kiba. Racja, wy też wybraliście się dzisiaj do Arashiyamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa Kiby akurat jadła lunch przy sąsiednim stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Byliście już w Tenryuu-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Taa, na suficie był spektakularny smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamy w planach odwiedzić Tenryuu-ji po zobaczeniu Togetsukyo( Most Przekraczania Księżyca). Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, Togetsukyou, idziemy tam,  kiedy skończymy jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmawialiśmy, kolejny znajomy głos mówił &amp;quot; jesień na Arashiyamie jest naprawdę elegancka&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, a więc wszyscy cieszycie się Arashiyamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei! Pijący sake w środku dnia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei! Sensei, ty też tu jesteś? Ale czy nauczyciele powinni pić w ciągu dnia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy o tym wspomniałem, kobieta siedząca po przeciwnej stronie przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta osoba, choćbym niewiadomo ile razy mu mówiła, on i tak nie słucha. Ciągle mu mówię, żeby przestał się zachowywać nieodpowiedzialnie przed uczniami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żyły na czole Rossweisse-san pulsowały gniewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź, to po prostu krótka przerwa po śledztwie na Arashiyamie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Sensei naprawdę sprawdza Brygadę Chaosu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A tak w ogóle, Rossweisse, naprawdę musisz nauczyć się zachowywać bardziej uroczo. Czy to właśnie nie przez to nie byłaś w stanie aż do tej pory znaleźć sobie&lt;br /&gt;
faceta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask! Słysząc komentarz Azazela, twarz Rossweisse-san zrobiła się czerwona, a jej pięści uderzyły w stół!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To, to, to nie ma nic wspólnego z chłopakami! Nie drażnij mnie! Jeśli masz zamiar pić, to ja też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah! Chwyciła kubek Sensei&#039;a i zaczęła pić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo go opróżniając, jej pijąca postać była bardzo elegancka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Puwaaa - ...Powiesz, twoje zwyszłe zachowanie nie jeszt najlepsze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona, ona jest pijana?! Zbyt szybko! Nie może nawet mówić poprawnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty, upiłaś się jednym kubkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był zszokowany, ale Rossweisse-san nalała sobie kolejnego i opróżniła go natychmiast! Jej oczy patrzące prosto przed siebie, Rossweisse-san zaczęła&lt;br /&gt;
zaczepiać Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie jestem pijana! Piłam z nim odsząd tylko zostałam ochroniarzem tego starego Odyna... Tooooo mi pszypomina, ten staruch. Włoszyłam tak dużo wysiłku&lt;br /&gt;
w opiekę nad nim podczas jego podrószy, ale on jak idiota, wszysztko co mówi to  tylko piepszenie w stylu &amp;quot; ah, panienki! ah, gooorzałka! ah, piersi!&amp;quot; Kompletnie&lt;br /&gt;
bezwsztydnie! Wszystkie inne Valkirieeee w Valhalli nazywały mnie dzzzziewką na posyłki starego. Z moją psią penszią, musiałam wspomagać jego codzienne życie?&lt;br /&gt;
To wszysztko jeho wina! Własznie dlatego nie mam chłopaka, nie mam chłokaka, nie mam chłopaka!!!!!! Ooooooooh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wypłakiwała sobie oczy... Nie byliśmy z Azazelem-sensei pewni, jak powinniśmy sobie z tym poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po głowie i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem, rozumiem. Wysłucham twoich żali. Po prostu nie duś tego w sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sensei&#039;a, Rossweisse-san stała się nagle szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę? Azazel-sensei, nie wiedziałam, że masz jakiesz dobre sztrony. Kelner, jeszcze dziesięć butelek poproszszszę! - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więcej?! T-to zaczynało się wymykać spod kontroli... Kto mógł przypuszczać, że Rossweisse-san była takim słabym kompanem do picia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Słuchajcie, idźcie stąd jak tylko skończycie jeść. Ja się tym zajmę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, gdy to mówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeliśmy po sobie i zrobiliśmy, jak nam kazano. W pośpiechu kończąc nasz posiłek, opuściliśmy sklep.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Szszszszszklepy za sto jenów są najlepsze! Ah hahahahahah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przechodziliśmy przez drzwi, dało się słyszeć pijacki śmiech Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając sklep, dotarliśmy na Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-chan z pewnością urządziła niezłą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yeah, kto by przypuszczał, że ma taką słabą głowę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama byli bardzo rozczarowani. Ponieważ Rossweisse-san była bardzo popularna wśród chłopaków, jak i dziewczyn, to zaakceptowanie tego, co&lt;br /&gt;
właśnie ujrzeli, musiało być dla chłopaków niezwykle trudne. Nawet ja byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niech was nie zwiedzie jej młody wygląd, Rossweisse-chan z pewnością miała ciężkie życie. Ciągle włóczyć się za tym Azazelem-sensei, każdy chciałby wyrzucić&lt;br /&gt;
z siebie swoje niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu przytaknęła, sympatyzując z Rossweisse-san. Jednak z pewnością Azazel-sensei nie był jedynym powodem. Bardziej chodziło tu o to, że jej pierwszy &lt;br /&gt;
pracodawca był zgrzybiałym, starym dziadem. Dodać do tego fakt, że nie była dobrze traktowana w Valhalli odkąd została służką Odyna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanie okazało się, że przeszła przez wiele trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdaje się, że wy, sługi, macie ciężko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...M-Może troszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko odpowiedzieć w ten sposób. Pośród sług Gremory było sporo dobrych ludzi, ale po prawdzie, to niektórzy z nich mieli swoje dziwactwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie nie rozmawiajmy o Rossweisse-san. Następnym przystankiem było Togetsukyou! Opuszczając restaurację i idąc parę minut ulicami, zamajaczyła przed&lt;br /&gt;
nami rzeka Katsura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten tradycyjny drewniany most, pełen historycznego wrażenia, to musiało być Togetsukyou. Tak właściwie, to widok na góry był stąd naprawdę wspaniały!&lt;br /&gt;
Czerwień ciągnąca się przez całą górę oddawała ducha jesieni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wiedzieliście? Mówi się, że nie powinno się odwracać na środku Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Kiryuu. Asia zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, wygląda to tak: jeśli spojrzysz za siebie w czasie przechodzenia przez most, inteligencja darowana przez niebiosa zostanie zabrana z powrotem. Jeśli&lt;br /&gt;
zboczone trio spojrzy za siebie, to naprawdę będzie dla nich koniec. Staną się prostymi głupkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama i ja warknęliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu była niewzruszona, a nawet kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kolejna legenda mówi, że jeśli obejrzysz się za siebie, to kochankowie zostaną rozdzieleni. Hmm, ale to akurat jest nieco przesadzone -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nigdy się nie obejrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przerwała wyjaśnienia Kiryuu i płaczliwie uwiesiła się mojego ramienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W-W porządku, Asiu, to tylko legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo moich zapewnień, Asia potrząsnęła głową i powtarzała &amp;quot;nie do przyjęcia!&amp;quot;, ciaśniej wieszając mi się na ramieniu. Taka urocza! Moja mała Asia! Ah- - &lt;br /&gt;
Jestem taki szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczęliśmy przekraczać Togetsukyou, mogliśmy ujrzeć w oddali grupę Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie przeprawy, Asia była zdeterminowana, aby nie oglądać się za siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cholera, Issei i mała Asia z pewnością wyglądają jak para kochanków...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Złość mnie rozpiera, ale wygląda na to, że oni już wkrótce wkroczą w stadium pełnych pasji głupków w miłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama komentowali za moimi plecami. Co! Mówili o pełnych pasji głupkach w miłości! Naprawdę chciałem się teraz odwrócić i im przywalić, ale&lt;br /&gt;
zniosłem to. Gdybym się teraz odwrócił, to Asia by się rozpłakała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że nie powinniście się tym przejmować.  W końcu legenda o kochankach to tylko przesąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Kunou tak powiedziała, to Asia była bardzo niewinna w tego typu sprawach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu skończyliśmy, w spokoju przechodząc na drugi brzeg. Asia odetchnęła głęboko, odczuwając chyba wielką ulgę, ale będziemy musieli przekroczyć most&lt;br /&gt;
jeszcze raz w trakcie drogi powrotnej? Wielka przygoda Asi nie dobiegła jeszcze końca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, ciepłe, śliskie uczucie ogarnęło całe moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, w tej chwili?... Pomyślałem zdziwiony i rozejrzałem się wokoło - oprócz mnie, Asi, Xenovii, Iriny, Kunou i Kiby, wszyscy inni zniknęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama, Kiryuu i wszyscy normalni turyści przepadli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to ma być!? Co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie inne sługi był zszokowane jak ja, szykując się... Pomimo lustrowania otoczenia, nie dało się zauważyć żadnych podejrzanych postaci w pobliżu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili, dziwna mgła zaczęła wypływać spod naszych stóp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ta mgła jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc mgłę, Asia była bardzo zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To uczucie, nie ma co do tego wątpliwości. Gdy porwał mnie Diodora, urządzenie głęboko w świątyni, które mnie więziło, miało taką samą mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dimension Lost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Kiba, podchodząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeden z Longinusów, czy Sensei I Diodora Astaroth o tym nie wspominali? Obawiam się, że to jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uklęknął i spróbował dotknąć mgły dłonią. Longinus... To coś równie niesamowitego, co Sacred Gear moje i Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego zostało tutaj aktywowane?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszystko z wami w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z nieba. Patrząc w górę, Azazel-sensei leciał po niebie, bijąc swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądował tam, gdzie się znajdowaliśmy i złożył swoje skrzydła, gdy przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wszystko oprócz nas kompletnie zniknęło. Najprawdopodobniej zostaliśmy siłą przeniesieni do alternatywnej rzeczywistości i zapieczętowani wewnątrz niej...&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta alternatywna rzeczywistość jest dokładną repliką Togetsukyou i jego otoczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Przed tym nie było żadnych oznak przeniesienia. Gdy poczułem to ciepłe uczucie, ono już zmieniło się w to - przeniosło nas tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc jest to zrobione na wzór diabelskich aren gier?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Sensei&#039;a. Nie wyczuwałem pomiędzy nimi żadnych podobieństw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah tak. Techniki naszych trzech frakcji najprawdopodobniej wyciekły. To miejsce prawdopodobnie imituje metody pola gry - Więc źródło mocy mgły musiało&lt;br /&gt;
także zostać przetransportowane do tej skopiowanej rzeczywistości. Czy mgła Dimension Lost przenosi wszystko, wokół czego się owinie?... Być w stanie na&lt;br /&gt;
raz przenieść mnie i sługi Rias bez żadnego ostrzeżenia... Moc Longinusa jest naprawdę przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sensei. Rozumiem, więc tego typu wymiar naprawdę był kopią techniki pola gry. Ich reprodukcja wydawała się być równie dobra, co diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy moim boku, Kunou przemówiła drżącym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Będąc na skraju śmierci, umierający strażnik matki zgłosił, że zostali bez ostrzeżenia złapani przez mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten fenomen był... Oprócz tego, osoba go używająca powinna być - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ponure przypuszczenie okazało się być prawdziwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad Togetsukyou dało się wyczuć obecności kilku nowych osób. Postacie wynurzyły się z lekkiej mgły, ukazując się nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło was spotkać, Gubernatorze Azazelu i Sekiryuutei&#039;u. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, który nas powitał, był czarnowłosy młodzieniec w szkolnym mundurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawinięte na mundurku było coś, co przypominało chińskie ciuchy Han. Bo to powinno się tak nazywać, prawda? W gimnazjum, nauczyciel historii miał rozległą &lt;br /&gt;
wiedzę na temat historii Chin, wyjaśniał nam ze szczegółami ich ubrania. Był to chyba typ tradycyjnego ubioru etnicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzierżył włócznię w rękach... Włócznia emanowała naprawdę nieprzyjemną aurą. Definitywnie nie była to zwykła włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarnowłosy mężczyzna był bardzo młody. Wyglądało na to, że był o rok , dwa lata starszy ode mnie? Nie, niemożliwym było stwierdzenie na podstawie samego &lt;br /&gt;
tylko wyglądu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego kompani też nosili ciuchy podobne do szkolnych mundurków. Mężczyźni i kobiety, także w licealnym wieku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Czuć od nich było coś dziwnego, zupełnie innego niż od diabłów, czy od smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To wy jesteście tą osławioną grupą Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodzieniec pośrodku postukał włócznią o swoje ramię odpowiadając na pytanie Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jestem Cao Cao, potomek słynnego Cao Cao, Cao Mengde, zapisanego w Dziejach Trzech Królestw. Coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao - - Cao Cao...? Eh, Dzieje Trzech Królestw!? Ogromnie zszokowany, pospiesznie zapytałem Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten gość jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie spuszczał wzroku ze swojego przeciwnika, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Posłuchajcie uważnie, wszyscy. Uważajcie na włócznię tego faceta, na Prawdziwego Longinusa. Najpotężniejszy ze wszystkich Longinusów, podobno mogący &lt;br /&gt;
przebić się przez samego Boga. Przez długi czas go nie widziałem... Ale pomyśleć, że teraz wpadł on w ręce terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Sensei&#039;a przeraziły wszystkich. Sam mężczyzna był już wystarczająco intrygujący, ale teraz wszyscy w szoku gapiliśmy się na jego włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia, której boją się nawet Seraphimowie w Niebie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Irina, nie mogąc powstrzymać się od drżenia. Xenovia kontynuowała, szepcząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja także o tym słyszałam, odkąd byłam dzieckiem. Włócznia, która przebiła bok Jezusa. Włócznia, nosząca jego krew - - absolutna włócznia, która przebiła ciało&lt;br /&gt;
Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to było coś tak potężnego! Wydaje mi się, że Buchou już coś kiedyś wspominała o tej włóczni. Coś o legendarnej włóczni, która przebiła Chrystusa. J-Jak się&lt;br /&gt;
nad tym zastanowić, to jest to ściśle powiązane z korzeniami religii, do której przynależały Xenovia i Irina. Dla tych powiązanych z Kościołem, być może nie byłoby&lt;br /&gt;
źle nazywać to ostateczną egzystencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest święta włócznia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie, wzrok Asi wydawał się być przyciągany do włóczni, jakby jej świadomość była wysysana.........- -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clap.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei szybko zakrył jej oczy własnymi rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asiu, ludzie wiary nie powinni spoglądać na tą włócznię. Oszaleją od tego. W końcu jest to jedna ze świętych relikwii pośród Prawdziwego Krzyża, Świętego Kielicha&lt;br /&gt;
Świętych Gwoździ i Całunu Turyńskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wrzasnęła wściekłym głosem na dzierżącego włócznię młodzieńca - Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ty tam! Mam do ciebie pytanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, to mała księżniczka, o co chodzi? Jeśli będę w stanie, postaram się odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao brzmiał spokojnie, ale z całą pewnością coś wiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteście tymi, którzy zabrali mamę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznał się tak otwarcie. Więc okazało się, że to jednak byli oni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co planujecie zrobić z mamą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pragniemy, aby twoja mama pomogła nam w pewnym eksperymencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eksperyment? Co zamierzacie zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spełnić życzenie naszego dobroczyńcy, taki jest ogólny zamysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kunou obnażyła swoje kły, ekstremalnie zła. W jej oczach lśniły ślady łez. Wyglądało na to, że była wściekła. Jej mama nie tylko została porwana, ale &lt;br /&gt;
miała być jeszcze wykorzystana do jakiegoś niecnego eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobroczyńca... Czy to Ophis? I dlaczego się przed nami pojawiliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbował twardo wyciągnąć informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bo nie ma dla nas potrzeby, aby dłużej się ukrywać. Zdecydowaliśmy się powiedzieć &amp;quot;cześć&amp;quot; przed eksperymentem. Współpracujmy przez pewien czas. Chciałem&lt;br /&gt;
także spotkać Gubernatora Azazela i legendarnego Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten drań z pewnością umiał posługiwać się słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, to czy naprawdę byłem aż tak sławny? Ah, w końcu udało mi się pokonać przywódcę frakcji Starego Maou, podczas trwania Juggernaut&#039;a. Tylko&lt;br /&gt;
że nie za wiele z tego pamiętałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uformował włócznię światła w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie komplikujmy tego. Oddajcie proszę przywódczynię kyuubi. Bardzo się staramy połączyć nasze siły z youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc, jak Sensei przygotowuje się do walki, wszyscy zebrali się  w formację i przygotowali. Ja także wywołałem Boosted Gear i zacząłem odliczanie Balance&lt;br /&gt;
Breaker. I wtedy, przywołałem Ascalona -  -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia złapała Ascalona i zajęła pozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tak właściwie, to Rossweisse-san tutaj nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, gdzie jest Rossweisse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął przeciągle w odpowiedzi na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Też została tutaj przeniesiona, ale nadal śpi w restauracji. Umieściłem nad nią silną barierę, więc na razie powinno być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to się stało... C-chociaż nie byłem w stanie wyobrazić sobie jej, walczącej po pijaku. Jednakże, Sensei, będę odpowiedzialny za wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do naszego zaalarmowania, druga strona zdawała się w ogóle nie przygotowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Są tak pewni siebie? Albo może mają jakąś tajną broń? W końcu grupa Bohaterów zgromadziła wielu użytkowników Sacred Gear. Walka z Sacred Gear była &lt;br /&gt;
strasznie męcząca. Było całe mnóstwo dziwnych mocy, które czyniły rzeczy bardzo nieprzewidywalnymi. Ten aspekt był najstraszniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym bądź razie, nie możemy okazać słabości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Obok Cao Cao stał niski chłopiec. Cao Cao powiedział do niego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Leonardo, zajmij się tymi diabłami z pomocą twoich potworów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jedna prośba, ale twarz chłopca pozostała bez wyrazu, gdy kiwnął lekko głową - Natychmiastowo, cienie wypłynęły spod jego stóp i zaczęły się rozrastać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Poczułem się tak, jakby coś zimnego pełzło mi po plecach. Jakby to wyjaśnić, cienie zdawały się przepełniać strachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy cienie się rozszerzały, pokryły całe Togetsukyou. I wtedy rozrosły się i powoli przybrały formę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręce, nogi, głowy, gałki oczne szeroko otwarte szczęki, tworzące - nie tylko jednego! Ale dziesięć, nie, setki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Przełykanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[Gulgotanie]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym rykiem, te potwory wyłoniły się z cieni!... Cienie, z których wyskakiwały potwory, oh! Bardziej niż &amp;quot;pojawić się&amp;quot;, być może &amp;quot;stworzyć&amp;quot; lub &amp;quot;zrobić&amp;quot;&lt;br /&gt;
byłoby bardziej adekwatnym opisem. Potwory o czarnej skórze i stojące na dwóch łapach. Ich ciała były solidnie zbudowane, z grubymi i twardymi łuskami. Miały &lt;br /&gt;
też bardzo ostre szpony i obnażone kły. Te potwory uformowały linię i stanęły na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co to było, czym była moc tego chłopaka...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się powstrzymać przed głośnym przełknięciem śliny, będąc zszokowanym mocą tego dzieciaka.  Tym razem Sensei przemówił spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Annihilation...? Maker...? Maker znaczy stworzenie... prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To dziecko nosi w sobie jednego z Longinusów. Zupełnie inne dobrodziejstwo w porównaniu z moim Prawdziwym Longinusem, ale jednak &lt;br /&gt;
śmiertelnie niebezpieczny Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus - - ten dzieciak także posiadał Longinusa.  Użytkownicy Longinusów... eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do...! Co to ma być, jarmark Longinusów!? Właściwie, to nie wiedziałem o nich nic, poza tym od Vali&#039;ego i mojego własnego, więc te wszystkie nowe rozwoje&lt;br /&gt;
sytuacji były strasznie męczące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, odliczanie dobiegło końca i wszedłem w Balance Breaker! Ogarnęła mnie czerwona aura i uformowała się w zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz mogę walczyć, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jest coś, czego nie rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie zszokowany, zapytałem. Sensei zaczął wyjaśniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jak ty, ten chłopiec posiada jednego z Longinusów. Obecnie, istnieje trzynaście potwierdzonych Longinusów - - także pośród Grigori. I spośród ich wszystkich&lt;br /&gt;
, właściwości tego tam - - innymi słowy, jego umiejętności są groźniejsze niż te od Boosted Gear i Divine Dividing.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silniejszy niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli chodzi o czystą siłę, to oczywiste,  ze twój Boosted Gear i Vali&#039;ego są znacznie do przodu. Jednakże, w kwestii umiejętności... Sword Birth Kiby potrafi&lt;br /&gt;
stworzyć niezliczoną ilość demonicznych mieczy, tyle potrafisz zrozumieć, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Annihilation Maker jest taki sam. Może stworzyć niezliczoną ilość demonicznych bestii. Na przykład: te masywne, zionące ogniem potwory, wysokie niemal na&lt;br /&gt;
sto metrów, które widzisz w filmach, mogą być odtworzone tylko samą siłą woli. Umiejętność tworzenia potworów z wyobraźni. Nie jest to katastrofa? Ta umiejętność,&lt;br /&gt;
zależnie od umiejętności użytkownika, może ich stworzyć setki, albo nawet tysiące. Podobnie jak Dimension Lost, jest to jeden z najgorszych błędów w systemie&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Dimension Lost także jest ekstremalnie niebezpieczny, w zależności od użytkownika. Gdy mgła osiągnie skalę kraju, może przenieść go całego do&lt;br /&gt;
szczeliny wymiarowej razem z mieszkańcami, by go zniszczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - ! N-Niewyobrażalne...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne który, czyż nie są to najgorsze z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był w stanie jedynie zmusić się do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż, aż do teraz żadne z nich nie dotarło do takiego poziomu, w przeszłości było tylko kilka bliskich przypadków. Jednakże, nierealnym jest zgromadzić  trzy z &lt;br /&gt;
czterech najpotężniejszych Longinusów - - Prawdziwy Longinus, Dimension Lost i Annihilation Maker. Od urodzenia, ci posiadacze winni być pod stałą obserwacją&lt;br /&gt;
ze strony upadłych aniołów, aniołów i diabłów... Ale minęło dwadzieścia lat, czy byliśmy zbyt nieostrożni... Albo ktoś specjalnie ich ukrył... W porównaniu z przeszłością,&lt;br /&gt;
wszyscy obecni użytkownicy Longinusów byli bardzo trudni do znalezienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...A więc ja też byłem jednym z tych, którzy zostali zaklasyfikowani jako &amp;quot; niebezpieczny Sacred Gear, zabić go.&amp;quot;, a potem &amp;quot;nie, jednak nie jest.&amp;quot;, by w końcu &amp;quot;nie,&lt;br /&gt;
to naprawdę jest Longinus.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było to z tym powiązane? Sensei kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...W obecnych czasach musi zachodzić jakaś zależność przyczynowo-skutkowa? Można powiedzieć, że pierwszy Longinus Gear był luką, błędem w systemie. Z&lt;br /&gt;
drugiej strony, te Longinusy posiadają swoją własną, przewrotną ścieżkę rozwoju, przekraczającą nasze oczekiwania? Jest to pełna nadziei, ale nie daleko wysunięta&lt;br /&gt;
hipoteza... Obserwując rozwój Issei&#039;a, można odnieść wrażenie, iż obecne Longinusy jako grupa są poddawane niesamowitym zmianą... Błędy, luki, nie, ewolucja?&lt;br /&gt;
Choćby nie wiem co, nawet jeśli mnie to dotyczy,  być może ci odpowiedzialni za badanie i zachowanie systemu byli zbyt naiwni? Michał, Sirzechs...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zdawał się toczyć nieskończony monolog z samym sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nieważne, jak na to spojrzeć, czy Sacred Gear tworzący potwory nie był prawdziwie dziwny i niebezpieczny? I był opisany jako jeszcze bardziej niebezpieczny,&lt;br /&gt;
niż mój Secred Gear? To powiedziawszy, zależnie od użytkownika, mogło tworzyć potwory takie jak Smoczy Królowie - - Tannin-ossan i Fenrir, ten potworny wilk,&lt;br /&gt;
na masową skalę! Unicestwienie! Świat zostanie unicestwiony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, jakie słabości posiadają te zabójcze Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Boosted Gear i Divine Dividing mają słabości, więc z pewnością...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Weź na cel ciało użytkownika - - Oczywiście, są też przypadki, gdy ciało użytkownika jest ekstremalnie silne,  ale nie ma porównania z zagrożeniem ze strony jego&lt;br /&gt;
Sacred Gear. Obecny użytkownik Annihilation Maker jest ciągle w fazie rozwoju. Gdyby już go opanował, to już wysłaliby armie demonicznych bestii przeciwko&lt;br /&gt;
każdej frakcji - - Jedynym sposobem na pokonanie go, jest pozbycie się go teraz, nim dojrzeje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się otwarcie, słysząc słowa Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Arara, wygląda na to, że Annihilation Maker został rozgryziony. Jest tak, jak mówisz, Gubernatorze Upadłych Aniołów. To dziecko nie rozwinęło jeszcze w pełni&lt;br /&gt;
swojej wyobraźni, czy produktywności - - poza tym, że skupił się na jednej specjalizacji. Potwory, które celują w słabości przeciwników - - antypotwory. Obecne&lt;br /&gt;
demoniczne potwory są typem, który zwalcza diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał palcem na sklep, znajdujący się w okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór otworzył swoją paszczę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się promień światła. I w tym momencie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boom...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sklep został zmieciony z powierzchni ziemi przez potężną eksplozję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Atak światłem - - ten gość jest...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród silnego wiatru eksplozji, Sensei syknął wściekle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, ty draniu! Wysłałeś zabójców do wszystkich głównych frakcji, aby zebrać dane dla antypotworów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Masz rację tylko połowicznie. Czyż nie było członków czarnych płaszczy wśród Sacred Gear, które wysłaliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ci czarni wojownicy! Te znienawidzone rzeczy, które zamieniały się w mgłę, gdy się je uderzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To też są potwory stworzone przez to dziecko. Dobrowolnie przyjmowały na siebie ataki przeróżnych frakcji - -aniołów, upadłych aniołów, diabłów, smoków i &lt;br /&gt;
bogów z różnych mitologii. Co prawda zostały zmiecione z powierzchni ziemi, ale za to zgromadziły sporo dobrych danych dla tego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te dziwne, czarne stwory służyły zbieraniu informacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wzrosła nie tylko liczba użytkowników Balance Breaker, rozwój antypotworów także ruszył do przodu. Dzięki temu zostały stworzone antypotwory zwalczające&lt;br /&gt;
diabły, anioły i smoki - - Przy największej mocy, obecne antydiabelskie antypotwory potrafią wytwarzać światło na równi temu od średnio klasowego anioła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbieranie danych do tworzenia antypotworów i w tym samym  czasie zwiększanie liczby Balance Breaker pośród użytkowników Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy on stara się nam pokazać, jak dobrze przygotowani lub mądrzy są? Ci goście, oni są niebezpieczni poza wszelkie granice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei łypał z pogardą, ale natychmiast zaczął się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale, Cao Cao, to by znaczyło, że dopiero musicie stworzyć bestie zdolne do zabijania bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie zaprzeczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jak się domyśliłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei odpowiedział mi zmęczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gdyby mogli, to już by to zrobili. A wtedy użyliby ich także i na nas. Nie ma powodu, żeby nie próbowali, gdyby mieli środki pozwalające im zaatakować w tym&lt;br /&gt;
samym czasie różne frakcje. I kto wie, jak mógłby się zmienić świat, gdyby bogowie z różnych mitologii zostaliby zabici - Aż do teraz nie są w stanie stworzyć&lt;br /&gt;
antyboskich demonicznych bestii. Wiemy tylko tyle, ale są to ważne informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Nie mają antyboskich demonicznych bestii! Ah, ale takie rzeczy naprawdę istnieją. Przez myśl przebrnął mi obraz tego gigantycznego wilka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wskazał na nas swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to Bóg, to śmierć zada mu ta włócznia! Chodźcie, bitwa zaczyna się - teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była deklaracja wojny - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-[RYK]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rycząc przeraźliwie, antypotwory ruszyły w naszą stronę! Kiba i Xenovia zajęli pozycje na froncie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba, stwórz mi proszę święty miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W końcu, lepiej pasuje do ciebie styl dwóch mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko stworzył miecz w swojej dłoni i rzucił go Xenovii, która już ruszyła do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łapiąc święty miecz w powietrzu, Xenovia dzierżyła go razem z Ascalonem i zanurkowała prosto w szeregi wroga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cięte przez zamaszyste ataki Xenovii, spore ilości antypotworów zostały z łatwością unicestwione! Prawdziwie była to siła Skoczka! Ta penetracyjna moc była wprost&lt;br /&gt;
nie do uwierzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, potwór otworzył paszczę, aby wypuścić z niej promień światła - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bzzzt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promień prawie dosięgnął Xenovii, ale Kiba zdołał odbić go swoim świętym demonicznym mieczem, posyłając go w budynek w oddali, doprowadzając do jego &lt;br /&gt;
zapaści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli to taki poziom światła, to będzie dobrze, o ile nie pozwolimy im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za cool i przystojny Skoczek! Zgadza się! Posiadając boską szybkość, nie ma problemu, dopóki Kiba nie da się trafić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, po prostu zabijmy ich wszystkich, zanim zdołają nas trafić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tnąc i siekąc potwory Ascalonem i świętym mieczem, Xenovia odpowiedziała w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż oboje byli Skoczkami, to ich style walki były zupełnie inne! A ich filozofie brzmiały tak prawdziwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cao Cao, chciałbyś zostać pokonany przeze mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyciągnął smoczy kamień - - klejnot Fafnira, i wtedy całe jego ciało zostało opięte przez złotą zbroję sztucznego Sacred Gear. W tym samym czasie rozprostował&lt;br /&gt;
dwanaście swoich czarnych skrzydeł i ruszył na Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Byłby to dla mnie wielki honor! Móc walczyć z Gubernatorem Upadłych Aniołów, opisanym w Biblii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wylądował na brzegu rzeki Katsury, jego twarz uśmiechała się nieulękle gdy wzniósł do góry świętą włócznię - - Frontowa część Prawdziwego Longinusa&lt;br /&gt;
otworzyła się, wypuszczając złotą aurę, która uformowała się w grot włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się otwarła, to było niemal tak, jak gdyby powietrze zadrżało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Można to było tylko opisać jako święte i uroczyste! Tylko patrzenie na to sprawiało, iż czułem się cały sztywny i brakowało mi tchu! Nawet na niewierzącego&lt;br /&gt;
wpływ tej włóczni był aż tak silny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy włócznia światła Sensei&#039;a uderzyła o świętą włócznię Cao Cao, powstały fioletowe fale energii! Impakt tego uderzenia stworzył fale i zakłócenia na rzece Katsura,&lt;br /&gt;
rozpryskując wszędzie wodę! Krople wody opadły na Togetsukyou niczym fioletowy deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Cao Cao kontynuując swoją walkę, stopniowo przemieszczając się w dół rzeki, wzdłuż linii brzegu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawię Cao Cao Sensei&#039;owi, zajmijmy się resztą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym priorytetem była formacja, w której miała walczyć nasza grupa - -ustawienie muru obronnego dla Asi, która była odpowiedzialna za leczenie. Normalnie&lt;br /&gt;
to Buchou dowodziła wraz z Akeno-san, która ją wspierała i dostarczała ogień zaporowy, Koneko-chan w ofensywie i jako wsparcie oraz Gasper w roli zwiadowcy.&lt;br /&gt;
Byliśmy pozbawieni nawet długodystansowego bombardowania Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli mamy Sensei&#039;a i anielicę Irinę dostarczających super potężnej ofensywy, to balans drużyny został zachwiany przez nieobecność tej piątki. Potrzebna&lt;br /&gt;
nam była nowa formacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou także musiała być chroniona za wszelką cenę, teraz była ważniejsza od nas. Powinna być umieszczona za Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia powinna być na przedzie - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Myśl, myśl, myśl! Słowa takie jak &amp;quot;nie łapię tego&amp;quot; albo &amp;quot;nie mogę tego zrobić&amp;quot; nie przystoją przyszłemu Królowi! Jakby się zachowała Buchou? Co by zrobiła&lt;br /&gt;
w takiej sytuacji? Lepiej ostrożnie to przemyśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooooooh...! W końcu udało mi się wymyślić moją własną strategię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia! Będziesz bronić Asi i Kunou! Używaj także swojej świętej aury, aby odrzucić tych przeciwników, którzy podejdą zbyt blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydałem Xenovii rozkaz! Nawet jeśli nie byłem Buchou, to proszę, Xenovia, posłuchaj mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh! Xenovia odpowiedziała mi, szybko wycofując się, by chronić Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyśl jeszcze! Co by zrobiła Buchou, gdyby tutaj była? Co prawda było to nagłe spotkanie, ale jednak była to prawdziwa walka! Muszę w pełni wykorzystać&lt;br /&gt;
potencjał obecnych tutaj drugorocznych!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje kilka biednych komórek mózgowych zaczęło szybko pracować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk! Mój nos krwawi od zbyt intensywnego myślenia! ... Eh!? Krwotok z nosa, było możliwe dostać go w sytuacjach nie powiązanych z erotyką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy zaangażowali antydiabelskie antypotwory. Nie ważne, jak odbijalibyśmy ich ataki,straty byłyby wielkie, gdyby udało im się trafić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle umiejętność Kiby przemknęła mi przez myśl.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Możesz tworzyć te pożerające światło demoniczne miecze, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh? Tak. - - Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba szybko zrozumiał moje pytanie. Imponujące, Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stopami Kiby pojawiło się kilka tych mieczy ciemności, których użył przeciw Freed&#039;owi w starciu z Reynale i podał je swoim diabelskim kompanom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Te miecze posiadają tylko rękojeść w swojej normalnej formie! Musicie przelać w nie demoniczną energię, aby uformować ostrze ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doradził nam Kiba. W tym samym czasie kontynuowałem wydawanie rozkazów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, w razie niebezpieczeństwa użyj tego jako tarczy do absorbowania światła. Asiu, nawet jeśli nie przywykłaś do mieczy, to trzymaj się tego. To lepsze,&lt;br /&gt;
niż nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały Xenovia i Asia! Xenovia odłożyła rękojeść miecza do kieszeni swojej spódniczki. Użyje go w razie nagłego wypadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem w ręku miecz Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Ddraig. Dodajmy moc tego miecza do rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pochopne działania, takie jak to, mogą zagrozić twojemu życiu... Ale w tym wypadku powinno być dobrze przez krótki okres czasu. Nie przesadź.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobre i to. Podłącze go tam, skąd wyciągnąłem Ascalona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umieściłem pożerający światło miecz ciemności w kieszeni Ascalona! Natychmiastowo coś podobnego do ciemnej, cienistej tarczy pojawiło się na lewej rękawicy&lt;br /&gt;
- - Zadziałało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To powinno dostarczyć porządny stopień obrony. Następna - -!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Anielica Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Irina! Przepraszam, ale czy mogłabyś zająć miejsce Xenovii na froncie razem z Kibą? Jako anielica, światło nie jest dla ciebie słabością, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Anioły mogą co prawda zostać zranione światłem, ale nie jest to aż tak poważna słabość, jak w przypadku diabłów. - - Dobra! P-Pójdę! Jestem Asem Michała-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina uderzyła swoimi białymi skrzydłami i podleciała na byłą pozycję Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając miecz światła, Irina szarżowała od lewa do prawa w powietrzu, łamiąc tym formację antypotworów, szukając możliwości do wyrżnięcia ich za jednym&lt;br /&gt;
zamachem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Swietnie! Pomimo skomplikowanej taktyki; wydałem wszystkim rozkazy! Nie zmarnowałem tego czasu u boku Buchou, obserwując, jak dowodzi! Byłem następny!&lt;br /&gt;
Pozycja pomiędzy atakującą grupą Kiby, a obrońcami Asi - - pozycja środkowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia, daj mi promocję na Gońca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się odezwałem i Asia zareagowała, zmieniłem się w Gońca! Moje mizerne limity demonicznej mocy zostały zwiększone. Powodem, dla którego wybrałem &lt;br /&gt;
Gońca, było skupienie się na Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posmakujcie go! Dobrze wiedziałem, co leżało w granicach mojej demonicznej mocy, niezdarne ataki czystej, skoncentrowanej magii - -jeśli chodzi o czystą moc,&lt;br /&gt;
to nie były takie złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Lecimy! Uwolnić Dragon Shot! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doooooo! Dooooooooon! Dooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tarczy ciemności, zbombardowałem antypotwory i grupę Bohaterów deszczem średnich mas demonicznej mocy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż członkowie grupy Bohaterów wykonali unik, wiele antypotworów zostało trafionych moim atakiem i zniszczonych! W tym samym czasie tarcza &lt;br /&gt;
ciemności absorbowała światło przeciwników! Znakomicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słup światła wycelowany w Kunou także został odbity przez smoczy pocisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kunou! Wycofaj się jeszcze odrobinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- P-przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby księżniczka Kioto została ranna, zrobiłoby się naprawdę nieciekawie. W końcu była tylko małą dziewczynką, włączenie się do walki nic by jej nie dało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia także atakowała z tyłu, używając strzał świętego miecza, aby ustrzelić potwory znajdujące się z przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Padając ofiarą ataków moich i Xenovii, oddział antypotworów szybko zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak cienie nagromadzone pod tym dzieciakiem cały czas produkowały nowe potwory. Cholera! Czy to nie miało końca? Ale nie możemy się poddawać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby móc masowo produkować te stwory, musiał istnieć pewien limit wytrzymałości i koncentracji! Ale ten dzieciak miał po prostu zbyt szybkie tempo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazyjne ataki antypotworów trafiały w naszą grupę, ale Asia może ich natychmiastowo uleczyć, więc nie jest to problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Asia była naszą linią życia! Naprawdę, Asia-chan była zbyt wspaniała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Tylko wysyłać przeciw nam antypotwory. Aż do teraz, ci dranie z grupy Bohaterów nie robili nic innego, oprócz unikania naszych ataków. Wkurzało mnie to!&lt;br /&gt;
Czy oni mają zamiar tylko patrzeć i zostawić całą walkę potworom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  - Właśnie gdy o tym myślałem, odpalając Dragon Shot, kilka ciemnych figur nagle ruszyło w moim kierunku! Dziewczyny w szkolnych mundurkach. Czy te ciuchy&lt;br /&gt;
były mundurami grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zajmijmy się Sekiryuutei&#039;em!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznie - -ale także miecze zalśniły zimnym światłem, gdy mnie zaatakowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Przestańcie. Kobiety nie są w stanie pokonać Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzegł je przystojny mężczyzna o białych włosach, z kilkoma mieczami wiszącymi u pasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, zgadza się. Dziewczyny nie mogą mnie pokonać! Szybko skupiłem magię w moim mózgu, to był jeden z tych nielicznych typów magii, z którymi dawałem&lt;br /&gt;
sobie radę - - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piersi! Uwolnijcie swoje słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypuściłem magię w kierunku dziewczyn i natychmiastowo powstała tam tajemna strefa ze mną w centrum. Ta technika była zbyt perfekcyjna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dalej, piersi panienek! Niech usłyszę wasze myśli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi przemówiły głosem, który mogliśmy jedynie usłyszeć ja i Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Użyj podstępu aby go sprowokować i zaatakujemy wszystkie na raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, a więc planują atak łączony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaatakuję z prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta jest po prawej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja zaatakuję prosto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ruszy na mnie po prostej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muahahahaha! Słysząc słowa piersi, czułem się jak wszystkowiedzący! Hmph, pozwólcie mi dobrze odczytać wasze pieersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Yo! Ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie ich ataki zostały uniknięte!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwie! Jak on mógł znać wszystkie nasze ruchy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z dziewczyn była bardzo zdziwiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niemożliwe, jak mogłyśmy zostać przejrzane! Nasze łączone ataki nie powinny mieć żadnych luk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ukazałem tym zdziwionym dziewczynom znudzony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście, że to możliwe! Pozwólcie mi to odkryć! Wasze piersi! Idź! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczałem nazwę ruchu! Tak, gdy uniknąłem ich ataków, wszedłem już w kontakt z waszymi ciuchami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z odgłosem &amp;quot;papaba&amp;quot;, ich ciuchy zostały spektakularnie rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I-iyaaaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rzucił zaklęcie na nasze ciuchy... Wszystkie zniknęły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny krzyknęły, próbując zakryć swoje nagie ciała! Woohoo! Wszystkie dobrze wytrenowane, co za złote proporcje! Oh, krwotok z nosa... znowu krwotok...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnięte wstydem, dziewczyny uciekły do pobliskiego domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmph, tak długo, jak przeciwnikiem była dziewczyna, ani moje ręce, ani moje fantazje nie zaznają spokoju! Gdzie indziej mógłbym odczuwać taką euforię, pokonując&lt;br /&gt;
przeciwników tymi spektakularnymi, boskimi ruchami! Bilingual i Dress Break są niepokonane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- C-cóż za wulgarna technika! Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś równie odrażającego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była kompletnie zszokowana moimi ruchami. Takie określenie przez małą dziewczynkę było poważnym ciosem w moją samoocenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prawdzie, niemożliwym jest, aby kobieta pokonała Sekiryuutei&#039;a. Dopóki nie mają żelaznej woli i umiejętności ignorowania wstydu... Jest to niezwykle trudne &lt;br /&gt;
dla młodych kobiet. Jak na Chichiryuutei&#039;a przystało, jestem świadkiem legendarnych umiejętności piersi. Ale niestety, są one bezużyteczne przeciwko mężczyznom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział elegancki gentleman. Nawet jeśli... była to spokojna analiza, ale nadal sprawiła, iż czułem się zawstydzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kto chciałby używać tego na facetach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgryzłem się gniewnie. Facet uśmiechnął się, jak gdyby go to bawiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bądźcie ostrożni. To Sekiryuutei. Najmniej utalentowany i mający braki w sile - -jednak nie zatraca się we własnej mocy i to czyni go niebezpiecznym,  bo nie traci&lt;br /&gt;
nad sobą kontroli. Osoba posiadająca wielką moc, ale nie popadająca w arogancję nie musi bać się niczego. Miejcie się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, to takie zawstydzające, tak wiele pochwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... być tak opisanym przez wrogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był pierwszy raz, kiedy zostałem pochwalony przez wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to tak naprawdę nie była pochwała, raczej jak przypomnienie... Ale był to pierwszy taki raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet skinął lekko głową, słysząc moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak myślisz? Obecny Sekiryuuteiu, w naszym odczuciu jesteś o wiele bardziej niebezpieczny, niż ci się wydaje Podobnie jak twój kompan - - Vali, jest taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się, jakbym siedział na poduszce do szpilek! Co się dzieje, to pierwszy taki raz! Sairaorg-san też mnie chwalił, ale że robią to nawet terroryści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci kolesie, którzy nie patrzą na mnie z góry, są dosyć cwani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślę, że to już najwyższy czas, abym zaczął działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet zrobił krok do przodu, odpinając miecze od swojego paska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi Cię poznać. Słudzy Gremory, jestem Sig, potomek Bohatera Siegfrieda. Moi kompani nazywają mnie Siegfried. Wasz wybór, jak zechcecie się do mnie zwracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatnie wyglądający gentleman -- twarz Siegfrieda sprawiła, iż Xenovia zdała sobie z czegoś sprawę, ukazując szok i zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś tak czułam, że już Cię gdzieś widziałam. Więc to jednak prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pytanie Xenovii, Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, musi. Sądząc po wielu demonicznych mieczach przy jego talii, nie ma wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...? O co chodzi? Skoro miał białe włosy, to przypominał mi tylko jedną osobę -- Freed&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, dziewczyny? Wiecie coś o tym przystojnym gościu, który wygląda jak Biały Kiba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Biały Kiba... to lekkie przegięcie, Issei-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów tak, Kiba. To tylko przykład.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia odpowiedziała na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ten mężczyzna jest egzorcystą -- byłym kolegą moim i Iriny. Potężny wojownik w Katolickim, Protestanckim i Ortodoksyjnym Kościele. &amp;quot;Demoniczny Cesarz Sig.&amp;quot;&lt;br /&gt;
Ma takie same włosy, jak Freed, ponieważ wytrenowała ich ta sama organizacja. Wydaje się to być efektem ubocznym jakiegoś eksperymentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Egzorcysta! Ktoś powiązany z Kościołem! Jest podobny do Freed&#039;a? Rzygać mi się chciało na samo wspomnienie o tym gościu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sig-san! Zdradziłeś Kościół -- zdradziłeś Niebo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła Irina. Wargi Siegfrieda wykrzywiły się radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydaje mi się, że możesz nazwać to zdradą. Dlatego, że teraz należę do Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Irina stała się wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Dlaczego! Zdradzenie Kościoła i dołączenie do tej złej organizacji prowadzi do wiecznego potępienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uszy mnie już od tego bolą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-A co w tym złego? Nawet pod moją nieobecność, Kościół nadal posiada swojego najsilniejszego wojownika. Tak długo, jak ten ktoś z nim pozostanie, to strata&lt;br /&gt;
mnie i użytkowniczki Durandala - Xenovii - może zostać pokryta. Jednakże, kto by przypuszczał, że kandydat na Jokera Odważnych Świętych? -- W każdym bądź&lt;br /&gt;
razie, starczy już tej gadki, czyż wasi szermierze nie są obiecujący? Xenovia -- użytkowniczka Durandala, Shidou Irina -- As Michała, przywódcy aniołów i Kiba &lt;br /&gt;
Yuuto -- święty demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyzywając szermierzy -- nie, trójkę powiązaną z Kościołem, miecz Siegfrieda w jego dłoni zaczął gromadzić demoniczną moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ten miecz sprawiał bardzo nieprzyjemne wrażenie. Demoniczny miecz? Wydawał się być dość podobny do mieczy tworzonych przez Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Nagle święty demoniczny miecz Kiby ciął z boską szybkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio blokując święty demoniczny miecz, nieprzyjemna demoniczna moc zgromadzona na mieczu Siegfrieda w ogóle nie odniosła obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gram, miecz Demonicznego Cesarza. Dla najsilniejszego demonicznego miecza, uderzenie świętym demonicznym mieczem to nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwójka rozpoczęła walkę na bliskim dystansie... Minęło sporo czasu, gdy ostatnio mogłem oglądać Kibę walczącego z kimś tak intensywnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnie się wycofali i przyjęli pozycję. Natychmiastowo starli się brutalnie, sypiąc wszędzie iskrami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Ktoś równy Kibie... Nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopniowo, Kiba był spychany i rzadki, poważny wyraz zagościł na jego twarzy! Boska szybkość ruchów Kiby -- zdała się na nic! Przy ruchach i cięciach, za którymi&lt;br /&gt;
oko nie było w stanie nadążyć, przeciwnik cały czas nadążał. Czy on potrafił przejrzeć ten rodzaj szybkości...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy udawał, że atakuje, nic nie było w stanie zwabić Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, Siegfried używał niezbędnego minimum ruchów do uniknięcia ataków Kiby. Gdy wykonywał pchnięcie, Kiba musiał unikać, używając w tym celu&lt;br /&gt;
całej swojej koncentracji, nie było w tym nawet miejsca na kontratak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet Kiba w formie Balance Breaker był tak zdominowany...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden z grupy Bohaterów wyjaśnił ten fenomen zdumionemu mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W naszej organizacji, pomimo rezydowania w oddzielnych frakcjach, &amp;quot;Święty Królewski Miecz&amp;quot; Artur i &amp;quot;Demoniczny Cesarz  Miecza&amp;quot; Siegfried są na równym poziomie.&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiba nie dorasta im nawet do pięt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równy temu Arturowi? Temu gościowi, który z taką łatwością zabawiał się z Fenrirem! W-więc Kiba teraz --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo mych zmartwień, pojawił się ktoś, kto dołączył się do ich pojedynku -- Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania tnąc od boku, zaczęła asystować Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiba! Nie wygrasz tego samemu! Nawet wbrew twojej woli, muszę się przyłączyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Uh, dzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie Kiba odłożył na bok swoją dumę szermierza i zaatakował równo z Xenovią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja też się przyłączę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z oddali, Irina także dołączyła się do walki, tworząc sytuacje trzech na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa miecze Xenovii, święty demoniczny miecz Kiby, miecz światła Iriny, wszyscy trzej zaatakowali jednocześnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już możliwym, aby nadążyć za przyspieszającymi czubkami mieczy wzrokiem, gdy ta czwórka intensywnie walczyła... Ale nawet przeciwko trójce oponentów,&lt;br /&gt;
Siegfried używał tylko jednego miecza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska szybkość Kiby tworzyła powidoki, gdy raz za razem próbował zakłócić ataki Siegfrieda z różnych ślepych punktów. Z góry, Xenovia cięła masywną aurą&lt;br /&gt;
świętego miecza! Dodatkowo, Irina szybowała w powietrzu, wykonują swoim mieczem światła pchnięcie w tył ręki Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten jednoczesny atak --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pewien zwycięstwa. Jednak Siegfried obrócił swoją rękę i po prostu zablokował atak Iriny, nie odwracając nawet przy tym głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, dobył kolejnego miecza swoją wolną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z błyskiem srebra -- jeden z mieczy Xenovii został złamany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był święty miecz, który stworzył Kiba! Z dźwiękiem przypominającym tłuczące się szkło, został zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried spokojnie przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Balmung. To moc jednego ciosu demonicznego miecza z Nordyckich legend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! Kolejny demoniczny miecz! Jednak atak Kiby się nie skończył! To była doskonała okazja, gdzie nie mógł już uciec, gdyż jego oba ramiona dzierżyły już po &lt;br /&gt;
demonicznym mieczu! Kiba ciął horyzontalnym cięciem w stronę jego brzucha. W tym momencie --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Clang...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos metalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz Kiby został zatrzymany przez demoniczny miecz, który Siegfried wydobył z pochwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nothung. To też jest legendarny demoniczny miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci demoniczny miecz! Nie, tym, co było znacznie bardziej zdumiewające był fakt, iż Siegfried trzymał już w rękach dwa miecze i nie byłby w stanie wydobyć&lt;br /&gt;
trzeciego. Obydwie jego ręce były zajęte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, z jego pleców wyrosła trzecia ręka, która dobywając miecza, zablokowała atak Kiby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... C-co było z tą ręką!? Łapsko pokryte przez coś, co przypominało łuski. Wyglądało zupełnie jak moja lewa ręka, gdy stała się własnością smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ramię wyrastało z pleców Siegfrieda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried zaśmiał się, widząc nasze olbrzymie zdumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To smocze ramię? To Twice Critical, bardzo pospolity Sacred Gear, ale mój jest nieco inny, to podgatunek. Wytwarza coś w rodzaju smoczego ramienia na moich plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Twice Critical! Słyszałem o tym! Słabszy Sacred Gear, plasujący się za moim Boosted Gear? Secred Gear, który powinien przybierać postać rękawicy... Podgatunek!&lt;br /&gt;
Wytwarzający ramię na plecach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siegfried trzymał po demonicznym mieczu w każdej ręce, trzeci trzymając ramieniem na swoich plecach... Styl trzech mieczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc świadkiem tej sceny, twarz Kiby stała się jeszcze bardziej poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Obydwaj jesteśmy użytkownikami Sacred Gear. Jednak nawet ignorując atrybuty jego mieczy, nie jestem w stanie go pobić nawet w używaniu Secred Gear...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, to nawet nie wszedłem jeszcze w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Brutalne przypomnienie! Nieustannie powtarzając swoje eksperymenty, nie było możliwym, aby członkowie grupy Bohaterów nie byli w stanie używać Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie dominując nad Kibą, Xenovią i Iriną w swojej normalnej postaci! Ten facet jest zbyt silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z szumiącym tąpnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wylądował przed nami, znajdującymi się w krytycznej sytuacji. W tym samym czasie, Cao Cao powrócił pomiędzy grupę Bohaterów. Powtarzając swoje&lt;br /&gt;
ataki zatoczyli koło? Spojrzałem w dół rzeki, skąd przybyli -- ziemia przeistoczyła się w dymiące pustkowie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaah! Przez pewien czas słychać stamtąd było głośne trzaski, co mogło sugerować dramatyczne wydarzenia. Sceneria Arashiyamy została kompletnie zniszczona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wiedział, że była to sztuczna przestrzeń, więc bezlitośnie używał swoich największych włóczni światła...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka miejsc na jego pancerzu zostało strzaskanych... Czarne skrzydła także były w nieładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mundurek Cao Cao i jego Chiński strój Han także były podarte w wielu miejscach. ...Było to jednak niesamowite, że człowiek tak dobrze poradził sobie przeciwko&lt;br /&gt;
legendarnemu przywódcy Upadłych Aniołów! ... Czy to byli grupy Bohaterów... bohaterowie... Prawdziwy Longinus...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie martw się, Issei. Żaden z nas nie poszedł na całość. Po prostu odrobinę się sprawdzaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drobny sprawdzian, jak to określił Sensei, poskutkował kompletnym zniszczeniem okolicy w dole rzeki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao strzelił dosłyszalnie szyją i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cóż za wspaniała drużyna diabelskich sług. To są sługi Rias Gremory, dobrze znani pośród nowej generacji diabłów. Chcieliśmy walczyć bez zbytniego przemęczania się,&lt;br /&gt;
ale daliście nam niezłe przedstawienie. Jeśli moje teorie są poprawne,  to tym, kto zgromadził tą nienaturalnie silną grupę, jest Hyoudou Issei -- twoja moc. Pomimo&lt;br /&gt;
twojego braku naturalnego talentu i demonicznych mocy, to wierzę, że twoja umiejętność do przyciągania innych swoją smoczą mocą jest największa pośród wszystkich&lt;br /&gt;
przeszłych Sekiryuutei&#039;ów. Spójrz, czy smok nie gromadzi mocy i w tym momencie? Jest to doskonale widoczne, zarówno w dobrych, jak i w złych sytuacjach.&lt;br /&gt;
Gdy atakują wszelkiego rodzaju legendarne istoty, a ty spotykasz każdego ze smoczych królów i gromadząc tych wszystkich sojuszników Smoka Piersi. To są tego&lt;br /&gt;
dowody. Nawet pod nieobecność swojego Króla, poradziłeś sobie z sytuacją i zorganizowałeś sługi z niesamowitym spokojem. Naiwnie i nie bez wad... ale mimo&lt;br /&gt;
to, możesz okazać się przerażającym przeciwnikiem, jeśli w przyszłości będziesz odpowiednio trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie brałem czegoś takiego pod uwagę. Wszystko, co się do tej pory stało... było z mojego powodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia Cao Cao wskazała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właśnie dlatego nie mamy zamiaru popełniać tego samego błędu, co grupa Starego Maou. Naprawdę wierzymy, że w przyszłości staniesz się najbardziej niebezpiecznym&lt;br /&gt;
Sekiryuuteiem. To samo tyczy się też innych sług. Jeśli teraz was wyeliminujemy, być może uda nam się zdobyć pożyteczne dane do analizy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tak właśnie postrzegali mój, nie, nasz rozwój? Prawdą było, że istniała zasadnicza różnica w sposobie, w jaki nas traktowali, inaczej niż grupa Starego Maou, &lt;br /&gt;
która nie widziała w nas nic więcej, jak tylko bandę głupich dzieciaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Frustrujące! Jak ja niby mam walczyć z takim przeciwnikiem!? Aż do teraz walczyłem z oponentami, , którzy uważali mnie za głupca, odsłaniając się tym samym &lt;br /&gt;
na ciosy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeszcze jedno pytanie. Jakie są motywy waszej grupy Bohaterów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Cao Cao zwęziły się, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przywódco Upadłych Aniołów. Może cię to zaskoczy, ale jest to bardzo proste. My po prostu chcemy poznać limity bycia &amp;quot;człowiekiem&amp;quot; i rzucić im wyzwanie.&lt;br /&gt;
Idąc dalej, to właśnie ludzie pokonają diabły, smoki, upadłych aniołów i inne ponadnaturalne rasy -- Nie, zdecydowanie, to właśnie ludzie wygrają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chcecie być bohaterami? W końcu jesteście już potomkami, ekhem, bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uniósł w górę palec wskazujący, pokazując nim niebo nad swoją głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To tylko drobne wyzwanie, postawione przez lichych ludzi. Pod tymi niebiosami, jak daleko mogą zajść ludzie? Właśnie tego chcemy się dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Ludzie, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak daleko są w stanie zajść jako ludzie?... Czy to był właśnie ich cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, muszą być jeszcze jakieś inne motywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął, poczym zwrócił się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, nie rozpraszaj się. Ten gość jest przeciwnikiem groźniejszym niż Stary Maou -- Shalba Beelzebub. Wszyscy twoi przeciwnicy są silni, ale ten gość  jest równie&lt;br /&gt;
silny, co Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tacy sami, jak Vali... Vali też sprawiał wrażenie, jak gdyby nie znał żadnych granic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadanie ostatecznej, świętej włóczni także było niemałym zagrożeniem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei zebrał naszą grupę, grupa Bohaterów także zmieniła swoją formację. Przez cały ten czas bez końca tworzyli więcej antypotworów. Naprawdę wydawało&lt;br /&gt;
się to nie mieć końca. Cały czas trzymali się w odwodzie, nie atakując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasi przeciwnicy wydawali się gotowi -- Wygląda no to, że druga fala będzie prawdziwym starciem. Mają więcej użytkowników Sacred Gear, racja? I było wśród&lt;br /&gt;
 nich też wielu, którzy mogli wejść w Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pakowałem się w kryzysy. Czy dzisiaj też ukaże się Bogini i mnie uratuje? Nie, tak nie można, na pewno nie chcę wygrać, otrzymując protekcję wspaniałego&lt;br /&gt;
Boga Piersi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie wtedy, gdy tak myślałem --&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy nami, a grupą Bohaterów, pojawił się lśniący magiczny krąg... Herb, którego nigdy wcześniej nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...To jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wydawał się wiedzieć. Kto? Upadły Anioł? Gdy patrzyliśmy ze zdumieniem na światło przed nami -- pojawiła się ekstremalnie urocza dziewczyna, wyglądająca&lt;br /&gt;
na cudzoziemkę, ubrana niczym mag.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Dziewczyna? Byłem zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna nosiła ogromny kapelusz i pelerynę. To naprawdę był ubiór maga... Była mniej więcej w wieku licealistki? Jej ciało było dosyć szczupłe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna obróciła się w ku nam, zebranych wokoło niej, poczym skłoniła się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się do nas promiennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miło mi was poznać. Jestem Le Fay. Le Fay Pendragon. Mag należący do drużyny Vali&#039;ego. Oddaję się pod waszą opiekę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Drużyna Va-Va-Vali&#039;ego! DLaczego przybył tutaj członek drużyny Vali&#039;ego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zapytał się dziewczyny -- Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Pendragon? Kim jesteś dla Artura?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Artur jest moim starszym bratem, zawsze o mnie dba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młodsza siostra tego cool gentlemana! Pomyśleć, że miał taką uroczą  młodszą siostrę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podrapał się po policzku, poczym powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, Le Fay. Tak jak legendarna wiedźma, Morgana Le Fay? Było powiedziane, że Morgana i bohaterski król, Artur Pendragon, byli spokrewnieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W oczach dziewczyny pojawiły się błyszczące gwiazdy, gdy na mnie spojrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Um, ummm....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie i wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-Jestem fanką Chichiryuutei&#039;a, Smoka Piersi! J- jeśli to nie byłby to dla ciebie kłopot, mógłbyś uścisnąć moją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh, to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem kompletnie zaskoczony i nie wiedziałem, jak mam zareagować. Żeby mówić coś takiego w środku intensywnej walki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, powiedziałem &amp;quot;dzięki&amp;quot; i uścisnąłem jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrobione!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ekstremalnie szczęśliwa... Hmm... Czego to dziecko chciało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strona Cao Cao także była zszokowana i się nad tym zastanawiała, bardzo zakłopotani. Ostatecznie, to Cao Cao podrapał się po głowie i zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to strona Vali&#039;ego, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania, Le Fay odpowiedziała Cao Cao, cała w uśmiechach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przyszłam dostarczyć wiadomość od Vali&#039;ego-sama! &amp;quot;Myślałem, że powiedziałem ci, żebyś mi nie przeszkadzał! -- to była wiadomość, oh! -- Musisz zostać&lt;br /&gt;
ukarany za próbę trzymania nas pod nadzorem, oh ~ ~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast po tym uroczym oświadczeniu Le Fay, ziemia zaczęła się mocno trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było z tym trzęsieniem? Trzęsienie ziemi? Już teraz trudno nam było utrzymać się na nogach! Asia i Kunou nie były w stanie utrzymać równowagi i się poprzewracały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dźwięk czegoś gwałtownie otwieranego! Patrząc w tamtym kierunku, ziemia spuchła, jak gdyby coś wielkiego miało się z niej wyrwać! Rozrywając ziemię &lt;br /&gt;
na kawałki i tworząc chmury pyłu, tym, co się pojawiło, było - - !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Guuuuuuutz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawył masywny, giganto-podobny stwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czym, czym, czym, czym, czym było to coś! Ten wielki, nienormalny stwór, podobny gigantowi!?? Kamień? Skała? Nie wiadomo, z jakiego materiału, ale na&lt;br /&gt;
pewno był skonstruowany z materii nieożywionej. Jego ramiona i nogi też były wielkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej dziesięć metrów. Sensei spojrzał na giganta i wrzasnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Gogmagog!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała mu lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się! To jedna z silnych postaci naszej drużyny, Gogmagog, albo Gogz-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogz-kun? Istnieje takie urocze przezwisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sensei, ten ruchomy, kamienny gigant jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał mi to wyjaśnić. Przepraszam, Sensei, musiałeś mi dzisiaj wszystko tłumaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gogmagog. Coś jak gargulec, który został umieszczony w szczelinie międzywymiarowej, wiszący tam w stanie zawieszenia. Wydaje się być bronią masowej &lt;br /&gt;
destrukcji, stworzoną przez starożytnych bogów... Wszystkie powinny być już dawno deaktywowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Golem! Rozumiem! Dlatego wydawał się taki nieorganiczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Coś takiego znajduje się w szczelinie międzywymiarowej!? Jaki deaktywowany, przecież to się rusza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to pierwszy ruchomy, jakiego spotkałem, mam zbyt wiele pytań. Podobno wszystkie miały być deaktywowane i umieszczone w szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
