<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Haakhi</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Haakhi"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/Haakhi"/>
	<updated>2026-06-21T10:07:10Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand&amp;diff=566001</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Collbrand</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand&amp;diff=566001"/>
		<updated>2020-11-24T12:31:23Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Collbrande */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Collbrande===&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz po zakończeniu rozgrywek wstępnych Pucharu Azazela….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pewnym miejscu w Wielkiej Brytanii….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur Pendragon powrócił do swojego rodzinnego domu po długiej nieobecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ukradł Miecz Świętego Króla i uciekł, po czym przez jakiś czas był terrorystą, a teraz został powitany w milczeniu przez swojego ojca, będącego głową rodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojciec i syn siedzieli przy stole na tarasie i popijali czarną herbatę &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ciszy, głowa rodu odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że przegrałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówili o meczu turniejowym, przeciwko Rias Gremory, podczas którego Artur został pokonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeciwnikiem był „ten” Strada....Powinienem stwierdzić, że nie byłeś w stanie mierzyć się z tak potężnym wrogiem? A może pochwalić za to, że byłeś tak odważny? Co za skomplikowana sprawa – powiedział ojciec Artura, po czym upił łyk herbaty i kontynuował. – Sądzę że nie ma sensu ci o tym mówić, skoro już jesteś znacznie lepszym szermierzem ode mnie, ale mimo wszystko posłuchaj, gdyż to moje szczere słowa. Collbrande jest chwalony jako najsilniejszy ze świętych mieczy, ale to po prostu narzędzie stworzone, aby korzystał z niego człowiek. Tak samo jest ze wszystkimi innymi świętymi i demonicznymi mieczami. W zależności od właściciela, może się ona stać najsilniejszym z mieczy, albo po prostu kawałkiem stali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Moje umiejętności… I talent, nie są wystarczające? To chciałeś mi powiedzieć? – zapytał Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego ojciec uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś dostatecznie elastyczny. Od kiedy byłeś dzieckiem, podchodziłeś do swojego talentu dziwnie poważnie. Z tego powodu uciekłeś z domu i podróżowałeś po świecie, aby zdobyć bojowe doświadczenie. Nie licząc tych momentów, gdy robiłeś złe rzeczy, nauczyłeś się cieszyć sobą w inny sposób, niż kiedy mieszkałeś tutaj. Pewnie twoi niepożądani przyjaciele mieli na to wpływ.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co oznacza że mam być elastyczny wobec mojego talentu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodzi o twoje życie. Myślisz że Collbrande jest wszystkim. Tymczasem twój talent i powody do życia są niemniej ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa ojca sprawiły, że Artura zamurowało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecny Sekiryuutei nie stał się silny wyłącznie dzięki smoczym mocom rezydującym w jego ciele. Słyszałem że swoją obecną reputację zawdzięcza też zainteresowaniu płcią przeciwną. W twoim przypadku, nawet twój rzadki talent do władania mieczem ma limit, jeśli jednak nauczysz się czerpać z życia, staniesz się jeszcze silniejszy. Zresztą czy twój przyjaciel Hakuryuukou, nie ma obsesji na punkcie makaronu? – powiedział ojciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To po prostu łakomstwo….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojciec przerwał słowa syna, unosząc w górę palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W podążaniu bocznymi drogami nie ma nic złego. Tak przy okazji, twoja pasja do czarnej herbaty nie liczy się jako hobby, gdyż to typowa cecha każdego angielskiego dżentelmena. Poszukaj czegoś innego. Najpierw wybierz się po prostu na zakupy z Le Fay. Chodzi o to, aby jak najdłużej zapomnieć o mieczu. Jeśli to zrobisz, narodzi się swoboda, a w mieczu zamieszka elastyczność. Jeśli myślisz że cię zwodzę, to sam sprawdź. To rada poprzedniego posiadacza Collbrandea.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez długi czas Artur nie miał najlepszych relacji z ojcem....a może raczej miał inny system wartości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak teraz zrobił na nim duże wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używanie Miecza Świętego Króla z innej perspektywy niż talent....nie, po prostu po to, aby odnaleźć własną różnorodność….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ojciec Artura użył dzwonka i wezwał służącą....Elaine. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej spojrzenie spotkało się ze wzrokiem Artura. Dziewczyna uśmiechnęła się wtedy i ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine, przynieś tamte dokumenty – powiedział do niej głowa rodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili wróciła z naręczem papierów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam dla ciebie zadanie… Nie, dokładniej mówiąc to dla Hakuryuukou i Drużyny DxD – powiedział ojciec, wręczając Arturowi dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się okazało, zawierały one informacje ukrywane dotąd przez rodzinę królewską. Kiedy Artur je przeglądał, ojciec znów się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rodzina królewska nareszcie zdecydowała się ujawnić swój problem. Nowy Longinus. Wiesz że zarejestrowano pięć nowych Longinusów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Biorą nawet udział w turnieju. ...Rozumiem, więc to jeden z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Longinus {{SpaceOutFurigana|[Niezrównana Korona Otchłani]|Tyran Alphecca }}, wydaje się być bardzo kłopotliwym Boskim Darem. Najwyraźniej Niebo i Grigori rozumieli to już wcześniej, ale rodzina królewska i brytyjski rząd uparcie ukrywali wszelkie informacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Że też ten Longinus musiał się pojawić właśnie w rodzinie królewskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pocieszyć można się jedynie tym, że nie wyszło to bezpośrednio z rodziny Jej Królewskiej Mości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz abyśmy zaopiekowali się tą osobą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość członków DxD jest zajętych w turnieju, ale cieszyłbym się, gdyby załatwili to tak szybko, jak tylko mogą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogę im tylko dostarczyć informacji, ale….jakoś damy sobie radę. W końcu nie takie problemy już rozwiązywaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli uda się wam wypełnić tą misję, to wtedy zgodzę się na twój związek z Elaine – powiedział ojciec, gdy wypił łyk herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Artur i Elaine usłyszeli te słowa, otwarli szeroko oczy ze zdumienia, a potem poczerwienieli,.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-panie, o-o-o-o-o-o-o czym ty mówisz...! – powiedziała Elaine, kiedy jej serce waliło niczym młot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił okulary trzęsącymi się dłońmi, kiedy jego uszy były całe czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie jesteś synem, który upadł tak nisko, że stał się terrorystą, ale teraz masz najróżniejsze koneksje. Powinieneś być wdzięczy Valiemu Lucyferowi, Hyoudou Isseiowi i Le Fay. Dzięki temu że mój dzieci należą do Drużyny D×D, wpływowi politycy i biznesmeni często wzywają mnie abym opowiedział im o nadprzyrodzonym świecie – powiedział ojciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ludzi, którzy wiedzieli o nadprzyrodzonym świecie, Drużyna D×Dmiała duży wpływ. Posiadanie takich koneksji dodawało dużo autorytetu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głowa rodziny westchnął i zmienił nagle temat rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, jak się ma Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo nagłej zmiany tematu, Artur zachował spokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w porządku. Bardzo polubiła szkołę do której chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Myślisz że dobrze się jej układa z Sekiryuuteiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-ojcze, wydaje mi się, że zrobiłeś się zbyt bezpośredni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taka już moja natura. Więc? Jak jest? Czy Le Fay naprawdę się w nim zakochała? Jaka jest jej ranga w jego haremie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jak już mówiłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Córka Rodu Pendragon i Walijski Czerwony Smok. Jestem naprawdę zainteresowany utrzymaniem koneksji z Walią, która jest częścią tego kraju, ale zanim poślubi moją córkę, muszę najpierw sprawdzić, czy nie można mu nic zarzucić. Jest już wysokoklasowym diabłem, prawda? Jego rodzice to jednak zwykli ludzie, ale jest już za późno, aby na to narzekać. Problemem są przyszłe perspektywy obecnego Sekiryuuteia. Czy zostanie Maou? Co myślisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zakrył twarz dłońmi i nie widział co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jak myślałem, mój ojciec ma inne wartości niż ja” pomyślał. Miał też dziwnie przeczucie, że już niedługo Sekiryuutei pojawi się w tym kraju.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Żywot_2|rozdziału drugiego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Żywot_3|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=566000</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=566000"/>
		<updated>2020-11-24T12:30:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon===&lt;br /&gt;
====Część 1====&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz na początku roku….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem wyjątkowe zaproszenie, od pewnego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieliśmy się spotkać przed Akademią Kuou w mój dzień wolny. Kiedy tam przyszedłem, zobaczyłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu. Najwyraźniej kazałem ci czekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to przystojny, młody mężczyzna, o eleganckim wyglądzie, Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, poprosił mnie, abym oprowadził go po naszej szkole. Obiecałem mu, że zrobię to podczas dnia wolnego. Gdyby przyszedł tutaj podczas normalnego dnia, to mogłoby to sprawić problem nauczycielom, lub innym uczniom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem o wszystkim Rias oraz Azazela-sensei, więc mogliśmy zwiedzać szkołę do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to jest Akademia Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy korytarzem, Artur z ciekawością przyglądał się pustym klasom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy pozwolenie, więc jeśli chcesz, możesz wejść do środka – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie czemu nie – odparł i wszedł do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym jednak nie pomyślał, że zechcesz zwiedzić to miejsce – powiedziałem, kiedy rozglądał się po wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu może do tej szkoły zacznie chodzić moja młodsza siostra. Chciałbym więc sprawdzić to miejsce, skoro jestem jej starszym bratem – odparł, podchodząc do okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz wszystko rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Le Fay chce się dostać do naszego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Artur bardzo troszczy się o edukację swojej siostry. Fakt że dziewczyna w jej wieku nie chodziła do szkoły i przebywała w domu innej osoby, mógł być kłopotliwy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Artur myślał w taki sposób, Le Fay była czarodziejką i członkinią Drużyny Valiego, więc zapewne nie byłaby w stanie żyć jak normalna osoba. Jednak w obecnej sytuacji, skoro jest członkinią DxD i mieszka w tym mieście, to inna rozmowa, prawda? Artur myślał właśnie w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie skłonił go do tego fakt, że członkowie parostw Gremory i Sitri nadal uczęszczali do szkoły, gdy musieli walczyć z terrorystami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam fakt, że w takich okolicznościach mogliśmy normalnie uczęszczać do szkoły, był niesamowity....jednak podczas tych wszystkich bitew, z pewnością łatwo mogliśmy zapomnieć o naszych uczniowskich obowiązkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nic się nie działo, chcieliśmy w pełni cieszyć się naszym normalnym, szkolnym życiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, Artur chciał zagwarantować coś takiego swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Le Fay też chciała czegoś takiego doświadczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, chciała zacząć wszystko od zera i powiedziała że napisze egzaminy wstępne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów, Artur najwyraźniej zainteresował się szkołą, do której próbowała dostać się jego młodsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur…. Przeciągnął palcem po ramie okiennej i teraz przyglądał się kurzowi, zgromadzonemu na nim kurzowi, poprawiając jednocześnie okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Uśmiechał się, ale...wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć. Nie, wybacz nam choć tą małą ilość kurzu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to dobra szkoła. Chodzimy tutaj razem z normalnymi uczniami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi, które ukrywają swoją tożsamość. Ma ona naprawdę dobrą opinię, zarówno wśród uczniów, jak i rodziców...a tak w każdym razie myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie zacząłem mówić w formalny sposób. Nie obiłem tego, gdy rozmawiałem z innymi członkami Drużyny Valiego, ale w towarzystwie tej osoby nie potrafiłem postąpić inaczej… W końcu nosi się jak elegancki i dostojny dżentlemen, więc zacząłem nieświadomie mówić w grzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zastanawiałem się, jak sobie poradzić z tą osobą, dostałem na telefon wiadomość od Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mamy gościa z Anglii. Przyjechała pomóc Le Fay.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony tą wiadomością. Gość do Le Fay? To znaczy… Spojrzałem na Artura i powiedziałem mu o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przerwaliśmy zwiedzanie szkoły i wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej gość już przybył. Usłyszałem głosy dobiegające z salonu i kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodą dziewczynę w stroju pokojówki, którą przytulała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine! Nie pomyślałam że tutaj przyjedziesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay, kóra zawsze była taka spokojna, teraz serdecznie przytulała pokojówkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Angielka z czarnymi włosami. Sądząc po jej wyglądzie, miała nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Długie włosy miała spięte w kok oraz wyglądała jak dama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka uśmiechnęła się, kiedy objęła Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Le Fay-sama. Wybacz że dotąd cię nie odwiedziłam.… Trochę czasu minęło, zanim głowa rodu mi wszystko wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Więc ojciec….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka spojrzała w naszym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za mój brak dobrych manier. Wygląda na to że zapomniałam się przedstawić… Jestem pokojówką służącą Rodowi Pendragon i nazywam się Elaine Westcott. Przeważnie usługiwałam Le Fay-sama. Cieszę się że mogłam was poznać, diabły z Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka, Elaine-san, pozdrowiła nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka z Rodu Pe-Pendragon! Dodatkowo była służącą Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zaszczycona, że mogę spotkać młodszą siostrę samego Maou Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias też się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka formalna. To ja powinnam być wdzięczne, skoro to moja parostwo jest pod opieką Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, naprawdę byliśmy pod opieką Le Fay, a zwłaszcza ja. Więc ja też powinienem podziękować Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym myślałem, Kuroka, która stała obok mnie, coś zrozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, no tak, słyszałam te plotki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Znasz ją, Kuroka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Była odpowiedzialna za uczenie Le Fay, miau. Słyszałam że też jest czarodziejką. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jest potomkinią jednego z trzech założycieli organizacji magów, Złotego Brzasku. Gość nazywał się właśnie Westcott, czy jakoś tak – szepnęła mi Kuroka do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To naprawdę ciekawe. Złoty Brzask to organizacja magów, którą opuściła Le Fay, aby dołączyć do Drużyny Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To inna organizacja niż Grauzauberer, której szefuje Mefistofeles-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Elaine-san jest potomkinią jednego z założycieli Złotego Brzasku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jest spokrewniona z VIP-ami? – zapytałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie zainspirowała Le Fay do wstąpienia do organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy przyjąć takie założenie. Obecnie nie wiedzieliśmy jakiego typu relacje miała ta organizacja z rodziną Le Fay...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób, Elaine-san całkowicie mnie zignorowała i stanęła przed Arturem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze-sama, cieszę się że nic się nie zmieniłeś – powiedziała, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też się cieszę – odpowiedział Artur powoli, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej odpowiedzi….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy tą dwójką zapanował nieopisany nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....?  Uh ─ hmm. Cóż, Artur był najstarszym synem Rodu Pendragon i gdy uciekał z domu, zabrał ze sobą rodzinny skarb, miecz Collbrande, podczas gdy Elaine-san służyła jego rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A pewno znali się...a teraz mieli wobec siebie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zareagowały jednak inaczej niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby....to było właśnie to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe że masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, Rias, Irina, Rossweisse-san i Ravel z ciekawością zerkały na Artura i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san kaszlnęła, aby oczyścić atmosferę i zadała pytanie Le Fay:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc, Le Fay-sama, który z nich to Sekiryuutei-sama, z którym podpisałaś kontrakt...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to mówiła, rozglądała się dookoła. Najwyraźniej powiedziano jej, że Le Fay zawarła magiczny kontrakt z Sekiryuuteiem, którym oczywiście byłem ja. Najwyraźniej nie wiedziała jednak jak wyglądam, gdyż jej wzrok skupiony była na trzech obecnych tu mężczyznach, mnie, Kibie i Gasperze. Czyli wiedziała, że obecny Sekiryuutei był facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całkowicie mnie zignorowała i skupiła swój wzrok na Kibie oraz Gasperze, po czym stanęła przed nimi dwoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Le Fay, która stała obok mnie, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale Sekiryuuteiem jest ten dżentelmen i nazywa się Hyoudou Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nazywam się Hyoudou Issei i jestem obecnym Sekiryuuteiem – powiedziałem, kłaniając się Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie z zszokowaną miną i nie mniej zaskoczonym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz spojrzała w stronę Kiby oraz Gaspera, ale...obaj uśmiechnęli się tylko z zakłopotaniem i odparli „Nie jestem Sekiryuuteiem.” oraz „Ja też nie...”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Uchh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san nie wiedziała co powiedzieć, ale w końcu zrozumiała wszystko. Ukłoniła się i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowałam się niegrzecznie. W porównaniu do tego co sobie wyobrażałam, wyglądasz na niezwykłą osobę, więc nie wiedziałam jak zareagować. Wyczuwam od ciebie smoczą aurę, ale….nie wiem jak to powiedzieć…. Naprawdę przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja przepraszam za bycie Sekiryuuteiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie Kiba wyglądał lepiej niż ja i zapewne otaczała go atmosfera pasująca do Sekiryuuteia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała zapewne powiedzieć, że wprawdzie poczuła ode mnie smoczą aurę, to wzięła mnie za normalnego smoka, gdyż z całego domu emanowała smocza moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego uznała, że Sekiryuuteiem był Kiba, który wprawdzie nie emanował smoczą aurą, ale posiadał potężną i cichą atmosferę, albo Gasper, który miał słodką twarz, ale otaczała go bezdenna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to ta!? Więc moja aparycja i wygląd sprawiają, że nie widziała we mnie Sekiryuuteia!? W końcu przyszedłem na świat jako zwykły człowiek, nie posiadający żadnych zaszczytów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Rias domyśliła się o czym myślałem? Przytuliła mnie i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam Ise. Jest dobrze...gdzieś za dziesięć lat, możesz poprawić swój autorytet Sekiryuuteia, jeśli zapuścisz brodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brodę! Wydaje mi się, że to nie byłoby takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to w tym domu mieszkał Boski Smok reprezentujący nieskończoność, Ophis, a także Asia, która zawarła kontrakty z kilkoma smokami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę, nazwanie tego domu smoczą jamą, nie byłoby przesadą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie była mistrzynią magii, ale z drugiej strony, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby jej zmysły zostały przytępione w rozpoznawaniu naszych tożsamości...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san zakaszlała i wyjawiła nam powód, dla którego złożyła nam dzisiaj wizytę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechałam tu, gdyż głowa Rodu Pendragon, znaczy się ojciec Artura-sama i Le Fay-sama, chciał wiedzieć jak się mają jego dzieci, więc rozkazał mi was odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciał żebyś zobaczyła, jak tutaj sobie żyją Artur i Le Fay? – zapytała Rias, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przez kilka dni mogę się wam naprzykrzać. Miałam nadzieję, że pozwolicie mi z bliska poobserwować Artura-sama i Le Fay-sama. Przepraszam, ale takie jest polecenie Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę odmówić, skoro syn i córka szlacheckiej rodziny z Anglii tu przebywają. Zwłaszcza że Le Fay mieszka w tym domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, a także Le Fay, skłoniły się, kiedy usłyszały te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Rias-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za twoją wielkoduszność. Ja też jestem bardzo wdzięczna tobie,  młodsza siostro Maou, oraz wszystkim z twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc najpierw chciała bym przedstawić się Drużynie Valiego, do której należą Artur-sama i Le Fay-sama – powiedziała Elaine-san, podnosząc głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymówiła te słowa, zauważyłem że Artur gdzieś wyparował.&lt;br /&gt;
====Część 2====&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę wysprzątać ten pokój! Taki bałagan jest niedopuszczalny! – powiedziała wściekłym głosem Elaine-san, gdy zobaczyła podziemny pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała poznać członków Drużyny Valiego i najpierw padło na Kurokę, która zawsze spędza czas z Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprosiła Elaine-san do swojego pokoju w podziemiach Rezydencji Hyoudou, ale...naszym oczom ukazał się olbrzymi bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka dzieliły ze sobą wielki pokój, ale, zanim to w ogóle zauważyliśmy, Kuroka zawłaszczyła sobie niemal całe pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej prywatne rzeczy wciśnięto w mały kąt pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugiej stronie pomieszczenia, było zupełnie inaczej. Panowała tam czystość i porządek, więc zapewne była to przestrzeń należąca do Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście łatwo się domyśleć, dlaczego ten widok tak rozzłościł Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kuroka zaczęliśmy sprzątać pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No środku pokoju stało kotatsu, a wszystkie rzeczy były rozrzucone dookoła niego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez to, że Kuroka zasadniczo nie ruszała się spod kotatsu i dlatego chciała mieć wszystko w zasięgu ręki. Pewnie sama by nawet powiedziała, że wszystko jest tak rozłożone, aby umożliwić jej wylegiwanie się pod kotatsu, bez ruszania się spod niego po cokolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ta poduszka może tam zostać! Ach! Zaczekaj! Mój płaszcz leży tam, bo mogę go łatwo dosięgnąć, miau! Jeśli go zabierzecie, będę musiała go szukać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka awanturowała się i protestowała, kiedy Elaine-san zaczęła porządkować jej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dla niej była to najlepsza organizacja, to dla innych wyglądało to jak bałagan. Nawet ja nie wiedziałem, co myśleć o tak wielkim nieporządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, pod jakimś czasopismem znalazłem parę przeźroczystych majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-one pewnie są….nie, zdecydowanie należą do Kuroki! Ta zboczona bielizna zaczęła być znajdowana raz po raz, pośród wszystkich tych rozrzuconych rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie było tak, że w nich chodziła, a potem zdjęła i rzuciła byle gdzie. Już prędzej zostawiła je tak po tym, gdy je kupiła, albo uprała i wysuszyła. Myślę że to jedna z tych dwóch opcji.… Pewnie nie zauważyłaby, gdybym je sobie przywłaszczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywałem prawdziwe katusze, czy to zrobić, ale....postanowiłem że ograniczę się do patrzenia i dotykania, skoro w pobliżu kręciły się Le Fay i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale były tu tylko majtki, a stanika nie ma nawet jednego....czyżby miała je gdzieś uporządkowane? Nie ma mowy, to w ogóle nie pasuje do Kuroki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam że staniki są kłopotliwe, więc żadnego nie mam, ani ich nie noszę. Dzięki Senjutsu i Youjutsu mogę „je” utrzymywać w dobrym stanie nawet bez niego. Dlatego żaden stanik nie jest mi potrzebny. Nawet teraz żadnego na sobie nie mam – szepnęła mi Kuroka do ucha, uśmiechając się w zboczony sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymówiła te słowa, patrząc na mnie erotycznym wzrokiem i, jakby nie było jej dość, dodatkowo wyeksponowała swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie nosi stanika! Co za wspaniałe słowa! Na dobrą sprawę wszystkie dziewczyny mieszkające w tym domu tak robiły, dzięki czemu mogłem patrzeć na ich podskakujące piersi! Dziękuję wam bardzo, Senjutsu i Youjutsu, hurra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas posprzątać, Kuroka-sama! Trudno zaakceptować to, że przyjaciółka Le Fay-sama żyje w takim bałaganie! Gdyby Le Fay-sama zaczęła cię naśladować, byłoby to zagrożeniem dla przyszłości jej rodziny! – powiedziała Elaine-san do Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka niechętnie wzięła miotłę do ręki i zaczęła sprzątać. Po chwili do pokoju weszła Koneko-chan, która najwyraźniej się o nas martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wam pomogę – powiedziała, kłaniając się głęboko. – Przepraszam, że moja starsza siostra sprawia wam tyle kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu! Prawie rozpłakałem się, gdy zobaczyłem dorosłe zachowanie Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, przepraszam że musisz pomóc w sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie, Ise-senpai. Przepraszam że też musisz brać w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiałem w ten sposób z moją kouhai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka, dobrze by było, gdybyś zaczęła się uczyć od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już udało się jako tako posprzątać, Elaine-san zwróciła wreszcie uwagę na Fenrir, który nagle się pojawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Fenrir-chan i też jest członkiem naszej drużyny – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był potworem stworzonym przez nordyckiego Boga Zła, Lokiego. Przerażał wszystkie frakcje, jako wilk pożerający bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali kontrolował go i trzymał u swojego boku, gdyż uznał że będzie świetnym narzędziem do negocjacji z bogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie było kiedyś, ale teraz był legendarną magiczną bestią chroniącą Le Fay. Normalnie był olbrzymich rozmiarów, albo potrafił zmniejszyć się do wielkości dużego psa. Jednak nawet teraz okrywała go intensywna aura, a wzrok miał ostry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przeciwnikiem, z którym wolałbym nie walczyć. W końcu wszyscy mieliśmy za sobą ciężkie starcie z jego brutalnymi kłami i pazurami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san stanęła przed Fenrirem i przez chwilę cicho się w niego wpatrywała. Nagle wyciągnęła w jego stronę dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj łapę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej odwaga w obliczu legendarnego potwora była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak do niego nie powiedział, a nawet gdybym to zrobił, to z pewnością by mnie pogryzł...! Ten gość był bardziej inteligentny niż przeciętny człowiek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zaatakował, gdyż uznał że jego duma została zraniona! W końcu był wilkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że wściekłby się, skoro ktoś traktuje go jak psa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir jednak....nie rozzłościł się, a wyraz jego twarzy nie uległ zmianie. Spojrzał jednak w stronę Le Fay, jakby czekał na jej reakcję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myślał coś w stylu „Co powinienem zrobić w tej sytuacji?” i wyczekiwał pomocnej dłoni od Le Fay, która skinęła mu tylko głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir spojrzał wtedy ponownie w stronę Elaine-san i podał jej swoją łapę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Fenrir który był takim dumnym wilkiem, zrobił coś takiego! Podał łapę! Pewnie dlatego, gdyż tego chciała od niego Le Fay, z którą jest blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, uśmiechnęła się z zadowoleniem, gdy ściskała łapę Fenrira. Dodatkowo zaczęła go głaskać po głowie, zupełnie jakby była kobietą, która kocha psy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać po piesku Le Fay-sama! Jest doskonale wytresowany! Do tego nie widzę w nim żadnych słabości. Czuję ulgę że jest twoim strażnikiem! Jednak imię Fenrir to lekka przesada...znacznie lepiej będzie mu pasowało John....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuh! Ah ha ha ha ha ha ha ha ha! John! John pasuje, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kuroka usłyszała słowa Elaine-san, zaczęła się śmiać tak mocno, że aż złapała się za brzuch. Ten Pożerający Bogów Wilk….został Johnem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To żałosne że otrzymał takie imię...ale ja też tłumiłem mój śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka pogłaskała głowę Johna (Fenrira), gdy zalewała się łzami ze śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem ci, że to nawet lepiej dla ciebie, tak zmienić imię – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Fenrir ugryzł ją w rękę! Jak się można było spodziewać, był wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaaaaaaa! Co ty wyprawiasz, John?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gauuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była zła, że została pogryziona, natomiast Fenrir wył ze wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inspiratorka tej kłótni, Elaine-san, przypatrywała się tylko wszystkiemu z zaskoczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zawsze zachowywała się tak poważnie, ale teraz zrozumiałem że była bardzo głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było jednak nic poradzić na to, że sprowokowała kłótnię pomiędzy Fenrirem i Kuroką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej! Kuroka, Fenrir,jesteście tu gośćmi więc bądźcie cicho. To w końcu mój dom, więc jeśli chcecie tu mieszkać, to zachowujcie się przyzwoicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem tym, który próbował interweniować w ich kłótnię… Cóż, dzięki temu moja twarz została podrapana przez pazury Kuroki, a ręce pogryzione przez Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 3====&lt;br /&gt;
Teraz, z całej drużyny pozostali już tylko do przedstawienia Vali i Bikou, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli najgorszymi wrogami, znaczy się, ponieważ zawsze poruszali się razem, nie mogliśmy przewidzieć gdzie się udadzą i nikt, poza Arturem, nie wiedział gdzie ich znaleźć. Ci dwaj goście dobrze się ze sobą dogadywali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay próbowała nawiązać łączność poprzez specjalną linię komunikacyjną, używaną przez Drużynę Valiego, ale najwyraźniej (ostatnio) ciężko jest uzyskać połączenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, gdyby udało nam się połączyć raz zna dziesięć prób – powiedziała Kuroka machając dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to Le Fay i Kuroka rozważały stworzenie czegoś w rodzaju automatycznej sekretarki, która umożliwiłaby przynajmniej zapisanie przesłanej wiadomości, ale....Vali pokazywał się tylko wtedy, gdy trafiał się trening ze staruszkiem Sun Wukongiem i mógł z nim powalczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zaś chodzi o Bikou, to....sytuacja jest jeszcze bardziej problematyczna &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie wie, jak się zachowywać w towarzystwie swojego przodka, woli nie pokazywać się na treningu, jeśli wie że i on będzie tam obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według informacji udzielonych nam przez Azazela-sensei Vali i Bikou często odwiedzają Tokio, aby zjeść tam ramen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dwaj kochają ramen, ale gdybym zapytał, gdzie sprzedają najlepszy, to ji odpowiedzieliby łatwo. Według Valiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Każdy ma swoje gusta i każdy smakuje co innego, Hyoudou Isseiu. Nawet jeśli powiemy, że ramen sojowy jest taki sam, to istnieje wiele jego wersji. Są tacy, którzy od bardzo dawna mają sympatię do tej przyprawy, ale też i tacy który najbardziej smakuje sojowe ramen gotowane na wieprzowych kościach. Sól? Tak myślą drugorzędni smakosze, Hyoudou Isseiu. Jeśli myślisz, że zrozumiesz naturę ramenu używając soli, to muszę ci powiedzieć, że myślą tak tylko amatorzy. Kiedy zrozumiesz, że myślenie w stylu lekka przyprawa = przyjacielskie relacje, jest błędem, będziesz wiedział, że musisz dobrze przyjrzeć się wszelkim rodzajom ramen. Po pierwsze, obecna moda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jakoś tak. Nie pytałem nawet w celu uzyskania dokładniejszej odpowiedzi, a on zaczął nadawać jak zepsute radio. Byłem tym zdumiony i później zapytałem o to Azazela-sensei, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nie rozmawiaj z nim o takich rzeczach. Na koniec podyktuje przepis specjalnie dla ciebie – odpowiedział w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz bardzo trudno było mi zrozumieć upodobania mojego rywala...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, stojąca obok mnie Elaine-san wyjęła skądś taśmę mierniczą i zaczęła mierzyć  ciało Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc tutaj i tutaj trochę nam urosłaś. Warto poinformować o tym głowę rodziny oraz jego żonę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzyła praktycznie wszystko, począwszy od trzech wymiarów, aż po grubość ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj, Elaine! Nie musisz mnie tutaj mierzyć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 8.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby Le Fay była zawstydzona tą sytuacją? Zaczęła się wiercić, a ja poczułem od tego wszystkiego nutkę erotyzmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to Le Fay uciekła z domu, gdyż martwiła się o swojego brata, Artura, więc członkowie jej rodziny z pewnością się o nią niepokoili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś zauważyłem, jak rozmawiała ze swoją rodziną poprzez magiczny krąg, ale nie sądzę aby zamierzała wrócić do ojczyzny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że ta pokojówka, Elaine-san, chciała opowiedzieć rodzicom Le Fay jak bardzo dorosła ich córka, choćby pod względem fizycznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie, wiadomość o wymiarach córki tylko by ich zakłopotała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, do pokoju ktoś wszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali! Ten gość wszedł do mojego domu z dużą swobodą! Cóż, nawet jeśli powiedziałbym coś takiego, to nadal jest część mnie, która nie przyzwyczaiła się do jego nagłego pojawiania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Vali-sama! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san spojrzała na niego, unosząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-sama, więc ta osoba to…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to Hakuryuukou, Vali Lucyfer-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elaine-san to usłyszała, stanęła przed Valim i przyjrzała się jemu uważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Hakuryuukou….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali z ciekawością przyjrzał się pokojówce, która przed nim stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, atmosfera która cię otacza jest dobra. Przypuszczam że jesteś dobrą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty zabrałeś sobie Artura-sama i Le Fay-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieli takie wyrazy twarzy, jakby coś o sobie wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje gapili się na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem jak najszybciej rozluźnić atmosferę, która stawała się coraz bardziej napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak w ogóle, Vali, to czy coś się stało, skoro szukasz Le Fay? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali westchnął i wziął się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Artur trochę dziwnie się zachowywał, ale...cóż, myślę że wiem dlaczego. To chyba normalne, że tak się dzieje, kiedy odwiedza cię ktoś z twojej ojczyzny, nawet jeśli sam jesteś inny – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama, a co z moim bratem i pozostałymi...? – zapytała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała pewnie wiedzieć, dlaczego nie było tutaj Artura i Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, chwilę temu spotkaliśmy się z członkami Drużyny Slash Doga i Bikou ledwie zobaczył użytkownika Kota i użytkowniczkę Jastrzębia, a zaraz zaczął się z nimi kłócić. ...Cóż, byli strasznie kłopotliwi, kiedy skandowali Lucidra, Lucidra...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to rzadkość, widzieć jak Vali marszczy brwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga, której przewodzi Ikuse Tobio-san, wspiera DxD z cienia. Azazel-sensei powiedział mi, że od dawna mają pewne powiązania z Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak przy okazji, co to ta Lucidra? Czy to odnosi się do Valiego...? Hmm, nie rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w podziemnym pokoju pojawił się Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nareszcie. Kiedy spotkaliśmy tą słynną Drużynę Slash Doga i stanęliśmy naprzeciwko nich, zaczęli nazywać mnie małpą. Wprawdzie jestem małpim youkai, ale nie w tym sensie. W końcu oni mają u siebie użytkowników kota, psa i jastrzębia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale się skarżył. Dąsał się i wylewał z siebie jad. Co się wydarzyło pomiędzy nim, a członkami drużyny Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ten chłopak to Bikou-san – Le Fay przedstawiła Elaine-san ostatniego z członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, cóż za dziki wyraz twarzy! – powiedziała szczerze  Elaine-san, gdy tylko zobaczyła Bikou. Nagle zakryła usta dłońmi i znów się odezwała. – Ach, przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara ara, wiedziałem że jest głupiutka, ale że pokaże to tak otwarcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ja i Kuroka wybuchnęliśmy śmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, „Dziki wyraz twarzy”! W końcu to niesamowite! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością ma najdzikszą twarz w Drużynie Valiego, ale żeby powiedzieć to tak wprost!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Bikou to usłyszał, poczerwieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery!? Dzisiaj osoby które spotkałem po raz pierwszy, nazwały mnie małpą, albo dzikusem. Dziś mamy dzień bycia nieuprzejmym, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś dzikim małpiszonem – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir pokiwał głową, na znak, że się z tym zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No co jest!? Nawet wy!? Cholera, teraz to dopiero jestem zły! Teraz sam sobie będziesz chodził na ramen, Valiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął ronić łzy rozpaczy i wściekłości, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, to już wszyscy członkowie drużyny, do której należę. Później przywołam Gog-kuna i też cię z nim zapoznam – powiedziała Le Fay do Elaine-san, uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mimo wszystko czuję ulgę, że nie są tacy, jak to słyszałam z plotek,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san obawiała się zapewne, że członkowie Drużyny Valiego mogą mieć zły wpływ na Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z Rodu Pendragon myśleli pewnie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ należała do Drużyny Hakuryuukou, który był terrorystą, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się jej wyrzekli. Zamiast tego jednak, bardzo troszczyli się o swoją córkę, która nadal należała do tej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san poczuła ulgę, gdy patrzyła na spokojną twarz Valiego oraz członków jego drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż kiedy my po raz pierwszy spotkaliśmy Valiego, Bikou, Kurokę, Artura i Fenrira, okrywała ich zła atmosfera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jednak ja się spotykaliśmy, stawali się coraz bardziej znośniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawiło, że się tacy stali? Czy był to wpływ Azazela-sensei? A może dlatego, gdyż zmieniające się okoliczności zmieniły także ich serca? ...Trafili się także i tacy, którzy mówili że to wpływ mojego „Oppai Smoka”...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc sam muszę iść na ramen. Cóż, w sumie to nie takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się tamu przyjrzeć, to Vali wyglądał trochę samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ci to nie przeszkadza, to chętnie z tobą pójdę – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, nawet mój rywal się nade mną użala. Bez obaw, nadal jest makaron z torebki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezdrowe żarcie. Stoicki styl życia jest źródłem siły? Nie, myślę że zdrowe jedzenie też jest ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem zachowanie Valiego, zsumowałem wszystkie przyczyny i pomyślałem że to wszystko właśnie dzięki niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san gościła w naszym mieście jeszcze kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Artur wezwał Le Fay do salonu, gdzie, na oczach nas wszystkich, wręczył jej prezent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur wręczył swojej siostrze wielką paczkę owiniętą papierem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie? – zapytała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur skinął jej głową w odpowiedzi, więc zaczęła rozpakowywać paczkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że w środku znajduje się szkolny mundurek Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zachwyconym wyrazem twarzy, Le Fay wzięła mundurek do rąk i zaczęła podskakiwać z radości. Pierwszy raz widziałem, aby się tak zachowywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pewnie trochę na to za wcześnie, ale...taka zdolna dziewczyna jak ty na pewno zaliczy egzaminy. Dlatego chciałem dać ci ten mundurek na dobrą wróżbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zrobił coś takiego dla swojej siostry! Wprawdzie porywczy z niego człowiek, ale taki prezent to bardzo gustowna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz dobrze znać jej wymiary, tylko skąd? – zapytała Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był jej bratem, to i tak fakt, że dobrze znał wymiary swojej siostry, był dziwaczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił swoje okulary i spojrzał w stronę Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ktoś już ją zmierzył, a ja po prostu przekazałem te informacje sprzedawcy w sklepie. Oczywiście zapłaciłem za wszystko z mojego kieszonkowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogłam zrobić przynajmniej tyle. W końcu była to prośba Artura-sama…. – powiedziała Elaine-san, kłaniając się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy raz, kiedy się do siebie uśmiechnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś zrozumiałem. Więc to tak…. Dziewczyny z tego domu dostrzegły to jednak kilka dni temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc postanowiłem zapytać o to Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Le Fay, czy Artur i Elaine-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna uśmiechnęła się, kiedy na nich patrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ta dwójka jest w sobie zakochana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jest tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mają jednak różną pozycję społeczną, więc miłość pomiędzy nimi jest uważane przez Ród Pendragon za…. Onii-sama był często swatany, tylko że kobity inne niż Elaine są dla niego… – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, gdyby obecna głowa rodu domyśliła się tych uczuć, to wtedy Elaine-san na pewno zostałby wygnana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, gdyby Artur nie uciekł z domu, to ciągle by się ze sobą widywali i ich uczucie w końcu wyszłoby na jaw. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zdecydował więc, że zabierze Miecz Świętego Króla i ucieknie z domu, ruszając za swoim marzeniem, aby stać się tak silnym, jak tylko może. Teraz jednak widzę, że był miał też inny motyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Teraz stał się przeciwnikiem, którego nie mogę nienawidzić! Nie dość że jest dobrym bratem, to jeszcze chciał chronić swoją ukochaną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wpływ na to miała też postawa jego rodziny? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może bycie szlachcicem oznacza, że nie możesz decydować sam o sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pewnego dnia miłość przezwycięży coś tak nieistotnego, jak różna pozycja społeczna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, ponieważ ze mną było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dobrze. Jak znam mojego brata, to na pewno znajdzie jakiś sposób, aby być razem z Elaine. W końcu na pewno nie uciekł bezmyślnie z domu – powiedziała Le Fay, uśmiechając się słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Artur pewnie coś sobie zaplanował. Racja, na pewno jest mądrzejszy ode mnie, więc na pewno znajdzie sposób na bycie z ukochaną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nie mogę uważać Artura za obcego! Będę potajemnie kibicował jego związkowi z Elaine-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem poradzić, że myślałem w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Artur wręczył już prezent swojej siostrze, nadszedł czas, aby Elaine-san wróciła do kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam że gościliście mnie przez tych kilka dni. Proszę, dalej opiekujcie się dobrze Le Fay-sama i Arturem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się głęboko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy także ją ozdrowiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W  ostatniej chwili coś mnie zaciekawiło i postanowiłem zapytać o to pośrednio Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powiedz, czy nadaję się do zawarcia kontraktu z Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san przyłożyła dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas mojego pobytu widziałam różnie rzeczy, ale...myślę że jesteś dżentelmenem wyjątkowo szczerym wobec własnych żądzy –  powiedziała z surowym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brutalne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie dlatego, bo pokazałem jej moją zboczoną stronę! Zafascynowały mnie majtki Kuroki i patrzyłem lubieżnym wzrokiem, kiedy mierzyła Le Fay! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto było więcej takich sytuacji! Kiedy przypominałem sobie to wszystko, Elaine-san uśmiechnęła się szeroko i kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam jednak, że jesteś też delikatną osobą. Pomogłeś sprzątać pokój osoby mieszkającej w twoim domu, a nawet próbowałeś uspokoić kłótnię pomiędzy swoimi znajomymi. Dlatego oceniam cię na plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dostrzegła we mnie coś takiego…. Kto by się spodziewał, że jest taka spostrzegawcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ponownie się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, od teraz dobrze opiekujcie się Le Fay-sama. Sądzę, że w zależności od waszych osiągnięć,  Rodzina Pendragon może być łaskawsza dla Le Fay-sama i Artura-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Obiecuję że dam z siebie wszystko – oznajmiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san i ja uścisnęliśmy sobie dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto służąca Rodu Pendrafon opuściła nasz dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie dowiedziałem się wiele o Le Fay i Arturze, ale i tak całkiem sporo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału Nieznany Dyktator]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand|podrozdziału Collbrand]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565999</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565999"/>
		<updated>2020-11-24T12:29:20Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon===&lt;br /&gt;
====Część 1====&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz na początku roku….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem wyjątkowe zaproszenie, od pewnego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieliśmy się spotkać przed Akademią Kuou w mój dzień wolny. Kiedy tam przyszedłem, zobaczyłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu. Najwyraźniej kazałem ci czekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to przystojny, młody mężczyzna, o eleganckim wyglądzie, Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, poprosił mnie, abym oprowadził go po naszej szkole. Obiecałem mu, że zrobię to podczas dnia wolnego. Gdyby przyszedł tutaj podczas normalnego dnia, to mogłoby to sprawić problem nauczycielom, lub innym uczniom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem o wszystkim Rias oraz Azazela-sensei, więc mogliśmy zwiedzać szkołę do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to jest Akademia Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy korytarzem, Artur z ciekawością przyglądał się pustym klasom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy pozwolenie, więc jeśli chcesz, możesz wejść do środka – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie czemu nie – odparł i wszedł do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym jednak nie pomyślał, że zechcesz zwiedzić to miejsce – powiedziałem, kiedy rozglądał się po wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu może do tej szkoły zacznie chodzić moja młodsza siostra. Chciałbym więc sprawdzić to miejsce, skoro jestem jej starszym bratem – odparł, podchodząc do okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz wszystko rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Le Fay chce się dostać do naszego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Artur bardzo troszczy się o edukację swojej siostry. Fakt że dziewczyna w jej wieku nie chodziła do szkoły i przebywała w domu innej osoby, mógł być kłopotliwy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Artur myślał w taki sposób, Le Fay była czarodziejką i członkinią Drużyny Valiego, więc zapewne nie byłaby w stanie żyć jak normalna osoba. Jednak w obecnej sytuacji, skoro jest członkinią DxD i mieszka w tym mieście, to inna rozmowa, prawda? Artur myślał właśnie w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie skłonił go do tego fakt, że członkowie parostw Gremory i Sitri nadal uczęszczali do szkoły, gdy musieli walczyć z terrorystami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam fakt, że w takich okolicznościach mogliśmy normalnie uczęszczać do szkoły, był niesamowity....jednak podczas tych wszystkich bitew, z pewnością łatwo mogliśmy zapomnieć o naszych uczniowskich obowiązkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nic się nie działo, chcieliśmy w pełni cieszyć się naszym normalnym, szkolnym życiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, Artur chciał zagwarantować coś takiego swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Le Fay też chciała czegoś takiego doświadczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, chciała zacząć wszystko od zera i powiedziała że napisze egzaminy wstępne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów, Artur najwyraźniej zainteresował się szkołą, do której próbowała dostać się jego młodsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur…. Przeciągnął palcem po ramie okiennej i teraz przyglądał się kurzowi, zgromadzonemu na nim kurzowi, poprawiając jednocześnie okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Uśmiechał się, ale...wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć. Nie, wybacz nam choć tą małą ilość kurzu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to dobra szkoła. Chodzimy tutaj razem z normalnymi uczniami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi, które ukrywają swoją tożsamość. Ma ona naprawdę dobrą opinię, zarówno wśród uczniów, jak i rodziców...a tak w każdym razie myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie zacząłem mówić w formalny sposób. Nie obiłem tego, gdy rozmawiałem z innymi członkami Drużyny Valiego, ale w towarzystwie tej osoby nie potrafiłem postąpić inaczej… W końcu nosi się jak elegancki i dostojny dżentlemen, więc zacząłem nieświadomie mówić w grzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zastanawiałem się, jak sobie poradzić z tą osobą, dostałem na telefon wiadomość od Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mamy gościa z Anglii. Przyjechała pomóc Le Fay.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony tą wiadomością. Gość do Le Fay? To znaczy… Spojrzałem na Artura i powiedziałem mu o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przerwaliśmy zwiedzanie szkoły i wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej gość już przybył. Usłyszałem głosy dobiegające z salonu i kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodą dziewczynę w stroju pokojówki, którą przytulała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine! Nie pomyślałam że tutaj przyjedziesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay, kóra zawsze była taka spokojna, teraz serdecznie przytulała pokojówkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Angielka z czarnymi włosami. Sądząc po jej wyglądzie, miała nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Długie włosy miała spięte w kok oraz wyglądała jak dama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka uśmiechnęła się, kiedy objęła Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Le Fay-sama. Wybacz że dotąd cię nie odwiedziłam.… Trochę czasu minęło, zanim głowa rodu mi wszystko wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Więc ojciec….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka spojrzała w naszym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za mój brak dobrych manier. Wygląda na to że zapomniałam się przedstawić… Jestem pokojówką służącą Rodowi Pendragon i nazywam się Elaine Westcott. Przeważnie usługiwałam Le Fay-sama. Cieszę się że mogłam was poznać, diabły z Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka, Elaine-san, pozdrowiła nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka z Rodu Pe-Pendragon! Dodatkowo była służącą Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zaszczycona, że mogę spotkać młodszą siostrę samego Maou Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias też się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka formalna. To ja powinnam być wdzięczne, skoro to moja parostwo jest pod opieką Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, naprawdę byliśmy pod opieką Le Fay, a zwłaszcza ja. Więc ja też powinienem podziękować Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym myślałem, Kuroka, która stała obok mnie, coś zrozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, no tak, słyszałam te plotki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Znasz ją, Kuroka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Była odpowiedzialna za uczenie Le Fay, miau. Słyszałam że też jest czarodziejką. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jest potomkinią jednego z trzech założycieli organizacji magów, Złotego Brzasku. Gość nazywał się właśnie Westcott, czy jakoś tak – szepnęła mi Kuroka do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To naprawdę ciekawe. Złoty Brzask to organizacja magów, którą opuściła Le Fay, aby dołączyć do Drużyny Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To inna organizacja niż Grauzauberer, której szefuje Mefistofeles-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Elaine-san jest potomkinią jednego z założycieli Złotego Brzasku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jest spokrewniona z VIP-ami? – zapytałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie zainspirowała Le Fay do wstąpienia do organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy przyjąć takie założenie. Obecnie nie wiedzieliśmy jakiego typu relacje miała ta organizacja z rodziną Le Fay...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób, Elaine-san całkowicie mnie zignorowała i stanęła przed Arturem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze-sama, cieszę się że nic się nie zmieniłeś – powiedziała, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też się cieszę – odpowiedział Artur powoli, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej odpowiedzi….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy tą dwójką zapanował nieopisany nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....?  Uh ─ hmm. Cóż, Artur był najstarszym synem Rodu Pendragon i gdy uciekał z domu, zabrał ze sobą rodzinny skarb, miecz Collbrande, podczas gdy Elaine-san służyła jego rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A pewno znali się...a teraz mieli wobec siebie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zareagowały jednak inaczej niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby....to było właśnie to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe że masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, Rias, Irina, Rossweisse-san i Ravel z ciekawością zerkały na Artura i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san kaszlnęła, aby oczyścić atmosferę i zadała pytanie Le Fay:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc, Le Fay-sama, który z nich to Sekiryuutei-sama, z którym podpisałaś kontrakt...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to mówiła, rozglądała się dookoła. Najwyraźniej powiedziano jej, że Le Fay zawarła magiczny kontrakt z Sekiryuuteiem, którym oczywiście byłem ja. Najwyraźniej nie wiedziała jednak jak wyglądam, gdyż jej wzrok skupiony była na trzech obecnych tu mężczyznach, mnie, Kibie i Gasperze. Czyli wiedziała, że obecny Sekiryuutei był facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całkowicie mnie zignorowała i skupiła swój wzrok na Kibie oraz Gasperze, po czym stanęła przed nimi dwoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Le Fay, która stała obok mnie, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale Sekiryuuteiem jest ten dżentelmen i nazywa się Hyoudou Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nazywam się Hyoudou Issei i jestem obecnym Sekiryuuteiem – powiedziałem, kłaniając się Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie z zszokowaną miną i nie mniej zaskoczonym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz spojrzała w stronę Kiby oraz Gaspera, ale...obaj uśmiechnęli się tylko z zakłopotaniem i odparli „Nie jestem Sekiryuuteiem.” oraz „Ja też nie...”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Uchh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san nie wiedziała co powiedzieć, ale w końcu zrozumiała wszystko. Ukłoniła się i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowałam się niegrzecznie. W porównaniu do tego co sobie wyobrażałam, wyglądasz na niezwykłą osobę, więc nie wiedziałam jak zareagować. Wyczuwam od ciebie smoczą aurę, ale….nie wiem jak to powiedzieć…. Naprawdę przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja przepraszam za bycie Sekiryuuteiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie Kiba wyglądał lepiej niż ja i zapewne otaczała go atmosfera pasująca do Sekiryuuteia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała zapewne powiedzieć, że wprawdzie poczuła ode mnie smoczą aurę, to wzięła mnie za normalnego smoka, gdyż z całego domu emanowała smocza moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego uznała, że Sekiryuuteiem był Kiba, który wprawdzie nie emanował smoczą aurą, ale posiadał potężną i cichą atmosferę, albo Gasper, który miał słodką twarz, ale otaczała go bezdenna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to ta!? Więc moja aparycja i wygląd sprawiają, że nie widziała we mnie Sekiryuuteia!? W końcu przyszedłem na świat jako zwykły człowiek, nie posiadający żadnych zaszczytów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Rias domyśliła się o czym myślałem? Przytuliła mnie i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam Ise. Jest dobrze...gdzieś za dziesięć lat, możesz poprawić swój autorytet Sekiryuuteia, jeśli zapuścisz brodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brodę! Wydaje mi się, że to nie byłoby takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to w tym domu mieszkał Boski Smok reprezentujący nieskończoność, Ophis, a także Asia, która zawarła kontrakty z kilkoma smokami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę, nazwanie tego domu smoczą jamą, nie byłoby przesadą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie była mistrzynią magii, ale z drugiej strony, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby jej zmysły zostały przytępione w rozpoznawaniu naszych tożsamości...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san zakaszlała i wyjawiła nam powód, dla którego złożyła nam dzisiaj wizytę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechałam tu, gdyż głowa Rodu Pendragon, znaczy się ojciec Artura-sama i Le Fay-sama, chciał wiedzieć jak się mają jego dzieci, więc rozkazał mi was odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciał żebyś zobaczyła, jak tutaj sobie żyją Artur i Le Fay? – zapytała Rias, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przez kilka dni mogę się wam naprzykrzać. Miałam nadzieję, że pozwolicie mi z bliska poobserwować Artura-sama i Le Fay-sama. Przepraszam, ale takie jest polecenie Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę odmówić, skoro syn i córka szlacheckiej rodziny z Anglii tu przebywają. Zwłaszcza że Le Fay mieszka w tym domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, a także Le Fay, skłoniły się, kiedy usłyszały te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Rias-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za twoją wielkoduszność. Ja też jestem bardzo wdzięczna tobie,  młodsza siostro Maou, oraz wszystkim z twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc najpierw chciała bym przedstawić się Drużynie Valiego, do której należą Artur-sama i Le Fay-sama – powiedziała Elaine-san, podnosząc głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymówiła te słowa, zauważyłem że Artur gdzieś wyparował.&lt;br /&gt;
====Część 2====&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę wysprzątać ten pokój! Taki bałagan jest niedopuszczalny! – powiedziała wściekłym głosem Elaine-san, gdy zobaczyła podziemny pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała poznać członków Drużyny Valiego i najpierw padło na Kurokę, która zawsze spędza czas z Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprosiła Elaine-san do swojego pokoju w podziemiach Rezydencji Hyoudou, ale...naszym oczom ukazał się olbrzymi bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka dzieliły ze sobą wielki pokój, ale, zanim to w ogóle zauważyliśmy, Kuroka zawłaszczyła sobie niemal całe pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej prywatne rzeczy wciśnięto w mały kąt pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugiej stronie pomieszczenia, było zupełnie inaczej. Panowała tam czystość i porządek, więc zapewne była to przestrzeń należąca do Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście łatwo się domyśleć, dlaczego ten widok tak rozzłościł Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kuroka zaczęliśmy sprzątać pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No środku pokoju stało kotatsu, a wszystkie rzeczy były rozrzucone dookoła niego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez to, że Kuroka zasadniczo nie ruszała się spod kotatsu i dlatego chciała mieć wszystko w zasięgu ręki. Pewnie sama by nawet powiedziała, że wszystko jest tak rozłożone, aby umożliwić jej wylegiwanie się pod kotatsu, bez ruszania się spod niego po cokolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ta poduszka może tam zostać! Ach! Zaczekaj! Mój płaszcz leży tam, bo mogę go łatwo dosięgnąć, miau! Jeśli go zabierzecie, będę musiała go szukać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka awanturowała się i protestowała, kiedy Elaine-san zaczęła porządkować jej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dla niej była to najlepsza organizacja, to dla innych wyglądało to jak bałagan. Nawet ja nie wiedziałem, co myśleć o tak wielkim nieporządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, pod jakimś czasopismem znalazłem parę przeźroczystych majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-one pewnie są….nie, zdecydowanie należą do Kuroki! Ta zboczona bielizna zaczęła być znajdowana raz po raz, pośród wszystkich tych rozrzuconych rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie było tak, że w nich chodziła, a potem zdjęła i rzuciła byle gdzie. Już prędzej zostawiła je tak po tym, gdy je kupiła, albo uprała i wysuszyła. Myślę że to jedna z tych dwóch opcji.… Pewnie nie zauważyłaby, gdybym je sobie przywłaszczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywałem prawdziwe katusze, czy to zrobić, ale....postanowiłem że ograniczę się do patrzenia i dotykania, skoro w pobliżu kręciły się Le Fay i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale były tu tylko majtki, a stanika nie ma nawet jednego....czyżby miała je gdzieś uporządkowane? Nie ma mowy, to w ogóle nie pasuje do Kuroki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam że staniki są kłopotliwe, więc żadnego nie mam, ani ich nie noszę. Dzięki Senjutsu i Youjutsu mogę „je” utrzymywać w dobrym stanie nawet bez niego. Dlatego żaden stanik nie jest mi potrzebny. Nawet teraz żadnego na sobie nie mam – szepnęła mi Kuroka do ucha, uśmiechając się w zboczony sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymówiła te słowa, patrząc na mnie erotycznym wzrokiem i, jakby nie było jej dość, dodatkowo wyeksponowała swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie nosi stanika! Co za wspaniałe słowa! Na dobrą sprawę wszystkie dziewczyny mieszkające w tym domu tak robiły, dzięki czemu mogłem patrzeć na ich podskakujące piersi! Dziękuję wam bardzo, Senjutsu i Youjutsu, hurra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas posprzątać, Kuroka-sama! Trudno zaakceptować to, że przyjaciółka Le Fay-sama żyje w takim bałaganie! Gdyby Le Fay-sama zaczęła cię naśladować, byłoby to zagrożeniem dla przyszłości jej rodziny! – powiedziała Elaine-san do Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka niechętnie wzięła miotłę do ręki i zaczęła sprzątać. Po chwili do pokoju weszła Koneko-chan, która najwyraźniej się o nas martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wam pomogę – powiedziała, kłaniając się głęboko. – Przepraszam, że moja starsza siostra sprawia wam tyle kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu! Prawie rozpłakałem się, gdy zobaczyłem dorosłe zachowanie Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, przepraszam że musisz pomóc w sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie, Ise-senpai. Przepraszam że też musisz brać w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiałem w ten sposób z moją kouhai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka, dobrze by było, gdybyś zaczęła się uczyć od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już udało się jako tako posprzątać, Elaine-san zwróciła wreszcie uwagę na Fenrir, który nagle się pojawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Fenrir-chan i też jest członkiem naszej drużyny – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był potworem stworzonym przez nordyckiego Boga Zła, Lokiego. Przerażał wszystkie frakcje, jako wilk pożerający bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali kontrolował go i trzymał u swojego boku, gdyż uznał że będzie świetnym narzędziem do negocjacji z bogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie było kiedyś, ale teraz był legendarną magiczną bestią chroniącą Le Fay. Normalnie był olbrzymich rozmiarów, albo potrafił zmniejszyć się do wielkości dużego psa. Jednak nawet teraz okrywała go intensywna aura, a wzrok miał ostry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przeciwnikiem, z którym wolałbym nie walczyć. W końcu wszyscy mieliśmy za sobą ciężkie starcie z jego brutalnymi kłami i pazurami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san stanęła przed Fenrirem i przez chwilę cicho się w niego wpatrywała. Nagle wyciągnęła w jego stronę dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj łapę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej odwaga w obliczu legendarnego potwora była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak do niego nie powiedział, a nawet gdybym to zrobił, to z pewnością by mnie pogryzł...! Ten gość był bardziej inteligentny niż przeciętny człowiek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zaatakował, gdyż uznał że jego duma została zraniona! W końcu był wilkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że wściekłby się, skoro ktoś traktuje go jak psa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir jednak....nie rozzłościł się, a wyraz jego twarzy nie uległ zmianie. Spojrzał jednak w stronę Le Fay, jakby czekał na jej reakcję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myślał coś w stylu „Co powinienem zrobić w tej sytuacji?” i wyczekiwał pomocnej dłoni od Le Fay, która skinęła mu tylko głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir spojrzał wtedy ponownie w stronę Elaine-san i podał jej swoją łapę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Fenrir który był takim dumnym wilkiem, zrobił coś takiego! Podał łapę! Pewnie dlatego, gdyż tego chciała od niego Le Fay, z którą jest blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, uśmiechnęła się z zadowoleniem, gdy ściskała łapę Fenrira. Dodatkowo zaczęła go głaskać po głowie, zupełnie jakby była kobietą, która kocha psy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać po piesku Le Fay-sama! Jest doskonale wytresowany! Do tego nie widzę w nim żadnych słabości. Czuję ulgę że jest twoim strażnikiem! Jednak imię Fenrir to lekka przesada...znacznie lepiej będzie mu pasowało John....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuh! Ah ha ha ha ha ha ha ha ha! John! John pasuje, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kuroka usłyszała słowa Elaine-san, zaczęła się śmiać tak mocno, że aż złapała się za brzuch. Ten Pożerający Bogów Wilk….został Johnem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To żałosne że otrzymał takie imię...ale ja też tłumiłem mój śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka pogłaskała głowę Johna (Fenrira), gdy zalewała się łzami ze śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem ci, że to nawet lepiej dla ciebie, tak zmienić imię – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Fenrir ugryzł ją w rękę! Jak się można było spodziewać, był wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaaaaaaa! Co ty wyprawiasz, John?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gauuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była zła, że została pogryziona, natomiast Fenrir wył ze wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inspiratorka tej kłótni, Elaine-san, przypatrywała się tylko wszystkiemu z zaskoczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zawsze zachowywała się tak poważnie, ale teraz zrozumiałem że była bardzo głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było jednak nic poradzić na to, że sprowokowała kłótnię pomiędzy Fenrirem i Kuroką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej! Kuroka, Fenrir,jesteście tu gośćmi więc bądźcie cicho. To w końcu mój dom, więc jeśli chcecie tu mieszkać, to zachowujcie się przyzwoicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem tym, który próbował interweniować w ich kłótnię… Cóż, dzięki temu moja twarz została podrapana przez pazury Kuroki, a ręce pogryzione przez Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 3====&lt;br /&gt;
Teraz, z całej drużyny pozostali już tylko do przedstawienia Vali i Bikou, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli najgorszymi wrogami, znaczy się, ponieważ zawsze poruszali się razem, nie mogliśmy przewidzieć gdzie się udadzą i nikt, poza Arturem, nie wiedział gdzie ich znaleźć. Ci dwaj goście dobrze się ze sobą dogadywali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay próbowała nawiązać łączność poprzez specjalną linię komunikacyjną, używaną przez Drużynę Valiego, ale najwyraźniej (ostatnio) ciężko jest uzyskać połączenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, gdyby udało nam się połączyć raz zna dziesięć prób – powiedziała Kuroka machając dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to Le Fay i Kuroka rozważały stworzenie czegoś w rodzaju automatycznej sekretarki, która umożliwiłaby przynajmniej zapisanie przesłanej wiadomości, ale....Vali pokazywał się tylko wtedy, gdy trafiał się trening ze staruszkiem Sun Wukongiem i mógł z nim powalczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zaś chodzi o Bikou, to....sytuacja jest jeszcze bardziej problematyczna &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie wie, jak się zachowywać w towarzystwie swojego przodka, woli nie pokazywać się na treningu, jeśli wie że i on będzie tam obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według informacji udzielonych nam przez Azazela-sensei Vali i Bikou często odwiedzają Tokio, aby zjeść tam ramen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dwaj kochają ramen, ale gdybym zapytał, gdzie sprzedają najlepszy, to ji odpowiedzieliby łatwo. Według Valiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Każdy ma swoje gusta i każdy smakuje co innego, Hyoudou Isseiu. Nawet jeśli powiemy, że ramen sojowy jest taki sam, to istnieje wiele jego wersji. Są tacy, którzy od bardzo dawna mają sympatię do tej przyprawy, ale też i tacy który najbardziej smakuje sojowe ramen gotowane na wieprzowych kościach. Sól? Tak myślą drugorzędni smakosze, Hyoudou Isseiu. Jeśli myślisz, że zrozumiesz naturę ramenu używając soli, to muszę ci powiedzieć, że myślą tak tylko amatorzy. Kiedy zrozumiesz, że myślenie w stylu lekka przyprawa = przyjacielskie relacje, jest błędem, będziesz wiedział, że musisz dobrze przyjrzeć się wszelkim rodzajom ramen. Po pierwsze, obecna moda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jakoś tak. Nie pytałem nawet w celu uzyskania dokładniejszej odpowiedzi, a on zaczął nadawać jak zepsute radio. Byłem tym zdumiony i później zapytałem o to Azazela-sensei, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nie rozmawiaj z nim o takich rzeczach. Na koniec podyktuje przepis specjalnie dla ciebie – odpowiedział w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz bardzo trudno było mi zrozumieć upodobania mojego rywala...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, stojąca obok mnie Elaine-san wyjęła skądś taśmę mierniczą i zaczęła mierzyć  ciało Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc tutaj i tutaj trochę nam urosłaś. Warto poinformować o tym głowę rodziny oraz jego żonę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzyła praktycznie wszystko, począwszy od trzech wymiarów, aż po grubość ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj, Elaine! Nie musisz mnie tutaj mierzyć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 8.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby Le Fay była zawstydzona tą sytuacją? Zaczęła się wiercić, a ja poczułem od tego wszystkiego nutkę erotyzmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to Le Fay uciekła z domu, gdyż martwiła się o swojego brata, Artura, więc członkowie jej rodziny z pewnością się o nią niepokoili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś zauważyłem, jak rozmawiała ze swoją rodziną poprzez magiczny krąg, ale nie sądzę aby zamierzała wrócić do ojczyzny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że ta pokojówka, Elaine-san, chciała opowiedzieć rodzicom Le Fay jak bardzo dorosła ich córka, choćby pod względem fizycznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie, wiadomość o wymiarach córki tylko by ich zakłopotała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, do pokoju ktoś wszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali! Ten gość wszedł do mojego domu z dużą swobodą! Cóż, nawet jeśli powiedziałbym coś takiego, to nadal jest część mnie, która nie przyzwyczaiła się do jego nagłego pojawiania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Vali-sama! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san spojrzała na niego, unosząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-sama, więc ta osoba to…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to Hakuryuukou, Vali Lucyfer-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elaine-san to usłyszała, stanęła przed Valim i przyjrzała się jemu uważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Hakuryuukou….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali z ciekawością przyjrzał się pokojówce, która przed nim stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, atmosfera która cię otacza jest dobra. Przypuszczam że jesteś dobrą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty zabrałeś sobie Artura-sama i Le Fay-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieli takie wyrazy twarzy, jakby coś o sobie wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje gapili się na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem jak najszybciej rozluźnić atmosferę, która stawała się coraz bardziej napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak w ogóle, Vali, to czy coś się stało, skoro szukasz Le Fay? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali westchnął i wziął się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Artur trochę dziwnie się zachowywał, ale...cóż, myślę że wiem dlaczego. To chyba normalne, że tak się dzieje, kiedy odwiedza cię ktoś z twojej ojczyzny, nawet jeśli sam jesteś inny – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama, a co z moim bratem i pozostałymi...? – zapytała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała pewnie wiedzieć, dlaczego nie było tutaj Artura i Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, chwilę temu spotkaliśmy się z członkami Drużyny Slash Doga i Bikou ledwie zobaczył użytkownika Kota i użytkowniczkę Jastrzębia, a zaraz zaczął się z nimi kłócić. ...Cóż, byli strasznie kłopotliwi, kiedy skandowali Lucidra, Lucidra...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to rzadkość, widzieć jak Vali marszczy brwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga, której przewodzi Ikuse Tobio-san, wspiera DxD z cienia. Azazel-sensei powiedział mi, że od dawna mają pewne powiązania z Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak przy okazji, co to ta Lucidra? Czy to odnosi się do Valiego...? Hmm, nie rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w podziemnym pokoju pojawił się Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nareszcie. Kiedy spotkaliśmy tą słynną Drużynę Slash Doga i stanęliśmy naprzeciwko nich, zaczęli nazywać mnie małpą. Wprawdzie jestem małpim youkai, ale nie w tym sensie. W końcu oni mają u siebie użytkowników kota, psa i jastrzębia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale się skarżył. Dąsał się i wylewał z siebie jad. Co się wydarzyło pomiędzy nim, a członkami drużyny Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ten chłopak to Bikou-san – Le Fay przedstawiła Elaine-san ostatniego z członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, cóż za dziki wyraz twarzy! – powiedziała szczerze  Elaine-san, gdy tylko zobaczyła Bikou. Nagle zakryła usta dłońmi i znów się odezwała. – Ach, przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara ara, wiedziałem że jest głupiutka, ale że pokaże to tak otwarcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ja i Kuroka wybuchnęliśmy śmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, „Dziki wyraz twarzy”! W końcu to niesamowite! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością ma najdzikszą twarz w Drużynie Valiego, ale żeby powiedzieć to tak wprost!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Bikou to usłyszał, poczerwieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery!? Dzisiaj osoby które spotkałem po raz pierwszy, nazwały mnie małpą, albo dzikusem. Dziś mamy dzień bycia nieuprzejmym, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś dzikim małpiszonem – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir pokiwał głową, na znak, że się z tym zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No co jest!? Nawet wy!? Cholera, teraz to dopiero jestem zły! Teraz sam sobie będziesz chodził na ramen, Valiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął ronić łzy rozpaczy i wściekłości, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, to już wszyscy członkowie drużyny, do której należę. Później przywołam Gog-kuna i też cię z nim zapoznam – powiedziała Le Fay do Elaine-san, uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mimo wszystko czuję ulgę, że nie są tacy, jak to słyszałam z plotek,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san obawiała się zapewne, że członkowie Drużyny Valiego mogą mieć zły wpływ na Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z Rodu Pendragon myśleli pewnie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ należała do Drużyny Hakuryuukou, który był terrorystą, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się jej wyrzekli. Zamiast tego jednak, bardzo troszczyli się o swoją córkę, która nadal należała do tej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san poczuła ulgę, gdy patrzyła na spokojną twarz Valiego oraz członków jego drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż kiedy my po raz pierwszy spotkaliśmy Valiego, Bikou, Kurokę, Artura i Fenrira, okrywała ich zła atmosfera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jednak ja się spotykaliśmy, stawali się coraz bardziej znośniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawiło, że się tacy stali? Czy był to wpływ Azazela-sensei? A może dlatego, gdyż zmieniające się okoliczności zmieniły także ich serca? ...Trafili się także i tacy, którzy mówili że to wpływ mojego „Oppai Smoka”...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc sam muszę iść na ramen. Cóż, w sumie to nie takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się tamu przyjrzeć, to Vali wyglądał trochę samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ci to nie przeszkadza, to chętnie z tobą pójdę – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, nawet mój rywal się nade mną użala. Bez obaw, nadal jest makaron z torebki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezdrowe żarcie. Stoicki styl życia jest źródłem siły? Nie, myślę że zdrowe jedzenie też jest ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem zachowanie Valiego, zsumowałem wszystkie przyczyny i pomyślałem że to wszystko właśnie dzięki niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san gościła w naszym mieście jeszcze kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Artur wezwał Le Fay do salonu, gdzie, na oczach nas wszystkich, wręczył jej prezent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur wręczył swojej siostrze wielką paczkę owiniętą papierem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie? – zapytała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur skinął jej głową w odpowiedzi, więc zaczęła rozpakowywać paczkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że w środku znajduje się szkolny mundurek Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zachwyconym wyrazem twarzy, Le Fay wzięła mundurek do rąk i zaczęła podskakiwać z radości. Pierwszy raz widziałem, aby się tak zachowywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pewnie trochę na to za wcześnie, ale...taka zdolna dziewczyna jak ty na pewno zaliczy egzaminy. Dlatego chciałem dać ci ten mundurek na dobrą wróżbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zrobił coś takiego dla swojej siostry! Wprawdzie porywczy z niego człowiek, ale taki prezent to bardzo gustowna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz dobrze znać jej wymiary, tylko skąd? – zapytała Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był jej bratem, to i tak fakt, że dobrze znał wymiary swojej siostry, był dziwaczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił swoje okulary i spojrzał w stronę Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ktoś już ją zmierzył, a ja po prostu przekazałem te informacje sprzedawcy w sklepie. Oczywiście zapłaciłem za wszystko z mojego kieszonkowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogłam zrobić przynajmniej tyle. W końcu była to prośba Artura-sama…. – powiedziała Elaine-san, kłaniając się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy raz, kiedy się do siebie uśmiechnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś zrozumiałem. Więc to tak…. Dziewczyny z tego domu dostrzegły to jednak kilka dni temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc postanowiłem zapytać o to Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Le Fay, czy Artur i Elaine-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna uśmiechnęła się, kiedy na nich patrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ta dwójka jest w sobie zakochana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jest tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mają jednak różną pozycję społeczną, więc miłość pomiędzy nimi jest uważane przez Ród Pendragon za…. Onii-sama był często swatany, tylko że kobity inne niż Elaine są dla niego… – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, gdyby obecna głowa rodu domyśliła się tych uczuć, to wtedy Elaine-san na pewno zostałby wygnana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, gdyby Artur nie uciekł z domu, to ciągle by się ze sobą widywali i ich uczucie w końcu wyszłoby na jaw. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zdecydował więc, że zabierze Miecz Świętego Króla i ucieknie z domu, ruszając za swoim marzeniem, aby stać się tak silnym, jak tylko może. Teraz jednak widzę, że był miał też inny motyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Teraz stał się przeciwnikiem, którego nie mogę nienawidzić! Nie dość że jest dobrym bratem, to jeszcze chciał chronić swoją ukochaną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wpływ na to miała też postawa jego rodziny? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może bycie szlachcicem oznacza, że nie możesz decydować sam o sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pewnego dnia miłość przezwycięży coś tak nieistotnego, jak różna pozycja społeczna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, ponieważ ze mną było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dobrze. Jak znam mojego brata, to na pewno znajdzie jakiś sposób, aby być razem z Elaine. W końcu na pewno nie uciekł bezmyślnie z domu – powiedziała Le Fay, uśmiechając się słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Artur pewnie coś sobie zaplanował. Racja, na pewno jest mądrzejszy ode mnie, więc na pewno znajdzie sposób na bycie z ukochaną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nie mogę uważać Artura za obcego! Będę potajemnie kibicował jego związkowi z Elaine-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem poradzić, że myślałem w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Artur wręczył już prezent swojej siostrze, nadszedł czas, aby Elaine-san wróciła do kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam że gościliście mnie przez tych kilka dni. Proszę, dalej opiekujcie się dobrze Le Fay-sama i Arturem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się głęboko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy także ją ozdrowiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W  ostatniej chwili coś mnie zaciekawiło i postanowiłem zapytać o to pośrednio Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powiedz, czy nadaję się do zawarcia kontraktu z Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san przyłożyła dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas mojego pobytu widziałam różnie rzeczy, ale...myślę że jesteś dżentelmenem wyjątkowo szczerym wobec własnych żądzy –  powiedziała z surowym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brutalne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie dlatego, bo pokazałem jej moją zboczoną stronę! Zafascynowały mnie majtki Kuroki i patrzyłem lubieżnym wzrokiem, kiedy mierzyła Le Fay! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto było więcej takich sytuacji! Kiedy przypominałem sobie to wszystko, Elaine-san uśmiechnęła się szeroko i kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam jednak, że jesteś też delikatną osobą. Pomogłeś sprzątać pokój osoby mieszkającej w twoim domu, a nawet próbowałeś uspokoić kłótnię pomiędzy swoimi znajomymi. Dlatego oceniam cię na plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dostrzegła we mnie coś takiego…. Kto by się spodziewał, że jest taka spostrzegawcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ponownie się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, od teraz dobrze opiekujcie się Le Fay-sama. Sądzę, że w zależności od waszych osiągnięć,  Rodzina Pendragon może być łaskawsza dla Le Fay-sama i Artura-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Obiecuję że dam z siebie wszystko – oznajmiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san i ja uścisnęliśmy sobie dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto służąca Rodu Pendrafon opuściła nasz dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie dowiedziałem się wiele o Le Fay i Arturz, ale i tak całkiem sporo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału Nieznany Dyktator]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand|podrozdziału Collbrand]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565998</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565998"/>
		<updated>2020-11-24T12:27:01Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon===&lt;br /&gt;
====Część 1====&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz na początku roku….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem wyjątkowe zaproszenie, od pewnego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieliśmy się spotkać przed Akademią Kuou w mój dzień wolny. Kiedy tam przyszedłem, zobaczyłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu. Najwyraźniej kazałem ci czekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to przystojny, młody mężczyzna, o eleganckim wyglądzie, Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, poprosił mnie, abym oprowadził go po naszej szkole. Obiecałem mu, że zrobię to podczas dnia wolnego. Gdyby przyszedł tutaj podczas normalnego dnia, to mogłoby to sprawić problem nauczycielom, lub innym uczniom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem o wszystkim Rias oraz Azazela-sensei, więc mogliśmy zwiedzać szkołę do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to jest Akademia Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy korytarzem, Artur z ciekawością przyglądał się pustym klasom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy pozwolenie, więc jeśli chcesz, możesz wejść do środka – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie czemu nie – odparł i wszedł do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym jednak nie pomyślał, że zechcesz zwiedzić to miejsce – powiedziałem, kiedy rozglądał się po wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu może do tej szkoły zacznie chodzić moja młodsza siostra. Chciałbym więc sprawdzić to miejsce, skoro jestem jej starszym bratem – odparł, podchodząc do okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz wszystko rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Le Fay chce się dostać do naszego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Artur bardzo troszczy się o edukację swojej siostry. Fakt że dziewczyna w jej wieku nie chodziła do szkoły i przebywała w domu innej osoby, mógł być kłopotliwy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Artur myślał w taki sposób, Le Fay była czarodziejką i członkinią Drużyny Valiego, więc zapewne nie byłaby w stanie żyć jak normalna osoba. Jednak w obecnej sytuacji, skoro jest członkinią DxD i mieszka w tym mieście, to inna rozmowa, prawda? Artur myślał właśnie w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie skłonił go do tego fakt, że członkowie parostw Gremory i Sitri nadal uczęszczali do szkoły, gdy musieli walczyć z terrorystami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam fakt, że w takich okolicznościach mogliśmy normalnie uczęszczać do szkoły, był niesamowity....jednak podczas tych wszystkich bitew, z pewnością łatwo mogliśmy zapomnieć o naszych uczniowskich obowiązkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nic się nie działo, chcieliśmy w pełni cieszyć się naszym normalnym, szkolnym życiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, Artur chciał zagwarantować coś takiego swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Le Fay też chciała czegoś takiego doświadczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, chciała zacząć wszystko od zera i powiedziała że napisze egzaminy wstępne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów, Artur najwyraźniej zainteresował się szkołą, do której próbowała dostać się jego młodsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur…. Przeciągnął palcem po ramie okiennej i teraz przyglądał się kurzowi, zgromadzonemu na nim kurzowi, poprawiając jednocześnie okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Uśmiechał się, ale...wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć. Nie, wybacz nam choć tą małą ilość kurzu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to dobra szkoła. Chodzimy tutaj razem z normalnymi uczniami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi, które ukrywają swoją tożsamość. Ma ona naprawdę dobrą opinię, zarówno wśród uczniów, jak i rodziców...a tak w każdym razie myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie zacząłem mówić w formalny sposób. Nie obiłem tego, gdy rozmawiałem z innymi członkami Drużyny Valiego, ale w towarzystwie tej osoby nie potrafiłem postąpić inaczej… W końcu nosi się jak elegancki i dostojny dżentlemen, więc zacząłem nieświadomie mówić w grzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zastanawiałem się, jak sobie poradzić z tą osobą, dostałem na telefon wiadomość od Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mamy gościa z Anglii. Przyjechała pomóc Le Fay.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony tą wiadomością. Gość do Le Fay? To znaczy… Spojrzałem na Artura i powiedziałem mu o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przerwaliśmy zwiedzanie szkoły i wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej gość już przybył. Usłyszałem głosy dobiegające z salonu i kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodą dziewczynę w stroju pokojówki, którą przytulała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine! Nie pomyślałam że tutaj przyjedziesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay, kóra zawsze była taka spokojna, teraz serdecznie przytulała pokojówkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Angielka z czarnymi włosami. Sądząc po jej wyglądzie, miała nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Długie włosy miała spięte w kok oraz wyglądała jak dama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka uśmiechnęła się, kiedy objęła Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Le Fay-sama. Wybacz że dotąd cię nie odwiedziłam.… Trochę czasu minęło, zanim głowa rodu mi wszystko wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Więc ojciec….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka spojrzała w naszym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za mój brak dobrych manier. Wygląda na to że zapomniałam się przedstawić… Jestem pokojówką służącą Rodowi Pendragon i nazywam się Elaine Westcott. Przeważnie usługiwałam Le Fay-sama. Cieszę się że mogłam was poznać, diabły z Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka, Elaine-san, pozdrowiła nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka z Rodu Pe-Pendragon! Dodatkowo była służącą Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zaszczycona, że mogę spotkać młodszą siostrę samego Maou Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias też się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka formalna. To ja powinnam być wdzięczne, skoro to moja parostwo jest pod opieką Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, naprawdę byliśmy pod opieką Le Fay, a zwłaszcza ja. Więc ja też powinienem podziękować Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym myślałem, Kuroka, która stała obok mnie, coś zrozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, no tak, słyszałam te plotki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Znasz ją, Kuroka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Była odpowiedzialna za uczenie Le Fay, miau. Słyszałam że też jest czarodziejką. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jest potomkinią jednego z trzech założycieli organizacji magów, Złotego Brzasku. Gość nazywał się właśnie Westcott, czy jakoś tak – szepnęła mi Kuroka do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To naprawdę ciekawe. Złoty Brzask to organizacja magów, którą opuściła Le Fay, aby dołączyć do Drużyny Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To inna organizacja niż Grauzauberer, której szefuje Mefistofeles-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Elaine-san jest potomkinią jednego z założycieli Złotego Brzasku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jest spokrewniona z VIP-ami? – zapytałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie zainspirowała Le Fay do wstąpienia do organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy przyjąć takie założenie. Obecnie nie wiedzieliśmy jakiego typu relacje miała ta organizacja z rodziną Le Fay...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób, Elaine-san całkowicie mnie zignorowała i stanęła przed Arturem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze-sama, cieszę się że nic się nie zmieniłeś – powiedziała, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też się cieszę – odpowiedział Artur powoli, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej odpowiedzi….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy tą dwójką zapanował nieopisany nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....?  Uh ─ hmm. Cóż, Artur był najstarszym synem Rodu Pendragon i gdy uciekał z domu, zabrał ze sobą rodzinny skarb, miecz Collbrande, podczas gdy Elaine-san służyła jego rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A pewno znali się...a teraz mieli wobec siebie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zareagowały jednak inaczej niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby....to było właśnie to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe że masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, Rias, Irina, Rossweisse-san i Ravel z ciekawością zerkały na Artura i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san kaszlnęła, aby oczyścić atmosferę i zadała pytanie Le Fay:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc, Le Fay-sama, który z nich to Sekiryuutei-sama, z którym podpisałaś kontrakt...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to mówiła, rozglądała się dookoła. Najwyraźniej powiedziano jej, że Le Fay zawarła magiczny kontrakt z Sekiryuuteiem, którym oczywiście byłem ja. Najwyraźniej nie wiedziała jednak jak wyglądam, gdyż jej wzrok skupiony była na trzech obecnych tu mężczyznach, mnie, Kibie i Gasperze. Czyli wiedziała, że obecny Sekiryuutei był facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całkowicie mnie zignorowała i skupiła swój wzrok na Kibie oraz Gasperze, po czym stanęła przed nimi dwoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Le Fay, która stała obok mnie, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale Sekiryuuteiem jest ten dżentelmen i nazywa się Hyoudou Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nazywam się Hyoudou Issei i jestem obecnym Sekiryuuteiem – powiedziałem, kłaniając się Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie z zszokowaną miną i nie mniej zaskoczonym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz spojrzała w stronę Kiby oraz Gaspera, ale...obaj uśmiechnęli się tylko z zakłopotaniem i odparli „Nie jestem Sekiryuuteiem.” oraz „Ja też nie...”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Uchh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san nie wiedziała co powiedzieć, ale w końcu zrozumiała wszystko. Ukłoniła się i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowałam się niegrzecznie. W porównaniu do tego co sobie wyobrażałam, wyglądasz na niezwykłą osobę, więc nie wiedziałam jak zareagować. Wyczuwam od ciebie smoczą aurę, ale….nie wiem jak to powiedzieć…. Naprawdę przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja przepraszam za bycie Sekiryuuteiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie Kiba wyglądał lepiej niż ja i zapewne otaczała go atmosfera pasująca do Sekiryuuteia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała zapewne powiedzieć, że wprawdzie poczuła ode mnie smoczą aurę, to wzięła mnie za normalnego smoka, gdyż z całego domu emanowała smocza moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego uznała, że Sekiryuuteiem był Kiba, który wprawdzie nie emanował smoczą aurą, ale posiadał potężną i cichą atmosferę, albo Gasper, który miał słodką twarz, ale otaczała go bezdenna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to ta!? Więc moja aparycja i wygląd sprawiają, że nie widziała we mnie Sekiryuuteia!? W końcu przyszedłem na świat jako zwykły człowiek, nie posiadający żadnych zaszczytów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Rias domyśliła się o czym myślałem? Przytuliła mnie i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam Ise. Jest dobrze...gdzieś za dziesięć lat, możesz poprawić swój autorytet Sekiryuuteia, jeśli zapuścisz brodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brodę! Wydaje mi się, że to nie byłoby takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to w tym domu mieszkał Boski Smok reprezentujący nieskończoność, Ophis, a także Asia, która zawarła kontrakty z kilkoma smokami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę, nazwanie tego domu smoczą jamą, nie byłoby przesadą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie była mistrzynią magii, ale z drugiej strony, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby jej zmysły zostały przytępione w rozpoznawaniu naszych tożsamości...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san zakaszlała i wyjawiła nam powód, dla którego złożyła nam dzisiaj wizytę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechałam tu, gdyż głowa Rodu Pendragon, znaczy się ojciec Artura-sama i Le Fay-sama, chciał wiedzieć jak się mają jego dzieci, więc rozkazał mi was odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciał żebyś zobaczyła, jak tutaj sobie żyją Artur i Le Fay? – zapytała Rias, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przez kilka dni mogę się wam naprzykrzać. Miałam nadzieję, że pozwolicie mi z bliska poobserwować Artura-sama i Le Fay-sama. Przepraszam, ale takie jest polecenie Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę odmówić, skoro syn i córka szlacheckiej rodziny z Anglii tu przebywają. Zwłaszcza że Le Fay mieszka w tym domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, a także Le Fay, skłoniły się, kiedy usłyszały te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Rias-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za twoją wielkoduszność. Ja też jestem bardzo wdzięczna tobie,  młodsza siostro Maou, oraz wszystkim z twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc najpierw chciała bym przedstawić się Drużynie Valiego, do której należą Artur-sama i Le Fay-sama – powiedziała Elaine-san, podnosząc głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymówiła te słowa, zauważyłem że Artur gdzieś wyparował.&lt;br /&gt;
====Część 2====&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę wysprzątać ten pokój! Taki bałagan jest niedopuszczalny! – powiedziała wściekłym głosem Elaine-san, gdy zobaczyła podziemny pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała poznać członków Drużyny Valiego i najpierw padło na Kurokę, która zawsze spędza czas z Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprosiła Elaine-san do swojego pokoju w podziemiach Rezydencji Hyoudou, ale...naszym oczom ukazał się olbrzymi bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka dzieliły ze sobą wielki pokój, ale, zanim to w ogóle zauważyliśmy, Kuroka zawłaszczyła sobie niemal całe pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej prywatne rzeczy wciśnięto w mały kąt pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugiej stronie pomieszczenia, było zupełnie inaczej. Panowała tam czystość i porządek, więc zapewne była to przestrzeń należąca do Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście łatwo się domyśleć, dlaczego ten widok tak rozzłościł Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kuroka zaczęliśmy sprzątać pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No środku pokoju stało kotatsu, a wszystkie rzeczy były rozrzucone dookoła niego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez to, że Kuroka zasadniczo nie ruszała się spod kotatsu i dlatego chciała mieć wszystko w zasięgu ręki. Pewnie sama by nawet powiedziała, że wszystko jest tak rozłożone, aby umożliwić jej wylegiwanie się pod kotatsu, bez ruszania się spod niego po cokolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ta poduszka może tam zostać! Ach! Zaczekaj! Mój płaszcz leży tam, bo mogę go łatwo dosięgnąć, miau! Jeśli go zabierzecie, będę musiała go szukać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka awanturowała się i protestowała, kiedy Elaine-san zaczęła porządkować jej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dla niej była to najlepsza organizacja, to dla innych wyglądało to jak bałagan. Nawet ja nie wiedziałem, co myśleć o tak wielkim nieporządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, pod jakimś czasopismem znalazłem parę przeźroczystych majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-one pewnie są….nie, zdecydowanie należą do Kuroki! Ta zboczona bielizna zaczęła być znajdowana raz po raz, pośród wszystkich tych rozrzuconych rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie było tak, że w nich chodziła, a potem zdjęła i rzuciła byle gdzie. Już prędzej zostawiła je tak po tym, gdy je kupiła, albo uprała i wysuszyła. Myślę że to jedna z tych dwóch opcji.… Pewnie nie zauważyłaby, gdybym je sobie przywłaszczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywałem prawdziwe katusze, czy to zrobić, ale....postanowiłem że ograniczę się do patrzenia i dotykania, skoro w pobliżu kręciły się Le Fay i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale były tu tylko majtki, a stanika nie ma nawet jednego....czyżby miała je gdzieś uporządkowane? Nie ma mowy, to w ogóle nie pasuje do Kuroki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam że staniki są kłopotliwe, więc żadnego nie mam, ani ich nie noszę. Dzięki Senjutsu i Youjutsu mogę „je” utrzymywać w dobrym stanie nawet bez niego. Dlatego żaden stanik nie jest mi potrzebny. Nawet teraz żadnego na sobie nie mam – szepnęła mi Kuroka do ucha, uśmiechając się w zboczony sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymówiła te słowa, patrząc na mnie erotycznym wzrokiem i, jakby nie było jej dość, dodatkowo wyeksponowała swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie nosi stanika! Co za wspaniałe słowa! Na dobrą sprawę wszystkie dziewczyny mieszkające w tym domu tak robiły, dzięki czemu mogłem patrzeć na ich podskakujące piersi! Dziękuję wam bardzo, Senjutsu i Youjutsu, hurra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas posprzątać, Kuroka-sama! Trudno zaakceptować to, że przyjaciółka Le Fay-sama żyje w takim bałaganie! Gdyby Le Fay-sama zaczęła cię naśladować, byłoby to zagrożeniem dla przyszłości jej rodziny! – powiedziała Elaine-san do Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka niechętnie wzięła miotłę do ręki i zaczęła sprzątać. Po chwili do pokoju weszła Koneko-chan, która najwyraźniej się o nas martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wam pomogę – powiedziała, kłaniając się głęboko. – Przepraszam, że moja starsza siostra sprawia wam tyle kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu! Prawie rozpłakałem się, gdy zobaczyłem dorosłe zachowanie Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, przepraszam że musisz pomóc w sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie, Ise-senpai. Przepraszam że też musisz brać w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiałem w ten sposób z moją kouhai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka, dobrze by było, gdybyś zaczęła się uczyć od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już udało się jako tako posprzątać, Elaine-san zwróciła wreszcie uwagę na Fenrir, który nagle się pojawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Fenrir-chan i też jest członkiem naszej drużyny – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był potworem stworzonym przez nordyckiego Boga Zła, Lokiego. Przerażał wszystkie frakcje, jako wilk pożerający bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali kontrolował go i trzymał u swojego boku, gdyż uznał że będzie świetnym narzędziem do negocjacji z bogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie było kiedyś, ale teraz był legendarną magiczną bestią chroniącą Le Fay. Normalnie był olbrzymich rozmiarów, albo potrafił zmniejszyć się do wielkości dużego psa. Jednak nawet teraz okrywała go intensywna aura, a wzrok miał ostry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przeciwnikiem, z którym wolałbym nie walczyć. W końcu wszyscy mieliśmy za sobą ciężkie starcie z jego brutalnymi kłami i pazurami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san stanęła przed Fenrirem i przez chwilę cicho się w niego wpatrywała. Nagle wyciągnęła w jego stronę dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj łapę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej odwaga w obliczu legendarnego potwora była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak do niego nie powiedział, a nawet gdybym to zrobił, to z pewnością by mnie pogryzł...! Ten gość był bardziej inteligentny niż przeciętny człowiek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zaatakował, gdyż uznał że jego duma została zraniona! W końcu był wilkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że wściekłby się, skoro ktoś traktuje go jak psa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir jednak....nie rozzłościł się, a wyraz jego twarzy nie uległ zmianie. Spojrzał jednak w stronę Le Fay, jakby czekał na jej reakcję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myślał coś w stylu „Co powinienem zrobić w tej sytuacji?” i wyczekiwał pomocnej dłoni od Le Fay, która skinęła mu tylko głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir spojrzał wtedy ponownie w stronę Elaine-san i podał jej swoją łapę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Fenrir który był takim dumnym wilkiem, zrobił coś takiego! Podał łapę! Pewnie dlatego, gdyż tego chciała od niego Le Fay, z którą jest blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, uśmiechnęła się z zadowoleniem, gdy ściskała łapę Fenrira. Dodatkowo zaczęła go głaskać po głowie, zupełnie jakby była kobietą, która kocha psy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać po piesku Le Fay-sama! Jest doskonale wytresowany! Do tego nie widzę w nim żadnych słabości. Czuję ulgę że jest twoim strażnikiem! Jednak imię Fenrir to lekka przesada...znacznie lepiej będzie mu pasowało John....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuh! Ah ha ha ha ha ha ha ha ha! John! John pasuje, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kuroka usłyszała słowa Elaine-san, zaczęła się śmiać tak mocno, że aż złapała się za brzuch. Ten Pożerający Bogów Wilk….został Johnem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To żałosne że otrzymał takie imię...ale ja też tłumiłem mój śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka pogłaskała głowę Johna (Fenrira), gdy zalewała się łzami ze śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem ci, że to nawet lepiej dla ciebie, tak zmienić imię – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Fenrir ugryzł ją w rękę! Jak się można było spodziewać, był wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaaaaaaa! Co ty wyprawiasz, John?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gauuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była zła, że została pogryziona, natomiast Fenrir wył ze wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inspiratorka tej kłótni, Elaine-san, przypatrywała się tylko wszystkiemu z zaskoczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zawsze zachowywała się tak poważnie, ale teraz zrozumiałem że była bardzo głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było jednak nic poradzić na to, że sprowokowała kłótnię pomiędzy Fenrirem i Kuroką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej! Kuroka, Fenrir,jesteście tu gośćmi więc bądźcie cicho. To w końcu mój dom, więc jeśli chcecie tu mieszkać, to zachowujcie się przyzwoicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem tym, który próbował interweniować w ich kłótnię… Cóż, dzięki temu moja twarz została podrapana przez pazury Kuroki, a ręce pogryzione przez Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 3====&lt;br /&gt;
