<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Bakemonogatari%2FKizumonogatari_PL%2FCh5</id>
	<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch5 - Revision history</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Bakemonogatari%2FKizumonogatari_PL%2FCh5"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;action=history"/>
	<updated>2026-05-08T17:35:01Z</updated>
	<subtitle>Revision history for this page on the wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376726&amp;oldid=prev</id>
		<title>Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Piąty */</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376726&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2014-08-01T11:57:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;autocomment&quot;&gt;Wampir Koyomi: Rozdział Piąty&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: #fff; color: #202122;&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-marker&quot; /&gt;
				&lt;col class=&quot;diff-content&quot; /&gt;
				&lt;tr class=&quot;diff-title&quot; lang=&quot;en&quot;&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;← Older revision&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan=&quot;2&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;Revision as of 11:57, 1 August 2014&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l305&quot;&gt;Line 305:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 305:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;:— Już raz stworzyła jednego sługę.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;:— Już raz stworzyła jednego sługę.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;−&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;:— &lt;del style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;■■■&lt;/del&gt;..., sami do tego doprowadziliśmy. Prawdopodobnie stworzyła go, aby służył jej za brakujące kończyny. — tym razem, ku mojej uldze, Dramturg przemówił po japońsku.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot; data-marker=&quot;+&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;:— &lt;ins style=&quot;font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;****&lt;/ins&gt;..., sami do tego doprowadziliśmy. Prawdopodobnie stworzyła go, aby służył jej za brakujące kończyny. — tym razem, ku mojej uldze, Dramturg przemówił po japońsku.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Myślałem, że jest tylko siłą grupy, jednak potrafił precyzyjnie określić moje położenie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;diff-marker&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f8f9fa; color: #202122; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #eaecf0; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Myślałem, że jest tylko siłą grupy, jednak potrafił precyzyjnie określić moje położenie.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376725&amp;oldid=prev</id>
		<title>Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Piąty */</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376725&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2014-08-01T11:56:35Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;autocomment&quot;&gt;Wampir Koyomi: Rozdział Piąty&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;New page&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Piąty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To są imiona tych, którzy zabrali kończyny Kissshot. Tak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot opisała mi te osoby, jednak po samych słowach ciężko jest ich sobie wyobrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tak, jakby używając obcego jezyka, wyjaśniać komuś abstrakcyjne pojęcie. Byłem zmieszany opisami trzech mężyzn, to jednak nic w porównaniu z tym, o czym dyskutowaliśmy wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Dramaturg ukradł jej prawą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Episod ukradł jej lewą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Guillotinecutter ukradł jej obie ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy z nich zabrał istotną część.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przez nich Kissshot była w takim stanie. Gdyby nie wyssała mojej krwi, z pewnością by umarła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiertelne ciało, które może umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot doskonale wiedziała o tym paradoksie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tamtym momencie wiedziała, że umrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Resztkami sił, z tym pokiereszowanym ciałem jakoś zdołała im uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego? — niechcący zapytałem podczas jej wyjaśnienia. — Dlaczego ukradli twoje kończyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja jestem wampirem, wy jesteście ludźmi. Hmm... już nie jesteście. Teraz jesteście tak zwanym potworem. — zdecydowanie oznajmiła. — Oni oczywiście egzorcyzmują potwory. Ta trójka specjalizuje się w egzorcyzmowaniu wampirów. Żyją z zabijania takich jak ja. Nigdy wcześniej o tym nie słyszeliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro wampiry istnieją, ich pogromcy także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może obiło mi się to kiedyś o uszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli musisz ich pokonać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co za idiotyczny pomysł? To faktycznie przygnębiające, że moje kończyny zostały mi zabrane, znacząco utraciłam umiejętność regeneracji - jak mogę walczyć w tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak mówiłam... — Kissshot w sposób naturalny kontynuowała — Chcę abyście zmierzyli się z tymi ludźmi ludzi i odzyskali moje kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? — zaniemówiłem. — Okej... To nie może być takie proste?