Ale ruchomy...! Jakież to interesujące...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie, znowu to samo! Oczy Sensei&#039;a lśniły jak u małego dziecka... Sensei zawsze był wniebowzięty przez takie rzeczy, jak boskie stworzenia, czy starożytne bronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak szybko się otrząsnął i zaczął mamrotać sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Ostatnio, gdy Vali przebywał w szczelinie międzywymiarowej, nie sprawdzał tylko Wielkiej Czerwieni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay odpowiedziała na obawy Sensei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, to Vali-sama odkrył istnienie Gogz-kun&#039;a! Ophis-sama kiedyś wspominała o odkryciu giganta mogącego poruszać się po szczelinie międzywymiarowej, więc&lt;br /&gt;
udaliśmy się tam ponownie, aby go poszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, więc kogo jeszcze macie w drużynie...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem Le Fay. Oprócz Bikou, Fenrira i tego golema teraz. Wiedząc, że będę musiał kiedyś walczyć z Valim... Naprawdę źle się z tym czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz... Obecnie są to Vali-sama, Bikou-sama, braciszek Artur, Kuroka-san, Fenrir-chan, Gogz-kun i ja, ogólnie jest nas siedmiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Jest ich tylko siedmiu. To wszystko? Ale, to zbyt dużo! Ten Vali, ciągle gromadzi tych wszystkich kryminalistów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale Sensei, jeśli jest tam Wielka Czerwień, to dlaczego w szczelinie międzywymiarowej jest taki gigant...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ciężko jest zapanować nad szczeliną międzywymiarową, ale właściwie to jest tam sporo wolnej przestrzeni. Wszystko, czego chce Wielka Czerwień, to móc&lt;br /&gt;
pływać swobodnie po szczelinie międzywymiarowej i nie stanowi wtedy zagrożenia. Jest specjalna. więc żadna z frakcji nie zalicza Wielkiej Czerwieni w poczet swoich&lt;br /&gt;
szeregów. Wszystko, czego chce, to móc nieskrępowanie pływać po szczelinie międzywymiarowej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei dotarł do tego momentu, golem podniósł swoją gigantyczną pięść na grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ryk!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W akompaniamencie nieporównywalnie głośnego odgłosu miażdżenia, golem rozwalił całe Togetsukyou jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nieeeeeeee! To jest sławny zabytek Arashiyamy! Na szczęście, to był tylko wymiar, który był jej repliką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak gargulca wykończył ogromną ilość antypotworów, podczas gdy członkowie grupy Bohaterów wycofali się, chowając się po drugiej stronie rzeki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hahahahaha! Vali jest wściekły! Wygląda na to, że nasz nadzór został odkryty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zaśmiał się głośno, celując włócznią w golema.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wydłuż się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grot włóczni nagle się wydłużył, przebijając ramię golema!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny golem utracił równowagę i upadł na ziemię! Wow, co za impakt! Ten golem musiał być ciężki! Tylko upadając utworzył ogromną falę uderzeniową, i &lt;br /&gt;
wszystko w okolicy się trzęsło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta włócznia przewracała golema na ziemię jednym ciosem! Mogła się wydłużać i produkować energetyczne ostrze. Tyle funkcji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak most był zniszczony. Możemy tylko przelecieć na drugą stronę, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozważałem następny ruch, zobaczyłem osobę na brzegu. Przed grupą Bohaterów był ktoś, kto się trząsł i zataczał, nie mogąc poprawnie iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srebrnowłosa kobieta -- Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hej! Jeszt taaaak głoszno, że ludzie nie mogą szię (hic!) dobrze wyszpać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nadal pijana!? I bardzo wściekła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawienie się pijaczki sprawiło, iż członkowie grupy Bohaterów patrzyli zdumieni jeden na drugiego. Jednak mieli zamiar atakować, obojętnie, czy była sługą Gremory, &lt;br /&gt;
czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Będąc po pijaku, Rossweisse-san była w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę tam iść i pomóc! - - Gdy o tym pomyślałem, wszyscy rzuciliśmy się do przodu. Jednakże...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O szo chodzi? Chszecie walszyć? Więsz! Pokaszę wam moc byłej valkirii sztarego Odyna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san wrzasnęła, niewiarygodna liczba magicznych kręgów pojawiła się wokoło niej. I nie było ich dziesięć, czy dwadzieścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Poszmukujcie mej Nordyszkiej magii, która konszruje wszyskie atrybuszy, wszyskie wrószki i wszyskie boszkie egszystencje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerażająca ilość magicznych kręgów wypluła przerażającą ilość magicznych ataków, które pokryły sobą niebo, zmienily trajektorię, by w końcu opaść na grupę&lt;br /&gt;
Bohaterów niczym deszcz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-woah! To było nieprawdopodobne! Ogień, światło, woda, piorun i magiczne ataki z wszelkiego rodzaju właściwościami zmiotły wszystko na bok, zbliżając się&lt;br /&gt;
do grupy Bohaterów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy były to domy, czy sklepy, drogi lub słupy wysokiego napięcia, wszystko obróciło się w pył i zniknęło bez śladu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wiedziałem, że była mistrzynią magii, ale, ah, nigdy bym nie przypuszczał, że ta wielka valkiria-san mogła rozwalić całe miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 Teraz o tym myśląc, powinno to być oczywiste, patrząc po roli, jaką odegrała w walce przeciw Loki&#039;emu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchou naprawdę zdobyła kogoś potężnego... Jeśli o to chodzi, to będzie naprawdę lśnić podczas Rating Game.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiła się mgła. Pomimo tego, iż ataki magiczne już prawie uderzyły w grupę Bohaterów, to jednak młodzieniec noszący mundurek z płaszczem z piórami wyprodukował&lt;br /&gt;
mgłę ze swojej ręki i odbił całą magię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - To był użytkownik mgły! Może bronić się przed takimi magicznymi atakami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła powoli zaczęła rozchodzić się z ręki użytkownika, pokrywając całą grupę Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao przemówił spomiędzy mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiło się odrobinę zbyt dużo przeszkód. Jednak, to była zabawna ceremonia otwarcia, Gubernatorze Azazelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się tym rozkoszując, oznajmił nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dzisiaj w nocy użyjemy specjalnego pola Kioto i przywódczyni kyuubi aby zmienić Zamek Nijou w jeden wielki, wspaniały eksperyment! Jeśli chcecie nas powstrzymać,&lt;br /&gt;
przyjdźcie i przyłączcie się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła zgęstniała. Mgła spod naszych stóp rozlała się nam na piersi i zbliżyła się do twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy powoli, nasz wzrok został zablokowany i wszystko zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, wszyscy wróciliśmy do normalnej rzeczywistości! Odłóżcie broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał nam Sensei. Byliśmy z powrotem na prawdziwej Arashiyamie! Jest źle! Natychmiast pozbyłem się zbroi - -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mgnieniu oka mgła zniknęła - - byliśmy z powrotem na zatłoczonych ulicach przy Togetsukyou. Oprócz nas, inni turyści przekraczali most, jak gdyby nigdy nic się&lt;br /&gt;
nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Most był w całości. Wszystko powróciło do normy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei, co jest? Robisz super straszną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda gapił się na moją twarz. R-Rozumiem, właśnie przekroczyliśmy Togetsukyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nic. To nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, wypuściłem powietrze z płuc. Wszystkie inne sługi także miały poważne wyrazy twarzy. Ta bitwa była zbyt niebezpieczna. Niemożliwym było &lt;br /&gt;
łatwe przywrócenie naszych dobrych humorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Le Fay przepadła. Podobnie jak ten gigantyczny stwór. Czy zniknęli w tym samym czasie, co mgła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei ze złością uderzył pięścią w slup wysokiego napięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Puste pieprzenie...! Eksperymentowanie na Kioto...? Nie niedoceniajcie nas, gówniarze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow... Sensei był naprawdę zły! Nie widziałem go takim przez długi czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mamo... Mama nic nie zrobiła... więc dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou cała się trzęsła. Mogłem tylko pogłaskać ją po głowie, nie mogąc zrobić nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagły atak Cao Cao i jego obwieszczenie eksperymentu na Zamku Nijou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, wygląda na to, że nasza szkolna wycieczka doczeka się całkiem nieprzewidywanego zakończenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474272</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474272"/>
		<updated>2015-12-13T02:30:00Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Przybycie do Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzyło się to mniej więcej dziesięć minut po tym, jak ekspres opuścił stację Tokio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dla mnie jest to pierwszy raz, kiedy jadę ekspresem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Matsudy była pełna podniecenia kiedy o tym gadał, siedząc na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pamiętam moją pierwszą podróż pociągiem. Było to, kiedy jeszcze byłem bardzo mały i o niczym nie wiedziałem, więc jest to zasadniczo bez związku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w ostatnim rzędzie, samemu. Siedzenie obok mnie było puste, Matsuda i Motohama siedzieli na przedzie. Po drugiej stronie wagonu siedziały &lt;br /&gt;
Xenovia i Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krajobraz za oknem szybko się zmieniał z powodu sporej prędkości ekspresu. Po drugiej stronie Irina i Xenovia wesoło rozmawiały, spoglądając za okno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż ekspres był dla mnie raczej nowym doświadczeniem, to nie pozostawił on aż tak głębokiej impresji, jak pociąg do Podziemia. Jakby to ująć? Być&lt;br /&gt;
może było to dlatego, że na własne oczy widziałem proces przechodzenia do innego świata, co wydawało mi się jak inny wymiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia podeszła do mnie i zajęła puste siedzenie obok. Jej pierwsze słowa brzmiały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, muszę ci coś powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tym razem nie mam ze sobą Durandala - jestem nieuzbrojona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh oh. Nagle wyznała coś całkiem niesamowitego. Czy to rzeczywiście prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wzięłaś ze sobą Durandala? Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, myślę, że to z powodu alchemików należących do Ortodoksyjnego Kościoła. Odkryli technikę pozwalającą stłumić ofensywną aurę Durandala. Z tego&lt;br /&gt;
powodu został do nich wysłany przez kanały należące do Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ortodoksyjny Kościół był kolejną ważną grupą wewnątrz Kościoła, ale nie byli zbyt wielką pomocą podczas sprawy odzyskiwania Excalibura...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaśmiała się ironicznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet Ortodoksyjny Kościół wychodzi z pomocą. Wygląda na to, że to z powodu Seraphim&#039;a pod wodzą Michała. Jednak jest to naprawdę rzadka okazja,&lt;br /&gt;
aby ci alchemicy przekuli miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu obecnego sojuszu, wychodzi na to, że konflikty pomiędzy chrześcijańskimi grupami zostały załagodzone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stłumienie ofensywnej mocy Durandala bez pomniejszenia jego mocy jako Świętego Miecza. To mnie naprawdę zaintrygowało. Jest to to jednak naprawdę&lt;br /&gt;
zawstydzające, że nie potrafię go poprawnie kontrolować, pomimo bycia jego właścicielem. Jakie mam prawo nazywać siebie Rycerzem? Czy byłabym lepsza,&lt;br /&gt;
będąc martwa? O, Panie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, znowu zaczynamy z upadlaniem się. Naprawdę, wyskakiwać z tym tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Jeśli cokolwiek się wydarzy, po prostu pożycz ode mnie Ascalona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dziękuję, będę wdzięczna. Zawsze pożyczasz mi ten miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czasami też go potrzebuję, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację, powierzenie  go tobie jest znacznie lepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale wiesz, Issei, naprawdę powinieneś ćwiczyć swoje umiejętności walki mieczem. Nie powinieneś marnować swoich talentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ćwiczyłem. Kiedy Kiba jest twoim partnerem, twoje umiejętności definitywnie wzrastają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończąc rozmowę, Xenovia powróciła na swoje pierwotne miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym przez pewien czas patrzyłem za okno, ale nagle usłyszałem głośne piski dochodzące gdzieś z przodu. Spojrzałem do przodu - okazało się, że to&lt;br /&gt;
Kiba przeciskał się tutaj z wagonu z przodu. Kiedy mnie zobaczył, podszedł prosto do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh...? Poszedł do Hyoudou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-jak to możliwe... Kiba-kun idzie na to zboczone terytorium...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-HyoudouxKiba musi być niezaprzeczalną prawdą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zaczęły rozpaczać! Czy moja strefa jest jakąś kwarantanną!? Cholera! Źle jest mieć przystojnego przyjaciela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż kiedyś nienawidziłem Kiby z powodu różnicy w traktowaniu, to teraz jest moim ważnym kamratem. Powód, żeby go teraz nienawidzić...&lt;br /&gt;
oczywiście istniał dalej! Egzystencja przystojnych facetów jest niewybaczalna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mogę usiąść obok ciebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem zajęty własnymi myślami, Kiba już zajął puste miejsce obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Co jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem twarz do ramy okna, mrużąc oczy, kiedy o to pytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chciałem znać twój rozkład wycieczki, kiedy już będziemy na miejscu. Żebyśmy mieli plan działania w razie nagłego wypadku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah - w końcu jesteśmy w innych klasach. Gdzie zamierzacie iść jutro?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wycieczkę zaczynamy od Senjuusangen-dou, a ty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od świątyni Kiomizu-dera. Potem Kinkaku-ji i Ginkaku-ji. Chociaż te trzy miejsca są od siebie trochę oddalone, ale jeśli postaramy się zaliczyć&lt;br /&gt;
większość słynnych miejsc w przeciągu dwóch pierwszych dni, to będziemy mogli trzeciego dnia zacząć od Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tenryuu-ji? Nasza klasa też planuje się tam udać trzeciego dnia. Może nawet spotkamy się na Moście Togetsu. Co z ostatnim dniem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prostu zakończymy go, chodząc w okolicach dworca Kioto i kupując pamiątki. Właśnie, Irina wspominała coś o tym, że chciałaby pójść do Wieży&lt;br /&gt;
Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plany wycieczki dla każdej z klas były przygotowane już wcześniej i wydane nauczycielom. Dodatkowo, uczniowie musieli stworzyć przewodniki turystyczne&lt;br /&gt;
do użytku własnych klas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wymianie szczegółów odnośnie zwiedzania, zmieniliśmy temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, brałeś udział w czynnościach z różnymi Maou-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, to było coś, co kompletnie wywróciło do góry nogami moje wyobrażenie o Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu Buchou i ja wzięliśmy udział w tajemniczym rytuale rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy w czasie bankietu rodzice Buchou byli bardzo szczęśliwi i rozpływali się nade mną w zachwycie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na bankiecie były też takie rzeczy, jak transparenty głoszące: &amp;quot;Gratulacje młoda Pani, młody Paniczu!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdybym nie wiedział o czymś, co miało miejsce za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy inaczej, nie było to nic złego, więc nie mam zamiaru się tym martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właściwie, to po zakończeniu rytuału otrzymałem nawet od Beelzebuba-sama specjalną, osobistą sugestię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem temat, mówiąc o tym Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Specjalną sugestię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, odnośnie kompatybilności pomiędzy umiejętnościami Piona, a mocą Sekiryuutei&#039;a. Jak na razie, używając mocy Sekiryuutei&#039;a nie byłem w stanie wykorzystać&lt;br /&gt;
pełnego potencjału Królowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalna sugestia Beelzebub&#039;a-sama była taka: jeśli promocja na Królową zwiększa ogólną moc, to połączenie jej z mocami Sekiryuutei&#039;a w znaczny sposób&lt;br /&gt;
poszerza moje limity. Właśnie to było powodem, dla którego nie byłem w stanie odpowiednio kontrolować przepływu smoczej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem z tego tyle: skoro nagle musiałem zacząć zwracać uwagę na znacznie więcej rzeczy, to nie byłem w stanie odpowiednio rozdysponować pomiędzy&lt;br /&gt;
nie przepływającej przeze mnie mocy. Sairaorg zdawał się to rozumieć po tej krótkiej wymianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. Królowa mogła zwiększyć moją fizyczną siłę, szybkość oraz moc Dragon Shot&#039;a, co wcale nie znaczyło, że mogą być one kontrolowane łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąwszy Wieżę, to nie udało mi się jeszcze opanować Skoczka, ani Gońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy moja szybkość i demoniczna moc wzrastały, często opierałem się tylko na ślepej szarży do przodu i sile własnej furii, co czasami potrafiło być wręcz&lt;br /&gt;
tragiczne w skutkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc o Pionie, jego największą cechą była właśnie promocja, więc doskonalenie cech tych innych pionków było wręcz naturalną koleją rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział mi: aby jak najlepiej zutylizować moc Sekiryuutei&#039;a, najpierw skup się na opanowaniu Wieży i Skoczka. Najlepszym sposobem na opanowanie &lt;br /&gt;
przepływu mocy było by skierowanie mocy Sekiryuutei&#039;a do miejsc odpowiedzialnych za siłę i szybkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To właśnie dlatego użyłeś Wieży przeciwko Sairaorg&#039;owi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, tak, w porównaniu do Królowej była znacznie łatwiejsza w kontroli. Mogłem jasno wyczuć transmisję mocy w ofensywę i defensywę... Myślę, że najpierw&lt;br /&gt;
skupię się na każdej z cech pionków, a potem zwinnie dodam moc Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kiba się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nagłe testowanie pomysłów wyniesionych ze sparingu z Sairaorg&#039;iem-san, to takie w twoim stylu. Issei-kun znów stanie się silniejszy. Naprawdę ciężko &lt;br /&gt;
pracujesz, aby odkryć własną siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet jeśli posiadam wielką moc, to jeśli nie jestem w stanie jej swobodnie kontrolować, to nigdy nie będę w stanie pokonać Sairaorg&#039;a-san albo Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
Więc, po obejrzeniu walki pomiędzy mną, a Sairaorg&#039;iem-san, co o tym myślisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będąc szczerym, to jak na diabła pochodzącego z pokolenia Buchou, walczącego z tobą na równi w czystym starciu siły i w dodatku dominującego z taką&lt;br /&gt;
łatwością, to jest naprawdę wielkim zagrożeniem. I to jeszcze gołymi rękami. Pośród wszystkich młodych diabłów - nie, wszystkich wysoko klasowych diabłów&lt;br /&gt;
Sairaorg-san musi być jedynym, zdolnym zniszczyć twoją zbroję, nie będąc uzbrojonym. Właściwie, to przy nim nawet moja własna obrona była by niczym &lt;br /&gt;
papier. Jego siła jest zadziwiająca, a założę się, że nie poszedł wtedy na całość. Nie tylko ja, ale i wszyscy inni słudzy bylibyśmy poważnie ranni, gdybyśmy &lt;br /&gt;
przyjęli od niego bezpośredni cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jak zawsze wyraził swoją szczerą opinię. Właśnie dlatego tak bardzo mu ufałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiedy już wrócimy z wycieczki, zacznijmy znowu nasz trening przeciwko Sairaorg&#039;owi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Właśnie, mógłbyś dać mi znać, kiedy będziesz kupował pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ponieważ uważam, że nie mas sensu próbować ukrywać, co chcesz kupić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, rozumiem. W takim razie spotkamy się ostatniego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uzgodniwszy to wszystko KIba wstał i wrócił do wagonu, w którym siedziała jego klasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa z Xenovią i Kibą została zakończona. Asia i jej grupa były wesoło pochłonięte pogaduszkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwaj idioci, Matsuda i Motohama, zaczęli chrapać, poczym szybko zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciągnąłem się i zamknąłem oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Miałem jeszcze trochę czasu, zanim zajedziemy do Kioto. Zdecydowałem się odpłynąć w głąb Sacred Gear. Robiłem to już wiele razy. Po swojej diabelskiej&lt;br /&gt;
pracy, biorąc kąpiel, także przed snem. Dodatkowo w weekendy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem mając tylko jeden cel - porozmawiać z przeszłymi Sekiryuutei-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając oczy i powierzając moją świadomość Ddraig&#039;owi, zanurzyłem się w odmętach Boosted Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Opuszczając ciemność, znalazłem się w białej przestrzeni. Rozległej, czystej, białej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wielu okrągłych stołach i krzesłach, z podniesionymi wysoko głowami, siedzieli przeszli Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witam wszystkich, to znowu ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli starałem się wesołym tonem nawiązać rozmowę, to było mało prawdopodobne, aby odpowiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż był tam też młody senpai, podobny do mnie wiekiem i budową ciała... ale od niego też nie było odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z góry usłyszałem głos Ddraig&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Spośród wszystkich przeszłych Sekiryuutei, ten jest tobie najbliższy wiekiem. Prawdziwy geniusz, który wyjątkowo wcześnie obudził w sobie Juggernaut&#039;a -&lt;br /&gt;
Jednakże, był zbyt pijany mocy, przez co został zabity przez inną osobę, dzierżącą Longinusa.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie przez Hakuryuukou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będąc pijanym mocy mogą siać spustoszenie nawet, jeśli ich przeciwnikiem nie jest Hakuryuukou. Są tacy także pośród nich. Juggernaut może pozwolić stać &lt;br /&gt;
się komuś tyranem przez krótki czas.. Ale niezależnie od ery, tyranom nigdy nie jest dane rządzić zbyt długo. Jest to czymś, co nie ma prawa przetrwać.&lt;br /&gt;
Taka jest prawda.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig brzmiał tak, jakby mówił o sobie. W końcu, on także kiedyś pragnął mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale oni też musieli mieć rzeczy, które były im drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego Sekiryuutei-senpai nie wypowiedzieli słowa, ale to musiała być prawda. To ich własna moc tak na nich wpłynęła. Tak samo jest ze mną... gdybym czuł,&lt;br /&gt;
że tracę coś bliskiego mojemu sercu, szukałbym siły za wszelką cenę. A to prowadzi do Juggernaut&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja, który mam się przebudzić, Dwa Niebiańskie Smoki, którym odebrano powód ambicji przez samego Boga...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie mam zamiaru wypowiedzieć tego całego. Zbyt przerażające. To po prostu coś, czego nie rozumiem. Czym jest Nieskończoność? I Marzenie, o którym nie mam&lt;br /&gt;
pojęcia? I co szydzi i lekceważy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem o pewne kluczowe słowa w zaklęciu Juggernaut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nieskończoność odnosi się od Ophis, podczas gdy Marzenie znaczy Wielka Czerwień. Szydzenie z Ophis i lekceważenie Wielkiej Czerwieni, który jest też &lt;br /&gt;
czerwonym smokiem. Kto wymyślił to zaklęcie, pozostaje zagadką. Zastanawiam się, czy był to może sam Bóg?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Trzeci głos!? Odwróciłem się, i ujrzałem przede mną młodą kobietę o długich, pofalowanych blond włosach i szczupłym, schludnym ciele. Piękna panna,&lt;br /&gt;
nosząca jednoczęściową suknię z głębokim rozcięciem...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wyraz twarzy! Ona jest inna od wszystkich przeszłych Sekiryuutei! Przepełniona uśmiechem, popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Elsha?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak~, Ddraig. Minęło sporo czasu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama przywitała nas grzecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, to jest Elsha, przodująca spośród wszystkich żeńskich Sekiryuutei. Jeśli chodzi o żeńskich użytkowników, to jest definitywnie najsilniejsza.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najsilniejszy żeński Sekiryuutei! Jakby się nad tym zastanowić, to nigdy wcześniej jej tu nie widziałem! Skąd ona się wzięła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoja twarz wyraża niedowierzanie względem mnie? Spośród wszystkich czających się tutaj wspomnień są tylko dwa wyjątki. Ja jestem jednym z nich. Cóż,&lt;br /&gt;
nawet wewnątrz Sacred Gear, jestem ukryta dosyć głęboko, więc niezbyt często tutaj przychodzę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Myślałem, że ty i Belzard już nigdy nie chcieliście wychodzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mów tak, Ddraig. Belzard i ja zawsze cicho wspieramy cię z głębin. W końcu byliśmy partnerami. W każdym razie, on zaraz straci przytomność...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama wyglądała na bardzo samotną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard wydaję się być zainteresowany obecnym Sekiryuutei, dlatego przyszłam.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kim tak właściwie jest Belzard?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig odpowiedział na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard jest równy Elshie, jest najpotężniejszym męskim Sekiryuutei. Naprawdę silnym, nawet dwukrotnie pokonał Hakuryuukou.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dwukrotnie! To super-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś podobnego mogło się zdarzyć. Mieć miejsce swa razy w życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san ponownie się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałabym, żebyś to miał.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, co wyjęła - było pudełko z dziurką od klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Otrzymałeś już &amp;quot;klucz&amp;quot; od obecnego Beelzebuba, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eheh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask... W nagłym rozbłysku światła, mały klucz pojawił się w mojej dłoni. Bez udziału mojej woli, klucz pojawił się sam z siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to był &amp;quot;klucz&amp;quot;, otrzymany od Beelzebuba-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha uśmiechnęła się i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak zwane &amp;quot;klucze&amp;quot; nie są dosłowne. Pudełka i klucze to tylko metafory, aby można było łatwiej zrozumieć. Tym, co znajduje się w tym pudełku, jest wiele&lt;br /&gt;
możliwości, jakie może mieć Sekiryuutei. Jest to coś, czemu nie można lekkomyślnie stawić czoła, albo nierozważnie to otworzyć. Jednak Belzard powiedział:&lt;br /&gt;
&amp;quot;Być może ty dasz radę&amp;quot;. Oczywiście, ponieważ jesteś to ty, który otrzymał Złe Pionki, dlatego właśnie uważamy, że możesz to zrobić]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, Elsha-san zaczęła się śmiać: &amp;quot;fufufufu&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Piersi! Chichiryuutei! Oglądałam to wszystko razem z Belzardem. Po naszym przybyciu tutaj, był to chyba pierwszy raz, kiedy tak się uśmialiśmy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san śmiała się niekontrolowanie... Co za wstyd! Moi senpai wszystko widzieli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie bądź nieśmiały. I Ddraig, nie popadaj w depresję. Rozchmurz się. Jeszcze nigdy nie było tak zabawnego Sekiryuutei - rozebrać na czynniki pierwsze to&lt;br /&gt;
ponure zaklęcie Juggernaut, Pieśń Smoka Piersi uczyniła mnie i Belzarda szczęśliwymi. Skoro żadnego z nas nie spotkał odpowiedni koniec...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san podała mi pudełko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...więc on i ja postanowiliśmy uwierzyć w ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem od niej pudełko i umieściłem &amp;quot;klucz&amp;quot; w otworze... Pasował idealnie. Musiały być stworzone jako komplet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ty i obecny Hakuryuukou jesteście unikatowymi postaciami. Nie tylko współzawodniczycie pomiędzy sobą, ale macie też swoje własne cele. Jakby to ująć... To&lt;br /&gt;
sprawia, że wszyscy tutaj wyglądamy, jak głupcy. Proszę, otwórz je. Ale pamiętaj: musisz wziąć odpowiedzialność i nie poddawać się w połowie drogi. Nie ważne&lt;br /&gt;
co się stanie, musisz to radośnie zaakceptować.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Elshy-san, przekręciłem klucz - z cichym &amp;quot;klik&amp;quot;, pudełko się otworzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W tym momencie ogarnęło mnie oślepiające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Otwierając oczy, znowu byłem w ekspresie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy to był sen? Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, otrzymałeś pudełko od Elshy i otwarłeś je.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę? W takim razie, co było w środku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mam pojęcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej, hej! Hmm! Nie czuję żadnej różnicy, jeśli chodzi o moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Też bez zmian. Ale, zauważyłem coś wylatującego z pudełka...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Cooooooooooo!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo rozejrzałem się wokoło - ale niczego nie znalazłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do cholery! Czy moje możliwości właśnie odleciały! Jeśli od tak sobie zniknęły, to nie był to powód do żartów! Nie tylko zawiodłem Elshę-san, ale ze wstydu&lt;br /&gt;
nie mógłbym już spojrzeć w oczy Azazel&#039;owi-sensei i Beelzebubowi-sama! A to była taka rzadka okazja do pozyskania pomocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie martw się. Jest to coś, co należy do ciebie, więc na pewno wróci. Twój los spoczywa w twoich rękach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mmmm, oh, oh, oh! Cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oooah! Matsuda! Co ty wyrabiasz! Są moje! Co jest takiego zabawnego w męskiej klacie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Siedząc przede mną, Matsuda i Motohama mocowali się ze sobą. Naprawdę, kto by chciał się miziać z idiotami! Co tu się do cholery działo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ha! Co ja wyprawiam!... ta nagła rządza piersi... a potem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, czyżby twoja potrzeba piersi osiągnęła nowy poziom... OK, dzisiaj w hotelowym pokoju urządzimy sobie maraton zboczonych DVD! Cały potrzebny sprzęt mam&lt;br /&gt;
w bagażu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy to, nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko przybliżyć się z zainteresowaniem! Co za wspaniała rzecz! Możemy cieszyć się super zboczonymi DVD w hotelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, Issei! Racja! OK! Obejrzymy tytuły, które wziąłem ze sobą specjalnie z okazji wycieczki: &amp;quot;Przepełnione Brzoskwiniowymi Piersiami Scenerie Kinkaku-ji&amp;quot; oraz&lt;br /&gt;
&amp;quot;Mięciutkie, Gigantyczne Piersiaste Czasy Ginkaku-ji&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i ja radośnie odpowiedzieliśmy na ogłoszenie Motohamy. A co mi tam, skoro zawartość pudełka i tak powróci, to najpierw mogę się nacieszyć piersiami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gińcie, zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie obrzydliwości w pociągu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy dziewczyn z mojej klasy? Na razie postaram się je zignorować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ekspresie, właśnie kończyłem jeść kulki ryżowe z wodorostami, specjalnie przygotowane przez Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następna stacja: Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiało ogłoszenie. Oh, oh! Jesteśmy! Gdy ekspres zatrzymał się na peronie, wzięliśmy nasze bagaże i wysiedliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pierwszy krok w tej jakże wyczekiwanej starożytnej stolicy! W czasie, gdy nasze oczy spoczywały na widokach otaczających dworzec, których nigdy wcześniej&lt;br /&gt;
nie widzieliśmy, Kiryuu zaprowadziła nas do punktu kontroli biletów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dach dworca Kioto był pokryty przez ogromne poddasze! Wewnątrz dworca pełno było zautomatyzowanych ruchomych schodów! Był to naprawdę ogromny dworzec!&lt;br /&gt;
W ogóle nie ustępował w niczym Tokio! Jako główna atrakcja turystyczna, było jak najbardziej naturalnym, że wybudowano go na tak ogromną skalę. Był on&lt;br /&gt;
totalnie zatłoczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Xenovia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Asi i Xenovii były przepełnione podnieceniem. Wskazując wszędzie palcem, komentując niemal każdą rzecz, były naprawdę szczęśliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę chciałabym wybudować taki dworzec w Niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, z drugiej strony, zachwycała się czymś kompletnie innym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miejsce zbiórki to recepcja w hotelu. Hej, chłopaki, a także Asia i Xenovia, i Irina, która buja tam w obłokach. Jeśli nie znajdziemy się tam tak szybko, jak to&lt;br /&gt;
tylko możliwe, to nie będziemy mieć w ogóle czasu wolnego po południu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejmując rolę koordynatora, Kiryuu wyciągnęła przewodnik turystyczny i potwierdziła lokalizację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmmm, hotel jest całkiem blisko dworca... Teraz właśnie wyszliśmy z zachodniego punktu kontrolnego... Idąc w kierunku przystanku autobusowego, potem &lt;br /&gt;
skręcając w prawo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dalej, wyjdźmy w końcu na zewnątrz. Wałęsaniem się po dworcu nigdzie nie zajdziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Matsuda skończył mówić, okulary Kiryuu zalśniły zimnym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, gubienie się w nieznanym środowisku nie jest zabawne. Słaby osąd jednej osoby może doprowadzić do wielu ofiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest pole bitwy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, Matsuda, opinia Kiryuu jest jak najbardziej właściwa. Praca zespołowa jest bardzo ważna. Niech ona przejmie dowodzenie. Kto wie, czy Kioto nie zaczęło&lt;br /&gt;
już szczerzyć na nas swoich kłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda mógł tylko nieśmiało przytaknąć i mruknąć &amp;quot;rozumiem&amp;quot;, na przekonujące ostrzeżenia Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stacji dało się słyszeć kobiece krzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cycki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna macał z furią, ale szybko został obezwładniony przez innych przechodniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak Kioto nie jest takie bezpieczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stwierdził Motohama. Była to prawda. Zboczeńcy będą obecni, nie ważne, gdzie byś nie poszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, rozumiem! Idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod kierownictwem Kiryuu opuściliśmy dworzec i zagłębiliśmy się w starożytną stolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to Wieża Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Matsudy, wszyscy spojrzeli w tamtym kierunku. Oh, oh! Wieża znajdowała się na wprost stacji! Więc to jest Wieżą Kioto! Planowaliśmy udać się tam&lt;br /&gt;
ostatniego dnia. Ten Matsuda, prawie natychmiast wyciągnął aparat i zaczął robić zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że hotel znajdował się kilka minut drogi od dworca. Łatwo było tam trafić, po prostu podążając za innymi uczniami noszącymi identyczne zimowe mundurki,&lt;br /&gt;
co my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę minut drogi od dworca znajdował się ogromny, wysoko klasowy hotel. Nazywał się &amp;quot;Kioto Sirzechs Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Wychodziło na to, że imię naszego Maou było bardzo wpływowe nawet w starożytnej stolicy. Tak na marginesie, niedaleko stąd był w budowie &amp;quot;Kioto Serafall Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
Czy wy staracie się przywłaszczyć sobie wszystkie ziemie wokół dworca Kioto, Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hotel okazał się być prowadzony przez rodzinę Gremory. Właśnie dlatego mogliśmy kupić tu pobyt po tak niskich cenach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ukazaniu naszych uczniowskich identyfikatorów pracownikom przy wejściu, pokierowano nas na recepcję. Matsuda, Motohama i Kiryuu byli zszokowanie jego &lt;br /&gt;
luksusowym wystrojem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... Czy to naprawdę w porządku, aby wszyscy uczniowie drugiego roku mieszkali w takim hotelu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyraził bardzo sensowną opinię, ale nie było to zwyczajne miejsce. Potęga i wpływy rodziny Gremory były czymś, czego nie można było niedoceniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, Xenovia była znacznie spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest niesamowity, ale w porównaniu z domem Buchou, wciąż ma pewne braki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. To był prawdziwie autentyczny zamek. Powód, dla którego nie byłem zaskoczony splendorem hotelu był podyktowany tym, że już kiedyś doświadczyłem&lt;br /&gt;
domu Buchou. Wysoko klasowe diabły były naprawdę czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc odrobinę w głąb poczekalni, zobaczyliśmy wejście na recepcję. W tym obszernym i sporym pomieszczeniu zgromadziła się większość uczniów Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nadszedł czas spotkania, każda z klas zaczęła potwierdzać swoje numery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy usiedli na podłodze recepcji, przysłuchując się ogłoszeniom nauczycieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Azazel i Rossweisse-san dyskutowali o czymś tylko pomiędzy sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, nadeszła kolej Rossewisse-san, kiedy stanęła przed wszystkimi uczniami. Na co każe nam zwrócić naszą szczególną uwagę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W podziemnym centrum handlowym Kioto jest sklep &amp;quot;Wszystko po sto jenów&amp;quot;. Jeśli czegokolwiek potrzebujecie, udajcie się właśnie tam. Nie zaszkodzi bycie zbyt &lt;br /&gt;
ostrożnym z waszym kieszonkowym. Jeśli teraz będziecie dużo wydawać, to wyrośniecie na nieodpowiedzialnych dorosłych. Pieniądze napędzają świat. Jeśli będziecie&lt;br /&gt;
kupować, na co tylko macie ochotę, szybko zostaniecie bez pieniędzy. Stąd moja prośba - ograniczcie się tylko do stu jenowego sklepu. Stu jenowe sklepy to Japoński&lt;br /&gt;
skarb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stu jenowy sklep!? Co za entuzjastyczna mowa! I do tego jeszcze rozeznała się w rozłożeniu wszystkich stu jenowych sklepów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, nawet jeśli zaspokoisz swoje podstawowe potrzeby za pomocą tych sklepów, to nie musisz mieć na ich punkcie takiej obsesji! Wychodziło na to, że stu&lt;br /&gt;
jenowe sklepy posiadały wiele rzeczy, które kusiły byłą valkirię. Trzeba im to było przyznać, były naprawdę tanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, Azazel-sensei pacnął się w czoło. Konwersacja z Rossweisse-san musiała być okropna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san szybko zakończyła swoją przemowę, wystąpił jeden z nauczycieli i wytłumaczył kilka ostatnich rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczynając już od pierwszego dnia, Rossweisse-san była bardzo popularna wśród uczniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko była zachowującą się niezwykle poważnie pięknością, ale była też nieporadnie przymilna. Zarówno chłopcy, jak i dziewczyny ją kochali, nazywając ją &amp;quot;Rossweisse-chan.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zapamiętajcie powyższe punkty. Po odłożeniu bagaży do swoich pokoi macie czas wolny do piątej po południu, ale nie odchodźcie zbyt daleko. Najlepiej trzymajcie&lt;br /&gt;
się okolic Dworca Kioto. Bądźcie z powrotem w pokojach przed piątą trzydzieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy końcowe ogłoszenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedzieli wszyscy drugoklasiści. Tak oto zakończyło się zgromadzenie w recepcji, a także wiele ustaleń odnoście hotelu i popołudniowych aktywności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wzięli swoje bagaże i otrzymali po kluczu od pracowników przy wejściu na recepcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje były podwójnymi sypialniami w zachodnim stylu. Skoro byłem nieparzystym facetem, to dostałem pokój tylko dla mnie! Będzie wspaniale! W-widzicie, nawet na&lt;br /&gt;
wyjeździe, wiek nastoletni jest dla chłopców okresem bardzo delikatnym i każdego dnia pewna rzecz się kumulowała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy o tym myślałem, nadeszła moja kolei na otrzymanie klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, to dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i reszta otrzymała już swoje klucze... Ale mnie jako jedynemu wręczył je Azazel-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei śmiał się cicho. Wiedziałem, że coś było nie tak, ale bardzo szybko odkryłem na to pytanie odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje, w których znajdowali się uczniowie Akademii Kuou, były sporymi sypialniami dla dwóch osób w zachodnim stylu, z dwoma wielkimi łóżkami i pełnym widokiem &lt;br /&gt;
na  scenerię wokół Dworca Kioto, rozciągającym się z okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Raz jeszcze jestem wdzięczny za dostanie się do Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda krzyknął głośno, a Motohama był cicho wzruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wyglądał pokój Matsudy i Motohamy. W takim razie, jaki mógł być mój pokój... Tylko mój był na innym piętrze... Zaczynałem mieć złe przeczucia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa piętra nad piętrem chłopaków, w kącie, znajdował się pokój inny niż wszystkie, z japońskimi rozsuwanymi drzwiami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Otwierając je...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest mój pokój...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znalazłem się w pomieszczeniu o wielkości ledwo ośmiu mat tatami. Zamrugałem ze zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starożytny telewizor, jak i okrągły stolik. Czy to nie był minimalny standard! I dlaczego wszystko było takie stare i zniszczone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ahhahahahahaha! Nie no! Tylko ten pokój jest w Japońskim stylu! I jest rozmiaru mniej więcej ośmiu mat tatami? Ah, pasuje to do Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie ma łóżka, tylko prześcieradła. I to tylko jeden komplet. Czy to są... oznaki ograniczania budżetu wycieczki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wybuchnął śmiechem, a Motohama powstrzymał się, spokojnie analizując sytuację!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to szlag! Dlaczego to muszę być ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to dlatego? Dlatego, że nie uważam tego za tak luksusowe, jak dom Buchou? Czy to dlatego byłem karany!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Toaleta i łazienka... przynajmniej one były obecne. Ale wciąż, nie były nawet po części tak dobre, jak luksusowe sypialnie w zachodnim stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy napłynęły mi do oczu. Wtedy ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, jesteś tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Rossweisse-san, ubrana w dres. Przebrała się, huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Rossweisse-san i wyszeptałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Rossweisse-san! Dlaczego, do cholery, tylko ja zostałem przypisany do takiego pokoju...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Wytrzymaj, proszę. Ten pokój został specjalnie przygotowany przez Rias-san, aby ułatwić nam spotkania.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Spotkania? W diabelskich sprawach?)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Tak, mniej więcej. Gdyby coś się stało w Kioto, potrzebowaliśmy zabezpieczyć miejsce, w którym moglibyśmy się spotkać. Właśnie dlatego ten pokój &lt;br /&gt;
został przydzielony tobie, który nie masz pary.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokój do spotkań dla nas, diabłów, w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miał być wyizolowany pokój, służący w tym celu. Ale to przecież nie musi być akurat mój pokój... W końcu ja też chcę korzystać z luksusowych&lt;br /&gt;
pokoi na wycieczce szkolnej, tak jak wszyscy inni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, jeśli nie chcę, aby do czegoś doszło w Kioto, było by dobrze, gdyby ten pokój nie musiał być użyty w tych celach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Proszę, wytrzymaj, Issei-kun.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby udzielając nagany, Rossweisse-san położyła mi dłoń na ramieniu i powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W każdym razie, muszę iść spotkać się z nauczycielami, więc na razie masz wolne. Mam przeczucie, że będziemy mieć sporo problemów z okresem &lt;br /&gt;
popołudniowych wolnych zajęć... Nie byłoby dobrze, gdyby wszyscy dali się zwieść Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza trójka odpowiedziała z zapałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Teraz, pierwszym zadaniem jest zlokalizowanie Azazel&#039;a. Ten gość... wymknął się zaraz po tym, jak ogłoszenia w recepcji dobiegły końca... Przez to&lt;br /&gt;
Naczelnik Grigori...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san mamrotała do siebie, wychodząc. Azazel-sensei zaczął się ukrywać tak wcześnie, eh. Przed wycieczką powtarzał ciągle: &amp;quot;Maiko! Najpierw&lt;br /&gt;
Maiko! Potem muszę najeść się do syta kuchnią Kioto!&amp;quot; i planował inne tego typu rozrywki dla dorosłych. Można się tego było po nim spodziewać, już &lt;br /&gt;
ruszył w trasę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Ja też chcę spędzić szczęśliwe chwile z maiko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama wyciągnął z kieszeni mapę Kioto, poczym powiedział do niezadowolonego mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei. W czasie wolnym po południu, chociaż nie było to zaplanowane, jedźmy do Fushimi Inari?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Fushimi Inari? Ah, racja, to miejsce, gdzie jest dużo torii, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał mi się widok, który widziałem w telewizji, wiele czerwonych torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To tylko jeden przystanek od Dworca. Właśnie zapytałem o pozwolenie jednego z nauczycieli i wyraził zgodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, skoro już mamy pozwolenie nauczyciela, mile byłoby złożyć tam wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją opinię, Matsuda przetarł oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli przegapimy okazję do zwiedzania słynnych miejsc, to nie będzie to już zwiedzanie Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra! To zaprośmy jeszcze Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko się na to zgodzili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak, to złóżmy po południu wizytę Inari-sama! To był prawdziwy początek naszej wycieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stacja Inari była tylko jeden przystanek od Dworca i po wyjściu byliśmy w stanie zobaczyć trakt prowadzący do Fushimi Inari.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, zobaczcie, Asia, Irina. Te sklepy mają wiele interesujących rzeczy do sprzedania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... Te wszystkie urocze liski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy mam wystarczająco dużo pieniędzy, żeby kupować tu pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopiero co przyjechawszy, kościelne trio od razu zaczęło korzystać z atmosfery Kioto. Gdy Asia i dziewczyny zatracały się w rozmowie, nie różniły się&lt;br /&gt;
niczym od zwykłych uczennic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piękne trio na tle krajobrazów Kioto. Strzelmy fotkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z boku, Matsuda skorzystał z okazji, aby je sfotografować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, a co ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu zmrużyła oczy w akcie protestu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mijając ostatnie torii, były tam ogromne drzwi. Na każdej stronie wrót był wyrzeźbiony lis, przypominający kamiennego lwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Posągi do egzorcyzmów. Normalnie miały by w sobie coś, co odpychałoby istoty jak diabły, ale przepustkom nie ma problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia spojrzała na kamiennego lwo-lisa, kiedy to mówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jesteśmy pod obserwacją?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiłem tu o uczuciu dysonansu, które towarzyszyło mi od momentu opuszczenia stacji. Zgadza się, czułem się tak, jak byśmy byli obserwowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście. My, diabły i anioły, jesteśmy obcymi istotami dla tutaj rządzących. Nawet jeśli ich o tym uprzedziliśmy, to nadzór nadal jest konieczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to miało sens. Słyszałem o tym, że Kioto było centrum wszystkich paranormalnych dziwów. Z ich punktu widzenia, to my byliśmy tutaj obcymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając się lekko na baczności, przeszliśmy przez główne wejście bez problemów. Idąc dalej dotarliśmy do głównego pomieszczenia. Kontynuując,&lt;br /&gt;
znaleźliśmy się na schodach prowadzących na górę Inari. Wspinając się robiliśmy zdjęcia i rozpoczęliśmy nowe wyzwanie: wspięcie się na górę poprzez&lt;br /&gt;
tysiąc torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy przez dziesiątki minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hoo-haa... Zaczekajcie na mnie... dlaczego jesteście tacy pełni energii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama miał problemy ze złapaniem oddechu. Matsuda westchnął, odzywając się z górnych stopni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, Motohama, wstydziłbyś się. Nawet Asi-chan i reszcie nic nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Matsuda był trochę wysportowany, to ten poziom wysiłku był dla niego niczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, byliśmy diabłami, więc nasze podstawowe umiejętności były definitywnie wyższe, niż normalnych ludzi. Nie wspominając już o naszych treningach, przez co&lt;br /&gt;
wspinaczka była dla nas bułką z masłem. Jeśli chodzi o mnie, to z powodu mojego letniego treningu głęboko w górskiej dziczy, ten poziom wysiłku nie był nawet w&lt;br /&gt;
stanie zakłócić rytmu mojego oddechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tannin-ossan, mogę wspiąć się na tego typu górę bez jakiegokolwiek uczucia zmęczenia. Podziękowałem byłemu Smoczemu Królowi, który teraz przebywał w&lt;br /&gt;
Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziliśmy kilka małych sklepów na przystanku wypoczynkowym w połowie drogi, kontynuując wyzwanie, jakim była góra Inari. Motohama był już kompletnie&lt;br /&gt;
wykończony na tym etapie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, cóż za wspaniały widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zbyt wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To zrób zdjęcie. Tak w ogóle, to czy lokalne szkoły nie używają tej górskiej ścieżki do biegania? Ale wygląda na to, że nie ma tutaj żadnych biegaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia były zachwycone krajobrazem gór Fushimi Inari, w czasie gdy Kiryuu pokazywała swoją wiedzę, jednocześnie robiąc przy tym plenerom zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, naprawdę były tutaj tony czerwonych torii, nieważne jak daleko zaszliśmy. Wypisano na nich nazwy firm i sklepów. Musieli złożyć hojne darowizny&lt;br /&gt;
bóstwom Fushimi Inari, aby móc pomyśleć życzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze myślałem, że jeśli wspinasz się na górę, to musisz wspiąć się na sam szczyt. Nauczyłem się tego podczas treningu w górach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wspinasz się na górę, wspinaj się na sam wierzchołek! Coś w tym rodzaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, udam się na szczyt jako pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem innych, poczym pobiegłem w górę po stopniach na pełnej prędkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, gdybym nadal był człowiekiem, to wspinaczka na taką górę by mnie zabiła. Po staniu się diabłem i nieustannym treningu było to takie łatwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się najlepiej jak mogłem, aby nie przeszkadzać innym zwiedzającym, biegnąc cały czas pod górę. Wtedy, dotarłem na szczyt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Na szczycie góry znajdowała się stara kaplica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był szczyt? Będąc szczerym, to ścieżka po drodze rozgałęziała się w innych kierunkach. Muszą tu być inne miejsca, które można odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu gęstych zarośli prawie nie było tu słońca i byłem otoczony lekkim cieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos szeleszczenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr wiejący pomiędzy drzewami. Miejsce naprawdę wydawało się być opuszczone. Poza mną, nie było tutaj ani żywej duszy. Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oddam honory kaplicy i udam się z powrotem na dół, wszyscy inni powinni już tam być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w stronę kaplicy i złączyłem razem ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pozwól mi oglądać i dotykać piersi przez cały czas! Pomóż mi znaleźć dziewczynę! Pomóż mi robić zboczone rzeczy z Buchou i Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem swoją bezwstydną, ale szczerą modlitwę i szykowałem się do odejścia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nietutejszy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dało się słyszeć głos. Zauważając obecność za moimi plecami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, wyglądało na to, że byłem otoczony? Z pewnością było tam wiele nieludzkich obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niezbyt silnych pojedynczo, ale było ich całkiem sporo. Eh, nie miałem pojęcia, że rozwinąłem moje zmysły aż do tego stopnia! Szkoda tylko, że niczego nie&lt;br /&gt;
wyczułem, zanim zostałem otoczony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przyjmowałem postawę bojową, tym, co się przede mną pojawiło... była mała, urocza dziewczynka w stroju kapłanki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...dziewczyna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej blond włosy lśniły, źrenice także miała złotego koloru. Była mniej więcej w wieku młodej uczennicy szkoły podstawowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z pewnością nie była człowiekiem, z powodu tych rzeczy na jej głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zwierzęce uszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobne do tych od Koneko-chan, ale nie wydawały się być kocie. Więc ta futrzasta masa za nią musiała być ogonem! Psi youkai? Nie, skoro było to Fushimi&lt;br /&gt;
Inar, musiał to być lis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego lis-sama do mnie przyszła? Dlatego, że jestem diabłem? Ale w autobusie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby to oni nas obserwowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Czyżby moje powiązane z piersiami życzenia były zakazane!? Właśnie, kiedy się nad tym zastanawiałem, dziewczynka o zwierzęcych uszach  spojrzała na&lt;br /&gt;
mnie spode łba, w złości obnażając kły i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-Obcy! Jak śmiesz...! Do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na komendę dziewczynki spomiędzy drzew wyszło sporo gości z czarnymi skrzydłami i kruczymi łbami, ubranych niczym górscy pustelnicy. Było też kilku w &lt;br /&gt;
lisich maskach, noszących stroje kapłanów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, oh! Co to ma być! Czy to są karasu-tengu...? Lisy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pierwsze spotkanie z tego typu przeciwnikiem zaskoczyło mnie. Nawet bez chwili przerwy, dziewczynka wskazała na mnie palcem i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oddaj mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tengu i lisi kapłani ruszyli do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmaterializowałem rękawicę i uniknąłem ich ataków! Ten poziom nie był aż tak trudny, żeby sobie z nim poradzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mama? O czym ty mówisz? Nie mam pojęcia, kim jest twoja mama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrzasnąłem na dziewczynkę. Naprawdę nie wiem! Jak mógłbym wiedzieć cokolwiek o jej matce, skoro dopiero co przybyłem do Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało jednak na to, że dziewczynka nie słuchała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie kłam! Moich oczu nie da się oszukać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie kłamałem! Noż cholera, ledwo co przyjeżdżam do Kioto i staje się coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem uciec, kij tengu runął w moim kierunku. Czy zostanę tym uderzony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie, kiedy się przygotowałem -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, kto zablokował kij przeciwnika była - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co się dzieje, Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co to jest? Youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina przybyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie miały ze sobą drewniane miecze, które musiały kupić w sklepie z lokalnymi specjałami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przybyła chwilę później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc zgromadzenie się naszej czwórki, dziewczynka i jej grupa okazali zdziwienie, ale prawie natychmiast stali się jeszcze bardziej wściekli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...A, więc to tak, wszyscy jesteście tymi... moją mamę! Niewybaczalne! Nieczyste diabły! Skaziliście to święte miejsce! Nie wybaczę wam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W ogóle nie ma szans na rozmowę! Jej jednostronne decyzje były takie irytujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak się sprawy mają, zostawcie wybrnięcie z tej sytuacji mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Masz ze sobą tą rzecz, którą dostałaś od Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Asia wyciągnęła z kieszeni swojej kurtki kartkę z wyrytym herbem Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby coś się stało w Kioto, ten identyfikator miał służyć za zastępstwo nieobecnej Buchou i pozwolić mi na promocję. Asia specjalnie otrzymała od Buchou tą&lt;br /&gt;
kartę przed wyjazdem. Powodem, dla którego Asia ją miała, było to, aby miał ją ktoś, kto trzymałby się mnie przez całą wycieczkę. To prawda, Asia i ja &lt;br /&gt;
będziemy razem przez całą wycieczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Transformacja! T-to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królowa! Nawet, jeśli chciałem, to musiałem zaznajomić się z innymi pionkami poprzez doświadczenie bojowe! To, a także Fushimi Inari było słynnym zabytkiem,&lt;br /&gt;
lepiej będzie nie używać pionka, który był zbyt destrukcyjny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także mi to uświadomiła. &amp;quot;Posłuchaj mnie, Issei. Nie niszcz Kioto. Pomijając już gniew innych frakcji, świat diabłów pociągnąłby cię do odpowiedzialności.&lt;br /&gt;
Musisz uszanować moje ukochane Kioto.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłbym uszkodzić ulubione miejsce Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok! Promocja: Skoczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z przepływającą przez ciało mocą, poczułem się lżejszy! Jeżeli tylko będę grał w chowanego, to nie powinienem uszkodzić Fushimi Inari, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie użyjmy Boost&#039;a przez trzydzieści sekund!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sacred Gear aktywowana. No to w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina dzierżyły drewniane miecze. Ale ta dwójka nadal była w stanie siać spustoszenie nawet za pomocą drewnianą bronią. Lepiej im przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, Irina, nie mam pojęcia, o co tutaj chodzi, ale pamiętajcie, że to jest Kioto. Może i zaatakowali bez powodu, ale byłoby źle, gdybyśmy ich poranili&lt;br /&gt;
albo zniszczyli otoczenie. Postarajcie się ich po prostu wykurzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie od razu się zgodziły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Whack!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompani młodej dziewczynki zaatakowali wszyscy na raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina użyły swoich drewnianych mieczy aby ich przewrócić, niszcząc przy okazji ich bronie. Ja także broniłem Asi, szybko odkopując od siebie &lt;br /&gt;
kolejnych przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ja, Xenovia i Irina pokonamy ich! Hehehe! Czuję rezultaty mojego treningu! Moje ruchy są znacznie szybsze, niż ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doświadczyć Skoczka poprzez walkę! Muszę trenować codziennie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czując, że tracili przewagę, napastnicy zaczęli się wycofywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczynka popatrzyła na nas nienawistnie, podnosząc rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Odwrót, nie mamy wystarczająco ludzi, aby ich pokonać. Szlag, przeklęte istoty, oddadzą mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając za sobą te słowa, dziewczynka i jej pomagierzy zniknęli niczym podmuch wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę, co tu się właściwie stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolni od konieczności walki, zaczeliśmy się zastanawiać, dlaczego zostaliśmy zaatakowani bez żadnego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem przeczucie, że coś niemiłego miało się wkrótce wydarzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Pierwszej nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękujemy za posiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedliśmy kolację w hotelu. Była to luksusowa uczta, wypełniona potrawami z Kioto. Smażone tofu było naprawdę przepyszne! Skórka tofu była taka gładka i&lt;br /&gt;
miękka... Warzywa z Kioto były nieprzeciętnie pyszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nareszcie mogliśmy odpocząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ataku szybko spotkaliśmy się z Matsudą i resztą, kończąc zwiedzać Fushimi Inari, mając się stale na baczności. Matsuda i inni dziwili się naszemu ponuremu zachowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powrocie zgłosiliśmy się do Azazela-sensei i Rossweisse-san. Byli bardzo zdumieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego mielibyśmy być atakowani w Kioto?- jak na razie była to najtrudniejsza rzecz do zrozumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
o fakcie, że diabły miały przyjechać tutaj na wycieczkę, władcy Kioto powinni być poinformowani odpowiednio wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział, że potwierdzi to raz jeszcze. Dość mocno się wahałem, czy powinienem zgłosić to Buchou, ale zostałem przez niego powstrzymany. &amp;quot;Skoro nie wiemy jeszcze,&lt;br /&gt;
co się właściwie stało, nie ma sensu niepotrzebnie dodawać jej zmartwień.&amp;quot;, powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, mieliśmy zbyt mało informacji, aby zgłaszać to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak w ogóle, to dokąd udały się moje możliwości po tym, kiedy ode mnie odleciały...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej, żeby sensei wiedział też o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli mają wrócić do ciebie pewnego dnia, to czekanie jest w takim razie najlepszym rozwiązaniem. Po prostu uzbrój się w cierpliwość na czas wycieczki. Zapytam jednak o to&lt;br /&gt;
moich podwładnych, niech mają oko na wszystko, co pasuje do twojego opisu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedział sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, i pomyśleć, że tyle się wydarzyło zaraz po naszym przyjeździe do Kioto... Ale, jeśli chodzi o te sprawy, to zostawmy je moim przełożonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kolacji, zebraliśmy się ze zboczonym duetem i dziewczynami, żeby omówić plan na jutro, a potem udałem się na chwilę do pokoju Matsudy i Motohamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wróciłem do swojego pokoju i siedziałem tam przez może dziesięć minut, albo coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   - Nadszedł czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem i delikatnie otworzyłem drzwi, obserwując otoczenie. Nikogo nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Szybko opuściłem pokój i ostrożnie otwarłem drzwi do wyjścia ewakuacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Nastał ten czas, kiedy publiczne łaźnie były w użyciu! Czas podglądania! Te wszystkie dziewczyny, które patrzą na mnie z góry! Kukukukuku! Pozwólcie mi nacieszyć się waszymi&lt;br /&gt;
nagimi ciałami, jakbym lizał je językiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem przestać się uśmiechać. Moje buzujące pożądanie poprowadziło mnie w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie, na platformie łączącej łaźnię z wyjściem ewakuacyjnym stała postać, trzymając wartę -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc uważnie, była to Rossweisse-san. Czekała na mnie, ubrana w swój dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hoo... Uśmiechnąłem się złośliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak przejrzeli moje zamiary - mój wspaniały, mistrzowski plan podglądania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od samego początku wiedzieliśmy, że pojawisz się przy łaźniach, żeby podglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san przyjęła bojową postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jako nauczycielka, będę bronić nagich ciał dziewcząt własnym życiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc spokojnie, powoli udałem się w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-san... Nawet jeśli gramy w jednej drużynie, to jest jedna taka rzecz, przy której nie mogę pójść na kompromis - muszę zajrzeć do damskiej łaźni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wchodząc w zasięg ataku przeciwnika, zatrzymaliśmy się, popatrzyliśmy na siebie i - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Haaa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san i ja zaczęliśmy walczyć na wyjściu ewakuacyjnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro był to hotel, nie mogliśmy używać potężnych ataków. Było to starcie drobnej magii i ciosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez Balance Breaker, naprawdę nie miałem żadnej pewności na pokonanie Rossewisse-san w poważnej walce. Teraz jednak było inaczej, skoro Rossweisse-san nie mogła używać&lt;br /&gt;
swojej potężnej magii w hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmaterializowałem Boosted Gear  wypuściłem kilka mini Dragon Shotów, aby odbić lodową magię Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huhuhu, nie możesz używać tutaj magii ognia, ani eksplozji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli kilka lodowych strzał przebiło się przez Dragon Shot, to mogłem je natychmiast stopić, zionąc ogniem z ust! W końcu jestem smokiem, tego typu atak zalicza się do &lt;br /&gt;
wachlarza moich umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmph! Twoje ataki są silne jak zawsze! Tak długo, jak ma to związek z seksem, jesteś w stanie podnieść swoją moc nawet do tego poziomu... Niedorzeczność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli pozwoli mi to zobaczyć nagie ciała dziewczyn z mojej klasy, to z radością będę z tobą dzisiaj walczyć na śmierć i życie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co za zboczeniec! Ty! Czy nie powinieneś być wystarczająco usatysfakcjonowany, widząc i czując nagie ciała Rias-san i Akeno-san przez cały czas?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To dwie zupełnie różne rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co! Ten zboczony, playboyowaty smok to beznadziejny przypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Ja, playboyem? Od samego początku odnosiłem wrażenie, że to właśnie dziewczyny bawią się mną w domu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, nawet jeśli uda ci się przejść przeze mnie, dalej postawiono na straży drugoroczne dziewczyny Sitri. Jako ostateczne rozwiązanie, pozwolimy nawet Saji&#039;emu&lt;br /&gt;
obudzić Smoczego Króla, żeby cię zatrzymać. Choćby nie wiem co, nie pozwolimy ci na podglądanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie może być! Przygotowały taką linię obrony! Wygląda na to, że moje plany podglądania dziewczyn zostały przejrzane od samego początku! Jakże to zmyślne ze strony Rossweisse-san i sług Sitri!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, pozwolić Sajiemu przemienić się w Smoczego Króla, tylko po to, żeby powstrzymać mnie od podglądania, jak bardzo niebezpieczny według nich jestem!?&lt;br /&gt;
Wystawiać Vritrę, aby zatrzymać Sekiryuutei&#039;a, o to mi chodzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź! Wrzuciłabyś trochę na luz! Jeśli odrobinę nie zluzujesz, to nigdy nie znajdziesz chłopaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Rossweisse-san zrobiła się bardzo wkurzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chło-chło-chłopak nie ma tu żadnego znaczenia! W-w-w końcu ciągle jestem dziewiczą, byłą valkirią! Ja także chcę robić erotyczne rzeczy z przystojnym&lt;br /&gt;
chłopakiem z obiecującą przyszłością!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san krzyknęła, całe jej ciało zaczęło emitować magiczną energię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzyp! Skrzyp!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjście ewakuacyjne zaczęło się brutalnie trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie! Przez te kłujące jak szpila słowa, ciśnienie od Rossweisse-san rosło w alarmującym wręcz tępie. Jej oczy pełne łez. Musiałem natrafić na zakazany temat!&lt;br /&gt;
W tym tempie schody zostaną zniszczone! Ja także zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak stawia sprawę, to niech i tak będzie! Użyję &amp;quot;tego&amp;quot; żeby ją zatrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wybaczę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san wypuściła błyskawicę, która zygzakiem pomknęła przez klatkę schodową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie unikając magicznego ataku Rossweisse-san, zmniejszyłem dystans. Odrobinę mnie poraziło, ale muszę wytrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie podniosłem moją wyobraźnię na maxa, koncentrując demoniczną moc w moim umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak! Pozwól wyobraźni stać się rzeczywistością! Pozwól nagromadzonej mocy uwolnić się z Sacred Gear!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowania zakończone! Zdjąłem górę mojego mundurka i rzuciłem ją do przodu! Zaburzając na chwilę jej pole widzenia! Nie będzie mieć nawet pojęcia,&lt;br /&gt;