Teraz, z całej drużyny pozostali już tylko do przedstawienia Vali i Bikou, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli najgorszymi wrogami, znaczy się, ponieważ zawsze poruszali się razem, nie mogliśmy przewidzieć gdzie się udadzą i nikt, poza Arturem, nie wiedział gdzie ich znaleźć. Ci dwaj goście dobrze się ze sobą dogadywali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay próbowała nawiązać łączność poprzez specjalną linię komunikacyjną, używaną przez Drużynę Valiego, ale najwyraźniej (ostatnio) ciężko jest uzyskać połączenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, gdyby udało nam się połączyć raz zna dziesięć prób – powiedziała Kuroka machając dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to Le Fay i Kuroka rozważały stworzenie czegoś w rodzaju automatycznej sekretarki, która umożliwiłaby przynajmniej zapisanie przesłanej wiadomości, ale....Vali pokazywał się tylko wtedy, gdy trafiał się trening ze staruszkiem Sun Wukongiem i mógł z nim powalczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zaś chodzi o Bikou, to....sytuacja jest jeszcze bardziej problematyczna &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie wie, jak się zachowywać w towarzystwie swojego przodka, woli nie pokazywać się na treningu, jeśli wie że i on będzie tam obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według informacji udzielonych nam przez Azazela-sensei Vali i Bikou często odwiedzają Tokio, aby zjeść tam ramen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dwaj kochają ramen, ale gdybym zapytał, gdzie sprzedają najlepszy, to ji odpowiedzieliby łatwo. Według Valiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Każdy ma swoje gusta i każdy smakuje co innego, Hyoudou Isseiu. Nawet jeśli powiemy, że ramen sojowy jest taki sam, to istnieje wiele jego wersji. Są tacy, którzy od bardzo dawna mają sympatię do tej przyprawy, ale też i tacy który najbardziej smakuje sojowe ramen gotowane na wieprzowych kościach. Sól? Tak myślą drugorzędni smakosze, Hyoudou Isseiu. Jeśli myślisz, że zrozumiesz naturę ramenu używając soli, to muszę ci powiedzieć, że myślą tak tylko amatorzy. Kiedy zrozumiesz, że myślenie w stylu lekka przyprawa = przyjacielskie relacje, jest błędem, będziesz wiedział, że musisz dobrze przyjrzeć się wszelkim rodzajom ramen. Po pierwsze, obecna moda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jakoś tak. Nie pytałem nawet w celu uzyskania dokładniejszej odpowiedzi, a on zaczął nadawać jak zepsute radio. Byłem tym zdumiony i później zapytałem o to Azazela-sensei, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nie rozmawiaj z nim o takich rzeczach. Na koniec podyktuje przepis specjalnie dla ciebie – odpowiedział w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz bardzo trudno było mi zrozumieć upodobania mojego rywala...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, stojąca obok mnie Elaine-san wyjęła skądś taśmę mierniczą i zaczęła mierzyć  ciało Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc tutaj i tutaj trochę nam urosłaś. Warto poinformować o tym głowę rodziny oraz jego żonę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzyła praktycznie wszystko, począwszy od trzech wymiarów, aż po grubość ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj, Elaine! Nie musisz mnie tutaj mierzyć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 8.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby Le Fay była zawstydzona tą sytuacją? Zaczęła się wiercić, a ja poczułem od tego wszystkiego nutkę erotyzmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to Le Fay uciekła z domu, gdyż martwiła się o swojego brata, Artura, więc członkowie jej rodziny z pewnością się o nią niepokoili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś zauważyłem, jak rozmawiała ze swoją rodziną poprzez magiczny krąg, ale nie sądzę aby zamierzała wrócić do ojczyzny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że ta pokojówka, Elaine-san, chciała opowiedzieć rodzicom Le Fay jak bardzo dorosła ich córka, choćby pod względem fizycznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie, wiadomość o wymiarach córki tylko by ich zakłopotała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, do pokoju ktoś wszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali! Ten gość wszedł do mojego domu z dużą swobodą! Cóż, nawet jeśli powiedziałbym coś takiego, to nadal jest część mnie, która nie przyzwyczaiła się do jego nagłego pojawiania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Vali-sama! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san spojrzała na niego, unosząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-sama, więc ta osoba to…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to Hakuryuukou, Vali Lucyfer-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elaine-san to usłyszała, stanęła przed Valim i przyjrzała się jemu uważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Hakuryuukou….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali z ciekawością przyjrzał się pokojówce, która przed nim stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, atmosfera która cię otacza jest dobra. Przypuszczam że jesteś dobrą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty zabrałeś sobie Artura-sama i Le Fay-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieli takie wyrazy twarzy, jakby coś o sobie wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje gapili się na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem jak najszybciej rozluźnić atmosferę, która stawała się coraz bardziej napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak w ogóle, Vali, to czy coś się stało, skoro szukasz Le Fay? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali westchnął i wziął się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Artur trochę dziwnie się zachowywał, ale...cóż, myślę że wiem dlaczego. To chyba normalne, że tak się dzieje, kiedy odwiedza cię ktoś z twojej ojczyzny, nawet jeśli sam jesteś inny – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama, a co z moim bratem i pozostałymi...? – zapytała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała pewnie wiedzieć, dlaczego nie było tutaj Artura i Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, chwilę temu spotkaliśmy się z członkami Drużyny Slash Doga i Bikou ledwie zobaczył użytkownika Kota i użytkowniczkę Jastrzębia, a zaraz zaczął się z nimi kłócić. ...Cóż, byli strasznie kłopotliwi, kiedy skandowali Lucidra, Lucidra...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to rzadkość, widzieć jak Vali marszczy brwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga, której przewodzi Ikuse Tobio-san, wspiera DxD z cienia. Azazel-sensei powiedział mi, że od dawna mają pewne powiązania z Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak przy okazji, co to ta Lucidra? Czy to odnosi się do Valiego...? Hmm, nie rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w podziemnym pokoju pojawił się Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nareszcie. Kiedy spotkaliśmy tą słynną Drużynę Slash Doga i stanęliśmy naprzeciwko nich, zaczęli nazywać mnie małpą. Wprawdzie jestem małpim youkai, ale nie w tym sensie. W końcu oni mają u siebie użytkowników kota, psa i jastrzębia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale się skarżył. Dąsał się i wylewał z siebie jad. Co się wydarzyło pomiędzy nim, a członkami drużyny Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ten chłopak to Bikou-san – Le Fay przedstawiła Elaine-san ostatniego z członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, cóż za dziki wyraz twarzy! – powiedziała szczerze  Elaine-san, gdy tylko zobaczyła Bikou. Nagle zakryła usta dłońmi i znów się odezwała. – Ach, przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara ara, wiedziałem że jest głupiutka, ale że pokaże to tak otwarcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ja i Kuroka wybuchnęliśmy śmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, „Dziki wyraz twarzy”! W końcu to niesamowite! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością ma najdzikszą twarz w Drużynie Valiego, ale żeby powiedzieć to tak wprost!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Bikou to usłyszał, poczerwieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery!? Dzisiaj osoby które spotkałem po raz pierwszy, nazwały mnie małpą, albo dzikusem. Dziś mamy dzień bycia nieuprzejmym, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś dzikim małpiszonem – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir pokiwał głową, na znak, że się z tym zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No co jest!? Nawet wy!? Cholera, teraz to dopiero jestem zły! Teraz sam sobie będziesz chodził na ramen, Valiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął ronić łzy rozpaczy i wściekłości, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, to już wszyscy członkowie drużyny, do której należę. Później przywołam Gog-kuna i też cię z nim zapoznam – powiedziała Le Fay do Elaine-san, uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mimo wszystko czuję ulgę, że nie są tacy, jak to słyszałam z plotek,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san obawiała się zapewne, że członkowie Drużyny Valiego mogą mieć zły wpływ na Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z Rodu Pendragon myśleli pewnie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ należała do Drużyny Hakuryuukou, który był terrorystą, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się jej wyrzekli. Zamiast tego jednak, bardzo troszczyli się o swoją córkę, która nadal należała do tej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san poczuła ulgę, gdy patrzyła na spokojną twarz Valiego oraz członków jego drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż kiedy my po raz pierwszy spotkaliśmy Valiego, Bikou, Kurokę, Artura i Fenrira, okrywała ich zła atmosfera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jednak ja się spotykaliśmy, stawali się coraz bardziej znośniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawiło, że się tacy stali? Czy był to wpływ Azazela-sensei? A może dlatego, gdyż zmieniające się okoliczności zmieniły także ich serca? ...Trafili się także i tacy, którzy mówili że to wpływ mojego „Oppai Smoka”...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc sam muszę iść na ramen. Cóż, w sumie to nie takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się tamu przyjrzeć, to Vali wyglądał trochę samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ci to nie przeszkadza, to chętnie z tobą pójdę – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, nawet mój rywal się nade mną użala. Bez obaw, nadal jest makaron z torebki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezdrowe żarcie. Stoicki styl życia jest źródłem siły? Nie, myślę że zdrowe jedzenie też jest ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem zachowanie Valiego, zsumowałem wszystkie przyczyny i pomyślałem że to wszystko właśnie dzięki niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san gościła w naszym mieście jeszcze kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Artur wezwał Le Fay do salonu, gdzie, na oczach nas wszystkich, wręczył jej prezent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur wręczył swojej siostrze wielką paczkę owiniętą papierem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie? – zapytała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur skinął jej głową w odpowiedzi, więc zaczęła rozpakowywać paczkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że w środku znajduje się szkolny mundurek Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zachwyconym wyrazem twarzy, Le Fay wzięła mundurek do rąk i zaczęła podskakiwać z radości. Pierwszy raz widziałem, aby się tak zachowywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pewnie trochę na to za wcześnie, ale...taka zdolna dziewczyna jak ty na pewno zaliczy egzaminy. Dlatego chciałem dać ci ten mundurek na dobrą wróżbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zrobił coś takiego dla swojej siostry! Wprawdzie porywczy z niego człowiek, ale taki prezent to bardzo gustowna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz dobrze znać jej wymiary, tylko skąd? – zapytała Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był jej bratem, to i tak fakt, że dobrze znał wymiary swojej siostry, był dziwaczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił swoje okulary i spojrzał w stronę Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ktoś już ją zmierzył, a ja po prostu przekazałem te informacje sprzedawcy w sklepie. Oczywiście zapłaciłem za wszystko z mojego kieszonkowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogłam zrobić przynajmniej tyle. W końcu była to prośba Artura-sama…. – powiedziała Elaine-san, kłaniając się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy raz, kiedy się do siebie uśmiechnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś zrozumiałem. Więc to tak…. Dziewczyny z tego domu dostrzegły to jednak kilka dni temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc postanowiłem zapytać o to Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Le Fay, czy Artur i Elaine-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna uśmiechnęła się, kiedy na nich patrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ta dwójka jest w sobie zakochana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jest tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mają jednak różną pozycję społeczną, więc miłość pomiędzy nimi jest uważane przez Ród Pendragon za…. Onii-sama był często swatany, tylko że kobity inne niż Elaine są dla niego… – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, gdyby obecna głowa rodu domyśliła się tych uczuć, to wtedy Elaine-san na pewno zostałby wygnana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, gdyby Artur nie uciekł z domu, to ciągle by się ze sobą widywali i ich uczucie w końcu wyszłoby na jaw. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zdecydował więc, że zabierze Miecz Świętego Króla i ucieknie z domu, ruszając za swoim marzeniem, aby stać się tak silnym, jak tylko może. Teraz jednak widzę, że był miał też inny motyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Teraz stał się przeciwnikiem, którego nie mogę nienawidzić! Nie dość że jest dobrym bratem, to jeszcze chciał chronić swoją ukochaną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wpływ na to miała też postawa jego rodziny? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może bycie szlachcicem oznacza, że nie możesz decydować sam o sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pewnego dnia miłość przezwycięży coś tak nieistotnego, jak różna pozycja społeczna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, ponieważ ze mną było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dobrze. Jak znam mojego brata, to na pewno znajdzie jakiś sposób, aby być razem z Elaine. W końcu na pewno nie uciekł bezmyślnie z domu – powiedziała Le Fay, uśmiechając się słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Artur pewnie coś sobie zaplanował. Racja, na pewno jest mądrzejszy ode mnie, więc na pewno znajdzie sposób na bycie z ukochaną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nie mogę uważać Artura za obcego! Będę potajemnie kibicował jego związkowi z Elaine-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem poradzić, że myślałem w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Artur wręczył już prezent swojej siostrze, nadszedł czas, aby Elaine-san wróciła do kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam że gościliście mnie przez tych kilka dni. Proszę, dalej opiekujcie się dobrze Le Fay-sama i Arturem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się głęboko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy także ją ozdrowiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W  ostatniej chwili coś mnie zaciekawiło i postanowiłem zapytać o to pośrednio Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powiedz, czy nadaję się do zawarcia kontraktu z Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san przyłożyła dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas mojego pobytu widziałam różnie rzeczy, ale...myślę że jesteś dżentelmenem wyjątkowo szczerym wobec własnych żądzy –  powiedziała z surowym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brutalne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie dlatego, bo pokazałem jejmoją zboczoną stronę! Zafascynowały mnie majtki Kuroki i patrzyłem lubieżnym wzrokiem, kiedy mierzyła Le Fay! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto było więcej takich sytuacji! Kiedy przypominałem sobie to wszystko, Elaine-san uśmiechnęła się szeroko i kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam jednak, że jesteś też delikatną osobą. Pomogłeś sprzątać pokój osoby mieszkającej w twoim domu, a nawet próbowałeś uspokoić kłótnię pomiędzy swoimi znajomymi. Dlatego oceniam cię na plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dostrzegła we mnie coś takiego…. Kto by się spodziewał, że jest taka spostrzegawcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ponownie się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, od teraz dobrze opiekujcie się Le Fay-sama. Sądzę, że w zależności od waszych osiągnięć,  Rodzina Pendragon może być łaskawsza dla Le Fay-sama i Artura-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Obiecuję że dam z siebie wszystko – oznajmiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san i ja uścisnęliśmy sobie dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto służąca Rodu Pendrafon opuściła nasz dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie dowiedziałem się wiele o Le Fay i Arturz, ale i tak całkiem sporo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału Nieznany Dyktator]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand|podrozdziału Collbrand]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565996</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565996"/>
		<updated>2020-11-24T12:24:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon===&lt;br /&gt;
====Część 1====&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz na początku roku….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem wyjątkowe zaproszenie, od pewnego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieliśmy się spotkać przed Akademią Kuou w mój dzień wolny. Kiedy tam przyszedłem, zobaczyłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu. Najwyraźniej kazałem ci czekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to przystojny, młody mężczyzna, o eleganckim wyglądzie, Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, poprosił mnie, abym oprowadził go po naszej szkole. Obiecałem mu, że zrobię to podczas dnia wolnego. Gdyby przyszedł tutaj podczas normalnego dnia, to mogłoby to sprawić problem nauczycielom, lub innym uczniom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem o wszystkim Rias oraz Azazela-sensei, więc mogliśmy zwiedzać szkołę do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to jest Akademia Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy korytarzem, Artur z ciekawością przyglądał się pustym klasom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy pozwolenie, więc jeśli chcesz, możesz wejść do środka – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie czemu nie – odparł i wszedł do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym jednak nie pomyślał, że zechcesz zwiedzić to miejsce – powiedziałem, kiedy rozglądał się po wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu może do tej szkoły zacznie chodzić moja młodsza siostra. Chciałbym więc sprawdzić to miejsce, skoro jestem jej starszym bratem – odparł, podchodząc do okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz wszystko rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Le Fay chce się dostać do naszego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Artur bardzo troszczy się o edukację swojej siostry. Fakt że dziewczyna w jej wieku nie chodziła do szkoły i przebywała w domu innej osoby, mógł być kłopotliwy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Artur myślał w taki sposób, Le Fay była czarodziejką i członkinią Drużyny Valiego, więc zapewne nie byłaby w stanie żyć jak normalna osoba. Jednak w obecnej sytuacji, skoro jest członkinią DxD i mieszka w tym mieście, to inna rozmowa, prawda? Artur myślał właśnie w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie skłonił go do tego fakt, że członkowie parostw Gremory i Sitri nadal uczęszczali do szkoły, gdy musieli walczyć z terrorystami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam fakt, że w takich okolicznościach mogliśmy normalnie uczęszczać do szkoły, był niesamowity....jednak podczas tych wszystkich bitew, z pewnością łatwo mogliśmy zapomnieć o naszych uczniowskich obowiązkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nic się nie działo, chcieliśmy w pełni cieszyć się naszym normalnym, szkolnym życiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, Artur chciał zagwarantować coś takiego swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Le Fay też chciała czegoś takiego doświadczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, chciała zacząć wszystko od zera i powiedziała że napisze egzaminy wstępne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów, Artur najwyraźniej zainteresował się szkołą, do której próbowała dostać się jego młodsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur…. Przeciągnął palcem po ramie okiennej i teraz przyglądał się kurzowi, zgromadzonemu na nim kurzowi, poprawiając jednocześnie okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Uśmiechał się, ale...wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć. Nie, wybacz nam choć tą małą ilość kurzu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to dobra szkoła. Chodzimy tutaj razem z normalnymi uczniami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi, które ukrywają swoją tożsamość. Ma ona naprawdę dobrą opinię, zarówno wśród uczniów, jak i rodziców...a tak w każdym razie myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie zacząłem mówić w formalny sposób. Nie obiłem tego, gdy rozmawiałem z innymi członkami Drużyny Valiego, ale w towarzystwie tej osoby nie potrafiłem postąpić inaczej… W końcu nosi się jak elegancki i dostojny dżentlemen, więc zacząłem nieświadomie mówić w grzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zastanawiałem się, jak sobie poradzić z tą osobą, dostałem na telefon wiadomość od Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mamy gościa z Anglii. Przyjechała pomóc Le Fay.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony tą wiadomością. Gość do Le Fay? To znaczy… Spojrzałem na Artura i powiedziałem mu o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przerwaliśmy zwiedzanie szkoły i wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej gość już przybył. Usłyszałem głosy dobiegające z salonu i kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodą dziewczynę w stroju pokojówki, którą przytulała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine! Nie pomyślałam że tutaj przyjedziesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay, kóra zawsze była taka spokojna, teraz serdecznie przytulała pokojówkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Angielka z czarnymi włosami. Sądząc po jej wyglądzie, miała nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Długie włosy miała spięte w kok oraz wyglądała jak dama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka uśmiechnęła się, kiedy objęła Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Le Fay-sama. Wybacz że dotąd cię nie odwiedziłam.… Trochę czasu minęło, zanim głowa rodu mi wszystko wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Więc ojciec….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka spojrzała w naszym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za mój brak dobrych manier. Wygląda na to że zapomniałam się przedstawić… Jestem pokojówką służącą Rodowi Pendragon i nazywam się Elaine Westcott. Przeważnie usługiwałam Le Fay-sama. Cieszę się że mogłam was poznać, diabły z Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka, Elaine-san, pozdrowiła nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka z Rodu Pe-Pendragon! Dodatkowo była służącą Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zaszczycona, że mogę spotkać młodszą siostrę samego Maou Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias też się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka formalna. To ja powinnam być wdzięczne, skoro to moja parostwo jest pod opieką Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, naprawdę byliśmy pod opieką Le Fay, a zwłaszcza ja. Więc ja też powinienem podziękować Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym myślałem, Kuroka, która stała obok mnie, coś zrozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, no tak, słyszałam te plotki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Znasz ją, Kuroka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Była odpowiedzialna za uczenie Le Fay, miau. Słyszałam że też jest czarodziejką. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jest potomkinią jednego z trzech założycieli organizacji magów, Złotego Brzasku. Gość nazywał się właśnie Westcott, czy jakoś tak – szepnęła mi Kuroka do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To naprawdę ciekawe. Złoty Brzask to organizacja magów, którą opuściła Le Fay, aby dołączyć do Drużyny Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To inna organizacja niż Grauzauberer, której szefuje Mefistofeles-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Elaine-san jest potomkinią jednego z założycieli Złotego Brzasku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jest spokrewniona z VIP-ami? – zapytałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie zainspirowała Le Fay do wstąpienia do organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy przyjąć takie założenie. Obecnie nie wiedzieliśmy jakiego typu relacje miała ta organizacja z rodziną Le Fay...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób, Elaine-san całkowicie mnie zignorowała i stanęła przed Arturem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze-sama, cieszę się że nic się nie zmieniłeś – powiedziała, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też się cieszę – odpowiedział Artur powoli, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej odpowiedzi….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy tą dwójką zapanował nieopisany nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....?  Uh ─ hmm. Cóż, Artur był najstarszym synem Rodu Pendragon i gdy uciekał z domu, zabrał ze sobą rodzinny skarb, miecz Collbrande, podczas gdy Elaine-san służyła jego rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A pewno znali się...a teraz mieli wobec siebie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zareagowały jednak inaczej niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby....to było właśnie to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe że masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, Rias, Irina, Rossweisse-san i Ravel z ciekawością zerkały na Artura i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san kaszlnęła, aby oczyścić atmosferę i zadała pytanie Le Fay:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc, Le Fay-sama, który z nich to Sekiryuutei-sama, z którym podpisałaś kontrakt...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to mówiła, rozglądała się dookoła. Najwyraźniej powiedziano jej, że Le Fay zawarła magiczny kontrakt z Sekiryuuteiem, którym oczywiście byłem ja. Najwyraźniej nie wiedziała jednak jak wyglądam, gdyż jej wzrok skupiony była na trzech obecnych tu mężczyznach, mnie, Kibie i Gasperze. Czyli wiedziała, że obecny Sekiryuutei był facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całkowicie mnie zignorowała i skupiła swój wzrok na Kibie oraz Gasperze, po czym stanęła przed nimi dwoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Le Fay, która stała obok mnie, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale Sekiryuuteiem jest ten dżentelmen i nazywa się Hyoudou Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nazywam się Hyoudou Issei i jestem obecnym Sekiryuuteiem – powiedziałem, kłaniając się Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie z zszokowaną miną i nie mniej zaskoczonym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz spojrzała w stronę Kiby oraz Gaspera, ale...obaj uśmiechnęli się tylko z zakłopotaniem i odparli „Nie jestem Sekiryuuteiem.” oraz „Ja też nie...”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Uchh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san nie wiedziała co powiedzieć, ale w końcu zrozumiała wszystko. Ukłoniła się i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowałam się niegrzecznie. W porównaniu do tego co sobie wyobrażałam, wyglądasz na niezwykłą osobę, więc nie wiedziałam jak zareagować. Wyczuwam od ciebie smoczą aurę, ale….nie wiem jak to powiedzieć…. Naprawdę przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja przepraszam za bycie Sekiryuuteiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie Kiba wyglądał lepiej niż ja i zapewne otaczała go atmosfera pasująca do Sekiryuuteia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała zapewne powiedzieć, że wprawdzie poczuła ode mnie smoczą aurę, to wzięła mnie za normalnego smoka, gdyż z całego domu emanowała smocza moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego uznała, że Sekiryuuteiem był Kiba, który wprawdzie nie emanował smoczą aurą, ale posiadał potężną i cichą atmosferę, albo Gasper, który miał słodką twarz, ale otaczała go bezdenna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to ta!? Więc moja aparycja i wygląd sprawiają, że nie widziała we mnie Sekiryuuteia!? W końcu przyszedłem na świat jako zwykły człowiek, nie posiadający żadnych zaszczytów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Rias domyśliła się o czym myślałem? Przytuliła mnie i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam Ise. Jest dobrze...gdzieś za dziesięć lat, możesz poprawić swój autorytet Sekiryuuteia, jeśli zapuścisz brodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brodę! Wydaje mi się, że to nie byłoby takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to w tym domu mieszkał Boski Smok reprezentujący nieskończoność, Ophis, a także Asia, która zawarła kontrakty z kilkoma smokami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę, nazwanie tego domu smoczą jamą, nie byłoby przesadą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie była mistrzynią magii, ale z drugiej strony, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby jej zmysły zostały przytępione w rozpoznawaniu naszych tożsamości...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san zakaszlała i wyjawiła nam powód, dla którego złożyła nam dzisiaj wizytę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechałam tu, gdyż głowa Rodu Pendragon, znaczy się ojciec Artura-sama i Le Fay-sama, chciał wiedzieć jak się mają jego dzieci, więc rozkazał mi was odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciał żebyś zobaczyła, jak tutaj sobie żyją Artur i Le Fay? – zapytała Rias, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przez kilka dni mogę się wam naprzykrzać. Miałam nadzieję, że pozwolicie mi z bliska poobserwować Artura-sama i Le Fay-sama. Przepraszam, ale takie jest polecenie Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę odmówić, skoro syn i córka szlacheckiej rodziny z Anglii tu przebywają. Zwłaszcza że Le Fay mieszka w tym domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, a także Le Fay, skłoniły się, kiedy usłyszały te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Rias-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za twoją wielkoduszność. Ja też jestem bardzo wdzięczna tobie,  młodsza siostro Maou, oraz wszystkim z twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc najpierw chciała bym przedstawić się Drużynie Valiego, do której należą Artur-sama i Le Fay-sama – powiedziała Elaine-san, podnosząc głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymówiła te słowa, zauważyłem że Artur gdzieś wyparował.&lt;br /&gt;
====Część 2====&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę wysprzątać ten pokój! Taki bałagan jest niedopuszczalny! – powiedziała wściekłym głosem Elaine-san, gdy zobaczyła podziemny pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała poznać członków Drużyny Valiego i najpierw padło na Kurokę, która zawsze spędza czas z Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprosiła Elaine-san do swojego pokoju w podziemiach Rezydencji Hyoudou, ale...naszym oczom ukazał się olbrzymi bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka dzieliły ze sobą wielki pokój, ale, zanim to w ogóle zauważyliśmy, Kuroka zawłaszczyła sobie niemal całe pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej prywatne rzeczy wciśnięto w mały kąt pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugiej stronie pomieszczenia, było zupełnie inaczej. Panowała tam czystość i porządek, więc zapewne była to przestrzeń należąca do Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście łatwo się domyśleć, dlaczego ten widok tak rozzłościł Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kuroka zaczęliśmy sprzątać pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No środku pokoju stało kotatsu, a wszystkie rzeczy były rozrzucone dookoła niego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez to, że Kuroka zasadniczo nie ruszała się spod kotatsu i dlatego chciała mieć wszystko w zasięgu ręki. Pewnie sama by nawet powiedziała, że wszystko jest tak rozłożone, aby umożliwić jej wylegiwanie się pod kotatsu, bez ruszania się spod niego po cokolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ta poduszka może tam zostać! Ach! Zaczekaj! Mój płaszcz leży tam, bo mogę go łatwo dosięgnąć, miau! Jeśli go zabierzecie, będę musiała go szukać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka awanturowała się i protestowała, kiedy Elaine-san zaczęła porządkować jej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dla niej była to najlepsza organizacja, to dla innych wyglądało to jak bałagan. Nawet ja nie wiedziałem, co myśleć o tak wielkim nieporządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, pod jakimś czasopismem znalazłem parę przeźroczystych majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-one pewnie są….nie, zdecydowanie należą do Kuroki! Ta zboczona bielizna zaczęła być znajdowana raz po raz, pośród wszystkich tych rozrzuconych rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie było tak, że w nich chodziła, a potem zdjęła i rzuciła byle gdzie. Już prędzej zostawiła je tak po tym, gdy je kupiła, albo uprała i wysuszyła. Myślę że to jedna z tych dwóch opcji.… Pewnie nie zauważyłaby, gdybym je sobie przywłaszczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywałem prawdziwe katusze, czy to zrobić, ale....postanowiłem że ograniczę się do patrzenia i dotykania, skoro w pobliżu kręciły się Le Fay i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale były tu tylko majtki, a stanika nie ma nawet jednego....czyżby miała je gdzieś uporządkowane? Nie ma mowy, to w ogóle nie pasuje do Kuroki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam że staniki są kłopotliwe, więc żadnego nie mam, ani ich nie noszę. Dzięki Senjutsu i Youjutsu mogę „je” utrzymywać w dobrym stanie nawet bez niego. Dlatego żaden stanik nie jest mi potrzebny. Nawet teraz żadnego na sobie nie mam – szepnęła mi Kuroka do ucha, uśmiechając się w zboczony sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymówiła te słowa, patrząc na mnie erotycznym wzrokiem i, jakby nie było jej dość, dodatkowo wyeksponowała swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie nosi stanika! Co za wspaniałe słowa! Na dobrą sprawę wszystkie dziewczyny mieszkające w tym domu tak robiły, dzięki czemu mogłem patrzeć na ich podskakujące piersi! Dziękuję wam bardzo, Senjutsu i Youjutsu, hurra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas posprzątać, Kuroka-sama! Trudno zaakceptować to, że przyjaciółka Le Fay-sama żyje w takim bałaganie! Gdyby Le Fay-sama zaczęła cię naśladować, byłoby to zagrożeniem dla przyszłości jej rodziny! – powiedziała Elaine-san do Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka niechętnie wzięła miotłę do ręki i zaczęła sprzątać. Po chwili do pokoju weszła Koneko-chan, która najwyraźniej się o nas martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wam pomogę – powiedziała, kłaniając się głęboko. – Przepraszam, że moja starsza siostra sprawia wam tyle kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu! Prawie rozpłakałem się, gdy zobaczyłem dorosłe zachowanie Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, przepraszam że musisz pomóc w sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie, Ise-senpai. Przepraszam że też musisz brać w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiałem w ten sposób z moją kouhai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka, dobrze by było, gdybyś zaczęła się uczyć od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już udało się jako tako posprzątać, Elaine-san zwróciła wreszcie uwagę na Fenrir, który nagle się pojawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Fenrir-chan i też jest członkiem naszej drużyny – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był potworem stworzonym przez nordyckiego Boga Zła, Lokiego. Przerażał wszystkie frakcje, jako wilk pożerający bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali kontrolował go i trzymał u swojego boku, gdyż uznał że będzie świetnym narzędziem do negocjacji z bogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie było kiedyś, ale teraz był legendarną magiczną bestią chroniącą Le Fay. Normalnie był olbrzymich rozmiarów, albo potrafił zmniejszyć się do wielkości dużego psa. Jednak nawet teraz okrywała go intensywna aura, a wzrok miał ostry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przeciwnikiem, z którym wolałbym nie walczyć. W końcu wszyscy mieliśmy za sobą ciężkie starcie z jego brutalnymi kłami i pazurami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san stanęła przed Fenrirem i przez chwilę cicho się w niego wpatrywała. Nagle wyciągnęła w jego stronę dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj łapę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej odwaga w obliczu legendarnego potwora była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak do niego nie powiedział, a nawet gdybym to zrobił, to z pewnością by mnie pogryzł...! Ten gość był bardziej inteligentny niż przeciętny człowiek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zaatakował, gdyż uznał że jego duma została zraniona! W końcu był wilkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że wściekłby się, skoro ktoś traktuje go jak psa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir jednak....nie rozzłościł się, a wyraz jego twarzy nie uległ zmianie. Spojrzał jednak w stronę Le Fay, jakby czekał na jej reakcję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myślał coś w stylu „Co powinienem zrobić w tej sytuacji?” i wyczekiwał pomocnej dłoni od Le Fay, która skinęła mu tylko głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir spojrzał wtedy ponownie w stronę Elaine-san i podał jej swoją łapę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Fenrir który był takim dumnym wilkiem, zrobił coś takiego! Podał łapę! Pewnie dlatego, gdyż tego chciała od niego Le Fay, z którą jest blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, uśmiechnęła się z zadowoleniem, gdy ściskała łapę Fenrira. Dodatkowo zaczęła go głaskać po głowie, zupełnie jakby była kobietą, która kocha psy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać po piesku Le Fay-sama! Jest doskonale wytresowany! Do tego nie widzę w nim żadnych słabości. Czuję ulgę że jest twoim strażnikiem! Jednak imię Fenrir to lekka przesada...znacznie lepiej będzie mu pasowało John....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuh! Ah ha ha ha ha ha ha ha ha! John! John pasuje, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kuroka usłyszała słowa Elaine-san, zaczęła się śmiać tak mocno, że aż złapała się za brzuch. Ten Pożerający Bogów Wilk….został Johnem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To żałosne że otrzymał takie imię...ale ja też tłumiłem mój śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka pogłaskała głowę Johna (Fenrira), gdy zalewała się łzami ze śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem ci, że to nawet lepiej dla ciebie, tak zmienić imię – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Fenrir ugryzł ją w rękę! Jak się można było spodziewać, był wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaaaaaaa! Co ty wyprawiasz, John?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gauuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była zła, że została pogryziona, natomiast Fenrir wył ze wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inspiratorka tej kłótni, Elaine-san, przypatrywała się tylko wszystkiemu z zaskoczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zawsze zachowywała się tak poważnie, ale teraz zrozumiałem że była bardzo głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było jednak nic poradzić na to, że sprowokowała kłótnię pomiędzy Fenrirem i Kuroką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej! Kuroka, Fenrir,jesteście tu gośćmi więc bądźcie cicho. To w końcu mój dom, więc jeśli chcecie tu mieszkać, to zachowujcie się przyzwoicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem tym, który próbował interweniować w ich kłótnię… Cóż, dzięki temu moja twarz została podrapana przez pazury Kuroki, a ręce pogryzione przez Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 3====&lt;br /&gt;
Teraz, z całej drużyny pozostali już tylko do przedstawienia Vali i Bikou, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli najgorszymi wrogami, znaczy się, ponieważ zawsze poruszali się razem, nie mogliśmy przewidzieć gdzie się udadzą i nikt, poza Arturem, nie wiedział gdzie ich znaleźć. Ci dwaj goście dobrze się ze sobą dogadywali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay próbowała nawiązać łączność poprzez specjalną linię komunikacyjną, używaną przez Drużynę Valiego, ale najwyraźniej (ostatnio) ciężko jest uzyskać połączenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, gdyby udało nam się połączyć raz zna dziesięć prób – powiedziała Kuroka machając dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to Le Fay i Kuroka rozważały stworzenie czegoś w rodzaju automatycznej sekretarki, która umożliwiłaby przynajmniej zapisanie przesłanej wiadomości, ale....Vali pokazywał się tylko wtedy, gdy trafiał się trening ze staruszkiem Sun Wukongiem i mógł z nim powalczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zaś chodzi o Bikou, to....sytuacja jest jeszcze bardziej problematyczna &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie wie, jak się zachowywać w towarzystwie swojego przodka, woli nie pokazywać się na treningu, jeśli wie że i on będzie tam obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według informacji udzielonych nam przez Azazela-sensei Vali i Bikou często odwiedzają Tokio, aby zjeść tam ramen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dwaj kochają ramen, ale gdybym zapytał, gdzie sprzedają najlepszy, to ji odpowiedzieliby łatwo. Według Valiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Każdy ma swoje gusta i każdy smakuje co innego, Hyoudou Isseiu. Nawet jeśli powiemy, że ramen sojowy jest taki sam, to istnieje wiele jego wersji. Są tacy, którzy od bardzo dawna mają sympatię do tej przyprawy, ale też i tacy który najbardziej smakuje sojowe ramen gotowane na wieprzowych kościach. Sól? Tak myślą drugorzędni smakosze, Hyoudou Isseiu. Jeśli myślisz, że zrozumiesz naturę ramenu używając soli, to muszę ci powiedzieć, że myślą tak tylko amatorzy. Kiedy zrozumiesz, że myślenie w stylu lekka przyprawa = przyjacielskie relacje, jest błędem, będziesz wiedział, że musisz dobrze przyjrzeć się wszelkim rodzajom ramen. Po pierwsze, obecna moda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jakoś tak. Nie pytałem nawet w celu uzyskania dokładniejszej odpowiedzi, a on zaczął nadawać jak zepsute radio. Byłem tym zdumiony i później zapytałem o to Azazela-sensei, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nie rozmawiaj z nim o takich rzeczach. Na koniec podyktuje przepis specjalnie dla ciebie – odpowiedział w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz bardzo trudno było mi zrozumieć upodobania mojego rywala...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, stojąca obok mnie Elaine-san wyjęła skądś taśmę mierniczą i zaczęła mierzyć  ciało Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc tutaj i tutaj trochę nam urosłaś. Warto poinformować o tym głowę rodziny oraz jego żonę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzyła praktycznie wszystko, począwszy od trzech wymiarów, aż po grubość ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj, Elaine! Nie musisz mnie tutaj mierzyć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 8.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby Le Fay była zawstydzona tą sytuacją? Zaczęła się wiercić, a ja poczułem od tego wszystkiego nutkę erotyzmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to Le Fay uciekła z domu, gdyż martwiła się o swojego brata, Artura, więc członkowie jej rodziny z pewnością się o nią niepokoili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś zauważyłem, jak rozmawiała ze swoją rodziną poprzez magiczny krąg, ale nie sądzę aby zamierzała wrócić do ojczyzny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że ta pokojówka, Elaine-san, chciała opowiedzieć rodzicom Le Fay jak bardzo dorosła ich córka, choćby pod względem fizycznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie, wiadomość o wymiarach córki tylko by ich zakłopotała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, do pokoju ktoś wszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali! Ten gość wszedł do mojego domu z dużą swobodą! Cóż, nawet jeśli powiedziałbym coś takiego, to nadal jest część mnie, która nie przyzwyczaiła się do jego nagłego pojawiania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Vali-sama! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san spojrzała na niego, unosząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-sama, więc ta osoba to…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to Hakuryuukou, Vali Lucyfer-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elaine-san to usłyszała, stanęła przed Valim i przyjrzała się jemu uważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Hakuryuukou….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali z ciekawością przyjrzał się pokojówce, która przed nim stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, atmosfera która cię otacza jest dobra. Przypuszczam że jesteś dobrą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty zabrałeś sobie Artura-sama i Le Fay-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieli takie wyrazy twarzy, jakby coś o sobie wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje gapili się na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem jak najszybciej rozluźnić atmosferę, która stawała się coraz bardziej napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak w ogóle, Vali, to czy coś się stało, skoro szukasz Le Fay? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali westchnął i wziął się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Artur trochę dziwnie się zachowywał, ale...cóż, myślę że wiem dlaczego. To chyba normalne, że tak się dzieje, kiedy odwiedza cię ktoś z twojej ojczyzny, nawet jeśli sam jesteś inny – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama, a co z moim bratem i pozostałymi...? – zapytała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała pewnie wiedzieć, dlaczego nie było tutaj Artura i Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, chwilę temu spotkaliśmy się z członkami Drużyny Slash Doga i Bikou ledwie zobaczył użytkownika Kota i użytkowniczkę Jastrzębia, a zaraz zaczął się z nimi kłócić. ...Cóż, byli strasznie kłopotliwi, kiedy skandowali Lucidra, Lucidra...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to rzadkość, widzieć jak Vali marszczy brwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga, której przewodzi Ikuse Tobio-san, wspiera DxD z cienia. Azazel-sensei powiedział mi, że od dawna mają pewne powiązania z Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak przy okazji, co to ta Lucidra? Czy to odnosi się do Valiego...? Hmm, nie rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w podziemnym pokoju pojawił się Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nareszcie. Kiedy spotkaliśmy tą słynną Drużynę Slash Doga i stanęliśmy naprzeciwko nich, zaczęli nazywać mnie małpą. Wprawdzie jestem małpim youkai, ale nie w tym sensie. W końcu oni mają u siebie użytkowników kota, psa i jastrzębia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale się skarżył. Dąsał się i wylewał z siebie jad. Co się wydarzyło pomiędzy nim, a członkami drużyny Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ten chłopak to Bikou-san – Le Fay przedstawiła Elaine-san ostatniego z członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, cóż za dziki wyraz twarzy! – powiedziała szczerze  Elaine-san, gdy tylko zobaczyła Bikou. Nagle zakryła usta dłońmi i znów się odezwała. – Ach, przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara ara, wiedziałem że jest głupiutka, ale że pokaże to tak otwarcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ja i Kuroka wybuchnęliśmy śmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, „Dziki wyraz twarzy”! W końcu to niesamowite! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością ma najdzikszą twarz w Drużynie Valiego, ale żeby powiedzieć to tak wprost!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Bikou to usłyszał, poczerwieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery!? Dzisiaj osoby które spotkałem po raz pierwszy, nazwały mnie małpą, albo dzikusem. Dziś mamy dzień bycia nieuprzejmym, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś dzikim małpiszonem – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir pokiwał głową, na znak, że się z tym zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No co jest!? Nawet wy!? Cholera, teraz to dopiero jestem zły! Teraz sam sobie będziesz chodził na ramen, Valiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął ronić łzy rozpaczy i wściekłości, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, to już wszyscy członkowie drużyny, do której należę. Później przywołam Gog-kuna i też cię z nim zapoznam – powiedziała Le Fay do Elaine-san, uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mimo wszystko czuję ulgę, że nie są tacy, jak to słyszałam z plotek,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san obawiała się zapewne, że członkowie Drużyny Valiego mogą mieć zły wpływ na Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z Rodu Pendragon myśleli pewnie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ należała do Drużyny Hakuryuukou, który był terrorystą, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się jej wyrzekli. Zamiast tego jednak, bardzo troszczyli się o swoją córkę, która nadal należała do tej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san poczuła ulgę, gdy patrzyła na spokojną twarz Valiego oraz członków jego drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż kiedy my po raz pierwszy spotkaliśmy Valiego, Bikou, Kurokę, Artura i Fenrira, okrywała ich zła atmosfera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jednak ja się spotykaliśmy, stawali się coraz bardziej znośniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawiło, że się tacy stali? Czy był to wpływ Azazela-sensei? A może dlatego, gdyż zmieniające się okoliczności zmieniły także ich serca? ...Trafili się także i tacy, którzy mówili że to wpływ mojego „Oppai Smoka”...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc sam muszę iść na ramen. Cóż, w sumie to nie takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się tamu przyjrzeć, to Vali wyglądał trochę samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ci to nie przeszkadza, to chętnie z tobą pójdę – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, nawet mój rywal się nade mną użala. Bez obaw, nadal jest makaron z torebki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezdrowe żarcie. Stoicki styl życia jest źródłem siły? Nie, myślę że zdrowe jedzenie też jest ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem zachowanie Valiego, zsumowałem wszystkie przyczyny i pomyślałem że to wszystko właśnie dzięki niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san gościła w naszym mieście jeszcze kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Artur wezwał Le Fay do salonu, gdzie, na oczach nas wszystkich, wręczył jej prezent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur wręczył swojej siostrze wielką paczkę owiniętą papierem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie? – zapytała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur skinął jej głową w odpowiedzi, więc zaczęła rozpakowywać paczkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że w środku znajduje się szkolny mundurek Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zachwyconym wyrazem twarzy, Le Fay wzięła mundurek do rąk i zaczęła podskakiwać z radości. Pierwszy raz widziałem, aby się tak zachowywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pewnie trochę na to za wcześnie, ale...taka zdolna dziewczyna jak ty na pewno zaliczy egzaminy. Dlatego chciałem dać ci ten mundurek na dobrą wróżbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zrobił coś takiego dla swojej siostry! Wprawdzie porywczy z niego człowiek, ale taki prezent to bardzo gustowna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz dobrze znać jej wymiary, tylko skąd? – zapytała Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był jej bratem, to i tak fakt, że dobrze znał wymiary swojej siostry, był dziwaczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił swoje okulary i spojrzał w stronę Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ktoś już ją zmierzył, a ja po prostu przekazałem te informacje sprzedawcy w sklepie. Oczywiście zapłaciłem za wszystko z mojego kieszonkowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogłam zrobić przynajmniej tyle. W końcu była to prośba Artura-sama…. – powiedziała Elaine-san, kłaniając się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy raz, kiedy się do siebie uśmiechnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś zrozumiałem. Więc to tak…. Dziewczyny z tego domu dostrzegły to jednak kilka dni temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc postanowiłem zapytać o to Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Le Fay, czy Artur i Elaine-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna uśmiechnęła się, kiedy na nich patrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ta dwójka jest w sobie zakochana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jest tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mają jednak różną pozycję społeczną, więc miłość pomiędzy nimi jest uważane przez Ród Pendragon za…. Onii-sama był często swatany, tylko że kobity inne niż Elaine są dla niego… – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, gdyby obecna głowa rodu domyśliła się tych uczuć, to wtedy Elaine-san na pewno zostałby wygnana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, gdyby Artur nie uciekł z domu, to ciągle by się ze sobą widywali i ich uczucie w końcu wyszłoby na jawy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zdecydował więc, że zabierze Miecz Świętego Króla i ucieknie z domu, ruszając za swoim marzeniem, aby stać się tak silnym, jak tylko może. Teraz jednak widzę, że był miał też inny motyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Teraz stał się przeciwnikiem, którego nie mogę nienawidzić! Nie dość że jest dobrym bratem, to jeszcze chciał chronić swoją ukochaną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wpływ na to miała też postawa jego rodziny? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może bycie szlachcicem oznacza, że nie możesz decydować sam o sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pewnego dnia miłość przezwycięży coś tak nieistotnego, jak różna pozycja społeczna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, ponieważ ze mną było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dobrze. Jak znam mojego brata, to na pewno znajdzie jakiś sposób, aby być razem z Elaine. W końcu na pewno nie uciekł bezmyślnie z domu – powiedziała Le Fay, uśmiechając się słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Artur pewnie coś sobie zaplanował. Racja, na pewno jest mądrzejszy ode mnie, więc na pewno znajdzie sposób na bycie z ukochaną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nie mogę uważać Artura za obcego! Będę potajemnie kibicował jego związkowi z Elaine-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem poradzić, że myślałem w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Artur wręczył już prezent swojej siostrze, nadszedł czas, aby Elaine-san wróciła do kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam że gościliście mnie przez tych kilka dni. Proszę, dalej opiekujcie się dobrze Le Fay-sama i Arturem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się głęboko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy także ją ozdrowiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W  ostatniej chwili coś mnie zaciekawiło i postanowiłem zapytać o to pośrednio Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powiedz, czy nadaję się do zawarcia kontraktu z Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san przyłożyła dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas mojego pobytu widziałam różnie rzeczy, ale...myślę że jesteś dżentelmenem wyjątkowo szczerym wobec własnych żądzy –  powiedziała z surowym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brutalne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie dlatego, bo pokazałem jejmoją zboczoną stronę! Zafascynowały mnie majtki Kuroki i patrzyłem lubieżnym wzrokiem, kiedy mierzyła Le Fay! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto było więcej takich sytuacji! Kiedy przypominałem sobie to wszystko, Elaine-san uśmiechnęła się szeroko i kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam jednak, że jesteś też delikatną osobą. Pomogłeś sprzątać pokój osoby mieszkającej w twoim domu, a nawet próbowałeś uspokoić kłótnię pomiędzy swoimi znajomymi. Dlatego oceniam cię na plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dostrzegła we mnie coś takiego…. Kto by się spodziewał, że jest taka spostrzegawcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ponownie się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, od teraz dobrze opiekujcie się Le Fay-sama. Sądzę, że w zależności od waszych osiągnięć,  Rodzina Pendragon może być łaskawsza dla Le Fay-sama i Artura-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Obiecuję że dam z siebie wszystko – oznajmiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san i ja uścisnęliśmy sobie dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto służąca Rodu Pendrafon opuściła nasz dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie dowiedziałem się wiele o Le Fay i Arturz, ale i tak całkiem sporo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału Nieznany Dyktator]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand|podrozdziału Collbrand]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565995</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565995"/>
		<updated>2020-11-24T12:15:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon===&lt;br /&gt;
====Część 1====&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz na początku roku….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem wyjątkowe zaproszenie, od pewnego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieliśmy się spotkać przed Akademią Kuou w mój dzień wolny. Kiedy tam przyszedłem, zobaczyłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu. Najwyraźniej kazałem ci czekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to przystojny, młody mężczyzna, o eleganckim wyglądzie, Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, poprosił mnie, abym oprowadził go po naszej szkole. Obiecałem mu, że zrobię to podczas dnia wolnego. Gdyby przyszedł tutaj podczas normalnego dnia, to mogłoby to sprawić problem nauczycielom, lub innym uczniom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem o wszystkim Rias oraz Azazela-sensei, więc mogliśmy zwiedzać szkołę do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to jest Akademia Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy korytarzem, Artur z ciekawością przyglądał się pustym klasom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy pozwolenie, więc jeśli chcesz, możesz wejść do środka – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie czemu nie – odparł i wszedł do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym jednak nie pomyślał, że zechcesz zwiedzić to miejsce – powiedziałem, kiedy rozglądał się po wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu może do tej szkoły zacznie chodzić moja młodsza siostra. Chciałbym więc sprawdzić to miejsce, skoro jestem jej starszym bratem – odparł, podchodząc do okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz wszystko rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Le Fay chce się dostać do naszego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Artur bardzo troszczy się o edukację swojej siostry. Fakt że dziewczyna w jej wieku nie chodziła do szkoły i przebywała w domu innej osoby, mógł być kłopotliwy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Artur myślał w taki sposób, Le Fay była czarodziejką i członkinią Drużyny Valiego, więc zapewne nie byłaby w stanie żyć jak normalna osoba. Jednak w obecnej sytuacji, skoro jest członkinią DxD i mieszka w tym mieście, to inna rozmowa, prawda? Artur myślał właśnie w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie skłonił go do tego fakt, że członkowie parostw Gremory i Sitri nadal uczęszczali do szkoły, gdy musieli walczyć z terrorystami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam fakt, że w takich okolicznościach mogliśmy normalnie uczęszczać do szkoły, był niesamowity....jednak podczas tych wszystkich bitew, z pewnością łatwo mogliśmy zapomnieć o naszych uczniowskich obowiązkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nic się nie działo, chcieliśmy w pełni cieszyć się naszym normalnym, szkolnym życiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, Artur chciał zagwarantować coś takiego swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Le Fay też chciała czegoś takiego doświadczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, chciała zacząć wszystko od zera i powiedziała że napisze egzaminy wstępne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów, Artur najwyraźniej zainteresował się szkołą, do której próbowała dostać się jego młodsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur…. Przeciągnął palcem po ramie okiennej i teraz przyglądał się kurzowi, zgromadzonemu na nim kurzowi, poprawiając jednocześnie okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Uśmiechał się, ale...wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć. Nie, wybacz nam choć tą małą ilość kurzu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to dobra szkoła. Chodzimy tutaj razem z normalnymi uczniami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi, które ukrywają swoją tożsamość. Ma ona naprawdę dobrą opinię, zarówno wśród uczniów, jak i rodziców...a tak w każdym razie myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie zacząłem mówić w formalny sposób. Nie obiłem tego, gdy rozmawiałem z innymi członkami Drużyny Valiego, ale w towarzystwie tej osoby nie potrafiłem postąpić inaczej… W końcu nosi się jak elegancki i dostojny dżentlemen, więc zacząłem nieświadomie mówić w grzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zastanawiałem się, jak sobie poradzić z tą osobą, dostałem na telefon wiadomość od Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mamy gościa z Anglii. Przyjechała pomóc Le Fay.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony tą wiadomością. Gość do Le Fay? To znaczy… Spojrzałem na Artura i powiedziałem mu o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przerwaliśmy zwiedzanie szkoły i wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej gość już przybył. Usłyszałem głosy dobiegające z salonu i kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodą dziewczynę w stroju pokojówki, którą przytulała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine! Nie pomyślałam że tutaj przyjedziesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay, kóra zawsze była taka spokojna, teraz serdecznie przytulała pokojówkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Angielka z czarnymi włosami. Sądząc po jej wyglądzie, miała nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Długie włosy miała spięte w kok oraz wyglądała jak dama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka uśmiechnęła się, kiedy objęła Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Le Fay-sama. Wybacz że dotąd cię nie odwiedziłam.… Trochę czasu minęło, zanim głowa rodu mi wszystko wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Więc ojciec….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka spojrzała w naszym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za mój brak dobrych manier. Wygląda na to że zapomniałam się przedstawić… Jestem pokojówką służącą Rodowi Pendragon i nazywam się Elaine Westcott. Przeważnie usługiwałam Le Fay-sama. Cieszę się że mogłam was poznać, diabły z Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka, Elaine-san, pozdrowiła nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka z Rodu Pe-Pendragon! Dodatkowo była służącą Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zaszczycona, że mogę spotkać młodszą siostrę samego Maou Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias też się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka formalna. To ja powinnam być wdzięczne, skoro to moja parostwo jest pod opieką Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, naprawdę byliśmy pod opieką Le Fay, a zwłaszcza ja. Więc ja też powinienem podziękować Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym myślałem, Kuroka, która stała obok mnie, coś zrozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, no tak, słyszałam te plotki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Znasz ją, Kuroka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Była odpowiedzialna za uczenie Le Fay, miau. Słyszałam że też jest czarodziejką. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jest potomkinią jednego z trzech założycieli organizacji magów, Złotego Brzasku. Gość nazywał się właśnie Westcott, czy jakoś tak – szepnęła mi Kuroka do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To naprawdę ciekawe. Złoty Brzask to organizacja magów, którą opuściła Le Fay, aby dołączyć do Drużyny Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To inna organizacja niż Grauzauberer, której szefuje Mefistofeles-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Elaine-san jest potomkinią jednego z założycieli Złotego Brzasku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jest spokrewniona z VIP-ami? – zapytałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie zainspirowała Le Fay do wstąpienia do organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy przyjąć takie założenie. Obecnie nie wiedzieliśmy jakiego typu relacje miała ta organizacja z rodziną Le Fay...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób, Elaine-san całkowicie mnie zignorowała i stanęła przed Arturem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze-sama, cieszę się że nic się nie zmieniłeś – powiedziała, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też się cieszę – odpowiedział Artur powoli, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej odpowiedzi….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy tą dwójką zapanował nieopisany nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....?  Uh ─ hmm. Cóż, Artur był najstarszym synem Rodu Pendragon i gdy uciekał z domu, zabrał ze sobą rodzinny skarb, miecz Collbrande, podczas gdy Elaine-san służyła jego rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A pewno znali się...a teraz mieli wobec siebie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zareagowały jednak inaczej niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby....to było właśnie to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe że masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, Rias, Irina, Rossweisse-san i Ravel z ciekawością zerkały na Artura i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san kaszlnęła, aby oczyścić atmosferę i zadała pytanie Le Fay:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc, Le Fay-sama, który z nich to Sekiryuutei-sama, z którym podpisałaś kontrakt...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to mówiła, rozglądała się dookoła. Najwyraźniej powiedziano jej, że Le Fay zawarła magiczny kontrakt z Sekiryuuteiem, którym oczywiście byłem ja. Najwyraźniej nie wiedziała jednak jak wyglądam, gdyż jej wzrok skupiony była na trzech obecnych tu mężczyznach, mnie, Kibie i Gasperze. Czyli wiedziała, że obecny Sekiryuutei był facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całkowicie mnie zignorowała i skupiła swój wzrok na Kibie oraz Gasperze, po czym stanęła przed nimi dwoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Le Fay, która stała obok mnie, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale Sekiryuuteiem jest ten dżentelmen i nazywa się Hyoudou Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nazywam się Hyoudou Issei i jestem obecnym Sekiryuuteiem – powiedziałem, kłaniając się Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie z zszokowaną miną i nie mniej zaskoczonym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz spojrzała w stronę Kiby oraz Gaspera, ale...obaj uśmiechnęli się tylko z zakłopotaniem i odparli „Nie jestem Sekiryuuteiem.” oraz „Ja też nie...”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Uchh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san nie wiedziała co powiedzieć, ale w końcu zrozumiała wszystko. Ukłoniła się i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowałam się niegrzecznie. W porównaniu do tego co sobie wyobrażałam, wyglądasz na niezwykłą osobę, więc nie wiedziałam jak zareagować. Wyczuwam od ciebie smoczą aurę, ale….nie wiem jak to powiedzieć…. Naprawdę przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja przepraszam za bycie Sekiryuuteiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie Kiba wyglądał lepiej niż ja i zapewne otaczała go atmosfera pasująca do Sekiryuuteia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała zapewne powiedzieć, że wprawdzie poczuła ode mnie smoczą aurę, to wzięła mnie za normalnego smoka, gdyż z całego domu emanowała smocza moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego uznała, że Sekiryuuteiem był Kiba, który wprawdzie nie emanował smoczą aurą, ale posiadał potężną i cichą atmosferę, albo Gasper, który miał słodką twarz, ale otaczała go bezdenna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to ta!? Więc moja aparycja i wygląd sprawiają, że nie widziała we mnie Sekiryuuteia!? W końcu przyszedłem na świat jako zwykły człowiek, nie posiadający żadnych zaszczytów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Rias domyśliła się o czym myślałem? Przytuliła mnie i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam Ise. Jest dobrze...gdzieś za dziesięć lat, możesz poprawić swój autorytet Sekiryuuteia, jeśli zapuścisz brodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brodę! Wydaje mi się, że to nie byłoby takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to w tym domu mieszkał Boski Smok reprezentujący nieskończoność, Ophis, a także Asia, która zawarła kontrakty z kilkoma smokami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę, nazwanie tego domu smoczą jamą, nie byłoby przesadą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie była mistrzynią magii, ale z drugiej strony, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby jej zmysły zostały przytępione w rozpoznawaniu naszych tożsamości...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san zakaszlała i wyjawiła nam powód, dla którego złożyła nam dzisiaj wizytę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechałam tu, gdyż głowa Rodu Pendragon, znaczy się ojciec Artura-sama i Le Fay-sama, chciał wiedzieć jak się mają jego dzieci, więc rozkazał mi was odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciał żebyś zobaczyła, jak tutaj sobie żyją Artur i Le Fay? – zapytała Rias, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przez kilka dni mogę się wam naprzykrzać. Miałam nadzieję, że pozwolicie mi z bliska poobserwować Artura-sama i Le Fay-sama. Przepraszam, ale takie jest polecenie Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę odmówić, skoro syn i córka szlacheckiej rodziny z Anglii tu przebywają. Zwłaszcza że Le Fay mieszka w tym domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, a także Le Fay, skłoniły się, kiedy usłyszały te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Rias-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za twoją wielkoduszność. Ja też jestem bardzo wdzięczna tobie,  młodsza siostro Maou, oraz wszystkim z twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc najpierw chciała bym przedstawić się Drużynie Valiego, do której należą Artur-sama i Le Fay-sama – powiedziała Elaine-san, podnosząc głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymówiła te słowa, zauważyłem że Artur gdzieś wyparował.&lt;br /&gt;
====Część 2====&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę wysprzątać ten pokój! Taki bałagan jest niedopuszczalny! – powiedziała wściekłym głosem Elaine-san, gdy zobaczyła podziemny pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała poznać członków Drużyny Valiego i najpierw padło na Kurokę, która zawsze spędza czas z Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprosiła Elaine-san do swojego pokoju w podziemiach Rezydencji Hyoudou, ale...naszym oczom ukazał się olbrzymi bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka dzieliły ze sobą wielki pokój, ale, zanim to w ogóle zauważyliśmy, Kuroka zawłaszczyła sobie niemal całe pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej prywatne rzeczy wciśnięto w mały kąt pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugiej stronie pomieszczenia, było zupełnie inaczej. Panowała tam czystość i porządek, więc zapewne była to przestrzeń należąca do Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście łatwo się domyśleć, dlaczego ten widok tak rozzłościł Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kuroka zaczęliśmy sprzątać pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No środku pokoju stało kotatsu, a wszystkie rzeczy były rozrzucone dookoła niego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez to, że Kuroka zasadniczo nie ruszała się spod kotatsu i dlatego chciała mieć wszystko w zasięgu ręki. Pewnie sama by nawet powiedziała, że wszystko jest tak rozłożone, aby umożliwić jej wylegiwanie się pod kotatsu, bez ruszania się spod niego po cokolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ta poduszka może tam zostać! Ach! Zaczekaj! Mój płaszcz leży tam, bo mogę go łatwo dosięgnąć, miau! Jeśli go zabierzecie, będę musiała go szukać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka awanturowała się i protestowała, kiedy Elaine-san zaczęła porządkować jej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dla niej była to najlepsza organizacja, to dla innych wyglądało to jak bałagan. Nawet ja nie wiedziałem, co myśleć o tak wielkim nieporządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, pod jakimś czasopismem znalazłem parę przeźroczystych majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-one pewnie są….nie, zdecydowanie należą do Kuroki! Ta zboczona bielizna zaczęła być znajdowana raz po raz, pośród wszystkich tych rozrzuconych rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie było tak, że w nich chodziła, a potem zdjęła i rzuciła byle gdzie. Już prędzej zostawiła je tak po tym, gdy je kupiła, albo uprała i wysuszyła. Myślę że to jedna z tych dwóch opcji.… Pewnie nie zauważyłaby, gdybym je sobie przywłaszczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywałem prawdziwe katusze, czy to zrobić, ale....postanowiłem że ograniczę się do patrzenia i dotykania, skoro w pobliżu kręciły się Le Fay i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale były tu tylko majtki, a stanika nie ma nawet jednego....czyżby miała je gdzieś uporządkowane? Nie ma mowy, to w ogóle nie pasuje do Kuroki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam że staniki są kłopotliwe, więc żadnego nie mam, ani ich nie noszę. Dzięki Senjutsu i Youjutsu mogę „je” utrzymywać w dobrym stanie nawet bez niego. Dlatego żaden stanik nie jest mi potrzebny. Nawet teraz żadnego na sobie nie mam – szepnęła mi Kuroka do ucha, uśmiechając się w zboczony sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymówiła te słowa, patrząc na mnie erotycznym wzrokiem i, jakby nie było jej dość, dodatkowo wyeksponowała swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie nosi stanika! Co za wspaniałe słowa! Na dobrą sprawę wszystkie dziewczyny mieszkające w tym domu tak robiły, dzięki czemu mogłem patrzeć na ich podskakujące piersi! Dziękuję wam bardzo, Senjutsu i Youjutsu, hurra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas posprzątać, Kuroka-sama! Trudno zaakceptować to, że przyjaciółka Le Fay-sama żyje w takim bałaganie! Gdyby Le Fay-sama zaczęła cię naśladować, byłoby to zagrożeniem dla przyszłości jej rodziny! – powiedziała Elaine-san do Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka niechętnie wzięła miotłę do ręki i zaczęła sprzątać. Po chwili do pokoju weszła Koneko-chan, która najwyraźniej się o nas martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wam pomogę – powiedziała, kłaniając się głęboko. – Przepraszam, że moja starsza siostra sprawia wam tyle kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu! Prawie rozpłakałem się, gdy zobaczyłem dorosłe zachowanie Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, przepraszam że musisz pomóc w sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie, Ise-senpai. Przepraszam że też musisz brać w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiałem w ten sposób z moją kouhai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka, dobrze by było, gdybyś zaczęła się uczyć od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już udało się jako tako posprzątać, Elaine-san zwróciła wreszcie uwagę na Fenrir, który nagle się pojawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Fenrir-chan i też jest członkiem naszej drużyny – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był potworem stworzonym przez nordyckiego Boga Zła, Lokiego. Przerażał wszystkie frakcje, jako wilk pożerający bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali kontrolował go i trzymał u swojego boku, gdyż uznał że będzie świetnym narzędziem do negocjacji z bogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie było kiedyś, ale teraz był legendarną magiczną bestią chroniącą Le Fay. Normalnie był olbrzymich rozmiarów, albo potrafił zmniejszyć się do wielkości dużego psa. Jednak nawet teraz okrywała go intensywna aura, a wzrok miał ostry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przeciwnikiem, z którym wolałbym nie walczyć. W końcu wszyscy mieliśmy za sobą ciężkie starcie z jego brutalnymi kłami i pazurami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san stanęła przed Fenrirem i przez chwilę cicho się w niego wpatrywała. Nagle wyciągnęła w jego stronę dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj łapę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej odwaga w obliczu legendarnego potwora była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak do niego nie powiedział, a nawet gdybym to zrobił, to z pewnością by mnie pogryzł...! Ten gość był bardziej inteligentny niż przeciętny człowiek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zaatakował, gdyż uznał że jego duma została zraniona! W końcu był wilkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że wściekłby się, skoro ktoś traktuje go jak psa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir jednak....nie rozzłościł się, a wyraz jego twarzy nie uległ zmianie. Spojrzał jednak w stronę Le Fay, jakby czekał na jej reakcję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myślał coś w stylu „Co powinienem zrobić w tej sytuacji?” i wyczekiwał pomocnej dłoni od Le Fay, która skinęła mu tylko głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir spojrzał wtedy ponownie w stronę Elaine-san i podał jej swoją łapę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Fenrir który był takim dumnym wilkiem, zrobił coś takiego! Podał łapę! Pewnie dlatego, gdyż tego chciała od niego Le Fay, z którą jest blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, uśmiechnęła się z zadowoleniem, gdy ściskała łapę Fenrira. Dodatkowo zaczęła go głaskać po głowie, zupełnie jakby była kobietą, która kocha psy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać po piesku Le Fay-sama! Jest doskonale wytresowany! Do tego nie widzę w nim żadnych słabości. Czuję ulgę że jest twoim strażnikiem! Jednak imię Fenrir to lekka przesada...znacznie lepiej będzie mu pasowało John....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuh! Ah ha ha ha ha ha ha ha ha! John! John pasuje, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kuroka usłyszała słowa Elaine-san, zaczęła się śmiać tak mocno, że aż złapała się za brzuch. Ten Pożerający Bogów Wilk….został Johnem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To żałosne że otrzymał takie imię...ale ja też tłumiłem mój śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka pogłaskała głowę Johna (Fenrira), gdy zalewała się łzami ze śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem ci, że to nawet lepiej dla ciebie, tak zmienić imię – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Fenrir ugryzł ją w rękę! Jak się można było spodziewać, był wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaaaaaaa! Co ty wyprawiasz, John?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gauuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była zła, że została pogryziona, natomiast Fenrir wył ze wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inspiratorka tej kłótni, Elaine-san, przypatrywała się tylko wszystkiemu z zaskoczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zawsze zachowywała się tak poważnie, ale teraz zrozumiałem że była bardzo głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było jednak nic poradzić na to, że sprowokowała kłótnię pomiędzy Fenrirem i Kuroką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej! Kuroka, Fenrir,jesteście tu gośćmi więc bądźcie cicho. To w końcu mój dom, więc jeśli chcecie tu mieszkać, to zachowujcie się przyzwoicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem tym, który próbował interweniować w ich kłótnię… Cóż, dzięki temu moja twarz została podrapana przez pazury Kuroki, a ręce pogryzione przez Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 3====&lt;br /&gt;
Teraz, z całej drużyny pozostali już tylko do przedstawienia Vali i Bikou, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli najgorszymi wrogami, znaczy się, ponieważ zawsze poruszali się razem, nie mogliśmy przewidzieć gdzie się udadzą i nikt, poza Arturem, nie wiedział gdzie ich znaleźć. Ci dwaj goście dobrze się ze sobą dogadywali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay próbowała nawiązać łączność poprzez specjalną linię komunikacyjną, używaną przez Drużynę Valiego, ale najwyraźniej (ostatnio) ciężko jest uzyskać połączenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, gdyby udało nam się połączyć raz zna dziesięć prób – powiedziała Kuroka machając dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to Le Fay i Kuroka rozważały stworzenie czegoś w rodzaju automatycznej sekretarki, która umożliwiłaby przynajmniej zapisanie przesłanej wiadomości, ale....Vali pokazywał się tylko wtedy, gdy trafiał się trening ze staruszkiem Sun Wukongiem i mógł z nim powalczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zaś chodzi o Bikou, to....sytuacja jest jeszcze bardziej problematyczna &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie wie, jak się zachowywać w towarzystwie swojego przodka, woli nie pokazywać się na treningu, jeśli wie że i on będzie tam obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według informacji udzielonych nam przez Azazela-sensei Vali i Bikou często odwiedzają Tokio, aby zjeść tam ramen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dwaj kochają ramen, ale gdybym zapytał, gdzie sprzedają najlepszy, to ji odpowiedzieliby łatwo. Według Valiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Każdy ma swoje gusta i każdy smakuje co innego, Hyoudou Isseiu. Nawet jeśli powiemy, że ramen sojowy jest taki sam, to istnieje wiele jego wersji. Są tacy, którzy od bardzo dawna mają sympatię do tej przyprawy, ale też i tacy który najbardziej smakuje sojowe ramen gotowane na wieprzowych kościach. Sól? Tak myślą drugorzędni smakosze, Hyoudou Isseiu. Jeśli myślisz, że zrozumiesz naturę ramenu używając soli, to muszę ci powiedzieć, że myślą tak tylko amatorzy. Kiedy zrozumiesz, że myślenie w stylu lekka przyprawa = przyjacielskie relacje, jest błędem, będziesz wiedział, że musisz dobrze przyjrzeć się wszelkim rodzajom ramen. Po pierwsze, obecna moda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jakoś tak. Nie pytałem nawet w celu uzyskania dokładniejszej odpowiedzi, a on zaczął nadawać jak zepsute radio. Byłem tym zdumiony i później zapytałem o to Azazela-sensei, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nie rozmawiaj z nim o takich rzeczach. Na koniec podyktuje przepis specjalnie dla ciebie – odpowiedział w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz bardzo trudno było mi zrozumieć upodobania mojego rywala...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, stojąca obok mnie Elaine-san wyjęła skądś taśmę mierniczą i zaczęła mierzyć  ciało Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc tutaj i tutaj trochę nam urosłaś. Warto poinformować o tym głowę rodziny oraz jego żonę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzyła praktycznie wszystko, począwszy od trzech wymiarów, aż po grubość ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj, Elaine! Nie musisz mnie tutaj mierzyć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 8.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby Le Fay była zawstydzona tą sytuacją? Zaczęła się wiercić, a ja poczułem od tego wszystkiego nutkę erotyzmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to Le Fay uciekła z domu, gdyż martwiła się o swojego brata, Artura, więc członkowie jej rodziny z pewnością się o nią niepokoili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś zauważyłem, jak rozmawiała ze swoją rodziną poprzez magiczny krąg, ale nie sądzę aby zamierzała wrócić do ojczyzny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że ta pokojówka, Elaine-san, chciała opowiedzieć rodzicom Le Fay jak bardzo dorosła ich córka, choćby pod względem fizycznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie, wiadomość o wymiarach córki tylko by ich zakłopotała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, do pokoju ktoś wszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali! Ten gość wszedł do mojego domu z dużą swobodą! Cóż, nawet jeśli powiedziałbym coś takiego, to nadal jest część mnie, która nie przyzwyczaiła się do jego nagłego pojawiania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Vali-sama! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san spojrzała na niego, unosząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-sama, więc ta osoba to…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to Hakuryuukou, Vali Lucyfer-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elaine-san to usłyszała, stanęła przed Valim i przyjrzała się jemu uważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Hakuryuukou….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali z ciekawością przyjrzał się pokojówce, która przed nim stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, atmosfera która cię otacza jest dobra. Przypuszczam że jesteś dobrą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty zabrałeś sobie Artura-sama i Le Fay-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieli takie wyrazy twarzy, jakby coś o sobie wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje gapili się na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem jak najszybciej rozluźnić atmosferę, która stawała się coraz bardziej napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak w ogóle, Vali, to czy coś się stało, skoro szukasz Le Fay? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali westchnął i wziął się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Artur trochę dziwnie się zachowywał, ale...cóż, myślę że wiem dlaczego. To chyba normalne, że tak się dzieje, kiedy odwiedza cię ktoś z twojej ojczyzny, nawet jeśli sam jesteś inny – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama, a co z moim bratem i pozostałymi...? – zapytała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała pewnie wiedzieć, dlaczego nie było tutaj Artura i Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, chwilę temu spotkaliśmy się z członkami Drużyny Slash Doga i Bikou ledwie zobaczył użytkownika Kota i użytkowniczkę Jastrzębia, a zaraz zaczął się z nimi kłócić. ...Cóż, byli strasznie kłopotliwi, kiedy skandowali Lucidra, Lucidra...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to rzadkość, widzieć jak Vali marszczy brwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga, której przewodzi Ikuse Tobio-san, wspiera DxD z cienia. Azazel-sensei powiedział mi, że od dana mają pewne powiązania z Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak przy okazji, co to ta Lucidra? Czy to odnosi się do Valiego...? Hmm, nie rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w podziemnym pokoju pojawił się Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nareszcie. Kiedy spotkaliśmy tą słynną Drużynę Slash Doga i stanęliśmy naprzeciwko nich, zaczęli nazywać mnie małpą. Wprawdzie jestem małpim youkai, ale nie w tym sensie. W końcu oni mają u siebie użytkowników kota, psa i jastrzębia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale się skarżył. Dąsał się i wylewał z siebie jad. Co się wydarzyło pomiędzy nim, a członkami drużyny Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ten chłopak to Bikou-san – Le Fay przedstawiła Elaine-san ostatniego z członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, cóż za dziki wyraz twarzy! – powiedziała szczerze  Elaine-san, gdy tylko zobaczyła Bikou. Nagle zakryła usta dłońmi i znów się odezwała. – Ach, przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara ara, wiedziałem że jest głupiutka, ale że pokaże to tak otwarcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ja i Kuroka wybuchnęliśmy śmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, „Dziki wyraz twarzy”! W końcu to niesamowite! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością ma najdzikszą twarz w Drużynie Valiego, ale żeby powiedzieć to tak wprost!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Bikou to usłyszał, poczerwieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery!? Dzisiaj osoby które spotkałem po raz pierwszy, nazwały mnie małpą, albo dzikusem. Dziś mamy dzień bycia nieuprzejmym, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś dzikim małpiszonem – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir pokiwał głową, na znak, że się z tym zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No co jest!? Nawet wy!? Cholera, teraz to dopiero jestem zły! Teraz sam sobie będziesz chodził na ramen, Valiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął ronić łzy rozpaczy i wściekłości, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, to już wszyscy członkowie drużyny, do której należę. Później przywołam Gog-kuna i też cię z nim zapoznam – powiedziała Le Fay do Elaine-san, uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mimo wszystko czuję ulgę, że nie są tacy, jak to słyszałam z plotek,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san obawiała się zapewne, że członkowie Drużyny Valiego mogą mieć zły wpływ na Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z Rodu Pendragon myśleli pewnie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ należała do Drużyny Hakuryuukou, który był terrorystą, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się jej wyrzekli. Zamiast tego jednak, bardzo troszczyli się o swoją córkę, która nadal należała do tej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san poczuła ulgę, gdy patrzyła na spokojną twarz Valiego oraz członków jego drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż kiedy my po raz pierwszy spotkaliśmy Valiego, Bikou, Kurokę, Artura i Fenrira, okrywała ich zła atmosfera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jednak ja się spotykaliśmy, stawali się coraz bardziej znośniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawiło, że się tacy stali? Czy był to wpływ Azazela-sensei? A może dlatego, gdyż zmieniające się okoliczności zmieniły także ich serca? ...Trafili się także i tacy, którzy mówili że to wpływ mojego „Oppai Smoka”...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc sam muszę iść na ramen. Cóż, w sumie to nie takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się tamu przyjrzeć, to Vali wyglądał trochę samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ci to nie przeszkadza, to chętnie z tobą pójdę – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, nawet mój rywal się nade mną użala. Bez obaw, nadal jest makaron z torebki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezdrowe żarcie. Stoicki styl życia jest źródłem siły? Nie, myślę że zdrowe jedzenie też jest ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem zachowanie Valiego, zsumowałem wszystkie przyczyny i pomyślałem że to wszystko właśnie dzięki niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san gościła w naszym mieście jeszcze kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Artur wezwał Le Fay do salonu, gdzie, na oczach nas wszystkich, wręczył jej prezent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur wręczył swojej siostrze wielką paczkę owiniętą papierem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie? – zapytała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur skinął jej głową w odpowiedzi, więc zaczęła rozpakowywać paczkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że w środku znajduje się szkolny mundurek Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zachwyconym wyrazem twarzy, Le Fay wzięła mundurek do rąk i zaczęła podskakiwać z radości. Pierwszy raz widziałem, aby się tak zachowywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pewnie trochę na to za wcześnie, ale...taka zdolna dziewczyna jak ty na pewno zaliczy egzaminy. Dlatego chciałem dać ci ten mundurek na dobrą wróżbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zrobił coś takiego dla swojej siostry! Wprawdzie porywczy z niego człowiek, ale taki prezent to bardzo gustowna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz dobrze znać jej wymiary, tylko skąd? – zapytała Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był jej bratem, to i tak fakt, że dobrze znał wymiary swojej siostry, był dziwaczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił swoje okulary i spojrzał w stronę Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ktoś już ją zmierzył, a ja po prostu przekazałem te informacje sprzedawcy w sklepie. Oczywiście zapłaciłem za wszystko z mojego kieszonkowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogłam zrobić przynajmniej tyle. W końcu była to prośba Artura-sama…. – powiedziała Elaine-san, kłaniając się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy raz, kiedy się do siebie uśmiechnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś zrozumiałem. Więc to tak…. Dziewczyny z tego domu dostrzegły to jednak kilka dni temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc postanowiłem zapytać o to Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Le Fay, czy Artur i Elaine-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna uśmiechnęła się, kiedy na nich patrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ta dwójka jest w sobie zakochana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jest tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mają jednak różną pozycję społeczną, więc miłość pomiędzy nimi jest uważane przez Ród Pendragon za…. Onii-sama był często swatany, tylko że kobity inne niż Elaine są dla niego… – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, gdyby obecna głowa rodu domyśliła się tych uczuć, to wtedy Elaine-san na pewno zostałby wygnana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, gdyby Artur nie uciekł z domu, to ciągle by się ze sobą widywali i ich uczucie w końcu wyszłoby na jawy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zdecydował więc, że zabierze Miecz Świętego Króla i ucieknie z domu, ruszając za swoim marzeniem, aby stać się tak silnym, jak tylko może. Teraz jednak widzę, że był miał też inny motyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Teraz stał się przeciwnikiem, którego nie mogę nienawidzić! Nie dość że jest dobrym bratem, to jeszcze chciał chronić swoją ukochaną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wpływ na to miała też postawa jego rodziny? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może bycie szlachcicem oznacza, że nie możesz decydować sam o sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pewnego dnia miłość przezwycięży coś tak nieistotnego, jak różna pozycja społeczna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, ponieważ ze mną było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dobrze. Jak znam mojego brata, to na pewno znajdzie jakiś sposób, aby być razem z Elaine. W końcu na pewno nie uciekł bezmyślnie z domu – powiedziała Le Fay, uśmiechając się słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Artur pewnie coś sobie zaplanował. Racja, na pewno jest mądrzejszy ode mnie, więc na pewno znajdzie sposób na bycie z ukochaną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nie mogę uważać Artura za obcego! Będę potajemnie kibicował jego związkowi z Elaine-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem poradzić, że myślałem w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Artur wręczył już prezent swojej siostrze, nadszedł czas, aby Elaine-san wróciła do kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam że gościliście mnie przez tych kilka dni. Proszę, dalej opiekujcie się dobrze Le Fay-sama i Arturem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się głęboko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy także ją ozdrowiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W  ostatniej chwili coś mnie zaciekawiło i postanowiłem zapytać o to pośrednio Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powiedz, czy nadaję się do zawarcia kontraktu z Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san przyłożyła dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas mojego pobytu widziałam różnie rzeczy, ale...myślę że jesteś dżentelmenem wyjątkowo szczerym wobec własnych żądzy –  powiedziała z surowym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brutalne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie dlatego, bo pokazałem jejmoją zboczoną stronę! Zafascynowały mnie majtki Kuroki i patrzyłem lubieżnym wzrokiem, kiedy mierzyła Le Fay! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto było więcej takich sytuacji! Kiedy przypominałem sobie to wszystko, Elaine-san uśmiechnęła się szeroko i kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam jednak, że jesteś też delikatną osobą. Pomogłeś sprzątać pokój osoby mieszkającej w twoim domu, a nawet próbowałeś uspokoić kłótnię pomiędzy swoimi znajomymi. Dlatego oceniam cię na plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dostrzegła we mnie coś takiego…. Kto by się spodziewał, że jest taka spostrzegawcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ponownie się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, od teraz dobrze opiekujcie się Le Fay-sama. Sądzę, że w zależności od waszych osiągnięć,  Rodzina Pendragon może być łaskawsza dla Le Fay-sama i Artura-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Obiecuję że dam z siebie wszystko – oznajmiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san i ja uścisnęliśmy sobie dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto służąca Rodu Pendrafon opuściła nasz dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie dowiedziałem się wiele o Le Fay i Arturz, ale i tak całkiem sporo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału Nieznany Dyktator]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand|podrozdziału Collbrand]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565994</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565994"/>
		<updated>2020-11-24T12:14:41Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon===&lt;br /&gt;
====Część 1====&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz na początku roku….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem wyjątkowe zaproszenie, od pewnego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieliśmy się spotkać przed Akademią Kuou w mój dzień wolny. Kiedy tam przyszedłem, zobaczyłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu. Najwyraźniej kazałem ci czekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to przystojny, młody mężczyzna, o eleganckim wyglądzie, Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, poprosił mnie, abym oprowadził go po naszej szkole. Obiecałem mu, że zrobię to podczas dnia wolnego. Gdyby przyszedł tutaj podczas normalnego dnia, to mogłoby to sprawić problem nauczycielom, lub innym uczniom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem o wszystkim Rias oraz Azazela-sensei, więc mogliśmy zwiedzać szkołę do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to jest Akademia Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy korytarzem, Artur z ciekawością przyglądał się pustym klasom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy pozwolenie, więc jeśli chcesz, możesz wejść do środka – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie czemu nie – odparł i wszedł do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym jednak nie pomyślał, że zechcesz zwiedzić to miejsce – powiedziałem, kiedy rozglądał się po wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu może do tej szkoły zacznie chodzić moja młodsza siostra. Chciałbym więc sprawdzić to miejsce, skoro jestem jej starszym bratem – odparł, podchodząc do okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz wszystko rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Le Fay chce się dostać do naszego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Artur bardzo troszczy się o edukację swojej siostry. Fakt że dziewczyna w jej wieku nie chodziła do szkoły i przebywała w domu innej osoby, mógł być kłopotliwy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Artur myślał w taki sposób, Le Fay była czarodziejką i członkinią Drużyny Valiego, więc zapewne nie byłaby w stanie żyć jak normalna osoba. Jednak w obecnej sytuacji, skoro jest członkinią DxD i mieszka w tym mieście, to inna rozmowa, prawda? Artur myślał właśnie w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie skłonił go do tego fakt, że członkowie parostw Gremory i Sitri nadal uczęszczali do szkoły, gdy musieli walczyć z terrorystami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam fakt, że w takich okolicznościach mogliśmy normalnie uczęszczać do szkoły, był niesamowity....jednak podczas tych wszystkich bitew, z pewnością łatwo mogliśmy zapomnieć o naszych uczniowskich obowiązkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nic się nie działo, chcieliśmy w pełni cieszyć się naszym normalnym, szkolnym życiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, Artur chciał zagwarantować coś takiego swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Le Fay też chciała czegoś takiego doświadczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, chciała zacząć wszystko od zera i powiedziała że napisze egzaminy wstępne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów, Artur najwyraźniej zainteresował się szkołą, do której próbowała dostać się jego młodsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur…. Przeciągnął palcem po ramie okiennej i teraz przyglądał się kurzowi, zgromadzonemu na nim kurzowi, poprawiając jednocześnie okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Uśmiechał się, ale...wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć. Nie, wybacz nam choć tą małą ilość kurzu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to dobra szkoła. Chodzimy tutaj razem z normalnymi uczniami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi, które ukrywają swoją tożsamość. Ma ona naprawdę dobrą opinię, zarówno wśród uczniów, jak i rodziców...a tak w każdym razie myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie zacząłem mówić w formalny sposób. Nie obiłem tego, gdy rozmawiałem z innymi członkami Drużyny Valiego, ale w towarzystwie tej osoby nie potrafiłem postąpić inaczej… W końcu nosi się jak elegancki i dostojny dżentlemen, więc zacząłem nieświadomie mówić w grzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zastanawiałem się, jak sobie poradzić z tą osobą, dostałem na telefon wiadomość od Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mamy gościa z Anglii. Przyjechała pomóc Le Fay.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony tą wiadomością. Gość do Le Fay? To znaczy… Spojrzałem na Artura i powiedziałem mu o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przerwaliśmy zwiedzanie szkoły i wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej gość już przybył. Usłyszałem głosy dobiegające z salonu i kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodą dziewczynę w stroju pokojówki, którą przytulała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine! Nie pomyślałam że tutaj przyjedziesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay, kóra zawsze była taka spokojna, teraz serdecznie przytulała pokojówkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Angielka z czarnymi włosami. Sądząc po jej wyglądzie, miała nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Długie włosy miała spięte w kok oraz wyglądała jak dama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka uśmiechnęła się, kiedy objęła Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Le Fay-sama. Wybacz że dotąd cię nie odwiedziłam.… Trochę czasu minęło, zanim głowa rodu mi wszystko wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Więc ojciec….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka spojrzała w naszym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za mój brak dobrych manier. Wygląda na to że zapomniałam się przedstawić… Jestem pokojówką służącą Rodowi Pendragon i nazywam się Elaine Westcott. Przeważnie usługiwałam Le Fay-sama. Cieszę się że mogłam was poznać, diabły z Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka, Elaine-san, pozdrowiła nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka z Rodu Pe-Pendragon! Dodatkowo była służącą Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zaszczycona, że mogę spotkać młodszą siostrę samego Maou Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias też się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka formalna. To ja powinnam być wdzięczne, skoro to moja parostwo jest pod opieką Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, naprawdę byliśmy pod opieką Le Fay, a zwłaszcza ja. Więc ja też powinienem podziękować Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym myślałem, Kuroka, która stała obok mnie, coś zrozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, no tak, słyszałam te plotki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Znasz ją, Kuroka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Była odpowiedzialna za uczenie Le Fay, miau. Słyszałam że też jest czarodziejką. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jest potomkinią jednego z trzech założycieli organizacji magów, Złotego Brzasku. Gość nazywał się właśnie Westcott, czy jakoś tak – szepnęła mi Kuroka do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To naprawdę ciekawe. Złoty Brzask to organizacja magów, którą opuściła Le Fay, aby dołączyć do Drużyny Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To inna organizacja niż Grauzauberer, której szefuje Mefistofeles-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Elaine-san jest potomkinią jednego z założycieli Złotego Brzasku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jest spokrewniona z VIP-ami? – zapytałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie zainspirowała Le Fay do wstąpienia do organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy przyjąć takie założenie. Obecnie nie wiedzieliśmy jakiego typu relacje miała ta organizacja z rodziną Le Fay...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób, Elaine-san całkowicie mnie zignorowała i stanęła przed Arturem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze-sama, cieszę się że nic się nie zmieniłeś – powiedziała, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też się cieszę – odpowiedział Artur powoli, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej odpowiedzi….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy tą dwójką zapanował nieopisany nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....?  Uh ─ hmm. Cóż, Artur był najstarszym synem Rodu Pendragon i gdy uciekał z domu, zabrał ze sobą rodzinny skarb, miecz Collbrande, podczas gdy Elaine-san służyła jego rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A pewno znali się...a teraz mieli wobec siebie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zareagowały jednak inaczej niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby....to było właśnie to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe że masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, Rias, Irina, Rossweisse-san i Ravel z ciekawością zerkały na Artura i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san kaszlnęła, aby oczyścić atmosferę i zadała pytanie Le Fay:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc, Le Fay-sama, który z nich to Sekiryuutei-sama, z którym podpisałaś kontrakt...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to mówiła, rozglądała się dookoła. Najwyraźniej powiedziano jej, że Le Fay zawarła magiczny kontrakt z Sekiryuuteiem, którym oczywiście byłem ja. Najwyraźniej nie wiedziała jednak jak wyglądam, gdyż jej wzrok skupiony była na trzech obecnych tu mężczyznach, mnie, Kibie i Gasperze. Czyli wiedziała, że obecny Sekiryuutei był facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całkowicie mnie zignorowała i skupiła swój wzrok na Kibie oraz Gasperze, po czym stanęła przed nimi dwoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Le Fay, która stała obok mnie, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale Sekiryuuteiem jest ten dżentelmen i nazywa się Hyoudou Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nazywam się Hyoudou Issei i jestem obecnym Sekiryuuteiem – powiedziałem, kłaniając się Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie z zszokowaną miną i nie mniej zaskoczonym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz spojrzała w stronę Kiby oraz Gaspera, ale...obaj uśmiechnęli się tylko z zakłopotaniem i odparli „Nie jestem Sekiryuuteiem.” oraz „Ja też nie...”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Uchh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san nie wiedziała co powiedzieć, ale w końcu zrozumiała wszystko. Ukłoniła się i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowałam się niegrzecznie. W porównaniu do tego co sobie wyobrażałam, wyglądasz na niezwykłą osobę, więc nie wiedziałam jak zareagować. Wyczuwam od ciebie smoczą aurę, ale….nie wiem jak to powiedzieć…. Naprawdę przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja przepraszam za bycie Sekiryuuteiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie Kiba wyglądał lepiej niż ja i zapewne otaczała go atmosfera pasująca do Sekiryuuteia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała zapewne powiedzieć, że wprawdzie poczuła ode mnie smoczą aurę, to wzięła mnie za normalnego smoka, gdyż z całego domu emanowała smocza moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego uznała, że Sekiryuuteiem był Kiba, który wprawdzie nie emanował smoczą aurą, ale posiadał potężną i cichą atmosferę, albo Gasper, który miał słodką twarz, ale otaczała go bezdenna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to ta!? Więc moja aparycja i wygląd sprawiają, że nie widziała we mnie Sekiryuuteia!? W końcu przyszedłem na świat jako zwykły człowiek, nie posiadający żadnych zaszczytów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Rias domyśliła się o czym myślałem? Przytuliła mnie i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam Ise. Jest dobrze...gdzieś za dziesięć lat, możesz poprawić swój autorytet Sekiryuuteia, jeśli zapuścisz brodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brodę! Wydaje mi się, że to nie byłoby takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to w tym domu mieszkał Boski Smok reprezentujący nieskończoność, Ophis, a także Asia, która zawarła kontrakty z kilkoma smokami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę, nazwanie tego domu smoczą jamą, nie byłoby przesadą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie była mistrzynią magii, ale z drugiej strony, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby jej zmysły zostały przytępione w rozpoznawaniu naszych tożsamości...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san zakaszlała i wyjawiła nam powód, dla którego złożyła nam dzisiaj wizytę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechałam tu, gdyż głowa Rodu Pendragon, znaczy się ojciec Artura-sama i Le Fay-sama, chciał wiedzieć jak się mają jego dzieci, więc rozkazał mi was odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciał żebyś zobaczyła, jak tutaj sobie żyją Artur i Le Fay? – zapytała Rias, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przez kilka dni mogę się wam naprzykrzać. Miałam nadzieję, że pozwolicie mi z bliska poobserwować Artura-sama i Le Fay-sama. Przepraszam, ale takie jest polecenie Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę odmówić, skoro syn i córka szlacheckiej rodziny z Anglii tu przebywają. Zwłaszcza że Le Fay mieszka w tym domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, a także Le Fay, skłoniły się, kiedy usłyszały te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Rias-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za twoją wielkoduszność. Ja też jestem bardzo wdzięczna tobie,  młodsza siostro Maou, oraz wszystkim z twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc najpierw chciała bym przedstawić się Drużynie Valiego, do której należą Artur-sama i Le Fay-sama – powiedziała Elaine-san, podnosząc głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymówiła te słowa, zauważyłem że Artur gdzieś wyparował.&lt;br /&gt;
====Część 2====&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę wysprzątać ten pokój! Taki bałagan jest niedopuszczalny! – powiedziała wściekłym głosem Elaine-san, gdy zobaczyła podziemny pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała poznać członków Drużyny Valiego i najpierw padło na Kurokę, która zawsze spędza czas z Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprosiła Elaine-san do swojego pokoju w podziemiach Rezydencji Hyoudou, ale...naszym oczom ukazał się olbrzymi bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka dzieliły ze sobą wielki pokój, ale, zanim to w ogóle zauważyliśmy, Kuroka zawłaszczyła sobie niemal całe pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej prywatne rzeczy wciśnięto w mały kąt pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugiej stronie pomieszczenia, było zupełnie inaczej. Panowała tam czystość i porządek, więc zapewne była to przestrzeń należąca do Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście łatwo się domyśleć, dlaczego ten widok tak rozzłościł Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kuroka zaczęliśmy sprzątać pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No środku pokoju stało kotatsu, a wszystkie rzeczy były rozrzucone dookoła niego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez to, ę Kuroka zasadniczo nie ruszała się spod kotatsu i dlatego chciała mieć wszystko w zasięgu ręki. Pewnie sama by nawet powiedziała, że wszystko jest tak rozłożone, aby umożliwić jej wylegiwanie się pod kotatsu, bez ruszania się spod niego po cokolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ta poduszka może tam zostać! Ach! Zaczekaj! Mój płaszcz leży tam, bo mogę go łatwo dosięgnąć, miau! Jeśli go zabierzecie, będę musiała go szukać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka awanturowała się i protestowała, kiedy Elaine-san zaczęła porządkować jej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dla niej była to najlepsza organizacja, to dla innych wyglądało to jak bałagan. Nawet ja nie wiedziałem, co myśleć o tak wielkim nieporządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, pod jakimś czasopismem znalazłem parę przeźroczystych majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-one pewnie są….nie, zdecydowanie należą do Kuroki! Ta zboczona bielizna zaczęła być znajdowana raz po raz, pośród wszystkich tych rozrzuconych rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie było tak, że w nich chodziła, a potem zdjęła i rzuciła byle gdzie. Już prędzej zostawiła je tak po tym, gdy je kupiła, albo uprała i wysuszyła. Myślę że to jedna z tych dwóch opcji.… Pewnie nie zauważyłaby, gdybym je sobie przywłaszczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywałem prawdziwe katusze, czy to zrobić, ale....postanowiłem że ograniczę się do patrzenia i dotykania, skoro w pobliżu kręciły się Le Fay i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale były tu tylko majtki, a stanika nie ma nawet jednego....czyżby miała je gdzieś uporządkowane? Nie ma mowy, to w ogóle nie pasuje do Kuroki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam że staniki są kłopotliwe, więc żadnego nie mam, ani ich nie noszę. Dzięki Senjutsu i Youjutsu mogę „je” utrzymywać w dobrym stanie nawet bez niego. Dlatego żaden stanik nie jest mi potrzebny. Nawet teraz żadnego na sobie nie mam – szepnęła mi Kuroka do ucha, uśmiechając się w zboczony sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymówiła te słowa, patrząc na mnie erotycznym wzrokiem i, jakby nie było jej dość, dodatkowo wyeksponowała swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie nosi stanika! Co za wspaniałe słowa! Na dobrą sprawę wszystkie dziewczyny mieszkające w tym domu tak robiły, dzięki czemu mogłem patrzeć na ich podskakujące piersi! Dziękuję wam bardzo, Senjutsu i Youjutsu, hurra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas posprzątać, Kuroka-sama! Trudno zaakceptować to, że przyjaciółka Le Fay-sama żyje w takim bałaganie! Gdyby Le Fay-sama zaczęła cię naśladować, byłoby to zagrożeniem dla przyszłości jej rodziny! – powiedziała Elaine-san do Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka niechętnie wzięła miotłę do ręki i zaczęła sprzątać. Po chwili do pokoju weszła Koneko-chan, która najwyraźniej się o nas martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wam pomogę – powiedziała, kłaniając się głęboko. – Przepraszam, że moja starsza siostra sprawia wam tyle kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu! Prawie rozpłakałem się, gdy zobaczyłem dorosłe zachowanie Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, przepraszam że musisz pomóc w sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie, Ise-senpai. Przepraszam że też musisz brać w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiałem w ten sposób z moją kouhai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka, dobrze by było, gdybyś zaczęła się uczyć od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już udało się jako tako posprzątać, Elaine-san zwróciła wreszcie uwagę na Fenrir, który nagle się pojawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Fenrir-chan i też jest członkiem naszej drużyny – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był potworem stworzonym przez nordyckiego Boga Zła, Lokiego. Przerażał wszystkie frakcje, jako wilk pożerający bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali kontrolował go i trzymał u swojego boku, gdyż uznał że będzie świetnym narzędziem do negocjacji z bogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie było kiedyś, ale teraz był legendarną magiczną bestią chroniącą Le Fay. Normalnie był olbrzymich rozmiarów, albo potrafił zmniejszyć się do wielkości dużego psa. Jednak nawet teraz okrywała go intensywna aura, a wzrok miał ostry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przeciwnikiem, z którym wolałbym nie walczyć. W końcu wszyscy mieliśmy za sobą ciężkie starcie z jego brutalnymi kłami i pazurami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san stanęła przed Fenrirem i przez chwilę cicho się w niego wpatrywała. Nagle wyciągnęła w jego stronę dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj łapę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej odwaga w obliczu legendarnego potwora była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak do niego nie powiedział, a nawet gdybym to zrobił, to z pewnością by mnie pogryzł...! Ten gość był bardziej inteligentny niż przeciętny człowiek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zaatakował, gdyż uznał że jego duma została zraniona! W końcu był wilkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że wściekłby się, skoro ktoś traktuje go jak psa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir jednak....nie rozzłościł się, a wyraz jego twarzy nie uległ zmianie. Spojrzał jednak w stronę Le Fay, jakby czekał na jej reakcję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myślał coś w stylu „Co powinienem zrobić w tej sytuacji?” i wyczekiwał pomocnej dłoni od Le Fay, która skinęła mu tylko głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir spojrzał wtedy ponownie w stronę Elaine-san i podał jej swoją łapę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Fenrir który był takim dumnym wilkiem, zrobił coś takiego! Podał łapę! Pewnie dlatego, gdyż tego chciała od niego Le Fay, z którą jest blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, uśmiechnęła się z zadowoleniem, gdy ściskała łapę Fenrira. Dodatkowo zaczęła go głaskać po głowie, zupełnie jakby była kobietą, która kocha psy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać po piesku Le Fay-sama! Jest doskonale wytresowany! Do tego nie widzę w nim żadnych słabości. Czuję ulgę że jest twoim strażnikiem! Jednak imię Fenrir to lekka przesada...znacznie lepiej będzie mu pasowało John....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuh! Ah ha ha ha ha ha ha ha ha! John! John pasuje, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kuroka usłyszała słowa Elaine-san, zaczęła się śmiać tak mocno, że aż złapała się za brzuch. Ten Pożerający Bogów Wilk….został Johnem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To żałosne że otrzymał takie imię...ale ja też tłumiłem mój śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka pogłaskała głowę Johna (Fenrira), gdy zalewała się łzami ze śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem ci, że to nawet lepiej dla ciebie, tak zmienić imię – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Fenrir ugryzł ją w rękę! Jak się można było spodziewać, był wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaaaaaaa! Co ty wyprawiasz, John?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gauuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była zła, że została pogryziona, natomiast Fenrir wył ze wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inspiratorka tej kłótni, Elaine-san, przypatrywała się tylko wszystkiemu z zaskoczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zawsze zachowywała się tak poważnie, ale teraz zrozumiałem że była bardzo głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było jednak nic poradzić na to, że sprowokowała kłótnię pomiędzy Fenrirem i Kuroką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej! Kuroka, Fenrir,jesteście tu gośćmi więc bądźcie cicho. To w końcu mój dom, więc jeśli chcecie tu mieszkać, to zachowujcie się przyzwoicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem tym, który próbował interweniować w ich kłótnię… Cóż, dzięki temu moja twarz została podrapana przez pazury Kuroki, a ręce pogryzione przez Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 3====&lt;br /&gt;
