<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=77.245.245.202</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=77.245.245.202"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/77.245.245.202"/>
	<updated>2026-05-04T23:54:11Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_19_-_rozdzial_1&amp;diff=472168</id>
		<title>High school DxD Tom 19 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_19_-_rozdzial_1&amp;diff=472168"/>
		<updated>2015-11-24T09:45:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Rozpoczęcie trzeciego semestru!==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Ferie zimowe się skończyły i w Akademii Kuou rozpoczął się trzeci semestr. Poza trzecioklasistami, którzy mają duży luzu, pierwszo i drugoklasiści muszą chodzić do szkoły normalnie. Ponieważ dzisiaj jest pół-święto, po apelu i ceremonii rozpoczęcia trzeciego semestru, zaczęły się zajęcia klubowe. To był ważny dzień Klubu Okultystycznego, gdyż miał rozpocząć pracę z nowymi „władzami”! Pierwszo i drugoklasiści zebrali się w pokoju klubowym, wokół nowej przewodniczącej, aby zdecydować o zajęciach klubowych. Kiedy Ravel przyniosła herbatę którą zrobiła (Akeno-san, która się tym wcześniej zajmowała, przekazała swoje obowiązki Ravel po tym, jak odeszła) i podała nam wszystkim. Zebranie się rozpoczęło. …Jednak nagle zapanowała cisza. To dlatego, bo nasza nowa przewodnicząca nie wiedziała jak zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, czym będziemy się zajmować podczas trzeciego semestru? – zapytałem z zaciekawieniem Asię Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała tak, jakby w ogóle nie spodziewała się tego, że tak się będę do nie zwracał i rozejrzała się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asiu-buchou.... – powiedziałem jeszcze raz, wzdychając przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia chyba nagle zrozumiała i wpadła w panikę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, tak! P-przepraszam! Nie myślałam że będziecie tak do mnie mówić…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hmm, to w stylu Asi, a może powinienem raczej powiedzieć, że to bardzo niewinne i czyste. Wszyscy uśmiechnęli się do niej w wyrozumiały sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, początki zawsze są trudne – powiedziałem drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy dzień. W każdym razie to duża zmiana. Nowy Fukubuchou, Kiba, zgodził się z tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane. Ponieważ Rias-zenbuchou już tutaj nie ma, pewnie bardzo trudno zrozumieć nową sytuację. Będziemy się do tego przyzwyczajać stopniowo. Przede wszystkim dobrze by było spisać nasze ambicje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kaligrafia. Robienie czegoś nowego nie jest złe. To coś, czego poprzedni Klub Okultystyczny pewnie nie robił. Zdecydowanie powinniśmy spróbować czegoś nowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, gdzie są Rias i Akeno-san? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odejściu tej dwójki z klubu czułem się trochę samotnie i wciąż było to dla mnie dość niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Powiedziały że przyjdą, jeśli będą chciały. Poszły na spotkanie z Soną-zenkaichou&amp;lt;ref&amp;gt;Zenkaichou to była przewodnicząca samorządu uczniowskiego.&amp;lt;/ref&amp;gt; i Shinrą-san – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cztery trzecioklasistki rozmawiają ze sobą. Pewnie opowiadają o swoich wspomnieniach okresu tych trzech lat. Po tym wszystkim każda z nich ma swoje własne wspomnienia…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-zenbouchou przekazała nam wszystko. Powiedziała, że jeśliby tu przyszła, to wtedy wpłynęłaby na nową organizację, więc woli poczekać, dopóki wszystkiego nie ustalimy i wtedy zdecyduje, kiedy ma przyjść – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc w pierwszym tygodniu chce tylko zobaczyć, jak nam idzie. Gdyby tu była, zostałaby pewnie zasypana całym mnóstwem pytań. W takim przypadku nowa organizacja nie miałaby sensu. Jednakże za dwa miesiące kończą szkołę, więc mam nadzieję że przedtem tu jeszcze przyjdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Więc to znaczy że Rias-buchou i Akeno-san będą tu rzadko wpadać, a potem skończą szkołę… – powiedział nagle Gasper, który zdawał się być osamotniony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper wyglądał na zdołowanego. Koneko-chan pacnęła go lekko w głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale z ciebie pesymista, Gya-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to bardzo samotne. Normalnie, Rias-buchou i Akeno-san byłyby tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej. Nie ważne co, ta dwójka zawsze przywita mnie uśmiechem. Ravel upiła łyk czerwonej herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobno uniwersytecki oddział Akademii Kuou jest dość blisko licealnego, więc może będą tu przychodziły? – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała, wydziały uniwersytecki i licealny były bardzo blisko siebie. Przejście się z jednego do drugiego zabrałoby tylko chwilę. Będą tu mogły przychodzić podczas przerwy na drugie śniadanie, jeśli tylko będą chciały. Asia spojrzała na fotel przeznaczony dla przewodniczącej, który zwykle zajmowała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ukończenie szkoły przez Rias-oneesama to jedno, ale nowi pierwszoklasiści, którzy mają do nas dołączyć, to druga sprawa, a oba te wydarzenia będą miały miejsce już wkrótce…. Czuję jakby ten rok szybko minął, a jestem tu od poprzedniej wiosny… – powiedziała szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, Asia spotkała mnie ubiegłej wiosny, pod koniec kwietnia. Za kilka miesięcy zacznie się nowy rok szkolny… Taki szmat czasu zleciał jak z bicza strzelił. Asia wpatrywała się w fotel przewodniczącej…ale nie była psychicznie gotowa, aby w nim zasiąść. Nawet ja rozumiałem jej osobowość, więc nie zachęcałem jej, aby tam usiadła, tylko postanowiłem czekać, póki sama nie uzna się za nową przewodniczącą i nie zasiądzie w fotelu z własnej woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc za kilka miesięcy zostanę trzecioklasistą i pojawią się też nowi pierwszoklasiści. Czyli powinniśmy poszukać nowych członków? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Koneko-chan to usłyszała, podniosła do góry dwa palce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam dwóch nowych – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Kogo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-san i Bennię-san – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Le Fay wspominała że się tutaj przeniesie. W końcu zawarłem z nią kontrakt i mieszka też z nami. Rias i Azazel-sensei zawsze mówili, że dla dziewczyny w tym wieku siedzenie w domu nie jest dobrą rzeczą i tym podobne sprawy. Słyszałem także, że jej brat, Artur, miał potajemnie nadzieję, że przeniesie się do Akademii Kuou. Słyszałem też plotki na temat sytuacji Benni. Wspomniał o tym Saji, podczas naszego treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy nową osobę, która jest zainteresowana nauką w Akademii Kuou i być może dołączy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego ranka słyszałem od Samorządu Uczniowskiego, że Le Fay-san i Bennia-san będą tego roku zdawały normalne egzaminy wstępne. Jeśli je zdadzą, to od wiosny będą uczennicami naszej szkoły. Ach, sprawy naprawdę posuwają się naprzód. Le Fay w mundurku szkolnym…będzie wyglądała wspaniale! Kolejny powód aby wyczekiwać wiosny! Bennia w mundurku…to niewyobrażalne! Cóż, w każdym razie jest naprawdę ładna, więc powinna dobrze wyglądać – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-san powiedziała że chce do nas dołączyć. Nie mieliśmy okazji porozmawiać z Bennią-san, więc nie wiem jak to będzie… – odezwała się Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogą się też pojawić członkowie, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy, więc nie wiadomo co się wydarzy – dodał Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej, póki nie nadejdzie wiosna, niczego się na ten temat nie dowiemy. Nawet jeśli o nich teraz rozmawiamy, to i tak są bez znaczenia. Kiba zdawał się myśleć tak samo, bo wstał i zaczął mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Krótko mówiąc musimy podjąć decyzję w sprawie tego, jaką ścieżką będziemy podążali. Myślę jednak, że wciąż możemy kontynuować to, co robiliśmy przez ostatni rok, ale jesteśmy pierwszym nowym zarządem, skoro przez ostatnie trzy lata szefową była Rias-zenbouchou, więc powinniśmy najpierw.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto pierwsza rozmowa organizacyjna się rozpoczęła. Po kilkugodzinnej dyskusji nowy Klub Okultystyczny zrobił sobie przerwę. Podjęliśmy decyzję w sprawie naszych przyszłych działań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie będzie nagłych zmian, a jeśli postanowimy jakieś zrobić, to znów je omówimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było po prostu utrzymanie statusu quo, tak jak to zrobiły Rias i Akeno-san. Każda nowa sytuacja, która będzie miała miejsce, zostanie przez nas przedyskutowana. Nasza rozmowa przyniosła dobre rezultaty. Nie było zresztą innej opcji. Poprzednie szefostwo odeszło, a nowa przewodnicząca, Asia, nie ma takiej pewności i na wszystkie nasze opinie odpowiadała „T-tak.” i „Z-zrozumiałam.” aby pokazać nam swoją aprobatę. Uznaliśmy więc, że bez powodu nie możemy zrzucać na nią zbyt wiele. W końcu nie było szansy, aby już pierwszego dnia zdobyła dość pewności siebie. Najpierw musimy wspierać Asię, a potem pozwolić jej , aby zyskała pewność siebie i świadomość. Muszę dać z siebie wszystko dla Buchou! Mmm! Nawet jeśli szefostwo się zmieniło, to moje uczucia do Klubu Okultystycznego nie ulegną zmianie. Rias i Akeno-san były naprawdę niesamowite. Naprawdę teraz czuję, że mogę zrobić wszystko dla Asi-buchou! Mmm, sprawy związane z klubem zostały odłożone na dalszy plan i przeszliśmy do następnej kwestii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na sofę, gdzie zwykle siedziały Xenovia i Irina. Dzisiaj ich nie było, a powodem tego była kampania wyborcza. Xenovia już rozpoczęła swoją i wraz z Iriną przebywała w innym pokoju starego budynku szkoły, rozmawiając o sprawach związanych z wyborami. Tym razem Irina była asystentką Xenovi. Asia, jako ich przyjaciółka, też chciała do nich dołączyć, ale została awansowana na stanowisko przewodniczącej i nie mogła zostawić swoich obowiązków. Kiryuu też zgłosiła się do pomocy i teraz pewnie z nimi rozmawiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, Xenovia i Irina. Zastanawiam się, czy będą w stanie brać udział w jutrzejszej kampanii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko skończyłem mówić, drzwi do pokoju otworzyły się z hukiem, a naszym oczom ukazały się Xenovia, Irina i Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musiałyśmy wybrać dla Xenovi zwycięską strój na wybory! – powiedziała Kiryuu wysokim głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy w Klubie Okultystycznym skupili swoją uwagę na Xenovi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hoo, super, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która czuła się świetnie, była obecnie ubrana jak średniowieczna arystokracja, tylko że w męskie ciuchy! Innymi słowy to męski styl piękna! Chociaż wygląda w tym ładnie, gdyż Xenovia jest typem chłopczycy…ale dlaczego ma na sobie coś takiego? Kiryuu musiała zauważyć moje zmieszanie, więc poprawiła okulary i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ach-achem, chciałam aby Xenovia przymierzyła swoje nowe ubranie, a poza tym, czy nie sprawia wrażenia szefowej? Jeśli stanie w tym stroju przed szkolną bramą, wszystkie uczennice będą krzyczały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Uchh, nie rozumiem tego cosplayu…Xenovia zaczęła jednak grać swoja rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, może powinnam powiedzieć „André”&amp;lt;ref&amp;gt;Aluzja do mangi „Róża Wersalu”, której główna bohaterka przebierała się w męskie ubrania i była zakochana w mężczyźnie o tym imieniu&amp;lt;/ref&amp;gt; i wziąć Iseia w ramiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mm hmm, jak to mówią, nie szata zdobi człowieka, tylko człowiek szatę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Irina-san, myślę że to przysłowie tu nie pasuje…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia (urodzona za granicą) taktownie poprawiła Irinę (urodzoną w Japonii). Kiedy wszyscy przypatrywali się tej trójce, ja i  Kiryuu rozmawialiśmy cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, jeśli o to chodzi, to gdy Xenovia użyje swojej magii, aby wszystkich oczarować, będzie niepokonana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale musisz pamiętać że jej moce nie są dostępne dla zwykłych uczniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem się powstrzymać przed wypaplaniem tego. Na ustach Kiryuu pojawił się figlarny, dziecięcy uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też się roześmiałem. ……. ……Ech? Eeeech? U-uch…. Nie nie nie. Ostrożnie zerknąłem kątem oka na Kiryuu. Obok jej głowy pojawił się znak zapytania….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zaraz, chwila, zaczekajcie no. Kiryuu, czy, czy ty wspomniałaś coś o magi, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak dla pewności. Uchh, Kiryuu powinna być zwykłą uczennicą, prawda…? W takim razie nie powinna nic wiedzieć o naszej prawdziwej tożsamości….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, mówiłam o tym? – odpowiedziała spokojnie Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaniemówiłem i spojrzałem na Asię, która na chwilę zamilkła, po czym najwyraźniej zauważyła moją reakcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, najprawdopodobniej nie powiedziano ci o tym, Ise-san… – odpowiedziała nerwowym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiryuu jest jedną z moich regularnych klientek. Oczywiście że zna naszą prawdziwą tożsamość – kontynuowała Xenovia za nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czy to prawda? Spojrzałem na Kościelne Trio z miną „Czy to prawda?”, a cała trójka przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ech, eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeechhhhhhhhhhhhhh!? – wrzasnąłem zaskoczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak! D-d-d-dlaczego Kiryuu wie o naszej prawdziwej tożsamości!? I-i-i-i-i jeszcze jest klientką Xenovi?! Pojęcia nie miałem! Wciąż o tym nie wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-kiedy się to zaczęło?! – zapytałem, nie kryjąc mojego zdumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To było gdzieś w grudniu. Dostałam ulotkę gdzieś w pobliżu stacji. Kiedy zaczęłam o tym myśleć, przyzwałam Xenovia. W końcu, dzięki rozmowie z nią, dowiedziałam się prawdy o Rias-san, więc dzięki temu wiem o obecnej sytuacji – odpowiedziała Kiryuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-grudzień…. Ubiegły miesiąc. Dostała ulotkę w pobliżu stacji…. Więc przyzwała nie tylko Xenovię, ale też Rias…. Kiryuu zachichotała i mówiła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nikomu nie powiedziałam i nie powiem o tym Matsudzie i Motohamie. Ponieważ Rias-san i Asia są moimi przyjaciółkami, poprosiły abym nikomu nic nie mówiła. Będę więc trzymała buzię na kłódkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Doprawdy, to duża ulga. Nigdy bym sobie nie wyobrażał, że wie o naszej prawdziwej tożsamości…. To znaczy, że mimo iż Kiryuu wiedziała od miesiąca o tym że jesteśmy diabłami to wciąż rozmawiała z nami normalnie…. Kiryuu przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale nie masz łatwo, Ise. Słyszałam od Xenovi i Asi, że w twoich rekach leży los świata, prawda? Jednakże trudno jest mi to sobie wyobrazić, skoro jesteś takim zboczeńcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie, ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu szturchała mnie łokciem…ach, ale to wciąż zaskakujące. Połowa osób była spokojna, a druga zaskoczona. Innymi słowy niektórzy o tym wiedzieli, a niektórzy z nich, tak jak ja, nie. Ponownie nasza przywódczyni, Rias, nie uznała tego za ważne. …To dość zaskakujące, zważywszy na to, ze Kiryuu jest z mojej klasy. Cóż, być może ze ze względu na to, że toczyliśmy ostatnio tyle bitew, Rias uznała że nie ma sensu zaprzątać nam głowy dodatkowymi zmartwieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jeśli się nad tym zastanowić, to Xenovia wygląda nieźle nawet bez makijażu, więc nie ma potrzeby noszenia dziwacznych strojów. Jeśli uznasz to za wadę, to możesz spróbować tego, a potem tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiryuu udawała że trzyma aparat i robi zdjęcia Xenovi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dam się pokonać. Zdecydowanie nie przegram z Hanakai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto duch walki, Xenoviu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! Skoro jestem teraz przewodniczącą klubu, to nie mogę ci pomóc, ale będę cię wspierać jako przyjaciółka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oto serce przyjaźni, moje przyjaciółki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Amen! (x3)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia objęły się ramionami i wyglądały na pełne entuzjazmu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego powiedziałam że pomogę Xenovi, wy, członkowie nowego Klubu Okultystycznego powinniście ciężko pracować – powiedziała Kiryuu do wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego Kiryuu zabrała Xenovię oraz Irinę i wróciła z nimi do pustego pokoju Klubu Okultystycznego. Wygląda na to, że mają więcej spraw do omówienia. …W każdym razie Kiryuu…. Nowy rok dopiero się zaczyna i od razu wydarzyło się coś tak niezwykłego. To nie musi od razu oznaczać, że w tym roku w kółko będą sie działy niezwykłe rzeczy…. Mogę zginąć nawet trzy razy w tym roku…. Gdy Xenovia wyszła i wszyscy się uspokoili, Ravel znów podniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnie, po tym jak Klub Okultystyczny się ustabilizował, będę musiała na krótko wrócić do Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już o tym wspomniałaś, Ravel-san musi chwilowo wrócić do parostwa swojego brata – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecne parostwo Raisera-oniisama nie jest pełne. Bardzo się martwię, więc tym razem okaa-sama ponownie dokona wymiany figur i wrócę do gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, powrót Raisera został postanowiony. Co więcej, jego obecnym przeciwnikiem jest mistrz, Diehauser Belial-san! Wszyscy byli zszokowani, gdyż nie wyobrażali sobie, że jego pierwsza gra po powrocie będzie miała miejsce przeciwko mistrzowi. Udział Ravel w tej grze został już postanowiony. Wygląda na to że Raiser nie zapełnił pustego miejsca w parostwie, więc poprosił swoją mamę o chwilowe użyczenie mu Ravel na dzień gry. Raiser wymienił Ravel ze swoją mamą, przez co obecnie nie posiadał w swoim parostwie Gońca. W zeszły roku ogłosił konkurs, aby znaleźć nowego Gońca, w którym i ja wziąłem udział…jednak nikogo nie znalazł. Cóż, skoro kształt jego parostwa został już określony, to trudno go przerobić, więc musisz być ostrożny. Mówimy w końcu o Raiserze, więc jednym z powodów jest to ze chciałby mieć w parostwie dziewczynę, która będzie mu się podobała. Hmm! Rozumiem twoje serce, Raiser! Kompromis jest naprawdę trudny; w końcu chodzi o nową członkinię do jego haremu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle naszło mnie pewne pytanie, związane z wymianą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedz, taka wymiana dokonana w ostatniej chwili jest możliwa? – zapytałem Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo, wymiana dokonana po moczu może mieć miejsce, jeśli zostaną spełnione pewne warunki, więc często może zostać odwołana. Jeśli wymiana zostanie dokonana po meczu pomiędzy nimi, to może trwać nawet wieczność. Jeśli wymieniający byłby niezdecydowany, lub dokonywano by ciągłych zmian w strategii, całe parostwo zostałoby wymienione w ciągu dziesięciu meczów – odpowiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli dokonasz wymiany po dziesiątym meczu meczu, który został już ustalony, to będzie się to ciągnęło bez końca. Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby całe parostwo zostało zastąpione. W rezultacie Diabelskie Pionki i Królewska Gra nie miałyby sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem, skoro parostwo onii-sama nie jest kompletne, a ja byłam kiedyś jego członkinią, trudno przewidzieć wynik Królewskiej Gry. Sędziowie zgodzili się na to i kilka innych warunków – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc przeciwnicy wyrazili zgodę. Wynik tego meczu od początku zdawał się być łatwy do przewidzenia. Nawet jeśli Diehauser-san pozwolił na skorzystanie z nowego sługi, to i tak niewiele to zmieniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …A czy na podstawie zajmowanego w rankingu miejsca, da się jakoś przewidzieć, kto wygra w meczu? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królewska Gra była wzorowana na grze w szachy, a zajmowane miejsce zależało od ilości zdobytych punktów. Nie pamiętałem jednak ile punktów miał obecnie Cesarz Belial, więc zapytałem o to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Około 3500. Nawet pierwsza dziesiątka posiada ponad 3000 punktów i jest uważana za bezkonkurencyjną – odpowiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezkonkurencyjną. Cóż, słyszałem że jest mistrzem od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co z Raiserem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się nad ilością jego punktów, skoro sam już z nim walczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie ma nawet 2000 punktów i wciąż jest uważany za młodego i obiecującego konkurenta… – odpowiedziała natychmiast Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Różnica punktów wynosi ponad 1500!? Hej, hej, hej, to niedorzeczne! To nie jest nawet konkurencja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-taka duża różnica punktów nie jest problemem? – zapytałem odrętwiałym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie rzecz biorąc, gra z tak dużą różnicą punktów nawet się nie odbędzie. Tym razem jednak gra jest powrotnym meczem Raisera Feneksa-san oraz szansą na rozluźnienie atmosfery w Zaświatach, które są atakowane przez terrorystów, więc to bardziej mecz pokazowy – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz pokazowy! Więc to tylko przedstawienie dla gawiedzi. Cóż, skoro różnica punktów jest taka wielka, to chyba jest to oczywiste. Przykro mi to mówić, Raiser, ale ten mecz nie będzie prawdopodobnie poważnym starciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze powiedziawszy, będzie to specjalne wydarzenie, znane jako „Dziesięć meczy Cesarza Beliala”. Mój brat będzie jednym z przeciwników – kontynuowała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc to Rias miała na myśli mówiąc pod koniec roku „Te mecze muszą zostać nagrane…”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas czasu wolnego Rias powiedziała coś takiego. Więc chodziło jej o te mecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas tego meczu będzie można zobaczyć wiele rzeczy, które normalnie są raczej niedostępne, więc Rias-zenbuchou też wpadła na taki pomysł, gdyż walka z Feniksem jest ciekawa – dodał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to tak. Dziesięć meczy! Specjalne wydarzenie, w którym weźmie udział mistrz. A Raiser będzie jednym z tych, którzy wezmą w tym udział. W pewnym sensie będzie to chwała młodego diabła. Ostatecznie nie tylko będziesz miał okazję walczyć z mistrzem, gdyż dodatkowo będzie to wspaniałe doświadczenie i sam fakt bycia wybranym do tego wydarzenia jest wielkim zaszczytem. Gdyby to mnie trafiła się coś takiego, skakałbym ze szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie to wielki zaszczyt dla onii-sama oraz naszej rodziny. Mimo iż to tylko pokazowy mecz, to bycie wybranym na przeciwnika Cesarza Beliala bardzo nas cieszy. Nie ma powodu aby odmawiać – powiedziała Ravel, patrząc dumnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
He he, mimo iż rzadko opowiada o swoim bracie, to bardzo się o niego troszczy. To jeden z jej dobrych punktów, który sprawia, że jest taka słodka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu na jakiś czas wrócę do domostwa Feneks – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy mieli aprobujący wyraz twarzy, do pokoju klubowego weszli kolejni ludzie. Rias, Akeno-san, Azazel-sensei, a także domostwo Sony-kaichou. Gdy wszyscy członkowie nowego Klubu Okultystycznego ich zobaczyli, mieli przeczucie, że wydarzyło się coś ważnego. Asia zawołała nawet Xenovię i Irinę. Natomiast zwykła uczennica, Kiryuu, czeka w innym pokoju. Kiedy Sensei się upewnił, że wszyscy się już zebrali, popatrzył na nas i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie mamy początek nowego semestru, ale z żalem muszę ogłosić złe wieści. Cóż, nie są takie złe, ale powinienem wam powiedzieć najpierw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie najgorsze złe wieści…. Cóż, ostatnio ich nie brakowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niektórzy z wiernych Kościołowi, a dokładniej  rzecz biorąc wojownicy, zbuntowali się. Wspominałem o tym ostatnio, prawda? – kontynuował Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja wojownicy Kościoła są teraz rdzeniem tego buntu. Po tym jak Trzy Frakcje połączyły siły, a polowania na diabły i upadłe anioły zostały zakazane, ich życie straciło sens. Nie wspominając już o tym, że wszyscy mieli swoje własne powody. Pierwotnie nie mieli dobrej opinii na temat diabłów i upadłych aniołów, a traktat pokojowy został tak nagle zawarty. Mimo tego wciąż byli niezadowoleni, że musieli rzucić swoją starą robotę i zadowolić się polowaniami na wampiry i potwory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak teraz i wampiry chcą zawrzeć traktat pokojowy. Podczas gdy niektórzy z wojowników czuli ulgę, było wielu takich, którzy byli niezadowoleni. Tak więc wśród nich rozległ się krzyk niezadowolenia, który był początkiem buntu. To zupełnie tak, jakby zabrano im powód do walki, ich szansę na zemstę, sens i powód do życia. Xenovia postanowił odnieść się do tej kwestii:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nietrudno to zrozumieć. Dla Boga, Kościoła i walki ze złem, powód dla którego walczą został im nagle odebrany…. Nie wiedzą jak powinni teraz żyć. Naprawdę są bezradni – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Xenovi są dość przekonujące. To dlatego, bo też straciła powód do walki i opuściła Kościół. Chociaż teraz się ustabilizowała i zaakceptowała swój styl życia diablicy…Jednak nie wszyscy potrafią tak szybko znaleźć sens życia. Tak wygląda obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buntownicy Kościoła…w sumie większość już powstrzymano. Zamieszki które wszczęli zostały już stłumione. Prowodyrów także aresztowane, ale..... – kontynuował Azazel-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei rozprostował trzy palce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trójce przywódców buntu udało się uciec. Mają po swojej stronie wielu wojowników, którzy za nimi podążają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Organizatorzy buntu mają po swojej stronie wojowników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta trójka to kardynał biskup Teodoro Legrenzi-sama, kardynał prezbiter Vasco Strada-sama i kardynał diakon Ewald Cristaldi-sama – Sona-zenkaichou wymieniła imiona buntowników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias to usłyszała, odezwała się miękkim głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Słyszałam ten nazwiska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co to za stanowiska? – zapytałem cicho Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż rozumiem sytuację panującą wśród diabłów, to wciąż nie kapuję, jak to jest z Kościołem. Koneko-chan westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kardynał biskup to wysoka pozycja w Kościele. Wyżej jest tylko papież. Kardynał prezbiter jest rangę niższy, a kardynał diakon jest jeszcze jedno stanowisko niżej. Wprawdzie jest wielu ludzi, którzy posiadają te stanowiska, to ta trójka jest najbardziej ceniona – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta trójka to wyjątkowi ludzie. Są tak sławni, że nawet Koneko-chan ich zna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To oznacza że ludzie którzy zajmują drugo, trzecio i czwartorzędną pozycję wszczęli bunt i wciąż są na wolności – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to łatwe do zrozumienia. Ten raport nie zdziwił Asi, Xenovi i Iriny, które należały do Kościoła. Jednak Xenovia i Irina wyglądały na zdenerwowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Strada-sama i Cristaldi-sensei – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znasz ich? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Xenovii rozszerzyły się i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Strada-sama był poprzednim posiadaczem Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i pozostali członkowie to usłyszeliśmy, zaniemówiliśmy! …To naprawdę zbyt szokujące! Nikt z nas się nie spodziewał, że poprzedni posiadacz świętego miecza będzie jednym z przywódców buntu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten człowiek to jeden z nielicznych posiadaczy Durandala, który mógłby rywalizować z samym Rolandem, a wielu wierzy, że nawet go przerasta. Jest też jednym z kilku ludzi, którzy wyróżnili się podczas wojny. Był wcieleniem siły i autorytetu oraz przywódcą – powiedział Azazel-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezwykły człowiek był pierwotnie wojownikiem! Co ważniejsze był posiadaczem Durandala…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Strada-sama ma już osiemdziesiąt siedem lat… – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość nie jest zwykłym staruszkiem! Ma ponad osiemdziesiątkę i wciąż jest na tyle energiczny, by wszcząć bunt! Czy starcza słabość w ogóle się go ima? Oczy Xenovi wciąż jednak miały poważny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Najlepiej zapomnieć o tym, ile ma lat. On jest…żywą legendą. A trzyma się nie najgorzej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żartujesz sobie. Bez względu na to co mówisz, osiemdziesiątka to już starość! Czy on jest człowiekiem? Jeśli ma już ponad osiemdziesiątkę, to…. Wyraz twarzy Senseia był równie poważny, co u Xenovi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nawet jeśli ten gość jest stary, to nie jest słaby, tylko ciągle silny. Podczas drugiej wojny światowej walczył raz z naszym Kokabielem i to nam się dostało. Ten gość bardzo interesował się świętymi mieczami i miał wiele osiągnięć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kokabiel nie poradził sobie z człowiekiem?! …Kiedy sobie przypomnę, co się stało po tym incydencie ze skradzionymi świętymi mieczami, to odnoszę wrażenie, że to wszystko to jakieś kręte ścieżki przeznaczenia. Jeśli już przy tym jesteśmy, to Kokabiel mówił wtedy coś, że poprzedni posiadacz Durandala był niesamowitą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dobrze pamiętam, to czy on nie był czasem jednym z najważniejszych kandydatów na stanowisko Asa Czterech Wielkich Serafinów? – zapytała Azazel-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zarówno Uriel-sama, jak i Rafael-sama wybrali, Stradę-sama, ale odmówił im. …Powiedział że chce wrócić do Boga poprzez śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwóch serafinów złożyło mu tą samą ofertę, ale im odmówił! Wszyscy mieli poważne wyrazy twarzy, ale tylko Asia uśmiechała się w skomplikowany sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy byłam zakonnicą, spotkałam raz Stradę-sama…Zdawał się być szczerą i przyjazną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia nie miała na jego temat złej opinii. Wiadomości o buncie ją  zakłopotały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Osobiście, naprawdę nie chciałabym spotkać Cristaldiego-sensei….Jako wojownik Kościoła, był naszym mentorem i opiekunem – Irina wspomniała o kolejnej osobie zamieszanej w bunt, Ewaldzie Cristaldim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mentor wojowników Kościoła…. Xenovią i Iriną zdecydowanie targały teraz jakieś skomplikowane uczucia. Xenovia skinęła głową, zgadzając się z Iriną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też byłam pod opieką Cristaldiego-sensei. Nauczył mnie walkiz  diabłami i wampirami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kiedy byłem w Watykanie, Cristaldi-sensei pilnie mnie uczył, jak używać Excalibura. Słyszałam że kiedy walczył, potrafił kontrolować jednocześnie trzy Excalibury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei postanowił potwierdzić słowa Iriny:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, racja. W organizacji Grigori, Ewald Cristaldi był gorącym temat dyskusji. Pomimo iż mógł używać trzech Excaliburów jednocześnie, ludzie mówili, że teoretycznie mógłby kontrolować wszystkie sześć na raz. W każdym razie, niezależnie czy mówimy o Vasco Stradzie, czy Ewaldzie Cristaldim, są oni uważani za niedorzecznie silnych ludzi. Do tego wytrenowali całą masę wojowników, którzy mówią o nich, jak o tytanach. Gdyby powiedzieli jedno słowo, to na ich wezwanie odpowiedziałoby wielu spośród tych, których szkolili…. W rzeczywistości, w ten bunt jest zamieszana więcej niż połowa wojowników Kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ci dwaj są najbardziej wpływowymi ludźmi w Kościele. Są też byłymi posiadaczami Durandala i Excalibura…. Ponieważ doszło do czegoś takiego, odnoszę wrażenie że nie da się tego łatwo rozwiązać. Oto jak małe moce zbierają się tam, gdzie jest potężna moc. Sona-zenkaichou poprawiła okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są tak bardzo utalentowani, że mogą nawet zabić wysokoklasowe diabły..... Jednak tacy ludzie są dużą rzadkością; ich moce są legendarne wśród diabłów i jeszcze do tego żyją – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc ci dwaj ludzie, Ewald Cristaldi i Vasco Strada, są naprawdę groźnymi przeciwnikami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teodoro Legrenzi był dotąd najmłodszym mężczyzną, który otrzymał tytuł kardynała biskupa i to w w specjalnych okolicznościach – Sensei powiedział o ostatnim z tych trzech wspomnianych gości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia zdawał się coś o nim wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Prawdę mówiąc nigdy go nie widziałam. Wszyscy mówili, że jest bardzo tajemniczą osobą – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rzeczy samej – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też o nim słyszałam, ale nigdy go nie spotkałam. Siostra Griselda zapewne też – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet wskrzeszona anielica go nie widziała. To naprawdę tajemniczy gość. Pewnie jest jednak jakiś powód, dla którego się ukrywa. Kiedy to usłyszałem, powiązania między tymi trzema ludźmi…. Nie chcę nawet myśleć, co dzieje się gdzieś za kulisami, ale nietrudno to sobie wyobrazić. Sensei postanowił jednak powrócić do pierwotnego tematu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy ta trójka stoi za buntem, a wojownicy, którzy za nimi podążają, są obecnie wygnańcami. Boję się że ich celem jest......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei rozprostował palec i wskazał ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boję się że ich cel jest tutaj. Przesłuchaliśmy kilku pojmanych wojowników. Mieli nadzieję odnaleźć DxD, ale zdecydowanie nie chcą rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc tak to jest. …Doprawdy, nie dość że ostatnio jesteśmy tacy zajęci, to jeszcze nas wplątano w bunt w Kościele. Drużyna DxD stała się celem dotychczasowych sojuszników. Chociaż nasza drużyna jest dość specjalna. Dajcie mi odetchnąć…. Napięcie u wszystkich rosło jeszcze bardziej, jednak Sensei uśmiechnął się wymuszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dajcie spokój, nie ma co aż tak się przejmować. Wprawdzie już wiele razy balansowaliście na granicy życia i śmierci, to zapewniam że tym razem nie będzie tak groźnie. Mimo iż podczas buntu w Watykanie kilku ludziom się dostało, to nikt nie zginął. Wskrzeszone anioły robią wszystko, aby sytuacja się nie pogorszyła. W tym przypadku mamy wielu wojowników, którzy byli zniechęceni, a ich od dawna tłumiona niechęć wreszcie wybuchła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nikt nie zginął. To naprawdę szczęście…ale to może się powtórzyć, co jest prawie pewne, więc nie możemy tracić czujności! Sona-zenkaichou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jest jednak ryzyko, że to może się przekształcić w wojnę na pełną skalę. Mimo iż staramy się nie odnieść żadnych strat, to nie możemy być pewni tego, co się stanie. …Terroryści mogą wykorzystać tą okazję, aby wykonać swój ruch. To dla nich dobra okazja, aby to zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej słowa mają sens. Nie ma gwarancji że Qlippoth nic nie zrobi, kiedy będą nas atakować rebelianci. Z punktu widzenia terrorystów, porażka obu stron byłaby dla nich korzystna. Sensei wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście wciąż musimy być ostrożni. …Mówi się że to wszystko sprowokował Rizevim, namawiając do buntu starszyznę Kościoła. Jeśli chodzi o ten bunt, to ten gość naprawdę jest diabłem, a co do podżeganie i zachęcani do czegoś, to ten gość nie ma sobie równych. Jak to powiedziała Sona, ostrożności nigdy za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc ten drań maczał w tym palce. Rozumiem to, co powiedział Sensei. Ten gość…każde jego słowo potrafi zakłopotać ludzi. Nawet jeśli wszystko wie, to robi to celowo; Nie potrafię nawet powstrzymać niechęci do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli już przy tym jesteśmy, to nasza szkoła zdaje się być dziwnie związana se świętymi mieczami – westchnął Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też o tym pomyślałem. Nigdy bym się nie spodziewał, że miecze i ich posiadacze się tutaj zbiorą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba też to zauważył i zamyślił się głęboko. …I on zauważył powiązania z świętymi mieczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz Kiba, nie powinienem o tym wspominać – przeprosił Saji z zawstydzonym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba parsknął śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, nic się nie stało. Pogodziłem się z tym i nie jestem taki jak przedtem, jeśli chodzi o moją nienawiść do świętych mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda. Ale…jego niepewne uczucia mnie martwią. Jeśli będzie miał miejsce jeszcze większy wypadek, to Kiba zdecydowanie poświęci życie walce. Podczas bitwy zauważyłem, że zachowywał się lekkomyślnie, kiedy trzeba było pokonać masowo produkowane Grendele…. Mimo iż zwykle jest spokojny, to w rzeczywistości jest obnażonym mieczem...... Ten gość naprawdę potrzebuje osłony. I mam nadzieję że ktoś podejmie się tej roli…. Cóż, nawet jeśli Kiba rozumie moje spostrzeżenia, to nie będzie się powstrzymywał. …Jeśli zginiesz, nie wybaczę  ci tego, mój przyjacielu. Sensei uśmiechnął się ufnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, powiązanie ze świętymi mieczami nie jest pozornie i niekoniecznie jest żartem. To dobra okazja...... Xenovia, Irina, Kiba, posiadacze świętych mieczy powinni starać się prześcignąć swoich poprzedników. Jeśli nadarzy się taka okazja, to powinniście dać z siebie wszystko. Skoro przyjęliście nazwę DxD, możecie zrobić przynajmniej tyle, użyć swoich zdolności przeciwko wrogowi – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całą trójka skinęła głowami, gdy usłyszała słowa Azazela-sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przerosnąć naszych poprzedników… – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewyższyć swoich poprzedników. Nie tylko tych od świętych mieczy, ale jeśli też chodzi o stanowisko przewodniczącej. Ze zdolnościami Xenovi, robienie czegoś lepiej, niż ktokolwiek inny, nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie wszyscy. Nie powinniście tracić czujności, zarówno w stosunku do buntowników Kościoła, jak i Qlippothu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi słowami Sensei zakończył dzisiejsze spotkanie. Zajęcia klubowe też się skończyły i rozpoczęły się nasze zajęcia pozalekcyjne.&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Później, tej samej nocy.&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podziemiach Rezydencji Hyoudou, na basenie, zebrali się członkowie Klubu Okultystycznego, a także Dulio, siostra Griselda, Drużyna Valiego (Vali, Bikou, Artur, Kuroka, Le Fay), a także Slash Dog, Tobio Ikuse-san i inni. Drużyna Sitri nie była w stanie przyjść, gdyż powiedzieli, że mają coś do załatwienia. Dwie osoby unosiły się w powietrzu nad basenem, wywołując na nim fale, ja w mojej zbroi oraz Rias, cała okryta swoją aurą. To dlatego, bo chcieliśmy pokazać całemu DxD naszą nową zdolność. Wskutek tego, woda z basenu nagle wylała mocząc wszystko dookoła, ale wszyscy najwyraźniej się tego spodziewali, gdyż użyli parasoli, magii i demonicznych mocy, aby się ochronić. Jeśli chodzi o nową technikę, ponieważ może wykorzystać moc Niebiańskiego Smoka, Ddraiga, aby uzyskać opinię Valiego, poprosiłem go o poradę…ale nie spodziewałem się, że będę mógł z niej korzystać bez żadnych przygotowań, a radziłem sobie lepiej, niż się spodziewałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Woochoo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wydali z siebie dogłos aprobaty, gdy zobaczyli naszą nową technikę. To co pokazaliśmy, było owocem naszej współpracy. Rias zastanawiała się bowiem, jak połączyć moją moc, z jej niszczycielską magią. Po nowym roku przedyskutowała to z nami. Słysząc o jej pomyśle uznałem, że to „Wydaje się możliwe.”. Wezwałem więc innego Niebiańskiego Smoka, Valiego, aby pomógł. Po wysłuchaniu jego opinii stworzyliśmy wspólną technikę. Ach... gdybym polegał tylko na sobie, to wiele rzeczy nie byłoby możliwych. Sądzę że utworzenie nowej techniki jest możliwe tylko dzięki talentom Rias. Dobrze, kiedy znów się zetrzemy z wrogiem, czuję że będziemy mogli z tego skorzystać. Kiedy ja i Rias już wypróbowaliśmy naszą zdolność, wylądowaliśmy na krawędzi basenu. Dezaktywowałem zbroję i westchnąłem. Wszyscy spokojnie spędzali czas w basenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aachh…ooch! Nie umiem pływaćććććććć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która się tak darła, był Gasper. Grał w basenie w piłkę z Koneko-chan, Ravel, Kuroka i Le Fay, ale potknął się i wydawał się tonąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hey, Gya-suke! Musisz być mężczyzną. Zobaczmy jak pływasz w tej płytkiej wodzie – powiedziałem, uśmiechając się krzywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem…wampirem! To normalne że boję się wody! – beczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za bzdury, przecież grasz w piłkę w basenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś dhampirem! Nie wspominając już o tym, że obecnie jesteś diabłem! Możesz to zrobić! Możesz pływać! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, racja – odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle stanął na nogi…. Wprawdzie nareszcie poczuł się bardziej męsko, ale wciąż jest kłopotliwy na wiele sposobów…. Ma nawet kobiecy kostium kąpielowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hoho, Gya-kun jest taki słodki, miau ♪ – powiedziała Kuroka, głaszcząc go po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ miała na sobie bikini, które odsłaniało dużo jej ciała, jej piersi podskakiwały. Mmmm, to uczta dla moich oczu! Choć jeśli chodzi o mnie....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha, zaznać takiego uczucie raz na jakiś czas nie jest złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, fufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem obecnie z Akeno-san oraz Rias i pomagałem tym dwóm onee-sans nałożyć krem przeciwsłoneczny! Używają go nawet na podziemnym basenie! Do tego mamy teraz zimę, a pod ziemią nie występują promienie słoneczne! Dodatkowo przed oparzeniami słonecznymi można się bronić za pomocą magii, więc krem przeciwsłoneczny jest używana raczej z powodów kosmetycznych! Ale! Kiedy usłyszałem że pozwolą mi nałożyć na nie krem, ja, Hyoudou Issei, z radością do tego przystąpiłem! Dwa leżaki stały obok siebie tuż przy basenie, a leżały na nich dwie onee-san! Zdjęły nawet górę od kostiumów i ich plecy były nagie! He he he! Znam się na takich sprawach, więc sprawnie rozsmarowywałem krem na Rias i Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmmm&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie potrafiły poradzić na to, że wydobywały z siebie takie dźwięki. Moje ręce sunęły po ich ciałach! …Aachhh, cóż za niesamowicie gładka i delikatna skóra! Ich elastyczność jest w sam raz, a to zmysłowe uczucie, kiedy przesuwam palcami od ich plecach, poprzez uda, aż po same łydki! Kiedy dotarłem do ich palców u nóg, zacząłem się upewniać, czy aby na pewno niczego nie pominąłem! Pierwsza była Akeno-san. Poczynając od jej palców, poprzez plecy, sma-sma-sma-sma-smarując wszystko aż do jej bioder! Wysmarowałem także jej tyłeczek jeszcze i jeszcze raz! Nic nie potrafiłem na to poradzić! Skoro mnie o to poprosiły, to nie miałem powodu, aby odmawiać! Zdecydowanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Aachhh, aachhh……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słodki głos Akeno-san prawie roztopił mój mózg! To uczucie jej tyłeczka…zupełnie jak budyń, w którym tonęły moje place! Aaaaaaaaachhhh, kto by pomyślał, ze istnieje takie wspaniałe uczucie! Jest taki gładki, miękki i elastyczny, że chcę go dotykać aż po kres mojego życia! Rias to spostrzegła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, a co z moim przodem…jest tu wielu ludzi, więc trochę to krepujące. W takim razie może byśmy to kontynuowali w łóżku? Albo wannie? – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę nie patrz na mnie w ten sposób i nie mów takich prowokujących rzeczy! Czuję się zakłopotany! Aaachhh, smarowanie jej piersi kremem w łóżku! To byłoby wspaniałe! Smarować ją nim, gdy będzie naga w dużej wannie też byłoby świetne! T-to naprawdę trudne~ ! Co powinienem zrobić~ ! Ale nawet w stanie zakłopotania, wciąż myślałem o tym, że trzymam w rękach tyłeczek Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie potrafiła natomiast powstrzymać wydawania z siebie słodkich odgłosów i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, co powiesz, mmm, żebyśmy, mmmmm, kontynuowali na łóżku. Fufufu, to dość ekscytujące, achhmmm. Ooch, Ciekawe, aachhh, czy wydarzy się coś bardziej intensywnego, niż samo smarowanie kremem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Achhh, nawet Akeno-san patrzyła na mnie uwodzicielsko! Nagle usłyszałem głosy otaczających nas ludzi. To były Irina i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja też chcę aby kochanie moje pomogło mi z kremem, ale nie mogę wejść pomiędzy te dwie onee-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Jakie niestosowne! Myślałam że niewinnie patrzę jak ludzie używają kremu przeciwsłonecznego! Co za wstyd!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wy dwie też chcecie abym wam pomógł!? J-jestem taki szczęśliwy, ale robić to czterem osobom naraz wydaje się być kłopotliwe! To będzie tak czasochłonne, że nie będę miał dość czasu, aby zająć się dzisiaj wszystkimi piersiami! Nagle ktoś do mnie dołączył; to była Ravel! Wyszła z basenu, w środku gry w piłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie teraz jest czas wypoczynku, ale czas Ise-sama jest bardzo cenny! Już dostatecznie dużo go zużył na nakładanie kremu przeciwsłonecznego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel bardzo surowo zarządza moim harmonogramem i sprzeciwiła się żądaniom Iriny i Rossweisse-san…Rias postanowiła się jednak tym razem odezwać:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnaś mu na to pozwolić Ravel. Powinnaś się czasami wyluzować. Możesz to zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mogę!? …Więc, jak powinnam to zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Whaaa! Robić to, czy nie robić, oto jest pytanie!? Po chwili namysłu Ravel szybko wyciągnęła notatnik.&lt;br /&gt;
[[File:6-Rias i Ravel.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję o zwiększeniu liczby godzin potrzebnych do rozprowadzenia kremu przeciwsłonecznego! – wrzasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to powiedziała, zaczęła rozmawiać z Rias! H-h-hej! N-nie będzie harmonogramu!? Nie, cieszę się z tego powodu! Ale nie ma tu za dużo ludzi!? Nagle Rias, Akeno-san, Irina, Rossweisse-san i Ravel odstawiły mnie na bok i zaczęły dyskutować, która z nich będzie pierwsza! Nagle Kuroka też wyszła z basenu i podniosła do góry rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chcę dołączyć, miau! – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta szóstka stłoczyła się w kółko i zaczęły dyskutować, o kolejności smarowania kremem. To nie jest scena, którą można często zobaczyć! W tym tempie stanę się obiektem ataku dziewczyn i znajdę się w bardzo niezręcznej sytuacji! …W porządku, to musi być cena szczęścia! Tak właśnie myślę! A taką mam w każdym razie nadzieję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy krem przeciwsłoneczny został już rozsmarowany na każdej z dziewczyn, ruszyłem w stronę skoczni i usiadłem. Wtedy podniosłem mój wzrok na krawędź basenu. Kilka dziewczyn rozmawiało o sprawach związanych z kremem przeciwsłonecznym. Po drugiej stronie Asia rozmawiała z Xenovią. Kiedy zobaczyłem jej poważny wyraz twarzy, domyśliłem się że chodzi o sprawy związane z wyborami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia zdaje się zmieniać – powiedział ktoś nagle obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i zobaczyłem siostrę Griseldę-san, która miała na sobie bikini! Obecnie jej wielkie i wybitne piersi, które zwykle są ukryte pod habitem, ujawniły się moim oczom! W porównaniu do jej zwykłego, czystego i prostego wyglądu, założenie bikini, które jest bardzo atrakcyjne, tworzy dużą różnicę! Jej lśniąca, biała skóra była zbyt idealna! Usiadła obok mnie na skoczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kiedy Xenovia była wojowniczką Kościoła, nazywano ją Zabójczą Księżniczką. Za pomocą Excalibura oraz Durandala zabiła i pokonała wielu wrogów Kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem już o tym. Kiedy działała na zlecenie Kościoła, jako szermierz na służbie Boga zabijała diabły, wampiry i różne potwory. Ponieważ nie miała litości dla wrogów, ludzie nie rozumieli jej, a z powodu jej niedostępnej osobowości, od pewnego momentu zaczęli z niej szydzić, nazywając ją Zabójczą Księżniczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dzieckiem, które potrzebuje dużo opieki. Ponieważ byłyśmy w tym samym miejscu, wybrano mnie abym się nią opiekowała, ale czego bym nie robiła, wyrosła na dużą i silną dziewczynę. Próbowałam nauczyć ją podstawowych manier, które powinna mieć dama, ale to to wszystko co mogłam zrobić – kontynuowała siostra Griselda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pierwszy rzut oka wydaje się narzekać, ale jeśli przyjrzeć się bliżej, to jej twarz wygląda jakby mówiła o swojej młodszej siostrze, a na ustach miała pełen ciepła uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy poznała swoją partnerkę, będącą jej rówieśniczką, Irinę, zaczęła się czasami zachowywać ta, jak powinna to robić dziewczyna w jej wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała siostra Griselda, pierwszą partnerką Xenovi, która była w stanie z nią długo przebywać, była Irina. Większość jej poprzedników nie potrafiła zaakceptować jej stylu walki oraz osobowości, rezygnując z partnerstwa z nią przy przy pierwszej okazji. To oznacza że tylko Irina była w stanie zaakceptować osobowość i styl walki Xenovi. Osobiście sądzę że to dlatego, bo obie mają dziwne charaktery. Powiedziałbym, że połączenie ich dziwacznych osobowości tworzy dobrą chemię. Były jak bratnie dusze, więc stały się partnerkami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że stała się diablicą, natychmiast zemdlałam. Jednak kiedy teraz widzę jak się śmieje i martwi, to czuję że jest dobrze – powiedziała siostra Griselda, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyłem za spojrzeniem siostry Griseldy i zobaczyłem że Irina, Asia i Xenovia są razem. Obserwowała, jak ta trójka sobie rozmawia. Śmiały się, co było kojącym widokiem......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam, że chce zostać przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. W pierwszej chwili myślałem że żartuje, ale wygląda na to, że była poważna. Po szkole spotyka się z przyjaciółkami, aby obmówić strategię wyborczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę się cieszy szkolnym życiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siostra Griselda z głębi swojego serca naprawdę cieszyła się zmianą Xenovi. Mimo iż zwykle jest wobec niej surowa, to myślę że te dwie naprawdę się o siebie troszczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-kun, proszę, zaopiekuj się dobrze tym dzieckiem – powiedziała z powagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, oczywiście! Ale przyznaję się, że nie myślę abym był przydatny. Sądzę że lepsze będzie dla niej, jeśli pozwoli się jej przebywać w towarzystwie Asia, Iriny i reszty klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siostra Griselda potrząsnęła jednak głową, kiedy mnie usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie masz rację…Ale mówię o niej, jako o kobiecie. Ochh, rozumiem. Życie z kilkoma dziewczynami musi być trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siostra Griselda uśmiechnęła się ze zrozumieniem, po czym wstała i odeszła w stronę Xenovi, mówiąc do mnie „Do widzenia”. Przez chwilę sądziłem, że powiedziałem coś nie tak, ale po chwili zobaczyłem, jak siostra Griselda ochrzania Xenovię …humpf, ta Xenovia naprawdę jest…W każdym razie byłem w stanie zobaczyć siostrę Griseldę w bikini, co jest bardzo miłym doświadczenie! Każda część tego faktu była tak cenna, że musiałem ją nagrać w pamięci. Kiedy to robiłem, usłyszałem rozmowę Drużyny Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Vali. Możesz mi zrobić przysługę, skoro jesteśmy wolni i mogę zmazać moje winy? Czyż praca w DxD nie wydaje się być lepsza? – zapytał Bokou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę spędzić mój czas na atakowaniu Rizevima i Smoków Zła oraz trenując moją moc. Wybacz, ale takie zadanie powinieneś powierzyć Kurocę, lub Le Fay – odpowiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali mu odmówił. Czasami się tak zachowywał, kiedy trenowaliśmy. Ale jego przeciwnikami byli silni ludzi, tacy jak staruszek Wukong i Dulio. Były prawdopodobnie dwa powody, dla których tu dzisiaj był. Po pierwsze, chciał wyrazić swoją opinię, pod drugie, był zapewne zainteresowany moją nową techniką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem plotkę, że jeden z tych ludzi, którzy rozpętali rebelię w Kościele, był poprzednio posiadaczem Excalibura. To bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił okulary, uśmiechając się pogardliwie. Ten gość wydaje się to robić dla swoich własnych powodów…. Vali usłyszał jego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Arturze. Co planujesz zrobić tym razem? Wkrótce może tu być legendarny posiadacz świętego miecza – odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur potarł brodę, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To byłoby świetne – odpowiedział niecierpliwym tonem i roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Z tego co widzę, Artur jest zapewne osobą, z którą najtrudniej się dogadać w Drużynie Valiego. Z drugiej strony ja i Bikou byliśmy się w stanie porozumieć. Kiedy trzej członkowie Drużyny Valiego ze sobą dyskutowali, zbliżyła się do nich kolejna osoba.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, nie powinieneś robić rzeczy zbyt trudnych dla Azazela-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Slash Dog, Tobio Ikuse-san. Kiedy Vali go zobaczył, wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tobio, skoro ty tu jesteś, to sprawy związane z Azazelem lub DxD nie powinny być problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli ty tu jesteś, Vali, to rzeczy powinny się ułożyć lepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie chciałbym z tobą walczyć. Naprawdę chciałbym wyrównać rachunki za ostatni raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyraz twarzy Valiego zdradzał, że jest gotowy do walki. Ikuse-san potrząsnął jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz walczyć, to powinieneś to robić z Sekiryuuteiem. Poza tym, nie jestem przeznaczonym ci przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Vali to usłyszał, wybuchnął śmiechem i odwrócił się, aby wyjść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no, Vali. Powinieneś przynajmniej wysłuchać dzisiejszego harmonogramu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Ikuse-san skończył mówić, Vali zatrzymał się i odpowiedział nie odwracając się nawet:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wiem i dlatego zamierzam tu jeszcze wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uchhh. …Nie mogłem ukryć mojego zaskoczenia, kiedy zobaczyłem jak Vali łatwo zaakceptował czyjąś opinię. …Woach, ten gość, powiedział właśnie coś takiego do kogoś innego, niż Azazel-sensei…. Wkrótce po tym jak przyglądałem się ich rozmowie, Ikuse-san zauważył mnie i ruszył w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Hyoudou Isseiu-kun. Być może widziałeś właśnie coś niezwykłego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to nie było…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Valiego, to muszę ci podziękować za dogadanie się z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ikuse-san dziękował mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To zaskakujące, że Ikuse-san mówi coś takiego do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, powinienem to zrobić po tym wszystkim co się stało – odpowiedział, wyjmując zdjęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na fotce był Ikuse-san jako uczeń i towarzyszyli mu inni chłopcy i dziewczyny, którzy najwyraźniej byli jego towarzyszami. Jedna z dziewczyn była ubrana jak czarodziejka i stał tam też brązowowłosy chłopak, który wyglądał jak przestępca. Nad nimi znajdował się srebrnowłosy chłopak o aroganckim wyglądzie. …Jego twarz przypominała mi Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To stara fotografia? Ten gość to Vali? Wygląda szczególnie arogancko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ikuse-san usłyszał co powiedziałem, roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Był bardzo arogancki, nawet bardziej niż teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Inni ludzie na fotografii także są twoimi towarzyszami, prawda Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak, są członkami drużyny, którą sformowano podczas zamieszek, cztery lata temu. W tamtych czasach w kółko miały miejsce jakieś wydarzenia związane z Świętymi Darami. Pracuję z nimi od tamtego czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak, zdjęcie pokazuje ludzi którzy współpracowali z Grigori.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W przeszłości przez jakiś czas mieszkałem z Valim, więc bardzo dobrze się znamy. Dlatego właśnie ci dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że jesteście do siebie wrogo nastawieni i zawsze myślałem, że go nienawidzisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ikuse-san zdawał się być zakłopotany, więc nie wiedziałem jak odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrogo? Tego bym nie powiedział, ten gość jest raczej zbyt czepliwy i po prostu go unikam. Zawsze kiedy się spotykamy, krzyczy na mnie i jest po prostu zbyt irytujący. To zupełnie jakbym miał kłopotliwego, młodszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli mówi coś takiego mi, to naprawdę trudno sobie z tym poradzić. Jeśli już przy tym jesteśmy, to ten gość jest maniakiem walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobno jesteś bardzo silny, prawda Ikuse-san? Gdybyśmy walczyli razem na pierwszej linii frontu, to obu nam dodało by to dużo odwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że zawsze, kiedy Azazel-sensei udawał się do niebezpiecznego miejsca, jego ochroniarzem był Ikuse-san. Zabrał go ze sobą nawet wtedy, kiedy udał się na spotkanie z Hadesem. Ikuse-san potrząsnął jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu działam w cieniu. Posiadanie Dwóch Niebiańskich Smoków za przeciwników lub sojuszników to dla mnie za dużo i nie pasuje to do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…On naprawdę się nie ceni. Jednak my możemy walczyć na pierwszej linii frontu tylko dlatego, bo ten gość i jego towarzysze wspierają nas z tyłu. Zmuszanie go aby przeszedł do pierwszej linii pewnie nie jest dobre. Nagle zauważyłem, że obok mnie siedział wielki, czarny pies. Przypomniałem sobie, że wabi się Jin. Nie zbliżaj się do mnie tak cicho, piesku. Otaczająca tego psa aura nie była zwykła i nie potrafiłem powiedzieć o czym myśli, kiedy patrzyłem w jego czerwone oczy. One wpatrywały się jednak we mnie. …Jego źrenice zdawały się zapamiętywać mnie. Ikuse-san pogłaskał Jina po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to. Ten gość ma nawyk wpatrywania się w to, co uważa za interesujące. Sądzę że zauważył smoka, który mieszka w twoim ciele, Hyoudou Isseiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dlatego tak się we mnie wpatruje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, ten pies wpatruje się we mnie. Być może interesują go Niebiańskie Smoki]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chcesz porozmawiać z Ddraigiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie sądzę aby mogli ze sobą rozmawiać. Jin rozumie ludzki język, ale nie można z nim porozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jest oddzielony od Boskiego Daru. Pomimo iż ten pies nim jest, to wciąż posiada zwierzęcą wolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali obserwował, jak smarujesz dziewczyny kremem. Zdawał się być bardzo zainteresowany tym, aby też posmarować jakiś tyłeczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wydarzyło się coś takiego! Zainteresowało go to, jak smarowałem tyłeczek Akeno-san! F-faktycznie, fetyszem Valiego jest tyłeczek…!? Jednak Ikuse-san szybko zmienił front:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żartowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żartował!?Ja naprawdę mu uwierzyłem! Wiesz że Vali oglądał ze mną pornosy! Cieszyłem się, że nareszcie rozwinęło się w nim zainteresowanie kobiecym ciałem! Jednak jestem zaskoczony widząc, że Ikuse-san lubi żartować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie do widzenia. Pokazałeś mi dzisiaj dobrą technikę – powiedział, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wydaje się być dobre i pokrzepiające, skoro chodzi o kogoś, z kim nie rozmawiam za często. Zwłaszcza rozmawianie z kimś, kto znał wcześniej Valiego, pozwoli mi zrozumieć jego drugą stronę, której nie znam, co jest niezwykle interesujące. Cóż, czas się przyjrzeć, jak idzie z ustaleniem harmonogramu w sprawie kremu przeciwsłonecznego, bo wygląda to dość głośno. Xenovia i Asia też naciskały Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym się zarejestrować do smarowania kremem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Cóż, ja też bym chciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–W-więc też chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zastanawiam się, czy też powinienem spróbować…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan, a nawet Gya-suke i Kiba też chcą!? Faceci chcą, aby smarował ich kremem! Nie żartują! Nagle ktoś położył mi dłoń na ramieniu. Odwróciłem głowę i zobaczyłem Dulia. Przyglądał się tej scenie i rechotał z uciechy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Issei-san jest bardzo popularny zarówno wśród dziewczyn, jak i facetów. Hmm, cóż, co jeśli też bym cię poprosił o posmarowanie mnie kremem, aby zobaczył jakie to dobre jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oszczędź mi tego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem nie mogłem zrobić nic poza beznadziejnym trzymaniem opuszczonej głowy. W ten sposób dzień się skończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Następnego dnia, podczas przerwy na drugie śniadanie.&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szkolnym dziedzińcu natknąłem się na pierwszoklasistów, Koneko-chan, Ravel oraz Gaspera i teraz rozmawiałem z nimi. Nagle pojawiło się Koscielne Trio i Kiryuu. Rozdawały ulotki uczniom, których spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżcie się tu wszyscy! Przyjrzyjcie się proszę! Ulotki proponują wam nową przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego, Xenovię! Jest dziewczyną która zrobi wszystko, na co się uprze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, przyjrzyjcie się i oddajcie głos na Xenovię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Modlę się, abyście głosowali szczerze! W każdym razie proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, Kiryuu i Asia z entuzjazmem rozdawały wszystkim ulotki. Cóż, skoro okres kampanii wyborczych się rozpoczął , korytarze były oblepione plakatami. Przedstawiały one Xenovię w pozie Najświętszej Marii Panny, otoczoną tekstem &#039;&#039;Sprowadzę pokój do Akademii Kuou! Mam nadzieję że zagłosujecie szczerze!&#039;&#039;, co wywołuje raczej dziwne wrażenie. Jednakże, skoro Xenovia jest uczennicą przeniesioną z zagranicy, a jej osobowość jest powszechnie znana w szkole, to wszyscy byli zdania, że to &#039;&#039;Naprawdę do niej pasuje.&#039;&#039;, co było zaskakująco dobrą odpowiedzią. …Tych uczniów można opisać jako tolerancyjnych, spokojnych i zawsze ciekawych. Następnie Asia (pomagająca w kampanii wyborczej podczas przerwy), Irina i Kiryuu, w towarzystwie Xenovi wkroczyły na dziedziniec. Miała na ramieniu opaskę imieniem i  zaczęła mówić, kiedy doszła do połowy ścieżki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach,jak się macie, koledzy z Akademii Kuou. Jestem Xenovia, chodzę do drugiej klasy i jestem kandydatką na stanowisko przewodniczącej Samorządu Uczniowskiego. Mam nadzieję że wysłuchacie mojej przemowy. Kiedy zostanę przewodniczącą....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, odrzuciła odważnie tamten grzecznościowy styl i zaczęła mówić tak jak zwykle. To naprawdę do niej pasuje. Wszyscy zatrzymali się, aby wysłuchać jej przemowy, a uczniowie zaczęli nawet odpowiadać:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo! Xenovia-san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennice też krzyczały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę cię wspierała, Xenovia-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyglądała się temu z daleka i wyraziła swoją opinię, która również miała być wsparciem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Xenovia-senpai jest bardzo dobrze znana w szkole, więc kiedy tylko zaczyna przemawiać, natychmiast otaczają ją tłumy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykłe bycie cudzoziemką wystarczy, aby przyciągnąć uwagę, nie wspominając o fakcie, że towarzyszą jej Asia i Irina, które, tak jak ona, są bardzo popularne w szkole. Lubią ją zarówno uczniowie, jak i uczennice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma zupełnie inny styl niż Sona-zenkaichou, a to też przykuwa uwagę ludzi – dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego znajdowała się w centrum uwagi. Z jednej strony poprzednia przewodnicząca, dzięki elastycznemu działaniu, była zarówno w stanie pracować solidnie, jak i zawsze wysłuchiwać opinii uczniów. Naturalnie osoba będąca przeciwieństwem dotychczasowej przewodniczące, zdobywa zaufanie uczniów na skutek faktycznych działań. Xenovia, będąca typem sportowym, była atletyczna. Oczywiście są uczniowie, którzy chcą wiedzieć, dlaczego kandyduje. Jednakże kiedy Xenovia przykuła uwagę wszystkich, pojawiła się kolejna kandydatka na przewodnicząca, Hanakai-san, która szła przed siebie, wymieniając pozdrowienia z uczniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, jak się macie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Hanakai-san pozdrawiała uczniów, uśmiechała się równie spokojnie, co Sona-zenkaichou. Słyszałem że naprawdę ją szanowała, więc to normalne, że ją naśladuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powodzenia, Hanakai-san,liczę na ciebie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę na ciebie głosowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny z tego samego roku pozdrawiały ją. Sądzę że słyszałem jak  mówiono, że ludzie którzy wspierają Hanakai-san to w większości honorowi uczniowie. …Jednakże bycie następczynią Sony-zenkaichou nie jest łatwe. Kiedy byłem nowym uczniem, Sona-zenkaichou już była przewodniczącą. Innymi słowy przewodziła samorządowi przez dwa kolejne lata. Hanakai-san chce zapewne odnieść sukces na jej pozycji. Osobą która szła obok Hanakai-san, był kandydat na wiceprzewodniczącego, Saji. Byli uczniowie, którzy też go chcieli pozdrowić:.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Saji, zagłosuję na ciebie, ale musisz mi dać specjale zajęcia pozalekcyjne – powiedział półżartem jakiś energiczny i atletycznie zbudowany chłopak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dwie różne rzeczy, mam nadzieję że oddasz szczery głos – mruknął mu w odpowiedzi z na wpółprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczeń parsknął głośnym śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, tylko żartowałem, zagłosuję na ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, oto jacy są ludzie z Klubu Sportowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji westchnął…Ale słyszałem że dzięki swojej poważnej osobowości i pomysłowości jest lubiany, dzięki czemu kluby sportowe bardzo go wspierają, zwłaszcza ci chłopacy, którzy mu ufają. Słyszałem też, że uczennica która dopiero co się tu przeniosła, kandyduje na stanowisko sekretarza, czy skarbnika. Według plotek to piękna cudzoziemka…ale nigdzie jej tutaj nie widzę. Słyszałem też, że w wyborach startuje sławny pierwszoklasista. Nie znam jednak szczegółów na temat tego gościa, więc nie wiem o nim za wiele….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna, Xenovia, nie wiem czy będzie w stanie pokonać Hanakai-san – szepnąłem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przeciwniczką Xenovi była Hanakai-san, która zawsze towarzyszyła Sonie-zenkaichou w Samorządzie uczniowskim i interesowała się jego sprawami bardziej, niż ktokolwiek inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Słyszałam od przyjaciółki z Klubu Wiadomości, że obecny rozkład głosów wynosi cztery do sześciu na niekorzyść Xenovi-senpai. Hanakai-senpai nie tylko pracowała razem z Soną-zenkaichou, ale jej praca przynosi także efekty, więc ma naprawdę duże wsparcie innych uczniów – powiedziała Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to w porządku, ale Xenovię popiera czterdzieści procent uczniów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czterdzieści procent, nieźle. Mieć taki stopień poparcia po tak krótkim czasie. Myślę że wciąż może dostać nowe głosy. Gdyby poparcie wynosiło tylko dziesięć lub dwadzieścia procent…to to by była porażka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jest cudzoziemką, świetną sportsmenką i potrafi się ze wszystkimi dogadać, więc ten rodzaj osobowości sprawia, że jest popularna zarówno wśród uczniów obojga płci. Zwłaszcza pierwszoklasistki za nią przepadają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że dla pierwszoklasistek jest bardzo przystojną kobietą, więc jest niezwykle popularna – powiedział Gasper, chowający się za Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest popularna wśród pierwszoklasistek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia-senpai! Wspieram cię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia-oneesama! Zdecydowanie będę na ciebie głosowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta sytuacja dowodzi tego, że pierwszoklasistki naprawdę za nią przepadają. Ponieważ Xenovia jest nieco chłopięca, to dla przedstawicielek własnej płci, a zwłaszcza pierwszoklasistek, powinna być bardzo przystojna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam, będę ciężko pracowała – odparła Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa.....! – w odpowiedzi na jej uśmiech wszystkie dziewczyny zawyły przenikliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że wśród zwolenników Xenovi-sama, połowa głosów będzie w niezachwiana – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ ci wszyscy ludzie to dziewczyny z klubów sportowych, którym Xenovia-sama wcześniej pomogła, albo ci, którym wsparła, gdy mieli trudności w szkole. Xenovia-sama urodziła się z taką cechą, że nie odrzuci nikogo, komu potrzebna jest pomoc. Jeszcze zanim została kandydatką w wyborach i była zwykłą uczennicą, po cichu koncentrowała się na rzeczach dziejących się w szkole – odpowiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może to również dlatego że Xenovia jest wysportowana i często pomagała dziewczynom z klubów sportowych. Mimo iż to nieco kłopotliwe, gdy dostaje zaproszenie, aby pomóc tym ludziom, to wygląda na bardzo szczęśliwą, kiedy im pomaga. Jej poczucie sprawiedliwości także jest silniejsze, niż u innych ludzi, więc zdecydowanie pomoże każdemu, kto będzie tego potrzebował. Myślę że jej życzliwość i czyny zakumulowały się, tworząc dzięki temu grupę jej niezachwianych zwolenników. Dzięki temu czuję, że kampania wyborcza będzie naprawdę efektywna. …Uczniowie szkoły stworzą nową Akademię Kuou. Po wydarzeniach z zeszłego roku czuję, że przejście do następnego było bardzo naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem teraz trzecioklasistą – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan pociągnęła mnie za rękaw. Gasper i Ravel też się do mnie uśmiechali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My też tu będziemy – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aachhh, Koneko-sama jest naprawdę dobra w czytaniu w myślach. Zbliżyłem się do nich bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wiem. Będę się wami dobrze opiekował, moi kochani kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem to moja kolej, aby poprowadzić te dzieci. To moja rola jako senpaia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako diabły to my jesteśmy senpaiami – Koneko-chan rozbiła moją postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trudno się z tym nie zgodzić, już o tym wiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkole Rias, Akeno-san i Xenovia zarządziły specjalne spotkanie i zebraliśmy się razem. Wszyscy osiągnęliśmy zgodę i postanowiliśmy się wybrać do sąsiedniego miasta, aby zjeść taiyaki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że najlepsze nadzienie jest z fasolki azuki, pozostałe są do niczego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to z kremem też jest nie najgorsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwotnie używano mąki pszennej, cukru i jaj. Skoro te składniki wykorzystywane są do wypieków, stosuje się nadzienie z fasolki, kremu, lub czekolady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias trzyma się oryginału, Ravel lubi krem, a Koneko-chan wszystko, byle by było słodkie, przez co dyskusja dziewczyn o deserach jest bardzo ożywiona. Przyglądając się tej spokojnej i harmonijnej scenie, przygotowaliśmy się do przejścia na drugą stronę ulicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooch! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle poczuliśmy niesamowite ciśnienie, wskutek czego natychmiast przygotowaliśmy się do walki! …Co to za uczucie…? Potężna fala ciśnienia zbliżała się do nas coraz bardziej. Nie wyczuwało się od niego żądzy mordu, ale przyjazne też nie było…. Jednak to z pewnością jest jakaś obca osoba! Wszyscy rozglądali się czujnie. Tym razem Xenovia wydawał się zachowywać dziwnie. Jej dłonie drżały jak szalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To niespokojne uczucie to…. Durandal…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż trzymała ręce razem, aby powstrzymać drżenie, to niewiele to dało. Koneko-chan zastrzygła uszami, jakby coś wykryła i odwróciła się. Wszyscy podążyli za jej spojrzeniem! Zobaczyliśmy siwowłosego mężczyznę ubranego w szaty liturgiczne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buongiorno&amp;lt;ref&amp;gt;Buongiorno oznacza po włosku dzień dobry.&amp;lt;/ref&amp;gt;, młode diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał pomarszczoną twarz i sądząc z wyglądu był cudzoziemcem mającym co najmniej osiemdziesiąt lat, jednakże wygląd jego ciała zdawał się zaprzeczać temu faktowi. Niesamowicie gruba szyja i pierś, ramiona potężne, niczym pnie drzew i nogi grube jak moja talia…! Największym jego atutem był wzrost, który przekraczał dwa metry…? To idealne ciało młodzieńca, które zdecydowanie nie pasuje do jego starczej twarzy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Whoa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten staruszek…natychmiast zniknął! Gdzie poszedł!? Dokąd tak nagle wyparował!? Nie, może to tylko zmyłka!? Nie było żadnego hałasu ani ruchu, po prostu zniknął od tak! Nagle ktoś położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Uh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odwróciłem głowę, zobaczyłem tego wielkiego i potężnego staruszka! Przeniósł się za moje plecy w jedno mrugnięcie okiem!? Co ważniejsze, znajdował się w środku naszej formacji! Nikt spośród nas nie zdążył nawet zareagować!? Odskoczyliśmy, aby zwiększyć dzielący nas dystans i przygotowaliśmy się do walki! Jednak na pomarszczonej twarzy staruszka pojawił się uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przybyłem z Watykanu i nazywam się Vasco Strada – powiedział burkliwym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Uchhh!? …T-ten staruszek był poprzednim posiadaczem Durandala!? To ważna osoba w Kościele! Jeden z prowodyrów buntu! Moi towarzysze stali się jeszcze bardziej czujni, gdy usłyszeli jego nazwisko! Ja też próbowałem się ruszyć, ale czułem na ramieniu niesamowity nacisk. …To zupełnie tak, jakby ściśnięto moje serce. Cholera…. Ile razy wyszedłem cało z takich desperackich sytuacji…ale teraz pozwoliłem komuś położyć mi dłoń na ramieniu i wszystko potoczyło się w ten sposób…! Jakim typem osoby jest ten staruch! Vasco Strada spojrzał na Xenovię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wojowniczko Xenoviu, czyżbyś stała się diablicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dawno się nie widzieliśmy, wasza eminencjo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyraz twarzy Xenovi był bardzo poważny, mimo iż spływała po niej kropla zimnego potu. Normalnie zawsze jest taka nieustępliwa, ale przed tym gościem była bardziej nerwowa, niż kiedykolwiek! Staruszek puścił moje ramię. Było zupełnie tak, jakby opadły krepujące mnie więzy i znów mogłem się swobodnie ruszać. …Czy on naprawdę ma ponad osiemdziesiątkę…uch! Byłem w szoku. Tak jak przewidywali Xenovia i Azazel-sensei, dysponował siłą, o którą nikt by nie posądził nawet takiego starca! Vasco Strada wyjął coś z fałd swoich szat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był list. Staruszek wręczył go Rias, która ostrożnie wzięła go z jego rak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …T-to jest…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyzwanie. Chcemy was oficjalnie wyzwać na pojedynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uch!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zszokowało nas ta informacja! Oczywiście! Dawał nam wyzwanie w pojedynkę! Ten gość naprawdę musi być odważny i bohaterski, albo po prostu nie przywiązuję wagi do swojego życia, że wręcza nam wyzwanie w pojedynkę! To było zbyt nagłe i twarze wszystkich wyrażały napięcie! Ciało Rias trzęsło się ze złości, jakby zaraz miała wybuchnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba sobie kpisz. Czy wiesz jak wygląda obecna sytuacja? Nawet jeśli jesteś jednym z najważniejszy dygnitarzy w Kościele....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim skończył mówić, staruszek rozprostował przed jej twarzą wskazujący palec i poruszył nim na boki, mówiąc &#039;&#039;tsk-tsk-tsk&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę jesteś młoda, młodsza siostro Maou, na dobrą sprawę za młoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Whoa! Nie mogłem już patrzeć na zachowanie tego starucha i wtargnąłem pomiędzy niego oraz Rias! Stanąłem przed moją ukochaną, chroniąc ją w ten sposób i zacząłem mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie pozwolę ci jej tknąć, choćbyś nie wiem kim był!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy staruszek to usłyszał, na chwilę zamilkł, ale szybko na jego ustach pojawił się zadowolony uśmiech. Jego niesamowita dłoń zbliżyła się do mnie i pogłaskała mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nieźle &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Uch! Poczułem jakbym został zbagatelizowany, więc odtrąciłem jego dłoń! Jednak staruszek zniknął z pola widzenia i przeniósł się daleko! …Znów nie było nawet śladu ruchu, który moglibyśmy spostrzec! Czy porusza się z olbrzymią prędkością? Czy może sprawić, że ludzie pomyślą, iż nie wydziela nawet dźwięku? Staruszek spojrzał w pewnym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo dobrze, eminencjo Legrenzi, ogłoś swoją wolę, jeśli łaska – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończył mówić pojawiła się bardzo mała sylwetka.... To był czarnowłosy chłopak, który wyglądał jakby chodził do piątej, albo szóstej klasy podstawówki. Pomimo dziecięcej twarzy, miał majestatyczny wygląd. Dodatkowo ubrany był w takie same szaty co Vasco Strada. Staruszek nazywał go nawet eminencją. Pomimo swojego wyglądu, ten chłopiec już w tym wieku otrzymał tak zaszczytną pozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty jesteś Teodoro Legrenzi? – zapytała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, ja jestem Teodoro Legrenzi – odpowiedział chłopak, potakując głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co to ma być! Jeden z tajemniczych prowodyrów buntu, o którym wiedziano tylko tyle, że jest dostojnikiem kościelnym wysokiej rangi…Nie do pomyślenia było to, że będzie jedenasto, lub dwunastoletnim chłopcem! Moi przyjaciele zareagowali tak samo jak ja i nie mogli wyjść ze zdziwienia, gdy poznali tożsamość chłopca. Ciało młodego kardynała trzęsło się z nerwów, ale mimo tego przemówił głośnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…muszę chronić prawa i poglądy egzorcystów! Mimo iż jesteście „dobrymi” diabłami, to wciąż istnieje potrzeba eksterminacji złych diabłów i wampirów! Żeby tak jednostronnie odpuścić im osąd za ich grzechy... Nie mogę tego zaakceptować! Nawet jeśli jest to wbrew woli archanioła Michała-sama…to nie mogę, po prostu nie mogę tego zaakceptować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż chłopiec drżał, jego oczy jaśniały silną determinacją. Jakby w odpowiedzi na jego słowa, otoczyło go wielu wojowników, którzy odcięli nam drogę odwrotu. Byli wśród nich zarówno księża, jak i wojowniczki, które były ubrane w stroje bojowe podobne do tych, które nosiły Xenovia i Irina. Było ich wielu i otoczyli nas. …Byli prawdopodobnie wojownikami, którzy podążali za takimi ludźmi jak zbuntowani kardynałowie. Widziałem też kilku białowłosych księży. …Należeli pewnie do tej samej organizacji co Freed. Kiedy ich zobaczyłem, nie mogłem przestać myśleć o Zygfrydzie. Z tego co widzę, jest tu ich co najmniej dwunastu. Zgromadzenie tutaj takiej grupy z pewnością nie było łatwe…. Szczerze mówiąc myślałem że jedyne co trzeba zrobić, aby zostać człowiekiem z zewnątrz, to wydostanie się z miasta Kuou. …Mam tego dosyć, za każdym razem kiedy odważymy się zapuścić gdzieś dalej, zostajemy zaatakowani. Nie można tego powstrzymać. Aż chciało się zapytać, czy naprawdę mamy choć trochę wolności, czy też nie. Xenovia była pierwszą spośród nas, która dobyła broni. Wydawała się kontrolować swoje drgawki i przyzwała Durandala z innego wymiaru. Xenovia wymierzyła miecz w Vasco Stradę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wasza eminencjo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz starca wykrzywił uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wojowniczko Xenoviu, też jesteś w stanie używać Durandala?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdanie najwidoczniej ją rozsierdziło, gdyż ruszyła przed siebie z mieczem w ręku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sam zaraz zobaczysz, czyny są głośniejsze od słów. Oto jaki powinien być posiadacz Durandala!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek nie próbował nawet uniknąć ciosu i przygotował się, aby otrzymać cios Xenovi! Ostrze Ex-Durandala posiada olbrzymie ilości świętej energii, więc jeśli ktoś nim oberwie, to nie wyjdzie z tego cało! Atak dosięgnął celu w mgnieniu oka! Uderzenie Xenovi zostało zatrzymane! Stała nieruchomo w miejscu. Nie, nie mogła się po prostu ruszyć! To dlatego bo Vasco Strada użył jednego palca do zablokowania Durandala! …To nie może być prawda! Zablokował atak Xenovi jednym palcem!? Nawet jeśli jest diablicą o olbrzymich umiejętnościach i doświadczeniu, to nie jest w stanie zrobić czegoś takiego!? Do tego przeciwnikiem jest staruch, który ma ponad osiemdziesiąt lat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ugh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zacisnęła mocniej zęby, kiedy to zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiele ci jeszcze do tego brakuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vasco Strada pokręcił głową. …Aura okrywająca Durandala stopniowo znikła! Ten staruch był jego poprzednim posiadaczem, więc wiedział jak kontrolować miecz. Jednak potrzebował do tego wszystkiego jednego palca!? Widząc to, naprawdę chciałem wesprzeć Xenovię, ale otaczający nas wojownicy ciągle się nam przyglądali, a co najważniejsze, nie widziałem ani jednej luki w obronie tego starca! Gdybyśmy użyli jakiegoś obszarowego ataku, to sytuacja obróciłaby się na naszą korzyść. Ale to zamieszkałe miejsce, więc nie możemy zrobić czegoś aż tak ekstremalnego! Wygląda na to, że moi towarzysze doszli do podobnego wniosku co ja i nie wiedzieli jak zaatakować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia! Wasza eminencjo! Wybaczcie mi moją nieuprzejmość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atakując niczym jej przyjaciółka, Irina rozłożyła swoje białe skrzydła i ruszyła w stronę przeciwnika z olbrzymią szybkością! W dłoni zaciskała Święty miecz Hauteclaire! Kiedy już miała uderzyć starego kapłana, pomiędzy nimi pojawiła się jakaś postać! Był to czarnowłosy mężczyzna w średnim wieku, ubrany w szaty liturgiczne. Zablokował atak Iriny! Sama była zaskoczona, kiedy zobaczyła kto powstrzymał jej atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uch! Cristaldi-sensei!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna do którego zwróciła się Irina, trzymał w dłoni miecz, który był w stanie emanować świętą aurą. To był oręż, który blokował Hauteclairea Iriny. Cristaldi.... Tak go nazwała Irina. Wygląda na to, że ten mężczyzna w średnim wieku był jednym z trzech prowodyrów rebelii, Ewaldem Cristaldim! To sławny poprzedni posiadacz Excalibura! Ewald Cristaldi odepchnął Irinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wojowniczko Irina, nie powinnaś działać tak lekkomyślnie – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W obonie tego gościa też nie widziało się żadnych luk. Jednak ktoś ruszył w jego stronę z mieczem w dłoni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poprzedni posiadacz Excalibura…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Kiba! Trzymał w dłoni święty demoniczny miecz, który wycelował w Ewalda Cristaldi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej, rozsądźmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ciągu jednego oddechu skrócił dzielący ich dystans i rzucił się na osobę, znaną jako nauczyciel wojowników Kościoła! Przeciwnik odwrócił się w stronę poruszającego się szybko Kiby i uniknął jego ataku prostym ruchem! Miał ciało, które nie traciło czasu na niepotrzebne ruchy! Kiba atakował dalej, stosując finty i zostawiając za sobą smugi, ale nie wydawał się spełniać oczekiwać Ewalda Cristaldiego, który używał swojego miecza do odpierania ataków! Moje oczy nie mogły nawet nadążyć na ruchami jego oręża! To nie może być prawda! Nie tylko był w stanie dotrzymać kroku Kibie, ale także unikał jego ataków!? Nawet podczas treningów nie potrafiłem sparować wszystkich jego ataków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święty demoniczny miecz? Więc jesteś niedobitkiem z Projektu Święty Miecz? Nie ruszasz się źle – powiedział unikając ataków Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnął gwałtownie mieczem! Po tym ciosie Kiba padł nagle na chodnik! Na skutek tego ataku droga została zniszczona i powstał w niej krater!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agh…uch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba zdawał się mieć kłopoty z oddychaniem i słyszeliśmy jego jęki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wiesz że jest duża różnica pomiędzy mną, a kimś tak prymitywnym jak Freed?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ewald Cristaldi obrzucił go spojrzeniem, po czym schował miecz. …Jak mniemam ten miecz…jest jakoś związany z Excaliburem? Pamiętam że takie szybkie ruchy miecza i niszczycielska siła radziły sobie z ciałem Kiby. Racja, ma takie same zdolności jak Excalibur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, Xenovia, Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Rias podjęliśmy decyzję, gotowi do zrobienia kroku naprzód, Vasco Strada machnął w naszą stronę ręką, abyśmy się zatrzymali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Księżniczko z Rodziny Gremory, przybyliśmy tu nie po to, aby wszczynać wojnę, ale żeby coś ogłosić. Mam nadzieję że to rozumiecie – powiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko to powiedział, otaczający nas wojownicy po cichu się wycofali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Więc najlepiej będzie odłożyć broń – odpowiedziała Rias na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzedni posiadacz Durandala, Vasco Strada, dawny właściciel Excalibura, Ewald Cristaldi i młody kardynał odwrócili się i zaczęli się wycofywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc do widzenia, młodzi wojownicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych prostych słowach grupa buntowników wycofała się....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Uchh&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie wydawała żadnych odgłosów, kiedy trzymała Durandala i wyglądała na smutną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dlaczego spory miałyby powstawać pomiędzy pomiędzy ludźmi wyznającymi te same ideały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wyglądała na przygnębioną, kiedy siedziała na chodniku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Cholera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba walił pięścią w ziemię, ujawniając uczucia które nim targały po tym, jak wyzwał na pojedynek posiadacza Excalibura i został przez niego łatwo pokonany. …Bitwa z ludźmi związanymi z świętymi mieczami znów się zaczęła.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_school_DxD_Tom_19_-_prolog|Żywotu 0]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_school_DxD_Tom_19_-_rozdzial_2|Żywotu 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12_-_Granica&amp;diff=407166</id>
		<title>High School DxD - Tom 12 - Granica</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12_-_Granica&amp;diff=407166"/>
		<updated>2014-12-22T20:29:02Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Granica międzywymiarowa==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Una…… Czyżbym przysnął……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce w którym ja, Hyoudou Issei, się obudziłem, był pagórek czerwonej ziemi. Miałem dziwny sen, w którym dopingowałem Kibę walczącego z Zygfrydem. Wyglądało na to że ma kłopoty, więc użyczyłem mu Ascalona….. Pozostali też nie wyglądali na najszczęśliwszych, więc im także udzieliłem wsparcia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh. Co to w ogóle za miejsce……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozejrzałem się dookoła, zobaczyłem czerwone skały, które były jakby takie…..kolczaste? Czy to pustynia? Nie jestem pewien, ale znajduję się na szczycie jakiegoś pagórka czerwonej ziemi. Kiedy spojrzałem w niebo, krajobraz był wymieszany, z powodu połączenia najróżniejszych kolorów. Czuję się, jakbym patrzył przez kalejdoskop. Zaraz, czy to piekło? Jeśli dobrze pamiętam, podążyłem za Shalbą, który porwał Ophis i próbowałem ją ocalić……. I co się potem stało? Próbowałem wrócić do domu….. Pokonałem Shalbę i……huh? A może to ja zostałem pokonany a nie on? Moje wspomnienia są zamglone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Otworzyłeś swoje oczy? Nie wiedziałem co się z tobą stało.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos mojego partnera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ddraig? Tak, straciłem przytomność i…….huh? Dziwne. Z jakiegoś powodu moje ciało czuje się dziwnie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem zmiany w moim ciele. ……Dziwne. Nie mam uczucia dotyku! Nie czuję jakbym czegokolwiek dotykał! Noszę teraz zbroję, ale wcale jej nie czuję! Co tu się dzieje!? Próbowałem zdjąć moją maskę tak jak zwykle i…… Nie mogłem tego zrobić! A-a może coś takiego!? Sprawiłem że zniknęła tylko zbroja okrywająca moje ręce. Wtedy-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręce…. Nie mam moich rąk!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ręce, które powinny być w środku po tym, jak zdjąłem moją zbroję, nie istniały! Z-zaraz….. Czy tak jest z całym moim ciałem….? Nie mogłem zrozumieć co mi się stało, aż Ddraig zaczął mówić: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twoje ciało zniszczyła klątwa Samaela. Jesteś w stanie, w którym twoja dusza została zabrana z ciała i włożona do zbroi. Można wręcz powiedzieć, że dusza jest jedynym, co z ciebie zostało. Ale to była trudna decyzja, niezależnie od tego, czy to jest możliwe, czy też może nie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………..Ech? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ciało zostało zniszczone? Została ze mnie sama dusza? I włożyłeś ją do zbroi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamyśliłem się nad tym i natychmiast zrozumiałem, co to oznaczało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Jak to możliwe!? Skoro nie mam ciała, to nie mogę uprawiać seksu z Riaaaaaas!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem, trzymając się za głowę! Jasna cholera! Skoro nie mam mojego ciał, to nie mogę macać żadnych piersi!? I to zarówno tych, należących do Rias i Akeno-san, jak i Asi, które wciąż się rozwijają!? Chyba sobie kpisz, że nie mogę ich więcej dotykać!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem się umawiać z Rias! W tym wypadku nie będę mógł uprawiać z nią seksu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Ech? T-taka jest twoja reakcja……?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój partner odpowiedział coś głupiego. Wtedy odezwałem się do niego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A co ma znaczyć to „Ech?”! To kwestia życia i śmierci! Zacząłem się spotykać z Rias, ale bez mojego ciała nie będę mógł robić zboczonych rzeczy! Dotykać tych piersi moimi rękami! Gołymi rękami! Nie mogę ich ściskać! Wolałbym już umrzeeeeeć!! Jak mam uprawiać seks mając tylko zbroję!? Tylko Dullahan może się tak dziwnie bawić!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko Rias! Wciąż jeszcze nie namacałem się dość piersi Akeno-san! Piersi Asi i Koneko-chan zaczęły rosnąć, wiesz o tym? Skoro pozostaje mi już tylko patrzenie na nie, to dla mnie jest to najgorsza z możliwych tortur! Może nie byłoby takie złe, gdyby weszły do mojej zbroi i powiedziały „Aaaach, wnętrze Iseia jest tak zimne, że czuję go”……? Nie to niedobre!? Chcę je czuć poprzez moją własną skórę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mówisz że nie mogę już więcej spłodzić dzieci z Xenovią! Cholera! Chciałem je też zrobić z Iriną! Rany, nie dbam o nic, jeśli tylko będę mógł uprawiać seks w tej zbroi! Niech to cholera! Więc powinno być w porządku, jeśli będę czuł piersi poprzez zbroję, prawda!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach… Ummm. Wiesz, Partnerze….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ddraiga brzmiał, jakby był zdumiony. Co to ma znaczyć!? Jestem teraz w szoku, ponieważ straciłem moje ciało! O co jeszcze może chodzić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[O co chodzi Ddraig!? Jestem teraz naprawdę przygnębiony! Zapytaj mnie o to później! Choleraaaa! Myślałem że wrócę do domu po tym, jak pokonam tego oszukańczego Maou, Shalbę……. Ach. W każdym razie gdzie jest Ophis? Zostałem w tym sztucznym wymiarze po to, aby ją uratować.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Ophis. Odzyskałem pamięć. W każdym razie pokonałem Shalbę. Wtedy ocaliłem Ophis i wracałem do domu, a następnie padłem, po tym jak moje ciało osiągnęło limit po przeklęciu przez Samaela. Kiedy odzyskałem przytomność, znajdowałem się na szczycie czerwonego pagórka i nie miałem ciała. Rozejrzałem się dookoła, szukając Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uderzenie uderzenie uderzenie – kiedy się do niej zbliżyłem, mówiła tego typu rzeczy. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Pokonam Wielkiego Czerwonego..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v12_109.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego……? O-o czym  ona mówi….. Wtedy to zauważyłem. Miejsce na którym stoję! Myślałem że to jakieś skały, ale……! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem wzdłuż tego czerwonego terenu. Nie był zbyt wielki i wkrótce znalazłem jego koniec. Tym co jednak odkryłem, była…. niesamowicie ostra rzecz! Nie, to nie jest…..! To jest róg!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszedłem się jeszcze trochę. Znalazłem się na czubku głowy czegoś! Jestem na szczycie znajomego potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ten czerwony teren to gigantyczny smok, Wielki Czerwony! Uwaaaaaaach! Jestem na grzbiecie Wielkiego Czerwonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..D-dlaczego siedzę na jego plecach……?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig westchnął i zaczął mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Po tym jak pokonałeś Shalbę Belzebuba, użyłeś całej swojej siły w sztucznym wymiarze, który zaczął się rozpadać. Wkrótce po tym zawalił się kompletnie. Wielki Czerwony pojawił się tam przez przypadek. Nagle Ophis podjechała na jego grzbiecie i zabrała cię ze sobą. To Szczelina Wymiarowa. Tak przy okazji, od tego momentu minęło już kilka dni.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc tak to było huh. Ale spotkać Wielkiego Czerwonego przez przypadek….. Naprawdę mam szczęście. Więc to jest Szczelina Wymiarowa. To tajemnicze miejsce…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, minęło kilka dni!? ……O rany, wszyscy muszą się naprawdę martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jak się zastanowić nad tym, jak bardzo wszyscy do ciebie ciągną, to myślę że to normalne, iż zwróciłeś uwagę Wielkiego Czerwonego….. Twój traf do spotkań z legendarnymi istotami jest doprawdy nienormalny. Unikanie niebezpieczeństwa poprzez przywabianie innych. Jak zwykle trudno cię zrozumieć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów takich rzeczy…… Dla mnie to też kłopotliwe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę mieć proste, zboczone życie, więc dlaczego wciąż spotykają mnie takie dziwne rzeczy! To nawet więcej, niż coś poważnego. To bardzo niebezpieczna rzecz. W końcu straciłem moje ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Może powinienem zostać oczyszczony. Ach, ale wtedy doznam obrażeń! Nie mogę robić niczego podobnego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Cóż nic się nie stanie, jeśli to teraz powiem. W każdym razie cieszę się, że Wielki Czerwony akurat tamtędy przelatywał i zostałem ocalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis przestała bić Wielkiego Czerwonego i spojrzała w niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cóż. Nie wróciłaś do swojego świata?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem to do niej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby poszła do domu, zostawiając mnie za sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie to jest mój oryginalny świat.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och tak. Ta Szczelina Wymiarowa jest jej ojczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Powiedziałem to w zły sposób. Nie wróciłaś do Zaświatów, albo świata ludzi?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałeś „Wróćmy razem do domu”. Dlatego tutaj jestem. Wrócę do domu razem.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Cóż za szczery Smoczy Bóg-sama. Naprawdę nie jest zła. Jest taka czysta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Naprawdę jesteś dziwna. Ale nie jesteś w sumie zła…… Haaa. Tak przy okazji, jestem w stanie wrócić do domu? Czy Sensei mnie nie przyzywał?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przyzywał. Ale powróciły tylko Diabeslkie Pionki, którą były wewnątrz ciebie. To doprawdy rzadkie. Te przedmioty naprawdę mają wiele tajemnic.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego! Przyzwanie mnie miało miejsce!? Ale wróciły tylko moje Diabelskie Pionki!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mówisz poważnie! Ach, to prawda. Nie czuję ich odpowiedzi!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę mnie przygnębiło…. Doprawdy. Mimo iż moja dusza została ocalona, straciłem moje ciało i Diabelskie Pionki….. Jedyne co ze mnie pozostało, to moja dusza, Boski Dar i Ddraig? Więc jestem w stanie, gdzie sam fakt że żyję, jest zdumiewający. Nie, już samo życie w tym stanie jest czymś niesamowitym….. Doprawdy, czym ja jestem? ……Czy to było błogosławieństwo Chichigami-sama? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Źródłem twojej mocy były Diabelskie Pionki, prawda partnerze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację Ddraig. Trójząb i Prawdziwa Królowa były możliwe dzięki Diabelskim Pionkom. Dzięki nim byłem w stanie zdobyć najróżniejsze moce od poprzednich Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W każdym razie muszę powiedzieć wszystkim, że jestem bezpieczny….chociaż właściwie to nie jestem…… C-cóż, chcę im przynajmniej powiedzieć, że żyję. Ale czy w takim stanie jestem bezpieczny?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnętrze mojej zbroi jest puste….. Mogę się w ogóle nazwać żywym? Och, jestem. Mam też moją świadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Obecnie korzystasz z mocy Wielkiego Czerwonego. Więc jak najbardziej jesteś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była odpowiedź Ddraiga. W-więc to oznacza, że muszę pozostać z Wielkim Czerwonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W każdym razie nie mogę normalnie powrócić! Rany, jestem całkowicie uwięziony……]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mogę ponownie zmienić temat, Partnerze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nn? O co chodzi?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Chodzi o potwierdzenie obecnej sytuacji.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Obecnej sytuacji, mówisz…… W tym stanie muszę odbyć wycieczkę po Szczelinie Wymiarowej z Wielkim Czerwonym, prawda? Mówisz mi, że przez wieczność muszę żyć na świecie, gdzie nie ma kobiecych piersi, tyłeczków i ud, prawda?…….. To piekło. Moja droga do zostania Królem Haremu jest naprawdę daleka.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ha ha ha ha! Nawet w tej sytuacji wciąż się nie poddajesz co do zostania Królem Haremu! Tego oczekiwałem po moim Partnerze!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig roześmiał się szczerze. To nie jest coś, z czego możesz się śmiać! To dla mnie bardzo poważne! To moje marzenie! Prawda jest taka, że ciężko będzie zostać Królem Haremu, skoro nie mam już ciała! Nie, muszę myśleć o tym, jakby tu robić zboczone rzeczy w zbroi, jako o ostatniej desce ratunku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To jest właśnie to. Rozumiem dlaczego pozostałe myśli poprzednich gospodarzy pozostawiły wszystko pod twoją opieką.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..O czym ty mówisz? Co masz na myśli? Nagle wysłałem moją świadomość w głąb Boskiego Daru. ……Mogę zobaczyć ten biały świat. …..Są tu stoły i krzesła. ……Nie ma tu jednak nikogo. Ani żywej duszy! Co to ma znaczyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy Ddraig zaczął mówić cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Partnerze, twojej duszy groziło zniknięcie z powodu jadu Samaela. Dla twojego ciała było zbyt późno, więc musieliśmy je odrzucić. Tym co zostałoby naruszone zaraz po ciele, byłaby twoja dusza. W tym wypadku była ona o krok od zniszczenia przez jad Samaela. Nawet ja myślałem, że nie ma innego wyjścia. Przygotowywałem się nawet na nowego gospodarza.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zaraz. Więc jakim cudem moja dusza przetrwała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ich pozostałe myśli ocaliły twoją duszę przed klątwą Samaela. Kiedy stały się twoim zamiennikiem dla niej, wyciągnąłem twoją duszę i wcisnąłem ją w zbroję. To była perfekcyjna synchronizacja. Gdyby mój osąd sytuacji był choćby odrobinę wolniejszy, nie byłoby cię tutaj teraz.]&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……..&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Co…… Więc to znaczy, że jestem tutaj dzięki moim poprzednikom…….! Wciąż nie byłem sobie z nimi w stanie porozmawiać!? Zaczęli się przyjaźnie uśmiechać, kiedy wyzwolono ich spod klątwy Sekiryuuteia! Doradzali mi nawet w sprawie sztucznego wymiaru! Pomyślałem nawet, że od teraz moglibyśmy się ze sobą dobrze dogadywać! To jest…….. Takie pożegnanie to dla mnie zbyt wiele….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Potrafię zrozumieć jak się czujesz. Czy dlatego mógłbyś wysłuchać ich ostatnich słów? Coś bowiem po sobie zostawili. To wiadomość dla ciebie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, pozwól mi tego wysłuchać! Słowa które dla mnie pozostawili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Zaraz….Myślę że podobna sytuacja miała miejsce już wcześniej…..Naszły mnie złe przeczucia. Nagle z klejnotu wyłoniła się wizja. To nagranie twarzy moich poprzedników. Wtedy powiedzieli to do mnie z bardzo pokrzepiającymi uśmiechami: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Klik-Klik, Zoom-Zoom, Iyaaaan!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było nic, co mógłbym powiedzieć. Było dokładnie tak, jak to sobie wyobrażałem! Wiedziałem że stanie się coś takiego! Jak bardzo wy, dawni Sekiryuuteie, kochacie tą piosenkę!? Gdzieś z boku wizji, uśmiechał się poprzedni Hakuryuukou-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tyłeczki też są ważne, obecny Sekiryuuteiu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedz to Vaaaaaaaaaaaliemu!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, wizja zniknęła! Jesteście poważni!? To wszystko!? Nmoooooooooooou! Jak mogliście nie pozostawić waszemu następcy żadnych miłych słów!! Jedyne co jestem im w stanie powiedzieć, to „Dziękuję wam bardzo! Dam z siebie wszystko!”, obejmując jednocześnie głowę rękoma! Nie, jestem im naprawdę wdzięczny za ocalenie mojego życia! Więc to jeszcze bardziej emocjonalne! Westchnąłem, a Ddraig przemówił do mnie: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Spójrz na koniec, po lewej stronie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem tam, gdzie powiedział Ddraig. Był tam spuchnięty kawał ciała. ……Czyżby Wielkiego Czerwonego ugryzł komar? Ach, to pulsuje! Czy w środku coś jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co to takiego?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kokon. Nie, można bardziej powiedzieć, że to dojrzewalnia.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kokon? Dojrzewalnia? W środku coś jest?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, twoje ciało. Twoje ciało które już raz zostało zniszczone, tutaj się odrodzi. Powstanie z części ciała Wielkiego Czerwonego oraz mocy Ophis.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Co powiedziałeś…….? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem, a Ddraig roześmiał się serdecznie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kukuku. Zostaniesz wskrzeszony przez Prawdziwego Smoka oraz Smoczego Boga. –Partnerze, przygotujmy się na kontratak.] &lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_2|rozdziału drugiego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12_-_Szatan|podrozdziału Szatan]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_13_-_rozdzial_4&amp;diff=400272</id>
		<title>High School DxD - Tom 13 - rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_13_-_rozdzial_4&amp;diff=400272"/>
		<updated>2014-11-16T20:20:37Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Cześć 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot.4 Niewskrzeszony Feniks==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Cześć 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego jesiennego dnia, mój dom odwiedził rzadki gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jak się macie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka z kręconymi włosami złożyła nam wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zobaczyłem ją w wejściu, byłem zaskoczony jej odwiedzinami. Stojąca za moimi plecami Buchou, również wyglądała na zdziwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co u ciebie, Ravel. Coś się stało, że składasz wizytę w tym domu?&lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
– Tak, Rias-sama. Przepraszam za to nagłe najście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dziewczyną którą pozdrowiła Buchou była Ravel Feneks, córka wysokoklasowego diabelskiego rodu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotykałem ją podczas wizyt w Zaświatach, ale nigdy bym nie przypuszczał, że natknę się na nią w ludzkim świecie; a tym bardziej w moim domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc z zachowania Buchou, wnioskuję, że nie została wcześniej uprzedzona o tych odwiedzinach. To naprawdę niespodziewana wizyta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel miała na sobie śliczną, jednoczęściową sukienkę. Po tym jak przestała kręcić się nieśmiało w miejscu, przemówiła do nas, jakby udało się jej zebrać myśli:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc, chciałabym się skonsultować z wami w sprawie mojego brata…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Buchou to usłyszeliśmy, spojrzeliśmy na siebie nawzajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To może być trochę skomplikowane. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena została zmieniona na salon. Dziwnie by było rozmawiać z nią w wejściu; dyskusja może w końcu być trochę skomplikowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san poczęstowała Ravel herbatą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi o Raisera? – zapytała Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Z pewnością słyszeliście, że mój brat wpadł w depresję po tamtym incydencie….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas pierwszego semestru zostaliśmy wmieszani w sprawy zaręczynowe Buchou. Jej rodzice postanowili ją zaręczyć z bratem Ravel, Raiserem Feneks.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, która chciała poślubić kogoś, kogo pokocha, a nie kogoś, kogo wybrano bez jej wiedzy, zdecydowała się przerwać ten związek, poprzez stoczenie z Raiserem Królewskiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się dużo rzeczy, ale małżeństwo zostało odwołane, a Buchou nie była już dłużej zaręczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ta historia stała się popularnym tematem wśród wyższych sfer społeczeństwa diabłów i wyprawiła ich wszystkich w zakłopotanie. Dla diabłów czystej krwi, które przykładają dużą wagę do tradycji, był to prawdziwy skandal, gdyż aranżowanie małżeństw trwa od pokoleń i dotychczas nikt nie śmiał tego zmieniać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też miałem w tym duży udział. W końcu to ja byłem tym, który złoił Raiserowi skórę i zabrał Buchou z przyjęcia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie żałuję że to wszystko miało miejsce. Skoro Buchou, którą bardzo lubię, nie chciała tego, ryzykowałem własnym życiem aby to powstrzymać. Wciąż jestem dumny z tego że ją uratowałem……mogłem się jednak stać zaprzysięgłym wrogiem domu Feneks…… Muszę zaakceptować ten fakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Między Buchou i Ravel pojawiło się dziwne napięcie. Cofnięcie zaręczyn zostało już postanowione przez ich rodziców, którzy są przywódcami domów. Powinny być w stanie rozmawiać normalnie; aczkolwiek dyskusja jest skomplikowana z powodu Raisera, którego pokonałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser i jego rodzina, Dom Feneks, mają zdolności regeneracyjne legendarnego ptaka, Feniksa. Ja użyłem śpiącej wewnątrz mnie mocy…..mocy Sekiryuuteia, aby go pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Utrata Buchou i przegrana ze mną, wpędziły Raisera w naprawdę głęboką depresję. Mimo iż minęło już sześć miesięcy, to nic się pod tym względem nie zmieniło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz doznania pierwszej w swoim życiu porażki, został także odrzucony przez kobietę. Dla faceta nie ma nic, co mogłoby jeszcze bardziej wpędzić w depresję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwowałem ich rozmowę wraz z Asią i pozostałymi członkami klubu, zebranymi w rogu pomieszczenia.      &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser huh. Słyszałam historię na ten temat…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki on jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina nigdy wcześniej go nie spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, jest z domu Feneks i….. –Asia pośpieszyła z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och tak, ten incydent miał miejsce zaraz po tym, gdy Asia do nas dołączyła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat wysokoklasowych diabłów z pewnością jest skomplikowany. Ale sama jestem ciekawa ich środowiska szlacheckiego. …..Zastanawiam się, czy byłabym w stanie znaleźć bogatego faceta – Rossweisse-san zainteresowała się czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Młodsza siostra przebyła tą całą drogę, aby złożyć wizytę w domu należącym do Gremorych…. Może naprawdę mają kłopoty z tego powodu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację Koneko-chan. Może tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak do tego doszło, ale Ravel złożyła tu wizytę po tym, gdy wydarzyło się wiele rzeczy, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel ukrywa swoją zwykłą postawę tsun-tsun&amp;lt;ref&amp;gt;Po japońsku oznacza to „odwracanie się z niesmakiem”. Jeden z elementów postawy tsundere, czyli dziewczyny, która z wrednej i paskudnej staje się milutka i sympatyczna.&amp;lt;/ref&amp;gt; wobec mnie. Kiedy spotkałem ja pierwszy raz, była nie tylko typem tsun-tsun, ale również bogatą i irytującą dziewczyną. Jednak dzisiaj jest taka cicha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Raiser….nie wrócił jeszcze do zdrowia – powiedziała Buchou, przerywając panującą ciszę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel przytaknęła. Nikogo by nie zdziwiło, gdyby Ravel powiedziała „To twoja wina!”, zważywszy na nasz wkład w tą sprawę, ale nie wygląda na to, aby zamierzała powiedzieć coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, myślę o tym ilekroć spotykam ją w Zaświatach, ale wygląda na to, że Ravel o nic nas nie obwinia. Nawet mi powiedziała, że to była dobra lekcja dla Raisera. Nawet jeśli tak uważa, to chyba oczywistym jest, że martwi się o swoją rodzinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Oczywiście może źle zrobiłam przychodząc tu. Ale kiedy popytałam o opinię w różnych miejscach, wszyscy sugerowali że powinnam się skonsultować z Rias-sama. Nawet lekarstwa które mu zapisano, nie przynoszą żadnych rezultatów…… – powiedziała Ravel, popijając herbatę.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ze mną? Co masz na myśli? – zapytała Buchou. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Naprawić serce mojego brata………jego mentalność, zasugerowano mi…… „Może trzeba się dowiedzieć więcej na temat „wnętrzności”, które maja słudzy Rias-sama?” &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Wszyscy, łącznie z Buchou, oniemieli, gdy usłyszeli „wnętrzności”, zaraz potem kilkoro z nas parsknęło śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha ha ha….....Wnętrzności huh. Z pewnością wszyscy w grupie, wliczając w to mnie, mają je.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, dlaczego wszyscy patrzą na mnie? Tak, tak, ja jestem tym, który prze z odwagą&amp;lt;ref&amp;gt;Gra słów, &#039;&#039;guts&#039;&#039;, oznacza zarówno odwagę, jak i wnętrzności.&amp;lt;/ref&amp;gt; do przodu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Korzystając z tej rozluźnionej atmosfery, Ravel zaczęła mówić równie szybko, co strzelający serią karabin maszynowy:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To fakt, że mój brat jest żałosny! Żeby tkwić w depresji sześć miesięcy po pojedynczej porażce…..! Wiecie że zaczął się bać smoków? Od tamtego czasu nie bierze udziału w Królewskich Grach, a do tego obsmarowali go jeszcze w jakimś brukowcu, gdzie napisali na jego temat co tylko chcieli! Po pokonaniu go przez Iseia-sama wpadł w traumę i nie chce rozmawiać o niczym, co ma związek ze smokami. Zrozumiałabym, gdyby to była jakaś uraza, ale wiecie że on się po prostu boi? Skoro jest mężczyzną, powinien uczyć się na błędach i żyć dalej! On jest żałosny, po prostu żałosny!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Wszyscy otworzyli szeroko oczy, słysząc ta szybką wypowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musi być naprawdę zestresowana huh. Więc ten gość, Raiser, jest w aż tak kiepskim stanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….On wciąż jest moim bratem.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyznanie z głębi serca, ta dziewczyna bardzo się o niego martwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, która miała być konsultantem, wyglądała na zakłopotaną. Z pewnością nie będzie w stanie odrzucić jej prośby, gdyż Ravel nie przyszła tu aby nas o cokolwiek obwiniać, a dla tego, bo martwi się o swojego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Tak. Tak jak myślałem, jest tylko jeden sposób. Byłem zdecydowany, aby to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostaw to mi, Ravel. Coś z tym zrobię.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel i wszyscy pozostali spojrzeli na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, jestem winny takiego stanu rzeczy, więc moim obowiązkiem jest teraz to naprawić. Poza tym, potrzebujesz „wnętrzności”, prawda? Pozostaw to mnie. Jeśli mówisz o odwadze, to ja jestem twoim mężczyzną. Nawet jeśli jestem diabłem, robiłem różne trudne rzeczy, jak na przykład mieszkałem w górach i przechodziłem przez inne trudności. Jestem więc dobrze zaznajomiony z tego typu sprawami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….On jest personifikacją odwagi, zarówno w dobry, jak i  zły sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie tak jest, Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, to moja....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmiało, jakby Buchou zamierzała powiedzieć „Ja to zrobię”, powstrzymałem ją więc gestem mojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Mam plan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie blefuję. Naprawdę mam pomysł. Przyszło mi na myśl coś, co może dodać mu „wnętrzności” oraz wytrenować jego duszę i ciało. Ha ha ha, kiedy przeszedłem trening, mój umysł przystosował się do takich rzeczy. Bycie beztalenciem może być czasami użyteczne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem na Ravel, zauważyłem że ma bardzo promienny wyraz twarzy, ale kiedy to spostrzegła, zakaszlała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N..N..Nic w takim razie nie można poradzić. Nie przeszkadza mi proszenie Iseia-sama. Więc proszę, pracuj ciężko dla wysokoklasowych diabłów. …….D…Dziękuje ci z góry.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak. Postaram się więc ze wszystkich sił. Buchou wzięła głęboki oddech i kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Rozpoczynamy więc strategię, mającą na celu postawienie Raisera na nogi, w której  Ise będzie pełnić funkcję terapeuty  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że naprawimy tego drania Yakitori.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Cześć 2=== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa……….Ale wielkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii~. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przytłoczony rozmiarami zamku, który właśnie pojawił się przed moimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie teraz my, Grupa Gremory + Irina, złożyliśmy wizytę w rezydencji Domu Feneks.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zostaliśmy teleportowani z ludzkiego świata na terytorium rodu Gremory, przybyliśmy następnie tutaj, dokonując wielu „skoków” za pomocą magicznych kręgów….. Ten zamek jest wielki! Dom Buchou też jest spory, ale nie ma między nimi żadnego porównania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że nieźle zarabiają na sprzedaży leczniczych „Łez Feniksa”, a sądząc z rozmiarów tego zamku, to ta działalność musi być naprawdę dochodowa!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brama otworzyła się z hałasem i weszliśmy do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak minęliśmy zamkowy ogród, przybyliśmy do rezydencji, gdzie mieszkali członkowie Domu Feneks. Przed pięknie wyglądającymi drzwiami, oczekiwała nas ubrana w sukienkę Ravel oraz kilkoro służących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się macie, witamy w Domu Feneks.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co u ciebie, Ravel. Jeśli dobrze pamiętam, Raiser tu mieszka, prawda? – zapytała Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, wygląda na to że Buchou przychodziła tu, kiedy była dzieckiem, więc jest zaznajomiona z planem zamku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, możemy iść do jego pokoju prosto stąd.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążając za Ravel przeszliśmy przez drzwi i weszliśmy do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, sufit jest tak wysoko! A żyrandol jest niesamowity! Wszędzie są drogo wyglądające statuy i obrazy! Z pewnością nie przegrywa z domem Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie Rias-sama. Sporo czasu minęło. Ciebie też dawno nie widziałam, Sekiryuutei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy głos. Kiedy spojrzałem w kierunku z którego dobiegł, zobaczyłem stojąca na schodach osobę, która wydała mi się znajoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta, której połowa twarzy była przesłonięta maską, Isabela-san. Jest służącą Raisera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szmat czasu, Isabela-san.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam mnóstwo plotek. Nawet jeśli ponownie będę z tobą walczyć na poważnie, to nie będę w stanie wygrać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby powiedziała to samo co wcześniej? To jedyna służąca Raisera, która robi na mnie dobre wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój pan jest tam. Chodźcie za mną, proszę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy za Isabelą-san po schodach i coraz bardziej zagłębialiśmy się w przestronny budynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co zwykle robi Raiser…..-san? – zapytałem kiedy tak sobie szliśmy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ukrywa się w swoim pokoju i gra w wirtualne Królewskie Gry, albo wzywa tutaj jakiś plebejuszy, którzy są dobrzy w szachy, aby mógł zagrać z nimi partyjkę – odpowiedziała Isabela z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc stał się hikikomorim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby taki przystojny i dobrze wyglądający facet stał się kimś takim. Naprawdę nie potrafię sobie tego wyobrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy przez dziesięć minut. Jest wielki. Za wielki! To samo myślałem o domu Buchou, ale domy wysokoklasowych diabłów są takie wielkie! Liczba pokoi to prawdziwe szaleństwo! Nie mam najmniejszej wątpliwości, że nie potrafiłbym znaleźć drogi powrotnej i najzwyczajniej na świecie zgubiłbym się tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Isabela-san i Ravel zatrzymały się przed jakimiś drzwiami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są duże i pokrywa je piękna płaskorzeźba, przedstawiająca ognistego ptaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel zapukała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, przyprowadziłam ci gości.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Żadnej odpowiedzi. Czyżby spał? Kiedy pomyślałem sobie coś takiego, rozległ się słaby głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……A więc to ty, Ravel. Nie chcę dzisiaj nikogo widzieć. Miałem zły sen….. Nie jestem w nastoju, aby z kimkolwiek się spotykać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Ravel to usłyszała, westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Rias-sama – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pokoju rozległ się hałas, jakby coś upadło na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– --! ……..Ri…..Rias……mówisz……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę był spanikowany. To musiał być dla niego nieoczekiwany gość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser, to ja – powiedziała Buchou stając przed drzwiami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Czego ode mnie chcesz, Rias? Przyszłaś się ze mnie pośmiać? A może po to, aby opowiedzieć mi o intymnych szczegółach swojego pożycia z Sekiryuuteiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za przygnębiony głos. To brzmi, jakby miał jakąś urazę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Porozmawiajmy przez chwilę. Pozwól mi zobaczyć swoją twarz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Buchou to powiedziała, usłyszeliśmy zbliżanie się brutalnych kroków, a drzwi otworzyły się gwałtownie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się w nich Raiser. Jego włosy były rozczochrane, a ubranie brudne i pomięte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym chcesz porozmawiać z gościem, którego odrzuciłaś……..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oczy były szkliste, a w słowach brzmiała złość; ale wyraz jego twarzy zmienił się, kiedy tylko mnie zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Se, Se, Se, Sekiryuuteeeei! – wrzasnął wskazując mnie palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hejka, witam – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem go uniesioną dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Hii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii! – Raiser wrzasnął głośno i uciekł w głąb swojego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On tak na poważnie? Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak uciekł do swojego drogiego łoża z baldachimem, zaczął krzyczeć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P…Proszę, odejjjjjjjjjjjdź~! Nie chcę sobie tego znowu przypominać! Nigdy więcej! Nie chcę znowu doznać tego brudnego uczucia~! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To chyba jasne, że wszyscy byli zszokowani zachowaniem Raiser. Ja też byłem zaskoczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..T..To jest….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość, który kiedyś patrzył na mnie z góry, teraz uciekł na mój widok i schował się w łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser-sama~  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwie służące Raisera, bliźniaczki od pił łańcuchowych, starały się go uspokoić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten jednak trząsł się w swoim łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od dnia swoich narodzin Raiser nie przegrał żadnej walki – wyjaśniła Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wygląda na to że porażka z Iseiem-sama zostawiła głębokie blizny, zarówno na jego ciele jak i na duszy – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Raiser-san też był silny. Teraz……Zastanawiam się który z nas jest silniejszy? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o obecnego Iseia-kun, to dorównujesz panu Raiserowi Feneksowi, nawet gdyby walczył z pełną mocą. Nie, najprawdopodobniej byłbyś go w stanie pokonać. Jeśli chodzi o ducha…twoja odwaga jest większa. Ciśnienie Niebiańskiego Smoka osuszyłoby by go z ducha i wytłumiłoby cechy nieśmiertelnego ptaka. Bycie nieśmiertelnym to największy czynnik mocy Feniksów, więc pozbawienie ich tego, byłoby dla nich miażdżącym ciosem  – Kiba udzielił mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ho, skoro on tak mówi, to musi to być prawda. Jeśli chodzi o walkę, to Kiba zawsze kalkuluje wszystko bardzo spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Walka ze mną jest aż tak straszna? – zapytałem ponownie, wskazując siebie palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba przytaknął i uśmiechnął się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już sam fakt że jesteś legendarnym smokiem jest przerażający. Poza tym nigdy nie wiadomo, co może ci strzelić do głowy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to tak? C-cóż, nawet ja jestem przerażony ukrytymi cechami, które sprawiają że coś może się wydarzyć. Ale nieśmiertelność też jest straszna. Oglądanie jak rany kogoś, kogo pokonujesz, wciąż się regenerują, jest przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v13_143.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama. Skoro Rias-sama i jej grupa przebyli całą drogę aż tutaj, to proszę, wyjdź wreszcie z łóżka!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel nieźle się namęczyła, aby zerwać z niego koc i zmusić do wyjścia z łoża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I..Idźcie do domu! Proszę, idźcie do domuuuuuuuuuuuuuuuuu~! – Raiser nie przestawał się drzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, przede wszystkim zabierzmy Raiser-san siłą na zewnątrz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Współpracując ze sługami Raisera, udało się nam wywlec go z pokoju i zabrać do ogrodu zamkowego. ……..Jednakże zajęło nam to trochę czasu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pakowałem się w ogrodzie. Dobra, z tym wszystkim jestem już gotowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co to w ogóle za plan? – zapytała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi wskazałem niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On wkrótce przybędzie – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skontaktowałem się z nim wcześniej odpowiedział, że zjawi się natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle nadleciało coś wielkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad nami pojawił się ogromny cień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymi smok wylądował w ogrodzie, wstrząsając przy tym ziemią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno żeśmy się nie widzieli.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gigantyczny smok to……były Smoczy Król, Tannin! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za przybycie, staruszku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy podziękowałem, Raiser zaczął się drzeć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, Ta, Ta, T-T-T-T-T-T-T-Tannin! Najwyższej klasy diabeł…… Le…legendarny smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ach, więc nie może nawet patrzeć na smoki, huh? Jest naprawdę przerażony huh….. Cóż, staruszek w końcu jest przecież „Smokiem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek zatrzymał spojrzenie swoich gigantycznych oczu na Raiserze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser Feneks, huh. Widziałem kilka twoich Królewskich Gier. Przyciągnąłeś moją uwagę jako potencjalny Król w przyszłych grach…… Sądząc jednak po twoim obecnym stanie, masz pewne problemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już wcześniej udzieliłem staruszkowi wyjaśnień. Nawet on uznał to za „Żałosne”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz że można go szkolić tak, jak ty szkoliłeś mnie? Jego rodzina powiedziała, że chcą aby zdobył trochę odwagi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Staruszek uśmiechnął się szeroko gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Odwaga huh. Dobrze to brzmi. A więc mówisz że chcesz iść w góry? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to byłoby dobre. Spakowałem już nasze rzeczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś dobrze przygotowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raczej to jedyna rzecz która przychodzi mi na myśl. Więc tak to jest Buchou. Zabieram ze sobą tą osobę i idziemy trenować ze staruszkiem w górach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki jest mój plan. Odkładam na bok wszystkie proste sprawy. Myślę że możemy go wytrenować, jeśli zabierzemy go siłą w góry i zmienimy środowisko w którym przebywa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatniego lata mnie też zabrano w góry wbrew mojej woli i poddano morderczemu treningowi…… Uuu, ciągle mam przebłyski tych strasznych wspomnień….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Góry są dobre. Tak, to się może udać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jak jakieś fantasy, że smok i feniks będą trenować w górach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina mówiły tego typu rzeczy. Nie, to o wiele bardziej uciążliwe, wiecie? Ale to wszystko dla Buchou i Ravel. Zabiorę więc tego gościa ze sobą w góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N..Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser rozłożył swoje skrzydła i próbował uciec, ale–&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CHWYT!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek złapał go jednak w swoje olbrzymie łapy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie uciekaj. Jesteś mężczyzną, więc przygotuj się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii~! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przyjrzeć się temu z boku, to wyglądało to jakby smok zjadał ptaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc idę, Buchou, Asiu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wsiadłem szybko na grzbiet staruszka i pożegnałem się z Buchou i Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę mogę ci to zostawić, Ise? – zapytała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę poinformuj mnie, jeśli będziesz miał kłopoty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przemęczaj się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też z tobą idę – oznajmiła z determinacją Ravel, kiedy żegnałem się z towarzyszami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego chce ze mną iść!? Czuję że źle byłoby wziąć ze sobą dziewczynę w góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zakłopotany, a Ravel przemówiła ponownie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój brat….Chcę go naprawić razem z tobą!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy są pełne determinacji. Musi się naprawdę martwić o swojego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są dobre. To nie będzie problem, Hyoudou Isseiu, jeśli ty ją będziesz bronił – powiedział staruszek z dziarskim uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, niech będzie. Chodźmy razem, Ravel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel zareagowała na moją odpowiedź bardzo żywiołowo i odpowiedziała „Tak!” szczęśliwym tonem. Zaraz potem użyła swoich demonicznych mocy do zmiany ubrania na takie, w którym łatwiej jest się poruszać. Była ubrana jak jakiś poszukiwacz przygód i miała na sobie kurtkę safari.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Opiekuj się dobrze Ravel, Ise.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, jej brat był….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N..Nie! Dlaczego muszę jechać w góry!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser szalał w łapach staruszka. ……Żałosne, żeby tak się zachowywać, kiedy twoja młodsza siostra jest taka odważna……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wszystko dla ciebie. Odrzuć to swoje nastawienie bogatego chłopca i chodźmy w góry. Zarówno twoje ciało jak i dusza zostaną oczyszczone, gdy odetchniesz świeżym powietrzem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzał na mnie trochę innym wzrokiem, niż ten przepełniony strachem co zwykle. To do niego bardziej pasuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje sługi! Ocalcie mnie! To rozkaz! – Raiser wezwał na pomoc swoje dziewczyny….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser-sama, wytrzymaj to proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idź na całość(x2).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny dodały mu tylko otuchy, machając przy tym rękami. Było to tak wielkim szokiem dla Raisera, że jego oczy mało nie wyskoczyły z orbit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zdrajczynie! Jesteście bez sercaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;FLAP!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie staruszek wzbił się ponad ogród. Ravel trzymała się mnie mocno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomocyyyyyyyyyyyy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem Raisera, naszło mnie uczucie déjà vu z poprzedniego lata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, bycie porwanym przez smoka z pewnością jest straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei obmyślił ten plan jako pierwszy. Tak jak myślałem, on jest okrutny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu, jeśli mamy polecieć w góry, to znam takie jedno niezłe miejsce. Może spróbowalibyśmy tam? – zaproponował staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, a gdzie to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokąd lecimy? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na moje terytorium – odpowiedział staruszek szczęśliwym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Cześć 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdziwiła mnie scena, która się przede mną pojawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem bowiem pełno jakichś smokopodobnych potworów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego staruszek zabrał mnie, Ravel i Raisera, było jego terytorium, gdzie żyło mnóstwo wielkich smoków! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W różnych częściach klifów kanionu były wielkie dziury i były też smoki, których wielkość przekraczała 10 metrów. Wiele z nich latało sobie w dolinie z szeroko rozpostartymi skrzydłami. Wygląda na to, że żyje ich tu naprawdę wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser, Ravel i ja zostaliśmy postawieni na takim odcinku klifu, na którym mogliśmy stać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przed moimi oczami rozpościera się przestronny kanion! Dla kogoś takiego jak jak, niepotrafiącego latać samodzielnie, byłoby niebezpiecznie, gdyby spadł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoki przyglądały się nam ze swoich otworów gniazdowych, jakbyśmy byli jakimś rzadkim zjawiskiem. Niesamowite, czuć te wszystkie potwory! Słyszałem że smoki żyją też w Zaświatach, ale to pierwszy raz kiedy widzę ich siedliska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To smocze siedliszcze, gdzie żyją moi ludzie. Ten obszar jet tylko częścią naszych siedlisk, ale można powiedzieć, że jet to granica gdzie humanoidalne diabły, takie jak wy, są w stanie przetrwać. Również żyjące tu smocze plemiona są tymi, które komunikują się z innymi – wyjaśnił staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S…S…Smoki…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący obok mnie Raiser miał całą twarz siną, gdy zobaczył przed sobą stada smoków. Te jego traumatyczne doświadczenia naprawdę muszą być wielkie, huh……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tannin-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak rozległ się ten głos, który słyszałem pierwszy raz w życiu, przed nami pojawiły się dwa smoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzywałeś nas? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łuska jednego z nich miała niebieski kolor, a drugiego jasnoniebieski. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Hyoudou Isseiu, ta dwójka to wysokoklasowe smoki, które są moimi sługami. Myślę aby zostawić im Raisera Feneksa – powiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wyjaśnił sytuację obydwu smokom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku~. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj odpowiedzieli jednocześnie. Chociaż ten smok o niebieskiej łusce podszedł do tego jakoś tak luzacko…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiserze Feneks – odezwał się staruszek. – W pobliżu tego smoczego kanionu poddamy treningowi zarówno twoje ciało jak i duszę!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Uuu, ja to się mogło stać…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser potrząsnął głową, zakrywając twarz dłońmi. Proszę, bądź zdecydowany. Nawet jeśli będziesz miał jakieś podobne do śmierci doświadczenie, to przecież nie umrzesz, ponieważ jesteś nieśmiertelny! Kiedy potakiwałem moją głową….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też powinieneś potrenować, Hyoudou Isseiu. Ruszaj i biegnij jako pierwszy – powiedział do mnie staruszek.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedziałem że to powiesz……. Przygotowałem się jednak na to zawczasu i nie zapomniałem zabrać sprzętu alpinistycznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, jesteś za wolny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaah! Zamrożony! Mój ogień został zamrożonyyyyyyyyyyyyyy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zaśnieżonej części gór, Yakitori-san był ścigany przez smoka. Jasnoniebieski smok zionął ze swojego pyska mroźnych oddechem, a ściganie Raisera zmieniło się we wspinaczkę górską.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser-dono! To co powinieneś krzyczeć podczas tego treningu, to „Smok”! Powtarzaj za mną, smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S..Smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekałem przez zaśnieżone góry, trochę dalej od niego. Miejsce przez które uciekaliśmy nie jest zbytnio zaśnieżone, ani nie jest tu na tyle zimno, aby się trząść. Jest dzień, nie ma więc tu zbyt dużo śniegu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasnoniebieski smok jest przedstawicielem wysokoklasowego gatunku, Smoków Zamieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ludzie~. Proszę, spójrzcie na to wszyscy. Z dystansu wygląda to jak tragedia. W sumie wygląda na poszukiwacza przygód, którego w górach ściga olbrzymi smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Jak możesz robić zamieszanie z takiego powodu jak ten!? – siedząca na grzbiecie jasnoniebieskiego smoka Ravel próbowała dodać otuchy Raiserowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trening zaczął się od ucieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trudno tu biegać z powodu śniegu, z którym nigdy dotychczas nie miałem podobnych doświadczeń. Ale to dobry trening dla moich nóg i bioder. To naprawdę trudne, ale biegam myśląc, że wszystko to robię dla treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nade mną leci niebieski smok. …….Leci sobie wysoko pośród chmur, śpiewa przez nos i bawi ogromnym ekranem dotykowym. Z pewnością jest inny, niż ten jasnoniebieski smok. Może i jestem uprzedzony, ale oglądanie smoka bawiącego się nowoczesnym urządzeniem sprawia, że moja wyobraźnia zostaje rozbita na kawałki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pogrążony w tego typu myślach, niebieski smok przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei-dono, jak ten bogaty chłopak z Domu Feneks sobie radzi?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Ach, cóż, wygląda na to, że ma teraz trudny czas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to z pewnością szalone~. On naprawdę jest słaby. Myślałem że bogaty chłopak z wysokoklasowej rodziny diabelskiej będzie bardziej elegancki, a okazuje się słabszy niż myślałem. To całkiem szalone. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Z pewnością mówi z luzackimi manierami. Dlaczego jest taki krzykliwy!? Wygląda na to, że jest asem smoczego plemienia, nazywanego Smokami Chochlikowatymi. Smoczątko które jest chowańcem Asi, też należy do tego gatunku. Czy ono także będzie takie krzykliwe w przyszłości……?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak pobiegaliśmy sobie przez godzinę, wzięliśmy przerwę i napiliśmy się wody. Obok mnie Raiser oddychał ciężko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ja umrę……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego głos jest słaby. Hej, hej, nawet ja mogę jeszcze biegać. On z pewnością nie ma żadnej wytrzymałości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że wcale nie biegałeś tak długo? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zamknij się! Trenowanie do życia w górach to barbarzyństwo! Oto dlaczego wskrzeszone diabły o niczym nie wiedzą! – odpowiedział nieprzyjemnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet diabły mogą się stać silniejsze poprzez trening, więc robienie czegoś takiego nie zaszkodzi, wiesz o tym? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty wiesz, że ja jestem wysokoklasowym diabłem czystej krwi? Wysokoklasowe diabły powinny żyć jak szlachta, przywiązując wagę do swojego talentu i krwi! Mój Dom jest tak znaczny, że mogłem sobie nawet wziąć narzeczoną z Domu Gremory, który wydał na świat obecnego Maou! Dla mnie robienie takich brudnych rzeczy jak te, jest…….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, oto postawa prawdziwego, bogatego chłopaka. Wiesz że to wciąż pierwszy dzień? To ciągle za wcześnie dla ciebie, abyś tak marudził. Cóż, kiedy ja zacząłem żyć i trenować ze smokiem, byłem równie przerażony co ty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zatem szkolenie w górach się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Wygląda na to, że czeka nas jeszcze dużo kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Cześć 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień trzeci naszego życia w górach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiła się Ravel, niosąca koszyk z jedzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H..Hiiiiiiiiiiiiiiiiii!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzieś daleko Raiser wrzeszczał, uciekając przez zaśnieżone góry przed goniącym go smokiem. Daj z siebie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja oraz Ravel usiedliśmy sobie na wystającej ze śniegu skale i rozpoczęliśmy przerwę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …...Jak mój brat sobie radzi? – zapytała Ravel z troską w głosie.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Hmm, nie jestem pewien. Nawet jeśli jest grymaśny, to robi to co powinien. Nawet ja się zachowywałem w ten sposób, kiedy rozpocząłem trening z Tanninem, myślę więc że sobie z tym poradzi, o ile przywyknie do tego. Być może dlatego nie był w stanie wziąć się w garść, gdyż był zbyt rozpieszczony. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem….. Trochę mi ulżyło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyraz twarzy Ravel złagodniał, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Te naleśniki z pewnością są pyszne – pochwaliłem potrawę, która wziąłem sobie z koszyka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N..Naprawdę……? Smok-san dał mi te składniki, które tu występują, ale niektórych potrzebnych nie mieli….. Nie mogłam ich więc zrobić tak jak powinnam….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dlaczego tak kłamiesz z tego powodu? Są naprawdę dobre. Z pewnością wiesz, jak piec dobre ciasta, Ravel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko włożyłem je do ust, rozszedł się po nich smak słodkości, wywołując takie przyjemne uczucie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją opinię, uśmiechnęła się z pewnością siebie, przykładając dłoń do ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O…Oczywiście! Ise-sama z pewnością jest szczęściarzem, skoro może zjeść zrobione przeze mnie naleśniki! Chciałam abyś je smakował pełen wdzięczności dla mnie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to za odpowiedź!? Rany! Obudziłam się bardzo wczesnym rankiem i…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wczesnym rankiem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Tego typu rzeczy mogę zrobić w krótkim czasie! Tak się po prostu stało, że dzisiaj obudziłam się wcześnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna zachowuje się jak bogata pannica z wysokiego rodu, ale głęboko w środku ma swoją czystą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji Ravel…Jeśli chodzi o wiek szkolny z ludzkiego świata, to w której klasie byś była? – zapytałem o coś, co chciałem wiedzieć już od dawna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziło mi o jej wiek. Pomyślałem że niegrzecznie byłoby zapytać ją o to wprost, więc zapytałem do której klasy by chodziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyjątkowo odpowiem na twoje pytanie. W japońskim liceum chodziłabym do pierwszej klasy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwszej klasy!? Naprawdę!? Jesteś więc moją kouhai! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zaskakujące! A więc chodziłaby do pierwszej klasy! To zupełnie tak samo jak Koneko-chan i Gasper! W porównaniu do Koneko-chan jest lepiej zaokrąglona w niektórych miejsca, a nawet przerasta pod tym względem Asię, która przecież chodzi do drugiej klasy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy spojrzałem na ciało Rave trochę lubieżnym wzrokiem! Nie, nie! Po tym jak dowiedziałem się że jest moją kouhai, wewnątrz mnie narastało uczucie winy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem chciałabym przymierzyć mundurek Akademii Kuou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnaś, z pewnością będzie ci pasować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Z pewnością go ubiorę! ……Cz…Czy następnym razem mogę złożyć wizytę w twoim domu? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie. Wpadnij kiedy chcesz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-więc przyjdę cię odwiedzić bez wahania! Obowiązkiem wysokoklasowych diabłów jest również poznanie sposobu życia zwykłych obywateli w ludzkim świecie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojąłem tą decyzję samodzielnie, ale Buchou chyba nie będzie zła……..a jeśli będzie? Jednak nie byłem w stanie odmówić, widząc reakcję Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak, dzisiejszej nocy Rias-sama i pozostali przybędą w góry.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i pozostali? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wygląda na to że mają tu niedaleko dobre gorące źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gorące źródła! Więc Buchou wraz z resztą dziewczyn pójdzie do gorących źródeł, sprawdzając przy okazji co z nami huh…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaaaaaah! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, to był wrzask Raisera. Więc smok znów go zaatakował, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto kolejny dzień treningu zakończył się bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Cześć 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Noc. Leżałem sobie w moim śpiworze w jaskini, której używaliśmy jako miejsca noclegowego. Nie byłem jednak w stanie zasnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gorące źródła! Buchou wraz z resztą dziewczyn zażywa kąpieli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Gufufu. Mój mózg zmienił się w raj! Gorące źródła! Nie tylko Buchou, bo korzysta z nich także Akeno-san i pozostałe dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc będę w stanie zobaczyć taniec piersi na tej górze!? Powstrzymywałem moje seksualne żądze całe trzy dni, więc teraz nie jestem w stanie się kontrolować! Wiecie że jestem teraz w delikatnym wieku, prawda? Jeśli nie zobaczę szybko cycków, to nie będę się w stanie kontrolować! Przybyłem tu, poważnie myśląc o postawieniu Raiser na nogi, ale po usłyszeniu słów „gorące źródła”, mój umysł stał się zboczony! &lt;br /&gt;
Tak, racja! Taki właśnie jestem! Oto prawdziwy ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę tam iść! Do gorących źródeł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Muszę opuścić jaskinię tak, aby Raiser tego nie zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w jego kierunku. Nie wiem dlaczego, ale dzisiaj jest strasznie cichy. Od kiedy tu przychodzimy, zawsze marudzi i mówi rzeczy typu „Jak można być szlachcicem i spać w jaskini!” albo „Spanie w śpiworze jest najgorsze!”, ale dzisiaj w ogóle się nie odzywa. ……Dziwne.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylazłem z mojego śpiwora i sprawdziłem co z Raiserem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! W jego śpiworze był jednak manekin! I to z kiepsko narysowaną twarzą! Cholera! Nie mówcie mi że on…..! Czyżby podczas biegania usłyszał moją rozmowę z Ravel!? Cóż za słuch! Całkiem o tym zapomniałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--Jest zboczonym draniem, który stworzył sobie harem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Buchou! Asia i Akeno-san! Nie pozwolę ci zobaczyć ich nagich ciał!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Paliłem się ze wściekłości. Wszedłem w tryb Łamacza Ładu i wyfrunąłem z jaskini, cały okryty zbroją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy w górach, gdzie śnieg pada cicho, rozłożyłem szeroko moje smocze skrzydła i ścigałem Raisera z pełną prędkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drań…….! Dokąd poszedł!? Smok którego spotkałem wkrótce po opuszczeniu jaskini, udzielił mi informacji gdzie są gorące źródła, więc znałem już ich lokację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka minut upłynęło od momentu, kiedy rozpocząłem mój lot. Nagle, w zasięgu mojego wzroku ukazało się coś, co wyglądało jak unoszący się w powietrzu ogień. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogniste skrzydła! Lecący Raiser!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem natychmiast w jego stronę! Odwrócił się, zupełnie jakby mnie spostrzegł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi! A więc zostałem przyłapany! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Sposób w jaki to powiedziałeś! Ty &#039;&#039;naprawdę&#039;&#039; usiłujesz podglądać w gorących źródłach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co złego jest w podglądaniu!? Skoro kobiety biorą kąpiel w gorących źródłach, to obowiązkiem każdego mężczyzny jest je podglądać! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Czy szlachcicowi wypada to robiććććććććććććććććććć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wybaczę mu tego! To zboczony Yakitoriiiiiii! Ochronię piersi dziewczyn z mojej grupy! Powstrzymam go!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo uniknął mojej szarży! W powietrznej bitwie to Yakitori ma przewagę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje ataki są ostrzejsze niż w przeszłości! Ale ja chce tylko zobaczyć piersi Rias! To niewybaczalne, że tylko ty możesz się nimi cieszyć! – ten drań powiedział jakąś bzdurę i uwolnił ze swoich skrzydeł niesamowitą moc ognia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ty jesteś jakimś idiotą!? Nie ma mowy, abym pozwolił ci je zobaczyć! Ona jest &#039;&#039;moją&#039;&#039; Buchou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem ognia i wysłałem w jego stronę demoniczną moc! Ale on też zrobił unik! Nasze ataki trafiały w góry, wywołując opady śniegu i odgłosy eksplozji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem jej byłym narzeczonym! Myślisz że mogę się poddać, bez rzucenia okiem na te wielkie cycki chociaż raz!? Postaw się w mojej sytuacji i pomyśl!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamyśliłem się przez chwilę……. Z pewnością poddać się może być ciężko! Ale tamto to tamto, a to jest to! Co więcej, jak zboczony jesteś, że żądza piersi tak cię ożywiła!? Do treningu podchodziłeś z zupełnie innym nastawieniem! Dlaczego nie włożyłeś w niego tyle entuzjazmu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział że nie ma w sobie odwagi, ale jest zupełnie inaczej! Ma coś, co ja nazywam „Zboczoną odwagą”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę sobie także zerknąć na cycki Kapłanki Gromów! Podobno też są wielkie, prawda!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi Akeno-san!? Teraz nigdy ci nie wybaczę! Naprawdę się wkurzyłem! Te wielkie cycuszki należą tylko do mnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wir ognia i smocza aura szaleją w górach, gdzie pada śnieg! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser i ja kontynuowaliśmy w powietrzu nasza bitwę z przeszłości, zbliżając się po trochu do gorących źródeł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy w powietrzu już od jakichś dziesięciu minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ze~haa~ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ze~haa~ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byliśmy już zmęczeni. ……Nieśmiertelny przeciwnik ciągle wraca do swojego poprzedniego stanu, niezależnie od tego, ile razy bym go nie uderzył. Jak na faceta który był  hikikomorim, to jest bardzo wytrzymały. ……Nawet wiem dlaczego tak jest. Ma w sobie tak silnego ducha dzięki temu, że myśli o czymś zboczonym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak bardzo chcesz zobaczyć piersi Buchou!? Oczywiście że chcesz! Ja też zresztą chcę! Takich wspaniałych cycuchów nie ma za dużo! Nie chcę aby ten gość się o tym dowiedział! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Z pewnością stałeś się silniejszy. Potrafisz dotrzymać mi pola nawet w powietrznej bitwie, w której to ja mam przewagę. Naprawdę jesteś przerażający, Sekiryuutei! – powiedział Raiser sapiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu trenowałem jak szaleniec! Nigdy więcej już z tobą nie przegram! Zdolność do regeneracji przeciwnika jest przerażająca, więc powinienem walczyć z nim bez strachu. Jednak jego zdolności regeneracyjne także mocno spadły. Myślę że mogę wygrać, jeśli osłabię jego wytrzymałość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę daleko, ale widzę światło wśród ośnieżonych gór. Wygląda na to, że nie możemy teraz zbytnio hałasować. Zapewne Buchou wyszłaby z gorącego źródła wraz z pozostałymi dziewczynami, gdyby coś je zaniepokoiło. Ja też sobie w końcu chciałem po podglądać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nagle przyszedł mi do głowy pomysł. Sposób na pokonanie tego gościa. Pomyślałem o czymś takim, ponieważ on także jest zboczeńcem, dzięki czemu mogło to zadziałać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, widzę nagie cycki Buchou! – powiedziałem patrząc w stronę gorących źródeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser połknął przynętę i spojrzał w tym samym kierunku. To było kłamstwo...... Naprawdę dał się nabrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Opuściłeś swoją gardęęęęęęęęęęęę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOGAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guwaaaaaaaah!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kopnąłem Raisera prosto w jego rdzeń przedłużony……ale! Aaaaaaaaach! Pofrunął prosto w stronę gorących źródeł! Chyba walnąłem go trochę za mocno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poleciałem więc za nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser zarył się w jakieś spa. Poza krawędź wanny wystawały jego nogi! Wygląda na to, że go znokautowałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dezaktywowałem moją zbroją i przybrałem pozę zwycięzcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Ja...Ja pokonałem Raisera! …….C-cóż, nawet jeśli był w stanie walczyć ze zboczoną odwagą, to nie był w najlepszej formie, więc nie wiem czy powinienem czuć radość z tego zwycięstwa. Zauważyłem że jestem silniejszy, niż byłem sześć miesięcy temu! Co więcej, jeszcze raz ocaliłem przed nim Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Huh? Czy nie przybyłem do tych gór po to, aby go postawić do pionu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się jednak na tym że go pobiłem……. T-tak! Nic nie można na to poradzić, skoro chodziło o to aby ochronić Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Pomyślałam że usłyszałam jakiś hałas, a to byłeś ty, Ise – nagle rozległ się znajomy głos.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem całkiem nagą Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v13_165.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doznałem krwotoku z nosa, kiedy zobaczyłem jej miękkie piersi! Tak, one należą tylko do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, Ise-kun?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, ty też tu jesteś? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego się po tobie spodziewałam, Ise. Więc przyszedłeś nas popodglądać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san! Asia! Xenovia! Parada nagich cycków! Zacząłem ronić łzy radości, że mogłem popatrzeć sobie na nagie dziewczyny z mojej grupy oraz… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-sama? Onii-sama? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ravel!? Kiedy spojrzałem w tamta stronę…zobaczyłem kompletnie nagą Ravel. Więc ona też przyszła do gorących źródeł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ma całkiem niezłe piersi, właściwie to nawet…….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem się gapić na jej wdzięki, krwawiąc przy tym z nosa. Ravel zauważyła to i natychmiast się zakryła. Jej twarz przybrała kolor pięknej czerwieni! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jej pleców wyłoniły się ogniste skrzydła! T-to jest…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, ty zboczeńcuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Raiser, trafieni potężnym, ognistym pociskiem Ravel, skończyliśmy płonąc pośród gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byliśmy w stanie w stanie wrócić z gorących źródeł, gdzie ja leżałem spalony na węgiel, a Raiser wyczerpany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się że Raiser nie zobaczył piersi Buchou i pozostałych dziewczyn. W sumie to dobry wynik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daję sobie spokój z Rias, więc proszę, pozwól mi następnym razem zobaczyć jej piersi – powiedział Raiser. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A pieprz się, draniu Yakitori! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, ten gość jest moim wrogiem! Ja i Raiser rozpoczęliśmy drugą tego dnia walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wydarzeniu, Raiser  ponownie był w stanie stanąć na nogi i wszystko wskazuje na to, że jego lęk prze smokami zniknął. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_13_-_rozdzial_3|Niepokoje diabła]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_13_-_rozdzial_5|Armageddon podczas Dni Sportu!]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:Sword_Art_Online_PL&amp;diff=333087</id>
		<title>Talk:Sword Art Online PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:Sword_Art_Online_PL&amp;diff=333087"/>
		<updated>2014-02-22T14:58:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* 16.5 */ new section&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Tytuł „Bajeczny Taniec” jest co najmniej niezręczny i zupełnie nie odpowiada zawartości tomu 3 i 4 ... tak więc proponuje zamiast tego „Taniec Elfów” albo „Taniec Wróżek”&lt;br /&gt;
[[user:Agard|Agard]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bierzemy to pod uwagę. Wszelkie propozycje zmian zgłaszaj w temacie projektu na forum.  	&lt;br /&gt;
[[User:Sacredus|Sacredus]] ([[User talk:Sacredus|talk]]) 10:13, 19 November 2012 (CST)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wasze tłumaczenia są świetne! Będą wydawane dalsze rozdziały? Nie mogę się doczekać. [[Special:Contributions/178.42.149.116|178.42.149.116]] 14:35, 21 December 2012 (CST)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Cały pierwszy tom jest już przetłumaczony, więc z tym nie ma problemu. Niestety tego nie można chwilowo powiedzieć o jego korekcie. [[User:Sacredus|Sacredus]] ([[User talk:Sacredus|talk]]) 04:58, 24 December 2012 (CST)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Ok, niecierpliwie czekam! [[Special:Contributions/83.28.194.7|83.28.194.7]] 14:40, 24 December 2012 (CST)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== 16.5 ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przetłumaczycie rzodział 16.5 ;)?&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254962</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254962"/>
		<updated>2013-05-28T21:28:02Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 7 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia.– Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tę dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! „Przypadek D” miał miejsce! „Przypadek D” wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-gdzie dzwonisz!? Co to jest „Przypadek D”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy na zebranie Komisji Zgładzenia Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Iseia oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była pogrążona w mrocznych myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby je cofnąć. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, że wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Iseia-kun, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była bycza, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem – powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan byk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelniku-sama który jesteś bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej. Ise, walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało – powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, który ma ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem – wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały, że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuuteia. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, na dobrą sprawę jest to bardzo okrutne – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy Cios! – kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową Pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła – odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Daru Wzmocnienia, a wtedy byłby w stanie odczarować obie! – nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne – odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu – powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało – odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254959</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254959"/>
		<updated>2013-05-28T21:17:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia.– Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tę dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! „Przypadek D” miał miejsce! „Przypadek D” wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-gdzie dzwonisz!? Co to jest „Przypadek D”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy na zebranie Komisji Zgładzenia Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Iseia oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była pogrążona w mrocznych myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby je cofnąć. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, że wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Iseia-kun, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była bycza, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem – powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan byk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelniku-sama który jesteś bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej. Ise, walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało – powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, który ma ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem – wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały, że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuuteia. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, na dobrą sprawę jest to bardzo okrutne – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy Cios! – kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową Pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła – odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie! – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254957</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254957"/>
		<updated>2013-05-28T21:05:24Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia.– Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tę dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! „Przypadek D” miał miejsce! „Przypadek D” wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-gdzie dzwonisz!? Co to jest „Przypadek D”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy na zebranie Komisji Zgładzenia Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Iseia oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była pogrążona w mrocznych myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby je cofnąć. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, że wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Iseia-kun, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była bycza, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem – powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan byk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelniku-sama który jesteś bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej. Ise, walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało – powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie! – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254956</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254956"/>
		<updated>2013-05-28T21:00:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia.– Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tę dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! „Przypadek D” miał miejsce! „Przypadek D” wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-gdzie dzwonisz!? Co to jest „Przypadek D”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy na zebranie Komisji Zgładzenia Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Iseia oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była pogrążona w mrocznych myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby je cofnąć. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, że wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Iseia-kun, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była bycza, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem – powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan byk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelniku-sama który jesteś bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mina Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej. Ise, walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie! – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254954</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254954"/>
		<updated>2013-05-28T20:46:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia.– Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tę dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! „Przypadek D” miał miejsce! „Przypadek D” wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-gdzie dzwonisz!? Co to jest „Przypadek D”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy na zebranie Komisji Zgładzenia Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Iseia oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć. – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie! – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254947</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254947"/>
		<updated>2013-05-28T20:09:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wezwanie wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia.– Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki – powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy – odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty. – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki – powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana dopóty, dopóki pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy – powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić – powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-c-c-co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zapudłowany wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun – powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Już jestem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, witaj w domu kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu! Witaj w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tatusiu, pobaw się ze mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, jesteś dla nich za miękki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się – powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tę dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! [Przypadek D] miał miejsce! [Przypadek D] wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-Gdzie dzwonisz!? Co to jest [Przypadek D]!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy do sali [Komisji Zgładzenia Ise]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Ise oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć. – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie! – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254934</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=254934"/>
		<updated>2013-05-28T19:41:00Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie się zaczęły letnie wakacje! Cieszę się że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie –  mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te małe, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci – powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu – powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wezwaniu wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia. – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę, że to są Buchou i Asia-san. – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki. – Powiedziała cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – Zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy. – Odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historie są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne, że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki. – Powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – Spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana na tak długo, jak pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy. – Powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, którą ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – Powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić. – Powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem, że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba. Jeśli ją założycie, wasza odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-C-C-C-Co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pudełkowy wampir” to normalna postać Gaspera. Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun. – Powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
[Już jestem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara-ara, witaj w domu kochanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu! Witaj w domu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu, pobaw się ze mną!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie! Zamierzam pobawić się z tatusiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mou, jesteś dla nich za miękki.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała ta sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata. – Powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat. – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się. – Powiedział Azazel-sensei wstając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto. – Po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tę dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou, która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem, że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz…. Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po kolorze włosów, ich matkami są Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie spłodziłem! Chciałem to powiedzieć, ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! [Przypadek D] miał miejsce! [Przypadek D] wystąpił! – Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-Gdzie dzwonisz!? Co to jest [Przypadek D]!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy do sali [Komisji Zgładzenia Ise]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Ise oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. O to chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach, które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć. – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przejdziesz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się, że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaury będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cienki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wiem że z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to, że są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę nie ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał, który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii. Podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników, które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększyłbym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie! – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! Tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to, że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja też tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił było dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_6|rozdziału VI]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254927</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254927"/>
		<updated>2013-05-28T19:32:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Cycki tenisa==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Witam wszystkich, w tym roku zdecydowanie mamy gorące lato.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie jestem w trakcie przeglądania słownika. Hmmm…… To wnikliwa sprawa. Rzecz której szukam, także ma głębokie znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szukasz czegoś, Ise-san? – Asia stanęła obok mnie i też zaczęła wpatrywać się w słownik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szukam pochodzenia słowa „Oppai”&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai: Było to już wspomniane wiele razy, ale cóż, oppai to piersi/cycki/dydki itp.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……O-oppai…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała, jakby nie wiedziała w jaki sposób ma zareagować, ale ja jestem jak najbardziej poważny. To zawsze tak mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to cudownie brzmi. Myślę że Japończyk który wymyślił to słowo, powinien zostać zapamiętany przez historię. Nie ma dużo słów, które są w stanie chwycić mężczyznę za serce. Jedyne znane mi piękne słowa, które są w stanie poruszyć męskim sercem to „Oppai” oraz „Gołe cycki”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem ciekaw dlaczego Japończycy zaczęli nazywać kobiece piersi słowem „Oppai”, więc szukałem przyczyny tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Istnieje wiele teorii. Jedna mówi, że oppai wyewoluowało ze zwrotu  „Och, pyszności”. Inna, że według starożytnych Koreańczyków, ssane piersi wydawały odgłos „ppai”. Ludzie pomyśleli sobie więc, „Może to podstawa tego?”. Najbardziej prawdopodobna teoria ma pierwszeństwo. Jak myślisz, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli tak mówisz….. Myślę, że piersi są czymś smakowitym dla niemowląt. Więc może najbardziej prawdopodobna jest teoria „Och, pyszności”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czy to może być uważane za molestowanie seksualne? C-cóż, zejdźmy więc z tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale ja myślę, ze piersi są czymś smacznym dla facetów w każdym wieku!” – miałem zamiar powiedzieć coś takiego, ale powstrzymałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou poszła do pokoju samorządu uczniowskiego i spóźnia się! – postanowiłem więc zmienić temat i wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i Kaichou pewnie rozmawiają o czymś ważnym. Tak przy okazji, Ise-kun i Asia-chan, napijecie się obydwoje zielonej herbaty? – Akeno-san postawiła przede mną i Asią po filiżance herbaty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego czekali na powrót Buchou, która poszła do pokoju samorządu uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Oute &amp;lt;ref&amp;gt;Oute: W grze w shougi (japońska wersja szachów) oznacza to Szach-mat.&amp;lt;/ref&amp;gt;.Wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muu, nie ma innego wyjścia. Wygląda na to, że przegrałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie Kiba i Xenovia grali sobie w shougi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Włącznie z tą grą, Xenovia przegrała pięć partii – Koneko-chan obserwowała ich grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zielonej herbaty, Gasper-kun? – powiedziała Akeno-san do pudła, które stało w rogu pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję bardzoooooooo! – rozległ się głos w środku pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to chyba jasne, że Gasper siedział w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, wyjdźże stamtąd i napij się herbaty – powiedziałem z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraaaszaaaaammm!! Nie! Nie wyjdę! – rozbeczał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boi się ludzi, więc zawsze siedzi w tym pudle. Naprawdę jest z niego kłopotliwy kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam – do pokoju klubowego weszła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z pojawieniem się Buchou, Klub Okultystyczny był w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zebrania Klubu Okultystycznego, Buchou rozmawiała z nami, mając jednocześnie zakłopotaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę doręczyć raport dotyczący działalności klubu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Nie dostarczyłaś go czasem wcześniej? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powód dla którego Buchou musiała się spotkać z samorządem, był obowiązek dostarczenie Sonie-kaichou sprawozdania z działalności klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co im dałam, to raport z obecnej działalności klubu, opowiadający o „Relacjach pomiędzy UFO i diabłami”. Problemem jest raport z naszej diabelskiej działalności. Wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o tym zapomniałam. W tym roku muszę dostarczyć raport wcześniej niż ostatnio – powiedziała Buchou z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raport z naszej diabelskiej działalności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schyliłem głowę, gdyż pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou która jest diabłem czystej krwi, powinna uczęszczać do szkoły w zaświatach, przeznaczonej dla wysokoklasowych diabłów. To, że uczy się w Japonii, jest specjalnym przywilejem. Jeśli w Akademii Kuou nie osiągnie takiego poziomu jak w diabelskiej szkole, to będzie zmuszona powrócić do Zaświatów – Kiba pospieszył mi z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla obecnych diabłów najważniejszą sprawą jest przetrwanie ich gatunku, więc zapraszają do swojego grona ludzi, którzy reinkarnowali się w diabły. Hmm, Buchou która przyszła na świat jako dziecko czystej krwi, ma trudną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdobycie uznania. Nasza Buchou może je zdobywać nie tylko przez zawieranie kontraktów z ludźmi, ale przez prowadzenia badań nad różnymi japońskimi potworami oraz yuokai. Prawdę mówiąc my, jako jej słudzy, mamy trochę swobody w pomaganiu jej – Akeno-san udzieliła mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach rozumiem, dlatego Buchou stworzyła Klub Okultystyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powodem dla którego my, jej słudzy, żyjemy w ludzkim świecie jest taki, że w Klubie Okultystycznym również pełnimy funkcję służących. Oznacza to, że potrzebna nam praca i rola w ludzkim świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu muszę stworzyć raport, który zostanie przesłany do zaświatów. Dlatego chcę znać obecny stan potworów oraz youkai zamieszkujących to miasto. Jak zwykle skorzystamy z pomocy tego mądrego kappy&amp;lt;ref&amp;gt;Kappa: Kappy to japońskie złośliwe demony wodne. Kappy przebywają w rzekach i jeziorach oraz w lasach i na pustkowiach, zawsze w pobliżu zbiorników wodnych. To istoty bardzo złośliwe, nawet o skłonnościach morderczych i często jedzące ludzkie mięso. Jednocześnie lubią robić zwykłe żarty w pobliskich wsiach, strasząc kobiety, kradnąc żywność i hałasując. Kappy miały mieć na czubku czaszki wgłębienie będące naturalną miską, w której przechowywały wodę dającą im siłę. Mimo swojej siły i złośliwości są naiwne i łatwo je przechytrzyć. Bardziej niż ludzkie mięso kappa lubi ogórki, dlatego Japończycy często rzucają do rzeki lub jeziora to warzywo, żeby je obłaskawić. Tak obdarowany kappa staje się życzliwy, nie topi ludzi, a nawet można się z nim zaprzyjaźnić. &amp;lt;/ref&amp;gt;, który mieszka na bagnach leżących poza miastem – powiedziała Buchou, przyglądając się wszystkim siedzącym przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kappa? Masz na myśli te potworki, które mają miski na głowach, kochają ogórki i żyją w pobliżu wody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ten kappa wrócił przecież do swojej ojczyzny. Powiedział, że odziedziczył rodzinną plantację ogórków – Kiba podniósł rękę do góry i ogłosił tą wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wrócił więc do swojego kraju. Cóż, to bardziej pewna przyszłość, niż zostanie raperem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że coś się stało i Buchou zaakceptowała tą sytuację skinięciem głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi z tym rapującym kappą? – spytałem Kiby.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kappa opuścił swój dom i zamieszkał w tym mieście, ponieważ nie chciał prowadzić plantacji swojej rodziny. Bardzo za to polubił rapowanie. Zawsze słuchałem jego piosenki, „Rapsodia Shirikodamy&amp;lt;ref&amp;gt;Shirikodama: Shirikodama to według dawnych japońskich mitów kula, którą każdy człowiek ma głęboko w odbycie (serio). Kappy próbowały ja ukraść człowiekowi, gdyż była czymś w rodzaju duszy.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za dziwaczna nazwa…… jaki typ rapsodii miał to być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Światła miasta suszą moją miskę, złości mej wyrazić nie można, więc wezmę twoją shirikodamę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-OCH! Czyżby Koneko-chan nagle zaczęła rapować!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan była jego fanką –  powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc Koneko-chan lubi rap? To z pewnością niezwykły tekst…. Może dlatego, że jego autorem jest kappa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda jednak na to że wrócił do swojej ojczyzny, ponieważ jego ojciec zapadł na „chorobę zmniejszenia miski”. Jego rodzina ma rzadki i stary wśród youkai zwyczaj uprawiania ogórków, więc wreszcie postanowił iść za rodzinną tradycją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim wypadku musimy poprosić o pomoc kochającego plotki Dullahana, który mieszka w starej rezydencji, leżącej w czwartej dzielnicy – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan? – nie zrozumiałem co Buchou miała na myśli, więc zadałem pytanie Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma na myśli bezgłowego rycerza. Jeździ na wielkim koniu i trzyma w ręku swoją uciętą głowę. To potwór który żyje głównie w Europie i zwiastuje ludziom śmierć. Kilka razy go pokonałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po byłej egzorcystce pochodzącej z Watykanu! Wygląda na to, że jej specjalnością jest polowanie na potwory! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To encyklopedia potworów. Kiedy wypowiesz imię potwora, o którym chcesz przeczytać, książka automatycznie otworzy się na stronie, gdzie został on opisany. Na przykład, Dullahan – powiedział Kiba wręczając mi jakąś księgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka sama się otworzyła, a jej strony zaczęły się przekartkowywać. Och, magiczny fenomen! Nagle zatrzymały się. Kiedy spojrzałem, zobaczyłem ilustrację przedstawiającą bezgłowego rycerza oraz symbole, których nie znałem. Te symbole muszą być diabelskimi literami. Ciągle nie potrafię odczytać ich wszystkich. Nie potrafię przeczytać opisu, ale zrozumiałem charakterystykę Dullahana dzięki ilustracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan kilka dni temu dostał poważnego ataku przepukliny i wylądował w szpitalu –  powiedziała Akeno-san do Buchou, przeglądając jednocześnie jakieś dokumenty.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jest zdekapitowany i cierpi na przepuklinę!? Nie rozumiem! Mówisz mi więc, że nabawił się jej od dźwigania własnej głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc sprawozdanie Akeno-san, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, wygląda na to, że Dullahan też ma kłopoty.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po tej rozmowie, nie mogą nawiązać kontaktu ze swoimi informatorami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, a może wysłalibyśmy sprawozdanie na temat  „Zapudłowanego Wampira”? Nie sądzę aby było dużo wampirów, które więcej czasu spędzają w pudle, niż w trumnie – powiedziałem wskazując palcem na pudło, w którym siedział pół-wampir Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Senpaiiiiiiiiiiiiiii! O-o czym ty mówiiiiiiiiiiiiiiiisz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pudło zaczęło krzyczeć. Podszedłem do niego i uderzyłem je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś sługą Buchou, więc powinieneś współpracować. Jaki rodzaj pudeł lubisz? Jak to jest siedzieć w środku? Jest jakaś różnica pomiędzy pudłami wytworzonymi przez różnych producentów? Zaraz, nie myślisz że szybciej byłoby teleportować cię w tym pudle do Zaświatów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaan!! Ja….ja zostanę wysłany gdzieś daleko przez Iseia-senpaaaaaia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, zrozumiałam. Spróbujmy innego wyjścia – powiedziała Buchou z westchnieniem, kiedy przekomarzałem się z Gasperem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innego wyjścia? Masz coś na myśli? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszej szkole jest pewna osoba, która ma bardzo dużą wiedzę o potworach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE UDERZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kortu tenisowego roznosił się odgłos piłki odbijanej rakietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Buchou i wkroczyłem na teren kortu. Najwyraźniej znajduje się tutaj osoba, której szuka moja onee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zupełnie tak jak myślałem, dziewczęce stroje do tenisa są wspaniałe! I te pumpy noszone pod spódniczkami, które normalnie mógłbym oglądać tylko zza płotu! Nawet jeśli nie są to majtki, to potrafią na swój sposób pobudzać! Dodatkowo te nogi! Ich uda są najlepsze! Tenis podczas lata jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Dzika Bestia Hyoudou! – nagle posypały się na mnie obelgi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uooooo! Kiedyś te dziewczyny przyłapały mnie, jak podglądałem je zza płotu i złoiły mi skórę! Nienawidzą mnie pewnie tak bardzo, ponieważ jestem zboczeńcem. Hmph! Nie ma to dla mnie znaczenia, od kiedy jestem z Buchou i Asią! Jednak samo patrzenie na nie powinno być dozwolone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknijcie się! Od samego podglądania cnoty wam nie zabrałem, więc wszystko jest w porządku! – odgryzłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ty nas obserwujesz, to czujemy się jakbyś nas gwałcił! Jeśli Kiba-kun będzie z razem z tobą, to wtedy będziesz sobie mógł na nas patrzeć ile dusza zapragnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaa! Nie patrz na mnie! Kiba-kun, pomocy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Traktują mnie jak śmiecia! Naprawdę tak bardzo wolicie przystojnych facetów!? Niech cię cholera Kiba! Następnym razem przyjdziesz tu ze mną! Wtedy będę mógł sobie patrzeć ile chcę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pospiesz się Ise, idziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zakłopotana całą tą sytuacją i przyłożyła dłoń do czoła. Przepraszam Buchou. Wygląda na to, że mój rozsądek gdzieś sobie odlatuje, kiedy moje ero-sensory zaczynają reagować…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou, czy ta osoba którą znasz jest diabłem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mniej więcej. W naszym kampusie są także osoby z wyjątkowym pochodzeniem, którzy mają dobre relacje z diabłami. Powinni więc wiedzieć o diabłach, które używają tej szkoły jako bazy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja rozmawialiśmy siedząc na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta szkoła ma dużo sekretów, o których jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaliśmy w miejscu gdzie wyznaczono nam spotkanie, ale nikt nie przychodził, gdyż prawdopodobnie przyszliśmy za wcześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem oderwać mojej uwagi od dziewcząt, więc patrzyłem w stronę kortu. Nagle usłyszałem stukot końskich kopyt.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Jak leci, Rias-san! Rzadko tu przychodzisz! Witam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która się pojawiła śmiała się głośno i dosiadała wielkiego konia! Jej brązowe włosy były elegancko pokręcone. Zaraz, jeździ konno po terenach szkolnych!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam ją, to kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai. Pozostawcie mi identyfikację ślicznych dziewcząt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jednak zaskoczyła mnie osoba, która siedziała za jej plecami! Był to zdekapitowany rycerz w zbroi! Uwaaaaach, on naprawdę nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hiheeeeeeeeeeeeeeen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń zarżał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń o czarnym umaszczeniu! Jego oczy błyszczały i świeciły się w podejrzany sposób! Dyszał też ciężko! Wyglądał, jakby był wierzchowcem jakiegoś najeźdźcy z innego wieku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zsiadła z konia i uspokoiła go. Bezgłowy rycerz także zeskoczył na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to wspaniały koń, nie uważasz? Kilka dni temu głowa Dullahana, Pan Smith, trafił do szpitala. Zostałam więc poproszona o zaopiekowanie się resztą – powiedziała Senpai z dumą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_109.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koń potwora!? Nic dziwnego że z jego ciała pochodzą dziwne wibracje! Ale to nie jest coś, z czym mogłaby sobie poradzić zwykła dziewczyna!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to jest ciało pana Mr Smitha. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował się nam ukłonić, mimo iż nie ma głowy. Pewnie chce się z nami przywitać. Więc to jest Dullahan. Ale czy to w porządku, że potwór chodzi sobie po terenie szkoły!? Głowa trafiła do szpitala, bo dostała przepukliny…… Ciało w każdym razie jest w porządku. Komuś, kto nosi zbroje w lecie, musi być naprawdę gorąco. Dodatkowo trzyma arbuza w ręce…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, sprowadzanie na teren szkoły potworów jest sprzeczne z zasadami – powiedziała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że nawet więcej niż nie zgodne z zasadami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro głowa jest w szpitalu, to ciało-kun nie może bez niej działać prawidłowo, prawda? Dlatego zaopiekowałam się nim oraz jego koniem. Uznałam jednak, że karmienie go za darmo nie będzie w porządku, więc dałam mu pracę. Jest teraz maskotką naszego klubu! Dullahan, „Bezgłowy Honda-kun”! Arbuz zastępuje mu głowę! Nie uważasz że to pasuje do tego, że mamy lato? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maskotka!? Nie nie nie, to niemożliwe!? Niezależnie od tego jakby nie wyglądał, jest potworem! To że chodzi sobie tak dookoła bez głowy jest przerażające! Nie potrafię nawet zrozumieć, jak arbuz może zastępować głowę! Zaraz, Honda!? Co ma znaczyć to imię!? – powiedziałem, ale.... Buchou skinęła głową, jakby to zaaprobowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tylko maskotką, to nic nie można zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech?! Zgadzasz się z tym?! Wiesz, że on nie ma głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brak głowy nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A właśnie, że jest problemem, Buchou! To coś nie ma głowy! Nie możemy poruszać się bez głowy! Jakby na to nie patrzeć, to nadprzyrodzona istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou powiedziała to samo i zgodziła się – ogłosiła Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niemożliwe! Kaichou się zgodziła! Przecież to coś nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! Honda-kun! Twoja europejska zbroja pięknie dzisiaj lśni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezgłowa maskotka to nowy rodzaj ozdoby! Jak ślicznie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dziewczyny zza płota zaczęły go pozdrawiać! Dullahan odpowiadał im machaniem rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Cóż za popularność! Myślę że to zły typ wybuchu popularności, ale żeby bezgłowy rycerz był tak popularny wśród uczennic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou powinien umrzeć!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odejdź od Rias-senpai, ty bestio! Ty szkodniku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda-kun! Weź sobie głowę Hyoudou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bezgłowy rycerz jest bardziej popularny niż ja!? Niemożliwe!? Przecież ja mam bardziej ludzki wygląd, prawda!? Nawet jeśli jestem diabłem, to z pewnością jestem „piękniejszy” niż ten zdekapitowany rycerz! W przeciwieństwie do niego mam głowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezgłowy rycerz położył swoja dłoń na moim ramieniu. Nie, to Honda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hondaaaaaaaaaaaa! Dlaczego jesteś bardziej popularny niż ja, mimo iż nie masz głowy!? Więc brak głowy czyni cię bardziej atrakcyjnym dla klubu tenisowego huh!? Więc o to chodzi huh! Musi o to chodzić huh! Buchou, utnij mi głowę! To mała cena za stanie się popularnym! Proszę, utnij mi głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Przecież zginiesz od tego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Chlip, wiem o tym. Wiem o tym, ale….. czułem się taki zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Rias-san, co cię do mnie sprowadza? – spytała Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kapitanie klubu tenisa, Abe Kiyome-san. Wybacz, że ci przeszkadzam, ale czy mogę przeprowadzić wywiad z tobą, będącą pogromcą bestii? Byłabym wdzięczna, gdybyś powiedziała mi parę rzeczy na temat potworów oraz youkai, których masz pod kontrolą – poprosiła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę.... – Abe-senpai natychmiast odrzuciła prośbę. – Dlaczego mam tłumaczyć się tobie, która jest diabłem? Jestem wdzięczna, że ze względu na moje wyjątkowe pochodzenie przyjęto mnie do tego kampusu, ale to dwie różne rzeczy, prawda? Wygląda także na to, że Rias-san ma koneksje z ludźmi z różnych środowisk, więc nie ma żadnego specjalnego powodu, dla którego masz ze mną przeprowadzić wywiad, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mggggh, jej stosunek do Buchou wkurza mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc związki ze mną nie są korzyścią? – Buchou kontynuowała rozmowę spokojnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochochochocho! Jesteś bardzo pewna siebie! Zawieranie z tobą jakichkolwiek związków gwarantuje, że potem będą się dziać straszne rzeczy! Chciałbym również mieć relację z Kaichou, trzymając się jednocześnie od niej z daleka. Podczas handlowania z diabłami trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w przeciwnym razie można się pożegnać z własną duszą, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Abe-senpai wywołały na twarzy Buchou zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ludzie którzy nie są diabłami widzą nas w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy stałem się częścią świata diabłów, ciężko pracowałem i dopiero teraz spostrzegłem, w jak różny sposób jesteśmy postrzegani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nie-diabłów, jesteśmy symbolami zła. Zawarcie kontraktu z diabłem oznacza, że trzeba za to zapłacić, albo dać im coś w zamian. Kontrakt z diabłem może więc być uważany za coś strasznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też byłbym przerażony, gdybym dalej był człowiekiem, a jakiś diabeł zaproponowałby mi pakt. Nawet Buchou uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie robimy takich poważnych rzeczy, wiesz? Po prostu zapraszam cię na herbatę lub normalny obiad. Dalej tego nie akceptujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Herbata która robi Akeno-san jest najlepsza – też postanowiłem powspierać Buchou w zapraszaniu jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai wyglądała jakby się nad czyś zamyśliła, po czym uśmiechnęła się lubieżnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu, pomyślałam o czymś interesującym. Nie będzie zabawnie, jeśli zrobimy to za darmo. A więc co powiesz na to? Urządzimy sobie mecz tenisa pomiędzy mną i moimi potworami, a pomiędzy Rias-san i Klubem Okultystycznym? Pokonany zrobi dla zwycięzcy wszystko i to za darmo? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej! Nagle mamy grać w tenisa!? I jeszcze do tego zwyciężyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to wygląda interesująco. Wiem jak się gra w tenisa. Więc jeśli my wygramy, to zgodzisz się udzielić mi wywiadu? Więc jakie będzie twoje żądanie, jeśli wygrasz, Kiyome-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooo!? Buchou zgodziła się na to tak nagle!? Jesteś pewna tego spotkania z Onee-sama! Nagle Kiyome-senpai dobrze mi się przyjrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak przy okazji, ty jesteś tym słynnym Smokiem Walijskim, znanym także jako Sekiryuutei, o którym krąży tyle plotek, prawda? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….. Tak, jestem nim – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle nie miałbym nic przeciwko, jeśli przygląda mi się piękna trzecioklasistka…… Jednak w jej oczach jest coś strasznego….. Jakby to określić, może oczy szalonego kolekcjonera……? Nikt nigdy nie patrzył się tak na mnie, więc byłem naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję. Jeśli wygram, mogę go sobie pożyczyć? W rzeczy samej, rzadki smok byłby najlepszy! Przez to że jest sługą diabła, nie mogę go dostać na stałe. Ale mogłabym go pożyczyć na chwil---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – Buchou odmówiła jej natychmiast, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej uśmiech sprawiał, że atmosfera była jeszcze straszniejsza. Przerażasz mnie Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest osobą, która bardzo dba o swoje sługi. Szczególną troską otacza zwłaszcza mnie i jest bardzo surowa, jeśli chodzi o tego typu sprawy. Buchou przyciągnęła mnie od siebie, żebym nie został zabrany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ważny sługa. Nawet jeśli takie jest twoje życzenie to nie pozwolę ci go tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok reakcji Buchou, Abe-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udawajmy więc, że ta rozmowa nigdy nie miała miejsca—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzamy się na twój warunek – ktoś wyraził zgodę na żądanie Abe-senpai. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Akeno-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli my wygramy, Kiyome-san pomoże nam z raportem. Jeśli Kiyome-san zwycięży, to pożyczy sobie na jakiś czas Iseia-kun. Zgadzasz się na te warunki, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? A mnie nikt o zdanie nie pyta!? Honda poklepał mnie po ramieniu z wyrazami sympatii. Ach, może nie jest złym facetem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no Akeno! – Buchou próbowała się spierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, musimy tylko wygrać. Jeśli wygramy, to wszystko zostanie rozwiązane – powiedziała Akeno-san stanowczym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou próbowała coś powiedzieć, ale…… Westchnęła tylko i skinęła głową. Tak jak myślałem, ja tu nie mam nic do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, słysząc zgodę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochocho! Więc postanowione! Prawdę mówiąc to nawet głupio z waszej strony, wyzywać na pojedynek kapitan drużyny tenisa! Trenujcie więc tyle, ile możecie! Moje cudowne potwory, które kontroluję, też umieją świetne grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ja ci pokażę, jak grają w tenisa wysokoklasowe diabły. Nie pozwolę ci położyć rąk na moim wspaniałym Iseiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
