<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=176.97.27.96</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=176.97.27.96"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/176.97.27.96"/>
	<updated>2026-05-06T17:11:07Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie&amp;diff=172704</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 poslowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie&amp;diff=172704"/>
		<updated>2012-07-27T12:52:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Posłowie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie==&lt;br /&gt;
Ostatnim bossem w tej książce jest Smoczy Król Ciemności, Czarny Szatan, który żywi urazę do głównego bohatera. Dokonuje swojego żywota w zażartej walce, w której protagonista używa swojej najpotężniejszej techniki, Strzału Ciemności, a na koniec boss używa Ciemnego Oddechu Typu Zero. Po tym zostaje pokonany, a nasz bohater odlatuje z dziewczyną na spotkanie miłości. Taka właśnie będzie ta książka. Hahaha! Właśnie zepsułem radość z czytania tym, którzy zaczęli od posłowia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłamstwo. Wybaczcie, nikt taki tutaj się nie pojawia. Poniosło mnie z powodu tych, którzy tak właśnie robią. Przepraszam raz jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witajcie, z tej strony Ishibumi Ichiei. Jak wam się podobało High School DxD, w skrócie DxD? Trochę się denerwuję, ponieważ minęły już dwa lata, odkąd ostatnio coś wydałem. Byłem tak zdenerwowany, że napisałem posłowie raz jeszcze. Osoby, które czytają mnie po raz pierwszy, z pewnością myślą: „Co jest z nim nie tak? Oppai&amp;lt;ref name=&amp;quot;oppai&amp;quot;&amp;gt;Cycki, piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;, oppai, oppai, oppai! Czy on nie jest z przypadkiem z planety Oppai?”. A ludziom, którzy mieli już ze mną do czynienia, pewnie pojawia się w głowie takie pytanie: „Co? Czy to jest ten autor horrorów, Ishibumi? Co mu się stało –oppai?” No więc, dużo rzeczy dzieje się z dorosłymi, jak może wiecie. Cóż, po prostu zmieniłem swój styl dla tej serii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem historia będzie żywa i będzie miała dosyć erotyczne zabarwienie! Z tego powodu, że redaktor naczelny powiedział mi: „Uczyńmy z głównego bohatera zboczonego gościa”……… I muszę przyznać, że wielką frajdą było pisanie tego! Protagonistami w haremach zazwyczaj są jakieś fajtłapy lub sprawiedliwi kolesie, których brak można odczuć. Z tego powodu stworzyłem postać, która ubóstwia dziewczyny i jest naprawdę głupia. Historia jest przedstawiona z punktu widzenia Iseia, więc sprawiłem, że większość czytelników będzie mówiła: „Nie, nie tak. Pomyśl trochę.”. Ise nie jest tak bystry jak my, za to jest dość dużym przygłupem, dlatego patrzcie na niego przychylnym okiem. No dobra, pozostało jeszcze tylko kilka stron na posłowie, więc teraz pomówmy o fabule.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
High School DxD gatunkowo należy do miłosnej komedii, perypetii szkolnych, bitew oraz fantasy i jest o tym, jak Hyoudou Issei dorasta. Jest to spory kawałek książki, jednak jestem pewien, że osoby, które to przeczytały, są zaznajomione z powyższymi gatunkami. Główną postacią jest Ise, a drugą główną postacią jest Rias-buchou. No i jeszcze Asia. Historia opowiada o tym chłopcu i tych dwóch bohaterkach. Zasadniczo, wszystko obraca się wokół tej trójki, gdzie Kiba, Koneko-chan i Akeno-san powodują zniszczenie. Członkowie Klubu Okultystycznego używają Akademii Kuou jako swojej głównej siedziby i wykonują swoją robotę jako diabły, przy okazji wpadając w wiele zabawnych sytuacji, i oczywiście walczą przeciwko aniołom i ich upadłym braciom, a także mają styczność z mitycznymi bestiami i przedmiotami! Cóż, takie jest przynajmniej założenie. Główną koncepcją jest: „Miłość, marzenia i bitwy są także częścią młodości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabły i anioły są postaciami pierwszoplanowymi i, w czasie trwania historii, ich imiona z przeróżnych mitologii oraz podań będą się pojawiać, choć zasadniczo wszystko jest pisane nie będąc niczym ograniczanym. Innymi słowy, wydarzenia z Biblii oraz niefikcyjnych książek służą jako odnośniki i autor, czyli ja, swobodnie tworzy z nich nową historię. Większość rzeczy powiązanych z aniołami i demonami zostało wplecione w DxD. Cóż, nie ma mowy, że zwrot „diabelski pionek”  nie pojawił się w Biblii. Wojna pomiędzy trzema frakcjami: diabłami, Bogiem oraz upadłymi aniołami zakończyła się setki lat temu, a historia toczy się już po jej zakończeniu. Zaczyna się wtedy, kiedy większość znanych aniołów i demonów już nie żyje. Oczywiście, nie tylko Biblia chodzi mi po głowie. Na przykład rzeczy z mitologii norweskiej czy też japońskiej. Wstawiam je wszędzie, gdzie tylko się da.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien, że są tacy, którzy mają zarówno nadzieje jak i wątpliwości co do sług Rias-buchou po przeczytaniu tego tomu. Na przykład, kim jest ten drugi Goniec? Już zadecydowałem, że postać ta pojawi się wraz z rozwojem akcji i jestem pewien, że tak się stanie, jeżeli tylko seria ta dalej pociągnie. Innym pytaniem może być to, czy pozostało pionki zostaną wykorzystane? Buchou pozostały już tylko dwa: Skoczek i Wieża. Podobnie jak z Gońcem, wszystko okaże się z czasem, jeżeli tylko seria będzie kontynuowana. Co? Słabe wyjaśnienie? Nie, nie. Mam już wszystko przygotowane i potrzebuję tylko waszego wsparcia. Publikacja drugiego tomu zależy od sprzedaży tomu pierwszego i mogę zapewnić, że High School DxD będzie jeszcze bardziej erotyczny, jeżeli będzie wychodzić. Głównie rozchodzi się o Rias-buchou i Asię. W następnym tomie zamierzam zaserwować wam coś niesamowitego. Jednak może to zakończyć się tylko na snuciu marzeń. Dlatego proszę o wsparcie, jeżeli nie możecie się doczekać widoku gołych piersi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz czas na podziękowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego poprzedniego redaktora, który przyszedł do mnie z tym, K-sama. I do obecnego, który był po mojej stronie przez cały czas, H-sama. Dziękuję wam bardzo za to wszystko. To dzięki wam High School DxD doczekał się publikacji. Chcę powiedzieć to tej dwójce: DZIĘKUJĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miyama-zero-san, który stworzył te wspaniałe ilustracje. Jestem ci tak za nie wdzięczny. Byłem bardzo poruszony, ponieważ Buchou i Asia wyglądały dokładnie tak, jak sobie je wyobraziłem. Wybacz, że zawracałem ci głowę o wygląd mundurków i wyglądy postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I do autorów, którzy zadebiutowali w tym samym czasie co ja! Naprawdę was zmartwiłem! Dziękuję za pocieszanie mnie, kiedy tylko siedzieliśmy wspólnie przy kieliszku! Dzięki temu wróciłem z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I moim przyjaciołom! Przepraszam za sprawianie wam kłopotów! Jakoś udało mi się wydać książkę! Dzięki wam za cały rok, kiedy to mnie pocieszaliście! Następnym razem to ja stawiam obiad. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podziękowania dobiegają końca tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję mojemu redaktorowi, innym autorom i moim przyjaciołom! Dziękuję wam wszystkim. Jeżeli tylko ta seria się utrzyma, będę dawał z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, mam także bloga. Wystartował rok temu, także wchodźcie kiedy tylko chcecie. No dobra, mówię na nim tylko o pokemonach i gundamie… Cóż, myślę, że nic by się nie stało, jakbym szepnął na nim słówko o DxD. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blog Ichibumia Ichieia „イチブイ(Ichibui)”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
http://ishibumi.exblog.jp&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec jest coś, co chcę powiedzieć pewnej osobie. To tylko kilka linijek, więc odpuście mi, że tak przedłużam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego ojca, który odszedł z tego świata, kiedy tom pierwszy był w przygotowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, wydałem bezproblemowo swoją książkę. Przepraszam, że musiałeś się o to tak zamartwiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ishibumi Ichiei&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Rozpocznij czytanie [[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|tomu drugiego]] &lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie&amp;diff=172703</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 poslowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie&amp;diff=172703"/>
		<updated>2012-07-27T12:43:46Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Posłowie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie==&lt;br /&gt;
Ostatnim bossem w tej książce jest Smoczy Król Ciemności, Czarny Szatan, który żywi urazę do głównego bohatera. Dokonuje swojego żywota w zażartej walce, w której protagonista używa swojej najpotężniejszej techniki, Strzału Ciemności, a na koniec boss używa Ciemnego Oddechu Typu Zero. Po tym zostaje pokonany, a nasz bohater odlatuje z dziewczyną na spotkanie miłości. Taka właśnie będzie ta książka. Hahaha! Właśnie zepsułem radość z czytania tym, którzy zaczęli od posłowia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłamstwo. Wybaczcie, nikt taki tutaj się nie pojawia. Poniosło mnie z powodu tych, którzy tak właśnie robią. Przepraszam raz jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witajcie, z tej strony Ishibumi Ichiei. Jak wam się podobało High School DxD, w skrócie DxD? Trochę się denerwuję, ponieważ minęły już dwa lata, odkąd ostatnio coś wydałem. Byłem tak zdenerwowany, że napisałem posłowie raz jeszcze. Osoby, które czytają mnie po raz pierwszy, z pewnością myślą: „Co jest z nim nie tak? Oppai&amp;lt;ref name=&amp;quot;oppai&amp;quot;&amp;gt;Cycki, piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;, oppai, oppai, oppai! Czy on nie jest z przypadkiem z planety Oppai?”. A ludziom, którzy mieli już ze mną do czynienia, pewnie pojawia się w głowie takie pytanie: „Co? Czy to jest ten autor horrorów, Ishibumi? Co mu się stało –oppai?” No więc, dużo rzeczy dzieje się z dorosłymi, jak może wiecie. Cóż, po prostu zmieniłem swój styl dla tej serii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem historia będzie żywa i będzie miała dosyć erotyczne zabarwienie! Z tego powodu, że redaktor naczelny powiedział mi: „Uczyńmy z głównego bohatera zboczonego gościa”……… I muszę przyznać, że wielką frajdą było pisanie tego! Protagonistami w haremach zazwyczaj są jakieś fajtłapy lub sprawiedliwi kolesie, których brak można odczuć. Z tego powodu stworzyłem postać, która ubóstwia dziewczyny i jest naprawdę głupia. Historia jest przedstawiona z punktu widzenia Iseia, więc sprawiłem, że większość czytelników będzie mówiła: „Nie, nie tak. Pomyśl trochę.”. Ise nie jest tak bystry jak my, za to jest dość dużym przygłupem, dlatego patrzcie na niego przychylnym okiem. No dobra, pozostało jeszcze tylko kilka stron na posłowie, więc teraz pomówmy o fabule.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
High School DxD gatunkowo należy do miłosnej komedii, perypetii szkolnych, bitew oraz fantasy i traktuje o tym, jak Hyoudou Issei buntuje się. Jest to spory kawałek książki, jednak jestem pewien, że osoby, które to przeczytały, są zaznajomione z powyższymi gatunkami. Główną postacią jest Ise, a drugą główną postacią jest Rias-buchou. No i jeszcze Asia. Historia opowiada o tym chłopcu i tych dwóch bohaterkach. Zasadniczo, wszystko obraca się wokół tej trójki, gdzie Kiba, Koneko-chan i Akeno-san powodują zniszczenie. Członkowie Klubu Okultystycznego używają Akademii Kuou jako swojej głównej siedziby i wykonują swoją robotę jako diabły, przy okazji wpadając w wiele zabawnych sytuacji, i oczywiście walczą przeciwko aniołom i ich upadłym braciom, a także mają styczność z mitycznymi bestiami i przedmiotami! Cóż, takie jest przynajmniej założenie. Główną koncepcją jest: „Miłość, marzenia i bitwy są także częścią młodości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabły i anioły są postaciami pierwszoplanowymi i, w czasie trwania historii, ich imiona z przeróżnych mitologii oraz podań będą się pojawiać, choć zasadniczo wszystko jest pisane nie będąc niczym ograniczanym. Innymi słowy, wydarzenia z Biblii oraz niefikcyjnych książek służą jako odnośniki i autor, czyli ja, swobodnie tworzy z nich nową historię. Większość rzeczy powiązanych z aniołami i demonami zostało wplecione w DxD. Cóż, nie ma mowy, że zwrot „diabelski pionek”  nie pojawił się w Biblii. Wojna pomiędzy trzema frakcjami: diabłami, Bogiem oraz upadłymi aniołami zakończyła się setki lat temu, a historia toczy się już po jej zakończeniu. Zaczyna się wtedy, kiedy większość znanych aniołów i demonów już nie żyje. Oczywiście, nie tylko Biblia chodzi mi po głowie. Na przykład rzeczy z mitologii norweskiej czy też japońskiej. Wstawiam je wszędzie, gdzie tylko się da.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien, że są tacy, którzy mają zarówno nadzieje jak i wątpliwości co do sług Rias-buchou po przeczytaniu tego tomu. Na przykład, kim jest ten drugi Goniec? Już zadecydowałem, że postać ta pojawi się wraz z rozwojem akcji i jestem pewien, że tak się stanie, jeżeli tylko seria ta dalej pociągnie. Innym pytaniem może być to, czy pozostało pionki zostaną wykorzystane? Buchou pozostały już tylko dwa: Skoczek i Wieża. Podobnie jak z Gońcem, wszystko okaże się z czasem, jeżeli tylko seria będzie kontynuowana. Co? Słabe wyjaśnienie? Nie, nie. Mam już wszystko przygotowane i potrzebuję tylko waszego wsparcia. Publikacja drugiego tomu zależy od sprzedaży tomu pierwszego i mogę zapewnić, że High School DxD będzie jeszcze bardziej erotyczny, jeżeli będzie wychodzić. Głównie rozchodzi się o Rias-buchou i Asię. W następnym tomie zamierzam zaserwować wam coś niesamowitego. Jednak może to zakończyć się tylko na snuciu marzeń. Dlatego proszę o wsparcie, jeżeli nie możecie się doczekać widoku gołych piersi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz czas na podziękowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego poprzedniego redaktora, który przyszedł do mnie z tym, K-sama. I do obecnego, który był po mojej stronie przez cały czas, H-sama. Dziękuję wam bardzo za to wszystko. To dzięki wam High School DxD doczekał się publikacji. Chcę powiedzieć to tej dwójce: DZIĘKUJĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miyama-zero-san, który stworzył te wspaniałe ilustracje. Jestem ci tak za nie wdzięczny. Byłem bardzo poruszony, ponieważ Buchou i Asia wyglądały dokładnie tak, jak sobie je wyobraziłem. Wybacz, że zawracałem ci głowę o wygląd mundurków i wyglądy postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I do autorów, którzy zadebiutowali w tym samym czasie co ja! Naprawdę was zmartwiłem! Dziękuję za pocieszanie mnie, kiedy tylko siedzieliśmy wspólnie przy kieliszku! Dzięki temu wróciłem z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I moim przyjaciołom! Przepraszam za sprawianie wam kłopotów! Jakoś udało mi się wydać książkę! Dzięki wam za cały rok, kiedy to mnie pocieszaliście! Następnym razem to ja stawiam obiad. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podziękowania dobiegają końca tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję mojemu redaktorowi, innym autorom i moim przyjaciołom! Dziękuję wam wszystkim. Jeżeli tylko ta seria się utrzyma, będę dawał z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, mam także bloga. Wystartował rok temu, także wchodźcie kiedy tylko chcecie. No dobra, mówię na nim tylko o pokemonach i gundamie… Cóż, myślę, że nic by się nie stało, jakbym szepnął na nim słówko o DxD. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blog Ichibumia Ichieia „イチブイ(Ichibui)”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
http://ishibumi.exblog.jp&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec jest coś, co chcę powiedzieć pewnej osobie. To tylko kilka linijek, więc odpuście mi, że tak przedłużam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego ojca, który odszedł z tego świata, kiedy tom pierwszy był w przygotowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, wydałem bezproblemowo swoją książkę. Przepraszam, że musiałeś się o to tak zamartwiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ishibumi Ichiei&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Rozpocznij czytanie [[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|tomu drugiego]] &lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie&amp;diff=172702</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 poslowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie&amp;diff=172702"/>
		<updated>2012-07-27T12:40:59Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Posłowie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie==&lt;br /&gt;
Ostatnim bossem w tej książce jest Smoczy Król Ciemności, Czarny Szatan, który żywi urazę do głównego bohatera. Dokonuje swojego żywota w zażartej walce, w której protagonista używa swojej najpotężniejszej techniki, Strzału Ciemności, a na koniec boss używa Ciemnego Oddechu Typu Zero. Po tym zostaje pokonany, a nasz bohater odlatuje z dziewczyną na spotkanie miłości. Taka właśnie będzie ta książka. Hahaha! Właśnie zepsułem radość z czytania tym, którzy zaczęli od posłowia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłamstwo. Wybaczcie, nikt taki tutaj się nie pojawia. Poniosło mnie z powodu tych, którzy tak właśnie robią. Przepraszam raz jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witajcie, z tej strony Ishibumi Ichiei. Jak wam się podobało High School DxD, w skrócie DxD? Trochę się denerwuję, ponieważ minęły już dwa lata, odkąd ostatnio coś wydałem. Byłem tak zdenerwowany, że napisałem posłowie raz jeszcze. Osoby, które czytają mnie po raz pierwszy, z pewnością myślą: „Co jest z nim nie tak? Oppai&amp;lt;ref name=&amp;quot;oppai&amp;quot;&amp;gt;Cycki, piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;, oppai, oppai, oppai! Czy on nie jest z przypadkiem z planety Oppai?”. A ludziom, którzy mieli już ze mną do czynienia, pewnie pojawia się w głowie takie pytanie: „Co? Czy to jest ten autor horrorów, Ishibumi? Co mu się stało –oppai?” No więc, dużo rzeczy dzieje się z dorosłymi, jak może wiecie. Cóż, po prostu zmienił swój styl tylko dla tej serii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem historia będzie żywa i będzie miała dosyć erotyczne zabarwienie! Z tego powodu, że redaktor naczelny powiedział mi: „Uczyńmy z głównego bohatera zboczonego gościa”……… I muszę przyznać, że wielką frajdą było pisanie tego! Protagonistami w haremach zazwyczaj są jakieś fajtłapy lub sprawiedliwi kolesie, których brak można odczuć. Z tego powodu stworzyłem postać, która ubóstwia dziewczyny i jest naprawdę głupia. Historia jest przedstawiona z punktu widzenia Iseia, więc sprawiłem, że większość czytelników będzie mówiła: „Nie, nie tak. Pomyśl trochę.”. Ise nie jest tak bystry jak my, za to jest dość dużym przygłupem, dlatego patrzcie na niego przychylnym okiem. No dobra, pozostało jeszcze tylko kilka stron na posłowie, więc teraz pomówmy o fabule.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
High School DxD gatunkowo należy do miłosnej komedii, perypetii szkolnych, bitew oraz fantasy i traktuje o tym, jak Hyoudou Issei buntuje się. Jest to spory kawałek książki, jednak jestem pewien, że osoby, które to przeczytały, są zaznajomione z powyższymi gatunkami. Główną postacią jest Ise, a drugą główną postacią jest Rias-buchou. No i jeszcze Asia. Historia opowiada o tym chłopcu i tych dwóch bohaterkach. Zasadniczo, wszystko obraca się wokół tej trójki, gdzie Kiba, Koneko-chan i Akeno-san powodują zniszczenie. Członkowie Klubu Okultystycznego używają Akademii Kuou jako swojej głównej siedziby i wykonują swoją robotę jako diabły, przy okazji wpadając w wiele zabawnych sytuacji, i oczywiście walczą przeciwko aniołom i ich upadłym braciom, a także mają styczność z mitycznymi bestiami i przedmiotami! Cóż, takie jest przynajmniej założenie. Główną koncepcją jest: „Miłość, marzenia i bitwy są także częścią młodości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabły i anioły są postaciami pierwszoplanowymi i, w czasie trwania historii, ich imiona z przeróżnych mitologii oraz podań będą się pojawiać, choć zasadniczo wszystko jest pisane nie będąc niczym ograniczanym. Innymi słowy, wydarzenia z Biblii oraz niefikcyjnych książek służą jako odnośniki i autor, czyli ja, swobodnie tworzy z nich nową historię. Większość rzeczy powiązanych z aniołami i demonami zostało wplecione w DxD. Cóż, nie ma mowy, że zwrot „diabelski pionek”  nie pojawił się w Biblii. Wojna pomiędzy trzema frakcjami: diabłami, Bogiem oraz upadłymi aniołami zakończyła się setki lat temu, a historia toczy się już po jej zakończeniu. Zaczyna się wtedy, kiedy większość znanych aniołów i demonów już nie żyje. Oczywiście, nie tylko Biblia chodzi mi po głowie. Na przykład rzeczy z mitologii norweskiej czy też japońskiej. Wstawiam je wszędzie, gdzie tylko się da.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien, że są tacy, którzy mają zarówno nadzieje jak i wątpliwości co do sług Rias-buchou po przeczytaniu tego tomu. Na przykład, kim jest ten drugi Goniec? Już zadecydowałem, że postać ta pojawi się wraz z rozwojem akcji i jestem pewien, że tak się stanie, jeżeli tylko seria ta dalej pociągnie. Innym pytaniem może być to, czy pozostało pionki zostaną wykorzystane? Buchou pozostały już tylko dwa: Skoczek i Wieża. Podobnie jak z Gońcem, wszystko okaże się z czasem, jeżeli tylko seria będzie kontynuowana. Co? Słabe wyjaśnienie? Nie, nie. Mam już wszystko przygotowane i potrzebuję tylko waszego wsparcia. Publikacja drugiego tomu zależy od sprzedaży tomu pierwszego i mogę zapewnić, że High School DxD będzie jeszcze bardziej erotyczny, jeżeli będzie wychodzić. Głównie rozchodzi się o Rias-buchou i Asię. W następnym tomie zamierzam zaserwować wam coś niesamowitego. Jednak może to zakończyć się tylko na snuciu marzeń. Dlatego proszę o wsparcie, jeżeli nie możecie się doczekać widoku gołych piersi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz czas na podziękowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego poprzedniego redaktora, który przyszedł do mnie z tym, K-sama. I do obecnego, który był po mojej stronie przez cały czas, H-sama. Dziękuję wam bardzo za to wszystko. To dzięki wam High School DxD doczekał się publikacji. Chcę powiedzieć to tej dwójce: DZIĘKUJĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miyama-zero-san, który stworzył te wspaniałe ilustracje. Jestem ci tak za nie wdzięczny. Byłem bardzo poruszony, ponieważ Buchou i Asia wyglądały dokładnie tak, jak sobie je wyobraziłem. Wybacz, że zawracałem ci głowę o wygląd mundurków i wyglądy postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I do autorów, którzy zadebiutowali w tym samym czasie co ja! Naprawdę was zmartwiłem! Dziękuję za pocieszanie mnie, kiedy tylko siedzieliśmy wspólnie przy kieliszku! Dzięki temu wróciłem z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I moim przyjaciołom! Przepraszam za sprawianie wam kłopotów! Jakoś udało mi się wydać książkę! Dzięki wam za cały rok, kiedy to mnie pocieszaliście! Następnym razem to ja stawiam obiad. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podziękowania dobiegają końca tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję mojemu redaktorowi, innym autorom i moim przyjaciołom! Dziękuję wam wszystkim. Jeżeli tylko ta seria się utrzyma, będę dawał z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, mam także bloga. Wystartował rok temu, także wchodźcie kiedy tylko chcecie. No dobra, mówię na nim tylko o pokemonach i gundamie… Cóż, myślę, że nic by się nie stało, jakbym szepnął na nim słówko o DxD. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blog Ichibumia Ichieia „イチブイ(Ichibui)”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
http://ishibumi.exblog.jp&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec jest coś, co chcę powiedzieć pewnej osobie. To tylko kilka linijek, więc odpuście mi, że tak przedłużam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego ojca, który odszedł z tego świata, kiedy tom pierwszy był w przygotowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, wydałem bezproblemowo swoją książkę. Przepraszam, że musiałeś się o to tak zamartwiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ishibumi Ichiei&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Rozpocznij czytanie [[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|tomu drugiego]] &lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_5&amp;diff=172700</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_5&amp;diff=172700"/>
		<updated>2012-07-27T12:38:18Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Nowy żywot */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nowy żywot==&lt;br /&gt;
„MASZ WSTAĆ! PRZYŁÓŻ SIĘ DO TEGO!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wstałem z łóżka po tym, jak zadzwonił budzik. Ustawiłem go na godzinę wcześniej niż zazwyczaj. Musiałem dostać się do klubu, nawet jeżeli miałem zatrzeć sobie oczy! Wyszedłem z pokoju zaraz po tym, jak tylko się ubrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, przyszedłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy wszedłem do klubowego pokoju, zastałem w nim samą Buchou. Lekcje jeszcze się nie zaczęły. Przyszedłem tutaj tak wcześnie, ponieważ wczoraj umówiliśmy się na poranne spotkanie. &lt;br /&gt;
Siedziała na kanapie, popijając zieloną herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Buchou – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dzień dobry – odpowiedziała. – Wygląda, jakbyś się już przyzwyczaił do poranków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To twoja zasługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak rany? – Spojrzała na moje nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu miałem przedziurawione uda przez wczorajszą bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już jest dobrze, zostały uleczone przez moc uzdrawiania – odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Moc tej dziewczyny jest rzeczywiście imponująca. Już rozumiem, dlaczego ta upadła anielica pragnęła ją posiąść i utrzymać to w tajemnicy przed przełożonymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiadłem naprzeciw niej. Było kilka rzeczy, o które chciałem zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm, Buchou? – zacząłem nieśmiało. – Jeżeli istnieje taka sama ilość diabelskich pionków co w zwykłych szachach, to istnieje możliwość, że sprawisz sobie jeszcze siedem Pionów oprócz mnie, tak? Więc nadejdzie kiedyś dzień, kiedy będzie jeszcze inny Pion niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Podobnie jak w szachach, i tutaj było tylko osiem Pionów. Zatem istniała taka możliwość. Spytałem ją o to, ponieważ i tak musiało do tego dojść. Jednak ona potrzęsła przecząco głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jedynym Pionem, którego mam i będę miała jest Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Powinienem się z tego cieszyć? Czy to wyznanie? Coś na wzór: „Ise jest tym, którego tylko chcę!”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy przywracamy ludzi do życia pod postacią diabłów, używamy tych diabelskich pionków, jednak ich zużyta ilość zależy od umiejętności wskrzeszanej osoby i zawsze istnieje możliwość, że osoba ta pochłonie więcej pionków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… Jednak nie wyznanie… Co takiego? Zużycie szachów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest ustalony pewien schemat w świecie szachów – mówiła dalej. – Królowa ma wartość dziewięciu Pionów, Wieża pięciu, Skoczek oraz Goniec po trzy. Są to standardowe wartości, które swoje odzwierciedlenie znajdują również w diabelskich szachach. Podobnie dzieje się z osobami wskrzeszanymi. Są ludzie, którzy wymagają dwóch Wież, a są także ludzie, którym potrzeba dwóch Skoczków. Istnieje także pewne ograniczenie: nie można użyć dwóch oddzielnych pionków, żeby nadać im różne funkcje, więc zmusza to do rozważnego korzystania, ponieważ nie otrzymasz już nowych pionków, gdy je zużyjesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki związek ma to ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, zużyłam wszystkie Piony, kiedy przywracałam cię do życia. Gdyby nie to, nie mogłabym uczynić cię diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie!? Poważnie!? Byłem wart aż osiem Pionów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy mnie wezwałeś, od razu postanowiłam uczynić cię moich podwładnym. Jednak nie mogłam znaleźć powodu tej dość spontanicznej decyzji, ale teraz jestem już pewna. Sacred Gear, który uchodzi za jeden z najwyższych, jeden z Longinusów, Boosted Gear. A ty Ise posiadasz go. Z tego powodu byłeś tak bardzo wartościowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Spojrzałem się na moją lewą rękę. Czerwona rękawica. Potężna moc, która podwajała moją siłę co każde dziesięć sekund. Używając jej, byłem w stanie zabić nawet Boga. Był to naprawdę bardzo dobry Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy przyszło mi wskrzeszać ciebie, posiadałam jedynie jednego Skoczka, Wieżę, Gońca oraz osiem Pionów. Aby uczynić cię moim podwładnym, zdecydowałam się na zużycie wszystkich Pionów, ponieważ z pozostałymi pionkami nie miałyby mocy przywrócenia ci życia. Mimo wszystko, ilość tych pionków jest wciąż tajemnicą. Dodatkowo umiejętność promocji. Z tego właśnie powodu postawiłam na to. I nie zawiodłam się, bo w końcu jesteś najlepszy. – Uśmiechnęła się radośnie. Pogłaskała mnie palcami po policzku. – Nasza połączenie jest również świetne. Szkarłat i czerwień, Rudowłosa Księżniczka Zniszczenia oraz Rękawica Cesarskiego Czerwonego Smoka. Ise, pierwszym, co musisz zrobić, jest stanie się najsilniejszym z Pionów. Z pewnością ci się uda, bo w końcu jesteś moim uroczym sługą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpotężniejszy z Pionów. Brzmiało to tak pięknie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przybliżyła swoją twarz. Blisko! Byłaś tak blisko mnie! W następnej chwili usta Buchou dotknęły mojego czoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na zachętę. Staniesz się silniejszy, okay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całus w czoło…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem się niepewny z powodu tego, co czego właśnie doszło. Uoo. Uooo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Uoooooooooooooooooo!! Nie mogłem uwierzyć! Byłem tak szczęśliwy, że mógłbym poderwać się do tańca! O stary! O rany! Mój pierwszy pocałunek z dziewczyną! Nie w usta czy w policzek, ale nie może być nic lepszego niż to! Chciało mi się płakać z radości! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę dawał z siebie wszystko, Buchou! Ten pocałunek był obietnicą! Z pewnością dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba powinnam już przestać cię rozpieszczać. Ktoś może być zazdrosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zazdrosny? O czym ona mówiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san…? – doszedł mnie cichy głos zza moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Znałem go. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazała się blondwłosa dziewczyna, Asia, na twarzy której widniał wymuszony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A… Asia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Czy ona się wściekła? Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No tak… Rias-buchou jest bardzo piękna, więc nawet Ise-san będzie… Nie, nie! Nie wolno mi tak myśleć! Boże, proszę, odpuść mi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała się pomodlić, ale nagle z jej ust wydobyło się tylko: „au!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostałam bólu głowy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – powiedziała Buchou. – Jeżeli diabeł zanosi modły do Boga, to nic dziwnego, że otrzymuje obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja… Zostałam demonem. Nie mogę już opierać się na Bogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na zakłopotaną. Asiu, proszę, nie rób takiej smutnej miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żałujesz tego? – spytała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia potrzęsła przecząco głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jestem bardzo wdzięczna. Będę szczęśliwa dopóty, dopóki obok mnie znajduje się Ise-san. Nie przeszkadza mi to, że jestem inną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem się czerwienić z powodu jej dość krępującej odpowiedzi. Ummm, mimo wszystko, coś takiego bardzo mnie cieszyło. Dla każdego faceta była to największa nagroda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, na twarzy Buchou pojawił się uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli tak, to dobrze. Od dzisiaj będziesz moją podwładną i będziesz pracowała wspólnie z Iseiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Będę robiła wszystko co w mojej mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odpowiedziała bardzo ochoczo. Będzie musiała, podobnie jak ja, roznosić ulotki. Jednak ja zastanawiałem się, czy nic jej nie będzie. Czułem niepewność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zauważyłem zmianę, która zaszła w Asi. Dlaczego zobaczyłem to dopiero teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, ten mundurek…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, była ubrana w mundurek mojej szkoły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pasuje do mnie? – zapytała nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Kolejna bogini zstąpiła do naszej szkoły! Już wyobrażałem sobie, jak mówią o niej. Wyglądałaś świetnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyglądasz pięknie! Zróbmy sobie wspólne zdjęcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zakłopotała się, bo nie wiedziała jak zareagować, jednak naprawdę wyglądała bardzo ślicznie. Aaach, moje szkolne życie nabierało kolorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprawiłam, że Asia zapisała się naszej szkoły. Ponieważ jest w twoim wieku, będzie chodziła do twojej klasy. Z racji, że jest to jej pierwszy dzień, zatroszcz się o nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Do mojej klasy!? Asia będzie w mojej klasie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oddaję się pod twoją opiekę, Ise-san. – Asia pochyliła głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczyma wyobraźni już widziałem zazdrosne miny Matsudy i Motohamy, kiedy będę im ją przedstawiał. Nie mogłem powstrzymać się od śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przedstawię cię moim dwóm kumplom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę się już doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Fufufu, Matsuda i Motohama, wyglądało, że byłem bliżej dorosłości niż wy oboje. Koledzy, moje życie jako niepopularny koleś dobiegło końca!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy sobie to wyobrażałem, dołączyła do nas reszta klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry Buchou, Ise-kun, Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Dzień dobry Buchou, Ise-senpai, Asia-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak leci Buchou, Ise-kun, Asia-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Każdy nas przywitał. Wszyscy nazywali mnie Ise i nie zapomnieli o Asi. Świetnie. Nie mogło być już lepiej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wstała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już tu jesteśmy, to przyjęcie czas zacząć? – Pstryknęła palcami, a na stole pojawiło się wielkie ciasto. Czy to również była sprawka magii? – To dość przyjemne, aby zebrać się z rana i robić takie miłe rzeczy, prawda? Z racji, że mamy nowego członka, zrobiłam ciasto z tej okazji – powiedziała nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Domowe ciasto! Chętnie je zjem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, przede wszystkim stanę się najsilniejszym z Pionów. Wraz z tobą, Asią, Kibą, Koneko-chan oraz Akeno-san będę ciężko pracował nad sobą.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Po obiecaniu sobie tego, przymierzyłem się do wykonania kamehameha, żeby rozweselić atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie|posłowia]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_5&amp;diff=172699</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_5&amp;diff=172699"/>