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, wygląda na to, że nie przedstawiłam wam jasno sprawy. Jeśli chcecie z powrotem stać się człowiekiem, moja moc musi zostać całkowicie przywrócona. Do tego potrzebuję moich kończyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-ale ja nie bardzo potrafię walczyć. — nie zrobiłem nic złego, ale mój ton brzmiał tak, jakbym się usprawiedliwiał. — Nie jestem zramolały, ale wysportowany też nie. Sama widzisz jakie mam ciało. Nigdy w życiu z nikim się nie biłem... a co najważniejsze, nie zostanę egzorcyzmowany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obecnej chwili ja także jestem wampirem. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest wysokie. Moi przeciwnicy to doświadczeni egzorcyści. Nawet jeśli by mnie - pierwotnie człowieka - oszczędzili, niemożliwe żebym ich przekonał do oddania ich zdobyczy - kończyn Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Głupcze, tylko w ludzkiej formie posiadaliście wasze słabości. — Kissshot powiedziała ze zmęczeniem. — Teraz jesteście moim podwładnym. Chociaż jesteście słabi, w moim obecnym stanie przewyższacie mnie siłą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mimo bycia wampirem jesteś słaba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie! — krzyknęła, poirytowana moimi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę łatwo ją wyprowadzić z równowagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na podstawie mojego obecnego wyglądu dochodzicie do pochopnych wniosków. Niech wam to wyjaśnię. Jestem najpotężniejsza wśród wampirów. Nazywają mnie Zabójca Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zabójca Kaii...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej obecna forma sprawia, że trudno ją sobie wyobrazić jako potężną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co oznaczało &amp;#039;&amp;#039;Kaii&amp;#039;&amp;#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jakiś potwór?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, chociaż osłabiona ty nie może się ze mną równać, jesteś ode mnie silniejsza, posiadając pełną moc. Mimo to ci trzej mężczyźni byli w stanie odebrać ci kończyny, gdy byłaś w pełnej formie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ci ludzie złapali mnie w zasadzkę. Nie doceniłam ich, zupełnie ich nie doceniłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Heh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W zasadzie. — Kissshot westchnęła ze złością. — O ile będziecie walczyć z nimi jeden na jeden, z pojedynczym przeciwnikiem powinniście sobie poradzić. Naprawdę, to będzie łatwiza. Wykonanie tego zadania w zamian za odzyskanie ludzkiej formy to uczciwy układ.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej przemowa absolutnie mnie nie przekonała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem udać się na nocną przechadzkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było trochę po zachodzie słońca. Wreszcie mogłem opuścić ruiny szkoły korepetycyjnej. Wreszcie mogłem potwierdzić swoje położenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta szkoła korepetycyjna znajduje się na granicy miasteczka, w którym mieszkam. Nie rozumiałem, dlaczego została opuszczona. Musiała zostać zmuszona do zamknięcia przez większą, konkurencyjną szkołę naprzeciwko stacji. Kissshot uznała ją za dobrą kryjówkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem zadzwonić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście odebrała moja siostra. Ta starsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedz wszystkim, że podróżuję w poszukiwaniu siebie. — powiedziałem dosadnie. Przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dotarło do mnie, że właśnie przekonałem siostrę do bycia typem osoby, która odbywa podróże w poszukiwaniu sensu życia. Muszę wydawać się naprawdę żałosną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym jak się rozłączyłem, młodsza siostra wysłała do mnie wiadomość. Moje siostry są dopiero w gimnazjum, dlatego nie mają własnych komórek. Wysłała do mnie wiadomość z komputera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;Do braciszka. Czasami ludzie gubią drogę, ale wystarczy się wyciszyć i przemyśleć swoje czyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja młodsza siostra mnie poucza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teksty tego typu naprawdę mnie odrzucają. Jakby tego było jeszcze mało, padła mi przez to bateria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, gdzie mógłbym naładować telefon. Ładowarka znajduje się w domu, do którego nie mogę wrócić. Jedyne co mogę zrobić, to kupić nową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątpię, aby w opuszczonej szkole korepetycyjnej był prąd. W takim razie będę musiał kupić zapasową baterię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby tylko udało mi sie ukończyć misję przed ich całkowitym wyczerpaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogą się ze mną równać... z pierwotną mną. Z tobą także nie mogą się równać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to powinna być łatwizna, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż na początku nie chciałem w to uwierzyć, moje wampirze moce naprawdę istniały. Demonstracja moich zdolności z pewnością zakończyłaby się wycieczką do pierdla i całonocnym przesłuchanie policji. To znaczy pełno tu opuszczonych budynków, kto by się przejął, gdybym je trochę uszkodził?