­– Będę na to czekać! Ufufu. Oj tak, jeśli Hyoudou-kun będzie mój, to będę go adorować w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zbliżyły swoje twarze i zaczęły się śmiać. Straszne! Uśmiechały się, ale wyczuwałem od nich mordercze uczucia! Obydwie są poważne! J-ja….stałem się obiektem zakładu! Co się ze mną stanie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Ise-kun – Akeno-san przeprosiła mnie przytulając się do mnie. Ach to uczucie jej piersi! – Gdybym tego nie powiedziała, to w sprawie Buchou nie byłoby żadnych postępów. Też postaram się najlepiej jak mogę w tym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zgadzam się na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem kłócić się z Akeno-san, która mnie tak przytulała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou wygra, to wszystko będzie w porządku. Jestem jednak bardzo ciekawy, co się ze mną stanie, jeśli trafię pod rozkazy Abe-senpai. Jej wzrok kolekcjonera mnie przeraża, ale mimo wszystko jest piękna. Powiedziała nawet, że będzie mnie adorować. M-może będę miał jakieś niesamowite doświadczenia podczas wspólnej kąpieli z nią! Nie potrafię przestać wyobrażać sobie takich rzeczy. Jestem sługą, który jest bardzo niewierny swojej pani, a do tego jest jeszcze bardzo lubieżny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nigdy nie grałem za dużo w tenisa…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Będę cię oklaskiwać, jeśli nie uciekniesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekująca nas na korcie Abe-senpai powitała nas podejrzanym uśmiechem. Po drugiej stronie płotu gapiły się na nas różne typy potworów. Więc to są potwory i youkai będące pod kontrolą Abe-senpai. Sporo ich tam jest. Wszystkie one przerażały mnie i wywoływały dziwne wrażenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maskotka, ciało Dullahana, Honda, pomachała do mnie ręką. Honda! Naprawdę jest z ciebie dobry facet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To my dzisiaj wygramy – oznajmiła Buchou z ufnością. Naprawdę jest bardzo gorliwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proponuję stoczenie jednego podwójnego meczu oraz dwóch pojedynczych. Zwycięży drużyna, która wygra dwa mecze. Rias-san i ja także bierzemy udział. Pozostali gracze zostaną wybrani przez losowanie – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy potrzebne do losowania były już przez nią przygotowane. Z pewnością jest dobrze przygotowana. Proszę, nie wkładaj tam mojego nazwiska! Nie jestem do tego przekonany! To uczucie jakbym chciał schować się za Buchou, więc mam nadzieję, że Akeno-san, Kiba albo Xenovia zostaną wylosowani! Proszę! Jeśli końcówka losu będzie niebieska, to gramy w pojedynczy mecz. Jeśli czerwona, gramy w podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Wyciągnęły je! Pojedyncze mecze stoczą Akeno-san i Xenovia! Moje życzenia stają się prawdą.!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będzie jednym z graczy w podwójnym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wybierz na partnera Kibę albo Koneko-chan! Z Asi, która nie jest dobra w sportach oraz ze mnie, który w grze w tenisa jest ofiarą losu, nie będzie pożytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem los, mając jednocześnie zamknięte oczy. Kiedy spojrzałem……końcówka losu była czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że moim partnerem jest Ise. Postaramy się najlepiej jak możemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była uśmiechnięta, natomiast ja pobladłem. Czułem dreszcze na plecach! To wywiera na mnie nacisk! Z pewnością będę kulą u jej nogi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł czas na mecz Akeno-san. Jej przeciwnikiem jest…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postarajmy się najlepiej jak możemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna potwór, która ma skrzydła zamiast rąk! Uwaaaaaah! Śliczna! Więc istnieją też i takie potwory!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To harpia, skrzydlaty potwór. Większość z nich to kobiety – Buchou udzieliła mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Świat potworów jest pełen tajemnic, skoro istnieją wśród nich nawet takie ślicznotki jak ona! W dodatku ma wielkie piersi! Wprawdzie zamiast nóg ma ptasie szpony, ale 70% jej ciała jest jak u człowieka! Nie mogę się jej oprzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harpia-chan, trzymając rakietę w skrzydle, stanęła na korcie naprzeciwko Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san, walcz ze wszystkich sił! – dopingowałem ją najgłośniej jak mogłem, ale w głębi serca myślałem również „Powodzenia Harpio-chan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, jestem lubieżnikiem! Ale wiedza o tym, że istnieją również śliczne potwory, napawała mnie radością! Ach, Zacząłem myśleć, że harem złożony z potworów byłby równie dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Masz pełno luk, Harpio-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ta diabelska onee-san jest taka silna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zakończył się tryumfem Akeno-san oraz naszym zwycięstwem! Tak! Jeśli Xenovia wygra w następnym meczu, to automatycznie wygramy również całe zawody! Więc może nie będę musiał w ogóle grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz moja kolej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wkroczyła na kort wymachując swoją rakietą. Powiedziała wcześniej, że nie ma doświadczenia w sportach używających piłki, ale jej ciało jest przecież niesamowicie wygimnastykowane, więc to będzie dla niej bułka z masłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się zaszczycona twoim wyzwaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikiem Xenovii jest kobieta, która od pasa w dół ma ciało węża. Uooooooo! Nawet jeśli w połowie jest wężem, to mimo tego dalej jest dosyć……! Nawet ta potwór-chan jest piękna! Nie ma co prawda ud, ale ma za to cycki! To mi wystarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plemię Lamii, rozumiem. Tak jak myślałam, większość z was musi być kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Więc istnieją plemiona potworów, gdzie większość populacji stanowią dziewczyny!? Niesamowite! Świat faktycznie jest wielki! Może powinienem iść i złapać sobie pewnego dnia takiego potwora. Chcę iść do wioski pełnej dziewcząt potworów! Byłem zafascynowany moimi rozrastającymi się marzeniami. Nagle Honda Dullahan podszedł i poczęstował arbuzem. Jestem ci wdzięczny, ale czy ten arbuz nie ma czasem zastępować twojej głowy, Honda…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli ta dziewczyna jest wężem, to nie będzie jej trudno się poruszać? Może Xenovia wygra dzięki temu, że może się swobodnie poruszać. – Tak w każdym razie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mggh! Jesteś naprawdę dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ma kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wężowata dziewczyna była silniejsza niż myślałem! Być może dlatego że w połowie jest wężem, ma o wiele większą kontrolę nad swoją częścią kortu, gdyż może swobodnie rozciągać swoje ciało! Oraz zupełnie jak wąż jest natrętna i może wyprowadzać normalne ataki! Jest typem, który zamierza przywrócić zwycięstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, to wszystko przez to że jestem taka słaba – Xenovia przeprosiła Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długi mecz zakończył się klęską Xenovii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nakłada na mnie poważną odpowiedzialność, gdyż oznacza że będę musiał wziąć udział w ostatnim meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie problem, ponieważ ja i Ise rozstrzygniemy to! Nie musicie się więc o nic martwić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest pełna energii! Więc ja też muszę brać w tym udział!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i skończyłam na podwójnym meczu. Moim partnerem będzie……Yuki-onna &amp;lt;ref&amp;gt;Yuki-onna: Yuki-onna to kobieta śniegu, nadnaturalny byt, grasujący wśród śniegu i sprowadzający często zagładę na ludzi, chociaż mogła związać się z ludzkim mężczyzną, a nawet urodzić mu dziecko.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Chodź tutaj, moja cudowna Yuki-onna-chan! – powiedziała Abe-senpai w kierunku stłoczonych potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda!? Y….Yuki-onna! Od razu wyobraziłem sobie piękną youkai ubraną w cienkie kimono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Yuki-onnie którą spotyka się, kiedy zgubiło się w górach. Spotkanie jest swego rodzaju fatum, po czym idziesz z nią do wioski, a ona staje się człowiekiem, prawda!? Na koniec Yuki-onna może ewentualnie zostać twoją żona, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Harpia, potem Lamia, a teraz Yuki-onna! Proszę, zamroź mnie na śmierć, Yuki-onna-samaaaaaaaa!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hokyooooooooooooooooooooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle biały goryl zawył, stając tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walił się pięściami w klatę, jakby to był bęben. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawię wam ją. To Christie, Yuki-onna znana również jako yeti (Samica) – Abe-senpai przedstawiła nam tego goryla. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christieeeeeeeeeee!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zaszokowany, że mało nie wypadły mi oczy, kiedy uderzyła we mnie ta brutalna prawda i to przypadkowe imię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeh!? Yuki-onna!? Nie kłam! To wielki biały goryl! Ach, muszę jednak przyznać, że ma na głowie śliczną wstążkę! O nie, tego nie można wybaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A odpieprz się! Yuki-onna-sama nie jest owłosionym czymś, które zaczyna bębnić się po głowie! Czy to w ogóle wie, czym jest bębnienie!? Tak robi goryl, kiedy zbliża się w stronę wroga! A to bębnienie jest tego typu! To tylko goryl! TO jest gorylem! – wynajdowałem kolejne argumenty, roniąc przy tym krwawe łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zdenerwowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź głupi! Z Christie jest wspaniała Yuki-onna! Matką tej dziewczyny była Yuki-onna, która rozpędziła wiele grup alpinistów, chroniąc w ten sposób górę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba jasne, że uciekali! Każdy by uciekł, gdyby coś takiego stanęło mu na drodze! Wyobraź sobie spotkanie z wielkim białym gorylem! Myślisz że poza ucieczką istnieje jakakolwiek inna opcja!? Nawet banan, który normalnie by zadziałał, nie będzie użyteczny w zaśnieżonych górach, gdyż będzie twardy jak skała! Można by go tylko wbić w ziemię młotkiem, jakby to był gwóźdź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrz, patrz, patrz! To wlecze swoje pięści po ziemi, kiedy spaceruje przed nami! Goryl!? Nazwa naukowa tego gatunku to „Goryl zachodni”! Śnieżny goryl zszedł do ludzi w mieście! Zamiast zamrozić mnie na śmierć, wygląda na to, że mógłby mnie zabić jednym ciosem swojego hojnie obdarzonego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho-uho – to coś nawet mówi „Uho-uho”, to zdecydowanie jest goryl.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Mrożący Oddech Yuki-onny jest potężny! Jeśli nim oberwiesz, to zmienisz się w lodowy pomnik! – oznajmiła Buchou.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech!? Więc to naprawdę Yuki-onna!? Yuki-onna która pojawia się w książkach i telewizji jest przecież piękna! Ta wstążka na jej głowie jest tak piękna, że aż chcę ją zabić! Zaraz, Co to jest Mrożący Oddech!? Nigdy nie słyszałem, żeby coś takiego pojawiało się w tenisie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rzeczywistość jest o wiele bardziej dziwaczniejsza niż to, co piszą w książkach. Miej to na uwadze, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Nie chcę takiej rzeczywistości! Nie obchodzi mnie czy to tylko sen! Kocham tą erotyczną Yuki-onnęęęęęęęęęęęęęę! Gorylica z Mrożącym Oddechem jest potworem! To powinno się nazywać „Mroźna Goristie&amp;lt;ref&amp;gt;Goristie: Gra słów, „Go”, pochodzi od słowa goryl, zaś drugi człon, „ristie”, to końcówka imienia Christie.&amp;lt;/ref&amp;gt;”! Idź do domu! Wracaj do swoich gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie, wygląda na to, że jego bardzo interesuje Yuki-onna, wiesz o tym? Bycie piękną to z pewnością przestępstwo – Abe-senpai powiedziała właśnie coś niebezpiecznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie! Goryle mnie nie interesują! Nie informuj gorylicy o takich rzeczach na mój temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle gorylica popatrzył na mnie szczęśliwym wzrokiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! – zaczęła się śmiać po tym, jak na mnie spojrzała!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wewnątrz mnie pstryknęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Zacząłem czuć entuzjazm do tego meczu po tym, jak mnie wkurzono! Christie! Nie! Goristie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, będę ci kibicować! Proszę, nie przegraj z Christie-chan! – krzyknęła Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Ise-kun! Czekam żeby zobaczyć twoją niesamowitą stronę! – Akeno-san też jest po mojej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooo! Jeśli one mówią mi coś takiego, to nie mogę ich zawieść! Poczułem jak przepływa przeze mnie coś ciepłego, spowodowanego moją moją wściekłością z powodu tej gorylicy oraz dopingiem dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Jeśli tak stoją sprawy, to muszę to zrobić! Buchou, dam radę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane Ise! Tego oczekiwałam po moim diabelskim słudze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem mistrzem tenisa, ale muszę to zrobić! Odwrotu już nie ma! Nie mogę pokazać tym dziewczynom mojej nieciekawej strony! Mój lubieżny instynkt popchnął mnie naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami coś się jednak pojawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozległ się odgłos wibracji! Goristie wymachiwała czymś niewyobrażalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła za wielka rakieta!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie trzymał w reku olbrzymią rakietę! Coś takiego może służyć tylko jako broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zszokowany, że moje oczy znów wypadły prawie z orbit!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rakieta zrobiona na specjalne zamówienie – Abe-senpai zignorowała moją reakcję i odpowiedziała całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to jakaś tępa broń! To jest broń! To jest tak wielkie, że bez trudu mogłoby powalić nawet dużego potwora! To nie jest rakieta! Ech!? Czy zostanę zabity tym czymś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to coś na mnie spadnie, będę musiał polegać na moim instynkcie i zrobić unik! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto mecz……nie, mecz śmierci zaczął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wygrała losowanie i wybrała prawo do obsługi, a Abe-senpai prawo do wyboru po której stronie kortu chce grać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ODBICIE ODBICIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odbiła kilka razy piłkę od ziemi i wysoko ją podrzuciła. Potem uderzyła ją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiona przez Buchou piłka odbiła się raz od kortu przeciwnika i została z powrotem odbita przez Abe-senpai! Naprawdę zaczęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uo! Uwaah!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem reagować na piłkę, ale nie mogłem nadążyć za ruchami tych dwóch weteranek! Obydwie, Buchou oraz Senpai kontynuowały mecz, nawet jeśli ich partnerzy nic nie robili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……H-hmm. Nawet jeśli rozpocząłem mecz pełen animuszu, to czy ja w ogóle jestem tu potrzebny? Kiedy spojrzałem na Goristie, zobaczyłem że w ogóle się nie rusza i wygląda na znudzoną. Z jej ciała ciągle jednak wychodzi straszliwy nacisk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro nie mogłem być pomocny, to zdecydowałem, że popatrzę sobie na nogi Buchou oraz jej pumpy. Aaaach, białe uda mojej Buchou! Ten rozmiar jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie! Piłka leci w twoją stronę! – krzyknęła Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że kiedy moje oczy były zajęte podziwianiem nóg Buchou, piłka pomknęła w stronę Goristie. Śnieżna Gorylica spojrzała ostro! Zdecydowanie nie wyglądała jak Yuki-onna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos eksplozji rozniósł się po całym korcie i wcale nie brzmiał, jakby pochodził z rakiety! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moją stronę leciało coś niesamowicie szybkiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem odgłos, jakby coś za moimi plecami pękło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Kiedy nieśmiało się odwróciłem….. był tam wielki krater….!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooooi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kort jest zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że to skutek uderzenia Goristie! Ale piłka? Gdzie jest piłka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Uważaj! Uderzona tak piłka może wysadzić to, w co trafi! – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po Skoczku Kibie! Zarówno jego sprawność fizyczna jak i sokoli wzrok są na wysokim poziomie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, nie. Mówisz że piłka wybucha? Jesteś poważny!? Więc uderzenie Goristie zniszczyło nie tylko kort, ale i piłkę!? Zginę! Zginę, jeśli tym oberwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do dżungli, cholerna gorylico!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka trwa dalej. Mi też udało się w końcu jakoś odbić piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się! Christie pochodzi z Alp Japońskich! – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie pochodzi z Japonii!? Od kiedy to Japońskie Alpy leżą za granicą!? – odpowiedziałem, cały czas zajęty grą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem bardziej pewny siebie! Kiedy tak się czułem, Goristie otworzyła szeroko swoje usta…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Goristie wydostała się zamieć! Wow, to mrozi! Jakie zimne! Więc to jest Mrożący Oddech! Ona naprawdę jest potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dłoń w której trzymam rakietę zamarzła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność ruchowa pogorszyła się. Przeciwnik zaczął zdobywać punkty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Wygląda na to, że zwycięstwo jest nasze! – Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Nie mam szans, aby pokonać tą potworną gorylicę lodu. W tym tempie stanę się więc zabawką Abe-senpai huh….. T-to mogłoby być całkiem fajne, ale gdyby to się stało, to Buchou rzuciłaby pewnie na mnie klątwę….. Ostatnio Buchou stała się w różnych sprawach bardzo surowa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczął się dla mnie zły czas, podszedł do mnie bezgłowy rycerz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co robisz, Honda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Honda ściągnął z siebie elementy zbroi i wskazał je kciukiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz mi, żebym założył twoją zbroję?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Honda uniósł kciuk w górę, potwierdzając w ten sposób moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? Nie wiesz że jesteśmy wrogami?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda wyciągnął jakąś tabliczkę i napisał na niej coś markerem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mnie też wkurza, że Yuki-onna to samica yeti. Załóż to! Już my jej pokażemy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powstrzymać łez, które płynęły z moich oczu! Hondaaaaaaaaaa! masz rację! Kiedy poznaliśmy harpię i lamię, byliśmy pewni że Yuki-onna również będzie jakąś pięknością, racja!? Tak, wiem jak się czujesz, Honda! Takie potwory jak ona nie maja prawa istnieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda! Obydwaj, diabeł i bezgłowy rycerz-maskotka, jesteśmy całkiem zieloni jeśli chodzi o grę w tenisa! Jednakże! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli połączymy siły, to odniesiemy zwycięstwo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda napisał na tabliczce to samo co czułem ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Jeśli to my, to uda nam się!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając na sobie Hondę, ponownie wkroczyłem na pole bitwy! Cholera, ale w tym gorąco! Może z powodu lata, jest tu gorąco jak w piekle! Ale z moją wolą walki dam sobie radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ciągle mam moją głowę! Jak długo „my” mamy głowę, tak długo nie ma się czego bać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz rację….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest przygnieciona tym ciśnieniem, które wydzielam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy rycerz z głową! Coś takiego namiętnie mnie rozpala! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać, po Iseiu-senpai! Z pewnością założenie zbroi Dullahana jest czymś nieprzewidywalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To wygląda fajnie, ale jednocześnie jest nie fajne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gapser byli ożywieni moim wyglądem, a Koneko-chan przechyliła swoja głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczmy tą lodową gorylicę jak potężna jest moc Dullahana mającego głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia staliśmy się „jednością” i ruszyliśmy prosto na pole bitwy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przegraliśmy. Nic nie można poradzić, wezmę udział w twoim wywiadzie – powiedziała Abe-senpai ciężkim głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygraliśmy! Moja moc podczas noszenia Dullahana była większa niż można sobie wyobrazić i to wraz ze złością skierowaną do tej gorylicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Honda, nie mogę tego zdjąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem ściągnąć z siebie zbroi. Nagle moje ręce zaczęły się same ruszać i napisały coś na tabliczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Ponieważ zbroja jest przeklęta, przez jakiś czas nie będziesz mógł jej z siebie ściągnąć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To szaleństwo! Musisz żartować! Zbroja jest przeklęta!? Mogłeś mi o tym wcześniej powiedzieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym rozpłakałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może być problem. Ze względu na umowę o byciu maskotką, Honda-kun musi być w naszym klubie tenisa do czasu, aż głowa Dullahana wyjdzie ze szpitala – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mi radzisz z tym zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może zatrudnimy Hyoudou-kuna na ten czas. Zgadzasz się, Rias-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli ma pomagać klubowi tenisa. W tym stanie Kiyome-san nie będzie mogła nic zrobić z Ise, więc będę o to spokojna – Buchou zaakceptowała propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Jesteś okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moje oczy roniły strumienie łez, lodowa gorylica patrzała na mnie ognistym wzrokiem. Ech…… Co to za reakcja…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_131.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że serce Christie zostało podczas meczu skradzione przez opancerzonego Hyoudou-kuna – Abe-senpai powiedziała coś niemożliwego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! To absurd! Mówisz więc, że nasza siła, dzięki której odnieśliśmy zwycięstwo, sprowadziła na nas także tragedię!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie zbliżyła się do mnie, mając oczy w kształcie dwóch serduszek! Poczułem że jestem w niebezpieczeństwie, więc zacząłem uciekać! Honda musiał czuć coś podobnego, dzięki czemu uciekaliśmy niesamowicie szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Goristie ścigała nas z groźną, niebezpieczną prędkością, odbijając się pięściami od ziemi! Pieprz się! Dlaczego jesteś taka szybka, cholerna lodowa gorylicooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Nie chce żeby gorylica się we mnie zakochiwałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób na jakiś czas zostałem maskotką klubu tenisowego i pracowałem razem z Goristie. To było jak mieszkanie w piekle, ponieważ Goristie posyłała mi gorące spojrzenia, a wewnątrz Hondy też było gorąco! W tym samym czasie Buchou bezpiecznie skończyła swój raport. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla mnie było to najgorsze lato w całym moim życiu………….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254926</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254926"/>
		<updated>2013-05-28T19:25:46Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Cycki tenisa==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Witam wszystkich, w tym roku zdecydowanie mamy gorące lato.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie jestem w trakcie przeglądania słownika. Hmmm…… To wnikliwa sprawa. Rzecz której szukam, także ma głębokie znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szukasz czegoś, Ise-san? – Asia stanęła obok mnie i też zaczęła wpatrywać się w słownik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szukam pochodzenia słowa „Oppai”&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai: Było to już wspomniane wiele razy, ale cóż, oppai to piersi/cycki/dydki itp.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……O-oppai…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała, jakby nie wiedziała w jaki sposób ma zareagować, ale ja jestem jak najbardziej poważny. To zawsze tak mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to cudownie brzmi. Myślę że Japończyk który wymyślił to słowo, powinien zostać zapamiętany przez historię. Nie ma dużo słów, które są w stanie chwycić mężczyznę za serce. Jedyne znane mi piękne słowa, które są w stanie poruszyć męskim sercem to „Oppai” oraz „Gołe cycki”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem ciekaw dlaczego Japończycy zaczęli nazywać kobiece piersi słowem „Oppai”, więc szukałem przyczyny tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Istnieje wiele teorii. Jedna mówi, że oppai wyewoluowało ze zwrotu  „Och, pyszności”. Inna, że według starożytnych Koreańczyków, ssane piersi wydawały odgłos „ppai”. Ludzie pomyśleli sobie więc, „Może to podstawa tego?”. Najbardziej prawdopodobna teoria ma pierwszeństwo. Jak myślisz, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli tak mówisz….. Myślę, że piersi są czymś smakowitym dla niemowląt. Więc może najbardziej prawdopodobna jest teoria „Och, pyszności”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czy to może być uważane za molestowanie seksualne? C-cóż, zejdźmy więc z tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale ja myślę, ze piersi są czymś smacznym dla facetów w każdym wieku!” – miałem zamiar powiedzieć coś takiego, ale powstrzymałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou poszła do pokoju samorządu uczniowskiego i spóźnia się! – postanowiłem więc zmienić temat i wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i Kaichou pewnie rozmawiają o czymś ważnym. Tak przy okazji, Ise-kun i Asia-chan, napijecie się obydwoje zielonej herbaty? – Akeno-san postawiła przede mną i Asią po filiżance herbaty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego czekali na powrót Buchou, która poszła do pokoju samorządu uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Oute &amp;lt;ref&amp;gt;Oute: W grze w shougi (japońska wersja szachów) oznacza to Szach-mat.&amp;lt;/ref&amp;gt;.Wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muu, nie ma innego wyjścia. Wygląda na to, że przegrałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie Kiba i Xenovia grali sobie w shougi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Włącznie z tą grą, Xenovia przegrała pięć partii – Koneko-chan obserwowała ich grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zielonej herbaty, Gasper-kun? – powiedziała Akeno-san do pudła, które stało w rogu pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję bardzoooooooo! – rozległ się głos w środku pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to chyba jasne, że Gasper siedział w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, wyjdźże stamtąd i napij się herbaty – powiedziałem z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraaaszaaaaammm!! Nie! Nie wyjdę! – rozbeczał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boi się ludzi, więc zawsze siedzi w tym pudle. Naprawdę jest z niego kłopotliwy kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam – do pokoju klubowego weszła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z pojawieniem się Buchou, Klub Okultystyczny był w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zebrania Klubu Okultystycznego, Buchou rozmawiała z nami, mając jednocześnie zakłopotaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę doręczyć raport dotyczący działalności klubu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Nie dostarczyłaś go czasem wcześniej? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powód dla którego Buchou musiała się spotkać z samorządem, był obowiązek dostarczenie Sonie-kaichou sprawozdania z działalności klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co im dałam, to raport z obecnej działalności klubu, opowiadający o „Relacjach pomiędzy UFO i diabłami”. Problemem jest raport z naszej diabelskiej działalności. Wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o tym zapomniałam. W tym roku muszę dostarczyć raport wcześniej niż ostatnio – powiedziała Buchou z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raport z naszej diabelskiej działalności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schyliłem głowę, gdyż pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou która jest diabłem czystej krwi, powinna uczęszczać do szkoły w zaświatach, przeznaczonej dla wysokoklasowych diabłów. To, że uczy się w Japonii, jest specjalnym przywilejem. Jeśli w Akademii Kuou nie osiągnie takiego poziomu jak w diabelskiej szkole, to będzie zmuszona powrócić do Zaświatów – Kiba pospieszył mi z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla obecnych diabłów najważniejszą sprawą jest przetrwanie ich gatunku, więc zapraszają do swojego grona ludzi, którzy reinkarnowali się w diabły. Hmm, Buchou która przyszła na świat jako dziecko czystej krwi, ma trudną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdobycie uznania. Nasza Buchou może je zdobywać nie tylko przez zawieranie kontraktów z ludźmi, ale przez prowadzenia badań nad różnymi japońskimi potworami oraz yuokai. Prawdę mówiąc my, jako jej słudzy, mamy trochę swobody w pomaganiu jej – Akeno-san udzieliła mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach rozumiem, dlatego Buchou stworzyła Klub Okultystyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powodem dla którego my, jej słudzy, żyjemy w ludzkim świecie jest taki, że w Klubie Okultystycznym również pełnimy funkcję służących. Oznacza to, że potrzebna nam praca i rola w ludzkim świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu muszę stworzyć raport, który zostanie przesłany do zaświatów. Dlatego chcę znać obecny stan potworów oraz youkai zamieszkujących to miasto. Jak zwykle skorzystamy z pomocy tego mądrego kappy&amp;lt;ref&amp;gt;Kappa: Kappy to japońskie złośliwe demony wodne. Kappy przebywają w rzekach i jeziorach oraz w lasach i na pustkowiach, zawsze w pobliżu zbiorników wodnych. To istoty bardzo złośliwe, nawet o skłonnościach morderczych i często jedzące ludzkie mięso. Jednocześnie lubią robić zwykłe żarty w pobliskich wsiach, strasząc kobiety, kradnąc żywność i hałasując. Kappy miały mieć na czubku czaszki wgłębienie będące naturalną miską, w której przechowywały wodę dającą im siłę. Mimo swojej siły i złośliwości są naiwne i łatwo je przechytrzyć. Bardziej niż ludzkie mięso kappa lubi ogórki, dlatego Japończycy często rzucają do rzeki lub jeziora to warzywo, żeby je obłaskawić. Tak obdarowany kappa staje się życzliwy, nie topi ludzi, a nawet można się z nim zaprzyjaźnić. &amp;lt;/ref&amp;gt;, który mieszka na bagnach leżących poza miastem – powiedziała Buchou, przyglądając się wszystkim siedzącym przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kappa? Masz na myśli te potworki, które mają miski na głowach, kochają ogórki i żyją w pobliżu wody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ten kappa wrócił przecież do swojej ojczyzny. Powiedział, że odziedziczył rodzinną plantację ogórków – Kiba podniósł rękę do góry i ogłosił tą wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wrócił więc do swojego kraju. Cóż, to bardziej pewna przyszłość, niż zostanie raperem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że coś się stało i Buchou zaakceptowała tą sytuację skinięciem głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi z tym rapującym kappą? – spytałem Kiby.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kappa opuścił swój dom i zamieszkał w tym mieście, ponieważ nie chciał prowadzić plantacji swojej rodziny. Bardzo za to polubił rapowanie. Zawsze słuchałem jego piosenki, „Rapsodia Shirikodamy&amp;lt;ref&amp;gt;Shirikodama: Shirikodama to według dawnych japońskich mitów kula, którą każdy człowiek ma głęboko w odbycie (serio). Kappy próbowały ja ukraść człowiekowi, gdyż była czymś w rodzaju duszy.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za dziwaczna nazwa…… jaki typ rapsodii miał to być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Światła miasta suszą moją miskę, złości mej wyrazić nie można, więc wezmę twoją shirikodamę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-OCH! Czyżby Koneko-chan nagle zaczęła rapować!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan była jego fanką –  powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc Koneko-chan lubi rap? To z pewnością niezwykły tekst…. Może dlatego, że jego autorem jest kappa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda jednak na to że wrócił do swojej ojczyzny, ponieważ jego ojciec zapadł na „chorobę zmniejszenia miski”. Jego rodzina ma rzadki i stary wśród youkai zwyczaj uprawiania ogórków, więc wreszcie postanowił iść za rodzinną tradycją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim wypadku musimy poprosić o pomoc kochającego plotki Dullahana, który mieszka w starej rezydencji, leżącej w czwartej dzielnicy – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan? – nie zrozumiałem co Buchou miała na myśli, więc zadałem pytanie Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma na myśli bezgłowego rycerza. Jeździ na wielkim koniu i trzyma w ręku swoją uciętą głowę. To potwór który żyje głównie w Europie i zwiastuje ludziom śmierć. Kilka razy go pokonałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po byłej egzorcystce pochodzącej z Watykanu! Wygląda na to, że jej specjalnością jest polowanie na potwory! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To encyklopedia potworów. Kiedy wypowiesz imię potwora, o którym chcesz przeczytać, książka automatycznie otworzy się na stronie, gdzie został on opisany. Na przykład, Dullahan – powiedział Kiba wręczając mi jakąś księgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka sama się otworzyła, a jej strony zaczęły się przekartkowywać. Och, magiczny fenomen! Nagle zatrzymały się. Kiedy spojrzałem, zobaczyłem ilustrację przedstawiającą bezgłowego rycerza oraz symbole, których nie znałem. Te symbole muszą być diabelskimi literami. Ciągle nie potrafię odczytać ich wszystkich. Nie potrafię przeczytać opisu, ale zrozumiałem charakterystykę Dullahana dzięki ilustracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan kilka dni temu dostał poważnego ataku przepukliny i wylądował w szpitalu –  powiedziała Akeno-san do Buchou, przeglądając jednocześnie jakieś dokumenty.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jest zdekapitowany i cierpi na przepuklinę!? Nie rozumiem! Mówisz mi więc, że nabawił się jej od dźwigania własnej głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc sprawozdanie Akeno-san, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, wygląda na to, że Dullahan też ma kłopoty.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po tej rozmowie, nie mogą nawiązać kontaktu ze swoimi informatorami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, a może wysłalibyśmy sprawozdanie na temat  „Zapudłowanego Wampira”? Nie sądzę aby było dużo wampirów, które więcej czasu spędzają w pudle, niż w trumnie – powiedziałem wskazując palcem na pudło, w którym siedział pół-wampir Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Senpaiiiiiiiiiiiiiii! O-o czym ty mówiiiiiiiiiiiiiiiisz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pudło zaczęło krzyczeć. Podszedłem do niego i uderzyłem je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś sługą Buchou, więc powinieneś współpracować. Jaki rodzaj pudeł lubisz? Jak to jest siedzieć w środku? Jest jakaś różnica pomiędzy pudłami wytworzonymi przez różnych producentów? Zaraz, nie myślisz że szybciej byłoby teleportować cię w tym pudle do Zaświatów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaan!! Ja….ja zostanę wysłany gdzieś daleko przez Iseia-senpaaaaaia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, zrozumiałam. Spróbujmy innego wyjścia – powiedziała Buchou z westchnieniem, kiedy przekomarzałem się z Gasperem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innego wyjścia? Masz coś na myśli? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszej szkole jest pewna osoba, która ma bardzo dużą wiedzę o potworach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE UDERZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kortu tenisowego roznosił się odgłos piłki odbijanej rakietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Buchou i wkroczyłem na teren kortu. Najwyraźniej znajduje się tutaj osoba, której szuka moja onee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zupełnie tak jak myślałem, dziewczęce stroje do tenisa są wspaniałe! I te pumpy noszone pod spódniczkami, które normalnie mógłbym oglądać tylko zza płotu! Nawet jeśli nie są to majtki, to potrafią na swój sposób pobudzać! Dodatkowo te nogi! Ich uda są najlepsze! Tenis podczas lata jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Dzika Bestia Hyoudou! – nagle posypały się na mnie obelgi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uooooo! Kiedyś te dziewczyny przyłapały mnie, jak podglądałem je zza płotu i złoiły mi skórę! Nienawidzą mnie pewnie tak bardzo, ponieważ jestem zboczeńcem. Hmph! Nie ma to dla mnie znaczenia, od kiedy jestem z Buchou i Asią! Jednak samo patrzenie na nie powinno być dozwolone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknijcie się! Od samego podglądania cnoty wam nie zabrałem, więc wszystko jest w porządku! – odgryzłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ty nas obserwujesz, to czujemy się jakbyś nas gwałcił! Jeśli Kiba-kun będzie z razem z tobą, to wtedy będziesz sobie mógł na nas patrzeć ile dusza zapragnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaa! Nie patrz na mnie! Kiba-kun, pomocy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Traktują mnie jak śmiecia! Naprawdę tak bardzo wolicie przystojnych facetów!? Niech cię cholera Kiba! Następnym razem przyjdziesz tu ze mną! Wtedy będę mógł sobie patrzeć ile chcę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pospiesz się Ise, idziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zakłopotana całą tą sytuacją i przyłożyła dłoń do czoła. Przepraszam Buchou. Wygląda na to, że mój rozsądek gdzieś sobie odlatuje, kiedy moje ero-sensory zaczynają reagować…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou, czy ta osoba którą znasz jest diabłem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mniej więcej. W naszym kampusie są także osoby z wyjątkowym pochodzeniem, którzy mają dobre relacje z diabłami. Powinni więc wiedzieć o diabłach, które używają tej szkoły jako bazy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja rozmawialiśmy siedząc na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta szkoła ma dużo sekretów, o których jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaliśmy w miejscu gdzie wyznaczono nam spotkanie, ale nikt nie przychodził, gdyż prawdopodobnie przyszliśmy za wcześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem oderwać mojej uwagi od dziewcząt, więc patrzyłem w stronę kortu. Nagle usłyszałem stukot końskich kopyt.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Jak leci, Rias-san! Rzadko tu przychodzisz! Witam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która się pojawiła śmiała się głośno i dosiadała wielkiego konia! Jej brązowe włosy były elegancko pokręcone. Zaraz, jeździ konno po terenach szkolnych!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam ją, to kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai. Pozostawcie mi identyfikację ślicznych dziewcząt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jednak zaskoczyła mnie osoba, która siedziała za jej plecami! Był to zdekapitowany rycerz w zbroi! Uwaaaaach, on naprawdę nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hiheeeeeeeeeeeeeeen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń zarżał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń o czarnym umaszczeniu! Jego oczy błyszczały i świeciły się w podejrzany sposób! Dyszał też ciężko! Wyglądał, jakby był wierzchowcem jakiegoś najeźdźcy z innego wieku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zsiadła z konia i uspokoiła go. Bezgłowy rycerz także zeskoczył na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to wspaniały koń, nie uważasz? Kilka dni temu głowa Dullahana, Pan Smith, trafił do szpitala. Zostałam więc poproszona o zaopiekowanie się resztą – powiedziała Senpai z dumą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_109.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koń potwora!? Nic dziwnego że z jego ciała pochodzą dziwne wibracje! Ale to nie jest coś, z czym mogłaby sobie poradzić zwykła dziewczyna!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to jest ciało pana Mr Smitha. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował się nam ukłonić, mimo iż nie ma głowy. Pewnie chce się z nami przywitać. Więc to jest Dullahan. Ale czy to w porządku, że potwór chodzi sobie po terenie szkoły!? Głowa trafiła do szpitala, bo dostała przepukliny…… Ciało w każdym razie jest w porządku. Komuś, kto nosi zbroje w lecie, musi być naprawdę gorąco. Dodatkowo trzyma arbuza w ręce…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, sprowadzanie na teren szkoły potworów jest sprzeczne z zasadami – powiedziała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że nawet więcej niż nie zgodne z zasadami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro głowa jest w szpitalu, to ciało-kun nie może bez niej działać prawidłowo, prawda? Dlatego zaopiekowałam się nim oraz jego koniem. Uznałam jednak, że karmienie go za darmo nie będzie w porządku, więc dałam mu pracę. Jest teraz maskotką naszego klubu! Dullahan, „Bezgłowy Honda-kun”! Arbuz zastępuje mu głowę! Nie uważasz że to pasuje do tego, że mamy lato? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maskotka!? Nie nie nie, to niemożliwe!? Niezależnie od tego jakby nie wyglądał, jest potworem! To że chodzi sobie tak dookoła bez głowy jest przerażające! Nie potrafię nawet zrozumieć, jak arbuz może zastępować głowę! Zaraz, Honda!? Co ma znaczyć to imię!? – powiedziałem, ale.... Buchou skinęła głową, jakby to zaaprobowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tylko maskotką, to nic nie można zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech?! Zgadzasz się z tym?! Wiesz, że on nie ma głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brak głowy nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A właśnie, że jest problemem, Buchou! To coś nie ma głowy! Nie możemy poruszać się bez głowy! Jakby na to nie patrzeć, to nadprzyrodzona istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou powiedziała to samo i zgodziła się – ogłosiła Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niemożliwe! Kaichou się zgodziła! Przecież to coś nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! Honda-kun! Twoja europejska zbroja pięknie dzisiaj lśni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezgłowa maskotka to nowy rodzaj ozdoby! Jak ślicznie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dziewczyny zza płota zaczęły go pozdrawiać! Dullahan odpowiadał im machaniem rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Cóż za popularność! Myślę że to zły typ wybuchu popularności, ale żeby bezgłowy rycerz był tak popularny wśród uczennic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou powinien umrzeć!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odejdź od Rias-senpai, ty bestio! Ty szkodniku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda-kun! Weź sobie głowę Hyoudou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bezgłowy rycerz jest bardziej popularny niż ja!? Niemożliwe!? Przecież ja mam bardziej ludzki wygląd, prawda!? Nawet jeśli jestem diabłem, to z pewnością jestem „piękniejszy” niż ten zdekapitowany rycerz! W przeciwieństwie do niego mam głowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezgłowy rycerz położył swoja dłoń na moim ramieniu. Nie, to Honda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hondaaaaaaaaaaaa! Dlaczego jesteś bardziej popularny niż ja, mimo iż nie masz głowy!? Więc brak głowy czyni cię bardziej atrakcyjnym dla klubu tenisowego huh!? Więc o to chodzi huh! Musi o to chodzić huh! Buchou, utnij mi głowę! To mała cena za stanie się popularnym! Proszę, utnij mi głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Przecież zginiesz od tego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Chlip, wiem o tym. Wiem o tym, ale….. czułem się taki zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Rias-san, co cię do mnie sprowadza? – spytała Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kapitanie klubu tenisa, Abe Kiyome-san. Wybacz, że ci przeszkadzam, ale czy mogę przeprowadzić wywiad z tobą, będącą pogromcą bestii? Byłabym wdzięczna, gdybyś powiedziała mi parę rzeczy na temat potworów oraz youkai, których masz pod kontrolą – poprosiła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę.... – Abe-senpai natychmiast odrzuciła prośbę. – Dlaczego mam tłumaczyć się tobie, która jest diabłem? Jestem wdzięczna, że ze względu na moje wyjątkowe pochodzenie przyjęto mnie do tego kampusu, ale to dwie różne rzeczy, prawda? Wygląda także na to, że Rias-san ma koneksje z ludźmi z różnych środowisk, więc nie ma żadnego specjalnego powodu, dla którego masz ze mną przeprowadzić wywiad, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mggggh, jej stosunek do Buchou wkurza mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc związki ze mną nie są korzyścią? – Buchou kontynuowała rozmowę spokojnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochochochocho! Jesteś bardzo pewna siebie! Zawieranie z tobą jakichkolwiek związków gwarantuje, że potem będą się dziać straszne rzeczy! Chciałbym również mieć relację z Kaichou, trzymając się jednocześnie od niej z daleka. Podczas handlowania z diabłami trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w przeciwnym razie można się pożegnać z własną duszą, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Abe-senpai wywołały na twarzy Buchou zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ludzie którzy nie są diabłami widzą nas w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy stałem się częścią świata diabłów, ciężko pracowałem i dopiero teraz spostrzegłem, w jak różny sposób jesteśmy postrzegani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nie-diabłów, jesteśmy symbolami zła. Zawarcie kontraktu z diabłem oznacza, że trzeba za to zapłacić, albo dać im coś w zamian. Kontrakt z diabłem może więc być uważany za coś strasznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też byłbym przerażony, gdybym dalej był człowiekiem, a jakiś diabeł zaproponowałby mi pakt. Nawet Buchou uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie robimy takich poważnych rzeczy, wiesz? Po prostu zapraszam cię na herbatę lub normalny obiad. Dalej tego nie akceptujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Herbata która robi Akeno-san jest najlepsza – też postanowiłem powspierać Buchou w zapraszaniu jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai wyglądała jakby się nad czyś zamyśliła, po czym uśmiechnęła się lubieżnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu, pomyślałam o czymś interesującym. Nie będzie zabawnie, jeśli zrobimy to za darmo. A więc co powiesz na to? Urządzimy sobie mecz tenisa pomiędzy mną i moimi potworami, a pomiędzy Rias-san i Klubem Okultystycznym? Pokonany zrobi dla zwycięzcy wszystko i to za darmo? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej! Nagle mamy grać w tenisa!? I jeszcze do tego zwyciężyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to wygląda interesująco. Wiem jak się gra w tenisa. Więc jeśli my wygramy, to zgodzisz się udzielić mi wywiadu? Więc jakie będzie twoje żądanie, jeśli wygrasz, Kiyome-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooo!? Buchou zgodziła się na to tak nagle!? Jesteś pewna tego spotkania z Onee-sama! Nagle Kiyome-senpai dobrze mi się przyjrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak przy okazji, ty jesteś tym słynnym Smokiem Walijskim, znanym także jako Sekiryuutei, o którym krąży tyle plotek, prawda? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….. Tak, jestem nim – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle nie miałbym nic przeciwko, jeśli przygląda mi się piękna trzecioklasistka…… Jednak w jej oczach jest coś strasznego….. Jakby to określić, może oczy szalonego kolekcjonera……? Nikt nigdy nie patrzył się tak na mnie, więc byłem naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję. Jeśli wygram, mogę go sobie pożyczyć? W rzeczy samej, rzadki smok byłby najlepszy! Przez to że jest sługą diabła, nie mogę go dostać na stałe. Ale mogłabym go pożyczyć na chwil---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – Buchou odmówiła jej natychmiast, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej uśmiech sprawiał, że atmosfera była jeszcze straszniejsza. Przerażasz mnie Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest osobą, która bardzo dba o swoje sługi. Szczególną troską otacza zwłaszcza mnie i jest bardzo surowa, jeśli chodzi o tego typu sprawy. Buchou przyciągnęła mnie od siebie, żebym nie został zabrany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ważny sługa. Nawet jeśli takie jest twoje życzenie to nie pozwolę ci go tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok reakcji Buchou, Abe-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udawajmy więc, że ta rozmowa nigdy nie miała miejsca—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzamy się na twój warunek – ktoś wyraził zgodę na żądanie Abe-senpai. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Akeno-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli my wygramy, Kiyome-san pomoże nam z raportem. Jeśli Kiyome-san zwycięży, to pożyczy sobie na jakiś czas Iseia-kun. Zgadzasz się na te warunki, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? A mnie nikt o zdanie nie pyta!? Honda poklepał mnie po ramieniu z wyrazami sympatii. Ach, może nie jest złym facetem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no Akeno! – Buchou próbowała się spierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, musimy tylko wygrać. Jeśli wygramy, to wszystko zostanie rozwiązane – powiedziała Akeno-san stanowczym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou próbowała coś powiedzieć, ale…… Westchnęła tylko i skinęła głową. Tak jak myślałem, ja tu nie mam nic do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, słysząc zgodę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochocho! Więc postanowione! Prawdę mówiąc to nawet głupio z waszej strony, wyzywać na pojedynek kapitan drużyny tenisa! Trenujcie więc tyle, ile możecie! Moje cudowne potwory, które kontroluję, też umieją świetne grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ja ci pokażę, jak grają w tenisa wysokoklasowe diabły. Nie pozwolę ci położyć rąk na moim wspaniałym Iseiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
­– Będę na to czekać! Ufufu. Oj tak, jeśli Hyoudou-kun będzie mój, to będę go adorować w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zbliżyły swoje twarze i zaczęły się śmiać. Straszne! Uśmiechały się, ale wyczuwałem od nich mordercze uczucia! Obydwie są poważne! J-ja….stałem się obiektem zakładu! Co się ze mną stanie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Ise-kun – Akeno-san przeprosiła mnie przytulając się do mnie. Ach to uczucie jej piersi! – Gdybym tego nie powiedziała, to w sprawie Buchou nie byłoby żadnych postępów. Też postaram się najlepiej jak mogę w tym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zgadzam się na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem kłócić się z Akeno-san, która mnie tak przytulała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou wygra, to wszystko będzie w porządku. Jestem jednak bardzo ciekawy, co się ze mną stanie, jeśli trafię pod rozkazy Abe-senpai. Jej wzrok kolekcjonera mnie przeraża, ale mimo wszystko jest piękna. Powiedziała nawet, że będzie mnie adorować. M-może będę miał jakieś niesamowite doświadczenia podczas wspólnej kąpieli z nią! Nie potrafię przestać wyobrażać sobie takich rzeczy. Jestem sługą, który jest bardzo niewierny swojej pani, a do tego jest jeszcze bardzo lubieżny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nigdy nie grałem za dużo w tenisa…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Będę cię oklaskiwać, jeśli nie uciekniesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekująca nas na korcie Abe-senpai powitała nas podejrzanym uśmiechem. Po drugiej stronie płotu gapiły się na nas różne typy potworów. Więc to są potwory i youkai będące pod kontrolą Abe-senpai. Sporo ich tam jest. Wszystkie one przerażały mnie i wywoływały dziwne wrażenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maskotka, ciało Dullahana, Honda, pomachała do mnie ręką. Honda! Naprawdę jest z ciebie dobry facet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To my dzisiaj wygramy – oznajmiła Buchou z ufnością. Naprawdę jest bardzo gorliwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proponuję stoczenie jednego podwójnego meczu oraz dwóch pojedynczych. Zwycięży drużyna, która wygra dwa mecze. Rias-san i ja także bierzemy udział. Pozostali gracze zostaną wybrani przez losowanie – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy potrzebne do losowania były już przez nią przygotowane. Z pewnością jest dobrze przygotowana. Proszę, nie wkładaj tam mojego nazwiska! Nie jestem do tego przekonany! To uczucie jakbym chciał schować się za Buchou, więc mam nadzieję, że Akeno-san, Kiba albo Xenovia zostaną wylosowani! Proszę! Jeśli końcówka losu będzie niebieska, to gramy w pojedynczy mecz. Jeśli czerwona, gramy w podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Wyciągnęły je! Pojedyncze mecze stoczą Akeno-san i Xenovia! Moje życzenia stają się prawdą.!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będzie jednym z graczy w podwójnym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wybierz na partnera Kibę albo Koneko-chan! Z Asi, która nie jest dobra w sportach oraz ze mnie, który w grze w tenisa jest ofiarą losu, nie będzie pożytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem los, mając jednocześnie zamknięte oczy. Kiedy spojrzałem……końcówka losu była czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że moim partnerem jest Ise. Postaramy się najlepiej jak możemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była uśmiechnięta, natomiast ja pobladłem. Czułem dreszcze na plecach! To wywiera na mnie nacisk! Z pewnością będę kulą u jej nogi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł czas na mecz Akeno-san. Jej przeciwnikiem jest…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postarajmy się najlepiej jak możemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna potwór, która ma skrzydła zamiast rąk! Uwaaaaaah! Śliczna! Więc istnieją też i takie potwory!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To harpia, skrzydlaty potwór. Większość z nich to kobiety – Buchou udzieliła mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Świat potworów jest pełen tajemnic, skoro istnieją wśród nich nawet takie ślicznotki jak ona! W dodatku ma wielkie piersi! Wprawdzie zamiast nóg ma ptasie szpony, ale 70% jej ciała jest jak u człowieka! Nie mogę się jej oprzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harpia-chan, trzymając rakietę w skrzydle, stanęła na korcie naprzeciwko Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san, walcz ze wszystkich sił! – dopingowałem ją najgłośniej jak mogłem, ale w głębi serca myślałem również „Powodzenia Harpio-chan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, jestem lubieżnikiem! Ale wiedza o tym, że istnieją również śliczne potwory, napawała mnie radością! Ach, Zacząłem myśleć, że harem złożony z potworów byłby równie dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Masz pełno luk, Harpio-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ta diabelska onee-san jest taka silna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zakończył się tryumfem Akeno-san oraz naszym zwycięstwem! Tak! Jeśli Xenovia wygra w następnym meczu, to automatycznie wygramy również całe zawody! Więc może nie będę musiał w ogóle grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz moja kolej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wkroczyła na kort wymachując swoją rakietą. Powiedziała wcześniej, że nie ma doświadczenia w sportach używających piłki, ale jej ciało jest przecież niesamowicie wygimnastykowane, więc to będzie dla niej bułka z masłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się zaszczycona twoim wyzwaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikiem Xenovii jest kobieta, która od pasa w dół ma ciało węża. Uooooooo! Nawet jeśli w połowie jest wężem, to mimo tego dalej jest dosyć……! Nawet ta potwór-chan jest piękna! Nie ma co prawda ud, ale ma za to cycki! To mi wystarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plemię Lamii, rozumiem. Tak jak myślałam, większość z was musi być kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Więc istnieją plemiona potworów, gdzie większość populacji stanowią dziewczyny!? Niesamowite! Świat faktycznie jest wielki! Może powinienem iść i złapać sobie pewnego dnia takiego potwora. Chcę iść do wioski pełnej dziewcząt potworów! Byłem zafascynowany moimi rozrastającymi się marzeniami. Nagle Honda Dullahan podszedł i poczęstował arbuzem. Jestem ci wdzięczny, ale czy ten arbuz nie ma czasem zastępować twojej głowy, Honda…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli ta dziewczyna jest wężem, to nie będzie jej trudno się poruszać? Może Xenovia wygra dzięki temu, że może się swobodnie poruszać. – Tak w każdym razie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mggh! Jesteś naprawdę dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ma kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wężowata dziewczyna była silniejsza niż myślałem! Być może dlatego że w połowie jest wężem, ma o wiele większą kontrolę nad swoją częścią kortu, gdyż może swobodnie rozciągać swoje ciało! Oraz zupełnie jak wąż jest natrętna i może wyprowadzać normalne ataki! Jest typem, który zamierza przywrócić zwycięstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, to wszystko przez to że jestem taka słaba – Xenovia przeprosiła Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długi mecz zakończył się klęską Xenovii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nakłada na mnie poważną odpowiedzialność, gdyż oznacza że będę musiał wziąć udział w ostatnim meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie problem, ponieważ ja i Ise rozstrzygniemy to! Nie musicie się więc o nic martwić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest pełna energii! Więc ja też muszę brać w tym udział!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i skończyłam na podwójnym meczu. Moim partnerem będzie……Yuki-onna &amp;lt;ref&amp;gt;Yuki-onna: Yuki-onna to kobieta śniegu, nadnaturalny byt, grasujący wśród śniegu i sprowadzający często zagładę na ludzi, chociaż mogła związać się z ludzkim mężczyzną, a nawet urodzić mu dziecko.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Chodź tutaj, moja cudowna Yuki-onna-chan! – powiedziała Abe-senpai w kierunku stłoczonych potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda!? Y….Yuki-onna! Od razu wyobraziłem sobie piękną youkai ubraną w cienkie kimono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Yuki-onnie którą spotyka się, kiedy zgubiło się w górach. Spotkanie jest swego rodzaju fatum, po czym idziesz z nią do wioski, a ona staje się człowiekiem, prawda!? Na koniec Yuki-onna może ewentualnie zostać twoją żona, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Harpia, potem Lamia, a teraz Yuki-onna! Proszę, zamroź mnie na śmierć, Yuki-onna-samaaaaaaaa!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hokyooooooooooooooooooooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle biały goryl zawył, stając tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walił się pięściami w klatę, jakby to był bęben. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawię wam ją. To Christie, Yuki-onna znana również jako yeti (Samica) – Abe-senpai przedstawiła nam tego goryla. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christieeeeeeeeeee!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zaszokowany, że mało nie wypadły mi oczy, kiedy uderzyła we mnie ta brutalna prawda i to przypadkowe imię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeh!? Yuki-onna!? Nie kłam! To wielki biały goryl! Ach, muszę jednak przyznać, że ma na głowie śliczną wstążkę! O nie, tego nie można wybaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A odpieprz się! Yuki-onna-sama nie jest owłosionym czymś, które zaczyna bębnić się po głowie! Czy to w ogóle wie, czym jest bębnienie!? Tak robi goryl, kiedy zbliża się w stronę wroga! A to bębnienie jest tego typu! To tylko goryl! TO jest gorylem! – wynajdowałem kolejne argumenty, roniąc przy tym krwawe łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zdenerwowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź głupi! Z Christie jest wspaniała Yuki-onna! Matką tej dziewczyny była Yuki-onna, która rozpędziła wiele grup alpinistów, chroniąc w ten sposób górę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba jasne, że uciekali! Każdy by uciekł, gdyby coś takiego stanęło mu na drodze! Wyobraź sobie spotkanie z wielkim białym gorylem! Myślisz że poza ucieczką istnieje jakakolwiek inna opcja!? Nawet banan, który normalnie by zadziałał, nie będzie użyteczny w zaśnieżonych górach, gdyż będzie twardy jak skała! Można by go tylko wbić w ziemię młotkiem, jakby to był gwóźdź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrz, patrz, patrz! To wlecze swoje pięści po ziemi, kiedy spaceruje przed nami! Goryl!? Nazwa naukowa tego gatunku to „Goryl zachodni”! Śnieżny goryl zszedł do ludzi w mieście! Zamiast zamrozić mnie na śmierć, wygląda na to, że mógłby mnie zabić jednym ciosem swojego hojnie obdarzonego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho-uho – to coś nawet mówi „Uho-uho”, to zdecydowanie jest goryl.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Mrożący Oddech Yuki-onny jest potężny! Jeśli nim oberwiesz, to zmienisz się w lodowy pomnik! – oznajmiła Buchou.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech!? Więc to naprawdę Yuki-onna!? Yuki-onna która pojawia się w książkach i telewizji jest przecież piękna! Ta wstążka na jej głowie jest tak piękna, że aż chcę ją zabić! Zaraz, Co to jest Mrożący Oddech!? Nigdy nie słyszałem, żeby coś takiego pojawiało się w tenisie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rzeczywistość jest o wiele bardziej dziwaczniejsza niż to, co piszą w książkach. Miej to na uwadze, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Nie chcę takiej rzeczywistości! Nie obchodzi mnie czy to tylko sen! Kocham tą erotyczną Yuki-onnęęęęęęęęęęęęęę! Gorylica z Mrożącym Oddechem jest potworem! To powinno się nazywać „Mroźna Goristie&amp;lt;ref&amp;gt;Goristie: Gra słów, „Go”, pochodzi od słowa goryl, zaś drugi człon, „ristie”, to końcówka imienia Christie.&amp;lt;/ref&amp;gt;”! Idź do domu! Wracaj do swoich gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie, wygląda na to, że jego bardzo interesuje Yuki-onna, wiesz o tym? Bycie piękną to z pewnością przestępstwo – Abe-senpai powiedziała właśnie coś niebezpiecznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie! Goryle mnie nie interesują! Nie informuj gorylicy o takich rzeczach na mój temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle gorylica popatrzył na mnie szczęśliwym wzrokiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! – zaczęła się śmiać po tym, jak na mnie spojrzała!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wewnątrz mnie pstryknęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Zacząłem czuć entuzjazm do tego meczu po tym, jak mnie wkurzono! Christie! Nie! Goristie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, będę ci kibicować! Proszę, nie przegraj z Christie-chan! – krzyknęła Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Ise-kun! Czekam żeby zobaczyć twoją niesamowitą stronę! – Akeno-san też jest po mojej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooo! Jeśli one mówią mi coś takiego, to nie mogę ich zawieść! Poczułem jak przepływa przeze mnie coś ciepłego, spowodowanego moją moją wściekłością z powodu tej gorylicy oraz dopingiem dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Jeśli tak stoją sprawy, to muszę to zrobić! Buchou, dam radę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane Ise! Tego oczekiwałam po moim diabelskim słudze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem mistrzem tenisa, ale muszę to zrobić! Odwrotu już nie ma! Nie mogę pokazać tym dziewczynom mojej nieciekawej strony! Mój lubieżny instynkt popchnął mnie naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami coś się jednak pojawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozległ się odgłos wibracji! Goristie wymachiwała czymś niewyobrażalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła za wielka rakieta!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie trzymał w reku olbrzymią rakietę! Coś takiego może służyć tylko jako broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zszokowany, że moje oczy znów wypadły prawie z orbit!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rakieta zrobiona na specjalne zamówienie – Abe-senpai zignorowała moją reakcję i odpowiedziała całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to jakaś tępa broń! To jest broń! To jest tak wielkie, że bez trudu mogłoby powalić nawet dużego potwora! To nie jest rakieta! Ech!? Czy zostanę zabity tym czymś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to coś na mnie spadnie, będę musiał polegać na moim instynkcie i zrobić unik! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto mecz……nie, mecz śmierci zaczął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wygrała losowanie i wybrała prawo do obsługi, a Abe-senpai prawo do wyboru po której stronie kortu chce grać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ODBICIE ODBICIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odbiła kilka razy piłkę od ziemi i wysoko ją podrzuciła. Potem uderzyła ją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiona przez Buchou piłka odbiła się raz od kortu przeciwnika i została z powrotem odbita przez Abe-senpai! Naprawdę zaczęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uo! Uwaah!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem reagować na piłkę, ale nie mogłem nadążyć za ruchami tych dwóch weteranek! Obydwie, Buchou oraz Senpai kontynuowały mecz, nawet jeśli ich partnerzy nic nie robili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……H-hmm. Nawet jeśli rozpocząłem mecz pełen animuszu, to czy ja w ogóle jestem tu potrzebny? Kiedy spojrzałem na Goristie, zobaczyłem że w ogóle się nie rusza i wygląda na znudzoną. Z jej ciała ciągle jednak wychodzi straszliwy nacisk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro nie mogłem być pomocny, to zdecydowałem, że popatrzę sobie na nogi Buchou oraz jej pumpy. Aaaach, białe uda mojej Buchou! Ten rozmiar jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie! Piłka leci w twoją stronę! – krzyknęła Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że kiedy moje oczy były zajęte podziwianiem nóg Buchou, piłka pomknęła w stronę Goristie. Śnieżna Gorylica spojrzała ostro! Zdecydowanie nie wyglądała jak Yuki-onna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos eksplozji rozniósł się po całym korcie i wcale nie brzmiał, jakby pochodził z rakiety! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moją stronę leciało coś niesamowicie szybkiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem odgłos, jakby coś za moimi plecami pękło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Kiedy nieśmiało się odwróciłem….. był tam wielki krater….!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooooi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kort jest zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że to skutek uderzenia Goristie! Ale piłka? Gdzie jest piłka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Uważaj! Uderzona tak piłka może wysadzić to, w co trafi! – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po Skoczku Kibie! Zarówno jego sprawność fizyczna jak i sokoli wzrok są na wysokim poziomie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, nie. Mówisz że piłka wybucha? Jesteś poważny!? Więc uderzenie Goristie zniszczyło nie tylko kort, ale i piłkę!? Zginę! Zginę, jeśli tym oberwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do dżungli, cholerna gorylico!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka trwa dalej. Mi też udało się w końcu jakoś odbić piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się! Christie pochodzi z Alp Japońskich! – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie pochodzi z Japonii!? Od kiedy to Japońskie Alpy leżą za granicą!? – odpowiedziałem, cały czas zajęty grą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem bardziej pewny siebie! Kiedy tak się czułem, Goristie otworzyła szeroko swoje usta…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Goristie wydostała się zamieć! Wow, to mrozi! Jakie zimne! Więc to jest Mrożący Oddech! Ona naprawdę jest potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dłoń w której trzymam rakietę zamarzła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność ruchowa pogorszyła się. Przeciwnik zaczął zdobywać punkty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Wygląda na to, że zwycięstwo jest nasze! – Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Nie mam szans, aby pokonać tą potworną gorylicę lodu. W tym tempie stanę się więc zabawką Abe-senpai huh….. T-to mogłoby być całkiem fajne, ale gdyby to się stało, to Buchou rzuciłaby pewnie na mnie klątwę….. Ostatnio Buchou stała się w różnych sprawach bardzo surowa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczął się dla mnie zły czas, podszedł do mnie bezgłowy rycerz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co robisz, Honda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Honda ściągnął z siebie elementy zbroi i wskazał je kciukiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz mi, żebym założył twoją zbroję?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Honda uniósł kciuk w górę, potwierdzając w ten sposób moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? Nie wiesz że jesteśmy wrogami?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda wyciągnął jakąś tabliczkę i napisał na niej coś markerem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mnie też wkurza, że Yuki-onna to samica yeti. Załóż to! Już my jej pokażemy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powstrzymać łez, które płynęły z moich oczu! Hondaaaaaaaaaa! masz rację! Kiedy poznaliśmy harpię i lamię, byliśmy pewni że Yuki-onna również będzie jakąś pięknością, racja!? Tak, wiem jak się czujesz, Honda! Takie potwory jak ona nie maja prawa istnieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda! Obydwaj, diabeł i bezgłowy rycerz-maskotka, jesteśmy całkiem zieloni jeśli chodzi o grę w tenisa! Jednakże! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli połączymy siły, to odniesiemy zwycięstwo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda napisał na tabliczce to samo co czułem ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Jeśli to my, to uda nam się!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając na sobie Hondę, ponownie wkroczyłem na pole bitwy! Cholera, ale w tym gorąco! Może z powodu lata, jest tu gorąco jak w piekle! Ale z moją wolą walki dam sobie radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ciągle mam moją głowę! Jak długo „my” mamy głowę, tak długo nie ma się czego bać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz rację….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest przygnieciona tym ciśnieniem, które wydzielam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy rycerz z głową! Coś takiego namiętnie mnie rozpala! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać, po Iseiu-senpai! Z pewnością założenie zbroi Dullahana jest czymś nieprzewidywalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To wygląda fajnie, ale jednocześnie jest nie fajne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gapser byli ożywieni moim wyglądem, a Koneko-chan przechyliła swoja głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczmy tą lodową gorylicę jak potężna jest moc Dullahana mającego głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia staliśmy się „jednością” i ruszyliśmy prosto na pole bitwy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przegraliśmy. Nic nie można poradzić, wezmę udział w twoim wywiadzie. – powiedziała Abe-senpai ciężkim głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygraliśmy! Moja moc podczas noszenia Dullahana była większa niż można sobie wyobrazić i to wraz ze złością skierowaną do tej gorylicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Honda, nie mogę tego zdjąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem ściągnąć z siebie zbroi. Nagle moje ręce zaczęły się same ruszać i napisały coś na tabliczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Ponieważ zbroja jest przeklęta, przez jakiś czas nie będziesz mógł jej zdjąć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To szaleństwo! Musisz żartować! Zbroja jest przeklęta!? Mogłeś mi o tym wcześniej powiedzieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym rozpłakałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może być problem. Ze względu na umowę o byciu maskotką, Honda-kun musi być w naszym klubie tenisa do czasu, aż głowa Dullahana wyjdzie ze szpitala. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mi radzisz z tym zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może zatrudnimy Hyoudou-kun&#039;a na ten czas. Zgadzasz się, Rias-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli ma pomagać klubowi tenisa. W tym stanie Kiyome-san nie będzie mogła nic zrobić z Ise, więc będę o to spokojna. – Buchou zaakceptowała propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Jesteś okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moje oczy roniły strumienie łez, lodowa gorylica patrzała na mnie ognistym wzrokiem. Ech…… Co to za reakcja…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_131.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że serce Christie zostało podczas meczu skradzione przez opancerzonego Hyoudou-kun. – Abe-senpai powiedziała coś niemożliwego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! To absurd! Mówisz więc, że nasza siła, dzięki której odnieśliśmy zwycięstwo, sprowadziła na nas także tragedię!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie zbliżyła się do mnie, mając oczy w kształcie dwóch serduszek! Czułem że jestem w niebezpieczeństwie, więc zacząłem uciekać! Honda musiał czuć coś podobnego, dzięki czemu uciekaliśmy niesamowicie szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Goristie ścigała nas z groźną niebezpieczną prędkością, odbijając się pięściami od ziemi! Pieprz się! Dlaczego jesteś taka szybka, cholerna lodowa gorylicooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Nie chce żeby gorylica się we mnie zakochiwałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób na jakiś czas zostałem maskotką klubu tenisowego i pracowałem razem z Goristie. To było jak mieszkanie w piekle, ponieważ Goristie posyłała mi gorące spojrzenia, a wewnątrz Hondy też było gorąco! W tym samym czasie Buchou bezpiecznie skończyła swój raport. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla mnie było to najgorsze lato w całym moim życiu………….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254895</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254895"/>
		<updated>2013-05-28T18:34:40Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Cycki tenisa==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Witam wszystkich, w tym roku zdecydowanie mamy gorące lato.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie jestem w trakcie przeglądania słownika. Hmmm…… To wnikliwa sprawa. Rzecz której szukam, także ma głębokie znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szukasz czegoś, Ise-san? – Asia stanęła obok mnie i też zaczęła wpatrywać się w słownik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szukam pochodzenia słowa „Oppai”&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai: Było to już wspomniane wiele razy, ale cóż, oppai to piersi/cycki/dydki itp.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……O-oppai…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała, jakby nie wiedziała w jaki sposób ma zareagować, ale ja jestem jak najbardziej poważny. To zawsze tak mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to cudownie brzmi. Myślę że Japończyk który wymyślił to słowo, powinien zostać zapamiętany przez historię. Nie ma dużo słów, które są w stanie chwycić mężczyznę za serce. Jedyne znane mi piękne słowa, które są w stanie poruszyć męskim sercem to „Oppai” oraz „Gołe cycki”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem ciekaw dlaczego Japończycy zaczęli nazywać kobiece piersi słowem „Oppai”, więc szukałem przyczyny tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Istnieje wiele teorii. Jedna mówi, że oppai wyewoluowało ze zwrotu  „Och, pyszności”. Inna, że według starożytnych Koreańczyków, ssane piersi wydawały odgłos „ppai”. Ludzie pomyśleli sobie więc, „Może to podstawa tego?”. Najbardziej prawdopodobna teoria ma pierwszeństwo. Jak myślisz, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli tak mówisz….. Myślę, że piersi są czymś smakowitym dla niemowląt. Więc może najbardziej prawdopodobna jest teoria „Och, pyszności”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czy to może być uważane za molestowanie seksualne? C-cóż, zejdźmy więc z tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale ja myślę, ze piersi są czymś smacznym dla facetów w każdym wieku!” – miałem zamiar powiedzieć coś takiego, ale powstrzymałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou poszła do pokoju samorządu uczniowskiego i spóźnia się! – postanowiłem więc zmienić temat i wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i Kaichou pewnie rozmawiają o czymś ważnym. Tak przy okazji, Ise-kun i Asia-chan, napijecie się obydwoje zielonej herbaty? – Akeno-san postawiła przede mną i Asią po filiżance herbaty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego czekali na powrót Buchou, która poszła do pokoju samorządu uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Oute &amp;lt;ref&amp;gt;Oute: W grze w shougi (japońska wersja szachów) oznacza to Szach-mat.&amp;lt;/ref&amp;gt;.Wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muu, nie ma innego wyjścia. Wygląda na to, że przegrałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie Kiba i Xenovia grali sobie w shougi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Włącznie z tą grą, Xenovia przegrała pięć partii – Koneko-chan obserwowała ich grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zielonej herbaty, Gasper-kun? – powiedziała Akeno-san do pudła, które stało w rogu pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję bardzoooooooo! – rozległ się głos w środku pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to chyba jasne, że Gasper siedział w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, wyjdźże stamtąd i napij się herbaty – powiedziałem z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraaaszaaaaammm!! Nie! Nie wyjdę! – rozbeczał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boi się ludzi, więc zawsze siedzi w tym pudle. Naprawdę jest z niego kłopotliwy kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam – do pokoju klubowego weszła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z pojawieniem się Buchou, Klub Okultystyczny był w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zebrania Klubu Okultystycznego, Buchou rozmawiała z nami, mając jednocześnie zakłopotaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę doręczyć raport dotyczący działalności klubu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Nie dostarczyłaś go czasem wcześniej? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powód dla którego Buchou musiała się spotkać z samorządem, był obowiązek dostarczenie Sonie-kaichou sprawozdania z działalności klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co im dałam, to raport z obecnej działalności klubu, opowiadający o „Relacjach pomiędzy UFO i diabłami”. Problemem jest raport z naszej diabelskiej działalności. Wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o tym zapomniałam. W tym roku muszę dostarczyć raport wcześniej niż ostatnio – powiedziała Buchou z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raport z naszej diabelskiej działalności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schyliłem głowę, gdyż pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou która jest diabłem czystej krwi, powinna uczęszczać do szkoły w zaświatach, przeznaczonej dla wysokoklasowych diabłów. To, że uczy się w Japonii, jest specjalnym przywilejem. Jeśli w Akademii Kuou nie osiągnie takiego poziomu jak w diabelskiej szkole, to będzie zmuszona powrócić do Zaświatów – Kiba pospieszył mi z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla obecnych diabłów najważniejszą sprawą jest przetrwanie ich gatunku, więc zapraszają do swojego grona ludzi, którzy reinkarnowali się w diabły. Hmm, Buchou która przyszła na świat jako dziecko czystej krwi, ma trudną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdobycie uznania. Nasza Buchou może je zdobywać nie tylko przez zawieranie kontraktów z ludźmi, ale przez prowadzenia badań nad różnymi japońskimi potworami oraz yuokai. Prawdę mówiąc my, jako jej słudzy, mamy trochę swobody w pomaganiu jej – Akeno-san udzieliła mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach rozumiem, dlatego Buchou stworzyła Klub Okultystyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powodem dla którego my, jej słudzy, żyjemy w ludzkim świecie jest taki, że w Klubie Okultystycznym również pełnimy funkcję służących. Oznacza to, że potrzebna nam praca i rola w ludzkim świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu muszę stworzyć raport, który zostanie przesłany do zaświatów. Dlatego chcę znać obecny stan potworów oraz youkai zamieszkujących to miasto. Jak zwykle skorzystamy z pomocy tego mądrego kappy&amp;lt;ref&amp;gt;Kappa: Kappy to japońskie złośliwe demony wodne. Kappy przebywają w rzekach i jeziorach oraz w lasach i na pustkowiach, zawsze w pobliżu zbiorników wodnych. To istoty bardzo złośliwe, nawet o skłonnościach morderczych i często jedzące ludzkie mięso. Jednocześnie lubią robić zwykłe żarty w pobliskich wsiach, strasząc kobiety, kradnąc żywność i hałasując. Kappy miały mieć na czubku czaszki wgłębienie będące naturalną miską, w której przechowywały wodę dającą im siłę. Mimo swojej siły i złośliwości są naiwne i łatwo je przechytrzyć. Bardziej niż ludzkie mięso kappa lubi ogórki, dlatego Japończycy często rzucają do rzeki lub jeziora to warzywo, żeby je obłaskawić. Tak obdarowany kappa staje się życzliwy, nie topi ludzi, a nawet można się z nim zaprzyjaźnić. &amp;lt;/ref&amp;gt;, który mieszka na bagnach leżących poza miastem – powiedziała Buchou, przyglądając się wszystkim siedzącym przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kappa? Masz na myśli te potworki, które mają miski na głowach, kochają ogórki i żyją w pobliżu wody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ten kappa wrócił przecież do swojej ojczyzny. Powiedział, że odziedziczył rodzinną plantację ogórków – Kiba podniósł rękę do góry i ogłosił tą wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wrócił więc do swojego kraju. Cóż, to bardziej pewna przyszłość, niż zostanie raperem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że coś się stało i Buchou zaakceptowała tą sytuację skinięciem głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi z tym rapującym kappą? – spytałem Kiby.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kappa opuścił swój dom i zamieszkał w tym mieście, ponieważ nie chciał prowadzić plantacji swojej rodziny. Bardzo za to polubił rapowanie. Zawsze słuchałem jego piosenki, „Rapsodia Shirikodamy&amp;lt;ref&amp;gt;Shirikodama: Shirikodama to według dawnych japońskich mitów kula, którą każdy człowiek ma głęboko w odbycie (serio). Kappy próbowały ja ukraść człowiekowi, gdyż była czymś w rodzaju duszy.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za dziwaczna nazwa…… jaki typ rapsodii miał to być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Światła miasta suszą moją miskę, złości mej wyrazić nie można, więc wezmę twoją shirikodamę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-OCH! Czyżby Koneko-chan nagle zaczęła rapować!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan była jego fanką –  powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc Koneko-chan lubi rap? To z pewnością niezwykły tekst…. Może dlatego, że jego autorem jest kappa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda jednak na to że wrócił do swojej ojczyzny, ponieważ jego ojciec zapadł na „chorobę zmniejszenia miski”. Jego rodzina ma rzadki i stary wśród youkai zwyczaj uprawiania ogórków, więc wreszcie postanowił iść za rodzinną tradycją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim wypadku musimy poprosić o pomoc kochającego plotki Dullahana, który mieszka w starej rezydencji, leżącej w czwartej dzielnicy – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan? – nie zrozumiałem co Buchou miała na myśli, więc zadałem pytanie Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma na myśli bezgłowego rycerza. Jeździ na wielkim koniu i trzyma w ręku swoją uciętą głowę. To potwór który żyje głównie w Europie i zwiastuje ludziom śmierć. Kilka razy go pokonałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po byłej egzorcystce pochodzącej z Watykanu! Wygląda na to, że jej specjalnością jest polowanie na potwory! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To encyklopedia potworów. Kiedy wypowiesz imię potwora, o którym chcesz przeczytać, książka automatycznie otworzy się na stronie, gdzie został on opisany. Na przykład, Dullahan – powiedział Kiba wręczając mi jakąś księgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka sama się otworzyła, a jej strony zaczęły się przekartkowywać. Och, magiczny fenomen! Nagle zatrzymały się. Kiedy spojrzałem, zobaczyłem ilustrację przedstawiającą bezgłowego rycerza oraz symbole, których nie znałem. Te symbole muszą być diabelskimi literami. Ciągle nie potrafię odczytać ich wszystkich. Nie potrafię przeczytać opisu, ale zrozumiałem charakterystykę Dullahana dzięki ilustracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan kilka dni temu dostał poważnego ataku przepukliny i wylądował w szpitalu –  powiedziała Akeno-san do Buchou, przeglądając jednocześnie jakieś dokumenty.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jest zdekapitowany i cierpi na przepuklinę!? Nie rozumiem! Mówisz mi więc, że nabawił się jej od dźwigania własnej głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc sprawozdanie Akeno-san, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, wygląda na to, że Dullahan też ma kłopoty.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po tej rozmowie, nie mogą nawiązać kontaktu ze swoimi informatorami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, a może wysłalibyśmy sprawozdanie na temat  „Zapudłowanego Wampira”? Nie sądzę aby było dużo wampirów, które więcej czasu spędzają w pudle, niż w trumnie – powiedziałem wskazując palcem na pudło, w którym siedział pół-wampir Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Senpaiiiiiiiiiiiiiii! O-o czym ty mówiiiiiiiiiiiiiiiisz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pudło zaczęło krzyczeć. Podszedłem do niego i uderzyłem je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś sługą Buchou, więc powinieneś współpracować. Jaki rodzaj pudeł lubisz? Jak to jest siedzieć w środku? Jest jakaś różnica pomiędzy pudłami wytworzonymi przez różnych producentów? Zaraz, nie myślisz że szybciej byłoby teleportować cię w tym pudle do Zaświatów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaan!! Ja….ja zostanę wysłany gdzieś daleko przez Iseia-senpaaaaaia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, zrozumiałam. Spróbujmy innego wyjścia – powiedziała Buchou z westchnieniem, kiedy przekomarzałem się z Gasperem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innego wyjścia? Masz coś na myśli? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszej szkole jest pewna osoba, która ma bardzo dużą wiedzę o potworach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE UDERZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kortu tenisowego roznosił się odgłos piłki odbijanej rakietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Buchou i wkroczyłem na teren kortu. Najwyraźniej znajduje się tutaj osoba, której szuka moja onee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zupełnie tak jak myślałem, dziewczęce stroje do tenisa są wspaniałe! I te pumpy noszone pod spódniczkami, które normalnie mógłbym oglądać tylko zza płotu! Nawet jeśli nie są to majtki, to potrafią na swój sposób pobudzać! Dodatkowo te nogi! Ich uda są najlepsze! Tenis podczas lata jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Dzika Bestia Hyoudou! – nagle posypały się na mnie obelgi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uooooo! Kiedyś te dziewczyny przyłapały mnie, jak podglądałem je zza płotu i złoiły mi skórę! Nienawidzą mnie pewnie tak bardzo, ponieważ jestem zboczeńcem. Hmph! Nie ma to dla mnie znaczenia, od kiedy jestem z Buchou i Asią! Jednak samo patrzenie na nie powinno być dozwolone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknijcie się! Od samego podglądania cnoty wam nie zabrałem, więc wszystko jest w porządku! – odgryzłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ty nas obserwujesz, to czujemy się jakbyś nas gwałcił! Jeśli Kiba-kun będzie z razem z tobą, to wtedy będziesz sobie mógł na nas patrzeć ile dusza zapragnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaa! Nie patrz na mnie! Kiba-kun, pomocy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Traktują mnie jak śmiecia! Naprawdę tak bardzo wolicie przystojnych facetów!? Niech cię cholera Kiba! Następnym razem przyjdziesz tu ze mną! Wtedy będę mógł sobie patrzeć ile chcę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pospiesz się Ise, idziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zakłopotana całą tą sytuacją i przyłożyła dłoń do czoła. Przepraszam Buchou. Wygląda na to, że mój rozsądek gdzieś sobie odlatuje, kiedy moje ero-sensory zaczynają reagować…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou, czy ta osoba którą znasz jest diabłem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mniej więcej. W naszym kampusie są także osoby z wyjątkowym pochodzeniem, którzy mają dobre relacje z diabłami. Powinni więc wiedzieć o diabłach, które używają tej szkoły jako bazy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja rozmawialiśmy siedząc na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta szkoła ma dużo sekretów, o których jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaliśmy w miejscu gdzie wyznaczono nam spotkanie, ale nikt nie przychodził, gdyż prawdopodobnie przyszliśmy za wcześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem oderwać mojej uwagi od dziewcząt, więc patrzyłem w stronę kortu. Nagle usłyszałem stukot końskich kopyt.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Jak leci, Rias-san! Rzadko tu przychodzisz! Witam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która się pojawiła śmiała się głośno i dosiadała wielkiego konia! Jej brązowe włosy były elegancko pokręcone. Zaraz, jeździ konno po terenach szkolnych!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam ją, to kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai. Pozostawcie mi identyfikację ślicznych dziewcząt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jednak zaskoczyła mnie osoba, która siedziała za jej plecami! Był to zdekapitowany rycerz w zbroi! Uwaaaaach, on naprawdę nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hiheeeeeeeeeeeeeeen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń zarżał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń o czarnym umaszczeniu! Jego oczy błyszczały i świeciły się w podejrzany sposób! Dyszał też ciężko! Wyglądał, jakby był wierzchowcem jakiegoś najeźdźcy z innego wieku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zsiadła z konia i uspokoiła go. Bezgłowy rycerz także zeskoczył na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to wspaniały koń, nie uważasz? Kilka dni temu głowa Dullahana, Pan Smith, trafił do szpitala. Zostałam więc poproszona o zaopiekowanie się resztą – powiedziała Senpai z dumą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_109.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koń potwora!? Nic dziwnego że z jego ciała pochodzą dziwne wibracje! Ale to nie jest coś, z czym mogłaby sobie poradzić zwykła dziewczyna!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to jest ciało pana Mr Smitha. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował się nam ukłonić, mimo iż nie ma głowy. Pewnie chce się z nami przywitać. Więc to jest Dullahan. Ale czy to w porządku, że potwór chodzi sobie po terenie szkoły!? Głowa trafiła do szpitala, bo dostała przepukliny…… Ciało w każdym razie jest w porządku. Komuś, kto nosi zbroje w lecie, musi być naprawdę gorąco. Dodatkowo trzyma arbuza w ręce…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, sprowadzanie na teren szkoły potworów jest sprzeczne z zasadami – powiedziała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że nawet więcej niż nie zgodne z zasadami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro głowa jest w szpitalu, to ciało-kun nie może bez niej działać prawidłowo, prawda? Dlatego zaopiekowałam się nim oraz jego koniem. Uznałam jednak, że karmienie go za darmo nie będzie w porządku, więc dałam mu pracę. Jest teraz maskotką naszego klubu! Dullahan, „Bezgłowy Honda-kun”! Arbuz zastępuje mu głowę! Nie uważasz że to pasuje do tego, że mamy lato? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maskotka!? Nie nie nie, to niemożliwe!? Niezależnie od tego jakby nie wyglądał, jest potworem! To że chodzi sobie tak dookoła bez głowy jest przerażające! Nie potrafię nawet zrozumieć, jak arbuz może zastępować głowę! Zaraz, Honda!? Co ma znaczyć to imię!? – powiedziałem, ale.... Buchou skinęła głową, jakby to zaaprobowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tylko maskotką, to nic nie można zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech?! Zgadzasz się z tym?! Wiesz, że on nie ma głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brak głowy nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A właśnie, że jest problemem, Buchou! To coś nie ma głowy! Nie możemy poruszać się bez głowy! Jakby na to nie patrzeć, to nadprzyrodzona istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou powiedziała to samo i zgodziła się – ogłosiła Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niemożliwe! Kaichou się zgodziła! Przecież to coś nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! Honda-kun! Twoja europejska zbroja pięknie dzisiaj lśni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezgłowa maskotka to nowy rodzaj ozdoby! Jak ślicznie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dziewczyny zza płota zaczęły go pozdrawiać! Dullahan odpowiadał im machaniem rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Cóż za popularność! Myślę że to zły typ wybuchu popularności, ale żeby bezgłowy rycerz był tak popularny wśród uczennic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou powinien umrzeć!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odejdź od Rias-senpai, ty bestio! Ty szkodniku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda-kun! Weź sobie głowę Hyoudou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bezgłowy rycerz jest bardziej popularny niż ja!? Niemożliwe!? Przecież ja mam bardziej ludzki wygląd, prawda!? Nawet jeśli jestem diabłem, to z pewnością jestem „piękniejszy” niż ten zdekapitowany rycerz! W przeciwieństwie do niego mam głowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezgłowy rycerz położył swoja dłoń na moim ramieniu. Nie, to Honda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hondaaaaaaaaaaaa! Dlaczego jesteś bardziej popularny niż ja, mimo iż nie masz głowy!? Więc brak głowy czyni cię bardziej atrakcyjnym dla klubu tenisowego huh!? Więc o to chodzi huh! Musi o to chodzić huh! Buchou, utnij mi głowę! To mała cena za stanie się popularnym! Proszę, utnij mi głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Przecież zginiesz od tego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Chlip, wiem o tym. Wiem o tym, ale….. czułem się taki zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Rias-san, co cię do mnie sprowadza? – spytała Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kapitanie klubu tenisa, Abe Kiyome-san. Wybacz, że ci przeszkadzam, ale czy mogę przeprowadzić wywiad z tobą, będącą pogromcą bestii? Byłabym wdzięczna, gdybyś powiedziała mi parę rzeczy na temat potworów oraz youkai, których masz pod kontrolą – poprosiła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę.... – Abe-senpai natychmiast odrzuciła prośbę. – Dlaczego mam tłumaczyć się tobie, która jest diabłem? Jestem wdzięczna, że ze względu na moje wyjątkowe pochodzenie przyjęto mnie do tego kampusu, ale to dwie różne rzeczy, prawda? Wygląda także na to, że Rias-san ma koneksje z ludźmi z różnych środowisk, więc nie ma żadnego specjalnego powodu, dla którego masz ze mną przeprowadzić wywiad, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mggggh, jej stosunek do Buchou wkurza mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc związki ze mną nie są korzyścią? – Buchou kontynuowała rozmowę spokojnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochochochocho! Jesteś bardzo pewna siebie! Zawieranie z tobą jakichkolwiek związków gwarantuje, że potem będą się dziać straszne rzeczy! Chciałbym również mieć relację z Kaichou, trzymając się jednocześnie od niej z daleka. Podczas handlowania z diabłami trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w przeciwnym razie można się pożegnać z własną duszą, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Abe-senpai wywołały na twarzy Buchou zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ludzie którzy nie są diabłami widzą nas w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy stałem się częścią świata diabłów, ciężko pracowałem i dopiero teraz spostrzegłem, w jak różny sposób jesteśmy postrzegani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nie-diabłów, jesteśmy symbolami zła. Zawarcie kontraktu z diabłem oznacza, że trzeba za to zapłacić, albo dać im coś w zamian. Kontrakt z diabłem może więc być uważany za coś strasznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też byłbym przerażony, gdybym dalej był człowiekiem, a jakiś diabeł zaproponowałby mi pakt. Nawet Buchou uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie robimy takich poważnych rzeczy, wiesz? Po prostu zapraszam cię na herbatę lub normalny obiad. Dalej tego nie akceptujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Herbata która robi Akeno-san jest najlepsza – też postanowiłem powspierać Buchou w zapraszaniu jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai wyglądała jakby się nad czyś zamyśliła, po czym uśmiechnęła się lubieżnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu, pomyślałam o czymś interesującym. Nie będzie zabawnie, jeśli zrobimy to za darmo. A więc co powiesz na to? Urządzimy sobie mecz tenisa pomiędzy mną i moimi potworami, a pomiędzy Rias-san i Klubem Okultystycznym? Pokonany zrobi dla zwycięzcy wszystko i to za darmo? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej! Nagle mamy grać w tenisa!? I jeszcze do tego zwyciężyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to wygląda interesująco. Wiem jak się gra w tenisa. Więc jeśli my wygramy, to zgodzisz się udzielić mi wywiadu? Więc jakie będzie twoje żądanie, jeśli wygrasz, Kiyome-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooo!? Buchou zgodziła się na to tak nagle!? Jesteś pewna tego spotkania z Onee-sama! Nagle Kiyome-senpai dobrze mi się przyjrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak przy okazji, ty jesteś tym słynnym Smokiem Walijskim, znanym także jako Sekiryuutei, o którym krąży tyle plotek, prawda? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….. Tak, jestem nim – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle nie miałbym nic przeciwko, jeśli przygląda mi się piękna trzecioklasistka…… Jednak w jej oczach jest coś strasznego….. Jakby to określić, może oczy szalonego kolekcjonera……? Nikt nigdy nie patrzył się tak na mnie, więc byłem naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję. Jeśli wygram, mogę go sobie pożyczyć? W rzeczy samej, rzadki smok byłby najlepszy! Przez to że jest sługą diabła, nie mogę go dostać na stałe. Ale mogłabym go pożyczyć na chwil---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – Buchou odmówiła jej natychmiast, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej uśmiech sprawiał, że atmosfera była jeszcze straszniejsza. Przerażasz mnie Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest osobą, która bardzo dba o swoje sługi. Szczególną troską otacza zwłaszcza mnie i jest bardzo surowa, jeśli chodzi o tego typu sprawy. Buchou przyciągnęła mnie od siebie, żebym nie został zabrany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ważny sługa. Nawet jeśli takie jest twoje życzenie to nie pozwolę ci go tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok reakcji Buchou, Abe-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udawajmy więc, że ta rozmowa nigdy nie miała miejsca—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzamy się na twój warunek – ktoś wyraził zgodę na żądanie Abe-senpai. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Akeno-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli my wygramy, Kiyome-san pomoże nam z raportem. Jeśli Kiyome-san zwycięży, to pożyczy sobie na jakiś czas Iseia-kun. Zgadzasz się na te warunki, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? A mnie nikt o zdanie nie pyta!? Honda poklepał mnie po ramieniu z wyrazami sympatii. Ach, może nie jest złym facetem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no Akeno! – Buchou próbowała się spierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, musimy tylko wygrać. Jeśli wygramy, to wszystko zostanie rozwiązane – powiedziała Akeno-san stanowczym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou próbowała coś powiedzieć, ale…… Westchnęła tylko i skinęła głową. Tak jak myślałem, ja tu nie mam nic do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, słysząc zgodę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochocho! Więc postanowione! Prawdę mówiąc to nawet głupio z waszej strony, wyzywać na pojedynek kapitan drużyny tenisa! Trenujcie więc tyle, ile możecie! Moje cudowne potwory, które kontroluję, też umieją świetne grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ja ci pokażę, jak grają w tenisa wysokoklasowe diabły. Nie pozwolę ci położyć rąk na moim wspaniałym Iseiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
­– Będę na to czekać! Ufufu. Oj tak, jeśli Hyoudou-kun będzie mój, to będę go adorować w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zbliżyły swoje twarze i zaczęły się śmiać. Straszne! Uśmiechały się, ale wyczuwałem od nich mordercze uczucia! Obydwie są poważne! J-ja….stałem się obiektem zakładu! Co się ze mną stanie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Ise-kun – Akeno-san przeprosiła mnie przytulając się do mnie. Ach to uczucie jej piersi! – Gdybym tego nie powiedziała, to w sprawie Buchou nie byłoby żadnych postępów. Też postaram się najlepiej jak mogę w tym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zgadzam się na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem kłócić się z Akeno-san, która mnie tak przytulała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou wygra, to wszystko będzie w porządku. Jestem jednak bardzo ciekawy, co się ze mną stanie, jeśli trafię pod rozkazy Abe-senpai. Jej wzrok kolekcjonera mnie przeraża, ale mimo wszystko jest piękna. Powiedziała nawet, że będzie mnie adorować. M-może będę miał jakieś niesamowite doświadczenia podczas wspólnej kąpieli z nią! Nie potrafię przestać wyobrażać sobie takich rzeczy. Jestem sługą, który jest bardzo niewierny swojej pani, a do tego jest jeszcze bardzo lubieżny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nigdy nie grałem za dużo w tenisa…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Będę cię oklaskiwać, jeśli nie uciekniesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekująca nas na korcie Abe-senpai powitała nas podejrzanym uśmiechem. Po drugiej stronie płotu gapiły się na nas różne typy potworów. Więc to są potwory i youkai będące pod kontrolą Abe-senpai. Sporo ich tam jest. Wszystkie one przerażały mnie i wywoływały dziwne wrażenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maskotka, ciało Dullahana, Honda, pomachała do mnie ręką. Honda! Naprawdę jest z ciebie dobry facet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To my dzisiaj wygramy. – oznajmiła Buchou z ufnością. Naprawdę jest bardzo gorliwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proponuję stoczenie jednego podwójnego meczu oraz dwóch pojedynczych. Zwycięży drużyna, która wygra dwa mecze. Rias-san i ja także bierzemy udział. Pozostali gracze zostaną wybrani przez losowanie. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy potrzebne do losowania były już przez nią przygotowane. Z pewnością jest dobrze przygotowana. Proszę, nie wkładaj tam mojego nazwiska! Nie jestem do tego przekonany! To uczucie jakbym chciał schować się za Buchou, więc mam nadzieję, że Akeno-san, Kiba albo Xenovia zostaną wylosowani! Proszę! Jeśli końcówka losu będzie niebieska, to gramy w pojedynczy mecz. Jeśli czerwona, gramy w podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Wyciągnęły je! Pojedyncze mecze stoczą Akeno-san i Xenovia! Moje życzenia stają się prawdą.!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będzie jednym z graczy w podwójnym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wybierz na partnera Kibę albo Koneko-chan! Z Asi, która nie jest dobra w sportach oraz ze mnie, który w grze w tenisa jest ofiarą losu, nie będzie pożytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem los, mając jednocześnie zamknięte oczy. Kiedy spojrzałem……końcówka losu była czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że moim partnerem jest Ise. Postaramy się najlepiej jak możemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była uśmiechnięta, natomiast ja pobladłem. Czułem dreszcze na plecach! To wywiera na mnie nacisk! Z pewnością będę kamieniem u jej nogi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł czas na mecz Akeno-san. Jej przeciwnikiem jest…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postarajmy się najlepiej jak możemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna potwór, która ma skrzydła zamiast rąk! Uwaaaaaah! Śliczna! Więc istnieją też i takie potwory!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To harpia, skrzydlaty potwór. Większość z nich to kobiety. – Buchou udzieliła mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Świat potworów jest pełen tajemnic, skoro istnieją wśród nich nawet takie ślicznotki jak ona! W dodatku ma wielkie piersi! Wprawdzie zamiast nóg ma ptasie szpony, ale 70% jej ciała jest jak u człowieka! Nie mogę się jej oprzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harpia-chan, trzymając rakietę w skrzydle, stanęła na korcie naprzeciwko Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san, walcz ze wszystkich sił! – dopingowałem ją najgłośniej jak mogłem, ale w głębi serca myślałem również „Powodzenia Harpio-chan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, jestem lubieżnikiem! Ale wiedza o tym, że istnieją również śliczne potwory, napawała mnie radością! Ach, Zacząłem myśleć, że harem złożony z potworów byłby równie dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Masz pełno luk, Harpio-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ta diabelska onee-san jest taka silna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zakończył się panowaniem Akeno-san oraz naszym zwycięstwem! Tak! Jeśli Xenovia wygra w następnym meczu, to automatycznie wygramy również całe zawody! Więc może nie będę musiał w ogóle grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz moja kolej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wkroczyła na kort wymachując swoją rakietą. Powiedziała wcześniej, że nie ma doświadczenia w sportach używających piłki, ale jej ciało jest przecież niesamowicie wygimnastykowane, więc to będzie dla niej bułka z masłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się zaszczycona twoim wyzwaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikiem Xenovii jest kobieta, która od pasa w dół ma ciało węża. Uooooooo! Nawet jeśli w połowie jest wężem, to mimo tego dalej jest dosyć……! Nawet ta potwór-chan jest piękna! Nie ma co prawda ud, ale ma za to cycki! To mi wystarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plemię Lamii, rozumiem. Tak jak myślałam, większość z was musi być kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Więc istnieją plemiona potworów, gdzie większość populacji stanowią dziewczyny!? Niesamowite! Świat faktycznie jest wielki! Może powinienem iść i złapać sobie pewnego dnia takiego potwora. Chcę iść do wioski pełnej dziewcząt potworów! Byłem zafascynowany moimi rozrastającymi się marzeniami. Nagle Honda Dullahan podszedł i poczęstował arbuzem. Jestem ci wdzięczny, ale czy ten arbuz nie ma czasem zastępować twojej głowy, Honda…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli ta dziewczyna jest wężem, to nie będzie jej trudno się poruszać? Może dzięki temu że Xenovia wygra dzięki temu, że może się swobodnie poruszać. – Tak w każdym razie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mggh! Jesteś naprawdę dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ma kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wężowata dziewczyna była silniejsza niż myślałem! Być może dlatego że w połowie jest wężem, ma o wiele większą kontrolę nad swoją częścią kortu, gdyż może swobodnie rozciągać swoje ciało! Oraz zupełnie jak wąż jest natrętna i może wyprowadzać normalne ataki! Jest typem, który zamierza przywrócić zwycięstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, to wszystko przez to, ze jestem taka słaba. – Xenovia przeprosiła Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długi mecz zakończył się klęską Xenovii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nakłada na mnie poważną odpowiedzialność, gdyż oznacza że będę musiał wziąść udział w ostatnim meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie problem, ponieważ ja i Ise rozstrzygniemy to! Nie musicie się więc o nic martwić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest pełna energii! Więc ja też muszę brać w tym udział!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i skończyłam na podwójnym meczu. Moim partnerem będzie……Yuki-onna &amp;lt;ref&amp;gt;Yuki-onna: Yuki-onna to kobieta sniegu, nadnaturalny byt, grasujący wśród śniegu i sprowadzający często zagładę na ludzi, chociaż mogła związać się z ludzkim mężczyzną, a nawet urodzić mu dziecko.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Chodź tutaj, moja cudowna Yuki-onna-chan! – Powiedziała Abe-senpai w kierunku stłoczonych potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda!? Y….Yuki-onna! Od razu wyobraziłem sobie piękną youkai ubraną w cienkie kimono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Yuki-onnie którą spotyka się, kiedy zgubiło się w górach. Spotkanie jest swego rodzaju fatum, po czym idziesz z nią do wioski, a ona staje się człowiekiem, prawda!? Na koniec Yuki-onna może ewentualnie zostać twoją żona, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Harpia, potem Lamia, a teraz Yuki-onna! Proszę, zamroź mnie na śmierć, Yuki-onna-samaaaaaaaa!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hokyooooooooooooooooooooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle biały goryl zawył, stając tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walił się pięściami w klatę, jakby to był bęben. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawię wam ją. To Christie, Yuki-onna znana również jako yeti (Samica). – Abe-senpai przedstawiła nam tego goryla. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christieeeeeeeeeee!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zaszokowany, że mało nie wypadły mi oczy, kiedy uderzyła we mnie ta brutalna prawda i to przypadkowe imię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeh!? Yuki-onna!? Nie kłam! To wielki biały goryl! Ach, muszę jednak przyznać, że ma na głowie śliczną wstążkę! O nie, tego nie można wybaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A odpieprz się! Yuki-onna-sama nie jest owłosionym czymś, które zaczyna bębnić się po głowie! To w ogóle wie, czym jest bębnienie!? Tak robi goryl, kiedy zbliża się w stronę wroga! A to bębnienie jest tego typu! To tylko goryl! TO jest gorylem! – wynajdowałem kolejne argumenty, roniąc przy tym krwawe łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zdenerwowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź głupi! Z Christie jest wspaniała Yuki-onna! Matką tej dziewczyny była wspaniała Yuki-onna, która rozpędziła wiele grup alpinistów, chroniąc w ten sposób górę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba jasne, że uciekali! Każdy by uciekł, gdyby coś takiego stanęło mu na drodze! Wyobraź sobie spotkanie z wielkim białym gorylem! Myślisz że poza ucieczką istnieje jakakolwiek inna opcja!? Nawet banan, który normalnie by zadziałał, nie będzie użyteczny w zaśnieżonych górach, gdyż będzie twardy jak skała! Można by go tylko wbić w ziemię młotkiem, jakby to był gwóźdź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrz, patrz, patrz! To wlecze swoje pięści po ziemi, kiedy spaceruje przed nami! Goryl!? Nazwa naukowa tego gatunku to „Goryl zachodni”! Śnieżny goryl zszedł do ludzi w mieście! Zamiast zamrozić mnie na śmierć, wygląda na to, że mógłby mnie zabić jednym ciosem swojego obdarzonego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho-uho. – to coś nawet mówi „Uho-uho”, to zdecydowanie jest goryl.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Mrożący Oddech Yuki-onny jest potężny! Jeśli nim oberwiesz, to zmienisz się w lodowy pomnik! – oznajmiła Buchou.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech!? Więc to naprawdę Yuki-onna!? Yuki-onna która pojawia się w książkach i telewizji jest przecież piękna! Ta wstążka na jej głowie jest tak piękna, że aż chcę ją zabić! Zaraz, Co to jest Mrożący Oddech!? Nigdy nie słyszałem, żeby coś takiego pojawiało się w tenisie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Rzeczywistość jest o wiele bardziej dziwaczniejsza niż to, co piszą w książkach. Miej to na uwadze, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Nie chcę takiej rzeczywistości! Nie obchodzi mnie czy to tylko sen! Kocham tą erotyczną Yuki-onnęęęęęęęęęęęęęę! Gorylica z Mrożącym Oddechem jest potworem! To powinno się nazywać „Mroźna Goristie&amp;lt;ref&amp;gt;Goristie: Gra słów, „Go”, pochodzi od słowa goryl, zaś drugi człon, „ristie”, to końcówka imienia Christie.&amp;lt;/ref&amp;gt;”! Idź do domu! Wracaj do swoich gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie, wygląda na to, że jego bardzo interesuje Yuki-onna, wiesz o tym? Bycie piękną to z pewnością przestępstwo. – Abe-senpai powiedziała właśnie coś niebezpiecznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie! Goryle mnie nie interesują! Nie informuj gorylicy o takich rzeczach na mój temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle gorylica popatrzył na mnie szczęśliwym wzrokiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho(LOL) – Zaczęła się śmiać po tym, jak na mnie spojrzała!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wewnątrz mnie pstryknęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Zacząłem czuć entuzjazm do tego meczu po tym, jak mnie wkurzono! Christie! Nie! Goristie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, będę ci kibicować! Proszę, nie przegraj z Christie-chan! – krzyknęła Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Ise-kun! Czekam żeby zobaczyć twoją niesamowitą stronę! – Akeno-san też jest po mojej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooo! Jeśli one mówią mi coś takiego, to nie mogę ich zawieść! Poczułem jak przepływa przeze mnie coś ciepłego, spowodowane moją moją wściekłością z powodu tej gorylicy oraz dopingiem dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Jeśli tak stoją sprawy, to muszę to zrobić! Buchou, dam radę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane Ise! Tego oczekiwałam po moim diabelskim słudze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem mistrzem tenisa, ale muszę to zrobić! Odwrotu już nie ma! Nie mogę pokazać tym dziewczynom mojej nieciekawej strony! Mój lubieżny instynkt popchnął mnie naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami coś się jednak pojawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozległ się odgłos wibracji! Goristie wymachiwała czymś niewyobrażalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła za wielka rakieta!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie trzymał w reku olbrzymią rakietę! Coś takiego może służyć tylko jako broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zszokowany, że moje oczy znów wypadły prawie z orbit!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rakieta zrobiona na specjalne zamówienie. – Abe-senpai zignorowała moją reakcję i odpowiedziała całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to jakaś tępa broń! To jest broń! To jest tak wielkie, że bez trudu mogłoby powalić nawet dużego potwora! To nie jest rakieta! Ech!? Czy zostanę zabity tym czymś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to coś na mnie spadnie, będę musiał polegać na moim instynkcie i zrobić unik! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto mecz……nie, mecz śmierci zaczął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wygrała losowanie i wybrała prawo do obsługi, a Abe-senpai prawo do wyboru po której stronie kortu chce grać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ODBICIE ODBICIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odbiła kilka razy piłkę od ziemi i wysoko ją podrzuciła. Potem uderzyła ją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiona przez Buchou piłka odbiła się raz od kortu przeciwnika i została z powrotem odbita przez Abe-senpai! Naprawdę zaczęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uo! Uwaah!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem reagować na piłkę, ale nie mogłem nadążyć za ruchami tych dwóch weteranek! Obydwie, Buchou oraz Senpai kontynuowały mecz, nawet jeśli ich partnerzy nic nie robili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……H-Hmm. Nawet jeśli rozpocząłem mecz pełen animuszu, to czy ja w ogóle jestem tu potrzebny? Kiedy spojrzałem na Goristie, zobaczyłem że w ogóle się nie rusza i wygląda na znudzoną. Z jej ciał ciągle jednak wychodzi straszliwy nacisk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro nie mogłem być pomocny, to zdecydowałem, że popatrzę sobie na nogi Buchou oraz jej pumpy. Aaaach, białe uda mojej Buchou! Ten rozmiar jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie! Piłka leci w twoją stronę! – krzyknęła Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że kiedy moje oczy były zajęte podziwianiem nóg Buchou, piłka pomknęła w stronę Goristie. Śnieżna Gorylica spojrzała ostro! Zdecydowanie nie wygląda jak Yuki-onna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos eksplozji rozniósł się po całym korcie i wcale nie brzmiał, jakby pochodził z rakiety! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moją stronę leciało coś niesamowicie szybkiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem odgłos, jakby coś za moimi plecami pękło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Kiedy nieśmiało się odwróciłem….. był tam wielki krater….!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooooi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kort jest zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że to skutek uderzenia Goristie! Ale piłka? Gdzie jest piłka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Uważaj! Uderzona tak piłka może wysadzić to, w co trafi! – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po [Skoczku] Kibie! Zarówno jego sprawność fizyczna jak i sokoli wzrok są na wysokim poziomie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, nie. Mówisz że piłka wysadzi? Jesteś poważny!? Więc uderzenie Goristie zniszczyło nie tylko kort, ale i piłkę!? Zginę! Zginę, jeśli tym oberwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do dżungli, cholerna gorylico!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka trwa dalej. Mi też udało się w końcu jakoś odbić piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się! Christie pochodzi z Alp Japońskich! – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie pochodzi z Japonii!? Od kiedy to Japońskie Alpy leżą za granicą!? – odpowiedziałem, cały czas zajęty grą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem bardziej pewny siebie! Kiedy tak się czułem, Goristie otworzyła szeroko swoje usta…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Goristie wydostała się zamieć! Wow, to mrozi! Jakie zimne! Więc to jest Mrożący Oddech! Ona naprawdę jest potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dłoń w której trzymam rakietę zamarzła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność ruchowa pogorszyła się. Przeciwnik zaczął zdobywać punkty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Wygląda na to, że zwycięstwo jest nasze! – Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Nie mam szans, aby pokonać tą potworną gorylicę lodu. W tym tempie stanę się więc zabawką Abe-senpai huh….. T-to mogłoby być całkiem fajne, ale gdyby to się stało, to Buchou rzuciłaby pewnie na mnie klątwę….. Ostatnio Buchou stała się w różnych sprawach bardzo surowa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczął się dla mnie zły czas, podszedł do mnie bezgłowy rycerz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co robisz, Honda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Honda ściągnął z siebie elementy zbroi i wskazał je kciukiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz mi, żebym założył twoją zbroję?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Honda uniósł kciuk w górę, potwierdzając w ten sposób moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? Nie wiesz że jesteśmy wrogami?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda wyciągnął jakąś tabliczkę i napisał na niej coś markerem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mnie też wkurza, że Yuki-onna to samica yeti. Załóż to! Już my jej pokażemy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powstrzymać łez, które płynęły z moich oczu! Hondaaaaaaaaaa! masz rację! Kiedy poznaliśmy harpię i lamię, byliśmy pewni że Yuki-onna również będzie jakąś pięknością, racja!? Tak, wiem jak się czujesz, Honda! Takie potwory jak ona nie maja prawa istnieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda! Obydwaj, diabeł i bezgłowy rycerz-maskotka, jesteśmy całkiem zieloni jeśli chodzi o grę w tenisa! Jednakże! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli połączymy siły, to odniesiemy zwycięstwo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda napisał na tabliczce to samo, co czułem ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Jeśli to my, to uda nam się!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając na sobie Hondę, ponownie wkroczyłem na pole bitwy! Cholera, ale w tym gorąco! Może z powodu lata, jest tu gorąco jak w piekle! Ale z moją wolą walki dam sobie radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ciągle mam moją głowę! Jak długo „my” mamy głowę, tak długo nie ma się czego bać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz rację….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest przygnieciona tym ciśnieniem, które wydzielam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy rycerz z głową! Coś takiego namiętnie mnie rozpala! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać, po Iseiu-senpai! Z pewnością założenie zbroi Dullahana jest czymś nieprzewidywalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To wygląda fajnie, ale jednocześnie jest nie fajne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gapser byli ożywieni moim wyglądem, a Koneko-chan przechyliła swoja głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczmy tą lodową gorylicę jak potężna jest moc Dullahana mającego głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia staliśmy się „jednością” i ruszyliśmy prosto na pole bitwy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przegraliśmy. Nic nie można poradzić, wezmę udział w twoim wywiadzie. – powiedziała Abe-senpai ciężkim głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygraliśmy! Moja moc podczas noszenia Dullahana była większa niż można sobie wyobrazić i to wraz ze złością skierowaną do tej gorylicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Honda, nie mogę tego zdjąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem ściągnąć z siebie zbroi. Nagle moje ręce zaczęły się same ruszać i napisały coś na tabliczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Ponieważ zbroja jest przeklęta, przez jakiś czas nie będziesz mógł jej zdjąć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To szaleństwo! Musisz żartować! Zbroja jest przeklęta!? Mogłeś mi o tym wcześniej powiedzieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym rozpłakałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może być problem. Ze względu na umowę o byciu maskotką, Honda-kun musi być w naszym klubie tenisa do czasu, aż głowa Dullahana wyjdzie ze szpitala. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mi radzisz z tym zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może zatrudnimy Hyoudou-kun&#039;a na ten czas. Zgadzasz się, Rias-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli ma pomagać klubowi tenisa. W tym stanie Kiyome-san nie będzie mogła nic zrobić z Ise, więc będę o to spokojna. – Buchou zaakceptowała propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Jesteś okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moje oczy roniły strumienie łez, lodowa gorylica patrzała na mnie ognistym wzrokiem. Ech…… Co to za reakcja…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_131.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że serce Christie zostało podczas meczu skradzione przez opancerzonego Hyoudou-kun. – Abe-senpai powiedziała coś niemożliwego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! To absurd! Mówisz więc, że nasza siła, dzięki której odnieśliśmy zwycięstwo, sprowadziła na nas także tragedię!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie zbliżyła się do mnie, mając oczy w kształcie dwóch serduszek! Czułem że jestem w niebezpieczeństwie, więc zacząłem uciekać! Honda musiał czuć coś podobnego, dzięki czemu uciekaliśmy niesamowicie szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Goristie ścigała nas z groźną niebezpieczną prędkością, odbijając się pięściami od ziemi! Pieprz się! Dlaczego jesteś taka szybka, cholerna lodowa gorylicooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Nie chce żeby gorylica się we mnie zakochiwałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób na jakiś czas zostałem maskotką klubu tenisowego i pracowałem razem z Goristie. To było jak mieszkanie w piekle, ponieważ Goristie posyłała mi gorące spojrzenia, a wewnątrz Hondy też było gorąco! W tym samym czasie Buchou bezpiecznie skończyła swój raport. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla mnie było to najgorsze lato w całym moim życiu………….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254889</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254889"/>
		<updated>2013-05-28T18:02:00Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Cycki tenisa==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Witam wszystkich, w tym roku zdecydowanie mamy gorące lato.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie jestem w trakcie przeglądania słownika. Hmmm…… To wnikliwa sprawa. Rzecz której szukam, także ma głębokie znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szukasz czegoś, Ise-san? – Asia stanęła obok mnie i też zaczęła wpatrywać się w słownik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szukam pochodzenia słowa „Oppai”&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai: Było to już wspomniane wiele razy, ale cóż, oppai to piersi/cycki/dydki itp.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……O-oppai…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała, jakby nie wiedziała w jaki sposób ma zareagować, ale ja jestem jak najbardziej poważny. To zawsze tak mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to cudownie brzmi. Myślę że Japończyk który wymyślił to słowo, powinien zostać zapamiętany przez historię. Nie ma dużo słów, które są w stanie chwycić mężczyznę za serce. Jedyne znane mi piękne słowa, które są w stanie poruszyć męskim sercem to „Oppai” oraz „Gołe cycki”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem ciekaw dlaczego Japończycy zaczęli nazywać kobiece piersi słowem „Oppai”, więc szukałem przyczyny tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Istnieje wiele teorii. Jedna mówi, że oppai wyewoluowało ze zwrotu  „Och, pyszności”. Inna, że według starożytnych Koreańczyków, ssane piersi wydawały odgłos „ppai”. Ludzie pomyśleli sobie więc, „Może to podstawa tego?”. Najbardziej prawdopodobna teoria ma pierwszeństwo. Jak myślisz, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli tak mówisz….. Myślę, że piersi są czymś smakowitym dla niemowląt. Więc może najbardziej prawdopodobna jest teoria „Och, pyszności”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czy to może być uważane za molestowanie seksualne? C-cóż, zejdźmy więc z tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale ja myślę, ze piersi są czymś smacznym dla facetów w każdym wieku!” – miałem zamiar powiedzieć coś takiego, ale powstrzymałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou poszła do pokoju samorządu uczniowskiego i spóźnia się! – postanowiłem więc zmienić temat i wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i Kaichou pewnie rozmawiają o czymś ważnym. Tak przy okazji, Ise-kun i Asia-chan, napijecie się obydwoje zielonej herbaty? – Akeno-san postawiła przede mną i Asią po filiżance herbaty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego czekali na powrót Buchou, która poszła do pokoju samorządu uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Oute &amp;lt;ref&amp;gt;Oute: W grze w shougi (japońska wersja szachów) oznacza to Szach-mat.&amp;lt;/ref&amp;gt;.Wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muu, nie ma innego wyjścia. Wygląda na to, że przegrałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie Kiba i Xenovia grali sobie w shougi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Włącznie z tą grą, Xenovia przegrała pięć partii – Koneko-chan obserwowała ich grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zielonej herbaty, Gasper-kun? – powiedziała Akeno-san do pudła, które stało w rogu pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję bardzoooooooo! – rozległ się głos w środku pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to chyba jasne, że Gasper siedział w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, wyjdźże stamtąd i napij się herbaty – powiedziałem z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraaaszaaaaammm!! Nie! Nie wyjdę! – rozbeczał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boi się ludzi, więc zawsze siedzi w tym pudle. Naprawdę jest z niego kłopotliwy kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam – do pokoju klubowego weszła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z pojawieniem się Buchou, Klub Okultystyczny był w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zebrania Klubu Okultystycznego, Buchou rozmawiała z nami, mając jednocześnie zakłopotaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę doręczyć raport dotyczący działalności klubu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Nie dostarczyłaś go czasem wcześniej? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powód dla którego Buchou musiała się spotkać z samorządem, był obowiązek dostarczenie Sonie-kaichou sprawozdania z działalności klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co im dałam, to raport z obecnej działalności klubu, opowiadający o „Relacjach pomiędzy UFO i diabłami”. Problemem jest raport z naszej diabelskiej działalności. Wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o tym zapomniałam. W tym roku muszę dostarczyć raport wcześniej niż ostatnio – powiedziała Buchou z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raport z naszej diabelskiej działalności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schyliłem głowę, gdyż pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou która jest diabłem czystej krwi, powinna uczęszczać do szkoły w zaświatach, przeznaczonej dla wysokoklasowych diabłów. To, że uczy się w Japonii, jest specjalnym przywilejem. Jeśli w Akademii Kuou nie osiągnie takiego poziomu jak w diabelskiej szkole, to będzie zmuszona powrócić do Zaświatów – Kiba pospieszył mi z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla obecnych diabłów najważniejszą sprawą jest przetrwanie ich gatunku, więc zapraszają do swojego grona ludzi, którzy reinkarnowali się w diabły. Hmm, Buchou która przyszła na świat jako dziecko czystej krwi, ma trudną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdobycie uznania. Nasza Buchou może je zdobywać nie tylko przez zawieranie kontraktów z ludźmi, ale przez prowadzenia badań nad różnymi japońskimi potworami oraz yuokai. Prawdę mówiąc my, jako jej słudzy, mamy trochę swobody w pomaganiu jej – Akeno-san udzieliła mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach rozumiem, dlatego Buchou stworzyła Klub Okultystyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powodem dla którego my, jej słudzy, żyjemy w ludzkim świecie jest taki, że w Klubie Okultystycznym również pełnimy funkcję służących. Oznacza to, że potrzebna nam praca i rola w ludzkim świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu muszę stworzyć raport, który zostanie przesłany do zaświatów. Dlatego chcę znać obecny stan potworów oraz youkai zamieszkujących to miasto. Jak zwykle skorzystamy z pomocy tego mądrego kappy&amp;lt;ref&amp;gt;Kappa: Kappy to japońskie złośliwe demony wodne. Kappy przebywają w rzekach i jeziorach oraz w lasach i na pustkowiach, zawsze w pobliżu zbiorników wodnych. To istoty bardzo złośliwe, nawet o skłonnościach morderczych i często jedzące ludzkie mięso. Jednocześnie lubią robić zwykłe żarty w pobliskich wsiach, strasząc kobiety, kradnąc żywność i hałasując. Kappy miały mieć na czubku czaszki wgłębienie będące naturalną miską, w której przechowywały wodę dającą im siłę. Mimo swojej siły i złośliwości są naiwne i łatwo je przechytrzyć. Bardziej niż ludzkie mięso kappa lubi ogórki, dlatego Japończycy często rzucają do rzeki lub jeziora to warzywo, żeby je obłaskawić. Tak obdarowany kappa staje się życzliwy, nie topi ludzi, a nawet można się z nim zaprzyjaźnić. &amp;lt;/ref&amp;gt;, który mieszka na bagnach leżących poza miastem – powiedziała Buchou, przyglądając się wszystkim siedzącym przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kappa? Masz na myśli te potworki, które mają miski na głowach, kochają ogórki i żyją w pobliżu wody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ten kappa wrócił przecież do swojej ojczyzny. Powiedział, że odziedziczył rodzinną plantację ogórków – Kiba podniósł rękę do góry i ogłosił tą wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wrócił więc do swojego kraju. Cóż, to bardziej pewna przyszłość, niż zostanie raperem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że coś się stało i Buchou zaakceptowała tą sytuację skinięciem głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi z tym rapującym kappą? – spytałem Kiby.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kappa opuścił swój dom i zamieszkał w tym mieście, ponieważ nie chciał prowadzić plantacji swojej rodziny. Bardzo za to polubił rapowanie. Zawsze słuchałem jego piosenki, „Rapsodia Shirikodamy&amp;lt;ref&amp;gt;Shirikodama: Shirikodama to według dawnych japońskich mitów kula, którą każdy człowiek ma głęboko w odbycie (serio). Kappy próbowały ja ukraść człowiekowi, gdyż była czymś w rodzaju duszy.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za dziwaczna nazwa…… jaki typ rapsodii miał to być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Światła miasta suszą moją miskę, złości mej wyrazić nie można, więc wezmę twoją shirikodamę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-OCH! Czyżby Koneko-chan nagle zaczęła rapować!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan była jego fanką –  powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc Koneko-chan lubi rap? To z pewnością niezwykły tekst…. Może dlatego, że jego autorem jest kappa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda jednak na to że wrócił do swojej ojczyzny, ponieważ jego ojciec zapadł na „chorobę zmniejszenia miski”. Jego rodzina ma rzadki i stary wśród youkai zwyczaj uprawiania ogórków, więc wreszcie postanowił iść za rodzinną tradycją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim wypadku musimy poprosić o pomoc kochającego plotki Dullahana, który mieszka w starej rezydencji, leżącej w czwartej dzielnicy – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan? – nie zrozumiałem co Buchou miała na myśli, więc zadałem pytanie Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma na myśli bezgłowego rycerza. Jeździ na wielkim koniu i trzyma w ręku swoją uciętą głowę. To potwór który żyje głównie w Europie i zwiastuje ludziom śmierć. Kilka razy go pokonałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po byłej egzorcystce pochodzącej z Watykanu! Wygląda na to, że jej specjalnością jest polowanie na potwory! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To encyklopedia potworów. Kiedy wypowiesz imię potwora, o którym chcesz przeczytać, książka automatycznie otworzy się na stronie, gdzie został on opisany. Na przykład, Dullahan – powiedział Kiba wręczając mi jakąś księgę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka sama się otworzyła, a jej strony zaczęły się przekartkowywać. Och, magiczny fenomen! Nagle zatrzymały się. Kiedy spojrzałem, zobaczyłem ilustrację przedstawiającą bezgłowego rycerza oraz symbole, których nie znałem. Te symbole muszą być diabelskimi literami. Ciągle nie potrafię odczytać ich wszystkich. Nie potrafię przeczytać opisu, ale zrozumiałem charakterystykę Dullahana dzięki ilustracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan kilka dni temu dostał poważnego ataku przepukliny i wylądował w szpitalu –  powiedziała Akeno-san do Buchou, przeglądając jednocześnie jakieś dokumenty.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jest zdekapitowany i cierpi na przepuklinę!? Nie rozumiem! Mówisz mi więc, że nabawił się jej od dźwigania własnej głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc sprawozdanie Akeno-san, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, wygląda na to, że Dullahan też ma kłopoty.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po tej rozmowie, nie mogą nawiązać kontaktu ze swoimi informatorami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, a może wysłalibyśmy sprawozdanie na temat  „Zapudłowanego Wampira”? Nie sądzę aby było dużo wampirów, które więcej czasu spędzają w pudle, niż w trumnie – powiedziałem wskazując palcem na pudło, w którym siedział pół-wampir Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Senpaiiiiiiiiiiiiiii! O-o czym ty mówiiiiiiiiiiiiiiiisz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pudło zaczęło krzyczeć. Podszedłem do niego i uderzyłem je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś sługą Buchou, więc powinieneś współpracować. Jaki rodzaj pudeł lubisz? Jak to jest siedzieć w środku? Jest jakaś różnica pomiędzy pudłami wytworzonymi przez różnych producentów? Zaraz, nie myślisz że szybciej byłoby teleportować cię w tym pudle do Zaświatów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaan!! Ja….ja zostanę wysłany gdzieś daleko przez Iseia-senpaaaaaia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, zrozumiałam. Spróbujmy innego wyjścia – powiedziała Buchou z westchnieniem, kiedy przekomarzałem się z Gasperem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innego wyjścia? Masz coś na myśli? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszej szkole jest pewna osoba, która ma bardzo dużą wiedzę o potworach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE UDERZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kortu tenisowego roznosił się odgłos piłki uderzanej rakietą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Buchou i wkroczyłem na teren kortu. Najwyraźniej znajduje się tutaj osoba, której szuka Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zupełnie tak jak myślałem, dziewczęce stroje do tenisa są wspaniałe! I te pumpy noszone pod spódniczkami, które normalnie mógłbym oglądać tylko zza płotu! Nawet jeśli nie są to majtki, to potrafią na swój sposób pobudzać! Dodatkowo te nogi! Ich uda są najlepsze! Tenis podczas lata jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Dzika Bestia Hyoudou! – nagle posypały się na mnie obelgi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uooooo! Kiedyś te dziewczyny przyłapały mnie, jak podglądałem je zza płota i złoiły mi skórę! Nienawidzą mnie pewnie tak bardzo, ponieważ jestem zboczeńcem. Hmph! Nie ma to dla mnie znaczenia, od kiedy jestem z Buchou i Asią! Jednak samo patrzenie na nie powinno być dozwolone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknijcie się! Od samego podglądania cnoty wam nie zabrałem, więc wszystko jest w porządku! – odgryzłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ty nas obserwujesz, to czujemy się jakbyś nas gwałcił! Jeśli Kiba-kun będzie z razem z tobą, to wtedy będziesz sobie mógł na nas patrzeć ile dusza zapragnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaa! Nie patrz na mnie! Kiba-kun, pomocy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Traktują mnie jak śmiecia! Naprawdę tak bardzo wolicie przystojnych facetów!? Niech cię cholera Kiba! Następnym razem przyjdziesz tu ze mną! Wtedy będę mógł sobie patrzeć ile chcę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pospiesz się Ise, idziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zakłopotana całą tą sytuacją i przyłożyła dłoń do czoła. Przepraszam Buchou. Wygląda na to, że mój umysł idzie sobie na spacer, kiedy moje ero-sensory zaczynają reagować…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou, czy ta osoba którą znasz jest diabłem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mniej więcej. W naszym kampusie są także osoby z wyjątkowym pochodzeniem, którzy mają dobre relacje z diabłami. Powinni więc wiedzieć o diabłach, które używają tej szkoły jako bazy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja rozmawialiśmy siedząc na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta szkoła ma dużo sekretów, o których jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaliśmy w miejscu gdzie wyznaczono nam spotkanie, ale nikt nie przychodził, gdyż prawdopodobnie przyszliśmy za wcześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem oderwać mojej uwagi od dziewcząt, więc patrzyłem w stronę kortu. Nagle usłyszałem stukot końskich kopyt.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Jak leci, Rias-san! Rzadko tu przychodzisz! Witam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która się pojawiła śmiała się głośno i dosiadała wielkiego konia! Jej brązowe włosy były elegancko pokręcone. Zaraz, jeździ konno po terenach szkolnych!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam ją, to kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai. Pozostawcie mi sprawdzanie ślicznych dziewcząt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jednak zaskoczyła mnie osoba, która siedziała za jej plecami! Był to zdekapitowany rycerz w zbroi! Uwaaaaach, on naprawdę nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hiheeeeeeeeeeeeeeen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń zarżał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń o czarnym umaszczeniu! Jego oczy błyszczały i świeciły się w podejrzany sposób! Dyszał też ciężko! Wyglądał, jakby był wierzchowcem jakiegoś najeźdźcy z innego wieku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zsiadła z konia i uspokoiła go. Bezgłowy rycerz także zeskoczył na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to wspaniały koń, nie uważasz? Kilka dni temu głowa Dullahana, Pan Smith, trafił do szpitala. Zostałam więc poproszona o zaopiekowanie się resztą. – powiedziała Senpai z dumą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_109.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koń potwora!? Nic dziwnego że z jego ciała pochodzą dziwne wibracje! Ale to nie jest coś, z czym mogłaby sobie poradzić zwykła dziewczyna!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to jest ciało pana Mr Smith&#039;a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował się nam ukłonić, mimo iż nie ma głowy. Pewnie chce się z nami przywitać. Więc to jest Dullahan. Ale czy to w porządku, że potwór chodzi sobie po terenie szkoły!? Głowa trafiła do szpitala, bo dostała przepukliny…… Ciało w każdym razie jest w porządku. Komuś, kto nosi zbroje w lecie, musi być naprawdę gorąco. Dodatkowo trzyma arbuza w ręce…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, sprowadzanie na teren szkoły potworów jest sprzeczne z zasadami. – powiedziała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że nawet więcej, niż nie zgodne z zasadami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro głowa jest w szpitalu, to ciało-kun może bez niej działać prawidłowo, prawda? Dlatego zaopiekowałam się nim oraz jego koniem. Uznałam jednak, że karmienie go za darmo nie będzie w porządku, więc dałam mu pracę. Jest teraz maskotką naszego klubu! Dullahan, „Bezgłowy Honda-kun”! Arbuz zastępuje mu głowę! Nie uważasz że to pasuje do tego, że mamy lato? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maskotka!? Nie nie nie, to niemożliwe!? Niezależnie od tego jakby nie wyglądał, jest potworem! To że chodzi sobie tak dookoła bez głowy jest przerażające! Nie potrafię nawet zrozumieć, jak arbuz może zastępować głowę! Zaraz, Honda!? Co ma znaczyć to imię!? – powiedziałem, ale.... Buchou skinęła głową, jakby to zaaprobowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tylko maskotką, to nic nie można zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech?! Zgadzasz się z tym?! Wiesz, że on nie ma głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brak głowy nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie, że jest problemem, Buchou! To coś nie ma głowy! Nie możemy poruszać się bez głowy! Jakby na to nie patrzeć, to nadprzyrodzona istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou powiedziała to samo i zgodziła się. – ogłosiła Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niemożliwe! Kaichou się zgodziła! Przecież to coś nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! Honda-kun! Twoja europejska zbroja pięknie dzisiaj lśni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezgłowa maskotka to nowy rodzaj ozdoby! Jak ślicznie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dziewczyny zza płotu zaczęły go pozdrawiać! Dullahan odpowiadał im machaniem rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Cóż za popularność! Myślę że to zły typ wybuchu popularności, ale żeby bezgłowy rycerz był tak popularny wśród uczennic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou powinien umrzeć!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odejdź od Rias-senpai, ty bestio! Ty szkodniku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda-kun! Weź sobie głowę Hyoudou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bezgłowy rycerz jest bardziej popularny niż ja!? Niemożliwe!? Przecież ja mam bardziej ludzki wygląd, prawda!? Nawet jeśli jestem diabłem, to z pewnością jestem „piękniejszy” niż ten zdekapitowany rycerz! W przeciwieństwie do niego mam głowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezgłowy rycerz położył swoja dłoń na moim ramieniu. Nie, to Honda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hondaaaaaaaaaaaa! Dlaczego jesteś bardziej popularny niż ja, mimo iż nie masz głowy!? Więc brak głowy czyni cię bardziej atrakcyjnym dla klubu tenisowego huh!? Więc o to chodzi huh! Musi o to chodzić huh! Buchou, utnij mi głowę! To mała cena za stanie się popularnym! Proszę, utnij mi głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Przecież zginiesz od tego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Chlip, wiem o tym. Wiem o tym, ale….. czułem się taki zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Rias-san, co cię do mnie sprowadza? – spytała Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kapitanie klubu tenisa, Abe Kiyome-san. Wybacz, że ci przeszkadzam, ale czy mogę przeprowadzić wywiad z tobą, która jest pogromcą bestii? Byłabym wdzięczna, gdybyś powiedziała mi parę rzeczy na temat potworów oraz youkai, których masz pod kontrolą. – poprosiła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę.... – Abe-senpai natychmiast odrzuciła prośbę – Dlaczego mam tłumaczyć się tobie, która jest diabłem? Jestem wdzięczna, że ze względu na moje wyjątkowe pochodzenie przyjęto mnie do tego kampusu, ale to dwie różne rzeczy, prawda? Wygląda także na to, że Rias-san ma koneksje z ludźmi z różnych środowisk, więc nie ma żadnego specjalnego powodu, dla którego masz ze mną przeprowadzić wywiad, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mggggh, jej stosunek do Buchou wkurza mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc związki ze mną nie są korzyścią? –  Buchou kontynuowała rozmowę spokojnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochochochocho! Jesteś bardzo pewna siebie! Zawieranie z tobą jakichkolwiek związków gwarantuje, że potem będą się dziać straszne rzeczy! Chciałbym również mieć relację z Kaichou, trzymając się jednocześnie od niej z daleka. Podczas handlowania z diabłami trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w przeciwnym razie można się pożegnać z własną duszą, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Abe-senpai wywołały na twarzy Buchou zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ludzie którzy nie są diabłami widza nas w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy stałem się częścią świata diabłów, ciężko pracowałem i dopiero teraz spostrzegłem, w jak różny sposób jesteśmy postrzegani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nie-diabłów, jesteśmy symbolami zła. Zawarcie kontraktu z diabłem oznacza, że trzeba za to zapłacić, albo dać im coś w zamian. Kontrakt z diabłem może więc być uważany za coś strasznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też byłbym przerażony, gdybym dalej był człowiekiem, a jakiś diabeł zaproponowałby mi pakt. Nawet Buchou uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie robimy takich poważnych rzeczy, wiesz? Po prostu zapraszam cię na herbatę lub normalny obiad. Dalej tego nie akceptujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Herbata która robi Akeno-san jest najlepsza. – też postanowiłem powspierać Buchou w zapraszaniu jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai wyglądała jakby się nad czyś zamyśliła, po czym uśmiechnęła się lubieżnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu, pomyślałam o czymś interesującym. Nie będzie zabawnie, jeśli zrobimy to za darmo. A więc co powiesz na to? Urządzimy sobie mecz tenisa pomiędzy mną i moimi potworami, a pomiędzy Rias-san i Klubem Okultystycznym? Pokonany zrobi dla zwycięzcy wszystko i to za darmo? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej! Nagle mamy grac w tenisa!? I jeszcze do tego zwyciężyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to wygląda interesująco. Wiem jak się gra w tenisa. Więc jeśli my wygramy, to zgodzisz się udzielić mi wywiadu? Więc jakie będzie twoje żądanie, jeśli wygrasz, Kiyome-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooo!? Buchou zgodziła się na to tak nagle!? Jesteś pewna tego spotkania z Onee-sama! Nagle Kiyome-senpai dobrze mi się przyjrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak przy okazji, ty jesteś tym słynnym Smokiem Walijskim, znanym także jako Sekiryuutei, o którym krąży tyle plotek, prawda? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….. Tak, jestem nim. – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle nie miałbym nic przeciwko, jeśli przygląda mi się piękna trzecioklasistka…… Jednak w jej oczach jest coś strasznego….. Jakby je określić, może oczy szalonego kolekcjonera……? Nikt nigdy nie patrzył się tak na mnie, więc byłem naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję. Jeśli wygram, mogę go sobie pożyczyć? W rzeczy samej, rzadki smok byłby najlepszy! Przez to że jest sługą diabła, nie mogę go dostać na stałe. Ale mogłabym go pożyczyć na chwil---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. – Buchou odmówiła jej natychmiast, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej uśmiech sprawiał, że atmosfera była jeszcze straszniejsza. Przerażasz mnie Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest osobą, która bardzo dba o swoje sługi. Szczególną troską otacza zwłaszcza mnie i jest bardzo surowa, jeśli chodzi o tego typu sprawy. Buchou przyciągnęła mnie od siebie, żebym nie został zabrany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ważny sługa. Nawet jeśli takie jest twoje życzenie to nie pozwolę ci go tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok reakcji Buchou, Abe-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udawajmy więc, że ta rozmowa nigdy nie miała miejsca—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzamy się na twój warunek. – ktoś wyraził zgodę na żądanie Abe-senpai. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Akeno-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli my wygramy, Kiyome-san pomoże nam z raportem. Jeśli Kiyome-san zwycięży, to pożyczy sobie na jakiś czas Ise-kun’a. Zgadzasz się na te warunki, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? A mnie nikt o zdanie nie pyta!? Honda poklepał mnie po ramieniu z wyrazami sympatii. Ach, może nie jest złym facetem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no Akeno! – Buchou próbowała się spierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, musimy tylko wygrać. Jeśli wygramy, to wszystko zostanie rozwiązane. – powiedziała Akeno-san stanowczym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou próbowała coś powiedzieć, ale…… Westchnęła tylko i skinęła głową. Tak jak myślałem, ja tu nie mam nic do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, słysząc zgodę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochocho! Więc postanowione! Prawdę mówiąc to nawet głupio z waszej strony, wyzywać na pojedynek kapitana drużyny tenisa! Trenujcie więc tyle, ile możecie! Moje cudowne potwory, które kontroluję, też umieją świetne grać w tenisa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ja ci pokażę, jak grają w tenisa wysokoklasowe diabły. Nie pozwolę ci położyć rąk na moim wspaniałym Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
­– Będę na to czekać! Ufufu. Oj tak, jeśli Hyoudou-kun będzie mój, to będę go adorować w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zbliżyły swoje twarze i zaczęły się śmiać. Straszne! Uśmiechały się, ale wyczuwałem od nich mordercze uczucia! Obydwie są poważne! J-ja….stałem się obiektem zakładu! Co się ze mną stanie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Ise-kun. – Akeno-san przeprosiła mnie przytulając się do mnie. Ach to uczucie jej piersi! – Gdybym tego nie powiedziała, to w sprawie Buchou nie byłoby żadnych postępów. Też postaram się najlepiej jak mogę w tym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zgadzam się na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem kłócić się z Akeno-san, która mnie tak przytulała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou wygra, to wszystko będzie w porządku. Jestem jednak bardzo ciekawy, co się ze mną stanie, jeśli trafię pod rozkazy Abe-senpai. Jej wzrok kolekcjonera mnie przeraża, ale mimo wszystko jest piękna. Powiedziała nawet, że będzie mnie adorować. M-może będę miał jakieś niesamowite doświadczenia podczas wspólnej kąpieli z nią! Nie potrafię przestać wyobrażać sobie takich rzeczy. Jestem sługą, który jest bardzo niewierny swojej pani, a do tego jest jeszcze bardzo lubieżny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nigdy nie grałem za dużo w tenisa…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Będę cię oklaskiwać, jeśli nie uciekniesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekująca nas na korcie Abe-senpai powitała nas podejrzanym uśmiechem. Po drugiej stronie płotu gapiły się na nas różne typy potworów. Więc to są potwory i youkai będące pod kontrolą Abe-senpai. Sporo ich tam jest. Wszystkie one przerażały mnie i wywoływały dziwne wrażenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maskotka, ciało Dullahana, Honda, pomachała do mnie ręką. Honda! Naprawdę jest z ciebie dobry facet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To my dzisiaj wygramy. – oznajmiła Buchou z ufnością. Naprawdę jest bardzo gorliwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proponuję stoczenie jednego podwójnego meczu oraz dwóch pojedynczych. Zwycięży drużyna, która wygra dwa mecze. Rias-san i ja także bierzemy udział. Pozostali gracze zostaną wybrani przez losowanie. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy potrzebne do losowania były już przez nią przygotowane. Z pewnością jest dobrze przygotowana. Proszę, nie wkładaj tam mojego nazwiska! Nie jestem do tego przekonany! To uczucie jakbym chciał schować się za Buchou, więc mam nadzieję, że Akeno-san, Kiba albo Xenovia zostaną wylosowani! Proszę! Jeśli końcówka losu będzie niebieska, to gramy w pojedynczy mecz. Jeśli czerwona, gramy w podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Wyciągnęły je! Pojedyncze mecze stoczą Akeno-san i Xenovia! Moje życzenia stają się prawdą.!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będzie jednym z graczy w podwójnym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wybierz na partnera Kibę albo Koneko-chan! Z Asi, która nie jest dobra w sportach oraz ze mnie, który w grze w tenisa jest ofiarą losu, nie będzie pożytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem los, mając jednocześnie zamknięte oczy. Kiedy spojrzałem……końcówka losu była czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że moim partnerem jest Ise. Postaramy się najlepiej jak możemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była uśmiechnięta, natomiast ja pobladłem. Czułem dreszcze na plecach! To wywiera na mnie nacisk! Z pewnością będę kamieniem u jej nogi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł czas na mecz Akeno-san. Jej przeciwnikiem jest…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postarajmy się najlepiej jak możemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna potwór, która ma skrzydła zamiast rąk! Uwaaaaaah! Śliczna! Więc istnieją też i takie potwory!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To harpia, skrzydlaty potwór. Większość z nich to kobiety. – Buchou udzieliła mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Świat potworów jest pełen tajemnic, skoro istnieją wśród nich nawet takie ślicznotki jak ona! W dodatku ma wielkie piersi! Wprawdzie zamiast nóg ma ptasie szpony, ale 70% jej ciała jest jak u człowieka! Nie mogę się jej oprzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harpia-chan, trzymając rakietę w skrzydle, stanęła na korcie naprzeciwko Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san, walcz ze wszystkich sił! – dopingowałem ją najgłośniej jak mogłem, ale w głębi serca myślałem również „Powodzenia Harpio-chan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, jestem lubieżnikiem! Ale wiedza o tym, że istnieją również śliczne potwory, napawała mnie radością! Ach, Zacząłem myśleć, że harem złożony z potworów byłby równie dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Masz pełno luk, Harpio-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ta diabelska onee-san jest taka silna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zakończył się panowaniem Akeno-san oraz naszym zwycięstwem! Tak! Jeśli Xenovia wygra w następnym meczu, to automatycznie wygramy również całe zawody! Więc może nie będę musiał w ogóle grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz moja kolej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wkroczyła na kort wymachując swoją rakietą. Powiedziała wcześniej, że nie ma doświadczenia w sportach używających piłki, ale jej ciało jest przecież niesamowicie wygimnastykowane, więc to będzie dla niej bułka z masłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się zaszczycona twoim wyzwaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikiem Xenovii jest kobieta, która od pasa w dół ma ciało węża. Uooooooo! Nawet jeśli w połowie jest wężem, to mimo tego dalej jest dosyć……! Nawet ta potwór-chan jest piękna! Nie ma co prawda ud, ale ma za to cycki! To mi wystarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plemię Lamii, rozumiem. Tak jak myślałam, większość z was musi być kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Więc istnieją plemiona potworów, gdzie większość populacji stanowią dziewczyny!? Niesamowite! Świat faktycznie jest wielki! Może powinienem iść i złapać sobie pewnego dnia takiego potwora. Chcę iść do wioski pełnej dziewcząt potworów! Byłem zafascynowany moimi rozrastającymi się marzeniami. Nagle Honda Dullahan podszedł i poczęstował arbuzem. Jestem ci wdzięczny, ale czy ten arbuz nie ma czasem zastępować twojej głowy, Honda…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli ta dziewczyna jest wężem, to nie będzie jej trudno się poruszać? Może dzięki temu że Xenovia wygra dzięki temu, że może się swobodnie poruszać. – Tak w każdym razie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mggh! Jesteś naprawdę dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ma kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wężowata dziewczyna była silniejsza niż myślałem! Być może dlatego że w połowie jest wężem, ma o wiele większą kontrolę nad swoją częścią kortu, gdyż może swobodnie rozciągać swoje ciało! Oraz zupełnie jak wąż jest natrętna i może wyprowadzać normalne ataki! Jest typem, który zamierza przywrócić zwycięstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, to wszystko przez to, ze jestem taka słaba. – Xenovia przeprosiła Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długi mecz zakończył się klęską Xenovii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nakłada na mnie poważną odpowiedzialność, gdyż oznacza że będę musiał wziąść udział w ostatnim meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie problem, ponieważ ja i Ise rozstrzygniemy to! Nie musicie się więc o nic martwić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest pełna energii! Więc ja też muszę brać w tym udział!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i skończyłam na podwójnym meczu. Moim partnerem będzie……Yuki-onna &amp;lt;ref&amp;gt;Yuki-onna: Yuki-onna to kobieta sniegu, nadnaturalny byt, grasujący wśród śniegu i sprowadzający często zagładę na ludzi, chociaż mogła związać się z ludzkim mężczyzną, a nawet urodzić mu dziecko.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Chodź tutaj, moja cudowna Yuki-onna-chan! – Powiedziała Abe-senpai w kierunku stłoczonych potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda!? Y….Yuki-onna! Od razu wyobraziłem sobie piękną youkai ubraną w cienkie kimono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Yuki-onnie którą spotyka się, kiedy zgubiło się w górach. Spotkanie jest swego rodzaju fatum, po czym idziesz z nią do wioski, a ona staje się człowiekiem, prawda!? Na koniec Yuki-onna może ewentualnie zostać twoją żona, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Harpia, potem Lamia, a teraz Yuki-onna! Proszę, zamroź mnie na śmierć, Yuki-onna-samaaaaaaaa!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hokyooooooooooooooooooooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle biały goryl zawył, stając tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walił się pięściami w klatę, jakby to był bęben. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawię wam ją. To Christie, Yuki-onna znana również jako yeti (Samica). – Abe-senpai przedstawiła nam tego goryla. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christieeeeeeeeeee!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zaszokowany, że mało nie wypadły mi oczy, kiedy uderzyła we mnie ta brutalna prawda i to przypadkowe imię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeh!? Yuki-onna!? Nie kłam! To wielki biały goryl! Ach, muszę jednak przyznać, że ma na głowie śliczną wstążkę! O nie, tego nie można wybaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A odpieprz się! Yuki-onna-sama nie jest owłosionym czymś, które zaczyna bębnić się po głowie! To w ogóle wie, czym jest bębnienie!? Tak robi goryl, kiedy zbliża się w stronę wroga! A to bębnienie jest tego typu! To tylko goryl! TO jest gorylem! – wynajdowałem kolejne argumenty, roniąc przy tym krwawe łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zdenerwowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź głupi! Z Christie jest wspaniała Yuki-onna! Matką tej dziewczyny była wspaniała Yuki-onna, która rozpędziła wiele grup alpinistów, chroniąc w ten sposób górę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba jasne, że uciekali! Każdy by uciekł, gdyby coś takiego stanęło mu na drodze! Wyobraź sobie spotkanie z wielkim białym gorylem! Myślisz że poza ucieczką istnieje jakakolwiek inna opcja!? Nawet banan, który normalnie by zadziałał, nie będzie użyteczny w zaśnieżonych górach, gdyż będzie twardy jak skała! Można by go tylko wbić w ziemię młotkiem, jakby to był gwóźdź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrz, patrz, patrz! To wlecze swoje pięści po ziemi, kiedy spaceruje przed nami! Goryl!? Nazwa naukowa tego gatunku to „Goryl zachodni”! Śnieżny goryl zszedł do ludzi w mieście! Zamiast zamrozić mnie na śmierć, wygląda na to, że mógłby mnie zabić jednym ciosem swojego obdarzonego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho-uho. – to coś nawet mówi „Uho-uho”, to zdecydowanie jest goryl.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Mrożący Oddech Yuki-onny jest potężny! Jeśli nim oberwiesz, to zmienisz się w lodowy pomnik! – oznajmiła Buchou.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech!? Więc to naprawdę Yuki-onna!? Yuki-onna która pojawia się w książkach i telewizji jest przecież piękna! Ta wstążka na jej głowie jest tak piękna, że aż chcę ją zabić! Zaraz, Co to jest Mrożący Oddech!? Nigdy nie słyszałem, żeby coś takiego pojawiało się w tenisie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Rzeczywistość jest o wiele bardziej dziwaczniejsza niż to, co piszą w książkach. Miej to na uwadze, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Nie chcę takiej rzeczywistości! Nie obchodzi mnie czy to tylko sen! Kocham tą erotyczną Yuki-onnęęęęęęęęęęęęęę! Gorylica z Mrożącym Oddechem jest potworem! To powinno się nazywać „Mroźna Goristie&amp;lt;ref&amp;gt;Goristie: Gra słów, „Go”, pochodzi od słowa goryl, zaś drugi człon, „ristie”, to końcówka imienia Christie.&amp;lt;/ref&amp;gt;”! Idź do domu! Wracaj do swoich gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie, wygląda na to, że jego bardzo interesuje Yuki-onna, wiesz o tym? Bycie piękną to z pewnością przestępstwo. – Abe-senpai powiedziała właśnie coś niebezpiecznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie! Goryle mnie nie interesują! Nie informuj gorylicy o takich rzeczach na mój temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle gorylica popatrzył na mnie szczęśliwym wzrokiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho(LOL) – Zaczęła się śmiać po tym, jak na mnie spojrzała!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wewnątrz mnie pstryknęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Zacząłem czuć entuzjazm do tego meczu po tym, jak mnie wkurzono! Christie! Nie! Goristie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, będę ci kibicować! Proszę, nie przegraj z Christie-chan! – krzyknęła Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Ise-kun! Czekam żeby zobaczyć twoją niesamowitą stronę! – Akeno-san też jest po mojej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooo! Jeśli one mówią mi coś takiego, to nie mogę ich zawieść! Poczułem jak przepływa przeze mnie coś ciepłego, spowodowane moją moją wściekłością z powodu tej gorylicy oraz dopingiem dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Jeśli tak stoją sprawy, to muszę to zrobić! Buchou, dam radę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane Ise! Tego oczekiwałam po moim diabelskim słudze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem mistrzem tenisa, ale muszę to zrobić! Odwrotu już nie ma! Nie mogę pokazać tym dziewczynom mojej nieciekawej strony! Mój lubieżny instynkt popchnął mnie naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami coś się jednak pojawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozległ się odgłos wibracji! Goristie wymachiwała czymś niewyobrażalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła za wielka rakieta!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie trzymał w reku olbrzymią rakietę! Coś takiego może służyć tylko jako broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zszokowany, że moje oczy znów wypadły prawie z orbit!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rakieta zrobiona na specjalne zamówienie. – Abe-senpai zignorowała moją reakcję i odpowiedziała całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to jakaś tępa broń! To jest broń! To jest tak wielkie, że bez trudu mogłoby powalić nawet dużego potwora! To nie jest rakieta! Ech!? Czy zostanę zabity tym czymś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to coś na mnie spadnie, będę musiał polegać na moim instynkcie i zrobić unik! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto mecz……nie, mecz śmierci zaczął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wygrała losowanie i wybrała prawo do obsługi, a Abe-senpai prawo do wyboru po której stronie kortu chce grać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ODBICIE ODBICIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odbiła kilka razy piłkę od ziemi i wysoko ją podrzuciła. Potem uderzyła ją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiona przez Buchou piłka odbiła się raz od kortu przeciwnika i została z powrotem odbita przez Abe-senpai! Naprawdę zaczęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uo! Uwaah!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem reagować na piłkę, ale nie mogłem nadążyć za ruchami tych dwóch weteranek! Obydwie, Buchou oraz Senpai kontynuowały mecz, nawet jeśli ich partnerzy nic nie robili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……H-Hmm. Nawet jeśli rozpocząłem mecz pełen animuszu, to czy ja w ogóle jestem tu potrzebny? Kiedy spojrzałem na Goristie, zobaczyłem że w ogóle się nie rusza i wygląda na znudzoną. Z jej ciał ciągle jednak wychodzi straszliwy nacisk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro nie mogłem być pomocny, to zdecydowałem, że popatrzę sobie na nogi Buchou oraz jej pumpy. Aaaach, białe uda mojej Buchou! Ten rozmiar jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie! Piłka leci w twoją stronę! – krzyknęła Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że kiedy moje oczy były zajęte podziwianiem nóg Buchou, piłka pomknęła w stronę Goristie. Śnieżna Gorylica spojrzała ostro! Zdecydowanie nie wygląda jak Yuki-onna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos eksplozji rozniósł się po całym korcie i wcale nie brzmiał, jakby pochodził z rakiety! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moją stronę leciało coś niesamowicie szybkiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem odgłos, jakby coś za moimi plecami pękło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Kiedy nieśmiało się odwróciłem….. był tam wielki krater….!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooooi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kort jest zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że to skutek uderzenia Goristie! Ale piłka? Gdzie jest piłka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Uważaj! Uderzona tak piłka może wysadzić to, w co trafi! – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po [Skoczku] Kibie! Zarówno jego sprawność fizyczna jak i sokoli wzrok są na wysokim poziomie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, nie. Mówisz że piłka wysadzi? Jesteś poważny!? Więc uderzenie Goristie zniszczyło nie tylko kort, ale i piłkę!? Zginę! Zginę, jeśli tym oberwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do dżungli, cholerna gorylico!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka trwa dalej. Mi też udało się w końcu jakoś odbić piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się! Christie pochodzi z Alp Japońskich! – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie pochodzi z Japonii!? Od kiedy to Japońskie Alpy leżą za granicą!? – odpowiedziałem, cały czas zajęty grą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem bardziej pewny siebie! Kiedy tak się czułem, Goristie otworzyła szeroko swoje usta…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Goristie wydostała się zamieć! Wow, to mrozi! Jakie zimne! Więc to jest Mrożący Oddech! Ona naprawdę jest potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dłoń w której trzymam rakietę zamarzła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność ruchowa pogorszyła się. Przeciwnik zaczął zdobywać punkty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Wygląda na to, że zwycięstwo jest nasze! – Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Nie mam szans, aby pokonać tą potworną gorylicę lodu. W tym tempie stanę się więc zabawką Abe-senpai huh….. T-to mogłoby być całkiem fajne, ale gdyby to się stało, to Buchou rzuciłaby pewnie na mnie klątwę….. Ostatnio Buchou stała się w różnych sprawach bardzo surowa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczął się dla mnie zły czas, podszedł do mnie bezgłowy rycerz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co robisz, Honda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Honda ściągnął z siebie elementy zbroi i wskazał je kciukiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz mi, żebym założył twoją zbroję?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Honda uniósł kciuk w górę, potwierdzając w ten sposób moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? Nie wiesz że jesteśmy wrogami?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda wyciągnął jakąś tabliczkę i napisał na niej coś markerem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mnie też wkurza, że Yuki-onna to samica yeti. Załóż to! Już my jej pokażemy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powstrzymać łez, które płynęły z moich oczu! Hondaaaaaaaaaa! masz rację! Kiedy poznaliśmy harpię i lamię, byliśmy pewni że Yuki-onna również będzie jakąś pięknością, racja!? Tak, wiem jak się czujesz, Honda! Takie potwory jak ona nie maja prawa istnieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda! Obydwaj, diabeł i bezgłowy rycerz-maskotka, jesteśmy całkiem zieloni jeśli chodzi o grę w tenisa! Jednakże! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli połączymy siły, to odniesiemy zwycięstwo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda napisał na tabliczce to samo, co czułem ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Jeśli to my, to uda nam się!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając na sobie Hondę, ponownie wkroczyłem na pole bitwy! Cholera, ale w tym gorąco! Może z powodu lata, jest tu gorąco jak w piekle! Ale z moją wolą walki dam sobie radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ciągle mam moją głowę! Jak długo „my” mamy głowę, tak długo nie ma się czego bać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz rację….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest przygnieciona tym ciśnieniem, które wydzielam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy rycerz z głową! Coś takiego namiętnie mnie rozpala! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać, po Iseiu-senpai! Z pewnością założenie zbroi Dullahana jest czymś nieprzewidywalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To wygląda fajnie, ale jednocześnie jest nie fajne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gapser byli ożywieni moim wyglądem, a Koneko-chan przechyliła swoja głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczmy tą lodową gorylicę jak potężna jest moc Dullahana mającego głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia staliśmy się „jednością” i ruszyliśmy prosto na pole bitwy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przegraliśmy. Nic nie można poradzić, wezmę udział w twoim wywiadzie. – powiedziała Abe-senpai ciężkim głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygraliśmy! Moja moc podczas noszenia Dullahana była większa niż można sobie wyobrazić i to wraz ze złością skierowaną do tej gorylicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Honda, nie mogę tego zdjąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem ściągnąć z siebie zbroi. Nagle moje ręce zaczęły się same ruszać i napisały coś na tabliczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Ponieważ zbroja jest przeklęta, przez jakiś czas nie będziesz mógł jej zdjąć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To szaleństwo! Musisz żartować! Zbroja jest przeklęta!? Mogłeś mi o tym wcześniej powiedzieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym rozpłakałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może być problem. Ze względu na umowę o byciu maskotką, Honda-kun musi być w naszym klubie tenisa do czasu, aż głowa Dullahana wyjdzie ze szpitala. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mi radzisz z tym zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może zatrudnimy Hyoudou-kun&#039;a na ten czas. Zgadzasz się, Rias-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli ma pomagać klubowi tenisa. W tym stanie Kiyome-san nie będzie mogła nic zrobić z Ise, więc będę o to spokojna. – Buchou zaakceptowała propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Jesteś okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moje oczy roniły strumienie łez, lodowa gorylica patrzała na mnie ognistym wzrokiem. Ech…… Co to za reakcja…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_131.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że serce Christie zostało podczas meczu skradzione przez opancerzonego Hyoudou-kun. – Abe-senpai powiedziała coś niemożliwego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! To absurd! Mówisz więc, że nasza siła, dzięki której odnieśliśmy zwycięstwo, sprowadziła na nas także tragedię!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie zbliżyła się do mnie, mając oczy w kształcie dwóch serduszek! Czułem że jestem w niebezpieczeństwie, więc zacząłem uciekać! Honda musiał czuć coś podobnego, dzięki czemu uciekaliśmy niesamowicie szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Goristie ścigała nas z groźną niebezpieczną prędkością, odbijając się pięściami od ziemi! Pieprz się! Dlaczego jesteś taka szybka, cholerna lodowa gorylicooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Nie chce żeby gorylica się we mnie zakochiwałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób na jakiś czas zostałem maskotką klubu tenisowego i pracowałem razem z Goristie. To było jak mieszkanie w piekle, ponieważ Goristie posyłała mi gorące spojrzenia, a wewnątrz Hondy też było gorąco! W tym samym czasie Buchou bezpiecznie skończyła swój raport. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla mnie było to najgorsze lato w całym moim życiu………….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254874</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=254874"/>
		<updated>2013-05-28T15:53:38Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Cycki tenisa==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Witam wszystkich, w tym roku zdecydowanie mamy gorące lato.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie jestem w trakcie przeglądania słownika. Hmmm…… To wnikliwa sprawa. Rzecz której szukam, także ma głębokie znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szukasz czegoś, Ise-san? – Asia stanęła obok mnie i też zaczęła wpatrywać się w słownik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szukam pochodzenia słowa „Oppai”&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai: Było to już wspomniane wiele razy, ale cóż, oppai to piersi/cycki/dydki itp.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……O-oppai…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała, jakby nie wiedziała w jaki sposób ma zareagować, ale ja jestem jak najbardziej poważny. To zawsze tak mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to cudownie brzmi. Myślę że Japończyk który wymyślił to słowo, powinien zostać zapamiętany przez historię. Nie ma dużo słów, które są w stanie chwycić mężczyznę za serce. Jedyne znane mi piękne słowa, które są w stanie poruszyć męskim sercem to „Oppai” oraz „Gołe cycki”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem ciekaw dlaczego Japończycy zaczęli nazywać kobiece piersi słowem „Oppai”, więc szukałem przyczyny tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Istnieje wiele teorii. Jedna mówi, że oppai wyewoluowało ze zwrotu  „Och, pyszności”. Inna, że według starożytnych Koreańczyków, ssane piersi wydawały odgłos „ppai”. Ludzie pomyśleli sobie więc, „Może to podstawa tego?”. Najbardziej prawdopodobna teoria ma pierwszeństwo. Jak myślisz, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli tak mówisz….. Myślę, że piersi są czymś smakowitym dla niemowląt. Więc może najbardziej prawdopodobna jest teoria „Och, pyszności”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czy to może być uważane za molestowanie seksualne? C-cóż, zejdźmy więc z tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale ja myślę, ze piersi są czymś smacznym dla facetów w każdym wieku!” – miałem zamiar powiedzieć coś takiego, ale powstrzymałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou poszła do pokoju samorządu uczniowskiego i spóźnia się! – postanowiłem więc zmienić temat i wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i Kaichou pewnie rozmawiają o czymś ważnym. Tak przy okazji, Ise-kun i Asia-chan, napijecie się obydwoje zielonej herbaty? – Akeno-san postawiła przede mną i Asią po filiżance herbaty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego czekali na powrót Buchou, która poszła do pokoju samorządu uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Oute &amp;lt;ref&amp;gt;Oute: W grze w shougi (japońska wersja szachów) oznacza to Szach-mat.&amp;lt;/ref&amp;gt;.Wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muu, nie ma innego wyjścia. Wygląda na to, że przegrałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie Kiba i Xenovia grali sobie w shougi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Włącznie z tą grą, Xenovia przegrała pięć partii – Koneko-chan obserwowała ich grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zielonej herbaty, Gasper-kun? – powiedziała Akeno-san do pudła, które stało w rogu pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję bardzoooooooo! – rozległ się głos w środku pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to chyba jasne, że Gasper siedział w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, wyjdźże stamtąd i napij się herbaty – powiedziałem z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraaaszaaaaammm!! Nie! Nie wyjdę! – rozbeczał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boi się ludzi, więc zawsze siedzi w tym pudle. Naprawdę jest z niego kłopotliwy kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam – do pokoju klubowego weszła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z pojawieniem się Buchou, Klub Okultystyczny był w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zebrania Klubu okultystycznego, Buchou rozmawiała, mając jednocześnie zakłopotaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę doręczyć raport dotyczący działalności klubu. – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Nie dostarczyłaś go czasem wcześniej? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powód dla którego Buchou musiała się spotkać z samorządem, był obowiązek dostarczenie Sonie-kaichou sprawozdania z działalności klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co im dałam, to raport z obecnej działalności klubu, opowiadający o „Relacjach pomiędzy UFO i diabłami”. Problemem jest raport z naszej diabelskiej działalności. Wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o tym zapomniałam. W tym roku muszę dostarczyć raport wcześniej niż ostatnio. – powiedziała Buchou z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raport z naszej diabelskiej działalności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schyliłem głowę, gdyż pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou która jest diabłem czystej krwi, powinna uczęszczać do szkoły w zaświatach, przeznaczonej dla wysokoklasowych diabłów. To, że uczy się w Japonii, jest specjalnym przywilejem. Jeśli w Akademii Kuou nie osiągnie takiego poziomu jak w diabelskiej szkole, to będzie zmuszona powrócić do Zaświatów. – Kiba pospieszył mi z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla obecnych diabłów najważniejszą sprawą jest przetrwanie ich gatunku, więc zapraszają do swojego grona ludzi, którzy reinkarnowali się w diabły. Hmm, Buchou która przyszła na świat jako dziecko czystej krwi, ma trudną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdobycie uznania. Nasza Buchou może je zdobywać nie tylko przez zawieranie kontraktów z ludźmi, ale przez prowadzenia badań nad różnymi japońskimi potworami oraz yuokai. Prawdę mówiąc my, jako jej słudzy, mamy trochę swobody w pomaganiu jej. – Akeno-san udzieliła mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach rozumiem, dlatego Buchou stworzyła Klub Okultystyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powodem dla którego my, jej słudzy, żyjemy w ludzkim świecie jest taki, że w Klubie Okultystycznym również pełnimy funkcję służących. Oznacza to, że potrzebna nam praca i rola w ludzkim świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu muszę stworzyć raport, który zostanie przesłany do zaświatów. Dlatego chcę znać obecny stan potworów oraz youkai zamieszkujących to miasto. Jak zwykle skorzystamy z pomocy tego mądrego kappy&amp;lt;ref&amp;gt;Kappa: Kappy to japońskie złośliwe demony wodne. Kappy przebywają w rzekach i jeziorach oraz w lasach i na pustkowiach, zawsze w pobliżu zbiorników wodnych. To istoty bardzo złośliwe, nawet o skłonnościach morderczych i często jedzące ludzkie mięso. Jednocześnie lubią robić zwykłe żarty w pobliskich wsiach, strasząc kobiety, kradnąc żywność i hałasując. Kappy miały mieć na czubku czaszki wgłębienie będące naturalną miską, w której przechowywały wodę dającą im siłę. Mimo swojej siły i złośliwości są naiwne i łatwo je przechytrzyć. Bardziej niż ludzkie mięso kappa lubi ogórki, dlatego Japończycy często rzucają do rzeki lub jeziora to warzywo, żeby je obłaskawić. Tak obdarowany kappa staje się życzliwy, nie topi ludzi, a nawet można się z nim zaprzyjaźnić. &amp;lt;/ref&amp;gt;, który mieszka na bagnach leżących poza miastem. – powiedziała Buchou, przyglądając się wszystkim siedzącym przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kappa? Masz na myśli te potworki, które mają miski na głowach, kochają ogórki i żyją w pobliżu wody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ten kappa wrócił przecież do swojej ojczyzny. Powiedział, że odziedziczył rodzinną plantację ogórków. – Kiba podniósł rękę do góry i ogłosił tą wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wrócił więc do swojego kraju. Cóż, to bardziej pewna przyszłość, niż zostanie raperem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że coś się stało i Buchou zaakceptowała tą sytuację skinięciem głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi z tym rapującym kappą? – Spytałem Kiby.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kappa opuścił swój dom i zamieszkał w tym mieście, ponieważ nie chciał prowadzić plantacji swojej rodziny. Bardzo za to polubił rapowanie. Zawsze słuchałem jego piosenki, „Rapsodia Shirikodamy&amp;lt;ref&amp;gt;Shirikodama: Shirikodama to według dawnych japońskich mitów kula, którą każdy człowiek ma głęboko w odbycie (serio). Kappy próbowały ja ukraść człowiekowi, gdyż była czymś w rodzaju duszy.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za dziwaczna nazwa…… jaki typ rapsodii miał to być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Światła miasta suszą moją miskę, złości mej wyrazić nie można, więc wezmę twoją shirikodamę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-OCH! Czyżby Koneko-chan nagle zaczęła rapować!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan była jego fanką. –  powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc Koneko-chan lubi rap? To z pewnością niezwykły tekst…. Może dlatego, że jego autorem jest kappa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda jednak na to, że wrócił do swojej ojczyzny, ponieważ jego ojciec zapadł na „chorobę zmniejszenia miski”. Jego rodzina ma rzadki i stary wśród youkai zwyczaj uprawiania ogórków, więc wreszcie postanowił iść za rodzinną tradycją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda więc na to, że musimy poprosić o pomoc kochającego plotki Dullahana, który mieszka w starej rezydencji, leżącej w czwartej dzielnicy. – Powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan? – Nie zrozumiałem co Buchou miała na myśli, więc zadałem pytanie Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma na myśli bezgłowego rycerza. Jeździ na wielkim koniu i trzyma w reku swoją uciętą głowę. To potwór który żyje głównie w europie i zwiastuje ludziom śmierć. Kilka razy go pokonałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po byłej egzorcystce pochodzącej z Watykanu! Wygląda na to, że jej specjalnością jest polowanie na potwory! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To encyklopedia potworów. Kiedy wypowiesz imię potwora, o którym chcesz przeczytać, książka automatycznie otworzy się na stronie, gdzie został on opisany. Na przykład, Dullahan. – powiedział Kiba wręczając mi książkę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka sama się otworzyła, a jej strony kartkować. Och, magiczny fenomen! Nagle zatrzymała się. Kiedy spojrzałem, zobaczyłem ilustracje przedstawiającą bezgłowego rycerza oraz symbole, których nie potrafiłem odczytać. Te symbole muszą być diabelskimi literami. Ciągle nie potrafię odczytać ich wszystkich. Nie potrafię przeczytać opisu, ale zrozumiałem charakterystykę Dullahana dzięki ilustracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan kilka dni temu dostał poważnego ataku przepukliny i wylądował w szpitalu. –  powiedziała Akeno-san do Buchou, przeglądając jednocześnie jakieś dokumenty.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jest zdekapitowany i cierpi na przepuklinę!? Nie rozumiem! Mówisz mi więc, że nabawił się jej od dźwigania własnej głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc sprawozdanie Akeno-san, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, wygląda na to, że Dullahan też ma kłopoty.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po tej rozmowie, nie mogą nawiązać kontaktu ze swoimi informatorami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, a może wysłalibyśmy sprawozdanie na temat  „Pudełkowego Wampira”? Nie sądzę aby było dużo wampirów, które więcej czasu spędzają w pudle, niż w trumnie. – Powiedziałem wskazując palcem na pudło, w którym siedział pół-wampir Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Senpaiiiiiiiiiiiiiii! O-O czym ty mówiiiiiiiiiiiiiiiisz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pudło zaczęło krzyczeć. Podszedłem do niego i uderzyłem je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś sługą Buchou, więc powinieneś współpracować. Jaki rodzaj pudeł lubisz? Jak to jest siedzieć w środku? Jest jakaś różnica pomiędzy pudłami wytworzonymi przez różnych producentów? Zaraz, nie myślisz że szybciej byłoby teleportować cię w tym pudle do Zaświatów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaan!! Ja….ja zostanę wysłany gdzieś daleko przez Iseia-senpaaaaai! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, zrozumiałam. Spróbujmy innego wyjścia. – powiedziała Buchou z westchnieniem, kiedy przekomarzałem się z Gasperem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innego wyjścia? Masz coś na myśli? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszej szkole jest pewna osoba, która ma bardzo dużą wiedzę o potworach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE UDERZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kortu tenisowego roznosił się odgłos piłki uderzanej rakietą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Buchou i wkroczyłem na teren kortu. Najwyraźniej znajduje się tutaj osoba, której szuka Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zupełnie tak jak myślałem, dziewczęce stroje do tenisa są wspaniałe! I te pumpy noszone pod spódniczkami, które normalnie mógłbym oglądać tylko zza płotu! Nawet jeśli nie są to majtki, to potrafią na swój sposób pobudzać! Dodatkowo te nogi! Ich uda są najlepsze! Tenis podczas lata jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Dzika Bestia Hyoudou! – nagle posypały się na mnie obelgi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uooooo! Kiedyś te dziewczyny przyłapały mnie, jak podglądałem je zza płota i złoiły mi skórę! Nienawidzą mnie pewnie tak bardzo, ponieważ jestem zboczeńcem. Hmph! Nie ma to dla mnie znaczenia, od kiedy jestem z Buchou i Asią! Jednak samo patrzenie na nie powinno być dozwolone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknijcie się! Od samego podglądania cnoty wam nie zabrałem, więc wszystko jest w porządku! – odgryzłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ty nas obserwujesz, to czujemy się jakbyś nas gwałcił! Jeśli Kiba-kun będzie z razem z tobą, to wtedy będziesz sobie mógł na nas patrzeć ile dusza zapragnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaa! Nie patrz na mnie! Kiba-kun, pomocy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Traktują mnie jak śmiecia! Naprawdę tak bardzo wolicie przystojnych facetów!? Niech cię cholera Kiba! Następnym razem przyjdziesz tu ze mną! Wtedy będę mógł sobie patrzeć ile chcę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pospiesz się Ise, idziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zakłopotana całą tą sytuacją i przyłożyła dłoń do czoła. Przepraszam Buchou. Wygląda na to, że mój umysł idzie sobie na spacer, kiedy moje ero-sensory zaczynają reagować…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou, czy ta osoba którą znasz jest diabłem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mniej więcej. W naszym kampusie są także osoby z wyjątkowym pochodzeniem, którzy mają dobre relacje z diabłami. Powinni więc wiedzieć o diabłach, które używają tej szkoły jako bazy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja rozmawialiśmy siedząc na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta szkoła ma dużo sekretów, o których jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaliśmy w miejscu gdzie wyznaczono nam spotkanie, ale nikt nie przychodził, gdyż prawdopodobnie przyszliśmy za wcześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem oderwać mojej uwagi od dziewcząt, więc patrzyłem w stronę kortu. Nagle usłyszałem stukot końskich kopyt.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Jak leci, Rias-san! Rzadko tu przychodzisz! Witam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która się pojawiła śmiała się głośno i dosiadała wielkiego konia! Jej brązowe włosy były elegancko pokręcone. Zaraz, jeździ konno po terenach szkolnych!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam ją, to kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai. Pozostawcie mi sprawdzanie ślicznych dziewcząt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jednak zaskoczyła mnie osoba, która siedziała za jej plecami! Był to zdekapitowany rycerz w zbroi! Uwaaaaach, on naprawdę nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hiheeeeeeeeeeeeeeen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń zarżał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń o czarnym umaszczeniu! Jego oczy błyszczały i świeciły się w podejrzany sposób! Dyszał też ciężko! Wyglądał, jakby był wierzchowcem jakiegoś najeźdźcy z innego wieku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zsiadła z konia i uspokoiła go. Bezgłowy rycerz także zeskoczył na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to wspaniały koń, nie uważasz? Kilka dni temu głowa Dullahana, Pan Smith, trafił do szpitala. Zostałam więc poproszona o zaopiekowanie się resztą. – powiedziała Senpai z dumą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_109.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koń potwora!? Nic dziwnego że z jego ciała pochodzą dziwne wibracje! Ale to nie jest coś, z czym mogłaby sobie poradzić zwykła dziewczyna!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to jest ciało pana Mr Smith&#039;a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował się nam ukłonić, mimo iż nie ma głowy. Pewnie chce się z nami przywitać. Więc to jest Dullahan. Ale czy to w porządku, że potwór chodzi sobie po terenie szkoły!? Głowa trafiła do szpitala, bo dostała przepukliny…… Ciało w każdym razie jest w porządku. Komuś, kto nosi zbroje w lecie, musi być naprawdę gorąco. Dodatkowo trzyma arbuza w ręce…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, sprowadzanie na teren szkoły potworów jest sprzeczne z zasadami. – powiedziała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że nawet więcej, niż nie zgodne z zasadami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro głowa jest w szpitalu, to ciało-kun może bez niej działać prawidłowo, prawda? Dlatego zaopiekowałam się nim oraz jego koniem. Uznałam jednak, że karmienie go za darmo nie będzie w porządku, więc dałam mu pracę. Jest teraz maskotką naszego klubu! Dullahan, „Bezgłowy Honda-kun”! Arbuz zastępuje mu głowę! Nie uważasz że to pasuje do tego, że mamy lato? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maskotka!? Nie nie nie, to niemożliwe!? Niezależnie od tego jakby nie wyglądał, jest potworem! To że chodzi sobie tak dookoła bez głowy jest przerażające! Nie potrafię nawet zrozumieć, jak arbuz może zastępować głowę! Zaraz, Honda!? Co ma znaczyć to imię!? – powiedziałem, ale.... Buchou skinęła głową, jakby to zaaprobowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tylko maskotką, to nic nie można zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech?! Zgadzasz się z tym?! Wiesz, że on nie ma głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brak głowy nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie, że jest problemem, Buchou! To coś nie ma głowy! Nie możemy poruszać się bez głowy! Jakby na to nie patrzeć, to nadprzyrodzona istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou powiedziała to samo i zgodziła się. – ogłosiła Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niemożliwe! Kaichou się zgodziła! Przecież to coś nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! Honda-kun! Twoja europejska zbroja pięknie dzisiaj lśni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezgłowa maskotka to nowy rodzaj ozdoby! Jak ślicznie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dziewczyny zza płotu zaczęły go pozdrawiać! Dullahan odpowiadał im machaniem rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Cóż za popularność! Myślę że to zły typ wybuchu popularności, ale żeby bezgłowy rycerz był tak popularny wśród uczennic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou powinien umrzeć!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odejdź od Rias-senpai, ty bestio! Ty szkodniku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda-kun! Weź sobie głowę Hyoudou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bezgłowy rycerz jest bardziej popularny niż ja!? Niemożliwe!? Przecież ja mam bardziej ludzki wygląd, prawda!? Nawet jeśli jestem diabłem, to z pewnością jestem „piękniejszy” niż ten zdekapitowany rycerz! W przeciwieństwie do niego mam głowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezgłowy rycerz położył swoja dłoń na moim ramieniu. Nie, to Honda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hondaaaaaaaaaaaa! Dlaczego jesteś bardziej popularny niż ja, mimo iż nie masz głowy!? Więc brak głowy czyni cię bardziej atrakcyjnym dla klubu tenisowego huh!? Więc o to chodzi huh! Musi o to chodzić huh! Buchou, utnij mi głowę! To mała cena za stanie się popularnym! Proszę, utnij mi głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Przecież zginiesz od tego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Chlip, wiem o tym. Wiem o tym, ale….. czułem się taki zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Rias-san, co cię do mnie sprowadza? – spytała Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kapitanie klubu tenisa, Abe Kiyome-san. Wybacz, że ci przeszkadzam, ale czy mogę przeprowadzić wywiad z tobą, która jest pogromcą bestii? Byłabym wdzięczna, gdybyś powiedziała mi parę rzeczy na temat potworów oraz youkai, których masz pod kontrolą. – poprosiła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę.... – Abe-senpai natychmiast odrzuciła prośbę – Dlaczego mam tłumaczyć się tobie, która jest diabłem? Jestem wdzięczna, że ze względu na moje wyjątkowe pochodzenie przyjęto mnie do tego kampusu, ale to dwie różne rzeczy, prawda? Wygląda także na to, że Rias-san ma koneksje z ludźmi z różnych środowisk, więc nie ma żadnego specjalnego powodu, dla którego masz ze mną przeprowadzić wywiad, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mggggh, jej stosunek do Buchou wkurza mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc związki ze mną nie są korzyścią? –  Buchou kontynuowała rozmowę spokojnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochochochocho! Jesteś bardzo pewna siebie! Zawieranie z tobą jakichkolwiek związków gwarantuje, że potem będą się dziać straszne rzeczy! Chciałbym również mieć relację z Kaichou, trzymając się jednocześnie od niej z daleka. Podczas handlowania z diabłami trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w przeciwnym razie można się pożegnać z własną duszą, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Abe-senpai wywołały na twarzy Buchou zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ludzie którzy nie są diabłami widza nas w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy stałem się częścią świata diabłów, ciężko pracowałem i dopiero teraz spostrzegłem, w jak różny sposób jesteśmy postrzegani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nie-diabłów, jesteśmy symbolami zła. Zawarcie kontraktu z diabłem oznacza, że trzeba za to zapłacić, albo dać im coś w zamian. Kontrakt z diabłem może więc być uważany za coś strasznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też byłbym przerażony, gdybym dalej był człowiekiem, a jakiś diabeł zaproponowałby mi pakt. Nawet Buchou uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie robimy takich poważnych rzeczy, wiesz? Po prostu zapraszam cię na herbatę lub normalny obiad. Dalej tego nie akceptujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Herbata która robi Akeno-san jest najlepsza. – też postanowiłem powspierać Buchou w zapraszaniu jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai wyglądała jakby się nad czyś zamyśliła, po czym uśmiechnęła się lubieżnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu, pomyślałam o czymś interesującym. Nie będzie zabawnie, jeśli zrobimy to za darmo. A więc co powiesz na to? Urządzimy sobie mecz tenisa pomiędzy mną i moimi potworami, a pomiędzy Rias-san i Klubem Okultystycznym? Pokonany zrobi dla zwycięzcy wszystko i to za darmo? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, hej! Nagle mamy grac w tenisa!? I jeszcze do tego zwyciężyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to wygląda interesująco. Wiem jak się gra w tenisa. Więc jeśli my wygramy, to zgodzisz się udzielić mi wywiadu? Więc jakie będzie twoje żądanie, jeśli wygrasz, Kiyome-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooo!? Buchou zgodziła się na to tak nagle!? Jesteś pewna tego spotkania z Onee-sama! Nagle Kiyome-senpai dobrze mi się przyjrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak przy okazji, ty jesteś tym słynnym Smokiem Walijskim, znanym także jako Sekiryuutei, o którym krąży tyle plotek, prawda? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….. Tak, jestem nim. – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle nie miałbym nic przeciwko, jeśli przygląda mi się piękna trzecioklasistka…… Jednak w jej oczach jest coś strasznego….. Jakby je określić, może oczy szalonego kolekcjonera……? Nikt nigdy nie patrzył się tak na mnie, więc byłem naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję. Jeśli wygram, mogę go sobie pożyczyć? W rzeczy samej, rzadki smok byłby najlepszy! Przez to że jest sługą diabła, nie mogę go dostać na stałe. Ale mogłabym go pożyczyć na chwil---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. – Buchou odmówiła jej natychmiast, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej uśmiech sprawiał, że atmosfera była jeszcze straszniejsza. Przerażasz mnie Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest osobą, która bardzo dba o swoje sługi. Szczególną troską otacza zwłaszcza mnie i jest bardzo surowa, jeśli chodzi o tego typu sprawy. Buchou przyciągnęła mnie od siebie, żebym nie został zabrany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ważny sługa. Nawet jeśli takie jest twoje życzenie to nie pozwolę ci go tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok reakcji Buchou, Abe-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udawajmy więc, że ta rozmowa nigdy nie miała miejsca—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzamy się na twój warunek. – ktoś wyraził zgodę na żądanie Abe-senpai. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Akeno-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli my wygramy, Kiyome-san pomoże nam z raportem. Jeśli Kiyome-san zwycięży, to pożyczy sobie na jakiś czas Ise-kun’a. Zgadzasz się na te warunki, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? A mnie nikt o zdanie nie pyta!? Honda poklepał mnie po ramieniu z wyrazami sympatii. Ach, może nie jest złym facetem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no Akeno! – Buchou próbowała się spierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, musimy tylko wygrać. Jeśli wygramy, to wszystko zostanie rozwiązane. – powiedziała Akeno-san stanowczym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou próbowała coś powiedzieć, ale…… Westchnęła tylko i skinęła głową. Tak jak myślałem, ja tu nie mam nic do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, słysząc zgodę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochocho! Więc postanowione! Prawdę mówiąc to nawet głupio z waszej strony, wyzywać na pojedynek kapitana drużyny tenisa! Trenujcie więc tyle, ile możecie! Moje cudowne potwory, które kontroluję, też umieją świetne grać w tenisa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ja ci pokażę, jak grają w tenisa wysokoklasowe diabły. Nie pozwolę ci położyć rąk na moim wspaniałym Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