Teraz, z całej drużyny pozostali już tylko do przedstawienia Vali i Bikou, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli najgorszymi wrogami, znaczy się, ponieważ zawsze poruszali się razem, nie mogliśmy przewidzieć gdzie się udadzą i nikt, poza Arturem, nie wiedział gdzie ich znaleźć. Ci dwaj goście dobrze się ze sobą dogadywali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay próbowała nawiązać łączność poprzez specjalną linię komunikacyjną, używaną przez Drużynę Valiego, ale najwyraźniej (ostatnio) ciężko jest uzyskać połączenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, gdyby udało nam się połączyć raz zna dziesięć prób – powiedziała Kuroka machając dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to Le Fay i Kuroka rozważały stworzenie czegoś w rodzaju automatycznej sekretarki, która umożliwiłaby przynajmniej zapisanie przesłanej wiadomości, ale....Vali pokazywał się tylko wtedy, gdy trafiał się trening ze staruszkiem Sun Wukongiem i mógł z nim powalczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zaś chodzi o Bikou, to....sytuacja jest jeszcze bardziej problematyczna &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie wie, jak się zachowywać w towarzystwie swojego przodka, woli nie pokazywać się na treningu, jeśli wie że i on będzie tam obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według informacji udzielonych nam przez Azazela-sensei Vali i Bikou często odwiedzają Tokio, aby zjeść tam ramen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dwaj kochają ramen, ale gdybym zapytał, gdzie sprzedają najlepszy, to ji odpowiedzieliby łatwo. Według Valiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Każdy ma swoje gusta i każdy smakuje co innego, Hyoudou Isseiu. Nawet jeśli powiemy, że ramen sojowy jest taki sam, to istnieje wiele jego wersji. Są tacy, którzy od bardzo dawna mają sympatię do tej przyprawy, ale też i tacy który najbardziej smakuje sojowe ramen gotowane na wieprzowych kościach. Sól? Tak myślą drugorzędni smakosze, Hyoudou Isseiu. Jeśli myślisz, że zrozumiesz naturę ramenu używając soli, to muszę ci powiedzieć, że myślą tak tylko amatorzy. Kiedy zrozumiesz, że myślenie w stylu lekka przyprawa = przyjacielskie relacje, jest błędem, będziesz wiedział, że musisz dobrze przyjrzeć się wszelkim rodzajom ramen. Po pierwsze, obecna moda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jakoś tak. Nie pytałem nawet w celu uzyskania dokładniejszej odpowiedzi, a on zaczął nadawać jak zepsute radio. Byłem tym zdumiony i później zapytałem o to Azazela-sensei, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nie rozmawiaj z nim o takich rzeczach. Na koniec podyktuje przepis specjalnie dla ciebie – odpowiedział w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz bardzo trudno było mi zrozumieć upodobania mojego rywala...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, stojąca obok mnie Elaine-san wyjęła skądś taśmę mierniczą i zaczęła mierzyć  ciało Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc tutaj i tutaj trochę nam urosłaś. Warto poinformować o tym głowę rodziny oraz jego żonę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzyła praktycznie wszystko, począwszy od trzech wymiarów, aż po grubość ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj, Elaine! Nie musisz mnie tutaj mierzyć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 8.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby Le Fay była zawstydzona tą sytuacją? Zaczęła się wiercić, a ja poczułem od tego wszystkiego nutkę erotyzmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to Le Fay uciekła z domu, gdyż martwiła się o swojego brata, Artura, więc członkowie jej rodziny z pewnością się o nią niepokoili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś zauważyłem, jak rozmawiała ze swoją rodziną poprzez magiczny krąg, ale nie sądzę aby zamierzała wrócić do ojczyzny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że ta pokojówka, Elaine-san, chciała opowiedzieć rodzicom Le Fay jak bardzo dorosła ich córka, choćby pod względem fizycznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie, wiadomość o wymiarach córki tylko by ich zakłopotała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, do pokoju ktoś wszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali! Ten gość wszedł do mojego domu z dużą swobodą! Cóż, nawet jeśli powiedziałbym coś takiego, to nadal jest część mnie, która nie przyzwyczaiła się do jego nagłego pojawiania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Vali-sama! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san spojrzała na niego, unosząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-sama, więc ta osoba to…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to Hakuryuukou, Vali Lucyfer-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elaine-san to usłyszała, stanęła przed Valim i przyjrzała się jemu uważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Hakuryuukou….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali z ciekawością przyjrzał się pokojówce, która przed nim stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, atmosfera która cię otacza jest dobra. Przypuszczam że jesteś dobrą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty zabrałeś sobie Artura-sama i Le Fay-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieli takie wyrazy twarzy, jakby coś o sobie wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje gapili się na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem jak najszybciej rozluźnić atmosferę, która stawała się coraz bardziej napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak w ogóle, Vali, to czy coś się stało, skoro szukasz Le Fay? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali westchnął i wziął się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Artur trochę dziwnie się zachowywał, ale...cóż, myślę że wiem dlaczego. To chyba normalne, że tak się dzieje, kiedy odwiedza cię ktoś z twojej ojczyzny, nawet jeśli sam jesteś inny – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama, a co z moim bratem i pozostałymi...? – zapytała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała pewnie wiedzieć, dlaczego nie było tutaj Artura i Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, chwilę temu spotkaliśmy się z członkami Drużyny Slash Doga i Bikou ledwie zobaczył użytkownika Kota i użytkowniczkę Jastrzębia, a zaraz zaczął się z nimi kłócić. ...Cóż, byli strasznie kłopotliwi, kiedy skandowali Lucidra, Lucidra...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to rzadkość, widzieć jak Vali marszczy brwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga, której przewodzi Ikuse Tobio-san, wspiera DxD z cienia. Azazel-sensei powiedział mi, że od dana mają pewne powiązania z Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak przy okazji, co to ta Lucidra? Czy to odnosi się do Valiego...? Hmm, nie rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w podziemnym pokoju pojawił się Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nareszcie. Kiedy spotkaliśmy tą słynną Drużynę Slash Doga i stanęliśmy naprzeciwko nich, zaczęli nazywać mnie małpą. Wprawdzie jestem małpim youkai, ale nie w tym sensie. W końcu oni mają u siebie użytkowników kota, psa i jastrzębia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale się skarżył. Dąsał się i wylewał z siebie jad. Co się wydarzyło pomiędzy nim, a członkami drużyny Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ten chłopak to Bikou-san – Le Fay przedstawiła Elaine-san ostatniego z członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, cóż za dziki wyraz twarzy! – powiedziała szczerze  Elaine-san, gdy tylko zobaczyła Bikou. Nagle zakryła usta dłońmi i znów się odezwała. – Ach, przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara ara, wiedziałem że jest głupiutka, ale że pokaże to tak otwarcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ja i Kuroka wybuchnęliśmy śmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, „Dziki wyraz twarzy”! W końcu to niesamowite! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością ma najdzikszą twarz w Drużynie Valiego, ale żeby powiedzieć to tak wprost!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Bikou to usłyszał, poczerwieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery!? Dzisiaj osoby które spotkałem po raz pierwszy, nazwały mnie małpą, albo dzikusem. Dziś mamy dzień bycia nieuprzejmym, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś dzikim małpiszonem – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir pokiwał głową, na znak, że się z tym zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No co jest!? Nawet wy!? Cholera, teraz to dopiero jestem zły! Teraz sam sobie będziesz chodził na ramen, Valiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął ronić łzy rozpaczy i wściekłości, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, to już wszyscy członkowie drużyny, do której należę. Później przywołam Gog-kuna i też cię z nim zapoznam – powiedziała Le Fay do Elaine-san, uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mimo wszystko czuję ulgę, że nie są tacy, jak to słyszałam z plotek,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san obawiała się zapewne, że członkowie Drużyny Valiego mogą mieć zły wpływ na Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z Rodu Pendragon myśleli pewnie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ należała do Drużyny Hakuryuukou, który był terrorystą, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się jej wyrzekli. Zamiast tego jednak, bardzo troszczyli się o swoją córkę, która nadal należała do tej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san poczuła ulgę, gdy patrzyła na spokojną twarz Valiego oraz członków jego drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż kiedy my po raz pierwszy spotkaliśmy Valiego, Bikou, Kurokę, Artura i Fenrira, okrywała ich zła atmosfera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jednak ja się spotykaliśmy, stawali się coraz bardziej znośniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawiło, że się tacy stali? Czy był to wpływ Azazela-sensei? A może dlatego, gdyż zmieniające się okoliczności zmieniły także ich serca? ...Trafili się także i tacy, którzy mówili że to wpływ mojego „Oppai Smoka”...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc sam muszę iść na ramen. Cóż, w sumie to nie takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się tamu przyjrzeć, to Vali wyglądał trochę samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ci to nie przeszkadza, to chętnie z tobą pójdę – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, nawet mój rywal się nade mną użala. Bez obaw, nadal jest makaron z torebki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezdrowe żarcie. Stoicki styl życia jest źródłem siły? Nie, myślę że zdrowe jedzenie też jest ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem zachowanie Valiego, zsumowałem wszystkie przyczyny i pomyślałem że to wszystko właśnie dzięki niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san gościła w naszym mieście jeszcze kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Artur wezwał Le Fay do salonu, gdzie, na oczach nas wszystkich, wręczył jej prezent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur wręczył swojej siostrze wielką paczkę owiniętą papierem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie? – zapytała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur skinął jej głową w odpowiedzi, więc zaczęła rozpakowywać paczkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że w środku znajduje się szkolny mundurek Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zachwyconym wyrazem twarzy, Le Fay wzięła mundurek do rąk i zaczęła podskakiwać z radości. Pierwszy raz widziałem, aby się tak zachowywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pewnie trochę na to za wcześnie, ale...taka zdolna dziewczyna jak ty na pewno zaliczy egzaminy. Dlatego chciałem dać ci ten mundurek na dobrą wróżbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zrobił coś takiego dla swojej siostry! Wprawdzie porywczy z niego człowiek, ale taki prezent to bardzo gustowna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz dobrze znać jej wymiary, tylko skąd? – zapytała Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był jej bratem, to i tak fakt, że dobrze znał wymiary swojej siostry, był dziwaczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił swoje okulary i spojrzał w stronę Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ktoś już ją zmierzył, a ja po prostu przekazałem te informacje sprzedawcy w sklepie. Oczywiście zapłaciłem za wszystko z mojego kieszonkowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogłam zrobić przynajmniej tyle. W końcu była to prośba Artura-sama…. – powiedziała Elaine-san, kłaniając się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy raz, kiedy się do siebie uśmiechnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś zrozumiałem. Więc to tak…. Dziewczyny z tego domu dostrzegły to jednak kilka dni temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc postanowiłem zapytać o to Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Le Fay, czy Artur i Elaine-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna uśmiechnęła się, kiedy na nich patrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ta dwójka jest w sobie zakochana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jest tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mają jednak różną pozycję społeczną, więc miłość pomiędzy nimi jest uważane przez Ród Pendragon za…. Onii-sama był często swatany, tylko że kobity inne niż Elaine są dla niego… – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, gdyby obecna głowa rodu domyśliła się tych uczuć, to wtedy Elaine-san na pewno zostałby wygnana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, gdyby Artur nie uciekł z domu, to ciągle by się ze sobą widywali i ich uczucie w końcu wyszłoby na jawy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zdecydował więc, że zabierze Miecz Świętego Króla i ucieknie z domu, ruszając za swoim marzeniem, aby stać się tak silnym, jak tylko może. Teraz jednak widzę, że był miał też inny motyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Teraz stał się przeciwnikiem, którego nie mogę nienawidzić! Nie dość że jest dobrym bratem, to jeszcze chciał chronić swoją ukochaną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wpływ na to miała też postawa jego rodziny? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może bycie szlachcicem oznacza, że nie możesz decydować sam o sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pewnego dnia miłość przezwycięży coś tak nieistotnego, jak różna pozycja społeczna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, ponieważ ze mną było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dobrze. Jak znam mojego brata, to na pewno znajdzie jakiś sposób, aby być razem z Elaine. W końcu na pewno nie uciekł bezmyślnie z domu – powiedziała Le Fay, uśmiechając się słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Artur pewnie coś sobie zaplanował. Racja, na pewno jest mądrzejszy ode mnie, więc na pewno znajdzie sposób na bycie z ukochaną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nie mogę uważać Artura za obcego! Będę potajemnie kibicował jego związkowi z Elaine-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem poradzić, że myślałem w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Artur wręczył już prezent swojej siostrze, nadszedł czas, aby Elaine-san wróciła do kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam że gościliście mnie przez tych kilka dni. Proszę, dalej opiekujcie się dobrze Le Fay-sama i Arturem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się głęboko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy także ją ozdrowiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W  ostatniej chwili coś mnie zaciekawiło i postanowiłem zapytać o to pośrednio Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powiedz, czy nadaję się do zawarcia kontraktu z Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san przyłożyła dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas mojego pobytu widziałam różnie rzeczy, ale...myślę że jesteś dżentelmenem wyjątkowo szczerym wobec własnych żądzy –  powiedziała z surowym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brutalne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie dlatego, bo pokazałem jejmoją zboczoną stronę! Zafascynowały mnie majtki Kuroki i patrzyłem lubieżnym wzrokiem, kiedy mierzyła Le Fay! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto było więcej takich sytuacji! Kiedy przypominałem sobie to wszystko, Elaine-san uśmiechnęła się szeroko i kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam jednak, że jesteś też delikatną osobą. Pomogłeś sprzątać pokój osoby mieszkającej w twoim domu, a nawet próbowałeś uspokoić kłótnię pomiędzy swoimi znajomymi. Dlatego oceniam cię na plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dostrzegła we mnie coś takiego…. Kto by się spodziewał, że jest taka spostrzegawcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ponownie się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, od teraz dobrze opiekujcie się Le Fay-sama. Sądzę, że w zależności od waszych osiągnięć,  Rodzina Pendragon może być łaskawsza dla Le Fay-sama i Artura-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Obiecuję że dam z siebie wszystko – oznajmiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san i ja uścisnęliśmy sobie dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto służąca Rodu Pendrafon opuściła nasz dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie dowiedziałem się wiele o Le Fay i Arturz, ale i tak całkiem sporo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału Nieznany Dyktator]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand|podrozdziału Collbrand]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565993</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_2&amp;diff=565993"/>
		<updated>2020-11-24T12:08:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon===&lt;br /&gt;
====Część 1====&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to zaraz na początku roku….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem wyjątkowe zaproszenie, od pewnego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieliśmy się spotkać przed Akademią Kuou w mój dzień wolny. Kiedy tam przyszedłem, zobaczyłem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, Sekiryuuteiu. Najwyraźniej kazałem ci czekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to przystojny, młody mężczyzna, o eleganckim wyglądzie, Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, poprosił mnie, abym oprowadził go po naszej szkole. Obiecałem mu, że zrobię to podczas dnia wolnego. Gdyby przyszedł tutaj podczas normalnego dnia, to mogłoby to sprawić problem nauczycielom, lub innym uczniom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poinformowałem o wszystkim Rias oraz Azazela-sensei, więc mogliśmy zwiedzać szkołę do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc to jest Akademia Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy szliśmy korytarzem, Artur z ciekawością przyglądał się pustym klasom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy pozwolenie, więc jeśli chcesz, możesz wejść do środka – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie czemu nie – odparł i wszedł do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym jednak nie pomyślał, że zechcesz zwiedzić to miejsce – powiedziałem, kiedy rozglądał się po wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu może do tej szkoły zacznie chodzić moja młodsza siostra. Chciałbym więc sprawdzić to miejsce, skoro jestem jej starszym bratem – odparł, podchodząc do okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz wszystko rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno Le Fay chce się dostać do naszego liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Artur bardzo troszczy się o edukację swojej siostry. Fakt że dziewczyna w jej wieku nie chodziła do szkoły i przebywała w domu innej osoby, mógł być kłopotliwy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Artur myślał w taki sposób, Le Fay była czarodziejką i członkinią Drużyny Valiego, więc zapewne nie byłaby w stanie żyć jak normalna osoba. Jednak w obecnej sytuacji, skoro jest członkinią DxD i mieszka w tym mieście, to inna rozmowa, prawda? Artur myślał właśnie w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie skłonił go do tego fakt, że członkowie parostw Gremory i Sitri nadal uczęszczali do szkoły, gdy musieli walczyć z terrorystami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam fakt, że w takich okolicznościach mogliśmy normalnie uczęszczać do szkoły, był niesamowity....jednak podczas tych wszystkich bitew, z pewnością łatwo mogliśmy zapomnieć o naszych uczniowskich obowiązkach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nic się nie działo, chcieliśmy w pełni cieszyć się naszym normalnym, szkolnym życiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, Artur chciał zagwarantować coś takiego swojej siostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Le Fay też chciała czegoś takiego doświadczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, chciała zacząć wszystko od zera i powiedziała że napisze egzaminy wstępne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów, Artur najwyraźniej zainteresował się szkołą, do której próbowała dostać się jego młodsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur…. Przeciągnął palcem po ramie okiennej i teraz przyglądał się kurzowi, zgromadzonemu na nim kurzowi, poprawiając jednocześnie okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Uśmiechał się, ale...wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć. Nie, wybacz nam choć tą małą ilość kurzu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to dobra szkoła. Chodzimy tutaj razem z normalnymi uczniami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi, które ukrywają swoją tożsamość. Ma ona naprawdę dobrą opinię, zarówno wśród uczniów, jak i rodziców...a tak w każdym razie myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie zacząłem mówić w formalny sposób. Nie obiłem tego, gdy rozmawiałem z innymi członkami Drużyny Valiego, ale w towarzystwie tej osoby nie potrafiłem postąpić inaczej… W końcu nosi się jak elegancki i dostojny dżentlemen, więc zacząłem nieświadomie mówić w grzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zastanawiałem się, jak sobie poradzić z tą osobą, dostałem na telefon wiadomość od Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Mamy gościa z Anglii. Przyjechała pomóc Le Fay.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony tą wiadomością. Gość do Le Fay? To znaczy… Spojrzałem na Artura i powiedziałem mu o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przerwaliśmy zwiedzanie szkoły i wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej gość już przybył. Usłyszałem głosy dobiegające z salonu i kiedy tam zajrzałem, zobaczyłem młodą dziewczynę w stroju pokojówki, którą przytulała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Elaine! Nie pomyślałam że tutaj przyjedziesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay, kóra zawsze była taka spokojna, teraz serdecznie przytulała pokojówkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Angielka z czarnymi włosami. Sądząc po jej wyglądzie, miała nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Długie włosy miała spięte w kok oraz wyglądała jak dama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka uśmiechnęła się, kiedy objęła Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Le Fay-sama. Wybacz że dotąd cię nie odwiedziłam.… Trochę czasu minęło, zanim głowa rodu mi wszystko wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Więc ojciec….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka spojrzała w naszym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za mój brak dobrych manier. Wygląda na to że zapomniałam się przedstawić… Jestem pokojówką służącą Rodowi Pendragon i nazywam się Elaine Westcott. Przeważnie usługiwałam Le Fay-sama. Cieszę się że mogłam was poznać, diabły z Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka, Elaine-san, pozdrowiła nas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka z Rodu Pe-Pendragon! Dodatkowo była służącą Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem zaszczycona, że mogę spotkać młodszą siostrę samego Maou Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias też się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka formalna. To ja powinnam być wdzięczne, skoro to moja parostwo jest pod opieką Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Rias, naprawdę byliśmy pod opieką Le Fay, a zwłaszcza ja. Więc ja też powinienem podziękować Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym myślałem, Kuroka, która stała obok mnie, coś zrozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, no tak, słyszałam te plotki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Znasz ją, Kuroka? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Była odpowiedzialna za uczenie Le Fay, miau. Słyszałam że też jest czarodziejką. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jest potomkinią jednego z trzech założycieli organizacji magów, Złotego Brzasku. Gość nazywał się właśnie Westcott, czy jakoś tak – szepnęła mi Kuroka do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To naprawdę ciekawe. Złoty Brzask to organizacja magów, którą opuściła Le Fay, aby dołączyć do Drużyny Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To inna organizacja niż Grauzauberer, której szefuje Mefistofeles-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Elaine-san jest potomkinią jednego z założycieli Złotego Brzasku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jest spokrewniona z VIP-ami? – zapytałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie zainspirowała Le Fay do wstąpienia do organizacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy przyjąć takie założenie. Obecnie nie wiedzieliśmy jakiego typu relacje miała ta organizacja z rodziną Le Fay...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób, Elaine-san całkowicie mnie zignorowała i stanęła przed Arturem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze-sama, cieszę się że nic się nie zmieniłeś – powiedziała, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja też się cieszę – odpowiedział Artur powoli, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej odpowiedzi….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy tą dwójką zapanował nieopisany nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....?  Uh ─ hmm. Cóż, Artur był najstarszym synem Rodu Pendragon i gdy uciekał z domu, zabrał ze sobą rodzinny skarb, miecz Collbrande, podczas gdy Elaine-san służyła jego rodzinie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A pewno znali się...a teraz mieli wobec siebie mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zareagowały jednak inaczej niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to bardzo interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby....to było właśnie to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możliwe że masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, Rias, Irina, Rossweisse-san i Ravel z ciekawością zerkały na Artura i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san kaszlnęła, aby oczyścić atmosferę i zadała pytanie Le Fay:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc, Le Fay-sama, który z nich to Sekiryuutei-sama, z którym podpisałaś kontrakt...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to mówiła, rozglądała się dookoła. Najwyraźniej powiedziano jej, że Le Fay zawarła magiczny kontrakt z Sekiryuuteiem, którym oczywiście byłem ja. Najwyraźniej nie wiedziała jednak jak wyglądam, gdyż jej wzrok skupiony była na trzech obecnych tu mężczyznach, mnie, Kibie i Gasperze. Czyli wiedziała, że obecny Sekiryuutei był facetem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle całkowicie mnie zignorowała i skupiła swój wzrok na Kibie oraz Gasperze, po czym stanęła przed nimi dwoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Le Fay, która stała obok mnie, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale Sekiryuuteiem jest ten dżentelmen i nazywa się Hyoudou Issei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nazywam się Hyoudou Issei i jestem obecnym Sekiryuuteiem – powiedziałem, kłaniając się Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie z zszokowaną miną i nie mniej zaskoczonym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz spojrzała w stronę Kiby oraz Gaspera, ale...obaj uśmiechnęli się tylko z zakłopotaniem i odparli „Nie jestem Sekiryuuteiem.” oraz „Ja też nie...”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Uchh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san nie wiedziała co powiedzieć, ale w końcu zrozumiała wszystko. Ukłoniła się i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowałam się niegrzecznie. W porównaniu do tego co sobie wyobrażałam, wyglądasz na niezwykłą osobę, więc nie wiedziałam jak zareagować. Wyczuwam od ciebie smoczą aurę, ale….nie wiem jak to powiedzieć…. Naprawdę przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja przepraszam za bycie Sekiryuuteiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie Kiba wyglądał lepiej niż ja i zapewne otaczała go atmosfera pasująca do Sekiryuuteia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała zapewne powiedzieć, że wprawdzie poczuła ode mnie smoczą aurę, to wzięła mnie za normalnego smoka, gdyż z całego domu emanowała smocza moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego uznała, że Sekiryuuteiem był Kiba, który wprawdzie nie emanował smoczą aurą, ale posiadał potężną i cichą atmosferę, albo Gasper, który miał słodką twarz, ale otaczała go bezdenna aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to ta!? Więc moja aparycja i wygląd sprawiają, że nie widziała we mnie Sekiryuuteia!? W końcu przyszedłem na świat jako zwykły człowiek, nie posiadający żadnych zaszczytów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Rias domyśliła się o czym myślałem? Przytuliła mnie i zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam Ise. Jest dobrze...gdzieś za dziesięć lat, możesz poprawić swój autorytet Sekiryuuteia, jeśli zapuścisz brodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brodę! Wydaje mi się, że to nie byłoby takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to w tym domu mieszkał Boski Smok reprezentujący nieskończoność, Ophis, a także Asia, która zawarła kontrakty z kilkoma smokami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę, nazwanie tego domu smoczą jamą, nie byłoby przesadą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie była mistrzynią magii, ale z drugiej strony, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby jej zmysły zostały przytępione w rozpoznawaniu naszych tożsamości...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san zakaszlała i wyjawiła nam powód, dla którego złożyła nam dzisiaj wizytę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechałam tu, gdyż głowa Rodu Pendragon, znaczy się ojciec Artura-sama i Le Fay-sama, chciał wiedzieć jak się mają jego dzieci, więc rozkazał mi was odwiedzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciał żebyś zobaczyła, jak tutaj sobie żyją Artur i Le Fay? – zapytała Rias, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przez kilka dni mogę się wam naprzykrzać. Miałam nadzieję, że pozwolicie mi z bliska poobserwować Artura-sama i Le Fay-sama. Przepraszam, ale takie jest polecenie Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę odmówić, skoro syn i córka szlacheckiej rodziny z Anglii tu przebywają. Zwłaszcza że Le Fay mieszka w tym domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, a także Le Fay, skłoniły się, kiedy usłyszały te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Rias-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci za twoją wielkoduszność. Ja też jestem bardzo wdzięczna tobie,  młodsza siostro Maou, oraz wszystkim z twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc najpierw chciała bym przedstawić się Drużynie Valiego, do której należą Artur-sama i Le Fay-sama – powiedziała Elaine-san, podnosząc głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wymówiła te słowa, zauważyłem że Artur gdzieś wyparował.&lt;br /&gt;
====Część 2====&lt;br /&gt;
– Najpierw muszę wysprzątać ten pokój! Taki bałagan jest niedopuszczalny! – powiedziała wściekłym głosem Elaine-san, gdy zobaczyła podziemny pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san chciała poznać członków Drużyny Valiego i najpierw padło na Kurokę, która zawsze spędza czas z Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaprosiła Elaine-san do swojego pokoju w podziemiach Rezydencji Hyoudou, ale...naszym oczom ukazał się olbrzymi bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka dzieliły ze sobą wielki pokój, ale, zanim to w ogóle zauważyliśmy, Kuroka zawłaszczyła dobie niemal całe pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej prywatne rzeczy wciśnięto w mały kąt pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugiej stronie pomieszczenia, było zupełnie inaczej. Panowała tam czystość i porządek, więc zapewne była to przestrzeń należąca do Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście łatwo się domyśleć, dlaczego ten widok tak rozzłościł Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kuroka zaczęliśmy sprzątać pomieszczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No środku pokoju stało kotatsu, a wszystkie rzeczy były rozrzucone dookoła niego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez to, ę Kuroka zasadniczo nie ruszała się spod kotatsu i dlatego chciała mieć wszystko w zasięgu ręki. Pewnie sama by nawet powiedziała, że wszystko jest tak rozłożone, aby umożliwić jej wylegiwanie się pod kotatsu, bez ruszania się spod niego po cokolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ta poduszka może tam zostać! Ach! Zaczekaj! Mój płaszcz leży tam, bo mogę go łatwo dosięgnąć, miau! Jeśli go zabierzecie, będę musiała go szukać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka awanturowała się i protestowała, kiedy Elaine-san zaczęła porządkować jej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli dla niej była to najlepsza organizacja, to dla innych wyglądało to jak bałagan. Nawet ja nie wiedziałem, co myśleć o tak wielkim nieporządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, pod jakimś czasopismem znalazłem parę przeźroczystych majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-one pewnie są….nie, zdecydowanie należą do Kuroki! Ta zboczona bielizna zaczęła być znajdowana raz po raz, pośród wszystkich tych rozrzuconych rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie było tak, że w nich chodziła, a potem zdjęła i rzuciła byle gdzie. Już prędzej zostawiła je tak po tym, gdy je kupiła, albo uprała i wysuszyła. Myślę że to jedna z tych dwóch opcji.… Pewnie nie zauważyłaby, gdybym je sobie przywłaszczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywałem prawdziwe katusze, czy to zrobić, ale....postanowiłem że ograniczę się do patrzenia i dotykania, skoro w pobliżu kręciły się Le Fay i Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale były tu tylko majtki, a stanika nie ma nawet jednego....czyżby miała je gdzieś uporządkowane? Nie ma mowy, to w ogóle nie pasuje do Kuroki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam że staniki są kłopotliwe, więc żadnego nie mam, ani ich nie noszę. Dzięki Senjutsu i Youjutsu mogę „je” utrzymywać w dobrym stanie nawet bez niego. Dlatego żaden stanik nie jest mi potrzebny. Nawet teraz żadnego na sobie nie mam – szepnęła mi Kuroka do ucha, uśmiechając się w zboczony sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymówiła te słowa, patrząc na mnie erotycznym wzrokiem i, jakby nie było jej dość, dodatkowo wyeksponowała swoje piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie nosi stanika! Co za wspaniałe słowa! Na dobrą sprawę wszystkie dziewczyny mieszkające w tym domu tak robiły, dzięki czemu mogłem patrzeć na ich podskakujące piersi! Dziękuję wam bardzo, Senjutsu i Youjutsu, hurra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czas posprzątać, Kuroka-sama! Trudno zaakceptować to, że przyjaciółka Le Fay-sama żyje w takim bałaganie! Gdyby Le Fay-sama zaczęła cię naśladować, byłoby to zagrożeniem dla przyszłości jej rodziny! – powiedziała Elaine-san do Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka niechętnie wzięła miotłę do ręki i zaczęła sprzątać. Po chwili do pokoju weszła Koneko-chan, która najwyraźniej się o nas martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wam pomogę – powiedziała, kłaniając się głęboko. – Przepraszam, że moja starsza siostra sprawia wam tyle kłopotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uuu! Prawie rozpłakałem się, gdy zobaczyłem dorosłe zachowanie Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, przepraszam że musisz pomóc w sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie, Ise-senpai. Przepraszam że też musisz brać w tym udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiałem w ten sposób z moją kouhai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka, dobrze by było, gdybyś zaczęła się uczyć od Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już udało się jako tako posprzątać, Elaine-san zwróciła wreszcie uwagę na Fenrir, który nagle się pojawił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Fenrir-chan i też jest członkiem naszej drużyny – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był potworem stworzonym przez nordyckiego Boga Zła, Lokiego. Przerażał wszystkie frakcje, jako wilk pożerający bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali kontrolował go i trzymał u swojego boku, gdyż uznał że będzie świetnym narzędziem do negocjacji z bogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie było kiedyś, ale teraz był legendarną magiczną bestią chroniącą Le Fay. Normalnie był olbrzymich rozmiarów, albo potrafił zmniejszyć się do wielkości dużego psa. Jednak nawet teraz okrywała go intensywna aura, a wzrok miał ostry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był przeciwnikiem, z którym wolałbym nie walczyć. W końcu wszyscy mieliśmy za sobą ciężkie starcie z jego brutalnymi kłami i pazurami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san stanęła przed Fenrirem i przez chwilę cicho się w niego wpatrywała. Nagle wyciągnęła w jego stronę dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj łapę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej odwaga w obliczu legendarnego potwora była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak do niego nie powiedział, a nawet gdybym to zrobił, to z pewnością by mnie pogryzł...! Ten gość był bardziej inteligentny niż przeciętny człowiek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zaatakował, gdyż uznał że jego duma została zraniona! W końcu był wilkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że wściekłby się, skoro ktoś traktuje go jak psa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir jednak....nie rozzłościł się, a wyraz jego twarzy nie uległ zmianie. Spojrzał jednak w stronę Le Fay, jakby czekał na jej reakcję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myślał coś w stylu „Co powinienem zrobić w tej sytuacji?” i wyczekiwał pomocnej dłoni od Le Fay, która skinęła mu tylko głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir spojrzał wtedy ponownie w stronę Elaine-san i podał jej swoją łapę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, Fenrir który był takim dumnym wilkiem, zrobił coś takiego! Podał łapę! Pewnie dlatego, gdyż tego chciała od niego Le Fay, z którą jest blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san, uśmiechnęła się z zadowoleniem, gdy ściskała łapę Fenrira. Dodatkowo zaczęła go głaskać po głowie, zupełnie jakby była kobietą, która kocha psy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać po piesku Le Fay-sama! Jest doskonale wytresowany! Do tego nie widzę w nim żadnych słabości. Czuję ulgę że jest twoim strażnikiem! Jednak imię Fenrir to lekka przesada...znacznie lepiej będzie mu pasowało John....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuh! Ah ha ha ha ha ha ha ha ha! John! John pasuje, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kuroka usłyszała słowa Elaine-san, zaczęła się śmiać tak mocno, że aż złapała się za brzuch. Ten Pożerający Bogów Wilk….został Johnem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To żałosne że otrzymał takie imię...ale ja też tłumiłem mój śmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka pogłaskała głowę Johna (Fenrira), gdy zalewała się łzami ze śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem ci, że to nawet lepiej dla ciebie, tak zmienić imię – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Fenrir ugryzł ją w rękę! Jak się można było spodziewać, był wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaaaaaaaaa! Co ty wyprawiasz, John?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gauuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuroka była zła, że została pogryziona, natomiast Fenrir wył ze wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inspiratorka tej kłótni, Elaine-san, przypatrywała się tylko wszystkiemu z zaskoczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, zawsze zachowywała się tak poważnie, ale teraz zrozumiałem że była bardzo głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było jednak nic poradzić na to, że sprowokowała kłótnię pomiędzy Fenrirem i Kuroką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej! Kuroka, Fenrir,jesteście tu gośćmi więc bądźcie cicho. To w końcu mój dom, więc jeśli chcecie tu mieszkać, to zachowujcie się przyzwoicie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem tym, który próbował interweniować w ich kłótnię… Cóż, dzięki temu moja twarz została podrapana przez pazury Kuroki, a ręce pogryzione przez Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 3====&lt;br /&gt;
Teraz, z całej drużyny pozostali już tylko do przedstawienia Vali i Bikou, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli najgorszymi wrogami, znaczy się, ponieważ zawsze poruszali się razem, nie mogliśmy przewidzieć gdzie się udadzą i nikt, poza Arturem, nie wiedział gdzie ich znaleźć. Ci dwaj goście dobrze się ze sobą dogadywali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay próbowała nawiązać łączność poprzez specjalną linię komunikacyjną, używaną przez Drużynę Valiego, ale najwyraźniej (ostatnio) ciężko jest uzyskać połączenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, gdyby udało nam się połączyć raz zna dziesięć prób – powiedziała Kuroka machając dłonią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to Le Fay i Kuroka rozważały stworzenie czegoś w rodzaju automatycznej sekretarki, która umożliwiłaby przynajmniej zapisanie przesłanej wiadomości, ale....Vali pokazywał się tylko wtedy, gdy trafiał się trening ze staruszkiem Sun Wukongiem i mógł z nim powalczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zaś chodzi o Bikou, to....sytuacja jest jeszcze bardziej problematyczna &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie wie, jak się zachowywać w towarzystwie swojego przodka, woli nie pokazywać się na treningu, jeśli wie że i on będzie tam obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według informacji udzielonych nam przez Azazela-sensei Vali i Bikou często odwiedzają Tokio, aby zjeść tam ramen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dwaj kochają ramen, ale gdybym zapytał, gdzie sprzedają najlepszy, to ji odpowiedzieliby łatwo. Według Valiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Każdy ma swoje gusta i każdy smakuje co innego, Hyoudou Isseiu. Nawet jeśli powiemy, że ramen sojowy jest taki sam, to istnieje wiele jego wersji. Są tacy, którzy od bardzo dawna mają sympatię do tej przyprawy, ale też i tacy który najbardziej smakuje sojowe ramen gotowane na wieprzowych kościach. Sól? Tak myślą drugorzędni smakosze, Hyoudou Isseiu. Jeśli myślisz, że zrozumiesz naturę ramenu używając soli, to muszę ci powiedzieć, że myślą tak tylko amatorzy. Kiedy zrozumiesz, że myślenie w stylu lekka przyprawa = przyjacielskie relacje, jest błędem, będziesz wiedział, że musisz dobrze przyjrzeć się wszelkim rodzajom ramen. Po pierwsze, obecna moda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jakoś tak. Nie pytałem nawet w celu uzyskania dokładniejszej odpowiedzi, a on zaczął nadawać jak zepsute radio. Byłem tym zdumiony i później zapytałem o to Azazela-sensei, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, nie rozmawiaj z nim o takich rzeczach. Na koniec podyktuje przepis specjalnie dla ciebie – odpowiedział w ten sposób! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz bardzo trudno było mi zrozumieć upodobania mojego rywala...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, stojąca obok mnie Elaine-san wyjęła skądś taśmę mierniczą i zaczęła mierzyć  ciało Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc tutaj i tutaj trochę nam urosłaś. Warto poinformować o tym głowę rodziny oraz jego żonę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzyła praktycznie wszystko, począwszy od trzech wymiarów, aż po grubość ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj, Elaine! Nie musisz mnie tutaj mierzyć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 8.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby Le Fay była zawstydzona tą sytuacją? Zaczęła się wiercić, a ja poczułem od tego wszystkiego nutkę erotyzmu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to Le Fay uciekła z domu, gdyż martwiła się o swojego brata, Artura, więc członkowie jej rodziny z pewnością się o nią niepokoili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś zauważyłem, jak rozmawiała ze swoją rodziną poprzez magiczny krąg, ale nie sądzę aby zamierzała wrócić do ojczyzny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien że ta pokojówka, Elaine-san, chciała opowiedzieć rodzicom Le Fay jak bardzo dorosła ich córka, choćby pod względem fizycznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie, wiadomość o wymiarach córki tylko by ich zakłopotała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, do pokoju ktoś wszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kimś był Vali! Ten gość wszedł do mojego domu z dużą swobodą! Cóż, nawet jeśli powiedziałbym coś takiego, to nadal jest część mnie, która nie przyzwyczaiła się do jego nagłego pojawiania się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Vali-sama! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san spojrzała na niego, unosząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay-sama, więc ta osoba to…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to Hakuryuukou, Vali Lucyfer-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elaine-san to usłyszała, stanęła przed Valim i przyjrzała się jemu uważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Hakuryuukou….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali z ciekawością przyjrzał się pokojówce, która przed nim stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, atmosfera która cię otacza jest dobra. Przypuszczam że jesteś dobrą panią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty zabrałeś sobie Artura-sama i Le Fay-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieli takie wyrazy twarzy, jakby coś o sobie wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje gapili się na siebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem jak najszybciej rozluźnić atmosferę, która stawała się coraz bardziej napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak w ogóle, Vali, to czy coś się stało, skoro szukasz Le Fay? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali westchnął i wziął się w garść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Artur trochę dziwnie się zachowywał, ale...cóż, myślę że wiem dlaczego. To chyba normalne, że tak się dzieje, kiedy odwiedza cię ktoś z twojej ojczyzny, nawet jeśli sam jesteś inny – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama, a co z moim bratem i pozostałymi...? – zapytała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała pewnie wiedzieć, dlaczego nie było tutaj Artura i Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, chwilę temu spotkaliśmy się z członkami Drużyny Slash Doga i Bikou ledwie zobaczył użytkownika Kota i użytkowniczkę Jastrzębia, a zaraz zaczął się z nimi kłócić. ...Cóż, byli strasznie kłopotliwi, kiedy skandowali Lucidra, Lucidra...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, to rzadkość, widzieć jak Vali marszczy brwi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga, której przewodzi Ikuse Tobio-san, wspiera DxD z cienia. Azazel-sensei powiedział mi, że od dana mają pewne powiązania z Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Tak przy okazji, co to ta Lucidra? Czy to odnosi się do Valiego...? Hmm, nie rozumiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w podziemnym pokoju pojawił się Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nareszcie. Kiedy spotkaliśmy tą słynną Drużynę Slash Doga i stanęliśmy naprzeciwko nich, zaczęli nazywać mnie małpą. Wprawdzie jestem małpim youkai, ale nie w tym sensie. W końcu oni mają u siebie użytkowników kota, psa i jastrzębia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale się skarżył. Dąsał się i wylewał z siebie jad. Co się wydarzyło pomiędzy nim, a członkami drużyny Ikuse-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ten chłopak to Bikou-san – Le Fay przedstawiła Elaine-san ostatniego z członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och jejku, cóż za dziki wyraz twarzy! – powiedziała szczerze  Elaine-san, gdy tylko zobaczyła Bikou. Nagle zakryła usta dłońmi i znów się odezwała. – Ach, przepraszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara ara, wiedziałem że jest głupiutka, ale że pokaże to tak otwarcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ja i Kuroka wybuchnęliśmy śmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, „Dziki wyraz twarzy”! W końcu to niesamowite! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością ma najdzikszą twarz w Drużynie Valiego, ale żeby powiedzieć to tak wprost!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Bikou to usłyszał, poczerwieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery!? Dzisiaj osoby które spotkałem po raz pierwszy, nazwały mnie małpą, albo dzikusem. Dziś mamy dzień bycia nieuprzejmym, czy coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś dzikim małpiszonem – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir pokiwał głową, na znak, że się z tym zgadza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No co jest!? Nawet wy!? Cholera, teraz to dopiero jestem zły! Teraz sam sobie będziesz chodził na ramen, Valiiii!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zaczął ronić łzy rozpaczy i wściekłości, po czym wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, to już wszyscy członkowie drużyny, do której należę. Później przywołam Gog-kuna i też cię z nim zapoznam – powiedziała Le Fay do Elaine-san, uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokojówka skinęła głową, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mimo wszystko czuję ulgę, że nie są tacy, jak to słyszałam z plotek,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san obawiała się zapewne, że członkowie Drużyny Valiego mogą mieć zły wpływ na Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z Rodu Pendragon myśleli pewnie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ należała do Drużyny Hakuryuukou, który był terrorystą, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby się jej wyrzekli. Zamiast tego jednak, bardzo troszczyli się o swoją córkę, która nadal należała do tej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san poczuła ulgę, gdy patrzyła na spokojną twarz Valiego oraz członków jego drużyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż kiedy my po raz pierwszy spotkaliśmy Valiego, Bikou, Kurokę, Artura i Fenrira, okrywała ich zła atmosfera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jednak ja się spotykaliśmy, stawali się coraz bardziej znośniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawiło, że się tacy stali? Czy był to wpływ Azazela-sensei? A może dlatego, gdyż zmieniające się okoliczności zmieniły także ich serca? ...Trafili się także i tacy, którzy mówili że to wpływ mojego „Oppai Smoka”...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc sam muszę iść na ramen. Cóż, w sumie to nie takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się tamu przyjrzeć, to Vali wyglądał trochę samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ci to nie przeszkadza, to chętnie z tobą pójdę – zaproponowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, nawet mój rywal się nade mną użala. Bez obaw, nadal jest makaron z torebki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezdrowe żarcie. Stoicki styl życia jest źródłem siły? Nie, myślę że zdrowe jedzenie też jest ważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zobaczyłem zachowanie Valiego, zsumowałem wszystkie przyczyny i pomyślałem że to wszystko właśnie dzięki niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san gościła w naszym mieście jeszcze kilka dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Artur wezwał Le Fay do salonu, gdzie, na oczach nas wszystkich, wręczył jej prezent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla ciebie, Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur wręczył swojej siostrze wielką paczkę owiniętą papierem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla mnie? – zapytała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur skinął jej głową w odpowiedzi, więc zaczęła rozpakowywać paczkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że w środku znajduje się szkolny mundurek Akademii Kuou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z zachwyconym wyrazem twarzy, Le Fay wzięła mundurek do rąk i zaczęła podskakiwać z radości. Pierwszy raz widziałem, aby się tak zachowywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pewnie trochę na to za wcześnie, ale...taka zdolna dziewczyna jak ty na pewno zaliczy egzaminy. Dlatego chciałem dać ci ten mundurek na dobrą wróżbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zrobił coś takiego dla swojej siostry! Wprawdzie porywczy z niego człowiek, ale taki prezent to bardzo gustowna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz dobrze znać jej wymiary, tylko skąd? – zapytała Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli był jej bratem, to i tak fakt, że dobrze znał wymiary swojej siostry, był dziwaczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur poprawił swoje okulary i spojrzał w stronę Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ktoś już ją zmierzył, a ja po prostu przekazałem te informacje sprzedawcy w sklepie. Oczywiście zapłaciłem za wszystko z mojego kieszonkowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mogłam zrobić przynajmniej tyle. W końcu była to prośba Artura-sama…. – powiedziała Elaine-san, kłaniając się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy raz, kiedy się do siebie uśmiechnęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to zobaczyłem, coś zrozumiałem. Więc to tak…. Dziewczyny z tego domu dostrzegły to jednak kilka dni temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc postanowiłem zapytać o to Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Le Fay, czy Artur i Elaine-san...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna uśmiechnęła się, kiedy na nich patrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ta dwójka jest w sobie zakochana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jest tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mają jednak różną pozycję społeczną, więc miłość pomiędzy nimi jest uważane przez Ród Pendragon za…. Onii-sama był często swatany, tylko że kobity inne niż Elaine są dla niego… – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, gdyby obecna głowa rodu domyśliła się tych uczuć, to wtedy Elaine-san na pewno zostałby wygnana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, gdyby Artur nie uciekł z domu, to ciągle by się ze sobą widywali i ich uczucie w końcu wyszłoby na jawy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur zdecydował więc, że zabierze Miecz Świętego Króla i ucieknie z domu, ruszając za swoim marzeniem, aby stać się tak silnym, jak tylko może. Teraz jednak widzę, że był miał też inny motyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Teraz stał się przeciwnikiem, którego nie mogę nienawidzić! Nie dość że jest dobrym bratem, to jeszcze chciał chronić swoją ukochaną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wpływ na to miała też postawa jego rodziny? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może bycie szlachcicem oznacza, że nie możesz decydować sam o sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pewnego dnia miłość przezwycięży coś tak nieistotnego, jak różna pozycja społeczna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, ponieważ ze mną było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest dobrze. Jak znam mojego brata, to na pewno znajdzie jakiś sposób, aby być razem z Elaine. W końcu na pewno nie uciekł bezmyślnie z domu – powiedziała Le Fay, uśmiechając się słodko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Artur pewnie coś sobie zaplanował. Racja, na pewno jest mądrzejszy ode mnie, więc na pewno znajdzie sposób na bycie z ukochaną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz nie mogę uważać Artura za obcego! Będę potajemnie kibicował jego związkowi z Elaine-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem poradzić, że myślałem w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Artur wręczył już prezent swojej siostrze, nadszedł czas, aby Elaine-san wróciła do kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam że gościliście mnie przez tych kilka dni. Proszę, dalej opiekujcie się dobrze Le Fay-sama i Arturem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ukłoniła się głęboko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy także ją ozdrowiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W  ostatniej chwili coś mnie zaciekawiło i postanowiłem zapytać o to pośrednio Elaine-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powiedz, czy nadaję się do zawarcia kontraktu z Le Fay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san przyłożyła dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podczas mojego pobytu widziałam różnie rzeczy, ale...myślę że jesteś dżentelmenem wyjątkowo szczerym wobec własnych żądzy –  powiedziała z surowym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brutalne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie dlatego, bo pokazałem jejmoją zboczoną stronę! Zafascynowały mnie majtki Kuroki i patrzyłem lubieżnym wzrokiem, kiedy mierzyła Le Fay! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto było więcej takich sytuacji! Kiedy przypominałem sobie to wszystko, Elaine-san uśmiechnęła się szeroko i kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważam jednak, że jesteś też delikatną osobą. Pomogłeś sprzątać pokój osoby mieszkającej w twoim domu, a nawet próbowałeś uspokoić kłótnię pomiędzy swoimi znajomymi. Dlatego oceniam cię na plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc dostrzegła we mnie coś takiego…. Kto by się spodziewał, że jest taka spostrzegawcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san ponownie się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, od teraz dobrze opiekujcie się Le Fay-sama. Sądzę, że w zależności od waszych osiągnięć,  Rodzina Pendragon może być łaskawsza dla Le Fay-sama i Artura-sama….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Obiecuję że dam z siebie wszystko – oznajmiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elaine-san i ja uścisnęliśmy sobie dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto służąca Rodu Pendrafon opuściła nasz dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie dowiedziałem się wiele o Le Fay i Arturz, ale i tak całkiem sporo!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału Nieznany Dyktator]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Collbrand|podrozdziału Collbrand]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_5&amp;diff=565838</id>
		<title>High school DxD Tom 12 - rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_5&amp;diff=565838"/>
		<updated>2020-11-13T18:07:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Szkarłatna obietnica==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem ze Szczeliny Wymiarowej wraz z Wielkim Czerwonym! Byłem zszokowany tym, co pojawiło się przed moimi oczami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede mną był bowiem gigantyczny potwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest człekokształtny, ale wygląda jak chimera, gdyż jego cielsko składa się z części ciał smoków, lwów i innych stworzeń! Jest nawet większy od Wielkiego Czerwonego, którego dosiadam! Ach! Zrozumiałem to natychmiast! To ten anty-potwór, który narodził się ze Stwórcy Zniszczenia w Szczelinie Wymiarowej! To potwór, którego ten drań, Shalba, stworzył za pomocą zabronionej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Kiedy patrzę z daleka, widzę miasto. Rozumiem. więc ten potwór zmierza w jego stronę. Klątwa Shalby, tkwiąca wewnątrz potworów, nakazuje im zniszczyć miasta Zaświatów! Co więcej, wszystko dookoła jest zniszczone. Ziemię pokrywają niezliczone kratery, a całe otoczenie, lasy, budynki i góry, jest zniszczone. To nie jedyny potwór, stworzony w Szczelinie Wymiarowej…… Jeśli ten jest tutaj, to musi to oznaczać, że pozostałe albo zostały już pokonane, albo niszczą miasta…… Mogę co do tego mieć tylko wątpliwości…..! Co za drań! Ten bydlak Shalba z pewnością byłby do niczego, jako prawdziwy Maou! Miałem rację, że go pokonałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więc powinienem zrobić z tymi potworami….. Kiedy tak sobie siedziałem na grzbiecie Wielkiego Czerwonego, nagle zobaczyłem Grayfię-san! Arara, Grayfia-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czy ona walczy z tym potworem wraz zresztą ludzi, którzy mają taką szalona aurę…..? Nie mówcie mi, że to słudzy Sirzechsa-sama, Grupa Lucyfera….. jeśli tak, to to wszystko ma sens. Czuję od nich przytłaczającą atmosferę i aurę! Czy ten gość ubrany w coś, co wygląda ja haori&amp;lt;ref&amp;gt;Haori to rodzaj japońskiego płaszcza z długimi rękawami.&amp;lt;/ref&amp;gt; Shinsengumi&amp;lt;ref&amp;gt;Shinsengumi był specjalnym oddziałem policji w ostatnim okresie siogunatu w Japonii.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jest Skoczkiem Sirzechsa-sama? Ach, kirin Enku-san też tu jest. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Są doświadczonymi ludźmi…. Wszyscy mają nadnaturalne moce.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego. Tak. Nie powiecie mi chyba, że kiepsko im idzie w starciu z potworami? Nie ważne jak na to patrzę, potwór nie doznaje żadnych trwałych obrażeń. Jednakże nie wygląda na to, aby ciężko im szło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkładając to na bok, potwór zauważył nas. Wszystkie jego sześcioro oczu skierowało się na nas i zaczął nam okazywać wrogość! To normalne, że miało miejsce coś takiego, ponieważ Wielki Czerwony także jest ogromny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Co powiedziałeś? Mówisz poważnie?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Ddraig z kimś rozmawia? Coś się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Tak, Wielki Czerwony powiedział „Nie lubię tego potwora, ponieważ się na mnie gapi”……] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc ściągnął na siebie gniew Sekiryuushinntei-sama. Z pewnością się na nas gapi. Nigdy nie myślałem, że Wielki Czerwony będzie się przejmował tego typu rzeczami…… Brzmi jak jakiś licealny rozrabiaka. Czy to powód, dla którego lubi pływać w Szczelinie Wymiarowej w sposób podobnych do tego, w który bosozoku&amp;lt;ref&amp;gt;Bosozoku to japońska subkultura, związana z gangami motocyklowymi. Kluby bosozoku znane są z niebezpiecznego stylu jazdy oraz ignorowania wszelkich przepisów drogowych.&amp;lt;/ref&amp;gt; lubią szaleć na swoich motocyklach? ……Czy to naprawdę spokojny smok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W każdym razie Partnerze, Wielki Czerwony powiedział, że użyczy swoich mocy, więc pokonajmy tego potwora.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś oburzającego! Pokonać to!? Coś tak wielkiego!? I ja mam to zrobić!? A-ale jak? Jeśli Grupa Lucyfera, do której należy Grayfia-san, nie była go w stanie pokonać, to dla mnie tym bardziej jest to niemożliwe, nawet pod postacią Prawdziwej Królowej, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pewnego razu stwierdził, że moja moc jest porównywalna do mocy wysokoklasowych diabłów, a nawet większa. Moja Prawdziwa Królowa jest równa Sairaorgowi-san, w jego trybie Łamacza Ładu. Prawdę mówiąc, myślę że poradzę sobie nawet z diabłami najwyższej klasy. Ale jeśli ludzie z Grupy Lucyfera, którzy są uważani za najsilniejszych diabłów, nie mogą pokonać tego potwora, to tym bardziej będzie to niemożliwe dla mnie! Mam złe przeczucia, co do tego niemożliwego żądania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w porządku. Ddraig i Wielki Czerwony, powinni „połączyć się”. Obecne ciało Ddraiga jest tego samego rodzaju, jak u Prawdziwego Smoka. Możecie się więc złączyć – powiedziała nagle Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig….. Czy ona mówi o mnie? Nie potrafię określić, kogo miała na myśli. Zaraz, połączyć!? Ja i Wielki Czerwony………Mamy się połąąąąąąączyć!? Co masz na myśli!? Mówisz że mogę się z nim połączyć, ponieważ moje obecne ciało jest jego częścią? Coś tak szalonego jest niemożliwe…… Nie potrafię stwierdzić, czy Ophis mówi na serio, czy tylko żartuje…… Nagle ciało Wielkiego Czerwonego zaczęło emanować bardzo jasną, czerwoną aurą! ……..Co za niesamowite światło…..! Zabarwiło na czerwono całe to miejsce! Nagle moje ciało również zaczęło być przez nie okrywane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Hm? Kiedy otworzyłem oczy…. Przede mną pojawił się potwór! Uwaa! Po tym jak zostałem pochłonięty przez czerwone światło…….jak to się stało, że potwór pojawił się przede mną!? Zaraz……Huh? Zacząłem mieć wątpliwości, gdy zobaczyłem stojącego przede mną potwora…….To potwór którego widziałem wcześniej. Ale powinien być trochę większy……. Potwór przede mną jest identyczny jak gigantyczny potwór, który gapił się na Wielkiego Czerwonego. Ma sześcioro oczu i wygląda jak chimera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odzyskałeś przytomność, Partnerze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos Ddraiga. Tak, odzyskałem. Ale dlaczego przede mną jest potwór, identyczny z tym, którego widzieliśmy wcześniej? Sądząc z wyglądu, jest tego samego wzrostu co ja…….? Nie. Jest o dwie głowy wyższy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Oczywiście. To dlatego, bo ty stałeś się większy.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Byłem zaskoczony i zaniemówiłem z powodu słów Ddraiga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech! Ech Eeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na moje stopy. Było tam pełno budowli, które wyglądały jak miniaturowe budyneczki. Są też rzeki i lasy. Wszystko wygląda jak jakaś makieta…… Spojrzałem na moje ciało! To Zbroja Daru Wzmocnienia! Nie ma co do tego wątpliwości! Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem miasto z wcześniej. …….Ech? W-więc ja naprawdę…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem gigaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaantem!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje słowa rozeszły się echem po całej okolicy! Oczywiście! Co to ma być!? Naprawdę jestem w trybie Gigantycznego Łamacza Ładu!? Ach, tu jest Grayfia-san i pozostali! Patrzą na mnie! Są naprawdę mali! Z tego punktu widzenia, Grayfia-san wygląda jak figurka! Naprawdę stałem się taki wielki!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, racja. Nareszcie zrozumiałeś. Wielki Czerwony powiedział, że użyczy nam swojej mocy, prawda? Oto co miał na myśli. Sprawił, że przybrałeś taki wzrost. Tak jak powiedziała Ophis, przez połączenie. Tak więc stałeś się super wielki.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super Wielki…… połączenie……..! Cholera! Po co połączyłem się z gigantycznym smokiem!? Jeśli mam się już z kimś łączyć, to wolałbym to zrobić z Rias i Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący przede mną potwór wydał z siebie ryk i zaczął iść w moją stronę! Szarżował na mnie, niszcząc wszystko dookoła i wywołując wstrząsy! Cholera! Co powinienem zrobić!? Odpowiedz mi, Ddraig! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jest tak samo jak zawsze. Możesz poruszać swoim ciałem tak jak zwykle. Wygląda na to, że Wielki Czerwony pozwolił nam je kontrolować. Myśl po prostu, że twoje ciało stało się większe.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to naprawdę łatwo zrozumieć! Teraz i my możemy się dołączyć! Wymierzyłem cios potworowi, który się do mnie zbliżał! Mój cios wbił się w jego twarz, robiąc przy tym ostry dźwięk! Potwór zatrząsł się od tego uderzenia. Myślałem że zada mu to sporo obrażeń, ponieważ aż odgiął głowę……ale zamiast tego, zebrał niebezpieczny ogień w swoim najeżonym ostrymi kłami pysku! Próbuje zionąć ogniem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze. Jeśli ten ogień dotrze wraz z nami do miasta, będą ofiary. Czy robienie uniku jest złym pomysłem?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, Ddraig! Więc skoro nie mogę tego uniknąć, to….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem moją prawą rękę przed siebie i przybrałem pozycję do oddania Smoczego Strzału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Świetna synchronizacja. Pokażę moją technikę, którą udoskonaliłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionął na mnie olbrzymią ilością ognistych kul! Nie potrafię ocenić, ile szkód wyrządzą, jeśli trafią w miasto! Tam są dzieci! Nie ma więc mowy, aby ich uniknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Goooooooooo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwolniłem moją demoniczną moc, którą podwyższyłem do najwyższego poziomu, w stronę ognistych kul! Jednak zanim się ze sobą zderzyły, wykrzyczałem rozkaz:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wygięęęęęęcie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał odpowiedział na mój rozkaz i skręcił się jak piłka do bejsbola. Bierz ją! Nadchodzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Do góry!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniosłem moją prawą rękę w górę! Smoczy Strzał, który skręcił się jak piłka do bejsbola, uniósł się w górę! Wyobrażam sobie technikę Sirzechsa-sama! Po tym jak ją zobaczyłem, trenowałem w tajemnicy! Kontrolowanie Smoczego Strzału, który wystrzeliłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem że mój pocisk poleciał poniżej ognistej kuli, po czym poleciał do góry i mogłem go pchać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hałasując przy tym, mój Smoczy Pocisk uniósł kulę ognia w stronę nieba. Dwie ogromne moce przecięły niebo. Bardzo wysoko, gdzieś pośród chmur, obydwie eksplodowały. Z powodu olbrzymiej mocy, całe niebo zostało okryte eksplozją. Wybuch ognistej kuli i Smoczego Strzału, stworzył silny podmuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Gdyby ta ognista kula trafiła w miasto, miałaby miejsce katastrofa! Cała metropolia byłaby teraz w płomieniach! Potwór ponownie wydał z siebie ryk i ruszył w moją stronę. Nie jest to jednak coś, czego bym się bał. Radziłem już sobie z niebezpieczniejszymi i straszliwszymi atakami! To pestka, w porównaniu do Króla Lwów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Oryaaaaa!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponownie przywaliłem potworowi w twarz. Wtedy ruszyłem naprzód! Po ciosie, wymierzyłem mu kopniak z półobrotu w bok głowy! Wciąż jeszcze nie skończyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jego oczy zaczęły emanować tajemniczym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Próbuje strzelić światłem z oczu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig krzyknął coś takiego. A więc to promień huh! Szarpnąłem moim ciałem i uniknąłem światła! Jestem diabłem, więc światło jest moją słabością…. Zaraz, teraz to trochę kłopotliwe, czy ja wciąż jestem diabłem, czy też już może nie? W każdym razie, skoro wygląda to niebezpiecznie, to wolę tego uniknąć! Sześć promieni z jego oczu minęło mnie i trafiło w obszar gdzieś poza mną. Nagle....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z odgłosem eksplozji, ziemia zatrzęsła się brutalnie. Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że przez całą długość gruntu ciągnie się rozpadlina, z której bucha ogień! …..To jakieś żarty! Atak jest tak zabójczy, że aż zmienił ten teren! Zaświaty zostaną zniszczone, jeśli wciąż będzie tego używał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Partnerze. Mam dobre wieści od Wielkiego Czerwonego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie! Powiedz prędko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Istnieje atak ostateczny. Mówi że jeśli go użyjesz, to zdecydowanie zwyciężysz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku! Chcę o tym usłyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Problemem jest jednak to, że jeśli go użyjesz, to całe to miejsce ulegnie zniszczeniu. Powiedział, że niszczycielska siła jest szalona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś poważny!? ……Jeśli Sekiryuushintei-sama mówi coś takiego, to musi to być prawda. Jeśli mam tego użyć, to powinienem podrzucić potwora wysoko do góry i dopiero wtedy zaatakować, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, to jedyna metoda.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Tak. Więc jak powinienem to zrobić? To pewien problem. Kiedy myślałem nad planem, doszedłem do pewnego rozwiązania, kiedy kogoś zobaczyłem. Z tą osobą powinno to być możliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! słyszysz mnie? To ja, Ise! – odezwałem się do Grayfi-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san, która mnie usłyszała, poleciała w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san…….? Więc ten gigantyczny Sekiryuutei to ty. Ciesze się że jesteś bezpieczny.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  T-tak! Dziękuję ci bardzo! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ale dlaczego jesteś taki wielki? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Grayfia-san i pozostali, patrzyli na mnie podejrzanym wzrokiem…… Nie czas jednak na wyjaśnianie tego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san, wytłumaczę wam wszystko potem. Jest coś, co chciałbym, abyś zrobiła. Jest pewien sposób, aby pokonać tego potwora. Proszę, współpracuj ze mną!&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Grayfia-san przybrała wyraz twarzy wojowniczki po tym, jak mnie usłyszała. ……Wyglądasz sprytnie i pięknie, Oneesama mojej Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mów więc, co powinnam…. Nie. Co my powinniśmy zrobić?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jesteś w stanie podnieść tego potwora wysoko w powietrze? Jeśli tak, to ja będę w stanie uwolnić specjalny atak! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, słysząc żądanie, które nie było nawet porządnym planem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. To bardzo łatwy do zrozumienia plan. Co więcej ten twój „specjalny” atak brzmi bardzo pokrzepiająco. Zróbmy to. Jeśli nie będę mogła tego zrobić, to nie będę miała prawa, nazywać się Królową Grupy Lucyfera!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san pofrunęła do góry po tym, jak zgodziła się z moim planem! Ilość i potęga jej aury jest czymś, co przerasta naszą! Powietrze się zatrzęsło i czuje się, jakby temperatura spadła! Grayfia-san zaczęła wydawać rozkazy swoim towarzyszom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Souji-san! Odetnij proszę nogi Dziaberlaka! – Grayfia-san wydała rozkaz samurajowi, ubranemu w haori Shinsengumi.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Grayfia-dono. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Samuraj skrócił dystans dzielący go od potwora. Szybki jest. Czy on…….nie jest nawet szybszy od Kiby? Samurai nazwany Soujim, zacisnął dłonie na katanie, zatkniętej za pasem. Na chwilę zapanowała cisza. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że prawa noga potwora została odcięta na wysokości kolana. …..Nawet nie byłem w stanie zauważyć ruchów jego miecza. ……Rusza się jednak w podobny sposób, co pewien gość, którego znam. Czy to on jest mistrzem Kiby?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, Grayfia-san wraz z resztą sług, pofrunęła w stronę Dziaberlaka. Pod upadającym potworem pojawił się magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Odcięta noga już się regeneruje! Obrzydliwe macki wychodzą z jego rany i próbują się połączyć z utraconą kończyną. Jaką to ma prędkość! Potwór znów wstanie, jeśli czegoś z tym nie zrobimy! Mimo iż działo się coś takiego, to manewr się zakończył, a ulokowany pod potworem magiczny krąg, zaczął się świecić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podniesiemy go teraz do góry, Ise-san! – krzyknęła Grayfia-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle potwór został pchnięty przez uderzenie z magicznego kręgu! Tak! Tego gościa wystrzeliło wysoko, pomiędzy chmury! Teraz Ddraig, przygotujmy specjalny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ou! Pozostaw to mi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig natychmiast mi odpowiedział, a zbroja na piersi otworzyła się. Nagle wyłoniło się stamtąd działo. To jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Niszczyciel Longinusa. Zabroniona moc, której nie możesz osiągnąć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to cichym głosem. ……Niszczyciel Longinusa. Sądzę że któryś z moich towarzyszy powiedział mi, że użyłem tego, kiedy wszedłem w tryb Niszczycielskiej Furii. Powiedzieli że zmiotłem wtedy Shalbę jednym ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wszystko jedno! Jeśli mogę pokonać potwora, to go po prostu rozwalę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DUUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cicha wibracja. Niewyobrażalna ilość aury zebrała się w dziale na mojej piersi. ……Niesamowite, nie można jej nawet równać ze Szkarłatnym Podmuchem! Czy to moc Wielkiego Czerwonego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unoszący się w powietrzu potwór, właśnie skończył regenerować swoją nogę…… Wygląda na to, że nadszedł czas na finalny cios! Wiszący w powietrzu Dziaberlak spojrzał na mnie i przygotował się do uderzenie światłem i ogniem ze swoich oczu oraz pyska, ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem szybszy! Moim celem jest ten potwór! Nie spudłuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NISZCZYCIEL LONGINUSAAAAAAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUDOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moim okrzykiem, z mojej piersi wystrzeliła ciężka aura! Potwór był bliski wystrzelenia światła i ognia, ale aura Wielkiego Czerwonego pokryła całe jego ciało. To absolutna moc, która zabarwiła całe niebo na czerwono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………. Aura przestała się wydobywać z mojego ciała.. Kiedy spojrzałem na niebo…… potwór został unicestwiony bez śladu. …….Niesamowite. Więc to jest moc Sekiryuushinteia. Byłem tylko w stanie wydusić z siebie słowo „Niesamowite”, ale to naprawdę jest niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PAAAAAAA………..&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle moje ciało zaczęło się świecić na czerwono. ………..Kiedy to zauważyłem, mój wzrost zaczął się zmieniać. Gdy rozejrzałem się dookoła, zauważyłem że całe otoczenie wróciło do normalności. Zobaczyłem, że drzewa i budynki mają poprzednią wielkość! Więc to znaczy….. Potwierdziłem własny rozmiar! Ach, wrócił do normalności! Moje ciało powróciło do normalnych rozmiarów. Kiedy spojrzałem w niebo, zobaczyłem gigantycznego smoka, Wielkiego Czerwonego. On tez spojrzał na mnie. …….Bardziej patrzy na Ddraiga. Kiedy oczy Wielkiego Czerwonego się świeciły, niebo zaczęło załamywać. ……Czy on próbuje zrobić dziurę do Szczeliny Wymiarowej? Załamanie rozszerzyło się i stało się dostatecznie wielkie, aby Wielki Czerwony mógł przez nie przejść. Prze otwór zobaczyłem niebo Szczeliny Wymiarowej. Wielki Czerwony otworzył swoje usta po tym, jak ponownie na mnie spojrzał. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem jego głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Zoom Zoom Iyaaan.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
~! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..N-niemożliwe………! Czy Wielki Czerwony naprawdę to powiedział!? Doprawdy, proszę, wybacz mi! Ach! Po powiedzeniu tego wraca do Szczeliny Wymiarowej! Okropne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Zoom Zoom Iyaaan. Zoom Zoom Iyaaan.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki Czerwony wciąż to mówił, mimo iż przeszedł już przez dziurę! Powtarzał to raz po raz! Wielki Czerwony zniknął w dziurze mówiąc „Zoom Zoom Iyaaan”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrócił do domu w taki sposób! Co to do cholery ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja nic nie słyszałem. Boku&amp;lt;ref&amp;gt;Boku to dziecięcy sposób na powiedzenie „ja” w Japonii.&amp;lt;/ref&amp;gt; nic nie słyszałem –moun.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co masz na myśli przez to „moun”!? I dlaczego powiedziałeś boku!? Co więcej, maniery Ddraiga uległy zmianie, a do tego on ucieka od rzeczywistości! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zoom Zoom Iyaaan – powiedziała Ophis, która nagle pojawiła się obok mnie!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Co do diabła! Dlaczego legendarne smoki i ci, którzy są z nimi związani, tak bardzo to lubiąąąąąąąąąąąąąąąą!? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Pokonałem gigantycznego potwora, dzięki połączeniu z Wielkim Czerwonym…… Ale mogłem tylko krzyczeć w okropny sposób, żegnając sie z Sekiryuushinteiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygodnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem się w mój tryb Łamcza Ładu i teraz leciałem sobie pośród chmur. Na moich plecach siedziała Ophis. Wygląda na to, że jazda na moich plecach jest dla niej wygodna. Po tym jak pokonałem gigantycznego potwora, zostawiłem resztę Grayfi-san i ruszyłem w stronę miasta. Wyczułem obecność Rias i reszty, kiedy leciałem na grzbiecie Wielkiego Czerwonego. O ile się nie mylę, to powinni tu być. ……..Zaraz, z różnych miejsc w mieście unoszą się kolumny dymu! Z wysokości nieba jestem w stanie zobaczyć, że wiele dróg i budynków uległo zniszczeniu. Wygląda na to, że wszystkich w porę ewakuowano, ponieważ nie wyczuwałem obecności ludzi. Ewakuacji dokonano zapewne z powodu wielkiego potwora, który zmierzał w tę stronę. W-więc dlaczego budynki oraz drogi uległy zniszczeniu? Potwór nie powinien tu dotrzeć, dzięki Grayfi-san i pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Może jakieś niedobitki z frakcji Starych Maou, niszczą tu wszystko podczas tego kryzysu? A może to Frakcja Bohaterów.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Musi mieć rację. To pewnie to. Organizacja, do której należał Shalba Beelzebub. Jestem pewien, że to oni to spowodowali, wykorzystując obecne zamieszanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......Na zachód – powiedziała siedząca na moich plecach Ophis. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Zachód? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tam są te dziewczyny nazywane Asią i Iriną – usłyszałem w odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie! Czyżby zapamiętała prezencję Asi i Iriny? Zresztą wszystko jedno. Ophis-sama z pewnością jest poręczna! Rozłożyłem moje smocze skrzydła i ruszyłem w kierunku, który mi wskazała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kilku minutach lotu, zacząłem wyczuwać znajome aury. Aaach, nie ma co do tego wątpliwości! Rozdzieliłem się z nimi na krótko, ale wywołało tu u mnie nostalgię. Ach, z miejsca w którym potwierdziłem obecność kilku cieni, bije w niebo mnóstwo słupów dymu. Tam są!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias! Asia! Akeno-san! Koneko-chan! Kiba! Xenovia! Irina! Rossweisse-san! Saji i Sona-kaichou! Gya-suke…… czyżby stracił przytomność? Ach, Sairaorg-san i ten Lew też tam są! Wylądowałem pośród nich, gdy potwierdziłem że to oni! Wszyscy też spojrzeli, kto też leciał w ich stronę! Wreszcie przybyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Hyoudou Issei, powróciłem! – krzyknąłem głośno do wszystkich.  &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Wróciłem do wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Huh? Dziwne. Nie usłyszałem nic w stylu „Cieszymy się że wróciłeś” albo „Czekaliśmy na ciebie”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozejrzałem się dookoła. Wszyscy wyglądali na olśnionych. …….H-hmmmmm. Wszyscy wyglądali, jakby zobaczyli UFO…… Ach, Jeanne też tu jest. Frakcja Bohaterów! Herakles leży na ziemi! Wszyscy walczyli z Frakcją Bohaterów? Chociaż nigdzie nie widzę Cao Cao….. Jeanne też patrzała na mnie z zszokowanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Może cię nie rozpoznali?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego…… Mówisz poważnie? Coś takiego naprawdę mogło się stać? ……P-powiem więc coś, co zawsze mówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem maskę mojego hełmu i pokazałem twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, Oppai! Powróciłem na grzbiecie Wielkiego Czerwonego! – powiedziałem z uśmiechem. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Kiedy tylko wymówiłem te słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-san!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-kun! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-kun!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty, Ise-kun!?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Żyjesz Hyoudou!?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Kiba, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Sona-kaichou i Saji wymówili moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej hej hej hej! Naprawdę muszę potwierdzać że to ja, nawet po tym, jak powiedziałem słowo oppai!? Moja obecność jak zwykle jest okropną rzeczą! Byłem w szoku po tym, jak potwierdziłem moją obecność. Nagle Asia, Koneko-chan i Akeno-san ruszyły biegiem w moją stronę. Przylgnęły do mnie i przytuliły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! Ise-san Ise-san Ise-san Ise-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Senpai…… Witaj w domu.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …..Proszę. Nie zostawiaj mnie nigdy więcej….. Nie chcę więcej żyć na świecie, na którym nie ma ciebie…… &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Arara, wszystkie one płaczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja tam nie płaczę. Wiedziałam że mężczyzna którego sobie wybrałam, nie umrze.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Akurat! Przecież płaczesz! Ja tam nie zamierzam powstrzymywać się od płaczu! Ueeeeeeeen! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Xenovia i Irina również płaczą. Dziękuję wam za to, że się o mnie martwiłyście!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałam, jesteś bezpieczny. Tego można się było po tobie spodziewać. Wciąż masz swoje ciało pod zbroją? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san była zarówno zszokowana jak i szczęśliwa z mojego powrotu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, tak. W Szczelinie Wymiarowej wydarzyło się wiele rzeczy, a moje ciało powróciło do normalnego stanu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, rozumiem. Zrozumiałem wszystko wraz z komentarzem Rossweisse-san. Uważano że zginąłem. To naturalne. To prawda, że moje ciało zostało zniszczone przez klątwę Samaela. Powróciły tylko moje Diabelskie Pionki. ……Tak więc powróciłem żywy. Rias szła w moją stronę, płacząc jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Cieszę się że wróciłeś – powiedziała, głaszcząc mnie jednocześnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v12_221.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuje ciepło z jej rąk. Aaach, to jest to. Ciepło kobiety którą kocham. …….Cieszę się, że moje ciało powróciło. Niedotykanie ciała kobiety którą się kocha jest absolutnie nie do pomyślenia! Co więcej, piersi Rias powróciły do normalnego rozmiaru! Martwiłem się, ponieważ zmniejszyły się, na skutek biuściastej mocy, która jest w stanie uleczyć moją aurę. Cieszę się! Naprawdę czuję ulgę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, miejsce do którego należę, jest obok ciebie i moich towarzyszy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłu był ktoś, kto mnie uderzył. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem że to Saji. Też się nieźle rozbeczał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaan! Ty idiooooooootoo! Ja.....! Słyszałem że zginąłeś, więc ja……!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaach, ciekło mu nawet z nosa. Poczułem się, jakbym głaskał go po głowie. Wybacz mi. Ja żyję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zobaczyłem na niebie smoka, który wyglądał jak Wielki Czerwony, pomyślałem, że to możesz być ty….. Z pewnością jesteś kimś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san uśmiechnął się do mnie, podnosząc rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem czyjś głos. Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem Jeanne z bezbronnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Stałaś się naprawdę bezbronna, kiedy Ise-kun sie pojawił, więc samodzielnie uratowałem tego chłopca.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Kiba zaniósł dziecko daleko od tamtego miejsca. Czy coś się stało? Czy Jeanne wzięła tego malca jako zakładnika? Uwa! Nie zauważyłem tego! Mój wzrok spotkał się wtedy z Kibą, który uratował dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Witaj z powrotem, Ise-kun. Dzięki tobie byłem w stanie uratować to dziecko. Tego można się było spodziewać bo bohaterze. Cieszę się, że się nie zmieniłeś. Nigdy bym się jednak nie spodziewał, że powrócisz z Wielkim Czerwonym.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, wciąż ma ten swój świeży uśmiech przystojnego faceta. Czuję jednak ulgę. Skoro byłeś taki wtedy, gdy mnie nie było, to musi to oznaczać, że pomimo mojej nieobecności, Drużyna Gremory wciąż musiała być aktywna. Jeanne spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Nigdy bym nie pomyślała, że powrócisz żywy ze swojej walki z Shalbą. Naprawdę jesteś przerażającym Sekiryuutei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dziękuję ci. Więc co teraz? Zamierzasz się nami zająć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ją prowokowałem, Jeanne wyjęła z zanadrza coś, co wyglądało jak pistolet oraz mała buteleczka. Próbuje rozpętać strzelaninę? Nie, ten pistolet ma igłę! Czyżby służył do robienia zastrzyków? Ta mała buteleczka musi zawierać Łzy Feniksa! Czy ona próbuje uleczyć samą siebie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź ostrożny, Ise-kun! To coś może zwiększyć zdolności Boskiego Daru nawet kilkakrotnie! – udzielił mi wyjaśnień Kiba.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc to tego rodzaju zastrzyk. Nie wiem z czego jest zrobiony, ale to znaczy, że moc Jeanne wzrośnie, jeśli go użyje. Nasza przeciwniczka przyłożyła sobie igłę do szyi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Użycie tego po raz drugi bardzo skróci moją żywotność, ale wygląda na to, że nie ma innej możliwości, niż tylko wstrzyknięcie sobie tego – po powiedzeniu tego, uleczyła się Łzami Feniksa i zrobiła sobie zastrzyk.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ciało Jeanne zaczęło mocno pulsować! Ciśnienie pochodzące z jej ciała zaczęło przybierać na sile, a na twarz wstąpiły jej żyły! Już z samego widoku zdaję sobie sprawę, że przechodzi przez lekkomyślny wzrost mocy. Skąd oni wzięli coś takiego? Jeanne roześmiała się, trzęsąc się jednocześnie, niczym flaga na wietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Dobrze. Moja moc się zwiększyła! – powiedziała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem, z ziemi zaczęła wyrastać olbrzymia ilość ostrzy! To święte miecze! Boski Dar Jeanne to Kowal Ostrza! Zdolność będąca w stanie stworzyć każdy typ świętego miecza! Używając tego, osiągnęła Łamacza Ładu, tworząc smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak rzeczą którą próbuje stworzyć nie jest smok….. Święty miecz nie zmienił się w smoka tylko okrył całe jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jeanne zaczęła być okrywana przez święte miecze! W końcu tuż przede mną pojawił się wielki wąż! Nie, górna część ciała Jeanne wyrastała z miejsca, gdzie powinna być głowa węża! Dolna część jej ciała zmieniła się w gigantycznego smoka….. Wygląda jak ten potwór zwany lamią! To jest wersja świętego miecza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To kłopotliwe, kiedy wchodzi w ten stan. Jej atak, obrona i szybkość zwiększa się jeszcze bardziej i to nawet w porównaniu do trybu, gdy używa smoka – powiedziała Xenovia.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc Xenovia walczyła już z czymś takim. Jeanne powiedziała, że to jej drugi zastrzyk. Musiała więc już wcześniej walczyć z Xenovią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, nie podoba mi się to, że tak wyglądam, ale to prawda że dzięki temu staję się silniejsza. Muszę uciekać, dopóki Cao Cao tu nie przyjdzie! – po powiedzeniu tego od razu przyszykowała się do ucieczki!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Próbuje zwiać!? Nie, skoro doszło do takiej sytuacji, to nie pozwolę jej uciec. Zacząłem sobie wyobrażać w mojej głowie i przygotowałem się do użycia ataku! Uwolniłem wyobraźnię z mojej głowy i otworzyłem fantastyczną atmosferę! Użyjmy tego teraz, skoro od tak dawna z tego nie korzystałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poligloctwo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowałem moją technikę w Jeanne! Teraz czas na pytanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Piersi Jeanne! Co zamierzacie zrobić?  &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Piersi Jeanne udzieliły mi odpowiedzi:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cóż, myślę o zniszczeniu drogi, abym mogła uciec kanałami.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara, jej piersi są dziewczęce i brzmią bardziej uroczo, niż się spodziewałem! Zaraz, próbuje uciec kanałami! Nie pozwolę ci! Jeanne próbowała szybko się ruszać, wraz ze swoim wężowym ciałem…… Wbiła wielki święty miecz w drogę, ale ruszyłem prosto przed nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zacząłem aktywować mój specjalny ruch, przybierając pozę do tego, aby uderzyć ją z boku! Ten ruch także wymaga wyobraźni! Najpierw dotknąłem ciała przeciwniczki i wtedy uruchomiłem moją wyobraźnię! Tak, rzeczą którą sobie wyobraziłem, jest……. nagie ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niszczyciel Szat! – wykrzyczałem nazwę mojego ataku, przybierając jednocześnie fajną pozę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna część ciała Jeanne, która była zbudowana ze świętych mieczy, zaczęła się rozpadać! Tak długo jak jest kobietą, nie ma szansy, aby uciekła przed takim ruchem! Zdarłem również z niej ubranie! Nagie ciało Onee-san! Zapiszę to w mojej pamięci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......Jesteś najgorszy – dostałem szorstki komentarz od Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak zwykle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......Niemożliwe!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zużyłem mój ostatni Smoczy Strzał, na nagą Jeanne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pożyczyłeś moc Ophis……… i część ciała Wielkiego Czerwonego, aby wskrzesić własne ciało!? – osobą która powiedziała te słowa zaskoczonym głosem, była……Rossweisse-san. – …….Sądziłam wprawdzie że żyjesz…… ale nigdy bym nie pomyślała, że przetrwasz robiąc coś tak niewyobrażalnego…….To przekracza nawet moją wyobraźnię……..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Cóż, też byłem lekko zszokowany, kiedy obudziłem się na grzbiecie Wielkiego Czerwonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc przyciągająca siłę jest naprawdę straszną rzeczą, jeśli zajdzie aż tak daleko. Przybyłem tu, aby popatrzeć na potwora, który miał zniszczyć stolicę, Lilith, nigdy bym się jednak nie spodziewał, że pojawisz się wraz z Wielkim Czerwonym – nagle rozległ się nowy głos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem…… Zobaczyłem Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak zwykle trzymał swoją włócznię w dłoni i patrzył na swoich pokonanych sojuszników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Więc przewyższyliście ich w tak krótkim czasie. Wzrost mocy Grupy Gremory jest doprawdy nienormalny….. Pal diabli Heraklesa, ale Jeanne użyła przecież Łamacza Chaosu….. I to dwukrotnie. Może nie powinno się używać go po raz drugi…..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zamiast martwić się o swoich towarzyszy, wygląda na to, że ocenia dlaczego zostali pokonani. Można powiedzieć, że pasuje to do niego. Wszyscy poczuli się inaczej, kiedy tylko się pojawił. Wszyscy tu obecni czują, albo wręcz są w stanie powiedzieć, jak silny on jest. Przeniósł swój wzrok na mnie…. Nie było w nich jednak zainteresowania, tak jak wtedy, gdy spotkaliśmy się ostatnio. Miał zaniepokojony wzrok, którym lustrował mnie, jakbym był czymś nienormalnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc mówisz że powróciłeś, Hyoudou Isseiu. Zgodnie z informacjami, które dostałem od frakcji Starych Maou, Shalba Beelzebub miał mieć ze sobą strzałę zatrutą krwią Samaela.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak, posmakowałem tego. Moje ciało stało się bezużyteczne, ale wygląda na to, że miałem szczęście, ponieważ Wielki Czerwony akurat przechodził obok. Pożyczyłem jego moce, aby odtworzyć moje ciało. ……Chociaż podziękowania należą się również moim poprzednikom oraz Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie fragmenty myśli moich poprzedników zniknęły. Mimo iż pożegnaliśmy się w taki sposób…… Jestem im wdzięczny. Z tymi wszystkimi rzeczami, które się wydarzyły, ciężko mi było ich przekonać i zawsze byłem blisko do wejścia w tryb berserka, ale rozumieliśmy się ze sobą przez krótki czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem rozmawiać z nimi jeszcze więcej. Myślałem że odpowie mi w jakiś pogardliwy sposób, gdy usłyszy moje słowa. Ale…… miał bardzo poważny wzrok. To pierwszy raz, kiedy widzę u niego taki wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Niesamowite. Skoro zostałeś zatruty tym jadem, to twoja szansa na przeżycie powinna wynosić zero. Do tego mówisz mi, że odtworzyłeś swoje ciało z pomocą Wielkiego Czerwonego i sam powróciłeś……! Nawet spotkanie z Wielkim Czerwonym nie jest czymś, co po prostu można uznać za szczęście……!&lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
…….Sądząc po wyrazie twarzy który ma, nie wierzy w to co się stało i wciąż mamrocze coś do siebie….. W każdym razie nie wygląda na to, aby miał zamiar nas za chwilę zaatakować. Nadszedł więc czas, abym ją poprosił o zrobienie tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, proszę, uczyń mnie ponownie swoim sługą – powiedziałem do niej wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, moje ciało nie zawiera teraz Diabelskich Pionów, które dostałem poprzednio od Rias. To oznacza, że wciąż jeszcze nie powróciłem całkowicie. Mogę uważać siebie samego za kompletnego tylko wtedy, kiedy już otrzymam Diabelskie Pionki od osoby, którą szczerze kocham.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła coś kieszeni. Było to osiem szkarłatnych Pionków, wchodzących w skład diabelskiego kompletu. Rias skierowała figury w moją stronę. Piony błysnęły jasno przed moją piersią i wstąpiły cicho do mojego ciała. Usta Rias przylgnęły do moich warg. Przytuliłem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy więcej znów jej nie zostawię. Zamierzam od teraz żyć obok niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostań i żyj ze mną na zawsze – powiedziała te ciepłe słowa z uśmiechem.   &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Nagle poczułem wewnątrz mnie szkarłatną i gorącą tęsknotę. Jestem w stanie wyczuć puls Diabelskich Pionków wewnątrz mojego ciała. Moc którą mi dały. Tak, teraz jest kompletna. Teraz mogłem walczyć jako Hyoudou Issei, Pion Grupy Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostanę i będę żył z Rias. Moje marzenie to stać się najsilniejszym Pionem – postanowiłem sobie mocno.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Tak. Zamierzam żyć z tą kobietą…… i moimi towarzyszami! Mam zamiar osiągnąć szczęście wraz z nimi! Po tym jak ponownie otrzymałem znajome uczucie, uderzyłem się mocno w pierś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Natychmiast ustabilizowały sie wewnątrz mojego ciała! Tego można było oczekiwać po moich Diabelskich Pionach!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem gotów, aby zająć się Cao Cao, lub kimkolwiek innym…… Przede mną pojawiła się  straszna fala. Kiedy tam spojrzałem, w rogu ulicy pojawiła się czarna rzecz. Nagle błysnęła tam broń, która wyglądała jak kosa! Bardzo ozdobna szata. Pojawiła się osoba, która nosiła maskę clowna. Pamiętam go. Najwyższej klasy Ponury Żniwiarz, który zaatakował nas w Szczelinie Wymiarowej…..Pluton!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno was wszystkich nie widziałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao westchnął, widząc Ponurego Żniwiarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty tu robisz, Plutonie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wygląda na niespodziewaną wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rozkaz od Hadesa-sama. Kazał mi za wszelką cenę pojmać Ophis, kiedy tylko się pojawi – wyjaśnił Pluton Cao Cao. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeniósł swój wzrok na Ophis, która stała obok mnie ……Ten gość, nie, czy Hades wciąż na nią poluje!? Jej moce zostały już skradzione i nie jest już wiecznością! Ile powiązań z nią ma Hades!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę twoim przeciwnikiem, najwyższej klasy Ponury Żniwiarzu, Plutonie – nagle rozległ się kolejny głos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kogo diabli przynieśli tym razem!? Zaraz, przecież ja znam ten głos! Nie ma mowy, abym był w stanie go zapomnieć! Jest tylko garstka ludzi, którzy mówią z manierami bitewnego maniaka! Tym który wylądował na skrzydłach światła pomiędzy nami, mną, Cao Cao i Plutonem…… był mężczyzna w białej zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, powróciłeś Hyoudou Isseiu.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Vali!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Tak, to Vali! Rany, dlaczego ci goście, którzy walczą przeciwko mnie, pojawiają się jeden po drugim!? Zamierzacie tak przychodzić i pojawiać się z okazji mojego powrotu!? Kiedy moja głowa była przepełniona tymi kłopotliwymi zdarzeniami, Vali odezwał się do Plutona:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę odreagować na kimś mój gniew ze Szczeliny Wymiarowej. Miałem problem z podjęciem decyzji, czy wybrać do tego celu Hadesa, czy też może Frakcję Bohaterów, ale zostawiłem Hadesa Azazelowi, Bikou i pozostałym. Czekałem aż Frakcja Bohaterów się pojawi, ale Grupa Gremory zrobiła już z nimi porządek. W takim wypadku pozostałeś mi tylko ty, Plutonie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali powiedział coś takiego wprost. Ma swoją codzienną, pokerową twarz, ale w jego słowach byłem w stanie wyczuć złość. Ten gość jest teraz bardzo sfrustrowany….. Pluton stanął naprzeciwko Valiego po tym, jak zakręcił swoją kosą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że wysłałeś Fenrira do siedziby Hadesa-sama. Dostałem tę wiadomość, zanim tu przybyłem. Kły które są w stanie zabić Boga, to doprawdy poważna sprawa. Z pewnością zaatakował nas groźny przeciwnik. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojmaliśmy Fenrira przy okazji. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Czy to czasem nie jest niebezpieczny tok myślenia, skoro masz nadzieję na walki z bogami z pozostałych frakcji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybyśmy nie mieli jakiejś „karty przetargowej”, takiej jak ta, to nie bylibyśmy w stanie dobrać się do żadnego boga, prawda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bardzo dobrze. Ale dla mnie walka z tobą, który jest prawdziwym potomkiem Lucyfera i do tego Hakuryuukou……. Naprawdę nie wiem co się stanie, mimo iż żyję już tak długo. Czuję jednak, że moja dusza wespnie się jeszcze wyżej, jeśli cię pokonam.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Zaakceptował wyzwanie! Więc to pojedynek „Hakuryuukou kontra legendarny Ponury Żniwiarz”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że Hyoudou Issei przekonał poprzednich gospodarzy Niebiańskich Smoków, ale ja jestem inny – powiedział Vali po tym, jak założył swój hełm.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Vali został pochłonięty przez szaloną ilość aury! T-ten gość…..! Zamierza walczyć na poważnie od samego początku!? Emituje szaloną ilością aury na całą okolicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokażę wam inną formę Niszczycielskiej Furii, która była całkowicie zapieczętowana przez myśli poprzednich posiadaczy. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Skrzydła światła rozprzestrzeniły się z jego ciała i zaczęły emitować demoniczną moc. Biała zbroja jest skąpana w bardzo jasnym świetle. Nagle, z jednego z klejnotów….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam jest ten, który się przebudził. Jestem Hakuryuukou, który zabierze prawo w ciemności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płytkie myśli poprzednich Hakuryuukou przypłynęły do mnie od klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tym co możemy wzmocnić, jest wysokość Niebiańskiego Smoka!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ścieżka którą zmierzamy, jest drogą dominacji Hakuryuukou!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Powstrzymamy wieczność i pożremy sen!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci ludzie nie mają żadnej urazy czy nienawiści i są przepełnieni czystą, przytłaczającą wolą walki. Czyżby zrozumieli się nawzajem dzięki walce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idę drogą dominacji, z wiecznym zniszczeniem i przebijany przez wyimaginowany sen. Powinienem stać się czystym Cesarzem Smoka…..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;[[[[&amp;quot;Powinienem cię ostrzec przed srebrno białą iluzją i idealnymi drogami zła.&amp;quot;]]]]&amp;lt;/nowiki&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Esencja Niszczycielskiej Furii!!!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami pojawił się ktoś w srebrno-białej zbroi, emitujący tak duże ilości aury, że sprawiał wrażenie, jakby pochodził z innego świata. Nawet niczego nie dotknął, a mimo tego, wszystko wokół niego, wliczając w to samochody i własność publiczną, zostało zmiażdżone! Aura pochodząca z jego ciała jest wystarczająca, aby zniszczyć wszystko dookoła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem to wkrótce po tym, gdy to zobaczyłem. Tak, ten gość naprawdę jest potworem. Myśli poprzednich posiadaczy, których musiałem się tyle naprzekonywać. I Niszczycielska Furia którą odrzuciłem, ponieważ wystawiała moje życie na niebezpieczeństwo. Ten gość obrócił obydwie te rzeczy w swoją własną moc, tylko za pomocą swojego talentu. Przesublimował to w....... I on jest moim rywalem. He he, on jest szalony. Znów to zauważyłem, że „Może obiecałem ostateczną rozgrywkę komuś naprawdę szalonemu?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esencja Niszczycielskiej Furii. Jest podobna, ale zupełnie inna, niż Niszczycielska Furia. To wzmocniona forma, której tylko ja jestem w stanie używać. Powinieneś posmakować jej siły na własnej skórze! – Vali powiedział to Plutonowi, który ruszył właśnie na niego.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszał się szybko, zostawiając za sobą smugę i trzymał swoją czerwoną kosę! Pluton jest silnym wrogiem, który był w stanie nawiązać równą walkę z naszym Sensei! W walce z nim nie można tracić czujności….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną rozległ się odgłos pękającego metalu. To dlatego, bo Vali bez trudu złamał pięścią kosę Plutona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Złamał tą złą kosę jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pluton wyglądał na zszokowanego, ale zaraz oberwał cios w szczękę. Jego ciało wyleciało wysoko w powietrze, robiąc przy tym mnóstwo hałasu! Vali skierował swoją prawą rękę w jego stronę i zacisnął pięść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kompresja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zmasowany Podział!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unoszące się w powietrzu ciało Plutona…..zaczęło ulegać zmniejszeniu, najpierw jego wzrost, potem szerokość. Potem znowu wzrost….. Kawałek po kawałku, ciało Plutona uległo zmniejszeniu o połowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego…..! Taka moc……! – Pluton krzyczał, jakby nie potrafił uwierzyć w to, co go spotkało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepadnij – powiedział Vali bezlitosnym głosem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponury Żniwiarz, którego ciało stało się tak małe, że nie byłem go w stanie zobaczyć, zaczął się obracać w nicość. Wyparował w końcu, wraz z wibracjami powietrza. I to był już ostatni z tych Ponurych Żniwiarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, który zmienił swoją srebrno-białą zbroję na zwykły Łamacz Ładu, oddychał teraz ciężko. Ale…… Pokonał tego Ponurego Żniwiarza i nie pozwolił mu nawet kiwnąć palcem…! Wnioskuję że ta forma bardzo go wyczerpuje, ale był za to w stanie zabić Plutona. Więc to jest odpowiedź, którą Vali dostał od Niszczycielskiej Furii. W tym momencie, to jest o wiele silniejsze, niż moja Prawdziwa Królowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Ten gość, Vali, stał się jeszcze potężniejszy. Nawet moi towarzysze zaniemówili z powodu siły Valiego. Chociaż Sairaorg-san uśmiechał się z radością. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Obydwa Niebiańskie Smoki z pewnością są przerażające – powiedział Cao Cao zbliżając się do nas. – Vali, miałem rację, że nie pozwoliłem ci użyć Niszczycielskiej Furii w Sztucznym Wymiarze…..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Vali….. Zrobił tylko wydech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niszczycielska Furia króluje, jeśli chodzi o zniszczenie, ale naraża twoje życie na niebezpieczeństwo i istnieje ryzyko, że może się wymknąć spod kontroli. Forma którą właśnie pokazałem, zminimalizowała to zagrożenie na tyle, na ile to możliwe. Tym co różni ją jednak od Niszczycielskiej Furii to to, że jest jeszcze potężniejsza. Cao Cao, twoją największą porażką jest to, że nie zabiłeś mnie wtedy, gdy miałeś ku temu okazję – powiedział Vali.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zamilkł, gdy usłyszał te słowa, a potem spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę to potwierdzić. Czym ty jesteś, Hyoudou Isseiu? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..Nawet jeśli mnie o to pytasz, to jestem po prostu sobą. Kiedy myślałem sobie mocno, Cao Cao drgnęła szyja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, to naprawdę dziwne, niezależnie od tego, ile bym nad tym myślał. Ciężko cię zakwalifikować, skoro powróciłeś dzięki swoim własnym mocom. Nie jesteś już Niebiańskim Smokiem. Nie pasujesz też do kategorii prawdziwego smoka oraz smoczego boga…. Dlatego kim ty właściwie jesteś……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc niech wystarczy Oppai Smok – nie chciało mi się zawracać głowy, więc odpowiedziałem po prostu w ten sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz przez chwilę miała zdumiony wyraz, po czym roześmiał się głośno i pokiwał natychmiast głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Tak, to łatwe do zrozumienia. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Gdy to potwierdził, wymierzył w nas włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co powinniśmy teraz zrobić? Czy tym który się ze mną zabawi będzie Hyoudou Issei, czy może Vali, albo Sairaorg Bael? A może spróbujecie wszyscy naraz? Nie. Walka z wami wszystkimi będzie niemożliwa. To byłoby nierozważne, brać na siebie trzy Longinusy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za prowokujące słowa. Nie ważne jak silny jest, nie dałby rady, gdyby walczył też z Valim i Sairaorgiem-san. Zwłaszcza po tym, gdy zobaczył właśnie pokaz Valiego, nie miał żadnych szans na zwycięstwo. Nagle Vali zbliżył się do mnie i wyszeptał mi coś do uch cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jego Siedem Skarbów. Wiesz o czterech z nich, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Zdolności Cao Cao huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jeden potrafi zapieczętować zdolności kobiet, inny potrafi niszczyć broń, kolejny przenosić ataki, a następny przenosić jego przeciwników.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem to w bitwie kilka dni temu. Jeśli to ja się nim zajmę, to nie będzie w stanie użyć tej zdolności, która zapieczętowywuje zdolności kobiet, więc będę wtedy musiał uważać na pozostałe sześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejne trzy umiejętności są następujące, jedna umożliwia mu latanie, kolejna umożliwia mu tworzenie wielu kopi, tak jak w przypadku Łamacza Ładu, Kowala Ostrza, u Kiby Yuuto, a ostatnia jest jego kula, która koncentruje się głównie na zniszczeniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest zdolność, która umożliwia mu latanie. Kolejna przypomina zdolności Kiby. I ma kulę obdarzoną ogromną niszczycielską mocą. Zrozumiałem. Nigdy bym jednak nie pomyślał, że to on mi to wszystko wyjaśni….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie dziękuję ci bardzo. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc to spada teraz na mnie, huh. Nagle znalazłem się w sytuacji, gdzie musiałem się nim zająć. Myśląc o tym, zrobiłem krok naprzód. Cao Cao uśmiechnął się radośnie, kiedy to zobaczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak widzę, moim przeciwnikiem będzie Sekiryuutei. I nikt się nawet nie rusza, wiedząc o tym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział. Wszyscy uznali że to walka pomiędzy mną a Cao Cao i zaakceptowali to. Tak, mam u niego duży dług do spłacenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie będę się mógł uspokoić, dopóki ci się nie odpłacę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewna część mnie nie może się pogodzić z tym, że przegrałem z nim, bez możliwości pokazania mojej Prawdziwej Królowej. Kiedy wyczuł moją wolę do walki, poklepał się włócznią po ramieniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Wtedy zakończyłem to, biorąc sobie na cel słaby punkt Trójzębu, ale tym razem wykończę cię, kiedy będziesz w pełni mocy. Przywdziej Szkarłatną Zbroję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że jej użyję! Naprzód, Ddraig! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ou! Nasz przeciwnik ponownie jest najsilniejszym Longinusem! Jeśli nie będziesz go tu w stanie pokonać, to nie będziesz miał prawa, aby nazywać siebie samego Sekiryuuteiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując olbrzymie ilości aury, zacząłem intonować zaklęcie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, ten który się przebudził, jestem Sekiryuuteiem, który trzyma prawdę Króla na wysokościach!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Moich poprzedników, którzy mi odpowiadali, już nie ma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzymając wieczną nadzieję i niezniszczalne marzenie, krocząc ścieżką prawości, stanę się Cesarzem Szkarłatnego Smoka…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie jestem sam. Mam moich towarzyszy, którzy patrzą na moją walkę ciepłym wzrokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I poprowadzę cię ścieżką Nieba, świecącą Głębokim Szkarłatnym Światłem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pełna Moc Kardynalskiego Szkarłatu!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolor mojej zbroi zmienił się na szkarłatny, a jej kształt również uległ zmianie! Przemiana w Prawdziwą Królową jest kompletna! Diabelskie Pionki jak zwykle dobrze się sprawują! Nic dziwnego, są w końcu moje! Byłem w stanie użyć tej formy, kiedy tylko powróciłem! Moja Prawdziwa Królowa wciąż jest niestabilna, ale muszę to zrobić! Widząc moją przemianę, on również sprawił, że dookoła niego pojawił się pierścień oraz siedem kul. Jego Łamacz Ładu był cichy jak zwykle. I to tak cichy, że aż straszny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarb Fenomenu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao pofrunął do góry po tym, jak stanął na jednej z kul! Więc to ta zdolność umożliwia mu latanie! Rozłożyłem moje smocze skrzydła i poleciałem za nim! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walnąłem moim Smoczym Strzałem w niebo, gdzie sięgały wysokie budynki, ustawione w linię! Chciałem mu pokazać jeszcze potężniejszy atak, ale jedna z kul podleciała do mnie. Pojawiła się tuż przede mną, tworząc w powietrzu spiralę i pochłonęła mój atak! Ta zdolność umożliwia wypuszczenie ataku w innym miejscu! Planuje więc użyć tego ataku gdzieś indziej! Kiedy byłem w pełnej gotowości….spirala plunęła moim Smoczym Strzałem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uniknąłem tego i wystrzeliłem kolejną ilość demonicznej mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem to typ rozproszony. Wystrzeliwuje je losowo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarb Władcy. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Cao Cao sprawił, że jedna z kul zatrzymała się przed nim i zaczęła rosnąć, aż nagle pojawiło się kilka człekokształtnych istos. To jedna ze zdolności, którą opisał mi wcześniej Vali. To z pewnością przypomina Łamacz Ładu Kiby, kiedy może rozkazywać rycerzom, których stworzył! Więc tak wygląda tworzenie żołnierzy za pomocą kuli! Te istoty zginęły, kiedy oberwały moim Smoczym Strzałem. Więc użył ich tylko jako tarczy! Podczas tego ataku i obrony, Cao Cao zniknął. Gdzie on jest!? Kiedy próbowałem go zlokalizować, w moją stronę nadleciała włócznia! Jakoś byłem w stanie jej uniknąć, pozwalając, aby lekko drasnęła moją zbroję, ale jej napierśnik został zniszczony! Moje ciało nie doznało jednak żadnego fizycznego uszkodzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, ty! Używasz tej samej zdolności co Kiba! Właściwie czy nie ma żadnej różnicy, pomiędzy twoją umiejętnością i Kiby, którego poprzednio wystrychnąłeś na dudka? Nawet twoje dzieła nie mogą korzystać z technik! Nie mogę uwierzyć, że byłeś w stanie z niego zakpić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Sztucznym Wymiarze z łatwością pokonał Kibę. Jednak według mnie, technika Kiby przerasta tą, którą dysponuje Cao Cao! Mój przeciwnik roześmiał się, kiedy usłyszał moją opinię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha! Być może. Ale mówiłem ci o tym, prawda? Te umiejętności wciąż wymagają dopracowania i wciąż nie są kompletne. To dlatego zainteresowałem się zdolnością Kiby Yuuto, ale ponieważ była na tym samym poziomie co moja, więc natychmiast straciłem nią zainteresowanie! Moja umiejętność również trochę różni się od jego. Cóż, od teraz wszystko będzie zależeć od tego, jak będę tego używał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to tak! Czyli zdolność tego gościa będzie naprawdę kłopotliwa, po tym jak skończy ją dopracowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Doprawdy, zajęcie się tobą po tym, jak pokonałeś Azazela-sensei, z pewnością jest kłopotliwe!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Naczelnik Azazel huh. Z pewnością wtedy go pokonałem, ale jeśli znów bym z nim walczył, to tym razem nie wygrałbym tak łatwo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego walka była przytłaczająca. Moment w którym uniknął ataku i natychmiast pchnął włócznią Senseia, zapadł mi głęboko w pamięć. Wciąż nie potrafię uwierzyć, że Sensei przegrał. Tak w każdym razie sobie myślałem, ale Cao Cao wymówił słowa, których nigdy bym się nie spodziewał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma takiej możliwości, abym mógł patrzeć z góry na Naczelnika. Ten wojowniczy naukowiec będzie badał swojego przeciwnika dopóty, dopóki jego strategia bitewna będzie bez zarzutu i będzie w stanie stoczyć z nim kolejną walkę. Dla gościa takiego jak ja, który może zostać pokonany jednym ciosem, to doprawdy przerażający przeciwnik. To dlatego zauważyłem siłę Naczelnika podczas naszej pierwszej walki i pokonałem go w drugim starciu z nim. Jednak trzeci pojedynek będzie dla mnie niebezpieczny.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..Jest tak jak powiedział Cao Cao. Nie ma takiej szansy, aby Sensei siedział cicho po tym, jak został pokonany. Jeśli ten gość i Sensei znów będą ze sobą walczyć, to będzie to ograniczone starcie. Cao Cao przybrał pozycję do walki po tym, jak zakręcił swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz powróćmy do naszej walki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Cao Cao ponownie zniknął, a zaraz potem z powrotem się pojawił! Skoro walczę z nim w powietrzu, nad miastem, muszę uważać na to, co jest pode mną! To z pewnością szarpie moje nerwy! Tym razem pojawił się za mną. Byłem w stanie uniknąć tego w powietrzu…..ale on z pewnością pojawia się w niespodziewanych miejscach! Cholera! Pojawił się nagle, zupełnie jakby przeniósł się znikąd! …….Przeniósł? Ach tak, jedna z tych kul posiada zdolność, która umożliwia mu przeniesienie się do każdego miejsca, które wybierze. Więc może tego używać na sobie! …..Rany, to z pewnością dysponuje najróżniejszymi sztuczkami. Tak jak powiedziała Rias, wszystkie kule mają taki sam kształt i rozmiar, więc nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy której umiejętności użyje. Zupełnie jak teraz, może używać ich kombinacji, więc ma wiele możliwości zaatakowania mnie! Moc jego włóczni od początku była przerażająca, ale z jego pozostałymi umiejętnościami też trudno się obchodzić! Dla kogoś tak głupiego jak ja, przedłużanie walki z nim jest niekorzystne. Prawdopodobnie ma też ze sobą Łzy Feniksa! …….Jest jednak pewien sposób, aby go pokonać. To także dlatego, że zwyciężę, jeśli tylko jeden z moich ataków go trafi, ale obmyśliłem plan w Szczelinie Wymiarowej, po tym jak z nim przegrałem. Muszę sprawić, że straci czujność! Mimo iż myślałem w ten sposób, to moja walka z nim była niesamowicie intensywna. Nieważne jakiego rodzaju ataku użyję, to on albo go zablokuje, albo uniknie. Już mam pełne ręce roboty z powodu unikania ciosów Świętej Włóczni, która pojawia się nagle ze wszystkich kierunków. Nawet jeśli zmieniam kierunek moich Smoczych Strzałów, to nie potrafię go zmusić nawet do tego, aby mrugnął! Dodatkowo ci żołnierze stworzeni przez jego kule, są natychmiast transportowani, więc nieważne jaki dystans go ode mnie dzieli, nie mogę poprawić mojej pozycji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmacniacz Sonicznej Gwiazdy!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli zmniejszałem dzielący nas dystans z niesamowitą szybkością, to on wciąż uciekał dzięki teleportacji, lub kupował sobie czas unikając tego i używając żołnierzy jako tarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmacniacz Masywnego Uderzenia!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jakoś zmniejszyłem dzielący nas dystans i wymierzyłem mu cios z dużą ilością niszczycielskiej mocy, on po prostu tego uniknął, korzystając ze zdolności kuli. Mój cios, który chybił, trafił w budynek i sprawił, że ten natychmiast się zawalił. …..Przepraszam cię, właścicielu tego budynku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och tak, zrozumiał słaby punkt zbroi Boskich Darów! Unikał ataków Senseia i Valiego, kiedy atakowali go w tym samym czasie, więc to normalne, że moje ataki również go nie sięgają! Ponieważ zbroja dysponuje dużą mocą, podczas ich ataków aura gromadziła się dookoła niektórych części, więc powiedział, że łatwo przewidzieć ataki. Nawet jeśli twój mózg to wie, właściwe odpowiadanie na ruchy pokazuje, że jest szalenie silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo jego prawe oko należy do Meduzy! Dzięki niemu może wszystko zmienić w kamień! Wiele elementów mojej zbroi także skamieniało! Za każdym razem kiedy się to dzieję, niszczę tą część i zastępuję ją nową! Na szczęście nie zmieniło to w kamień mojego ciała! Może taki właśnie jest styl jego walki, aby przeciwnik nawet na chwilę nie mógł odzyskać równowagi! Wszystkie budynki dookoła zostały zniszczone przeze mnie oraz… Cieszę się że nikogo w nich nie było. Nie, to nie w porządku. Czuję, że dostanie mi się za to potem. W każdym razie będę przepraszał tyle, ile będą chcieli, tak długo, aż pokonam Cao Cao! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Ale powoli, coraz bardziej przypiera mnie do muru. Moja zbroja doznaje coraz większych uszkodzeń! Zaczyna już przewidywać moje ruchy! Co za przerażający facet! Żeby skakał tak dookoła, mimo iż jest typem technicznym! Łatwo przytłoczył Kibę! Nawet jeśli chcę użyć Szkarłatnego Podmuchu, potrzebuję trochę czasu, aby go naładować, a w przypadku tego gościa może to być trudne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla potężnego typu, takiego jak ja, moja zgodność z nim wypada fatalnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś poczułem. Kiedy rozpostarłem moje skrzydła w tamtym kierunku, trafił mnie pojedynczy promień szkarłatnej aury, który natychmiast uzupełnił moją własną aurę. Wtedy zobaczyłem Rias na jakimś dalekim budynku, która strzelała w moją stronę promieniem z piersi. Aaaach Rias! Znów zmniejszyłaś rozmiar swoich wdzięków dla mnie! Miłość Rias jest dużym wsparciem! Moc od kobiety którą kocham! Nie ma żadnej mocy silniejszej od tej! Nawet wyczułem jej myśli, mimo iż tego nie planowałem. Serca moje i Rias muszą być ze sobą naprawdę głęboko połączone! To z pewnością mnie uszczęśliwia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Promień z piersi, na temat którego słyszałem plotki. Rozumiem, doprawdy jest z was przerażająca para – powiedział Cao Cao ze śmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to drań! Śmieje się z promieni Rias! Nie daruję mu za to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbuj tego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeniosłem moc do ognia w moim brzuchu i zionąłem potężnym płomieniem! Smoczy ogień! Atak masowego rażenia! Całe niebo zabarwiło się od mojego ognia. Mój przeciwnik jest człowiekiem! Nawet jeśli nie będę go w stanie trafić bezpośrednio, to ten ogień zada mu olbrzymie obrażenia, jeśli zostanie przez niego przypalony. Tego nie będzie w stanie poko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZABAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta Włócznia uwolniła niesamowite ilości światła, które wyeliminowało moje płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Och tak, Vali o tym wspominał, że Cao Cao jest w stanie uwolnić intensywne światło, jeśli jest mu potrzebne……..! Nagle machnął włócznią na bok! O cholera! Uniknąłem tego, lecąc w górę, ale wielka fala z świętej włóczni rozwaliła budynek oraz stojące za nim budowle, doprowadzając do ich zawalenia się! Fala przeszła przez pozostałe budynki, burząc wiele z nich! Tyle zabudowań zostało zrujnowanych przez pojedyncze machnięcie Świętą Włócznią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jeśli diabeł taki jak ja by tym oberwał, to zginąłbym i to jeszcze zanim moje ciało zostałoby przecięte przez taki atak na pół!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha! Niesamowite! Więc to jest ta słynna Prawdziwa Królowa! Moje ataki nie mogą cię nawet trafić! Twoje również mnie nawet nie tknęły! To z pewnością przyprawia mnie o ciarki! Gdybym oberwał jednym z twoich ataków, od razu bym zginął! – powiedział Cao Cao, uśmiechając się radośnie.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jednak moje ataki nie wykazują żadnych oznak do trafienia go! Skoro tak mówisz, to proszę, daj się w końcu trafić! Wtedy wszystko się skończy prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnął trzymaną przez siebie włócznią! Uniknąłem cięcia nadchodzącego od dołu i cofnąłem się w tył, unikając dzięki temu ciosu zadanego z góry. Nagle na końcu grotu włóczni pojawiła się jedna z kul. Uśmiechnął się jeszcze pewniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porównaniu do Valiego, wciąż jesteś słabeuszem. Skarb Szoguna!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kule poleciała prosto w stronę mojego żołądka! Zebrałem aurę w obydwu moich rękach i uformowałem ją w grubą rękę. Moc Wieży. Dzięki temu zablokuję to! Oberwałem, mając obydwie ręce skrzyżowane! W momencie kiedy mnie to uderzyło, niesamowita siła uderzenie przeszła przez moje ręce do całego ciała! Więc to bezskuteczne nawet z mocą Wieży….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast to zauważyłem. To kula, która skupia w sobie moc zniszczenia! A-ale nigdy bym nie przypuszczał, że będzie dysponowała aż tak mocnym atakiem…….! Z powodu tego ciosu odrzuciło mnie w tył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRZAAAAAAAASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poleciałem w stronę okna jakiegoś budynku. Rozbiłem je i wpadłem do środka. Potem walnąłem w ścianę i przebiłem się przez nią, aż wyleciałem na zewnątrz. Potem przebiłem się na wylot przez kolejny budynek, a potem następny, a potem jeszcze jeden i znów jeszcze jeden. Przebiłem się przez tyle domów, że głupotą byłoby je wszystkie liczyć, aż w końcu rąbnąłem w ścianę, na której się już zatrzymałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Gough. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu bólu brzucha, wyplułem coś, co podchodziło mi od niego do gardła…… To były krwawe wymiociny. ……Tyle bólu od jednego ataku…… Mniejsza już o narządy wewnętrzne, a czy kilka moich kości nie zostało czasem złamanych? Moja zbroja została w zasadzie zniszczona z powodu tego ataku….. Nawet moje ręce, które zostały pogrubione dzięki mocy Wieży, zostały poranione…..! Były sparaliżowane, więc nie mogłem nimi ruszać jak należy. …….Więc ten atak jest tym, który koncentruje się na mocy zniszczenia. Ale dlaczego nie użył tego wcześniej? Czy potrzebuje czasu, zanim  będzie go mógł użyć? A może są pewne ograniczenia co do tego, ile razy można zrobić z niego użytek? Jedno z dwojga. To dziwne, że dotąd tym nie atakował. Mógłby mnie łatwo pokonać, gdyby wiele razy użył go w kombinacji z innymi atakami. Ponieważ użył tego późno, prawdopodobnie jest duża szansa, że istnieje kilka wymogów, do zastosowania go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……He he he. Od kiedy walczę z tyloma silnymi wrogami, nawet takiego idiotę jak ja, naszła pewna refleksja; z pewnością nie jest łatwo być Sekiryuuteiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Hmm? Zdałem sobie sprawę z tego, gdzie się znajduję. Tym co leżało w pobliżu mojej dłoni, była figurka Księżniczki Przełączenia. Kiedy rozejrzałem się dookoła, zobaczyłem że to sklep z zabawkami, gdzie było wiele figurek ustawionych w linii. Ponieważ wpadłem tu przez okno, wszystkie figurki leżały rozrzucone po podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest….. Z tym….. Podniosłem figurkę trzęsącymi się rękami. Nagle naszła mnie pewna myśl, kiedy patrzyłem na figurkę Księżniczki Przełączenia leżącą w mojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedem Skarbów których właśnie użyłem również są niekompletne. Zdolności również nie są jasne. Obecnie posiadam je, koncentrując się na silnej Mocy Zniszczenia, ale to pokrywa się ze zdolnością niszczenia broni. Byłoby nieźle, gdybym mógł pomyśleć o dobrej zdolności….. Nie mogę jednak dać temu zbyt daleko idących możliwości. Więc masz już dość? Więc to jest twój limit, gdy używasz Szkarłatnej Zbroi huh…… – powiedział Cao Cao, pojawiając się nagle.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedł tutaj przez rozbite okno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, powiedz no, gdybyś walczył z Valim w formie której użył wcześniej, wygrałbyś z nim? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Nie. Forma której Vali użył do natychmiastowego zabicia Plutona... nie byłoby przesadą, gdybym go nazwał Super-Diabłem. Dla mnie także pokonanie go byłoby niemożliwe. To prosta różnica mocy oraz jej wydajności. Może mnie pokonać, używając mocy w pojedynkę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Gdy to usłyszałem, poczułem ulgę. ……Rany, To nie tak, że martwię się o mojego rywala. Ale tak, że on by z nim nie przegrał. Jednak Cao Cao zostanie pokonany przeze mnie. Tylko przeze mnie. ……Jednak najpierw muszę jakoś pokonać tę przeszkodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kukuku…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się powstrzymać od śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię tak bawi? – zapytał podejrzliwie Cao Cao. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mi przypomina stare czasy. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tak. Zupełnie jak podczas bitwy z Raiserem. Te okoliczności i cała sytuacja. W tamtym meczu również osiągnąłem mój limit i znajdowałem się w trudnej sytuacji. Ale nawet wtedy byłem w stanie walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Cao Cao. Walczyłem już, wykorzystując słabość mojego przeciwnika. Aby chronić dziewczynę którą kocham i ją odzyskać. Zmusiłem wtedy mój mózg do pracy na najwyższych obrotach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nie rozumiem co próbujesz powiedzieć. Nie sądzę jednak, że zwariowałeś... Planujesz coś zrobić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wtedy jedyną rzeczą którą mi pozostała, była smocza moc, której trochę miałem. Tamta sytuacja niczym się nie różni od obecnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazałem mu figurkę Księżniczki Przełączenia, tą którą podniosłem wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta figurka potrafi pewną sztuczkę, a jej piersi potrafią wystrzelić. Rias była zaskoczona, kiedy prototyp trafił do naszego domu. Sirzechs-sama był pomysłodawcą tej zabawki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I co w związku z tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem pocisk z mojej kieszeni. To ten, który podniosłem w Szczelinie Wymiarowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odzyskałem to z golema unoszącego się w Szczelinie Wymiarowej. Pocisk z karabinu maszynowego anty-potwora, znaleziony przeze mnie w ciele Gogmagoga, który przestał się poruszać. Musiał zostać wykonany dawno temu, ale przypominał kule z obecnych czasów. ……Może ludzka moc tworzenia jest podobna do boskiej – powiedziałem, ładując pocisk do piersi Księżniczki Przełączenia, a potem przesłałem do niego swoją moc Sekiryuuteia.   &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas ładowania mocy, wcisnąłem przycisk na figurce. Pocisk umieszczony w piersiach figurki został z nich wystrzelony i poleciał z niesamowitą szybkością w stronę Cao Cao. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Straciłeś rozum? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao trafił łatwo pocisk swoją Świętą Włócznią. Trafiona kula rozleciała się na kawałki i wyleciał z niej płyn, który trafił w twarz Cao Cao. Prosto w jego prawe oko. Cao Cao wytarł je, kiedy tym oberwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Co to za….ciecz…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to wycierał, w jego ciele zaszły zmiany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gough….. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Cao Cao coś wypluł. Była to krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guha!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Nagle zaczął cierpieć i upadł na kolana. Jego ciałem wstrząsały drgawki. Upadł całkiem na ziemię i zauważył to, kiedy zwymiotował większą ilością krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest……! Uguwaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie musi przechodzić przez cierpienia, których nie można opisać słowami. Ten ból jest tak szalony, że nie będzie go w stanie znieść. Powstałem z moimi kończynami, które powróciły do pełnej sprawności i przemówiłem do Cao Cao, który leżał na podłodze:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To krew Samaela. Ta sama, której Shalba użył przeciwko mnie. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Cao Cao otworzył szeroko oczy. Ja tymczasem kontynuowałem moje wyjaśnienia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem krew Samaela wyjętą z mojego ciała, kiedy było ono odtwarzane. Kiedy była utylizowana, naszła mnie pewna myśl, „Czy klątwa którą Bóg rzucił na Samaela, nie zawierała czasem całej nienawiści, którą żywił do smoków i węży?”. Mniej więcej taka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Moje oko! Moje oko Meduzy!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jego oko zostało zniszczone przez truciznę Samaela i z oczodołu ciekł mu teraz strumień krwi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Meduza jest potworem, która zamiast włosów ma węże, prawda? Więc skoro przeszczepiono ci jej oczy, to może krew Samaela też przyniesie efekt? Pomyślałem o tym, kiedy tkwiłem w Szczelinie Wymiarowej. Poprosiłem więc Ophis o przeniesienie krwi Samaela do pocisku, który znalazłem w cielsku Gogmagoga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, kiedy przebywałem w Szczelinie Wymiarowej, zmusiłem mój mały móżdżek do pracy na najwyższych obrotach, aby znaleźć sposób na pokonanie tego gościa. Jeśli miałem walczyć z nim w najbliższym czasie,  to potrzebowałem na niego jakiegoś planu. Kiedy się nad tym zastanawiałem, minęliśmy Gogmagoga, który unosił się w Szczelinie Wymiarowej i wtedy przypomniałem sobie moją walkę z Raiserem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Gough! Haa haa……. ……..Fufufu, n…..!  Nigdy bym nie pomyślał, że użyjesz takiej metody – Cao Cao śmiał się sam to siebie, mimo iż skręcał się z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Również byłem na skraju śmierci, ponieważ jestem zarówno diabłem, jak i smokiem. Nawet jeśli jesteś potomkiem bohatera i posiadasz Włócznię Przeznaczenia, to jesteś człowiekiem. Czy taki człowiek jak ty, da sobie radę z tym przekleństwem?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …..Najwyraźniej nie……. …… Moje ciało już właściwie przestało funkcjonować…… …… Łzy Feniksa nie działają…… Klątwa Samaela…… Więc przegrałem dlatego, ponieważ jestem „człowiekiem”……..! Fuhahahaha…….! Dla mnie, szukającego słabości u moich wrogów…… taka sytuacja…… …… Jest największą z możliwych ironii losu…….! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Mimo iż bardzo cierpiał, to wciąż śmiał się z sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Twoją słabością jest to… że jesteś człowiekiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie powinien teraz być w stanie walczyć. Jego Łamacz Ładu przepadł. Moc którą czułem przedtem od Świętej Włóczni zniknęła. Zwyciężyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zwyciężyć, używając do tego figurki Rias. I pocisku z piersi Księżniczki Przełączenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zoom Zoom Iyaaan.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka Przełączenia wydała taki dźwięk. ……..Ha ha ha ha, to z pewnością do mnie pasuje. Wybuchnąłem śmiechem, ponieważ uznałem to za zabawne. Hej, poprzedni gospodarze, Zoom Zoom Iyaaan, z pewnością jest niesamowite. Nic dziwnego że wam odbiło z tego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc użyję Pierwotnej Idei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co on powiedział!? Byłem zaskoczony słowami Cao Cao! Chwycił Świętą Włócznię i podniósł się na nogi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Włócznia. Prawdziwa Święta Włócznia, którą przebito ciało Boga. Wchłonięcie ambicji króla dominacji śpiącego wewnątrz mnie i przebicie się przez szczelinę błogosławieństwa i zniszczenia. Ogłoś wolę i przekształć się w żar. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z intonacją Cao Cao czubek grotu włóczni się otworzył i zaczęło wydobywać się z niego wspaniałe światło. ………Może to niedobrze, że pozwoliłem mu uwolnić więcej światła niż tyle? Chodzi mi o to, co może się stać? Według tego co powiedział Sensei, wewnątrz włóczni zapieczętowano coś podobnego do woli Boga, który zmarł. Vali powiedział, że to trochę przypomina Niszczycielską Furię, choć nieco się od siebie różnią. Nie wiem o co może chodzić…… Ale Niszczycielska Furia jest usposobieniem zniszczenia, która wymknęła się spod kontroli. Wygląda na to, że Pierwotna Idea może sprowadzić na to miasto wielkie zniszczenie, jeśli zostanie uwolniona! Czy powinienem zwiększyć czujność? A może powinienem użyć mocy Skoczka, aby stąd uciec? Kiedy wybierałem stosowną opcję…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z włóczni zaczęło słabnąć…… …… Szeroko rozwarty grot włóczni powrócił do normalności. Cao Cao też to zobaczył. Zaniemówił i wyraźnie był w szoku. Dla tego gościa, który dotąd był taki pewny siebie, taka sytuacja jest….. Więc to znaczy…… Kiedy byłem pełen niepewności, Cao Cao zaczął udzielać wyjaśnień, zupełnie jakby odpowiadał na moje wątpliwości:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….To się…… nie aktywuje……? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..Więc wydarzyło się coś takiego. Kiedy zobaczyłem olbrzymią ilość światła, byłem przygotowany na wszystko, ale to co wyczuwam od włóczni nie jest dużym zagrożeniem. Czy to oznacza, że święta moc słabnie?  Twarz Cao Cao przybrała wyraz, jakby dostał swoją odpowiedź po tym, gdy wyczuł coś z włóczni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem, taka jest więc twoja „wola”. Wynosisz marzenie Sekiryuuteia ponad moją ambicję.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