		<updated>2012-07-27T12:37:38Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Nowy żywot */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nowy żywot==&lt;br /&gt;
„MASZ WSTAĆ! PRZYŁÓŻ SIĘ DO TEGO!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wstałem z łóżka po tym, jak zadzwonił budzik. Ustawiłem go na godzinę wcześniej niż zazwyczaj. Musiałem dostać się do klubu, nawet jeżeli miałem zatrzeć sobie oczy! Wyszedłem z pokoju zaraz po tym, jak tylko się ubrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, przyszedłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy wszedłem do klubowego pokoju, zastałem w nim samą Buchou. Lekcje jeszcze się nie zaczęły. Przyszedłem tutaj tak wcześnie, ponieważ wczoraj umówiliśmy się na poranne spotkanie. &lt;br /&gt;
Siedziała na kanapie, popijając zieloną herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Buchou – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dzień dobry – odpowiedziała. – Wygląda, jakbyś się już przyzwyczaił do poranków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To twoja zasługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak rany? – Spojrzała na moje nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu miałem przedziurawione uda przez wczorajszą bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już jest dobrze, zostały uleczone przez moc uzdrawiania – odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Moc tej dziewczyny jest rzeczywiście imponująca. Już rozumiem, dlaczego ta upadła anielica pragnęła ją posiąść i utrzymać to w tajemnicy przed przełożonymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiadłem naprzeciw niej. Było kilka rzeczy, o które chciałem zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm, Buchou? – zacząłem nieśmiało. – Jeżeli istnieje taka sama ilość diabelskich pionków co w zwykłych szachach, to istnieje możliwość, że sprawisz sobie jeszcze siedem Pionów oprócz mnie, tak? Więc nadejdzie kiedyś dzień, kiedy będzie jeszcze inny Pion niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Podobnie jak w szachach, i tutaj było tylko osiem Pionów. Zatem istniała taka możliwość. Spytałem ją o to, ponieważ i tak musiało do tego dojść. Jednak ona potrzęsła przecząco głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jedynym Pionem, którego mam i będę miała jest Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Powinienem się z tego cieszyć? Czy to wyznanie? Coś na wzór: „Ise jest tym, którego tylko chcę!”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy przywracamy ludzi do życia pod postacią diabłów, używamy tych diabelskich pionków, jednak ich zużyta ilość zależy od umiejętności wskrzeszanej osoby i zawsze istnieje możliwość, że osoba ta pochłonie więcej pionków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… Jednak nie wyznanie… Co takiego? Zużycie szachów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest ustalony pewien schemat w świecie szachów – mówiła dalej. – Królowa ma wartość dziewięciu Pionów, Wieża pięciu, Skoczek oraz Goniec po trzy. Są to standardowe wartości, które swoje odzwierciedlenie znajdują również w diabelskich szachach. Podobnie dzieje się z osobami wskrzeszanymi. Są ludzie, którzy wymagają dwóch Wież, a są także ludzie, którym potrzeba dwóch Skoczków. Istnieje także pewne ograniczenie: nie można użyć dwóch oddzielnych pionków, żeby nadać im różne funkcje, więc zmusza to do rozważnego korzystania, ponieważ nie otrzymasz już nowych pionków, gdy je zużyjesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki związek ma to ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, zużyłam wszystkie Piony, kiedy przywracałam cię do życia. Gdyby nie to, nie mogłabym uczynić cię diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie!? Poważnie!? Byłem wart aż osiem Pionów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy mnie wezwałeś, od razu postanowiłam uczynić cię moich podwładnym. Jednak nie mogłam znaleźć powodu tej dość spontanicznej decyzji, ale teraz jestem już pewna. Sacred Gear, który uchodzi za jeden z najwyższych, jeden z Longinusów, Boosted Gear. A ty Ise posiadasz go. Z tego powodu byłeś tak bardzo wartościowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Spojrzałem się na moją lewą rękę. Czerwona rękawica. Potężna moc, która podwajała moją siłę co każde dziesięć sekund. Używając jej, byłem w stanie zabić nawet Boga. Był to naprawdę bardzo dobry Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy przyszło mi wskrzeszać ciebie, posiadałam jedynie jednego Skoczka, Wieżę, Gońca oraz osiem Pionów. Aby uczynić cię moim podwładnym, zdecydowałam się na zużycie wszystkich Pionów, ponieważ z pozostałymi pionkami nie miałyby mocy przywrócenia ci życia. Mimo wszystko, ilość tych pionków jest wciąż tajemnicą. Dodatkowo umiejętność promocji. Z tego właśnie powodu postawiłam na to. I nie zawiodłam się, bo w końcu jesteś najlepszy. – Uśmiechnęła się radośnie. Pogłaskała mnie palcami po policzku. – Nasza połączenie jest również świetne. Szkarłat i czerwień, Rudowłosa Księżniczka Zniszczenia oraz Rękawica Cesarskiego Czerwonego Smoka. Ise, pierwszym, co musisz zrobić, jest stanie się najsilniejszym z Pionów. Z pewnością ci się uda, bo w końcu jesteś moim uroczym sługą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpotężniejszy z Pionów. Brzmiało to tak pięknie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przybliżyła swoją twarz. Blisko! Byłaś tak blisko mnie! W następnej chwili usta Buchou dotknęły mojego czoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na zachętę. Staniesz się silniejszy, okay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całus w czoło…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem się niepewny z powodu tego, co czego właśnie doszło. Uoo. Uooo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Uoooooooooooooooooo!! Nie mogłem uwierzyć! Byłem tak szczęśliwy, że mógłbym poderwać się do tańca! O stary! O rany! Mój pierwszy pocałunek z dziewczyną! Nie w usta czy w policzek, ale nie może być nic lepszego niż to! Chciało mi się płakać z radości! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę dawał z siebie wszystko, Buchou! Ten pocałunek był obietnicą! Z pewnością dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba powinnam już przestać cię rozpieszczać. Ktoś może być zazdrosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zazdrosny? O czym ona mówiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san…? – doszedł mnie cichy głos zza moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Znałem go. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazała się blondwłosa dziewczyna, Asia, na twarzy której widniał wymuszony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A… Asia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Czy ona się wściekła? Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No tak… Rias-buchou jest bardzo piękna, więc nawet Ise-san będzie… Nie, nie! Nie wolno mi tak myśleć! Boże, proszę, odpuść mi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała się pomodlić, ale nagle z jej ust wydobyło się tylko: „au!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostałam bólu głowy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – powiedziała Buchou. – Jeżeli diabeł zanosi modły do Boga, to nic dziwnego, że otrzymuje obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja… Zostałam demonem. Nie mogę już opierać się na Bogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na zakłopotaną. Asiu, proszę, nie rób takiej smutnej miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żałujesz tego? – spytała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia potrzęsła przecząco głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jestem bardzo wdzięczna. Będzie szczęśliwa dopóty, dopóki obok mnie znajduje się Ise-san. Nie przeszkadza mi to, że jestem inną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem się czerwienić z powodu jej dość krępującej odpowiedzi. Ummm, mimo wszystko, coś takiego bardzo mnie cieszyło. Dla każdego faceta była to największa nagroda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, na twarzy Buchou pojawił się uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli tak, to dobrze. Od dzisiaj będziesz moją podwładną i będziesz pracowała wspólnie z Iseiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Będę robiła wszystko co w mojej mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odpowiedziała bardzo ochoczo. Będzie musiała, podobnie jak ja, roznosić ulotki. Jednak ja zastanawiałem się, czy nic jej nie będzie. Czułem niepewność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zauważyłem zmianę, która zaszła w Asi. Dlaczego zobaczyłem to dopiero teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, ten mundurek…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, była ubrana w mundurek mojej szkoły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pasuje do mnie? – zapytała nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Kolejna bogini zstąpiła do naszej szkoły! Już wyobrażałem sobie, jak mówią o niej. Wyglądałaś świetnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyglądasz pięknie! Zróbmy sobie wspólne zdjęcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zakłopotała się, bo nie wiedziała jak zareagować, jednak naprawdę wyglądała bardzo ślicznie. Aaach, moje szkolne życie nabierało kolorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprawiłam, że Asia zapisała się naszej szkoły. Ponieważ jest w twoim wieku, będzie chodziła do twojej klasy. Z racji, że jest to jej pierwszy dzień, zatroszcz się o nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Do mojej klasy!? Asia będzie w mojej klasie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oddaję się pod twoją opiekę, Ise-san. – Asia pochyliła głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczyma wyobraźni już widziałem zazdrosne miny Matsudy i Motohamy, kiedy będę im ją przedstawiał. Nie mogłem powstrzymać się od śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przedstawię cię moim dwóm kumplom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę się już doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Fufufu, Matsuda i Motohama, wyglądało, że byłem bliżej dorosłości niż wy oboje. Koledzy, moje życie jako niepopularny koleś dobiegło końca!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy sobie to wyobrażałem, dołączyła do nas reszta klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry Buchou, Ise-kun, Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Dzień dobry Buchou, Ise-senpai, Asia-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak leci Buchou, Ise-kun, Asia-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Każdy nas przywitał. Wszyscy nazywali mnie Ise i nie zapomnieli o Asi. Świetnie. Nie mogło być już lepiej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wstała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już tu jesteśmy, to przyjęcie czas zacząć? – Pstryknęła palcami, a na stole pojawiło się wielkie ciasto. Czy to również była sprawka magii? – To dość przyjemne, aby zebrać się z rana i robić takie miłe rzeczy, prawda? Z racji, że mamy nowego członka, zrobiłam ciasto z tej okazji – powiedziała nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Domowe ciasto! Chętnie je zjem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, przede wszystkim stanę się najsilniejszym z Pionów. Wraz z tobą, Asią, Kibą, Koneko-chan oraz Akeno-san będę ciężko pracował nad sobą.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Po obiecaniu sobie tego, przymierzyłem się do wykonania kamehameha, żeby rozweselić atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_poslowie|posłowia]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=172181</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=172181"/>
		<updated>2012-07-25T09:40:26Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 3: Mam przyjaciela */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Mam przyjaciela==&lt;br /&gt;
– Haaaah… Droga do zrobienia kariery z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem w swoim pokoju, patrzyłem w sufit i byłem dość wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pion.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	To moja rola. Stary, pion jest najsłabszy… Więc musiałem zaczynać od tak niska… Moja droga do zdobycia parostwa była dość wyboista. Wciąż napotykałem przeszkody. Przy okazji, był ktoś jeszcze, kto był jej Gońcem. Powiedziała mi to tego samego dnia, którego odkryłem swoją funkcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Mam już Gońca.  Ale nie ma go tutaj z nami. Jest on w innym miejscu, wykonuje moje rozkazy i pracuje dla mnie. Jeżeli nadarzy się okazja, przedstawię ci go.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kto był tą osobą? Może będę mógł ją poznać już wkrótce. Miałem nadzieję, że to dziewczyna. A więc zostałem wybrany jako ten pozostały Pion. Hahaha, miałem wiele trudności do przezwyciężenia. Czy myśląc o tym, zgadzałem się z tym? Zostałem zabity przez upadłą anielicę z powodu jakiegoś urządzenia do dragon-ha, Sacred Gear. Wykorzystała moje uczucia. A po tym stałem się demonem. Zostałem wychwycony przez piękną diablicę, która powiedziała mi, że jestem jej „służącym”, a następnie zwiodła mówiąc, że mogę spełnić swoje marzenie. Stworzyć harem. Każdego dnia dawałem z siebie wszystko jako podwładny Buchou. Roznoszenie ulotek i nawiązywanie kontraktów. Jednak moje magiczne zdolności były nikłe, więc nie mogłem używać magicznego kręgu, aby teleportować się do klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Takie coś jak to nigdy przedtem nie miało miejsca. Najgorszy demon wszechczasów – to ja. Zrobiłem wdech. Po prawdzie, nigdy nie miałem żadnych specjalnych zdolności, nawet zanim stałem się demonem. Próbowałem wielu rzeczy, aby stać się popularnym wśród dziewczyn, ale nawet po tym wszystkim nie byłem w stanie konkurować z jakimiś przystojniakami. Nie będąc demonem nie miałem nawet marzeń. Cóż, może to dobrze, że nim się stałem. Teraz miałem marzenie. Zaraz, czy bycie diabłem było dobre? No, gdyby nie Buchou to byłbym już martwy. Przez to nie mogłem cieszyć się swoją młodością. To trochę… zabawne. Byłem zewsząd otoczony przez bishoujo i wszyscy byli mili. Dla diabła to było to. Rias-buchou była chodzącą pięknością. Akeno-san była spoko, dopóki się jej nie zdenerwowało… tak myślałem. Koneko-chan również nie stanowiła problemu, bo na razie zachowywałem się normalnie. Kiba wkurwiał mnie bardzo, ale rozmawiał ze mną normalnie. Był w porządku, nawet jeżeli był przystojniakiem. Hmmm, nie można osądzać ludzi po wyglądzie. Wyglądało na to, że moje wyobrażenie o dobrze wyglądających gościach ulegało zmianie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przypomniałem sobie blond piękność, siostrę Asię. Była dobrą dziewczyną. Jeżeli miałbym mieć drugą połówkę… Przerwałem i schowałem twarz w dłoniach. Zaraz, przeszedłem do brutalnej, niespełnionej miłości. Niech to szlag, igranie z moimi uczuciami… Yuuma-chan, naprawdę cię pokochałem. Cholera. Dlaczego moje życie zawsze było przez kogoś kontrolowane? Może na tym ono polegało? Wiele dziwacznych rzeczy wydarzało się wokół mnie, więc miałem uczucie, że wciągało mnie ono coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ta siostra… Asia. Stała po drugiej stronie barykady. Z pewnością nie spotkam jej już nigdy więcej. Po prostu ja byłem sługą diabła, a ona Boga. Spotkaliśmy się przez przypadek. Powinniśmy byli się już nigdy więcej nie spotkać albo w przeciwnym razie doprowadzimy do czegoś tragicznego. Tak po prostu myślałem o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaach, tak, tak. Jestem tylko słabym Pionem. Nie ma we mnie nic dobrego, więc czy ja mogę zdobyć parostwo? Co o tym sądzisz, Królu Demonów? Cóż, pewnie bezcelowa jest dyskusja z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Uśmiechnąłem się szerzej. Byłem zdecydowany. Zdecydowany na obranie sobie celu. O to chodziło. Przede wszystkim, moim głównym postanowieniem było użycie magicznego kręgu do teleportacji. To był mój pierwszy krok. Tak, wszystko zależało od tego. Tak! Ale się na to napaliłem. Czas płaczu należał już do przeszłości. Zostałem demonem i nie mogłem tego zmienić. Zatem będę żył jako demon i sprawię, że moje marzenie stanie się rzeczywistością! Nawet jeżeli nie byłem w stanie, będę dawał z siebie wszystko, aby osiągnąć cel! Tak! Dam radę! Potrafię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;O północy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jechałem na rowerze wprost do pewnego domu. Nie żadnej rezydencji czy mieszkania, ale zwykłego domu. Był to mój pierwszy raz, ale co mogłem na to zaradzić? Klient nie mieszkał sam, więc jego rodzina nie powinna była mnie zauważyć? Musiałem odwiedzić ten dom, aby nawiązać kontrakt. Powiedziano mi, że zwykli ludzie nie będą w stanie mnie wykryć, ale czy to znajdzie również zastosowanie w tej sytuacji? Zamartwiałem się z tego powodu, ponieważ uświadomiłem sobie to zagrożenie dopiero wtedy, kiedy dzwoniłem dzwonkiem. Niepotrzebnie, bowiem drzwi wejściowe były otwarte. Naprawdę, zostawiać otwarte drzwi w środku nocy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[BICIE SERCA]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem się naprawdę nieswojo. Co to miało znaczyć? Miałem naprawdę złe przeczucia. Moje nogi przekroczyły już próg wejściowy. Wychyliłem się trochę bardziej do wewnątrz, przedpokój był nieoświetlony, ale udało mi się dojrzeć schody prowadzące na piętro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Znajdował się tam tylko jeden pokój. Zza otwartych drzwi wydobywało się jakieś światło, ale było ono bardzo wątłe. Tak, z pewnością coś tutaj nie grało… Nie wyczuwałem obecności żadnego człowieka. Spali? Niemożliwe. Wtedy nie odczuwałbym tego dyskomfortu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rękach trzymałem buty, które zdjąłem przy wejściu. Poszedłem w stronę pokoju, nie wydając przy tym żadnego dźwięku. Byłem demonem, nie złodziejem. Rozmyślałem nad taką wymówką. Zajrzałem do pokoju, którego drzwi były szeroko otwarte. Pomieszczenie oświetlały świeczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Halo…? – spytałem po cichu. – Jestem demonem od Gremory… Umm, czy zastałem tutaj mojego klienta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie uzyskałem odpowiedzi. Nie pozostało mi nic innego jak wejść do pokoju. Był to duży salon, w którym znajdował się telewizor, sofa, stół i tym podobne. Przypominał zwykły pokój dzienny. Wtedy zaparło mi dech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mój wzrok przykuło coś, co wisiało na ścianie. Były to zwłoki przybite nogami do góry do ściany. Zwłoki człowieka… Mężczyzna… Czy on tutaj mieszkał? Ale dlaczego…? Ciało było okrutnie pokaleczone. Mięso wystawało z ran.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wymiotowałem na miejscu. Nie doszło do tego, kiedy widziałem potwora, ale trup… Stary, nie mogłem na to patrzyć ani chwili dłużej. Był przybity do ściany gwoździami, tworząc kształt odwróconego krzyża. Dłonie, stopy oraz tors były przebite wielkimi i grubymi gwoździami. To nie było normalne. W ogóle nie było normalne. Nie można zabić w taki sposób człowieka będąc o zdrowych zmysłach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Na podłodze znajdowała się duża szkarłatna kałuża, która utworzyła się ze spadającej krwi. Na ścianie był jakiś napis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to…? – zapytałem sam siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj jest napisane, że „Jest to kara dla tych, którzy czynią źle!”. Zapożyczyłem sobie tę sentencję od kogoś ważnego. – Usłyszałem męski młody głos, który dochodził zza moich pleców. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odwróciłem się, moim oczom ukazał się białowłosy młodzieniec. Wyglądał na nastolatka, a budowa jego ciała wskazywała na to, że nie był Japończykiem. Był ubrany jak ksiądz. Był również przystojny. Na jego twarzy zawitał przerażający uśmiech, po tym jak mnie zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmmm. Kogo my tutaj mamy. Czyż to nie diabeł-kun!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądał na naprawdę rozweselonego. Do głowy przyszła mi tylko jedna myśl. Słowa Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Nie zadawaj się z ludźmi z kościoła, zwłaszcza z Egzorcystami. Są naszymi śmiertelnymi wrogami. Z łatwością mogliby nas wyeliminować, ponieważ ich moce są wspierane przez modlitwy Boga.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurwa, to był kapłan. Miał powiązania z Kościołem. Wiedział nawet, że byłem demonem. Znów wpakowałem się w poważną sytuację…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem księdzem. Księdzem-chłopakiem. I ścinam diabły. I śmieję się przy tym, kiedy odcinam wam łby. Lalalala – zaczął śpiewać jakąś piosenkę. Co z nim było nie tak!? – Jestem Freed Zelzan – ciągnął dalej. – Należę do pewnej grupy Egzorcystów. Och, jak już siebie przedstawiłem, ty nie musisz tego czynić. Proszę nie. Ponieważ zapamiętywanie waszych imion jest po prostu stratą czasu. W porządku. Zaraz umrzesz, już ja tego dopilnuję. Na początku może boleć, ale potem będziesz odczuwał taką przyjemność, że będziesz płakał. Pierwsze lody przełamane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nigdy wcześniej nie było mi dane spotkać takie osoby jak on. Był szalony. Był egzorcystą, więc wpadłem w niezłe tarapaty. Ale chciałem go o coś zapytać. Przełknąłem ślinę i przemówiłem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej, ty. To ty zabiłeś tego człowieka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. To ja go zabiłem, ponieważ był zwyczajnym przestępcą, który wzywał demony. Musiałem go zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do jakiego typu usprawiedliwień należało to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Zdziwiony? Nie próbujesz uciekać? Czy to nie dziwne? Rzeczywiście, dziwne. Miałem na myśli, że ludzie, którzy wchodzą w konszachty z diabłami są śmieciami. Naprawdę, zwykłymi śmieciami. Nie pojmujesz tego? Nie? Aby na pewno? Cóż, też jesteś śmieciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	On był stuknięty! Nie dało się z nim nawet normalnie porozmawiać! Ale powiedziałem to, co musiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak jeden człowiek może zabić drugiego!? Czy nie powinieneś zabijać tylko demonów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Co to do kurwy ma być? Diabeł twojego pokroju poucza mnie? Hahaha. Naprawdę, śmieszne. Z pewnością dostajesz jakieś nagrody za bycie zabawnym. Dobra, słuchaj uważnie, ty gówniany demonku. Diabły używają ludzkiej chciwości do przetrwania. Jeżeli twoje życie polega na nawiązywaniu kontaktów z demonami, przestajesz być człowiekiem. Kończy się twoje człowieczeństwo. Dlatego zabiłem tę osobę. Żyję dla zabijania diabłów i tych, którzy są z nimi powiązani. To moja praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły nie pozwalają sobie na takie coś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? O czym ty mówisz? Na zdrowy rozsądek diabły to zwykłe śmieci. Czyżbyś o tym nie wiedział? Naprawdę,  powinieneś cofnąć się do etapu brzdąca. Zaraz, przecież bezcelowym jest mówienie o tym wskrzeszonemu demonowi. Nawet bardziej, muszę cię zabić. Hahahaha. To fantastyczne, czyż nie? – Wyjął rękojeść bez ostrza oraz pistolet. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk przeciął powietrze. Z uchwytu wystrzeliła wiązka promieni i powstało coś na wzór miecza świetlnego. Co to miało być? Wyglądało tak, jakby pochodziło z „Gundamu&amp;lt;ref name=&amp;quot;gundamu&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Gandamu&#039;&#039; - jedno z najpopularniejszych anime przedstawiających ogromne roboty&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irytujesz mnie, więc mogę cię pociąć? Zastrzelić? Nie masz nic przeciwko? Okay. A więc przebiję twoje serce tym mieczem i rozwalę ci łeb tą śliczną spluwą! Och, chyba zaraz się zakocham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZIUUU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął biec w moją stronę. Przymierzał się do cięcia mieczem. O kurwa! Jakoś uniknąłem, ale czułem piekielny ból w lewej nodze. Z jego broni wydobywał się dym. Zostałem trafiony? Przecież nie słyszałem wystrzału. Nagle ból znów zaatakował moją nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gwaaaaah! – Upadłem na kolana i zacząłem jęczeć. Trafił mnie w łydkę! Bolało! Bardzo! Znałem ból tego rodzaju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak!? Specjalne pociski z czystego światła są produkowane tylko dla egzorcystów! I nie wydają żadnego dźwięku, ponieważ są tylko ze światła! Ta sytuacja atakuje nas obu, czyż nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	„Ból światła”. Tak, to było to. Dla diabła światło było ono trucizną. Jedno uderzenie, a ból rozchodził się na całe ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdychaj! Zdychaj, demonie! Obróć się w popiół i przepadnij! To wszystko jest moją rozrywką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmiał się jak szaleniec i już przymierzał się do zadania ostatecznego ciosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Proszę, przestań! – Usłyszałem znajomo brzmiący głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek zastygł w miejscu i spojrzał w kierunku źródła głosu. Również zwróciłem tam swój wzrok. Stała tam dziewczyna, którą znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Asia – powiedziałem szeptem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, blond siostra była tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, czy to nie moja asystentka, Asia-chan? Co się stało? Stworzyłaś już barierę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Nieeeeeee!! – krzyknęła na widok wiszącego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję bardzo za ten krzyk uwielbienia! A tak, to twój pierwszy raz, kiedy widzisz takie zwłoki? Patrz uważnie. Taki los spotyka ludzi, którzy wchodzą w konszachty z diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie… – Spojrzała na nas, a mój widok zdumiał ją. – Ojcze Freedzie… Ten człowiek… – Patrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Człowiek? Nie, nie. To gówno tutaj to demon. Czy czegoś nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san jest diabłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była zaskoczona po tym, jak poznała prawdę. Nie wiedziała co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz, zaraz. Co? Znacie się? Wow. Muszę przyznać, że to wielkie zaskoczenie. Czy to zabroniona miłość pomiędzy demonem a zakonnicą? Poważnie? Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Freed patrzył to na mnie, to na Asię. Nie chciałem, żeby się dowiadywała o tym… Byłoby lepiej, gdyby pozostała w nieświadomości. Nie miałem zamiaru spotkać się z nią raz jeszcze. Chciałem, żeby myślała o mnie jak o zwykłym uczniu liceum. Jak mogłem teraz z tego wybrnąć? Stary, do dupy. Co za fatalne przeznaczenie. Jej wzrok sprawiał mi przykrość. Przepraszam. Przepraszam za bycie demonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahahaha! – księżulek wybuchnął śmiechem. – Ludzie i diabły nigdy nie będą mogły ze sobą współżyć! A w szczególności ludzie, którzy są w Kościele, dla których demony są największymi wrogami! A my jesteśmy grupą heretyków, których Bóg opuścił! Asia i ja jesteśmy ludźmi, którzy nigdy nie mogliby przeżyć bez wsparcia upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadli aniołowie? O co mu chodziło?  Czy oni nie pracowali dla Boga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak czy inaczej, gówno mnie to teraz obchodzi. Muszę zabić tego śmiecia, aby moja robota była skończona. Gotowy? – Skierował miecz w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby ranił mnie nim prosto w moją klatkę piersiową, to z pewnością zginąłbym na miejscu… A jeżeli jakimś cudem przeżyłbym, to i tak skończyłbym jak ten facet na ścianie. Trząsłem się na samą myśl o tym. Było źle! Znalazłem się w naprawdę poważnej sytuacji! Nie byłem w stanie się ruszyć i z pewnością zaraz zostanę zabity! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy rozmyślałem nad moim położeniem, blond zakonnica wkroczyła między mnie, a kapłana. Stała naprzeciw mnie z rozwartymi szeroko ramionami, tak jakby próbowała mnie ochronić. Wyraz twarzy księdza zmienił się natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej… Naprawdę? Asian-tan, zdajesz sobie sprawę z tego, co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ojcze Freedzie, zdaję sobie sprawę z moich czynów. Błagam cię, przebacz tej osobie. Puść go wolno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiedziałem co powiedzieć. Asia? Czy ty mnie próbowałaś uratować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę tego już znieść – mówiła dalej. – Nie możesz zabić człowieka tylko z tego powodu, że wstąpił w szeregi diabłów. Nie możesz także zabijać ich samych! To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaah!? Nie pierdol głupot, suko! W kościele nauczono cię, że demony są śmieciami! Poważnie, masz jakieś kłopoty z mózgiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Freeda zawitał niepokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Istnieją dobrzy ludzie, nawet wśród diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie istnieją, idiotko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak myślałam do niedawna, ale… Ale Ise-san jest dobrą osobą! Nic tego nie zmieni, nawet to, że jest diabłem! Zabijanie kogoś jest niewybaczalne! Bóg potępia takie czyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Widziała ciało. Dowiedziała się, że jestem demonem. Powinna być zszokowana, ale nie wycofywała się, tylko mówiła to, co czuła. Cóż za silna wolna. Była niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzył ją boczną stroną pistoletu. Padła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia! - Zbliżyłem się do niej. Miała siniaka na twarzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica nalegała – zaczął mówić ten świr – żebym cię nie zabijał, ale trochę się wkurwiam. Nie mogę pozbawić cię życia, ale może mógłbym cię zgwałcić? Jeżeli nie, to nie będę w stanie wyleczyć ran na moim sercu. Ale zanim zaczniemy zabawę, muszę sprzątnąć tego śmiecia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wskazał na mnie swoim mieczem. Nie mógłbym uciec, zostawiając Asię w takiej sytuacji… Nie mogłem tego zrobić, przecież ten facet gadał tak przerażające rzeczy. Jeżeli miałbym odejść, to tylko z Asią przy boku. Musiałem więc podjąć walkę… Można walczyć za pomocą Sacred Gear? Nawet jeżeli tak, to nie miałem pojęcia, jak to działa. Byłem poza tym najsłabszym pionkiem, Pionem. Miałem nikłą szansę na zwycięstwo, ale musiałem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę zostawić dziewczyny, która stanęła w mojej obronie. Chodź tu! – krzyknąłem. Przyjąłem pozycję do walki. Freed wyglądał na zadowolonego i gwizdnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Poważnie? Zamierzasz walczyć ze mną? Pragniesz śmierci? Śmierci w cierpieniu? Nie mam zamiaru zabijać cię bezboleśnie, okay? A teraz zobaczmy, czy uda mi się pobić rekord w ilości rozdrobnionego mielonego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu swoją mową zamroził mi krew w żyłach. Ale nie mogłem się poddać przed Asią! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podskoczył i… podłoga zaczęła świecić przemiennie na niebiesko i biało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest? – zapytał zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podłoga wokół niego również promieniowała. Światło zaczęło przybierać kształt okręgu. Magiczny krąg. Widziałem to już kiedyś, był to okrąg teleportacyjny domu Gremory. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Krąg zaczął błyszczeć. Pojawili się ludzie, których znałem. Diabły,  znaczyło się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przybyliśmy ci na ratunek, Hyoudou-kun. – Kiba wysłał mi uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany, to okropne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ksiądz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Koneko-chan! Moi towarzysze. Przyszli mnie uratować! Byłem tak poruszony, że prawie płakałem! Świetnie, że tak coś cudownego się wydarzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Wowooooof! Łapcie mój prezent! – Freed zaczął wymachiwać na wszystkie strony swoim ostrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Metaliczny dźwięk rozbrzmiał w pokoju. Kiba zablokował atak kapłana mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz, ale on jest jednym z nas. Nie mogę pozwolić na to, żebyś położył na nim swoje obleśne łapska!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, wow! Cóż za słowa wychodzą z ust diabła! Kim wy kurna jesteście? Demon Rangersami? Nieźle. Czuję to ciepło, zaczynam się podniecać! Więc jak? Tylko ty będziesz to robił? Czy tylko on się ugnie? Więc jesteście w takich relacjach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Walczyli, ale księżulek jakby nigdy nic oblizywał sobie wargi. Trząsł językiem wraz z głową. Ten gościu kompletnie na nas zlewał! Nawet Kiba wyglądał na zaniepokojonego. Tak, ten gościu z pewnością był obrzydliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za mina… Trudno uwierzyć, że jesteś kapłanem… Och, może dlatego, że wcale nim nie jesteś? Wygnany Egzorcysta, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! Jestem wulgarny! Przepraszam za to, ale jestem Wygnańcem! Wykopali mnie! Dlatego pierdolcie Watykan! Czuję się świetnie, dopóki mogę ścinać sobie diabły kiedy tylko chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Oboje wciąż walczyli. Kiba wyglądał na spokojnego, ale jego oczy mówiły co innego. Upatrzyły sobie wroga, nastoletniego księżulka. Freed wciąż się śmiał i wyglądał, jakby dobrze się bawił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś typem człowieka, z którym bardzo trudno się dogadać. Kimś, kto żyje samym ścinaniem diabłów… Dla nas jest to najbardziej szkodliwy typ.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaah!? Ktoś taki mnie poucza? Próbuję żyć jak inni ludzie! Nie znajduję się w pozycji, w której szkodniki takie jak wy mogą traktować mnie z góry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły mają zasady. – Akeno-san uśmiechała się, ale jej oczy były poważne. Okazywała wolę walki w stosunku do Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle. Podobają mi się te namiętne oczka. Wielka siostrzyczko, jesteś niesamowita. Wyczuwam, że pragniesz mojej śmierci. Czy to miłość? Nie. Myślę, że to usiłowanie zabójstwa! Znakomicie! Świetnie! Kocham to uczucie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem zniknij. – Osobą, która pojawiła się przy mnie, była rudowłosa dziewczyna. Rias-buchou! – Ise, wybacz mi. Nigdy nie spodziewałabym się tego, że napotkasz egzorcystę w domu klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Buchou, która mnie przepraszała, zmrużyła oczy po tym, jak zobaczyła moje rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise… Jesteś ranny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam… Zostałem postrzelony. – Próbowałem zbyć tę poważną atmosferę śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanosiło się na niezły opierdol po tym wszystkim. Przepraszam za bycie słabym, Buchou. Nic nie odpowiedziała i spojrzała na Freeda zimnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że zaopiekowałeś się moim śliczniutkim podwładnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Bawiłem się z nim bardzo dobrze. Chciałem pociachać go na plasterki, ale jak widzisz, przerwaliście mi. Skończyło się jak sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUCH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Część mebli znajdujących się za kapłanem wyparowało. To była Buchou. Wystrzeliła magiczną kulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie odpuszczę tym, którzy ranią moich służących. Zwłaszcza takiemu zwyrodnialcowi jak ty, który dopuszcza się niszczenia mojego osobistego mienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawało się, że zamroziła atmosferę. Otaczało ją coś, co przypominało fale magii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Grupa upadłych aniołów zmierza do tego domu. Przy takiej różnicy sił nie mamy szans. – Akeno-san wykryła niebezpieczeństwo i poinformowała nas o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadli aniołowie zmierzali tutaj? Ci goście z czarnymi skrzydłami? Buchou spojrzała się po raz kolejny na Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, weź stąd Isseia i przygotuj teleport. Wracamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest. – Akeno-san zaczęła wymawiać zaklęcie po tym, jak Buchou ją o to poprosiła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teleport? Uciekamy? Spojrzałem na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! – krzyknąłem. – Musimy ją wziąć ze sobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest niemożliwe. – odpowiedziała. – Tylko diabły mogą używać magicznego kręgu. Dodatkowo ten okrąg może teleportować tylko mnie i moich podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, nie może być… Oczy moje i Asi spotkały się. Po prostu się uśmiechała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, spotkajmy się jeszcze kiedyś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Były to ostatnie słowa wypowiedziane w tym miejscu. W następnej chwili Akeno-san skończyła wymawiać zaklęcie i okrąg zaczął świecić na niebiesko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo pozwolę wam uciec! – Freed chciał nas zaatakować,  ale Koneko-chan rzuciła w jego stronę sofę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez ten czas, kiedy musiał uniknąć ją z pomocą miecza, my teleportowaliśmy się do klubu. Nie miałem czasu, aby myśleć o przeżyciach podczas pierwszego transportu. Przed oczami miałem uśmiech, którym Asia mnie obdarowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są dwa typy egzorcystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słuchałem Buchou podczas leczenia moich nóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwszą grupą są ci, którzy otrzymali błogosławieństwo od Boga do przeprowadzania egzorcyzmów w imię sprawiedliwości. Pobierają energię od aniołów i samego Boga. A drugą grupą są wygnani egzorcyści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygnani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moje pytanie. Znów o wygnańcach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Egzorcyzmy są świętą ceremonią przeprowadzaną w imię Boga. Czasami zdarzają się egzorcyści, którym zabijanie diabłów zaczyna sprawiać przyjemność. Staje się to ich głównym celem w życiu oraz ich rozrywką. W takim przypadku są wykluczani z kościoła, bez żadnych wyjątków. Albo zostają wymazani za bycie winnymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wymazani… czyli zabici.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są niestety tacy, którzy przeżywają. Jak myślisz, co się z nimi dzieje? To proste. Przyłączają się do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadli aniołowie to ci z czarnych skrzydłami, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chociaż zostali wyrzuceni z nieba, to wciąż posiadają moc powiązaną ze światłem, która jest w stanie zabijać demony. Stracili również wiele swoich ludzi w poprzedniej wojnie, z tego też powodu zaczęli szukać podwładnych, podobnie jak my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiałem sytuację do tego momentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc upadli aniołowie i egzorcyści, którzy uwielbiają nas zabijać, mają ten sam cel. Eliminacja diabłów, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dokładnie. Dlatego nazywa się ich wygnanymi egzorcystami. Niektórzy niebezpieczni egzorcyści, którzy stali się uzależnieni od zabijania demonów, zaczęli atakować również ludzi, których coś łączyło z diabłami, wykorzystując przy tym moce upadłych aniołów. Tamten młody ksiądz był właśnie jednym z nich. Był wygnańcem, a pewna grupa upadłych aniołów wspiera ich. Nie są prawdziwymi egzorcystami, ale wciąż pozostają niebezpieczni. Nie, odkąd nie mają żadnych reguł, są jeszcze bardziej niebezpieczni niż ci prawdziwi. Rozmowa z nimi nie jest łatwa. A więc kościół, który wcześniej odwiedziłeś, nie należał do Boga, ale do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wiedziałem, że stanowią oni zagrożenie… Ale zdałem sobie z tego sprawę dopiero wtedy, kiedy przyszło mi walczyć jednym z nich. Był naprawdę potworny. Myślał tylko o zabijaniu diabłów. Wchodzenie w kontakty z grupą, gdzie może ich być więcej, wydawało się co najmniej niebezpieczne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wiedziałem to i rozumiałem. Ale… Ale musiałem powiedzieć o tym Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Muszę wrócić po tę dziewczynę, Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe. Jak chcesz tego dokonać? Jesteś demonem, a ona jest służącą upadłych aniołów. Nie możecie ze sobą współistnieć. Ruszenie jej na ratunek będzie równoznaczne z tym, że upadli aniołowie staną się twoimi wrogami. W takim przypadku również my będziemy zmuszeni do walki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiedziałem co powiedzieć. Buchou i inni zostaliby w to wciągnięci przez mój egoizm. Porównałem ich z Asią, ale nie byłem w stanie uzyskać odpowiedzi. Kto był dla mnie ważniejszy? To… to był… Zdałem sobie sprawę, jakim nieudacznikiem byłem, ponieważ nie mogłem dokonać wyboru. Nie potrafiłem nawet uratować pojedynczej dziewczyny. Byłem za słaby. Zbyt słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Południem.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie poszedłem dzisiaj do szkoły. Siedziałem na ławce na placu zabaw. Rany, które zadał wczoraj mi ten kapłan, nie zagoiły się kompletnie. Tak jak powiedziała Buchou: „Moc światła dana tej osobie musiała być naprawdę wielka”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas, diabłów, światło było trucizną i sprawia same problemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Z tą nogą nie byłem w stanie wykonywać przez jakiś czas żadnej pracy, więc Buchou powiedziała mi, żebym zrobił sobie przerwę. Porozmawiała z moimi nauczycielami, więc nie było z tym żadnych kłopotów. Kontrolowała w końcu całą szkołę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BURCZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Burczało mi w brzuchu, ponieważ nie jadłem nic od rana. Przez ten cały czas myślałem o mojej karierze jako demon oraz o Asi. Jak mogłem uratować Asię? Poza tym, czy ona była zadowolona ze swojego położenia? Nie miałem pojęcia, ale wyszedłem z założenia, że nie za bardzo podobała się jej praca z walniętymi księżulkiem, który był w stanie ją zranić. Ummmm. Jeżeli zrobiłbym coś sam, to sprawiłoby to też kłopotów Buchou i innym. Chciałem stać się silniejszym… Było to jedyną rzeczą, o której wciąż myślałem. Były rzeczy, które jesteś w stanie dokonać tylko wtedy, kiedy jesteś silny. W moim krótkim diabelskim życiu byłem pewnego tylko jednego: musiałem stać się silniejszy, aby móc spełnić swoje marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nauczyłem się jak uaktywnić Sacred Gear, kiedy tylko tego zachcę. Ale dopóki nie wiedziałem jak go używać, dopóty pozostawało to wielką stratą. A może poleganie tylko na nim powodowało to, że byłem tak słaby. Okay, zamierzałem zacząć budować sobie mięśnie zaraz po tym, jak moja noga powróci do normalnego stanu! I zapytać Buchou i Akeno o to, jak używa się magii. Nie byłem z tego zadowolony, ale zamierzałem również zapytać Kibę o to, jak walczy się mieczem… Tak czy inaczej, miałem teraz wiele planów. Chciałem stać się silniejszy niż ten gówniany ksiądz. Kiedy będę silny, przynajmniej będę w stanie sam uciec przed upadłymi aniołami. Chociaż byłem Pionem, to mogłem to osiągnąć poprzez długą pracę. Cóż, przynajmniej tak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro już obmyśliłem wszystko, to teraz mogłem coś zjeść i wrócić do domu! Kiedy podniosłem się z ławki, moim oczom ukazał się złotawy kolor. Spojrzałem uważnie i zauważyłem blondynkę, którą znałem. Ona również mnie zauważyła. Oboje byliśmy zaskoczeni naszym spotkaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owwwwwww…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziwny wzrok. Asia stawała się trochę zdezorientowana tym bardziej, im dłużej wpatrywała się w menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm, co chciałaby pani zamówić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nawet pracownik był zakłopotany. Była pora obiadowa, a ja zabrałem Asię do restauracji fast food w biznesowej dzielnicy. Wyglądało na to, że nie miała nigdy wcześniej przyjemności odwiedzić takiego miejsca, więc miała problem z złożeniem zamówienia. Chciałem jej pomóc, ale ona odrzekła dumnie: „Nie martw się, dam sobie radę”, więc patrzyłem się tylko na nią przez ten cały czas… Tak szczerze, to ona nie potrafiła nawet mówić po japońsku. Pomogłem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Ta pani będzie jadła to samo co ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pracownik przyjął zamówienie. Asia była zszokowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ouuuu, co za wstyd. Nie potrafię nawet samodzielnie kupić hamburgera…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wpierw musisz nauczyć się mówić po japońsku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Próbowałem ją pocieszyć. Jak tylko otrzymaliśmy nasze zamówienie, poszliśmy do pustego stolika. Kiedy szliśmy przez restaurację, większość klientów spoglądało na Asię, ponieważ była ona zakonnicą. Naprawdę śliczną zakonnicą. Każdy koleś, który tylko by ją zobaczył, patrzyłby się na nią.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Usiedliśmy. Asia przyglądała się z zaciekawieniem na hamburgera i nie jadła go. Może nie wiedziała jak się do tego zabrać? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja księżniczko, jesz to w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zademonstrowałem jej to z wielkim uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to się je? Niesamowite! – zapytała ze zdumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za reakcja… Jesteś naprawdę piękna, Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A frytki jesz tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany! – Patrzyła się na mnie z ciekawskim wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Ty też jesz, Asiu – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, tak. – Odgryzła mały kawałek hamburgera i zaczęła go przeżuwać. – Smaczne! To jest naprawdę pyszne! – Powiedziała  ze święcącymi oczyma. Co ty zazwyczaj jadałaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłaś hamburgera? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się. Widziałam go setki razy w telewizji, ale nigdy nie jadłam. Jestem tak wzruszona! On jest pyszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow. To co ty normalnie jadasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głównie chleb i zupy, ale także sałatki i makaron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za prostackie jedzenie. Czy kościół taki był faktycznie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Zatem zjedz tego hamburgera bez pośpiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zjem go z przyjemnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zaczęła go jeść i wyglądało na to, że naprawdę jej smakował. Zastanawiało mnie jedno – co ona robiła w parku? Powiedziała mi, że miała czas wolny, ale wyglądała, jakby uciekała przed kimś. Kiedy mnie ujrzała, wydawałoby się, że westchnęła z ulgą. Chciałem ją o to zapytać, ale zdawało się to być pytaniem nie na miejscu. Chyba należałoby poczekać, aż sama mi to powie. Chętnie wysłuchałbym ją w każdej chwili. Pozostawała także kwestia Buchou i reszty, ale o tym nie mogłem jej powiedzieć. To takie irytujące. No cóż, dopóki jadła z zachwytem hamburgera, nie powinienem pytać ją o nic, co mogłoby ją zasmucić. Dzisiaj powinniśmy zapomnieć o tym wszystkim – do takiej doszedłem wniosku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Asiu – zacząłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinniśmy się trochę rozerwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? – spytała za zdziwieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybszy downhillowy kierowca, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buuum! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docisnąłem gaz do dechy i zmieniłem bieg! Minąłem oba samochody! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś szybki, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, obserwowałaś mnie, Asiu? A teraz patrz, jak prowadzę samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Grałem w jakąś grę wyścigową w centrum gier. Jakby nie patrzeć, nigdy wcześniej nie byłem w żadnych szkolnym klubie, zanim nie wstąpiłem do Klubu Okultystycznego. Ja, Motohama i Matsuda przeszliśmy te wszystkie gry. Wyścigowa czy nie, dałbym radę wszystkim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ZWYCIĘSTWO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Znak, który oznajmiał moje zwycięstwo, pojawił się na monitorze. Wyglądało na to, że  znów ustanowiłem nowy rekord trasy…  Chyba oszukiwałem samego siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle straciłem z oczu Asię. Rozejrzałem się dookoła i zobaczyłem ją. Stała przed &#039;&#039;Łapą Szczęścia&#039;&#039;&amp;lt;ref name=&amp;quot;crane&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Crane game&#039;&#039; – automat z mechaniczną łapą, gra polega na schwytaniu i wyciągnięciu maskotki&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest, Asiu? – zapytałem, gdy znalazłem się przy niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaau! Nie, nic… Nic – próbowała mnie zbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest coś, co byś chciała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Spojrzałem do wnętrza automatu, w którym było pełno pluszaków „Rache-kun”. Była to śliczna maskotka podobna do myszy. Jeżeli dobrze pamiętałem, ta postać pochodziła z Japonii, ale była popularna na całym świecie, z tego też powodu Asią ją znała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, lubisz Rache’a-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm… nie… znaczy… – Zaczerwieniła się i przyznała to nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay! Zdobędę go dla ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? A-ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Zdobędę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Natychmiast włożyłem monetę i zacząłem kontrolować łapę. Mimo wszystko, byłem dosyć dobry w tym. Dobra, przynajmniej tak myślałem, ponieważ sprawiło mi to wiele trudności. Za pierwszym razem chwyciłem pluszaka, ale zaraz po tym go puściłem. Przy drugiej próbie nawet nie trafiłem. Tak samo za trzecim i czwartym podejściem. Kiedy próbowałem piąty raz, Asia wydawała się być zmartwiona, ale udało mi się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oh yeah! – Uniosłem pięść w formie zwycięskiego gestu. Wyjąłem maskotkę i dałem ją Asi. – Proszę bardzo, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była tak szczęśliwa, że przytuliła pluszaka do piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo dziękuję, Ise-san. Będę się nią opiekować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej. Jeżeli pojedyncza lalka daje ci tyle szczęścia, to następnym razem zdobędę dla ciebie jeszcze więcej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzęsła przecząco głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ten Rache-kun, którego mi dałeś, będzie przypominał mi o wspaniałym dniu, w którym się spotkaliśmy. Ponieważ dzisiaj jest ten dzień, będę się opiekowała tą lalką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała coś tak krępującego… Ale w rzeczywistości pasowało to do niej. No cóż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay! Jeszcze nie zaczęliśmy się bawić! Asiu, będziemy się dzisiaj bawić przez cały dzień! Za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem ją za rękę i oboje wkroczyliśmy w głąb centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ale dzisiaj się nagraliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak, jestem już trochę zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przemierzaliśmy uliczki, śmiejąc się przy tym. Był już wieczór. Hahahaha, nie poszedłem do szkoły, ale za to bawiłem się do zmierzchu. Mieliśmy szczęście, że nie zatrzymała nas policja. Jeżeliby tak się stało, z pewnością zabraliby mnie na komisariat.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Oboje byliśmy strasznie zmęczeni. Było zabawnie zobaczyć reakcję Asi, kiedy poszliśmy do centrum gier i innych sklepów. Plan randki, który sporządziłem dla Yuumy-chan okazał się być pomocny. Dziwne, jak bardzo się przydał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaach. – Prawię się przewróciłem z powodu uczucia, które zawitało w mojej nodze. – Au!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A potem dołączył jeszcze ból. Rana z wczoraj. Miejsce, w które zostałem postrzelony, promieniowało bólem. Wyglądało na to, że poczekam sobie jeszcze, zanim to całkowicie się zagoi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san… ta rana… Jest z wczoraj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Asia spochmurniała. Chyba spieprzyłem. Dobrze się bawiliśmy, ale sprawiłem, że przypomniała sobie o czymś bolesnym. Jednak ona tylko się pochyliła i zaczęła badać moje zranienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz podciągnąć nogawkę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zrobiłem tak, jak poprosiła i odsłoniłem swoją łydkę. Nadal było widać ranę postrzałową. Asia przyłożyła do tego miejsca swoją dłoń, a w następnej chwili na moją łydkę spłynęło ciepłe światło. Zielone promienie. Tego samego koloru co oczy Asi. Wyglądały tak pięknie. Tak jakby jej ciepło i serdeczność było w tych promieniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Jak teraz? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej światło zanikło, a ona powiedziała, żebym wykonał jakiś ruch. Poruszyłem nogą. Co? Wow! Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zdumiewające, Asiu! Nie odczuwam już żadnego bólu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pobiegałem trochę dookoła. Na twarzy Asi zawitał uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś niesamowita, Asiu. Twoja moc uzdrawiania jest niewiarygodna. To Sacred Gear, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było już po wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– By być szczerym, też mam Sacred Gear, chociaż jest trochę bezużyteczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, też masz? Nie zdawałam sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie mam nawet pojęcia, jak go używać. Porównując, twoja moc jest niesamowita. Możesz tym leczyć ludzi, zwierzęta oraz diabły, takie jak ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdawała się być zmieszana, a po chwili na jej twarzy zawitała smutna mina. Zaraz po tym z jej oczu zaczęły lecieć łzy. Było ich coraz więcej. Przykucnęła i zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Nie miałem pojęcia co zrobić, więc zabrałem ją do miejsca, gdzie mogliśmy usiąść. Usiedliśmy na ławeczce, a ona zaczęła mi opowiadać historię o dziewczynie, która była nazywana „Świętą dziewicą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W pewnym regionie Europy była dziewczyna porzucona przez rodziców. Wychowywała się wraz z innymi sierotami w pobliskim kościele. Dziewczyna ta, która była gorliwą wyznawczynią nauk kościoła, otrzymała specjalną moc gdy skończyła osiem lat. Uzdrowiła rannego szczeniaka, czego przypadkowym świadkiem była osoba z Kościoła Rzymskokatolickiego. Od tamtego momentu jej życie całkowicie się zmieniło. Zabrano ją do ich głównej siedziby i nadano miano „Świętej dziewicy” ze względu na jej moc uzdrowicielską. Używała jej do uleczania wiernych. Wmawiano im, że ta zdolność jest oznaką boskiej opieki. Plotki rozchodziły się, a ona sama wkrótce zaczęła być nazywana „Świętą dziewicą” bez swojej zgody. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie uskarżała się na to, jak ją traktowano. Ludzie z kościoła byli dla niej mili, a ona nie miała nic przeciwko niesieniu pomocy innym. Była szczęśliwa z powodu, że jej moc przydaje się. Codziennie dziękowała za nią Bogu, bo w końcu od niego ją miała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mimo wszystko czuła się samotna. Nie miała żadnych przyjaciół, z którymi mogłaby porozmawiać. Każdy był dla niej miły, ale nikt nie chciał zostać jej przyjacielem. Zrozumiała z jakiego powodu. Wiedziała, że wszyscy patrzyli na nią jak na coś anormalnego, a nie jak na człowieka. Patrzyli jak na stworzenie, które istnieje tylko i wyłącznie w celu leczenia innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pewnego dnia zmieniło się to. Przypadkowo spotkała rannego diabła i uleczyła go. Myślała, że nawet jeżeli to był demon, to jej powinnością było uzdrowienie go, jeżeli posiadał jakieś zranienia. To jej dobroć spowodowała, że powzięła takie kroki. Jednak na zawsze odmieniło to jej życie.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Ktoś z kościoła był świadkiem tego zajścia i poinformował o tym innych. Ważne osobistości z kościoła byli tym zszokowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc, która jest w stanie uzdrawiać diabły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak absurdalnego nie mogło się wydarzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc uzdrawiania jest tylko dla wyznawców Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Tak, istniało kilka osób, które posiadało tę moc. Jednak leczenie diabłów nigdy nie było brane pod uwagę. Ludzie z kościoła byli pewni, że moc ta nie będzie oddziaływać na demony oraz upadłych aniołów. Jednak do takiego czegoś doszło. Moc leczenia upadłych aniołów oraz diabłów nie była ochraniana przez Boga, lecz obawiano się jej jako mocy „czarownicy”. Ludzie okrzyknęli ją heretyczką. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niechaj potępiona będzie wiedźma, która leczy diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dziewczyna znana kiedyś jako „Święta dziewica”, teraz została okrzyknięta wiedźmą. Kościół Katolicki wykluczył ją ze swojej wspólnoty. Grupą, która się nią zaopiekowała, byli „wygnani egzorcyści”. Innymi słowami, została zmuszona do wstąpienia w szeregi upadłych aniołów. Jednak nigdy nie zaniechała wznoszenia modlitw do Boga. Nigdy także nie zaprzestała dziękować Bogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jednak była jak ten rozbitek na bezludnej wyspie. Bóg jej nie pomógł. Najbardziej zabolało ją to, że nie było ani jednej osoby, która stanęłaby w jej obronie. Nikogo, kto by się o nią martwił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stało się to, ponieważ nie modliłam się wystarczająco dużo… Rozumiesz? Z powodu, że jestem niezdarna. Jestem tak głupia, że nie potrafię nawet samodzielnie zjeść hamburgera. – Wytarła łzy śmiejąc się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem pojęcia co jej odpowiedzieć. Nie wiedziałem co powiedzieć po tym, jak dowiedziałem się o jej przerażającej przeszłości. Była posiadaczką Sacred Gear, które było w stanie leczyć nawet diabły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest próba, której poddał mnie Bóg. – Mówiła sama do siebie śmiejąc się. – Ponieważ jestem niezdarną zakonnicą, Bóg poddał mnie tej próbie, którą muszę wytrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musiałaś już nic więcej mówić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że pewnego dnia będę miała pełno przyjaciół. Mam takie marzenie. Chcę z przyjacielem kupić kwiaty… książki, a także… porozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Płakała. Nie mogłem patrzeć dłużej na ten widok. Znosiła to wszystko przez ten cały czas. Przez ten cały czas czekała, aż Bóg jej pomoże i skrywała swoje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże! Co to miało znaczyć!? Dlaczego nie pomogłeś tej dziewczynie, która tak bardzo potrzebowała twojego wsparcia!? Przecież ona najbardziej szanowała właśnie ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ty co zrobiłeś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego nie zrobiłeś niczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem nic na twój temat! Nie byłem wyznawcą żadnej religii, a jakby tego było mało, byłem diabłem! Jednak nawet diabeł taki jak był w stanie z nią porozmawiać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to nie ty jesteś  tym, który dał nam Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To…! To było złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra. Patrz na mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Chwyciłem ją za rękę i spojrzałem głęboko w oczy, które błyszczały z powodu dużej ilości łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, ja będę twoim przyjacielem! Nie, przecież my już jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawała się być zmieszana na to, co powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeżeli jestem diabłem – mówiłem dalej – to wszystko jest w porządku. Nie zabiorę twojego życia ani żadnej innej ceny! Możesz mnie wezwać gdziekolwiek i kiedykolwiek zechcesz! Ach, no i oczywiście dam ci mój numer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włożyłem rękę do kieszeni, aby wyciągnąć telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma dlaczego! Bawiłaś się ze mną przez cały dzień, tak? Rozmawialiśmy ze sobą? Śmieliśmy się razem? Zatem jesteśmy przyjaciółmi! Nie ma znaczenia czy człowiek, demon czy nawet Bóg! Jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to pakt z diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Będziemy prawdziwymi przyjaciółmi! Inne rzeczy nie mają znaczenia! Będziemy ze sobą rozmawiać oraz bawić się wspólnie, kiedy tylko będziemy mieli na to ochotę! O tak, będę nawet z tobą chodził na zakupy! Będziemy kupować tyle, ile tylko zechcesz! Okay!