­– Będę na to czekać! Ufufu. Oj tak, jeśli Hyoudou-kun będzie mój, to będę go adorować w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zbliżyły swoje twarze i zaczęły się śmiać. Straszne! Uśmiechały się, ale wyczuwałem od nich mordercze uczucia! Obydwie są poważne! J-ja….stałem się obiektem zakładu! Co się ze mną stanie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Ise-kun. – Akeno-san przeprosiła mnie przytulając się do mnie. Ach to uczucie jej piersi! – Gdybym tego nie powiedziała, to w sprawie Buchou nie byłoby żadnych postępów. Też postaram się najlepiej jak mogę w tym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zgadzam się na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem kłócić się z Akeno-san, która mnie tak przytulała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou wygra, to wszystko będzie w porządku. Jestem jednak bardzo ciekawy, co się ze mną stanie, jeśli trafię pod rozkazy Abe-senpai. Jej wzrok kolekcjonera mnie przeraża, ale mimo wszystko jest piękna. Powiedziała nawet, że będzie mnie adorować. M-może będę miał jakieś niesamowite doświadczenia podczas wspólnej kąpieli z nią! Nie potrafię przestać wyobrażać sobie takich rzeczy. Jestem sługą, który jest bardzo niewierny swojej pani, a do tego jest jeszcze bardzo lubieżny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nigdy nie grałem za dużo w tenisa…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Będę cię oklaskiwać, jeśli nie uciekniesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekująca nas na korcie Abe-senpai powitała nas podejrzanym uśmiechem. Po drugiej stronie płotu gapiły się na nas różne typy potworów. Więc to są potwory i youkai będące pod kontrolą Abe-senpai. Sporo ich tam jest. Wszystkie one przerażały mnie i wywoływały dziwne wrażenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maskotka, ciało Dullahana, Honda, pomachała do mnie ręką. Honda! Naprawdę jest z ciebie dobry facet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To my dzisiaj wygramy. – oznajmiła Buchou z ufnością. Naprawdę jest bardzo gorliwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proponuję stoczenie jednego podwójnego meczu oraz dwóch pojedynczych. Zwycięży drużyna, która wygra dwa mecze. Rias-san i ja także bierzemy udział. Pozostali gracze zostaną wybrani przez losowanie. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy potrzebne do losowania były już przez nią przygotowane. Z pewnością jest dobrze przygotowana. Proszę, nie wkładaj tam mojego nazwiska! Nie jestem do tego przekonany! To uczucie jakbym chciał schować się za Buchou, więc mam nadzieję, że Akeno-san, Kiba albo Xenovia zostaną wylosowani! Proszę! Jeśli końcówka losu będzie niebieska, to gramy w pojedynczy mecz. Jeśli czerwona, gramy w podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Wyciągnęły je! Pojedyncze mecze stoczą Akeno-san i Xenovia! Moje życzenia stają się prawdą.!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będzie jednym z graczy w podwójnym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wybierz na partnera Kibę albo Koneko-chan! Z Asi, która nie jest dobra w sportach oraz ze mnie, który w grze w tenisa jest ofiarą losu, nie będzie pożytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem los, mając jednocześnie zamknięte oczy. Kiedy spojrzałem……końcówka losu była czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że moim partnerem jest Ise. Postaramy się najlepiej jak możemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była uśmiechnięta, natomiast ja pobladłem. Czułem dreszcze na plecach! To wywiera na mnie nacisk! Z pewnością będę kamieniem u jej nogi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł czas na mecz Akeno-san. Jej przeciwnikiem jest…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postarajmy się najlepiej jak możemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna potwór, która ma skrzydła zamiast rąk! Uwaaaaaah! Śliczna! Więc istnieją też i takie potwory!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To harpia, skrzydlaty potwór. Większość z nich to kobiety. – Buchou udzieliła mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Świat potworów jest pełen tajemnic, skoro istnieją wśród nich nawet takie ślicznotki jak ona! W dodatku ma wielkie piersi! Wprawdzie zamiast nóg ma ptasie szpony, ale 70% jej ciała jest jak u człowieka! Nie mogę się jej oprzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harpia-chan, trzymając rakietę w skrzydle, stanęła na korcie naprzeciwko Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san, walcz ze wszystkich sił! – dopingowałem ją najgłośniej jak mogłem, ale w głębi serca myślałem również „Powodzenia Harpio-chan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, jestem lubieżnikiem! Ale wiedza o tym, że istnieją również śliczne potwory, napawała mnie radością! Ach, Zacząłem myśleć, że harem złożony z potworów byłby równie dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Masz pełno luk, Harpio-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ta diabelska onee-san jest taka silna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zakończył się panowaniem Akeno-san oraz naszym zwycięstwem! Tak! Jeśli Xenovia wygra w następnym meczu, to automatycznie wygramy również całe zawody! Więc może nie będę musiał w ogóle grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz moja kolej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wkroczyła na kort wymachując swoją rakietą. Powiedziała wcześniej, że nie ma doświadczenia w sportach używających piłki, ale jej ciało jest przecież niesamowicie wygimnastykowane, więc to będzie dla niej bułka z masłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się zaszczycona twoim wyzwaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikiem Xenovii jest kobieta, która od pasa w dół ma ciało węża. Uooooooo! Nawet jeśli w połowie jest wężem, to mimo tego dalej jest dosyć……! Nawet ta potwór-chan jest piękna! Nie ma co prawda ud, ale ma za to cycki! To mi wystarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plemię Lamii, rozumiem. Tak jak myślałam, większość z was musi być kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Więc istnieją plemiona potworów, gdzie większość populacji stanowią dziewczyny!? Niesamowite! Świat faktycznie jest wielki! Może powinienem iść i złapać sobie pewnego dnia takiego potwora. Chcę iść do wioski pełnej dziewcząt potworów! Byłem zafascynowany moimi rozrastającymi się marzeniami. Nagle Honda Dullahan podszedł i poczęstował arbuzem. Jestem ci wdzięczny, ale czy ten arbuz nie ma czasem zastępować twojej głowy, Honda…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli ta dziewczyna jest wężem, to nie będzie jej trudno się poruszać? Może dzięki temu że Xenovia wygra dzięki temu, że może się swobodnie poruszać. – Tak w każdym razie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mggh! Jesteś naprawdę dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ma kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wężowata dziewczyna była silniejsza niż myślałem! Być może dlatego że w połowie jest wężem, ma o wiele większą kontrolę nad swoją częścią kortu, gdyż może swobodnie rozciągać swoje ciało! Oraz zupełnie jak wąż jest natrętna i może wyprowadzać normalne ataki! Jest typem, który zamierza przywrócić zwycięstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, to wszystko przez to, ze jestem taka słaba. – Xenovia przeprosiła Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długi mecz zakończył się klęską Xenovii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nakłada na mnie poważną odpowiedzialność, gdyż oznacza że będę musiał wziąść udział w ostatnim meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie problem, ponieważ ja i Ise rozstrzygniemy to! Nie musicie się więc o nic martwić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest pełna energii! Więc ja też muszę brać w tym udział!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i skończyłam na podwójnym meczu. Moim partnerem będzie……Yuki-onna &amp;lt;ref&amp;gt;Yuki-onna: Yuki-onna to kobieta sniegu, nadnaturalny byt, grasujący wśród śniegu i sprowadzający często zagładę na ludzi, chociaż mogła związać się z ludzkim mężczyzną, a nawet urodzić mu dziecko.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Chodź tutaj, moja cudowna Yuki-onna-chan! – Powiedziała Abe-senpai w kierunku stłoczonych potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda!? Y….Yuki-onna! Od razu wyobraziłem sobie piękną youkai ubraną w cienkie kimono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Yuki-onnie którą spotyka się, kiedy zgubiło się w górach. Spotkanie jest swego rodzaju fatum, po czym idziesz z nią do wioski, a ona staje się człowiekiem, prawda!? Na koniec Yuki-onna może ewentualnie zostać twoją żona, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Harpia, potem Lamia, a teraz Yuki-onna! Proszę, zamroź mnie na śmierć, Yuki-onna-samaaaaaaaa!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hokyooooooooooooooooooooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle biały goryl zawył, stając tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walił się pięściami w klatę, jakby to był bęben. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawię wam ją. To Christie, Yuki-onna znana również jako yeti (Samica). – Abe-senpai przedstawiła nam tego goryla. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christieeeeeeeeeee!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zaszokowany, że mało nie wypadły mi oczy, kiedy uderzyła we mnie ta brutalna prawda i to przypadkowe imię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeh!? Yuki-onna!? Nie kłam! To wielki biały goryl! Ach, muszę jednak przyznać, że ma na głowie śliczną wstążkę! O nie, tego nie można wybaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A odpieprz się! Yuki-onna-sama nie jest owłosionym czymś, które zaczyna bębnić się po głowie! To w ogóle wie, czym jest bębnienie!? Tak robi goryl, kiedy zbliża się w stronę wroga! A to bębnienie jest tego typu! To tylko goryl! TO jest gorylem! – wynajdowałem kolejne argumenty, roniąc przy tym krwawe łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zdenerwowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź głupi! Z Christie jest wspaniała Yuki-onna! Matką tej dziewczyny była wspaniała Yuki-onna, która rozpędziła wiele grup alpinistów, chroniąc w ten sposób górę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba jasne, że uciekali! Każdy by uciekł, gdyby coś takiego stanęło mu na drodze! Wyobraź sobie spotkanie z wielkim białym gorylem! Myślisz że poza ucieczką istnieje jakakolwiek inna opcja!? Nawet banan, który normalnie by zadziałał, nie będzie użyteczny w zaśnieżonych górach, gdyż będzie twardy jak skała! Można by go tylko wbić w ziemię młotkiem, jakby to był gwóźdź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrz, patrz, patrz! To wlecze swoje pięści po ziemi, kiedy spaceruje przed nami! Goryl!? Nazwa naukowa tego gatunku to „Goryl zachodni”! Śnieżny goryl zszedł do ludzi w mieście! Zamiast zamrozić mnie na śmierć, wygląda na to, że mógłby mnie zabić jednym ciosem swojego obdarzonego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho-uho. – to coś nawet mówi „Uho-uho”, to zdecydowanie jest goryl.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Mrożący Oddech Yuki-onny jest potężny! Jeśli nim oberwiesz, to zmienisz się w lodowy pomnik! – oznajmiła Buchou.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech!? Więc to naprawdę Yuki-onna!? Yuki-onna która pojawia się w książkach i telewizji jest przecież piękna! Ta wstążka na jej głowie jest tak piękna, że aż chcę ją zabić! Zaraz, Co to jest Mrożący Oddech!? Nigdy nie słyszałem, żeby coś takiego pojawiało się w tenisie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Rzeczywistość jest o wiele bardziej dziwaczniejsza niż to, co piszą w książkach. Miej to na uwadze, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Nie chcę takiej rzeczywistości! Nie obchodzi mnie czy to tylko sen! Kocham tą erotyczną Yuki-onnęęęęęęęęęęęęęę! Gorylica z Mrożącym Oddechem jest potworem! To powinno się nazywać „Mroźna Goristie&amp;lt;ref&amp;gt;Goristie: Gra słów, „Go”, pochodzi od słowa goryl, zaś drugi człon, „ristie”, to końcówka imienia Christie.&amp;lt;/ref&amp;gt;”! Idź do domu! Wracaj do swoich gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie, wygląda na to, że jego bardzo interesuje Yuki-onna, wiesz o tym? Bycie piękną to z pewnością przestępstwo. – Abe-senpai powiedziała właśnie coś niebezpiecznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie! Goryle mnie nie interesują! Nie informuj gorylicy o takich rzeczach na mój temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle gorylica popatrzył na mnie szczęśliwym wzrokiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho(LOL) – Zaczęła się śmiać po tym, jak na mnie spojrzała!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wewnątrz mnie pstryknęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Zacząłem czuć entuzjazm do tego meczu po tym, jak mnie wkurzono! Christie! Nie! Goristie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, będę ci kibicować! Proszę, nie przegraj z Christie-chan! – krzyknęła Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Ise-kun! Czekam żeby zobaczyć twoją niesamowitą stronę! – Akeno-san też jest po mojej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooo! Jeśli one mówią mi coś takiego, to nie mogę ich zawieść! Poczułem jak przepływa przeze mnie coś ciepłego, spowodowane moją moją wściekłością z powodu tej gorylicy oraz dopingiem dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Jeśli tak stoją sprawy, to muszę to zrobić! Buchou, dam radę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane Ise! Tego oczekiwałam po moim diabelskim słudze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem mistrzem tenisa, ale muszę to zrobić! Odwrotu już nie ma! Nie mogę pokazać tym dziewczynom mojej nieciekawej strony! Mój lubieżny instynkt popchnął mnie naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami coś się jednak pojawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozległ się odgłos wibracji! Goristie wymachiwała czymś niewyobrażalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła za wielka rakieta!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie trzymał w reku olbrzymią rakietę! Coś takiego może służyć tylko jako broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zszokowany, że moje oczy znów wypadły prawie z orbit!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rakieta zrobiona na specjalne zamówienie. – Abe-senpai zignorowała moją reakcję i odpowiedziała całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to jakaś tępa broń! To jest broń! To jest tak wielkie, że bez trudu mogłoby powalić nawet dużego potwora! To nie jest rakieta! Ech!? Czy zostanę zabity tym czymś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to coś na mnie spadnie, będę musiał polegać na moim instynkcie i zrobić unik! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto mecz……nie, mecz śmierci zaczął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wygrała losowanie i wybrała prawo do obsługi, a Abe-senpai prawo do wyboru po której stronie kortu chce grać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ODBICIE ODBICIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odbiła kilka razy piłkę od ziemi i wysoko ją podrzuciła. Potem uderzyła ją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiona przez Buchou piłka odbiła się raz od kortu przeciwnika i została z powrotem odbita przez Abe-senpai! Naprawdę zaczęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uo! Uwaah!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem reagować na piłkę, ale nie mogłem nadążyć za ruchami tych dwóch weteranek! Obydwie, Buchou oraz Senpai kontynuowały mecz, nawet jeśli ich partnerzy nic nie robili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……H-Hmm. Nawet jeśli rozpocząłem mecz pełen animuszu, to czy ja w ogóle jestem tu potrzebny? Kiedy spojrzałem na Goristie, zobaczyłem że w ogóle się nie rusza i wygląda na znudzoną. Z jej ciał ciągle jednak wychodzi straszliwy nacisk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro nie mogłem być pomocny, to zdecydowałem, że popatrzę sobie na nogi Buchou oraz jej pumpy. Aaaach, białe uda mojej Buchou! Ten rozmiar jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie! Piłka leci w twoją stronę! – krzyknęła Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że kiedy moje oczy były zajęte podziwianiem nóg Buchou, piłka pomknęła w stronę Goristie. Śnieżna Gorylica spojrzała ostro! Zdecydowanie nie wygląda jak Yuki-onna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos eksplozji rozniósł się po całym korcie i wcale nie brzmiał, jakby pochodził z rakiety! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moją stronę leciało coś niesamowicie szybkiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem odgłos, jakby coś za moimi plecami pękło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Kiedy nieśmiało się odwróciłem….. był tam wielki krater….!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooooi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kort jest zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że to skutek uderzenia Goristie! Ale piłka? Gdzie jest piłka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Uważaj! Uderzona tak piłka może wysadzić to, w co trafi! – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po [Skoczku] Kibie! Zarówno jego sprawność fizyczna jak i sokoli wzrok są na wysokim poziomie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, nie. Mówisz że piłka wysadzi? Jesteś poważny!? Więc uderzenie Goristie zniszczyło nie tylko kort, ale i piłkę!? Zginę! Zginę, jeśli tym oberwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do dżungli, cholerna gorylico!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka trwa dalej. Mi też udało się w końcu jakoś odbić piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się! Christie pochodzi z Alp Japońskich! – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie pochodzi z Japonii!? Od kiedy to Japońskie Alpy leżą za granicą!? – odpowiedziałem, cały czas zajęty grą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem bardziej pewny siebie! Kiedy tak się czułem, Goristie otworzyła szeroko swoje usta…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Goristie wydostała się zamieć! Wow, to mrozi! Jakie zimne! Więc to jest Mrożący Oddech! Ona naprawdę jest potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dłoń w której trzymam rakietę zamarzła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność ruchowa pogorszyła się. Przeciwnik zaczął zdobywać punkty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Wygląda na to, że zwycięstwo jest nasze! – Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Nie mam szans, aby pokonać tą potworną gorylicę lodu. W tym tempie stanę się więc zabawką Abe-senpai huh….. T-to mogłoby być całkiem fajne, ale gdyby to się stało, to Buchou rzuciłaby pewnie na mnie klątwę….. Ostatnio Buchou stała się w różnych sprawach bardzo surowa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczął się dla mnie zły czas, podszedł do mnie bezgłowy rycerz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co robisz, Honda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Honda ściągnął z siebie elementy zbroi i wskazał je kciukiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz mi, żebym założył twoją zbroję?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Honda uniósł kciuk w górę, potwierdzając w ten sposób moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? Nie wiesz że jesteśmy wrogami?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda wyciągnął jakąś tabliczkę i napisał na niej coś markerem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mnie też wkurza, że Yuki-onna to samica yeti. Załóż to! Już my jej pokażemy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powstrzymać łez, które płynęły z moich oczu! Hondaaaaaaaaaa! masz rację! Kiedy poznaliśmy harpię i lamię, byliśmy pewni że Yuki-onna również będzie jakąś pięknością, racja!? Tak, wiem jak się czujesz, Honda! Takie potwory jak ona nie maja prawa istnieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda! Obydwaj, diabeł i bezgłowy rycerz-maskotka, jesteśmy całkiem zieloni jeśli chodzi o grę w tenisa! Jednakże! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli połączymy siły, to odniesiemy zwycięstwo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda napisał na tabliczce to samo, co czułem ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Jeśli to my, to uda nam się!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając na sobie Hondę, ponownie wkroczyłem na pole bitwy! Cholera, ale w tym gorąco! Może z powodu lata, jest tu gorąco jak w piekle! Ale z moją wolą walki dam sobie radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ciągle mam moją głowę! Jak długo „my” mamy głowę, tak długo nie ma się czego bać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz rację….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest przygnieciona tym ciśnieniem, które wydzielam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy rycerz z głową! Coś takiego namiętnie mnie rozpala! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać, po Iseiu-senpai! Z pewnością założenie zbroi Dullahana jest czymś nieprzewidywalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To wygląda fajnie, ale jednocześnie jest nie fajne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gapser byli ożywieni moim wyglądem, a Koneko-chan przechyliła swoja głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczmy tą lodową gorylicę jak potężna jest moc Dullahana mającego głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia staliśmy się „jednością” i ruszyliśmy prosto na pole bitwy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przegraliśmy. Nic nie można poradzić, wezmę udział w twoim wywiadzie. – powiedziała Abe-senpai ciężkim głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygraliśmy! Moja moc podczas noszenia Dullahana była większa niż można sobie wyobrazić i to wraz ze złością skierowaną do tej gorylicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Honda, nie mogę tego zdjąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem ściągnąć z siebie zbroi. Nagle moje ręce zaczęły się same ruszać i napisały coś na tabliczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Ponieważ zbroja jest przeklęta, przez jakiś czas nie będziesz mógł jej zdjąć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To szaleństwo! Musisz żartować! Zbroja jest przeklęta!? Mogłeś mi o tym wcześniej powiedzieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym rozpłakałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może być problem. Ze względu na umowę o byciu maskotką, Honda-kun musi być w naszym klubie tenisa do czasu, aż głowa Dullahana wyjdzie ze szpitala. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mi radzisz z tym zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może zatrudnimy Hyoudou-kun&#039;a na ten czas. Zgadzasz się, Rias-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli ma pomagać klubowi tenisa. W tym stanie Kiyome-san nie będzie mogła nic zrobić z Ise, więc będę o to spokojna. – Buchou zaakceptowała propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Jesteś okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moje oczy roniły strumienie łez, lodowa gorylica patrzała na mnie ognistym wzrokiem. Ech…… Co to za reakcja…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_131.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że serce Christie zostało podczas meczu skradzione przez opancerzonego Hyoudou-kun. – Abe-senpai powiedziała coś niemożliwego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! To absurd! Mówisz więc, że nasza siła, dzięki której odnieśliśmy zwycięstwo, sprowadziła na nas także tragedię!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie zbliżyła się do mnie, mając oczy w kształcie dwóch serduszek! Czułem że jestem w niebezpieczeństwie, więc zacząłem uciekać! Honda musiał czuć coś podobnego, dzięki czemu uciekaliśmy niesamowicie szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Goristie ścigała nas z groźną niebezpieczną prędkością, odbijając się pięściami od ziemi! Pieprz się! Dlaczego jesteś taka szybka, cholerna lodowa gorylicooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Nie chce żeby gorylica się we mnie zakochiwałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób na jakiś czas zostałem maskotką klubu tenisowego i pracowałem razem z Goristie. To było jak mieszkanie w piekle, ponieważ Goristie posyłała mi gorące spojrzenia, a wewnątrz Hondy też było gorąco! W tym samym czasie Buchou bezpiecznie skończyła swój raport. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla mnie było to najgorsze lato w całym moim życiu………….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3&amp;diff=254867</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3&amp;diff=254867"/>
		<updated>2013-05-28T15:36:26Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Wspomnienia cycków==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MIIN–MIIN&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest już początek lata. Na dworze cykady głośno płaczą. Siedziałem sobie w pokoju klubowym i wyglądałem przez okno. Dzisiaj robię to jednak z małym napięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise♪ Co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UŚCISK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która mnie objęła, była Buchou. Normalnie powiedziałbym „Owa! Bu–Buchou! Będę w kłopocie, jeśli będziesz przytulać mnie tak nagle, ponieważ mogę poczuć na plecach twoje piersi!”. Ale obecnie znajduję się w takim stanie, że…… Tylko głęboko westchnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Coś nie tak? Zachowujesz się jakbyś nie był sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou oparła swoją twarz na moim ramieniu, a w jej głosie pobrzmiewało zaniepokojenie. Wyglądała na znudzoną, ponieważ jej nie odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam Buchou. Przez chwilkę myślałem trochę o mojej przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeszłości?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. O smutnym rozstaniu które mnie spotkało, kiedy jeszcze uczęszczałem do podstawówki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy byłem jeszcze dzieckiem, straciłem coś cennego o tej porze roku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyłem na zewnątrz smutnymi oczami. Buchou zauważyła tą nienormalną atmosferę i trochę się zmieszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Opowiedz mi o tym, wysłucham cię – powiedziała, całując mnie lekko w policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, chciałbym, żeby wszyscy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś pewien? No dobrze, chodźcie tu wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkowie klubu posłuchali zarządzenia Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi? – pochyliła szyję Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Czy coś się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ciekawi mnie to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san i Koneko–chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja przeszłość, Ise–kun? Jako jego przyjaciel, chcę wysłuchać tego zmartwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to część zajęć klubowych? Nie rozumiem japońskich zwyczajów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Xenovia też podeszli. Wszyscy usiedli dookoła mnie. Kiedy zauważyli że jestem przygnębiony, patrzyli na mnie podejrzanym wzrokiem. Opowiedziałem im historię, która wydarzyła się dawno temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem siedem lat….. Było pewne miejsce, które odwiedzałem codziennie zaraz po szkole. Tym miejscem był sąsiedni park. Był tam pewien staruszek, który urządzał obrazkowe przedstawienia. Zawsze czekałem na nie z niecierpliwością. Gdy przedstawienie miało się zacząć, staruszek zawsze dawał znak dzwonkiem. Widzów było jednak niewielu i wszyscy byli dziećmi. Czasami byłem tylko ja. Nawet wtedy staruszek urządzał dla mnie przedstawienie. Naprawdę go uwielbiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno, dawno temu. W pewnym miejscu żyli sobie Staruszek i Staruszka. Pewnego dnia staruszek poszedł w góry, aby naciąć trawy, a Staruszka urządziła pranie w rzece. Kiedy Staruszka prała………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekałem na dalszą część historii z biciem serca. Staruszek zmienił obrazek, uśmiechając się przy tym do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rzeką spłynęła para piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem wtedy podekscytowany szczegółowym rysunkiem tych piersi, które wyglądały tak prawdziwie. Oj tak. Myślałem, że chciałbym pieścić takie piersi. Podziwiałem też bardzo szczegółowość rysunku Staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ile by na nie nie patrzeć, były to gigantyczne piersi, większe nawet od miseczki G. Ten rozmiar. Ten kształt. To najlepsze z możliwych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce biło jak szalone, kiedy słuchałem historii o piersiach, jedząc przy tym budyń w kształcie piersi. Oni&amp;lt;ref name=&amp;quot;Oni&amp;quot;&amp;gt;Oni to złe duchy, demony, diabły występujące w religii shintō i japońskim folklorze, utożsamiane z chorobami, klęskami i nieszczęściem. Stanowią jeden z odłamów yōkai – nadprzyrodzonych istot. Osoby znające się na japońskiej mitologii zauważyły zapewne, że historia opowiadana przez staruszka, jest parodią legendy o Momotaro. Osobom nie znającym tej legendy, polecam wikipedię oraz dowolną książkę o mitach japońskich.&amp;lt;/ref&amp;gt; zostały pokonane przez piersi. Staruszek, którego uszczęśliwiły piersi. Młodzież, na którą piersi sprowadziły karę bożą. Pies, który wykopał piersi. Słuchając tej historii dawno temu, uczyłem się o świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszku, czy dotykałeś kiedyś piersi? – zadałem pytanie Staruszkowi, kiedy skończył swoją opowieść i zbierał się iść do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dotykałem piersi. Dużo piersi. Chłopcze, piersi nie są tylko czymś, co można miętosić. Można je też ssać – odpowiedział mi z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ech? Ale czy tak nie robią tylko małe dzieci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy myślałem jeszcze, że piersi można tylko miętosić. Myliłem się jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopcze, jeszcze nie jesteś tego w stanie zrozumieć, ponieważ jesteś dzieckiem. Zrozumiesz wszystko, gdy będziesz starszy. Żądza ssania. Dorośli mężczyźni, każdego dnia muszą toczyć walkę z tą rządzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy nie rozumiałem jeszcze o czym mówił Staruszek. Zrozumiałem jednak że to o czym opowiadał, było rewelacyjne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchaj chłopcze, ssij je w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek zaczął ssać czubek budyniu, mającego kształt piersi, który od razu zniknął w jego ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę. Dam ci parę tych piersi z budyniu. Poćwicz sobie z nimi w domu – Staruszek powiedział to takim tonem, jakby uczył swojego następcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabrałem budyń do domu i w tajemnicy przed rodzicami ćwiczyłem ssanie bardzo sumiennie. Nie mogłem ich jednak ssać tak, jak to robił Staruszek. Zacząłem rozumieć, jak wielki jest Staruszek i jak ja potrafię zawalić sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miało to miejsce podczas pewnego gorącego, letniego dnia. W podekscytowaniu jechałem rowerem do parku. Dziś będzie nowa historia! Staruszek stworzył nową historię o piersiach! Jaki rodzaj historii opowie tym razem? Zabawną? Smutną? Czy piersi tym razem będą duże? A może małe? Nie byłem w stanie powstrzymać mojego podekscytowania. Kiedy wreszcie przybyłem do parku, zobaczyłem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybciej, idziemy. Rany. Pokazywać w południe takie rzeczy dzieciom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem jak policjant aresztuje staruszka. To niemożliwe! Dlaczego Staruszek…..? Przecież nie zrobił nic złego! Dla mnie, jako dla dziecka, Staruszek był wszystkim. Opowiedziałem się po jego stronie, gdy już go zabierali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszku! Staruszku! Dlaczego! Dlaczego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś inny policjant złapał mnie, przez co nie mogłem uratować Staruszka..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie podchodź do niego! Jest złym człowiekiem, który pokazuje dzieciom coś, czego nie powinien!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszek nie jest zły! Uczy mnie o piersiach! Piersi! Piersi! Piersi! Piersi! – mój krzyk przeszedł w płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek nauczył mnie tylu rzeczy. Nie był zły. Był tylko zboczeńcem. Staruszek uśmiechnął się do mnie I powiedział spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopcze, pewnego dnia będziesz miętosił piersi, a potem je ssał – takie były jego ostatnie słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej, o czym ty mówisz temu dziecku!? Pospiesz się, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszku! Staruszku! A nowa historia!? Co z nią?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek został zabrany przez majestat prawa. Mogłem tylko obserwować, jak oddala się razem z policjantem. Nie mogłem poznać nowej historii. O czym mogła by być? Czułem się coraz bardziej sfrustrowany, z powodu myślenia o niej. Oddajcie mi z powrotem mojego Staruszka! Oddajcie mi moje piersi! Moje….. W parku, gdzie w lecie płaczą cykady. Ja……. Ja straciłem coś cennego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....I tak to było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja przeszłość. Myślę, ze to było brutalne. Straciłem mojego ważnego Staruszka. Przepełniony smutnymi uczuciami, przyjrzałem się wszystkim. Ich twarze wyrażały zdumienie. To niedorzeczne…… Byłem zszokowany reakcją wszystkich. Jakby na to nie patrzeć, ta historia powinna sprawić, że wszyscy będą płakać jak szaleni! Wyglądało na to, że Asia była jedyną która niczego nie zrozumiała, a z jej twarzy mogłem wyczytać masę pytań……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Więc to od tamtego czasu Ise–kun jest przepełniony swoimi seksualnymi żądzami – Akeno–san uśmiechała się spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Miałem kłopot, jak na to zareagować. Co więcej, wygląda na to, że tego człowieka aresztowano ponieważ był przestępcą seksualnym – Kiba uśmiechnął się gorzko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Staruszek nie jest przestępcą! On jest Bogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Naprawdę nie potrafię zrozumieć Japończyków. – Xenovia wzruszyła ramionami i usiadła na krześle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, Xenovia. Myślenie w ten sposób jest bardzo krzywdzące dla mieszkańców tego kraju. W rzeczywistości Japończycy nie są takim bezwartościowymi ludźmi jak tamci…… – Kiba próbuje mnie wspierać. Ale jestem bezwartościowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–………Człowiek, który opowiada dzieciom o takich nieprzyzwoitych rzeczach…… To jakiś zwyrodniały dewiant. Najgorsza z możliwych historii – Koneko–chan wróciła na swoje miejsce z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co to za reakcja!? To dzięki Staruszkowi jestem taki jaki jestem! – powiedziałem to ze zmrużonymi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła mocno moją głowę do swoich piersi, aby mnie uspokoić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem, Ise. Tym który nadał ci taką „postać”, był ten człowiek. Ale myślę, że dobrze by było, gdybyś włączył w to historię dżentelmena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie umiem sobie wyobrazić Iseia–kuna, który nie byłby zboczkiem. Ise–kun który nie patrzy na kobietę oczami zboczeńca, nie jest prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, masz rację Akeno. Ise, którego nie interesują kobiece piersi, to nie Ise. Kiedy widzę jak Ise gapi się na moje wdzięki, myślę sobie „Ten chłopak jest dziś zdrowy” i czuję dzięki temu ulgę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Buchou oraz Akeno–san rozmawiały sobie o mnie. Moje oczy są zboczone!? Zdecydowanie jestem najszczęśliwszy wtedy, kiedy mogę gapić się na piersi Buchou i Akeno–san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Senpai, który nie byłby zbereźnikiem………. – Koneko–chan przechyliła swoją szyję z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Naprawdę tak trudno jest sobie wyobrazić mnie jako osobę, która nie jest zboczona!? Zaraz! Nawet ja nie mogę sobie tego wyobrazić! To wola Staruszka, że mogę teraz cieszyć się uczuciem piersi Buchou na mojej twarzy! Cholera! Piersi Buchou są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór. Droga do domu, po zakończeniu zajęć klubowych. Szedłem pomiędzy Buchou i Asią. Od kiedy mieszkaliśmy pod jednym dachem we trójkę, zawsze wracaliśmy do domu razem. Wygląda na to, że dziś był najgorszy dzień. Opowiedziałem wszystkim o mojej przeszłości, ale nikt nie okazał mi zrozumienia. Niech wam będzie! Wspomnienie o Staruszku jest tylko moje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Buchou–san, wygląda na to, że Ise–san jest w złym nastroju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, w sytuacji takiej jak ta, najlepiej zostawić go samego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że o czymś sobie rozmawiały, ale kogo to obchodzi. Co powinienem zrobić z tym uczuciem, które wydostałem z mojej pamięci tylko po to, żeby zostać wyśmianym? Szedłem w dół ulicy, myśląc o tych skomplikowanych uczuciach. Wtedy usłyszałem „ten” nostalgiczny odgłos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRYŃ! DRYŃ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……! Spojrzałem w kierunku, z którego pochodził ten dźwięk. Wiedziałem, że z powodu szoku, moje oczy były szeroko otwarte. 10 lat…… Tak, 10 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRYŃ! DRYŃ!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten dzwonek był zwiastunem początku historii. Zobaczyłem znajomego mężczyznę, przygotowującego przedstawienie w parku. Ruszyłem w tamtą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tam przybyłem, stanąłem naprzeciwko tego gościa. To zdecydowanie on. Ta twarz. Wygląda starzej, ale nie mylę się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty, Staruszku…….? – zadałem pytanie mężczyźnie w średnim wieku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzał na mnie. Wpatrywał się przez chwilę w moją twarz i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty jesteś….. Rozumiem. Od razu cię rozpoznałem. Jesteś już dorosły, chłopcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach…… On jest…… To naprawdę on.........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszku, ty żyjesz?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za emocjonujące spotkanie! Staruszek! Nie widziałem go od tamtego dnia! Rozpoznał mnie, nawet jeśli jestem już dorosły! Z moich oczu ciekły łzy, ponieważ byłem szczęśliwy! Staruszku, masz więcej zmarszczek…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dzięki tobie. Ile to już lat minęło? Z dziesięć? Ha ha ha. Chłopcze, jesteś już dorosły. Zmacałeś sobie jakieś cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..! Może tylko na to pytanie czekałem po tych dziesięciu latach. Kiedy tak sobie myślałem, z moich oczu pociekły strumienie łez. Kiwałem głową z uśmiechem. Raz po raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Miętosiłem je! Miętosiłem! Cycki są niesamowite! Jej piersi były moimi pierwszymi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedstawiłem mu Buchou, która przyszła razem ze mną. Miała kłopot, jak zareagować. Ale proszę, pozwól mi na to dzisiaj. Gdy Staruszek to usłyszał, pokiwał głową z zadowoloną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, co? Cieszę się. Więc ten chłopiec po dziesięciu latach ma dziewczynę. Dodatkowo taką, która ma wspaniałe piersi. Musisz je miętosić tak długo, dopóki jesteś młody. Więc wiesz już jak to jest? Rozumiesz już, o czym wtedy mówiłem? Chcesz pewnie je teraz ssać, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chcę je ssać! Staruszku! Chcę je ssać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek uśmiechnął się po tym, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopcze. Chcesz obejrzeć teraz przedstawienie, którego nie mogłeś wtedy zobaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, co wyjął ze swojego roweru była……. Kontynuacja mojego „marzenia”, którego nie mogłem wtedy zobaczyć. Moje życzenie, które nie mogło zostać spełnione tamtego letniego dnia. Otarłem oczy z łez i odpowiedziałem z wielkim uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAK!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRYŃ! DRYŃ!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzwonek oznajmił początek przedstawienia. Tak. Kontynuacja tamtego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc zaczynamy, „O piersiach, które porwały Staruszka”. Dawno, dawno temu, w pewnej krainie, był sobie Staruszek, który wykopał piersi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jak dziesięć lat temu, miałem w rękach budyń w kształcie piersi. Usiadłem na ziemi i słuchałem. Dwie stojące za mną osoby rozmawiały. Chciałem, żeby one też tego dobrze posłuchały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm Buchou–san…..? Co powinnam zrobić……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zostawmy go tak. Ale gdyby Koneko tu była, zaraz by mu docięła…… Koneko? To ty tu jesteś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……On jest najgorszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zignorowałem te okrutne słowa i w całości poświeciłem moją uwagę temu, co staruszek mówił o piersiach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254864</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254864"/>
		<updated>2013-05-28T15:14:53Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 7 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wymagania chowańców.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Właśnie teraz mam przed sobą wspaniały widok. Dziewczyny przebierają się na moich oczach! TAK! Jestem w żeńskiej szatni! Ciszę się widokiem ciał pierwszoroczniaczek. Podglądanie przebierających się kouhai…….. Poczucie winy oraz deprawacji tylko polepsza sytuację. Rany….. Nawet jeśli są z pierwszego roku, to są niesamowicie rozwinięte. Ich piersi są takie atrakcyjne, mimo iż noszą bieliznę! Ech? Skąd ja je właściwie podglądam? Fufufu, jestem wewnątrz szafki, na której naklejono kartkę z napisem „Nie używać”. To miejsce powinno zostać wpisane na listę UNESCO. Och, Jakie ładne nogi ma ta dziewczyna! Dziękuję ci za nie! Chce mi się krzyczeć z tego powodu! Tak przy okazji, są tu jeszcze dwie inne szafki z przywieszką „Nie używać”. Wewnątrz nich ukrywają się moi dwaj przyjaciele, Motohama i Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To zupełnie jak loża VIP-ów, albo miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wprowadzili mnie tutaj moi dwaj źli kumple! Tak! To zdecydowanie wspaniałe miejsce! Hmm? Jest tu też jakaś mała dziewczynka…….. Hej, to Koneko-chan! Och, a więc to klasa Koneko-chan! Cóż za zbieg okoliczności! Uwa, Koneko-chan jest naprawdę mała i to w wielu miejscach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem wyczuć pełną żądzy aurę z szafki Motohamy. No tak, przecież jest lolikonem. Na widok Koneko–chan, nie potrafi powstrzymać swojego podekscytowania. Teraz pewnie dokładnie zachowuje ten obraz w swoim mózgu. Motohama, pewnie dzisiejszej nocy będziesz bardzo zajęty! Nie, Koneko-chan jest moją ważną kouhai. Jej ciało loli nie powinno mnie cieszyć……. Huh? Może to nawet jest przyjemne. Dziwne, czyżbym sam stał się lolikonem……. Dziewczyny zaczęły już wychodzić, ale Koneko-chan wcale się nie spieszyło, mimo iż skończyła się już przebierać. Huh? Czyżby coś się stało? Trudno będzie wyjść……. Kiedy w pomieszczeniu pozostała już tylko Koneko-chan, wstała powoli i……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooch!!? Szafka w której siedzę została brutalnie uderzona! Pięść Koneko-chan wbiła się głęboko w stalowe drzwi, więc uniknąłem ciosu, skręcając moje ciało! Tego oczekiwałem po nadludzko silnej dziewczynie! Przerażające! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PACHIN! &#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8__c006.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się rozleciały. Stalowe drzwi! Ja i Koneko-chan staliśmy teraz twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C….cześć – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem ją podniesioną dłonią.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …...Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOS! DON! DOGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu! Oga! Czeka..! Koneko-chan! Zaczekaj chwi…..GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego słowa zaczęła mnie okładać pięściami! Umrę! Ałć! Zaraz zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, Motohama i Matsuda wyznali mi z sinymi twarzami, że pierwszy raz w życiu widzieli krwawą łaźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po szkole tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w pokoju klubowym, a Asia leczyła właśnie swoją mocą moją posiniaczoną twarz. Wygląda na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dostał na co zasłużył – wymruczała siedząca na sofie Koneko-chan, która była ode mnie trochę oddalona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta miały kształt litery „n”, a na twarzy gościł niemiły wyraz. Cóż, to chyba oczywiste, że wkurzył ją fakt, że ktoś ją podglądał kiedy się przebierała. Ale ta lawina ciosów to według niej i tak za mała kara dla mnie. Myślałem już że umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, dlaczego taki jesteś…. – Buchou westchnęła ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Powinieneś powściągnąć swoją żądzę do podglądania dziewczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nalała mi herbaty ze swoimi zwykłym, miłym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to jest silniejsze ode mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chętnie pokażę ci każdy sekret mojego ciała, kiedy będę się przebierał – Kiba powiedział coś gejowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!! Jak niby mógłby mnie cieszyć widok przebierającego się faceta! Dziewczyna z nierozwiniętym ciałem także mnie nie bawi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nierozwiniętym…............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WZROK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan posłała mi ostre spojrzenie. Prze.. przepraszam cię bardzo, Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Nie powinieneś podglądać przebierających się dziewczyn……. Je…jeśli tak bardzo pożądasz widoku nagiego kobiecego ciała……To ja mogłabym…….. – Asia powiedziała to, kręcąc się jednocześnie nieśmiało w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Nie musisz się do tego zmuszać, Asiu! Chce tego, ale nie do końca o to chodzi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio ta dziewczyna staje się coraz śmielsza. Jest słodka, ale będę zakłopotany, jeśli dziewczyna którą mam chronić, będzie mi mówić coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, jeśli chcesz oglądać nagie ciało, powinieneś mi to po prostu powiedzieć. Mogę ci się tak pokazać w każdej chwili, w wannie, albo w łóżku – Buchou-sama powiedział to takim niedbałym tonem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszkam teraz z Buchou, a ona mówi mi coś takiego! Jestem wdzięczny! Z moich oczu pociekły łzy! Buchou zawsze robi ze mną takie erotyczne rzeczy, więc moje ciało nie może tego wytrzymać! Nie mogę jednak zrobić nic, póki mieszkam z moimi rodzicami, a do tego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uszczypnęła mnie cicho w policzek, robiąc przy tym niemiłą minę……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Chowańce? – Zapytałem podejrzanym tonem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chowańce. Ty i Asia ciągle jeszcze żadnego nie macie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chowańce. Istoty, które są naszymi rękami i stopami. Powiedziano mi również, że są bardzo przydatne w naszej diabelskiej robocie. Normalnie rozwożenie ulotek to robota chowańców. Chowańców i początkujących diabłów. Ja też roznosiłem ulotki każdej nocy, pedałując na rowerze jak szalony…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem na dłoni Buchou pojawił się czerwony nietoperz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój chowaniec.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nietoperz był tego samego koloru co włosy Buchou i rozsiewał dookoła siebie taką dostojną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tutaj należy do mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wezwała coś, co wyglądało jak Oni, który był wielkości dłoni………. Czy to Ko-oni&amp;lt;ref name=&amp;quot; Ko-oni &amp;quot;&amp;gt;Ko-oni oznacza małego oni. Oni są rodzajem demonów z japońskich wierzeń.&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To jest Shiro. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytulała białego kota. Ma na imię Koneko i ma kota za chowańca&amp;lt;ref name=&amp;quot; Koneko &amp;quot;&amp;gt;Koneko oznacza po japońsku kociaka, kociątko, kocię.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jakie to słodkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim jest...... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oszczędź mi tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś oziębły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się gorzko słysząc moją odpowiedź, ale i tak na jego ramieniu pojawił się mały ptak. Rozumiem, więc poza mną i Asią każdy ma chowańca. Nietoperz Buchou przeleciał mi nad głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chowańce to podstawa dla diabłów. Mogą pomagać swoim panom. Można ich używać do przesyłania informacji lub szpiegowania. Ty i Asia także musicie mieć po jednym, abyście mogli ich używać w pewnych sytuacjach – Buchou powiedziała to głaszcząc mnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, bycie głaskanym przez Buchou całkowicie niszczy cały ten ból, którego dzisiaj doznałem. Moja Onee-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym zachwycony, ale nagle magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko gotowe, Buchou – zameldowała Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko gotowe? Ja i Asia byliśmy trochę zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chodźmy upolować dla was chowańce – powiedziała Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach ta waga jej słów, taka oto jest moja pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy magiczny krąg służący do teleportacji przestał w końcu świecić, zorientowałem się, że znajduję się w jakimś nieznanym lesie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym lesie żyje wiele chowańców. Dzisiaj Ise i Asia złapią dla siebie po jednym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Las Chowańców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chaa, więc to tak. Wszędzie rosły wysokie drzewa, których korony przesłaniały słońce, więc do ziemi nie docierały promienie słoneczne. Oczy diabłów są jednak świetnie przystosowane do ciemności, więc nie miało to większego znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za gęsty las. Nie mogłem wytrzymać tego żaru, więc nie zauważyłbym, gdyby coś nagle się pojawiło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złap je wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Mnie i Asię zaskoczył ten na nagły krzyk, jak i osoba która się nagle pojawiła. Przestraszona Asia schowała się za moimi plecami. Tą osobą był młody mężczyzna ubrany w jakieś łachmany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Esh Ketchup&amp;lt;ref name=&amp;quot; Esh &amp;quot;&amp;gt;WIEM, WIEM, WIEM, że mistrz chowańców w angielskiej i japońskiej wersji nosił inne imię, ale zdecydowałem się na małą zmianę w tłumaczeniu. Jak niektórzy bowiem zauważyli, Mistrz chowańców jest bowiem wzorowany na bohaterze pewnego anime (wzorowanego na grze przeznaczonej na Game Boya, zresztą same chowańce jak i polowanie na nie też zapożyczono, a raczej sparodiowano z tej gry), którego nazwy z różnych przyczyn nie ośmielę się wymienić, a które było jakiś czas temu puszczane w Polsce i które niejeden z czytelników miał zapewne okazję je oglądać (do czego pewnie się już jednak nie przyznaje). Zmieniłem więc imię, nazwisko i miasto z którego pochodzi mistrz, aby pasowało do polskiego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy mi to wybaczą, a jeśli edytor uważa to za nieodpowiednie, to proszę zmienić. Nie obrażę się.&amp;lt;/ref&amp;gt; z miasta Albastia! Jestem diabłem który trenuje aby zostać mistrzem chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh, facet który się nagle pojawił był dziwny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esh-san, przyprowadziłam ci tych, o których wspominałam – Buchou przedstawiła nas temu samozwańczemu mistrzowi chowańców.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Przeciętny chłopaczek i śliczna blondyneczka huh. OK! Zostawcie to mi! Jeśli chodzi o mnie, chowańce zostaną „złapane wszystkie”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten gość nadużywa słowa „zostać”. I nie mów że jestem przeciętnym chłopaczkiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asia, jeśli chodzi o chowańce to ten gość jest profesjonalistą. Dzisiaj złapiemy je w tym lesie, korzystając z jego rad. Dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – ja i Asia odpowiedzieliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc dzisiaj złapię sobie chowańca. Hmm, ciekawe jakiego typu będzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jakiego typu chowańca chcecie? Silnego? Szybkiego? A może trującego? – kiedy byłem pełen podejrzeń, Esh-san zadał nam pytanie całkiem przyjaznym tonem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak nagle jakichś strasznych rzeczy o trujących typach. Więc jaki typ nam proponujesz? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san uśmiechnął się w odpowiedzi i wyciągnął coś, co wyglądało jak katalog. Wskazał palcem dziko wyglądającą kreaturę, wyobrażoną na jednej ze stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto co polecam! jeden ze Smoczych Królów! Smok Karmy Chaosu, Tiamat! To legendarny smok i jedyna samica wśród Smoczych Królów! Ciągle nie ma diabła, który byłby w stanie ją złapać! To chyba oczywiste! W końcu mówi się, że jest równie silna co Maou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie została złapana, to jest na poziomie Maou! Czyś ty oszalał! Jakby na to nie patrzyć, ta bestia jest jak ostatni boss w jakimś RPG! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś nie jest na poziomie chowańca! To jest jak super boss! Ostateczny Boss! Nikt tego jeszcze nie złapał!? Czy ty masz w ogóle pojęcie, co znaczy słowo „proponować”!? Czuję się, jakby mnie wrzucono do ostatniego lochu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze brzmi. Pewnie dwa legendarne smoki dobrze by się ze sobą dogadywały. Jesteś moim cudownym sługą, więc byłoby mile widziane, gdybyś ją złapał – moja wesoła Buchou powiedziała coś lekkomyślnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ty próbujesz zabić swojego cudownego sługę!? Wprawdzie Sekiryuutei mieszka w mojej lewej ręce, ale w tym przypadku zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, to niemożliwe! Powiem ci coś, nie możemy polegać na tej książce. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To tylko twoja wyobraźnia, Ise-kun. Tak, możesz tego dokonać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymknij się, Kibaaaaaaa! Sam sobie idź i zapoluj na tą potworęęęęęę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na samym początku coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie potrzebuje takiego chowańca, nie ma jakiegoś innego, który byłby bardziej przyjazny i łatwiejszy do złapania? – uspokoiłem się i zadałem pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Rozumiem, Więc co powiesz na to? To Hydra! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał mi zdjęcie wielkiego węża, który miał wiele głów. …….Hmm? Nie wygląda na przyjazne stworzenie. Mimo jego aparycji, to może zna się na krawiectwie i parzeniu zielonej herbaty? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma przenikliwe oczy, ostre kły, a ilustracja jest oznaczona symbolem trucizny, czaszką i dwoma piszczelami…… Zaraz, to ten wąż wyleguje się na stosie ludzkich kości....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta Hydra jest niesamowita, a jej jad to najbardziej śmiercionośna trucizna! Nie ma na tym świecie diabła, którego nie byłaby w stanie zabić! Co ważniejsze, jest nieśmiertelna. To najgorsza z możliwych kreatur, która potrafi nawet zwrócić się przeciwko swojemu panu i go zabić! Prawda że jest użyteczna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nie potrafiłem już powstrzymać tego uczucia, które narastało wewnątrz mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę mu przyłożyć Buchou? Pięknie proszę, mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_055.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Hydra jest rzadkim stworzeniem, więc to by było wspaniałe. Jeśli dobrze pamiętam, to jedna żyje gdzieś głęboko w lesie….. Do końca dnia bylibyśmy z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała w głąb lasu. Naprawdę jest chętna na złapanie tego czegoś? Nie wrócę z tego żywy!! Zgubię się i zniknę! Jeśli coś pójdzie nie tak, to skończę w środku tej Hydry-san, która jest „użyteczna” i „przyjazna”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san podniósł kciuk w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, powinieneś przeżyć jakąś przygodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zawracaj mi głowy! Nie chce potwora, który jest ode mnie potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki grymaśny jest ten chłopak. Więc kogo chcesz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san najwyraźniej dobrze się bawił. Tak, ja i smok wewnątrz mnie chcemy zabić tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A nie ma jakichś słodkich chowańców? Na przykład podobnych do dziewczyn.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli się nad tym zastanowić, to chyba powinny takie istnieć. Esh mlasnął językiem i przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowicjusze nigdy niczego nie rozumieją. Słuchaj no, powinieneś złapać potężnego chowańca, a każdy z nich ma inne umiejętności. Jeśli masz zamiar zostać mistrzem chowańców, to musisz złapać ich co najmniej kilka. Potem wyłaniasz z nich najsilniejszego samca i najsilniejszą samicę. Rozmnażasz je i masz przychówek, który dziedziczy po rodzicach potężne umiejętności. Następnie............. – wygląda na to, że zaczął mówić na temat związany z chowańcami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chce jakiegoś słodkiego chowańca – powiedziała Asia, która ciągle chowała się za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, rozumiem – Esh przerwał swój wywód i odpowiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Co jest nie tak z tym gościem? Wygląda na to, że polowanie na chowańce będzie dłuższe niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, Święty Duch jest gdzieś w pobliżu tego jeziora – Esh-san powiedział to cichym głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami było wielkie jezioro. Błyszczało się i mieniło, co nadawało mu bardzo świętego charakteru. Zbliżaliśmy się do jeziora, ukrywając przy tym naszą obecność w cieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wodny Święty Duch, Undine żyje w tym jeziorze i nie pokazuje się nikomu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co powiedział Esh-san, wodny Święty Duch Undine jest dziewicą z czystym sercem i wspaniałym ciałem. Co ważniejsze, potrafi leczyć złamane serce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, To cudownie! Czysta, piękna dziewica! Co prawda Asia była taką osobą i zawsze przebywała obok mnie, ale naprawdę ekscytowała mnie myśl, że mógłbym mieć chowańca takiego jak ona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, wygląda na to, że mogę zrobić krok naprzód, w celu zrealizowania mojego marzenia o haremie. Po pierwsze mój chowaniec będzie słodką dziewczyną. Jestem pewien że nosi przezroczystą szatę i jest smukłym, pięknym duchem z jasnoniebieskimi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się już doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, Undine! Moja Undine! Tak, na początek zaserwuje mi udową poduszeczkę! Następnie zażądam, aby wyczyściła mi uszy! A.. a potem p–p–p–piiiieeeeeeerrrrrssssssssiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B–Buchou, kiedy ona będzie już moim chowańcem, to będę mógł z nią zrobić co tylko mi się podoba, prawda? – na wszelki wypadek wolałem aby Buchou mi wszystko potwierdziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powie mi chyba nagle, że „Molestowanie seksualne chowańców jest zabronione”, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziesz mógł z nią robić co tylko zechcesz. Będzie w końcu twoim chowańcem – odpowiedź Buchou wywołała u mnie potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo będę mógł z nią obić wszystko co zechcę! Nie potrafiłem wyrazić mojej radości w inny sposób, niż płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Jezioro zaczyna się świecić. Undine zaraz się pojawi – Esh-san wskazał palcem jezioro. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och, nareszcie! Spojrzałem w tamtym kierunku. Teraz weź mnie do świata marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim oczom ukazała się istota z jasnoniebieskim włosami, które mieniły się niczym światło. Ubrana była w przezroczystą szatę, która okrywała jej……… gigantyczne cielsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienormalne bicepsy, łydki grubsze niż moja talia, klata wyglądająca jak wykuta z żelaza i godna wojownika twarz, pokryta bliznami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ odwróciła się tak nagle, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Przecierałem moje oczy w nadziei, że to wszystko nie dzieje się naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to do cholery ma byćććććććććććććććććććććććććć!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest Undine – brutalne słowa Esha-san dotarły do moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jak jakieś fantasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie! To chyba jakiś adept sztuk walki będący w trakcie treningu. Spójrz, przeznaczeniem tych mięśni jest zniszczyć ludzkie ciało. Wygląda na to, że to coś byłoby w stanie podbić świat za pomocą samych swoich pięści. Nie ma nawet żadnego słabego punktu. To waleczny człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Undine zawsze wszczyna bitwę z każdym, kto naruszył jej terytorium. Jeśli nie jesteś wystarczająco silny, to lepiej nie zbliżaj się do jeziora. Świat Świętych Duchów jest bardzo potężny, ale ona wygląda na silną. To naprawdę rzadkość. Radzę ci ją złapać. Jej specjalizacja ciosu pięścią, jest naprawdę mocną umiejętnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalizacją Undine jest cios pięścią!? Nie chcę słyszeć tego opisu! Nie chcę słyszeć takich niebezpiecznych słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze! Nie jest leczącym typem, tylko morderczym! Nie potrzebuję leczącego Świętego Ducha, który potrafi porządnie przypieprzyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbeczałem się głośno. Straszne! Nigdy nie słyszałem wcześniej o czymś tak strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko jest kobietą, wiesz o tym, prawda? Dodatkowo ma w sobie duży potencjał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę tego słyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją twarz i zacząłem płakać! Oooooooooo! Mówisz więc, że to jest dziewczyna!? Aaaagh, prawda jest taka okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat się po prostu zmienia, Ise. Buchou powiedziała to kładąc swoją dłoń na moim ramieniu i kiwając głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są takie czyste. Jestem pewna, że jest dziewczyną z czystym sercem – Asia powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm Asiu, potrafisz nazwać to „coś” dziewczyną. Huh? To dziwne, moje oczy jeszcze nie przestały łzawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła się kolejna – rozległ się głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w tamtym kierunku z nadzieją......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........ i ujrzałem Świętego Ducha z jasnoniebieskimi włosami oraz taką samą aparycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………..Chlip……..Dla–Dlaczego……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U…Uoooooooooooooooooooooooooooooooh…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–I…..Ise-kun, wiesz, nie uważam tego za powód aby aż tak rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kibaaaa. Wewnątrz moich fantazji jest pewne marzenie. Szukałem na tym świecie jakiejś piękności, a wszystko przez Buchou, która jako diabeł jest niesamowicie piękna. Skończyłem mając tylko moje fantazje. Co to ma jednak być? Dlaczego muszę oglądać adepta sztuk walki!? Nie cierpię tego! Nienawidzę fantazjowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, jestem pewien, że są fantazje które spełnią twoje marzenia – Kiba pocieszał mnie, poklepując jednocześnie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest przystojniakiem którego naprawdę nie cierpię, ale tym razem pomyślałem sobie, że całkiem miły z niego gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie – Esh-san wskazał jezioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem ze obydwie Undine gapią się na siebie nawzajem. Można było między nimi wyczuć wrogość, a przestrzeń pomiędzy nimi falowała od nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gruba pięść trafiła prosto w brzuch przeciwnika, a hak uderzył w podbródek. Teraz zadała kopniak w łydkę, robiąc przy tym odgłos podobny do eksplozji i walnęła pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zaczynały krwawić z rozległych ran. Na skutek ich wzajemnego okładania się pięściami, intensywność walki zaczęła wzrastać. Święte Jezioro stało się teraz polem bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie, to teraz nieważne. Ech? Co te dziewczyny wyprawiają?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To walka o terytorium. Obydwie wyglądają na doświadczone wojowniczki – Esh-san wydawał się być bardzo zainteresowany tą całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka o terytorium…… Czy one nie powinny walczyć w bardziej „fantastyczny” sposób? Nie używają magii ani tym podobnych rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź co bądź, przemoc jest najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, mogę już iść do domu? Mam zamiar płakać, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to już płaczę! Chcę do domu! Chcę wrócić do domu razem z Asią! Nawet jeśli złapię to coś, to nie wygląda na to, aby umiała władać magią! Wszystko wskazuje, że jest lepsza w walce na pięści, niż używaniu magii, no i jak jej wielka aparycja mogłaby być przydatna w misjach! Nawet nie potrafiłaby ukryć się w cieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Spójrz chłopcze, zwyciężczyni zostanie twoim chowańcem! Ostateczna walka Undine! To naprawdę wspaniała przygoda! Och! Z pewnością pokazują nam rzadkie ciosy! – Esh-san powiedział to wszystko szczęśliwym głosem, klepiąc mnie przy tym po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha……. Jeśli! Daj sobie już spokój z tą przygodową bzdurą! Nie chcę tego typu przygody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nazwiemy tą Undine Dine-chan? – Asia powiedziała to przestraszonym tonem, mimo iż oglądała walkę stojąc przed nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Ta dziewczyna naprawdę chce złapać to coś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jakby na to nie patrzeć, Dine-chan to dla nas za wielki kłopot. Jeśli zrobisz z tego stwora swojego chowańca, to zdecydowanie zajdziesz z nim w ciążę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli mam urodzić czyjeś dziecko, to tylko twoje, Ise-san! – oowiedziała Asia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co powiedziałaś? Nie o to chodzi! ……..Ech!? Chcesz urodzić moje dziecko!? Nie to jest problemem! Zapomnij o Dine-chan! Nie jesteś w stanie jej kontrolować, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale jestem pewna, że Dine-chan jest bardzo samotna….. Ja to wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, w jakiś sposób zżyła się z tą istotą. To staje się niebezpieczne, więc położyłem dłoń na ramieniu Asi i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli tak jest, to ta dziewczyna może mieszkać sama. Spójrz, natura obdarzyła ją ciałem, które jest w stanie zmiażdżyć każdego przeciwnika. Dajmy spokój Dine-chan. Zaraz, co to właściwie za Dine-chan!? Nie nadawaj jej imienia! W ogóle to która z nich jest Dine-chan!? – zapytałem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chłoptasiu! Dine-chan ma problem! Właśnie rzucono nią przez ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eshhhhhhhhhhh! Zamknij się w końcuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa….. Dobrze, chodźmy w inne miejsce. W tym przypadku nic nie osiągniemy – Buchou powiedziała to z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób darowaliśmy sobie Dine–chan i poszliśmy gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Smok Chochlikowaty jest typem smoka, który włada błękitnymi błyskawicami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy walczące między sobą Undine i podczas dalszej drogi opowiedziano nam o rzadkim smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jest to rzadki smok, który wleciał gdzieś w głąb lasu. Esh-san zapytał nas, czy nie chcielibyśmy go złapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy już jednak zaznajomieni z bardzo niebezpiecznie wyglądającym smokiem, Tiamatem. Zacząłem się trząść, ponieważ to imię przerażało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok jest bardzo silny? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh–san tylko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ciągle smoczątko. Jeśli masz zamiar go złapać, to teraz jest najlepszy czas na to. Kiedy dorośnie, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będzie wprawdzie tak silny jak Smoczy Królowie, ale i tak będzie zaliczany do jednego z najpotężniejszych rodzajów smoków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczątko. Może powinniśmy go złapać? Hmm, to naprawdę mnie martwi. Jeden z najpotężniejszych rodzajów smoków. Z moją mocą Sekiryuuteia, moglibyśmy ze sobą nieźle współdziałać. W dodatku ten „smok” brzmi tak fajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wolałbym przecież jakiegoś chowańca w typie dziewczyny…… Hmm, To naprawdę zmusza do myślenia! Z pewnością! Cycki albo smok, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pochłonięty tymi poważnymi rozmyślaniami, usłyszałem głośny krzyk Esha-san: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, aby zobaczyć jego przyczynę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połysk błękitnej łuski....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na gałęzi wypoczywało sobie podobne do smoka stworzenie, będące wielkości orła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto on, Smok Chochlikowaty!– Esh-san był tym wyraźnie podekscytowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Och…….oooooo! T-to jest smok!? Wow, to mój pierwszy raz, kiedy widzę prawdziwego smoka! Jest mały, ale wygląda wspaniale. Te oczy są takie urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty. To pierwszy raz kiedy go widzę. Cóż za piękna łuska. Świeci się na niebiesko, jak błękitny diament – Buchou także wyglądała na głęboko poruszoną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet ona widzi go pierwszy raz. Musi więc być naprawdę rzadki. Podjąłem decyzję! Śliczny chowaniec byłby dobry, ale rzadki jest najlepszy! Smoku Chochlikowaty, wybieram cię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaa! – Rozległ się krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem w tamtą stronę......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś lepka rzecz zaatakowała Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest! – krzyknęła Buchou, bo też ją to oblazło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem że wszystkie dziewczyny są pokryte tym obślizgłym czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta obślizgła galareta spadała z nieba. Czy siedziała pomiędzy drzewami? Zaraz, to się rusza! Żyjąca galareta? To potwór? To w ogóle żyje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śluz – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to śluz! Znałem to z jednej gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Czy to jest trujące!? Zacząłem myśleć że to niebezpieczna sytuacja, ale szybko mi to przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje ubrania się rozpuszczają! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak krzyczała Asia, galaretowaty stwór zaczął rozpuszczać mundurki dziewcząt, tym samym uwidaczniając ich bieliznę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buu! Doznałem krwotoku z nosa! Cóż za cudowne zdarzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śluz nie zatrzymywał swojego ataku i powoli zaczął rozpuszczać bieliznę! Uoooooooo! Przed moimi oczami miało miejsce zdarzenie, którego nie mogłem przestać obserwować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyłożyła mi, okrywając przy tym intymne części swojego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie patrz proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nawet jeśli tak mówisz….. Ten śluz może być niebezpieczny……. Ach, widzę też Buchou, Asię i Akeno-san. Zapisać to w pamięci. Zapisać to w pamięci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że patrzenie na to sprawia Kibie przykrość. Z pewnością jesteś dżentelmenem. Ja nie mam zamiaru powstrzymywać się przed gapieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś wyglądającego jak macka wyrosła z pnia jednego z drzew i zaczęła owijać się wokół dziewcząt!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! – krzyknęła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka owinęła się dookoła nóg Asii i zaczęła pełznąć do góry. Wpełzła pod jej postrzępione ubrania i zaczęła się ruszać. Nogi Asii! Piersi! Tyłeczek! Są profanowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem, że Buchou i pozostałe dziewczyny także mają problem z macką, która oplątuje ich intymne miejsca. Nawet jeśli jest to niewłaściwe, to jest to wspaniała sytuacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One nie mają nazw, to śluz rozpuszczający ubrania oraz zwykła macka. Ta dwójka zawsze współpracuje podczas polowań. Nawet jeśli są potworami, to śluz atakuje tylko ubrania, a macka chce zdobyć kobiece sekrecje&amp;lt;ref name=&amp;quot; Sekrecja &amp;quot;&amp;gt; w fizjologii wydzielanie: zewnętrzne, np.: enzymów trawiennych, śliny, śluzu oraz wewnętrzne - do krwi np. hormonów.&amp;lt;/ref&amp;gt;,  więc nie są  zbyt niebezpieczni….. – powiedział Esh-san, który też cieszył się widokiem i jednocześnie powstrzymywał krwotok z nosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_069.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–––! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co…..co takiego? Nie wierzyłem własnym uszom. Śluz rozpuszczający ubrania!? Macka jedząca kobiece sekrecje!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten śluz i macki nie są rzadkie, ale potrafią sprawić wiele kłopotów tym, którzy chcą zwiedzić las. Najlepiej użyć ognia do przepędzenia ich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chcę żeby ten śluz i macki zostały moimi chowańcami! Rozpuszczanie ubrań! Jedzenie kobiecych sekrecji! Oni są tymi, na których tak długo czekałem! – ogłosiłem to z iskrami w oczach, przerywając wywód Esha-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Znalazłem go, nareszcie go odnalazłem! Moje chowańce. Moje jedyne chowańce! Buchou westchnęła, spalając jednocześnie śluz ogniem. Nieeeeeeeee, mój śluz-chan i macka-chaaaaaaaaaaaaaan! Płonąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wiesz że chowańce są bardzo ważne dla diabłów, prawda? Przemyśl to dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknąłem oczy i zacząłem myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…...............................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przemyślałem, chcę aby on został moim chowańcem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślałeś zaledwie trzy sekundy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po Buchou, Akeno-san także zaczęła wypalać ogniem śluz i macki! Aaaaaaach! Mój……! Mój chowaniec-chan został wysłany do nieba! Spaliły go na popiół! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rozerwała macki na kawałki i wyrzuciła w powietrze, jakby były jakimś szkodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie rób tego! Nie znęcaj się nad moją macką-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odsuń się Ise. Tą bezużyteczną kreaturę trzeba spalić na popiół, a ty stoisz mi na drodze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie ma współczucia. Ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIE! Zamierzam uczynić z tego śluzu i macek moje chowańce!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsłem głową i objąłem Asię, chroniąc pokrywającą ją śluz i macki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ich chronić nawet za cenę własnego życia! Oni są moimi ważnymi towarzyszami! Przyjaciele! Chowańce są naszymi przyjaciółmi! To moi towarzysze, Buchouuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone chowańce, zupełnie jak ta dwójka! Nigdy już mogę nie mieć szans na ich schwytanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni są tymi, których szukałem od tak dawna! Dzięki nim zdobędę własne królestwo! Zajdę wysoko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka będzie bardzo przydatna, kiedy stworzę własny harem! To jasne, że będą również przydatni w wielu erotycznych sytuacjach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, umm…… przytulasz się do mnie…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Asii przybrała kolor szkarłatu. Proszę Asiu, wytrzymaj to. Chcę chronić ten śluz i macki. One są rzeczami, które muszę chronić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, Surataro…… Shukushumaru…. Moi ważni partnerzy…. zdecydowanie was obronię, chłopcy…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ich delikatnie razem z Asią, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, wygląda na to, że nadał już im imiona – Akeno-san powiedziała to z rozbawieniem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację, nadałem im imiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwszy raz widzę diabła, który tak pożąda tego śluzu i macek….. To doprawdy zaskakujące. Świat naprawdę jest wielki, prawda Gremory-san? – Esh-san powiedział to, patrząc na mnie ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam….. Kiedy ten chłopak odda się swoim żądzom, to wtedy nie myśli jak należy…. – Buchou przybrała smutny wyraz twarzy, a jej wzrok przepełniony był współczuciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chlip, nie wrócę do domu, póki nie zrobię z nich moich chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zamierzałem przesunąć się nawet o centymetr, kiedy nagle usłyszałem, jak coś nadlatuje. Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku….. w powietrzu unosiło się smoczątko o niebieskiej łusce. Smok Chochlikowaty. Kiedy u diabła tu przyleciał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUZZ BUZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała smoczątka zaczęły wydostawać się błękitne błyskawice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ech? Nie mówcie mi że…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie miałem czasu, aby tego uniknąć, silne napięcie elektryczne przewierciło moje ciało!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aggggggggggggggggggggggggggggggggggggh!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Całe moje ciało zostało sparaliżowane….. Gdyby to było anime, to pewnie prześwietliłoby mój szkielet……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U–umm, Ise-san…..? Nic ci nie jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wyglądało na to, że nic się nie stało przytulanej przeze mnie Asii…. Co to do diabła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty atakuje elektrycznością tylko tych, których uznaje za swoich wrogów. Nie uważa więc tej dziewczyny za swojego wroga – wyjaśnił mi Esh-san, który też był spalony na czarno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciebie również poraził! Zaraz, według tego co powiedziałeś, ten smoczek uważa nas za wrogów! Kibie też się dostało. Ciągle się uśmiechał, ale czułem od niego, że ma zamiar zamordować to smoczątko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że Asia trzyma w ramionach smoka, a śluz który ją pokrywał, był spopielony! Niemożliwe! Mój towarzysz! Mój chowaniec-chan! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suratarooooooo! Shukushumaruuuuu! Uwaaaaaaaaaaaaaach!! – rozpaczałem tuląc do piersi ich zwłoki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się mogło stać! Świat nie jest sprawiedliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że wyeliminował śluz i macki, które atakowały Asię. Możliwe, że ten smok jest samcem. Słyszałam, że samce smoków przepadają za przedstawicielkami płci przeciwnej różnych ras – powiedziała Buchou głaszcząc smoczątko po głowie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok z pewnością jest uczciwy wobec swoich uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko to straszne, mój Surataro i Shukushumaru……oni odeszli…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany. Cholera! Więc ten smok jest lubieżnikiem! Więc dlatego nic nie zrobił dziewczynom i poraził Kibę! ……..Właściwie to o Kibę nawet nie mam żalu! Mimo tego nie wybaczę ci! Surataro i Shukushumaru byli zboczeni, ale nie byli źli! Chyba! Żyli własnym życiem w bardzo poważny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy i wstałem na nogi. Stanąłem naprzeciwko tego smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Surataro i Shukushumaru. Byli naprawdę dobrymi stworzeniami…… Moi towarzysze numer jeden…… A ty obróciłeś ich w popiół…… &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Zacząłem się trząść z wściekłości. Tak, nie przebaczę ci! Pomsta będzie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaa – smoczątko westchnęło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie coś pękło, wydając przy tym dźwięk. Moje ciało zaczęła pokrywać aura. Wszyscy pozostali członkowie odsunęli się, ponieważ wyczuli nienormalną intensywność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Teraz jestem wkurzony, Smoku Chochlikowaty! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując tą brutalną aurę, wymierzyłem w niego moją pięść. Rosnące dookoła drzewa, z powodu mojej aury zaczęły wydawać dziwne odgłosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Nigdy wcześniej nie czułam takiego pulsowania demonicznych mocy! W Iseiu-kun ciągle śpią jakieś nieznane moce. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że obudzi je coś takiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za przytłaczająca aura! Ise, dlaczego nie użyjesz tych mocy do czegoś bardziej przydatnego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Buchou były zszokowane i jednocześnie zaskoczone. Przepraszam was, moje Onee-sama. Kiedy chodzi o moje żądze i pragnienia, budzi się we mnie bestia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpustne żądze i czyste pragnienie seksu. Stracone złudzenia wprawiły Iseia-kun w prawdziwą wściekłość – Kiba próbował spokojnie zanalizować całą sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz racje Casanovo! Nikt nie jest w stanie powstrzymać mojego gniewu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Włączył mu się tryb super zboczeńca – stwierdziła Koneko-chan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację! Twoja odpowiedź jest najbardziej dokładna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoku Chochlikowaty! Nie przebaczę ci tego! Śluz rozpuszczający ubrania dziewczyn, Surataro! Macka jedząca dziewczęce sekrecje, Shukushumaru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faceci których pokochałem od pierwszego wejrzenia, a ty ich…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Buchou i Akeno-san nie są mnie w stanie teraz powstrzymać! Nie! Nawet nie próbujcie tego zrobić! To za was, chłopcy! Są rzeczy, które mężczyzna musi zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostateczny! Niezwyciężony! Moja smocza moc, o której powiedziano, że jest najpotężniejsza na świecie! Przyjmij tą moc i zgiń! – powiedziałem to samo co Raiser Feneks i uniosłem moje okryte demoniczną mocą ręce w stronę smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie znęcaj się nad nim! – Asia powiedziała to, jakby udzielała wykładu, a jednocześnie przytulała się do smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Powstrzymałem moją pięść zanim dotarłem do smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chlip. Jeśli Asia, która jest dla mnie jak młodsza siostra, mówi coś takiego, to nie jestem wtedy w stanie nic zrobić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiłem się na smoka, wyglądało jednak na to, że przywiązał się już do Asii, która go rozpieszczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że Smoki Chochlikowate ciągną do ludzi o czystych sercach. Wygląda na to, że naprawdę przywiązał się do tej dziewczyny – wyjaśnił Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wybrał Asię. Cóż, Asia zdecydowanie ma czyste serce, jest w końcu taką dobrą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Ise przegrał – uśmiechnęła się Buchou, kładąc dłoń na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…….. Moje demoniczne moce zniknęły i wziąłem głęboki oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok może zostać moim chowańcem? – zapytała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że to zależy od Iseia. Co ty na to, Ise? – zadała mi pytanie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na mnie. Uu, To wygląda, jakbym to ja był głównym czarnym charakterem. Nie, ja jestem czarnym charakterem. Oszalałem z powodu moich seksualnych żądzy. To nie wina smoka. W końcu pomógł Asii, którą zaatakował śluz i macki…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostawiam decyzję Asii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surataro, Shukushumaru, nie mogłem was pomścić. Popłakałem się z żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W imieniu  A-Asii Argento, rozkazuję ci! B-będziesz moim chowańcem i będziesz odpowiadał na moje kontrakty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy na skraj lasu. Asia stworzyła przed nami zielony magiczny krąg. Smok Chochlikowaty siedział w środku i zawierał właśnie kontrakt z Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wspierała ją Akeno-san, gdyż Asia jest początkująca. Wygląda jednak na to, że ceremonia przebiega bardzo dobrze. Akeno-san także musiała czuć ulgę. Asia w przeciwieństwie do mnie, jest bardzo utalentowanym początkującym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie Smok Chochlikowaty nie wiąże się z diabłami, więc ta dziewczyna musi mieć naprawdę czyste serce. Coś podobnego nigdy dotąd nie miało miejsca, wygląda na to, że ceremonia zawarcia kontraktu dobrze się skończyła – powiedział Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc Asia złapała rzadkiego smoka w rzadki sposób huh. Jest naprawdę niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu zaczęło powoli gasnąć. Ponieważ ceremonia się skończyła, smoczątko pofrunęło w stronę Asii i zaczęło się z nią bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Łaskoczesz mnie Rase-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_079.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazwałam go tak, ponieważ używa błyskawic&amp;lt;ref&amp;gt;Błyskawica po japońsku to rageki.&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz pożyczyłam kawałek twojego imienia, Ise-kun. Nawet jeśli używa błyskawic, to chcę żeby był taki jak ty. …… Czy to dla ciebie kłopot? – gdy tylko wyraziłem moje podejrzenia co do imienia, Asia zaraz udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wszystko w porządku……. Cóż, bądźmy dla siebie mili, Rase—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spróbowałem się do nich zbliżyć, jego ciało zaczęło się świecić na niebiesko….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ! SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agaaaaaaaaaaah, Gggggggggga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Gough…… U-umm, Rase-kun dlaczego razisz tą elektrycznością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałem powiedzieć, samiec smoka nie znosi samców innych ras – powiedział Esh-san, którego też nieźle przypiekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za jego plecami Kiba uśmiechał się, mimo iż też został porażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wszyscy faceci są dla ciebie tacy sami Rase-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase-san jest naprawdę niegrzeczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tak Buchou, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Jeśli chodzi o nienawiść do mężczyzn, to pod tym względem jest podobny Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, chodzi ci o to, że nienawidzi tej samej płci, prawda Akeno-san….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak jak myślałem, Surataro i Shukushumaru byliby lepsi…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jest mi ich żal, to nie powrócą. Chlip, dlaczego umarliście i zostawiliście mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Zboczeńcy powinni umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jest dokładnie tak jak mówisz, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja ścieżka do złapania własnego chowańca jest jeszcze długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro jednak Asia złapała dla siebie jednego, to można uznać to za „szczęśliwe zakończenie”.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254863</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254863"/>
		<updated>2013-05-28T15:11:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wymagania chowańców.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Właśnie teraz mam przed sobą wspaniały widok. Dziewczyny przebierają się na moich oczach! TAK! Jestem w żeńskiej szatni! Ciszę się widokiem ciał pierwszoroczniaczek. Podglądanie przebierających się kouhai…….. Poczucie winy oraz deprawacji tylko polepsza sytuację. Rany….. Nawet jeśli są z pierwszego roku, to są niesamowicie rozwinięte. Ich piersi są takie atrakcyjne, mimo iż noszą bieliznę! Ech? Skąd ja je właściwie podglądam? Fufufu, jestem wewnątrz szafki, na której naklejono kartkę z napisem „Nie używać”. To miejsce powinno zostać wpisane na listę UNESCO. Och, Jakie ładne nogi ma ta dziewczyna! Dziękuję ci za nie! Chce mi się krzyczeć z tego powodu! Tak przy okazji, są tu jeszcze dwie inne szafki z przywieszką „Nie używać”. Wewnątrz nich ukrywają się moi dwaj przyjaciele, Motohama i Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To zupełnie jak loża VIP-ów, albo miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wprowadzili mnie tutaj moi dwaj źli kumple! Tak! To zdecydowanie wspaniałe miejsce! Hmm? Jest tu też jakaś mała dziewczynka…….. Hej, to Koneko-chan! Och, a więc to klasa Koneko-chan! Cóż za zbieg okoliczności! Uwa, Koneko-chan jest naprawdę mała i to w wielu miejscach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem wyczuć pełną żądzy aurę z szafki Motohamy. No tak, przecież jest lolikonem. Na widok Koneko–chan, nie potrafi powstrzymać swojego podekscytowania. Teraz pewnie dokładnie zachowuje ten obraz w swoim mózgu. Motohama, pewnie dzisiejszej nocy będziesz bardzo zajęty! Nie, Koneko-chan jest moją ważną kouhai. Jej ciało loli nie powinno mnie cieszyć……. Huh? Może to nawet jest przyjemne. Dziwne, czyżbym sam stał się lolikonem……. Dziewczyny zaczęły już wychodzić, ale Koneko-chan wcale się nie spieszyło, mimo iż skończyła się już przebierać. Huh? Czyżby coś się stało? Trudno będzie wyjść……. Kiedy w pomieszczeniu pozostała już tylko Koneko-chan, wstała powoli i……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooch!!? Szafka w której siedzę została brutalnie uderzona! Pięść Koneko-chan wbiła się głęboko w stalowe drzwi, więc uniknąłem ciosu, skręcając moje ciało! Tego oczekiwałem po nadludzko silnej dziewczynie! Przerażające! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PACHIN! &#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8__c006.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się rozleciały. Stalowe drzwi! Ja i Koneko-chan staliśmy teraz twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C….cześć – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem ją podniesioną dłonią.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …...Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOS! DON! DOGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu! Oga! Czeka..! Koneko-chan! Zaczekaj chwi…..GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego słowa zaczęła mnie okładać pięściami! Umrę! Ałć! Zaraz zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, Motohama i Matsuda wyznali mi z sinymi twarzami, że pierwszy raz w życiu widzieli krwawą łaźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po szkole tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w pokoju klubowym, a Asia leczyła właśnie swoją mocą moją posiniaczoną twarz. Wygląda na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dostał na co zasłużył – wymruczała siedząca na sofie Koneko-chan, która była ode mnie trochę oddalona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta miały kształt litery „n”, a na twarzy gościł niemiły wyraz. Cóż, to chyba oczywiste, że wkurzył ją fakt, że ktoś ją podglądał kiedy się przebierała. Ale ta lawina ciosów to według niej i tak za mała kara dla mnie. Myślałem już że umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, dlaczego taki jesteś…. – Buchou westchnęła ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Powinieneś powściągnąć swoją żądzę do podglądania dziewczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nalała mi herbaty ze swoimi zwykłym, miłym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to jest silniejsze ode mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chętnie pokażę ci każdy sekret mojego ciała, kiedy będę się przebierał – Kiba powiedział coś gejowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!! Jak niby mógłby mnie cieszyć widok przebierającego się faceta! Dziewczyna z nierozwiniętym ciałem także mnie nie bawi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nierozwiniętym…............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WZROK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan posłała mi ostre spojrzenie. Prze.. przepraszam cię bardzo, Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Nie powinieneś podglądać przebierających się dziewczyn……. Je…jeśli tak bardzo pożądasz widoku nagiego kobiecego ciała……To ja mogłabym…….. – Asia powiedziała to, kręcąc się jednocześnie nieśmiało w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Nie musisz się do tego zmuszać, Asiu! Chce tego, ale nie do końca o to chodzi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio ta dziewczyna staje się coraz śmielsza. Jest słodka, ale będę zakłopotany, jeśli dziewczyna którą mam chronić, będzie mi mówić coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, jeśli chcesz oglądać nagie ciało, powinieneś mi to po prostu powiedzieć. Mogę ci się tak pokazać w każdej chwili, w wannie, albo w łóżku – Buchou-sama powiedział to takim niedbałym tonem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszkam teraz z Buchou, a ona mówi mi coś takiego! Jestem wdzięczny! Z moich oczu pociekły łzy! Buchou zawsze robi ze mną takie erotyczne rzeczy, więc moje ciało nie może tego wytrzymać! Nie mogę jednak zrobić nic, póki mieszkam z moimi rodzicami, a do tego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uszczypnęła mnie cicho w policzek, robiąc przy tym niemiłą minę……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Chowańce? – Zapytałem podejrzanym tonem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chowańce. Ty i Asia ciągle jeszcze żadnego nie macie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chowańce. Istoty, które są naszymi rękami i stopami. Powiedziano mi również, że są bardzo przydatne w naszej diabelskiej robocie. Normalnie rozwożenie ulotek to robota chowańców. Chowańców i początkujących diabłów. Ja też roznosiłem ulotki każdej nocy, pedałując na rowerze jak szalony…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem na dłoni Buchou pojawił się czerwony nietoperz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój chowaniec.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nietoperz był tego samego koloru co włosy Buchou i rozsiewał dookoła siebie taką dostojną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tutaj należy do mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wezwała coś, co wyglądało jak Oni, który był wielkości dłoni………. Czy to Ko-oni&amp;lt;ref name=&amp;quot; Ko-oni &amp;quot;&amp;gt;Ko-oni oznacza małego oni. Oni są rodzajem demonów z japońskich wierzeń.&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To jest Shiro. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytulała białego kota. Ma na imię Koneko i ma kota za chowańca&amp;lt;ref name=&amp;quot; Koneko &amp;quot;&amp;gt;Koneko oznacza po japońsku kociaka, kociątko, kocię.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jakie to słodkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim jest...... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oszczędź mi tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś oziębły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się gorzko słysząc moją odpowiedź, ale i tak na jego ramieniu pojawił się mały ptak. Rozumiem, więc poza mną i Asią każdy ma chowańca. Nietoperz Buchou przeleciał mi nad głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chowańce to podstawa dla diabłów. Mogą pomagać swoim panom. Można ich używać do przesyłania informacji lub szpiegowania. Ty i Asia także musicie mieć po jednym, abyście mogli ich używać w pewnych sytuacjach – Buchou powiedziała to głaszcząc mnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, bycie głaskanym przez Buchou całkowicie niszczy cały ten ból, którego dzisiaj doznałem. Moja Onee-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym zachwycony, ale nagle magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko gotowe, Buchou – zameldowała Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko gotowe? Ja i Asia byliśmy trochę zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chodźmy upolować dla was chowańce – powiedziała Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach ta waga jej słów, taka oto jest moja pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy magiczny krąg służący do teleportacji przestał w końcu świecić, zorientowałem się, że znajduję się w jakimś nieznanym lesie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym lesie żyje wiele chowańców. Dzisiaj Ise i Asia złapią dla siebie po jednym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Las Chowańców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chaa, więc to tak. Wszędzie rosły wysokie drzewa, których korony przesłaniały słońce, więc do ziemi nie docierały promienie słoneczne. Oczy diabłów są jednak świetnie przystosowane do ciemności, więc nie miało to większego znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za gęsty las. Nie mogłem wytrzymać tego żaru, więc nie zauważyłbym, gdyby coś nagle się pojawiło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złap je wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Mnie i Asię zaskoczył ten na nagły krzyk, jak i osoba która się nagle pojawiła. Przestraszona Asia schowała się za moimi plecami. Tą osobą był młody mężczyzna ubrany w jakieś łachmany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Esh Ketchup&amp;lt;ref name=&amp;quot; Esh &amp;quot;&amp;gt;WIEM, WIEM, WIEM, że mistrz chowańców w angielskiej i japońskiej wersji nosił inne imię, ale zdecydowałem się na małą zmianę w tłumaczeniu. Jak niektórzy bowiem zauważyli, Mistrz chowańców jest bowiem wzorowany na bohaterze pewnego anime (wzorowanego na grze przeznaczonej na Game Boya, zresztą same chowańce jak i polowanie na nie też zapożyczono, a raczej sparodiowano z tej gry), którego nazwy z różnych przyczyn nie ośmielę się wymienić, a które było jakiś czas temu puszczane w Polsce i które niejeden z czytelników miał zapewne okazję je oglądać (do czego pewnie się już jednak nie przyznaje). Zmieniłem więc imię, nazwisko i miasto z którego pochodzi mistrz, aby pasowało do polskiego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy mi to wybaczą, a jeśli edytor uważa to za nieodpowiednie, to proszę zmienić. Nie obrażę się.&amp;lt;/ref&amp;gt; z miasta Albastia! Jestem diabłem który trenuje aby zostać mistrzem chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh, facet który się nagle pojawił był dziwny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esh-san, przyprowadziłam ci tych, o których wspominałam – Buchou przedstawiła nas temu samozwańczemu mistrzowi chowańców.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Przeciętny chłopaczek i śliczna blondyneczka huh. OK! Zostawcie to mi! Jeśli chodzi o mnie, chowańce zostaną „złapane wszystkie”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten gość nadużywa słowa „zostać”. I nie mów że jestem przeciętnym chłopaczkiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asia, jeśli chodzi o chowańce to ten gość jest profesjonalistą. Dzisiaj złapiemy je w tym lesie, korzystając z jego rad. Dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – ja i Asia odpowiedzieliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc dzisiaj złapię sobie chowańca. Hmm, ciekawe jakiego typu będzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jakiego typu chowańca chcecie? Silnego? Szybkiego? A może trującego? – kiedy byłem pełen podejrzeń, Esh-san zadał nam pytanie całkiem przyjaznym tonem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak nagle jakichś strasznych rzeczy o trujących typach. Więc jaki typ nam proponujesz? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san uśmiechnął się w odpowiedzi i wyciągnął coś, co wyglądało jak katalog. Wskazał palcem dziko wyglądającą kreaturę, wyobrażoną na jednej ze stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto co polecam! jeden ze Smoczych Królów! Smok Karmy Chaosu, Tiamat! To legendarny smok i jedyna samica wśród Smoczych Królów! Ciągle nie ma diabła, który byłby w stanie ją złapać! To chyba oczywiste! W końcu mówi się, że jest równie silna co Maou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie została złapana, to jest na poziomie Maou! Czyś ty oszalał! Jakby na to nie patrzyć, ta bestia jest jak ostatni boss w jakimś RPG! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś nie jest na poziomie chowańca! To jest jak super boss! Ostateczny Boss! Nikt tego jeszcze nie złapał!? Czy ty masz w ogóle pojęcie, co znaczy słowo „proponować”!? Czuję się, jakby mnie wrzucono do ostatniego lochu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze brzmi. Pewnie dwa legendarne smoki dobrze by się ze sobą dogadywały. Jesteś moim cudownym sługą, więc byłoby mile widziane, gdybyś ją złapał – moja wesoła Buchou powiedziała coś lekkomyślnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ty próbujesz zabić swojego cudownego sługę!? Wprawdzie Sekiryuutei mieszka w mojej lewej ręce, ale w tym przypadku zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, to niemożliwe! Powiem ci coś, nie możemy polegać na tej książce. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To tylko twoja wyobraźnia, Ise-kun. Tak, możesz tego dokonać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymknij się, Kibaaaaaaa! Sam sobie idź i zapoluj na tą potworęęęęęę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na samym początku coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie potrzebuje takiego chowańca, nie ma jakiegoś innego, który byłby bardziej przyjazny i łatwiejszy do złapania? – uspokoiłem się i zadałem pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Rozumiem, Więc co powiesz na to? To Hydra! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał mi zdjęcie wielkiego węża, który miał wiele głów. …….Hmm? Nie wygląda na przyjazne stworzenie. Mimo jego aparycji, to może zna się na krawiectwie i parzeniu zielonej herbaty? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma przenikliwe oczy, ostre kły, a ilustracja jest oznaczona symbolem trucizny, czaszką i dwoma piszczelami…… Zaraz, to ten wąż wyleguje się na stosie ludzkich kości....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta Hydra jest niesamowita, a jej jad to najbardziej śmiercionośna trucizna! Nie ma na tym świecie diabła, którego nie byłaby w stanie zabić! Co ważniejsze, jest nieśmiertelna. To najgorsza z możliwych kreatur, która potrafi nawet zwrócić się przeciwko swojemu panu i go zabić! Prawda że jest użyteczna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nie potrafiłem już powstrzymać tego uczucia, które narastało wewnątrz mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę mu przyłożyć Buchou? Pięknie proszę, mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_055.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Hydra jest rzadkim stworzeniem, więc to by było wspaniałe. Jeśli dobrze pamiętam, to jedna żyje gdzieś głęboko w lesie….. Do końca dnia bylibyśmy z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała w głąb lasu. Naprawdę jest chętna na złapanie tego czegoś? Nie wrócę z tego żywy!! Zgubię się i zniknę! Jeśli coś pójdzie nie tak, to skończę w środku tej Hydry-san, która jest „użyteczna” i „przyjazna”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san podniósł kciuk w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, powinieneś przeżyć jakąś przygodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zawracaj mi głowy! Nie chce potwora, który jest ode mnie potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki grymaśny jest ten chłopak. Więc kogo chcesz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san najwyraźniej dobrze się bawił. Tak, ja i smok wewnątrz mnie chcemy zabić tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A nie ma jakichś słodkich chowańców? Na przykład podobnych do dziewczyn.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli się nad tym zastanowić, to chyba powinny takie istnieć. Esh mlasnął językiem i przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowicjusze nigdy niczego nie rozumieją. Słuchaj no, powinieneś złapać potężnego chowańca, a każdy z nich ma inne umiejętności. Jeśli masz zamiar zostać mistrzem chowańców, to musisz złapać ich co najmniej kilka. Potem wyłaniasz z nich najsilniejszego samca i najsilniejszą samicę. Rozmnażasz je i masz przychówek, który dziedziczy po rodzicach potężne umiejętności. Następnie............. – wygląda na to, że zaczął mówić na temat związany z chowańcami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chce jakiegoś słodkiego chowańca – powiedziała Asia, która ciągle chowała się za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, rozumiem – Esh przerwał swój wywód i odpowiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Co jest nie tak z tym gościem? Wygląda na to, że polowanie na chowańce będzie dłuższe niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, Święty Duch jest gdzieś w pobliżu tego jeziora – Esh-san powiedział to cichym głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami było wielkie jezioro. Błyszczało się i mieniło, co nadawało mu bardzo świętego charakteru. Zbliżaliśmy się do jeziora, ukrywając przy tym naszą obecność w cieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wodny Święty Duch, Undine żyje w tym jeziorze i nie pokazuje się nikomu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co powiedział Esh-san, wodny Święty Duch Undine jest dziewicą z czystym sercem i wspaniałym ciałem. Co ważniejsze, potrafi leczyć złamane serce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, To cudownie! Czysta, piękna dziewica! Co prawda Asia była taką osobą i zawsze przebywała obok mnie, ale naprawdę ekscytowała mnie myśl, że mógłbym mieć chowańca takiego jak ona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, wygląda na to, że mogę zrobić krok naprzód, w celu zrealizowania mojego marzenia o haremie. Po pierwsze mój chowaniec będzie słodką dziewczyną. Jestem pewien że nosi przezroczystą szatę i jest smukłym, pięknym duchem z jasnoniebieskimi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się już doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, Undine! Moja Undine! Tak, na początek zaserwuje mi udową poduszeczkę! Następnie zażądam, aby wyczyściła mi uszy! A.. a potem p–p–p–piiiieeeeeeerrrrrssssssssiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B–Buchou, kiedy ona będzie już moim chowańcem, to będę mógł z nią zrobić co tylko mi się podoba, prawda? – na wszelki wypadek wolałem aby Buchou mi wszystko potwierdziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powie mi chyba nagle, że „Molestowanie seksualne chowańców jest zabronione”, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziesz mógł z nią robić co tylko zechcesz. Będzie w końcu twoim chowańcem – odpowiedź Buchou wywołała u mnie potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo będę mógł z nią obić wszystko co zechcę! Nie potrafiłem wyrazić mojej radości w inny sposób, niż płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Jezioro zaczyna się świecić. Undine zaraz się pojawi – Esh-san wskazał palcem jezioro. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och, nareszcie! Spojrzałem w tamtym kierunku. Teraz weź mnie do świata marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim oczom ukazała się istota z jasnoniebieskim włosami, które mieniły się niczym światło. Ubrana była w przezroczystą szatę, która okrywała jej……… gigantyczne cielsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienormalne bicepsy, łydki grubsze niż moja talia, klata wyglądająca jak wykuta z żelaza i godna wojownika twarz, pokryta bliznami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ odwróciła się tak nagle, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Przecierałem moje oczy w nadziei, że to wszystko nie dzieje się naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to do cholery ma byćććććććććććććććććććććććććć!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest Undine – brutalne słowa Esha-san dotarły do moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jak jakieś fantasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie! To chyba jakiś adept sztuk walki będący w trakcie treningu. Spójrz, przeznaczeniem tych mięśni jest zniszczyć ludzkie ciało. Wygląda na to, że to coś byłoby w stanie podbić świat za pomocą samych swoich pięści. Nie ma nawet żadnego słabego punktu. To waleczny człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Undine zawsze wszczyna bitwę z każdym, kto naruszył jej terytorium. Jeśli nie jesteś wystarczająco silny, to lepiej nie zbliżaj się do jeziora. Świat Świętych Duchów jest bardzo potężny, ale ona wygląda na silną. To naprawdę rzadkość. Radzę ci ją złapać. Jej specjalizacja ciosu pięścią, jest naprawdę mocną umiejętnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalizacją Undine jest cios pięścią!? Nie chcę słyszeć tego opisu! Nie chcę słyszeć takich niebezpiecznych słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze! Nie jest leczącym typem, tylko morderczym! Nie potrzebuję leczącego Świętego Ducha, który potrafi porządnie przypieprzyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbeczałem się głośno. Straszne! Nigdy nie słyszałem wcześniej o czymś tak strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko jest kobietą, wiesz o tym, prawda? Dodatkowo ma w sobie duży potencjał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę tego słyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją twarz i zacząłem płakać! Oooooooooo! Mówisz więc, że to jest dziewczyna!? Aaaagh, prawda jest taka okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat się po prostu zmienia, Ise. Buchou powiedziała to kładąc swoją dłoń na moim ramieniu i kiwając głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są takie czyste. Jestem pewna, że jest dziewczyną z czystym sercem – Asia powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm Asiu, potrafisz nazwać to „coś” dziewczyną. Huh? To dziwne, moje oczy jeszcze nie przestały łzawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła się kolejna – rozległ się głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w tamtym kierunku z nadzieją......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........ i ujrzałem Świętego Ducha z jasnoniebieskimi włosami oraz taką samą aparycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………..Chlip……..Dla–Dlaczego……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U…Uoooooooooooooooooooooooooooooooh…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–I…..Ise-kun, wiesz, nie uważam tego za powód aby aż tak rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kibaaaa. Wewnątrz moich fantazji jest pewne marzenie. Szukałem na tym świecie jakiejś piękności, a wszystko przez Buchou, która jako diabeł jest niesamowicie piękna. Skończyłem mając tylko moje fantazje. Co to ma jednak być? Dlaczego muszę oglądać adepta sztuk walki!? Nie cierpię tego! Nienawidzę fantazjowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, jestem pewien, że są fantazje które spełnią twoje marzenia – Kiba pocieszał mnie, poklepując jednocześnie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest przystojniakiem którego naprawdę nie cierpię, ale tym razem pomyślałem sobie, że całkiem miły z niego gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie – Esh-san wskazał jezioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem ze obydwie Undine gapią się na siebie nawzajem. Można było między nimi wyczuć wrogość, a przestrzeń pomiędzy nimi falowała od nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gruba pięść trafiła prosto w brzuch przeciwnika, a hak uderzył w podbródek. Teraz zadała kopniak w łydkę, robiąc przy tym odgłos podobny do eksplozji i walnęła pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zaczynały krwawić z rozległych ran. Na skutek ich wzajemnego okładania się pięściami, intensywność walki zaczęła wzrastać. Święte Jezioro stało się teraz polem bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie, to teraz nieważne. Ech? Co te dziewczyny wyprawiają?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To walka o terytorium. Obydwie wyglądają na doświadczone wojowniczki – Esh-san wydawał się być bardzo zainteresowany tą całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka o terytorium…… Czy one nie powinny walczyć w bardziej „fantastyczny” sposób? Nie używają magii ani tym podobnych rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź co bądź, przemoc jest najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, mogę już iść do domu? Mam zamiar płakać, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to już płaczę! Chcę do domu! Chcę wrócić do domu razem z Asią! Nawet jeśli złapię to coś, to nie wygląda na to, aby umiała władać magią! Wszystko wskazuje, że jest lepsza w walce na pięści, niż używaniu magii, no i jak jej wielka aparycja mogłaby być przydatna w misjach! Nawet nie potrafiłaby ukryć się w cieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Spójrz chłopcze, zwyciężczyni zostanie twoim chowańcem! Ostateczna walka Undine! To naprawdę wspaniała przygoda! Och! Z pewnością pokazują nam rzadkie ciosy! – Esh-san powiedział to wszystko szczęśliwym głosem, klepiąc mnie przy tym po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha……. Jeśli! Daj sobie już spokój z tą przygodową bzdurą! Nie chcę tego typu przygody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nazwiemy tą Undine Dine-chan? – Asia powiedziała to przestraszonym tonem, mimo iż oglądała walkę stojąc przed nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Ta dziewczyna naprawdę chce złapać to coś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jakby na to nie patrzeć, Dine-chan to dla nas za wielki kłopot. Jeśli zrobisz z tego stwora swojego chowańca, to zdecydowanie zajdziesz z nim w ciążę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli mam urodzić czyjeś dziecko, to tylko twoje, Ise-san! – oowiedziała Asia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co powiedziałaś? Nie o to chodzi! ……..Ech!? Chcesz urodzić moje dziecko!? Nie to jest problemem! Zapomnij o Dine-chan! Nie jesteś w stanie jej kontrolować, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale jestem pewna, że Dine-chan jest bardzo samotna….. Ja to wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, w jakiś sposób zżyła się z tą istotą. To staje się niebezpieczne, więc położyłem dłoń na ramieniu Asi i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli tak jest, to ta dziewczyna może mieszkać sama. Spójrz, natura obdarzyła ją ciałem, które jest w stanie zmiażdżyć każdego przeciwnika. Dajmy spokój Dine-chan. Zaraz, co to właściwie za Dine-chan!? Nie nadawaj jej imienia! W ogóle to która z nich jest Dine-chan!? – zapytałem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chłoptasiu! Dine-chan ma problem! Właśnie rzucono nią przez ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eshhhhhhhhhhh! Zamknij się w końcuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa….. Dobrze, chodźmy w inne miejsce. W tym przypadku nic nie osiągniemy – Buchou powiedziała to z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób darowaliśmy sobie Dine–chan i poszliśmy gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Smok Chochlikowaty jest typem smoka, który włada błękitnymi błyskawicami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy walczące między sobą Undine i podczas dalszej drogi opowiedziano nam o rzadkim smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jest to rzadki smok, który wleciał gdzieś w głąb lasu. Esh-san zapytał nas, czy nie chcielibyśmy go złapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy już jednak zaznajomieni z bardzo niebezpiecznie wyglądającym smokiem, Tiamatem. Zacząłem się trząść, ponieważ to imię przerażało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok jest bardzo silny? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh–san tylko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ciągle smoczątko. Jeśli masz zamiar go złapać, to teraz jest najlepszy czas na to. Kiedy dorośnie, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będzie wprawdzie tak silny jak Smoczy Królowie, ale i tak będzie zaliczany do jednego z najpotężniejszych rodzajów smoków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczątko. Może powinniśmy go złapać? Hmm, to naprawdę mnie martwi. Jeden z najpotężniejszych rodzajów smoków. Z moją mocą Sekiryuuteia, moglibyśmy ze sobą nieźle współdziałać. W dodatku ten „smok” brzmi tak fajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wolałbym przecież jakiegoś chowańca w typie dziewczyny…… Hmm, To naprawdę zmusza do myślenia! Z pewnością! Cycki albo smok, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pochłonięty tymi poważnymi rozmyślaniami, usłyszałem głośny krzyk Esha-san: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, aby zobaczyć jego przyczynę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połysk błękitnej łuski....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na gałęzi wypoczywało sobie podobne do smoka stworzenie, będące wielkości orła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto on, Smok Chochlikowaty!– Esh-san był tym wyraźnie podekscytowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Och…….oooooo! T-to jest smok!? Wow, to mój pierwszy raz, kiedy widzę prawdziwego smoka! Jest mały, ale wygląda wspaniale. Te oczy są takie urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty. To pierwszy raz kiedy go widzę. Cóż za piękna łuska. Świeci się na niebiesko, jak błękitny diament – Buchou także wyglądała na głęboko poruszoną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet ona widzi go pierwszy raz. Musi więc być naprawdę rzadki. Podjąłem decyzję! Śliczny chowaniec byłby dobry, ale rzadki jest najlepszy! Smoku Chochlikowaty, wybieram cię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaa! – Rozległ się krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem w tamtą stronę......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś lepka rzecz zaatakowała Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest! – krzyknęła Buchou, bo też ją to oblazło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem że wszystkie dziewczyny są pokryte tym obślizgłym czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta obślizgła galareta spadała z nieba. Czy siedziała pomiędzy drzewami? Zaraz, to się rusza! Żyjąca galareta? To potwór? To w ogóle żyje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śluz – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to śluz! Znałem to z jednej gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Czy to jest trujące!? Zacząłem myśleć że to niebezpieczna sytuacja, ale szybko mi to przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje ubrania się rozpuszczają! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak krzyczała Asia, galaretowaty stwór zaczął rozpuszczać mundurki dziewcząt, tym samym uwidaczniając ich bieliznę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buu! Doznałem krwotoku z nosa! Cóż za cudowne zdarzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śluz nie zatrzymywał swojego ataku i powoli zaczął rozpuszczać bieliznę! Uoooooooo! Przed moimi oczami miało miejsce zdarzenie, którego nie mogłem przestać obserwować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyłożyła mi, okrywając przy tym intymne części swojego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie patrz proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nawet jeśli tak mówisz….. Ten śluz może być niebezpieczny……. Ach, widzę też Buchou, Asię i Akeno-san. Zapisać to w pamięci. Zapisać to w pamięci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że patrzenie na to sprawia Kibie przykrość. Z pewnością jesteś dżentelmenem. Ja nie mam zamiaru powstrzymywać się przed gapieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś wyglądającego jak macka wyrosła z pnia jednego z drzew i zaczęła owijać się wokół dziewcząt!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! – krzyknęła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka owinęła się dookoła nóg Asii i zaczęła pełznąć do góry. Wpełzła pod jej postrzępione ubrania i zaczęła się ruszać. Nogi Asii! Piersi! Tyłeczek! Są profanowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem, że Buchou i pozostałe dziewczyny także mają problem z macką, która oplątuje ich intymne miejsca. Nawet jeśli jest to niewłaściwe, to jest to wspaniała sytuacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One nie mają nazw, to śluz rozpuszczający ubrania oraz zwykła macka. Ta dwójka zawsze współpracuje podczas polowań. Nawet jeśli są potworami, to śluz atakuje tylko ubrania, a macka chce zdobyć kobiece sekrecje&amp;lt;ref name=&amp;quot; Sekrecja &amp;quot;&amp;gt; w fizjologii wydzielanie: zewnętrzne, np.: enzymów trawiennych, śliny, śluzu oraz wewnętrzne - do krwi np. hormonów.&amp;lt;/ref&amp;gt;,  więc nie są  zbyt niebezpieczni….. – powiedział Esh-san, który też cieszył się widokiem i jednocześnie powstrzymywał krwotok z nosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_069.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–––! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co…..co takiego? Nie wierzyłem własnym uszom. Śluz rozpuszczający ubrania!? Macka jedząca kobiece sekrecje!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten śluz i macki nie są rzadkie, ale potrafią sprawić wiele kłopotów tym, którzy chcą zwiedzić las. Najlepiej użyć ognia do przepędzenia ich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chcę żeby ten śluz i macki zostały moimi chowańcami! Rozpuszczanie ubrań! Jedzenie kobiecych sekrecji! Oni są tymi, na których tak długo czekałem! – ogłosiłem to z iskrami w oczach, przerywając wywód Esha-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Znalazłem go, nareszcie go odnalazłem! Moje chowańce. Moje jedyne chowańce! Buchou westchnęła, spalając jednocześnie śluz ogniem. Nieeeeeeeee, mój śluz-chan i macka-chaaaaaaaaaaaaaan! Płonąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wiesz że chowańce są bardzo ważne dla diabłów, prawda? Przemyśl to dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknąłem oczy i zacząłem myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…...............................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przemyślałem, chcę aby on został moim chowańcem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślałeś zaledwie trzy sekundy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po Buchou, Akeno-san także zaczęła wypalać ogniem śluz i macki! Aaaaaaach! Mój……! Mój chowaniec-chan został wysłany do nieba! Spaliły go na popiół! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rozerwała macki na kawałki i wyrzuciła w powietrze, jakby były jakimś szkodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie rób tego! Nie znęcaj się nad moją macką-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odsuń się Ise. Tą bezużyteczną kreaturę trzeba spalić na popiół, a ty stoisz mi na drodze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie ma współczucia. Ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIE! Zamierzam uczynić z tego śluzu i macek moje chowańce!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsłem głową i objąłem Asię, chroniąc pokrywającą ją śluz i macki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ich chronić nawet za cenę własnego życia! Oni są moimi ważnymi towarzyszami! Przyjaciele! Chowańce są naszymi przyjaciółmi! To moi towarzysze, Buchouuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone chowańce, zupełnie jak ta dwójka! Nigdy już mogę nie mieć szans na ich schwytanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni są tymi, których szukałem od tak dawna! Dzięki nim zdobędę własne królestwo! Zajdę wysoko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka będzie bardzo przydatna, kiedy stworzę własny harem! To jasne, że będą również przydatni w wielu erotycznych sytuacjach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, umm…… przytulasz się do mnie…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Asii przybrała kolor szkarłatu. Proszę Asiu, wytrzymaj to. Chcę chronić ten śluz i macki. One są rzeczami, które muszę chronić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, Surataro…… Shukushumaru…. Moi ważni partnerzy…. zdecydowanie was obronię, chłopcy…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ich delikatnie razem z Asią, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, wygląda na to, że nadał już im imiona – Akeno-san powiedziała to z rozbawieniem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację, nadałem im imiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwszy raz widzę diabła, który tak pożąda tego śluzu i macek….. To doprawdy zaskakujące. Świat naprawdę jest wielki, prawda Gremory-san? – Esh-san powiedział to, patrząc na mnie ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam….. Kiedy ten chłopak odda się swoim żądzom, to wtedy nie myśli jak należy…. – Buchou przybrała smutny wyraz twarzy, a jej wzrok przepełniony był współczuciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chlip, nie wrócę do domu, póki nie zrobię z nich moich chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zamierzałem przesunąć się nawet o centymetr, kiedy nagle usłyszałem, jak coś nadlatuje. Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku….. w powietrzu unosiło się smoczątko o niebieskiej łusce. Smok Chochlikowaty. Kiedy u diabła tu przyleciał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUZZ BUZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała smoczątka zaczęły wydostawać się błękitne błyskawice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ech? Nie mówcie mi że…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie miałem czasu, aby tego uniknąć, silne napięcie elektryczne przewierciło moje ciało!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aggggggggggggggggggggggggggggggggggggh!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Całe moje ciało zostało sparaliżowane….. Gdyby to było anime, to pewnie prześwietliłoby mój szkielet……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U–umm, Ise-san…..? Nic ci nie jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wyglądało na to, że nic się nie stało przytulanej przeze mnie Asii…. Co to do diabła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty atakuje elektrycznością tylko tych, których uznaje za swoich wrogów. Nie uważa więc tej dziewczyny za swojego wroga – wyjaśnił mi Esh-san, który też był spalony na czarno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciebie również poraził! Zaraz, według tego co powiedziałeś, ten smoczek uważa nas za wrogów! Kibie też się dostało. Ciągle się uśmiechał, ale czułem od niego, że ma zamiar zamordować to smoczątko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że Asia trzyma w ramionach smoka, a śluz który ją pokrywał, był spopielony! Niemożliwe! Mój towarzysz! Mój chowaniec-chan! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suratarooooooo! Shukushumaruuuuu! Uwaaaaaaaaaaaaaach!! – rozpaczałem tuląc do piersi ich zwłoki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się mogło stać! Świat nie jest sprawiedliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że wyeliminował śluz i macki, które atakowały Asię. Możliwe, że ten smok jest samcem. Słyszałam, że samce smoków przepadają za przedstawicielkami płci przeciwnej różnych ras – powiedziała Buchou głaszcząc smoczątko po głowie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok z pewnością jest uczciwy wobec swoich uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko to straszne, mój Surataro i Shukushumaru……oni odeszli…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany. Cholera! Więc ten smok jest lubieżnikiem! Więc dlatego nic nie zrobił dziewczynom i poraził Kibę! ……..Właściwie to o Kibę nawet nie mam żalu! Mimo tego nie wybaczę ci! Surataro i Shukushumaru byli zboczeni, ale nie byli źli! Chyba! Żyli własnym życiem w bardzo poważny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy i wstałem na nogi. Stanąłem naprzeciwko tego smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Surataro i Shukushumaru. Byli naprawdę dobrymi stworzeniami…… Moi towarzysze numer jeden…… A ty obróciłeś ich w popiół…… &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Zacząłem się trząść z wściekłości. Tak, nie przebaczę ci! Pomsta będzie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaa – smoczątko westchnęło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie coś pękło, wydając przy tym dźwięk. Moje ciało zaczęła pokrywać aura. Wszyscy pozostali członkowie odsunęli się, ponieważ wyczuli nienormalną intensywność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Teraz jestem wkurzony, Smoku Chochlikowaty! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując tą brutalną aurę, wymierzyłem w niego moją pięść. Rosnące dookoła drzewa, z powodu mojej aury zaczęły wydawać dziwne odgłosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Nigdy wcześniej nie czułam takiego pulsowania demonicznych mocy! W Iseiu-kun ciągle śpią jakieś nieznane moce. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że obudzi je coś takiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za przytłaczająca aura! Ise, dlaczego nie użyjesz tych mocy do czegoś bardziej przydatnego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Buchou były zszokowane i jednocześnie zaskoczone. Przepraszam was, moje Onee-sama. Kiedy chodzi o moje żądze i pragnienia, budzi się we mnie bestia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpustne żądze i czyste pragnienie seksu. Stracone złudzenia wprawiły Iseia-kun w prawdziwą wściekłość – Kiba próbował spokojnie zanalizować całą sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz racje Casanovo! Nikt nie jest w stanie powstrzymać mojego gniewu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Włączył mu się tryb super zboczeńca – stwierdziła Koneko-chan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację! Twoja odpowiedź jest najbardziej dokładna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoku Chochlikowaty! Nie przebaczę ci tego! Śluz rozpuszczający ubrania dziewczyn, Surataro! Macka jedząca dziewczęce sekrecje, Shukushumaru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faceci których pokochałem od pierwszego wejrzenia, a ty ich…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Buchou i Akeno-san nie są mnie w stanie teraz powstrzymać! Nie! Nawet nie próbujcie tego zrobić! To za was, chłopcy! Są rzeczy, które mężczyzna musi zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostateczny! Niezwyciężony! Moja smocza moc, o której powiedziano, że jest najpotężniejsza na świecie! Przyjmij tą moc i zgiń! – powiedziałem to samo co Raiser Feneks i uniosłem moje okryte demoniczną mocą ręce w stronę smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie znęcaj się nad nim! – Asia powiedziała to, jakby udzielała wykładu, a jednocześnie przytulała się do smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Powstrzymałem moją pięść zanim dotarłem do smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chlip. Jeśli Asia, która jest dla mnie jak młodsza siostra, mówi coś takiego, to nie jestem wtedy w stanie nic zrobić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiłem się na smoka, wyglądało jednak na to, że przywiązał się już do Asii, która go rozpieszczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że Smoki Chochlikowate ciągną do ludzi o czystych sercach. Wygląda na to, że naprawdę przywiązał się do tej dziewczyny – wyjaśnił Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wybrał Asię. Cóż, Asia zdecydowanie ma czyste serce, jest w końcu taką dobrą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Ise przegrał – uśmiechnęła się Buchou, kładąc dłoń na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…….. Moje demoniczne moce zniknęły i wziąłem głęboki oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok może zostać moim chowańcem? – zapytała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że to zależy od Iseia. Co ty na to, Ise? – zadała mi pytanie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na mnie. Uu, To wygląda, jakbym to ja był głównym czarnym charakterem. Nie, ja jestem czarnym charakterem. Oszalałem z powodu moich seksualnych żądzy. To nie wina smoka. W końcu pomógł Asii, którą zaatakował śluz i macki…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostawiam decyzję Asii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surataro, Shukushumaru, nie mogłem was pomścić. Popłakałem się z żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W imieniu  A-Asii Argento, rozkazuję ci! B-będziesz moim chowańcem i będziesz odpowiadał na moje kontrakty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy na skraj lasu. Asia stworzyła przed nami zielony magiczny krąg. Smok Chochlikowaty siedział w środku i zawierał właśnie kontrakt z Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wspierała ją Akeno-san, gdyż Asia jest początkująca. Wygląda jednak na to, że ceremonia przebiega bardzo dobrze. Akeno-san także musiała czuć ulgę. Asia w przeciwieństwie do mnie, jest bardzo utalentowanym początkującym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie Smok Chochlikowaty nie wiąże się z diabłami, więc ta dziewczyna musi mieć naprawdę czyste serce. Coś podobnego nigdy dotąd nie miało miejsca, wygląda na to, że ceremonia zawarcia kontraktu dobrze się skończyła. – Powiedział Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc Asia złapała rzadkiego smoka w rzadki sposób huh. Jest naprawdę niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu zaczęło powoli gasnąć. Ponieważ ceremonia się skończyła, smoczątko pofrunęło w stronę Asii i zaczęło się z nią bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Łaskoczesz mnie Rase-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_079.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazwałam go tak, ponieważ używa błyskawic&amp;lt;ref&amp;gt;Błyskawica po japońsku to rageki&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz pożyczyłam kawałek twojego imienia, Ise-kun. Nawet jeśli używa błyskawic, to chcę żeby był taki jak ty. …… Czy to dla ciebie kłopot? – Gdy tylko wyraziłem moje podejrzenia co do imienia, Asia zaraz udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wszystko w porządku……. Cóż, bądźmy dla siebie mili, Rase—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spróbowałem się do nich zbliżyć, jego ciało zaczęło się świecić na niebiesko….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ! SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agaaaaaaaaaaah, Gggggggggga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Gough…… U-Umm, Rase-kun dlaczego razisz tą elektrycznością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałem powiedzieć, samiec smoka nie znosi samców innych ras. – Powiedział Esh-san, którego też nieźle przypiekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za jego plecami Kiba uśmiechał się, mimo iż też został porażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wszyscy faceci są dla ciebie tacy sami Rase-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase-san jest naprawdę niegrzeczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tak Buchou, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Jeśli chodzi o nienawiść do mężczyzn, to pod tym względem jest podobny Ise-kun’a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, chodzi ci o to, ze nienawidzi tej samej płci, prawda Akeno-san….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak jak myślałem, Surataro i Shukushumaru byliby lepsi…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jesli jest mi ich żal, to nie powrócą. Chlip, dlaczego umarliście i zostawiliście mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Zboczeńcy powinni umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jest dokładnie tak jak mówisz, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja ścieżka do złapania własnego chowańca jest jeszcze długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro jednak Asia złapała dla siebie jednego, to można uznać to za „szczęśliwe zakończenie”.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254859</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254859"/>
		<updated>2013-05-28T14:47:10Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wymagania chowańców.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Właśnie teraz mam przed sobą wspaniały widok. Dziewczyny przebierają się na moich oczach! TAK! Jestem w żeńskiej szatni! Ciszę się widokiem ciał pierwszoroczniaczek. Podglądanie przebierających się kouhai…….. Poczucie winy oraz deprawacji tylko polepsza sytuację. Rany….. Nawet jeśli są z pierwszego roku, to są niesamowicie rozwinięte. Ich piersi są takie atrakcyjne, mimo iż noszą bieliznę! Ech? Skąd ja je właściwie podglądam? Fufufu, jestem wewnątrz szafki, na której naklejono kartkę z napisem „Nie używać”. To miejsce powinno zostać wpisane na listę UNESCO. Och, Jakie ładne nogi ma ta dziewczyna! Dziękuję ci za nie! Chce mi się krzyczeć z tego powodu! Tak przy okazji, są tu jeszcze dwie inne szafki z przywieszką „Nie używać”. Wewnątrz nich ukrywają się moi dwaj przyjaciele, Motohama i Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To zupełnie jak loża VIP-ów, albo miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wprowadzili mnie tutaj moi dwaj źli kumple! Tak! To zdecydowanie wspaniałe miejsce! Hmm? Jest tu też jakaś mała dziewczynka…….. Hej, to Koneko-chan! Och, a więc to klasa Koneko-chan! Cóż za zbieg okoliczności! Uwa, Koneko-chan jest naprawdę mała i to w wielu miejscach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem wyczuć pełną żądzy aurę z szafki Motohamy. No tak, przecież jest lolikonem. Na widok Koneko–chan, nie potrafi powstrzymać swojego podekscytowania. Teraz pewnie dokładnie zachowuje ten obraz w swoim mózgu. Motohama, pewnie dzisiejszej nocy będziesz bardzo zajęty! Nie, Koneko-chan jest moją ważną kouhai. Jej ciało loli nie powinno mnie cieszyć……. Huh? Może to nawet jest przyjemne. Dziwne, czyżbym sam stał się lolikonem……. Dziewczyny zaczęły już wychodzić, ale Koneko-chan wcale się nie spieszyło, mimo iż skończyła się już przebierać. Huh? Czyżby coś się stało? Trudno będzie wyjść……. Kiedy w pomieszczeniu pozostała już tylko Koneko-chan, wstała powoli i……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooch!!? Szafka w której siedzę została brutalnie uderzona! Pięść Koneko-chan wbiła się głęboko w stalowe drzwi, więc uniknąłem ciosu, skręcając moje ciało! Tego oczekiwałem po nadludzko silnej dziewczynie! Przerażające! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PACHIN! &#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8__c006.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się rozleciały. Stalowe drzwi! Ja i Koneko-chan staliśmy teraz twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C….cześć – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem ją podniesioną dłonią.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …...Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOS! DON! DOGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu! Oga! Czeka..! Koneko-chan! Zaczekaj chwi…..GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego słowa zaczęła mnie okładać pięściami! Umrę! Ałć! Zaraz zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, Motohama i Matsuda wyznali mi z sinymi twarzami, że pierwszy raz w życiu widzieli krwawą łaźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po szkole tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w pokoju klubowym, a Asia leczyła właśnie swoją mocą moją posiniaczoną twarz. Wygląda na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dostał na co zasłużył – wymruczała siedząca na sofie Koneko-chan, która była ode mnie trochę oddalona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta miały kształt litery „n”, a na twarzy gościł niemiły wyraz. Cóż, to chyba oczywiste, że wkurzył ją fakt, że ktoś ją podglądał kiedy się przebierała. Ale ta lawina ciosów to według niej i tak za mała kara dla mnie. Myślałem już że umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, dlaczego taki jesteś…. – Buchou westchnęła ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Powinieneś powściągnąć swoją żądzę do podglądania dziewczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nalała mi herbaty ze swoimi zwykłym, miłym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to jest silniejsze ode mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chętnie pokażę ci każdy sekret mojego ciała, kiedy będę się przebierał – Kiba powiedział coś gejowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!! Jak niby mógłby mnie cieszyć widok przebierającego się faceta! Dziewczyna z nierozwiniętym ciałem także mnie nie bawi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nierozwiniętym…............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WZROK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan posłała mi ostre spojrzenie. Prze.. przepraszam cię bardzo, Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Nie powinieneś podglądać przebierających się dziewczyn……. Je…jeśli tak bardzo pożądasz widoku nagiego kobiecego ciała……To ja mogłabym…….. – Asia powiedziała to, kręcąc się jednocześnie nieśmiało w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Nie musisz się do tego zmuszać, Asiu! Chce tego, ale nie do końca o to chodzi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio ta dziewczyna staje się coraz śmielsza. Jest słodka, ale będę zakłopotany, jeśli dziewczyna którą mam chronić, będzie mi mówić coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, jeśli chcesz oglądać nagie ciało, powinieneś mi to po prostu powiedzieć. Mogę ci się tak pokazać w każdej chwili, w wannie, albo w łóżku – Buchou-sama powiedział to takim niedbałym tonem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszkam teraz z Buchou, a ona mówi mi coś takiego! Jestem wdzięczny! Z moich oczu pociekły łzy! Buchou zawsze robi ze mną takie erotyczne rzeczy, więc moje ciało nie może tego wytrzymać! Nie mogę jednak zrobić nic, póki mieszkam z moimi rodzicami, a do tego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uszczypnęła mnie cicho w policzek, robiąc przy tym niemiłą minę……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Chowańce? – Zapytałem podejrzanym tonem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chowańce. Ty i Asia ciągle jeszcze żadnego nie macie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chowańce. Istoty, które są naszymi rękami i stopami. Powiedziano mi również, że są bardzo przydatne w naszej diabelskiej robocie. Normalnie rozwożenie ulotek to robota chowańców. Chowańców i początkujących diabłów. Ja też roznosiłem ulotki każdej nocy, pedałując na rowerze jak szalony…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem na dłoni Buchou pojawił się czerwony nietoperz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój chowaniec.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nietoperz był tego samego koloru co włosy Buchou i rozsiewał dookoła siebie taką dostojną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tutaj należy do mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wezwała coś, co wyglądało jak Oni, który był wielkości dłoni………. Czy to Ko-oni&amp;lt;ref name=&amp;quot; Ko-oni &amp;quot;&amp;gt;Ko-oni oznacza małego oni. Oni są rodzajem demonów z japońskich wierzeń.&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To jest Shiro. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytulała białego kota. Ma na imię Koneko i ma kota za chowańca&amp;lt;ref name=&amp;quot; Koneko &amp;quot;&amp;gt;Koneko oznacza po japońsku kociaka, kociątko, kocię.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jakie to słodkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim jest...... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oszczędź mi tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś oziębły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się gorzko słysząc moją odpowiedź, ale i tak na jego ramieniu pojawił się mały ptak. Rozumiem, więc poza mną i Asią każdy ma chowańca. Nietoperz Buchou przeleciał mi nad głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chowańce to podstawa dla diabłów. Mogą pomagać swoim panom. Można ich używać do przesyłania informacji lub szpiegowania. Ty i Asia także musicie mieć po jednym, abyście mogli ich używać w pewnych sytuacjach – Buchou powiedziała to głaszcząc mnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, bycie głaskanym przez Buchou całkowicie niszczy cały ten ból, którego dzisiaj doznałem. Moja Onee-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym zachwycony, ale nagle magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko gotowe, Buchou – zameldowała Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko gotowe? Ja i Asia byliśmy trochę zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chodźmy upolować dla was chowańce – powiedziała Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach ta waga jej słów, taka oto jest moja pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy magiczny krąg służący do teleportacji przestał w końcu świecić, zorientowałem się, że znajduję się w jakimś nieznanym lesie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym lesie żyje wiele chowańców. Dzisiaj Ise i Asia złapią dla siebie po jednym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Las Chowańców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chaa, więc to tak. Wszędzie rosły wysokie drzewa, których korony przesłaniały słońce, więc do ziemi nie docierały promienie słoneczne. Oczy diabłów są jednak świetnie przystosowane do ciemności, więc nie miało to większego znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za gęsty las. Nie mogłem wytrzymać tego żaru, więc nie zauważyłbym, gdyby coś nagle się pojawiło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złap je wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Mnie i Asię zaskoczył ten na nagły krzyk, jak i osoba która się nagle pojawiła. Przestraszona Asia schowała się za moimi plecami. Tą osobą był młody mężczyzna ubrany w jakieś łachmany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Esh Ketchup&amp;lt;ref name=&amp;quot; Esh &amp;quot;&amp;gt;WIEM, WIEM, WIEM, że mistrz chowańców w angielskiej i japońskiej wersji nosił inne imię, ale zdecydowałem się na małą zmianę w tłumaczeniu. Jak niektórzy bowiem zauważyli, Mistrz chowańców jest bowiem wzorowany na bohaterze pewnego anime (wzorowanego na grze przeznaczonej na Game Boya, zresztą same chowańce jak i polowanie na nie też zapożyczono, a raczej sparodiowano z tej gry), którego nazwy z różnych przyczyn nie ośmielę się wymienić, a które było jakiś czas temu puszczane w Polsce i które niejeden z czytelników miał zapewne okazję je oglądać (do czego pewnie się już jednak nie przyznaje). Zmieniłem więc imię, nazwisko i miasto z którego pochodzi mistrz, aby pasowało do polskiego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy mi to wybaczą, a jeśli edytor uważa to za nieodpowiednie, to proszę zmienić. Nie obrażę się.&amp;lt;/ref&amp;gt; z miasta Albastia! Jestem diabłem który trenuje aby zostać mistrzem chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh, facet który się nagle pojawił był dziwny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esh-san, przyprowadziłam ci tych, o których wspominałam – Buchou przedstawiła nas temu samozwańczemu mistrzowi chowańców.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Przeciętny chłopaczek i śliczna blondyneczka huh. OK! Zostawcie to mi! Jeśli chodzi o mnie, chowańce zostaną „złapane wszystkie”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten gość nadużywa słowa „zostać”. I nie mów że jestem przeciętnym chłopaczkiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asia, jeśli chodzi o chowańce to ten gość jest profesjonalistą. Dzisiaj złapiemy je w tym lesie, korzystając z jego rad. Dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – ja i Asia odpowiedzieliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc dzisiaj złapię sobie chowańca. Hmm, ciekawe jakiego typu będzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jakiego typu chowańca chcecie? Silnego? Szybkiego? A może trującego? – kiedy byłem pełen podejrzeń, Esh-san zadał nam pytanie całkiem przyjaznym tonem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak nagle jakichś strasznych rzeczy o trujących typach. Więc jaki typ nam proponujesz? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san uśmiechnął się w odpowiedzi i wyciągnął coś, co wyglądało jak katalog. Wskazał palcem dziko wyglądającą kreaturę, wyobrażoną na jednej ze stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto co polecam! jeden ze Smoczych Królów! Smok Karmy Chaosu, Tiamat! To legendarny smok i jedyna samica wśród Smoczych Królów! Ciągle nie ma diabła, który byłby w stanie ją złapać! To chyba oczywiste! W końcu mówi się, że jest równie silna co Maou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie została złapana, to jest na poziomie Maou! Czyś ty oszalał! Jakby na to nie patrzyć, ta bestia jest jak ostatni boss w jakimś RPG! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś nie jest na poziomie chowańca! To jest jak super boss! Ostateczny Boss! Nikt tego jeszcze nie złapał!? Czy ty masz w ogóle pojęcie, co znaczy słowo „proponować”!? Czuję się, jakby mnie wrzucono do ostatniego lochu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze brzmi. Pewnie dwa legendarne smoki dobrze by się ze sobą dogadywały. Jesteś moim cudownym sługą, więc byłoby mile widziane, gdybyś ją złapał – moja wesoła Buchou powiedziała coś lekkomyślnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ty próbujesz zabić swojego cudownego sługę!? Wprawdzie Sekiryuutei mieszka w mojej lewej ręce, ale w tym przypadku zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, to niemożliwe! Powiem ci coś, nie możemy polegać na tej książce. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To tylko twoja wyobraźnia, Ise-kun. Tak, możesz tego dokonać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymknij się, Kibaaaaaaa! Sam sobie idź i zapoluj na tą potworęęęęęę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na samym początku coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie potrzebuje takiego chowańca, nie ma jakiegoś innego, który byłby bardziej przyjazny i łatwiejszy do złapania? – uspokoiłem się i zadałem pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Rozumiem, Więc co powiesz na to? To Hydra! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał mi zdjęcie wielkiego węża, który miał wiele głów. …….Hmm? Nie wygląda na przyjazne stworzenie. Mimo jego aparycji, to może zna się na krawiectwie i parzeniu zielonej herbaty? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma przenikliwe oczy, ostre kły, a ilustracja jest oznaczona symbolem trucizny, czaszką i dwoma piszczelami…… Zaraz, to ten wąż wyleguje się na stosie ludzkich kości....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta Hydra jest niesamowita, a jej jad to najbardziej śmiercionośna trucizna! Nie ma na tym świecie diabła, którego nie byłaby w stanie zabić! Co ważniejsze, jest nieśmiertelna. To najgorsza z możliwych kreatur, która potrafi nawet zwrócić się przeciwko swojemu panu i go zabić! Prawda że jest użyteczna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nie potrafiłem już powstrzymać tego uczucia, które narastało wewnątrz mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę mu przyłożyć Buchou? Pięknie proszę, mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_055.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Hydra jest rzadkim stworzeniem, więc to by było wspaniałe. Jeśli dobrze pamiętam, to jedna żyje gdzieś głęboko w lesie….. Do końca dnia bylibyśmy z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała w głąb lasu. Naprawdę jest chętna na złapanie tego czegoś? Nie wrócę z tego żywy!! Zgubię się i zniknę! Jeśli coś pójdzie nie tak, to skończę w środku tej Hydry-san, która jest „użyteczna” i „przyjazna”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san podniósł kciuk w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, powinieneś przeżyć jakąś przygodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zawracaj mi głowy! Nie chce potwora, który jest ode mnie potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki grymaśny jest ten chłopak. Więc kogo chcesz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san najwyraźniej dobrze się bawił. Tak, ja i smok wewnątrz mnie chcemy zabić tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A nie ma jakichś słodkich chowańców? Na przykład podobnych do dziewczyn.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli się nad tym zastanowić, to chyba powinny takie istnieć. Esh mlasnął językiem i przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowicjusze nigdy niczego nie rozumieją. Słuchaj no, powinieneś złapać potężnego chowańca, a każdy z nich ma inne umiejętności. Jeśli masz zamiar zostać mistrzem chowańców, to musisz złapać ich co najmniej kilka. Potem wyłaniasz z nich najsilniejszego samca i najsilniejszą samicę. Rozmnażasz je i masz przychówek, który dziedziczy po rodzicach potężne umiejętności. Następnie............. – wygląda na to, że zaczął mówić na temat związany z chowańcami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chce jakiegoś słodkiego chowańca – powiedziała Asia, która ciągle chowała się za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, rozumiem – Esh przerwał swój wywód i odpowiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Co jest nie tak z tym gościem? Wygląda na to, że polowanie na chowańce będzie dłuższe niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, Święty Duch jest gdzieś w pobliżu tego jeziora – Esh-san powiedział to cichym głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami było wielkie jezioro. Błyszczało się i mieniło, co nadawało mu bardzo świętego charakteru. Zbliżaliśmy się do jeziora, ukrywając przy tym naszą obecność w cieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wodny Święty Duch, Undine żyje w tym jeziorze i nie pokazuje się nikomu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co powiedział Esh-san, wodny Święty Duch Undine jest dziewicą z czystym sercem i wspaniałym ciałem. Co ważniejsze, potrafi leczyć złamane serce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, To cudownie! Czysta, piękna dziewica! Co prawda Asia była taką osobą i zawsze przebywała obok mnie, ale naprawdę ekscytowała mnie myśl, że mógłbym mieć chowańca takiego jak ona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, wygląda na to, że mogę zrobić krok naprzód, w celu zrealizowania mojego marzenia o haremie. Po pierwsze mój chowaniec będzie słodką dziewczyną. Jestem pewien że nosi przezroczystą szatę i jest smukłym, pięknym duchem z jasnoniebieskimi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się już doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, Undine! Moja Undine! Tak, na początek zaserwuje mi udową poduszeczkę! Następnie zażądam, aby wyczyściła mi uszy! A.. a potem p–p–p–piiiieeeeeeerrrrrssssssssiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B–Buchou, kiedy ona będzie już moim chowańcem, to będę mógł z nią zrobić co tylko mi się podoba, prawda? – na wszelki wypadek wolałem aby Buchou mi wszystko potwierdziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powie mi chyba nagle, że „Molestowanie seksualne chowańców jest zabronione”, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziesz mógł z nią robić co tylko zechcesz. Będzie w końcu twoim chowańcem – odpowiedź Buchou wywołała u mnie potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo będę mógł z nią obić wszystko co zechcę! Nie potrafiłem wyrazić mojej radości w inny sposób, niż płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Jezioro zaczyna się świecić. Undine zaraz się pojawi – Esh-san wskazał palcem jezioro. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och, nareszcie! Spojrzałem w tamtym kierunku. Teraz weź mnie do świata marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim oczom ukazała się istota z jasnoniebieskim włosami, które mieniły się niczym światło. Ubrana była w przezroczystą szatę, która okrywała jej……… gigantyczne cielsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienormalne bicepsy, łydki grubsze niż moja talia, klata wyglądająca jak wykuta z żelaza i godna wojownika twarz, pokryta bliznami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ odwróciła się tak nagle, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Przecierałem moje oczy w nadziei, że to wszystko nie dzieje się naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to do cholery ma byćććććććććććććććććććććććććć!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest Undine – brutalne słowa Esha-san dotarły do moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jak jakieś fantasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie! To chyba jakiś adept sztuk walki będący w trakcie treningu. Spójrz, przeznaczeniem tych mięśni jest zniszczyć ludzkie ciało. Wygląda na to, że to coś byłoby w stanie podbić świat za pomocą samych swoich pięści. Nie ma nawet żadnego słabego punktu. To waleczny człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Undine zawsze wszczyna bitwę z każdym, kto naruszył jej terytorium. Jeśli nie jesteś wystarczająco silny, to lepiej nie zbliżaj się do jeziora. Świat Świętych Duchów jest bardzo potężny, ale ona wygląda na silną. To naprawdę rzadkość. Radzę ci ją złapać. Jej specjalizacja ciosu pięścią, jest naprawdę mocną umiejętnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalizacją Undine jest cios pięścią!? Nie chcę słyszeć tego opisu! Nie chcę słyszeć takich niebezpiecznych słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze! Nie jest leczącym typem, tylko morderczym! Nie potrzebuję leczącego Świętego Ducha, który potrafi porządnie przypieprzyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbeczałem się głośno. Straszne! Nigdy nie słyszałem wcześniej o czymś tak strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko jest kobietą, wiesz o tym, prawda? Dodatkowo ma w sobie duży potencjał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę tego słyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją twarz i zacząłem płakać! Oooooooooo! Mówisz więc, że to jest dziewczyna!? Aaaagh, prawda jest taka okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat się po prostu zmienia, Ise. Buchou powiedziała to kładąc swoją dłoń na moim ramieniu i kiwając głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są takie czyste. Jestem pewna, że jest dziewczyną z czystym sercem – Asia powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm Asiu, potrafisz nazwać to „coś” dziewczyną. Huh? To dziwne, moje oczy jeszcze nie przestały łzawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła się kolejna – rozległ się głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w tamtym kierunku z nadzieją......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........ i ujrzałem Świętego Ducha z jasnoniebieskimi włosami oraz taką samą aparycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………..Chlip……..Dla–Dlaczego……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U…Uoooooooooooooooooooooooooooooooh…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–I…..Ise-kun, wiesz, nie uważam tego za powód aby aż tak rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kibaaaa. Wewnątrz moich fantazji jest pewne marzenie. Szukałem na tym świecie jakiejś piękności, a wszystko przez Buchou, która jako diabeł jest niesamowicie piękna. Skończyłem mając tylko moje fantazje. Co to ma jednak być? Dlaczego muszę oglądać adepta sztuk walki!? Nie cierpię tego! Nienawidzę fantazjowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, jestem pewien, że są fantazje które spełnią twoje marzenia – Kiba pocieszał mnie, poklepując jednocześnie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest przystojniakiem którego naprawdę nie cierpię, ale tym razem pomyślałem sobie, że całkiem miły z niego gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie – Esh-san wskazał jezioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem ze obydwie Undine gapią się na siebie nawzajem. Można było między nimi wyczuć wrogość, a przestrzeń pomiędzy nimi falowała od nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gruba pięść trafiła prosto w brzuch przeciwnika, a hak uderzył w podbródek. Teraz zadała kopniak w łydkę, robiąc przy tym odgłos podobny do eksplozji i walnęła pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zaczynały krwawić z rozległych ran. Na skutek ich wzajemnego okładania się pięściami, intensywność walki zaczęła wzrastać. Święte Jezioro stało się teraz polem bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie, to teraz nieważne. Ech? Co te dziewczyny wyprawiają?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To walka o terytorium. Obydwie wyglądają na doświadczone wojowniczki – Esh-san wydawał się być bardzo zainteresowany tą całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka o terytorium…… Czy one nie powinny walczyć w bardziej „fantastyczny” sposób? Nie używają magii ani tym podobnych rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź co bądź, przemoc jest najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, mogę już iść do domu? Mam zamiar płakać, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to już płaczę! Chcę do domu! Chcę wrócić do domu razem z Asią! Nawet jeśli złapię to coś, to nie wygląda na to, aby umiała władać magią! Wszystko wskazuje, że jest lepsza w walce na pięści, niż używaniu magii, no i jak jej wielka aparycja mogłaby być przydatna w misjach! Nawet nie potrafiłaby ukryć się w cieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Spójrz chłopcze, zwyciężczyni zostanie twoim chowańcem! Ostateczna walka Undine! To naprawdę wspaniała przygoda! Och! Z pewnością pokazują nam rzadkie ciosy! – Esh-san powiedział to wszystko szczęśliwym głosem, klepiąc mnie przy tym po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha……. Jeśli! Daj sobie już spokój z tą przygodową bzdurą! Nie chcę tego typu przygody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nazwiemy tą Undine Dine-chan? – Asia powiedziała to przestraszonym tonem, mimo iż oglądała walkę stojąc przed nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Ta dziewczyna naprawdę chce złapać to coś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jakby na to nie patrzeć, Dine-chan to dla nas za wielki kłopot. Jeśli zrobisz z tego stwora swojego chowańca, to zdecydowanie zajdziesz z nim w ciążę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli mam urodzić czyjeś dziecko, to tylko twoje, Ise-san! – oowiedziała Asia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co powiedziałaś? Nie o to chodzi! ……..Ech!? Chcesz urodzić moje dziecko!? Nie to jest problemem! Zapomnij o Dine-chan! Nie jesteś w stanie jej kontrolować, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale jestem pewna, że Dine-chan jest bardzo samotna….. Ja to wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, w jakiś sposób zżyła się z tą istotą. To staje się niebezpieczne, więc położyłem dłoń na ramieniu Asi i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli tak jest, to ta dziewczyna może mieszkać sama. Spójrz, natura obdarzyła ją ciałem, które jest w stanie zmiażdżyć każdego przeciwnika. Dajmy spokój Dine-chan. Zaraz, co to właściwie za Dine-chan!? Nie nadawaj jej imienia! W ogóle to która z nich jest Dine-chan!? – zapytałem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chłoptasiu! Dine-chan ma problem! Właśnie rzucono nią przez ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eshhhhhhhhhhh! Zamknij się w końcuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa….. Dobrze, chodźmy w inne miejsce. W tym przypadku nic nie osiągniemy – Buchou powiedziała to z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób darowaliśmy sobie Dine–chan i poszliśmy gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, Smok Chochlikowaty jest typem smoka, który włada błękitnymi błyskawicami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy walczące między sobą Undine i podczas dalszej drogi powiedziano o rzadkim smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jest to rzadki smok, który wleciał gdzieś w głąb lasu. Esh-san zapytał nas, czy nie chcielibyśmy go złapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy już jednak zaznajomieni z bardzo niebezpiecznie wyglądającym smokiem, Tiamatem. Zacząłem się trząść, ponieważ to imię przerażało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok jest bardzo silny? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh–san tylko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ciągle smoczątko. Jeśli masz zamiar go złapać, to teraz jest najlepszy czas na to. Kiedy dorośnie, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będzie wprawdzie tak silny jak Smoczy Królowie, ale i tak będzie zaliczany do jednego z najpotężniejszych rodzajów smoków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczątko. Może powinniśmy go złapać? Hmm, to naprawdę mnie martwi. Jeden z najpotężniejszych rodzajów smoków. Z moją mocą Sekiryuutei, moglibyśmy ze sobą nieźle współdziałać. W dodatku ten „smok” brzmi tak fajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wolałbym przecież jakiegoś chowańca w typie dziewczyny…… Hmm, To naprawdę zmusza do myślenia! Z pewnością! Cycki albo smok, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pochłonięty tymi poważnymi rozmyślaniami, usłyszałem głośny krzyk Esha-san: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, aby zobaczyć jego przyczynę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błękitny połysk łuski....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na gałęzi wypoczywało sobie smoko-podobne stworzenie, będące wielkości orła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto on, Smok Chochlikowaty!– Esh-san był tym wyraźnie podekscytowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Och…….oooooo! T-To jest smok!? Wow, to mój pierwszy raz, kiedy widzę prawdziwego smoka! Jest mały, ale wygląda wspaniale. Te oczy są takie urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty. To pierwszy raz kiedy go widzę. Cóż za piękna łuska. Świeci się na niebiesko, jak błękitny diament. – Buchou także wyglądała na głęboko poruszoną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet ona widzi go pierwszy raz. Musi więc być naprawdę rzadki. Podjąłem decyzję! Śliczny chowaniec byłby dobry, ale rzadki jest najlepszy! Smoku Chochlikowaty, wybieram cię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaa! – Rozległ się krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem w tamtą stronę......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś lepka rzecz zaatakowała Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-To jest! – Krzyknęła Buchou. Ją też to oblazło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem, że wszystkie dziewczyny są pokryte tym obślizgłym czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta obślizgła galareta spada z nieba. Czy siedziała pomiędzy drzewami? Zaraz, to się rusza! Żyjąca galareta? To potwór? To w ogóle żyje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śluz. – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to śluz! Znałem to z jednej gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Czy to jest trujące!? Zacząłem myśleć, że to niebezpieczna sytuacja, ale szybko mi to przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje ubrania się rozpuszczają! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak krzyczała Asia, galaretowaty stwór zaczął rozpuszczać mundurki dziewcząt, tym samym uwidaczniając ich bieliznę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buu! Doznałem krwotoku z nosa! Cóż za cudowne zdarzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śluz nie zatrzymywał swojego ataku i powoli zaczął rozpuszczać bieliznę! Uoooooooo! Przed moimi oczami miało miejsce zdarzenie, którego nie mogłem przestać obserwować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyłożyła mi, okrywając przy tym intymne części swojego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie patrz proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-Nawet jeśli tak mówisz….. Ten śluz może być niebezpieczny……. Ach, widzę też Buchou, Asię i Akeno-san. Zapisać to w pamięci. Zapisać to w pamięci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że patrzenie na to sprawia Kibie przykrość. Z pewnością jesteś dżentelmenem. Ja nie mam zamiaru powstrzymywać się przed patrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś wyglądającego jak macka wyrosła z pnia jednego z drzew i zaczęła owijać się wokół dziewcząt!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! – Krzyknęła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka owinęła się dookoła nóg Asii i zaczęła pełznąć do góry. Wpełzła pod jej postrzępione ubrania i zaczęła się ruszać. Nogi Asii! Piersi! Tyłeczek! Są profanowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem, że Buchou i pozostałe dziewczyny także mają problem z macką, która oplątuje ich intymne miejsca. Nawet jeśli jest to niewłaściwe, to jest to wspaniała sytuacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One nie mają nazw, to śluz rozpuszczający ubrania oraz zwykła macka. Ta dwójka zawsze współpracuje podczas polowań. Nawet jeśli są potworami, to śluz atakuje tylko ubrania, a macka chce zdobyć kobiece sekrecje&amp;lt;ref name=&amp;quot; Sekrecja &amp;quot;&amp;gt; w fizjologii wydzielanie: zewnętrzne, np.: enzymów trawiennych, śliny, śluzu oraz wewnętrzne - do krwi np. hormonów.&amp;lt;/ref&amp;gt;,  więc nie są  zbyt niebezpieczni….. – Powiedział Esh-san, który też cieszył się widokiem i jednocześnie powstrzymywał krwotok z nosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_069.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–––! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co…..co takiego? Nie wierzyłem własnym uszom. Śluz rozpuszczający ubrania!? Macka jedząca kobiece sekrecje!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten śluz i macki nie są rzadkie, ale potrafią sprawić wiele kłopotów tym, którzy chcą zwiedzić las. Najlepiej użyć ognia do przepędzenia ich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chcę żeby ten śluz i macki zostały moimi chowańcami! Rozpuszczanie ubrań! Jedzenie kobiecych sekrecji! Oni są tymi, na których tak długo czekałem! – Ogłosiłem to z iskrami w oczach, przerywając wywód Esha-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Znalazłem go, nareszcie go odnalazłem! Moje chowańce. Moje jedyne chowańce! Buchou westchnęła, spalając jednocześnie śluz ogniem. Nieeeeeeeee, mój śluz-chan i macka-chaaaaaaaaaaaaaan! Płonąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wiesz że chowańce są bardzo ważne dla diabłów, prawda? Przemyśl to dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknąłem oczy i zacząłem myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…...............................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przemyślałem, chcę aby on został moim chowańcem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, trzy sekundy minęły od momentu, gdy zacząłeś myśleć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po Buchou, Akeno-san także zaczęła wypalać ogniem śluz i macki! Aaaaaaach! Mój……! Mój chowaniec-chan został wysłany do nieba! Spaliły go na popiół! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rozerwała macki na kawałki i wyrzuciła w powietrze, jakby były jakimś szkodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie rób tego! Nie znęcaj się nad moją macką-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odsuń się Ise. Tą bezużyteczną kreaturę trzeba spalić na popiół, a ty stoisz mi na drodze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie ma współczucia. Ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIE! Zamierzam uczynić z tego śluzu i macek moje chowańce!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsłem głową i objąłem Asię, chroniąc pokrywającą ją śluz i macki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ich chronić nawet za cenę własnego życia! Oni są moimi ważnymi towarzyszami! Przyjaciele! Chowańce są naszymi przyjaciółmi! To moi towarzysze, Buchouuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone chowańce, zupełnie jak ta dwójka! Nigdy już mogę nie mieć szans na ich schwytanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni są tymi, których szukałem od tak dawna! Dzięki nim zdobędę własne królestwo! Zajdę wysoko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka będzie bardzo przydatna, kiedy stworze własny harem! To jasne, że będą również przydatni w wielu erotycznych sytuacjach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, umm…… przytulasz się do mnie…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Asii przybrała kolor szkarłatu. Proszę Asiu, wytrzymaj to. Chcę chronić ten śluz i macki. One są rzeczami, które muszę chronić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, Surataro…… Shukushumaru…. Moi ważni partnerzy…. zdecydowanie was obronię, chłopcy…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ich delikatnie razem z Asią, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, wygląda na to, ze nadał już im imiona. – Akeno-san powiedziała to z rozbawieniem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację, nadałem im imiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwszy raz widzę diabła, który tak pożąda tego śluzu i macek….. To doprawdy zaskakujące. Świat naprawdę jest wielki, prawda Gremory-san? – Esh-san powiedział to, patrząc na mnie ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam….. Kiedy ten chłopak odda się swoim żądzom, to wtedy nie myśli jak należy…. – Buchou przybrała smutny wyraz twarzy, a jej wzrok przepełniony był współczuciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chlip, nie wrócę do domu, póki nie zrobię z nich moich chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zamierzałem przesunąć się nawet o centymetr, kiedy nagle usłyszałem, jak coś nadlatuje. Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku….. w powietrzu unosiło się smoczątko o niebieskiej łusce. Smok Chochlikowaty. Kiedy u diabła tu przyleciał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUZZ BUZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała smoczątka zaczęły wydostawać się błękitne błyskawice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ech? Nie mówcie mi że…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie miałem czasu, aby tego uniknąć, silne napięcie elektryczne przewierciło moje ciało!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aggggggggggggggggggggggggggggggggggggh!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Całe moje ciało zostało sparaliżowane….. Gdyby to było anime, to pewnie prześwietliłoby mój szkielet……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U–Umm, Ise-san…..? Nic ci nie jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wyglądało na to, że nic się nie stało Asii, którą obejmowałem…. Co to do diabła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty atakuje elektrycznością tylko tych, których uznaje za swoich wrogów. Nie uważa więc tej dziewczyny za swojego wroga. – Wyjaśnił mi Esh-san, który też był spalony na czarno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciebie również poraził! Zaraz, według tego co powiedziałeś, ten smoczek uważa nas za wrogów! Kibie też się dostało. Ciągle się uśmiechał, ale czułem od niego, że ma zamiar zamordować to smoczątko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że Asia trzyma w ramionach smoka, a śluz który ją pokrywał, był spopielony! Niemożliwe! Mój towarzysz! Mój chowaniec-chan! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suratarooooooo! Shukushumaruuuuu! Uwaaaaaaaaaaaaaach!! – Rozpaczałem tuląc do piersi ich zwłoki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się mogło stać! Świat nie jest sprawiedliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że wyeliminował śluz i macki, które atakowały Asię. Możliwe, że ten smok jest samcem. Słyszałem, że samce smoków przepadają za przedstawicielkami płci przeciwnej różnych ras. – Powiedziała Buchou głaszcząc smoczątko po głowie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok z pewnością jest uczciwy wobec swoich uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko to straszne, mój Surataro i Shukushumaru……oni odeszli…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany. Cholera! Więc ten smok jest lubieżnikiem! Więc dlatego nic nie zrobił dziewczynom i poraził Kibę! ……..Właściwie to o Kibę nawet nie mam żalu! Mimo tego nie wybaczę ci! Surataro i Shukushumaru byli zboczeni, ale nie byli źli! Chyba! Żyli własnym życiem w bardzo poważny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy i wstałem na nogi. Stanąłem naprzeciwko tego smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Surataro i Shukushumaru. Byli naprawdę dobrymi stworzeniami…… Moi towarzysze numer jeden…… A ty obróciłeś ich w popiół…… &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Zacząłem się trząść z wściekłości. Tak, nie przebaczę ci! Pomsta będzie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaa. – Smoczątko westchnęło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie coś pękło, wydając przy tym dźwięk. Moje ciało zaczęła pokrywać aura. Wszyscy pozostali członkowie odsunęli się, ponieważ wyczuli nienormalną intensywność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Teraz jestem wkurzony, Smoku Chochlikowaty! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując tą brutalną aurę, wymierzyłem w niego moją pięść. Rosnące dookoła drzewa, z powodu mojej aury zaczęły wydawać dziwne odgłosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Nigdy wcześniej nie czułam takiego pulsowania demonicznych mocy! W Iseiu-kun ciągle śpią jakieś nieznane moce. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że obudzi je coś takiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za przytłaczająca aura! Ise, dlaczego nie użyjesz tych mocy do czegoś bardziej przydatnego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Buchou były zszokowane i jednocześnie zaskoczone. Przepraszam was, moje Onee-sama. Kiedy chodzi o moje żądze i pragnienia, budzi się we mnie bestia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpustne żądze i czyste pragnienie seksu. Stracone złudzenia wprawiły Iseia-kun w prawdziwą wściekłość. – Kiba próbował spokojnie zanalizować całą sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz racje Casanovo! Nikt nie jest w stanie powstrzymać mojego gniewu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Włączył mu się tryb super zboczeńca. – Stwierdziła Koneko-chan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację! Twoja odpowiedź jest najbardziej dokładna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoku Chochlikowaty! Nie przebaczę ci tego! Śluz rozpuszczający ubrania dziewczyn, Surataro! Macka jedząca dziewczęce sekrecje, Shukushumaru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faceci których pokochałem od pierwszego wejrzenia, a ty ich…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Buchou i Akeno-san nie są mnie w stanie teraz powstrzymać! Nie! Nawet nie próbujcie tego zrobić! To za was, chłopcy! Są rzeczy, które mężczyzna musi zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostateczny! Niezwyciężony! Moja smocza moc, o której powiedziano, że jest najpotężniejsza na świecie! Przyjmij tą moc i zgiń! – Powiedziałem to, co kiedyś Raiser Feneks i uniosłem moje okryte demoniczną mocą ręce w stronę smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie znęcaj się nad nim! – Asia powiedziała to, jakby udzielała wykładu, a jednocześnie przytulała się do smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Powstrzymałem moją pięść zanim dotarłem do smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chlip. Jeśli Asia, która jest dla mnie jak młodsza siostra, mówi coś takiego, to nie jestem wtedy w stanie nic zrobić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiłem się na smoka, wyglądało jednak na to, że przywiązał się już do Asii, która go rozpieszczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem, ze Smoki Chochlikowate ciągną do ludzi o czystych sercach. Wygląda na to, że naprawdę przywiązał się do tej dziewczyny. – Wyjaśnił Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wybrał Asię. Cóż, Asia zdecydowanie ma czyste serce, jest w końcu taką dobrą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że Ise przegrał. – Uśmiechnęła się Buchou, kładąc dłoń na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…….. Moje demoniczne moce zniknęły i wziąłem głęboki oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok może zostać moim chowańcem? – Zapytała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że to zależy od Isseia. Co ty na to, Ise? – Zadała mi pytanie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na mnie. Uu, To wygląda, jakbym to ja był głównym czarnym charakterem. Nie, ja jestem czarnym charakterem. Oszalałem z powodu moich seksualnych żądzy. To nie wina smoka. W końcu pomógł Asii, którą zaatakował śluz i macki…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostawiam decyzję Asii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surataro, Shukushumaru, nie mogłem was pomścić. Popłakałem się z żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W imieniu  A-Asii Argento, rozkazuję ci! B-będziesz moim chowańcem i będziesz odpowiadał na moje kontrakty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy na skraj lasu. Asia stworzyła przed nami zielony magiczny krąg. Smok Chochlikowaty siedział w środku i zawierał właśnie kontrakt z Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wspierała ją Akeno-san, gdyż Asia jest początkująca. Wygląda jednak na to, że ceremonia przebiega bardzo dobrze. Akeno-san także musiała czuć ulgę. Asia w przeciwieństwie do mnie, jest bardzo utalentowanym początkującym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie Smok Chochlikowaty nie wiąże się z diabłami, więc ta dziewczyna musi mieć naprawdę czyste serce. Coś podobnego nigdy dotąd nie miało miejsca, wygląda na to, że ceremonia zawarcia kontraktu dobrze się skończyła. – Powiedział Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc Asia złapała rzadkiego smoka w rzadki sposób huh. Jest naprawdę niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu zaczęło powoli gasnąć. Ponieważ ceremonia się skończyła, smoczątko pofrunęło w stronę Asii i zaczęło się z nią bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Łaskoczesz mnie Rase-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_079.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazwałam go tak, ponieważ używa błyskawic&amp;lt;ref&amp;gt;Błyskawica po japońsku to rageki&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz pożyczyłam kawałek twojego imienia, Ise-kun. Nawet jeśli używa błyskawic, to chcę żeby był taki jak ty. …… Czy to dla ciebie kłopot? – Gdy tylko wyraziłem moje podejrzenia co do imienia, Asia zaraz udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wszystko w porządku……. Cóż, bądźmy dla siebie mili, Rase—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spróbowałem się do nich zbliżyć, jego ciało zaczęło się świecić na niebiesko….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ! SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agaaaaaaaaaaah, Gggggggggga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Gough…… U-Umm, Rase-kun dlaczego razisz tą elektrycznością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałem powiedzieć, samiec smoka nie znosi samców innych ras. – Powiedział Esh-san, którego też nieźle przypiekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za jego plecami Kiba uśmiechał się, mimo iż też został porażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wszyscy faceci są dla ciebie tacy sami Rase-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase-san jest naprawdę niegrzeczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tak Buchou, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Jeśli chodzi o nienawiść do mężczyzn, to pod tym względem jest podobny Ise-kun’a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, chodzi ci o to, ze nienawidzi tej samej płci, prawda Akeno-san….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak jak myślałem, Surataro i Shukushumaru byliby lepsi…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jesli jest mi ich żal, to nie powrócą. Chlip, dlaczego umarliście i zostawiliście mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Zboczeńcy powinni umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jest dokładnie tak jak mówisz, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja ścieżka do złapania własnego chowańca jest jeszcze długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro jednak Asia złapała dla siebie jednego, to można uznać to za „szczęśliwe zakończenie”.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254853</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254853"/>