………….? Nie rozumiem nawet trochę tego, co właśnie powiedział…… Ale czy to oznacza, że moc jego włóczni nie wzrośnie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zostałeś przeklęty, Cao Cao – tym który się pojawił, mówiąc to jednocześnie, był… Vali. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v12_261.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedł przez okno i popatrzył z góry na Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hej Vali. …….Twój rywal jest najlepszy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie oddam ci go, Cao Cao. Dlaczego Pierwotna Idea zawiodła? Używałeś tego już wcześniej? Wyczułem to, kiedy szedłem w stronę tego budynku – powiedział Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też chciałbym to wiedzieć. Vali nastawił uszu na słowa Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwotna Idea jest związana z „wolą” Boga z „Biblii”. Wola zmarłego Boga wchłania ambicje posiadacza włóczni i odpowiada, gdy przeciwnik jest silny, tworząc wiele efektów i cudów…… To może być coś obdarzonego absolutną mocą, mogącą zniszczyć wroga…… albo go pobłogosławić, zdobywając jego serce. Ale odpowiedzią udzielaną przez Pierwotną Ideę Sekiryuuteiowi jest cisza. ……Więc to oznacza, że Sekiryuutei wygrał to starcie, a włócznia chce widzieć marzenie Hyoudou Issei ponad moim…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Bóg z „Biblii” uznał mnie za zwycięzcę? Bóg woli moje marzenia niż Cao Cao? Vali uśmiechnął się z rozbawieniem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Święta Włócznia wybrała Hyoudou Isseia, a nie Cao Cao. Mówiłem ci już o tym, pamiętasz? Że powinieneś zabić mnie i Hyoudou Isseia, zanim wymkniemy się spod kontroli. A to jest właśnie skutek. Koniec, który wygląda na nudny. Tak jak myślałem, osobą majacą prawo pokonać Sekiryuuteia, który stał się szkarłatny, jestem ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wybuchnął śmiechem, gdy usłyszał Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ja chciałem go pokonać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Możecie przestać gadać o jakichś pedalskich rzeczach pomiędzy facetami!? To po prostu obrzydliwe! Czuję się źle, ponieważ ostatnio silni wrogowie… zwłaszcza faceci patrzą na mnie napalonym wzrokiem! Chcę być popularny wśród dziewczyn! Nie będę szczęśliwy, jeśli stanę się popularny wśród umięśnionych facetów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słusznie. Ja będę tym, który pokona Hyoudou Isseia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój przyjaciel jest bardzo popularny.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi którzy teraz nadeszli, byli Sairaorg-san i Kiba. Liczba facetów znowu wzrosła! Nienawidzę tej atmosfery. Z pewnością trudno tu oddychać. Wszyscy oni patrzą na mnie z pasją w oczach! Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel! Proszę, ocalcie mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Dwa Niebiańskie Smoki. Król Lwów. Święty demoniczny miecz……. To z pewnością zła sytuacja dla mnie. W tym tempie sam zostanę zabity….. Może byłem przyparty do muru już wtedy, kiedy straciliśmy Leonarda…….. Nie. Może zadarcie z tobą było naszą klęską…… Tak jak myślałem, może lepiej by było użyć Samaela……nie na Ophis……… ale Wielkim Czerwonym….. Nigdy nie myślałem że starcie z Grupą Gremory i nasz wybór…… oznaczać będzie, że nasza sprawa przegrała……  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Mimo iż śmiał się sam z siebie, zaczął tracić oddech. Nie tylko mówi coś, czego nie potrafię zrozumieć, ale kolor jego twarzy jest coraz gorszy. Nie będzie w stanie utrzymać klątwy Samaela tak jak Vali, dzięki demonicznym mocom, więc jego stan będzie się pogarszał. Nagle otoczyła nas znajoma mgła, z której ktoś się wyłonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wracajmy, Cao Cao.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który pojawił się obok Cao Cao był Georg, który wyglądał jakby zderzył się z pociągiem. Stracił oko i jedną z rąk. Jego lewa noga była czarna i ogólnie rzecz biorąc, nie był w dobrej kondycji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg……..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Cao Cao. My…… popełniliśmy wiele omyłek, ale nie myliliśmy się. Oprócz…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziął Cao Cao za rękę i aktywował magiczny krąg typu transportowego. Nagle spojrzał na mnie. Nie pozwolę wam uciec! Wszyscy oprócz Valiego ruszyli w ich stronę. Ale Święta Włócznia wydzielała tak jasne światło, że nie mogliśmy zrobić kroku w tamtą stronę, ani nawet tam patrzeć! Więc wciąż ma w sobie tyle mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Zginiemy, jeśli wplączemy w to Dwa Niebiańskie Smoki. Tak jak Shalba i pozostali……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz rację, Georg……  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Mimo iż jego ciało płonęło z powodu świętej mocy, pięść Sairaorg-san przecięła powietrza. Nie było ich tu jednak dłużej. Nie byliśmy w stanie nic zrobić, ponieważ z powodu jasnego światła na chwilę oślepliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odeszli po powiedzeniu tego………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Pozwoliłem im uciec w kluczowym momencie. Mogę jedynie pluć sam sobie w brodę za bycie naiwnym. Kiedy byłem przygnębiony, Sairaorg-san poklepał mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dołuj się tak. To twoje zwycięstwo. Sądząc po stanie w jakim się znajdowali, przez jakiś czas nie będą w stanie walczyć. Nie, z powodu tych ran, nie będą w stanie walczyć tak, jak dotąd to robili – powiedział Sairaorg-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie wiem jak skuteczny wpływ będzie na niego miał jad Samaela, ale kiedy ja, będący zarówno smokiem jak i diabłem, zostałem nim zatruty, moje ciało zostało zniszczone. Więc nic dobrego go po tym nie czeka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro utrzymujesz kontakt z Wielkim Czerwonym, to zanim wyzwę na pojedynek tego Sekiryuushinteia, muszę najpierw zakończyć moją bitwę z tobą – powiedział Vali patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to deklaracja walki huh. To podobne do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, przyjdź kiedy będziesz gotowy. Stanę się silniejszy i pokonam cię. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bądź jednak ostrożny. Będziesz wzbudzał strach, a wielu będzie się chciało z tobą zmierzyć. Oto co znaczy zawrzeć kontrakt z Prawdziwym Smokiem i Smoczym Bogiem.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To z pewnością jest przerażające. Jeśli wciąż będą przychodzili, to trzeba ich będzie po prostu pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli coś będzie mnie nachodzić, to będę zmierzał w stronę mojego marzenia. Stania się wysokoklasowym diabłem i Królem Haremu! I oczywiście Królem Królewskich Gier! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy usłyszał moją deklarację, uśmiechnął się z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ddraig…… Będziesz odpoczywał przez jakiś czas?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Tak. Być może. Albo….. Przepraszam cię, Albion.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………? Albion i Ddraig rozmawiają ze sobą? O czym wy mówicie? Nagle wyczułem, że znów ktoś przyszedł. Osobą która weszła przez drzwi, był mężczyzna ubrany jak dżentelmen. To Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, wszyscy tu są. Urządziliśmy niezłe zamieszanie, tak jak planowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali odwrócił się, a Artur spojrzał na Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, wygląda na to, że jesteś najbardziej wartościowym przeciwnikiem, którego szukałem dla mojego miecza Świętego Króla, Collbrandea. Kiedy nadejdzie ten czas, gdy Vali będzie walczył z Hyoudou Isseiem, ja poszukam cię wtedy na polu bitwy. Mam nadzieję, że do tego czasu żaden z nas nie wmiesza się w nic niefortunnego – po powiedzeniu tego Artur i Vali wyszli.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, kiedy Artur wyzwał go na pojedynek. …….Czy w jakiś sposób ten gość stał się silniejszy, podczas mojej nieobecności? ……Przy biodrze wisi mu nawet demoniczny miecz, który wcześniej był własnością Zygfryda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonałeś Zygfryda? – zapytałem, wskazując na miecz. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ech? O to chodzi? Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy. Zygfryd został pokonany przez nas wszystkich.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ja też już będę szedł, moi słudzy na mnie czekają.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Sairaorg-san ruszył w stronę okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Sairaorg-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san pomachał ręką w odpowiedzi na moje podziękowanie i wyskoczył stylowo przez okno. Pasuje to do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też pójdę ze wszystkimi porozmawiać. Odpocznij tu sobie, Ise-kun – po powiedzeniu tego, Kiba również wyskoczył przez okno.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Zostałem sam. Rozglądałem się po sklepie rozmyślając w oczekiwaniu na to, kiedy wszyscy przyjdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była dobra walka, Partnerze. Zacząłeś walczyć za pomocą nie tylko własnych mocy, ale również mózgu……. Wciąż jesteś kiepski w wielu dziedzinach, ale…….to wciąż była dobra walka.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig mnie pochwalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego tak nagle o tym mówisz?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[……Nie. Powinieneś jakoś sobie z tym poradzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sprawiasz wrażenie trochę zmęczonego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszę że jego głos się urywa. Coś takiego nigdy się wcześniej nie działo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Wygląda na to, że zużyłem na twoje wskrzeszenie trochę za dużo energii….. Niedługo stracę przytomność…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….C-co masz na myśli! Co się stało! Dlaczego nie odpowiadasz!? Więc ta wcześniejsza rozmowa pomiędzy tobą a Albionem była……. pożegnaniem…..? Kłamiesz! Żartujesz sobie, prawda!? Zaraz! Poczekaj chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Nie martw się…… Upewnię się, że będziesz mógł używać Daru Wzmocnienia nawet beze mnie……. To dlatego cieszę się, że byłem w stanie zobaczyć dobrą walkę…….na koniec……..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ddraiga zaczął coraz bardziej słabnąć i stawał się coraz cichszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj! …..Ja wciąż…..Wciąż nie potrafię niczego bez ciebie zdziałać!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Potrafisz……. Masz…..swoich……..towarzyszy……. ……..Już……..mnie więcej………nie potrzebujesz………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamilkł na amen! Nie! To za wiele! Potrzebuję cię! Jesteś moim partnerem! Zostańmy razem już na zawsze! Jesteśmy przecież Sekiryuuteiem! Razem….robiliśmy tyle rzeczy! W szkole! W domu! Przeciwko Kokabielowi! W moim pierwszym pojedynku z Valim! Podczas letniego obozu w górach! Przeciwko Grupie Sitri! Przeciwko Lokiemu! Nawet w Kioto…..! I w meczu z Sairaorgiem-san…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z moich oczu nie przestaje cieknąć. Płyną z nich rzewne łzy i nawet ciekło mi z nosa. Przez moją głowę przepływały wspomnienia wspólnych chwil spędzonych z Ddraigiem…… i nic nie mogłem z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żebyś zginął wskrzeszając moje ciało…… Nie chcę czegoś takiego! Nagle Ddraig odezwał się do mnie wprost:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mój partnerze, Ise, dziękuję ci. Było zabawnie………………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig….? Hej… odpowiedz mi……. Hej…… Partnerze……..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To nie w porządku, że nazwałeś mnie po imieniu na sam koniec! Zdecydowanie nie w porządku! Powiedz to tak, jak należy! Nazwij mnie ponownie Iseiem! Błagam cię! To… nie jest……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój klejnot nie odpowiadał, mimo iż wciąż do niego mówiłem. ……..Więc nigdy więcej się do mnie nie odezwie…..? Kiedy nad tym myślałem, do moich uszu doszedł jakiś dźwięk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……………..Gugoooooooooooooooo] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chrapanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Huh? Chrapanie? Śpi sobie……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig jest wyczerpany, ponieważ użył swojej mocy w Szczelinie Wymiarowej. Teraz śpi. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Był tu jeszcze ktoś, kto dotknął delikatnie mojej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Ophis. Wygląda na to, że weszła tu niezauważona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ophis? Zaraz, Ddraig sobie po prostu śpi!?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
A-a to drań! Uciął sobie po prostu drzemkę! Cholera! A tak się martwiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig! ………Ty idioto…..! Idioto……..!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko płakać, tuląc moją rękawicę! Cholera! Byłoby okropnie, gdybyśmy naprawdę musieli się rozstać! Ponieważ ty i ja będziemy razem jako partnerzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ale poczułem ulgę. Dziękuję że tyle dla mnie zrobiłeś. Odpocznij teraz, partnerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, potrafię wyczuć moich towarzyszy. Powinni tu wkrótce być. Tak, mój długi i trudny test na średnioklasowego diabła jest skończony. Nie zakończy się, dopóki nie wrócę do domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracajmy do domu Ophis. Tym razem…… ze wszystkimi. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Powrócę do domu Sekiryuuteia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Ophis przybrała uśmiechnięty, uroczy wyraz. Tak, nie szefuje już terrorystom. Jest po prostu silnym i samotnym smokiem. Nagle coś sobie przypomniałem. Co powinienem zrobić z moimi szkolnymi, międzysemestralnymi egzaminami…..? Wreszcie poczułem się zrozpaczony. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_4|rozdziału czwartego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12_-_Azazel|podrozdziału Azazel]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_1&amp;diff=565837</id>
		<title>High school DxD Tom 12 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_1&amp;diff=565837"/>
		<updated>2020-11-13T17:50:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;center&amp;gt;&#039;&#039;Nic mi nie jest! Nie będę płakać! Oppai Smok nas ochroni!&#039;&#039;&amp;lt;/center&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot -3: Gremory bez Sekiryuuteia==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Południe, dwa dni po teście na średnioklasowego diabła.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Kiba Yuuto, znajduję się obecnie w zamku Gremorych. Panuje tu niemałe zamieszanie. Służba oraz żołnierze Gremorych też są spanikowani. Powodem tego jest to, że Zaświaty przechodzą obecnie kryzys. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super gigantyczne potwory, które Shalba Belzebub z frakcji Starych Maou stworzył za pomocą Stwórcy Zniszczenia, zaczęły atakować wszystkie główne stolice oraz ważne miejsca w Zaświatach. Wielko-ekranowy telewizor pokazywał potwory, informując o ich inwazji, jako o stanie wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Popatrzcie proszę! Gigantyczne potwory które się nagle pojawiły, zmierzają w stronę stolic bez chwili odpoczynku!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reporterzy donosili o potworach z helikopterów lub samolotów, które utrzymywały się w powietrzu dzięki demonicznym źródłom energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łącznie jest trzynaście potworów stworzonych za pomocą Stwórcy Zniszczenia. Są potworami, które z łatwością przekraczają sto metrów. Każdy z nich ma około sto pięćdziesiąt metrów wzrostu. Telewizja pokazuje każdego z nich. Wygląda na to, że możemy się dowiedzieć o stanie każdego z nich za pomocą telewizji. Kiedy zobaczyliśmy je w sztucznej przestrzeni, były tam człekokształtne potwory okryte czarną aurą. Być może ich wygląd zmienił się gdy przybyły do Zaświatów, ale jeśli są typy człekokształtne, to są także takie w typie bestii, które chodzą na czterech łapach. Pod względem wyglądu, nie są do siebie podobne. Chociaż typy człekokształtne stoją na czterech łapach, ich głowy wyglądają jak u wodnych stworzeń, albo mają jedno oko, albo cztery ręce. Gdybym miał je opisać jednym słowem ich wygląd, to określiłbym je mianem…….Chimer. Podobnie czteronogie potwory są krzyżówkami najróżniejszych stworzeń. W dalszym ciągu powoli zdążają w stronę miast, nie pokazując najmniejszej chęci do zatrzymania się. W tym tempie, potwory które znajdują się w pobliżu miast dotrą tam jeszcze dzisiaj. Pozostałe z nich dotrą do swego punktu przeznaczenia jutro. Najbardziej denerwujące wśród nich jest to, że małe potwory zostały stworzone przez nie same, podczas całego tego marszu. Części ciała gigantycznych potworów zaczęły puchnąć i dużo małych stworów zaczęło się rodzić, wyrywając się z ich cielsk. Są tylko wielkości człowieka, ale jest ich po prostu zbyt wiele. W tym samym czasie powstało ich od kilkudziesięciu do kilkuset. Niszczyli lasy, góry i krajobrazy przez które kroczyli, pożerając przy okazji zwierzęta które tam żyły. Wyglądało na to, że cywile którzy mieszkali w miastach i wioskach, które znalazły się na drodze potworów, zostali ewakuowani z minimalnymi stratami. Ale całe miasta zostały zrównane z ziemią. Po tym jak opuściły to miejsce, wyglądało ono tak okropnie, że nie pozostał po nim nawet kamień na kamieniu. Potwory które są zbyt przytłaczające…. Więc to jest moc, która została stworzona przez Wysokiej Klasy Longinusa, Stwórcę Zniszczenia….. Ta zdolność przeraża mnie jako kogoś, kto też dysponuje twórczym typem Boskiego Daru. Niezwykła moc, o której powiedziano, że rywalizuje z Bogiem. Umiejętność która może zniszczyć świat. Coś takiego dzieje się właśnie na naszych oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród potworów jest jeden, który jest większy od pozostałych, a który zdąża w stronę stolicy terytorium Maou, Lilith. Potwór jest czymś, czego nigdy byśmy się nie spodziewali. Jest człekokształtny, a jego rozmiar jest większy niż w przypadku innych potworów. Potrafię zrozumieć ogromne rozmiary tej rzeczy nawet na ekranie telewizora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rząd Zaświatów nazwał Dziaberlakiem tego potwora, który jest większy niż reszta stworów. Pozostałe dwanaście potworów nazwano Bandrochłapami. Zostały tak nazwane przez Azazela-sensei, który wziął te nazwy z dzieła Lewisa Carrolla. Poza ekranem telewizora, wojownicy Zaświatów zaczęli atakować Bandrochłapy. Atakowali ich z rozpostartymi skrzydłami od frontu, lub od tyłu albo z flanek, lub też ze wszystkich stron naraz, zalewając je morzem ognia, utworzonego za pomocą demonicznych mocy. Demoniczne moce wypełniały przestrzeń dookoła nich i leciały w stronę potworów. Drużyny szturmowe, które powtarzają swoje ataki, składają się z najwyższej klasy diabłów oraz ich sług. Normalne potwory zdecydowanie zostaną unicestwione po takim ataku, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jak to możliwe!? Ataki najwyższej klasy diabłów i ich drużyn nie działają!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem przerażony głos reportera. Tak. W telewizji pokazano, że ataki najwyższej klasy diabłów i ich sług nie miały żadnego wpływu na potwory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jest zupełnie jak wtedy, kiedy wylądowaliśmy w sztucznym wymiarze. Nasze ataki uszkadzały tylko ich skórę. Nie były w stanie zadać im żadnych krytycznych obrażeń. Drużyny szturmowe, które zostały wysłane, składają się wyłącznie z najwyższej klasy diabłów, zajmujących wysokie pozycje w rankingu Królewskich Gier. Mimo tego wciąż nie są w stanie zadać im obrażeń, które mogłyby odnieść jakikolwiek efekt. To również dlatego, bo mają pełne ręce roboty z małymi potworami, które także zostały stworzone…… W każdym razie gigantyczne potwory mają bardzo twarde ciała. Do każdego z potworów zostały wysłane drużyny z frakcji, które są sprzymierzone z diabłami, takie jak upadłe anioły, Dzielni Święci, których przysłało Niebo i walkirie, które przybyły z Walhalli oraz duże oddziały wojowników przysłane przez Frakcję Grecką. Dzięki temu możemy uniknąć najgorszego z możliwych scenariuszy. Wciąż jednak jest wiele problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednym z nich jest Dziaberlak , który jest potężniejszy niż te potwory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatniej nocy wysłano grupę dowodzoną przez Dihauza Beliala, ale…….. Mimo iż byli w stanie zadać Dziaberlakowi obrażenia, to spowolnili jego pochód tylko na kilka sekund. Dziaberlak regenerował swoje rany bardzo szybko i leczył samego siebie. Następnie wznowił swoją podróż, zupełnie jakby się nic nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta sytuacja była zaskakująca i gdy wiadomości ją rozgłosiły, wprawiła cywilów w jeszcze większy niepokój. Wszyscy myśleli i wierzyli, że „Jeśli Cesarz i jego słudzy zostali wysłani, to będą w stanie pokonać gigantyczne potwory”. Nie ma wątpliwości co do siły Cesarza Beliala i ich sług. Nawet my, Grupa Gremory, nie bylibyśmy w stanie ich pokonać, nawet gdybyśmy byli w naszej najlepszej kondycji. Oto jak potężne one są. Nawet tacy ludzie jak oni nie byli w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innym problemem jest frakcja Starych Maou, która rozpoczęła zamach stanu, wykorzystując ten kryzys jako swoją szansę. Najwidoczniej inwazja potworów była częścią ich planu i teraz szaleją w związanych z nią miastach. Do nich również wysłano wojowników Zaświatów, aby zrobili z nimi porządek. Świat diabłów ogarnął obecnie chaos. Otrzymaliśmy też raport, że w różnych miejscach, z powodu tego chaosu, słudzy wysokoklasowych diabłów zbuntowali się przeciwko swoim panom. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że posiadacze Boskich Darów, którzy stali się sługami wbrew swojej woli, w tej sytuacji mogli uwolnić swoją złość. Gdybym był w stanie powiedzieć to tak jak Sensei, to ta sytuacja byłaby okazyjną sprzedażą Łamaczy Ładu. Wojownicy z najróżniejszych frakcji zostali wysłani również po to, aby się nimi zająć. Ale nie będziemy w stanie stracić więcej obdarzonych mocą ludzi. Przede wszystkim musimy powstrzymać pochód potworów. Gdybyśmy mieli stracić ważne miejsca oraz stolice, to nie byłoby lepszej okazji do dokonania inwazji na Zaświaty, niż ta.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Tak. Zaświaty pogrążają się właśnie w bardzo poważnym chaosie. Zamach stanu Frakcji Starego Maou, z wykorzystaniem olbrzymich potworów…… Wygląda na to, że tym który za tym wszystkim stoi, jest Bóg Świata Zmarłych, Hades….. A my nawet nie wiemy gdzie Frakcja Bohaterów z Brygady Chaosu zamierza wykonać swój następny ruch. W tym sztucznym wymiarze wyglądało na to, że Frakcja Bohaterów została zrobiona w konia przez Hadesa oraz frakcję Starych Maou, ale co potomkowie bohaterów zamierzają teraz zrobić w takiej sytuacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są w końcu terrorystami, więc nie podejmą działań, które bylibyśmy w stanie przewidzieć. Dlatego bogowie oraz Maou-sama nie mogą iść i zająć się potworami osobiście, ponieważ nie wiadomo skąd Cao Cao może ich wziąć na cel. Ta włócznia ma moc, która może łatwo wyeliminować Maou oraz bogów. Nawet jeśli zostanie zabity tylko jeden bóg albo Maou, to nie wiemy jak będzie wyglądała równowaga w każdej z frakcji. No i nie wiemy nawet, kiedy Hades wyśle tych swoich Ponurych Żniwiarzy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście ewakuacja cywilów odbyła się w pierwszej kolejności i bez większych strat. Gdyby zginęła większa ilość diabłów, to nasza przyszłość nie zapowiadałaby się najlepiej. Co więcej, nie ma takiej szansy, aby Sirzechs-sama traktował bezpieczeństwo cywili jako drugorzędną sprawę. Ale w tym tempie Zaświaty….. Więc to musi być uraza Shalby Beelzebuba i frakcji Starych Maou skierowana wobec obecnego rządu Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że słudzy Maou-sama zostali nareszcie wysłani, aby zająć się Bandrochłapami i Dziaberlakiem – nagle rozległ się czyjś głos.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Raisera Feneksa. Mocno się zamyśliłem, kiedy oglądałem telewizję, więc nie zauważyłem, kiedy do mnie podszedł. Raiser Feneks westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem tu jako eskorta mojego brata. Przybyłem też, aby wraz z nim zobaczyć, co z Ravel i Rias. Ale skoro sytuacja tak wygląda. …..Mogę ci tylko współczuć, Kibo Yuuto.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser  Feneks zmrużył oczy i przybrał poważny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……On…… Wygląda na to, że śmierć Ise-kuna dotarła również do niego. Tak. Straciliśmy naszego ważnego towarzysza, Hyoudou Isseia, Sekiryuuteia, zaraz na początku kryzysu. Ise-kun na własną rękę wyruszył, aby odbić Ophis uprowadzoną przez Shalbę Beelzebuba. Próbowaliśmy przyzwać go z powrotem do naszego świata za pomocą Smoczej Bramy…… Ale wróciły do nas Diabelskie Pionki. Tylko osiem Diabelskich Pionków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Powróciły tylko Diabelskie Pionki, ale wraz z nimi wykryto również aurę Samaela. Więc mogliśmy pomyśleć, że Ise-kun został przez niego przeklęty podczas swojej walki z Shalbą. Nie mógł powrócić z tego powodu…… Nie wiemy jak moc klątwy Samaela została uwolniona, ale jego aura zdecydowanie przekroczyła Smoczą Bramę. Shalba musiał zawrzeć przymierze z Hadesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Niemożliwe aby był bezpieczny po zostaniu przeklętym przez Samaela, ponieważ miał zbyt małe demoniczne moce, aby się przed tym bronić. Azazel-sensei powiedział nam to wprost. W przeszłości zdarzały się przypadki, gdzie po przyzwaniu zjawiały się tylko Diabelskie Pionki i słyszałem, że to oznaczało iż przyzwana osoba zdecydowanie nie żyje. Sługa który wyraża silną chęć do powrotu, może skłonić do tego tylko swoje Diabelskie Pionki. Figury które wróciły przestają działać i nie mogą już być więcej użyte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziliśmy też Niebiosa, aby zobaczyć co się stało z duchem Sekiryuuteia. To dlatego, ponieważ Sekiryuutei Ddraig automatycznie udaje się na poszukiwanie nowego gospodarza po tym, jak jego obecny posiadacz umrze. Tego typu informacje zostają zapisane w bazie danych Boskiego Daru…. Chociaż wygląda na to, że cechy obecnych posiadaczy Longinusów bardzo się skomplikowały w porównaniu do ich poprzednich właścicieli i z tego powodu informacje jeszcze nie dotarły. Instytut Grigori, badający Longinusy, też obecnie poszukiwał wszelkich dostępnych informacji. Ale……. Powiedziano nam już wcześniej, że otrzymanie jakichkolwiek pewnych informacji byłoby przedwczesne. Miejsce pobytu Ophis, która powinna być razem z Iseiem-kun również pozostaje nieznane. Mogła pozostać w Szczelinie Wymiarowej albo mogła zginąć z powodu klątwy Samaela. Poszukiwania Smoczego Boga wciąż trwały, ale powiedziano, że szansa na to, aby Shalba zdążył ją wysłać do Hadesa była bardzo mała. To dlatego, bo nie było takiej możliwości, aby Ise-kun nie był w stanie wykończyć Shalby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli o niego chodzi, to załatwiłby Shalbę. I to nawet wtedy, gdyby musiał poświęcić temu swoje życie. Wszyscy włącznie ze mną wierzyli w to. Nie ważne jednak jak bardzo szukaliśmy, nie było żadnych wieści, które pozwoliły by nam odrzucić informacje o jego śmierci…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego śmierć nie została jeszcze zgłoszona i wiedziała o tym tylko grupka ludzi. Ale my…..! Nie było szansy, abyśmy byli w stanie to zaakceptować……! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przykro mi o tym słyszeć. Byłeś w stanie spotkać się z Buchou? – jakoś byłem w stanie podnieść głowę i zadać pytanie Raiserowi, ale on potrząsnął tylko głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Nie otworzyła drzwi. Nawet nie odpowiedziała, kiedy ją wołałem. …..Cóż, nie jest w stanie się ze mną spotkać. W końcu mężczyzna którego kocha skończył w taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś postawił na stole filiżankę herbaty. To Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Oto twoja herbata. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan, która miała taki sam wyraz twarzy jak zwykle, poszła i usiadła na krześle stojącym w rogu pomieszczenia, po tym jak postawiła filiżankę na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchaj Ravel, w każdym razie musisz się rozchmurzyć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiły się jeszcze dwie osoby. Pierwszą z nich był mężczyzna. Drugą była Ravel-san. Znam tego mężczyznę. Cóż, wprawdzie tylko z telewizji. Jest najstarszym synem Domu Feneks i następcą głowy rodu. Ma przystojną twarz, ale w przeciwieństwie do Raisera, który ubiera się jak delikwent, on ma na sobie odpowiednie szlacheckie szaty. Wygląda na bardzo delikatnego i lśni już od samego stania w miejscu. Jest kimś, kto już wcześniej był w pierwszej dziesiątce graczy w Królewskiej Grze. Plotki mówią, że wkrótce ma zostać awansowany na diabła klasy ostatecznej. Rozumiem. Więc Raiser przybył tu jaki jego osobista eskorta. Zauważył mnie, po tym jak pocieszył Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz być Skoczkiem Rias-san. Skoro mamy taką sytuacje, to powinieneś to przyjąć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się do mnie zbliżył, wyjął z kieszeni kilka małych buteleczek. To Łzy Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przybyliśmy aby ci to dać i zobaczyć się przy okazji z naszą siostrą i Rias-san. Ze względu na obecną sytuację, możemy dawać je tylko drużynom szturmowym. Jest mi przykro z powodu utalentowanych młodziaków, takich jak wasza grupa. Wkrótce ja też ruszę do ataku na potwory wraz z moim głupim bratem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bracia Feneks również dołącza do walki z potworami. Z pewnością nieśmiertelny Feniks będzie bardzo dużym wsparciem dla pierwszej linii frontu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Przepraszam za bycie głupim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser Feneks przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy z powodu słów swojego brata……. Dom Feneks ma liczne potomstwo (czwórka dzieci), co jest rzadkością wśród obecnych wysokoklasowych diabłów. Najstarszy, trzeci syn, bierze udział w Królewskich Grach i słyszałem że drugi syn jest jakąś szychą w mediach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem łzy od Ruvala. ……Musiał to nam dać wierząc, że my też wyruszymy na pierwszą linię walki. Ruval uśmiechnął się i wymierzył cios karate w głowę Raisera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san jak i jej Królowa, obydwie są bardzo przygnębione śmiercią Sekiryuuteia-kun. Tym który powinien zachować spokój w takim momencie, jesteś ty. Sługa którzy darzy swoich towarzyszy głęboką miłością, ale jest w stanie znieść śmierć jednego z nich. Nadzwyczajne.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:High_school_dxd_v12_001.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Prawda jest taka, że nie jestem w stanie tego dłużej znieść, ale muszę to wytrzymać. To dlatego że jest tak jak powiedział, że Buchou i Akeno-san nie są obecnie sobą. Buchou schowała się w swoim pokoju, trzymając Diabelskie Pionki Iseia-kun, a od kiedy Akeno-san również straciła swoje psychiczne wsparcie, siedziała na sofie w pokoju gościnnym z pustym wyrazem twarzy. Obydwie nie reagowały, kiedy próbowałem z nimi rozmawiać. Trudno sobie wyobrazić, przez co muszą teraz przechodzić, ponieważ obydwu bardzo zależało na wsparciu ze strony Iseia-kun. ……Asia-san też przez cały ten czas płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Natychmiast chcę iść na stronę Iseia-san….. …….Ale jeślibym tam poszła……Ise-san zdecydowanie będzie zasmucony….. …….Obiecał że zawsze ze mną będzie….. Pomyślałam więc, że byłabym w stanie z nim być, gdybym poszła na jego stronę…… Ise-san…… Co powinnam zrobić…….? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc ona również walczyła desperacko ze swoim smutkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san wciąż były w niebie. Nie jestem pewien, czy dowiedziały się już o śmierci Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że powodem dla którego Xenovia (która wie o śmierci Boga) jest w stanie pozostać w Niebie, mając jednocześnie wpływ na oparty na nim system, jest współpraca Azazela-sensei i systemu ogromnego drzewa z nordyckiej mitologii, Yggdrasila. Może tam jednak pozostać krótki czas. Nawet jeśli będziemy współpracować z najróżniejszymi frakcjami, to wciąż wiele czasu minie, zanim rozwikłamy system Nieba, który jest delikatny i ma wiele tajemnic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san i Gapser-kun też się wciąż do nas nie odezwali, po tym jak odeszli, aby stać się silniejszymi. Wciąż im nie powiedziano o śmierci Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Grupa Gremory została rozdzielona. Do niedawana była to tak silna drużyna jakich mało, ale teraz nie pozostał po niej nawet ślad. Nawet jeśli powrócą ci członkowie, którzy właśnie są nieobecni, to nie wiem czy będziemy w stanie powrócić do pierwotnego stanu….. Utrata Iseia-kun, który był fundamentem naszej drużyny, była dużą…… Jestem w stanie wspierać tą drużynę? Ise-kun, proszę użycz mi trochę swojej odwagi. Odwagi, która pozwalała ci stanąć przeciwko każdemu…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza rodzina też chciała, aby Ravel została sługą Sekiryuuteia-kun i wysłać ją do niego, jeślibyśmy tylko mogli – powiedział nagle Ruval. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak, rozumiem to.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Ise-kun nie zauważył tego, ale intencje Domu Feneks można rozumieć z wielu perspektyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie zdecydowano jeszcze, co się stanie z przyszłością Ravel, ale możecie przez jakiś czas pozwolić jej tu zostać? Wygląda na to, że znalazła sobie przyjaciół. Myślę że nazywają się Koneko-san i Gasper-kun? Dużo nam o nich opowiadała przez magiczny krąg. Wyglądała na szczęśliwą.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zaopiekujemy się Ravel-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruval uśmiechnął się słysząc moje słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziemy już szli, Raiser. Musisz pokazać wspaniałe płomienie Feniksa, skoro jesteś mężczyzną Domu Feneks. Nie chcesz być więcej wyśmiewany za bycie nowobogackim facetem, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem bracie. Na razie, Kibo Yuuto. Opiekuj się Rias i resztą – po powiedzeniu tego Ruval i Raiser wyszli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:High_school_dxd_v12_021.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pokoju ponownie zapanowała cisza. Ravel-san usiadła obok Koneko-chan. Jej oczy wypełniły się łzami i zakryła twarz dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To dla mnie za wiele……. Wreszcie byłam w stanie zbliżyć się do mężczyzny którego podziwiam i darzę uczuciem…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel-san jest bardzo przywiązana do Iseia-kun. Musi go bardzo podziwiać. Zwykle ma taką osobowość tsun, ale czasami patrzyła na niego, jak na bohatera. Musiała chcieć, zostać jego sługą.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W jakiś sposób byłam na to przygotowana. …..Nieważne jak silni są Ise-senpai i Yuuto-senpai, nadejdzie taki czas, kiedy osiągną swój limit – wymamrotała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! …..Koneko-chan. Dopuściłaś do siebie taką możliwość? Więc byłaś już przygotowana. To naturalny sposób myślenia, biorąc pod uwagę fakt, że dotychczas tyle razy ocieraliśmy się o śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ise-kun potajemnie rozmawialiśmy już wcześniej o takiej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O tym że jeden z nas może zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc Koneko-chan, Ravel-san zerwała się rozwścieczona z miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Zaakceptowałaś to za szybko……! Nie potrafię być tak silna jak Koneko-san…..! – powiedziała cała zapłakana.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Koneko-chan doznała frustracji od swojej koleżanki z klasy. Jej zwykła, pozbawiona emocji twarz, zaczęła się załamywać i zaczęła się trząść oraz płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ja także…… Ja także osiągnęłam mój limit na wiele sposobów….! Umarł po tym jak wyznałam mu moje uczucia……! Ise-senpai jest głupi…..! Głupi…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan zakryła swoje oczy, płacząc jednocześnie. Musiała zmuszać samą siebie do zachowania powagi. Tłumiła łzy nawet wtedy, gdy podawała nam herbatę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Rzeczy które dotąd tłumiła wewnątrz swojego drobnego ciała, nagle zaczęły wypływać na wierzch. Widząc to, Ravel-san delikatnie przytuliła Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-san……. Przepraszam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip…..Ravel. To zbyt bolesne, aby to znieść…… To za wiele……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla dwóch pierwszoklasistek jego śmierć to zbyt wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Muszę wytrzymać trochę dłużej. Nawet jeśli się teraz rozpłaczę…..nic się nie zacznie. Nie czas na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Kiba Yuuto…..-kun – nagle rozległ się kolejny głos.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem jednego z przywódców upadłych aniołów, Barakiela-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc Akeno jest…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy korytarzem, kiedy wyjaśniałem całą sytuację Barakielowi-san. Zabieram go do pokoju gościnnego, gdzie jest Akeno-san. Barakiel-san jest jej ojcem. Na jego twarzy maluje się ból. Zasmuciły go wieści o Iseiu-kun i Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprosiłem Koneko-chan i Ravel-san, aby miały oko na Asię-san. Obydwie nie były w stanie tego zrobić, ale to, aby z Asią-san został ktoś, kto też kochał Iseia-kun, wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Nie jestem najlepszy. Jestem Skoczkiem, który powinien wspierać dziewczyny, ale nie potrafię ocalić nawet jednej z tych, które należą do naszej grupy….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego myślę o chronieniu ich z mieczem w dłoni. To najlepsza rzecz, którą mogę obecnie zrobić dla dziewczyn. Przyszliśmy wreszcie pod drzwi pokoju, w którym znajdowała się Akeno-san. Zapukałem, ale wewnątrz pokoju nie rozbrzmiała żadna odpowiedź. Ja i Barakiel-san otworzyliśmy więc drzwi i weszliśmy do środka. Było ciemno i nie paliło się tu żadne światło. Akeno-san siedziała na sofie, w rogu pomieszczenia, z pustką w oczach. Barakiel-san podszedł do niej i potrząsnął jej ramieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Akeno.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tou…..-sama…… – może to dlatego, że usłyszała głos swojego ojca, ale nareszcie po raz pierwszy odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła mruczeć coś pod nosem, po tym jak potwierdziła, że ma przed sobą swojego ojca. Barakiel-san przytaknął i objął Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem o wszystkim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, na twarz Akeno-san powróciły emocje i wtuliła się w pierś swojego ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tou-sama…….Ja…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos łamał się od płaczu. Barakiel-san delikatnie pogłaskał swoją córkę po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz możesz płakać. Twój ojciec będzie tutaj dopóki nie przestaniesz. Ale jesteś Królową Grupy Gremory, która będzie reprezentować wszystkie młode diabły. Wkrótce będziesz musiała użyć tej mocy dla Zaświatów.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip…Ise…..Dlaczego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san płakała w jego ramionach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Jeśli Barakiel-san tu jest, to Akeno-san może się trochę wziąć w garść. Będę tylko przeszkadzał, jeśli zostanę tu dłużej. Czując to, po cichu wyszedłem z pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wróciłem na piętro, na którym byłem wcześniej, minąłem kogoś znajomego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —Saji-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, Kiba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię tu sprowadza? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, Kaichou przyjechała tu, aby zobaczyć jak się ma Rias-senpai. Jestem tu więc jako jej eskorta. Gdy tu zdążaliśmy, spotkaliśmy się z ludźmi z Domu Feneks. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dziękuję wam. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc Kaichou również przyjechała zobaczyć jak się ma Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem więc iść w towarzystwie Sajiego-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, planuję wziąć udział w tym wypadku. Zamierzam chronić cywilów żyjących w tym mieście – oznajmił mi nagle z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grupa Sitri również będzie walczyć dla Zaświatów podczas tego kryzysu. Silne młodziaki zostały wezwane. Nie ma wątpliwości, że Grupa Wielkiego Króla, Bael i Arcyksiąże Agares, też zostaną wysłani. Nie ma w tym więc nic dziwnego, że Grupa Sitri również została wysłana. Rozumie się, my też weźmiemy w tym udział, jako Potężne Młodziaki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też planujemy do was potem dołączyć – powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ale czy Rias-senpai i reszta są w stanie walczyć? – zapytał Saji-kun z niepokojem. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..To normalne czuć coś takiego, jeśli się zna sytuację, w której znalazła się Buchou wraz zresztą dziewczyn. On o tym wie. Wie, że w obecnej sytuacji nie będziemy w stanie walczyć jak należy. Nawet jeśli, to i tak musimy iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy walczyć. Wszystkie potężne diabły zostały wezwane. Jesteśmy potężnymi diabłami. ---Musimy to zrobić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, masz rację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun uśmiechnął się, ale jego twarz od razu przybrała poważny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz kto zabił Hyoudou? – zapytał Saji-kun z zaciętością we wzroku.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem, ale nie ma już go pomiędzy żywymi. Musiał zostać zabity przez Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, nie ma takiej szansy, aby Ise-kun nie był w stanie wykończyć Shalby. Nawet jeśli został otruty jadem Samaela, to zdecydowanie był w stanie załatwić Shalbę. Jestem tego pewien i to bez cienia wątpliwości. Saji-kun zamrugał oczami, gdy usłyszał moją odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zadać cios, kiedy samemu się obrywa. Nie. Nie ma najmniejszej szansy, aby mógł przegrać. Zginął zwyciężając, prawda? Nie ma mowy, aby przegrał!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego oczu popłynęły strumienie łez i wyglądał na naprawdę przygnębionego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc gość który go zabił, zginął. Więc muszę po prostu pokonać Brygadę Chaosu, do której należał ten morderca – powiedział nagle energicznym głosem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji-kun. Ty…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Był moim celem. Byłem w stanie pracować tak ciężko z jego powodu. Poszło mi tak dobrze w meczu przeciwko Agares….! Byłem w stanie znieść każdy rodzaj ciężkiego treningu, ponieważ był takim samym Pionem jak ja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Podążał za Iseiem-kun. Dla Saji-kuna, Ise-kun, który stał się diabłem w tym samym czasie, był dla niego kimś wielkim. Nagle Saji-kun zaczął rzucać groźbami na lewo i prawo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wybaczę tym gościom, którzy odebrali mi mój cel i zabili mojego przyjaciela! Spalę ich wszystkich ogniem Vritry….! A mój ogień to przeklęte czarne płomienie, które nie znikną nawet wtedy, kiedy zginę. Odbiorę im ich życia, nawet jeśli będzie mnie to kosztowało moje własne…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun emanował intensywną aurą. Powstrzymywał dotąd swoją moc, która teraz eksplodowała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będzie mi przykro jeśli zginiesz, Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Sonę-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji. Potrafię zrozumieć twoje emocje, ale będę zmartwiona twoją śmiercią. ---Jeśli masz zamiar to zrobić, to spal swoich wrogów, ale sam przeżyj. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun otarł swoje łzy rękawem po tym, jak usłyszał jej słowa i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-kaichou spojrzała teraz na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy się już zbierać. Otrzymaliśmy zlecenie od Serafall Lewiatan, aby udać się do stolicy terytorium Maou, Lilith, aby chronić miasto i ewakuować cywili.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy silni ludzie z mocą diabłów klasy ostatecznej zostali wysłani, aby zająć się gigantycznymi potworami, rząd wyznaczył doświadczoną młodzież, aby ewakuowała cywili i chroniła miasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkałaś się więc z Buchou?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęło powoli głową w odpowiedzi na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknęła się w swoim pokoju. Nie odpowiedziała, mimo iż do niej mówiłam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie jest więc dobrze, skoro nie chciała porozmawiać nawet z Soną-kaichou, która jest jej najlepszą przyjaciółką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałam jednak kogoś, kto w obecnej sytuacji bardziej się do tego nadaje, niż ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogoś kto bardziej się do tego nadaje? – zapytałem z wątpliwością, ale ona uśmiechnęła się tylko tajemniczo&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziała mi kim jest ta osoba…….. Kogo ona wezwała? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wróciłem na to samo piętro co poprzednio, telewizja emitowała sytuację ze stolicy. Ewakuacja wciąż trwała. Wielu ludzi było prowadzonych przez żołnierzy do bezpiecznych miejsc. Nagle pokazano dzieci ze stolicy. Reporterka zadała jednemu z nich pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie boję się! Oppai Smok przybędzie i pokona te potwory dla nas! – dziecko odpowiedziało na pytanie z dużym uśmiechem. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W dłoni zaciskał zabawkę Oppai Smoka. Nagle na ekranie pojawił się szereg energicznych twarzy i rozległy się głosy: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Oppai Smok je pokona! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai! Oppai! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie okazywały nawet śladu niepokoju, po prostu wierzyły że Oppai Smok przybędzie je ocalić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc ich w tak świetnych humorach, zakryłem moje usta dłońmi…… aby desperacko stłumić uczucie, które dusiłem wewnątrz siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Widzisz Ise-kun? Dzieci które na ciebie czekają…… Nie widać po nich nawet cienia strachu. Wierzą że przybędziesz i je ocalisz…… Musisz więc wrócić……! Musisz tu być……! Dlaczego nie możesz do nich iść…!? Jesteś ich bohaterem……! Proszę, odpowiedz im Ise-kun. Nie możesz ich zdradzić……! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzieciaki z Zaświatów są silniejsze niż myślimy – nagle rozległ się czyjś głos. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Należał do mężczyzny, który stał już obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei zaszczepił coś cennego w dziecięcych sercach. Dawno się nie widzieliśmy, Kibo Yuuto. Przyszedłem zobaczyć się z Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg Bael, który został wezwany przez Sonę-kaichou, podszedł pod drzwi pokoju Buchou, zabierając mnie ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodzę, Rias – mówiąc to, Sairaorg Bael wszedł do pokoju Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do środka…… znaleźliśmy Buchou siedzącą przy stole. Jej oczy były nawet bardzie puste niż u Akeno-san oraz całe czerwone i opuchnięte od płaczu. ……Musiała płakać przez cały ten czas. Sairaorg Bael westchnął z nudów, kiedy się o niej zbliżył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokazujesz mi coś bardzo nudnego, Rias.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc jego postawę, Buchou zadała mu pytanie z nieprzyjemnym wyrazem twarzy i tonem głosu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dlaczego tu jesteś, Sairaorg…? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałem z Soną Sitri. Nie martw się, to była poufna rozmowa. Do Frakcji Wielkiego Króla nie przeniknął nawet cień informacji o tym, co spotkało tego chłopaka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli śmierć Iseia-kun przeniknęłaby do polityków z Frakcji Wielkiego Króla, to nie wiadomo, jak mogliby się postawić obecnemu rządowi Maou po tym chosie. Ise-kun stał się bardzo ważną osobą w Zaświatach. Wygląda na to, że on to rozumiał. Myślę jednak, że to tylko kwestia czasu, kiedy ta informacja stanie się powszechnie znana…… Ale mimo wszystko niepokój tej osoby mnie cieszy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy. Zaświaty są w kryzysie. Z jakiego powodu ty, która masz takie silne sługi, siedzisz tu i mitrężysz czas? Jesteśmy młodymi diabłami obdarzonymi wielką mocą i musimy to pokazać oraz zademonstrować ludziom za naszymi plecami. Możemy wznieść się nawet na wyższe poziomy, w oczach Maou-sama, którzy nas obserwują – powiedział Sairaorg Bael do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś bardzo właściwego. Zwykła Buchou zgodziłaby się z tym, ale teraz spojrzała gdzieś w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To nie moja sprawa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Więc upadniesz tak nisko tylko dlatego, bo miejsce pobytu twojego mężczyzny jest nieznane, Rias. Myślałem że jesteś lepszą kobietą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sairaorga Baela, Buchou rzuciła poduszką w naszą stronę i wściekła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat bez niego! Nie interesuje mnie świat bez Iseia! ……Dla mnie był….. osobą która….. Był dla mnie ważniejszy niż ktokolwiek inny. Dla mnie życie bez niego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowała się uspokoić, roniąc jednocześnie łzy, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten mężczyzna…… Kobieta w której Sekiryuutei, Hyoudou Issei, się zakochał, nie była taka jak ty teraz! – powiedział głośno Sairaorg Bael do Buchou. – Ten mężczyzna był silną osobą, odważnie walczącą dla twoich marzeń i żyjącą wedle twoich oczekiwań! Jakim cudem jego pani, kobieta którą ten mężczyzna tak kochał, mogła się tak nisko stoczyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wyglądała na wstrząśniętą z powodu słów Sairaorga Baela. On tymczasem kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź się w garść Rias. Ten chłopak zawsze stał na nogach, niezależnie od tego, co by się nie działo. Kroczył naprzód. Szedł po prostu przed siebie. Powinnaś wiedzieć, że ten mężczyzna, który pokonał mnie w pierwszej walce na pięści, jest najlepszy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś co tylko rywal potrafi zrozumieć. Podczas Królweskiej Gry Sairaorg Bael musiał wyczuć coś od Iseia-kun poprzez pięści i był świadkiem jego stylu życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę myślisz że ten chłopak zginął?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! Buchou…..oraz ja zaniemówiliśmy, słysząc słowa Sairaorga Bael. Uśmiechnął się, gdy zobaczył naszą reakcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś, z czego można się śmiać. Nie ma takiej możliwości, żeby ten gość zginął. Zapytam cię o jedną rzecz, czy kochałaś się już z nim?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie, jeszcze tego nie zrobiliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sairaorg to usłyszał, wybuchnął serdecznym śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak skończył się już śmiać, odezwał się do Buchou z oczami pełnymi siły:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten mężczyzna naprawdę nie zginął. Nie ma takiej szansy, aby Hyoudou Issei zginął, kiedy jesteś tutaj ty i cała reszta dziewczyn, które go kochają. Najbardziej chciał się jednak kochać z tobą. Niemożliwe więc, aby zdążył zginąć, zanim nie zaznał seksu z tobą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….To niesamowite, ale słowa Sairaorga Bael miały większą siłę przekonywania niż cokolwiek innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie Oppai Smok? – po tym jak to powiedział odwrócił się. – Zaczekam na polu bitwy. ---Zdecydowanie pojaw się tam, Rias. Wraz z Drużyną Gremory! Jak możesz się nazywać towarzyszką Oppai Smoka, jeśli nie bronisz dzieci z Zaświatów, które ten chłopak próbował chronić!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zapadła cisza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to Sona-kaichou miała na myśli mówiąc o kimś, kto bardziej się nadaje. ……Tak. Możemy przeprowadzić więcej badań, aby sprawdzić czy nie mógł czasem przeżyć. Możemy doprowadzić do jego wskrzeszenia, nawet jeśli pozostały po nim tylko Diabelskie Pionki! Dlaczego nie mogliśmy zauważyć czegoś tak prostego i łatwego, aby to zrozumieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w oczach Buchou znów zabłysło niewielkie światełko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odrobina nadziei znów do mnie wróciła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg Bael. Mężczyzna który walczy tylko swoimi pięściami. Oto dlaczego wygląda na to, że jest coś, co tylko on jest w stanie zrozumieć….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie do nas dotarło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak usłyszałem że w zamku pojawiła się osobiście pewna osoba, ruszyłem w stronę miejsca, gdzie przebywała. Wiem dlaczego ten ktoś się tu pojawił. Najprawdopodobniej możliwość uleczenia klątwy posiada „ta osoba”. Ten pokój ulokowany jest w piwnicy zamku. –Znajduje się tam Vali ze swoją drużyną. Po tym incydencie, ich przywódca, Vali, znalazł się w niefortunnej sytuacji, więc głowa Rodziny Gremory zdecydował się ich ukryć, po tym jak poprosili go o to Sirzechs-sama i Azazel-sensei. Oczywiście przechowywanie terrorystów w zamku Gremorych będzie bardzo poważną sprawą. Nawet jeśli, to prawdą jest że nam pomogli…… pomogli Buchou. Kiedy głowa Rodziny Gremory o tym usłyszał, na jakiś czas zgodził się nimi zaopiekować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów uznała ich za zdrajców, a wiele grup poluje na nich. Ukrywanie się też jest teraz dla nich ciężkie. Więc propozycja Gremorych jest dla nich tymczasowym azylem. Kiedy wszedłem do pokoju, Vali odpoczywał. Zobaczyłem resztę członków jego drużyny i starego mężczyznę o bardzo drobnej budowie ciała. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne z cyberwzorkiem, a w zębach trzymał fajkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten staruszek to sam Pierwszy Sun Wukong we własnej osobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to on jest tą osobą, z którą  chciałem się spotkać. Powód dla którego zszedłem do piwnicy jest taki, gdyż jest coś, o co chcę go zapytać. Pierwszy położył swoją dłoń na brzuchu Valiego i sprawił że Ki zaczęła przepływać przez jego ciało. Następnie przeniósł swoją dłoń, całą okrytą białym światłem, na jego pierś, szyję i usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOUGH…..&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Valiego wydostał się jakiś czarny kształt. Pierwszy zamknął to coś w przezroczystym słoiku. Na wieczku umieścił coś, co wyglądało jak papierowa pieczęć i zapieczętował słoik. Najwidoczniej była to trucizna Samaela, która znajdowała się wewnątrz ciała Valiego. Pierwszy uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydobyłem większość klątwy za pomocą sennjutsu. Teraz twoje ciało powinno się poczuć lepiej. Rany. Kiedy spostrzegłem że ten niesamowicie głupi Bikou mnie wezwał, nigdy bym nie pomyślał, że chodzi mu o opiekę nad Smokiem Wymycia.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Bikou siedział na krześle obok z na wpółprzymkniętymi oczami. Wygląda na to, że to on był tym, który wezwał Pierwszego. Słyszałem że jest kimś, z kim nie potrafi się dogadać…… Może zrobił to teraz dlatego, bo chciał ocalić Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A zamknijże się starcze. Więc Vali wyzdrowieje? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, ten gość to ktoś z wyjątkowo silnymi demonicznymi mocami. Na początek to wystarczy. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …..Jestem ci wdzięczny, Pierwszy-dono. Wygląda na to, że z tym mogę walczyć – Vali podziękował Pierwszemu z szacunkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla tego Hakuryuukou okazanie komuś szacunku jest….. Nawet Pierwszy Sun Wukong jest dla niego bardzo ważną istotą.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Myślenie o walce zaraz po tym, jak się zostało oczyszczonym z klątwy. Mania Bitwy na którą nie ma lekarstwa. Będę już szedł, skoro widziałem już gębę tego idioty – powiedział Pierwszy, waląc Bikou w głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierasz się gdzieś, starcze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nawet jeśli tak wyglądam, to jestem strażą tylną Sakry. To tylko małe zadanie w Zaświatach. Coś, co można nazwać pozbywaniem się terrorystów. Sakra z pewnością zwala na staruszka ciężką robotę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Pierwszy będzie pomagał i tym razem. Brzmi jak bardzo pomocny sojusznik, ale jest pewna sprawa która mnie dręczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwszy-dono. Sakra jest połączony z Cao Cao, prawda? Incydent w Kioto. Spotkanie pomiędzy Youkai i stroną Sakry. Więc jakie miejsce zajmuje Cao Cao w jego umyśle, od kiedy przeszkodził w spotkaniu? – wypowiedź Valiego rozległa się w miejsce moich podejrzeń. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Tak. Sakra i Cao Cao są ze sobą połączeni. Słyszałem o tym od Azazela-sensei. Ale w takim razie incydent w Kioto nie był połączony. Co to miało więc znaczyć? Im więcej o tym myślimy, tym więcej tajemnic się pojawia. Pierwszy uśmiechnął się tylko radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam pojęcia. Ponieważ jestem tylko tylną strażą Sakry i wolnym starcem, nie interesuje mnie, o czym myśli ten łysy bóg sztuki wojennej.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wygląda na to, aby coś ukrywał. Ta osoba od początku nie miała żadnych złych intencji. Wyczuwam od niego awanturniczą osobowość, zupełnie jak w przypadku Bikou, ale nie potrafię wyczuć nawet odrobiny wrogości wobec nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chociaż zgodziłbym się, gdyby powiedział, że użył Sennjutsu abyśmy tak pomyśleli……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiecie, nie sądzę aby Sakra tym razem sobie poszalał. Nie wiem co się będzie od teraz działo. Najprawdopodobniej będzie się przyglądał wszystkiemu z boku. Chociaż Hades tym razem trochę przesadził – powiedział nagle pierwszy opierając brodę na dłoni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie myliłem się, że to jego „szalenie” doprowadziło do tego incydentu. ……Jeśli Sakra także by się w to wmieszał, to Zaświaty czeka jeszcze większy kryzys. Jest bitewnym bogiem, o którym powiedziano, że jest tak potężny, jak połączona moc wszystkich Yondai-Maou. Kiedy Pierwszy i Vali zakończyli rozmowę, postanowiłem się wtrącić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwszy. Przyszedłem tutaj, ponieważ jest coś, o co chciałbym cię spytać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, użytkowniku świętego demonicznego miecza? Ten starzec odpowie ci na wszystkie pytania, na które będzie mógł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę cię zapytać o kogoś, kogo dotknęła klątwa Samaela. W jakich okoliczność Smok, który został dotknięty tą klątwą, może przeżyć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dai-Youkai&amp;lt;ref&amp;gt;Najwyższy Youkai&amp;lt;/ref&amp;gt;, będący mistrzem Youjutsu i Sennjutsu. Promowany na boga. Qítia-n Dàshèng&amp;lt;ref&amp;gt;Wielki Mędrzec Najwyższego Nieba&amp;lt;/ref&amp;gt; Sun Wukong. Jak ta osoba się czuła, kiedy dotknął go Wąż Edenu, przekleństwo Samaela. Chcę go o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim ciało nie może zostać ocalone. Od tej klątwy ginie ono pierwsze. Jeśli zaś chodzi o duszę, to cóż, nie ma nic bardziej kruchego niż dusza, która utraciła swoje naczynie. Chociaż dusza też zostanie pochłonięta przez klątwę i szybko zginie. Teraz problem zaczyna się tutaj. ---Dlaczego Diabelskie Pionki, które są połączone z duszą, nie zostały przeklęte? To co spotkało Sekiryuuteia dotarło też do uszu tego starca. Figury wróciły do pani, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiec on już wie o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tylko figury odpowiedziały na wezwanie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy klątwa Samaela została wykryta od Diabelskich Pionków? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie została. Jego aurę można było wyczuć tylko od Smoczej Bramy. Figury nie zostały dotknięte klątwą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedziałem. Kiedy Diabelskie Piony powróciły, Sensei je zbadał, ale nie miały nawet śladu klątwy Samaela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wzrok Senseia przybrał ostry wyraz, kiedy się o tym dowiedział i wrócił do kwatery głównej Grigori……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to wątpliwości co do śmierci Iseia-kun istniały już wtedy. My wszyscy, ja i moi towarzysze, myśleliśmy że powrót Diabelskich Pionków oznacza śmierć. Z powodu smutku po jego stracie oraz wiedzy o podobnym przypadku, odrzuciliśmy opcję, że mógł przetrwać. Pierwszy pyknął z fajki i uśmiechnął się słysząc moje odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Istnieje więc szansa, że jego dusza jest przynajmniej bezpieczna. Nie wiem w jakim stanie jest ten zboczony chłopak, ale może wciąż się unosić gdzieś wewnątrz Szczeliny Wymiarowej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kiedy usłyszałem te słowa, bardzo starałem utrzymać na wodzy moje emocje, które aż we mnie szalały. Jeszcze nie. Jest jeszcze na to za wcześnie. Wciąż za wcześnie aby się cieszyć…..! Ale jest szansa! Szansa że mój najlepszy przyjaciel żyje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy uśmiechnął się, kiedy zobaczył jak się trzęsę, a następnie odwrócił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc na razie. Yu-long czeka na mnie na zewnątrz. ---Och, co teraz zamierzasz robić, Bikou? Słyszałem że jesteście teraz poszukiwani przez wszystkie frakcje oraz Brygadę Chaosu, prawda?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Słysząc to pytanie, Bikou podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamierzam podążać za naszym przywódcą –miau. W końcu najlepiej bawię się przebywając w tej drużynie – powiedziała siedząca obok Bikou Kuroka, zaciskając jednocześnie pięść. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarodziejka, Le Fay, też przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ja też będę za wszystkimi podążać! A ty, Arturze-oniisama?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z Frakcją Bohaterów nie łączy mnie absolutnie nic. Jeśli zostanę, to dalej będę w stanie spotykać silnych wrogów i robić te same rzeczy, co dotychczas. Dla mnie łatwiejsze jest bycie z Valim niż z Cao Cao – powiedział uśmiechnięty Artur, otoczony swoją zwykłą, spokojną aurą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę za tobą podążał jak dotąd. Jedynym gościem który może dowodzić takimi dupkami jak my, jesteś ty, Vali – powiedział Bikou po tym, jak wysłuchał opinii wszystkich dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc opinie swojej drużyny, Vali uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....Przepraszam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowuj się tak jak zwykle! Nie przepraszaj, ty Ketsu-Ryuukou! – powiedział Bikou śmiejąc się głośno i klepiąc Valiego w plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestań. Albion będzie płakał. Już jest w stanie, gdzie domaga się konsultacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czyli serce Albiona również jest rozdarte huh. Więc powód dla którego Albion był taki cichy w sztucznym wymiarze był taki, że nie miał w sobie żadnej energii? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei przyciąga serca ludzi. Hakuryuukou przyciąga serca „wygnańców”. Dwa Niebiańskie Smoki. Jesteście głowami i ogonami. Jesteście interesującymi Niebiańskimi Smokami – po powiedzeniu tego pierwszy Sun Wukong wyszedł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co teraz zamierzasz zrobić, Vali Lucyferze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Będziesz zadowolony, jeśli powiem że zamierzam pomścić Hyoudou Isseia, Kibo Yuuto? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Po prostu splunę i powiem że to do ciebie nie pasuje. A jeśli ktoś już ma się tu mścić, to jest to nasze zadanie. Nie, ja ich wszystkich zabiję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnął się, kiedy usłyszał moją odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Słusznie. ---Chcę uwolnić moc, której dotąd nie mogłem. Jest wielu ludzi których szukam i wielu, którzy szukają mnie, więc to nie powinien być problem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się jak jakiś bitewny maniak, który wcale nie czuł się jak pokonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak wypytałem już Pierwszego o wszystko co chciałem wiedzieć, wyszedłem z piwnicy. Myślałem o tym, aby wysłać jego opinię do pewnej osoby, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Yuuto-san – nagle ktoś mnie zawołał.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Grayfia-sama. Nie miała jednak na sobie swojego zwykłego stroju pokojówki. Spięła swoje zaplecione włosy w jeden warkocz i była ubrana w strój bojowy, który pokazywał kształty jej ciała. Od razu zrozumiałem co to znaczy. Wyruszy jako sługa Maou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-sama……. Ruszasz na pierwszą linię walki? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Słudzy Lucyfera i ja ruszymy przeciwko Dziaberlakowi, który zbliża się do stolicy, a z powodu Świętej Włóczni Sirzechs nie może iść. Przynajmniej go trochę spowolnimy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ta osoba mówi to z taką pewnością, to jestem pewien, że potoczy się to w ten sposób. Inne oddziały próbowały zamrozić gigantyczne potwory, zmusić je do teleportacji, albo stworzyć olbrzymią dziurę, która je unieruchomi. Wszystko jednak zawiodło. Dowiedziałem się też, że moce i magia związane z przymusową teleportacją, przestrzenią i czasem też na nich nie zadziałała. Może te potwory zostały stworzone zaklęciem, gdzie najróżniejsze techniki na nie nie działają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Żeby być w stanie stworzyć coś tak strasznego….. Tak jak myślałem, zdolności Stwórcy Zniszczenia są bardzo niebezpieczne. Mogę zrozumieć, dlaczego Góra umieściła go najwyżej wśród Longinusów i dlaczego poważnie dyskutowała o zapieczętowaniu go. Mimo tego zaczynam myśleć, że słudzy Lucyfera, którzy są najsilniejszymi pośród wszystkich diabłów, mogą ich powstrzymać. Mój mistrz miecza też do niej należy i jest Skoczkiem. Nie ma nic, czego nie potrafiłby pociąć swoją absolutną techniką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mógłbyś dać to Rias? To informacja od Sirzechsa i naczelnika Azazela.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Od Sirzechsa-sama……i Senseia? Grayfia-sama podała mi notatki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedząc że to niegrzeczne, sprawdziłem notatki przeznaczone dla mojej pani. Pojawiły się tam słowa „Ajuka Beelzebub” i „Baza”, zapisane alfabetem diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To aktualne miejsce pobytu obecnego Belzebuba, Ajuki Belzebuba-sama. Przekażę wam też wiadomość od naczelnika Azazela, „Dajcie mu spojrzeć na Diabelskie Pionki Iseia. On z pewnością będzie w stanie ocenić, co pozostało w tych figurach”. Udaj się do niego z Rias i resztą, Yuuto-san. Ajuka-sama powinien być w stanie sprawdzić każdą możliwość.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Ten Maou jest tym, który stworzył system Diabelskich Pionków. On jest też osobą, z którą chciałem się skontaktować. …..Więc Sensei zebrał już informacje. Niepokoił się o nas, mimo iż to on jest obecnie najbardziej zajętą osobą…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Dziękuję ci bardzo Sensei. Ajuka-sama zdecydowanie powie nam o każdej możliwej szansie. Grayfia-sama uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę aby osoba, która miała zostać moim szwagrem, zginęła od tak sobie. Idźcie i zdobądźcie informacje o jego bezpieczeństwie i sprawcie, aby Rias wzięła się w garść. To głupie z jej strony, że nazywa się następnym pokoleniem, gdy obdarzona mocą młodzież jest w stanie przeciwstawić się kryzysowi w Zaświatach.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ise-kun. Twoja szwagierka jest bardzo miła, ale też i bardzo surowa. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_12_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_2|rozdziału drugiego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_1&amp;diff=565836</id>
		<title>High school DxD Tom 12 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_1&amp;diff=565836"/>
		<updated>2020-11-13T17:48:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;center&amp;gt;&#039;&#039;Nic mi nie jest! Nie będę płakać! Oppai Smok nas ochroni!&#039;&#039;&amp;lt;/center&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot -3: Gremory bez Sekiryuuteia==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Południe, dwa dni po teście na średnioklasowego diabła.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Kiba Yuuto, znajduję się obecnie w zamku Gremorych. Panuje tu niemałe zamieszanie. Służba oraz żołnierze Gremorych też są spanikowani. Powodem tego jest to, że Zaświaty przechodzą obecnie kryzys. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super gigantyczne potwory, które Shalba Belzebub z frakcji Starych Maou stworzył za pomocą Stwórcy Zniszczenia, zaczęły atakować wszystkie główne stolice oraz ważne miejsca w Zaświatach. Wielko-ekranowy telewizor pokazywał potwory, informując o ich inwazji, jako o stanie wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Popatrzcie proszę! Gigantyczne potwory które się nagle pojawiły, zmierzają w stronę stolic bez chwili odpoczynku!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reporterzy donosili o potworach z helikopterów lub samolotów, które utrzymywały się w powietrzu dzięki demonicznym źródłom energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łącznie jest trzynaście potworów stworzonych za pomocą Stwórcy Zniszczenia. Są potworami, które z łatwością przekraczają sto metrów. Każdy z nich ma około sto pięćdziesiąt metrów wzrostu. Telewizja pokazuje każdego z nich. Wygląda na to, że możemy się dowiedzieć o stanie każdego z nich za pomocą telewizji. Kiedy zobaczyliśmy je w sztucznej przestrzeni, były tam człekokształtne potwory okryte czarną aurą. Być może ich wygląd zmienił się gdy przybyły do Zaświatów, ale jeśli są typy człekokształtne, to są także takie w typie bestii, które chodzą na czterech łapach. Pod względem wyglądu, nie są do siebie podobne. Chociaż typy człekokształtne stoją na czterech łapach, ich głowy wyglądają jak u wodnych stworzeń, albo mają jedno oko, albo cztery ręce. Gdybym miał je opisać jednym słowem ich wygląd, to określiłbym je mianem…….Chimer. Podobnie czteronogie potwory są krzyżówkami najróżniejszych stworzeń. W dalszym ciągu powoli zdążają w stronę miast, nie pokazując najmniejszej chęci do zatrzymania się. W tym tempie, potwory które znajdują się w pobliżu miast dotrą tam jeszcze dzisiaj. Pozostałe z nich dotrą do swego punktu przeznaczenia jutro. Najbardziej denerwujące wśród nich jest to, że małe potwory zostały stworzone przez nie same, podczas całego tego marszu. Części ciała gigantycznych potworów zaczęły puchnąć i dużo małych stworów zaczęło się rodzić, wyrywając się z ich cielsk. Są tylko wielkości człowieka, ale jest ich po prostu zbyt wiele. W tym samym czasie powstało ich od kilkudziesięciu do kilkuset. Niszczyli lasy, góry i krajobrazy przez które kroczyli, pożerając przy okazji zwierzęta które tam żyły. Wyglądało na to, że cywile którzy mieszkali w miastach i wioskach, które znalazły się na drodze potworów, zostali ewakuowani z minimalnymi stratami. Ale całe miasta zostały zrównane z ziemią. Po tym jak opuściły to miejsce, wyglądało ono tak okropnie, że nie pozostał po nim nawet kamień na kamieniu. Potwory które są zbyt przytłaczające…. Więc to jest moc, która została stworzona przez Wysokiej Klasy Longinusa, Stwórcę Zniszczenia….. Ta zdolność przeraża mnie jako kogoś, kto też dysponuje twórczym typem Boskiego Daru. Niezwykła moc, o której powiedziano, że rywalizuje z Bogiem. Umiejętność która może zniszczyć świat. Coś takiego dzieje się właśnie na naszych oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród potworów jest jeden, który jest większy od pozostałych, a który zdąża w stronę stolicy terytorium Maou, Lilith. Potwór jest czymś, czego nigdy byśmy się nie spodziewali. Jest człekokształtny, a jego rozmiar jest większy niż w przypadku innych potworów. Potrafię zrozumieć ogromne rozmiary tej rzeczy nawet na ekranie telewizora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rząd Zaświatów nazwał Dziaberlakiem tego potwora, który jest większy niż reszta stworów. Pozostałe dwanaście potworów nazwano Bandrochłapami. Zostały tak nazwane przez Azazela-sensei, który wziął te nazwy z dzieła Lewisa Carrolla. Poza ekranem telewizora, wojownicy Zaświatów zaczęli atakować Bandrochłapy. Atakowali ich z rozpostartymi skrzydłami od frontu, lub od tyłu albo z flanek, lub też ze wszystkich stron naraz, zalewając je morzem ognia, utworzonego za pomocą demonicznych mocy. Demoniczne moce wypełniały przestrzeń dookoła nich i leciały w stronę potworów. Drużyny szturmowe, które powtarzają swoje ataki, składają się z najwyższej klasy diabłów oraz ich sług. Normalne potwory zdecydowanie zostaną unicestwione po takim ataku, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jak to możliwe!? Ataki najwyższej klasy diabłów i ich drużyn nie działają!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem przerażony głos reportera. Tak. W telewizji pokazano, że ataki najwyższej klasy diabłów i ich sług nie miały żadnego wpływu na potwory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jest zupełnie jak wtedy, kiedy wylądowaliśmy w sztucznym wymiarze. Nasze ataki uszkadzały tylko ich skórę. Nie były w stanie zadać im żadnych krytycznych obrażeń. Drużyny szturmowe, które zostały wysłane, składają się wyłącznie z najwyższej klasy diabłów, zajmujących wysokie pozycje w rankingu Królewskich Gier. Mimo tego wciąż nie są w stanie zadać im obrażeń, które mogłyby odnieść jakikolwiek efekt. To również dlatego, bo mają pełne ręce roboty z małymi potworami, które także zostały stworzone…… W każdym razie gigantyczne potwory mają bardzo twarde ciała. Do każdego z potworów zostały wysłane drużyny z frakcji, które są sprzymierzone z diabłami, takie jak upadłe anioły, Dzielni Święci, których przysłało Niebo i walkirie, które przybyły z Walhalli oraz duże oddziały wojowników przysłane przez Frakcję Grecką. Dzięki temu możemy uniknąć najgorszego z możliwych scenariuszy. Wciąż jednak jest wiele problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednym z nich jest Dziaberlak , który jest potężniejszy niż te potwory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatniej nocy wysłano grupę dowodzoną przez Dihauza Beliala, ale…….. Mimo iż byli w stanie zadać Dziaberlakowi obrażenia, to spowolnili jego pochód tylko na kilka sekund. Dziaberlak regenerował swoje rany bardzo szybko i leczył samego siebie. Następnie wznowił swoją podróż, zupełnie jakby się nic nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta sytuacja była zaskakująca i gdy wiadomości ją rozgłosiły, wprawiła cywilów w jeszcze większy niepokój. Wszyscy myśleli i wierzyli, że „Jeśli Cesarz i jego słudzy zostali wysłani, to będą w stanie pokonać gigantyczne potwory”. Nie ma wątpliwości co do siły Cesarza Beliala i ich sług. Nawet my, Grupa Gremory, nie bylibyśmy w stanie ich pokonać, nawet gdybyśmy byli w naszej najlepszej kondycji. Oto jak potężne one są. Nawet tacy ludzie jak oni nie byli w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innym problemem jest frakcja Starych Maou, która rozpoczęła zamach stanu, wykorzystując ten kryzys jako swoją szansę. Najwidoczniej inwazja potworów była częścią ich planu i teraz szaleją w związanych z nią miastach. Do nich również wysłano wojowników Zaświatów, aby zrobili z nimi porządek. Świat diabłów ogarnął obecnie chaos. Otrzymaliśmy też raport, że w różnych miejscach, z powodu tego chaosu, słudzy wysokoklasowych diabłów zbuntowali się przeciwko swoim panom. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że posiadacze Boskich Darów, którzy stali się sługami wbrew swojej woli, w tej sytuacji mogli uwolnić swoją złość. Gdybym był w stanie powiedzieć to tak jak Sensei, to ta sytuacja byłaby okazyjną sprzedażą Łamaczy Ładu. Wojownicy z najróżniejszych frakcji zostali wysłani również po to, aby się nimi zająć. Ale nie będziemy w stanie stracić więcej obdarzonych mocą ludzi. Przede wszystkim musimy powstrzymać pochód potworów. Gdybyśmy mieli stracić ważne miejsca oraz stolice, to nie byłoby lepszej okazji do dokonania inwazji na Zaświaty, niż ta.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Tak. Zaświaty pogrążają się właśnie w bardzo poważnym chaosie. Zamach stanu Frakcji Starego Maou, z wykorzystaniem olbrzymich potworów…… Wygląda na to, że tym który za tym wszystkim stoi, jest Bóg Świata Zmarłych, Hades….. A my nawet nie wiemy gdzie Frakcja Bohaterów z Brygady Chaosu zamierza wykonać swój następny ruch. W tym sztucznym wymiarze wyglądało na to, że Frakcja Bohaterów została zrobiona w konia przez Hadesa oraz frakcję Starych Maou, ale co potomkowie bohaterów zamierzają teraz zrobić w takiej sytuacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są w końcu terrorystami, więc nie podejmą działań, które bylibyśmy w stanie przewidzieć. Dlatego bogowie oraz Maou-sama nie mogą iść i zająć się potworami osobiście, ponieważ nie wiadomo skąd Cao Cao może ich wziąć na cel. Ta włócznia ma moc, która może łatwo wyeliminować Maou oraz bogów. Nawet jeśli zostanie zabity tylko jeden bóg albo Maou, to nie wiemy jak będzie wyglądała równowaga w każdej z frakcji. No i nie wiemy nawet, kiedy Hades wyśle tych swoich Ponurych Żniwiarzy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście ewakuacja cywilów odbyła się w pierwszej kolejności i bez większych strat. Gdyby zginęła większa ilość diabłów, to nasza przyszłość nie zapowiadałaby się najlepiej. Co więcej, nie ma takiej szansy, aby Sirzechs-sama traktował bezpieczeństwo cywili jako drugorzędną sprawę. Ale w tym tempie Zaświaty….. Więc to musi być uraza Shalby Beelzebuba i frakcji Starych Maou skierowana wobec obecnego rządu Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że słudzy Maou-sama zostali nareszcie wysłani, aby zająć się Bandrochłapami i Dziaberlakiem – nagle rozległ się czyjś głos.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Raisera Feneksa. Mocno się zamyśliłem, kiedy oglądałem telewizję, więc nie zauważyłem, kiedy do mnie podszedł. Raiser Feneks westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem tu jako eskorta mojego brata. Przybyłem też, aby wraz z nim zobaczyć, co z Ravel i Rias. Ale skoro sytuacja tak wygląda. …..Mogę ci tylko współczuć, Kibo Yuuto.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser  Feneks zmrużył oczy i przybrał poważny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……On…… Wygląda na to, że śmierć Ise-kuna dotarła również do niego. Tak. Straciliśmy naszego ważnego towarzysza, Hyoudou Isseia, Sekiryuuteia, zaraz na początku kryzysu. Ise-kun na własną rękę wyruszył, aby odbić Ophis uprowadzoną przez Shalbę Beelzebuba. Próbowaliśmy przyzwać go z powrotem do naszego świata za pomocą Smoczej Bramy…… Ale wróciły do nas Diabelskie Pionki. Tylko osiem Diabelskich Pionków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Powróciły tylko Diabelskie Pionki, ale wraz z nimi wykryto również aurę Samaela. Więc mogliśmy pomyśleć, że Ise-kun został przez niego przeklęty podczas swojej walki z Shalbą. Nie mógł powrócić z tego powodu…… Nie wiemy jak moc klątwy Samaela została uwolniona, ale jego aura zdecydowanie przekroczyła Smoczą Bramę. Shalba musiał zawrzeć przymierze z Hadesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Niemożliwe aby był bezpieczny po zostaniu przeklętym przez Samaela, ponieważ miał zbyt małe demoniczne moce, aby się przed tym bronić. Azazel-sensei powiedział nam to wprost. W przeszłości zdarzały się przypadki, gdzie po przyzwaniu zjawiały się tylko Diabelskie Pionki i słyszałem, że to oznaczało iż przyzwana osoba zdecydowanie nie żyje. Sługa który wyraża silną chęć do powrotu, może skłonić do tego tylko swoje Diabelskie Pionki. Figury które wróciły przestają działać i nie mogą już być więcej użyte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziliśmy też Niebiosa, aby zobaczyć co się stało z duchem Sekiryuuteia. To dlatego, ponieważ Sekiryuutei Ddraig automatycznie udaje się na poszukiwanie nowego gospodarza po tym, jak jego obecny posiadacz umrze. Tego typu informacje zostają zapisane w bazie danych Boskiego Daru…. Chociaż wygląda na to, że cechy obecnych posiadaczy Longinusów bardzo się skomplikowały w porównaniu do ich poprzednich właścicieli i z tego powodu informacje jeszcze nie dotarły. Instytut Grigori, badający Longinusy, też obecnie poszukiwał wszelkich dostępnych informacji. Ale……. Powiedziano nam już wcześniej, że otrzymanie jakichkolwiek pewnych informacji byłoby przedwczesne. Miejsce pobytu Ophis, która powinna być razem z Iseiem-kun również pozostaje nieznane. Mogła pozostać w Szczelinie Wymiarowej albo mogła zginąć z powodu klątwy Samaela. Poszukiwania Smoczego Boga wciąż trwały, ale powiedziano, że szansa na to, aby Shalba zdążył ją wysłać do Hadesa była bardzo mała. To dlatego, bo nie było takiej możliwości, aby Ise-kun nie był w stanie wykończyć Shalby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli o niego chodzi, to załatwiłby Shalbę. I to nawet wtedy, gdyby musiał poświęcić temu swoje życie. Wszyscy włącznie ze mną wierzyli w to. Nie ważne jednak jak bardzo szukaliśmy, nie było żadnych wieści, które pozwoliły by nam odrzucić informacje o jego śmierci…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego śmierć nie została jeszcze zgłoszona i wiedziała o tym tylko grupka ludzi. Ale my…..! Nie było szansy, abyśmy byli w stanie to zaakceptować……! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przykro mi o tym słyszeć. Byłeś w stanie spotkać się z Buchou? – jakoś byłem w stanie podnieść głowę i zadać pytanie Raiserowi, ale on potrząsną tylko głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Nie otworzyła drzwi. Nawet nie odpowiedziała, kiedy ją wołałem. …..Cóż, nie jest w stanie się ze mną spotkać. W końcu mężczyzna którego kocha skończył w taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś postawił na stole filiżankę herbaty. To Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Oto twoja herbata. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan, która miała taki sam wyraz twarzy jak zwykle, poszła i usiadła na krześle stojącym w rogu pomieszczenia, po tym jak postawiła filiżankę na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchaj Ravel, w każdym razie musisz się rozchmurzyć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiły się jeszcze dwie osoby. Pierwszą z nich był mężczyzna. Drugą była Ravel-san. Znam tego mężczyznę. Cóż, wprawdzie tylko z telewizji. Jest najstarszym synem Domu Feneks i następcą głowy rodu. Ma przystojną twarz, ale w przeciwieństwie do Raisera, który ubiera się jak delikwent, on ma na sobie odpowiednie szlacheckie szaty. Wygląda na bardzo delikatnego i lśni już od samego stania w miejscu. Jest kimś, kto już wcześniej był w pierwszej dziesiątce graczy w Królewskiej Grze. Plotki mówią, że wkrótce ma zostać awansowany na diabła klasy ostatecznej. Rozumiem. Więc Raiser przybył tu jaki jego osobista eskorta. Zauważył mnie, po tym jak pocieszył Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz być Skoczkiem Rias-san. Skoro mamy taką sytuacje, to powinieneś to przyjąć.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się do mnie zbliżył, wyjął z kieszeni kilka małych buteleczek. To Łzy Feniksa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przybyliśmy aby ci to dać i zobaczyć się przy okazji z naszą siostrą i Rias-san. Ze względu na obecną sytuację, możemy dawać je tylko drużynom szturmowym. Jest mi przykro z powodu utalentowanych młodziaków, takich jak wasza grupa. Wkrótce ja też ruszę do ataku na potwory wraz z moim głupim bratem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bracia Feneks również dołącza do walki z potworami. Z pewnością nieśmiertelny Feniks będzie bardzo dużym wsparciem dla pierwszej linii frontu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Przepraszam za bycie głupim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser Feneks przybrał nieprzyjemny wyraz twarzy z powodu słów swojego brata……. Dom Feneks ma liczne potomstwo (czwórka dzieci), co jest rzadkością wśród obecnych wysokoklasowych diabłów. Najstarszy, trzeci syn, bierze udział w Królewskich Grach i słyszałem że drugi syn jest jakąś szychą w mediach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem łzy od Ruvala. ……Musiał to nam dać wierząc, że my też wyruszymy na pierwszą linię walki. Ruval uśmiechnął się i wymierzył cios karate w głowę Raisera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san jak i jej Królowa, obydwie są bardzo przygnębione śmiercią Sekiryuuteia-kun. Tym który powinien zachować spokój w takim momencie, jesteś ty. Sługa którzy darzy swoich towarzyszy głęboką miłością, ale jest w stanie znieść śmierć jednego z nich. Nadzwyczajne.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:High_school_dxd_v12_001.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Prawda jest taka, że nie jestem w stanie tego dłużej znieść, ale muszę to wytrzymać. To dlatego że jest tak jak powiedział, że Buchou i Akeno-san nie są obecnie sobą. Buchou schowała się w swoim pokoju, trzymając Diabelskie Pionki Iseia-kun, a od kiedy Akeno-san również straciła swoje psychiczne wsparcie, siedziała na sofie w pokoju gościnnym z pustym wyrazem twarzy. Obydwie nie reagowały, kiedy próbowałem z nimi rozmawiać. Trudno sobie wyobrazić, przez co muszą teraz przechodzić, ponieważ obydwu bardzo zależało na wsparciu ze strony Iseia-kun. ……Asia-san też przez cały ten czas płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Natychmiast chcę iść na stronę Iseia-san….. …….Ale jeślibym tam poszła……Ise-san zdecydowanie będzie zasmucony….. …….Obiecał że zawsze ze mną będzie….. Pomyślałam więc, że byłabym w stanie z nim być, gdybym poszła na jego stronę…… Ise-san…… Co powinnam zrobić…….? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc ona również walczyła desperacko ze swoim smutkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san wciąż były w niebie. Nie jestem pewien, czy dowiedziały się już o śmierci Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że powodem dla którego Xenovia (która wie o śmierci Boga) jest w stanie pozostać w Niebie, mając jednocześnie wpływ na oparty na nim system, jest współpraca Azazela-sensei i systemu ogromnego drzewa z nordyckiej mitologii, Yggdrasila. Może tam jednak pozostać krótki czas. Nawet jeśli będziemy współpracować z najróżniejszymi frakcjami, to wciąż wiele czasu minie, zanim rozwikłamy system Nieba, który jest delikatny i ma wiele tajemnic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san i Gapser-kun też się wciąż do nas nie odezwali, po tym jak odeszli, aby stać się silniejszymi. Wciąż im nie powiedziano o śmierci Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Grupa Gremory została rozdzielona. Do niedawana była to tak silna drużyna jakich mało, ale teraz nie pozostał po niej nawet ślad. Nawet jeśli powrócą ci członkowie, którzy właśnie są nieobecni, to nie wiem czy będziemy w stanie powrócić do pierwotnego stanu….. Utrata Iseia-kun, który był fundamentem naszej drużyny, była dużą…… Jestem w stanie wspierać tą drużynę? Ise-kun, proszę użycz mi trochę swojej odwagi. Odwagi, która pozwalała ci stanąć przeciwko każdemu…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza rodzina też chciała, aby Ravel została sługą Sekiryuuteia-kun i wysłać ją do niego, jeślibyśmy tylko mogli – powiedział nagle Ruval. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak, rozumiem to.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Ise-kun nie zauważył tego, ale intencje Domu Feneks można rozumieć z wielu perspektyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie zdecydowano jeszcze, co się stanie z przyszłością Ravel, ale możecie przez jakiś czas pozwolić jej tu zostać? Wygląda na to, że znalazła sobie przyjaciół. Myślę że nazywają się Koneko-san i Gasper-kun? Dużo nam o nich opowiadała przez magiczny krąg. Wyglądała na szczęśliwą.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zaopiekujemy się Ravel-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruval uśmiechnął się słysząc moje słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, będziemy już szli, Raiser. Musisz pokazać wspaniałe płomienie Feniksa, skoro jesteś mężczyzną Domu Feneks. Nie chcesz być więcej wyśmiewany za bycie nowobogackim facetem, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem bracie. Na razie, Kibo Yuuto. Opiekuj się Rias i resztą – po powiedzeniu tego Ruval i Raiser wyszli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:High_school_dxd_v12_021.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pokoju ponownie zapanowała cisza. Ravel-san usiadła obok Koneko-chan. Jej oczy wypełniły się łzami i zakryła twarz dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To dla mnie za wiele……. Wreszcie byłam w stanie zbliżyć się do mężczyzny którego podziwiam i darzę uczuciem…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel-san jest bardzo przywiązana do Iseia-kun. Musi go bardzo podziwiać. Zwykle ma taką osobowość tsun, ale czasami patrzyła na niego, jak na bohatera. Musiała chcieć, zostać jego sługą.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..W jakiś sposób byłam na to przygotowana. …..Nieważne jak silni są Ise-senpai i Yuuto-senpai, nadejdzie taki czas, kiedy osiągną swój limit – wymamrotała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! …..Koneko-chan. Dopuściłaś do siebie taką możliwość? Więc byłaś już przygotowana. To naturalny sposób myślenia, biorąc pod uwagę fakt, że dotychczas tyle razy ocieraliśmy się o śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ise-kun potajemnie rozmawialiśmy już wcześniej o takiej możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O tym że jeden z nas może zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc Koneko-chan, Ravel-san zerwała się rozwścieczona z miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Zaakceptowałaś to za szybko……! Nie potrafię być tak silna jak Koneko-san…..! – powiedziała cała zapłakana.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Koneko-chan doznała frustracji od swojej koleżanki z klasy. Jej zwykła, pozbawiona emocji twarz, zaczęła się załamywać i zaczęła się trząść oraz płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ja także…… Ja także osiągnęłam mój limit na wiele sposobów….! Umarł po tym jak wyznałam mu moje uczucia……! Ise-senpai jest głupi…..! Głupi…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan zakryła swoje oczy, płacząc jednocześnie. Musiała zmuszać samą siebie do zachowania powagi. Tłumiła łzy nawet wtedy, gdy podawała nam herbatę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Rzeczy które dotąd tłumiła wewnątrz swojego drobnego ciała, nagle zaczęły wypływać na wierzch. Widząc to, Ravel-san delikatnie przytuliła Koneko-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-san……. Przepraszam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip…..Ravel. To zbyt bolesne, aby to znieść…… To za wiele……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla dwóch pierwszoklasistek jego śmierć to zbyt wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Muszę wytrzymać trochę dłużej. Nawet jeśli się teraz rozpłaczę…..nic się nie zacznie. Nie czas na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Kiba Yuuto…..-kun – nagle rozległ się kolejny głos.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem jednego z przywódców upadłych aniołów, Barakiela-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc Akeno jest…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy korytarzem, kiedy wyjaśniałem całą sytuację Barakielowi-san. Zabieram go do pokoju gościnnego, gdzie jest Akeno-san. Barakiel-san jest jej ojcem. Na jego twarzy maluje się ból. Zasmuciły go wieści o Iseiu-kun i Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprosiłem Koneko-chan i Ravel-san, aby miały oko na Asię-san. Obydwie nie były w stanie tego zrobić, ale to, aby z Asią-san został ktoś, kto też kochał Iseia-kun, wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Nie jestem najlepszy. Jestem Skoczkiem, który powinien wspierać dziewczyny, ale nie potrafię ocalić nawet jednej z tych, które należą do naszej grupy….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego myślę o chronieniu ich z mieczem w dłoni. To najlepsza rzecz, którą mogę obecnie zrobić dla dziewczyn. Przyszliśmy wreszcie pod drzwi pokoju, w którym znajdowała się Akeno-san. Zapukałem, ale wewnątrz pokoju nie rozbrzmiała żadna odpowiedź. Ja i Barakiel-san otworzyliśmy więc drzwi i weszliśmy do środka. Było ciemno i nie paliło się tu żadne światło. Akeno-san siedziała na sofie, w rogu pomieszczenia, z pustką w oczach. Barakiel-san podszedł do niej i potrząsnął jej ramieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Akeno.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Tou…..-sama…… – może to dlatego, że usłyszała głos swojego ojca, ale nareszcie po raz pierwszy odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła mruczeć coś pod nosem, po tym jak potwierdziła, że ma przed sobą swojego ojca. Barakiel-san przytaknął i objął Akeno-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem o wszystkim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, na twarz Akeno-san powróciły emocje i wtuliła się w pierś swojego ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tou-sama…….Ja…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos łamał się od płaczu. Barakiel-san delikatnie pogłaskał swoją córkę po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz możesz płakać. Twój ojciec będzie tutaj dopóki nie przestaniesz. Ale jesteś Królową Grupy Gremory, która będzie reprezentować wszystkie młode diabły. Wkrótce będziesz musiała użyć tej mocy dla Zaświatów.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip…Ise…..Dlaczego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san płakała w jego ramionach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….......Jeśli Barakiel-san tu jest, to Akeno-san może się trochę wziąć w garść. Będę tylko przeszkadzał, jeśli zostanę tu dłużej. Czując to, po cichu wyszedłem z pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wróciłem na piętro, na którym byłem wcześniej, minąłem kogoś znajomego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —Saji-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yo, Kiba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię tu sprowadza? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, Kaichou przyjechała tu, aby zobaczyć jak się ma Rias-senpai. Jestem tu więc jako jej eskorta. Gdy tu zdążaliśmy, spotkaliśmy się z ludźmi z Domu Feneks. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dziękuję wam. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc Kaichou również przyjechała zobaczyć jak się ma Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem więc iść w towarzystwie Sajiego-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, planuję wziąć udział w tym wypadku. Zamierzam chronić cywilów żyjących w tym mieście – oznajmił mi nagle z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grupa Sitri również będzie walczyć dla Zaświatów podczas tego kryzysu. Silne młodziaki zostały wezwane. Nie ma wątpliwości, że Grupa Wielkiego Króla, Bael i Arcyksiąże Agares, też zostaną wysłani. Nie ma w tym więc nic dziwnego, że Grupa Sitri również została wysłana. Rozumie się, my też weźmiemy w tym udział, jako Potężne Młodziaki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też planujemy do was potem dołączyć – powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Ale czy Rias-senpai i reszta są w stanie walczyć? – zapytał Saji-kun z niepokojem. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..To normalne czuć coś takiego, jeśli się zna sytuację, w której znalazła się Buchou wraz zresztą dziewczyn. On o tym wie. Wie, że w obecnej sytuacji nie będziemy w stanie walczyć jak należy. Nawet jeśli, to i tak musimy iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy walczyć. Wszystkie potężne diabły zostały wezwane. Jesteśmy potężnymi diabłami. ---Musimy to zrobić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, masz rację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun uśmiechnął się, ale jego twarz od razu przybrała poważny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz kto zabił Hyoudou? – zapytał Saji-kun z zaciętością we wzroku.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem, ale nie ma już go pomiędzy żywymi. Musiał zostać zabity przez Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, nie ma takiej szansy, aby Ise-kun nie był w stanie wykończyć Shalby. Nawet jeśli został otruty jadem Samaela, to zdecydowanie był w stanie załatwić Shalbę. Jestem tego pewien i to bez cienia wątpliwości. Saji-kun zamrugał oczami, gdy usłyszał moją odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zadać cios, kiedy samemu się obrywa. Nie. Nie ma najmniejszej szansy, aby mógł przegrać. Zginął zwyciężając, prawda? Nie ma mowy, aby przegrał!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego oczu popłynęły strumienie łez i wyglądał na naprawdę przygnębionego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc gość który go zabił, zginął. Więc muszę po prostu pokonać Brygadę Chaosu, do której należał ten morderca – powiedział nagle energicznym głosem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji-kun. Ty…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Był moim celem. Byłem w stanie pracować tak ciężko z jego powodu. Poszło mi tak dobrze w meczu przeciwko Agares….! Byłem w stanie znieść każdy rodzaj ciężkiego treningu, ponieważ był takim samym Pionem jak ja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Podążał za Iseiem-kun. Dla Saji-kuna, Ise-kun, który stał się diabłem w tym samym czasie, był dla niego kimś wielkim. Nagle Saji-kun zaczął rzucać groźbami na lewo i prawo:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wybaczę tym gościom, którzy odebrali mi mój cel i zabili mojego przyjaciela! Spalę ich wszystkich ogniem Vritry….! A mój ogień to przeklęte czarne płomienie, które nie znikną nawet wtedy, kiedy zginę. Odbiorę im ich życia, nawet jeśli będzie mnie to kosztowało moje własne…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun emanował intensywną aurą. Powstrzymywał dotąd swoją moc, która teraz eksplodowała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będzie mi przykro jeśli zginiesz, Saji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Sonę-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji. Potrafię zrozumieć twoje emocje, ale będę zmartwiona twoją śmiercią. ---Jeśli masz zamiar to zrobić, to spal swoich wrogów, ale sam przeżyj. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun otarł swoje łzy rękawem po tym, jak usłyszał jej słowa i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-kaichou spojrzała teraz na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy się już zbierać. Otrzymaliśmy zlecenie od Serafall Lewiatan, aby udać się do stolicy terytorium Maou, Lilith, aby chronić miasto i ewakuować cywili.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy silni ludzie z mocą diabłów klasy ostatecznej zostali wysłani, aby zająć się gigantycznymi potworami, rząd wyznaczył doświadczoną młodzież, aby ewakuowała cywili i chroniła miasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkałaś się więc z Buchou?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęło powoli głową w odpowiedzi na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknęła się w swoim pokoju. Nie odpowiedziała, mimo iż do niej mówiłam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie jest więc dobrze, skoro nie chciała porozmawiać nawet z Soną-kaichou, która jest jej najlepszą przyjaciółką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałam jednak kogoś, kto w obecnej sytuacji bardziej się do tego nadaje, niż ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogoś kto bardziej się do tego nadaje? – zapytałem z wątpliwością, ale ona uśmiechnęła się tylko tajemniczo&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziała mi kim jest ta osoba…….. Kogo ona wezwała? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wróciłem na to samo piętro co poprzednio, telewizja emitowała sytuację ze stolicy. Ewakuacja wciąż trwała. Wielu ludzi było prowadzonych przez żołnierzy do bezpiecznych miejsc. Nagle pokazano dzieci ze stolicy. Reporterka zadała jednemu z nich pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie boję się! Oppai Smok przybędzie i pokona te potwory dla nas! – dziecko odpowiedziało na pytanie z dużym uśmiechem. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W dłoni zaciskał zabawkę Oppai Smoka. Nagle na ekranie pojawił się szereg energicznych twarzy i rozległy się głosy: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Oppai Smok je pokona! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai! Oppai! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie okazywały nawet śladu niepokoju, po prostu wierzyły że Oppai Smok przybędzie je ocalić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc ich w tak świetnych humorach, zakryłem moje usta dłońmi…… aby desperacko stłumić uczucie, które dusiłem wewnątrz siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Widzisz Ise-kun? Dzieci które na ciebie czekają…… Nie widać po nich nawet cienia strachu. Wierzą że przybędziesz i je ocalisz…… Musisz więc wrócić……! Musisz tu być……! Dlaczego nie możesz do nich iść…!? Jesteś ich bohaterem……! Proszę, odpowiedz im Ise-kun. Nie możesz ich zdradzić……! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzieciaki z Zaświatów są silniejsze niż myślimy – nagle rozległ się czyjś głos. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Należał do mężczyzny, który stał już obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei zaszczepił coś cennego w dziecięcych sercach. Dawno się nie widzieliśmy, Kibo Yuuto. Przyszedłem zobaczyć się z Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg Bael, który został wezwany przez Sonę-kaichou, podszedł pod drzwi pokoju Buchou, zabierając mnie ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodzę, Rias – mówiąc to, Sairaorg Bael wszedł do pokoju Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do środka…… znaleźliśmy Buchou siedzącą przy stole. Jej oczy były nawet bardzie puste niż u Akeno-san oraz całe czerwone i opuchnięte od płaczu. ……Musiała płakać przez cały ten czas. Sairaorg Bael westchnął z nudów, kiedy się o niej zbliżył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokazujesz mi coś bardzo nudnego, Rias.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc jego postawę, Buchou zadała mu pytanie z nieprzyjemnym wyrazem twarzy i tonem głosu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Dlaczego tu jesteś, Sairaorg…? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałem z Soną Sitri. Nie martw się, to była poufna rozmowa. Do Frakcji Wielkiego Króla nie przeniknął nawet cień informacji o tym, co spotkało tego chłopaka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli śmierć Iseia-kun przeniknęłaby do polityków z Frakcji Wielkiego Króla, to nie wiadomo, jak mogliby się postawić obecnemu rządowi Maou po tym chosie. Ise-kun stał się bardzo ważną osobą w Zaświatach. Wygląda na to, że on to rozumiał. Myślę jednak, że to tylko kwestia czasu, kiedy ta informacja stanie się powszechnie znana…… Ale mimo wszystko niepokój tej osoby mnie cieszy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy. Zaświaty są w kryzysie. Z jakiego powodu ty, która masz takie silne sługi, siedzisz tu i mitrężysz czas? Jesteśmy młodymi diabłami obdarzonymi wielką mocą i musimy to pokazać oraz zademonstrować ludziom za naszymi plecami. Możemy wznieść się nawet na wyższe poziomy, w oczach Maou-sama, którzy nas obserwują – powiedział Sairaorg Bael do Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś bardzo właściwego. Zwykła Buchou zgodziłaby się z tym, ale teraz spojrzała gdzieś w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……To nie moja sprawa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Więc upadniesz tak nisko tylko dlatego, bo miejsce pobytu twojego mężczyzny jest nieznane, Rias. Myślałem że jesteś lepszą kobietą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Sairaorga Baela, Buchou rzuciła poduszką w naszą stronę i wściekła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat bez niego! Nie interesuje mnie świat bez Iseia! ……Dla mnie był….. osobą która….. Był dla mnie ważniejszy niż ktokolwiek inny. Dla mnie życie bez niego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowała się uspokoić, roniąc jednocześnie łzy, ale….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten mężczyzna…… Kobieta w której Sekiryuutei, Hyoudou Issei, się zakochał, nie była taka jak ty teraz! – powiedział głośno Sairaorg Bael do Buchou. – Ten mężczyzna był silną osobą, odważnie walczącą dla twoich marzeń i żyjącą wedle twoich oczekiwań! Jakim cudem jego pani, kobieta którą ten mężczyzna tak kochał, mogła się tak nisko stoczyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wyglądała na wstrząśniętą z powodu słów Sairaorga Baela. On tymczasem kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź się w garść Rias. Ten chłopak zawsze stał na nogach, niezależnie od tego, co by się nie działo. Kroczył naprzód. Szedł po prostu przed siebie. Powinnaś wiedzieć, że ten mężczyzna, który pokonał mnie w pierwszej walce na pięści, jest najlepszy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś co tylko rywal potrafi zrozumieć. Podczas Królweskiej Gry Sairaorg Bael musiał wyczuć coś od Iseia-kun poprzez pięści i był świadkiem jego stylu życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę myślisz że ten chłopak zginął?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