co ją trafiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie niskie zagranie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san użyła magii wiatru, aby odrzucić od siebie ubranie - ale natychmiastowo się tym odsłoniła! Nie niedoceniaj moich pełnych pożądania akcji!&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zareagowała na moje symulowanie i kiedy tak śmignąłem obok niej, nareszcie dotknąłem jej ubrań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozpadnij się! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko dostarczyłem magię na ciuchy Rossweisse-san, te zostały natychmiastowo rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sukces Dress Break! Nareszcie, nawet Rossweisse-san poddała się temu zagraniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh, co za wspaniała figura! Właściwie, był to pierwszy raz, kiedy mogłem obejrzeć nagie ciało Rossweisse-san! Te piękne piersi sprawiły, że poczułem się&lt;br /&gt;
wzruszony! Zbyt wspaniałe! Piersi Buchou także były piękne, ale jeśli chodziło o całokształt, albo sutki, piersi Rossweisse-san były wspaniałe z każdej strony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękne nogi połączone z wąską talią, szczupła figura, zupełnie jak dzieło sztuki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zaczęła płakać. Czyżbym... posunął się za daleko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooh, ooh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam! To był wypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich przeprosin Rossweisse-san zapłakała gniewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślisz, że &amp;quot;przepraszam&amp;quot; cokolwiek rozwiąże!? T-ten dres został kupiony na wyprzedaży za dziewięćset osiemdziesiąt jenów! Ż-żeby go teraz odkupić,&lt;br /&gt;
musiałabym zapłacić trzy razy tyle! Stanik i majteczki też były kupione wraz ze zniżką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona złości się o to!? Porównując to do bycia zobaczoną nago, niszczenie ciuchów jest o wiele bardziej wkurzające?! Naprawdę, co za tania i dokuczliwa była&lt;br /&gt;
valkiria!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Iyaaah! N-nie mogę już wyjść za mąż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu zauważając, Rosswiesse-san zakryła swoje osobiste miejsca rękami! Nie miałem pojęcia, jak mam zareagować na to totalne odwrócenie zmartwień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dopiero teraz to zauważyłaś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co masz na myśli, mówiąc &amp;quot;dopiero teraz&amp;quot;! Niszczenie ciuchów to taka strata! Twój Dress Break jest totalnie nieprzyjazny środowisku! A na domiar złego, &lt;br /&gt;
twój popęd seksualny jest zbyt mocny! I chusteczki, musisz zużywać tony chusteczek, prawda? Jako nauczycielka, nie mogę ci tego wybaczyć! Szanuj zasoby&lt;br /&gt;
naturalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pouczany, żeby szanować rzeczy zniszczone przez Dress Break! To pierwszy taki raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I na temat popędów seksualnych i ostrzeżeń odnośnie chusteczek! No cóż, prawda, dla licealisty u szczytu dojrzewania chusteczki są...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san jest bardzo kąśliwą - nie, nie, bardzo przyjazną środowisku osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewicza valkiria, która kocha robić zakupy w stu jenowych sklepach, zupełnie jak w przypadku starszej siostry, nie można było jej nie współczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest pierwszy raz, kiedy ktoś mnie o tym poucza! Naprawdę mi przykro! Przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz, kiedy do tego doszło, to nie był już czas na podglądanie. W tym samym czasie, jakaś postać zbliżyła się do mnie. To był - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, przepraszam, że przerywam ci zabawę w takim momencie. Moje najszczersze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei. Na wpół otwarte oczy, potrząsający głową na widok niezwykłej sceny, której był świadkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Azazel-sensei! C-co cię tutaj sprowadza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, zostaliśmy wezwani. Do najbliższej japońskiej restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wezwani? O co chodzi? Już są w pobliskiej restauracji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez kogo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uśmiechnął się lekko, słysząc moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez bardzo uroczą panienkę Maou-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===              &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, grupa Gremory i Irina, cicho wymknęliśmy się z hotelu i podążyliśmy za Azazelem do restauracji na rogu ulicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Restauracja &amp;quot;Dairaku&amp;quot;, więc Leviathan-sama jest w tego typu miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wychodziło na to, że Leviathan-sama przybyła do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo, jak Sensei, my także otrzymaliśmy od niej zaproszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie, przechodząc przez ścieżkę wypełnioną tradycyjną Japońską atmosferą, pojawił się przed nami pojedynczy pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwierając drzwi - Serafall-sama czekała na nas w spokoju, siedząc w pozycji seiza, mając na sobie olśniewające kimono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie! Sekiryuutei-chan i słudzy Rias-chan, dawno się nie widzieliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama zawsze witała nas z taką radością i entuzjazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kimono bardzo do niej pasowało. Jej niezwykle długie włosy były dzisiaj upięte, tak aby pasowały do kimona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, spójrzcie, przecież to Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji i inne drugoroczne dziewczyny Sitri. Przybyli jako pierwsi, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, Saji. Jak tam Kioto? Gdzie poszliście po południu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy Radą Studencką. Całe popołudnie spędziliśmy na pomaganiu nauczycielom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji westchnął, kiedy to mówił. To naprawdę musiało być dla nich ciężkie. Ale jako członkowie Rady Studenckiej nie mogli na to nic poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze Skoczkiem Meguri-san, Wieżą Yura-san i Gońcami Hanakai-san oraz Kusaka-san, z pewnością było tam sporo ślicznych diablic pośród drugorocznych...&lt;br /&gt;
To sprawiało, że pozycja Sajiego jako jedynego faceta w Radzie Studenckiej tworzyła sporo powodów do zazdrości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tutejsze jedzenie jest naprawdę dobre. Szczególnie dania z kurczakiem są wyborne. Seki-chan i ty, Saji-kun, musicie koniecznie spróbować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo co zajęliśmy miejsca, kiedy Leviathan-sama od razu zaczęła zamawiać więcej potraw jak szalona. Ale właśnie dopiero co zjedliśmy kolację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, jednak po chwili kosztując kawałek, ten przepyszny smak sprawił, że mógłbym zjeść tak dużo, jak to tylko możliwe. Inni chyba czuli się tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, dlaczego Leviathan-sama przybyła do takiego miejsca, jak to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Leviathan-sama przeszła w pozycję kiraboshi i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przybyłam tutaj, żeby uzgodnić warunki współpracy sił youkai z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się tego było spodziewać po osobie odpowiedzialnej za politykę zagraniczną, sumiennie wykonywała swoje obowiązki. A więc, negocjacje z oddziałami youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wtedy Leviathan-sama odłożyła swoje pałeczki, jej urocza twarz wykrzywiła się w grymasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale... wygląda na to, że zaistniała pewna nietypowa sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nietypowa sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgodnie z raportami youkai z Kioto, parę dni temu ich przywódca, Dziewięcioogoniasta, zaginęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy usłyszałem jej słowa, przebłyski wydarzeń dzisiejszego dnia przeleciały mi przez umysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot;Oddajcie mi mamę!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa małej dziewczynki rozbrzmiały mi w głowie. Czy Kyuubi nie była bardzo starym, dziewięcioogoniastym lisem? Często pojawiała się w mangach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...i to oznacza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie rozumiejąc, co chciałem powiedzieć, Leviathan-sama przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, słyszałam twój raport od Azazela-chan. Obawiam się... że to właśnie ta sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel mocno pił i opróżniając kolejną szklankę powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc przywódczyni youkai została porwana. Odpowiedzialna za to -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Najprawdopodobniej, jest to Brygada Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama doszła do jak najbardziej oczywistej konkluzji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przybyła tu także organizacja terrorystyczna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczynka o zwierzęcych uszach - mama córki Dziewięcioogoniastej została przez nich porwana. Właśnie dlatego zostaliśmy uznani za porywaczy i zaatakowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ludzie, w co wyście się znowu wpakowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Sajiego zaczęły lekko drżeć. Przepraszam, Saji, zawsze pakujemy się w różnego rodzaju kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, zajmowanie się tymi dziećmi jest już wystarczająco męczące... Jakże to irytujące ze strony tych terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei niemal wypluł te słowa. Hej, czy ty po prostu nie chciałeś zabawiać się z maiko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama nalała Sensei&#039;owi kolejny kubek, poczym kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne co, nie możemy tak tego zostawić. Musimy sami załatwić tą sprawę. Mam zamiar dalej starać się o pozyskanie współpracy youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W takim razie będę działał samemu. Naprawdę, ci terroryści, żeby przynosić problemy aż do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel opróżnił kolejny kubek i zaklął. Bez dwóch zdań, to właśnie działania terrorystów sprawiły, że nie mógł iść zabawiać się z maiko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dopiero pierwszy dzień wycieczki, a sprawy już stały się aż tak poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co mieliśmy zrobić? Mówiąc szczerze, to nie mogło dłużej być nazywane szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, dokładnie dlatego, że jest to ukochana szkolna wycieczka uczniów liceum, musimy się nią cieszyć tak bardzo, jak to tylko możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, skoro byliśmy sługami Gremory i diabłami, podświadomie staraliśmy się unikać nic nie robienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ummm, więc tym, co musimy zrobić, jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapytałem z oczekiwaniem, Sensei westchnął i zmusił się do uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak czy siak, powinniście się cieszyć wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaczął pocierać mi głowę ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli cokolwiek się stanie, to wezwę was. Ale, to jest twoja ukochana szkolna wycieczka, prawda? My dorośli postaramy się poradzić sobie z tą sytuacją najlepiej,&lt;br /&gt;
jak tylko będziemy mogli. Więc na razie cieszcie się Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Sensei. Jego słowa głęboko mnie wzruszyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za przebiegły koleś. Naczelnik, który zawsze działał tak powoli, mówił takie słowa w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, Sekiryuutei-chan i sługi Sony-chan. Bawcie się dobrze w Kioto. Ja na pewno będę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już nic więcej do powiedzenia, skoro Leviathan-sama tak powiedziała. Niespodziewanie wyszło na to, że to właśnie ona chciała się jak najlepiej bawić w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcąc dodatkowo zwiększać ich brzemienia, zdecydowaliśmy się na kontynuowanie naszego zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie mogliśmy nawet złożyć raportu Buchou... Ale jeśli cokolwiek się stanie, to mam zamiar działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronię Kioto, które Buchou tak kocha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1 |rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3 |rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474271</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474271"/>
		<updated>2015-12-13T02:19:02Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Przybycie do Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzyło się to mniej więcej dziesięć minut po tym, jak ekspres opuścił stację Tokio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dla mnie jest to pierwszy raz, kiedy jadę ekspresem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Matsudy była pełna podniecenia kiedy o tym gadał, siedząc na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pamiętam moją pierwszą podróż pociągiem. Było to, kiedy jeszcze byłem bardzo mały i o niczym nie wiedziałem, więc jest to zasadniczo bez związku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w ostatnim rzędzie, samemu. Siedzenie obok mnie było puste, Matsuda i Motohama siedzieli na przedzie. Po drugiej stronie wagonu siedziały &lt;br /&gt;
Xenovia i Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krajobraz za oknem szybko się zmieniał z powodu sporej prędkości ekspresu. Po drugiej stronie Irina i Xenovia wesoło rozmawiały, spoglądając za okno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż ekspres był dla mnie raczej nowym doświadczeniem, to nie pozostawił on aż tak głębokiej impresji, jak pociąg do Podziemia. Jakby to ująć? Być&lt;br /&gt;
może było to dlatego, że na własne oczy widziałem proces przechodzenia do innego świata, co wydawało mi się jak inny wymiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia podeszła do mnie i zajęła puste siedzenie obok. Jej pierwsze słowa brzmiały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, muszę ci coś powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tym razem nie mam ze sobą Durandala - jestem nieuzbrojona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh oh. Nagle wyznała coś całkiem niesamowitego. Czy to rzeczywiście prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wzięłaś ze sobą Durandala? Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, myślę, że to z powodu alchemików należących do Ortodoksyjnego Kościoła. Odkryli technikę pozwalającą stłumić ofensywną aurę Durandala. Z tego&lt;br /&gt;
powodu został do nich wysłany przez kanały należące do Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ortodoksyjny Kościół był kolejną ważną grupą wewnątrz Kościoła, ale nie byli zbyt wielką pomocą podczas sprawy odzyskiwania Excalibura...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaśmiała się ironicznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet Ortodoksyjny Kościół wychodzi z pomocą. Wygląda na to, że to z powodu Seraphim&#039;a pod wodzą Michała. Jednak jest to naprawdę rzadka okazja,&lt;br /&gt;
aby ci alchemicy przekuli miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu obecnego sojuszu, wychodzi na to, że konflikty pomiędzy chrześcijańskimi grupami zostały załagodzone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stłumienie ofensywnej mocy Durandala bez pomniejszenia jego mocy jako Świętego Miecza. To mnie naprawdę zaintrygowało. Jest to to jednak naprawdę&lt;br /&gt;
zawstydzające, że nie potrafię go poprawnie kontrolować, pomimo bycia jego właścicielem. Jakie mam prawo nazywać siebie Rycerzem? Czy byłabym lepsza,&lt;br /&gt;
będąc martwa? O, Panie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, znowu zaczynamy z upadlaniem się. Naprawdę, wyskakiwać z tym tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Jeśli cokolwiek się wydarzy, po prostu pożycz ode mnie Ascalona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dziękuję, będę wdzięczna. Zawsze pożyczasz mi ten miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czasami też go potrzebuję, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację, powierzenie  go tobie jest znacznie lepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale wiesz, Issei, naprawdę powinieneś ćwiczyć swoje umiejętności walki mieczem. Nie powinieneś marnować swoich talentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ćwiczyłem. Kiedy Kiba jest twoim partnerem, twoje umiejętności definitywnie wzrastają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończąc rozmowę, Xenovia powróciła na swoje pierwotne miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym przez pewien czas patrzyłem za okno, ale nagle usłyszałem głośne piski dochodzące gdzieś z przodu. Spojrzałem do przodu - okazało się, że to&lt;br /&gt;
Kiba przeciskał się tutaj z wagonu z przodu. Kiedy mnie zobaczył, podszedł prosto do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh...? Poszedł do Hyoudou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-jak to możliwe... Kiba-kun idzie na to zboczone terytorium...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-HyoudouxKiba musi być niezaprzeczalną prawdą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zaczęły rozpaczać! Czy moja strefa jest jakąś kwarantanną!? Cholera! Źle jest mieć przystojnego przyjaciela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż kiedyś nienawidziłem Kiby z powodu różnicy w traktowaniu, to teraz jest moim ważnym kamratem. Powód, żeby go teraz nienawidzić...&lt;br /&gt;
oczywiście istniał dalej! Egzystencja przystojnych facetów jest niewybaczalna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mogę usiąść obok ciebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem zajęty własnymi myślami, Kiba już zajął puste miejsce obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Co jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem twarz do ramy okna, mrużąc oczy, kiedy o to pytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chciałem znać twój rozkład wycieczki, kiedy już będziemy na miejscu. Żebyśmy mieli plan działania w razie nagłego wypadku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah - w końcu jesteśmy w innych klasach. Gdzie zamierzacie iść jutro?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wycieczkę zaczynamy od Senjuusangen-dou, a ty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od świątyni Kiomizu-dera. Potem Kinkaku-ji i Ginkaku-ji. Chociaż te trzy miejsca są od siebie trochę oddalone, ale jeśli postaramy się zaliczyć&lt;br /&gt;
większość słynnych miejsc w przeciągu dwóch pierwszych dni, to będziemy mogli trzeciego dnia zacząć od Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tenryuu-ji? Nasza klasa też planuje się tam udać trzeciego dnia. Może nawet spotkamy się na Moście Togetsu. Co z ostatnim dniem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prostu zakończymy go, chodząc w okolicach dworca Kioto i kupując pamiątki. Właśnie, Irina wspominała coś o tym, że chciałaby pójść do Wieży&lt;br /&gt;
Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plany wycieczki dla każdej z klas były przygotowane już wcześniej i wydane nauczycielom. Dodatkowo, uczniowie musieli stworzyć przewodniki turystyczne&lt;br /&gt;
do użytku własnych klas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wymianie szczegółów odnośnie zwiedzania, zmieniliśmy temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, brałeś udział w czynnościach z różnymi Maou-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, to było coś, co kompletnie wywróciło do góry nogami moje wyobrażenie o Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu Buchou i ja wzięliśmy udział w tajemniczym rytuale rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy w czasie bankietu rodzice Buchou byli bardzo szczęśliwi i rozpływali się nade mną w zachwycie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na bankiecie były też takie rzeczy, jak transparenty głoszące: &amp;quot;Gratulacje młoda Pani, młody Paniczu!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdybym nie wiedział o czymś, co miało miejsce za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy inaczej, nie było to nic złego, więc nie mam zamiaru się tym martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właściwie, to po zakończeniu rytuału otrzymałem nawet od Beelzebuba-sama specjalną, osobistą sugestię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem temat, mówiąc o tym Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Specjalną sugestię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, odnośnie kompatybilności pomiędzy umiejętnościami Piona, a mocą Sekiryuutei&#039;a. Jak na razie, używając mocy Sekiryuutei&#039;a nie byłem w stanie wykorzystać&lt;br /&gt;
pełnego potencjału Królowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalna sugestia Beelzebub&#039;a-sama była taka: jeśli promocja na Królową zwiększa ogólną moc, to połączenie jej z mocami Sekiryuutei&#039;a w znaczny sposób&lt;br /&gt;
poszerza moje limity. Właśnie to było powodem, dla którego nie byłem w stanie odpowiednio kontrolować przepływu smoczej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem z tego tyle: skoro nagle musiałem zacząć zwracać uwagę na znacznie więcej rzeczy, to nie byłem w stanie odpowiednio rozdysponować pomiędzy&lt;br /&gt;
nie przepływającej przeze mnie mocy. Sairaorg zdawał się to rozumieć po tej krótkiej wymianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. Królowa mogła zwiększyć moją fizyczną siłę, szybkość oraz moc Dragon Shot&#039;a, co wcale nie znaczyło, że mogą być one kontrolowane łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąwszy Wieżę, to nie udało mi się jeszcze opanować Skoczka, ani Gońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy moja szybkość i demoniczna moc wzrastały, często opierałem się tylko na ślepej szarży do przodu i sile własnej furii, co czasami potrafiło być wręcz&lt;br /&gt;
tragiczne w skutkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc o Pionie, jego największą cechą była właśnie promocja, więc doskonalenie cech tych innych pionków było wręcz naturalną koleją rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział mi: aby jak najlepiej zutylizować moc Sekiryuutei&#039;a, najpierw skup się na opanowaniu Wieży i Skoczka. Najlepszym sposobem na opanowanie &lt;br /&gt;
przepływu mocy było by skierowanie mocy Sekiryuutei&#039;a do miejsc odpowiedzialnych za siłę i szybkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To właśnie dlatego użyłeś Wieży przeciwko Sairaorg&#039;owi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, tak, w porównaniu do Królowej była znacznie łatwiejsza w kontroli. Mogłem jasno wyczuć transmisję mocy w ofensywę i defensywę... Myślę, że najpierw&lt;br /&gt;
skupię się na każdej z cech pionków, a potem zwinnie dodam moc Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kiba się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nagłe testowanie pomysłów wyniesionych ze sparingu z Sairaorg&#039;iem-san, to takie w twoim stylu. Issei-kun znów stanie się silniejszy. Naprawdę ciężko &lt;br /&gt;
pracujesz, aby odkryć własną siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet jeśli posiadam wielką moc, to jeśli nie jestem w stanie jej swobodnie kontrolować, to nigdy nie będę w stanie pokonać Sairaorg&#039;a-san albo Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
Więc, po obejrzeniu walki pomiędzy mną, a Sairaorg&#039;iem-san, co o tym myślisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będąc szczerym, to jak na diabła pochodzącego z pokolenia Buchou, walczącego z tobą na równi w czystym starciu siły i w dodatku dominującego z taką&lt;br /&gt;
łatwością, to jest naprawdę wielkim zagrożeniem. I to jeszcze gołymi rękami. Pośród wszystkich młodych diabłów - nie, wszystkich wysoko klasowych diabłów&lt;br /&gt;
Sairaorg-san musi być jedynym, zdolnym zniszczyć twoją zbroję, nie będąc uzbrojonym. Właściwie, to przy nim nawet moja własna obrona była by niczym &lt;br /&gt;
papier. Jego siła jest zadziwiająca, a założę się, że nie poszedł wtedy na całość. Nie tylko ja, ale i wszyscy inni słudzy bylibyśmy poważnie ranni, gdybyśmy &lt;br /&gt;
przyjęli od niego bezpośredni cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jak zawsze wyraził swoją szczerą opinię. Właśnie dlatego tak bardzo mu ufałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiedy już wrócimy z wycieczki, zacznijmy znowu nasz trening przeciwko Sairaorg&#039;owi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Właśnie, mógłbyś dać mi znać, kiedy będziesz kupował pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ponieważ uważam, że nie mas sensu próbować ukrywać, co chcesz kupić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, rozumiem. W takim razie spotkamy się ostatniego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uzgodniwszy to wszystko KIba wstał i wrócił do wagonu, w którym siedziała jego klasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa z Xenovią i Kibą została zakończona. Asia i jej grupa były wesoło pochłonięte pogaduszkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwaj idioci, Matsuda i Motohama, zaczęli chrapać, poczym szybko zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciągnąłem się i zamknąłem oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Miałem jeszcze trochę czasu, zanim zajedziemy do Kioto. Zdecydowałem się odpłynąć w głąb Sacred Gear. Robiłem to już wiele razy. Po swojej diabelskiej&lt;br /&gt;
pracy, biorąc kąpiel, także przed snem. Dodatkowo w weekendy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem mając tylko jeden cel - porozmawiać z przeszłymi Sekiryuutei-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając oczy i powierzając moją świadomość Ddraig&#039;owi, zanurzyłem się w odmętach Boosted Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Opuszczając ciemność, znalazłem się w białej przestrzeni. Rozległej, czystej, białej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wielu okrągłych stołach i krzesłach, z podniesionymi wysoko głowami, siedzieli przeszli Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witam wszystkich, to znowu ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli starałem się wesołym tonem nawiązać rozmowę, to było mało prawdopodobne, aby odpowiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż był tam też młody senpai, podobny do mnie wiekiem i budową ciała... ale od niego też nie było odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z góry usłyszałem głos Ddraig&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Spośród wszystkich przeszłych Sekiryuutei, ten jest tobie najbliższy wiekiem. Prawdziwy geniusz, który wyjątkowo wcześnie obudził w sobie Juggernaut&#039;a -&lt;br /&gt;
Jednakże, był zbyt pijany mocy, przez co został zabity przez inną osobę, dzierżącą Longinusa.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie przez Hakuryuukou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będąc pijanym mocy mogą siać spustoszenie nawet, jeśli ich przeciwnikiem nie jest Hakuryuukou. Są tacy także pośród nich. Juggernaut może pozwolić stać &lt;br /&gt;
się komuś tyranem przez krótki czas.. Ale niezależnie od ery, tyranom nigdy nie jest dane rządzić zbyt długo. Jest to czymś, co nie ma prawa przetrwać.&lt;br /&gt;
Taka jest prawda.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig brzmiał tak, jakby mówił o sobie. W końcu, on także kiedyś pragnął mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale oni też musieli mieć rzeczy, które były im drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego Sekiryuutei-senpai nie wypowiedzieli słowa, ale to musiała być prawda. To ich własna moc tak na nich wpłynęła. Tak samo jest ze mną... gdybym czuł,&lt;br /&gt;
że tracę coś bliskiego mojemu sercu, szukałbym siły za wszelką cenę. A to prowadzi do Juggernaut&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja, który mam się przebudzić, Dwa Niebiańskie Smoki, którym odebrano powód ambicji przez samego Boga...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie mam zamiaru wypowiedzieć tego całego. Zbyt przerażające. To po prostu coś, czego nie rozumiem. Czym jest Nieskończoność? I Marzenie, o którym nie mam&lt;br /&gt;
pojęcia? I co szydzi i lekceważy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem o pewne kluczowe słowa w zaklęciu Juggernaut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nieskończoność odnosi się od Ophis, podczas gdy Marzenie znaczy Wielka Czerwień. Szydzenie z Ophis i lekceważenie Wielkiej Czerwieni, który jest też &lt;br /&gt;
czerwonym smokiem. Kto wymyślił to zaklęcie, pozostaje zagadką. Zastanawiam się, czy był to może sam Bóg?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Trzeci głos!? Odwróciłem się, i ujrzałem przede mną młodą kobietę o długich, pofalowanych blond włosach i szczupłym, schludnym ciele. Piękna panna,&lt;br /&gt;
nosząca jednoczęściową suknię z głębokim rozcięciem...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wyraz twarzy! Ona jest inna od wszystkich przeszłych Sekiryuutei! Przepełniona uśmiechem, popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Elsha?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak~, Ddraig. Minęło sporo czasu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama przywitała nas grzecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, to jest Elsha, przodująca spośród wszystkich żeńskich Sekiryuutei. Jeśli chodzi o żeńskich użytkowników, to jest definitywnie najsilniejsza.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najsilniejszy żeński Sekiryuutei! Jakby się nad tym zastanowić, to nigdy wcześniej jej tu nie widziałem! Skąd ona się wzięła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoja twarz wyraża niedowierzanie względem mnie? Spośród wszystkich czających się tutaj wspomnień są tylko dwa wyjątki. Ja jestem jednym z nich. Cóż,&lt;br /&gt;
nawet wewnątrz Sacred Gear, jestem ukryta dosyć głęboko, więc niezbyt często tutaj przychodzę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Myślałem, że ty i Belzard już nigdy nie chcieliście wychodzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mów tak, Ddraig. Belzard i ja zawsze cicho wspieramy cię z głębin. W końcu byliśmy partnerami. W każdym razie, on zaraz straci przytomność...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama wyglądała na bardzo samotną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard wydaję się być zainteresowany obecnym Sekiryuutei, dlatego przyszłam.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kim tak właściwie jest Belzard?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig odpowiedział na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard jest równy Elshie, jest najpotężniejszym męskim Sekiryuutei. Naprawdę silnym, nawet dwukrotnie pokonał Hakuryuukou.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dwukrotnie! To super-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś podobnego mogło się zdarzyć. Mieć miejsce swa razy w życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san ponownie się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałabym, żebyś to miał.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, co wyjęła - było pudełko z dziurką od klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Otrzymałeś już &amp;quot;klucz&amp;quot; od obecnego Beelzebuba, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eheh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask... W nagłym rozbłysku światła, mały klucz pojawił się w mojej dłoni. Bez udziału mojej woli, klucz pojawił się sam z siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to był &amp;quot;klucz&amp;quot;, otrzymany od Beelzebuba-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha uśmiechnęła się i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak zwane &amp;quot;klucze&amp;quot; nie są dosłowne. Pudełka i klucze to tylko metafory, aby można było łatwiej zrozumieć. Tym, co znajduje się w tym pudełku, jest wiele&lt;br /&gt;
możliwości, jakie może mieć Sekiryuutei. Jest to coś, czemu nie można lekkomyślnie stawić czoła, albo nierozważnie to otworzyć. Jednak Belzard powiedział:&lt;br /&gt;
&amp;quot;Być może ty dasz radę&amp;quot;. Oczywiście, ponieważ jesteś to ty, który otrzymał Złe Pionki, dlatego właśnie uważamy, że możesz to zrobić]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, Elsha-san zaczęła się śmiać: &amp;quot;fufufufu&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Piersi! Chichiryuutei! Oglądałam to wszystko razem z Belzardem. Po naszym przybyciu tutaj, był to chyba pierwszy raz, kiedy tak się uśmialiśmy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san śmiała się niekontrolowanie... Co za wstyd! Moi senpai wszystko widzieli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie bądź nieśmiały. I Ddraig, nie popadaj w depresję. Rozchmurz się. Jeszcze nigdy nie było tak zabawnego Sekiryuutei - rozebrać na czynniki pierwsze to&lt;br /&gt;
ponure zaklęcie Juggernaut, Pieśń Smoka Piersi uczyniła mnie i Belzarda szczęśliwymi. Skoro żadnego z nas nie spotkał odpowiedni koniec...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san podała mi pudełko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...więc on i ja postanowiliśmy uwierzyć w ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem od niej pudełko i umieściłem &amp;quot;klucz&amp;quot; w otworze... Pasował idealnie. Musiały być stworzone jako komplet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ty i obecny Hakuryuukou jesteście unikatowymi postaciami. Nie tylko współzawodniczycie pomiędzy sobą, ale macie też swoje własne cele. Jakby to ująć... To&lt;br /&gt;
sprawia, że wszyscy tutaj wyglądamy, jak głupcy. Proszę, otwórz je. Ale pamiętaj: musisz wziąć odpowiedzialność i nie poddawać się w połowie drogi. Nie ważne&lt;br /&gt;
co się stanie, musisz to radośnie zaakceptować.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Elshy-san, przekręciłem klucz - z cichym &amp;quot;klik&amp;quot;, pudełko się otworzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W tym momencie ogarnęło mnie oślepiające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Otwierając oczy, znowu byłem w ekspresie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy to był sen? Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, otrzymałeś pudełko od Elshy i otwarłeś je.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę? W takim razie, co było w środku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mam pojęcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej, hej! Hmm! Nie czuję żadnej różnicy, jeśli chodzi o moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Też bez zmian. Ale, zauważyłem coś wylatującego z pudełka...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Cooooooooooo!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo rozejrzałem się wokoło - ale niczego nie znalazłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do cholery! Czy moje możliwości właśnie odleciały! Jeśli od tak sobie zniknęły, to nie był to powód do żartów! Nie tylko zawiodłem Elshę-san, ale ze wstydu&lt;br /&gt;
nie mógłbym już spojrzeć w oczy Azazel&#039;owi-sensei i Beelzebubowi-sama! A to była taka rzadka okazja do pozyskania pomocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie martw się. Jest to coś, co należy do ciebie, więc na pewno wróci. Twój los spoczywa w twoich rękach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mmmm, oh, oh, oh! Cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oooah! Matsuda! Co ty wyrabiasz! Są moje! Co jest takiego zabawnego w męskiej klacie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Siedząc przede mną, Matsuda i Motohama mocowali się ze sobą. Naprawdę, kto by chciał się miziać z idiotami! Co tu się do cholery działo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ha! Co ja wyprawiam!... ta nagła rządza piersi... a potem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, czyżby twoja potrzeba piersi osiągnęła nowy poziom... OK, dzisiaj w hotelowym pokoju urządzimy sobie maraton zboczonych DVD! Cały potrzebny sprzęt mam&lt;br /&gt;
w bagażu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy to, nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko przybliżyć się z zainteresowaniem! Co za wspaniała rzecz! Możemy cieszyć się super zboczonymi DVD w hotelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, Issei! Racja! OK! Obejrzymy tytuły, które wziąłem ze sobą specjalnie z okazji wycieczki: &amp;quot;Przepełnione Brzoskwiniowymi Piersiami Scenerie Kinkaku-ji&amp;quot; oraz&lt;br /&gt;
&amp;quot;Mięciutkie, Gigantyczne Piersiaste Czasy Ginkaku-ji&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i ja radośnie odpowiedzieliśmy na ogłoszenie Motohamy. A co mi tam, skoro zawartość pudełka i tak powróci, to najpierw mogę się nacieszyć piersiami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gińcie, zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie obrzydliwości w pociągu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy dziewczyn z mojej klasy? Na razie postaram się je zignorować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ekspresie, właśnie kończyłem jeść kulki ryżowe z wodorostami, specjalnie przygotowane przez Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następna stacja: Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiało ogłoszenie. Oh, oh! Jesteśmy! Gdy ekspres zatrzymał się na peronie, wzięliśmy nasze bagaże i wysiedliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pierwszy krok w tej jakże wyczekiwanej starożytnej stolicy! W czasie, gdy nasze oczy spoczywały na widokach otaczających dworzec, których nigdy wcześniej&lt;br /&gt;
nie widzieliśmy, Kiryuu zaprowadziła nas do punktu kontroli biletów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dach dworca Kioto był pokryty przez ogromne poddasze! Wewnątrz dworca pełno było zautomatyzowanych ruchomych schodów! Był to naprawdę ogromny dworzec!&lt;br /&gt;
W ogóle nie ustępował w niczym Tokio! Jako główna atrakcja turystyczna, było jak najbardziej naturalnym, że wybudowano go na tak ogromną skalę. Był on&lt;br /&gt;
totalnie zatłoczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Xenovia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Asi i Xenovii były przepełnione podnieceniem. Wskazując wszędzie palcem, komentując niemal każdą rzecz, były naprawdę szczęśliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę chciałabym wybudować taki dworzec w Niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, z drugiej strony, zachwycała się czymś kompletnie innym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miejsce zbiórki to recepcja w hotelu. Hej, chłopaki, a także Asia i Xenovia, i Irina, która buja tam w obłokach. Jeśli nie znajdziemy się tam tak szybko, jak to&lt;br /&gt;
tylko możliwe, to nie będziemy mieć w ogóle czasu wolnego po południu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejmując rolę koordynatora, Kiryuu wyciągnęła przewodnik turystyczny i potwierdziła lokalizację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmmm, hotel jest całkiem blisko dworca... Teraz właśnie wyszliśmy z zachodniego punktu kontrolnego... Idąc w kierunku przystanku autobusowego, potem &lt;br /&gt;
skręcając w prawo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dalej, wyjdźmy w końcu na zewnątrz. Wałęsaniem się po dworcu nigdzie nie zajdziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Matsuda skończył mówić, okulary Kiryuu zalśniły zimnym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, gubienie się w nieznanym środowisku nie jest zabawne. Słaby osąd jednej osoby może doprowadzić do wielu ofiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest pole bitwy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, Matsuda, opinia Kiryuu jest jak najbardziej właściwa. Praca zespołowa jest bardzo ważna. Niech ona przejmie dowodzenie. Kto wie, czy Kioto nie zaczęło&lt;br /&gt;
już szczerzyć na nas swoich kłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda mógł tylko nieśmiało przytaknąć i mruknąć &amp;quot;rozumiem&amp;quot;, na przekonujące ostrzeżenia Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stacji dało się słyszeć kobiece krzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cycki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna macał z furią, ale szybko został obezwładniony przez innych przechodniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak Kioto nie jest takie bezpieczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stwierdził Motohama. Była to prawda. Zboczeńcy będą obecni, nie ważne, gdzie byś nie poszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, rozumiem! Idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod kierownictwem Kiryuu opuściliśmy dworzec i zagłębiliśmy się w starożytną stolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to Wieża Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Matsudy, wszyscy spojrzeli w tamtym kierunku. Oh, oh! Wieża znajdowała się na wprost stacji! Więc to jest Wieżą Kioto! Planowaliśmy udać się tam&lt;br /&gt;
ostatniego dnia. Ten Matsuda, prawie natychmiast wyciągnął aparat i zaczął robić zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że hotel znajdował się kilka minut drogi od dworca. Łatwo było tam trafić, po prostu podążając za innymi uczniami noszącymi identyczne zimowe mundurki,&lt;br /&gt;
co my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę minut drogi od dworca znajdował się ogromny, wysoko klasowy hotel. Nazywał się &amp;quot;Kioto Sirzechs Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Wychodziło na to, że imię naszego Maou było bardzo wpływowe nawet w starożytnej stolicy. Tak na marginesie, niedaleko stąd był w budowie &amp;quot;Kioto Serafall Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
Czy wy staracie się przywłaszczyć sobie wszystkie ziemie wokół dworca Kioto, Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hotel okazał się być prowadzony przez rodzinę Gremory. Właśnie dlatego mogliśmy kupić tu pobyt po tak niskich cenach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ukazaniu naszych uczniowskich identyfikatorów pracownikom przy wejściu, pokierowano nas na recepcję. Matsuda, Motohama i Kiryuu byli zszokowanie jego &lt;br /&gt;
luksusowym wystrojem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... Czy to naprawdę w porządku, aby wszyscy uczniowie drugiego roku mieszkali w takim hotelu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyraził bardzo sensowną opinię, ale nie było to zwyczajne miejsce. Potęga i wpływy rodziny Gremory były czymś, czego nie można było niedoceniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, Xenovia była znacznie spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest niesamowity, ale w porównaniu z domem Buchou, wciąż ma pewne braki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. To był prawdziwie autentyczny zamek. Powód, dla którego nie byłem zaskoczony splendorem hotelu był podyktowany tym, że już kiedyś doświadczyłem&lt;br /&gt;
domu Buchou. Wysoko klasowe diabły były naprawdę czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc odrobinę w głąb poczekalni, zobaczyliśmy wejście na recepcję. W tym obszernym i sporym pomieszczeniu zgromadziła się większość uczniów Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nadszedł czas spotkania, każda z klas zaczęła potwierdzać swoje numery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy usiedli na podłodze recepcji, przysłuchując się ogłoszeniom nauczycieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Azazel i Rossweisse-san dyskutowali o czymś tylko pomiędzy sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, nadeszła kolej Rossewisse-san, kiedy stanęła przed wszystkimi uczniami. Na co każe nam zwrócić naszą szczególną uwagę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W podziemnym centrum handlowym Kioto jest sklep &amp;quot;Wszystko po sto jenów&amp;quot;. Jeśli czegokolwiek potrzebujecie, udajcie się właśnie tam. Nie zaszkodzi bycie zbyt &lt;br /&gt;
ostrożnym z waszym kieszonkowym. Jeśli teraz będziecie dużo wydawać, to wyrośniecie na nieodpowiedzialnych dorosłych. Pieniądze napędzają świat. Jeśli będziecie&lt;br /&gt;
kupować, na co tylko macie ochotę, szybko zostaniecie bez pieniędzy. Stąd moja prośba - ograniczcie się tylko do stu jenowego sklepu. Stu jenowe sklepy to Japoński&lt;br /&gt;
skarb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stu jenowy sklep!? Co za entuzjastyczna mowa! I do tego jeszcze rozeznała się w rozłożeniu wszystkich stu jenowych sklepów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, nawet jeśli zaspokoisz swoje podstawowe potrzeby za pomocą tych sklepów, to nie musisz mieć na ich punkcie takiej obsesji! Wychodziło na to, że stu&lt;br /&gt;
jenowe sklepy posiadały wiele rzeczy, które kusiły byłą valkirię. Trzeba im to było przyznać, były naprawdę tanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, Azazel-sensei pacnął się w czoło. Konwersacja z Rossweisse-san musiała być okropna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san szybko zakończyła swoją przemowę, wystąpił jeden z nauczycieli i wytłumaczył kilka ostatnich rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczynając już od pierwszego dnia, Rossweisse-san była bardzo popularna wśród uczniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko była zachowującą się niezwykle poważnie pięknością, ale była też nieporadnie przymilna. Zarówno chłopcy, jak i dziewczyny ją kochali, nazywając ją &amp;quot;Rossweisse-chan.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zapamiętajcie powyższe punkty. Po odłożeniu bagaży do swoich pokoi macie czas wolny do piątej po południu, ale nie odchodźcie zbyt daleko. Najlepiej trzymajcie&lt;br /&gt;
się okolic Dworca Kioto. Bądźcie z powrotem w pokojach przed piątą trzydzieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy końcowe ogłoszenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedzieli wszyscy drugoklasiści. Tak oto zakończyło się zgromadzenie w recepcji, a także wiele ustaleń odnoście hotelu i popołudniowych aktywności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wzięli swoje bagaże i otrzymali po kluczu od pracowników przy wejściu na recepcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje były podwójnymi sypialniami w zachodnim stylu. Skoro byłem nieparzystym facetem, to dostałem pokój tylko dla mnie! Będzie wspaniale! W-widzicie, nawet na&lt;br /&gt;
wyjeździe, wiek nastoletni jest dla chłopców okresem bardzo delikatnym i każdego dnia pewna rzecz się kumulowała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy o tym myślałem, nadeszła moja kolei na otrzymanie klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, to dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i reszta otrzymała już swoje klucze... Ale mnie jako jedynemu wręczył je Azazel-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei śmiał się cicho. Wiedziałem, że coś było nie tak, ale bardzo szybko odkryłem na to pytanie odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje, w których znajdowali się uczniowie Akademii Kuou, były sporymi sypialniami dla dwóch osób w zachodnim stylu, z dwoma wielkimi łóżkami i pełnym widokiem &lt;br /&gt;
na  scenerię wokół Dworca Kioto, rozciągającym się z okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Raz jeszcze jestem wdzięczny za dostanie się do Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda krzyknął głośno, a Motohama był cicho wzruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wyglądał pokój Matsudy i Motohamy. W takim razie, jaki mógł być mój pokój... Tylko mój był na innym piętrze... Zaczynałem mieć złe przeczucia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa piętra nad piętrem chłopaków, w kącie, znajdował się pokój inny niż wszystkie, z japońskimi rozsuwanymi drzwiami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Otwierając je...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest mój pokój...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znalazłem się w pomieszczeniu o wielkości ledwo ośmiu mat tatami. Zamrugałem ze zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starożytny telewizor, jak i okrągły stolik. Czy to nie był minimalny standard! I dlaczego wszystko było takie stare i zniszczone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ahhahahahahaha! Nie no! Tylko ten pokój jest w Japońskim stylu! I jest rozmiaru mniej więcej ośmiu mat tatami? Ah, pasuje to do Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie ma łóżka, tylko prześcieradła. I to tylko jeden komplet. Czy to są... oznaki ograniczania budżetu wycieczki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wybuchnął śmiechem, a Motohama powstrzymał się, spokojnie analizując sytuację!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to szlag! Dlaczego to muszę być ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to dlatego? Dlatego, że nie uważam tego za tak luksusowe, jak dom Buchou? Czy to dlatego byłem karany!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Toaleta i łazienka... przynajmniej one były obecne. Ale wciąż, nie były nawet po części tak dobre, jak luksusowe sypialnie w zachodnim stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy napłynęły mi do oczu. Wtedy ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, jesteś tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Rossweisse-san, ubrana w dres. Przebrała się, huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Rossweisse-san i wyszeptałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Rossweisse-san! Dlaczego, do cholery, tylko ja zostałem przypisany do takiego pokoju...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Wytrzymaj, proszę. Ten pokój został specjalnie przygotowany przez Rias-san, aby ułatwić nam spotkania.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Spotkania? W diabelskich sprawach?)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Tak, mniej więcej. Gdyby coś się stało w Kioto, potrzebowaliśmy zabezpieczyć miejsce, w którym moglibyśmy się spotkać. Właśnie dlatego ten pokój &lt;br /&gt;
został przydzielony tobie, który nie masz pary.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokój do spotkań dla nas, diabłów, w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miał być wyizolowany pokój, służący w tym celu. Ale to przecież nie musi być akurat mój pokój... W końcu ja też chcę korzystać z luksusowych&lt;br /&gt;
pokoi na wycieczce szkolnej, tak jak wszyscy inni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, jeśli nie chcę, aby do czegoś doszło w Kioto, było by dobrze, gdyby ten pokój nie musiał być użyty w tych celach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Proszę, wytrzymaj, Issei-kun.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby udzielając nagany, Rossweisse-san położyła mi dłoń na ramieniu i powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W każdym razie, muszę iść spotkać się z nauczycielami, więc na razie masz wolne. Mam przeczucie, że będziemy mieć sporo problemów z okresem &lt;br /&gt;
popołudniowych wolnych zajęć... Nie byłoby dobrze, gdyby wszyscy dali się zwieść Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza trójka odpowiedziała z zapałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Teraz, pierwszym zadaniem jest zlokalizowanie Azazel&#039;a. Ten gość... wymknął się zaraz po tym, jak ogłoszenia w recepcji dobiegły końca... Przez to&lt;br /&gt;
Naczelnik Grigori...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san mamrotała do siebie, wychodząc. Azazel-sensei zaczął się ukrywać tak wcześnie, eh. Przed wycieczką powtarzał ciągle: &amp;quot;Maiko! Najpierw&lt;br /&gt;
Maiko! Potem muszę najeść się do syta kuchnią Kioto!&amp;quot; i planował inne tego typu rozrywki dla dorosłych. Można się tego było po nim spodziewać, już &lt;br /&gt;
ruszył w trasę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Ja też chcę spędzić szczęśliwe chwile z maiko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama wyciągnął z kieszeni mapę Kioto, poczym powiedział do niezadowolonego mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei. W czasie wolnym po południu, chociaż nie było to zaplanowane, jedźmy do Fushimi Inari?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Fushimi Inari? Ah, racja, to miejsce, gdzie jest dużo torii, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał mi się widok, który widziałem w telewizji, wiele czerwonych torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To tylko jeden przystanek od Dworca. Właśnie zapytałem o pozwolenie jednego z nauczycieli i wyraził zgodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, skoro już mamy pozwolenie nauczyciela, mile byłoby złożyć tam wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją opinię, Matsuda przetarł oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli przegapimy okazję do zwiedzania słynnych miejsc, to nie będzie to już zwiedzanie Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra! To zaprośmy jeszcze Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko się na to zgodzili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak, to złóżmy po południu wizytę Inari-sama! To był prawdziwy początek naszej wycieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stacja Inari była tylko jeden przystanek od Dworca i po wyjściu byliśmy w stanie zobaczyć trakt prowadzący do Fushimi Inari.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, zobaczcie, Asia, Irina. Te sklepy mają wiele interesujących rzeczy do sprzedania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... Te wszystkie urocze liski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy mam wystarczająco dużo pieniędzy, żeby kupować tu pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopiero co przyjechawszy, kościelne trio od razu zaczęło korzystać z atmosfery Kioto. Gdy Asia i dziewczyny zatracały się w rozmowie, nie różniły się&lt;br /&gt;
niczym od zwykłych uczennic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piękne trio na tle krajobrazów Kioto. Strzelmy fotkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z boku, Matsuda skorzystał z okazji, aby je sfotografować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, a co ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu zmrużyła oczy w akcie protestu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mijając ostatnie torii, były tam ogromne drzwi. Na każdej stronie wrót był wyrzeźbiony lis, przypominający kamiennego lwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Posągi do egzorcyzmów. Normalnie miały by w sobie coś, co odpychałoby istoty jak diabły, ale przepustkom nie ma problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia spojrzała na kamiennego lwo-lisa, kiedy to mówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jesteśmy pod obserwacją?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiłem tu o uczuciu dysonansu, które towarzyszyło mi od momentu opuszczenia stacji. Zgadza się, czułem się tak, jak byśmy byli obserwowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście. My, diabły i anioły, jesteśmy obcymi istotami dla tutaj rządzących. Nawet jeśli ich o tym uprzedziliśmy, to nadzór nadal jest konieczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to miało sens. Słyszałem o tym, że Kioto było centrum wszystkich paranormalnych dziwów. Z ich punktu widzenia, to my byliśmy tutaj obcymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając się lekko na baczności, przeszliśmy przez główne wejście bez problemów. Idąc dalej dotarliśmy do głównego pomieszczenia. Kontynuując,&lt;br /&gt;
znaleźliśmy się na schodach prowadzących na górę Inari. Wspinając się robiliśmy zdjęcia i rozpoczęliśmy nowe wyzwanie: wspięcie się na górę poprzez&lt;br /&gt;
tysiąc torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy przez dziesiątki minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hoo-haa... Zaczekajcie na mnie... dlaczego jesteście tacy pełni energii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama miał problemy ze złapaniem oddechu. Matsuda westchnął, odzywając się z górnych stopni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, Motohama, wstydziłbyś się. Nawet Asi-chan i reszcie nic nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Matsuda był trochę wysportowany, to ten poziom wysiłku był dla niego niczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, byliśmy diabłami, więc nasze podstawowe umiejętności były definitywnie wyższe, niż normalnych ludzi. Nie wspominając już o naszych treningach, przez co&lt;br /&gt;
wspinaczka była dla nas bułką z masłem. Jeśli chodzi o mnie, to z powodu mojego letniego treningu głęboko w górskiej dziczy, ten poziom wysiłku nie był nawet w&lt;br /&gt;
stanie zakłócić rytmu mojego oddechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tannin-ossan, mogę wspiąć się na tego typu górę bez jakiegokolwiek uczucia zmęczenia. Podziękowałem byłemu Smoczemu Królowi, który teraz przebywał w&lt;br /&gt;
Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziliśmy kilka małych sklepów na przystanku wypoczynkowym w połowie drogi, kontynuując wyzwanie, jakim była góra Inari. Motohama był już kompletnie&lt;br /&gt;
wykończony na tym etapie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, cóż za wspaniały widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zbyt wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To zrób zdjęcie. Tak w ogóle, to czy lokalne szkoły nie używają tej górskiej ścieżki do biegania? Ale wygląda na to, że nie ma tutaj żadnych biegaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia były zachwycone krajobrazem gór Fushimi Inari, w czasie gdy Kiryuu pokazywała swoją wiedzę, jednocześnie robiąc przy tym plenerom zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, naprawdę były tutaj tony czerwonych torii, nieważne jak daleko zaszliśmy. Wypisano na nich nazwy firm i sklepów. Musieli złożyć hojne darowizny&lt;br /&gt;
bóstwom Fushimi Inari, aby móc pomyśleć życzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze myślałem, że jeśli wspinasz się na górę, to musisz wspiąć się na sam szczyt. Nauczyłem się tego podczas treningu w górach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wspinasz się na górę, wspinaj się na sam wierzchołek! Coś w tym rodzaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, udam się na szczyt jako pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem innych, poczym pobiegłem w górę po stopniach na pełnej prędkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, gdybym nadal był człowiekiem, to wspinaczka na taką górę by mnie zabiła. Po staniu się diabłem i nieustannym treningu było to takie łatwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się najlepiej jak mogłem, aby nie przeszkadzać innym zwiedzającym, biegnąc cały czas pod górę. Wtedy, dotarłem na szczyt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Na szczycie góry znajdowała się stara kaplica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był szczyt? Będąc szczerym, to ścieżka po drodze rozgałęziała się w innych kierunkach. Muszą tu być inne miejsca, które można odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu gęstych zarośli prawie nie było tu słońca i byłem otoczony lekkim cieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos szeleszczenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr wiejący pomiędzy drzewami. Miejsce naprawdę wydawało się być opuszczone. Poza mną, nie było tutaj ani żywej duszy. Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oddam honory kaplicy i udam się z powrotem na dół, wszyscy inni powinni już tam być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w stronę kaplicy i złączyłem razem ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pozwól mi oglądać i dotykać piersi przez cały czas! Pomóż mi znaleźć dziewczynę! Pomóż mi robić zboczone rzeczy z Buchou i Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem swoją bezwstydną, ale szczerą modlitwę i szykowałem się do odejścia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nietutejszy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dało się słyszeć głos. Zauważając obecność za moimi plecami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, wyglądało na to, że byłem otoczony? Z pewnością było tam wiele nieludzkich obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niezbyt silnych pojedynczo, ale było ich całkiem sporo. Eh, nie miałem pojęcia, że rozwinąłem moje zmysły aż do tego stopnia! Szkoda tylko, że niczego nie&lt;br /&gt;
wyczułem, zanim zostałem otoczony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przyjmowałem postawę bojową, tym, co się przede mną pojawiło... była mała, urocza dziewczynka w stroju kapłanki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...dziewczyna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej blond włosy lśniły, źrenice także miała złotego koloru. Była mniej więcej w wieku młodej uczennicy szkoły podstawowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z pewnością nie była człowiekiem, z powodu tych rzeczy na jej głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zwierzęce uszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobne do tych od Koneko-chan, ale nie wydawały się być kocie. Więc ta futrzasta masa za nią musiała być ogonem! Psi youkai? Nie, skoro było to Fushimi&lt;br /&gt;
Inar, musiał to być lis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego lis-sama do mnie przyszła? Dlatego, że jestem diabłem? Ale w autobusie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby to oni nas obserwowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Czyżby moje powiązane z piersiami życzenia były zakazane!? Właśnie, kiedy się nad tym zastanawiałem, dziewczynka o zwierzęcych uszach  spojrzała na&lt;br /&gt;
mnie spode łba, w złości obnażając kły i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-Obcy! Jak śmiesz...! Do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na komendę dziewczynki spomiędzy drzew wyszło sporo gości z czarnymi skrzydłami i kruczymi łbami, ubranych niczym górscy pustelnicy. Było też kilku w &lt;br /&gt;
lisich maskach, noszących stroje kapłanów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, oh! Co to ma być! Czy to są karasu-tengu...? Lisy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pierwsze spotkanie z tego typu przeciwnikiem zaskoczyło mnie. Nawet bez chwili przerwy, dziewczynka wskazała na mnie palcem i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oddaj mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tengu i lisi kapłani ruszyli do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmaterializowałem rękawicę i uniknąłem ich ataków! Ten poziom nie był aż tak trudny, żeby sobie z nim poradzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mama? O czym ty mówisz? Nie mam pojęcia, kim jest twoja mama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrzasnąłem na dziewczynkę. Naprawdę nie wiem! Jak mógłbym wiedzieć cokolwiek o jej matce, skoro dopiero co przybyłem do Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało jednak na to, że dziewczynka nie słuchała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie kłam! Moich oczu nie da się oszukać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie kłamałem! Noż cholera, ledwo co przyjeżdżam do Kioto i staje się coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem uciec, kij tengu runął w moim kierunku. Czy zostanę tym uderzony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie, kiedy się przygotowałem -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, kto zablokował kij przeciwnika była - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co się dzieje, Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co to jest? Youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina przybyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie miały ze sobą drewniane miecze, które musiały kupić w sklepie z lokalnymi specjałami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przybyła chwilę później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc zgromadzenie się naszej czwórki, dziewczynka i jej grupa okazali zdziwienie, ale prawie natychmiast stali się jeszcze bardziej wściekli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...A, więc to tak, wszyscy jesteście tymi... moją mamę! Niewybaczalne! Nieczyste diabły! Skaziliście to święte miejsce! Nie wybaczę wam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W ogóle nie ma szans na rozmowę! Jej jednostronne decyzje były takie irytujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak się sprawy mają, zostawcie wybrnięcie z tej sytuacji mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Masz ze sobą tą rzecz, którą dostałaś od Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Asia wyciągnęła z kieszeni swojej kurtki kartkę z wyrytym herbem Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby coś się stało w Kioto, ten identyfikator miał służyć za zastępstwo nieobecnej Buchou i pozwolić mi na promocję. Asia specjalnie otrzymała od Buchou tą&lt;br /&gt;
kartę przed wyjazdem. Powodem, dla którego Asia ją miała, było to, aby miał ją ktoś, kto trzymałby się mnie przez całą wycieczkę. To prawda, Asia i ja &lt;br /&gt;
będziemy razem przez całą wycieczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Transformacja! T-to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królowa! Nawet, jeśli chciałem, to musiałem zaznajomić się z innymi pionkami poprzez doświadczenie bojowe! To, a także Fushimi Inari było słynnym zabytkiem,&lt;br /&gt;
lepiej będzie nie używać pionka, który był zbyt destrukcyjny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także mi to uświadomiła. &amp;quot;Posłuchaj mnie, Issei. Nie niszcz Kioto. Pomijając już gniew innych frakcji, świat diabłów pociągnąłby cię do odpowiedzialności.&lt;br /&gt;
Musisz uszanować moje ukochane Kioto.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłbym uszkodzić ulubione miejsce Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok! Promocja: Skoczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z przepływającą przez ciało mocą, poczułem się lżejszy! Jeżeli tylko będę grał w chowanego, to nie powinienem uszkodzić Fushimi Inari, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie użyjmy Boost&#039;a przez trzydzieści sekund!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sacred Gear aktywowana. No to w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina dzierżyły drewniane miecze. Ale ta dwójka nadal była w stanie siać spustoszenie nawet za pomocą drewnianą bronią. Lepiej im przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, Irina, nie mam pojęcia, o co tutaj chodzi, ale pamiętajcie, że to jest Kioto. Może i zaatakowali bez powodu, ale byłoby źle, gdybyśmy ich poranili&lt;br /&gt;
albo zniszczyli otoczenie. Postarajcie się ich po prostu wykurzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie od razu się zgodziły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Whack!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompani młodej dziewczynki zaatakowali wszyscy na raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina użyły swoich drewnianych mieczy aby ich przewrócić, niszcząc przy okazji ich bronie. Ja także broniłem Asi, szybko odkopując od siebie &lt;br /&gt;
kolejnych przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ja, Xenovia i Irina pokonamy ich! Hehehe! Czuję rezultaty mojego treningu! Moje ruchy są znacznie szybsze, niż ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doświadczyć Skoczka poprzez walkę! Muszę trenować codziennie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czując, że tracili przewagę, napastnicy zaczęli się wycofywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczynka popatrzyła na nas nienawistnie, podnosząc rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Odwrót, nie mamy wystarczająco ludzi, aby ich pokonać. Szlag, przeklęte istoty, oddadzą mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając za sobą te słowa, dziewczynka i jej pomagierzy zniknęli niczym podmuch wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę, co tu się właściwie stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolni od konieczności walki, zaczeliśmy się zastanawiać, dlaczego zostaliśmy zaatakowani bez żadnego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem przeczucie, że coś niemiłego miało się wkrótce wydarzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Pierwszej nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękujemy za posiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedliśmy kolację w hotelu. Była to luksusowa uczta, wypełniona potrawami z Kioto. Smażone tofu było naprawdę przepyszne! Skórka tofu była taka gładka i&lt;br /&gt;
miękka... Warzywa z Kioto były nieprzeciętnie pyszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nareszcie mogliśmy odpocząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ataku szybko spotkaliśmy się z Matsudą i resztą, kończąc zwiedzać Fushimi Inari, mając się stale na baczności. Matsuda i inni dziwili się naszemu ponuremu zachowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powrocie zgłosiliśmy się do Azazela-sensei i Rossweisse-san. Byli bardzo zdumieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego mielibyśmy być atakowani w Kioto?- jak na razie była to najtrudniejsza rzecz do zrozumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
o fakcie, że diabły miały przyjechać tutaj na wycieczkę, władcy Kioto powinni być poinformowani odpowiednio wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział, że potwierdzi to raz jeszcze. Dość mocno się wahałem, czy powinienem zgłosić to Buchou, ale zostałem przez niego powstrzymany. &amp;quot;Skoro nie wiemy jeszcze,&lt;br /&gt;
co się właściwie stało, nie ma sensu niepotrzebnie dodawać jej zmartwień.&amp;quot;, powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, mieliśmy zbyt mało informacji, aby zgłaszać to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak w ogóle, to dokąd udały się moje możliwości po tym, kiedy ode mnie odleciały...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej, żeby sensei wiedział też o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli mają wrócić do ciebie pewnego dnia, to czekanie jest w takim razie najlepszym rozwiązaniem. Po prostu uzbrój się w cierpliwość na czas wycieczki. Zapytam jednak o to&lt;br /&gt;
moich podwładnych, niech mają oko na wszystko, co pasuje do twojego opisu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedział sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, i pomyśleć, że tyle się wydarzyło zaraz po naszym przyjeździe do Kioto... Ale, jeśli chodzi o te sprawy, to zostawmy je moim przełożonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kolacji, zebraliśmy się ze zboczonym duetem i dziewczynami, żeby omówić plan na jutro, a potem udałem się na chwilę do pokoju Matsudy i Motohamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wróciłem do swojego pokoju i siedziałem tam przez może dziesięć minut, albo coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   - Nadszedł czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem i delikatnie otworzyłem drzwi, obserwując otoczenie. Nikogo nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Szybko opuściłem pokój i ostrożnie otwarłem drzwi do wyjścia ewakuacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Nastał ten czas, kiedy publiczne łaźnie były w użyciu! Czas podglądania! Te wszystkie dziewczyny, które patrzą na mnie z góry! Kukukukuku! Pozwólcie mi nacieszyć się waszymi&lt;br /&gt;
nagimi ciałami, jakbym lizał je językiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem przestać się uśmiechać. Moje buzujące pożądanie poprowadziło mnie w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie, na platformie łączącej łaźnię z wyjściem ewakuacyjnym stała postać, trzymając wartę -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc uważnie, była to Rossweisse-san. Czekała na mnie, ubrana w swój dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hoo... Uśmiechnąłem się złośliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak przejrzeli moje zamiary - mój wspaniały, mistrzowski plan podglądania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od samego początku wiedzieliśmy, że pojawisz się przy łaźniach, żeby podglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san przyjęła bojową postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jako nauczycielka, będę bronić nagich ciał dziewcząt własnym życiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc spokojnie, powoli udałem się w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-san... Nawet jeśli gramy w jednej drużynie, to jest jedna taka rzecz, przy której nie mogę pójść na kompromis - muszę zajrzeć do damskiej łaźni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wchodząc w zasięg ataku przeciwnika, zatrzymaliśmy się, popatrzyliśmy na siebie i - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Haaa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san i ja zaczęliśmy walczyć na wyjściu ewakuacyjnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro był to hotel, nie mogliśmy używać potężnych ataków. Było to starcie drobnej magii i ciosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez Balance Breaker, naprawdę nie miałem żadnej pewności na pokonanie Rossewisse-san w poważnej walce. Teraz jednak było inaczej, skoro Rossweisse-san nie mogła używać&lt;br /&gt;
swojej potężnej magii w hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmaterializowałem Boosted Gear  wypuściłem kilka mini Dragon Shotów, aby odbić lodową magię Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huhuhu, nie możesz używać tutaj magii ognia, ani eksplozji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli kilka lodowych strzał przebiło się przez Dragon Shot, to mogłem je natychmiast stopić, zionąc ogniem z ust! W końcu jestem smokiem, tego typu atak zalicza się do &lt;br /&gt;