		<updated>2013-05-28T14:14:44Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wymagania chowańców.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Właśnie teraz mam przed sobą wspaniały widok. Dziewczyny przebierają się na moich oczach! TAK! Jestem w żeńskiej szatni! Ciszę się widokiem ciał pierwszoroczniaczek. Podglądanie przebierających się kouhai…….. Poczucie winy oraz deprawacji tylko polepsza sytuację. Rany….. Nawet jeśli są z pierwszego roku, to są niesamowicie rozwinięte. Ich piersi są takie atrakcyjne, mimo iż noszą bieliznę! Ech? Skąd ja je właściwie podglądam? Fufufu, jestem wewnątrz szafki, na której naklejono kartkę z napisem „Nie używać”. To miejsce powinno zostać wpisane na listę UNESCO. Och, Jakie ładne nogi ma ta dziewczyna! Dziękuję ci za nie! Chce mi się krzyczeć z tego powodu! Tak przy okazji, są tu jeszcze dwie inne szafki z przywieszką „Nie używać”. Wewnątrz nich ukrywają się moi dwaj przyjaciele, Motohama i Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To zupełnie jak loża VIP-ów, albo miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wprowadzili mnie tutaj moi dwaj źli kumple! Tak! To zdecydowanie wspaniałe miejsce! Hmm? Jest tu też jakaś mała dziewczynka…….. Hej, to Koneko-chan! Och, a więc to klasa Koneko-chan! Cóż za zbieg okoliczności! Uwa, Koneko-chan jest naprawdę mała i to w wielu miejscach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem wyczuć pełną żądzy aurę z szafki Motohamy. No tak, przecież jest lolikonem. Na widok Koneko–chan, nie potrafi powstrzymać swojego podekscytowania. Teraz pewnie dokładnie zachowuje ten obraz w swoim mózgu. Motohama, pewnie dzisiejszej nocy będziesz bardzo zajęty! Nie, Koneko-chan jest moją ważną kouhai. Jej ciało loli nie powinno mnie cieszyć……. Huh? Może to nawet jest przyjemne. Dziwne, czyżbym sam stał się lolikonem……. Dziewczyny zaczęły już wychodzić, ale Koneko-chan wcale się nie spieszyło, mimo iż skończyła się już przebierać. Huh? Czyżby coś się stało? Trudno będzie wyjść……. Kiedy w pomieszczeniu pozostała już tylko Koneko-chan, wstała powoli i……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooch!!? Szafka w której siedzę została brutalnie uderzona! Pięść Koneko-chan wbiła się głęboko w stalowe drzwi, więc uniknąłem ciosu, skręcając moje ciało! Tego oczekiwałem po nadludzko silnej dziewczynie! Przerażające! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PACHIN! &#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8__c006.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się rozleciały. Stalowe drzwi! Ja i Koneko-chan staliśmy teraz twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C….cześć – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem ją podniesioną dłonią.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …...Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOS! DON! DOGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu! Oga! Czeka..! Koneko-chan! Zaczekaj chwi…..GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego słowa zaczęła mnie okładać pięściami! Umrę! Ałć! Zaraz zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, Motohama i Matsuda wyznali mi z sinymi twarzami, że pierwszy raz w życiu widzieli krwawą łaźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po szkole tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w pokoju klubowym, a Asia leczyła właśnie swoją mocą moją posiniaczoną twarz. Wygląda na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dostał na co zasłużył – wymruczała siedząca na sofie Koneko-chan, która była ode mnie trochę oddalona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta miały kształt litery „n”, a na twarzy gościł niemiły wyraz. Cóż, to chyba oczywiste, że wkurzył ją fakt, że ktoś ją podglądał kiedy się przebierała. Ale ta lawina ciosów to według niej i tak za mała kara dla mnie. Myślałem już że umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, dlaczego taki jesteś…. – Buchou westchnęła ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Powinieneś powściągnąć swoją żądzę do podglądania dziewczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nalała mi herbaty ze swoimi zwykłym, miłym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to jest silniejsze ode mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chętnie pokażę ci każdy sekret mojego ciała, kiedy będę się przebierał – Kiba powiedział coś gejowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!! Jak niby mógłby mnie cieszyć widok przebierającego się faceta! Dziewczyna z nierozwiniętym ciałem także mnie nie bawi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nierozwiniętym…............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WZROK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan posłała mi ostre spojrzenie. Prze.. przepraszam cię bardzo, Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Nie powinieneś podglądać przebierających się dziewczyn……. Je…jeśli tak bardzo pożądasz widoku nagiego kobiecego ciała……To ja mogłabym…….. – Asia powiedziała to, kręcąc się jednocześnie nieśmiało w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Nie musisz się do tego zmuszać, Asiu! Chce tego, ale nie do końca o to chodzi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio ta dziewczyna staje się coraz śmielsza. Jest słodka, ale będę zakłopotany, jeśli dziewczyna którą mam chronić, będzie mi mówić coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, jeśli chcesz oglądać nagie ciało, powinieneś mi to po prostu powiedzieć. Mogę ci się tak pokazać w każdej chwili, w wannie, albo w łóżku – Buchou-sama powiedział to takim niedbałym tonem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszkam teraz z Buchou, a ona mówi mi coś takiego! Jestem wdzięczny! Z moich oczu pociekły łzy! Buchou zawsze robi ze mną takie erotyczne rzeczy, więc moje ciało nie może tego wytrzymać! Nie mogę jednak zrobić nic, póki mieszkam z moimi rodzicami, a do tego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uszczypnęła mnie cicho w policzek, robiąc przy tym niemiłą minę……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Chowańce? – Zapytałem podejrzanym tonem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chowańce. Ty i Asia ciągle jeszcze żadnego nie macie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chowańce. Istoty, które są naszymi rękami i stopami. Powiedziano mi również, że są bardzo przydatne w naszej diabelskiej robocie. Normalnie rozwożenie ulotek to robota chowańców. Chowańców i początkujących diabłów. Ja też roznosiłem ulotki każdej nocy, pedałując na rowerze jak szalony…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem na dłoni Buchou pojawił się czerwony nietoperz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój chowaniec.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nietoperz był tego samego koloru co włosy Buchou i rozsiewał dookoła siebie taką dostojną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tutaj należy do mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wezwała coś, co wyglądało jak Oni, który był wielkości dłoni………. Czy to Ko-oni&amp;lt;ref name=&amp;quot; Ko-oni &amp;quot;&amp;gt;Ko-oni oznacza małego oni. Oni są rodzajem demonów z japońskich wierzeń.&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To jest Shiro. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytulała białego kota. Ma na imię Koneko i ma kota za chowańca&amp;lt;ref name=&amp;quot; Koneko &amp;quot;&amp;gt;Koneko oznacza po japońsku kociaka, kociątko, kocię.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jakie to słodkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim jest...... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oszczędź mi tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś oziębły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się gorzko słysząc moją odpowiedź, ale i tak na jego ramieniu pojawił się mały ptak. Rozumiem, więc poza mną i Asią każdy ma chowańca. Nietoperz Buchou przeleciał mi nad głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chowańce to podstawa dla diabłów. Mogą pomagać swoim panom. Można ich używać do przesyłania informacji lub szpiegowania. Ty i Asia także musicie mieć po jednym, abyście mogli ich używać w pewnych sytuacjach – Buchou powiedziała to głaszcząc mnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, bycie głaskanym przez Buchou całkowicie niszczy cały ten ból, którego dzisiaj doznałem. Moja Onee-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym zachwycony, ale nagle magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko gotowe, Buchou – zameldowała Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko gotowe? Ja i Asia byliśmy trochę zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chodźmy upolować dla was chowańce – powiedziała Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach ta waga jej słów, taka oto jest moja pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy magiczny krąg służący do teleportacji przestał w końcu świecić, zorientowałem się, że znajduję się w jakimś nieznanym lesie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym lesie żyje wiele chowańców. Dzisiaj Ise i Asia złapią dla siebie po jednym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Las Chowańców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chaa, więc to tak. Wszędzie rosły wysokie drzewa, których korony przesłaniały słońce, więc do ziemi nie docierały promienie słoneczne. Oczy diabłów są jednak świetnie przystosowane do ciemności, więc nie miało to większego znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za gęsty las. Nie mogłem wytrzymać tego żaru, więc nie zauważyłbym, gdyby coś nagle się pojawiło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złap je wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Mnie i Asię zaskoczył ten na nagły krzyk, jak i osoba która się nagle pojawiła. Przestraszona Asia schowała się za moimi plecami. Tą osobą był młody mężczyzna ubrany w jakieś łachmany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Esh Ketchup&amp;lt;ref name=&amp;quot; Esh &amp;quot;&amp;gt;WIEM, WIEM, WIEM, że mistrz chowańców w angielskiej i japońskiej wersji nosił inne imię, ale zdecydowałem się na małą zmianę w tłumaczeniu. Jak niektórzy bowiem zauważyli, Mistrz chowańców jest bowiem wzorowany na bohaterze pewnego anime (wzorowanego na grze przeznaczonej na Game Boya, zresztą same chowańce jak i polowanie na nie też zapożyczono, a raczej sparodiowano z tej gry), którego nazwy z różnych przyczyn nie ośmielę się wymienić, a które było jakiś czas temu puszczane w Polsce i które niejeden z czytelników miał zapewne okazję je oglądać (do czego pewnie się już jednak nie przyznaje). Zmieniłem więc imię, nazwisko i miasto z którego pochodzi mistrz, aby pasowało do polskiego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy mi to wybaczą, a jeśli edytor uważa to za nieodpowiednie, to proszę zmienić. Nie obrażę się.&amp;lt;/ref&amp;gt; z miasta Albastia! Jestem diabłem który trenuje aby zostać mistrzem chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh, facet który się nagle pojawił był dziwny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esh-san, przyprowadziłam ci tych, o których wspominałam – Buchou przedstawiła nas temu samozwańczemu mistrzowi chowańców.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Przeciętny chłopaczek i śliczna blondyneczka huh. OK! Zostawcie to mi! Jeśli chodzi o mnie, chowańce zostaną „złapane wszystkie”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten gość nadużywa słowa „zostać”. I nie mów że jestem przeciętnym chłopaczkiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asia, jeśli chodzi o chowańce to ten gość jest profesjonalistą. Dzisiaj złapiemy je w tym lesie, korzystając z jego rad. Dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – ja i Asia odpowiedzieliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc dzisiaj złapię sobie chowańca. Hmm, ciekawe jakiego typu będzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jakiego typu chowańca chcecie? Silnego? Szybkiego? A może trującego? – kiedy byłem pełen podejrzeń, Esh-san zadał nam pytanie całkiem przyjaznym tonem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak nagle jakichś strasznych rzeczy o trujących typach. Więc jaki typ nam proponujesz? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san uśmiechnął się w odpowiedzi i wyciągnął coś, co wyglądało jak katalog. Wskazał palcem dziko wyglądającą kreaturę, wyobrażoną na jednej ze stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto co polecam! jeden ze Smoczych Królów! Smok Karmy Chaosu, Tiamat! To legendarny smok i jedyna samica wśród Smoczych Królów! Ciągle nie ma diabła, który byłby w stanie ją złapać! To chyba oczywiste! W końcu mówi się, że jest równie silna co Maou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie została złapana, to jest na poziomie Maou! Czyś ty oszalał! Jakby na to nie patrzyć, ta bestia jest jak ostatni boss w jakimś RPG! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś nie jest na poziomie chowańca! To jest jak super boss! Ostateczny Boss! Nikt tego jeszcze nie złapał!? Czy ty masz w ogóle pojęcie, co znaczy słowo „proponować”!? Czuję się, jakby mnie wrzucono do ostatniego lochu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze brzmi. Pewnie dwa legendarne smoki dobrze by się ze sobą dogadywały. Jesteś moim cudownym sługą, więc byłoby mile widziane, gdybyś ją złapał – moja wesoła Buchou powiedziała coś lekkomyślnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ty próbujesz zabić swojego cudownego sługę!? Wprawdzie Sekiryuutei mieszka w mojej lewej ręce, ale w tym przypadku zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, to niemożliwe! Powiem ci coś, nie możemy polegać na tej książce. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To tylko twoja wyobraźnia, Ise-kun. Tak, możesz tego dokonać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymknij się, Kibaaaaaaa! Sam sobie idź i zapoluj na tą potworęęęęęę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na samym początku coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie potrzebuje takiego chowańca, nie ma jakiegoś innego, który byłby bardziej przyjazny i łatwiejszy do złapania? – uspokoiłem się i zadałem pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Rozumiem, Więc co powiesz na to? To Hydra! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał mi zdjęcie wielkiego węża, który miał wiele głów. …….Hmm? Nie wygląda na przyjazne stworzenie. Mimo jego aparycji, to może zna się na krawiectwie i parzeniu zielonej herbaty? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma przenikliwe oczy, ostre kły, a ilustracja jest oznaczona symbolem trucizny, czaszką i dwoma piszczelami…… Zaraz, to ten wąż wyleguje się na stosie ludzkich kości....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta Hydra jest niesamowita, a jej jad to najbardziej śmiercionośna trucizna! Nie ma na tym świecie diabła, którego nie byłaby w stanie zabić! Co ważniejsze, jest nieśmiertelna. To najgorsza z możliwych kreatur, która potrafi nawet zwrócić się przeciwko swojemu panu i go zabić! Prawda że jest użyteczna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nie potrafiłem już powstrzymać tego uczucia, które narastało wewnątrz mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę mu przyłożyć Buchou? Pięknie proszę, mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_055.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Hydra jest rzadkim stworzeniem, więc to by było wspaniałe. Jeśli dobrze pamiętam, to jedna żyje gdzieś głęboko w lesie….. Do końca dnia bylibyśmy z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała w głąb lasu. Naprawdę jest chętna na złapanie tego czegoś? Nie wrócę z tego żywy!! Zgubię się i zniknę! Jeśli coś pójdzie nie tak, to skończę w środku tej Hydry-san, która jest „użyteczna” i „przyjazna”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san podniósł kciuk w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, powinieneś przeżyć jakąś przygodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zawracaj mi głowy! Nie chce potwora, który jest ode mnie potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki grymaśny jest ten chłopak. Więc kogo chcesz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san najwyraźniej dobrze się bawił. Tak, ja i smok wewnątrz mnie chcemy zabić tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A nie ma jakichś słodkich chowańców? Na przykład podobnych do dziewczyn.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli się nad tym zastanowić, to chyba powinny takie istnieć. Esh mlasnął językiem i przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowicjusze nigdy niczego nie rozumieją. Słuchaj no, powinieneś złapać potężnego chowańca, a każdy z nich ma inne umiejętności. Jeśli masz zamiar zostać mistrzem chowańców, to musisz złapać ich co najmniej kilka. Potem wyłaniasz z nich najsilniejszego samca i najsilniejszą samicę. Rozmnażasz je i masz przychówek, który dziedziczy po rodzicach potężne umiejętności. Następnie............. – wygląda na to, że zaczął mówić na temat związany z chowańcami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chce jakiegoś słodkiego chowańca – powiedziała Asia, która ciągle chowała się za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, rozumiem – Esh przerwał swój wywód i odpowiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Co jest nie tak z tym gościem? Wygląda na to, że polowanie na chowańce będzie dłuższe niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, Święty Duch jest gdzieś w pobliżu tego jeziora. – Esh-san powiedział to cichym głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami było wielkie jezioro. Błyszczało się i mieniło, co nadawało mu bardzo świętego charakteru. Zbliżaliśmy się do jeziora, ukrywając przy tym naszą obecność w cieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wodny Święty Duch, Undine żyje w tym jeziorze i nie pokazuje się nikomu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co powiedział Esh-san, wodny Święty Duch Undine jest dziewicą z czystym sercem i wspaniałym ciałem. Co ważniejsze, potrafi leczyć złamane serce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, To cudownie! Czysta, piękna dziewica! Co prawda Asia, była taką osobą i zawsze przebywała obok mnie, ale naprawdę ekscytowała mnie myśl, że mógłbym mieć chowańca takiego jak ona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, wygląda na to, że mogę zrobić krok naprzód, w celu zrealizowania mojego marzenia o haremie. Po pierwsze mój chowaniec będzie słodką dziewczyną. Jestem pewien że nosi przezroczystą szatę i jest smukłym, pięknym duchem z jasnoniebieskimi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się już doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, Undine! Moja Undine! Tak, na początek zaserwuje mi udową poduszeczkę! Następnie zażądam, aby wyczyściła mi uszy! A.. a potem p–p–p–piiiieeeeeeerrrrrssssssssiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B–Buchou, kiedy ona będzie już moim chowańcem, to będę mógł z nią zrobić co tylko mi się podoba, prawda? – Na wszelki wypadek wolałem aby Buchou mi wszystko potwierdziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powie mi chyba nagle, że „Molestowanie seksualne chowańców jest zabronione”, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziesz mógł z nią robić co tylko zechcesz. Będzie w końcu twoim chowańcem. – Odpowiedź Buchou wywołała u mnie potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo będę mógł z nią obić wszystko co zechcę! Nie potrafiłem wyrazić mojej radości w inny sposób, niż płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Jezioro zaczyna się świecić. Undine zaraz się pojawi. – Esh-san wskazał palcem jezioro. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och, nareszcie! Spojrzałem w tamtym kierunku. Teraz weź mnie do świata marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim oczom ukazała się istota z jasnoniebieskim włosami, które mieniły się niczym światło. Ubrana była w przezroczystą szatę, która okrywała jej……… gigantyczne cielsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienormalne bicepsy, łydki grubsze niż moja talia, klata wyglądająca jak wykuta z żelaza i godna wojownika twarz, pokryta bliznami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ odwróciła się tak nagle, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Przecierałem moje oczy w nadziei że to wszystko nie dzieje się naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to do cholery ma byćććććććććććććććććććććććććć!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest Undine. – Brutalne słowa Esha-san dotarły do moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jak jakieś fantasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie! To chyba jakiś adept sztuk walki będący w trakcie treningu. Spójrz, przeznaczeniem tych mięśni jest zniszczyć ludzkie ciało. Wygląda na to, że to coś byłoby w stanie podbić świat za pomocą samych swoich pięści. Nie ma nawet żadnego słabego punktu. To waleczny człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Undine zawsze wszczyna bitwę z każdym, kto naruszył jej terytorium. Jeśli nie jesteś wystarczająco silny, to lepiej nie zbliżaj się do jeziora. Świat Świętych Duchów jest bardzo potężny, ale ona wygląda na silną. To naprawdę rzadkość. Radzę ci ją złapać. Jej specjalizacja ciosu pięścią, jest naprawdę mocną umiejętnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalizacją Undine jest cios pięścią!? Nie chcę słyszeć tego opisu! Nie chcę słyszeć takich niebezpiecznych słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze! Nie jest leczącym typem, tylko morderczym! Nie potrzebuję leczącego Świętego Ducha, który potrafi porządnie przypieprzyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbeczałem się głośno. Straszne! Nigdy nie słyszałem wcześniej o czymś tak strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko jest kobietą, wiesz o tym, prawda? Dodatkowo ma w sobie duży potencjał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę tego słyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją twarz i zacząłem płakać! Oooooooooo! Mówisz więc, że to jest dziewczyna!? Aaaagh, prawda jest taka okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat się po prostu zmienia, Ise. Buchou powiedziała to kładąc swoją dłoń na moim ramieniu i kiwając głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są takie czyste. Jestem pewna, ze jest dziewczyną z czystym sercem. – Asia powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm Asiu, potrafisz nazwać to „coś” dziewczyną. Huh? To dziwne, moje oczy jeszcze nie przestały łzawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła się kolejna. – Rozległ się głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w tamtym kierunku z nadzieją......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........ i ujrzałem Świętego Ducha z jasnoniebieskimi włosami oraz taką samą aparycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………..Chlip……..Dla–Dlaczego……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U…Uoooooooooooooooooooooooooooooooh…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–I…..Ise-kun, wiesz, nie uważam, że to powód żeby aż tak rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kibaaaa. Wewnątrz moich fantazji jest pewne marzenie. Szukałem na tym świecie jakiejś piękności, a wszystko przez Buchou, która jako diabeł jest niesamowicie piękna. Skończyłem mający tylko moje fantazje. Co to ma jednak być? Dlaczego muszę oglądać adepta sztuk walki!? Nie cierpię tego! Nienawidzę fantazjowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, jestem pewien, że są fantazje, które spełnią twoje marzenia. – Kiba pocieszał mnie, klepiąc mnie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest przystojniakiem którego naprawdę nie cierpię, ale tym razem pomyślałem sobie, że całkiem miły z niego gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie. – Esh-san wskazał jezioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem ze obydwie Undine gapią się na siebie nawzajem. Można było między nimi wyczuć wrogość, a przestrzeń pomiędzy nimi falowała od nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gruba pięść trafiła prosto w brzuch przeciwnika, a hak uderzył w podbródek. Teraz zadał kopniak w łydkę, robiąc przy tym odgłos podobny do eksplozji i walnął pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje zaczynali krwawić z rozległych ran. Na skutek ich wzajemnego okładania się, intensywność walki zaczęła wzrastać. Święte Jezioro stało się teraz polem bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie, to teraz nieważne. Ech? Co te dziewczyny wyprawiają?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To walka o terytorium. Obydwie wyglądają na doświadczone wojowniczki. – Esh-san wydawał się być bardzo zainteresowany tą całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka o terytorium…… Czy one nie powinny walczyć w bardziej „fantastyczny” sposób? Nie używają magii ani tym podobnych rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź co bądź, przemoc jest najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, mogę już iść do domu? Mam zamiar płakać, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to już płaczę! Chcę do domu! Chcę wrócić do domu razem z Asią! Nawet jeśli złapię to coś, to nie wygląda na to, aby umiała władać magią! Wygląda na to, że jest lepsza w walce na pięści, niż używaniu magii, no i jak jej wielka aparycja mogłaby być przydatna w misjach! Nawet nie potrafiłaby ukryć się w cieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Spójrz chłopcze, zwyciężczyni zostanie twoim chowańcem! Ostateczna walka Undine! To naprawdę wspaniała przygoda! Och! Z pewnością pokazują nam rzadkie ciosy! – Esh-san powiedział to wszystko szczęśliwym głosem, klepiąc mnie przy tym po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha……. Jeśli! Daj sobie już spokój z tą przygodową bzdurą! Nie chcę tego typu przygody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nazwiemy tą Undine Dine-chan? – Asia powiedziała to przestraszonym tonem, mimo iż oglądała walkę stojąc przed nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Ta dziewczyna naprawdę chce złapać to coś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jakby na to nie patrzeć, Dine-chan to dla nas za wielki kłopot. Jeśli zrobisz z tego stwora swojego chowańca, to zdecydowanie zajdziesz z nim w ciążę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli mam urodzić czyjeś dziecko, to tylko twoje, Ise-san! – Powiedziała Asia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co powiedziałaś? Nie o to chodzi! ……..Ech!? Chcesz urodzić moje dziecko!? Nie to jest problemem! Zapomnij o Dine-chan! Nie jesteś w stanie jej kontrolować, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-Ale jestem pewna, że Dine-chan jest bardzo samotna….. Ja to wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, w jakiś sposób zżyła się z tą istotą. To staje się niebezpieczne, więc położyłem dłoń na ramieniu Asi i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli tak jest, to ta dziewczyna może mieszkać sama. Spójrz, natura obdarzyła ją ciałem, które jest w stanie zmiażdżyć każdego przeciwnika. Dajmy spokój Dine-chan. Zaraz, co to właściwie za Dine-chan!? Nie dawaj jej imienia! W ogóle to która z nich jest Dine-chan!? – Powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chłoptasiu! Dine-chan ma problem! Właśnie rzucono nią przez ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eshhhhhhhhhhh! Zamknij się w końcuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa….. Dobrze, chodźmy w inne miejsce. W tym przypadku nie osiągniemy nic. – Buchou powiedziała to z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób darowaliśmy sobie Dine–chan i poszliśmy gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, Smok Chochlikowaty jest typem smoka, który włada błękitnymi błyskawicami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy walczące między sobą Undine i podczas dalszej drogi powiedziano o rzadkim smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jest to rzadki smok, który wleciał gdzieś w głąb lasu. Esh-san zapytał nas, czy nie chcielibyśmy go złapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy już jednak zaznajomieni z bardzo niebezpiecznie wyglądającym smokiem, Tiamatem. Zacząłem się trząść, ponieważ to imię przerażało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok jest bardzo silny? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh–san tylko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ciągle smoczątko. Jeśli masz zamiar go złapać, to teraz jest najlepszy czas na to. Kiedy dorośnie, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będzie wprawdzie tak silny jak Smoczy Królowie, ale i tak będzie zaliczany do jednego z najpotężniejszych rodzajów smoków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczątko. Może powinniśmy go złapać? Hmm, to naprawdę mnie martwi. Jeden z najpotężniejszych rodzajów smoków. Z moją mocą Sekiryuutei, moglibyśmy ze sobą nieźle współdziałać. W dodatku ten „smok” brzmi tak fajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wolałbym przecież jakiegoś chowańca w typie dziewczyny…… Hmm, To naprawdę zmusza do myślenia! Z pewnością! Cycki albo smok, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pochłonięty tymi poważnymi rozmyślaniami, usłyszałem głośny krzyk Esha-san: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, aby zobaczyć jego przyczynę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błękitny połysk łuski....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na gałęzi wypoczywało sobie smoko-podobne stworzenie, będące wielkości orła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto on, Smok Chochlikowaty!– Esh-san był tym wyraźnie podekscytowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Och…….oooooo! T-To jest smok!? Wow, to mój pierwszy raz, kiedy widzę prawdziwego smoka! Jest mały, ale wygląda wspaniale. Te oczy są takie urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty. To pierwszy raz kiedy go widzę. Cóż za piękna łuska. Świeci się na niebiesko, jak błękitny diament. – Buchou także wyglądała na głęboko poruszoną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet ona widzi go pierwszy raz. Musi więc być naprawdę rzadki. Podjąłem decyzję! Śliczny chowaniec byłby dobry, ale rzadki jest najlepszy! Smoku Chochlikowaty, wybieram cię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaa! – Rozległ się krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem w tamtą stronę......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś lepka rzecz zaatakowała Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-To jest! – Krzyknęła Buchou. Ją też to oblazło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem, że wszystkie dziewczyny są pokryte tym obślizgłym czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta obślizgła galareta spada z nieba. Czy siedziała pomiędzy drzewami? Zaraz, to się rusza! Żyjąca galareta? To potwór? To w ogóle żyje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śluz. – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to śluz! Znałem to z jednej gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Czy to jest trujące!? Zacząłem myśleć, że to niebezpieczna sytuacja, ale szybko mi to przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje ubrania się rozpuszczają! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak krzyczała Asia, galaretowaty stwór zaczął rozpuszczać mundurki dziewcząt, tym samym uwidaczniając ich bieliznę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buu! Doznałem krwotoku z nosa! Cóż za cudowne zdarzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śluz nie zatrzymywał swojego ataku i powoli zaczął rozpuszczać bieliznę! Uoooooooo! Przed moimi oczami miało miejsce zdarzenie, którego nie mogłem przestać obserwować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyłożyła mi, okrywając przy tym intymne części swojego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie patrz proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-Nawet jeśli tak mówisz….. Ten śluz może być niebezpieczny……. Ach, widzę też Buchou, Asię i Akeno-san. Zapisać to w pamięci. Zapisać to w pamięci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że patrzenie na to sprawia Kibie przykrość. Z pewnością jesteś dżentelmenem. Ja nie mam zamiaru powstrzymywać się przed patrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś wyglądającego jak macka wyrosła z pnia jednego z drzew i zaczęła owijać się wokół dziewcząt!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! – Krzyknęła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka owinęła się dookoła nóg Asii i zaczęła pełznąć do góry. Wpełzła pod jej postrzępione ubrania i zaczęła się ruszać. Nogi Asii! Piersi! Tyłeczek! Są profanowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem, że Buchou i pozostałe dziewczyny także mają problem z macką, która oplątuje ich intymne miejsca. Nawet jeśli jest to niewłaściwe, to jest to wspaniała sytuacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One nie mają nazw, to śluz rozpuszczający ubrania oraz zwykła macka. Ta dwójka zawsze współpracuje podczas polowań. Nawet jeśli są potworami, to śluz atakuje tylko ubrania, a macka chce zdobyć kobiece sekrecje&amp;lt;ref name=&amp;quot; Sekrecja &amp;quot;&amp;gt; w fizjologii wydzielanie: zewnętrzne, np.: enzymów trawiennych, śliny, śluzu oraz wewnętrzne - do krwi np. hormonów.&amp;lt;/ref&amp;gt;,  więc nie są  zbyt niebezpieczni….. – Powiedział Esh-san, który też cieszył się widokiem i jednocześnie powstrzymywał krwotok z nosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_069.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–––! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co…..co takiego? Nie wierzyłem własnym uszom. Śluz rozpuszczający ubrania!? Macka jedząca kobiece sekrecje!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten śluz i macki nie są rzadkie, ale potrafią sprawić wiele kłopotów tym, którzy chcą zwiedzić las. Najlepiej użyć ognia do przepędzenia ich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chcę żeby ten śluz i macki zostały moimi chowańcami! Rozpuszczanie ubrań! Jedzenie kobiecych sekrecji! Oni są tymi, na których tak długo czekałem! – Ogłosiłem to z iskrami w oczach, przerywając wywód Esha-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Znalazłem go, nareszcie go odnalazłem! Moje chowańce. Moje jedyne chowańce! Buchou westchnęła, spalając jednocześnie śluz ogniem. Nieeeeeeeee, mój śluz-chan i macka-chaaaaaaaaaaaaaan! Płonąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wiesz że chowańce są bardzo ważne dla diabłów, prawda? Przemyśl to dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknąłem oczy i zacząłem myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…...............................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przemyślałem, chcę aby on został moim chowańcem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, trzy sekundy minęły od momentu, gdy zacząłeś myśleć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po Buchou, Akeno-san także zaczęła wypalać ogniem śluz i macki! Aaaaaaach! Mój……! Mój chowaniec-chan został wysłany do nieba! Spaliły go na popiół! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rozerwała macki na kawałki i wyrzuciła w powietrze, jakby były jakimś szkodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie rób tego! Nie znęcaj się nad moją macką-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odsuń się Ise. Tą bezużyteczną kreaturę trzeba spalić na popiół, a ty stoisz mi na drodze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie ma współczucia. Ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIE! Zamierzam uczynić z tego śluzu i macek moje chowańce!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsłem głową i objąłem Asię, chroniąc pokrywającą ją śluz i macki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ich chronić nawet za cenę własnego życia! Oni są moimi ważnymi towarzyszami! Przyjaciele! Chowańce są naszymi przyjaciółmi! To moi towarzysze, Buchouuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone chowańce, zupełnie jak ta dwójka! Nigdy już mogę nie mieć szans na ich schwytanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni są tymi, których szukałem od tak dawna! Dzięki nim zdobędę własne królestwo! Zajdę wysoko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka będzie bardzo przydatna, kiedy stworze własny harem! To jasne, że będą również przydatni w wielu erotycznych sytuacjach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, umm…… przytulasz się do mnie…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Asii przybrała kolor szkarłatu. Proszę Asiu, wytrzymaj to. Chcę chronić ten śluz i macki. One są rzeczami, które muszę chronić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, Surataro…… Shukushumaru…. Moi ważni partnerzy…. zdecydowanie was obronię, chłopcy…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ich delikatnie razem z Asią, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, wygląda na to, ze nadał już im imiona. – Akeno-san powiedziała to z rozbawieniem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację, nadałem im imiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwszy raz widzę diabła, który tak pożąda tego śluzu i macek….. To doprawdy zaskakujące. Świat naprawdę jest wielki, prawda Gremory-san? – Esh-san powiedział to, patrząc na mnie ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam….. Kiedy ten chłopak odda się swoim żądzom, to wtedy nie myśli jak należy…. – Buchou przybrała smutny wyraz twarzy, a jej wzrok przepełniony był współczuciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chlip, nie wrócę do domu, póki nie zrobię z nich moich chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zamierzałem przesunąć się nawet o centymetr, kiedy nagle usłyszałem, jak coś nadlatuje. Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku….. w powietrzu unosiło się smoczątko o niebieskiej łusce. Smok Chochlikowaty. Kiedy u diabła tu przyleciał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUZZ BUZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała smoczątka zaczęły wydostawać się błękitne błyskawice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ech? Nie mówcie mi że…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie miałem czasu, aby tego uniknąć, silne napięcie elektryczne przewierciło moje ciało!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aggggggggggggggggggggggggggggggggggggh!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Całe moje ciało zostało sparaliżowane….. Gdyby to było anime, to pewnie prześwietliłoby mój szkielet……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U–Umm, Ise-san…..? Nic ci nie jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wyglądało na to, że nic się nie stało Asii, którą obejmowałem…. Co to do diabła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty atakuje elektrycznością tylko tych, których uznaje za swoich wrogów. Nie uważa więc tej dziewczyny za swojego wroga. – Wyjaśnił mi Esh-san, który też był spalony na czarno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciebie również poraził! Zaraz, według tego co powiedziałeś, ten smoczek uważa nas za wrogów! Kibie też się dostało. Ciągle się uśmiechał, ale czułem od niego, że ma zamiar zamordować to smoczątko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że Asia trzyma w ramionach smoka, a śluz który ją pokrywał, był spopielony! Niemożliwe! Mój towarzysz! Mój chowaniec-chan! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suratarooooooo! Shukushumaruuuuu! Uwaaaaaaaaaaaaaach!! – Rozpaczałem tuląc do piersi ich zwłoki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się mogło stać! Świat nie jest sprawiedliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że wyeliminował śluz i macki, które atakowały Asię. Możliwe, że ten smok jest samcem. Słyszałem, że samce smoków przepadają za przedstawicielkami płci przeciwnej różnych ras. – Powiedziała Buchou głaszcząc smoczątko po głowie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok z pewnością jest uczciwy wobec swoich uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko to straszne, mój Surataro i Shukushumaru……oni odeszli…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany. Cholera! Więc ten smok jest lubieżnikiem! Więc dlatego nic nie zrobił dziewczynom i poraził Kibę! ……..Właściwie to o Kibę nawet nie mam żalu! Mimo tego nie wybaczę ci! Surataro i Shukushumaru byli zboczeni, ale nie byli źli! Chyba! Żyli własnym życiem w bardzo poważny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy i wstałem na nogi. Stanąłem naprzeciwko tego smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Surataro i Shukushumaru. Byli naprawdę dobrymi stworzeniami…… Moi towarzysze numer jeden…… A ty obróciłeś ich w popiół…… &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Zacząłem się trząść z wściekłości. Tak, nie przebaczę ci! Pomsta będzie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaa. – Smoczątko westchnęło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie coś pękło, wydając przy tym dźwięk. Moje ciało zaczęła pokrywać aura. Wszyscy pozostali członkowie odsunęli się, ponieważ wyczuli nienormalną intensywność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Teraz jestem wkurzony, Smoku Chochlikowaty! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując tą brutalną aurę, wymierzyłem w niego moją pięść. Rosnące dookoła drzewa, z powodu mojej aury zaczęły wydawać dziwne odgłosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Nigdy wcześniej nie czułam takiego pulsowania demonicznych mocy! W Iseiu-kun ciągle śpią jakieś nieznane moce. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że obudzi je coś takiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za przytłaczająca aura! Ise, dlaczego nie użyjesz tych mocy do czegoś bardziej przydatnego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Buchou były zszokowane i jednocześnie zaskoczone. Przepraszam was, moje Onee-sama. Kiedy chodzi o moje żądze i pragnienia, budzi się we mnie bestia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpustne żądze i czyste pragnienie seksu. Stracone złudzenia wprawiły Iseia-kun w prawdziwą wściekłość. – Kiba próbował spokojnie zanalizować całą sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz racje Casanovo! Nikt nie jest w stanie powstrzymać mojego gniewu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Włączył mu się tryb super zboczeńca. – Stwierdziła Koneko-chan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację! Twoja odpowiedź jest najbardziej dokładna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoku Chochlikowaty! Nie przebaczę ci tego! Śluz rozpuszczający ubrania dziewczyn, Surataro! Macka jedząca dziewczęce sekrecje, Shukushumaru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faceci których pokochałem od pierwszego wejrzenia, a ty ich…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Buchou i Akeno-san nie są mnie w stanie teraz powstrzymać! Nie! Nawet nie próbujcie tego zrobić! To za was, chłopcy! Są rzeczy, które mężczyzna musi zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostateczny! Niezwyciężony! Moja smocza moc, o której powiedziano, że jest najpotężniejsza na świecie! Przyjmij tą moc i zgiń! – Powiedziałem to, co kiedyś Raiser Feneks i uniosłem moje okryte demoniczną mocą ręce w stronę smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie znęcaj się nad nim! – Asia powiedziała to, jakby udzielała wykładu, a jednocześnie przytulała się do smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Powstrzymałem moją pięść zanim dotarłem do smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chlip. Jeśli Asia, która jest dla mnie jak młodsza siostra, mówi coś takiego, to nie jestem wtedy w stanie nic zrobić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiłem się na smoka, wyglądało jednak na to, że przywiązał się już do Asii, która go rozpieszczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem, ze Smoki Chochlikowate ciągną do ludzi o czystych sercach. Wygląda na to, że naprawdę przywiązał się do tej dziewczyny. – Wyjaśnił Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wybrał Asię. Cóż, Asia zdecydowanie ma czyste serce, jest w końcu taką dobrą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że Ise przegrał. – Uśmiechnęła się Buchou, kładąc dłoń na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…….. Moje demoniczne moce zniknęły i wziąłem głęboki oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok może zostać moim chowańcem? – Zapytała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że to zależy od Isseia. Co ty na to, Ise? – Zadała mi pytanie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na mnie. Uu, To wygląda, jakbym to ja był głównym czarnym charakterem. Nie, ja jestem czarnym charakterem. Oszalałem z powodu moich seksualnych żądzy. To nie wina smoka. W końcu pomógł Asii, którą zaatakował śluz i macki…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostawiam decyzję Asii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surataro, Shukushumaru, nie mogłem was pomścić. Popłakałem się z żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W imieniu  A-Asii Argento, rozkazuję ci! B-będziesz moim chowańcem i będziesz odpowiadał na moje kontrakty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy na skraj lasu. Asia stworzyła przed nami zielony magiczny krąg. Smok Chochlikowaty siedział w środku i zawierał właśnie kontrakt z Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wspierała ją Akeno-san, gdyż Asia jest początkująca. Wygląda jednak na to, że ceremonia przebiega bardzo dobrze. Akeno-san także musiała czuć ulgę. Asia w przeciwieństwie do mnie, jest bardzo utalentowanym początkującym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie Smok Chochlikowaty nie wiąże się z diabłami, więc ta dziewczyna musi mieć naprawdę czyste serce. Coś podobnego nigdy dotąd nie miało miejsca, wygląda na to, że ceremonia zawarcia kontraktu dobrze się skończyła. – Powiedział Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc Asia złapała rzadkiego smoka w rzadki sposób huh. Jest naprawdę niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu zaczęło powoli gasnąć. Ponieważ ceremonia się skończyła, smoczątko pofrunęło w stronę Asii i zaczęło się z nią bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Łaskoczesz mnie Rase-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_079.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazwałam go tak, ponieważ używa błyskawic&amp;lt;ref&amp;gt;Błyskawica po japońsku to rageki&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz pożyczyłam kawałek twojego imienia, Ise-kun. Nawet jeśli używa błyskawic, to chcę żeby był taki jak ty. …… Czy to dla ciebie kłopot? – Gdy tylko wyraziłem moje podejrzenia co do imienia, Asia zaraz udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wszystko w porządku……. Cóż, bądźmy dla siebie mili, Rase—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spróbowałem się do nich zbliżyć, jego ciało zaczęło się świecić na niebiesko….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ! SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agaaaaaaaaaaah, Gggggggggga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Gough…… U-Umm, Rase-kun dlaczego razisz tą elektrycznością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałem powiedzieć, samiec smoka nie znosi samców innych ras. – Powiedział Esh-san, którego też nieźle przypiekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za jego plecami Kiba uśmiechał się, mimo iż też został porażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wszyscy faceci są dla ciebie tacy sami Rase-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase-san jest naprawdę niegrzeczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tak Buchou, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Jeśli chodzi o nienawiść do mężczyzn, to pod tym względem jest podobny Ise-kun’a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, chodzi ci o to, ze nienawidzi tej samej płci, prawda Akeno-san….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak jak myślałem, Surataro i Shukushumaru byliby lepsi…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jesli jest mi ich żal, to nie powrócą. Chlip, dlaczego umarliście i zostawiliście mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Zboczeńcy powinni umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jest dokładnie tak jak mówisz, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja ścieżka do złapania własnego chowańca jest jeszcze długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro jednak Asia złapała dla siebie jednego, to można uznać to za „szczęśliwe zakończenie”.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254843</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254843"/>
		<updated>2013-05-28T14:01:57Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wymagania chowańców.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Właśnie teraz mam przed sobą wspaniały widok. Dziewczyny przebierają się na moich oczach! TAK! Jestem w żeńskiej szatni! Ciszę się widokiem ciał pierwszoroczniaczek. Podglądanie przebierających się kouhai…….. Poczucie winy oraz deprawacji tylko polepsza sytuację. Rany….. Nawet jeśli są z pierwszego roku, to są niesamowicie rozwinięte. Ich piersi są takie atrakcyjne, mimo iż noszą bieliznę! Ech? Skąd ja je właściwie podglądam? Fufufu, jestem wewnątrz szafki, na której naklejono kartkę z napisem „Nie używać”. To miejsce powinno zostać wpisane na listę UNESCO. Och, Jakie ładne nogi ma ta dziewczyna! Dziękuję ci za nie! Chce mi się krzyczeć z tego powodu! Tak przy okazji, są tu jeszcze dwie inne szafki z przywieszką „Nie używać”. Wewnątrz nich ukrywają się moi dwaj przyjaciele, Motohama i Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To zupełnie jak loża VIP-ów, albo miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wprowadzili mnie tutaj moi dwaj źli kumple! Tak! To zdecydowanie wspaniałe miejsce! Hmm? Jest tu też jakaś mała dziewczynka…….. Hej, to Koneko-chan! Och, a więc to klasa Koneko-chan! Cóż za zbieg okoliczności! Uwa, Koneko-chan jest naprawdę mała i to w wielu miejscach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem wyczuć pełną żądzy aurę z szafki Motohamy. No tak, przecież jest lolikonem. Na widok Koneko–chan, nie potrafi powstrzymać swojego podekscytowania. Teraz pewnie dokładnie zachowuje ten obraz w swoim mózgu. Motohama, pewnie dzisiejszej nocy będziesz bardzo zajęty! Nie, Koneko-chan jest moją ważną kouhai. Jej ciało loli nie powinno mnie cieszyć……. Huh? Może to nawet jest przyjemne. Dziwne, czyżbym sam stał się lolikonem……. Dziewczyny zaczęły już wychodzić, ale Koneko-chan wcale się nie spieszyło, mimo iż skończyła się już przebierać. Huh? Czyżby coś się stało? Trudno będzie wyjść……. Kiedy w pomieszczeniu pozostała już tylko Koneko-chan, wstała powoli i……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooch!!? Szafka w której siedzę została brutalnie uderzona! Pięść Koneko-chan wbiła się głęboko w stalowe drzwi, więc uniknąłem ciosu, skręcając moje ciało! Tego oczekiwałem po nadludzko silnej dziewczynie! Przerażające! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PACHIN! &#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8__c006.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się rozleciały. Stalowe drzwi! Ja i Koneko-chan staliśmy teraz twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C….cześć – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem ją podniesioną dłonią.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …...Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOS! DON! DOGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu! Oga! Czeka..! Koneko-chan! Zaczekaj chwi…..GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego słowa zaczęła mnie okładać pięściami! Umrę! Ałć! Zaraz zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, Motohama i Matsuda wyznali mi z sinymi twarzami, że pierwszy raz w życiu widzieli krwawą łaźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po szkole tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w pokoju klubowym, a Asia leczyła właśnie swoją mocą moją posiniaczoną twarz. Wygląda na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dostał na co zasłużył – wymruczała siedząca na sofie Koneko-chan, która była ode mnie trochę oddalona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta miały kształt litery „n”, a na twarzy gościł niemiły wyraz. Cóż, to chyba oczywiste, że wkurzył ją fakt, że ktoś ją podglądał kiedy się przebierała. Ale ta lawina ciosów to według niej i tak za mała kara dla mnie. Myślałem już że umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, dlaczego taki jesteś…. – Buchou westchnęła ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Powinieneś powściągnąć swoją żądzę do podglądania dziewczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nalała mi herbaty ze swoimi zwykłym, miłym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to jest silniejsze ode mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chętnie pokażę ci każdy sekret mojego ciała, kiedy będę się przebierał – Kiba powiedział coś gejowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!! Jak niby mógłby mnie cieszyć widok przebierającego się faceta! Dziewczyna z nierozwiniętym ciałem także mnie nie bawi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nierozwiniętym…............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WZROK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan posłała mi ostre spojrzenie. Prze.. przepraszam cię bardzo, Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Nie powinieneś podglądać przebierających się dziewczyn……. Je…jeśli tak bardzo pożądasz widoku nagiego kobiecego ciała……To ja mogłabym…….. – Asia powiedziała to, kręcąc się jednocześnie nieśmiało w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Nie musisz się do tego zmuszać, Asiu! Chce tego, ale nie do końca o to chodzi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio ta dziewczyna staje się coraz śmielsza. Jest słodka, ale będę zakłopotany, jeśli dziewczyna którą mam chronić, będzie mi mówić coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, jeśli chcesz oglądać nagie ciało, powinieneś mi to po prostu powiedzieć. Mogę ci się tak pokazać w każdej chwili, w wannie, albo w łóżku – Buchou-sama powiedział to takim niedbałym tonem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszkam teraz z Buchou, a ona mówi mi coś takiego! Jestem wdzięczny! Z moich oczu pociekły łzy! Buchou zawsze robi ze mną takie erotyczne rzeczy, więc moje ciało nie może tego wytrzymać! Nie mogę jednak zrobić nic, póki mieszkam z moimi rodzicami, a do tego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uszczypnęła mnie cicho w policzek, robiąc przy tym niemiłą minę……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Chowańce? – Zapytałem podejrzanym tonem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chowańce. Ty i Asia ciągle jeszcze żadnego nie macie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chowańce. Istoty, które są naszymi rękami i stopami. Powiedziano mi również, że są bardzo przydatne w naszej diabelskiej robocie. Normalnie rozwożenie ulotek to robota chowańców. Chowańców i początkujących diabłów. Ja też roznosiłem ulotki każdej nocy, pedałując na rowerze jak szalony…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem na dłoni Buchou pojawił się czerwony nietoperz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój chowaniec.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nietoperz był tego samego koloru co włosy Buchou i rozsiewał dookoła siebie taką dostojną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tutaj należy do mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wezwała coś, co wyglądało jak Oni, który był wielkości dłoni………. Czy to Ko-oni&amp;lt;ref name=&amp;quot; Ko-oni &amp;quot;&amp;gt;Ko-oni oznacza małego oni. Oni są rodzajem demonów z japońskich wierzeń.&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To jest Shiro. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytulała białego kota. Ma na imię Koneko i ma kota za chowańca&amp;lt;ref name=&amp;quot; Koneko &amp;quot;&amp;gt;Koneko oznacza po japońsku kociaka, kociątko, kocię.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jakie to słodkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim jest...... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oszczędź mi tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś oziębły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się gorzko słysząc moją odpowiedź, ale i tak na jego ramieniu pojawił się mały ptak. Rozumiem, więc poza mną i Asią każdy ma chowańca. Nietoperz Buchou przeleciał mi nad głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chowańce to podstawa dla diabłów. Mogą pomagać swoim panom. Można ich używać do przesyłania informacji lub szpiegowania. Ty i Asia także musicie mieć po jednym, abyście mogli ich używać w pewnych sytuacjach – Buchou powiedziała to głaszcząc mnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, bycie głaskanym przez Buchou całkowicie niszczy cały ten ból, którego dzisiaj doznałem. Moja Onee-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym zachwycony, ale nagle magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko gotowe, Buchou – zameldowała Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko gotowe? Ja i Asia byliśmy trochę zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chodźmy upolować dla was chowańce – powiedziała Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach ta waga jej słów, taka oto jest moja pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy magiczny krąg służący do teleportacji przestał w końcu świecić, zorientowałem się, że znajduję się w jakimś nieznanym lesie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym lesie żyje wiele chowańców. Dzisiaj Ise i Asia złapią dla siebie po jednym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Las Chowańców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chaa, więc to tak. Wszędzie rosły wysokie drzewa, których korony przesłaniały słońce, więc do ziemi nie docierały promienie słoneczne. Oczy diabłów są jednak świetnie przystosowane do ciemności, więc nie miało to większego znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za gęsty las. Nie mogłem wytrzymać tego żaru, więc nie zauważyłbym, gdyby coś nagle się pojawiło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złap je wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Mnie i Asię zaskoczył ten na nagły krzyk, jak i osoba która się nagle pojawiła. Przestraszona Asia schowała się za moimi plecami. Tą osobą był młody mężczyzna ubrany w jakieś łachmany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Esh Ketchup&amp;lt;ref name=&amp;quot; Esh &amp;quot;&amp;gt;WIEM, WIEM, WIEM, że mistrz chowańców w angielskiej i japońskiej wersji nosił inne imię, ale zdecydowałem się na małą zmianę w tłumaczeniu. Jak niektórzy bowiem zauważyli, Mistrz chowańców jest bowiem wzorowany na bohaterze pewnego anime (wzorowanego na grze przeznaczonej na Game Boya, zresztą same chowańce jak i polowanie na nie też zapożyczono, a raczej sparodiowano z tej gry), którego nazwy z różnych przyczyn nie ośmielę się wymienić, a które było jakiś czas temu puszczane w Polsce i które niejeden z czytelników miał zapewne okazję je oglądać (do czego pewnie się już jednak nie przyznaje). Zmieniłem więc imię, nazwisko i miasto z którego pochodzi mistrz, aby pasowało do polskiego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy mi to wybaczą, a jeśli edytor uważa to za nieodpowiednie, to proszę zmienić. Nie obrażę się &amp;lt;/ref&amp;gt; z miasta Albastia! Jestem diabłem który trenuje aby zostać mistrzem chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh, facet który się nagle pojawił był dziwny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esh-san, przyprowadziłam ci tych, o których wspominałam. – Buchou przedstawiła nas temu samozwańczemu mistrzowi chowańców.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Przeciętny chłopaczek i śliczna blondyneczka huh. OK! Zostawcie to mi! Jeśli chodzi o mnie, chowańce zostaną „złapane wszystkie”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten gość nadużywa słowa „zostać”. I nie mów że jestem przeciętnym chłopaczkiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asia, jeśli chodzi o chowańce to ten gość jest profesjonalistą. Dzisiaj złapiemy w tym lesie chowańce, korzystając z jego rad. Dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – Ja i Asia odpowiedzieliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc dzisiaj złapię sobie chowańca. Hmm, ciekawe jakiego typu będzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jakiego typu chowańca chcecie? Silnego? Szybkiego? A może trującego? – Kiedy byłem pełen podejrzeń, Esh-san zadał nam pytanie całkiem przyjaznym tonem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak nagle jakichś strasznych rzeczy o trujących typach. Więc jaki typ nam proponujesz? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san uśmiechnął się w odpowiedzi i wyciągnął coś, co wyglądało jak katalog. Wskazał palcem dziko wyglądającą kreaturę, wyobrażoną na jednej ze stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto co polecam! jeden ze Smoczych Królów! Smok Karmy Chaosu, Tiamat! To legendarny smok! To jedyna samica wśród Smoczych Królów! Ciągle nie ma diabła, który byłby w stanie ją złapać! To chyba oczywiste! W końcu mówi się, że jest równie silna co Maou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie została złapana, to jest na poziomie Maou! Czyś ty oszalał! Jakby na to nie patrzyć, ta bestia jest jak ostatni boss w jakimś RPG! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś nie jest na poziomie chowańca! To jest jak super boss! Ostateczny Boss! Nikt tego jeszcze nie złapał!? Czy ty masz w ogóle pojęcie, co znaczy słowo „proponować”!? Czuję się, jakby mnie wrzucono do ostatniego lochu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze brzmi. Pewnie dwa legendarne smoki dobrze by się ze sobą dogadywały. Jesteś moim cudownym sługą, więc byłoby mile widziane, gdybyś ją złapał. – Moja wesoła Buchou powiedziała coś lekkomyślnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ty próbujesz zabić swojego cudownego sługę!? Wprawdzie Sekiryuutei mieszka w mojej lewej ręce, ale w tym przypadku zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, to niemożliwe! Powiem ci coś, nie możemy polegać na tej książce. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To tylko twoja wyobraźnia, Ise-kun. Tak, możesz tego dokonać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymknij się, Kibaaaaaaa! Sam sobie idź i zapoluj na tooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na samym początku coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie potrzebuje takiego chowańca, nie ma jakiegoś innego, który byłby bardziej przyjazny i łatwiejszy do złapania? – Uspokoiłem się i zadałem pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Rozumiem, Więc co powiesz na to? To Hydra! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał mi zdjęcie wielkiego węża, który miał wiele głów. …….Hmm? Nie wygląda na przyjazne stworzenie. Mimo iż tak wygląda, to może zna się na krawiectwie i parzeniu zielonej herbaty? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma przenikliwe oczy, ostre kły, a ilustracja jest oznaczona symbolem trucizny, czaszką i dwoma piszczelami…… Zaraz, to ten wąż wyleguje się na stosie ludzkich kości....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta Hydra jest niesamowita, a jej jad to najbardziej śmiercionośna trucizna! Nie ma na tym świecie diabła, którego nie byłaby w stanie zabić! Co ważniejsze, jest nieśmiertelna. To najgorsza z możliwych kreatur, która potrafi nawet zwrócić się przeciwko swojemu panu i go zabić! Prawda że jest użyteczna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nie potrafiłem już powstrzymać tego uczucia, które narastało wewnątrz mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę mu przyłożyć Buchou? Pięknie proszę, mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_055.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Hydra jest rzadkim stworzeniem, więc to by było wspaniałe. Jeśli dobrze pamiętam, to jedna żyje gdzieś głęboko w lesie….. Do końca dnia bylibyśmy z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała w głąb lasu. Naprawdę jest chętna na złapanie tego czegoś? Nie wrócę z tego żywy!! Zgubię się i zniknę! Jeśli coś pójdzie nie tak, to skończę w środku tej Hydry-san, która jest „użyteczna” i „przyjazna”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san podniósł kciuk w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, powinieneś przeżyć jakąś przygodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zawracaj mi głowy! Nie chce potwora, który jest ode mnie potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki grymaśny jest ten chłopak. Więc kogo chcesz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san najwyraźniej dobrze się bawił. Tak, ja i smok wewnątrz mnie chcemy zabić tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A nie ma jakichś słodkich chowańców? Na przykład podobnych do dziewczyn.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli się nad tym zastanowić, to chyba powinny takie istnieć. Esh mlasnął językiem i przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowicjusze nigdy niczego nie rozumieją. Słuchaj no, powinieneś złapać potężnego chowańca, a każdy z nich ma inne umiejętności. Jeśli masz zamiar zostać mistrzem chowańców, to musisz złapać ich co najmniej kilka. Potem wyłaniasz z nich najsilniejszego samca i najsilniejszą samicę. Rozmnażasz je i masz przychówek, który dziedziczy po rodzicach potężne umiejętności. Następnie............. – Wygląda na to, że zaczął mówić na temat istnienia chowańców. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chce jakiegoś słodkiego chowańca. – Powiedziała Asia, która ciągle chowała się za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, rozumiem. – Esh przerwał swój wywód i odpowiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Co jest nie tak z tym gościem? Wygląda na to, że polowanie na chowańce będzie dłuższe, niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, Święty Duch jest gdzieś w pobliżu tego jeziora. – Esh-san powiedział to cichym głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami było wielkie jezioro. Błyszczało się i mieniło, co nadawało mu bardzo świętego charakteru. Zbliżaliśmy się do jeziora, ukrywając przy tym naszą obecność w cieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wodny Święty Duch, Undine żyje w tym jeziorze i nie pokazuje się nikomu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co powiedział Esh-san, wodny Święty Duch Undine jest dziewicą z czystym sercem i wspaniałym ciałem. Co ważniejsze, potrafi leczyć złamane serce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, To cudownie! Czysta, piękna dziewica! Co prawda Asia, była taką osobą i zawsze przebywała obok mnie, ale naprawdę ekscytowała mnie myśl, że mógłbym mieć chowańca takiego jak ona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, wygląda na to, że mogę zrobić krok naprzód, w celu zrealizowania mojego marzenia o haremie. Po pierwsze mój chowaniec będzie słodką dziewczyną. Jestem pewien że nosi przezroczystą szatę i jest smukłym, pięknym duchem z jasnoniebieskimi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się już doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, Undine! Moja Undine! Tak, na początek zaserwuje mi udową poduszeczkę! Następnie zażądam, aby wyczyściła mi uszy! A.. a potem p–p–p–piiiieeeeeeerrrrrssssssssiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B–Buchou, kiedy ona będzie już moim chowańcem, to będę mógł z nią zrobić co tylko mi się podoba, prawda? – Na wszelki wypadek wolałem aby Buchou mi wszystko potwierdziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powie mi chyba nagle, że „Molestowanie seksualne chowańców jest zabronione”, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziesz mógł z nią robić co tylko zechcesz. Będzie w końcu twoim chowańcem. – Odpowiedź Buchou wywołała u mnie potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo będę mógł z nią obić wszystko co zechcę! Nie potrafiłem wyrazić mojej radości w inny sposób, niż płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Jezioro zaczyna się świecić. Undine zaraz się pojawi. – Esh-san wskazał palcem jezioro. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och, nareszcie! Spojrzałem w tamtym kierunku. Teraz weź mnie do świata marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim oczom ukazała się istota z jasnoniebieskim włosami, które mieniły się niczym światło. Ubrana była w przezroczystą szatę, która okrywała jej……… gigantyczne cielsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienormalne bicepsy, łydki grubsze niż moja talia, klata wyglądająca jak wykuta z żelaza i godna wojownika twarz, pokryta bliznami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ odwróciła się tak nagle, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Przecierałem moje oczy w nadziei że to wszystko nie dzieje się naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to do cholery ma byćććććććććććććććććććććććććć!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest Undine. – Brutalne słowa Esha-san dotarły do moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jak jakieś fantasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie! To chyba jakiś adept sztuk walki będący w trakcie treningu. Spójrz, przeznaczeniem tych mięśni jest zniszczyć ludzkie ciało. Wygląda na to, że to coś byłoby w stanie podbić świat za pomocą samych swoich pięści. Nie ma nawet żadnego słabego punktu. To waleczny człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Undine zawsze wszczyna bitwę z każdym, kto naruszył jej terytorium. Jeśli nie jesteś wystarczająco silny, to lepiej nie zbliżaj się do jeziora. Świat Świętych Duchów jest bardzo potężny, ale ona wygląda na silną. To naprawdę rzadkość. Radzę ci ją złapać. Jej specjalizacja ciosu pięścią, jest naprawdę mocną umiejętnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalizacją Undine jest cios pięścią!? Nie chcę słyszeć tego opisu! Nie chcę słyszeć takich niebezpiecznych słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze! Nie jest leczącym typem, tylko morderczym! Nie potrzebuję leczącego Świętego Ducha, który potrafi porządnie przypieprzyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbeczałem się głośno. Straszne! Nigdy nie słyszałem wcześniej o czymś tak strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko jest kobietą, wiesz o tym, prawda? Dodatkowo ma w sobie duży potencjał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę tego słyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją twarz i zacząłem płakać! Oooooooooo! Mówisz więc, że to jest dziewczyna!? Aaaagh, prawda jest taka okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat się po prostu zmienia, Ise. Buchou powiedziała to kładąc swoją dłoń na moim ramieniu i kiwając głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są takie czyste. Jestem pewna, ze jest dziewczyną z czystym sercem. – Asia powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm Asiu, potrafisz nazwać to „coś” dziewczyną. Huh? To dziwne, moje oczy jeszcze nie przestały łzawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła się kolejna. – Rozległ się głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w tamtym kierunku z nadzieją......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........ i ujrzałem Świętego Ducha z jasnoniebieskimi włosami oraz taką samą aparycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………..Chlip……..Dla–Dlaczego……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U…Uoooooooooooooooooooooooooooooooh…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–I…..Ise-kun, wiesz, nie uważam, że to powód żeby aż tak rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kibaaaa. Wewnątrz moich fantazji jest pewne marzenie. Szukałem na tym świecie jakiejś piękności, a wszystko przez Buchou, która jako diabeł jest niesamowicie piękna. Skończyłem mający tylko moje fantazje. Co to ma jednak być? Dlaczego muszę oglądać adepta sztuk walki!? Nie cierpię tego! Nienawidzę fantazjowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, jestem pewien, że są fantazje, które spełnią twoje marzenia. – Kiba pocieszał mnie, klepiąc mnie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest przystojniakiem którego naprawdę nie cierpię, ale tym razem pomyślałem sobie, że całkiem miły z niego gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie. – Esh-san wskazał jezioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem ze obydwie Undine gapią się na siebie nawzajem. Można było między nimi wyczuć wrogość, a przestrzeń pomiędzy nimi falowała od nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gruba pięść trafiła prosto w brzuch przeciwnika, a hak uderzył w podbródek. Teraz zadał kopniak w łydkę, robiąc przy tym odgłos podobny do eksplozji i walnął pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje zaczynali krwawić z rozległych ran. Na skutek ich wzajemnego okładania się, intensywność walki zaczęła wzrastać. Święte Jezioro stało się teraz polem bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie, to teraz nieważne. Ech? Co te dziewczyny wyprawiają?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To walka o terytorium. Obydwie wyglądają na doświadczone wojowniczki. – Esh-san wydawał się być bardzo zainteresowany tą całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka o terytorium…… Czy one nie powinny walczyć w bardziej „fantastyczny” sposób? Nie używają magii ani tym podobnych rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź co bądź, przemoc jest najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, mogę już iść do domu? Mam zamiar płakać, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to już płaczę! Chcę do domu! Chcę wrócić do domu razem z Asią! Nawet jeśli złapię to coś, to nie wygląda na to, aby umiała władać magią! Wygląda na to, że jest lepsza w walce na pięści, niż używaniu magii, no i jak jej wielka aparycja mogłaby być przydatna w misjach! Nawet nie potrafiłaby ukryć się w cieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Spójrz chłopcze, zwyciężczyni zostanie twoim chowańcem! Ostateczna walka Undine! To naprawdę wspaniała przygoda! Och! Z pewnością pokazują nam rzadkie ciosy! – Esh-san powiedział to wszystko szczęśliwym głosem, klepiąc mnie przy tym po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha……. Jeśli! Daj sobie już spokój z tą przygodową bzdurą! Nie chcę tego typu przygody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nazwiemy tą Undine Dine-chan? – Asia powiedziała to przestraszonym tonem, mimo iż oglądała walkę stojąc przed nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Ta dziewczyna naprawdę chce złapać to coś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jakby na to nie patrzeć, Dine-chan to dla nas za wielki kłopot. Jeśli zrobisz z tego stwora swojego chowańca, to zdecydowanie zajdziesz z nim w ciążę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli mam urodzić czyjeś dziecko, to tylko twoje, Ise-san! – Powiedziała Asia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co powiedziałaś? Nie o to chodzi! ……..Ech!? Chcesz urodzić moje dziecko!? Nie to jest problemem! Zapomnij o Dine-chan! Nie jesteś w stanie jej kontrolować, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-Ale jestem pewna, że Dine-chan jest bardzo samotna….. Ja to wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, w jakiś sposób zżyła się z tą istotą. To staje się niebezpieczne, więc położyłem dłoń na ramieniu Asi i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli tak jest, to ta dziewczyna może mieszkać sama. Spójrz, natura obdarzyła ją ciałem, które jest w stanie zmiażdżyć każdego przeciwnika. Dajmy spokój Dine-chan. Zaraz, co to właściwie za Dine-chan!? Nie dawaj jej imienia! W ogóle to która z nich jest Dine-chan!? – Powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chłoptasiu! Dine-chan ma problem! Właśnie rzucono nią przez ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eshhhhhhhhhhh! Zamknij się w końcuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa….. Dobrze, chodźmy w inne miejsce. W tym przypadku nie osiągniemy nic. – Buchou powiedziała to z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób darowaliśmy sobie Dine–chan i poszliśmy gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, Smok Chochlikowaty jest typem smoka, który włada błękitnymi błyskawicami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy walczące między sobą Undine i podczas dalszej drogi powiedziano o rzadkim smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jest to rzadki smok, który wleciał gdzieś w głąb lasu. Esh-san zapytał nas, czy nie chcielibyśmy go złapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy już jednak zaznajomieni z bardzo niebezpiecznie wyglądającym smokiem, Tiamatem. Zacząłem się trząść, ponieważ to imię przerażało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok jest bardzo silny? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh–san tylko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ciągle smoczątko. Jeśli masz zamiar go złapać, to teraz jest najlepszy czas na to. Kiedy dorośnie, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będzie wprawdzie tak silny jak Smoczy Królowie, ale i tak będzie zaliczany do jednego z najpotężniejszych rodzajów smoków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczątko. Może powinniśmy go złapać? Hmm, to naprawdę mnie martwi. Jeden z najpotężniejszych rodzajów smoków. Z moją mocą Sekiryuutei, moglibyśmy ze sobą nieźle współdziałać. W dodatku ten „smok” brzmi tak fajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wolałbym przecież jakiegoś chowańca w typie dziewczyny…… Hmm, To naprawdę zmusza do myślenia! Z pewnością! Cycki albo smok, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pochłonięty tymi poważnymi rozmyślaniami, usłyszałem głośny krzyk Esha-san: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, aby zobaczyć jego przyczynę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błękitny połysk łuski....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na gałęzi wypoczywało sobie smoko-podobne stworzenie, będące wielkości orła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto on, Smok Chochlikowaty!– Esh-san był tym wyraźnie podekscytowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Och…….oooooo! T-To jest smok!? Wow, to mój pierwszy raz, kiedy widzę prawdziwego smoka! Jest mały, ale wygląda wspaniale. Te oczy są takie urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty. To pierwszy raz kiedy go widzę. Cóż za piękna łuska. Świeci się na niebiesko, jak błękitny diament. – Buchou także wyglądała na głęboko poruszoną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet ona widzi go pierwszy raz. Musi więc być naprawdę rzadki. Podjąłem decyzję! Śliczny chowaniec byłby dobry, ale rzadki jest najlepszy! Smoku Chochlikowaty, wybieram cię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaa! – Rozległ się krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem w tamtą stronę......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś lepka rzecz zaatakowała Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-To jest! – Krzyknęła Buchou. Ją też to oblazło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem, że wszystkie dziewczyny są pokryte tym obślizgłym czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta obślizgła galareta spada z nieba. Czy siedziała pomiędzy drzewami? Zaraz, to się rusza! Żyjąca galareta? To potwór? To w ogóle żyje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śluz. – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to śluz! Znałem to z jednej gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Czy to jest trujące!? Zacząłem myśleć, że to niebezpieczna sytuacja, ale szybko mi to przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje ubrania się rozpuszczają! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak krzyczała Asia, galaretowaty stwór zaczął rozpuszczać mundurki dziewcząt, tym samym uwidaczniając ich bieliznę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buu! Doznałem krwotoku z nosa! Cóż za cudowne zdarzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śluz nie zatrzymywał swojego ataku i powoli zaczął rozpuszczać bieliznę! Uoooooooo! Przed moimi oczami miało miejsce zdarzenie, którego nie mogłem przestać obserwować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyłożyła mi, okrywając przy tym intymne części swojego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie patrz proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-Nawet jeśli tak mówisz….. Ten śluz może być niebezpieczny……. Ach, widzę też Buchou, Asię i Akeno-san. Zapisać to w pamięci. Zapisać to w pamięci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że patrzenie na to sprawia Kibie przykrość. Z pewnością jesteś dżentelmenem. Ja nie mam zamiaru powstrzymywać się przed patrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś wyglądającego jak macka wyrosła z pnia jednego z drzew i zaczęła owijać się wokół dziewcząt!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! – Krzyknęła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka owinęła się dookoła nóg Asii i zaczęła pełznąć do góry. Wpełzła pod jej postrzępione ubrania i zaczęła się ruszać. Nogi Asii! Piersi! Tyłeczek! Są profanowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem, że Buchou i pozostałe dziewczyny także mają problem z macką, która oplątuje ich intymne miejsca. Nawet jeśli jest to niewłaściwe, to jest to wspaniała sytuacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One nie mają nazw, to śluz rozpuszczający ubrania oraz zwykła macka. Ta dwójka zawsze współpracuje podczas polowań. Nawet jeśli są potworami, to śluz atakuje tylko ubrania, a macka chce zdobyć kobiece sekrecje&amp;lt;ref name=&amp;quot; Sekrecja &amp;quot;&amp;gt; w fizjologii wydzielanie: zewnętrzne, np.: enzymów trawiennych, śliny, śluzu oraz wewnętrzne - do krwi np. hormonów.&amp;lt;/ref&amp;gt;,  więc nie są  zbyt niebezpieczni….. – Powiedział Esh-san, który też cieszył się widokiem i jednocześnie powstrzymywał krwotok z nosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_069.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–––! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co…..co takiego? Nie wierzyłem własnym uszom. Śluz rozpuszczający ubrania!? Macka jedząca kobiece sekrecje!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten śluz i macki nie są rzadkie, ale potrafią sprawić wiele kłopotów tym, którzy chcą zwiedzić las. Najlepiej użyć ognia do przepędzenia ich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chcę żeby ten śluz i macki zostały moimi chowańcami! Rozpuszczanie ubrań! Jedzenie kobiecych sekrecji! Oni są tymi, na których tak długo czekałem! – Ogłosiłem to z iskrami w oczach, przerywając wywód Esha-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Znalazłem go, nareszcie go odnalazłem! Moje chowańce. Moje jedyne chowańce! Buchou westchnęła, spalając jednocześnie śluz ogniem. Nieeeeeeeee, mój śluz-chan i macka-chaaaaaaaaaaaaaan! Płonąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wiesz że chowańce są bardzo ważne dla diabłów, prawda? Przemyśl to dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknąłem oczy i zacząłem myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…...............................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przemyślałem, chcę aby on został moim chowańcem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, trzy sekundy minęły od momentu, gdy zacząłeś myśleć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po Buchou, Akeno-san także zaczęła wypalać ogniem śluz i macki! Aaaaaaach! Mój……! Mój chowaniec-chan został wysłany do nieba! Spaliły go na popiół! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rozerwała macki na kawałki i wyrzuciła w powietrze, jakby były jakimś szkodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie rób tego! Nie znęcaj się nad moją macką-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odsuń się Ise. Tą bezużyteczną kreaturę trzeba spalić na popiół, a ty stoisz mi na drodze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie ma współczucia. Ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIE! Zamierzam uczynić z tego śluzu i macek moje chowańce!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsłem głową i objąłem Asię, chroniąc pokrywającą ją śluz i macki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ich chronić nawet za cenę własnego życia! Oni są moimi ważnymi towarzyszami! Przyjaciele! Chowańce są naszymi przyjaciółmi! To moi towarzysze, Buchouuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone chowańce, zupełnie jak ta dwójka! Nigdy już mogę nie mieć szans na ich schwytanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni są tymi, których szukałem od tak dawna! Dzięki nim zdobędę własne królestwo! Zajdę wysoko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka będzie bardzo przydatna, kiedy stworze własny harem! To jasne, że będą również przydatni w wielu erotycznych sytuacjach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, umm…… przytulasz się do mnie…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Asii przybrała kolor szkarłatu. Proszę Asiu, wytrzymaj to. Chcę chronić ten śluz i macki. One są rzeczami, które muszę chronić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, Surataro…… Shukushumaru…. Moi ważni partnerzy…. zdecydowanie was obronię, chłopcy…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ich delikatnie razem z Asią, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, wygląda na to, ze nadał już im imiona. – Akeno-san powiedziała to z rozbawieniem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację, nadałem im imiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwszy raz widzę diabła, który tak pożąda tego śluzu i macek….. To doprawdy zaskakujące. Świat naprawdę jest wielki, prawda Gremory-san? – Esh-san powiedział to, patrząc na mnie ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam….. Kiedy ten chłopak odda się swoim żądzom, to wtedy nie myśli jak należy…. – Buchou przybrała smutny wyraz twarzy, a jej wzrok przepełniony był współczuciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chlip, nie wrócę do domu, póki nie zrobię z nich moich chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zamierzałem przesunąć się nawet o centymetr, kiedy nagle usłyszałem, jak coś nadlatuje. Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku….. w powietrzu unosiło się smoczątko o niebieskiej łusce. Smok Chochlikowaty. Kiedy u diabła tu przyleciał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUZZ BUZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała smoczątka zaczęły wydostawać się błękitne błyskawice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ech? Nie mówcie mi że…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie miałem czasu, aby tego uniknąć, silne napięcie elektryczne przewierciło moje ciało!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aggggggggggggggggggggggggggggggggggggh!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Całe moje ciało zostało sparaliżowane….. Gdyby to było anime, to pewnie prześwietliłoby mój szkielet……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U–Umm, Ise-san…..? Nic ci nie jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wyglądało na to, że nic się nie stało Asii, którą obejmowałem…. Co to do diabła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty atakuje elektrycznością tylko tych, których uznaje za swoich wrogów. Nie uważa więc tej dziewczyny za swojego wroga. – Wyjaśnił mi Esh-san, który też był spalony na czarno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciebie również poraził! Zaraz, według tego co powiedziałeś, ten smoczek uważa nas za wrogów! Kibie też się dostało. Ciągle się uśmiechał, ale czułem od niego, że ma zamiar zamordować to smoczątko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że Asia trzyma w ramionach smoka, a śluz który ją pokrywał, był spopielony! Niemożliwe! Mój towarzysz! Mój chowaniec-chan! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suratarooooooo! Shukushumaruuuuu! Uwaaaaaaaaaaaaaach!! – Rozpaczałem tuląc do piersi ich zwłoki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się mogło stać! Świat nie jest sprawiedliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że wyeliminował śluz i macki, które atakowały Asię. Możliwe, że ten smok jest samcem. Słyszałem, że samce smoków przepadają za przedstawicielkami płci przeciwnej różnych ras. – Powiedziała Buchou głaszcząc smoczątko po głowie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok z pewnością jest uczciwy wobec swoich uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko to straszne, mój Surataro i Shukushumaru……oni odeszli…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany. Cholera! Więc ten smok jest lubieżnikiem! Więc dlatego nic nie zrobił dziewczynom i poraził Kibę! ……..Właściwie to o Kibę nawet nie mam żalu! Mimo tego nie wybaczę ci! Surataro i Shukushumaru byli zboczeni, ale nie byli źli! Chyba! Żyli własnym życiem w bardzo poważny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy i wstałem na nogi. Stanąłem naprzeciwko tego smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Surataro i Shukushumaru. Byli naprawdę dobrymi stworzeniami…… Moi towarzysze numer jeden…… A ty obróciłeś ich w popiół…… &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Zacząłem się trząść z wściekłości. Tak, nie przebaczę ci! Pomsta będzie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaa. – Smoczątko westchnęło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie coś pękło, wydając przy tym dźwięk. Moje ciało zaczęła pokrywać aura. Wszyscy pozostali członkowie odsunęli się, ponieważ wyczuli nienormalną intensywność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Teraz jestem wkurzony, Smoku Chochlikowaty! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując tą brutalną aurę, wymierzyłem w niego moją pięść. Rosnące dookoła drzewa, z powodu mojej aury zaczęły wydawać dziwne odgłosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Nigdy wcześniej nie czułam takiego pulsowania demonicznych mocy! W Iseiu-kun ciągle śpią jakieś nieznane moce. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że obudzi je coś takiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za przytłaczająca aura! Ise, dlaczego nie użyjesz tych mocy do czegoś bardziej przydatnego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Buchou były zszokowane i jednocześnie zaskoczone. Przepraszam was, moje Onee-sama. Kiedy chodzi o moje żądze i pragnienia, budzi się we mnie bestia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpustne żądze i czyste pragnienie seksu. Stracone złudzenia wprawiły Iseia-kun w prawdziwą wściekłość. – Kiba próbował spokojnie zanalizować całą sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz racje Casanovo! Nikt nie jest w stanie powstrzymać mojego gniewu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Włączył mu się tryb super zboczeńca. – Stwierdziła Koneko-chan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację! Twoja odpowiedź jest najbardziej dokładna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoku Chochlikowaty! Nie przebaczę ci tego! Śluz rozpuszczający ubrania dziewczyn, Surataro! Macka jedząca dziewczęce sekrecje, Shukushumaru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faceci których pokochałem od pierwszego wejrzenia, a ty ich…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Buchou i Akeno-san nie są mnie w stanie teraz powstrzymać! Nie! Nawet nie próbujcie tego zrobić! To za was, chłopcy! Są rzeczy, które mężczyzna musi zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostateczny! Niezwyciężony! Moja smocza moc, o której powiedziano, że jest najpotężniejsza na świecie! Przyjmij tą moc i zgiń! – Powiedziałem to, co kiedyś Raiser Feneks i uniosłem moje okryte demoniczną mocą ręce w stronę smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie znęcaj się nad nim! – Asia powiedziała to, jakby udzielała wykładu, a jednocześnie przytulała się do smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Powstrzymałem moją pięść zanim dotarłem do smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chlip. Jeśli Asia, która jest dla mnie jak młodsza siostra, mówi coś takiego, to nie jestem wtedy w stanie nic zrobić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiłem się na smoka, wyglądało jednak na to, że przywiązał się już do Asii, która go rozpieszczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem, ze Smoki Chochlikowate ciągną do ludzi o czystych sercach. Wygląda na to, że naprawdę przywiązał się do tej dziewczyny. – Wyjaśnił Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wybrał Asię. Cóż, Asia zdecydowanie ma czyste serce, jest w końcu taką dobrą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że Ise przegrał. – Uśmiechnęła się Buchou, kładąc dłoń na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…….. Moje demoniczne moce zniknęły i wziąłem głęboki oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok może zostać moim chowańcem? – Zapytała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że to zależy od Isseia. Co ty na to, Ise? – Zadała mi pytanie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na mnie. Uu, To wygląda, jakbym to ja był głównym czarnym charakterem. Nie, ja jestem czarnym charakterem. Oszalałem z powodu moich seksualnych żądzy. To nie wina smoka. W końcu pomógł Asii, którą zaatakował śluz i macki…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostawiam decyzję Asii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surataro, Shukushumaru, nie mogłem was pomścić. Popłakałem się z żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W imieniu  A-Asii Argento, rozkazuję ci! B-będziesz moim chowańcem i będziesz odpowiadał na moje kontrakty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy na skraj lasu. Asia stworzyła przed nami zielony magiczny krąg. Smok Chochlikowaty siedział w środku i zawierał właśnie kontrakt z Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wspierała ją Akeno-san, gdyż Asia jest początkująca. Wygląda jednak na to, że ceremonia przebiega bardzo dobrze. Akeno-san także musiała czuć ulgę. Asia w przeciwieństwie do mnie, jest bardzo utalentowanym początkującym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie Smok Chochlikowaty nie wiąże się z diabłami, więc ta dziewczyna musi mieć naprawdę czyste serce. Coś podobnego nigdy dotąd nie miało miejsca, wygląda na to, że ceremonia zawarcia kontraktu dobrze się skończyła. – Powiedział Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc Asia złapała rzadkiego smoka w rzadki sposób huh. Jest naprawdę niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu zaczęło powoli gasnąć. Ponieważ ceremonia się skończyła, smoczątko pofrunęło w stronę Asii i zaczęło się z nią bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Łaskoczesz mnie Rase-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_079.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazwałam go tak, ponieważ używa błyskawic&amp;lt;ref&amp;gt;Błyskawica po japońsku to rageki&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz pożyczyłam kawałek twojego imienia, Ise-kun. Nawet jeśli używa błyskawic, to chcę żeby był taki jak ty. …… Czy to dla ciebie kłopot? – Gdy tylko wyraziłem moje podejrzenia co do imienia, Asia zaraz udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wszystko w porządku……. Cóż, bądźmy dla siebie mili, Rase—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spróbowałem się do nich zbliżyć, jego ciało zaczęło się świecić na niebiesko….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ! SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agaaaaaaaaaaah, Gggggggggga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Gough…… U-Umm, Rase-kun dlaczego razisz tą elektrycznością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałem powiedzieć, samiec smoka nie znosi samców innych ras. – Powiedział Esh-san, którego też nieźle przypiekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za jego plecami Kiba uśmiechał się, mimo iż też został porażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wszyscy faceci są dla ciebie tacy sami Rase-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase-san jest naprawdę niegrzeczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tak Buchou, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Jeśli chodzi o nienawiść do mężczyzn, to pod tym względem jest podobny Ise-kun’a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, chodzi ci o to, ze nienawidzi tej samej płci, prawda Akeno-san….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak jak myślałem, Surataro i Shukushumaru byliby lepsi…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jesli jest mi ich żal, to nie powrócą. Chlip, dlaczego umarliście i zostawiliście mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Zboczeńcy powinni umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jest dokładnie tak jak mówisz, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja ścieżka do złapania własnego chowańca jest jeszcze długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro jednak Asia złapała dla siebie jednego, to można uznać to za „szczęśliwe zakończenie”.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254842</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254842"/>
		<updated>2013-05-28T13:58:39Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wymagania chowańców.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Właśnie teraz mam przed sobą wspaniały widok. Dziewczyny przebierają się na moich oczach! TAK! Jestem w żeńskiej szatni! Ciszę się widokiem ciał pierwszoroczniaczek. Podglądanie przebierających się kouhai…….. Poczucie winy oraz deprawacji tylko polepsza sytuację. Rany….. Nawet jeśli są z pierwszego roku, to są niesamowicie rozwinięte. Ich piersi są takie atrakcyjne, mimo iż noszą bieliznę! Ech? Skąd ja je właściwie podglądam? Fufufu, jestem wewnątrz szafki, na której naklejono kartkę z napisem „Nie używać”. To miejsce powinno zostać wpisane na listę UNESCO. Och, Jakie ładne nogi ma ta dziewczyna! Dziękuję ci za nie! Chce mi się krzyczeć z tego powodu! Tak przy okazji, są tu jeszcze dwie inne szafki z przywieszką „Nie używać”. Wewnątrz nich ukrywają się moi dwaj przyjaciele, Motohama i Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To zupełnie jak loża VIP-ów, albo miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wprowadzili mnie tutaj moi dwaj źli kumple! Tak! To zdecydowanie wspaniałe miejsce! Hmm? Jest tu też jakaś mała dziewczynka…….. Hej, to Koneko-chan! Och, a więc to klasa Koneko-chan! Cóż za zbieg okoliczności! Uwa, Koneko-chan jest naprawdę mała i to w wielu miejscach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem wyczuć pełną żądzy aurę z szafki Motohamy. No tak, przecież jest lolikonem. Na widok Koneko–chan, nie potrafi powstrzymać swojego podekscytowania. Teraz pewnie dokładnie zachowuje ten obraz w swoim mózgu. Motohama, pewnie dzisiejszej nocy będziesz bardzo zajęty! Nie, Koneko-chan jest moją ważną kouhai. Jej ciało loli nie powinno mnie cieszyć……. Huh? Może to nawet jest przyjemne. Dziwne, czyżbym sam stał się lolikonem……. Dziewczyny zaczęły już wychodzić, ale Koneko-chan wcale się nie spieszyło, mimo iż skończyła się już przebierać. Huh? Czyżby coś się stało? Trudno będzie wyjść……. Kiedy w pomieszczeniu pozostała już tylko Koneko-chan, wstała powoli i……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooch!!? Szafka w której siedzę została brutalnie uderzona! Pięść Koneko-chan wbiła się głęboko w stalowe drzwi, więc uniknąłem ciosu, skręcając moje ciało! Tego oczekiwałem po nadludzko silnej dziewczynie! Przerażające! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PACHIN! &#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8__c006.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się rozleciały. Stalowe drzwi! Ja i Koneko-chan staliśmy teraz twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C….cześć – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem ją podniesioną dłonią.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …...Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOS! DON! DOGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu! Oga! Czeka..! Koneko-chan! Zaczekaj chwi…..GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego słowa zaczęła mnie okładać pięściami! Umrę! Ałć! Zaraz zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, Motohama i Matsuda wyznali mi z sinymi twarzami, że pierwszy raz w życiu widzieli krwawą łaźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po szkole tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w pokoju klubowym, a Asia leczyła właśnie swoją mocą moją posiniaczoną twarz. Wygląda na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dostał na co zasłużył – wymruczała siedząca na sofie Koneko-chan, która była ode mnie trochę oddalona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta miały kształt litery „n”, a na twarzy gościł niemiły wyraz. Cóż, to chyba oczywiste, że wkurzył ją fakt, że ktoś ją podglądał kiedy się przebierała. Ale ta lawina ciosów to według niej i tak za mała kara dla mnie. Myślałem już że umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, dlaczego taki jesteś…. – Buchou westchnęła ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Powinieneś powściągnąć swoją żądzę do podglądania dziewczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nalała mi herbaty ze swoimi zwykłym, miłym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to jest silniejsze ode mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chętnie pokażę ci każdy sekret mojego ciała, kiedy będę się przebierał – Kiba powiedział coś gejowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!! Jak niby mógłby mnie cieszyć widok przebierającego się faceta! Dziewczyna z nierozwiniętym ciałem także mnie nie bawi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nierozwiniętym…............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WZROK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan posłała mi ostre spojrzenie. Prze.. przepraszam cię bardzo, Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Nie powinieneś podglądać przebierających się dziewczyn……. Je…jeśli tak bardzo pożądasz widoku nagiego kobiecego ciała……To ja mogłabym…….. – Asia powiedziała to, kręcąc się jednocześnie nieśmiało w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Nie musisz się do tego zmuszać, Asiu! Chce tego, ale nie do końca o to chodzi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio ta dziewczyna staje się coraz śmielsza. Jest słodka, ale będę zakłopotany, jeśli dziewczyna którą mam chronić, będzie mi mówić coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, jeśli chcesz oglądać nagie ciało, powinieneś mi to po prostu powiedzieć. Mogę ci się tak pokazać w każdej chwili, w wannie, albo w łóżku – Buchou-sama powiedział to takim niedbałym tonem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszkam teraz z Buchou, a ona mówi mi coś takiego! Jestem wdzięczny! Z moich oczu pociekły łzy! Buchou zawsze robi ze mną takie erotyczne rzeczy, więc moje ciało nie może tego wytrzymać! Nie mogę jednak zrobić nic, póki mieszkam z moimi rodzicami, a do tego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uszczypnęła mnie cicho w policzek, robiąc przy tym niemiłą minę……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Chowańce? – Zapytałem podejrzanym tonem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chowańce. Ty i Asia ciągle jeszcze żadnego nie macie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chowańce. Istoty, które są naszymi rękami i stopami. Powiedziano mi również, że są bardzo przydatne w naszej diabelskiej robocie. Normalnie rozwożenie ulotek to robota chowańców. Chowańców i początkujących diabłów. Ja też roznosiłem ulotki każdej nocy, pedałując na rowerze jak szalony…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem na dłoni Buchou pojawił się czerwony nietoperz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój chowaniec.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nietoperz był tego samego koloru co włosy Buchou i rozsiewał dookoła siebie taką dostojną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tutaj należy do mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wezwała coś, co wyglądało jak Oni, który był wielkości dłoni………. Czy to Ko-oni&amp;lt;ref name=&amp;quot; Ko-oni &amp;quot;&amp;gt;Ko-oni oznacza małego oni. Oni są rodzajem demonów z japońskich wierzeń&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To jest Shiro. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytulała białego kota. Ma na imię Koneko i ma kota za chowańca&amp;lt;ref name=&amp;quot; Koneko &amp;quot;&amp;gt;Koneko oznacza po japońsku kociaka, kociątko, kocię.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jakie to słodkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim jest...... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oszczędź mi tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś oziębły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się gorzko słysząc moją odpowiedź, ale i tak na jego ramieniu pojawił się mały ptak. Rozumiem, więc poza mną i Asią każdy ma chowańca. Nietoperz Buchou przeleciał mi nad głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chowańce to podstawa dla diabłów. Mogą pomagać swoim panom. Można ich używać do przesyłania informacji lub szpiegowania. Ty i Asia także musicie mieć po jednym, abyście mogli ich używać w pewnych sytuacjach. – Buchou powiedziała to głaszcząc mnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, bycie głaskanym przez Buchou całkowicie niszczy cały ten ból, którego dzisiaj doznałem. Moja Onee-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym zachwycony, ale nagle magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko gotowe, Buchou. – Zgłosiła Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko gotowe? Ja i Asia byliśmy trochę zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chodźmy upolować dla was chowańce. – Powiedziała Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach ta waga jej słów, taka oto jest moja pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy magiczny krąg służący do teleportacji przestał w końcu świecić, zorientowałem się, że znajduję się w jakimś nieznanym lesie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym lesie żyje wiele chowańców. Dzisiaj Ise i Asia złapią dla siebie po jednym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Las Chowańców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chaa, więc to tak. Wszędzie rosły wysokie drzewa, których korony przesłaniały słońce, więc do ziemi nie docierały promienie słoneczne. Oczy diabłów są jednak świetnie przystosowane do ciemności, więc nie miało to większego znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za gęsty las. Nie mogłem wytrzymać tego żaru, więc nie zauważyłbym, gdyby coś nagle się pojawiło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złap je wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Mnie i Asię zaskoczył ten na nagły krzyk, jak i osoba która się nagle pojawiła. Przestraszona Asia schowała się za moimi plecami. Tą osobą był młody mężczyzna ubrany w jakieś łachmany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Esh Ketchup&amp;lt;ref name=&amp;quot; Esh &amp;quot;&amp;gt;WIEM, WIEM, WIEM, że mistrz chowańców w angielskiej i japońskiej wersji nosił inne imię, ale zdecydowałem się na małą zmianę w tłumaczeniu. Jak niektórzy bowiem zauważyli, Mistrz chowańców jest bowiem wzorowany na bohaterze pewnego anime (wzorowanego na grze przeznaczonej na Game Boya, zresztą same chowańce jak i polowanie na nie też zapożyczono, a raczej sparodiowano z tej gry), którego nazwy z różnych przyczyn nie ośmielę się wymienić, a które było jakiś czas temu puszczane w Polsce i które niejeden z czytelników miał zapewne okazję je oglądać (do czego pewnie się już jednak nie przyznaje). Zmieniłem więc imię, nazwisko i miasto z którego pochodzi mistrz, aby pasowało do polskiego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy mi to wybaczą, a jeśli edytor uważa to za nieodpowiednie, to proszę zmienić. Nie obrażę się &amp;lt;/ref&amp;gt; z miasta Albastia! Jestem diabłem który trenuje aby zostać mistrzem chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh, facet który się nagle pojawił był dziwny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esh-san, przyprowadziłam ci tych, o których wspominałam. – Buchou przedstawiła nas temu samozwańczemu mistrzowi chowańców.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Przeciętny chłopaczek i śliczna blondyneczka huh. OK! Zostawcie to mi! Jeśli chodzi o mnie, chowańce zostaną „złapane wszystkie”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten gość nadużywa słowa „zostać”. I nie mów że jestem przeciętnym chłopaczkiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asia, jeśli chodzi o chowańce to ten gość jest profesjonalistą. Dzisiaj złapiemy w tym lesie chowańce, korzystając z jego rad. Dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – Ja i Asia odpowiedzieliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc dzisiaj złapię sobie chowańca. Hmm, ciekawe jakiego typu będzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jakiego typu chowańca chcecie? Silnego? Szybkiego? A może trującego? – Kiedy byłem pełen podejrzeń, Esh-san zadał nam pytanie całkiem przyjaznym tonem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak nagle jakichś strasznych rzeczy o trujących typach. Więc jaki typ nam proponujesz? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san uśmiechnął się w odpowiedzi i wyciągnął coś, co wyglądało jak katalog. Wskazał palcem dziko wyglądającą kreaturę, wyobrażoną na jednej ze stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto co polecam! jeden ze Smoczych Królów! Smok Karmy Chaosu, Tiamat! To legendarny smok! To jedyna samica wśród Smoczych Królów! Ciągle nie ma diabła, który byłby w stanie ją złapać! To chyba oczywiste! W końcu mówi się, że jest równie silna co Maou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie została złapana, to jest na poziomie Maou! Czyś ty oszalał! Jakby na to nie patrzyć, ta bestia jest jak ostatni boss w jakimś RPG! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś nie jest na poziomie chowańca! To jest jak super boss! Ostateczny Boss! Nikt tego jeszcze nie złapał!? Czy ty masz w ogóle pojęcie, co znaczy słowo „proponować”!? Czuję się, jakby mnie wrzucono do ostatniego lochu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze brzmi. Pewnie dwa legendarne smoki dobrze by się ze sobą dogadywały. Jesteś moim cudownym sługą, więc byłoby mile widziane, gdybyś ją złapał. – Moja wesoła Buchou powiedziała coś lekkomyślnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ty próbujesz zabić swojego cudownego sługę!? Wprawdzie Sekiryuutei mieszka w mojej lewej ręce, ale w tym przypadku zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, to niemożliwe! Powiem ci coś, nie możemy polegać na tej książce. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To tylko twoja wyobraźnia, Ise-kun. Tak, możesz tego dokonać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymknij się, Kibaaaaaaa! Sam sobie idź i zapoluj na tooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na samym początku coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie potrzebuje takiego chowańca, nie ma jakiegoś innego, który byłby bardziej przyjazny i łatwiejszy do złapania? – Uspokoiłem się i zadałem pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Rozumiem, Więc co powiesz na to? To Hydra! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał mi zdjęcie wielkiego węża, który miał wiele głów. …….Hmm? Nie wygląda na przyjazne stworzenie. Mimo iż tak wygląda, to może zna się na krawiectwie i parzeniu zielonej herbaty? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma przenikliwe oczy, ostre kły, a ilustracja jest oznaczona symbolem trucizny, czaszką i dwoma piszczelami…… Zaraz, to ten wąż wyleguje się na stosie ludzkich kości....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta Hydra jest niesamowita, a jej jad to najbardziej śmiercionośna trucizna! Nie ma na tym świecie diabła, którego nie byłaby w stanie zabić! Co ważniejsze, jest nieśmiertelna. To najgorsza z możliwych kreatur, która potrafi nawet zwrócić się przeciwko swojemu panu i go zabić! Prawda że jest użyteczna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nie potrafiłem już powstrzymać tego uczucia, które narastało wewnątrz mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę mu przyłożyć Buchou? Pięknie proszę, mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_055.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Hydra jest rzadkim stworzeniem, więc to by było wspaniałe. Jeśli dobrze pamiętam, to jedna żyje gdzieś głęboko w lesie….. Do końca dnia bylibyśmy z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała w głąb lasu. Naprawdę jest chętna na złapanie tego czegoś? Nie wrócę z tego żywy!! Zgubię się i zniknę! Jeśli coś pójdzie nie tak, to skończę w środku tej Hydry-san, która jest „użyteczna” i „przyjazna”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san podniósł kciuk w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, powinieneś przeżyć jakąś przygodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zawracaj mi głowy! Nie chce potwora, który jest ode mnie potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki grymaśny jest ten chłopak. Więc kogo chcesz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san najwyraźniej dobrze się bawił. Tak, ja i smok wewnątrz mnie chcemy zabić tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A nie ma jakichś słodkich chowańców? Na przykład podobnych do dziewczyn.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli się nad tym zastanowić, to chyba powinny takie istnieć. Esh mlasnął językiem i przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowicjusze nigdy niczego nie rozumieją. Słuchaj no, powinieneś złapać potężnego chowańca, a każdy z nich ma inne umiejętności. Jeśli masz zamiar zostać mistrzem chowańców, to musisz złapać ich co najmniej kilka. Potem wyłaniasz z nich najsilniejszego samca i najsilniejszą samicę. Rozmnażasz je i masz przychówek, który dziedziczy po rodzicach potężne umiejętności. Następnie............. – Wygląda na to, że zaczął mówić na temat istnienia chowańców. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chce jakiegoś słodkiego chowańca. – Powiedziała Asia, która ciągle chowała się za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, rozumiem. – Esh przerwał swój wywód i odpowiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Co jest nie tak z tym gościem? Wygląda na to, że polowanie na chowańce będzie dłuższe, niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, Święty Duch jest gdzieś w pobliżu tego jeziora. – Esh-san powiedział to cichym głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami było wielkie jezioro. Błyszczało się i mieniło, co nadawało mu bardzo świętego charakteru. Zbliżaliśmy się do jeziora, ukrywając przy tym naszą obecność w cieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wodny Święty Duch, Undine żyje w tym jeziorze i nie pokazuje się nikomu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co powiedział Esh-san, wodny Święty Duch Undine jest dziewicą z czystym sercem i wspaniałym ciałem. Co ważniejsze, potrafi leczyć złamane serce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, To cudownie! Czysta, piękna dziewica! Co prawda Asia, była taką osobą i zawsze przebywała obok mnie, ale naprawdę ekscytowała mnie myśl, że mógłbym mieć chowańca takiego jak ona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, wygląda na to, że mogę zrobić krok naprzód, w celu zrealizowania mojego marzenia o haremie. Po pierwsze mój chowaniec będzie słodką dziewczyną. Jestem pewien że nosi przezroczystą szatę i jest smukłym, pięknym duchem z jasnoniebieskimi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się już doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, Undine! Moja Undine! Tak, na początek zaserwuje mi udową poduszeczkę! Następnie zażądam, aby wyczyściła mi uszy! A.. a potem p–p–p–piiiieeeeeeerrrrrssssssssiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B–Buchou, kiedy ona będzie już moim chowańcem, to będę mógł z nią zrobić co tylko mi się podoba, prawda? – Na wszelki wypadek wolałem aby Buchou mi wszystko potwierdziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powie mi chyba nagle, że „Molestowanie seksualne chowańców jest zabronione”, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziesz mógł z nią robić co tylko zechcesz. Będzie w końcu twoim chowańcem. – Odpowiedź Buchou wywołała u mnie potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo będę mógł z nią obić wszystko co zechcę! Nie potrafiłem wyrazić mojej radości w inny sposób, niż płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Jezioro zaczyna się świecić. Undine zaraz się pojawi. – Esh-san wskazał palcem jezioro. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och, nareszcie! Spojrzałem w tamtym kierunku. Teraz weź mnie do świata marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim oczom ukazała się istota z jasnoniebieskim włosami, które mieniły się niczym światło. Ubrana była w przezroczystą szatę, która okrywała jej……… gigantyczne cielsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienormalne bicepsy, łydki grubsze niż moja talia, klata wyglądająca jak wykuta z żelaza i godna wojownika twarz, pokryta bliznami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ odwróciła się tak nagle, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Przecierałem moje oczy w nadziei że to wszystko nie dzieje się naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to do cholery ma byćććććććććććććććććććććććććć!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest Undine. – Brutalne słowa Esha-san dotarły do moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jak jakieś fantasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie! To chyba jakiś adept sztuk walki będący w trakcie treningu. Spójrz, przeznaczeniem tych mięśni jest zniszczyć ludzkie ciało. Wygląda na to, że to coś byłoby w stanie podbić świat za pomocą samych swoich pięści. Nie ma nawet żadnego słabego punktu. To waleczny człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Undine zawsze wszczyna bitwę z każdym, kto naruszył jej terytorium. Jeśli nie jesteś wystarczająco silny, to lepiej nie zbliżaj się do jeziora. Świat Świętych Duchów jest bardzo potężny, ale ona wygląda na silną. To naprawdę rzadkość. Radzę ci ją złapać. Jej specjalizacja ciosu pięścią, jest naprawdę mocną umiejętnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalizacją Undine jest cios pięścią!? Nie chcę słyszeć tego opisu! Nie chcę słyszeć takich niebezpiecznych słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze! Nie jest leczącym typem, tylko morderczym! Nie potrzebuję leczącego Świętego Ducha, który potrafi porządnie przypieprzyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbeczałem się głośno. Straszne! Nigdy nie słyszałem wcześniej o czymś tak strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko jest kobietą, wiesz o tym, prawda? Dodatkowo ma w sobie duży potencjał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę tego słyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją twarz i zacząłem płakać! Oooooooooo! Mówisz więc, że to jest dziewczyna!? Aaaagh, prawda jest taka okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat się po prostu zmienia, Ise. Buchou powiedziała to kładąc swoją dłoń na moim ramieniu i kiwając głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są takie czyste. Jestem pewna, ze jest dziewczyną z czystym sercem. – Asia powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm Asiu, potrafisz nazwać to „coś” dziewczyną. Huh? To dziwne, moje oczy jeszcze nie przestały łzawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła się kolejna. – Rozległ się głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w tamtym kierunku z nadzieją......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........ i ujrzałem Świętego Ducha z jasnoniebieskimi włosami oraz taką samą aparycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………..Chlip……..Dla–Dlaczego……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U…Uoooooooooooooooooooooooooooooooh…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–I…..Ise-kun, wiesz, nie uważam, że to powód żeby aż tak rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kibaaaa. Wewnątrz moich fantazji jest pewne marzenie. Szukałem na tym świecie jakiejś piękności, a wszystko przez Buchou, która jako diabeł jest niesamowicie piękna. Skończyłem mający tylko moje fantazje. Co to ma jednak być? Dlaczego muszę oglądać adepta sztuk walki!? Nie cierpię tego! Nienawidzę fantazjowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, jestem pewien, że są fantazje, które spełnią twoje marzenia. – Kiba pocieszał mnie, klepiąc mnie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest przystojniakiem którego naprawdę nie cierpię, ale tym razem pomyślałem sobie, że całkiem miły z niego gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie. – Esh-san wskazał jezioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem ze obydwie Undine gapią się na siebie nawzajem. Można było między nimi wyczuć wrogość, a przestrzeń pomiędzy nimi falowała od nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gruba pięść trafiła prosto w brzuch przeciwnika, a hak uderzył w podbródek. Teraz zadał kopniak w łydkę, robiąc przy tym odgłos podobny do eksplozji i walnął pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje zaczynali krwawić z rozległych ran. Na skutek ich wzajemnego okładania się, intensywność walki zaczęła wzrastać. Święte Jezioro stało się teraz polem bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie, to teraz nieważne. Ech? Co te dziewczyny wyprawiają?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To walka o terytorium. Obydwie wyglądają na doświadczone wojowniczki. – Esh-san wydawał się być bardzo zainteresowany tą całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka o terytorium…… Czy one nie powinny walczyć w bardziej „fantastyczny” sposób? Nie używają magii ani tym podobnych rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź co bądź, przemoc jest najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, mogę już iść do domu? Mam zamiar płakać, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to już płaczę! Chcę do domu! Chcę wrócić do domu razem z Asią! Nawet jeśli złapię to coś, to nie wygląda na to, aby umiała władać magią! Wygląda na to, że jest lepsza w walce na pięści, niż używaniu magii, no i jak jej wielka aparycja mogłaby być przydatna w misjach! Nawet nie potrafiłaby ukryć się w cieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Spójrz chłopcze, zwyciężczyni zostanie twoim chowańcem! Ostateczna walka Undine! To naprawdę wspaniała przygoda! Och! Z pewnością pokazują nam rzadkie ciosy! – Esh-san powiedział to wszystko szczęśliwym głosem, klepiąc mnie przy tym po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha……. Jeśli! Daj sobie już spokój z tą przygodową bzdurą! Nie chcę tego typu przygody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nazwiemy tą Undine Dine-chan? – Asia powiedziała to przestraszonym tonem, mimo iż oglądała walkę stojąc przed nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Ta dziewczyna naprawdę chce złapać to coś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jakby na to nie patrzeć, Dine-chan to dla nas za wielki kłopot. Jeśli zrobisz z tego stwora swojego chowańca, to zdecydowanie zajdziesz z nim w ciążę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli mam urodzić czyjeś dziecko, to tylko twoje, Ise-san! – Powiedziała Asia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co powiedziałaś? Nie o to chodzi! ……..Ech!? Chcesz urodzić moje dziecko!? Nie to jest problemem! Zapomnij o Dine-chan! Nie jesteś w stanie jej kontrolować, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-Ale jestem pewna, że Dine-chan jest bardzo samotna….. Ja to wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, w jakiś sposób zżyła się z tą istotą. To staje się niebezpieczne, więc położyłem dłoń na ramieniu Asi i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli tak jest, to ta dziewczyna może mieszkać sama. Spójrz, natura obdarzyła ją ciałem, które jest w stanie zmiażdżyć każdego przeciwnika. Dajmy spokój Dine-chan. Zaraz, co to właściwie za Dine-chan!? Nie dawaj jej imienia! W ogóle to która z nich jest Dine-chan!? – Powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chłoptasiu! Dine-chan ma problem! Właśnie rzucono nią przez ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eshhhhhhhhhhh! Zamknij się w końcuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa….. Dobrze, chodźmy w inne miejsce. W tym przypadku nie osiągniemy nic. – Buchou powiedziała to z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób darowaliśmy sobie Dine–chan i poszliśmy gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, Smok Chochlikowaty jest typem smoka, który włada błękitnymi błyskawicami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy walczące między sobą Undine i podczas dalszej drogi powiedziano o rzadkim smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jest to rzadki smok, który wleciał gdzieś w głąb lasu. Esh-san zapytał nas, czy nie chcielibyśmy go złapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy już jednak zaznajomieni z bardzo niebezpiecznie wyglądającym smokiem, Tiamatem. Zacząłem się trząść, ponieważ to imię przerażało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok jest bardzo silny? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh–san tylko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ciągle smoczątko. Jeśli masz zamiar go złapać, to teraz jest najlepszy czas na to. Kiedy dorośnie, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będzie wprawdzie tak silny jak Smoczy Królowie, ale i tak będzie zaliczany do jednego z najpotężniejszych rodzajów smoków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczątko. Może powinniśmy go złapać? Hmm, to naprawdę mnie martwi. Jeden z najpotężniejszych rodzajów smoków. Z moją mocą Sekiryuutei, moglibyśmy ze sobą nieźle współdziałać. W dodatku ten „smok” brzmi tak fajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wolałbym przecież jakiegoś chowańca w typie dziewczyny…… Hmm, To naprawdę zmusza do myślenia! Z pewnością! Cycki albo smok, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pochłonięty tymi poważnymi rozmyślaniami, usłyszałem głośny krzyk Esha-san: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, aby zobaczyć jego przyczynę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błękitny połysk łuski....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na gałęzi wypoczywało sobie smoko-podobne stworzenie, będące wielkości orła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto on, Smok Chochlikowaty!– Esh-san był tym wyraźnie podekscytowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Och…….oooooo! T-To jest smok!? Wow, to mój pierwszy raz, kiedy widzę prawdziwego smoka! Jest mały, ale wygląda wspaniale. Te oczy są takie urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty. To pierwszy raz kiedy go widzę. Cóż za piękna łuska. Świeci się na niebiesko, jak błękitny diament. – Buchou także wyglądała na głęboko poruszoną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet ona widzi go pierwszy raz. Musi więc być naprawdę rzadki. Podjąłem decyzję! Śliczny chowaniec byłby dobry, ale rzadki jest najlepszy! Smoku Chochlikowaty, wybieram cię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaa! – Rozległ się krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem w tamtą stronę......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś lepka rzecz zaatakowała Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-To jest! – Krzyknęła Buchou. Ją też to oblazło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem, że wszystkie dziewczyny są pokryte tym obślizgłym czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta obślizgła galareta spada z nieba. Czy siedziała pomiędzy drzewami? Zaraz, to się rusza! Żyjąca galareta? To potwór? To w ogóle żyje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śluz. – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to śluz! Znałem to z jednej gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Czy to jest trujące!? Zacząłem myśleć, że to niebezpieczna sytuacja, ale szybko mi to przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje ubrania się rozpuszczają! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak krzyczała Asia, galaretowaty stwór zaczął rozpuszczać mundurki dziewcząt, tym samym uwidaczniając ich bieliznę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buu! Doznałem krwotoku z nosa! Cóż za cudowne zdarzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śluz nie zatrzymywał swojego ataku i powoli zaczął rozpuszczać bieliznę! Uoooooooo! Przed moimi oczami miało miejsce zdarzenie, którego nie mogłem przestać obserwować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyłożyła mi, okrywając przy tym intymne części swojego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie patrz proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-Nawet jeśli tak mówisz….. Ten śluz może być niebezpieczny……. Ach, widzę też Buchou, Asię i Akeno-san. Zapisać to w pamięci. Zapisać to w pamięci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że patrzenie na to sprawia Kibie przykrość. Z pewnością jesteś dżentelmenem. Ja nie mam zamiaru powstrzymywać się przed patrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś wyglądającego jak macka wyrosła z pnia jednego z drzew i zaczęła owijać się wokół dziewcząt!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! – Krzyknęła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka owinęła się dookoła nóg Asii i zaczęła pełznąć do góry. Wpełzła pod jej postrzępione ubrania i zaczęła się ruszać. Nogi Asii! Piersi! Tyłeczek! Są profanowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem, że Buchou i pozostałe dziewczyny także mają problem z macką, która oplątuje ich intymne miejsca. Nawet jeśli jest to niewłaściwe, to jest to wspaniała sytuacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One nie mają nazw, to śluz rozpuszczający ubrania oraz zwykła macka. Ta dwójka zawsze współpracuje podczas polowań. Nawet jeśli są potworami, to śluz atakuje tylko ubrania, a macka chce zdobyć kobiece sekrecje&amp;lt;ref name=&amp;quot; Sekrecja &amp;quot;&amp;gt; w fizjologii wydzielanie: zewnętrzne, np.: enzymów trawiennych, śliny, śluzu oraz wewnętrzne - do krwi np. hormonów.&amp;lt;/ref&amp;gt;,  więc nie są  zbyt niebezpieczni….. – Powiedział Esh-san, który też cieszył się widokiem i jednocześnie powstrzymywał krwotok z nosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_069.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–––! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co…..co takiego? Nie wierzyłem własnym uszom. Śluz rozpuszczający ubrania!? Macka jedząca kobiece sekrecje!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten śluz i macki nie są rzadkie, ale potrafią sprawić wiele kłopotów tym, którzy chcą zwiedzić las. Najlepiej użyć ognia do przepędzenia ich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chcę żeby ten śluz i macki zostały moimi chowańcami! Rozpuszczanie ubrań! Jedzenie kobiecych sekrecji! Oni są tymi, na których tak długo czekałem! – Ogłosiłem to z iskrami w oczach, przerywając wywód Esha-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Znalazłem go, nareszcie go odnalazłem! Moje chowańce. Moje jedyne chowańce! Buchou westchnęła, spalając jednocześnie śluz ogniem. Nieeeeeeeee, mój śluz-chan i macka-chaaaaaaaaaaaaaan! Płonąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wiesz że chowańce są bardzo ważne dla diabłów, prawda? Przemyśl to dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknąłem oczy i zacząłem myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…...............................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przemyślałem, chcę aby on został moim chowańcem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, trzy sekundy minęły od momentu, gdy zacząłeś myśleć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po Buchou, Akeno-san także zaczęła wypalać ogniem śluz i macki! Aaaaaaach! Mój……! Mój chowaniec-chan został wysłany do nieba! Spaliły go na popiół! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rozerwała macki na kawałki i wyrzuciła w powietrze, jakby były jakimś szkodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie rób tego! Nie znęcaj się nad moją macką-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odsuń się Ise. Tą bezużyteczną kreaturę trzeba spalić na popiół, a ty stoisz mi na drodze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie ma współczucia. Ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIE! Zamierzam uczynić z tego śluzu i macek moje chowańce!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsłem głową i objąłem Asię, chroniąc pokrywającą ją śluz i macki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ich chronić nawet za cenę własnego życia! Oni są moimi ważnymi towarzyszami! Przyjaciele! Chowańce są naszymi przyjaciółmi! To moi towarzysze, Buchouuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone chowańce, zupełnie jak ta dwójka! Nigdy już mogę nie mieć szans na ich schwytanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni są tymi, których szukałem od tak dawna! Dzięki nim zdobędę własne królestwo! Zajdę wysoko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka będzie bardzo przydatna, kiedy stworze własny harem! To jasne, że będą również przydatni w wielu erotycznych sytuacjach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, umm…… przytulasz się do mnie…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Asii przybrała kolor szkarłatu. Proszę Asiu, wytrzymaj to. Chcę chronić ten śluz i macki. One są rzeczami, które muszę chronić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, Surataro…… Shukushumaru…. Moi ważni partnerzy…. zdecydowanie was obronię, chłopcy…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ich delikatnie razem z Asią, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, wygląda na to, ze nadał już im imiona. – Akeno-san powiedziała to z rozbawieniem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację, nadałem im imiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwszy raz widzę diabła, który tak pożąda tego śluzu i macek….. To doprawdy zaskakujące. Świat naprawdę jest wielki, prawda Gremory-san? – Esh-san powiedział to, patrząc na mnie ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam….. Kiedy ten chłopak odda się swoim żądzom, to wtedy nie myśli jak należy…. – Buchou przybrała smutny wyraz twarzy, a jej wzrok przepełniony był współczuciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chlip, nie wrócę do domu, póki nie zrobię z nich moich chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zamierzałem przesunąć się nawet o centymetr, kiedy nagle usłyszałem, jak coś nadlatuje. Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku….. w powietrzu unosiło się smoczątko o niebieskiej łusce. Smok Chochlikowaty. Kiedy u diabła tu przyleciał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUZZ BUZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała smoczątka zaczęły wydostawać się błękitne błyskawice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ech? Nie mówcie mi że…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie miałem czasu, aby tego uniknąć, silne napięcie elektryczne przewierciło moje ciało!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aggggggggggggggggggggggggggggggggggggh!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Całe moje ciało zostało sparaliżowane….. Gdyby to było anime, to pewnie prześwietliłoby mój szkielet……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U–Umm, Ise-san…..? Nic ci nie jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wyglądało na to, że nic się nie stało Asii, którą obejmowałem…. Co to do diabła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty atakuje elektrycznością tylko tych, których uznaje za swoich wrogów. Nie uważa więc tej dziewczyny za swojego wroga. – Wyjaśnił mi Esh-san, który też był spalony na czarno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciebie również poraził! Zaraz, według tego co powiedziałeś, ten smoczek uważa nas za wrogów! Kibie też się dostało. Ciągle się uśmiechał, ale czułem od niego, że ma zamiar zamordować to smoczątko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że Asia trzyma w ramionach smoka, a śluz który ją pokrywał, był spopielony! Niemożliwe! Mój towarzysz! Mój chowaniec-chan! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suratarooooooo! Shukushumaruuuuu! Uwaaaaaaaaaaaaaach!! – Rozpaczałem tuląc do piersi ich zwłoki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się mogło stać! Świat nie jest sprawiedliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że wyeliminował śluz i macki, które atakowały Asię. Możliwe, że ten smok jest samcem. Słyszałem, że samce smoków przepadają za przedstawicielkami płci przeciwnej różnych ras. – Powiedziała Buchou głaszcząc smoczątko po głowie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok z pewnością jest uczciwy wobec swoich uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko to straszne, mój Surataro i Shukushumaru……oni odeszli…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany. Cholera! Więc ten smok jest lubieżnikiem! Więc dlatego nic nie zrobił dziewczynom i poraził Kibę! ……..Właściwie to o Kibę nawet nie mam żalu! Mimo tego nie wybaczę ci! Surataro i Shukushumaru byli zboczeni, ale nie byli źli! Chyba! Żyli własnym życiem w bardzo poważny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy i wstałem na nogi. Stanąłem naprzeciwko tego smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Surataro i Shukushumaru. Byli naprawdę dobrymi stworzeniami…… Moi towarzysze numer jeden…… A ty obróciłeś ich w popiół…… &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Zacząłem się trząść z wściekłości. Tak, nie przebaczę ci! Pomsta będzie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaa. – Smoczątko westchnęło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie coś pękło, wydając przy tym dźwięk. Moje ciało zaczęła pokrywać aura. Wszyscy pozostali członkowie odsunęli się, ponieważ wyczuli nienormalną intensywność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Teraz jestem wkurzony, Smoku Chochlikowaty! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując tą brutalną aurę, wymierzyłem w niego moją pięść. Rosnące dookoła drzewa, z powodu mojej aury zaczęły wydawać dziwne odgłosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Nigdy wcześniej nie czułam takiego pulsowania demonicznych mocy! W Iseiu-kun ciągle śpią jakieś nieznane moce. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że obudzi je coś takiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za przytłaczająca aura! Ise, dlaczego nie użyjesz tych mocy do czegoś bardziej przydatnego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Buchou były zszokowane i jednocześnie zaskoczone. Przepraszam was, moje Onee-sama. Kiedy chodzi o moje żądze i pragnienia, budzi się we mnie bestia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpustne żądze i czyste pragnienie seksu. Stracone złudzenia wprawiły Iseia-kun w prawdziwą wściekłość. – Kiba próbował spokojnie zanalizować całą sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz racje Casanovo! Nikt nie jest w stanie powstrzymać mojego gniewu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Włączył mu się tryb super zboczeńca. – Stwierdziła Koneko-chan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację! Twoja odpowiedź jest najbardziej dokładna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoku Chochlikowaty! Nie przebaczę ci tego! Śluz rozpuszczający ubrania dziewczyn, Surataro! Macka jedząca dziewczęce sekrecje, Shukushumaru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faceci których pokochałem od pierwszego wejrzenia, a ty ich…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Buchou i Akeno-san nie są mnie w stanie teraz powstrzymać! Nie! Nawet nie próbujcie tego zrobić! To za was, chłopcy! Są rzeczy, które mężczyzna musi zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostateczny! Niezwyciężony! Moja smocza moc, o której powiedziano, że jest najpotężniejsza na świecie! Przyjmij tą moc i zgiń! – Powiedziałem to, co kiedyś Raiser Feneks i uniosłem moje okryte demoniczną mocą ręce w stronę smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie znęcaj się nad nim! – Asia powiedziała to, jakby udzielała wykładu, a jednocześnie przytulała się do smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Powstrzymałem moją pięść zanim dotarłem do smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chlip. Jeśli Asia, która jest dla mnie jak młodsza siostra, mówi coś takiego, to nie jestem wtedy w stanie nic zrobić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiłem się na smoka, wyglądało jednak na to, że przywiązał się już do Asii, która go rozpieszczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem, ze Smoki Chochlikowate ciągną do ludzi o czystych sercach. Wygląda na to, że naprawdę przywiązał się do tej dziewczyny. – Wyjaśnił Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wybrał Asię. Cóż, Asia zdecydowanie ma czyste serce, jest w końcu taką dobrą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że Ise przegrał. – Uśmiechnęła się Buchou, kładąc dłoń na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…….. Moje demoniczne moce zniknęły i wziąłem głęboki oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok może zostać moim chowańcem? – Zapytała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że to zależy od Isseia. Co ty na to, Ise? – Zadała mi pytanie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na mnie. Uu, To wygląda, jakbym to ja był głównym czarnym charakterem. Nie, ja jestem czarnym charakterem. Oszalałem z powodu moich seksualnych żądzy. To nie wina smoka. W końcu pomógł Asii, którą zaatakował śluz i macki…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostawiam decyzję Asii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surataro, Shukushumaru, nie mogłem was pomścić. Popłakałem się z żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W imieniu  A-Asii Argento, rozkazuję ci! B-będziesz moim chowańcem i będziesz odpowiadał na moje kontrakty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy na skraj lasu. Asia stworzyła przed nami zielony magiczny krąg. Smok Chochlikowaty siedział w środku i zawierał właśnie kontrakt z Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wspierała ją Akeno-san, gdyż Asia jest początkująca. Wygląda jednak na to, że ceremonia przebiega bardzo dobrze. Akeno-san także musiała czuć ulgę. Asia w przeciwieństwie do mnie, jest bardzo utalentowanym początkującym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie Smok Chochlikowaty nie wiąże się z diabłami, więc ta dziewczyna musi mieć naprawdę czyste serce. Coś podobnego nigdy dotąd nie miało miejsca, wygląda na to, że ceremonia zawarcia kontraktu dobrze się skończyła. – Powiedział Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc Asia złapała rzadkiego smoka w rzadki sposób huh. Jest naprawdę niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu zaczęło powoli gasnąć. Ponieważ ceremonia się skończyła, smoczątko pofrunęło w stronę Asii i zaczęło się z nią bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Łaskoczesz mnie Rase-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_079.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazwałam go tak, ponieważ używa błyskawic&amp;lt;ref&amp;gt;Błyskawica po japońsku to rageki&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz pożyczyłam kawałek twojego imienia, Ise-kun. Nawet jeśli używa błyskawic, to chcę żeby był taki jak ty. …… Czy to dla ciebie kłopot? – Gdy tylko wyraziłem moje podejrzenia co do imienia, Asia zaraz udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wszystko w porządku……. Cóż, bądźmy dla siebie mili, Rase—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spróbowałem się do nich zbliżyć, jego ciało zaczęło się świecić na niebiesko….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ! SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agaaaaaaaaaaah, Gggggggggga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Gough…… U-Umm, Rase-kun dlaczego razisz tą elektrycznością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałem powiedzieć, samiec smoka nie znosi samców innych ras. – Powiedział Esh-san, którego też nieźle przypiekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za jego plecami Kiba uśmiechał się, mimo iż też został porażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wszyscy faceci są dla ciebie tacy sami Rase-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase-san jest naprawdę niegrzeczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tak Buchou, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Jeśli chodzi o nienawiść do mężczyzn, to pod tym względem jest podobny Ise-kun’a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, chodzi ci o to, ze nienawidzi tej samej płci, prawda Akeno-san….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak jak myślałem, Surataro i Shukushumaru byliby lepsi…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jesli jest mi ich żal, to nie powrócą. Chlip, dlaczego umarliście i zostawiliście mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Zboczeńcy powinni umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jest dokładnie tak jak mówisz, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja ścieżka do złapania własnego chowańca jest jeszcze długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro jednak Asia złapała dla siebie jednego, to można uznać to za „szczęśliwe zakończenie”.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254840</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2&amp;diff=254840"/>
		<updated>2013-05-28T13:55:46Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wymagania chowańców.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Właśnie teraz mam przed sobą wspaniały widok. Dziewczyny przebierają się na moich oczach! TAK! Jestem w żeńskiej szatni! Ciszę się widokiem ciał pierwszoroczniaczek. Podglądanie przebierających się kouhai…….. Poczucie winy oraz deprawacji tylko polepsza sytuację. Rany….. Nawet jeśli są z pierwszego roku, to są niesamowicie rozwinięte. Ich piersi są takie atrakcyjne, mimo iż noszą bieliznę! Ech? Skąd ja je właściwie podglądam? Fufufu, jestem wewnątrz szafki, na której naklejono kartkę z napisem „Nie używać”. To miejsce powinno zostać wpisane na listę UNESCO. Och, Jakie ładne nogi ma ta dziewczyna! Dziękuję ci za nie! Chce mi się krzyczeć z tego powodu! Tak przy okazji, są tu jeszcze dwie inne szafki z przywieszką „Nie używać”. Wewnątrz nich ukrywają się moi dwaj przyjaciele, Motohama i Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To zupełnie jak loża VIP-ów, albo miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wprowadzili mnie tutaj moi dwaj źli kumple! Tak! To zdecydowanie wspaniałe miejsce! Hmm? Jest tu też jakaś mała dziewczynka…….. Hej, to Koneko-chan! Och, a więc to klasa Koneko-chan! Cóż za zbieg okoliczności! Uwa, Koneko-chan jest naprawdę mała i to w wielu miejscach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem wyczuć pełną żądzy aurę z szafki Motohamy. No tak, przecież jest lolikonem. Na widok Koneko–chan, nie potrafi powstrzymać swojego podekscytowania. Teraz pewnie dokładnie zachowuje ten obraz w swoim mózgu. Motohama, pewnie dzisiejszej nocy będziesz bardzo zajęty! Nie, Koneko-chan jest moją ważną kouhai. Jej ciało loli nie powinno mnie cieszyć……. Huh? Może to nawet jest przyjemne. Dziwne, czyżbym sam stał się lolikonem……. Dziewczyny zaczęły już wychodzić, ale Koneko-chan wcale się nie spieszyło, mimo iż skończyła się już przebierać. Huh? Czyżby coś się stało? Trudno będzie wyjść……. Kiedy w pomieszczeniu pozostała już tylko Koneko-chan, wstała powoli i……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooch!!? Szafka w której siedzę została brutalnie uderzona! Pięść Koneko-chan wbiła się głęboko w stalowe drzwi, więc uniknąłem ciosu, skręcając moje ciało! Tego oczekiwałem po nadludzko silnej dziewczynie! Przerażające! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PACHIN! &#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8__c006.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się rozleciały. Stalowe drzwi! Ja i Koneko-chan staliśmy teraz twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C….cześć – uśmiechnąłem się i pozdrowiłem ją podniesioną dłonią.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …...Jesteś najgorszy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOS! DON! DOGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu! Oga! Czeka..! Koneko-chan! Zaczekaj chwi…..GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego słowa zaczęła mnie okładać pięściami! Umrę! Ałć! Zaraz zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, Motohama i Matsuda wyznali mi z sinymi twarzami, że pierwszy raz w życiu widzieli krwawą łaźnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po szkole tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w pokoju klubowym, a Asia leczyła właśnie swoją mocą moją posiniaczoną twarz. Wygląda na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dostał na co zasłużył. – Wymruczała Koneko-chan z sofy, która była ode mnie trochę oddalona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej usta miały kształt litery „n”, a na twarzy gościł niemiły wyraz. Cóż, to chyba oczywiste, że wkurzył ją fakt, że ktoś ją podglądał, kiedy się przebierała. Ale ta lawina ciosów, to według niej i tak za mała kara dla mnie. Myślałem już, że umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, dlaczego taki jesteś…. – Buchou westchnęła ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Powinieneś powściągnąć swoją żądzę do podglądania dziewczyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nalała mi herbaty ze swoimi zwykłym, miłym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię tego powstrzymać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chętnie pokażę ci każdy sekret mojego ciała, kiedy będę się przebierał. – Kiba powiedział coś gejowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!! Jak niby mógłby mnie cieszyć widok przebierającego się faceta! Dziewczyna z nierozwiniętym ciałem także mnie nie bawi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nierozwiniętym…............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WZROK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan posłała mi ostre spojrzenie. Prze.. przepraszam cię bardzo, Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san. Nie powinieneś podglądać przebierających się dziewczyn……. Je…jeśli tak bardzo pożądasz widoku nagiego kobiecego ciała……To ja mogłabym…….. – Asia powiedziała to, kręcąc się jednocześnie nieśmiało w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Nie musisz się do tego zmuszać, Asiu! Chce tego, ale nie do końca o to chodzi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio ta dziewczyna staje się coraz śmielsza. Jest słodka, ale będę zakłopotany, jeśli dziewczyna którą mam chronić, będzie mi mówić coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, jeśli chcesz oglądać nagie ciało, powinieneś mi to po prostu powiedzieć. Mogę ci się pokazać w każdej chwili, w wannie, albo w łóżku. – Buchou-sama powiedział to takim niedbałym tonem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszkam teraz z Buchou, a ona mówi mi coś takiego! Jestem wdzięczny! Z moich oczu pociekły łzy! Buchou zawsze robi ze mną takie erotyczne rzeczy, więc moje ciało nie może tego wytrzymać! Nie mogę jednak zrobić nic, póki mieszkam z moimi rodzicami, a do tego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZCZYP&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uszczypnęła mnie cicho w policzek, robiąc przy tym niemiłą minę……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Chowańce? – Zapytałem podejrzanym tonem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chowańce. Ty i Asia ciągle jeszcze żadnego nie macie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chowańce. Istoty, które są naszymi rękami i stopami. Powiedziano mi również, że są bardzo przydatne w naszej diabelskiej robocie. Normalnie rozwożenie ulotek to robota chowańców. Chowańców i początkujących diabłów. Ja też roznosiłem ulotki każdej nocy, pedałując na rowerze jak szalony…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON! &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem na dłoni Buchou pojawił się czerwony nietoperz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój chowaniec.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nietoperz był tego samego koloru co włosy Buchou i rozsiewał dookoła siebie taką dostojną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tutaj należy do mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wezwała coś, co wyglądało jak Oni, który był wielkości dłoni………. Czy to Ko-oni&amp;lt;ref name=&amp;quot; Ko-oni &amp;quot;&amp;gt;Ko-oni oznacza małego oni. Oni są rodzajem demonów z japońskich wierzeń&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To jest Shiro. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przytulała białego kota. Ma na imię Koneko i ma kota za chowańca&amp;lt;ref name=&amp;quot; Koneko &amp;quot;&amp;gt;Koneko oznacza po japońsku kociaka, kociątko, kocię.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jakie to słodkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim jest...... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, oszczędź mi tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś oziębły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się gorzko słysząc moją odpowiedź, ale i tak na jego ramieniu pojawił się mały ptak. Rozumiem, więc poza mną i Asią każdy ma chowańca. Nietoperz Buchou przeleciał mi nad głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chowańce to podstawa dla diabłów. Mogą pomagać swoim panom. Można ich używać do przesyłania informacji lub szpiegowania. Ty i Asia także musicie mieć po jednym, abyście mogli ich używać w pewnych sytuacjach. – Buchou powiedziała to głaszcząc mnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, bycie głaskanym przez Buchou całkowicie niszczy cały ten ból, którego dzisiaj doznałem. Moja Onee-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym zachwycony, ale nagle magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko gotowe, Buchou. – Zgłosiła Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko gotowe? Ja i Asia byliśmy trochę zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chodźmy upolować dla was chowańce. – Powiedziała Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach ta waga jej słów, taka oto jest moja pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy magiczny krąg służący do teleportacji przestał w końcu świecić, zorientowałem się, że znajduję się w jakimś nieznanym lesie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym lesie żyje wiele chowańców. Dzisiaj Ise i Asia złapią dla siebie po jednym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Las Chowańców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chaa, więc to tak. Wszędzie rosły wysokie drzewa, których korony przesłaniały słońce, więc do ziemi nie docierały promienie słoneczne. Oczy diabłów są jednak świetnie przystosowane do ciemności, więc nie miało to większego znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za gęsty las. Nie mogłem wytrzymać tego żaru, więc nie zauważyłbym, gdyby coś nagle się pojawiło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złap je wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kya!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Mnie i Asię zaskoczył ten na nagły krzyk, jak i osoba która się nagle pojawiła. Przestraszona Asia schowała się za moimi plecami. Tą osobą był młody mężczyzna ubrany w jakieś łachmany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Esh Ketchup&amp;lt;ref name=&amp;quot; Esh &amp;quot;&amp;gt;WIEM, WIEM, WIEM, że mistrz chowańców w angielskiej i japońskiej wersji nosił inne imię, ale zdecydowałem się na małą zmianę w tłumaczeniu. Jak niektórzy bowiem zauważyli, Mistrz chowańców jest bowiem wzorowany na bohaterze pewnego anime (wzorowanego na grze przeznaczonej na Game Boya, zresztą same chowańce jak i polowanie na nie też zapożyczono, a raczej sparodiowano z tej gry), którego nazwy z różnych przyczyn nie ośmielę się wymienić, a które było jakiś czas temu puszczane w Polsce i które niejeden z czytelników miał zapewne okazję je oglądać (do czego pewnie się już jednak nie przyznaje). Zmieniłem więc imię, nazwisko i miasto z którego pochodzi mistrz, aby pasowało do polskiego tłumaczenia. Mam nadzieję, że wszyscy mi to wybaczą, a jeśli edytor uważa to za nieodpowiednie, to proszę zmienić. Nie obrażę się &amp;lt;/ref&amp;gt; z miasta Albastia! Jestem diabłem który trenuje aby zostać mistrzem chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh, facet który się nagle pojawił był dziwny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esh-san, przyprowadziłam ci tych, o których wspominałam. – Buchou przedstawiła nas temu samozwańczemu mistrzowi chowańców.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Przeciętny chłopaczek i śliczna blondyneczka huh. OK! Zostawcie to mi! Jeśli chodzi o mnie, chowańce zostaną „złapane wszystkie”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, ten gość nadużywa słowa „zostać”. I nie mów że jestem przeciętnym chłopaczkiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asia, jeśli chodzi o chowańce to ten gość jest profesjonalistą. Dzisiaj złapiemy w tym lesie chowańce, korzystając z jego rad. Dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – Ja i Asia odpowiedzieliśmy jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc dzisiaj złapię sobie chowańca. Hmm, ciekawe jakiego typu będzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jakiego typu chowańca chcecie? Silnego? Szybkiego? A może trującego? – Kiedy byłem pełen podejrzeń, Esh-san zadał nam pytanie całkiem przyjaznym tonem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tak nagle jakichś strasznych rzeczy o trujących typach. Więc jaki typ nam proponujesz? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san uśmiechnął się w odpowiedzi i wyciągnął coś, co wyglądało jak katalog. Wskazał palcem dziko wyglądającą kreaturę, wyobrażoną na jednej ze stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto co polecam! jeden ze Smoczych Królów! Smok Karmy Chaosu, Tiamat! To legendarny smok! To jedyna samica wśród Smoczych Królów! Ciągle nie ma diabła, który byłby w stanie ją złapać! To chyba oczywiste! W końcu mówi się, że jest równie silna co Maou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie została złapana, to jest na poziomie Maou! Czyś ty oszalał! Jakby na to nie patrzyć, ta bestia jest jak ostatni boss w jakimś RPG! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś nie jest na poziomie chowańca! To jest jak super boss! Ostateczny Boss! Nikt tego jeszcze nie złapał!? Czy ty masz w ogóle pojęcie, co znaczy słowo „proponować”!? Czuję się, jakby mnie wrzucono do ostatniego lochu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobrze brzmi. Pewnie dwa legendarne smoki dobrze by się ze sobą dogadywały. Jesteś moim cudownym sługą, więc byłoby mile widziane, gdybyś ją złapał. – Moja wesoła Buchou powiedziała coś lekkomyślnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ty próbujesz zabić swojego cudownego sługę!? Wprawdzie Sekiryuutei mieszka w mojej lewej ręce, ale w tym przypadku zginę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, to niemożliwe! Powiem ci coś, nie możemy polegać na tej książce. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To tylko twoja wyobraźnia, Ise-kun. Tak, możesz tego dokonać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przymknij się, Kibaaaaaaa! Sam sobie idź i zapoluj na tooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na samym początku coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie potrzebuje takiego chowańca, nie ma jakiegoś innego, który byłby bardziej przyjazny i łatwiejszy do złapania? – Uspokoiłem się i zadałem pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Rozumiem, Więc co powiesz na to? To Hydra! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał mi zdjęcie wielkiego węża, który miał wiele głów. …….Hmm? Nie wygląda na przyjazne stworzenie. Mimo iż tak wygląda, to może zna się na krawiectwie i parzeniu zielonej herbaty? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma przenikliwe oczy, ostre kły, a ilustracja jest oznaczona symbolem trucizny, czaszką i dwoma piszczelami…… Zaraz, to ten wąż wyleguje się na stosie ludzkich kości....... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta Hydra jest niesamowita, a jej jad to najbardziej śmiercionośna trucizna! Nie ma na tym świecie diabła, którego nie byłaby w stanie zabić! Co ważniejsze, jest nieśmiertelna. To najgorsza z możliwych kreatur, która potrafi nawet zwrócić się przeciwko swojemu panu i go zabić! Prawda że jest użyteczna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nie potrafiłem już powstrzymać tego uczucia, które narastało wewnątrz mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę mu przyłożyć Buchou? Pięknie proszę, mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_055.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Hydra jest rzadkim stworzeniem, więc to by było wspaniałe. Jeśli dobrze pamiętam, to jedna żyje gdzieś głęboko w lesie….. Do końca dnia bylibyśmy z powrotem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała w głąb lasu. Naprawdę jest chętna na złapanie tego czegoś? Nie wrócę z tego żywy!! Zgubię się i zniknę! Jeśli coś pójdzie nie tak, to skończę w środku tej Hydry-san, która jest „użyteczna” i „przyjazna”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san podniósł kciuk w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, powinieneś przeżyć jakąś przygodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zawracaj mi głowy! Nie chce potwora, który jest ode mnie potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki grymaśny jest ten chłopak. Więc kogo chcesz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san najwyraźniej dobrze się bawił. Tak, ja i smok wewnątrz mnie chcemy zabić tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A nie ma jakichś słodkich chowańców? Na przykład podobnych do dziewczyn.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeśli się nad tym zastanowić, to chyba powinny takie istnieć. Esh mlasnął językiem i przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowicjusze nigdy niczego nie rozumieją. Słuchaj no, powinieneś złapać potężnego chowańca, a każdy z nich ma inne umiejętności. Jeśli masz zamiar zostać mistrzem chowańców, to musisz złapać ich co najmniej kilka. Potem wyłaniasz z nich najsilniejszego samca i najsilniejszą samicę. Rozmnażasz je i masz przychówek, który dziedziczy po rodzicach potężne umiejętności. Następnie............. – Wygląda na to, że zaczął mówić na temat istnienia chowańców. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też chce jakiegoś słodkiego chowańca. – Powiedziała Asia, która ciągle chowała się za moimi plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, rozumiem. – Esh przerwał swój wywód i odpowiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Co jest nie tak z tym gościem? Wygląda na to, że polowanie na chowańce będzie dłuższe, niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, Święty Duch jest gdzieś w pobliżu tego jeziora. – Esh-san powiedział to cichym głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami było wielkie jezioro. Błyszczało się i mieniło, co nadawało mu bardzo świętego charakteru. Zbliżaliśmy się do jeziora, ukrywając przy tym naszą obecność w cieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wodny Święty Duch, Undine żyje w tym jeziorze i nie pokazuje się nikomu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co powiedział Esh-san, wodny Święty Duch Undine jest dziewicą z czystym sercem i wspaniałym ciałem. Co ważniejsze, potrafi leczyć złamane serce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, To cudownie! Czysta, piękna dziewica! Co prawda Asia, była taką osobą i zawsze przebywała obok mnie, ale naprawdę ekscytowała mnie myśl, że mógłbym mieć chowańca takiego jak ona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, wygląda na to, że mogę zrobić krok naprzód, w celu zrealizowania mojego marzenia o haremie. Po pierwsze mój chowaniec będzie słodką dziewczyną. Jestem pewien że nosi przezroczystą szatę i jest smukłym, pięknym duchem z jasnoniebieskimi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się już doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, Undine! Moja Undine! Tak, na początek zaserwuje mi udową poduszeczkę! Następnie zażądam, aby wyczyściła mi uszy! A.. a potem p–p–p–piiiieeeeeeerrrrrssssssssiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B–Buchou, kiedy ona będzie już moim chowańcem, to będę mógł z nią zrobić co tylko mi się podoba, prawda? – Na wszelki wypadek wolałem aby Buchou mi wszystko potwierdziła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powie mi chyba nagle, że „Molestowanie seksualne chowańców jest zabronione”, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziesz mógł z nią robić co tylko zechcesz. Będzie w końcu twoim chowańcem. – Odpowiedź Buchou wywołała u mnie potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo będę mógł z nią obić wszystko co zechcę! Nie potrafiłem wyrazić mojej radości w inny sposób, niż płacz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Jezioro zaczyna się świecić. Undine zaraz się pojawi. – Esh-san wskazał palcem jezioro. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Och, nareszcie! Spojrzałem w tamtym kierunku. Teraz weź mnie do świata marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim oczom ukazała się istota z jasnoniebieskim włosami, które mieniły się niczym światło. Ubrana była w przezroczystą szatę, która okrywała jej……… gigantyczne cielsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienormalne bicepsy, łydki grubsze niż moja talia, klata wyglądająca jak wykuta z żelaza i godna wojownika twarz, pokryta bliznami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ odwróciła się tak nagle, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Przecierałem moje oczy w nadziei że to wszystko nie dzieje się naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to do cholery ma byćććććććććććććććććććććććććć!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest Undine. – Brutalne słowa Esha-san dotarły do moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jak jakieś fantasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie! To chyba jakiś adept sztuk walki będący w trakcie treningu. Spójrz, przeznaczeniem tych mięśni jest zniszczyć ludzkie ciało. Wygląda na to, że to coś byłoby w stanie podbić świat za pomocą samych swoich pięści. Nie ma nawet żadnego słabego punktu. To waleczny człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Undine zawsze wszczyna bitwę z każdym, kto naruszył jej terytorium. Jeśli nie jesteś wystarczająco silny, to lepiej nie zbliżaj się do jeziora. Świat Świętych Duchów jest bardzo potężny, ale ona wygląda na silną. To naprawdę rzadkość. Radzę ci ją złapać. Jej specjalizacja ciosu pięścią, jest naprawdę mocną umiejętnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalizacją Undine jest cios pięścią!? Nie chcę słyszeć tego opisu! Nie chcę słyszeć takich niebezpiecznych słów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedobrze! Nie jest leczącym typem, tylko morderczym! Nie potrzebuję leczącego Świętego Ducha, który potrafi porządnie przypieprzyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozbeczałem się głośno. Straszne! Nigdy nie słyszałem wcześniej o czymś tak strasznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko jest kobietą, wiesz o tym, prawda? Dodatkowo ma w sobie duży potencjał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę tego słyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakryłem moją twarz i zacząłem płakać! Oooooooooo! Mówisz więc, że to jest dziewczyna!? Aaaagh, prawda jest taka okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat się po prostu zmienia, Ise. Buchou powiedziała to kładąc swoją dłoń na moim ramieniu i kiwając głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej oczy są takie czyste. Jestem pewna, ze jest dziewczyną z czystym sercem. – Asia powiedziała to z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm Asiu, potrafisz nazwać to „coś” dziewczyną. Huh? To dziwne, moje oczy jeszcze nie przestały łzawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojawiła się kolejna. – Rozległ się głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w tamtym kierunku z nadzieją......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........ i ujrzałem Świętego Ducha z jasnoniebieskimi włosami oraz taką samą aparycją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………………..Chlip……..Dla–Dlaczego……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U…Uoooooooooooooooooooooooooooooooh…..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–I…..Ise-kun, wiesz, nie uważam, że to powód żeby aż tak rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kibaaaa. Wewnątrz moich fantazji jest pewne marzenie. Szukałem na tym świecie jakiejś piękności, a wszystko przez Buchou, która jako diabeł jest niesamowicie piękna. Skończyłem mający tylko moje fantazje. Co to ma jednak być? Dlaczego muszę oglądać adepta sztuk walki!? Nie cierpię tego! Nienawidzę fantazjowania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, jestem pewien, że są fantazje, które spełnią twoje marzenia. – Kiba pocieszał mnie, klepiąc mnie po plecach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest przystojniakiem którego naprawdę nie cierpię, ale tym razem pomyślałem sobie, że całkiem miły z niego gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie. – Esh-san wskazał jezioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem ze obydwie Undine gapią się na siebie nawzajem. Można było między nimi wyczuć wrogość, a przestrzeń pomiędzy nimi falowała od nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gruba pięść trafiła prosto w brzuch przeciwnika, a hak uderzył w podbródek. Teraz zadał kopniak w łydkę, robiąc przy tym odgłos podobny do eksplozji i walnął pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwoje zaczynali krwawić z rozległych ran. Na skutek ich wzajemnego okładania się, intensywność walki zaczęła wzrastać. Święte Jezioro stało się teraz polem bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie, to teraz nieważne. Ech? Co te dziewczyny wyprawiają?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To walka o terytorium. Obydwie wyglądają na doświadczone wojowniczki. – Esh-san wydawał się być bardzo zainteresowany tą całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka o terytorium…… Czy one nie powinny walczyć w bardziej „fantastyczny” sposób? Nie używają magii ani tym podobnych rzeczy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź co bądź, przemoc jest najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, mogę już iść do domu? Mam zamiar płakać, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to już płaczę! Chcę do domu! Chcę wrócić do domu razem z Asią! Nawet jeśli złapię to coś, to nie wygląda na to, aby umiała władać magią! Wygląda na to, że jest lepsza w walce na pięści, niż używaniu magii, no i jak jej wielka aparycja mogłaby być przydatna w misjach! Nawet nie potrafiłaby ukryć się w cieniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Spójrz chłopcze, zwyciężczyni zostanie twoim chowańcem! Ostateczna walka Undine! To naprawdę wspaniała przygoda! Och! Z pewnością pokazują nam rzadkie ciosy! – Esh-san powiedział to wszystko szczęśliwym głosem, klepiąc mnie przy tym po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha……. Jeśli! Daj sobie już spokój z tą przygodową bzdurą! Nie chcę tego typu przygody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może nazwiemy tą Undine Dine-chan? – Asia powiedziała to przestraszonym tonem, mimo iż oglądała walkę stojąc przed nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech!? Ta dziewczyna naprawdę chce złapać to coś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jakby na to nie patrzeć, Dine-chan to dla nas za wielki kłopot. Jeśli zrobisz z tego stwora swojego chowańca, to zdecydowanie zajdziesz z nim w ciążę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli mam urodzić czyjeś dziecko, to tylko twoje, Ise-san! – Powiedziała Asia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Co powiedziałaś? Nie o to chodzi! ……..Ech!? Chcesz urodzić moje dziecko!? Nie to jest problemem! Zapomnij o Dine-chan! Nie jesteś w stanie jej kontrolować, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-Ale jestem pewna, że Dine-chan jest bardzo samotna….. Ja to wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, w jakiś sposób zżyła się z tą istotą. To staje się niebezpieczne, więc położyłem dłoń na ramieniu Asi i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli tak jest, to ta dziewczyna może mieszkać sama. Spójrz, natura obdarzyła ją ciałem, które jest w stanie zmiażdżyć każdego przeciwnika. Dajmy spokój Dine-chan. Zaraz, co to właściwie za Dine-chan!? Nie dawaj jej imienia! W ogóle to która z nich jest Dine-chan!? – Powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chłoptasiu! Dine-chan ma problem! Właśnie rzucono nią przez ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eshhhhhhhhhhh! Zamknij się w końcuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaa….. Dobrze, chodźmy w inne miejsce. W tym przypadku nie osiągniemy nic. – Buchou powiedziała to z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie w ten sposób darowaliśmy sobie Dine–chan i poszliśmy gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, Smok Chochlikowaty jest typem smoka, który włada błękitnymi błyskawicami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiliśmy walczące między sobą Undine i podczas dalszej drogi powiedziano o rzadkim smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jest to rzadki smok, który wleciał gdzieś w głąb lasu. Esh-san zapytał nas, czy nie chcielibyśmy go złapać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy już jednak zaznajomieni z bardzo niebezpiecznie wyglądającym smokiem, Tiamatem. Zacząłem się trząść, ponieważ to imię przerażało mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok jest bardzo silny? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Esh–san tylko się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie to ciągle smoczątko. Jeśli masz zamiar go złapać, to teraz jest najlepszy czas na to. Kiedy dorośnie, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będzie wprawdzie tak silny jak Smoczy Królowie, ale i tak będzie zaliczany do jednego z najpotężniejszych rodzajów smoków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczątko. Może powinniśmy go złapać? Hmm, to naprawdę mnie martwi. Jeden z najpotężniejszych rodzajów smoków. Z moją mocą Sekiryuutei, moglibyśmy ze sobą nieźle współdziałać. W dodatku ten „smok” brzmi tak fajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wolałbym przecież jakiegoś chowańca w typie dziewczyny…… Hmm, To naprawdę zmusza do myślenia! Z pewnością! Cycki albo smok, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pochłonięty tymi poważnymi rozmyślaniami, usłyszałem głośny krzyk Esha-san: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Owa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, aby zobaczyć jego przyczynę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błękitny połysk łuski....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na gałęzi wypoczywało sobie smoko-podobne stworzenie, będące wielkości orła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto on, Smok Chochlikowaty!– Esh-san był tym wyraźnie podekscytowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Och…….oooooo! T-To jest smok!? Wow, to mój pierwszy raz, kiedy widzę prawdziwego smoka! Jest mały, ale wygląda wspaniale. Te oczy są takie urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty. To pierwszy raz kiedy go widzę. Cóż za piękna łuska. Świeci się na niebiesko, jak błękitny diament. – Buchou także wyglądała na głęboko poruszoną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nawet ona widzi go pierwszy raz. Musi więc być naprawdę rzadki. Podjąłem decyzję! Śliczny chowaniec byłby dobry, ale rzadki jest najlepszy! Smoku Chochlikowaty, wybieram cię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaa! – Rozległ się krzyk Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem w tamtą stronę......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś lepka rzecz zaatakowała Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-To jest! – Krzyknęła Buchou. Ją też to oblazło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem, że wszystkie dziewczyny są pokryte tym obślizgłym czymś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK! PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta obślizgła galareta spada z nieba. Czy siedziała pomiędzy drzewami? Zaraz, to się rusza! Żyjąca galareta? To potwór? To w ogóle żyje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śluz. – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to śluz! Znałem to z jednej gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz! Czy to jest trujące!? Zacząłem myśleć, że to niebezpieczna sytuacja, ale szybko mi to przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje ubrania się rozpuszczają! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak krzyczała Asia, galaretowaty stwór zaczął rozpuszczać mundurki dziewcząt, tym samym uwidaczniając ich bieliznę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buu! Doznałem krwotoku z nosa! Cóż za cudowne zdarzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śluz nie zatrzymywał swojego ataku i powoli zaczął rozpuszczać bieliznę! Uoooooooo! Przed moimi oczami miało miejsce zdarzenie, którego nie mogłem przestać obserwować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyłożyła mi, okrywając przy tym intymne części swojego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gufu!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie patrz proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-Nawet jeśli tak mówisz….. Ten śluz może być niebezpieczny……. Ach, widzę też Buchou, Asię i Akeno-san. Zapisać to w pamięci. Zapisać to w pamięci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że patrzenie na to sprawia Kibie przykrość. Z pewnością jesteś dżentelmenem. Ja nie mam zamiaru powstrzymywać się przed patrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś wyglądającego jak macka wyrosła z pnia jednego z drzew i zaczęła owijać się wokół dziewcząt!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! – Krzyknęła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka owinęła się dookoła nóg Asii i zaczęła pełznąć do góry. Wpełzła pod jej postrzępione ubrania i zaczęła się ruszać. Nogi Asii! Piersi! Tyłeczek! Są profanowane!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyłem, że Buchou i pozostałe dziewczyny także mają problem z macką, która oplątuje ich intymne miejsca. Nawet jeśli jest to niewłaściwe, to jest to wspaniała sytuacja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One nie mają nazw, to śluz rozpuszczający ubrania oraz zwykła macka. Ta dwójka zawsze współpracuje podczas polowań. Nawet jeśli są potworami, to śluz atakuje tylko ubrania, a macka chce zdobyć kobiece sekrecje&amp;lt;ref name=&amp;quot; Sekrecja &amp;quot;&amp;gt; w fizjologii wydzielanie: zewnętrzne, np.: enzymów trawiennych, śliny, śluzu oraz wewnętrzne - do krwi np. hormonów.&amp;lt;/ref&amp;gt;,  więc nie są  zbyt niebezpieczni….. – Powiedział Esh-san, który też cieszył się widokiem i jednocześnie powstrzymywał krwotok z nosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_069.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–––! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co…..co takiego? Nie wierzyłem własnym uszom. Śluz rozpuszczający ubrania!? Macka jedząca kobiece sekrecje!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten śluz i macki nie są rzadkie, ale potrafią sprawić wiele kłopotów tym, którzy chcą zwiedzić las. Najlepiej użyć ognia do przepędzenia ich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chcę żeby ten śluz i macki zostały moimi chowańcami! Rozpuszczanie ubrań! Jedzenie kobiecych sekrecji! Oni są tymi, na których tak długo czekałem! – Ogłosiłem to z iskrami w oczach, przerywając wywód Esha-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Znalazłem go, nareszcie go odnalazłem! Moje chowańce. Moje jedyne chowańce! Buchou westchnęła, spalając jednocześnie śluz ogniem. Nieeeeeeeee, mój śluz-chan i macka-chaaaaaaaaaaaaaan! Płonąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wiesz że chowańce są bardzo ważne dla diabłów, prawda? Przemyśl to dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknąłem oczy i zacząłem myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…...............................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przemyślałem, chcę aby on został moim chowańcem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, trzy sekundy minęły od momentu, gdy zacząłeś myśleć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po Buchou, Akeno-san także zaczęła wypalać ogniem śluz i macki! Aaaaaaach! Mój……! Mój chowaniec-chan został wysłany do nieba! Spaliły go na popiół! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rozerwała macki na kawałki i wyrzuciła w powietrze, jakby były jakimś szkodnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie rób tego! Nie znęcaj się nad moją macką-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odsuń się Ise. Tą bezużyteczną kreaturę trzeba spalić na popiół, a ty stoisz mi na drodze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie ma współczucia. Ona jest straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIE! Zamierzam uczynić z tego śluzu i macek moje chowańce!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsłem głową i objąłem Asię, chroniąc pokrywającą ją śluz i macki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ich chronić nawet za cenę własnego życia! Oni są moimi ważnymi towarzyszami! Przyjaciele! Chowańce są naszymi przyjaciółmi! To moi towarzysze, Buchouuuuu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone chowańce, zupełnie jak ta dwójka! Nigdy już mogę nie mieć szans na ich schwytanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oni są tymi, których szukałem od tak dawna! Dzięki nim zdobędę własne królestwo! Zajdę wysoko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dwójka będzie bardzo przydatna, kiedy stworze własny harem! To jasne, że będą również przydatni w wielu erotycznych sytuacjach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, umm…… przytulasz się do mnie…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Asii przybrała kolor szkarłatu. Proszę Asiu, wytrzymaj to. Chcę chronić ten śluz i macki. One są rzeczami, które muszę chronić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, Surataro…… Shukushumaru…. Moi ważni partnerzy…. zdecydowanie was obronię, chłopcy…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ich delikatnie razem z Asią, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, wygląda na to, ze nadał już im imiona. – Akeno-san powiedziała to z rozbawieniem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację, nadałem im imiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwszy raz widzę diabła, który tak pożąda tego śluzu i macek….. To doprawdy zaskakujące. Świat naprawdę jest wielki, prawda Gremory-san? – Esh-san powiedział to, patrząc na mnie ze zdziwieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam….. Kiedy ten chłopak odda się swoim żądzom, to wtedy nie myśli jak należy…. – Buchou przybrała smutny wyraz twarzy, a jej wzrok przepełniony był współczuciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chlip, nie wrócę do domu, póki nie zrobię z nich moich chowańców! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zamierzałem przesunąć się nawet o centymetr, kiedy nagle usłyszałem, jak coś nadlatuje. Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku….. w powietrzu unosiło się smoczątko o niebieskiej łusce. Smok Chochlikowaty. Kiedy u diabła tu przyleciał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUZZ BUZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała smoczątka zaczęły wydostawać się błękitne błyskawice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ech? Nie mówcie mi że…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie miałem czasu, aby tego uniknąć, silne napięcie elektryczne przewierciło moje ciało!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aggggggggggggggggggggggggggggggggggggh!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Całe moje ciało zostało sparaliżowane….. Gdyby to było anime, to pewnie prześwietliłoby mój szkielet……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U–Umm, Ise-san…..? Nic ci nie jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wyglądało na to, że nic się nie stało Asii, którą obejmowałem…. Co to do diabła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok Chochlikowaty atakuje elektrycznością tylko tych, których uznaje za swoich wrogów. Nie uważa więc tej dziewczyny za swojego wroga. – Wyjaśnił mi Esh-san, który też był spalony na czarno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciebie również poraził! Zaraz, według tego co powiedziałeś, ten smoczek uważa nas za wrogów! Kibie też się dostało. Ciągle się uśmiechał, ale czułem od niego, że ma zamiar zamordować to smoczątko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że Asia trzyma w ramionach smoka, a śluz który ją pokrywał, był spopielony! Niemożliwe! Mój towarzysz! Mój chowaniec-chan! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suratarooooooo! Shukushumaruuuuu! Uwaaaaaaaaaaaaaach!! – Rozpaczałem tuląc do piersi ich zwłoki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się mogło stać! Świat nie jest sprawiedliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że wyeliminował śluz i macki, które atakowały Asię. Możliwe, że ten smok jest samcem. Słyszałem, że samce smoków przepadają za przedstawicielkami płci przeciwnej różnych ras. – Powiedziała Buchou głaszcząc smoczątko po głowie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten smok z pewnością jest uczciwy wobec swoich uczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko to straszne, mój Surataro i Shukushumaru……oni odeszli…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zszokowany. Cholera! Więc ten smok jest lubieżnikiem! Więc dlatego nic nie zrobił dziewczynom i poraził Kibę! ……..Właściwie to o Kibę nawet nie mam żalu! Mimo tego nie wybaczę ci! Surataro i Shukushumaru byli zboczeni, ale nie byli źli! Chyba! Żyli własnym życiem w bardzo poważny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy i wstałem na nogi. Stanąłem naprzeciwko tego smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Surataro i Shukushumaru. Byli naprawdę dobrymi stworzeniami…… Moi towarzysze numer jeden…… A ty obróciłeś ich w popiół…… &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Zacząłem się trząść z wściekłości. Tak, nie przebaczę ci! Pomsta będzie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaa. – Smoczątko westchnęło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie coś pękło, wydając przy tym dźwięk. Moje ciało zaczęła pokrywać aura. Wszyscy pozostali członkowie odsunęli się, ponieważ wyczuli nienormalną intensywność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Teraz jestem wkurzony, Smoku Chochlikowaty! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując tą brutalną aurę, wymierzyłem w niego moją pięść. Rosnące dookoła drzewa, z powodu mojej aury zaczęły wydawać dziwne odgłosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Nigdy wcześniej nie czułam takiego pulsowania demonicznych mocy! W Iseiu-kun ciągle śpią jakieś nieznane moce. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że obudzi je coś takiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za przytłaczająca aura! Ise, dlaczego nie użyjesz tych mocy do czegoś bardziej przydatnego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Buchou były zszokowane i jednocześnie zaskoczone. Przepraszam was, moje Onee-sama. Kiedy chodzi o moje żądze i pragnienia, budzi się we mnie bestia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozpustne żądze i czyste pragnienie seksu. Stracone złudzenia wprawiły Iseia-kun w prawdziwą wściekłość. – Kiba próbował spokojnie zanalizować całą sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz racje Casanovo! Nikt nie jest w stanie powstrzymać mojego gniewu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Włączył mu się tryb super zboczeńca. – Stwierdziła Koneko-chan.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz rację! Twoja odpowiedź jest najbardziej dokładna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoku Chochlikowaty! Nie przebaczę ci tego! Śluz rozpuszczający ubrania dziewczyn, Surataro! Macka jedząca dziewczęce sekrecje, Shukushumaru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Faceci których pokochałem od pierwszego wejrzenia, a ty ich…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Buchou i Akeno-san nie są mnie w stanie teraz powstrzymać! Nie! Nawet nie próbujcie tego zrobić! To za was, chłopcy! Są rzeczy, które mężczyzna musi zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostateczny! Niezwyciężony! Moja smocza moc, o której powiedziano, że jest najpotężniejsza na świecie! Przyjmij tą moc i zgiń! – Powiedziałem to, co kiedyś Raiser Feneks i uniosłem moje okryte demoniczną mocą ręce w stronę smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie znęcaj się nad nim! – Asia powiedziała to, jakby udzielała wykładu, a jednocześnie przytulała się do smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Powstrzymałem moją pięść zanim dotarłem do smoczątka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chlip. Jeśli Asia, która jest dla mnie jak młodsza siostra, mówi coś takiego, to nie jestem wtedy w stanie nic zrobić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiłem się na smoka, wyglądało jednak na to, że przywiązał się już do Asii, która go rozpieszczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem, ze Smoki Chochlikowate ciągną do ludzi o czystych sercach. Wygląda na to, że naprawdę przywiązał się do tej dziewczyny. – Wyjaśnił Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wybrał Asię. Cóż, Asia zdecydowanie ma czyste serce, jest w końcu taką dobrą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że Ise przegrał. – Uśmiechnęła się Buchou, kładąc dłoń na moim ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…….. Moje demoniczne moce zniknęły i wziąłem głęboki oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ten smok może zostać moim chowańcem? – Zapytała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że to zależy od Isseia. Co ty na to, Ise? – Zadała mi pytanie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na mnie. Uu, To wygląda, jakbym to ja był głównym czarnym charakterem. Nie, ja jestem czarnym charakterem. Oszalałem z powodu moich seksualnych żądzy. To nie wina smoka. W końcu pomógł Asii, którą zaatakował śluz i macki…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostawiam decyzję Asii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surataro, Shukushumaru, nie mogłem was pomścić. Popłakałem się z żalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W imieniu  A-Asii Argento, rozkazuję ci! B-będziesz moim chowańcem i będziesz odpowiadał na moje kontrakty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy na skraj lasu. Asia stworzyła przed nami zielony magiczny krąg. Smok Chochlikowaty siedział w środku i zawierał właśnie kontrakt z Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wspierała ją Akeno-san, gdyż Asia jest początkująca. Wygląda jednak na to, że ceremonia przebiega bardzo dobrze. Akeno-san także musiała czuć ulgę. Asia w przeciwieństwie do mnie, jest bardzo utalentowanym początkującym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie Smok Chochlikowaty nie wiąże się z diabłami, więc ta dziewczyna musi mieć naprawdę czyste serce. Coś podobnego nigdy dotąd nie miało miejsca, wygląda na to, że ceremonia zawarcia kontraktu dobrze się skończyła. – Powiedział Esh-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, więc Asia złapała rzadkiego smoka w rzadki sposób huh. Jest naprawdę niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z magicznego kręgu zaczęło powoli gasnąć. Ponieważ ceremonia się skończyła, smoczątko pofrunęło w stronę Asii i zaczęło się z nią bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Łaskoczesz mnie Rase-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_079.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazwałam go tak, ponieważ używa błyskawic&amp;lt;ref&amp;gt;Błyskawica po japońsku to rageki&amp;lt;/ref&amp;gt; oraz pożyczyłam kawałek twojego imienia, Ise-kun. Nawet jeśli używa błyskawic, to chcę żeby był taki jak ty. …… Czy to dla ciebie kłopot? – Gdy tylko wyraziłem moje podejrzenia co do imienia, Asia zaraz udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wszystko w porządku……. Cóż, bądźmy dla siebie mili, Rase—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spróbowałem się do nich zbliżyć, jego ciało zaczęło się świecić na niebiesko….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ! SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK SZOK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Agaaaaaaaaaaah, Gggggggggga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Gough…… U-Umm, Rase-kun dlaczego razisz tą elektrycznością…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałem powiedzieć, samiec smoka nie znosi samców innych ras. – Powiedział Esh-san, którego też nieźle przypiekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za jego plecami Kiba uśmiechał się, mimo iż też został porażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc wszyscy faceci są dla ciebie tacy sami Rase-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rase-san jest naprawdę niegrzeczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tak Buchou, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Jeśli chodzi o nienawiść do mężczyzn, to pod tym względem jest podobny Ise-kun’a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, chodzi ci o to, ze nienawidzi tej samej płci, prawda Akeno-san….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak jak myślałem, Surataro i Shukushumaru byliby lepsi…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jesli jest mi ich żal, to nie powrócą. Chlip, dlaczego umarliście i zostawiliście mnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- ……Zboczeńcy powinni umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jest dokładnie tak jak mówisz, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że moja ścieżka do złapania własnego chowańca jest jeszcze długa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro jednak Asia złapała dla siebie jednego, to można uznać to za „szczęśliwe zakończenie”.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254704</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254704"/>
		<updated>2013-05-27T20:22:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu królem haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573, słynący z licznych wojen domowych.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! Mimo tego, ten głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne – Buchou powiedziała to i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła na swój uniwersytetu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była w kłopocie, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – to było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia na którą uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi naprzeciwko uniwersytetu i to w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Wycentrowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz go wyzwać na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy uwieść mężczyzny którego lubi. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam „Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! Nie o to chodzi! Jakby na to nie spojrzeć, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałam trafić jego serce…….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę „Heisei”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „budowanie pokoju”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=„Azuchi–Momoyama”&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka dni później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków finału tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, pomyślże trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej że zachowujesz się jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o „Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o „Niten Ichi–ryuu”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – dwa nieba jako jedność, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna powstała właśnie przed moimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych rzeczy. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerowały ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić jej piersi ! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do niej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić jej piersi!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise – do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany przez ramiona Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254702</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254702"/>
		<updated>2013-05-27T20:16:07Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu królem haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573, słynący z licznych wojen domowych.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! Mimo tego, ten głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne – Buchou powiedziała to i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła na swój uniwersytetu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była w kłopocie, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – to było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia na którą uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi naprzeciwko uniwersytetu i to w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Wycentrowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz go wyzwać na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy uwieść mężczyzny którego lubi. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam „Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! Nie o to chodzi! Jakby na to nie spojrzeć, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałam trafić jego serce…….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę „Heisei”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „budowanie pokoju”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=„Azuchi–Momoyama”&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka dni później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków finału tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, pomyślże trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej że zachowujesz się jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o „Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o „Niten Ichi–ryuu”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – dwa nieba jako jedność, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna powstała właśnie przed moimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254701</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254701"/>
		<updated>2013-05-27T20:15:21Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu królem haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573, słynący z licznych wojen domowych.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! Mimo tego, ten głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne – Buchou powiedziała to i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła na swój uniwersytetu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była w kłopocie, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – to było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia na którą uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi naprzeciwko uniwersytetu i to w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Wycentrowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz go wyzwać na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy uwieść mężczyzny którego lubi. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam „Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! Nie o to chodzi! Jakby na to nie spojrzeć, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałam trafić jego serce…….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę „Heisei”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „budowanie pokoju”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=„Azuchi–Momoyama”&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka dni później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków finału tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, pomyślże trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej że zachowujesz się jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o „Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o „Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – dwa nieba jako jedność, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna powstała właśnie przed moimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254700</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254700"/>
		<updated>2013-05-27T20:12:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu królem haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573, słynący z licznych wojen domowych.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! Mimo tego, ten głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne – Buchou powiedziała to i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła na swój uniwersytetu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była w kłopocie, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – to było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia na którą uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi naprzeciwko uniwersytetu i to w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Wycentrowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz go wyzwać na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy uwieść mężczyzny którego lubi. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam „Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! Nie o to chodzi! Jakby na to nie spojrzeć, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałam trafić jego serce…….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę „Heisei”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „budowanie pokoju”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=„Azuchi–Momoyama”&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Kilka dni później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz baza. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha, siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków rezultatu tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – Dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak, jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą, która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – Krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, myśl trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej, że zachowujesz się, jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o “Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – &amp;quot;dwa nieba jako jedność&amp;quot;, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna, powstała właśnie przed moimi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254699</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254699"/>
		<updated>2013-05-27T20:06:00Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu królem haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573, słynący z licznych wojen domowych.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! Mimo tego, ten głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne – Buchou powiedziała to i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła na swój uniwersytetu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była w kłopocie, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – to było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia na którą uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi naprzeciwko uniwersytetu i to w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Wycentrowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz go wyzwać na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy uwieść mężczyzny którego lubi. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam „Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! Nie o to chodzi! Jakby na to nie spojrzeć, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chciałam trafić jego serce…….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę „Heisei”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „budowanie pokoju”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=„Azuchi–Momoyama”&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Kilka dni później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz baza. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha, siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków rezultatu tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – Dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak, jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą, która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – Krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, myśl trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej, że zachowujesz się, jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o “Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – &amp;quot;dwa nieba jako jedność&amp;quot;, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna, powstała właśnie przed moimi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254697</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254697"/>
		<updated>2013-05-27T19:48:01Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Pójdę z Iseiem jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu królem haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – Byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie, w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – Zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! W przeciwieństwie do ciśnienia, głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to i skinęła głową. Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła do swojego uniwersytetu. Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem. – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była kłopotliwa, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – To było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję, chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia do której uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi, naprzeciwko uniwersytetu, w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Zablokowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – Powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz wyzwanie na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem, że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna, w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić, przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna, od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy, zrobić z mężczyzny którego lubi, swojego kochanka. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – Zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam [Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! To nie jest to! Nie ważne jakbyś na to nie patrzała, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie, o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałam trafić jego serce…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę &amp;quot;Heisei&amp;quot;, co w wolnym tłumaczeniu oznacza &amp;quot;budowanie pokoju&amp;quot;.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=&amp;quot;Azuchi–Momoyama&amp;quot;&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Kilka dni później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz baza. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha, siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków rezultatu tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – Dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak, jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą, która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – Krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, myśl trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej, że zachowujesz się, jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o “Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – &amp;quot;dwa nieba jako jedność&amp;quot;, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna, powstała właśnie przed moimi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254696</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254696"/>
		<updated>2013-05-27T19:47:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
–Pójdę z Ise, jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Nasz rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na udawaniu się do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły tworzą ulotki z magicznymi kręgami i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się dziwakami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu królem haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – Byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie, w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – Zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! W przeciwieństwie do ciśnienia, głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to i skinęła głową. Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła do swojego uniwersytetu. Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem. – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była kłopotliwa, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – To było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję, chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia do której uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi, naprzeciwko uniwersytetu, w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Zablokowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – Powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz wyzwanie na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem, że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna, w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić, przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna, od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy, zrobić z mężczyzny którego lubi, swojego kochanka. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – Zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam [Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! To nie jest to! Nie ważne jakbyś na to nie patrzała, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie, o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałam trafić jego serce…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę &amp;quot;Heisei&amp;quot;, co w wolnym tłumaczeniu oznacza &amp;quot;budowanie pokoju&amp;quot;.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=&amp;quot;Azuchi–Momoyama&amp;quot;&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Kilka dni później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz baza. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha, siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków rezultatu tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – Dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak, jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą, która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – Krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, myśl trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej, że zachowujesz się, jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o “Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – &amp;quot;dwa nieba jako jedność&amp;quot;, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna, powstała właśnie przed moimi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254695</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254695"/>