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wiedziałem, że w rozmowie byłem chujowy. To nie było ani trochę romantyczne. Kiba z pewnością wiedziałby, co powiedzieć w takiej sytuacji. Jednak Asia zakryła swoje usta dłoniami i zaczęła płakać. Tym razem jej łzy nie wyglądały na łzy żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Jestem dosyć opóźniona względem współczesnego świata…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nic! Będziemy uczyć się wspólnie podczas przechadzki przez miasto! Jeżeli będziesz widzieć różne rzeczy, będziesz się uczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię mówić po japońsku ani nie znam japońskiej kultury…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczę cię! Sprawię nawet, że będziesz posługiwała się przysłowiami! Zostaw to mnie! Pójdziemy nawet do muzeum, żebyś mogła spojrzeć na nasze narodowe skarby! Samuraj! Sushi! Gejsza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem nawet o czym rozmawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem ją mocno za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałaś ze mną normalnie przez cały dzień. I było okay. My już rozmawiamy jak przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostaniesz moim przyjacielem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę od teraz pod twoją opieką, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przytaknęła głową i uśmiechnęła się. Było już w porządku. Byliśmy przyjaciółmi! Jednak ta jej smutna przeszłość nie dawała mi spokoju. Nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak się wtedy czuła. Mimo wszystko byłem szczęśliwy, że sprawiłem, iż uśmiech zawitał na jej twarzy! Nawet człowiek i diabeł mogli być przyjaciółmi! Myślałem zawsze, że to niemożliwe, ale teraz nie miało to znaczenia. Od teraz byłem jej przyjacielem! Nikt nie wejdzie nam w drogę! Będę chronił Asię za wszelką cenę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe – rozległ się nieznany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodziłem, szok przeszedł przez moje ciało. Była tam osoba, którą znałem. Szczupła dziewczyna z jedwabiście czarnymi włosami. Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuma-chan…? – spytałem z niedowierzaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się na dźwięk mojego głosu, jakby był on czymś zabawnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh. Przetrwałeś. I na dodatek jako diabeł. Poważnie? To najgorszy z motywów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos nie był takim, jakim go zapamiętałem. Brzmiał bardziej jak głos osoby dorosłej, która była rozczarowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Reynalle-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Asia nazwała ją tym imieniem. Reynalle? A tak, kompletnie zapomniałem. Amano Yuuma była upadłym aniołem. Zgadzało się. Upadły anioł Reynalle – więc to było jej prawdziwe imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co taki upadły anioł jak ty może chcieć…? – Uśmiechnęła się pogardliwie na moje pytanie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę, żeby plugawy, niskoklasowy demon jak ty rozmawiał ze mną. – Patrzyła na mnie jak na coś, co jest naprawdę obrzydliwe. – Ta dziewczyna, Asia, jest moją osobistą własnością. Mogę dostać ją z powrotem? Asiu, nie ma sensu uciekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekać? Co ona miała przez to na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę… - zaczęła Asia. – Nie chcę wracać do tego kościoła. Nie chcę wracać do ludzi, którzy zabijają innych… A wy jeszcze robicie mi te rzeczy… - powiedziała to ze wstrętem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się tam działo? Co się działo wewnątrz tego kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, nie mów tak, Asiu. Twój Sacred Gear jest istotny dla naszego planu. Proszę więc, wróć ze mną. Poświęciłam także dużo czasu, aby się tobą zaopiekować, toteż nie sprawiaj mi kłopotów. – Reynalle zbliżyła się do nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia schowała się za mną. Trzęsła się cała ze strachu. Zrobiłem krok naprzód, aby ją zasłonić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz. Nie widzisz, że ona tego nie chce? – powiedziałem. – Yu… Nie, Reynalle-san. Co masz zamiar z nią zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy demonie, nie mów mi po imieniu, bo zostanie ono zhańbione. To, co jest pomiędzy nami dwiema, nie powinno cię w ogóle interesować. Jeżeli nie wrócisz szybko do swojego pana, to zginiesz, wiesz? – Zaczęła gromadzić światło w dłoni. Czy to włócznia? Już raz zostałem tym zabity. Musiałem wykonać pierwszy ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sacred Gear! – Wezwałem mój Sacred Gear, a moja ręka została pokryta przez światło. Ono zaś przybrało kształt rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Udało się! Ćwiczyłem wiele czasu, jak uaktywnić Sacred Gear bez przyjmowanie pozy z wcześniej! Reynalle wydawała się być zaskoczona widokiem mojego Sacred Gear, jednak po chwili na jej twarzy zawitał szyderczy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siły wyższe powiedziały mi, że twój Sacred Gear jest naprawdę niebezpieczny. Jednak wygląda na to, że były w wielkim błędzie. – Zaczęła się śmiać. Co? Co ją tak śmieszyło? – Twój Sacred Gear jest jednym z najzwyklejszych. Jest nazywany „Podwójnym krytycznym&amp;lt;ref name=&amp;quot;ciritical&amp;quot;&amp;gt;Double critical.&amp;lt;/ref&amp;gt;”. Podwaja moc użytkownika na pewien okres czasu, ale podwojenie twojej mocy nie jest zagrożeniem dla mnie. Serio, naprawdę pasuje to do niskoklasowego demona jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętność, która podwaja moc użytkownika? To jest moc mojego Sacred Gear? A na dodatek powiedziała, że był on pospolity… Jednak i to było dla mnie wystarczające. Musiałem jakoś jej uniknąć, a potem uciec razem z Asią! Jednak dokąd? Do szkoły? Nie. Nie mogłem, ponieważ sprawiłbym same problemy Buchou. Mój dom? Niby jak wytłumaczyłbym to rodzicom? Cholera! Nie wiedziałem nawet gdzie zabrać Asię, mimo że byłem jej przyjacielem! Ahhg! Będę martwił się o to później! Wpierw musiałem pokonać tego upadłego anioła! Kurna! Nie ma nic gorszego niż walka ze swoją byłą! Czemu to ja zawsze wpakowywałem się w takie gówno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sacred Gear! Aktywuj się kurwa! Możesz podwoić moją moc, tak!? Zatem zrób to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na rękawicy zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległ się dźwięk, a zaraz po nim poczułem płynącą do mnie moc. Czy to było podwojenie mojej mocy? Tak! Z tym…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[PCHNIĘCIE]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, jak coś raniło mnie w brzuch. Włócznia światła. Znowu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeżeli twoja moc została podwojona – zaczęła mówić Reynalle – to nadal nie jesteś w stanie uniknąć tej malutkiej włóczni, którą stworzyłam. Bo jeżeli moc o wartości jeden zostanie podwojona, to nadal pozostanie to marnym dwa. Nie jesteś w stanie pokonać przepaści, która nas dzieli. Już rozumiesz, niskoklasowy demonie-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Upadłem. Było źle. Światło było trucizną dla diabłów. A ja zostałem raniony nim w brzuch. To… Byłem przygotowany na ból, który zwiastował nadejście śmierci, ale w ogóle go nie odczułem. Kiedy otworzyłem oczy, Asia leczyła moją ranę. Położyła dłonie na moim brzuchu i leczyła ją. Włócznia światła stawała się coraz to mniejsza, aż w końcu zniknęła. Nie odczuwałem żadnego bólu, za to czułem ciepło płynące od Asi.&lt;br /&gt;
– Asiu, jeżeli nie chcesz, żeby ten demon zginął, chodź ze mną. Twój Sacred Gear jest ważny dla naszego planu. Jest on wyjątkowy, w przeciwieństwo do tego, który posiada ten diabeł. Jeżeli nie pójdziesz ze mną, to go zabiję. – Reynalle wydała okrutny rozkaz. Czy ja byłem zakładnikiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! – krzyknąłem. – Jestem w stanie cię pokonać…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. – Ignorując moje słowa, Asia przyjęła jej rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, dziękuję za ten wspaniały dzień. Było naprawdę fajnie. – Uśmiechnęła się szeroko. Potem zbliżyła się do Reynalle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra z ciebie dziewczynka, Asiu. O to chodziło. Problem rozwiązany. Wraz z dzisiejszym rytuałem zostaniesz uwolniona od swojego brzemienia. – Na twarzy Reynalle zawitał lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie wyglądała ani trochę jak Yuuma-chan, którą znałem! I co miała na myśli, mówiąc „rytuał”!? Jak dla mnie, oznaczało to tylko coś złego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – krzyknąłem. – Czekaj! Jesteśmy przyjaciółmi, czyż nie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odpowiedziała. – Dziękuję, że mogłam być przyjaciółką kogoś takiego jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę obronić Asię…! – powiedziałem do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciła się, ale wciąż się uśmiechała. Patrzyłem na jej uśmiech przez chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sayounara&amp;lt;ref name=&amp;quot;sayounara&amp;quot;&amp;gt;Sayounara oznacza „żegnaj” w stosunku do osoby, której spodziewamy się nie zobaczyć przez długi okres czasu lub już nigdy&amp;lt;/ref&amp;gt; – pożegnała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynalle okryła Asię czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy demonie – zaczęła mówić – wygląda na to, że przeżyłeś wyłącznie dzięki tej dziewczynie. Jeżeli natkniesz się na mnie jeszcze raz, to z pewnością cię zabiję. A teraz żegnaj, Ise-kun.&lt;br /&gt;
	Upadły anioł, który spoglądał na mnie pogardliwie, odleciał wraz z Asią. Zniknęli w chmurach. Jedynym, co pozostało, byłem ja. I Rache-kun, którego zostawiła Asia, a także czarne pióra. Nie byłem w stanie zrobić niczego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Będę cię chronił, Asiu.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmiechu warte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Upadłem na kolana i zacząłem pięściami walić w ziemię. Zagryzłem zęby, a z moich oczu leciały łzy żalu. Cholera! Kurna! Kurwa!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu… – Wypowiedziałem jej imię w stronę nieba. Nie padła żadna odpowiedź. – Asiaaaaaaaa!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy w moim życiu przeklinałem siebie za bycie słabym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=172180</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=172180"/>
		<updated>2012-07-25T09:28:23Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 3: Mam przyjaciela */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Mam przyjaciela==&lt;br /&gt;
– Haaaah… Droga do zrobienia kariery z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem w swoim pokoju, patrzyłem w sufit i byłem dość wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pion.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	To moja rola. Stary, pion jest najsłabszy… Więc musiałem zaczynać od tak niska… Moja droga do zdobycia parostwa była dość wyboista. Wciąż napotykałem przeszkody. Przy okazji, był ktoś jeszcze, kto był jej Gońcem. Powiedziała mi to tego samego dnia, którego odkryłem swoją funkcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Mam już Gońca.  Ale nie ma go tutaj z nami. Jest on w innym miejscu, wykonuje moje rozkazy i pracuje dla mnie. Jeżeli nadarzy się okazja, przedstawię ci go.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kto był tą osobą? Może będę mógł ją poznać już wkrótce. Miałem nadzieję, że to dziewczyna. A więc zostałem wybrany jako ten pozostały Pion. Hahaha, miałem wiele trudności do przezwyciężenia. Czy myśląc o tym, zgadzałem się z tym? Zostałem zabity przez upadłą anielicę z powodu jakiegoś urządzenia do dragon-ha, Sacred Gear. Wykorzystała moje uczucia. A po tym stałem się demonem. Zostałem wychwycony przez piękną diablicę, która powiedziała mi, że jestem jej „służącym”, a następnie zwiodła mówiąc, że mogę spełnić swoje marzenie. Stworzyć harem. Każdego dnia dawałem z siebie wszystko jako podwładny Buchou. Roznoszenie ulotek i nawiązywanie kontraktów. Jednak moje magiczne zdolności były nikłe, więc nie mogłem używać magicznego kręgu, aby teleportować się do klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Takie coś jak to nigdy przedtem nie miało miejsca. Najgorszy demon wszechczasów – to ja. Zrobiłem wdech. Po prawdzie, nigdy nie miałem żadnych specjalnych zdolności, nawet zanim stałem się demonem. Próbowałem wielu rzeczy, aby stać się popularnym wśród dziewczyn, ale nawet po tym wszystkim nie byłem w stanie konkurować z jakimiś przystojniakami. Nie będąc demonem nie miałem nawet marzeń. Cóż, może to dobrze, że nim się stałem. Teraz miałem marzenie. Zaraz, czy bycie diabłem było dobre? No, gdyby nie Buchou to byłbym już martwy. Przez to nie mogłem cieszyć się swoją młodością. To trochę… zabawne. Byłem zewsząd otoczony przez bishoujo i wszyscy byli mili. Dla diabła to było to. Rias-buchou była chodzącą pięknością. Akeno-san była spoko, dopóki się jej nie zdenerwowało… tak myślałem. Koneko-chan również nie stanowiła problemu, bo na razie zachowywałem się normalnie. Kiba wkurwiał mnie bardzo, ale rozmawiał ze mną normalnie. Był w porządku, nawet jeżeli był przystojniakiem. Hmmm, nie można osądzać ludzi po wyglądzie. Wyglądało na to, że moje wyobrażenie o dobrze wyglądających gościach ulegało zmianie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przypomniałem sobie blond piękność, siostrę Asię. Była dobrą dziewczyną. Jeżeli miałbym mieć drugą połówkę… Przerwałem i schowałem twarz w dłoniach. Zaraz, przeszedłem do brutalnej, niespełnionej miłości. Niech to szlag, igranie z moimi uczuciami… Yuuma-chan, naprawdę cię pokochałem. Cholera. Dlaczego moje życie zawsze było przez kogoś kontrolowane? Może na tym ono polegało? Wiele dziwacznych rzeczy wydarzało się wokół mnie, więc miałem uczucie, że wciągało mnie ono coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ta siostra… Asia. Stała po drugiej stronie barykady. Z pewnością nie spotkam jej już nigdy więcej. Po prostu ja byłem sługą diabła, a ona Boga. Spotkaliśmy się przez przypadek. Powinniśmy byli się już nigdy więcej nie spotkać albo w przeciwnym razie doprowadzimy do czegoś tragicznego. Tak po prostu myślałem o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaach, tak, tak. Jestem tylko słabym Pionem. Nie ma we mnie nic dobrego, więc czy ja mogę zdobyć parostwo? Co o tym sądzisz, Królu Demonów? Cóż, pewnie bezcelowa jest dyskusja z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Uśmiechnąłem się szerzej. Byłem zdecydowany. Zdecydowany na obranie sobie celu. O to chodziło. Przede wszystkim, moim głównym postanowieniem było użycie magicznego kręgu do teleportacji. To był mój pierwszy krok. Tak, wszystko zależało od tego. Tak! Ale się na to napaliłem. Czas płaczu należał już do przeszłości. Zostałem demonem i nie mogłem tego zmienić. Zatem będę żył jako demon i sprawię, że moje marzenie stanie się rzeczywistością! Nawet jeżeli nie byłem w stanie, będę dawał z siebie wszystko, aby osiągnąć cel! Tak! Dam radę! Potrafię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;O północy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jechałem na rowerze wprost do pewnego domu. Nie żadnej rezydencji czy mieszkania, ale zwykłego domu. Był to mój pierwszy raz, ale co mogłem na to zaradzić? Klient nie mieszkał sam, więc jego rodzina nie powinna była mnie zauważyć? Musiałem odwiedzić ten dom, aby nawiązać kontrakt. Powiedziano mi, że zwykli ludzie nie będą w stanie mnie wykryć, ale czy to znajdzie również zastosowanie w tej sytuacji? Zamartwiałem się z tego powodu, ponieważ uświadomiłem sobie to zagrożenie dopiero wtedy, kiedy dzwoniłem dzwonkiem. Niepotrzebnie, bowiem drzwi wejściowe były otwarte. Naprawdę, zostawiać otwarte drzwi w środku nocy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[BICIE SERCA]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem się naprawdę nieswojo. Co to miało znaczyć? Miałem naprawdę złe przeczucia. Moje nogi przekroczyły już próg wejściowy. Wychyliłem się trochę bardziej do wewnątrz, przedpokój był nieoświetlony, ale udało mi się dojrzeć schody prowadzące na piętro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Znajdował się tam tylko jeden pokój. Zza otwartych drzwi wydobywało się jakieś światło, ale było ono bardzo wątłe. Tak, z pewnością coś tutaj nie grało… Nie wyczuwałem obecności żadnego człowieka. Spali? Niemożliwe. Wtedy nie odczuwałbym tego dyskomfortu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rękach trzymałem buty, które zdjąłem przy wejściu. Poszedłem w stronę pokoju, nie wydając przy tym żadnego dźwięku. Byłem demonem, nie złodziejem. Rozmyślałem nad taką wymówką. Zajrzałem do pokoju, którego drzwi były szeroko otwarte. Pomieszczenie oświetlały świeczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Halo…? – spytałem po cichu. – Jestem demonem od Gremory… Umm, czy zastałem tutaj mojego klienta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie uzyskałem odpowiedzi. Nie pozostało mi nic innego jak wejść do pokoju. Był to duży salon, w którym znajdował się telewizor, sofa, stół i tym podobne. Przypominał zwykły pokój dzienny. Wtedy zaparło mi dech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mój wzrok przykuło coś, co wisiało na ścianie. Były to zwłoki przybite nogami do góry do ściany. Zwłoki człowieka… Mężczyzna… Czy on tutaj mieszkał? Ale dlaczego…? Ciało było okrutnie pokaleczone. Mięso wystawało z ran.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wymiotowałem na miejscu. Nie doszło do tego, kiedy widziałem potwora, ale trup… Stary, nie mogłem na to patrzyć ani chwili dłużej. Był przybity do ściany gwoździami, tworząc kształt odwróconego krzyża. Dłonie, stopy oraz tors były przebite wielkimi i grubymi gwoździami. To nie było normalne. W ogóle nie było normalne. Nie można zabić w taki sposób człowieka będąc o zdrowych zmysłach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Na podłodze znajdowała się duża szkarłatna kałuża, która utworzyła się ze spadającej krwi. Na ścianie był jakiś napis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to…? – zapytałem sam siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj jest napisane, że „Jest to kara dla tych, którzy czynią źle!”. Zapożyczyłem sobie tę sentencję od kogoś ważnego. – Usłyszałem męski młody głos, który dochodził zza moich pleców. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odwróciłem się, moim oczom ukazał się białowłosy młodzieniec. Wyglądał na nastolatka, a budowa jego ciała wskazywała na to, że nie był Japończykiem. Był ubrany jak ksiądz. Był również przystojny. Na jego twarzy zawitał przerażający uśmiech, po tym jak mnie zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmmm. Kogo my tutaj mamy. Czyż to nie diabeł-kun!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądał na naprawdę rozweselonego. Do głowy przyszła mi tylko jedna myśl. Słowa Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Nie zadawaj się z ludźmi z kościoła, zwłaszcza z Egzorcystami. Są naszymi śmiertelnymi wrogami. Z łatwością mogliby nas wyeliminować, ponieważ ich moce są wspierane przez modlitwy Boga.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurwa, to był kapłan. Miał powiązania z Kościołem. Wiedział nawet, że byłem demonem. Znów wpakowałem się w poważną sytuację…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem księdzem. Księdzem-chłopakiem. I ścinam diabły. I śmieję się przy tym, kiedy odcinam wam łby. Lalalala – zaczął śpiewać jakąś piosenkę. Co z nim było nie tak!? – Jestem Freed Zelzan – ciągnął dalej. – Należę do pewnej grupy Egzorcystów. Och, jak już siebie przedstawiłem, ty nie musisz tego czynić. Proszę nie. Ponieważ zapamiętywanie waszych imion jest po prostu stratą czasu. W porządku. Zaraz umrzesz, już ja tego dopilnuję. Na początku może boleć, ale potem będziesz odczuwał taką przyjemność, że będziesz płakał. Pierwsze lody przełamane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nigdy wcześniej nie było mi dane spotkać takie osoby jak on. Był szalony. Był egzorcystą, więc wpadłem w niezłe tarapaty. Ale chciałem go o coś zapytać. Przełknąłem ślinę i przemówiłem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej, ty. To ty zabiłeś tego człowieka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. To ja go zabiłem, ponieważ był zwyczajnym przestępcą, który wzywał demony. Musiałem go zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do jakiego typu usprawiedliwień należało to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Zdziwiony? Nie próbujesz uciekać? Czy to nie dziwne? Rzeczywiście, dziwne. Miałem na myśli, że ludzie, którzy wchodzą w konszachty z diabłami są śmieciami. Naprawdę, zwykłymi śmieciami. Nie pojmujesz tego? Nie? Aby na pewno? Cóż, też jesteś śmieciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	On był stuknięty! Nie dało się z nim nawet normalnie porozmawiać! Ale powiedziałem to, co musiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak jeden człowiek może zabić drugiego!? Czy nie powinieneś zabijać tylko demonów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Co to do kurwy ma być? Diabeł twojego pokroju poucza mnie? Hahaha. Naprawdę, śmieszne. Z pewnością dostajesz jakieś nagrody za bycie zabawnym. Dobra, słuchaj uważnie, ty gówniany demonku. Diabły używają ludzkiej chciwości do przetrwania. Jeżeli twoje życie polega na nawiązywaniu kontaktów z demonami, przestajesz być człowiekiem. Kończy się twoje człowieczeństwo. Dlatego zabiłem tę osobę. Żyję dla zabijania diabłów i tych, którzy są z nimi powiązani. To moja praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły nie pozwalają sobie na takie coś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? O czym ty mówisz? Na zdrowy rozsądek diabły to zwykłe śmieci. Czyżbyś o tym nie wiedział? Naprawdę,  powinieneś cofnąć się do etapu brzdąca. Zaraz, przecież bezcelowym jest mówienie o tym wskrzeszonemu demonowi. Nawet bardziej, muszę cię zabić. Hahahaha. To fantastyczne, czyż nie? – Wyjął rękojeść bez ostrza oraz pistolet. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk przeciął powietrze. Z uchwytu wystrzeliła wiązka promieni i powstało coś na wzór miecza świetlnego. Co to miało być? Wyglądało tak, jakby pochodziło z „Gundamu&amp;lt;ref name=&amp;quot;gundamu&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Gandamu&#039;&#039; - jedno z najpopularniejszych anime przedstawiających ogromne roboty&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irytujesz mnie, więc mogę cię pociąć? Zastrzelić? Nie masz nic przeciwko? Okay. A więc przebiję twoje serce tym mieczem i rozwalę ci łeb tą śliczną spluwą! Och, chyba zaraz się zakocham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZIUUU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął biec w moją stronę. Przymierzał się do cięcia mieczem. O kurwa! Jakoś uniknąłem, ale czułem piekielny ból w lewej nodze. Z jego broni wydobywał się dym. Zostałem trafiony? Przecież nie słyszałem wystrzału. Nagle ból znów zaatakował moją nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gwaaaaah! – Upadłem na kolana i zacząłem jęczeć. Trafił mnie w łydkę! Bolało! Bardzo! Znałem ból tego rodzaju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak!? Specjalne pociski z czystego światła są produkowane tylko dla egzorcystów! I nie wydają żadnego dźwięku, ponieważ są tylko ze światła! Ta sytuacja atakuje nas obu, czyż nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	„Ból światła”. Tak, to było to. Dla diabła światło było ono trucizną. Jedno uderzenie, a ból rozchodził się na całe ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdychaj! Zdychaj, demonie! Obróć się w popiół i przepadnij! To wszystko jest moją rozrywką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmiał się jak szaleniec i już przymierzał się do zadania ostatecznego ciosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Proszę, przestań! – Usłyszałem znajomo brzmiący głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek zastygł w miejscu i spojrzał w kierunku źródła głosu. Również zwróciłem tam swój wzrok. Stała tam dziewczyna, którą znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Asia – powiedziałem szeptem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, blond siostra była tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, czy to nie moja asystentka, Asia-chan? Co się stało? Stworzyłaś już barierę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Nieeeeeee!! – krzyknęła na widok wiszącego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję bardzo za ten krzyk uwielbienia! A tak, to twój pierwszy raz, kiedy widzisz takie zwłoki? Patrz uważnie. Taki los spotyka ludzi, którzy wchodzą w konszachty z diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie… – Spojrzała na nas, a mój widok zdumiał ją. – Ojcze Freedzie… Ten człowiek… – Patrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Człowiek? Nie, nie. To gówno tutaj to demon. Czy czegoś nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san jest diabłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była zaskoczona po tym, jak poznała prawdę. Nie wiedziała co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz, zaraz. Co? Znacie się? Wow. Muszę przyznać, że to wielkie zaskoczenie. Czy to zabroniona miłość pomiędzy demonem a zakonnicą? Poważnie? Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Freed patrzył to na mnie, to na Asię. Nie chciałem, żeby się dowiadywała o tym… Byłoby lepiej, gdyby pozostała w nieświadomości. Nie miałem zamiaru spotkać się z nią raz jeszcze. Chciałem, żeby myślała o mnie jak o zwykłym uczniu liceum. Jak mogłem teraz z tego wybrnąć? Stary, do dupy. Co za fatalne przeznaczenie. Jej wzrok sprawiał mi przykrość. Przepraszam. Przepraszam za bycie demonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahahaha! – księżulek wybuchnął śmiechem. – Ludzie i diabły nigdy nie będą mogły ze sobą współżyć! A w szczególności ludzie, którzy są w Kościele, dla których demony są największymi wrogami! A my jesteśmy grupą heretyków, których Bóg opuścił! Asia i ja jesteśmy ludźmi, którzy nigdy nie mogliby przeżyć bez wsparcia upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadli aniołowie? O co mu chodziło?  Czy oni nie pracowali dla Boga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak czy inaczej, gówno mnie to teraz obchodzi. Muszę zabić tego śmiecia, aby moja robota była skończona. Gotowy? – Skierował miecz w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby ranił mnie nim prosto w moją klatkę piersiową, to z pewnością zginąłbym na miejscu… A jeżeli jakimś cudem przeżyłbym, to i tak skończyłbym jak ten facet na ścianie. Trząsłem się na samą myśl o tym. Było źle! Znalazłem się w naprawdę poważnej sytuacji! Nie byłem w stanie się ruszyć i z pewnością zaraz zostanę zabity! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy rozmyślałem nad moim położeniem, blond zakonnica wkroczyła między mnie, a kapłana. Stała naprzeciw mnie z rozwartymi szeroko ramionami, tak jakby próbowała mnie ochronić. Wyraz twarzy księdza zmienił się natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej… Naprawdę? Asian-tan, zdajesz sobie sprawę z tego, co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ojcze Freedzie, zdaję sobie sprawę z moich czynów. Błagam cię, przebacz tej osobie. Puść go wolno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiedziałem co powiedzieć. Asia? Czy ty mnie próbowałaś uratować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę tego już znieść – mówiła dalej. – Nie możesz zabić człowieka tylko z tego powodu, że wstąpił w szeregi diabłów. Nie możesz także zabijać ich samych! To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaah!? Nie pierdol głupot, suko! W kościele nauczono cię, że demony są śmieciami! Poważnie, masz jakieś kłopoty z mózgiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Freeda zawitał niepokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Istnieją dobrzy ludzie, nawet wśród diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie istnieją, idiotko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak myślałam do niedawna, ale… Ale Ise-san jest dobrą osobą! Nic tego nie zmieni, nawet to, że jest diabłem! Zabijanie kogoś jest niewybaczalne! Bóg potępia takie czyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Widziała ciało. Dowiedziała się, że jestem demonem. Powinna być zszokowana, ale nie wycofywała się, tylko mówiła to, co czuła. Cóż za silna wolna. Była niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzył ją boczną stroną pistoletu. Padła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia! - Zbliżyłem się do niej. Miała siniaka na twarzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica nalegała – zaczął mówić ten świr – żebym cię nie zabijał, ale trochę się wkurwiam. Nie mogę pozbawić cię życia, ale może mógłbym cię zgwałcić? Jeżeli nie, to nie będę w stanie wyleczyć ran na moim sercu. Ale zanim zaczniemy zabawę, muszę sprzątnąć tego śmiecia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wskazał na mnie swoim mieczem. Nie mógłbym uciec, zostawiając Asię w takiej sytuacji… Nie mogłem tego zrobić, przecież ten facet gadał tak przerażające rzeczy. Jeżeli miałbym odejść, to tylko z Asią przy boku. Musiałem więc podjąć walkę… Można walczyć za pomocą Sacred Gear? Nawet jeżeli tak, to nie miałem pojęcia, jak to działa. Byłem poza tym najsłabszym pionkiem, Pionem. Miałem nikłą szansę na zwycięstwo, ale musiałem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę zostawić dziewczyny, która stanęła w mojej obronie. Chodź tu! – krzyknąłem. Przyjąłem pozycję do walki. Freed wyglądał na zadowolonego i gwizdnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Poważnie? Zamierzasz walczyć ze mną? Pragniesz śmierci? Śmierci w cierpieniu? Nie mam zamiaru zabijać cię bezboleśnie, okay? A teraz zobaczmy, czy uda mi się pobić rekord w ilości rozdrobnionego mielonego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu swoją mową zamroził mi krew w żyłach. Ale nie mogłem się poddać przed Asią! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podskoczył i… podłoga zaczęła świecić przemiennie na niebiesko i biało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest? – zapytał zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podłoga wokół niego również promieniowała. Światło zaczęło przybierać kształt okręgu. Magiczny krąg. Widziałem to już kiedyś, był to okrąg teleportacyjny domu Gremory. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Krąg zaczął błyszczeć. Pojawili się ludzie, których znałem. Diabły,  znaczyło się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przybyliśmy ci na ratunek, Hyoudou-kun. – Kiba wysłał mi uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany, to okropne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ksiądz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Koneko-chan! Moi towarzysze. Przyszli mnie uratować! Byłem tak poruszony, że prawie płakałem! Świetnie, że tak coś cudownego się wydarzyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Wowooooof! Łapcie mój prezent! – Freed zaczął wymachiwać na wszystkie strony swoim ostrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZDĘK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Metaliczny dźwięk rozbrzmiał w pokoju. Kiba zablokował atak kapłana mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz, ale on jest jednym z nas. Nie mogę pozwolić na to, żebyś położył na nim swoje obleśne łapska!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, wow! Cóż za słowa wychodzą z ust diabła! Kim wy kurna jesteście? Demon Rangersami? Nieźle. Czuję to ciepło, zaczynam się podniecać! Więc jak? Tylko ty będziesz to robił? Czy tylko on się ugnie? Więc jesteście w takich relacjach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Walczyli, ale księżulek jakby nigdy nic oblizywał sobie wargi. Trząsł językiem wraz z głową. Ten gościu kompletnie na nas zlewał! Nawet Kiba wyglądał na zaniepokojonego. Tak, ten gościu z pewnością był obrzydliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za mina… Trudno uwierzyć, że jesteś kapłanem… Och, może dlatego, że wcale nim nie jesteś? Wygnany Egzorcysta, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! Jestem wulgarny! Przepraszam za to, ale jestem Wygnańcem! Wykopali mnie! Dlatego pierdolcie Watykan! Czuję się świetnie, dopóki mogę ścinać sobie diabły kiedy tylko chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Oboje wciąż walczyli. Kiba wyglądał na spokojnego, ale jego oczy mówiły co innego. Upatrzyły sobie wroga, nastoletniego księżulka. Freed wciąż się śmiał i wyglądał, jakby dobrze się bawił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś typem człowieka, z którym bardzo trudno się dogadać. Kimś, kto żyje samym ścinaniem diabłów… Dla nas jest to najbardziej szkodliwy typ.