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale została jedna istotna kwestia. — czułem jak słowa Kisshot owijały się wokół mnie, napięcie szybko rosło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gdzie są ci trzej mężczyźni?— zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiesz. — zakpiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zbędne obawy są niepotrzebne i bezużyteczne. Po prostu wyjdź na zewnątrz - znajdą cię - są specjalistami w egzorcyzmowaniu wampirów. Znalezienie wamira jest dla nich jak kiwnięcie palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu trochę się pokręć. W nocy moce wampirów są najbardziej aktywne, są jak światło na ćmy. Na pewno do was przyjdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawdopodobnie włóczą się w tej chwili po mieście, próbując mnie znaleźć. Jeśli zrobisz co do ciebie należy, spotkasz ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kukuku. Nieznośny śmiech Kisshot dziwnie zabrzmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze, że nie muszę ich szukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale chyba przestaję zwracać uwagę na rytm spraw. Nie powinienem zadawać więcej pytań? Na przykład to, że moje stanie się wampirem jest niepodważalną prawdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie pomyślałem o czymś innym. Czy naprawdę mogę na powrót stać się człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Kissshot nie kłamie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby moja rola jako pokarmu jej nie wystarczała, wykorzystuje mnie do odzyskania jej członków. Ona jest mózgiem, ja kończynami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz w tym, że Kissshot nie daje mi rozkazów. Ona mi grozi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem nie pożyczać jej swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W celach manipulacyjnych wykorzystuje także moje pragnienie powrotu do człowieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używa mnie jako przynęty. Na pewno kłamie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie. Zamieniła mnie w sługę, żeby oszczędzić sobie kłopotu. To jest po prostu rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm, nie może być. W jej obecnym stanie ta dziewczynka nie jest w stanie używać swoich mocych — i dlatego abym wykonywał jej polecenia, posuwa się do kłamstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ma sens...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może i wygląda na dziesięciolatkę, ale na pewno nie może być traktowana w ten sposób. W oryginalnej postaci wyglądała bardzo dojrzale, a przynajmniej sprawiała wrażenie kogoś, kto, jak przyznała, przeżył już 500 lat. Poza tym, nie zadałem jej żadnych istotnych pytań. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skupiłem się jedynie na sprawach związanych z powrotem do ludzkiej postaci, pomijając inne ważne kwestie — zapomniałem zapytać, dlaczego przybyła do tego małego, japońskiego miasteczka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwory są naprawdę dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale czy wampiry to nie zachodnie potwory?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ci trzej mężczyźni nie zostali tu także sprowadzeni przez Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne co powiem, to tylko spekulacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to co spiskuje, nie mogę jej ufać — jednak póki co będę po prostu robić o co prosi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inicjatywa jest całkowicie w jej kontroli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw odzyskam jej kończyny — resztą zajmę się później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jak na to spojrzeć, ci trzej egzorcyści nie mogą być częścią kłamstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z tym co powiedziała Kissshot, przyjąłem rolę przynęty. Postanowiłem udać się w miejsce, gdzie nie było żadnych dróg. W tym momencie stałem na ich rozwidleniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że wampirzyca Kissshot-Accerolaorion-Heartunderblade nie przemyślała tego dobrze. Chociaż przeżyła już 500 lat, jej proces myślowy był nadal powolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pojedynczym przeciwnikiem powinienem sobie poradzić — tak powiedziała, ale czy istnieje coś na popracie tego stwierdzenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Została przez nich pokonana. Czy to nie obala jej słów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem jak rozsadza mi mózg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale było już za późno. A może w samą porę. Dopiero przed sekundą zdałem sobie sprawę z tego, co się dzieje. Kissshot powiedziała, że gdybym ciężko pracował to już tej nocy mógłbym zakończyć misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak naprawdę tej nocy mogę zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja druga śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw zauważyłem tego po prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponad dwumetrowy gigant, trzymający w obu dłoniach potężne, faliste ostrze, szedł w moim kierunku. Jego postać była ogromna. Jego dżinsy mogłyby posłużyć mi jako śpiwór. Jego koszula była prawdopodobnie pięć razy większa od mojej. Nosił opaskę na grzywce, aby utrzymać niechlujne włosy w ładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Same mięśnie, zimnokrwista twarz. Trzymając swe faliste ostrza, wpatrywał się we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pasował do opisu Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mężczyzna nazywa się Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał prawą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zauważyłem tego po mojej lewej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był całkowitym przeciwieństwem Dramaturga. Szczupły mężczyzna szedł w moim kierunku. Pomimo naiwnej twarzy, jego spojrzenie było ostre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby powiedzenie &amp;quot;nawet spojrzenie potrafi zabić człowieka&amp;quot; było prawdziwe, prawdopodobnie natychmiast bym zginął. Było tak ostre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Sanpaku i biały, uczniowski mundur. Sprawiał wrażenie młodego. O jego ramię oparty był olbrzymi krzyż, kontrastujący z jego budową ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał tak, jakby krzyż ze srebrnego naszyjnika został pięćdziesięciokrotnie powiększony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był trzy razy większy i pewnie ponad trzy razy cięższy od mężczyzny. To jakieś żarty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyż nie był jakimś rytualnym narzędziem. Był bronią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna z gigantycznym krzyżem na ramieniu uśmiechnął się. Zbliżał się do mnie z przeszywającym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzał się z opisem Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna o imieniu Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał lewą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co-co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu zauważyłem tego za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem kiedy sie pojawił, ale ten mężczyzna w szatach kapłana wyglądał na uczciwego człowieka w porównaniu z pozostałą dwójką. Jego fryzura przypominała jeża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powiedzieć co myśli, nie wiem nawet czy jego oczy były otwarte czy zamknięte. Przynajmniej nie trzymał broni jak tamci, jednak mimo to zabrał Kissshot najwięcej z nich wszytskich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niby kapłan szedł naturalnie z pustymi rękami w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pasował do opisu Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna o imieniu Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał obie jej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę równie dobrze nic nie robić..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjaliści w egzorcyzmowaniu wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, Episod, Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała trójka schodziła się do środka, gdzie stałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak rozwidlenie dróg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez szans na ucieczkę - niczym ptak w klatce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach? Dobrze. Jestem taki popularny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy odezwał się mężczyzna z gigantycznym krzyżem na ramieniu, Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos pasował do jego wyglądu. Niechlujny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie jest Heartunderblade. Kim jest ten chłopak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ***************************************************** - mężczyzna zbudowany z samych mięśni odpowiedział, ignorując mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie zrozumiałem słowa z tego, co powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem nadzieję, że może zapomnieli o mojej obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, Dramaturg. — powiedział stojący za mną podobny do kapłana mężczyzna, Guillotinecutter. — Jeśli załatwiasz tu sprawy, powinieneś używać narodowego dla tego miejsca języka. Przecież to logiczne. — przemówił łagodnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście chciałem spojrzeć za siebie, ale nie mogłem. To by oznaczało zwrócenie się plecami do Episoda i Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter tak samo jak pozostała dwójka nie zwracał na mnie uwagi i kontynuował swoją mowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie jest dokładnie tak, jak powiedziałeś, Dramaturg. Prawdopodobnie... nie, z całą pewnością ten nastolatek jest podwładnym Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Doprawdy! — Episod wykrzyknął niezadowolony. — Sądziłem, że ten wampir nie uznaje tworzenia podwładnych?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Już raz stworzyła jednego sługę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ■■■..., sami do tego doprowadziliśmy. Prawdopodobnie stworzyła go, aby służył jej za brakujące kończyny. — tym razem, ku mojej uldze, Dramturg przemówił po japońsku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że jest tylko siłą grupy, jednak potrafił precyzyjnie określić moje położenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli co to oznacza? — Episod zapytał z uśmiechem na twarzy, kołysając potężnym krzyżem na ramieniu. — Jedyne co możemy zrobić to zapytać tego kurdupla o miejsce pobytu Heartunderblade?