! Buchou…..oraz ja zaniemówiliśmy, słysząc słowa Sairaorga Bael. Uśmiechnął się, gdy zobaczył naszą reakcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To coś, z czego można się śmiać. Nie ma takiej możliwości, żeby ten gość zginął. Zapytam cię o jedną rzecz, czy kochałaś się już z nim?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie, jeszcze tego nie zrobiliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Sairaorg to usłyszał, wybuchnął serdecznym śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak skończył się już śmiać, odezwał się do Buchou z oczami pełnymi siły:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten mężczyzna naprawdę nie zginął. Nie ma takiej szansy, aby Hyoudou Issei zginął, kiedy jesteś tutaj ty i cała reszta dziewczyn, które go kochają. Najbardziej chciał się jednak kochać z tobą. Niemożliwe więc, aby zdążył zginąć, zanim nie zaznał seksu z tobą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….To niesamowite, ale słowa Sairaorga Bael miały większą siłę przekonywania niż cokolwiek innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż to nie Oppai Smok? – po tym jak to powiedział odwrócił się. – Zaczekam na polu bitwy. ---Zdecydowanie pojaw się tam, Rias. Wraz z Drużyną Gremory! Jak możesz się nazywać towarzyszką Oppai Smoka, jeśli nie bronisz dzieci z Zaświatów, które ten chłopak próbował chronić!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tego wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zapadła cisza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to Sona-kaichou miała na myśli mówiąc o kimś, kto bardziej się nadaje. ……Tak. Możemy przeprowadzić więcej badań, aby sprawdzić czy nie mógł czasem przeżyć. Możemy doprowadzić do jego wskrzeszenia, nawet jeśli pozostały po nim tylko Diabelskie Pionki! Dlaczego nie mogliśmy zauważyć czegoś tak prostego i łatwego, aby to zrozumieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w oczach Buchou znów zabłysło niewielkie światełko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odrobina nadziei znów do mnie wróciła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg Bael. Mężczyzna który walczy tylko swoimi pięściami. Oto dlaczego wygląda na to, że jest coś, co tylko on jest w stanie zrozumieć….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie do nas dotarło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak usłyszałem że w zamku pojawiła się osobiście pewna osoba, ruszyłem w stronę miejsca, gdzie przebywała. Wiem dlaczego ten ktoś się tu pojawił. Najprawdopodobniej możliwość uleczenia klątwy posiada „ta osoba”. Ten pokój ulokowany jest w piwnicy zamku. –Znajduje się tam Vali ze swoją drużyną. Po tym incydencie, ich przywódca, Vali, znalazł się w niefortunnej sytuacji, więc głowa Rodziny Gremory zdecydował się ich ukryć, po tym jak poprosili go o to Sirzechs-sama i Azazel-sensei. Oczywiście przechowywanie terrorystów w zamku Gremorych będzie bardzo poważną sprawą. Nawet jeśli, to prawdą jest że nam pomogli…… pomogli Buchou. Kiedy głowa Rodziny Gremory o tym usłyszał, na jakiś czas zgodził się nimi zaopiekować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Bohaterów uznała ich za zdrajców, a wiele grup poluje na nich. Ukrywanie się też jest teraz dla nich ciężkie. Więc propozycja Gremorych jest dla nich tymczasowym azylem. Kiedy wszedłem do pokoju, Vali odpoczywał. Zobaczyłem resztę członków jego drużyny i starego mężczyznę o bardzo drobnej budowie ciała. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne z cyberwzorkiem, a w zębach trzymał fajkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten staruszek to sam Pierwszy Sun Wukong we własnej osobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to on jest tą osobą, z którą  chciałem się spotkać. Powód dla którego zszedłem do piwnicy jest taki, gdyż jest coś, o co chcę go zapytać. Pierwszy położył swoją dłoń na brzuchu Valiego i sprawił że Ki zaczęła przepływać przez jego ciało. Następnie przeniósł swoją dłoń, całą okrytą białym światłem, na jego pierś, szyję i usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOUGH…..&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Valiego wydostał się jakiś czarny kształt. Pierwszy zamknął to coś w przezroczystym słoiku. Na wieczku umieścił coś, co wyglądało jak papierowa pieczęć i zapieczętował słoik. Najwidoczniej była to trucizna Samaela, która znajdowała się wewnątrz ciała Valiego. Pierwszy uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydobyłem większość klątwy za pomocą sennjutsu. Teraz twoje ciało powinno się poczuć lepiej. Rany. Kiedy spostrzegłem że ten niesamowicie głupi Bikou mnie wezwał, nigdy bym nie pomyślał, że chodzi mu o opiekę nad Smokiem Wymycia.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Bikou siedział na krześle obok z na wpółprzymkniętymi oczami. Wygląda na to, że to on był tym, który wezwał Pierwszego. Słyszałem że jest kimś, z kim nie potrafi się dogadać…… Może zrobił to teraz dlatego, bo chciał ocalić Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A zamknijże się starcze. Więc Vali wyzdrowieje? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, ten gość to ktoś z wyjątkowo silnymi demonicznymi mocami. Na początek to wystarczy. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …..Jestem ci wdzięczny, Pierwszy-dono. Wygląda na to, że z tym mogę walczyć – Vali podziękował Pierwszemu z szacunkiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla tego Hakuryuukou okazanie komuś szacunku jest….. Nawet Pierwszy Sun Wukong jest dla niego bardzo ważną istotą.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Myślenie o walce zaraz po tym, jak się zostało oczyszczonym z klątwy. Mania Bitwy na którą nie ma lekarstwa. Będę już szedł, skoro widziałem już gębę tego idioty – powiedział Pierwszy, waląc Bikou w głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierasz się gdzieś, starcze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nawet jeśli tak wyglądam, to jestem strażą tylną Sakry. To tylko małe zadanie w Zaświatach. Coś, co można nazwać pozbywaniem się terrorystów. Sakra z pewnością zwala na staruszka ciężką robotę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Pierwszy będzie pomagał i tym razem. Brzmi jak bardzo pomocny sojusznik, ale jest pewna sprawa która mnie dręczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwszy-dono. Sakra jest połączony z Cao Cao, prawda? Incydent w Kioto. Spotkanie pomiędzy Youkai i stroną Sakry. Więc jakie miejsce zajmuje Cao Cao w jego umyśle, od kiedy przeszkodził w spotkaniu? – wypowiedź Valiego rozległa się w miejsce moich podejrzeń. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Tak. Sakra i Cao Cao są ze sobą połączeni. Słyszałem o tym od Azazela-sensei. Ale w takim razie incydent w Kioto nie był połączony. Co to miało więc znaczyć? Im więcej o tym myślimy, tym więcej tajemnic się pojawia. Pierwszy uśmiechnął się tylko radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam pojęcia. Ponieważ jestem tylko tylną strażą Sakry i wolnym starcem, nie interesuje mnie, o czym myśli ten łysy bóg sztuki wojennej.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wygląda na to, aby coś ukrywał. Ta osoba od początku nie miała żadnych złych intencji. Wyczuwam od niego awanturniczą osobowość, zupełnie jak w przypadku Bikou, ale nie potrafię wyczuć nawet odrobiny wrogości wobec nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Chociaż zgodziłbym się, gdyby powiedział, że użył Sennjutsu abyśmy tak pomyśleli……… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiecie, nie sądzę aby Sakra tym razem sobie poszalał. Nie wiem co się będzie od teraz działo. Najprawdopodobniej będzie się przyglądał wszystkiemu z boku. Chociaż Hades tym razem trochę przesadził – powiedział nagle pierwszy opierając brodę na dłoni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc nie myliłem się, że to jego „szalenie” doprowadziło do tego incydentu. ……Jeśli Sakra także by się w to wmieszał, to Zaświaty czeka jeszcze większy kryzys. Jest bitewnym bogiem, o którym powiedziano, że jest tak potężny, jak połączona moc wszystkich Yondai-Maou. Kiedy Pierwszy i Vali zakończyli rozmowę, postanowiłem się wtrącić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwszy. Przyszedłem tutaj, ponieważ jest coś, o co chciałbym cię spytać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, użytkowniku świętego demonicznego miecza? Ten starzec odpowie ci na wszystkie pytania, na które będzie mógł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę cię zapytać o kogoś, kogo dotknęła klątwa Samaela. W jakich okoliczność Smok, który został dotknięty tą klątwą, może przeżyć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dai-Youkai&amp;lt;ref&amp;gt;Najwyższy Youkai&amp;lt;/ref&amp;gt;, będący mistrzem Youjutsu i Sennjutsu. Promowany na boga. Qítia-n Dàshèng&amp;lt;ref&amp;gt;Wielki Mędrzec Najwyższego Nieba&amp;lt;/ref&amp;gt; Sun Wukong. Jak ta osoba się czuła, kiedy dotknął go Wąż Edenu, przekleństwo Samaela. Chcę go o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim ciało nie może zostać ocalone. Od tej klątwy ginie ono pierwsze. Jeśli zaś chodzi o duszę, to cóż, nie ma nic bardziej kruchego niż dusza, która utraciła swoje naczynie. Chociaż dusza też zostanie pochłonięta przez klątwę i szybko zginie. Teraz problem zaczyna się tutaj. ---Dlaczego Diabelskie Pionki, które są połączone z duszą, nie zostały przeklęte? To co spotkało Sekiryuuteia dotarło też do uszu tego starca. Figury wróciły do pani, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiec on już wie o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tylko figury odpowiedziały na wezwanie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy klątwa Samaela została wykryta od Diabelskich Pionków? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie została. Jego aurę można było wyczuć tylko od Smoczej Bramy. Figury nie zostały dotknięte klątwą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedziałem. Kiedy Diabelskie Piony powróciły, Sensei je zbadał, ale nie miały nawet śladu klątwy Samaela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wzrok Senseia przybrał ostry wyraz, kiedy się o tym dowiedział i wrócił do kwatery głównej Grigori……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to wątpliwości co do śmierci Iseia-kun istniały już wtedy. My wszyscy, ja i moi towarzysze, myśleliśmy że powrót Diabelskich Pionków oznacza śmierć. Z powodu smutku po jego stracie oraz wiedzy o podobnym przypadku, odrzuciliśmy opcję, że mógł przetrwać. Pierwszy pyknął z fajki i uśmiechnął się słysząc moje odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Istnieje więc szansa, że jego dusza jest przynajmniej bezpieczna. Nie wiem w jakim stanie jest ten zboczony chłopak, ale może wciąż się unosić gdzieś wewnątrz Szczeliny Wymiarowej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kiedy usłyszałem te słowa, bardzo starałem utrzymać na wodzy moje emocje, które aż we mnie szalały. Jeszcze nie. Jest jeszcze na to za wcześnie. Wciąż za wcześnie aby się cieszyć…..! Ale jest szansa! Szansa że mój najlepszy przyjaciel żyje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy uśmiechnął się, kiedy zobaczył jak się trzęsę, a następnie odwrócił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc na razie. Yu-long czeka na mnie na zewnątrz. ---Och, co teraz zamierzasz robić, Bikou? Słyszałem że jesteście teraz poszukiwani przez wszystkie frakcje oraz Brygadę Chaosu, prawda?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Słysząc to pytanie, Bikou podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamierzam podążać za naszym przywódcą –miau. W końcu najlepiej bawię się przebywając w tej drużynie – powiedziała siedząca obok Bikou Kuroka, zaciskając jednocześnie pięść. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarodziejka, Le Fay, też przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ja też będę za wszystkimi podążać! A ty, Arturze-oniisama?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z Frakcją Bohaterów nie łączy mnie absolutnie nic. Jeśli zostanę, to dalej będę w stanie spotykać silnych wrogów i robić te same rzeczy, co dotychczas. Dla mnie łatwiejsze jest bycie z Valim niż z Cao Cao – powiedział uśmiechnięty Artur, otoczony swoją zwykłą, spokojną aurą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę za tobą podążał jak dotąd. Jedynym gościem który może dowodzić takimi dupkami jak my, jesteś ty, Vali – powiedział Bikou po tym, jak wysłuchał opinii wszystkich dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc opinie swojej drużyny, Vali uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....Przepraszam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zachowuj się tak jak zwykle! Nie przepraszaj, ty Ketsu-Ryuukou! – powiedział Bikou śmiejąc się głośno i klepiąc Valiego w plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestań. Albion będzie płakał. Już jest w stanie, gdzie domaga się konsultacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Czyli serce Albiona również jest rozdarte huh. Więc powód dla którego Albion był taki cichy w sztucznym wymiarze był taki, że nie miał w sobie żadnej energii? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuutei przyciąga serca ludzi. Hakuryuukou przyciąga serca „wygnańców”. Dwa Niebiańskie Smoki. Jesteście głowami i ogonami. Jesteście interesującymi Niebiańskimi Smokami – po powiedzeniu tego pierwszy Sun Wukong wyszedł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co teraz zamierzasz zrobić, Vali Lucyferze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Będziesz zadowolony, jeśli powiem że zamierzam pomścić Hyoudou Isseia, Kibo Yuuto? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Po prostu splunę i powiem że to do ciebie nie pasuje. A jeśli ktoś już ma się tu mścić, to jest to nasze zadanie. Nie, ja ich wszystkich zabiję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnął się, kiedy usłyszał moją odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Słusznie. ---Chcę uwolnić moc, której dotąd nie mogłem. Jest wielu ludzi których szukam i wielu, którzy szukają mnie, więc to nie powinien być problem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się jak jakiś bitewny maniak, który wcale nie czuł się jak pokonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak wypytałem już Pierwszego o wszystko co chciałem wiedzieć, wyszedłem z piwnicy. Myślałem o tym, aby wysłać jego opinię do pewnej osoby, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Yuuto-san – nagle ktoś mnie zawołał.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Grayfia-sama. Nie miała jednak na sobie swojego zwykłego stroju pokojówki. Spięła swoje zaplecione włosy w jeden warkocz i była ubrana w strój bojowy, który pokazywał kształty jej ciała. Od razu zrozumiałem co to znaczy. Wyruszy jako sługa Maou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-sama……. Ruszasz na pierwszą linię walki? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Słudzy Lucyfera i ja ruszymy przeciwko Dziaberlakowi, który zbliża się do stolicy, a z powodu Świętej Włóczni Sirzechs nie może iść. Przynajmniej go trochę spowolnimy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ta osoba mówi to z taką pewnością, to jestem pewien, że potoczy się to w ten sposób. Inne oddziały próbowały zamrozić gigantyczne potwory, zmusić je do teleportacji, albo stworzyć olbrzymią dziurę, która je unieruchomi. Wszystko jednak zawiodło. Dowiedziałem się też, że moce i magia związane z przymusową teleportacją, przestrzenią i czasem też na nich nie zadziałała. Może te potwory zostały stworzone zaklęciem, gdzie najróżniejsze techniki na nie nie działają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Żeby być w stanie stworzyć coś tak strasznego….. Tak jak myślałem, zdolności Stwórcy Zniszczenia są bardzo niebezpieczne. Mogę zrozumieć, dlaczego Góra umieściła go najwyżej wśród Longinusów i dlaczego poważnie dyskutowała o zapieczętowaniu go. Mimo tego zaczynam myśleć, że słudzy Lucyfera, którzy są najsilniejszymi pośród wszystkich diabłów, mogą ich powstrzymać. Mój mistrz miecza też do niej należy i jest Skoczkiem. Nie ma nic, czego nie potrafiłby pociąć swoją absolutną techniką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mógłbyś dać to Rias? To informacja od Sirzechsa i naczelnika Azazela.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Od Sirzechsa-sama……i Senseia? Grayfia-sama podała mi notatki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedząc że to niegrzeczne, sprawdziłem notatki przeznaczone dla mojej pani. Pojawiły się tam słowa „Ajuka Beelzebub” i „Baza”, zapisane alfabetem diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To aktualne miejsce pobytu obecnego Belzebuba, Ajuki Belzebuba-sama. Przekażę wam też wiadomość od naczelnika Azazela, „Dajcie mu spojrzeć na Diabelskie Pionki Iseia. On z pewnością będzie w stanie ocenić, co pozostało w tych figurach”. Udaj się do niego z Rias i resztą, Yuuto-san. Ajuka-sama powinien być w stanie sprawdzić każdą możliwość.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Ten Maou jest tym, który stworzył system Diabelskich Pionków. On jest też osobą, z którą chciałem się skontaktować. …..Więc Sensei zebrał już informacje. Niepokoił się o nas, mimo iż to on jest obecnie najbardziej zajętą osobą…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Dziękuję ci bardzo Sensei. Ajuka-sama zdecydowanie powie nam o każdej możliwej szansie. Grayfia-sama uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę aby osoba, która miała zostać moim szwagrem, zginęła od tak sobie. Idźcie i zdobądźcie informacje o jego bezpieczeństwie i sprawcie, aby Rias wzięła się w garść. To głupie z jej strony, że nazywa się następnym pokoleniem, gdy obdarzona mocą młodzież jest w stanie przeciwstawić się kryzysowi w Zaświatach.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ise-kun. Twoja szwagierka jest bardzo miła, ale też i bardzo surowa. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_12_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_2|rozdziału drugiego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_1&amp;diff=565745</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_1&amp;diff=565745"/>
		<updated>2020-11-08T15:20:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 1: Wskrzeszenie? Nieśmiertelny Ptak */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 1: Wskrzeszenie? Nieśmiertelny Ptak ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Wydarzyło się to, gdy walczyliśmy z Qlippothem, dowodzonym przez Rizevima.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, pewnego dnia, w Rezydencji Hyoudou złożył nam wizytę pewien mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, powietrze ze świata ludzi w ogóle nie jest w moim typie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który wypowiedział te zarozumiałe słowa, był siedzący na kanapie w pokoju VIP-ów, Riser Feneks. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, były narzeczony Rias złożył nam wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Onii-sama, może tak przestaniesz zachowywać się jak snob i powiesz nam, jakie sprawy cię tutaj sprowadzają? – młodsza siostra Risera, Ravel, skarciła go, kręcąc przy tym głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Riser złożył nam niespodziewaną wizytę, został powitany tylko przeze mnie, Rias i Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc przywitała go tylko trójka ludzi, więc gdyby to był dawny Riser, to pewnie powiedziałby coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli przyjechałem z wizytą, to dlaczego całe parostwo Rias nie zebrało się, żeby mnie pozdrowić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Narzekałby pewnie w taki sposób, ale teraz już nie zwracał uwagi na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznałem że nadszedł czas, aby znaleźć nową osobę do mojego parostwa i chciałbym abyście mi w tym pomogli – powiedział Riser, wyjmując z kieszeni nieużywaną figurę Gońca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, Riser dokonał wymiany Gońca, którym była Ravel, ze swoją matką, dlatego też ten wakat w jego drużynie był obecnie nieobsadzony. Innymi słowy Riser nie miał pełnego parostwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że zaczął poważnie myśleć o powrocie do Królewskich Gier, i jak widać poczynił już w tym kierunku pewne kroki. Sądzę że najważniejsze dla niego było zwiększenie liczby sług w parostwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet gdyby miała to być tylko jedna osoba, to pod względem strategicznym mogłoby to wiele zmienić. Także styl walki uległby pod tym względem zmianie. Nawet ja o tym wiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zdecydowałeś się na nową członkinię parostwa. Nie mam nic przeciwko aby ci pomóc, ale...jak to powiedzieć? To dość nietypowe, że prosisz o coś takiego – oznajmiła Rias zakłopotanym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne Rias trudno było zrozumieć Risera, który prosił swoją byłą narzeczoną o pomoc w znalezieniu nowej członkini parostwa. Ponieważ było to tak, jakby powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę znaleźć nową dziewczynę do haremu, więc chcę żebyś mi pomogła, jako moja była narzeczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako obecny chłopak Rias, nie mogłem się na to zgodzić. Zapytałem więc neutralnym tonem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie Jest twoją byłą narzeczoną, ale co sobie myślisz, skoro prosisz ją o pomoc w znalezieniu sobie nowej kobiety?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, cóż, to naturalne że nowa osoba w moim parostwie będzie kobietą, ale...pomyślałem że mężczyzna też nie byłby złym wyborem – Riser powiedział coś, czego w ogóle się nie spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Było to tak niespodziewane, że kompletnie mnie zamurowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zresztą też wyglądała, jakby ją zmieniło w słup soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedź Risera, sprawiła, że czas się zatrzymał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ciszy ja i Rias zawyliśmy razem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeechhhhhh!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przecież Riser! Najmłodszy syn Rodu Feneks, słynący z tego, że jest zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość, który brał do parostwa tylko kobiety, aby mieć swój harem....teraz mówi, że nie ma nic przeciwko facetowi w swojej drużynie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wierzę, nie wierzę, nie wierze, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zdumiony, że w myślach ciągle powtarzałem „Nie wierzę”! To po prostu zbyt szokujące! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Ravel, która wytrzeszczała ze zdumienia oczy i miała szeroko otwarte usta. Najwyraźniej ją także mocno zaskoczyły słowa starszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o-o-o-o-ooooonii-sama! Czy z twoją głową aby na pewno wszystko dobrze!? To dziwne, naprawdę bardzo dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę takie dziwne, że chcę mieć faceta w moim parostwie? – zapytał nieco zmieszany Riser, gdy zobaczył jak wszystkich zaskoczyły jego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAK! – odparliśmy wszyscy troje jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zdawał się być naprawdę zaskoczony, ale pokręcił głową i wskazał mnie palcem .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Sekiryuuteiu, Hyoudou Isseiu! Wreszcie trafiłem na wolny czas w twoim grafiku, więc chciałbym abyś tym razem współpracował ze mną na tyle, na ile to tylko możliwe! Chodźcie, zaraz teleportujemy się na terytorium mojej rodziny w Zaświatach! – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zabraliśmy ze sobą kilku członków Klubu Okultystycznego, którzy akurat nie mieli nic do roboty, i ruszyliśmy do Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za pomocą magicznego kręgu teleportowaliśmy się wszyscy (znaczy ja, Rias, Ravel, Kościelne Trio, Koneko-chan i Gasper) do zamku Rodu Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tu już wcześniej, kiedy pomagałem wyleczyć Risera z syndromu hikikomori.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, księżniczko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ravel-sama! Martwiliśmy się o ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy Ravel kolejno zbierali się słudzy z Rodu Feneks. Z pewnością była ubóstwiana przez pracujących w zamku ludzi. Z drugiej strony Riser….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Riser-sama, czy mógłbyś szybko podpisać dokumenty, które ci wtedy dałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Paniczu, co sobie myślisz, że nie poszedłeś na to zebranie biznesowe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, mamy gości więc zajmijcie się raczej nimi, niż mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął być gnębiony przez służbę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby to powiedzieć? Coś takiego pasowało do niego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zdawał się nad czymś zastanawiać, gdy trzymała dłoń przy policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne gdyby została żoną Risera, codziennie musiałaby mierzyć się z podobnymi sytuacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....Ni-nie! Nigdy nie zostałaby jego żoną, za to kiedyś zostanie moją, ale… Nie o to teraz chodzi, za to powinniśmy zająć się sprawą, dla której nas tutaj wezwano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc, to jutro w tym zamku odbędzie się wielki konkurs, który wyłoni nowego członka mojego parostwa. Chciałbym aby Hyoudou Issei był jednym z sędziów – powiedział Riser, gdy prowadził nas korytarzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę? To dość nieoczekiwane. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ chciał aby mu pomóc z wyborem nowego członka, to myślałem że chce tylko, abym przedstawił go komuś wybitnemu, albo że będzie chciał znać moje zdanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie pomyślałem, że rozegra się tutaj wielki konkurs, ani tym bardziej, że będę w nim sędziował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Rias. Poza Hyoudou Isseiem, chciałbym aby pomogła mi też dwójka twoich Gońców, gdyż sam szukam kogoś do obsadzenia tego właśnie wakatu, więc myślę że to będzie dobra pomoc. Jednakże…. – powiedział Riser do Rias smutnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lepiej żebym sama nie została żadnym z sędziów, prawda? W końcu mogłoby to być skandalem – Rias dokończyła wypowiedź Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam – odparł Riser. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dwoje byli kiedyś narzeczonymi, ale gdy te zaręczyny zostały zerwane, w Zaświatach wybuchł wielki skandal...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, ja sam miałem w tym swój znaczący udział. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to ja wtargnąłem na przyjęcie zaręczynowe i porwałem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie poinformowano mnie, że plotki o mnie i o Rias stały się „Historią miłosną o ludziach z odrębnym statusem społecznym”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów media huczałyby, gdyby się dowiedziały, że ta dwójka, która w przeszłości miała ze sobą skomplikowane relacje, teraz dobrze się dogadują ze sobą i z „Sędzią konkursu”. Z pewnością byłoby o tym głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak, uczynienie swojej byłej narzeczonej sędzią w konkursie, który miał wyłonić nowego członka parostwa, byłoby czymś, co wzbudziłoby niepotrzebne plotki, jednak...to chyba nie jest w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy dla ciebie, jako dla byłego narzeczonego Rias-buchou, nie jest problemem proszenie Iseia o pomoc w wyborze nowej osoby do parostwa? – zapytała sensownie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też o tym pomyślałem. W końcu mogę być uważany za miłosnego rywala Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio często rozmawialiśmy ze sobą poprzez magiczne kręgi komunikacyjne, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku że zostanę sędzią w tym ważnym konkursie? – zapytałem, czując jednocześnie wdzięczność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-właściwie to myślałem po prostu o wykorzystaniu popularności Sekiryuuteia! – odparł Riser patrząc w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, pewnie chciał wykorzystać moje imię jako Oppai Smoka, aby jak najbardziej rozpowszechnić wiadomość o tym konkursie. To łatwo było zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel roześmiała się z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jejku, Onii-sama, mógłbyś być trochę bardziej szczery. Potrzebna ci o prostu opinia Iseia-sama, abyś mógł dokonać wyboru razem z nim, prawda? A to dlatego, gdyż nie przyjaźnisz się z żadnym innym facetem, zgadza się? – powiedziała, uśmiechając się złośliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cicho bądź! – powiedział Riser wściekłym głosem, czerwieniąc się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jestem jedynym facetem, z którym się przyjaźni? Powinienem być tym zaszczycony, czy zakłopotany? Naprawdę nie wiedziałem jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia, ze względu na jutrzejszy konkurs, naradzaliśmy się aż do później nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Następnego dnia….&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy poranek, gdy ugoszczono mnie na terytorium Rodu Feneks.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ostatniej nocy dołączyła też do nas mama Ravel, która zaraz nas wszystkich ugościła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu Riser był w dobrym nastroju, gdyż śpiewał i pił alkohol.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna głowa rodu i jego dwaj starsi synowie poszli do pracy, ale....bardziej uważałem na swoje zachowanie niż wtedy, gdy przebywałem w zamku Gremorych i byłem zdenerwowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem się ubierać i wyszedłem z pokoju, który mi przydzielono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle spojrzałem w okno i zobaczyłem długą kolejkę ludzi, która ciągnęła się aż do bramy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pochodzili tylko z Terytorium Rodu Feneks, ale z całych Zaświatów. Złożyli już swoje aplikacje i teraz czkali od samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ rekrutacja nie ograniczała się tylko do kobiet, więc było sporo męskich diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były tu też najróżniejsze gatunki: człekokształtne diabły, wielkie bestie, a nawet potwory i olbrzymie smoki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...U-uhm, był tylko jeden wolny wakat, ale chętnych cała masa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że sprawdzenie dokumentów miało już miejsce, liczba chętnych przekroczyła tysiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz musieliśmy ich poddać najróżniejszym testom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy wybrać wielu spośród nich, co nie znaczyło, że wakat zostanie obsadzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby Riser odmówił wszystkim tym uczestnikom, trzeba by wszystko przełożyć na następną okazję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. Obecnie, wysokoklasowe diabły mogły mieć w parostwie najwyżej piętnastu ludzi. Nie mogli też nikomu odstąpić swoich figur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto, można było dostać obsesji, jeśli do rozdysponowania została już tylko jedna figura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja, gdyby taka sytuacja spotkała mnie w przyszłości, poważnie bym się zastanowił, komu przydzielić moją ostatnią figurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w obecnym świecie diabłów, gdzie nadal istniała olbrzymia przepaść pomiędzy diabłami wysoko i niskoklasowymi, dostanie się do czyjegoś parostwa, było dla niskoklasowców szansą na awans społeczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc z perspektywy ambitnych ludzi, Diabelskie Pionki były czymś, czego pragnęli, ale czego nie mogli zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to chleb, a chleb jest symbolem Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez okno zobaczyłem znajomo wyglądającą anielicę… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina rozdawała chleb ludziom, którzy czekali w kolejce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby otworzyła tutaj swoją piekarnię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, anioły naprawdę otwierają swoje piekarnie gdzie tylko się da...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie ten konkurs był dobrą okazją także dla mnie. Ponieważ moją ambicją było stworzenie własnego parostwa, kiedy zostanę już wysokoklasowym diabłem, więc to będzie ciekawe doświadczenie. No i to wspaniałe, że Riser miał taki sam sposób myślenia co ja; też kochał haremy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę się w pełni cieszył dzisiejszym dniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To część zostania Królem Haremu! Będę pełnił funkcję sędziego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nabrałem takiej motywacji, ruszyłem w stronę miejsca spotkania w sali konferencyjnej, gdzie potwierdziliśmy szczegóły testów i to, co będziemy robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównym testem będzie zarządzała Rodzina Feneks, i zasadniczo będzie go prowadził Riser. Istotne było to, że zostaliśmy sędziami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i Gya-suke także mieli być sędziami, gdyż byli Gońcami, a do tego należeli do Parostwa Rias Gremory, która była najbardziej obiecującą osobą wśród młodych diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony mój udział był bezwzględnym warunkiem wstępnym. To znaczy, jednym z warunków tego testu było to, że „Sekiryuutei, Hyoudou Issei będzie sędzią!”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz Ród Feneks nie może się już wycofać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, widziałeś tą kolejkę? Wiesz że niektórzy z tych ludzi zgłosili się tylko dlatego, gdyż usłyszeli że będziesz sędziował? – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że te diabły wypatrywały takiego testu. Moja sława Sekiryuuteia była chyba większa, niż zdawałem sobie sprawę. Najwyraźniej spory tłum obecnych tu ludzi, niezależnie od płci, pragnął wstąpić do mojego przyszłego parostwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nich, mój awans na wysokoklasowego diabła był tylko kwestią czasu, więc cały ten konkurs miał w ich przypadku spore znaczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy uważali, że to dobra okazja na wstąpienie do Parostwa Risera, a nawet jeśli im się nie uda, to zwrócenie mojej uwagi też będzie dla nich sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, całe to wybieranie nowej osoby do parostwa budziło większy wir pożądania niż myślałem. Nawet jeśli nie wiedziałem, czy zostanę wysokoklasowym diabłem, to chętnych do mojego parostwa już było sporo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wzrok niektórych z nich jest naprawdę straszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, bądź ostrożny, Ise-senpai. Sądzę że niektóre z obecnych tu diablic będą próbowały cię uwodzić. Słyszałam że często się tak dzieje, że któraś z nich zwraca na siebie uwagę za pomocą własnych wdzięków, a później próbuje się wcisnąć do parostwa – ostrzegła mnie Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc to tak….Na pewno wiedzą o mojej słabości do kobiet i bez wątpienia mogłyby spróbować mnie uwieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc zamierzają użyć własnych ciał, aby zrobić na mnie wrażenie i wyryć się w pamięci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to bardzo mi się podoba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tu jakaś ślicznotka, to nie pozwolę ci jej dostać! Będzie tylko moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze zobaczymy, Riser! Cholera! Chciałbym już mieć moje Diabelskie Pionki! Po prostu patrzeć nie mogę, jak ktoś zbiera sobie harem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak nadal jestem zaskoczona, że zgadzasz się na mężczyznę w swoim parostwie – powiedziała Rias, przeglądając dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się. To zaskakujące że facet, który zebrał sobie harem, chce mieć mężczyznę w parostwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jego młodsza siostra, Ravel, była tego samego zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zmierzwił sobie włosy dłonią i uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, myślę że macie rację z tym, że to do mnie nie pasuje, ale po prostu doznałem pewnej przemiany.… Gdy zobaczyłem młode diabły, Rias i Sairaorga Baela, jako moich senpai, musiałem rozważyć kilka spraw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Rias i Sairaorg-san należeli do Czwórki Nowicjuszy, jak nazwali ich profesjonalni gracze Królewskiej Gry, i byli dobrze znani w Zaświatach i poza nimi, a wszyscy mieli wobec nich duże oczekiwania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy aby Riser, jako obecny gracz, nie wziął tego pod uwagę, gdyż możliwe, że w przyszłości sam będzie musiał się z nimi zmierzyć. Więc byłoby dziwne, gdyby nie był tego świadomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skonsoliduję drużynę złożoną z kobiet. Jeśli Król jest mężczyzną, to wszyscy będą widzieli w tym hobby, ale jeśli ich zdolności uzupełniają twoje, to wtedy jest to wspaniała drużyna. Nawet ja zbierałem moje parostwo w ramach hobby, ale....to nic niezwykłego wśród wysokoklasowych diabłów. Stworzenie własnego parostwa według swojego widzimisię, to przywilej tych, którzy urodzili się jako wysokoklasowe diabły....tak się o tym powszechnie mówi, ale ostatnio sam zrozumiałem, że parostwo to coś więcej, niż związek pomiędzy panem a sługą – powiedział Riser, po czym spojrzał na Rias. – W twoim przypadku, Rias, jest to uczucie. Wszyscy w Zaświatach wiedzą, jakim uczuciem darzysz członków swojego parostwa. U Sairaorga Baela byłaby to olbrzymia ambicja, która spaja razem całe jego parostwo, marzenie które wspólnie dzielą i ku któremu dążą. Tego typu rzecz....jak powinienem to powiedzieć? Tego typu podejście, nie, prawidłowo będzie nazwać to siłą napędową drużyny. Czuję że ja i moje parostwo nie mamy czegoś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser wyznał to wszystko, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejście i marzenia, hmm? Z pewnością każdy z młodych diabłów ma marzenie ku któremu dąży. Stały się one naszymi przewodnimi zasadami i były siłami napędowymi naszych drużyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego chcę kogoś, kto wniesie do drużyny świeżą atmosferę. Chciałbym żeby to była kobieta, ale jeśli znajdzie się facet, który wprowadzi innowację, to trudno – dodał Riser.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość naprawdę się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, myślałem o nim, jako o zboczonym i wrednym arystokracie, ale im więcej razy się spotykaliśmy, tym bardziej się zmieniał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie stał się kimś, kto mówił takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel, tymczasem ocierała łzy chusteczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, naprawdę dorosłeś, Onii-sama. Jako twoja siostra jestem tak szczęśliwa, że z moich oczu ciekną łzy. Dotąd w głowie były ci tylko kobiety, alkohol, kobiety, pieniądze, kobiety….no i kobiety, a teraz tak bardzo się zmieniłeś...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można się było spodziewać, Risera zakłopotały słowa jego młodszej siostry i szybko odpowiedział zdenerwowanym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie zrozum mnie źle! Powiedziałem że mogę zgodzić się na faceta, ale nie na kobieciarza! Jeśli jakiś mężczyzna ma wstąpić do mojego parostwa, to musi być mistrzem sztuk walki i bardziej interesować się samą walką, niż kobietami, albo być spokojnym i nieszkodliwym nerdem! Nigdy bym mu nie pozwolił tknąć którejkolwiek z moich dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś takiego, ale ponieważ jego dumna postawa uległa zmianie, to myślę że świadczy to  tym, że naprawdę się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, i jeszcze jedno, jeśli to będzie możliwe, to chciałby aby to była dziewczyna mająca cechy młodszej siostry. To ważny punkt który nawet odnotowałem w dokumentach. Chciałbym mieć kogoś takiego w miejsce Ravel, która opuściła moje parostwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zdradził nam swoją obsesję. Wszyscy byli zdziwieni, ale ja akurat to rozumiałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze mieć w parostwie dziewczynę z takimi cechami! Dzisiaj to ja to osądzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 3.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem potwierdziliśmy ostatnie przygotowania i konkurs się zaczął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto chce wstąpić do mojego parostwa, niech dostanie się do finałów! Zapiszmy nasze imiona w historii Królewskich Gier! – oznajmił głośno Riser.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooochhhh!!! – odpowiedzieli rykiem wszyscy zebrani na dziedzińcu zamku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez cały ten wrzask nawet ja dostałem gęsiej skórki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sędziowie, którymi byliśmy ja, Asia i Gya-suke, zasiedli na przygotowanych dla nich miejscach na dziedzińcu i obserwowali całą sytuację. Nasza kolej jednak jeszcze nie nadeszła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede wszystkim, każda konkurencja będzie zmniejszała liczbę uczestników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ilość zmniejszy się do dwucyfrowej liczby, zacznie się ostatnia faza konkursu, a wtedy znaczenie będą też miały nasze opinie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Konkurencje przygotowane dla uczestników obejmowały różne zadania, począwszy od testu siły fizycznej, uzdolnienie we władaniu demonicznymi mocami, dopasowanie do Diabelskich Pionów oraz inne testy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczestnicy byli oceniani poprzez porównanie z średnimi standardami, ustalonymi rzez rząd, które powinien spełniać diabeł wstępujący do parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście posiadanie zdolności większych niż normalne jest niezbędnym elementem, ale te ekstremalnie potężne też są plusem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przykład, jeśli ktoś nie ma wytrzymałości, ale posiada silne demoniczne moce, abo ma jakąś charakterystyczną zdolność, na przykład Boski Dar, albo nawet miał słabszą moc, byłby bardzo rozpoznawalny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, nawet nieregularna moc mogła się przydać w parostwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro są tu dzisiaj same diabły, to pewnie nie ma posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Królewska Gra była grą zespołową, należało też zrekompensować słabe i mocne strony pozostałych członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego jeśli ktoś miałby jedną rzecz, w której by się wyróżniał, to stałby się ona  bronią i ciekawym punktem zaczepienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że parostwa diabłów oceniano według ich zasług, na styl życia i stosunki pomiędzy zwykłymi i wysokoklasowymi diabłami, wpływała klasa społeczna i pochodzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem chyba powiedzieć, że to skomplikowana struktura...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego Królewska Gra przyciągała uwagę z wielu powodów. Dzięki niej nawet pospolity diabeł mógł marzyć o zmianie swojego statusu społecznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki w każdym razie był punkt widzenia wysokoklasowych diabłów, którzy mieli swoje własne parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie egzaminatorzy, którzy należeli do organizacji zarządzającej Królewska Grą, uważnie sprawdzali każdy test. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby lepiej, gdyby to oni sędziowali w tym konkursie do samego końca? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie myślałem, ale to w końcu Król decyduje, a tym razem Riser powierzył jednak nam dokonanie osądu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były jednak diabły które powierzały wszystko tym egzaminatorom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto test zaczął się na dziedzińcu. Niektórzy cieszyli się że przeszli dalej, inni rozpaczali z powodu niepowodzenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu mogłem się jednak dużo nauczyć. Tak, tak.… Wyjąłem notatnik i zacząłem zapisywać rzeczy, na które powinienem zwrócić uwagę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były więc tego rodzaju testy, ale wielu diabłów kierowało się przy wyborze uczuciami, jak Rias, więc wszystko pewnie zależało od upodobań Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam też chciałbym przynajmniej raz urządzić taki konkurs, więc nabyta dzisiaj wiedza może mi się bardzo przydać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, kiedy przyglądałem się wszystkiemu z dużym zainteresowaniem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, czy to ty jesteś Sekiryuutei-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszał uwodzicielski, kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w stronę z której dobiegł, zobaczyłem zmysłową onee-san, ubraną w wydekoltowany strój, która miała seksowny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ślinę i skinąłem głową, kiedy już oderwałem wzrok od jej trzęsących się piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, jestem Sekiryuuteiem. Dlaczego...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy odpowiedziałem w ten sposób, onee-san bardzo się ucieszyła. Szybko do mnie podeszła i wzięła moją rękę, którą położyła sobie na piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, jestem twoją wielką fanką! Od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam cię w telewizji, moje serce bije jak szalone, zupełnie jakby chciało wyskoczyć mi z piersi – powiedziała słodkim głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to zdecydowanie pułapka! W oczach tej kobiety wyczuwałem coś w rodzaju wzroku leopardzicy, która upatrzyła sobie zdobycz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę temu Koneko-chan ostrzegała mnie przed tym! Były już diabły, które obrały mnie sobie za cel! Bez wątpienia, ta onee-san zamierzała dostać się  przyszłości do mojego parostwa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zrozumiałem to od razu i wiedziałem jakie to niebezpieczne! Je-jednakże…! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pierwszy raz kiedy jakaś onee-san mówi mi coś takiego! Pierwszy raz! Dlatego jestem taki szczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę? Och przestań, onieśmielasz mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się lubieżnie, ze szczęśliwym wyrazem twarzy! Wiem i dobrze rozumiem to w mojej głowie, ale nic nie mogłem poradzić! W końcu nie często spotykają mnie takie okazje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje instynkty! Natura niedoświadczonego mężczyzny całkowicie wyparła mój rozum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Onee-san pociągnęła mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eerr-eerr, może pójdziemy gdzieś…..gdzie możemy być sami…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wskazała miejsce ukryte przed wzrokiem innych i jakby tego było mało, powiedziała to seksownym głosem i potrząsnęła piersiami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chce to przypieczętować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej słowa przeszły przez mój umysł, jak stalowy nóż przez stopione masło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się wydarzy pomiędzy nami, gdy zostaniemy sam na sam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co musimy zrobić, aby przypieczętować naszą „umowę”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głowie zaczęło mi się gotować i sam chciałem wziąć się do rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieładnie, Ise-san! Przecież u siebie w domu już masz mnóstwo piersi, które kochasz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Asia pociągnęła mnie za drugą rękę, zupełnie jakby chciała przywołać mnie do porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, kiedy byłem zakłopotany tym wszystkim, ktoś wyrwał moją rękę z dłoni tej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja menadżer wtargnęła pomiędzy mnie i tą kobietę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei-sama jest tutaj jako sędzia, więc żadnego niepotrzebnego kontaktu, proszę. W przeciwnym razie zostaniesz zdyskwalifikowana za oszukiwanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się można było spodziewać, w konfrontacji ze stanowczą postawą Ravel, kobieta mogła tylko przeprosić i odejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po mojej zdolnej menadżer! Desperacko mnie broniła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel odwróciła się w moją stronę i wyciągnęła w moim kierunku rozprostowany palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Ise-sama! Przecież Koneko-san mówiła ci, żebyś był ostrożny, prawda!? Jesteś Sekiryuuteiem, więc weź się w garść! Mamy szczęście że Rias-sama albo Xenovia-san tego nie widziały, bo wybuchłaby niezła awantura – ostrzegła mnie w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko czuć wstyd, że pokazałem moją żałosną stronę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jednak to prawda że nie potrafię się oprzeć kobietom. P-powinienem być ostrożniejszy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie kobiety są bardziej problematyczne niż Vali czy Smoki Zła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji, Rias była nieobecna, aby uniknąć skandalu, i obecnie popijała sobie herbatę z mamą Ravel gdzieś w pałacu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia była ciekawa tego konkursu więc przyglądała się wszystkiemu z innego miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, poczekaj jeszcze trochę, a cały konkurs zaraz się zacznie, dobrze? – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel zrobiła dla nas herbatę i gdy ją piliśmy zaczęła z nami rozmawiać:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niektóre dziewczyny z parostwa mojego brata zostały zwerbowane właśnie w takich konkurach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc w przeszłości Riaser urządził pewnie dużo takich konkursów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niekoniecznie. Niektóre z dziewczyn poznał podczas swoich podróży służbowych i zaproponował im dołączenie do parostwa. Mój brat jest jaki jest, ale nie wskrzesiłby nikogo wbrew jego woli. To niespodziewane, ale każda z jego podwładnych dołączyła do niego z własnej woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wiedziałem o tym. Riser miał charakter snobistycznego panicza, ale nie był jakimś typem, który używa diabolicznych metod, aby wciągnąć kogoś do swojego parostwa. Można było dojść do takiego wniosku samemu, już od samego patrzenia na jego podwładne. Nawet teraz….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakiego typu osobę wybierze Riser-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znowu kobietę? Może kogoś w typie młodszej siostry, jak Ravel-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę nie ma nic przeciwko, aby dołączył jakiś facet?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny z parostwa Risera zebrały się wokół niego, gdy oglądał konkurs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A mogłybyście się wszystkie uważniej przyglądać konkurencjom? Może tu być ktoś, kto zostanie nowym członkiem drużyny – Riser upomniał swoje dziewczyny w taki sposób, jakby był przyzwyczajony do tego, że tak się zachowują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem taką spokojną atmosferę, kiedy patrzyliśmy na Risera i jego parostwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle na dziedzińcu rozległ się dźwięk, który brzmiał jak pękanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrze wzbiła się chmura pyłu, a falę uderzeniową poczuliśmy aż tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo wydarzyło się to jednocześnie w kilku miejscach, a nie tylko w jednym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego nagłego incydentu, nieświadomie zerwałem się na nogi! Nagle za moimi plecami pojawiła się Rias, która jednocześnie nie zwracała na siebie uwagi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, fu, fu, wygląda na to, że odgrywają aktywną rolę – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wie, co tu się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc, to za użyczenie mojego parostwa zaproponowałam pewną sugestię, która została zaakceptowana – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sugestię? Kiedy byłem zaskoczony tymi słowami, do moich uszu doszedł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, fu, fu, nie nikogo, kto mógłby się równać z moim potężnym duchem walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy usłyszałem te słowa, dostrzegłem jakiegoś człowieka, a może był to ptak? Po dziedzińcu, z olbrzymią prędkością biegała a dziwna istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, zaraz. Ten gość wprawdzie urodził się w Kobe, ale jest człowiekiem ptakiem będącym kurczakiem z rasy Nagoja-kochin i nazywa się Takahashi Sky!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to człowiek ptak będący podwładnym Abe Kiyome-senpai, która przewodzi Klubowi Tenisa i jednocześnie jest też Pogromczynią Bestii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dlaczego jest tutaj ten ptasi móżdżek, który po zrobieniu trzech kroków zapomina o wszystkim...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie był to jednak koniec niespodzianek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W innej konkurencji brał udział bezgłowy rycerz w zbroi, który unosił olbrzymi kamienień, używany w tym teście! Jego też znałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość to mój kumpel, Zdekapitowany Honda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był demoniczną bestią, związaną z Abe Kiyome-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przeszły mnie ciarki. Przez cały dziedziniec przeszła fala mroźnego powietrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uoooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z potwornym rykiem, rozległo się bębnienie i wtedy dostrzegłem białego goryla, który zionął mrożącym oddechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to Yuki Onna, gorylica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chr-Christ… Nie, Christie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie był to jednak jedyny biały cień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uoooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu kolejny goryl, który ryczał ze śmiechu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie...starsza siostra Christie, Stephanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego one tu są!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorylice, ptak i zbroja! – wrzasnąłem, wskazując na nich palcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Abe-san powiedziała mi coś takiego: – odezwała się Rias,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, Rias-san, ciekawa jestem, czy moje potwory maja dostatecznie dużo siły, aby dołączyć do parostwa. Gdyby istniała taka szansa, to chciałabym to sprawdzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprosiła o to koleżanka z klasy, gdy kończyły już szkołę. Rias niechętnie się na to zgodziła, mówiąc „Jeśli będzie okazja….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie teraz, gdy rozpoczął się konkurs o członkostwo w parostwie Risera, Rias umożliwiła im wzięcie udziału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nawet jeśli nie zarejestrowali się z oficjalnymi dokumentami, to i tak pewnie się im nie uda, więc zaprosiłam ich bardziej dla zabawy – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś taki powolny! Moja szybkość...? Cóż, zastanawiam się, co ja tutaj w ogóle robię. Nie, może szukam samego siebie...fu, fu, fu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biegając dookoła z dużą szybkością, człowiek ptak zapomniał co tutaj robi i zaczął szukać samego siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
bezgłowy rycerz zaczął kozłować wielki głazem, jakby grał w koszykówkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siostry-gorylice rozmawiały ze sobą, zionąc przy tym lodowatymi oddechami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odnoszę wrażenie, że bez problemu zwyciężą we wszystkich konkurencjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He he, powietrze w Zaświatach nie jest takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te słowa wypowiedział Kappa, który właśnie stworzył potężny słup wody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, jego też znałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość to Salamandra Tomita-san! Niemożliwe! Nawet Kappa przyszedł!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest raperem, którego uwielbia Koneko-chan! Nagle pojawiła się przy mnie, zanim to zauważyłem i przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ulubiony raper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to podnosząc kciuki w górę, ale...jej ulubiony raper, hmm, przez to chciałbym na niego nakrzyczeć, aby poszedł zrobić swoje sushi z ogórkiem...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Baaaa! Ppleeeee!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który wysłał dziesiątki przeciwników w powietrze, wznosząc jednocześnie wojenny okrzyk, była osoba nosząca maskę zdeformowanego jabłka! Nie, to raczej maskota z terytorium Rodu Bael, Bapple-kun!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias uśmiechnęła się, kiedy to zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Widzę że Sairaorg, nie, Bapple-kun, też przyszedł. Chciał się tutaj pojawić jako maskotka, gdyż najwyraźniej też jest zainteresowany tego typu konkursem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Nawet Sairaorg-san przyjechał!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadal byłem zaskoczony tymi niezwykłymi wydarzeniami, konkurs trwał dalej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu wszedł w fazę fianłową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser który siedział razem z sędziami, miał ponury wyraz twarzy. Jego dyskomfort odczuwałem nawet ja, skoro siedziałem zaraz obok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy przeszli eliminację, teraz trafili do fazy finałowej i stanęli na scenie, która została przygotowana do tego celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczynając od lewej, byli to: Takahashi Sky, Zdekapitowany Honda, siostry-gorylice Christie i Stephanie, Salamandra Tomita i Bapple-kun. To był skład jak z innego świata. Gdybym to ja był organizatorem tego konkursu, wiałbym ile sił w nogach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Riser był dumnym człowiekiem, więc nie winił nas za to, że ich zaprosiliśmy, tylko znosił wszystko ze zbolałą miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias także wyglądała na zaskoczoną, gdy zobaczyła finalistów. Czy ona też się tego nie spodziewała? Złośliwa z niej onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że przeszliby z takim składem. W końcu są nadprzyrodzonymi istotami wśród nadprzyrodzonych istt...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gospodarzem ostatniego testu, którego wybrano w pośpiechu, została nasza anielica, Irina-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-witajcie wszyscy, j-jak się macie!? Tak oto zaczął się finałowy test konkursu o to, kto zostanie nowym Gońcem Risera Feneksa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina była radosna, mimo że ja i Riser byliśmy nieco przygnębieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hej, Hyoudou Isseiu....wśród finalistów nie ma żadnej kobiety...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, errr....a te gorylice? Są przecież samicami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Nie rozumiem słów ze świata ludzi. Powiedz to tak, żebym zrozumiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież jesteś diabłem, więc rozumiesz co mówię! Chodzi mi o to, że te gorylice to samice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zakrył twarz dłońmi. Po chwili usłyszałem ciche łkanie. Najwyraźniej doznał ciężkiego urazu psychicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Tak w ogóle to która z tych małp jest samicą? Nie potrafię ich rozróżnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obie są samicami. Do tego to siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ja jeszcze chwilę sobie popłaczę....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zakrył twarz dłońmi. Pomiędzy jego palcami zaczął spływać strumyk łez. Jednak nie był to jeszcze koniec jego cierpień….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadszedł czas na finał! I nie zapominajcie o talentach swoich młodszych sióstr! – Irina zachęciła ich w taki sposób, kiedy kurtyna tego piekielnego przedstawienia poszła w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym od którego się zaczęło, był człowiek ptak, Takahashi Sky.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hejże. Eeeee, czy to test Rodu Pitagoras? A może rodu z wysp Galapagos? Mój klan trafił tam, kiedy podróżował na Wyspę Wielkanocną. Nie, chyba raczej na Wyspę Wielkanocną. A właściwie to dlaczego urodziłem się na tym świecie...? Ale skoro mnie o to pytacie, to czy młodsza siostra nie jest czymś takim? Racja...to trudne pytanie, ale gdybym na nie odpowiedział, pewnie stałbym się jakiś sisconem. Ostatnimi czasy młodsze siostry siostry stały się bardzo popularne. Nie bez powodu znak kanji oznaczający młodszą siostrę [妹], składa się ze znaków oznaczających kobietę [女] i żonę [夫]. To z pewnością ma głębszy sens, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten ptasi móżdżek zapomniał nie tylko o tym, po co tu przyszedł, ale też o powodzie swojego istnienia. Kilka minut po rozpoczęciu testu, ruszył gdzieś biegiem i tyle go było widać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Młodsza siostra jest zapisywana znakami kobiety i żony....tak jak myślałam, nie mogę pozostać postacią, którą ludzie będą uważali za młodszą siostrę...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu Asia zachowywała się tak, jakby ten ptak zrobił na niej duże wrażenie, więc wysoko go oceniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następny był Zdekapitowany Hnda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie mógł mówić, poprosił o notatnik i zaczął pisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu Gasper i Xenovia śmiali się z tego, ale reszta z nas uśmiechała się tylko kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mojemu przyjacielowi, Hondzie, dałem najwyższą ocenę. Ten test nie ma już standardów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci był Kappa, Salamandra Tomita-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan, która zajęła miejsce najbliżej sceny, pokazała pasję fanki. Jej oczy błyszczały, zupełnie jakby widziała podziwianego przez siebie celebrytę. Zastanawiam się, jak ten Kappa zdobył serce tej kociej dziewczyny...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to powiedzieć, ale nie jestem podmuchem wiatru, Duchem Powietrza, Sylfem… Nie jestem młodszą siostrą, co znaczy że nie jestem substytutem słodkości. Sylf, tak jak wiatr, przemija i znika....coś takiego też jest chyba w porządku, racja? Młodsza siostra...! To ktoś, kto zawsze stoi u boku starszego brata. Młodsza siostra jest jak….Sylf – powiedział Kappa snobistycznym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, masz przecież nazwisko Salamandra, która jest Duchem Ognia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, posłuchajcie mojej nowej piosenki, „Nawet Kapppa może pracować w barze Sushi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czekałam na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle stało się to występem na żywo, a Koneko-chan roniła łzy z podekscytowania. To rzadkość dla mnie, bo nigdy dotąda jej takiej nie widziałem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czwarty był Bapple-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-sa….Bapple-kun, która stał na scenie, wyjął jabłko, które było lokalną specjalnością ziem Rodu Bael i łatwo zmiażdżył je w dłoniach, że aż przez palce przeciekał mu sok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bapple-kun podał wyciśnięty przez siebie sok Riserowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Starszy bracie, jeśli mnie wybierzesz to każdego dnia będę wyciskał dla ciebie sok z jabłek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Riser…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Nie wierzę, po prostu nie wierzę....na co mi był cały ten konkurs...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ wiele się wydarzyło, wyglądało to tak, jakby umysł Risera uległ zniszczeniu, a jego serce drżało od słów postaci w kostiumie jabłka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracaj Riser! Ten gość nie jest jak młodsza siostra! Jest mężczyzną nad mężczyznami! Jego mięśnie są zbyt napęczniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Sairaorgowi-san też dałem wysoką ocenę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczynając od Rias, mam słabość do ludzi  powiązanych z Rodem Gremory...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu nadszedł czas na nasze drogie gorylice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadzieja w tym ostatnim teście...nie, to rozpacz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiele kobiet brało udział w konkursie, jednak patrząc na tą katastrofalną scen....ostatnimi które pozostały, były te dwie gorylice! Rzeczywistość jest okrutna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser dalej trzymał spuszczoną głowę i zasłaniał twarz dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhohoo (Bomba Nuklearna).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle obie gorylice zaczęły jeść mrożone banany! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już chyba bardziej nie można uznać ich za małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednakże…. Riser-san, która z nich jest która? W ogóle nie potrafię ich rozróżnić, ale tylko z nich jest młodszą siostrą, wiesz o tym? – powiedziałem do Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na czole Risera zaczęła pulsować żyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie to jest problemem...to gorylica, gorylica! Co ty sobie myślisz, że próbujesz wepchnąć coś takiego do mojego parostwa!? Gorylica w drużynie z kobietami o najróżniejszych atrybutach!? Co ludzie sobie pomyślą!? No i co powiedzą!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na pewno powiedzą, że masz gorylicę w parostwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No właśnie gorylicę, GORYLICĘ!! Powiedzą, „Riser Feneks przyjął do parostwa białą gorylicę.” Co byś zrobił,  gdybyś był wysokoklasowym diabłem i pozostałby ci tylko jeden wakat w parostwie, na który próbowałaby się wcisnąć olbrzymia gorylica!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To oczywiste że bym odmówił! W dodatku ona zionie mroźnym oddechem, a to nie jest normalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A widzisz, też jesteś zły! To normalne że czujesz coś takiego, kiedy gorylica próbuje dołączyć do twojego parostwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niestety nic nie można poradzić, że to coś to Yuki-Onna! Inne na tym świecie nie istnieją! Sądzę jednak że technika o nazwie Feniks i Gorylica brzmi potężnie! Połączenie piekielnego ognie i mrożącego oddechu, to by było coś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez takich głupich żartówwwwww!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Riser zaczęliśmy się kłócić! Widzowie zaczęli patrzeć na nas ze zdumieniem. Tymczasem ktoś dopingował obie gorylice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Onee-chans!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to piękna, niebieskowłosa dziewczyna, ubrana na biało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na rok młodszą ode mnie. Z zapałem dopingowała obie gorylice na scenie, a one pomachały jej swoimi wielkimi łapskami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ta ślicznotka!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej widok powstrzymał mnie i Risera przed dalszą kłótnią. Ponieważ obaj byliśmy niesamowicie zboczeni, widok pięknej dziewczyny sprawił, że kłótnia zeszła na plan dalczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królowa Parostwa Risera, Yubelluna-san, która dotąd stała cicho w kącie i przyglądała się wszystkiemu, podeszła do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pewnie Yuki-Onna w stanie larwalnym. To rzadkość widzieć ją taką, gdyż kiedy osiągają ten wiek, zaczynają porastać futrem i nabywają masy mięśniowej, ale… – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zszokowało mnie to! Naprawdę!? Więc te gorylice mają stan larwalny!? I są wtedy takie piękne!? Sądząc z wyglądu, jest pewnie młodszą siostrą Christie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Riser-san....to naprawdę zaskakujące, nie sądzisz? Zaraz, gdzie jesteś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser, który jeszcze przed chwilą się ze mną kłócił, teraz gdzieś zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozejrzałem się dookoła, zobaczyłem że teleportował się w pobliże tej dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chciałabyś zostać moim Gońcem? Gdybym uczynił cię diabłem, czas nie miałby na ciebie wpływu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś takiego i wyjął z kieszeni swoją figurę Gońca! Planuje wcielić ją do parostwa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoohoo (wściekła)!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak obie gorylice na scenie nie darowały tego i natychmiast rzuciły się z pięściami na tego zboczonego drania Yakitori, który próbował uwieść ich młodszą siostrę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goofu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser, trafiony potężnymi piąchami, poleciał wysoko w górę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gorylice pewnie chciały w ten sposób powiedzieć coś w stylu „Nie pozwolimy ci tknąć naszej słodkiej siostrzyczki!”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser, wściekł się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dalej, niech to będzie decydująca bitwa pomiędzy Gorylami a Feniksem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc na dziedzińcu rozpoczęła się walka pomiędzy mężczyzną, należącym do nieśmiertelnego klanu, a gorylicami, które są personifikacją lodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My zaś popatrzeliśmy na siebie i wróciliśmy do swoich spraw...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san też pomógł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie selekcja, która miała wyłonić nowego Gońca dla Risera, została odwołana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka dni później usłyszałem, że Riser skontaktował się z tą gorylicą w stanie larwalnym i przyjął ja na ziemiach rodziny, jako kandydatkę na członkinię parostwa, jednak to czy nią zostanie, będzie zależało od negocjacji z klanem Yuki-Onn...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nie pośpieszy, to ta ślicznotka zmieni się w goryla, więc powinien to zrobić tak szybko, jak tylko się da!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałby najechać góry, w których mieszkają te śnieżne goryle, i porwać dla siebie jedną z nich, będącą jeszcze w stanie larwalnym – powiedziałem, kiedy wróciłem do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A jesteś gotowy na bitwę z armią goryli? – powiedziała Koneko-chan, która siedziała na moich kolanach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To inna sprawa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie chcę oglądać żadnych śnieżnych goryli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak tego typu konkurs, który miał wyłonić nowego członka parostwa, był ciekawym doświadczeniem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia chciałbym stworzyć harem, pełen najróżniejszych dziewcząt.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału nieznany dyktator]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_1&amp;diff=565744</id>
		<title>High School DxD:Tom DX5 Żywot 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX5_%C5%BBywot_1&amp;diff=565744"/>
		<updated>2020-11-08T15:17:30Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 1: Wskrzeszenie? Nieśmiertelny Ptak */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 1: Wskrzeszenie? Nieśmiertelny Ptak ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Wydarzyło się to, gdy walczyliśmy z Qlippothem, dowodzonym przez Rizevima.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, pewnego dnia, w Rezydencji Hyoudou złożył nam wizytę pewien mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, powietrze ze świata ludzi w ogóle nie jest w moim typie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który wypowiedział te zarozumiałe słowa, był siedzący na kanapie w pokoju VIP-ów, Riser Feneks. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, były narzeczony Rias złożył nam wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Onii-sama, może tak przestaniesz zachowywać się jak snob i powiesz nam, jakie sprawy cię tutaj sprowadzają? – młodsza siostra Risera, Ravel, skarciła go, kręcąc przy tym głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Riser złożył nam niespodziewaną wizytę, został powitany tylko przeze mnie, Rias i Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc przywitała go tylko trójka ludzi, więc gdyby to był dawny Riser, to pewnie powiedziałby coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli przyjechałem z wizytą, to dlaczego całe parostwo Rias nie zebrało się, żeby mnie pozdrowić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Narzekałby pewnie w taki sposób, ale teraz już nie zwracał uwagi na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznałem że nadszedł czas, aby znaleźć nową osobę do mojego parostwa i chciałbym abyście mi w tym pomogli – powiedział Riser, wyjmując z kieszeni nieużywaną figurę Gońca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, Riser dokonał wymiany Gońca, którym była Ravel, ze swoją matką, dlatego też ten wakat w jego drużynie był obecnie nieobsadzony. Innymi słowy Riser nie miał pełnego parostwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że zaczął poważnie myśleć o powrocie do Królewskich Gier, i jak widać poczynił już w tym kierunku pewne kroki. Sądzę że najważniejsze dla niego było zwiększenie liczby sług w parostwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet gdyby miała to być tylko jedna osoba, to pod względem strategicznym mogłoby to wiele zmienić. Także styl walki uległby pod tym względem zmianie. Nawet ja o tym wiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zdecydowałeś się na nową członkinię parostwa. Nie mam nic przeciwko aby ci pomóc, ale...jak to powiedzieć? To dość nietypowe, że prosisz o coś takiego – oznajmiła Rias zakłopotanym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne Rias trudno było zrozumieć Risera, który prosił swoją byłą narzeczoną o pomoc w znalezieniu nowej członkini parostwa. Ponieważ było to tak, jakby powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę znaleźć nową dziewczynę do haremu, więc chcę żebyś mi pomogła, jako moja była narzeczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako obecny chłopak Rias, nie mogłem się na to zgodzić. Zapytałem więc neutralnym tonem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie Jest twoją byłą narzeczoną, ale co sobie myślisz, skoro prosisz ją o pomoc w znalezieniu sobie nowej kobiety?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, cóż, to naturalne że nowa osoba w moim parostwie będzie kobietą, ale...pomyślałem że mężczyzna też nie byłby złym wyborem – Riser powiedział coś, czego w ogóle się nie spodziewałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Było to tak niespodziewane, że kompletnie mnie zamurowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zresztą też wyglądała, jakby ją zmieniło w słup soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedź Risera, sprawiła, że czas się zatrzymał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ciszy ja i Rias zawyliśmy razem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeechhhhhh!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przecież Riser! Najmłodszy syn Rodu Feneks, słynący z tego, że jest zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość, który brał do parostwa tylko kobiety, aby mieć swój harem....teraz mówi, że nie ma nic przeciwko facetowi w swojej drużynie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wierzę, nie wierzę, nie wierze, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zdumiony, że w myślach ciągle powtarzałem „Nie wierzę”! To po prostu zbyt szokujące! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Ravel, która wytrzeszczała ze zdumienia oczy i miała szeroko otwarte usta. Najwyraźniej ją także mocno zaskoczyły słowa starszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o-o-o-o-ooooonii-sama! Czy z twoją głową aby na pewno wszystko dobrze!? To dziwne, naprawdę bardzo dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę takie dziwne, że chcę mieć faceta w moim parostwie? – zapytał nieco zmieszany Riser, gdy zobaczył jak wszystkich zaskoczyły jego słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAK! – odparliśmy wszyscy troje jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zdawał się być naprawdę zaskoczony, ale pokręcił głową i wskazał mnie palcem .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Sekiryuuteiu, Hyoudou Isseiu! Wreszcie trafiłem na wolny czas w twoim grafiku, więc chciałbym abyś tym razem współpracował ze mną na tyle, na ile to tylko możliwe! Chodźcie, zaraz teleportujemy się na terytorium mojej rodziny w Zaświatach! – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zabraliśmy ze sobą kilku członków Klubu Okultystycznego, którzy akurat nie mieli nic do roboty, i ruszyliśmy do Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za pomocą magicznego kręgu teleportowaliśmy się wszyscy (znaczy ja, Rias, Ravel, Kościelne Trio, Koneko-chan i Gasper) do zamku Rodu Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tu już wcześniej, kiedy pomagałem wyleczyć Risera z syndromu hikikomori.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, księżniczko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Ravel-sama! Martwiliśmy się o ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy Rvel kolejno zbierali się słudzy z Rodu Feneks. Z pewnością była ubóstwiana przez pracujących w zamku ludzi. Z drugiej strony Riser….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Riser-sama, czy mógłbyś szybko podpisać dokumenty, które ci wtedy dałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Paniczu, co sobie myślisz, że nie poszedłeś na to zebranie biznesowe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, mamy gości więc zajmijcie się raczej nimi, niż mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął być gnębiony przez służbę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby to powiedzieć? Coś takiego pasowało do niego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zdawał się nad czymś zastanawiać, gdy trzymała dłoń przy policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne gdyby została żoną Risera, codziennie musiałaby mierzyć się z podobnymi sytuacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....Ni-nie! Nigdy nie zostałaby jego żoną, za to kiedyś zostanie moją, ale… Nie o to teraz chodzi, za to powinniśmy zająć się sprawą, dla której nas tutaj wezwano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc, to jutro w tym zamku odbędzie się wielki konkurs, który wyłoni nowego członka mojego parostwa. Chciałbym aby Hyoudou Issei był jednym z sędziów – powiedział Riser, gdy prowadził nas korytarzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Naprawdę? To dość nieoczekiwane. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ chciał aby mu pomóc z wyborem nowego członka, to myślałem że chce tylko, abym przedstawił go komuś wybitnemu, albo że będzie chciał znać moje zdanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie pomyślałem, że rozegra się tutaj wielki konkurs, ani tym bardziej, że będę w nim sędziował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Rias. Poza Hyoudou Isseiem, chciałbym aby pomogła mi też dwójka twoich Gońców, gdyż sam szukam kogoś do obsadzenia tego właśnie wakatu, więc myślę że to będzie dobra pomoc. Jednakże…. – powiedział Riser do Rias smutnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lepiej żebym sama nie została żadnym z sędziów, prawda? W końcu mogłoby to być skandalem – Rias dokończyła wypowiedź Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam – odparł Riser. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dwoje byli kiedyś narzeczonymi, ale gdy te zaręczyny zostały zerwane, w Zaświatach wybuchł wielki skandal...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, ja sam miałem w tym swój znaczący udział. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to ja wtargnąłem na przyjęcie zaręczynowe i porwałem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie poinformowano mnie, że plotki o mnie i o Rias stały się „Historią miłosną o ludziach z odrębnym statusem społecznym”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tych powodów media huczałyby, gdyby się dowiedziały, że ta dwójka, która w przeszłości miała ze sobą skomplikowane relacje, teraz dobrze się dogadują ze sobą i z „Sędzią konkursu”. Z pewnością byłoby o tym głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak, uczynienie swojej byłej narzeczonej sędzią w konkursie, który miał wyłonić nowego członka parostwa, byłoby czymś, co wzbudziłoby niepotrzebne plotki, jednak...to chyba nie jest w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy dla ciebie, jako dla byłego narzeczonego Rias-buchou, nie jest problemem proszenie Iseia o pomoc w wyborze nowej osoby do parostwa? – zapytała sensownie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też o tym pomyślałem. W końcu mogę być uważany za miłosnego rywala Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio często rozmawialiśmy ze sobą poprzez magiczne kręgi komunikacyjne, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku że zostanę sędzią w tym ważnym konkursie? – zapytałem, czując jednocześnie wdzięczność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-właściwie to myślałem po prostu o wykorzystaniu popularności Sekiryuuteia! – odparł Riser patrząc w bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, pewnie chciał wykorzystać moje imię jako Oppai Smoka, aby jak najbardziej rozpowszechnić wiadomość o tym konkursie. To łatwo było zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel roześmiała się z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jejku, Onii-sama, mógłbyś być trochę bardziej szczery. Potrzebna ci o prostu opinia Iseia-sama, abyś mógł dokonać wyboru razem z nim, prawda? A to dlatego, gdyż nie przyjaźnisz się z żadnym innym facetem, zgadza się? – powiedziała, uśmiechając się złośliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cicho bądź! – powiedział Riser wściekłym głosem, czerwieniąc się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jestem jedynym facetem, z którym się przyjaźni? Powinienem być tym zaszczycony, czy zakłopotany? Naprawdę nie wiedziałem jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia, ze względu na jutrzejszy konkurs, naradzaliśmy się aż do później nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Następnego dnia….&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był pierwszy poranek, gdy ugoszczono mnie na terytorium Rodu Feneks.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ostatniej nocy dołączyła też do nas mama Ravel, która zaraz nas wszystkich ugościła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu Riser był w dobrym nastroju, gdyż śpiewał i pił alkohol.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna głowa rodu i jego dwaj starsi synowie poszli do pracy, ale....bardziej uważałem na swoje zachowanie niż wtedy, gdy przebywałem w zamku Gremorych i byłem zdenerwowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem się ubierać i wyszedłem z pokoju, który mi przydzielono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle spojrzałem w okno i zobaczyłem długą kolejkę ludzi, która ciągnęła się aż do bramy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pochodzili tylko z Terytorium Rodu Feneks, ale z całych Zaświatów. Złożyli już swoje aplikacje i teraz czkali od samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ rekrutacja nie ograniczała się tylko do kobiet, więc było sporo męskich diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były tu też najróżniejsze gatunki: człekokształtne diabły, wielkie bestie, a nawet potwory i olbrzymie smoki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...U-uhm, był tylko jeden wolny wakat, ale chętnych cała masa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że sprawdzenie dokumentów miało już miejsce, liczba chętnych przekroczyła tysiąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz musieliśmy ich poddać najróżniejszym testom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogliśmy wybrać wielu spośród nich, co nie znaczyło, że wakat zostanie obsadzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby Riser odmówił wszystkim tym uczestnikom, trzeba by wszystko przełożyć na następną okazję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste. Obecnie, wysokoklasowe diabły mogły mieć w parostwie najwyżej piętnastu ludzi. Nie mogli też nikomu odstąpić swoich figur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto, można było dostać obsesji, jeśli do rozdysponowania została już tylko jedna figura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja, gdyby taka sytuacja spotkała mnie w przyszłości, poważnie bym się zastanowił, komu przydzielić moją ostatnią figurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w obecnym świecie diabłów, gdzie nadal istniała olbrzymia przepaść pomiędzy diabłami wysoko i niskoklasowymi, dostanie się do czyjegoś parostwa, było dla niskoklasowców szansą na awans społeczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc z perspektywy ambitnych ludzi, Diabelskie Pionki były czymś, czego pragnęli, ale czego nie mogli zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to chleb, a chleb jest symbolem Nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez okno zobaczyłem znajomo wyglądającą anielicę… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina rozdawała chleb ludziom, którzy czekali w kolejce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby otworzyła tutaj swoją piekarnię!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, anioły naprawdę otwierają swoje piekarnie gdzie tylko się da...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie ten konkurs był dobrą okazją także dla mnie. Ponieważ moją ambicją było stworzenie własnego parostwa, kiedy zostanę już wysokoklasowym diabłem, więc to będzie ciekawe doświadczenie. No i to wspaniałe, że Riser miał taki sam sposób myślenia co ja; też kochał haremy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę się w pełni cieszył dzisiejszym dniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To część zostania Królem Haremu! Będę pełnił funkcję sędziego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nabrałem takiej motywacji, ruszyłem w stronę miejsca spotkania w sali konferencyjnej, gdzie potwierdziliśmy szczegóły testów i to, co będziemy robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównym testem będzie zarządzała Rodzina Feneks, i zasadniczo będzie go prowadził Riser. Istotne było to, że zostaliśmy sędziami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia i Gya-suke także mieli być sędziami, gdyż byli Gońcami, a do tego należeli do Parostwa Rias Gremory, która była najbardziej obiecującą osobą wśród młodych diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony mój udział był bezwzględnym warunkiem wstępnym. To znaczy, jednym z warunków tego testu było to, że „Sekiryuutei, Hyoudou Issei będzie sędzią!”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz Ród Feneks nie może się już wycofać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, widziałeś tą kolejkę? Wiesz że niektórzy z tych ludzi zgłosili się tylko dlatego, gdyż usłyszeli że będziesz sędziował? – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że te diabły wypatrywały takiego testu. Moja sława Sekiryuuteia była chyba większa, niż zdawałem sobie sprawę. Najwyraźniej spory tłum obecnych tu ludzi, niezależnie od płci, pragnął wstąpić do mojego przyszłego parostwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nich, mój awans na wysokoklasowego diabła był tylko kwestią czasu, więc cały ten konkurs miał w ich przypadku spore znaczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy uważali, że to dobra okazja na wstąpienie do Parostwa Risera, a nawet jeśli im się nie uda, to zwrócenie mojej uwagi też będzie dla nich sukcesem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, całe to wybieranie nowej osoby do parostwa budziło większy wir pożądania niż myślałem. Nawet jeśli nie wiedziałem, czy zostanę wysokoklasowym diabłem, to chętnych do mojego parostwa już było sporo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wzrok niektórych z nich jest naprawdę straszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, bądź ostrożny, Ise-senpai. Sądzę że niektóre z obecnych tu diablic będą próbowały cię uwodzić. Słyszałam że często się tak dzieje, że któraś z nich zwraca na siebie uwagę za pomocą własnych wdzięków, a później próbuje się wcisnąć do parostwa – ostrzegła mnie Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc to tak….Na pewno wiedzą o mojej słabości do kobiet i bez wątpienia mogłyby spróbować mnie uwieść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc zamierzają użyć własnych ciał, aby zrobić na mnie wrażenie i wyryć się w pamięci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to bardzo mi się podoba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tu jakaś ślicznotka, to nie pozwolę ci jej dostać! Będzie tylko moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze zobaczymy, Riser! Cholera! Chciałbym już mieć moje Diabelskie Pionki! Po prostu patrzeć nie mogę, jak ktoś zbiera sobie harem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak nadal jestem zaskoczona, że zgadzasz się na mężczyznę w swoim parostwie – powiedziała Rias, przeglądając dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się. To zaskakujące że facet, który zebrał sobie harem, chce mieć mężczyznę w parostwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jego młodsza siostra, Ravel, była tego samego zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zmierzwił sobie włosy dłonią i uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, myślę że macie rację z tym, że to do mnie nie pasuje, ale po prostu doznałem pewnej przemiany.… Gdy zobaczyłem młode diabły, Rias i Sairaorga Baela, jako moich senpai, musiałem rozważyć kilka spraw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Rias i Sairaorg-san należeli do Czwórki Nowicjuszy, jak nazwali ich profesjonalni gracze Królewskiej Gry, i byli dobrze znani w Zaświatach i poza nimi, a wszyscy mieli wobec nich duże oczekiwania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy aby Riser, jako obecny gracz, nie wziął tego pod uwagę, gdyż możliwe, że w przyszłości sam będzie musiał się z nimi zmierzyć. Więc byłoby dziwne, gdyby nie był tego świadomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skonsoliduję drużynę złożoną z kobiet. Jeśli Król jest mężczyzną, to wszyscy będą widzieli w tym hobby, ale jeśli ich zdolności uzupełniają twoje, to wtedy jest to wspaniała drużyna. Nawet ja zbierałem moje parostwo w ramach hobby, ale....to nic niezwykłego wśród wysokoklasowych diabłów. Stworzenie własnego parostwa według swojego widzimisię, to przywilej tych, którzy urodzili się jako wysokoklasowe diabły....tak się o tym powszechnie mówi, ale ostatnio sam zrozumiałem, że parostwo to coś więcej, niż związek pomiędzy panem a sługą – powiedział Riser, po czym spojrzał na Rias. – W twoim przypadku, Rias, jest to uczucie. Wszyscy w Zaświatach wiedzą, jakim uczuciem darzysz członków swojego parostwa. U Sairaorga Baela byłaby to olbrzymia ambicja, która spaja razem całe jego parostwo, marzenie które wspólnie dzielą i ku któremu dążą. Tego typu rzecz....jak powinienem to powiedzieć? Tego typu podejście, nie, prawidłowo będzie nazwać to siłą napędową drużyny. Czuję że ja i moje parostwo nie mamy czegoś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser wyznał to wszystko, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejście i marzenia, hmm? Z pewnością każdy z młodych diabłów ma marzenie ku któremu dąży. Stały się one naszymi przewodnimi zasadami i były siłami napędowymi naszych drużyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego chcę kogoś, kto wniesie do drużyny świeżą atmosferę. Chciałbym żeby to była kobieta, ale jeśli znajdzie się facet, który wprowadzi innowację, to trudno – dodał Riser.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość naprawdę się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, myślałem o nim, jako o zboczonym i wrednym arystokracie, ale im więcej razy się spotykaliśmy, tym bardziej się zmieniał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie stał się kimś, kto mówił takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel, tymczasem ocierała łzy chusteczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chlip, naprawdę dorosłeś, Onii-sama. Jako twoja siostra jestem tak szczęśliwa, że z moich oczu ciekną łzy. Dotąd w głowie były ci tylko kobiety, alkohol, kobiety, pieniądze, kobiety….no i kobiety, a teraz tak bardzo się zmieniłeś...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można się było spodziewać, Risera zakłopotały słowa jego młodszej siostry i szybko odpowiedział zdenerwowanym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie zrozum mnie źle! Powiedziałem że mogę zgodzić się na faceta, ale nie na kobieciarza! Jeśli jakiś mężczyzna ma wstąpić do mojego parostwa, to musi być mistrzem sztuk walki i bardziej interesować się samą walką, niż kobietami, albo być spokojnym i nieszkodliwym nerdem! Nigdy bym mu nie pozwolił tknąć którejkolwiek z moich dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś takiego, ale ponieważ jego dumna postawa uległa zmianie, to myślę że świadczy to  tym, że naprawdę się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, i jeszcze jedno, jeśli to będzie możliwe, to chciałby aby to była dziewczyna mająca cechy młodszej siostry. To ważny punkt który nawet odnotowałem w dokumentach. Chciałbym mieć kogoś takiego w miejsce Ravel, która opuściła moje parostwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zdradził nam swoją obsesję. Wszyscy byli zdziwieni, ale ja akurat to rozumiałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze mieć w parostwie dziewczynę z takimi cechami! Dzisiaj to ja to osądzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:DxD Dx5 illustration 3.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem potwierdziliśmy ostatnie przygotowania i konkurs się zaczął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto chce wstąpić do mojego parostwa, niech dostanie się do finałów! Zapiszmy nasze imiona w historii Królewskich Gier! – oznajmił głośno Riser.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooooooooooooooochhhh!!! – odpowiedzieli rykiem wszyscy zebrani na dziedzińcu zamku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez cały ten wrzask nawet ja dostałem gęsiej skórki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sędziowie, którymi byliśmy ja, Asia i Gya-suke, zasiedli na przygotowanych dla nich miejscach na dziedzińcu i obserwowali całą sytuację. Nasza kolej jednak jeszcze nie nadeszła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede wszystkim, każda konkurencja będzie zmniejszała liczbę uczestników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ilość zmniejszy się do dwucyfrowej liczby, zacznie się ostatnia faza konkursu, a wtedy znaczenie będą też miały nasze opinie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Konkurencje przygotowane dla uczestników obejmowały różne zadania, począwszy od testu siły fizycznej, uzdolnienie we władaniu demonicznymi mocami, dopasowanie do Diabelskich Pionów oraz inne testy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczestnicy byli oceniani poprzez porównanie z średnimi standardami, ustalonymi rzez rząd, które powinien spełniać diabeł wstępujący do parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście posiadanie zdolności większych niż normalne jest niezbędnym elementem, ale te ekstremalnie potężne też są plusem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przykład, jeśli ktoś nie ma wytrzymałości, ale posiada silne demoniczne moce, abo ma jakąś charakterystyczną zdolność, na przykład Boski Dar, albo nawet miał słabszą moc, byłby bardzo rozpoznawalny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, nawet nieregularna moc mogła się przydać w parostwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro są tu dzisiaj same diabły, to pewnie nie ma posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Królewska Gra była grą zespołową, należało też zrekompensować słabe i mocne strony pozostałych członków drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego jeśli ktoś miałby jedną rzecz, w której by się wyróżniał, to stałby się ona  bronią i ciekawym punktem zaczepienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że parostwa diabłów oceniano według ich zasług, na styl życia i stosunki pomiędzy zwykłymi i wysokoklasowymi diabłami, wpływała klasa społeczna i pochodzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem chyba powiedzieć, że to skomplikowana struktura...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego Królewska Gra przyciągała uwagę z wielu powodów. Dzięki niej nawet pospolity diabeł mógł marzyć o zmianie swojego statusu społecznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki w każdym razie był punkt widzenia wysokoklasowych diabłów, którzy mieli swoje własne parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na razie egzaminatorzy, którzy należeli do organizacji zarządzającej Królewska Grą, uważnie sprawdzali każdy test. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby lepiej, gdyby to oni sędziowali w tym konkursie do samego końca? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w każdym razie myślałem, ale to w końcu Król decyduje, a tym razem Riser powierzył jednak nam dokonanie osądu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były jednak diabły które powierzały wszystko tym egzaminatorom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto test zaczął się na dziedzińcu. Niektórzy cieszyli się że przeszli dalej, inni rozpaczali z powodu niepowodzenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu mogłem się jednak dużo nauczyć. Tak, tak.… Wyjąłem notatnik i zacząłem zapisywać rzeczy, na które powinienem zwrócić uwagę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były więc tego rodzaju testy, ale wielu diabłów kierowało się przy wyborze uczuciami, jak Rias, więc wszystko pewnie zależało od upodobań Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam też chciałbym przynajmniej raz urządzić taki konkurs, więc nabyta dzisiaj wiedza może mi się bardzo przydać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, kiedy przyglądałem się wszystkiemu z dużym zainteresowaniem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, czy to ty jesteś Sekiryuutei-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszał uwodzicielski, kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w stronę z której dobiegł, zobaczyłem zmysłową onee-san, ubraną w wydekoltowany strój, która miała seksowny wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ślinę i skinąłem głową, kiedy już oderwałem wzrok od jej trzęsących się piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, jestem Sekiryuuteiem. Dlaczego...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy odpowiedziałem w ten sposób, onee-san bardzo się ucieszyła. Szybko do mnie podeszła i wzięła moją rękę, którą położyła sobie na piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, jestem twoją wielką fanką! Od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam cię w telewizji, moje serce bije jak szalone, zupełnie jakby chciało wyskoczyć mi z piersi – powiedziała słodkim głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to zdecydowanie pułapka! W oczach tej kobiety wyczuwałem coś w rodzaju wzroku leopardzicy, która upatrzyła sobie zdobycz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę temu Koneko-chan ostrzegała mnie przed tym! Były już diabły, które obrały mnie sobie za cel! Bez wątpienia, ta onee-san zamierzała dostać się  przyszłości do mojego parostwa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, zrozumiałem to od razu i wiedziałem jakie to niebezpieczne! Je-jednakże…! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pierwszy raz kiedy jakaś onee-san mówi mi coś takiego! Pierwszy raz! Dlatego jestem taki szczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę? Och przestań, onieśmielasz mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się lubieżnie, ze szczęśliwym wyrazem twarzy! Wiem i dobrze rozumiem to w mojej głowie, ale nic nie mogłem poradzić! W końcu nie często spotykają mnie takie okazje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje instynkty! Natura niedoświadczonego mężczyzny całkowicie wyparła mój rozum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Onee-san pociągnęła mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eerr-eerr, może pójdziemy gdzieś…..gdzie możemy być sami…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wskazała miejsce ukryte przed wzrokiem innych i jakby tego było mało, powiedziała to seksownym głosem i potrząsnęła piersiami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chce to przypieczętować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej słowa przeszły przez mój umysł, jak stalowy nóż przez stopione masło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się wydarzy pomiędzy nami, gdy zostaniemy sam na sam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co musimy zrobić, aby przypieczętować naszą „umowę”!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głowie zaczęło mi się gotować i sam chciałem wziąć się do rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieładnie, Ise-san! Przecież u siebie w domu już masz mnóstwo piersi, które kochasz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Asia pociągnęła mnie za drugą rękę, zupełnie jakby chciała przywołać mnie do porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, kiedy byłem zakłopotany tym wszystkim, ktoś wyrwał moją rękę z dłoni tej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja menadżer wtargnęła pomiędzy mnie i tą kobietę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei-sama jest tutaj jako sędzia, więc żadnego niepotrzebnego kontaktu, proszę. W przeciwnym razie zostaniesz zdyskwalifikowana za oszukiwanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się można było spodziewać, w konfrontacji ze stanowczą postawą Ravel, kobieta mogła tylko przeprosić i odejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po mojej zdolnej menadżer! Desperacko mnie broniła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel odwróciła się w moją stronę i wyciągnęła w moim kierunku rozprostowany palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Ise-sama! Przecież Koneko-san mówiła ci, żebyś był ostrożny, prawda!? Jesteś Sekiryuuteiem, więc weź się w garść! Mamy szczęście że Rias-sama albo Xenovia-san tego nie widziały, bo wybuchłaby niezła awantura – ostrzegła mnie w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko czuć wstyd, że pokazałem moją żałosną stronę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jednak to prawda że nie potrafię się oprzeć kobietom. P-powinienem być ostrożniejszy…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie kobiety są bardziej problematyczne niż Vali czy Smoki Zła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji, Rias była nieobecna, aby uniknąć skandalu, i obecnie popijała sobie herbatę z mamą Ravel gdzieś w pałacu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia była ciekawa tego konkursu więc przyglądała się wszystkiemu z innego miejsca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, poczekaj jeszcze trochę, a cały konkurs zaraz się zacznie, dobrze? – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel zrobiła dla nas herbatę i gdy ją piliśmy zaczęła z nami rozmawiać:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niektóre dziewczyny z parostwa mojego brata zostały zwerbowane właśnie w takich konkurach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc w przeszłości Riaser urządził pewnie dużo takich konkursów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niekoniecznie. Niektóre z dziewczyn poznał podczas swoich podróży służbowych i zaproponował im dołączenie do parostwa. Mój brat jest jaki jest, ale nie wskrzesiłby nikogo wbrew jego woli. To niespodziewane, ale każda z jego podwładnych dołączyła do niego z własnej woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wiedziałem o tym. Riser miał charakter snobistycznego panicza, ale nie był jakimś typem, który używa diabolicznych metod, aby wciągnąć kogoś do swojego parostwa. Można było dojść do takiego wniosku samemu, już od samego patrzenia na jego podwładne. Nawet teraz….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakiego typu osobę wybierze Riser-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znowu kobietę? Może kogoś w typie młodszej siostry, jak Ravel-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę nie ma nic przeciwko, aby dołączył jakiś facet?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny z parostwa Risera zebrały się wokół niego, gdy oglądał konkurs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A mogłybyście się wszystkie uważniej przyglądać konkurencjom? Może tu być ktoś, kto zostanie nowym członkiem drużyny – Riser upomniał swoje dziewczyny w taki sposób, jakby był przyzwyczajony do tego, że tak się zachowują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem taką spokojną atmosferę, kiedy patrzyliśmy na Risera i jego parostwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle na dziedzińcu rozległ się dźwięk, który brzmiał jak pękanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrze wzbiła się chmura pyłu, a falę uderzeniową poczuliśmy aż tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo wydarzyło się to jednocześnie w kilku miejscach, a nie tylko w jednym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego nagłego incydentu, nieświadomie zerwałem się na nogi! Nagle za moimi plecami pojawiła się Rias, która jednocześnie nie zwracała na siebie uwagi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, fu, fu, wygląda na to, że odgrywają aktywną rolę – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wie, co tu się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdę mówiąc, to za użyczenie mojego parostwa zaproponowałam pewną sugestię, która została zaakceptowana – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sugestię? Kiedy byłem zaskoczony tymi słowami, do moich uszu doszedł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu, fu, fu, nie nikogo, kto mógłby się równać z moim potężnym duchem walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy usłyszałem te słowa, dostrzegłem jakiegoś człowieka, a może był to ptak? Po dziedzińcu, z olbrzymią prędkością biegała a dziwna istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, zaraz. Ten gość wprawdzie urodził się w Kobe, ale jest człowiekiem ptakiem będącym kurczakiem z rasy Nagoja-kochin i nazywa się Takahashi Sky!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to człowiek ptak będący podwładnym Abe Kiyome-senpai, która przewodzi Klubowi Tenisa i jednocześnie jest też Pogromczynią Bestii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dlaczego jest tutaj ten ptasi móżdżek, który po zrobieniu trzech kroków zapomina o wszystkim...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie był to jednak koniec niespodzianek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W innej konkurencji brał udział bezgłowy rycerz w zbroi, który unosił olbrzymi kamienień, używany w tym teście! Jego też znałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość to mój kumpel, Zdekapitowany Honda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był demoniczną bestią, związaną z Abe Kiyome-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przeszły mnie ciarki. Przez cały dziedziniec przeszła fala mroźnego powietrza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uoooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z potwornym rykiem, rozległo się bębnienie i wtedy dostrzegłem białego goryla, który zionął mrożącym oddechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to Yuki Onna, gorylica!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chr-Christ… Nie, Christie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie był to jednak jedyny biały cień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uoooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu kolejny goryl, który ryczał ze śmiechu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie...starsza siostra Christie, Stephanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego one tu są!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorylice, ptak i zbroja! – wrzasnąłem, wskazując na nich palcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Abe-san powiedziała mi coś takiego: – odezwała się Rias,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hej, Rias-san, ciekawa jestem, czy moje potwory maja dostatecznie dużo siły, aby dołączyć do parostwa. Gdyby istniała taka szansa, to chciałabym to sprawdzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprosiła o to koleżanka z klasy, gdy kończyły już szkołę. Rias niechętnie się na to zgodziła, mówiąc „Jeśli będzie okazja….”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie teraz, gdy rozpoczął się konkurs o członkostwo w parostwie Risera, Rias umożliwiła im wzięcie udziału!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nawet jeśli nie zarejestrowali się z oficjalnymi dokumentami, to i tak pewnie się im nie uda, więc zaprosiłam ich bardziej dla zabawy – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś taki powolny! Moja szybkość...? Cóż, zastanawiam się, co ja tutaj w ogóle robię. Nie, może szukam samego siebie...fu, fu, fu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biegając dookoła z dużą szybkością, człowiek ptak zapomniał co tutaj robi i zaczął szukać samego siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
bezgłowy rycerz zaczął kozłować wielki głazem, jakby grał w koszykówkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siostry-gorylice rozmawiały ze sobą, zionąc przy tym lodowatymi oddechami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odnoszę wrażenie, że bez problemu zwyciężą we wszystkich konkurencjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He he, powietrze w Zaświatach nie jest takie złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te słowa wypowiedział Kappa, który właśnie stworzył potężny słup wody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, jego też znałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten gość to Salamandra Tomita-san! Niemożliwe! Nawet Kappa przyszedł!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest raperem, którego uwielbia Koneko-chan! Nagle pojawiła się przy mnie, zanim to zauważyłem i przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ulubiony raper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to podnosząc kciuki w górę, ale...jej ulubiony raper, hmm, przez to chciałbym na niego nakrzyczeć, aby poszedł zrobić swoje sushi z ogórkiem...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Baaaa! Ppleeeee!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który wysłał dziesiątki przeciwników w powietrze, wznosząc jednocześnie wojenny okrzyk, była osoba nosząca maskę zdeformowanego jabłka! Nie, to raczej maskota z terytorium Rodu Bael, Bapple-kun!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias uśmiechnęła się, kiedy to zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Widzę że Sairaorg, nie, Bapple-kun, też przyszedł. Chciał się tutaj pojawić jako maskotka, gdyż najwyraźniej też jest zainteresowany tego typu konkursem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Nawet Sairaorg-san przyjechał!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadal byłem zaskoczony tymi niezwykłymi wydarzeniami, konkurs trwał dalej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu wszedł w fazę fianłową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser który siedział razem z sędziami, miał ponury wyraz twarzy. Jego dyskomfort odczuwałem nawet ja, skoro siedziałem zaraz obok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy przeszli eliminację, teraz trafili do fazy finałowej i stanęli na scenie, która została przygotowana do tego celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczynając od lewej, byli to: Takahashi Sky, Zdekapitowany Honda, siostry-gorylice Christie i Stephanie, Salamandra Tomita i Bapple-kun. To był skład jak z innego świata. Gdybym to ja był organizatorem tego konkursu, wiałbym ile sił w nogach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Riser był dumnym człowiekiem, więc nie winił nas za to, że ich zaprosiliśmy, tylko znosił wszystko ze zbolałą miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias także wyglądała na zaskoczoną, gdy zobaczyła finalistów. Czy ona też się tego nie spodziewała? Złośliwa z niej onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste że przeszliby z takim składem. W końcu są nadprzyrodzonymi istotami wśród nadprzyrodzonych istt...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gospodarzem ostatniego testu, którego wybrano w pośpiechu, została nasza anielica, Irina-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-witajcie wszyscy, j-jak się macie!? Tak oto zaczął się finałowy test konkursu o to, kto zostanie nowym Gońcem Risera Feneksa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina była radosna, mimo że ja i Riser byliśmy nieco przygnębieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hej, Hyoudou Isseiu....wśród finalistów nie ma żadnej kobiety...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, errr....a te gorylice? Są przecież samicami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....Nie rozumiem słów ze świata ludzi. Powiedz to tak, żebym zrozumiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież jesteś diabłem, więc rozumiesz co mówię! Chodzi mi o to, że te gorylice to samice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zakrył twarz dłońmi. Po chwili usłyszałem ciche łkanie. Najwyraźniej doznał ciężkiego urazu psychicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Tak w ogóle to która z tych małp jest samicą? Nie potrafię ich rozróżnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obie są samicami. Do tego to siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ja jeszcze chwilę sobie popłaczę....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser zakrył twarz dłońmi. Pomiędzy jego palcami zaczął spływać strumyk łez. Jednak nie był to jeszcze koniec jego cierpień….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadszedł czas na finał! I nie zapominajcie o talentach swoich młodszych sióstr! – Irina zachęciła ich w taki sposób, kiedy kurtyna tego piekielnego przedstawienia poszła w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym od którego się zaczęło, był człowiek ptak, Takahashi Sky.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hejże. Eeeee, czy to test Rodu Pitagoras? A może rodu z wysp Galapagos? Mój klan trafił tam, kiedy podróżował na Wyspę Wielkanocną. Nie, chyba raczej na Wyspę Wielkanocną. A właściwie to dlaczego urodziłem się na tym świecie...? Ale skoro mnie o to pytacie, to czy młodsza siostra nie jest czymś takim? Racja...to trudne pytanie, ale gdybym na nie odpowiedział, pewnie stałbym się jakiś sisconem. Ostatnimi czasy młodsze siostry siostry stały się bardzo popularne. Nie bez powodu znak kanji oznaczający młodszą siostrę [妹], składa się ze znaków oznaczających kobietę [女] i żonę [夫]. To z pewnością ma głębszy sens, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten ptasi móżdżek zapomniał nie tylko o tym, po co tu przyszedł, ale też o powodzie swojego istnienia. Kilka minut po rozpoczęciu testu, ruszył gdzieś biegiem i tyle go było widać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Młodsza siostra jest zapisywana znakami kobiety i żony....tak jak myślałam, nie mogę pozostać postacią, którą ludzie będą uważali za młodszą siostrę...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu Asia zachowywała się tak, jakby ten ptak zrobił na niej duże wrażenie, więc wysoko go oceniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następny był Zdekapitowany Hnda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie mógł mówić, poprosił o notatnik i zaczął pisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu Gasper i Xenovia śmiali się z tego, ale reszta z nas uśmiechała się tylko kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mojemu przyjacielowi, Hondzie, dałem najwyższą ocenę. Ten test nie ma już standardów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci był Kappa, Salamandra Tomita-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan, która zajęła miejsce najbliżej sceny, pokazała pasję fanki. Jej oczy błyszczały, zupełnie jakby widziała podziwianego przez siebie celebrytę. Zastanawiam się, jak ten Kappa zdobył serce tej kociej dziewczyny...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to powiedzieć, ale nie jestem podmuchem wiatru, Duchem Powietrza, Sylfem… Nie jestem młodszą siostrą, co znaczy że nie jestem substytutem słodkości. Sylf, tak jak wiatr, przemija i znika....coś takiego też jest chyba w porządku, racja? Młodsza siostra...! To ktoś, kto zawsze stoi u boku starszego brata. Młodsza siostra jest jak….Sylf – powiedział Kappa snobistycznym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, masz przecież nazwisko Salamandra, która jest Duchem Ognia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, posłuchajcie mojej nowej piosenki, „Nawet Kapppa może pracować w barze Sushi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czekałam na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle stało się to występem na żywo, a Koneko-chan roniła łzy z podekscytowania. To rzadkość dla mnie, bo nigdy dotąda jej takiej nie widziałem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czwarty był Bapple-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-sa….Bapple-kun, która stał na scenie, wyjął jabłko, które było lokalną specjalnością ziem Rodu Bael i łatwo zmiażdżył je w dłoniach, że aż przez palce przeciekał mu sok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bapple-kun podał wyciśnięty przez siebie sok Riserowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Starszy bracie, jeśli mnie wybierzesz to każdego dnia będę wyciskał dla ciebie sok z jabłek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Riser…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Nie wierzę, po prostu nie wierzę....na co mi był cały ten konkurs...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ wiele się wydarzyło, wyglądało to tak, jakby umysł Risera uległ zniszczeniu, a jego serce drżało od słów postaci w kostiumie jabłka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracaj Riser! Ten gość nie jest jak młodsza siostra! Jest mężczyzną nad mężczyznami! Jego mięśnie są zbyt napęczniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Sairaorgowi-san też dałem wysoką ocenę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczynając od Rias, mam słabość do ludzi  powiązanych z Rodem Gremory...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu nadszedł czas na nasze drogie gorylice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadzieja w tym ostatnim teście...nie, to rozpacz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiele kobiet brało udział w konkursie, jednak patrząc na tą katastrofalną scen....ostatnimi które pozostały, były te dwie gorylice! Rzeczywistość jest okrutna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser dalej trzymał spuszczoną głowę i zasłaniał twarz dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhohoo (Bomba Nuklearna).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle obie gorylice zaczęły jeść mrożone banany! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już chyba bardziej nie można uznać ich za małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednakże…. Riser-san, która z nich jest która? W ogóle nie potrafię ich rozróżnić, ale tylko z nich jest młodszą siostrą, wiesz o tym? – powiedziałem do Risera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na czole Risera zaczęła pulsować żyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie to jest problemem...to gorylica, gorylica! Co ty sobie myślisz, że próbujesz wepchnąć coś takiego do mojego parostwa!? Gorylica w drużynie z kobietami o najróżniejszych atrybutach!? Co ludzie sobie pomyślą!? No i co powiedzą!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na pewno powiedzą, że masz gorylicę w parostwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No właśnie gorylicę, GORYLICĘ!! Powiedzą, „Riser Feneks przyjął do parostwa białą gorylicę.” Co byś zrobił,  gdybyś był wysokoklasowym diabłem i pozostałby ci tylko jeden wakat w parostwie, na który próbowałaby się wcisnąć olbrzymia gorylica!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To oczywiste że bym odmówił! W dodatku ona zionie mroźnym oddechem, a to nie jest normalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A widzisz, też jesteś zły! To normalne że czujesz coś takiego, kiedy gorylica próbuje dołączyć do twojego parostwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niestety nic nie można poradzić, że to coś to Yuki-Onna! Inne na tym świecie nie istnieją! Sądzę jednak że technika o nazwie Feniks i Gorylica brzmi potężnie! Połączenie piekielnego ognie i mrożącego oddechu, to by było coś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez takich głupich żartówwwwww!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Riser zaczęliśmy się kłócić! Widzowie zaczęli patrzeć na nas ze zdumieniem. Tymczasem ktoś dopingował obie gorylice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Onee-chans!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to piękna, niebieskowłosa dziewczyna, ubrana na biało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na rok młodszą ode mnie. Z zapałem dopingowała obie gorylice na scenie, a one pomachały jej swoimi wielkimi łapskami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jest ta ślicznotka!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej widok powstrzymał mnie i Risera przed dalszą kłótnią. Ponieważ obaj byliśmy niesamowicie zboczeni, widok pięknej dziewczyny sprawił, że kłótnia zeszła na plan dalczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królowa Parostwa Risera, Yubelluna-san, która dotąd stała cicho w kącie i przyglądała się wszystkiemu, podeszła do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pewnie Yuki-Onna w stanie larwalnym. To rzadkość widzieć ją taką, gdyż kiedy osiągają ten wiek, zaczynają porastać futrem i nabywają masy mięśniowej, ale… – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ─!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zszokowało mnie to! Naprawdę!? Więc te gorylice mają stan larwalny!? I są wtedy takie piękne!? Sądząc z wyglądu, jest pewnie młodszą siostrą Christie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Riser-san....to naprawdę zaskakujące, nie sądzisz? Zaraz, gdzie jesteś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser, który jeszcze przed chwilą się ze mną kłócił, teraz gdzieś zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozejrzałem się dookoła, zobaczyłem że teleportował się w pobliże tej dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, chciałabyś zostać moim Gońcem? Gdybym uczynił cię diabłem, czas nie miałby na ciebie wpływu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś takiego i wyjął z kieszeni swoją figurę Gońca! Planuje wcielić ją do parostwa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoohoo (wściekła)!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak obie gorylice na scenie nie darowały tego i natychmiast rzuciły się z pięściami na tego zboczonego drania Yakitori, który próbował uwieść ich młodszą siostrę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goofu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser, trafiony potężnymi piąchami, poleciał wysoko w górę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gorylice pewnie chciały w ten sposób powiedzieć coś w stylu „Nie pozwolimy ci tknąć naszej słodkiej siostrzyczki!”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Riser, wściekł się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dalej, niech to będzie decydująca bitwa pomiędzy Gorylami a Feniksem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc na dziedzińcu rozpoczęła się walka pomiędzy mężczyzną, należącym do nieśmiertelnego klanu, a gorylicami, które są personifikacją lodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My zaś popatrzeliśmy na siebie i wróciliśmy do swoich spraw...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san też pomógł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie selekcja, która miała wyłonić nowego Gońca dla Risera, została odwołana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka dni później usłyszałem, że Riser skontaktował się z tą gorylicą w stanie larwalnym i przyjął ja na ziemiach rodziny, jako kandydatkę na członkinię parostwa, jednak to czy nią zostanie, będzie zależało od negocjacji z klanem Yuki-Onn...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nie pośpieszy, to ta ślicznotka zmieni się w goryla, więc powinien to zrobić tak szybko, jak tylko się da!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałby najechać góry, w których mieszkają te śnieżne goryle, i porwać dla siebie jedną z nich, będącą jeszcze w stanie larwalnym – powiedziałem, kiedy wróciłem do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A jesteś gotowy na bitwę z armią goryli? – powiedziała Koneko-chan, która siedziała na moich kolanach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To inna sprawa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie chcę oglądać żadnych śnieżnych goryli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak tego typu konkurs, który miał wyłonić nowego członka parostwa, był ciekawym doświadczeniem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego dnia chciałbym stworzyć harem, pełen najróżniejszych dziewcząt.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX5_Nieznany_Dyktator|podrozdziału nieznany dyktator]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_z_Nieznanym&amp;diff=565050</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Spotkanie z Nieznanym</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_z_Nieznanym&amp;diff=565050"/>