		<updated>2013-05-27T19:40:15Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy – Asia przywitała się pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan – przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
–Pójdę z Ise, jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na jeżdżeniu do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły rysują magiczne kręgi na ulotkach i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się zboczeńcami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu Królem Haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione. – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – Wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – Westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – Zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób, jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – Byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie, w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – Zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! W przeciwieństwie do ciśnienia, głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to i skinęła głową. Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła do swojego uniwersytetu. Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem. – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była kłopotliwa, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – To było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję, chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia do której uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi, naprzeciwko uniwersytetu, w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Zablokowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – Powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz wyzwanie na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem, że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna, w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić, przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna, od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy, zrobić z mężczyzny którego lubi, swojego kochanka. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – Zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam [Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! To nie jest to! Nie ważne jakbyś na to nie patrzała, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie, o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałam trafić jego serce…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę &amp;quot;Heisei&amp;quot;, co w wolnym tłumaczeniu oznacza &amp;quot;budowanie pokoju&amp;quot;.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=&amp;quot;Azuchi–Momoyama&amp;quot;&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Kilka dni później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz baza. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha, siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków rezultatu tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – Dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak, jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą, która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – Krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, myśl trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej, że zachowujesz się, jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o “Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – &amp;quot;dwa nieba jako jedność&amp;quot;, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna, powstała właśnie przed moimi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254693</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254693"/>
		<updated>2013-05-27T19:37:55Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją Onee–sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka – odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co odpowiedizeć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo pluszaka, do którego mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. Pl…..pluszak. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moją twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je! – odpowiedziałem jej natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou przemówiła do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy. – Przywitała się Asia pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechniętą twarzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan. – Przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie. – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
–Pójdę z Ise, jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na jeżdżeniu do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły rysują magiczne kręgi na ulotkach i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się zboczeńcami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu Królem Haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione. – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – Wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – Westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – Zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób, jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – Byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie, w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – Zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! W przeciwieństwie do ciśnienia, głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to i skinęła głową. Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła do swojego uniwersytetu. Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem. – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była kłopotliwa, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – To było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję, chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia do której uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi, naprzeciwko uniwersytetu, w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Zablokowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – Powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz wyzwanie na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem, że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna, w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić, przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna, od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy, zrobić z mężczyzny którego lubi, swojego kochanka. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – Zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam [Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! To nie jest to! Nie ważne jakbyś na to nie patrzała, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie, o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałam trafić jego serce…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę &amp;quot;Heisei&amp;quot;, co w wolnym tłumaczeniu oznacza &amp;quot;budowanie pokoju&amp;quot;.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=&amp;quot;Azuchi–Momoyama&amp;quot;&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Kilka dni później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz baza. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha, siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków rezultatu tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – Dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak, jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą, która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – Krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, myśl trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej, że zachowujesz się, jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o “Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – &amp;quot;dwa nieba jako jedność&amp;quot;, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna, powstała właśnie przed moimi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254692</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_1&amp;diff=254692"/>
		<updated>2013-05-27T19:32:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Diabelska robota== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
To nagłe, ale jestem zmieszany przez rzecz, która właśnie się przede mną ujawniła. Tą rzeczą są piersi. Tak, piersi. To zdecydowanie one. Dwie, ogromne, miękko wyglądające i to tuż przed moimi oczami. Powinienem je ssać……..? Nie, zanim to zrobię, muszę najpierw wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji. Podczas zajęć wychowania fizycznego nie czułem się zbyt dobrze, więc poszedłem do gabinetu pielęgniarki. Niestety nie było jej w środku, więc postanowiłem położyć się na łóżku i poczekać aż wróci…… Najwyraźniej zdrzemnąłem się na chwilę. Kiedy otworzyłem oczy, naprzeciwko mnie była para białych jak śnieg piersi. Byłem z nimi zaznajomiony. Poza moją mamą, była tylko jedna prawdziwa osoba, której wdzięki miałem okazję zobaczyć. Zerknąłem w górę na twarz, aby potwierdzić tożsamość posiadaczki tych piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….zzzzzzzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą która tak spała była Buchou, ze swoimi długimi, szkarłatnymi włosami. Ona jest moją „Onee–sama”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Ale dlaczego Buchou jest w tym samym łóżku co ja…….i jeszcze jest naga……. Twoje czarne skrzydła też są na widoku. Czy stała się bezbronna, ponieważ śpi? Jakiś czas temu, Buchou też leżała ze mną w tym samym łóżku. Teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale to się stało. Tym razem Buchou także była naga, a ja zachowałem sobie ten obraz głęboko w mojej głowie. Tak, zachowałem go na stałe! Kiedyś użyję go, aby wydostać ze mnie „młodzieńca”! Nigdy bym, jednak nie przypuszczał, że będę z nią znowu spał tak szybko……. Wygląda też na to, że podczas snu zaczęła przytulać moją głowę…… Mogłem poczuć jej piersi na moim nosie….. Cycki są wspaniałe! Jakie mięciutkie! Cholera! Moje łzy nie przestają lecieć! Przede mną jest skarb, ale nie mogę go dotknąć! Mogę się tylko tym cieszyć przez mój nos!? Kiedy tak sobie myślałem, Buchou obudziła się i otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 011.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ara, Ise. Fuaaaa. – Ziewnęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bu…..Buchou……. Umm…….co to……za sytuacja……? – Zapytałem, podczas gdy  moje serce waliło jak szalone&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czułam się trochę zmęczona. Pomyślałam że zdrzemnę się w gabinecie pielęgniarki, ale ty już tu spałeś. Wprosiłam się więc do środka. –  Odpowiedziała Buchou, głaszcząc mnie po głowie, którą ciągle przytulała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wpro…..siłam.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem kłopot co powiedzieć. Więc tak to powiedziała! Coś takiego się wydarzyło, kiedy zasnąłem tylko na chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy byłam kłopotliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze! Nie, to nie tak! Ummm, nie wiem jak to powiedzieć…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopotliwa!? Zdecydowanie nie! Jestem poruszony tym, że moje łzy nie przestają cieknąć, Buchou–sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale….ale spanie nago to trochę….. nie za wiele?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię zasnąć, jeśli nie jestem naga. Dobrze też jest, jeśli mam poduszkę, albo lalkę, do której mogę się przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po…poduszka. La…..lalka. Więc to tak. Wystąpiłem więc w roli przytulanki. Nie, nie, to wystarczająco dobre! Buchou patrzyła na moja twarz. O co chodzi, Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…….Ise. Lubisz kobiece piersi?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Kocham je!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem jej natychmiast. To oczywiste. To moje prawdziwe uczucia. Jedyna rzecz, na temat której nie mogłem kłamać. Jestem licealistą, który żyje w świecie erotyki. Słysząc to, Buchou uśmiechnęła się lubieżnie. Zbliżyła swoją twarz do mojego ucha. Mogłem poczuć miły zapach pochodzący z jej włosów. Jak to stymulowało mój mózg. I wtedy nadeszło finałowe uderzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A chciałbyś dotknąć moich piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..!! Coś tajemniczego przebiegło przez całe moje ciało, po tym jak usłyszałem coś, co każdy chłopak chciałby usłyszeć od dziewczyny. Chciałem ich dotknąć! Chcę je pieścić! Chcę je ssać! To marzenie każdego faceta! Kiedy moja głowa była w raju, Buchou powiedziała to do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wysłuchasz mojego żądania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to będzie! Zrobię wszystko, aby dotknąć twoich piersi, Onee–sama! Spełnię każde żądanie! Buchou odezwała się, kiedy w mojej głowie było różowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie podpisz kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Jesteśmy. – Przywitała się Asia pełnym energii głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i ja przyszliśmy do pokoju klubowego zaraz po zajęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Ise–kun. Asia–chan. Jesteście tak wcześnie. Chcecie herbaty? – Akeno–san przywitała nas z uśmiechniętą twarzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje czarne, jedwabiste włosy są wspaniałe jak zawsze, Akeno–san. Twoje piersi też są masywne jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Koneko–chan. – Przywitałem się z drobną dziewczyną, która siedziała w rogu pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu. Jeśli mógłbym dodać te dwie dziewczyny do Buchou i Asii, to mogłyby stworzyć ostateczną drużynę ślicznotek. Klub Okultystyczny był pełen ładnych dziewczyn! To najlepsze miejsce do pracy! I nie będzie przesadą jeśli powiem, że przychodzę tu tylko po to, żeby z nimi być. Aaach. Tak się cieszę, że dołączyłem do klubu! Powietrze tutaj było świeże i smakowało naprawdę pysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu też chłopak, który pomachał do mnie ręką i przywitał się………. To Kiba. Przystojny chłopak, którego świeża twarz strasznie mnie wkurza. Jest wrogiem wszystkich uczniów w szkole. Chi. Cholernie dobrze wyglądająca kupa gówna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaach. Tak, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomachałem szorstko dłonią, z na wpół przymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wszyscy już są, to zaczynamy nasze zebranie. – Buchou powiedziała to, kiedy wszyscy zebraliśmy się w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie, wraz ze mną, rozsiedli się na sofie dookoła stołu. Osobą która siedziała na krześle szefa była nasza szkarłatnowłosa Buchou–sama. Oznaczało to, że zebranie Klubu Okultystycznego właśnie się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
–Pójdę z Ise, jako jego nadzorca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkanie trwało aż do nocy, miała miejsce dyskusja na mój temat a Buchou powiedziała coś takiego. Działalność Klubu Okultystycznego. Kluby okultystyczne z „zewnątrz”, zajmują się poszukiwaniami duchów oraz badaniem magicznych powiązań. Rzeczywista działalność jest jednak inna. Jesteśmy diabłami. Kiedy niebo pociemnieje, rozpoczyna się nasza normalna praca. Praca diabłów polega na jeżdżeniu do ludzi, wzywających nas przez magiczny krąg i zawieraniu z nimi kontraktów. Za spełnianie ich życzeń wyznaczamy cenę. Tą ceną mogą być pieniądze, przedmioty, a czasami życie. Ostatnimi czasy niewielu ludzi rysuje magiczne kręgi, aby przyzywać diabły. Obecnie diabły rysują magiczne kręgi na ulotkach i rozdają je ludziom z silnymi żądzami, żeby mogli wejść z nimi w interesy. Wracając do dyskusji na temat spotkania, wygląda na to, że mam kiepskie wyniki w mojej pracy. Ciągle nie mogę podpisać choćby jednego kontraktu……. Czuję się zawstydzony. Nie, mam więcej pracy. To nie jest problem. Ale za każdym razem, kiedy mam jakiegoś klienta, dzieją się jakieś dziwne rzeczy i nie jestem w stanie podpisać kontraktu. Zawsze wchodzę w bliskie relacje z ludźmi, którzy mnie wezwali……. Cóż, diabły mają zawierać kontrakty, więc to nie ma znaczenia, że nie mogę spełnić ich życzenia, nawet jeśli się z nimi zaprzyjaźniłem. Buchou także ma z mojego powodu kłopoty, a to jest właśnie wynik jej wcześniejszych słów. Sprawiam Buchou kłopoty…… Jestem takim bezużytecznym facetem. A ludzie którzy zawsze mnie wzywają, w końcu okazują się zboczeńcami. Czy kiedykolwiek spełnię moje marzenie o zostaniu Królem Haremu? Tak, racja! Zamierzam zawierać kontrakty i dostać parostwo od Maou! A kiedy zostanę wysokoklasowym diabłem, zamierzam kolekcjonować śliczne dziewczyny i zrobić z nich mój własny harem! Dla osiągnięcia tego celu, przedzieram się przez moje surowe życie…… Ale rzeczywistość jest naprawdę przykra. Cholera! Chcę mieć dziewczynę, w każdej z moich rąk i rozmawiać o poligamii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Prostackie fantazje są zabronione. – Koneko–chan powiedziała to z wąsko zmrużonymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że zobaczyła moje fantazje. Na ogół jest cichą dziewczyną, ale rzeczy które czasem mówi, szokują moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Masz taki lubieżny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś pstryknęło w mojej głowie i byłem wkurzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaaamknij się! Kibaaaaaa! W przeciwieństwie do ciebie, ja mogę być popularny tylko w wyobraźni! Różne zboczone rzeczy mogę robić tylko w mojej głowie! Moja wyobraźnia jest tylko moja! Cholera by to! Ja też chcę urodzić się jako przystojny chłopak! Wszyscy przystojni faceci powinni zniknąć z tego świata! Każde człekokształtne stworzenie, które tworzy własny harem, jest moim wrogiem! – Wykrzyczałem to w złości, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany. Nie płacz. Człekokształtne stworzenie? Goryle i szympansy też są twoimi wrogami? – Westchnęła Buchou głaszcząc mnie po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip…. Gdybym był popularny, waliłbym w bębny, jak ci goście od heavy metalu…. Dlaczego nie wyewoluowaliśmy z goryli……. – Zacząłem mówić jakieś bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale bycie głaskanym po głowie przez Buchou, było najlepsze. Aaaach. Być traktowanym w ten sposób prze jaśnie wielmożną ślicznotkę było najlepsze. Ból w moim sercu zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki magiczny krąg na podłodze zaczął świecić. Sprawił, że pomieszczenie było jaśniejsze, przez uwolnienie biało niebieskiego światła. Kiedy krąg powiększył się, oznaczało to, że ktoś próbuje przyzwać diabła. Innymi słowy, człowiek z silnymi żądzami nas wzywał. Zostaniemy zabrani przez krąg do klienta i spełnimy jego życzenie. Oto początek diabelskiej pracy. Akeno–san ruszyła w kierunku magicznego kręgu, potrząsając przy tym swoim kucykiem. Podniosła ręce, coś przy tym sprawdzając. Po zrobieniu tego, kilka sekund później spojrzała na mnie i Buchou z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou. To życzenie, które nawet Ise–kun może spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Buchou skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, idziemy, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou chwyciła moją dłoń i ruszyła w stronę kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Naprawdę idziesz ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę zamierza mnie nadzorować? Będę tak zawstydzony, że nie będę w stanie pracować w taki sposób, jak zwykle! Buchou położyła swoją dłoń na moim policzku i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim cudownym sługą. Powinnam więc o ciebie zadbać. Podążaj za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu……..jesteś oszustką. Buchou. Chciałbym być przez ciebie rozpieszczany, jeśli tak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekuj się mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz stała się czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia mnie dopingowała, Buchou i ja weszliśmy w świecący się magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Kiedy jasne światło przestało świecić, byliśmy w pokoju. Sadząc z wyglądu, czy to pokój w mieszkaniu? Kiedy się po nim rozejrzałem, zobaczyłem mnóstwo przedmiotów pochodzących z ery Sengoku!&amp;lt;ref name=&amp;quot;Sekgoku&amp;quot;&amp;gt;Okres w historii Japonii przypadający na lata 1493 (1467) – 1573.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Na ścianie wisiał miecz w pochwie. Było też dużo plakatów z japońskimi zamkami. Był też zwój z napisem „Fuurinkazan”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Fuurinkazan&amp;quot;&amp;gt; Dosłownie znaczy to „Wiatr, Las, Góra, Ogień”. Była to fraza ze sztandaru daimyo Shingena Takedy, będąca skrótem 7 rozdziału „Sztuki wojny” Sun Tzu; „Poruszaj się szybko jak wiatr, pozostawaj cichy jak las, atakuj z zawziętością ognia, broń się jak niezdobyta góra.”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na półce stał zaś hełm bushou&amp;lt;ref name=&amp;quot;Bushou&amp;quot;&amp;gt;Wojskowy dowódca.&amp;lt;/ref&amp;gt; z epoki Sengoku. Pokój był mroczny, ale oświetlały go lampiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waach! – Byłem tak zszokowany, że aż krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście. Wszystko przez to, że naprzeciw mnie była zbroja bushou. Rany, pewnie musiała być bardzo droga, prawda? Wyglądała strasznie, w tym mrocznym pokoju. Więc kto jest klientem? Kto wezwał mnie oraz Buchou? Rozejrzałem się we wszystkich kierunkach, ale nikogo tu nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um….ummmm............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja bushou poruszyła się w tym samym momencie, gdy usłyszałem kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaa! – Zszokowało mnie to i krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy….wy dwoje jesteście diabłami……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że jestem obserwowany przez kogoś, zza maski tej zbroi! Ciśnienie nie jest normalne! W przeciwieństwie do ciśnienia, głos był jednak cudowny! Ona naprawdę jest dziewczyną….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..tak. Jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem głową, starając się ukryć moje przerażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc wezwałam diabły…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy…..wybacz mi, ale czy ty jesteś dziewczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale naprawdę jestem w szoku……. Diabły istnieją…….&lt;br /&gt;
	&lt;br /&gt;
W szoku? Czy to nie mój tekst!? Gdzie na tym świecie jest dziewczyna, która nosi zbroję w swoim pokoju!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam na imię Susan. Jak widzicie, moim hobby jest kolekcjonowanie przedmiotów z epoki Sengoku…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan!? Jest cudzoziemką!? To jeszcze większy szok dla mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że jestem tak ubrana……To niebezpieczna noc, więc chronię samą siebie, zakładając zbroję…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie powinienem mówić, że to ona jest niebezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podstawą nauki o kulturze innego kraju, jest bycie z nią w kontakcie. To cudowne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to i skinęła głową. Nie, nie. To złe podejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się jednak że tym, który przybył, jest mile wyglądający diabeł–san. Gdyby to był jakiś straszny diabeł–san, dobyłabym tej katany, „Kijin–marukuni–shige”……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan trzymała w dłoni japoński miecz w pochwie. Straszna! Susan jest naprawdę straszna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W…więc jaki jest powód, dla którego nas wezwałaś? Chcesz spełnić swoje marzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zadałem to pytanie, zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip….chlip……..Proszę, chodźcie ze mną na mój uniwersytet, jestem studentką z wymiany międzynarodowej……. Uczelnia jest nocą taka straszna………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to ty jesteś straszniejsza. Nie potrafiłem jednak tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ, a ulicą maszeruje zbroja. To musi być dziwaczny widok. Moje miasto zmienia się w jakieś miasto grozy. Ja i Buchou zaakceptowaliśmy życzenie i eskortowaliśmy ją, gdy szła do swojego uniwersytetu. Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby potrzebowała jakiejkolwiek ochrony……Susan ubrana jest w zbroję musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Musha&amp;quot;&amp;gt;jeden z synonimów nazwy samuraj.&amp;lt;/ref&amp;gt; i jest północ. Jak to jest, że wygląda potężniej niż my, diabły, które żyją w mrokach nocy? Cholera! Ludzie którzy mnie wzywają są dziwni! Mówiliśmy jej, że będzie w porządku, jeśli tylko ja i Buchou pójdziemy na uniwersytet, aby odzyskać jej notatnik. Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie. Nie mogę pozwolić, żeby diabeł–san poszedł sam. Ja też pójdę!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to z płaczem i ruszyła za nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooon........!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan płakała, bo może bała się ciemności. Proszę, nie płacz takim cichym głosem, bo to brzmi jak rzucanie klątwy. Naprawdę potrafisz mnie mocno przerażać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[image: High school dxd v8 023.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłoby stratą, gdyby pozostała człowiekiem. – Buchou powiedziała to, kiedy zaczęła jej się udzielać atmosfera wytwarzana przez Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, diabeł patrzy na ciebie! Susan jest naprawdę strasznym kociakiem, a kataną wymachiwała za każdym razem, gdy choć trochę się czegoś przestraszyła. Była kłopotliwa, ponieważ zostawiła swój ważny notatnik w szkole. Wtedy zobaczyła ulotkę służącą do przyzywania diabłów i wezwała nas. Uzgodniliśmy też zapłatę. Nie było to duże życzenie, więc nie mielibyśmy nic przeciwko temu, aby spełnić je za darmo, nalegała jednak że zapłaci nam za nie. Zapłatą miała być mała makieta japońskiego zamku. Mogliśmy to tylko trzymać w pokoju klubowym. Może Akeno–san będzie nim zachwycona. Wysłaliśmy go już przez magiczny krąg do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bój się. Jestem z tobą, więc idź z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip….Dziękuję ci…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pocieszała Susan, idąc obok niej. Buchou, zbroja która sama maszeruje jest naprawdę straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w ogóle, to nie jest ci za ciężko w tej zbroi? – To było moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeba naprawdę dużo wytrzymałości, do ciągłego chodzenia w zbroi. W dodatku jest dziewczyną. To nie za trudne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie kłopot. Nawet jeśli na to nie wyglądam, to kiedy się nudzę, trenuję, chodząc w zbroi. Oczywiście chodzę po moim pokoju. Musha dawno temu też biegał po polu bitwy w zbroi. Nawet ja powinnam umieć to robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty z czymś konkurujesz……? Naprawdę jesteś kimś, kogo trudno zrozumieć, Susan.&lt;br /&gt;
Och, wygląda na to, że to już koniec nocnej przechadzki z musha. Widzę nasz obiekt docelowy, uniwersytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. To uczelnia do której uczęszczam……. Widzicie? Prawda, że ma straszną atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ty jako jedyna masz straszną atmosferę. Osoba w zbroi, naprzeciwko uniwersytetu, w środku nocy. To naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do środka. Aaaach, to straszne……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja, która wchodzi do środka budynku uczelni. Samo myślenie o tym przyprawia mnie o ciarki. Tak więc to już koniec naszej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciliśmy do pokoju Susan, po tym, jak bezpiecznie odzyskaliśmy jej notatnik. Po potwierdzeniu, że praca została skończona, Buchou zaczęła tworzyć magiczny krąg, abyśmy mogli wrócić do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, będziemy już wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnałem Susan z uśmiechem. Fufufu. Nie mogłem się powstrzymać, aby się nie uśmiechać. Oczywiście. Zakończyłem moje zadanie bezpiecznie. To oznacza coś wielkiego. Tak, wypełniłem obietnicę daną Buchou! Kończąc tą pracę, mogę teraz pomiętosić piersi Buchou! Kiedy pomyślę, że mogę wtulić moją twarz w te obfite i dostatnie piersi, to seksualne impulsy wewnątrz mnie nie mogą się zatrzymać! Aaach, młodzieńcze podniecenie wewnątrz mnie stale wzrasta! Zablokowałem moje spojrzenie na piersiach Buchou i nie odrywałem od nich wzroku choćby na sekundę! Tak, Zacznę od jej prawej piersi. Będę ją przez chwilę miętosił, po czym przesunę moją dłoń w lewo! Będę się cieszył uczuciem jej lewej piersią i potrząsał nią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um……przepraszam....................... – Powiedziała do mnie nieśmiało Susan, kiedy całkowicie byłem pochłonięty myśleniem o tych zboczonych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Co? Przyprawia mnie to o piekielne ciarki, kiedy zbroja się tak trzęsie……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Może jest to trochę niegrzeczne…….. ale jeśli nie jest, to mam jeszcze jedno życzenie, które bym chciała spełnić…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzenie? Chce zawrzeć kolejny kontrakt? Huh? Ja chcę już wrócić i dobrać się do piersi Buchou……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem minę, ponieważ nie chciałem tego, ale stojąca za moimi plecami Buchou zgodziła się. Zaczekaj Buchou! Mamy ponownie wysłuchać życzenia tej opancerzonej dziewczyny!? Nie wiedzieć czemu, zaczęły mi łzawić oczy, a Buchou usunęła magiczny krąg, aby wysłuchać Susan. Chlip……. Piersi Buchou odpłynęły w siną dal….. Buchou zostawiła mnie samego, gdy byłem w stanie szoku i wysłuchała życzenia Susan. Susan zaczęła się wtedy trząść jak pokojówka i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc…….Zmierzam moimi myślami do pewnej osoby…….która chodzi na ten sam uniwersytet co ja…….i chcę wyznać mu moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz wyzwanie na pojedynek? Ech? Masz zamiar zabić tą osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, nie chce. Powiedziała, że zmierza do pewnej osoby, więc myślałem, że chce zacząć bitwę, lub coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm....ummm jest mężczyzna którego lubię…… Jestem powolna w tego typu rzeczach, ale chcę mu wyznać moje uczucia…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest ktoś, kogo lubi. Wyobraziłem sobie bushou z epoki sengoku, noszącego bujny zarost. Mężczyzna, w którym zakochała się ta opancerzona dziewczyna, musi być kimś takim. Pewnie śmieje się w stylu „Gahahaha!”. Buchou słysząc to uśmiechnęła się i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniałe życzenie. Dobrze. Wysłucham go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wysłuchasz? Cieszę się! Diabły–san, są dobrymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan słysząc odpowiedź Buchou zaczęła tańczyć. Nie rób tego typu rzeczy, kiedy masz na sobie zbroję! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mamy zrobić? Chcesz żebyśmy zorganizowali jakąś efektywną zagrywkę? A może mamy dla ciebie zdobyć serce tej osoby za pomocą demonicznej magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Jeśli to możliwe, to chcę z nim chodzić, przez wyznanie moich uczuć….. Ale to mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tego typu rzeczy….. Nie jestem pewna, od czego zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nie chce za pomocą diabelskich mocy, zrobić z mężczyzny którego lubi, swojego kochanka. Innymi słowy, chce stać się szczęśliwa za pomocą swoich własnych sił. Nie wie jednak jak. Potrzebuje naszej pomocy, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybciej będzie, jeśli wyznasz mu swoje uczucia wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan gwałtownie potrząsnęła głową po propozycji Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie niemożliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc może list?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła na moją propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę, że list miłosny też jest dobry. Według mnie to wspaniałe, wyznać komuś uczucia za pomocą listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Napiszę więc list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan poszła w róg pomieszczenia i zaczęła czegoś szukać. W końcu coś stamtąd zabrała. Był to zestaw do kaligrafii. Wyciągnęła czystą kartę papieru kaligraficznego i położyła ją. Wtedy zanurzyła pędzel w atramencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Połączenie tego pokoju i wyglądu Susan sprawiało, że kiedy pisała, wyglądało to jak z jakiegoś horroru. Osoba w zbroi pisze atramentem. Zupełnie jakby ciążyła na niej jakaś straszna klątwa……. Wyglądała jak przeklęty duch, żyjący w nawiedzonym domu. Oświetlana przez świece zbroja, dziwnie się błyszczała. Niech ktoś zadzwoni po pogromców duchów! Ten pokój jest nawiedzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Su…Susan…….. Czy nie byłoby lepiej użyć normalnego papieru i długopisu? Co ty próbujesz napisać? – Zadałem pytanie po tym, jak pojedyncza kropla potu spłynęła mi po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? To list. Miłosny list. Napisałam [Posyłam ten list do ciebie, jako do celu. Znakiem pokoju on jest].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę! Co to za język!? – Zadałem pytanie, ponieważ list rozpoczynała jakaś nieznana sentencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Japoński. To oznacza „Proszę, pozostań pewny, gdyż nie jest to nic specjalnego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Nie wyginaj swojej szyi, jakbyś nie wiedziała o co chodzi! To nie jest to! Nie ważne jakbyś na to nie patrzała, pewne pokolenie ludzi nie zrozumie, o czym piszesz! Nikt już też nie używa atramentu! Co to ma być, era Sengoku!? List ma wyglądać jak z tamtych czasów!? Dziwną rzeczą jest mówić, że to nic specjalnego, kiedy to ma być list miłosny! Nie wygląda na to, żebyś się starała! Chodzi mi o to, że jeśli nie wyznasz w nim swoich uczuć, to będzie to brzmiało jak przeklęty list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan upadła na podłogę. Była w szoku, kiedy usłyszała, co powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N…nie….. Nie umiem pisać listów w inny sposób niż ten……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Przyjechałaś do Japonii w ramach wymiany międzynarodowej, więc naucz się pisać w normalnej japońszczyźnie! Nie, nawet angielski wystarczy, skoro przyjechałaś tu z wymiany! Nawet ta osoba spróbuje go przetłumaczyć, ponieważ będzie chciała wiedzieć, co zawiera ten list!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc okazuje się, że powód dla którego przybyłam do Japonii nie istnieje! Japońscy mężczyźni są potomkami samurajów! Chcę się umawiać z Samurajem–san, aby mieć właściwe relacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba jest bezużyteczna! Muszę szybko coś zrobić! Należy do tych cudzoziemców, którzy nie rozumieją Japonii! To jeszcze gorsze, niż jakiś zwykły, japoński otaku! Nie ma mowy, żeby mogła nauczyć się naszej kultury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też nie spotkałam żadnego samuraja, od kiedy przybyłam do tego kraju. Myślałam, że w tym mieście będzie co najmniej jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest źle! Buchou też ma złe pojęcie o Japonii! Nie ma żadnych samurajów! Japonia jest jednym z czołowych krajów świata i nie ma tu żadnych samurajów chodzących po ulicach! Z drugiej strony, w tym pokoju znajduje się osoba, która łazi z mieczem po ulicy! Kim jest więc chłopak, na punkcie którego oszalała Susan? Jakim typem wojownika on jest……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to nie będzie potem potrzebne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Westchnęła Susan, naciągając łuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– List ze strzałą!? Susan! Jeśli będziesz strzelać z łuku w tej zbroi, zostaniesz natychmiast aresztowana! To będzie międzynarodowy problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z łuku wystrzelono strzałę z listem! Osobą w zbroi jest cudzoziemka z międzynarodowej wymiany studenckiej!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, już widziałem te nagłówki w gazetach……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałam trafić jego serce…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafiłem sobie nawet wyobrazić, co powie mediom. Gazeta będzie pewnie używać tego przez kilka dni, jako żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to……? Myślałam, że list ze strzałą jest czymś normalnym w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Myślę że to było normalne, setki lat temu. Trafiłaś na złą epokę. Teraz mamy epokę Heisei&amp;lt;ref name=&amp;quot;Heisei&amp;quot;&amp;gt;Heisei – epoka w historii Japonii trwająca od 8 stycznia 1989 roku do dziś. Zgodnie z tradycją, wstępujący na tron cesarz wybiera nazwę dla epoki, która będzie określać okres jego panowania. Cesarz Akihito wybrał nazwę &amp;quot;Heisei&amp;quot;, co w wolnym tłumaczeniu oznacza &amp;quot;budowanie pokoju&amp;quot;.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To nie era Azuchi–Momoyama&amp;lt;ref name=&amp;quot;Azuchi–Momoyama&amp;quot;&amp;gt;Azuchi–Momoyama – okres w historii Japonii przypadający na lata 1568–1603. Nazwa pochodzi od rezydencji dwóch ludzi, którzy rozpoczęli, pierwszy w historii, proces jednoczenia całego kraju – Nobunagi Ody i Hideyoshiego Toyotomi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Gdyby istniał wehikuł czasu, chętnie odesłałbym cię nim do przeszłości.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na pechową osobę, która urodziła się w złym czasie i kraju……. Opuściłem moją głowę w dół, a siedząca obok mnie Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma innej rady. Nauczę cię w tą całą noc, jak napisać list miłosny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzić całą noc w tym samym pokoju, co dziewczyna. Brzmiałoby to romantycznie, gdyby nie ta zbroja obok. Nawet jeśli Buchou tu jest, to jest to…….. Zacząłem się czuć, jakbym miał się rozpłakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Kilka dni później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja byliśmy w pewnym parku. Prosto przed nami był rozbity obóz baza. Były tu wszędzie pozatykane najróżniejsze sztandary z najróżniejszymi symbolami. W centrum tego wszystkiego znajdowała się zbroja Musha, siedząca na krześle. To oczywiście była Susan. Skończyła bezpiecznie pisać list i równie bezpiecznie dała go osobie, którą tak lubi. Chciałbym zobaczyć, jak go wręczyła, ale musiał mi wystarczyć fakt, że to zrobiła. Ta osoba miała dzisiaj przyjść do parku i odpowiedzieć na uczucia Susan. Buchou i ja też tu przyszliśmy, ponieważ Susan chciała mieć świadków rezultatu tej historii. Ale żeby zaraz rozbijać obóz w miejscu wyznania. Po tym jak to zrobiła, ciężko było powiedzieć, że jest to zbyt ekstremalne. Rany, rób zresztą co chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamusiu, co to jest? – Dziecko które przyszło do parku, zadało pytanie rodzicowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Nie patrz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet matka dziecka opuściła szybko park po tym, jak wyczuła dziwne, mordercze instynkty. Tak dziecko, jest dokładnie tak, jak mówi twoja mama. Nie możesz patrzeć. Jeśli zobaczysz coś takiego, to nie wyrośnie z ciebie nic dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku. Czyż to nie jest rekonstrukcja obozu z epoki wojny domowej? Jak myślisz babciu?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakaś starsza, siedząca na ławce para, gapiła się na nas, myśleli pewnie, że to jakiś rodzaj rekonstrukcji. Ja bardziej jestem zainteresowany tą osobą, która ma tu przyjść. Jaki rodzaj faceta tu przyjdzie? On też będzie wojownikiem z epoki wojny domowej? Podczas noszenia tej całej zbroi, jedna z dłoni Susan trochę się trzęsła. Wyglądała na zdenerwowaną. Ależ to straszny widok. Cóż za dziwaczne zjawisko i to w dziennym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przybył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co Buchou, zobaczyłem z daleko kogoś, kto coraz bardziej się zbliżał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GASHAN GASHAN.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Słyszałem ten znajomy dźwięk już wcześniej. Osobą, która zaczęła się pojawiać, był ktoś, ubrany w europejską zbroję…… W prawej dłoni trzymał kopię, mającą stożkowy kształt, a w lewej tarczę. Na głowie miał hełm, który okrywał także całą jego twarz, przez co nie byłem w stanie jej zobaczyć…….. Upadłem na ziemię, trzymając się za głowę. Rany, zaniemówiłem! Co to do diabła jest! Co to do cholery ma być! To jakiś dziwaczny Rycerz, uzbrojony w nielegalną broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu..Buchou…. Czy mogę już iść do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Zostańmy i popatrzmy. Aaach, zdumiewające. Współpraca pomiędzy Musha i Rycerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę patrzeć na tego typu współpracę! – Krzyczałem, podczas gdy stojąca obok mnie Buchou dobrze się bawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeśli dobrze zauważyłem, to hełm tego rycerza był przewiercony strzałą! Zdecydowanie musiała go ugodzić w mózg! Hej, hej, hej, hej! Zmienił się w „Rycerza ze Strzałą w Głowie”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan! Strzała! Ta osoba ma strzałę w hełmie! Zamiast Ochi–musha&amp;lt;ref name=&amp;quot;Ochi–musha&amp;quot;&amp;gt;Occhi–musha oznacza samuraja, który zdezerterował z pola bitwy, ponieważ poniósł klęskę. Zwykle rannego, ciętego mieczem, lub trafionego strzałą.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to jest Ochi–Rycerz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dużo o tym myślałam i jedyną metodą wręczenia tego listu, wydała mi się strzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba mu go było dać z ręki do ręki, myśl trochę! Mogłaś go nawet wysłać pocztą! To jest atak! Zaatakowałaś go! To jest atak, natychmiastowy mord! To za to trafienie go w głowę! To atak! Czy to nie powód, dla którego przyniósł kopię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wspaniała kopia……. – Susan powiedziała to nieśmiałym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zakochuj się w broni, którą można kogoś przebić! Czy to jest powód, dla którego się w nim zakochałaś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to cholera! Dlaczego wszyscy moi klienci są takim dziwakami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Rycerz zbliżył się do Susan. Wszedł do jej obozu, pobrzękując przy tym zbroją. Nie ważne jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz stanął naprzeciwko Susan. Dziewczyna też wstała. Cóż to za nienormalna atmosfera. Napięcie jest maksymalne. Dookoła tego miejsca krążą mordercze intencje. Wyglądało to, jakby przestrzeń między nimi falowała, gdyż obydwoje wydzielali energię. Każdy, kto zobaczyłby tą scenę, nie przypuszczałby, że chodzi o wyznanie uczucia. Jakby na to nie patrzeć, wyglądało to jak bitwa. Rycerz wbił gwałtownie swoją kopię w ziemię i wyjął coś z zanadrza. Był to list. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ten list. Przeczytałem go……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musha trzęsła się. To jest straszne, więc proszę cię, przestań. Tym bardziej, że zachowujesz się, jak dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To wspaniały list ze strzałą. Żebym opuścił moją gardę i został postrzelony……. To dobry list ze strzałą…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? Cudowny……? Ech? Czyżby ta strzała uszkodziła temu Rycerzowi mózg? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja…ja po prostu myślałam o strzelaniu z łuku…….Horie–kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślała o strzelaniu!? Mógł to powiedzieć tylko ktoś, kto próbował zabić kogoś innego! Zaraz, Horie–kun!? A, racja! Więc ten postrzelony w głowę Rycerz nazywa się Horie–kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli to mam być ja, to byłbym szczęśliwy, mogąc się z tobą umówić……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arararara. Dostała pozytywną odpowiedź. „Umówić się”, według jego mniemania, nie oznaczało chyba bitewnego spotkania, prawda? Obserwatorzy tej sceny mogliby jednak zinterpretować to w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ho….Horie–kun….. Chlip…..Tak się cieszę…….chlip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan miała płaczliwy głos. Przez to, że nosiła hełm, nie mogłem tego potwierdzić, ale brzmiało to, jakby płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Europejski Rycerz, Horie–kun, przytulił delikatnie Susan. Objęli się nawzajem w tych zbrojach, więc mogłem usłyszeć odgłos zderzającego się ze sobą metalu. Co to u diabła ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o “Księdze pięciu kręgów”&amp;lt;ref name=&amp;quot;Księga pięciu kręgów&amp;quot;&amp;gt;Księga pięciu kręgów – księga napisana w 1645 r. przez jednego z najsłynniejszych szermierzy japońskich, Musashiego Miyamoto. Składa się z pięciu rozdziałów podzielonych według dalekowschodniego systemu żywiołów. &amp;lt;/ref&amp;gt;, o której wspomniałaś w liście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Chcę porozmawiać z tobą, Horie–kun, o Niten Ichi–ryuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;Niten Ichi–ryuu&amp;quot;&amp;gt;Niten&#039;ichi–ryū – &amp;quot;dwa nieba jako jedność&amp;quot;, sztuka walki polegająca na walce dwoma mieczami jednocześnie: krótszym wakizashi oraz dłuższym katana. Wspomniany przez Suzan oraz w powyższym przypisie Musashi Miyamoto, opanował w mistrzowski sposób ten styl walki. &amp;lt;/ref&amp;gt; Miyamato Musashiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając się za ręce, Musha i Rycerz zaczęli się od nas oddalać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję bardzo waszej dwójce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan pomachała mi i Buchou dłonią. Buchou odpowiedziała uśmiechem. Gdy dział się ten cały cyrk, przez cały czas zachowywała spokój. Jesteś naprawdę niesamowita Rias–Buchou…….. Jednak ze wszystkich dziwacznych par, najbardziej dziwaczna, powstała właśnie przed moimi oczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Wkrótce potem dostałem fotografię, przedstawiającą Rycerza oraz Musha. Wygląda na to, że dobrze się ze sobą dogadują. Kilka dni temu telewizja wyemitowała program na temat dziwnych kolekcji. Powiedzieli w nim coś takiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pewnej nocy, po ulicach jednego z miast, spacerują ze sobą zbroje Rycerza oraz Musha! Miasto zostało otoczone przez jakieś mściwe duchy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan, naprawdę powinnaś przestać chodzić na randki w nocy. To skandal, o którym ja nie chcę nawet wiedzieć. Nagrodą, którą dostaliśmy za zrealizowanie miłosnego planu Susan, była kopia Horie–kuna. Obecnie spoczywała wyeksponowana w pokoju klubowym. Od czasu do czasu Kiba, który zaznajomiony był z europejską bronią białą, bawił się nią. W każdym razie cieszę się, że bezpiecznie doprowadziłem ten kontrakt do końca. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale…… Ale cała moja uwaga była skoncentrowana na piersiach Buchou. Od kiedy zakończyliśmy kontrakt, podążałem moimi oczami za wdziękami Buchou. Gufufufu. Nareszcie! Nareszcie mogę pieścić piersi Buchou! Mogę ich dotknąć! Cieszyć się nimi! Och, ślina mi cieknie…… Gufufufu. Ale nie mogę przestać się uśmiechać! A dzisiaj, w pokoju klubowym jestem tylko ja i Buchou! Pozostałych członków jeszcze nie ma! To jest szansa! muszę być mężny! Zawziąłem się i podszedłem do Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uśmiechnęła się elegancko. Uuu, jeśli będziesz się do mnie uśmiechać z tak słodką twarzą, to będę się czuł jakbym był winny…… Ale przełknąłem ślinę i przygotowałem się! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bu..Buchou! Co..co z obietnicą!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obietnicą? – Słysząc moje pytanie, Buchou uśmiechnęła się nieprzyzwoicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie! Ona wie co chcę powiedzieć! Uuu, Ta sytuacja ją bawi……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ttt..tą! O…o…..o….o piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Wiem. Nie musisz robić aż tak poważnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli tak mówisz, dla mnie to sprawa życia i śmierci! Buchou wstała z sofy i stanęła naprzeciwko mnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Policzę teraz do pięciu. Podczas tego czasu, moje piersi są twoje. Dobra, zaczynam. JEDEN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!! Co to ma być!? Liczy do pięciu!? Nawet jeśli tak mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– DWA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaach!! Doliczyła już do dwóch! Niedobrze! Zaczęła, zanim zdążyłem przygotować na to moje serce! Uwaaaaaaaaaaaach! W tym tempie nie zdążę dobrać się do piersi Buchou! Zaczerpnąłem głęboki oddech, żeby się uspokoić. Wziąłem się w garść! Powinienem być przygotowany! Miętosić! Zamierzam je miętosić! Zamierzam miętosić piersi Buchou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TRZY.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doliczyła już do trzech!? Nie ma co tracić czasu! Prawa pierś!? A może lepiej lewa!? Aaach! Nie ma czasu o tym myśleć! W takim razie będę miętosił obie jednocześnie! Przygotowałem już na to moje dłonie i kiedy miałem już je ścisnąć…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWIERANIE DRZWI.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś otworzył drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise–san. Byłeś tu przede mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za spóźnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ........Witam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, sprzątanie zabrało trochę więcej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno–san, Koneko–chan i Kiba. Członkowie klubu przybyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara–ara. Co wy tu robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno–san przyjrzała się mi oraz Buchou z uśmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec, przykro mi Ise. – Do moich uszu dotarły brutalne słowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Czas minął, kiedy patrzyłem na wchodzących członków klubu!? N…nie……. Padłem na kolana z rozczarowania……… Chlip…..Moje pierwsze piersi…….chlip……. Członkowie klubu patrzyli na mnie ze zdumieniem. Buchou parsknęła śmiechem……. Aaaach. Jak to możliwe……. Przeszedłem przez to wszystko, aby stworzyć taką dziwną parę…… A moja zapłata. Moja nagroda…….. Buchou przykucnęła i pogłaskała mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Ise jest naprawdę interesującym chłopakiem. Naprawdę tak mocno chcesz dotknąć moich piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Chlip……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PRZYTULENIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou delikatnie mnie przytuliła…… Ponieważ było to takie nagłe, mój umysł uległ na chwilę zamrożeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przytulę cię na chwilę. – Buchou powiedziała to takim tonem, jakby mówiła do dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz poczerwieniała, ponieważ czułem jej ciepło. Chodziło mi o to, że pozostali członkowie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem postaraj się lepiej, mój cudowny Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, że mój mózg eksplodował po tym, kiedy to usłyszałem. Aaaach. Zupełnie tak jak myślałem. Racja, Buchou jest najlepsza. Nie zapomnę tego ciepła. Wiele osiągnę pod rozkazami Buchou! Kiedy moje serce było zajęte tego typu myślami, ja sam byłem rozpieszczany w ramionach Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_poslowie&amp;diff=254691</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 poslowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_poslowie&amp;diff=254691"/>
		<updated>2013-05-27T19:26:39Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zamówicie zestaw happy meal w bardzo popularnym w Zaświatach fast foodzie, nazywającym się Diabłonald, Dostaniecie zabawki przedstawiające Biuściastego Smoka i Księżniczkę Przełączenia! Kiedy zdobędziecie obydwie, moc Biuściastego Smoka wzrośnie! Teraz, wszystkie dobre dzieci, naprzód do Diabłonalda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło trochę czasu, tu Ishibumi. Historia o Chichiryuutei osiągnęła w końcu siódmy tom. Wchodzi w nowy rozdział! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zdobyła ostatniego sługę. Byłą Walkirię Rossweisse! Pojawiła się na chwilę w piątym tomie, ale dołączyła do grupy dopiero teraz. Nawet jeśli wygląda na spokojną, to jest trochę „chorą” dziewczyną, która szydzi sama z siebie, ale jestem zadowolony, że wam ją przedstawiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest typem magicznym, któremu nie obce są różne techniki. Rias zyskała Wieżę, która potrafi używać nordyckiej magii i jest czymś w rodzaju samobieżnego działa. Grupa Gremory naprawdę jest przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma siedemnaście, albo osiemnaście lat. Nawet jeśli jest młoda, to wolała zostać nauczycielką, niż uczennicą. Udanie się na wycieczkę szkolną będzie więc jej obowiązkiem. To będą narodziny Rossweisse-sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po incydencie z ostatniego tomu, Ise wszedł w miłosne relację z Asią. Tym razem to Akeno była główną dziewczyną, więc nie mieli za dużo okazji aby poflirtować, ale ciągle robią to w szkole i domu, więc proszę, wyobraźcie to sobie sami. Poza sceną zbliża się także do Buchou….. Coraz częściej robią z siebie głupią parę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wchodząc do nowego rozdziału, Ise wzrósł, wchodząc także na nowy poziom. Ten tom jest częścią tego, gdzie wszystko się zaczyna. Czy klątwa Sekiryuutei zostanie przełamana? Musi znaleźć własną silną postać, różną od Juggernaut Drive. Proszę, wypatrujcie wzrostu Iseia ciepłymi oczami, czytając nowy rozdział. Chichigami-sama jest bonusem który przychodzi do niego rzadko, więc proszę was, nie bierzcie tego zbyt poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz trochę o bohaterach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwa Niebiańskie Smoki weszły w delikatny okres. Zarówno Ddraig jak i Albion płakali podczas tej historii. A wszystko przez Iseia….. Cóż za żałosne smoki. Proszę jednak abyście im kibicowali, to w końcu nie ich wina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żałosny smok numer trzy, staruszek Tannin. Znów wygłupiał się z Iseiem. Możecie zapytać byłego Smoczego Króla o wszystko, kiedy jesteście w kłopotach, a on zawsze odpowie! Mistrz Iseia z pewnością jest Smoczym Królem, zapewniającym silne wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji, u którego podczas walki z Iseiem została wskrzeszona dusza Vritry. Pojawił się na końcu, cały pokryty czarnym ogniem. Ciągle nie opanował swoich mocy, ale jakie nowe umiejętności mu za to dano? Może się rozwinąć w zupełnie innym kierunku niż Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnia jest Asia. Walki które miały miejsce w tym tomie mogłyby się zmienić w bardzo niebezpieczne bitwy, gdyby nie obecność Asi. Jej umiejętność leczenia staję się czymś bardzo ważnym dla grupy. Oni też zaczynają rozumieć, że muszą walczyć chroniąc Asię i jej życie. Rola Asi też wzrasta……       &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz coś o Brygadzie Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów knuje w cieniu coś strasznego. Co planują zrobić z Boskimi Darami? Z pewnością starają się osiągnąć coś innego niż Frakcja Starego Maou. Od tomu ósmego zaczną angażować się w historię coraz bardziej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna działają zgodnie. Nie sprzymierzyli się z Frakcją Bohaterów, a nawet jeśli sprzymierzyli się w tym tomie z Iseiem i resztą, to nie zmienia to faktu, że są grupą, którą trzeba traktować z dużą ostrożnością. Dwa Niebiańskie Smoki, które łączy unikatowy związek….. Ise i Vali zaczęli się nawzajem poznawać, ale jak daleko oni obydwaj wzrosną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nowy rozdział daje nam lepszy wgląd na Boskie Dary, które dotychczas były traktowane po macoszemu. Myślę że ich straszność została ukazana w tym tomie. Umiejętności które były dotychczas wygodne. Jakim zagrożeniem się jednak okażą, gdy zostaną zwrócone przeciwko wam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz podziękowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tom siódmy ukazał się bezpiecznie. Miyama Zero-sama, i nadzorco H-sama, dziękuję wam bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejna historia to szkolna wycieczka! Ise będzie się zabawiał w Kioto, kiedy wszystko się zacznie! –Pewnie myślicie że stanie się właśnie coś takiego! O jejku, to będzie zbiór krótkich opowiadań! Jego tytuł to „High School DxD 7.5”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy wielu czytelników o to pyta, postanowiono stworzyć zbiór krótkich opowiadań ukazujących się w „Dragon Magazine”. W przeciwieństwie do głównej fabuły, mają one komediowy wydźwięk. DxD będzie opowiedziane z wielu różnych perspektyw, ale Ise i bohaterki znajdą się w jeszcze bardziej erotycznych sytuacjach, niż miało to miejsce w głównej fabule, więc proszę wypatrujcie go z niecierpliwością! Ma być w nim zamieszczonych wiele pięknych ilustracji Miyamy-san, choć jest to zależne od ilości opowiadań! Pojawi się też urocza Yuki-onna! Zaangażowane w ten tom osoby cieszą się z krótkich opowiadań równie mocno, co z głównej fabuły, więc wypatrujcie tego tomu! Planowana sprzedaż nastąpi jesienią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz czas na reklamy! Tak przy okazji kiedy tom siódmy będzie miał premierę, wrześniowa edycja „Dragon Magazine” ukaże się z broszurą i będzie to początek mangi High School DxD! Mangaką został Mishima Hiroji-sensei! Ludzie którzy chcą zobaczyć piersi Buchou w akcji także w mandze, niech kupią „Dragon Magazine”! &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Bohaterowie|podrozdziału Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Rozpocznij czytanie [[High_School_DxD_-_Tom_8_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_poslowie&amp;diff=254690</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 poslowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_poslowie&amp;diff=254690"/>
		<updated>2013-05-27T19:26:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Posłowie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kawał czasu minęło. Ten zbiór krótkich historyjek jest bardziej swobodny niż to sobie wyobrażałem. W Posłowiu ostatniego tomu wspomniałem, że ten zbiór będzie miał numer 7,5, ale w ostateczności skończyło się na numerze ósmym. Przepraszam. Teraz powiem wam co nieco na temat każdego z opowiadań. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Diabelska robota]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu pierwszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To opowiadanie powinienem świętować, gdyż było moim pierwszym dziełem. Kiedy je opublikowano, Asia jeszcze się nie pojawiła. Zmieniłem je więc w krótkie opowiadanie. Opublikowano je w Dragon Magazine, który ukazał się w tym samym miesiącu co tom pierwszy. Nawet jeśli to ważny początek całej serii, zrobiłem skandaliczną rzecz tworząc postać tej musha. O czym ja w ogóle myślałem….. W każdym razie tytuł tego opowiadanka stał się podtytułem tomu ósmego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Wymagania chowańców]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu drugiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To opowiadanie zostało napisane pod wpływem sugestii Miyamy-san. Miyama-san zasugerował bowiem coś takiego: „Czy mogłaby powstać jakaś pseudo-pokemonowa historia?”, a ją napisałem ją pełen entuzjazmu. Podczas tej historii pojawiają się jednak osoby oraz ataki, którym nigdy nie powinniście pozwolić zbliżyć się do siebie. Rase jest typem smoczym/elektrycznym. Zaraz, skoro Gremory są diabłami, to znaczy że są „Mrocznym typem”….. Innymi słowy są kiepscy w walce przeciwko „Typowi walczącemu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Wspomnienia cycków]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu trzeciego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krótkie opowiadanie które napisałem na odwrocie plakatu dodawanego do Dragon Magazine. Jak widzicie jest to bardzo ważna historia, która nadała kształt Smokowi Piersi….. czyli Iseiowi. Jaki byłby Ise, gdyby nie spotkał tego staruszka i nie oglądał jego przedstawień…… Nie jestem w stanie tego sobie wyobrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Cycki tenisa]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu czwartego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rezultat dyskusji na temat tego, że chciałem zagrać w tenisa z moim głównym redaktorem. Jednocześnie to przerażające. W poprzednim tomie, w Posłowiu napisałem że; „Pojawi się też urocza Yuki-onna”, więc ciekaw jestem, jaka była wasza reakcja? Też się nie spodziewałem ilustracji jakiejś moe-moe&amp;lt;ref name=&amp;quot; Moe-moe &amp;quot;&amp;gt; Wyrażenie w języku japońskim (forma rzeczownikowa czasownika moeru), oznaczające w slangu mangowym i anime: &amp;quot;zafascynowanie&amp;quot;, &amp;quot;oczarowanie&amp;quot;, &amp;quot;zauroczenie&amp;quot;. Słowo to odnosi się do ideału młodzieńczej, niewinnej kobiecości jako postaci lub sposobu zachowania dorastających dziewcząt. Postacie takie przyciągają fanów swoim wyglądem, zachowaniem, osobowością. Samo moe-moe może się również odnosić do czegoś [http://www.youtube.com/watch?v=8z_-aNtEang takiego]&amp;lt;/ref&amp;gt; gorylicy, więc omal nie umarłem ze śmiechu, gdy to zobaczyłem. Miyama-san jest najlepszym ilustratorem, który słodką dziewczynę potrafi narysować jako przerażającą Yukki-onnę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji, to opowiadanie nie ma nic wspólnego z mangą „The Prince of tennis”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Piekielny nauczyciel]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu czwartego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto pierwsze opowiadanie które zostało uszeregowane. Napisałem je, ponieważ chciałem dać pięć minut Azazelowi-sensei oraz przedstawić Rias i Asię w młodszej postaci. W opowiadaniu pojawił się super robot, ale w takim krótkim opowiadanku może się stać wszystko, nawet jeśli wykracza to poza tom oraz jego równoległość. Dodatkowo tym razem to Akeno-san odgrywa rolę kusicielki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji, to nie ma nic wspólnego z mangą „Hell Teacher Nube” &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Trzystu Ise]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu piątego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiadanie które zostało opublikowane w Dragon Magazine. Jako głównego numeru użyłem liczby 300. Tragiczne opowiadanie, w którym Ise został sklonowany. &lt;br /&gt;
Ponownie nie ma to nic wspólnego z „300”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;[Zabawa rodziny Gremory]&#039;&#039;&#039; – Okres czasowy: Po wydarzeniach z tomu siódmego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowe opowiadanie, które zostało napisane aby zachować pewne ustalenia. Dodałem tez kilka szczegółów dotyczących Sirzechs&#039;a i Grayfi. Wszyscy dookoła oraz Ise boją się ich myśląc, że grupa Sirzechs’a jest bandą potworów, ale ja myślę że to grupa Rias jest taka, a zwłaszcza wtedy, gdy Ise jest na czele. Naprawdę są przerażającym rodzeństwem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główny redaktor stwierdził że „Ostatnio Rias nie ma okazji błysnąć, napisz więc o tym historię”, więc zdecydowałem, że napiszę. Jest co prawda główną bohaterką, ale agresywne ataki Akeno spychają ją na dalszy plan….. Akeno jest niezwykle popularna! Nie, Buchou także ma wielu wielbicieli, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem mamy też osoby, które nareszcie zadebiutowały. Tymi osobami są pozostali Yondai-Maou, Ajuka, i Falbium, który jest nazywany Falbi. Były rywal Sirzechs’a i leniwy Maou. Ajuka jest osobą, której moc, jest równa mocy Sirzechs&#039;a. Jest uzdolnionym twórcą różnych rzeczy, który dużo pracował w przeszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starzy fani pewnie zauważyli, że Ajuka wspomniał o czymś „specjalnym”. Cóż…… może to wskazówka na temat czegoś, co wydarzy się w przyszłości?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz kilka wyjaśnień na temat rzeczy, które dzieją się poza sceną. W grupie Sirzechs’a znajduje się „Bahamut&amp;lt;ref&amp;gt;Bahamut - mitologiczny stwór pochodzący z Arabii. Jest to ogromna ryba, na której opiera się cała ziemia.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Rozjarzona Ryba z głębi morza”, w grupie Serafall jest „Magiczny król Ziemskich bestii, Behemot&amp;lt;ref&amp;gt;Behemot to potwór pojawiający sie w &amp;quot;Biblii&amp;quot;&amp;lt;/ref&amp;gt;”, w grupie Ajuki jest „Król węży z królestwa zmarłych Falak”, a w grupie Falbium jest „Błękitny święty byk Kuyutha”. Wszyscy oni są legendarnymi potworami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o ich pojawienie się………to prawdopodobnie nigdy nie będzie miało miejsca. Ujawniam to tylko dla tych fanów, którzy lubią tego typu rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Extra Demony” są słynnymi diabłami, które nie należą do 72 filarów. Wśród nic jest Mefistofeles oraz inne niedorzecznie silne diabły, które ukrywają się w głębi Zaświatów, utrzymując w ten sposób dystans do obecnego rządu diabłów. Tylko kilka klanów przetrwało. Nawet Grayfia nie zna statusu tych domów. Te wiadomości podaję tylko dla wiedzy ogólnej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejna historia będzie opowiadać o tym jak Ise zdobywa kolejną wiedzę na temat świata diabłów i to zarówno od zewnątrz jak i wewnątrz. Wewnętrzna będzie opowiadać o społeczeństwie diabłów. Zewnętrzna zaś o kontaktach z pozostałymi nacjami. Cóż więc spotka naszego Ise? Drużyna Chaosu znów się pojawi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tak nacierać do przodu, mimo iż jego przeciwnikiem jest Maou…… Jak zwykle w jego żyłach płynie gorąca krew. Dodatkowo Ajuka coś zrobił Iseiowi…. Jaki będzie tego skutek!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akcja kolejnego tomu będzie wreszcie miała miejsce podczas szkolnej wycieczki. Drugoklasista Ise, zaszaleje sobie(?) w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz podziękowania. Miyama-zero-sama, Główny redaktorze H-sama - byłem na tyle uzdolniony, by wydać tom ósmy. Dziękuję wam bardzo! Jest mi przykro, że ze względu na ich ilość, nie można zamieścić wszystkich ilustracji. Zdecydowanie chciałbym mieć książki z kolekcjami ilustracji z DxD. Nawet ja, pisarz, tak bardzo je lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję wszystkim moim fanom. Dzięki wam sprzedaż wzrasta! Nie wiem jak długo będzie to jeszcze trwało, ale postaram się zrobić tyle, ile tylko mogę. Proszę, wspierajcie mnie dalej.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdę mówiąc tworzę również inną historię. Myślę, że byłoby dobrze wydać ją razem z DxD. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akcja ma miejsce w tym samym świecie co DxD, ale mam nadzieję, że okaże się równie dobre i przypadnie do gustu nowym fanom. Właściwie moim priorytetem jest DxD więc proszę was, czekajcie na to cierpliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdę mówiąc w tym zbiorze jest kilka ukrytych elementów….. Może. W każdym razie proszę was, wspierajcie mnie dalej!  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7|rozdziału VII]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Rozpocznij czytanie [[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|tomu dziewiątego]] &lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Tata&amp;diff=254689</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 Tata</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Tata&amp;diff=254689"/>
		<updated>2013-05-27T19:13:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Tata.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłopoty się skończyły, a ja, Azazel, włóczyłem się z Barakielem który planował kupić w Japonii pamiątki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że jacyś idioci poprosili go o ich kupno, kiedy będzie wracał do domu. Rany, ci goście….. Cóż, nic na to nie można poradzić, skoro szefuje im ktoś taki jak ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odpoczywałem sobie na ławce wewnątrz domu towarowego, Barakiel wrócił, niosąc w dłoniach wiele toreb.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Hmm. Wygląda na to że mam wszystko o co mnie proszono – powiedział. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra robota – pochwaliłem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel usiadł obok mnie. Wyglądał na wyczerpanego. Dla takiego twardego wojownika jak on, łażenie po sklepach musiało być trudne, ale kiedy ktoś go poprosi o załatwienie czegoś, to zawsze doprowadzi sprawę do końca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z torby zapakowane w worek bento.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz Barakiel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to za opakowanie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu je otwórz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy je rozpakował, jego oczom ukazało się pudełko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Bento?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno dała mi to kiedy tutaj szedłem. Nie powiedziała przy tym nawet jednego słowa, ale i tak wiedziałem komu mam to oddać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest........ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzył pudełko, naszym oczom ukazało się wyśmienite japońskie jedzenie, mieniące się najróżniejszymi kolorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel spojrzał na mnie. Zachęciłem go uśmiechem do jedzenia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziął pałeczki i zaczął pakować sobie jedzenie do ust. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie….z oka Barakiela kapnęła pojedyncza łza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Nikujaga…….. To ma smak Shuri.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknął, jakby był od niego uzależniony. Zaczął jeść dalej po tym, jak chwilę przesiedział w ciszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jadł z entuzjazmem, roniąc przy tym łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostaw Akeno mnie, Rias i pozostałym. To żaden problem. Chłopak w którym się zakochała jest idiotą i zboczeńcem, ale w sumie to dobry facet – powiedziałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel zatrzymał pałeczki i otarł dłonią łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On….Chcę wierzyć że on……zaopiekuje się Akeno – powiedział głosem który aż drżał od płaczu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wszystko będzie w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On nie je k…kobiecych piersi, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie je ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem….. Masz rację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel wrócił do jedzenia z ulgą. Jego usta zaczęły wypełniać się gulaszem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smak jedzenie robionego przez kobietę którą kochał, a którego już nigdy nie spodziewał się spróbować ponownie. Smak był cichy, ale z pewnością do niego dotarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będziesz mógł je zjeść ponownie. Ile tylko chcesz i kiedy tylko chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise. Nie mogłem powiedzieć ci tego wprost, ale...   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Też się czuję, jakbyś to ty mnie ocalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy nie słyszałem o smoku, który uszczęśliwia ludzi za pomocą piersi.  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Bohaterowie|podrozdziału Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_5&amp;diff=254688</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_5&amp;diff=254688"/>
		<updated>2013-05-27T19:10:02Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nowy żywot.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, szkolna wycieczka się zbliża. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leniłem się w pokoju klubowym i wypatrywałem zbliżającej się wycieczki. Staruch Odyn zakończył swoje spotkanie i wrócił do ojczyzny. Wygląda na to że otrzymał pozytywną odpowiedź. Oddałem mu z powrotem młot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali….. Zniknął zabierając ze sobą Fenrira. To nawet spory problem, ale skoro pojmaliśmy Lokiego, to miejsce pobytu Fenrira także zostanie szybko zlokalizowane, a następnie zrobimy z nim co trzeba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten drań przez cały czas celował w Fenrira. To nasza wina że tego nie zauważyliśmy, ale nie potrafię mu wybaczyć, że nas wykorzystał. Co ten gość planuje zrobić z tym potworem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, nigdy nie dojdę z nim do zgody.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazela-sensei nie było tu dzisiaj z nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział że odprowadzi Barakiela-san, który zakończył już swoją rolę. Też chcieliśmy z nim iść, ale powiedział: „Wystarczy jeśli pójdę tylko ja”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, jesteśmy ostatnio zajęci, więc następnym razem musimy iść zrobić zakupy na wycieczkę – powiedziała Asia przeglądając przewodnik szkolnej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, słyszałam że musimy nosić bieliznę, która jest obecnie bardzo popularna – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Asia to usłyszała, jej twarz pokryła się pąsem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę….? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wygląda na to że wszyscy będą się z nas śmiać, kiedy pójdziemy się kąpać z innymi i okaże się, że nie nosimy odpowiedniej bielizny. Też nie mam żadnego ślicznie wyglądającego kompletu. Może najlepiej dla nas będzie, jeśli pójdziemy razem na zakupy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sz…Szkolne wycieczki są naprawdę głębokie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Pewnie kolejny pomysł Kiryuu. Cóż, bielizna to dla dziewczyn ważna sprawa, o którą muszą dbać. Społeczeństwo dziewcząt to skomplikowane środowisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najlepsza jest biała! Myślę że to zgodna z prawdą bielizna, na którą Bóg i Michał-sama się zgodzą! – Irina weszła do pokoju z wysokim napięciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Będę nosić zwycięskie majtki razem z Asią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eh! J-ja też? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Kolorem wiary jest biel! Albo te ze znakiem krzyża! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kościelne trio kłóci się o bieliznę. ……Co wy dziewczyny robicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością jest spokojnie. Nie mogę uwierzyć, że mamy za sobą tyle bitew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle naszła mnie pewna myśl.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im silniejsi się stajemy, tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, ilu silnych ludzi jest na świecie. A wszyscy oni w jakiś sposób zawsze stają nam na drodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że chce się stać najsilniejszy na świecie, czy coś w tym stylu. Chcę jednak zostać najsilniejszym Pionem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż, jeśliby nas zaatakowali, to potrzebowalibyśmy wtedy więcej siły, aby się przed nimi obronić. To podstawa dla grupy, która razem pracuje i walczy……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też stanę się silniejszy na mój własny sposób. Chcę urzeczywistnić więcej możliwości Sekiryuuteia, o których mówił Sensei. Muszę więc dalej przekonywać myśli moich poprzedników, które pozostały w Boskim Darze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, może powinienem rozwinąć jakąś nową technikę? Następnym razem, kiedy przedyskutuję to z naszym Sensei, powinienem spróbować tego podczas treningowej walki z  Kibą i Sajim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem stracona! &lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał głos, zobaczyłem srebrnowłosą kobietę…. Rossweisse-san płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuuuuuuuu~! Straszne! Odyn-sama jest okropny! Żeby tak mnie zostawić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Staruch Odyn nie zabrał jej ze sobą. Pewne dopiero teraz spostrzegł, że nie ma ze sobą swojej Walkirii…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale skoro nie skontaktował się z nami w tej sprawie, to znaczy że…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwolniona! To musi znaczyć że zostałam zwolniona, prawda!? Pracowałam dla Odyna-sama tak ciężko, a on zostawił mnie w Japonii! Tak jak myślałam, nie potrafię wykonywać mojej pracy jak należy! Jestem dziewicą! Jestem kobietą, której wiek jest równy ilości lat bez posiadania chłopaka!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Straciła nad sobą panowanie… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou, nie płacz już Rossweisse. Z pewnością mogłabyś zacząć pracować w naszej szkole. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou położyła dłoń na ramieniu Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Chlip. N-naprawdę?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o ile sobie tego życzysz. Chcesz być nauczycielką, prawda? Nie uczennicą? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście….. Pomimo mojego wyglądu, jestem absolwentką szkoły w mojej ojczyźnie. Nawet jeśli młodo wyglądam, to posiadam wystarczające kwalifikacje, aby być nauczycielką. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę? Nie wygląda na starszą od nas, ale zdecydowała się zostać nauczycielką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy będę w stanie żyć w tym kraju….? Ale jeśli wrócę do domu wszyscy się rozzłoszczą i powiedzą: „Musisz być naprawdę dzielna, aby pokazać się tu po tym, jak wrócił Odyn-sama”. Prawdopodobnie straciłam też moją pozycję…..! Uuu…w końcu byłam w stanie znaleźć pracę, zapewniającą stabilne życie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest bardzo przygnębiona. Skoro szef bogów przybył tu eskortowany przez nią i opuścił to miejsce nie zabierając ze sobą swojej ochroniarz, to zrobił z niej kompletną idiotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, tak oto plan zaczął działać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zbliżyła się do niej i pokazała jej jakiś dokument który wyjęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli przejdziesz do Zaświatów teraz, to dostaniesz przywileje takie jak te oraz tamte. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Na twarzy Rossweisse-san pojawił się szok, po tym jak przejrzała dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!? Więc takie ubezpieczenie…. No i zwrot podatku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie tak jest. Też uważasz że tego rodzaju usługi i system są wspaniałe, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite! Więc d…diabłom płacom aż tyle……! To zupełnie inna pensja, niż u nas! To lepsze warunki, nawet w porównaniu z Walhallą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jest przekupną bitewną dziewicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B..Buchou….naprawdę teraz wygląda jak kobieta sprzedająca ubezpieczenia….. Oto co można nazwać diabelskim podszeptem! Pracą diabłów jest w końcu zawieranie kontraktów z ludźmi, którzy wykazują się niesamowitą chciwością. Oto droga wysokoklasowego diabła,  mistrzowski sposób Buchou na przekonywanie ludzi! Myślę że ma naturalny talent do tego. Oto co można nazwać diabelstwem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poza tym, jeśli przejdziesz pod moje rozkazy, to otrzymasz te przywileje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Słyszałam że Gremory są domostwem, z którego pochodzi obecny Maou, a do tego wszystkie produkty które powstają na ich terytorium są bardzo popularne i dobrze się sprzedają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda. Też możesz robić coś takiego podczas swojej kariery. Rodzina Gremory poszukuje utalentowanych ludzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbująca przekupić Rossweisse-san Buchou wyjęła z kieszeni…..szkarłatną figurę szachową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Więc tak to jest, chcesz zostać moją służącą i otworzyć w przyszłości własny biznes w Zaświatach? Myślę że będziesz w stanie zostać członkinią mojego parostwa przez przyjęcie figury Wieży. Mam nadzieję że jedna wystarczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oferta Buchou wszystkich zaszokowała. To chyba jasne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ostatnia szachowa figura naszej Buchou! Jej ostatnia Wieża! Więc wybrała Walkirię, która specjalizuje się w magii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzebujemy jednak więcej takich osób. Dotychczas tylko Buchou i Akeno-san specjalizowały się w magii i potrafiły rzucać czary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś taki zostanie Wieżą, to będziemy mogli używać ataków magicznych z pełną mocą! Wygląda na to że ma wiele technik i ruchów, więc nigdy nie przegramy! Zyskamy na tym i tyle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej jest taka piękna i słodka, co dodaje jej tylko uroku! Dodatkowo jest niezdarą, mimo iż wygląda na taką zimną piękność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Czuję jakby to było przeznaczenie. Może to tylko moje samolubne wyobrażenie, ale od kiedy spotkałam was wszystkich w szpitalu w Zaświatach, już wtedy musiało zostać postanowione, że wszystko skończy się w taki sposób.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san przyjęła szkarłatną figurę. Na moment jasne, szkarłatne światło wypełniło cały pokój a z pleców Rossweisse-san wyrosły diabelskie skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna figura wystarczyła. Skoro była bitewną dziewicą, to myślałem, że będzie wymagała więcej……..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może zgodność pomiędzy Złą Figurą a tymi z Północy działa inaczej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedawno ogłoszono, że nie używana Zła Figura zmienia się, odzwierciedlając wzrost mocy swojego pana, do którego należy. Maou Ajuka Belzebub, który brał udział w ich stworzeniu, jest znany z tego, że lubi dodawać ukryte funkcje tworzonym przez siebie obiektom – wyjaśnił mi Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, więc wciąż są w nich jakieś nieznane funkcje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świat diabłów z pewnością jest niezwykły z powodu tych czynników. Może lubią nieregularne rzeczy? Jeśli dobrze pamiętam gra nabiera rumieńców, jeśli widzowie mogą oglądać coś, czego się nie spodziewali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srebrnowłosa Walkiria Rossweisse-san ukłoniła się nam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałam wskrzeszona jako diabeł. Jestem Rossweisse, była Walkiria. Wygląda na to, że roczna pensja w Zaświatach oraz ubezpieczenia są lepsze niż te w mojej ojczyźnie. Czuję się teraz bardziej bezpieczna, skoro domostwo Gremorych zapewnia taką stabilność finansową i oferuje takie stabilne życie, to mogę zostać diabłem. Proszę, od teraz dobrze się mną opiekujcie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała taki wyraz twarzy, jakby ktoś zrobił jej małe pranie mózgu…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc wszyscy, moją ostatnią Wieżą będzie ona --  Rossweisse – Buchou przedstawiła nam ją z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Tego można było oczekiwać po diablicy. Jeśli chodzi o kontrolowanie chciwości ludzi, to diabły są w tej dziedzinie najpotężniejszymi istotami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, myślę ze to w porządku. Ja też dołączyłam kiedy miałam kłopoty – Powiedziała Xenovia od niechcenia, popijając zieloną herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, faktycznie miała podobną sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dobrze się ze sobą dogadujmy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy powitali Rossweisse-san z duszą na ramieniu. Ja też nie miałem powodu aby być niezadowolony, skoro dzięki temu liczba ślicznotek w naszej grupie powiększyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale zupełnie jak w przypadku Xenovi, Rossweisse-san przyjęła szachową figurę wyjątkowo łatwo.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufufufufufufu. Odynie-sama? Kiedy spotkamy się następnym razem, nie wybaczę ci, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ustach Rossweisse-san pojawił się zły uśmiech. S…Straszna! Okryła ją intensywna aura! Staruch został przez nią przeklęty! Rossweisse-san może być troszeczkę nieuczciwa…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z nią nasza grupa jest kompletna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, Akeno-san, Kiba, Asia, Koneko-chan, Xenovia, Gasper, Rossweisse-san, no i oczywiście ja. Cała dziewiątka członków jest w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy obmyślić nową formację  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Akeno-san wręczyła mi bento. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, to tylko resztki, ale przyjmij je proszę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nikujaga&amp;lt;ref&amp;gt;Nikujaga to tradycyjny japoński gulasz z mięsa i ziemniaków.&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wziąłem kawałek palcami i włożyłem go sobie do ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego smak rozpłynął się w moich ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Pyszne! Po prostu wyśmienite, Akeno-san! Nie wiem jak to wyjaśnić, ale sprawia że czuję się tak bezpiecznie. Smakuje inaczej niż ten z mojego domu, ale ma taki macierzyński smak.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem od niej pałeczki i zacząłem jeść intensywniej, gdyż smakowało po prostu przepysznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pałaszowałem gulasz, że aż mi się uszy trzęsły, a Akeno-san wyraźnie była z tego powodu szczęśliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się że ci smakuje Ise-kun. –Och, twoje wargi.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Czyżbym miał coś na twarzy? Chciałem wytrzeć to dłonią, ale twarz Akeno-san zbliżyła się do mnie i….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CHUU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moment nasze usta zetknęły się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie były połączone jak należy, ale to…to…to..to właśnie był…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. To właśnie był mój pierwszy pocałunek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san uśmiechała się, mając jednocześnie zaczerwienione policzki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P..P…Pocałuuuuuuunek!? Czy to się w ogóle liczy jako pocałunek!? Nie zrobiliśmy tego jak trzeba, ale nasze wargi na moment……! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta dziewczyn też to widziała i zbliżały się teraz, koncentrując na mnie mordercze spojrzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Senpai? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jak zamierzasz nam to wyjaśnić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia zbliżały się do mnie z uśmiechniętymi twarzami, a Koneko-chan i Xenovia ze strasznymi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za co mnie to spotykaaaaaa?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, Gasper, pomożecie miiiiiii? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy nasz męski sojusz który wspólnie złożył przysięgę i wspólnie trenuje, więc na pewno przyjdą mnie uratować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się tylko i wzruszył ramionami, a Gasper jak zwykle się zapudłował! Co! Nasz Męski Sojusz Drużyny Gremory jest aż tak kruchy!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚCISK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem otoczony przez Buchou i resztę, ale Akeno-san przytuliła się do mnie od tyłu! Wyglądało na to, że cała sytuacja bardzo ją bawiła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kocham cię Ise, ufufu – powiedziała to tak głośno, że wszyscy słyszeli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Buchou pojawiła się wściekłość, kiedy to usłyszała, a jej ciało okryła szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mou-! Ise! Akeno! Nie wybaczę wam tego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto moje codzienne życia stało się jeszcze głośniejsze…… &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Boss_x_Boss|podrozdziału Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Tata|podrozdziału Tata]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Boss_x_Boss&amp;diff=254683</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 Boss x Boss</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Boss_x_Boss&amp;diff=254683"/>
		<updated>2013-05-27T18:56:20Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Boss x Boss==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przepraszam że mogę ci to powiedzieć tylko przez komunikator, ale wygląda na to że po raz kolejny ocaliłeś moją rodzinę, Azazelu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Tak, ale wiesz Sirzechs, to też było trudne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ale wygląda na to że Biuściasty Smok po raz kolejny ocalił świat.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość, Ise, ciągle skrywa w sobie wiele tajemniczych mocy. Co to u diabła jest Chichigami! –Ale czy to w porządku? Nie powiedzieć Iseiowi o „tym”?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chodzi o „rozmowę” na temat jego awansu, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dyskusja na temat awansu Iseia, Kiby i Akeno, co nie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Starcie z Kokabielem, atak terrorystyczny podczas negocjacji pomiędzy Trzema Potęgami, terror który miał miejsce podczas sponsorowanego przez nas spotkania i terror frakcji Starego Maou. Rias i jej grupa powstrzymali ich wszystkich. To wystarczające osiągnięcia aby otrzymać awans. Pokonanie Lokiego to też niemały wyczyn. Można powiedzieć, że awans mają w kieszeni.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jak na diabły które powinny żyć w pokoju, to osiągnęli naprawdę wiele. Zwłaszcza Ise, który jest Sekiryuuteiem oraz celebrytą w Zaświatach. Akeno jest córką Barakiel. Kiba posiada nieregularny święty demoniczny miecz. Wszyscy oni są obiecującymi i wspaniałymi diabłami. Jeśli chodzi o poziom mocy, to dorównują nawet wysokoklasowym diabłom. Jednakże….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, masz rację. Ciągle jest na to za wcześnie. Ise-kun, jest diabłem jakieś pół roku. Jeśli otrzyma awans teraz, to stanie się to głośnym tematem do rozmów, a on sam zostanie wzięty na cel przez wrogów. Pięć lat na zdobycie większej siły…..nie, chcę żeby poczekał przynajmniej trzy kolejne lata. Ale opinia publiczna w Zaświatach oszalała na ich punkcie i domaga się ich awansu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha, wygląda na to że Maou jest w rozterce. A jaka jest twoja osobista opinia na ten temat? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chciałbym aby otrzymał awans. Mógłby otrzymać pewien „tytuł” i zajmować się sprawami domu razem z moją siostrą i jej sługami. Stare diabły są strasznie uparte w tego typu sprawach. Nie chodzi także o to że jest za młody, tylko o to że jest na to za wcześnie. Nadal chce, aby Ise-kun pozostał Biuściastym Smokiem trochę dłużej.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, w tym przypadku masz rację. Koniecznie trzeba go jeszcze przez jakiś czas obserwować. –Myślę jednak że ta obserwacja nie potrwa długo, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, wiem o tym.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Ise. Stara się zdobyć jak najwięcej osiągnięć, aby mógł posuwać się naprzód. Ale nawet jeśli dostanie awans…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, co zrobi od teraz. To punkt od którego naprawdę zaczyna się bycie diabłem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi też o Frakcję Bohaterów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odkryłeś coś ciekawego?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy posiadacze Boskiego Daru, którzy zostali wzięci żywcem i poddani mojemu śledztwu….zmarli w tajemniczy sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[-! Wszyscy?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przyczyną tego były węże Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Więc przyjęli je, tak jak myśleliśmy.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to nie to. Posiadacze osobiście tego nie przyjęli. –To nowy typ węża, który okręca się dookoła Boskich Darów. Wygląda na to, że silnie je stymulują za pomocą tych nowych węży. Najprawdopodobniej, właśnie to, a nie posiadacze, wyciąga ukrytą potencjalną moc z Boskich Artefaktów. Zamiast siły jego ataku, zostało to wyposażone w taki sposób, aby stymulować nieznane czynniki Łamacza Ładu, który wciąż ma wiele ukrytych tajemnic. To najbardziej delikatna i niebezpieczna część tego. Jeśli coś pójdzie nie tak, to Boski Dar zostanie uszkodzony. Ciągle powtarzają takie forsowne eksperymenty. Sprawdziłem pozostałe węże, ale wygląda na to że przestają działać, jeśli posiadacz umrze, albo osiągnie Łamacza Ładu. Coś jak zwiększanie liczby osób, które mogą go używać. Dla nas jest to wyczyn, którego nie możemy obecnie skopiować, nawet gdybyśmy chcieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Więc mają metodę na zwiększanie liczby osób, które mogą korzystać z Łamacza Ładu huh. Jeśli Boski Dar wejdzie w tryb „szału” i ulegnie zniszczeniu, to jego posiadacz wtedy umrze. W każdym razie im nie przeszkadza śmierć posiadacza, który nie osiągnął Łamacza Ładu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okazyjna sprzedaż Łamaczy Ładu jest straszna, ale to w czym musimy być naprawdę ostrożni to narodziny nowego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Wygląda na to że robi się bałagan. Środki zaradcze przeciwko Boskim Darom. Jeśli o tym pomyślę, wrogowie którzy byli największym utrapieniem mają ich najróżniejsze typy, ze specjalnymi umiejętnościami.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli będzie to jakiś prosty typ mocy, to nie będzie to dużym problemem. Ale staje się to kłopotliwe, od kiedy istnieje wiele zdolności, które mogą pieczętować, albo mają zabójcze właściwości. Boskie Dary są zarówno interesujące, jak i przerażające.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[-Pożegnalny prezent zostawiony przez Boga. Coś, co dotychczas wspierało nas z cienia, teraz jest rzeczą ze specjalną zdolnością, która stanowi dla nas przeszkodę…….] &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Vali Lucyfer|podrozdziału Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Vali_Lucyfer&amp;diff=254681</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 Vali Lucyfer</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Vali_Lucyfer&amp;diff=254681"/>
		<updated>2013-05-27T18:47:30Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Vali Lucifer.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niszczycielska Furia której nie używałem jakiś czas, wypaliła mnie tak mocno, że aż stało się to niebezpieczne. Jeśli mogę, to chciałbym skrócić ilość razy, kiedy muszę je używać. Dzięki temu nie będę ostatni. –Więc co się wydarzyło po twojej stronie, Arturze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mogę coś zrobić używając mocy Excalibura, który kontroluje „Władanie”. –To właśnie Fenrir. Są pewne ograniczenia, więc moc Fenrira będzie bardzo zmniejszana, chociaż…… Nawet jeśli uważasz na te kły, to bardzo dziwne uczucie przyjmować takiego potwora do naszej drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, otrzymaliśmy wiadomość od Cao Cao. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I co takiego powiedział, Bikou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak w skrócie to „Obraliśmy naszą własną drogę, więc nam w nią nie wchodźcie”. Mniej więcej coś takiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cao Cao. Miejmy nadzieję że naszej dwójce nic się nie przytrafi. Chociaż nie będziemy się powstrzymywać, jeśli będziesz do nas przychodził. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak nigdy bym nie pomyślał, że otrzyma wsparcie od boga z innego świata. Hyoudou Issei, on z pewnością jest kimś, kogo postępowania nie potrafię przewidzieć, a do tego jeszcze mnie bawi. Jego tępo rozwoju jest naprawdę szybkie i pędzi w zupełnie innym kierunku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufu, Biuściasty Smok huh. Jego istnienie jest jak jakiś żart, ale wygląda na to że staje się czymś, czego nie można za takowy uważać. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca|podrozdziału Nadzorca]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Boss_x_Boss|podrozdziału Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca&amp;diff=254678</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 Nadzorca</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca&amp;diff=254678"/>
		<updated>2013-05-27T18:45:42Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nadzorca.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to Sekiryuutei i Hakuryuukou huh. Potwierdziliśmy także obecność Vritry i świętego demonicznego miecza. Vritra jest w stanie szału, ale zmierza już nową ścieżką. Zgodnie z informacjami które posiadamy, święty demoniczny miecz jest bardzo nieregularny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze że ich obserwowaliśmy. Wygląda na to że teorie drużyny technologicznej uzyskają pozytywny dowód. –Że odsetek posiadaczy Boskiego Daru, którzy choćby raz zetkną się z Sekiryuuteiem i Hakuryuukou, doznają nieregularnego przebudzenia na różnych poziomach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Technologia Grigori także jest groźna. –Znalazłeś więc metodę na pokonanie Niszczycielskiej Furii? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że możemy mu sprostać używając Boskiego Daru, który zwiększy jego prędkość konsumpcji. Nie mamy demonicznych mocy, ale jeśli to pożera ich żywotność, to musimy dążyć właśnie do tego. Problemem jest Sekiryuutei. Wygląda na to że próbuje się udoskonalić w jakiś dziwny sposób. Może próbuje zagłębić się w świadomość Longinusa. Hakuryuukou także ma problem w tym zakresie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….. –Dostałem właśnie wiadomość od Cao Cao. Hmm, o cholera, ależ to…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało? Czyżby….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Smokożerca został odnaleziony. –Dzięki temu nadejdzie koniec „nieskończoności”. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Vali Lucyfer|podrozdziału Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254676</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254676"/>
		<updated>2013-05-27T18:43:08Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę zrobić Oppai Maid Café&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai Maid Café, w planach Iseia miało być pewnie skrzyżowaniem Oppai Pubu z Maid Café. Czym są Oppai Puby pisałem już w którymś z wcześniejszych przypisów, zaś czym jest Maid Café, wie zapewne każdy fan anime, mang i kultury japońskiej......&amp;lt;/ref&amp;gt;! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odrzucone! – Buchou odrzuciła moją propozycję z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas dzisiejszych zajęć klubowych dyskutowaliśmy nad tym, co zrobimy podczas szkolnego festiwalu. Obecnie jesteśmy co prawda bardzo zajęci, ale musimy coś wybrać. Wolno nam było przyjść do szkoły tylko dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją propozycją była maid-café! Oczywiście z piersiami Buchou i Akeno-san. Jeśli zrobimy kawiarenkę, w której pokojówkami będą Dwie Wielkie Onee-sama, to staniemy się największą atrakcją szkolnego festiwalu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zrobimy coś takiego, to wtedy wszyscy faceci zobaczą piersi Buchou i Akeno-san, wiesz o tym? – Kiba zwrócił wagę na coś bardzo istotnego!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komentarz Kiby naprawdę mnie zszokował. T-to prawda. Wtedy jacyś dranie mogliby sobie oglądać piersi Buchou i Akeno-san! Nie pozwolę na to! Tylko mnie wolno się cieszyć ich wdziękami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ku, szkoda. A może by tak Nawiedzony Dom Piersi…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz tylko o takich rzeczach, ty Dosukebe-senpai&amp;lt;ref&amp;gt;Dosukube oznacza super-zboczeńca&amp;lt;/ref&amp;gt;? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Koneko-chan była zdumiona moimi głupimi propozycjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się rozczarowany, aż Buchou przemówiła do mnie z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, dzięki zboczonej atrakcji faktycznie możemy zyskać wielu klientów. Jednak nauczyciele i samorząd uczniowski nigdy nam nie pozwolą zorganizować czegoś takiego..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, marsz rację, zdecydowanie jest tak jak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie zrobimy? Może to samo co rok temu? Ale Buchou odrzuciła ten pomysł, mówiąc „Nie chcę dwa razy robić tej samej rzeczy”. No i nie może to być nic zboczonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nad tym zastanowić, to inne kluby robią właśnie maid-café. Mogliśmy ich pokonać, nawet gdybyśmy zrobili to samo. Dziewczyny z naszego klubu są w końcu najpiękniejsze w całej szkole.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie chciała jednak naśladować innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pytała o zdanie każdego członka klubu, to nikt nie podsunął nic dostatecznie ciekawego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytoczę tutaj naszą cechę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badania Klubu Okultystycznego….Nie są zbyt interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy sławni z powodu Dwóch Wielkich Onee-sama, słodkiej lolitki Koneko-chan, pięknego tria z drugiego roku, w skład którego wchodzą Asia, Irina i Xenovia, Gaspera, który jest popularny w niektórych grupach facetów oraz oczywiście idola uczennic, Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Mamy też największego zboczeńca w szkole, czyli mnie. Tak. Wszyscy poza mną są popularni…. Cholera, chce mi się płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwileczkę. Nie licząc mnie i Kiby, pozostali członkowie klubu są popularni wśród facetów. Na swój sposób Gasper też może być uważany za dziewczynę. Słyszałem że spędza dużo czasu z koleżankami ze swojej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny martwią się o Gaspera, że faceci mogą mu coś zrobić, jeśli trafi pomiędzy nich, więc wszystkie na niego uważają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..A może urządzilibyśmy konkurs, na najpopularniejszą dziewczynę z Klubu Okultystycznego? – wyrwało mi się to całkiem bezmyślnie…..dziewczyny popatrzyły na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też jestem ciekaw, która z Dwóch Wielkich Onee-sama jest popularniejsza~ – powiedział Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san popatrzyły na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja(x2) – oznajmiły to  jednocześnie i znów na siebie spojrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechały się, ale jednocześnie otaczała je taka straszna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Buchou. Czyżbyś coś powiedziała? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też Akeno. Czyżbym usłyszała z twoich ust coś, czego nie mogę zignorować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się że Akeno-san znów zaczyna być taka jak przedtem, ale….. Straszne! To naprawdę przerażające, ponieważ wygląda na to, że ta dwójka zaraz rozpocznie wielką bitwę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto nasze Dwie Wielkie Onee-sama zaczęły się ze sobą kłócić, a nasze zebranie zostało anulowane. Zdecydowaliśmy, że nad naszą propozycją na szkolny festiwal zastanowimy się innego dnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę musimy się na to zdecydować jeszcze przed szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei, który przez cały ten czas siedział w kącie i popijał zieloną herbatę, przypatrywał nam się dotąd w milczeniu, ale teraz zaczął patrzeć przez okno na dwór, gdzie zaczęły już zapadać ciemności. Nagle przemówił do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….A więc nadszedł zmierzch.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to usłyszeliśmy, nasze twarze przybrały poważny wyraz. ……Tak, czeka nas w końcu bitwa z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk szkolnego dzwonu zasygnalizował, że czas klubowych spotkań się już skończył.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciągle za wcześnie na Ragnarok. –Będziemy walczyć ze wszystkich sił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po słowach Senseia poprawiły nam się nastroje, a czas bitwy już nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czas bitwy nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce już zaszło i nadeszła noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy na dachu drogiego luksusowego hotelu, leżącego na przedmieściach, gdzie staruch Odyna spotka się z japońskimi bogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może dlatego że znajdowaliśmy się tak wysoko, wiał taki silny wiatr. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dachach sąsiednich budynków członkowie grupy Sitri trwali w pogotowiu. Byłem nawet w stanie dostrzec z daleka ich sylwetki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji powiedział że pojawi się późno. …….Ciekaw jestem, do jakiego rodzaju treningu go zmuszono…… Saji-kun, niezależnie od tego co robisz, nie pojawiaj się kiedy będzie już „po” bitwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał być pośrednikiem w tym spotkaniu, więc był razem z Odynem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel stał razem z nami na dachu, gdyż miał zastąpić Senseia w tej bitwie. Rossweisse-san także miała nas wspierać w tym starciu. Stała razem z nami, zakuta w swoją zbroję.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaś gdzieś wysoko pomiędzy chmurami szybował sobie staruszek Tannin! Gdyby stanął gdzieś tutaj, to mogłoby to wywołać panikę i chaos wśród ludzi. Rzucono więc na niego zaklęcie, dzięki któremu zwykli ludzie nie byli w stanie go zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna czekali na bitwę w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nadszedł czas. – Powiedziała Buchou patrząc na swój zegarek.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie właśnie się rozpoczęło. Innymi słowy wewnątrz hotelu zaczęła się toczyć bardzo poważna dyskusja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz pozostało tylko czekać, aż „on” przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co zrobimy, jeśli nie przyjdzie tak jak obiecał……? Może przeniknął do hotelu w przebraniu i próbuje zbliżyć się do Odyna……?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żadnych sztuczek huh. Masz mój szacunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się gorzko. Coś się stało? –Kiedy się nad tym zastanawiałem….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE! PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebo nad hotelem zaczęło się zniekształcać i powstała w nim wielka dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dziury wyłonił się…..Bóg Zła Loki i jego gigantyczny popielato-szary wilk, Fenrir!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Pojawili się tuż nad nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel potwierdzony. Misja się rozpoczęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Barakiel-san powiedział to do komunikatora umieszczonego w swoim uchu, jednocześnie duża magiczna bariera otoczyła cały hotel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowodzona przez Kaichou grupa Sitri aktywowała magiczny krąg, aby przenieść nas, Lokiego i Fenrira na pole bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wyczuł to, uśmiechnął się jednak tylko i nawet nie zareagował.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle okryło nas światło…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem przestronne pole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tu pełno skał. Jeśli dobrze pamiętam, to jakaś porzucona stara kopalnia czy kamieniołom. Obecnie nie prowadzi się tu wydobycia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spostrzegłem członków mojej grupy. Dowodziła nimi Buchou, byli wszyscy, łącznie z Iriną. Barakiel-san i Rossweisse-san też tu przybyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna stali w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami natomiast byli Loki i Fenrir. Kiedy tylko to zauważyłem, natychmiast rozpocząłem odliczanie do mojego wejścia w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie uciekłeś – powiedziała Buchou z sarkazmem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam powodów aby uciekać. Wszystkim wam się dostanie, więc kiedy już z wami skończę, będę mógł wrócić do hotelu. Co za różnica, czy stanie się to wcześniej, czy później. Odyn musi zginąć, niezależnie od tego, czy bierze udział w spotkaniu, czy też nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawładnęły tobą niebezpieczne myśli – powiedział Barakiel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niebezpieczny był twój pomysł. Sojusz pomiędzy frakcjami…. Kiedy tylko Trzy Potęgi z „Biblii” zawarły sojusz, wszystko uległo wypaczeniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że nie masz zamiaru z nami rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dłoń Barakiela-san zaczęła się pokrywać świętą błyskawicą. Z jego pleców wyrosło dziesięć czarnych skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje odliczanie się skończyło. Czas na Promocję oraz Łamacza Ładu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu walijskiego Smoka!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sekiryuuteia zmaterializowała się pod postacią czerwonego światła, które okryło moje ciało i zmieniło się w zbroję. Dobra, czuję że moja siła wzrosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Wymycia!!!!!!!!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali także aktywował swoja nieskazitelną białą zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj jednocześnie ruszyliśmy w stronę Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy bóg to zobaczył, roześmiał się z radością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale! Więc Dwa niebiańskie Smoki sprzymierzyły się aby mnie pokonać! Moje serce nigdy wcześniej nie biło tak szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali się poruszył! Ruszył w stronę nieba, zostawiając za sobą zyg-zagowaty ślad i z niesamowitą szybkością zmniejszał dystans, zbliżając się do Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również odpaliłem turbiny na moich plecach i ruszyłem jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uderzał z nieba, a ja ruszałem w stronę Lokiego z ziemi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Połączenie Czerwieni i Bieli! Najprawdopodobniej jestem pierwszy, którego atakują w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był bardzo żywiołowy i aktywował obronne magiczne kręgi, które okryły całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, z magicznych kręgów wyłoniła się ogromna ilość światła, które zmieniło się w wstęgi i ruszyło w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to na wysokopoziomowy atak, który podąża za wrogiem! Wiele wstęg ruszyło w stronę unoszącego się po niebie Vali&#039;ego!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuziny tych ataków ruszył też w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali latał po niebie wyczyniając różne akrobacje, dzięki czemu unikał ataków. Ja parłem do przodu, nie zwracając uwagi na to, czy coś mnie trafi, czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Magiczne ataki trafiały w moje ciało, ale ignorowałem je! Dystans pomiędzy nami coraz bardziej się zmniejszał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem siłę w mojej prawej pięści i frunąłem z pełną prędkością w stronę Lokiego na niskiej wysokości! Z moich pleców wyrosły smocze skrzydła!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szarżuję w stronę Lokiego, a otaczające go magiczne kręgi znikają, robiąc przy tym dużo hałasu! Teraz Vali uwolnił niesamowitą demoniczną moc i zaatakował go…. W jego dłoni było coś jeszcze, poza demoniczną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta nordycka magia, o której tyle czytał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak na początek, oto mój pierwszy ruch. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On strzelił! Natychmiast się stąd wynoszę! To było niebezpieczne! Ten drań zaatakował bez chwili wahania po tym, jak przełamałem obronę Lokiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten atak okrył jedną trzecią tego miejsca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za szalony atak! To oburzająceeeeeeeeeeeeeeeeeeee!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak się skończył, w miejscu gdzie przedtem stał Loki, znajdowała się teraz bezdenna dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie i tak nie włożył w niego wiele siły, ale i bez tego jego moc jest przerażająca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Zauważyłem to po raz kolejny. Mój rywal nie jest normalny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
-! Usłyszałem czyjś głośny śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadpłynął, zobaczyłem unoszącego się w powietrzu mężczyznę. –To Loki. Jego szata była trochę poszarpana, ale wyglądało na to, że on sam nie został zraniony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki potężny atak i nawet go nie zadrasnęło? ……Ten bóg jest naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli sprawy przybierają taki obrót, to będę musiał użyć sekretnej broni! Sięgnąłem po wiszącego przy moim biodrze Mjölnira i przesłałem do niego moją demoniczną moc, aby przybrał stosowny rozmiar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie byłem w stanie go podnieść i zamachnąć się na Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki zmrużył oczy gdy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….. Mjölnir. To kopia? Przynieść tutaj taką niebezpieczną broń. Cholerny Odyn, tak bardzo chce, aby to spotkanie skończyło się sukcesem…….!?    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Bardziej wydawał się wkurzony tym, że Odyn dał nam broń, niż to, że ją mam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie nie byłbym w stanie tego udźwignąć, ale w trybie Łamacza Ładu mogę go bez trudu utrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach, podnosząc przy tym młot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzałem w stronę Lokiego z bardzo dużą szybkością i kiedy cel był w zasięgu mojego wzroku zadałem cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dalej! Piorun który może pokonać nawet Boga! Zrobiłem to krzycząc jednocześnie tak w mojej głowie!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki uniknął tego! W ziemi powstał duży krater…..jednak żaden piorun się nie pojawił!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Co to ma znaczyć? Czy nie powinien pojawić się piorun, który sparaliżuje boga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnąłem nim jeszcze kilka razy…..ale nie pojawił się nawet najmniejszy piorun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może ten produkt ma defekttttttttttttttt?!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Fuhahaha! – Lokiego rozbawiła moja sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo niefortunne. Tego młota może używać tylko ktoś z bardzo silnym i czystym sercem. W twoim muszą więc tkwić jakieś złe myśli, dlatego nie pojawiają się żadne błyskawice. Wiesz że powinien też nic nie ważyć i być lekki jak piórko? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Złe myśli? ………….T-tak, wiem o czym mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem przecież zboczeńcem!! Nie mogę go więc użyć, ponieważ jestem Biuściastym Smokiem?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas abym zaczął atakować na poważnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Loki pstryknął palcami, Fenrir, który dotąd tylko wszystko obserwował, ruszył teraz naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kły które są w stanie zabić nawet Boga. Mój sługa Fenrir ma niezwykłe zębiska! Nawet jedno ugryzienie sprawi, że pożegnacie się ze swoim życiem! Jeśli wasza dwójka uważa że jest w stanie pokonać tą bestię, to atakujecie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki rozkazał Fenrirowi atakować. W tym momencie….-Buchou podniosła rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miau♪ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUIIIIIIIIIIIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie kiedy Kuroka się uśmiechnęła, dookoła niej aktywował się magiczny krąg, z którego wyłonił się wielki i gruby łańcuch! –Był to magiczny łańcuch Gleipnir. Na szczęście dostarczono go nam wcześniej niż to było zakładane, ale ponieważ ciężko  go było nieść, Kuroka ukryła go wewnątrz swojego osobistego terytorium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadzeni przez staruszka Tannin i Barakiela-san  towarzysze moi oraz Vali&#039;ego chwycili  łańcuch i rzucili go w stronę Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahaha! To bezcelowe! Kontr-zaklęcie przeciwko Gleipnirowi już….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując śmiejącego się Lokiego, wzmocniony przez elfy magiczny łańcuch zaczął owijać się dookoła cielska Fenrira, jakby posiadał własną świadomość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOON………….!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny wilk zawył z bólu tak głośno, że aż dookoła rozniosło się echo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —Fenrir schwytany – zameldował Barakiel-san, przyglądając się unieruchomionej bestii.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Udało im się pojmać Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Po prostu idealnie! Mroczne elfy, których nawet nigdy nie spotkaliśmy, odwaliły świetną robotę !  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Fenrir jest unieruchomiony, to grupa może go pokonać tak długo, dopóki nie osłabi swojej czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to znaczy, że pozostał nam już tylko Loki. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Myślałem że bóg zła spanikuje, kiedy Fenrir zostanie unieruchomiony…… Jednak ciągle się śmiał, że aż mnie ciarki przechodziły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby miał jeszcze jakiegoś asa w rękawie? Kiedy byłem pełen podejrzeń, Loki rozpostarł szeroko swoje ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są co prawda gorsi od niego, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolna przestrzeń po obu stronach Lokiego zaczęła się zniekształcać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co? Co on zamierza…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zniekształconych przestrzeni zaczęło się formować „coś” nowego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Popielato-szare futro. Ostre pazury. Pozbawione emocji oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I szeroko rozwarte pyski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sköll! Hati&amp;lt;ref&amp;gt;Sköll i Hati, podobnie jak Fenrir byli potworami z mitologii nordyckiej. Byli oni jego dziećmi (choć niektóre wersje mitu mówią o tym, że byli oni jego braćmi i synami Lokiego) i mieli postać szarych wilków. Sköll co dzień ścigał i próbował podgryzać Sol – Słońce. Hati co dzień w ten sam sposób ścigał Maniego – Księżyc. Według wierzeń, gdy Sköll połknie Słońce, a jego brat Księżyc, nastąpić ma Ragnarök.&amp;lt;/ref&amp;gt;!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawyli głośno w stronę nieba, jakby odpowiadali na wezwanie Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Pokrywające niebo chmury rozproszyły, przez co mogliśmy podziwiać pełnię księżyca, emanującą złotą poświatą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blask księżyca padł na te dwie bestie…..nie, na te wyjące wilki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Fenrir! Niemożliwe! Dlaczego!? Jak!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ich było więcej!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko ja, ale wszyscy wyglądali na zszokowanych. Nie, tylko Vali wyglądał jakby się dobrze bawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa nowe, posłuszne wobec Lokiego Fenriry.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniłem w wilczycę kobietę jötunnów&amp;lt;ref&amp;gt;Jötunnowie byli lodowymi olbrzymami z mitologii nordyckiej, wyjątkowo złymi istotami, które były zawziętymi wrogami bogów i ludzi.&amp;lt;/ref&amp;gt; żyjącą w Járnviðr&amp;lt;ref&amp;gt; Járnviðr, czyli żelazny las - w mitologii nordyckiej mroczny i straszny las, zamieszkany przez wilki i olbrzymki.&amp;lt;/ref&amp;gt;, dzięki czemu mój Fenrir mógł  spłodzić z nią dzieci. Oto właśnie one. Może i nie dorównują siłą swojemu ojcu, ale mimo tego ich kły to poważne zagrożenie. Bez trudu mogą zabić Boga, że o was wszystkich razem wziętych nie wspomnę – przemówił bóg zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Więc Fenrir ma potomstwo……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd u diabła miałem o tym wiedzieć! Midgardsormr nic nam o tym nie powiedział! To musi znaczyć, że ten smok sam o tym nie wiedział! To najgorsze co mogło się stać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód, Sköll i Hati! Ta hołota pojmała waszego ojca! Zróbcie użytek ze swoich kłów oraz pazurów i rozszarpcie ich na strzępy! – Loki wydał rozkaz dwóm Fenrirom!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z odgłosem wiatru oba wilki pomknęły w stronę moich towarzyszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drodze się rozdzieliły, jeden ruszył na drużynę Vali’ego, a drugi na Grupę Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku! Nie mamy więcej łańcuchów! Jedyny który mieliśmy został zużyty na Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph! Zwykłe kundle! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin zionął potężnym płomieniem spomiędzy swoich ust! Wow! Tego oczekiwałem po dawnym smoczym królu! Dzieciaki Fenrira zostały pochłonięte przez potężny ogień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jednak przeszły przez niego, jakby nic się nie stało! Oberwało im się, ale pędziły dalej, jakby nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tych dwóch Fenrirów musi być pokonanych w pierwszej kolejności! Kiedy spojrzałem w kierunku moich towarzyszy, Loki wystrzelił olbrzymią magiczną kulę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUGAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem tego zanim mnie trafiło, ale ten kawałek mojej zbroi, który został draśnięty tym atakiem, uległ całkowitemu zniszczeniu! Byłoby źle, gdybym oberwał tym bezpośrednio! Tak jak myślałem, bóg jest bogiem, nawet jeśli jest Bogiem Zła! Może nawet zniszczyć moją zbroję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie będę w stanie aktywować mojej mocy przepoławiania, jeśli moim wrogiem jest bóg. Będę musiał osobiście zredukować powoli twoją moc!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON! DON! DOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali stworzył magiczne ataki za pomocą swoich demonicznych mocy połączonych z nordycką magią i strzelił nimi. Każdy z nich był niszczony przez magiczne moce Lokiego, ale nie poradził sobie ze wszystkimi, na skutek czego kilka z nich go trafiło. Nie zadały mu jednak żadnych większych obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego oczekiwałem po Hakuryuukou! Wygląda na to że opanowałeś nordycką magię w zaskakująco krótkim czasie, ale….-To ciągle za mało! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Loki wypuścił falę magicznej energii, mającej tęczowy kolor. Vali sprawił że jego skrzydła stały się większe i zapowiadało się, że chce przyjąć atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dzielnik został aktywowany, a siła ataku Lokiego została zmniejszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mogę używać mojej mocy przepoławiania bez dotykania, jeśli atakuję w taki sposób. Sporo mnie to jednak kosztuje.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta sama technika, którą zastosował aby podzielić swoje terytorium? Nawet jeśli to nie zadziała na ciało Lokiego, to zrobi to z jego atakami. Wygląda na to że on również się szkoli i zdobywa nowe umiejętności. Straszne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże kilka ataków Lokiego trafiło Vali&#039;ego i uszkodziło jego zbroję! Zbroja Łuskowa Divine Dividing została ciężko uszkodzona, ale Vali natychmiast ja naprawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goooooooooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też bez przerwy strzelałem w stronę Lokiego moimi specjalnymi Smoczymi Pociskami! Skoro nie mogę użyć młota, to będę go atakować w ten sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk pędził ostro w jego stronę, ale Loki przybrał upiorny wyraz twarzy i odbił mój atak…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prosto w stronę Vali’ego! Pędził w jego stronę z niesamowitą szybkością, ale ten uniknął go z równie szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha. Hakuryuukou ma większą siłę, podczas gdy Sekiryuutei wkłada w swoje ataki więcej serca. Brakuje ci techniki, ale nie mogę cię lekceważyć. Hmmm, niesamowite! Uderzenie które jest wypełnione duchowymi dzwonami ludzkich serc. Ile uczucia wkładasz w obecne ataki?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ręka Lokiego, którą powstrzymał moje ataki, lekko dymiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie jest przeciwnikiem którego nie mogę pokonać, huh. Sam bym sobie nie poradził, ale skoro jest ze mną Vali, to razem powinno nam się udać! Jeśli ciągle mam w sobie trochę energii, to powinienem przesłać ją do moich towarzyszy albo Vali&#039;ego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamiast zajmować się szybkim Hakuryuukou, dobiorę się najpierw do powolniejszego Sekiryuutei! Na wypadek gdybyś przesłał komuś swoją pomnożoną moc! Dlatego ciebie zabiję pierwszego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera, przejrzał moje zamiary!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wycelował we mnie swoją dłoń. –Chce mnie zlikwidować jako pierwszego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Ignorowanie mnie jest czymś, czego nie mogę zaakceptować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali błyskawicznie ruszył się z miejsca i znalazł się za plecami Lokiego, który był zajęty wymierzaniem swojego ataku we mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może go pociągnąć! Vali zebrał w swojej dłoni olbrzymią ilość demonicznej mocy i próbował nią zaatakować! Jeśli trafi, to nawet Loki tego nie…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UGRYZIENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali…..został pożarty przez Fenrira, który nagle się przy nim pojawiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guhaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Vali&#039;ego trysnęła krew! Kły z łatwością zniszczyły białą zbroję, i wbiły się głęboko w ciało mojego rywala. Krew Vali’ego zabarwiła pysk Fenrira na czerwono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było żadne z dzieci Fenrira, tylko on sam. To Fenrir-ojciec! …….Dlaczego on tu jest!? Zauważyłem że nie miał na sobie łańcuchów. Być może.......! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się rozejrzałem, zauważyłem że szczeniaki Fenrira trzymały łańcuch w pyskach! To znaczy że walczyły z moimi towarzyszami i oswobodziły swojego ojca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! Wygląda na to że Hakuryuukou został schrupany jako pierwszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem w stronę Fenrira aby uratować Vali&#039;ego! Przywróciłem młot do oryginalnego rozmiaru. To decydowanie nie idzie tak jak to sobie zaplanowaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali! Jeśli nam tu zginiesz, to nasza strategia nie będzie działać jak należy! Nie chcę się do tego przyznawać, ale twoja moc jest nam potrzebna do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szarża nie wywołała żadnej reakcji, Fenrir przygotował nie nawet na zderzenie ze mną. …….Więc mój atak nie jest nawet przerażający huh!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty cholerny kundlu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go walnąć w nos! –Ale. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzył mnie od dołu swoją przednia łapą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez jakiegokolwiek trudu zniszczyło to moją zbroję….! Ouch…..!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gough! Z mojego brzucha i ust bluzneła krew! Niedobrze. Skoro Vali jest już pokonany, a ja, który jestem jedyną osoba z awangardy też zginę, to… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ngh! Nie pozwolę ci zabić tej dwójki! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin wsparł nas plując kulami ognia! Ten ogień ma szalona masę i temperaturę! Ale jest tak jak się tego spodziewałem, Fenrir nie wykazał nawet najmniejszej chęci do ucieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa potworów! Ich wielkość jest taka sama! W każdym razie smok wygląda na silniejszego od wilka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się piękne wycie! Ogień staruszka został zniszczony przez wycie, które wstrząsnęło cała okolicą! Naprawdę!? To pojedyncze wycie może nawet zniszczyć atak Smoczego Króla!? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir zniknął na moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który brzmiał jakby coś rozdarto! Aż nagle.....!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Guoooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Staruszek został zraniony! Jego krew chlusnęła na całe pole bitwy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszał się z niesamowitą szybkością i wbił w ciało staruszka swoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem sfrustrowany! Legendarny Smok! Mój mentor który mnie trenował! Staruszek który jest taki wielki i silny, a oni znokautowali od tak sobie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem bardzo sfrustrowany. Powiedziano mi że smoki są najsilniejszymi potworami, że są dumne bardziej, niż ktokolwiek inny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący przede mną popielato-szary wilk bez trudu zniszczył moje poglądy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek rozgryzł coś, co ukrywał z tyłu swoich zębów i wypił to wraz z wydobywającą się z jego ust krwią. Wtedy jego rany od razu zaczęły się goić, nieco przy tym dymiąc. Staruszek użył łez feniksa. Tak na wszelki wypadek zaopatrzyli się w nie wszyscy członkowie naszej grupy. Przed bitwą uznaliśmy, że mogą się nam okazać niezbędne.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja tez wyjąłem z zanadrza małą butelkę i skropiłem moje rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SHUUUUU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy feniksy zaczęły zasklepiać moje rany, nieco przy tym dymiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak z pewnością była to niebezpieczna sytuacja. Pazury wbiły się głęboko w moje ciało. Cóż za potężny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarda Zbroja Łuskowa była niczym dla tego wilka! Pancerz Vali’ego też pewnie zniszczył równie łatwo. Równie łatwo zranił staruszka. Kły, pazury i wszystko pozostałe, musiało być u Fenrira bezkonkurencyjne. Jak to możliwe, że poradził sobie z trzema Legendarnymi Smokami i nie został przy tym nawet draśnięty…….!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wilk to z pewnością szalony potwór! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Będący w awangardzie ja i Vali mieliśmy trochę łez feniksa, jednak w jego sytuacji, gdy Fenrir ciągle trzyma zatopione w nim kły, nawet użycie tego specyfiku nic nie da. Najpierw trzeba go będzie uwolnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pokonam Fenrira, jeśli uderzę na niego wprost. Więc jego moc jest równa mocy prawdziwego Ddraiga? Nie mogę w pełni użyć jego mocy, więc walka z nim będzie trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli użyję Niszczycielskiej Furii…….  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To może zadziałać, ale wtedy zginę. Zdecydowanie zginę. …….Muszę to zrobić w najgorszym wypadku. W razie czego powinienem być na to przygotowany. To lepsze, niż gdyby Buchou, Asia i moi towarzysze mieliby zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże w tym tempie będziemy marnotrawić łzy feniksa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko muszę pomóc Vali&#039;emu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro sprawy przybrały taki obrót, to jego też muszę włączyć się do walki przeciwko wam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cień pod stopami Lokiego rozrósł się i przybrał postać gigantycznego węża……nie. Pojawiło się kilka smoków, o długich, szczupłych ciałach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Znam kogoś, kto tak wygląda! Jego wielkość się zmieniła, ale na pewno się nie mylę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc rozmnożyłeś też Midgardsormra! – powiedział staruszek Tannin z odrazą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ma absolutną rację. Wyglądają zupełnie jak Midgardsormr, który przybrał wielkość staruszka i jest ich jeden, dwa, trzy……Pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie naraz zaczęły zionąć ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pokonasz mnie w ten sposób!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozmnożonych Midgardsormrów został zniszczony przez płomienie Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woah! Tak jak myślałem, ogień prawdziwego smoka jest niesamowity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ważniejsze, sytuacja bitwy obraca się na nasza niekorzyść! Ale zdaje sobie sprawę, że wszyscy stają się silni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zepchną nas do defensywy, to będzie to nasza porażka! Musimy atakować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy Bikou i Buchou. Zarówno drużyna Vali&#039;ego jak i grupa Gremory toczyła walkę na śmierć i życie z potomstwem Fenrira. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Błyskawica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san zaatakował szczeniaka błyskawicą, która jest dziesięć razy większa i potężniejsza niż te, których używa Akeno-san. Jednakże….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że dzieciak Fenrira nie zwrócił uwagi na atak, a nawet jeśli otrzymał obrażenia to wrócił do walki! Myślę jednak, że nieźle mu się właśnie dostało…… Jednak jego bitewny instynkt znacznie przerastał nasz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie lekceważcie mojego treningu z Sekiryuuteiem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ścigał szczeniaka z niesamowitą szybkością, wymachując przy tym swoim świętym demonicznym mieczem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz wbił się w głowę potwora i z czoła dziecka Fenrira trysnęła krew. Tak! Tego oczekiwałem po Kibie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guwaa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która próbowała zaatakować, została uderzona łapą! Polała się krew! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina użyła na łez feniksa, rzucając jednocześnie świetlistą włócznią. Nie zadała co prawda żadnych poważniejszych obrażeń, ale powstrzymała potwora na chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany Xenovi natychmiast się zagoiły po tym, gdy zostały skropione łzami feniksa a ona sama powstała, dzierżąc w jednej dłoni Durandal a w drugiej Ascalon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper! Oślep go! Koneko, zaatakuj go wtedy swoim senjutsu gdzie tylko możesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódca, Buchou, wydała rozkazy! Gasper zmienił się w kilka nietoperzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej ej ej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamieniony w nietoperze Gasper zebrał się przy oczach szczeniaka Fenrira i oślepił go! Niezłe wsparcie Gasper!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obniżę jego ki ile tylko będę w stanie! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Dzięki Gasperowi, oczy potomka Fenrir zostały chwilowo unieszkodliwione i Koneko-chan  zaatakowała go! Uderzyła go w łapę tylko raz, ale powinno to wystarczyć. Cios, który był wypełniony senjutsu, przeszedł przez całe ciało i zadał obrażenia źródłu życia. Trudno to uznać za cios krytyczny, jednak powinien wystarczyć, aby wspomóc towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia, zrób to teraz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc rozkaz Buchou, Xenovia przybrała pozę trzymając obydwa miecze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze nie przegrałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepełniony wolą walki krzyk Xenovi rozszedł się echem po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa miecze fala olbrzymiej aury, której już kiedyś użyła przeciwko sługom Diodory, uderzyła w szczeniaka Fenrira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZABAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa święte miecze aura pochłonęła wyrośniętego kundla….. Atak Xenovi zadał mu dwie głębokie rany, ale mimo tego wciąż trzymał się na nogach! Nawet taki atak jest bezużyteczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nie, dopiero teraz zaczęliśmy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUBABABABABAN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba stworzył pod stopami szczeniaka Fenrira mnóstwo świętych demonicznych mieczy, co na chwilę zatrzymało jego ruchy! W tej samej chwili ruszył w jego stronę z boską prędkością, tnąc swoim mieczem! W ten sposób zadał potworowi wiele ran. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK! HUK-HUK-HUK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pioruny Akeno-san także siały spustoszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkowie mojej drużyny są silniejsi od Fenrira! Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak z drugiej strony… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Jak ci się to podoba? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Niedaleko mnie, staruszek Tannin zionął maksymalną mocą swojego ognia na rozmnożonego Midgardsormra! Pole bitwy zmieniło się w morze ognia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ogień wyrządzał ból Midgardsormrom! Tego oczekiwałem po ogniu, którym zionie były Smoczy Król! Midgardsormry obrócą się dzięki temu w popiół. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jeszcze jeden!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek wziął głęboki oddech i zionął kolejnym niesamowitym ognistym podmuchem w stronę rozmnożonego Midgardsormra, którego tym razem siła ataku odrzuciła w dal! W ziemi powstał krater jak po uderzeniu bomby, jednak tego mogliśmy od niego oczekiwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Więc nawet rozmnożony Smoczy Król nie sprosta w walce staruszkowi huh. Tak jak myślałem, staruszek jest silny! Jednak Fenrir-ojciec był za silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rosweisse-san aktywowała nordycką magię i wsparła staruszka Tannina! Magiczne pociski spadły na wroga niczym krople deszczu i wwierciły się w jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, to z pewnością wyrządzi szkody Midgardsormrom. Cóż za wspaniała bitewna dziewica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! Także dla ciebie!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która była naszym logistycznym wsparciem, przesyłała lecznicza aurę tym osobom, które odniosły obrażenia. Efekt tego jest naprawdę wspaniały. Sądząc jednak po wyrazie twarzy Asi, można powiedzieć że jest bardzo zmęczona. Wspiera wszystkich, ale fakt że w tej bitwie może zginąć wywiera na nią presję i ujemnie wpływa na jej wytrzymałość psychiczną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże jej moc leczenia jest źródłem dla naszego życia. Nie możemy w tej bitwie polegać tylko na łzach feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź silna Asia! Jeśli będziesz w niebezpieczeństwie ocalę cię!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Vali&#039;ego wzięła na siebie drugie dziecko Fenrira, które było coraz bardziej przyciśnięte do muru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora ora ora ora!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou co chwila uderzał wroga swoim Ruyi Jingu Bang&amp;lt;ref&amp;gt;Ruyi Jingu Bang oznacza Idealny Złoty Kij, była to broń w kształcie kija, należąca do Sun Wukonga (postaci z „Podróży na zachód”, o której już pisałem), która na zawołanie swojego właściciela mogła się wydłużyć, lub skrócić. Tak, skojarzenia z bronią której używał Son Goku są jak najbardziej słuszne. Wszystkim, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej na temat związku „Dragon Ball” z „Podróżą na zachód, polecam [http://db4ever.com/drukuj-artykul-171-sun-wukong-czy-son-goku.html ten artykuł].&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydłuż się, Ruyi Jingu Bang!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Bikou zamachnął się swoim wydłużonym kijem i uderzył mocno w głowę szczeniaka Fenrira!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhahaha♪ Unieruchomię cię teraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka użyła jakiejś techniki, aby zmienić grunt pod nogami dziecka Fenrira w błoto. Kiedy potwór ugrzązł, pojawił się ktoś, kto ciął go mieczem emitującym ogromne ilości aury. –Był to Artur, miecz Świętego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Na początek wezmę sobie jedno z twoich ślepi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wbił miecz Świętego Króla głęboko w lewe oko potomka Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następne są twoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mu odcinać pazury wraz z kawałami ciała! Uwaaaa! Ten szermierz atakuje bardzo brutalnie! To że ma taką spokojną twarz czyni go jeszcze straszniejszym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -A teraz te niebezpieczne kły! Skoro to miecz Świętego Króla Collbrande&amp;lt;ref&amp;gt; Dodajmy że chodzi tu o Caliburn, oryginalny miecz, którym władał król Artur, często mylnie brany za miecz w kamieniu, gdyż były to dwa zupełnie inne miecze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to bez trudu powinien zniszczyć takiego pospolitego kundla! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż pozbawił potwora kłów, że aż powietrze przy tym wibrowało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GYAOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczeniak Fenrira zaczął wyć z bólu, po tym jak stracił swoje oko, pazury i kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silny.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to są towarzysze Vali&#039;ego huh. Nawet jeśli ich przeciwnikiem był szczeniak Fenrira, to ich moc jest naprawdę nienormalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zabrał tylko tą trójkę, bez ciężkich przejść…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, niesamowite było to, że dalej byli w stanie walczyć i wykonywać swoje zadanie, mimo iż ich przywódca został obezwładniony. My byśmy tak nie potrafili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hyoudou Isseiu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Vali’ego! Vali, który ciągle tkwił w pysku Fenrira, przemówił do mnie. Już samo patrzenie na niego było bolesne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Loki i reszta…. Zostawiam ich tobie, Bikou i pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..? Nie wiem co Vali próbuje powiedzieć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fenrir-ojciec...... Ja go zabiję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to Loki roześmiał się&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahahahaha! A jak chcesz to zrobić!? Jedną nogą jesteś już w grobie! Czy ktoś tak słaby nie jest tylko hańbą dla Hakuryuukou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Niebiański Smok. Nie, jestem Vali Lucifer, nie patrz nam nie z góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Vali spojrzał na Lokiego wzrokiem, który przyprawił mnie o ciarki, zaczął coś cicho intonować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie zaczęła z niego emanować bardzo jasna aura! Klejnoty na jego zbroi zaczęły świecić tęczowym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się przebudziłem- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Zetrzemy ich z powierzchni ziemi!&amp;gt; &amp;lt;Zdecydowanie zetrzemy!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienależący do Vali&#039;ego głos rozniósł się echem po całym tym miejscu. ……To muszą być myśli poprzednich Hakuryuukou, które ciągle w nim śpią. Więc ten głos rzuca klątwę w ten sposób…..!? Zauważyłem to, kiedy zobaczyłem wszystko na własne oczy. Może to co staram się przekonać jest w rzeczywistości ucieleśnieniem otchłani.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebiańskim Smokiem, który miał skradzione wszystkiemu prawo dominacji- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Sen się skończy!&amp;gt; &amp;lt;Iluzja się zacznie!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zazdroszczę nieskończoności i rozważam sen- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Wszystko!&amp;gt; &amp;lt;Tak, daj nam wszystko!&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę mistrzem ścieżki na drodze dominacji Białego Smoka- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aja cię poprowadzę do najwyższej czystości(x10)! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niszczycielska Furia!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała porzucona kopalnia wypełniła się jasnym światłem. Ogromna jego ilość zaczęła tez wypływać z pyska Fenrira i powoli go pochłaniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woooooooooooooow! Czuję przytłaczającą moc, której nie jestem nawet w stanie obliczyć. To tak niesamowite, że aż sparaliżowało moje zmysły! Więc to jest…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka! Przenieś mnie i Fenrira do przeznaczonego miejsca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyszczący od światła Vali wydał rozkaz Kuroce. Uśmiechnęła się tylko gdy to usłyszała, po czym wycelowała w niego swoją dłoń i zaczęła poruszać palcami. Zauważyłem że jego zbroja zaczęła się zmieniać. Czy to skutek użycia Niszczycielskiej Furii? Więc zbroja zmienia się w ten sposób huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, magiczny łańcuch przeznaczony do schwytania Fenrira także został przeniesiony do miejsca Vali’ego! Kuroka musiała to zrobić. Jeśli łańcuch zostanie odpowiednio użyty, to Vali z pewnością to zakończy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, który zmienił się w olbrzymią masę światła i Fenrir którego oplotła olbrzymia ilość skrzydeł, wyglądających jak zrobione z demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i Fenrir zaczęli się wtapiać w nocną scenerię, aż nagle całkiem zniknęli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli wykrzyczałem jego imię, to nie uzyskałem żadnej odpowiedzi…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niszczycielska Furia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem to pierwszy raz, ale od razu połapałem się co to takiego. Ten drań Vali aktywował swoją Niszczycielską Furię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość planuje siłą zabrać Fenrira gdzieś daleko? I co to za przeznaczone miejsce? ……Tak jak myślałem, może planuje coś niedobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, planuje to rozstrzygnąć gdzieś gdzieś daleko stąd. Musiał wybrać to miejsce już przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział mi że Vali może użyć swoich demonicznych mocy, aby w zamian za życie korzystać przez krótki czas z Niszczycielskiej Furii…… Powiedziano mi także, że nie potrafi jej dobrze używać. Najprawdopodobniej istnieje cienka linia pomiędzy wejściem w tryb berserka i pojawia się ryzyko skrócenia żywotności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle usłyszałem krzyk:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to głos Buchou! Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem że Akeno-san zaraz zostanie ugryziona przez szczeniaka Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci zabić Akeno-san! Moja Onee-sama którą tak lubię! Jest moją ważną senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem raz na Lokiego i włączyłem turbinom na moich plecach maksymalną moc! Rozłożyłem moje smocze skrzydła na pełną szerokość i ruszyłem naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z klejnotu rozniósł się echem, kiedy próbowałem przebyć ten dystans, -nie dam jednak rady tego zrobić! Nie, z pewnością mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz pełno luk w swojej obronie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki próbował strzelić swoją magią w moje plecy- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z wysoko spomiędzy chmur, w kierunku Lokiego, nadleciała kula ognia oraz magiczne światło!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin i Rossweisse-san chronili moje plecy! Dziękuję, staruszku i siostrzyczko-Walkirio! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że z rozmnożonego Midgardsormra został tylko jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek i Rossweisse-san są pełni energii do walki! W dwójkę pokonali powielonego Midgardsormra! Nie miałem czasu być zszokowanym, ponieważ najgorsza z możliwych rzeczy miała mieć miejsce tuż przed moimi oczami.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Szczeniak Fenrira zaraz rozszarpie swoimi kłami Akeno-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przenikliwy odgłos wbijania się kłów w ciało! Tym, który został ugryziony, był –Barakiel-san!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san został ugryziony, gdy zasłonił Akeno-san własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gough!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew….. Z jego ust wypłynęły duże ilości krwi. Równie wiele krwi wyciekło z jego rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę stracić także i ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przybrała wyraz twarzy, jakby nie rozumiała co się  dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzyłem szczeniaka Fenrira, że aż poleciał w tył! Uwolniony w ten sposób Barakiel-san cofnął się do tyłu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! – zawołałem stojącą niedaleko Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia stworzyła zieloną aurę i wysłała ją w kierunku Barakiela-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san ogarnęło zielone światło, a jego rany powoli zaczęły się goić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jego krwawienie powinno ustać. Jednak ciężko mu będzie wrócić natychmiast do walki. Ilość utraconej wytrzymałości była równa ilości utraconej krwi. Sporo krwi stracił zwłaszcza wtedy, kiedy potwór wyciągnął kły z jego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ja……Ja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczęła mocno panikować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Weź się w garść, Akeno. Bitwa jeszcze się nie skończyła – powiedział Barakiel-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Akeno-san. Nie płacz proszę. W porządku. Ochronię cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak coś, co chciałbym potwierdzić. Czy Akeno-san naprawdę nienawidzi swojego ojca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę po prostu wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po cichu użyłem Poligloctwa na piersiach Akeno-san. Dzięki temu piersi Akeno-san powinny ujawnić jej sekret tylko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, cycuszki Akeno-san. Powiedzcie mi, czy Akeno-san naprawdę żywi żal do Barakiela-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san nie odpowiedziały mi. Nie powiecie mi chyba że to nie działa? Albo że jest tak zszokowana, że nawet jej piersi nie powiedzą mi o czym myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle piersi przemówiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie jestem piersiami Himejimy Akeno. –Jestem świętym duchem piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………Kim ty u diabła jesteś!? – zapytałem zszokowanym głosem, wskazując piersi Akeno-san.    &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Akeno-san i Barakiel-san aż się wzdrygnęli, gdy usłyszeli mój krzyk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, uspokój się. Używam dziewczęcych piersi jako medium, aby z tobą porozmawiać.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san zaczęły mówić najdziwniejsze rzeczy pod słońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
E-eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!? Co to dokładnie ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, kim ty jesteś!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem Świętym Duchem służącym Chichigami-sama&amp;lt;ref&amp;gt;Chichigami oznacza, Boga Piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. –Bogowi rządzącemu piersiami. Przyzwało mnie twoje pragnienie piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Więc moje Poligloctwo połączył się z innym kanałem!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za absurd! Coś tak szalonego może się w ogóle stać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S..Staruszku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin który jest w samym środku walki z Lokim! Myślę, że w sytuacji takiej jak ta powinienem zwrócić się do byłego Smoczego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Znów coś się stało!? Czy to kolejne piersi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż był w środku swojej bitwy, spojrzał w moim kierunku, gdy usłyszał mój spanikowany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z której mitologii pochodzi bóg o imieniu Chichigami-sama!? – zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna szczęka staruszka opadła aż do ziemi, kiedy usłyszał moje pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili milczenia zaczął krzyczałeś w kierunku Buchou:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………! Rias-ojouuuuuuuu! Możesz wyleczyć głowę tego gośsciaaaaaaaaaa!? Źle z niąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Mylisz się, staruszku! Jestem normalny! Normalny, mówię ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pohamuj swoje żądze! Masz omamy słuchowe! Aaach, wiem co się stało! Zatruty kieł Fenrira uszkodził rozum Sekiryuuteia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także błędnie uznała, że mój mózg doznał uszkodzeń! W dodatku zatruty kieł Fenrira nawet mnie nie tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecznicza aura Asi otoczyła moją głowę. Dziękuję ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście w błędzie! Piersi Akeno-san powiedziały że są Świętym Duchem Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem jakoś im to wytłumaczyć, jednak Barakiel-san przemówił do mnie trzęsącym się głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty….! Mówisz o mojej córce coś tak absurdalnego…..!? Niech cię cholera, Biuściasty Smoku…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stracił nad sobą panowanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta Błyskawica przebiegła przez jego ciałoooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu, lecznicze światło ponownie okryło moją głowę. Dziękuje ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[N-nie, posłuchajcie mnie wszyscy. Ja także słyszałem głos tego samozwańczego Świętego Ducha Piersi…. Wyczuwam moc świata, którego nie znam. Wiem że to niefortunne, ale wygląda na to, że do mojego gospodarza przybył posłaniec boga z innego świata.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że usłyszeli wszyscy, dzięki czemu mnie poparł! Aaaaaaaach! To czego najbardziej potrzebujesz to partner, na którym naprawdę możesz polegać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bzdura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig też ma coś nie tak z głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Nie wierzą zarówno mnie jak i Ddraigowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Uoooooooon! Nikt nie wierzy Biuściastemu Smokowi! To nie moja wina, tylko mojego partnera, mojego partneeeeera!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig się rozbeczał! Ostatnio za często zdarza mi się doprowadzać cię do płaczu....... Wybacz mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem lecznicze światło trafiło klejnoty w mojej zbroi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia-chan! Jestem w pełni zdrów! Moje punkty życia są na maksymalnym poziomie! Czy to za mało!? Czy ciągle wyglądam, jakbym potrzebował leczenia!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Księżniczko Przełączenia! Pozwól mu użyć swoich „przełączników”! Chyba ich teraz potrzebuje, czyż nie!? – powiedział Bikou do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Czy to prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuuuuh!? Myślałem że wkurzy się na Bikou, ale czyżby przekonała się do jego propozycji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, słuchaj uwaznie, Chichiryuutei.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san ponownie do mnie przemówiły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym kogo nazywasz Chichiryuutei! Cholera! A ty skąd znasz to imię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wsłuchaj się w prawdziwe myśli tej kapłanki i wezwij moc Chichigami-sama.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca to wszystko rozumiem, ale czyż to nie jest niesamowite?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichigami-sama jest bardzo miłosierny i chroni tych, którzy pożądają piersi.]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie rozumiem. To nie ma żadnego sensu! A-ale prawdą jest, że chce poznać prawdziwe uczucia Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc, Święty Duchu-san. Możesz zrobić tak, że tylko ja, Akeno-san i Barakiel-san będziemy znali jej prawdziwe uczucia?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
[Dobrze. –Posłuchaj więc uczuć tej dziewczyny.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zamknąłem oczy, w moim umyśle pojawiła się pewna scena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem śpiewny głos małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[-Gdzie jesteś ~ Higo ~Gdzie jest Higo.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogrodzie małego, jednopoziomowego domu, mała dziewczynka grała w maritsuki&amp;lt;ref&amp;gt;Maritsuki to tradycyjna japońska gra w piłkę.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, gdzie jesteś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która wyglądała zupełnie jak Akeno-san, zawołała małą dziewczynkę. Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawołana przez swoja matkę Akeno-san wpadła w jej ramiona i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała jedwabiste czarne włosy i wyglądała na dobrą matkę. Jest piękna, ale czuło się jakby miała zaraz zniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama. Czy Tou-sama wróci dzisiaj?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara, Akeno. Chcesz gdzieś wyjść ze swoim Tou-sama?]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na pytanie swojej mamy, Akeno-san uśmiechnęła się szczęśliwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli wróci wcześniej, to pojedziemy razem autobusem na zakupy!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłam samotna.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie był……głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena się zmieniła, tym razem Barakiel-san i mała Akeno-san brali razem kąpiel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja lubię skrzydła Tou-sama. Są czarne, ale jedwabiste i takie same jak Akeno&amp;lt;ref&amp;gt;Jakby ktoś nie zauważył, mała Akeno mówi o sobie w trzeciej osobie.&amp;lt;/ref&amp;gt;!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_251.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Rozumiem, dziękuję ci, Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłoby dobrze, gdyby Tou-sama był zawsze ze mną.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na werandzie domu, mama zaplatała włosy małej Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, Kaa-sama. Czy Tou-sama lubi Akeno?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, oczywiście że lubi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej mama uśmiechała się, gdy delikatnie zaplatała jej warkocze.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Mogłam zobaczyć Tou-sama tylko czasami.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena zmieniła się dramatycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnętrze zużytego pokoju. Japońska szafa leżała przewrócona na podłogę, w której ziała potężna dziura. Stół był wywrócone, a stojące nam jedzenie rozrzucone dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W całym pokoju panował bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będę musiał zabrać ci to dziecko. Ona jest córką znienawidzonego, złego czarnego anioła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilki ludzi wyglądających na adeptów otaczało Akeno-san i jej matkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie pozwolę wam tknąć tego dziecka! To moja ukochana córka! Także dla niego! Nigdy! Z pewnością nie pozwolę wam jej tknąć!] &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Matka Akeno-san krzyczała, jakby próbowała ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Wygląda na to że ten czarny anioł splugawił również ciebie. Nic nie można na to poradzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Adept dobył katany i wzniósł ją do cięcia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-samaaaaaaaaaaaaa!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie pojawił się Barakiel-san, cały pokryty krwią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabił wszystkich adeptów, aż jego ciało było skąpane we krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama! Nieeeeeeee! Kaa-samaaaa!]  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Akeno-san……trzęsła się nad ciałem swojej martwej matki i płakała głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Shuri….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san próbował dotknąć dłoni swojej żony trzęsącymi się rękami….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie dotykaj jej!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała Akeno-san skierowała swój gniew przeciwko ojcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dlaczego!? Dlaczego nie zostałeś z Kaa-sama!? My zawsze, zawsze na ciebie czekałyśmy, Tou-sama! Gdyby Tou-sama tu był, to wtedy Kaa-sama nie umarłaby!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ci ludzie tak powiedzieli! Tou-sama jest złym, czarnym aniołem! Powiedzieli że czarne anioły są złymi ludźmi! Powiedzieli że jestem złym dzieckiem, ponieważ także mam czarne skrzydła! Gdyby Tou-sama i ja nie mielibyśmy czarnych skrzydeł, to wtedy Kaa-sama by nie umarła! Nienawidzę! Nienawidzę tego! Nienawidzę tych czarnych skrzydeł! Nienawidzę cię! Nienawidzę wszystkich! Nienawidzę ich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Wiedziałam że to nie była wina Tou-sama. Ale…. Gdybym tak wtedy nie myślała, to mój umysł by nie przetrwał…..Ponieważ jestem…….słaba……. byłam samotna……i chciałam abyśmy mogli żyć sobie w trójkę…..&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy usłyszałem w myślach głos matki Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to bardzo delikatny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cokolwiek się stało, proszę, uwierz w swojego Tou-sama. Do dziś skrzywdził wielu ludzi. –Ale wiesz…]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogła być halucynacja. Jednak moje oczy nie mogły tego jasno zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matka Akeno-san delikatnie przytuliła swoją córkę i Barakiela-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Naprawdę kocha ciebie i mnie. Dlatego proszę cię, Akeno, też go kochaj.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odzyskałem przytomność, stojąca obok mnie Akeno-san roniła obficie łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaa-sama……! Ja…….! Ja chcę częściej spotykać się z Tou-sama! Chcę żeby Tou-sama częściej głaskał mnie po głowie! Chcę się częściej z nim bawić! Tou-sama…… Tou-sama i Kaa-sama….. Chciałam aby nasza trójka mogła za sobą żyć…..!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwe uczucia, które Akeno-san ukrywała w swoim wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta scena z przedtem została pokazana tylko mnie, Akeno i Barakielowi-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy leżący na ziemi Barakiel-san usłyszał wyznanie Akeno-san, także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Shuri…….i ty……. Nie było nawet jednego dnia, w którym bym o was zapomiał.  &lt;br /&gt;
     &lt;br /&gt;
Wyciągnął w stronę Akeno-san trzęsącą się dłoń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wzięła ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Tou-sama.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLAAAAAAAAAAASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy klejnot na moje Zbroi Łuskowej Boosted Gear zaczął świecić, a Mjölnir zaczął emanować silnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mogłem wyczuć coś naprawdę silnego! Co to jest…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichiryuutei. Słyszysz mnie, Chichiryuutei?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos Świętego Ducha, dobiegający z piersi Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ocaliłeś uczucia tej dziewczyny oraz jej piersi. Teraz dam ci boską ochronę od Chichigami-sama….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura eksplodowała z każdej części mojej zbroi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Słuchaj uważnie Biuściasty Smoku. Mocy danej ci przez Chichigami-sama możesz użyć tylko raz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, jeśli dostanę moc, to nie będę prosił o nic więcej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pulsowanie które czułem od Mjölnir nie jest normalne. Wyczuwałem coś, co przewyższało moc, którą dysponowałem ja i Vali! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam boską moc, której nie znam. Chichigami……z innego świata? Obecny Sekiryuutei z pewnością jest pełen tajemnic! – powiedział Loki unosząc swoją szatę.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jego cień znów się rozprzestrzenił! A z niego….. wyłoniła się kolejna grupa Midgardsormrów! Ciągle jakieś zostały!? Tym razem jest ich pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę zacięta bitwa! Jej końca wciąż nie widać! Nigdy bym nie pomyślał, że walka z pojedynczym bogiem i jego podwładnymi będzie taka trudna! Kolejno pojawiające się szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry! Łzy feniksa i leczenie Asi w końcu przestanie wystarczać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś się stało. Byłem oszołomiony, ale przde mną pojawił się czarny kolor.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ziemi wyłoniło się coś, co wyglądało jak czarny ogień i kręcąc się pochłonął Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co to znowu za jeden? Czyżby to tym razem był shirigami &amp;lt;ref&amp;gt;Po japońsku oznacza to Boga Pośladków&amp;lt;/ref&amp;gt;!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Czy to czarna aura otchłani!? Czyżby to Więzienny Smok Vritra!? – krzyknął staruszek Tannin. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vritra? To Saji! Jeśli się nad tym zastanowić, to z pewnością przypomina to jego aurę. Ale przecież on nie dysponuje ogniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ziemi pojawił się gigantyczny magiczny krąg. Z jego środka wyłoniły się płomienie, które przybrały kształt smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyoudou Issei-kun. Słyszysz mnie? Jestem Shamhaza, wicenaczelnik Grigori.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze słuchawki którą na wszelki wypadek miałem w uchu usłyszałem nieznajomy głos. Och, to osoba z tego samego miejsca gdzie jest Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, witam. To ty wysłałeś tego wielkiego czarnego smoka, Shamhaza-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Azazel powiedział abym wysłał Saji&#039;ego-kun do tego miejsca, gdy jego trening dobiegnie końca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to naprawdę!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O rany, on jest zupełnie jak ognisty smok. Jest czarny jak smoła. Ten czarny ogień wygląda, jakby miał smoczy kształt. Więc to jest Vritra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, wygląda na to że Azazel pomylił się i czegoś tam nie dopatrzył. Zaczęliśmy go trenować i tak się ten trening skończył. Czas jednak nadszedł, więc wysłaliśmy go w takim stanie. Cóż, wygląda przynajmniej na to, że potrafi rozróżnić sojuszników od wrogów.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uważacie ze to w porządku!? Hmm. Upadłe anioły są naprawdę odważne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co wyście z nim w ogóle zrobili? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wcisnęliśmy w niego wszystkie Boskie Dary rodzaju Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliście coś aż tak lekkomyślnego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się wymuszenie, a wicenaczelnik kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kiedy Vritra został zabity i zapieczętowany w Boskim Darze, jego dusza rozszczepiła się na wiele kawałków. Dlatego jest wielu posiadaczy  Boskiego Daru rodzaju Vritry. Ale jeśli je pogrupujesz, to powstaną z nich cztery typy Lina Absorpcji, Płomień Czarnego Błysku, Wyczyszczenie Pola i Więzienie z Cienia. Były one ukryte u różnych posiadaczy, różniących się od siebie. Nasza organizacja, Grigori, zdobyła je wszystkie i wcisnęła w Saji&#039;ego-kun. Efektem kontaktu z tobą jest przebudzenie się świadomości Vritry, więc Azazel przewidział, że te wszystkie Boskie Dary Więziennego Smoka mogą stać się jednością.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to dlatego Sensei zabrał ze sobą Saji&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skutkiem połączenia Boskich Darów jest przebudzenie świadomości Vritry. –Jednak przez to ponowne przebudzenie wszedł w tryb berserka. Wygląda jednak na to, że świadomość Saji&#039;ego-kun’s ciągle tam jest, powinien ci więc odpowiedzieć, jeśli przemówisz do niego przez Ddraiga. Zostawiam więc resztę tobie. Będziesz to w stanie zrobić?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, spróbuje to jakoś ukrócić. Jeśli coś się stanie, zatrzymam Saji&#039;ego siłą.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji…. Czarny ogień Vritry całkiem pokrył Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira oraz rozmnożone Midgardsormry i unieruchomił ich. Płomienie poruszały się, jakby potrafiły myśleć, przez co wyglądały jak wąż, który ich wszystkich oplatał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Co jest z tym ogniem!? Nie mogę się ruszyć! ………Ngggh! Czyżby moje moce były mi powoli zabierane!? T-to moc czarnego smoka!? Słyszałem ze jest smoczym królem, ale nie powiecie mi chyba że to jest właśnie to? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Loki zaczął panikować. Szczeniaki Fenrira i pomnożone Midgardsormry szalały wewnątrz ognia, ale nie były w stanie się z niego uwolnić.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Vritra miał więcej umiejętności specjalnych, niż bezpośrednich ataków. Może i ma najsłabszą moc spośród wszystkich Smoczych Królów, ale jeśli chodzi o różnorodność i wielość technik, to jest najlepszy wśród nich!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To niesamowite. Umm, wicenaczelniku, skoro jest więcej Boskich Darów rodzaju Vritry, to nie możesz ich produkować masowo tą sama metodą? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zero szans na powodzenie czegoś takiego. Takie zabawy są bardzo niebezpieczne i można zginąć, jeśli coś pójdzie nie tak. Ale w tym przypadku, jako że ty i Saji-kun jesteście przyjaciółmi i rozumiecie się nawzajem, dzięki czemu dusza Vritra cudem została wskrzeszona. Ale trudno byłoby wytworzyć to zjawisko w ten sam sposób. Tak przy okazji, nawet jeśli zyskał nowe umiejętności, to śpiące w jego wnętrzu zła figura nie ulegnie zmianie. Bądź co bądź, jego podstawą umiejętnością jest w końcu Lina Absorpcji. Zdolności jego ciała także pozostaną takie same.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Saji także ma limity huh. Moc Vritry z pewnością osiągnęła kłopotliwy poziom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Poza tym Saji-kun nie będzie w stanie utrzymać tej mocy zbyt długo. Pokonaj wrogów póki są unieruchomieni.]   &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Mjölnira w dłoń i zmieniłem go w gigantyczny młot! Jaki lekki! Rozumiem, coś tam powiedziano, że pierwotnie miał być lekki jak piórko! O to chodziło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Bikou! Szczeniaki Fenrira nie mogą się ruszać z powodu ognia! Zakończmy to w jednej chwili!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja słowa do tej dwójki….Nie, wszyscy się zgodzili i skierowali swoje ataki przeciwko szczeniakom Fenrira oraz rozmnożonemu Midgardsormrowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonam wszystkich wrogów Odyna-sama! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rosswiesse-san aktywowała dookoła siebie magiczne kręgi i rozpoczęła losowe ataki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiły prosto w szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra, którzy nie mogli się teraz ruszać i zadały im obrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Z powodu mocy Saji’ego zostali pozbawieni własnych mocy, przez co stawali się coraz słabsi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji, słyszysz mnie?]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem skontaktować się z Sajim, który przybrał posta tego czarno-ognistego smoka, używając w tym celu mojego Boskiego Daru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..Uu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Dostałem odpowiedź!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji. To ja, Ise.]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyo….Hyoudou…..? Co się właśnie ze mną stało……..? Nie wiem dlaczego, ale jest mi strasznie gorąco, zupełnie jakbym płonął…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Postaraj się oprzytomnieć! Miałeś świetne wejście, więc wypełniaj swoją rolę do końca, aż będzie po nich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Co powinienem zrobić?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co widzisz dookoła?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……W środku czarnego ognia, widzę gigantyczne wilki i długie, chude smoki….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Powstrzymuj ich tak dalej. Myślę że to w porządku, jeśli tak myślisz. W każdym razie myśl mocno! Widzisz jakiegoś humanoidalnego wroga?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Znalazłem. ……..Wyczuwam od niego tajemniczą, magiczną moc. Próbuje wydostać się z tego ognia…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ten gość jest szefem! Nie pozwól mu uciec! Myśl mocno i nie pozwól mu się wyswobodzić! Resztę zrobię ja! Zakończę to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem mocniej młot w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK! BLASK!&#039;&#039;     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem przebiegnie przez niego piorun. Nie chybię! Przyłożę mu z całej siły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach z maksymalną mocą i rozłożyłem na całą szerokość moje smocze skrzydła, po czym ruszyłem do szarży na wroga! Cel jest tylko jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bóg Zła, Loki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wystrzelił magicznym atakiem z dłoni! Nie jestem w stanie tego teraz uniknąć! Chcę użyć młota jako tarczy, ale jeśli jego moc zniknie to nic nie zostanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjąłem atak Lokiego na siebie! ……To bolało! Przez to moja zbroja całkiem popękała! Atak dosięgnął mojego ciała pod zbroją. Poczułem intensywny ból w klatce piersiowej, brzuchu, biodrach i nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem oberwałem w hełm! On też uległ zniszczeniu, przez co moja głowa znalazła się na widoku! Cóż, Nie mogę się zatrzymać tylko dlatego, bo lepiej widzę! Mogę również powiedzieć, że zacząłem krwawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na stworzenie nowej zbroi i wyleczenie ran! Będę szarżował w ten właśnie sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki przełamał ognistą blokadę Saji’ego! Cholera! Jest bogiem, nawet jeśli jest zły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz że Lokiego można zatrzymać w ten sposób!?    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wzbił się wysoko pod niebiosa! Próbuje nam uciec! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrzymaj się natychmiast! – rozdarłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się, gdy usłyszał mój krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei huh. Jednak to daremne. Teraz się wycofam. Fuhahahahaha! W każdym razie, pojawię się po raz trzeci i sprowadzę chaos- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Błyskawice błysnęły, a jedna, szczególnie duża, okryła Lokiego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem….Akeno-san i Barakiel-san trzymali się za ręce. –Obydwoje mieli czarne skrzydła upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Haha. Niesamowite! Atak Świętą Błyskawicą w wykonaniu ojca i córki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C…coś ty zrobił!?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki poleciał w dół, wlokąc za sobą warkocz dymu! Nie zadało mu to szczególnie dużych obrażeń, ale zatrzymało to jego ruchy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarny ogień ponownie okrył Lokiego!Świetnie zgranie w czasie, Saji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Ognista bariera, przez którą już raz się przebiłem!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był zszokowany, ale Saji ma równie silną wolę co ja, więc tak łatwo się nie podda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Zrób to, Hyoudou!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zostaw to mi Saji! Wziąłem na niego cel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem mój młot natychmiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaast!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaaaaaaaaaaa! Mój styl Mjölniiiiiiiiiira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obuch gigantycznego młota całkiem pokrył ciało Lokiego kiedy w niego uderzył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraaaaaaaaaaz! Zróbmy to, Ddraig &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przetransferowałem do Mjölnira moją zwiększoną moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle…. Młot stworzył niesamowita błyskawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super specjalne uderzenie pochłonęło Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Lokiego……..wydobyły się wstęgi dymu. Jego ciało już się rozsypało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkiem już zmaltretowany Loki padł na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Powód dla którego wspomniany w „Biblii” Bóg pozostawił zjawisko zwane Łamaczem Ładu……i broń zwaną Longinusem, która może zabić Boga bez pozbycia się ich……. Czyżby spodziewał się, że stanie się coś takiego……? Dlaczego pozostawił ludziom możliwość zabijania bogów…….? – po wypowiedzeniu tych słów, Loki całkiem stracił przytomność.&lt;br /&gt;
      &lt;br /&gt;
W tym samym czasie szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry także zostały pokonane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To było wspaniałe, Chichiryuutei. będę wyczekiwać kolejnego spotkania z tobą.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, głos Świętego Ducha Piersi oddalał się coraz bardziej. Czyżby jego rola już się tu skończyła? Nie, początkiem czego u diabła było jego pojawienie się!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Ja….naprawdę zaczynam być coraz bardziej związany z nieznanymi rzeczami…. Chcę się stać silniejszy na mój własny sposób, ale podobne rzeczy już mi się przytrafiają, więc proszę, oszczędźcie mi już ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem to mocno do Boga Piersi, który pojawił się jako bóg z innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docuciłem mojego przyjaciela, który leżał nieprzytomny na środku pola bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał już swój normalny wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naa….To ty Hyoudou? Co z bitwą?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał przytomność, ale jego ciało dalej nie było w stanie się ruszać. Wezwałem Asię kazałem jej go uleczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji podniósł się, a wtedy do niego przemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec. Wydarzyło się wiele rzeczy, ale zwyciężyliśmy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Przez większość czasu byłem nieprzytomny…. Słyszałem jednak twój głos. Byłem szczęśliwy. Kiedy cierpiałem przez to że moje ciało płonęło, dobiegł mnie twój głos. Dało mi to dużo moralnego wsparcia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, możesz na mnie polegać. Ale będzie ciężko, jeśli oszalejesz w ten sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie? Czy ja oszaleję? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale dzięki temu wygraliśmy. Byłeś wspaniałym wsparciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na to że Saji poczuł ulgę gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie dbam o to. Jednakże.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji rozejrzał się dookoła po pobojowisku. Miejsce walki było ruiną. W ziemi ziało kilka kraterów i wyglądało zupełnie inaczej niż przedtem. Można było odnieść wrażenie, że przetoczyły się przez nie dwie wojny światowe naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie cieszyli się ze zwycięstwa. Xenovia i Irina siedziały wyczerpane na ziemi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członków drużyny Vali’ego nigdzie nie było widać. Musieli się stąd wynieść, zanim to zauważyliśmy. Nie ma co, potrafią znikać bez śladu. Vali też nie wrócił. ……Wygrał? Nie sądzę aby dał się zabić…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Loki został schwytany, Rossweisse-san zapieczętowała go przy użyciu nordyckiej magii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młot nazywany Mjölnirem ma niesamowitą moc, nawet jeśli jest tylko repliką. Cóż, to także zasługa moich pomnożonych mocy, że byłem w stanie pokonać boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wiele razy walczyłeś w podobnych bitwach, prawda? Rzeczy takie jak  Bóg, Maou, Dwa Niebiańskie Smoki i cała reszta – Saji powiedział to takim tonem, jakby mnie podziwiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dużo rzeczy przytrafiło się naszej grupie. Ludzie mówią że to moc Sekiryuuteia ich tak przyciąga, ale tyle razy byłem bliski śmierci. Jak się nad tym zastanowić, muszę przechodzić przez tego typu rzeczy od kiedy zostałem diabłem. Czyż nie walczyłem już wystarczająco dużo przeciwko legendarnym istotom? Nie przetrwam, choćbym ni wiem ile miał w tym momencie życia…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego właśnie jesteś niesamowity. Byłem tak przerażony zanim trening się zaczął, że aż się trząsłem. Naprawdę chciałem wrócić do domu. Ale gdybym uciekł nie mógłbym spojrzeć w twarz Kaichou i pozostałym……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w podobnej sytuacji. Jestem przerażony że nie mogę kontynuować. –Ale muszę to zrobić. Wygląda na to że moja droga do zostania królem haremu jest długa i wyboista, muszę więc pokonać nie jedną przeszkodę na niej. Dla tego muszę przystosować się do mocy Sekiryuuteia oraz kilku innych, a następnie stworzyć moja własną. –Jest wiele rzeczy które chcę osiągnąć w rzeczywistości i które chcę chronić. Muszę do nich dążyć choćby nie wiem co. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie pasuje do ciebie. Nawet jeśli jesteś sukebe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! – Asia uśmiechnęła się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to ze Saji jest już wyleczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia, możesz zając się ranami pozostałych? Mnie możesz zostawić na koniec. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, zrozumiałam. Ale proszę, nie przemęczaj się i odpocznij. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia zgodnie z moimi słowami poszła w stronę naszych towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise – dobiegł mnie głos Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkarłatnowłosa Onee-sama patrzała w stronę Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Akeno-san pomaga wstać Barakielowi-san. Jego rany zostały uleczone przez moce Asi, ale myślę że wykorzystał też inne czynniki. Stracił przecież tyle krwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie w stanie sama utrzymać tak dobrze zbudowanego faceta.. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wiedziałem, co Buchou starała się mi powiedzieć. Zrozumiałem Oneesama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Akeno-san i Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem go pod ramię bez jednego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Chichi….Nie. Hyoudou Isseiu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san spojrzał zszokowanym wzrokiem. Najwyraźniej nie spodziewał się pomocy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Próbowałeś właśnie nazwać mnie Chichiryuutei, prawda? Cóż, właściwie to nie mam nic przeciwko.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Nie zjadam piersi – powiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na zawstydzonego. Więc nawet Barakiel-san może przybrać taki wyraz twarzy huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M..moja córka. -Lubisz Akeno? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Bardzo ją lubię. Myślę ze jest miłą i godną zaufania damą – odpowiedziałem natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tylko mi się wydaje, czy Barakiel-san wygląda na naprawdę szczęśliwego po tym co usłyszał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, która także pomagała podtrzymywać Barakiela-san, miała bardzo czerwoną twarz. Cóż….Ahahaha….Nawet ja stanę się nagle nieśmiały, jeśli będziesz reagować w taki sposób……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .….Rozumiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san wyglądał na zadowolonego. Następnie za pomocą magicznego kręgu wysłaliśmy go do jego towarzyszy, którzy czekali gdzieś jako rezerwowe wsparcie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, Hyoudou Issei. Dalej się możesz ruszać, prawda? Musimy teraz naprawić to pole bitwy. Trzeba będzie odrestaurować podłoże – wezwał mnie staruszek Tannin, zmuszając w ten sposób to pomagania mu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem pomóc przy naprawie dziury którą zrobił Vali, więc pracowałem nad tym do rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Vali, ty idioooooooooto! Dokąd poszedłeś!?  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca|podrozdziału Nadzorca]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254675</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254675"/>
		<updated>2013-05-27T18:29:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę zrobić Oppai Maid Café&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai Maid Café, w planach Iseia miało być pewnie skrzyżowaniem Oppai Pubu z Maid Café. Czym są Oppai Puby pisałem już w którymś z wcześniejszych przypisów, zaś czym jest Maid Café, wie zapewne każdy fan anime, mang i kultury japońskiej......&amp;lt;/ref&amp;gt;! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odrzucone! – Buchou odrzuciła moją propozycję z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas dzisiejszych zajęć klubowych dyskutowaliśmy nad tym, co zrobimy podczas szkolnego festiwalu. Obecnie jesteśmy co prawda bardzo zajęci, ale musimy coś wybrać. Wolno nam było przyjść do szkoły tylko dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją propozycją była maid-café! Oczywiście z piersiami Buchou i Akeno-san. Jeśli zrobimy kawiarenkę, w której pokojówkami będą Dwie Wielkie Onee-sama, to staniemy się największą atrakcją szkolnego festiwalu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zrobimy coś takiego, to wtedy wszyscy faceci zobaczą piersi Buchou i Akeno-san, wiesz o tym? – Kiba zwrócił wagę na coś bardzo istotnego!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komentarz Kiby naprawdę mnie zszokował. T-to prawda. Wtedy jacyś dranie mogliby sobie oglądać piersi Buchou i Akeno-san! Nie pozwolę na to! Tylko mnie wolno się cieszyć ich wdziękami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ku, szkoda. A może by tak Nawiedzony Dom Piersi…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz tylko o takich rzeczach, ty Dosukebe-senpai&amp;lt;ref&amp;gt;Dosukube oznacza super-zboczeńca&amp;lt;/ref&amp;gt;? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Koneko-chan była zdumiona moimi głupimi propozycjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się rozczarowany, aż Buchou przemówiła do mnie z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, dzięki zboczonej atrakcji faktycznie możemy zyskać wielu klientów. Jednak nauczyciele i samorząd uczniowski nigdy nam nie pozwolą zorganizować czegoś takiego..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, marsz rację, zdecydowanie jest tak jak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie zrobimy? Może to samo co rok temu? Ale Buchou odrzuciła ten pomysł, mówiąc „Nie chcę dwa razy robić tej samej rzeczy”. No i nie może to być nic zboczonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nad tym zastanowić, to inne kluby robią właśnie maid-café. Mogliśmy ich pokonać, nawet gdybyśmy zrobili to samo. Dziewczyny z naszego klubu są w końcu najpiękniejsze w całej szkole.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie chciała jednak naśladować innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pytała o zdanie każdego członka klubu, to nikt nie podsunął nic dostatecznie ciekawego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytoczę tutaj naszą cechę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badania Klubu Okultystycznego….Nie są zbyt interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy sławni z powodu Dwóch Wielkich Onee-sama, słodkiej lolitki Koneko-chan, pięknego tria z drugiego roku, w skład którego wchodzą Asia, Irina i Xenovia, Gaspera, który jest popularny w niektórych grupach facetów oraz oczywiście idola uczennic, Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Mamy też największego zboczeńca w szkole, czyli mnie. Tak. Wszyscy poza mną są popularni…. Cholera, chce mi się płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwileczkę. Nie licząc mnie i Kiby, pozostali członkowie klubu są popularni wśród facetów. Na swój sposób Gasper też może być uważany za dziewczynę. Słyszałem że spędza dużo czasu z koleżankami ze swojej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny martwią się o Gaspera, że faceci mogą mu coś zrobić, jeśli trafi pomiędzy nich, więc wszystkie na niego uważają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..A może urządzilibyśmy konkurs, na najpopularniejszą dziewczynę z Klubu Okultystycznego? – wyrwało mi się to całkiem bezmyślnie…..dziewczyny popatrzyły na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też jestem ciekaw, która z Dwóch Wielkich Onee-sama jest popularniejsza~ – powiedział Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san popatrzyły na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja(x2) – oznajmiły to  jednocześnie i znów na siebie spojrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechały się, ale jednocześnie otaczała je taka straszna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Buchou. Czyżbyś coś powiedziała? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też Akeno. Czyżbym usłyszała z twoich ust coś, czego nie mogę zignorować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się że Akeno-san znów zaczyna być taka jak przedtem, ale….. Straszne! To naprawdę przerażające, ponieważ wygląda na to, że ta dwójka zaraz rozpocznie wielką bitwę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto nasze Dwie Wielkie Onee-sama zaczęły się ze sobą kłócić, a nasze zebranie zostało anulowane. Zdecydowaliśmy, że nad naszą propozycją na szkolny festiwal zastanowimy się innego dnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę musimy się na to zdecydować jeszcze przed szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei, który przez cały ten czas siedział w kącie i popijał zieloną herbatę, przypatrywał nam się dotąd w milczeniu, ale teraz zaczął patrzeć przez okno na dwór, gdzie zaczęły już zapadać ciemności. Nagle przemówił do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….A więc nadszedł zmierzch.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to usłyszeliśmy, nasze twarze przybrały poważny wyraz. ……Tak, czeka nas w końcu bitwa z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk szkolnego dzwonu zasygnalizował, że czas klubowych spotkań się już skończył.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciągle za wcześnie na Ragnarok. –Będziemy walczyć ze wszystkich sił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po słowach Senseia poprawiły nam się nastroje, a czas bitwy już nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czas bitwy nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce już zaszło i nadeszła noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy na dachu drogiego luksusowego hotelu, leżącego na przedmieściach, gdzie staruch Odyna spotka się z japońskimi bogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może dlatego że znajdowaliśmy się tak wysoko, wiał taki silny wiatr. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dachach sąsiednich budynków członkowie grupy Sitri trwali w pogotowiu. Byłem nawet w stanie dostrzec z daleka ich sylwetki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji powiedział że pojawi się późno. …….Ciekaw jestem, do jakiego rodzaju treningu go zmuszono…… Saji-kun, niezależnie od tego co robisz, nie pojawiaj się kiedy będzie już „po” bitwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał być pośrednikiem w tym spotkaniu, więc był razem z Odynem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel stał razem z nami na dachu, gdyż miał zastąpić Senseia w tej bitwie. Rossweisse-san także miała nas wspierać w tym starciu. Stała razem z nami, zakuta w swoją zbroję.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaś gdzieś wysoko pomiędzy chmurami szybował sobie staruszek Tannin! Gdyby stanął gdzieś tutaj, to mogłoby to wywołać panikę i chaos wśród ludzi. Rzucono więc na niego zaklęcie, dzięki któremu zwykli ludzie nie byli w stanie go zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna czekali na bitwę w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nadszedł czas. – Powiedziała Buchou patrząc na swój zegarek.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie właśnie się rozpoczęło. Innymi słowy wewnątrz hotelu zaczęła się toczyć bardzo poważna dyskusja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz pozostało tylko czekać, aż „on” przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co zrobimy, jeśli nie przyjdzie tak jak obiecał……? Może przeniknął do hotelu w przebraniu i próbuje zbliżyć się do Odyna……?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żadnych sztuczek huh. Masz mój szacunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się gorzko. Coś się stało? –Kiedy się nad tym zastanawiałem….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE! PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebo nad hotelem zaczęło się zniekształcać i powstała w nim wielka dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dziury wyłonił się…..Bóg Zła Loki i jego gigantyczny popielato-szary wilk, Fenrir!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Pojawili się tuż nad nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel potwierdzony. Misja się rozpoczęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Barakiel-san powiedział to do komunikatora umieszczonego w swoim uchu, jednocześnie duża magiczna bariera otoczyła cały hotel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowodzona przez Kaichou grupa Sitri aktywowała magiczny krąg, aby przenieść nas, Lokiego i Fenrira na pole bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wyczuł to, uśmiechnął się jednak tylko i nawet nie zareagował.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle okryło nas światło…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem przestronne pole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tu pełno skał. Jeśli dobrze pamiętam, to jakaś porzucona stara kopalnia czy kamieniołom. Obecnie nie prowadzi się tu wydobycia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spostrzegłem członków mojej grupy. Dowodziła nimi Buchou, byli wszyscy, łącznie z Iriną. Barakiel-san i Rossweisse-san też tu przybyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna stali w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami natomiast byli Loki i Fenrir. Kiedy tylko to zauważyłem, natychmiast rozpocząłem odliczanie do mojego wejścia w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie uciekłeś – powiedziała Buchou z sarkazmem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam powodów aby uciekać. Wszystkim wam się dostanie, więc kiedy już z wami skończę, będę mógł wrócić do hotelu. Co za różnica, czy stanie się to wcześniej, czy później. Odyn musi zginąć, niezależnie od tego, czy bierze udział w spotkaniu, czy też nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawładnęły tobą niebezpieczne myśli – powiedział Barakiel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niebezpieczny był twój pomysł. Sojusz pomiędzy frakcjami…. Kiedy tylko Trzy Potęgi z „Biblii” zawarły sojusz, wszystko uległo wypaczeniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że nie masz zamiaru z nami rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dłoń Barakiela-san zaczęła się pokrywać świętą błyskawicą. Z jego pleców wyrosło dziesięć czarnych skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje odliczanie się skończyło. Czas na Promocję oraz Łamacza Ładu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu walijskiego Smoka!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sekiryuuteia zmaterializowała się pod postacią czerwonego światła, które okryło moje ciało i zmieniło się w zbroję. Dobra, czuję że moja siła wzrosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Wymycia!!!!!!!!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali także aktywował swoja nieskazitelną białą zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj jednocześnie ruszyliśmy w stronę Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy bóg to zobaczył, roześmiał się z radością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale! Więc Dwa niebiańskie Smoki sprzymierzyły się aby mnie pokonać! Moje serce nigdy wcześniej nie biło tak szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali się poruszył! Ruszył w stronę nieba, zostawiając za sobą zyg-zagowaty ślad i z niesamowitą szybkością zmniejszał dystans, zbliżając się do Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również odpaliłem turbiny na moich plecach i ruszyłem jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uderzał z nieba, a ja ruszałem w stronę Lokiego z ziemi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Połączenie Czerwieni i Bieli! Najprawdopodobniej jestem pierwszy, którego atakują w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był bardzo żywiołowy i aktywował obronne magiczne kręgi, które okryły całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, z magicznych kręgów wyłoniła się ogromna ilość światła, które zmieniło się w wstęgi i ruszyło w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to na wysokopoziomowy atak, który podąża za wrogiem! Wiele wstęg ruszyło w stronę unoszącego się po niebie Vali&#039;ego!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuziny tych ataków ruszył też w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali latał po niebie wyczyniając różne akrobacje, dzięki czemu unikał ataków. Ja parłem do przodu, nie zwracając uwagi na to, czy coś mnie trafi, czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Magiczne ataki trafiały w moje ciało, ale ignorowałem je! Dystans pomiędzy nami coraz bardziej się zmniejszał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem siłę w mojej prawej pięści i frunąłem z pełną prędkością w stronę Lokiego na niskiej wysokości! Z moich pleców wyrosły smocze skrzydła!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szarżuję w stronę Lokiego, a otaczające go magiczne kręgi znikają, robiąc przy tym dużo hałasu! Teraz Vali uwolnił niesamowitą demoniczną moc i zaatakował go…. W jego dłoni było coś jeszcze, poza demoniczną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta nordycka magia, o której tyle czytał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak na początek, oto mój pierwszy ruch. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On strzelił! Natychmiast się stąd wynoszę! To było niebezpieczne! Ten drań zaatakował bez chwili wahania po tym, jak przełamałem obronę Lokiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten atak okrył jedną trzecią tego miejsca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za szalony atak! To oburzająceeeeeeeeeeeeeeeeeeee!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak się skończył, w miejscu gdzie przedtem stał Loki, znajdowała się teraz bezdenna dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie i tak nie włożył w niego wiele siły, ale i bez tego jego moc jest przerażająca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Zauważyłem to po raz kolejny. Mój rywal nie jest normalny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