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaah!? Ktoś taki mnie poucza? Próbuję żyć jak inni ludzie! Nie znajduję się w pozycji, w której szkodniki takie jak wy mogą traktować mnie z góry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły mają zasady. – Akeno-san uśmiechała się, ale jej oczy były poważne. Okazywała wolę walki w stosunku do Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle. Podobają mi się te namiętne oczka. Wielka siostrzyczko, jesteś niesamowita. Wyczuwam, że pragniesz mojej śmierci. Czy to miłość? Nie. Myślę, że to usiłowanie zabójstwa! Znakomicie! Świetnie! Kocham to uczucie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem zniknij. – Osobą, która pojawiła się przy mnie, była rudowłosa dziewczyna. Rias-buchou! – Ise, wybacz mi. Nigdy nie spodziewałabym się tego, że napotkasz egzorcystę w domu klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Buchou, która mnie przepraszała, zmrużyła oczy po tym, jak zobaczyła moje rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise… Jesteś ranny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam… Zostałem postrzelony. – Próbowałem zbyć tę poważną atmosferę śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanosiło się na niezły opierdol po tym wszystkim. Przepraszam za bycie słabym, Buchou. Nic nie odpowiedziała i spojrzała na Freeda zimnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że zaopiekowałeś się moim śliczniutkim podwładnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Bawiłem się z nim bardzo dobrze. Chciałem pociachać go na plasterki, ale jak widzisz, przerwaliście mi. Skończyło się jak sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUCH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Część mebli znajdujących się za kapłanem wyparowało. To była Buchou. Wystrzeliła magiczną kulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie odpuszczę tym, którzy ranią moich służących. Zwłaszcza takiemu zwyrodnialcowi jak ty, który dopuszcza się niszczenia mojego osobistego mienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawało się, że zamroziła atmosferę. Otaczało ją coś, co przypominało fale magii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Grupa upadłych aniołów zmierza do tego domu. Przy takiej różnicy sił nie mamy szans. – Akeno-san wykryła niebezpieczeństwo i poinformowała nas o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadli aniołowie zmierzali tutaj? Ci goście z czarnymi skrzydłami? Buchou spojrzała się po raz kolejny na Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, weź stąd Isseia i przygotuj teleport. Wracamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest. – Akeno-san zaczęła wymawiać zaklęcie po tym, jak Buchou ją o to poprosiła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teleport? Uciekamy? Spojrzałem na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! – krzyknąłem. – Musimy ją wziąć ze sobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest niemożliwe. – odpowiedziała. – Tylko diabły mogą używać magicznego kręgu. Dodatkowo ten okrąg może teleportować tylko mnie i moich podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie, nie może być… Oczy moje i Asi spotkały się. Po prostu się uśmiechała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, spotkajmy się jeszcze kiedyś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Były to ostatnie słowa wypowiedziane w tym miejscu. W następnej chwili Akeno-san skończyła wymawiać zaklęcie i okrąg zaczął świecić na niebiesko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo pozwolę wam uciec! – Freed chciał nas zaatakować,  ale Koneko-chan rzuciła w jego stronę sofę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez ten czas, kiedy musiał uniknąć ją z pomocą miecza, my teleportowaliśmy się do klubu. Nie miałem czasu, aby myśleć o przeżyciach podczas pierwszego transportu. Przed oczami miałem uśmiech, którym Asia mnie obdarowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są dwa typy egzorcystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słuchałem Buchou podczas leczenia moich nóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwszą grupą są ci, którzy otrzymali błogosławieństwo od Boga do przeprowadzania egzorcyzmów w imię sprawiedliwości. Pobierają energię od aniołów i samego Boga. A drugą grupą są wygnani egzorcyści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygnani?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moje pytanie. Znów o wygnańcach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Egzorcyzmy są świętą ceremonią przeprowadzaną w imię Boga. Czasami zdarzają się egzorcyści, którym zabijanie diabłów zaczyna sprawiać przyjemność. Staje się to ich głównym celem w życiu oraz ich rozrywką. W takim przypadku są wykluczani z kościoła, bez żadnych wyjątków. Albo zostają wymazani za bycie winnymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wymazani… czyli zabici.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są niestety tacy, którzy przeżywają. Jak myślisz, co się z nimi dzieje? To proste. Przyłączają się do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadli aniołowie to ci z czarnych skrzydłami, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chociaż zostali wyrzuceni z nieba, to wciąż posiadają moc powiązaną ze światłem, która jest w stanie zabijać demony. Stracili również wiele swoich ludzi w poprzedniej wojnie, z tego też powodu zaczęli szukać podwładnych, podobnie jak my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiałem sytuację do tego momentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc upadli aniołowie i egzorcyści, którzy uwielbiają nas zabijać, mają ten sam cel. Eliminacja diabłów, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dokładnie. Dlatego nazywa się ich wygnanymi egzorcystami. Niektórzy niebezpieczni egzorcyści, którzy stali się uzależnieni od zabijania demonów, zaczęli atakować również ludzi, których coś łączyło z diabłami, wykorzystując przy tym moce upadłych aniołów. Tamten młody ksiądz był właśnie jednym z nich. Był wygnańcem, a pewna grupa upadłych aniołów wspiera ich. Nie są prawdziwymi egzorcystami, ale wciąż pozostają niebezpieczni. Nie, odkąd nie mają żadnych reguł, są jeszcze bardziej niebezpieczni niż ci prawdziwi. Rozmowa z nimi nie jest łatwa. A więc kościół, który wcześniej odwiedziłeś, nie należał do Boga, ale do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wiedziałem, że stanowią oni zagrożenie… Ale zdałem sobie z tego sprawę dopiero wtedy, kiedy przyszło mi walczyć jednym z nich. Był naprawdę potworny. Myślał tylko o zabijaniu diabłów. Wchodzenie w kontakty z grupą, gdzie może ich być więcej, wydawało się co najmniej niebezpieczne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wiedziałem to i rozumiałem. Ale… Ale musiałem powiedzieć o tym Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Muszę wrócić po tę dziewczynę, Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe. Jak chcesz tego dokonać? Jesteś demonem, a ona jest służącą upadłych aniołów. Nie możecie ze sobą współistnieć. Ruszenie jej na ratunek będzie równoznaczne z tym, że upadli aniołowie staną się twoimi wrogami. W takim przypadku również my będziemy zmuszeni do walki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiedziałem co powiedzieć. Buchou i inni zostaliby w to wciągnięci przez mój egoizm. Porównałem ich z Asią, ale nie byłem w stanie uzyskać odpowiedzi. Kto był dla mnie ważniejszy? To… to był… Zdałem sobie sprawę, jakim nieudacznikiem byłem, ponieważ nie mogłem dokonać wyboru. Nie potrafiłem nawet uratować pojedynczej dziewczyny. Byłem za słaby. Zbyt słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Południem.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie poszedłem dzisiaj do szkoły. Siedziałem na ławce na placu zabaw. Rany, które zadał wczoraj mi ten kapłan, nie zagoiły się kompletnie. Tak jak powiedziała Buchou: „Moc światła dana tej osobie musiała być naprawdę wielka”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas, diabłów, światło było trucizną i sprawia same problemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Z tą nogą nie byłem w stanie wykonywać przez jakiś czas żadnej pracy, więc Buchou powiedziała mi, żebym zrobił sobie przerwę. Porozmawiała z moimi nauczycielami, więc nie było z tym żadnych kłopotów. Kontrolowała w końcu całą szkołę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BURCZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Burczało mi w brzuchu, ponieważ nie jadłem nic od rana. Przez ten cały czas myślałem o mojej karierze jako demon oraz o Asi. Jak mogłem uratować Asię? Poza tym, czy ona była zadowolona ze swojego położenia? Nie miałem pojęcia, ale wyszedłem z założenia, że nie za bardzo podobała się jej praca z walniętymi księżulkiem, który był w stanie ją zranić. Ummmm. Jeżeli zrobiłbym coś sam, to sprawiłoby to też kłopotów Buchou i innym. Chciałem stać się silniejszym… Było to jedyną rzeczą, o której wciąż myślałem. Były rzeczy, które jesteś w stanie dokonać tylko wtedy, kiedy jesteś silny. W moim krótkim diabelskim życiu byłem pewnego tylko jednego: musiałem stać się silniejszy, aby móc spełnić swoje marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nauczyłem się jak uaktywnić Sacred Gear, kiedy tylko tego zachcę. Ale dopóki nie wiedziałem jak go używać, dopóty pozostawało to wielką stratą. A może poleganie tylko na nim powodowało to, że byłem tak słaby. Okay, zamierzałem zacząć budować sobie mięśnie zaraz po tym, jak moja noga powróci do normalnego stanu! I zapytać Buchou i Akeno o to, jak używa się magii. Nie byłem z tego zadowolony, ale zamierzałem również zapytać Kibę o to, jak walczy się mieczem… Tak czy inaczej, miałem teraz wiele planów. Chciałem stać się silniejszy niż ten gówniany ksiądz. Kiedy będę silny, przynajmniej będę w stanie sam uciec przed upadłymi aniołami. Chociaż byłem Pionem, to mogłem to osiągnąć poprzez długą pracę. Cóż, przynajmniej tak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro już obmyśliłem wszystko, to teraz mogłem coś zjeść i wrócić do domu! Kiedy podniosłem się z ławki, moim oczom ukazał się złotawy kolor. Spojrzałem uważnie i zauważyłem blondynkę, którą znałem. Ona również mnie zauważyła. Oboje byliśmy zaskoczeni naszym spotkaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owwwwwww…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziwny wzrok. Asia stawała się trochę zdezorientowana tym bardziej, im dłużej wpatrywała się w menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm, co chciałaby pani zamówić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nawet pracownik był zakłopotany. Była pora obiadowa, a ja zabrałem Asię do restauracji fast food w biznesowej dzielnicy. Wyglądało na to, że nie miała nigdy wcześniej przyjemności odwiedzić takiego miejsca, więc miała problem z złożeniem zamówienia. Chciałem jej pomóc, ale ona odrzekła dumnie: „Nie martw się, dam sobie radę”, więc patrzyłem się tylko na nią przez ten cały czas… Tak szczerze, to ona nie potrafiła nawet mówić po japońsku. Pomogłem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Ta pani będzie jadła to samo co ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pracownik przyjął zamówienie. Asia była zszokowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ouuuu, co za wstyd. Nie potrafię nawet samodzielnie kupić hamburgera…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wpierw musisz nauczyć się mówić po japońsku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Próbowałem ją pocieszyć. Jak tylko otrzymaliśmy nasze zamówienie, poszliśmy do pustego stolika. Kiedy szliśmy przez restaurację, większość klientów spoglądało na Asię, ponieważ była ona zakonnicą. Naprawdę śliczną zakonnicą. Każdy koleś, który tylko by ją zobaczył, patrzyłby się na nią.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Usiedliśmy. Asia przyglądała się z zaciekawieniem na hamburgera i nie jadła go. Może nie wiedziała jak się do tego zabrać? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja księżniczko, jesz to w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zademonstrowałem jej to z wielkim uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to się je? Niesamowite! – zapytała ze zdumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za reakcja… Jesteś naprawdę piękna, Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A frytki jesz tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany! – Patrzyła się na mnie z ciekawskim wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Ty też jesz, Asiu – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, tak. – Odgryzła mały kawałek hamburgera i zaczęła go przeżuwać. – Smaczne! To jest naprawdę pyszne! – Powiedziała  ze święcącymi oczyma. Co ty zazwyczaj jadałaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłaś hamburgera? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się. Widziałam go setki razy w telewizji, ale nigdy nie jadłam. Jestem tak wzruszona! On jest pyszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow. To co ty normalnie jadasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głównie chleb i zupy, ale także sałatki i makaron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za prostackie jedzenie. Czy kościół taki był faktycznie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Zatem zjedz tego hamburgera bez pośpiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zjem go z przyjemnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zaczęła go jeść i wyglądało na to, że naprawdę jej smakował. Zastanawiało mnie jedno – co ona robiła w parku? Powiedziała mi, że miała czas wolny, ale wyglądała, jakby uciekała przed kimś. Kiedy mnie ujrzała, wydawałoby się, że westchnęła z ulgą. Chciałem ją o to zapytać, ale zdawało się to być pytaniem nie na miejscu. Chyba należałoby poczekać, aż sama mi to powie. Chętnie wysłuchałbym ją w każdej chwili. Pozostawała także kwestia Buchou i reszty, ale o tym nie mogłem jej powiedzieć. To takie irytujące. No cóż, dopóki jadła z zachwytem hamburgera, nie powinienem pytać ją o nic, co mogłoby ją zasmucić. Dzisiaj powinniśmy zapomnieć o tym wszystkim – do takiej doszedłem wniosku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Asiu – zacząłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinniśmy się trochę rozerwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? – spytała za zdziwieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybszy downhillowy kierowca, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buuum! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docisnąłem gaz do dechy i zmieniłem bieg! Minąłem oba samochody! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś szybki, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, obserwowałaś mnie, Asiu? A teraz patrz, jak prowadzę samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Grałem w jakąś grę wyścigową w centrum gier. Jakby nie patrzeć, nigdy wcześniej nie byłem w żadnych szkolnym klubie, zanim nie wstąpiłem do Klubu Okultystycznego. Ja, Motohama i Matsuda przeszliśmy te wszystkie gry. Wyścigowa czy nie, dałbym radę wszystkim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ZWYCIĘSTWO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Znak, który oznajmiał moje zwycięstwo, pojawił się na monitorze. Wyglądało na to, że  znów ustanowiłem nowy rekord trasy…  Chyba oszukiwałem samego siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle straciłem z oczu Asię. Rozejrzałem się dookoła i zobaczyłem ją. Stała przed &#039;&#039;Łapą Szczęścia&#039;&#039;&amp;lt;ref name=&amp;quot;crane&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Crane game&#039;&#039; – automat z mechaniczną łapą, gra polega na schwytaniu i wyciągnięciu maskotki&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest, Asiu? – zapytałem, gdy znalazłem się przy niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaau! Nie, nic… Nic – próbowała mnie zbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest coś, co byś chciała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Spojrzałem do wnętrza automatu, w którym było pełno pluszaków „Rache-kun”. Była to śliczna maskotka podobna do myszy. Jeżeli dobrze pamiętałem, ta postać pochodziła z Japonii, ale była popularna na całym świecie, z tego też powodu Asią ją znała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, lubisz Rache’a-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ummm… nie… znaczy… – Zaczerwieniła się i przyznała to nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay! Zdobędę go dla ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? A-ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Zdobędę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Natychmiast włożyłem monetę i zacząłem kontrolować łapę. Mimo wszystko, byłem dosyć dobry w tym. Dobra, przynajmniej tak myślałem, ponieważ sprawiło mi to wiele trudności. Za pierwszym razem chwyciłem pluszaka, ale zaraz po tym go puściłem. Przy drugiej próbie nawet nie trafiłem. Tak samo za trzecim i czwartym podejściem. Kiedy próbowałem piąty raz, Asia wydawała się być zmartwiona, ale udało mi się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oh yeah! – Uniosłem pięść w formie zwycięskiego gestu. Wyjąłem maskotkę i dałem ją Asi. – Proszę bardzo, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była tak szczęśliwa, że przytuliła pluszaka do piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo dziękuję, Ise-san. Będę się nią opiekować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej. Jeżeli pojedyncza lalka daje ci tyle szczęścia, to następnym razem zdobędę dla ciebie jeszcze więcej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzęsła przecząco głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ten Rache-kun, którego mi dałeś, będzie przypominał mi o wspaniałym dniu, w którym się spotkaliśmy. Ponieważ dzisiaj jest ten dzień, będę się opiekowała tą lalką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała coś tak krępującego… Ale w rzeczywistości pasowało to do niej. No cóż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay! Jeszcze nie zaczęliśmy się bawić! Asiu, będziemy się dzisiaj bawić przez cały dzień! Za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem ją za rękę i oboje wkroczyliśmy w głąb centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ale dzisiaj się nagraliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak, jestem już trochę zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przemierzaliśmy uliczki, śmiejąc się przy tym. Był już wieczór. Hahahaha, nie poszedłem do szkoły, ale za to bawiłem się do zmierzchu. Mieliśmy szczęście, że nie zatrzymała nas policja. Jeżeliby tak się stało, z pewnością zabraliby mnie na komisariat.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Oboje byliśmy strasznie zmęczeni. Było zabawnie zobaczyć reakcję Asi, kiedy poszliśmy do centrum gier i innych sklepów. Plan randki, który sporządziłem dla Yuumy-chan okazał się być pomocny. Dziwne, jak bardzo się przydał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaach. – Prawię się przewróciłem z powodu uczucia, które zawitało w mojej nodze. – Au!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A potem dołączył jeszcze ból. Rana z wczoraj. Miejsce, w które zostałem postrzelony, promieniowało bólem. Wyglądało na to, że poczekam sobie jeszcze, zanim to całkowicie się zagoi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san… ta rana… Jest z wczoraj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Asia spochmurniała. Chyba spieprzyłem. Dobrze się bawiliśmy, ale sprawiłem, że przypomniała sobie o czymś bolesnym. Jednak ona tylko się pochyliła i zaczęła badać moje zranienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz podciągnąć nogawkę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zrobiłem tak, jak poprosiła i odsłoniłem swoją łydkę. Nadal było widać ranę postrzałową. Asia przyłożyła do tego miejsca swoją dłoń, a w następnej chwili na moją łydkę spłynęło ciepłe światło. Zielone promienie. Tego samego koloru co oczy Asi. Wyglądały tak pięknie. Tak jakby jej ciepło i serdeczność było w tych promieniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Jak teraz? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej światło zanikło, a ona powiedziała, żebym się wykonał jakiś ruch. Poruszyłem nogą. Co? Wow! Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zdumiewające, Asiu! Nie odczuwam już żadnego bólu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pobiegałem trochę dookoła. Na twarzy Asi zawitał uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś niesamowita, Asiu. Twoja moc uzdrawiania jest niewiarygodna. To Sacred Gear, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było już po wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– By być szczerym, też mam Sacred Gear, chociaż jest trochę bezużyteczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, też masz? Nie zdawałam sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie mam nawet pojęcia, jak go używać. Porównując, twoja moc jest niesamowita. Możesz tym leczyć ludzi, zwierzęta oraz diabły, takie jak ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdawała się być zmieszana, a po chwili na jej twarzy zawitała smutna mina. Zaraz po tym z jej oczu zaczęły lecieć łzy. Było ich coraz więcej. Przykucnęła i zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Nie miałem pojęcia co zrobić, więc zabrałem ją do miejsca, gdzie mogliśmy usiąść. Usiedliśmy na ławeczce, a ona zaczęła mi opowiadać historię o dziewczynie, która była nazywana „Świętą dziewicą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W pewnym regionie Europy była dziewczyna porzucona przez rodziców. Wychowywała się wraz z innymi sierotami w pobliskim kościele. Dziewczyna ta, która była gorliwą wyznawczynią nauk kościoła, otrzymała specjalną moc gdy skończyła osiem lat. Uzdrowiła rannego szczeniaka, czego przypadkowym świadkiem była osoba z Kościoła Rzymskokatolickiego. Od tamtego momentu jej życie całkowicie się zmieniło. Zabrano ją do ich głównej siedziby i nadano miano „Świętej dziewicy” ze względu na jej moc uzdrowicielską. Używała jej do uleczania wiernych. Wmawiano im, że ta zdolność jest oznaką boskiej opieki. Plotki rozchodziły się, a ona sama wkrótce zaczęła być nazywana „Świętą dziewicą” bez swojej zgody. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie uskarżała się na to, jak ją traktowano. Ludzie z kościoła byli dla niej mili, a ona nie miała nic przeciwko niesieniu pomocy innym. Była szczęśliwa z powodu, że jej moc przydaje się. Codziennie dziękowała za nią Bogu, bo w końcu od niego ją miała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mimo wszystko czuła się samotna. Nie miała żadnych przyjaciół, z którymi mogłaby porozmawiać. Każdy był dla niej miły, ale nikt nie chciał zostać jej przyjacielem. Zrozumiała z jakiego powodu. Wiedziała, że wszyscy patrzyli na nią jak na coś anormalnego, a nie jak na człowieka. Patrzyli jak na stworzenie, które istnieje tylko i wyłącznie w celu leczenia innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pewnego dnia zmieniło się to. Przypadkowo spotkała rannego diabła i uleczyła go. Myślała, że nawet jeżeli to był demon, to jej powinnością było uzdrowienie go, jeżeli posiadał jakieś zranienia. To jej dobroć spowodowała, że powzięła takie kroki. Jednak na zawsze odmieniło to jej życie.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Ktoś z kościoła był świadkiem tego zajścia i poinformował o tym innych. Ważne osobistości z kościoła byli tym zszokowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc, która jest w stanie uzdrawiać diabły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak absurdalnego nie mogło się wydarzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc uzdrawiania jest tylko dla wyznawców Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Tak, istniało kilka osób, które posiadało tę moc. Jednak leczenie diabłów nigdy nie było brane pod uwagę. Ludzie z kościoła byli pewni, że moc ta nie będzie oddziaływać na demony oraz upadłych aniołów. Jednak do takiego czegoś doszło. Moc leczenia upadłych aniołów oraz diabłów nie była ochraniana przez Boga, lecz obawiano się jej jako mocy „czarownicy”. Ludzie okrzyknęli ją heretyczką. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niechaj potępiona będzie wiedźma, która leczy diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dziewczyna znana kiedyś jako „Święta dziewica”, teraz została okrzyknięta wiedźmą. Kościół Katolicki wykluczył ją ze swojej wspólnoty. Grupą, która się nią zaopiekowała, byli „wygnani egzorcyści”. Innymi słowami, została zmuszona do wstąpienia w szeregi upadłych aniołów. Jednak nigdy nie zaniechała wznoszenia modlitw do Boga. Nigdy także nie zaprzestała dziękować Bogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jednak była jak ten rozbitek na bezludnej wyspie. Bóg jej nie pomógł. Najbardziej zabolało ją to, że nie było ani jednej osoby, która stanęłaby w jej obronie. Nikogo, kto by się o nią martwił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stało się to, ponieważ nie modliłam się wystarczająco dużo… Rozumiesz? Z powodu, że jestem niezdarna. Jestem tak głupia, że nie potrafię nawet samodzielnie zjeść hamburgera. – Wytarła łzy śmiejąc się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem pojęcia co jej odpowiedzieć. Nie wiedziałem co powiedzieć po tym, jak dowiedziałem się o jej przerażającej przeszłości. Była posiadaczką Sacred Gear, które było w stanie leczyć nawet diabły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest próba, której poddał mnie Bóg. – Mówiła sama do siebie śmiejąc się. – Ponieważ jestem niezdarną zakonnicą, Bóg poddał mnie tej próbie, którą muszę wytrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musiałaś już nic więcej mówić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że pewnego dnia będę miała pełno przyjaciół. Mam takie marzenie. Chcę z przyjacielem kupić kwiaty… książki, a także… porozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Płakała. Nie mogłem patrzeć dłużej na ten widok. Znosiła to wszystko przez ten cały czas. Przez ten cały czas czekała, aż Bóg jej pomoże i skrywała swoje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże! Co to miało znaczyć!? Dlaczego nie pomogłeś tej dziewczynie, która tak bardzo potrzebowała twojego wsparcia!? Przecież ona najbardziej szanowała właśnie ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ty co zrobiłeś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego nie zrobiłeś niczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem nic na twój temat! Nie byłem wyznawcą żadnej religii, a jakby tego było mało, byłem diabłem! Jednak nawet diabeł taki jak był w stanie z nią porozmawiać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to nie ty jesteś  tym, który dał nam Sacred Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To…! To było złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra. Patrz na mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Chwyciłem ją za rękę i spojrzałem głęboko w oczy, które błyszczały z powodu dużej ilości łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, ja będę twoim przyjacielem! Nie, przecież my już jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawała się być zmieszana na to, co powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeżeli jestem diabłem – mówiłem dalej – to wszystko jest w porządku. Nie zabiorę twojego życia ani żadnej innej ceny! Możesz mnie wezwać gdziekolwiek i kiedykolwiek zechcesz! Ach, no i oczywiście dam ci mój numer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włożyłem rękę do kieszeni, aby wyciągnąć telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma dlaczego! Bawiłaś się ze mną przez cały dzień, tak? Rozmawialiśmy ze sobą? Śmieliśmy się razem? Zatem jesteśmy przyjaciółmi! Nie ma znaczenia czy człowiek, demon czy nawet Bóg! Jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to pakt z diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Będziemy prawdziwymi przyjaciółmi! Inne rzeczy nie mają znaczenia! Będziemy ze sobą rozmawiać oraz bawić się wspólnie, kiedy tylko będziemy mieli na to ochotę! O tak, będę nawet z tobą chodził na zakupy! Będziemy kupować tyle, ile tylko zechcesz! Okay!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wiedziałem, że w rozmowie byłem chujowy. To nie było ani trochę romantyczne. Kiba z pewnością wiedziałby, co powiedzieć w takiej sytuacji. Jednak Asia zakryła swoje usta dłoniami i zaczęła płakać. Tym razem jej łzy nie wyglądały na łzy żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Jestem dosyć opóźniona względem współczesnego świata…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nic! Będziemy uczyć się wspólnie podczas przechadzki przez miasto! Jeżeli będziesz widzieć różne rzeczy, będziesz się uczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię mówić po japońsku ani nie znam japońskiej kultury…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczę cię! Sprawię nawet, że będziesz posługiwała się przysłowiami! Zostaw to mnie! Pójdziemy nawet do muzeum, żebyś mogła spojrzeć na nasze narodowe skarby! Samuraj! Sushi! Gejsza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem nawet o czym rozmawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem ją mocno za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałaś ze mną normalnie przez cały dzień. I było okay. My już rozmawiamy jak przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostaniesz moim przyjacielem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę od teraz pod twoją opieką, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przytaknęła głową i uśmiechnęła się. Było już w porządku. Byliśmy przyjaciółmi! Jednak ta jej smutna przeszłość nie dawała mi spokoju. Nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak się wtedy czuła. Mimo wszystko byłem szczęśliwy, że sprawiłem, iż uśmiech zawitał na jej twarzy! Nawet człowiek i diabeł mogli być przyjaciółmi! Myślałem zawsze, że to niemożliwe, ale teraz nie miało to znaczenia. Od teraz byłem jej przyjacielem! Nikt nie wejdzie nam w drogę! Będę chronił Asię za wszelką cenę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe – rozległ się nieznany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodziłem, szok przeszedł przez moje ciało. Była tam osoba, którą znałem. Szczupła dziewczyna z jedwabiście czarnymi włosami. Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuma-chan…? – spytałem z niedowierzaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się na dźwięk mojego głosu, jakby był on czymś zabawnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh. Przetrwałeś. I na dodatek jako diabeł. Poważnie? To najgorszy z motywów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos nie był takim, jakim go zapamiętałem. Brzmiał bardziej jak głos osoby dorosłej, która była rozczarowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Reynalle-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Asia nazwała ją tym imieniem. Reynalle? A tak, kompletnie zapomniałem. Amano Yuuma była upadłym aniołem. Zgadzało się. Upadły anioł Reynalle – więc to było jej prawdziwe imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co taki upadły anioł jak ty może chcieć…? – Uśmiechnęła się pogardliwie na moje pytanie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę, żeby plugawy, niskoklasowy demon jak ty rozmawiał ze mną. – Patrzyła na mnie jak na coś, co jest naprawdę obrzydliwe. – Ta dziewczyna, Asia, jest moją osobistą własnością. Mogę dostać ją z powrotem? Asiu, nie ma sensu uciekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekać? Co ona miała przez to na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę… - zaczęła Asia. – Nie chcę wracać do tego kościoła. Nie chcę wracać do ludzi, którzy zabijają innych… A wy jeszcze robicie mi te rzeczy… - powiedziała to ze wstrętem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się tam działo? Co się działo wewnątrz tego kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, nie mów tak, Asiu. Twój Sacred Gear jest istotny dla naszego planu. Proszę więc, wróć ze mną. Poświęciłam także dużo czasu, aby się tobą zaopiekować, toteż nie sprawiaj mi kłopotów. – Reynalle zbliżyła się do nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia schowała się za mną. Trzęsła się cała ze strachu. Zrobiłem krok naprzód, aby ją zasłonić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz. Nie widzisz, że ona tego nie chce? – powiedziałem. – Yu… Nie, Reynalle-san. Co masz zamiar z nią zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy demonie, nie mów mi po imieniu, bo zostanie ono zhańbione. To, co jest pomiędzy nami dwiema, nie powinno cię w ogóle interesować. Jeżeli nie wrócisz szybko do swojego pana, to zginiesz, wiesz? – Zaczęła gromadzić światło w dłoni. Czy to włócznia? Już raz zostałem tym zabity. Musiałem wykonać pierwszy ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sacred Gear! – Wezwałem mój Sacred Gear, a moja ręka została pokryta przez światło. Ono zaś przybrało kształt rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Udało się! Ćwiczyłem wiele czasu, jak uaktywnić Sacred Gear bez przyjmowanie pozy z wcześniej! Reynalle wydawała się być zaskoczona widokiem mojego Sacred Gear, jednak po chwili na jej twarzy zawitał szyderczy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siły wyższe powiedziały mi, że twój Sacred Gear jest naprawdę niebezpieczny. Jednak wygląda na to, że były w wielkim błędzie. – Zaczęła się śmiać. Co? Co ją tak śmieszyło? – Twój Sacred Gear jest jednym z najzwyklejszych. Jest nazywany „Podwójnym krytycznym&amp;lt;ref name=&amp;quot;ciritical&amp;quot;&amp;gt;Double critical.&amp;lt;/ref&amp;gt;”. Podwaja moc użytkownika na pewien okres czasu, ale podwojenie twojej mocy nie jest zagrożeniem dla mnie. Serio, naprawdę pasuje to do niskoklasowego demona jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętność, która podwaja moc użytkownika? To jest moc mojego Sacred Gear? A na dodatek powiedziała, że był on pospolity… Jednak i to było dla mnie wystarczające. Musiałem jakoś jej uniknąć, a potem uciec razem z Asią! Jednak dokąd? Do szkoły? Nie. Nie mogłem, ponieważ sprawiłbym same problemy Buchou. Mój dom? Niby jak wytłumaczyłbym to rodzicom? Cholera! Nie wiedziałem nawet gdzie zabrać Asię, mimo że byłem jej przyjacielem! Ahhg! Będę martwił się o to później! Wpierw musiałem pokonać tego upadłego anioła! Kurna! Nie ma nic gorszego niż walka ze swoją byłą! Czemu to ja zawsze wpakowywałem się w takie gówno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sacred Gear! Aktywuj się kurwa! Możesz podwoić moją moc, tak!? Zatem zrób to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na rękawicy zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległ się dźwięk, a zaraz po nim poczułem płynącą do mnie moc. Czy to było podwojenie mojej mocy? Tak! Z tym…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[PCHNIĘCIE]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, jak coś raniło mnie w brzuch. Włócznia światła. Znowu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeżeli twoja moc została podwojona – zaczęła mówić Reynalle – to nadal nie jesteś w stanie uniknąć tej malutkiej włóczni, którą stworzyłam. Bo jeżeli moc o wartości jeden zostanie podwojona, to nadal pozostanie to marnym dwa. Nie jesteś w stanie pokonać przepaści, która nas dzieli. Już rozumiesz, niskoklasowy demonie-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Upadłem. Było źle. Światło było trucizną dla diabłów. A ja zostałem raniony nim w brzuch. To… Byłem przygotowany na ból, który zwiastował nadejście śmierci, ale w ogóle go nie odczułem. Kiedy otworzyłem oczy, Asia leczyła moją ranę. Położyła dłonie na moim brzuchu i leczyła ją. Włócznia światła stawała się coraz to mniejsza, aż w końcu zniknęła. Nie odczuwałem żadnego bólu, za to czułem ciepło płynące od Asi.&lt;br /&gt;