		<updated>2020-10-01T16:27:08Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Spotkanie z Nieznanym */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Spotkanie z Nieznanym==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego dnia nad Atlantykiem, o godzinie 02:13 w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Zły Bóg zaratusztrianizmu, Aryman, oraz Bóg Królestwa Zmarłych Hades zostali pokonani przez Drużynę D×D, byli eskortowani przez Drużynę Valiego, która miała przekazać jeńców swoim sojusznikom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano, że przejdą pod kontrolę VIP-ów wszystkich frakcji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką samą procedurę zastosowano wobec Nyks, Ereba i Tartara. Ta trójka została zapieczętowana, zaś Hades i Aryman będą zapewne ściśle kontrolowani podczas aresztu domowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki technikom stosowanym przez bogów, Aryman i Hades byli nieprzytomni, a ich ciała skrępowano liną uplecioną z aury. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo każdy z nich znajdował się w oddzielnej klatce, przywiązanej do grzbietu pegaza biegnącego po niebie. Dopóki nie dotarli na wyznaczoną, niezamieszkaną wyspę, Drużyna Valiego uważnie strzegła obu klatek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir, będący w swojej oryginalnej postaci, także biegł po niebie, podczas gdy Kuroka i obecna Sha Wujing siedziały na jego grzbiecie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na plecach Gogmagoga, który leciał dzięki swoim silnikom rakietowym, siedzieli Artur i obecny Zhu Bajie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarodziejka Le Fay leciała na swojej miotle, a Bikou na chmurce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszając się z taką prędkością, Drużyna Valiego zapewne dotrze do miejsca przeznaczenia w ciągu godziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eskortowanie bogów... Ta sytuacja sprawiała, że Vali uśmiechał się ironicznie. Na jakiś czas został członkiem terrorystycznej organizacji Brygady Chaosu po to, aby walczyć z bogami, a teraz ich eskortował. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy należał do Brygady, unikał Frakcji Starych Maou i nie przepadał za Frakcją Bohaterów, a ostatecznie porzucił tę grupę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem organizację przejął jego znienawidzony dziadek, Rizevim, i stali się wrogami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ta historia dotarła aż tutaj, gdy ustanowiono Międzynarodowy Turniej Królewskich Gier, w którym każdy mógł wziąć udział. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pytanie brzmiało, czy walka z bogami i potężnymi wojownikami była możliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cele Turnieju okazały się niezwykłe. Miał on być propagandą, mającą odstraszyć tych, którzy mieli złe zamiary, lub bogów, którzy zamierzali wszcząć wojnę. I wszystkie te cele zostały wypełnione w całości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Śakry, Crom Cruacha i Valiego Lucyfera; dla tych, którzy chcieli walczyć z silnymi przeciwnikami, nie było lepszej zabawy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zasady były trochę kłopotliwe, ale Vali czuł, że mieści się to w marginesie błędu. Cieszył się jednak z udziału w nim i zamierzał też uczestniczyć w następnych edycjach, które będą odbywały się okresowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto był ten gość, Hyoudou Issei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby mogli kontynuować starcie sprzed roku, to nie byłoby dla ich obu lepszej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby miał wybór, to chciałby aby załatwili to tylko we dwóch... ale pomyślał, że miło by było, gdyby ten pojedynek obejrzeli ich towarzysze i przyjaciele. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie stało się tak, gdyż spotkał Hyoudou Isseia i jego towarzyszy. Ale znacznie wcześniej poznał Ikuse Tobio i jego grupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W myślach Valiego pojawiła się piękna, blondwłosa dziewczyna, która uśmiechała się delikatnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;O co chodzi, starsza siostro?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ciekawe czy on przybędzie, gdy nadejdzie czas na pojedynek Dwóch Niebiańskich Smoków?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy o tym pomyślał, zobaczył postać Azazela, który powiedział „Nie zapominaj o mnie!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali nie potrafił powstrzymać uśmiechu. Zapewne to właśnie były naczelnik byłby najbardziej sfrustrowany, gdyby przegapił pojedynek pomiędzy Dwoma Niebiańskimi Smokami.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uśmiechnął się, na samą myśl o tym. Nagle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej, co jest? – rozległ się zakłopotany głos Bikou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali oraz pozostali spojrzeli w tamtym kierunku i zobaczyli że niebo nad oceanem zniekształciło się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestrzeń uległa deformacji... Czyżby coś na nią wpłynęło, albo zakłóciło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wyczuwali jednak żadnych podejrzanych fal albo aury... Nie, ciśnienie które wydobywało się ze zniekształconej przestrzeni nie było mu znane! Doświadczenie i instynkt mówiły mu jednak, że to nic dobrego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jego towarzysze też to wyczuli i przygotowali się do walki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na oczach Drużyny Valiego, zniekształcona przestrzeń stawała się coraz większa, aż w końcu zmieniła się w coś w rodzaju wiru. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstała dziura, mająca dziesięć metrów średnicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dziury wyłoniła się istota wyglądająca jak humanoid, mająca trzy metry wzrostu oraz lśniące ciało. Towarzyszył jej eliptyczny obiekt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Co to jest?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli zaskoczeni pojawieniem się czegoś, co było im zupełnie nieznane. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Humanoid był koloru niebieskofioletowego i miał cztery ręce oraz dwie nogi, zaopatrzone w dysze rakietowe, dzięki którym unosił się w powietrzu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tajemniczy eliptyczny obiekt był koloru fluorescencyjnej zieleni i po prostu unosił się w powietrzu. Humanoid spojrzał w ich kierunku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego głowie nie można było dostrzec ust, ale miał coś podobnego do oczu, co emanowało czerwonym światłem. Czerwone pseudooczy spostrzegły ich i zaczęły się świecić w podejrzany sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czym oni są? Jakimiś... maszynami? – powiedział Bikou, gdy zobaczył jak ze zniekształconej przestrzeni wyłonili się obaj przybysze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tych istot nie można było uznać za organiczne… formy życia. Sądząc po ich wyglądzie zdawali się być maszynami... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecny wniosek był chyba najbardziej prawdopodobny, ale nie mogli stwierdzić, czy to nie żywe istoty o wyglądzie maszyn, gdyż wyczuwali od nich coś w rodzaju „życia”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może to jakiś nowy rodzaj... Boskiego Daru, który kontroluje maszyny? – powiedziała Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można było odrzucić takiej opcji, skoro istniał już Longinus o podobnych właściwościach, ale... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Aura... nie potrafię jej zidentyfikować. Nie są żywymi istotami? – powiedziała Kuroka marszcząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Bikou, Artur, Kuroka, Le Fay, obecni Zhu Bajie i Sha Wujing nie wiedzieli jak zareagować na pojawienie się tych istot, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– UUUUUUUrrrrggghhhuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Legendarny potwór Fenrir obnażył kły i zaczął warczeć, na widok tych dwóch przybyszów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Gogmagogu też zaczęły zachodzić zmiany, a jego oczy świeciły się jak nigdy dotąd. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzikie instynkty i reakcja starożytnego golema sprawiły, że Drużyna Valiego zdała sobie sprawę z niezwykłości obecnej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle humanoid i eliptyczne stworzenie poruszyły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【#$&amp;amp;@?¥~=$=%$?~**#+¥】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś tajemniczy... dźwięk? Brzmiało to trochę jakby ktoś mówił. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle humanoid spojrzał w stronę eliptycznej istoty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【?&amp;amp;¥@+/=~!%】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział coś do niej...? Mogli to tylko przypuszczać... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkowicie niezrozumiałe dźwięki. Nawet Kuroka tego nie zrozumiała, mimo że jako diabeł znała wszystkie języki tego świata…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W ogóle nie wiem o czym mówią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Półczłowiek półdiabeł Vali, także rozumiał wszystkie języki, ale mowy dwóch tajemniczych przybyszów w ogóle nie pojmował. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie brzmiała ona nawet jak żaden ze znanych mu języków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto, ta eliptyczna istota zwracała się do nich...? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie obie istoty znów zaczęły mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【\&amp;gt;=*e, &amp;amp;#a-, a-, a-, ka...nn...ał..jest d-d-dobry?】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Nagle zaczęli rozumieć. To był angielski. Każdy członek ich grupy rozumiał ten język. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Humanoid zaczął wreszcie mówić w zrozumiałym języku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Wspólny język tej planety powinien działać.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Humanoid powiedział to, patrząc w stronę eliptycznej istoty, po czym spojrzał w stronę pegaza, a raczej klatek, w których byli zamknięci Hades i Aryman. Po chwili znów zaczął mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Obecność boskich istot potwierdzona. Według danych... pochodzenia olimpijskiego i zaratusztrianiskiego. Ludzie z ich otoczenia... wydają się być wojownikami... Nie, zaraz... to istoty nadprzyrodzone. Proszę o instrukcje.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eliptyczna istota wybuchnęła śmiechem, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Ha ha! Znaleźliśmy substancje nietrwałe!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W następnej chwili jedna część na ciele eliptycznej istoty otwarła się i wyłoniły się stamtąd różne kształty, które wyglądały jak lufy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiły się płomienie i jasnym było, że działa ładują się mocą. Nagle została ona uwolniona! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali miał złe przeczucia i natychmiast przywdział Zbroję Łuskową Boskiego Podziału. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to była forma Empireum Niszczycielskiej Furii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Instynkt podpowiedział mu, że normalny Łamacz Ładu może tu nie wystarczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawą ręką odbił pędzący w jego stronę pocisk. W tym samym momencie poczuł coś dziwnego… Ten atak nie był zrobiony z aury, magii, czy jakiegoś rodzaju Touki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jakby odbił kulę, ale... to nie była jakaś zwykła kula. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy eliptyczna istota to zobaczyła, roześmiała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Zuhahahaha! Hej, Bebevu Su, widziałeś to!? On odbija ataki mechanicznej formy życia! Jakie to niewyobrażalnie nietrwałe!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Humanoid, którego eliptyczna istota nazwała Bebevu Su, przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Gvardora! Nadal nie dostaliśmy zgody na atak!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując słowa humanoida, Bebevu Su, eliptyczna istota, Gvardora, otworzył kilka miejsc na swoim ciele, z których wyłoniło się coś, co wyglądało jak otwory wydechowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gooooonnnnnnnnnnn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując potężne płonienie, eliptyczna istota, Gvardora, odpaliła dysze i poleciała przed siebie z olbrzymią prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Nie martw się, Miko tutaj nie ma!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc coś takiego, Gvardora poleciał z pełną prędkością w stronę Valiego! W międzyczasie przeszedł zaskakującą transformację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na eliptycznym cele pojawiły się pęknięcia, które się rozsunęły i wyłoniły się z nich cztery grube kończyny! Potem z wnętrza ciała wyłoniła się nawet głowa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby Vali miałby go do czegoś porównać, to powiedziałby, że wygląda jak żółw. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na głowie miał sześcioro długich szczelin, wyglądających jak oczy, które świeciły się na czerwono. Ręce Gvardory były grubsze niż nogi, a przedramiona były szczególnie wielkie, zupełnie jak tarcze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc jakiś robot o wyglądzie żółwia? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie był jednak potworem, a w każdym razie nie przypominał form życia, które Vali by znał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniony w pseudożółwia Gvardora, ruszył na Valiego, wymachując swoimi gigantycznymi ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo swojego zaskoczenia, Vali z łatwością unikał ataków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gvardora schował swoje kończyny oraz głowę i powrócił do eliptycznej postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buuummmm!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na każdej części jego ciała pojawiły się dysze, które plunęły ogniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki dyszom, eliptyczne ciało zaczęło się kręcić i z olbrzymią prędkością ruszyło w stronę Valiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skręcając swoje ciało w powietrzu, Vali uniknął Gvardory, który obracał się z olbrzymią prędkością. Ten jednak nie zamierzał jednak łatwo rezygnować i ruszył w pościg! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniając swoją trajektorię, zaczął się adaptować do ruchów Valiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zaatakował olbrzymią ilością pocisków aury, ale Gvardora sprytnie zmieniał ich trajektorię, unikając ataków swojego wroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora cofnął się, przestając się obracać, po czym ruszył prosto przed siebie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zwiększył swoją aurę, aby skompresować przestrzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za pomocą Zmasowanego Podziału mógł pomniejszyć nie tylko ludzi czy przedmioty, ale nawet iluzje! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet istoty boskie złapane w tą przestrzeń byłyby bezradne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wziął na cel Gvardora, który zbliżał się do nich i kiedy miał już skorzystać z mocy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowicie grube ramiona Gvardora znów wyłoniły się z jego ciała. Pojawiły się na nich silniki rakietowe, dzięki którym mogły odlecieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Latające przedramię było połączone kablem z przegubem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedramię leciało w tą stronę, ale w połowie drogi, prawe ramię przechyliło się do góry, przesuwając swoją trajektorię, a lewe ramię skierowało się w dół, także zmieniając tor lotu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oba ramiona pędziły z dwóch różnych kierunków, a ciało Gvardory atakowało od frontu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali próbował je wszystkie skompresować, uwalniając swoją aurę w stronę punktów mocy generowanych w jego otoczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Jesteś taki naiwny!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Gvardory rozległy się z kierunków, z których pędziły obie ręce. W dłoniach pojawiły się dziury, z których wystrzeliło coś w rodzaju energii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energia wystrzelona z dwóch różnych stron, która przybrała postać lin, omotała Valiego jak pajęczyna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pagagagagagaga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prąd elektryczny o wysokim natężeniu przeniknął przez zbroję i poraził ciało Valiego. Ta energia była prądem elektrycznym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guuch! – Vali wydał z siebie odgłos bólu, gdy dosięgnął go atak prądu elektrycznego, którego się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Vali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou i Le Fay zaniepokoili się tym, że ich przywódca został zraniony. Gvardora, który pędził od frontu, uderzył w niego swoim ciałem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak przeszedł przez zbroję Valiego i odrzucił go w tył, ale ponieważ jego ciało dalej było oplątane tymi niby linami zrobionymi z energii, odleciał tylko na pewną odległość i zaraz wrócił.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora czekał już z wysuniętymi nogami, które ponownie wysunął i kopnął Valiego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaachhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężny kopniak sprawił, że pancerz okrywający brzuch został kompletnie zniszczony! Vali znów poleciał w tył, ale liny ponownie przyciągnęły go z powrotem, niczym jojo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym tempie Vali raz po raz będzie obrywał kopniakami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet teraz, mimo że Vali czuł elektryczny szok w całym swoim ciele, zmusił się do ruchu i zaatakował potężną aurą dwie ręce, których energetyczne liny go pętały! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak aury odbił obie ręce, dzięki czemu Vali się oswobodził. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali oddalił się od Gvardory, którego kopniak trafił w pustą przestrzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby zmienić swoją taktykę, Vali wrócił do ludzi z drużyny. Wszyscy zebrali się dookoła niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku? – zapytał Bikou z niepokojem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zachowałem się trochę nierozsądnie – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Gvardora, gdy jego ręce powróciły na swoje miejsce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy eliptycznej istoty zalśniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Ha ha! Zatrzymałeś mój atak! Najwyraźniej nadprzyrodzone istoty z tej planety są twardsze, niż się można było spodziewać!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Humanoid Bebevu Su znów się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Gvardora!! Wystarczy już!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czym wy do diabła jesteście!? Zaatakowaliście nas tak nagle! – zapytał Bikou obu przybyszów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora przedstawił się głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Jestem Gvardora, Generał Solidnego Nieba! Służę pod rozkazami Keito Tenkai, Pierwszego Władcy Nieba Rugatimu-sama, jednego z [{{SpaceOutFurigana|Pięciu Złych|Fanatyków Okrucieństwa}}]!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział tytuły, których nigdy nie słyszał nikt z grupy Valiego. Więc wszyscy byli zakłopotani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Keito Tenkai? ...Pierwszy Władca Nieba Rugatimu...? ...Fanatycy Okrucieństwa, Generał Solidnego Nieba Gvardora... Humanoid też się przedstawił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Podobnie jak on, jestem sługą Keito Tenkai, Pierwszego władcy Nieba Rugatimu-sama, jednego z Fanatyków Okrucieństwa, Generał Mądrego Nieba, Bebevu Su.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te maszyny... nie, te rzeczy przybyły z terenów, o których Vali i jego grupa nigdy nie słyszeli. Mogli tylko się nad tym zastanawiać. Gvardora zadał pytanie Bebevu Su:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Broń której używała ta srebrnobiała istota jest jakimś rodzajem broni palnej tego świata?】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Nie, to raczej niezwykła moc, której używają tutejsze nadprzyrodzone istoty.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Niezwykła moc! Tego się można było spodziewać po nietrwałym i prymitywnym świecie! W takim razie przeanalizuj jakiego typu ataku użyli, Bebevu Su! Moja bariera fizyczna nie była w stanie go zatrzymać!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Skoro już do tego doszło, to zbiorę tyle danych, ile tylko się da, ale... najpierw zgłoszę raport Rugatimu-sama.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Ha ha ha ha! Na pewno nas zrozumie! W końcu pierwszy kontakt z inną planetą powinien wyglądać właśnie tak!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozmawiali w ten sposób, Drużyna Valiego próbowała się przegrupować, ale wtedy jego zbroja zniknęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali był zaskoczony, ale zrozumiał dlaczego tak się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyczerpał swoją wytrzymałość. W poprzednim turniejowym meczu walczył z Drużyną Podróży na Zachód, a potem stoczył bitwę z Hadesem oraz Arymanem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że odpowiednio nie wypoczął, natychmiast zgodził się odeskortować tych bogów, a teraz zostali zaatakowani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można się było spodziewać, nawet wytrzymałość takiego geniusza jak Vali, miała swoje granice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągłe ataki Gvardory też miały na to wpływ. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinieneś odpocząć. Dostatecznie się już nawalczyłeś z bogami – powiedział Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz ze resztą drużyny, stanął przed swoim przywódcą, zupełnie jakby go chronili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Gvardora odpalił swoje silniki i ponownie ruszył naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Nadchodzę, wy nietrwałe istoty!!!!!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora ponownie ukrył swoje ciało oraz kończyny i teraz pędził w ich stronę, obracając się szybko wokół własnej osi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fey i Kuroka użyły swojej magii, przez co na obracającym się ciele Gvardory pojawiły się magiczne kręgi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay atakowała każdym rodzajem magii żywiołów, podczas gdy Kuroka korzystała z najróżniejszych ataków ofensywnego Senjutsu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magia, błyskawice, lodowe włócznie i inne ataki żywiołów oraz Senjutsu, płomienie youkai zostały wycelowane w Gvardorę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wszystkie te ataki zostały odbite przez jego szybko obracające się ciało. Nie, zostało otoczone przez barierę ochronną, której nigdy wcześniej nie widzieli. Wszystkie ich ataki zawiodły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magia nie działa!? – powiedziała zdumiona Le Fay. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou, obecni Zhu Bajie i Sha Wujing oraz Artur, także ruszyli do ataku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou wymachiwał swoim kijem, a Artur zamachną się Collbrandem. Wtedy jednak Bebevu Su wykonał ruch! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klapy na jego ramionach, piersi oraz udach otworzyły się i wystrzeliła stamtąd niezliczona ilość małych rakiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rakiety!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou, nawet jeśli się cofał, to odbijał kijem lecące w jego kierunku rakiety. Artur także pozbywał się ich za pomocą świętej aury swojego miecza. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na niebie nad Atlantykiem doszło do potężnej eksplozji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie czuć od nich nawet odrobiny aury! Nie korzystają też z żadnej magii oraz Touki! Czym oni do cholery są!? – powiedział Bikou, rozganiając dłonią dym powstały przez eksplozję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością nie są potworami ani dziwnymi stworzeniami! Może to jakiś rodzaj broni stworzonej przez Rosjan lub Amerykanów, do obrony przed istotami nadprzyrodzonymi!? – powiedziała Kuroka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali pomyślał, że takiej opcji nie należało wykluczać, ale ci dwaj przybysze nie byli raczej czymś takim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mechaniczne... formy życia. Uważał je za takie właśnie istoty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponadto ten świat... nie, Vali uznał że nie mogli powstać na Ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dym się już rozwiał, Gvardora szarżował na Bikou i Artura, obracając się wokół własnej osi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou próbował go powstrzymać swoim kijem, ale okazało się to daremne, więc Artur zamachnął się swoim świętym mieczem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pashii!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak Artura, stworzony ze świętej aury też został odparty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, ta ściana osłonowa... bariera, jest trwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Bebevu Su zalśniły i odezwał się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Skanowanie jest do pewnego stopnia zakończone. Gvardora, przekaż to w taki sposób: Większość z nich kiepsko sobie radzi przeciwko broni optycznej. Broń fizyczna też powinna działać.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sześć oczu Gvardora zalśniło złowieszczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Ha ha ha ha ha ha! W takim razie użyję tego!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora skierował w ich stronę swoją grubą rękę. Pancerz na przedramieniu otworzył się i wyłoniła się z niego lufa działa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła buczeć, zupełnie jakby się w niej coś zbierało i nagle z lufy wystrzelił potężny strumień światła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Drużyny Valiego, w której znajdowało się wielu diabłów i youkai, atak światłem był zabójczy, dlatego wszyscy oni odskoczyli, aby zejść z drogi morderczemu promieniowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma być!? Supermoc wzmocniona żywiołem światła!? – wrzasnął Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to chyba coś w rodzaju broni laserowej – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał rację, to było coś w tym typie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to magia światła, ani aniołów, ani tym bardziej jakaś niezwykła nadprzyrodzona zdolność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był jakiś rodzaj broni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie, Bebevu Su obrał sobie cel! Wyciągnął ręce przed siebie, które stopiły się w jedną lufę działa, z której znowu wystrzelono promień światła, ale znacznie potężniejszy niż poprzednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Zuuuuuuuuuuonnnnn!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby uniknąć tego ataku, Drużyna Valiego próbowała się oddalić, ale Bebevu Su obrócił swoje ciało, zmieniając trajektorię promienia i korygując ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– HAAAAaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atakiem pełnym siły, Artur zwiększył niesamowitą ilość świętej aury w swoim mieczu i zatrzymał laser Bebevu Su od frontu... ale został odepchnięty, mimo że odbił atak. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Gogmagog wystrzelił swoją pięść, która była zaopatrzona w silnik rakietowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Ooo! Są tu więc też takie istoty jak my!】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora wydawał się być zadowolony z tego faktu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odbił pięść Gogmagoga jednym ze swoich grubych przedramion. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo, Fenrir ruszył z olbrzymią prędkością i przywalił w Gvardorę, odrzucając go daleko w tył! Tego się można było spodziewać po najsilniejszym z potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli przeciwnik był nieznany, z łatwością go odepchnął. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora wpadł do morza, ale natychmiast z niego wyleciał z powrotem. Zaraz potem odezwał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Szybki. Co to za stworzenie? Jeśli urządzenie pomiarowe działa prawidłowo, to posiada on absurdalne ilości mocy.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej nawet nieznana istota mogła wyczuć, jakim zagrożeniem był Fenrir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora przemówił radosnym tonem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【To dobrze. Skoro zdolności bojowe rdzennych mieszkańców tej planety są nic niewarte, to możemy się dobrze bawić, podczas walki z nadprzyrodzonymi formami życia. Skoro to tylko przystanek przed głównym miejscem przeznaczenia... dzięki temu możemy bawić się lepiej niż myśleliśmy, zanim przybędzie nasz bóg, Regalzeva.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Regal... kto? – zapytał zakłopotany Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle za jego plecami wydarzyło się coś niespodziewanego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klatki z Hadesem i Arymanem, które niósł pegaz, zostały zakryte przez jakąś tajemniczą, kwadratową rzeczą, która wyglądała jak bariera! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na każdej części bariery można było zobaczyć małe rzeczy, które wyglądały jak maszyny. Najwyraźniej to właśnie one stworzyły kwadratową barierę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Nie mogli jednak nic wyczuć od tych rzeczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bebevu Su odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Gvardora! Misja wykonana.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na niebie można było wyczuć dziwne zniekształcenie atmosfery. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc odgłosy przypominające iskrzenie, Vali oraz jego drużyna spojrzeli w górę i zobaczyli olbrzymią dziurę wywierconą w przestrzeni, zupełnie jakby coś... potężnego chciało się stamtąd wydostać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Co to jest...? – zapytał zaniepokojony Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z olbrzymiej dziury wyłonił się statek powietrzny, jakiego nigdy wcześniej nie widzieli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Olbrzymi statek powietrzny. Nie, to latający pancernik...? Coś takiego widziałam dotąd tylko w filmach… – powiedziała Kuroka, marszcząc brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Takie latające, bojowe okręty można było normalnie zobaczyć tylko w filmach science fiction. Miał z osiemset metrów długości i był większy niż jakikolwiek statek, który dotąd widzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego nie istnieje ani w ludzkim, ani w nadprzyrodzonym świecie – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klatki z Hadesem i Arymanem zaczęły lśnić światłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i jego grupa nie zamierzali jednak tak łatwo ich oddać i zaatakowali, jednak ich ataki w ogóle nie odniosły skutku na tajemniczej barierze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy światło pokrywające klatkę zwiększyło się jeszcze bardziej, zmieniła się ona w kulę światła, które poleciało w stronę olbrzymiego statku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gvardora i Bebevu Su też zaczęli się świecić. Ten pierwszy odezwał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
【Biały i wy, jego towarzysze. Jeśli znów się kiedyś spotkamy, ponownie się pobawimy.】&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Gvardora i Bebevu Su też zmienili się w kule światła i z olbrzymią prędkością polecieli w stronę olbrzymiego statku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po porwaniu Hadesa i Arymana, Gvardora i Bebevu Su, wraz z olbrzymim statkiem, z powrotem wślizgnęli się do dziury z której wyszli, która zaraz potem się zamknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To sen? A może żart? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali był zdumiony wszystkim, co ich przed chwilą spotkało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak coś dziwnego właśnie nawiązało kontakt z ich światem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z Drużyny Valiego dobrze to rozumieli.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Posłowie|Posłowia]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Nieznany_temat|podrozdziału Nieznany temat]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Nowy_%C5%BBywot&amp;diff=564826</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Nowy Żywot</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Nowy_%C5%BBywot&amp;diff=564826"/>
		<updated>2020-09-17T21:39:24Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nowy Żywot==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Od starcia z posiadaczką Tyrana Alphecca i Sojuszem Królestwa Zmarłych, minął tydzień. Dzisiaj ja, Hyoudou Issei, przyszedłem w ceremonialnej szacie na uroczystość, która miała miejsce w Lilith. Jej powodem było…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali ceremonialnej zebrali się ważni aniołowie i diabły, ubrani w oficjalne szaty oraz członkowie D×D, którzy mieli zostać nagrodzeni za osiągnięcia w wojnie z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych oraz udział w Królewskich Grach. Podobno nagrodą ma być awans. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ajuka Belzebub-sama stał przed ołtarzem i wyczytywał tych, którzy zostali nagrodzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias Gremory, od dziś zostajesz diablicą klasy ostatecznej – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjmuję to z wdzięcznością – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Od dziś będzie diablicą klasy ostatecznej! Takim awansem zostali też nagrodzeni Sairaorg-san, Sona-senpai i Seekvaira-san, czyli wszyscy z Czwórki Nowicjuszy. Nie był to jednak koniec niespodzianek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia Quarta z Parostwa Hyoudou Isseia, zostaje awansowana na wysokoklasową diablicę – oznajmił Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjmuję to z wdzięcznością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Xenovia została wysokoklasową diablicą i otrzymała własne Diabelskie Pionki! Jednak awanse nie skończyły się wyłącznie na niej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Gasper, Rossweisse-san, Shinra-senpai, Saji, Kuroka... i jeszcze inne osoby otrzymały status wysokoklasowych diabłów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi towarzysze zostali tak nagle awansowani! To znaczy że zasłużyli sobie na to swoimi czynami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie przed ołtarzem stanęliśmy ja i Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro już byłem wysokoklasowym diabłem, to pewnie awansują mnie do klasy ostatecznej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A co z Valim? On już przecież ma taki status. Byłem zakłopotany, ale Belzebub-sama zaczął mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu i Vali Lucyferze, obaj zostajecie uznani za diabły klasy specjalnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! ...Klasy specjalnej? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie słyszałem o takiej randze! Spojrzałem na Rias, ale ona też wyglądała na zaskoczoną. Innymi słowy nawet ona nie słyszała o czymś takimi, mimo że jest diablicą od urodzenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Publiczność która się wszystkiemu przyglądała, też zdawała się być zmieszana i zakłopotana, więc najwyraźniej i oni o czymś takim nie słyszeli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nowy rodzaj rangi, stworzony specjalnie dla nich. Ponieważ obecnie nie mamy w Zaświatach odpowiedniej dla nich rangi, stworzyłem klasę specjalną, która jest ponad rangą diabła klasy ostatecznej – powiedział Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez chwilę panowała cisza, po czym wszyscy zaczęli klaskać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł klasy specjalnej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jestem... ponad klasą ostateczną! A-awansowano mnie o dwie klasy! Przeskoczyłem klasę ostateczną! Belzebub-sama uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzacie się na to? – zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Posiadanie tego statusu będzie poręczne, prawda? – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko to zaakceptował! W takim razie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjmuję to z wdzięcznością! – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Publiczność zasypała mnie i Valiego falą oklasków i gratulacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama miał jednak jeszcze coś do ogłoszenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, zarówno Czerwony Cesarski Smok Płonącej Prawdy i Biały Cesarski Smok Porannej Gwiazdy zostają uznani za istoty transcendentalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie cała sala niemal eksplodowała od aplauzu publiczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-c-cc-coooooo! Ach, jestem transcendentalną istotą!!!!!!!!???? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w stanie zrozumieć co się dzieje, ale... ja, Hyoudou Issei, zostałem diabłem klasy specjalnej i istotą transcendentalną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Na stole w salonie stały nowe Diabelskie Pionki, które otrzymali niektórzy z naszych towarzyszy, chociaż nie wszystkim przyznano ten przywilej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo były tu karty Dzielnych Świętych, potrzebne do wskrzeszenia aniołów, które należały do Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że Irina zostanie awansowana razem z nami podczas ceremonii w Zaświatach – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagle zostałam aniołem klasy ostatecznej!? ...Zastanawiam się, co powinnam zrobić – odparła wstrząśnięta Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, karty służące do wskrzeszania aniołów, które leżały na stole, należały do Iriny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ obecnie nie było zbyt wielu zdolnych, wskrzeszonych aniołów, więc Irina, podobnie jak ja, otrzymała podwójny awans, więc to nagłe otrzymanie kart zakłopotało ją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni członkowie Klubu Okultystycznego, którzy otrzymali Diabelskie Pionki, to Ravel, Xenovia... i, co zaskakujące, Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Ravel od urodzenia jest wysokoklasową diablicą, musiała tylko otrzymać swoje Pionki, natomiast Xenovia i Gasper dostali je, gdyż awansowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawa sprawa z tym parostwem. Wprawdzie jestem w parostwie Iseia, ale z jakiegoś powodu, zawsze chciałam stworzyć własne – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu!? Xenovia nie wydawała się być zainteresowana uzyskaniem niezależności. Należąc do mojego parostwa, chciała sformować własne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałam że nadszedł czas, aby stworzyć własne parostwo. Ach! Ale dalej będę cię wspierała, Ise-sama, więc możesz być spokojny – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki walce z Przymierzem Bogów Królestwa Zmarłych, Ravel też zaczęła się nad czymś zastanawiać i przyjęła Diabelskie Pionki. Oczywiście nadal będzie też moją menadżer. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problemem był jednak Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też przyjąłeś Diabelskie Pionki, prawda? Co zamierzasz zrobić? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto by pomyślał, że zdecyduje się tak postąpić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Akeno-san, Koneko-chan i Kiby, priorytetem była praca dla ich pani, Rias, więc odmówili przyjęcia własnych figur. Asia i Rossweisse-san postąpiły podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper jednak zrobił inaczej niż oni wszyscy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...M-myślałem o stworzeniu własnego parostwa, ponieważ ch-chcę być wspaniałym diabłem, tak jak Ise-senpai i Rias-oneechan – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc to był rezultat pozytywnego myślenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znalazł w sobie odwagę i przyjął figury, ale najwyraźniej nadal nie myślał o uzależnieniu się od Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W sumie to nie mogę się tego doczekać. Znajdź sobie dobre parostwo! – powiedziałem do Gaspera, kładąc mu dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! – odparł energicznie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozmawialiśmy w taki sposób, do naszego domu przybyli Nimura Ruruko-san, Bennia i wilkołak Rugal-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak uzgodniliśmy wcześniej, powierzam wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai, kiedy stanęła przed tą trójką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to Sona-senpai, która została głową swojej rodziny, na jakiś czas będzie musiała zostawić walkę w szeregach Drużyny D×D. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego te trzy osoby stały się dla niej obiektem troski i przybyła aby z nami negocjować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym wam ich powierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała trójka była posłuszna woli swojej pani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Nimura-san została przekazana Xenovi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruruko, nawet ci który walczą w pierwszej linii, są potrzebni. Skoro byłaś kiedyś człowiekiem, to najlepiej się do tego nadajesz. Ponieważ sama nie mogę brać udziału w walce, to proszę, walcz w moim imieniu – powiedziała Sona-senpai do Nimury-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będzie dobrze, Ruruko. W każdej chwili będziesz mogła wrócić do mistrzyni Sony, jeśli tylko będziesz chciała, więc taki układ to dobry pomysł – oznajmiła odważnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze chętnie przyjmę cię z powrotem, zwłaszcza jeśli twoja siła będzie mi potrzebna, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Nimura-san to usłyszała, pokiwała energicznie głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam! Ja, Nimura Ruruko, będę rozrabiała pod rozkazami Xenovi-kaichou!– powiedziała odważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Sona-senpai wymieniły figury Pionów, a moja Skoczek zyskała dzięki temu pierwszą członkinię swojego parostwa. Teraz nadeszła kolej na Bennię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bennia. Z ciebie także będzie większy pożytek, jeśli będziesz walczyć pod rozkazami Iseia-kun, niż wykonując moje polecenia. Dodatkowo, pozycja twojego ojca oraz twoja zmienią się po ostatniej bitwie, dlatego proszę, stań się mostem łączącym nowe Królestwo Zmarłych z D×D – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia została przekazana mnie i objęła funkcję Skoczka w moim parostwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz być spokojna. Zapewniam, że dobrze zaopiekuję się Bennią – powiedziałem do Sony-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następny był Rugal-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rugal, proszę, zaopiekuj się Rias, dobrze? Twoja siła z pewnością będzie lśnić na pierwszej linii walki – powiedziała do niego Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszym parostwie nauczyłem się wielu rzeczy, więc chętnie do ciebie wrócę, jeśli będzie ci potrzebna moja pomoc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Skoro ty i Ruruko będziecie gotowi wrócić, to będę na was polegała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rugal-san został przekazany Rias, jako Wieża. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obiecuję że zwrócę ci Rugala, jeśli będziesz go potrzebowała – powiedziała Rias do Sony-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sytuacja jest jaka jest, a ty, Sona, jesteś naszą ważną przyjaciółką, więc akceptujemy twoją ofertę – powiedziała Rias w imieniu swoimi wszystkich, którzy przejęli jej podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja ukochana bardzo troszczyła się o swoją przyjaciółkę, natychmiast przyjęła jej ofertę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Sona-senpai miała swoje stanowisko, więc postanowiła że wakaty Wieży, Skoczka i Piona pozostaną nieobsadzone, aby wszyscy mogli do niej wrócić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto dokonała się wymiana między Soną-senpai, Rias, Xenovią i mną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem tego, jako członek D×D, nawet jeśli było to niewielkie wsparcie militarne, zwłaszcza że my, ludzie powiązani z Rodem Gremory, często walczyliśmy na pierwszej linii.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcieliśmy pomóc tylu ludziom, ilu się tylko da i to był nasz główny cel. Sona-senpai, która została głową swojego rodu, będzie wspierała D×D z tylnych szeregów, zajmując się polityką.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała jednak, że jeśli będziemy potrzebować bardziej militarnego wsparcia, to przyśle nam Sajiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozgrywały się te ważne sprawy, Xenovia podniosła nagle rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym coś ogłosić – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Xenoviu? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałam wam powiedzieć wcześniej, ale przyjęłam Kurokę do mojego parostwa – odparła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– EEeeeeeeeeeeeeeeeeee!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli zaskoczeni! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Kurokę, a ona uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda. Nie mogę przez cały czas być ulicznym kotem bez właściciela. Dzięki temu byłam w stanie wejść do genealogii parostwa Iseia. A może raczej genealogii Gremory, miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ pan Kuroki nie żyje, nie mogę dokonać z nim wymiany. Dlatego poprosiłam o pomoc Maou Ajukę Belzebuba-sama, a on uregulował tą sprawę dla mnie – oznajmiła Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy to w porządku? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła odważnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Więc to w porządku... Cóż, dla Belzebuba-sama pewnie lepiej było zostawić tą kłopotliwą kocicę pod naszą opieką, niż pozwolić, aby szlajała się nie wiadomo gdzie. Więc przeszedł przez wszystkie formalności, aby to dla nas załatwić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak widzisz Shirone, teraz tak będzie – powiedziała Kuroka do Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Trochę mnie martwi to, że będziesz w parostwie Xenovi-senpai, ale gratuluję ci. Przedyskutujmy razem z Xenovią-senpai wszelkie diabelskie sprawy – odparła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Kuroka pomagała jej w załatwianiu różnych spraw, również otrzymała awans na wysokoklasowego diabła, chociaż nie dano jej Diabelskich Pionów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz lepiej będzie zastanowić się nad wieloma sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym ogłosić jeszcze coś. Właściwie to przedyskutowałam z Maou Ajuką Belzebubem-sama, że te te sztuczne transcendentalne diabły, Balberith i Verrine, także dołączą do mojego parostwa, ale dopiero w przyszłości – nagle Xenovia powiedziała nam o czymś jeszcze bardziej szokującym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez chwilę milczeliśmy, nie do końca rozumiejąc, co Xenovia nam właśnie ogłosiła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– EEEEEEEEeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!???&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Praktycznie każdy obecny w tym miejscu krzyknął ze zdumienia! To było jeszcze bardziej zaskakujące, niż informacja o Kuroce! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę aby moje parostwo składało się z ludzi dysponującymi specjalnymi zdolnościami – powiedziała spokojnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się że ta, która na sam koniec zaskoczyła nas największą petardą, była Xenovia…&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Żywot_4:_Leć!_Oppai_Smoku!|rozdziału czwartego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Awans|rozdziału Awans]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Nowy_%C5%BBywot&amp;diff=564825</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Nowy Żywot</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Nowy_%C5%BBywot&amp;diff=564825"/>
		<updated>2020-09-17T21:36:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nowy Żywot==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Od starcia z posiadaczką Tyrana Alphecca i Sojuszem Królestwa Zmarłych, minął tydzień. Dzisiaj ja, Hyoudou Issei, przyszedłem w ceremonialnej szacie na uroczystość, która miała miejsce w Lilith. Jej powodem było…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali ceremonialnej zebrali się ważni aniołowie i diabły, ubrani w oficjalne szaty oraz członkowie D×D, którzy mieli zostać nagrodzeni za osiągnięcia w wojnie z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych oraz udział w Królewskich Grach. Podobno nagrodą ma być awans. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ajuka Belzebub-sama stał przed ołtarzem i wyczytywał tych, którzy zostali nagrodzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias Gremory, od dziś zostajesz diablicą klasy ostatecznej – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjmuję to z wdzięcznością – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Od dziś będzie diablicą klasy ostatecznej! Takim awansem zostali też nagrodzeni Sairaorg-san, Sona-senpai i Seekvaira-san, czyli wszyscy z Czwórki Nowicjuszy. Nie był to jednak koniec niespodzianek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia Quarta z Parostwa Hyoudou Isseia, zostaje awansowana na wysokoklasową diablicę – oznajmił Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjmuję to z wdzięcznością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Xenovia została wysokoklasową diablicą i otrzymała własne Diabelskie Pionki! Jednak awanse nie skończyły się wyłącznie na niej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Gasper, Rossweisse-san, Shinra-senpai, Saji, Kuroka... i jeszcze inne osoby otrzymały status wysokoklasowych diabłów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi towarzysze zostali tak nagle awansowani! To znaczy że zasłużyli sobie na to swoimi czynami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie przed ołtarzem stanęliśmy ja i Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro już byłem wysokoklasowym diabłem, to pewnie awansują mnie do klasy ostatecznej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A co z Valim? On już przecież ma taki status. Byłem zakłopotany, ale Belzebub-sama zaczął mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu i Vali Lucyferze, obaj zostajecie uznani za diabły klasy specjalnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! ...Klasy specjalnej? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie słyszałem o takiej randze! Spojrzałem na Rias, ale ona też wyglądała na zaskoczoną. Innymi słowy nawet ona nie słyszała o czymś takimi, mimo że jest diablicą od urodzenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Publiczność która się wszystkiemu przyglądała, też zdawała się być zmieszana i zakłopotana, więc najwyraźniej i oni o czymś takim nie słyszeli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nowy rodzaj rangi, stworzony specjalnie dla nich. Ponieważ obecnie nie mamy w Zaświatach odpowiedniej dla nich rangi, stworzyłem klasę specjalną, która jest ponad rangą diabła klasy ostatecznej – powiedział Belzebub-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez chwilę panowała cisza, po czym wszyscy zaczęli klaskać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł klasy specjalnej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-jestem... ponad klasą ostateczną! A-awansowano mnie o dwie klasy! Przeskoczyłem klasę ostateczną! Belzebub-sama uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzacie się na to? – zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Posiadanie tego statusu będzie poręczne, prawda? – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko to zaakceptował! W takim razie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjmuję to z wdzięcznością! – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Publiczność zasypała mnie i Valiego falą oklasków i gratulacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Belzebub-sama miał jednak jeszcze coś do ogłoszenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, zarówno Czerwony Cesarski Smok Płonącej Prawdy i Biały Cesarski Smok Porannej Gwiazdy zostają uznani za istoty transcendentalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie cała sala niemal eksplodowała od aplauzu publiczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-c-c-cc-coooooo! Ach, jestem transcendentalną istotą!!!!!!!!???? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w stanie zrozumieć co się dzieje, ale... ja, Hyoudou Issei, zostałem diabłem klasy specjalnej i istotą transcendentalną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Na stole w salonie stały nowe Diabelskie Pionki, które otrzymali niektórzy z naszych towarzyszy, chociaż nie wszystkim przyznano ten przywilej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo były tu karty Dzielnych Świętych, potrzebne do wskrzeszenia aniołów, które należały do Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że Irina zostanie awansowana razem z nami podczas ceremonii w Zaświatach – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagle zostałam aniołem lasy ostatecznej!? ...Zastanawiam się, co powinnam zrobić – odparła wstrząśnięta Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, karty służące do wskrzeszania aniołów, które leżały na stole, należały do Iriny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ obecnie nie było zbyt wielu zdolnych, wskrzeszonych aniołów, więc Irina, podobnie jak ja, otrzymała podwójny awans, więc to nagłe otrzymanie kart zakłopotało ją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni członkowie Klubu Okultystycznego, którzy otrzymali Diabelskie Pionki, to Ravel, Xenovia... i, co zaskakujące, Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Ravel od urodzenia jest wysokoklasową diablicą, musiała tylko otrzymać swoje Pionki, natomiast Xenovia i Gasper dostali je, gdyż awansowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawa sprawa z tym parostwem. Wprawdzie jestem w parostwie Iseia, ale z jakiegoś powodu, zawsze chciałam stworzyć własne – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu!? Xenovia nie wydawała się być zainteresowana uzyskaniem niezależności. Należąc do mojego parostwa, chciała sformować własne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałam że nadszedł czas, aby stworzyć własne parostwo. Ach! Ale dalej będę cię wspierała, Ise-sama, więc możesz być spokojny – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki walce z Przymierzem Bogów Królestwa Zmarłych, Ravel też zaczęła się nad czymś zastanawiać i przyjęła Diabelskie Pionki. Oczywiście nadal będzie też moją menadżer. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problemem był jednak Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też przyjąłeś Diabelskie Pionki, prawda? Co zamierzasz zrobić? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto by pomyślał, że zdecyduje się tak postąpić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Akeno-san, Koneko-chan i Kiby, priorytetem była praca dla ich pani, Rias, więc odmówili przyjęcia własnych figur. Asia i Rossweisse-san postąpiły podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper jednak zrobił inaczej niż oni wszyscy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...M-myślałem o stworzeniu własnego parostwa, ponieważ ch-chcę być wspaniałym diabłem, tak jak Ise-senpai i Rias-oneechan – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc to był rezultat pozytywnego myślenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znalazł w sobie odwagę i przyjął figury, ale najwyraźniej nadal nie myślał o uzależnieniu się od Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W sumie to nie mogę się tego doczekać. Znajdź sobie dobre parostwo! – powiedziałem do Gaspera, kładąc mu dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! – odparł energicznie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozmawialiśmy w taki sposób, do naszego domu przybyli Nimura Ruruko-san, Bennia i wilkołak Rugal-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak uzgodniliśmy wcześniej, powierzam wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai, kiedy stanęła przed tą trójką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to Sona-senpai, która została głową swojej rodziny, na jakiś czas będzie musiała zostawić walkę w szeregach Drużyny D×D. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego te trzy osoby stały się dla niej obiektem troski i przybyła aby z nami negocjować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym wam ich powierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała trójka była posłuszna woli swojej pani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Nimura-san została przekazana Xenovi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruruko, nawet ci który walczą w pierwszej linii, są potrzebni. Skoro byłaś kiedyś człowiekiem, to najlepiej się do tego nadajesz. Ponieważ sama nie mogę brać udziału w walce, to proszę, walcz w moim imieniu – powiedziała Sona-senpai do Nimury-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będzie dobrze, Ruruko. W każdej chwili będziesz mogła wrócić do mistrzyni Sony, jeśli tylko będziesz chciała, więc taki układ to dobry pomysł – oznajmiła odważnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze chętnie przyjmę cię z powrotem, zwłaszcza jeśli twoja siła będzie mi potrzebna, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Nimura-san to usłyszała, pokiwała energicznie głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam! Ja, Nimura Ruruko, będę rozrabiała pod rozkazami Xenovi-kaichou!– powiedziała odważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Sona-senpai wymieniły figury Pionów, a moja Skoczek zyskała dzięki temu pierwszą członkinię swojego parostwa. Teraz nadeszła kolej na Bennię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bennia. Z ciebie także będzie większy pożytek, jeśli będziesz walczyć pod rozkazami Iseia-kun, niż wykonując moje polecenia. Dodatkowo, pozycja twojego ojca oraz twoja zmienią się po ostatniej bitwie, dlatego proszę, stań się mostem łączącym nowe Królestwo Zmarłych z D×D – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia została przekazana mnie i objęła funkcję Skoczka w moim parostwie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz być spokojna. Zapewniam, że dobrze zaopiekuję się Bennią – powiedziałem do Sony-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następny był Rugal-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rugal, proszę, zaopiekuj się Rias, dobrze? Twoja siła z pewnością będzie lśnić na pierwszej linii walki – powiedziała do niego Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszym parostwie nauczyłem się wielu rzeczy, więc chętnie do ciebie wrócę, jeśli będzie ci potrzebna moja pomoc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, kiedy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Skoro ty i Ruruko będziecie gotowi wrócić, to będę na was polegała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rugal-san został przekazany Rias, jako Wieża. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obiecuję że zwrócę ci Rugala, jeśli będziesz go potrzebowała – powiedziała Rias do Sony-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sytuacja jest jaka jest, a ty, Sona, jesteś naszą ważną przyjaciółką, więc akceptujemy twoją ofertę – powiedziała Rias w imieniu swoimi wszystkich, którzy przejęli jej podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja ukochana bardzo troszczyła się o swoją przyjaciółkę, natychmiast przyjęła jej ofertę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Sona-senpai miała swoje stanowisko, więc postanowiła że wakaty Wieży, Skoczka i Piona pozostaną nieobsadzone, aby wszyscy mogli do niej wrócić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto dokonała się wymiana między Soną-senpai, Rias, Xenovią i mną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem tego, jako członek D×D, nawet jeśli było to niewielkie wsparcie militarne, zwłaszcza że my, ludzie powiązani z Rodem Gremory, często walczyliśmy na pierwszej linii.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcieliśmy pomóc tylu ludziom, ilu się tylko da i to był nasz główny cel. Sona-senpai, która została głową swojego rodu, będzie wspierała D×D z tylnych szeregów, zajmując się polityką.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała jednak, że jeśli będziemy potrzebować bardziej militarnego wsparcia, to przyśle nam Sajiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozgrywały się te ważne sprawy, Xenovia podniosła nagle rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym coś ogłosić – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Xenoviu? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapomniałam wam powiedzieć wcześniej, ale przyjęłam Kurokę do mojego parostwa – odparła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– EEeeeeeeeeeeeeeeeeee!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli zaskoczeni! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Kurokę, a ona uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda. Nie mogę przez cały czas być ulicznym kotem bez właściciela. Dzięki temu byłam w stanie wejść do genealogii parostwa Iseia. A może raczej genealogii Gremory, miau?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ pan Kuroki nie żyje, nie mogę dokonać z nim wymiany. Dlatego poprosiłam o pomoc Maou Ajukę Belzebuba-sama, a on uregulował tą sprawę dla mnie – oznajmiła Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale czy to w porządku? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła odważnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Więc to w porządku... Cóż, dla Belzebuba-sama pewnie lepiej było zostawić tą kłopotliwą kocicę pod naszą opieką, niż pozwolić, aby szlajała się nie wiadomo gdzie. Więc przeszedł przez wszystkie formalności, aby to dla nas załatwić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak widzisz Shirone, teraz tak będzie – powiedziała Kuroka do Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Trochę mnie martwi to, że będziesz w parostwie Xenovi-senpai, ale gratuluję ci. Przedyskutujmy razem z Xenovią-senpai wszelkie diabelskie sprawy – odparła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Kuroka pomagała jej w załatwianiu różnych spraw, również otrzymała awans na wysokoklasowego diabła, chociaż nie dano jej Diabelskich Pionów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz lepiej będzie zastanowić się nad wieloma sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym ogłosić jeszcze coś. Właściwie to przedyskutowałam z Maou Ajuką Belzebubem-sama, że te te sztuczne transcendentalne diabły, Balberith i Verrine, także dołączą do mojego parostwa, ale dopiero w przyszłości – nagle Xenovia powiedziała nam o czymś jeszcze bardziej szokującym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez chwilę milczeliśmy, nie do końca rozumiejąc, co Xenovia nam właśnie ogłosiła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– EEEEEEEEeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!???&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Praktycznie każdy obecny w tym miejscu krzyknął ze zdumienia! To było jeszcze bardziej zaskakujące, niż informacja o Kuroce! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę aby moje parostwo składało się z ludzi dysponującymi specjalnymi zdolnościami – powiedziała spokojnie Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się że ta, która na sam koniec zaskoczyła nas największą petardą, była Xenovia…&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Żywot_4:_Leć!_Oppai_Smoku!|rozdziału czwartego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Awans|rozdziału Awans]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_4:_Le%C4%87!_Oppai_Smoku!&amp;diff=564690</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 4: Leć! Oppai Smoku!</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_4:_Le%C4%87!_Oppai_Smoku!&amp;diff=564690"/>
		<updated>2020-09-07T19:39:28Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 4: Leć! Oppai Smoku! */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Leć! Oppai Smoku!==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, wraz z Valim, znajdowałem się właśnie na terytorium Sojuszu Bogów Królestwa Zmarłych, umiejscowionym w podziemiach Londynu. Obaj zmierzaliśmy w stronę świątyni, która była bazą wroga, a naszymi śladami podążali Fenrir i Gogmagog.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza czwórka unosiła się w powietrzu, gdy wpatrywaliśmy się w świątynię, która była zbudowana w greckim stylu architektonicznym, z mnóstwem kolumn ustawionych w rzędy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świątynia emanowała nienormalnym ciśnieniem i boską aurą.... Hades i Aryman byli w środku.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie, z dłoni Valiego wydobywały się niesamowite ilości aury!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, zamierzasz do nich tak nagle strzelić!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gapicie się na nas ze środka, prawda? Czemu nie wyjdziecie na zewnątrz? – powiedział Vali, celując dłońmi w stronę świątyni, w której ukrywali się Aryman i Hades.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Odważny ruch z jego strony! Rany, ten chłopak zawsze był zbyt odważny, ale tak najłatwiej go było zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafafa, naprawdę jesteś porywczy, młody Lucyferze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, ze świątyni, wraz z szyderczym śmiechem, wydostała się przenikliwa, zimna aura, która następnie uformowała się w olimpijski krąg magiczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się szkielet ubrany w kapłańskie szaty. To Bóg Królestwa Zmarłych, Hades! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z głębi jego pustych oczodołów wydobywał się upiorny blask, a na głowie miał mitrę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten czas nareszcie nadszedł. Pamiętałem, jak spotkaliśmy się po raz pierwszy, przed meczem z Parostwem Bael. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy nie mogłem zwyciężyć, ze względu na różnicę mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale teraz... Nawet jeśli musiałem z nimi walczyć, to coś mi mówiło że dam radę. W końcu już walczyłem z istotami boskiej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
U boku Hadesa narastała jakaś potężna aura ciemności, która przybierała ludzką postać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydzielała tak przytłaczające ciśnienie, że od razu wiedziałem kto to.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość to Bóg Zła zaratusztrianizmu, Aryman!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego aura dorównywała tej, którą posiadał Hades, ale...jeśli chodziło o prawdziwą siłę, to Hades był chyba nawet silniejszy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej jednak specjalizował się w atakowaniu słabych punktów. Gdybym tylko zmierzył jego zewnętrzną moc, miałbym kłopoty. &lt;br /&gt;
[[File:Hades_and_Angra_Mainyu.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Przez to bezpośrednie spotkanie, coś zrozumiałem. Obecne Dwa Niebiańskie Smoki to przerażające potwory – powiedział Aryman do Hadesa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu pokonali Tartara, więc nie są zwyczajni – powiedział Hades.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zamierzacie się poddać, prawda? – zapytałem obu bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ręku Hadesa pojawiła się laska, którą wycelowała w naszą stronę. Na jej czubku zmaterializowała się aura, od której przechodziły ciarki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet gdybyśmy was pokonali, to zaatakują nas wasi towarzysze, a nie sądzę bym dał sobie radę z tyloma posiadaczami Longinusów i istot boskiej klasy naraz. No i są jeszcze Apollo i Widar... No i gdyby jeszcze pojawił się Bóg Zniszczenia, Sziwa, byłoby po mnie – oznajmił Hades.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli i tak zamierzasz walczyć, mimo że rozumiesz, że nie masz szans na zwycięstwo? – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybyśmy się teraz poddali po tym, gdy zaszliśmy tak daleko, wyszlibyśmy na idiotów w oczach tych, którzy za nami podążali. Chociaż planowaliśmy różne rzeczy, wy, członkowie D×D, jesteście nie do zdarcia – powiedział Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałeś to wprost. Jednak to lepsze, niż ucieczka. Nie ma powodu, aby cieszyć się walką z oboma Niebiańskimi Smokami naraz, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu słów Valiego, czarna aura Arymana zaczęła gęstnieć z podekscytowania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczodoły Hadesa zalśniły, gdy gromadził boską aurę w swojej lasce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczynajmy. Przynajmniej zmiażdżę wasze dusze moimi własnymi rękami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades wziął na cel Valiego i Fenrira. W takim razie przeciwnikami Arymana będziemy ja i Gogmagog.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyliśmy na naszych przeciwników, czekając na to, co zrobią inni, i nagle bitwa się zaczęła!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszając, uwolniłem moją aurę na Arymana!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Humanoid zrobiony z czarnej aury, Aryman, stworzył niezliczone magiczne kręgi magii zaratusztrianizmu i zaatakował ofensywną magią każdego żywiołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja aura i potężna magia Arymana zderzyły się ze sobą, wywołując potężną eksplozję.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zniszczyły się nawzajem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przejąłem się tym jednak i dalej zasypywałem wroga atakami!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzmacniając swoją boską aurę, Aryman kontratakował magią żywiołów, poprzez kondensację swojej magicznej mocy!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy przytłoczy mnie swoją mocą?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle moja aura została rozbita przez magię żywiołów Arymana i ruszyła w moją stronę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odepchnąłem tą magię moją ręką, ale zdrętwiała mi od tego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężki wpływ magii żywiołów dotarł aż do moich kości!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem zaczął atakować raz po raz!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do pewnego stopnia zrozumiałem zdolności wroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chodziło tylko o jego magię żywiołów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Precyzja ofensywnej mocy w każdym pocisku jego boskiej aury była niedorzecznie silna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy walczyłem z Arymanem, Vali, lecąc z olbrzymią szybkością, wypuścił niesamowite ilości aury w stronę Hadesa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades bez trudu odparł ten atak własną aurą, którą zgromadził w lasce.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odepchnięta aura Valiego trafiła w ziemię i wywołała potężną eksplozję!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali jednak w ogóle się tym nie przejął i dalej atakował!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades wzmocnił aurę w swojej lasce do granic możliwości i odparł srebrnobiałą oraz kruczoczarną aurę, unikając bezpośredniego uderzenia, sam atakując ciemnoczarną boską aurą ze swojej laski. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy Vali….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odbicie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użył mocy Odbicia, aby skierować atak Hadesa przeciwko niemu samemu. Jednak aura Hadesa była czymś ponad jego wyobrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogąc odbić ataku, Vali zmienił jego trajektorię, unikają bezpośredniego trafienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Vali i Hades pojedynkowali się na aury, Fenrir, który pełnił rolę wsparcia, ruszył z olbrzymią prędkością w stronę boga-szkieleta i próbował rozszarpać go na strzępy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades natychmiast zniknął, zupełnie jakby się teleportował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobił to w jednej chwili!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z miejsca do którego się przeniósł, strzelił swoją boską aurą w niczego nie spodziewającego się Fenrira i trafił go. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożerający Bogów Wilk w ogóle się tym jednak nie przejął i ruszył w pościg za Hadesem. Bóg Królestwa Zmarłych nie miał jednak zamiaru z nim walczyć i unikał jego ataków, gdy sam atakował z zaskoczenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego powodu Vali powziął decyzję i przygotował się do ataku. Kły i pazury Fenrira były wyjątkowo zabójcze dla istot boskiej klasy, więc unikanie ich było naturalnym odruchem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali i Hades unikali większości pocisków aury, którymi w siebie miotali, lecz niektóre z nich trafiały w cel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja Valiego została zniszczona, ale...Hadesowi też się dostało.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Hades był w stanie walczyć jednocześnie z Valim i Fenrirem, można było zauważyć, że jego siła była prawdziwa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy moich uchu pojawił się magiczny krąg komunikacyjny. Okazało się, że to Vali chciał się ze mną skontaktować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poradzę sobie z Hadesem, ale trudno to będzie zrobić w narzuconym nam limicie czasu – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem... Da sobie radę, ale ograniczona ilość czasu może być problemem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony pojedynek między mną a Arymanem zmieniła się w bitwę na aurę i magię żywiołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dostrzegałem lukę w jego obronie, natychmiast atakowałem, ale w momencie kiedy został trafiony, natychmiast znikał, zupełnie jakby nie istniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała to tak, jakby nie stawiał oporu!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman który zniknął, pojawił się z boku, a jego aura ponownie przybrała humanoidalny kształt, po czym zaatakował magią! Zaraz nią oberwę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już miałem zostać trafiony, nadleciała rakieta Gogmagoga, która stała się moją tarczą i przyjęła uderzenie na siebie. Odskoczyłem w tył, dziękując bojowemu golemowi podniesionym w górę kciukiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc wydarzy się coś takiego, jeśli będzie mi groziło oberwanie jakimś atakiem. W takim razie wystarczy, że będę wzmacniał własne ataki i używał Przeniknięcia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Silny jesteś. Jeśli dalej tak będzie, to pokonanie mnie nie zajmie ci wiele czasu. Może powinienem użyć mojego środka zaradczego? – powiedział nagle Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach aura, z której się składał, zaczęła się zniekształcać, jakby zmieniał się w coś innego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili pojawiła się….piękna kobieta z długimi, czarnymi włosami! J-jednak nie to było problemem! J-jej ciało miało wspaniałe proporcje, z wielkimi p-p-p-piersiami....w-wąską talią, jednakże....uda miały odpowiednią grubość....dokładnie w moim typie…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie, o czym ja myślę!? To straszne, Aryman zmienił się w kobietę, młodą i piękną onee-san, ubraną w skąpy strój!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Cholera! To bezwstydne! I nieprzyzwoite! Natychmiast odwróciłem gwałtownie wzrok! Nie powinienem patrzeć na coś takiego! Takie widoki nie są dla licealistów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman roześmiał się. Nawet jego głos był teraz uroczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, widzisz, słyszałem że obecnie nie radzisz sobie z tego typu rzeczami. Nawet teraz efekt wydaje się ogromny. Wiesz że twoja aura wariuje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku! Wie że mam problemy ze zboczonymi rzeczami? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Nie radzę sobie z nimi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak walczyć z tą onee-san o takim bezwstydnym wyglądzie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja wiedziałem, że moja aura słabnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman bez litości zaatakował agresywną aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUMMMMMMMMMMM!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poniewaź nie patrzyłem na przeciwnika, oberwałem jego magią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guhaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem potężne uderzenie i ból, który trudno było znieść!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Przez ten tak, moja zbroja została zniszczone. Oczywiście natychmiast naprawiłem uszkodzone części moją aurą, ale... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgromadziłem w mojej dłoni aurę, aby kontratakować i skierowałem ją w stronę Arymana, ale w moim polu widzenia....wróg który zmienił się w kobietę... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-z-zobaczyłem trzęsące się piersi, więc musiałem odwrócić wzrok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaw-zawstydzające! Nie mogłem zaatakować! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman nie wahał się i zaatakował mnie magią żywiołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
BUUUUUUUUUUUMMMMMMMM!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponownie moje ciało oberwało ofensywną magią! Nie mogąc się temu przeciwstawić, poleciałem w dół i przywaliłem prosto w ziemię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kahaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknąłem, kiedy uderzyłem o podłoże.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Z powodu tego, że oberwałem pociskiem ofensywnej magii oraz spadłem z dużej wysokości, całe moje ciało odczuwało intensywny ból...  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja była tak zniszczona, że było widać moje ciało... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Zostałem pokonany. Ten atak zadziałał, jednak nie mogłem się poddawać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przezwyciężając ból, który wstrząsał moim ciałem, wstałem na nogi i naprawiłem zbroję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w górę na Arymana, ale dalej miał kobiecy wygląd, przez co nie mogłem na niego patrzeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że zmiana mojego wyglądu wystarczy, abyś osłabł do tego stopnia. W takim razie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Aryman ponownie się zmienił. Teraz był….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– UWWWWWWWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Darłem się ze zgrozy! Po-po-po-ponieważżżżżżżżż………..!!! Aryman teraz był nagą onee-san! Nie miał na sobie absolutnie nic… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana, krwawiąc obficie z nosa!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzenie na tą nagą onee-san było po prostu niemożliwe! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy całkowicie straciłem chęć do walki, Smocza Deifikacja też zniknęła! N-nie byłem w stanie walczyć z takim przeciwnikiem! Moc po prostu ze mnie uszła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman wybuchnął głośnym śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA! Doprawdy!? Aż tak cię przeraża ten wygląd!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg Zła zaratusztrianizmu bezlitośnie zwiększył swoją magię i cisnął we mnie pociskiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli się nie obronię, to w tym tempie zginę…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle stanął przede mną Gogmagog, który zachował się jak moja tarcza! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało golema oberwało magią Arymana! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, której towarzyszył głośny ryk! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potężnym ataku Arymana, części ciała golema leżały wszędzie dookoła, ale on nadal trwał na swoim miejscu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gogmagog! – wrzasnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym krytycznym momencie, Aryman dalej, raz po raz, zasypywał swoimi magicznymi atakami mnie i Gogmagoga!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciemno-czarne płomienie, błyskawice, niezliczone lodowe włócznie w kolorze krwi….atakował mnie magią każdego z żywiołów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogmagog dalej przyjmował te wszystkie ataki na siebie, aby mnie ochronić, a jego ciało było coraz bardziej nadwyrężone!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przednia część jego ciała została unicestwiona. Stracił rękę i połowę nogi, przez co musiał uklęknąć, ale dalej zachowywał się jak moja tarcza. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu! Gogmamog! Kuu! Więc Hyoudou Issei został osłabiony do tego poziomu! Kiedy widzę coś takiego…. – wrzasnął Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades roześmiał się, kiedy atakował aurą Valiego i Fenrira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafafa! Najwyraźniej Sekiryuutei jest skończony – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co za żałosna sytuacja. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazano mi że jestem najsłabszy na świecie i całkowicie straciłem chęć do walki... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to było dla mnie niemożliwe, abym walczył z kobietą o tak wyzywającym wyglądzie... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczone rzeczy powinny być zabronione. Chcę aby wszyscy to zrozumieli. Nie mogłem patrzeć na pie-piersi, tyłeczki...albo uda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już samo myślenie o tym było straszne. Ponieważ uważam, że na takie rzeczy można patrzeć dopiero wtedy, gdy jest się dorosłym i w pełni zdecydowanym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ja, jako nieletni licealista, nie powinienem tego robić, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te rzeczy nie były dobre i działały jak zabójcza trucizna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagie kobiety i piersi były straszne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy moja pierś zaczęła boleć, nie mogłem zrobić nic innego, niż zwinąć się w pozycji embrionalnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu potężnego bólu w piersi, zacząłem mieć problemy z oddychaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam was, Rias, Vali i wszyscy pozostali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już dłużej nie mogę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogmagog, który mnie chronił, był już w połowie zniszczony i coraz gorzej funkcjonował. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Aryman coraz bardziej zwiększał swoją magiczną moc, niebo zostało całkowicie pokryte niezliczonymi magicznymi kręgami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już koniec, Sekiryuuteiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całe niebo było pokryte magicznymi kręgami, z których zaatakowała mnie magia żywiołów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było już dokąd uciekać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tym oberwę, zginę razem z Gogmagogiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ach, to ostatnie sekundy mojego życia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc tak właśnie zginę?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem że nadal było dużo rzeczy, których jeszcze nie zrobiłem…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem już gotowy na to, że zaraz umrę, w moim umyśle rozległo się jakieś kliknięcie, zupełnie jakby coś nagle się otworzyło. W jednej chwili wszystko dookoła stanęło i zapanowała cisza.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jakby czas stanął. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie przypomniałem sobie o „tym”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jej piersi jako pierwsze przyszły mi na myśl…. Zaraz potem przypomniałem sobie o innych piersiach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Xenovi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Iriny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersiach Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi, piersi, piersi, piersi, piersi... Nagie, w kostiumach kąpielowych, ubrane, piersi, piersi... Okrągłe i miękkie, małe i wielkie i super wielkie... Dotykanie ich, pocieranie, aby poczuć ich miękkość... Najwyższa, najsilniejsza, niezwyciężona, ostateczna rzecz… ...Aachhh, przypomniały mi się też piersi, które zobaczyłem dzięki Niszczycielowi Szat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie wszystko. Wspominając niezliczone piersi, których widok wypalił się w moim mózgu, zacząłem głośno rozpaczać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dotknęło mnie to do tego stopnia, że mogłem tylko płakać... Płakałem, a moje łzy ciekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Dlaczego zapomniałem? Przecież to ważne, więc dlaczego? Aż dotąd….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyłeczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagie piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sutki!&lt;br /&gt;
[[File:Issei’s Love for Breast.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
...Achh, czy to nie była ważna rzecz, do której zawsze dążyłem...!? Mogłem tylko płakać, zakrywając dłońmi twarz. Moje nędzne ja, moje bezwartościowe ja, moje wyrzuty sumienia z powodu zapomnienia o piersiach, żal, poczucie winy. Racja, przez to że trafił mnie Święty Gwóźdź, zacząłem unikać piersi. Wszystko było ze sobą połączone, i jak wszyscy mówili, zmieniłem się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle usłyszałem czyjś głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[….ssei]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośród całej tej zatrzymanej scenerii, głos stawał się coraz głośniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ise, słyszysz mnie?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos Ophis! Rozbrzmiewał z klejnotów! Po chwili znów się odezwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ise, ten czas wreszcie nadszedł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całego mojego ciała wylała się szkarłatna i kruczoczarna aura. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z moim ciałem w centru, te dwa rodzaje aury utworzyły spiralę. ...Z mojego ciała narastała bezprecedensowa moc. Ta cała moc...było uśpiona wewnątrz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mieszkające w tobie ciało Wielkiego Czerwonego odpowiada. Chodź, zaśpiewajmy razem. Prawdziwa nieskończona moc Smoczej Deifikacji.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z żądaniem Ophis, zacząłem recytować inkantację mocy, która pojawiła się w moim umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moich rękach, nogach, szyi i ciele, szkarłatna i kruczoczarna aura, spotkały się ze sobą, skondensowały i skompresowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara zmieniła się w rękawice i nagolenniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, następne wersy inkantacji uległy zmianie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuwając nad pierwotnymi, zakazanymi istotami, staniemy się tym, kto przekracza granice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na mojej głowie pojawił się hełm. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ophis wyrecytowaliśmy ostatni wers!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatańczysz w naszym idealnym, promiennym piekle!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na zbroi rozbrzmiał głos, który brzmiał jak błąd. Symbol nieskończoności i litera F błyskały na przemian.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Pełna Furia!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z ostatnim dźwiękiem w niewiarygodnym stopniu, z mojego ciała wydobyła się potężna, ogromna i niesamowicie olbrzymia ilość ciemno szkarłatnej i kruczoczarnej aury!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Zbroja Smoczej Deifikacji nie zmieniła się za bardzo, ale jakość wylewającej się z niej aury była zupełnie inna niż poprzednio.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na klejnotach zbroi pojawił się symbol węża pożerającego własny ogon, nie, to był symbol Uroborosa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aura boga naprawdę się objawiła. Aura diabła, smoka i boga… – powiedział Aryman, który wyglądał na zakłopotanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w jego stronę. Hee, widok nagiej onee-san mogłem teraz uznać za nagrodę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, i przepraszam – powiedziałem do Gogmagoga, który był moją tarczą.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzbiłem się w ciszy w górę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ponownie stanąłem przed Arymanem, który wyglądał na zaskoczonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooo!! Gapisz się na moje piersi! To znaczy że pozbyłeś się klątwy Meredith Ordinton!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, a tym masz niezłe cycki! Teraz już niczego się nie boję! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększyłem moją aurę i stworzyłem unikalne terytorium wzmocnione Przeniknięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poligloctwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jednej chwili, ze mną pośrodku różowa przestrzeń rozszerzyła się. Użyłem techniki na Arymanie, który zmienił się w kobietę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hejże, piersi Boga Zła! Jak chce mnie zaatakować? – zapytałem piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mojej głowie rozbrzmiał uroczy głos Arymana, który dobiegał z jego serca:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez jakiś czas będę trzymał dystans, i wykorzystam twoje słabe strony, atakując magią światła wraz zabójczą dla smoków🖤&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro przybrał postać kobiety, to Poligloctwo powinno zadziałać, no i zadziałało! A to dlatego, bo wierzyłem że zadziała! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc wykorzysta zarówno moje słabe strony jako diabła i jako smoka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Aryman próbował się oddalić, ruszyłem za nim z pełną prędkością i olbrzymimi ilościami aury w moich dłoniach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos brzmiący jak błąd, coraz głośniej rozbrzmiewał z klejnotów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem wzmocnioną, piętrzącą się aurę, a także skondensowaną i skompresowaną, po czym ulepszyłem ją Przeniknięciem i posłałem w stronę Arymana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ŻRYJ TOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prosty śmiały atak. Aryman jednak stworzył w jednej chwili masę obronnych magicznych kręgów.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść przebiła się jednak przez te magiczne kręgi i trafiła prosto w ciało Arymana! Wtedy jego kobiecy wygląd zniknął i pozostała tylko aura ciemności, ale impet mojego ciosu zdmuchnął ją w stronę ziemi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jego upadkiem, fala uderzeniowa mojego ciosu trafiła w ziemię i wywołała potężną eksplozję oraz zniszczenia! W podłożu powstał olbrzymi krater, nie, gigantyczna dziura!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem natychmiast w tamtą stronę z olbrzymią prędkością, aby go dopaść! Na dnie dziury powstała błotnista kałuża, składająca się z piachu, pokruszonych kamieni i czarnej aury. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman z powrotem przybrał swoja postać, gdy pozbył się pokrywającego go piachu i kamieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech cię cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnik po raz kolejny zaatakował mnie niezliczonymi magicznymi kręgami. Natychmiast uzbroiłem się w oba Ascalony oraz ostrze z ogona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman wystrzelił niesamowitą ilość magicznych ataków, ale ja ich uniknąłem. Niektóre mnie trafiły, ale odparłem je, tnąc Ascalonem....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystarczyło jedno trafienie w moją rękę, aby magia rozbrzmiała w całym moim ciele.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, których doznałem przed przypomnieniem sobie o piersiach, nie zostały zaleczone i nie wiedziałem jak długo utrzymam Prawdziwą Smoczą Deifikację, ale...na pewno pokonam tego gościa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skracając dystans dzielący mnie od Arymana, bez przerwy zadawałem ciosy oboma Ascalonami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman zręcznie unikał tych ataków, ale niespodziewanie zadałem cios Ascalonemz ogona w miejsce, gdzie mój przeciwnik się nie spodziewał i aura ciemności, która tworzyła jego prawdziwe ciało, została dźgnięta. Ponieważ wzmocniłem ostrze Przeniknięciem, powinno zranić jego prawdziwe ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman zawył z bólu, ale nie przejąłem się tym i dalej zadawałem ciosy wszystkimi trzema Ascalonami. Nie mógł uniknąć tych wszystkich ataków i kilka razy go trafiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na chwilę ukryłem ostrze z powrotem w rękawicy i strzeliłem ponownie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cios posłał Arymana w tył i wybił dziurę w ścianie krateru! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta Smocza Deifikacja... Jest potężniejsza niż miała być. N-nie mogę normalnie używać magii… – powiedział, kiedy był przysypany ziemią i kamieniami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował stworzyć magiczny krąg teleportacyjny, jednak błyskawicznie zbliżyłem się do niego i po wzmocnieniu moich rąk Przeniknięciem, chwyciłem go za ciało zrobione z aury i wyrwałem z dziury. Potem przygotowałem wszystkie moje cztery działa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpoczęły się przygotowania do zaatakowania za pomocą Nieskończonego Podmuchu oraz zakazanego Niszczyciela Longinusa. Był unieruchomiony, więc strzelę do niego z bliska!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Zuuunnn....&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie lufy dudniły cicho, gdy zbierała się w nich groźna aura.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman próbował się wyrwać i uciec, ale trzymałem go mocno. Nie puszczę go i chcę, aby oberwał tą salwą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zdeterminowany, aby zasypać go wszystkimi atakami, którymi dysponowałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś silniejszy niż na nagraniach... Co się stało? – zapytał Aryman przerażonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie osiągnąłem Prawdziwą Smoczą Deifikację, w miejsce dotychczasowego trybu Pseudo – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arymana zaskoczyły moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie teraz!? Dlaczego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie z powodu szoku, którego doznałem, kiedy zrozumiałem jak ważne są dla mnie piersi? Jak się można było spodziewać, są one dla mnie niezbędne. Dlatego nieważne jak daleko się posunę, zawsze będę Oppi Smokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak głupiego istnieje? Nawet w ostatniej chwili, można tak odwrócić sytuację? Cz-czy to powód, dla którego przegrali Nyks i Tartar? To po prostu zbyt nierozsądne! Czy to w porządku, że taka istota...w ogóle istnieje!? Jeszcze chwilę temu byłem górą! – powiedział przerażony Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panikował. Wyglądał tak, jakby nie mógł tego zaakceptować, a wręcz się bał. Więc nawet bogowie czują strach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Tak jak myślałem, Ophis, Prawdziwa Smocza Deifikacja jest niesamowita.” powiedziałem w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To po prostu ty jesteś dziwny, Ise.” odparła w tak dziwny sposób. W-więc to tak, Boski Smoku-sama... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem aura zebrana w moich działach osiągnęła maksymalny poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To koniec Arymanieeeeeeeeee!!!!!!!!!!! Nieskończony Podmuch!!!!! Niszczyciel Longinusssssssssssssssssaaaaaaaaaaaaaa!!!! – wrzasnąłem oddając salwę ze wszystkich luf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[∞ Podmuch!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[Niszczyciel Longinusa!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednoczesny atak ze wszystkich dział, stworzył potężny strumień aury.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebo nad nami całkowicie pokryło się ciemno szkarłatną u kruczoczarną aurą, gdy Aryman został przez nią pochłonięty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pokonałem mojego przeciwnika, spojrzałem w stronę Valiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL!!!!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos przypominający błąd rozbrzmiał, gdy Vali zaatakował srebrnobiałą aurą, wymieszaną z kruczoczarnym blaskiem Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[Sprężenie Szatańskiego Dzielnika!!!!!!!!!!!! ]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozwijając zdolność kompresji do maksimum, miażdżył każdy z ataków Hadesa...a nawet próbował zgnieść samego Boga Królestwa Zmarłych! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir natomiast został schwytany w potężną technikę wiążącą, stosowaną przez Hadesa, i nie mógł się ruszyć, chociaż Vali i bez niego potrafił walczyć za dwóch. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drań! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wątpienia sam potrafiłby sobie poradzić z Hadesem, chociaż jego zbroja była już dość mocno uszkodzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!! ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!! ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!! ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali użył kilku wiwern, aby ograniczyć ruchy Hadesa i otworzył klapę na napierśniku, skąd wyłoniła się lufa działa. Najwyraźniej zamierzał zakończyć walkę zdecydowanym atakiem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W lufach na piersi i brzuchu Valiego zebrała się niesamowicie potężna srebrno biała i kruczoczarna aura. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Aryman został pokonany, to oznacza to, że odzyskałeś panowanie nad sobą, Hyoudou Isseiu. Nie, twoja aura jest nawet silniejsza niż przedtem. Jak można się było spodziewać, w krytycznym momencie nastąpił cud… – powiedział Hades patrząc się na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałeś że istnienie tego gościa jest niczym żart? Nie jest jakimś tam słabeuszem, którego mogliby pokonać byle tak źli bogowie. Chociaż może byś wygrał, gdybyś miał armię składającą się z dziesięciu tysięcy nagich piękności – oznajmił Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet on tak uważał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziesięć tysięcy nagich piękności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-na pewno poradziłbym sobie i z taką sytuacją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Vali uwolnił w stronę Hadesa olbrzymią ilość aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLucifer!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszywający dźwięk rozniósł się echem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[Niszczyciel Szatana Lucyfera!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z luf dział wystrzelona została olbrzymia ilość srebrno białej i kruczoczarnej aury, która pochłonęła Hadesa.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali użył swojego „Niszczyciela” w podziemiach Londynu. Ponieważ obaj użyliśmy tych ataków, całe to miejsce się trzęsło, a na powierzchni pojawiło się wiele pęknięć i szczelin.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całe otoczenie także zadrżało. Zacząłem przez to myśleć, że ta przestrzeń doznała poważnych zniszczeń.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy jeśli to miejsce się zawali, to cały Londyn też runie!? Martwiłem się o coś takiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali najwyraźniej domyślił się, o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez obaw, nawet jeśli to miejsce się zawali, to Londynowi nic się nie stanie. To tylko pseudopole, które stworzono w londyńskim metrze, więc nic się nie stanie – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to terytorium nie istniało fizycznie. Zupełnie jak pole gry używane w meczach Królewskiej Gry. Mogłem więc być spokojny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem Vali spojrzał przed siebie, a ja podążyłem za jego wzrokiem.. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Co!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades, który oberwał „Niszczycielem” Valiego, dalej stał w miejscu, mimo że doznał poważnych obrażeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał zniszczone ubrania i nawet jeśli na jego kościach wszędzie pojawiły się pęknięcia, to dalej emanował potężną, boską aurą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oczodoły nadal emanowały niebezpiecznym światłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet bombardowanie Valiego nie mogło go wykończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się można było spodziewać, Hades był silniejszy od Arymana....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To chyba naturalne, skoro znajduje się w pierwszej dziesiątce najsilniejszych istot. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades dalej zwiększał siłę swojej aury! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej...ja i Vali musimy wykończyć go razem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zróbmy z nim porządek we dwóch – powiedziałem, stając obok niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma na to czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, mieliśmy ograniczony czas na to starcie. Vali też to wiedział i rozumiał.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir także był w stanie wyzwolić się z wiążących go pęt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Hades oberwał Niszczycielem Szatana Lucyfera i nadal trzymał się na nogach, to oznaczało to że był niedorzecznie silny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Vali zaczęliśmy wzmacniać nasze aury, pod nami zaczęły powstawać magiczne kręgi teleportacyjne, z których zaczęli wyłaniać się nasi sojusznicy, a nie wrogowie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej zdążyliśmy na czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bóg Hades, prawda? Aachh, coś strasznego spotkało Go-kuna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świetnie! Decydująca bitwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgów wyłoniły się grupy Rias, Le Fay i Sairaorga-san, a także….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebyłem, Ise-dono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, hmm? Więc to już chyba szach-mat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Joker Dulio i jego eminencja Strada, którzy sprowadzili sporą grupę aniołów i wojowników Kościoła! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był też Cao Cao i jego Frakcja Bohaterów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Można się było spodziewać, że Dwa Niebiańskie Smoki tak przyprą do muru ostatniego bossa – powiedział Cao Cao, uderzające drzewcem włóczni o ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Slash Doga też się pojawiła, a Ikuse-san, który był już w postaci czarnego psa, wywijał swoim wielkim ostrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz musimy pokonać Hadesa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden po drugim, nasi towarzysze zaczęli do nas dołączać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stalowych skrzydłach przyleciał nawet Magnus Rose-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ostateczna walka, prawda? Wprawdzie moja pomoc na niewiele się tutaj zda, ale udzielę wam wsparcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym miejscu zebrali się silni wojownicy, posiadacze Longinusów i członkowie D×D.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z taką grupą bez trudu pokonamy Hadesa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. To jest D×D. Ludzie którzy mają dostateczną moc, aby zniszczyć bogów – powiedział Hades, gdy przyjrzał się wszystkim obecnym wojownikom, po czym zaczął zbierać potężną aurę w swojej lasce, którą nadal trzymał w dłoni. – Powinniście jednak pamiętać, że nawet cuda mają swoje granice...więc co zrobicie, gdy dojdzie do takiej sytuacji…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach zaatakował aurą ze swojej laski. To był sygnał do rozpoczęcia walki, a my wszyscy ruszyliśmy na niego razem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Vali zaatakowaliśmy naszymi aurami razem, a Dulio rozpostarł swoich dwanaście skrzydeł i stworzył każdy typ magii żywiołów. Jego eminencja wystrzelił pocisk aury z Durandala II, który został naprawiony.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, trzymając swoją Świętą Włócznię, ruszył do natarcia wraz z Ikuse-san i Sairaorgiem-san, zasypując wroga atakami aury, pięściami i ciosami wielkiego ostrza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ────────♪ ────────♪&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piosenka Ingvild wzmocniła siłę moją oraz Valiego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ataki Rias i jej grupy też się dołączyły, przez co Hades raz po raz obrywał od kogoś.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że jego moc coraz bardziej słabła, nie rezygnował i dalej atakował swoją boską aurą.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród naszych towarzyszy też byli tacy, którzy zostali trafieni, lub nawet pokonani przez jego ataki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże, ponieważ nadal był bez przerwy zasypywany naszymi skoordynowanymi atakami, coraz bardziej się cofał i w końcu zaczął się zataczać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszamy, Vali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój tekst! Nie ociągaj się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem, jednocześnie, ja i Vali zasypaliśmy Hadesa ciosami i kopniakami wypełnionymi aurą. Hades odbijał je swoją boską mocą, która nadal była silna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak stopniowo, ataki moje i Valiego, ataki Dwóch Niebiańskich Smoków, zaczęły przebijać się przez obronę Hadesa i trafiać w jego twarz, brzuch, ramiona i nogi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie użyliśmy ciemno szkarłatnej i srebrnobiałej aury, które były przemieszane z kruczoczarną aurą i odpaliliśmy ją w stronę Hadesa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades próbował robić uniki, bądź teleportować się z miejsca na miejsce, ale nasza aura niezłomnie za nim podążała, zupełnie jakby miała własną wolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuummmmm!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NUooo!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu Hades nie mógł uniknąć połączonej aury Dwóch Niebiańskich Smoków i oberwał nią bezpośrednio, po czym runął na ziemię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Vali ruszyliśmy, aby zadać mu ostatni cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F F!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLucifer!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym dźwiękiem, który brzmiał jak błąd, Vali i ja zebraliśmy w naszych nogach szaloną ilość aury i jednocześnie kopnęliśmy Hadesa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NAPRZÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓD!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyłożyliśmy mu potężnie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym ciosie podłoże rozpadło się na kawałki i zawaliło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak impet naszych kopniaków nie zatrzymał się, aż Hades został wdeptany w ziemię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę potem ja i Vali sprawdziliśmy stan Boga Królestwa Zmarłych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego aura całkowicie wyparowała z ciała, które było zmaltretowane i ciche.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygraliśmy? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zwyciężyliśmy – odparł Vali, klepiąc mnie dłonią w pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! ...Rozumiem, więc wreszcie...pokonaliśmy Hadesa… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobiliśmy to, mój rywalu – powiedziałem, klepiąc Valiego dłonią w pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, masz rację, rywalu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak przybiliśmy sobie żółwika, chwyciliśmy Hadesa i wzlecieliśmy nad ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dobiegł mnie głos Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyleciała do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inne dziewczyny też zbliżyły się ze zmartwionymi twarzami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otaczały mnie teraz Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Ravel, Rossweisse-san, Kuroka, Le Fay i Elmenhilde. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjąłem hełm z głowy i uśmiechnąłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Oppai Smokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny były zachwycone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się! Dzięki temu możemy mieć dzieci! Uuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuwaaaaaaaaaaaa!! Ise-kun poradził sobie, tak jak można się było spodziewać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina były poruszone do łez. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Asia wskoczyły na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak się cieszę, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Hyoudou Issei, powróciłem! – oznajmiłem moim przyszłym żonom, kiedy tuliłem Rias i Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hades został pokonany, a ja przypomniałem sobie, jak ważne były dla mnie piersi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie ja….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, partnerze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że wygrałeś, Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byli Ddraig i Albion, którzy do nas przylecieli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej też zwyciężyli!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion stanęli przede mną i Valim. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były tu teraz cztery Niebiańskie Smoki! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cztery Niebiańskie Smoki? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
He he, tylko żartowałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A gdzie jest Crom Cruach? – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy wszystko się skończyło, gdzieś sobie poleciał – odparł Albion.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zwykle pojawiał się i znikał bez ostrzeżenia. Pewnie był jednak zadowolony. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zakończył się incydent z Longinusem Tyranem Alphecca i wojna z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych…….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Decydująca_Bitwa_Kobiet|Podrozdziału Decydująca Bitwa Kobiet]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Nowy_Żywot|Rozdziału Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Lwie_Serce&amp;diff=564609</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Lwie Serce</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_Lwie_Serce&amp;diff=564609"/>
		<updated>2020-08-29T16:44:32Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Lwie Serce */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Lwie Serce==&lt;br /&gt;
Ja, Kiba Yuuto, walczyłem w podziemiach Londynu na terytorium Sojuszu Władców Piekła, które zmieniły się w lodowy świat przez Łamacza Ładu Ostatecznego Upadku. Obecnie obserwowałem konfrontację pomiędzy Sairaorgiem-san i sztucznym transcendentalnym diabłem Balberithem. Kiedy wszyscy zastanawiali się, czy powinniśmy zmierzyć się z nim razem, czy też nie, on sam oraz Sairaorg-san emanowali atmosferą pojedynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba Yuuto i wy wszyscy, pozostańcie na miejscach. Jego aura jest skierowana w moją stronę – powiedział Sairaorg-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – odparłem, ścinając wrogiego diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby Balberith emanował swoją aurą, kierując wrogość w naszą stronę, to nikt by tego nie zaakceptował. Jednakże był niesamowicie szczery i koncentrował swoją aurę na Sairaorgu-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli sytuacja ulegnie zmianie, natychmiast przyjdę z pomocą – powiedziała Kuisha-san, kiedy chroniła swojego pana tak, że żaden wróg nie mógł się zbliżyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem i przepraszam –  odparł Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królu Lwie, mam jedno życzenie – powiedział Balberith do Sairaorga-san, gdy jego ciało ogarniała gęsta aura. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla Hadesa-sama nie ma już pewnie ratunku. Nawet ja uważam, że zasłużył na to, co go spotka. Ale proszę, nie zabijajcie Verrine. W końcu to tak jakby moja starsza siostra, i….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Balberith spojrzał na wysokoklasowego Ponurego Żniwiarza, który stał za jego plecami. Znałem go. Był Królem Drużyny Czarnego Szatana Smoczego Króla Ciemności, która brała udział w Turnieju. Nazywał się Zeno. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę abyście darowali życie Zeno – powiedział Balberith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– –!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponury Żniwiarz był zaskoczony słowami Balberitha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie do końca rozumiem co znaczy mieć rodzinę, ale z informacji które otrzymałem od Oppai Smoka, dochodzę do wniosku że moje relacje z Verrine i Zeno są trochę podobne – wyjaśnił Balberith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Zeno to usłyszał, jego czaszka zaczęła drżeć, gdyż jako Ponury Żniwiarz, nie miał ciała na kościach ani gałek ocznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co ty wygadujesz w takiej sytuacji...!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że Zeno był zaskoczony, Balberith kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Towarzyszyłeś mi w Kioto. Dziękuję ci za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w tej ostatniej chwili, ty…idioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zeno naprawdę był zaskoczony. Zapewne był on dla Balberitha jak przybrany ojciec. Wydaje mi się, że nawet on sam nie spodziewał się takich słów. Z tego powodu, z jego pustych oczodołów popłynęły łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę cieszy mnie to, że mogłem spotkać Oppai Smoka i kupić jego figurkę w Kioto – powiedział Balberith, stając naprzeciwko Sairaorga-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Verrine, to nie masz się co martwić. Rias ma się nią zająć, więc pewnie jej nie zabije. Co do Ponurego Żniwiarza, to nie zrobimy mu krzywdy jeśli się podda – odparł Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorgu-sama, jeśli podejmiesz jakąś decyzję według własnego uznania, to twój ojciec i protoplasta… –  powiedział Regulus z wizerunku lwiej paszczy umieszczonej na napierśniku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, muszę tylko pojmać Balberitha – powiedział Sairaorg-san, okrywając swoje pięści Touki. – Powinienem zapytać o to wcześniej, ale jak zamierzasz ze mną walczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę walczyć jak Oppai Smok. Mnóstwo razy oglądałem nagranie ostatniego meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san był zaskoczony kiedy usłyszał te słowa, ale uśmiechnął się natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane. W takim razie ja się z tobą zmierzę, Balberithcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Ha! – odpowiedział Regulus na słowa swego pana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W następnej chwili, z każdej części ciała Sairaorga-san, wydostało się złote Touki zabarwione na fioletowo. Sairaorg-san zaśpiewał pieśń mocy razem z Regulusem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ciało, ta dusza, nawet jeśli wpadną w nieskończony wąwóz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan mój i ja wyczerpiemy to ciało oraz duszę, aby powstała nieskończona, królewska droga! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złota zbroja Króla Lwa przybrała bardziej ofensywny wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Burz, triumfuj, baw się i lśnij!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ciało Demonicznej Bestii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na pięści złożono wspaniałą, cesarską władzę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamarznięte otoczenie Sairaorga-san zostało zdmuchnięte przez falę uderzeniową, stworzoną przez coraz silniejsze Touki. W ziemi, w miejscu w którym stał Król Lew, powstał olbrzymi krater. Ziemia rozstąpiła się, a powietrze zaczęło drżeć. Fala uderzeniowa była tak silna, że wszystko się zatrzęsło. Sairaorg-san i Regulus wykrzyczeli ostatni fragment razem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Załamanie Bestii, Wespnij Się!!!!!!!!!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym oczom ukazał się Król Lew, Sairaorg Bael, odziany w fioletowo-złotą zbroję, który emanował niesamowitymi ilościami Touki! Ta siła mogła śmiało rywalizować z klasą Maou. Nie, w tej formie Sairaorg-san był pewnie nawet potężniejszy. Królewska Skóra Regulusa Cesarskiego Fioletu, forma Przełamania Bestii! Kiedy Sairaorg-san zebrał w swojej pięści maksymalną ilość Touki, ruszył naprzód z olbrzymią prędkością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodź i przyłóż mi, tak jak Hyoudou Issei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Balberith to usłyszał, ruszył biegiem w stronę Sairaorga-san, zupełnie jak Ise-kun podczas naszej Królewskiej Gry! Nagle pięści Sairaorga-san i Balberitha zderzyły się ze sobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buuuuuummmmmm!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten cios wywołał ryk i falę uderzeniową na całym obszarze. Mimo że po każdym zadanym ciosie ich ciała się wyginały, a z nosów krew lała się strumieniami, Sairaorg-san i Balberith dalej okładali się pięściami! Jak już powiedziałem, ofensywna moc pięści Sairaorga-san przekraczała klasę Maou. To była przerażająca moc. Balberith, mimo że otrzymywał potężne ciosy, dalej atakował swoimi pięściami. Jak można się było spodziewać, był rzadkim geniuszem, który posiadał zarówno wytrzymałość jak i talent. Teraz zebrał swoją aurę w pięści i uderzył Sairaorga-san, który, mimo że otrzymał już dziesiątki ciosów, miał zniszczony hełm oraz poturbowane ciało i twarz, to dalej trzymał się na nogach. Nie ma mowy, aby padł na ziemię. Skoro poproszono go o walkę, to musiał walczyć, zarówno dla własnej dumy, jak i dumy Iseia-kun. Nie mógł tak łatwo paść, skoro postawił na szali rzeczy wygrane w poprzednich walkach. Balberithowi też się dostało. Jego twarz spływała krwią, nos był złamany, a oczy zniknęły pod opuchlizną. To była prosta walka, wręcz łatwa. W końcu polegała ona tylko na wymianie ciosów. Jednakże wszyscy byli nią bardzo zainteresowani. Nawet przeciwnicy przestali atakować i byli tym wszystkim bardzo zainteresowani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walczysz znacznie gorzej niż kiedy gdy pokonałeś Księcia Asur! Pokazałeś wtedy, że możesz pokonać boga swoim brutalnym stylem walki, polegając na instynktach i talencie! Obecnie jesteś jednak słaby! – powiedział Sairaorg-san, zadając cios Balberithowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy sam oberwał pięścią w twarz od Balberitha, zatoczył się, ale szybko wziął się w garść i oddał cios. Balberith przez chwilę wyglądał tak, jakby miał zemdleć, ale zaraz stanął pewniej na nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– AAAAAAAAAACHHHHHHHHH!!!! – wydając z siebie tan bojowy okrzyk, zebrał w dłoni potężną aurę i wbił ją w brzuch Sairaorga-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gacha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san zwymiotował krwią, jednak nie powstrzymało go to i zadał kolejny cios Balberithowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki każdemu uderzeniu, czuję twojego ducha poprzez twoje ciosy! Lubię tego typu pięści! Hyoudou Issei ma takie same!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hyoudou Issei ma takie same! Kiedy Balberith to usłyszał, z jego oczu popłynęły łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja….! Nie licząc walki, znam się tylko na „Oppai Smoku”! Nie licząc mocy do walki, „Oppai Smok” był dla mnie wszystkim! Od kiedy się urodziłem, „Oppai Smok” był dla mnie wszystkim! – powiedział, zadając ciosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięści Sairaorga-san i Balberitha ponownie się ze sobą zderzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOZUUNNN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja też mogę być jak Oppai Smok? – zapytał Balberith, kiedy po jego twarzy płynęła krew, a po okolicy rozniósł się tępy dźwięk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Już jesteś jak on. Walczysz przecież po to, aby chronić Zeno i Verrine, prawda? – oznajmił Sairaorg-san, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Balberith to usłyszał, uśmiechnął się. Uśmiechał się jak dziecko. Tak jak powiedział Sairaorg-san, obecny styl walki Balberitha był znacznie gorszy niż ten, którego używał podczas meczu z Drużyną Asur podczas Turnieju. Obecnie na siłę próbował walczyć tak, jak Ise-kun w programach „Chichiryuutei Oppai Smok”. W porównaniu do tego, kiedy walczył tylko za pomocą instynktu oraz talentu, był to styl walki, którego nie znał. Nawet jeśli walczył z wrogiem swoim nowym stylem, to był on nieskuteczny wobec Sairaorga-san, albo Mistrza Diehausera Beliala-san. Nawet jeśli był rzadkim talentem, to jego nie w pełni opanowany styl walki nie nadawał się do walki z silnymi wrogami. Przede wszystkim nie miało znaczenia kim był, skoro otrzymywał ciosy od Sairaorga-san, które docierały aż do rdzenia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kontynuowali swoją walkę na pięści, Balberith oddychał coraz ciężej. Najwyraźniej nie miał doświadczenia w kontrolowaniu swojej wytrzymałości, więc wymiana ciosów z Sairaorgiem-san była dla niego coraz trudniejsza i boleśniejsza. Kiedy doświadczysz bitwy, w której nie ma miejsca na oddychanie, zaczniesz wzmacniać swoją wytrzymałość i czuć coś, co można nazwać rytmem.&lt;br /&gt;