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na to wygląda. — Dramaturg skinął głową, zgadzając się z Episodem. Guillotinecutter także przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozbędę się tego dzieciaka i znajdę prawdziwy skarb - Heartunderblade. — powiedział z łatwością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oznacza, że pozwolą mi odejść? W tym położeniu mogłem jedynie czynić pełne nadziei obserwacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorowali mnie, jakbym był kimś gorszym. Jakbym nie był w ogóle żywą istotą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ekhm. — Guillotinecutter odchrząknął. — W takim razie co robimy? Jak powiedział Episod, jeśli ten dzieciak wie gdzie jest Heartunderblade, sprawi nam problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zostaw to mnie. — zaśmiał się Episod. — Całkowicie go zniszczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, ja to zrobię. — wciął się Dramaturg. — Najbardziej nadaję się do tego zdania. Mam najwięcej doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja też mogę to zrobić. — Guillotinecutter łagodnie wyraził swoją opinię. — Wasza dwójka musi być już zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie! — Episod wyturkotał. — Przestań być taki cholernie przemądrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem się w sobie i unikając kontaktu wzrokowego z którymkolwiek z nich ryknąłem wyzywająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O-o czym wy ludzie gadacie?! Macie na myśli, że chcecie mnie egzorcyzmować? Jestem tylko człowiekiem! Chcecie mnie zabić?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej nastała chwila milczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje słowa do nich dotarły? Nawet jeśli, tylko tyle potrafią zrobić. Moje słowa mogą do nich dotrzeć, ale sens już nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nikt nie odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli tak jak zwykle. — powiedział nagle Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wygrywa najszybszy. — rzekł Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobrze, uczciwa konkurencja oparta na umiejętnościach. — powiedział Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, ci trzej egzorcyści, prawie w tym samym momencie ruszyli na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem każdego z nich moimi nowo nabytymi oczami wamipra. Dzięki tym niezwykłym oczom widziałem w całkowitych ciemnościach, ale nie miałem pojęcia co robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem zachować się w tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm... ahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem prawdopodobnie najgłupszą możliwą rzecz. Zakrywając głowę rękami przykucnąłem w miejscu i zwinąłem się w kłębek. Zrezygnowałem z ataku czy chociaż obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czego nie zrozumiałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadam najgorsze możliwe cechy na głównego bohatera anime, mangi czy powieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto oczekuje od normalnego licealisty zmierzenia się z grupką profesjonalnych egzorcystów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to jest? Szkoła walki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłbym wygrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z tego, że potrafię niszczyć betonowe ściany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z tego, że potrafię wyżej skakać i szybciej się poruszać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogę wykorzystać te umiejętności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy się nie biłem, ponieważ nigdy nie miałem żadnych przeciwników! Nie mam doświadczenia w tego typu sytuacjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szlag by to! Już raz odrzuciłem swoje życie, oddałem je Kissshot. Więc niby dlaczego miałbym cenić to nie-życie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem, że czekam już zbyt długo. Nie ważne jak długo bym tak nie siedział, było jasne, że ich atak mnie nie dosięgnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to możliwe, że się wystraszyli? To niemożliwe, kogo ja próbuję oszukać? Przecież się mnie nie bali. Może znudzili się moim żałosnym występem i odeszli? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powoli podniosłem głowę z kolan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha, ha. — usłyszałem ten prosty śmiech. — Wymachiwanie mieczami i wielkim krzyżem? Musicie być energiczni żeby wywoływać takie zamieszanie w dzielnicy mieszkalnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział mężczyzna, który chwycił ostrza gołą ręką. Używając tylko środkowego, wskazującego i małego palca prawej ręki, zatrzymał ostrza Dramaturga. Następnie prawą nogą zablokował krzyż Episoda. Na końcu uniósł lewą dłoń i Guillotinecutter zamarł w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kim był ten facet? Przypadkowy przechodzeń w średnim wieku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc na jednej nodze i trzymając wszystkich nieruchomo, zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Stało się coś dobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
</feed>