– Asiu, jeżeli nie chcesz, żeby ten demon zginął, chodź ze mną. Twój Sacred Gear jest ważny dla naszego planu. Jest on wyjątkowy, w przeciwieństwo do tego, który posiada ten diabeł. Jeżeli nie pójdziesz ze mną, to go zabiję. – Reynalle wydała okrutny rozkaz. Czy ja byłem zakładnikiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! – krzyknąłem. – Jestem w stanie cię pokonać…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. – Ignorując moje słowa, Asia przyjęła jej rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, dziękuję za ten wspaniały dzień. Było naprawdę fajnie. – Uśmiechnęła się szeroko. Potem zbliżyła się do Reynalle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra z ciebie dziewczynka, Asiu. O to chodziło. Problem rozwiązany. Wraz z dzisiejszym rytuałem zostaniesz uwolniona od swojego brzemienia. – Na twarzy Reynalle zawitał lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie wyglądała ani trochę jak Yuuma-chan, którą znałem! I co miała na myśli, mówiąc „rytuał”!? Jak dla mnie, oznaczało to tylko coś złego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – krzyknąłem. – Czekaj! Jesteśmy przyjaciółmi, czyż nie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odpowiedziała. – Dziękuję, że mogłam być przyjaciółką kogoś takiego jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę obronić Asię…! – powiedziałem do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciła się, ale wciąż się uśmiechała. Patrzyłem na jej uśmiech przez chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sayounara&amp;lt;ref name=&amp;quot;sayounara&amp;quot;&amp;gt;Sayounara oznacza „żegnaj” w stosunku do osoby, której spodziewamy się nie zobaczyć przez długi okres czasu lub już nigdy&amp;lt;/ref&amp;gt; – pożegnała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynalle okryła Asię czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy demonie – zaczęła mówić – wygląda na to, że przeżyłeś wyłącznie dzięki tej dziewczynie. Jeżeli natkniesz się na mnie jeszcze raz, to z pewnością cię zabiję. A teraz żegnaj, Ise-kun.&lt;br /&gt;
	Upadły anioł, który spoglądał na mnie pogardliwie, odleciał wraz z Asią. Zniknęli w chmurach. Jedynym, co pozostało, byłem ja. I Rache-kun, którego zostawiła Asia, a także czarne pióra. Nie byłem w stanie zrobić niczego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Będę cię chronił, Asiu.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmiechu warte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Upadłem na kolana i zacząłem pięściami walić w ziemię. Zagryzłem zęby, a z moich oczu leciały łzy żalu. Cholera! Kurna! Kurwa!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu… – Wypowiedziałem jej imię w stronę nieba. Nie padła żadna odpowiedź. – Asiaaaaaaaa!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy w moim życiu przeklinałem siebie za bycie słabym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163319</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163319"/>
		<updated>2012-06-19T16:51:44Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiały seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem od niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Z tego powodu, postanowiłem biec dopóty, dopóki istniał pomiędzy nami pewien dystans. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabe, nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie!? Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Prawdę mówiąc, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. Jest to ten sam rodzaj istoty, który zaatakował Cię zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163316</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163316"/>
		<updated>2012-06-19T16:28:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiały seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem od niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Z tego powodu, postanowiłem biec dopóty, dopóki istniał pomiędzy nami pewien dystans. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabe, nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie!? Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Prawdę mówiąc, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. To ten sam rodzaj istoty, który zaatakowała się zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163315</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163315"/>
		<updated>2012-06-19T16:09:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiały seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem od niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Z tego powodu, postanowiłem biec dopóty, dopóki istniał pomiędzy nami pewien dystans. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabe, nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie!? Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Po prawdzie, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. To ten sam rodzaj istoty, który zaatakowała się zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163314</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163314"/>
		<updated>2012-06-19T16:07:54Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiały seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem od niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Z tego powodu, postanowiłem biec dopóty, dopóki istniał pomiędzy nami pewien dystans. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabe, nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie! Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Po prawdzie, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. To ten sam rodzaj istoty, który zaatakowała się zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163313</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163313"/>
		<updated>2012-06-19T16:01:48Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiały seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem od niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Z tego powodu, postanowiłem biec dopóty, dopóki istniał pomiędzy nami pewien dystans. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabo nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie! Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Po prawdzie, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. To ten sam rodzaj istoty, który zaatakowała się zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163310</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163310"/>
		<updated>2012-06-19T15:36:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiały seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem od niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Zamierzałem uciekać, aż nie stworzę dużego dystansu pomiędzy nami. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabo nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie! Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Po prawdzie, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. To ten sam rodzaj istoty, który zaatakowała się zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163309</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163309"/>
		<updated>2012-06-19T15:33:28Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiały seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem do niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Zamierzałem uciekać, aż nie stworzę dużego dystansu pomiędzy nami. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabo nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie! Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Po prawdzie, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. To ten sam rodzaj istoty, który zaatakowała się zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163307</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=163307"/>
		<updated>2012-06-19T15:27:08Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ TO… POCAŁUJĘ… CIĘ!’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Budzik z dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;Tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos postaci z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny i wrażliwy.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którego funkcją było obudzenie osoby go używającego, niestety nie mógł dobudzić swojego właściciela. Ten „właściciel” mamrotał coś na podłodze, ponieważ spadł z łóżka. To chyba ja. Potworny sen. Ciągle miałem go przed oczami. Sen, w którym Yuuma-chan mnie zabija. Ale dopóki tutaj stałem, dopóty musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Issei! Wstawaj!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mamy dochodził, jak każdego ranka, ze schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wiem! Już się obudziłem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odpowiedzi wstałem na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa… Wyglądało na to, że szykował się zły dzień. Było mi dziwnie smutno… Ubierając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Idę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyszedłem z domu ziewając. Podczas drogi do szkoły moje oczy same zamykały się pod wpływem promieni świetlnych. Nie mogłem tego kontrolować.&lt;br /&gt;
Och, to bardzo uprzykrzające. Słońce powodowało u mnie dziwne uczucie. Wydawało mi się, że światło rozrywa moją skórę, czego nie mogłem znieść. Jakkolwiek by to nie brzmiało, poranne słońce było dla mnie bardzo złe i dlatego z trudem rano wstawałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odkąd przestałem wstawać samodzielnie, moja mama zaczęła mnie okrutnie budzić. Jednocześnie, w nocy stawałem się „silniejszy”. Coś wewnątrz mnie zwiększało moje możliwości. Stałem się kompletnie „nocną” osobą. Bardzo dziwne, coś musiało być nie tak. Bez problemu mogłem nie spać do późna, ale musiałby zdarzyć się cud, jeżeli mógłbym nie być senny o pierwszej nad ranem. Ale później już bez problemu mogłem nie spać nawet do czwartej. Kiedy słońce wschodziło, szedłem spać i tak wyglądał mój przeciętny dzień. Nie byłem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów telewizyjnych. Co się działo z moim ciałem? Czy mój mózg próbował nie spać, żebym nie musiał oglądać snu, w którym moja dziewczyna mnie zabija? Ale to tylko moje wewnętrzne przemyślenia, więc wątpię, żebym miał rację. Po prostu naturalną rzeczą dla ciała jest to, że domaga się ono snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nocą byłem zupełnie inny. W celu sprawdzenia tego wyszedłem w nocy na spacer. Tempo moich ruchów wyraźnie wzrosło, a moje serce biło radośnie, kiedy tylko znalazłem się w ciemnych miejscach. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy spróbowałem biegu, biegłem niesamowicie szybko. Jeżeli spróbowałbym lekkoatletyki, z pewnością byłbym najlepszy. Mogłem nawet przebiec maraton, nie męcząc się przy tym ani trochę. Natomiast jakikolwiek bieg za dnia powodował, że męczyłem się przy tym niemiłosiernie. I tak pozostawało to przeciętną prędkością jak na licealistę, ale była duża różnica pomiędzy dziennym &#039;&#039;ja&#039;&#039;, a nocnym. Może to brzmieć jak wyznanie jakiegoś dziwaka, ale noc zmieniała mnie w zupełnie innego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahgg… Promienie słoneczne były wciąż intensywne. W przeciwieństwie do nocy, za dnia byłem kompletnie „słaby”. Coś z pewnością musiało dziać się złego z moim ciałem. Od dnia randki z Yuumą-chan nie mogłem przestać myśleć o tym, że mój organizm się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szkoła, Akademia Kuou, do której uczęszczałem, była prywatna. Wcześniej była to szkoła tylko dla dziewczyn, ale teraz przeobraziła się w koedukacyjną, więc różnica stosunku dziewczyn do chłopaków była duża, ale z roku na rok chłopaków przybywało. Byłem w drugiej klasie i na moim roku przypadało siedem dziewczyn na trzech chłopaków. Na trzecim roku było to odpowiednio cztery do jednego. Nawet teraz dziewczyny miały o wiele większy autorytet od nas i znaczna większość osób w samorządzie szkolnym to dziewczyny, nawet przewodnicząca szkoły to dziewczyna. W tej szkole chłopaki nie mogli robić prawie niczego, ale wybrałem ją z prostego powodu. Było tutaj pełno dziewczyn i to było właśnie wspaniałe. Ciężko się tutaj dostać, ale dzięki moim aspiracjom, które polegały na nauce będąc otoczonym zewsząd dziewczynami, udało mi się. Z tego właśnie powodu uczęszczałem do tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co było w tym złego?! Co było złego w byciu niewyżytym kolesiem?! To było całe moje życie! Nikt nie ma prawa mówić na mnie czegokolwiek złego! Zbuduję harem  w tej szkole! I to było moim głównym celem, odkąd tylko przekroczyłem próg tej szkoły. Ale czułem się przygnębiony. Było tutaj tak dużo dziewczyn, że myślałem, że z pewnością będę miał już dwie lub trzy dziewczyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myliłem się. Tylko wąska grupa przystojniaków była popularna, a dziewczyny nawet na mnie nie spojrzały. By być precyzyjnym, ignorowały mnie jak śmiecia leżącego na podłodze! Kurna! Tak nie miało być! Nie może być!? Miałem zdobyć dziewczynę zaraz po tym, jak wkroczyłem w mury szkoły! Później miałem z nią zerwać i umówić się z inną, i tak dalej. A zanim skończyłbym szkołę, wiele dziewczyn powinno walczyć o mnie w Królewskiej Bitwie! Przy takim tempie mój cel pozostanie jedynie marzeniem. Zaraz, może to był &#039;&#039;tylko&#039;&#039; sen!? Co jest?! Urodziłem się w złym wieku? Albo coś złego było ze mną…? Nie…! Nie chcę o tym tak myśleć! I tak myślałem o tym przecież już codziennie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do klasy robiąc głębokie westchnienie, po czym usiadłem na swoim miejscu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, stary. Jak pornol, który ci ostatnio dałem? Dobry, co nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kolesiem z łysą głową, który do mnie przemówił, był mój kumpel numer jeden: Matsuda. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak doświadczony sportowiec, ale w rzeczywistości był nieźle zboczony i codziennie rzucał zbereźnymi tekstami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podstawówce był świetnym sportowcem i ustalił sporo rekordów, ale teraz był w klubie fotograficznym. Chciał sfotografować  wszystkie najlepsze laski i z tego powodu był nazywany „Zboczonym łysolem” lub „Gwałcącym paparazzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmm, dzisiejszego poranka był silny wiatr, czyż nie? Dzięki temu mogłem popatrzeć sobie na damskie majtki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, który zachowywał się fajnie, był moim kumplem numer dwa: Motohama. Jego okulary posiadały zdolność, która pozwalała mu na otrzymywanie numerycznych wielkości dziewczyn. Nazywali go „Zboczonymi okularami” albo „BWH&amp;lt;ref name=&amp;quot;BWH&amp;quot;&amp;gt;BWH (Bust, Waist and Hip) – biust, talia i biodra&amp;lt;/ref&amp;gt;  kalkulatorem”. Ci dwaj byli moimi kumplami. Naprawdę, za każdym razem kiedy na nich patrzyłem, czułem się jak „przegrany”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mam niezły towar.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyjął ze swojej torby jakieś pisemko oraz płytkę DVD i położył je na mojej ławce bez wahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Heee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dało się słyszeć ciche krzyki oburzenia dochodzące od dziewczyn z drugiej strony klasy. Cóż, to normalna reakcja, jeżeli takie „coś” wydarza się z samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chore bachory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umrzyjcie, wy ohydne bestie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z oburzeniem, dało się także słychać wiele przykrych komentarzy na nasz temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cisza! To jest nasza rozrywka! Dziewczyny i dzieci nie powinny się patrzeć, ale za to trzymać z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w mojej wyobraźni!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezła, jak zawsze zresztą, zboczona gadka, Matsuda-kun. Jeszcze nie tak dawno powiedziałbym: „Wow, skąd masz te skarby!” ze święcącymi oczyma. Ale odkąd miałem ze sobą problemy o poranku, nie odczuwałem potrzeby robienia hałasu o to. Matsuda westchnął na widok mojej twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co jest z tobą? Przed tobą leży wielki skarb, a ty jedynie wyrażasz znudzenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co ci jest? Nie jesteś taki jak zwykle. To naprawdę dziwne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się również od komentarza, poprawiając swoje okulary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym się cieszyć z tego wszystkiego, ale nie mam do tego siły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś chory? Nie może być. Gość będący „uosobieniem wszystkich seksualnych żądzy” jak ty nie może być chory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama powiedział grubiański komentarz na mój temat. Naprawdę, ten drań był niewychowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, chodzi ci o to? O tę wyimaginowaną dziewczynę? Yuuma-chan, tak? To powoduje twój zły humor?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wy naprawdę nie pamiętacie Yuumy-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje zaczęli patrzeć na mnie smutnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę jej nie znamy. Powinieneś iść do lekarza. Mam rację, Motohama?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, a my powtarzaliśmy już setki razy, że nie znamy nikogo o takim imieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byli tacy jak zawsze, kiedy tylko spytałem o Yuumę-chan. Początkowo myślałem, że robią sobie jaja. Ale kiedy porozmawiałem z nimi na poważnie, doszedłem do wniosku, że nie kłamią. Zdecydowanie pamiętałem moment przedstawienia im Yuumy-chan. Mówili coś w stylu „Jak laska taka jak ona chodzi z Iseiem!”  oraz „To musi być błąd systemu, zrobiłeś coś nielegalnego!” i wciąż prawili nieuprzejme komentarze. Pamiętałem, że zdobyłem się na odwagę i powiedziałem: „Wy też powinniście znaleźć sobie dziewczyny.”. Pamiętałem to wszystko bardzo dobrze. Ale oni nie, nie pamiętali nawet Yuumy-chan. To tak jakby Yuuma Amano nigdy nie istniała. Tak jakby czas, który z nią spędziłem, był tylko halucynacją, tak jak oni mówili. Nie miałem także numeru Yuumy ani jej e-maila w mojej komórce. Czyżby ktoś je wykasował z telefonu? Nie możliwe! Ja tego nie zrobiłem, więc kto mógł to zrobić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, ale nikt nie odpowiadał. Czy ona rzeczywiście nie istniała? To wszystko było dziełem mojej wyobraźni? Coś tak zwariowanego jak to nie powinno się nigdy zdarzyć, ale oprócz mojej pamięci, nie ma nic, co by wskazywało na jej istnienie. Jeżeli o tym pomyślę, to nie znałem nawet jej adresu. Była uczennicą z innej szkoły, więc popytałem tam o Yuumę-chan. Każdy odpowiadał, że nie ma tutaj takiej osoby. Kto był moją dziewczyną? Z kim się umówiłem? Więc sen, który miałem, był tylko moją wyobraźnią. Rozmawiałbym teraz z Matsudą i Motohamą, jeżeli to wszystko byłoby rzeczywistością? Przerażało mnie to. Pamiętałem wyraźnie jej twarz. Wszystko było tutaj dziwne, szczególnie ta niesamowita siła, którą zyskiwałem w nocy. Ale o co chodzi? Kiedy myślałem o tym wszystkim, Matsuda położył rękę na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie da się nic na to zarodzić, tak sądzę. Wszyscy jesteśmy w tym wieku, więc to jest normalne, że się tak zachowujemy. Okay, przyjdźcie do mnie po szkole. Pokażę wam coś z mojej sekretnej kolekcji.” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Świetny pomysł, Matsuda-kun. Powinieneś zaprosić też Iseia-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oczywiście, że przyjdę. Jesteśmy chłopakami pełnymi seksualnej żądzy. Jeżeli nie będziemy robić nic w tym kierunku, będzie to niegrzeczne w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje uśmiechali się głupkowato. Byli tak zboczeni. Nie ma znaczenia jak na nich spojrzysz, zawsze będą to niewyżyte bestie. I niestety byłem jednym z nich. Cóż, kto się tym by przejmował, skoro ja także żyję dla &#039;&#039;tych&#039;&#039; rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay! Zatem nie ma już odwrotu! Weźmiemy jakieś napoje i żarcie do pornosów!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, to jest to! To jest ten Issei, którego znam!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak trzymać. Musimy jakoś uczcić fakt, że urodziliśmy się chłopakami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama już się podniecili. Zostawię sprawę Yuumy-chan na boku. Musiałem zrobić sobie przerwę od tego wszystkiego! Chociaż tylko dzisiaj zapomnę o tym wszystkim i zatopię się w świat porno!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wtedy stało się to. Kiedy rozplanowaliśmy nasze popołudnie, szkarłat przykuł moją uwagę. Przez klasowe okno spojrzałem się na pewną dziewczynę, która była na szkolnym boisku. Nie byłem w stanie oderwać od niej wzroku. Miała rude włosy, a jej uroda była anielska. Proporcje jej ciała wskazywały na to, że nie była Japonką. Oczywiście, że nią nie była. Ludzie powiadali, że pochodziła z północnej Europy. Serce każdego chłopaka należało do niej, po tym jak zobaczył jej piękno. Nazywała się Rias Gremory, nasza szkolna bogini. Była na dwunastym roku. Zdałem sobie sprawę, że wszyscy na nią patrzyli, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny. Matsuda i Motohama również na nią spoglądali. To zdarzało się każdego dnia. Każdy patrzył się na nią, kiedy tylko ta przechodziła obok niego. Niektórzy się zatrzymywali, niektórzy przestawali rozmawiać tylko po to, aby móc na nią popatrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas gdy wszyscy na nią się patrzyli, wiatr delikatnie kołysał jej włosami. Kiedy tylko powracały na wysokość bioder, wiatr podrywał je ponownie. Zdawało się, że obraz wokół niej był również czerwony. Jej śnieżnobiała piękna cera była niesamowita. Piękno – to jedyne słowo, którym mogę ją opisać. Jedyne słowo, które potrzebujesz do jej opisania. Zawsze kiedy na nią patrzyłem, zaniechałem robienia czegokolwiek. Ale sposób jaki na nią patrzyłem zmienił się. Była piękna, zbyt piękna. Jej uroda mnie przerażała i dlatego byłem wystraszony, kiedy na nią spoglądałem. Nie wiem czemu, ale stałem się lękliwy, po tym jak Yuuma-chan zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jej oczy podążyły po budynku i zatrzymały się na mnie. Poczułem się tak, jakby moje serce zostało przez nią chwycone. To uczucie, którego doznajesz, kiedy ktoś o wiele lepszy od ciebie staje naprzeciw ciebie. Jej błękitne oczy zmieniły się, a jej usta lekko się uśmiechały. Czy ten uśmiech był skierowany do mnie? Niemożliwe, przecież nigdy z nią nie rozmawiałem. Nagle przypomniałem sobie o śnie. Na jego końcu pojawiała się postać o rudych włosach, która do mnie przemawiała. Osoba, która wydawała się być spokojna, ale i też przerażająca. Kiedy tak rozmyślałem, szkarłat zniknął z zasięgu mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naprawdę mam ochotę pomacać jakieś cycuszki!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podczas oglądania pornosów przytulałem Matsudę, który nie mógł przestać płakać. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni, kiedy zaczęliśmy oglądać porno od razu po szkole. Im więcej filmów obejrzeliśmy, tym bardziej byliśmy zdołowani, ponieważ pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?” wkradło się w naszą dyskusję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy poważnie, a potem i mnie zachciało się płakać. Matsuda zaczął płakać trzy filmy wcześniej. Motohama zachowywał powagę, ale za jego okularów można było dostrzec spływające łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pół godziny temu Motohama powiedział: „Zostałem poproszony przez dziewczynę, żebym przyszedł za salę gimnastyczną , i to był mój pierwszy raz, kiedy dziewczyna mnie obrabowała...” naprawdę cichym głosem. Nawet mnie chciało się płakać, kiedy to usłyszałem. Zastanawiałem się, jak trzech chłopaków podczas oglądania pornosów może być ponurych? Odpowiedź była prosta: byli to trzej niepopularni kolesie. Nienawidzę tego świata, przecież były osoby w moim wieku, które właśnie teraz uprawiali seks. Myśląc o tym, ostatni film dobiegł końca, a niebo było już naprawdę ciemne. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. W prawdzie powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale pozostawanie tutaj dłużej mogłoby być tylko problemem dla jego rodziny, a ja mógłbym spóźnić się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak czy inaczej, będę się już zbierał.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak to powiedziałem, wszyscy trzej wstaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do zobaczenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy Matsudę przy wejściu, a ja i Motohama zaczęliśmy zmierzać do swoich domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Piękna noc. Niczym dziwnym nie będzie oglądanie pornoli w dobrą noc.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama mówił bzdury, spoglądając na niebo z westchnieniem. Wyglądał przygnębiająco. Jutro i tak oboje, Matsuda i Motohama, powrócą do normalności, więc sądzę, że wszystko było dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Do jutra.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta, miłych snów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama kiwał ręką, ale mimo to i tak można było powiedzieć, że był przygnębiony. Chyba wyślę mu SMS-a, żeby poprawić jego humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Parę minut po odłączeniu się od Motohamy, wciąż zmierzałem ku domowi. Czułem jakąś dziwną energię przenikającą przez moje ciało. Była to jedna z objaw stawania się „super człowiekiem nocy”. Serio, coś było nie tak z moim ciałem. To nie było normalne. Mój wzrok i słuch uległy znacznej poprawie. Mogłem słyszeć nawet rozmowy z innych domów, a także widziałem całą ulicę, mimo że była już noc. Widziałem nawet miejsca, które nie były oświetlone, więc było to niesamowicie dziwne! Wydaje mi się, że ta moc zwiększała się z dnia na dzień. To nie było tylko puste podejrzenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czułem, że jestem obserwowany. Ktoś spoglądał na mnie zimnymi oczyma. Wyczuwałem dziwną atmosferę wokół mnie. Zacząłem się trząść, tym bardziej, im dalej poszedłem. Człowiek. Człowiek w garniturze spoglądał na mnie dzikimi, przerażającymi oczami. Czułem, że stracę kontrolę nad ciałem, kiedy tylko spojrzę się w jego oczy. Czy to nie nosi przypadkiem miana zamiaru zabójstwa? Z pewnością można było powiedzieć, że spoglądał na mnie jak na wroga. Nie, było coś bardziej niebezpiecznego. Na pewno chciał mnie zabić. Zaczął się do mnie powoli zbliżać. Prosto do mnie! Był już za mną! Zboczeniec!? Jestem w tarapatach!? Z pewnością, ponieważ nie mogłem opanować trzęsienia mojego ciała! Dlaczego musiałem spotkać jakiegoś niebezpiecznego typka na drodze do domu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rzadkością jest spotkać takiego jak ty w miejscu takim jak to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówił? Nie, nie, nie będzie niczym dziwnym, że ludzie szaleni jak on mówią takie brednie! Co nie zmienia faktu, że stwarzał niebezpieczeństwo! Cholera! Co zrobię, jak wyjmie nóż? Nie znałem żadnych technik samoobrony, ani nigdy przedtem nie walczyłem! Och, wiem! Mój organizm był niesamowicie wytrzymały w nocy, więc z łatwością ucieknę! Odszedłem do niego trochę, by zwiększyć dystans pomiędzy nami. Nieznajomy zaczął zmierzać w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co, próbujesz uciekać? Kto jest twoim panem? Musi to być osoba z niską rangą albo z dziwnym hobby do wybierania na swoje terytorium miejsc takie jak to. Więc jeszcze raz, kto jest twoim panem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie wiem nawet o co ci chodzi, koleś! Odwróciłem się i rzuciłem pędem do ucieczki. Szybko. Niesamowicie szybko. Naprawdę, prędkość mojego biegu podczas nocy była niesamowicie wielka. Biegłem przed siebie, aż znalazłem się w nieznanych mi uliczkach. Nie odczuwałem żadnego zmęczenia, mogłem biec dalej. Zamierzałem uciekać, aż nie stworzę dużego dystansu pomiędzy nami. Po około piętnastu minutach wkroczyłem do miejsca z dużą ilością wolnych przestrzeni. Park. Przestałem biec, a zamiast tego zacząłem iść. Podszedłem do fontanny i łapałem łapczywie powietrze. Rozejrzałem się po parku w świetle latarni nocnej. Coś mi nie pasowało w tym miejscu. Znałem je. Odwiedziłem je ostatnio podczas randki z Yuumą-chan! Przypadek, a może raczej cud? Przyszedłem tutaj nieświadomie? Nie może być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Poczułem dreszcze. Coś było za mną. Odwróciłem się powoli i ujrzałem spadające z nieba pióra. Czarne. Czyżby wrona? Nie, to nie ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego powodu, wy, słabo nisko klasowe istoty, jesteście prawdziwym wrzodem na tyłku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Osobą, która się przede mną pojawiła, był mężczyzna ubrany w garnitur i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jego pleców. To ten podejrzany typek z wcześniej… Anioł… Nie, przecież to nie była bajka, więc jak możliwe!? Czy to cosplay? Zbyt rzeczywiste na cosplay. Czy to prawdziwe skrzydła!? Nie może być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Podaj mi imię swego pana. Niepotrzebnym jest przejmowanie się tobą. Do tego… Zaraz, czekaj, może jesteś „wygnanym”? Jeżeli nie masz pana, wyjaśniałoby to sprawę zakłopotania, które zawidniało na twojej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ten podejrzany typek mamrotał coś do siebie. Czego ty chcesz ode mnie! Sytuacja wyglądała na poważną, a ja nagle przypomniałem sobie o randce w śnie. O randce, podczas której zostałem zabity przez Yuumę-chan. Dokładnie przed tą fontanną, gdzie teraz stałem. Tak, przez Yuumę-chan, która miała czarne skrzydła. A teraz przede mną stał koleś z czarnymi skrzydłami. Czy sen przerodził się w rzeczywistość? Hej, hej, chwila! Dlaczego seksowana laska zamieniła się w mężczyznę!? Nie, to nie było teraz ważne! Priorytetem była teraz sytuacja, w której się znalazłem! Jeżeli wszystko będzie tak jak we śnie, to następną rzeczą, która się wydarzy, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hmph. Nie wyczuwam obecności twojego pana ani twoich towarzyszy. Nie widzę też niczego, co mogłoby to skrywać. I nie ma też żadnych magicznych teleportacji. Zatem jesteś „wygnańcem”. Nie widzę więc, żeby stało coś na przeszkodzie do zabicia cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Człowiek, który powiedział przed chwilą te przeraźliwe słowa, podniósł ręce do góry. Nie ważne jak na to się spojrzy, jego górne kończyny były skierowane w moją stronę! Usłyszałem jakiś hałas. Znałem to zjawisko. Wyglądało to tak, jakby światło zbierało się w jego dłoni. Chwila moment! Te baśniowe rzeczy powinny pozostać w śnie! Światło przybrało kształt włóczni. Włócznia… Włócznia! Zostałem nią przebity we śnie! Zostanę zabity! Przeszła na wylot przez mój brzuch, kiedy ja panicznie rozmyślałem. Coś wypełniło moje usta. Gohou!? Z moich ust wypłynęło pełno krwi, a wraz z nią przyszedł niesamowity ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Boli. To bardzo boli! Tak bardzo, że upadłem na kolana. Wydawało się, że moje wnętrze płonęło. Ból rozprzestrzenił się na całe ciało. Nie mogłem tego wytrzymać! Chciałem wyciągnąć włócznie z mojego brzucha, lecz zacząłem odczuwać ból na dłoniach, kiedy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca, niezwykle gorąca. Na moich dłoniach widniały ślady poparzenia.&lt;br /&gt;