[[File:Sairaorg vs Balberith.jpg|thumb]] &lt;br /&gt;
Ciało Balberitha trzęsło się, kiedy po jego twarzy spływał zimny pot. Chociaż Sairaorg-san i jego zbroja byli mocno poszczerbieni, to twarz i niektóre części ciała miał opuchnięte. Gdyby dalej walczyli, to życie Sairaorga-san byłoby pewnie zagrożone. Balberith najwyraźniej miał mnóstwo ofensywnej siły tylko dzięki swojemu talentowi. Gdyby jednak użył swojej specjalnej zdolności... to pewnie ta walka wyglądałaby inaczej. Jednak teraz… Sairaorg-san zamachnął się swoją prawą pięścią, która była pokryta Touki. Zbierając taką ilość aury w pięści, stworzył specjalny ruch. Balberith nie uciekł, ale chwiejąc się, ruszył w stronę przeciwnika, próbując zadać cios &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybyś opanował ten styl walki, to pewnie z łatwością byś mnie pokonał. Jednakże! – wrzasnął Sairaorg-san, uwalniając ze swojego ciała Touki, po czym wbił swoją pięść w twarz Balberitha. – Dzisiaj to nie ja przegram&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potężnym ciosie Sairaorga-san, Balberith poleciał daleko w tył i upadł na ziemię twarzą do góry. Leżał nieruchomo i nic nie wskazywało na to, aby miał wstać. Walka była skończona. Gdy ja i Sairaorg-san zbliżyliśmy się do powalonego Balberitha, ktoś między nami stanął. To był wysokoklasowy Ponury Żniwiarz, Zeno. Wyglądało to tak, jakby rodzić próbował desperacko chronić swoje dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie proszę! Oszczędźcie go! On jest inny niż ci dwaj psychole, Gressil i Sonneillon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san pozbył się swojej zbroi i podszedł kulejąc do Balberitha. Jednocześnie stworzył na dłoni mały krąg magiczny, z którego wyłonił się pewien przedmiot. Była to figurka Oppai Smoka, Isseia w jego zbroi. Sairaorg-san, z opuchniętą i pokrwawioną twarzą, usiadł obok Balberitha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bal-kun, to ty pisałeś listy do Hyoudou Isseia, prawda? Była ich masa i były one dla niego jednym ze źródeł mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwał go Bal-kun. Hmm, Bal-kun…. To był ten mały Ponury Żniwiarz, który pisał listy do Iseia-kun. Więc on nim był. Dał z siebie wszystko, aby tym swoim niezdarnym diabelskim pismem wyrazić swoje wrażenia na temat programu telewizyjnego, meczy turniejowych, oraz rzeczy które czuł. Ise-kun cieszył się, że kibicuje mu nawet ktoś z Królestwa Zmarłych. Potem, dzięki zachowaniu i postępowaniu Balberitha w Kioto, ja i Ise-kun zrozumieliśmy jego tożsamość. To dlatego tak się na nim skoncentrował. Sairaorg-san położył figurkę na piersi powalonego Balberitha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem dostarczyć tę figurkę. Jest ona dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drżącymi rękoma, Balberith podniósł figurkę do oczu, w których zaczęło się coś zbierać. Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...UuU, uuUuUuUhh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulając figurkę, płakał jak dziecko. Kilka dni temu ochronił wioskę youkai w Kioto przed najazdem diabłów stworzonych przez Hadesa. Z raportu wiedzieliśmy, że dał wtedy jakiemuś dziecku figurkę, która była dla niego bardzo cenna. Zanim zaczęliśmy tę operację, Sairaorg-san przygotował więc taką samą. Doprawdy, do samego końca był… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz być spokojny. Przysięgam w imieniu Wielkiego Króla, Klanu Bael i mojej dumy, że nie zrobię mu krzywdy – powiedział Sairaorg-san do Zena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Dziękuję ci... Dziękuję – odparł Ponury Żniwiarz, roniąc łzy z pustych oczodołów.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Najsilniejsze_Smoki|Podrozdziału Najsilniejsze Smoki]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Decydująca_Bitwa_Kobiet|Podrozdziału Decydująca Bitwa Kobiet]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_3:_Bitwa_z_Sojuszem_Przyw%C3%B3dc%C3%B3w_Piekie%C5%82&amp;diff=564019</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 3: Bitwa z Sojuszem Przywódców Piekieł</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_3:_Bitwa_z_Sojuszem_Przyw%C3%B3dc%C3%B3w_Piekie%C5%82&amp;diff=564019"/>
		<updated>2020-07-29T10:24:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 3: Bitwa z Sojuszem Przywódców Piekieł */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Bitwa z Sojuszem Przywódców Piekieł==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Zgodnie z naszym planem, nadeszła pora aby pokonać i pojmać posiadaczkę Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, oraz bogów z Sojuszu Przywódców Piekieł, Hadesa i Arymana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Kiba Yuuto, przed rozpoczęciem bitwy przeniosłem się z domu Iriny-san do miejsca spotkania. Podzieliliśmy się ne dwie duże grupy, których skład uzgodniliśmy na wcześniejszym zebraniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam należałem do drużyny, która miała zająć się Balberithem. Oprócz mnie, byli w niej także Ise-kun, Vali, Sairaorg Bael-san i jego parostwo, Asia-san, Ravel-san, Ingvild-san, Lint-san, Bennia-san, Lavinia Reni-san, potomkowie członków Drużyny Podróży na Zachód, Crom Cruach, Fenrir i Gogmagog. Główną siłą uderzeniową naszej grupy byli posiadacze Boskich Darów i ci, którzy skupiali się na sile. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drugiej drużynie, której zadaniem było pojmanie Meredith, znajdowali się Rias-neesan, Akeno-san, Koneko-san, Gasper-kun, Xenovia, Irina-san, Rossweisse-san, Le Fay-san, Kuroka-san, Artur-san i Elmenhilde-san. Główną siłą uderzeniową byli ludzie, którzy nie posiadali Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie grupy czekały na sygnał do rozpoczęcia ataku. Gdy to nastąpi, każda z nich ruszy zrealizować swoje cele. Moja drużyna, ruszy przez bramę Ponurych Żniwiarzy, którą otworzy nam Bennia-san. Dzięki temu udamy się od razu na terytorium Sojuszu Przywódców Piekła, ulokowanego w podziemiach Londynu. Umiarkowana frakcja, której przewodzi Orkus, skoordynował już to z nami. Wkrótce wmaszerujemy prosto w środek bazy wroga. Jednak nawet jeśli naszym celem było przywrócenie Iseia-kun do normalnego stanu, to chciałem aby nasza drużyna zrealizowała najpierw swój cel bojowy. Mogliśmy tylko powierzyć nasze uczucia Rias-neesan i Le Fay-san. Potem wypełnilibyśmy rolę, którą nam powierzono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim operacja się zaczęła, Dwa Niebiańskie Smoki, Ise-kun i Vali, rozmawiali sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym wspominasz, to Ophis wytknęły mi błędy w mojej inkantacji Smoczej Deifikacji – powiedział Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie powiedziała, że od czasu do czasu dobrze by było, gdybym wrzucił jakieś pieniądze do skrzyni na datki w świątyni, która znajduje się na dachu twojego domu –  odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ obaj recytowali razem inkantację do Ophis, wydawało się że zwracali szczególną uwagę na jej życzenia. Nieco dalej, Ravel-san i Sairaorg-san, razem z Rias-neesan (poprzez magiczny krąg komunikacyjny) potwierdzali pewną rzecz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym pogadać jeszcze o tym A×A, które kilka dni temu przebudził Hyoudou Issei – powiedział Sairaorg-san do Ravel-san i Rias-neesan, patrząc na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo się tym przejmujesz, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że A×A, Ryuuteimaru, częściowo odzyskał energię do ataku, ale... nie przetestowaliśmy, czy Ise-sama byłby w stanie się z nim połączyć i użyć ataków. Niepewność nadal pozostaje. Dodatkowo, nawet jeśli nam się uda, to nie mamy pewności, czy w swoim obecnym stanie Ise-sama będzie potrafił kontrolować olbrzymią moc A×A? Obawiamy się tego – odparła Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Sairaorga-san przybrała ponury wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najbardziej przeraża mnie to, że on sam uważa że nic mu nie jest. Jednak gdyby połączył się ze swoim chowańcem myśląc, że może go kontrolować, a on wymknąłby mu się spod kontroli.… Zniszczyłby nie tylko podziemia Londynu, ale i samo miasto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby ta moc wymknęłaby się spod kontroli, to moglibyśmy mówić o niemałym szczęściu, gdyby skończyło się na samym zniszczeniu Londynu. Wiesz że ta moc jest w stanie unicestwić cały świat? Mogłaby zmieść tą wyspę z powierzchni ziemi – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się. Tak jak powiedziały Rias-neesan i Ravel-san, chociaż A×A posiadał moc zdolną do zniszczenia Hadesa i Arymana, to obecnie Ise-kun nie był jej w stanie kontrolować, więc wszystko mogłoby się skończyć tak, jak sugerowała to Rias-neesan, i Anglia zostałaby unicestwiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy możemy zapomnieć o AxA, dopóki nie schwytamy Meredith Ordinton, prawda? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel-san przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dopóki Ise-sama nie wróci do normalnego stanu, okręt pozostanie w dokach Grigori. Vali-sama został już o tym powiadomiony, jednak nadal chce walczyć razem z Iseiem-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc Ravel-san poinformowała już o tym Valiego. Skoro Dwa Niebiańskie Smoki będą walczyć razem przeciwko dwóm głównym wrogom, to muszą dobrze znać swoje możliwości. W przeciwnym razie mogliby mieć kłopoty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że napęd  wykonany przez pierwotnego boga Erosa miał zostać zamontowany w AxA, ale do tego nie doszło. Co się właściwie stało, było za mało czasu? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła przez magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tym braku czasu jest trochę prawdy. Ale ponadto Eros...najwyraźniej miał pewne obiekcje co do współpracy z obecnym Iseiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też o tym słyszałem. Najwyraźniej Ajuka Belzebub-sama i Grigori nawiązali negocjacje z Olimpem. Jednak kiedy pierwotny bóg Eros, który czuwa nad miłością i seksem, dowiedział się o obecnym stanie Iseia-kun, powiedział coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojojojojoj. Kobiece piersi, tyłeczki i uda go brzydzą? No to mamy problem. Te trzy rzeczy są podstawowymi i najważniejszymi składnikami tego świata. Mężczyzna który tego nie rozumie, nie jest mężczyzną. Chciałem porozmawiać z nim o tych rzeczach. O piersiach, tyłeczkach i udach. Oppai Smok, który nie rozumie tych słów, nie zasługuje na taką nazwę. Rozwojem napędu zajmę się wtedy, gdy znów zacznie cenić wartość piersi, tyłeczków i ud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odmówił z powodu rozbieżności w ich fetyszach! Kiedy Sairaorg-san to usłyszał, zakrył twarz dłonią, zupełnie jakby nie wiedział co powiedzieć. Tak. Nie wiadomo jak to skomentować, prawda? Ale to właśnie dzięki jego seksualnym żądzom, pragnieniu kobiecych piersi i tym podobnych rzeczy oraz wszelkiego rodzaju piętrzących się uczuć, Ise-kun był w stanie dokonywać cudów. Skoro więc bóg Eros nie chciał się obecnie zgodzić na współpracę, to nie mogliśmy z tym nic zrobić... Chciałem, aby wzięli pod uwagę zły stan Iseia-kun. Ale jak w legendach, olimpijscy bogowie byli nierozsądni. Jeśli mówili „Nie”, to ciężko było ich skłonić do zmiany zdania. Innymi słowy, nowy napęd do A×A zostanie skonstruowany przez Erosa, kiedy Ise-kun powróci do normalności. Nawet jeśli rozwój przebiegałby zgodnie z planem, to słyszałem że i tak ciężko by było go skończyć przed tą bitwą. Kiedy się nad tym zastanawialiśmy, zbliżała się chwila rozpoczęcia operacji.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy czekaliśmy, w powietrzu dało się wyczuć napięcie, aż nagle jeden z naszych sojuszników zaczął panikować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W czym problem? – zapytał Sairaorg-san, krzyżując ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nad Londynem pojawiły się D-Dwa Niebiańskie Smoki! – odparł pobladły sojusznik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich zaskoczyła ta informacja. Nieprzyjaciel wykonał pierwszy ruch. Włączyliśmy telewizor, który znajdował się w poczekalni. Od razu trafiły nam się wiadomości, które pokazywały oba smoki latające na niebie nad Londynem. Dziennikarz telewizyjny nawijał jak szalony:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę popatrzeć! Na londyńskim niebie pojawiły się dwie tajemnicze istoty, które wyglądają jak mityczne smoki! To jakiś efekt specjalny, czy rzeczywistość? Wszyscy mówią tylko o tym! Cz-czym są te potwory!? Czy to smok z narodowej flagi Walii!!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ekranie widzieliśmy, że dla ludzi widok dwóch smoków był atrakcją, nawet jeśli byli zaskoczeni. Wszyscy wyciągali smartfony i robili zdjęcia lub nagrywali filmy. Mają nas! Wróg wystawił oba fałszywe Niebiańskie Smoki na widok publiczny. Ten fakt najprawdopodobniej przykuje uwagę całego świata. Zresztą wszyscy już pewnie wiedzieli, że w Londynie dzieje się coś niepokojącego. Będzie źle, jeśli fałszywi Ddraig i Albion zaatakuję mieszkańców Londynu. Sairaorg-san zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze długo potem, jeśli Hyoudou Issei, Vali Lucyfer i Ddraig pojawią się publicznie, to ta scena będzie miała zły wpływ. – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jeśli zaatakują, to pozostawi to głęboki uraz... Już po incydencie w Kioto krążą plotki i podejrzenia – odparła  Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Kioto zaatakowały nas sztuczne diabły, Gressil i Sonneillon. Ponieważ ten incydent miał miejsce w środku miasta, w miejscu publicznym, gdzie było wielu ludzi. Nawet jeśli trwało to tylko chwilę, ludzie zdążyli porobić swoimi smartfonami zdjęcia, lub nagrać filmiki. Jakiś cudem nas nie uwiecznili, ale wizerunki Gressila i Sonneillona rozeszły się po całym ludzkim świecie. Z tego powodu współczuliśmy naszym współpracownikom, którzy musieli to teraz jakoś zatuszować, a obecnie... Wydarzyło się coś jeszcze bardziej problematycznego, a my nie potrafiliśmy nawet przewidzieć, co się stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że opracowaliśmy strategię, której priorytetem jest przeniesienie ludzi do innej przestrzeni, bez wzbudzenia u nich niepokoju, ale skoro ten smok się pojawił, to na pewno to zapamiętają i będą o tym gadać… – powiedziała zdenerwowana Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ta strategia... Nie ważne jak bardzo próbowaliśmy ograniczyć szkody, skoro ich ślady pozostaną w mieście na więcej sposobów, niż myśleliśmy. Hades i jego grupa chcieli pewnie sprawić, aby od teraz D×D kojarzyło się z kłopotami i dziwacznymi rzeczami także w świecie ludzi. Ddraig, który znajdował się wewnątrz Iseia-kun przemówił głosem, który wszyscy mogli usłyszeć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mimo wszystko, jest to jak podjęcie walki, czyż nie, Albionie, Crom Cruachu?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oba smoki odpowiedziały natychmiast:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To nie jest przyjemne uczucie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę wybaczyć naśladowcom Ddraiga i Albiona, że robią takie rzeczy. Powinno się ich natychmiast zlikwidować. Szargają godność wysokoklasowych smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej pierwszy ruch Hadesa był czyś, co naruszało smoczy system wartości. Przed naszymi oczami pojawił się komunikacyjny krąg magiczny, ale inny niż ten, którego używała Rias-neesan. Wyłoniła się z niego twarz agenta CIA, Magnusa Rose’a-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczynajmy operację. W tym tempie plotki zaczną się szybko rozprzestrzeniać i jeśli szybko nie zareagujemy, to możliwe że zrobią następny ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan, Ravel-san i Sairaorg-san skinęli głowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zacznijmy całą operację trochę wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nadszedł czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy ryzykować, że mieszkańcy Londynu zobaczą coś jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa miała się zacząć dziesięć minut wcześniej niż zakładaliśmy. Kiedy wszyscy przygotowywali się do walki, Ise-kun zrobił krok naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig chce się już pojawić, więc powinienem użyć Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja też muszę się przygotować.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego. Nagle Vali też wysunął się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja także będę ci towarzyszył. Albionie…. – powiedział do Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głęboka rozmowa i wzajemne zachowanie pomiędzy Valim i Albionem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseii, może wyjdziesz na zewnątrz razem ze mną… znaczy z nami? Jest coś, co chcę ci pokazać – powiedział Vali, patrząc na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając pewne wątpliwości, Ise-kun wyszedł na zewnątrz razem z Valim. Popatrzyliśmy wszyscy na siebie i ruszyliśmy za nimi. Gdy znaleźliśmy się na zewnątrz, Vali zaczął zwiększać swoją aurę&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu, wejdź w tryb Smoczej Deifikacji i przygotuj się do objawienia Ddraiga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Ise-kun to usłyszał, odparł „Zrozumiałem”. Czyżby dostrzegł coś u swojego rywala? Dwa Niebiańskie Smoki stanęły na zewnątrz bazy. Jeden założysłszkarłatną zbroję, a drugi srebrnobiałą. Zaczęli wymawiać swoje inkantacje:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śnieżnobiały Smoku mieszkający we mnie, powstań ze swojej wszechwładzy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można by powiedzieć, że to wspólny hymn Sekiryuuteia i Hakuryuukou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Srebrnobiała Gwiazdo Poranna, którą posiadam wewnątrz siebie, zażądaj tronu światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też słyszeliśmy głosy tych potężnych smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Kruczoczarny Bogu Nieskończoności.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głosy Iseia-kun i Valiego zlały się w jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tajemniczy i niezgłębiony ojcu diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Przekroczymy granice, aby zaakceptować przysięgę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnią zwrotkę smoki zaśpiewały razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Zatańczymy jak ogień w Piekle!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Uklękniesz przed naszą jasnością i wspaniałą egzystencją!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;&amp;lt;[S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!! S∞F!!!!!!!!!!]&amp;gt;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[[LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLucyfer!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na ich zbrojach rozbrzmiał potężny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[&amp;lt;&amp;lt;Smocza ∞ Furia!!!!!!&amp;gt;&amp;gt;]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Furia Smoczego Lucyfera!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiły się olbrzymie ilości szkarłatnej, czarnej i srebrnobiałej aury, która mogłaby bez problemu pochłonąć całe to miejsce! Wiatr wył, powietrze drżało, a ziemia się trzęsła! Czerwony Smok, będący wcieleniem nieskończoności oraz Biały Smok, który był Poranną Gwiazdą, narodzili się. Gdy Sairaorg-san to zobaczył, westchnął z podziwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę niesamowite. Dzięki wam zobaczyłem coś wspaniałego przed walką – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie. Te niesamowite transformacje Smoczej Deifikacji i Maouifikacji Dwóch Niebiańskich Smoków nie są czymś, co można często oglądać. Zafascynowało to nie tylko mnie i Sairaorga-san, ale wszystkich pozostałych też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest coś, co chcemy pokazać tobie i Ddraigowi. Prawda, Albion? – powiedział Vali do Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion też postanowił si odezwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, to coś, o czym rozmawialiśmy kilka dni temu. Pokażmy im naszą nową moc.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, Albion wspomniał o tym podczas incydentu w Kioto. Vali zwiększył swoją aurę, która zaczęła wydobywać się z jego ciała i klejnotów na zbroi, po czym formowała się w pewien kształt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powróć do życia Smoku Wymycia, który znajdujesz się wewnątrz mnie!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z błyskiem światła i krzykiem Valiego, w srebrnobiałej poświacie pojawił się olbrzymi, elegancki biały smok. To był jeden z Dwóch Niebiańskich Smoków, Albion! O rany! To Manifestacja Albiona, podobna do tej, którą dysponował Ise-kun! Wskrzeszony Albion we własnej osobie! To była... nowa... moc Valiego! Wszyscy, poza członkami jego drużyny, byli zaskoczeni tym zjawiskiem. Vali najwyraźniej wcześniej zaprezentował tą zdolność swoim druhom, więc nie byli tak zdumieni jak my. Ise-kun i Ddraig także byli zaskoczeni, ale najwyraźniej cieszył ich ten pokaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite! To wskrzeszony Albion!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, to doprawdy niezwykłe, ale jestem to w stanie zaakceptować. To oczywiste, że skoro ja powróciłem do życia, to Biały też powinien!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj Sekiryuuteie byli niesamowicie podekscytowani. Ddraig odezwał się do Iseia-kun:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze! Przywołaj mnie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasna sprawa! Tylko że to chwilę zajmie – odparł Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do zdolności Valiego, przyzwanie Ddraiga zajmuje trochę czasu. Może to przez to, że korzysta ze Smoczej Pseudodeifikacji. Co gdyby mógł użyć tej zdolności natychmiast, tak jak Vali? Po krótkiej chwili, z klejnotów na zbroi Iseia-kun rozbłysła aura i Dddraig pojawił się. Na londyńskiej ziemi stali teraz razem Sekiryuutei i Hakuryuukou. Obaj wpatrywali się w angielskie niebo. Nagle zaczęli ze sobą rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niebo, pod którym narodziła się nasza legenda, prawda? Chociaż Walia jest trochę na zachód stąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekaw jestem, ile wieków minęło? Krajobraz się trochę zmienił, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, uczucie tego wiatru na skórze i zapach powietrza nie zmieniły się w ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wtedy, kiedy mieliśmy nasze ciała, ciągle tylko ze sobą walczyliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to były dobre czasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet te wspomnienia wydają się cenne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może to nasza reakcja na to, że tak długo byliśmy zapieczętowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiali tak, aż nagle parsknęli śmiechem. Potem spojrzeli na odległe miejsce na londyńskim niebie, gdzie latali sobie fałszywi Ddraig i Albion. W ich oczach zapaliła się chęć do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchaj Biały, to szansa na którą dawno czekaliśmy. Nie chcesz nauczyć te podróby, czym są prawdziwe Niebiańskie Smoki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jasne. Jedyne Niebiańskie Smoki poza nami, które mają prawo istnieć, to nasi gospodarze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion spojrzeli na Iseia-kun i Valiego, którzy skinęli jednocześnie głowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej Ddraig, zaszalejmy sobie, bylebyśmy nie zniszczyli Londynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uderzmy na nich razem zaraz na początku bitwy, Albionie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gospodarze obu Niebiańskich Smoków odpowiedzieli na bojowego ducha swoich partnerów. Nagle, pomiędzy Ddraigiem i Albionem ktoś się pojawił. Był to mężczyzna w czarnym płaszczu, Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Albion też powrócił do życia. Dla mnie to idealne rozwiązanie. Dzięki temu, najbliższe tysiąclecie będzie dla mnie bardzo szczęśliwe – powiedział do Ddraiga i Albiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała trójka uśmiechnęła się do siebie odważnie. Zdawali się cieszyć z tego, że czeka ich walka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro nawet Albion-sama powrócił do życia, to możemy pozwolić aby prawdziwe Niebiańskie Smoki walczyły z fałszywymi. Z kim jednak powinien walczyć Crom Cruach-sama? – zapytała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków będą prawdziwe. Tak byłoby najlepiej, ale w takim razie Crom Cruach, który pierwotnie miał walczyć z obiema podróbkami, nie miałby nic do roboty. Kiedy tak pomyślałem, Crom Cruach spojrzał na niebo nad Londynem, w kierunku dwóch fałszywych smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na tym się nie skończy. Aryman zapewne przygotował coś więcej – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion przytaknęli słowom Crom Cruacha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ja też wyczuwam coś niepokojącego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Charakterystyczna, negatywna atmosfera, którą emanują potężne Smoki Zła.. .przybrała na sile.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej była to obawa, którą mogły wyczuć potężne smoki. Najwyraźniej można to było wyczuć od dwóch fałszywych Niebiańskich Smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Więc zgodnie z pierwotnym planem, przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków będą Ddraig-sama i Crom Cruach-sama. Powierzamy ich waszej dwójce oraz Albionowi-sama – oznajmiła Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel-san poinformowała Rias-neesan i innych ludzi o zmianie planów poprzez magiczny krąg. Fakt że Albion też został wskrzeszony, był dla nich niemałym zaskoczeniem. Z formacją bojową, która była silniejsza, niż się spodziewaliśmy, napięcie zostało podniesione, a czas rozpoczęcia bitwy nadszedł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczynajmy – powiedziała Ravel-san, patrząc na zegarek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po jej słowach, miejsce w którym się znajdowaliśmy, włącznie z każdą częścią Londynu, zostało pochłonięte przez światło magii teleportacyjnej. Mieszkańcy i zwierzęta obecni w mieście, a także pojazdy kołowe, zostali przeniesieni do fałszywego Londynu. Teleportacja na dużą skalę została wykonana! Zajęła tylko chwilę. Kiedy światło zgasło, w mieście nie było już ludzi, którzy zostali przeniesieni do fałszywego Londynu. Jednocześnie ten prawdziwy Londyn został otoczony potężną barierą. Pozostaliśmy tutaj my, czyli członkowie D×D, ludzie ze wsparcia, grupa która miała pojmać Meredith Ordinton, dwa fałszywe Niebiański Smoki oraz, w podziemiach, grupa Hadesa. Dzięki barierze nikt nie mógł stąd uciec. Jednak czas na pokonanie wroga był ograniczony. Czterdzieści minut. Taki był limit. Zapewne grupa Rias-neesan też przystąpiła do działania, gdy ewakuacja mieszkańców miasta została potwierdzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc przyzywam bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie, gdy operacja się zaczęła, Bennia-san stworzyła bramę Ponurych Żniwiarzy. Z ziemi wyłoniły nie niezwykłe, podwójne wrota, rzeźbione w czaszki... Pasowało to do Ponurych Żniwiarzy z Królestwa Zmarłych. Wraz z głośnym skrzypieniem, wrota się otworzyły i w środku zawirowała czarna aura. Jeśli przez nią przejdziemy, trafimy prosto na terytorium Sojuszu Władców Piekła w londyńskich podziemiach. Wszyscy utwierdzili się w swojej decyzji i skinęli do siebie głowami. Gdy mieliśmy już przejść przez bramę, Vali i Ise-kun powiedzieli coś swoim partnerom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzmy więc sobie nawzajem zwycięstwa, Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem mi o wszystkim opowiesz, Albionie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tobie też partnerze. Nie daj się zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrób z nimi porządek, Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Ddraig, Albion i Crom Cruach ruszyli z olbrzymią prędkością w stronę fałszywych Niebiańskich Smoków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ruszajmy! – powiedział Sairaorg-san to wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taaaaaaaak!!! – odparliśmy i przekroczyliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza decydująca bitwa z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych właśnie się zaczęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po przekroczeniu bramy trafiliśmy na jakiś płaski teren. Niebo pogrążone było w mroku, tylko od czasu do czasu tu i ówdzie rozbłyskały jakieś błękitne płomienie. Były one jedynym źródłem światła w tym pomieszczeniu. Jednak dysponowaliśmy specjalnymi mocami, więc ograniczona widoczność nie była dla nas żadną przeszkodą. Zwłaszcza my, diabły, świetnie widzieliśmy w ciemnościach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świątynia Hadesa-sama powinna się znajdować po drugiej stronie tego płaskiego terenu – powiedziała Bennia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zmierzaliśmy w stronę świątyni Hadesa, przed nami pojawiła się olbrzymia ilość magicznych kręgów teleportacyjnych. Znajdujące się na nich symbole należały do diabłów i Ponurych Żniwiarzy! Z kręgów wyłonił się spory tłum diabłów, których nie znaliśmy oraz nisko i średnioklasowych Ponurych Żniwiarzy. Diabły musiały zostać zrodzone przez Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc teraz rzucą na nas wszystko, co tylko im zostało – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu to decydująca bitwa, więc nie muszą się powstrzymywać – powiedział Ise-kun, który najwyraźniej miał tego dosyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ilość magicznych kręgów coraz bardziej się zwiększała... Tysiąc, dwa tysiące, cztery tysiące, dziesięć... nie, jeśli dodać do tego Ponurych Żniwiarzy, to jest ich jeszcze więcej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzę że mamy przed sobą siły liczące ponad dwadzieścia pięć tysięcy ludzi. Możemy się jednak spodziewać, że wzrosną do czterdziestu tysięcy – powiedziała Królowa Sairaorga-san, Kuisha-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że ton jej głosu był spokojny, to na twarzy można było zobaczyć napięcie. Z drugiej strony Sairaorg-san… trząsł się z podekscytowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem że nie powinno mnie to cieszyć, ale…! W obecnej sytuacji, jako wojownik, nie mam innego wyboru niż walczyć z całych sił...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej im więcej wrogów się pojawiało, tym większy był zapał do walki Sairaorga-san. Vali zdawał się podzielać jego zdanie, gdy patrzył w stronę świątyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufu, dlaczego by nie, prawda? Słyszycie mnie, Hadesie i Arymanie? Nasza bitwa powinna być taka, jak te w legendach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun uderzył pięścią w otwartą dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, więc musimy to tylko zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy diabły i Ponurzy Żniwiarze dalej się pojawiali, wszyscy weszli w tryb bojowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei, wznieśmy nasz bojowy okrzyk – powiedział Sairarog-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeech! Ja!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san skinął głową, gdy zauważył zaskoczenie Iseia-kun, który popatrzył na nas, a nasze postawy mówiły, „Jeśli zamierzasz to zrobić, to zrób to”. Wtedy powziął decyzję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – oznajmił, po czym wziął głęboki wdech. – RUUUUUUUSZAJMYYYYYY DRUŻYYYYYYYYNOOOOOO DDDDD×DDDDD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciliśmy za broń i z okrzykiem na ustach ruszyliśmy na wroga! Pierwsi ognia dali Ise-kun w Smoczej Deifikacji i Vali w Maoufikacji. W jednej chwili, tysiące diabłów i Ponurych Żniwiarzy zostało natychmiast unicestwionych przez olbrzymie ilości szkarłatnej i srebrnobiałej aury. Regulus ruszył na wrogów w swojej prawdziwej postaci i rozrywał na strzępy setki wrogów za pomocą swoich pazurów i kłów! Starożytny golem Gogmagog zasypał wrogów gradem kul z dwóch potężnych karabinów maszynowych, zamontowanych w rękach, lub spalał ich promieniami wystrzeliwanymi ze swoich oczu. Olbrzymia armia diabłów i Ponurych Żniwiarzy była masakrowana przez Gogmagoga. Sairaorg-san, wraz ze swoim parostwem, torował sobie drogę poprzez gęsty tłum wrogów. Nagle wydał z siebie krzyk razem z Regulusem (będącym w postaci złotego lwa).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Łamacz Ładu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało Sairaorga-san pokryła złota zbroja. Swoją pięścią, która była wypełniona Touki, wykańczał dziesiątki diabłów i Ponurych Żniwiarzy. Użyłem mojego Łamacza Ładu i stworzyłem Smoczych Rycerzy, których uzbroiłem w Demoniczne Miecze Balmung, Nothung, Tyrfing i Dáinsleif. Następnie posłałem ich w stronę wroga i sam dołączyłem do walki, biorąc w garść Demoniczny Cesarski Miecz, Gram.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ORAORAORA!! Ruszamy, Zhu Bajie! Sha Wujing!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– R-ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou, oraz obecni Zhu Bajie i Sha Wujing, wpadli w bitewny szał, gdy byli otoczeni przez wrogów i wykańczali ich wspaniałą pracą zespołową. Tymczasem, na naszych tyłach, uzdrowicielka Asia-san, oraz jej strażniczki, Lint-san i Ingvild-san, radziły sobie z przeciwnikami, którzy próbowali je zaatakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje płomienie są wyjątkowo skuteczne przeciwko diabłom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san rozwinęła swoje srebrne skrzydła, a nad jej głową pojawiła się aureola. W ręce trzymała miecz stworzony z fioletowych płomieni. To był jej Boski Dar, relikwia Krzyża Świętego. Dla diabłów te fioletowe płomienie były zabójcze, więc każdy z nich, kto się z nimi zetknął, obracał się w proch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma tutaj wody, więc może mi być trochę trudno – powiedziała Ingvild-san &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, za pomocą swoich demonicznych mocy stworzyła olbrzymie ilości wody, które przybrały kształt olbrzymiego smoka. Smok natychmiast ruszył na wrogie diabły oraz Ponurych Żniwiarzy i połknął sporą ich liczbę. Nawet jeśli komuś udało się uniknąć tych ataków i dotrzeć w pobliże Asi-san oraz Ravel-san i Benni-san….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochronię Asię-tan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymi Smok Fafnir, jeden z Pięciu Wielkich Smoczych Królów, który został przyzwany przez Asię-san, stanął im na drodze. Zdecydowanie nie pozwoli, aby jakiś wróg zbliżył się do jego pani! W naszej bojowej formacji, awangarda posuwała się do przodu, eliminując kolejnych wrogów, podczas gdy ariergarda desperacko broniła Asi-san. Zbliżaliśmy się w stronę świątyni Przywódców Piekła. Kosy używane przez Ponurych Żniwiarzy były w stanie uszkodzić duszę trafionego celu, więc należało unikać ich za wszelką cenę. Póki co jednak, nikt nie został bezpośrednio trafiony. Nie mogliśmy pozwolić, aby ktoś się zmęczył i został w tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zaczął padać śnieg. Powoli przybierał na sile, aż w końcu zmienił się w potężną zamieć! Nie czuliśmy jednak zimna. Tylko wrogie diabły i Ponurzy Żniwiarze zamarzali, aż w końcu zmienili się w bryły lodu. Osoba która to spowodowała, miała nietypowy wygląd. Jej wzrost wynosił trzy metry, głowa posiadała sześcioro oczu, a rąk miała aż cztery. Księżniczka Lodu, Boski Dar będący typem niezależnego awatara, który posiadała Lavinia Reni-san. Lodowa Księżniczka stojąca u boku Lavini Reni-san, stworzyła potężną zamieć, która zmieniła przeciwników w bryły lodu.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Oto Łamacz Ładu mojego Longinusa, Ostatecznego Upadku. Nazywa się {{SpaceOutFurigana|Świat Wiecznego Śniegu|Assoluto Argento Mondo}} –  powiedziała Lavinia Reni-san, uśmiechając się uroczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że kiedy moc Longinusa Lavini Reni-san została podniesiona na maksa, mogła wywołać nienormalne zjawiska pogodowe, które byłyby w stanie zamrozić nawet mały kraj. Łamacz Ładu Lavini Reni-san objawił się tylko na ograniczonym obszarze tego terytorium, ponieważ rozległa podziemna przestrzeń wypełniła się już śniegiem i bryłami lodu! Ta zamieć śnieżna miała przerażający rozmach! My sami jednak prawie w ogóle nie czuliśmy zimna, w przeciwieństwie do naszych przeciwników, którzy zamarzli na kość. Skoro Lavinia Reni-san potrafiła kontrolować swoją moc w ten sposób, że ucierpieli tylko wrogowie a nie sojusznicy, to oznaczało to że w pełni panowała nad swoim Łamaczem Ładu. Prawdę mówiąc to dzięki tej zdolności byliśmy w stanie zadać decydujący cios naszym wrogom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz zrozumiałem, dlaczego Ikuse Tobio-san wysłał tutaj Lavinię Reni-san. Zdolności tego Longinusa to moc masowego rażenia, zupełnie jak Apogeum Burzy Dulia i Zatracenie Wymiaru Georga. Słyszałem że kiedy Drużyna Slash Doga walczyła razem z nami w Kioto, za pomocą tej zdolności obezwładnili dużą grupę wrogich diabłów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środku tej zamieci, gdzie cierpieli Ponurzy Żniwiarze i diabły, Ise-kun i Vali dobijali je dodatkowo, jakby chcieli się upewnić, że są już pokonani. Najsilniejszy potwór Fenrir, oraz starożytna broń Gogmagog, wiernie im w tym sekundowali. Linia sił wroga została przełamana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-są zbyt silni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czym oni są...? Są aż tak potężni!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli mamy liczebną przewagę, to traktują nas, jakbyśmy byli niczym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jakieś potwory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli armia wroga liczyła dziesiątki tysięcy diabłów i Ponurych Żniwiarzy, wszyscy oni teraz panikowali, gdy na własnej skórze poczuli moc Drużyny D×D. Wzięliśmy nad nimi przewagę. Jeśli dalej tak będzie, to dotrzemy do świątyni. Kiedy tak sobie myślałem, na polu walki zaszła niespodziewana zmiana. Ktoś zniszczył lodowe bryły i z niesamowitą prędkością pędził w naszą stronę, całkowicie ignorując panującą dokoła śnieżycę. Jak się okazało, był to młody mężczyzna o miedzianoczerwonych włosach, transcendentalny diabeł Balberith. Z jego ciała biła niesamowicie potężna aura. Skoro się pojawił, to oznaczało, że zająć się nim będą musieli Sairaorg-san i ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Hyoudou Isseiu i Vali Lucyferze, ruszajcie tak, jak planowaliśmy! My sobie poradzimy! – powiedział Sairaorg-san, kiedy szliśmy obaj w stronę Balberitha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali skinął głową, jednak Ise-kun patrzył z niepokojem w stronę naszego przeciwnika. W końcu jednak pokiwał głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorgu-san, powierzam ci walkę z Balberithem – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To żaden problem. Nie musisz się tym martwić – odparł Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Ise-kun i Vali polecieli szybko w stronę świątyni, w towarzystwie Fenrira i Gogmagoga. My natomiast stanęliśmy naprzeciwko Balberitha. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tym chłopakiem może i nie jest wszystko w porządku, ale wierzę że głęboko w środku dalej jest sobą. Nie, po prostu nie ma mowy, aby tak nie było – powiedział do mnie Sairaorg-san, kiedy znokautował jakiegoś wrogiego diabła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie że tak – odparłem ścinając jakiegoś Ponurego Żniwiarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza operacja weszła w krytyczną fazę. Przewaga którą powinny osiągnąć wszystkie walczące drużyny, była kluczem do zwycięstwa. Miałem nadzieję, że wszyscy powrócą z walki bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_BOGOWIE_PIEKŁA|Podrozdziału BOGOWIE PIEKŁA]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Najsilniejsze_Smoki|Podrozdziału Najsilniejsze Smoki]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563392</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563392"/>
		<updated>2020-07-07T17:50:20Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Tuż przed wyjazdem do Anglii, gdzie mieliśmy się udać na prośbę Rodu Pendragon, Rias-neesan złożyła wizytę Sonie Sitri-senpai, gdyż najwyraźniej chciała nam coś przekazać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można powiedzieć, że zamek Rodu Sitri znajdował się w centrum ich terytoriów. W jego salonie zebrali się: Rias-neesan, jej Królowa Akeno-san i  Skoczek, czyli ja. Naprzeciwko nas stała Sona-senpai, u której boku znajdowały się jej Królowa Tsubaki-senpai i Skoczek Meguri Tomoe-san. Dodatkowo jej Pion, Saji-kun, także był obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Sona-senpai były przyjaciółkami z dzieciństwa i szkolnymi koleżankami. Jednak teraz po stronie Rodu Sitri można było wyczuć ciężką atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dawało się zaważyć, że będzie to poważna rozmowa. Gdy się przywitaliśmy, Sona-senpai przeszła do tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postanowiono, że przejmę funkcję głowy naszego rodu. Oficjalna ceremonia przekazania mi władzy odbędzie się w przyszłym miesiącu – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich nas zaskoczyło to wyznanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Rias-neesan, Sona-senpai miała przejąć władzę w swojej rodzinie po ukończeniu studiów. Najwyraźniej Rias-neesan i Akeno-san pomyślały o tym samym, gdyż również były zaskoczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli pojawiła się sytuacja, przez którą nie możesz czekać na skończenie studiów? To decyzja twoja, czy rodziny....? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój ojciec ma objawy choroby snu – odparła Sona-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!........................ To straszne....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszeliśmy coś wstrząsającego! Rias-neesan była zasmucona i zakryła twarz dłońmi. Akeno-san zakryła usta dłonią i też wyglądała na bardzo zakłopotaną. P-pomyśleć że ojciec Sony-senpai zapadnie na tą chorobę, która jest unikalna dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chorowały na nią zarówno diabły zwykłe, jak i szlachetnego pochodzenia. Cierpiały na nią Ingvild-san i matka Sairaorga Baela, a skuteczny lek i metoda leczenie nadal były nieznane. Można by powiedzieć, że powroty do zdrowia Ingvild-san i matki Sairaorga-san, były cudem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wystąpiły początkowe objawy, to zamierzamy go zacząć leczyć. Jednak jeśli choroba się posunie, to mój ojciec obawia się o swoje obowiązki głowy rodziny – kontynuowała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak to nie on zdecydował, że przejmiesz jego obowiązki, prawda? Sama to zaproponowałaś, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła pytaniu Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja, abym przejęła władzę wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choroba snu jest wprawdzie na wczesnym etapie, ale już zaczęła się objawiać, a obecna głowa rodu niepokoi się o stabilność terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy ja i moje parostwo na jakiś czas zajmiemy się interesami mojej rodziny. Wkrótce rząd powinien wyrazić zgodę i przekazać pilne instrukcje. Dopóki nie uspokoję wszystkiego, jako nowa głowa rodziny, nie mogę wziąć udziału w walkach – kontynuowała  Sona-senpai, gdy wzmocniła swoją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-nessan skinęła głową w zrozumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W związku z tym, jest tak jak mówiła starszyzna. Dla ciebie, Sona, sprawy rodzinne powinny mieć najwyższy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomimo tego nadal należymy do Drużyny D×D, więc nawet jeśli nie weźmiemy udziału w bezpośredniej walce, to myślę że możemy być przydatni w spieraniu tylnej straży – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej twarzy widzieliśmy zarówno silną wolę, jak i smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mojej siostry już nie ma, muszą wziąć ster w moje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej starsza siostra, Serafall-sama, została Maou i objęła stanowisko Lewiatana. Jednak podczas bitwy z Trihexą została zapieczętowana w innym wymiarze. Wróci, kiedy minie czas niemal równy wieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na te okoliczności, Sona-senpai zajęła się obowiązkami, które zwykle wykonywała Serafall-sama, włącznie z wcieleniem się w postać Magicznej Lewia-tan z programu telewizyjnego nadawanego w Zaświatach. Oznaczało to, że po raz kolejny przybyło jej obowiązków….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była rówieśniczką Rias-neesan, jednak na jej barkach spoczywała wielka odpowiedzialność. Zasadniczo Rias-neesan była w tej samej sytuacji, więc dobrze ją rozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chętnie ci ze wszystkim pomogę, dlatego proś mnie o pomoc, kiedy tylko będzie ci ona potrzebna. Wiesz że zawsze możesz n mnie polegać? – powiedziała z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, słysząc słowa swojej przyjaciółki z dzieciństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Rias. Poproszę cię o pomoc, kiedy będę musiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Shinra-senpai to usłyszała, zrobiła krok do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całe parostwo zamierza wspierać Sonę-sama. Dodatkowo przygotowujemy się, aby odeprzeć ewentualny atak Hadesa na ziemie Klanu Sitri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Nawet w normalnych warunkach Sona-senpai jest bardzo zajęta. Kiedy zostanie głową rodziny, będzie miała ręce pełne roboty. Dobrze że może polegać na swoim parostwie. Poza tym nie możemy mieć pewności, że Hades nie zaatakuje ziem jej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to siła bojowa Sajiego będzie potrzebna D×D, więc...jak tylko sytuacja na naszym terytorium się ustabilizują, wyślę wam go z pomocą – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Spędzę trochę czasu broniąc terytorium Sony-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan była tego świadoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie masz za co przepraszać. Mam nadzieję że dobrze się spiszesz, pomagając  Sonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparł Saji-kun kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym was wszystkich poprosić o przysługę. Wiem że to zły czas na coś takiego, ale po planowanej bitwie powierzę wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powierzysz? – zapytała Rias-neesan z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak naprawdę chciałam porozmawiać z Iseiem-kun na temat pewnej sprawy, ale trzeba będzie z tym poczekać, dopóki nie wróci do normalności – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Przepraszam że nasz Ise jest w takim stanie… – odparła zasmucona Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Saji-kun ruszył w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy z Hyoudou naprawdę jest tak źle? – zapytał cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo wszystko jest w porządku. W taki czy inny sposób zachował swoje umiejętności bojowe, ale jego zboczenie całkowicie zniknęło… – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Saji-kun to usłyszał, jego oczy prawie wyskoczyły z orbit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To poważna sprawa! Jeśli pozbawić go jego zboczenia, to wtedy……. Będę się musiał z nim potem spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko nie wypowiadaj przy nim słowa „piersi”, bo zaraz rumieni się jak panienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę?! Więc na pewno to powiem!! – oznajmił rozbawiony Saji-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli się martwił, to trochę go to wszystko śmieszyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie ma szans aby zapomniał o Rias-senpai i innych pięknościach, a także ich wspaniałych piersiach. Jestem pewien że wkrótce wszystko sobie przypomni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako przyjaciel, Saji-kun powiedział te słowa, gdyż z głębi serca wierzył w Iseia-kun. Ja czułem to samo. Nie, znajdziemy przyczynę jego złego stanu. Jak można się było spodziewać, kiedy Ise-kun nie jest sobą, robi się nudno. Kiedy rozmawiałem z Sajim-kun, przysłuchiwałem się też rozmowie pomiędzy Rias-neesan i Soną-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona, a co ze studiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę je kontynuowała na tyle, na ile to będzie możliwe. Jednak przez jakiś czas może mnie nie być na uczelni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z twoim parostwem będzie tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o licealistów, to musimy tak skoordynować nasze działania, aby mogli jak najczęściej uczęszczać do szkoły. W końcu teraz jest dla nich kluczowy czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie mój ojciec też lada chwila dowie się o sytuacji Rodu Sitri. Przedyskutuję z moimi rodzicami to, jakiego wsparcia możemy ci udzielić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, że to wszystko tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Dla mnie to też będzie dobra lekcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich rozmowa wyglądała właśnie tak. Kiedy Parostwo Sitri się uspokoiło, Parostwo Gremory powstało z miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czeka was podróż do Anglii, prawda? – zapytała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wyruszamy natychmiast. Niepokoimy się, ale skoro istnieje osoba, która sprawiła że Ise się zmienił, to nie mamy innego wyboru niż się tam udać – powiedziała Rias-neesan z odważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzę wam więc powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan, Akeno-san i ja skinęliśmy głowami w odpowiedzi na słowa Sony-senpai.&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kiedy wizyta u Sony-senpai dobiegła końca, ja, Rias-neesan i Akeno-san, wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou. Musieliśmy załatwić ostatnie sprawy przed wyjazdem do Anglii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podziemiach Rezydencji Hyoudou zebrała się Drużyna DxD i ludzie którzy też mieli wziąć udział w wyprawie. Zdecydowaliśmy też o składzie drużyny infiltracyjnej. Będą do niej należały parostwa Rias Gremory i Hyoudou Isseia, Klub Okultystyczny, Kuroka-san, Le Fay-san, Elmenhilde-san i Lint-san. A z Parostwa Sitri….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia-san, Skoczek Parostwa Sitri, która była córką ludzkiej kobiety i Ponurego Żniwiarza klasy ostatecznej, Orkusa, też miała wyruszyć z nami do Anglii. Jej zadaniem była współpraca z Ponurymi Żniwiarzami, którzy, tak jak jej ojciec, należeli do frakcji umiarkowanej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja umiarkowana udostępniła odpowiednie obiekty, świątynie i inne miejsca, gdy DxD zaczęło brać górę nad Królestwem Zmarłych. Planowano, że inni członkowie drużyny zinfiltrują to miejsce wraz z ludźmi z grupy Valiego. Sairaorg Bael i jego parostwo mieli się spotkać z nami w Londynie. Pozostali ludzie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy pracowali poza sceną, Drużyna Slash Doga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że moja drużyna będzie miała oko na tereny wokół Londynu. Jednak nasza Lodowa Księżniczka, Lavinia, wyruszy razem z wami – oznajmił Ikuse Tobio-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedział, pojawiła się piękna kobieta o długich blond włosach; Lawinia Reni-san. Najwyraźniej martwiła się o Valiego, którego traktowała jak młodszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Va-kun będzie częścią tej strategii, to ja też chcę – powiedziała uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu podczas bitwy o Kioto, zamroziła sporą liczbę sztucznych diabłów. Posiadacze Longinusów kiepsko sobie radzą w walce z Tyranem Alphecca, ale jej udział w starciu będzie działał kojąco, skoro czekała nas decydująca bitwa z Hadesem. Grigori dostarczyło nam już informacje na temat zdolności posiadanych przez właścicielkę Tyrana Alphecca. Dla posiadaczy Boskich Darów są one niezwykle problematyczne, a nawet sprawiają, że się ich boimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, Frakcja Bohaterów, rozdzielimy się na dwie drużyny. Pierwsza z nich będzie się składać z ludzi walczący wręcz i zaatakuje miejsce w którym przebywają wysokoklasowe diabły oraz Ponurzy Żniwiarze. Druga drużyna, do której będą należeli Georg i inni użytkownicy magii, będą wspierali ludzi walczących na pierwszej linii frontu – wyjaśnił przywódca Frakcji Bohaterów, Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Cao Cao kontynuował wyjaśnienia, stukając drzewcem włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryzyko byłoby zbyt duże, gdyby moja włócznia i Zatracenie Wymiaru byłyby kontrolowane przez Świętego Gwoździa. Wszyscy nasi główni członkowie są posiadaczami Boskich Darów z Łamaczami Ładu. Tym razem ta strategia kiepsko pasuje do nas, Frakcji Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak powiedział. Tak długo jak Tyran Alphecca jest po stronie wroga, Frakcja Bohaterów, której członkowie władają Boskimi Darami, znajdują się w złej sytuacji. Zwłaszcza Cao Cao, który posiada najsilniejszego Longinusa. Z kolei Zatracenie Wymiaru, w zależności od tego jak zostanie użyte, może wpłynąć na cały kraj. Ich Łamacze Ładu też były potężne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Efekt Pierwotnej Idei, Posiadanej przez Prawdziwego Longinusa, zależy od woli bożej znajdującej się w Świętej Włóczni i absorbuje ambicje posiadacza, dzięki czemu może tworzyć cuda. Jeśli ta moc zostanie nieodpowiednio wykorzystana, szkody będą poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu a także kilka dni temu, Łamacz Ładu Zatracenia Wymiaru, pokazał w Kito swoją zastraszającą moc. Nadal o tym pamiętaliśmy. Tak więc posiadacze potężnych Longinusów powinni, na tyle na ile to możliwe, unikać udziału w walce na pierwszej linii. Będą jednak odgrywać aktywną rolę w tylnej straży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mamy innego wyboru, niż ograniczyć do minimum ilość ludzi obdarzonych Longinusami. W DxD jest ich sporo i każdy ma inne właściwości. Jednak gdyby udali się na pierwszą linię frontu, byłoby duże ryzyko, że wpłynie na nich moc Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak gdybyśmy pojmali posiadaczkę Tyrana Alphecca, moglibyśmy wykorzystać moc naszych Longinusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co wasza eminencja tym razem myśli o tej całej operacji? – zapytałem jedną z najsilniejszych osób, która była tu obecna, jego eminencję Vasco Stradę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrócę tymczasowo do Watykanu i stamtąd będę śledził działania DxD razem z wojownikami, którzy planują czekać w Calais, we Francji. – odpowiedział jego eminencja, krzyżując ręce,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Calais leży na wybrzeżu Francji po drugiej stronie kanału La Manche. W tym miejscu, razem z wojownikami Kościoła, jego eminencja będzie śledziłby nasze ruchy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylna straż się umocni, też przybędę do Londynu. No co? Nie mam żadnego Boskiego Daru, więc nie ma się o co martwić – powiedział jego eminencja, kładąc swoją potężną dłoń na głowie Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było naprawdę uspokajające! W meczu z drużyną Iseia-kun, broń jego eminencji, Święty Miecz Durandal II, został złamany i teraz kończono jego naprawę. Więc jeśli chodziło o jego broń, nie było żadnego problemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kouhai Iseia-kun, Nakiri Kouchin Ouryuu-kun, wysunął się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę współpracował z Roygun-sensei, członkami Pięciu Wielkich Rodzin i agentami Trzech Potęg. Wspólnie obronimy to miasto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roygun Belfegor-san pomachała ręką z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze odwiedzam ten dom, więc przynajmniej spróbuję go ochronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Roygun-san. Tobie też, Ouryuu. Będę na was polegał… Dodatkowo w Rezydencji Hyoudou mamy jako ochroniarzy dwa Boskie Smoki. Sądzę że możemy być spokojni, dopóki w stronę ziemi nie pędzi jakiś olbrzymi meteoryt – powiedział Ise-kun, po czym spojrzał na dwa Boskie Smoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooh – odpowiedziały Ophis i Lilith, podnosząc ręce do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możecie pozostawić nam to miasto i Rezydencję Hyoudou. Chcę abyście wrócili bezpiecznie z tej misji! – powiedziała energicznie Kunou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun uśmiechnął się kwaśno, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, Ophis i Lilith poradziłby sobie nawet z meteorytem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedaleko Ophis i Lilith stał młody chłopak ubrany w ciemnoniebieską marynarkę, w typie szkolnego mundurka. Kanzaki Mitsuya nie miał tym razem na sobie kombinezonu jak z filmu science fiction. Obok niego stał jego koleżanka, Kirino Shizuka. Była ubrana w ciemnozieloną marynarkę od mundurku szkolnego, która była jednak inna niż ta, którą miał na sobie Mitsuya.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawali się być w tym samym wieku co my.... Ale oboje byli otoczeni tajemniczą atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mieli na sobie szkolne mundurki, to oznaczało to, że uczęszczali gdzieś do szkoły w świecie ludzi. Gdybyśmy przeprowadzili szczegółowe dochodzenie, to pewnie byśmy ją znaleźli, ale to chyba raczej nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak chwilowo z nami współpracowali. Na czas Turnieju byli też ochroniarzami rodziców Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku do końca, oboje milczeli. Zapewne mają inne cele, ale uznali że stając u naszego boku i oferując ochronę rodzicom Iseia-kun, zdobędą informacje których szukają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kanzaki Mitsuya kontroluje dwa tajemnicze Longinusy, Przynosiciela Oczyszczenia oraz Telosa Karmy. Gdyby był częścią naszej strategii, a jego moce zostałaby „odwrócone” przez Tyrana Alphecca, mielibyśmy poważne kłopoty, gdyż oba Longinusy dysponują przerażającymi zdolnościami, które nie powinny nawet wyjść na światło dzienne. Tyczyło się to zwłaszcza Telosa Karmy. Trudno było nawet przewidzieć, jaką katastrofę spotkałby świat, gdyby ktoś kontrolował tego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Zwycięskiego Walczącego Buddę, to jego drużyna ma na oku bazę Sojuszu Władców Piekła, która znajduje się w londyńskich podziemiach – powiedziała Ravel-san, gdy zdecydowano już o obronie miasta Kuou i Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy oznacza to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli musimy się tam udać – Rias-neesan powiedział na głos to, o czym sam myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powtórzyliśmy zadania i cele wszystkich naszych członków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem musieliśmy tylko udać tylko do piwnicy, gdzie znajdował się potężny krąg teleportacyjny, który przeniesie nas na obrzeża Londynu, gdzie ukrywali się nasi współpracownicy z Rodu Pendragon. Gdy szliśmy, Ise-kun coś mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bova nie przybędzie, prawda? Czy Crom Cruach wie dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bova-san był obecnie szkolony przez Crom Cruacha, a Ise-kun zdawał się martwić o swojego podwładnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według planu, spotkamy się z Crom Cruachem w Anglii. Wtedy go o to spytasz – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Udało się wam nawiązać kontakt z Crom Cruachem!? – zapytał zaskoczony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest wyjątkowo szczery. Cóż okazuje zainteresowanie tylko wtedy, gdy misja jest wyjątkowo trudna, albo pojawiają się bardzo potężni wrogowie – odparła spokojnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasów naszej wspólnej walki, najsilniejszy Smok Zła zaczął niespodziewanie słuchać Rias-neesan. Najwyraźniej był też w stanie normalnie rozmawiać z Asią-san, Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolności Rias-neesan i Asi-san do oczarowywania silnych istot, były naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do piwnicy z magicznym kręgiem, twarz Iriny-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że wrócę do mojego domu w Anglii w ten właśnie sposób. Mój ukochany też znajduje się w złym stanie… – powiedziała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie mamy szansę, aby wreszcie zrobić porządek z tymi natarczywymi Ponurymi Żniwiarzami. Dotąd nas napadali i wchodzili nam w drogę, ale tym razem to my uderzymy jako pierwsi i im dołożymy – powiedziała Xenovia, gdy usłyszała słowa swojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę jednak że spodziewają się naszego ataku i bez wątpienia przygotowali się na taką ewentualność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonamy Hadesa i jego ludzi, zaprowadzimy w Anglii spokój i przywrócimy Isseia do normalności – powiedziała do wszystkich Rias-neesan, gdy stanęła w magicznym kręgu.&lt;br /&gt;
0&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAAAAAAAAAAKKKK!!! – odparli wszyscy (a najgłośniej krzyczały dziewczyny).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Duch walki kobiet, które kochały Iseia-kun bez wątpienia był bardzo silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież już wam mówiłem, że nic mi nie dolega – oznajmił Ise-kun, który nadal nie zdawał sobie sprawy ze stanu, w którym się znajdował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun, zrobię wszystko, abyś mógł stać się taki jak przedtem. Tak oto podążyliśmy do miejsca naszej bitwy, Anglii.&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Miejscem do którego trafiliśmy był przestrzenny pokój zbudowany z kamienia. Na podłodze znajdował się olbrzymi magiczny krąg teleportacyjny. W pokoju byli teżobecni obcy ludzie ubrani w garnitury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc byliśmy w stanie tutaj trafić… – powiedziała Rias-neesan rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plan zakładał teleportację do miejsca, gdzie mieli czekać na nas ludzie z Rodu Pendragon...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna ubrany w garnitur zrobił w naszą stronę krok naprzód i wyjął z zanadrza legitymację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pierwszy raz, kiedy się spotykamy, księżniczko Gremory. Jestem agentem MI6 – powiedział&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6. Słyszałam że was zmobilizowano. Tak przy okazji, gdzie jesteśmy? – zapytała Rias, kiedy ściskała mu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znajdujemy się na obrzeżach Londynu, w użytkowanym przez MI6 budynku – wyjaśnił agent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny plan był inny i zaskoczyło mnie powitanie przez waszych agentów – odparła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, frakcja ludzi też chce pomóc – powiedział mężczyzna w garniturze, który do nas podszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był bardzo przystojny i wyglądał na Europejczyka, mającego ponad dwadzieścia pięć lat. Widzieliśmy go już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś posiadaczem Longinusa, który bierze udział w Turnieju jako członek Drużyny Feniksa, prawda? – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Magnus Rose. Nazywajcie mnie Magnus, proszę. Prawdę mówiąc, pierwotnie byłem powiązany z amerykańskim CIA. Przyjmij moje wyrazy szacunku, młodsza siostro Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Magnus Rose wymienili uściski dłoni. Był członkiem Drużyny Feniksa, która brała udział w Pucharze Azazela, Międzynarodowym Turnieju Królewskiej Gry. Był posiadaczem jednego z nowych Longinusów, Nieznanego Dyktatora, Boskiego Daru nowego gatunku, który potrafił kontrolować maszyny. Pierwotnie był agentem Centralnej Agencji Wywiadowczej, CIA. Innymi słowy powitali nas agencji MI6 i CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie organizacje mają specjalne siły, wyspecjalizowane do walki z nadprzyrodzonymi siłami i dziwnymi zjawiskami. Słyszałem, że kliku posiadaczy Boskich Darów należało do tych organizacji, a do tego ich członkiem był właściciel Longinusa. W tak wielkim kraju jak USA, można to było uznać za normalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6 i CIA! Zupełnie jakbyśmy byli w jakiejś mandze – najwyraźniej obecność obu organizacji podekscytowała także Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My przez was czujemy się jak w jakimś hollywoodzkim filmie – powiedział Magnus Rose-san z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, gdzie są ludzie z Rodu Pendragon? – zapytała Rias-neesan, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że nie spotkaliśmy tu ludzi, którzy nas wezwali, był niepokojący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie z rodziny Pendragon są już pod kontrolą Meredith Ordinton.... A może raczej stali się celem posiadaczki Boskiego Daru i jej zdolności. Ewakuowano ich tam, gdzie jej oczy nie sięgają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kły posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, dosięgły już Rodu Pendragon. Le Fay-san odetchnęła z ulgą, kiedy to usłyszała, mimo że była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja rodzina i służba są bezpieczni, prawda? Dzięki temu jestem spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy MI6 i CIA byli zastępcami Rodu Pendragon i dlatego na nas czekali. Koneko-chan najwyraźniej jednak coś chodziło po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie chwilę – zapytała ostrożnie, przyglądając się agentom zgromadzonym w pokoju. – Macie jakiś dowód na to, że nie zostaliście już trafieni przez gwoździe? W końcu wielu spośród was jest posiadaczami Boskich Darów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że taką okoliczność trzeba brać pod uwagę. Prawdę mówiąc, niektórzy z naszych towarzyszy przez cały czas zachowywali czujność. Byli już użytkownicy Boskich Darów, których kontrolowała posiadaczka Tyrana Alphecca. Po pozbyciu się Rodu Pendragon, czekali na nas, niczym drapieżnik na ofiarę w zasadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naturalne pytanie. Dlatego jest tutaj personel, który dowiedzie naszego zaufania – odparł Magnus-san, wzruszając ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san podniósł rękę i do pomieszczenia weszli wspomniani przez niego ludzie. Jak się okazało, był wśród nich ktoś, kogo znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie jesteście. To miasto już jest owiane unikatową, piekielną atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael-san! Towarzyszyli mu członkowie jego parostwa: piękna blondynka z włosami upiętymi w kucyk, Królowa Kuisha Abaddon, oraz zamaskowany chłopak, Pion Regulus (w swojej ludzkiej postaci). Najwyraźniej przybyli tu przed nami. Widok Sairaorga-san ucieszył Iseia-kun, który ruszył w jego kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorg-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc przed sobą Iseia-kun, Sairaorg-san zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Już o tym słyszałem.... Na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun wyglądał tak, jakby nic nie rozumiał. Jednak Sairaorg-san wiedział skądś o jego złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy można to od niego wyczuć? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wyłącznie moja intuicja. Ale gdybym nie znał sytuacji, wątpiłbym czy obecny Hyoudou Issei jest prawdziwy. Wiem to, ponieważ wymieniliśmy ze sobą ciosy – odparł Sairaorg-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to dlatego, że jest kimś, kto używa Touki. Dzięki temu może wykryć stan w jakim znajduje się ktoś, z kim już stoczył pojedynek...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, nawet ty, Sairaorgu-san…! Przecież mówię wam wszystkim, że nic mi nie dolega! – odparł Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów nagle takich zawstydzających rzeczy! Nie powinnaś używać takich zbereźnych słów w Anglii, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zareagował w taki właśnie sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Naprawdę jest z nim źle – powiedział Sairaorg-san z nieopisanym wyrazem twarzy, kiedy się temu przyglądał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Koneko-chan, skłoniła głowę przed Magnusem-san i agentami MI6 oraz CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Przepraszam że w was wątpiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Nie, zachowanie ostrożności w takiej sytuacji jest całkiem normalne. Jednak nie wiem co by się z nami stało, gdybyście przyjechali kilka dni później. Ofensywa Hadesa i grupy Meredith naprawdę idzie gwałtownie do przodu – odparł uśmiechając się Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro posiadaczka Tyrana Alphecca i Sojusz Władców Piekła wziął za cel Rodzinę Pendragon, to oznaczało to, że chcili unicestwić tych, którzy współpracowali z DxD, albo zamierzali taką współpracę nawiązać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydaje mi się, że są już wszystkie nadprzyrodzone istoty – powiedział do nas Magnus-san, kiedy wszystko potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A Drużyna Valiego? Są z nami tylko Kuroka i Le Fay – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy już na was czekają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy na zewnątrz posiadłości, gdzie czekało już na nas kilka samochodów. Więc dostaniemy się do Londynu w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z członkami twojego parostwa, Sairaorgu-san? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był pewnie tego ciekaw, skoro byli z nami tylko Kuisha-san i Regulus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zleciłem im pewne śledztwo w Londynie, zanim tu przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zlecił im przeprowadzenie śledztwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmawialiśmy, Magnus-san spojrzał na Irinę-san i zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co wolicie zjeść? Potrawy cenionej na całym świecie kuchni angielskiej, czy może japońskiej, do której jesteście przyzwyczajeni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochodami ruszyliśmy w stronę West Acton, które było umiejscowione w zachodniej części Londynu. Było to miasto, w którym japońska społeczność była bardziej rozpowszechniona. Patrząc przez okna, dostrzegliśmy charakterystyczną, angielską zabudowę, z budynkami wzniesionymi z czerwonej cegły. W porównaniu do Japonii, w Anglii słońce nie świeciło długo. Tutaj była już noc, kiedy u nas panował jeszcze wieczór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęło dużo czasu, gdy znaleźliśmy się w West Acton i dotarliśmy do celu podróży, gdzie wysiedliśmy z samochodów. To miejsce było otoczone silną barierą, więc nie trafi tu nikt, kto nie powinien. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu żaden nieprzyjaciel nie powinien się tutaj zbliżyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym oczom ukazała się japońska restauracja, która nie była zbudowana z cegły, a wykonana w japońskim stylu architektonicznym. Restauracja nazywała się „Shidou”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała restauracja......... W Anglii........ Nagle coś przyszło mi na myśl. Spojrzałem na Irinę-san i zobaczyłem, że wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego zrobili to samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san zrobiła krok w stronę sklepu, po czym odwróciła się w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Errr, tak! To mój dom – powiedziała zawstydzonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc miejscem do którego zabrali nas agenci MI6 i CIA, był dom Iriny-san. Już wcześniej słyszałem, że jej matka prowadzi w Anglii małą, japońską restaurację. Przeszliśmy przez wiszące w drzwiach zasłony i weszliśmy do środka. Dzisiaj musieli mieć zamknięte, gdyż w środku nie było ani jednego klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się przed nami ubrana w kimono kobieta, podobna do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! Czekałam na was!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san ruszyła w jej kierunku i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, Irino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak się spodziewałem, to była jej mama. Innymi słowy była właścicielką tej restauracji. Nagle przeniosła spojrzenie na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, ara! Cieszę się że też przyjechałeś, Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz że ci przeszkadzamy, oba-san. Dlaczego tu tak pusto? – zapytał Ise-kun, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj restauracja jest zarezerwowana, więc możecie imprezować do woli..... Ach!Tylko że nie czas na to, prawda?... Ufufu – powiedziała uśmiechnięta mamaIriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan ukłoniła się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz nam nasze najście, oba-sama. Sądzę jednak, że nie przyjechaliśmy tutaj aby zjeść obiad, prawda? – zapytała Rias-neesan Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miejsce jest jedną z kwater głównych w naszej strategii – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno nowi jak i starzy członkowie Klubu Okultystycznego byli zaskoczeni tą informacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Dom Iriny jest naszą bazą? – zapytał zdumionym tonem Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie, Ise-kun, Irina-chan, i wy wszyscy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się znajomy mężczyzna, ubrany w szaty pastora. Miał kasztanowe włosy, tak jak Irina-san i był jej ojcem. Shidou Touji-san. Był pastorem Kościoła protestanckiego i jego agentem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tato, nasz dom jest bazą!? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy, więc nasz dom został bazą. Ha ha ha!! – odparł tata Irina-san, śmiejąc się przy tym z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Został….! N-nie ma mowy żebyśmy myśleli, że nasz dom jest bazą.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki współpracy Trzech Potęg, w piwnicy zbudowano już pokój dorównujący rozmiarami całemu domowi – powiedział Magnus-san do Iriny-san, która nadal była zaskoczona tym, że jej dom został bazą wojskową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh, że jak, w p-piwnicy!? – wrzasnęła zaskoczona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem, ta restauracja ma piwnicę..... Sądząc z reakcji Iriny-san, w tym budynku nie było chyba wcześniej tej kondygnacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźcie tędy, proszę. Grupa Valiego-kun już tam na was czeka – powiedział tata Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy za nim w głąb restauracji i dotarliśmy do schodów, które prowadziły do podziemi. Kiedy szliśmy w dół, Irina-san była coraz bardziej zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....N-nie wiedziałam nawet, że jest tutaj tyle schodów.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowa kondygnacja została dodana do budynku przez diabły i upadłe anioły. Szybkość z jaką budują zawsze mnie zaskakiwała – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie też to zaskakiwało. Niezależnie od tego, czy chodziło o naprawę budynków i miejsc publicznych, które zostały zniszczone podczas bitew, czy przebudowę domu Iseia-kun. Podziemia były dość głębokie, gdyż szliśmy schodami kilka minut, zanim dotarliśmy do jakiegoś pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to duża przestrzeń, której jedna trzecia była zajęta przez krzesła, stoły, sofy i ladę, która wyglądała jak z jakiegoś baru. Kolejna część pomieszczenia zajmowało miejsce, które można było wykorzystać do gotowania, z beczkami sake i wina. Składniki które można było wykorzystać, znajdowały się w pudłach ułożonych jedne na drugich. W pozostałej części pomieszczenie nic się nie znajdowało i wyglądała ona na nieużywaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuliśmy że mieszkańcy tego domu nie wiedzieli, co zrobić z tak dużym pomieszczeniem. Zauważyliśmy że przy jednym ze stołów siedziała już grupka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byli Vali, Bikou, Artur, obecna Sha Wujing-san, obecny Zhu Bajie-san i Fenrir (w swojej wielkiej postaci). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór Vali – przywitała się Rias-neesan, gdy zauważyła że przybyli wcześniej od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei? – powiedział Vali, patrząc na swojego rywala, Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Vali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh, jest dokładnie tak, jak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, też to rozumiesz, prawda? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aura, sposób poruszania, budowa ciała. Sprawdzam każdy element. W końcu naszym przeznaczeniem jest ze sobą walczyć. Z tego powodu rozumiem wszystko o nim – odparł Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie za bardzo rozumiem, ale poświęcasz mi dużo uwagi – powiedział Ise-kun uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak można się było spodziewać. Wszystko dlatego, gdyż obaj są Niebiańskimi Smokami oraz rywalami. A ponieważ był niedościgłym geniuszem, szybko zrozumiał tan, w jakim znajduje się obecnie Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trudno ocenić, na ile będzie przydatny w walce, dopóki do niej nie dojdzie. Lepiej rozważyć sytuację, że może zawieść w ważnym momencie – powiedział Vali, udając że nie słyszał słów Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Biorę to pod uwagę. Myślę jednak że wsparcie z twojej strony, takiego samego Niebiańskiego Smoka jak ty, będzie potrzebne. Będę mogła na tobie polegać, jeśli okaże się to potrzebne? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię tylko to, co będę musiał – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też, Yuuto. W krytycznym momencie zostawię Iseia pod twoją opieką – powiedziała do mnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. W końcu jest moim ważnym przyjacielem – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zza pudeł ze składnikami wyszedł mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. To był Smoka Zła, Crom Cruach. Nagle wyjął z zanadrza jabłko i zaczął je gryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Crom Cruach też przybył – powiedziała Rias-neesan,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W grupie wszystkich uczestników, Crom Cruach był w najsilniejszej klasie. Jednak nie wyczuliśmy jego obecności, mimo że już tu był. Czyżby przyzwyczaił się już do przebywania z nami….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalne czekałby tu na nas, emanując potężnym ciśnieniem. Chociaż na dobrą sprawę, z Drużyną Valiego byłoby chyba tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ich po raz pierwszy, byli naszymi wrogami, ale od tamtego czasu dużo się zmieniło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem przybyć do tego kraju w normalny sposób... Jednak powiedziano mi, że zostanę teleportowany przez magiczny krąg – odpowiedział niezadowolonym tonem Crom Cruach na słowa Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak potężny wojownik jak Crom Cruach spróbowałby dostać się do tego kraju w konwencjonalny sposób, Bogowie Piekła oraz Tyran Alphecca łatwo by go wykryli i mieli na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie głos rozsądku przemówił i przybył do Anglii za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmienił się, jak można się było spodziewać. Kiedyś nie posłuchałby niczyich rad i ruszyłby prosto do Londynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Crom Cruach. Co się stało z Bovą? – zapytał Ise-kun podchodząc do Crom Cruacha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Bova-san był jego podwładnym, to nie było nic dziwnego w tym, że Ise-kun pytał o niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o niego chodzi, to wysłałem go do Smoczej Strefy, aby trochę tam potrenował, więc raczej nie wróci za szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa zareagowały dwie osoby, po których się tego nie spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co!? Do smoczej Strefy!??]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To miejsce naprawdę istnieje!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion przemówili głosami, które wszyscy mogliśmy usłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej zainteresowała ich ta Smocze Strefa, o której wspomniał Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czym jest ta Smocza Strefa, Ddraig? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To legendarna góra, która jest podobno dostępna tylko dla smoków. Słyszałem że znajduje się w odizolowanym miejscu, ale nigdy jej nie znalazłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja tak samo. Myślałem nawet, że ta góra to jakiś mit.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to jakieś smocze terytorium, które nawet Dwa Niebiańskie smoki znały tylko z plotek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aa. Smocza Strefa istnieje. Wszystko skupia się na Smoczej Bramie, za pomocą której przyzywa się potężne smoki. Jeśli pójdziesz tą ścieżką, to jesteś już w połowie drogi. Jednak normalnie jest ona zamknięta, więc potrzeba trochę szczęścia – powiedział Crom Cruach zasiadając na jednym z krzeseł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion i Ddraig zaczęli narzekać, kiedy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Więc to tak. Nigdy nie przyzwano mnie za pomocą Smoczej Bramy, więc zaczynam rozumieć, dlaczego nie byłem w stanie znaleźć tej góry]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była ślepa uliczka. Więc wystarczyło skorzystać ze Smoczej Bramy….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czasami się tam zaszywałem. To miejsce jest błogosławieństwem dla potężnych smoków. Jednak słabe tam nie przeżyją. To zupełnie jak moja natura – powiedział Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mówi to Smok Zła, który odpowiada za bitwy oraz śmierć, to musi to być prawda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Crom Cruach spojrzał w stronę Asi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir też powinien znać to miejsce. W końcu czasem tam bywał i ma tam jeden ze swoich skarbców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asię-san zaskoczyły te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eech!? N-nie wiedziałam o tym! Zwykle Fafnir-san nie mówi o takich rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc Fafnir zna takie miejsca i zbudował tam skarbiec...... Wychodzi na to, że nadal jest wiele rzeczy, których nie wiemy o naszych towarzyszach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Pewnie ten skarbiec jest wypełniony majtkami Asi – powiedziała Xenovia, kiedy usłyszała o tym wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchanie tego wszystkiego sprawia, że to miejsce wydaje się być znajome – oznajmiła Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawe. Może powinienem poszukać tego miejsca? –  powiedział z zainteresowanie Vali, kiedy usłyszał o tym wszystkim&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, ja też chcę je zobaczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion miał takie same zdanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co?! Majtki siostrzyczki są ukryte w skarbcu?! Czyżby zainteresowało cię to jako Ketsuryuukou, Vali? – zapytał Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zjem już z tobą ramenu – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś pogłaskał go po głowie. Tym kimś okazała się być uśmiechnięta Lavinia Reni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że nie powinieneś się złościć, Va-kun. Powinieneś żyć w zgodzie ze swoimi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie traktuj mnie jak dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zarumienił się, kiedy Lavinia Reni-san zaczęła zachowywać się jak jego starsza siostra. Artur-san zakrył dłonią usta i wydał z siebie dziwny dźwięk, w stylu „mfmfmf”, a Kuroka-san zaczęła się głośno śmiać. W każdym razie sądzę że to dobrze, że członkowie Drużyny Valiego dobrze się ze sobą dogadują. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Bova nie wróci. Jednak ta Smocza Strefa wzbudziła moje zainteresowanie, jako smoka – powiedział Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie chodźmy tam następnym razem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to interesuje. Jeśli ta misja zakończy się bezpiecznie, to może wybierzemy się wszyscy razem na poszukiwania tego miejsca? – zaproponował Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry pomysł. Najwyraźniej Ddraig też chce iść, a Ja jestem ciekaw co z Bovą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Iseiowi-kun spodobała się propozycja Sairaorga-san. Nagle Rias-neesan popatrzyła na wszystkie osoby zgromadzone w tym pomieszczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że jesteśmy już wszyscy, więc przejdźmy do głównego tematu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zaczęliśmy rozmowę na temat naszej strategii w Anglii oraz tego, jak poradzić sobie z posiadaczką Tyrana Alphecca oraz Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebraliśmy się w podziemnym pokoju pod domem rodziców Iriny-san. Nowi i starzy członkowie Klubu Okultystycznego, Elmenhilde-san, Lint-san, Bennia-san (która została wysłana przez Parostwo Sitri), Drużyna Valiego, wraz z Lavinią Reni-san, Sairaorg-san i jego parostwo (w piwnicy obecni jednak byli tylko Kuisha-san i Regulus), Crom Cruach i tata Iriny-san. Był też agent CIA, Magnus Rose-san oraz agenci z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta grupa będzie działała w Londynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza Londynem przebywali: Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów, wskrzeszone anioły oraz inni wojownicy. Według naszych informacji, oni wszyscy powinni się teraz przygotowywać do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent CIA, Magnus Rose-san, był odpowiedzialny za posuwanie rozmowy do przodu. Zaczął nam tłumaczyć, jak wygląda obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po pierwsze, chyba najlepiej będzie wytłumaczyć, dlaczego rodzina Pendragon poprosiła o pomoc Drużynę D×D – powiedział, po czym spojrzał na Artura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Magnus-san said, pierwotnie to Ród Pendragon poprosił D×D o interwencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z tego rodu, Artur-san i Le Fay-san, przyjęli prośbę swoich krewnych. Artur-san otworzył usta i zaczął opowiadać o szczegółach tego wezwania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy pewnego razu wróciłem do domu, ojciec powiedział mi coś takiego: Posiadaczka nowego Longinusa, Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, zaczęła wpływać zarówno na politykę jak i ekonomię Anglii. Jeśli dalej tak będzie, to nasz kraj przejdzie pod jej kontrolę. Dlatego chcielibyśmy, aby D×D pomogło nam coś z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, przywódcy kręgów politycznych i ekonomicznych, włącznie z członkami rodziny królewskiej, ze łzami w oczach błagali obecną głowę Rodu Pendragon o pomoc. To chyba nic dziwnego, skoro zna się nadprzyrodzoną naturę problemów – dodał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznali, że będzie źle, jeśli informacje o tym się rozejdą, więc na początku początku zamierzano skorzystać z pomocy wyłącznie angielskich organizacji, ale.… – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ Tyran Alphecca był wspierany przez Sojusz Bogów Królestwa Zmarłych, potraktowaliśmy go beztrosko. W każdym razie w otoczeniu Meredith Ordinton znajdowali się Ponurzy Żniwiarze. Nadprzyrodzone Siły Specjalne nie były w stanie nic zrobić. Dodatkowo, agenci obdarzeni Boskimi Darami przeszli pod kontrolę Tyrana Alphecca – wyjaśnił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy VIP-y zrozumiały, że nie poradzą sobie z tym, polegając wyłącznie na własnych siłach, najpierw przyszli po pomoc do nas, Stanów Zjednoczonych i ludzi takich jak ja, agentów CIA. Przeprowadziliśmy dochodzenie i zrozumieliśmy, że problemy są zbyt poważne, aby poradzili sobie z nimi zwykli ludzie. Padła więc decyzja, aby poprosić o pomoc D×D i inne nadprzyrodzone istoty. Od tego momentu zaczęła się zażarta dyskusja, czy należy poprosić D×D o interwencję. Ostatecznie jednak księżniczka skontaktowała się z Rodem Pendragon, który ma powiązania z Hakuryuukou, Valim Lucyferem, i tak oto D×D zostało wezwane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Musieliśmy poznać szczegóły, zanim przyjęliśmy zlecenie. Na tym etapie, część wezwania zmieniło się w ostateczną bitwę z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, pojawiła się w Anglii, kiedy zakończył się etap kwalifikacyjny Turnieju Królewskiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Nocy, Nyks, powiązana z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, interesowała się mocą Longinusów. Kiedy wykorzystywali Ingvild-san, jednocześnie kontaktowali się z Meredith Ordinton. Aby użyć jej mocy, współpracowali z nią, od kiedy je przebudziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumieli wtedy, że jej zdolności mają wpływ na posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tego momentu, Meredith Ordinton zaczęła manipulować posiadaczami Boskich Darów, ich ciałami i umysłami. Potem zaczęli wpływać na kręgi polityczne i ekonomiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy Bogowie Królestwa Zmarłych i ich sojusznicy zaczęli przegrywać z DxD, wyciągnęli wnioski z wyników badań, które zdobyli w mieście Kuou i uznali że za pomocą zdolności Tyrana Alphecca zapieczętują moc Iseia-sama do czynienia cudów – powiedziała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdolność Hyoudou Isseia-kun, do odwracania w ostatnim momencie całej sytuacji na swoją korzyść, została uznana przez Hadesa i jego grupę za poważne zagrożenie. Dlatego znaleźli sposób aby coś z tym zrobić. Przewidzieli że przyjedziecie do Anglii, aby to wyleczyć, i dlatego wybrali to miasto na miejsce ostatecznej bitwy – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wszystko podczas tego spotkania strategicznego stało się się jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówiłem już że jestem normalny. Mogę nawet używać moich mocy – oznajmił nagle niezadowolony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zaczął panikować i cała jego twarz poczerwieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa! G-głupia! To zbyt zawstydzające! Zboczone rzeczy są zabronione w tym miejscu! N-nie, zboczone rzeczy same w sobie są złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z grup Valiego i Sairaorga-san wyrazili żal, kiedy to zobaczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest z nim naprawdę źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On tak na poważnie?! To nie żaden Oppai Smok, a jakaś podróba.......!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowanie pomożemy ci wrócić do twojego normalnego stanu, Hyoudou Isseiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Bikou i Sairaorg-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła głęboko i zadała pytanie agentowi MI6:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam informacje, że Meredith Ordinton jest potomkinią członka rodziny królewskiej. To dlatego chciano rozwiązać całą sprawę poufnie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To też. Ale również dlatego, gdyż posiadaczka Longinusa pochodziła z naszego kraju. Powodem było także to, że chcieliśmy odzyskać władzę – odparł agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to dla wygody rodziny królewskiej i dobra polityków tego kraju. Próbowali rozwiązać to we własnym zakresie i dopiero gdy dowiedzieli się, że Meredith jest wspierana przez Bogów Królestwa Zmarłych, zrozumieli że sami sobie nie poradzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż księżniczko, kraje świata ludzi także szukają zewnętrznej i wewnętrznej równowagi sił politycznych. Anglia też, że się tak wyrażę, ma w tym swój interes. Spostrzegliśmy, że źle oceniliśmy siły.........tyle że trochę za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła z żalem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pełni to rozumiem. Świat diabłów, tak jak świat ludzi posiada środowisko szlacheckie, obdarzone własnymi problemami. A kiedy osiągną one impas, zaczynają mieć wpływ na świat zewnętrzny. Z nami jest tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako wysokoklasowa diablica, Rias-neesan musi zastanowić się nad niektórymi aspektami tego incydentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie, po podsumowaniu przyczyn tego incydentu, przeszliśmy nareszcie do omawiania strategii bitewnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz przejdźmy do najważniejszej sprawy. Według danych dostarczonych przez wywiady wszystkich mitologii, nasza bitewna strategia ma dwa ważne cele. Pierwszy to schwytanie posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton. Drugi to pokonanie Boga Królestwa Zmarłych, Hadesa, Boga Zła zaratusztrianizmu, Arymana oraz sztucznych transcendentalnych diabłów, Balberitha i Verrine. Myślę że byłoby dobrze, gdybyśmy przystąpili do realizowania obu tych celów jednocześnie, ale......co wy o tym myślicie? – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie obecnie przebywa Meredith? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wskazał pewne miejsce na mapie Londynu, rozłożonej na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w rezydencji pewnego polityka. Sztuczna diablica, Verrine jest z nią i pełni funkcję ochroniarza. Nawiasem mówiąc, jest tam też kilku posiadaczy Boskich Darów, których zmanipulowała Meredith. O nich samych i ich mocach poinformuję was później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc bez wątpienia, ludzie u władzy są kontrolowani przez Meredith Ordinton, prawda? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hades i jego grupa mają nową kryjówkę w podziemiach tego miasta… – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W podziemiach Londynu utworzono przestrzeń, która wielkością dorównuje miastu – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 stworzył na podłodze magiczny krąg typu projekcyjnego, który wyświetlił trójwymiarowy obraz terenu. Był ogromny, ale pusty. W środku tej pustej przestrzeni znajdowały się trzy świątynie, ustawione jedna obok drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzamy obecność bogów Hadesa i Arymana, a także matki diabłów. Lilith. Otrzymałem te informacje od ludzi z grupy inwigilacyjnej Drużyny Podróży na Zachód. Potwierdzamy też obecność Dwóch Niebiańskich Smoków – powiedział Magnus-san, używając środkowej świątyni jako przykładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bal...... Balberith... Przebywa na powierzchni, czy pod ziemią? – zapytał Ise-kun, który wyglądał na zmartwionego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy potwierdzenie że bywa i tu i tu, ale… – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz z Parostwa Sitri, Bennia-san, podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji dostarczonych przez mojego tatę, jest bardzo prawdopodobne, że Balberith pełni funkcję ochroniarza Hades-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Orkusa, była umiarkowanym stronnictwem Ponurych Żniwiarzy, które z nami współpracowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy brać pod uwagę zarówno to, że Balberith będzie stale przebywał u boku Hadesa, jak i to, że może ewentualnie wyjść na powierzchnię – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytaknęli tym słowom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu, podczas bitwy w Kioto, Zwycięski Walczący Budda-sama opowiedział nam nieco o możliwościach Balberitha. To, oraz parę innych informacji, potwierdziło Iseiowi-kun, że Balberith jest kimś, kogo nie można lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, skoro znamy już lokalizację wroga, porozmawiajmy o strategii bitewnej – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie Królestwa Zmarłych są w podziemiach, prawda? Czy miasto jest bezpieczne? – zapytała nagle Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziło jej pewnie o cały Londyn i jej dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokoiła się bardzo o los tego miasta, tak samo jak jej rodzice. To było oczywiste, skoro znajdował się tutaj ich dom. Nie, dla nas to też ważne. W końcu to dom naszej przyjaciółki, no i nie możemy też pozwolić, aby niebezpieczeństwo spadło na mieszkańców Londynu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim bezpieczeństwo tego miejsca jest zagwarantowane. Jednymi tym razem wrogami są; jeden z trzech najważniejszych bogów Olimpu, Hades, oraz najbardziej zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman. Wygląda na to, że nowy przywódca Olimpu, Apollo, a także grupka życzliwych bogów zaratusztrianizmu użyczą nam wsparcia. To dzięki nim nieprzyjaciel nie może zbliżyć się do tego miejsca. W całym Londynie znajduje się kilka takich lokalizacji. Tak jak w mieście Kuou i kilku innych miejscach, istnieje tu magiczna bariera, która uniemożliwia wrogowi atak. Jednakże, im większa jest bariera, tym łatwiej znaleźć w niej szczelinę. To poważny problem. Weźcie pod uwagę fakt, że w trakcie walki bariera będzie słabnąć i kurczyć się, co oznacza że wrogowi łatwiej będzie przeniknąć do środka – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc kilka miejsc w Londynie jest otoczonych silną barierą, tak jak dom Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko to tylko kwestia czasu. Przeciwnik jest w końcu w boskiej klasie – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nocami, nisko i średnioklasowi Ponurzy Żniwiarze latają nad całym Londynem. Zapewne rozglądają się za siłami wroga – oznajmił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak samo jest z posiadaczami Boskich Darów, których kontroluje Meredith Ordinton. Chodzą po centrum miasta, wmieszani w tłum zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że dobrze znają położenie każdej bazy, włącznie z tą tutaj, ale póki co bariery ochronne są zbyt solidne, aby mogli dostać się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy nie możemy swobodnie przemieszczać się po Londynie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwilę temu skontaktowali się ze mną członkowie mojego parostwa, którzy też prowadzą śledztwo. Kiedy przybyli do Londynu, byli obserwowani przez czujne spojrzenia, co utrudniało im poruszanie się – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przygotowali siatkę szpiegowską, na wypadek pojawienia się Drużyny DxD oraz bogów i ludzi, którzy z nią współpracują. Ponieważ zaczęli zbierać się w Londynie, aby stoczyć bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przeciwnik wiedział, że jesteśmy już w domu Iriny-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To normalne że poznali jego lokalizację, kiedy mieszkała w Rezydencji Hyoudou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skończymy omawiać bitewną strategię, musimy ruszyć do walki, zanim bariery chroniące bazy zostaną zniszczone. Będziemy też musieli ewakuować pana i panią Shidou – powiedział Magnus-san, po czym jego twarz przybrała pilny wyraz. – Jednak problemem jest czas bitewnej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A w jakim sensie? – zapytał Vali . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Omówmy to po kolei. Polem tej bitwy będzie miasto, zwane Londynem, ale...... Niemożliwym jest nakłonienie każdego mieszkańca do dobrowolnej ewakuacji. Kto w końcu uwierzy w historię, że Bogowie Królestwa Zmarłych zrobili z tego miasta swoją bazę? Gdyby angielski rząd ogłosił to oficjalnie, to wtedy chaos zapanowałby nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie. Byłby to też początek wielkich kontrowersji. Cóż, nikt by w to nie uwierzył, chyba że rządy całego świata potwierdziłby istnienie nadprzyrodzonych istot i mocy. Publiczny szacunek dla angielskiego rządu po prostu by spadł – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro dobrowolna ewakuacja jest niemożliwa, to istnieje inny sposób, prawda? – zapytała Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Walkirio-dono. Tym razem strategia obejmuje nie tylko Trzy Potęgi, ale też współpracę z bogami z każdej mitologii. To pokazuje, jak wiele istot boskiej klasy jest w złym humorze z powodu incydentu, który niedawno miał miejsce w Kioto. Częściowo z powodu skandalicznych mocy, których tam użyto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san dał znak oczami, a agent MI6 zmienił projekcje na magicznym kręgu i pokazał nam całkowicie opuszczony i bezludny Londyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W innej przestrzeni użyjemy Londynu w pełnej skali, jako pseudoprzestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou gwizdnął, gdy usłyszał słowa Magnusa-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Więc mieszkańcy Londynu zostaną tam przeniesieni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rzeczy samej. W porównaniu do bogów i Maou, my, ludzie jesteśmy bardzo słabi. To znaczy, że kiedy przeniesiemy się do Londynu, aby zrealizować naszą bitewną strategię, jednocześnie jego mieszkańcy tymczasowo przeniosą się do fałszywego miasta, w ramach przymusowej ewakuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, zmarszczyła brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem o czym mówisz, ale całe to przeniesienie jest problematyczne, prawda? Czas jest ograniczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przeniesienie całej populacji miast jest niezwykle problematyczne, zwłaszcza gdy chodzi o wszelki rodzaj komunikacji i pojazdy kołowe. Nawet dla bogów jest to niemal niemożliwe. Ponieważ, nawet jeśli oszukamy większość, to ktoś w końcu się zorientuje. W miarę upływu czasu takich ludzi będzie coraz więcej, aż w końcu wszyscy będą tego świadomi – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, każdy sposób komunikacji, pojazd kołowy, itp., musi być przeniesiony do pseudoprzestrzeni wraz z ludźmi. Jednakże, ze względu na ograniczony rozmiar miasta, nawet jeśli inżynierowie Trzech Potęg i wszystkich mitologii wykonywaliby pracę konwersji psudoprzestrzeni w prawdziwym świecie, nadal istniałby limit osób, które mogłyby do niej wejść – powiedziała Ravel-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Godzina. Jeden z bogów powiedział że mamy tyle czasu. Jednak nie oznacza to, że możemy poświęcić cały ten czas na walkę. Dowiedziałem się, że naprawa całej scenerii i uszkodzeń zajmie jakieś dwadzieścia minut, co oznacza że musimy pokonać wroga w ciągu czterdziestu minut – powiedział Magnus-san, unosząc palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadejdzie czas aby sprowadzić mieszkańców z powrotem do miasta, jego uszkodzenia mogłyby wywołać podejrzenia i kłopoty dla nas, więc naprawy są niezbędne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czterdzieści minut to niezbyt wiele. W tym krótkim czasie musimy pokonać Hadesa i jego grupę, a także pojmać posiadaczkę Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ważna część strategii, aby zrobić porządek z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, ale nigdy dotąd nie mieliśmy tak mało czasu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Da się zrobić, tylko musimy się spieszyć – powiedział odważnie Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Jak się nie da tak, to trzeba inaczej – oznajmił Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc musimy to zrobić – dodał Ise-kun, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci silni, mający wziąć udział w realizacji strategii bitewnej, uspokajająco wyrażali swoją determinację słowami. To oczywiste że z tego powodu, odwaga pozostałych uczestników operacji zaczęła się gotować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja też. Opanowała nas nieugięta determinacja, że musimy tylko to zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro miasto zostanie odbudowane, to znaczy że mogę je po prostu zrównać z ziemią, prawda? Wtedy nie będziemy musieli martwić się żadnym limitem czasu – powiedział nagle Crom Cruach, który dotąd tylko przysłuchiwał się rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zmarszczył brwi, kiedy usłyszał słowa najsilniejszego Smoka Zła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–H-hej, z niszczeniem miast proszę się wstrzymać na tyle, na ile to możliwe..... Jest tu wiele zabytków i obiektów o dużej wartości historycznej...… – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli ja albo Ddraig zioniemy ogniem, miasto i tak zostanie natychmiast zniszczone. Mamy tu też fałszywych Ddraiga i Albiona. Więc to nienormalna sytuacja, skoro jest tu kilka smoków niebiańskiej klasy. W takim razie należy wziąć pod uwagę że i tak dojdzie do poważnych zniszczeń – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zaniemówił, gdy usłyszał te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak tak, jak powiedział Crom Cruach. Skoro decydująca bitwa zostanie stoczona tutaj, a przeciwnik najwyraźniej ma dwa fałszywe Niebiańskie Smoki, więc pewne uszkodzenia miasta mogę być nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy decydująca bitwa się skończy, zacznie się bitwa naprawcza, która będzie miała na celu przywrócenie wyglądu miasta sprzed całej batalii. Sam jednak zamierzam zadbać, aby nie zostało zbytnio zniszczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka Niebiańskich Smoków będzie walczyło razem... Już sama myśl o tym mnie przerażała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Magnus-san to usłyszał, uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę mnie uspokaja, kiedy mówicie coś takiego z taką pewnością siebie, mimo że mamy mało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie mamy mniej czasu, niż podczas wojny ze Smokami Zła, to i tak jest lepiej – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal pamiętałem beznadziejną sytuację z czasów tej wojny, kiedy Trihexa się rozdzielił.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Terytorium każdej mitologii doznało poważnych uszkodzeń. Jednak mimo że wojna dobiegła końca, to walka z Trihexą nadal trwała gdzieś w odizolowanym wymiarze. Skala tej bitwy była niewyobrażalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób, dokonaliśmy podziału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro już więc omówiliśmy podział grupy, przyjdźmy do dalszych kwestii. Po pierwsze, kto będzie odpowiedzialny za pojmanie Meredith Ordinton i jej ochroniarza, diablicy Verrine? Wszyscy wiecie że do pewnego stopnia jest najsilniejszym wrogiem. Najpierw trzeba sprawić, że będzie niezdolna do dalszej walki – powiedział Magnus-san, patrząc na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby schwytać Meredith, trzeba najpierw coś zrobić z Verrine, która jest jej strażniczką, a do tego sztuczną diablicą transcendentalnej klasy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas Turnieju bez trudu radziła sobie z istotami boskiej klasy, więc nie jest kimś, kogo można lekceważyć. Nagle Rias-neesan podniosła rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę walczyła z Verrine. Dla Gaspera mogłoby być niebezpiecznie, gdyby się do niej zbliżył, jednak bez jego Longinusa walka będzie i dla mnie trudna – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, gdyby Rias-neesan i Gasper-kun użyli swojej wspólnej techniki, wtedy mogliby pokonać Verrine.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Gasper-kun jest posiadaczem Longinusa. Kiedy zostanie trafiony przez Święty Gwóźdź Meredith, możemy mieć spore problemy. Już sama myśl o tym, że wróg mógłby wykorzystywać jego moce, przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Zatrzymywanie czasu no i te bestie ciemności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie możemy pozwolić, aby Gasper-kun walczył z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby obecni tu posiadacze potężnych Longinusów: Ise-kun, Vali, Sairaorg-san (wyposażony w zbroję Regulusa), Gasper-kun, Ingvild-san, Lavinia-san, Lint-san and Magnus-san, walczyli z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby któreś z nich doznało prania mózgu, nasza strategia natychmiast musiałaby ulec zmianie i najprawdopodobniej nie skończylibyśmy operacji na czas. Gdyby przejęli kontrolę nad naszą uzdrowicielką, Asia-san, też byłoby źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez wiele zaciekłych bitew i wszyscy osiągnęliśmy już Łamacze Ładu, więc gdyby któryś z naszych posiadaczy Boskich Darów przeszedł na stronę wroga, mielibyśmy poważne kłopoty. Wystarczyłby jeden gwóźdź i cały dotychczasowy dorobek stałby się zyskiem dla wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, naprawdę była najgorszym z możliwych wrogów dla posiadaczy Boskich Darów. Jednak najwyraźniej moce poprzedniego właściciela Tyrana Alphecca były inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy tylko mieć nadzieję, że zdolność wpływania na posiadaczy Boskich Darów nie zostanie odziedziczona przez następnego właściciela Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san też uniosły dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Irina pomożemy pani Rias. W końcu nie mamy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhum. Będziemy siłą Rias-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też pójdę, jako Królowa Rias. Najlepiej będzie, jeśli wspierający ją ludzie nie będą posiadaczami Boskich Darów – dodała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san też uniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja również będę walczyła z Verrine, u boku Rias-san i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Rias-neesan i grupie dziewczyn, które nie posiadały Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, tak więc to postanowione. Kto jednak zajmie się głównym celem, posiadaczką Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja sobie z nią poradzę. Jako ktoś z Rodu Pendragon, który wezwał pomocy, oraz czarodziejka będąca w magicznym kontrakcie z Hyoudou Isseiem-san, muszę być użyteczna w takiej sytuacji – powiedziała z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Córko Pendragonów, słyszałem, że jesteś byłą koleżanką Meredith Ordinton? – zapytał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to było wtedy, gdy należałyśmy do organizacji magów, ale nie znałyśmy się nawet przez rok. Ale... Ponieważ dałam jej wtedy kilka rad, to znam jej mocne i słabe strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Kuroka-san uniosły ręce do góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę Le Fay-san. Pewnie ochroniarzami Meredith są też posiadacze Boskich Darów – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę cię wspierała moją magię. Skoro ja i Shirone nie jesteśmy posiadaczkami Boskich Darów, to będziemy mogły zaszaleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwniczką Meredith Ordinton będzie Le Fay-san,  Koneko-chan i Kuroka-san będą ją wspierały oraz chroniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie którzy z nami współpracują, poinformowali, że Meredith Ordinton może być opętana przez Akomana, jednego z podwładnych Arymana – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akoman. W zaratusztrianizmie oznacza to „Złą myśl”. Demon złych myśli i emocji, który wraz z dwoma innymi demonami, Drudźem i Śaurą, służy Arymanowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem jednak, że z powodu kłótni w ich grupie, Drudź i Śaura zostali pokonani przez Smoka Zła, Aži Dahāka. Dobrzy bogowie wykorzystali tą okazję i zapieczętowali ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to oznaczą, że Akoman żyje i ma się dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akoman nie jest typem bitewnym, ale ci których opętał przestają odróżniać dobro od zła.... Rozumiem, więc takie rzeczy też się zdarzają – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, zdjęcie uroku Akomana z Meredith Ordinton to jeden z kluczowych punktów tej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem...... Jest bardzo prawdopodobne, że Meredith Ordinton znajduje się pod kontrolą Akomana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro może tam być bóg, to ja też będę towarzyszył Le Fay – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie martwi się o siostrę, jak to brat. Le Fay-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę na tobie polegała, Onii-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur-san ukłonił się w odpowiedzi, niczym rycerz przed damą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan stworzyła w dłoni mały magiczny krąg i wyjęła coś z niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była obręcz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grigori nam to dostarczyło. Obręcz używana przeciwko posiadaczom Longinusów. Jeśli założycie ją na szyję lub którąś z kończyn Meredith, jej Boski Dar zostanie zapieczętowany. Jeśli ci się uda, zwyciężysz – powiedziała Rias-neesan, wręczając obręcz Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła spokojnie czarodziejka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drużyna do walki z Tyranem Alphecca została już do pewnego stopnia sformowana, jej członkini, Xenovia, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyższym priorytetem jest rozdzielenie Meredith i Verrine. Jeśli nam się to uda, to wtedy wystarczy już tylko je obezwładnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy skinęli głowami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde-san uniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie myślę, że będę pomagała w poszukiwaniu wroga w miejscu, gdzie przebywa Meredith Ordinton.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc na tobie polegała – zgodziła się Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym przeciwnikiem będzie sztuczny transcendentalny diabeł, Balberith. Kto mógłby się z nim zmierzyć… – Magnus-san przeszedł do kolejnego etapu strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san podniósł spokojnie rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nim zajmę. Jednak przeciwnikiem jest diabeł, którego talent znajduje się w zupełnie innej lidze, skoro pokonał samego Księcia Asur. W takim razie nie poradzę sobie z nim w pojedynkę, bez mojego parostwa. Dlatego będę polegał na waszym wsparciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, proszę, pomóż Sairaorgowi – powiedziała Rias-neesan, patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano o mojej  roli w strategii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou i jego grupa. Dam ci do pomocy trzech potomków członków Drużyny Podróży na Zachód. Zapewne przeciwnikiem nie będzie tylko Balberith – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie, pokażemy naszym dziadkom na co nas stać, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Valiego, Bikou oraz obecni Zhu Bajie-san i Sha Wujing odpowiedzieli w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano kto zmierzy się z Balberithem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się, że Balberith i Verrine nie ujawnili w pełni swoich zdolności. Czy to prawda? – zapytał Magnus-san Rias-neesan i Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na nagraniach meczy pokazali kilka takich mocy. Jednak według informacji dostarczonych nam przez umiarkowaną frakcję Królestwa Zmarłych, ich prawdziwa moc jeszcze się nie przebudziła – powiedziała i spojrzała na Bennię-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji które otrzymałam, powinno być właśnie tak. No chyba że ten fakt utrzymywany jest w tajemnicy. Wtedy nie mogę nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Balberith i Verrine nadal nie przebudzili swoich charakterystycznych mocy, tak jak Gressil i Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nagraniach z meczy używali zdradzieckich ataków, podobnych do tych, którymi dysponowały wysokoklasowe diabły.... Wygląda na to, że zostali obdarzeni przerażającym talentem tylko dla tego, że byli w stanie stworzyć specjalne techniki. Jeśli informacje, które uzyskała Bennia-san od frakcji umiarkowanej były prawidłowe, to te dwa sztuczne diabły klasy transcendentalnej nadal nie obudziły swoich prawdziwych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedział Magnus-san, który najwyraźniej chciał potwierdzić ten fakt i przeszedł do następnego tematu. – Dobrze, a kto będzie walczył z tymi dwoma fałszywymi Niebiańskimi Smokami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja się nimi zajmę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to głosem, który wszyscy mogli usłyszeć. Dodatkowo….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja ci pomogę. To niewybaczalne, że ktoś zrobił z Niebiańskich Smoków Smoki Zła – oznajmił Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig ponownie się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niesamowite, Crom Cruach. Jesteś jeszcze bardziej zły niż ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty natomiast w ogóle nie jesteś zły. Nie wiesz że ktoś się pod ciebie podszywa? Każdego by to wkurzyło – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gdybym to był ja z przeszłości, to kto wie. Teraz jestem jednak szczęśliwy, że mogę tym ciałem walczyć z silnymi wrogami. Ktoś kto nie był zapieczętowany, nie zrozumie tego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, można myśleć i w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Ddraiga, Crom Cruach przyłożył dłoń do brody i zamyślił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[....................]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion milczał, słuchając rozmowy pomiędzy Ddraigiem i Crom Cruachem…. To naturalne że interesowali się swoimi naśladowcami, skoro byli Dwoma Niebiańskimi Smokami. Tak więc przeciwnikami tych dwóch uzurpatorów zostali Ddraig i Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nikt inny lepiej się do tego nie nadaje. Nie wiem jak silne są te podróby, ale stworzył je Aryman, który dał też życie Smokowi Zła, Aži Dahāce, więc najprawdopodobniej należy się z nimi liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o główne cele, bogów Hadesa i Arymana, to ich przeciwnikami oczywiście będą… – zaczął Magnus-san, przechodząc do głównego tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun i Vali spojrzeli na siebie z odwagą, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuu, interesujące, już dawno my, Dwa Niebiańskie Smoki, nie walczyliśmy razem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wstali jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównymi przeciwnikami są; Bóg Królestwa Zmarłych. Hades i zaratusztriański Bóg Zła, Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszą więc z nimi walczyć Ise-kun oraz Vali, gdyż obaj posiadają moce zdolne do pokonania istot transcendentalnej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie przeciwnikami będą nie tylko Hades i Aryman, ale też Ponurzy Żniwiarze i sztuczne diabły. Nimi powinni się zająć Fenrir, Gogmagog oraz pozostali członkowie – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ja pomogę Va-kunowi – oznajmiła Lavinia-san, uśmiechając się jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ingvild-sama, proszę bądź ze mną w pobliżu Iseia-sama. Kiedy jego stan powróci do normalności, zaśpiewasz piosenką swojego Boskiego Daru – powiedziała Ravel-san do Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus należący do Ingvild-san to Nereid Kyrie, który może obezwładnić smoki, ale także je wzmocnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ingvild-san stopniowo przyzwyczajała się do wzmacniania smoków poprzez swoje piosenki. Wprawdzie nadal nie mogla tego zrobić w jakimś oszałamiającym stopniu, ale efekty były więcej niż zauważalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam – przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba najlepiej będzie, jeśli Asia znajdzie się w grupie Ingvild – powiedział Ise-kun, patrząc na Asię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Kiedy zostaniesz ranny, natychmiast do mnie przybądź – oznajmiła Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Bennia, powierzam wam ochranianie Asi, Ravel i Ingvild – powiedziała Rias-neesan do Lint-san i Benni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam!!(x2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu obie jednocześnie powiedziały to samo. Spojrzały na siebie z zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy podobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że nasze osobowości nakładają się na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że obie coś od siebie wyczuwały &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mamy Longinusa, który wpływa na smoki, to może lepiej byłoby użyć go na naśladowcach Niebiańskich Smoków? – powiedział Magnus-san, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądna opinia. Gdyby Ingvild-san zaśpiewała, to te dwa fałszywe Niebiańskie Smoki pewnie straciłyby moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Ddraig i Crom Cruach mieli w tym temacie inne zdanie i odezwali się jednocześnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Bez żartów, ja ich pokonam!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie było zdanie dumnych smoków. Tak oto każdy członek grupy otrzymał swoje zadanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powtórzmy to jeszcze raz przeciwniczką Meredith Ordinton będzie panna Le Fay Pendragon. Wspierać ją będą Artur Pendragon, Toujou Kuroka i jej siostra Shirone. Verrine, która chroni Meredith, zajmą się księżniczka Rias i Gasper Vladi, którym pomogą Himejima Akeno, Xenovia Quarta, Shidou Irina i panna Rossweisse. Wesprze ich także Elmenhilde Galnstein – powiedział Magnus-san i spojrzał na Dwa Niebiańskie Smoki i Sairaorga-san. – Z Balberithem zmierzą się pan Sairaorg Bael, jego parostwo, Kiba Yuuto i potomkowie Drużyny Podróży na Zachód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków są Ddraig i Crom Cruach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeciwnikami Hadesa i Arymana będą Hyoudou Issei i Vali Lucyfer, którym pomogą Fenrir, Gogmagog, Lavinia Reni, księżniczka Ravel, Asia Argento, Ingvild Leviathan, Lint Sellzen i Bennia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanim operacja się zacznie, rozdam każdej drużynie łzy feniksa – powiedziała nagle Ravel-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To całkiem pomocny przedmiot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magnusie-san, a co ty będziesz robił podczas całej operacji? – zapytał z Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie był ciekawy, gdyż Magnus-san nie został uwzględniony w żadnej drużynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę działał potajemnie i wraz z innymi agentami CIA oraz MI6, pomożemy mieszkańcom z obrzeży Londynu, którzy nie przeniosą się do pseudoprzestrzeni – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Magnus-san, oraz agenci CIA i MI6, będą nam pomagali z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królowa i rodzina królewska zostali już ewakuowani? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że martwiła się o władczynię tego kraju i jej krewnych. Skoro mowa o brytyjskiej rodzinie królewskiej, to w świecie ludzi są najwyższej klasy VIP-ami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej wysokość królowa, i cała rodzina królewska, zostali ewakuowani na przedmieścia Londynu – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalna  kolei rzecz. Jednakże, ponieważ cała rodzina królewska została ewakuowana jednocześnie, to ktoś mógłby to zauważyć i zastanawiać się, „Dlaczego królowa i rodzina królewska zostali ewakuowani na przedmieścia?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym zapytać o coś przed operacją. Otóż jaką osobą jest Meredith Ordinton? –  zapytała nagle Xenovia Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to przecież nasz główny cel, a wiemy o niej tylko to, że jest nieślubną córką członka rodziny królewskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovię ciekawiła ta osoba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ta dziewczyna wywołała takie kłopoty? Nawet jeśli została opętana przez złego boga, to dlaczego sprowadziła taki chaos na Anglię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich pozostałych też to zainteresowało i również skupili swój wzrok na Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Meredith spotkałyśmy się, gdy dołączyłam do organizacji magów, Zakonu Złotego Brzasku. Ponieważ byłyśmy w podobnym wieku, szefostwo utworzyło z nas drużynę. Razem się uczyłyśmy i pracowałyśmy..... Razem też wykonywałyśmy misje zlecone nam przez organizacje – powiedziała Le Fay-san, a jej twarz przybrała samotny wyraz. – Meredith była piękną dziewczyną. Bardzo przyjazną, wesołą i całkiem normalną. Była równie utalentowaną czarodziejką co ja, jednak kiepsko jej szło z magią obronną i ofensywną, ale za to świetnie się znała na magii ochronnej. Najwyraźniej była odpowiedzialna za magiczne zabezpieczanie i odbezpieczanie skarbów organizacji. Zawsze była ciekawa i wypytywała mnie, jak to jest być córką Rodu Pendragon, albo o szczegóły życia wyższych sfer, o to jak wygląda życie szlachty, jakie są szlacheckie rodziny i jak jest być córką rodziny szlacheckiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej pochodzenie było utajnione. Powinna znać tylko tych rodziców, którzy ją wychowali..... Jakoś, nie wiem jednak jak, dowiedziała się o swoich korzeniach. Poprzez swoją przyjaciółkę, chciała dowiedzieć się, jak żyje społeczeństwo szlacheckie – mruknął Magnus-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Meredith była osobistą wiedźmą jej ojca, którym należał do rodziny królewskiej. Innymi słowy pełniła funkcję jego ochroniarza. Z tego powodu uważano, że od uradzenia była magicznie uzdolniona, więc została oddana do  adopcji magicznemu małżeństwu. Według naszych informacji, udało się jej wymknąć spod naszej opieki i nawiązać kontakt – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san uśmiechnął się sarkastycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że można wymknąć się niezrównanemu MI6. Ale to w końcu córka potężnej czarownicy i jakiegoś księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 nie był w tanie zripostować tych słów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, czy wiedziałaś wtedy o jej prawdziwym pochodzeniu? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ale jeśli się teraz nad tym zastanowię, to miałam wtedy masę wskazówek..... Zawsze miała obsesję na temat talentu oraz porzucenia. Te sprawy nigdy nie wyszły na jaw, ale sądząc z jej zachowania wydaje się, że te rzeczy pojawiały się i znikały w jej codziennym życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......Meredith Ordinton tak bardzo zależało na jej pochodzeniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem Meredith Ordinton przebudziła w sobie niezwykłego Longinusa i została wysoko oceniona przez Anglię, ale obróciła się przeciwko swojemu krajowi. Jeśli masz talent, nie zostaniesz porzucony. Zapewne takie były powody jej buntu. Cóż, jest dziewczyną w tym wieku, więc była unikatowa, poczynając od jej pochodzenia, a skończywszy na zdolnościach, a co za tym idzie, łatwo było ją zbuntować – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie jest w podobnym wieku co członkowie Klubu Okultystycznego, ale jej pochodzenie jest równie niezwykłe co moc, którą dysponuje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej troski i uczucia też były pewnie takie same jak nasze. To etap, na którym im bardziej jakaś osoba jest wrażliwa, tym bardziej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie trochę przesadziła, ale można uznać że jest  buntowniczym wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to Brytyjczyk w średnim wieku, który był podobny do Artura-san. Sądząc po elegancji, która aż od niego promieniała i ubraniu, które na sobie miał, zrozumieliśmy że był kimś z wyższej klasy. Agenci MI6 zdawali się dobrze go znać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak idzie planowanie strategii? – zapytał mężczyzna Magnusa-san i agentów z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, lordzie Pendragonie – powiedział Magnus-san, wymieniając uścisk dłoni z mężczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojcze, nie spodziewałam się ciebie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojcze….. Rozumiem. Ten mężczyzna jest ojcem Artura-san i Le Fay-san oraz obecną głową Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie przeszkadza mi pomoc MI6, CIA a nawet Trzech Potęg. Dlatego przyszedłem tutaj przed bitwą aby spotkać moją kochaną córeczkę i tych, którzy się nią opiekują – powiedział Lord Pendragon do córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem usiadł na krześle i zapoznał się z planem bitwy. Najpierw jednak przywitał się z nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, Drużyno D×D. Nazywam się Uther Pendragon i przewodzę mojemu rodowi. Jestem ojcem Artura i Le Fay, którą się opiekujecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Prawdę mówiąc, ostatnio zaszły tu pewne zmiany.… – powiedział. – Wróćmy jednak do tematu..… Rozumiem że czujecie sympatię do Meredith. Ta dziewczyna z pewnością jest nieszczęśliwa. Z jej powodu, rodzina królewska także znajduje się w problematycznej sytuacji. Większym problemem jest moc tego dziecka i to że staje się silniejsza, ale… Knucie przeciwko obywatelom tego kraju i ludziom z innych frakcji, to coś znacznie poważniejszego, niż buntowniczy wiek. To barbarzyństwo. Ktoś musi więc skarcić tą dziewczynę.&lt;br /&gt;