-! Usłyszałem czyjś głośny śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadpłynął, zobaczyłem unoszącego się w powietrzu mężczyznę. –To Loki. Jego szata była trochę poszarpana, ale wyglądało na to, że on sam nie został zraniony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki potężny atak i nawet go nie zadrasnęło? ……Ten bóg jest naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli sprawy przybierają taki obrót, to będę musiał użyć sekretnej broni! Sięgnąłem po wiszącego przy moim biodrze Mjölnira i przesłałem do niego moją demoniczną moc, aby przybrał stosowny rozmiar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie byłem w stanie go podnieść i zamachnąć się na Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki zmrużył oczy gdy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….. Mjölnir. To kopia? Przynieść tutaj taką niebezpieczną broń. Cholerny Odyn, tak bardzo chce, aby to spotkanie skończyło się sukcesem…….!?    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Bardziej wydawał się wkurzony tym, że Odyn dał nam broń, niż to, że ją mam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie nie byłbym w stanie tego udźwignąć, ale w trybie Łamacza Ładu mogę go bez trudu utrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach, podnosząc przy tym młot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzałem w stronę Lokiego z bardzo dużą szybkością i kiedy cel był w zasięgu mojego wzroku zadałem cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dalej! Piorun który może pokonać nawet Boga! Zrobiłem to krzycząc jednocześnie tak w mojej głowie!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki uniknął tego! W ziemi powstał duży krater…..jednak żaden piorun się nie pojawił!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Co to ma znaczyć? Czy nie powinien pojawić się piorun, który sparaliżuje boga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnąłem nim jeszcze kilka razy…..ale nie pojawił się nawet najmniejszy piorun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może ten produkt ma defekttttttttttttttt?!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Fuhahaha! – Lokiego rozbawiła moja sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo niefortunne. Tego młota może używać tylko ktoś z bardzo silnym i czystym sercem. W twoim muszą więc tkwić jakieś złe myśli, dlatego nie pojawiają się żadne błyskawice. Wiesz że powinien też nic nie ważyć i być lekki jak piórko? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Złe myśli? ………….T-tak, wiem o czym mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem przecież zboczeńcem!! Nie mogę go więc użyć, ponieważ jestem Biuściastym Smokiem?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas abym zaczął atakować na poważnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Loki pstryknął palcami, Fenrir, który dotąd tylko wszystko obserwował, ruszył teraz naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kły które są w stanie zabić nawet Boga. Mój sługa Fenrir ma niezwykłe zębiska! Nawet jedno ugryzienie sprawi, że pożegnacie się ze swoim życiem! Jeśli wasza dwójka uważa że jest w stanie pokonać tą bestię, to atakujecie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki rozkazał Fenrirowi atakować. W tym momencie….-Buchou podniosła rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miau♪ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUIIIIIIIIIIIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie kiedy Kuroka się uśmiechnęła, dookoła niej aktywował się magiczny krąg, z którego wyłonił się wielki i gruby łańcuch! –Był to magiczny łańcuch Gleipnir. Na szczęście dostarczono go nam wcześniej niż to było zakładane, ale ponieważ ciężko  go było nieść, Kuroka ukryła go wewnątrz swojego osobistego terytorium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadzeni przez staruszka Tannin i Barakiela-san  towarzysze moi oraz Vali&#039;ego chwycili  łańcuch i rzucili go w stronę Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahaha! To bezcelowe! Kontr-zaklęcie przeciwko Gleipnirowi już….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując śmiejącego się Lokiego, wzmocniony przez elfy magiczny łańcuch zaczął owijać się dookoła cielska Fenrira, jakby posiadał własną świadomość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOON………….!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny wilk zawył z bólu tak głośno, że aż dookoła rozniosło się echo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —Fenrir schwytany – zameldował Barakiel-san, przyglądając się unieruchomionej bestii.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Udało im się pojmać Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Po prostu idealnie! Mroczne elfy, których nawet nigdy nie spotkaliśmy, odwaliły świetną robotę !  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Fenrir jest unieruchomiony, to grupa może go pokonać tak długo, dopóki nie osłabi swojej czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to znaczy, że pozostał nam już tylko Loki. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Myślałem że bóg zła spanikuje, kiedy Fenrir zostanie unieruchomiony…… Jednak ciągle się śmiał, że aż mnie ciarki przechodziły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby miał jeszcze jakiegoś asa w rękawie? Kiedy byłem pełen podejrzeń, Loki rozpostarł szeroko swoje ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są co prawda gorsi od niego, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolna przestrzeń po obu stronach Lokiego zaczęła się zniekształcać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co? Co on zamierza…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zniekształconych przestrzeni zaczęło się formować „coś” nowego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Popielato-szare futro. Ostre pazury. Pozbawione emocji oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I szeroko rozwarte pyski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sköll! Hati&amp;lt;ref&amp;gt;Sköll i Hati, podobnie jak Fenrir byli potworami z mitologii nordyckiej. Byli oni jego dziećmi (choć niektóre wersje mitu mówią o tym, że byli oni jego braćmi i synami Lokiego) i mieli postać szarych wilków. Sköll co dzień ścigał i próbował podgryzać Sol – Słońce. Hati co dzień w ten sam sposób ścigał Maniego – Księżyc. Według wierzeń, gdy Sköll połknie Słońce, a jego brat Księżyc, nastąpić ma Ragnarök.&amp;lt;/ref&amp;gt;!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawyli głośno w stronę nieba, jakby odpowiadali na wezwanie Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Pokrywające niebo chmury rozproszyły, przez co mogliśmy podziwiać pełnię księżyca, emanującą złotą poświatą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blask księżyca padł na te dwie bestie…..nie, na te wyjące wilki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Fenrir! Niemożliwe! Dlaczego!? Jak!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ich było więcej!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko ja, ale wszyscy wyglądali na zszokowanych. Nie, tylko Vali wyglądał jakby się dobrze bawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa nowe, posłuszne wobec Lokiego Fenriry.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniłem w wilczycę kobietę jötunnów&amp;lt;ref&amp;gt;Jötunnowie byli lodowymi olbrzymami z mitologii nordyckiej, wyjątkowo złymi istotami, które były zawziętymi wrogami bogów i ludzi.&amp;lt;/ref&amp;gt; żyjącą w Járnviðr&amp;lt;ref&amp;gt; Járnviðr, czyli żelazny las - w mitologii nordyckiej mroczny i straszny las, zamieszkany przez wilki i olbrzymki.&amp;lt;/ref&amp;gt;, dzięki czemu mój Fenrir mógł  spłodzić z nią dzieci. Oto właśnie one. Może i nie dorównują siłą swojemu ojcu, ale mimo tego ich kły to poważne zagrożenie. Bez trudu mogą zabić Boga, że o was wszystkich razem wziętych nie wspomnę – przemówił bóg zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Więc Fenrir ma potomstwo……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd u diabła miałem o tym wiedzieć! Midgardsormr nic nam o tym nie powiedział! To musi znaczyć, że ten smok sam o tym nie wiedział! To najgorsze co mogło się stać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód, Sköll i Hati! Ta hołota pojmała waszego ojca! Zróbcie użytek ze swoich kłów oraz pazurów i rozszarpcie ich na strzępy! – Loki wydał rozkaz dwóm Fenrirom!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z odgłosem wiatru oba wilki pomknęły w stronę moich towarzyszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drodze się rozdzieliły, jeden ruszył na drużynę Vali’ego, a drugi na Grupę Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku! Nie mamy więcej łańcuchów! Jedyny który mieliśmy został zużyty na Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph! Zwykłe kundle! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin zionął potężnym płomieniem spomiędzy swoich ust! Wow! Tego oczekiwałem po dawnym smoczym królu! Dzieciaki Fenrira zostały pochłonięte przez potężny ogień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jednak przeszły przez niego, jakby nic się nie stało! Oberwało im się, ale pędziły dalej, jakby nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tych dwóch Fenrirów musi być pokonanych w pierwszej kolejności! Kiedy spojrzałem w kierunku moich towarzyszy, Loki wystrzelił olbrzymią magiczną kulę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUGAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem tego zanim mnie trafiło, ale ten kawałek mojej zbroi, który został draśnięty tym atakiem, uległ całkowitemu zniszczeniu! Byłoby źle, gdybym oberwał tym bezpośrednio! Tak jak myślałem, bóg jest bogiem, nawet jeśli jest Bogiem Zła! Może nawet zniszczyć moją zbroję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie będę w stanie aktywować mojej mocy przepoławiania, jeśli moim wrogiem jest bóg. Będę musiał osobiście zredukować powoli twoją moc!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON! DON! DOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali stworzył magiczne ataki za pomocą swoich demonicznych mocy połączonych z nordycką magią i strzelił nimi. Każdy z nich był niszczony przez magiczne moce Lokiego, ale nie poradził sobie ze wszystkimi, na skutek czego kilka z nich go trafiło. Nie zadały mu jednak żadnych większych obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego oczekiwałem po Hakuryuukou! Wygląda na to że opanowałeś nordycką magię w zaskakująco krótkim czasie, ale….-To ciągle za mało! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Loki wypuścił falę magicznej energii, mającej tęczowy kolor. Vali sprawił że jego skrzydła stały się większe i zapowiadało się, że chce przyjąć atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dzielnik został aktywowany, a siła ataku Lokiego została zmniejszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mogę używać mojej mocy przepoławiania bez dotykania, jeśli atakuję w taki sposób. Sporo mnie to jednak kosztuje.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta sama technika, którą zastosował aby podzielić swoje terytorium? Nawet jeśli to nie zadziała na ciało Lokiego, to zrobi to z jego atakami. Wygląda na to że on również się szkoli i zdobywa nowe umiejętności. Straszne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże kilka ataków Lokiego trafiło Vali&#039;ego i uszkodziło jego zbroję! Zbroja Łuskowa Divine Dividing została ciężko uszkodzona, ale Vali natychmiast ja naprawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goooooooooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też bez przerwy strzelałem w stronę Lokiego moimi specjalnymi Smoczymi Pociskami! Skoro nie mogę użyć młota, to będę go atakować w ten sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk pędził ostro w jego stronę, ale Loki przybrał upiorny wyraz twarzy i odbił mój atak…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prosto w stronę Vali’ego! Pędził w jego stronę z niesamowitą szybkością, ale ten uniknął go z równie szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha. Hakuryuukou ma większą siłę, podczas gdy Sekiryuutei wkłada w swoje ataki więcej serca. Brakuje ci techniki, ale nie mogę cię lekceważyć. Hmmm, niesamowite! Uderzenie które jest wypełnione duchowymi dzwonami ludzkich serc. Ile uczucia wkładasz w obecne ataki?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ręka Lokiego, którą powstrzymał moje ataki, lekko dymiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie jest przeciwnikiem którego nie mogę pokonać, huh. Sam bym sobie nie poradził, ale skoro jest ze mną Vali, to razem powinno nam się udać! Jeśli ciągle mam w sobie trochę energii, to powinienem przesłać ją do moich towarzyszy albo Vali&#039;ego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamiast zajmować się szybkim Hakuryuukou, dobiorę się najpierw do powolniejszego Sekiryuutei! Na wypadek gdybyś przesłał komuś swoją pomnożoną moc! Dlatego ciebie zabiję pierwszego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera, przejrzał moje zamiary!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wycelował we mnie swoją dłoń. –Chce mnie zlikwidować jako pierwszego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Ignorowanie mnie jest czymś, czego nie mogę zaakceptować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali błyskawicznie ruszył się z miejsca i znalazł się za plecami Lokiego, który był zajęty wymierzaniem swojego ataku we mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może go pociągnąć! Vali zebrał w swojej dłoni olbrzymią ilość demonicznej mocy i próbował nią zaatakować! Jeśli trafi, to nawet Loki tego nie…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UGRYZIENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali…..został pożarty przez Fenrira, który nagle się przy nim pojawiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guhaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Vali&#039;ego trysnęła krew! Kły z łatwością zniszczyły białą zbroję, i wbiły się głęboko w ciało mojego rywala. Krew Vali’ego zabarwiła pysk Fenrira na czerwono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było żadne z dzieci Fenrira, tylko on sam. To Fenrir-ojciec! …….Dlaczego on tu jest!? Zauważyłem że nie miał na sobie łańcuchów. Być może.......! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się rozejrzałem, zauważyłem że szczeniaki Fenrira trzymały łańcuch w pyskach! To znaczy że walczyły z moimi towarzyszami i oswobodziły swojego ojca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! Wygląda na to że Hakuryuukou został schrupany jako pierwszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem w stronę Fenrira aby uratować Vali&#039;ego! Przywróciłem młot do oryginalnego rozmiaru. To decydowanie nie idzie tak jak to sobie zaplanowaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali! Jeśli nam tu zginiesz, to nasza strategia nie będzie działać jak należy! Nie chcę się do tego przyznawać, ale twoja moc jest nam potrzebna do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szarża nie wywołała żadnej reakcji, Fenrir przygotował nie nawet na zderzenie ze mną. …….Więc mój atak nie jest nawet przerażający huh!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty cholerny kundlu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go walnąć w nos! –Ale. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzył mnie od dołu swoją przednia łapą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez jakiegokolwiek trudu zniszczyło to moją zbroję….! Ouch…..!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gough! Z mojego brzucha i ust bluzneła krew! Niedobrze. Skoro Vali jest już pokonany, a ja, który jestem jedyną osoba z awangardy też zginę, to… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ngh! Nie pozwolę ci zabić tej dwójki! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin wsparł nas plując kulami ognia! Ten ogień ma szalona masę i temperaturę! Ale jest tak jak się tego spodziewałem, Fenrir nie wykazał nawet najmniejszej chęci do ucieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa potworów! Ich wielkość jest taka sama! W każdym razie smok wygląda na silniejszego od wilka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się piękne wycie! Ogień staruszka został zniszczony przez wycie, które wstrząsnęło cała okolicą! Naprawdę!? To pojedyncze wycie może nawet zniszczyć atak Smoczego Króla!? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir zniknął na moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który brzmiał jakby coś rozdarto! Aż nagle.....!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Guoooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Staruszek został zraniony! Jego krew chlusnęła na całe pole bitwy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszał się z niesamowitą szybkością i wbił w ciało staruszka swoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem sfrustrowany! Legendarny Smok! Mój mentor który mnie trenował! Staruszek który jest taki wielki i silny, a oni znokautowali od tak sobie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem bardzo sfrustrowany. Powiedziano mi że smoki są najsilniejszymi potworami, że są dumne bardziej, niż ktokolwiek inny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący przede mną popielato-szary wilk bez trudu zniszczył moje poglądy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek rozgryzł coś, co ukrywał z tyłu swoich zębów i wypił to wraz z wydobywającą się z jego ust krwią. Wtedy jego rany od razu zaczęły się goić, nieco przy tym dymiąc. Staruszek użył łez feniksa. Tak na wszelki wypadek zaopatrzyli się w nie wszyscy członkowie naszej grupy. Przed bitwą uznaliśmy, że mogą się nam okazać niezbędne.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja tez wyjąłem z zanadrza małą butelkę i skropiłem moje rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SHUUUUU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy feniksy zaczęły zasklepiać moje rany, nieco przy tym dymiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak z pewnością była to niebezpieczna sytuacja. Pazury wbiły się głęboko w moje ciało. Cóż za potężny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarda Zbroja Łuskowa była niczym dla tego wilka! Pancerz Vali’ego też pewnie zniszczył równie łatwo. Równie łatwo zranił staruszka. Kły, pazury i wszystko pozostałe, musiało być u Fenrira bezkonkurencyjne. Jak to możliwe, że poradził sobie z trzema Legendarnymi Smokami i nie został przy tym nawet draśnięty…….!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wilk to z pewnością szalony potwór! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Będący w awangardzie ja i Vali mieliśmy trochę łez feniksa, jednak w jego sytuacji, gdy Fenrir ciągle trzyma zatopione w nim kły, nawet użycie tego specyfiku nic nie da. Najpierw trzeba go będzie uwolnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pokonam Fenrira, jeśli uderzę na niego wprost. Więc jego moc jest równa mocy prawdziwego Ddraiga? Nie mogę w pełni użyć jego mocy, więc walka z nim będzie trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli użyję Niszczycielskiej Furii…….  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To może zadziałać, ale wtedy zginę. Zdecydowanie zginę. …….Muszę to zrobić w najgorszym wypadku. W razie czego powinienem być na to przygotowany. To lepsze, niż gdyby Buchou, Asia i moi towarzysze mieliby zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże w tym tempie będziemy marnotrawić łzy feniksa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko muszę pomóc Vali&#039;emu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro sprawy przybrały taki obrót, to jego też muszę włączyć się do walki przeciwko wam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cień pod stopami Lokiego rozrósł się i przybrał postać gigantycznego węża……nie. Pojawiło się kilka smoków, o długich, szczupłych ciałach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Znam kogoś, kto tak wygląda! Jego wielkość się zmieniła, ale na pewno się nie mylę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc rozmnożyłeś też Midgardsormra! – powiedział staruszek Tannin z odrazą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ma absolutną rację. Wyglądają zupełnie jak Midgardsormr, który przybrał wielkość staruszka i jest ich jeden, dwa, trzy……Pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie naraz zaczęły zionąć ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pokonasz mnie w ten sposób!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozmnożonych Midgardsormrów został zniszczony przez płomienie Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woah! Tak jak myślałem, ogień prawdziwego smoka jest niesamowity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ważniejsze, sytuacja bitwy obraca się na nasza niekorzyść! Ale zdaje sobie sprawę, że wszyscy stają się silni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zepchną nas do defensywy, to będzie to nasza porażka! Musimy atakować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy Bikou i Buchou. Zarówno drużyna Vali&#039;ego jak i grupa Gremory toczyła walkę na śmierć i życie z potomstwem Fenrira. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Błyskawica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san zaatakował szczeniaka błyskawicą, która jest dziesięć razy większa i potężniejsza niż te, których używa Akeno-san. Jednakże….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że dzieciak Fenrira nie zwrócił uwagi na atak, a nawet jeśli otrzymał obrażenia to wrócił do walki! Myślę jednak, że nieźle mu się właśnie dostało…… Jednak jego bitewny instynkt znacznie przerastał nasz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie lekceważcie mojego treningu z Sekiryuuteiem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ścigał szczeniaka z niesamowitą szybkością, wymachując przy tym swoim świętym demonicznym mieczem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz wbił się w głowę potwora i z czoła dziecka Fenrira trysnęła krew. Tak! Tego oczekiwałem po Kibie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guwaa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która próbowała zaatakować, została uderzona łapą! Polała się krew! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina użyła na łez feniksa, rzucając jednocześnie świetlistą włócznią. Nie zadała co prawda żadnych poważniejszych obrażeń, ale powstrzymała potwora na chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany Xenovi natychmiast się zagoiły po tym, gdy zostały skropione łzami feniksa a ona sama powstała, dzierżąc w jednej dłoni Durandal a w drugiej Ascalon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper! Oślep go! Koneko, zaatakuj go wtedy swoim senjutsu gdzie tylko możesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódca, Buchou, wydała rozkazy! Gasper zmienił się w kilka nietoperzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej ej ej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamieniony w nietoperze Gasper zebrał się przy oczach szczeniaka Fenrira i oślepił go! Niezłe wsparcie Gasper!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obniżę jego ki ile tylko będę w stanie! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Dzięki Gasperowi, oczy potomka Fenrir zostały chwilowo unieszkodliwione i Koneko-chan  zaatakowała go! Uderzyła go w łapę tylko raz, ale powinno to wystarczyć. Cios, który był wypełniony senjutsu, przeszedł przez całe ciało i zadał obrażenia źródłu życia. Trudno to uznać za cios krytyczny, jednak powinien wystarczyć, aby wspomóc towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia, zrób to teraz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc rozkaz Buchou, Xenovia przybrała pozę trzymając obydwa miecze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze nie przegrałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepełniony wolą walki krzyk Xenovi rozszedł się echem po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa miecze fala olbrzymiej aury, której już kiedyś użyła przeciwko sługom Diodory, uderzyła w szczeniaka Fenrira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZABAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa święte miecze aura pochłonęła wyrośniętego kundla….. Atak Xenovi zadał mu dwie głębokie rany, ale mimo tego wciąż trzymał się na nogach! Nawet taki atak jest bezużyteczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nie, dopiero teraz zaczęliśmy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUBABABABABAN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba stworzył pod stopami szczeniaka Fenrira mnóstwo świętych demonicznych mieczy, co na chwilę zatrzymało jego ruchy! W tej samej chwili ruszył w jego stronę z boską prędkością, tnąc swoim mieczem! W ten sposób zadał potworowi wiele ran. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK! HUK-HUK-HUK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pioruny Akeno-san także siały spustoszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkowie mojej drużyny są silniejsi od Fenrira! Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak z drugiej strony… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Jak ci się to podoba? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Niedaleko mnie, staruszek Tannin zionął maksymalną mocą swojego ognia na rozmnożonego Midgardsormra! Pole bitwy zmieniło się w morze ognia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ogień wyrządzał ból Midgardsormrom! Tego oczekiwałem po ogniu, którym zionie były Smoczy Król! Midgardsormry obrócą się dzięki temu w popiół. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jeszcze jeden!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek wziął głęboki oddech i zionął kolejnym niesamowitym ognistym podmuchem w stronę rozmnożonego Midgardsormra, którego tym razem siła ataku odrzuciła w dal! W ziemi powstał krater jak po uderzeniu bomby, jednak tego mogliśmy od niego oczekiwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Więc nawet rozmnożony Smoczy Król nie sprosta w walce staruszkowi huh. Tak jak myślałem, staruszek jest silny! Jednak Fenrir-ojciec był za silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rosweisse-san aktywowała nordycką magię i wsparła staruszka Tannina! Magiczne pociski spadły na wroga niczym krople deszczu i wwierciły się w jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, to z pewnością wyrządzi szkody Midgardsormrom. Cóż za wspaniała bitewna dziewica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! Także dla ciebie!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która była naszym logistycznym wsparciem, przesyłała lecznicza aurę tym osobom, które odniosły obrażenia. Efekt tego jest naprawdę wspaniały. Sądząc jednak po wyrazie twarzy Asi, można powiedzieć że jest bardzo zmęczona. Wspiera wszystkich, ale fakt że w tej bitwie może zginąć wywiera na nią presję i ujemnie wpływa na jej wytrzymałość psychiczną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże jej moc leczenia jest źródłem dla naszego życia. Nie możemy w tej bitwie polegać tylko na łzach feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź silna Asia! Jeśli będziesz w niebezpieczeństwie ocalę cię!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Vali&#039;ego wzięła na siebie drugie dziecko Fenrira, które było coraz bardziej przyciśnięte do muru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora ora ora ora!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou co chwila uderzał wroga swoim Ruyi Jingu Bang&amp;lt;ref&amp;gt;Ruyi Jingu Bang oznacza Idealny Złoty Kij, była to broń w kształcie kija, należąca do Sun Wukonga (postaci z „Podróży na zachód”, o której już pisałem), która na zawołanie swojego właściciela mogła się wydłużyć, lub skrócić. Tak, skojarzenia z bronią której używał Son Goku są jak najbardziej słuszne. Wszystkim, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej na temat związku „Dragon Ball” z „Podróżą na zachód, polecam [http://db4ever.com/drukuj-artykul-171-sun-wukong-czy-son-goku.html ten artykuł].&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydłuż się, Ruyi Jingu Bang!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Bikou zamachnął się swoim wydłużonym kijem i uderzył mocno w głowę szczeniaka Fenrira!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhahaha♪ Unieruchomię cię teraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka użyła jakiejś techniki, aby zmienić grunt pod nogami dziecka Fenrira w błoto. Kiedy potwór ugrzązł, pojawił się ktoś, kto ciął go mieczem emitującym ogromne ilości aury. –Był to Artur, miecz Świętego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Na początek wezmę sobie jedno z twoich ślepi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wbił miecz Świętego Króla głęboko w lewe oko potomka Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następne są twoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mu odcinać pazury wraz z kawałami ciała! Uwaaaa! Ten szermierz atakuje bardzo brutalnie! To że ma taką spokojną twarz czyni go jeszcze straszniejszym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -A teraz te niebezpieczne kły! Skoro to miecz Świętego Króla Collbrande&amp;lt;ref&amp;gt; Dodajmy że chodzi tu o Caliburn, oryginalny miecz, którym władał król Artur, często mylnie brany za miecz w kamieniu, gdyż były to dwa zupełnie inne miecze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to bez trudu powinien zniszczyć takiego pospolitego kundla! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż pozbawił potwora kłów, że aż powietrze przy tym wibrowało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GYAOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczeniak Fenrira zaczął wyć z bólu, po tym jak stracił swoje oko, pazury i kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silny.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to są towarzysze Vali&#039;ego huh. Nawet jeśli ich przeciwnikiem był szczeniak Fenrira, to ich moc jest naprawdę nienormalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zabrał tylko tą trójkę, bez ciężkich przejść…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, niesamowite było to, że dalej byli w stanie walczyć i wykonywać swoje zadanie, mimo iż ich przywódca został obezwładniony. My byśmy tak nie potrafili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hyoudou Isseiu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Vali’ego! Vali, który ciągle tkwił w pysku Fenrira, przemówił do mnie. Już samo patrzenie na niego było bolesne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Loki i reszta…. Zostawiam ich tobie, Bikou i pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..? Nie wiem co Vali próbuje powiedzieć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fenrir-ojciec...... Ja go zabiję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to Loki roześmiał się&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahahahaha! A jak chcesz to zrobić!? Jedną nogą jesteś już w grobie! Czy ktoś tak słaby nie jest tylko hańbą dla Hakuryuukou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Niebiański Smok. Nie, jestem Vali Lucifer, nie patrz nam nie z góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Vali spojrzał na Lokiego wzrokiem, który przyprawił mnie o ciarki, zaczął coś cicho intonować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie zaczęła z niego emanować bardzo jasna aura! Klejnoty na jego zbroi zaczęły świecić tęczowym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się przebudziłem- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Zetrzemy ich z powierzchni ziemi!&amp;gt; &amp;lt;Zdecydowanie zetrzemy!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienależący do Vali&#039;ego głos rozniósł się echem po całym tym miejscu. ……To muszą być myśli poprzednich Hakuryuukou, które ciągle w nim śpią. Więc ten głos rzuca klątwę w ten sposób…..!? Zauważyłem to, kiedy zobaczyłem wszystko na własne oczy. Może to co staram się przekonać jest w rzeczywistości ucieleśnieniem otchłani.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebiańskim Smokiem, który miał skradzione wszystkiemu prawo dominacji- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Sen się skończy!&amp;gt; &amp;lt;Iluzja się zacznie!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zazdroszczę nieskończoności i rozważam sen- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Wszystko!&amp;gt; &amp;lt;Tak, daj nam wszystko!&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę mistrzem ścieżki na drodze dominacji Białego Smoka- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aja cię poprowadzę do najwyższej czystości(x10)! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niszczycielska Furia!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała porzucona kopalnia wypełniła się jasnym światłem. Ogromna jego ilość zaczęła tez wypływać z pyska Fenrira i powoli go pochłaniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woooooooooooooow! Czuję przytłaczającą moc, której nie jestem nawet w stanie obliczyć. To tak niesamowite, że aż sparaliżowało moje zmysły! Więc to jest…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka! Przenieś mnie i Fenrira do przeznaczonego miejsca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyszczący od światła Vali wydał rozkaz Kuroce. Uśmiechnęła się tylko gdy to usłyszała, po czym wycelowała w niego swoją dłoń i zaczęła poruszać palcami. Zauważyłem że jego zbroja zaczęła się zmieniać. Czy to skutek użycia Niszczycielskiej Furii? Więc zbroja zmienia się w ten sposób huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, magiczny łańcuch przeznaczony do schwytania Fenrira także został przeniesiony do miejsca Vali’ego! Kuroka musiała to zrobić. Jeśli łańcuch zostanie odpowiednio użyty, to Vali z pewnością to zakończy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, który zmienił się w olbrzymią masę światła i Fenrir którego oplotła olbrzymia ilość skrzydeł, wyglądających jak zrobione z demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i Fenrir zaczęli się wtapiać w nocną scenerię, aż nagle całkiem zniknęli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli wykrzyczałem jego imię, to nie uzyskałem żadnej odpowiedzi…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niszczycielska Furia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem to pierwszy raz, ale od razu połapałem się co to takiego. Ten drań Vali aktywował swoją Niszczycielską Furię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość planuje siłą zabrać Fenrira gdzieś daleko? I co to za przeznaczone miejsce? ……Tak jak myślałem, może planuje coś niedobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, planuje to rozstrzygnąć gdzieś gdzieś daleko stąd. Musiał wybrać to miejsce już przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział mi że Vali może użyć swoich demonicznych mocy, aby w zamian za życie korzystać przez krótki czas z Niszczycielskiej Furii…… Powiedziano mi także, że nie potrafi jej dobrze używać. Najprawdopodobniej istnieje cienka linia pomiędzy wejściem w tryb berserka i pojawia się ryzyko skrócenia żywotności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle usłyszałem krzyk:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to głos Buchou! Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem że Akeno-san zaraz zostanie ugryziona przez szczeniaka Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci zabić Akeno-san! Moja Onee-sama którą tak lubię! Jest moją ważną senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem raz na Lokiego i włączyłem turbinom na moich plecach maksymalną moc! Rozłożyłem moje smocze skrzydła na pełną szerokość i ruszyłem naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z klejnotu rozniósł się echem, kiedy próbowałem przebyć ten dystans, -nie dam jednak rady tego zrobić! Nie, z pewnością mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz pełno luk w swojej obronie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki próbował strzelić swoją magią w moje plecy- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z wysoko spomiędzy chmur, w kierunku Lokiego, nadleciała kula ognia oraz magiczne światło!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin i Rossweisse-san chronili moje plecy! Dziękuję, staruszku i siostrzyczko-Walkirio! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że z rozmnożonego Midgardsormra został tylko jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek i Rossweisse-san są pełni energii do walki! W dwójkę pokonali powielonego Midgardsormra! Nie miałem czasu być zszokowanym, ponieważ najgorsza z możliwych rzeczy miała mieć miejsce tuż przed moimi oczami.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Szczeniak Fenrira zaraz rozszarpie swoimi kłami Akeno-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przenikliwy odgłos wbijania się kłów w ciało! Tym, który został ugryziony, był –Barakiel-san!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san został ugryziony, gdy zasłonił Akeno-san własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gough!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew….. Z jego ust wypłynęły duże ilości krwi. Równie wiele krwi wyciekło z jego rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę stracić także i ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przybrała wyraz twarzy, jakby nie rozumiała co się  dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzyłem szczeniaka Fenrira, że aż poleciał w tył! Uwolniony w ten sposób Barakiel-san cofnął się do tyłu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! – zawołałem stojącą niedaleko Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia stworzyła zieloną aurę i wysłała ją w kierunku Barakiela-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san ogarnęło zielone światło, a jego rany powoli zaczęły się goić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jego krwawienie powinno ustać. Jednak ciężko mu będzie wrócić natychmiast do walki. Ilość utraconej wytrzymałości była równa ilości utraconej krwi. Sporo krwi stracił zwłaszcza wtedy, kiedy potwór wyciągnął kły z jego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ja……Ja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczęła mocno panikować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Weź się w garść, Akeno. Bitwa jeszcze się nie skończyła – powiedział Barakiel-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Akeno-san. Nie płacz proszę. W porządku. Ochronię cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak coś, co chciałbym potwierdzić. Czy Akeno-san naprawdę nienawidzi swojego ojca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę po prostu wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po cichu użyłem Poligloctwa na piersiach Akeno-san. Dzięki temu piersi Akeno-san powinny ujawnić jej sekret tylko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, cycuszki Akeno-san. Powiedzcie mi, czy Akeno-san naprawdę żywi żal do Barakiela-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san nie odpowiedziały mi. Nie powiecie mi chyba że to nie działa? Albo że jest tak zszokowana, że nawet jej piersi nie powiedzą mi o czym myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle piersi przemówiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie jestem piersiami Himejimy Akeno. –Jestem świętym duchem piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………Kim ty u diabła jesteś!? – zapytałem zszokowanym głosem, wskazując piersi Akeno-san.    &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Akeno-san i Barakiel-san aż się wzdrygnęli, gdy usłyszeli mój krzyk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, uspokój się. Używam dziewczęcych piersi jako medium, aby z tobą porozmawiać.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san zaczęły mówić najdziwniejsze rzeczy pod słońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
E-eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!? Co to dokładnie ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, kim ty jesteś!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem Świętym Duchem służącym Chichigami-sama&amp;lt;ref&amp;gt;Chichigami oznacza, Boga Piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. –Bogowi rządzącemu piersiami. Przyzwało mnie twoje pragnienie piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Więc moje Poligloctwo połączył się z innym kanałem!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za absurd! Coś tak szalonego może się w ogóle stać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S..Staruszku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin który jest w samym środku walki z Lokim! Myślę, że w sytuacji takiej jak ta powinienem zwrócić się do byłego Smoczego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Znów coś się stało!? Czy to kolejne piersi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż był w środku swojej bitwy, spojrzał w moim kierunku, gdy usłyszał mój spanikowany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z której mitologii pochodzi bóg o imieniu Chichigami-sama!? – zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna szczęka staruszka opadła aż do ziemi, kiedy usłyszał moje pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili milczenia zaczął krzyczałeś w kierunku Buchou:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………! Rias-ojouuuuuuuu! Możesz wyleczyć głowę tego gośsciaaaaaaaaaa!? Źle z niąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Mylisz się, staruszku! Jestem normalny! Normalny, mówię ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pohamuj swoje żądze! Masz omamy słuchowe! Aaach, wiem co się stało! Zatruty kieł Fenrira uszkodził rozum Sekiryuuteia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także błędnie uznała, że mój mózg doznał uszkodzeń! W dodatku zatruty kieł Fenrira nawet mnie nie tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecznicza aura Asi otoczyła moją głowę. Dziękuję ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście w błędzie! Piersi Akeno-san powiedziały że są Świętym Duchem Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem jakoś im to wytłumaczyć, jednak Barakiel-san przemówił do mnie trzęsącym się głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty….! Mówisz o mojej córce coś tak absurdalnego…..!? Niech cię cholera, Biuściasty Smoku…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stracił nad sobą panowanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta Błyskawica przebiegła przez jego ciałoooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu, lecznicze światło ponownie okryło moją głowę. Dziękuje ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[N-nie, posłuchajcie mnie wszyscy. Ja także słyszałem głos tego samozwańczego Świętego Ducha Piersi…. Wyczuwam moc świata, którego nie znam. Wiem że to niefortunne, ale wygląda na to, że do mojego gospodarza przybył posłaniec boga z innego świata.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że usłyszeli wszyscy, dzięki czemu mnie poparł! Aaaaaaaach! To czego najbardziej potrzebujesz to partner, na którym naprawdę możesz polegać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bzdura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig też ma coś nie tak z głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Nie wierzą zarówno mnie jak i Ddraigowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Uoooooooon! Nikt nie wierzy Biuściastemu Smokowi! To nie moja wina, tylko mojego partnera, mojego partneeeeera!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig się rozbeczał! Ostatnio za często zdarza mi się doprowadzać cię do płaczu....... Wybacz mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem lecznicze światło trafiło klejnoty w mojej zbroi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia-chan! Jestem w pełni zdrów! Moje punkty życia są na maksymalnym poziomie! Czy to za mało!? Czy ciągle wyglądam, jakbym potrzebował leczenia!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Księżniczko Przełączenia! Pozwól mu użyć swoich „przełączników”! Chyba ich teraz potrzebuje, czyż nie!? – powiedział Bikou do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Czy to prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuuuuh!? Myślałem że wkurzy się na Bikou, ale czyżby przekonała się do jego propozycji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, słuchaj uwaznie, Chichiryuutei.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san ponownie do mnie przemówiły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym kogo nazywasz Chichiryuutei! Cholera! A ty skąd znasz to imię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wsłuchaj się w prawdziwe myśli tej kapłanki i wezwij moc Chichigami-sama.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca to wszystko rozumiem, ale czyż to nie jest niesamowite?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichigami-sama jest bardzo miłosierny i chroni tych, którzy pożądają piersi.]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie rozumiem. To nie ma żadnego sensu! A-ale prawdą jest, że chce poznać prawdziwe uczucia Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc, Święty Duchu-san. Możesz zrobić tak, że tylko ja, Akeno-san i Barakiel-san będziemy znali jej prawdziwe uczucia?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
[Dobrze. –Posłuchaj więc uczuć tej dziewczyny.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zamknąłem oczy, w moim umyśle pojawiła się pewna scena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem śpiewny głos małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[-Gdzie jesteś ~ Higo ~Gdzie jest Higo.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogrodzie małego, jednopoziomowego domu, mała dziewczynka grała w maritsuki&amp;lt;ref&amp;gt;Maritsuki to tradycyjna japońska gra w piłkę.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, gdzie jesteś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która wyglądała zupełnie jak Akeno-san, zawołała małą dziewczynkę. Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawołana przez swoja matkę Akeno-san wpadła w jej ramiona i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała jedwabiste czarne włosy i wyglądała na dobrą matkę. Jest piękna, ale czuło się jakby miała zaraz zniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama. Czy Tou-sama wróci dzisiaj?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara, Akeno. Chcesz gdzieś wyjść ze swoim Tou-sama?]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na pytanie swojej mamy, Akeno-san uśmiechnęła się szczęśliwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli wróci wcześniej, to pojedziemy razem autobusem na zakupy!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłam samotna.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie był……głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena się zmieniła, tym razem Barakiel-san i mała Akeno-san brali razem kąpiel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja lubię skrzydła Tou-sama. Są czarne, ale jedwabiste i takie same jak Akeno&amp;lt;ref&amp;gt;Jakby ktoś nie zauważył, mała Akeno mówi o sobie w trzeciej osobie.&amp;lt;/ref&amp;gt;!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_251.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Rozumiem, dziękuję ci, Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłoby dobrze, gdyby Tou-sama był zawsze ze mną.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na werandzie domu, mama zaplatała włosy małej Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, Kaa-sama. Czy Tou-sama lubi Akeno?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, oczywiście że lubi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej mama uśmiechała się, gdy delikatnie zaplatała jej warkocze.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Mogłam zobaczyć Tou-sama tylko czasami.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena zmieniła się dramatycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnętrze zużytego pokoju. Japońska szafa leżała przewrócona na podłogę, w której ziała potężna dziura. Stół był wywrócone, a stojące nam jedzenie rozrzucone dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W całym pokoju panował bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będę musiał zabrać ci to dziecko. Ona jest córką znienawidzonego, złego czarnego anioła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilki ludzi wyglądających na adeptów otaczało Akeno-san i jej matkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie pozwolę wam tknąć tego dziecka! To moja ukochana córka! Także dla niego! Nigdy! Z pewnością nie pozwolę wam jej tknąć!] &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Matka Akeno-san krzyczała, jakby próbowała ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Wygląda na to że ten czarny anioł splugawił również ciebie. Nic nie można na to poradzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Adept dobył katany i wzniósł ją do cięcia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-samaaaaaaaaaaaaa!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie pojawił się Barakiel-san, cały pokryty krwią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabił wszystkich adeptów, aż jego ciało było skąpane we krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama! Nieeeeeeee! Kaa-samaaaa!]  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Akeno-san……trzęsła się nad ciałem swojej martwej matki i płakała głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Shuri….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san próbował dotknąć dłoni swojej żony trzęsącymi się rękami….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie dotykaj jej!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała Akeno-san skierowała swój gniew przeciwko ojcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dlaczego!? Dlaczego nie zostałeś z Kaa-sama!? My zawsze, zawsze na ciebie czekałyśmy, Tou-sama! Gdyby Tou-sama tu był, to wtedy Kaa-sama nie umarłaby!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ci ludzie tak powiedzieli! Tou-sama jest złym, czarnym aniołem! Powiedzieli że czarne anioły są złymi ludźmi! Powiedzieli że jestem złym dzieckiem, ponieważ także mam czarne skrzydła! Gdyby Tou-sama i ja nie mielibyśmy czarnych skrzydeł, to wtedy Kaa-sama by nie umarła! Nienawidzę! Nienawidzę tego! Nienawidzę tych czarnych skrzydeł! Nienawidzę cię! Nienawidzę wszystkich! Nienawidzę ich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Wiedziałam że to nie była wina Tou-sama. Ale…. Gdybym tak wtedy nie myślała, to mój umysł by nie przetrwał…..Ponieważ jestem…….słaba……. byłam samotna……i chciałam abyśmy mogli żyć sobie w trójkę…..&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy usłyszałem w myślach głos matki Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to bardzo delikatny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cokolwiek się stało, proszę, uwierz w swojego Tou-sama. Do dziś skrzywdził wielu ludzi. –Ale wiesz…]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogła być halucynacja. Jednak moje oczy nie mogły tego jasno zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matka Akeno-san delikatnie przytuliła swoją córkę i Barakiela-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Naprawdę kocha ciebie i mnie. Dlatego proszę cię, Akeno, też go kochaj.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odzyskałem przytomność, stojąca obok mnie Akeno-san roniła obficie łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaa-sama……! Ja…….! Ja chcę częściej spotykać się z Tou-sama! Chcę żeby Tou-sama częściej głaskał mnie po głowie! Chcę się częściej z nim bawić! Tou-sama…… Tou-sama i Kaa-sama….. Chciałam aby nasza trójka mogła za sobą żyć…..!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwe uczucia, które Akeno-san ukrywała w swoim wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta scena z przedtem została pokazana tylko mnie, Akeno i Barakielowi-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy leżący na ziemi Barakiel-san usłyszał wyznanie Akeno-san, także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Shuri…….i ty……. Nie było nawet jednego dnia, w którym bym o was zapomiał.  &lt;br /&gt;
     &lt;br /&gt;
Wyciągnął w stronę Akeno-san trzęsącą się dłoń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wzięła ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Tou-sama.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLAAAAAAAAAAASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy klejnot na moje Zbroi Łuskowej Boosted Gear zaczął świecić, a Mjölnir zaczął emanować silnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mogłem wyczuć coś naprawdę silnego! Co to jest…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichiryuutei. Słyszysz mnie, Chichiryuutei?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos Świętego Ducha, dobiegający z piersi Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ocaliłeś uczucia tej dziewczyny oraz jej piersi. Teraz dam ci boską ochronę od Chichigami-sama….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura eksplodowała z każdej części mojej zbroi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Słuchaj uważnie Biuściasty Smoku. Mocy danej ci przez Chichigami-sama możesz użyć tylko raz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, jeśli dostanę moc, to nie będę prosił o nic więcej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pulsowanie które czułem od Mjölnir nie jest normalne. Wyczuwałem coś, co przewyższało moc, którą dysponowałem ja i Vali! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam boską moc, której nie znam. Chichigami……z innego świata? Obecny Sekiryuutei z pewnością jest pełen tajemnic! – powiedział Loki unosząc swoją szatę.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jego cień znów się rozprzestrzenił! A z niego….. wyłoniła się kolejna grupa Midgardsormrów! Ciągle jakieś zostały!? Tym razem jest ich pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę zacięta bitwa! Jej końca wciąż nie widać! Nigdy bym nie pomyślał, że walka z pojedynczym bogiem i jego podwładnymi będzie taka trudna! Kolejno pojawiające się szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry! Łzy feniksa i leczenie Asi w końcu przestanie wystarczać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś się stało. Byłem oszołomiony, ale przde mną pojawił się czarny kolor.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ziemi wyłoniło się coś, co wyglądało jak czarny ogień i kręcąc się pochłonął Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co to znowu za jeden? Czyżby to tym razem był shirigami &amp;lt;ref&amp;gt;Po japońsku oznacza to Boga Pośladków&amp;lt;/ref&amp;gt;!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Czy to czarna aura otchłani!? Czyżby to Więzienny Smok Vritra!? – krzyknął staruszek Tannin. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vritra? To Saji! Jeśli się nad tym zastanowić, to z pewnością przypomina to jego aurę. Ale przecież on nie dysponuje ogniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ziemi pojawił się gigantyczny magiczny krąg. Z jego środka wyłoniły się płomienie, które przybrały kształt smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyoudou Issei-kun. Słyszysz mnie? Jestem Shamhaza, wicenaczelnik Grigori.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze słuchawki którą na wszelki wypadek miałem w uchu usłyszałem nieznajomy głos. Och, to osoba z tego samego miejsca gdzie jest Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, witam. To ty wysłałeś tego wielkiego czarnego smoka, Shamhaza-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Azazel powiedział abym wysłał Saji&#039;ego-kun do tego miejsca, gdy jego trening dobiegnie końca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to naprawdę!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O rany, on jest zupełnie jak ognisty smok. Jest czarny jak smoła. Ten czarny ogień wygląda, jakby miał smoczy kształt. Więc to jest Vritra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, wygląda na to że Azazel pomylił się i czegoś tam nie dopatrzył. Zaczęliśmy go trenować i tak się ten trening skończył. Czas jednak nadszedł, więc wysłaliśmy go w takim stanie. Cóż, wygląda przynajmniej na to, że potrafi rozróżnić sojuszników od wrogów.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uważacie ze to w porządku!? Hmm. Upadłe anioły są naprawdę odważne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co wyście z nim w ogóle zrobili? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wcisnęliśmy w niego wszystkie Boskie Dary rodzaju Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliście coś aż tak lekkomyślnego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się wymuszenie, a wicenaczelnik kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kiedy Vritra został zabity i zapieczętowany w Boskim Darze, jego dusza rozszczepiła się na wiele kawałków. Dlatego jest wielu posiadaczy  Boskiego Daru rodzaju Vritry. Ale jeśli je pogrupujesz, to powstaną z nich cztery typy Lina Absorpcji, Płomień Czarnego Błysku, Wyczyszczenie Pola i Więzienie z Cienia. Były one ukryte u różnych posiadaczy, różniących się od siebie. Nasza organizacja, Grigori, zdobyła je wszystkie i wcisnęła w Saji&#039;ego-kun. Efektem kontaktu z tobą jest przebudzenie się świadomości Vritry, więc Azazel przewidział, że te wszystkie Boskie Dary Więziennego Smoka mogą stać się jednością.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to dlatego Sensei zabrał ze sobą Saji&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skutkiem połączenia Boskich Darów jest przebudzenie świadomości Vritry. –Jednak przez to ponowne przebudzenie wszedł w tryb berserka. Wygląda jednak na to, że świadomość Saji&#039;ego-kun’s ciągle tam jest, powinien ci więc odpowiedzieć, jeśli przemówisz do niego przez Ddraiga. Zostawiam więc resztę tobie. Będziesz to w stanie zrobić?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, spróbuje to jakoś ukrócić. Jeśli coś się stanie, zatrzymam Saji&#039;ego siłą.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji…. Czarny ogień Vritry całkiem pokrył Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira oraz rozmnożone Midgardsormry i unieruchomił ich. Płomienie poruszały się, jakby potrafiły myśleć, przez co wyglądały jak wąż, który ich wszystkich oplatał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Co jest z tym ogniem!? Nie mogę się ruszyć! ………Ngggh! Czyżby moje moce były mi powoli zabierane!? T-to moc czarnego smoka!? Słyszałem ze jest smoczym królem, ale nie powiecie mi chyba że to jest właśnie to? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Loki zaczął panikować. Szczeniaki Fenrira i pomnożone Midgardsormry szalały wewnątrz ognia, ale nie były w stanie się z niego uwolnić.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Vritra miał więcej umiejętności specjalnych, niż bezpośrednich ataków. Może i ma najsłabszą moc spośród wszystkich Smoczych Królów, ale jeśli chodzi o różnorodność i wielość technik, to jest najlepszy wśród nich!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To niesamowite. Umm, wicenaczelniku, skoro jest więcej Boskich Darów rodzaju Vritry, to nie możesz ich produkować masowo tą sama metodą? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zero szans na powodzenie czegoś takiego. Takie zabawy są bardzo niebezpieczne i można zginąć, jeśli coś pójdzie nie tak. Ale w tym przypadku, jako że ty i Saji-kun jesteście przyjaciółmi i rozumiecie się nawzajem, dzięki czemu dusza Vritra cudem została wskrzeszona. Ale trudno byłoby wytworzyć to zjawisko w ten sam sposób. Tak przy okazji, nawet jeśli zyskał nowe umiejętności, to śpiące w jego wnętrzu zła figura nie ulegnie zmianie. Bądź co bądź, jego podstawą umiejętnością jest w końcu Lina Absorpcji. Zdolności jego ciała także pozostaną takie same.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Saji także ma limity huh. Moc Vritry z pewnością osiągnęła kłopotliwy poziom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Poza tym Saji-kun nie będzie w stanie utrzymać tej mocy zbyt długo. Pokonaj wrogów póki są unieruchomieni.]   &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Mjölnira w dłoń i zmieniłem go w gigantyczny młot! Jaki lekki! Rozumiem, coś tam powiedziano, że pierwotnie miał być lekki jak piórko! O to chodziło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Bikou! Szczeniaki Fenrira nie mogą się ruszać z powodu ognia! Zakończmy to w jednej chwili!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja słowa do tej dwójki….Nie, wszyscy się zgodzili i skierowali swoje ataki przeciwko szczeniakom Fenrira oraz rozmnożonemu Midgardsormrowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonam wszystkich wrogów Odyna-sama! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rosswiesse-san aktywowała dookoła siebie magiczne kręgi i rozpoczęła losowe ataki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiły prosto w szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra, którzy nie mogli się teraz ruszać i zadały im obrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Z powodu mocy Saji’ego zostali pozbawieni własnych mocy, przez co stawali się coraz słabsi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji, słyszysz mnie?]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem skontaktować się z Sajim, który przybrał posta tego czarno-ognistego smoka, używając w tym celu mojego Boskiego Daru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..Uu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Dostałem odpowiedź!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji. To ja, Ise.]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyo….Hyoudou…..? Co się właśnie ze mną stało……..? Nie wiem dlaczego, ale jest mi strasznie gorąco, zupełnie jakbym płonął…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Postaraj się oprzytomnieć! Miałeś świetne wejście, więc wypełniaj swoją rolę do końca, aż będzie po nich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Co powinienem zrobić?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co widzisz dookoła?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……W środku czarnego ognia, widzę gigantyczne wilki i długie, chude smoki….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Powstrzymuj ich tak dalej. Myślę że to w porządku, jeśli tak myślisz. W każdym razie myśl mocno! Widzisz jakiegoś humanoidalnego wroga?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Znalazłem. ……..Wyczuwam od niego tajemniczą, magiczną moc. Próbuje wydostać się z tego ognia…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ten gość jest szefem! Nie pozwól mu uciec! Myśl mocno i nie pozwól mu się wyswobodzić! Resztę zrobię ja! Zakończę to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem mocniej młot w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK! BLASK!&#039;&#039;     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem przebiegnie przez niego piorun. Nie chybię! Przyłożę mu z całej siły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach z maksymalną mocą i rozłożyłem na całą szerokość moje smocze skrzydła, po czym ruszyłem do szarży na wroga! Cel jest tylko jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bóg Zła, Loki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wystrzelił magicznym atakiem z dłoni! Nie jestem w stanie tego teraz uniknąć! Chcę użyć młota jako tarczy, ale jeśli jego moc zniknie to nic nie zostanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjąłem atak Lokiego na siebie! ……To bolało! Przez to moja zbroja całkiem popękała! Atak dosięgnął mojego ciała pod zbroją. Poczułem intensywny ból w klatce piersiowej, brzuchu, biodrach i nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem oberwałem w hełm! On też uległ zniszczeniu, przez co moja głowa znalazła się na widoku! Cóż, Nie mogę się zatrzymać tylko dlatego, bo lepiej widzę! Mogę również powiedzieć, że zacząłem krwawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na stworzenie nowej zbroi i wyleczenie ran! Będę szarżował w ten właśnie sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki przełamał ognistą blokadę Saji’ego! Cholera! Jest bogiem, nawet jeśli jest zły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz że Lokiego można zatrzymać w ten sposób!?    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wzbił się wysoko pod niebiosa! Próbuje nam uciec! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrzymaj się natychmiast! – rozdarłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się, gdy usłyszał mój krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei huh. Jednak to daremne. Teraz się wycofam. Fuhahahahaha! W każdym razie, pojawię się po raz trzeci i sprowadzę chaos- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Błyskawice błysnęły, a jedna, szczególnie duża, okryła Lokiego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem….Akeno-san i Barakiel-san trzymali się za ręce. –Obydwoje mieli czarne skrzydła upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Haha. Niesamowite! Atak Świętą Błyskawicą w wykonaniu ojca i córki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C…coś ty zrobił!?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki poleciał w dół, wlokąc za sobą warkocz dymu! Nie zadało mu to szczególnie dużych obrażeń, ale zatrzymało to jego ruchy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarny ogień ponownie okrył Lokiego!Świetnie zgranie w czasie, Saji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Ognista bariera, przez którą już raz się przebiłem!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był zszokowany, ale Saji ma równie silną wolę co ja, więc tak łatwo się nie podda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Zrób to, Hyoudou!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zostaw to mi Saji! Wziąłem na niego cel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem mój młot natychmiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaast!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaaaaaaaaaaa! Mój styl Mjölniiiiiiiiiira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obuch gigantycznego młota całkiem pokrył ciało Lokiego kiedy w niego uderzył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraaaaaaaaaaz! Zróbmy to, Ddraig &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przetransferowałem do Mjölnira moją zwiększoną moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle…. Młot stworzył niesamowita błyskawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super specjalne uderzenie pochłonęło Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Lokiego……..wydobyły się wstęgi dymu. Jego ciało już się rozsypało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkiem już zmaltretowany Loki padł na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Powód dla którego wspomniany w „Biblii” Bóg pozostawił zjawisko zwane Łamaczem Ładu……i broń zwaną Longinusem, która może zabić Boga bez pozbycia się ich……. Czyżby spodziewał się, że stanie się coś takiego……? Dlaczego pozostawił ludziom możliwość zabijania bogów…….? – po wypowiedzeniu tych słów, Loki całkiem stracił przytomność.&lt;br /&gt;
      &lt;br /&gt;
W tym samym czasie szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry także zostały pokonane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To było wspaniałe, Chichiryuutei. będę wyczekiwać kolejnego spotkania z tobą.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, głos Świętego Ducha Piersi oddalał się coraz bardziej. Czyżby jego rola już się tu skończyła? Nie, początkiem czego u diabła było jego pojawienie się!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Ja….naprawdę zaczynam być coraz bardziej związany z nieznanymi rzeczami…. Chcę się stać silniejszy na mój własny sposób, ale podobne rzeczy już mi się przytrafiają, więc proszę, oszczędźcie mi już ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem to mocno do Boga Piersi, który pojawił się jako bóg z innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docuciłem mojego przyjaciela, który leżał nieprzytomny na środku pola bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał już swój normalny wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naa….To ty Hyoudou? Co z bitwą?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał przytomność, ale jego ciało dalej nie było w stanie się ruszać. Wezwałem Asię kazałem jej go uleczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji podniósł się, a wtedy do niego przemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec. Stało się wiele rzeczy, ale zwyciężyliśmy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Przez większość czasu byłem nieprzytomny…. Słyszałem jednak twój głos. Byłem szczęśliwy. Kiedy cierpiałem, gdyż moje ciało płonęło, dobiegł mnie twój głos. Dało mi to dużo moralnego wsparcia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, możesz na mnie polegać. Ale będzie ciężko, jeśli oszalejesz w ten sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie? Czy ja oszaleję? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale dzięki temu wygraliśmy. Byłeś wspaniałym wsparciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na to że Saji poczuł ulgę gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie dbam o to. Jednakże.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji rozejrzał się dookoła po pobojowisku. Miejsce walki było ruiną. W ziemi ziało kilka kraterów i wyglądało zupełnie inaczej niż przedtem. Można było odnieść wrażenie, że przetoczyły się przez nie dwie wojny światowe naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie cieszyli się ze zwycięstwa. Xenovia i Irina siedziały wyczerpane na ziemi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członków drużyny Vali’ego nigdzie nie było widać. Musieli się stąd wynieść, zanim to zauważyliśmy. Nie ma co, potrafią znikać bez śladu. Vali też nie wrócił. ……wygrał? Nie sądzę aby zginął…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Loki został schwytany, Rossweisse-san zapieczętowała go przy użyciu nordyckiej magii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młot nazywany Mjölnirem ma niesamowitą moc, nawet jeśli jest tylko repliką. Cóż, to także zasługa moich pomnożonych mocy, że byłem w stanie pokonać boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wiele razy walczyłeś w podobnych bitwach, prawda? Rzeczy takie jak bóg, Maou, Dwa Niebiańskie Smoki i takie tam. – Saji powiedział to, jakby mnie podziwiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dużo rzeczy przytrafiło się naszej grupie. Ludzie mówią że to moc Sekiryuutei ich tak przyciąga, ale tyle razy byłem bliski śmierci. Jak się nad tym zastanowić, muszę przechodzić przez tego typu rzeczy od kiedy zostałem diabłem. Czyż nie walczyłem już wystarczająco dużo przeciwko legendarnym istotom? Nie przetrwam, choćbym ni wiem ile miał w tym momencie życia…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego właśnie jesteś niesamowity. Byłem tak przerażony zanim trening się zaczął, że aż się trząsłem. Naprawdę chciałem wrócić do domu. Ale gdybym uciekł nie mógłbym spojrzeć w twarz Kaichou i pozostałym……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w podobnej sytuacji. Jestem przerażony że nie mogę kontynuować. –Ale muszę to zrobić. Wygląda na to że moja droga do zostania królem haremu jest długa i wyboista, muszę więc pokonać nie jedną przeszkodę na niej. Dla tego muszę przystosować się do mocy Sekiryuutei oraz kilku innych, a następnie stworzyć moja własną. –Jest wiele rzeczy które chcę osiągnąć w rzeczywistości i które chcę chronić. Muszę do nich dążyć choćby nie wiem co. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie pasuje do ciebie. Nawet jeśli jesteś sukebe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! – Asia uśmiechnęła się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to ze Saji jest już wyleczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia, możesz zając się ranami pozostałych? Mnie możesz zostawić na koniec. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, zrozumiałam. Ale proszę, nie przemęczaj się i odpocznij. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia zgodnie z moimi słowami poszła w stronę naszych towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. – Dobiegł mnie głos Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkarłatnowłosa Onee-sama patrzała w stronę Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Akeno-san pomaga wstać Barakielowi-san. Jego rany zostały uleczone przez moce Asi, ale myślę że użył tez innych czynników. Stracił przecież tyle krwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie w stanie sama utrzymać tak dobrze zbudowanego faceta.. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wiedziałem, co Buchou starała się mi powiedzieć. Zrozumiałem Oneesama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Akeno-san i Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem go pod ramię bez jednego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Chichi….Nie. Hyoudou Issei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san spojrzał zszokowanym wzrokiem. Najwyraźniej nie spodziewał się pomocy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Próbowałeś właśnie nazwać mnie Chichiryuutei, prawda? Cóż, właściwie to nie mam nic przeciwko.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Nie jem piersi. – Powiedziałem uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na zawstydzonego. Więc nawet Barakiel-san może przybrać taki wyraz twarzy huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M..moja córka. -Lubisz Akeno? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Bardzo ją lubię. Myślę ze jest miłą i godną zaufania damą. – Odpowiedziałem natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tylko mi się wydaje, czy Barakiel-san wygląda na naprawdę szczęśliwego po tym, gdy to usłyszał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, która także pomagała podtrzymywać Barakiela-san, miała bardzo czerwoną twarz. Cóż….Ahahaha….Nawet ja stanę się nagle nieśmiały, jeśli będziesz reagować w taki sposób……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .….Rozumiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san wyglądał na zadowolonego. Następnie za pomocą magicznego kręgu wysłaliśmy go do jego towarzyszy, którzy czekali gdzieś jako rezerwowe wsparcie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, Hyoudou Issei. Dalej się możesz ruszać, prawda? Musimy teraz naprawić to pole bitwy. Trzeba będzie odrestaurować podłoże. – Wezwał mnie staruszek Tannin, zmuszając w ten sposób to pomagania mu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem pomóc przy naprawie dziury którą zrobił Vali, więc pracowałem nad tym do rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Vali, ty idioooooooooto! Dokąd poszedłeś!?  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca|podrozdziału Nadzorca]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254674</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254674"/>
		<updated>2013-05-27T18:27:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę zrobić Oppai Maid Café&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai Maid Café, w planach Iseia miało być pewnie skrzyżowaniem Oppai Pubu z Maid Café. Czym są Oppai Puby pisałem już w którymś z wcześniejszych przypisów, zaś czym jest Maid Café, wie zapewne każdy fan anime, mang i kultury japońskiej......&amp;lt;/ref&amp;gt;! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odrzucone! – Buchou odrzuciła moją propozycję z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas dzisiejszych zajęć klubowych dyskutowaliśmy nad tym, co zrobimy podczas szkolnego festiwalu. Obecnie jesteśmy co prawda bardzo zajęci, ale musimy coś wybrać. Wolno nam było przyjść do szkoły tylko dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją propozycją była maid-café! Oczywiście z piersiami Buchou i Akeno-san. Jeśli zrobimy kawiarenkę, w której pokojówkami będą Dwie Wielkie Onee-sama, to staniemy się największą atrakcją szkolnego festiwalu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zrobimy coś takiego, to wtedy wszyscy faceci zobaczą piersi Buchou i Akeno-san, wiesz o tym? – Kiba zwrócił wagę na coś bardzo istotnego!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komentarz Kiby naprawdę mnie zszokował. T-to prawda. Wtedy jacyś dranie mogliby sobie oglądać piersi Buchou i Akeno-san! Nie pozwolę na to! Tylko mnie wolno się cieszyć ich wdziękami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ku, szkoda. A może by tak Nawiedzony Dom Piersi…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz tylko o takich rzeczach, ty Dosukebe-senpai&amp;lt;ref&amp;gt;Dosukube oznacza super-zboczeńca&amp;lt;/ref&amp;gt;? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Koneko-chan była zdumiona moimi głupimi propozycjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się rozczarowany, aż Buchou przemówiła do mnie z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, dzięki zboczonej atrakcji faktycznie możemy zyskać wielu klientów. Jednak nauczyciele i samorząd uczniowski nigdy nam nie pozwolą zorganizować czegoś takiego..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, marsz rację, zdecydowanie jest tak jak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie zrobimy? Może to samo co rok temu? Ale Buchou odrzuciła ten pomysł, mówiąc „Nie chcę dwa razy robić tej samej rzeczy”. No i nie może to być nic zboczonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nad tym zastanowić, to inne kluby robią właśnie maid-café. Mogliśmy ich pokonać, nawet gdybyśmy zrobili to samo. Dziewczyny z naszego klubu są w końcu najpiękniejsze w całej szkole.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie chciała jednak naśladować innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pytała o zdanie każdego członka klubu, to nikt nie podsunął nic dostatecznie ciekawego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytoczę tutaj naszą cechę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badania Klubu Okultystycznego….Nie są zbyt interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy sławni z powodu Dwóch Wielkich Onee-sama, słodkiej lolitki Koneko-chan, pięknego tria z drugiego roku, w skład którego wchodzą Asia, Irina i Xenovia, Gaspera, który jest popularny w niektórych grupach facetów oraz oczywiście idola uczennic, Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Mamy też największego zboczeńca w szkole, czyli mnie. Tak. Wszyscy poza mną są popularni…. Cholera, chce mi się płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwileczkę. Nie licząc mnie i Kiby, pozostali członkowie klubu są popularni wśród facetów. Na swój sposób Gasper też może być uważany za dziewczynę. Słyszałem że spędza dużo czasu z koleżankami ze swojej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny martwią się o Gaspera, że faceci mogą mu coś zrobić, jeśli trafi pomiędzy nich, więc wszystkie na niego uważają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..A może urządzilibyśmy konkurs, na najpopularniejszą dziewczynę z Klubu Okultystycznego? – wyrwało mi się to całkiem bezmyślnie…..dziewczyny popatrzyły na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też jestem ciekaw, która z Dwóch Wielkich Onee-sama jest popularniejsza~ – powiedział Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san popatrzyły na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja(x2) – oznajmiły to  jednocześnie i znów na siebie spojrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechały się, ale jednocześnie otaczała je taka straszna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Buchou. Czyżbyś coś powiedziała? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też Akeno. Czyżbym usłyszała z twoich ust coś, czego nie mogę zignorować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się że Akeno-san znów zaczyna być taka jak przedtem, ale….. Straszne! To naprawdę przerażające, ponieważ wygląda na to, że ta dwójka zaraz rozpocznie wielką bitwę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto nasze Dwie Wielkie Onee-sama zaczęły się ze sobą kłócić, a nasze zebranie zostało anulowane. Zdecydowaliśmy, że nad naszą propozycją na szkolny festiwal zastanowimy się innego dnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę musimy się na to zdecydować jeszcze przed szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei, który przez cały ten czas siedział w kącie i popijał zieloną herbatę, przypatrywał nam się dotąd w milczeniu, ale teraz zaczął patrzeć przez okno na dwór, gdzie zaczęły już zapadać ciemności. Nagle przemówił do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….A więc nadszedł zmierzch.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to usłyszeliśmy, nasze twarze przybrały poważny wyraz. ……Tak, czeka nas w końcu bitwa z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk szkolnego dzwonu zasygnalizował, że czas klubowych spotkań się już skończył.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciągle za wcześnie na Ragnarok. –Będziemy walczyć ze wszystkich sił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po słowach Senseia poprawiły nam się nastroje, a czas bitwy już nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czas bitwy nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce już zaszło i nadeszła noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy na dachu drogiego luksusowego hotelu, leżącego na przedmieściach, gdzie staruch Odyna spotka się z japońskimi bogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może dlatego że znajdowaliśmy się tak wysoko, wiał taki silny wiatr. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dachach sąsiednich budynków członkowie grupy Sitri trwali w pogotowiu. Byłem nawet w stanie dostrzec z daleka ich sylwetki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji powiedział że pojawi się późno. …….Ciekaw jestem, do jakiego rodzaju treningu go zmuszono…… Saji-kun, niezależnie od tego co robisz, nie pojawiaj się kiedy będzie już „po” bitwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał być pośrednikiem w tym spotkaniu, więc był razem z Odynem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel stał razem z nami na dachu, gdyż miał zastąpić Senseia w tej bitwie. Rossweisse-san także miała nas wspierać w tym starciu. Stała razem z nami, zakuta w swoją zbroję.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaś gdzieś wysoko pomiędzy chmurami szybował sobie staruszek Tannin! Gdyby stanął gdzieś tutaj, to mogłoby to wywołać panikę i chaos wśród ludzi. Rzucono więc na niego zaklęcie, dzięki któremu zwykli ludzie nie byli w stanie go zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna czekali na bitwę w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nadszedł czas. – Powiedziała Buchou patrząc na swój zegarek.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie właśnie się rozpoczęło. Innymi słowy wewnątrz hotelu zaczęła się toczyć bardzo poważna dyskusja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz pozostało tylko czekać, aż „on” przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co zrobimy, jeśli nie przyjdzie tak jak obiecał……? Może przeniknął do hotelu w przebraniu i próbuje zbliżyć się do Odyna……?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żadnych sztuczek huh. Masz mój szacunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się gorzko. Coś się stało? –Kiedy się nad tym zastanawiałem….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE! PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebo nad hotelem zaczęło się zniekształcać i powstała w nim wielka dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dziury wyłonił się…..Bóg Zła Loki i jego gigantyczny popielato-szary wilk, Fenrir!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Pojawili się tuż nad nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel potwierdzony. Misja się rozpoczęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Barakiel-san powiedział to do komunikatora umieszczonego w swoim uchu, jednocześnie duża magiczna bariera otoczyła cały hotel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowodzona przez Kaichou grupa Sitri aktywowała magiczny krąg, aby przenieść nas, Lokiego i Fenrira na pole bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wyczuł to, uśmiechnął się jednak tylko i nawet nie zareagował.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle okryło nas światło…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem przestronne pole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tu pełno skał. Jeśli dobrze pamiętam, to jakaś porzucona stara kopalnia czy kamieniołom. Obecnie nie prowadzi się tu wydobycia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spostrzegłem członków mojej grupy. Dowodziła nimi Buchou, byli wszyscy, łącznie z Iriną. Barakiel-san i Rossweisse-san też tu przybyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna stali w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami natomiast byli Loki i Fenrir. Kiedy tylko to zauważyłem, natychmiast rozpocząłem odliczanie do mojego wejścia w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie uciekłeś – powiedziała Buchou z sarkazmem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam powodów aby uciekać. Wszystkim wam się dostanie, więc kiedy już z wami skończę, będę mógł wrócić do hotelu. Co za różnica, czy stanie się to wcześniej, czy później. Odyn musi zginąć, niezależnie od tego, czy bierze udział w spotkaniu, czy też nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawładnęły tobą niebezpieczne myśli – powiedział Barakiel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niebezpieczny był twój pomysł. Sojusz pomiędzy frakcjami…. Kiedy tylko Trzy Potęgi z „Biblii” zawarły sojusz, wszystko uległo wypaczeniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że nie masz zamiaru z nami rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dłoń Barakiela-san zaczęła się pokrywać świętą błyskawicą. Z jego pleców wyrosło dziesięć czarnych skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje odliczanie się skończyło. Czas na Promocję oraz Łamacza Ładu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu walijskiego Smoka!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sekiryuuteia zmaterializowała się pod postacią czerwonego światła, które okryło moje ciało i zmieniło się w zbroję. Dobra, czuję że moja siła wzrosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu Smoka Wymycia!!!!!!!!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali także aktywował swoja nieskazitelną białą zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj jednocześnie ruszyliśmy w stronę Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy bóg to zobaczył, roześmiał się z radością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale! Więc Dwa niebiańskie Smoki sprzymierzyły się aby mnie pokonać! Moje serce nigdy wcześniej nie biło tak szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali się poruszył! Ruszył w stronę nieba, zostawiając za sobą zyg-zagowaty ślad i z niesamowitą szybkością zmniejszał dystans, zbliżając się do Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również odpaliłem turbiny na moich plecach i ruszyłem jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uderzał z nieba, a ja ruszałem w stronę Lokiego z ziemi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Połączenie Czerwieni i Bieli! Najprawdopodobniej jestem pierwszy, którego atakują w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był bardzo żywiołowy i aktywował obronne magiczne kręgi, które okryły całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, z magicznych kręgów wyłoniła się ogromna ilość światła, które zmieniło się w wstęgi i ruszyło w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to na wysokopoziomowy atak, który podąża za wrogiem! Wiele wstęg ruszyło w stronę unoszącego się po niebie Vali&#039;ego!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuziny tych ataków ruszył też w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali latał po niebie wyczyniając różne akrobacje, dzięki czemu unikał ataków. Ja parłem do przodu, nie zwracając uwagi na to, czy coś mnie trafi, czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Magiczne ataki trafiały w moje ciało, ale ignorowałem je! Dystans pomiędzy nami coraz bardziej się zmniejszał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem siłę w mojej prawej pięści i frunąłem z pełną prędkością w stronę Lokiego na niskiej wysokości! Z moich pleców wyrosły smocze skrzydła!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szarżuję w stronę Lokiego, a otaczające go magiczne kręgi znikają, robiąc przy tym dużo hałasu! Teraz Vali uwolnił niesamowitą demoniczną moc i zaatakował go…. W jego dłoni było coś jeszcze, poza demoniczną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta nordycka magia, o której tyle czytał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak na początek, oto mój pierwszy ruch. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On strzelił! Natychmiast się stąd wynoszę! To było niebezpieczne! Ten drań zaatakował bez chwili wahania po tym, jak przełamałem obronę Lokiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten atak okrył jedną trzecią tego miejsca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za szalony atak! To oburzająceeeeeeeeeeeeeeeeeeee!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak się skończył, w miejscu gdzie przedtem stał Loki, znajdowała się teraz bezdenna dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie i tak nie włożył w niego wiele siły, ale i bez tego jego moc jest przerażająca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Zauważyłem to po raz kolejny. Mój rywal nie jest normalny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
-! Usłyszałem czyjś głośny śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadpłynął, zobaczyłem unoszącego się w powietrzu mężczyznę. –To Loki. Jego szata była trochę poszarpana, ale wyglądało na to, że on sam nie został zraniony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki potężny atak i nawet go nie zadrasnęło? ……Ten bóg jest naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli sprawy przybierają taki obrót, to będę musiał użyć sekretnej broni! Sięgnąłem po wiszącego przy moim biodrze Mjölnira i przesłałem do niego moją demoniczną moc, aby przybrał stosowny rozmiar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie byłem w stanie go podnieść i zamachnąć się na Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki zmrużył oczy gdy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….. Mjölnir. To kopia? Przynieść tutaj taką niebezpieczną broń. Cholerny Odyn, tak bardzo chce, aby to spotkanie skończyło się sukcesem…….!?    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Bardziej wydawał się wkurzony tym, że Odyn dał nam broń, niż to, że ją mam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie nie byłbym w stanie tego udźwignąć, ale w trybie Łamacza Ładu mogę go bez trudu utrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach, podnosząc przy tym młot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzałem w stronę Lokiego z bardzo dużą szybkością i kiedy cel był w zasięgu mojego wzroku zadałem cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dalej! Piorun który może pokonać nawet Boga! Zrobiłem to krzycząc jednocześnie tak w mojej głowie!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki uniknął tego! W ziemi powstał duży krater…..jednak żaden piorun się nie pojawił!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Co to ma znaczyć? Czy nie powinien pojawić się piorun, który sparaliżuje boga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnąłem nim jeszcze kilka razy…..ale nie pojawił się nawet najmniejszy piorun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może ten produkt ma defekttttttttttttttt?!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Fuhahaha! – Lokiego rozbawiła moja sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo niefortunne. Tego młota może używać tylko ktoś z bardzo silnym i czystym sercem. W twoim muszą więc tkwić jakieś złe myśli, dlatego nie pojawiają się żadne błyskawice. Wiesz że powinien też nic nie ważyć i być lekki jak piórko? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Złe myśli? ………….T-tak, wiem o czym mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem przecież zboczeńcem!! Nie mogę go więc użyć, ponieważ jestem Biuściastym Smokiem?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas abym zaczął atakować na poważnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Loki pstryknął palcami, Fenrir, który dotąd tylko wszystko obserwował, ruszył teraz naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kły które są w stanie zabić nawet Boga. Mój sługa Fenrir ma niezwykłe zębiska! Nawet jedno ugryzienie sprawi, że pożegnacie się ze swoim życiem! Jeśli wasza dwójka uważa że jest w stanie pokonać tą bestię, to atakujecie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki rozkazał Fenrirowi atakować. W tym momencie….-Buchou podniosła rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miau♪ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUIIIIIIIIIIIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie kiedy Kuroka się uśmiechnęła, dookoła niej aktywował się magiczny krąg, z którego wyłonił się wielki i gruby łańcuch! –Był to magiczny łańcuch Gleipnir. Na szczęście dostarczono go nam wcześniej niż to było zakładane, ale ponieważ ciężko  go było nieść, Kuroka ukryła go wewnątrz swojego osobistego terytorium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadzeni przez staruszka Tannin i Barakiela-san  towarzysze moi oraz Vali&#039;ego chwycili  łańcuch i rzucili go w stronę Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahaha! To bezcelowe! Kontr-zaklęcie przeciwko Gleipnirowi już….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując śmiejącego się Lokiego, wzmocniony przez elfy magiczny łańcuch zaczął owijać się dookoła cielska Fenrira, jakby posiadał własną świadomość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOON………….!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny wilk zawył z bólu tak głośno, że aż dookoła rozniosło się echo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —Fenrir schwytany – zameldował Barakiel-san, przyglądając się unieruchomionej bestii.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Udało im się pojmać Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Po prostu idealnie! Mroczne elfy, których nawet nigdy nie spotkaliśmy, odwaliły świetną robotę !  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Fenrir jest unieruchomiony, to grupa może go pokonać tak długo, dopóki nie osłabi swojej czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to znaczy, że pozostał nam już tylko Loki. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Myślałem że bóg zła spanikuje, kiedy Fenrir zostanie unieruchomiony…… Jednak ciągle się śmiał, że aż mnie ciarki przechodziły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby miał jeszcze jakiegoś asa w rękawie? Kiedy byłem pełen podejrzeń, Loki rozpostarł szeroko swoje ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są co prawda gorsi od niego, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolna przestrzeń po obu stronach Lokiego zaczęła się zniekształcać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co? Co on zamierza…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zniekształconych przestrzeni zaczęło się formować „coś” nowego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Popielato-szare futro. Ostre pazury. Pozbawione emocji oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I szeroko rozwarte pyski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sköll! Hati&amp;lt;ref&amp;gt;Sköll i Hati, podobnie jak Fenrir byli potworami z mitologii nordyckiej. Byli oni jego dziećmi (choć niektóre wersje mitu mówią o tym, że byli oni jego braćmi i synami Lokiego) i mieli postać szarych wilków. Sköll co dzień ścigał i próbował podgryzać Sol – Słońce. Hati co dzień w ten sam sposób ścigał Maniego – Księżyc. Według wierzeń, gdy Sköll połknie Słońce, a jego brat Księżyc, nastąpić ma Ragnarök.&amp;lt;/ref&amp;gt;!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawyli głośno w stronę nieba, jakby odpowiadali na wezwanie Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Pokrywające niebo chmury rozproszyły, przez co mogliśmy podziwiać pełnię księżyca, emanującą złotą poświatą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blask księżyca padł na te dwie bestie…..nie, na te wyjące wilki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Fenrir! Niemożliwe! Dlaczego!? Jak!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ich było więcej!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko ja, ale wszyscy wyglądali na zszokowanych. Nie, tylko Vali wyglądał jakby się dobrze bawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa nowe, posłuszne wobec Lokiego Fenriry.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniłem w wilczycę kobietę jötunnów&amp;lt;ref&amp;gt;Jötunnowie byli lodowymi olbrzymami z mitologii nordyckiej, wyjątkowo złymi istotami, które były zawziętymi wrogami bogów i ludzi.&amp;lt;/ref&amp;gt; żyjącą w Járnviðr&amp;lt;ref&amp;gt; Járnviðr, czyli żelazny las - w mitologii nordyckiej mroczny i straszny las, zamieszkany przez wilki i olbrzymki.&amp;lt;/ref&amp;gt;, dzięki czemu mój Fenrir mógł  spłodzić z nią dzieci. Oto właśnie one. Może i nie dorównują siłą swojemu ojcu, ale mimo tego ich kły to poważne zagrożenie. Bez trudu mogą zabić Boga, że o was wszystkich razem wziętych nie wspomnę – przemówił bóg zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Więc Fenrir ma potomstwo……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd u diabła miałem o tym wiedzieć! Midgardsormr nic nam o tym nie powiedział! To musi znaczyć, że ten smok sam o tym nie wiedział! To najgorsze co mogło się stać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód, Sköll i Hati! Ta hołota pojmała waszego ojca! Zróbcie użytek ze swoich kłów oraz pazurów i rozszarpcie ich na strzępy! – Loki wydał rozkaz dwóm Fenrirom!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z odgłosem wiatru oba wilki pomknęły w stronę moich towarzyszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drodze się rozdzieliły, jeden ruszył na drużynę Vali’ego, a drugi na Grupę Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku! Nie mamy więcej łańcuchów! Jedyny który mieliśmy został zużyty na Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph! Zwykłe kundle! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin zionął potężnym płomieniem spomiędzy swoich ust! Wow! Tego oczekiwałem po dawnym smoczym królu! Dzieciaki Fenrira zostały pochłonięte przez potężny ogień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jednak przeszły przez niego, jakby nic się nie stało! Oberwało im się, ale pędziły dalej, jakby nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tych dwóch Fenrirów musi być pokonanych w pierwszej kolejności! Kiedy spojrzałem w kierunku moich towarzyszy, Loki wystrzelił olbrzymią magiczną kulę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUGAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem tego zanim mnie trafiło, ale ten kawałek mojej zbroi, który został draśnięty tym atakiem, uległ całkowitemu zniszczeniu! Byłoby źle, gdybym oberwał tym bezpośrednio! Tak jak myślałem, bóg jest bogiem, nawet jeśli jest Bogiem Zła! Może nawet zniszczyć moją zbroję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie będę w stanie aktywować mojej mocy przepoławiania, jeśli moim wrogiem jest bóg. Będę musiał osobiście zredukować powoli twoją moc!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON! DON! DOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali stworzył magiczne ataki za pomocą swoich demonicznych mocy połączonych z nordycką magią i strzelił nimi. Każdy z nich był niszczony przez magiczne moce Lokiego, ale nie poradził sobie ze wszystkimi, na skutek czego kilka z nich go trafiło. Nie zadały mu jednak żadnych większych obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego oczekiwałem po Hakuryuukou! Wygląda na to że opanowałeś nordycką magię w zaskakująco krótkim czasie, ale….-To ciągle za mało! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Loki wypuścił falę magicznej energii, mającej tęczowy kolor. Vali sprawił że jego skrzydła stały się większe i zapowiadało się, że chce przyjąć atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!][Dzielnik!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dzielnik został aktywowany, a siła ataku Lokiego została zmniejszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mogę używać mojej mocy przepoławiania bez dotykania, jeśli atakuję w taki sposób. Sporo mnie to jednak kosztuje.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta sama technika, którą zastosował aby podzielić swoje terytorium? Nawet jeśli to nie zadziała na ciało Lokiego, to zrobi to z jego atakami. Wygląda na to że on również się szkoli i zdobywa nowe umiejętności. Straszne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże kilka ataków Lokiego trafiło Vali&#039;ego i uszkodziło jego zbroję! Zbroja Łuskowa Divine Dividing została ciężko uszkodzona, ale Vali natychmiast ja naprawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goooooooooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też bez przerwy strzelałem w stronę Lokiego moimi specjalnymi Smoczymi Pociskami! Skoro nie mogę użyć młota, to będę go atakować w ten sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk pędził ostro w jego stronę, ale Loki przybrał upiorny wyraz twarzy i odbił mój atak…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prosto w stronę Vali’ego! Pędził w jego stronę z niesamowitą szybkością, ale ten uniknął go z równie szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha. Hakuryuukou ma większą siłę, podczas gdy Sekiryuutei wkłada w swoje ataki więcej serca. Brakuje ci techniki, ale nie mogę cię lekceważyć. Hmmm, niesamowite! Uderzenie które jest wypełnione duchowymi dzwonami ludzkich serc. Ile uczucia wkładasz w obecne ataki?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ręka Lokiego, którą powstrzymał moje ataki, lekko dymiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie jest przeciwnikiem którego nie mogę pokonać, huh. Sam bym sobie nie poradził, ale skoro jest ze mną Vali, to razem powinno nam się udać! Jeśli ciągle mam w sobie trochę energii, to powinienem przesłać ją do moich towarzyszy albo Vali&#039;ego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamiast zajmować się szybkim Hakuryuukou, dobiorę się najpierw do powolniejszego Sekiryuutei! Na wypadek gdybyś przesłał komuś swoją pomnożoną moc! Dlatego ciebie zabiję pierwszego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera, przejrzał moje zamiary!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wycelował we mnie swoją dłoń. –Chce mnie zlikwidować jako pierwszego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Ignorowanie mnie jest czymś, czego nie mogę zaakceptować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali błyskawicznie ruszył się z miejsca i znalazł się za plecami Lokiego, który był zajęty wymierzaniem swojego ataku we mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może go pociągnąć! Vali zebrał w swojej dłoni olbrzymią ilość demonicznej mocy i próbował nią zaatakować! Jeśli trafi, to nawet Loki tego nie…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UGRYZIENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali…..został pożarty przez Fenrira, który nagle się przy nim pojawiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guhaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Vali&#039;ego trysnęła krew! Kły z łatwością zniszczyły białą zbroję, i wbiły się głęboko w ciało mojego rywala. Krew Vali’ego zabarwiła pysk Fenrira na czerwono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było żadne z dzieci Fenrira, tylko on sam. To Fenrir-ojciec! …….Dlaczego on tu jest!? Zauważyłem że nie miał na sobie łańcuchów. Być może.......! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się rozejrzałem, zauważyłem że szczeniaki Fenrira trzymały łańcuch w pyskach! To znaczy że walczyły z moimi towarzyszami i oswobodziły swojego ojca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! Wygląda na to że Hakuryuukou został schrupany jako pierwszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem w stronę Fenrira aby uratować Vali&#039;ego! Przywróciłem młot do oryginalnego rozmiaru. To decydowanie nie idzie tak jak to sobie zaplanowaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali! Jeśli nam tu zginiesz, to nasza strategia nie będzie działać jak należy! Nie chcę się do tego przyznawać, ale twoja moc jest nam potrzebna do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szarża nie wywołała żadnej reakcji, Fenrir przygotował nie nawet na zderzenie ze mną. …….Więc mój atak nie jest nawet przerażający huh!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty cholerny kundlu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go walnąć w nos! –Ale. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzył mnie od dołu swoją przednia łapą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez jakiegokolwiek trudu zniszczyło to moją zbroję….! Ouch…..!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gough! Z mojego brzucha i ust bluzneła krew! Niedobrze. Skoro Vali jest już pokonany, a ja, który jestem jedyną osoba z awangardy też zginę, to… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ngh! Nie pozwolę ci zabić tej dwójki! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin wsparł nas plując kulami ognia! Ten ogień ma szalona masę i temperaturę! Ale jest tak jak się tego spodziewałem, Fenrir nie wykazał nawet najmniejszej chęci do ucieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa potworów! Ich wielkość jest taka sama! W każdym razie smok wygląda na silniejszego od wilka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się piękne wycie! Ogień staruszka został zniszczony przez wycie, które wstrząsnęło cała okolicą! Naprawdę!? To pojedyncze wycie może nawet zniszczyć atak Smoczego Króla!? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir zniknął na moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który brzmiał jakby coś rozdarto! Aż nagle.....!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Guoooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Staruszek został zraniony! Jego krew chlusnęła na całe pole bitwy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszał się z niesamowitą szybkością i wbił w ciało staruszka swoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem sfrustrowany! Legendarny Smok! Mój mentor który mnie trenował! Staruszek który jest taki wielki i silny, a oni znokautowali od tak sobie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem bardzo sfrustrowany. Powiedziano mi że smoki są najsilniejszymi potworami, że są dumne bardziej, niż ktokolwiek inny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący przede mną popielato-szary wilk bez trudu zniszczył moje poglądy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek rozgryzł coś, co ukrywał z tyłu swoich zębów i wypił to wraz z wydobywającą się z jego ust krwią. Wtedy jego rany od razu zaczęły się goić, nieco przy tym dymiąc. Staruszek użył łez feniksa. Tak na wszelki wypadek zaopatrzyli się w nie wszyscy członkowie naszej grupy. Przed bitwą uznaliśmy, że mogą się nam okazać niezbędne.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja tez wyjąłem z zanadrza małą butelkę i skropiłem moje rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SHUUUUU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy feniksy zaczęły zasklepiać moje rany, nieco przy tym dymiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak z pewnością była to niebezpieczna sytuacja. Pazury wbiły się głęboko w moje ciało. Cóż za potężny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarda Zbroja Łuskowa była niczym dla tego wilka! Pancerz Vali’ego też pewnie zniszczył równie łatwo. Równie łatwo zranił staruszka. Kły, pazury i wszystko pozostałe, musiało być u Fenrira bezkonkurencyjne. Jak to możliwe, że poradził sobie z trzema Legendarnymi Smokami i nie został przy tym nawet draśnięty…….!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wilk to z pewnością szalony potwór! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Będący w awangardzie ja i Vali mieliśmy trochę łez feniksa, jednak w jego sytuacji, gdy Fenrir ciągle trzyma zatopione w nim kły, nawet użycie tego specyfiku nic nie da. Najpierw trzeba go będzie uwolnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pokonam Fenrira, jeśli uderzę na niego wprost. Więc jego moc jest równa mocy prawdziwego Ddraiga? Nie mogę w pełni użyć jego mocy, więc walka z nim będzie trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli użyję Niszczycielskiej Furii…….  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To może zadziałać, ale wtedy zginę. Zdecydowanie zginę. …….Muszę to zrobić w najgorszym wypadku. W razie czego powinienem być na to przygotowany. To lepsze, niż gdyby Buchou, Asia i moi towarzysze mieliby zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże w tym tempie będziemy marnotrawić łzy feniksa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko muszę pomóc Vali&#039;emu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro sprawy przybrały taki obrót, to jego też muszę włączyć się do walki przeciwko wam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cień pod stopami Lokiego rozrósł się i przybrał postać gigantycznego węża……nie. Pojawiło się kilka smoków, o długich, szczupłych ciałach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Znam kogoś, kto tak wygląda! Jego wielkość się zmieniła, ale na pewno się nie mylę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc rozmnożyłeś też Midgardsormra! – powiedział staruszek Tannin z odrazą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ma absolutną rację. Wyglądają zupełnie jak Midgardsormr, który przybrał wielkość staruszka i jest ich jeden, dwa, trzy……Pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie naraz zaczęły zionąć ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pokonasz mnie w ten sposób!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozmnożonych Midgardsormrów został zniszczony przez płomienie Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woah! Tak jak myślałem, ogień prawdziwego smoka jest niesamowity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ważniejsze, sytuacja bitwy obraca się na nasza niekorzyść! Ale zdaje sobie sprawę, że wszyscy stają się silni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zepchną nas do defensywy, to będzie to nasza porażka! Musimy atakować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy Bikou i Buchou. Zarówno drużyna Vali&#039;ego jak i grupa Gremory toczyła walkę na śmierć i życie z potomstwem Fenrira. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Błyskawica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san zaatakował szczeniaka błyskawicą, która jest dziesięć razy większa i potężniejsza niż te, których używa Akeno-san. Jednakże….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że dzieciak Fenrira nie zwrócił uwagi na atak, a nawet jeśli otrzymał obrażenia to wrócił do walki! Myślę jednak, że nieźle mu się właśnie dostało…… Jednak jego bitewny instynkt znacznie przerastał nasz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie lekceważcie mojego treningu z Sekiryuuteiem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ścigał szczeniaka z niesamowitą szybkością, wymachując przy tym swoim świętym demonicznym mieczem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz wbił się w głowę potwora i z czoła dziecka Fenrira trysnęła krew. Tak! Tego oczekiwałem po Kibie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guwaa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która próbowała zaatakować, została uderzona łapą! Polała się krew! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina użyła na łez feniksa, rzucając jednocześnie świetlistą włócznią. Nie zadała co prawda żadnych poważniejszych obrażeń, ale powstrzymała potwora na chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany Xenovi natychmiast się zagoiły po tym, gdy zostały skropione łzami feniksa a ona sama powstała, dzierżąc w jednej dłoni Durandal a w drugiej Ascalon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper! Oślep go! Koneko, zaatakuj go wtedy swoim senjutsu gdzie tylko możesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódca, Buchou, wydała rozkazy! Gasper zmienił się w kilka nietoperzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej ej ej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamieniony w nietoperze Gasper zebrał się przy oczach szczeniaka Fenrira i oślepił go! Niezłe wsparcie Gasper!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obniżę jego ki ile tylko będę w stanie! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Dzięki Gasperowi, oczy potomka Fenrir zostały chwilowo unieszkodliwione i Koneko-chan  zaatakowała go! Uderzyła go w łapę tylko raz, ale powinno to wystarczyć. Cios, który był wypełniony senjutsu, przeszedł przez całe ciało i zadał obrażenia źródłu życia. Trudno to uznać za cios krytyczny, jednak powinien wystarczyć, aby wspomóc towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia, zrób to teraz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc rozkaz Buchou, Xenovia przybrała pozę trzymając obydwa miecze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze nie przegrałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepełniony wolą walki krzyk Xenovi rozszedł się echem po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa miecze fala olbrzymiej aury, której już kiedyś użyła przeciwko sługom Diodory, uderzyła w szczeniaka Fenrira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZABAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa święte miecze aura pochłonęła wyrośniętego kundla….. Atak Xenovi zadał mu dwie głębokie rany, ale mimo tego wciąż trzymał się na nogach! Nawet taki atak jest bezużyteczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nie, dopiero teraz zaczęliśmy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUBABABABABAN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba stworzył pod stopami szczeniaka Fenrira mnóstwo świętych demonicznych mieczy, co na chwilę zatrzymało jego ruchy! W tej samej chwili ruszył w jego stronę z boską prędkością, tnąc swoim mieczem! W ten sposób zadał potworowi wiele ran. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK! HUK-HUK-HUK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pioruny Akeno-san także siały spustoszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkowie mojej drużyny są silniejsi od Fenrira! Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak z drugiej strony… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Jak ci się to podoba? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Niedaleko mnie, staruszek Tannin zionął maksymalną mocą swojego ognia na rozmnożonego Midgardsormra! Pole bitwy zmieniło się w morze ognia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ogień wyrządzał ból Midgardsormrom! Tego oczekiwałem po ogniu, którym zionie były Smoczy Król! Midgardsormry obrócą się dzięki temu w popiół. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jeszcze jeden!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek wziął głęboki oddech i zionął kolejnym niesamowitym ognistym podmuchem w stronę rozmnożonego Midgardsormra, którego tym razem siła ataku odrzuciła w dal! W ziemi powstał krater jak po uderzeniu bomby, jednak tego mogliśmy od niego oczekiwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Więc nawet rozmnożony Smoczy Król nie sprosta w walce staruszkowi huh. Tak jak myślałem, staruszek jest silny! Jednak Fenrir-ojciec był za silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rosweisse-san aktywowała nordycką magię i wsparła staruszka Tannina! Magiczne pociski spadły na wroga niczym krople deszczu i wwierciły się w jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, to z pewnością wyrządzi szkody Midgardsormrom. Cóż za wspaniała bitewna dziewica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! Także dla ciebie!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która była naszym logistycznym wsparciem, przesyłała lecznicza aurę tym osobom, które odniosły obrażenia. Efekt tego jest naprawdę wspaniały. Sądząc jednak po wyrazie twarzy Asi, można powiedzieć że jest bardzo zmęczona. Wspiera wszystkich, ale fakt że w tej bitwie może zginąć wywiera na nią presję i ujemnie wpływa na jej wytrzymałość psychiczną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże jej moc leczenia jest źródłem dla naszego życia. Nie możemy w tej bitwie polegać tylko na łzach feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź silna Asia! Jeśli będziesz w niebezpieczeństwie ocalę cię!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Vali&#039;ego wzięła na siebie drugie dziecko Fenrira, które było coraz bardziej przyciśnięte do muru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora ora ora ora!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou co chwila uderzał wroga swoim Ruyi Jingu Bang&amp;lt;ref&amp;gt;Ruyi Jingu Bang oznacza Idealny Złoty Kij, była to broń w kształcie kija, należąca do Sun Wukonga (postaci z „Podróży na zachód”, o której już pisałem), która na zawołanie swojego właściciela mogła się wydłużyć, lub skrócić. Tak, skojarzenia z bronią której używał Son Goku są jak najbardziej słuszne. Wszystkim, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej na temat związku „Dragon Ball” z „Podróżą na zachód, polecam [http://db4ever.com/drukuj-artykul-171-sun-wukong-czy-son-goku.html ten artykuł].&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydłuż się, Ruyi Jingu Bang!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Bikou zamachnął się swoim wydłużonym kijem i uderzył mocno w głowę szczeniaka Fenrira!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhahaha♪ Unieruchomię cię teraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka użyła jakiejś techniki, aby zmienić grunt pod nogami dziecka Fenrira w błoto. Kiedy potwór ugrzązł, pojawił się ktoś, kto ciął go mieczem emitującym ogromne ilości aury. –Był to Artur, miecz Świętego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Na początek wezmę sobie jedno z twoich ślepi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wbił miecz Świętego Króla głęboko w lewe oko potomka Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następne są twoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mu odcinać pazury wraz z kawałami ciała! Uwaaaa! Ten szermierz atakuje bardzo brutalnie! To że ma taką spokojną twarz czyni go jeszcze straszniejszym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -A teraz te niebezpieczne kły! Skoro to miecz Świętego Króla Collbrande&amp;lt;ref&amp;gt; Dodajmy że chodzi tu o Caliburn, oryginalny miecz, którym władał król Artur, często mylnie brany za miecz w kamieniu, gdyż były to dwa zupełnie inne miecze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to bez trudu powinien zniszczyć takiego pospolitego kundla! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż pozbawił potwora kłów, że aż powietrze przy tym wibrowało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GYAOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczeniak Fenrira zaczął wyć z bólu, po tym jak stracił swoje oko, pazury i kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silny.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to są towarzysze Vali&#039;ego huh. Nawet jeśli ich przeciwnikiem był szczeniak Fenrira, to ich moc jest naprawdę nienormalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zabrał tylko tą trójkę, bez ciężkich przejść…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, niesamowite było to, że dalej byli w stanie walczyć i wykonywać swoje zadanie, mimo iż ich przywódca został obezwładniony. My byśmy tak nie potrafili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hyoudou Isseiu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Vali’ego! Vali, który ciągle tkwił w pysku Fenrira, przemówił do mnie. Już samo patrzenie na niego było bolesne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Loki i reszta…. Zostawiam ich tobie, Bikou i pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..? Nie wiem co Vali próbuje powiedzieć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fenrir-ojciec...... Ja go zabiję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to Loki roześmiał się&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahahahaha! A jak chcesz to zrobić!? Jedną nogą jesteś już w grobie! Czy ktoś tak słaby nie jest tylko hańbą dla Hakuryuukou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Niebiański Smok. Nie, jestem Vali Lucifer, nie patrz nam nie z góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Vali spojrzał na Lokiego wzrokiem, który przyprawił mnie o ciarki, zaczął coś cicho intonować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie zaczęła z niego emanować bardzo jasna aura! Klejnoty na jego zbroi zaczęły świecić tęczowym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się przebudziłem- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Zetrzemy ich z powierzchni ziemi!&amp;gt; &amp;lt;Zdecydowanie zetrzemy!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienależący do Vali&#039;ego głos rozniósł się echem po całym tym miejscu. ……To muszą być myśli poprzednich Hakuryuukou, które ciągle w nim śpią. Więc ten głos rzuca klątwę w ten sposób…..!? Zauważyłem to, kiedy zobaczyłem wszystko na własne oczy. Może to co staram się przekonać jest w rzeczywistości ucieleśnieniem otchłani.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebiańskim Smokiem, który miał skradzione wszystkiemu prawo dominacji- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Sen się skończy!&amp;gt; &amp;lt;Iluzja się zacznie!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zazdroszczę nieskończoności i rozważam sen- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Wszystko!&amp;gt; &amp;lt;Tak, daj nam wszystko!&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę mistrzem ścieżki na drodze dominacji Białego Smoka- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aja cię poprowadzę do najwyższej czystości(x10)! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niszczycielska Furia!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała porzucona kopalnia wypełniła się jasnym światłem. Ogromna jego ilość zaczęła tez wypływać z pyska Fenrira i powoli go pochłaniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woooooooooooooow! Czuję przytłaczającą moc, której nie jestem nawet w stanie obliczyć. To tak niesamowite, że aż sparaliżowało moje zmysły! Więc to jest…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka! Przenieś mnie i Fenrira do przeznaczonego miejsca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyszczący od światła Vali wydał rozkaz Kuroce. Uśmiechnęła się tylko gdy to usłyszała, po czym wycelowała w niego swoją dłoń i zaczęła poruszać palcami. Zauważyłem że jego zbroja zaczęła się zmieniać. Czy to skutek użycia Niszczycielskiej Furii? Więc zbroja zmienia się w ten sposób huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, magiczny łańcuch przeznaczony do schwytania Fenrira także został przeniesiony do miejsca Vali’ego! Kuroka musiała to zrobić. Jeśli łańcuch zostanie odpowiednio użyty, to Vali z pewnością to zakończy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, który zmienił się w olbrzymią masę światła i Fenrir którego oplotła olbrzymia ilość skrzydeł, wyglądających jak zrobione z demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i Fenrir zaczęli się wtapiać w nocną scenerię, aż nagle całkiem zniknęli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli wykrzyczałem jego imię, to nie uzyskałem żadnej odpowiedzi…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niszczycielska Furia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem to pierwszy raz, ale od razu połapałem się co to takiego. Ten drań Vali aktywował swoją Niszczycielską Furię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość planuje siłą zabrać Fenrira gdzieś daleko? I co to za przeznaczone miejsce? ……Tak jak myślałem, może planuje coś niedobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, planuje to rozstrzygnąć gdzieś gdzieś daleko stąd. Musiał wybrać to miejsce już przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział mi że Vali może użyć swoich demonicznych mocy, aby w zamian za życie korzystać przez krótki czas z Niszczycielskiej Furii…… Powiedziano mi także, że nie potrafi jej dobrze używać. Najprawdopodobniej istnieje cienka linia pomiędzy wejściem w tryb berserka i pojawia się ryzyko skrócenia żywotności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle usłyszałem krzyk:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to głos Buchou! Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem że Akeno-san zaraz zostanie ugryziona przez szczeniaka Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci zabić Akeno-san! Moja Onee-sama którą tak lubię! Jest moją ważną senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem raz na Lokiego i włączyłem turbinom na moich plecach maksymalną moc! Rozłożyłem moje smocze skrzydła na pełną szerokość i ruszyłem naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z klejnotu rozniósł się echem, kiedy próbowałem przebyć ten dystans, -nie dam jednak rady tego zrobić! Nie, z pewnością mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz pełno luk w swojej obronie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki próbował strzelić swoją magią w moje plecy- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z wysoko spomiędzy chmur, w kierunku Lokiego, nadleciała kula ognia oraz magiczne światło!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin i Rossweisse-san chronili moje plecy! Dziękuję, staruszku i siostrzyczko-Walkirio! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że z rozmnożonego Midgardsormra został tylko jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek i Rossweisse-san są pełni energii do walki! W dwójkę pokonali powielonego Midgardsormra! Nie miałem czasu być zszokowanym, ponieważ najgorsza z możliwych rzeczy miała mieć miejsce tuż przed moimi oczami.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Szczeniak Fenrira zaraz rozszarpie swoimi kłami Akeno-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przenikliwy odgłos wbijania się kłów w ciało! Tym, który został ugryziony, był –Barakiel-san!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san został ugryziony, gdy zasłonił Akeno-san własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gough!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew….. Z jego ust wypłynęły duże ilości krwi. Równie wiele krwi wyciekło z jego rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę stracić także i ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przybrała wyraz twarzy, jakby nie rozumiała co się  dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzyłem szczeniaka Fenrira, że aż poleciał w tył! Uwolniony w ten sposób Barakiel-san cofnął się do tyłu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! – zawołałem stojącą niedaleko Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia stworzyła zieloną aurę i wysłała ją w kierunku Barakiela-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san ogarnęło zielone światło, a jego rany powoli zaczęły się goić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jego krwawienie powinno ustać. Jednak ciężko mu będzie wrócić natychmiast do walki. Ilość utraconej wytrzymałości była równa ilości utraconej krwi. Sporo krwi stracił zwłaszcza wtedy, kiedy potwór wyciągnął kły z jego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ja……Ja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczęła mocno panikować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Weź się w garść, Akeno. Bitwa jeszcze się nie skończyła – powiedział Barakiel-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Akeno-san. Nie płacz proszę. W porządku. Ochronię cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak coś, co chciałbym potwierdzić. Czy Akeno-san naprawdę nienawidzi swojego ojca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę po prostu wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po cichu użyłem Poligloctwa na piersiach Akeno-san. Dzięki temu piersi Akeno-san powinny ujawnić jej sekret tylko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, cycuszki Akeno-san. Powiedzcie mi, czy Akeno-san naprawdę żywi żal do Barakiela-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san nie odpowiedziały mi. Nie powiecie mi chyba że to nie działa? Albo że jest tak zszokowana, że nawet jej piersi nie powiedzą mi o czym myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle piersi przemówiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie jestem piersiami Himejimy Akeno. –Jestem świętym duchem piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………Kim ty u diabła jesteś!? – zapytałem zszokowanym głosem, wskazując piersi Akeno-san.    &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Akeno-san i Barakiel-san aż się wzdrygnęli, gdy usłyszeli mój krzyk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, uspokój się. Używam dziewczęcych piersi jako medium, aby z tobą porozmawiać.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san zaczęły mówić najdziwniejsze rzeczy pod słońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
E-eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!? Co to dokładnie ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, kim ty jesteś!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem Świętym Duchem służącym Chichigami-sama&amp;lt;ref&amp;gt;Chichigami oznacza, Boga Piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. –Bogowi rządzącemu piersiami. Przyzwało mnie twoje pragnienie piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Więc moje Poligloctwo połączył się z innym kanałem!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za absurd! Coś tak szalonego może się w ogóle stać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S..Staruszku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin który jest w samym środku walki z Lokim! Myślę, że w sytuacji takiej jak ta powinienem zwrócić się do byłego Smoczego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Znów coś się stało!? Czy to kolejne piersi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż był w środku swojej bitwy, spojrzał w moim kierunku, gdy usłyszał mój spanikowany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z której mitologii pochodzi bóg o imieniu Chichigami-sama!? – zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna szczęka staruszka opadła aż do ziemi, kiedy usłyszał moje pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili milczenia zaczął krzyczałeś w kierunku Buchou:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………! Rias-ojouuuuuuuu! Możesz wyleczyć głowę tego gośsciaaaaaaaaaa!? Źle z niąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Mylisz się, staruszku! Jestem normalny! Normalny, mówię ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pohamuj swoje żądze! Masz omamy słuchowe! Aaach, wiem co się stało! Zatruty kieł Fenrira uszkodził rozum Sekiryuuteia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także błędnie uznała, że mój mózg doznał uszkodzeń! W dodatku zatruty kieł Fenrira nawet mnie nie tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecznicza aura Asi otoczyła moją głowę. Dziękuję ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście w błędzie! Piersi Akeno-san powiedziały że są Świętym Duchem Piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem jakoś im to wytłumaczyć, jednak Barakiel-san przemówił do mnie trzęsącym się głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty….! Mówisz o mojej córce coś tak absurdalnego…..!? Niech cię cholera, Biuściasty Smoku…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stracił nad sobą panowanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta Błyskawica przebiegła przez jego ciałoooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu, lecznicze światło ponownie okryło moją głowę. Dziękuje ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[N-nie, posłuchajcie mnie wszyscy. Ja także słyszałem głos tego samozwańczego Świętego Ducha Piersi…. Wyczuwam moc świata, którego nie znam. Wiem że to niefortunne, ale wygląda na to, że do mojego gospodarza przybył posłaniec boga z innego świata.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że usłyszeli wszyscy, dzięki czemu mnie poparł! Aaaaaaaach! To czego najbardziej potrzebujesz to partner, na którym naprawdę możesz polegać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bzdura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig też ma coś nie tak z głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Nie wierzą zarówno mnie jak i Ddraigowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Uoooooooon! Nikt nie wierzy Biuściastemu Smokowi! To nie moja wina, tylko mojego partnera, mojego partneeeeera!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig się rozbeczał! Ostatnio za często zdarza mi się doprowadzać cię do płaczu....... Wybacz mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem lecznicze światło trafiło klejnoty w mojej zbroi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia-chan! Jestem w pełni zdrów! Moje punkty życia są na maksymalnym poziomie! Czy to za mało!? Czy ciągle wyglądam, jakbym potrzebował leczenia!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Księżniczko Przełączenia! Pozwól mu użyć swoich „przełączników”! Chyba ich teraz potrzebuje, czyż nie!? – powiedział Bikou do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Czy to prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuuuuh!? Myślałem że wkurzy się na Bikou, ale czyżby przekonała się do jego propozycji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, słuchaj uwaznie, Chichiryuutei.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san ponownie do mnie przemówiły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym kogo nazywasz Chichiryuutei! Cholera! A ty skąd znasz to imię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wsłuchaj się w prawdziwe myśli tej kapłanki i wezwij moc Chichigami-sama.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca to wszystko rozumiem, ale czyż to nie jest niesamowite?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichigami-sama jest bardzo miłosierny i chroni tych, którzy pożądają piersi.]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie rozumiem. To nie ma żadnego sensu! A-ale prawdą jest, że chce poznać prawdziwe uczucia Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc, Święty Duchu-san. Możesz zrobić tak, że tylko ja, Akeno-san i Barakiel-san będziemy znali jej prawdziwe uczucia?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
[Dobrze. –Posłuchaj więc uczuć tej dziewczyny.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zamknąłem oczy, w moim umyśle pojawiła się pewna scena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem śpiewny głos małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[-Gdzie jesteś ~ Higo ~Gdzie jest Higo.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogrodzie małego, jednopoziomowego domu, mała dziewczynka grała w maritsuki&amp;lt;ref&amp;gt;Maritsuki to tradycyjna japońska gra w piłkę.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, gdzie jesteś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która wyglądała zupełnie jak Akeno-san, zawołała małą dziewczynkę. Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawołana przez swoja matkę Akeno-san wpadła w jej ramiona i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała jedwabiste czarne włosy i wyglądała na dobrą matkę. Jest piękna, ale czuło się jakby miała zaraz zniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama. Czy Tou-sama wróci dzisiaj?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara, Akeno. Chcesz gdzieś wyjść ze swoim Tou-sama?]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na pytanie swojej mamy, Akeno-san uśmiechnęła się szczęśliwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli wróci wcześniej, to pojedziemy razem autobusem na zakupy!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłam samotna.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie był……głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena się zmieniła, tym razem Barakiel-san i mała Akeno-san brali razem kąpiel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja lubię skrzydła Tou-sama. Są czarne, ale jedwabiste i takie same jak Akeno&amp;lt;ref&amp;gt;Jakby ktoś nie zauważył, mała Akeno mówi o sobie w trzeciej osobie.&amp;lt;/ref&amp;gt;!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_251.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Rozumiem, dziękuję ci, Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłoby dobrze, gdyby Tou-sama był zawsze ze mną.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na werandzie domu, mama zaplatała włosy małej Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, Kaa-sama. Czy Tou-sama lubi Akeno?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, oczywiście że lubi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej mama uśmiechała się, gdy delikatnie zaplatała jej warkocze.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Mogłam zobaczyć Tou-sama tylko czasami.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena zmieniła się dramatycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnętrze zużytego pokoju. Japońska szafa leżała przewrócona na podłogę, w której ziała potężna dziura. Stół był wywrócone, a stojące nam jedzenie rozrzucone dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W całym pokoju panował bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będę musiał zabrać ci to dziecko. Ona jest córką znienawidzonego, złego czarnego anioła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilki ludzi wyglądających na adeptów otaczało Akeno-san i jej matkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie pozwolę wam tknąć tego dziecka! To moja ukochana córka! Także dla niego! Nigdy! Z pewnością nie pozwolę wam jej tknąć!] &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Matka Akeno-san krzyczała, jakby próbowała ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Wygląda na to że ten czarny anioł splugawił również ciebie. Nic nie można na to poradzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Adept dobył katany i wzniósł ją do cięcia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-samaaaaaaaaaaaaa!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie pojawił się Barakiel-san, cały pokryty krwią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabił wszystkich adeptów, aż jego ciało było skąpane we krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama! Nieeeeeeee! Kaa-samaaaa!]  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Akeno-san……trzęsła się nad ciałem swojej martwej matki i płakała głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Shuri….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san próbował dotknąć dłoni swojej żony trzęsącymi się rękami….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie dotykaj jej!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała Akeno-san skierowała swój gniew przeciwko ojcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dlaczego!? Dlaczego nie zostałeś z Kaa-sama!? My zawsze, zawsze na ciebie czekałyśmy, Tou-sama! Gdyby Tou-sama tu był, to wtedy Kaa-sama nie umarłaby!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ci ludzie tak powiedzieli! Tou-sama jest złym, czarnym aniołem! Powiedzieli że czarne anioły są złymi ludźmi! Powiedzieli że jestem złym dzieckiem, ponieważ także mam czarne skrzydła! Gdyby Tou-sama i ja nie mielibyśmy czarnych skrzydeł, to wtedy Kaa-sama by nie umarła! Nienawidzę! Nienawidzę tego! Nienawidzę tych czarnych skrzydeł! Nienawidzę cię! Nienawidzę wszystkich! Nienawidzę ich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Wiedziałam że to nie była wina Tou-sama. Ale…. Gdybym tak wtedy nie myślała, to mój umysł by nie przetrwał…..Ponieważ jestem…….słaba……. byłam samotna……i chciałam abyśmy mogli żyć sobie w trójkę…..&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy usłyszałem w myślach głos matki Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to bardzo delikatny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cokolwiek się stało, proszę, uwierz w swojego Tou-sama. Do dziś skrzywdził wielu ludzi. –Ale wiesz…]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogła być halucynacja. Jednak moje oczy nie mogły tego jasno zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matka Akeno-san delikatnie przytuliła swoją córkę i Barakiela-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Naprawdę kocha ciebie i mnie. Dlatego proszę cię, Akeno, też go kochaj.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odzyskałem przytomność, stojąca obok mnie Akeno-san roniła obficie łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaa-sama……! Ja…….! Ja chcę częściej spotykać się z Tou-sama! Chcę żeby Tou-sama częściej głaskał mnie po głowie! Chcę się częściej z nim bawić! Tou-sama…… Tou-sama i Kaa-sama….. Chciałam aby nasza trójka mogła za sobą żyć…..!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwe uczucia, które Akeno-san ukrywała w swoim wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta scena z przedtem została pokazana tylko mnie, Akeno i Barakielowi-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy leżący na ziemi Barakiel-san usłyszał wyznanie Akeno-san, także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Shuri…….i ty……. Nie było nawet jednego dnia, w którym bym o was zapomiał.  &lt;br /&gt;
     &lt;br /&gt;
Wyciągnął w stronę Akeno-san trzęsącą się dłoń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wzięła ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Tou-sama.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLAAAAAAAAAAASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy klejnot na moje Zbroi Łuskowej Boosted Gear zaczął świecić, a Mjölnir zaczął emanować silnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mogłem wyczuć coś naprawdę silnego! Co to jest…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichiryuutei. Słyszysz mnie, Chichiryuutei?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos Świętego Ducha, dobiegający z piersi Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ocaliłeś uczucia tej dziewczyny oraz jej piersi. Teraz dam ci boską ochronę od Chichigami-sama….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura eksplodowała z każdej części mojej zbroi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Słuchaj uważnie Biuściasty Smoku. Mocy danej ci przez Chichigami-sama możesz użyć tylko raz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, jeśli dostanę moc, to nie będę prosił o nic więcej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pulsowanie które czułem od Mjölnir nie jest normalne. Wyczuwałem coś, co przewyższało moc, którą dysponowałem ja i Vali! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam boską moc, której nie znam. Chichigami……z innego świata? Obecny Sekiryuutei z pewnością jest pełen tajemnic! – powiedział Loki unosząc swoją szatę.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jego cień znów się rozprzestrzenił! A z niego….. wyłoniła się kolejna grupa Midgardsormrów! Ciągle jakieś zostały!? Tym razem jest ich pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę zacięta bitwa! Jej końca wciąż nie widać! Nigdy bym nie pomyślał, że walka z pojedynczym bogiem i jego podwładnymi będzie taka trudna! Kolejno pojawiające się szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry! Łzy feniksa i leczenie Asi w końcu przestanie wystarczać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś się stało. Byłem oszołomiony, ale przde mną pojawił się czarny kolor.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ziemi wyłoniło się coś, co wyglądało jak czarny ogień i kręcąc się pochłonął Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co to znowu za jeden? Czyżby to tym razem był shirigami &amp;lt;ref&amp;gt;Po japońsku oznacza to Boga Pośladków&amp;lt;/ref&amp;gt;!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Czy to czarna aura otchłani!? Czyżby to Więzienny Smok Vritra!? – krzyknął staruszek Tannin. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vritra? To Saji! Jeśli się nad tym zastanowić, to z pewnością przypomina to jego aurę. Ale przecież on nie dysponuje ogniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ziemi pojawił się gigantyczny magiczny krąg. Z jego środka wyłoniły się płomienie, które przybrały kształt smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyoudou Issei-kun. Słyszysz mnie? Jestem Shamhaza, wicenaczelnik Grigori.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze słuchawki którą na wszelki wypadek miałem w uchu usłyszałem nieznajomy głos. Och, to osoba z tego samego miejsca gdzie jest Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, witam. To ty wysłałeś tego wielkiego czarnego smoka, Shamhaza-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Azazel powiedział abym wysłał Saji&#039;ego-kun do tego miejsca, gdy jego trening dobiegnie końca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to naprawdę!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O rany, on jest zupełnie jak ognisty smok. Jest czarny jak smoła. Ten czarny ogień wygląda, jakby miał smoczy kształt. Więc to jest Vritra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, wygląda na to że Azazel pomylił się i czegoś tam nie dopatrzył. Zaczęliśmy go trenować i tak się ten trening skończył. Czas jednak nadszedł, więc wysłaliśmy go w takim stanie. Cóż, wygląda przynajmniej na to, że potrafi rozróżnić sojuszników od wrogów.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uważacie ze to w porządku!? Hmm. Upadłe anioły są naprawdę odważne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co wyście z nim w ogóle zrobili? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wcisnęliśmy w niego wszystkie Boskie Dary rodzaju Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliście coś aż tak lekkomyślnego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się wymuszenie, a wicenaczelnik kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kiedy Vritra został zabity i zapieczętowany w Boskim Darze, jego dusza rozszczepiła się na wiele kawałków. Dlatego jest wielu posiadaczy  Boskiego Daru rodzaju Vritry. Ale jeśli je pogrupujesz, to powstaną z nich cztery typy Lina Absorpcji, Płomień Czarnego Błysku, Wyczyszczenie Pola i Więzienie z Cienia. Były one ukryte u różnych posiadaczy, różniących się od siebie. Nasza organizacja, Grigori, zdobyła je wszystkie i wcisnęła w Saji&#039;ego-kun. Efektem kontaktu z tobą jest przebudzenie się świadomości Vritry, więc Azazel przewidział, że te wszystkie Boskie Dary Więziennego Smoka mogą stać się jednością.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to dlatego Sensei zabrał ze sobą Saji&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skutkiem połączenia Boskich Darów jest przebudzenie świadomości Vritry. –Jednak przez to ponowne przebudzenie wszedł w tryb berserka. Wygląda jednak na to, że świadomość Saji&#039;ego-kun’s ciągle tam jest, powinien ci więc odpowiedzieć, jeśli przemówisz do niego przez Ddraiga. Zostawiam więc resztę tobie. Będziesz to w stanie zrobić?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, spróbuje to jakoś ukrócić. Jeśli coś się stanie, zatrzymam Saji&#039;ego siłą.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji…. Czarny ogień Vritry całkiem pokrył Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira oraz rozmnożone Midgardsormry i unieruchomił ich. Płomienie poruszały się, jakby potrafiły myśleć, przez co wyglądały jak wąż, który ich wszystkich oplatał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Co jest z tym ogniem!? Nie mogę się ruszyć! ………Ngggh! Czyżby moje moce były mi powoli zabierane!? T-to moc czarnego smoka!? Słyszałem ze jest smoczym królem, ale nie powiecie mi chyba że to jest właśnie to? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Loki zaczął panikować. Szczeniaki Fenrira i pomnożone Midgardsormry szalały wewnątrz ognia, ale nie były w stanie się z niego uwolnić.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Vritra miał więcej umiejętności specjalnych, niż bezpośrednich ataków. Może i ma najsłabszą moc spośród wszystkich Smoczych Królów, ale jeśli chodzi o różnorodność i wielość technik, to jest najlepszy wśród nich!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To niesamowite. Umm, wicenaczelniku, skoro jest więcej Boskich Darów rodzaju Vritry, to nie możesz ich produkować masowo tą sama metodą? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zero szans na powodzenie czegoś takiego. Takie zabawy są bardzo niebezpieczne i można zginąć, jeśli coś pójdzie nie tak. Ale w tym przypadku, jako że ty i Saji-kun jesteście przyjaciółmi i rozumiecie się nawzajem, dzięki czemu dusza Vritra cudem została wskrzeszona. Ale trudno byłoby wytworzyć to zjawisko w ten sam sposób. Tak przy okazji, nawet jeśli zyskał nowe umiejętności, to śpiące w jego wnętrzu zła figura nie ulegnie zmianie. Bądź co bądź, jego podstawą umiejętnością jest w końcu Lina Absorpcji. Zdolności jego ciała także pozostaną takie same.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Saji także ma limity huh. Moc Vritry z pewnością osiągnęła kłopotliwy poziom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Poza tym Saji-kun nie będzie w stanie utrzymać tej mocy zbyt długo. Pokonaj wrogów póki są unieruchomieni.]   &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Mjölnira w dłoń i zmieniłem go w gigantyczny młot! Jaki lekki! Rozumiem, coś tam powiedziano, że pierwotnie miał być lekki jak piórko! O to chodziło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Bikou! Szczeniaki Fenrira nie mogą się ruszać z powodu ognia! Zakończmy to w jednej chwili!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja słowa do tej dwójki….Nie, wszyscy się zgodzili i skierowali swoje ataki przeciwko szczeniakom Fenrira oraz rozmnożonemu Midgardsormrowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonam wszystkich wrogów Odyna-sama! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rosswiesse-san aktywowała dookoła siebie magiczne kręgi i rozpoczęła losowe ataki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiły prosto w szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra, którzy nie mogli się teraz ruszać i zadały im obrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Z powodu mocy Saji’ego zostali pozbawieni własnych mocy, przez co stawali się coraz słabsi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji, słyszysz mnie?]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem skontaktować się z Sajim, który przybrał posta tego czarno-ognistego smoka, używając w tym celu mojego Boskiego Daru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..Uu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Dostałem odpowiedź!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji. To ja, Ise.]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyo….Hyoudou…..? Co się właśnie ze mną stało……..? Nie wiem dlaczego, ale jest mi strasznie gorąco, zupełnie jakbym płonął…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Postaraj się oprzytomnieć! Miałeś świetne wejście, więc wypełniaj swoją rolę do końca, aż będzie po nich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Co powinienem zrobić?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co widzisz dookoła?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……W środku czarnego ognia, widzę gigantyczne wilki i długie, chude smoki….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Powstrzymuj ich tak dalej. Myślę że to w porządku, jeśli tak myślisz. W każdym razie myśl mocno! Widzisz jakiegoś humanoidalnego wroga?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Znalazłem. ……..Wyczuwam od niego tajemniczą, magiczną moc. Próbuje wydostać się z tego ognia…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ten gość jest szefem! Nie pozwól mu uciec! Myśl mocno i nie pozwól mu się wyswobodzić! Resztę zrobię ja! Zakończę to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem mocniej młot w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK! BLASK!&#039;&#039;     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem przebiegnie przez niego piorun. Nie chybię! Przyłożę mu z całej siły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach z maksymalną mocą i rozłożyłem na całą szerokość moje smocze skrzydła, po czym ruszyłem do szarży na wroga! Cel jest tylko jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bóg Zła, Loki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wystrzelił magicznym atakiem z dłoni! Nie jestem w stanie tego teraz uniknąć! Chcę użyć młota jako tarczy, ale jeśli jego moc zniknie to nic nie zostanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjąłem atak Lokiego na siebie! ……To bolało! Przez to moja zbroja całkiem popękała! Atak dosięgnął mojego ciała pod zbroją. Poczułem intensywny ból w klatce piersiowej, brzuchu, biodrach i nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem oberwałem w hełm! On też uległ zniszczeniu, przez co moja głowa znalazła się na widoku! Cóż, Nie mogę się zatrzymać tylko dlatego, bo lepiej widzę! Mogę również powiedzieć, że zacząłem krwawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na stworzenie nowej zbroi i wyleczenie ran! Będę szarżował w ten właśnie sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki przełamał ognistą blokadę Saji’ego! Cholera! Jest bogiem, nawet jeśli jest zły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz że Lokiego można zatrzymać w ten sposób!?    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wzbił się wysoko pod niebiosa! Próbuje nam uciec! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrzymaj się natychmiast! – rozdarłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się, gdy usłyszał mój krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei huh. Jednak to daremne. Teraz się wycofam. Fuhahahahaha! W każdym razie, pojawię się po raz trzeci i sprowadzę chaos- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Błyskawice błysnęły, a jedna, szczególnie duża, okryła Lokiego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem….Akeno-san i Barakiel-san trzymali się za ręce. –Obydwoje mieli czarne skrzydła upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Haha. Niesamowite! Atak Świętą Błyskawicą w wykonaniu ojca i córki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C…coś ty zrobił!?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki poleciał w dół, wlokąc za sobą warkocz dymu! Nie zadało mu to szczególnie dużych obrażeń, ale zatrzymało to jego ruchy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarny ogień ponownie okrył Lokiego!Świetnie zgranie w czasie, Saji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Ognista bariera, przez którą już raz się przebiłem!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był zszokowany, ale Saji ma równie silną wolę co ja, więc tak łatwo się nie podda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Zrób to, Hyoudou!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zostaw to mi Saji! Wziąłem na niego cel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem mój młot natychmiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaast!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaaaaaaaaaaa! Mój styl Mjölniiiiiiiiiira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obuch gigantycznego młota całkiem pokrył ciało Lokiego kiedy w niego uderzył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraaaaaaaaaaz! Zróbmy to, Ddraig &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] [Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!][Wzmocnienie!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przetransferowałem do Mjölnira moją zwiększoną moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle…. Młot stworzył niesamowita błyskawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super specjalne uderzenie pochłonęło Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Lokiego……..wydobyły się wstęgi dymu. Jego ciało już się rozsypało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkiem już zmaltretowany Loki padł na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Powód dla którego wspomniany w „Biblii” Bóg pozostawił zjawisko zwane Łamaczem Ładu……i broń zwaną Longinusem, która może zabić Boga bez pozbycia się ich……. Czyżby spodziewał się, że stanie się coś takiego……? Dlaczego pozostawił ludziom możliwość zabijania bogów…….? – po wypowiedzeniu tych słów, Loki całkiem stracił przytomność.&lt;br /&gt;
      &lt;br /&gt;
W tym samym czasie szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry także zostały pokonane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To było wspaniałe, Chichiryuutei. będę wyczekiwać kolejnego spotkania z tobą.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, głos Świętego Ducha Piersi oddalał się coraz bardziej. Czyżby jego rola już się tu skończyła? Nie, początkiem czego u diabła było jego pojawienie się!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Ja….naprawdę zaczynam być coraz bardziej związany z nieznanymi rzeczami…. Chcę się stać silniejszy na mój własny sposób, ale podobne rzeczy już mi się przytrafiają, więc proszę, oszczędźcie mi już ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem to z siłą samemu sobie do Boga Piersi, który pojawił się jako bóg z innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docuciłem mojego przyjaciela, który leżał nieprzytomny na środku pola bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał już swój normalny wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naa….To ty Hyoudou? Co z bitwą?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał przytomność, ale jego ciało dalej nie było w stanie się ruszać. Wezwałem Asię kazałem jej go uleczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji podniósł się, a wtedy do niego przemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec. Stało się wiele rzeczy, ale zwyciężyliśmy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Przez większość czasu byłem nieprzytomny…. Słyszałem jednak twój głos. Byłem szczęśliwy. Kiedy cierpiałem, gdyż moje ciało płonęło, dobiegł mnie twój głos. Dało mi to dużo moralnego wsparcia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, możesz na mnie polegać. Ale będzie ciężko, jeśli oszalejesz w ten sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie? Czy ja oszaleję? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale dzięki temu wygraliśmy. Byłeś wspaniałym wsparciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na to że Saji poczuł ulgę gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie dbam o to. Jednakże.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji rozejrzał się dookoła po pobojowisku. Miejsce walki było ruiną. W ziemi ziało kilka kraterów i wyglądało zupełnie inaczej niż przedtem. Można było odnieść wrażenie, że przetoczyły się przez nie dwie wojny światowe naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie cieszyli się ze zwycięstwa. Xenovia i Irina siedziały wyczerpane na ziemi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członków drużyny Vali’ego nigdzie nie było widać. Musieli się stąd wynieść, zanim to zauważyliśmy. Nie ma co, potrafią znikać bez śladu. Vali też nie wrócił. ……wygrał? Nie sądzę aby zginął…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Loki został schwytany, Rossweisse-san zapieczętowała go przy użyciu nordyckiej magii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młot nazywany Mjölnirem ma niesamowitą moc, nawet jeśli jest tylko repliką. Cóż, to także zasługa moich pomnożonych mocy, że byłem w stanie pokonać boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wiele razy walczyłeś w podobnych bitwach, prawda? Rzeczy takie jak bóg, Maou, Dwa Niebiańskie Smoki i takie tam. – Saji powiedział to, jakby mnie podziwiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dużo rzeczy przytrafiło się naszej grupie. Ludzie mówią że to moc Sekiryuutei ich tak przyciąga, ale tyle razy byłem bliski śmierci. Jak się nad tym zastanowić, muszę przechodzić przez tego typu rzeczy od kiedy zostałem diabłem. Czyż nie walczyłem już wystarczająco dużo przeciwko legendarnym istotom? Nie przetrwam, choćbym ni wiem ile miał w tym momencie życia…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego właśnie jesteś niesamowity. Byłem tak przerażony zanim trening się zaczął, że aż się trząsłem. Naprawdę chciałem wrócić do domu. Ale gdybym uciekł nie mógłbym spojrzeć w twarz Kaichou i pozostałym……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w podobnej sytuacji. Jestem przerażony że nie mogę kontynuować. –Ale muszę to zrobić. Wygląda na to że moja droga do zostania królem haremu jest długa i wyboista, muszę więc pokonać nie jedną przeszkodę na niej. Dla tego muszę przystosować się do mocy Sekiryuutei oraz kilku innych, a następnie stworzyć moja własną. –Jest wiele rzeczy które chcę osiągnąć w rzeczywistości i które chcę chronić. Muszę do nich dążyć choćby nie wiem co. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie pasuje do ciebie. Nawet jeśli jesteś sukebe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! – Asia uśmiechnęła się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to ze Saji jest już wyleczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia, możesz zając się ranami pozostałych? Mnie możesz zostawić na koniec. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, zrozumiałam. Ale proszę, nie przemęczaj się i odpocznij. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia zgodnie z moimi słowami poszła w stronę naszych towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. – Dobiegł mnie głos Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkarłatnowłosa Onee-sama patrzała w stronę Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Akeno-san pomaga wstać Barakielowi-san. Jego rany zostały uleczone przez moce Asi, ale myślę że użył tez innych czynników. Stracił przecież tyle krwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie w stanie sama utrzymać tak dobrze zbudowanego faceta.. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wiedziałem, co Buchou starała się mi powiedzieć. Zrozumiałem Oneesama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Akeno-san i Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem go pod ramię bez jednego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Chichi….Nie. Hyoudou Issei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san spojrzał zszokowanym wzrokiem. Najwyraźniej nie spodziewał się pomocy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Próbowałeś właśnie nazwać mnie Chichiryuutei, prawda? Cóż, właściwie to nie mam nic przeciwko.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Nie jem piersi. – Powiedziałem uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na zawstydzonego. Więc nawet Barakiel-san może przybrać taki wyraz twarzy huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M..moja córka. -Lubisz Akeno? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Bardzo ją lubię. Myślę ze jest miłą i godną zaufania damą. – Odpowiedziałem natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tylko mi się wydaje, czy Barakiel-san wygląda na naprawdę szczęśliwego po tym, gdy to usłyszał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, która także pomagała podtrzymywać Barakiela-san, miała bardzo czerwoną twarz. Cóż….Ahahaha….Nawet ja stanę się nagle nieśmiały, jeśli będziesz reagować w taki sposób……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .….Rozumiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san wyglądał na zadowolonego. Następnie za pomocą magicznego kręgu wysłaliśmy go do jego towarzyszy, którzy czekali gdzieś jako rezerwowe wsparcie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, Hyoudou Issei. Dalej się możesz ruszać, prawda? Musimy teraz naprawić to pole bitwy. Trzeba będzie odrestaurować podłoże. – Wezwał mnie staruszek Tannin, zmuszając w ten sposób to pomagania mu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem pomóc przy naprawie dziury którą zrobił Vali, więc pracowałem nad tym do rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Vali, ty idioooooooooto! Dokąd poszedłeś!?  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca|podrozdziału Nadzorca]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254653</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254653"/>
		<updated>2013-05-27T16:30:22Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę zrobić Oppai Maid Café&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai Maid Café, w planach Iseia miało być pewnie skrzyżowaniem Oppai Pubu z Maid Café. Czym są Oppai Puby pisałem już w którymś z wcześniejszych przypisów, zaś czym jest Maid Café, wie zapewne każdy fan anime, mang i kultury japońskiej......&amp;lt;/ref&amp;gt;! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odrzucone! – Buchou odrzuciła moją propozycję z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas dzisiejszych zajęć klubowych dyskutowaliśmy nad tym, co zrobimy podczas szkolnego festiwalu. Obecnie jesteśmy co prawda bardzo zajęci, ale musimy coś wybrać. Wolno nam było przyjść do szkoły tylko dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją propozycją była maid-café! Oczywiście z piersiami Buchou i Akeno-san. Jeśli zrobimy kawiarenkę, w której pokojówkami będą Dwie Wielkie Onee-sama, to staniemy się największą atrakcją szkolnego festiwalu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zrobimy coś takiego, to wtedy wszyscy faceci zobaczą piersi Buchou i Akeno-san, wiesz o tym? – Kiba zwrócił wagę na coś bardzo istotnego!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komentarz Kiby naprawdę mnie zszokował. T-to prawda. Wtedy jacyś dranie mogliby sobie oglądać piersi Buchou i Akeno-san! Nie pozwolę na to! Tylko mnie wolno się cieszyć ich wdziękami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ku, szkoda. A może by tak Nawiedzony Dom Piersi…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz tylko o takich rzeczach, ty Dosukebe-senpai&amp;lt;ref&amp;gt;Dosukube oznacza super-zboczeńca&amp;lt;/ref&amp;gt;? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Koneko-chan była zdumiona moimi głupimi propozycjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się rozczarowany, aż Buchou przemówiła do mnie z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, dzięki zboczonej atrakcji faktycznie możemy zyskać wielu klientów. Jednak nauczyciele i samorząd uczniowski nigdy nam nie pozwolą zorganizować czegoś takiego..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, marsz rację, zdecydowanie jest tak jak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie zrobimy? Może to samo co rok temu? Ale Buchou odrzuciła ten pomysł, mówiąc „Nie chcę dwa razy robić tej samej rzeczy”. No i nie może to być nic zboczonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nad tym zastanowić, to inne kluby robią właśnie maid-café. Mogliśmy ich pokonać, nawet gdybyśmy zrobili to samo. Dziewczyny z naszego klubu są w końcu najpiękniejsze w całej szkole.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie chciała jednak naśladować innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pytała o zdanie każdego członka klubu, to nikt nie podsunął nic dostatecznie ciekawego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytoczę tutaj naszą cechę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badania Klubu Okultystycznego….Nie są zbyt interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy sławni z powodu Dwóch Wielkich Onee-sama, słodkiej lolitki Koneko-chan, pięknego tria z drugiego roku, w skład którego wchodzą Asia, Irina i Xenovia, Gaspera, który jest popularny w niektórych grupach facetów oraz oczywiście idola uczennic, Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Mamy też największego zboczeńca w szkole, czyli mnie. Tak. Wszyscy poza mną są popularni…. Cholera, chce mi się płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwileczkę. Nie licząc mnie i Kiby, pozostali członkowie klubu są popularni wśród facetów. Na swój sposób Gasper też może być uważany za dziewczynę. Słyszałem że spędza dużo czasu z koleżankami ze swojej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny martwią się o Gaspera, że faceci mogą mu coś zrobić, jeśli trafi pomiędzy nich, więc wszystkie na niego uważają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..A może urządzilibyśmy konkurs, na najpopularniejszą dziewczynę z Klubu Okultystycznego? – wyrwało mi się to całkiem bezmyślnie…..dziewczyny popatrzyły na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też jestem ciekaw, która z Dwóch Wielkich Onee-sama jest popularniejsza~ – powiedział Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san popatrzyły na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja(x2) – oznajmiły to  jednocześnie i znów na siebie spojrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechały się, ale jednocześnie otaczała je taka straszna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Buchou. Czyżbyś coś powiedziała? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też Akeno. Czyżbym usłyszała z twoich ust coś, czego nie mogę zignorować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się że Akeno-san znów zaczyna być taka jak przedtem, ale….. Straszne! To naprawdę przerażające, ponieważ wygląda na to, że ta dwójka zaraz rozpocznie wielką bitwę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto nasze Dwie Wielkie Onee-sama zaczęły się ze sobą kłócić, a nasze zebranie zostało anulowane. Zdecydowaliśmy, że nad naszą propozycją na szkolny festiwal zastanowimy się innego dnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę musimy się na to zdecydować jeszcze przed szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei, który przez cały ten czas siedział w kącie i popijał zieloną herbatę, przypatrywał nam się dotąd w milczeniu, ale teraz zaczął patrzeć przez okno na dwór, gdzie zaczęły już zapadać ciemności. Nagle przemówił do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….A więc nadszedł zmierzch.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to usłyszeliśmy, nasze twarze przybrały poważny wyraz. ……Tak, czeka nas w końcu bitwa z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk szkolnego dzwonu zasygnalizował, że czas klubowych spotkań się już skończył.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciągle za wcześnie na Ragnarok. –Będziemy walczyć ze wszystkich sił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po słowach Senseia poprawiły nam się nastroje, a czas bitwy już nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czas bitwy nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce już zaszło i nadeszła noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy na dachu drogiego luksusowego hotelu, leżącego na przedmieściach, gdzie odbędzie się spotkanie staruch Odyna z japońskimi bogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może dlatego że znajdowaliśmy się tak wysoko, wiał taki silny wiatr. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dachach sąsiednich budynków członkowie grupy Sitri trwali w pogotowiu. Byłem nawet w stanie dostrzec z daleka ich sylwetki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji powiedział że pojawi się późno. …….Ciekaw jestem, do jakiego rodzaju treningu go zmuszono…… Saji-kun, niezależnie od tego co robisz, nie pojawiaj się kiedy będzie już „po” bitwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał być pośrednikiem w tym spotkaniu, więc był razem z Odynem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel stał razem z nami na dachu, gdyż miał zastąpić Senseia w tej bitwie. Rossweisse-san także miała nas wspierać w tym starciu. Stała razem z nami, zakuta w swoją zbroję.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaś gdzieś wysoko pomiędzy chmurami szybował sobie staruszek Tannin! Gdyby stanął gdzieś tutaj, to mogłoby to wywołać panikę i chaos wśród ludzi. Rzucono więc na niego zaklęcie, dzięki któremu zwykli ludzie nie byli w stanie go zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna czekali na bitwę w oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nadszedł czas. – Powiedziała Buchou patrząc na swój zegarek.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie właśnie się rozpoczęło. Innymi słowy wewnątrz hotelu zaczęła się toczyć bardzo poważna dyskusja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz pozostało tylko czekać, aż „on” przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co zrobimy, jeśli nie przyjdzie tak jak obiecał……? Może przeniknął do hotelu w przebraniu i próbuje zbliżyć się do Odyna……?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żadnych sztuczek huh. Masz mój szacunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się gorzko. Coś się stało? –Kiedy się nad tym zastanawiałem….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE! PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebo nad hotelem zaczęło się zniekształcać i powstała w nim wielka dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dziury wyłonił się…..Bóg Zła Loki i jego gigantyczny popielato-szary wilk, Fenrir!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Pojawili się tuż nad nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel potwierdzony. Misja się rozpoczęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Barakiel-san powiedział to do komunikatora umieszczonego w swoim uchu i jednocześnie duża magiczna bariera otoczyła cały hotel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowodzona przez Kaichou grupa Sitri aktywowała magiczny krąg, aby przenieść nas, Lokiego i Fenrira na pole bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wyczuł to, uśmiechnął się jednak tylko i nawet nie zareagował.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle okryło nas światło…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem przestronne pole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tu pełno skał. Jeśli dobrze pamiętam, to jakaś porzucona stara kopalnia czy kamieniołom. Obecnie nie prowadzi się tu wydobycia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spostrzegłem członków mojej grupy. Dowodziła nimi Buchou, byli wszyscy, łącznie z Iriną. Barakiel-san i Rossweisse-san też tu przybyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna też tu byli, ale w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami natomiast byli Loki i Fenrir. Kiedy tylko to zauważyłem, natychmiast rozpocząłem odliczanie do mojego wejścia w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie uciekłeś. – Powiedziała Buchou z sarkazmem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam powodów aby uciekać. Wszystkim wam się dostanie, więc kiedy już z wami skończę, będę mógł wrócić do hotelu. Bez różnicy, czy stanie się to wcześniej, czy później. Odyn musi zginąć, niezależnie od tego, czy bierze czy udział w spotkaniu, czy też nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawładnęły tobą niebezpieczne myśli. – Powiedział Barakiel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niebezpieczny był twój pomysł. Sojusz pomiędzy frakcjami…. Kiedy tylko Trzy Potęgi z „Biblii” zawarły sojusz, wszystko uległo wypaczeniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że nie masz zamiaru z nami rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dłoń Barakiela-san zaczęła się pokrywać świętą błyskawicą. Z jego pleców wyrosło 10 czarnych skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje odliczanie się skończyło. Czas na „Promocję” oraz Łamacza Ładu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Walijski Łamacz Ładu!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sekiryuutei zmaterializowała się pod postacią czerwonego światła, które okryło moje ciało i zmieniło się w zbroję. Dobra, czuję że moja siła wzrosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Wymycia Łamacz Ładu!!!!!!!!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali także aktywował swoja nieskazitelną białą zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj ruszyliśmy w stronę Lokiego jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy bóg to zobaczył, roześmiał się z radością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale! Więc Dwa niebiańskie Smoki sprzymierzyły się, aby mnie pokonać! Moje serce nigdy wcześniej nie biło tak szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali się poruszył! Ruszył w stronę nieba, zostawiając za sobą zyg-zagowaty ślad i z niesamowitą szybkością zmniejszał dystans, zbliżając się do Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również odpaliłem turbiny na moich plecach i ruszyłem jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uderzał z nieba, a ja ruszałem w stronę Lokiego z ziemi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Połączenie Czerwieni i Bieli! Najprawdopodobniej jestem pierwszy, którego atakują w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był bardzo żywiołowy i aktywował obronne magiczne kręgi, które okryły całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiedy tak sobie myślałem, z magicznych kręgów wyłoniła się ogromna ilość światła, które zmieniło się w wstęgi i ruszyło w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to na wysokopoziomowy atak, który podąża za wrogiem! Wiele wstęg ruszyło w stronę unoszącego się po niebie Vali&#039;ego!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuziny tych ataków ruszył też w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali latał po niebie wyczyniając różne akrobacje, dzięki czemu unikał ataków. Ja parłem do przodu, nie zwracając uwagi na to, czy coś mnie trafi, czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Magiczne ataki trafiały w moje ciało, ale ignorowałem je! Dystans pomiędzy nami coraz bardziej się zmniejszał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem siłę w mojej prawej pięści i frunąłem z pełną prędkością w stronę Lokiego na niskiej wysokości! Z moich pleców wyrosły smocze skrzydła!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szarżuję w stronę Lokiego, a otaczające go magiczne kręgi znikają, robiąc przy tym dużo hałasu! Teraz Vali uwolnił niesamowitą demoniczną moc i zaatakował go…. W jego dłoni było coś jeszcze, poza demoniczną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta nordycka magia, o której tyle czytał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Tak na początek, oto mój pierwszy ruch. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On strzelił! Natychmiast się stąd wynoszę! To było niebezpieczne! Ten drań zaatakował bez chwili wahania po tym, jak przełamałem obronę Lokiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten atak okrył jedną trzecią tego miejsca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za szalony atak! To oburzająceeeeeeeeeeeeeeeeeeee!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak się skończył, w miejscu gdzie przedtem stał Loki, znajdowała się teraz bezdenna dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie i tak nie włożył w niego wiele siły, ale i bez tego jego moc jest przerażająca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Zauważyłem to po raz kolejny. Mój rywal nie jest normalny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
-! Usłyszałem czyjś głośny śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadpłynął, zobaczyłem unoszącego się w powietrzu mężczyznę. –To Loki. jego szata była trochę poszarpana, ale wyglądało na to, że on sam nie został nawet draśnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki potężny atak i nawet go nie zadrasnęło? ……Ten bóg jest naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli sprawy przybierają taki obrót, to będę musiał użyć sekretnej broni! Sięgnąłem po wiszącego przy moim biodrze Mjölnira i przesłałem do niego moją demoniczną moc, aby przybrał stosowny rozmiar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie byłem w stanie go podnieść i zamachnąć się na Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki zmrużył oczy gdy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….. Mjölnir. To kopia? Przynieść tutaj taką niebezpieczną broń. Cholerny Odyn, tak bardzo chce, aby to spotkanie skończyło się sukcesem…….!?    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Bardziej wydawał się wkurzony tym, że Odyn dał nam broń, niż to, że ją mam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie nie byłbym w stanie tego udźwignąć, ale w trybie Łamacza Ładu mogę go bez trudu utrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach, podnosząc przy tym młot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzałem w stronę Lokiego z bardzo dużą szybkością i kiedy cel był w zasięgu mojego wzroku zadałem cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dalej! Piorun który może pokonać nawet boga! Zrobiłem to krzycząc jednocześnie tak w mojej głowie!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki uniknął tego! W ziemi powstał duży krater…..jednak żaden piorun się nie pojawił!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Co to ma znaczyć? Czy nie powinien pojawić się piorun, który sparaliżuje boga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnąłem nim jeszcze kilka razy…..ale nie pojawił się nawet najmniejszy piorun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może ten produkt ma defekttttttttttttttt?!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Fuhahaha! – Lokiego rozbawiła moja sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo niefortunne. Tego młota może używać tylko ktoś z bardzo silnym i czystym sercem. W twoim muszą więc tkwić jakieś złe myśli, dlatego nie pojawiają się żadne błyskawice. Wiesz że powinien też nic nie ważyć i być lekki jak piórko? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Złe myśli? ………….T-Tak, wiem o czym mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem przecież zboczeńcem!! Nie mogę go więc użyć, ponieważ jestem Smokiem Piersi?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas abym zaczął atakować na poważnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Loki pstryknął palcami, Fenrir, który dotąd tylko wszystko obserwował, ruszył teraz naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Kły które są w stanie zabić nawet Boga. Mój sługa Fenrir ma niezwykłe zębiska! Nawet jedno ugryzienie sprawi, że pożegnacie się ze swoim życiem! Jeśli wasza dwójka uważa że jest w stanie pokonać tą bestię, to atakujecie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki rozkazał Fenrirowi atakować. W tym momencie….-Buchou podniosła rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miau♪ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUIIIIIIIIIIIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie kiedy Kuroka się uśmiechnęła, dookoła niej aktywował się magiczny krąg, z którego wyłonił się wielki i gruby łańcuch! –Był to magiczny łańcuch Gleipnir. Na szczęście dostarczono go nam wcześniej niż to było zakładane, ale ponieważ ciężko  go było nieść, Kuroka ukryła go wewnątrz swojego osobistego terytorium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadzeni przez staruszka Tannin i Barakiela-san  towarzysze moi oraz Vali&#039;ego chwycili  łańcuch i rzucili go w stronę Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahaha! To bezcelowe! Kontr-zaklęcie przeciwko Gleipnirowi już….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując śmiejącego się Lokiego, wzmocniony przez elfy magiczny łańcuch zaczął owijać się dookoła cielska Fenrira, jakby posiadał własną świadomość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOON………….!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny wilk zawył z bólu tak głośno, że aż dookoła rozniosło się echo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —Fenrir schwytany. – Zameldował Barakiel-san, przyglądając się unieruchomionej bestii.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Udało im się pojmać Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Po prostu idealnie! Mroczne Elfy, których nawet nigdy nie spotkaliśmy, odwaliły świetną robotę !  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Fenrir jest unieruchomiony, to grupa może go pokonać tak długo, dopóki nie osłabi swojej czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to znaczy, że pozostał nam już tylko Loki. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Myślałem że bóg zła spanikuje, kiedy Fenrir zostanie unieruchomiony…… Jednak ciągle się śmiał, że aż mnie ciarki przechodziły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby miał jeszcze jakiegoś asa w rękawie? Kiedy byłem pełen podejrzeń, Loki rozpostarł szeroko swoje ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są co prawda gorsi, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolna przestrzeń po obu stronach Lokiego zaczęła się zniekształcać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-Co? Co on zamierza…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zniekształconych przestrzeni zaczęło się formować „coś” nowego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Popielato-szare futro. Ostre pazury. Pozbawione emocji oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I szeroko rozwarte pyski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sköll! Hati&amp;lt;ref&amp;gt;Sköll i Hati, podobnie jak Fenrir byli potworami z mitologii nordyckiej. Byli oni jego dziećmi (choć niektóre wersje mitu mówią o tym, że byli oni jego braćmi i synami Lokiego) i mieli postać szarych wilków. Sköll co dzień ścigał i próbował podgryzać Sol – Słońce. Hati co dzień w ten sam sposób ścigał Maniego – Księżyc. Według wierzeń, gdy Sköll połknie Słońce, a jego brat Księżyc, nastąpić ma Ragnarök.&amp;lt;/ref&amp;gt;!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawyli głośno w stronę nieba, jakby odpowiadali na wezwanie Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Pokrywające niebo chmury rozproszyły, przez co mogliśmy podziwiać pełnię księżyca, emanującą złotą poświatą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blask księżyca padł na te dwie bestie…..nie, na te wyjące wilki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Fenrir! Niemożliwe! Dlaczego!? Jak!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ich było więcej!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko ja, ale wszyscy wyglądali na zszokowanych. Nie, tylko Vali wyglądał jakby się dobrze bawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa nowe, posłuszne wobec Lokiego Fenriry.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniłem w wilczycę kobietę jötunnów&amp;lt;ref&amp;gt;Jötunnowie byli lodowymi olbrzymami z mitologii nordyckiej, wyjątkowo złymi istotami, które były zawziętymi wrogami bogów i ludzi.&amp;lt;/ref&amp;gt; żyjącą w Járnviðr&amp;lt;ref&amp;gt; Járnviðr, czyli żelazny las - w mitologii nordyckiej mroczny i straszny las, zamieszkany przez wilki i olbrzymki.&amp;lt;/ref&amp;gt;, dzięki czemu mój Fenrir mógł  spłodzić z nią dzieci. Oto właśnie one. Może i nie dorównują siłą swojemu ojcu, ale mimo tego ich kły to poważne zagrożenie. Bez trudu mogą zabić Boga, że o was wszystkich razem wziętych nie wspomnę. – Przemówił bóg zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Więc Fenrir ma potomstwo……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd u diabła miałem o tym wiedzieć! Midgardsormr nic nam o tym nie powiedział! To musi znaczyć, że ten smok sam o tym nie wiedział! To najgorsze co mogło się stać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód, Sköll i Hati! Ta hołota pojmała waszego ojca! Zróbcie użytek ze swoich kłów oraz pazurów i rozszarpcie ich na strzępy! – Loki wydał rozkaz dwóm Fenrirom!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z odgłosem wiatru oba wilki pomknęły w stronę moich towarzyszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drodze się rozdzieliły, jeden ruszył na drużynę Vali’ego, a drugi na Grupę Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku! Nie mamy więcej łańcuchów! Jedyny który mieliśmy został zużyty na Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph! Zwykłe kundle! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin zionął potężnym płomieniem spomiędzy swoich ust! Wow! Tego oczekiwałem po dawnym smoczym królu! Dzieciaki Fenrira zostały pochłonięte przez potężny ogień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jednak przeszły przez niego, jakby nic się nie stało! Oberwało im się, ale pędziły dalej, jakby nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tych dwóch Fenrirów musi być pokonanych w pierwszej kolejności! Kiedy spojrzałem w kierunku moich towarzyszy, Loki wystrzelił olbrzymią magiczną kulę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUGAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem tego zanim mnie trafiło, ale ten kawałek mojej zbroi, który został draśnięty tym atakiem, uległ całkowitemu zniszczeniu! Byłoby źle, gdybym oberwał tym bezpośrednio! Tak jak myślałem, bóg jest bogiem, nawet jeśli jest Bogiem Zła! Może nawet zniszczyć moją zbroję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie będę w stanie aktywować mojej mocy przepoławiania, jeśli moim wrogiem jest bóg. Będę musiał osobiście zredukować powoli twoją moc!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON! DON! DOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali stworzył magiczne ataki za pomocą swoich demonicznych mocy połączonych z nordycką magią i strzelił nimi. Każdy z nich był niszczony przez magiczne moce Lokiego, ale nie poradził sobie ze wszystkimi, na skutek czego kilka z nich go trafiło. Nie zadały mu jednak żadnych większych obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego oczekiwałem po Hakuryuukou! Wygląda na to ze opanowałeś nordycką magię w zaskakująco krótkim czasie, ale….-To ciągle za mało! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Loki wypuścił falę magicznej energii, mającej tęczowy kolor. Vali sprawił ze jego skrzydła stały się większe i zapowiadało się, że chce przyjąć atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DivideDivideDivideDivideDivideDivideDivideDivide!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Divine Dividing został aktywowany, a siła ataku Lokiego została zmniejszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Wygląda na to że mogę używać mojej mocy przepoławiania bez dotykania, jeśli atakuję w taki sposób. Sporo mnie to jednak kosztuje.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta sama technika, którą zastosował aby podzielić swoje terytorium? Nawet jeśli to nie zadziała na ciało Lokiego, to zrobi to z jego atakami. Wygląda na to że on również się szkoli i zdobywa nowe umiejętności. Straszne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże kilka ataków Lokiego trafiło Vali&#039;ego i uszkodziło jego zbroję! Zbroja Łuskowa Divine Dividing została ciężko uszkodzona, ale Vali natychmiast ja naprawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goooooooooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też bez przerwy strzelałem w stronę Lokiego moimi specjalnymi Smoczymi Pociskami! Skoro nie mogę użyć młota, to będę go atakować w ten sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk pędził ostro w jego stronę, ale Loki przybrał upiorny wyraz twarzy i odbił mój atak…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prosto w stronę Vali’ego! Pędził w jego stronę z niesamowitą szybkością, ale ten uniknął go z równie szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha. Hakuryuukou ma większą siłę, podczas gdy Sekiryuutei wkłada w swoje ataki więcej serca. Brakuje ci techniki, ale nie mogę cię lekceważyć. Hmmm, niesamowite! Uderzenie które jest wypełnione duchowymi dzwonami ludzkich serc. Ile uczucia wkładasz w obecne ataki?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ręka Lokiego, którą powstrzymał moje ataki, lekko dymiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie jest przeciwnikiem którego nie mogę pokonać, huh. Sam bym sobie nie poradził, ale skoro jest ze mną Vali, to razem powinno nam się udać! Jeśli ciągle mam w sobie trochę energii, to powinienem przesłać ją do moich towarzyszy albo Vali&#039;ego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamiast zajmować się szybkim Hakuryuukou, dobiorę się najpierw do powolniejszego Sekiryuutei! Na wypadek gdybyś przesłał komuś swoją pomnożoną moc! Dlatego ciebie zabiję pierwszego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera, przejrzał moje zamiary!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wycelował we mnie swoją dłoń. –Chce mnie zlikwidować jako pierwszego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Ignorowanie mnie jest czymś, czego nie mogę zaakceptować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali błyskawicznie ruszył się z miejsca i znalazł się za plecami Lokiego, który był zajęty wymierzaniem swojego ataku we mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może go pociągnąć! Vali zebrał w swojej dłoni olbrzymią ilość demonicznej mocy i próbował nią zaatakować! Jeśli trafi, to nawet Loki tego nie…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UGRYZIENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali…..został pożarty przez Fenrira, który nagle się przy nim pojawiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guhaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Vali&#039;ego trysnęła krew! Kły z łatwością zniszczyły białą zbroję, i wbiły się głęboko w ciało mojego rywala. Krew Vali’ego zabarwiła pysk Fenrira na czerwono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było żadne z dzieci Fenrira, tylko on sam. To Fenrir-ojciec! …….Dlaczego on tu jest!? Zauważyłem ze nie miał na sobie łańcuchów. Być może! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się rozejrzałem, zauważyłem że szczeniaki Fenrira trzymały łańcuch w pyskach! To znaczy że walczyły z moimi towarzyszami i oswobodziły swojego ojca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! Wygląda na to że Hakuryuukou został schrupany jako pierwszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem w stronę Fenrira aby uratować Vali&#039;ego! Przywróciłem młot do oryginalnego rozmiaru. To decydowanie nie idzie tak, jak to sobie zaplanowaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali! Jeśli nam tu zginiesz, to nasza strategia nie będzie działać jak należy! Nie chcę się do tego przyznawać, ale twoja moc jest nam potrzebna do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szarża nie wywołała żadnej reakcji, Fenrir przygotował nie nawet na zderzenie ze mną. …….Więc mój atak nie jest nawet przerażający huh!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty cholerny kundlu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go walnąć w nos! –Ale. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzył mnie od dołu swoją przednia łapą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez jakiegokolwiek trudu zniszczyło to moją zbroję….! Ouch…..!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gough! Z mojego brzucha i ust bluzneła krew! Niedobrze. Skoro Vali jest już pokonany, a ja, który jestem jedyną osoba z awangardy też zginę, to… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ngh! Nie pozwolę ci zabić tej dwójki! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin wsparł nas plując kulami ognia! Ten ogień ma szalona masę i temperaturę! Ale jest tak jak się tego spodziewałem, Fenrir nie wykazał nawet najmniejszej chęci do ucieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa potworów! Ich wielkość jest taka sama! W każdym razie smok wygląda na silniejszego od wilka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się piękne wycie! Ogień staruszka został zniszczony przez wycie, które wstrząsnęło cała okolicą! Naprawdę!? To pojedyncze wycie może nawet zniszczyć atak smoczego króla!? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir zniknął na moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który brzmiał jakby coś rozdarto! Aż nagle.....!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Guoooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Staruszek został zraniony! Jego krew chlusnęła na całe pole bitwy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszał się z niesamowitą szybkością i wbił w ciało staruszka swoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem sfrustrowany! Legendarny smok! Mój dobroczyńca który mnie trenował! Staruszek który jest taki wielki i silny, a oni znokautowali od tak sobie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem bardzo sfrustrowany. Powiedziano mi że smoki są najsilniejszymi potworami, że są dumne bardziej, niż ktokolwiek inny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący przede mną popielato-szary wilk bez trudu zniszczył moje poglądy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek wypił trochę czegoś, co było ukryte z tyłu jego zębów, gdy jednocześnie z jego ust wydobywała się krew. Wtedy jego rany od razu zaczęły się goić, nieco przy tym dymiąc. Staruszek użył łez feniksa. Tak na wszelki wypadek zaopatrzyli się w nie wszyscy członkowie naszej grupy. Przed bitwa uznaliśmy, że mogą się nam okazać niezbędne.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja tez wyjąłem z zanadrza małą butelkę i skropiłem moje rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SHUUUUU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy feniksy zaczęły zasklepiać moje rany, nieco przy tym dymiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak z pewnością była to niebezpieczna sytuacja. Pazury wbiły się głęboko w moje ciało. Cóż za potężny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarda Zbroja Łuskowa była niczym dla tego wilka! Pancerz Vali’ego też pewnie zniszczył równie łatwo. Równie łatwo zranił staruszka. Kły, pazury i wszystko pozostałe, musiało być u Fenrira bezkonkurencyjne. Jak to możliwe, że poradził sobie z trzema legendarnymi smokami i nie został przy tym nawet draśnięty…….!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wilk to z pewnością szalony potwór! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Będący w awangardzie ja i Vali mieliśmy trochę łez feniksa, jednak w jego sytuacji, gdy Fenrir ciągle trzyma zatopione w nim kły, nawet użycie łez feniksa nic nie da. Najpierw trzeba go będzie uwolnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pokonam Fenrira, jeśli uderzę na niego wprost. Więc jego moc jest równa mocy prawdziwego Ddraiga? Nie mogę w pełni użyć mocy Ddraiga, więc walka z nim będzie trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli użyję Juggernaut Drive…….  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To może zadziałać, ale wtedy zginę. Zdecydowanie zginę. …….Muszę to zrobić w najgorszym wypadku. W razie czego powinienem być na to przygotowany. To lepsze, niż gdyby Buchou, Asia i moi towarzysze mieliby zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże w tym tempie będziemy marnotrawić łzy feniksa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko muszę pomóc Vali&#039;emu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro sprawy przybrały taki obrót, to jego też muszę włączyć się do walki przeciwko wam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cień pod stopami Lokiego rozrósł się i przybrał postać gigantycznego węża……nie. Pojawiło się kilka smoków, o długich, szczupłych ciałach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Znam kogoś, kto tak wygląda! Jego wielkość się zmieniła, ale na pewno się nie mylę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc rozmnożyłeś też Midgardsormra! – Staruszek Tannin powiedział to z odrazą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ma absolutną rację. Wyglądają zupełnie jak Midgardsormr, który przybrał wielkość staruszka i jest ich jeden, dwa, trzy……Pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie naraz zaczęły zionąć ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pokonasz mnie w ten sposób!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozmnożonych Midgardsormrów został zniszczony przez płomienie Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woah! Tak jak myślałem, ogień prawdziwego smoka jest niesamowity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ważniejsze, sytuacja bitwy obraca się na nasza niekorzyść! Ale zdaje sobie sprawę, że wszyscy stają się silni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zepchną nas do defensywy, to będzie to nasza porażka! Musimy atakować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy Bikou i Buchou. Zarówno drużyna Vali&#039;ego jak i grupa Gremory toczyła walkę na śmierć i życie z potomstwem Fenrira. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Błyskawica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san zaatakował szczeniaka błyskawicą, która jest dziesięć razy większa i potężniejsza niż te, których używa Akeno-san. Jednakże….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że dzieciak Fenrira nie zwrócił uwagi na atak, a nawet jeśli otrzymał obrażenia to wrócił do walki! Myślę jednak, że nieźle mu się właśnie dostało…… Jednak jego bitewny instynkt znacznie przerastał nasz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie lekceważcie mojego treningu z Sekiryuutei!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ścigał szczeniaka z niesamowitą szybkością, wymachując przy tym swoim świętym demonicznym mieczem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz wbił się w głowę potwora i z czoła dziecka Fenrira trysnęła krew. Tak! Tego oczekiwałem po Kibie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guwaa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która próbowała zaatakować, została uderzona łapą! Polała się krew! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina użyła na łez feniksa, rzucając jednocześnie świetlistą włócznią. Nie zadała co prawda żadnych poważniejszych obrażeń, ale powstrzymała potwora na chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany Xenovi natychmiast się zagoiły po tym, gdy zostały skropione łzami feniksa a ona sama powstała, dzierżąc w jednej dłoni Durandal a w drugiej Ascalon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper! Oślep go! Koneko, zaatakuj go wtedy swoim senjutsu gdzie tylko możesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódca, Buchou, wydała rozkazy! Gasper zmienił się w kilka nietoperzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej ej ej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamieniony w nietoperze Gasper zebrał się przy oczach szczeniaka Fenrira i oślepił go! Niezłe wsparcie Gasper!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obniżę jego ki ile tylko będę w stanie! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Dzięki Gasperowi, oczy potomka Fenrir zostały chwilowo unieszkodliwione i Koneko-chan  zaatakowała go! Uderzyła swoją stopą tylko raz, ale powinno to wystarczyć. Cios, który był wypełniony senjutsu, przeszedł przez całe ciało i zadał obrażenia źródłu życia. Trudno to uznać za cios krytyczny,  jednak powinien wystarczyć, aby wspomóc towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia, zrób to teraz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc rozkaz Buchou, Xenovia przybrała pozę trzymając obydwa miecze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze nie przegrałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepełniony wolą walki krzyk Xenovi rozszedł się echem po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa miecze fala olbrzymiej aury, której już kiedyś użyła przeciwko sługom Diodory, uderzyła w szczeniaka Fenrira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZABAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa święte miecze aura pochłonęła wyrośniętego kundla….. Atak Xenovi zadał mu dwie głębokie rany, ale mimo tego wciąż trzymał się na nogach! Nawet taki atak jest bezużyteczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nie, dopiero teraz zaczęliśmy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUBABABABABAN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba stworzył pod stopami szczeniaka Fenrira mnóstwo świętych demonicznych mieczy, co na chwilę zatrzymało jego ruchy! W tej samej chwili ruszył w jego stronę z boską prędkością, tnąc swoim mieczem! W ten sposób zadał potworowi wiele ran. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK! HUK-HUK-HUK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pioruny Akeno-san także siały spustoszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkowie mojej drużyny są silniejsi od Fenrira! Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak z drugiej strony… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Jak ci się to podoba? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Niedaleko mnie, staruszek Tannin zionął maksymalną mocą swojego ognia na rozmnożonego Midgardsormra! Pole bitwy zmieniło się w morze ognia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ogień wyrządzał ból Midgardsormrom! Tego oczekiwałem po ogniu, którym zionie były smoczy król! Midgardsormry obrócą się dzięki temu w popiół. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jeszcze jeden!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek wziął głęboki oddech i zionął kolejnym niesamowitym ognistym podmuchem w stronę rozmnożonego Midgardsormra, którego tym razem siła ataku odrzuciła w dal! W ziemi powstał krater jak po uderzeniu bomby, jednak tego mogliśmy od niego oczekiwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Więc nawet rozmnożony smoczy król nie sprosta w walce staruszkowi huh. Tak jak myślałem, staruszek jest silny! Jednak Fenrir-ojciec był za silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rosweisse-san aktywowała nordycką magię i wsparła staruszka Tannina! Magiczne pociski spadły na wroga niczym krople deszczu i wwierciły się w jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, to z pewnością wyrządzi szkody Midgardsormrom. cóż za wspaniała bitewna dziewica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! Także dla ciebie!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która była naszym logistycznym wsparciem, przesyłała lecznicza aurę tym osobom, które odniosły obrażenia. Efekt tego jest naprawdę wspaniały. Sadząc jednak po wyrazie twarzy Asi, można powiedzieć że jest bardzo zmęczona. Wspiera wszystkich, ale fakt że w tej bitwie może zginąć wywiera na nią presję i ujemnie wpływa na jej wytrzymałość psychiczną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże jej moc leczenia jest źródłem dla naszego życia. Nie możemy w tej bitwie polegać tylko na łzach feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź silna Asia! Jeśli będziesz w niebezpieczeństwie ocalę cię!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Vali&#039;ego wzięła na siebie drugie dziecko Fenrira, które było coraz bardziej przyciśnięte do muru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora ora ora ora!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou co chwila uderzał wroga swoim Ruyi Jingu Bang&amp;lt;ref&amp;gt;Ruyi Jingu Bang oznacza Idealny Złoty Kij, była to broń w kształcie kija, należąca do Sun Wukonga (postaci z „Podróży na zachód”, o której już pisałem), która na zawołanie swojego właściciela mogła się wydłużyć, lub skrócić. Tak, skojarzenia z broną której używał Son Goku są jak najbardziej słuszne. Wszystkim, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej na temat związku „Dragon Ball” z „Podróżą na zachód, polecam [http://db4ever.com/drukuj-artykul-171-sun-wukong-czy-son-goku.html ten artykuł].&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydłuż się, Ruyi Jingu Bang!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Bikou zamachnął się swoim wydłużonym kijem i uderzył mocno w głowę szczeniaka Fenrira!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhahaha♪ Unieruchomię cię teraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka użyła jakiejś techniki, aby zmienić grunt pod nogami dziecka Fenrira w błoto. Kiedy potwór ugrzązł, pojawił się ktoś, kto ciął go mieczem emitującym ogromne ilości aury. –Był to Artur, miecz Świętego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Na początek wezmę sobie jedno z twoich oczu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wbił miecz Świętego Króla głęboko w lewe oko potomka Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następne są twoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mu odcinać pazury wraz z kawałami ciała! Uwaaaa! Ten szermierz atakuje bardzo brutalnie! To że ma taką spokojną twarz czyni go jeszcze straszniejszym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -A teraz te niebezpieczne kły! Skoro to miecz Świętego Króla Collbrande&amp;lt;ref&amp;gt; Dodajmy że chodzi tu o Caliburn, oryginalny miecz, którym władał król Artur, często mylnie brany z miecz w kamieniu, gdyż były to dwa zupełnie inne miecze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to bez trudu powinien zniszczyć takiego pospolitego kundla! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż pozbawił potwora kłów, że aż powietrze przy tym wibrowało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GYAOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczeniak Fenrira zaczął wyć z bólu, po tym jak stracił swoje oko, pazury i kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silny.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to są towarzysze Vali&#039;ego huh. Nawet jeśli ich przeciwnikiem był szczeniak Fenrira, to ich moc jest naprawdę nienormalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zabrał tylko tą trójkę, bez ciężkich przejść…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, niesamowite było to, że dalej byli w stanie walczyć i wykonywać swoje zadanie, mimo iż ich przywódca został obezwładniony. My byśmy tak nie potrafili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hyoudou Issei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Vali’ego! Vali, który ciągle tkwił w pysku Fenrira, przemówił do mnie. Już samo patrzenie na niego było bolesne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Loki i reszta….Pozostawiam ich tobie, Bikou i pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..? Nie wiem co Vali próbuje powiedzieć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fenrir-ojciec. – Ja go zabiję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to Loki roześmiał się&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahahahaha! A jak chcesz to zrobić!? Jedną nogą stoisz już w grobie! Czy ktoś tak słaby nie jest tylko hańbą dla Hakuryuukou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Niebiański smok. Nie, jestem Vali Lucifer, nie patrz nam nie z góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Vali spojrzał na Lokiego wzrokiem, który przyprawił mnie o ciarki, zaczął coś cicho intonować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie zaczęła z niego emanować bardzo jasna aura! Klejnoty na jego zbroi zaczęły świecić tęczowym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się przebudziłem- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Zetrzemy ich z powierzchni ziemi!&amp;gt; &amp;lt;Zdecydowanie zetrzemy!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienależący do Vali&#039;ego głos rozniósł się echem po całym tym miejscu. ……To muszą być myśli poprzednich Hakuryuukou, które ciągle w nim śpią. Więc ten głos rzuca klątwę w ten sposób…..!? Zauważyłem to, kiedy zobaczyłem wszystko na własne oczy. Może to co staram się przekonać jest w rzeczywistości ucieleśnieniem otchłani.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebiańskim smokiem, który miał skradzione wszystkiemu prawo dominacji- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Sen się skończy!&amp;gt; &amp;lt;Iluzja się zacznie!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zazdroszczę nieskończoności i rozważam sen- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Wszystko!&amp;gt; &amp;lt;Tak, daj nam wszystko!&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę mistrzem ścieżki na drodze dominacji Białego Smoka- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aja cię poprowadzę do najwyższej czystościa(x10)! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Juggernaut Drive!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała porzucona kopalnia wypełniła się jasnym światłem. Ogromna jego ilość zaczęła tez wypływać z pyska Fenrira i powoli go pochłaniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woooooooooooooow! Czuję przytłaczającą moc, której nie jestem nawet w stanie obliczyć. To tak niesamowite, że aż sparaliżowało moje zmysły! Więc to jest…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka! Przenieś mnie i Fenrira do przeznaczonego miejsca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyszczący od światła Vali wydał rozkaz Kuroce. Uśmiechnęła się tylko gdy to usłyszała, po czym wycelowała w niego swoją dłoń i zaczęła poruszać palcami. Zauważyłem że jego zbroja zaczęła się zmieniać. Czy to skutek użycia [Juggernaut Drive]? Więc zbroja zmienia się w ten sposób huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, magiczny łańcuch przeznaczony do schwytania Fenrira także został przeniesiony do miejsca Vali’ego! Kuroka musiała to zrobić. Jeśli łańcuch zostanie odpowiednio użyty, to Vali z pewnością to zakończy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, który zmienił się w olbrzymią masę światła i Fenrir którego oplotła olbrzymia ilość skrzydeł, wyglądających jak zrobione z demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i Fenrir zaczęli synchronizować z nocną scenerią aż nagle całkiem zniknęli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli wykrzyczałem jego imię, to nie uzyskałem żadnej odpowiedzi…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Juggernaut Drive. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem to pierwszy raz, ale od razu połapałem się co to takiego. Ten drań Vali aktywował swój Juggernaut Drive! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość planuje siłą zabrać Fenrira gdzieś daleko? I co to za przeznaczone miejsce? ……Tak jak myślałem, może planuje coś niedobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, planuje to rozstrzygnąć gdzieś gdzieś daleko stąd. Musiał wybrać to miejsce już przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział mi że Vali może użyć swoich demonicznych mocy, aby w zamian za życie korzystać przez krótki czas z Juggernaut Drive…… Powiedziano mi także, że nie potrafi go dobrze używać. Najprawdopodobniej istnieje cienka linia pomiędzy wejściem w tryb berserka i istnieje ryzyko skrócenia żywotności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nagle usłyszałem krzyk:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to głos Buchou! Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem że Akeno-san zaraz zostanie ugryziona przez szczeniaka Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie pozwolę ci!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci zabić Akeno-san! Moja Oneesama którą tak lubię! Jest moją ważną senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem raz na Lokiego i włączyłem turbinom na moich plecach maksymalną moc! Rozłożyłem moje smocze skrzydła na pełną szerokość i ruszyłem naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z klejnotu rozniósł się echem, kiedy próbowałem przebyć ten dystans, -nie dam jednak rady tego zrobić! Nie, z pewnością mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz pełno luk!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki próbował strzelić swoją magią w moje plecy- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z wysoko spomiędzy chmur, w kierunku Lokiego, nadleciała kula ognia oraz magiczne światło!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin i Rossweisse-san chronili moje plecy! Dziękuję, staruszku i siostrzyczko-Walkirio! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że z rozmnożonego Midgardsormra został tylko jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek i Rossweisse-san są pełni energii do walki! W dwójkę pokonali powielonego Midgardsormra! Nie miałem czasu być zszokowanym, ponieważ najgorsza z możliwych rzeczy miała mieć miejsce tuż przed moimi oczami.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Szczeniak Fenrira zaraz rozszarpie swoimi kłami Akeno-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przenikliwy odgłos wbijania się kłów w ciało! Tym, który został ugryziony, był –Barakiel-san!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san został ugryziony, gdy zasłonił Akeno-san własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gough!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew….. Z jego ust wypłynęły duże ilości krwi. Równie wiele krwi wyciekło z jego rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę stracić także i ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przybrała wyraz twarzy, jakby nie rozumiała co się  dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzyłem szczeniaka Fenrira, że aż poleciał kawałek! Uwolniony w ten sposób Barakiel-san cofnął się w tył.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! – Zawołałem stojącą niedaleko Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia stworzyła zieloną aurę i wysłała ją w kierunku Barakiela-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san ogarnęło zielone światło, a jego rany powoli zaczęły się goić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jego krwawienie powinno ustać. Jednak ciężko mu będzie wrócić natychmiast do walki. Ilość utraconej wytrzymałości była równa ilości utraconej krwi. Sporo krwi stracił zwłaszcza wtedy, kiedy potwór wyciągnął kły z jego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ja……Ja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczęła mocno panikować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Weź się w garść, Akeno. Bitwa jeszcze się nie skończyła. – Powiedział Barakiel-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Akeno-san. Nie płacz proszę. W porządku. Ochronię cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak coś, co chciałbym potwierdzić. Czy Akeno-san naprawdę nienawidzi swojego ojca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę po prostu wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po cichu użyłem Bilingual na piersiach Akeno-san. Dzięki temu piersi Akeno-san powinny ujawnić jej sekret tylko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, cycuszki Akeno-san. Powiedzcie mi, czy Akeno-san naprawdę żywi żal do Barakiela-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san nie odpowiedziały mi. Nie powiecie mi chyba że to nie działa? Albo że jest tak zszokowana, że nawet jej piersi nie powiedzą mi o czym myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle piersi przemówiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie jestem piersiami Himejimy Akeno. –Jestem świętym duchem piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………Kim ty u diabła jesteś!? – Zapytałem zszokowanym głosem, wskazując piersi Akeno-san.    &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Akeno-san i Barakiel-san aż się wzdrygnęli, gdy usłyszeli mój krzyk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, uspokój się. Używam dziewczęcych piersi jako medium, aby z tobą porozmawiać.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san zaczęły mówić najdziwniejsze rzeczy pod słońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