„Guu…aaah…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem jęczeć z bólu. Tak bardzo bolało! Moje ręce były tak popalone, że pewnie moje organy już spłonęły. Ale prawdziwa katorga miała dopiero nadejść. Nowa fala bólu uderzyła. Więc to jest to uczucie, kiedy płonie twoje wnętrze, co? Z powodu tak wielkiego bólu z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Tup, tup. Usłyszałem kroki naprzeciw mnie. Spojrzałem do góry, a tajemniczy mężczyzna stworzył już następną włócznię i dzierżył ją w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Musi boleć. Światłość jest trucizną dla takich jak ty. Bycie nim ranionym jest fatalne w skutkach. Byłem pewien, że pojedyncza włócznia cię zabije, nawet jeżeli zmniejszyłem o wiele jej moc. Twoje ciało jest silniejsze niż myślałem. Zatem uderzę cię jeszcze raz, tylko tym razem włożę w to trochę więcej energii. To już koniec.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czy on próbuje ze mną skończyć!? Umrę, jeżeli rzuci we mnie tym jeszcze raz! Rozmyślając, wróciłem wspomnieniami do tamtego snu i przypomniałem sobie ten szkarłat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jasny szkarłat, który był wokół mnie… Nie pomoże mi. To był tylko sen. Więc może to też był tylko sen? Jeżeli tak, to proszę pomóż mi! Nawet jeżeli to był sen, nie chcę tutaj pozostawać ani chwilę dłużej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tffff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że usłyszałem wiatr, ale zamiast tego przede mną nastąpił wybuch. Kiedy podniosłem głowę, ujrzałem smugę dymu, która unosiła się z ręki mężczyzny. Ciekła z niej strużka krwi.&lt;br /&gt;
„Nie waż się go dotykać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jakaś kobieta przeszła obok mnie. Miała rude włosy… Mogłem powiedzieć kto to był, nawet jeżeli stała tyłem do mnie. Osoba, którą widziałem we śnie. Wtedy nie mogłem powiedzieć dokładnie, kto to był, ponieważ nie widziałem twarzy. Teraz byłem bardziej niż pewien, że była to ta sama osoba, co we śnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z Domu Gremory…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zaczął patrzeć na nią oczyma pełnymi nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jak leci, Panie Upadły Aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, nie cofnę się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory. Tak, była ona w najstarszej klasie w mojej szkole, a także pięknością ze szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Fufufufu… Dobrze, dobrze. A więc ten chłopiec należy do ciebie. Zatem to miasto jest też twoim terytorium, co? Niechaj tak będzie. Za dzisiaj przepraszam. Ale proponuję nie puszczać sług luzem. Ludzie tacy jak ja mogą go zabić podczas spaceru.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziękuję za radę. To miasto jest pod moim nadzorem, więc jeżeli spotkam cię kiedykolwiek raz jeszcze, nie cofnę się przed niczym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałbym powiedzieć to samo, Dziedziczko Domu Gremory. Nazywam się Donnasiege. Mam wielką nadzieję, że nie będzie nam dane spotkać się ponownie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mężczyzna rozłożył swoje czarne skrzydła, przygotował się odlotu. I poleciał prosto w niebo. Więc teraz było bezpiecznie… Poczułem znaczną ulgę, ale obraz stał się rozmazany, a ja sam zaraz stracę przytomność. Hej. Czy nie było źle? Było stanowczo źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, mdlejesz? Hm, wygląda to na ranę śmiertelną. Wydaje mi się, że nic ci już nie pomoże… Chociaż… Hej, gdzie mieszkasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Leżałem na ziemi, a senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;Japoński zwrot grzecznościowy, używany do osób starszych wiekiem lub o większym stażu, starszego rocznika.&amp;lt;/ref&amp;gt;  mówiła do mnie. Ale nie mogłem dosłyszeć, co mówiła. Film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
‘WSTAWAJ ALBO CIĘ ZABIJĘ… WSTAWAJ ALBO ZOSTANIESZ POCIĘTY NA KAWAŁECZKI…’&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Obudziłem się o poranku. Co jest? Znów miałem koszmar? Musiał to być sen, ale wyglądał zbyt rzeczywiście. Teraz byłem tutaj i leżałem w łóżku. Zostałem w końcu obudzony przez budzik, więc to wszystko musiało być tylko snem. Tym razem to nie była Yuuma-chan, a dziwny człowiek, który mnie ścigał. Oboje mieli czarne skrzydła. Potrząsnąłem głową. Stary, weź się w garść! Dlaczego ciągle śniłem o takich rzeczach!?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Jeżeli dobrze pamiętałem, poszedłem normalnie do szkoły, która również była zwyczajna. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z Motohamą urządziliśmy sobie porno maraton. Wracając do domu zostałem zaatakowany przez dziwadło ze skrzydłami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle zdałem sobie sprawę z pewnej sytuacji. Byłem nagi. Nie miałem nic na sobie, nawet bielizny. Co jest? Byłem kompletnie goły. Nie pamiętałem swojego powrotu do domu. Miałem zaniki pamięci w tak młodym wieku? Nie miałem w zwyczaju spać nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnn…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Usłyszałem słodziutki głos. Zacząłem rozglądać się ostrożnie dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zzzzzzz......zzzzzzzz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rudowłosa dziewczyna spała obok mnie. I była naga… Jej śnieżnobiała cera aż promieniowała światłem. Jej skóra była bardzo gładka, co było aż za dobrym widokiem dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nieważne jak na to spojrzysz, ona była senpai, naszą szkolną boginią. Jej szkarłatne włosy wyglądały prześlicznie, będąc rozłożone na poduszce. Rias Gremory senpai… Co? Co, co? Uspokój się. Tak, dobrym pomysłem bylo liczenie, aby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy.... Aaaaa! Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego spałem z Rias-senpai!? Co się wydarzyło!? No co do cholery!? Nie, może lepiej zapytać o to, co ja zrobiłem!? Czy ja zrobiłem cokolwiek!? Nie pamiętam! Nic nie pamiętam! Dlaaaczego? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego znalazłem się w takiej sytuacji!? Uprawiałem seks z senpai!? Co? Czy ludzie tracą dziewictwo w taki sposób!? Niemożliwe! To nie było możliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj sobie przypomnieć najbardziej wartościowe momenty! Dlaczego to zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem jeszcze zdolny!? Byłem zdezorientowany, lecz to miał być dopiero początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise! Wstawaj! Spóźnisz się do szkoły!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skarbie, czy Ise jest nadal w swoim pokoju?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Znów zasiedział się u swoich kolegów! A z tego wszystkiego spóźni się do szkoły! Nie odpuszczę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozmowa między moimi rodzicami przebiegała na parterze, ale i tak ją słyszałem. Zaraz po niej usłyszałem kolejny dźwięk. Kroków, które zmierzały ku górze. Kroki niosły ze sobą złość, która spowodowała, że wchodziły tutaj bardzo hałaśliwie. Mama nadchodziła! Czekaj! Sekundę! Jeżeli zobaczy to, będzie źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czekaj! Już się obudziłem! Wstaję!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tym razem ci nie odpuszczę! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama się wkurwiła! I szła tutaj! Szła do mojego pokoju! Nie mogła tego zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Unnnn… Czy to już rano?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!! Senpai przecierała swoje oczy. Obudziła się! Obudziła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie kiedy drzwi otworzyły się gwałtownie, senpai podniosła się. Oczy mojej mamy spotkały się z jej oczami. Była wściekła! Wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dzień dobry.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai przywitała mamę z uśmiechem. Oczy mojej rodzicielki spoglądały to na mnie, to na nią. Wyraz jej twarzy zamarł. Zatrzymała wzrok na mnie. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„SZYKUJ SIĘ…” [[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|&#039;&#039;Senpai wita moją matkę z uśmiechem..&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to mechanicznym głosem, po czym powoli zamknęła drzwi. Chwilę później dobiegł mnie krzyk dochodzący z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ko, ko… Kooooooochanie!” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co się stało, skarbie? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Może Ise znów się masturbował?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se, se, seeeeeeeks! Ise to zrobił! Z obcą dziewczyną!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kochanie!? Kochanie!? Uspokój się!! Koooochanie!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mogłem tylko zakryć twarz dłońmi. Wyobrażałem sobie, co działo się właśnie teraz na dole. Jak mogło do tego dojść! Zanosiło się na rodzinny wykład po tym wszystkim… Jakiego usprawiedliwienia mogłem użyć, żeby wytłumaczyć tę sytuację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twoja rodzina jest dość żywa z rana.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai wstała z łóżka i ruszyła w stronę biurka, na którym leżały jej ubrania. Naga senpai. Obnażone ciało pięknej dziewczyny. Ummm, mogłem zobaczyć pełno rzeczy… Wąskie biodra, długie białośnieżne nogi, uda… zgrabny tyłeczek oraz olbrzymie piersi. Mogłem nawet zobaczyć sutki! Dlaczego nie skrywała tego!? Dlaczego nawet nie próbowała!? Jeżeli miałbym zdolność Motohamy „Miernik BWH”, to z łatwością mógłbym dokonać dokładnych pomiarów. Żałowałem, że tak nie było! Ale jednego byłem pewnego. Widziałem tyle nagich ciał kobiet na filmach i w gazetach, ale ciało senpai było o wiele piękniejsze niż wszystkie tamte razem wzięte. Jak mam to ująć? Sztuka? Ciałko z idealnymi kształtami i okrągłościami. Wyglądała, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Se-senpai!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„O co chodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Mogę widzieć twoje piersi i całą resztę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem to, patrząc się w przeciwnym kierunku. Chciałem je zobaczyć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli chcesz na nie patrzeć, to proszę bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubierając się, powiedziała to z uśmiechem. ----!!! Nawet nie wiedziałem, że istnieją takie słowa!? Wstrząsnął mną szok. Łzy leciały mi z oczu. Zwrot, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem tym dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wszystko w porządku z twoim brzuchem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Senpai zapytała mnie o mój brzuch. Brzuch? Zacząłem go dotykać, podczas gdy ukradkiem na nią spoglądałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś wczoraj raniony.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wraz z tym oświadczeniem obudziłem się całkowicie. Racja… Zostałem pchnięty świetlistą włócznią w parku przez mężczyznę ze skrzydłami. Ale nie widziałem żadnych pozostałości po tym na moim brzuchu. Byłem pewien, że byłem przedziurawiony na wylot… Taka rana nie goi się w jeden dzień. Straciłem przy tym też dużo krwi. Czy to nie był sen? To był sen, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przy okazji, wczorajsze zdarzenie nie było snem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby czytała moje myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Byłem pewien, że zostałem raniony…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uleczyłam cię. Rana była krytyczna, ale dzięki twojemu silnemu ciału była do wyleczenia przez moją moc. Oboje byliśmy nadzy i przytulaliśmy się, a ja przekazałam część mojej mocy tobie, ponieważ byłeś w kiepskim stanie. Mogłam to zrobić, ponieważ jesteśmy z tego samego domu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co ona mówiła? Co? Tulenie będąc nagim?........... Cooooo!!!!!! Zaraz, czy to znaczy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, wciąż jestem dziewicą.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak, jakby znów czytała w moich myślach. Naprawdę? Z jakiegoś powodu poczułem ulgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie rób takiej dziwnej miny. Na tym świecie istnieje wiele tajemniczych rzeczy, o których nie masz pojęcia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai podeszła do mnie, będąc ubraną tylko w bieliznę. Jej smukłe paluszki zaczęły głaskać moje policzki. Zaczerwieniłem się. Nic nie można na to poradzić, jeżeli robiła to taka piękność jak ona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł? Co? To jakiś żart? Ona istniała naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem twoją panią. Miło cię poznać, Hyodou Issei-kun. Mogę ci mówić Ise?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem pewien, ale jej uśmiech wydawał się być prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem wdzięczna za posiłek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Do mojego dziadka w niebie. Właśnie teraz obok mnie piękność jadła przy naszym domowym stole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Bardzo pyszne, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm… Dziękuję…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moi rodzice, którzy siedzieli naprzeciw mnie, mieli dziwne wyrazy twarzy. Dziadku, jak miałem zmienić tę nienaturalną atmosferę. To mój pierwszy raz, kiedy jadłem śniadanie w tak dziwnej atmosferze. Nie miałem pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, ten posiłek przygotowała twoja matka. Zjedz go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai powiedziała to z gracją. Zachowywała się jak starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem szybko i zacząłem wrzucać jedzenie do moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jedz w taki sposób. Powoli, abyś mógł rozkoszować się posiłkiem. To cenne pożywienie, które matka dla nas przygotowała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wytarła moją buzię chusteczką. Co jest? W jakiej sytuacji ja się znalazłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umm, Ise…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata przemówił drżącym głosem. Wyglądasz na bardzo zdenerwowanego, tato. Nie martw się, ja też nie wiem o co chodzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Skąd ta pani pochodzi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, senpai odłożyła swoją pałeczkę i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, przepraszam bardzo, że nie przedstawiłam się. Przyniosłam hańbę Domowi Gremory. Proszę pozwolić, że uczynię to teraz. Matko i ojcze, nazywam się Rias Gremory. Uczęszczam do tej samej szkoły co Issei-kun. To dla mnie zaszczyt, że mogę was poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się, a tata odwzajemnił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A więc to tak… To zadziwiające. Hahaha. Jesteś z zagranicy? Twój japoński brzmi bardzo naturalnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, jest to spowodowane tym, że mieszkam w Japonii od długiego czasu z powodu pracy mojego ojca.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, wyglądało na to, że tata był przekonany. Ale mama, która siedziała obok niego, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rias…san, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jakie relacje łączą cię z Iseiem?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć poranne wydarzenie. Mama była ciekawa odpowiedzi, ale senpai wciąż się uśmiechała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteśmy po prostu senpai i kouhai&amp;lt;ref name=&amp;quot;kohai&amp;quot;&amp;gt;Kōhai – młodszy wiekiem lub stażem mężczyzna.&amp;lt;/ref&amp;gt; , którzy są dość blisko siebie, matko.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kłamstwo!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odrzuciła odpowiedź natychmiastowo. Nic nie można na to poradzić. Ten argument nie podziała, senpai. Nie podziała, gdyż widziała nas razem w łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po, po, po… ponieważ! W łóżku!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise powiedział, że miewa koszmary i z tego powodu z nim spałam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Po prostu spałaś z nim!? Oboje byliście nadzy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie śpią wspólnie, to śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To tak?... Więc ludzie śpią nago.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mamo!? Wszystko w porządku!? Zgadzasz się z tym!? Nagle zdałem sobie sprawę, że oczy mojej mamy jakoś dziwnie wyglądały. Wyglądały pusto, jakby była opętana. Wówczas senpai wyszeptała do mojego ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przepraszam… Zaczęło robić się kłopotliwie, więc użyłam moich mocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy? Przypomniałem sobie co mówiła wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem diabłem]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł… Czy to znaczyło, że te wszystkie zjawiska były sprawką demonicznej mocy? Senpai wróciła do konsumowania śniadania. Kiedy spojrzałem na tatę, jego oczy również były dziwne. Na nim również użyła mocy…? Demon? Co się dzieje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranna droga do szkoły.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szedłem prosto do szkoły, ale było to trudne wyzwanie, gdyż wszyscy patrzyli się na mnie groźnym wzrokiem. Nic nie mogłem na to zaradzić. Obok mnie kroczyła szkolna bogini, Gremory-senpai. A ja zachowywałem się jak jej sługa, gdyż niosłem jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Czemu ktoś taki jak on…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego ktoś tak obsceniczny jak on jest obok Rias Onee-sama…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Słyszałem wrzaski ze wszystkich kierunków, zarówno chłopaków, jak i dziewcząt. Chyba złym było dla mnie kroczenie obok Senpai! Przeszliśmy przez szkolną bramę i rozłączyliśmy przy wejściu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyślę później kogoś do ciebie. Widzimy się po szkole.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała to z uśmiechem. Przyśle? Co miała na myśli? Nie byłem pewien, ale poszedłem prosto do klasy. Kiedy otworzyłem drzwi, każdy się patrzył na mnie. Cóż, to normalne, odkąd byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
Puk!&lt;br /&gt;
	Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Obok niego stał Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Daj nam dobre wytłumaczenie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda krzyczał, ale też i płakał. Przez jego reakcję mogłem zgadnąć, co chciał powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami z ‘Niepopularnego sprzymierzenia’!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, przede wszystkim powiedz, co się wydarzyło, gdy rozeszliśmy się do domów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W przeciwieństwie do Matsudy, który był wściekły, Motohama zachowywał się jak zawsze, czyli czyścił swoje okulary, choć jego oczy pozostawały nadal bystre. Oboje byliście przerażeni. Ale ja się zaśmiałem i powiedziałem pewnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chłopacy, widzieliście kiedykolwiek prawdziwe cycki?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedno zdanie spowodowało, że drżeli ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Po szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cześć, jak leci?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądałem na ucznia, który podszedł do mnie. Był nim książę numer jeden, najbardziej przystojny w całej szkole, Kiba Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdobywał serca dziewczyn samym uśmiechem. Był na tym samym roku co ja, lecz w innej klasie. Z korytarza dało się słychać krzyki podniecenia dziewczyn. Zamknąć się. Zrobiło się tutaj cholernie głośno.&lt;br /&gt;
„Więc, co cię tutaj sprowadza?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem mu wrogim głosem, ale on nie przestał się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tym jednym zdaniem pojąłem natychmiastowo, dlaczego tutaj był. Więc był on osobą, o której senpai mówiła, że przyśle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Okay,  okay. Więc co mam zrobić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Iść ze mną.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!! Rozległy się wrzaski dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie, nie! Hyoudou i Kiba-kun kroczą obok siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarazisz się, Kiba-kun!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie zgadzam się na związek Kiby-kun i Hyoudou!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suki mówią w dziwnym języku. Rany, zamknijcie się, naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ech… W porządku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziałem mu, że pójdę z nim. Po prawdzie, nienawidzę przystojnych kolesi. Zacząłem iść za Kibą, który już ruszył przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„He, hej Ise!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wykrzyczał moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie martw się, przyjacielu. Nie będę walczył.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co zamierzasz zrobić z tym DVD ‘Ja, pedofil i kluska’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to, trzymając w górze płytę DVD. Zmyłem się stamtąd natychmiastowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, a miejsce, do którego doszliśmy, znajdowało się za szkołą. Stała tutaj budowla otoczona przez drzewa, którą nazywamy starym budynkiem szkoły. Widocznie była używana dawno temu, a wyglądała tak przerażająco, że została wpisana na listę „siedmiu cudów szkoły”. Budowla była bardzo stara i wykonana z drewna. Nie miała żadnych wybitych szyb. Była stara, ale nie była w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;bucho&amp;quot;&amp;gt;Buchō – prezes, przewodniczący (klubu).&amp;lt;/ref&amp;gt;  jest tutaj.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówił o senpai? Ale Buchou? Ona była w jakimś klubie? Czy to znaczy, że on też w nim był? Robiło się jeszcze bardziej tajemniczo. Ale jeżeli pójdę za nim, będę mógł spotkać się ponownie z senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy na drugie piętro i wkroczyliśmy w głęboki korytarz. Wyglądał czysto. Nawet nieużywane pokoje wyglądały na zadbane. Jeżeli pomyśli się o starych budynkach, na myśl przychodzą pomieszczenia pełne robactwa i pajęczyn. Ale tutaj nie było żadnych z tych rzeczy, więc musieli sprzątać dosyć często. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym rozmyślałem, dotarliśmy do celu naszej podróży. Kiba zatrzymał się przy jednej z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis „Klub Okultystyczny”. Klub okultystyczny!? Już samo przeczytanie tego wprawiło mnie w zdziwienie. Nie twierdziłem, że nazwa tego klubu brzmi co najmniej dziwnie, ale dziwiło mnie to, że Rias-senpai była w tym klubie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Buchou, przyprowadziłem go.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba powiedział to do drzwi. Chwilę potem usłyszeliśmy odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wejdźcie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że była w środku. Kiba przekroczył próg pokoju, a ja wkroczyłem za nim. Byłem w szoku, kiedy znalazłem się w pomieszczeniu. Cała klasa była pokryta dziwnymi znakami. Podłoga, ściany, sufit były naznaczone tajemniczymi symbolami. A najdziwniejszym było koło pośrodku pokoju. Wyglądało jak magiczny okrąg i zajmowało najwięcej miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W klasie panowała ponura atmosfera. Było też kilka kanap i biurek. Co? Ktoś siedział na kanapie. Dziewczyna o drobnej budowie… Znam ją… Znam tę dziewczynę! Była z młodszego roku, Tojou Koneko-chan! Była na dziesiątym roku, ale wyglądała na uczennicę podstawówki z powodu swojej dziecinnej twarzy i małego ciała. Była szczególnie popularna wśród niektórych grup chłopaków. Sława dopisywała jej również wśród dziewczyn, które traktowały ją jak „maskotkę”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zajadała się youkanami&amp;lt;ref name=&amp;quot;yokan&amp;quot;&amp;gt;Yōkan - tradycyjne japońskie słodycze w postaci mocno skondensowanej galaretki.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Wyglądała na senną. Nigdy nie okazywała żadnych uczuć ani emocji. Zdała sobie sprawę, że jesteśmy w pokoju, a nasze oczy spotkały się. [[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|&#039;&#039;Ta dziewczyna z młodszego roku to Tojou Koneko-chan!&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To jest Hyodou Issei-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przedstawił mnie. Koneko-chan pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ach, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Również zniżyłem głowę. Po tym zaczęła dalej jeść. Dokładnie tak jak mówiły plotki, nie była zbyt rozmowa. Nagle usłyszałem dźwięk spływającej wody, który dochodził z tyłu pomieszczenia. Czy to dźwięk prysznica? Wtedy zauważyłem, że na tyłach pokoju była zasłona prysznicowa. Był na niej cień. Cień dziewczyny. Dziewczyna biorąca prysznic. Co!? Prysznic!? Ta klasa była wyposażona w prysznic!? Po krótkim momencie dźwięk ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Był ktoś z nią? Usłyszałem dziewczęcy głos inny od głosu senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyglądało na to, że senpai przebierała się za zasłoną. Wtedy przypomniałem sobie, co wydarzyło się dzisiejszego poranka, co poskutkowało tym, że zaczerwieniłem się. Było to imponujące ciało jak na senpai. Wyglądało na to, że nie będę potrzebował pornosów przez jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…Co za zboczona mina…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział niski głos. Kiedy spojrzałem w kierunku, z którego dochodził, ujrzałem Tojou Koneko-chan. Spojrzałem się na nią, ale ona jadła nadal swoje youkan. A więc to tak… Czy ja miałem zboczony wyraz twarzy? Jeżeli tak, to proszę, wybacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zasłona rozsunęła się. Stała tam senpai w mundurku szkolnym. Z mokrymi włosami wyglądała naprawdę gorąco. Spojrzała się na mnie, po czym uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Nie mogłam wziąć prysznica zeszłej nocy, ponieważ byłam u ciebie, więc zrobiłam to teraz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A tak. Ale jedno co mnie zastanawiało, było to, że w klasie był prysznic. Spojrzałem za senpai. Ktoś stał za nią… Naprawdę! Byłem tak zaskoczony, że straciłem mowę. Czarnowłosa z kucykiem! Kucyk, który był uważany za wymarły! Osoba, która uchodziła za ostatnią z kucykiem! Śliczna twarz, która zawsze się uśmiechała! Osoba, która była Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;quot;&amp;gt;Termin oznaczający wyidealizowaną japońską kobietę.&amp;lt;/ref&amp;gt;, nawet jeśli była uczennicą! Jedna z naszych szkolnych bogini, Himejima Akeno-senpai! Osoba, która była zaliczana do „Najlepszych dwóch Onee-sama&amp;lt;ref name=&amp;quot;onee-san&amp;quot;&amp;gt;Onee-san – termin oznaczający starszą siostrę; „sama” nadaje oficjalnego charakteru.&amp;lt;/ref&amp;gt; ” wraz z Rias-senpai! Uwielbiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, jak się masz? Nazywam się Himejima Akeno, miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem na twarzy. Ton jej głosu brzmiał fascynująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och… Jestem Hydou Issei. Też się cieszę, że mogę cię poznać!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem się, nawet jeśli byłem zdenerwowany. Po tym jak zakończyliśmy się poznawać, Rias-senpai zaczęła mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda, że wszyscy już są. Hyodou Issei-kun. Nie, pozwól się nazywać Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ah, tak.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, klub okultystyczny, witamy cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, okay.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako demona.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Mamo i tato. Wyglądało na to, że wpakowałem się w coś grubszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę bardzo, twoja herbata.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Siedziałem na kanapie, a Himejima-senpai przyrządziła dla mnie herbatę. Szybko ją wypiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Smakuje wybornie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Och, dziękuję bardzo.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai zaczęła uśmiechać się bardzo radośnie. Ja, Kiba, Koneko-chan i Rias-senpai siedzieliśmy na kanapie przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Akeno, usiądź również.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jest, Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Himejima-senpai usiadła obok Rias-senpai. Następnie każdy spojrzał się na mnie. Ummm, o co chodzi… Denerwowałem się, ponieważ wszyscy patrzyli się na mnie w takim miejscu jak to… Nagle Rias-senpai się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę bezpośrednia. My wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak… Z pewnością powiedziałaś to bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Twój wyraz twarzy mówi, że nie wierzysz w moje słowa. Cóż, nic na to nie poradzę. Widziałeś ostatniej nocy mężczyznę z czarnymi skrzydłami?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to rzeczywiście widziałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To był upadły anioł. Upadli aniołowie byli kiedyś zwykłymi aniołami w służbie Boga, ale zostali zrzuceni do piekła, ponieważ mieli nieczyste myśli. Są również naszymi przeciwnikami. Wrogami demonów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetnie. To teraz mówiliśmy o upadłych aniołach. Wyglądało na to, że zagłębialiśmy się coraz bardziej w fantasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„My, demony, jesteśmy w stanie wojny z upadłymi aniołami od zarania dziejów. Walczymy o posiadanie zaświatów, w ludzkim świecie znanych jako piekło. Zaświaty są podzielone na dwie części pomiędzy demony a upadłych aniołów. Demon zawiera układy z ludźmi, uzyskując ich ofiarę oraz zwiększając ich siłę. Z drugiej strony upadli aniołowie kontrolują ludźmi, aby wyeliminować demony. I tutaj pojawią się aniołowie, którzy przychodzą zniszczyć te dwie rasy z rozkazu Boga. Zatem w wojnie biorą udział trzy grupy: demony, upadli aniołowie oraz aniołowie. Tak jest od czasów starożytnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm, senpai. Tego typu rzeczy są trudne do przyswojenia przez zwykłego licealistę jak ja. Co? Tym członkowie klubu okultystycznego się zajmują?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta rozmowa była tylko o działalności klubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Klub Okultystyczny jest kamuflażem. To moje hobby. Wszyscy jesteśmy demonami.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm… Nie, nie. Wciąż mówisz o działaniach klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Amano Yuuma…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy usłyszałem to imię, zdałem sobie sprawę, że to nie żarty. Gdzie ona to usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, kiedy byłeś na randce z Amano Yuumą, tak?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli żartujesz, to proszę przestań… Nie chcę o tym rozmawiać w takiej atmosferze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	W moim głosie była złość, z powodu tego tematu, który dla mnie był tabu. Kiedy mówiłem o niej, to nikt nie pamiętał jej i nikt nie wierzył mi. Każdy mówił, że była wytworem mojej wyobraźni. Halucynacją. Nikt nie wierzył i nikt nie pamiętał czegokolwiek, co dotyczyłoby jej istnienia. Nie wiem, gdzie mogła o tym usłyszeć, ale nie wziąłbym tego, jakby powiedziała, że to wszystko to okultyzm. Wolałbym zwariować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ona istniała. Na pewno.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai powiedziała klarownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Choć wygląda na to, że starała się wymazać wszelkie ślady, które zostawiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła zdjęcie z kieszeni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To ona, zgadza się? Amano Yuuma-chan.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miała rację. Osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nigdzie nie mogłem znaleźć. Robiłem jej wcześniej zdjęcie komórką, ale gdzieś zniknęło. Fotografia zawierała wyraźny obraz jej persony, a czarne skrzydła wyrastały za jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta dziewczyna to… nie, ta upadła anielica. To ten sam rodzaj istoty, który zaatakowała się zeszłej nocy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadła anielica? Yuuma-chan była upadłą anielicą? Rias-senpai kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ten upadły anioł wszedł w kontakt z tobą, aby zrealizować swój plan. Po osiągnięciu celu, pozbył się wszelkich wpisów i dowodów świadczących o jego istnieniu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Planu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak. Planu zabicia ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-ccooo do…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dlaczego musiała mnie zabijać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uspokój się Ise. Nic już nie zrobisz… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, którzy nie zostają zabici.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Co masz na myśli, mówiąc ‘pecha’!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówiła, że byłem pechowcem, ponieważ zostałem zabity przez Yuumę-chan!? Co…? Zabity…? Ale wciąż żyłem? Nadal byłem tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tego dnia, którego byłeś z nią na randce i oboje poszliście do parku, w którym zostałeś zabity Włócznią Światła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale wciąż żyję! Dlaczego miałbym zostać zabity!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, racja. Nie było żadnego powodu, dla którego miałaby mnie zabić. Dlaczego niby miałbym paść ofiarą upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powodem, dla którego twoje życie stało się jej celem, było to, że wewnątrz ciebie znajduje się coś niebezpiecznego. Ponieważ wszelkie testy wypadały niepomyślnie, musiała sprawdzić to sama, a potem potwierdzić. Jesteś człowiekiem, który posiada Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear… Skądś to znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak brzmiały słowa Yuumy-chan. Było jakieś Sacred Gear w moim ciele? Kiba zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sacred Gear jest nieregularną mocą, która jest darowana pewnym ludziom. Na przykład, większość ludzi, których imiona zapisały się na kartach historii, byli posiadaczami Sacred Gear. Używali mocy Sacred Gear, aby wpisać się w historię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Obecnie są ludzie, którzy posiadają Sacred Gear. Znasz jakichś ludzi, którzy odgrywają ważne role w świecie? Większość z nich jest w posiadaniu Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