wachlarza moich umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmph! Twoje ataki są silne jak zawsze! Tak długo, jak ma to związek z seksem, jesteś w stanie podnieść swoją moc nawet do tego poziomu... Niedorzeczność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli pozwoli mi to zobaczyć nagie ciała dziewczyn z mojej klasy, to z radością będę z tobą dzisiaj walczyć na śmierć i życie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co za zboczeniec! Ty! Czy nie powinieneś być wystarczająco usatysfakcjonowany, widząc i czując nagie ciała Rias-san i Akeno-san przez cały czas?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To dwie zupełnie różne rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co! Ten zboczony, playboyowaty smok to beznadziejny przypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Ja, playboyem? Od samego początku odnosiłem wrażenie, że to właśnie dziewczyny bawią się mną w domu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, nawet jeśli uda ci się przejść przeze mnie, dalej postawiono na straży drugoroczne dziewczyny Sitri. Jako ostateczne rozwiązanie, pozwolimy nawet Saji&#039;emu&lt;br /&gt;
obudzić Smoczego Króla, żeby cię zatrzymać. Choćby nie wiem co, nie pozwolimy ci na podglądanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie może być! Przygotowały taką linię obrony! Wygląda na to, że moje plany podglądania dziewczyn zostały przejrzane od samego początku! Jakże to zmyślne ze strony Rossweisse-san i sług Sitri!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, pozwolić Sajiemu przemienić się w Smoczego Króla, tylko po to, żeby powstrzymać mnie od podglądania, jak bardzo niebezpieczny według nich jestem!?&lt;br /&gt;
Wystawiać Vritrę, aby zatrzymać Sekiryuutei&#039;a, o to mi chodzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź! Wrzuciłabyś trochę na luz! Jeśli odrobinę nie zluzujesz, to nigdy nie znajdziesz chłopaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Rossweisse-san zrobiła się bardzo wkurzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chło-chło-chłopak nie ma tu żadnego znaczenia! W-w-w końcu ciągle jestem dziewiczą, byłą valkirią! Ja także chcę robić erotyczne rzeczy z przystojnym&lt;br /&gt;
chłopakiem z obiecującą przyszłością!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san krzyknęła, całe jej ciało zaczęło emitować magiczną energię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzyp! Skrzyp!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjście ewakuacyjne zaczęło się brutalnie trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie! Przez te kłujące jak szpila słowa, ciśnienie od Rossweisse-san rosło w alarmującym wręcz tępie. Jej oczy pełne łez. Musiałem natrafić na zakazany temat!&lt;br /&gt;
W tym tempie schody zostaną zniszczone! Ja także zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak stawia sprawę, to niech i tak będzie! Użyję &amp;quot;tego&amp;quot; żeby ją zatrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wybaczę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san wypuściła błyskawicę, która zygzakiem pomknęła przez klatkę schodową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie unikając magicznego ataku Rossweisse-san, zmniejszyłem dystans. Odrobinę mnie poraziło, ale muszę wytrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie podniosłem moją wyobraźnię na maxa, koncentrując demoniczną moc w moim umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak! Pozwól wyobraźni stać się rzeczywistością! Pozwól nagromadzonej mocy uwolnić się z Sacred Gear!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowania zakończone! Zdjąłem górę mojego mundurka i rzuciłem ją do przodu! Zaburzając na chwilę jej pole widzenia! Nie będzie mieć nawet pojęcia,&lt;br /&gt;
co ją trafiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie niskie zagranie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san użyła magii wiatru, aby odrzucić od siebie ubranie - ale natychmiastowo się tym odsłoniła! Nie niedoceniaj moich pełnych pożądania akcji!&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zareagowała na moje symulowanie i kiedy tak śmignąłem obok niej, nareszcie dotknąłem jej ubrań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozpadnij się! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko dostarczyłem magię na ciuchy Rossweisse-san, te zostały natychmiastowo rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sukces Dress Break! Nareszcie, nawet Rossweisse-san poddała się temu zagraniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh, co za wspaniała figura! Właściwie, był to pierwszy raz, kiedy mogłem obejrzeć nagie ciało Rossweisse-san! Te piękne piersi sprawiły, że poczułem się&lt;br /&gt;
wzruszony! Zbyt wspaniałe! Piersi Buchou także były piękne, ale jeśli chodziło o całokształt, albo sutki, piersi Rossweisse-san były wspaniałe z każdej strony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękne nogi połączone z wąską talią, szczupła figura, zupełnie jak dzieło sztuki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zaczęła płakać. Czyżbym... posunął się za daleko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooh, ooh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam! To był wypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich przeprosin Rossweisse-san zapłakała gniewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślisz, że &amp;quot;przepraszam&amp;quot; cokolwiek rozwiąże!? T-ten dres został kupiony na wyprzedaży za dziewięćset osiemdziesiąt jenów! Ż-żeby go teraz odkupić,&lt;br /&gt;
musiałabym zapłacić trzy razy tyle! Stanik i majteczki też były kupione wraz ze zniżką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona złości się o to!? Porównując to do bycia zobaczoną nago, niszczenie ciuchów jest o wiele bardziej wkurzające?! Naprawdę, co za tania i dokuczliwa była&lt;br /&gt;
valkiria!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Iyaaah! N-nie mogę już wyjść za mąż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu zauważając, Rosswiesse-san zakryła swoje osobiste miejsca rękami! Nie miałem pojęcia, jak mam zareagować na to totalne odwrócenie zmartwień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dopiero teraz to zauważyłaś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co masz na myśli, mówiąc &amp;quot;dopiero teraz&amp;quot;! Niszczenie ciuchów to taka strata! Twój Dress Break jest totalnie nieprzyjazny środowisku! A na domiar złego, &lt;br /&gt;
twój popęd seksualny jest zbyt mocny! I chusteczki, musisz zużywać tony chusteczek, prawda? Jako nauczycielka, nie mogę ci tego wybaczyć! Szanuj zasoby&lt;br /&gt;
naturalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pouczany, żeby szanować rzeczy zniszczone przez Dress Break! To pierwszy taki raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I na temat popędów seksualnych i ostrzeżeń odnośnie chusteczek! No cóż, prawda, dla licealisty u szczytu dojrzewania chusteczki są...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san jest bardzo kąśliwą - nie, nie, bardzo przyjazną środowisku osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewicza valkiria, która kocha robić zakupy w stu jenowych sklepach, zupełnie jak w przypadku starszej siostry, nie można było jej nie współczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest pierwszy raz, kiedy ktoś mnie o tym poucza! Naprawdę mi przykro! Przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz, kiedy do tego doszło, to nie był już czas na podglądanie. W tym samym czasie, jakaś postać zbliżyła się do mnie. To był - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, przepraszam, że przerywam ci zabawę w takim momencie. Moje najszczersze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei. Na wpół otwarte oczy, potrząsający głową na widok niezwykłej sceny, której był świadkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Azazel-sensei! C-co cię tutaj sprowadza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, zostaliśmy wezwani. Do najbliższej japońskiej restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wezwani? O co chodzi? Już są w pobliskiej restauracji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez kogo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uśmiechnął się lekko, słysząc moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez bardzo uroczą panienkę Maou-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===              &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, grupa Gremory i Irina, cicho wymknęliśmy się z hotelu i podążyliśmy za Azazelem do restauracji na rogu ulicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Restauracja &amp;quot;Dairaku&amp;quot;, więc Leviathan-sama jest w tego typu miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wychodziło na to, że Leviathan-sama przybyła do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo, jak Sensei, my także otrzymaliśmy od niej zaproszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie, przechodząc przez ścieżkę wypełnioną tradycyjną Japońską atmosferą, pojawił się przed nami pojedynczy pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwierając drzwi - Serafall-sama czekała na nas w spokoju, siedząc w pozycji seiza, mając na sobie olśniewające kimono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie! Sekiryuutei-chan i słudzy Rias-chan, dawno się nie widzieliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama zawsze witała nas z taką radością i entuzjazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kimono bardzo do niej pasowało. Jej niezwykle długie włosy były dzisiaj upięte, tak aby pasowały do kimona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, spójrzcie, przecież to Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji i inne drugoroczne dziewczyny Sitri. Przybyli jako pierwsi, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, Saji. Jak tam Kioto? Gdzie poszliście po południu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy Radą Studencką. Całe popołudnie spędziliśmy na pomaganiu nauczycielom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji westchnął, kiedy to mówił. To naprawdę musiało być dla nich ciężkie. Ale jako członkowie Rady Studenckiej nie mogli na to nic poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze Skoczkiem Meguri-san, Wieżą Yura-san i Gońcami Hanakai-san oraz Kusaka-san, z pewnością było tam sporo ślicznych diablic pośród drugorocznych...&lt;br /&gt;
To sprawiało, że pozycja Sajiego jako jedynego faceta w Radzie Studenckiej tworzyła sporo powodów do zazdrości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tutejsze jedzenie jest naprawdę dobre. Szczególnie dania z kurczakiem są wyborne. Seki-chan i ty, Saji-kun, musicie koniecznie spróbować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo co zajęliśmy miejsca, kiedy Leviathan-sama od razu zaczęła zamawiać więcej potraw jak szalona. Ale właśnie dopiero co zjedliśmy kolację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, jednak po chwili kosztując kawałek, ten przepyszny smak sprawił, że mógłbym zjeść tak dużo, jak to tylko możliwe. Inni chyba czuli się tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, dlaczego Leviathan-sama przybyła do takiego miejsca, jak to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Leviathan-sama przeszła w pozycję kiraboshi i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przybyłam tutaj, żeby uzgodnić warunki współpracy sił youkai z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się tego było spodziewać po osobie odpowiedzialnej za politykę zagraniczną, sumiennie wykonywała swoje obowiązki. A więc, negocjacje z oddziałami youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wtedy Leviathan-sama odłożyła swoje pałeczki, jej urocza twarz wykrzywiła się w grymasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale... wygląda na to, że zaistniała pewna nietypowa sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nietypowa sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgodnie z raportami youkai z Kioto, parę dni temu ich przywódca, Dziewięcioogoniasta, zaginęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy usłyszałem jej słowa, przebłyski wydarzeń dzisiejszego dnia przeleciały mi przez umysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot;Oddajcie mi mamę!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa małej dziewczynki rozbrzmiały mi w głowie. Czy Kyuubi nie była bardzo starym, dziewięcioogoniastym lisem? Często pojawiała się w mangach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...i to oznacza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie rozumiejąc, co chciałem powiedzieć, Leviathan-sama przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, słyszałam twój raport od Azazela-chan. Obawiam się... że to właśnie ta sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel mocno pił i opróżniając kolejną szklankę powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc przywódczyni youkai została porwana. Odpowiedzialna za to -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Najprawdopodobniej, jest to Brygada Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama doszła do jak najbardziej oczywistej konkluzji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przybyła tu także organizacja terrorystyczna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczynka o zwierzęcych uszach - mama córki Dziewięcioogoniastej została przez nich porwana. Właśnie dlatego zostaliśmy uznani za porywaczy i zaatakowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ludzie, w co wyście się znowu wpakowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Sajiego zaczęły lekko drżeć. Przepraszam, Saji, zawsze pakujemy się w różnego rodzaju kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, zajmowanie się tymi dziećmi jest już wystarczająco męczące... Jakże to irytujące ze strony tych terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei niemal wypluł te słowa. Hej, czy ty po prostu nie chciałeś zabawiać się z maiko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama nalała Sensei&#039;owi kolejny kubek, poczym kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne co, nie możemy tak tego zostawić. Musimy sami załatwić tą sprawę. Mam zamiar dalej starać się o pozyskanie współpracy youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W takim razie będę działał samemu. Naprawdę, ci terroryści, żeby przynosić problemy aż do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel opróżnił kolejny kubek i zaklął. Bez dwóch zdań, to właśnie działania terrorystów sprawiły, że nie mógł iść zabawiać się z maiko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dopiero pierwszy dzień wycieczki, a sprawy już stały się aż tak poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co mieliśmy zrobić? Mówiąc szczerze, to nie mogło dłużej być nazywane szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, dokładnie dlatego, że jest to ukochana szkolna wycieczka uczniów liceum, musimy się nią cieszyć tak bardzo, jak to tylko możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, skoro byliśmy sługami Gremory i diabłami, podświadomie staraliśmy się unikać nic nie robienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ummm, więc tym, co musimy zrobić, jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapytałem z oczekiwaniem, Sensei westchnął i zmusił się do uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak czy siak, powinniście się cieszyć wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaczął pocierać mi głowę ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli cokolwiek się stanie, to wezwę was. Ale, to jest twoja ukochana szkolna wycieczka, prawda? My dorośli postaramy się poradzić sobie z tą sytuacją najlepiej,&lt;br /&gt;
jak tylko będziemy mogli. Więc na razie cieszcie się Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Sensei. Jego słowa głęboko mnie wzruszyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za przebiegły koleś. Gubernator, który zawsze działał tak powoli, mówił takie słowa w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, Sekiryuutei-chan i sługi Sony-chan. Bawcie się dobrze w Kioto. Ja na pewno będę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już nic więcej do powiedzenia, skoro Leviathan-sama tak powiedziała. Niespodziewanie wyszło na to, że to właśnie ona chciała się jak najlepiej bawić w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcąc dodatkowo zwiększać ich brzemienia, zdecydowaliśmy się na kontynuowanie naszego zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie mogliśmy nawet złożyć raportu Buchou... Ale jeśli cokolwiek się stanie, to mam zamiar działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronię Kioto, które tak kocha Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1 |rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3 |rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474268</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474268"/>
		<updated>2015-12-13T01:10:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Przybycie do Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzyło się to mniej więcej dziesięć minut po tym, jak ekspres opuścił stację Tokio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dla mnie jest to pierwszy raz, kiedy jadę ekspresem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Matsudy była pełna podniecenia kiedy o tym gadał, siedząc na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pamiętam moją pierwszą podróż pociągiem. Było to, kiedy jeszcze byłem bardzo mały i o niczym nie wiedziałem, więc jest to zasadniczo bez związku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w ostatnim rzędzie, samemu. Siedzenie obok mnie było puste, Matsuda i Motohama siedzieli na przedzie. Po drugiej stronie wagonu siedziały &lt;br /&gt;
Xenovia i Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krajobraz za oknem szybko się zmieniał z powodu sporej prędkości ekspresu. Po drugiej stronie Irina i Xenovia wesoło rozmawiały, spoglądając za okno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż ekspres był dla mnie raczej nowym doświadczeniem, to nie pozostawił on aż tak głębokiej impresji, jak pociąg do Podziemia. Jakby to ująć? Być&lt;br /&gt;
może było to dlatego, że na własne oczy widziałem proces przechodzenia do innego świata, co wydawało mi się jak inny wymiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia podeszła do mnie i zajęła puste siedzenie obok. Jej pierwsze słowa brzmiały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, muszę ci coś powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tym razem nie mam ze sobą Durandala - jestem nieuzbrojona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh oh. Nagle wyznała coś całkiem niesamowitego. Czy to rzeczywiście prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wzięłaś ze sobą Durandala? Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, myślę, że to z powodu alchemików należących do Ortodoksyjnego Kościoła. Odkryli technikę pozwalającą stłumić ofensywną aurę Durandala. Z tego&lt;br /&gt;
powodu został do nich wysłany przez kanały należące do Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ortodoksyjny Kościół był kolejną ważną grupą wewnątrz Kościoła, ale nie byli zbyt wielką pomocą podczas sprawy odzyskiwania Excalibura...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaśmiała się ironicznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet Ortodoksyjny Kościół wychodzi z pomocą. Wygląda na to, że to z powodu Seraphim&#039;a pod wodzą Michała. Jednak jest to naprawdę rzadka okazja,&lt;br /&gt;
aby ci alchemicy przekuli miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu obecnego sojuszu, wychodzi na to, że konflikty pomiędzy chrześcijańskimi grupami zostały załagodzone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stłumienie ofensywnej mocy Durandala bez pomniejszenia jego mocy jako Świętego Miecza. To mnie naprawdę zaintrygowało. Jest to to jednak naprawdę&lt;br /&gt;
zawstydzające, że nie potrafię go poprawnie kontrolować, pomimo bycia jego właścicielem. Jakie mam prawo nazywać siebie Rycerzem? Czy byłabym lepsza,&lt;br /&gt;
będąc martwa? O, Panie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, znowu zaczynamy z upadlaniem się. Naprawdę, wyskakiwać z tym tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Jeśli cokolwiek się wydarzy, po prostu pożycz ode mnie Ascalona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dziękuję, będę wdzięczna. Zawsze pożyczasz mi ten miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czasami też go potrzebuję, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację, powierzenie  go tobie jest znacznie lepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale wiesz, Issei, naprawdę powinieneś ćwiczyć swoje umiejętności walki mieczem. Nie powinieneś marnować swoich talentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ćwiczyłem. Kiedy Kiba jest twoim partnerem, twoje umiejętności definitywnie wzrastają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończąc rozmowę, Xenovia powróciła na swoje pierwotne miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym przez pewien czas patrzyłem za okno, ale nagle usłyszałem głośne piski dochodzące gdzieś z przodu. Spojrzałem do przodu - okazało się, że to&lt;br /&gt;
Kiba przeciskał się tutaj z wagonu z przodu. Kiedy mnie zobaczył, podszedł prosto do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh...? Poszedł do Hyoudou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-jak to możliwe... Kiba-kun idzie na to zboczone terytorium...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-HyoudouxKiba musi być niezaprzeczalną prawdą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zaczęły rozpaczać! Czy moja strefa jest jakąś kwarantanną!? Cholera! Źle jest mieć przystojnego przyjaciela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż kiedyś nienawidziłem Kiby z powodu różnicy w traktowaniu, to teraz jest moim ważnym kamratem. Powód, żeby go teraz nienawidzić...&lt;br /&gt;
oczywiście istniał dalej! Egzystencja przystojnych facetów jest niewybaczalna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mogę usiąść obok ciebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem zajęty własnymi myślami, Kiba już zajął puste miejsce obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Co jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem twarz do ramy okna, mrużąc oczy, kiedy o to pytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chciałem znać twój rozkład wycieczki, kiedy już będziemy na miejscu. Żebyśmy mieli plan działania w razie nagłego wypadku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah - w końcu jesteśmy w innych klasach. Gdzie zamierzacie iść jutro?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wycieczkę zaczynamy od Senjuusangen-dou, a ty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od świątyni Kiomizu-dera. Potem Kinkaku-ji i Ginkaku-ji. Chociaż te trzy miejsca są od siebie trochę oddalone, ale jeśli postaramy się zaliczyć&lt;br /&gt;
większość słynnych miejsc w przeciągu dwóch pierwszych dni, to będziemy mogli trzeciego dnia zacząć od Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tenryuu-ji? Nasza klasa też planuje się tam udać trzeciego dnia. Może nawet spotkamy się na Moście Togetsu. Co z ostatnim dniem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prostu zakończymy go, chodząc w okolicach dworca Kioto i kupując pamiątki. Właśnie, Irina wspominała coś o tym, że chciałaby pójść do Wieży&lt;br /&gt;
Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plany wycieczki dla każdej z klas były przygotowane już wcześniej i wydane nauczycielom. Dodatkowo, uczniowie musieli stworzyć przewodniki turystyczne&lt;br /&gt;
do użytku własnych klas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wymianie szczegółów odnośnie zwiedzania, zmieniliśmy temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, brałeś udział w czynnościach z różnymi Maou-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, to było coś, co kompletnie wywróciło do góry nogami moje wyobrażenie o Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu Buchou i ja wzięliśmy udział w tajemniczym rytuale rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy w czasie bankietu rodzice Buchou byli bardzo szczęśliwi i rozpływali się nade mną w zachwycie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na bankiecie były też takie rzeczy, jak transparenty głoszące: &amp;quot;Gratulacje młoda Pani, młody Paniczu!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdybym nie wiedział o czymś, co miało miejsce za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy inaczej, nie było to nic złego, więc nie mam zamiaru się tym martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właściwie, to po zakończeniu rytuału otrzymałem nawet od Beelzebuba-sama specjalną, osobistą sugestię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem temat, mówiąc o tym Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Specjalną sugestię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, odnośnie kompatybilności pomiędzy umiejętnościami Piona, a mocą Sekiryuutei&#039;a. Jak na razie, używając mocy Sekiryuutei&#039;a nie byłem w stanie wykorzystać&lt;br /&gt;
pełnego potencjału Królowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalna sugestia Beelzebub&#039;a-sama była taka: jeśli promocja na Królową zwiększa ogólną moc, to połączenie jej z mocami Sekiryuutei&#039;a w znaczny sposób&lt;br /&gt;
poszerza moje limity. Właśnie to było powodem, dla którego nie byłem w stanie odpowiednio kontrolować przepływu smoczej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem z tego tyle: skoro nagle musiałem zacząć zwracać uwagę na znacznie więcej rzeczy, to nie byłem w stanie odpowiednio rozdysponować pomiędzy&lt;br /&gt;
nie przepływającej przeze mnie mocy. Sairaorg zdawał się to rozumieć po tej krótkiej wymianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. Królowa mogła zwiększyć moją fizyczną siłę, szybkość oraz moc Dragon Shot&#039;a, co wcale nie znaczyło, że mogą być one kontrolowane łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąwszy Wieżę, to nie udało mi się jeszcze opanować Skoczka, ani Gońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy moja szybkość i demoniczna moc wzrastały, często opierałem się tylko na ślepej szarży do przodu i sile własnej furii, co czasami potrafiło być wręcz&lt;br /&gt;
tragiczne w skutkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc o Pionie, jego największą cechą była właśnie promocja, więc doskonalenie cech tych innych pionków było wręcz naturalną koleją rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział mi: aby jak najlepiej zutylizować moc Sekiryuutei&#039;a, najpierw skup się na opanowaniu Wieży i Skoczka. Najlepszym sposobem na opanowanie &lt;br /&gt;
przepływu mocy było by skierowanie mocy Sekiryuutei&#039;a do miejsc odpowiedzialnych za siłę i szybkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To właśnie dlatego użyłeś Wieży przeciwko Sairaorg&#039;owi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, tak, w porównaniu do Królowej była znacznie łatwiejsza w kontroli. Mogłem jasno wyczuć transmisję mocy w ofensywę i defensywę... Myślę, że najpierw&lt;br /&gt;
skupię się na każdej z cech pionków, a potem zwinnie dodam moc Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kiba się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nagłe testowanie pomysłów wyniesionych ze sparingu z Sairaorg&#039;iem-san, to takie w twoim stylu. Issei-kun znów stanie się silniejszy. Naprawdę ciężko &lt;br /&gt;
pracujesz, aby odkryć własną siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet jeśli posiadam wielką moc, to jeśli nie jestem w stanie jej swobodnie kontrolować, to nigdy nie będę w stanie pokonać Sairaorg&#039;a-san albo Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
Więc, po obejrzeniu walki pomiędzy mną, a Sairaorg&#039;iem-san, co o tym myślisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będąc szczerym, to jak na diabła pochodzącego z pokolenia Buchou, walczącego z tobą na równi w czystym starciu siły i w dodatku dominującego z taką&lt;br /&gt;
łatwością, to jest naprawdę wielkim zagrożeniem. I to jeszcze gołymi rękami. Pośród wszystkich młodych diabłów - nie, wszystkich wysoko klasowych diabłów&lt;br /&gt;
Sairaorg-san musi być jedynym, zdolnym zniszczyć twoją zbroję, nie będąc uzbrojonym. Właściwie, to przy nim nawet moja własna obrona była by niczym &lt;br /&gt;
papier. Jego siła jest zadziwiająca, a założę się, że nie poszedł wtedy na całość. Nie tylko ja, ale i wszyscy inni słudzy bylibyśmy poważnie ranni, gdybyśmy &lt;br /&gt;
przyjęli od niego bezpośredni cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jak zawsze wyraził swoją szczerą opinię. Właśnie dlatego tak bardzo mu ufałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiedy już wrócimy z wycieczki, zacznijmy znowu nasz trening przeciwko Sairaorg&#039;owi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Właśnie, mógłbyś dać mi znać, kiedy będziesz kupował pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ponieważ uważam, że nie mas sensu próbować ukrywać, co chcesz kupić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, rozumiem. W takim razie spotkamy się ostatniego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uzgodniwszy to wszystko KIba wstał i wrócił do wagonu, w którym siedziała jego klasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa z Xenovią i Kibą została zakończona. Asia i jej grupa były wesoło pochłonięte pogaduszkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwaj idioci, Matsuda i Motohama, zaczęli chrapać, poczym szybko zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciągnąłem się i zamknąłem oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Miałem jeszcze trochę czasu, zanim zajedziemy do Kioto. Zdecydowałem się odpłynąć w głąb Sacred Gear. Robiłem to już wiele razy. Po swojej diabelskiej&lt;br /&gt;
pracy, biorąc kąpiel, także przed snem. Dodatkowo w weekendy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem mając tylko jeden cel - porozmawiać z przeszłymi Sekiryuutei-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając oczy i powierzając moją świadomość Ddraig&#039;owi, zanurzyłem się w odmętach Boosted Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Opuszczając ciemność, znalazłem się w białej przestrzeni. Rozległej, czystej, białej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wielu okrągłych stołach i krzesłach, z podniesionymi wysoko głowami, siedzieli przeszli Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witam wszystkich, to znowu ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli starałem się wesołym tonem nawiązać rozmowę, to było mało prawdopodobne, aby odpowiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż był tam też młody senpai, podobny do mnie wiekiem i budową ciała... ale od niego też nie było odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z góry usłyszałem głos Ddraig&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Spośród wszystkich przeszłych Sekiryuutei, ten jest tobie najbliższy wiekiem. Prawdziwy geniusz, który wyjątkowo wcześnie obudził w sobie Juggernaut&#039;a -&lt;br /&gt;
Jednakże, był zbyt pijany mocy, przez co został zabity przez inną osobę, dzierżącą Longinusa.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie przez Hakuryuukou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będąc pijanym mocy mogą siać spustoszenie nawet, jeśli ich przeciwnikiem nie jest Hakuryuukou. Są tacy także pośród nich. Juggernaut może pozwolić stać &lt;br /&gt;
się komuś tyranem przez krótki czas.. Ale niezależnie od ery, tyranom nigdy nie jest dane rządzić zbyt długo. Jest to czymś, co nie ma prawa przetrwać.&lt;br /&gt;
Taka jest prawda.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig brzmiał tak, jakby mówił o sobie. W końcu, on także kiedyś pragnął mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale oni też musieli mieć rzeczy, które były im drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego Sekiryuutei-senpai nie wypowiedzieli słowa, ale to musiała być prawda. To ich własna moc tak na nich wpłynęła. Tak samo jest ze mną... gdybym czuł,&lt;br /&gt;
że tracę coś bliskiego mojemu sercu, szukałbym siły za wszelką cenę. A to prowadzi do Juggernaut&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja, który mam się przebudzić, Dwa Niebiańskie Smoki, którym odebrano powód ambicji przez samego Boga...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie mam zamiaru wypowiedzieć tego całego. Zbyt przerażające. To po prostu coś, czego nie rozumiem. Czym jest Nieskończoność? I Marzenie, o którym nie mam&lt;br /&gt;
pojęcia? I co szydzi i lekceważy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem o pewne kluczowe słowa w zaklęciu Juggernaut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nieskończoność odnosi się od Ophis, podczas gdy Marzenie znaczy Wielka Czerwień. Szydzenie z Ophis i lekceważenie Wielkiej Czerwieni, który jest też &lt;br /&gt;
czerwonym smokiem. Kto wymyślił to zaklęcie, pozostaje zagadką. Zastanawiam się, czy był to może sam Bóg?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Trzeci głos!? Odwróciłem się, i ujrzałem przede mną młodą kobietę o długich, pofalowanych blond włosach i szczupłym, schludnym ciele. Piękna panna,&lt;br /&gt;
nosząca jednoczęściową suknię z głębokim rozcięciem...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wyraz twarzy! Ona jest inna od wszystkich przeszłych Sekiryuutei! Przepełniona uśmiechem, popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Elsha?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak~, Ddraig. Minęło sporo czasu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama przywitała nas grzecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, to jest Elsha, przodująca spośród wszystkich żeńskich Sekiryuutei. Jeśli chodzi o żeńskich użytkowników, to jest definitywnie najsilniejsza.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najsilniejszy żeński Sekiryuutei! Jakby się nad tym zastanowić, to nigdy wcześniej jej tu nie widziałem! Skąd ona się wzięła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoja twarz wyraża niedowierzanie względem mnie? Spośród wszystkich czających się tutaj wspomnień są tylko dwa wyjątki. Ja jestem jednym z nich. Cóż,&lt;br /&gt;
nawet wewnątrz Sacred Gear, jestem ukryta dosyć głęboko, więc niezbyt często tutaj przychodzę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Myślałem, że ty i Belzard już nigdy nie chcieliście wychodzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mów tak, Ddraig. Belzard i ja zawsze cicho wspieramy cię z głębin. W końcu byliśmy partnerami. W każdym razie, on zaraz straci przytomność...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama wyglądała na bardzo samotną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard wydaję się być zainteresowany obecnym Sekiryuutei, dlatego przyszłam.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kim tak właściwie jest Belzard?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig odpowiedział na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard jest równy Elshie, jest najpotężniejszym męskim Sekiryuutei. Naprawdę silnym, nawet dwukrotnie pokonał Hakuryuukou.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dwukrotnie! To super-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś podobnego mogło się zdarzyć. Mieć miejsce swa razy w życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san ponownie się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałabym, żebyś to miał.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, co wyjęła - było pudełko z dziurką od klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Otrzymałeś już &amp;quot;klucz&amp;quot; od obecnego Beelzebuba, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eheh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask... W nagłym rozbłysku światła, mały klucz pojawił się w mojej dłoni. Bez udziału mojej woli, klucz pojawił się sam z siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to był &amp;quot;klucz&amp;quot;, otrzymany od Beelzebuba-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha uśmiechnęła się i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak zwane &amp;quot;klucze&amp;quot; nie są dosłowne. Pudełka i klucze to tylko metafory, aby można było łatwiej zrozumieć. Tym, co znajduje się w tym pudełku, jest wiele&lt;br /&gt;
możliwości, jakie może mieć Sekiryuutei. Jest to coś, czemu nie można lekkomyślnie stawić czoła, albo nierozważnie to otworzyć. Jednak Belzard powiedział:&lt;br /&gt;
&amp;quot;Być może ty dasz radę&amp;quot;. Oczywiście, ponieważ jesteś to ty, który otrzymał Złe Pionki, dlatego właśnie uważamy, że możesz to zrobić]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, Elsha-san zaczęła się śmiać: &amp;quot;fufufufu&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Piersi! Chichiryuutei! Oglądałam to wszystko razem z Belzardem. Po naszym przybyciu tutaj, był to chyba pierwszy raz, kiedy tak się uśmialiśmy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san śmiała się niekontrolowanie... Co za wstyd! Moi senpai wszystko widzieli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie bądź nieśmiały. I Ddraig, nie popadaj w depresję. Rozchmurz się. Jeszcze nigdy nie było tak zabawnego Sekiryuutei - rozebrać na czynniki pierwsze to&lt;br /&gt;
ponure zaklęcie Juggernaut, Pieśń Smoka Piersi uczyniła mnie i Belzarda szczęśliwymi. Skoro żadnego z nas nie spotkał odpowiedni koniec...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san podała mi pudełko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...więc on i ja postanowiliśmy uwierzyć w ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem od niej pudełko i umieściłem &amp;quot;klucz&amp;quot; w otworze... Pasował idealnie. Musiały być stworzone jako komplet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ty i obecny Hakuryuukou jesteście unikatowymi postaciami. Nie tylko współzawodniczycie pomiędzy sobą, ale macie też swoje własne cele. Jakby to ująć... To&lt;br /&gt;
sprawia, że wszyscy tutaj wyglądamy, jak głupcy. Proszę, otwórz je. Ale pamiętaj: musisz wziąć odpowiedzialność i nie poddawać się w połowie drogi. Nie ważne&lt;br /&gt;
co się stanie, musisz to radośnie zaakceptować.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Elshy-san, przekręciłem klucz - z cichym &amp;quot;klik&amp;quot;, pudełko się otworzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W tym momencie ogarnęło mnie oślepiające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Otwierając oczy, znowu byłem w ekspresie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy to był sen? Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, otrzymałeś pudełko od Elshy i otwarłeś je.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę? W takim razie, co było w środku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mam pojęcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej, hej! Hmm! Nie czuję żadnej różnicy, jeśli chodzi o moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Też bez zmian. Ale, zauważyłem coś wylatującego z pudełka...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Cooooooooooo!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo rozejrzałem się wokoło - ale niczego nie znalazłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do cholery! Czy moje możliwości właśnie odleciały! Jeśli od tak sobie zniknęły, to nie był to powód do żartów! Nie tylko zawiodłem Elshę-san, ale ze wstydu&lt;br /&gt;
nie mógłbym już spojrzeć w oczy Azazel&#039;owi-sensei i Beelzebubowi-sama! A to była taka rzadka okazja do pozyskania pomocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie martw się. Jest to coś, co należy do ciebie, więc na pewno wróci. Twój los spoczywa w twoich rękach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mmmm, oh, oh, oh! Cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oooah! Matsuda! Co ty wyrabiasz! Są moje! Co jest takiego zabawnego w męskiej klacie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Siedząc przede mną, Matsuda i Motohama mocowali się ze sobą. Naprawdę, kto by chciał się miziać z idiotami! Co tu się do cholery działo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ha! Co ja wyprawiam!... ta nagła rządza piersi... a potem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, czyżby twoja potrzeba piersi osiągnęła nowy poziom... OK, dzisiaj w hotelowym pokoju urządzimy sobie maraton zboczonych DVD! Cały potrzebny sprzęt mam&lt;br /&gt;
w bagażu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy to, nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko przybliżyć się z zainteresowaniem! Co za wspaniała rzecz! Możemy cieszyć się super zboczonymi DVD w hotelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, Issei! Racja! OK! Obejrzymy tytuły, które wziąłem ze sobą specjalnie z okazji wycieczki: &amp;quot;Przepełnione Brzoskwiniowymi Piersiami Scenerie Kinkaku-ji&amp;quot; oraz&lt;br /&gt;
&amp;quot;Mięciutkie, Gigantyczne Piersiaste Czasy Ginkaku-ji&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i ja radośnie odpowiedzieliśmy na ogłoszenie Motohamy. A co mi tam, skoro zawartość pudełka i tak powróci, to najpierw mogę się nacieszyć piersiami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gińcie, zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie obrzydliwości w pociągu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy dziewczyn z mojej klasy? Na razie postaram się je zignorować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ekspresie, właśnie kończyłem jeść kulki ryżowe z wodorostami, specjalnie przygotowane przez Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następna stacja: Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiało ogłoszenie. Oh, oh! Jesteśmy! Gdy ekspres zatrzymał się na peronie, wzięliśmy nasze bagaże i wysiedliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pierwszy krok w tej jakże wyczekiwanej starożytnej stolicy! W czasie, gdy nasze oczy spoczywały na widokach otaczających dworzec, których nigdy wcześniej&lt;br /&gt;
nie widzieliśmy, Kiryuu zaprowadziła nas do punktu kontroli biletów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dach dworca Kioto był pokryty przez ogromne poddasze! Wewnątrz dworca pełno było zautomatyzowanych ruchomych schodów! Był to naprawdę ogromny dworzec!&lt;br /&gt;
W ogóle nie ustępował w niczym Tokio! Jako główna atrakcja turystyczna, było jak najbardziej naturalnym, że wybudowano go na tak ogromną skalę. Był on&lt;br /&gt;
totalnie zatłoczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Xenovia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Asi i Xenovii były przepełnione podnieceniem. Wskazując wszędzie palcem, komentując niemal każdą rzecz, były naprawdę szczęśliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę chciałabym wybudować taki dworzec w Niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, z drugiej strony, zachwycała się czymś kompletnie innym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miejsce zbiórki to recepcja w hotelu. Hej, chłopaki, a także Asia i Xenovia, i Irina, która buja tam w obłokach. Jeśli nie znajdziemy się tam tak szybko, jak to&lt;br /&gt;
tylko możliwe, to nie będziemy mieć w ogóle czasu wolnego po południu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejmując rolę koordynatora, Kiryuu wyciągnęła przewodnik turystyczny i potwierdziła lokalizację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmmm, hotel jest całkiem blisko dworca... Teraz właśnie wyszliśmy z zachodniego punktu kontrolnego... Idąc w kierunku przystanku autobusowego, potem &lt;br /&gt;
skręcając w prawo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dalej, wyjdźmy w końcu na zewnątrz. Wałęsaniem się po dworcu nigdzie nie zajdziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Matsuda skończył mówić, okulary Kiryuu zalśniły zimnym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, gubienie się w nieznanym środowisku nie jest zabawne. Słaby osąd jednej osoby może doprowadzić do wielu ofiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest pole bitwy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, Matsuda, opinia Kiryuu jest jak najbardziej właściwa. Praca zespołowa jest bardzo ważna. Niech ona przejmie dowodzenie. Kto wie, czy Kioto nie zaczęło&lt;br /&gt;
już szczerzyć na nas swoich kłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda mógł tylko nieśmiało przytaknąć i mruknąć &amp;quot;rozumiem&amp;quot;, na przekonujące ostrzeżenia Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stacji dało się słyszeć kobiece krzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cycki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna macał z furią, ale szybko został obezwładniony przez innych przechodniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak Kioto nie jest takie bezpieczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stwierdził Motohama. Była to prawda. Zboczeńcy będą obecni, nie ważne, gdzie byś nie poszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, rozumiem! Idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod kierownictwem Kiryuu opuściliśmy dworzec i zagłębiliśmy się w starożytną stolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to Wieża Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Matsudy, wszyscy spojrzeli w tamtym kierunku. Oh, oh! Wieża znajdowała się na wprost stacji! Więc to jest Wieżą Kioto! Planowaliśmy udać się tam&lt;br /&gt;
ostatniego dnia. Ten Matsuda, prawie natychmiast wyciągnął aparat i zaczął robić zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że hotel znajdował się kilka minut drogi od dworca. Łatwo było tam trafić, po prostu podążając za innymi uczniami noszącymi identyczne zimowe mundurki,&lt;br /&gt;
co my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę minut drogi od dworca znajdował się ogromny, wysoko klasowy hotel. Nazywał się &amp;quot;Kioto Sirzechs Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Wychodziło na to, że imię naszego Maou było bardzo wpływowe nawet w starożytnej stolicy. Tak na marginesie, niedaleko stąd był w budowie &amp;quot;Kioto Serafall Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
Czy wy staracie się przywłaszczyć sobie wszystkie ziemie wokół dworca Kioto, Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hotel okazał się być prowadzony przez rodzinę Gremory. Właśnie dlatego mogliśmy kupić tu pobyt po tak niskich cenach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ukazaniu naszych uczniowskich identyfikatorów pracownikom przy wejściu, pokierowano nas na recepcję. Matsuda, Motohama i Kiryuu byli zszokowanie jego &lt;br /&gt;
luksusowym wystrojem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... Czy to naprawdę w porządku, aby wszyscy uczniowie drugiego roku mieszkali w takim hotelu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyraził bardzo sensowną opinię, ale nie było to zwyczajne miejsce. Potęga i wpływy rodziny Gremory były czymś, czego nie można było niedoceniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, Xenovia była znacznie spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest niesamowity, ale w porównaniu z domem Buchou, wciąż ma pewne braki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. To był prawdziwie autentyczny zamek. Powód, dla którego nie byłem zaskoczony splendorem hotelu był podyktowany tym, że już kiedyś doświadczyłem&lt;br /&gt;
domu Buchou. Wysoko klasowe diabły były naprawdę czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc odrobinę w głąb poczekalni, zobaczyliśmy wejście na recepcję. W tym obszernym i sporym pomieszczeniu zgromadziła się większość uczniów Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nadszedł czas spotkania, każda z klas zaczęła potwierdzać swoje numery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy usiedli na podłodze recepcji, przysłuchując się ogłoszeniom nauczycieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Azazel i Rossweisse-san dyskutowali o czymś tylko pomiędzy sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, nadeszła kolej Rossewisse-san, kiedy stanęła przed wszystkimi uczniami. Na co każe nam zwrócić naszą szczególną uwagę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W podziemnym centrum handlowym Kioto jest sklep &amp;quot;Wszystko po sto jenów&amp;quot;. Jeśli czegokolwiek potrzebujecie, udajcie się właśnie tam. Nie zaszkodzi bycie zbyt &lt;br /&gt;
ostrożnym z waszym kieszonkowym. Jeśli teraz będziecie dużo wydawać, to wyrośniecie na nieodpowiedzialnych dorosłych. Pieniądze napędzają świat. Jeśli będziecie&lt;br /&gt;
kupować, na co tylko macie ochotę, szybko zostaniecie bez pieniędzy. Stąd moja prośba - ograniczcie się tylko do stu jenowego sklepu. Stu jenowe sklepy to Japoński&lt;br /&gt;
skarb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stu jenowy sklep!? Co za entuzjastyczna mowa! I do tego jeszcze rozeznała się w rozłożeniu wszystkich stu jenowych sklepów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, nawet jeśli zaspokoisz swoje podstawowe potrzeby za pomocą tych sklepów, to nie musisz mieć na ich punkcie takiej obsesji! Wychodziło na to, że stu&lt;br /&gt;
jenowe sklepy posiadały wiele rzeczy, które kusiły byłą valkirię. Trzeba im to było przyznać, były naprawdę tanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, Azazel-sensei pacnął się w czoło. Konwersacja z Rossweisse-san musiała być okropna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san szybko zakończyła swoją przemowę, wystąpił jeden z nauczycieli i wytłumaczył kilka ostatnich rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczynając już od pierwszego dnia, Rossweisse-san była bardzo popularna wśród uczniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko była zachowującą się niezwykle poważnie pięknością, ale była też nieporadnie przymilna. Zarówno chłopcy, jak i dziewczyny ją kochali, nazywając ją &amp;quot;Rossweisse-chan.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zapamiętajcie powyższe punkty. Po odłożeniu bagaży do swoich pokoi macie czas wolny do piątej po południu, ale nie odchodźcie zbyt daleko. Najlepiej trzymajcie&lt;br /&gt;
się okolic Dworca Kioto. Bądźcie z powrotem w pokojach przed piątą trzydzieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy końcowe ogłoszenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedzieli wszyscy drugoklasiści. Tak oto zakończyło się zgromadzenie w recepcji, a także wiele ustaleń odnoście hotelu i popołudniowych aktywności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wzięli swoje bagaże i otrzymali po kluczu od pracowników przy wejściu na recepcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje były podwójnymi sypialniami w zachodnim stylu. Skoro byłem nieparzystym facetem, to dostałem pokój tylko dla mnie! Będzie wspaniale! W-widzicie, nawet na&lt;br /&gt;
wyjeździe, wiek nastoletni jest dla chłopców okresem bardzo delikatnym i każdego dnia pewna rzecz się kumulowała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy o tym myślałem, nadeszła moja kolei na otrzymanie klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, to dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i reszta otrzymała już swoje klucze... Ale mnie jako jedynemu wręczył je Azazel-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei śmiał się cicho. Wiedziałem, że coś było nie tak, ale bardzo szybko odkryłem na to pytanie odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje, w których znajdowali się uczniowie Akademii Kuou, były sporymi sypialniami dla dwóch osób w zachodnim stylu, z dwoma wielkimi łóżkami i pełnym widokiem &lt;br /&gt;
na  scenerię wokół Dworca Kioto, rozciągającym się z okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Raz jeszcze jestem wdzięczny za dostanie się do Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda krzyknął głośno, a Motohama był cicho wzruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wyglądał pokój Matsudy i Motohamy. W takim razie, jaki mógł być mój pokój... Tylko mój był na innym piętrze... Zaczynałem mieć złe przeczucia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa piętra nad piętrem chłopaków, w kącie, znajdował się pokój inny niż wszystkie, z japońskimi rozsuwanymi drzwiami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Otwierając je...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest mój pokój...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znalazłem się w pomieszczeniu o wielkości ledwo ośmiu mat tatami. Zamrugałem ze zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starożytny telewizor, jak i okrągły stolik. Czy to nie był minimalny standard! I dlaczego wszystko było takie stare i zniszczone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ahhahahahahaha! Nie no! Tylko ten pokój jest w Japońskim stylu! I jest rozmiaru mniej więcej ośmiu mat tatami? Ah, pasuje to do Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie ma łóżka, tylko prześcieradła. I to tylko jeden komplet. Czy to są... oznaki ograniczania budżetu wycieczki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wybuchnął śmiechem, a Motohama powstrzymał się, spokojnie analizując sytuację!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to szlag! Dlaczego to muszę być ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to dlatego? Dlatego, że nie uważam tego za tak luksusowe, jak dom Buchou? Czy to dlatego byłem karany!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Toaleta i łazienka... przynajmniej one były obecne. Ale wciąż, nie były nawet po części tak dobre, jak luksusowe sypialnie w zachodnim stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy napłynęły mi do oczu. Wtedy ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, jesteś tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Rossweisse-san, ubrana w dres. Przebrała się, huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Rossweisse-san i wyszeptałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Rossweisse-san! Dlaczego, do cholery, tylko ja zostałem przypisany do takiego pokoju...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Wytrzymaj, proszę. Ten pokój został specjalnie przygotowany przez Rias-san, aby ułatwić nam spotkania.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Spotkania? W diabelskich sprawach?)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Tak, mniej więcej. Gdyby coś się stało w Kioto, potrzebowaliśmy zabezpieczyć miejsce, w którym moglibyśmy się spotkać. Właśnie dlatego ten pokój &lt;br /&gt;
został przydzielony tobie, który nie masz pary.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokój do spotkań dla nas, diabłów, w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miał być wyizolowany pokój, służący w tym celu. Ale to przecież nie musi być akurat mój pokój... W końcu ja też chcę korzystać z luksusowych&lt;br /&gt;
pokoi na wycieczce szkolnej, tak jak wszyscy inni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, jeśli nie chcę, aby do czegoś doszło w Kioto, było by dobrze, gdyby ten pokój nie musiał być użyty w tych celach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Proszę, wytrzymaj, Issei-kun.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby udzielając nagany, Rossweisse-san położyła mi dłoń na ramieniu i powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W każdym razie, muszę iść spotkać się z nauczycielami, więc na razie masz wolne. Mam przeczucie, że będziemy mieć sporo problemów z okresem &lt;br /&gt;
popołudniowych wolnych zajęć... Nie byłoby dobrze, gdyby wszyscy dali się zwieść Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza trójka odpowiedziała z zapałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Teraz, pierwszym zadaniem jest zlokalizowanie Azazel&#039;a. Ten gość... wymknął się zaraz po tym, jak ogłoszenia w recepcji dobiegły końca... Przez to&lt;br /&gt;
Naczelnik Grigori...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san mamrotała do siebie, wychodząc. Azazel-sensei zaczął się ukrywać tak wcześnie, eh. Przed wycieczką powtarzał ciągle: &amp;quot;Maiko! Najpierw&lt;br /&gt;
Maiko! Potem muszę najeść się do syta kuchnią Kioto!&amp;quot; i planował inne tego typu rozrywki dla dorosłych. Można się tego było po nim spodziewać, już &lt;br /&gt;
ruszył w trasę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Ja też chcę spędzić szczęśliwe chwile z maiko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama wyciągnął z kieszeni mapę Kioto, poczym powiedział do niezadowolonego mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei. W czasie wolnym po południu, chociaż nie było to zaplanowane, jedźmy do Fushimi Inari?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Fushimi Inari? Ah, racja, to miejsce, gdzie jest dużo torii, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał mi się widok, który widziałem w telewizji, wiele czerwonych torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To tylko jeden przystanek od Dworca. Właśnie zapytałem o pozwolenie jednego z nauczycieli i wyraził zgodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, skoro już mamy pozwolenie nauczyciela, mile byłoby złożyć tam wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją opinię, Matsuda przetarł oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli przegapimy okazję do zwiedzania słynnych miejsc, to nie będzie to już zwiedzanie Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra! To zaprośmy jeszcze Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko się na to zgodzili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak, to złóżmy po południu wizytę Inari-sama! To był prawdziwy początek naszej wycieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stacja Inari była tylko jeden przystanek od Dworca i po wyjściu byliśmy w stanie zobaczyć trakt prowadzący do Fushimi Inari.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, zobaczcie, Asia, Irina. Te sklepy mają wiele interesujących rzeczy do sprzedania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... Te wszystkie urocze liski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy mam wystarczająco dużo pieniędzy, żeby kupować tu pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopiero co przyjechawszy, kościelne trio od razu zaczęło korzystać z atmosfery Kioto. Gdy Asia i dziewczyny zatracały się w rozmowie, nie różniły się&lt;br /&gt;
niczym od zwykłych uczennic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piękne trio na tle krajobrazów Kioto. Strzelmy fotkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z boku, Matsuda skorzystał z okazji, aby je sfotografować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, a co ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu zmrużyła oczy w akcie protestu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mijając ostatnie torii, były tam ogromne drzwi. Na każdej stronie wrót był wyrzeźbiony lis, przypominający kamiennego lwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Posągi do egzorcyzmów. Normalnie miały by w sobie coś, co odpychałoby istoty jak diabły, ale przepustkom nie ma problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia spojrzała na kamiennego lwo-lisa, kiedy to mówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jesteśmy pod obserwacją?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiłem tu o uczuciu dysonansu, które towarzyszyło mi od momentu opuszczenia stacji. Zgadza się, czułem się tak, jak byśmy byli obserwowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście. My, diabły i anioły, jesteśmy obcymi istotami dla tutaj rządzących. Nawet jeśli ich o tym uprzedziliśmy, to nadzór nadal jest konieczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to miało sens. Słyszałem o tym, że Kioto było centrum wszystkich paranormalnych dziwów. Z ich punktu widzenia, to my byliśmy tutaj obcymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając się lekko na baczności, przeszliśmy przez główne wejście bez problemów. Idąc dalej dotarliśmy do głównego pomieszczenia. Kontynuując,&lt;br /&gt;
znaleźliśmy się na schodach prowadzących na górę Inari. Wspinając się robiliśmy zdjęcia i rozpoczęliśmy nowe wyzwanie: wspięcie się na górę poprzez&lt;br /&gt;
tysiąc torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy przez dziesiątki minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hoo-haa... Zaczekajcie na mnie... dlaczego jesteście tacy pełni energii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama miał problemy ze złapaniem oddechu. Matsuda westchnął, odzywając się z górnych stopni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, Motohama, wstydziłbyś się. Nawet Asi-chan i reszcie nic nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Matsuda był trochę wysportowany, to ten poziom wysiłku był dla niego niczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, byliśmy diabłami, więc nasze podstawowe umiejętności były definitywnie wyższe, niż normalnych ludzi. Nie wspominając już o naszych treningach, przez co&lt;br /&gt;
wspinaczka była dla nas bułką z masłem. Jeśli chodzi o mnie, to z powodu mojego letniego treningu głęboko w górskiej dziczy, ten poziom wysiłku nie był nawet w&lt;br /&gt;
stanie zakłócić rytmu mojego oddechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tannin-ossan, mogę wspiąć się na tego typu górę bez jakiegokolwiek uczucia zmęczenia. Podziękowałem byłemu Smoczemu Królowi, który teraz przebywał w&lt;br /&gt;
Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziliśmy kilka małych sklepów na przystanku wypoczynkowym w połowie drogi, kontynuując wyzwanie, jakim była góra Inari. Motohama był już kompletnie&lt;br /&gt;
wykończony na tym etapie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, cóż za wspaniały widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zbyt wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To zrób zdjęcie. Tak w ogóle, to czy lokalne szkoły nie używają tej górskiej ścieżki do biegania? Ale wygląda na to, że nie ma tutaj żadnych biegaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia były zachwycone krajobrazem gór Fushimi Inari, w czasie gdy Kiryuu pokazywała swoją wiedzę, jednocześnie robiąc przy tym plenerom zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, naprawdę były tutaj tony czerwonych torii, nieważne jak daleko zaszliśmy. Wypisano na nich nazwy firm i sklepów. Musieli złożyć hojne darowizny&lt;br /&gt;
bóstwom Fushimi Inari, aby móc pomyśleć życzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze myślałem, że jeśli wspinasz się na górę, to musisz wspiąć się na sam szczyt. Nauczyłem się tego podczas treningu w górach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wspinasz się na górę, wspinaj się na sam wierzchołek! Coś w tym rodzaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, udam się na szczyt jako pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem innych, poczym pobiegłem w górę po stopniach na pełnej prędkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, gdybym nadal był człowiekiem, to wspinaczka na taką górę by mnie zabiła. Po staniu się diabłem i nieustannym treningu było to takie łatwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się najlepiej jak mogłem, aby nie przeszkadzać innym zwiedzającym, biegnąc cały czas pod górę. Wtedy, dotarłem na szczyt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Na szczycie góry znajdowała się stara kaplica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był szczyt? Będąc szczerym, to ścieżka po drodze rozgałęziała się w innych kierunkach. Muszą tu być inne miejsca, które można odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu gęstych zarośli prawie nie było tu słońca i byłem otoczony lekkim cieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos szeleszczenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr wiejący pomiędzy drzewami. Miejsce naprawdę wydawało się być opuszczone. Poza mną, nie było tutaj ani żywej duszy. Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oddam honory kaplicy i udam się z powrotem na dół, wszyscy inni powinni już tam być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w stronę kaplicy i złączyłem razem ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pozwól mi oglądać i dotykać piersi przez cały czas! Pomóż mi znaleźć dziewczynę! Pomóż mi robić zboczone rzeczy z Buchou i Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem swoją bezwstydną, ale szczerą modlitwę i szykowałem się do odejścia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nietutejszy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dało się słyszeć głos. Zauważając obecność za moimi plecami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, wyglądało na to, że byłem otoczony? Z pewnością było tam wiele nieludzkich obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niezbyt silnych pojedynczo, ale było ich całkiem sporo. Eh, nie miałem pojęcia, że rozwinąłem moje zmysły aż do tego stopnia! Szkoda tylko, że niczego nie&lt;br /&gt;
wyczułem, zanim zostałem otoczony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przyjmowałem postawę bojową, tym, co się przede mną pojawiło... była mała, urocza dziewczynka w stroju kapłanki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...dziewczyna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej blond włosy lśniły, źrenice także miała złotego koloru. Była mniej więcej w wieku młodej uczennicy szkoły podstawowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z pewnością nie była człowiekiem, z powodu tych rzeczy na jej głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zwierzęce uszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobne do tych od Koneko-chan, ale nie wydawały się być kocie. Więc ta futrzasta masa za nią musiała być ogonem! Psi youkai? Nie, skoro było to Fushimi&lt;br /&gt;
Inar, musiał to być lis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego lis-sama do mnie przyszła? Dlatego, że jestem diabłem? Ale w autobusie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby to oni nas obserwowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Czyżby moje powiązane z piersiami życzenia były zakazane!? Właśnie, kiedy się nad tym zastanawiałem, dziewczynka o zwierzęcych uszach  spojrzała na&lt;br /&gt;
mnie spode łba, w złości obnażając kły i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-Obcy! Jak śmiesz...! Do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na komendę dziewczynki spomiędzy drzew wyszło sporo gości z czarnymi skrzydłami i kruczymi łbami, ubranych niczym górscy pustelnicy. Było też kilku w &lt;br /&gt;
lisich maskach, noszących stroje kapłanów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, oh! Co to ma być! Czy to są karasu-tengu...? Lisy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pierwsze spotkanie z tego typu przeciwnikiem zaskoczyło mnie. Nawet bez chwili przerwy, dziewczynka wskazała na mnie palcem i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oddaj mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tengu i lisi kapłani ruszyli do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmaterializowałem rękawicę i uniknąłem ich ataków! Ten poziom nie był aż tak trudny, żeby sobie z nim poradzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mama? O czym ty mówisz? Nie mam pojęcia, kim jest twoja mama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrzasnąłem na dziewczynkę. Naprawdę nie wiem! Jak mógłbym wiedzieć cokolwiek o jej matce, skoro dopiero co przybyłem do Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało jednak na to, że dziewczynka nie słuchała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie kłam! Moich oczu nie da się oszukać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie kłamałem! Noż cholera, ledwo co przyjeżdżam do Kioto i staje się coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem uciec, kij tengu runął w moim kierunku. Czy zostanę tym uderzony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie, kiedy się przygotowałem -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, kto zablokował kij przeciwnika była - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co się dzieje, Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co to jest? Youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina przybyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie miały ze sobą drewniane miecze, które musiały kupić w sklepie z lokalnymi specjałami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przybyła chwilę później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc zgromadzenie się naszej czwórki, dziewczynka i jej grupa okazali zdziwienie, ale prawie natychmiast stali się jeszcze bardziej wściekli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...A, więc to tak, wszyscy jesteście tymi... moją mamę! Niewybaczalne! Nieczyste diabły! Skaziliście to święte miejsce! Nie wybaczę wam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W ogóle nie ma szans na rozmowę! Jej jednostronne decyzje były takie irytujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak się sprawy mają, zostawcie wybrnięcie z tej sytuacji mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Masz ze sobą tą rzecz, którą dostałaś od Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Asia wyciągnęła z kieszeni swojej kurtki kartkę z wyrytym herbem Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby coś się stało w Kioto, ten identyfikator miał służyć za zastępstwo nieobecnej Buchou i pozwolić mi na promocję. Asia specjalnie otrzymała od Buchou tą&lt;br /&gt;
kartę przed wyjazdem. Powodem, dla którego Asia ją miała, było to, aby miał ją ktoś, kto trzymałby się mnie przez całą wycieczkę. To prawda, Asia i ja &lt;br /&gt;
będziemy razem przez całą wycieczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Transformacja! T-to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królowa! Nawet, jeśli chciałem, to musiałem zaznajomić się z innymi pionkami poprzez doświadczenie bojowe! To, a także Fushimi Inari było słynnym zabytkiem,&lt;br /&gt;
lepiej będzie nie używać pionka, który był zbyt destrukcyjny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także mi to uświadomiła. &amp;quot;Posłuchaj mnie, Issei. Nie niszcz Kioto. Pomijając już gniew innych frakcji, świat diabłów pociągnąłby cię do odpowiedzialności.&lt;br /&gt;
Musisz uszanować moje ukochane Kioto.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłbym uszkodzić ulubione miejsce Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok! Promocja: Skoczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z przepływającą przez ciało mocą, poczułem się lżejszy! Jeżeli tylko będę grał w chowanego, to nie powinienem uszkodzić Fushimi Inari, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie użyjmy Boost&#039;a przez trzydzieści sekund!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sacred Gear aktywowana. No to w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina dzierżyły drewniane miecze. Ale ta dwójka nadal była w stanie siać spustoszenie nawet za pomocą drewnianą bronią. Lepiej im przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, Irina, nie mam pojęcia, o co tutaj chodzi, ale pamiętajcie, że to jest Kioto. Może i zaatakowali bez powodu, ale byłoby źle, gdybyśmy ich poranili&lt;br /&gt;
albo zniszczyli otoczenie. Postarajcie się ich po prostu wykurzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie od razu się zgodziły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Whack!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompani młodej dziewczynki zaatakowali wszyscy na raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina użyły swoich drewnianych mieczy aby ich przewrócić, niszcząc przy okazji ich bronie. Ja także broniłem Asi, szybko odkopując od siebie &lt;br /&gt;
kolejnych przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ja, Xenovia i Irina pokonamy ich! Hehehe! Czuję rezultaty mojego treningu! Moje ruchy są znacznie szybsze, niż ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doświadczyć Skoczka poprzez walkę! Muszę trenować codziennie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czując, że tracili przewagę, napastnicy zaczęli się wycofywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczynka popatrzyła na nas nienawistnie, podnosząc rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Odwrót, nie mamy wystarczająco ludzi, aby ich pokonać. Szlag, przeklęte istoty, oddadzą mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając za sobą te słowa, dziewczynka i jej pomagierzy zniknęli niczym podmuch wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę, co tu się właściwie stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolni od konieczności walki, zaczeliśmy się zastanawiać, dlaczego zostaliśmy zaatakowani bez żadnego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem przeczucie, że coś niemiłego miało się wkrótce wydarzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Pierwszej nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękujemy za posiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedliśmy kolację w hotelu. Była to luksusowa uczta, wypełniona potrawami z Kioto. Smażone tofu było naprawdę przepyszne! Skórka tofu była taka gładka i&lt;br /&gt;
miękka... Warzywa z Kioto były nieprzeciętnie pyszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nareszcie mogliśmy odpocząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ataku szybko spotkaliśmy się z Matsudą i resztą, kończąc zwiedzać Fushimi Inari, mając się stale na baczności. Matsuda i inni dziwili się naszemu ponuremu zachowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powrocie zgłosiliśmy się do Azazela-sensei i Rossweisse-san. Byli bardzo zdumieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego mielibyśmy być atakowani w Kioto?- jak na razie była to najtrudniejsza rzecz do zrozumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt, że diabły miały przyjechać tutaj na wycieczkę, władcy Kioto powinni być o tym poinformowani odpowiednio wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział, że potwierdzi to raz jeszcze. Dość mocno się wahałem, czy powinienem zgłosić to Buchou, ale zostałem przez niego powstrzymany. &amp;quot;Skoro nie wiemy jeszcze,&lt;br /&gt;
co się właściwie stało, nie ma sensu niepotrzebnie dodawać jej zmartwień.&amp;quot;, powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, mieliśmy zbyt mało informacji, aby zgłaszać to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak w ogóle, to dokąd udały się moje możliwości po tym, kiedy ode mnie odleciały...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej, żeby sensei też o tym wiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli mają wrócić do ciebie pewnego dnia, to czekanie jest w takim razie najlepszym rozwiązaniem. Po prostu uzbrój się w cierpliwość na czas wycieczki. Zapytam jednak o to&lt;br /&gt;