E-Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!? Co to dokładnie ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, kim ty jesteś!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem świętym duchem służącym Chichigami-sama&amp;lt;ref&amp;gt;Chichigami dosłownie oznacza, Bóg Piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. –Bogowi rządzącemu piersiami. Przyzwało mnie twoje pragnienie piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Więc mój bilingual połączył się z innym kanałem!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za absurd! Coś tak szalonego może się w ogóle stać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S..Staruszku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin który jest w samym środku walki z Lokim! Myślę, że w sytuacji takiej jak ta powinienem zwrócić się do byłego smoczego króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Znów coś się stało!? Czy to kolejne piersi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż był w środku swojej bitwy, spojrzał w moim kierunku, słysząc mój spanikowany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z której mitologii pochodzi bóg o imieniu Chichigami-sama!? – Zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna szczęka staruszka opadła aż do ziemi, kiedy usłyszał moje pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili milczenia zaczął krzyczałeś w kierunku Buchou:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………! Rias-ojouuuuuuuu! Możesz wyleczyć głowę tego gośsciaaaaaaaaaa!? Źle z niąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Mylisz się, staruszku! Jestem normalny! Normalny, mówię ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pohamuj swoje żądze! Masz omamy słuchowe! Aaach, wiem co się stało! Zatruty kieł Fenrira uszkodził rozum Sekiryuutei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także błędnie uznała, że mój mózg doznał uszkodzeń! W dodatku zatruty kieł Fenrira nawet mnie nie tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecznicza aura Asi otoczyła moją głowę. Dziękuję ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście w błędzie! Piersi Akeno-san powiedziały że są świętym duchem piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem jakoś im to wytłumaczyć, jednak Barakiel-san przemówił do mnie trzęsącym się głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty….! Mówisz o mojej córce coś tak absurdalnego…..!? Niech cię cholera, Smoku Piersi…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stracił nad sobą panowanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta Błyskawica przebiegła przez jego ciałoooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu, lecznicze światło ponownie okryło moją głowę. Dziękuje ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[N-Nie, posłuchajcie mnie wszyscy. Ja także słyszałem głos tego samozwańczego świętego ducha piersi…. Wyczuwam moc świata, którego nie znam. Wiem ze to niefortunne, ale wygląda na to, że do mojego gospodarza przybył posłaniec boga z innego świata.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że usłyszeli wszyscy, dzięki czemu mnie poparł! Aaaaaaaach! To czego najbardziej potrzebujesz to partner, na którym naprawdę możesz polegać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bzdura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig też ma coś nie tak z głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Nie wierzą zarówno mnie jak i Ddraigowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Uoooooooon! Nikt nie wierzy Smokowi Piersi! To nie moja wina, tylko mojego partnera, mojego partneeeeera!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig się rozbeczał! Ostatnio za często zdarza mi się doprowadzać cię do płaczu....... Wybacz mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem lecznicze światło trafiło klejnoty w mojej zbroi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia-chan! Jestem w pełni zdrów! Moje punkty życia są na maksymalnym poziomie! Czy to za mało!? Czy ciągle wyglądam, jakbym potrzebował leczenia!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Księżniczko Przełącznik! Pozwól mu użyć swoich „przełączników”! Chyba ich teraz potrzebuje, prawda!? – Powiedział Bikou do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Czy to prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuuuuh!? Myślałem że wkurzy się na Bikou, ale czyżby przekonała się do jego propozycji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, słuchaj uwaznie, Chichiryuutei.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san ponownie do mnie przemówiły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym kogo nazywasz Chichiryuutei! Cholera! A ty skąd znasz to imię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wsłuchaj się w prawdziwe myśli tej kapłanki i wezwij moc Chichigami-sama.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca to wszystko rozumiem, ale czyż to nie jest niesamowite?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichigami-sama jest bardzo miłosierny i chroni tych, którzy pożądają piersi.]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie rozumiem. To nie ma żadnego sensu! A-ale prawdą jest, że chce poznać prawdziwe uczucia Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc, Święty Duchu-san. Możesz zrobić tak, że tylko ja, Akeno-san i Barakiel-san będziemy znali jej prawdziwe uczucia?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
[Dobrze. –Posłuchaj więc uczuć tej dziewczyny.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zamknąłem oczy, w moim umyśle pojawiła się pewna scena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem śpiewny głos małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[-Gdzie jesteś ~ Higo ~Gdzie jest Higo.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogrodzie małego, jednopoziomowego domu, mała dziewczynka grała w maritsuki&amp;lt;ref&amp;gt;Maritsuki to tradycyjna japońska gra w piłkę.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, gdzie jesteś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która wyglądała zupełnie jak Akeno-san, zawołała małą dziewczynkę. Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawołana przez swoja matkę Akeno-san wpadła w jej ramiona i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała jedwabiste czarne włosy i wyglądała na dobrą matkę. Jest piękna, ale czuło się jakby miała zaraz zniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama. Czy Tou-sama wróci dzisiaj?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara, Akeno. Chcesz gdzieś wyjść ze swoim Tou-sama?]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na pytanie swojej mamy, Akeno-san uśmiechnęła się szczęśliwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli wróci wcześniej, to pojedziemy razem autobusem na zakupy!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłam samotna.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie był……głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena się zmieniła, tym razem Barakiel-san i mała Akeno-san brali razem kąpiel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja lubię skrzydła Tou-sama. Są czarne, ale jedwabiste i takie same jak Akeno&amp;lt;ref&amp;gt;Jakby ktoś nie zauważył, mała Akeno mówi o sobie w trzeciej osobie.&amp;lt;/ref&amp;gt;!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_251.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Rozumiem, dziękuję ci, Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłoby dobrze, gdyby Tou-sama był zawsze ze mną.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na werandzie domu, mama zaplatała włosy małej Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, Kaa-sama. Czy Tou-sama lubi Akeno?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, oczywiście że lubi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej mama uśmiechała się, gdy delikatnie zaplatała jej warkocze.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Mogłam zobaczyć Tou-sama tylko czasami.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena zmieniła się dramatycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnętrze zużytego pokoju. Japońska szafa leżała przewrócona na podłogę, w której ziała potężna dziura. Stół był wywrócone, a stojące nam jedzenie rozrzucone dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W całym pokoju panował bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będę   musiał zabrać ci to dziecko. Ona jest córką znienawidzonego, złego czarnego anioła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilki ludzi wyglądających na adeptów otaczało Akeno-san i jej matkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie pozwolę wam tknąć tego dziecka! To moja ukochana córka! Także dla niego! Nigdy! Z pewnością nie pozwolę wam jej tknąć!] &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Matka Akeno-san krzyczała, jakby próbowała ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Wygląda na to ze ten czarny anioł splugawił również ciebie. Nic nie można na to poradzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Adept dobył katany i wzniósł ją do cięcia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-samaaaaaaaaaaaaa!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie pojawił się Barakiel-san, cały pokryty krwią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabił wszystkich adeptów, aż jego ciało było skąpane we krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama! Nieeeeeeee! Kaa-samaaaa!]  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Akeno-san……trzęsła się nad ciałem swojej martwej matki i płakała głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Shuri….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san próbował dotknąć swojej dłoni trzęsącymi się rękami….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie dotykaj jej!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała Akeno-san skierowała swój gniew przeciwko ojcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dlaczego!? Dlaczego nie zostałeś z Kaa-sama!? My zawsze, zawsze na ciebie czekałyśmy, Tou-sama! Gdyby Tou-sama tu był, to wtedy Kaa-sama nie umarłaby!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ci ludzie tak powiedzieli! Tou-sama jest złym, czarnym aniołem! Powiedzieli że czarne anioły są złymi ludźmi! Powiedzieli że jestem złym dzieckiem, ponieważ także mam czarne skrzydła! Gdyby Tou-sama i ja nie mielibyśmy czarnych skrzydeł, to wtedy Kaa-sama by nie umarła! Nienawidzę! Nienawidzę tego! Nienawidzę tych czarnych skrzydeł! Nienawidzę cię! Nienawidzę wszystkich! Nienawidzę ich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Wiedziałam że to nie była wina Tou-sama. Ale…. Gdybym tak wtedy nie myślała, to mój umysł by nie przetrwał…..Ponieważ jestem…….słaba……. byłam samotna……i chciałam abyśmy mogli żyć sobie w trójkę…..&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy usłyszałem w myślach głos matki Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to bardzo delikatny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cokolwiek się stało, proszę, uwierz w swojego Tou-sama. Do dziś skrzywdził wielu ludzi. –Ale wiesz…]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogła być halucynacja. Jednak moje oczy nie mogły tego jasno zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matka Akeno-san delikatnie przytuliła swoją córkę i Barakiela-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Naprawdę kocha ciebie i mnie. Dlatego proszę cię, Akeno, też go kochaj.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odzyskałem przytomność, stojąca obok mnie Akeno-san roniła obficie łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaa-sama……! Ja…….! Ja chcę częściej spotykać się z Tou-sama! Chcę żeby Tou-sama częściej głaskał mnie po głowie! Chcę się częściej z nim bawić! Tou-sama…… Tou-sama i Kaa-sama….. Chciałam aby nasza trójka mogła za sobą żyć…..!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwe uczucia, które Akeno-san ukrywała w swoim wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta scena z przedtem została pokazana tylko mnie, Akeno i Barakielowi-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy leżący na ziemi Barakiel-san usłyszał wyznanie Akeno-san, także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Shuri…….i ty……. Nie było nawet jednego dnia, w którym bym o was zapomiał.  &lt;br /&gt;
     &lt;br /&gt;
Wyciągnął w stronę Akeno-san trzęsącą się dłoń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wzięła ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Tou-sama.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLAAAAAAAAAAASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy klejnot na moje Zbroi Łuskowej Boosted Gear zaczął świecić, a Mjölnir zaczął emanować silnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mogłem wyczuć coś naprawdę silnego! Co to jest…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichiryuutei. Słyszysz mnie, Chichiryuutei?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos świętego ducha, dobiegający z piersi Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ocaliłeś uczucia tej dziewczyny oraz jej piersi. Teraz dam ci boską ochronę od Chichigami-sama….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura eksplodowała z każdej części mojej zbroi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Słuchaj uważnie Smoku Piersi. Mocy danej ci przez Chichigami-sama możesz użyć tylko raz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, jeśli dostanę moc, to nie będę prosił o nic więcej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pulsowanie które czułem od Mjölnir nie jest normalne. Wyczuwałem coś, co przewyższało moc, którą dysponowałem ja i Vali! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam boską moc, której nie znam. Chichigami……z innego świata? Obecny Sekiryuutei z pewnością jest pełen tajemnic! – Powiedział Loki unosząc swoją szatę.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jego cień znów się rozprzestrzenił! A z niego….. wyłoniła się kolejna grupa Midgardsormrów! Ciągle jakieś zostały!? Tym razem jest ich pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę zacięta bitwa! Jej końca wciąż nie widać! Nigdy bym nie pomyślał, że walka z pojedynczym bogiem i jego podwładnymi będzie taka trudna! Kolejno pojawiające się szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry! Łzy feniksa i leczenie Asi w końcu przestanie wystarczać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś się stało. Byłem oszołomiony, ale przde mną pojawił się czarny kolor.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ziemi wyłoniło się coś, co wyglądało jak czarny ogień i kręcąc się pochłonął Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co to znowu za jeden? Czyżby to tym razem był shirigami &amp;lt;ref&amp;gt;Po japońsku oznacza to Boga Tyłków&amp;lt;/ref&amp;gt;!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Czy to czarna aura otchłani!? Czyżby to „Więzienny Smok” Vritra!? – Krzyknął staruszek Tannin. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vritra? To Saji! Jeśli się nad tym zastanowić, to z pewnością przypomina to jego aurę. Ale przecież on nie dysponuje ogniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ziemi pojawił się gigantyczny magiczny krąg. Z jego środka wyłoniły się płomienie, które przybrały kształt smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyoudou Issei-kun. Słyszysz mnie? Jestem wicenaczelnik Grigori, Shamhaza.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze słuchawki którą na wszelki wypadek miałem w uchu usłyszałem nieznajomy głos. Och, to osoba z tego samego miejsca gdzie jest Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, witam. To ty wysłałeś tego wielkiego czarnego smoka, Shamhaza-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Azazel powiedział abym wysłał Saji&#039;ego-kun do tego miejsca, gdy jego trening dobiegnie końca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to naprawdę!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O rany, on jest zupełnie jak ognisty smok. Jest czarny jak smoła. Ten czarny ogień wygląda, jakby miał smoczy kształt. Więc to jest Vritra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, wygląda na to że Azazel pomylił się i czegoś tam nie dopatrzył. Zaczęliśmy go trenować i tak się ten trening skończył. Czas jednak nadszedł, więc wysłaliśmy go w takim stanie. Cóż, wygląda przynajmniej na to, że potrafi rozróżnić sojuszników od wrogów.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uważacie ze to w porządku!? Hmm. Upadłe anioły są naprawdę odważne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co wyście z nim w ogóle zrobili? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wcisnęliśmy w niego wszystkie Sacred Gear rodzaju Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliście coś aż tak lekkomyślnego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się wymuszenie, a wicenaczelnik kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kiedy Vritra został zabity i zapieczętowany w Sacred Gear, jego dusza rozszczepiła się na wiele kawałków. Dlatego jest wielu posiadaczy  Sacred Gear rodzaju Vritry. Ale jeśli je pogrupujesz, to powstaną z nich cztery typy [Lina Absorpcji], [Płomień Czarnego Błysku], [Wyczyszczenie Pola] i [Więzienie z Cienia]. Te Sacred Gears były ukryte u różnych posiadaczy, różniących się od siebie. Nasza organizacja, Grigori, zdobyła je wszystkie i wcisnęła w Saji&#039;ego-kun. Efektem kontaktu z tobą jest przebudzenie się świadomości Vritry, więc Azazel przewidział, że te wszystkie Sacred Gears Więziennego Smoka mogą stać się jednością.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to dlatego Sensei zabrał ze sobą Saji&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skutkiem połączenia Sacred Gears jest przebudzenie świadomości Vritry. –Jednak przez to ponowne przebudzenie wszedł w tryb berserka. Wygląda jednak na to, że świadomość Saji&#039;ego-kun’s ciągle tam jest, powinien ci więc odpowiedzieć, jeśli przemówisz do niego przez Ddraiga. Zostawiam więc resztę tobie. Będziesz to w stanie zrobić?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, spróbuje to jakoś ukrócić. Jeśli coś się stanie, zatrzymam Saji&#039;ego siłą.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji…. Czarny ogień Vritry całkiem pokrył Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira oraz rozmnożone Midgardsormry i unieruchomił ich. Płomienie poruszały się, jakby potrafiły myśleć, przez co wyglądały jak wąż, który ich wszystkich oplatał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Co jest z tym ogniem!? Nie mogę się ruszyć! ………Ngggh! Czyżby moje moce były mi powoli zabierane!? T-to moc czarnego smoka!? Słyszałem ze jest smoczym królem, ale nie powiecie mi chyba że to jest to? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Loki zaczął panikować. Szczeniaki Fenrira i pomnożone Midgardsormry szalały wewnątrz ognia, ale nie były w stanie się z niego uwolnić.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Vritra miał więcej umiejętności specjalnych, niż bezpośrednich ataków. Może i ma najsłabszą moc spośród wszystkich Smoczych Królów, ale jeśli chodzi o różnorodność i wielość technik, to jest najlepszy wśród nich!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To niesamowite. Umm, wicenaczelniku,skoro jest więcej Sacred Gears rodzaju Vritry, to nie możesz ich produkować masowo tą sama metodą? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zero szans na powodzenie czegoś takiego. Takie zabawy z Sacred Gears są bardzo niebezpieczne i można zginąć, jeśli coś pójdzie nie tak. Ale w tym przypadku, jako że ty i Saji-kun jesteście przyjaciółmi i rozumiecie się nawzajem, dzięki czemu dusza Vritra cudem została wskrzeszona. Ale trudno byłoby wytworzyć to zjawisko w ten sam sposób. Tak przy okazji, nawet jeśli zyskał nowe umiejętności, to śpiące w jego wnętrzu zła figura nie ulegnie zmianie. Bądź co bądź, jego podstawą umiejętnością jest w końcu [Lina Absorpcji]. Zdolności jego ciała także pozostaną takie same.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Saji także ma limity huh. Moc Vritry, z pewnością osiągnęła kłopotliwy poziom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Poza tym Saji-kun nie będzie w stanie utrzymać tej mocy zbyt długo. Pokonaj wrogów póki są unieruchomieni.]   &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Mjölnira w dłoń i zmieniłem go w gigantyczny młot! Jaki lekki! Rozumiem, coś tam powiedział, że pierwotnie miał być lekki jak piórko! O to chodziło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Bikou! Szczeniaki Fenrira nie mogą się ruszać z powodu ognia! Zakończmy to w jednej chwili!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja słowa do tej dwójki….Nie, wszyscy się zgodzili i skierowali swoje ataki przeciwko szczeniakom Fenrira oraz rozmnożonemu Midgardsormrowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonam wszystkich wrogów Odyna-sama! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rosswiesse-san aktywowała dookoła siebie magiczne kręgi i rozpoczęła losowe ataki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiły prosto w szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra, którzy nie mogli się teraz ruszać i zadały im obrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Z powodu mocy Saji’ego zostali pozbawieni własnych mocy, przez co stawali się coraz słabsi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji, słyszysz mnie?]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem skontaktować się z Saji&#039;m, który przybrał posta tego czarno-ognistego smoka, używając w tym celu mojego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..Uu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Dostałem odpowiedź!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji. to ja, Ise.]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyo….Hyoudou…..? Co się właśnie ze mną stało……..? Nie wiem dlaczego, ale jest mi strasznie gorąco, zupełnie jakbym płonął…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Postaraj się oprzytomnieć! Miałeś świetne wejście, więc wypełnił swoją rolę do końca, aż będzie po nich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Co powinienem zrobić?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co widzisz dookoła?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……W środku czarnego ognia, widzę gigantyczne wilki i długie, chude smoki….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Powstrzymuj ich tak dalej. Myślę że to w porządku, jeśli tak myślisz. W każdym razie myśl mocno! Widzisz jakiegoś humanoidalnego wroga?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Znalazłem. ……..Wyczuwam od niego tajemniczą, magiczną moc. Próbuje wydostać się z tego ognia…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ten gość jest szefem! Nie pozwól mu uciec! Myśl mocno i nie pozwól mu się wyswobodzić! Resztę zrobię ja! Zakończę to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem mocniej młot w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK! BLASK!&#039;&#039;     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem przebiegnie przez niego piorun. Nie chybię! Rąbnę go z całej siły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach z maksymalną mocą i rozłożyłem na całą szerokość moje smocze skrzydła, po czym ruszyłem do szarży na wroga! Cel jest tylko jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bóg zła, Loki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wystrzelił magicznym atakiem z dłoni! Nie jestem w stanie tego teraz uniknąć! Chcę użyć młota jako tarczy, ale jeśli jego moc zniknie to nic nie zostanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjąłem atak Lokiego na siebie! ……To bolało! Przez to moja zbroja całkiem popękała! Atak dosięgnął mojego ciała pod zbroją. Poczułem intensywny ból w klatce piersiowej, brzuchu, biodrach i nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem oberwałem w hełm! On też uległ zniszczeniu, przez co moja głowa znalazła się na widoku! Cóż, Nie mogę się zatrzymać tylko dlatego, bo lepiej widzę! Mogę również powiedzieć, że zacząłem krwawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na stworzenie nowej zbroi i wyleczenie ran! Będę szarżował w ten właśnie sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki przełamał ognistą blokadę Saji’ego! Cholera! Jest bogiem, nawet jeśli jest zły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz że Lokiego można zatrzymać w ten sposób!?    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wzbił się wysoko pod niebiosa! Próbuje nam uciec! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrzymaj się natychmiast! – Rozdarłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się, gdy usłyszał mój krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei huh. Jednak to daremne. Teraz się wycofam. Fuhahahahaha! W każdym razie, pojawię się po raz trzeci i sprowadzę chaos- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Błyskawice błysnęły, a jedna, szczególnie duża, okryła Lokiego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem….Akeno-san i Barakiel-san trzymali się za ręce. –Obydwoje mieli czarne skrzydła upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Haha. Niesamowite! Atak Świętą Błyskawicą w wykonaniu ojca i córki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C…coś ty zrobił!?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki poleciał w dół, wlokąc za sobą warkocz dymu! Nie zadało mu to szczególnie dużych obrażeń, ale zatrzymało to jego ruchy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarny ogień ponownie okrył Lokiego!Świetnie zgranie w czasie, Saji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Ognista bariera, przez którą już raz się przebiłem!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był zszokowany, ale Saji ma równie silną wolę co ja, więc tak łatwo się nie podda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Zrób to, Hyoudou!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zostaw to mi Saji! Wziąłem na niego cel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem mój młot natychmiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaast!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaaaaaaaaaaa! Mój styl Mjölniiiiiiiiiira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obuch gigantycznego młota całkiem pokrył ciało Lokiego kiedy w niego uderzył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraaaaaaaaaaz! Zróbmy to, Ddraig &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[BoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przetransferowałem do Mjölnira moją zwiększoną moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle…. Młot stworzył niesamowita błyskawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super specjalne uderzenie pochłonęło Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Lokiego……..wydobyły się wstęgi dymu. Jego ciało już się rozsypało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkiem już zmaltretowany Loki padł na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Powód dla którego wspomniany w „Biblii” Bóg pozostawił zjawisko zwane Łamaczem Ładu……i broń zwaną Longinusem, która może zabić Boga bez pozbycia się ich……. Czyżby spodziewał się, że stanie się coś takiego……? Dlaczego pozostawił ludziom możliwość zabijania bogów…….? – Po wypowiedzeniu tych słów, Loki całkiem stracił przytomność.&lt;br /&gt;
      &lt;br /&gt;
W tym samym czasie szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry także zostały pokonane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To było wspaniałe, Chichiryuutei. będę wyczekiwać kolejnego spotkania z tobą.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, głos świętego ducha piersi oddalał się coraz bardziej. Czyżby jego rola już się tu skończyła? Nie, początkiem czego u diabła było jego pojawienie się!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Ja….naprawdę zaczynam być coraz bardziej związany z nieznanymi rzeczami…. Chcę się stać silniejszy na mój własny sposób, ale podobne rzeczy już mi się przytrafiają, więc proszę, oszczędźcie mi już ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem to głośno samemu sobie do Boga Piersi, który pojawił się jako bóg z innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docuciłem mojego przyjaciela, który leżał nieprzytomny na środku pola bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał już swój normalny wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naa….To ty Hyoudou? Co z bitwą?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał przytomność, ale jego ciało dalej nie było w stanie się ruszać. Wezwałem Asię kazałem jej go uleczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji podniósł się, a wtedy do niego przemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec. Stało się wiele rzeczy, ale zwyciężyliśmy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Przez większość czasu byłem nieprzytomny…. Słyszałem jednak twój głos. Byłem szczęśliwy. Kiedy cierpiałem, gdyż moje ciało płonęło, dobiegł mnie twój głos. Dało mi to dużo moralnego wsparcia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, możesz na mnie polegać. Ale będzie ciężko, jeśli oszalejesz w ten sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie? Czy ja oszaleję? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale dzięki temu wygraliśmy. Byłeś wspaniałym wsparciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na to że Saji poczuł ulgę gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie dbam o to. Jednakże.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji rozejrzał się dookoła po pobojowisku. Miejsce walki było ruiną. W ziemi ziało kilka kraterów i wyglądało zupełnie inaczej niż przedtem. Można było odnieść wrażenie, że przetoczyły się przez nie dwie wojny światowe naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie cieszyli się ze zwycięstwa. Xenovia i Irina siedziały wyczerpane na ziemi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członków drużyny Vali’ego nigdzie nie było widać. Musieli się stąd wynieść, zanim to zauważyliśmy. Nie ma co, potrafią znikać bez śladu. Vali też nie wrócił. ……wygrał? Nie sądzę aby zginął…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Loki został schwytany, Rossweisse-san zapieczętowała go przy użyciu nordyckiej magii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młot nazywany Mjölnirem ma niesamowitą moc, nawet jeśli jest tylko repliką. Cóż, to także zasługa moich pomnożonych mocy, że byłem w stanie pokonać boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wiele razy walczyłeś w podobnych bitwach, prawda? Rzeczy takie jak bóg, Maou, Dwa Niebiańskie Smoki i takie tam. – Saji powiedział to, jakby mnie podziwiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dużo rzeczy przytrafiło się naszej grupie. Ludzie mówią że to moc Sekiryuutei ich tak przyciąga, ale tyle razy byłem bliski śmierci. Jak się nad tym zastanowić, muszę przechodzić przez tego typu rzeczy od kiedy zostałem diabłem. Czyż nie walczyłem już wystarczająco dużo przeciwko legendarnym istotom? Nie przetrwam, choćbym ni wiem ile miał w tym momencie życia…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego właśnie jesteś niesamowity. Byłem tak przerażony zanim trening się zaczął, że aż się trząsłem. Naprawdę chciałem wrócić do domu. Ale gdybym uciekł nie mógłbym spojrzeć w twarz Kaichou i pozostałym……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w podobnej sytuacji. Jestem przerażony że nie mogę kontynuować. –Ale muszę to zrobić. Wygląda na to że moja droga do zostania królem haremu jest długa i wyboista, muszę więc pokonać nie jedną przeszkodę na niej. Dla tego muszę przystosować się do mocy Sekiryuutei oraz kilku innych, a następnie stworzyć moja własną. –Jest wiele rzeczy które chcę osiągnąć w rzeczywistości i które chcę chronić. Muszę do nich dążyć choćby nie wiem co. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie pasuje do ciebie. Nawet jeśli jesteś sukebe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! – Asia uśmiechnęła się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to ze Saji jest już wyleczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia, możesz zając się ranami pozostałych? Mnie możesz zostawić na koniec. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, zrozumiałam. Ale proszę, nie przemęczaj się i odpocznij. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia zgodnie z moimi słowami poszła w stronę naszych towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. – Dobiegł mnie głos Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkarłatnowłosa Onee-sama patrzała w stronę Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Akeno-san pomaga wstać Barakielowi-san. Jego rany zostały uleczone przez moce Asi, ale myślę że użył tez innych czynników. Stracił przecież tyle krwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie w stanie sama utrzymać tak dobrze zbudowanego faceta.. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wiedziałem, co Buchou starała się mi powiedzieć. Zrozumiałem Oneesama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Akeno-san i Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem go pod ramię bez jednego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Chichi….Nie. Hyoudou Issei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san spojrzał zszokowanym wzrokiem. Najwyraźniej nie spodziewał się pomocy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Próbowałeś właśnie nazwać mnie Chichiryuutei, prawda? Cóż, właściwie to nie mam nic przeciwko.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Nie jem piersi. – Powiedziałem uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na zawstydzonego. Więc nawet Barakiel-san może przybrać taki wyraz twarzy huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M..moja córka. -Lubisz Akeno? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Bardzo ją lubię. Myślę ze jest miłą i godną zaufania damą. – Odpowiedziałem natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tylko mi się wydaje, czy Barakiel-san wygląda na naprawdę szczęśliwego po tym, gdy to usłyszał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, która także pomagała podtrzymywać Barakiela-san, miała bardzo czerwoną twarz. Cóż….Ahahaha….Nawet ja stanę się nagle nieśmiały, jeśli będziesz reagować w taki sposób……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .….Rozumiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san wyglądał na zadowolonego. Następnie za pomocą magicznego kręgu wysłaliśmy go do jego towarzyszy, którzy czekali gdzieś jako rezerwowe wsparcie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, Hyoudou Issei. Dalej się możesz ruszać, prawda? Musimy teraz naprawić to pole bitwy. Trzeba będzie odrestaurować podłoże. – Wezwał mnie staruszek Tannin, zmuszając w ten sposób to pomagania mu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem pomóc przy naprawie dziury którą zrobił Vali, więc pracowałem nad tym do rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Vali, ty idioooooooooto! Dokąd poszedłeś!?  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca|podrozdziału Nadzorca]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254652</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4&amp;diff=254652"/>
		<updated>2013-05-27T16:22:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę zrobić Oppai Maid Café&amp;lt;ref&amp;gt;Oppai Maid Café, w planach Iseia miało być pewnie skrzyżowaniem Oppai Pubu z Maid Café. Czym są Oppai Puby pisałem już w którymś z wcześniejszych przypisów, zaś czym jest Maid Café, wie zapewne każdy fan anime, mang i kultury japońskiej......&amp;lt;/ref&amp;gt;! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odrzucone! – Buchou odrzuciła moją propozycję z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas dzisiejszych zajęć klubowych dyskutowaliśmy nad tym, co zrobimy podczas szkolnego festiwalu. Obecnie jesteśmy co prawda bardzo zajęci, ale musimy coś wybrać. Wolno nam było przyjść do szkoły tylko dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją propozycją była maid-café! Oczywiście z piersiami Buchou i Akeno-san. Jeśli zrobimy kawiarenkę, w której pokojówkami będą Dwie Wielkie Onee-sama, to staniemy się największą atrakcją szkolnego festiwalu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zrobimy coś takiego, to wtedy wszyscy faceci zobaczą piersi Buchou i Akeno-san, wiesz o tym? – Kiba zwrócił wagę na coś bardzo istotnego!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komentarz Kiby naprawdę mnie zszokował. T-to prawda. Wtedy jacyś dranie mogliby sobie oglądać piersi Buchou i Akeno-san! Nie pozwolę na to! Tylko mnie wolno się cieszyć ich wdziękami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ku, szkoda. A może by tak Nawiedzony Dom Piersi…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz tylko o takich rzeczach, ty Dosukebe-senpai&amp;lt;ref&amp;gt;Dosukube oznacza super-zboczeńca&amp;lt;/ref&amp;gt;? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Koneko-chan była zdumiona moimi głupimi propozycjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się rozczarowany, aż Buchou przemówiła do mnie z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, dzięki zboczonej atrakcji faktycznie możemy zyskać wielu klientów. Jednak nauczyciele i samorząd uczniowski nigdy nam nie pozwolą zorganizować czegoś takiego..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, marsz rację, zdecydowanie jest tak jak mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie zrobimy? Może to samo co rok temu? Ale Buchou odrzuciła ten pomysł, mówiąc „Nie chcę dwa razy robić tej samej rzeczy”. No i nie może to być nic zboczonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nad tym zastanowić, to inne kluby robią właśnie maid-café. Mogliśmy ich pokonać, nawet gdybyśmy zrobili to samo. Dziewczyny z naszego klubu są w końcu najpiękniejsze w całej szkole.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie chciała jednak naśladować innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pytała o zdanie każdego członka klubu, to nikt nie podsunął nic dostatecznie ciekawego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytoczę tutaj naszą cechę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badania Klubu Okultystycznego….Nie są zbyt interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy sławni z powodu Dwóch Wielkich Onee-sama, słodkiej lolitki Koneko-chan, pięknego tria z drugiego roku, w skład którego wchodzą Asia, Irina i Xenovia, Gaspera, który jest popularny w niektórych grupach facetów oraz oczywiście idola uczennic, Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Mamy też największego zboczeńca w szkole, czyli mnie. Tak. Wszyscy poza mną są popularni…. Cholera, chce mi się płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, chwileczkę. Nie licząc mnie i Kiby, pozostali członkowie klubu są popularni wśród facetów. Na swój sposób Gasper też może być uważany za dziewczynę. Słyszałem że spędza dużo czasu z koleżankami ze swojej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny martwią się o Gaspera, że faceci mogą mu coś zrobić, jeśli trafi pomiędzy nich, więc wszystkie na niego uważają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..A może urządzilibyśmy konkurs, na najpopularniejszą dziewczynę z Klubu Okultystycznego? – wyrwało mi się to całkiem bezmyślnie…..dziewczyny popatrzyły na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też jestem ciekaw, która z Dwóch Wielkich Onee-sama jest popularniejsza~ – powiedział Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san popatrzyły na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja(x2) – oznajmiły to  jednocześnie i znów na siebie spojrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechały się, ale jednocześnie otaczała je taka straszna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Buchou. Czyżbyś coś powiedziała? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też Akeno. Czyżbym usłyszała z twoich ust coś, czego nie mogę zignorować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się że Akeno-san znów zaczyna być taka jak przedtem, ale….. Straszne! To naprawdę przerażające, ponieważ wygląda na to, że ta dwójka zaraz rozpocznie wielką bitwę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto nasze Dwie Wielkie Onee-sama zaczęły się ze sobą kłócić, a nasze zebranie zostało anulowane. Zdecydowaliśmy, że nad naszą propozycją na szkolny festiwal zastanowimy się innego dnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę musimy się na to zdecydować przed szkolną wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei, który przez cały ten czas siedział w kącie i popijał zieloną herbatę, przypatrywał nam się dotąd w milczeniu, ale teraz zaczął patrzeć przez okno na dwór, gdzie zaczęły już zapadać ciemności. Nagle przemówił do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….A więc nadszedł zmierzch.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to usłyszeliśmy, nasze twarze przybrały poważny wyraz. ……Tak, czeka nas w końcu bitwa z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk szkolnego dzwonu zasygnalizował, że czas klubowych spotkań się już skończył.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciągle za wcześnie na Ragnarok. –Będziemy walczyć ze wszystkich sił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po słowach Senseia poprawiły nam się nastroje, a czas bitwy już nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czas bitwy nadszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce już zaszło i nadeszła noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy na dachu drogiego luksusowego hotelu, leżącego na przedmieściach, gdzie odbędzie się spotkanie staruch Odyna z japońskimi bogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może dlatego że znajdowaliśmy się tak wysoko, wiał taki silny wiatr. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dachach sąsiednich budynków członkowie grupy Sitri trwali w pogotowiu. Byłem nawet w stanie dostrzec z daleka ich sylwetki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji powiedział że pojawi się późno. …….Ciekaw jestem, do jakiego rodzaju treningu go zmuszono…… Saji-kun, niezależnie od tego co robisz, nie pojawiaj się kiedy będzie już „po” bitwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał być pośrednikiem w tym spotkaniu, więc był razem z Odynem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel stał razem z nami na dachu, gdyż miał zastąpić Senseia w tej bitwie. Rossweisse-san także miała nas wspierać w tym starciu. Stała razem z nami, zakuta w swoją zbroję.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaś gdzieś wysoko pomiędzy chmurami szybował sobie staruszek Tannin! Gdyby stanął gdzieś tutaj, to mogłoby to wywołać panikę i chaos wśród ludzi. Rzucono więc na niego zaklęcie, dzięki któremu zwykli ludzie nie byli w stanie go zauważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna czekali na bitwę w oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nadszedł czas. – Powiedziała Buchou patrząc na swój zegarek.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie właśnie się rozpoczęło. Innymi słowy wewnątrz hotelu zaczęła się toczyć bardzo poważna dyskusja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz pozostało tylko czekać, aż „on” przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co zrobimy, jeśli nie przyjdzie tak jak obiecał……? Może przeniknął do hotelu w przebraniu i próbuje zbliżyć się do Odyna……?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żadnych sztuczek huh. Masz mój szacunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się gorzko. Coś się stało? –Kiedy się nad tym zastanawiałem….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE! PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebo nad hotelem zaczęło się zniekształcać i powstała w nim wielka dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dziury wyłonił się…..Bóg Zła Loki i jego gigantyczny popielato-szary wilk, Fenrir!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Pojawili się tuż nad nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel potwierdzony. Misja się rozpoczęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Barakiel-san powiedział to do komunikatora umieszczonego w swoim uchu i jednocześnie duża magiczna bariera otoczyła cały hotel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowodzona przez Kaichou grupa Sitri aktywowała magiczny krąg, aby przenieść nas, Lokiego i Fenrira na pole bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wyczuł to, uśmiechnął się jednak tylko i nawet nie zareagował.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle okryło nas światło…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem przestronne pole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tu pełno skał. Jeśli dobrze pamiętam, to jakaś porzucona stara kopalnia czy kamieniołom. Obecnie nie prowadzi się tu wydobycia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spostrzegłem członków mojej grupy. Dowodziła nimi Buchou, byli wszyscy, łącznie z Iriną. Barakiel-san i Rossweisse-san też tu przybyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego drużyna też tu byli, ale w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami natomiast byli Loki i Fenrir. Kiedy tylko to zauważyłem, natychmiast rozpocząłem odliczanie do mojego wejścia w tryb Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie uciekłeś. – Powiedziała Buchou z sarkazmem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam powodów aby uciekać. Wszystkim wam się dostanie, więc kiedy już z wami skończę, będę mógł wrócić do hotelu. Bez różnicy, czy stanie się to wcześniej, czy później. Odyn musi zginąć, niezależnie od tego, czy bierze czy udział w spotkaniu, czy też nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawładnęły tobą niebezpieczne myśli. – Powiedział Barakiel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niebezpieczny był twój pomysł. Sojusz pomiędzy frakcjami…. Kiedy tylko Trzy Potęgi z „Biblii” zawarły sojusz, wszystko uległo wypaczeniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że nie masz zamiaru z nami rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dłoń Barakiela-san zaczęła się pokrywać świętą błyskawicą. Z jego pleców wyrosło 10 czarnych skrzydeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje odliczanie się skończyło. Czas na „Promocję” oraz Łamacza Ładu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Walijski Łamacz Ładu!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Sekiryuutei zmaterializowała się pod postacią czerwonego światła, które okryło moje ciało i zmieniło się w zbroję. Dobra, czuję że moja siła wzrosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Wymycia Łamacz Ładu!!!!!!!!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali także aktywował swoja nieskazitelną białą zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj ruszyliśmy w stronę Lokiego jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy bóg to zobaczył, roześmiał się z radością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniale! Więc Dwa niebiańskie Smoki sprzymierzyły się, aby mnie pokonać! Moje serce nigdy wcześniej nie biło tak szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali się poruszył! Ruszył w stronę nieba, zostawiając za sobą zyg-zagowaty ślad i z niesamowitą szybkością zmniejszał dystans, zbliżając się do Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również odpaliłem turbiny na moich plecach i ruszyłem jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uderzał z nieba, a ja ruszałem w stronę Lokiego z ziemi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Połączenie Czerwieni i Bieli! Najprawdopodobniej jestem pierwszy, którego atakują w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był bardzo żywiołowy i aktywował obronne magiczne kręgi, które okryły całe jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Kiedy tak sobie myślałem, z magicznych kręgów wyłoniła się ogromna ilość światła, które zmieniło się w wstęgi i ruszyło w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda to na wysokopoziomowy atak, który podąża za wrogiem! Wiele wstęg ruszyło w stronę unoszącego się po niebie Vali&#039;ego!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuziny tych ataków ruszył też w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali latał po niebie wyczyniając różne akrobacje, dzięki czemu unikał ataków. Ja parłem do przodu, nie zwracając uwagi na to, czy coś mnie trafi, czy też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIOS! CIOS! CIOS!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Magiczne ataki trafiały w moje ciało, ale ignorowałem je! Dystans pomiędzy nami coraz bardziej się zmniejszał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem siłę w mojej prawej pięści i frunąłem z pełną prędkością w stronę Lokiego na niskiej wysokości! Z moich pleców wyrosły smocze skrzydła!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szarżuję w stronę Lokiego, a otaczające go magiczne kręgi znikają, robiąc przy tym dużo hałasu! Teraz Vali uwolnił niesamowitą demoniczną moc i zaatakował go…. W jego dłoni było coś jeszcze, poza demoniczną mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta nordycka magia, o której tyle czytał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Tak na początek, oto mój pierwszy ruch. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On strzelił! Natychmiast się stąd wynoszę! To było niebezpieczne! Ten drań zaatakował bez chwili wahania po tym, jak przełamałem obronę Lokiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten atak okrył jedną trzecią tego miejsca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za szalony atak! To oburzająceeeeeeeeeeeeeeeeeeee!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak się skończył, w miejscu gdzie przedtem stał Loki, znajdowała się teraz bezdenna dziura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie i tak nie włożył w niego wiele siły, ale i bez tego jego moc jest przerażająca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Zauważyłem to po raz kolejny. Mój rywal nie jest normalny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
-! Usłyszałem czyjś głośny śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadpłynął, zobaczyłem unoszącego się w powietrzu mężczyznę. –To Loki. jego szata była trochę poszarpana, ale wyglądało na to, że on sam nie został nawet draśnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki potężny atak i nawet go nie zadrasnęło? ……Ten bóg jest naprawdę przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli sprawy przybierają taki obrót, to będę musiał użyć sekretnej broni! Sięgnąłem po wiszącego przy moim biodrze Mjölnira i przesłałem do niego moją demoniczną moc, aby przybrał stosowny rozmiar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ledwie byłem w stanie go podnieść i zamachnąć się na Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki zmrużył oczy gdy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….. Mjölnir. To kopia? Przynieść tutaj taką niebezpieczną broń. Cholerny Odyn, tak bardzo chce, aby to spotkanie skończyło się sukcesem…….!?    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Bardziej wydawał się wkurzony tym, że Odyn dał nam broń, niż to, że ją mam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie nie byłbym w stanie tego udźwignąć, ale w trybie Łamacza Ładu mogę go bez trudu utrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach, podnosząc przy tym młot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzałem w stronę Lokiego z bardzo dużą szybkością i kiedy cel był w zasięgu mojego wzroku zadałem cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dalej! Piorun który może pokonać nawet boga! Zrobiłem to krzycząc jednocześnie tak w mojej głowie!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki uniknął tego! W ziemi powstał duży krater…..jednak żaden piorun się nie pojawił!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Co to ma znaczyć? Czy nie powinien pojawić się piorun, który sparaliżuje boga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnąłem nim jeszcze kilka razy…..ale nie pojawił się nawet najmniejszy piorun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może ten produkt ma defekttttttttttttttt?!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Fuhahaha! – Lokiego rozbawiła moja sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo niefortunne. Tego młota może używać tylko ktoś z bardzo silnym i czystym sercem. W twoim muszą więc tkwić jakieś złe myśli, dlatego nie pojawiają się żadne błyskawice. Wiesz że powinien też nic nie ważyć i być lekki jak piórko? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Złe myśli? ………….T-Tak, wiem o czym mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem przecież zboczeńcem!! Nie mogę go więc użyć, ponieważ jestem Smokiem Piersi?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas abym zaczął atakować na poważnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Loki pstryknął palcami, Fenrir, który dotąd tylko wszystko obserwował, ruszył teraz naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Kły które są w stanie zabić nawet Boga. Mój sługa Fenrir ma niezwykłe zębiska! Nawet jedno ugryzienie sprawi, że pożegnacie się ze swoim życiem! Jeśli wasza dwójka uważa że jest w stanie pokonać tą bestię, to atakujecie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki rozkazał Fenrirowi atakować. W tym momencie….-Buchou podniosła rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miau♪ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUIIIIIIIIIIIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie kiedy Kuroka się uśmiechnęła, dookoła niej aktywował się magiczny krąg, z którego wyłonił się wielki i gruby łańcuch! –Był to magiczny łańcuch Gleipnir. Na szczęście dostarczono go nam wcześniej niż to było zakładane, ale ponieważ ciężko  go było nieść, Kuroka ukryła go wewnątrz swojego osobistego terytorium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadzeni przez staruszka Tannin i Barakiela-san  towarzysze moi oraz Vali&#039;ego chwycili  łańcuch i rzucili go w stronę Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahaha! To bezcelowe! Kontr-zaklęcie przeciwko Gleipnirowi już….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując śmiejącego się Lokiego, wzmocniony przez elfy magiczny łańcuch zaczął owijać się dookoła cielska Fenrira, jakby posiadał własną świadomość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOON………….!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny wilk zawył z bólu tak głośno, że aż dookoła rozniosło się echo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —Fenrir schwytany. – Zameldował Barakiel-san, przyglądając się unieruchomionej bestii.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Udało im się pojmać Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Po prostu idealnie! Mroczne Elfy, których nawet nigdy nie spotkaliśmy, odwaliły świetną robotę !  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Fenrir jest unieruchomiony, to grupa może go pokonać tak długo, dopóki nie osłabi swojej czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc to znaczy, że pozostał nam już tylko Loki. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Myślałem że bóg zła spanikuje, kiedy Fenrir zostanie unieruchomiony…… Jednak ciągle się śmiał, że aż mnie ciarki przechodziły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby miał jeszcze jakiegoś asa w rękawie? Kiedy byłem pełen podejrzeń, Loki rozpostarł szeroko swoje ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są co prawda gorsi, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolna przestrzeń po obu stronach Lokiego zaczęła się zniekształcać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-Co? Co on zamierza…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zniekształconych przestrzeni zaczęło się formować „coś” nowego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Popielato-szare futro. Ostre pazury. Pozbawione emocji oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I szeroko rozwarte pyski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sköll! Hati&amp;lt;ref&amp;gt;Sköll i Hati, podobnie jak Fenrir byli potworami z mitologii nordyckiej. Byli oni jego dziećmi (choć niektóre wersje mitu mówią o tym, że byli oni jego braćmi i synami Lokiego) i mieli postać szarych wilków. Sköll co dzień ścigał i próbował podgryzać Sol – Słońce. Hati co dzień w ten sam sposób ścigał Maniego – Księżyc. Według wierzeń, gdy Sköll połknie Słońce, a jego brat Księżyc, nastąpić ma Ragnarök.&amp;lt;/ref&amp;gt;!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawyli głośno w stronę nieba, jakby odpowiadali na wezwanie Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Pokrywające niebo chmury rozproszyły, przez co mogliśmy podziwiać pełnię księżyca, emanującą złotą poświatą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blask księżyca padł na te dwie bestie…..nie, na te wyjące wilki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Fenrir! Niemożliwe! Dlaczego!? Jak!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ich było więcej!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko ja, ale wszyscy wyglądali na zszokowanych. Nie, tylko Vali wyglądał jakby się dobrze bawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa nowe, posłuszne wobec Lokiego Fenriry.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniłem w wilczycę kobietę jötunnów&amp;lt;ref&amp;gt;Jötunnowie byli lodowymi olbrzymami z mitologii nordyckiej, wyjątkowo złymi istotami, które były zawziętymi wrogami bogów i ludzi.&amp;lt;/ref&amp;gt; żyjącą w Járnviðr&amp;lt;ref&amp;gt; Járnviðr, czyli żelazny las - w mitologii nordyckiej mroczny i straszny las, zamieszkany przez wilki i olbrzymki.&amp;lt;/ref&amp;gt;, dzięki czemu mój Fenrir mógł  spłodzić z nią dzieci. Oto właśnie one. Może i nie dorównują siłą swojemu ojcu, ale mimo tego ich kły to poważne zagrożenie. Bez trudu mogą zabić Boga, że o was wszystkich razem wziętych nie wspomnę. – Przemówił bóg zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Więc Fenrir ma potomstwo……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd u diabła miałem o tym wiedzieć! Midgardsormr nic nam o tym nie powiedział! To musi znaczyć, że ten smok sam o tym nie wiedział! To najgorsze co mogło się stać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprzód, Sköll i Hati! Ta hołota pojmała waszego ojca! Zróbcie użytek ze swoich kłów oraz pazurów i rozszarpcie ich na strzępy! – Loki wydał rozkaz dwóm Fenrirom!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z odgłosem wiatru oba wilki pomknęły w stronę moich towarzyszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drodze się rozdzieliły, jeden ruszył na drużynę Vali’ego, a drugi na Grupę Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku! Nie mamy więcej łańcuchów! Jedyny który mieliśmy został zużyty na Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph! Zwykłe kundle! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin zionął potężnym płomieniem spomiędzy swoich ust! Wow! Tego oczekiwałem po dawnym smoczym królu! Dzieciaki Fenrira zostały pochłonięte przez potężny ogień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jednak przeszły przez niego, jakby nic się nie stało! Oberwało im się, ale pędziły dalej, jakby nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tych dwóch Fenrirów musi być pokonanych w pierwszej kolejności! Kiedy spojrzałem w kierunku moich towarzyszy, Loki wystrzelił olbrzymią magiczną kulę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUGAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem tego zanim mnie trafiło, ale ten kawałek mojej zbroi, który został draśnięty tym atakiem, uległ całkowitemu zniszczeniu! Byłoby źle, gdybym oberwał tym bezpośrednio! Tak jak myślałem, bóg jest bogiem, nawet jeśli jest Bogiem Zła! Może nawet zniszczyć moją zbroję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie będę w stanie aktywować mojej mocy przepoławiania, jeśli moim wrogiem jest bóg. Będę musiał osobiście zredukować powoli twoją moc!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON! DON! DOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali stworzył magiczne ataki za pomocą swoich demonicznych mocy połączonych z nordycką magią i strzelił nimi. Każdy z nich był niszczony przez magiczne moce Lokiego, ale nie poradził sobie ze wszystkimi, na skutek czego kilka z nich go trafiło. Nie zadały mu jednak żadnych większych obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego oczekiwałem po Hakuryuukou! Wygląda na to ze opanowałeś nordycką magię w zaskakująco krótkim czasie, ale….-To ciągle za mało! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Loki wypuścił falę magicznej energii, mającej tęczowy kolor. Vali sprawił ze jego skrzydła stały się większe i zapowiadało się, że chce przyjąć atak na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DivideDivideDivideDivideDivideDivideDivideDivide!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Divine Dividing został aktywowany, a siła ataku Lokiego została zmniejszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Wygląda na to że mogę używać mojej mocy przepoławiania bez dotykania, jeśli atakuję w taki sposób. Sporo mnie to jednak kosztuje.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ta sama technika, którą zastosował aby podzielić swoje terytorium? Nawet jeśli to nie zadziała na ciało Lokiego, to zrobi to z jego atakami. Wygląda na to że on również się szkoli i zdobywa nowe umiejętności. Straszne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże kilka ataków Lokiego trafiło Vali&#039;ego i uszkodziło jego zbroję! Zbroja Łuskowa Divine Dividing została ciężko uszkodzona, ale Vali natychmiast ja naprawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goooooooooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też bez przerwy strzelałem w stronę Lokiego moimi specjalnymi Smoczymi Pociskami! Skoro nie mogę użyć młota, to będę go atakować w ten sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk pędził ostro w jego stronę, ale Loki przybrał upiorny wyraz twarzy i odbił mój atak…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prosto w stronę Vali’ego! Pędził w jego stronę z niesamowitą szybkością, ale ten uniknął go z równie szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha. Hakuryuukou ma większą siłę, podczas gdy Sekiryuutei wkłada w swoje ataki więcej serca. Brakuje ci techniki, ale nie mogę cię lekceważyć. Hmmm, niesamowite! Uderzenie które jest wypełnione duchowymi dzwonami ludzkich serc. Ile uczucia wkładasz w obecne ataki?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ręka Lokiego, którą powstrzymał moje ataki, lekko dymiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie jest przeciwnikiem którego nie mogę pokonać, huh. Sam bym sobie nie poradził, ale skoro jest ze mną Vali, to razem powinno nam się udać! Jeśli ciągle mam w sobie trochę energii, to powinienem przesłać ją do moich towarzyszy albo Vali&#039;ego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamiast zajmować się szybkim Hakuryuukou, dobiorę się najpierw do powolniejszego Sekiryuutei! Na wypadek gdybyś przesłał komuś swoją pomnożoną moc! Dlatego ciebie zabiję pierwszego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera, przejrzał moje zamiary!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wycelował we mnie swoją dłoń. –Chce mnie zlikwidować jako pierwszego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Ignorowanie mnie jest czymś, czego nie mogę zaakceptować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali błyskawicznie ruszył się z miejsca i znalazł się za plecami Lokiego, który był zajęty wymierzaniem swojego ataku we mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może go pociągnąć! Vali zebrał w swojej dłoni olbrzymią ilość demonicznej mocy i próbował nią zaatakować! Jeśli trafi, to nawet Loki tego nie…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UGRYZIENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali…..został pożarty przez Fenrira, który nagle się przy nim pojawiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guhaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Vali&#039;ego trysnęła krew! Kły z łatwością zniszczyły białą zbroję, i wbiły się głęboko w ciało mojego rywala. Krew Vali’ego zabarwiła pysk Fenrira na czerwono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było żadne z dzieci Fenrira, tylko on sam. To Fenrir-ojciec! …….Dlaczego on tu jest!? Zauważyłem ze nie miał na sobie łańcuchów. Być może! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się rozejrzałem, zauważyłem że szczeniaki Fenrira trzymały łańcuch w pyskach! To znaczy że walczyły z moimi towarzyszami i oswobodziły swojego ojca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahaha! Wygląda na to że Hakuryuukou został schrupany jako pierwszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem w stronę Fenrira aby uratować Vali&#039;ego! Przywróciłem młot do oryginalnego rozmiaru. To decydowanie nie idzie tak, jak to sobie zaplanowaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali! Jeśli nam tu zginiesz, to nasza strategia nie będzie działać jak należy! Nie chcę się do tego przyznawać, ale twoja moc jest nam potrzebna do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szarża nie wywołała żadnej reakcji, Fenrir przygotował nie nawet na zderzenie ze mną. …….Więc mój atak nie jest nawet przerażający huh!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty cholerny kundlu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go walnąć w nos! –Ale. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzył mnie od dołu swoją przednia łapą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez jakiegokolwiek trudu zniszczyło to moją zbroję….! Ouch…..!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gough! Z mojego brzucha i ust bluzneła krew! Niedobrze. Skoro Vali jest już pokonany, a ja, który jestem jedyną osoba z awangardy też zginę, to… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ngh! Nie pozwolę ci zabić tej dwójki! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin wsparł nas plując kulami ognia! Ten ogień ma szalona masę i temperaturę! Ale jest tak jak się tego spodziewałem, Fenrir nie wykazał nawet najmniejszej chęci do ucieczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa potworów! Ich wielkość jest taka sama! W każdym razie smok wygląda na silniejszego od wilka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się piękne wycie! Ogień staruszka został zniszczony przez wycie, które wstrząsnęło cała okolicą! Naprawdę!? To pojedyncze wycie może nawet zniszczyć atak smoczego króla!? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir zniknął na moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który brzmiał jakby coś rozdarto! Aż nagle.....!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Guoooooooooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem ryk staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Staruszek został zraniony! Jego krew chlusnęła na całe pole bitwy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszał się z niesamowitą szybkością i wbił w ciało staruszka swoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem sfrustrowany! Legendarny smok! Mój dobroczyńca który mnie trenował! Staruszek który jest taki wielki i silny, a oni znokautowali od tak sobie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem bardzo sfrustrowany. Powiedziano mi że smoki są najsilniejszymi potworami, że są dumne bardziej, niż ktokolwiek inny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący przede mną popielato-szary wilk bez trudu zniszczył moje poglądy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek wypił trochę czegoś, co było ukryte z tyłu jego zębów, gdy jednocześnie z jego ust wydobywała się krew. Wtedy jego rany od razu zaczęły się goić, nieco przy tym dymiąc. Staruszek użył łez feniksa. Tak na wszelki wypadek zaopatrzyli się w nie wszyscy członkowie naszej grupy. Przed bitwa uznaliśmy, że mogą się nam okazać niezbędne.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja tez wyjąłem z zanadrza małą butelkę i skropiłem moje rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SHUUUUU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łzy feniksy zaczęły zasklepiać moje rany, nieco przy tym dymiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak z pewnością była to niebezpieczna sytuacja. Pazury wbiły się głęboko w moje ciało. Cóż za potężny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarda Zbroja Łuskowa była niczym dla tego wilka! Pancerz Vali’ego też pewnie zniszczył równie łatwo. Równie łatwo zranił staruszka. Kły, pazury i wszystko pozostałe, musiało być u Fenrira bezkonkurencyjne. Jak to możliwe, że poradził sobie z trzema legendarnymi smokami i nie został przy tym nawet draśnięty…….!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wilk to z pewnością szalony potwór! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Będący w awangardzie ja i Vali mieliśmy trochę łez feniksa, jednak w jego sytuacji, gdy Fenrir ciągle trzyma zatopione w nim kły, nawet użycie łez feniksa nic nie da. Najpierw trzeba go będzie uwolnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pokonam Fenrira, jeśli uderzę na niego wprost. Więc jego moc jest równa mocy prawdziwego Ddraiga? Nie mogę w pełni użyć mocy Ddraiga, więc walka z nim będzie trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli użyję Juggernaut Drive…….  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To może zadziałać, ale wtedy zginę. Zdecydowanie zginę. …….Muszę to zrobić w najgorszym wypadku. W razie czego powinienem być na to przygotowany. To lepsze, niż gdyby Buchou, Asia i moi towarzysze mieliby zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże w tym tempie będziemy marnotrawić łzy feniksa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko muszę pomóc Vali&#039;emu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro sprawy przybrały taki obrót, to jego też muszę włączyć się do walki przeciwko wam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cień pod stopami Lokiego rozrósł się i przybrał postać gigantycznego węża……nie. Pojawiło się kilka smoków, o długich, szczupłych ciałach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Znam kogoś, kto tak wygląda! Jego wielkość się zmieniła, ale na pewno się nie mylę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc rozmnożyłeś też Midgardsormra! – Staruszek Tannin powiedział to z odrazą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Ma absolutną rację. Wyglądają zupełnie jak Midgardsormr, który przybrał wielkość staruszka i jest ich jeden, dwa, trzy……Pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie naraz zaczęły zionąć ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pokonasz mnie w ten sposób!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogień rozmnożonych Midgardsormrów został zniszczony przez płomienie Tannina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woah! Tak jak myślałem, ogień prawdziwego smoka jest niesamowity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ważniejsze, sytuacja bitwy obraca się na nasza niekorzyść! Ale zdaje sobie sprawę, że wszyscy stają się silni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli zepchną nas do defensywy, to będzie to nasza porażka! Musimy atakować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy Bikou i Buchou. Zarówno drużyna Vali&#039;ego jak i grupa Gremory toczyła walkę na śmierć i życie z potomstwem Fenrira. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Błyskawica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san zaatakował szczeniaka błyskawicą, która jest dziesięć razy większa i potężniejsza niż te, których używa Akeno-san. Jednakże….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że dzieciak Fenrira nie zwrócił uwagi na atak, a nawet jeśli otrzymał obrażenia to wrócił do walki! Myślę jednak, że nieźle mu się właśnie dostało…… Jednak jego bitewny instynkt znacznie przerastał nasz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie lekceważcie mojego treningu z Sekiryuutei!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba ścigał szczeniaka z niesamowitą szybkością, wymachując przy tym swoim świętym demonicznym mieczem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty demoniczny miecz wbił się w głowę potwora i z czoła dziecka Fenrira trysnęła krew. Tak! Tego oczekiwałem po Kibie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guwaa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która próbowała zaatakować, została uderzona łapą! Polała się krew! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina użyła na łez feniksa, rzucając jednocześnie świetlistą włócznią. Nie zadała co prawda żadnych poważniejszych obrażeń, ale powstrzymała potwora na chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany Xenovi natychmiast się zagoiły po tym, gdy zostały skropione łzami feniksa a ona sama powstała, dzierżąc w jednej dłoni Durandal a w drugiej Ascalon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper! Oślep go! Koneko, zaatakuj go wtedy swoim senjutsu gdzie tylko możesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywódca, Buchou, wydała rozkazy! Gasper zmienił się w kilka nietoperzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej ej ej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamieniony w nietoperze Gasper zebrał się przy oczach szczeniaka Fenrira i oślepił go! Niezłe wsparcie Gasper!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obniżę jego ki ile tylko będę w stanie! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Dzięki Gasperowi, oczy potomka Fenrir zostały chwilowo unieszkodliwione i Koneko-chan  zaatakowała go! Uderzyła swoją stopą tylko raz, ale powinno to wystarczyć. Cios, który był wypełniony senjutsu, przeszedł przez całe ciało i zadał obrażenia źródłu życia. Trudno to uznać za cios krytyczny,  jednak powinien wystarczyć, aby wspomóc towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia, zrób to teraz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc rozkaz Buchou, Xenovia przybrała pozę trzymając obydwa miecze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze nie przegrałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepełniony wolą walki krzyk Xenovi rozszedł się echem po całej okolicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa miecze fala olbrzymiej aury, której już kiedyś użyła przeciwko sługom Diodory, uderzyła w szczeniaka Fenrira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZABAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytworzona przez obydwa święte miecze aura pochłonęła wyrośniętego kundla….. Atak Xenovi zadał mu dwie głębokie rany, ale mimo tego wciąż trzymał się na nogach! Nawet taki atak jest bezużyteczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Nie, dopiero teraz zaczęliśmy!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUBABABABABAN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba stworzył pod stopami szczeniaka Fenrira mnóstwo świętych demonicznych mieczy, co na chwilę zatrzymało jego ruchy! W tej samej chwili ruszył w jego stronę z boską prędkością, tnąc swoim mieczem! W ten sposób zadał potworowi wiele ran. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK! HUK-HUK-HUK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pioruny Akeno-san także siały spustoszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkowie mojej drużyny są silniejsi od Fenrira! Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jednak z drugiej strony… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Jak ci się to podoba? &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Niedaleko mnie, staruszek Tannin zionął maksymalną mocą swojego ognia na rozmnożonego Midgardsormra! Pole bitwy zmieniło się w morze ognia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ogień wyrządzał ból Midgardsormrom! Tego oczekiwałem po ogniu, którym zionie były smoczy król! Midgardsormry obrócą się dzięki temu w popiół. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jeszcze jeden!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek wziął głęboki oddech i zionął kolejnym niesamowitym ognistym podmuchem w stronę rozmnożonego Midgardsormra, którego tym razem siła ataku odrzuciła w dal! W ziemi powstał krater jak po uderzeniu bomby, jednak tego mogliśmy od niego oczekiwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Więc nawet rozmnożony smoczy król nie sprosta w walce staruszkowi huh. Tak jak myślałem, staruszek jest silny! Jednak Fenrir-ojciec był za silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rosweisse-san aktywowała nordycką magię i wsparła staruszka Tannina! Magiczne pociski spadły na wroga niczym krople deszczu i wwierciły się w jego ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, to z pewnością wyrządzi szkody Midgardsormrom. cóż za wspaniała bitewna dziewica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! Także dla ciebie!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która była naszym logistycznym wsparciem, przesyłała lecznicza aurę tym osobom, które odniosły obrażenia. Efekt tego jest naprawdę wspaniały. Sadząc jednak po wyrazie twarzy Asi, można powiedzieć że jest bardzo zmęczona. Wspiera wszystkich, ale fakt że w tej bitwie może zginąć wywiera na nią presję i ujemnie wpływa na jej wytrzymałość psychiczną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże jej moc leczenia jest źródłem dla naszego życia. Nie możemy w tej bitwie polegać tylko na łzach feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź silna Asia! Jeśli będziesz w niebezpieczeństwie ocalę cię!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Vali&#039;ego wzięła na siebie drugie dziecko Fenrira, które było coraz bardziej przyciśnięte do muru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora ora ora ora!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou co chwila uderzał wroga swoim Ruyi Jingu Bang&amp;lt;ref&amp;gt;Ruyi Jingu Bang oznacza Idealny Złoty Kij, była to broń w kształcie kija, należąca do Sun Wukonga (postaci z „Podróży na zachód”, o której już pisałem), która na zawołanie swojego właściciela mogła się wydłużyć, lub skrócić. Tak, skojarzenia z broną której używał Son Goku są jak najbardziej słuszne. Wszystkim, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej na temat związku „Dragon Ball” z „Podróżą na zachód, polecam [http://db4ever.com/drukuj-artykul-171-sun-wukong-czy-son-goku.html ten artykuł].&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydłuż się, Ruyi Jingu Bang!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Bikou zamachnął się swoim wydłużonym kijem i uderzył mocno w głowę szczeniaka Fenrira!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhahaha♪ Unieruchomię cię teraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka użyła jakiejś techniki, aby zmienić grunt pod nogami dziecka Fenrira w błoto. Kiedy potwór ugrzązł, pojawił się ktoś, kto ciął go mieczem emitującym ogromne ilości aury. –Był to Artur, miecz Świętego Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Na początek wezmę sobie jedno z twoich oczu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wbił miecz Świętego Króla głęboko w lewe oko potomka Fenrira! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następne są twoje pazury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mu odcinać pazury wraz z kawałami ciała! Uwaaaa! Ten szermierz atakuje bardzo brutalnie! To że ma taką spokojną twarz czyni go jeszcze straszniejszym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -A teraz te niebezpieczne kły! Skoro to miecz Świętego Króla Collbrande&amp;lt;ref&amp;gt; Dodajmy że chodzi tu o Caliburn, oryginalny miecz, którym władał król Artur, często mylnie brany z miecz w kamieniu, gdyż były to dwa zupełnie inne miecze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, to bez trudu powinien zniszczyć takiego pospolitego kundla! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż pozbawił potwora kłów, że aż powietrze przy tym wibrowało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GYAOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczeniak Fenrira zaczął wyć z bólu, po tym jak stracił swoje oko, pazury i kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Silny.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to są towarzysze Vali&#039;ego huh. Nawet jeśli ich przeciwnikiem był szczeniak Fenrira, to ich moc jest naprawdę nienormalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zabrał tylko tą trójkę, bez ciężkich przejść…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, niesamowite było to, że dalej byli w stanie walczyć i wykonywać swoje zadanie, mimo iż ich przywódca został obezwładniony. My byśmy tak nie potrafili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hyoudou Issei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Vali’ego! Vali, który ciągle tkwił w pysku Fenrira, przemówił do mnie. Już samo patrzenie na niego było bolesne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Loki i reszta….Pozostawiam ich tobie, Bikou i pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..? Nie wiem co Vali próbuje powiedzieć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fenrir-ojciec. – Ja go zabiję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to Loki roześmiał się&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahahahahahaha! A jak chcesz to zrobić!? Jedną nogą stoisz już w grobie! Czy ktoś tak słaby nie jest tylko hańbą dla Hakuryuukou? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Niebiański smok. Nie, jestem Vali Lucifer, nie patrz nam nie z góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI………&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Vali spojrzał na Lokiego wzrokiem, który przyprawił mnie o ciarki, zaczął coś cicho intonować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie zaczęła z niego emanować bardzo jasna aura! Klejnoty na jego zbroi zaczęły świecić tęczowym blaskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się przebudziłem- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Zetrzemy ich z powierzchni ziemi!&amp;gt; &amp;lt;Zdecydowanie zetrzemy!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienależący do Vali&#039;ego głos rozniósł się echem po całym tym miejscu. ……To muszą być myśli poprzednich Hakuryuukou, które ciągle w nim śpią. Więc ten głos rzuca klątwę w ten sposób…..!? Zauważyłem to, kiedy zobaczyłem wszystko na własne oczy. Może to co staram się przekonać jest w rzeczywistości ucieleśnieniem otchłani.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Niebiańskim smokiem, który miał skradzione wszystkiemu prawo dominacji- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Sen się skończy!&amp;gt; &amp;lt;Iluzja się zacznie!&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zazdroszczę nieskończoności i rozważam sen- &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;Wszystko!&amp;gt; &amp;lt;Tak, daj nam wszystko!&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę mistrzem ścieżki na drodze dominacji Białego Smoka- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aja cię poprowadzę do najwyższej czystościa(x10)! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Juggernaut Drive!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała porzucona kopalnia wypełniła się jasnym światłem. Ogromna jego ilość zaczęła tez wypływać z pyska Fenrira i powoli go pochłaniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woooooooooooooow! Czuję przytłaczającą moc, której nie jestem nawet w stanie obliczyć. To tak niesamowite, że aż sparaliżowało moje zmysły! Więc to jest…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka! Przenieś mnie i Fenrira do przeznaczonego miejsca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyszczący od światła Vali wydał rozkaz Kuroce. Uśmiechnęła się tylko gdy to usłyszała, po czym wycelowała w niego swoją dłoń i zaczęła poruszać palcami. Zauważyłem że jego zbroja zaczęła się zmieniać. Czy to skutek użycia [Juggernaut Drive]? Więc zbroja zmienia się w ten sposób huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, magiczny łańcuch przeznaczony do schwytania Fenrira także został przeniesiony do miejsca Vali’ego! Kuroka musiała to zrobić. Jeśli łańcuch zostanie odpowiednio użyty, to Vali z pewnością to zakończy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, który zmienił się w olbrzymią masę światła i Fenrir którego oplotła olbrzymia ilość skrzydeł, wyglądających jak zrobione z demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i Fenrir zaczęli synchronizować z nocną scenerią aż nagle całkiem zniknęli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli wykrzyczałem jego imię, to nie uzyskałem żadnej odpowiedzi…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Juggernaut Drive. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem to pierwszy raz, ale od razu połapałem się co to takiego. Ten drań Vali aktywował swój Juggernaut Drive! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość planuje siłą zabrać Fenrira gdzieś daleko? I co to za przeznaczone miejsce? ……Tak jak myślałem, może planuje coś niedobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, planuje to rozstrzygnąć gdzieś gdzieś daleko stąd. Musiał wybrać to miejsce już przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei powiedział mi że Vali może użyć swoich demonicznych mocy, aby w zamian za życie korzystać przez krótki czas z Juggernaut Drive…… Powiedziano mi także, że nie potrafi go dobrze używać. Najprawdopodobniej istnieje cienka linia pomiędzy wejściem w tryb berserka i istnieje ryzyko skrócenia żywotności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nagle usłyszałem krzyk:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to głos Buchou! Kiedy spojrzałem w tamtym kierunku, zobaczyłem że Akeno-san zaraz zostanie ugryziona przez szczeniaka Fenrira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie pozwolę ci!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę ci zabić Akeno-san! Moja Oneesama którą tak lubię! Jest moją ważną senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem raz na Lokiego i włączyłem turbinom na moich plecach maksymalną moc! Rozłożyłem moje smocze skrzydła na pełną szerokość i ruszyłem naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos z klejnotu rozniósł się echem, kiedy próbowałem przebyć ten dystans, -nie dam jednak rady tego zrobić! Nie, z pewnością mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz pełno luk!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki próbował strzelić swoją magią w moje plecy- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z wysoko spomiędzy chmur, w kierunku Lokiego, nadleciała kula ognia oraz magiczne światło!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin i Rossweisse-san chronili moje plecy! Dziękuję, staruszku i siostrzyczko-Walkirio! Kiedy spojrzałem, zobaczyłem że z rozmnożonego Midgardsormra został tylko jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek i Rossweisse-san są pełni energii do walki! W dwójkę pokonali powielonego Midgardsormra! Nie miałem czasu być zszokowanym, ponieważ najgorsza z możliwych rzeczy miała mieć miejsce tuż przed moimi oczami.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Szczeniak Fenrira zaraz rozszarpie swoimi kłami Akeno-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZASHU!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przenikliwy odgłos wbijania się kłów w ciało! Tym, który został ugryziony, był –Barakiel-san!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san został ugryziony, gdy zasłonił Akeno-san własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gough!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew….. Z jego ust wypłynęły duże ilości krwi. Równie wiele krwi wyciekło z jego rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę stracić także i ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przybrała wyraz twarzy, jakby nie rozumiała co się  dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ora! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzyłem szczeniaka Fenrira, że aż poleciał kawałek! Uwolniony w ten sposób Barakiel-san cofnął się w tył.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! – Zawołałem stojącą niedaleko Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia stworzyła zieloną aurę i wysłała ją w kierunku Barakiela-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san ogarnęło zielone światło, a jego rany powoli zaczęły się goić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jego krwawienie powinno ustać. Jednak ciężko mu będzie wrócić natychmiast do walki. Ilość utraconej wytrzymałości była równa ilości utraconej krwi. Sporo krwi stracił zwłaszcza wtedy, kiedy potwór wyciągnął kły z jego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ja……Ja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczęła mocno panikować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Weź się w garść, Akeno. Bitwa jeszcze się nie skończyła. – Powiedział Barakiel-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Akeno-san. Nie płacz proszę. W porządku. Ochronię cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak coś, co chciałbym potwierdzić. Czy Akeno-san naprawdę nienawidzi swojego ojca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę po prostu wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po cichu użyłem Bilingual na piersiach Akeno-san. Dzięki temu piersi Akeno-san powinny ujawnić jej sekret tylko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, cycuszki Akeno-san. Powiedzcie mi, czy Akeno-san naprawdę żywi żal do Barakiela-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san nie odpowiedziały mi. Nie powiecie mi chyba że to nie działa? Albo że jest tak zszokowana, że nawet jej piersi nie powiedzą mi o czym myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle piersi przemówiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie jestem piersiami Himejimy Akeno. –Jestem świętym duchem piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………..Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………Kim ty u diabła jesteś!? – Zapytałem zszokowanym głosem, wskazując piersi Akeno-san.    &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Akeno-san i Barakiel-san aż się wzdrygnęli, gdy usłyszeli mój krzyk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, uspokój się. Używam dziewczęcych piersi jako medium, aby z tobą porozmawiać.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san zaczęły mówić najdziwniejsze rzeczy pod słońcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
E-Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być!? Co to dokładnie ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, kim ty jesteś!     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem świętym duchem służącym Chichigami-sama&amp;lt;ref&amp;gt;Chichigami dosłownie oznacza, Bóg Piersi.&amp;lt;/ref&amp;gt;. –Bogowi rządzącemu piersiami. Przyzwało mnie twoje pragnienie piersi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Więc mój bilingual połączył się z innym kanałem!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za absurd! Coś tak szalonego może się w ogóle stać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S..Staruszku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin który jest w samym środku walki z Lokim! Myślę, że w sytuacji takiej jak ta powinienem zwrócić się do byłego smoczego króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! Znów coś się stało!? Czy to kolejne piersi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż był w środku swojej bitwy, spojrzał w moim kierunku, słysząc mój spanikowany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z której mitologii pochodzi bóg o imieniu Chichigami-sama!? – Zapytałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna szczęka staruszka opadła aż do ziemi, kiedy usłyszał moje pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili milczenia zaczął krzyczałeś w kierunku Buchou:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………! Rias-ojouuuuuuuu! Możesz wyleczyć głowę tego gośsciaaaaaaaaaa!? Źle z niąąąąąąąąąąąąąąąąąąą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Mylisz się, staruszku! Jestem normalny! Normalny, mówię ci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pohamuj swoje żądze! Masz omamy słuchowe! Aaach, wiem co się stało! Zatruty kieł Fenrira uszkodził rozum Sekiryuutei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou także błędnie uznała, że mój mózg doznał uszkodzeń! W dodatku zatruty kieł Fenrira nawet mnie nie tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lecznicza aura Asi otoczyła moją głowę. Dziękuję ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście w błędzie! Piersi Akeno-san powiedziały że są świętym duchem piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem jakoś im to wytłumaczyć, jednak Barakiel-san przemówił do mnie trzęsącym się głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty….! Mówisz o mojej córce coś tak absurdalnego…..!? Niech cię cholera, Smoku Piersi…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Stracił nad sobą panowanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta Błyskawica przebiegła przez jego ciałoooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu, lecznicze światło ponownie okryło moją głowę. Dziękuje ci, Asiu. Nie, nie to jest problemem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[N-Nie, posłuchajcie mnie wszyscy. Ja także słyszałem głos tego samozwańczego świętego ducha piersi…. Wyczuwam moc świata, którego nie znam. Wiem ze to niefortunne, ale wygląda na to, że do mojego gospodarza przybył posłaniec boga z innego świata.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że usłyszeli wszyscy, dzięki czemu mnie poparł! Aaaaaaaach! To czego najbardziej potrzebujesz to partner, na którym naprawdę możesz polegać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bzdura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig też ma coś nie tak z głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Nie wierzą zarówno mnie jak i Ddraigowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Uoooooooon! Nikt nie wierzy Smokowi Piersi! To nie moja wina, tylko mojego partnera, mojego partneeeeera!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig się rozbeczał! Ostatnio za często zdarza mi się doprowadzać cię do płaczu....... Wybacz mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem lecznicze światło trafiło klejnoty w mojej zbroi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia-chan! Jestem w pełni zdrów! Moje punkty życia są na maksymalnym poziomie! Czy to za mało!? Czy ciągle wyglądam, jakbym potrzebował leczenia!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Księżniczko Przełącznik! Pozwól mu użyć swoich „przełączników”! Chyba ich teraz potrzebuje, prawda!? – Powiedział Bikou do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Czy to prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuuuuuuuh!? Myślałem że wkurzy się na Bikou, ale czyżby przekonała się do jego propozycji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę, słuchaj uwaznie, Chichiryuutei.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san ponownie do mnie przemówiły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym kogo nazywasz Chichiryuutei! Cholera! A ty skąd znasz to imię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wsłuchaj się w prawdziwe myśli tej kapłanki i wezwij moc Chichigami-sama.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie do końca to wszystko rozumiem, ale czyż to nie jest niesamowite?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichigami-sama jest bardzo miłosierny i chroni tych, którzy pożądają piersi.]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Nie rozumiem. To nie ma żadnego sensu! A-ale prawdą jest, że chce poznać prawdziwe uczucia Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc, Święty Duchu-san. Możesz zrobić tak, że tylko ja, Akeno-san i Barakiel-san będziemy znali jej prawdziwe uczucia?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
[Dobrze. –Posłuchaj więc uczuć tej dziewczyny.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zamknąłem oczy, w moim umyśle pojawiła się pewna scena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem śpiewny głos małej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[-Gdzie jesteś ~ Higo ~Gdzie jest Higo.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogrodzie małego, jednopoziomowego domu, mała dziewczynka grała w maritsuki&amp;lt;ref&amp;gt;Maritsuki to tradycyjna japońska gra w piłkę.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, gdzie jesteś.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która wyglądała zupełnie jak Akeno-san, zawołała małą dziewczynkę. Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawołana przez swoja matkę Akeno-san wpadła w jej ramiona i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała jedwabiste czarne włosy i wyglądała na dobrą matkę. Jest piękna, ale czuło się jakby miała zaraz zniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama. Czy Tou-sama wróci dzisiaj?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara, Akeno. Chcesz gdzieś wyjść ze swoim Tou-sama?]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na pytanie swojej mamy, Akeno-san uśmiechnęła się szczęśliwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli wróci wcześniej, to pojedziemy razem autobusem na zakupy!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłam samotna.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To właśnie był……głos Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena się zmieniła, tym razem Barakiel-san i mała Akeno-san brali razem kąpiel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja lubię skrzydła Tou-sama. Są czarne, ale jedwabiste i takie same jak Akeno&amp;lt;ref&amp;gt;Jakby ktoś nie zauważył, mała Akeno mówi o sobie w trzeciej osobie.&amp;lt;/ref&amp;gt;!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_251.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Rozumiem, dziękuję ci, Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Byłoby dobrze, gdyby Tou-sama był zawsze ze mną.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na werandzie domu, mama zaplatała włosy małej Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, Kaa-sama. Czy Tou-sama lubi Akeno?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, oczywiście że lubi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej mama uśmiechała się, gdy delikatnie zaplatała jej warkocze.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Mogłam zobaczyć Tou-sama tylko czasami.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Scena zmieniła się dramatycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnętrze zużytego pokoju. Japońska szafa leżała przewrócona na podłogę, w której ziała potężna dziura. Stół był wywrócone, a stojące nam jedzenie rozrzucone dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W całym pokoju panował bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Będę   musiał zabrać ci to dziecko. Ona jest córką znienawidzonego, złego czarnego anioła.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilki ludzi wyglądających na adeptów otaczało Akeno-san i jej matkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie pozwolę wam tknąć tego dziecka! To moja ukochana córka! Także dla niego! Nigdy! Z pewnością nie pozwolę wam jej tknąć!] &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Matka Akeno-san krzyczała, jakby próbowała ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Wygląda na to ze ten czarny anioł splugawił również ciebie. Nic nie można na to poradzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Adept dobył katany i wzniósł ją do cięcia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-samaaaaaaaaaaaaa!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie pojawił się Barakiel-san, cały pokryty krwią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabił wszystkich adeptów, aż jego ciało było skąpane we krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kaa-sama! Nieeeeeeee! Kaa-samaaaa!]  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Akeno-san……trzęsła się nad ciałem swojej martwej matki i płakała głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Shuri….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san próbował dotknąć swojej dłoni trzęsącymi się rękami….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie dotykaj jej!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała Akeno-san skierowała swój gniew przeciwko ojcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dlaczego!? Dlaczego nie zostałeś z Kaa-sama!? My zawsze, zawsze na ciebie czekałyśmy, Tou-sama! Gdyby Tou-sama tu był, to wtedy Kaa-sama nie umarłaby!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ci ludzie tak powiedzieli! Tou-sama jest złym, czarnym aniołem! Powiedzieli że czarne anioły są złymi ludźmi! Powiedzieli że jestem złym dzieckiem, ponieważ także mam czarne skrzydła! Gdyby Tou-sama i ja nie mielibyśmy czarnych skrzydeł, to wtedy Kaa-sama by nie umarła! Nienawidzę! Nienawidzę tego! Nienawidzę tych czarnych skrzydeł! Nienawidzę cię! Nienawidzę wszystkich! Nienawidzę ich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Wiedziałam że to nie była wina Tou-sama. Ale…. Gdybym tak wtedy nie myślała, to mój umysł by nie przetrwał…..Ponieważ jestem…….słaba……. byłam samotna……i chciałam abyśmy mogli żyć sobie w trójkę…..&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy usłyszałem w myślach głos matki Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to bardzo delikatny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cokolwiek się stało, proszę, uwierz w swojego Tou-sama. Do dziś skrzywdził wielu ludzi. –Ale wiesz…]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogła być halucynacja. Jednak moje oczy nie mogły tego jasno zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Matka Akeno-san delikatnie przytuliła swoją córkę i Barakiela-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Naprawdę kocha ciebie i mnie. Dlatego proszę cię, Akeno, też go kochaj.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odzyskałem przytomność, stojąca obok mnie Akeno-san roniła obficie łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaa-sama……! Ja…….! Ja chcę częściej spotykać się z Tou-sama! Chcę żeby Tou-sama częściej głaskał mnie po głowie! Chcę się częściej z nim bawić! Tou-sama…… Tou-sama i Kaa-sama….. Chciałam aby nasza trójka mogła za sobą żyć…..!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwe uczucia, które Akeno-san ukrywała w swoim wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta scena z przedtem została pokazana tylko mnie, Akeno i Barakielowi-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy leżący na ziemi Barakiel-san usłyszał wyznanie Akeno-san, także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Shuri…….i ty……. Nie było nawet jednego dnia, w którym bym o was zapomiał.  &lt;br /&gt;
     &lt;br /&gt;
Wyciągnął w stronę Akeno-san trzęsącą się dłoń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wzięła ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Tou-sama.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLAAAAAAAAAAASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy klejnot na moje Zbroi Łuskowej Boosted Gear zaczął świecić, a Mjölnir zaczął emanować silnym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mogłem wyczuć coś naprawdę silnego! Co to jest…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chichiryuutei. Słyszysz mnie, Chichiryuutei?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos świętego ducha, dobiegający z piersi Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ocaliłeś uczucia tej dziewczyny oraz jej piersi. Teraz dam ci boską ochronę od Chichigami-sama….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura eksplodowała z każdej części mojej zbroi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Słuchaj uważnie Smoku Piersi. Mocy danej ci przez Chichigami-sama możesz użyć tylko raz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, jeśli dostanę moc, to nie będę prosił o nic więcej!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pulsowanie które czułem od Mjölnir nie jest normalne. Wyczuwałem coś, co przewyższało moc, którą dysponowałem ja i Vali! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam boską moc, której nie znam. Chichigami……z innego świata? Obecny Sekiryuutei z pewnością jest pełen tajemnic! – Powiedział Loki unosząc swoją szatę.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jego cień znów się rozprzestrzenił! A z niego….. wyłoniła się kolejna grupa Midgardsormrów! Ciągle jakieś zostały!? Tym razem jest ich pięć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę zacięta bitwa! Jej końca wciąż nie widać! Nigdy bym nie pomyślał, że walka z pojedynczym bogiem i jego podwładnymi będzie taka trudna! Kolejno pojawiające się szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry! Łzy feniksa i leczenie Asi w końcu przestanie wystarczać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś się stało. Byłem oszołomiony, ale przde mną pojawił się czarny kolor.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ziemi wyłoniło się coś, co wyglądało jak czarny ogień i kręcąc się pochłonął Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….C-co to znowu za jeden? Czyżby to tym razem był shirigami &amp;lt;ref&amp;gt;Po japońsku oznacza to Boga Tyłków&amp;lt;/ref&amp;gt;!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Czy to czarna aura otchłani!? Czyżby to „Więzienny Smok” Vritra!? – Krzyknął staruszek Tannin. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vritra? To Saji! Jeśli się nad tym zastanowić, to z pewnością przypomina to jego aurę. Ale przecież on nie dysponuje ogniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ziemi pojawił się gigantyczny magiczny krąg. Z jego środka wyłoniły się płomienie, które przybrały kształt smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyoudou Issei-kun. Słyszysz mnie? Jestem wicenaczelnik Grigori, Shamhaza.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze słuchawki którą na wszelki wypadek miałem w uchu usłyszałem nieznajomy głos. Och, to osoba z tego samego miejsca gdzie jest Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, witam. To ty wysłałeś tego wielkiego czarnego smoka, Shamhaza-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Azazel powiedział abym wysłał Saji&#039;ego-kun do tego miejsca, gdy jego trening dobiegnie końca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to naprawdę!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O rany, on jest zupełnie jak ognisty smok. Jest czarny jak smoła. Ten czarny ogień wygląda, jakby miał smoczy kształt. Więc to jest Vritra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, wygląda na to że Azazel pomylił się i czegoś tam nie dopatrzył. Zaczęliśmy go trenować i tak się ten trening skończył. Czas jednak nadszedł, więc wysłaliśmy go w takim stanie. Cóż, wygląda przynajmniej na to, że potrafi rozróżnić sojuszników od wrogów.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uważacie ze to w porządku!? Hmm. Upadłe anioły są naprawdę odważne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co wyście z nim w ogóle zrobili? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wcisnęliśmy w niego wszystkie Sacred Gear rodzaju Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiliście coś aż tak lekkomyślnego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się wymuszenie, a wicenaczelnik kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kiedy Vritra został zabity i zapieczętowany w Sacred Gear, jego dusza rozszczepiła się na wiele kawałków. Dlatego jest wielu posiadaczy  Sacred Gear rodzaju Vritry. Ale jeśli je pogrupujesz, to powstaną z nich cztery typy [Lina Absorpcji], [Płomień Czarnego Błysku], [Wyczyszczenie Pola] i [Więzienie z Cienia]. Te Sacred Gears były ukryte u różnych posiadaczy, różniących się od siebie. Nasza organizacja, Grigori, zdobyła je wszystkie i wcisnęła w Saji&#039;ego-kun. Efektem kontaktu z tobą jest przebudzenie się świadomości Vritry, więc Azazel przewidział, że te wszystkie Sacred Gears Więziennego Smoka mogą stać się jednością.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to dlatego Sensei zabrał ze sobą Saji&#039;ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Skutkiem połączenia Sacred Gears jest przebudzenie świadomości Vritry. –Jednak przez to ponowne przebudzenie wszedł w tryb berserka. Wygląda jednak na to, że świadomość Saji&#039;ego-kun’s ciągle tam jest, powinien ci więc odpowiedzieć, jeśli przemówisz do niego przez Ddraiga. Zostawiam więc resztę tobie. Będziesz to w stanie zrobić?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, spróbuje to jakoś ukrócić. Jeśli coś się stanie, zatrzymam Saji&#039;ego siłą.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji…. Czarny ogień Vritry całkiem pokrył Lokiego, obydwa szczeniaki Fenrira oraz rozmnożone Midgardsormry i unieruchomił ich. Płomienie poruszały się, jakby potrafiły myśleć, przez co wyglądały jak wąż, który ich wszystkich oplatał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Co jest z tym ogniem!? Nie mogę się ruszyć! ………Ngggh! Czyżby moje moce były mi powoli zabierane!? T-to moc czarnego smoka!? Słyszałem ze jest smoczym królem, ale nie powiecie mi chyba że to jest to? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Loki zaczął panikować. Szczeniaki Fenrira i pomnożone Midgardsormry szalały wewnątrz ognia, ale nie były w stanie się z niego uwolnić.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Vritra miał więcej umiejętności specjalnych, niż bezpośrednich ataków. Może i ma najsłabszą moc spośród wszystkich Smoczych Królów, ale jeśli chodzi o różnorodność i wielość technik, to jest najlepszy wśród nich!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To niesamowite. Umm, wicenaczelniku,skoro jest więcej Sacred Gears rodzaju Vritry, to nie możesz ich produkować masowo tą sama metodą? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zero szans na powodzenie czegoś takiego. Takie zabawy z Sacred Gears są bardzo niebezpieczne i można zginąć, jeśli coś pójdzie nie tak. Ale w tym przypadku, jako że ty i Saji-kun jesteście przyjaciółmi i rozumiecie się nawzajem, dzięki czemu dusza Vritra cudem została wskrzeszona. Ale trudno byłoby wytworzyć to zjawisko w ten sam sposób. Tak przy okazji, nawet jeśli zyskał nowe umiejętności, to śpiące w jego wnętrzu zła figura nie ulegnie zmianie. Bądź co bądź, jego podstawą umiejętnością jest w końcu [Lina Absorpcji]. Zdolności jego ciała także pozostaną takie same.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Saji także ma limity huh. Moc Vritry, z pewnością osiągnęła kłopotliwy poziom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Poza tym Saji-kun nie będzie w stanie utrzymać tej mocy zbyt długo. Pokonaj wrogów póki są unieruchomieni.]   &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Zakończmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Mjölnira w dłoń i zmieniłem go w gigantyczny młot! Jaki lekki! Rozumiem, coś tam powiedział, że pierwotnie miał być lekki jak piórko! O to chodziło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Bikou! Szczeniaki Fenrira nie mogą się ruszać z powodu ognia! Zakończmy to w jednej chwili!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja słowa do tej dwójki….Nie, wszyscy się zgodzili i skierowali swoje ataki przeciwko szczeniakom Fenrira oraz rozmnożonemu Midgardsormrowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonam wszystkich wrogów Odyna-sama! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rosswiesse-san aktywowała dookoła siebie magiczne kręgi i rozpoczęła losowe ataki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiły prosto w szczeniaki Fenrira i rozmnożonego Midgardsormra, którzy nie mogli się teraz ruszać i zadały im obrażenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Z powodu mocy Saji’ego zostali pozbawieni własnych mocy, przez co stawali się coraz słabsi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji, słyszysz mnie?]     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem skontaktować się z Saji&#039;m, który przybrał posta tego czarno-ognistego smoka, używając w tym celu mojego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..Uu.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Dostałem odpowiedź!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Saji. to ja, Ise.]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hyo….Hyoudou…..? Co się właśnie ze mną stało……..? Nie wiem dlaczego, ale jest mi strasznie gorąco, zupełnie jakbym płonął…….] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Postaraj się oprzytomnieć! Miałeś świetne wejście, więc wypełnił swoją rolę do końca, aż będzie po nich!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Co powinienem zrobić?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co widzisz dookoła?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……W środku czarnego ognia, widzę gigantyczne wilki i długie, chude smoki….]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Powstrzymuj ich tak dalej. Myślę że to w porządku, jeśli tak myślisz. W każdym razie myśl mocno! Widzisz jakiegoś humanoidalnego wroga?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Znalazłem. ……..Wyczuwam od niego tajemniczą, magiczną moc. Próbuje wydostać się z tego ognia…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ten gość jest szefem! Nie pozwól mu uciec! Myśl mocno i nie pozwól mu się wyswobodzić! Resztę zrobię ja! Zakończę to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem mocniej młot w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BLASK! BLASK!&#039;&#039;     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem przebiegnie przez niego piorun. Nie chybię! Rąbnę go z całej siły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ODRZUTOWIEC!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpaliłem turbiny na moich plecach z maksymalną mocą i rozłożyłem na całą szerokość moje smocze skrzydła, po czym ruszyłem do szarży na wroga! Cel jest tylko jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Bóg zła, Loki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wystrzelił magicznym atakiem z dłoni! Nie jestem w stanie tego teraz uniknąć! Chcę użyć młota jako tarczy, ale jeśli jego moc zniknie to nic nie zostanie!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjąłem atak Lokiego na siebie! ……To bolało! Przez to moja zbroja całkiem popękała! Atak dosięgnął mojego ciała pod zbroją. Poczułem intensywny ból w klatce piersiowej, brzuchu, biodrach i nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BASHUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem oberwałem w hełm! On też uległ zniszczeniu, przez co moja głowa znalazła się na widoku! Cóż, Nie mogę się zatrzymać tylko dlatego, bo lepiej widzę! Mogę również powiedzieć, że zacząłem krwawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na stworzenie nowej zbroi i wyleczenie ran! Będę szarżował w ten właśnie sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki przełamał ognistą blokadę Saji’ego! Cholera! Jest bogiem, nawet jeśli jest zły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślisz że Lokiego można zatrzymać w ten sposób!?    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki wzbił się wysoko pod niebiosa! Próbuje nam uciec! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatrzymaj się natychmiast! – Rozdarłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki roześmiał się, gdy usłyszał mój krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei huh. Jednak to daremne. Teraz się wycofam. Fuhahahahaha! W każdym razie, pojawię się po raz trzeci i sprowadzę chaos- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Błyskawice błysnęły, a jedna, szczególnie duża, okryła Lokiego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem….Akeno-san i Barakiel-san trzymali się za ręce. –Obydwoje mieli czarne skrzydła upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Haha. Niesamowite! Atak Świętą Błyskawicą w wykonaniu ojca i córki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C…coś ty zrobił!?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki poleciał w dół, wlokąc za sobą warkocz dymu! Nie zadało mu to szczególnie dużych obrażeń, ale zatrzymało to jego ruchy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarny ogień ponownie okrył Lokiego!Świetnie zgranie w czasie, Saji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Ognista bariera, przez którą już raz się przebiłem!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loki był zszokowany, ale Saji ma równie silną wolę co ja, więc tak łatwo się nie podda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Zrób to, Hyoudou!]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zostaw to mi Saji! Wziąłem na niego cel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem mój młot natychmiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaast!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaaaaaaaaaaa! Mój styl Mjölniiiiiiiiiira!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obuch gigantycznego młota całkiem pokrył ciało Lokiego kiedy w niego uderzył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraaaaaaaaaaz! Zróbmy to, Ddraig &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[BoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoostBoost!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przetransferowałem do Mjölnira moją zwiększoną moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle…. Młot stworzył niesamowita błyskawicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGAGA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super specjalne uderzenie pochłonęło Lokiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciała Lokiego……..wydobyły się wstęgi dymu. Jego ciało już się rozsypało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkiem już zmaltretowany Loki padł na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Powód dla którego wspomniany w „Biblii” Bóg pozostawił zjawisko zwane Łamaczem Ładu……i broń zwaną Longinusem, która może zabić Boga bez pozbycia się ich……. Czyżby spodziewał się, że stanie się coś takiego……? Dlaczego pozostawił ludziom możliwość zabijania bogów…….? – Po wypowiedzeniu tych słów, Loki całkiem stracił przytomność.&lt;br /&gt;
      &lt;br /&gt;
W tym samym czasie szczeniaki Fenrira i rozmnożone Midgardsormry także zostały pokonane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To było wspaniałe, Chichiryuutei. będę wyczekiwać kolejnego spotkania z tobą.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, głos świętego ducha piersi oddalał się coraz bardziej. Czyżby jego rola już się tu skończyła? Nie, początkiem czego u diabła było jego pojawienie się!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Ja….naprawdę zaczynam być coraz bardziej związany z nieznanymi rzeczami…. Chcę się stać silniejszy na mój własny sposób, ale podobne rzeczy już mi się przytrafiają, więc proszę, oszczędźcie mi już ich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem to głośno samemu sobie do Boga Piersi, który pojawił się jako bóg z innego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docuciłem mojego przyjaciela, który leżał nieprzytomny na środku pola bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał już swój normalny wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naa….To ty Hyoudou? Co z bitwą?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskał przytomność, ale jego ciało dalej nie było w stanie się ruszać. Wezwałem Asię kazałem jej go uleczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji podniósł się, a wtedy do niego przemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec. Stało się wiele rzeczy, ale zwyciężyliśmy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Przez większość czasu byłem nieprzytomny…. Słyszałem jednak twój głos. Byłem szczęśliwy. Kiedy cierpiałem, gdyż moje ciało płonęło, dobiegł mnie twój głos. Dało mi to dużo moralnego wsparcia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, możesz na mnie polegać. Ale będzie ciężko, jeśli oszalejesz w ten sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie? Czy ja oszaleję? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale dzięki temu wygraliśmy. Byłeś wspaniałym wsparciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na to że Saji poczuł ulgę gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie dbam o to. Jednakże.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji rozejrzał się dookoła po pobojowisku. Miejsce walki było ruiną. W ziemi ziało kilka kraterów i wyglądało zupełnie inaczej niż przedtem. Można było odnieść wrażenie, że przetoczyły się przez nie dwie wojny światowe naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali członkowie cieszyli się ze zwycięstwa. Xenovia i Irina siedziały wyczerpane na ziemi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członków drużyny Vali’ego nigdzie nie było widać. Musieli się stąd wynieść, zanim to zauważyliśmy. Nie ma co, potrafią znikać bez śladu. Vali też nie wrócił. ……wygrał? Nie sądzę aby zginął…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Loki został schwytany, Rossweisse-san zapieczętowała go przy użyciu nordyckiej magii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młot nazywany Mjölnirem ma niesamowitą moc, nawet jeśli jest tylko repliką. Cóż, to także zasługa moich pomnożonych mocy, że byłem w stanie pokonać boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wiele razy walczyłeś w podobnych bitwach, prawda? Rzeczy takie jak bóg, Maou, Dwa Niebiańskie Smoki i takie tam. – Saji powiedział to, jakby mnie podziwiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dużo rzeczy przytrafiło się naszej grupie. Ludzie mówią że to moc Sekiryuutei ich tak przyciąga, ale tyle razy byłem bliski śmierci. Jak się nad tym zastanowić, muszę przechodzić przez tego typu rzeczy od kiedy zostałem diabłem. Czyż nie walczyłem już wystarczająco dużo przeciwko legendarnym istotom? Nie przetrwam, choćbym ni wiem ile miał w tym momencie życia…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego właśnie jesteś niesamowity. Byłem tak przerażony zanim trening się zaczął, że aż się trząsłem. Naprawdę chciałem wrócić do domu. Ale gdybym uciekł nie mógłbym spojrzeć w twarz Kaichou i pozostałym……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w podobnej sytuacji. Jestem przerażony że nie mogę kontynuować. –Ale muszę to zrobić. Wygląda na to że moja droga do zostania królem haremu jest długa i wyboista, muszę więc pokonać nie jedną przeszkodę na niej. Dla tego muszę przystosować się do mocy Sekiryuutei oraz kilku innych, a następnie stworzyć moja własną. –Jest wiele rzeczy które chcę osiągnąć w rzeczywistości i które chcę chronić. Muszę do nich dążyć choćby nie wiem co. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie pasuje do ciebie. Nawet jeśli jesteś sukebe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Leczenie! – Asia uśmiechnęła się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to ze Saji jest już wyleczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia, możesz zając się ranami pozostałych? Mnie możesz zostawić na koniec. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak, zrozumiałam. Ale proszę, nie przemęczaj się i odpocznij. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia zgodnie z moimi słowami poszła w stronę naszych towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. – Dobiegł mnie głos Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkarłatnowłosa Onee-sama patrzała w stronę Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Akeno-san pomaga wstać Barakielowi-san. Jego rany zostały uleczone przez moce Asi, ale myślę że użył tez innych czynników. Stracił przecież tyle krwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie w stanie sama utrzymać tak dobrze zbudowanego faceta.. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wiedziałem, co Buchou starała się mi powiedzieć. Zrozumiałem Oneesama! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do Akeno-san i Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem go pod ramię bez jednego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Chichi….Nie. Hyoudou Issei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san spojrzał zszokowanym wzrokiem. Najwyraźniej nie spodziewał się pomocy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Próbowałeś właśnie nazwać mnie Chichiryuutei, prawda? Cóż, właściwie to nie mam nic przeciwko.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Nie jem piersi. – Powiedziałem uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na zawstydzonego. Więc nawet Barakiel-san może przybrać taki wyraz twarzy huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M..moja córka. -Lubisz Akeno? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Bardzo ją lubię. Myślę ze jest miłą i godną zaufania damą. – Odpowiedziałem natychmiast. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tylko mi się wydaje, czy Barakiel-san wygląda na naprawdę szczęśliwego po tym, gdy to usłyszał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, która także pomagała podtrzymywać Barakiela-san, miała bardzo czerwoną twarz. Cóż….Ahahaha….Nawet ja stanę się nagle nieśmiały, jeśli będziesz reagować w taki sposób……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .….Rozumiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Barakiel-san wyglądał na zadowolonego. Następnie za pomocą magicznego kręgu wysłaliśmy go do jego towarzyszy, którzy czekali gdzieś jako rezerwowe wsparcie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, Hyoudou Issei. Dalej się możesz ruszać, prawda? Musimy teraz naprawić to pole bitwy. Trzeba będzie odrestaurować podłoże. – Wezwał mnie staruszek Tannin, zmuszając w ten sposób to pomagania mu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem pomóc przy naprawie dziury którą zrobił Vali, więc pracowałem nad tym do rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Vali, ty idioooooooooto! Dokąd poszedłeś!?  &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_Nadzorca|podrozdziału Nadzorca]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Odyn&amp;diff=254650</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 Odyn</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_Odyn&amp;diff=254650"/>
		<updated>2013-05-27T16:17:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Odyn==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, starcze. Spotkanie niedługo się zacznie. Nasze przygotowania idą jak należy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to ty, Azazelu. ......Hmmm. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś się stało? To rzadkość widzieć u ciebie tak poważny wyraz twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Zacząłem myśleć, że moje sposoby rządzenia przynoszą kłopoty zarówno mojej ojczyźnie, jak i tutejszym młodziakom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nienawidziłem nordyckich gości, którzy mieli stary sposób myślenia i unikali robienia czegokolwiek. Ty jednak to zmieniłeś. Szef bogów osobiście wyszedł na scenę. Skontaktowałeś się z nami, próbującymi nawiązać współpracę z innymi frakcjami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....Jestem w końcu starcem. Czasami czuję się, jakbym słyszał myśli młodych. -Muszę także myśleć o przyszłości młodzieży mojego świata. Myślę, że czas przygotować dla nich nową ścieżkę w ich życiu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbuj zrealizować to marzenie, starcze. Przybyłeś spotkać się z japońskimi bogami właśnie z tego powodu, prawda? Przyglądałeś się temu krajowi i jego religii mówiąc, że tylko zwiedzasz. Musisz więc zakończyć to spotkanie bezpiecznie. Pomożemy ci w tym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Wiem o tym i bez twojego gadania. .....Obmyślę jakąś puentę, gdy będziesz dzisiaj pił ze mną sake, młodzieńcze. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD - Tom 7 rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_3&amp;diff=254649</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_3&amp;diff=254649"/>
		<updated>2013-05-27T16:15:03Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 7 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Połączenie sił!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wszyscy zebrali się w sali treningowej, która znajdowała się w piwnicy mojej rezydencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, Grupa Gremory, plus Irina, Azazel-sensei, Barakiel-san, Grupa Sitri oraz…..oraz Vali ze swoja drużyną, która sprawiała, że wszyscy twili w niesamowitym napięciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne uczucie, że Vali i Bikou są w moim domu. Buchou wraz z resztą była przeciwna temu, aby oni tutaj przyszli, ale zgodziła się po usłyszeniu opinii naszego Sensei oraz Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama, dlaczego pozwoliłeś im tutaj przyjść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że to ma coś wspólnego z tym, że uratowali Asię? –To niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, dlaczego zdecydowali się współpracować z nami? O czym oni myślą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział że zabije Lokiego, ale czy to są jego prawdziwe zamiary? Naprawdę tego nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starzec Odyn i Rossweisse-san nawiązywali kontakt ze swoja ojczyzną w innym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nich obecność Lokiego w Japonii też jest kłopotem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozpoczęliśmy dyskusje, jak przeciwstawić się temu nordyckiemu Bogu zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maou Sirzechs-sama też został poinformowany o obecnej sytuacji. Niebo oraz upadłe anioły także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby wizyta Odyna zakończyła się sukcesem, sojusz Trzech Potęg miał mu wspólnie zapewnić ochronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedzieli więc że pomogą nam rozprawić się z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym przeciwnikiem jest bóg. Większym problemem jest jednak ten wilk Fenrir, którego ze sobą przywlekł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwy potwór, który pod względem mocy przewyższa nawet swojego ojca. Słyszałem że jest potężniejszy nawet od Dwóch Niebiańskich smoków i to zanim jeszcze zostały one zapieczętowane. Nawet Sensei i staruszek Tannin nie daliby sobie z nim rady w walce jeden na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście ja i Vali jeszcze nie osiągnęliśmy pełnej mocy Dwóch Niebiańskich smoków, więc nie mogliśmy nawet marzyć o walce z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie bym go pokonał dzięki użyciu Niszczycielskiej Furii, ale wtedy sam bym zginął. Vali musiałby sobie wtedy sam poradzić z Lokim za pomocą swoich demonicznych mocy. Jeśli sprawy potoczyłby się źle, to sam mógłby też wtedy zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy wtedy wygrać, jeśli reszta członków rzuci się do walki, ale osiągniemy to poprzez nasze samo-poświęcenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nawet wtedy zginęłoby jeszcze kilku ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiłki……to coś, na co nie możemy mieć nadziei i to ze strony każdej frakcji. Terror który wywołała Frakcja Bohaterów ciągłym wysyłaniem użytkowników Boskich Darów ciągle trwa, przez co pozostałe frakcje dalej są w chaosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każde ważne miejsce jest w najwyższym stanie alarmowym, przez co nie mogą wysłać nam żadnej odsieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim przypadku musimy znaleźć sposób, aby wygrać tą bitwę z jak najmniejszymi stratami. Ponieważ w takiej sytuacji trudno jest cokolwiek ustalić, naszego spotkanie wciąż się ciągnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim Vali, dlaczego zdecydowałeś się na współpracę z nami? – stojący przed tablicą Sensei zadał pytanie na które wszyscy byśmy chcieli znać odpowiedź. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, chcielibyśmy wiedzieć dlaczego z nami współpracuje. To naprawdę straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ chcę walczyć z Lokim i Fenrirem. Bikou i pozostali zgodzili się na to. Czy taka odpowiedź was zadowala? – odparł z pogardliwym uśmieszkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwy z niego bitewny maniak. Musi być szalony, skoro chce walczyć z takim potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Sensei zmrużył podejrzliwie oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezbyt zadowala mnie takie wyjaśnienie. Jednak to prawda, że was potrzebujemy. W obecnej sytuacji, przez tą Frakcję Bohaterów, nikt nam nie przyśle pomocy. Co prawda może was coś ze sobą łączyć, ale…. Ze względu na waszą powierzchowność to chyba raczej niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, staraliśmy się nawzajem nie wtrącać we własne sprawy. Dalej mam zamiar walczyć z Lokim i Fenrirem, nawet jeśli nie zechcecie z nami współdziałać. Jeśli nie zgadzacie się na współpracę, to my i tak będziemy z nim walczyć, wciągając w to was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Groźba huh. Jeśli zgodzimy się na przymierze, to pokonają Lokiego razem z nami. Jeśli się nie zgodzimy, to mogą wtedy sprzymierzyć się z Lokim i zaatakować nas, aby go następnie go pokonać huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Sirzechs także o tym myślał, ale powiedział, że nie będzie w stanie odrzucić oferty, którą złożył mu jedyny ocalały potomek Starego Maou. Z pewnością jest naiwną osobą, ale też uważam że lepiej dla was będzie współpracować z nami, niż walczyć samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest więcej problemów, z którymi nie możemy dojść do zgody – powiedział Buchou, kiedy usłyszała wypowiedź Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-kaichou też się zdawał to akceptować, mimo iż wyraz jej twarzy zdradzał duże niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej mieć ich pod kontrolą, niż gdyby mieli działać na własna rękę, nie wiem jednak czy zgodzą się nas słuchać…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou się zgodzi, to muszę to zaakceptować. Cóż, jeśli wobec tych gości pojawi się jakiekolwiek podejrzenie, to muszę być gotowy na walkę z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która jest bardzo szczerą osobą, nie żywi wobec nich żadnych podejrzeń, ponieważ już raz ją uratowali. Pozostali członkowie naszej grupy wydają się krzywo na to patrzeć, ale też się zgadzają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaczął przypatrywać się Vali’emu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie on coś knuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto wie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie będzie żadnego problemu, jeśli to teraz zrobimy, więc po prostu utnijmy wszelkie podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się pogardliwie, słysząc słowa Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Odłóżmy teraz to wszystko na bok i zajmijmy się lepiej strategią przeciwko Lokiemu. Planuję poprosić kogoś o pomoc w walce przeciwko nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zamiar zapytać o Lokiego i Fenrira?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jest ktoś, kto dużo wie na temat tej dwójki. Udam się więc do tej osoby po informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ten ktoś? – zapytałem podnosząc rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z Pięciu Smoczych Królów, Śpiący Smok Midgardsormr&amp;lt;ref&amp;gt;Warto wiedzieć, że Midgardsormr też pochodzi z mitologii nordyckiej i bardziej jest znany jako Jormungand. Był to gigantyczny wąż opasujący Midgard (świat zamieszkany przez ludzi, w odróżnieniu od Asgardu, który zamieszkiwali bogowie), jedno z trzech dzieci boga Lokiego oraz gigantki o imieniu Angerboda z lasu Yrnvid. Jormungand był największym wrogiem boga Thora. Gdy nadejdzie Ragnarok wyłoni się z oceanu i zacznie wypluwać z siebie jad, który pokryje ziemię i niebo. Wówczas Thor przybędzie aby z nim walczyć. Bóg zabije węża, ale sam zginie zatruty jego jadem.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Smoczy Król huh. Więc co on jest w stanie w ogóle z tym zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba oczywisty wybór, ale czy Midgardsormr odpowie w ogóle na nasze wezwanie? – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otworzymy Smoczą Bramę za pomocą Dwóch Niebiańskich Smoków a także mocy Smoczych Królów Fafnira, Vritry i Tannina. Przyzwiemy tu po prostu uwagę Midgardsormra. Jego obecne ciało śpi na dnie oceanu w Europie północnej – odpowiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Więc to takie buty. Czyli legendarne smoki mogą robić tego typu rzeczy huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja może…też mam w tym wziąć udział….? Czuję się trochę zepchnięty na dalszy plan, ponieważ wszyscy są takimi potworami…. – zapytał nieśmiało Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, ma w sobie Boski Dar Vritry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, twoja obecność jest dla nas niezbędna. Większość pozostaw mi i Dwóm Niebiańskim Smokom. Zaczekaj dopóki nie nawiążę kontaktu z Tanninem. Pójdę porozmawiać z Shemhazai na temat jakiegoś kontr-działania. Zaczekajcie tu dopóki nie wrócę. Barakiel, ty idziesz ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego Sensei i Barakiel-san opuścili pomieszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali tu tylko członkowie Klubu Okultystycznego, samorządu szkolnego, no i oczywiście drużyny Vali’ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou podniósł rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o co chodzi? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę skorzystać z basenu, który jest piętro niżej? – zapytał Bikou z nieprzyzwoitym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………. Nie wiedziałem jak mu odpowiedzieć, ponieważ zapytał się o coś, czego się nie spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zrobiła krok naprzód i wycelowała w niego palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, ten dom jest własnością moją oraz Sekiryuuteia Hyoudou Isseia. Nie pozwalam ci na nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ten dom stał się własnością moją oraz Buchou…… Cóż, te jej samolubne komentarze to dla mnie nic nowego, więc chyba wszystko jest w porządku, ale mimo wszystko Buchou z pewnością żywi wobec Bikou głęboką niechęć. W sumie jest naszym wrogiem, więc to chyba nic dziwnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już~ już~, pozwól mi z niego skorzystać, Księżniczko Przełącenia—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uderzyła Bikou w głowę naprawdę mocno! OOOOOOOO! To wydało głośny dźwięk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ouuuuuch! Za co to było, Księżniczko Przełączenia! – zapytał z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ ty! Ponieważ przez ciebie, ja….W Zaświatach przylgnęło do mnie dziwne imię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Buchou też były pełne łez. Jest niesamowicie wkurzona. Jeszcze chwila a wybuchnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach~, więc uważasz że to nie w porządku. Jeśli się nad tym zastanowić, to właśnie Bikou użył tego imienia jako pierwszy, a Sensei postanowił je wykorzystać po tym, gdy je usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma się czym przejmować. Ja też oglądam Biuściastego Smoka i jestem naprawdę zaszczycony faktem, ze wykorzystano imię które wymyśliłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou nagle roześmiał się głośno. Wyglądał, jakby to wszystko bardzo go bawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nggggggh! I co ja mam z tobą zrobić….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Buchou nie podobała się postawa Bikou, a jej ciało całe drżało. Cała była okryta czerwoną aurą i biło od niej wrażenie niebezpieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-więc to jest ostatni Excalibur! Niesamowity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Vali miał informacje ze swoich własnych źródeł, które porównaliśmy ze starym zwojem od lat przekazywanym w mojej rodzinie. Dzięki temu odnaleźliśmy ten miecz. Aczkolwiek to miejsce jest ściśle tajne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w miejsce z którego pochodziły głosy, zobaczyłem jak Irina i Artur rozmawiają o Excaliburze. W takich sytuacjach ta dziewczyna jest użyteczna. Naprawdę otwarta z niej osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący obok Kiba i Xenovia przysłuchiwali się historii i jednocześnie zachowywali czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie chcą się czegoś dowiedzieć na temat świętych mieczy, skoro obydwoje nimi władają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Asia pociągnęła mnie za rękaw. Naprawdę wygląda na niezdecydowaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym na którego Asia się gapiła był…. Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zrozumiałem co chciała powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz mu podziękować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia pokiwała cicho głową w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia Vali uratował Asię, która poleciała w stronę szczeliny wymiarowej. Chce mu się pewnie odwdzięczyć! Asia-chan, jesteś taką uczciwą i słodką dziewczyną! Jestem z ciebie dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali jest niebezpieczny, ale nie potrafię odmówić żądaniu Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Asię za rękę i stanąłem przed nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój rywal siedział na krześle ze skrzyżowanymi nogami i czytał jakąś skomplikowaną książkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, czy mógłbym cię na chwilę prosić? – spytałem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Hyoudou Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zawołałem Asię, stanęła prosto przed Valim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-um… Dziękuję że mnie wtedy uratowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm? Ach. Racja. Cóż, taki miałem kaprys. Nie ma sensu się tym zbytnio przejmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali spojrzał na nas raz, po czym wrócił do lektury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Cóż, powinno więc być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Asię za rękę i odciągnąłem ją od tego drania. Ciągle nie jestem w stanie przywyknąć do tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? W zasięg mojego wzroku pojawiła się kolejna para.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to Koneko-chan i Kuroka huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyglądał się swojej siostrze czujnym wzrokiem, natomiast usta Kuroki przyozdobił czarujący uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ko…Koneko-chan ma taką piękną siostrę i jednocześnie taką s…straszną~.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper krył się za plecami Koneko-chan i cały się trząsł. Oj oj, Gasper. Nie chowaj się za dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Kuroka znów spróbuje porwać Koneko-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do nich i stanąłem pomiędzy nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci zabrać Koneko-chan – powiedziałem, patrząc Kuroce prosto w oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ścisnęła mocno moją rękę i schowała się za moimi plecami. Tak jak myślałem, wciąż nie dogaduje się ze swoją siostrą. Muszę ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka na chwilę przybrała zdumiony wyraz twarzy, po czym uśmiechnęła się lubieżnie. Wygląda na to, że przypatruje się mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Wygląda na to że zmężniałeś od czasu, kiedy widziałam cię ostatnio -miau. Czy wszyscy ludzie którzy osiągnęli Łamacza Ładu zmieniają się w ten sposób? A może to dlatego bo „doświadczyłeś” kobiecego ciała -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka puściła do mnie oko. J-jest słodka. Skoro jest siostrą Koneko-chan, to chyba oczywiste że jest słodka. Nie mogę również zapomnieć, że wewnątrz jest zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, ale! Czy Koneko-chan też będzie taka piękna gdy dorośnie? Jeśli tak, to zmieni się w piękną kobietę! Naprawdę będę tego wyczekiwał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och…. Mój instynkt zaczyna się kierować lubieżnymi myślami… Teraz nie ma na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową! Muszę chronić Koneko-chan nawet za cenę własnego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;LIZU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofnąłem się w tył przez to dziwne uczucie! W-właśnie teraz zostałem polizany po policzku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem że Kuroka wysunęła zalotnie swój język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Czyżby to ciągle był smak prawiczka -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam że nim jestem – z powodu tego oczka odpowiedziałem gniewnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle możesz mi powiedzieć co oznacza ten smak…..? Nie należy lekceważyć S-Senjutsu! Jedyna osoba której należy się bać, to Nekomata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H~ej, mogę cię prosić o przysługę -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chciałbyś spłodzić ze mną dziecka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w kłopocie, jak odpowiedzieć na taaką propozycję. C-co ona w ogóle powiedziała…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo mojego zakłopotania, Kuroka kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, chcę mieć dziecko ze smokiem. Z niezwykle silnym smokiem. Chciałam aby Vali był jego ojcem, ale zostałam przez niego odrzucona. W takim wypadku pozostałeś mi tylko ty. Człowiek ze smokiem w środku jest bezcenny –miau. A jeśli jeszcze ma w sobie geny jednego z Dwóch Niebiańskich Smoków, to nie mam powodu do narzekania. Chcę zostawić po sobie dziecko~. Dlatego potrzebuję kogoś, kto pozostawi mi swoje geny –miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ona powiedziała…… M..M…Moje dziecko……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to samo co Xenovia. Jednak w przeciwieństwie do niej, sprawia wrażenie jakby coś ukrywała, przez co wygląda strasznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….A-Ale, geny Dwóch Niebiańskich Smoków są tak cenne…..? C-cóż, są w końcu legendarnymi smokami. Może mógłbym to wykorzystać do stworzenia haremu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Nie potrafię sobie tego wyobrazić! Jeśli ktoś jeszcze mnie o to poprosi, to może mógłbym rozkręcić niezły biznes sprzedając moje geny? To jednak trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhaha, będzie to niezły zysk, jeśli zrobimy to teraz. A może chcesz troszeczkę pieszczot, zanim zajdę w ciążę –miau – kontynuowała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_155.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
,,Zgadzam się!”! –Chciałem powiedzieć dokładnie coś takiego, ale przez tą stojącą za moimi plecami groźną lolitkę nie byłem w stanie wydusić z siebie nawet słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka roześmiała się widząc reakcję Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie oddam……Senpaia &#039;&#039;BEŁKOT BEŁKOT&#039;&#039;…. Nee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w stanie usłyszeć, co Koneko-chan mówiła półgłosem, ale kiedy patrzyłem na jej reakcję, pomyślałem że dorównuje swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka uśmiechnęła się promieniście i pomachała dłonią mi oraz Koneko-chan. Następnie się odwróciła i poszła tam gdzie siedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Stojąca w rogu pokoju Akeno-san tylko westchnęła. Jest w takim stanie od kiedy przybył Barakiel-san. Połączenie sił…. Czy w ten sposób zwyciężymy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabiję cię ty małpiszonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie tacy próbowali, Księżniczko Przełączenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Bikou dalej ze sobą walczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei wrócił, ja, Saji i Vali teleportowaliśmy się z mojej rezydencji za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały czas rozmawialiśmy na temat przyzwania tego Smoczego Króla. Nawet jeśli poczyniliśmy specjalne przygotowania, to przyzwanie tego smoka musiało się zakończyć naszym sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce do którego przybyliśmy było….białą przestrzenią. Czy to miejsce nie służy czasem za pole bitwy podczas Królewskich Gier? Mimo iż rozglądałem się dookoła, to nie widziałem absolutnie nic------Chociaż...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu wielki smok, który na nas czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kawał czasu minęło od naszego ostatniego spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był staruszek Tannin. Och tak, Sensei powiedział że potrzebujemy mocy każdego smoka, aby przyzwać tego Mido-jak-mu-tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc Vritra też tu jest huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin spojrzał na Saji’ego. Chłopak natychmiast zaczął się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S…S….Smok……. Smoczy Król! Najwyższej klasy diabeł……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jego uczucia były mieszaniną strachu i podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie denerwuj się tak. Staruszek może i wygląda przerażająco, ale to w rzeczywistości dobry smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..Ty idioto! To Tannin-sama, który jest diabłem najwyższej klasy! Nazywasz go s…s..staruszkiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest z tym chłopakiem…? Ja też uważam ze staruszek Tannin jest wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły najwyższej klasy to status, który mogą się dostać tylko wybrańcy. Dodajmy, że pierwsza dziesiątka mistrzów w Królewskie Gry jest najwyższej klasy diabłami. Dochody, wyniki w grze oraz twoje umiejętności, jeśli będziesz miał dobre wyniki w tych dziedzinach, to będziesz w stanie osiągnąć większy status. Dla wszystkich diabłów jest to najlepszy z możliwych awansów – Saji wycelował we mnie palec i wygłosił swoja mowę żarliwym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc staruszek jest aż tak niesamowity, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł najwyższej klasy. Ja też chcę to osiągnąć. Ale czy dochody nie są do zdobycia tylko wtedy, kiedy masz swoje własne terytorium, lub coś w tym rodzaju? Hmm, droga do tego jest naprawdę kamienista.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hakuryuukou. Jeśli zrobisz coś, co wzbudzi we mnie choćby najmniejsze podejrzenia, to natychmiast odgryzę ci głowę bez żadnego ostrzeżenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin spojrzał na Vali’ego. Ten uśmiechnął się tylko gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei natychmiast aktywował swoje zaklęcie, a na podłodze pojawił się jego osobisty magiczny krąg. Przechodzące przez niego światło stworzyło specjalny symbol.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy on w ogóle do nas przyjdzie? Nawet ja spotkałem go tylko dwa czy trzy razy – powiedział staruszek z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro są tu Dwa Niebiańskie Smoki, to odpowie na nasze wezwanie, niezależnie od tego czy tego chce, czy też nie – oznajmił Sensei tworząc swój magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy on jest trudnym smokiem? – spytałem staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość praktycznie nigdy się nie rusza. To potwór, który poruszy się dopiero w dniu końca świata. Śpi dopóki wszystko się nie rozpocznie. Wypłynie wtedy na powierzchnię. Ale potem ponownie zapadnie w swój sen. Kilkaset lat temu oznajmił, że będzie spał dopóty, dopóki koniec świata się nie zacznie – odpowiedział staruszek zwężając swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś taki został Smoczym królem…..? Nie wiem jak on wywiązuje się ze swoich obowiązków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem jednak, że trudno się z nim spotkać, nawet jeśli się tego chce. Skoro śpi w głębi oceanu, to faktycznie nie ma możliwości aby nawiązać z nim kontakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg jest gotowy. Teraz niech wszyscy staną w tym miejscu – nagle zostaliśmy wezwani przez Senseia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy stanęliśmy w miejscu, gdzie widniał nieznany nam symbol. Najwidoczniej był on symbolem Dwóch Niebiańskich Smoków oraz Smoczych Królów. Kiedy Sensei stwierdził że wszyscy jesteśmy na miejscach, za pomocą małego magicznego kręgu w swojej dłoni zaczął przygotowywać ostatnią rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez magiczny krąg przepłynęło wątłe światło i gdy dotarło do mnie, rozbłysło na czerwono,  Vali’ego na biało, Senseia na złoto, Saji’ego na czarno, a staruszka Tannina na purpurowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To światło odzwierciedla kolor każdego smoka]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig pośpieszył z wyjaśnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma ich tutaj z nami, ale kolor niebieski reprezentuje Tiamat, a zielony Yu-long.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hee. Prawdę mówiąc nie rozumiem tego, nawet jeśli mówisz mi o kolorach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle magiczny krąg został aktywowany. Ciągle jednak nie było żadnej odpowiedzi, a staliśmy tak już od dobrych kilku minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy świadomość tego Mido-jak-mu-tam w ogóle przybędzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy targały mną tego typu podejrzenia, coś zaczęło się nagle materializować. Projekcja zaczęła tworzyć nad nami kształt….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szczeka opadła, ponieważ projekcja zaczęła się rozrastać. Zauważyłem, że Saji zareagował identycznie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I.........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami pojawił się gigantyczny potwór, który całkowicie wypełnił całą przestrzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W…Wielkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, on jest większy nawet od Wielkiego Czerwonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na ogromnego smoka. Miał smoczą głowę, zupełnie jak staruszek i naprawdę dłu~gie cielsko zwinięte w kłębek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten smok ma długi, chudy tułów. Och tak, słyszałem że są europejskie smoki, które wyglądają jak Ddraig i staruszek oraz azjatyckie, które są długie i chude.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość jest największy spośród wszystkich smoków. Jego masa jest pięć, albo i sześć razy większa niż u Wielkiego Czerwonego – staruszek musiał zauważyć moje zdumienie i pośpieszył z wyjaśnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W…..w….więc ma z pięćset albo i sześćset metrów…….? To przewyższa nawet kategorię potwora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w szoku, aż usłyszałem bardzo dziwny hałas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..GUGOGOGOGOGOGOOOOOOOOON……………………………..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czy to chrapanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ten smok śpi…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, ciągle śpi. Hej, pobudka, Midgardsormr – odezwał się staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc jego głos, gigantyczny potwór otworzył jedno oko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………Cóż za nostalgiczny smoczy puls. Fuaaaaaaah…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedyncze głośne westchnienie. Wow, cóż za wielkie usta! Są tak duże, że bez kłopotu połknął by staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Och, to ty Tanninie~. Dawno się nie widzieliśmy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówi w naprawdę niefrasobliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgard……sormr……tak brzmi jego imię, prawda? Popatrzył na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Nawet Ddraig i Albion są tutaj. …….Także Fafnir……i Vritra….? Czy to koniec świata?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jeszcze nie. Przyzwaliśmy tutaj twoją świadomość, ponieważ chcemy cię o coś spytać – powiedział staruszek Tannin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………….GU….GUGOGOGOGOGN……….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr znowu zaczął chrapać. Ten gość jest bezużyteczny! Żeby zasypiać podczas rozmowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zasypiaj nam tutaj! Rany, jak ja nienawidzę tego, że ty i Yu-long nigdy nie zmienicie swojego olewackiego podejścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek nam się zezłościł. Midgardsormr ponownie otworzył swoje oko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Zawsze jesteś taki wściekły, Tanninie…… O co więc chcecie mnie zapytać?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O twojego ojca oraz brata – powiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Jego brat i ojciec? Zamierzacie radzić się jego? Myślałem, że mamy się go poradzić w sprawie ustalenia strategii przeciwko Lokiemu i Fenrirowi? – z powodu moich wątpliwości zadałem pytanie naszemu Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na początku Midgardsormr był smokiem którego stworzył Loki. Mimo iż ma takie potężne ciało, to jest jednocześnie tak wielkim leniem, że nawet nordyccy bogowie nie mieli pojęcia do czego może być przydatny. Rozkazali mu więc, aby spał w głębi oceanu. Powiedzieli mu, żeby zrobił coś przynajmniej wtedy, kiedy nadejdzie koniec świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-więc to dlatego nazywany jest ,,Śpiącym Smokiem”……. Naprawdę jest z niego wielki, śpiący smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr odpowiedział na pytanie staruszka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A wiec chodzi o Szczekusia i Tatuńcia. Dobra~. Nie interesuje mnie, co spotka tą dwójkę….. Ach, powiedz no mi jedną rzecz, Tanninie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ddraig i Albion nie zamierzają ze sobą walczyć?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzał na mnie i na Vali’ego tymi swoimi wielkimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie zamierzają. Tym razem mają zamiar połączyć siły aby pokonać Lokiego i Fenrira – odpowiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hee, interesujące….. zainteresowało mnie to, ponieważ ta dwójka stoi razem i nie walczy ze sobą.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego, odpowiedział na zadane mu pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Szczekuś jest bardziej kłopotliwy niż Tatuńcio. Jeśli was ugryzie, natychmiast zginiecie. Ma jednak słabą stronę. Można go schwytać za pomocą magicznego łańcucha Gleipnira&amp;lt;ref&amp;gt; W mitologii nordyckiej magiczny sznur wykonany przez elfy, z pozoru cienki i słaby jak atłas, ale w rzeczywistości mocniejszy niż jakikolwiek inny. Gleipnir został wykonany za pomocą czarów z tupotu kocich stóp, brody kobiety, korzenia góry, ścięgien niedźwiedzia, oddechu ryby i śliny ptaka. Dopiero nim udało się Azom związać wilka Fenrira. Do Gleipnira dołączony jest łańcuch Gelgia, osadzony w skale Gioll na wyspie Lyngvi.Bogowie postanowili związać na zawsze Fenrira ze względu na jego wielkość i moc, czyli również zagrożenie ich własnego życia. W tym celu zrobiono dwa mocne łańcuchy Løding i Dromi, które wilk jednak bez trudu rozerwał. Pod pretekstem przetestowania jego siły założono mu magiczny sznur, wyglądający bardzo niepozornie. Wilk zwęszył podstęp i pozwolił się związać tylko pod warunkiem, że jeden z bogów włoży mu do paszczy prawą dłoń. Zgodził się na to Tyr. Fenrirowi założono pęta - im bardziej się szarpał, tym mocniej się zaciskały. Odgryzł Tyrowi dłoń, ale pozostał spętany.&amp;lt;/ref&amp;gt;, stworzonego przez krasnoludy. W ten sposób ożecie go unieruchomić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczekuś, co. Cóż, z jego punktu widzenia ten wilk wygląda jak mały piesek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już to sprawdziliśmy. Jednak raporty z północy donoszą, że Gleipnir  nie działa. Dlatego pomyślałem, że być może ty coś wymyślisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nic nie rozumiem z tej rozmowy. Cóż, wystarczy jeśli rozumieją to ludzie mądrzejsi ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Hmm, może Tatuńcio podtuningował Szczekusia. W takim przypadku należy się poradzić mrocznych elfów, którzy mieszkają w pewnym kraju na północy. Jeśli dobrze pamiętam, ich starszyzna zna technikę, za pomocą której można zwiększyć magiczną moc przedmiotów stworzonych przez krasnoludy. Przetransmituję miejsce w którym mieszkają do Boskich Darów Ddraiga i Albiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wskazał palcem na Vali’ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyślij te informacje do Hakuryuukou. Zdolności umysłowe tego tutaj są godne pożałowania, więc mielibyśmy trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No przepraszam za bycie idiotą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc elfy i krasnoludy naprawdę istnieją huh – powiedziałem na głos to, co zaprzątało mi głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istoty które znałem tylko z filmów i fantastyki. Cóż, w sumie to nic dziwnego, skoro istnieją też takie nacje jak diabły i anioły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość z nich ukrywa się w innym świecie, ze względu na zmiany jakie tu zaszły. Jednak pewna ich grupa ciągle tu żyje, ukrywając się przed ludźmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem tą lokalizację. Azazel, aktywuj holograficzną mapę świata – oznajmił Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei otworzył swój telefon komórkowy, na wyświetlaczu pojawiła się mapa świata. Vali wskazał pewien punkt. Sensei przesłał natychmiast tą informację swoim towarzyszom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hou, wiesz naprawdę dużo – powiedział staruszek do Midgardsormra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jego głosie wyraźnie można było usłyszeć nutę podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Kiedy wyszedłem na ląd, elfy i krasnoludy zaopiekowały się mną.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A czy to czasem nie problem? Jest taki wielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak się mamy zająć Lokim? – zapytał staruszek.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak~. Będzie w porządku jeśli potraktujecie Tatuńcia Mjölnirem&amp;lt;ref&amp;gt;W mitologii nordyckiej Mjölnir był bojowym młotem Thora, boga piorunów, którego kult był silniejszy iż Odyna. Gdy Thor rzucał swym młotem, ten zawsze do niego wracał. Wierzono również, że przy uderzeniu broń wyzwalała piorun. Dodajmy też, że Mjölnir był tak ciężki, iż nawet Thor aby go unieść, musiał założyć magiczną rekawicę, która sprawiała że młot nic nie ważył&amp;lt;/ref&amp;gt;.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei to usłyszał, oparł swoją dłoń na brodzie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli innymi słowy musimy zaatakować go w normalny sposób huh. Bóg piorunów Thor pewnie pożyczy nam Mjölnir, jeśli ten wredny dziadyga Odyna go o to poprosi….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wątpię czy go nam pożyczy. To w końcu broń której może używać tylko bóg – Vali wyraźnie był zupełnie innej myśli niż Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie zwróćcie się do elfów i ich mrocznych pobratymców. Powinni mieć kopię Mjölnira, którą dostali od Odyna.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja wiedza nas ocali, Midgardsormr – podziękował Sensei uśmiechając się przy tym szeroko  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie nie. Taka rozmowa od czasu do czasu jest nawet zabawna. Będę już szedł~, czas się ponownie zdrzemnąć. Zieeeeeeeeeeew~.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr potężnie ziewnął. Jego wizja zaczęła zanikać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wielkie dzięki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Midgardsormra uśmiechnął się, gdy usłyszał podziękowanie staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W porządku. Obudźcie mnie jeśli znów się coś stanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wypowiedzeniu tego jego wizja całkowicie się wyłączyła, a on sam zniknął. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr. Był wielkim i dziwnym Smoczym Królem. Czy jeszcze go kiedyś spotkam? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, po zdobyciu potrzebnych informacji od Smoczego Króla, ruszyliśmy w swoją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranek następnego dnia.&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyliśmy śniadanie i zebraliśmy się wszyscy w sali treningowej, która znajdowała się w piwnicy mojej rezydencji. Nasza drużyna i Grupa Sitri nie poszły dzisiaj do szkoły. Cóż, zaplanowaliśmy że nasze chowańce przebiorą się za nas i zdobędę własne wspomnienia z szkolnego życia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Decydująca bitwa z Lokim była coraz bliżej, więc potrzebowaliśmy wypoczynku. Wszyscy członkowie naszej grupy byli zdołowani, ponieważ wypatrywali kolejnego dnia w szkole. Wszyscy ją w końcu kochali. Ja rozumie się też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Sona-kaichou także była zdenerwowana tym, że nie poszła dzisiaj na zajęcia. Pewnie dlatego że jest przewodniczącą samorządu uczniowskiego, myślała coś w stylu „Coś się może stać, kiedy mnie tam nie ma”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się Sensei, który mruczał coś pod nosem. Jego twarz miała naprawdę nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto prezent od starucha Odyna. Kopia Mjölnira. Rany, pieprzony dziad ukrywał tą rzecz. Nie potrafię jednak uwierzyć, że Midgardsormr wiedział o tym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest aż tak niesamowity? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To replika legendarnego oręża, dzierżonego przez nordyckiego boga piorunów Thora. Przepływa przez niego boża błyskawica – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to brzmi niesamowicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Odyn-sama powiedział że użycza tej repliki tobie, Sekiryuutei-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym co wręczyła mi Rossweisse-san był……zwykły młotek. Był jednak bogato zdobiony i ciekawie zrobiony. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, prześlij przez niego swoją aurę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Rossweisse-san to powiedziała, umieściłem w broni moje demoniczne moce…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedynczy błysk. Zaraz po tym młotek zaczął niesamowicie rosnąć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srał się olbrzymim młotem, większym nawet ode mnie, więc rzuciłem go na ziemię. Gdy leżał na boku, jego obuch był niesamowicie wielki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu uderzenia cała sala się zatrzęsła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Wbił się nawet w ziemię z powodu swojej wagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Funnnnnnnngh! Z całych sił starałem się go podnieść, ale nawet nie drgną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki on ciężki! Może będę go w stanie podnieść, jeśli będę w trybie Łamacza Ładu? Wątpię jednak, czy nawet wtedy byłbym nim w stanie swobodnie wymachiwać……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej hej. Użyłeś trochę za dużo aury. Zwolnij trochę – powiedział Sensei z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmniejszyłem ilość aury, a wtedy młot skurczył się na tyle, że mieścił się w mojej dłoni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak waga ciągle się nie zmieniła! Ngggggh! Dalej nie mogę go podnieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy będziesz w trybie Łamaczu Ładu, powinieneś być w stanie go podnieść. Na razie daj sobie z tym spokój – poradził Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posłuchałem go i puściłem młot. Natychmiast powrócił do normalnych rozmiarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jest tylko kopią, to jego moc zbliżona jest do oryginału. Normalnie może go używać tylko bóg, ale dzięki pomocy Barakiela zmieniliśmy go w taki sposób, że przez jakiś czas może być używany przez diabła. Nie wymachuj nim od tak sobie, dobrze? Moc piorunów mogłaby wtedy zniszczyć wszystko dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!? Uwaa, to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofnąłem się kawałek, gdy usłyszałem co powiedział Sensei. Dostałem naprawdę niebezpieczną broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, jeśli prześlę do tego moje wzmacniacze, to…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta broń to zdecydowanie najlepszy środek zaradczy przeciw Lokiemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, ty też poproś Odyna o broń. Może też dostaniesz od niego coś specjalnego – powiedział Sensei z ożywieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestań proszę! To będzie straszne, jeśli mój rywal będzie jeszcze potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przywołał jednak na usta nieustraszony uśmiech i potrząsnął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrzebuję tego. Planuję osiągnąć mistrzostwo w oryginalnych mocach Niebiańskiego Smoka. Nie potrzebuję wypasionych broni. Chcę za to czegoś innego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Te słowa wbiły się nieco w moje serce. Racja, ma rozliczne talenty. Nawet jeśli  nie pracuje tak mocno jak ja, aby zdobyć nową moc, to jest dostatecznie mocno potężny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziano mi, że nigdy go nie pokonam bez odpowiedniej techniki oraz stosownej ilości demonicznych mocy. Poza tym jego zdolności fizyczne są na wysokim poziomie, mimo iż nie trenuje. Aby to osiągnąć, ja muszę przechodzić przez ciężkie szkolenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zazdrosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem umiejętności mój rywal znacznie mnie przewyższa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie, myślę że mam moją własną drogę rozwoju. Stanę się silniejszy na mój własny sposób i pewnego dnia pokonam cię Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się poddawać, ja zdecydowanie….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou, świetnie że tu jesteś. Mam ci przekazać wiadomość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał teraz na Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Wiadomość? Od kogo?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego twarzy odmalował się wyraz frasunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Brzmi ona „Głupcze, niech no ja cię tylko dostanę, a wtedy zostaniesz należycie ukarany”. To wiadomość od Shodai. Wygląda na to że szuka cię wraz z Yu-longiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to cholerny dziad…… Dowiedział się że zostałem terrorystą. A do tego jeszcze Yu-long! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął się intensywnie pocić, gdy tylko usłyszał słowa naszego Sensei, a jego twarz pobladła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No no, nigdy bym nie pomyślał, że taki dowcipniś będzie nagle taki spanikowany. Hmm? Shodai? Cz…czy on mówił coś o Pierwszym Pokoleniu Sun Wukong&amp;lt;ref&amp;gt;Sun Wukong, znany powszechnie jako Małpi Król – fikcyjna postać z mitologii chińskiej, bohater wielu różnorodnych legend oraz dzieł literackich. Najbardziej znany z eposu &amp;quot;Podróż na zachód&amp;quot; na któej wzorowana była seria &amp;quot;Dragon Ball&amp;quot;, a sam Wukong był pierwowzroem dla Son Goku&amp;lt;/ref&amp;gt;…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou, może powinniśmy pojechać do twojej ojczyzny? Byłoby ciekawie spotkać Yu-longa i Pierwsze Pokolenie Sun Wukong. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Nie rób tego Vali. Pomijając Yu-longa który przeszedł przecież na emeryturę, staruch pierwszego pokolenia naprawdę jest potworem. Dalej można go uważać za aktywnego. Ten staruch jest mistrzem senjutsu i youjutsu, więc jest naprawdę silny…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby ten gość, który tak mężnie walczył ze staruszkiem Tanninem, bał się czegoś….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek zapewne pojawi się w dniu bitwy, ale póki co wrócił do Zaświatów. Zapewnia nam świetne wsparcie psychiczne, więc jestem szczęśliwy! Staruszek będzie walczył po naszej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach~, Potwierdzę naszą strategię. Przede wszystkim będziemy na niego czekać, aby wskazać mu miejsce w którym odbędzie się nasza konfrontacja. Wtedy Grupa Sitri użyje swoich mocy, aby przenieść was do innej lokacji wraz z Lokim i Fenrirem. Miejsce do którego traficie to pewna zrujnowana okolica. Lokiego wezmą na siebie Ise i Vali. Przeciwstawimy mu Dwa Niebiańskie Smoki. Fenrirem zajmą się pozostali członkowie Drużyny Gremory oraz zespołu Vali&#039;ego. Będziecie go musieli zlikwidować. Nie możemy pozwolić Fenrirowi dopaść Odyna. Kły tego wilka mogą zabić Boga, nawet takiego, który przewodzi całemu panteonowi nordyckiemu. Musimy temu zapobiec bez względu na straty.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto nasz plan. Grupa Sitri przeniesie nas razem z naszym wrogiem, a wtedy ja i Vali zajmiemy się Lokim. Fenrira zostawimy pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Cóż za stres. W końcu moim przeciwnikiem jest bóg….. Nawet jeśli jest ze mną Vali, to nie znaczy że będę bezpieczny w podczas walki z wrogiem…… He he he, życie naprawdę jest pełne niespodzianek…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, kiedy zostawiliśmy łańcuch starszyźnie Mrocznych Elfów, musimy czekać aż go usprawnią. Pozostał już tylko…… Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zawołał go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś bardzo ważną częścią strategii. Masz w końcu Boski Dar Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji był w szoku, a jego oczy rozszerzyły się pod wpływem słów naszego Sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za…Zaczekaj no chwilę! Ja…..przecież nie mam tak potężnych mocy jak Hyoudou i Hakuryuukou, prawda!? Nie dam rady walczyć z bogiem i Fenrirem! Myślałem, że mam tylko teleportować wszystkich wraz z Kaichou i resztą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panikuje. Zdolności Saji’ego są bardzo efektowne, jednak walka z bogiem i Fenrirem to dla niego za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem o tym. Nie każę ci jednak walczyć na pierwszej linii frontu. Potrzebne mi jednak wsparcie twoich mocy Vritry. Zwłaszcza Ise i Vali, którzy stoczą bezpośrednią walkę z Lokim, będą potrzebowali twoich mocy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W......Wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak najpierw musisz przejść trening. Jest coś, co chcę na tobie wypróbować. Sona, pozwolisz że pożyczę sobie tego gościa na jakiś czas? – zapytał Sensei Kaichou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, ale gdzie masz go zamiar zabrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na terytorium upadłych aniołów w Zaświatach. Do Instytutu Grigori. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał szczęśliwy wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam to aż za dobrze, to będzie piekielny trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem z mojego własnego doświadczenia, że każdy kto zostanie zabrany przez wyszczerzonego Senseia, trafi do ostatniego kręgu piekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od momentu gdy go poznałem minęło co prawda tylko kilka miesięcy, ale byłem już w stanie zrozumieć każdą jego część.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji, trening Senseia to prawdziwe piekło. Omal przez niego nie zginąłem w Zaświatach. Skoro zabiera cię do jakiegoś laboratorium, to jesteś już martwy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem moją dłoń na ramieniu przyjaciela i spojrzałem na niego smutnymi oczami. Gdy Saji to usłyszał, przeraził się jeszcze bardziej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Tak więc idziemy, Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei chwycił opierającego się Saji’ego za kołnierz i zaczął aktywować magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!? P-pomoooooooooooocy! Hyoudoooooou! Kaichoooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg błysnął światłem i pochłonął płaczącego Saji&#039;ego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żegnaj Saji, nigdy cię nie zapomnę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, tak więc Saji będzie naszym wsparciem? Co Sensei planuje zrobić…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W bitwie przeciwko tobie, śpiący w tym chłopcu Vritra zaczął się budzić. Ma zapewne zamiar coś zrobić właśnie z tym.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego. Ha~, rozumiem. W takim razie będę z niecierpliwością wyczekiwał tego co się stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji Ddraig, nie zamierzasz porozmawiać z Albionem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To w końcu spotkanie. Myślę, że pewnie zechcą sobie pogadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie mamy o czym ze sobą rozmawiać…… Prawda biały?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że wszyscy słyszeli, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………. Nie odzywaj się do mnie. Nie mam rywala o imieniu Chichiryuutei.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion odpyskował w odpowiedzi! O jejku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z-zaczekaj! To nieporozumienie! Przezwisko Chichiryuutei odnosi się do mojego gospodarza, Hyoudou Isseia!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig próbuje się bronić. Oj! Próbujesz zwalić całą winę na mnie!? Zaraz, przecież to przeze mnie~! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Aby się przebudzić oraz wyłączyć Niszczycielską Furię musisz ściskać piersi….. To tak okropne, że aż chce mi się płakać, czerwony.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ton Albiona jest wymieszany z rozczarowaniem. Słysząc to, „nasz” Ddraig zaczął rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja także płakałem! Moje łzy nigdy nie przestaną cieknąć! Uooooooon!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chlip. Jak to się mogło stać….. Powinniśmy być dumni z bycia Dwoma Niebiańskimi Smokami…. Wiesz jak się czułem, gdy zobaczyłem ten telewizyjny program, który przedstawił mojego rywala jako „Biuściastego Smoka”? …..Chlip.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to ma być…… Legendarne smoki. Smoki, które nazywane są Dwoma Niebiańskimi Smokami właśnie……płaczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zakłopotany całą tą sytuacją, ale Vali także miał kłopot jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Albion, znowu mi się mazgaisz? Zdarza ci się to od kiedy obejrzeliśmy ten program z Hyoudou Isseiem.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stało się coś takiego…….? Doprowadziłem Dwa Niebiańskie Smoki do płaczu…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Przepraszam cię Hyoudou Issei. Jak powinienem go pocieszyć w sytuacji takiej jak ta? – zapytał Vali przybierając zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A skąd mam do diabła wiedzieć! Nie pytaj mnie o to! Przepraszam że jestem Biuściastym Smokiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany! Nie dbam już o to, co się jeszcze stanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż miały miejsce takie nieistotne rzeczy, to przygotowywaliśmy się do walki przeciwko Lokiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania trwały w najlepsze, ja i Buchou starliśmy się rozgryźć jak działa Mjölnir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się magiczny krąg, z którego wyszła srebrnowłosa pokojówka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Grayfia-san. miała ze sobą całe naręcze dokumentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojou-sama, oto dokumentacja dotycząca magicznego łańcucha Gleipnira. Planujemy dostarczyć go wam w dniu bitwy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Grayfia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odebrała dokumenty i zaczęła je przeglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Było coś, o co chciałem je zapytać, skoro były tu obydwie naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm. Skoro jest tu zarówno Buchou jaki i Grayfia-san to chciałbym się od was czegoś dowiedzieć….. – powiedziałem.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie swoimi zimnymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest żoną i Królową Sirzechsa-sama. No i oczywiście matką Millicasa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..U-Umm. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem trochę niezdecydowany mówiąc to, ale wziąłem się w garść i powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi o Akeno-san. Dlaczego nie dogaduje się ze swoim tatą? Według mnie Barakiel-san nie wygląda na złego ojca…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Grayfia-san spojrzały na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …...To bardzo smutna przeszłość – oznajmiła wreszcie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Akeno-san była kapłanką w pewnej słynnej świątyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywała się Himejima Shuri. Wygląda na to że Akeno-san używa nazwiska swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia ciężko ranny w bitwie przeciwko wrogim siłom Barakiel-san, przyleciał w pobliże świątyni, w której pełniła służbę matka Akeno-san. Opatrzyła rannego upadłego anioła i pielęgnowała go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Himejimy Akeno weszła wtedy w bliskie relacje z Barakielem-dono. Owocem tego było nowe życie, które w niej zakiełkowało – powiedziała Grayfia-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Barakiel nie potrafił zostawić Akeno oraz jej matki, więc pozostał tam cały czas pełniąc jednocześnie rolę przywódcy upadłych aniołów. Prowadzili ciche i spokojne życie, ale....... – Buchou kontynuowała wypowiedź Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich sielanka nie trwało długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzina jej matki błędnie wszystko zrozumiała i uznała, że upadły anioł o czarnych skrzydłach zrobił jej pranie mózgu. Wysłali więc do niej słynnych adeptów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż moc Barakiel-san mogła ich odrzucać. Jednak wśród adeptów byli ci, którzy żywili do niego urazę za porażkę, którą ponieśli z jego ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ci adepci zdradzili kryjówkę Barakiel-dono tym, którzy byli w konflikcie z upadłymi aniołami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san to powiedziała, oczy Buchou przybrały smutny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę musiał mieć pecha. Tego dnia Barakiel był akurat poza domem. Wróg mimo tego bez wahania zaatakował dom, w którym Akeno mieszkała ze swoją matką. Kiedy Barakiel wyczuł niebezpieczeństwo i przybył na miejsce…. Akeno przeżyła, ponieważ jej matka ochroniła ją za cenę własnego życia. Jednakże……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiedziano Akeno-san jak bardzo jej ojciec……jak bardzo upadłe anioły są znienawidzone przez ludzi z wrogich sił. Pokazano jej prawdę o świecie na którym żyła i na którym jej matka została zabita na jej własnych oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od tego dnia Himejima Akeno przestała darzyć upadłe anioły jakimikolwiek pozytywnymi uczuciami. Miała żal o śmierć swojej matki i zamknęła serce dla Barakiela-dono.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem z powodu słów Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nigdy bym nie pomyślał, że stało się coś aż tak dramatycznego…… Przekraczało nawet to co podejrzewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka lat później, Akeno-san, która była w połowie upadłą anielicą, została wypędzona z domu i włóczyła się po różnych miejscach, aż spotkała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, kiedy Akeno została moją służącą i rozpoczęła nowe życie jako diabeł, stała się o wiele radośniejsza niż była przedtem. Od kiedy cię spotkała, zaczęła także patrzeć na upadłe anioły z większą sympatią. ……..Odejście jej matki to coś, czego nikt nie może naprawić, a Akeno na pewno wie o tym głęboko w swoim sercu. Jednak nie jest na tyle silna, aby to zaakceptować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….To wszystko moja wina. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy usłyszałem historię Akeno-san, opowiedziałem ją naszemu Sensei, który pracował samotnie w pokoju VIP-ów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mówić tego typu rzeczy. –To była jego wina.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ja go wezwałem tego dnia. Była pewna misja, którą tylko on mógł wykonać. Dlatego wezwałem go tak lekkomyślnie. W tym krótkim czasie….. –To ja ponoszę odpowiedzialność za śmierć żony Barakiela i matki Akeno &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Sensei, więc to dlatego tak się starałaś opiekować Akeno-san w miejsce Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie przerwał swojej pracy i nie odpowiedział w żaden werbalny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś wszedł do pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel, wróciłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc to ty. Jak było? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wysunął swoją dłoń naprzód po słowach Senseia i aktywował w powietrzu mały magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest….. Symbol wyryty w tym kole przypominał ten, którego używają nordyccy bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się nieco na temat nordyckiej magii. Przez jakiś czas powinienem być w stanie wytrzymać ataki Lokiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali trzymał w dłoni książkę, którą zawsze czytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie powiecie mi chyba, że czytał tą książkę aby nauczyć się nordyckiej magii i walczyć z Lokim? W tak krótkim czasie? ……. Ma talent do używania demonicznych mocy, huh. Ale żeby opanować to w tak krótkim czasie……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął głową po potwierdzeniu tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. ……..Dobra, skończyłem już większość roboty, więc trochę sobie odpocznę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyszedł z pokoju zostawiając mnie sam na sam z Valim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Vali sami. W pokoju zapanowało dziwne napięcie. Vali rozsiadł się na sofie, a ja usiadłem na krześle naprzeciw niego. Zaczął czytać tą sama książkę co wcześniej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeważnie wychodził razem z Bikou, kiedy nie był potrzebny. Do mojego domu przychodził tylko wtedy, kiedy jego obecność była niezbędna. Chce chyba stykać się z nami najmniej jak to możliwe. Cóż, nasze uczucia wobec niego są identyczne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też chciałem wyjść, ale poczułem, że mógłbym z nim porozmawiać przez chwilę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Wiesz, nawet jeśli jest „Bogiem Zła”, nigdy bym nie pomyślał, że będę walczył przeciwko bogu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie spodziewałem się otrzymać od niego jakakolwiek odpowiedź, jednak zaskoczył mnie pod tym względem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinieneś zapamiętać, że jeśli istnieją bogowie dobra, to muszą też istnieć bogowie zła. Cóż, są sytuacje, że nawet bóg dobra może być uznany za złego, jeśli spojrzy się na niego z odpowiedniej perspektywy…… – odpowiedział Vali nie przerywając swojej lektury. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bóg zła huh….. Dlaczego tak nienawidzi pokoju? Jestem diabłem, ale jestem zadowolony z dni, które spędzam na zabawie z Buchou i resztą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przestał czytać, spojrzał w moim kierunku i przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są ludzie którym sytuacja, nazywana przez ciebie pokojem, sprawia ból. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ból, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli innymi słowy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…..? To naprawdę bardzo smutne. Nie chcę brać udziału w wojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, czuję że ludzie mogliby żyć w pokoju, gdyby poznali wspaniałość cycków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tobie świat na którym żyjemy też sprawia ból? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali popatrzył na sufit, słysząc moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nudzi mnie taki świat. Dlatego ta wspólna bitwa dostarcza mi wiele radości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego usta podniosły się tak, że aż zacząłem się bać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitewny maniak, huh. Naprawdę musi kochać walkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością sprowadza to na mnie nienawiść. Jest tu teraz tylu silnych gości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale dzięki temu ten świat jest interesujący. Stanę się silniejszy od nich wszystkich. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie jest marzenie Vali’ego huh. Nawet jeśli tak jak ja, jest jednym z Dwóch Niebiańskich Smoków,  to nasze marzenia są zupełnie inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja….zostanę najsilniejszym Pionem oraz wysokoklasowym diabłem. Moim celem jest stworzenie własnego haremu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jeśli mogę mieć takie zamiary, to mogę spełnić moją ambicję w zostania najwyższej klasy diabłem, ale wygląda też na to, że muszę coś zrobić z moim terytorium. Ach, może mógłbym założyć jakiś biznes związany z Biuściastym Smokiem……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, czy to zadziała!? Ach, ale to rozszerza moje marzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To z pewnością do ciebie podobne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, jest jeszcze coś, co chcę osiągnąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zapomniałem o bardzo ważnej rzeczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością cię przewyższę – powiedziałem patrząc Valiemu w oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się tak szczęśliwym uśmiechem, jakiego nigdy wcześniej u niego nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, powinieneś osiągnąć ten sam poziom, na którym jestem ja. Będę szczęśliwy, jeśli staniesz się silniejszy. Był taki czas, kiedy byłem tobą rozczarowany, ponieważ byłeś takim słabym i pozbawionym talentu Sekiryuuteiem, ale teraz próbujesz się stać silniejszy na swój własny sposób i to zupełnie inny niż twoi poprzednicy. Musisz być pierwszym, który próbuje opanować moc Sekiryuuteia komunikując się z Ddraigiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Mówiłem ci już o tym, zapomniałeś? Jesteś moim pierwszym  gospodarzem, który tyle ze mną rozmawia. –Nie zagłuszasz moich mocy, nie polegasz zbytnio na nich i próbujesz jednocześnie opanować mocy Sekiryuuteia.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy poprzedni gospodarze używali tak silnych i niebezpiecznych mocy, jakich tylko chcieli. W końcu moc Ddraiga ich pochłaniała i ginęli podczas bitew. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jesteś najsłabszym Sekiryuutei w historii. Twoja moc i cała reszta także jest na niskim poziomie. –Ale.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś pierwszym Sekiryuutei który próbuje osiągnąć mistrzostwo w swoich mocach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się zawstydzony słysząc, jak Ddraig i Vali mówili mi takie rzeczy. Czyżby ci goście oczekiwali ode mnie więcej, niż ja sam po sobie? To naprawdę wywiera na mnie nacisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tacy użytkownicy są najbardziej kłopotliwi. Kiedy się im sprzeciwiamy, nie są zbyt skorzy do kompromisów.] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Masz rację. Coś mi właśnie przyszło do głowy. Byłoby całkiem interesująco, gdyby moja i twoja drużyna rozegrała w przyszłości mecz, podobny do Królewskiej Gry – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starcie naszych drużyn huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak. Tak. Tak! To brzmi całkiem zabawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem dlaczego, ale ten mecz zapowiada się naprawdę zabawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. To dobrze brzmi! Wiesz że zamierzam stać się silniejszy i zgromadzić najlepsze sługi? Wszystkie będą pięknymi kobietami i dziewczynami!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, będę więc oczekiwał tego z niecierpliwością. Choć wygląda na to, że w pierwszej kolejności będę musiał stoczyć walkę z drużyną Gremory. Pewnego dnia zmierzmy się ze sobą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grupa Rias Gremory też z tobą nie przegra. Nie atakuj nas jednak tak, jak to robią terroryści. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Tego obiecać nie mogę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem kiedy przyjdzie na to czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę cię jednak pokonać…..Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. To zdecydowanie wspaniałe. Aż czuję tryskającą z was młodość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Starowina Odyn pojawił się między mną i Valim dosłownie znikąd. Czyżby zakończył wszystkie swoje sprawy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda w każdym razie na bardzo poruszonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biały i czerwony z tego pokolenia są naprawdę unikatowi. Ci z przeszłości byli jak dzikie konie. Dewastowali wszystko dookoła, walczyli ze sobą niszcząc wszystko, co tylko weszło im w drogę i w końcu ginęli. A Niszczycielskiej Furii używali ile tylko chcieli. Kiedy tylko pomyślę, ile gór i wysp zmietli z powierzchni Ziemi – powiedział dziad z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz również mamy niebezpieczną kombinację, smok-zboczeniec i smok-terrorysta, ale i tak jesteście spokojniejsi niż myślałam. Spodziewałam się bowiem natychmiastowej walki pomiędzy Sekiryuuteiem i Hakuryuukou – oznajmiła Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za bycie zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda jednak na to, że ja i Vali jesteśmy unikatowymi  Niebiańskimi Smokami. Więc czym się różnimy od naszych poprzedników? Ach, może to jest właśnie kluczem do pozyskania ich myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Hakuryuukou. Którą część……lubisz? – zapytał Odyn patrząc na niego zboczonym okiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie powiecie mi chyba ze próbuje rozmawiać z Hakuryuukou na jakieś zboczone tematy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co ci chodzi? – Vali odpowiedział pytaniem na pytanie, krzywiąc przy tym głowę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Staruch wskazał kolejno piersi, tyłeczek i uda Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Którą część kobiecego ciała lubisz najbardziej? Ten tam Sekiryuutei kocha piersi. Pomyślałem więc, że ty też masz pewnie jakiś fetysz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie do pomyślenia, ja nie jestem żadnym Biuściastym Smokiem – Vali odpowiedział ze zdenerwowanym wyrazem twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz, to moja wina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, też jesteś przecież facetem. Jest na pewno jakaś część kobiecego ciała, którą lubisz szczególnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie interesuję się tymi rzeczami tak bardzo. Jeśli mam już wybrać, to myślę że biodra. Myślę że linia od bioder do talii jest symbolem kobiecego piękna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Vali tylko to powiedział......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Czyli ty jesteś Ketsuryuukou&amp;lt;ref&amp;gt;Ketsuryuukou: Po japońsku znaczy to dosłownie Cesarski Pośladkowy Smok&amp;lt;/ref&amp;gt;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy staruch to powiedział…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………N….Nuoooooooooon…..] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Albion się rozpłakał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A mógłbyś przestać starcze? Obecnie Dwa niebiańskie Smoki weszły w delikatny okres – powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet mi zaczęło być żal Ddraiga i Albiona! Może ta dwójka po raz pierwszy doznała w swoim życiu takiego szoku, który doprowadził ich do płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Myślę że od teraz będę traktował Ddraiga lepiej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie płacz Albion. Zawsze chętnie wysłucham twoich zmartwień – Vali powiedział swojemu partnerowi takie miłe słowa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwa Dwa Niebiańskie Smoki weszły w delikatny okres. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za żałosne smoki. Tak, może pewnego dnia ktoś napisze bajkę „O Dwóch Żałosnych Smokach”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach to cholerny dziadyga! Teraz to się wkurzyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, nie ma to jak być młodym – nagle staruch zaczął mówić jak staruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic takiego. Aż do tego wieku stojący przed wami starzec wierzył, że rozwiąże każdy problem dzięki swojej wiedzy. Wiecie jednak, to była tylko duma starego człowieka. To co jest naprawdę ważne, to zdolności młodych. Hohoho, dopiero teraz zacząłem dostrzegać, jakim byłem głupcem….. Owocem mojej dumy jest Loki. Teraz młodych czekają z tego powodu trudne przejścia – odpowiedział głaszcząc swoją brodę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Oko starca było przepełnione smutkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm. Naprawdę nie potrafię zrozumieć sposobu w jaki myślą VIP-y.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę tego nie rozumiem, ale czy nie byłoby w porządku robić pojedynczy krok do przodu co jakiś czas? – powiedziałem to bez zastanowienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to coś, w co wierzyłem przez cały czas. Starzec przybrał jednak zszokowany wyraz twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to za reakcja…. Nagle zaczął się śmiać „Kukuku”, jakby odkrył coś zabawnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Dobrze jest być młodym. Stymulują takich staruchów jak ja. Tak, masz rację. To bardzo prawdziwe.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę tego nie pojmuję, ale starzec miał bardzo zadowolony wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w pustym pokoju w pozycji zazen&amp;lt;ref&amp;gt;Zazen to sposób siedzenia przybierany w medytacjach. Dodajmy że dla osób nieprzywykłych jest bardzo męczący.&amp;lt;/ref&amp;gt;ubrany tylko w spodnie i medytowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się skoncentrować i zatopić moją świadomość w Boskim Darze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robię to za radą Senseia. Wszystko po to, aby odkryć nowe umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robię to już od trzydziestu minut, ale…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Haaa……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem że osiągnąłem mój limit. Usiadłem normalnie i wziąłem głęboki oddech. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To beznadziejne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pomocą Ddraiga przesłałem moją świadomość do Boskiego Daru. Pływałem w ciemnościach i nawet jeśli przez nie przebrnąłem, to przede mną była tylko biała przestrzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tam pełno stołów, przy których zasiadali ludzie będący poprzednimi Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli zapadnięte twarze, jakby o niczym nie myśleli. Nie mogłem jednak nic na to poradzić, gdyż były to tylko fragmenty ich myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według Ddraiga, oni odzyskują swoją świadomość tylko podczas Niszczycielskiej Furii i rzucają wtedy na mnie klątwę, aby wzmocnić mój berserkerski szał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie próbowałem z nimi rozmawiać…..jednak żaden mi nie odpowiedział. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo to obciąża moją psychikę, więc nie jestem w stanie pogrążać się w tym stanie na długo i muszę wracać bez osiągnięcia jakichkolwiek postępów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To wszystko wydaje się dosyć uciążliwe. Czy moc Sekiryuutei przejdzie na kolejny poziom dopiero wtedy, gdy uda mi się przekonać do tego poprzednich gospodarzy……?     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, stanę się silniejszy przybierając pozycję zazen i kontynuując jutro. Myślę że ciągnięcie tego w ten sposób to najlepsza droga do postępu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWARCIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamta stronę aby zobaczyć kto wszedł…..zobaczyłem Akeno-san noszącą białe ubranie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Przecież już wyssała smoczą moc gnieżdżącą się w moim ramieniu, więc nie sądzę abym znów tego potrzebował….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknęła za sobą drzwi.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KLAK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Czy to nie odgłos przekręcanego zamka…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włosy Akeno-san były rozpuszczone. Wyglądała jakby brakowało jej rozsądku, w jej wyrazie twarzy był jednak urok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ton jej głosu był taki przygnębiony….. Akeno-san stanęła tuż przede mną po tym, jak powoli się do mnie zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san rozwiązała swoje obi…..i wtedy ona…..ona..ona…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Białe ubranie osunęło się na podłogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój nos strzelił strumieniem krwi. To p-przez to, że przed moimi oczami Akeno-san stała naga jak ją Pan Bóg stworzył…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Białe nagie ciało. Nie tylko piersi były na widoku….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez intensywność tej sytuacji moje ciało całkiem zesztywniało! P..P..P..P…Piersi! I to nie tylko one! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się ruszyć. Akeno-san podeszła do mnie i objęła mnie za szyję. Przytuliła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san! Jej ramiona! Jej uda! I wszystko inne! Całkiem do mnie przylgnęłoooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkie i elastyczne kobiece ciało sprawiło, że mój mózg został zdmuchnięty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaach…. Ciało Akeno-san…..dlaczego ono jest takie gładkie, delikatne i miękkie!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Biust Akeno-san rozpłaszczył się na mojej piersi! Jej całe piersi! Jak jej sutki dobrze mnie stymulowały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się ruszyć, ponieważ uczucie kobiecego ciała było takie miękkie. Mogłem wyczuć słodkie feromony z jedwabistych, czarnych włosów Akeno-san. Aaaach, dlaczego dziewczyny tak ładnie pachną? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej feromony uderzyły prosto w moje nozdrza, a mój mózg zmieniły się w kwiatowy ogród!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Kochaj się ze mną – wyszeptała Akeno-san do mojego ucha. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MASOWY KRWOTOK!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moment mój mózg zamarzł, a zaraz potem z nosa strzeliły fontanny krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……K….Kochać….się z niąąąąąąąąąąąąa!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rankingu „Rzeczy które chciałbyś usłyszeć od dziewczyny”, znajduje się to na najwyższej pozycji i nigdy bym nie pomyślał, że usłyszę to właśnie od Akeno-san!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy ona tak na poważnie!? W..Wię…Więc to znaczy! Masz na myśli że chcesz to zrobić, prawda?!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przytulała mnie całkiem naga, a uczucie jej piersi było niesamowite, jej biała skóra była taka jasna, a moje obydwie ręce poruszały się dookoła, ponieważ nie widziałem co mam z nimi zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mój pierwszy raz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ona będzie moją pierwszą kochanką?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san spojrzała na mnie, a nasze oczy się spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jej wyraz twarzy był pozbawiony życia i wyglądała jakby nie dbała o to, co się z nią stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zbliżyła do mnie swoją twarz i…. Próbowała mnie pocałować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jeśli ją pocałuję, to wtedy pchnę ją pewnie na podłogę i w końcu to zrobimy……    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Cóż za wspaniała szansa mnie spotkała! Może to najszczęśliwsze zdarzenie w całym moim  życiu!? –Jednakże! Nawet jeszcze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To nie w porządku.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oparłem moje dłonie na ramionach Akeno-san i odsunąłem ją od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skóra Akeno-san którą czułem w moich dłoniach była miękka i to uczucie wystarczyło, aby doprowadzić moje instynkty do szaleństwa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę jednak wytrzymać! Ponieważ to nie w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dlaczego? Moje ciało nie jest dla ciebie atrakcyjne…..?  – zapytała Akeno-san trzęsącym się głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmiało jakby wiedziała, że chcę się z nią kochać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznałem że nie mam powodów by kłamać, więc powiedziałem jej moje prawdziwe uczucia: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-t-to nie prawda! Twoje ciało jest najlepsze! Nigdy nie znudzą mi się wielkie i wspaniałe piersi Akeno-san, choćbym nie wiem ile razy ich dotykał! Chcę cię też złapać za tyłeczek, chce głaskać twoje biodra i oczywiście masować twoje uda, które mają idealną grubość! Chcę się cieszyć każdą częścią ciała Akeno-san, a na koniec chcę wtulić moją twarz w twoje piersi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wiesz że możesz zrobić to wszystko teraz? Ja….chcę żebyś to ze mną zrobił. Chcę dać ci moje ciało, chcę żebyś mnie przytulił do swojej piersi i uwolnił od tego wszystkiego…… Jestem tuż przed tobą, możesz się na mnie rzucić. …….Więc dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wi…Więc dlaczego sama masz taki smutny wyraz twarzy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Akeno-san odzyskała po moich słowach prawidłowy osąd rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze jesteś taka szczęśliwa, kiedy robisz ze mną jakieś zboczone rzeczy, ale teraz wygląda na to, że robisz to wszystko po to, aby zapomnieć o bolesnych wspomnieniach…. – kontynuowałem moją przemowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Masz rację. Co zrobisz jeśli to powiem? Próbuję poczuć ulgę kochając się z tobą, w oczekiwaniu na tą bitwę. Pomyślałam, że seks z tobą pomoże mi pozbyć się tego uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_197.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to jest złe! Nawet jeśli przyniosłoby jej to ulgę, to to uczucie nie utrzymałoby się za długo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie wtedy w stanie iść naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem jej białe ubranie i okryłem ją nim. Potem delikatnie ją przytuliłem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów poczułem jej miękkie ciało, a mój mózg znowu zaczął szaleć, ale postarałem się pozostać normalnym i przemówiłem do niej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Postoję tak przytulając cię! Nie zrobię z tobą nic zboczonego! Ja….ja jestem lubieżnikiem! Naprawdę chcę uprawiać z tobą seks! Ale nie zrobię tego, kiedy targają tobą tego typu uczucia!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem przeszłość Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem idiotą więc nie mogę nic zrobić z ciężarem, który musiała dźwigać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli Akeno-san polega na mnie, to będę ją przytulał tak długo, dopóki nie poczuje się bezpieczna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie odpowiedziała mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że uczucia Akeno-san stały się trochę dziwne, ponieważ po pojawianiu się jej ojca, zaczęła przypominać sobie przeszłość. To dlatego stara się zyskać fałszywe poczucie ulgi, przez objęcie mnie jako…..mężczyzny.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym mogło to pozostawić jej uraz! Mogłaby wtedy tego żałować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że powinienem powiedzieć jej o moich prawdziwych uczuciach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę po twojej stronie. Zawsze, kiedy tylko będziesz się czuła smutna. Wtedy przytulę cię w ten właśnie sposób. Więc proszę, rozchmurz się – wyszeptałem Akeno-san do ucha, cały czas ją przytulając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyne co mogłem dla niej zrobić, to delikatnie ją przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Co za idioci. Obydwoje, ja….i ty……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jestem idiotą, to będę cię chronił, Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise……. Dziękuję ci…….. –Kocham cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jej głosie płacz mieszał się z poczuciem bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulałem delikatnie Akeno-san, dopóki sobie nie poszła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, jeśli tego ode mnie chcesz, to zawsze będę po twojej stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, bądź taka jak przedtem, Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Noc tego samego dnia.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Buchou i Asia spaliśmy w łóżku. Buchou i Asia już zasnęły, ale je nie mogłem, ponieważ myślałem. Incydent z Akeno-san był jednym z powodów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oraz oczywiście zbliżająca się bitwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj wydarzyło się tyle rzeczy, mimo tak krótkiego czasu. Rozmawiałem z Valim, spotkałem Smoczego Króla, usłyszałem historię Akeno-san i o uczuciach Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Cieszę się że nie skrzywdziłem Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRŻENIE…..&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ciało zaczęło się trząść. –Czuję się zdenerwowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem dlaczego. Boję się nadchodzącej bitwy. Moim przeciwnikiem w niej będzie w końcu bóg. Oczywiście że się tego boję. Chciałbym uciec w tym momencie. Gdybym miał taką możliwość, wolałbym nie walczyć. Mogę przecież zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak tego zrobić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc myśli Sirzechsa-sama, Buchou próbowała je wykonać. Mogę tylko w nią wierzyć i podążać za nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chronić moich towarzyszy i kobietę którą kocham. Osiągnę tą dzięki moim mocom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możesz zasnąć?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Głos Buchou. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem jak moja Onee-sama uśmiecha się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Akeno była dzisiaj taka szczęśliwa. Zrobiłeś coś z nią, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera. Cz…Czyżby się dowiedziała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie uprawialiśmy seksu – powiedziałem patrząc gdzieś w bok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc moją reakcję, Buchou przymknęła oczy do połowy i zaczęła mnie ciągnąć za policzek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet o to nie zapytałam. ……Naprawdę z nią tego nie zrobiłeś? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Dalej jestem prawiczkiem….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Buchou tylko to usłyszała, natychmiast puściła mój policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ufff. Buchou naprawdę bardzo surowo kontroluję swoje sługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknąłem dłonią tętniącego bólem policzka, Buchou natychmiast ją złapała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚCISK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, to jest to! Piersi Buchou! Są gładkie, elastyczne, miękkie, wielkie i delikatne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High school dxd v7 000e.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje pięć palców doświadcza najlepszego uczucia! Kiedy tylko pomyślę o piersiach, od razu przychodzą mi na myśl wdzięki mojej Buchou. Wewnątrz mnie utrwaliła się nawet zasada „Piersi=Piersi Buchou”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U..Umm….Buchou…… &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Doznałem krwotoku z nosa leżąc na łóżku. Nagle Buchou delikatnie do mnie przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Moje serce bije szybciej, prawda? Oczywiście ze tak. Będziemy w końcu walczyć z bogiem, więc czuję się trochę zdenerwowana.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem w dłoni, jak bije serce Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję je. A-ale dlaczego pozwalasz mi dotykać swojej piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Przecież podczas rozdawania autografów w Zaświatach obiecałam, że dam ci ich dotknąć, nie pamiętasz? Poza tym myślę, że dla ciebie to najlepszy sposób na zrelaksowanie się. Nie możesz zasnąć, ponieważ jesteś zdenerwowany, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie wszystko. Naprawdę jesteś niesamowita, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziesz walczył w pierwszej linii, jesteś naszą główną siłą armatnią w walce z bogiem, więc obawiasz się, czy dasz sobie radę. Nie możesz zasnąć, ponieważ się o nich martwisz, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po mojej Onee-sama. Widzi wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tak. Moja rola jest straszna. To zaszczyt, ale jednocześnie nie wiem czy temu podołam. Zastanawiam się także, co się jutro stanie ze wszystkimi, jeśli się nam nie uda. Presja i zdenerwowanie naprawdę sprawiają, że czuję się nieswojo.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjawiłem Buchou wszystkie moje obawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być? Nie potrafię się nikomu wyżalić, ale mówię o nich całkiem swobodnie, kiedy dotykam piersi Buchou. Czuję się także tak bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już w porządku. Możesz mi o wszystkim powiedzieć. –Kocham Iseia, nawet z tą jego częścią.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje szczere uczucia mogę pokazać tylko Buchou. Prawdopodobnie nie mógłbym odsłonić tej części mnie przed Asią lub Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro to Buchou, to ja…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Buchou są bardzo miękkie, kiedy ich dotykami czuję się taki spokojny, naprawdę mają one w sobie wiele tajemnic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może to przez to że jestem Biuściastym Smokiem, potrafię się uspokoić tylko wtedy, gdy ich dotykam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pociągnęła mnie za policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dbam o to czy jesteś Biuściastym Smokiem. Ise jest moja dumą. Stań się więc silniejszy. Naprawdę wierzę w twoje marzenie, o staniu się najsilniejszym Pionem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli przez dotykanie moich piersi możesz stać się silniejszy i sprawia ci to komfort, to nie mam nic przeciwko, aby być Księżniczką Przełączenia. Księżniczka Przełączenia należy tylko do ciebie. Jeśli mogę stać się źródłem twojej mocy, to spełni to moje życzenie . –Mój cudowny Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Buchou zbliżyła się do mnie....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze usta zetknęły się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasz trzeci pocałunek....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trwał znacznie dłużej niż poprzednie i był delikatniejszy......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, stanę się silniejszy dla ciebie i dla moich towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdecydowanie. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 7 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 7 Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_3&amp;diff=254646</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_3&amp;diff=254646"/>