Himejima-senpai kontynuowała wypowiedź Kiby. Następnie głos zabrała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Duża część Sacred Gear posiada właściwości, które są przydatne tylko w ludzkiej społeczności. Są też wyjątki, które stanowią zagrożenie zarówno dla demonów, jak i upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.”&lt;br /&gt;
Co? Miałem podnieś rękę? W jakim celu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zrób to.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai ponagliła mnie. Chcąc nie chcąc, wykonałem jej polecenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zamknij oczy i wyobraź sobie coś, co według ciebie jest najsilniejsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Najsilniejsza istota? Ummm, Son Goku z ‘Dragon Ball’?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie Goku atakującego za pomocą kamehameha. O to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Powoli opuść swoją rękę i wstań.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem się z kanapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, nie możesz się pomylić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, kurna. Wokół mnie byli ludzie, a ja miałem naśladować Goku używającego kamehameha w takim wieku!? Cholera, to zbyt żenujące, żebym to zrobił! Jeżeli zamknę oczy, nie będzie to oznaczało, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pośpiesz się.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-senpai znów mnie ponagliła. Heeeej! Naprawdę! Poważnie muszę to robić!? Cholera! Dobra, patrzcie! To pierwszy i ostatni raz, kiedy Hyodou Issei wykonuje kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Złączyłem otwarte dłonie i pchnąłem je do przodu na wysokości mojej klatki. Na koniec krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kamehameha!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Otwórz oczy. Twój Sacred Gear powinien pojawić się bezproblemowo, gdyż to miejsce jest przesączone magią.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podniosłem swoje powieki. Błysk. Moje lewe ramię zaczęło się świecić! Coooo!! Co to jest!? Co to do cholery jest!? Mogłem teraz używać kamehameha!? Światło zaczęło układać się w jakiś kształt i pokryło moje lewe ramię. Kiedy znikło, moje lewe ramię było okryte czerwoną rękawicą. Znajdował się na niej jakiś jaskrawy przedmiot. Jeżeliby na to spojrzeć, wyglądało to jak bardzo dobry i realistyczny przedmiot do cosplay. Tylna część miała w sobie perłę. W sumie wyglądała bardziej na klejnot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„CO DO KURWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Byłem w tak wielkim szoku, że krzyknąłem głośno. Nic dziwnego! Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego miałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś super herosa! Co to miało być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To Sacred Gear i należy on do ciebie. Od momentu pojawienia się, będziesz mógł go używać gdziekolwiek i kiedykolwiek.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co… To był Sacred Gear…? Ummmm… Wciąż nie mogłem w to uwierzyć. Chciałem wykonać kamehameha, a… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zostałeś zabity, ponieważ twój Sacred Gear był wielkim zagrożeniem dla upadłego anioła, Amano Yuumy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Więc to wszystko, Yuuma-chan i Sacred Gear, było prawdziwe…? Moja śmierć też się zdarzyła…? W jaki sposób przeżyłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten afisz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę. Skądś ją kojarzyłem. Podczas czekania na Yuumę-chan, jedna z osób wręczyła mi ją. Znajdował się na niej dziwny okrąg z hasłem „Spełnimy twoje życzenie!”. Gdy przyjrzałem się uważniej, okrąg z ulotki był odpowiednikiem większego, który znajdował się tutaj na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ta ulotka jest jedną z tych, których rozdajemy. Ten magiczny okrąg jest używany do przyzywania nas, demonów. Ostatnio niezbyt dużo ludzi rysuje kręgi, aby nas przyzwać, więc rozdajemy ulotki tym, którzy mogliby potrzebować pomocy demona. Jest to sposób łatwy i bezpieczny. Tamtego dnia, jeden z naszych chowańców, który był pod postacią człowieka, rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Miałeś ją przy sobie, Ise. Po tym jak zaatakował cię upadły anioł, wezwałeś mnie, kiedy znajdowałeś się na skraju śmierci. Chciałeś tego tak bardzo, że przyzwało mnie. Najczęściej to Akeno lub inni są przyzywani.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zostałem wtedy przebity włócznią światła i tak bardzo myślałem o pewnej rzeczy… Kiedy ujrzałem moją dłoń pokrytą krwią, rzeczą o której pomyślałem, był „szkarłat”. Pomyślałem o dziewczynie z rudymi włosami, Rias Gremory. Zatem ten sen… nie, ten incydent, w którym pojawiała się rudowłosa osoba na końcu… To była senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy zostałam przyzwana i zobaczyłam cię, od razu wiedziałam, że zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła oraz to, że jesteś posiadaczem Sacred Gear. Ale był pewien problem, którym był twój stan. Nie tylko demony, ale także i ludzie zginęliby na miejscu, jeżeli zostaliby trafieni Włócznią Światła. Balansowałeś na cienkiej linii życia i śmierci, więc postanowiłam cię uratować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować? Więc senpai była tą, która mnie ocaliła? Dlatego nadal byłem żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Aby zachować cię przy życiu, uczyniłam cię demonem. Ise, któryś odrodził się jako demon należący do mnie, jesteś moim sługą i diabłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy skończyła mówić, wszystkim, oprócz mnie, wyrosły skrzydła. Wyglądały inaczej niż te od upadłych aniołów. Przypominały skrzydła nietoperzy. Naprawdę… Byłem teraz demonem, a nie człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Przedstawię nas ponownie. Yuuto.” Kiba uśmiechnął się, po tym jak senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nazywam się Kiba Yuuto. Jestem, jak wiesz, na jedenastym roku, Hyodou Issei-kun. Jestem także demonem. Miło cię poznać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dziesiąty rok… Toujou Koneko… Miło cię poznać… i jestem demonem…” Tojou Koneko skłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jestem Himejima Akeno i znajduję się na dwunastym roku. Jestem również wiceprzewodniczącą klubu okultystycznego. Miło cię poznać. Mimo, że jestem tak miła, jestem również demonem. O rany.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„A ja jestem ich panią, a moje imię brzmi Rias Gremory z domu Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Od teraz będziemy współpracować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że byłem w sytuacji nie do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_prolog&amp;diff=160567</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 prolog</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_prolog&amp;diff=160567"/>
		<updated>2012-06-07T21:49:40Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 0 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 0==&lt;br /&gt;
Issei Hyoudou – tak brzmiało moje imię. Rodzice i przyjaciele nazywali mnie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie doświadczałem czasu młodości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często uczniowie, których nie znałem, spoglądali na mnie i pytali „Czy to nie Ise?”, wprawiając mnie przy tym w zdziwienie, skąd wiedzieli, jak się nazywam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz, że byłem popularny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to nie to. Byłem znany, ponieważ zostałem oskarżony o podglądanie przebierających się dziewczyn w szatni klubu Kendo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie zastanawiali się, jak bardzo potrafiłem być zboczony. Na pewno nie robiłbym takich bezczelnych rzeczy jak podglądanie przebierających się dziewczyn…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam. Faktycznie tam byłem, w graciarni obok szatni. Znajdowała się tam dziura w ścianie, przez którą można było podglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, nie mogłem popatrzeć, gdyż Matsuda i Motohama nie chcieli odejść od szczeliny. Naprawdę, ci goście…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robiłem się napalony i nie potrafiłem się uspokoić, ponieważ ci dwaj idioci wciąż powtarzali „Ochhh! Murayama ma naprawdę wielkie cycki!” oraz „Ahhh, Katase ma ładne nogi.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście też chciałem coś zobaczyć! Lecz nagle ktoś zaczął się zbliżać, więc uciekłem stamtąd. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale coś bardzo zabawnego przydarzyło się gościowi takiemu jak ja, który całymi dniami mógłby się zajmować tylko tymi rzeczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę, zostań moim chłopakiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyznanie od dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, jak to jest być młodym.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Dla gościa, który nie miał nigdy dziewczyny, było to jak spełnienie snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, jeżeli ktoś powiedziałby: „Z jakiego bishoujo&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bishojo&amp;quot;&amp;gt;Bishōjo – młode i ładne dziewczyny, zazwyczaj poniżej wieku studenckiego; tu: gra komputerowa tego typu.&amp;lt;/ref&amp;gt;  ją masz?”, ale to zdarzyło się naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To cud, ale ta piękność sama do mnie przyszła!&lt;br /&gt;
Myślałem, że to żart odgrywany przez nią i jej przyjaciółki. Tak jednak nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tej pory zawsze myślałem, że narodziłem się jako facet, którego przeznaczeniem było nie być uwielbianym przez dziewczyny. Ale od tego dnia byłem kolesiem z dziewczyną. Świat wokół mnie się zmienił, jak również ja sam.&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć „To jest moje zwycięstwo!” do każdego napotkanego przechodnia. Zacząłem odczuwać żal do moich dwóch kumpli, Matsudy i Motohamy, którzy nie mieli dziewczyn. Tak bardzo byłem pewny swojego.&lt;br /&gt;
Naszą pierwszą randkę bardzo starannie zaplanowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahahaha, myłem swoje zęby setki razy od wczorajszej nocy i nie zostawiłem ani jednego skrawka nieumytego. Kupiłem nawet nowe majtki, ponieważ nigdy nie można przewidzieć, co się wydarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak na niedoświadczonego przystało, przybyłem na umówione miejsce trzy godziny wcześniej. Naliczyłem setki mijających mnie dziewczyn, które nosiły okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekając, otrzymałem dziwną ulotkę od podejrzanie wyglądającej osoby. Rzecz ta miała w sobie coś okultystycznego, zawierała jakieś dziwne symbole i napis: „Twoje marzenie zostanie spełnione!”. Zamierzałem ją wyrzucić, jednak coś podkusiło mnie, żeby schować ją do kieszeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Yuuma-chan przybyła, oznajmiłem: „Nie martw się, dopiero co przyszedłem.”. Ha! Zawsze chciałem to powiedzieć. Następnie zaczęliśmy spacerować trzymając się za ręce. Byłem tak bardzo szczęśliwy z tego, że jestem na randce z tak piękną dziewczyną, że prawie się popłakałem. Później chodziliśmy po różnych sklepach, ciesząc się z naszej randki. Na lunch poszliśmy do rodzinnej restauracji, gdzie Yuuma-chan jadła czekoladowe parfait&amp;lt;ref name=&amp;quot;Parfait&amp;quot;&amp;gt;Mrożony deser podawany w wysokim kielichu.&amp;lt;/ref&amp;gt; , a ja zadowoliłem się samym patrzeniem na nią. Wreszcie poczułem, jak to dobrze jest mieć dziewczynę. Czułem się, jakbym żył naprawdę po raz pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamo, dziękuję, że mnie urodziłaś. Tato, martwiłeś się tym, że nasza rodzina nie pozostawi żadnego potomka, lecz wygląda na to, że nie musisz już zawracać sobie tym głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem o tym wszystkim, było już popołudnie. Całus?! Pocałunek przed pójściem do domu?! Moja głowa wariowała na samą myśl o tym! A może zajdziemy jeszcze dalej… To było to, o czym napalony licealista jak ja myślał przez cały czas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy w parku, który znajdował się daleko od miasta. Zaczynało się ściemniać, a poza nami nie było nikogo. Z tego powodu w mojej głowie powstawały jeszcze bardziej zboczone obrazy. Powinienem był przeczytać książkę, która nauczyłaby mnie jeszcze więcej zbereźnych rzeczy. Yuuma-chan oddaliła się trochę ode mnie i stała na wprost fontanny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dobrze się dziś z tobą bawiłam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała z uśmiechem. Cholera, ona naprawdę była śliczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, Ise-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, Yuuma-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jest coś, czym chcę uczcić naszą pierwszą randkę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Jest! Ta chwila, na którą tyle czekałem! Mam świeży oddech, a moje serce jest na to gotowe. Biło jak szalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, co to takiego?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaah. Ton mojego głosu był głęboki. Musiała podejrzewać, że myślałem o czymś zbereźnym. Spieprzyłem? Ale Yuuma-chan ciągle się uśmiechała, po czym powiedziała do mnie wyraźnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umarłbyś dla mnie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........Ummm. Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm. To… Co? Wybacz, mogłabyś powtórzyć? Chyba mam problemy ze słuchem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem źle usłyszeć. Musiałem. Więc poprosiłem ją, by powtórzyła. Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umarłbyś dla mnie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała ponownie, śmiejąc się. Przecież to nie miało sensu. Wciąż się uśmiechałem i zamierzałem powiedzieć: „Bardzo zabawne, Yuuma-chan.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle czarne skrzydła wyrosły z jej pleców. Powstał niesamowity harmider, a po chwili skrzydła dotknęły ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest? To prawda, że Yuuma-chan była śliczna jak anioł. Anioł? Niemożliwe. Czy to coś w rodzaju aktorstwa? Czarne skrzydła dobrze komponowały się na tle nocnego nieba. To musiała być jakaś iluzja. Ale nie chciałem w nic takiego uwierzyć. Jej oczy zmieniły się z ładnych i dziewczęcych w przerażające oraz zimne. [[Image:HSDxD vol 01 021.jpg|thumb|&#039;&#039;Czarne skrzydła wystawały zza jej pleców.&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Było zabawnie przez ten krótki czas, który z tobą spędziłam. Jak zabawa w rodzinę z małym dzieckiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos był bardzo zimny. I dojrzały. Na jej ustach widniał ponury uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzęk. Rozległ się dźwięk cięższy niż hałas wydawany przez piłę łańcuchową. Coś strasznie brzęczało i nagle pojawiło się w jej rękach. Wyglądało jak włócznia. To świeciło? Faktycznie, to była włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś dźwięk przeciął powietrze. Ciach. Coś przebiło mój brzuch. Zdałem sobie sprawę, że włócznia Yuumy-chan przeszyła na wylot mój brzuch. Rzuciła ją we mnie. Dlaczego? Chciałem ją wyciągnąć, ale nagle znikła. Jedynie co pozostało, to wielka dziura w brzuchu i duże ilości krwi z niej wypływające. Zaczęło mi się kręcić w głowie i widziałem coraz gorzej. Nawet nie zdałem sobie sprawy, kiedy upadłem na ziemię. Słyszałem zbliżające się odgłosy kroków. Dobiegł mnie cichy głos. Głos Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Sacred…Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem wypowiedzieć słowa. Usłyszałem, że zaczęła się oddalać. Wszystko zaczynało stawać się rozmazane. Dziura w moim brzuchu musiała być bardzo poważna, ponieważ nie odczuwałem żadnego bólu. Zdałem sobie sprawę, że musiałem być w bardzo złym stanie, ponieważ czułem, że za chwilę zemdleję. Powinno być lepiej, jakbym stracił przytomność. Ale jeżeli by się to stało, z pewnością zginąłbym. Naprawdę? Miałem umrzeć w tak młodym wieku? Nie przeżyłem nawet połowy swojego życia! Mogłem się jedynie śmiać z tego, że umieram z powodu ranienia mnie przez moją dziewczynę! Pełno rzeczy zniknie wraz ze mną i moją świadomością. Czy Matsuda i Motohama będą w szoku? Będą płakać? Ha-ha, z pewnością nie, nawet za sto lat... Mamo, tato… Nie zrobiłem nic, aby ich uszczęśliwić. Och, co za bzdury! Nie będzie zabawnie jak znajdą moje pisemka po tym jak umrę. Czemu do diaska myślę tylko o tym, nawet wtedy kiedy umieram? Mogłem nadal ruszać ręką. Dotknąłem nią brzucha i podniosłem na wysokość wzroku. Była czerwona, szkarłatnie czerwona. Cała w czerwieni. Wszystko to moja krew. Przypominało mi to jedną dziewczynę. Piękność ze szkarłatnymi włosami. Zawsze kiedy ją widziałem, moje oczy patrzyły na ten szkarłat. Jeżeli mam umierać, to chciałbym umrzeć w jej objęciach. Czy zdradzam moją dziewczynę, Yuumę-chan takim myśleniem? Zaraz, przecież ona mnie zabiła… Jeżeli mam umrzeć, to chcę pomacać chociaż jej cycki. Och, stary! Nawet przed śmiercią nie mogę wyzbyć się z głowy tych zbereźnych rzeczy! Cholera. Wszystko było tak rozmazane, że kolory zlały się w jeden. Czy to już koniec? Wiodłem naprawdę potworne życie. Jeżeli miałbym narodzić się raz jeszcze, chciałbym…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś tym, który mnie wezwał, zgadza się?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jakaś postać pojawiła się przede mną, a zaraz za nią rozbrzmiał jej głos. Nie wiem kto to był, ponieważ cały obraz stał się rozmazany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda na to, że umierasz. Twoja rana… Och, musiało wydarzyć się coś interesującego. Więc to ty… To naprawdę interesujące.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiała się, jakby zobaczyła coś naprawdę interesującego. Co było takiego śmiesznego, że wprawiło ją w śmiech…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli masz zamiar umrzeć, zaopiekuję się tobą. Będziesz należał do mnie i żył wyłącznie dla mnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim straciłem na dobre przytomność, zobaczyłem szkarłatne włosy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_1_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1 |rozdziału I]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_prolog&amp;diff=160565</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 prolog</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_prolog&amp;diff=160565"/>
		<updated>2012-06-07T21:40:48Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;176.97.27.96: /* Żywot 0 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 0==&lt;br /&gt;
Issei Hyoudou – tak brzmiało moje imię. Rodzice i przyjaciele nazywali mnie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie doświadczałem czasu młodości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często uczniowie, których nie znałem, spoglądali na mnie i pytali „Czy to nie Ise?”, wprawiając mnie przy tym w zdziwienie, skąd wiedzieli, jak się nazywam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz, że byłem popularny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to nie to. Byłem znany, ponieważ zostałem oskarżony o podglądanie przebierających się dziewczyn w szatni klubu Kendo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie zastanawiali się, jak bardzo potrafiłem być zboczony. Na pewno nie robiłbym takich bezczelnych rzeczy jak podglądanie przebierających się dziewczyn…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam. Faktycznie tam byłem, w graciarni obok szatni. Znajdowała się tam dziura w ścianie, przez którą można było podglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, nie mogłem popatrzeć, gdyż Matsuda i Motohama nie chcieli odejść od szczeliny. Naprawdę, ci goście…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robiłem się napalony i nie potrafiłem się uspokoić, ponieważ ci dwaj idioci wciąż powtarzali „Ochhh! Murayama ma naprawdę wielkie cycki!” oraz „Ahhh, Katase ma ładne nogi.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście też chciałem coś zobaczyć! Lecz nagle ktoś zaczął się zbliżać, więc uciekłem stamtąd. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale coś bardzo zabawnego przydarzyło się gościowi takiemu jak ja, który całymi dniami mógłby się zajmować tylko tymi rzeczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Proszę, zostań moim chłopakiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyznanie od dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, jak to jest być młodym.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Dla gościa, który nie miał nigdy dziewczyny, było to jak spełnienie snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, jeżeli ktoś powiedziałby: „Z jakiego bishoujo&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bishojo&amp;quot;&amp;gt;Bishōjo – młode i ładne dziewczyny, zazwyczaj poniżej wieku studenckiego; tu: gra komputerowa tego typu.&amp;lt;/ref&amp;gt;  ją masz?”, ale to zdarzyło się naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To cud, ale ta piękność sama do mnie przyszła!&lt;br /&gt;
Myślałem, że to żart odgrywany przez nią i jej przyjaciółki. Tak jednak nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tej pory zawsze myślałem, że narodziłem się jako facet, którego przeznaczeniem było nie być uwielbianym przez dziewczyny. Ale od tego dnia byłem kolesiem z dziewczyną. Świat wokół mnie się zmienił, jak również ja sam.&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć „To jest moje zwycięstwo!” do każdego napotkanego przechodnia. Zacząłem odczuwać żal do moich dwóch kumpli, Matsudy i Motohamy, którzy nie mieli dziewczyn. Tak bardzo byłem pewny swojego.&lt;br /&gt;
Naszą pierwszą randkę bardzo starannie zaplanowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahahaha, myłem swoje zęby setki razy od wczorajszej nocy i nie zostawiłem ani jednego skrawka nieumytego. Kupiłem nawet nowe majtki, ponieważ nigdy nie można przewidzieć, co się wydarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak na niedoświadczonego przystało, przybyłem na umówione miejsce trzy godziny wcześniej. Naliczyłem setki mijających mnie dziewczyn, które nosiły okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekając, otrzymałem dziwną ulotkę od podejrzanie wyglądającej osoby. Rzecz ta miała w sobie coś okultystycznego, zawierała jakieś dziwne symbole i napis: „Twoje marzenie zostanie spełnione!”. Zamierzałem ją wyrzucić, jednak coś podkusiło mnie, żeby schować ją do kieszeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Yuuma-chan przybyła, oznajmiłem: „Nie martw się, dopiero co przyszedłem.”. Ha! Zawsze chciałem to powiedzieć. Następnie zaczęliśmy spacerować trzymając się za ręce. Byłem tak bardzo szczęśliwy z tego, że jestem na randce z tak piękną dziewczyną, że prawie się popłakałem. Później chodziliśmy po różnych sklepach, ciesząc się z naszej randki. Na lunch poszliśmy do rodzinnej restauracji, gdzie Yuuma-chan jadła czekoladowe parfait&amp;lt;ref name=&amp;quot;Parfait&amp;quot;&amp;gt;Mrożony deser podawany w wysokim kielichu.&amp;lt;/ref&amp;gt; , a ja zadowoliłem się samym patrzeniem na nią. Wreszcie poczułem, jak to dobrze jest mieć dziewczynę. Czułem się, jakbym żył naprawdę po raz pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamo, dziękuję, że mnie urodziłaś. Tato, martwiłeś się tym, że nasza rodzina nie pozostawi żadnego potomka, lecz wygląda na to, że nie musisz już zawracać sobie tym głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem o tym wszystkim, było już popołudnie. Całus?! Pocałunek przed pójściem do domu?! Moja głowa wariowała na samą myśl o tym! A może zajdziemy jeszcze dalej… To było to, o czym napalony licealista jak ja myślał przez cały czas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy w parku, który znajdował się daleko od miasta. Zaczynało się ściemniać, a poza nami nie było nikogo. Z tego powodu w mojej głowie powstawały jeszcze bardziej zboczone obrazy. Powinienem przeczytać książkę, która nauczy mnie jeszcze bardziej zbereźnych rzeczy. Yuuma-chan oddaliła się trochę ode mnie i stała na wprost fontanny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Dobrze się dziś z tobą bawiłam.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała z uśmiechem. Cholera, ona naprawdę była śliczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, Ise-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak, Yuuma-chan?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jest coś, czym chcę uczcić naszą pierwszą randkę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Jest! Ta chwila, na którą tyle czekałem! Mam świeży oddech, a moje serce jest na to gotowe. Biło jak szalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Um, co to takiego?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaah. Ton mojego głosu był głęboki. Musiała podejrzewać, że myślałem o czymś zbereźnym. Spieprzyłem? Ale Yuuma-chan ciągle się uśmiechała, po czym powiedziała do mnie wyraźnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umarłbyś dla mnie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........Ummm. Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ummm. To… Co? Wybacz, mogłabyś powtórzyć? Chyba mam problemy ze słuchem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem źle usłyszeć. Musiałem. Więc poprosiłem ją, by powtórzyła. Ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Umarłbyś dla mnie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała ponownie, śmiejąc się. Przecież to nie miało sensu. Wciąż się uśmiechałem i zamierzałem powiedzieć: „Bardzo zabawne, Yuuma-chan.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle czarne skrzydła wyrosły z jej pleców. Powstał niesamowity harmider, a po chwili skrzydła dotknęły ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest? To prawda, że Yuuma-chan była śliczna jak anioł. Anioł? Niemożliwe. Czy to coś w rodzaju aktorstwa? Czarne skrzydła dobrze komponowały się na tle nocnego nieba. To musiała być jakaś iluzja. Ale nie chciałem w nic takiego uwierzyć. Jej oczy zmieniły się z ładnych i dziewczęcych w przerażające oraz zimne. [[Image:HSDxD vol 01 021.jpg|thumb|&#039;&#039;Czarne skrzydła wystawały zza jej pleców.&#039;&#039;]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Było zabawnie przez ten krótki czas, który z tobą spędziłam. Jak zabawa w rodzinę z małym dzieckiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos był bardzo zimny. I dojrzały. Na jej ustach widniał ponury uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzęk. Rozległ się dźwięk cięższy niż hałas wydawany przez piłę łańcuchową. Coś strasznie brzęczało i nagle pojawiło się w jej rękach. Wyglądało jak włócznia. To świeciło? Faktycznie, to była włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś dźwięk przeciął powietrze. Ciach. Coś przebiło mój brzuch. Zdałem sobie sprawę, że włócznia Yuumy-chan przeszyła na wylot mój brzuch. Rzuciła ją we mnie. Dlaczego? Chciałem ją wyciągnąć, ale nagle znikła. Jedynie co pozostało, to wielka dziura w brzuchu i duże ilości krwi z niej wypływające. Zaczęło mi się kręcić w głowie i widziałem coraz gorzej. Nawet nie zdałem sobie sprawy, kiedy upadłem na ziemię. Słyszałem zbliżające się odgłosy kroków. Dobiegł mnie cichy głos. Głos Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Byłeś dla nas zagrożeniem, więc zdecydowaliśmy się, że pierwsi się ciebie pozbędziemy. Jeśli chcesz kogoś winić, miej żal do Boga, który umieścił w twoim ciele Sacred Gear.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Sacred…Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem wypowiedzieć słowa. Usłyszałem, że zaczęła się oddalać. Wszystko zaczynało stawać się rozmazane. Dziura w moim brzuchu musiała być bardzo poważna, ponieważ nie odczuwałem żadnego bólu. Zdałem sobie sprawę, że musiałem być w bardzo złym stanie, ponieważ czułem, że za chwilę zemdleję. Powinno być lepiej, jakbym stracił przytomność. Ale jeżeli by się to stało, z pewnością zginąłbym. Naprawdę? Miałem umrzeć w tak młodym wieku? Nie przeżyłem nawet połowy swojego życia! Mogłem się jedynie śmiać z tego, że umieram z powodu ranienia mnie przez moją dziewczynę! Pełno rzeczy zniknie wraz ze mną i moją świadomością. Czy Matsuda i Motohama będą w szoku? Będą płakać? Ha-ha, z pewnością nie, nawet za sto lat... Mamo, tato… Nie zrobiłem nic, aby ich uszczęśliwić. Och, co za bzdury! Nie będzie zabawnie jak znajdą moje pisemka po tym jak umrę. Czemu do diaska myślę tylko o tym, nawet wtedy kiedy umieram? Mogłem nadal ruszać ręką. Dotknąłem nią brzucha i podniosłem na wysokość wzroku. Była czerwona, szkarłatnie czerwona. Cała w czerwieni. Wszystko to moja krew. Przypominało mi to jedną dziewczynę. Piękność ze szkarłatnymi włosami. Zawsze kiedy ją widziałem, moje oczy patrzyły na ten szkarłat. Jeżeli mam umierać, to chciałbym umrzeć w jej objęciach. Czy zdradzam moją dziewczynę, Yuumę-chan takim myśleniem? Zaraz, przecież ona mnie zabiła… Jeżeli mam umrzeć, to chcę pomacać chociaż jej cycki. Och, stary! Nawet przed śmiercią nie mogę wyzbyć się z głowy tych zbereźnych rzeczy! Cholera. Wszystko było tak rozmazane, że kolory zlały się w jeden. Czy to już koniec? Wiodłem naprawdę potworne życie. Jeżeli miałbym narodzić się raz jeszcze, chciałbym…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jesteś tym, który mnie wezwał, zgadza się?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jakaś postać pojawiła się przede mną, a zaraz za nią rozbrzmiał jej głos. Nie wiem kto to był, ponieważ cały obraz stał się rozmazany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wygląda na to, że umierasz. Twoja rana… Och, musiało wydarzyć się coś interesującego. Więc to ty… To naprawdę interesujące.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiała się, jakby zobaczyła coś naprawdę interesującego. Co było takiego śmiesznego, że wprawiło ją w śmiech…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jeżeli masz zamiar umrzeć, zaopiekuję się tobą. Będziesz należał do mnie i żył wyłącznie dla mnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim straciłem na dobre przytomność, zobaczyłem szkarłatne włosy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_1_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1 |rozdziału I]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>176.97.27.96</name></author>
	</entry>
</feed>