moich podwładnych, niech mają oko na wszystko, co pasuje do twojego opisu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedział sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, i pomyśleć, że tyle się wydarzyło zaraz po naszym przyjeździe do Kioto... Ale, jeśli chodzi o te sprawy, to zostawmy je moim przełożonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kolacji, zebraliśmy się ze zboczonym duetem i dziewczynami, żeby omówić plan na jutro, a potem udałem się na chwilę do pokoju Matsudy i Motohamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wróciłem do swojego pokoju i siedziałem tam przez może dziesięć minut, albo coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   - Nadszedł czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem i delikatnie otworzyłem drzwi, obserwując otoczenie. Nikogo nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Szybko opuściłem pokój i ostrożnie otwarłem drzwi do wyjścia ewakuacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Nastał ten czas, kiedy publiczne łaźnie były w użyciu! Czas podglądania! Te wszystkie dziewczyny, które patrzą na mnie z góry! Kukukukuku! Pozwólcie mi nacieszyć się waszymi&lt;br /&gt;
nagimi ciałami, jakbym lizał je językiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem przestać się uśmiechać. Moje buzujące pożądanie poprowadziło mnie w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie, na platformie łączącej łaźnię z wyjściem ewakuacyjnym stała postać, trzymając wartę -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc uważnie, była to Rossweisse-san. Czekała na mnie, ubrana w swój dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hoo... Uśmiechnąłem się złośliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak przejrzeli moje zamiary - mój wspaniały, mistrzowski plan podglądania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od samego początku wiedzieliśmy, że pojawisz się przy łaźniach, żeby podglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san przyjęła bojową postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jako nauczycielka, będę bronić nagich ciał dziewcząt własnym życiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc spokojnie, powoli udałem się w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-san... Nawet jeśli gramy w jednej drużynie, to jest jedna taka rzecz, przy której nie mogę pójść na kompromis - muszę zajrzeć do damskiej łaźni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wchodząc w zasięg ataku przeciwnika, zatrzymaliśmy się, popatrzyliśmy na siebie i - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Haaa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san i ja zaczęliśmy walczyć na wyjściu ewakuacyjnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro był to hotel, nie mogliśmy używać potężnych ataków. Było to starcie drobnej magii i ciosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez Balance Breaker, naprawdę nie miałem żadnej pewności na pokonanie Rossewisse-san w poważnej walce. Teraz jednak było inaczej, skoro Rossweisse-san nie mogła używać&lt;br /&gt;
swojej potężnej magii w hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmaterializowałem Boosted Gear  wypuściłem kilka mini Dragon Shotów, aby odbić lodową magię Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huhuhu, nie możesz używać tutaj magii ognia, ani eksplozji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli kilka lodowych strzał przebiło się przez Dragon Shot, to mogłem je natychmiast stopić, zionąc ogniem z ust! W końcu jestem smokiem, tego typu atak zalicza się do &lt;br /&gt;
wachlarza moich umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmph! Twoje ataki są silne jak zawsze! Tak długo, jak ma to związek z seksem, jesteś w stanie podnieść swoją moc nawet do tego poziomu... Niedorzeczność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli pozwoli mi to zobaczyć nagie ciała dziewczyn z mojej klasy, to z radością będę z tobą dzisiaj walczyć na śmierć i życie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co za zboczeniec! Ty! Czy nie powinieneś być wystarczająco usatysfakcjonowany, widząc i czując nagie ciała Rias-san i Akeno-san przez cały czas?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To dwie zupełnie różne rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co! Ten zboczony, playboyowaty smok to beznadziejny przypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Ja, playboyem? Od samego początku odnosiłem wrażenie, że to właśnie dziewczyny bawią się mną w domu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, nawet jeśli uda ci się przejść przeze mnie, dalej postawiono na straży drugoroczne dziewczyny Sitri. Jako ostateczne rozwiązanie, pozwolimy nawet Saji&#039;emu&lt;br /&gt;
obudzić Smoczego Króla, żeby cię zatrzymać. Choćby nie wiem co, nie pozwolimy ci na podglądanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie może być! Przygotowały taką linię obrony! Wygląda na to, że moje plany podglądania dziewczyn zostały przejrzane od samego początku! Jakże to zmyślne ze strony Rossweisse-san&lt;br /&gt;
 i sług Sitri!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, pozwolić Sajiemu przemienić się w Smoczego Króla, tylko po to, żeby powstrzymać mnie od podglądania, jak bardzo niebezpieczny według nich jestem!?&lt;br /&gt;
Wystawiać Vritrę, aby zatrzymać Sekiryuutei&#039;a, o to mi chodzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź! Wrzuciłabyś trochę na luz! Jeśli odrobinę nie zluzujesz, to nigdy nie znajdziesz chłopaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Rossweisse-san zrobiła się bardzo wkurzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chło-chło-chłopak nie ma tu żadnego znaczenia! W-w-w końcu ciągle jestem dziewiczą, byłą valkirią! Ja także chcę robić erotyczne rzeczy z przystojnym&lt;br /&gt;
chłopakiem z obiecującą przyszłością!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san krzyknęła, całe jej ciało zaczęło emitować magiczną energię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzyp! Skrzyp!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjście ewakuacyjne zaczęło się brutalnie trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie! Przez te kłujące jak szpila słowa, ciśnienie od Rossweisse-san rosło w alarmującym wręcz tępie. Jej oczy pełne łez. Musiałem natrafić na zakazany temat!&lt;br /&gt;
W tym tempie schody zostaną zniszczone! Ja także zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak stawia sprawę, to niech i tak będzie! Użyję &amp;quot;tego&amp;quot; żeby ją zatrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wybaczę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san wypuściła błyskawicę, która zygzakiem pomknęła przez klatkę schodową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie unikając magicznego ataku Rossweisse-san, zmniejszyłem dystans. Odrobinę mnie poraziło, ale muszę wytrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie podniosłem moją wyobraźnię na maxa, koncentrując demoniczną moc w moim umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak! Pozwól wyobraźni stać się rzeczywistością! Pozwól nagromadzonej mocy uwolnić się z Sacred Gear!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowania zakończone! Zdjąłem górę mojego mundurka i rzuciłem ją do przodu! Zaburzając na chwilę jej pole widzenia! Nie będzie mieć nawet pojęcia,&lt;br /&gt;
co ją trafiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie niskie zagranie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san użyła magii wiatru, aby odrzucić od siebie ubranie - ale natychmiastowo się tym odsłoniła! Nie niedoceniaj moich pełnych pożądania akcji!&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zareagowała na moje symulowanie i kiedy tak śmignąłem obok niej, nareszcie dotknąłem jej ubrań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozpadnij się! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko dostarczyłem magię na ciuchy Rossweisse-san, te zostały natychmiastowo rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sukces Dress Break! Nareszcie, nawet Rossweisse-san poddała się temu zagraniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh, co za wspaniała figura! Właściwie, był to pierwszy raz, kiedy mogłem obejrzeć nagie ciało Rossweisse-san! Te piękne piersi sprawiły, że poczułem się&lt;br /&gt;
wzruszony! Zbyt wspaniałe! Piersi Buchou także były piękne, ale jeśli chodziło o całokształt, albo sutki, piersi Rossweisse-san były wspaniałe z każdej strony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękne nogi połączone z wąską talią, szczupła figura, zupełnie jak dzieło sztuki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zaczęła płakać. Czyżbym... posunął się za daleko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooh, ooh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam! To był wypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich przeprosin Rossweisse-san zapłakała gniewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślisz, że &amp;quot;przepraszam&amp;quot; cokolwiek rozwiąże!? T-ten dres został kupiony na wyprzedaży za dziewięćset osiemdziesiąt jenów! Ż-żeby go teraz odkupić,&lt;br /&gt;
musiałabym zapłacić trzy razy tyle! Stanik i majteczki też były kupione wraz ze zniżką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona złości się o to!? Porównując to do bycia zobaczoną nago, niszczenie ciuchów jest o wiele bardziej wkurzające?! Naprawdę, co za tania i dokuczliwa była&lt;br /&gt;
valkiria!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Iyaaah! N-nie mogę już wyjść za mąż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu zauważając, Rosswiesse-san zakryła swoje osobiste miejsca rękami! Nie miałem pojęcia, jak mam zareagować na to totalne odwrócenie zmartwień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dopiero teraz to zauważyłaś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co masz na myśli, mówiąc &amp;quot;dopiero teraz&amp;quot;! Niszczenie ciuchów to taka strata! Twój Dress Break jest totalnie nieprzyjazny środowisku! A na domiar złego, &lt;br /&gt;
twój popęd seksualny jest zbyt mocny! I chusteczki, musisz zużywać tony chusteczek, prawda? Jako nauczycielka, nie mogę ci tego wybaczyć! Szanuj zasoby&lt;br /&gt;
naturalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pouczany, żeby szanować rzeczy zniszczone przez Dress Break! To pierwszy taki raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I na temat popędów seksualnych i ostrzeżeń odnośnie chusteczek! No cóż, prawda, dla licealisty u szczytu dojrzewania chusteczki są...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san jest bardzo kąśliwą - nie, nie, bardzo przyjazną środowisku osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewicza valkiria, która kocha robić zakupy w stu jenowych sklepach, zupełnie jak w przypadku starszej siostry, nie można było jej nie współczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest pierwszy raz, kiedy ktoś mnie o tym poucza! Naprawdę mi przykro! Przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz, kiedy do tego doszło, to nie był już czas na podglądanie. W tym samym czasie, jakaś postać zbliżyła się do mnie. To był - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, przepraszam, że przerywam ci zabawę w takim momencie. Moje najszczersze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei. Na wpół otwarte oczy, potrząsający głową na widok niezwykłej sceny, której był świadkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Azazel-sensei! C-co cię tutaj sprowadza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, zostaliśmy wezwani. Do najbliższej japońskiej restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wezwani? O co chodzi? Już są w pobliskiej restauracji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez kogo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uśmiechnął się lekko, słysząc moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez bardzo uroczą panienkę Maou-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===              &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, grupa Gremory i Irina, cicho wymknęliśmy się z hotelu i podążyliśmy za Azazelem do restauracji na rogu ulicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Restauracja &amp;quot;Dairaku&amp;quot;, więc Leviathan-sama jest w tego typu miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wychodziło na to, że Leviathan-sama przybyła do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo, jak Sensei, my także otrzymaliśmy od niej zaproszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie, przechodząc przez ścieżkę wypełnioną tradycyjną Japońską atmosferą, pojawił się przed nami pojedynczy pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwierając drzwi - Serafall-sama czekała na nas w spokoju, siedząc w pozycji seiza, mając na sobie olśniewające kimono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie! Sekiryuutei-chan i słudzy Rias-chan, dawno się nie widzieliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama zawsze witała nas z taką radością i entuzjazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kimono bardzo do niej pasowało. Jej niezwykle długie włosy były dzisiaj upięte, tak aby pasowały do kimona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, spójrzcie, przecież to Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji i inne drugoroczne dziewczyny Sitri. Przybyli jako pierwsi, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, Saji. Jak tam Kioto? Gdzie poszliście po południu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy Radą Studencką. Całe popołudnie spędziliśmy na pomaganiu nauczycielom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji westchnął, kiedy to mówił. To naprawdę musiało być dla nich ciężkie. Ale jako członkowie Rady Studenckiej nie mogli na to nic poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze Skoczkiem Meguri-san, Wieżą Yura-san i Gońcami Hanakai-san oraz Kusaka-san, z pewnością było tam sporo ślicznych diablic pośród drugorocznych...&lt;br /&gt;
To sprawiało, że pozycja Sajiego jako jedynego faceta w Radzie Studenckiej tworzyła sporo powodów do zazdrości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tutejsze jedzenie jest naprawdę dobre. Szczególnie dania z kurczakiem są wyborne. Seki-chan i ty, Saji-kun, musicie koniecznie spróbować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo co zajęliśmy miejsca, kiedy Leviathan-sama od razu zaczęła zamawiać więcej potraw jak szalona. Ale właśnie dopiero co zjedliśmy kolację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, jednak po chwili kosztując kawałek, ten przepyszny smak sprawił, że mógłbym zjeść tak dużo, jak to tylko możliwe. Inni chyba czuli się tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, dlaczego Leviathan-sama przybyła do takiego miejsca, jak to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Leviathan-sama przeszła w pozycję kiraboshi i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przybyłam tutaj, żeby uzgodnić warunki współpracy sił youkai z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się tego było spodziewać po osobie odpowiedzialnej za politykę zagraniczną, sumiennie wykonywała swoje obowiązki. A więc, negocjacje z oddziałami youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wtedy Leviathan-sama odłożyła swoje pałeczki, jej urocza twarz wykrzywiła się w grymasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale... wygląda na to, że zaistniała pewna nietypowa sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nietypowa sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgodnie z raportami youkai z Kioto, parę dni temu ich przywódca, Dziewięcioogoniasta, zaginęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy usłyszałem jej słowa, przebłyski wydarzeń dzisiejszego dnia przeleciały mi przez umysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot;Oddajcie mi mamę!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa małej dziewczynki rozbrzmiały mi w głowie. Czy Kyuubi nie była bardzo starym, dziewięcioogoniastym lisem? Często pojawiała się w mangach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...i to oznacza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie rozumiejąc, co chciałem powiedzieć, Leviathan-sama przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, słyszałam twój raport od Azazela-chan. Obawiam się... że to właśnie ta sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel mocno pił i opróżniając kolejną szklankę powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc przywódczyni youkai została porwana. Odpowiedzialna za to -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Najprawdopodobniej, jest to Brygada Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama doszła do jak najbardziej oczywistej konkluzji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przybyła tu także organizacja terrorystyczna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczynka o zwierzęcych uszach - mama córki Dziewięcioogoniastej została przez nich porwana. Właśnie dlatego zostaliśmy uznani za porywaczy i zaatakowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ludzie, w co wyście się znowu wpakowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Sajiego zaczęły lekko drżeć. Przepraszam, Saji, zawsze pakujemy się w różnego rodzaju kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, zajmowanie się tymi dziećmi jest już wystarczająco męczące... Jakże to irytujące ze strony tych terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei niemal wypluł te słowa. Hej, czy ty po prostu nie chciałeś zabawiać się z maiko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama nalała Sensei&#039;owi kolejny kubek, poczym kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne co, nie możemy tak tego zostawić. Musimy sami załatwić tą sprawę. Mam zamiar dalej starać się o pozyskanie współpracy youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W takim razie będę działał samemu. Naprawdę, ci terroryści, żeby przynosić problemy aż do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel opróżnił kolejny kubek i zaklął. Bez dwóch zdań, to właśnie działania terrorystów sprawiły, że nie mógł iść zabawiać się z maiko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dopiero pierwszy dzień wycieczki, a sprawy już stały się aż tak poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co mieliśmy zrobić? Mówiąc szczerze, to nie mogło dłużej być nazywane szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, dokładnie dlatego, że jest to ukochana szkolna wycieczka uczniów liceum, musimy się nią cieszyć tak bardzo, jak to tylko możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, skoro byliśmy sługami Gremory i diabłami, podświadomie staraliśmy się unikać nic nie robienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ummm, więc tym, co musimy zrobić, jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapytałem z oczekiwaniem, Sensei westchnął i zmusił się do uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak czy siak, powinniście się cieszyć wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaczął pocierać mi głowę ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli cokolwiek się stanie, to wezwę was. Ale, to jest twoja ukochana szkolna wycieczka, prawda? My dorośli postaramy się poradzić sobie z tą sytuacją najlepiej,&lt;br /&gt;
jak tylko będziemy mogli. Więc na razie cieszcie się Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Sensei. Jego słowa głęboko mnie wzruszyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za przebiegły koleś. Gubernator, który zawsze działał tak powoli, mówił takie słowa w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, Sekiryuutei-chan i sługi Sony-chan. Bawcie się dobrze w Kioto. Ja na pewno będę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już nic więcej do powiedzenia, skoro Leviathan-sama tak powiedziała. Niespodziewanie wyszło na to, że to właśnie ona chciała się jak najlepiej bawić w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcąc dodatkowo zwiększać ich brzemienia, zdecydowaliśmy się na kontynuowanie naszego zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie mogliśmy nawet złożyć raportu Buchou... Ale jeśli cokolwiek się stanie, to mam zamiar działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronię Kioto, które tak kocha Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1 |rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3 |rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474263</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2&amp;diff=474263"/>
		<updated>2015-12-13T00:52:53Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Przybycie do Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzyło się to mniej więcej dziesięć minut po tym, jak ekspres opuścił stację Tokio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dla mnie jest to pierwszy raz, kiedy jadę ekspresem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Matsudy była pełna podniecenia kiedy o tym gadał, siedząc na przedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle pamiętam moją pierwszą podróż pociągiem. Było to, kiedy jeszcze byłem bardzo mały i o niczym nie wiedziałem, więc jest to zasadniczo bez związku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w ostatnim rzędzie, samemu. Siedzenie obok mnie było puste, Matsuda i Motohama siedzieli na przedzie. Po drugiej stronie wagonu siedziały &lt;br /&gt;
Xenovia i Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krajobraz za oknem szybko się zmieniał z powodu sporej prędkości ekspresu. Po drugiej stronie Irina i Xenovia wesoło rozmawiały, spoglądając za okno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż ekspres był dla mnie raczej nowym doświadczeniem, to nie pozostawił on aż tak głębokiej impresji, jak pociąg do Podziemia. Jakby to ująć? Być&lt;br /&gt;
może było to dlatego, że na własne oczy widziałem proces przechodzenia do innego świata, co wydawało mi się jak inny wymiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia podeszła do mnie i zajęła puste siedzenie obok. Jej pierwsze słowa brzmiały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, muszę ci coś powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-O co chodzi, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tym razem nie mam ze sobą Durandala - jestem nieuzbrojona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh oh. Nagle wyznała coś całkiem niesamowitego. Czy to rzeczywiście prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wzięłaś ze sobą Durandala? Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, myślę, że to z powodu alchemików należących do Ortodoksyjnego Kościoła. Odkryli technikę pozwalającą stłumić ofensywną aurę Durandala. Z tego&lt;br /&gt;
powodu został do nich wysłany przez kanały należące do Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ortodoksyjny Kościół był kolejną ważną grupą wewnątrz Kościoła, ale nie byli zbyt wielką pomocą podczas sprawy odzyskiwania Excalibura...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zaśmiała się ironicznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet Ortodoksyjny Kościół wychodzi z pomocą. Wygląda na to, że to z powodu Seraphim&#039;a pod wodzą Michała. Jednak jest to naprawdę rzadka okazja,&lt;br /&gt;
aby ci alchemicy przekuli miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu obecnego sojuszu, wychodzi na to, że konflikty pomiędzy chrześcijańskimi grupami zostały załagodzone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stłumienie ofensywnej mocy Durandala bez pomniejszenia jego mocy jako Świętego Miecza. To mnie naprawdę zaintrygowało. Jest to to jednak naprawdę&lt;br /&gt;
zawstydzające, że nie potrafię go poprawnie kontrolować, pomimo bycia jego właścicielem. Jakie mam prawo nazywać siebie Rycerzem? Czy byłabym lepsza,&lt;br /&gt;
będąc martwa? O, Panie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, znowu zaczynamy z upadlaniem się. Naprawdę, wyskakiwać z tym tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozumiem. Jeśli cokolwiek się wydarzy, po prostu pożycz ode mnie Ascalona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, bardzo dziękuję, będę wdzięczna. Zawsze pożyczasz mi ten miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W porządku. Czasami też go potrzebuję, ale biorąc pod uwagę obecną sytuację, powierzenie  go tobie jest znacznie lepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale wiesz, Issei, naprawdę powinieneś ćwiczyć swoje umiejętności walki mieczem. Nie powinieneś marnować swoich talentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ćwiczyłem. Kiedy Kiba jest twoim partnerem, twoje umiejętności definitywnie wzrastają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończąc rozmowę, Xenovia powróciła na swoje pierwotne miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym przez pewien czas patrzyłem za okno, ale nagle usłyszałem głośne piski dochodzące gdzieś z przodu. Spojrzałem do przodu - okazało się, że to&lt;br /&gt;
Kiba przeciskał się tutaj z wagonu z przodu. Kiedy mnie zobaczył, podszedł prosto do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh...? Poszedł do Hyoudou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- J-jak to możliwe... Kiba-kun idzie na to zboczone terytorium...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-HyoudouxKiba musi być niezaprzeczalną prawdą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zaczęły rozpaczać! Czy moja strefa jest jakąś kwarantanną!? Cholera! Źle jest mieć przystojnego przyjaciela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo, iż kiedyś nienawidziłem Kiby z powodu różnicy w traktowaniu, to teraz jest moim ważnym kamratem. Powód, żeby go teraz nienawidzić...&lt;br /&gt;
oczywiście istniał dalej! Egzystencja przystojnych facetów jest niewybaczalna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mogę usiąść obok ciebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem zajęty własnymi myślami, Kiba już zajął puste miejsce obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Co jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem twarz do ramy okna, mrużąc oczy, kiedy o to pytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Chciałem znać twój rozkład wycieczki, kiedy już będziemy na miejscu. Żebyśmy mieli plan działania w razie nagłego wypadku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah - w końcu jesteśmy w innych klasach. Gdzie zamierzacie iść jutro?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wycieczkę zaczynamy od Senjuusangen-dou, a ty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od świątyni Kiomizu-dera. Potem Kinkaku-ji i Ginkaku-ji. Chociaż te trzy miejsca są od siebie trochę oddalone, ale jeśli postaramy się zaliczyć&lt;br /&gt;
większość słynnych miejsc w przeciągu dwóch pierwszych dni, to będziemy mogli trzeciego dnia zacząć od Tenryuu-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tenryuu-ji? Nasza klasa też planuje się tam udać trzeciego dnia. Może nawet spotkamy się na Moście Togetsu. Co z ostatnim dniem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Po prostu zakończymy go, chodząc w okolicach dworca Kioto i kupując pamiątki. Właśnie, Irina wspominała coś o tym, że chciałaby pójść do Wieży&lt;br /&gt;
Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plany wycieczki dla każdej z klas były przygotowane już wcześniej i wydane nauczycielom. Dodatkowo, uczniowie musieli stworzyć przewodniki turystyczne&lt;br /&gt;
do użytku własnych klas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wymianie szczegółów odnośnie zwiedzania, zmieniliśmy temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, brałeś udział w czynnościach z różnymi Maou-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, ah, to było coś, co kompletnie wywróciło do góry nogami moje wyobrażenie o Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu Buchou i ja wzięliśmy udział w tajemniczym rytuale rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy w czasie bankietu rodzice Buchou byli bardzo szczęśliwi i rozpływali się nade mną w zachwycie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na bankiecie były też takie rzeczy, jak transparenty głoszące: &amp;quot;Gratulacje młoda Pani, młody Paniczu!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jak gdybym nie wiedział o czymś, co miało miejsce za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy inaczej, nie było to nic złego, więc nie mam zamiaru się tym martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Właściwie, to po zakończeniu rytuału otrzymałem nawet od Beelzebuba-sama specjalną, osobistą sugestię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem temat, mówiąc o tym Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Specjalną sugestię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, odnośnie kompatybilności pomiędzy umiejętnościami Piona, a mocą Sekiryuutei&#039;a. Jak na razie, używając mocy Sekiryuutei&#039;a nie byłem w stanie wykorzystać&lt;br /&gt;
pełnego potencjału Królowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalna sugestia Beelzebub&#039;a-sama była taka: jeśli promocja na Królową zwiększa ogólną moc, to połączenie jej z mocami Sekiryuutei&#039;a w znaczny sposób&lt;br /&gt;
poszerza moje limity. Właśnie to było powodem, dla którego nie byłem w stanie odpowiednio kontrolować przepływu smoczej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem z tego tyle: skoro nagle musiałem zacząć zwracać uwagę na znacznie więcej rzeczy, to nie byłem w stanie odpowiednio rozdysponować pomiędzy&lt;br /&gt;
nie przepływającej przeze mnie mocy. Sairaorg zdawał się to rozumieć po tej krótkiej wymianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. Królowa mogła zwiększyć moją fizyczną siłę, szybkość oraz moc Dragon Shot&#039;a, co wcale nie znaczyło, że mogą być one kontrolowane łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąwszy Wieżę, to nie udało mi się jeszcze opanować Skoczka, ani Gońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy moja szybkość i demoniczna moc wzrastały, często opierałem się tylko na ślepej szarży do przodu i sile własnej furii, co czasami potrafiło być wręcz&lt;br /&gt;
tragiczne w skutkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc o Pionie, jego największą cechą była właśnie promocja, więc doskonalenie cech tych innych pionków było wręcz naturalną koleją rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział mi: aby jak najlepiej zutylizować moc Sekiryuutei&#039;a, najpierw skup się na opanowaniu Wieży i Skoczka. Najlepszym sposobem na opanowanie &lt;br /&gt;
przepływu mocy było by skierowanie mocy Sekiryuutei&#039;a do miejsc odpowiedzialnych za siłę i szybkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To właśnie dlatego użyłeś Wieży przeciwko Sairaorg&#039;owi-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, tak, w porównaniu do Królowej była znacznie łatwiejsza w kontroli. Mogłem jasno wyczuć transmisję mocy w ofensywę i defensywę... Myślę, że najpierw&lt;br /&gt;
skupię się na każdej z cech pionków, a potem zwinnie dodam moc Sekiryuutei&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Kiba się roześmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nagłe testowanie pomysłów wyniesionych ze sparingu z Sairaorg&#039;iem-san, to takie w twoim stylu. Issei-kun znów stanie się silniejszy. Naprawdę ciężko &lt;br /&gt;
pracujesz, aby odkryć własną siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nawet jeśli posiadam wielką moc, to jeśli nie jestem w stanie jej swobodnie kontrolować, to nigdy nie będę w stanie pokonać Sairaorg&#039;a-san albo Vali&#039;ego.&lt;br /&gt;
Więc, po obejrzeniu walki pomiędzy mną, a Sairaorg&#039;iem-san, co o tym myślisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Będąc szczerym, to jak na diabła pochodzącego z pokolenia Buchou, walczącego z tobą na równi w czystym starciu siły i w dodatku dominującego z taką&lt;br /&gt;
łatwością, to jest naprawdę wielkim zagrożeniem. I to jeszcze gołymi rękami. Pośród wszystkich młodych diabłów - nie, wszystkich wysoko klasowych diabłów&lt;br /&gt;
Sairaorg-san musi być jedynym, zdolnym zniszczyć twoją zbroję, nie będąc uzbrojonym. Właściwie, to przy nim nawet moja własna obrona była by niczym &lt;br /&gt;
papier. Jego siła jest zadziwiająca, a założę się, że nie poszedł wtedy na całość. Nie tylko ja, ale i wszyscy inni słudzy bylibyśmy poważnie ranni, gdybyśmy &lt;br /&gt;
przyjęli od niego bezpośredni cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jak zawsze wyraził swoją szczerą opinię. Właśnie dlatego tak bardzo mu ufałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiedy już wrócimy z wycieczki, zacznijmy znowu nasz trening przeciwko Sairaorg&#039;owi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak. Właśnie, mógłbyś dać mi znać, kiedy będziesz kupował pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ponieważ uważam, że nie mas sensu próbować ukrywać, co chcesz kupić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, rozumiem. W takim razie spotkamy się ostatniego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uzgodniwszy to wszystko KIba wstał i wrócił do wagonu, w którym siedziała jego klasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa z Xenovią i Kibą została zakończona. Asia i jej grupa były wesoło pochłonięte pogaduszkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwaj idioci, Matsuda i Motohama, zaczęli chrapać, poczym szybko zasnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciągnąłem się i zamknąłem oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Miałem jeszcze trochę czasu, zanim zajedziemy do Kioto. Zdecydowałem się odpłynąć w głąb Sacred Gear. Robiłem to już wiele razy. Po swojej diabelskiej&lt;br /&gt;
pracy, biorąc kąpiel, także przed snem. Dodatkowo w weekendy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem mając tylko jeden cel - porozmawiać z przeszłymi Sekiryuutei-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykając oczy i powierzając moją świadomość Ddraig&#039;owi, zanurzyłem się w odmętach Boosted Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Opuszczając ciemność, znalazłem się w białej przestrzeni. Rozległej, czystej, białej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wielu okrągłych stołach i krzesłach, z podniesionymi wysoko głowami, siedzieli przeszli Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witam wszystkich, to znowu ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli starałem się wesołym tonem nawiązać rozmowę, to było mało prawdopodobne, aby odpowiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż był tam też młody senpai, podobny do mnie wiekiem i budową ciała... ale od niego też nie było odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z góry usłyszałem głos Ddraig&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Spośród wszystkich przeszłych Sekiryuutei, ten jest tobie najbliższy wiekiem. Prawdziwy geniusz, który wyjątkowo wcześnie obudził w sobie Juggernaut&#039;a -&lt;br /&gt;
Jednakże, był zbyt pijany mocy, przez co został zabity przez inną osobę, dzierżącą Longinusa.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie przez Hakuryuukou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będąc pijanym mocy mogą siać spustoszenie nawet, jeśli ich przeciwnikiem nie jest Hakuryuukou. Są tacy także pośród nich. Juggernaut może pozwolić stać &lt;br /&gt;
się komuś tyranem przez krótki czas.. Ale niezależnie od ery, tyranom nigdy nie jest dane rządzić zbyt długo. Jest to czymś, co nie ma prawa przetrwać.&lt;br /&gt;
Taka jest prawda.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig brzmiał tak, jakby mówił o sobie. W końcu, on także kiedyś pragnął mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale oni też musieli mieć rzeczy, które były im drogie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego Sekiryuutei-senpai nie wypowiedzieli słowa, ale to musiała być prawda. To ich własna moc tak na nich wpłynęła. Tak samo jest ze mną... gdybym czuł,&lt;br /&gt;
że tracę coś bliskiego mojemu sercu, szukałbym siły za wszelką cenę. A to prowadzi do Juggernaut&#039;a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ja, który mam się przebudzić, Dwa Niebiańskie Smoki, którym odebrano powód ambicji przez samego Boga...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie mam zamiaru wypowiedzieć tego całego. Zbyt przerażające. To po prostu coś, czego nie rozumiem. Czym jest Nieskończoność? I Marzenie, o którym nie mam&lt;br /&gt;
pojęcia? I co szydzi i lekceważy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem o pewne kluczowe słowa w zaklęciu Juggernaut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nieskończoność odnosi się od Ophis, podczas gdy Marzenie znaczy Wielka Czerwień. Szydzenie z Ophis i lekceważenie Wielkiej Czerwieni, który jest też &lt;br /&gt;
czerwonym smokiem. Kto wymyślił to zaklęcie, pozostaje zagadką. Zastanawiam się, czy był to może sam Bóg?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Trzeci głos!? Odwróciłem się, i ujrzałem przede mną młodą kobietę o długich, pofalowanych blond włosach i szczupłym, schludnym ciele. Piękna panna,&lt;br /&gt;
nosząca jednoczęściową suknię z głębokim rozcięciem...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wyraz twarzy! Ona jest inna od wszystkich przeszłych Sekiryuutei! Przepełniona uśmiechem, popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Elsha?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak~, Ddraig. Minęło sporo czasu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama przywitała nas grzecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, to jest Elsha, przodująca spośród wszystkich żeńskich Sekiryuutei. Jeśli chodzi o żeńskich użytkowników, to jest definitywnie najsilniejsza.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najsilniejszy żeński Sekiryuutei! Jakby się nad tym zastanowić, to nigdy wcześniej jej tu nie widziałem! Skąd ona się wzięła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoja twarz wyraża niedowierzanie względem mnie? Spośród wszystkich czających się tutaj wspomnień są tylko dwa wyjątki. Ja jestem jednym z nich. Cóż,&lt;br /&gt;
nawet wewnątrz Sacred Gear, jestem ukryta dosyć głęboko, więc niezbyt często tutaj przychodzę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...Myślałem, że ty i Belzard już nigdy nie chcieliście wychodzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mów tak, Ddraig. Belzard i ja zawsze cicho wspieramy cię z głębin. W końcu byliśmy partnerami. W każdym razie, on zaraz straci przytomność...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dama wyglądała na bardzo samotną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard wydaję się być zainteresowany obecnym Sekiryuutei, dlatego przyszłam.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kim tak właściwie jest Belzard?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig odpowiedział na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Belzard jest równy Elshie, jest najpotężniejszym męskim Sekiryuutei. Naprawdę silnym, nawet dwukrotnie pokonał Hakuryuukou.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dwukrotnie! To super-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś podobnego mogło się zdarzyć. Mieć miejsce swa razy w życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san ponownie się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałabym, żebyś to miał.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, co wyjęła - było pudełko z dziurką od klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Otrzymałeś już &amp;quot;klucz&amp;quot; od obecnego Beelzebuba, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eheh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask... W nagłym rozbłysku światła, mały klucz pojawił się w mojej dłoni. Bez udziału mojej woli, klucz pojawił się sam z siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to był &amp;quot;klucz&amp;quot;, otrzymany od Beelzebuba-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha uśmiechnęła się i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak zwane &amp;quot;klucze&amp;quot; nie są dosłowne. Pudełka i klucze to tylko metafory, aby można było łatwiej zrozumieć. Tym, co znajduje się w tym pudełku, jest wiele&lt;br /&gt;
możliwości, jakie może mieć Sekiryuutei. Jest to coś, czemu nie można lekkomyślnie stawić czoła, albo nierozważnie to otworzyć. Jednak Belzard powiedział:&lt;br /&gt;
&amp;quot;Być może ty dasz radę&amp;quot;. Oczywiście, ponieważ jesteś to ty, który otrzymał Złe Pionki, dlatego właśnie uważamy, że możesz to zrobić]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, Elsha-san zaczęła się śmiać: &amp;quot;fufufufu&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Piersi! Chichiryuutei! Oglądałam to wszystko razem z Belzardem. Po naszym przybyciu tutaj, był to chyba pierwszy raz, kiedy tak się uśmialiśmy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san śmiała się niekontrolowanie... Co za wstyd! Moi senpai wszystko widzieli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie bądź nieśmiały. I Ddraig, nie popadaj w depresję. Rozchmurz się. Jeszcze nigdy nie było tak zabawnego Sekiryuutei - rozebrać na czynniki pierwsze to&lt;br /&gt;
ponure zaklęcie Juggernaut, Pieśń Smoka Piersi uczyniła mnie i Belzarda szczęśliwymi. Skoro żadnego z nas nie spotkał odpowiedni koniec...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elsha-san podała mi pudełko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[...więc on i ja postanowiliśmy uwierzyć w ciebie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem od niej pudełko i umieściłem &amp;quot;klucz&amp;quot; w otworze... Pasował idealnie. Musiały być stworzone jako komplet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ty i obecny Hakuryuukou jesteście unikatowymi postaciami. Nie tylko współzawodniczycie pomiędzy sobą, ale macie też swoje własne cele. Jakby to ująć... To&lt;br /&gt;
sprawia, że wszyscy tutaj wyglądamy, jak głupcy. Proszę, otwórz je. Ale pamiętaj: musisz wziąć odpowiedzialność i nie poddawać się w połowie drogi. Nie ważne&lt;br /&gt;
co się stanie, musisz to radośnie zaakceptować.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Elshy-san, przekręciłem klucz - z cichym &amp;quot;klik&amp;quot;, pudełko się otworzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W tym momencie ogarnęło mnie oślepiające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Otwierając oczy, znowu byłem w ekspresie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy to był sen? Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, otrzymałeś pudełko od Elshy i otwarłeś je.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę? W takim razie, co było w środku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie mam pojęcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej, hej! Hmm! Nie czuję żadnej różnicy, jeśli chodzi o moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Też bez zmian. Ale, zauważyłem coś wylatującego z pudełka...]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Cooooooooooo!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nerwowo rozejrzałem się wokoło - ale niczego nie znalazłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do cholery! Czy moje możliwości właśnie odleciały! Jeśli od tak sobie zniknęły, to nie był to powód do żartów! Nie tylko zawiodłem Elshę-san, ale ze wstydu&lt;br /&gt;
nie mógłbym już spojrzeć w oczy Azazel&#039;owi-sensei i Beelzebubowi-sama! A to była taka rzadka okazja do pozyskania pomocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie martw się. Jest to coś, co należy do ciebie, więc na pewno wróci. Twój los spoczywa w twoich rękach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mmmm, oh, oh, oh! Cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oooah! Matsuda! Co ty wyrabiasz! Są moje! Co jest takiego zabawnego w męskiej klacie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Siedząc przede mną, Matsuda i Motohama mocowali się ze sobą. Naprawdę, kto by chciał się miziać z idiotami! Co tu się do cholery działo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ha! Co ja wyprawiam!... ta nagła rządza piersi... a potem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, czyżby twoja potrzeba piersi osiągnęła nowy poziom... OK, dzisiaj w hotelowym pokoju urządzimy sobie maraton zboczonych DVD! Cały potrzebny sprzęt mam&lt;br /&gt;
w bagażu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy to, nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko przybliżyć się z zainteresowaniem! Co za wspaniała rzecz! Możemy cieszyć się super zboczonymi DVD w hotelu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, Issei! Racja! OK! Obejrzymy tytuły, które wziąłem ze sobą specjalnie z okazji wycieczki: &amp;quot;Przepełnione Brzoskwiniowymi Piersiami Scenerie Kinkaku-ji&amp;quot; oraz&lt;br /&gt;
&amp;quot;Mięciutkie, Gigantyczne Piersiaste Czasy Ginkaku-ji&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i ja radośnie odpowiedzieliśmy na ogłoszenie Motohamy. A co mi tam, skoro zawartość pudełka i tak powróci, to najpierw mogę się nacieszyć piersiami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Gińcie, zboczone trio!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie obrzydliwości w pociągu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy dziewczyn z mojej klasy? Na razie postaram się je zignorować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ekspresie, właśnie kończyłem jeść kulki ryżowe z wodorostami, specjalnie przygotowane przez Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Następna stacja: Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiało ogłoszenie. Oh, oh! Jesteśmy! Gdy ekspres zatrzymał się na peronie, wzięliśmy nasze bagaże i wysiedliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pierwszy krok w tej jakże wyczekiwanej starożytnej stolicy! W czasie, gdy nasze oczy spoczywały na widokach otaczających dworzec, których nigdy wcześniej&lt;br /&gt;
nie widzieliśmy, Kiryuu zaprowadziła nas do punktu kontroli biletów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dach dworca Kioto był pokryty przez ogromne poddasze! Wewnątrz dworca pełno było zautomatyzowanych ruchomych schodów! Był to naprawdę ogromny dworzec!&lt;br /&gt;
W ogóle nie ustępowała w niczym Tokio! Jako główna atrakcja turystyczna, było jak najbardziej naturalnym, że wybudowano go na tak ogromną skalę. Był on&lt;br /&gt;
totalnie zatłoczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Spójrz, Asia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, tak! Xenovia! To I-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarze Asi i Xenovii były przepełnione podnieceniem. Wskazując wszędzie palcem, komentując niemal każdą rzecz, były naprawdę szczęśliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę chciałabym wybudować taki dworzec w Niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, z drugiej strony, zachwycała się czymś kompletnie innym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Miejsce zbiórki to recepcja w hotelu. Hej, chłopaki, a także Asia i Xenovia, i Irina, która buja tam w obłokach. Jeśli nie znajdziemy się tam tak szybko, jak to&lt;br /&gt;
tylko możliwe, to nie będziemy mieć w ogóle czasu wolnego po południu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejmując rolę koordynatora, Kiryuu wyciągnęła przewodnik turystyczny i potwierdziła lokalizację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmmm, hotel jest całkiem blisko dworca... Teraz właśnie wyszliśmy z zachodniego punktu kontrolnego... Idąc w kierunku przystanku autobusowego, potem &lt;br /&gt;
skręcając w prawo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No dalej, wyjdźmy w końcu na zewnątrz. Wałęsaniem się po dworcu nigdzie nie zajdziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Matsuda skończył mówić, okulary Kiryuu zalśniły zimnym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matsuda, gubienie się w nieznanym środowisku nie jest zabawne. Słaby osąd jednej osoby może doprowadzić do wielu ofiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy to jest pole bitwy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie, Matsuda, opinia Kiryuu jest jak najbardziej właściwa. Praca zespołowa jest bardzo ważna. Niech ona przejmie dowodzenie. Kto wie, czy Kioto nie zaczęło&lt;br /&gt;
już szczerzyć na nas swoich kłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda mógł tylko nieśmiało przytaknąć i mruknąć &amp;quot;rozumiem&amp;quot;, na przekonujące ostrzeżenia Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Zboczeniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stacji dało się słyszeć kobiece krzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Cycki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna macał z furią, ale szybko został obezwładniony przez innych przechodniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak Kioto nie jest takie bezpieczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stwierdził Motohama. Była to prawda. Zboczeńcy będą obecni, nie ważne, gdzie byś nie poszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra, rozumiem! Idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod kierownictwem Kiryuu opuściliśmy dworzec i zagłębiliśmy się w starożytną stolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, to Wieża Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Matsudy, wszyscy spojrzeli w tamtym kierunku. Oh, oh! Wieża znajdowała się na wprost stacji! Więc to jest Wieżą Kioto! Planowaliśmy udać się tam&lt;br /&gt;
ostatniego dnia. Ten Matsuda, prawie natychmiast wyciągnął aparat i zaczął robić zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że hotel znajdował się kilka minut drogi od dworca. Łatwo było tam trafić, po prostu podążając za innymi uczniami noszącymi identyczne zimowe mundurki,&lt;br /&gt;
co my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę minut drogi od dworca znajdował się ogromny, wysoko klasowy hotel. Nazywał się &amp;quot;Kioto Sirzechs Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Wychodziło na to, że imię naszego Maou było bardzo wpływowe nawet w starożytnej stolicy. Tak na marginesie, niedaleko stąd był w budowie &amp;quot;Kioto Serafall Hotel&amp;quot;.&lt;br /&gt;
Czy wy staracie się przywłaszczyć sobie wszystkie ziemie wokół dworca Kioto, Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hotel okazał się być prowadzony przez rodzinę Gremory. Właśnie dlatego mogliśmy kupić tu pobyt po tak niskich cenach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ukazaniu naszych uczniowskich identyfikatorów pracownikom przy wejściu, pokierowano nas na recepcję. Matsuda, Motohama i Kiryuu byli zszokowanie jego &lt;br /&gt;
luksusowym wystrojem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite... Czy to naprawdę w porządku, aby wszyscy uczniowie drugiego roku mieszkali w takim hotelu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyraził bardzo sensowną opinię, ale nie było to zwyczajne miejsce. Potęga i wpływy rodziny Gremory były czymś, czego nie można było niedoceniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, Xenovia była znacznie spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, jest niesamowity, ale w porównaniu z domem Buchou, wciąż ma pewne braki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prawda. To był prawdziwie autentyczny zamek. Powód, dla którego nie byłem zaskoczony splendorem hotelu był podyktowany tym, że już kiedyś doświadczyłem&lt;br /&gt;
domu Buchou. Wysoko klasowe diabły były naprawdę czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc odrobinę w głąb poczekalni, zobaczyliśmy wejście na recepcję. W tym obszernym i sporym pomieszczeniu zgromadziła się większość uczniów Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nadszedł czas spotkania, każda z klas zaczęła potwierdzać swoje numery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy usiedli na podłodze recepcji, przysłuchując się ogłoszeniom nauczycieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Azazel i Rossweisse-san dyskutowali o czymś tylko pomiędzy sobą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, nadeszła kolej Rossewisse-san, kiedy stanęła przed wszystkimi uczniami. Na co każe nam zwrócić naszą szczególną uwagę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W podziemnym centrum handlowym Kioto jest sklep &amp;quot;Wszystko po sto jenów&amp;quot;. Jeśli czegokolwiek potrzebujecie, udajcie się właśnie tam. Nie zaszkodzi bycie zbyt &lt;br /&gt;
ostrożnym z waszym kieszonkowym. Jeśli teraz będziecie dużo wydawać, to wyrośniecie na nieodpowiedzialnych dorosłych. Pieniądze napędzają świat. Jeśli będziecie&lt;br /&gt;
kupować, na co tylko macie ochotę, szybko zostaniecie bez pieniędzy. Stąd moja prośba - ograniczcie się tylko do stu jenowego sklepu. Stu jenowe sklepy to Japoński&lt;br /&gt;
skarb.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stu jenowy sklep!? Co za entuzjastyczna mowa! I do tego jeszcze rozeznała się w rozłożeniu wszystkich stu jenowych sklepów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, nawet jeśli zaspokoisz swoje podstawowe potrzeby za pomocą tych sklepów, to nie musisz mieć na ich punkcie takiej obsesji! Wychodziło na to, że stu&lt;br /&gt;
jenowe sklepy posiadały wiele rzeczy, które kusiły byłą valkirię. Trzeba im to było przyznać, były naprawdę tanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, Azazel-sensei pacnął się w czoło. Konwersacja z Rossweisse-san musiała być okropna...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san szybko zakończyła swoją przemowę, wystąpił jeden z nauczycieli i wytłumaczył kilka ostatnich rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczynając już od pierwszego dnia, Rossweisse-san była bardzo popularna wśród uczniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko była zachowującą się niezwykle poważnie pięknością, ale była też nieporadnie przymilna. Zarówno chłopcy, jak i dziewczyny ją kochali, nazywając ją &amp;quot;Rossweisse-chan.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Proszę, zapamiętajcie powyższe punkty. Po odłożeniu bagaży do swoich pokoi macie czas wolny do piątej po południu, ale nie odchodźcie zbyt daleko. Najlepiej trzymajcie&lt;br /&gt;
się okolic Dworca Kioto. Bądźcie z powrotem w pokojach przed piątą trzydzieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy końcowe ogłoszenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedzieli wszyscy drugoklasiści. Tak oto zakończyło się zgromadzenie w recepcji, a także wiele ustaleń odnoście hotelu i popołudniowych aktywności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wzięli swoje bagaże i otrzymali po kluczu od pracowników przy wejściu na recepcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje były podwójnymi sypialniami w zachodnim stylu. Skoro byłem nieparzystym facetem, to dostałem pokój tylko dla mnie! Będzie wspaniale! W-widzicie, nawet na&lt;br /&gt;
wyjeździe, wiek nastoletni jest dla chłopców okresem bardzo delikatnym i każdego dnia pewna rzecz się kumulowała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy o tym myślałem, nadeszła moja kolei na otrzymanie klucza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Issei, to dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i reszta otrzymała już swoje klucze... Ale mnie jako jedynemu wręczył je Azazel-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei śmiał się cicho. Wiedziałem, że coś było nie tak, ale bardzo szybko odkryłem na to pytanie odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokoje, w których znajdowali się uczniowie Akademii Kuou, były sporymi sypialniami dla dwóch osób w zachodnim stylu, z dwoma wielkimi łóżkami i pełnym widokiem &lt;br /&gt;
na  scenerię wokół Dworca Kioto, rozciągającym się z okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Raz jeszcze jestem wdzięczny za dostanie się do Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda krzyknął głośno, a Motohama był cicho wzruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wyglądał pokój Matsudy i Motohamy. W takim razie, jaki mógł być mój pokój... Tylko mój był na innym piętrze... Zaczynałem mieć złe przeczucia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa piętra nad piętrem chłopaków, w kącie, znajdował się pokój inny niż wszystkie, z japońskimi rozsuwanymi drzwiami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-- Otwierając je...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest mój pokój...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znalazłem się w pomieszczeniu o wielkości ledwo ośmiu mat tatami. Zamrugałem ze zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starożytny telewizor, jak i okrągły stolik. Czy to nie był minimalny standard! I dlaczego wszystko było takie stare i zniszczone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ahhahahahahaha! Nie no! Tylko ten pokój jest w Japońskim stylu! I jest rozmiaru mniej więcej ośmiu mat tatami? Ah, pasuje to do Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie ma łóżka, tylko prześcieradła. I to tylko jeden komplet. Czy to są... oznaki ograniczania budżetu wycieczki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wybuchnął śmiechem, a Motohama powstrzymał się, spokojnie analizując sytuację!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to szlag! Dlaczego to muszę być ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to dlatego? Dlatego, że nie uważam tego za tak luksusowe, jak dom Buchou? Czy to dlatego byłem karany!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Toaleta i łazienka... przynajmniej one były obecne. Ale wciąż, nie były nawet po części tak dobre, jak luksusowe sypialnie w zachodnim stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy napłynęły mi do oczu. Wtedy ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Issei-kun, jesteś tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Rossweisse-san, ubrana w dres. Przebrała się, huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Rossweisse-san i wyszeptałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Rossweisse-san! Dlaczego, do cholery, tylko ja zostałem przypisany do takiego pokoju...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Wytrzymaj, proszę. Ten pokój został specjalnie przygotowany przez Rias-san, aby ułatwić nam spotkania.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Spotkania? W diabelskich sprawach?)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Tak, mniej więcej. Gdyby coś się stało w Kioto, potrzebowaliśmy zabezpieczyć miejsce, w którym moglibyśmy się spotkać. Właśnie dlatego ten pokój &lt;br /&gt;
został przydzielony tobie, który nie masz pary.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokój do spotkań dla nas, diabłów, w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miał być wyizolowany pokój, służący w tym celu. Ale to przecież nie musi być akurat mój pokój... W końcu ja też chcę korzystać z luksusowych&lt;br /&gt;
pokoi na wycieczce szkolnej, tak jak wszyscy inni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, jeśli nie chcę, aby do czegoś doszło w Kioto, było by dobrze, gdyby ten pokój nie musiał być użyty w tych celach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-(Proszę, wytrzymaj, Issei-kun.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby udzielając nagany, Rossweisse-san położyła mi dłoń na ramieniu i powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-W każdym razie, muszę iść spotkać się z nauczycielami, więc na razie masz wolne. Mam przeczucie, że będziemy mieć sporo problemów z okresem &lt;br /&gt;
popołudniowych wolnych zajęć... Nie byłoby dobrze, gdyby wszyscy dali się zwieść Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza trójka odpowiedziała z zapałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Teraz, pierwszym zadaniem jest zlokalizowanie Azazel&#039;a. Ten gość... wymknął się zaraz po tym, jak ogłoszenia w recepcji dobiegły końca... Przez to&lt;br /&gt;
Gubernator Grigori...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san mamrotała do siebie, wychodząc. Azazel-sensei zaczął się ukrywać tak wcześnie, eh. Przed wycieczką powtarzał ciągle: &amp;quot;Maiko! Najpierw&lt;br /&gt;
Maiko! Potem muszę najeść się do syta kuchnią Kioto!&amp;quot; i planował inne tego typu rozrywki dla dorosłych. Można się tego było po nim spodziewać, już &lt;br /&gt;
ruszył w trasę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Ja też chcę spędzić szczęśliwe chwile z maiko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama wyciągnął z kieszeni mapę Kioto, poczym powiedział do niezadowolonego mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, Issei. W czasie wolnym po południu, chociaż nie było to zaplanowane, jedźmy do Fushimi Inari?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Fushimi Inari? Ah, racja, to miejsce, gdzie jest dużo torii, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniał mi się widok, który widziałem w telewizji, wiele czerwonych torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dokładnie. To tylko jeden przystanek od Dworca. Właśnie zapytałem o pozwolenie jednego z nauczycieli i wyraził zgodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, skoro już mamy pozwolenie nauczyciela, mile byłoby złożyć tam wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją opinię, Matsuda przetarł oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli przegapimy okazję do zwiedzania słynnych miejsc, to nie będzie to już zwiedzanie Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dobra! To zaprośmy jeszcze Asię i resztę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko się na to zgodzili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak, to złóżmy po południu wizytę Inari-sama! To był prawdziwy początek naszej wycieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stacja Inari była tylko jeden przystanek od Dworca i po wyjściu byliśmy w stanie zobaczyć trakt prowadzący do Fushimi Inari.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, zobaczcie, Asia, Irina. Te sklepy mają wiele interesujących rzeczy do sprzedania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Wa... Te wszystkie urocze liski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czy mam wystarczająco dużo pieniędzy, żeby kupować tu pamiątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopiero co przyjechawszy, kościelne trio od razu zaczęło korzystać z atmosfery Kioto. Gdy Asia i dziewczyny zatracały się w rozmowie, nie różniły się&lt;br /&gt;
niczym od zwykłych uczennic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Piękne trio na tle krajobrazów Kioto. Strzelmy fotkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z boku, Matsuda skorzystał z okazji, aby je sfotografować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, a co ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu zmrużyła oczy w akcie protestu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mijając ostatnie torii, były tam ogromne drzwi. Na każdej stronie wrót był wyrzeźbiony lis, przypominający kamiennego lwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-... Posągi do egzorcyzmów. Normalnie miały by w sobie coś, co odpychałoby istoty jak diabły, ale przepustkom nie ma problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia spojrzała na kamiennego lwo-lisa, kiedy to mówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę jesteśmy pod obserwacją?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiłem tu o uczuciu dysonansu, które towarzyszyło mi od momentu opuszczenia stacji. Zgadza się, czułem się tak, jak byśmy byli obserwowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oczywiście. My, diabły i anioły, jesteśmy obcymi istotami dla tutaj rządzących. Nawet jeśli ich o tym uprzedziliśmy, to nadzór nadal jest konieczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to miało sens. Słyszałem o tym, że Kioto było centrum wszystkich paranormalnych dziwów. Z ich punktu widzenia, to my byliśmy tutaj obcymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając się lekko na baczności, przeszliśmy przez główne wejście bez problemów. Idąc dalej dotarliśmy do głównego pomieszczenia. Kontynuując,&lt;br /&gt;
znaleźliśmy się na schodach prowadzących na górę Inari. Wspinając się robiliśmy zdjęcia i rozpoczęliśmy nowe wyzwanie: wspięcie się na górę poprzez&lt;br /&gt;
tysiąc torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy przez dziesiątki minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Hoo-haa... Zaczekajcie na mnie... dlaczego jesteście tacy pełni energii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama miał problemy ze złapaniem oddechu. Matsuda westchnął, odzywając się z górnych stopni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hej, hej, Motohama, wstydziłbyś się. Nawet Asi-chan i reszcie nic nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Matsuda był trochę wysportowany, to ten poziom wysiłku był dla niego niczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, byliśmy diabłami, więc nasze podstawowe umiejętności były definitywnie wyższe, niż normalnych ludzi. Nie wspominając już o naszych treningach, przez co&lt;br /&gt;
wspinaczka była dla nas bułką z masłem. Jeśli chodzi o mnie, to z powodu mojego letniego treningu głęboko w górskiej dziczy, ten poziom wysiłku nie był nawet w&lt;br /&gt;
stanie zakłócić rytmu mojego oddechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tannin-ossan, mogę wspiąć się na tego typu górę bez jakiegokolwiek uczucia zmęczenia. Podziękowałem byłemu Smoczemu Królowi, który teraz przebywał w&lt;br /&gt;
Podziemiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziliśmy kilka małych sklepów na przystanku wypoczynkowym w połowie drogi, kontynuując wyzwanie, jakim była góra Inari. Motohama był już kompletnie&lt;br /&gt;
wykończony na tym etapie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, cóż za wspaniały widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, zbyt wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To zrób zdjęcie. Tak w ogóle, to czy lokalne szkoły nie używają tej górskiej ścieżki do biegania? Ale wygląda na to, że nie ma tutaj żadnych biegaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia były zachwycone krajobrazem gór Fushimi Inari, w czasie gdy Kiryuu pokazywała swoją wiedzę, jednocześnie robiąc przy tym plenerom zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, naprawdę były tutaj tony czerwonych torii, nieważne jak daleko zaszliśmy. Wypisano na nich nazwy firm i sklepów. Musieli złożyć hojne darowizny&lt;br /&gt;
bóstwom Fushimi Inari, aby móc pomyśleć życzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze myślałem, że jeśli wspinasz się na górę, to musisz wspiąć się na sam szczyt. Nauczyłem się tego podczas treningu w górach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wspinasz się na górę, wspinaj się na sam wierzchołek! Coś w tym rodzaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam, udam się na szczyt jako pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem innych, poczym pobiegłem w górę po stopniach na pełnej prędkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, gdybym nadal był człowiekiem, to wspinaczka na taką górę by mnie zabiła. Po staniu się diabłem i nieustannym treningu było to takie łatwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się najlepiej jak mogłem, aby nie przeszkadzać innym zwiedzającym, biegnąc cały czas pod górę. Wtedy, dotarłem na szczyt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Na szczycie góry znajdowała się stara kaplica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był szczyt? Będąc szczerym, to ścieżka po drodze rozgałęziała się w innych kierunkach. Muszą tu być inne miejsca, które można odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu gęstych zarośli prawie nie było tu słońca i byłem otoczony lekkim cieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos szeleszczenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr wiejący pomiędzy drzewami. Miejsce naprawdę wydawało się być opuszczone. Poza mną, nie było tutaj ani żywej duszy. Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oddam honory kaplicy i udam się z powrotem na dół, wszyscy inni powinni już tam być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obróciłem się w stronę kaplicy i złączyłem razem ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pozwól mi oglądać i dotykać piersi przez cały czas! Pomóż mi znaleźć dziewczynę! Pomóż mi robić zboczone rzeczy z Buchou i Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem swoją bezwstydną, ale szczerą modlitwę i szykowałem się do odejścia -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Nietutejszy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dało się słyszeć głos. Zauważając obecność za moimi plecami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, wyglądało na to, że byłem otoczony? Z pewnością było tam wiele nieludzkich obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niezbyt silnych pojedynczo, ale było ich całkiem sporo. Eh, nie miałem pojęcia, że rozwinąłem moje zmysły aż do tego stopnia! Szkoda tylko, że niczego nie&lt;br /&gt;
wyczułem, zanim zostałem otoczony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przyjmowałem postawę bojową, tym, co się przede mną pojawiło... była mała, urocza dziewczynka w stroju kapłanki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...dziewczyna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej blond włosy lśniły, źrenice także miała złotego koloru. Była mniej więcej w wieku młodej uczennicy szkoły podstawowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z pewnością nie była człowiekiem, z powodu tych rzeczy na jej głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zwierzęce uszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobne do tych od Koneko-chan, ale nie wydawały się być kocie. Więc ta futrzasta masa za nią musiała być ogonem! Psi youkai? Nie, skoro było to Fushimi&lt;br /&gt;
Inar, musiał to być lis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, to dlaczego lis-sama do mnie przyszła? Dlatego, że jestem diabłem? Ale w autobusie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby to oni nas obserwowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Czyżby moje powiązane z piersiami życzenia były zakazane!? Właśnie, kiedy się nad tym zastanawiałem, dziewczynka o zwierzęcych uszach  spojrzała na&lt;br /&gt;
mnie spode łba, w złości obnażając kły i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-Obcy! Jak śmiesz...! Do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na komendę dziewczynki spomiędzy drzew wyszło sporo gości z czarnymi skrzydłami i kruczymi łbami, ubranych niczym górscy pustelnicy. Było też kilku w &lt;br /&gt;
lisich maskach, noszących stroje kapłanów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, oh, oh! Co to ma być! Czy to są karasu-tengu...? Lisy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pierwsze spotkanie z tego typu przeciwnikiem zaskoczyło mnie. Nawet bez chwili przerwy, dziewczynka wskazała na mnie palcem i wrzasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oddaj mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tengu i lisi kapłani ruszyli do ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmaterializowałem rękawicę i uniknąłem ich ataków! Ten poziom nie był aż tak trudny, żeby sobie z nim poradzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- M-mama? O czym ty mówisz? Nie mam pojęcia, kim jest twoja mama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrzasnąłem na dziewczynkę. Naprawdę nie wiem! Jak mógłbym wiedzieć cokolwiek o jej matce, skoro dopiero co przybyłem do Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało jednak na to, że dziewczynka nie słuchała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie kłam! Moich oczu nie da się oszukać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie kłamałem! Noż cholera, ledwo co przyjeżdżam do Kioto i staje się coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy chciałem uciec, kij tengu runął w moim kierunku. Czy zostanę tym uderzony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie, kiedy się przygotowałem -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, kto zablokował kij przeciwnika była - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co się dzieje, Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co to jest? Youkai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina przybyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie miały ze sobą drewniane miecze, które musiały kupić w sklepie z lokalnymi specjałami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przybyła chwilę później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc zgromadzenie się naszej czwórki, dziewczynka i jej grupa okazali zdziwienie, ale prawie natychmiast stali się jeszcze bardziej wściekli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...A, więc to tak, wszyscy jesteście tymi... moją mamę! Niewybaczalne! Nieczyste diabły! Skaziliście to święte miejsce! Nie wybaczę wam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W ogóle nie ma szans na rozmowę! Jej jednostronne decyzje były takie irytujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak się sprawy mają, zostawcie wybrnięcie z tej sytuacji mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Asia! Masz ze sobą tą rzecz, którą dostałaś od Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Asia wyciągnęła z kieszeni swojej kurtki kartkę z wyrytym herbem Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby coś się stało w Kioto, ten identyfikator miał służyć za zastępstwo nieobecnej Buchou i pozwolić mi na promocję. Asia specjalnie otrzymała od Buchou tą&lt;br /&gt;
kartę przed wyjazdem. Powodem, dla którego Asia ją miała, było to, aby miał ją ktoś, kto trzymałby się mnie przez całą wycieczkę. To prawda, Asia i ja &lt;br /&gt;
będziemy razem przez całą wycieczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Transformacja! T-to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królowa! Nawet, jeśli chciałem, to musiałem zaznajomić się z innymi pionkami poprzez doświadczenie bojowe! To, a także Fushimi Inari było słynnym zabytkiem,&lt;br /&gt;
lepiej będzie nie używać pionka, który był zbyt destrukcyjny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także mi to uświadomiła. &amp;quot;Posłuchaj mnie, Issei. Nie niszcz Kioto. Pomijając już gniew innych frakcji, świat diabłów pociągnąłby cię do odpowiedzialności.&lt;br /&gt;
Musisz uszanować moje ukochane Kioto.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłbym uszkodzić ulubione miejsce Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok! Promocja: Skoczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z przepływającą przez ciało mocą, poczułem się lżejszy! Jeżeli tylko będę grał w chowanego, to nie powinienem uszkodzić Fushimi Inari, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie użyjmy Boost&#039;a przez trzydzieści sekund!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sacred Gear aktywowana. No to w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina dzierżyły drewniane miecze. Ale ta dwójka nadal była w stanie siać spustoszenie nawet za pomocą drewnianą bronią. Lepiej im przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Xenovia, Irina, nie mam pojęcia, o co tutaj chodzi, ale pamiętajcie, że to jest Kioto. Może i zaatakowali bez powodu, ale byłoby źle, gdybyśmy ich poranili&lt;br /&gt;