		<updated>2013-05-27T16:00:48Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Połączenie sił!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wszyscy zebrali się w sali treningowej, która znajdowała się w piwnicy mojej rezydencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, Grupa Gremory, plus Irina, Azazel-sensei, Barakiel-san, Grupa Sitri oraz…..oraz Vali ze swoja drużyną, która sprawiała, że wszyscy twili w niesamowitym napięciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne uczucie, że Vali i Bikou są w moim domu. Buchou wraz z resztą była przeciwna temu, aby oni tutaj przyszli, ale zgodziła się po usłyszeniu opinii naszego Sensei oraz Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama, dlaczego pozwoliłeś im tutaj przyjść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że to ma coś wspólnego z tym, że uratowali Asię? –To niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, dlaczego zdecydowali się współpracować z nami? O czym oni myślą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział że zabije Lokiego, ale czy to są jego prawdziwe zamiary? Naprawdę tego nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starzec Odyn i Rossweisse-san nawiązywali kontakt ze swoja ojczyzną w innym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nich obecność Lokiego w Japonii też jest kłopotem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozpoczęliśmy dyskusje, jak przeciwstawić się temu nordyckiemu Bogu zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maou Sirzechs-sama też został poinformowany o obecnej sytuacji. Niebo oraz upadłe anioły także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby wizyta Odyna zakończyła się sukcesem, sojusz Trzech Potęg miał mu wspólnie zapewnić ochronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedzieli więc że pomogą nam rozprawić się z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym przeciwnikiem jest bóg. Większym problemem jest jednak ten wilk Fenrir, którego ze sobą przywlekł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwy potwór, który pod względem mocy przewyższa nawet swojego ojca. Słyszałem że jest potężniejszy nawet od Dwóch Niebiańskich smoków i to zanim jeszcze zostały one zapieczętowane. Nawet Sensei i staruszek Tannin nie daliby sobie z nim rady w walce jeden na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście ja i Vali jeszcze nie osiągnęliśmy pełnej mocy Dwóch Niebiańskich smoków, więc nie mogliśmy nawet marzyć o walce z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie bym go pokonał dzięki użyciu Niszczycielskiej Furii, ale wtedy sam bym zginął. Vali musiałby sobie wtedy sam poradzić z Lokim za pomocą swoich demonicznych mocy. Jeśli sprawy potoczyłby się źle, to sam mógłby też wtedy zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy wtedy wygrać, jeśli reszta członków rzuci się do walki, ale osiągniemy to poprzez nasze samo-poświęcenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nawet wtedy zginęłoby jeszcze kilku ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiłki……to coś, na co nie możemy mieć nadziei i to ze strony każdej frakcji. Terror który wywołała Frakcja Bohaterów ciągłym wysyłaniem użytkowników Boskich Darów ciągle trwa, przez co pozostałe frakcje dalej są w chaosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każde ważne miejsce jest w najwyższym stanie alarmowym, przez co nie mogą wysłać nam żadnej odsieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim przypadku musimy znaleźć sposób, aby wygrać tą bitwę z jak najmniejszymi stratami. Ponieważ w takiej sytuacji trudno jest cokolwiek ustalić, naszego spotkanie wciąż się ciągnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim Vali, dlaczego zdecydowałeś się na współpracę z nami? – stojący przed tablicą Sensei zadał pytanie na które wszyscy byśmy chcieli znać odpowiedź. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, chcielibyśmy wiedzieć dlaczego z nami współpracuje. To naprawdę straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ chcę walczyć z Lokim i Fenrirem. Bikou i pozostali zgodzili się na to. Czy taka odpowiedź was zadowala? – odparł z pogardliwym uśmieszkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwy z niego bitewny maniak. Musi być szalony, skoro chce walczyć z takim potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Sensei zmrużył podejrzliwie oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezbyt zadowala mnie takie wyjaśnienie. Jednak to prawda, że was potrzebujemy. W obecnej sytuacji, przez tą Frakcję Bohaterów, nikt nam nie przyśle pomocy. Co prawda może was coś ze sobą łączyć, ale…. Ze względu na waszą powierzchowność to chyba raczej niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, staraliśmy się nawzajem nie wtrącać we własne sprawy. Dalej mam zamiar walczyć z Lokim i Fenrirem, nawet jeśli nie zechcecie z nami współdziałać. Jeśli nie zgadzacie się na współpracę, to my i tak będziemy z nim walczyć, wciągając w to was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Groźba huh. Jeśli zgodzimy się na przymierze, to pokonają Lokiego razem z nami. Jeśli się nie zgodzimy, to mogą wtedy sprzymierzyć się z Lokim i zaatakować nas, aby go następnie go pokonać huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Sirzechs także o tym myślał, ale powiedział, że nie będzie w stanie odrzucić oferty, którą złożył mu jedyny ocalały potomek Starego Maou. Z pewnością jest naiwną osobą, ale też uważam że lepiej dla was będzie współpracować z nami, niż walczyć samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest więcej problemów, z którymi nie możemy dojść do zgody – powiedział Buchou, kiedy usłyszała wypowiedź Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-kaichou też się zdawał to akceptować, mimo iż wyraz jej twarzy zdradzał duże niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej mieć ich pod kontrolą, niż gdyby mieli działać na własna rękę, nie wiem jednak czy zgodzą się nas słuchać…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou się zgodzi, to muszę to zaakceptować. Cóż, jeśli wobec tych gości pojawi się jakiekolwiek podejrzenie, to muszę być gotowy na walkę z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która jest bardzo szczerą osobą, nie żywi wobec nich żadnych podejrzeń, ponieważ już raz ją uratowali. Pozostali członkowie naszej grupy wydają się krzywo na to patrzeć, ale też się zgadzają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaczął przypatrywać się Vali’emu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie on coś knuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto wie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie będzie żadnego problemu, jeśli to teraz zrobimy, więc po prostu utnijmy wszelkie podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się pogardliwie, słysząc słowa Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Odłóżmy teraz to wszystko na bok i zajmijmy się lepiej strategią przeciwko Lokiemu. Planuję poprosić kogoś o pomoc w walce przeciwko nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zamiar zapytać o Lokiego i Fenrira?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jest ktoś, kto dużo wie na temat tej dwójki. Udam się więc do tej osoby po informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ten ktoś? – zapytałem podnosząc rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z Pięciu Smoczych Królów, Śpiący Smok Midgardsormr&amp;lt;ref&amp;gt;Warto wiedzieć, że Midgardsormr też pochodzi z mitologii nordyckiej i bardziej jest znany jako Jormungand. Był to gigantyczny wąż opasujący Midgard (świat zamieszkany przez ludzi, w odróżnieniu od Asgardu, który zamieszkiwali bogowie), jedno z trzech dzieci boga Lokiego oraz gigantki o imieniu Angerboda z lasu Yrnvid. Jormungand był największym wrogiem boga Thora. Gdy nadejdzie Ragnarok wyłoni się z oceanu i zacznie wypluwać z siebie jad, który pokryje ziemię i niebo. Wówczas Thor przybędzie aby z nim walczyć. Bóg zabije węża, ale sam zginie zatruty jego jadem.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Smoczy Król huh. Więc co on jest w stanie w ogóle z tym zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba oczywisty wybór, ale czy Midgardsormr odpowie w ogóle na nasze wezwanie? – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otworzymy Smoczą Bramę za pomocą Dwóch Niebiańskich Smoków a także mocy Smoczych Królów Fafnira, Vritry i Tannina. Przyzwiemy tu po prostu uwagę Midgardsormra. Jego obecne ciało śpi na dnie oceanu w Europie północnej – odpowiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Więc to takie buty. Czyli legendarne smoki mogą robić tego typu rzeczy huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja może…też mam w tym wziąć udział….? Czuję się trochę zepchnięty na dalszy plan, ponieważ wszyscy są takimi potworami…. – zapytał nieśmiało Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, ma w sobie Boski Dar Vritry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, twoja obecność jest dla nas niezbędna. Większość pozostaw mi i Dwóm Niebiańskim Smokom. Zaczekaj dopóki nie nawiążę kontaktu z Tanninem. Pójdę porozmawiać z Shemhazai na temat jakiegoś kontr-działania. Zaczekajcie tu dopóki nie wrócę. Barakiel, ty idziesz ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego Sensei i Barakiel-san opuścili pomieszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali tu tylko członkowie Klubu Okultystycznego, samorządu szkolnego, no i oczywiście drużyny Vali’ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou podniósł rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o co chodzi? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę skorzystać z basenu, który jest piętro niżej? – zapytał Bikou z nieprzyzwoitym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………. Nie wiedziałem jak mu odpowiedzieć, ponieważ zapytał się o coś, czego się nie spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zrobiła krok naprzód i wycelowała w niego palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, ten dom jest własnością moją oraz Sekiryuuteia Hyoudou Isseia. Nie pozwalam ci na nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ten dom stał się własnością moją oraz Buchou…… Cóż, te jej samolubne komentarze to dla mnie nic nowego, więc chyba wszystko jest w porządku, ale mimo wszystko Buchou z pewnością żywi wobec Bikou głęboką niechęć. W sumie jest naszym wrogiem, więc to chyba nic dziwnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już~ już~, pozwól mi z niego skorzystać, Księżniczko Przełącenia—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uderzyła Bikou w głowę naprawdę mocno! OOOOOOOO! To wydało głośny dźwięk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ouuuuuch! Za co to było, Księżniczko Przełączenia! – zapytał z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ ty! Ponieważ przez ciebie, ja….W Zaświatach przylgnęło do mnie dziwne imię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Buchou też były pełne łez. Jest niesamowicie wkurzona. Jeszcze chwila a wybuchnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach~, więc uważasz że to nie w porządku. Jeśli się nad tym zastanowić, to właśnie Bikou użył tego imienia jako pierwszy, a Sensei postanowił je wykorzystać po tym, gdy je usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma się czym przejmować. Ja też oglądam Biuściastego Smoka i jestem naprawdę zaszczycony faktem, ze wykorzystano imię które wymyśliłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou nagle roześmiał się głośno. Wyglądał, jakby to wszystko bardzo go bawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nggggggh! I co ja mam z tobą zrobić….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Buchou nie podobała się postawa Bikou, a jej ciało całe drżało. Cała była okryta czerwoną aurą i biło od niej wrażenie niebezpieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-więc to jest ostatni Excalibur! Niesamowity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Vali miał informacje ze swoich własnych źródeł, które porównaliśmy ze starym zwojem od lat przekazywanym w mojej rodzinie. Dzięki temu odnaleźliśmy ten miecz. Aczkolwiek to miejsce jest ściśle tajne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w miejsce z którego pochodziły głosy, zobaczyłem jak Irina i Artur rozmawiają o Excaliburze. W takich sytuacjach ta dziewczyna jest użyteczna. Naprawdę otwarta z niej osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący obok Kiba i Xenovia przysłuchiwali się historii i jednocześnie zachowywali czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie chcą się czegoś dowiedzieć na temat świętych mieczy, skoro obydwoje nimi władają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Asia pociągnęła mnie za rękaw. Naprawdę wygląda na niezdecydowaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym na którego Asia się gapiła był…. Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zrozumiałem co chciała powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz mu podziękować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia pokiwała cicho głową w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia Vali uratował Asię, która poleciała w stronę szczeliny wymiarowej. Chce mu się pewnie odwdzięczyć! Asia-chan, jesteś taką uczciwą i słodką dziewczyną! Jestem z ciebie dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali jest niebezpieczny, ale nie potrafię odmówić żądaniu Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Asię za rękę i stanąłem przed nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój rywal siedział na krześle ze skrzyżowanymi nogami i czytał jakąś skomplikowaną książkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, czy mógłbym cię na chwilę prosić? – spytałem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Hyoudou Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zawołałem Asię, stanęła prosto przed Valim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-um… Dziękuję że mnie wtedy uratowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm? Ach. Racja. Cóż, taki miałem kaprys. Nie ma sensu się tym zbytnio przejmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali spojrzał na nas raz, po czym wrócił do lektury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Cóż, powinno więc być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Asię za rękę i odciągnąłem ją od tego drania. Ciągle nie jestem w stanie przywyknąć do tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? W zasięg mojego wzroku pojawiła się kolejna para.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to Koneko-chan i Kuroka huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyglądał się swojej siostrze czujnym wzrokiem, natomiast usta Kuroki przyozdobił czarujący uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ko…Koneko-chan ma taką piękną siostrę i jednocześnie taką s…straszną~.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper krył się za plecami Koneko-chan i cały się trząsł. Oj oj, Gasper. Nie chowaj się za dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Kuroka znów spróbuje porwać Koneko-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do nich i stanąłem pomiędzy nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci zabrać Koneko-chan – powiedziałem, patrząc Kuroce prosto w oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ścisnęła mocno moją rękę i schowała się za moimi plecami. Tak jak myślałem, wciąż nie dogaduje się ze swoją siostrą. Muszę ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka na chwilę przybrała zdumiony wyraz twarzy, po czym uśmiechnęła się lubieżnie. Wygląda na to, że przypatruje się mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Wygląda na to że zmężniałeś od czasu, kiedy widziałam cię ostatnio -miau. Czy wszyscy ludzie którzy osiągnęli Łamacza Ładu zmieniają się w ten sposób? A może to dlatego bo „doświadczyłeś” kobiecego ciała -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka puściła do mnie oko. J-jest słodka. Skoro jest siostrą Koneko-chan, to chyba oczywiste że jest słodka. Nie mogę również zapomnieć, że wewnątrz jest zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, ale! Czy Koneko-chan też będzie taka piękna gdy dorośnie? Jeśli tak, to zmieni się w piękną kobietę! Naprawdę będę tego wyczekiwał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och…. Mój instynkt zaczyna się kierować lubieżnymi myślami… Teraz nie ma na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową! Muszę chronić Koneko-chan nawet za cenę własnego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;LIZU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofnąłem się w tył przez to dziwne uczucie! W-właśnie teraz zostałem polizany po policzku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem że Kuroka wysunęła zalotnie swój język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Czyżby to ciągle był smak prawiczka -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam że nim jestem – z powodu tego oczka odpowiedziałem gniewnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle możesz mi powiedzieć co oznacza ten smak…..? Nie należy lekceważyć S-Senjutsu! Jedyna osoba której należy się bać, to Nekomata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H~ej, mogę cię prosić o przysługę -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chciałbyś spłodzić ze mną dziecka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w kłopocie, jak odpowiedzieć na taaką propozycję. C-co ona w ogóle powiedziała…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo mojego zakłopotania, Kuroka kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, chcę mieć dziecko ze smokiem. Z niezwykle silnym smokiem. Chciałam aby Vali był jego ojcem, ale zostałam przez niego odrzucona. W takim wypadku pozostałeś mi tylko ty. Człowiek ze smokiem w środku jest bezcenny –miau. A jeśli jeszcze ma w sobie geny jednego z Dwóch Niebiańskich Smoków, to nie mam powodu do narzekania. Chcę zostawić po sobie dziecko~. Dlatego potrzebuję kogoś, kto pozostawi mi swoje geny –miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ona powiedziała…… M..M…Moje dziecko……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to samo co Xenovia. Jednak w przeciwieństwie do niej, sprawia wrażenie jakby coś ukrywała, przez co wygląda strasznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….A-Ale, geny Dwóch Niebiańskich Smoków są tak cenne…..? C-cóż, są w końcu legendarnymi smokami. Może mógłbym to wykorzystać do stworzenia haremu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Nie potrafię sobie tego wyobrazić! Jeśli ktoś jeszcze mnie o to poprosi, to może mógłbym rozkręcić niezły biznes sprzedając moje geny? To jednak trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhaha, będzie to niezły zysk, jeśli zrobimy to teraz. A może chcesz troszeczkę pieszczot, zanim zajdę w ciążę –miau – kontynuowała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_155.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
,,Zgadzam się!”! –Chciałem powiedzieć dokładnie coś takiego, ale przez tą stojącą za moimi plecami groźną lolitkę nie byłem w stanie wydusić z siebie nawet słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka roześmiała się widząc reakcję Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie oddam……Senpaia &#039;&#039;BEŁKOT BEŁKOT&#039;&#039;…. Nee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w stanie usłyszeć, co Koneko-chan mówiła półgłosem, ale kiedy patrzyłem na jej reakcję, pomyślałem że dorównuje swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka uśmiechnęła się promieniście i pomachała dłonią mi oraz Koneko-chan. Następnie się odwróciła i poszła tam gdzie siedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Stojąca w rogu pokoju Akeno-san tylko westchnęła. Jest w takim stanie od kiedy przybył Barakiel-san. Połączenie sił…. Czy w ten sposób zwyciężymy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabiję cię ty małpiszonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie tacy próbowali, Księżniczko Przełączenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Bikou dalej ze sobą walczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei wrócił, ja, Saji i Vali teleportowaliśmy się z mojej rezydencji za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały czas rozmawialiśmy na temat przyzwania tego Smoczego Króla. Nawet jeśli poczyniliśmy specjalne przygotowania, to przyzwanie tego smoka musiało się zakończyć naszym sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce do którego przybyliśmy było….białą przestrzenią. Czy to miejsce nie służy czasem za pole bitwy podczas Królewskich Gier? Mimo iż rozglądałem się dookoła, to nie widziałem absolutnie nic------Chociaż...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu wielki smok, który na nas czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kawał czasu minęło od naszego ostatniego spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był staruszek Tannin. Och tak, Sensei powiedział że potrzebujemy mocy każdego smoka, aby przyzwać tego Mido-jak-mu-tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc Vritra też tu jest huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin spojrzał na Saji’ego. Chłopak natychmiast zaczął się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S…S….Smok……. Smoczy Król! Najwyższej klasy diabeł……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jego uczucia były mieszaniną strachu i podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie denerwuj się tak. Staruszek może i wygląda przerażająco, ale to w rzeczywistości dobry smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..Ty idioto! To Tannin-sama, który jest diabłem najwyższej klasy! Nazywasz go s…s..staruszkiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest z tym chłopakiem…? Ja też uważam ze staruszek Tannin jest wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły najwyższej klasy to status, który mogą się dostać tylko wybrańcy. Dodajmy, że pierwsza dziesiątka mistrzów w Królewskie Gry jest najwyższej klasy diabłami. Dochody, wyniki w grze oraz twoje umiejętności, jeśli będziesz miał dobre wyniki w tych dziedzinach, to będziesz w stanie osiągnąć większy status. Dla wszystkich diabłów jest to najlepszy z możliwych awansów – Saji wycelował we mnie palec i wygłosił swoja mowę żarliwym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc staruszek jest aż tak niesamowity, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł najwyższej klasy. Ja też chcę to osiągnąć. Ale czy dochody nie są do zdobycia tylko wtedy, kiedy masz swoje własne terytorium, lub coś w tym rodzaju? Hmm, droga do tego jest naprawdę kamienista.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hakuryuukou. Jeśli zrobisz coś, co wzbudzi we mnie choćby najmniejsze podejrzenia, to natychmiast odgryzę ci głowę bez żadnego ostrzeżenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin spojrzał na Vali’ego. Ten uśmiechnął się tylko gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei natychmiast aktywował swoje zaklęcie, a na podłodze pojawił się jego osobisty magiczny krąg. Przechodzące przez niego światło stworzyło specjalny symbol.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy on w ogóle do nas przyjdzie? Nawet ja spotkałem go tylko dwa czy trzy razy – powiedział staruszek z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro są tu Dwa Niebiańskie Smoki, to odpowie na nasze wezwanie, niezależnie od tego czy tego chce, czy też nie – oznajmił Sensei tworząc swój magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy on jest trudnym smokiem? – spytałem staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość praktycznie nigdy się nie rusza. To potwór, który poruszy się dopiero w dniu końca świata. Śpi dopóki wszystko się nie rozpocznie. Wypłynie wtedy na powierzchnię. Ale potem ponownie zapadnie w swój sen. Kilkaset lat temu oznajmił, że będzie spał dopóty, dopóki koniec świata się nie zacznie – odpowiedział staruszek zwężając swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś taki został Smoczym królem…..? Nie wiem jak on wywiązuje się ze swoich obowiązków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem jednak, że trudno się z nim spotkać, nawet jeśli się tego chce. Skoro śpi w głębi oceanu, to faktycznie nie ma możliwości aby nawiązać z nim kontakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg jest gotowy. Teraz niech wszyscy staną w tym miejscu – nagle zostaliśmy wezwani przez Senseia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy stanęliśmy w miejscu, gdzie widniał nieznany nam symbol. Najwidoczniej był on symbolem Dwóch Niebiańskich Smoków oraz Smoczych Królów. Kiedy Sensei stwierdził że wszyscy jesteśmy na miejscach, za pomocą małego magicznego kręgu w swojej dłoni zaczął przygotowywać ostatnią rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez magiczny krąg przepłynęło wątłe światło i gdy dotarło do mnie, rozbłysło na czerwono,  Vali’ego na biało, Senseia na złoto, Saji’ego na czarno, a staruszka Tannina na purpurowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To światło odzwierciedla kolor każdego smoka]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig pośpieszył z wyjaśnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma ich tutaj z nami, ale kolor niebieski reprezentuje Tiamat, a zielony Yu-long.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hee. Prawdę mówiąc nie rozumiem tego, nawet jeśli mówisz mi o kolorach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle magiczny krąg został aktywowany. Ciągle jednak nie było żadnej odpowiedzi, a staliśmy tak już od dobrych kilku minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy świadomość tego Mido-jak-mu-tam w ogóle przybędzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy targały mną tego typu podejrzenia, coś zaczęło się nagle materializować. Projekcja zaczęła tworzyć nad nami kształt….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szczeka opadła, ponieważ projekcja zaczęła się rozrastać. Zauważyłem, że Saji zareagował identycznie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I.........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami pojawił się gigantyczny potwór, który całkowicie wypełnił całą przestrzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W…Wielkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, on jest większy nawet od Wielkiego Czerwonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na ogromnego smoka. Miał smoczą głowę, zupełnie jak staruszek i naprawdę dłu~gie cielsko zwinięte w kłębek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten smok ma długi, chudy tułów. Och tak, słyszałem że są europejskie smoki, które wyglądają jak Ddraig i staruszek oraz azjatyckie, które są długie i chude.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość jest największy spośród wszystkich smoków. Jego masa jest pięć, albo i sześć razy większa niż u Wielkiego Czerwonego – staruszek musiał zauważyć moje zdumienie i pośpieszył z wyjaśnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W…..w….więc ma z pięćset albo i sześćset metrów…….? To przewyższa nawet kategorię potwora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w szoku, aż usłyszałem bardzo dziwny hałas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..GUGOGOGOGOGOGOOOOOOOOON……………………………..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czy to chrapanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ten smok śpi…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, ciągle śpi. Hej, pobudka, Midgardsormr – odezwał się staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc jego głos, gigantyczny potwór otworzył jedno oko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………Cóż za nostalgiczny smoczy puls. Fuaaaaaaah…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedyncze głośne westchnienie. Wow, cóż za wielkie usta! Są tak duże, że bez kłopotu połknął by staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Och, to ty Tanninie~. Dawno się nie widzieliśmy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówi w naprawdę niefrasobliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgard……sormr……tak brzmi jego imię, prawda? Popatrzył na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Nawet Ddraig i Albion są tutaj. …….Także Fafnir……i Vritra….? Czy to koniec świata?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jeszcze nie. Przyzwaliśmy tutaj twoją świadomość, ponieważ chcemy cię o coś spytać – powiedział staruszek Tannin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………….GU….GUGOGOGOGOGN……….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr znowu zaczął chrapać. Ten gość jest bezużyteczny! Żeby zasypiać podczas rozmowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zasypiaj nam tutaj! Rany, jak ja nienawidzę tego, że ty i Yu-long nigdy nie zmienicie swojego olewackiego podejścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek nam się zezłościł. Midgardsormr ponownie otworzył swoje oko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Zawsze jesteś taki wściekły, Tanninie…… O co więc chcecie mnie zapytać?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O twojego ojca oraz brata – powiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Jego brat i ojciec? Zamierzacie radzić się jego? Myślałem, że mamy się go poradzić w sprawie ustalenia strategii przeciwko Lokiemu i Fenrirowi? – z powodu moich wątpliwości zadałem pytanie naszemu Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na początku Midgardsormr był smokiem którego stworzył Loki. Mimo iż ma takie potężne ciało, to jest jednocześnie tak wielkim leniem, że nawet nordyccy bogowie nie mieli pojęcia do czego może być przydatny. Rozkazali mu więc, aby spał w głębi oceanu. Powiedzieli mu, żeby zrobił coś przynajmniej wtedy, kiedy nadejdzie koniec świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-więc to dlatego nazywany jest ,,Śpiącym Smokiem”……. Naprawdę jest z niego wielki, śpiący smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr odpowiedział na pytanie staruszka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A wiec chodzi o Szczekusia i Tatuńcia. Dobra~. Nie interesuje mnie, co spotka tą dwójkę….. Ach, powiedz no mi jedną rzecz, Tanninie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ddraig i Albion nie zamierzają ze sobą walczyć?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzał na mnie i na Vali’ego tymi swoimi wielkimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie zamierzają. Tym razem mają zamiar połączyć siły aby pokonać Lokiego i Fenrira – odpowiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hee, interesujące….. zainteresowało mnie to, ponieważ ta dwójka stoi razem i nie walczy ze sobą.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego, odpowiedział na zadane mu pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Szczekuś jest bardziej kłopotliwy niż Tatuńcio. Jeśli was ugryzie, natychmiast zginiecie. Ma jednak słabą stronę. Można go schwytać za pomocą magicznego łańcucha Gleipnira&amp;lt;ref&amp;gt; W mitologii nordyckiej magiczny sznur wykonany przez elfy, z pozoru cienki i słaby jak atłas, ale w rzeczywistości mocniejszy niż jakikolwiek inny. Gleipnir został wykonany za pomocą czarów z tupotu kocich stóp, brody kobiety, korzenia góry, ścięgien niedźwiedzia, oddechu ryby i śliny ptaka. Dopiero nim udało się Azom związać wilka Fenrira. Do Gleipnira dołączony jest łańcuch Gelgia, osadzony w skale Gioll na wyspie Lyngvi.Bogowie postanowili związać na zawsze Fenrira ze względu na jego wielkość i moc, czyli również zagrożenie ich własnego życia. W tym celu zrobiono dwa mocne łańcuchy Løding i Dromi, które wilk jednak bez trudu rozerwał. Pod pretekstem przetestowania jego siły założono mu magiczny sznur, wyglądający bardzo niepozornie. Wilk zwęszył podstęp i pozwolił się związać tylko pod warunkiem, że jeden z bogów włoży mu do paszczy prawą dłoń. Zgodził się na to Tyr. Fenrirowi założono pęta - im bardziej się szarpał, tym mocniej się zaciskały. Odgryzł Tyrowi dłoń, ale pozostał spętany.&amp;lt;/ref&amp;gt;, stworzonego przez krasnoludy. W ten sposób ożecie go unieruchomić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczekuś, co. Cóż, z jego punktu widzenia ten wilk wygląda jak mały piesek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już to sprawdziliśmy. Jednak raporty z północy donoszą, że Gleipnir  nie działa. Dlatego pomyślałem, że być może ty coś wymyślisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nic nie rozumiem z tej rozmowy. Cóż, wystarczy jeśli rozumieją to ludzie mądrzejsi ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Hmm, może Tatuńcio podtuningował Szczekusia. W takim przypadku należy się poradzić mrocznych elfów, którzy mieszkają w pewnym kraju na północy. Jeśli dobrze pamiętam, ich starszyzna zna technikę, za pomocą której można zwiększyć magiczną moc przedmiotów stworzonych przez krasnoludy. Przetransmituję miejsce w którym mieszkają do Boskich Darów Ddraiga i Albiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wskazał palcem na Vali’ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyślij te informacje do Hakuryuukou. Zdolności umysłowe tego tutaj są godne pożałowania, więc mielibyśmy trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No przepraszam za bycie idiotą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc elfy i krasnoludy naprawdę istnieją huh – powiedziałem na głos to, co zaprzątało mi głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istoty które znałem tylko z filmów i fantastyki. Cóż, w sumie to nic dziwnego, skoro istnieją też takie nacje jak diabły i anioły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość z nich ukrywa się w innym świecie, ze względu na zmiany jakie tu zaszły. Jednak pewna ich grupa ciągle tu żyje, ukrywając się przed ludźmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem tą lokalizację. Azazel, aktywuj holograficzną mapę świata – oznajmił Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei otworzył swój telefon komórkowy, na wyświetlaczu pojawiła się mapa świata. Vali wskazał pewien punkt. Sensei przesłał natychmiast tą informację swoim towarzyszom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hou, wiesz naprawdę dużo – powiedział staruszek do Midgardsormra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jego głosie wyraźnie można było usłyszeć nutę podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Kiedy wyszedłem na ląd, elfy i krasnoludy zaopiekowały się mną.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A czy to czasem nie problem? Jest taki wielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak się mamy zająć Lokim? – zapytał staruszek.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak~. Będzie w porządku jeśli potraktujecie Tatuńcia Mjölnirem&amp;lt;ref&amp;gt;W mitologii nordyckiej Mjölnir był bojowym młotem Thora, boga piorunów, którego kult był silniejszy iż Odyna. Gdy Thor rzucał swym młotem, ten zawsze do niego wracał. Wierzono również, że przy uderzeniu broń wyzwalała piorun. Dodajmy też, że Mjölnir był tak ciężki, iż nawet Thor aby go unieść, musiał założyć magiczną rekawicę, która sprawiała że młot nic nie ważył&amp;lt;/ref&amp;gt;.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei to usłyszał, oparł swoją dłoń na brodzie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli innymi słowy musimy zaatakować go w normalny sposób huh. Bóg piorunów Thor pewnie pożyczy nam Mjölnir, jeśli ten wredny dziadyga Odyna go o to poprosi….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wątpię czy go nam pożyczy. To w końcu broń której może używać tylko bóg – Vali wyraźnie był zupełnie innej myśli niż Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie zwróćcie się do elfów i ich mrocznych pobratymców. Powinni mieć kopię Mjölnira, którą dostali od Odyna.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja wiedza nas ocali, Midgardsormr – podziękował Sensei uśmiechając się przy tym szeroko  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie nie. Taka rozmowa od czasu do czasu jest nawet zabawna. Będę już szedł~, czas się ponownie zdrzemnąć. Zieeeeeeeeeeew~.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr potężnie ziewnął. Jego wizja zaczęła zanikać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wielkie dzięki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Midgardsormra uśmiechnął się, gdy usłyszał podziękowanie staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W porządku. Obudźcie mnie jeśli znów się coś stanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wypowiedzeniu tego jego wizja całkowicie się wyłączyła, a on sam zniknął. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr. Był wielkim i dziwnym Smoczym Królem. Czy jeszcze go kiedyś spotkam? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, po zdobyciu potrzebnych informacji od Smoczego Króla, ruszyliśmy w swoją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranek następnego dnia.&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyliśmy śniadanie i zebraliśmy się wszyscy w sali treningowej, która znajdowała się w piwnicy mojej rezydencji. Nasza drużyna i Grupa Sitri nie poszły dzisiaj do szkoły. Cóż, zaplanowaliśmy że nasze chowańce przebiorą się za nas i zdobędę własne wspomnienia z szkolnego życia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Decydująca bitwa z Lokim była coraz bliżej, więc potrzebowaliśmy wypoczynku. Wszyscy członkowie naszej grupy byli zdołowani, ponieważ wypatrywali kolejnego dnia w szkole. Wszyscy ją w końcu kochali. Ja rozumie się też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Sona-kaichou także była zdenerwowana tym, że nie poszła dzisiaj na zajęcia. Pewnie dlatego że jest przewodniczącą samorządu uczniowskiego, myślała coś w stylu „Coś się może stać, kiedy mnie tam nie ma”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się Sensei, który mruczał coś pod nosem. Jego twarz miała naprawdę nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto prezent od starucha Odyna. Kopia Mjölnira. Rany, pieprzony dziad ukrywał tą rzecz. Nie potrafię jednak uwierzyć, że Midgardsormr wiedział o tym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest aż tak niesamowity? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To replika legendarnego oręża, dzierżonego przez nordyckiego boga piorunów Thora. Przepływa przez niego boża błyskawica – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to brzmi niesamowicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Odyn-sama powiedział że użycza tej repliki tobie, Sekiryuutei-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym co wręczyła mi Rossweisse-san był……zwykły młotek. Był jednak bogato zdobiony i ciekawie zrobiony. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, prześlij przez niego swoją aurę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Rossweisse-san to powiedziała, umieściłem w broni moje demoniczne moce…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedynczy błysk. Zaraz po tym młotek zaczął niesamowicie rosnąć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srał się olbrzymim młotem, większym nawet ode mnie, więc rzuciłem go na ziemię. Gdy leżał na boku, jego obuch był niesamowicie wielki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu uderzenia cała sala się zatrzęsła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Wbił się nawet w ziemię z powodu swojej wagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Funnnnnnnngh! Z całych sił starałem się go podnieść, ale nawet nie drgną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki on ciężki! Może będę go w stanie podnieść, jeśli będę w trybie Łamacza Ładu? Wątpię jednak, czy nawet wtedy byłbym nim w stanie swobodnie wymachiwać……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej hej. Użyłeś trochę za dużo aury. Zwolnij trochę – powiedział Sensei z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmniejszyłem ilość aury, a wtedy młot skurczył się na tyle, że mieścił się w mojej dłoni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak waga ciągle się nie zmieniła! Ngggggh! Dalej nie mogę go podnieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy będziesz w trybie Łamaczu Ładu, powinieneś być w stanie go podnieść. Na razie daj sobie z tym spokój – poradził Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posłuchałem go i puściłem młot. Natychmiast powrócił do normalnych rozmiarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jest tylko kopią, to jego moc zbliżona jest do oryginału. Normalnie może go używać tylko bóg, ale dzięki pomocy Barakiela zmieniliśmy go w taki sposób, że przez jakiś czas może być używany przez diabła. Nie wymachuj nim od tak sobie, dobrze? Moc piorunów mogłaby wtedy zniszczyć wszystko dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!? Uwaa, to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofnąłem się kawałek, gdy usłyszałem co powiedział Sensei. Dostałem naprawdę niebezpieczną broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, jeśli prześlę do tego moje wzmacniacze, to…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta broń to zdecydowanie najlepszy środek zaradczy przeciw Lokiemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, ty też poproś Odyna o broń. Może też dostaniesz od niego coś specjalnego – powiedział Sensei z ożywieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestań proszę! To będzie straszne, jeśli mój rywal będzie jeszcze potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przywołał jednak na usta nieustraszony uśmiech i potrząsnął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrzebuję tego. Planuję osiągnąć mistrzostwo w oryginalnych mocach Niebiańskiego Smoka. Nie potrzebuję wypasionych broni. Chcę za to czegoś innego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Te słowa wbiły się nieco w moje serce. Racja, ma rozliczne talenty. Nawet jeśli  nie pracuje tak mocno jak ja, aby zdobyć nową moc, to jest dostatecznie mocno potężny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziano mi, że nigdy go nie pokonam bez odpowiedniej techniki oraz stosownej ilości demonicznych mocy. Poza tym jego zdolności fizyczne są na wysokim poziomie, mimo iż nie trenuje. Aby to osiągnąć, ja muszę przechodzić przez ciężkie szkolenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zazdrosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem umiejętności mój rywal znacznie mnie przewyższa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie, myślę że mam moją własną drogę rozwoju. Stanę się silniejszy na mój własny sposób i pewnego dnia pokonam cię Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się poddawać, ja zdecydowanie….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou, świetnie że tu jesteś. Mam ci przekazać wiadomość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał teraz na Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Wiadomość? Od kogo?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego twarzy odmalował się wyraz frasunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Brzmi ona „Głupcze, niech no ja cię tylko dostanę, a wtedy zostaniesz należycie ukarany”. To wiadomość od Shodai. Wygląda na to że szuka cię wraz z Yu-longiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to cholerny dziad…… Dowiedział się że zostałem terrorystą. A do tego jeszcze Yu-long! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął się intensywnie pocić, gdy tylko usłyszał słowa naszego Sensei, a jego twarz pobladła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No no, nigdy bym nie pomyślał, że taki dowcipniś będzie nagle taki spanikowany. Hmm? Shodai? Cz…czy on mówił coś o Pierwszym Pokoleniu Sun Wukong&amp;lt;ref&amp;gt;Sun Wukong, znany powszechnie jako Małpi Król – fikcyjna postać z mitologii chińskiej, bohater wielu różnorodnych legend oraz dzieł literackich. Najbardziej znany z eposu &amp;quot;Podróż na zachód&amp;quot; na któej wzorowana była seria &amp;quot;Dragon Ball&amp;quot;, a sam Wukong był pierwowzroem dla Son Goku&amp;lt;/ref&amp;gt;…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou, może powinniśmy pojechać do twojej ojczyzny? Byłoby ciekawie spotkać Yu-longa i Pierwsze Pokolenie Sun Wukong. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Nie rób tego Vali. Pomijając Yu-longa który przeszedł przecież na emeryturę, staruch pierwszego pokolenia naprawdę jest potworem. Dalej można go uważać za aktywnego. Ten staruch jest mistrzem senjutsu i youjutsu, więc jest naprawdę silny…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby ten gość, który tak mężnie walczył ze staruszkiem Tanninem, bał się czegoś….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek zapewne pojawi się w dniu bitwy, ale póki co wrócił do Zaświatów. Zapewnia nam świetne wsparcie psychiczne, więc jestem szczęśliwy! Staruszek będzie walczył po naszej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach~, Potwierdzę naszą strategię. Przede wszystkim będziemy na niego czekać, aby wskazać mu miejsce w którym odbędzie się nasza konfrontacja. Wtedy Grupa Sitri użyje swoich mocy, aby przenieść was do innej lokacji wraz z Lokim i Fenrirem. Miejsce do którego traficie to pewna zrujnowana okolica. Lokiego wezmą na siebie Ise i Vali. Przeciwstawimy mu Dwa Niebiańskie Smoki. Fenrirem zajmą się pozostali członkowie Drużyny Gremory oraz zespołu Vali&#039;ego. Będziecie go musieli zlikwidować. Nie możemy pozwolić Fenrirowi dopaść Odyna. Kły tego wilka mogą zabić Boga, nawet takiego, który przewodzi całemu panteonowi nordyckiemu. Musimy temu zapobiec bez względu na straty.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto nasz plan. Grupa Sitri przeniesie nas razem z naszym wrogiem, a wtedy ja i Vali zajmiemy się Lokim. Fenrira zostawimy pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Cóż za stres. W końcu moim przeciwnikiem jest bóg….. Nawet jeśli jest ze mną Vali, to nie znaczy że będę bezpieczny w podczas walki z wrogiem…… He he he, życie naprawdę jest pełne niespodzianek…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, kiedy zostawiliśmy łańcuch starszyźnie Mrocznych Elfów, musimy czekać aż go usprawnią. Pozostał już tylko…… Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zawołał go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś bardzo ważną częścią strategii. Masz w końcu Boski Dar Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji był w szoku, a jego oczy rozszerzyły się pod wpływem słów naszego Sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za…Zaczekaj no chwilę! Ja…..przecież nie mam tak potężnych mocy jak Hyoudou i Hakuryuukou, prawda!? Nie dam rady walczyć z bogiem i Fenrirem! Myślałem, że mam tylko teleportować wszystkich wraz z Kaichou i resztą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panikuje. Zdolności Saji’ego są bardzo efektowne, jednak walka z bogiem i Fenrirem to dla niego za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem o tym. Nie każę ci jednak walczyć na pierwszej linii frontu. Potrzebne mi jednak wsparcie twoich mocy Vritry. Zwłaszcza Ise i Vali, którzy stoczą bezpośrednią walkę z Lokim, będą potrzebowali twoich mocy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W......Wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak najpierw musisz przejść trening. Jest coś, co chcę na tobie wypróbować. Sona, pozwolisz że pożyczę sobie tego gościa na jakiś czas? – zapytał Sensei Kaichou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, ale gdzie masz go zamiar zabrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na terytorium upadłych aniołów w Zaświatach. Do Instytutu Grigori. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał szczęśliwy wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam to aż za dobrze, to będzie piekielny trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem z mojego własnego doświadczenia, że każdy kto zostanie zabrany przez wyszczerzonego Senseia, trafi do ostatniego kręgu piekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od momentu gdy go poznałem minęło co prawda tylko kilka miesięcy, ale byłem już w stanie zrozumieć każdą jego część.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji, trening Senseia to prawdziwe piekło. Omal przez niego nie zginąłem w Zaświatach. Skoro zabiera cię do jakiegoś laboratorium, to jesteś już martwy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem moją dłoń na ramieniu przyjaciela i spojrzałem na niego smutnymi oczami. Gdy Saji to usłyszał, przeraził się jeszcze bardziej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Tak więc idziemy, Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei chwycił opierającego się Saji’ego za kołnierz i zaczął aktywować magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!? P-pomoooooooooooocy! Hyoudoooooou! Kaichoooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg błysnął światłem i pochłonął płaczącego Saji&#039;ego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żegnaj Saji, nigdy cię nie zapomnę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, tak więc Saji będzie naszym wsparciem? Co Sensei planuje zrobić…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W bitwie przeciwko tobie, śpiący w tym chłopcu Vritra zaczął się budzić. Ma zapewne zamiar coś zrobić właśnie z tym.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego. Ha~, rozumiem. W takim razie będę z niecierpliwością wyczekiwał tego co się stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji Ddraig, nie zamierzasz porozmawiać z Albionem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To w końcu spotkanie. Myślę, że pewnie zechcą sobie pogadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie mamy o czym ze sobą rozmawiać…… Prawda biały?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że wszyscy słyszeli, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………. Nie odzywaj się do mnie. Nie mam rywala o imieniu Chichiryuutei.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion odpyskował w odpowiedzi! O jejku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z-zaczekaj! To nieporozumienie! Przezwisko Chichiryuutei odnosi się do mojego gospodarza, Hyoudou Isseia!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig próbuje się bronić. Oj! Próbujesz zwalić całą winę na mnie!? Zaraz, przecież to przeze mnie~! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Aby się przebudzić oraz wyłączyć Niszczycielską Furię musisz ściskać piersi….. To tak okropne, że aż chce mi się płakać, czerwony.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ton Albiona jest wymieszany z rozczarowaniem. Słysząc to, „nasz” Ddraig zaczął rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja także płakałem! Moje łzy nigdy nie przestaną cieknąć! Uooooooon!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chlip. Jak to się mogło stać….. Powinniśmy być dumni z bycia Dwoma Niebiańskimi Smokami…. Wiesz jak się czułem, gdy zobaczyłem ten telewizyjny program, który przedstawił mojego rywala jako „Biuściastego Smoka”? …..Chlip.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to ma być…… Legendarne smoki. Smoki, które nazywane są Dwoma Niebiańskimi Smokami właśnie……płaczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zakłopotany całą tą sytuacją, ale Vali także miał kłopot jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Albion, znowu mi się mazgaisz? Zdarza ci się to od kiedy obejrzeliśmy ten program z Hyoudou Isseiem.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stało się coś takiego…….? Doprowadziłem Dwa Niebiańskie Smoki do płaczu…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Przepraszam cię Hyoudou Issei. Jak powinienem go pocieszyć w sytuacji takiej jak ta? – zapytał Vali przybierając zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A skąd mam do diabła wiedzieć! Nie pytaj mnie o to! Przepraszam że jestem Biuściastym Smokiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany! Nie dbam już o to, co się jeszcze stanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż miały miejsce takie nieistotne rzeczy, to przygotowywaliśmy się do walki przeciwko Lokiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania trwały w najlepsze, ja i Buchou starliśmy się rozgryźć jak działa Mjölnir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się magiczny krąg, z którego wyszła srebrnowłosa pokojówka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Grayfia-san. miała ze sobą całe naręcze dokumentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojou-sama, oto dokumentacja dotycząca magicznego łańcucha Gleipnira. Planujemy dostarczyć go wam w dniu bitwy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Grayfia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odebrała dokumenty i zaczęła je przeglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Było coś, o co chciałem je zapytać, skoro były tu obydwie naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm. Skoro jest tu zarówno Buchou jaki i Grayfia-san to chciałbym się od was czegoś dowiedzieć….. – powiedziałem.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie swoimi zimnymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest żoną i Królową Sirzechsa-sama. No i oczywiście matką Millicasa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..U-Umm. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem trochę niezdecydowany mówiąc to, ale wziąłem się w garść i powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi o Akeno-san. Dlaczego nie dogaduje się ze swoim tatą? Według mnie Barakiel-san nie wygląda na złego ojca…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Grayfia-san spojrzały na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …...To bardzo smutna przeszłość – oznajmiła wreszcie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Akeno-san była kapłanką w pewnej słynnej świątyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywała się Himejima Shuri. Wygląda na to że Akeno-san używa nazwiska swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia ciężko ranny w bitwie przeciwko wrogim siłom Barakiel-san, przyleciał w pobliże świątyni, w której pełniła służbę matka Akeno-san. Opatrzyła rannego upadłego anioła i pielęgnowała go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Himejimy Akeno weszła wtedy w bliskie relacje z Barakielem-dono. Owocem tego było nowe życie, które w niej zakiełkowało – powiedziała Grayfia-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Barakiel nie potrafił zostawić Akeno oraz jej matki, więc pozostał tam cały czas pełniąc jednocześnie rolę przywódcy upadłych aniołów. Prowadzili ciche i spokojne życie, ale....... – Buchou kontynuowała wypowiedź Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich sielanka nie trwało długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzina jej matki błędnie wszystko zrozumiała i uznała, że upadły anioł o czarnych skrzydłach zrobił jej pranie mózgu. Wysłali więc do niej słynnych adeptów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż moc Barakiel-san mogła ich odrzucać. Jednak wśród adeptów byli ci, którzy żywili do niego urazę za porażkę, którą ponieśli z jego ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ci adepci zdradzili kryjówkę Barakiel-dono tym, którzy byli w konflikcie z upadłymi aniołami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san to powiedziała, oczy Buchou przybrały smutny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę musiał mieć pecha. Tego dnia Barakiel był akurat poza domem. Wróg mimo tego bez wahania zaatakował dom, w którym Akeno mieszkała ze swoją matką. Kiedy Barakiel wyczuł niebezpieczeństwo i przybył na miejsce…. Akeno przeżyła, ponieważ jej matka ochroniła ją za cenę własnego życia. Jednakże……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiedziano Akeno-san jak bardzo jej ojciec……jak bardzo upadłe anioły są znienawidzone przez ludzi z wrogich sił. Pokazano jej prawdę o świecie na którym żyła i na którym jej matka została zabita na jej własnych oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od tego dnia Himejima Akeno przestała darzyć upadłe anioły jakimikolwiek pozytywnymi uczuciami. Miała żal o śmierć swojej matki i zamknęła serce dla Barakiela-dono.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem z powodu słów Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nigdy bym nie pomyślał, że stało się coś aż tak dramatycznego…… Przekraczało nawet to co podejrzewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka lat później, Akeno-san, która była w połowie upadłą anielicą, została wypędzona z domu i włóczyła się po różnych miejscach, aż spotkała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, kiedy Akeno została moją służącą i rozpoczęła nowe życie jako diabeł, stała się o wiele radośniejsza niż była przedtem. Od kiedy cię spotkała, zaczęła także patrzeć na upadłe anioły z większą sympatią. ……..Odejście jej matki to coś, czego nikt nie może naprawić, a Akeno na pewno wie o tym głęboko w swoim sercu. Jednak nie jest na tyle silna, aby to zaakceptować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….To wszystko moja wina. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy usłyszałem historię Akeno-san, opowiedziałem ją naszemu Sensei, który pracował samotnie w pokoju VIP-ów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mówić tego typu rzeczy. –To była jego wina.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ja go wezwałem tego dnia. Była pewna misja, którą tylko on mógł wykonać. Dlatego wezwałem go tak lekkomyślnie. W tym krótkim czasie….. –To ja ponoszę odpowiedzialność za śmierć żony Barakiela i matki Akeno &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Sensei, więc to dlatego tak się starałaś opiekować Akeno-san w miejsce Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie przerwał swojej pracy i nie odpowiedział w żaden werbalny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś wszedł do pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel, wróciłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc to ty. Jak było? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wysunął swoją dłoń naprzód po słowach Senseia i aktywował w powietrzu mały magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest….. Symbol wyryty w tym kole przypominał ten, którego używają nordyccy bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się nieco na temat nordyckiej magii. Przez jakiś czas powinienem być w stanie wytrzymać ataki Lokiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali trzymał w dłoni książkę, którą zawsze czytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie powiecie mi chyba, że czytał tą książkę aby nauczyć się nordyckiej magii i walczyć z Lokim? W tak krótkim czasie? ……. Ma talent do używania demonicznych mocy, huh. Ale żeby opanować to w tak krótkim czasie……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął głową po potwierdzeniu tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. ……..Dobra, skończyłem już większość roboty, więc trochę sobie odpocznę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyszedł z pokoju zostawiając mnie sam na sam z Valim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Vali sami. W pokoju zapanowało dziwne napięcie. Vali rozsiadł się na sofie, a ja usiadłem na krześle naprzeciw niego. Zaczął czytać tą sama książkę co wcześniej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeważnie wychodził razem z Bikou, kiedy nie był potrzebny. Do mojego domu przychodził tylko wtedy, kiedy jego obecność była niezbędna. Chce chyba stykać się z nami najmniej jak to możliwe. Cóż, nasze uczucia wobec niego są identyczne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też chciałem wyjść, ale poczułem, że mógłbym z nim porozmawiać przez chwilę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Wiesz, nawet jeśli jest „Bogiem Zła”, nigdy bym nie pomyślał, że będę walczył przeciwko bogu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie spodziewałem się otrzymać od niego jakakolwiek odpowiedź, jednak zaskoczył mnie pod tym względem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinieneś zapamiętać, że jeśli istnieją bogowie dobra, to muszą też istnieć bogowie zła. Cóż, są sytuacje, że nawet bóg dobra może być uznany za złego, jeśli spojrzy się na niego z odpowiedniej perspektywy…… – odpowiedział Vali nie przerywając swojej lektury. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bóg zła huh….. Dlaczego tak nienawidzi pokoju? Jestem diabłem, ale jestem zadowolony z dni, które spędzam na zabawie z Buchou i resztą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przestał czytać, spojrzał w moim kierunku i przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są ludzie którym sytuacja, nazywana przez ciebie pokojem, sprawia ból. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ból, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli innymi słowy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…..? To naprawdę bardzo smutne. Nie chcę brać udziału w wojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, czuję że ludzie mogliby żyć w pokoju, gdyby poznali wspaniałość cycków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tobie świat na którym żyjemy też sprawia ból? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali popatrzył na sufit, słysząc moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nudzi mnie taki świat. Dlatego ta wspólna bitwa dostarcza mi wiele radości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego usta podniosły się tak, że aż zacząłem się bać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitewny maniak, huh. Naprawdę musi kochać walkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością sprowadza to na mnie nienawiść. Jest tu teraz tylu silnych gości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale dzięki temu ten świat jest interesujący. Stanę się silniejszy od nich wszystkich. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie jest marzenie Vali’ego huh. Nawet jeśli tak jak ja, jest jednym z Dwóch Niebiańskich Smoków,  to nasze marzenia są zupełnie inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja….zostanę najsilniejszym Pionem oraz wysokoklasowym diabłem. Moim celem jest stworzenie własnego haremu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jeśli mogę mieć takie zamiary, to mogę spełnić moją ambicję w zostania najwyższej klasy diabłem, ale wygląda też na to, że muszę coś zrobić z moim terytorium. Ach, może mógłbym założyć jakiś biznes związany z Biuściastym Smokiem……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, czy to zadziała!? Ach, ale to rozszerza moje marzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To z pewnością do ciebie podobne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, jest jeszcze coś, co chcę osiągnąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zapomniałem o bardzo ważnej rzeczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością cię przewyższę – powiedziałem patrząc Valiemu w oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się tak szczęśliwym uśmiechem, jakiego nigdy wcześniej u niego nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, powinieneś osiągnąć ten sam poziom, na którym jestem ja. Będę szczęśliwy, jeśli staniesz się silniejszy. Był taki czas, kiedy byłem tobą rozczarowany, ponieważ byłeś takim słabym i pozbawionym talentu Sekiryuuteiem, ale teraz próbujesz się stać silniejszy na swój własny sposób i to zupełnie inny niż twoi poprzednicy. Musisz być pierwszym, który próbuje opanować moc Sekiryuuteia komunikując się z Ddraigiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Mówiłem ci już o tym, zapomniałeś? Jesteś moim pierwszym  gospodarzem, który tyle ze mną rozmawia. –Nie zagłuszasz moich mocy, nie polegasz zbytnio na nich i próbujesz jednocześnie opanować mocy Sekiryuuteia.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy poprzedni gospodarze używali tak silnych i niebezpiecznych mocy, jakich tylko chcieli. W końcu moc Ddraiga ich pochłaniała i ginęli podczas bitew. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jesteś najsłabszym Sekiryuutei w historii. Twoja moc i cała reszta także jest na niskim poziomie. –Ale.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś pierwszym Sekiryuutei który próbuje osiągnąć mistrzostwo w swoich mocach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się zawstydzony słysząc, jak Ddraig i Vali mówili mi takie rzeczy. Czyżby ci goście oczekiwali ode mnie więcej, niż ja sam po sobie? To naprawdę wywiera na mnie nacisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tacy użytkownicy są najbardziej kłopotliwi. Kiedy się im sprzeciwiamy, nie są zbyt skorzy do kompromisów.] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Masz rację. Coś mi właśnie przyszło do głowy. Byłoby całkiem interesująco, gdyby moja i twoja drużyna rozegrała w przyszłości mecz, podobny do Królewskiej Gry – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starcie naszych drużyn huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak. Tak. Tak! To brzmi całkiem zabawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem dlaczego, ale ten mecz zapowiada się naprawdę zabawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. To dobrze brzmi! Wiesz że zamierzam stać się silniejszy i zgromadzić najlepsze sługi? Wszystkie będą pięknymi kobietami i dziewczynami!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, będę więc oczekiwał tego z niecierpliwością. Choć wygląda na to, że w pierwszej kolejności będę musiał stoczyć walkę z drużyną Gremory. Pewnego dnia zmierzmy się ze sobą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grupa Rias Gremory też z tobą nie przegra. Nie atakuj nas jednak tak, jak to robią terroryści. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Tego obiecać nie mogę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem kiedy przyjdzie na to czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę cię jednak pokonać…..Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. To zdecydowanie wspaniałe. Aż czuję tryskającą z was młodość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Starowina Odyn pojawił się między mną i Valim dosłownie znikąd. Czyżby zakończył wszystkie swoje sprawy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda w każdym razie na bardzo poruszonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biały i czerwony z tego pokolenia są naprawdę unikatowi. Ci z przeszłości byli jak dzikie konie. Dewastowali wszystko dookoła, walczyli ze sobą niszcząc wszystko, co tylko weszło im w drogę i w końcu ginęli. A Niszczycielskiej Furii używali ile tylko chcieli. Kiedy tylko pomyślę, ile gór i wysp zmietli z powierzchni Ziemi – powiedział dziad z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz również mamy niebezpieczną kombinację, smok-zboczeniec i smok-terrorysta, ale i tak jesteście spokojniejsi niż myślałam. Spodziewałam się bowiem natychmiastowej walki pomiędzy Sekiryuuteiem i Hakuryuukou – oznajmiła Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za bycie zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda jednak na to, że ja i Vali jesteśmy unikatowymi  Niebiańskimi Smokami. Więc czym się różnimy od naszych poprzedników? Ach, może to jest właśnie kluczem do pozyskania ich myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Hakuryuukou. Którą część……lubisz? – zapytał Odyn patrząc na niego zboczonym okiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie powiecie mi chyba ze próbuje rozmawiać z Hakuryuukou na jakieś zboczone tematy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co ci chodzi? – Vali odpowiedział pytaniem na pytanie, krzywiąc przy tym głowę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Staruch wskazał kolejno piersi, tyłeczek i uda Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Którą część kobiecego ciała lubisz najbardziej? Ten tam Sekiryuutei kocha piersi. Pomyślałem więc, że ty też masz pewnie jakiś fetysz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie do pomyślenia, ja nie jestem żadnym Biuściastym Smokiem – Vali odpowiedział ze zdenerwowanym wyrazem twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz, to moja wina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, też jesteś przecież facetem. Jest na pewno jakaś część kobiecego ciała, którą lubisz szczególnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie interesuję się tymi rzeczami tak bardzo. Jeśli mam już wybrać, to myślę że biodra. Myślę że linia od bioder do talii jest symbolem kobiecego piękna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Vali tylko to powiedział......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Czyli ty jesteś Ketsuryuukou&amp;lt;ref&amp;gt;Ketsuryuukou: Po japońsku znaczy to dosłownie Cesarski Pośladkowy Smok&amp;lt;/ref&amp;gt;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy staruch to powiedział…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………N….Nuoooooooooon…..] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Albion się rozpłakał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A mógłbyś przestać starcze? Obecnie Dwa niebiańskie Smoki weszły w delikatny okres – powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet mi zaczęło być żal Ddraiga i Albiona! Może ta dwójka po raz pierwszy doznała w swoim życiu takiego szoku, który doprowadził ich do płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Myślę że od teraz będę traktował Ddraiga lepiej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie płacz Albion. Zawsze chętnie wysłucham twoich zmartwień – Vali powiedział swojemu partnerowi takie miłe słowa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwa Dwa Niebiańskie Smoki weszły w delikatny okres. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za żałosne smoki. Tak, może pewnego dnia ktoś napisze bajkę „O Dwóch Żałosnych Smokach”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach to cholerny dziadyga! Teraz to się wkurzyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, nie ma to jak być młodym – nagle staruch zaczął mówić jak staruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic takiego. Aż do tego wieku stojący przed wami starzec wierzył, że rozwiąże każdy problem dzięki swojej wiedzy. Wiecie jednak, to była tylko duma starego człowieka. To co jest naprawdę ważne, to zdolności młodych. Hohoho, dopiero teraz zacząłem dostrzegać, jakim byłem głupcem….. Owocem mojej dumy jest Loki. Teraz młodych czekają z tego powodu trudne przejścia – odpowiedział głaszcząc swoją brodę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Oko starca było przepełnione smutkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm. Naprawdę nie potrafię zrozumieć sposobu w jaki myślą VIP-y.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę tego nie rozumiem, ale czy nie byłoby w porządku robić pojedynczy krok do przodu co jakiś czas? – powiedziałem to bez zastanowienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to coś, w co wierzyłem przez cały czas. Starzec przybrał jednak zszokowany wyraz twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to za reakcja…. Nagle zaczął się śmiać „Kukuku”, jakby odkrył coś zabawnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Dobrze jest być młodym. Stymulują takich staruchów jak ja. Tak, masz rację. To bardzo prawdziwe.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę tego nie pojmuję, ale starzec miał bardzo zadowolony wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w pustym pokoju w pozycji zazen&amp;lt;ref&amp;gt;Zazen to sposób siedzenia przybierany w medytacjach. Dodajmy że dla osób nieprzywykłych jest bardzo męczący.&amp;lt;/ref&amp;gt;ubrany tylko w spodnie i medytowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się skoncentrować i zatopić moją świadomość w Boskim Darze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robię to za radą Senseia. Wszystko po to, aby odkryć nowe umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robię to już od trzydziestu minut, ale…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Haaa……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem że osiągnąłem mój limit. Usiadłem normalnie i wziąłem głęboki oddech. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To beznadziejne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pomocą Ddraiga przesłałem moją świadomość do Boskiego Daru. Pływałem w ciemnościach i nawet jeśli przez nie przebrnąłem, to przede mną była tylko biała przestrzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tam pełno stołów, przy których zasiadali ludzie będący poprzednimi Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli zapadnięte twarze, jakby o niczym nie myśleli. Nie mogłem jednak nic na to poradzić, gdyż były to tylko fragmenty ich myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według Ddraiga, oni odzyskują swoją świadomość tylko podczas Niszczycielskiej Furii i rzucają wtedy na mnie klątwę, aby wzmocnić mój berserkerski szał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie próbowałem z nimi rozmawiać…..jednak żaden mi nie odpowiedział. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo to obciąża moją psychikę, więc nie jestem w stanie pogrążać się w tym stanie na długo i muszę wracać bez osiągnięcia jakichkolwiek postępów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To wszystko wydaje się dosyć uciążliwe. Czy moc Sekiryuutei przejdzie na kolejny poziom dopiero wtedy, gdy uda mi się przekonać do tego poprzednich gospodarzy……?     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, stanę się silniejszy przybierając pozycję zazen i kontynuując jutro. Myślę że ciągnięcie tego w ten sposób to najlepsza droga do postępu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWARCIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamta stronę aby zobaczyć kto wszedł…..zobaczyłem Akeno-san noszącą białe ubranie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Przecież już wyssała smoczą moc gnieżdżącą się w moim ramieniu, więc nie sądzę abym znów tego potrzebował….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknęła za sobą drzwi.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KLAK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Czy to nie odgłos przekręcanego zamka…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włosy Akeno-san były rozpuszczone. Wyglądała jakby brakowało jej rozsądku, w jej wyrazie twarzy był jednak urok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ton jej głosu był taki przygnębiony….. Akeno-san stanęła tuż przede mną po tym, jak powoli się do mnie zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san rozwiązała swoje obi…..i wtedy ona…..ona..ona…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Białe ubranie osunęło się na podłogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój nos strzelił strumieniem krwi. To p-przez to, że przed moimi oczami Akeno-san stała naga jak ją Pan Bóg stworzył…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Białe nagie ciało. Nie tylko piersi były na widoku….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez intensywność tej sytuacji moje ciało całkiem zesztywniało! P..P..P..P…Piersi! I to nie tylko one! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się ruszyć. Akeno-san podeszła do mnie i objęła mnie za szyję. Przytuliła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san! Jej ramiona! Jej uda! I wszystko inne! Całkiem do mnie przylgnęłoooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkie i elastyczne kobiece ciało sprawiło, że mój mózg został zdmuchnięty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaach…. Ciało Akeno-san…..dlaczego ono jest takie gładkie, delikatne i miękkie!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Biust Akeno-san rozpłaszczył się na mojej piersi! Jej całe piersi! Jak jej sutki dobrze mnie stymulowały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się ruszyć, ponieważ uczucie kobiecego ciała było takie miękkie. Mogłem wyczuć słodkie feromony z jedwabistych, czarnych włosów Akeno-san. Aaaach, dlaczego dziewczyny tak ładnie pachną? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej feromony uderzyły prosto w moje nozdrza, a mój mózg zmieniły się w kwiatowy ogród!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Kochaj się ze mną – wyszeptała Akeno-san do mojego ucha. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MASOWY KRWOTOK!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moment mój mózg zamarzł, a zaraz potem z nosa strzeliły fontanny krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……K….Kochać….się z niąąąąąąąąąąąąa!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rankingu „Rzeczy które chciałbyś usłyszeć od dziewczyny”, znajduje się to na najwyższej pozycji i nigdy bym nie pomyślał, że usłyszę to właśnie od Akeno-san!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy ona tak na poważnie!? W..Wię…Więc to znaczy! Masz na myśli że chcesz to zrobić, prawda?!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przytulała mnie całkiem naga, a uczucie jej piersi było niesamowite, jej biała skóra była taka jasna, a moje obydwie ręce poruszały się dookoła, ponieważ nie widziałem co mam z nimi zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mój pierwszy raz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ona będzie moją pierwszą kochanką?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san spojrzała na mnie, a nasze oczy się spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jej wyraz twarzy był pozbawiony życia i wyglądała jakby nie dbała o to, co się z nią stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zbliżyła do mnie swoją twarz i…. Próbowała mnie pocałować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jeśli ją pocałuję, to wtedy pchnę ją pewnie na podłogę i w końcu to zrobimy……    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Cóż za wspaniała szansa mnie spotkała! Może to najszczęśliwsze zdarzenie w całym moim  życiu!? –Jednakże! Nawet jeszcze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To nie w porządku.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oparłem moje dłonie na ramionach Akeno-san i odsunąłem ją od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skóra Akeno-san którą czułem w moich dłoniach była miękka i to uczucie wystarczyło, aby doprowadzić moje instynkty do szaleństwa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę jednak wytrzymać! Ponieważ to nie w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dlaczego? Moje ciało nie jest dla ciebie atrakcyjne…..?  – zapytała Akeno-san trzęsącym się głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmiało jakby wiedziała, że chcę się z nią kochać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznałem że nie mam powodów by kłamać, więc powiedziałem jej moje prawdziwe uczucia: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-t-to nie prawda! Twoje ciało jest najlepsze! Nigdy nie znudzą mi się wielkie i wspaniałe piersi Akeno-san, choćbym nie wiem ile razy ich dotykał! Chcę cię też złapać za tyłeczek, chce głaskać twoje biodra i oczywiście masować twoje uda, które mają idealną grubość! Chcę się cieszyć każdą częścią ciała Akeno-san, a na koniec chcę wtulić moją twarz w twoje piersi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wiesz że możesz zrobić to wszystko teraz? Ja….chcę żebyś to ze mną zrobił. Chcę dać ci moje ciało, chcę żebyś mnie przytulił do swojej piersi i uwolnił od tego wszystkiego…… Jestem tuż przed tobą, możesz się na mnie rzucić. …….Więc dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wi…Więc dlaczego sama masz taki smutny wyraz twarzy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Akeno-san odzyskała po moich słowach prawidłowy osąd rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze jesteś taka szczęśliwa, kiedy robisz ze mną jakieś zboczone rzeczy, ale teraz wygląda na to, że robisz to wszystko po to, aby zapomnieć o bolesnych wspomnieniach…. – kontynuowałem moją przemowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Masz rację. Co zrobisz jeśli to powiem? Próbuję poczuć ulgę kochając się z tobą, w oczekiwaniu na tą bitwę. Pomyślałam, że seks z tobą pomoże mi pozbyć się tego uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_197.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to jest złe! Nawet jeśli przyniosłoby jej to ulgę, to to uczucie nie utrzymałoby się za długo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie wtedy w stanie iść naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem jej białe ubranie i okryłem ją nim. Potem delikatnie ją przytuliłem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów poczułem jej miękkie ciało, a mój mózg znowu zaczął szaleć, ale postarałem się pozostać normalnym i przemówiłem do niej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Postoję tak przytulając cię! Nie zrobię z tobą nic zboczonego! Ja….ja jestem lubieżnikiem! Naprawdę chcę uprawiać z tobą seks! Ale nie zrobię tego, kiedy targają tobą tego typu uczucia!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem przeszłość Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem idiotą więc nie mogę nic zrobić z ciężarem, który musiała dźwigać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli Akeno-san polega na mnie, to będę ją przytulał tak długo, dopóki nie poczuje się bezpieczna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie odpowiedziała mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że uczucia Akeno-san stały się trochę dziwne, ponieważ po pojawianiu się jej ojca, zaczęła przypominać sobie przeszłość. To dlatego stara się zyskać fałszywe poczucie ulgi, przez objęcie mnie jako…..mężczyzny.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym mogło to pozostawić jej uraz! Mogłaby wtedy tego żałować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że powinienem powiedzieć jej o moich prawdziwych uczuciach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę po twojej stronie. Zawsze, kiedy tylko będziesz się czuła smutna. Wtedy przytulę cię w ten właśnie sposób. Więc proszę, rozchmurz się – wyszeptałem Akeno-san do ucha, cały czas ją przytulając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyne co mogłem dla niej zrobić, to delikatnie ją przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Co za idioci. Obydwoje, ja….i ty……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jestem idiotą, to będę cię chronił, Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise……. Dziękuję ci…….. –Kocham cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jej głosie płacz mieszał się z poczuciem bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulałem delikatnie Akeno-san, dopóki sobie nie poszła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, jeśli tego ode mnie chcesz, to zawsze będę po twojej stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, bądź taka jak przedtem, Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Noc tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Buchou i Asia spaliśmy w łóżku. Buchou i Asia już zasnęły, ale je nie mogłem, ponieważ myślałem. Incydent z Akeno-san był jednym z powodów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oraz oczywiście zbliżająca się bitwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj wydarzyło się tyle rzeczy, mimo tak krótkiego czasu. Rozmawiałem z Valim, spotkałem Smoczego Króla, usłyszałem historię Akeno-san i o uczuciach Sensei’a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Cieszę się że nie skrzywdziłem Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRŻENIE…..&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ciało zaczęło się trząść. –Czuję się zdenerwowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem dlaczego. Boję się nadchodzącej bitwy. Moim przeciwnikiem w niej będzie w końcu bóg. Oczywiście że się tego boję. Chciałbym uciec w tym momencie. Gdybym miał taką możliwość, wolałbym nie walczyć. Mogę przecież zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak tego zrobić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc myśli Sirzechs&#039;a-sama, Buchou próbowała je wykonać. Mogę tylko w nią wierzyć i podążać za nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chronić moich towarzyszy i kobietę którą kocham. Osiągnę tą dzięki moim mocom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możesz zasnąć?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Głos Buchou. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem jak moja Onee-sama uśmiecha się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Akeno była dzisiaj taka szczęśliwa. Zrobiłeś coś z nią, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera. Cz…Czyżby się dowiedziała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie uprawialiśmy seksu. – Powiedziałem patrząc gdzieś w bok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc moją reakcję, Buchou przymknęła oczy do połowy i zaczęła mnie ciągnąć za policzek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet o to nie zapytałam. ……Naprawdę z nią tego nie zrobiłeś? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-Tak. Dalej jestem prawiczkiem….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Buchou tylko to usłyszała, natychmiast puściła mój policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ufff. Buchou naprawdę bardzo surowo kontroluję swoje sługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknąłem dłonią tętniącego bólem policzka, Buchou natychmiast ją złapała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚCISK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, to jest to! Piersi Buchou! Są gładkie, elastyczne, miękkie, wielkie i delikatne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High school dxd v7 000e.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje pięć palców doświadcza najlepszego uczucia! Kiedy tylko pomyślę o piersiach, od razu przychodzą mi na myśl wdzięki mojej Buchou. Wewnątrz mnie utrwaliła się nawet zasada „Piersi=Piersi Buchou”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U..Umm….Buchou…… &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Doznałem krwotoku z nosa leżąc na łóżku. Nagle Buchou delikatnie do mnie przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Moje serce bije szybciej, prawda? Oczywiście ze tak. Będziemy w końcu walczyć z bogiem, więc czuję się trochę zdenerwowana.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem w dłoni, jak bije serce Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję je. A-ale dlaczego pozwalasz mi dotykać swojej piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Przecież podczas rozdawania autografów w Zaświatach obiecałam, że dam ci ich dotknąć, nie pamiętasz? Poza tym myślę, że dla ciebie to najlepszy sposób na zrelaksowanie się. –Nie możesz zasnąć, ponieważ jesteś zdenerwowany, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie wszystko. Naprawdę jesteś niesamowita, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziesz walczył w pierwszej linii, jesteś naszą główną siłą armatnią w walce z bogiem, więc obawiasz się, czy dasz sobie radę. Nie możesz zasnąć, ponieważ się o nich martwisz, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po mojej Onee-sama. Widzi wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tak. Moja rola jest straszna. To zaszczyt, ale jednocześnie nie wiem czy temu podołam. Zastanawiam się także, co się jutro stanie ze wszystkimi, jeśli się nam nie uda. Presja i zdenerwowanie naprawdę sprawiają, że czuję się nieswojo.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjawiłem Buchou wszystkie moje obawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być? Nie potrafię się nikomu wyżalić, ale mówię o nich całkiem swobodnie, kiedy dotykam piersi Buchou. Czuję się także tak bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już w porządku. Możesz mi o wszystkim powiedzieć. –Kocham Ise, nawet z tą jego częścią.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje szczere uczucia mogę pokazać tylko Buchou. Prawdopodobnie nie mógłbym odsłonić tej części mnie przed Asią lub Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro to Buchou, to ja…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Buchou są bardzo miękkie, kiedy ich dotykami czuję się taki spokojny, naprawdę mają one w sobie wiele tajemnic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może dlatego że jestem Smokiem Piersi, potrafię się uspokoić, kiedy ich dotykam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pociągnęła mnie za policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dbam o to czy jesteś Smokiem Piersi. Ise jest moja dumą. –Stań się więc silniejszy. Naprawdę wierzę w twoje marzenie, o staniu się najsilniejszym „Pionem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli przez dotykanie moich piersi możesz stać się silniejszy i sprawia ci to komfort, to nie mam nic przeciwko, aby być Księżniczką Przełącznik. Księżniczka Przełącznik należy tylko do ciebie. Jeśli mogę stać się źródłem twojej mocy, to spełni to moje życzenie . –Mój cudowny Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Buchou zbliżyła się do mnie....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze usta zetknęły się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasz trzeci pocałunek....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trwał znacznie dłużej niż poprzednie i był delikatniejszy......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, stanę się silniejszy dla ciebie i dla moich towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdecydowanie. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 7 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 7 Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_3&amp;diff=254643</id>
		<title>High School DxD - Tom 7 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_3&amp;diff=254643"/>
		<updated>2013-05-27T15:45:10Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;77.245.245.202: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Połączenie sił!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia wszyscy zebrali się w sali treningowej, która znajdowała się w piwnicy mojej rezydencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My, Grupa Gremory, plus Irina, Azazel-sensei, Barakiel-san, Grupa Sitri oraz…..oraz Vali ze swoja drużyną, która sprawiała, że wszyscy twili w niesamowitym napięciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne uczucie, że Vali i Bikou są w moim domu. Buchou wraz z resztą była przeciwna temu, aby oni tutaj przyszli, ale zgodziła się po usłyszeniu opinii naszego Sensei oraz Sirzechsa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama, dlaczego pozwoliłeś im tutaj przyjść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że to ma coś wspólnego z tym, że uratowali Asię? –To niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, dlaczego zdecydowali się współpracować z nami? O czym oni myślą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział że zabije Lokiego, ale czy to są jego prawdziwe zamiary? Naprawdę tego nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starzec Odyn i Rossweisse-san nawiązywali kontakt ze swoja ojczyzną w innym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nich obecność Lokiego w Japonii też jest kłopotem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozpoczęliśmy dyskusje, jak przeciwstawić się temu nordyckiemu Bogu zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maou Sirzechs-sama też został poinformowany o obecnej sytuacji. Niebo oraz upadłe anioły także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby wizyta Odyna zakończyła się sukcesem, sojusz Trzech Potęg miał mu wspólnie zapewnić ochronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedzieli więc że pomogą nam rozprawić się z Lokim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym przeciwnikiem jest bóg. Większym problemem jest jednak ten wilk Fenrir, którego ze sobą przywlekł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwy potwór, który pod względem mocy przewyższa nawet swojego ojca. Słyszałem że jest potężniejszy nawet od Dwóch Niebiańskich smoków i to zanim jeszcze zostały one zapieczętowane. Nawet Sensei i staruszek Tannin nie daliby sobie z nim rady w walce jeden na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście ja i Vali jeszcze nie osiągnęliśmy pełnej mocy Dwóch Niebiańskich smoków, więc nie mogliśmy nawet marzyć o walce z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie bym go pokonał dzięki użyciu Niszczycielskiej Furii, ale wtedy sam bym zginął. Vali musiałby sobie wtedy sam poradzić z Lokim za pomocą swoich demonicznych mocy. Jeśli sprawy potoczyłby się źle, to sam mógłby też wtedy zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy wtedy wygrać, jeśli reszta członków rzuci się do walki, ale osiągniemy to poprzez nasze samo-poświęcenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nawet wtedy zginęłoby jeszcze kilku ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiłki……to coś, na co nie możemy mieć nadziei i to ze strony każdej frakcji. Terror który wywołała Frakcja Bohaterów ciągłym wysyłaniem użytkowników Boskich Darów ciągle trwa, przez co pozostałe frakcje dalej są w chaosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każde ważne miejsce jest w najwyższym stanie alarmowym, przez co nie mogą wysłać nam żadnej odsieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim przypadku musimy znaleźć sposób, aby wygrać tą bitwę z jak najmniejszymi stratami. Ponieważ w takiej sytuacji trudno jest cokolwiek ustalić, naszego spotkanie wciąż się ciągnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim Vali, dlaczego zdecydowałeś się na współpracę z nami? – stojący przed tablicą Sensei zadał pytanie na które wszyscy byśmy chcieli znać odpowiedź. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, chcielibyśmy wiedzieć dlaczego z nami współpracuje. To naprawdę straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ chcę walczyć z Lokim i Fenrirem. Bikou i pozostali zgodzili się na to. Czy taka odpowiedź was zadowala? – odparł z pogardliwym uśmieszkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwy z niego bitewny maniak. Musi być szalony, skoro chce walczyć z takim potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Sensei zmrużył podejrzliwie oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezbyt zadowala mnie takie wyjaśnienie. Jednak to prawda, że was potrzebujemy. W obecnej sytuacji, przez tą Frakcję Bohaterów, nikt nam nie przyśle pomocy. Co prawda może was coś ze sobą łączyć, ale…. Ze względu na waszą powierzchowność to chyba raczej niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, staraliśmy się nawzajem nie wtrącać we własne sprawy. Dalej mam zamiar walczyć z Lokim i Fenrirem, nawet jeśli nie zechcecie z nami współdziałać. Jeśli nie zgadzacie się na współpracę, to my i tak będziemy z nim walczyć, wciągając w to was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Groźba huh. Jeśli zgodzimy się na przymierze, to pokonają Lokiego razem z nami. Jeśli się nie zgodzimy, to mogą wtedy sprzymierzyć się z Lokim i zaatakować nas, aby go następnie go pokonać huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że Sirzechs także o tym myślał, ale powiedział, że nie będzie w stanie odrzucić oferty, którą złożył mu jedyny ocalały potomek Starego Maou. Z pewnością jest naiwną osobą, ale też uważam że lepiej dla was będzie współpracować z nami, niż walczyć samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest więcej problemów, z którymi nie możemy dojść do zgody – powiedział Buchou, kiedy usłyszała wypowiedź Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-kaichou też się zdawał to akceptować, mimo iż wyraz jej twarzy zdradzał duże niezadowolenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej mieć ich pod kontrolą, niż gdyby mieli działać na własna rękę, nie wiem jednak czy zgodzą się nas słuchać…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou się zgodzi, to muszę to zaakceptować. Cóż, jeśli wobec tych gości pojawi się jakiekolwiek podejrzenie, to muszę być gotowy na walkę z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która jest bardzo szczerą osobą, nie żywi wobec nich żadnych podejrzeń, ponieważ już raz ją uratowali. Pozostali członkowie naszej grupy wydają się krzywo na to patrzeć, ale też się zgadzają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaczął przypatrywać się Vali’emu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie on coś knuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto wie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie będzie żadnego problemu, jeśli to teraz zrobimy, więc po prostu utnijmy wszelkie podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się pogardliwie, słysząc słowa Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Odłóżmy teraz to wszystko na bok i zajmijmy się lepiej strategią przeciwko Lokiemu. Planuję poprosić kogoś o pomoc w walce przeciwko nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zamiar zapytać o Lokiego i Fenrira?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jest ktoś, kto dużo wie na temat tej dwójki. Udam się więc do tej osoby po informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ten ktoś? – zapytałem podnosząc rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z Pięciu Smoczych Królów, Śpiący Smok Midgardsormr&amp;lt;ref&amp;gt;Warto wiedzieć, że Midgardsormr też pochodzi z mitologii nordyckiej i bardziej jest znany jako Jormungand. Był to gigantyczny wąż opasujący Midgard (świat zamieszkany przez ludzi, w odróżnieniu od Asgardu, który zamieszkiwali bogowie), jedno z trzech dzieci boga Lokiego oraz gigantki o imieniu Angerboda z lasu Yrnvid. Jormungand był największym wrogiem boga Thora. Gdy nadejdzie Ragnarok wyłoni się z oceanu i zacznie wypluwać z siebie jad, który pokryje ziemię i niebo. Wówczas Thor przybędzie aby z nim walczyć. Bóg zabije węża, ale sam zginie zatruty jego jadem.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Smoczy Król huh. Więc co on jest w stanie w ogóle z tym zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba oczywisty wybór, ale czy Midgardsormr odpowie w ogóle na nasze wezwanie? – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otworzymy Smoczą Bramę za pomocą Dwóch Niebiańskich Smoków a także mocy Smoczych Królów Fafnira, Vritry i Tannina. Przyzwiemy tu po prostu uwagę Midgardsormra. Jego obecne ciało śpi na dnie oceanu w Europie północnej – odpowiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Więc to takie buty. Czyli legendarne smoki mogą robić tego typu rzeczy huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja może…też mam w tym wziąć udział….? Czuję się trochę zepchnięty na dalszy plan, ponieważ wszyscy są takimi potworami…. – zapytał nieśmiało Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, ma w sobie Boski Dar Vritry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, twoja obecność jest dla nas niezbędna. Większość pozostaw mi i Dwóm Niebiańskim Smokom. Zaczekaj dopóki nie nawiążę kontaktu z Tanninem. Pójdę porozmawiać z Shemhazai na temat jakiegoś kontr-działania. Zaczekajcie tu dopóki nie wrócę. Barakiel, ty idziesz ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego Sensei i Barakiel-san opuścili pomieszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali tu tylko członkowie Klubu Okultystycznego, samorządu szkolnego, no i oczywiście drużyny Vali’ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou podniósł rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o co chodzi? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę skorzystać z basenu, który jest piętro niżej? – zapytał Bikou z nieprzyzwoitym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………. Nie wiedziałem jak mu odpowiedzieć, ponieważ zapytał się o coś, czego się nie spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zrobiła krok naprzód i wycelowała w niego palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, ten dom jest własnością moją oraz Sekiryuuteia Hyoudou Isseia. Nie pozwalam ci na nic takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że ten dom stał się własnością moją oraz Buchou…… Cóż, te jej samolubne komentarze to dla mnie nic nowego, więc chyba wszystko jest w porządku, ale mimo wszystko Buchou z pewnością żywi wobec Bikou głęboką niechęć. W sumie jest naszym wrogiem, więc to chyba nic dziwnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już~ już~, pozwól mi z niego skorzystać, Księżniczko Przełącenia—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou uderzyła Bikou w głowę naprawdę mocno! OOOOOOOO! To wydało głośny dźwięk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ouuuuuch! Za co to było, Księżniczko Przełączenia! – zapytał z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ ty! Ponieważ przez ciebie, ja….W Zaświatach przylgnęło do mnie dziwne imię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Buchou też były pełne łez. Jest niesamowicie wkurzona. Jeszcze chwila a wybuchnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach~, więc uważasz że to nie w porządku. Jeśli się nad tym zastanowić, to właśnie Bikou użył tego imienia jako pierwszy, a Sensei postanowił je wykorzystać po tym, gdy je usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma się czym przejmować. Ja też oglądam Biuściastego Smoka i jestem naprawdę zaszczycony faktem, ze wykorzystano imię które wymyśliłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou nagle roześmiał się głośno. Wyglądał, jakby to wszystko bardzo go bawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nggggggh! I co ja mam z tobą zrobić….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Buchou nie podobała się postawa Bikou, a jej ciało całe drżało. Cała była okryta czerwoną aurą i biło od niej wrażenie niebezpieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-więc to jest ostatni Excalibur! Niesamowity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Vali miał informacje ze swoich własnych źródeł, które porównaliśmy ze starym zwojem od lat przekazywanym w mojej rodzinie. Dzięki temu odnaleźliśmy ten miecz. Aczkolwiek to miejsce jest ściśle tajne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w miejsce z którego pochodziły głosy, zobaczyłem jak Irina i Artur rozmawiają o Excaliburze. W takich sytuacjach ta dziewczyna jest użyteczna. Naprawdę otwarta z niej osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący obok Kiba i Xenovia przysłuchiwali się historii i jednocześnie zachowywali czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie chcą się czegoś dowiedzieć na temat świętych mieczy, skoro obydwoje nimi władają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Asia pociągnęła mnie za rękaw. Naprawdę wygląda na niezdecydowaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym na którego Asia się gapiła był…. Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zrozumiałem co chciała powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz mu podziękować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia pokiwała cicho głową w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia Vali uratował Asię, która poleciała w stronę szczeliny wymiarowej. Chce mu się pewnie odwdzięczyć! Asia-chan, jesteś taką uczciwą i słodką dziewczyną! Jestem z ciebie dumny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali jest niebezpieczny, ale nie potrafię odmówić żądaniu Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Asię za rękę i stanąłem przed nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój rywal siedział na krześle ze skrzyżowanymi nogami i czytał jakąś skomplikowaną książkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, czy mógłbym cię na chwilę prosić? – spytałem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Hyoudou Issei?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zawołałem Asię, stanęła prosto przed Valim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-um… Dziękuję że mnie wtedy uratowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm? Ach. Racja. Cóż, taki miałem kaprys. Nie ma sensu się tym zbytnio przejmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali spojrzał na nas raz, po czym wrócił do lektury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Cóż, powinno więc być w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem Asię za rękę i odciągnąłem ją od tego drania. Ciągle nie jestem w stanie przywyknąć do tego gościa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? W zasięg mojego wzroku pojawiła się kolejna para.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc to Koneko-chan i Kuroka huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan przyglądał się swojej siostrze czujnym wzrokiem, natomiast usta Kuroki przyozdobił czarujący uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ko…Koneko-chan ma taką piękną siostrę i jednocześnie taką s…straszną~.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper krył się za plecami Koneko-chan i cały się trząsł. Oj oj, Gasper. Nie chowaj się za dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Kuroka znów spróbuje porwać Koneko-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do nich i stanąłem pomiędzy nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci zabrać Koneko-chan – powiedziałem, patrząc Kuroce prosto w oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ścisnęła mocno moją rękę i schowała się za moimi plecami. Tak jak myślałem, wciąż nie dogaduje się ze swoją siostrą. Muszę ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka na chwilę przybrała zdumiony wyraz twarzy, po czym uśmiechnęła się lubieżnie. Wygląda na to, że przypatruje się mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. Wygląda na to że zmężniałeś od czasu, kiedy widziałam cię ostatnio -miau. Czy wszyscy ludzie którzy osiągnęli Łamacza Ładu zmieniają się w ten sposób? A może to dlatego bo „doświadczyłeś” kobiecego ciała -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka puściła do mnie oko. J-jest słodka. Skoro jest siostrą Koneko-chan, to chyba oczywiste że jest słodka. Nie mogę również zapomnieć, że wewnątrz jest zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, ale! Czy Koneko-chan też będzie taka piękna gdy dorośnie? Jeśli tak, to zmieni się w piękną kobietę! Naprawdę będę tego wyczekiwał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och…. Mój instynkt zaczyna się kierować lubieżnymi myślami… Teraz nie ma na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową! Muszę chronić Koneko-chan nawet za cenę własnego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;LIZU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofnąłem się w tył przez to dziwne uczucie! W-właśnie teraz zostałem polizany po policzku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem że Kuroka wysunęła zalotnie swój język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Czyżby to ciągle był smak prawiczka -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam że nim jestem – z powodu tego oczka odpowiedziałem gniewnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle możesz mi powiedzieć co oznacza ten smak…..? Nie należy lekceważyć S-Senjutsu! Jedyna osoba której należy się bać, to Nekomata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H~ej, mogę cię prosić o przysługę -miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chciałbyś spłodzić ze mną dziecka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w kłopocie, jak odpowiedzieć na taaką propozycję. C-co ona w ogóle powiedziała…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo mojego zakłopotania, Kuroka kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, chcę mieć dziecko ze smokiem. Z niezwykle silnym smokiem. Chciałam aby Vali był jego ojcem, ale zostałam przez niego odrzucona. W takim wypadku pozostałeś mi tylko ty. Człowiek ze smokiem w środku jest bezcenny –miau. A jeśli jeszcze ma w sobie geny jednego z Dwóch Niebiańskich Smoków, to nie mam powodu do narzekania. Chcę zostawić po sobie dziecko~. Dlatego potrzebuję kogoś, kto pozostawi mi swoje geny –miau.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ona powiedziała…… M..M…Moje dziecko……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to samo co Xenovia. Jednak w przeciwieństwie do niej, sprawia wrażenie jakby coś ukrywała, przez co wygląda strasznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….A-Ale, geny Dwóch Niebiańskich Smoków są tak cenne…..? C-cóż, są w końcu legendarnymi smokami. Może mógłbym to wykorzystać do stworzenia haremu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Nie potrafię sobie tego wyobrazić! Jeśli ktoś jeszcze mnie o to poprosi, to może mógłbym rozkręcić niezły biznes sprzedając moje geny? To jednak trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miauhaha, będzie to niezły zysk, jeśli zrobimy to teraz. A może chcesz troszeczkę pieszczot, zanim zajdę w ciążę –miau – kontynuowała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_155.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
,,Zgadzam się!”! –Chciałem powiedzieć dokładnie coś takiego, ale przez tą stojącą za moimi plecami groźną lolitkę nie byłem w stanie wydusić z siebie nawet słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka roześmiała się widząc reakcję Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–……Nie oddam……Senpaia &#039;&#039;BEŁKOT BEŁKOT&#039;&#039;…. Nee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w stanie usłyszeć, co Koneko-chan mówiła półgłosem, ale kiedy patrzyłem na jej reakcję, pomyślałem że dorównuje swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka uśmiechnęła się promieniście i pomachała dłonią mi oraz Koneko-chan. Następnie się odwróciła i poszła tam gdzie siedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Stojąca w rogu pokoju Akeno-san tylko westchnęła. Jest w takim stanie od kiedy przybył Barakiel-san. Połączenie sił…. Czy w ten sposób zwyciężymy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabiję cię ty małpiszonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie tacy próbowali, Księżniczko Przełączenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Bikou dalej ze sobą walczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei wrócił, ja, Saji i Vali teleportowaliśmy się z mojej rezydencji za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały czas rozmawialiśmy na temat przyzwania tego Smoczego Króla. Nawet jeśli poczyniliśmy specjalne przygotowania, to przyzwanie tego smoka musiało się zakończyć naszym sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce do którego przybyliśmy było….białą przestrzenią. Czy to miejsce nie służy czasem za pole bitwy podczas Królewskich Gier? Mimo iż rozglądałem się dookoła, to nie widziałem absolutnie nic------Chociaż...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu wielki smok, który na nas czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kawał czasu minęło od naszego ostatniego spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Staruszek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to był staruszek Tannin. Och tak, Sensei powiedział że potrzebujemy mocy każdego smoka, aby przyzwać tego Mido-jak-mu-tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc Vritra też tu jest huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin spojrzał na Saji’ego. Chłopak natychmiast zaczął się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S…S….Smok……. Smoczy Król! Najwyższej klasy diabeł……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jego uczucia były mieszaniną strachu i podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie denerwuj się tak. Staruszek może i wygląda przerażająco, ale to w rzeczywistości dobry smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T..Ty idioto! To Tannin-sama, który jest diabłem najwyższej klasy! Nazywasz go s…s..staruszkiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest z tym chłopakiem…? Ja też uważam ze staruszek Tannin jest wspaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły najwyższej klasy to status, który mogą się dostać tylko wybrańcy. Dodajmy, że pierwsza dziesiątka mistrzów w Królewskie Gry jest najwyższej klasy diabłami. Dochody, wyniki w grze oraz twoje umiejętności, jeśli będziesz miał dobre wyniki w tych dziedzinach, to będziesz w stanie osiągnąć większy status. Dla wszystkich diabłów jest to najlepszy z możliwych awansów – Saji wycelował we mnie palec i wygłosił swoja mowę żarliwym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc staruszek jest aż tak niesamowity, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł najwyższej klasy. Ja też chcę to osiągnąć. Ale czy dochody nie są do zdobycia tylko wtedy, kiedy masz swoje własne terytorium, lub coś w tym rodzaju? Hmm, droga do tego jest naprawdę kamienista.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hakuryuukou. Jeśli zrobisz coś, co wzbudzi we mnie choćby najmniejsze podejrzenia, to natychmiast odgryzę ci głowę bez żadnego ostrzeżenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Tannin spojrzał na Vali’ego. Ten uśmiechnął się tylko gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei natychmiast aktywował swoje zaklęcie, a na podłodze pojawił się jego osobisty magiczny krąg. Przechodzące przez niego światło stworzyło specjalny symbol.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy on w ogóle do nas przyjdzie? Nawet ja spotkałem go tylko dwa czy trzy razy – powiedział staruszek z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro są tu Dwa Niebiańskie Smoki, to odpowie na nasze wezwanie, niezależnie od tego czy tego chce, czy też nie – oznajmił Sensei tworząc swój magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy on jest trudnym smokiem? – spytałem staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość praktycznie nigdy się nie rusza. To potwór, który poruszy się dopiero w dniu końca świata. Śpi dopóki wszystko się nie rozpocznie. Wypłynie wtedy na powierzchnię. Ale potem ponownie zapadnie w swój sen. Kilkaset lat temu oznajmił, że będzie spał dopóty, dopóki koniec świata się nie zacznie – odpowiedział staruszek zwężając swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś taki został Smoczym królem…..? Nie wiem jak on wywiązuje się ze swoich obowiązków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem jednak, że trudno się z nim spotkać, nawet jeśli się tego chce. Skoro śpi w głębi oceanu, to faktycznie nie ma możliwości aby nawiązać z nim kontakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg jest gotowy. Teraz niech wszyscy staną w tym miejscu – nagle zostaliśmy wezwani przez Senseia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy stanęliśmy w miejscu, gdzie widniał nieznany nam symbol. Najwidoczniej był on symbolem Dwóch Niebiańskich Smoków oraz Smoczych Królów. Kiedy Sensei stwierdził że wszyscy jesteśmy na miejscach, za pomocą małego magicznego kręgu w swojej dłoni zaczął przygotowywać ostatnią rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez magiczny krąg przepłynęło wątłe światło i gdy dotarło do mnie, rozbłysło na czerwono,  Vali’ego na biało, Senseia na złoto, Saji’ego na czarno, a staruszka Tannina na purpurowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To światło odzwierciedla kolor każdego smoka]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig pośpieszył z wyjaśnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie ma ich tutaj z nami, ale kolor niebieski reprezentuje Tiamat, a zielony Yu-long.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hee. Prawdę mówiąc nie rozumiem tego, nawet jeśli mówisz mi o kolorach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle magiczny krąg został aktywowany. Ciągle jednak nie było żadnej odpowiedzi, a staliśmy tak już od dobrych kilku minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy świadomość tego Mido-jak-mu-tam w ogóle przybędzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy targały mną tego typu podejrzenia, coś zaczęło się nagle materializować. Projekcja zaczęła tworzyć nad nami kształt….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja szczeka opadła, ponieważ projekcja zaczęła się rozrastać. Zauważyłem, że Saji zareagował identycznie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I.........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami pojawił się gigantyczny potwór, który całkowicie wypełnił całą przestrzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W…Wielkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, on jest większy nawet od Wielkiego Czerwonego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na ogromnego smoka. Miał smoczą głowę, zupełnie jak staruszek i naprawdę dłu~gie cielsko zwinięte w kłębek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten smok ma długi, chudy tułów. Och tak, słyszałem że są europejskie smoki, które wyglądają jak Ddraig i staruszek oraz azjatyckie, które są długie i chude.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość jest największy spośród wszystkich smoków. Jego masa jest pięć, albo i sześć razy większa niż u Wielkiego Czerwonego – staruszek musiał zauważyć moje zdumienie i pośpieszył z wyjaśnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W…..w….więc ma z pięćset albo i sześćset metrów…….? To przewyższa nawet kategorię potwora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w szoku, aż usłyszałem bardzo dziwny hałas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………………..GUGOGOGOGOGOGOOOOOOOOON……………………………..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czy to chrapanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ten smok śpi…….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, ciągle śpi. Hej, pobudka, Midgardsormr – odezwał się staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc jego głos, gigantyczny potwór otworzył jedno oko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………Cóż za nostalgiczny smoczy puls. Fuaaaaaaah…….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedyncze głośne westchnienie. Wow, cóż za wielkie usta! Są tak duże, że bez kłopotu połknął by staruszka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Och, to ty Tanninie~. Dawno się nie widzieliśmy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówi w naprawdę niefrasobliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgard……sormr……tak brzmi jego imię, prawda? Popatrzył na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Nawet Ddraig i Albion są tutaj. …….Także Fafnir……i Vritra….? Czy to koniec świata?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jeszcze nie. Przyzwaliśmy tutaj twoją świadomość, ponieważ chcemy cię o coś spytać – powiedział staruszek Tannin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………….GU….GUGOGOGOGOGN……….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr znowu zaczął chrapać. Ten gość jest bezużyteczny! Żeby zasypiać podczas rozmowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zasypiaj nam tutaj! Rany, jak ja nienawidzę tego, że ty i Yu-long nigdy nie zmienicie swojego olewackiego podejścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek nam się zezłościł. Midgardsormr ponownie otworzył swoje oko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Zawsze jesteś taki wściekły, Tanninie…… O co więc chcecie mnie zapytać?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O twojego ojca oraz brata – powiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Jego brat i ojciec? Zamierzacie radzić się jego? Myślałem, że mamy się go poradzić w sprawie ustalenia strategii przeciwko Lokiemu i Fenrirowi? – z powodu moich wątpliwości zadałem pytanie naszemu Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na początku Midgardsormr był smokiem którego stworzył Loki. Mimo iż ma takie potężne ciało, to jest jednocześnie tak wielkim leniem, że nawet nordyccy bogowie nie mieli pojęcia do czego może być przydatny. Rozkazali mu więc, aby spał w głębi oceanu. Powiedzieli mu, żeby zrobił coś przynajmniej wtedy, kiedy nadejdzie koniec świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-więc to dlatego nazywany jest ,,Śpiącym Smokiem”……. Naprawdę jest z niego wielki, śpiący smok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr odpowiedział na pytanie staruszka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[A wiec chodzi o Szczekusia i Tatuńcia. Dobra~. Nie interesuje mnie, co spotka tą dwójkę….. Ach, powiedz no mi jedną rzecz, Tanninie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ddraig i Albion nie zamierzają ze sobą walczyć?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzał na mnie i na Vali’ego tymi swoimi wielkimi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie zamierzają. Tym razem mają zamiar połączyć siły aby pokonać Lokiego i Fenrira – odpowiedział staruszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr uśmiechnął się gdy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hee, interesujące….. zainteresowało mnie to, ponieważ ta dwójka stoi razem i nie walczy ze sobą.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego, odpowiedział na zadane mu pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Szczekuś jest bardziej kłopotliwy niż Tatuńcio. Jeśli was ugryzie, natychmiast zginiecie. Ma jednak słabą stronę. Można go schwytać za pomocą magicznego łańcucha Gleipnira&amp;lt;ref&amp;gt; W mitologii nordyckiej magiczny sznur wykonany przez elfy, z pozoru cienki i słaby jak atłas, ale w rzeczywistości mocniejszy niż jakikolwiek inny. Gleipnir został wykonany za pomocą czarów z tupotu kocich stóp, brody kobiety, korzenia góry, ścięgien niedźwiedzia, oddechu ryby i śliny ptaka. Dopiero nim udało się Azom związać wilka Fenrira. Do Gleipnira dołączony jest łańcuch Gelgia, osadzony w skale Gioll na wyspie Lyngvi.Bogowie postanowili związać na zawsze Fenrira ze względu na jego wielkość i moc, czyli również zagrożenie ich własnego życia. W tym celu zrobiono dwa mocne łańcuchy Løding i Dromi, które wilk jednak bez trudu rozerwał. Pod pretekstem przetestowania jego siły założono mu magiczny sznur, wyglądający bardzo niepozornie. Wilk zwęszył podstęp i pozwolił się związać tylko pod warunkiem, że jeden z bogów włoży mu do paszczy prawą dłoń. Zgodził się na to Tyr. Fenrirowi założono pęta - im bardziej się szarpał, tym mocniej się zaciskały. Odgryzł Tyrowi dłoń, ale pozostał spętany.&amp;lt;/ref&amp;gt;, stworzonego przez krasnoludy. W ten sposób ożecie go unieruchomić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczekuś, co. Cóż, z jego punktu widzenia ten wilk wygląda jak mały piesek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już to sprawdziliśmy. Jednak raporty z północy donoszą, że Gleipnir  nie działa. Dlatego pomyślałem, że być może ty coś wymyślisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Nic nie rozumiem z tej rozmowy. Cóż, wystarczy jeśli rozumieją to ludzie mądrzejsi ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Hmm, może Tatuńcio podtuningował Szczekusia. W takim przypadku należy się poradzić mrocznych elfów, którzy mieszkają w pewnym kraju na północy. Jeśli dobrze pamiętam, ich starszyzna zna technikę, za pomocą której można zwiększyć magiczną moc przedmiotów stworzonych przez krasnoludy. Przetransmituję miejsce w którym mieszkają do Boskich Darów Ddraiga i Albiona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wskazał palcem na Vali’ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyślij te informacje do Hakuryuukou. Zdolności umysłowe tego tutaj są godne pożałowania, więc mielibyśmy trudności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No przepraszam za bycie idiotą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc elfy i krasnoludy naprawdę istnieją huh – powiedziałem na głos to, co zaprzątało mi głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istoty które znałem tylko z filmów i fantastyki. Cóż, w sumie to nic dziwnego, skoro istnieją też takie nacje jak diabły i anioły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość z nich ukrywa się w innym świecie, ze względu na zmiany jakie tu zaszły. Jednak pewna ich grupa ciągle tu żyje, ukrywając się przed ludźmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem tą lokalizację. Azazel, aktywuj holograficzną mapę świata – oznajmił Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei otworzył swój telefon komórkowy, na wyświetlaczu pojawiła się mapa świata. Vali wskazał pewien punkt. Sensei przesłał natychmiast tą informację swoim towarzyszom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hou, wiesz naprawdę dużo – powiedział staruszek do Midgardsormra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jego głosie wyraźnie można było usłyszeć nutę podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak. Kiedy wyszedłem na ląd, elfy i krasnoludy zaopiekowały się mną.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A czy to czasem nie problem? Jest taki wielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak się mamy zająć Lokim? – zapytał staruszek.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak~. Będzie w porządku jeśli potraktujecie Tatuńcia Mjölnirem&amp;lt;ref&amp;gt;W mitologii nordyckiej Mjölnir był bojowym młotem Thora, boga piorunów, którego kult był silniejszy iż Odyna. Gdy Thor rzucał swym młotem, ten zawsze do niego wracał. Wierzono również, że przy uderzeniu broń wyzwalała piorun. Dodajmy też, że Mjölnir był tak ciężki, iż nawet Thor aby go unieść, musiał założyć magiczną rekawicę, która sprawiała że młot nic nie ważył&amp;lt;/ref&amp;gt;.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sensei to usłyszał, oparł swoją dłoń na brodzie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli innymi słowy musimy zaatakować go w normalny sposób huh. Bóg piorunów Thor pewnie pożyczy nam Mjölnir, jeśli ten wredny dziadyga Odyna go o to poprosi….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wątpię czy go nam pożyczy. To w końcu broń której może używać tylko bóg – Vali wyraźnie był zupełnie innej myśli niż Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie zwróćcie się do elfów i ich mrocznych pobratymców. Powinni mieć kopię Mjölnira, którą dostali od Odyna.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja wiedza nas ocali, Midgardsormr – podziękował Sensei uśmiechając się przy tym szeroko  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie nie. Taka rozmowa od czasu do czasu jest nawet zabawna. Będę już szedł~, czas się ponownie zdrzemnąć. Zieeeeeeeeeeew~.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr potężnie ziewnął. Jego wizja zaczęła zanikać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wielkie dzięki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Midgardsormra uśmiechnął się, gdy usłyszał podziękowanie staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W porządku. Obudźcie mnie jeśli znów się coś stanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wypowiedzeniu tego jego wizja całkowicie się wyłączyła, a on sam zniknął. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Midgardsormr. Był wielkim i dziwnym Smoczym Królem. Czy jeszcze go kiedyś spotkam? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten oto sposób, po zdobyciu potrzebnych informacji od Smoczego Króla, ruszyliśmy w swoją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Poranek następnego dnia.&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyliśmy śniadanie i zebraliśmy się wszyscy w sali treningowej, która znajdowała się w piwnicy mojej rezydencji. Nasza drużyna i Grupa Sitri nie poszły dzisiaj do szkoły. Cóż, zaplanowaliśmy że nasze chowańce przebiorą się za nas i zdobędę własne wspomnienia z szkolnego życia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Decydująca bitwa z Lokim była coraz bliżej, więc potrzebowaliśmy wypoczynku. Wszyscy członkowie naszej grupy byli zdołowani, ponieważ wypatrywali kolejnego dnia w szkole. Wszyscy ją w końcu kochali. Ja rozumie się też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Sona-kaichou także była zdenerwowana tym, że nie poszła dzisiaj na zajęcia. Pewnie dlatego że jest przewodniczącą samorządu uczniowskiego, myślała coś w stylu „Coś się może stać, kiedy mnie tam nie ma”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się Sensei, który mruczał coś pod nosem. Jego twarz miała naprawdę nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto prezent od starucha Odyna. Kopia Mjölnira. Rany, pieprzony dziad ukrywał tą rzecz. Nie potrafię jednak uwierzyć, że Midgardsormr wiedział o tym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest aż tak niesamowity? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To replika legendarnego oręża, dzierżonego przez nordyckiego boga piorunów Thora. Przepływa przez niego boża błyskawica – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to brzmi niesamowicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Odyn-sama powiedział że użycza tej repliki tobie, Sekiryuutei-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym co wręczyła mi Rossweisse-san był……zwykły młotek. Był jednak bogato zdobiony i ciekawie zrobiony. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, prześlij przez niego swoją aurę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Rossweisse-san to powiedziała, umieściłem w broni moje demoniczne moce…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedynczy błysk. Zaraz po tym młotek zaczął niesamowicie rosnąć…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srał się olbrzymim młotem, większym nawet ode mnie, więc rzuciłem go na ziemię. Gdy leżał na boku, jego obuch był niesamowicie wielki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu uderzenia cała sala się zatrzęsła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Wbił się nawet w ziemię z powodu swojej wagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Funnnnnnnngh! Z całych sił starałem się go podnieść, ale nawet nie drgną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki on ciężki! Może będę go w stanie podnieść, jeśli będę w trybie Łamacza Ładu? Wątpię jednak, czy nawet wtedy byłbym nim w stanie swobodnie wymachiwać……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej hej. Użyłeś trochę za dużo aury. Zwolnij trochę – powiedział Sensei z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmniejszyłem ilość aury, a wtedy młot skurczył się na tyle, że mieścił się w mojej dłoni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jednak waga ciągle się nie zmieniła! Ngggggh! Dalej nie mogę go podnieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy będziesz w trybie Łamaczu Ładu, powinieneś być w stanie go podnieść. Na razie daj sobie z tym spokój – poradził Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posłuchałem go i puściłem młot. Natychmiast powrócił do normalnych rozmiarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jest tylko kopią, to jego moc zbliżona jest do oryginału. Normalnie może go używać tylko bóg, ale dzięki pomocy Barakiela zmieniliśmy go w taki sposób, że przez jakiś czas może być używany przez diabła. Nie wymachuj nim od tak sobie, dobrze? Moc piorunów mogłaby wtedy zniszczyć wszystko dookoła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!? Uwaa, to straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofnąłem się kawałek, gdy usłyszałem co powiedział Sensei. Dostałem naprawdę niebezpieczną broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, jeśli prześlę do tego moje wzmacniacze, to…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta broń to zdecydowanie najlepszy środek zaradczy przeciw Lokiemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, ty też poproś Odyna o broń. Może też dostaniesz od niego coś specjalnego – powiedział Sensei z ożywieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestań proszę! To będzie straszne, jeśli mój rywal będzie jeszcze potężniejszy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przywołał jednak na usta nieustraszony uśmiech i potrząsnął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrzebuję tego. Planuję osiągnąć mistrzostwo w oryginalnych mocach Niebiańskiego Smoka. Nie potrzebuję wypasionych broni. Chcę za to czegoś innego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Te słowa wbiły się nieco w moje serce. Racja, ma rozliczne talenty. Nawet jeśli  nie pracuje tak mocno jak ja, aby zdobyć nową moc, to jest dostatecznie mocno potężny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziano mi, że nigdy go nie pokonam bez odpowiedniej techniki oraz stosownej ilości demonicznych mocy. Poza tym jego zdolności fizyczne są na wysokim poziomie, mimo iż nie trenuje. Aby to osiągnąć, ja muszę przechodzić przez ciężkie szkolenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zazdrosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod względem umiejętności mój rywal znacznie mnie przewyższa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie, myślę że mam moją własną drogę rozwoju. Stanę się silniejszy na mój własny sposób i pewnego dnia pokonam cię Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się poddawać, ja zdecydowanie….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou, świetnie że tu jesteś. Mam ci przekazać wiadomość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei spojrzał teraz na Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Wiadomość? Od kogo?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego twarzy odmalował się wyraz frasunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Brzmi ona „Głupcze, niech no ja cię tylko dostanę, a wtedy zostaniesz należycie ukarany”. To wiadomość od Shodai. Wygląda na to że szuka cię wraz z Yu-longiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to cholerny dziad…… Dowiedział się że zostałem terrorystą. A do tego jeszcze Yu-long! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął się intensywnie pocić, gdy tylko usłyszał słowa naszego Sensei, a jego twarz pobladła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No no, nigdy bym nie pomyślał, że taki dowcipniś będzie nagle taki spanikowany. Hmm? Shodai? Cz…czy on mówił coś o Pierwszym Pokoleniu Sun Wukong&amp;lt;ref&amp;gt;Sun Wukong, znany powszechnie jako Małpi Król – fikcyjna postać z mitologii chińskiej, bohater wielu różnorodnych legend oraz dzieł literackich. Najbardziej znany z eposu &amp;quot;Podróż na zachód&amp;quot; na któej wzorowana była seria &amp;quot;Dragon Ball&amp;quot;, a sam Wukong był pierwowzroem dla Son Goku&amp;lt;/ref&amp;gt;…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou, może powinniśmy pojechać do twojej ojczyzny? Byłoby ciekawie spotkać Yu-longa i Pierwsze Pokolenie Sun Wukong. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Nie rób tego Vali. Pomijając Yu-longa który przeszedł przecież na emeryturę, staruch pierwszego pokolenia naprawdę jest potworem. Dalej można go uważać za aktywnego. Ten staruch jest mistrzem senjutsu i youjutsu, więc jest naprawdę silny…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby ten gość, który tak mężnie walczył ze staruszkiem Tanninem, bał się czegoś….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek zapewne pojawi się w dniu bitwy, ale póki co wrócił do Zaświatów. Zapewnia nam świetne wsparcie psychiczne, więc jestem szczęśliwy! Staruszek będzie walczył po naszej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach~, Potwierdzę naszą strategię. Przede wszystkim będziemy na niego czekać, aby wskazać mu miejsce w którym odbędzie się nasza konfrontacja. Wtedy Grupa Sitri użyje swoich mocy, aby przenieść was do innej lokacji wraz z Lokim i Fenrirem. Miejsce do którego traficie to pewna zrujnowana okolica. Lokiego wezmą na siebie Ise i Vali. Przeciwstawimy mu Dwa Niebiańskie Smoki. Fenrirem zajmą się pozostali członkowie Drużyny Gremory oraz zespołu Vali&#039;ego. Będziecie go musieli zlikwidować. Nie możemy pozwolić Fenrirowi dopaść Odyna. Kły tego wilka mogą zabić Boga, nawet takiego, który przewodzi całemu panteonowi nordyckiemu. Musimy temu zapobiec bez względu na straty.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto nasz plan. Grupa Sitri przeniesie nas razem z naszym wrogiem, a wtedy ja i Vali zajmiemy się Lokim. Fenrira zostawimy pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Cóż za stres. W końcu moim przeciwnikiem jest bóg….. Nawet jeśli jest ze mną Vali, to nie znaczy że będę bezpieczny w podczas walki z wrogiem…… He he he, życie naprawdę jest pełne niespodzianek…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, kiedy zostawiliśmy łańcuch starszyźnie Mrocznych Elfów, musimy czekać aż go usprawnią. Pozostał już tylko…… Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zawołał go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś bardzo ważną częścią strategii. Masz w końcu Boski Dar Vritry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji był w szoku, a jego oczy rozszerzyły się pod wpływem słów naszego Sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za…Zaczekaj no chwilę! Ja…..przecież nie mam tak potężnych mocy jak Hyoudou i Hakuryuukou, prawda!? Nie dam rady walczyć z bogiem i Fenrirem! Myślałem, że mam tylko teleportować wszystkich wraz z Kaichou i resztą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panikuje. Zdolności Saji’ego są bardzo efektowne, jednak walka z bogiem i Fenrirem to dla niego za wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem o tym. Nie każę ci jednak walczyć na pierwszej linii frontu. Potrzebne mi jednak wsparcie twoich mocy Vritry. Zwłaszcza Ise i Vali, którzy stoczą bezpośrednią walkę z Lokim, będą potrzebowali twoich mocy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W......Wsparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak najpierw musisz przejść trening. Jest coś, co chcę na tobie wypróbować. Sona, pozwolisz że pożyczę sobie tego gościa na jakiś czas? – zapytał Sensei Kaichou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, ale gdzie masz go zamiar zabrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na terytorium upadłych aniołów w Zaświatach. Do Instytutu Grigori. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei miał szczęśliwy wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam to aż za dobrze, to będzie piekielny trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem z mojego własnego doświadczenia, że każdy kto zostanie zabrany przez wyszczerzonego Senseia, trafi do ostatniego kręgu piekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od momentu gdy go poznałem minęło co prawda tylko kilka miesięcy, ale byłem już w stanie zrozumieć każdą jego część.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji, trening Senseia to prawdziwe piekło. Omal przez niego nie zginąłem w Zaświatach. Skoro zabiera cię do jakiegoś laboratorium, to jesteś już martwy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyłem moją dłoń na ramieniu przyjaciela i spojrzałem na niego smutnymi oczami. Gdy Saji to usłyszał, przeraził się jeszcze bardziej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha. Tak więc idziemy, Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei chwycił opierającego się Saji’ego za kołnierz i zaczął aktywować magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę!? P-pomoooooooooooocy! Hyoudoooooou! Kaichoooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg błysnął światłem i pochłonął płaczącego Saji&#039;ego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żegnaj Saji, nigdy cię nie zapomnę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, tak więc Saji będzie naszym wsparciem? Co Sensei planuje zrobić…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W bitwie przeciwko tobie, śpiący w tym chłopcu Vritra zaczął się budzić. Ma zapewne zamiar coś zrobić właśnie z tym.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego. Ha~, rozumiem. W takim razie będę z niecierpliwością wyczekiwał tego co się stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji Ddraig, nie zamierzasz porozmawiać z Albionem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To w końcu spotkanie. Myślę, że pewnie zechcą sobie pogadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, nie mamy o czym ze sobą rozmawiać…… Prawda biały?]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to tak, że wszyscy słyszeli, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………. Nie odzywaj się do mnie. Nie mam rywala o imieniu Chichiryuutei.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion odpyskował w odpowiedzi! O jejku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Z-zaczekaj! To nieporozumienie! Przezwisko Chichiryuutei odnosi się do mojego gospodarza, Hyoudou Isseia!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig próbuje się bronić. Oj! Próbujesz zwalić całą winę na mnie!? Zaraz, przecież to przeze mnie~! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Aby się przebudzić oraz wyłączyć Niszczycielską Furię musisz ściskać piersi….. To tak okropne, że aż chce mi się płakać, czerwony.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ton Albiona jest wymieszany z rozczarowaniem. Słysząc to, „nasz” Ddraig zaczął rozpaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja także płakałem! Moje łzy nigdy nie przestaną cieknąć! Uooooooon!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Chlip. Jak to się mogło stać….. Powinniśmy być dumni z bycia Dwoma Niebiańskimi Smokami…. Wiesz jak się czułem, gdy zobaczyłem ten telewizyjny program, który przedstawił mojego rywala jako „Biuściastego Smoka”? …..Chlip.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to ma być…… Legendarne smoki. Smoki, które nazywane są Dwoma Niebiańskimi Smokami właśnie……płaczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zakłopotany całą tą sytuacją, ale Vali także miał kłopot jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Albion, znowu mi się mazgaisz? Zdarza ci się to od kiedy obejrzeliśmy ten program z Hyoudou Isseiem.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stało się coś takiego…….? Doprowadziłem Dwa Niebiańskie Smoki do płaczu…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Przepraszam cię Hyoudou Issei. Jak powinienem go pocieszyć w sytuacji takiej jak ta? – zapytał Vali przybierając zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A skąd mam do diabła wiedzieć! Nie pytaj mnie o to! Przepraszam że jestem Biuściastym Smokiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany! Nie dbam już o to, co się jeszcze stanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż miały miejsce takie nieistotne rzeczy, to przygotowywaliśmy się do walki przeciwko Lokiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania trwały w najlepsze, ja i Buchou starliśmy się rozgryźć jak działa Mjölnir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się magiczny krąg, z którego wyszła srebrnowłosa pokojówka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Grayfia-san. miała ze sobą całe naręcze dokumentów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojou-sama, oto dokumentacja dotycząca magicznego łańcucha Gleipnira. Planujemy dostarczyć go wam w dniu bitwy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Grayfia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odebrała dokumenty i zaczęła je przeglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Było coś, o co chciałem je zapytać, skoro były tu obydwie naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm. Skoro jest tu zarówno Buchou jaki i Grayfia-san to chciałbym się od was czegoś dowiedzieć….. – powiedziałem.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie swoimi zimnymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest żoną i Królową Sirzechsa-sama. No i oczywiście matką Millicasa-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..U-Umm. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem trochę niezdecydowany mówiąc to, ale wziąłem się w garść i powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi o Akeno-san. Dlaczego nie dogaduje się ze swoim tatą? Według mnie Barakiel-san nie wygląda na złego ojca…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Grayfia-san spojrzały na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …...To bardzo smutna przeszłość – oznajmiła wreszcie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka Akeno-san była kapłanką w pewnej słynnej świątyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywała się Himejima Shuri. Wygląda na to że Akeno-san używa nazwiska swojej matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia ciężko ranny w bitwie przeciwko wrogim siłom Barakiel-san, przyleciał w pobliże świątyni, w której pełniła służbę matka Akeno-san. Opatrzyła rannego upadłego anioła i pielęgnowała go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Himejimy Akeno weszła wtedy w bliskie relacje z Barakielem-dono. Owocem tego było nowe życie, które w niej zakiełkowało – powiedziała Grayfia-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Barakiel nie potrafił zostawić Akeno oraz jej matki, więc pozostał tam cały czas pełniąc jednocześnie rolę przywódcy upadłych aniołów. Prowadzili ciche i spokojne życie, ale....... – Buchou kontynuowała wypowiedź Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich sielanka nie trwało długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzina jej matki błędnie wszystko zrozumiała i uznała, że upadły anioł o czarnych skrzydłach zrobił jej pranie mózgu. Wysłali więc do niej słynnych adeptów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż moc Barakiel-san mogła ich odrzucać. Jednak wśród adeptów byli ci, którzy żywili do niego urazę za porażkę, którą ponieśli z jego ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ci adepci zdradzili kryjówkę Barakiel-dono tym, którzy byli w konflikcie z upadłymi aniołami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san to powiedziała, oczy Buchou przybrały smutny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę musiał mieć pecha. Tego dnia Barakiel był akurat poza domem. Wróg mimo tego bez wahania zaatakował dom, w którym Akeno mieszkała ze swoją matką. Kiedy Barakiel wyczuł niebezpieczeństwo i przybył na miejsce…. Akeno przeżyła, ponieważ jej matka ochroniła ją za cenę własnego życia. Jednakże……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiedziano Akeno-san jak bardzo jej ojciec……jak bardzo upadłe anioły są znienawidzone przez ludzi z wrogich sił. Pokazano jej prawdę o świecie na którym żyła i na którym jej matka została zabita na jej własnych oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od tego dnia Himejima Akeno przestała darzyć upadłe anioły jakimikolwiek pozytywnymi uczuciami. Miała żal o śmierć swojej matki i zamknęła serce dla Barakiela-dono.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem z powodu słów Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nigdy bym nie pomyślał, że stało się coś aż tak dramatycznego…… Przekraczało nawet to co podejrzewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka lat później, Akeno-san, która była w połowie upadłą anielicą, została wypędzona z domu i włóczyła się po różnych miejscach, aż spotkała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz Ise, kiedy Akeno została moją służącą i rozpoczęła nowe życie jako diabeł, stała się o wiele radośniejsza niż była przedtem. Od kiedy cię spotkała, zaczęła także patrzeć na upadłe anioły z większą sympatią. ……..Odejście jej matki to coś, czego nikt nie może naprawić, a Akeno na pewno wie o tym głęboko w swoim sercu. Jednak nie jest na tyle silna, aby to zaakceptować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………….To wszystko moja wina. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy usłyszałem historię Akeno-san, opowiedziałem ją naszemu Sensei, który pracował samotnie w pokoju VIP-ów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mówić tego typu rzeczy. –To była jego wina.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ja go wezwałem tego dnia. Była pewna misja, którą tylko on mógł wykonać. Dlatego wezwałem go tak lekkomyślnie. W tym krótkim czasie….. –To ja ponoszę odpowiedzialność za śmierć żony Barakiela i matki Akeno &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Sensei, więc to dlatego tak się starałaś opiekować Akeno-san w miejsce Barakiela-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie przerwał swojej pracy i nie odpowiedział w żaden werbalny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś wszedł do pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel, wróciłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, więc to ty. Jak było? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wysunął swoją dłoń naprzód po słowach Senseia i aktywował w powietrzu mały magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest….. Symbol wyryty w tym kole przypominał ten, którego używają nordyccy bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się nieco na temat nordyckiej magii. Przez jakiś czas powinienem być w stanie wytrzymać ataki Lokiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali trzymał w dłoni książkę, którą zawsze czytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie powiecie mi chyba, że czytał tą książkę aby nauczyć się nordyckiej magii i walczyć z Lokim? W tak krótkim czasie? ……. Ma talent do używania demonicznych mocy, huh. Ale żeby opanować to w tak krótkim czasie……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął głową po potwierdzeniu tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. ……..Dobra, skończyłem już większość roboty, więc trochę sobie odpocznę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wyszedł z pokoju zostawiając mnie sam na sam z Valim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Vali sami. W pokoju zapanowało dziwne napięcie. Vali rozsiadł się na sofie, a ja usiadłem na krześle naprzeciw niego. Zaczął czytać tą sama książkę co wcześniej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeważnie wychodził razem z Bikou, kiedy nie był potrzebny. Do mojego domu przychodził tylko wtedy, kiedy jego obecność była niezbędna. Chce chyba stykać się z nami najmniej jak to możliwe. Cóż, nasze uczucia wobec niego są identyczne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też chciałem wyjść, ale poczułem, że mógłbym z nim porozmawiać przez chwilę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Wiesz, nawet jeśli jest „Bogiem Zła”, nigdy bym nie pomyślał, że będę walczył przeciwko bogu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie spodziewałem się otrzymać od niego jakakolwiek odpowiedź, jednak zaskoczył mnie pod tym względem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinieneś zapamiętać, że jeśli istnieją bogowie dobra, to muszą też istnieć bogowie zła. Cóż, są sytuacje, że nawet bóg dobra może być uznany za złego, jeśli spojrzy się na niego z odpowiedniej perspektywy…… – odpowiedział Vali nie przerywając swojej lektury. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bóg zła huh….. Dlaczego tak nienawidzi pokoju? Jestem diabłem, ale jestem zadowolony z dni, które spędzam na zabawie z Buchou i resztą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przestał czytać, spojrzał w moim kierunku i przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są ludzie którym sytuacja, nazywana przez ciebie pokojem, sprawia ból. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ból, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli innymi słowy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…..? To naprawdę bardzo smutne. Nie chcę brać udziału w wojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, czuję że ludzie mogliby żyć w pokoju, gdyby poznali wspaniałość cycków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tobie świat na którym żyjemy też sprawia ból? – spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali popatrzył na sufit, słysząc moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nudzi mnie taki świat. Dlatego ta wspólna bitwa dostarcza mi wiele radości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego usta podniosły się tak, że aż zacząłem się bać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitewny maniak, huh. Naprawdę musi kochać walkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością sprowadza to na mnie nienawiść. Jest tu teraz tylu silnych gości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale dzięki temu ten świat jest interesujący. Stanę się silniejszy od nich wszystkich. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie jest marzenie Vali’ego huh. Nawet jeśli tak jak ja, jest jednym z Dwóch Niebiańskich Smoków,  to nasze marzenia są zupełnie inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja….zostanę najsilniejszym Pionem oraz wysokoklasowym diabłem. Moim celem jest stworzenie własnego haremu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jeśli mogę mieć takie zamiary, to mogę spełnić moją ambicję w zostania najwyższej klasy diabłem, ale wygląda też na to, że muszę coś zrobić z moim terytorium. Ach, może mógłbym założyć jakiś biznes związany z Biuściastym Smokiem……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, czy to zadziała!? Ach, ale to rozszerza moje marzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To z pewnością do ciebie podobne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, jest jeszcze coś, co chcę osiągnąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zapomniałem o bardzo ważnej rzeczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością cię przewyższę – powiedziałem patrząc Valiemu w oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się tak szczęśliwym uśmiechem, jakiego nigdy wcześniej u niego nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, powinieneś osiągnąć ten sam poziom, na którym jestem ja. Będę szczęśliwy, jeśli staniesz się silniejszy. Był taki czas, kiedy byłem tobą rozczarowany, ponieważ byłeś takim słabym i pozbawionym talentu Sekiryuuteiem, ale teraz próbujesz się stać silniejszy na swój własny sposób i to zupełnie inny niż twoi poprzednicy. Musisz być pierwszym, który próbuje opanować moc Sekiryuuteia komunikując się z Ddraigiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się. Mówiłem ci już o tym, zapomniałeś? Jesteś moim pierwszym  gospodarzem, który tyle ze mną rozmawia. –Nie zagłuszasz moich mocy, nie polegasz zbytnio na nich i próbujesz jednocześnie opanować mocy Sekiryuuteia.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy poprzedni gospodarze używali tak silnych i niebezpiecznych mocy, jakich tylko chcieli. W końcu moc Ddraiga ich pochłaniała i ginęli podczas bitew. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jesteś najsłabszym Sekiryuutei w historii. Twoja moc i cała reszta także jest na niskim poziomie. –Ale.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś pierwszym Sekiryuutei który próbuje osiągnąć mistrzostwo w swoich mocach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się zawstydzony słysząc, jak Ddraig i Vali mówili mi takie rzeczy. Czyżby ci goście oczekiwali ode mnie więcej, niż ja sam po sobie? To naprawdę wywiera na mnie nacisk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion także przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tacy użytkownicy są najbardziej kłopotliwi. Kiedy się im sprzeciwiamy, nie są zbyt skorzy do kompromisów.] &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Masz rację. Coś mi właśnie przyszło do głowy. Byłoby całkiem interesująco, gdyby moja i twoja drużyna rozegrała w przyszłości mecz, podobny do Królewskiej Gry – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starcie naszych drużyn huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak. Tak. Tak! To brzmi całkiem zabawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem dlaczego, ale ten mecz zapowiada się naprawdę zabawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee. To dobrze brzmi! Wiesz że zamierzam stać się silniejszy i zgromadzić najlepsze sługi? Wszystkie będą pięknymi kobietami i dziewczynami!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, będę więc oczekiwał tego z niecierpliwością. Choć wygląda na to, że w pierwszej kolejności będę musiał stoczyć walkę z drużyną Gremory. Pewnego dnia zmierzmy się ze sobą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grupa Rias Gremory też z tobą nie przegra. Nie atakuj nas jednak tak, jak to robią terroryści. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Tego obiecać nie mogę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem kiedy przyjdzie na to czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę cię jednak pokonać…..Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. To zdecydowanie wspaniałe. Aż czuję tryskającą z was młodość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow! Starowina Odyn pojawił się między mną i Valim dosłownie znikąd. Czyżby zakończył wszystkie swoje sprawy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda w każdym razie na bardzo poruszonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biały i czerwony z tego pokolenia są naprawdę unikatowi. Ci z przeszłości byli jak dzikie konie. Dewastowali wszystko dookoła, walczyli ze sobą niszcząc wszystko, co tylko weszło im w drogę i w końcu ginęli. A Niszczycielskiej Furii używali ile tylko chcieli. Kiedy tylko pomyślę, ile gór i wysp zmietli z powierzchni Ziemi – powiedział dziad z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz również mamy niebezpieczną kombinację, smok-zboczeniec i smok-terrorysta, ale i tak jesteście spokojniejsi niż myślałam. Spodziewałam się bowiem natychmiastowej walki pomiędzy Sekiryuuteiem i Hakuryuukou – oznajmiła Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za bycie zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda jednak na to, że ja i Vali jesteśmy unikatowymi  Niebiańskimi Smokami. Więc czym się różnimy od naszych poprzedników? Ach, może to jest właśnie kluczem do pozyskania ich myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Hakuryuukou. Którą część……lubisz? – zapytał Odyn patrząc na niego zboczonym okiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie powiecie mi chyba ze próbuje rozmawiać z Hakuryuukou na jakieś zboczone tematy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co ci chodzi? – Vali odpowiedział pytaniem na pytanie, krzywiąc przy tym głowę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Staruch wskazał kolejno piersi, tyłeczek i uda Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Którą część kobiecego ciała lubisz najbardziej? Ten tam Sekiryuutei kocha piersi. Pomyślałem więc, że ty też masz pewnie jakiś fetysz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie do pomyślenia, ja nie jestem żadnym Biuściastym Smokiem – Vali odpowiedział ze zdenerwowanym wyrazem twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz, to moja wina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, też jesteś przecież facetem. Jest na pewno jakaś część kobiecego ciała, którą lubisz szczególnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie interesuję się tymi rzeczami tak bardzo. Jeśli mam już wybrać, to myślę że biodra. Myślę że linia od bioder do talii jest symbolem kobiecego piękna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Vali tylko to powiedział......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Czyli ty jesteś Ketsuryuukou&amp;lt;ref&amp;gt;Ketsuryuukou: Po japońsku znaczy to dosłownie Cesarski Pośladkowy Smok&amp;lt;/ref&amp;gt;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy staruch to powiedział…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[………N….Nuoooooooooon…..] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Albion się rozpłakał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A mógłbyś przestać starcze? Obecnie Dwa niebiańskie Smoki weszły w delikatny okres – powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet mi zaczęło być żal Ddraiga i Albiona! Może ta dwójka po raz pierwszy doznała w swoim życiu takiego szoku, który doprowadził ich do płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Myślę że od teraz będę traktował Ddraiga lepiej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie płacz Albion. Zawsze chętnie wysłucham twoich zmartwień – Vali powiedział swojemu partnerowi takie miłe słowa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwa Dwa Niebiańskie Smoki weszły w delikatny okres. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za żałosne smoki. Tak, może pewnego dnia ktoś napisze bajkę „O Dwóch Żałosnych Smokach”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach to cholerny dziadyga! Teraz to się wkurzyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, nie ma to jak być młodym – nagle staruch zaczął mówić jak staruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic takiego. Aż do tego wieku stojący przed wami starzec wierzył, że rozwiąże każdy problem dzięki swojej wiedzy. Wiecie jednak, to była tylko duma starego człowieka. To co jest naprawdę ważne, to zdolności młodych. Hohoho, dopiero teraz zacząłem dostrzegać, jakim byłem głupcem….. Owocem mojej dumy jest Loki. Teraz młodych czekają z tego powodu trudne przejścia – odpowiedział głaszcząc swoją brodę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Oko starca było przepełnione smutkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm. Naprawdę nie potrafię zrozumieć sposobu w jaki myślą VIP-y.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę tego nie rozumiem, ale czy nie byłoby w porządku robić pojedynczy krok do przodu co jakiś czas? – powiedziałem to bez zastanowienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to coś, w co wierzyłem przez cały czas. Starzec przybrał jednak zszokowany wyraz twarzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to za reakcja…. Nagle zaczął się śmiać „Kukuku”, jakby odkrył coś zabawnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Dobrze jest być młodym. Stymulują takich staruchów jak ja. Tak, masz rację. To bardzo prawdziwe.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę tego nie pojmuję, ale starzec miał bardzo zadowolony wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem w pustym pokoju w pozycji zazen &amp;lt;ref&amp;gt;Zazen to sposób siedzenia przybierany w medytacjach. Dodajmy że dla osób nieprzywykłych jest bardzo męczący.&amp;lt;/ref&amp;gt;ubrany tylko w spodnie i medytowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę się skoncentrować i zatopić moją świadomość w Sacred Gear. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robię to za radą Senseia. Wszystko po to aby odkryć nowe umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robię to już od trzydziestu minut, ale…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ---! Haaa……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem że osiągnąłem mój limit. Usiadłem normalnie i wziąłem głęboki oddech. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-To beznadziejne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pomocą Ddraiga przesłałem moją świadomość do Sacred Gear. Pływałem w ciemnościach i nawet jeśli przez nie przebrnąłem, to przede mną była tylko biała przestrzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tam pełno stołów, przy których zasiadali ludzie będący poprzednimi Sekiryuutei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli zapadnięte twarze, jakby o niczym nie myśleli. Nie mogłem jednak nic na to pomóc, gdyż były to tylko fragmenty ich myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według Ddraiga, oni odzyskują swoją świadomość tylko podczas Juggernaut Drive i rzucają wtedy na mnie klątwę, aby wzmocnić mój berserkerski szał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie próbowałem z nimi rozmawiać…..jednak żaden mi nie odpowiadał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo to obciąża moją psychikę, więc nie jestem w stanie pogrążać się w tym stanie na długo i muszę wracać bez osiągnięcia jakichkolwiek postępów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To wszystko wydaje się dosyć uciążliwe. Czy moc Sekiryuutei przejdzie na kolejny poziom dopiero wtedy, gdy uda mi się przekonać do tego poprzednich gospodarzy……?     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, stanę się silniejszy przybierając pozycję zazen i kontynuując jutro. Myślę że ciągnięcie tego w ten sposób to najlepsza droga do postępu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;OTWARCIE.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi się otwarły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamta stronę aby zobaczyć kto wszedł…..zobaczyłem Akeno-san noszącą białe ubranie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Przecież już wyssała smocza moc gnieżdżącą się w moim ramieniu, więc nie sądzę abym znów tego potrzebował….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknęła za sobą drzwi.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KLAK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Czy to nie odgłos przekręcanego zamka…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włosy Akeno-san były rozpuszczone. Wyglądała jakby brakowało jej rozsądku, w jej wyrazie twarzy był jednak urok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ton jej głosu był taki przygnębiony….. Akeno-san stała tuz przede mną, po tym jak powoli się do mnie zbliżyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san rozwiązała swoje obi…..i wtedy ona…..ona..ona…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UPADEK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Białe ubranie osunęło się na podłogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRYSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój nos strzelił strumieniem krwi. P-Przez to że przed moimi oczami Akeno-san stała naga jak ją Pan Bóg stworzył…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Białe nagie ciało. Nie tylko piersi były na widoku….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez intensywność tej sytuacji moje ciało całkiem zesztywniało! P..P..P..P…Piersi! I to nie tylko one! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się ruszyć. Akeno-san podeszła do mnie i objęła mnie za szyję. Przytuliła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Akeno-san! Jej ramiona! Jej uda! jej wszystko! Całkiem przylgnęły do mnieeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miękkie i elastyczne kobiece ciało sprawiło, że mój mózg został zdmuchnięty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaach…. Ciało Akeno-san…..dlaczego ono jest takie gładkie, delikatne i miękkie!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Biust Akeno-san rozpłaszczył się na mojej piersi! Jej całe piersi! Jak jej sutki dobrze mnie dotykały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się ruszyć, ponieważ uczucie kobiecego ciała było taką miękkie. Mogłem wyczuć słodkie feromony, z jedwabistych, czarnych włosów Akeno-san. Aaaach, dlaczego dziewczyny tak ładnie pachną? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej feromony uderzyły prosto w moje nozdrza, a mój mózg zmieniły się w kwiatowy ogród!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Kochaj się ze mną. – Wyszeptała Akeno-san do mojego ucha. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MASOWY KRWOTOK!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moment mój mózg zamarzł, a zaraz potem z nosa strzeliły fontanny krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……K….Kochać….się z niąąąąąąąąąąąąa!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rankingu „Rzeczy które chciałbyś usłyszeć od dziewczyny”, znajduje się to na najwyższej pozycji i nigdy bym nie pomyślał, że usłyszę to właśnie od Akeno-san!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy ona tak na poważnie!? W..Wię…Więc to znaczy! Masz na myśli że chcesz to zrobić, prawda?!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przytulała mnie całkiem naga, a uczucie jej piersi było niesamowite, jej biała skóra była taka jasna, a moje obydwie ręce poruszały się dookoła, ponieważ nie widziałem co mam z nimi zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Mój pierwszy raz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ona będzie moją pierwszą kochanką?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san spojrzała na mnie, a nasze oczy się spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Jej wyraz twarzy był pozbawiony życia i wyglądała jakby nie dbała o to co się z nią stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zbliżyła do mnie swoją twarz i…. Próbowała mnie pocałować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jeśli ją pocałuję, to wtedy pchnę ją pewnie na podłogę i w końcu to zrobimy……    &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Cóż za wspaniała szansa mnie spotkała! Może to najszczęśliwsze zdarzenie w całym moim  życiu!? –Jednakże! Nawet jeszcze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……To nie w porządku.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oparłem moje dłonie na ramionach Akeno-san i odsunąłem ją od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skóra Akeno-san którą czułem w moich dłoniach była miękka i to uczucie wystarczyło, aby doprowadzić moje instynkty do szaleństwa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę jednak wytrzymać! Ponieważ to nie w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dlaczego? Moje ciało nie jest dla ciebie atrakcyjne…..?  – Zapytała Akeno-san trzęsącym się głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmiało jakby wiedziała, że chcę się z nią kochać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznałem że nie mam powodów by kłamać, więc powiedziałem jej moje prawdziwe uczucia: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-T-To nie prawda! Twoje ciało jest najlepsze! Nigdy nie znudzą mi się wielkie i wspaniałe piersi Akeno-san, choćbym nie wiem ile razy ich dotykał! Chcę cię też złapać za tyłeczek, chce głaskać twoje biodra i oczywiście masować twoje uda, które mają idealną grubość! Chcę się cieszyć każdą częścią ciała Akeno-san, a na koniec chcę wtulić moją twarz między twoje piersi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wiesz że mozesz zrobić to wszystko teraz? Ja….chcę żebyś to ze mną zrobił. Chcę dać ci moje ciało, chcę żebyś mnie przytulił do swojej piersi i uwolnił od tego wszystkiego…… Jestem tuż przed tobą, możesz się na mnie rzucić. …….Więc dlaczego?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wi…Więc dlaczego sama masz taki smutny wyraz twarzy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– --!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Akeno-san odzyskała po moich słowach prawidłowy osąd rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze jesteś taka szczęśliwa, kiedy robisz ze mną jakieś zboczone rzeczy, ale teraz wygląda na to, że robisz to wszystko, aby zapomnieć o bolesnych wspomnieniach…. – Kontynuowałem moją przemowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Masz rację. Co zrobisz jeśli to powiem? Próbuję poczuć ulgę kochając się z tobą, w oczekiwaniu na tą bitwę. Pomyślałam, że seks z tobą pomoże mi pozbyć się tego uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v7_197.png|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-To jest złe! Nawet jeśli przyniosłoby jej to ulgę, to to uczucie nie utrzymałoby się za długo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie będzie wtedy w stanie iść naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem jej białe ubranie i okryłem ją nim. Potem delikatnie ją przytuliłem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów poczułem jej miękkie ciało, a mój mózg znowu zaczął szaleć, ale postarałem się pozostać normalnym i przemówiłem do niej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Postoję tak przytulając cię! Nie zrobię z tobą nic zboczonego! Ja….ja jestem lubieżnikiem! Naprawdę chcę uprawiać z tobą seks! Ale nie zrobię tego, kiedy targają tobą tego typu uczucia!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem przeszłość Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem idiotą więc nie mogę nic zrobić z ciężarem, który musiała dźwigać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli Akeno-san polega na mnie, to będę ją przytulał tak długo, dopóki nie poczuje się bezpieczna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san nie odpowiedziała mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę ze uczucia Akeno-san stały się trochę dziwne, ponieważ po pojawianiu się jej ojca, zaczęła przypominać sobie przeszłość. To dlatego stara się zyskać fałszywe poczucie ulgi, przez objęcie mnie, jako…..mężczyzny.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym mogło to pozostawić jej uraz! Mogłaby wtedy tego żałować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że powinienem powiedzieć jej o moich prawdziwych uczuciach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– -Będę po twojej stronie. Zawsze, kiedy tylko będziesz się czuła smutna. Wtedy przytulę cię w ten właśnie sposób. Więc proszę, rozchmurz się. – Wyszeptałem Akeno-san do ucha, cały czas ją tuląc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyne co mogłem dla niej zrobić, to delikatnie ją przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Co za idioci. Obydwoje, ja….i ty……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jestem idiotą, to będę cię chronił, Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise……. Dziękuję ci…….. –Kocham cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jej głosie płacz mieszał się z poczuciem bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulałem delikatnie Akeno-san, dopóki sobie nie poszła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, jeśli tego ode mnie chcesz, to zawsze będę po twojej stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, bądź taka jak przedtem, Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Noc tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Buchou i Asia spaliśmy w łóżku. Buchou i Asia już zasnęły, ale je nie mogłem, ponieważ myślałem. Incydent z Akeno-san był jednym z powodów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Oraz oczywiście zbliżająca się bitwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj wydarzyło się tyle rzeczy, mimo tak krótkiego czasu. Rozmawiałem z Valim, spotkałem Smoczego Króla, usłyszałem historię Akeno-san i o uczuciach Sensei’a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Cieszę się że nie skrzywdziłem Akeno-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRŻENIE…..&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ciało zaczęło się trząść. –Czuję się zdenerwowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem dlaczego. Boję się nadchodzącej bitwy. Moim przeciwnikiem w niej będzie w końcu bóg. Oczywiście że się tego boję. Chciałbym uciec w tym momencie. Gdybym miał taką możliwość, wolałbym nie walczyć. Mogę przecież zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak tego zrobić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc myśli Sirzechs&#039;a-sama, Buchou próbowała je wykonać. Mogę tylko w nią wierzyć i podążać za nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chronić moich towarzyszy i kobietę którą kocham. Osiągnę tą dzięki moim mocom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możesz zasnąć?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Głos Buchou. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem jak moja Onee-sama uśmiecha się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Akeno była dzisiaj taka szczęśliwa. Zrobiłeś coś z nią, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera. Cz…Czyżby się dowiedziała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie uprawialiśmy seksu. – Powiedziałem patrząc gdzieś w bok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc moją reakcję, Buchou przymknęła oczy do połowy i zaczęła mnie ciągnąć za policzek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet o to nie zapytałam. ……Naprawdę z nią tego nie zrobiłeś? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-Tak. Dalej jestem prawiczkiem….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Buchou tylko to usłyszała, natychmiast puściła mój policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardzo dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ufff. Buchou naprawdę bardzo surowo kontroluję swoje sługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknąłem dłonią tętniącego bólem policzka, Buchou natychmiast ją złapała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚCISK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, to jest to! Piersi Buchou! Są gładkie, elastyczne, miękkie, wielkie i delikatne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High school dxd v7 000e.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje pięć palców doświadcza najlepszego uczucia! Kiedy tylko pomyślę o piersiach, od razu przychodzą mi na myśl wdzięki mojej Buchou. Wewnątrz mnie utrwaliła się nawet zasada „Piersi=Piersi Buchou”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U..Umm….Buchou…… &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Doznałem krwotoku z nosa leżąc na łóżku. Nagle Buchou delikatnie do mnie przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Moje serce bije szybciej, prawda? Oczywiście ze tak. Będziemy w końcu walczyć z bogiem, więc czuję się trochę zdenerwowana.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem w dłoni, jak bije serce Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję je. A-ale dlaczego pozwalasz mi dotykać swojej piersi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Przecież podczas rozdawania autografów w Zaświatach obiecałam, że dam ci ich dotknąć, nie pamiętasz? Poza tym myślę, że dla ciebie to najlepszy sposób na zrelaksowanie się. –Nie możesz zasnąć, ponieważ jesteś zdenerwowany, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona wie wszystko. Naprawdę jesteś niesamowita, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziesz walczył w pierwszej linii, jesteś naszą główną siłą armatnią w walce z bogiem, więc obawiasz się, czy dasz sobie radę. Nie możesz zasnąć, ponieważ się o nich martwisz, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po mojej Onee-sama. Widzi wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tak. Moja rola jest straszna. To zaszczyt, ale jednocześnie nie wiem czy temu podołam. Zastanawiam się także, co się jutro stanie ze wszystkimi, jeśli się nam nie uda. Presja i zdenerwowanie naprawdę sprawiają, że czuję się nieswojo.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjawiłem Buchou wszystkie moje obawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być? Nie potrafię się nikomu wyżalić, ale mówię o nich całkiem swobodnie, kiedy dotykam piersi Buchou. Czuję się także tak bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już w porządku. Możesz mi o wszystkim powiedzieć. –Kocham Ise, nawet z tą jego częścią.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje szczere uczucia mogę pokazać tylko Buchou. Prawdopodobnie nie mógłbym odsłonić tej części mnie przed Asią lub Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro to Buchou, to ja…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Buchou są bardzo miękkie, kiedy ich dotykami czuję się taki spokojny, naprawdę mają one w sobie wiele tajemnic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może dlatego że jestem Smokiem Piersi, potrafię się uspokoić, kiedy ich dotykam.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pociągnęła mnie za policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dbam o to czy jesteś Smokiem Piersi. Ise jest moja dumą. –Stań się więc silniejszy. Naprawdę wierzę w twoje marzenie, o staniu się najsilniejszym „Pionem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli przez dotykanie moich piersi możesz stać się silniejszy i sprawia ci to komfort, to nie mam nic przeciwko, aby być Księżniczką Przełącznik. Księżniczka Przełącznik należy tylko do ciebie. Jeśli mogę stać się źródłem twojej mocy, to spełni to moje życzenie . –Mój cudowny Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Buchou zbliżyła się do mnie....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze usta zetknęły się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasz trzeci pocałunek....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trwał znacznie dłużej niż poprzednie i był delikatniejszy......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, stanę się silniejszy dla ciebie i dla moich towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zdecydowanie. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 7 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 7 Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>77.245.245.202</name></author>
	</entry>
</feed>