albo zniszczyli otoczenie. Postarajcie się ich po prostu wykurzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie od razu się zgodziły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Whack!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompani młodej dziewczynki zaatakowali wszyscy na raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina użyły swoich drewnianych mieczy aby ich przewrócić, niszcząc przy okazji ich bronie. Ja także broniłem Asi, szybko odkopując od siebie &lt;br /&gt;
kolejnych przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ja, Xenovia i Irina pokonamy ich! Hehehe! Czuję rezultaty mojego treningu! Moje ruchy są znacznie szybsze, niż ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doświadczyć Skoczka poprzez walkę! Muszę trenować codziennie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czując, że tracili przewagę, napastnicy zaczęli się wycofywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczynka popatrzyła na nas nienawistnie, podnosząc rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Odwrót, nie mamy wystarczająco ludzi, aby ich pokonać. Szlag, przeklęte istoty, oddadzą mi mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając za sobą te słowa, dziewczynka i jej pomagierzy zniknęli niczym podmuch wiatru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę, co tu się właściwie stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolni od konieczności walki, zaczeliśmy się zastanawiać, dlaczego zostaliśmy zaatakowani bez żadnego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem przeczucie, że coś niemiłego miało się wkrótce wydarzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Pierwszej nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dziękujemy za posiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedliśmy kolację w hotelu. Była to luksusowa uczta, wypełniona potrawami z Kioto. Smażone tofu było naprawdę przepyszne! Skórka tofu była taka gładka i&lt;br /&gt;
miękka... Warzywa z Kioto były nieprzeciętnie pyszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- - Nareszcie mogliśmy odpocząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ataku szybko spotkaliśmy się z Matsudą i resztą, kończąc zwiedzać Fushimi Inari, mając się stale na baczności. Matsuda i inni dziwili się naszemu ponuremu zachowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powrocie zgłosiliśmy się do Azazela-sensei i Rossweisse-san. Byli bardzo zdumieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego mielibyśmy być atakowani w Kioto?- jak na razie była to najtrudniejsza rzecz do zrozumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt, że diabły miały przyjechać tutaj na wycieczkę, władcy Kioto powinni być o tym poinformowani odpowiednio wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział, że potwierdzi to raz jeszcze. Dość mocno się wahałem, czy powinienem zgłosić to Buchou, ale zostałem przez niego powstrzymany. &amp;quot;Skoro nie wiemy jeszcze,&lt;br /&gt;
co się właściwie stało, nie ma sensu niepotrzebnie dodawać jej zmartwień.&amp;quot;, powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, mieliśmy zbyt mało informacji, aby zgłaszać to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak w ogóle, to dokąd udały się moje możliwości po tym, kiedy ode mnie odleciały...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej, żeby sensei też o tym wiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli mają wrócić do ciebie pewnego dnia, to czekanie jest w takim razie najlepszym rozwiązaniem. Po prostu uzbrój się w cierpliwość na czas wycieczki. Zapytam jednak o to&lt;br /&gt;
moich podwładnych, niech mają oko na wszystko, co pasuje do twojego opisu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedział sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, i pomyśleć, że tyle się wydarzyło zaraz po naszym przyjeździe do Kioto... Ale, jeśli chodzi o te sprawy, to zostawmy je moim przełożonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kolacji, zebraliśmy się ze zboczonym duetem i dziewczynami, żeby omówić plan na jutro, a potem udałem się na chwilę do pokoju Matsudy i Motohamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wróciłem do swojego pokoju i siedziałem tam przez może dziesięć minut, albo coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-   - Nadszedł czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstałem i delikatnie otworzyłem drzwi, obserwując otoczenie. Nikogo nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Szybko opuściłem pokój i ostrożnie otwarłem drzwi do wyjścia ewakuacyjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Nastał ten czas, kiedy publiczne łaźnie były w użyciu! Czas podglądania! Te wszystkie dziewczyny, które patrzą na mnie z góry! Kukukukuku! Pozwólcie mi nacieszyć się waszymi&lt;br /&gt;
nagimi ciałami, jakbym lizał je językiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem przestać się uśmiechać. Moje buzujące pożądanie poprowadziło mnie w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie, na platformie łączącej łaźnię z wyjściem ewakuacyjnym stała postać, trzymając wartę -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc uważnie, była to Rossweisse-san. Czekała na mnie, ubrana w swój dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hoo... Uśmiechnąłem się złośliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jednak przejrzeli moje zamiary - mój wspaniały, mistrzowski plan podglądania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Od samego początku wiedzieliśmy, że pojawisz się przy łaźniach, żeby podglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san przyjęła bojową postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jako nauczycielka, będę bronić nagich ciał dziewcząt własnym życiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc spokojnie, powoli udałem się w dół schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rossweisse-san... Nawet jeśli gramy w jednej drużynie, to jest jedna taka rzecz, przy której nie mogę pójść na kompromis - muszę zajrzeć do damskiej łaźni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wchodząc w zasięg ataku przeciwnika, zatrzymaliśmy się, popatrzyliśmy na siebie i - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Haaa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san i ja zaczęliśmy walczyć na wyjściu ewakuacyjnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro był to hotel, nie mogliśmy używać potężnych ataków. Było to starcie drobnej magii i ciosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez Balance Breaker, naprawdę nie miałem żadnej pewności na pokonanie Rossewisse-san w poważnej walce. Teraz jednak było inaczej, skoro Rossweisse-san nie mogła używać&lt;br /&gt;
swojej potężnej magii w hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmaterializowałem Boosted Gear  wypuściłem kilka mini Dragon Shotów, aby odbić lodową magię Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huhuhu, nie możesz używać tutaj magii ognia, ani eksplozji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli kilka lodowych strzał przebiło się przez Dragon Shot, to mogłem je natychmiast stopić, zionąc ogniem z ust! W końcu jestem smokiem, tego typu atak zalicza się do &lt;br /&gt;
wachlarza moich umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hmph! Twoje ataki są silne jak zawsze! Tak długo, jak ma to związek z seksem, jesteś w stanie podnieść swoją moc nawet do tego poziomu... Niedorzeczność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli pozwoli mi to zobaczyć nagie ciała dziewczyn z mojej klasy, to z radością będę z tobą dzisiaj walczyć na śmierć i życie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co za zboczeniec! Ty! Czy nie powinieneś być wystarczająco usatysfakcjonowany, widząc i czując nagie ciała Rias-san i Akeno-san przez cały czas?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To dwie zupełnie różne rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co! Ten zboczony, playboyowaty smok to beznadziejny przypadek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Ja, playboyem? Od samego początku odnosiłem wrażenie, że to właśnie dziewczyny bawią się mną w domu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak nawiasem mówiąc, nawet jeśli uda ci się przejść przeze mnie, dalej postawiono na straży drugoroczne dziewczyny Sitri. Jako ostateczne rozwiązanie, pozwolimy nawet Saji&#039;emu&lt;br /&gt;
obudzić Smoczego Króla, żeby cię zatrzymać. Choćby nie wiem co, nie pozwolimy ci na podglądanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie może być! Przygotowały taką linię obrony! Wygląda na to, że moje plany podglądania dziewczyn zostały przejrzane od samego początku! Jakże to zmyślne ze strony Rossweisse-san&lt;br /&gt;
 i sług Sitri!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nawiasem, pozwolić Sajiemu przemienić się w Smoczego Króla, tylko po to, żeby powstrzymać mnie od podglądania, jak bardzo niebezpieczny według nich jestem!?&lt;br /&gt;
Wystawiać Vritrę, aby zatrzymać Sekiryuutei&#039;a, o to mi chodzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No weź! Wrzuciłabyś trochę na luz! Jeśli odrobinę nie zluzujesz, to nigdy nie znajdziesz chłopaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Rossweisse-san zrobiła się bardzo wkurzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chło-chło-chłopak nie ma tu żadnego znaczenia! W-w-w końcu ciągle jestem dziewiczą, byłą valkirią! Ja także chcę robić erotyczne rzeczy z przystojnym&lt;br /&gt;
chłopakiem z obiecującą przyszłością!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rossweisse-san krzyknęła, całe jej ciało zaczęło emitować magiczną energię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzyp! Skrzyp!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjście ewakuacyjne zaczęło się brutalnie trząść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh nie! Przez te kłujące jak szpila słowa, ciśnienie od Rossweisse-san rosło w alarmującym wręcz tępie. Jej oczy pełne łez. Musiałem natrafić na zakazany temat!&lt;br /&gt;
W tym tempie schody zostaną zniszczone! Ja także zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak stawia sprawę, to niech i tak będzie! Użyję &amp;quot;tego&amp;quot; żeby ją zatrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie wybaczę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san wypuściła błyskawicę, która zygzakiem pomknęła przez klatkę schodową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie unikając magicznego ataku Rossweisse-san, zmniejszyłem dystans. Odrobinę mnie poraziło, ale muszę wytrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym czasie podniosłem moją wyobraźnię na maxa, koncentrując demoniczną moc w moim umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak! Pozwól wyobraźni stać się rzeczywistością! Pozwól nagromadzonej mocy uwolnić się z Sacred Gear!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Explosion!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowania zakończone! Zdjąłem górę mojego mundurka i rzuciłem ją do przodu! Zaburzając na chwilę jej pole widzenia! Nie będzie mieć nawet pojęcia,&lt;br /&gt;
co ją trafiło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Takie niskie zagranie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san użyła magii wiatru, aby odrzucić od siebie ubranie - ale natychmiastowo się tym odsłoniła! Nie niedoceniaj moich pełnych pożądania akcji!&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zareagowała na moje symulowanie i kiedy tak śmignąłem obok niej, nareszcie dotknąłem jej ubrań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Rozpadnij się! Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko dostarczyłem magię na ciuchy Rossweisse-san, te zostały natychmiastowo rozerwane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sukces Dress Break! Nareszcie, nawet Rossweisse-san poddała się temu zagraniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oh, oh, co za wspaniała figura! Właściwie, był to pierwszy raz, kiedy mogłem obejrzeć nagie ciało Rossweisse-san! Te piękne piersi sprawiły, że poczułem się&lt;br /&gt;
wzruszony! Zbyt wspaniałe! Piersi Buchou także były piękne, ale jeśli chodziło o całokształt, albo sutki, piersi Rossweisse-san były wspaniałe z każdej strony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękne nogi połączone z wąską talią, szczupła figura, zupełnie jak dzieło sztuki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zaczęła płakać. Czyżbym... posunął się za daleko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ooh, ooh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przepraszam! To był wypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu moich przeprosin Rossweisse-san zapłakała gniewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Myślisz, że &amp;quot;przepraszam&amp;quot; cokolwiek rozwiąże!? T-ten dres został kupiony na wyprzedaży za dziewięćset osiemdziesiąt jenów! Ż-żeby go teraz odkupić,&lt;br /&gt;
musiałabym zapłacić trzy razy tyle! Stanik i majteczki też były kupione wraz ze zniżką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona złości się o to!? Porównując to do bycia zobaczoną nago, niszczenie ciuchów jest o wiele bardziej wkurzające?! Naprawdę, co za tania i dokuczliwa była&lt;br /&gt;
valkiria!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah! Iyaaah! N-nie mogę już wyjść za mąż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu zauważając, Rosswiesse-san zakryła swoje osobiste miejsca rękami! Nie miałem pojęcia, jak mam zareagować na to totalne odwrócenie zmartwień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dopiero teraz to zauważyłaś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Co masz na myśli, mówiąc &amp;quot;dopiero teraz&amp;quot;! Niszczenie ciuchów to taka strata! Twój Dress Break jest totalnie nieprzyjazny środowisku! A na domiar złego, &lt;br /&gt;
twój popęd seksualny jest zbyt mocny! I chusteczki, musisz zużywać tony chusteczek, prawda? Jako nauczycielka, nie mogę ci tego wybaczyć! Szanuj zasoby&lt;br /&gt;
naturalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pouczany, żeby szanować rzeczy zniszczone przez Dress Break! To pierwszy taki raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I na temat popędów seksualnych i ostrzeżeń odnośnie chusteczek! No cóż, prawda, dla licealisty u szczytu dojrzewania chusteczki są...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san jest bardzo kąśliwą - nie, nie, bardzo przyjazną środowisku osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewicza valkiria, która kocha robić zakupy w stu jenowych sklepach, zupełnie jak w przypadku starszej siostry, nie można było jej nie współczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To jest pierwszy raz, kiedy ktoś mnie o tym poucza! Naprawdę mi przykro! Przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz, kiedy do tego doszło, to nie był już czas na podglądanie. W tym samym czasie, jakaś postać zbliżyła się do mnie. To był - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ah, przepraszam, że przerywam ci zabawę w takim momencie. Moje najszczersze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei. Na wpół otwarte oczy, potrząsający głową na widok niezwykłej sceny, której był świadkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Azazel-sensei! C-co cię tutaj sprowadza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, zostaliśmy wezwani. Do najbliższej japońskiej restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wezwani? O co chodzi? Już są w pobliskiej restauracji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez kogo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei uśmiechnął się lekko, słysząc moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przez bardzo uroczą panienkę Maou-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===              &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, grupa Gremory i Irina, cicho wymknęliśmy się z hotelu i podążyliśmy za Azazelem do restauracji na rogu ulicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...Restauracja &amp;quot;Dairaku&amp;quot;, więc Leviathan-sama jest w tego typu miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wychodziło na to, że Leviathan-sama przybyła do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo, jak Sensei, my także otrzymaliśmy od niej zaproszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie, przechodząc przez ścieżkę wypełnioną tradycyjną Japońską atmosferą, pojawił się przed nami pojedynczy pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwierając drzwi - Serafall-sama czekała na nas w spokoju, siedząc w pozycji seiza, mając na sobie olśniewające kimono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Witajcie! Sekiryuutei-chan i słudzy Rias-chan, dawno się nie widzieliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama zawsze witała nas z taką radością i entuzjazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kimono bardzo do niej pasowało. Jej niezwykle długie włosy były dzisiaj upięte, tak aby pasowały do kimona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oh, spójrzcie, przecież to Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji i inne drugoroczne dziewczyny Sitri. Przybyli jako pierwsi, eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgadza się, Saji. Jak tam Kioto? Gdzie poszliście po południu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jesteśmy Radą Studencką. Całe popołudnie spędziliśmy na pomaganiu nauczycielom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji westchnął, kiedy to mówił. To naprawdę musiało być dla nich ciężkie. Ale jako członkowie Rady Studenckiej nie mogli na to nic poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze Skoczkiem Meguri-san, Wieżą Yura-san i Gońcami Hanakai-san oraz Kusaka-san, z pewnością było tam sporo ślicznych diablic pośród drugorocznych...&lt;br /&gt;
To sprawiało, że pozycja Sajiego jako jedynego faceta w Radzie Studenckiej tworzyła sporo powodów do zazdrości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tutejsze jedzenie jest naprawdę dobre. Szczególnie dania z kurczakiem są wyborne. Seki-chan i ty, Saji-kun, musicie koniecznie spróbować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwo co zajęliśmy miejsca, kiedy Leviathan-sama od razu zaczęła zamawiać więcej potraw jak szalona. Ale właśnie dopiero co zjedliśmy kolację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, jednak po chwili kosztując kawałek, ten przepyszny smak sprawił, że mógłbym zjeść tak dużo, jak to tylko możliwe. Inni chyba czuli się tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc, dlaczego Leviathan-sama przybyła do takiego miejsca, jak to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie, Leviathan-sama przeszła w pozycję kiraboshi i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Przybyłam tutaj, żeby uzgodnić warunki współpracy sił youkai z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się tego było spodziewać po osobie odpowiedzialnej za politykę zagraniczną, sumiennie wykonywała swoje obowiązki. A więc, negocjacje z oddziałami youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wtedy Leviathan-sama odłożyła swoje pałeczki, jej urocza twarz wykrzywiła się w grymasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ale... wygląda na to, że zaistniała pewna nietypowa sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nietypowa sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zgodnie z raportami youkai z Kioto, parę dni temu ich przywódca, Dziewięcioogoniasta, zaginęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy usłyszałem jej słowa, przebłyski wydarzeń dzisiejszego dnia przeleciały mi przez umysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot;Oddajcie mi mamę!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa małej dziewczynki rozbrzmiały mi w głowie. Czy Kyuubi nie była bardzo starym, dziewięcioogoniastym lisem? Często pojawiała się w mangach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-...i to oznacza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie rozumiejąc, co chciałem powiedzieć, Leviathan-sama przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, słyszałam twój raport od Azazela-chan. Obawiam się... że to właśnie ta sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel mocno pił i opróżniając kolejną szklankę powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc przywódczyni youkai została porwana. Odpowiedzialna za to -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Najprawdopodobniej, jest to Brygada Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama doszła do jak najbardziej oczywistej konkluzji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przybyła tu także organizacja terrorystyczna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczynka o zwierzęcych uszach - mama córki Dziewięcioogoniastej została przez nich porwana. Właśnie dlatego zostaliśmy uznani za porywaczy i zaatakowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ludzie, w co wyście się znowu wpakowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Sajiego zaczęły lekko drżeć. Przepraszam, Saji, zawsze pakujemy się w różnego rodzaju kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Naprawdę, zajmowanie się tymi dziećmi jest już wystarczająco męczące... Jakże to irytujące ze strony tych terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei niemal wypluł te słowa. Hej, czy ty po prostu nie chciałeś zabawiać się z maiko...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leviathan-sama nalała Sensei&#039;owi kolejny kubek, poczym kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nieważne co, nie możemy tak tego zostawić. Musimy sami załatwić tą sprawę. Mam zamiar dalej starać się o pozyskanie współpracy youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zrozumiałem. W takim razie będę działał samemu. Naprawdę, ci terroryści, żeby przynosić problemy aż do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel opróżnił kolejny kubek i zaklął. Bez dwóch zdań, to właśnie działania terrorystów sprawiły, że nie mógł iść zabawiać się z maiko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to dopiero pierwszy dzień wycieczki, a sprawy już stały się aż tak poważne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co mieliśmy zrobić? Mówiąc szczerze, to nie mogło dłużej być nazywane szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, dokładnie dlatego, że jest to ukochana szkolna wycieczka uczniów liceum, musimy się nią cieszyć tak bardzo, jak to tylko możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, skoro byliśmy sługami Gremory i diabłami, podświadomie staraliśmy się unikać nic nie robienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ummm, więc tym, co musimy zrobić, jest...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zapytałem z oczekiwaniem, Sensei westchnął i zmusił się do uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak czy siak, powinniście się cieszyć wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Eh, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaczął pocierać mi głowę ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jeśli cokolwiek się stanie, to wezwę was. Ale, to jest twoja ukochana szkolna wycieczka, prawda? My dorośli postaramy się poradzić sobie z tą sytuacją najlepiej,&lt;br /&gt;
jak tylko będziemy mogli. Więc na razie cieszcie się Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Sensei. Jego słowa głęboko mnie wzruszyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za przebiegły koleś. Gubernator, który zawsze działał tak powoli, mówił takie słowa w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak, Sekiryuutei-chan i sługi Sony-chan. Bawcie się dobrze w Kioto. Ja na pewno będę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już nic więcej do powiedzenia, skoro Leviathan-sama tak powiedziała. Niespodziewanie wyszło na to, że to właśnie ona chciała się jak najlepiej bawić w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcąc dodatkowo zwiększać ich brzemienia, zdecydowaliśmy się na kontynuowanie naszego zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie mogliśmy nawet złożyć raportu Buchou... Ale jeśli cokolwiek się stanie, to mam zamiar działać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronię Kioto, które tak kocha Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1 |rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_3 |rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1&amp;diff=474224</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1&amp;diff=474224"/>
		<updated>2015-12-12T18:24:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Tak, jedźmy do Kioto!==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
- W przyszłości chciałabym założyć na terytorium rodu Gremory nordycką szkołę magii i rozpocząć w niej trening diablic na nowe Valkirie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san opisywała swoje plany na przyszłość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jako anioł nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek odwiedzę dom wysokoklasowych demonów, cóż za ogromny zaszczyt! Musi to być łaska Pana i... Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także była szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze zbliżającą się szkolną wycieczką my, słudzy rodziny Gremory wraz z Iriną, rozmawialiśmy z rodzicami Buchou, popijając herbatę w jadalni domu Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby uczcić skompletowanie swojej drużyny, Buchou musiała jeszcze raz przedstawić wszystkich swoim rodzicom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eleganckie popijanie herbaty, czy to było hobby popularne w wyższych sferach? A może to dlatego czułem się tak nieswojo, bo jeszcze nigdy nie doświadczyłem rozmów przy herbacie, będąc otoczonym przez tak wiele sług?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hahaha, Rossweisse-san wydaje się być bardzo zainteresowana diabelskim przemysłem. Jako głowa rodu Gremory liczę na twoją współpracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojciec Buchou roześmiał się otwarcie. Jak zawsze zachowywał się tak, jak na szlachcica przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Buchou upiła łyk herbaty, odłożyła filiżankę, po czym zmieniła temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Właśnie, Ise-san, ty i wszyscy drugoroczni jedziecie niedługo na wycieczkę, prawda? Jedziecie do Kioto w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, tak, zgodnie z planami zaraz po powrocie jedziemy do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem. Matka Buchou była bardzo surowa, jeśli chodzi o maniery, więc każde słowo wypowiadałem z niejaką obawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W zeszłym roku Rias przywiozła z powrotem do domu trochę japońskich pikli, które okazały się dość smaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Buchou jadła japońskie pikle? W sumie to Buchou cały czas się nimi zajadała, będąc w domu. Owo odkrycie okazało się jednak dość szokujące. Wydawało się niemal niemożliwym skojarzenie szlachetnej Pani Gremory z japońskimi piklami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja... twój uniżony sługa przywiezie ci ich z wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara... Nie to miałam na myśli... Przepraszam, nie musisz tego robić, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją odpowiedź, matka Buchou lekko się zarumieniła, poczym zakryła sobie ręką usta. Ta reakcja była niezwykle urocza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kilku bardziej trywialnych pogawędkach, uroczystość skompletowania drużyny dobiegła końca, będąc całkowitym sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przyjęciu byliśmy gotowi wrócić do domu za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Sirzechs-sama nagle wrócił do zamku i musieliśmy iść go powitać przed odejściem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja też pójdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mirikyasu-sama także chciał zobaczyć swego ojca, więc poszedł razem z nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na specjalnej ścieżce używanej tylko, kiedy wracał do domu, Sirzechs-sama z kimś rozmawiał - pewnym czarnowłosym jegomościem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, patrząc uważnie, owym jegomościem był Sairaorg-san, ubrany w szlacheckie szaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziękuję za gościnę. Dobrze wyglądacie, Rias, Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet w tak normalnych okolicznościach jego obecność była dość przytłaczająca. Jego fioletowe oczy lśniły, pełne zacięcia i determinacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to wspaniale, że przyszliście nas odwiedzić. Ty też wyglądasz wspaniale. ...Pozwól mi jednak przeprosić za moje spóźnione pozdrowienie. Witaj, onii-sama. Usłyszeliśmy o twoim powrocie, więc przyszliśmy cię powitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie zawracajmy sobie głowy formalnościami, czuję się z tym strasznie niekomfortowo. Dziękuję wam wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama posadził Mirikyasu-sama na swoich ramionach i uśmiechnął się do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powód, dla którego przyszedł, musiał mieć coś wspólnego z Sairaorg&#039;iem-san? Jeśli była to prawda, to musiało to mieć związek ze zbliżającą się walką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja się nad tym zastanawiałem, Buchou zapytała Sirzechs&#039;a-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Onii-sama, Sairaorg przybył razem z tobą ponieważ...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A tak, przybył specjalnie po to, aby dostarczyć plony, specjalność ziemi rodu Bael. Jak wspaniałomyślnie ze strony mojego kuzyna. Właśnie rozmawialiśmy o tym, jak Rias powinna kiedyś udać się do domu Bael, aby wyrazić naszą wdzięczność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sirzechs-sama. Tak, dla niego Sairaorg-san był kuzynem ze strony matki. Myśląc o tym w ten sposób, to status Sairaorg&#039;a-san musiał być dosyć wysoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rozmawialiśmy o kilku sprawach, związanych z następnym meczem. Rias, Sairaorg nie ma żadnych specjalnych życzeń odnośnie reguł, poza tym, aby wszystkie skomplikowane zakazy odnośnie walki zostały zniesione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sirzechs&#039;a-sama Buchou była zdumiona, jednak jej oczy były jak najbardziej poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sairaorg, czy to znaczy, że nieważne, ile mamy po swojej stronie niepewnych elementów, zaakceptujesz je wszystkie? Czy to właśnie masz na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na poważne pytanie Buchou, Sairaorg uśmiechnął się bez cienia lęku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dokładnie. Czy będzie to wampir, potrafiący zatrzymywać czas, czy Sekiryuutei czytający myśli i niszczący kobiece ubrania, zmierzę się z tym wszystkim. W końcu, jeśli nie będę w stanie poradzić sobie z waszymi najpotężniejszymi siłami, jak mógłbym nazywać siebie spadkobiercą rodu Bael.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[- !]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwarta akceptacja Sairaorg&#039;a-san wstrząsnęła nami, sługami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co za niesamowita wola i determinacja. Ten facet naprawdę chciał, żebyśmy dali z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszywającym wzrokiem Sairaorg-san spojrzał się na Buchou, po czym przeniósł je prosto na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to bardzo specyficzne uczucie, przyprawiające mnie o ciarki na plecach, ale całkowicie pozbawione wrogości, nie dało się wyczuć nawet najmniejszego skrawka zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu czysty duch walki. Ten facet był po prostu maniakiem walki, podobnie jak Vali, ale łączyło ich to, że obaj nie mieli żadnych złych intencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T...To straszne. Naprawdę istnieje ktoś, kto chce się otwarcie zmierzyć z moimi mocami... To czyni go jeszcze bardziej strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper schował się za moimi plecami, będąc totalnie przestraszonym. Miał rację, w końcu chodzi o zmierzenie się z jego potężną zdolnością zatrzymywania czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet moje umiejętności są akceptowane... Czuję taką wdzięczność! Muszę ci podziękować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas przez cały czas, Sirzechs-sama wyszedł z sugestią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, lepsza okazja już nam się ku temu nie nadarzy. Sairaorg, kiedyś wspominałeś, że chciałbyś się zmierzyć z Sekiryuutei&#039;em - Ise-kun&#039;em, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zgadza się, coś o tym wspominałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W takim razie co powiecie na przyjacielski sparing? Nie chciałbyś doświadczyć pięści niebiańskiego smoka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to tak nagle, że mój umysł stał się kompletnie pusty... Ale po chwili byłem w stanie zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Coooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem walczyć z Sairaorg&#039;iem-san teraz, zaraz!? Naprawdę! Nie, nie, nawet jeśli powiesz to tak nagle...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując moje szeroko otwarte ze zdumienia oczy, Sairaorg-san zapytał Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias, co na to powiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou rozważała to przez chwilę, po czym odpowiedziała z determinacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Skoro onii-sama... Nie, Maou-sama tak mówi, to oczywiście nie mam powodu, aby odmówić. Ise, w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty mówisz! Naprawdę muszę to robić?... Ufufufu, skoro Buchou tak powiedziała, to nie mogę odmówić. Nie przed Asią, Akeno-san i wszystkimi &lt;br /&gt;
dziewczynami, nie mogę przed nimi wyjść na słabeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Tak, tak, jeśli nie masz nic przeciwko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, wychodząc z taką deklaracją! Skoro i tak miało do tego dojść, to nie miałem innego wyboru, jak dać z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W końcu, prędzej czy później będziemy musieli stawić czoła najsilniejszemu młodemu diabłu, jakim jest Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jeśli o to chodzi, to pozwól mi się z nim zmierzyć już teraz, aby zapewnić pomocny materiał w przygotowaniach do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym - obserwując moją walkę, inni słudzy na pewno z tego skorzystają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymieniliśmy spojrzenia, Sirzechs-sama skinął głową w akcie aprobaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc pokaż mi pięści pierwszego spośród nowego pokolenia diabłów, Sekiryuutei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Móc to usłyszeć od Sairaorg&#039;a-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziękuję ci za taką możliwość. Z pewnością ci pokażę; moje pięści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego twarzy widniał szczery uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W piwnicy zamku Gremory znajdowała się sporych rozmiarów sala treningowa, która mogłaby spokojnie pomieścić całe boisko Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udaliśmy się tam razem, Gremory i Sairaorg-san. Jeśli chodzi o Mirikyasu-sama, to Gryfia zabrała go gdzieś indziej, żeby tam z nim zaczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede mną, Sairaorg-san zdjął swoje fantazyjne szlacheckie szaty, pozostawiając jedynie szarą koszulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet przez koszulę jego perfekcyjne ciało było doskonale widoczne. Muskularne i niezwykle krzepkie, mocno zbudowane ramiona, duże pięści. Mięśnie na ramionach i plecach były nabrzmiałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był także bardzo przystojny. Można się było tego spodziewać po rodzinie matki Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaczynamy, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zostaw to mnie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołałem rękawicę na moją rękę, po czym rozpoczęło się odliczanie Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopóki nic poważnego się nie działo przez ten krótki okres czasu, to zbroja Balance Breaker mogła być zachowana bardzo długo, ale pola walki potrafią być bardzo nieprzewidywalne, więc zawsze stawałem się nerwowy w tym czasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecz podczas odliczania Sairaorg-san spokojnie czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy jest aż tak pewny siebie? Musiało to być podyktowane tym, że chciał zobaczyć moją pełną moc, i dlatego nie chciał robić niczego niepotrzebnego. Wszyscy zebrani to rozumieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę okazać tchórzostwa, nie przed wszystkimi, nie przed Buchou. Nawet, jeśli przegram, to muszę walczyć do końca i rzucić na szalę wszystko... - Teraz, odliczanie zostało zakończone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Welsh Dragon Balance Breaker!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiała rękawica, emitując smugę czerwonego światła, pokrywającą całe moje ciało. Czerwona aura przybrała postać pancerza - Boosted Gear Scale Mail!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pak! Gigantyczne smocze skrzydła rozpostarły się na moich plecach i przygotowałem się do ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnym ruchem, Sairaorg-san także przyjął postawę bojową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Pomimo tego, iż widziałem już kiedyś na video walkę Sairaorg&#039;a-san z delikwentem z rodu Glasya-Labolas, to jego szybkość była większa, niż się tego początkowo spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet boska szybkość Kiby mogłaby się poczuć zagrożona. Prawdopodobnie jest znacznie szybszy ode mnie... Muszę przestać pozwalać moim przeciwnikom na wykonywanie pierwszego ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę przejąć inicjatywę samobójczą szarżą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpalając tylne dopalacze na maksimum, poleciałem prosto do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowując się do zadania prawego prostego, parłem przed siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Dlaczego on nie robi uniku!? W obliczu mojego potężnego prostego ciosu Sairaorg-san nawet nie starał się go uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drań! Chcesz przez to powiedzieć, że nie ma potrzeby robić uniku! Dobra, możesz tam sobie przyjąć mój cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym dźwiękiem mój prawy prosty przywalił Sairaorg&#039;owi-san prosto w twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ! Naprawdę tego nie uniknął! Nie tylko to, ale to było czyste i perfekcyjne uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie uderzenia poczułem nieopisany dreszcz, który zmusił mnie do odskoczenia kilku kroków w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłożeniu odrobiny dystansu ponownie przyjąłem postawę do ataku... Na ciele Sairaorga&#039;a-san nie było nawet śladu zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czekaj no. Włożyłem naprawdę sporo siły w tego prostego... Chociaż Boost nie został użyty, było ciężkim do pomyślenia, że nie stała mu się żadna krzywda bez najmniejszej nawet obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wskazał na miejsce, w które został uderzony i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Doskonały cios. Prosto do celu, czysty, pełen silnej woli. Normalny diabeł z pewnością poległby w starciu z czymś takim. Ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san rozpłynął się w powietrzu-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...ja nie jestem zwykłym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos i pięść Sairaorga&#039;a-san pojawiły się zaraz za moimi plecami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Kaching!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięść Sairaorg&#039;a-san poleciała w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kiedy dostał się za moje plecy?! Niech to szlag! Pomimo tego, iż w obronie wyrzuciłem ramiona w górę, to ciężka siła ciosu była po prostu szokująca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli atak został złapany przez moje skrzyżowane ramiona... ale rękawice! Rękawice zbroi zostały zniszczone przez ten cios!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie tracąc równowagę, zdołałem się podciągnąć do pionu wystrzeliwując demoniczną moc poprzez tylne dopalacze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak szybko! Moje oczy w ogóle nie nadążały! Właśnie, on zniknął! Myślałem, że moje oczy przywykły do superszybkich ruchów po treningach z Kibą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie doceniłem go? Być może odrobinę. Ale wciąż, doskonale wiedziałem, że to nie jedyny powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ramiona były odrętwiałe i nie miałem w nich czucia! Żeby moje ramiona stały się takie tylko z powodu impetu zniszczenia rękawic...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, przynajmniej mogę ruszać palcami - Mogę dalej walczyć! Moje kości są całe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, zregeneruj rękawice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, zrozumiano.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwona aura otoczyła moje ramiona i rękawice zostały ponownie uformowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wydawał się być pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hoho. Nie poleciałeś w powietrze. Cóż, to był tylko cios na przywitanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Na przywitanie!? Cios na przywitanie zniszczył mój pancerz! Co to są za żarty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tylko pięści, to był pierwszy raz, kiedy ktoś połamał Boosted Gear Scale Mail gołymi rękami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mam trzy bronie: silną budowę ciała, szybkie nogi, sztuki walki. Nadchodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san znów się rozpłynął! Po boku!? Przeciwnik prawie natychmiast pojawił się przy moim boku! Usunąłem się do tyłu, aby uniknąć wymierzonego we mnie ciosu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był dźwięk uderzenia przeszywającego powietrze! Cóż za niesamowita siła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzypienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tępym odgłosem pęknięcia zaczęły pojawiać się na pancerzu w okolicach brzucha! Jak to możliwe! Po prostu siła pędu była wystarczająca, aby otworzyć w nim dziurę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakląłem, po czym oddałem cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Ale Sairaorg-san ponownie przyjął je prosto na twarz, bez jakiegokolwiek uniku! Żadnych obrażeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czując nadchodzący kontratak ponownie się wycofałem, używając dopalaczy, aby odskoczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energiczny odgłos pędzącego powietrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopnięcie Sairaorg&#039;a-san spudłowało... Ale jego siła spowodowała powstanie sporych pęknięć na środku pola i czterech ścianach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby ten kopniak trafił...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcz przebiegł mi po plecach... od tego wszystkiego byłem strasznie zziajany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymieniliśmy tylko parę ciosów i wszystko było jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niesamowicie silny. Niewyobrażalne. Jak ten diabeł może być z tego samego pokolenia, co Buchou i Diodora Astaroth!? Jest znacznie silniejszy, niż Diodora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, zaiste zaskakujące. Ten mężczyzna z rodu Bael wytrenował swe umiejętności do granic możliwości. Używając terminów Rating Game, jest to typ, który stale zwiększał swoją ofensywną siłę. Interesujące. Mężczyzna, goniący za czystą, destrukcyjną siłą. Totalne ekstremum. Bardzo jestem tym zaciekawiony.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, Ddraig wykazujący zainteresowanie kimś innym, niż Maou czy inne smoki. Prawda, był to ktoś, dla kogo Diodora nie był żadnym przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może jest nawet kilkukrotnie silniejszy od Rias, jeśli nie kilkunastokrotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł urodzony w Wielkiej Rodzinie Królewskiej, który nie odziedziczył mocy zniszczenia. Nie mając praktycznie nic, jego jedyną opcją było trenowanie swego ciała, do momentu, w którym został dziedzicem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jak ja, diabeł nie posiadający wrodzonego talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie były efekty jakiegoś dupiastego treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I pomyśleć, że ten diabeł był z pokolenia Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Buchou była w naprawdę ciężkiej sytuacji, musząc z nim współzawodniczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san jest definitywnie ogromną przeszkodą na drodze ku marzeniom Buchou. Idąc dalej tym tokiem myślenia, jest znacznie większą i gęstszą, absolutną przeszkodą dla moich marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że to powiedziałem Po tej krótkiej wymianie ciosów byłem pełen respektu i podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc można osiągnąć taki poziom tylko poprzez trening?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego pytania, Sairaorg-san odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Po prostu wierzę w swoje ciało, to wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwie niesamowita postać. Poprzez to jedno zdanie zrozumiałem, ile musiał pokonać przeszkód i trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I z tego powodu muszę dać z siebie wszystko, aby sprawdzić moje własne limity i granice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jestem to ja, to nie mogę się przyznać do porażki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To była dobra okazja, aby wypróbować sugestie Belzebuba-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak Belzebub-sama pomógł mi dopasować pionki w moim ciele, dał mi osobistą radę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odnośnie mnie i pionków...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Promocja: Wieża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadeklarowałem, przechodząc w Wieżę. Tak, zgadza się, Wieżę, a nie w Królową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc popłynęła w moim ciele. Dzięki temu, ofensywne i defensywne zdolności znacząco wzrastały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wieża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san był zdumiony moją promocją. Musiał spodziewać się Królowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san ponownie zniknął!... Nadchodzi! Wysłałem moc w nogi i przyjąłem postawę obronną, jakby moje nogi wrosły w ziemię. Zaciskając zęby, otoczyłem swoje ciało aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost,Boost, Boost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając smoczej mocy, aby zwiększyć swoją obronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nie zapominając w tym samym czasie zwiększyć siły prawej pięści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san pojawił się tuż przede mną, posyłając potężny cios w mój brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężny impakt! Siła uderzenia szła prosto w kręgosłup!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kaszel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból rozchodził się po całym moim ciele, na równi z uczuciem, jakby wszystko we mnie wysychało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Impakt poszedł prosto w stopy, moje nogi trzęsły się nieustannie... Dzięki obniżeniu mojego środka ciężkości zdołałem to wytrzymać. Chociaż w pewnym momencie prawie straciłem przytomność, szybko powróciłem do pełnej świadomości. Gdybym nie zacisnął zębów i nie walczył z tym uczuciem, to z całą pewnością straciłbym przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pancerz na brzuchu... Chociaż uszkodzony, to nie został do końca rozbity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Celując w dokładny moment, kiedy Sairaorg-san wycofywał swoją pięść, ponownie posłałem prosty cios w jego twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli było to niczym walnięcie w gruby, kamienny mur, to wyraźnie poczułem poprzez pięść, że coś tam musiało pęknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świeża krew trysnęła prosto z Sairaorg&#039;a-san, ale w tym samym czasie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krztuszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew także wylewała się z maski mojego hełmu. Podchodziła razem z wymiotami od brzucha, zmierzając do ust...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak spore obrażenia otrzymałem od tego ciosu w brzuch...? Żebra miałem na pewno pęknięte, być może złamane? Ale wytrzymałem to...! Moja zbroja i ja sam przetrwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy wszyscy moi przeciwnicy byli osobami zdolnymi do przebicia z łatwością zbroi, co skłoniło mnie do skupiania się na obronie. Cóż, było to zupełnie naturalne uczucie, gdy ciągle walczyłem z istotami znacznie potężniejszymi ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, odwrócenie mocy na obronę było interesującą rzeczą do wypróbowania. Nawet jeśli bolało jak cholera, to było jasne, że tak długo, jak moc Sacred Gear była giętko używana do obrony, możliwym było przetrwanie nawet czołowego ataku o super sile.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W czasie opierania się atakowi, przełączenie się z pełnej obrony na kontratak było kluczowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzicie, Sairaorg-san krwawił z nosa... Nareszcie, skuteczny kontratak. To było to, nawet jeśli nie zawsze przydatne, to było wszystko, czego potrzebowałem. Promocja na Wieżę, aby wzmocnić zarówno atak, jak i obronę, udowodniła swoją wartość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To działa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę z nim walczyć! Napłynęły do mnie zupełnie nowe pokłady siły i motywacji, kiedy to sobie uświadomiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jakby na to nie patrzeć, to ja byłem tutaj bardziej poraniony, ale tu już nie chodziło o to, że nie jestem w stanie go zranić. Może, nawet jeśli przegram, to zdołam złamać mu ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na obecnym poziomie nie jestem w stanie go pokonać, ale dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san otarł krew ze swojego nosa. Uśmiechnął się, będąc wyraźnie zadowolonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Promocja na Wieżę, co? Wygląda na to, że nie była to zła decyzja. Włożyłem w ten atak bardzo dużo siły. Twój atak i obrona były perfekcyjne jako Wieża. Być może figura specjalizująca się w ofensywie i defensywie jest dla ciebie bardziej odpowiednia, niż dobra po trochu we wszystkim Królowa. ... O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzę pytanie w twoich oczach? Czyżbyś miał pytanie odnośnie naszej walki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie, jakby to ująć... Te wysoko klasowe diabły często... umm, patrzą na mnie z góry... ale Sairaorg-san od samego początku był poważny. To zaskakujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet, czułem, że uznawał mnie od samego początku. Przez cały ten czas, Raizer, Diodora, i reszta wysoko klasowych diabłów, żaden z nich mnie nie szanował, więc obecna sytuacja nieco mnie onieśmielała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Sairaorg-san westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc to dlatego. Przez cały ten czas byłeś po prostu niedoceniany. Nie martw się, ja nie będę cię nie doceniał! Przetrwać i wygrać w bezpośrednim starciu ze starą frakcją Maou, jak i z Lokim, nordyckim bogiem zła - nie mam powodu, aby patrzeć na ciebie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te słowa... Sprawiły, że zacząłem się cały trząść ze wzruszenia. Sairaorg-san uśmiechnął się nieustraszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Walcząc z tobą czuję się szczęśliwy. Twoje ciosy są całkiem dobre. Minęło sporo czasu, od kiedy ostatnio z powodu ciosu dostałem krwotoku. Walcząc z kimś podobnym do siebie, wtedy czuję się najbardziej szczęśliwy. Twój cios musiał być wyćwiczony? To coś, co można zrozumieć tylko po przyjęciu takiego uderzenia. Nie martw się, przywal mi z pełną mocą! Czy to nie właśnie po to tu stoisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się kompletnie poruszony jego charyzmatycznym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akceptowanie mnie... co za drań. Do tego będąc przeciwnikiem, którego muszę pokonać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jesteś przeciwnikiem, z którym będę musiał długo porozmawiać po skończonej walce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem pięści i przyjąłem postawę! Pancerz na brzuchu został odnowiony! A ja wycofałem się z obietnicy połamania mu ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet, jeśli przegram, to połamię mu obydwie ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest moja odpowiedź dla ciebie, dawanie z siebie wszystkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dalej! Hyoudou Issei! Skup się na pokonaniu mnie, pokaż mi moc Sekiryuutei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ok, nadchodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem Dragon Shot w Sairaorg&#039;a-san, który biegł prosto na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedynczym horyzontalnym ruchem pięści Sairaorg-san odbił mój Dragon Shot prosto w ścianę sali treningowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żadnego efektu! Jeśli nie jestem Gońcem, to moja magia jest za słaba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem Wieżą! Muszę aż do samego końca radzić sobie za pomocą pięści! Nadszedł czas, aby bronić się przed kontratakiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem pięści wyciągnięte przed sobą, w postawie, wprost naprzeciwko Sairaorg&#039;a-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chcesz wymieniać ze mną ciosy! Interesujące! Tylko spróbuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sairaorg-san wrzasnął, rzuciłem się do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła nagle Asia. Co się stało? Skierowałem ku niej swój wzrok, po czym Asia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Naładuj się! Kiedy Ise-san dotknie p-p-p-piersi, stanie się znacznie potężniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Asi zszokowały wszystkich. A potem Xenovia zrobiła krótkie &amp;quot;haaaa&amp;quot;, jak gdyby nagle rozumiejąc, po czym podjęła w miejscu, w którym rozmowa się urwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, zgadza się! Issei jest Oppai Smokiem! Jego moce z pewnością wzrosną po dotknięciu naszych piersi! Buchou! Proszę, spełnij swój obowiązek jako Księżniczka Przełączenia tu i teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias-oneesama! Nie przeszkadza mi to! Proszę, daj Issei&#039;owi-san moc p-p-piersi! Jak tak dalej pójdzie, to na pewno przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia żywo błagały Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei Buchou wydawała się poważnie zmartwiona tą nagłą prośbą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Asia! Xenovia! Wiem, że nie chcecie, żebym przegrał, ale błagam, nie wrzeszczcie tak głośno o waszych piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ta dwójka była całkowicie poważna. Oczy Asi były pełne łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To prawda! Tak długo, jak ma piersi Buchou, mój senpai może być nieskończenie potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Gasper! Naprawdę, mój kouhai patrzył na mnie takim wzrokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak! Seksualne pragnienia to źródło mocy Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy tak się o mnie troszczą. To pewnie dlatego, że nie chcą, żebym przegrał. Musiało to być strasznie skomplikowane, ale jednocześnie było też bardzo pokrzepiające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Naprawdę, dotykanie piersi dodaje mocy? Myślałem, że to tylko plotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Sairaorg-san się o to pyta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdziła zdecydowanie Koneko! Przepraszam, jestem zboczeńcem! Jestem Chichiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ufufu, co zamierzasz zrobić? Rias?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno uśmiechała się subtelnie w stronę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...C-Chcesz dotknąć? Jeśli chcesz stać się silniejszy, t-to mogę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz onee-sama była cała czerwona, gdy o to pytała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchouoooooo! Naprawdę? Nawet przed twoim kuzynem!? Jeśli to naprawdę w porządku, to popieszczę je, aby stać się silniejszym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czy tak to działa za każdym razem? Hmm, nigdy nie spotkałam się z takim zwyczajem w Asgardzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san mówiła ze skamieniałą twarzą, miało tu miejsce bardzo duże nieporozumienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Założę się, że Kiba śmiał się teraz niezręcznie, robiąc &amp;quot;ara, ara&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pu, Puhahahahahahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san roześmiał się serdecznie, wydając się być bardzo rozbawionym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc o to chodzi, dotykanie piersi Rias czyni cię silniejszym. Hohoho, zapamiętam to sobie... Sekiryuutei, dokończmy to innym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wyszedł z taką sugestią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mogę dalej walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak długo, jak dotykam piersi, mogę dalej walczyć! Z moją zboczoną naturą, obecny &amp;quot;ja&amp;quot;, może być w stanie wygrać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Twój duch jest wielki. Ja też mogę dalej walczyć - ale jeśli to potrwa, to nie będę w stanie się powstrzymać. Będę walczyć do ostatniego ciosu. Co byłoby dla mnie wielką hańbą. W końcu, czy nie jesteś w trakcie przebudzania w sobie czegoś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje starania odkrycia moich własnych możliwości poprzez walkę zostały odkryte?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san założył swoją szlachecką szatę, podszedł do mnie i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaczekajmy, aż ukończysz swoje przebudzenie. Walcz, będąc w pełni sił. Na takie starcie z Sekiryuutei&#039;em właśnie liczę. Nasz pojedynek rozstrzygnie się podczas przyszłego Rating Game. Przed obliczem wszystkich VIP-ów, ale także zwykłego tłumu, aby określić nasze miary. Obojętnie czy jestem to ja, czy ty, obydwaj mamy nasze własne marzenia, więc spotkamy się ponownie w czasie walki. Rias, a także jej sługi, do zobaczenia na scenie niosącej nasze marzenia. Przyjdźcie ze wszystkim, co macie, a pokonam was moją pełną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając nam te słowa, Sairaorg-san oddalił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Napięcie powstałe podczas walki się rozeszło, odwołałem zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama podszedł i zapytał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jakie są jego ataki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Zbyt podobne. Są tak podobne do moich własnych pięści, że to aż szokujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechnął się i przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, dokładnie jak twoje. Aby zrekompensować wszystkie swoje braki, trenował ze wszystkich sił. Właśnie w ten sposób zdobył taką moc. Całkowicie bezpośrednie ataki, tego ogólnie brakuje wszystkim diabłom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, Sairaorg-san jest do mnie taki podobny. Kretyńsko bezpośredni. Ten sam typ. Stąd właśnie nasze wzajemne zrozumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To było jedyne wyjście. Atak. Pokonanie przeciwnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego ten facet tak ciężko trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak nawiasem mówiąc, to w tej walce użył magicznych pieczęci zwiększających siłę rąk i nóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Słowa Sirzechs&#039;a-sama jednocześnie podniecały mnie i szokowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne, jak silny bym nie był, ten facet zawsze będzie o dwa kroki przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze było mieć cel. Nadawał on wartości wszelkim staraniom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama kontynuował z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W Rating Game osiągnął już poziom doświadczonych królów. Wielokrotnie zdarzało mu się też zatrzymywać terrorystyczne działania Brygady Chaosu. Jednak Ise-kun też jest niesamowity, jako jeden z nielicznych, którzy walczyli z Sairaorg&#039;iem bez utraty swojej woli walki. A było już wiele przypadków, gdzie jego przeciwnicy już nigdy jej nie odzyskali. Widząc bezsilność swoich ukochanych demonicznych mocy, przegrana z czystą fizyczną siłą ogromnie godzi w ich samoocenę. Wysoko klasowe diabły posiadają ogromne pokłady dumy, ale nie potrafią się pozbierać w obliczu porażki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja... po prostu nie chcę przegrać. Nie chcę przegrać kolejnego Rating Game. Nigdy nie wygrałem w oficjalnym starciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka z Diodorą się nie liczyła. Co prawda potężnie go skopałem, ale to nie było oficjalnie. Walka z Raizer&#039;em, z przewodniczącą Soną, obydwa te mecze przegrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc następnym razem na pewno...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwko rodzinie Bael, przetrwam do końca i zdobędę zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san, pokonam cię i przewyższę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, czekaj cierpliwie na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem swój żal i odnowiłem moją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-oniisama. Kiedy Rias-oneesama ukończy liceum, dalej będziesz ją nazywał &amp;quot;Buchou&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy miałem wracać do domu, słodki mały Mirikyasu-sama zadał mi to pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To...cóż, kiedy Buchou ukończy liceum...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem ją wtedy nazywać? Teraz o tym myśląc, to dwie onee-sama na swoim trzecim roku wkrótce opuszczą Klub Okultystyczny. W takim razie będzie też nowa Buchou.&lt;br /&gt;
...Nie będę już w stanie nazywać Buchou &amp;quot;Buchou&amp;quot;...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mam ją wtedy nazywać? Rias-oneesama? Czy może &amp;quot;mistrz&amp;quot; będzie bardziej odpowiednie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale jest jedno imię, którego pragnę używać najbardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest częścią rodziny, ponieważ jest tą, którą kocham najbardziej. Nawet jeśli miałoby to być tylko raz, pragnąłbym ją tak nazwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Nadszedł dzień szkolnej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od wczorajszej nocy nie mogłem zasnąć z powodu podniecenia. Kiedy Buchou to odkryła, skończyłem śpiąc spokojnie w jej ramionach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Początkowo grzebiąc twarz w jej piersiach, to było wystarczające, aby na chwilę zapomnieć o wycieczce i dobrze spać, ale z powodu ekstremalnego podniecenia przez ten krótki czas nie byłem w stanie zasnąć! Zaprawdę, poduszka z piersi Buchou była najlepsza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wszystkim zmieniliśmy scenerię na poczekalnię dworca Ekspresu Tokio. Grupa zgromadziła się w kącie pomieszczenia, tak, aby inni nas nie usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych, którzy zostali, tylko Buchou przyszła nas odprowadzić. Akeno-san, Koneko-chan i Gasper też chcieli przyjść, ale niestety pierwszo i trzecioklasiści mieli normalne zajęcia. A skoro nie mogli opuszczać się w nauce, tylko Buchou przyszła na dworzec. Tak w ogóle, jeśli chodzi o przygotowania do szkolnego festiwalu, to pierwszo i trzecioklasiści nie mieli wyboru, jak tylko przejąć część zadań drugich klas. Plany Klubu Okultystycznego na festiwal nadal pozostawały tajemnicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Proszę, przepustka dla każdego z was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drugoklasiści szykowali się do odejścia, Buchou wręczyła nam coś w rodzaju karty. Każdy wziął po jednej i potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To jest ta legendarna...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał Kiba, a Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, jest to wymagane, aby diabły mogły nacieszyć się Kioto, tak zwana &amp;quot;Wolna Przepustka Autobusowa&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro większość Kioto stanowiły świątynie, czy raczej, Kioto pełne było miejsc o silnej mocy duchowej, to stwarzało dla nas, diabłów, sporo niedogodności. W końcu kaplice i świątynie są dla nas tabu - Jednak diabły mogą się poruszać wolno, używając tych przepustek, wydawanych przez byty( takie jak onmyoji i youkai) z Biura Spraw Wewnętrznych Kioto. Oczywiście potrzebny był też ważny powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Użyłyśmy tej samej przepustki rok temu. Tak długo, jak istniej ważny powód, wydadzą je nawet dla diabłów. Słudzy Gremory, słudzy Sitri, wysłanniku Nieba, jak dobrze jest posiadać pewne znajomości?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou mrugnęła, a ja zakrzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wspaniale! Niech żyją Gremory! Z tym możemy zwiedzić świątynię Kyomizu-dera, Kinkaku-ji i Ginkaku-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, trzymajcie je tylko w spódnicy, albo w kieszeni mundurka, a będziecie mogli wejść do tych słynnych miejsc. - Bawcie się dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, od razu umieściliśmy karty w naszych kieszeniach. Z tym, na razie wszystko było w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Telefon Asi zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Halo, Kiryuu-san? Tak, Xenovia-san i Irina-san są tutaj razem ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że to Kiryuu-san dzwoniła. Asia skłoniła się Buchou, odbierając telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc, Rias-oneesama, będziemy się zbierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, trzymajcie się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Xenovia i Irina pożegnały się z Buchou, odwróciły i odeszły. Czyżby chciały wszystko sprawdzić? Chyba spakowałem chusteczki i bieliznę poprawnie, ale sprawdzę to potem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czas już na mnie. Przywiozę z powrotem trochę pamiątek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba skłonił się, po czym podszedł do miejsca, gdzie zbierała się jego klasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając tylko mnie i Buchou. Buchou zaczęła poprawiać mi kołnierz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kołnierz. Dbaj o swój wygląd. Nawet w Kioto, nie zapominaj, że jesteś uczniem Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiwszy kołnierz, Buchou położyła mi głowę na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Nawet, jeśli staram się to ukryć, to jestem taka sama, jak Akeno. Będę bardzo samotna, kiedy ciebie nie będzie. Ale stałam się odrobinę lepsza? W pierwszym semestrze naprawdę nie mogłam znieść, że cię przy mnie nie było, ale teraz przynajmniej jestem w stanie wytrzymać te kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou... Być może poświęcała mi stanowczo za dużo uwagi. Czy to dlatego czuła się taka samotna z powodu rozłąki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I ostatnio naprawdę traktowała mnie jak członka rodziny. Pewne ekspresje i zachowania występowały u niej znacznie bardziej naturalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając dłoń Buchou, uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To lekka przesada. Nawet, jeśli nie mam mnie, to są Koneko-chan i Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wiem, ale... Ciągle nie zdajesz sobie sprawy z własnej atrakcyjności. Ale właśnie to w tobie lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się gorzko, twarz Buchou się zbliżyła... i nasze wargi się spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność myślenia właśnie poleciała przez okno, moja twarz stała się cała czerwona, zamurowało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ...! ...Ponieważ! To był tak niespodziewany pocałunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- B-B-Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się uroczo na moją zaskoczoną reakcję po czym pokazała mi język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- TO jest pocałunek na pożegnanie. Czemu tak panikujesz? Nie jest to przecież pierwszy raz, kiedy się pocałowaliśmy. Powiedzmy tylko, że nawet jeśli to miało wyjść od ciebie to jest w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nawet jeśli tak mówisz! To wciąż szokujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, na ustach Buchou zagościł uśmiech żalu i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jestem tym zadowolona. Nawet, jeśli jesteś w Kioto, zniosę tą samotność. Trzymaj się, Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zrozumiałem! Będę się zbierał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocałunek od Buchou! Najlepsze uczucie! Ach, ona mnie tak rozpieszcza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było niczym szczęśliwy omen! Ta podróż będzie świetna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto rozpoczęliśmy szkolną wycieczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1&amp;diff=474223</id>
		<title>High School DxD - Tom 9 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_1&amp;diff=474223"/>
		<updated>2015-12-12T18:23:56Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Tak, jedźmy do Kioto!==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
- W przyszłości chciałabym założyć na terytorium rodu Gremory nordycką szkołę magii i rozpocząć w niej trening diablic na nowe Valkirie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san opisywała swoje plany na przyszłość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jako anioł nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek odwiedzę dom wysokoklasowych demonów, cóż za ogromny zaszczyt! Musi to być łaska Pana i... Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina także była szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze zbliżającą się szkolną wycieczką my, słudzy rodziny Gremory wraz z Iriną, rozmawialiśmy z rodzicami Buchou, popijając herbatę w jadalni domu Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby uczcić skompletowanie swojej drużyny, Buchou musiała jeszcze raz przedstawić wszystkich swoim rodzicom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eleganckie popijanie herbaty, czy to było hobby popularne w wyższych sferach? A może to dlatego czułem się tak nieswojo, bo jeszcze nigdy nie doświadczyłem rozmów przy herbacie, będąc otoczonym przez tak wiele sług?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hahaha, Rossweisse-san wydaje się być bardzo zainteresowana diabelskim przemysłem. Jako głowa rodu Gremory liczę na twoją współpracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojciec Buchou roześmiał się otwarcie. Jak zawsze zachowywał się tak, jak na szlachcica przystało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Buchou upiła łyk herbaty, odłożyła filiżankę, po czym zmieniła temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Właśnie, Ise-san, ty i wszyscy drugoroczni jedziecie niedługo na wycieczkę, prawda? Jedziecie do Kioto w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, tak, zgodnie z planami zaraz po powrocie jedziemy do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem. Matka Buchou była bardzo surowa, jeśli chodzi o maniery, więc każde słowo wypowiadałem z niejaką obawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W zeszłym roku Rias przywiozła z powrotem do domu trochę japońskich pikli, które okazały się dość smaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Buchou jadła japońskie pikle? W sumie to Buchou cały czas się nimi zajadała, będąc w domu. Owo odkrycie okazało się jednak dość szokujące. Wydawało się niemal niemożliwym skojarzenie szlachetnej Pani Gremory z japońskimi piklami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja... twój uniżony sługa przywiezie ci ich z wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ara... Nie to miałam na myśli... Przepraszam, nie musisz tego robić, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją odpowiedź, matka Buchou lekko się zarumieniła, poczym zakryła sobie ręką usta. Ta reakcja była niezwykle urocza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kilku bardziej trywialnych pogawędkach, uroczystość skompletowania drużyny dobiegła końca, będąc całkowitym sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przyjęciu byliśmy gotowi wrócić do domu za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, Sirzechs-sama nagle wrócił do zamku i musieliśmy iść go powitać przed odejściem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja też pójdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mirikyasu-sama także chciał zobaczyć swego ojca, więc poszedł razem z nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na specjalnej ścieżce używanej tylko, kiedy wracał do domu, Sirzechs-sama z kimś rozmawiał - pewnym czarnowłosym jegomościem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ah, patrząc uważnie, owym jegomościem był Sairaorg-san, ubrany w szlacheckie szaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziękuję za gościnę. Dobrze wyglądacie, Rias, Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet w tak normalnych okolicznościach jego obecność była dość przytłaczająca. Jego fioletowe oczy lśniły, pełne zacięcia i determinacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, to wspaniale, że przyszliście nas odwiedzić. Ty też wyglądasz wspaniale. ...Pozwól mi jednak przeprosić za moje spóźnione pozdrowienie. Witaj, onii-sama. Usłyszeliśmy o twoim powrocie, więc przyszliśmy cię powitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie zawracajmy sobie głowy formalnościami, czuję się z tym strasznie niekomfortowo. Dziękuję wam wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama posadził Mirikyasu-sama na swoich ramionach i uśmiechnął się do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powód, dla którego przyszedł, musiał mieć coś wspólnego z Sairaorg&#039;iem-san? Jeśli była to prawda, to musiało to mieć związek ze zbliżającą się walką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja się nad tym zastanawiałem, Buchou zapytała Sirzechs&#039;a-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Onii-sama, Sairaorg przybył razem z tobą ponieważ...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A tak, przybył specjalnie po to, aby dostarczyć plony, specjalność ziemi rodu Bael. Jak wspaniałomyślnie ze strony mojego kuzyna. Właśnie rozmawialiśmy o tym, jak Rias powinna kiedyś udać się do domu Bael, aby wyrazić naszą wdzięczność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnił Sirzechs-sama. Tak, dla niego Sairaorg-san był kuzynem ze strony matki. Myśląc o tym w ten sposób, to status Sairaorg&#039;a-san musiał być dosyć wysoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rozmawialiśmy o kilku sprawach, związanych z następnym meczem. Rias, Sairaorg nie ma żadnych specjalnych życzeń odnośnie reguł, poza tym, aby wszystkie skomplikowane zakazy odnośnie walki zostały zniesione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sirzechs&#039;a-sama Buchou była zdumiona, jednak jej oczy były jak najbardziej poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Sairaorg, czy to znaczy, że nieważne, ile mamy po swojej stronie niepewnych elementów, zaakceptujesz je wszystkie? Czy to właśnie masz na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na poważne pytanie Buchou, Sairaorg uśmiechnął się bez cienia lęku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dokładnie. Czy będzie to wampir, potrafiący zatrzymywać czas, czy Sekiryuutei czytający myśli i niszczący kobiece ubrania, zmierzę się z tym wszystkim. W końcu, jeśli nie będę w stanie poradzić sobie z waszymi najpotężniejszymi siłami, jak mógłbym nazywać siebie spadkobiercą rodu Bael.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[- !]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwarta akceptacja Sairaorg&#039;a-san wstrząsnęła nami, sługami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co za niesamowita wola i determinacja. Ten facet naprawdę chciał, żebyśmy dali z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszywającym wzrokiem Sairaorg-san spojrzał się na Buchou, po czym przeniósł je prosto na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to bardzo specyficzne uczucie, przyprawiające mnie o ciarki na plecach, ale całkowicie pozbawione wrogości, nie dało się wyczuć nawet najmniejszego skrawka zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu czysty duch walki. Ten facet był po prostu maniakiem walki, podobnie jak Vali, ale łączyło ich to, że obaj nie mieli żadnych złych intencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- T...To straszne. Naprawdę istnieje ktoś, kto chce się otwarcie zmierzyć z moimi mocami... To czyni go jeszcze bardziej strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper schował się za moimi plecami, będąc totalnie przestraszonym. Miał rację, w końcu chodzi o zmierzenie się z jego potężną zdolnością zatrzymywania czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet moje umiejętności są akceptowane... Czuję taką wdzięczność! Muszę ci podziękować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwując nas przez cały czas, Sirzechs-sama wyszedł z sugestią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, lepsza okazja już nam się ku temu nie nadarzy. Sairaorg, kiedyś wspominałeś, że chciałbyś się zmierzyć z Sekiryuutei&#039;em - Ise-kun&#039;em, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zgadza się, coś o tym wspominałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W takim razie co powiecie na przyjacielski sparing? Nie chciałbyś doświadczyć pięści niebiańskiego smoka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to tak nagle, że mój umysł stał się kompletnie pusty... Ale po chwili byłem w stanie zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Coooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem walczyć z Sairaorg&#039;iem-san teraz, zaraz!? Naprawdę! Nie, nie, nawet jeśli powiesz to tak nagle...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując moje szeroko otwarte ze zdumienia oczy, Sairaorg-san zapytał Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias, co na to powiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou rozważała to przez chwilę, po czym odpowiedziała z determinacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Skoro onii-sama... Nie, Maou-sama tak mówi, to oczywiście nie mam powodu, aby odmówić. Ise, w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty mówisz! Naprawdę muszę to robić?... Ufufufu, skoro Buchou tak powiedziała, to nie mogę odmówić. Nie przed Asią, Akeno-san i wszystkimi &lt;br /&gt;
dziewczynami, nie mogę przed nimi wyjść na słabeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Tak, tak, jeśli nie masz nic przeciwko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, wychodząc z taką deklaracją! Skoro i tak miało do tego dojść, to nie miałem innego wyboru, jak dać z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W końcu, prędzej czy później będziemy musieli stawić czoła najsilniejszemu młodemu diabłu, jakim jest Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jeśli o to chodzi, to pozwól mi się z nim zmierzyć już teraz, aby zapewnić pomocny materiał w przygotowaniach do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym - obserwując moją walkę, inni słudzy na pewno z tego skorzystają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymieniliśmy spojrzenia, Sirzechs-sama skinął głową w akcie aprobaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc pokaż mi pięści pierwszego spośród nowego pokolenia diabłów, Sekiryuutei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Móc to usłyszeć od Sairaorg&#039;a-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dziękuję ci za taką możliwość. Z pewnością ci pokażę; moje pięści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego twarzy widniał szczery uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W piwnicy zamku Gremory znajdowała się sporych rozmiarów sala treningowa, która mogłaby spokojnie pomieścić całe boisko Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udaliśmy się tam razem, Gremory i Sairaorg-san. Jeśli chodzi o Mirikyasu-sama, to Gryfia zabrała go gdzieś indziej, żeby tam z nim zaczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede mną, Sairaorg-san zdjął swoje fantazyjne szlacheckie szaty, pozostawiając jedynie szarą koszulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nawet przez koszulę jego perfekcyjne ciało było doskonale widoczne. Muskularne i niezwykle krzepkie, mocno zbudowane ramiona, duże pięści. Mięśnie na ramionach i plecach były nabrzmiałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był także bardzo przystojny. Można się było tego spodziewać po rodzinie matki Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaczynamy, Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zostaw to mnie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołałem rękawicę na moją rękę, po czym rozpoczęło się odliczanie Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopóki nic poważnego się nie działo przez ten krótki okres czasu, to zbroja Balance Breaker mogła być zachowana bardzo długo, ale pola walki potrafią być bardzo nieprzewidywalne, więc zawsze stawałem się nerwowy w tym czasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecz podczas odliczania Sairaorg-san spokojnie czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czy jest aż tak pewny siebie? Musiało to być podyktowane tym, że chciał zobaczyć moją pełną moc, i dlatego nie chciał robić niczego niepotrzebnego. Wszyscy zebrani to rozumieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę okazać tchórzostwa, nie przed wszystkimi, nie przed Buchou. Nawet, jeśli przegram, to muszę walczyć do końca i rzucić na szalę wszystko... - Teraz, odliczanie zostało zakończone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Welsh Dragon Balance Breaker!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbrzmiała rękawica, emitując smugę czerwonego światła, pokrywającą całe moje ciało. Czerwona aura przybrała postać pancerza - Boosted Gear Scale Mail!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pak! Gigantyczne smocze skrzydła rozpostarły się na moich plecach i przygotowałem się do ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płynnym ruchem, Sairaorg-san także przyjął postawę bojową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Pomimo tego, iż widziałem już kiedyś na video walkę Sairaorg&#039;a-san z delikwentem z rodu Glasya-Labolas, to jego szybkość była większa, niż się tego początkowo spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet boska szybkość Kiby mogłaby się poczuć zagrożona. Prawdopodobnie jest znacznie szybszy ode mnie... Muszę przestać pozwalać moim przeciwnikom na wykonywanie pierwszego ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę przejąć inicjatywę samobójczą szarżą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpalając tylne dopalacze na maksimum, poleciałem prosto do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowując się do zadania prawego prostego, parłem przed siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Dlaczego on nie robi uniku!? W obliczu mojego potężnego prostego ciosu Sairaorg-san nawet nie starał się go uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drań! Chcesz przez to powiedzieć, że nie ma potrzeby robić uniku! Dobra, możesz tam sobie przyjąć mój cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ogłuszającym dźwiękiem mój prawy prosty przywalił Sairaorg&#039;owi-san prosto w twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ! Naprawdę tego nie uniknął! Nie tylko to, ale to było czyste i perfekcyjne uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie uderzenia poczułem nieopisany dreszcz, który zmusił mnie do odskoczenia kilku kroków w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłożeniu odrobiny dystansu ponownie przyjąłem postawę do ataku... Na ciele Sairaorga&#039;a-san nie było nawet śladu zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Czekaj no. Włożyłem naprawdę sporo siły w tego prostego... Chociaż Boost nie został użyty, było ciężkim do pomyślenia, że nie stała mu się żadna krzywda bez najmniejszej nawet obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wskazał na miejsce, w które został uderzony i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Doskonały cios. Prosto do celu, czysty, pełen silnej woli. Normalny diabeł z pewnością poległby w starciu z czymś takim. Ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san rozpłynął się w powietrzu-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...ja nie jestem zwykłym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos i pięść Sairaorga&#039;a-san pojawiły się zaraz za moimi plecami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Kaching!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięść Sairaorg&#039;a-san poleciała w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kiedy dostał się za moje plecy?! Niech to szlag! Pomimo tego, iż w obronie wyrzuciłem ramiona w górę, to ciężka siła ciosu była po prostu szokująca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli atak został złapany przez moje skrzyżowane ramiona... ale rękawice! Rękawice zbroi zostały zniszczone przez ten cios!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletnie tracąc równowagę, zdołałem się podciągnąć do pionu wystrzeliwując demoniczną moc poprzez tylne dopalacze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak szybko! Moje oczy w ogóle nie nadążały! Właśnie, on zniknął! Myślałem, że moje oczy przywykły do superszybkich ruchów po treningach z Kibą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie doceniłem go? Być może odrobinę. Ale wciąż, doskonale wiedziałem, że to nie jedyny powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ramiona były odrętwiałe i nie miałem w nich czucia! Żeby moje ramiona stały się takie tylko z powodu impetu zniszczenia rękawic...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, przynajmniej mogę ruszać palcami - Mogę dalej walczyć! Moje kości są całe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, zregeneruj rękawice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, zrozumiano.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwona aura otoczyła moje ramiona i rękawice zostały ponownie uformowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wydawał się być pod wrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Hoho. Nie poleciałeś w powietrze. Cóż, to był tylko cios na przywitanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Na przywitanie!? Cios na przywitanie zniszczył mój pancerz! Co to są za żarty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając tylko pięści, to był pierwszy raz, kiedy ktoś połamał Boosted Gear Scale Mail gołymi rękami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mam trzy bronie: silną budowę ciała, szybkie nogi, sztuki walki. Nadchodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san znów się rozpłynął! Po boku!? Przeciwnik prawie natychmiast pojawił się przy moim boku! Usunąłem się do tyłu, aby uniknąć wymierzonego we mnie ciosu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był dźwięk uderzenia przeszywającego powietrze! Cóż za niesamowita siła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzypienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tępym odgłosem pęknięcia zaczęły pojawiać się na pancerzu w okolicach brzucha! Jak to możliwe! Po prostu siła pędu była wystarczająca, aby otworzyć w nim dziurę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakląłem, po czym oddałem cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Ale Sairaorg-san ponownie przyjął je prosto na twarz, bez jakiegokolwiek uniku! Żadnych obrażeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czując nadchodzący kontratak ponownie się wycofałem, używając dopalaczy, aby odskoczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energiczny odgłos pędzącego powietrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopnięcie Sairaorg&#039;a-san spudłowało... Ale jego siła spowodowała powstanie sporych pęknięć na środku pola i czterech ścianach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby ten kopniak trafił...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcz przebiegł mi po plecach... od tego wszystkiego byłem strasznie zziajany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymieniliśmy tylko parę ciosów i wszystko było jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niesamowicie silny. Niewyobrażalne. Jak ten diabeł może być z tego samego pokolenia, co Buchou i Diodora Astaroth!? Jest znacznie silniejszy, niż Diodora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, zaiste zaskakujące. Ten mężczyzna z rodu Bael wytrenował swe umiejętności do granic możliwości. Używając terminów Rating Game, jest to typ, który stale zwiększał swoją ofensywną siłę. Interesujące. Mężczyzna, goniący za czystą, destrukcyjną siłą. Totalne ekstremum. Bardzo jestem tym zaciekawiony.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, Ddraig wykazujący zainteresowanie kimś innym, niż Maou czy inne smoki. Prawda, był to ktoś, dla kogo Diodora nie był żadnym przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może jest nawet kilkukrotnie silniejszy od Rias, jeśli nie kilkunastokrotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł urodzony w Wielkiej Rodzinie Królewskiej, który nie odziedziczył mocy zniszczenia. Nie mając praktycznie nic, jego jedyną opcją było trenowanie swego ciała, do momentu, w którym został dziedzicem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jak ja, diabeł nie posiadający wrodzonego talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie były efekty jakiegoś dupiastego treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I pomyśleć, że ten diabeł był z pokolenia Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Buchou była w naprawdę ciężkiej sytuacji, musząc z nim współzawodniczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san jest definitywnie ogromną przeszkodą na drodze ku marzeniom Buchou. Idąc dalej tym tokiem myślenia, jest znacznie większą i gęstszą, absolutną przeszkodą dla moich marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że to powiedziałem Po tej krótkiej wymianie ciosów byłem pełen respektu i podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc można osiągnąć taki poziom tylko poprzez trening?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obliczu mojego pytania, Sairaorg-san odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Po prostu wierzę w swoje ciało, to wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwie niesamowita postać. Poprzez to jedno zdanie zrozumiałem, ile musiał pokonać przeszkód i trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I z tego powodu muszę dać z siebie wszystko, aby sprawdzić moje własne limity i granice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jestem to ja, to nie mogę się przyznać do porażki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To była dobra okazja, aby wypróbować sugestie Belzebuba-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak Belzebub-sama pomógł mi dopasować pionki w moim ciele, dał mi osobistą radę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odnośnie mnie i pionków...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Promocja: Wieża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadeklarowałem, przechodząc w Wieżę. Tak, zgadza się, Wieżę, a nie w Królową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc popłynęła w moim ciele. Dzięki temu, ofensywne i defensywne zdolności znacząco wzrastały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wieża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san był zdumiony moją promocją. Musiał spodziewać się Królowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san ponownie zniknął!... Nadchodzi! Wysłałem moc w nogi i przyjąłem postawę obronną, jakby moje nogi wrosły w ziemię. Zaciskając zęby, otoczyłem swoje ciało aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost,Boost, Boost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając smoczej mocy, aby zwiększyć swoją obronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nie zapominając w tym samym czasie zwiększyć siły prawej pięści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san pojawił się tuż przede mną, posyłając potężny cios w mój brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężny impakt! Siła uderzenia szła prosto w kręgosłup!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kaszel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból rozchodził się po całym moim ciele, na równi z uczuciem, jakby wszystko we mnie wysychało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Impakt poszedł prosto w stopy, moje nogi trzęsły się nieustannie... Dzięki obniżeniu mojego środka ciężkości zdołałem to wytrzymać. Chociaż w pewnym momencie prawie straciłem przytomność, szybko powróciłem do pełnej świadomości. Gdybym nie zacisnął zębów i nie walczył z tym uczuciem, to z całą pewnością straciłbym przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pancerz na brzuchu... Chociaż uszkodzony, to nie został do końca rozbity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Celując w dokładny moment, kiedy Sairaorg-san wycofywał swoją pięść, ponownie posłałem prosty cios w jego twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli było to niczym walnięcie w gruby, kamienny mur, to wyraźnie poczułem poprzez pięść, że coś tam musiało pęknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trysk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świeża krew trysnęła prosto z Sairaorg&#039;a-san, ale w tym samym czasie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krztuszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew także wylewała się z maski mojego hełmu. Podchodziła razem z wymiotami od brzucha, zmierzając do ust...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jak spore obrażenia otrzymałem od tego ciosu w brzuch...? Żebra miałem na pewno pęknięte, być może złamane? Ale wytrzymałem to...! Moja zbroja i ja sam przetrwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy wszyscy moi przeciwnicy byli osobami zdolnymi do przebicia z łatwością zbroi, co skłoniło mnie do skupiania się na obronie. Cóż, było to zupełnie naturalne uczucie, gdy ciągle walczyłem z istotami znacznie potężniejszymi ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, odwrócenie mocy na obronę było interesującą rzeczą do wypróbowania. Nawet jeśli bolało jak cholera, to było jasne, że tak długo, jak moc Sacred Gear była giętko używana do obrony, możliwym było przetrwanie nawet czołowego ataku o super sile.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W czasie opierania się atakowi, przełączenie się z pełnej obrony na kontratak było kluczowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzicie, Sairaorg-san krwawił z nosa... Nareszcie, skuteczny kontratak. To było to, nawet jeśli nie zawsze przydatne, to było wszystko, czego potrzebowałem. Promocja na Wieżę, aby wzmocnić zarówno atak, jak i obronę, udowodniła swoją wartość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To działa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę z nim walczyć! Napłynęły do mnie zupełnie nowe pokłady siły i motywacji, kiedy to sobie uświadomiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jakby na to nie patrzeć, to ja byłem tutaj bardziej poraniony, ale tu już nie chodziło o to, że nie jestem w stanie go zranić. Może, nawet jeśli przegram, to zdołam złamać mu ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na obecnym poziomie nie jestem w stanie go pokonać, ale dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san otarł krew ze swojego nosa. Uśmiechnął się, będąc wyraźnie zadowolonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Promocja na Wieżę, co? Wygląda na to, że nie była to zła decyzja. Włożyłem w ten atak bardzo dużo siły. Twój atak i obrona były perfekcyjne jako Wieża. Być może figura specjalizująca się w ofensywie i defensywie jest dla ciebie bardziej odpowiednia, niż dobra po trochu we wszystkim Królowa. ... O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzę pytanie w twoich oczach? Czyżbyś miał pytanie odnośnie naszej walki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie, jakby to ująć... Te wysoko klasowe diabły często... umm, patrzą na mnie z góry... ale Sairaorg-san od samego początku był poważny. To zaskakujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet, czułem, że uznawał mnie od samego początku. Przez cały ten czas, Raizer, Diodora, i reszta wysoko klasowych diabłów, żaden z nich mnie nie szanował, więc obecna sytuacja nieco mnie onieśmielała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Sairaorg-san westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc to dlatego. Przez cały ten czas byłeś po prostu niedoceniany. Nie martw się, ja nie będę cię nie doceniał! Przetrwać i wygrać w bezpośrednim starciu ze starą frakcją Maou, jak i z Lokim, nordyckim bogiem zła - nie mam powodu, aby patrzeć na ciebie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te słowa... Sprawiły, że zacząłem się cały trząść ze wzruszenia. Sairaorg-san uśmiechnął się nieustraszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Walcząc z tobą czuję się szczęśliwy. Twoje ciosy są całkiem dobre. Minęło sporo czasu, od kiedy ostatnio z powodu ciosu dostałem krwotoku. Walcząc z kimś podobnym do siebie, wtedy czuję się najbardziej szczęśliwy. Twój cios musiał być wyćwiczony? To coś, co można zrozumieć tylko po przyjęciu takiego uderzenia. Nie martw się, przywal mi z pełną mocą! Czy to nie właśnie po to tu stoisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się kompletnie poruszony jego charyzmatycznym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akceptowanie mnie... co za drań. Do tego będąc przeciwnikiem, którego muszę pokonać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jesteś przeciwnikiem, z którym będę musiał długo porozmawiać po skończonej walce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem pięści i przyjąłem postawę! Pancerz na brzuchu został odnowiony! A ja wycofałem się z obietnicy połamania mu ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet, jeśli przegram, to połamię mu obydwie ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest moja odpowiedź dla ciebie, dawanie z siebie wszystkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dalej! Hyoudou Issei! Skup się na pokonaniu mnie, pokaż mi moc Sekiryuutei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ok, nadchodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost, Boost!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem Dragon Shot w Sairaorg&#039;a-san, który biegł prosto na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzenie! Trzask!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedynczym horyzontalnym ruchem pięści Sairaorg-san odbił mój Dragon Shot prosto w ścianę sali treningowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żadnego efektu! Jeśli nie jestem Gońcem, to moja magia jest za słaba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem Wieżą! Muszę aż do samego końca radzić sobie za pomocą pięści! Nadszedł czas, aby bronić się przed kontratakiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymałem pięści wyciągnięte przed sobą, w postawie, wprost naprzeciwko Sairaorg&#039;a-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chcesz wymieniać ze mną ciosy! Interesujące! Tylko spróbuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sairaorg-san wrzasnął, rzuciłem się do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknęła nagle Asia. Co się stało? Skierowałem ku niej swój wzrok, po czym Asia kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Naładuj się! Kiedy Ise-san dotknie p-p-p-piersi, stanie się znacznie potężniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Eh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Asi zszokowały wszystkich. A potem Xenovia zrobiła krótkie &amp;quot;haaaa&amp;quot;, jak gdyby nagle rozumiejąc, po czym podjęła w miejscu, w którym rozmowa się urwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, zgadza się! Issei jest Oppai Smokiem! Jego moce z pewnością wzrosną po dotknięciu naszych piersi! Buchou! Proszę, spełnij swój obowiązek jako Księżniczka Przełączenia tu i teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias-oneesama! Nie przeszkadza mi to! Proszę, daj Issei&#039;owi-san moc p-p-piersi! Jak tak dalej pójdzie, to na pewno przegra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia żywo błagały Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei Buchou wydawała się poważnie zmartwiona tą nagłą prośbą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Asia! Xenovia! Wiem, że nie chcecie, żebym przegrał, ale błagam, nie wrzeszczcie tak głośno o waszych piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ta dwójka była całkowicie poważna. Oczy Asi były pełne łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To prawda! Tak długo, jak ma piersi Buchou, mój senpai może być nieskończenie potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Gasper! Naprawdę, mój kouhai patrzył na mnie takim wzrokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak! Seksualne pragnienia to źródło mocy Issei&#039;a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy tak się o mnie troszczą. To pewnie dlatego, że nie chcą, żebym przegrał. Musiało to być strasznie skomplikowane, ale jednocześnie było też bardzo pokrzepiające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Naprawdę, dotykanie piersi dodaje mocy? Myślałem, że to tylko plotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Sairaorg-san się o to pyta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwierdziła zdecydowanie Koneko! Przepraszam, jestem zboczeńcem! Jestem Chichiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ufufu, co zamierzasz zrobić? Rias?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno uśmiechała się subtelnie w stronę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...C-Chcesz dotknąć? Jeśli chcesz stać się silniejszy, t-to mogę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz onee-sama była cała czerwona, gdy o to pytała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchouoooooo! Naprawdę? Nawet przed twoim kuzynem!? Jeśli to naprawdę w porządku, to popieszczę je, aby stać się silniejszym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czy tak to działa za każdym razem? Hmm, nigdy nie spotkałam się z takim zwyczajem w Asgardzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san mówiła ze skamieniałą twarzą, miało tu miejsce bardzo duże nieporozumienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Założę się, że Kiba śmiał się teraz niezręcznie, robiąc &amp;quot;ara, ara&amp;quot;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pu, Puhahahahahahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san roześmiał się serdecznie, wydając się być bardzo rozbawionym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc o to chodzi, dotykanie piersi Rias czyni cię silniejszym. Hohoho, zapamiętam to sobie... Sekiryuutei, dokończmy to innym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san wyszedł z taką sugestią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mogę dalej walczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak długo, jak dotykam piersi, mogę dalej walczyć! Z moją zboczoną naturą, obecny &amp;quot;ja&amp;quot;, może być w stanie wygrać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Twój duch jest wielki. Ja też mogę dalej walczyć - ale jeśli to potrwa, to nie będę w stanie się powstrzymać. Będę walczyć do ostatniego ciosu. Co byłoby dla mnie wielką hańbą. W końcu, czy nie jesteś w trakcie przebudzania w sobie czegoś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje starania odkrycia moich własnych możliwości poprzez walkę zostały odkryte?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san założył swoją szlachecką szatę, podszedł do mnie i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaczekajmy, aż ukończysz swoje przebudzenie. Walcz, będąc w pełni sił. Na takie starcie z Sekiryuutei&#039;em właśnie liczę. Nasz pojedynek rozstrzygnie się podczas przyszłego Rating Game. Przed obliczem wszystkich VIP-ów, ale także zwykłego tłumu, aby określić nasze miary. Obojętnie czy jestem to ja, czy ty, obydwaj mamy nasze własne marzenia, więc spotkamy się ponownie w czasie walki. Rias, a także jej sługi, do zobaczenia na scenie niosącej nasze marzenia. Przyjdźcie ze wszystkim, co macie, a pokonam was moją pełną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając nam te słowa, Sairaorg-san oddalił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Napięcie powstałe podczas walki się rozeszło, odwołałem zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama podszedł i zapytał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jakie są jego ataki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Zbyt podobne. Są tak podobne do moich własnych pięści, że to aż szokujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechnął się i przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, dokładnie jak twoje. Aby zrekompensować wszystkie swoje braki, trenował ze wszystkich sił. Właśnie w ten sposób zdobył taką moc. Całkowicie bezpośrednie ataki, tego ogólnie brakuje wszystkim diabłom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę, Sairaorg-san jest do mnie taki podobny. Kretyńsko bezpośredni. Ten sam typ. Stąd właśnie nasze wzajemne zrozumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To było jedyne wyjście. Atak. Pokonanie przeciwnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego ten facet tak ciężko trenował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak nawiasem mówiąc, to w tej walce użył magicznych pieczęci zwiększających siłę rąk i nóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Słowa Sirzechs&#039;a-sama jednocześnie podniecały mnie i szokowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne, jak silny bym nie był, ten facet zawsze będzie o dwa kroki przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze było mieć cel. Nadawał on wartości wszelkim staraniom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama kontynuował z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W Rating Game osiągnął już poziom doświadczonych królów. Wielokrotnie zdarzało mu się też zatrzymywać terrorystyczne działania Brygady Chaosu. Jednak Ise-kun też jest niesamowity, jako jeden z nielicznych, którzy walczyli z Sairaorg&#039;iem bez utraty swojej woli walki. A było już wiele przypadków, gdzie jego przeciwnicy już nigdy jej nie odzyskali. Widząc bezsilność swoich ukochanych demonicznych mocy, przegrana z czystą fizyczną siłą ogromnie godzi w ich samoocenę. Wysoko klasowe diabły posiadają ogromne pokłady dumy, ale nie potrafią się pozbierać w obliczu porażki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja... po prostu nie chcę przegrać. Nie chcę przegrać kolejnego Rating Game. Nigdy nie wygrałem w oficjalnym starciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka z Diodorą się nie liczyła. Co prawda potężnie go skopałem, ale to nie było oficjalnie. Walka z Raizer&#039;em, z przewodniczącą Soną, obydwa te mecze przegrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc następnym razem na pewno...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwko rodzinie Bael, przetrwam do końca i zdobędę zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san, pokonam cię i przewyższę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, czekaj cierpliwie na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem swój żal i odnowiłem moją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ise-oniisama. Kiedy Rias-oneesama ukończy liceum, dalej będziesz ją nazywał &amp;quot;Buchou&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kiedy miałem wracać do domu, słodki mały Mirikyasu-sama zadał mi to pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To...cóż, kiedy Buchou ukończy liceum...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem ją wtedy nazywać? Teraz o tym myśląc, to dwie onee-sama na swoim trzecim roku wkrótce opuszczą Klub Okultystyczny. W takim razie będzie też nowa Buchou.&lt;br /&gt;
...Nie będę już w stanie nazywać Buchou &amp;quot;Buchou&amp;quot;...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mam ją wtedy nazywać? Rias-oneesama? Czy może &amp;quot;mistrz&amp;quot; będzie bardziej odpowiednie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ale jest jedno imię, którego pragnę używać najbardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest częścią rodziny, ponieważ jest tą, którą kocham najbardziej. Nawet jeśli miałoby to być tylko raz, pragnąłbym ją tak nazwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Nadszedł dzień szkolnej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od wczorajszej nocy nie mogłem zasnąć z powodu podniecenia. Kiedy Buchou to odkryła, skończyłem śpiąc spokojnie w jej ramionach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Początkowo grzebiąc twarz w jej piersiach, to było wystarczające, aby na chwilę zapomnieć o wycieczce i dobrze spać, ale z powodu ekstremalnego podniecenia przez ten krótki czas nie byłem w stanie zasnąć! Zaprawdę, poduszka z piersi Buchou była najlepsza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wszystkim zmieniliśmy scenerię na poczekalnię dworca Ekspresu Tokio. Grupa zgromadziła się w kącie pomieszczenia, tak, aby inni nas nie usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych, którzy zostali, tylko Buchou przyszła nas odprowadzić. Akeno-san, Koneko-chan i Gasper też chcieli przyjść, ale niestety pierwszo i trzecioklasiści mieli normalne zajęcia. A skoro nie mogli opuszczać się w nauce, tylko Buchou przyszła na dworzec. Tak w ogóle, jeśli chodzi o przygotowania do szkolnego festiwalu, to pierwszo i trzecioklasiści nie mieli wyboru, jak tylko przejąć część zadań drugich klas. Plany Klubu Okultystycznego na festiwal nadal pozostawały tajemnicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Proszę, przepustka dla każdego z was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drugoklasiści szykowali się do odejścia, Buchou wręczyła nam coś w rodzaju karty. Każdy wziął po jednej i potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To jest ta legendarna...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał Kiba, a Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, jest to wymagane, aby diabły mogły nacieszyć się Kioto, tak zwana &amp;quot;Wolna Przepustka Autobusowa&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro większość Kioto stanowiły świątynie, czy raczej, Kioto pełne było miejsc o silnej mocy duchowej, to stwarzało dla nas, diabłów, sporo niedogodności. W końcu kaplice i świątynie są dla nas tabu - Jednak diabły mogą się poruszać wolno, używając tych przepustek, wydawanych przez byty( takie jak onmyoji i youkai) z Biura Spraw Wewnętrznych Kioto. Oczywiście potrzebny był też ważny powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Użyłyśmy tej samej przepustki rok temu. Tak długo, jak istniej ważny powód, wydadzą je nawet dla diabłów. Słudzy Gremory, słudzy Sitri, wysłanniku Nieba, jak dobrze jest posiadać pewne znajomości?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou mrugnęła, a ja zakrzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wspaniale! Niech żyją Gremory! Z tym możemy zwiedzić świątynię Kyomizu-dera, Kinkaku-ji i Ginkaku-ji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, trzymajcie je tylko w spódnicy, albo w kieszeni mundurka, a będziecie mogli wejść do tych słynnych miejsc. - Bawcie się dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając, od razu umieściliśmy karty w naszych kieszeniach. Z tym, na razie wszystko było w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Telefon Asi zadzwonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Halo, Kiryuu-san? Tak, Xenovia-san i Irina-san są tutaj razem ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że to Kiryuu-san dzwoniła. Asia skłoniła się Buchou, odbierając telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc, Rias-oneesama, będziemy się zbierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ruszamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, trzymajcie się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Xenovia i Irina pożegnały się z Buchou, odwróciły i odeszły. Czyżby chciały wszystko sprawdzić? Chyba spakowałem chusteczki i bieliznę poprawnie, ale sprawdzę to potem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czas już na mnie. Przywiozę z powrotem trochę pamiątek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba skłonił się, po czym podszedł do miejsca, gdzie zbierała się jego klasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostawiając tylko mnie i Buchou. Buchou zaczęła poprawiać mi kołnierz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kołnierz. Dbaj o swój wygląd. Nawet w Kioto, nie zapominaj, że jesteś uczniem Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiwszy kołnierz, Buchou położyła mi głowę na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ...Nawet, jeśli staram się to ukryć, to jestem taka sama, jak Akeno. Będę bardzo samotna, kiedy ciebie nie będzie. Ale stałam się odrobinę lepsza? W pierwszym semestrze naprawdę nie mogłam znieść, że cię przy mnie nie było, ale teraz przynajmniej jestem w stanie wytrzymać te kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou... Być może poświęcała mi stanowczo za dużo uwagi. Czy to dlatego czuła się taka samotna z powodu rozłąki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I ostatnio naprawdę traktowała mnie jak członka rodziny. Pewne ekspresje i zachowania występowały u niej znacznie bardziej naturalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając dłoń Buchou, uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To lekka przesada. Nawet, jeśli nie mam mnie, to są Koneko-chan i Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wiem, ale... Ciągle nie zdajesz sobie sprawy z własnej atrakcyjności. Ale właśnie to w tobie lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechając się gorzko, twarz Buchou się zbliżyła... i nasze wargi się spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność myślenia właśnie poleciała przez okno, moja twarz stała się cała czerwona, zamurowało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ...! ...Ponieważ! To był tak niespodziewany pocałunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Bu-bu-buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się uroczo na moją zaskoczoną reakcję po czym pokazała mi język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- TO jest pocałunek na pożegnanie. Czemu tak panikujesz? Nie jest to przecież pierwszy raz, kiedy się pocałowaliśmy. Powiedzmy tylko, że nawet jeśli to miało wyjść od ciebie to jest w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nawet jeśli tak mówisz! To wciąż szokujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, na ustach Buchou zagościł uśmiech żalu i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jestem tym zadowolona. Nawet, jeśli jesteś w Kioto, zniosę tą samotność. Trzymaj się, Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zrozumiałem! Będę się zbierał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocałunek od Buchou! Najlepsze uczucie! Ach, ona mnie tak rozpieszcza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było niczym szczęśliwy omen! Ta podróż będzie świetna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto rozpoczęliśmy szkolną wycieczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_9_prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_9_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7&amp;diff=474217</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 7</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7&amp;diff=474217"/>
		<updated>2015-12-12T17:25:03Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Pewnego dnia Buchou od samego rana wyglądała na bardzo strapioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spanikowana Buchou to unikatowy widok. Ciągle chodziła z mojego pokoju na pierwsze piętro i z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-oneesama zachowuje się bardzo dziwnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedząca obok mnie Asia patrzyła na Buchou ze zmartwioną twarzą. Było jednak tak jak powiedziała, Buchou zachowywała się dziwnie. Nagle zaczęła sprzątać cały dom, a teraz co dziesięć minut sprawdzała, czy wszystko jest na miejscu. Dopiero co skończyliśmy walczyć z Bogiem Zła, Lokim. My, drugoklasiści, jedziemy niedługo na wycieczkę szkolną do Kioto. Już czas żebyśmy poszli na zakupy, ale obecnie jestem skoncentrowany na Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, czy coś się stało? – zapytałem z niepewnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama przyjeżdża – odpowiedziała mi z poważną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama? Ach, masz na myśli Grafiyę–san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęła głową, potwierdzając w ten sposób moje słowa. Grayfia-san, służąca Domu Buchou. Jest ściśle związana ze sprawami finansowymi i innymi interesami Domu Gremory, który jest szlacheckim rodem wysokoklasowych diabłów. Jest też służącą i żoną Maou, będącego bratem Buchou. Innymi słowy jest jej szwagierką. Buchou zawsze mówiła do Grayfii-san, „Grayfia”. Więc dlaczego nazywa ją dzisiaj „Onee-sama”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj Grayfia-san ma wychodne – Akeno-san rozwiała moje wątpliwości.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Hmm, wychodne. Więc ma wolne dni od bycia służącą?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak. Normalnie jest służącą Rodu Gremory. Jej relacje z Rias są na poziomie pani i sługa. Kiedy ma jednak wolne dni, jest zupełnie inaczej. Wtedy jest szwagierką Rias.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Buchou boi się swojej szwagierki…….. Wygląda na to, że jest surową osobą – powiedziała Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou też ma osobę wobec której jest bezsilna – Xenovia skinęła potwierdzająco głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nawet jeśli Buchou jest kolejną następczynią Domu Gremory, to ciągle jest dziewczyną. Więc gdy Grayfia-san nie jest służącą, to przechodzi w „tryb siostry”? Chciałbym zobaczyć Rias i Grayfię-san zachowujące się jak siostry. Rozmowa pomiędzy dwiema pięknościami też będzie piękna, nawet jeśli będę się jej tylko przypatrywał z boku……. Widząc jednak nerwowe zachowanie Buchou, doszedłem do wniosku, że coś jeszcze ma się stać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc podczas swojego wolnego dnia, zdecydowała się odwiedzić mój dom?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Moje słowa wywołały śmiech u Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wygląda na to że chce porozmawiać z Rias jak siostra z siostrą – usłyszałem w odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawiałem z Akeno-san, Buchou ciągle wszystko sprawdzała. Buchou, nawet jeśli posprzątasz wszystko jeszcze bardziej, to i tak nic stąd nie wyskoczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja….muszę też przygotować herbatę. Ise, chcę żebyś się ładnie ubrał. Ciebie też pewnie sprawdzi – Buchou poprawiła mój kołnierz i sprawdziła fryzurę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też zostanę sprawdzony? Umm, o co tu chodzi……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś... – na chwilę przerwała, a jej twarz pokryła się pąsem. – …….Po…ponieważ…. Jesteś wyjątkowy…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem wyjątkowy……..? Nie jestem pewien, ale czy to dlatego, że mieszkam w domu, w którym przebywa również ona? A może dlatego że przeszedłem ten cały trening w Zaświatach podczas ostatniego lata? Byliśmy wtedy w ojczyźnie diabłów i byliśmy w domu Buchou. Właściwie musiałem wtedy robić zupełnie inne rzeczy niż reszta członków Klubu. Między innymi uczyłem się tańca oraz historii Domu Buchou. Nawet teraz pozostaje dla mnie tajemnicą, dlaczego musiałem przez to przejść. Wszyscy słudzy Domu Gremory nazywali mnie „Paniczem” ….. To się stało, kiedy schyliłem szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DING DONG.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadzwonił dzwonek u drzwi. Sądząc po tym jak zareagowała Buchou, mogłem sobie wyobrazić kim był gość. Buchou zbiegła szybko na dół i podążyła w stronę głównego wejścia. Spojrzeliśmy wszyscy na siebie i podążyliśmy za nią. Osobą która stała w drzwiach, była srebrnowłosa piękność ubrana jak celebrytka. Rozpoznałem ją. Styl ubrania oraz fryzura były inne niż zwykle……. ale to służąca Grayfia-san! Wyglądała dziś pięknie, ponieważ miała na sobie ubrania, które wyglądały na drogie, a włosy utrefione w kok. Uwaa…… Zwykła Grayfia-san, nosząca strój służącej jest piękna, ale ta dzisiejsza roztacza wokół siebie takie dojrzałe piękno! Zwykle pojawiała się w magicznym kręgu, ale dzisiaj weszła głównym wejściem. Chciała więc złożyć wizytę poprawnie, jako szwagierka. Widziałem, że na zewnątrz stała zaparkowana wspaniała limuzyna! Wow! To dla żony Maou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się macie? – Grayfia-san spojrzała na nas i przywitała się uśmiechem pełnym elegancji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san spojrzała na Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj Rias – pozdrowiła ją z czarującym uśmiechem na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry Onee-sama – Buchou odpowiedziała z uśmiechem. Mogłem jednak wyczuć że jest zdenerwowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sporo czasu minęło, wasza wysokość – odezwał się kolejny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego doszedł, zobaczyłem dziwnego stwora! To coś miało twarz jak azjatycki smok. Wyglądał zresztą jak on, a jego ciało okrywała czerwona łuska. Jednak jego tułów miał w sobie coś z jelenia, albo konia. Myślę, że miał około dwóch metrów. W każdym razie widzę podobne stworzenie pierwszy raz w życiu. To znaczy że to coś mówi? Wygląda na to, że zauważył moje zainteresowanie i sam też spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, ależ to Sekiryuutei-dono. To nasze pierwsze spotkanie. Miło mi cię poznać, nazywam się Enku i jestem Pionem Sirzechsa–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś mówi! Jest grzeczny i pozdrawia mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mnie też cię miło poznać! – też się z nim przywitałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten głos z wcześniej…… należał do tego gościa, Enku! Zaraz, jest sługą Sirzechsa–sama? Czyli…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. To jest Enku. Jest legendarnym stworem, kirinem &amp;lt;ref name=&amp;quot; Qilin, albo kirin, &amp;quot;&amp;gt; Mityczne zwierzę z mitologii chińskiej, w literaturze zachodniej nazywane nieprecyzyjnie chińskim jednorożcem.&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz sługą mojego Oni-sama. Dawno się nie widzieliśmy Enku. Cieszę się, że jesteś zdrowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pogłaskała Enku……. Kirina po szyi. Więc to jest kirin, który nie ma długiej szyi. Nawet ja znałem jego nazwę. Nie znam dokładnie szczegółów, ale pojawiał się w chińskim folklorze. Ale sługą Sirzechsa-sama jest legendarny potwór…….. Powiedział, że jest Pionem, ale z pewnością wartym więcej, niż jedna, czy dwie figury. Nawet jeśli jest takim samym Pionem jak ja, to wyglądało na to, że jest w zupełnie innej lidze…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Grayfia–sama, wracam na mój posterunek – powiedział nagle Enku–san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dziękuję że mnie tu odeskortowałeś. Teraz chyba poradzę sobie sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty mówisz, ty, nasza wielka Królowa, która jest jednocześnie żoną naszego pana. Dla ciebie złożyć oficjalną wizytę bez eskorty jest……. Cóż, muszę to powiedzieć, wątpię czy Grayfia–sama byłaby w jakimkolwiek niebezpieczeństwie, nawet bez mojej eskorty. Pomyślałem, że przychodząc razem z tobą do rezydencji Sekiryuuteia-dono, powinienem sprowadzić do niej „fortunę”. Co więcej cieszę się widząc twarz jej wysokości oraz Sekiryuuteia-dono, który przecież jest paniczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc oficjalna wizyta żony Sirzechsa–sama i szwagierki Buchou jest poważną sprawą. Zaraz, słowo „panicz” znowu się pojawiło. Jaka jest właściwie moja pozycja? Ale co ma znaczyć ta „fortuna”? Byłem strasznie zakłopotany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kirin powiedział, że przyniesie wielkie szczęście. Mówi się, że jeśli odwiedzi jakiś dom, to stanie się coś dobrego – wyszeptała mi nagle Akeno-san do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. To dobrze. Jestem wdzięczny. Mam nadzieję, że w moim domu wydarzy się coś dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Sirzechs-sama jest jedynym diabłem, który jest w stanie uczynić święte istoty swoimi sługami. Początkowo obydwie strony łączyły relacje, które były ze sobą sprzeczne. Dzięki temu Sirzechs-sama jest w zupełnie innej lidze niż reszta – Akeno-san udzieliła mi kolejnej informacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś poważna! Ale tak jak myślałem, Sirzechs-sama jest na zupełnie innym poziomie…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Enku, możesz tu zostać na jakiś czas – powiedziała Buchou smutnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Te słowa to za dużo dla takiego Enku jak ja. Nawet ja mam dużo obowiązków, jako sługa Sirzechsa-sama. Muszę je zakończyć, kiedy wrócę do Zaświatów. Jednak znów chciałbym biegać po górach, niosąc na plecach waszą wysokość, tak jak za dawnych czasów. Teraz muszę już iść. Mam nadzieję, że niedługo znów was spotkam – po powiedzeniu tego Enku-san zniknał w czerwonej mgle, która go nagle okryła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy mieszkałam w zaświatach, Enku był jedyną osobą, z którą mogłam porozmawiać. Zawsze nosił mnie na swoich plecach –  Buchou powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, Enku czuwał więc nad nią kiedy dorastała. Buchou zatopiła się w swoich wspomnieniach, ale Grayfia-san kaszlnęła, a wtedy moja onee-sama znów zaczęła wyglądać na zdenerwowaną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, odbębnijmy już powitania. Mogę więc wejść do domu? – zapytała Grayfia-san, widząc zdenerwowanie Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób Grayfia-san złożyła wizytę w moim domu, jako szwagierka Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, czuję ulgę wiedząc że Rias nie sprawia kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby nie Rias-oneesama, nie byłoby mnie teraz tutaj. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa pomiędzy Asią i Grayfią-san trwała. Siedzieliśmy wszyscy w salonie, a Grayfia-san rozmawiała przyjacielsko z członkami Klubu obecnymi w moim domu. Siedząca obok mnie Buchou cały czas się uśmiechała, ale wyglądała na spiętą. Zebrano tu wszystkich ludzi zamieszkujących ten dom. Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia i Irina siedziały dookoła stołu. Tak przy okazji, moich rodziców nie było dziś tutaj, gdyż gdzieś wyjechali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias jest trochę samolubna, więc martwiłam się że sprawia kłopoty całej grupie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego w ogóle nie ma miejsca. Rias pozostając w tym domu zachowuje się jak nasza przywódczyni i zawsze bardzo o nas dba – Akeno-san wspierała Buchou, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego oczekiwałem po jej przyjaciółce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się. Ten uśmiech wyglądał na naprawdę szczęśliwy. Jednak jej twarz znów przybrała surowy wyraz, kiedy spojrzała na Buchou……..oraz na mnie. Dla….dlaczego na mnie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co pozostało, to…… Panicz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIRI&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Grayfia-san to powiedziała, atmosfera w pokoju natychmiast zamarzła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy…..Czy to może…….. O co właściwie chodzi………? – Asia uśmiechnęła się, choć jej twarz wyrażała zdenerwowanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To musi być to. Skoro Grayfia-san przyjechała tu oficjalnie, to musi to być częścią tego – na twarzy Akeno-san uśmiech również współgrał z presją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Nie myślałam że ten dzień nadejdzie – nasza loli Koneko-chan, której twarz zawsze była pozbawiona emocji, tym razem przybrała surowy wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina wyglądały, jakby nie wiedziały o co chodzi……. Prawdę mówiąc ja też nie wiedziałem. Dlaczego atmosfera wśród dziewczyn tak się zmieniła po słowach Grayfii-san……? Czy dziewczyny mają jakiś uraz serca? Nic nie rozumiem! Kiba i Gasper nie przyszli tu dzisiaj. Buchou powiedziała im, że będzie tu dzisiaj wystarczająca ilość członków Klubu. Rossweisse-san wyszła wcześnie rano kupić jakieś meble, aby mogła zacząć mieszkać w moim domu. Wygląda na to że jest typem osoby, która rozporządza pieniędzmi bardzo ostrożnie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O…Onee-sama! Pojawiłaś się tu z takiego powodu? Myślałam że zostawiłaś to mi, abym mogła doprowadzić do tego w naturalny sposób! – powiedziała Buchou do Grayfii-san, czerwieniąc się przy tym coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Ile razy mama i ja mamy to jeszcze powtarzać? Już raz to popsułaś, więc czy twoim obowiązkiem nie jest teraz sprawić, abyśmy poczuły ulgę? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że  Buchou nie mogła odpowiadać Grayfii-san w bezczelny sposób, gdyż ona prowadziła z nią normalną rozmowę. Myślała pewnie że nie powinna złościć się na Grayfię-san, która przybyła tu jako jej siostra. Już raz to popsuła…… Czy chodzi o zerwanie zaręczyn z jej oficjalnym narzeczonym, Raiserem? To był poważny incydent dla Domu Gremory, ludzie z pozostałych Domów zaczynali już o tym gadać za ich plecami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Samolubna księżniczka Gremory zerwała swoje zaręczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla diabłów ze środowisk szlacheckich, dbanie o status czystej krwi i zawieranie małżeństw między Domami jest bardzo ważne. Wygląda na to, że jeśli chodzi o wolność w miłości, to potomstwo wysokoklasowych diabłów jest traktowane bardzo rygorystycznie, a społeczeństwo szlacheckie jest bardzo skomplikowane. Skończyło się to, kiedy wtargnąłem na przyjęcie zaręczynowe, spuściłem łomot Raiserowi i zabrałem ze sobą Buchou. Mimo tego rodzice Buchou wybaczyli jej zerwanie zaręczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły mówią, że nasz wskaźnik urodzeń jest na niebezpiecznym poziomie. Nie możemy zwłaszcza pozwolić, aby wygasł ród szlachecki. Chcielibyśmy, żebyś pewnego dnia została matką dziecka następnego pokolenia. Takie jest życzenie twojego ojca, matki i mnie samej – Grayfia-san powiedział to do Buchou z poważną miną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle wyraz twarzy Grayfii-san złagodniał i bardziej się uśmiechnęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę się jednak przyznać, że też byłam zamieszana w ten incydent. Pomogłam ci. Znacznie wcześniej…. Ta osoba i ja też mieliśmy nasz wspólny romans. Nasza sytuacja była wtedy o wiele bardziej skomplikowana niż twoja. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wasz romans jest już legendarny pomiędzy diablicami – Akeno-san powiedziała to z zaczerwienionymi policzkami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_219.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie jestem tego pewien, ale wygląda na to, że Grayfia-san też ma za sobą jakiś niesamowity związek. To chyba oczywiste, skoro jej ukochanym jest Maou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zmienia się już w zabawę – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabawę! Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to zainteresowało! – Asię też to zaciekawiło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny nie potrafią się oprzeć miłosnym historiom. Grayfia–san wyglądała na trochę zawstydzoną, ale kaszlnęła raz i od razu zmieniła wyraz twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KASZEL&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu tego incydentu siedzę teraz tutaj z tobą. Chcę żebyś stała się wspaniałą, diabelską damą. Chcę żebyś miała silną samoświadomość, jako kolejny spadkobierca. Jest jeszcze wiele rzeczy, które musimy naprawić. Tą część ciebie, która myśli że może rozwiązać swoje samolubstwo za pomocą pieniędzy, tą część ciebie, która najpierw robi, a dopiero potem myśli oraz część ciebie, która traktuje wszystkich zbyt łagodnie. Nieszczęściem jest również to, że nie zachowujesz się tak jak powinnaś. Jeśli chodzi o mnie i tą osobę, to natychmiast przez to wszystko przebrnęliśmy. Miej też na uwadze to, że wiele dziewczyn w twoim wieku jest już zamężnych. Kiedy skończysz liceum, będziesz coraz częściej zapraszana na imprezy wysokoklasowych diabłów. Nawet jeśli myślisz o tym, aby w przyszłości dalej być samolubną dziewczyną, to będzie to hańbą dla Domu Gremory. Dzięki programowi telewizyjnemu zapewniłaś sobie dobre wsparcie od typowych diabłów……W każdym razie, od tego momentu dalej musimy uczyć twojego partnera. Wiesz o tym, że kiedy będziesz już studentką, musimy szybko przygotować ślub, prawda? Musisz mieć męża po tym, jak już skończysz uniwersytet i zostaniesz następcą głowy rodu. Do tego czasu musisz płynnie przejąć obowiązki swojego ojca. Rozumiesz to, prawda? Osobiście uważam, że to nic złego, zapewnić ci teraz silniejszą pozycję. Królewskie Gry to ważna rzecz, ale jeśli będziemy mieli na uwadze tylko je, to może cię to przyćmić jako kobietę, a jesteś przecież…… – aaach, Grayfia-san urządziła Buchou kazanie, wypluwając każde kolejne zdanie z prędkością godną karabinu maszynowego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou nie mogła jej odpowiadać, a w miarę słuchania tego wykładu, jej twarz coraz bardziej pąsowiała. Buchou zawsze jest taka elegancka, ale teraz wygląda jak dziewczyna w swoim wieku, która została pouczona w taki sposób. Może dalej jest dzieckiem, którego rodzina nie potrafi pozostawić samego. Ale Grayfia-san wyglądała teraz, jakby zajmowała się sprawami które należały do niej wtedy, gdy pełniła rolę służącej. Jej kazaniu nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze Grayfia, Rias spisuje się przecież całkiem nieźle – ...nagle rozległ się obcy, acz znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli w kierunku końca stołu. Siedział tam szkarłatnowłosy mężczyzna! Gdy Buchou go zobaczyła, była w takim szoku, że aż wstała ze swojego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Tym szkarłatnowłosym mężczyzną był……..  Maou Sirzechs Lucyfer-sama! Oto pojawienie się prawdziwego Maou! Ale kiedy tu wszedł? Przez cały ten czas nie byłem w stanie wyczuć jego obecności. Kiedy do diabła wszedł do tego salonu w moim domu, który znajduje się w świecie ludzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Rias, jak się masz? Cieszę się widząc cię w zdrowiu. Wygląda na to, że wszyscy pozostali też się dobrze mają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechał się naprawdę czarująco. Był trochę straszny przez to, że pełnił funkcję Maou. Mimo tego był jednak bardzo miłą i niefrasobliwą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyniosłem prezent. To kolekcja zdjęć Rias, które jej zrobiłem. Tytuł tego zbioru to „Dziewczyna zwana Księżniczką Przełączenia – Kompilacja dorastającej Ria-tan”. To dokumentacja czasów od jej dzieciństwa, do okresu, kiedy poszła do japońskiego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjął zdjęcia i zaczął je nam wręczać. Och, Są nawet zdjęcia z czasów gimnazjum! Więc piersi Buchou już wtedy były takie wielkie! Aaach, Chcę poznać Buchou z tamtych czasów…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie patrzcie! Nie możecie tego zobaczyć! – Buchou, cała czerwona na twarzy, natychmiast zarekwirowała album. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję ci za tą słodką reakcję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs, Czy ty czasem nie masz dzisiaj bardzo ważnego zebrania z pozostałymi Maou? Nie powiesz mi chyba, że nie poszedłeś na nie, prawda? – w oczach Grayfii-san świeciło się coś naprawdę niesympatycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Pomyślałem sobie że mógłbym dołączyć do spotkania, które się tutaj odbywa. Jeśli mogę przesłać stąd mój obraz, to tamto zebranie może……. Ałć, ałć, ałć, to boli Grayfiaa – nie wygląda na to, aby Sirzechs-sama był czymś zakłopotany i odpowiedział nam całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san pociągnęła go jednak bardzo mocno za policzek! Uśmiechał się przez cały czas, ale z jego oczu toczyły się łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Dlaczego zawsze się tak zachowujesz, kiedy mam wychodne……. Może to nie dobrze, że wzięłam sobie dzisiaj dzień wolny. Może powinnam natychmiast powrócić do zajęcia służącej – Grayfi-asan opieprzała go z nieprzyjemnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, naprawdę jest wkurzona…… Mogę wyczuć przez skórę tą demoniczną moc tylko dlatego, bo jest zdenerwowana. Cóż za ciśnienie…. Nic dziwnego że Buchou się jej boi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KA&#039;&#039;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emanujący światłem mały magiczny krąg pojawił się na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZA……ZAZAZAZAZA………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Coś, co wyglądało jak obiekt 3D, zaczęło pojawiać się w kręgu. Wymieszany z hałasem obraz, zaczął się po trochu stabilizować. Nagle pojawiły się trzy twarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sir………zec……..hs……………Sirzechs-chan……. Słyszysz mnie……? Heeeeej. Sirzechs…….chan………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obraz ciągle był niewyraźny, ale ten unikatowy sposób mówienia był mi znajomy! Nagle obraz wyostrzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Serafall. Przepraszam, jestem w domu Hyoudou Isseia–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serafall-sama spojrzała na mnie, gdy usłyszała słowa Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Mówisz prawdę. Yahou! Sekiryuutei-kun! Czy Rias-chan ma się dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się masz Serafall-sama – Buchou też ją pozdrowiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co u ciebie Rias-chan. Rany, Sirzechs-chan. Jeśli zamierzasz tam pójść, powiedz mi o tym wcześniej. Ajuka-chan i Falibi-chan są bardzo ciekawi, dlaczego Sirzechs-chan olał sobie spotkanie i nie stawił się na nim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Serafall–sama jest zła. Mimo iż jest zła, to jej twarz dalej wygląda słodko, przez co czuję spokój. Serafall-sama jest zupełnie jak jakaś Maou-shoujou. &amp;lt;ref name=&amp;quot; Maou–shoujou &amp;quot;&amp;gt; Japońska gra słów. Chodzi o podobieństwo zwrotów Maou Shoujou oraz Mahou Shoujou. Pierwszy zwrot oznacza dziewczynę Maou, zaś drugi Magiczną Dziewczynę, obdarzoną czarodziejskimi mocami (na przykład znana w Polsce Czarodziejka z Księżyca), na którą Serafall się stylizuje&amp;lt;/ref&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Chwila. Ajuka-chan……i Falbi…….? Myślę że słyszałem jak Serafall-sama wymówiła te imiona. Obok jej twarzy pojawiły się kolejne dwa oblicza……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs, tylko ty mogłeś uciec ze spotkania i udać się do świata ludzi. Jesteś tam bo albo coś się stało, albo będzie miało miejsce coś ciekawego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezwykle przystojny mężczyzna, obdarzony fascynującą twarzą, powiedział to z tajemniczym uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Echh…. Nie chcę niczego kłopotliwego. Nie chcę pracować…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleją osobą był mężczyzna z zaspaną twarzą, który podpierał policzek dłonią. Znam tą dwójkę….. Kiedy byłem w Zaświatach, Yondai-Maou zorganizowali spotkanie młodych diabłów z sześciu domów. Dotychczas spotkałem tylko Sirzechsa-sama i Serafall-sama, więc to dla mnie pierwszy raz spotkać tą dwójkę, ale na pewno nie mylę się co do tego, kim mogą być! Obydwaj są pewnie Maou! Uwaaaaaaaa! Dzieje się coś szalonego! Przy stole w moim domu znajduje się czwórka Maou! To jak zebranie Yondai-Maou! To poważna sprawa! Byłem tak przerażony, że Sirzechs-sama zauważył mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach, Ise-kun, jeszcze cię im nie przedstawiłem. Ten mężczyzna z tajemnicza atmosferą to Ajuka Belzebub. Jest głównym doradcą wydziału technologicznego, łącznie z Techniczną Adaptacją Programową.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ajuka Belzebub-sama przeniósł na mnie swój wzrok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze mieć taką tajemniczą atmosferę, bo dzięki niej wygląda się bardziej diabelsko. Och, wybacz. Miło mi cię poznać, Sekiryuutei-dono. Słyszałem plotki na twój temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach…. Mnie także jest miło! Nazywam się Hyoudou Issei!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oou! Denerwuję się! W końcu mój rozmówca to Maou! Więc to on jest tym Maou-sama, który brał udział w stworzeniu systemu Diabelskiego Pionka…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten drugi, który wygląda jakby się do niczego nie nadawał, to Falbium Asmodeusz. Zajmuje się głównie siłami zbrojnymi – Sirzechs-sama przedstawił mi kolejnego Maou-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam, jestem Falibium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za znudzony głos…… On naprawdę jest Maou? Siły zbrojne….. Czy to w porządku, że taki pozbawiony życia Maou-sama pełni taką ważną funkcję? A zresztą, nie powinienem zawracać sobie głowy niepotrzebnymi zmartwieniami….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się macie, Belzebubie-sama, Asmodeuszu–sama – reszta członków grupy także ich powitała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Falbi! Przywitaj się z nim jak należy, ponieważ to jednocześnie Sekiryuutei-chan oraz sługa Rias-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Lewiatan-sama go skrzyczała. Więc nazywa Asmodeusza-sama Falbi. Asmodeusz-sama wcale jednak nie próbował zmieniać swojej apatycznej postawy. Westchnął tylko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Serafall i Sirzechs pracują za dużo. Żyję myśląc, że „praca czyni przegranym”. Normalnie zostawiam wszystko moim sługom, chyba że jest to jakaś poważna praca. W takich czasach jak te, trzeba zbierać dobre sługi i posyłać je do roboty…… Aaach jaki jestem zmęczony…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To…to jest…… jeśli dobrze pamiętam, obecny Asmodeusz pochodzi z Domu Glasya-Labolas. Jest zupełnym przeciwieństwem tego postrzeleńca, który jest kandydatem na kolejną głowę rodziny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Asmodeusz–sama zużył większość swojego życia na robienie różnych rzeczy, kiedy zbierał swoje sługi, będące utalentowanymi ludźmi. Słyszałam, że większość swojej pracy pozostawia sługom oraz reszcie Maou. Innymi słowy, jest osobą która odrabia całą pracę domową pierwszego dnia, a resztę wolnego czasu pozostawia sobie na odpoczynek. W Zaświatach mówi się, że jest najlepszym strategiem i taktykiem…. – szepnęła mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję za wyjaśnienie. Rozumiem. Stara się jak najlepiej, ale żeby wysyłać do pracy swoje doświadczone sługi. To tak można…..? Moje wyobrażenie o Maou zostało zdruzgotane…….. Nie. Od kiedy spotkałem Serafall–sama, miałem już jakieś wyobrażenie o nich, ale teraz to wszystko przerosło moje oczekiwania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, obowiązkiem Serafall jest nadzór nad naszą polityką zagraniczną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– V! Zostawcie mi negocjacje z pozostałymi nacjami – Serafall-sama mrugnęła i zrobiła palcami znak pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest słodka, ale czy to w porządku, że piastuje takie ważne stanowisko? Jeśli dobrze pamiętam, to zamierzała zaatakować Niebo, ponieważ nie została zaproszona na klasowe obserwacje……. To wszystko wygląda, jakby Sirzechs-sama pracował za całą trojkę. Innymi słowy w Zaświatach panuje pokój, ponieważ Sirzechs-sama jest (na ogół) poważną osobą? Hmmm. Nie potrafię zrozumieć, na jakich zasad funkcjonuje świat diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc Sirzechs, co się stało? – głos Belzebuba-sama był przesycony zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama uśmiechnął się i spojrzał na Buchou…… oraz na mnie? Patrzył na naszą dwójkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc zamierzam zorganizować dla Rias „tę” ceremonię w Ruinach Złączenia – powiedział.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
– Oou – słysząc słowa Sirzechsa-sama, cała trójka uśmiechnęła się…….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? O co tu chodzi? Nie tylko ja byłem zdezorientowany, ale także Buchou. Uniosła brwi ze zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama. Nie. Lucyferze-sama. Co to ma znaczyć? Chodzi ci o te ważne ruiny, które przekazali nam nasi przodkowie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Kiedy członkowie rodu Gremory znajdą się w odpowiednim wieku, wykonują w tych ruinach obrzęd przejścia. Wraz z „Ukochanym”. Wiesz co mam na myśli, prawda Rias? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy jeszcze nie widziałem tak czerwonej twarzy u Buchou, jak wtedy, gdy usłyszała te słowa…… Arara. Co się stało Buchou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. To o wiele ważniejsze od naszego zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie miało miejsca, od kiedy Sirzechs-chan miał własną ceremonię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, gratulacje. Gratuluję waszej dwójce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara. Wygląda na to że Belzebub-sama, Lewiatan-sama i Asmodeusz-sama wiedzą o co chodzi. Wygląda również na to, że cieszą się na myśl o rytuale! Co tu się dzieje? Nagle Grayfia-san wstała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to wygląda, Rias. To instrukcje od twoich rodziców. Wypełnienie tego rytuału przyniesie nam wszystkim ulgę. Nie przyjmujemy odmowy. Musisz nam dać przynajmniej tyle. Aczkolwiek mój mąż skończył to, wciągając do tego niepotrzebne osoby. Zrozumiałeś Sirzechs? Gdy będziemy wracać do domu, czeka cię mała reedukacja – powiedziała Grayfia-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na Sirzechsa-sama zimnym wzrokiem i pociągnęła go mocno za policzek! Uwaaaa, ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Więc tak to jest Ria-tan. Ty i Ise-kun postarajcie się jak najlepiej…….. To boli Grafiya, boli.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama nie przestawał się uśmiechać nawet wtedy, gdy mocno szczypano go w policzek! Z jego oczu ciekły jednak łzy! Więc to żona Maou-sama jest tą, która nosi spodnie w domu! Zaraz…..ja też!? Ja też mam wziąć udział w rytuale!? Dlaczego!? Wtedy moje oczy spotkały się ze wzrokiem Buchou…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauuuuu. Ise….. Co…co powinnam zrobić……..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……! To…to oszustwo! Buchou! Mieć jednocześnie taką śliczną i zakłopotaną twarz, a do tego jeszcze głos jak Asia! Onee-sama stała się normalną dziewczyną! Odwiedziny Grayfii-san, spotkanie z Yondai-Maou, a do tego jeszcze tajemniczy rytuał. Nieznane za nieznanym na nieznanym jechało i nieznanym poganiało……. Wygląda jednak na to, że muszę wziąć udział w tym rytuale. Doprawdy, dlaczego zawsze muszę się mieszać w takie rzeczy? To dlatego, że jestem Sekiryuutei? Hmmm…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie na to! Kupiłam wszystkie podstawowe przedmioty potrzebne do życia, za mniej więcej sto jenów! Sklepy, w których towary kosztują do stu jenów są wspaniałe! Taniość jest najlepsza, prawda!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san wróciła z zakupami wartymi sto jenów zaraz po tym, jak Maou i jego żona wyszli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kilka dni później przybyłem razem z Buchou do ruin znajdujących się w górach, które leżały we włościach rodu Gremory w Zaświatach. Nasze ubiory się nie zmieniły i dalej mieliśmy na sobie mundurki naszej szkoły. Pozostali członkowie grupy zostali w domu. Chcieli tu przyjść z nami, ale nie mogli, gdyż to miejsce jest bardzo ważne dla rodu Gremory i nikt, kto nie został do niego zaproszony, nie może postawić w nim swojej stopy. Pytam się więc, dlaczego ja zostałem tutaj zaproszony……..? Przede mną znajdowały się kamienie i wielka brama prowadząca do ruin, mających bardzo delikatną konstrukcję. Po obydwu stronach znajdowały się kamienne filary, a pomiędzy nimi stały posągi przodków rodu Gremory. Rany….. Cóż to za wspaniała budowla. Wygląda na to, że nie ma tu żadnych widocznych uszkodzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu….. Co powinnam zrobić, jeśli po zakończeniu tego wszystkiego zostanę znienawidzona za zbytni pośpiech……..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąca za mną Buchou westchnęła głęboko. Nie wiem co powinienem jej powiedzieć, ale zakończmy to szybko i wróćmy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku Buchou. Jestem z tobą, więc pozostaw to mnie…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– HYA! – rozległ się tajemniczy głos!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w górę……. Wysoko, pomiędzy chmurami było coś, co dziwnie się błyszczało. Ktoś leciał w naszą stronę! To wróg!? Przybrałem odpowiednią pozę, a wtedy ludzie w maskach i charakterystycznych kombinezonach wylądowali prosto przede mną! Jeden, drugi, trzeci, czwarty…… pięcioro ludzi! Patrzyłem na to co na sobie mieli! Wyglądali zupełnie jak Power Rangers! Czerwony, Niebieski, Żółty, Zielony i Różowy! Sądząc po ich sylwetkach Czerwony, Niebieski i Zielony byli facetami, a Żółty i Różowy kobietami. Kiedy wylądowali, natychmiast przyjęli charakterystyczne pozy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za ich plecami nastąpiła tajemnicza eksplozja, której towarzyszył różnokolorowy dym! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ki… kim oni są?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou też była bardzo ostrożna. Oczywiście że tak! Nie ważne jak na nich patrzeć, wyglądają podejrzanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaha! Jesteśmy tajemniczymi Maou….. – krzyknęła stojąca w środku ubrana na czerwono osoba, przybierając przy tym kolejną pozę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta żółta, uderzyła tego czerwonego. Zaraz……. Ten głos, to przecież……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie mi, przepraszam. &#039;&#039;KASZLNIĘCIE&#039;&#039;. Jeszcze raz od początku! Jesteśmy Drużyną Maou, Maou Rangers! Jestem Czerwony Maou, ich przywódca!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebieskim Szatanem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę się naprzykrzać, ale jestem Zielonym Szatanem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Lewia–ta….. To znaczy jestem Różowym Szatanem☆! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ha. Ummmm, jestem Żółtym Szatanem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……… Obydwoje, ja i Buchou staliśmy w miejscu i nie byliśmy w stanie zamknąć naszych ust. …..Nie, nie, nie! To znaczy! Ludzie! Co macie na myśli mówiąc Drużyna Szatanów!? Przecież oni są Yondai–Maousamaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Jakby na to nie patrzeć, Czerwony to Sirzechs-sama, Niebieski to Belzebub-sama, Zielony to Asmodeusz-sama, a Różowa to Lewiatan-sama! Ta ostatnia chwilę temu sama prawie się zdradziła! Czyli……. Żółta to Grayfia-san? To że uderzyła Czerwonego, którym jest Sirzechs-sama, tylko to potwierdza. Wygląda na naprawdę zawstydzoną, więc to musi być Grayfia-san. Uwaaaa. Patrząc na Sirzechsa-sama i Lewiatana-sama, można powiedzieć, że bardzo dobrze się bawią, ponieważ to oni przybierali najwięcej póz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak wam się to podoba? Świetna poza, prawda? Całą noc ćwiczyłem ją z moim synkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Ja też wymyśliłam mnóstwo słodkich póz☆! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zakłopotany, że aż upadłem na kolana. W Zaświatach panuje pokój! Jest tu tak spokojnie, że aż zaczynam płakać. Nic dziwnego, że program telewizyjny, który przedstawiał mnie jako Oppai Smoka, stał się tak popularny. Wszystko przez to, że rządzą tu ludzie, którzy lubią bawić się w ten sposób. Aaach, czy Sairaorg-san, który chce zostać Maou-sama, wie w ogóle o tym? Może chce nim zostać dlatego, aby Zaświaty stały się bardziej poważnym miejscem. Ehehehe. Nawet nie wiem co mam robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou. Co powinniśmy zrobić? – zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to jej brat, więc może Buchou……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ki…. kim oni są…..? Wyczuwam od nich potężną, demoniczną energię. Drużyna Maou…… Czy chcą w ten sposób powiedzieć, że moc każdego z nich jest równa mocy Maou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..! Nawet nie zauważyłaaaaaaaaaaaaaaaa! Onee-sama! To nie dobrze, wprost fatalnie! Proszę, dostrzeż to! To jest twój brat, twój Onii-san! Nawet jeśli dziwacznie się odstroił i przybiera jeszcze dziwaczniejsze pozy, to jest to Maou! Co więcej, pozostali ludzie przed nami to też Maou-sama oraz Najpotężniejsza Królowa! To zgromadzenie najpotężniejszych ludzi w Zaświatach! W dodatku wszyscy oni naśladują jakichś Power Rangers! Na widok zmieszanego spojrzenia Buchou, Sirzechs-sama….. nie, nazwijmy go Czerwonym Szatanem. Tak, będę do ciebie mówił Czerwony Szatan. Wygląda na to, że na tym to w końcu polega.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostaliśmy wynajęci przez Dom Gremory. Wasza dwójka musi przejść w tym rytuale przez trzy zadania. Chcę, abyście przeszli je pomyślnie, używając tylko waszych mocy. Najważniejsza jest praca zespołowa! – wyjaśnił nam Czerwony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha! Wykryłam tajemniczy obiekt latający! – Różowa wycelowała palec w pewnym kierunku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!? Atakujmy wszyscy razem! Wymarłe Ruiny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Formuła Kankary! Równanie Karamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ey. Wyzwalający Krzyż Celsjusza! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Torya. Żeby Asmodeusz tak atakował….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm. Więc nazwę to Żółtym Strzałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAANNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNG!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….W niebiosach miała miejsce tak silna eksplozja, że przekraczała wszystko, co dotąd widziałem. Piątka Maou zaatakowała jednocześnie w tym samym kierunku. Fala uderzeniowa zatrzęsła nie tylko nami, ale też całym górskim obszarem oraz powietrzem. Zwierzęta w lesie zaczęły wyć i uciekać…… Niebo pękło na pół i utworzyło przerażających rozmiarów szczelinę, która ciągle się powiększała, zaś jasna, kolorowa cząstka światła otoczyła całą górę. Pojawiło się także coś, co wyglądało jak zorza polarna…… Te rzadkie zjawiska wystąpiły prosto przed nami….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To był jakiś zły duch. Nie strasz nas tak, Różowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tehe☆ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy Maou zaatakowali złego ducha jednocześnie i zabili go!? Zły duch który otrzymał te wszystkie ataki…… Ale na ile on był zły!? Rany! Ci ludzie naprawdę potrafią zmęczyć! Dlaczego w takim razie nawet ręki nie przyłożyli do pokonania Lokiego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co to będą za zadania? – Buchou zapytała jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu…Buchou, czy ty tego nie widziałaś……? Wygląda na to, że ci ludzie, dorównujący mocą Maou, zaatakowali jakiegoś złego ducha, prawda!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Złe duchy nie są dobrymi istotami, więc powinno się je zlikwidować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie o to mi chodziło! A zresztą mniejsza z tym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem wszystko! Muszę śledzić ten przepływ! Postanowiłem, że przejdę zwycięsko przez wszystko, co tylko się wydarzy! Maou w każdym razie są pełni animuszu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy na was czekać z naszymi wyzwaniami! Dwoje młodych ludzi noszących piętno Gremorych! Zakończcie pomyślnie każde z trzech zadań i dotrzyjcie do końca ruin! Teraz każde z nas uda się w inne miejsce i będzie na was czekać! Fuhahahahahaha! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwony zniknął naprawdę szybko w bramie, prowadzącej do wnętrza ruin! Reszta podążyła za nim! ……..Buchou i ja zostaliśmy z tyłu…….. Zdarzyło się coś nieoczekiwanego…….. Nie wiem jakie są ich zamiary, ale Maou będą na nas czekać w ruinach…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idziemy Ise! Skoro już tu jestem, to nie zamierzam dać plamy! Pokażmy im, jak głęboki jest nasz związek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Buchou jest pełna animuszu! Już nie możemy się wycofać! Zdecydowałem, że razem z nią przebrnę przez wszystkie próby! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekroczyliśmy kamienny łuk i weszliśmy do pokoju, stanęliśmy oko w oko z Różową! ……. Ale przecież to Lewiatana-sama, prawda? Jak tylko Różowa nas zobaczyła, zrobiła palcami znak pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nareszcie jesteście☆ Oto pierwsze wyzwanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZEŁYKA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co będziemy musieli zrobić? Nie chciałbym z nią walczyć. Przeciwniczką jest Maou, przeciwko której nie mógłbym wygrać. Co więcej, nie chcę walczyć z naszą słodką Lewiatan-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby zaliczyć tą próbę…… musicie zatańczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….Co? Zgłupiałem, gdy dowiedziałem się na czym ma polegać to wyzwanie. Chociaż Buchou……. Wygląda jakby tego właśnie się spodziewała i przytaknęła głową. Eeeeeeeech……. To…to…. co to w ogóle z rytuał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę, aby wasza dwójka pokazała mi swój taniec! Jeśli zrobicie to dobrze, to zaliczę wam tą próbę☆ No dalej, tańczcie, tańczcie! Wasza dwójka będzie uczestniczyć w zabawach szlacheckiej elity diabłów, więc wiedza o tańcu jest ważna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różowa poruszyła swoimi palcami i natychmiast pojawił się sprzęt grający. Rozległa się elegancka muzyka klasyczna. Tańczyć!? Ona tak na poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej Ise! Zaczynajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou podała mi dłoń. Och, Jej matka uczyła mnie tego w zaświatach. Buchou wzięła moją rękę i dygnęła. Zaczęliśmy tańczyć w rytm muzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….To coś, czego nauczyłem się w Zaświatach, więc mogę to robić naprawdę płynnie. Buchou również tańczyła pięknie, a nawet prowadziła w tej części, gdzie jestem niedoświadczony. Myślałem, że wezwano mnie tutaj tylko po to, abym wspierał Buchou……. Więc miałem tu być po to, żebym z nią tańczył? Cały czas o tym myślałem. Oczy moje i Buchou spotkały się ze sobą, a wtedy jej policzki lekko poczerwieniały……. Arara. Cóż to za reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze ci idzie, Ise. Wygląda na to, że lekcje dane ci przez moją matkę przynoszą efekty…… cieszę się z tego. Dzięki temu, nawet w takich momentach……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Ummmmm. Oczy Buchou zaczęły szklić się od łez. Nagle muzyka ucichła. Buchou i ja ukłoniliśmy się sobie nawzajem po skończonym tańcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Różowa oklaskiwała nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wygląda na to, że nie ma się o co martwić☆ Obydwoje świetnie się spisaliście! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie z otrzymaniem tego komplementu drzwi otworzyły się, robiąc przy tym mnóstwo hałasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No ruszcie się! Następna próba na was czeka!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc Buchou i ja zakończyliśmy pierwsze wyzwanie, jak gdyby nie było to nic wielkiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle jestem tym wszystkim zakłopotany, ale właśnie dotarliśmy do kolejnego specjalnego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ya. Witam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielony. Wygląda na to, że drugie zadanie zleci nam Asmodeusz-sama. Sprawiał wrażenie, jakby nie chciało mu się nic robić. Ach, jeśli dobrze się przyjrzeć, to w pobliżu stały dwie kobiety, wyglądające na służące, ubrane w stroje pokojówek. W tym pokoju były też dwa krzesła i stół z dwoma nakryciami oraz długimi rzędami noży i widelców……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm, w drugim wyzwaniu zostaną sprawdzone wasze zasady savoir-vivre przy stole. Będę was obserwować, więc jedzcie i uważajcie na swoje maniery, które będą oceniać te dwie służące……. Będziemy was oceniać według punktacji, więc jeśli dostaniecie zero punktów, zawalicie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Savoir-vivre przy stole? Naprawdę nie potrafię zrozumieć, co tu się dzieje. Jaki rodzaj rytuału ma to być……? Wygląda na to, że sprawdzają od podstaw umiejętności potrzebne do życia w społeczeństwie diabelskich elit. Może ten rytuał ma za zadanie przypomnieć Buchou o diabelskiej etykiecie? Cóż, w końcu jest kolejną dziedziczką. Ale dlaczego w takim razie ja też muszę przez to przechodzić? Gubię się w domysłach. W każdym razie usiadłem na krześle i rozłożyłem serwetkę….. W ten właśnie sposób Buchou i ja zaczęliśmy jeść. Starałem się używać noża, widelca oraz łyżki z elegancją i zręcznością. Nauczyły mnie tego mama Buchou oraz jej służące. Nawet w domu, Buchou wymagała ode mnie, abym jadł w taki sposób. Cóż to za wyśmienite jedzenie. Nie mogłem go jednak smakować, gdyż byłem zdenerwowany. Buchou jadła elegancko i nie zwracała na mnie uwagi. Naprawdę daje dobry przykład. Oto prawdziwa księżniczka! Też się starałem wyczyścić mój talerz, nie przynosząc jej przy tym wstydu! Aż nagle…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, zarówno jedzenia, jak i drugiego wyzwania – powiedziała nam jedna ze służących, kłaniając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zdenerwowany. To całe savoir-vivre jest trudniejsze od tańca. Pochodzę w końcu ze zwykłej rodziny i nigdy nie miałem do czynienia z eleganckim sposobem jedzenia. Nigdy bym tego nie zrozumiał, gdyby matka Buchou mnie nie uczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś perfekcyjna jak zawsze, Rias-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oou! Tego oczekiwałem po mojej Buchou! Teraz służąca spojrzała na mnie, a moje serce zaczęło szybciej bić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Trzeba ci było odjąć kilka punktów……. Ale bądź co bądź dostajesz wysoką ocenę. Bardzo dobrze się spisałeś.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ze szczęścia przybrałem odważną pozę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taaaaaaaaaaaaaaaaak! Byłem trochę zdenerwowany, kiedy niepotrzebnie hałasowałem sztućcami! Nawet ja mogę to zrobić dobrze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra robota Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOTYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou też się cieszyła i przytuliła mnie! Uczucie jej piersi jest najlepsze! Buchou…….jest bardzo zadowolona. Z jej oczu pociekło kilka łez, a policzki są jakby bardziej zaczerwienione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego po tobie oczekiwałam, Ise. Chłopak którego wybrałam. Tak się cieszę…… Dzięki temu, możemy wykonać resztę wyzwań.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow. Wygląda na to, że jest głęboko poruszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuaaaaaaaaa. Gratuluję, możecie iść dalej – Zielony ziewnął i otworzył drzwi prowadzące do kolejnego zadania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się w ogóle stanie ze mną i Buchou, kiedy to wszystko się skończy………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Buchou... – zagadnąłem ją, gdy zdążaliśmy w stronę kolejnego zadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Romans Sirzechsa-sama i Grayfiy-san stał się tematem rozmowy w moim domu, ale naprawdę coś się między nimi wydarzyło? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten ich romans ciągle chodzi mi po głowie. Jeśli jest to coś, o co nie powinienem pytać, to nie będę się tym więcej interesować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tak. Jako członek Rodziny Gremory masz prawo o tym wiedzieć. Panieńskie nazwisko Onee-sama to Lucyferiusz, Grayfia Lucyferiusz. Pochodzi ze szlacheckiej rodziny, która od pokoleń służy Maou Lucyferowi – Buchou udzieliła mi jednak odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy…… że pochodzi z rodu, który jest blisko Maou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, że w przeszłości panował spór pomiędzy stronnictwem Maou, które chciało kontynuować wojnę przeciwko aniołom i upadłym, a stronnictwem przeciwnym Maou. Dom Lucyferiusz służył staremu Maou Lucyferowi, jednak najstarszy syn pewnej rodziny szlacheckiej zakochał się w jedynej córce rodziny Lucyferiusz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Wielka Wojna pomiędzy Niebem i Zaświatami pochłonęła życie zarówno Boga jak i Maou. Wszystkie trzy strony konfliktu, anioły, diabły i upadłe anioły były wyczerpane tą walką i miały poważny problem z kontynuacją swojego gatunku. Stronnictwo Maou, które chciało kontynuować wojnę, weszło w spór ze stronnictwem przeciwnym Maou. Kłótnia zakończyła się ucieczką Maou na koniec Zaświatów i przekształceniem społeczeństwa diabłów na takie, jakie znałem obecnie. Jednak ciągle pozostały jakieś zadawnione urazy z tamtych czasów. Ale jak to w ogóle możliwe…… Zakochać się podczas takiego sporu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A tymi zakochanymi byli...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Onii-sama i Onee-sama. W tamtych czasach Onii-sama był duszą stronnictwa przeciwnego Maou. Nazywali go nawet bohaterem. Onee-sama była zaś członkinią dawnej frakcji Maou. Też stała w pierwszej linii, jako potężna diablica. Słyszałam nawet, że konkurowała z Lewiatan-sama o tytuł najpotężniejszej diablicy – kontynuowała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc wydarzyło się coś takiego. Zakochali się w sobie, nawet jeśli byli wrogami. Wszystko to było takie skomplikowane, ale obecnie nie zaprząta im to chyba głów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama i Onee-sama zakochali się w sobie podczas bitwy, mimo iż stali po przeciwnych stronach barykady. Po bitwie pogłębili swoją miłość. Wspaniałe, prawda? Ich romans był tak podziwiany, że ciągle jest głównym tematem rozmów wśród kobiet w Zaświatach. Ja także ich podziwiałam. Niektórzy uważają, że Onee-sama jest zwykłą służącą, a uczucie którym darzy mojego Onii-sama, wynika z tradycyjnej służby Maou, do której zobowiązana jest jej rodzina. Ona jednak bardzo lubi swoją pracę służącej. Wygląda na to, że łatwiej jej załatwiać wiele spraw jako służącej, niż jako żonie Maou. Kiedy jest służącą, chce żeby wszystko było jak należy, więc do nas także odnosi się jako służąca do swoich panów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hee. Romans pomiędzy kobietą a mężczyzną, który rozpoczął się na polu bitwy, bez wątpienia jest czymś, co będą podziwiały wszystkie kobiety. Nagle coś zaprzątnęło mi umysł. Skoro ich syn Millicas-sama ma tak potężnych rodziców…… To sam jest najpotężniejszym synem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Nie tylko ich podziwiam, ale też kocham i szanuje. Ale wiesz, jednocześnie czuję się taka zaniepokojona. Kiedy porównuję się do tej dwójki, dochodzę do wniosku, że jestem gorszą siostrą. Czasami zastanawiam się nawet, czy to w porządku że jestem następcą rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou posmutniała. Rozumiem. Przez cały ten czas porównywano ją do jej brata i szwagierki. Pewnie czuła się gorsza, gdyż tamta dwójka jest w końcu taka potężna. Jeśli twój brat to Maou, a szwagierka jest Najpotężniejszą Królową, to w końcu sama zaczniesz porównywać się do nich, czy tego chcesz czy nie. Kiedy poznałem zmartwienie Buchou, poczułem to pierwszy raz. Każdy ma coś, czym się martwi. Nawet Buchou, która jest przez wszystkich podziwiana i cieszy się tytułem jednej z Dwóch Wielkich Onee–sama. Buchou też jest w końcu dziewczyną. Czasami przypominam sobie o tym. Wiem również, że jest singielką. Nigdy bym jednak nie przypuszczał, że ma podobne zmartwienia. Nie mogłem tego zauważyć. Przytuliłem się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_c009.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę sobie wyobrazić, że Buchou czymś się martwi. Nigdy, w żadnej chwili nie pomyślałem sobie, że jesteś bezużyteczną osobą. Gdyby nie było cię tutaj, to nie miałbym takiego wspaniałego życia. Zawsze byłaś…… najlepszą kobietą dla mnie. Myślę o tobie w ten sposób, nawet jeśli wiem o tobie wszystko. Będę za tobą podążał przez całe moje życie. Przebądźmy te wszystkie przeszkody razem! – to były najlepsze słowa jakie mogłem wymówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie były to jednak słowa, które mogły ją pocieszyć. Chciałem jednak dodać jej siły, choćby na chwilę. Buchou chwyciła moją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Zawsze patrzysz na mnie. Tak, jesteś w porządku. Czuję, że mogę przebrnąć przez wszystko, jeśli tylko jesteś po mojej stronie. To znaczy że oszalałam na twoim punkcie. Tak, Przebrnijmy przez to razem. Razem. Już na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciła, uśmiechnęła się, Aaach. Ten uśmiech to czarująca cecha Buchou! Mogę przejść przez wszystko, ponieważ wiem jak ta osoba się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ciągle jednak jestem nazywana Buchou……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słucham?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie, nic takiego. Chodźmy! Zakończmy to wyzwanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T... tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążałem za Buchou, która szła na przedzie. Nie mogłem dosłyszeć o czym mówiła…… Szliśmy korytarzem, po wzmocnieniu naszych uczuć. Została nam już tylko jedna próba do końca tego tak zwanego rytuału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja przybyliśmy do kolejnego miejsca, gdzie czekał na nas Niebieski, czyli Belzebub-sama i jego próba. Były tu już przygotowane krzesła i stół, na którym leżały przyrządy do pisania oraz dwie zadrukowane kartki papieru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnia próba jest egzaminem pisemnym. Obejmuje historię Domu Gremory i ogólną wiedzę o zaświatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Test!? Uwa! Przeszliśmy całą drogę tutaj, żeby zmierzyć się w czymś, w czym jestem najgorszy! Zdecydowanie go obleję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siadajcie proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja usiedliśmy na krzesłach. Niebieski stworzył za pomocą swoich mocy dużą klepsydrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Macie godzinę na rozwiązanie testu. Zaczynamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klepsydra się obróciła i egzamin się zaczął! Uo! Zaczęło się! Odwróciłem moją kartkę, pod którą było jeszcze kilka kolejnych…….. Unnnn! Na kartkę zaczął kapać pot z mojego czoła. Jakie trudne pytania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Różne rzeczy na temat parostwa, a także związki z niskoklasowymi, średnioklasowymi i wyokoklasowymi diabłami ……. Maou, Wielki Król oraz Arcyksiążę także są bardzo ważni…… Do wysokoklasowych diabłów–parów zaliczają się Książęta, Diukowie, Markizowie, Hrabiowie, Wicehrabiowie i Baronowie. Parowie średnioklasowi to Baronet i Rycerz……? Przypomina to trochę ludzką hierarchię szlachecką, ale diabły też się na tym opierają….. Nu, nuuuuuu…….. Wszystko się komplikuje…… Poziom tego egzaminu jest dopasowany do mojej wiedzy, ponieważ są tu zarówno pytania na które potrafię odpowiedzieć, jaki i takie, na które nie znam odpowiedzi. Buchou w przeciwieństwie do mnie odpowiada na wszystkie pytania bardzo płynnie! To się nazywa utalentowana dziewczyna! Te pytania to dla niej bułka z masłem! Ja natomiast mam kłopoty. Jeśli obleję egzamin, nie będę mógł spojrzeć w twarz Buchou oraz jej rodzicom! Zmusiłem mój mózg do pracy na najwyższych obrotach i zacząłem wpatrywać się w kartkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec – słowa Niebieskiego były końcem Egzaminu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piasek w klepsydrze przesypał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………… Na godzinę przełączyłem mój mózg na hiperaktywaną pracę, a teraz odpoczywałem leżąc na stole. Odpowiedziałem na wszystkie pytania……. Teraz muszę tylko poczekać na wynik i ocenę. Niebieski zaczął mazać po kartkach czerwonym długopisem. Sądząc po ruchach, jakie wykonywał w teście Buchou, moja Onee-sama miała wszystko dobrze. Kiedy zaczął sprawdzać mój arkusz, kilka razy widziałem, jak robił długopisem jakieś nieregularne ruchy……. Nigdy bym nie pomyślał, że sprawdzanie mojego własnego testu przed moimi oczami, będzie mnie tak denerwować….. Buchou jest spokojna. Tego oczekiwałem po kimś tak dostojnym. Myślała pewnie, że nie ma możliwości aby oblała. Czułem się, jakbym był martwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski położył obydwa testy na stole. Wygląda na to, że skończył je sprawdzać. Przełknąłem ślinę…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias Gremory zaliczyła test wzorowo, natomiast Sekiryuutei, Hyoudou Issei-kun…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego zamilkłeś, Niebieski-san?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też zaliczyłeś, ale mam dla ciebie dodatkowe pytanie! Jeśli zrobisz błąd, to będzie to twój koniec! Odpowiedz więc lepiej prawidłowo, Hyoudou Isseiu-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooo toooooooo maaaaaaaaa byyyyyyyyyć!? Co to ma w ogóle znaczyć!? Proszę, wybacz mi Belzebub-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród nas, diabłów, od dawna istnieje coś, co nazywa się 72 filary. Wymień mi po kolei nazwę każdego z tych filarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Zadajesz mi takie pytanie!? To kasta wysokoklasowych diabłów, prawda? Kiedy byłem w Zaświatach, matka Buchou dużo mówiła mi na ten temat, więc porządnie to sobie zapamiętałem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bael, Agares, Vassago, Samigina, Marbas, Valefor, Amon, Barbatos, Paimon, Buer, Gusion, Sitri, Beleth, Leraje, Eligos, Zepar, Botis, Bathin, Sallos, Purson, Marax, Ipos, Aim, Naberius, Glaysa–Labolas, Bune, Ronove, Berith, Astaroth, Forneus, Foras, Asmoday, Gaap, Furfur, Marchosias, Stolas, Fenex, Halphas, Malphas, Raum, Focalor, Vepar, Sabnock, Shax, Vine, Bifrons, Vual, Haagenti, Crocell, Furcas, Balam, Alloces, Caim, Murmur, Orobas, Gremory, Ose, Amy, Orias, Vapula, Zagan, Valac, Andras, Haures, Andrealphus, Cimeies, Amdusias, Belial, Decarabia, Seere, Dantalion oraz Andromalius! Te rodziny są filarami! – Odpowiedziałem na pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha ha…… Wymieniłem wszystkie. Mama Buchou mówiła mi, że mam uczyć się nazw tych rodzin tak długo, dopóki nie zapiszą mi się na trwałe w pamięci. Nawet gdybym nie zapamiętał ich podczas pobytu w Zaświatach, powtarzałem je sobie codziennie, aby wykuć je na blachę! Jeśli się nad tym zastanowić, to jest pewna wysokoklasowa rodzina diabłów, której nie zalicza się do 72 filarów. Dom Lucyferiusz, z którego pochodzi Grayfia–san. Słyszałem, że są nazywani „Niesamowitymi Demonami”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale. Teraz wymień mi te rody spośród filarów, które wygasły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto one, Marbas, Valefor, Buer, Gusion, Leraje, Eligos, Botis, Bathin, Marax, Ipos, Aim, Bune, Ronove, Forneus, Gaap, Marchosias, Halphas, Raum, Vepar, Sabnock, Vine, Bifrons, Haagenti, Alloces, Caim, Murmur, Orobas, Ose, Amy, Zagan, Valac, Andras, Haures, Andrealphus, Cimeies, Amdusias, Decarabia, Seere oraz Andromalius!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem nie byłem tak pewny jak przedtem! Belzebub-sama skinął jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Dobrze się spisałeś. Myślałem że nie będziesz tego wiedział, ponieważ jesteś diabłem od niedawna. To miał być przykry problem, ale….. pozwalam ci przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski zaczął mi bić brawo. Pytania Beelzebuba dały mi popalić. Rany, Jak ja się denerwowałem…… Myślałem nawet, że już po mnie….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wraz z zakończeniem tego zadania, rytuał mężczyzny i kobiety z domu Gremory jest kompletny. Gratuluję wam– oznajmił głośno Niebieski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAK!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja przytuliliśmy się do siebie nawzajem słysząc, że to już koniec rytuału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchouuuu! Przetrwaliśmy to bezpiecznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Dobrze się spisałeś Ise! Dzięki temu nikt już nie będzie nas podejrzewał! Aaach! Ty i ja zdecydowanie jesteśmy najlepszymi partnerami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca wszystko rozumiem, ale zgadzam się z tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CMOK CMOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Buchou zaczęła obcałowywać moje policzki! Dla takiej nagrody warto było przechodzić przez to wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;NAPRZÓD NAPRZÓD NAPRZÓD&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ostatnie drzwi się otworzyły. Niebieski wycelował w nie palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, teraz czas na Czerwonego. Powinniście iść do niego i ogłosić, że przeszliście przez rytuał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Buchou skinęliśmy potakująco głowami i ruszyliśmy w stronę ostatnich drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy sobie korytarzem, przed nami cały czas jaśniało światło. Kiedy wyszliśmy na zewnątrz, sufit zniknął, a w jego miejsce pojawiło się niebo Zaświatów…… Byłem w szoku, gdyż dotarliśmy do miejsca będącego częścią ruin, w którym było sporo wolnej przestrzeni i brakowało sufitu. Czy takie miejsce nie nazywa się czasem koloseum? Ma okrągłą strukturę, są tutaj miejsca dla widzów oraz arena do walki. Buchou i ja znajdowaliśmy się w jednym z rogów pomieszczenia, gdzie były miejsca dla widzów. Czerwony i Żółta, to znaczy Sirzechs-sama i Grayfia-san, stali na samym środku areny. Poszukaliśmy schodów i zeszliśmy do nich na dół.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Gratuluję waszej dwójce – przywitała nas Żółta ciepłym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, więc nareszcie koniec. Kiedy tak sobie pomyślałem, Czerwony wyforsował się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dotarliście! Ale próby rodu Gremory nie zakończą się tak łatwo tutaj! Hyoudou Issei-kun, finałową próbą jest pojedynek ze mną, z Czerwonym Szatanem! Teraz spróbuj mnie pokonać! – wykrzyczał głośno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwonego otoczyła szkarłatna aura! Coooooooooo! Byłem tak zszokowany tym nagłym wyzwaniem, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Oczywiście! To jest….! Moim przeciwnikiem ma być Czerwony…….. Sirzechs-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako dowódca Maou Rangers, chcę nareszcie zmierzyć się ze słynnym Oppai Smokiem! Fufufufu! Zobaczmy kto jest prawdziwym bohaterem Zaświatów! – Czerwony Szatan…… Nie, Sirzechs-sama powiedział coś szalonego. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Nie mogę zrobić czegoś tak lekkomyślnego, jak walka z Maou-sama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu! Czerwony Szatanie, nie wiem kim jesteś, ale mój Ise jest legendarnym smokiem Sekiryuuteiem! Jesteś odważny, by wyzwać na pojedynek smoka, który pokonał nordyckiego Boga Zła, Lokiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Ta osoba to przecież Maou! Może i pokonałem boga z europejskiej północy, ale dzięki legendarnej broni oraz szkolnym towarzyszom, którzy byli ze mną. Gdybym walczył z nim jeden na jednego, nigdy bym go nie pokonał. Nie ma mowy bym mógł stawić czoło najsilniejszemu z Maou! Czerwony zaczął wytwarzać coraz większe ilości Mocy Zniszczenia, a ja byłem coraz bardziej spanikowany całą sytuacją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim przeciwnikiem jest Sekiryuutei, który pokonał Lokiego! Denerwuję się! Od dawna nie miałem takiego wyzwania! – powiedział coś szalonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę porozumieć się z Grayfią-san w sprawie tej całej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Proszę tylko nie przesadzać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuh!? Według ciebie jest to w porządku, że twój mąż próbuje walczyć pełną mocą z pojedynczym diabłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaah! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama strzelił swoją Mocą Zniszczenia! Udało mi się jej uniknąć, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUM!!!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocisk minął mnie i zniszczył spora część koloseum! Niedobrze! Wiele razy widziałem Moc Zniszczenia Buchou, ale to pierwszy raz, kiedy widzę jak zniszczono coś, bez pozostawienia śladu! Czy to w porządku niszczyć te ruiny!? Tak czy inaczej, jeśli tym oberwę, to będzie to mój koniec! Zdałem sobie sprawę z niebezpieczeństwa i przyzwałem moją rękawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig, nadszedł czas na Łamacza Ładu! – krzyknąłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak! Czekałem na to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odliczanie się zaczęło, a zanim się skończyło, Sirzechs-sama pokazywał mi jakieś dziwne pozy. Robi to dlatego że jest pewny siebie, czy dlatego że to lubi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Główna zasada jest taka, że nie atakuje się podczas transformacji!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc kierujesz się tą honorową zasadą, niczym prawdziwy bohater. Bardzo ci za to dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Walijskiego!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk rozniósł się echem, a otaczająca mnie czerwona aura uformowała się w zbroję! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto mój Łamacz Ładu, Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia! Czerwony Szatanie, od teraz nie mam zamiaru się powstrzymywać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu! No dawaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób skończyłem walcząc z Maou, Sirzechsem Lucyferem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już jakieś dziesięć minut od rozpoczęcia bitwy. Puff……pufff. Oczywiście jedyną osobą która ciężko oddychała, byłem ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało Hyoudou Isseiu-kun! Tylko na tyle cię stać!? Twoje uczucia do Rias są takie słabe!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwony Szatan przybrał pozę, z której emanowała pewność siebie. …..Cholera. Wiedziałem że jest silny, ale……… to jest szalone! Nie byłem w stanie trafić go nawet raz! Wszystkie moje Smocze Strzały nie zdały się na nic! Strzelałem w niego kombinacją małych i dużych pocisków, ale Moc Zniszczenia Sirzechsa–sama jest przytłaczająca. Żaden z moich ataków go nie trafił! Nawet jeśli przeprowadzałem moje ataki losowo, to były unicestwiane przez unoszące się kule Mocy Zniszczenia! Może i są małe, ale mają wspaniała moc. W zetknięciu z nimi, wszystkie moje ataki zostają wyeliminowane. Rozwinąłem więc moje smocze skrzydła i ruszyłem prosto na niego z zamiarem rozpętania bezpośredniej walki, ale uniknął i tego. Sirzechs-sama zapewne jest też szalenie mocny w walce wręcz. Uderzenie jego pięści, okrytej Mocą zniszczenia bez trudu rozbiłoby moją zbroję. Innymi słowy nie jestem w stanie nawiązać z nim równorzędnej walki, gdyż między nami jest zbyt wielka różnica mocy. He he he. Myślałem że dzięki temu będę silniejszy, ale wygląda na to, że równa walka z Sirzechsem-sama dalej jest dla mnie trudną rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaraj się najlepiej jak umiesz, Sekiryuutei-kun☆!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wytrzymaj jeszcze. Fakt że na twoim poziomie wytrzymałeś 10 minut, świadczy o tym, że masz przed sobą obiecującą przyszłość. Prawdę mówiąc nie oczekiwałem że wytrzymasz aż tyle. Jesteś lepszym Sekiryuutei niż myślałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Zzzzzzzzzzzzzzzzzz……………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali Maou–sama kibicowali mi z miejsc przeznaczonych dla widzów. Wygląda na to, że dobrze się bawicie oglądając naszą walkę! Wszyscy poza Sirzechsem-sama zdjęli maski i odsłnili swoje twarze! Cholera by to! A Asmodeusz-sama po prostu sobie spał! Ci ludzie muszą się dobrze bawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc Zniszczenia! To oznacza…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Buchou, która zamyśliła się opierając dłoń na brodzie, coś wreszcie zauważyła! Szkoda że tak późno! Oto właśnie chodzi! Tą osobą jest…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To oznacza że jesteś z Domu Bael!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie zauważyła!? Cóż, nigdy by nie zgadła, że to właśnie jej brat udaje bohatera….. Nagle Czerwony wycelował we mnie palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v8_259.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lubisz Rias, prawda? Czy to w ogóle w porządku? Jeśli nie pokażesz dostatecznie silnej woli do pokonania mnie, to nie pozwolę ci się nią zaopiekować! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Masz rację! Pytanie tylko, ilu ludzi na świecie byłoby w stanie cię pokonać!? Chyba nic na to nie poradzę i będę musiał wykorzystać rady staruszka Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem głęboko oddychać, aż wypełniłem żołądek tlenem. Potem wyobraziłem sobie, że w moim żołądku wiruje ogień. Mam zamiar połączyć go z demoniczną mocą! Największy płomień demonicznej mocy, jaki jestem w stanie stworzyć! Pokażę ci zaraz technikę, którą opanowałem podczas letnich wakacji! Zwiększona moc smoka….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przesłałem moc do płomienia wewnątrz mojego brzucha i wypuściłem powietrze! Otworzyłem usta, będące częścią mojej maski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOOOOOOOOOON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionąłem w stronę Sirzechsa–sama potężnym, ognistym oddechem! Można to nazwać specjalną smoczą mocą, którą opanowałem! Ognisty Oddech! Może nie jest tak potężny jak ten, którym włada staruszek, ale ma całkiem niezłą siłę rażenia, jak na smoczy pocisk! Sprawię że Sirzechs–sama zacznie się palić! Tak przy okazji, nazwa tego ataku jest taka sama, jak jego wygląd, „Płomienna Pożoga”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Smoczy Oddech, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs–sama po tym jak skinął głową, zamachnął ręką. Kula zrobiona z Mocy Zniszczenia ruszyła naprzód i wniknęła w mój płomień….. Od tego momentu zaczął rosnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYUUUUUUBAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kula rozrosła się jeszcze bardziej, po czym pochłonęła i zgasiła mój ogień w swoim wnętrzu. To coś może być aż tak wielkie!? Wszystkie płomienie którymi zionąłem zostały całkowicie stłumione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, im dłużej walczymy, tym bardziej działa to na naszą niekorzyść. Jeśli masz zamiar go znokautować, to lepiej zrób to od razu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz Ddraig, to w ogóle mamy jakąkolwiek szansę na zwycięstwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……To będzie trudne. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się, że będzie aż tak silny. Czyżby był silniejszy nawet od Starego Lucyfera? Moc Zniszczenia jest przytłaczająca, ale ta którą dysponuje on, jest na zupełnie innym poziomie. Zużył swój talent i wysiłek na koncepcję „eliminacji”. Prawdopodobnie nie ma rzeczy, której nie potrafiłby zniszczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ostatnia informacja była zbędna! W trakcie tej beznadziejnej sytuacji Żółta……. znaczy się Grayfia-san, skinęła ręką, abym do niej podszedł. O co chodzi? Buchou już przy niej stała. Ruszyłem w stronę Grayfii-san, nie tracąc jednocześnie Sirzechsa-sama z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O….. o co chodzi? – zapytałem otwierając usta w mojej masce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, dotknij piersi Rias – odpowiedziała Grafia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……! Kiedy to usłyszałem, z mojego nosa chlusnęła krew, a twarz Buchou pokryła się szkarłatem! Jeśli będziesz mówić to tak nagle, to ja i Buchou będziemy zakłopotani! Żółta za pomocą swoich demonicznych mocy stworzyła przebieralnie i wepchnęła nas do środka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchaj Rias Gremory, taka jest bowiem moja rada. Ufasz Sekiryuuteiowi bardziej niż komukolwiek innemu, prawda? Musisz więc znać tą jego cechę. Tak, dzięki piersiom całkowicie się zmienia – Mówiła Żółta do Buchou, starając się ją przekonać. &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
To bolesne, słysząc coś takiego z ust Grayfii-san! Ma jednak rację! Jestem Oppai Smokiem, który zmienia się dzięki cyckom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Racja, jest tak jak mówi…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Ddraig powiedział to monotonnym głosem, całkowicie wypranym z emocji! Weź się w garść, Sekiryuutei! Buchou……oparła dłoń na brodzie i zaczęła myśleć. Nagle skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem czy jesteś moim wrogiem, czy sprzymierzeńcem, dlatego słuchanie twoich rad jest trochę irytujące. Ale w obecnej sytuacji jest to jedyne wyjście.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, ciągle nie zauważyłaś, że Żółta to Grayfia-san……. Nagle Buchou zaczęła się rozbierać! Moim oczom zaczęły ukazywać się jej biała skóra i duże okrągłe piersi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BACHIN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozpięła biustonosz, jej piersi wydostały się na wolność! Nie ważne ile razy bym ich nie widział, jej różowe sutki nigdy mi się nie znudzą! Zacząłem ronić łzy wdzięczności! Nagie piersi Buchou są naprawdę niesamowite! Są najlepsze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Jeśli możemy przebrnąć przez tą próbę, wtedy chętnie użyczę ci „tych” piersi! Chcę przejść to wyzwanie razem z tobą i sprawić, że wszyscy nas zaakceptują! Dalej Ise! – powiedziała Buchou z determinacją w oczach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchoooooooooou! Nawet pokazując piersi, napawasz mnie determinacją! Ja…….! Ja zdecydowanie przebrnę przez tą próbę razem z tobą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Rias Gremory-sama! Dotknę twoich piersi i zaliczę to wyzwanie oraz pokonam Czerwonego Szatana! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem że pancerz z moich rąk zniknął a następnie wyciągnąłem je w stronę piersi Buchou! Moje własne ręce! Mam zamiar pieścić piersi Buchou wszystkimi pięcioma palcami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem twoim Pionem! Jestem Hyoudou Issei, Sekiryuutei! Pokażę im wszystkim moc Oppai Smoka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚCISK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć palców u każdej z moich dłoni, zatopiło się w jej ogromnych piersiach. Mam zamiar smakować je powoli! Czuję, jak obydwie moje dłonie są całkowicie otoczone, przez te wysokiej klasy miękkie piersi! Ściskać! Ściskać! Zacząłem poruszać moimi dłońmi! To niesamowite uczucie!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CHLUST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z mojego nosa wyleciał prawdziwy wodospad krwi! Aaaaaaaaach!! Jej miękkie, ogromne piersi stymulowały mój mózg! To jest to! To naprawdę to! Piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Iyaan – usłyszałem seksowny głos Buchou, który był dla mnie jak finalny cios! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona tak jęczy dzięki mojemu dotykowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uooooooooooooooooooooooooooo!! O to właśnie chodziło! Nadchodzi!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smocza moc wewnątrz mnie, zaczęła krążyć po całym moim ciele! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z różnych miejsc mojej zbroi, zaczęła wybuchać smocza aura! Klejnoty także zaczęły emanować czerwonym światłem! Jestem przepełniony energią! Oto moc piersi Buchou! Nie przypuszczałem, że mogę mieć w sobie aż tyle energii! Może to jest właśnie ten Oppai Smok i Księżniczka Przełączenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dalej tak będzie, to zakończymy to jednym ruchem! Ddraig! Zużyję całą tą moc na Smoczy Strzał i zmiażdżę Czerwonego Szatana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ou! Zostaw to mi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoncentrowałem całą moc w obydwu moich rękach! Moim celem jest Czerwony Szatan, czyli po ludzku mówiąc, Sirzechs-sama!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama! Proszę, doświadcz uczucia mojego i Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O to chodziło! Dalej! Pocisk stworzony przez miłość twoją i Rias! Jako brat oraz szwagier, chcę tego doświadczyć!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kule Mocy Zniszczenia, które dotąd otaczały Sirzechsa-sama, zaczęły gromadzić się w jednym miejscu! On próbuje przyjąć mój atak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posmakuj tego, Czerwony Szataaaaaaaaaaaaaaaanie! Naprzóóóóód!! Pocisk który stworzyłem razem z Buchou! Nowy Smoczy Wybuch Wybuchuuuuuuuuuu! – wystrzeliłem pocisk, wykrzykując przy tym głośno jego nazwę, którą dopiero co wymyśliłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ………….…Ara? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, pierwszą rzeczą jaką zobaczyłem, była twarz Buchou. Hej, z tyłu głowy czuję coś mięciutkiego….. Czy to uda Buchou? Rozumiem, więc znów otrzymałem od niej udową poduszeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obudziłeś się? Ufufufu. Po tym wszystkim straciłeś przytomność, Ise.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się. Kiedy się trochę podniosłem, zobaczyłem, że znajduję się w centrum koloseum. Kiedy się rozejrzałem, stwierdziłem że budowla jest w naprawdę złym stanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że twoja bitwa z Czerwonym Szatanem zrujnowała tą arenę. Nasza ekipa naprawcza będzie tu miała sporo pracy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Więc te zniszczenia to moja „zasługa”. Cóż, byłem skoncentrowany na walce, więc nie dbałem o inne sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z Czerwonym Szatanem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknął razem z innymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Więc nie pokonałem go. Nagle w moim sercu odezwał się Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, o co chodzi Ddraig?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Ten Maou, Lucyfer. On rozproszył twój Smoczy Strzał. Spodziewałem się, że jego moce diabła są bardzo nieregularne, ale jest taki silny…… Wycofał się razem z pozostałymi Maou, podczas tego wybuchu. Cóż, to że na twoim poziomie byłeś w stanie walczyć z nim tak długo, oznacza, że bardzo poprawiłeś swoje umiejętności. Gdyby to wszystko miało miejsce parę miesięcy temu, zostałbyś natychmiast pokonany.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Włożyłem w to wiele wysiłku. Po bitwie z Lokim nie brakowało mi treningu. Miałem dużo pewności siebie, gdy użyłem tego wcześniejszego Smoczego Strzału….. Więc było to dla mnie niemożliwe nawet wtedy, gdy zyskałem więcej mocy dzięki pieszczeniu piersi Buchou. Uważam jednak że to, jak długo walczyłem, dowodzi mojej niesamowitości. W głosie Ddraiga także brzmiał zachwyt. Ostatnio mówił tak po walce z Fenrirem. Cóż, w końcu nie było to tak dawno temu. Sirzechs-sama też jest niesamowity. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwoje świetnie się spisaliście – rozległ się głos Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Sirzechsa-sama oraz Grayfię-san, która była już w stroju pokojówki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, pewnie dopiero co tu przybyłeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pomyślałem że pewnie już zakończyłaś wszystkie próby. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Doprawdy, Buchou. Proszę, zauważ to wreszcie. Sirzech-sama był tym Czerwonym. Sirzechs-sama, przyznaj się jej do tego! Kiedy ja i Buchou wstaliśmy, Sirzechs-sama położyły nam obydwojgu ręce na ramionach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze się spisaliście, obydwoje zaliczyliście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja słysząc to spojrzeliśmy na siebie nawzajem i uśmiechnęliśmy się. Tak! Zakończyliśmy wiele wyzwań, a na koniec stoczyłem walkę z Sirzechsem–sama. Wygląda jednak na to, że udało się nam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki temu Pan oraz Pani poczują ulgę – powiedziała Grayfia-sama.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że przełączyła się na swój tryb służącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, wybacz że cię w to wciągnąłem – Sirzechs-sama przeprosił mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Nie trzeba! Dzięki temu mogłem sobie pomacać piersi Buchou, więc wszystko w porządku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda. To było nawet zabawne. Piersi Buchou były naprawdę wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się lepiej kiedy tak mówisz. Bardzo się niepokoiłem przyszłością twoją i Rias. Dzięki temu mogę bardziej jasno spojrzeć na przyszłość. Zostawiam Rias pod twoją opieką, Ise-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem nic skomplikowanego, ale będę chronić Buchou przez resztę mojego życia! Ona jest kobietą w której się zakochałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gratuluję Rias-chan!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Lewiatan-sama, która wskoczyła na Buchou. Arara. Skąd ona się tu wzięła? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ach, nareszcie koniec – Asmodeusz-sama powiedział to z głębokim westchnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra robota sędzio jednej z prób. Proszę jednak, wykonuj swoja pracę Maou tak jak należy. Kiedy tak sobie myślałem, ktoś do mnie podszedł. Był to Ajuka Belzebub. Patrzył na mnie poważnym wzrokiem. Może raczej mój Boski Dar go tak zainteresował. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy mogę się przez chwilę przyjrzeć twojej Diabelskiej Figurze? – mówiąc to Belzebub-sama dotknął mojej piersi i nakreślił na niej mały magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisane w niego diabelskie litery oraz cyfr zaczęły się poruszać naprawdę szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Wygląda na to, że próbujesz zrobić coś interesującego. Zamierzasz pogłębić swój Boski Dar, prawda? To możliwe, ponieważ jest on typem, który zapieczętowano w duszy. Tym który zwrócił uwagę na taką możliwość, jest Naczelnik Upadłych Aniołów, Azazel……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnął się, jakby coś go rozbawiło. Stwierdził to wszystko po tak krótkiej analizie!? Słyszałem że jest bardzo uzdolniony, jeśli chodzi o technologię, ale to go czyni naprawdę niesamowitym! Sensei, ten Maou potwierdził wszystko, co ty tylko podejrzewałeś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Potęga szachowych figur. Wykorzystana cecha ulega zmianie. Cóż za interesujący fenomen. Wygląda na to, że to coś nadpisuje kod, którego nie uwzględniłem w moim programie. Wygląda mi to na wpływ „Smoka Wszechwładzy”…… Ten kod jest jednak wyjątkowo niestaranny. Z tym programem, będzie to bardzo awaryjne…… Tak, przerobię Piony wewnątrz ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….! Zszokowała mnie ta nagła oferta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Czy robienie czegoś takiego nie jest sprzeczne z zasadami Królewskiej Gry?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście zapewniam, że to nie będzie działało podczas nich. Ale lepiej żebyś mógł tego użyć podczas prawdziwej bitwy, prawda? Nie, gdybyś mógł tego użyć podczas Królewskich Gier, też byłoby ciekawie. Widzowie, którzy lubią coś niespodziewanego, chętnie by to obejrzeli. Cóż, od kiedy jesteś Sekiryuuteiem będziesz dalej walczył z różnymi wrogami. Dobrze by było, gdybyś mógł wykorzystać swoje umiejętności w odpowiednim środowisku. Co więcej, takie widowisko byłoby bardzo interesujące. Muszę ci też okazać wdzięczność za to, że powstrzymałeś członka mojej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Członek rodziny. Ma na myśli Diodora. Nawet jeśli maczał palce w tym incydencie z Asią, złoiłem mu co prawda skórę, ale i tak został zabity przez jednego z przywódców frakcji Starego Maou. No tak, Belzebub-sama pochodzi z Domu Astaroth.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz się tym martwić. My jesteśmy odpowiedzialni za to wszystko. Naprawdę jest mi przykro z powodu tych kłopotów, które ci sprawiono – mówiąc te słowa tworzył kolejne magiczne kręgi i kontynuował tuning moich Figur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego głos brzmiał, jakby nie był zainteresowany tym całym incydentem. Może on jest tym, który najmniej ucierpiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam…… Ile tajemnych właściwości zawiera ta Diabelska Figura? – postanowiłem zapytać o coś, co od dawna chodziło mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma szans żebym ci to powiedział. Stworzyłem je w taki sposób, aby każdy użytkownik sam do tego doszedł – taka była jego odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę jest osobą, którą trudno rozgryźć. Nazywa diabły, „Użytkownikami”. Z jego słów wyczuwam za to pewną charakterystyczną obsesję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ajuka jest rzadką osobą wśród diabłów, która ma talent „tworzenia”. Dzięki temu Zaświaty weszły na piąty poziom rozwoju technologicznego. Niezbyt jednak dba o swoją funkcję Maou – Sirzechs-sama powiedział to z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to pasuje, że mogę jednocześnie tworzyć i bawić się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, zdecydowanie jest niezwykłym typem diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sirzechs-chan i Ajuka-chan od dawna byli zarówno najlepszymi przyjaciółmi i jednocześnie największymi rywalami. Obydwaj kandydowali do tytułu Lucyfera. Jednak Sirzechs-chan był bardziej utalentowany i cieszył się większą popularnością, więc to on został Lucyferem, a Ajuka-chan Belzebubem – szepnęła mi Lewiatan–sama do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc między nimi było coś takiego…… Rywal huh. Czy ja i Vali też tacy jesteśmy? Nie, nie mamy takich stosunków jak oni…… Właściwie to on jest moim wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwoje pracujecie za dużo….. Zajmijmy się tym powoli…… Nie nadążam za tobą…… Jeśli będziesz pracował, zostaniesz przegrańcem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Asmodeusz-sama jest zdecydowanie niezwykłym Maou-sama. Proszę, pracuj na poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to powinno być to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama chyba skończył swój tuning, bo wszystkie magiczne kręgi znikły. Dotknąłem mojej piersi….. Nie czułem żeby coś wewnątrz mnie się zmieniło……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Więc co się zmieniło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jedyne co będzie się od teraz zmieniać to ty. To co zrobiłem to tylko początek. Teraz sam zdecyduj jakim kluczem które drzwi otworzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Łopatologicznie mówiąc, dostałem nową cechę, ale co się będzie teraz działo, zależy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Belzebub-sama mógłby sobie podać rękę z Azazelem-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że obydwaj nieźle by się ze sobą dogadywali, ponieważ i jeden i drugi był naukowcem. Belzebub-sama pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Może to tak wygląda, ale tak nie jest. Jego talentem jest badanie i tworzenie czegoś, co już istnieje. Ja, w przeciwieństwie do niego, tworzę coś, czego jeszcze nie ma. Może wygląda to podobnie, ale są to dwie różne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc tak to wygląda..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz wracam do domu. W ludzkim świecie tworzę pewną grę oraz nią zarządzam. Jeśli się tam nie pojawię, powstaną trudności – powiedział Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ajuka. Chodzi o „tą” sprawę, czy o twoje hobby? – zapytał Sirzechs-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub–sama uśmiechnął się słysząc to pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Moje hobby to mój skarb. Ach tak, Sekiryuutei-kun, chciałbyś wziąć udział w mojej grze? Nie martw się, możesz w niej uczestniczyć za pomocą telefonu komórkowego – zaproponował Belzebub–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to trochę strasznie, więc…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ninie.... Spasuje – tak brzmiała moja odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama uśmiechnął się szerzej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, cóż, szkoda. Będę oczekiwał kolejnego spotkania, więc wespnij się na wyższy poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039; BOOOON.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama stworzył magiczny krąg i zniknął wśród błyskającego światła oraz drgającego powietrza. Asmodeusza-sam już nie było. Wygląda na to, że poszedł stąd już wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz zgodnie z planem powinno zostać wydane przyjęcie, aby uczcić zakończenie prób. Już wezwałem i zgromadziłem sługi Rias – powiedział Sirzechs–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc wszyscy są w Zaświatach. No i przyjęcie dla mnie oraz dla Buchou! Jestem taki szczęśliwy! Mogę kosztować przepysznych potraw! Jadłem je już co prawda wcześniej, ale te wszystkie wydarzenia z dzisiejszego dnia jeszcze bardziej pobudzają apetyt! Hmm? Grayfia-san stworzyła magiczny krąg. Co ona planuje zrobić? Byłem tym zakłopotany, aż nagle pojawiło się stworzenie, które wyglądało jak skrzyżowanie orła z lwem. Gryf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ten na którym ja i Buchou uciekliśmy z jej przyjęcia zaręczynowego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama przytaknął moim słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, my wrócimy do domu za pomocą magicznego kręgu. Ty i Rias powinniście wrócić na jego grzbiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prezent od Pani. Proszę, uważaj na drodze, Ise-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P-prezent…..? Ciągle dzieje się coś niezrozumiałego dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Ise-kun, to już ostatnia sprawa. Zamierzałem ogłosić to na przyjęciu, ale powiem wam już teraz. Mecz przeciwko Sairaorgowi-sama został postanowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje byliśmy zszokowani tymi słowami. Rozumiem…… A więc zaczęło się…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Data oraz godzina są takie same jak czas szkolnego festiwalu w Akademii Kuou. Jakoś nam się uda wygospodarować odpowiednią liczbę czasu w grafiku, ale pozostawcie to dla siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkolny festiwal będzie po wycieczce. Kiedy z niej wrócę, stoczę bitwę z tą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Hehe. Wygląda na to, że w drugim semestrze będzie się działo. Po otrzymaniu tej wiadomości, Buchou i ja dosiedliśmy gryfa i wzbiliśmy się w powietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
10 minut po tym jak rozpoczęliśmy swój lot, Buchou i ja przyglądaliśmy się widokowi pod nami, a miły wiatr owiewał nasze twarze. To sprowadza wspomnienia. Pierwszy semestr, kiedy to przerwałem przyjęcie zaręczynowe Buchou. Pierwszy raz użyłem wtedy Łamacza Ładu i nakopałem Raiserowi. Nastepnie zabrałem Buchou i uciekłem. Obecnie moja szkarłatnowłosa Onee-sama siedziała za mną i przylgnęła swoim ciałem do moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Przypomina mi się tamto wydarzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ona też o tym pomyślała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze co mi wtedy powiedziałeś na grzbiecie tego gryfa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, że za wszelką cenę będę ratował Buchou. Tylko to jestem w stanie zrobić. Zawsze będę przychodził i cię ratował, w końcu jestem Pionem Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou objęła mnie swoimi rękami. Całkowicie do mnie przylgnęła, jakby chciała się upewnić, że nigdzie nie odejdę. Jaki jestem szczęśliwy…… Naprawdę szczęśliwy. Wzbijam się w powietrze z kobietą którą kocham. Nic nie potrafi uszczęśliwić bardziej od tego. Och tak. Muszę kontynuować to, co przedtem powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o twoje dziewictwo, to pod tym względem też nic się nie zmieniło. Dalej go chcę! – powiedziałem to mocnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Buchou pojawiło się zdumienie, a zaraz potem westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pomyśl przez chwilę o nastroju – dostałem od niej odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Wygląda na to, że jestem zbyt oddany mojej chciwości. Poprawię mój błąd. Nagle Buchou roześmiała się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze będziemy razem, mój ukochany Ise – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mojego serca myślałem, że pewnego dnia chciałbym do niej powiedzieć „Moja ukochana Rias”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 8 poslowie|posłowia]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=474153</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=474153"/>
		<updated>2015-12-12T03:41:24Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie gdzieś zniknęły i byłem zakłopotany, ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnymi wyrazami twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wyglądało na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia za ich sprawą zmieniły się w małe dziewczynki…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilość demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć będzie zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie podczas aktywacji techniki myślała o niebieskich migdałach. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tą dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, których sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! „Przypadek D” miał miejsce! „Przypadek D” wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-gdzie dzwonisz!? Co to jest „Przypadek D”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy na zebranie Komisji Zgładzenia Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Iseia oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleka, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę że jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była pogrążona w mrocznych myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby je cofnąć. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san, albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, że wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Iseia-kun, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była bycza, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem – powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asiu, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan byk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak już przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelniku-sama który jesteś bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej. Ise, walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało – powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezależnie od tego jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, który ma ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem – wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaach! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały, że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuuteia. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, to ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, na dobrą sprawę jest to bardzo okrutne – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” potrząsając jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emanujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli dowie się o tym Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy Cios! – kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową Pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła – odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób takich rzeczy! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Daru Wzmocnienia, a wtedy byłby w stanie odczarować obie! – nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne – odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu – powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało – odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=474152</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=474152"/>
		<updated>2015-12-12T03:28:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie gdzieś zniknęły i byłem zakłopotany, ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnymi wyrazami twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wyglądało na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia za ich sprawą zmieniły się w małe dziewczynki…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilość demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć będzie zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie podczas aktywacji techniki myślała o niebieskich migdałach. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tą dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, których sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! „Przypadek D” miał miejsce! „Przypadek D” wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-gdzie dzwonisz!? Co to jest „Przypadek D”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy na zebranie Komisji Zgładzenia Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Iseia oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleka, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była pogrążona w mrocznych myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby je cofnąć. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san, albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, że wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Iseia-kun, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była bycza, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem – powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asiu, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan byk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak już przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelniku-sama który jesteś bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej. Ise, walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało – powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezależnie od tego jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, który ma ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem – wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaach! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały, że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuuteia. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, to ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, na dobrą sprawę jest to bardzo okrutne – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” potrząsając jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emanujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli dowie się o tym Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy Cios! – kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową Pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła – odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób takich rzeczy! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Daru Wzmocnienia, a wtedy byłby w stanie odczarować obie! – nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne – odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu – powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało – odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=474138</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=474138"/>
		<updated>2015-12-12T00:18:59Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nalog: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Czy powinienem je possać……..? Nie, zanim to zrobię muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowam sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowam go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa – ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłaś.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedzieć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tak, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też, jeśli mam poduszkę albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Czyli wystąpiłem w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko-chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi pobyć. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas trwającego aż do nocy spotkania, miała miejsce dyskusja na mój temat, a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby Okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, którzy wzywają nas za pomocą magicznego kręgu i zawieraniu z nimi kontraktu. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby nas przyzywać. Diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu Królem Haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób przez jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Jeśli tak mówisz, to chciałbym być przez ciebie rozpieszczany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc po jego wyglądzie, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573, słynący z licznych wojen domowych.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! Mimo tego, ten głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne – Buchou powiedziała to i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła na swój uniwersytetu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była w kłopocie, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – to było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia na którą uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi naprzeciwko uniwersytetu i to w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Wycentrowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzywiłem się, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz go wyzwać na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy uwieść mężczyzny którego lubi. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam „Posyłam ten list do ciebie jako do celu. Znakiem pokoju on jest”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! Nie o to chodzi! Jakby na to nie spojrzeć, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałam trafić jego serce…….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę „Heisei”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „budowanie pokoju”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=„Azuchi–Momoyama”&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka dni później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków finału tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas. Myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, aż zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – krzyknąłem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli jeś się przyjżeć, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, pomyślże trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej że zachowujesz się jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o „Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów.&amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o „Niten Ichi–ryuu”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – dwa nieba jako jedność, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki.&amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna powstała właśnie przed moimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych rzeczy. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerowały ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawi się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić jej piersi ! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! Muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do niej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Przez ten czas moje piersi będą należały do ciebie. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić jej piersi!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise – do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany przez ramiona Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nalog</name></author>
	</entry>
</feed>