[[File:Arthur and Le Fay.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Lord Pendragon spojrzał na swoją córkę, Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, jesteś córką Rodu Pendragon, któremu powierzono Miecz Świętego Króla, Caliburn. Nie wstydź się tego. Wykonaj wzorowo swoje zadanie. Będę polegał na tobie w sprawie Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła odważnie Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze, będziesz chronił Le Fay, dobrze? – powiedział Lord Pendragon do Artura-san, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon skinął głową, gdy usłyszał słowa swojego syna. Następnie spojrzał na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san a Ddraigu-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwony Smok powrócił do tego miejsca. To wystarczający powód do dumy. Szalejcie sobie ile chcecie w tym swoim drugim, ojczystym mieście – powiedział do zdenerwowanego Iseia-kun oraz Ddraiga, który mieszkał w jego wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie musisz mówić nic więcej. Zrobię to, co smoki umieją najlepiej.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon uśmiechnął się z zadowoleniem, gdy usłyszał słowa Ddraiga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spodziewam się, że oba Niebiańskie Smoki dadzą z siebie wszystko, Lucyferze-dono i Albionie-dono – powiedział Lord Pendragon do Valiego i Albiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj odpowiedzieli odważnie „Ach”, [Tak].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy potwierdzaliśmy ostatnie szczegóły strategii, do piwnicy zeszła mama Iriny-san. Co?! Miała ze sobą tacę z jedzeniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo będzie czas na obiad, więc zanim wyruszycie do walki, zjedzcie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dobrze. Nasza restauracja serwuje tak luksusowe dania, jak anielskie maki-zushi&amp;lt;ref&amp;gt;Maki-zushi to zwijane sushi. Jeden z najpopularniejszych rodzajów sushi. Ryż z dodatkami (ryby, warzywa), owinięty w arkusze wodorostów nori. &amp;lt;/ref&amp;gt; i anioła wyglądający jak maki-zushi oraz podobne dania. Jest tego pełno, więc jedzcie, ile tylko chcecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzice Iriny-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to całe to maki-zushi wyglądało jak twarz Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Skoro mowa o anielskim maki-zushi, to jest ono podobizną Iriny-chan: aniołka naszego domu! – jej tata powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Tato, mamo, dlaczego to maki-zushi wygląda jak moja twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san była zawstydzona z powodu posiłku przygotowanego przez jej rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, Irino; w sklepie nadal jest dużo jedzie, moglibyście je przynieść? – powiedziała mama Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła zawstydzona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie, ja też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to i ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Asia-san i Lint-san dołączyły do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle z poważnej dyskusji, przeszliśmy do przyjacielskiej pogawędki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias-neesan i Magnus-san rozmawiali cicho w miejscu, z którego Le Fay-san nie mogła ich usłyszeć. Przez przypadek usłyszałem, o czym rozmawiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dojdzie do sytuacji, w której Meredith za wszelką cenę będzie musiała zostać zabita, Le Fay zapewne nie będzie w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiali co zrobić, w przypadku beznadziejnej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy wystarcza wam, że poświęcacie się do pokonania silnych wrogów? Tego typu praca pasuje do mnie, albo MI6. Jednak zabójstwo tak młodej dziewczyny jest czymś, czego nawet agent nie chciałby zrobić, ale nie można polegać na sentymentach, kiedy chodzi o losy świata – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaramy się wszyscy, aby do tego nie doszło. Tak w ogóle to jesteś dobrym człowiekiem – oznajmiła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Magnus-san uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że usłyszę coś takiego od celebrytki nadprzyrodzonego świata, księżniczki Gremory. Chociaż powiem ci, że moja żona za każdym razem powtarza mi, że powinienem spędzać więcej czasu z rodziną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, spojrzała na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie w przyszłości też będę tak do niego mówiła – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jest bohaterem nadprzyrodzonego świata, więc pewnie będzie miał ręce pełne roboty, niezależnie od tego, czy minie 10, 20......czy nawet i 30 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozmawiając w ten sposób, zaczęliśmy jeść obiad przed bitwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do walki ruszyliśmy zaraz po tym, jak zjedliśmy…….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_VIP-ów|Podrozdziału Spotkanie VIP-ów]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_BOGOWIE_PIEKŁA|Podrozdziału BOGOWIE PIEKŁA]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563391</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563391"/>
		<updated>2020-07-07T17:47:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Tuż przed wyjazdem do Anglii, gdzie mieliśmy się udać na prośbę Rodu Pendragon, Rias-neesan złożyła wizytę Sonie Sitri-senpai, gdyż najwyraźniej chciała nam coś przekazać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można powiedzieć, że zamek Rodu Sitri znajdował się w centrum ich terytoriów. W jego salonie zebrali się: Rias-neesan, jej Królowa Akeno-san i  Skoczek, czyli ja. Naprzeciwko nas stała Sona-senpai, u której boku znajdowały się jej Królowa Tsubaki-senpai i Skoczek Meguri Tomoe-san. Dodatkowo jej Pion, Saji-kun, także był obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Sona-senpai były przyjaciółkami z dzieciństwa i szkolnymi koleżankami. Jednak teraz po stronie Rodu Sitri można było wyczuć ciężką atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dawało się zaważyć, że będzie to poważna rozmowa. Gdy się przywitaliśmy, Sona-senpai przeszła do tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postanowiono, że przejmę funkcję głowy naszego rodu. Oficjalna ceremonia przekazania mi władzy odbędzie się w przyszłym miesiącu – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich nas zaskoczyło to wyznanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Rias-neesan, Sona-senpai miała przejąć władzę w swojej rodzinie po ukończeniu studiów. Najwyraźniej Rias-neesan i Akeno-san pomyślały o tym samym, gdyż również były zaskoczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli pojawiła się sytuacja, przez którą nie możesz czekać na skończenie studiów? To decyzja twoja, czy rodziny....? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój ojciec ma objawy choroby snu – odparła Sona-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!........................ To straszne....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszeliśmy coś wstrząsającego! Rias-neesan była zasmucona i zakryła twarz dłońmi. Akeno-san zakryła usta dłonią i też wyglądała na bardzo zakłopotaną. P-pomyśleć że ojciec Sony-senpai zapadnie na tą chorobę, która jest unikalna dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chorowały na nią zarówno diabły zwykłe, jak i szlachetnego pochodzenia. Cierpiały na nią Ingvild-san i matka Sairaorga Baela, a skuteczny lek i metoda leczenie nadal były nieznane. Można by powiedzieć, że powroty do zdrowia Ingvild-san i matki Sairaorga-san, były cudem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wystąpiły początkowe objawy, to zamierzamy go zacząć leczyć. Jednak jeśli choroba się posunie, to mój ojciec obawia się o swoje obowiązki głowy rodziny – kontynuowała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak to nie on zdecydował, że przejmiesz jego obowiązki, prawda? Sama to zaproponowałaś, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła pytaniu Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja, abym przejęła władzę wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choroba snu jest wprawdzie na wczesnym etapie, ale już zaczęła się objawiać, a obecna głowa rodu niepokoi się o stabilność terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy ja i moje parostwo na jakiś czas zajmiemy się interesami mojej rodziny. Wkrótce rząd powinien wyrazić zgodę i przekazać pilne instrukcje. Dopóki nie uspokoję wszystkiego, jako nowa głowa rodziny, nie mogę wziąć udziału w walkach – kontynuowała  Sona-senpai, gdy wzmocniła swoją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-nessan skinęła głową w zrozumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W związku z tym, jest tak jak mówiła starszyzna. Dla ciebie, Sona, sprawy rodzinne powinny mieć najwyższy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomimo tego nadal należymy do Drużyny D×D, więc nawet jeśli nie weźmiemy udziału w bezpośredniej walce, to myślę że możemy być przydatni w spieraniu tylnej straży – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej twarzy widzieliśmy zarówno silną wolę, jak i smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mojej siostry już nie ma, muszą wziąć ster w moje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej starsza siostra, Serafall-sama, została Maou i objęła stanowisko Lewiatana. Jednak podczas bitwy z Trihexą została zapieczętowana w innym wymiarze. Wróci, kiedy minie czas niemal równy wieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na te okoliczności, Sona-senpai zajęła się obowiązkami, które zwykle wykonywała Serafall-sama, włącznie z wcieleniem się w postać Magicznej Lewia-tan z programu telewizyjnego nadawanego w Zaświatach. Oznaczało to, że po raz kolejny przybyło jej obowiązków….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była rówieśniczką Rias-neesan, jednak na jej barkach spoczywała wielka odpowiedzialność. Zasadniczo Rias-neesan była w tej samej sytuacji, więc dobrze ją rozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chętnie ci ze wszystkim pomogę, dlatego proś mnie o pomoc, kiedy tylko będzie ci ona potrzebna. Wiesz że zawsze możesz n mnie polegać? – powiedziała z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, słysząc słowa swojej przyjaciółki z dzieciństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Rias. Poproszę cię o pomoc, kiedy będę musiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Shinra-senpai to usłyszała, zrobiła krok do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całe parostwo zamierza wspierać Sonę-sama. Dodatkowo przygotowujemy się, aby odeprzeć ewentualny atak Hadesa na ziemie Klanu Sitri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Nawet w normalnych warunkach Sona-senpai jest bardzo zajęta. Kiedy zostanie głową rodziny, będzie miała ręce pełne roboty. Dobrze że może polegać na swoim parostwie. Poza tym nie możemy mieć pewności, że Hades nie zaatakuje ziem jej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to siła bojowa Sajiego będzie potrzebna D×D, więc...jak tylko sytuacja na naszym terytorium się ustabilizują, wyślę wam go z pomocą – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Spędzę trochę czasu broniąc terytorium Sony-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan była tego świadoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie masz za co przepraszać. Mam nadzieję że dobrze się spiszesz, pomagając  Sonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparł Saji-kun kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym was wszystkich poprosić o przysługę. Wiem że to zły czas na coś takiego, ale po planowanej bitwie powierzę wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powierzysz? – zapytała Rias-neesan z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak naprawdę chciałam porozmawiać z Iseiem-kun na temat pewnej sprawy, ale trzeba będzie z tym poczekać, dopóki nie wróci do normalności – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Przepraszam że nasz Ise jest w takim stanie… – odparła zasmucona Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Saji-kun ruszył w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy z Hyoudou naprawdę jest tak źle? – zapytał cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo wszystko jest w porządku. W taki czy inny sposób zachował swoje umiejętności bojowe, ale jego zboczenie całkowicie zniknęło… – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Saji-kun to usłyszał, jego oczy prawie wyskoczyły z orbit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To poważna sprawa! Jeśli pozbawić go jego zboczenia, to wtedy……. Będę się musiał z nim potem spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko nie wypowiadaj przy nim słowa „piersi”, bo zaraz rumieni się jak panienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę?! Więc na pewno to powiem!! – oznajmił rozbawiony Saji-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli się martwił, to trochę go to wszystko śmieszyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie ma szans aby zapomniał o Rias-senpai i innych pięknościach, a także ich wspaniałych piersiach. Jestem pewien że wkrótce wszystko sobie przypomni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako przyjaciel, Saji-kun powiedział te słowa, gdyż z głębi serca wierzył w Iseia-kun. Ja czułem to samo. Nie, znajdziemy przyczynę jego złego stanu. Jak można się było spodziewać, kiedy Ise-kun nie jest sobą, robi się nudno. Kiedy rozmawiałem z Sajim-kun, przysłuchiwałem się też rozmowie pomiędzy Rias-neesan i Soną-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona, a co ze studiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę je kontynuowała na tyle, na ile to będzie możliwe. Jednak przez jakiś czas może mnie nie być na uczelni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z twoim parostwem będzie tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o licealistów, to musimy tak skoordynować nasze działania, aby mogli jak najczęściej uczęszczać do szkoły. W końcu teraz jest dla nich kluczowy czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie mój ojciec też lada chwila dowie się o sytuacji Rodu Sitri. Przedyskutuję z moimi rodzicami to, jakiego wsparcia możemy ci udzielić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, że to wszystko tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Dla mnie to też będzie dobra lekcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich rozmowa wyglądała właśnie tak. Kiedy Parostwo Sitri się uspokoiło, Parostwo Gremory powstało z miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czeka was podróż do Anglii, prawda? – zapytała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wyruszamy natychmiast. Niepokoimy się, ale skoro istnieje osoba, która sprawiła że Ise się zmienił, to nie mamy innego wyboru niż się tam udać – powiedziała Rias-neesan z odważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzę wam więc powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan, Akeno-san i ja skinęliśmy głowami w odpowiedzi na słowa Sony-senpai.&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kiedy wizyta u Sony-senpai dobiegła końca, ja, Rias-neesan i Akeno-san, wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou. Musieliśmy załatwić ostatnie sprawy przed wyjazdem do Anglii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podziemiach Rezydencji Hyoudou zebrała się Drużyna DxD i ludzie którzy też mieli wziąć udział w wyprawie. Zdecydowaliśmy też o składzie drużyny infiltracyjnej. Będą do niej należały parostwa Rias Gremory i Hyoudou Isseia, Klub Okultystyczny, Kuroka-san, Le Fay-san, Elmenhilde-san i Lint-san. A z Parostwa Sitri….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia-san, Skoczek Parostwa Sitri, która była córką ludzkiej kobiety i Ponurego Żniwiarza klasy ostatecznej, Orkusa, też miała wyruszyć z nami do Anglii. Jej zadaniem była współpraca z Ponurymi Żniwiarzami, którzy, tak jak jej ojciec, należeli do frakcji umiarkowanej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja umiarkowana udostępniła odpowiednie obiekty, świątynie i inne miejsca, gdy DxD zaczęło brać górę nad Królestwem Zmarłych. Planowano, że inni członkowie drużyny zinfiltrują to miejsce wraz z ludźmi z grupy Valiego. Sairaorg Bael i jego parostwo mieli się spotkać z nami w Londynie. Pozostali ludzie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy pracowali poza sceną, Drużyna Slash Doga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że moja drużyna będzie miała oko na tereny wokół Londynu. Jednak nasza Lodowa Księżniczka, Lavinia, wyruszy razem z wami – oznajmił Ikuse Tobio-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedział, pojawiła się piękna kobieta o długich blond włosach; Lawinia Reni-san. Najwyraźniej martwiła się o Valiego, którego traktowała jak młodszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Va-kun będzie częścią tej strategii, to ja też chcę – powiedziała uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu podczas bitwy o Kioto, zamroziła sporą liczbę sztucznych diabłów. Posiadacze Longinusów kiepsko sobie radzą w walce z Tyranem Alphecca, ale jej udział w starciu będzie działał kojąco, skoro czekała nas decydująca bitwa z Hadesem. Grigori dostarczyło nam już informacje na temat zdolności posiadanych przez właścicielkę Tyrana Alphecca. Dla posiadaczy Boskich Darów są one niezwykle problematyczne, a nawet sprawiają, że się ich boimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, Frakcja Bohaterów, rozdzielimy się na dwie drużyny. Pierwsza z nich będzie się składać z ludzi walczący wręcz i zaatakuje miejsce w którym przebywają wysokoklasowe diabły oraz Ponurzy Żniwiarze. Druga drużyna, do której będą należeli Georg i inni użytkownicy magii, będą wspierali ludzi walczących na pierwszej linii frontu – wyjaśnił przywódca Frakcji Bohaterów, Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Cao Cao kontynuował wyjaśnienia, stukając drzewcem włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryzyko byłoby zbyt duże, gdyby moja włócznia i Zatracenie Wymiaru byłyby kontrolowane przez Świętego Gwoździa. Wszyscy nasi główni członkowie są posiadaczami Boskich Darów z Łamaczami Ładu. Tym razem ta strategia kiepsko pasuje do nas, Frakcji Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak powiedział. Tak długo jak Tyran Alphecca jest po stronie wroga, Frakcja Bohaterów, której członkowie władają Boskimi Darami, znajdują się w złej sytuacji. Zwłaszcza Cao Cao, który posiada najsilniejszego Longinusa. Z kolei Zatracenie Wymiaru, w zależności od tego jak zostanie użyte, może wpłynąć na cały kraj. Ich Łamacze Ładu też były potężne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Efekt Pierwotnej Idei, Posiadanej przez Prawdziwego Longinusa, zależy od woli bożej znajdującej się w Świętej Włóczni i absorbuje ambicje posiadacza, dzięki czemu może tworzyć cuda. Jeśli ta moc zostanie nieodpowiednio wykorzystana, szkody będą poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu a także kilka dni temu, Łamacz Ładu Zatracenia Wymiaru, pokazał w Kito swoją zastraszającą moc. Nadal o tym pamiętaliśmy. Tak więc posiadacze potężnych Longinusów powinni, na tyle na ile to możliwe, unikać udziału w walce na pierwszej linii. Będą jednak odgrywać aktywną rolę w tylnej straży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mamy innego wyboru, niż ograniczyć do minimum ilość ludzi obdarzonych Longinusami. W DxD jest ich sporo i każdy ma inne właściwości. Jednak gdyby udali się na pierwszą linię frontu, byłoby duże ryzyko, że wpłynie na nich moc Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak gdybyśmy pojmali posiadaczkę Tyrana Alphecca, moglibyśmy wykorzystać moc naszych Longinusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co wasza eminencja tym razem myśli o tej całej operacji? – zapytałem jedną z najsilniejszych osób, która była tu obecna, jego eminencję Vasco Stradę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrócę tymczasowo do Watykanu i stamtąd będę śledził działania DxD razem z wojownikami, którzy planują czekać w Calais, we Francji. – odpowiedział jego eminencja, krzyżując ręce,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Calais leży na wybrzeżu Francji po drugiej stronie kanału La Manche. W tym miejscu, razem z wojownikami Kościoła, jego eminencja będzie śledziłby nasze ruchy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylna straż się umocni, też przybędę do Londynu. No co? Nie mam żadnego Boskiego Daru, więc nie ma się o co martwić – powiedział jego eminencja, kładąc swoją potężną dłoń na głowie Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było naprawdę uspokajające! W meczu z drużyną Iseia-kun, broń jego eminencji, Święty Miecz Durandal II, został złamany i teraz kończono jego naprawę. Więc jeśli chodziło o jego broń, nie było żadnego problemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kouhai Iseia-kun, Nakiri Kouchin Ouryuu-kun, wysunął się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę współpracował z Roygun-sensei, członkami Pięciu Wielkich Rodzin i agentami Trzech Potęg. Wspólnie obronimy to miasto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roygun Belfegor-san pomachała ręką z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze odwiedzam ten dom, więc przynajmniej spróbuję go ochronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Roygun-san. Tobie też, Ouryuu. Będę na was polegał… Dodatkowo w Rezydencji Hyoudou mamy jako ochroniarzy dwa Boskie Smoki. Sądzę że możemy być spokojni, dopóki w stronę ziemi nie pędzi jakiś olbrzymi meteoryt – powiedział Ise-kun, po czym spojrzał na dwa Boskie Smoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooh – odpowiedziały Ophis i Lilith, podnosząc ręce do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możecie pozostawić nam to miasto i Rezydencję Hyoudou. Chcę abyście wrócili bezpiecznie z tej misji! – powiedziała energicznie Kunou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun uśmiechnął się kwaśno, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, Ophis i Lilith poradziłby sobie nawet z meteorytem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedaleko Ophis i Lilith stał młody chłopak ubrany w ciemnoniebieską marynarkę, w typie szkolnego mundurka. Kanzaki Mitsuya nie miał tym razem na sobie kombinezonu jak z filmu science fiction. Obok niego stał jego koleżanka, Kirino Shizuka. Była ubrana w ciemnozieloną marynarkę od mundurku szkolnego, która była jednak inna niż ta, którą miał na sobie Mitsuya.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawali się być w tym samym wieku co my.... Ale oboje byli otoczeni tajemniczą atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mieli na sobie szkolne mundurki, to oznaczało to, że uczęszczali gdzieś do szkoły w świecie ludzi. Gdybyśmy przeprowadzili szczegółowe dochodzenie, to pewnie byśmy ją znaleźli, ale to chyba raczej nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak chwilowo z nami współpracowali. Na czas Turnieju byli też ochroniarzami rodziców Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku do końca, oboje milczeli. Zapewne mają inne cele, ale uznali że stając u naszego boku i oferując ochronę rodzicom Iseia-kun, zdobędą informacje których szukają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kanzaki Mitsuya kontroluje dwa tajemnicze Longinusy, Przynosiciela Oczyszczenia oraz Telosa Karmy. Gdyby był częścią naszej strategii, a jego moce zostałaby „odwrócone” przez Tyrana Alphecca, mielibyśmy poważne kłopoty, gdyż oba Longinusy dysponują przerażającymi zdolnościami, które nie powinny nawet wyjść na światło dzienne. Tyczyło się to zwłaszcza Telosa Karmy. Trudno było nawet przewidzieć, jaką katastrofę spotkałby świat, gdyby ktoś kontrolował tego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Zwycięskiego Walczącego Buddę, to jego drużyna ma na oku bazę Sojuszu Władców Piekła, która znajduje się w londyńskich podziemiach – powiedziała Ravel-san, gdy zdecydowano już o obronie miasta Kuou i Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy oznacza to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli musimy się tam udać – Rias-neesan powiedział na głos to, o czym sam myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powtórzyliśmy zadania i cele wszystkich naszych członków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem musieliśmy tylko udać tylko do piwnicy, gdzie znajdował się potężny krąg teleportacyjny, który przeniesie nas na obrzeża Londynu, gdzie ukrywali się nasi współpracownicy z Rodu Pendragon. Gdy szliśmy, Ise-kun coś mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bova nie przybędzie, prawda? Czy Crom Cruach wie dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bova-san był obecnie szkolony przez Crom Cruacha, a Ise-kun zdawał się martwić o swojego podwładnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według planu, spotkamy się z Crom Cruachem w Anglii. Wtedy go o to spytasz – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Udało się wam nawiązać kontakt z Crom Cruachem!? – zapytał zaskoczony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest wyjątkowo szczery. Cóż okazuje zainteresowanie tylko wtedy, gdy misja jest wyjątkowo trudna, albo pojawiają się bardzo potężni wrogowie – odparła spokojnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasów naszej wspólnej walki, najsilniejszy Smok Zła zaczął niespodziewanie słuchać Rias-neesan. Najwyraźniej był też w stanie normalnie rozmawiać z Asią-san, Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolności Rias-neesan i Asi-san do oczarowywania silnych istot, były naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do piwnicy z magicznym kręgiem, twarz Iriny-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że wrócę do mojego domu w Anglii w ten właśnie sposób. Mój ukochany też znajduje się w złym stanie… – powiedziała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie mamy szansę, aby wreszcie zrobić porządek z tymi natarczywymi Ponurymi Żniwiarzami. Dotąd nas napadali i wchodzili nam w drogę, ale tym razem to my uderzymy jako pierwsi i im dołożymy – powiedziała Xenovia, gdy usłyszała słowa swojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę jednak że spodziewają się naszego ataku i bez wątpienia przygotowali się na taką ewentualność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonamy Hadesa i jego ludzi, zaprowadzimy w Anglii spokój i przywrócimy Isseia do normalności – powiedziała do wszystkich Rias-neesan, gdy stanęła w magicznym kręgu.&lt;br /&gt;
0&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAAAAAAAAAAKKKK!!! – odparli wszyscy (a najgłośniej krzyczały dziewczyny).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Duch walki kobiet, które kochały Iseia-kun bez wątpienia był bardzo silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież już wam mówiłem, że nic mi nie dolega – oznajmił Ise-kun, który nadal nie zdawał sobie sprawy ze stanu, w którym się znajdował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun, zrobię wszystko, abyś mógł stać się taki jak przedtem. Tak oto podążyliśmy do miejsca naszej bitwy, Anglii.&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Miejscem do którego trafiliśmy był przestrzenny pokój zbudowany z kamienia. Na podłodze znajdował się olbrzymi magiczny krąg teleportacyjny. W pokoju byli teżobecni obcy ludzie ubrani w garnitury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc byliśmy w stanie tutaj trafić… – powiedziała Rias-neesan rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plan zakładał teleportację do miejsca, gdzie mieli czekać na nas ludzie z Rodu Pendragon...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna ubrany w garnitur zrobił w naszą stronę krok naprzód i wyjął z zanadrza legitymację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pierwszy raz, kiedy się spotykamy, księżniczko Gremory. Jestem agentem MI6 – powiedział&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6. Słyszałam że was zmobilizowano. Tak przy okazji, gdzie jesteśmy? – zapytała Rias, kiedy ściskała mu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znajdujemy się na obrzeżach Londynu, w użytkowanym przez MI6 budynku – wyjaśnił agent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny plan był inny i zaskoczyło mnie powitanie przez waszych agentów – odparła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, frakcja ludzi też chce pomóc – powiedział mężczyzna w garniturze, który do nas podszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był bardzo przystojny i wyglądał na Europejczyka, mającego ponad dwadzieścia pięć lat. Widzieliśmy go już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś posiadaczem Longinusa, który bierze udział w Turnieju jako członek Drużyny Feniksa, prawda? – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Magnus Rose. Nazywajcie mnie Magnus, proszę. Prawdę mówiąc, pierwotnie byłem powiązany z amerykańskim CIA. Przyjmij moje wyrazy szacunku, młodsza siostro Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Magnus Rose wymienili uściski dłoni. Był członkiem Drużyny Feniksa, która brała udział w Pucharze Azazela, Międzynarodowym Turnieju Królewskiej Gry. Był posiadaczem jednego z nowych Longinusów, Nieznanego Dyktatora, Boskiego Daru nowego gatunku, który potrafił kontrolować maszyny. Pierwotnie był agentem Centralnej Agencji Wywiadowczej, CIA. Innymi słowy powitali nas agencji MI6 i CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie organizacje mają specjalne siły, wyspecjalizowane do walki z nadprzyrodzonymi siłami i dziwnymi zjawiskami. Słyszałem, że kliku posiadaczy Boskich Darów należało do tych organizacji, a do tego ich członkiem był właściciel Longinusa. W tak wielkim kraju jak USA, można to było uznać za normalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6 i CIA! Zupełnie jakbyśmy byli w jakiejś mandze – najwyraźniej obecność obu organizacji podekscytowała także Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My przez was czujemy się jak w jakimś hollywoodzkim filmie – powiedział Magnus Rose-san z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, gdzie są ludzie z Rodu Pendragon? – zapytała Rias-neesan, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że nie spotkaliśmy tu ludzi, którzy nas wezwali, był niepokojący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie z rodziny Pendragon są już pod kontrolą Meredith Ordinton.... A może raczej stali się celem posiadaczki Boskiego Daru i jej zdolności. Ewakuowano ich tam, gdzie jej oczy nie sięgają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kły posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, dosięgły już Rodu Pendragon. Le Fay-san odetchnęła z ulgą, kiedy to usłyszała, mimo że była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja rodzina i służba są bezpieczni, prawda? Dzięki temu jestem spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy MI6 i CIA byli zastępcami Rodu Pendragon i dlatego na nas czekali. Koneko-chan najwyraźniej jednak coś chodziło po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie chwilę – zapytała ostrożnie, przyglądając się agentom zgromadzonym w pokoju. – Macie jakiś dowód na to, że nie zostaliście już trafieni przez gwoździe? W końcu wielu spośród was jest posiadaczami Boskich Darów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że taką okoliczność trzeba brać pod uwagę. Prawdę mówiąc, niektórzy z naszych towarzyszy przez cały czas zachowywali czujność. Byli już użytkownicy Boskich Darów, których kontrolowała posiadaczka Tyrana Alphecca. Po pozbyciu się Rodu Pendragon, czekali na nas, niczym drapieżnik na ofiarę w zasadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naturalne pytanie. Dlatego jest tutaj personel, który dowiedzie naszego zaufania – odparł Magnus-san, wzruszając ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san podniósł rękę i do pomieszczenia weszli wspomniani przez niego ludzie. Jak się okazało, był wśród nich ktoś, kogo znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie jesteście. To miasto już jest owiane unikatową, piekielną atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael-san! Towarzyszyli mu członkowie jego parostwa: piękna blondynka z włosami upiętymi w kucyk, Królowa Kuisha Abaddon, oraz zamaskowany chłopak, Pion Regulus (w swojej ludzkiej postaci). Najwyraźniej przybyli tu przed nami. Widok Sairaorga-san ucieszył Iseia-kun, który ruszył w jego kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorg-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc przed sobą Iseia-kun, Sairaorg-san zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Już o tym słyszałem.... Na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun wyglądał tak, jakby nic nie rozumiał. Jednak Sairaorg-san wiedział skądś o jego złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy można to od niego wyczuć? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wyłącznie moja intuicja. Ale gdybym nie znał sytuacji, wątpiłbym czy obecny Hyoudou Issei jest prawdziwy. Wiem to, ponieważ wymieniliśmy ze sobą ciosy – odparł Sairaorg-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to dlatego, że jest kimś, kto używa Touki. Dzięki temu może wykryć stan w jakim znajduje się ktoś, z kim już stoczył pojedynek...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, nawet ty, Sairaorgu-san…! Przecież mówię wam wszystkim, że nic mi nie dolega! – odparł Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów nagle takich zawstydzających rzeczy! Nie powinnaś używać takich zbereźnych słów w Anglii, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zareagował w taki właśnie sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Naprawdę jest z nim źle – powiedział Sairaorg-san z nieopisanym wyrazem twarzy, kiedy się temu przyglądał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Koneko-chan, skłoniła głowę przed Magnusem-san i agentami MI6 oraz CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Przepraszam że w was wątpiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Nie, zachowanie ostrożności w takiej sytuacji jest całkiem normalne. Jednak nie wiem co by się z nami stało, gdybyście przyjechali kilka dni później. Ofensywa Hadesa i grupy Meredith naprawdę idzie gwałtownie do przodu – odparł uśmiechając się Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro posiadaczka Tyrana Alphecca i Sojusz Władców Piekła wziął za cel Rodzinę Pendragon, to oznaczało to, że chcili unicestwić tych, którzy współpracowali z DxD, albo zamierzali taką współpracę nawiązać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydaje mi się, że są już wszystkie nadprzyrodzone istoty – powiedział do nas Magnus-san, kiedy wszystko potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A Drużyna Valiego? Są z nami tylko Kuroka i Le Fay – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy już na was czekają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy na zewnątrz posiadłości, gdzie czekało już na nas kilka samochodów. Więc dostaniemy się do Londynu w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z członkami twojego parostwa, Sairaorgu-san? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był pewnie tego ciekaw, skoro byli z nami tylko Kuisha-san i Regulus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zleciłem im pewne śledztwo w Londynie, zanim tu przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zlecił im przeprowadzenie śledztwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmawialiśmy, Magnus-san spojrzał na Irinę-san i zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co wolicie zjeść? Potrawy cenionej na całym świecie kuchni angielskiej, czy może japońskiej, do której jesteście przyzwyczajeni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochodami ruszyliśmy w stronę West Acton, które było umiejscowione w zachodniej części Londynu. Było to miasto, w którym japońska społeczność była bardziej rozpowszechniona. Patrząc przez okna, dostrzegliśmy charakterystyczną, angielską zabudowę, z budynkami wzniesionymi z czerwonej cegły. W porównaniu do Japonii, w Anglii słońce nie świeciło długo. Tutaj była już noc, kiedy u nas panował jeszcze wieczór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęło dużo czasu, gdy znaleźliśmy się w West Acton i dotarliśmy do celu podróży, gdzie wysiedliśmy z samochodów. To miejsce było otoczone silną barierą, więc nie trafi tu nikt, kto nie powinien. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu żaden nieprzyjaciel nie powinien się tutaj zbliżyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym oczom ukazała się japońska restauracja, która nie była zbudowana z cegły, a wykonana w japońskim stylu architektonicznym. Restauracja nazywała się „Shidou”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała restauracja......... W Anglii........ Nagle coś przyszło mi na myśl. Spojrzałem na Irinę-san i zobaczyłem, że wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego zrobili to samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san zrobiła krok w stronę sklepu, po czym odwróciła się w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Errr, tak! To mój dom – powiedziała zawstydzonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc miejscem do którego zabrali nas agenci MI6 i CIA, był dom Iriny-san. Już wcześniej słyszałem, że jej matka prowadzi w Anglii małą, japońską restaurację. Przeszliśmy przez wiszące w drzwiach zasłony i weszliśmy do środka. Dzisiaj musieli mieć zamknięte, gdyż w środku nie było ani jednego klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się przed nami ubrana w kimono kobieta, podobna do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! Czekałam na was!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san ruszyła w jej kierunku i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, Irino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak się spodziewałem, to była jej mama. Innymi słowy była właścicielką tej restauracji. Nagle przeniosła spojrzenie na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, ara! Cieszę się że też przyjechałeś, Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz że ci przeszkadzamy, oba-san. Dlaczego tu tak pusto? – zapytał Ise-kun, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj restauracja jest zarezerwowana, więc możecie imprezować do woli..... Ach!Tylko że nie czas na to, prawda?... Ufufu – powiedziała uśmiechnięta mamaIriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan ukłoniła się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz nam nasze najście, oba-sama. Sądzę jednak, że nie przyjechaliśmy tutaj aby zjeść obiad, prawda? – zapytała Rias-neesan Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miejsce jest jedną z kwater głównych w naszej strategii – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno nowi jak i starzy członkowie Klubu Okultystycznego byli zaskoczeni tą informacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Dom Iriny jest naszą bazą? – zapytał zdumionym tonem Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie, Ise-kun, Irina-chan, i wy wszyscy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się znajomy mężczyzna, ubrany w szaty pastora. Miał kasztanowe włosy, tak jak Irina-san i był jej ojcem. Shidou Touji-san. Był pastorem Kościoła protestanckiego i jego agentem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tato, nasz dom jest bazą!? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy, więc nasz dom został bazą. Ha ha ha!! – odparł tata Irina-san, śmiejąc się przy tym z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Został….! N-nie ma mowy żebyśmy myśleli, że nasz dom jest bazą.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki współpracy Trzech Potęg, w piwnicy zbudowano już pokój dorównujący rozmiarami całemu domowi – powiedział Magnus-san do Iriny-san, która nadal była zaskoczona tym, że jej dom został bazą wojskową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh, że jak, w p-piwnicy!? – wrzasnęła zaskoczona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem, ta restauracja ma piwnicę..... Sądząc z reakcji Iriny-san, w tym budynku nie było chyba wcześniej tej kondygnacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźcie tędy, proszę. Grupa Valiego-kun już tam na was czeka – powiedział tata Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy za nim w głąb restauracji i dotarliśmy do schodów, które prowadziły do podziemi. Kiedy szliśmy w dół, Irina-san była coraz bardziej zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....N-nie wiedziałam nawet, że jest tutaj tyle schodów.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowa kondygnacja została dodana do budynku przez diabły i upadłe anioły. Szybkość z jaką budują zawsze mnie zaskakiwała – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie też to zaskakiwało. Niezależnie od tego, czy chodziło o naprawę budynków i miejsc publicznych, które zostały zniszczone podczas bitew, czy przebudowę domu Iseia-kun. Podziemia były dość głębokie, gdyż szliśmy schodami kilka minut, zanim dotarliśmy do jakiegoś pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to duża przestrzeń, której jedna trzecia była zajęta przez krzesła, stoły, sofy i ladę, która wyglądała jak z jakiegoś baru. Kolejna część pomieszczenia zajmowało miejsce, które można było wykorzystać do gotowania, z beczkami sake i wina. Składniki które można było wykorzystać, znajdowały się w pudłach ułożonych jedne na drugich. W pozostałej części pomieszczenie nic się nie znajdowało i wyglądała ona na nieużywaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuliśmy że mieszkańcy tego domu nie wiedzieli, co zrobić z tak dużym pomieszczeniem. Zauważyliśmy że przy jednym ze stołów siedziała już grupka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byli Vali, Bikou, Artur, obecna Sha Wujing-san, obecny Zhu Bajie-san i Fenrir (w swojej wielkiej postaci). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór Vali – przywitała się Rias-neesan, gdy zauważyła że przybyli wcześniej od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei? – powiedział Vali, patrząc na swojego rywala, Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Vali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh, jest dokładnie tak, jak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, też to rozumiesz, prawda? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aura, sposób poruszania, budowa ciała. Sprawdzam każdy element. W końcu naszym przeznaczeniem jest ze sobą walczyć. Z tego powodu rozumiem wszystko o nim – odparł Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie za bardzo rozumiem, ale poświęcasz mi dużo uwagi – powiedział Ise-kun uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak można się było spodziewać. Wszystko dlatego, gdyż obaj są Niebiańskimi Smokami oraz rywalami. A ponieważ był niedościgłym geniuszem, szybko zrozumiał tan, w jakim znajduje się obecnie Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trudno ocenić, na ile będzie przydatny w walce, dopóki do niej nie dojdzie. Lepiej rozważyć sytuację, że może zawieść w ważnym momencie – powiedział Vali, udając że nie słyszał słów Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Biorę to pod uwagę. Myślę jednak że wsparcie z twojej strony, takiego samego Niebiańskiego Smoka jak ty, będzie potrzebne. Będę mogła na tobie polegać, jeśli okaże się to potrzebne? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię tylko to, co będę musiał – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też, Yuuto. W krytycznym momencie zostawię Iseia pod twoją opieką – powiedziała do mnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. W końcu jest moim ważnym przyjacielem – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zza pudeł ze składnikami wyszedł mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. To był Smoka Zła, Crom Cruach. Nagle wyjął z zanadrza jabłko i zaczął je gryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Crom Cruach też przybył – powiedziała Rias-neesan,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W grupie wszystkich uczestników, Crom Cruach był w najsilniejszej klasie. Jednak nie wyczuliśmy jego obecności, mimo że już tu był. Czyżby przyzwyczaił się już do przebywania z nami….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalne czekałby tu na nas, emanując potężnym ciśnieniem. Chociaż na dobrą sprawę, z Drużyną Valiego byłoby chyba tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ich po raz pierwszy, byli naszymi wrogami, ale od tamtego czasu dużo się zmieniło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem przybyć do tego kraju w normalny sposób... Jednak powiedziano mi, że zostanę teleportowany przez magiczny krąg – odpowiedział niezadowolonym tonem Crom Cruach na słowa Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak potężny wojownik jak Crom Cruach spróbowałby dostać się do tego kraju w konwencjonalny sposób, Bogowie Piekła oraz Tyran Alphecca łatwo by go wykryli i mieli na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie głos rozsądku przemówił i przybył do Anglii za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmienił się, jak można się było spodziewać. Kiedyś nie posłuchałby niczyich rad i ruszyłby prosto do Londynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Crom Cruach. Co się stało z Bovą? – zapytał Ise-kun podchodząc do Crom Cruacha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Bova-san był jego podwładnym, to nie było nic dziwnego w tym, że Ise-kun pytał o niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o niego chodzi, to wysłałem go do Smoczej Strefy, aby trochę tam potrenował, więc raczej nie wróci za szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa zareagowały dwie osoby, po których się tego nie spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co!? Do smoczej Strefy!??]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To miejsce naprawdę istnieje!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion przemówili głosami, które wszyscy mogliśmy usłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej zainteresowała ich ta Smocze Strefa, o której wspomniał Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czym jest ta Smocza Strefa, Ddraig? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To legendarna góra, która jest podobno dostępna tylko dla smoków. Słyszałem że znajduje się w odizolowanym miejscu, ale nigdy jej nie znalazłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja tak samo. Myślałem nawet, że ta góra to jakiś mit.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to jakieś smocze terytorium, które nawet Dwa Niebiańskie smoki znały tylko z plotek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aa. Smocza Strefa istnieje. Wszystko skupia się na Smoczej Bramie, za pomocą której przyzywa się potężne smoki. Jeśli pójdziesz tą ścieżką, to jesteś już w połowie drogi. Jednak normalnie jest ona zamknięta, więc potrzeba trochę szczęścia – powiedział Crom Cruach zasiadając na jednym z krzeseł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion i Ddraig zaczęli narzekać, kiedy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Więc to tak. Nigdy nie przyzwano mnie za pomocą Smoczej Bramy, więc zaczynam rozumieć, dlaczego nie byłem w stanie znaleźć tej góry]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była ślepa uliczka. Więc wystarczyło skorzystać ze Smoczej Bramy….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czasami się tam zaszywałem. To miejsce jest błogosławieństwem dla potężnych smoków. Jednak słabe tam nie przeżyją. To zupełnie jak moja natura – powiedział Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mówi to Smok Zła, który odpowiada za bitwy oraz śmierć, to musi to być prawda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Crom Cruach spojrzał w stronę Asi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir też powinien znać to miejsce. W końcu czasem tam bywał i ma tam jeden ze swoich skarbców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asię-san zaskoczyły te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eech!? N-nie wiedziałam o tym! Zwykle Fafnir-san nie mówi o takich rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc Fafnir zna takie miejsca i zbudował tam skarbiec...... Wychodzi na to, że nadal jest wiele rzeczy, których nie wiemy o naszych towarzyszach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Pewnie ten skarbiec jest wypełniony majtkami Asi – powiedziała Xenovia, kiedy usłyszała o tym wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchanie tego wszystkiego sprawia, że to miejsce wydaje się być znajome – oznajmiła Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawe. Może powinienem poszukać tego miejsca? –  powiedział z zainteresowanie Vali, kiedy usłyszał o tym wszystkim&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, ja też chcę je zobaczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion miał takie same zdanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co?! Majtki siostrzyczki są ukryte w skarbcu?! Czyżby zainteresowało cię to jako Ketsuryuukou, Vali? – zapytał Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zjem już z tobą ramenu – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś pogłaskał go po głowie. Tym kimś okazała się być uśmiechnięta Lavinia Reni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że nie powinieneś się złościć, Va-kun. Powinieneś żyć w zgodzie ze swoimi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie traktuj mnie jak dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zarumienił się, kiedy Lavinia Reni-san zaczęła zachowywać się jak jego starsza siostra. Artur-san zakrył dłonią usta i wydał z siebie dziwny dźwięk, w stylu „mfmfmf”, a Kuroka-san zaczęła się głośno śmiać. W każdym razie sądzę że to dobrze, że członkowie Drużyny Valiego dobrze się ze sobą dogadują. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Bova nie wróci. Jednak ta Smocza Strefa wzbudziła moje zainteresowanie, jako smoka – powiedział Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie chodźmy tam następnym razem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to interesuje. Jeśli ta misja zakończy się bezpiecznie, to może wybierzemy się wszyscy razem na poszukiwania tego miejsca? – zaproponował Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry pomysł. Najwyraźniej Ddraig też chce iść, a Ja jestem ciekaw co z Bovą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Iseiowi-kun spodobała się propozycja Sairaorga-san. Nagle Rias-neesan popatrzyła na wszystkie osoby zgromadzone w tym pomieszczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że jesteśmy już wszyscy, więc przejdźmy do głównego tematu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zaczęliśmy rozmowę na temat naszej strategii w Anglii oraz tego, jak poradzić sobie z posiadaczką Tyrana Alphecca oraz Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebraliśmy się w podziemnym pokoju pod domem rodziców Iriny-san. Nowi i starzy członkowie Klubu Okultystycznego, Elmenhilde-san, Lint-san, Bennia-san (która została wysłana przez Parostwo Sitri), Drużyna Valiego, wraz z Lavinią Reni-san, Sairaorg-san i jego parostwo (w piwnicy obecni jednak byli tylko Kuisha-san i Regulus), Crom Cruach i tata Iriny-san. Był też agent CIA, Magnus Rose-san oraz agenci z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta grupa będzie działała w Londynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza Londynem przebywali: Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów, wskrzeszone anioły oraz inni wojownicy. Według naszych informacji, oni wszyscy powinni się teraz przygotowywać do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent CIA, Magnus Rose-san, był odpowiedzialny za posuwanie rozmowy do przodu. Zaczął nam tłumaczyć, jak wygląda obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po pierwsze, chyba najlepiej będzie wytłumaczyć, dlaczego rodzina Pendragon poprosiła o pomoc Drużynę D×D – powiedział, po czym spojrzał na Artura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Magnus-san said, pierwotnie to Ród Pendragon poprosił D×D o interwencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z tego rodu, Artur-san i Le Fay-san, przyjęli prośbę swoich krewnych. Artur-san otworzył usta i zaczął opowiadać o szczegółach tego wezwania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy pewnego razu wróciłem do domu, ojciec powiedział mi coś takiego: Posiadaczka nowego Longinusa, Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, zaczęła wpływać zarówno na politykę jak i ekonomię Anglii. Jeśli dalej tak będzie, to nasz kraj przejdzie pod jej kontrolę. Dlatego chcielibyśmy, aby D×D pomogło nam coś z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, przywódcy kręgów politycznych i ekonomicznych, włącznie z członkami rodziny królewskiej, ze łzami w oczach błagali obecną głowę Rodu Pendragon o pomoc. To chyba nic dziwnego, skoro zna się nadprzyrodzoną naturę problemów – dodał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznali, że będzie źle, jeśli informacje o tym się rozejdą, więc na początku początku zamierzano skorzystać z pomocy wyłącznie angielskich organizacji, ale.… – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ Tyran Alphecca był wspierany przez Sojusz Bogów Królestwa Zmarłych, potraktowaliśmy go beztrosko. W każdym razie w otoczeniu Meredith Ordinton znajdowali się Ponurzy Żniwiarze. Nadprzyrodzone Siły Specjalne nie były w stanie nic zrobić. Dodatkowo, agenci obdarzeni Boskimi Darami przeszli pod kontrolę Tyrana Alphecca – wyjaśnił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy VIP-y zrozumiały, że nie poradzą sobie z tym, polegając wyłącznie na własnych siłach, najpierw przyszli po pomoc do nas, Stanów Zjednoczonych i ludzi takich jak ja, agentów CIA. Przeprowadziliśmy dochodzenie i zrozumieliśmy, że problemy są zbyt poważne, aby poradzili sobie z nimi zwykli ludzie. Padła więc decyzja, aby poprosić o pomoc D×D i inne nadprzyrodzone istoty. Od tego momentu zaczęła się zażarta dyskusja, czy należy poprosić D×D o interwencję. Ostatecznie jednak księżniczka skontaktowała się z Rodem Pendragon, który ma powiązania z Hakuryuukou, Valim Lucyferem, i tak oto D×D zostało wezwane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Musieliśmy poznać szczegóły, zanim przyjęliśmy zlecenie. Na tym etapie, część wezwania zmieniło się w ostateczną bitwę z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, pojawiła się w Anglii, kiedy zakończył się etap kwalifikacyjny Turnieju Królewskiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Nocy, Nyks, powiązana z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, interesowała się mocą Longinusów. Kiedy wykorzystywali Ingvild-san, jednocześnie kontaktowali się z Meredith Ordinton. Aby użyć jej mocy, współpracowali z nią, od kiedy je przebudziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumieli wtedy, że jej zdolności mają wpływ na posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tego momentu, Meredith Ordinton zaczęła manipulować posiadaczami Boskich Darów, ich ciałami i umysłami. Potem zaczęli wpływać na kręgi polityczne i ekonomiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy Bogowie Królestwa Zmarłych i ich sojusznicy zaczęli przegrywać z DxD, wyciągnęli wnioski z wyników badań, które zdobyli w mieście Kuou i uznali że za pomocą zdolności Tyrana Alphecca zapieczętują moc Iseia-sama do czynienia cudów – powiedziała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdolność Hyoudou Isseia-kun, do odwracania w ostatnim momencie całej sytuacji na swoją korzyść, została uznana przez Hadesa i jego grupę za poważne zagrożenie. Dlatego znaleźli sposób aby coś z tym zrobić. Przewidzieli że przyjedziecie do Anglii, aby to wyleczyć, i dlatego wybrali to miasto na miejsce ostatecznej bitwy – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wszystko podczas tego spotkania strategicznego stało się się jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówiłem już że jestem normalny. Mogę nawet używać moich mocy – oznajmił nagle niezadowolony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zaczął panikować i cała jego twarz poczerwieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa! G-głupia! To zbyt zawstydzające! Zboczone rzeczy są zabronione w tym miejscu! N-nie, zboczone rzeczy same w sobie są złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z grup Valiego i Sairaorga-san wyrazili żal, kiedy to zobaczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest z nim naprawdę źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On tak na poważnie?! To nie żaden Oppai Smok, a jakaś podróba.......!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowanie pomożemy ci wrócić do twojego normalnego stanu, Hyoudou Isseiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Bikou i Sairaorg-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła głęboko i zadała pytanie agentowi MI6:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam informacje, że Meredith Ordinton jest potomkinią członka rodziny królewskiej. To dlatego chciano rozwiązać całą sprawę poufnie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To też. Ale również dlatego, gdyż posiadaczka Longinusa pochodziła z naszego kraju. Powodem było także to, że chcieliśmy odzyskać władzę – odparł agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to dla wygody rodziny królewskiej i dobra polityków tego kraju. Próbowali rozwiązać to we własnym zakresie i dopiero gdy dowiedzieli się, że Meredith jest wspierana przez Bogów Królestwa Zmarłych, zrozumieli że sami sobie nie poradzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż księżniczko, kraje świata ludzi także szukają zewnętrznej i wewnętrznej równowagi sił politycznych. Anglia też, że się tak wyrażę, ma w tym swój interes. Spostrzegliśmy, że źle oceniliśmy siły.........tyle że trochę za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła z żalem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pełni to rozumiem. Świat diabłów, tak jak świat ludzi posiada środowisko szlacheckie, obdarzone własnymi problemami. A kiedy osiągną one impas, zaczynają mieć wpływ na świat zewnętrzny. Z nami jest tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako wysokoklasowa diablica, Rias-neesan musi zastanowić się nad niektórymi aspektami tego incydentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie, po podsumowaniu przyczyn tego incydentu, przeszliśmy nareszcie do omawiania strategii bitewnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz przejdźmy do najważniejszej sprawy. Według danych dostarczonych przez wywiady wszystkich mitologii, nasza bitewna strategia ma dwa ważne cele. Pierwszy to schwytanie posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton. Drugi to pokonanie Boga Królestwa Zmarłych, Hadesa, Boga Zła zaratusztrianizmu, Arymana oraz sztucznych transcendentalnych diabłów, Balberitha i Verrine. Myślę że byłoby dobrze, gdybyśmy przystąpili do realizowania obu tych celów jednocześnie, ale......co wy o tym myślicie? – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie obecnie przebywa Meredith? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wskazał pewne miejsce na mapie Londynu, rozłożonej na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w rezydencji pewnego polityka. Sztuczna diablica, Verrine jest z nią i pełni funkcję ochroniarza. Nawiasem mówiąc, jest tam też kilku posiadaczy Boskich Darów, których zmanipulowała Meredith. O nich samych i ich mocach poinformuję was później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc bez wątpienia, ludzie u władzy są kontrolowani przez Meredith Ordinton, prawda? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hades i jego grupa mają nową kryjówkę w podziemiach tego miasta… – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W podziemiach Londynu utworzono przestrzeń, która wielkością dorównuje miastu – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 stworzył na podłodze magiczny krąg typu projekcyjnego, który wyświetlił trójwymiarowy obraz terenu. Był ogromny, ale pusty. W środku tej pustej przestrzeni znajdowały się trzy świątynie, ustawione jedna obok drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzamy obecność bogów Hadesa i Arymana, a także matki diabłów. Lilith. Otrzymałem te informacje od ludzi z grupy inwigilacyjnej Drużyny Podróży na Zachód. Potwierdzamy też obecność Dwóch Niebiańskich Smoków – powiedział Magnus-san, używając środkowej świątyni jako przykładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bal...... Balberith... Przebywa na powierzchni, czy pod ziemią? – zapytał Ise-kun, który wyglądał na zmartwionego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy potwierdzenie że bywa i tu i tu, ale… – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz z Parostwa Sitri, Bennia-san, podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji dostarczonych przez mojego tatę, jest bardzo prawdopodobne, że Balberith pełni funkcję ochroniarza Hades-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Orkusa, była umiarkowanym stronnictwem Ponurych Żniwiarzy, które z nami współpracowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy brać pod uwagę zarówno to, że Balberith będzie stale przebywał u boku Hadesa, jak i to, że może ewentualnie wyjść na powierzchnię – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytaknęli tym słowom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu, podczas bitwy w Kioto, Zwycięski Walczący Budda-sama opowiedział nam nieco o możliwościach Balberitha. To, oraz parę innych informacji, potwierdziło Iseiowi-kun, że Balberith jest kimś, kogo nie można lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, skoro znamy już lokalizację wroga, porozmawiajmy o strategii bitewnej – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie Królestwa Zmarłych są w podziemiach, prawda? Czy miasto jest bezpieczne? – zapytała nagle Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziło jej pewnie o cały Londyn i jej dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokoiła się bardzo o los tego miasta, tak samo jak jej rodzice. To było oczywiste, skoro znajdował się tutaj ich dom. Nie, dla nas to też ważne. W końcu to dom naszej przyjaciółki, no i nie możemy też pozwolić, aby niebezpieczeństwo spadło na mieszkańców Londynu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim bezpieczeństwo tego miejsca jest zagwarantowane. Jednymi tym razem wrogami są; jeden z trzech najważniejszych bogów Olimpu, Hades, oraz najbardziej zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman. Wygląda na to, że nowy przywódca Olimpu, Apollo, a także grupka życzliwych bogów zaratusztrianizmu użyczą nam wsparcia. To dzięki nim nieprzyjaciel nie może zbliżyć się do tego miejsca. W całym Londynie znajduje się kilka takich lokalizacji. Tak jak w mieście Kuou i kilku innych miejscach, istnieje tu magiczna bariera, która uniemożliwia wrogowi atak. Jednakże, im większa jest bariera, tym łatwiej znaleźć w niej szczelinę. To poważny problem. Weźcie pod uwagę fakt, że w trakcie walki bariera będzie słabnąć i kurczyć się, co oznacza że wrogowi łatwiej będzie przeniknąć do środka – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc kilka miejsc w Londynie jest otoczonych silną barierą, tak jak dom Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko to tylko kwestia czasu. Przeciwnik jest w końcu w boskiej klasie – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nocami, nisko i średnioklasowi Ponurzy Żniwiarze latają nad całym Londynem. Zapewne rozglądają się za siłami wroga – oznajmił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak samo jest z posiadaczami Boskich Darów, których kontroluje Meredith Ordinton. Chodzą po centrum miasta, wmieszani w tłum zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że dobrze znają położenie każdej bazy, włącznie z tą tutaj, ale póki co bariery ochronne są zbyt solidne, aby mogli dostać się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy nie możemy swobodnie przemieszczać się po Londynie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwilę temu skontaktowali się ze mną członkowie mojego parostwa, którzy też prowadzą śledztwo. Kiedy przybyli do Londynu, byli obserwowani przez czujne spojrzenia, co utrudniało im poruszanie się – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przygotowali siatkę szpiegowską, na wypadek pojawienia się Drużyny DxD oraz bogów i ludzi, którzy z nią współpracują. Ponieważ zaczęli zbierać się w Londynie, aby stoczyć bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przeciwnik wiedział, że jesteśmy już w domu Iriny-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To normalne że poznali jego lokalizację, kiedy mieszkała w Rezydencji Hyoudou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skończymy omawiać bitewną strategię, musimy ruszyć do walki, zanim bariery chroniące bazy zostaną zniszczone. Będziemy też musieli ewakuować pana i panią Shidou – powiedział Magnus-san, po czym jego twarz przybrała pilny wyraz. – Jednak problemem jest czas bitewnej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A w jakim sensie? – zapytał Vali . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Omówmy to po kolei. Polem tej bitwy będzie miasto, zwane Londynem, ale...... Niemożliwym jest nakłonienie każdego mieszkańca do dobrowolnej ewakuacji. Kto w końcu uwierzy w historię, że Bogowie Królestwa Zmarłych zrobili z tego miasta swoją bazę? Gdyby angielski rząd ogłosił to oficjalnie, to wtedy chaos zapanowałby nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie. Byłby to też początek wielkich kontrowersji. Cóż, nikt by w to nie uwierzył, chyba że rządy całego świata potwierdziłby istnienie nadprzyrodzonych istot i mocy. Publiczny szacunek dla angielskiego rządu po prostu by spadł – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro dobrowolna ewakuacja jest niemożliwa, to istnieje inny sposób, prawda? – zapytała Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Walkirio-dono. Tym razem strategia obejmuje nie tylko Trzy Potęgi, ale też współpracę z bogami z każdej mitologii. To pokazuje, jak wiele istot boskiej klasy jest w złym humorze z powodu incydentu, który niedawno miał miejsce w Kioto. Częściowo z powodu skandalicznych mocy, których tam użyto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san dał znak oczami, a agent MI6 zmienił projekcje na magicznym kręgu i pokazał nam całkowicie opuszczony i bezludny Londyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W innej przestrzeni użyjemy Londynu w pełnej skali, jako pseudoprzestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou gwizdnął, gdy usłyszał słowa Magnusa-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Więc mieszkańcy Londynu zostaną tam przeniesieni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rzeczy samej. W porównaniu do bogów i Maou, my, ludzie jesteśmy bardzo słabi. To znaczy, że kiedy przeniesiemy się do Londynu, aby zrealizować naszą bitewną strategię, jednocześnie jego mieszkańcy tymczasowo przeniosą się do fałszywego miasta, w ramach przymusowej ewakuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, zmarszczyła brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem o czym mówisz, ale całe to przeniesienie jest problematyczne, prawda? Czas jest ograniczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przeniesienie całej populacji miast jest niezwykle problematyczne, zwłaszcza gdy chodzi o wszelki rodzaj komunikacji i pojazdy kołowe. Nawet dla bogów jest to niemal niemożliwe. Ponieważ, nawet jeśli oszukamy większość, to ktoś w końcu się zorientuje. W miarę upływu czasu takich ludzi będzie coraz więcej, aż w końcu wszyscy będą tego świadomi – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, każdy sposób komunikacji, pojazd kołowy, itp., musi być przeniesiony do pseudoprzestrzeni wraz z ludźmi. Jednakże, ze względu na ograniczony rozmiar miasta, nawet jeśli inżynierowie Trzech Potęg i wszystkich mitologii wykonywaliby pracę konwersji psudoprzestrzeni w prawdziwym świecie, nadal istniałby limit osób, które mogłyby do niej wejść – powiedziała Ravel-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Godzina. Jeden z bogów powiedział że mamy tyle czasu. Jednak nie oznacza to, że możemy poświęcić cały ten czas na walkę. Dowiedziałem się, że naprawa całej scenerii i uszkodzeń zajmie jakieś dwadzieścia minut, co oznacza że musimy pokonać wroga w ciągu czterdziestu minut – powiedział Magnus-san, unosząc palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadejdzie czas aby sprowadzić mieszkańców z powrotem do miasta, jego uszkodzenia mogłyby wywołać podejrzenia i kłopoty dla nas, więc naprawy są niezbędne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czterdzieści minut to niezbyt wiele. W tym krótkim czasie musimy pokonać Hadesa i jego grupę, a także pojmać posiadaczkę Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ważna część strategii, aby zrobić porządek z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, ale nigdy dotąd nie mieliśmy tak mało czasu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Da się zrobić, tylko musimy się spieszyć – powiedział odważnie Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Jak się nie da tak, to trzeba inaczej – oznajmił Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc musimy to zrobić – dodał Ise-kun, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci silni, mający wziąć udział w realizacji strategii bitewnej, uspokajająco wyrażali swoją determinację słowami. To oczywiste że z tego powodu, odwaga pozostałych uczestników operacji zaczęła się gotować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja też. Opanowała nas nieugięta determinacja, że musimy tylko to zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro miasto zostanie odbudowane, to znaczy że mogę je po prostu zrównać z ziemią, prawda? Wtedy nie będziemy musieli martwić się żadnym limitem czasu – powiedział nagle Crom Cruach, który dotąd tylko przysłuchiwał się rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zmarszczył brwi, kiedy usłyszał słowa najsilniejszego Smoka Zła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–H-hej, z niszczeniem miast proszę się wstrzymać na tyle, na ile to możliwe..... Jest tu wiele zabytków i obiektów o dużej wartości historycznej...… – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli ja albo Ddraig zioniemy ogniem, miasto i tak zostanie natychmiast zniszczone. Mamy tu też fałszywych Ddraiga i Albiona. Więc to nienormalna sytuacja, skoro jest tu kilka smoków niebiańskiej klasy. W takim razie należy wziąć pod uwagę że i tak dojdzie do poważnych zniszczeń – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zaniemówił, gdy usłyszał te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak tak, jak powiedział Crom Cruach. Skoro decydująca bitwa zostanie stoczona tutaj, a przeciwnik najwyraźniej ma dwa fałszywe Niebiańskie Smoki, więc pewne uszkodzenia miasta mogę być nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy decydująca bitwa się skończy, zacznie się bitwa naprawcza, która będzie miała na celu przywrócenie wyglądu miasta sprzed całej batalii. Sam jednak zamierzam zadbać, aby nie zostało zbytnio zniszczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka Niebiańskich Smoków będzie walczyło razem... Już sama myśl o tym mnie przerażała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Magnus-san to usłyszał, uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę mnie uspokaja, kiedy mówicie coś takiego z taką pewnością siebie, mimo że mamy mało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie mamy mniej czasu, niż podczas wojny ze Smokami Zła, to i tak jest lepiej – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal pamiętałem beznadziejną sytuację z czasów tej wojny, kiedy Trihexa się rozdzielił.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Terytorium każdej mitologii doznało poważnych uszkodzeń. Jednak mimo że wojna dobiegła końca, to walka z Trihexą nadal trwała gdzieś w odizolowanym wymiarze. Skala tej bitwy była niewyobrażalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób, dokonaliśmy podziału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro już więc omówiliśmy podział grupy, przyjdźmy do dalszych kwestii. Po pierwsze, kto będzie odpowiedzialny za pojmanie Meredith Ordinton i jej ochroniarza, diablicy Verrine? Wszyscy wiecie że do pewnego stopnia jest najsilniejszym wrogiem. Najpierw trzeba sprawić, że będzie niezdolna do dalszej walki – powiedział Magnus-san, patrząc na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby schwytać Meredith, trzeba najpierw coś zrobić z Verrine, która jest jej strażniczką, a do tego sztuczną diablicą transcendentalnej klasy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas Turnieju bez trudu radziła sobie z istotami boskiej klasy, więc nie jest kimś, kogo można lekceważyć. Nagle Rias-neesan podniosła rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę walczyła z Verrine. Dla Gaspera mogłoby być niebezpiecznie, gdyby się do niej zbliżył, jednak bez jego Longinusa walka będzie i dla mnie trudna – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, gdyby Rias-neesan i Gasper-kun użyli swojej wspólnej techniki, wtedy mogliby pokonać Verrine.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Gasper-kun jest posiadaczem Longinusa. Kiedy zostanie trafiony przez Święty Gwóźdź Meredith, możemy mieć spore problemy. Już sama myśl o tym, że wróg mógłby wykorzystywać jego moce, przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Zatrzymywanie czasu no i te bestie ciemności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie możemy pozwolić, aby Gasper-kun walczył z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby obecni tu posiadacze potężnych Longinusów: Ise-kun, Vali, Sairaorg-san (wyposażony w zbroję Regulusa), Gasper-kun, Ingvild-san, Lavinia-san, Lint-san and Magnus-san, walczyli z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby któreś z nich doznało prania mózgu, nasza strategia natychmiast musiałaby ulec zmianie i najprawdopodobniej nie skończylibyśmy operacji na czas. Gdyby przejęli kontrolę nad naszą uzdrowicielką, Asia-san, też byłoby źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez wiele zaciekłych bitew i wszyscy osiągnęliśmy już Łamacze Ładu, więc gdyby któryś z naszych posiadaczy Boskich Darów przeszedł na stronę wroga, mielibyśmy poważne kłopoty. Wystarczyłby jeden gwóźdź i cały dotychczasowy dorobek stałby się zyskiem dla wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, naprawdę była najgorszym z możliwych wrogów dla posiadaczy Boskich Darów. Jednak najwyraźniej moce poprzedniego właściciela Tyrana Alphecca były inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy tylko mieć nadzieję, że zdolność wpływania na posiadaczy Boskich Darów nie zostanie odziedziczona przez następnego właściciela Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san też uniosły dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Irina pomożemy pani Rias. W końcu nie mamy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhum. Będziemy siłą Rias-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też pójdę, jako Królowa Rias. Najlepiej będzie, jeśli wspierający ją ludzie nie będą posiadaczami Boskich Darów – dodała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san też uniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja również będę walczyła z Verrine, u boku Rias-san i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Rias-neesan i grupie dziewczyn, które nie posiadały Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, tak więc to postanowione. Kto jednak zajmie się głównym celem, posiadaczką Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja sobie z nią poradzę. Jako ktoś z Rodu Pendragon, który wezwał pomocy, oraz czarodziejka będąca w magicznym kontrakcie z Hyoudou Isseiem-san, muszę być użyteczna w takiej sytuacji – powiedziała z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Córko Pendragonów, słyszałem, że jesteś byłą koleżanką Meredith Ordinton? – zapytał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to było wtedy, gdy należałyśmy do organizacji magów, ale nie znałyśmy się nawet przez rok. Ale... Ponieważ dałam jej wtedy kilka rad, to znam jej mocne i słabe strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Kuroka-san uniosły ręce do góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę Le Fay-san. Pewnie ochroniarzami Meredith są też posiadacze Boskich Darów – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę cię wspierała moją magię. Skoro ja i Shirone nie jesteśmy posiadaczkami Boskich Darów, to będziemy mogły zaszaleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwniczką Meredith Ordinton będzie Le Fay-san,  Koneko-chan i Kuroka-san będą ją wspierały oraz chroniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie którzy z nami współpracują, poinformowali, że Meredith Ordinton może być opętana przez Akomana, jednego z podwładnych Arymana – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akoman. W zaratusztrianizmie oznacza to „Złą myśl”. Demon złych myśli i emocji, który wraz z dwoma innymi demonami, Drudźem i Śaurą, służy Arymanowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem jednak, że z powodu kłótni w ich grupie, Drudź i Śaura zostali pokonani przez Smoka Zła, Aži Dahāka. Dobrzy bogowie wykorzystali tą okazję i zapieczętowali ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to oznaczą, że Akoman żyje i ma się dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akoman nie jest typem bitewnym, ale ci których opętał przestają odróżniać dobro od zła.... Rozumiem, więc takie rzeczy też się zdarzają – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, zdjęcie uroku Akomana z Meredith Ordinton to jeden z kluczowych punktów tej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem...... Jest bardzo prawdopodobne, że Meredith Ordinton znajduje się pod kontrolą Akomana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro może tam być bóg, to ja też będę towarzyszył Le Fay – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie martwi się o siostrę, jak to brat. Le Fay-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę na tobie polegała, Onii-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur-san ukłonił się w odpowiedzi, niczym rycerz przed damą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan stworzyła w dłoni mały magiczny krąg i wyjęła coś z niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była obręcz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grigori nam to dostarczyło. Obręcz używana przeciwko posiadaczom Longinusów. Jeśli założycie ją na szyję lub którąś z kończyn Meredith, jej Boski Dar zostanie zapieczętowany. Jeśli ci się uda, zwyciężysz – powiedziała Rias-neesan, wręczając obręcz Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła spokojnie czarodziejka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drużyna do walki z Tyranem Alphecca została już do pewnego stopnia sformowana, jej członkini, Xenovia, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyższym priorytetem jest rozdzielenie Meredith i Verrine. Jeśli nam się to uda, to wtedy wystarczy już tylko je obezwładnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy skinęli głowami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde-san uniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie myślę, że będę pomagała w poszukiwaniu wroga w miejscu, gdzie przebywa Meredith Ordinton.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc na tobie polegała – zgodziła się Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym przeciwnikiem będzie sztuczny transcendentalny diabeł, Balberith. Kto mógłby się z nim zmierzyć… – Magnus-san przeszedł do kolejnego etapu strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san podniósł spokojnie rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nim zajmę. Jednak przeciwnikiem jest diabeł, którego talent znajduje się w zupełnie innej lidze, skoro pokonał samego Księcia Asur. W takim razie nie poradzę sobie z nim w pojedynkę, bez mojego parostwa. Dlatego będę polegał na waszym wsparciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, proszę, pomóż Sairaorgowi – powiedziała Rias-neesan, patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano o mojej  roli w strategii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou i jego grupa. Dam ci do pomocy trzech potomków członków Drużyny Podróży na Zachód. Zapewne przeciwnikiem nie będzie tylko Balberith – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie, pokażemy naszym dziadkom na co nas stać, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Valiego, Bikou oraz obecni Zhu Bajie-san i Sha Wujing odpowiedzieli w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano kto zmierzy się z Balberithem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się, że Balberith i Verrine nie ujawnili w pełni swoich zdolności. Czy to prawda? – zapytał Magnus-san Rias-neesan i Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na nagraniach meczy pokazali kilka takich mocy. Jednak według informacji dostarczonych nam przez umiarkowaną frakcję Królestwa Zmarłych, ich prawdziwa moc jeszcze się ne przebudziła – powiedziała i spojrzała na Bennię-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji które otrzymałam, powinno być właśnie tak. No chyba że ten fakt utrzymywany jest w tajemnicy. Wtedy nie mogę nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Balberith i Verrine nadal nie przebudzili swoich charakterystycznych mocy, tak jak Gressil i Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nagraniach z meczy używali zdradzieckich ataków, podobnych do tych, którymi dysponowały wysokoklasowe diabły.... Wygląda na to, że zostali obdarzeni przerażającym talentem tylko dla tego, że byli w stanie stworzyć specjalne techniki. Jeśli informacje, które uzyskała Bennia-san od frakcji umiarkowanej były prawidłowe, to te dwa sztuczne diabły klasy transcendentalnej nadal nie obudziły swoich prawdziwych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedział Magnus-san, który najwyraźniej chciał potwierdzić ten fakt i przeszedł do następnego tematu. – Dobrze, a kto będzie walczył z tymi dwoma fałszywymi Niebiańskimi Smokami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja się nimi zajmę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to głosem, który wszyscy mogli usłyszeć. Dodatkowo….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja ci pomogę. To niewybaczalne, że ktoś zrobił z Niebiańskich Smoków Smoki Zła – oznajmił Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig ponownie się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niesamowite, Crom Cruach. Jesteś jeszcze bardziej zły niż ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty natomiast w ogóle nie jesteś zły. Nie wiesz że ktoś się pod ciebie podszywa? Każdego by to wkurzyło – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gdybym to był ja z przeszłości, to kto wie. Teraz jestem jednak szczęśliwy, że mogę tym ciałem walczyć z silnymi wrogami. Ktoś kto nie był zapieczętowany, nie zrozumie tego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, można myśleć i w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Ddraiga, Crom Cruach przyłożył dłoń do brody i zamyślił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[....................]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion milczał, słuchając rozmowy pomiędzy Ddraigiem i Crom Cruachem…. To naturalne że interesowali się swoimi naśladowcami, skoro byli Dwoma Niebiańskimi Smokami. Tak więc przeciwnikami tych dwóch uzurpatorów zostali Ddraig i Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nikt inny lepiej się do tego nie nadaje. Nie wiem jak silne są te podróby, ale stworzył je Aryman, który dał też życie Smokowi Zła, Aži Dahāce, więc najprawdopodobniej należy się z nimi liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o główne cele, bogów Hadesa i Arymana, to ich przeciwnikami oczywiście będą… – zaczął Magnus-san, przechodząc do głównego tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun i Vali spojrzeli na siebie z odwagą, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuu, interesujące, już dawno my, Dwa Niebiańskie Smoki, nie walczyliśmy razem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wstali jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównymi przeciwnikami są; Bóg Królestwa Zmarłych. Hades i zaratusztriański Bóg Zła, Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszą więc z nimi walczyć Ise-kun oraz Vali, gdyż obaj posiadają moce zdolne do pokonania istot transcendentalnej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie przeciwnikami będą nie tylko Hades i Aryman, ale też Ponurzy Żniwiarze i sztuczne diabły. Nimi powinni się zająć Fenrir, Gogmagog oraz pozostali członkowie – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ja pomogę Va-kunowi – oznajmiła Lavinia-san, uśmiechając się jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ingvild-sama, proszę bądź ze mną w pobliżu Iseia-sama. Kiedy jego stan powróci do normalności, zaśpiewasz piosenką swojego Boskiego Daru – powiedziała Ravel-san do Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus należący do Ingvild-san to Nereid Kyrie, który może obezwładnić smoki, ale także je wzmocnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ingvild-san stopniowo przyzwyczajała się do wzmacniania smoków poprzez swoje piosenki. Wprawdzie nadal nie mogla tego zrobić w jakimś oszałamiającym stopniu, ale efekty były więcej niż zauważalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam – przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba najlepiej będzie, jeśli Asia znajdzie się w grupie Ingvild – powiedział Ise-kun, patrząc na Asię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Kiedy zostaniesz ranny, natychmiast do mnie przybądź – oznajmiła Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Bennia, powierzam wam ochranianie Asi, Ravel i Ingvild – powiedziała Rias-neesan do Lint-san i Benni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam!!(x2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu obie jednocześnie powiedziały to samo. Spojrzały na siebie z zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy podobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że nasze osobowości nakładają się na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że obie coś od siebie wyczuwały &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mamy Longinusa, który wpływa na smoki, to może lepiej byłoby użyć go na naśladowcach Niebiańskich Smoków? – powiedział Magnus-san, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądna opinia. Gdyby Ingvild-san zaśpiewała, to te dwa fałszywe Niebiańskie Smoki pewnie straciłyby moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Ddraig i Crom Cruach mieli w tym temacie inne zdanie i odezwali się jednocześnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Bez żartów, ja ich pokonam!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie było zdanie dumnych smoków. Tak oto każdy członek grupy otrzymał swoje zadanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powtórzmy to jeszcze raz przeciwniczką Meredith Ordinton będzie panna Le Fay Pendragon. Wspierać ją będą Artur Pendragon, Toujou Kuroka i jej siostra Shirone. Verrine, która chroni Meredith, zajmą się księżniczka Rias i Gasper Vladi, którym pomogą Himejima Akeno, Xenovia Quarta, Shidou Irina i panna Rossweisse. Wesprze ich także Elmenhilde Galnstein – powiedział Magnus-san i spojrzał na Dwa Niebiańskie Smoki i Sairaorga-san. – Z Balberithem zmierzą się pan Sairaorg Bael, jego parostwo, Kiba Yuuto i potomkowie Drużyny Podróży na Zachód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków są Ddraig i Crom Cruach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeciwnikami Hadesa i Arymana będą Hyoudou Issei i Vali Lucyfer, którym pomogą Fenrir, Gogmagog, Lavinia Reni, księżniczka Ravel, Asia Argento, Ingvild Leviathan, Lint Sellzen i Bennia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanim operacja się zacznie, rozdam każdej drużynie łzy feniksa – powiedziała nagle Ravel-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To całkiem pomocny przedmiot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magnusie-san, a co ty będziesz robił podczas całej operacji? – zapytał z Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie był ciekawy, gdyż Magnus-san nie został uwzględniony w żadnej drużynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę działał potajemnie i wraz z innymi agentami CIA oraz MI6, pomożemy mieszkańcom z obrzeży Londynu, którzy nie przeniosą się do pseudoprzestrzeni – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Magnus-san, oraz agenci CIA i MI6, będą nam pomagali z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królowa i rodzina królewska zostali już ewakuowani? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że martwiła się o władczynię tego kraju i jej krewnych. Skoro mowa o brytyjskiej rodzinie królewskiej, to w świecie ludzi są najwyższej klasy VIP-ami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej wysokość królowa, i cała rodzina królewska, zostali ewakuowani na przedmieścia Londynu – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalna  kolei rzecz. Jednakże, ponieważ cała rodzina królewska została ewakuowana jednocześnie, to ktoś mógłby to zauważyć i zastanawiać się, „Dlaczego królowa i rodzina królewska zostali ewakuowani na przedmieścia?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym zapytać o coś przed operacją. Otóż jaką osobą jest Meredith Ordinton? –  zapytała nagle Xenovia Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to przecież nasz główny cel, a wiemy o niej tylko to, że jest nieślubną córką członka rodziny królewskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovię ciekawiła ta osoba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ta dziewczyna wywołała takie kłopoty? Nawet jeśli została opętana przez złego boga, to dlaczego sprowadziła taki chaos na Anglię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich pozostałych też to zainteresowało i również skupili swój wzrok na Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Meredith spotkałyśmy się, gdy dołączyłam do organizacji magów, Zakonu Złotego Brzasku. Ponieważ byłyśmy w podobnym wieku, szefostwo utworzyło z nas drużynę. Razem się uczyłyśmy i pracowałyśmy..... Razem też wykonywałyśmy misje zlecone nam przez organizacje – powiedziała Le Fay-san, a jej twarz przybrała samotny wyraz. – Meredith była piękną dziewczyną. Bardzo przyjazną, wesołą i całkiem normalną. Była równie utalentowaną czarodziejką co ja, jednak kiepsko jej szło z magią obronną i ofensywną, ale za to świetnie się znała na magii ochronnej. Najwyraźniej była odpowiedzialna za magiczne zabezpieczanie i odbezpieczanie skarbów organizacji. Zawsze była ciekawa i wypytywała mnie, jak to jest być córką Rodu Pendragon, albo o szczegóły życia wyższych sfer, o to jak wygląda życie szlachty, jakie są szlacheckie rodziny i jak jest być córką rodziny szlacheckiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej pochodzenie było utajnione. Powinna znać tylko tych rodziców, którzy ją wychowali..... Jakoś, nie wiem jednak jak, dowiedziała się o swoich korzeniach. Poprzez swoją przyjaciółkę, chciała dowiedzieć się, jak żyje społeczeństwo szlacheckie – mruknął Magnus-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Meredith była osobistą wiedźmą jej ojca, którym należał do rodziny królewskiej. Innymi słowy pełniła funkcję jego ochroniarza. Z tego powodu uważano, że od uradzenia była magicznie uzdolniona, więc została oddana do  adopcji magicznemu małżeństwu. Według naszych informacji, udało się jej wymknąć spod naszej opieki i nawiązać kontakt – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san uśmiechnął się sarkastycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że można wymknąć się niezrównanemu MI6. Ale to w końcu córka potężnej czarownicy i jakiegoś księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 nie był w tanie zripostować tych słów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, czy wiedziałaś wtedy o jej prawdziwym pochodzeniu? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ale jeśli się teraz nad tym zastanowię, to miałam wtedy masę wskazówek..... Zawsze miała obsesję na temat talentu oraz porzucenia. Te sprawy nigdy nie wyszły na jaw, ale sądząc z jej zachowania wydaje się, że te rzeczy pojawiały się i znikały w jej codziennym życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......Meredith Ordinton tak bardzo zależało na jej pochodzeniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem Meredith Ordinton przebudziła w sobie niezwykłego Longinusa i została wysoko oceniona przez Anglię, ale obróciła się przeciwko swojemu krajowi. Jeśli masz talent, nie zostaniesz porzucony. Zapewne takie były powody jej buntu. Cóż, jest dziewczyną w tym wieku, więc była unikatowa, poczynając od jej pochodzenia, a skończywszy na zdolnościach, a co za tym idzie, łatwo było ją zbuntować – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie jest w podobnym wieku co członkowie Klubu Okultystycznego, ale jej pochodzenie jest równie niezwykłe co moc, którą dysponuje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej troski i uczucia też były pewnie takie same jak nasze. To etap, na którym im bardziej jakaś osoba jest wrażliwa, tym bardziej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie trochę przesadziła, ale można uznać że jest  buntowniczym wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to Brytyjczyk w średnim wieku, który był podobny do Artura-san. Sądząc po elegancji, która aż od niego promieniała i ubraniu, które na sobie miał, zrozumieliśmy że był kimś z wyższej klasy. Agenci MI6 zdawali się dobrze go znać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak idzie planowanie strategii? – zapytał mężczyzna Magnusa-san i agentów z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, lordzie Pendragonie – powiedział Magnus-san, wymieniając uścisk dłoni z mężczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojcze, nie spodziewałam się ciebie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojcze….. Rozumiem. Ten mężczyzna jest ojcem Artura-san i Le Fay-san oraz obecną głową Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie przeszkadza mi pomoc MI6, CIA a nawet Trzech Potęg. Dlatego przyszedłem tutaj przed bitwą aby spotkać moją kochaną córeczkę i tych, którzy się nią opiekują – powiedział Lord Pendragon do córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem usiadł na krześle i zapoznał się z planem bitwy. Najpierw jednak przywitał się z nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, Drużyno D×D. Nazywam się Uther Pendragon i przewodzę mojemu rodowi. Jestem ojcem Artura i Le Fay, którą się opiekujecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Prawdę mówiąc, ostatnio zaszły tu pewne zmiany.… – powiedział. – Wróćmy jednak do tematu..… Rozumiem że czujecie sympatię do Meredith. Ta dziewczyna z pewnością jest nieszczęśliwa. Z jej powodu, rodzina królewska także znajduje się w problematycznej sytuacji. Większym problemem jest moc tego dziecka i to że staje się silniejsza, ale… Knucie przeciwko obywatelom tego kraju i ludziom z innych frakcji, to coś znacznie poważniejszego, niż buntowniczy wiek. To barbarzyństwo. Ktoś musi więc skarcić tą dziewczynę.&lt;br /&gt;
[[File:Arthur and Le Fay.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Lord Pendragon spojrzał na swoją córkę, Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, jesteś córką Rodu Pendragon, któremu powierzono Miecz Świętego Króla, Caliburn. Nie wstydź się tego. Wykonaj wzorowo swoje zadanie. Będę polegał na tobie w sprawie Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła odważnie Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze, będziesz chronił Le Fay, dobrze? – powiedział Lord Pendragon do Artura-san, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon skinął głową, gdy usłyszał słowa swojego syna. Następnie spojrzał na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san a Ddraigu-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwony Smok powrócił do tego miejsca. To wystarczający powód do dumy. Szalejcie sobie ile chcecie w tym swoim drugim, ojczystym mieście – powiedział do zdenerwowanego Iseia-kun oraz Ddraiga, który mieszkał w jego wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie musisz mówić nic więcej. Zrobię to, co smoki umieją najlepiej.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon uśmiechnął się z zadowoleniem, gdy usłyszał słowa Ddraiga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spodziewam się, że oba Niebiańskie Smoki dadzą z siebie wszystko, Lucyferze-dono i Albionie-dono – powiedział Lord Pendragon do Valiego i Albiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj odpowiedzieli odważnie „Ach”, [Tak].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy potwierdzaliśmy ostatnie szczegóły strategii, do piwnicy zeszła mama Iriny-san. Co?! Miała ze sobą tacę z jedzeniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo będzie czas na obiad, więc zanim wyruszycie do walki, zjedzcie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dobrze. Nasza restauracja serwuje tak luksusowe dania, jak anielskie maki-zushi&amp;lt;ref&amp;gt;Maki-zushi to zwijane sushi. Jeden z najpopularniejszych rodzajów sushi. Ryż z dodatkami (ryby, warzywa), owinięty w arkusze wodorostów nori. &amp;lt;/ref&amp;gt; i anioła wyglądający jak maki-zushi oraz podobne dania. Jest tego pełno, więc jedzcie, ile tylko chcecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzice Iriny-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to całe to maki-zushi wyglądało jak twarz Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Skoro mowa o anielskim maki-zushi, to jest ono podobizną Iriny-chan: aniołka naszego domu! – jej tata powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Tato, mamo, dlaczego to maki-zushi wygląda jak moja twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san była zawstydzona z powodu posiłku przygotowanego przez jej rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, Irino; w sklepie nadal jest dużo jedzie, moglibyście je przynieść? – powiedziała mama Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła zawstydzona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie, ja też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to i ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Asia-san i Lint-san dołączyły do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle z poważnej dyskusji, przeszliśmy do przyjacielskiej pogawędki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias-neesan i Magnus-san rozmawiali cicho w miejscu, z którego Le Fay-san nie mogła ich usłyszeć. Przez przypadek usłyszałem, o czym rozmawiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dojdzie do sytuacji, w której Meredith za wszelką cenę będzie musiała zostać zabita, Le Fay zapewne nie będzie w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiali co zrobić, w przypadku beznadziejnej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy wystarcza wam, że poświęcacie się do pokonania silnych wrogów? Tego typu praca pasuje do mnie, albo MI6. Jednak zabójstwo tak młodej dziewczyny jest czymś, czego nawet agent nie chciałby zrobić, ale nie można polegać na sentymentach, kiedy chodzi o losy świata – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaramy się wszyscy, aby do tego nie doszło. Tak w ogóle to jesteś dobrym człowiekiem – oznajmiła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Magnus-san uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że usłyszę coś takiego od celebrytki nadprzyrodzonego świata, księżniczki Gremory. Chociaż powiem ci, że moja żona za każdym razem powtarza mi, że powinienem spędzać więcej czasu z rodziną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, spojrzała na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie w przyszłości też będę tak do niego mówiła – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jest bohaterem nadprzyrodzonego świata, więc pewnie będzie miał ręce pełne roboty, niezależnie od tego, czy minie 10, 20......czy nawet i 30 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozmawiając w ten sposób, zaczęliśmy jeść obiad przed bitwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do walki ruszyliśmy zaraz po tym, jak zjedliśmy…….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_VIP-ów|Podrozdziału Spotkanie VIP-ów]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_BOGOWIE_PIEKŁA|Podrozdziału BOGOWIE PIEKŁA]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563390</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563390"/>
		<updated>2020-07-07T17:45:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Tuż przed wyjazdem do Anglii, gdzie mieliśmy się udać na prośbę Rodu Pendragon, Rias-neesan złożyła wizytę Sonie Sitri-senpai, gdyż najwyraźniej chciała nam coś przekazać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można powiedzieć, że zamek Rodu Sitri znajdował się w centrum ich terytoriów. W jego salonie zebrali się: Rias-neesan, jej Królowa Akeno-san i  Skoczek, czyli ja. Naprzeciwko nas stała Sona-senpai, u której boku znajdowały się jej Królowa Tsubaki-senpai i Skoczek Meguri Tomoe-san. Dodatkowo jej Pion, Saji-kun, także był obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Sona-senpai były przyjaciółkami z dzieciństwa i szkolnymi koleżankami. Jednak teraz po stronie Rodu Sitri można było wyczuć ciężką atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dawało się zaważyć, że będzie to poważna rozmowa. Gdy się przywitaliśmy, Sona-senpai przeszła do tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postanowiono, że przejmę funkcję głowy naszego rodu. Oficjalna ceremonia przekazania mi władzy odbędzie się w przyszłym miesiącu – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich nas zaskoczyło to wyznanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Rias-neesan, Sona-senpai miała przejąć władzę w swojej rodzinie po ukończeniu studiów. Najwyraźniej Rias-neesan i Akeno-san pomyślały o tym samym, gdyż również były zaskoczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli pojawiła się sytuacja, przez którą nie możesz czekać na skończenie studiów? To decyzja twoja, czy rodziny....? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój ojciec ma objawy choroby snu – odparła Sona-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!........................ To straszne....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszeliśmy coś wstrząsającego! Rias-neesan była zasmucona i zakryła twarz dłońmi. Akeno-san zakryła usta dłonią i też wyglądała na bardzo zakłopotaną. P-pomyśleć że ojciec Sony-senpai zapadnie na tą chorobę, która jest unikalna dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chorowały na nią zarówno diabły zwykłe, jak i szlachetnego pochodzenia. Cierpiały na nią Ingvild-san i matka Sairaorga Baela, a skuteczny lek i metoda leczenie nadal były nieznane. Można by powiedzieć, że powroty do zdrowia Ingvild-san i matki Sairaorga-san, były cudem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wystąpiły początkowe objawy, to zamierzamy go zacząć leczyć. Jednak jeśli choroba się posunie, to mój ojciec obawia się o swoje obowiązki głowy rodziny – kontynuowała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak to nie on zdecydował, że przejmiesz jego obowiązki, prawda? Sama to zaproponowałaś, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła pytaniu Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja, abym przejęła władzę wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choroba snu jest wprawdzie na wczesnym etapie, ale już zaczęła się objawiać, a obecna głowa rodu niepokoi się o stabilność terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy ja i moje parostwo na jakiś czas zajmiemy się interesami mojej rodziny. Wkrótce rząd powinien wyrazić zgodę i przekazać pilne instrukcje. Dopóki nie uspokoję wszystkiego, jako nowa głowa rodziny, nie mogę wziąć udziału w walkach – kontynuowała  Sona-senpai, gdy wzmocniła swoją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-nessan skinęła głową w zrozumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W związku z tym, jest tak jak mówiła starszyzna. Dla ciebie, Sona, sprawy rodzinne powinny mieć najwyższy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomimo tego nadal należymy do Drużyny D×D, więc nawet jeśli nie weźmiemy udziału w bezpośredniej walce, to myślę że możemy być przydatni w spieraniu tylnej straży – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej twarzy widzieliśmy zarówno silną wolę, jak i smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mojej siostry już nie ma, muszą wziąć ster w moje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej starsza siostra, Serafall-sama, została Maou i objęła stanowisko Lewiatana. Jednak podczas bitwy z Trihexą została zapieczętowana w innym wymiarze. Wróci, kiedy minie czas niemal równy wieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na te okoliczności, Sona-senpai zajęła się obowiązkami, które zwykle wykonywała Serafall-sama, włącznie z wcieleniem się w postać Magicznej Lewia-tan z programu telewizyjnego nadawanego w Zaświatach. Oznaczało to, że po raz kolejny przybyło jej obowiązków….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była rówieśniczką Rias-neesan, jednak na jej barkach spoczywała wielka odpowiedzialność. Zasadniczo Rias-neesan była w tej samej sytuacji, więc dobrze ją rozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chętnie ci ze wszystkim pomogę, dlatego proś mnie o pomoc, kiedy tylko będzie ci ona potrzebna. Wiesz że zawsze możesz n mnie polegać? – powiedziała z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, słysząc słowa swojej przyjaciółki z dzieciństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Rias. Poproszę cię o pomoc, kiedy będę musiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Shinra-senpai to usłyszała, zrobiła krok do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całe parostwo zamierza wspierać Sonę-sama. Dodatkowo przygotowujemy się, aby odeprzeć ewentualny atak Hadesa na ziemie Klanu Sitri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Nawet w normalnych warunkach Sona-senpai jest bardzo zajęta. Kiedy zostanie głową rodziny, będzie miała ręce pełne roboty. Dobrze że może polegać na swoim parostwie. Poza tym nie możemy mieć pewności, że Hades nie zaatakuje ziem jej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to siła bojowa Sajiego będzie potrzebna D×D, więc...jak tylko sytuacja na naszym terytorium się ustabilizują, wyślę wam go z pomocą – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Spędzę trochę czasu broniąc terytorium Sony-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan była tego świadoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie masz za co przepraszać. Mam nadzieję że dobrze się spiszesz, pomagając  Sonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparł Saji-kun kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym was wszystkich poprosić o przysługę. Wiem że to zły czas na coś takiego, ale po planowanej bitwie powierzę wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powierzysz? – zapytała Rias-neesan z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak naprawdę chciałam porozmawiać z Iseiem-kun na temat pewnej sprawy, ale trzeba będzie z tym poczekać, dopóki nie wróci do normalności – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Przepraszam że nasz Ise jest w takim stanie… – odparła zasmucona Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Saji-kun ruszył w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy z Hyoudou naprawdę jest tak źle? – zapytał cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo wszystko jest w porządku. W taki czy inny sposób zachował swoje umiejętności bojowe, ale jego zboczenie całkowicie zniknęło… – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Saji-kun to usłyszał, jego oczy prawie wyskoczyły z orbit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To poważna sprawa! Jeśli pozbawić go jego zboczenia, to wtedy……. Będę się musiał z nim potem spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko nie wypowiadaj przy nim słowa „piersi”, bo zaraz rumieni się jak panienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę?! Więc na pewno to powiem!! – oznajmił rozbawiony Saji-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli się martwił, to trochę go to wszystko śmieszyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie ma szans aby zapomniał o Rias-senpai i innych pięknościach, a także ich wspaniałych piersiach. Jestem pewien że wkrótce wszystko sobie przypomni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako przyjaciel, Saji-kun powiedział te słowa, gdyż z głębi serca wierzył w Iseia-kun. Ja czułem to samo. Nie, znajdziemy przyczynę jego złego stanu. Jak można się było spodziewać, kiedy Ise-kun nie jest sobą, robi się nudno. Kiedy rozmawiałem z Sajim-kun, przysłuchiwałem się też rozmowie pomiędzy Rias-neesan i Soną-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona, a co ze studiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę je kontynuowała na tyle, na ile to będzie możliwe. Jednak przez jakiś czas może mnie nie być na uczelni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z twoim parostwem będzie tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o licealistów, to musimy tak skoordynować nasze działania, aby mogli jak najczęściej uczęszczać do szkoły. W końcu teraz jest dla nich kluczowy czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie mój ojciec też lada chwila dowie się o sytuacji Rodu Sitri. Przedyskutuję z moimi rodzicami to, jakiego wsparcia możemy ci udzielić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, że to wszystko tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Dla mnie to też będzie dobra lekcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich rozmowa wyglądała właśnie tak. Kiedy Parostwo Sitri się uspokoiło, Parostwo Gremory powstało z miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czeka was podróż do Anglii, prawda? – zapytała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wyruszamy natychmiast. Niepokoimy się, ale skoro istnieje osoba, która sprawiła że Ise się zmienił, to nie mamy innego wyboru niż się tam udać – powiedziała Rias-neesan z odważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzę wam więc powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan, Akeno-san i ja skinęliśmy głowami w odpowiedzi na słowa Sony-senpai.&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kiedy wizyta u Sony-senpai dobiegła końca, ja, Rias-neesan i Akeno-san, wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou. Musieliśmy załatwić ostatnie sprawy przed wyjazdem do Anglii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podziemiach Rezydencji Hyoudou zebrała się Drużyna DxD i ludzie którzy też mieli wziąć udział w wyprawie. Zdecydowaliśmy też o składzie drużyny infiltracyjnej. Będą do niej należały parostwa Rias Gremory i Hyoudou Isseia, Klub Okultystyczny, Kuroka-san, Le Fay-san, Elmenhilde-san i Lint-san. A z Parostwa Sitri….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia-san, Skoczek Parostwa Sitri, która była córką ludzkiej kobiety i Ponurego Żniwiarza klasy ostatecznej, Orkusa, też miała wyruszyć z nami do Anglii. Jej zadaniem była współpraca z Ponurymi Żniwiarzami, którzy, tak jak jej ojciec, należeli do frakcji umiarkowanej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja umiarkowana udostępniła odpowiednie obiekty, świątynie i inne miejsca, gdy DxD zaczęło brać górę nad Królestwem Zmarłych. Planowano, że inni członkowie drużyny zinfiltrują to miejsce wraz z ludźmi z grupy Valiego. Sairaorg Bael i jego parostwo mieli się spotkać z nami w Londynie. Pozostali ludzie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy pracowali poza sceną, Drużyna Slash Doga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że moja drużyna będzie miała oko na tereny wokół Londynu. Jednak nasza Lodowa Księżniczka, Lavinia, wyruszy razem z wami – oznajmił Ikuse Tobio-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedział, pojawiła się piękna kobieta o długich blond włosach; Lawinia Reni-san. Najwyraźniej martwiła się o Valiego, którego traktowała jak młodszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Va-kun będzie częścią tej strategii, to ja też chcę – powiedziała uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu podczas bitwy o Kioto, zamroziła sporą liczbę sztucznych diabłów. Posiadacze Longinusów kiepsko sobie radzą w walce z Tyranem Alphecca, ale jej udział w starciu będzie działał kojąco, skoro czekała nas decydująca bitwa z Hadesem. Grigori dostarczyło nam już informacje na temat zdolności posiadanych przez właścicielkę Tyrana Alphecca. Dla posiadaczy Boskich Darów są one niezwykle problematyczne, a nawet sprawiają, że się ich boimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, Frakcja Bohaterów, rozdzielimy się na dwie drużyny. Pierwsza z nich będzie się składać z ludzi walczący wręcz i zaatakuje miejsce w którym przebywają wysokoklasowe diabły oraz Ponurzy Żniwiarze. Druga drużyna, do której będą należeli Georg i inni użytkownicy magii, będą wspierali ludzi walczących na pierwszej linii frontu – wyjaśnił przywódca Frakcji Bohaterów, Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Cao Cao kontynuował wyjaśnienia, stukając drzewcem włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryzyko byłoby zbyt duże, gdyby moja włócznia i Zatracenie Wymiaru byłyby kontrolowane przez Świętego Gwoździa. Wszyscy nasi główni członkowie są posiadaczami Boskich Darów z Łamaczami Ładu. Tym razem ta strategia kiepsko pasuje do nas, Frakcji Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak powiedział. Tak długo jak Tyran Alphecca jest po stronie wroga, Frakcja Bohaterów, której członkowie władają Boskimi Darami, znajdują się w złej sytuacji. Zwłaszcza Cao Cao, który posiada najsilniejszego Longinusa. Z kolei Zatracenie Wymiaru, w zależności od tego jak zostanie użyte, może wpłynąć na cały kraj. Ich Łamacze Ładu też były potężne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Efekt Pierwotnej Idei, Posiadanej przez Prawdziwego Longinusa, zależy od woli bożej znajdującej się w Świętej Włóczni i absorbuje ambicje posiadacza, dzięki czemu może tworzyć cuda. Jeśli ta moc zostanie nieodpowiednio wykorzystana, szkody będą poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu a także kilka dni temu, Łamacz Ładu Zatracenia Wymiaru, pokazał w Kito swoją zastraszającą moc. Nadal o tym pamiętaliśmy. Tak więc posiadacze potężnych Longinusów powinni, na tyle na ile to możliwe, unikać udziału w walce na pierwszej linii. Będą jednak odgrywać aktywną rolę w tylnej straży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mamy innego wyboru, niż ograniczyć do minimum ilość ludzi obdarzonych Longinusami. W DxD jest ich sporo i każdy ma inne właściwości. Jednak gdyby udali się na pierwszą linię frontu, byłoby duże ryzyko, że wpłynie na nich moc Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak gdybyśmy pojmali posiadaczkę Tyrana Alphecca, moglibyśmy wykorzystać moc naszych Longinusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co wasza eminencja tym razem myśli o tej całej operacji? – zapytałem jedną z najsilniejszych osób, która była tu obecna, jego eminencję Vasco Stradę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrócę tymczasowo do Watykanu i stamtąd będę śledził działania DxD razem z wojownikami, którzy planują czekać w Calais, we Francji. – odpowiedział jego eminencja, krzyżując ręce,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Calais leży na wybrzeżu Francji po drugiej stronie kanału La Manche. W tym miejscu, razem z wojownikami Kościoła, jego eminencja będzie śledziłby nasze ruchy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylna straż się umocni, też przybędę do Londynu. No co? Nie mam żadnego Boskiego Daru, więc nie ma się o co martwić – powiedział jego eminencja, kładąc swoją potężną dłoń na głowie Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było naprawdę uspokajające! W meczu z drużyną Iseia-kun, broń jego eminencji, Święty Miecz Durandal II, został złamany i teraz kończono jego naprawę. Więc jeśli chodziło o jego broń, nie było żadnego problemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kouhai Iseia-kun, Nakiri Kouchin Ouryuu-kun, wysunął się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę współpracował z Roygun-sensei, członkami Pięciu Wielkich Rodzin i agentami Trzech Potęg. Wspólnie obronimy to miasto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roygun Belfegor-san pomachała ręką z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze odwiedzam ten dom, więc przynajmniej spróbuję go ochronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Roygun-san. Tobie też, Ouryuu. Będę na was polegał… Dodatkowo w Rezydencji Hyoudou mamy jako ochroniarzy dwa Boskie Smoki. Sądzę że możemy być spokojni, dopóki w stronę ziemi nie pędzi jakiś olbrzymi meteoryt – powiedział Ise-kun, po czym spojrzał na dwa Boskie Smoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooh – odpowiedziały Ophis i Lilith, podnosząc ręce do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możecie pozostawić nam to miasto i Rezydencję Hyoudou. Chcę abyście wrócili bezpiecznie z tej misji! – powiedziała energicznie Kunou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun uśmiechnął się kwaśno, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, Ophis i Lilith poradziłby sobie nawet z meteorytem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedaleko Ophis i Lilith stał młody chłopak ubrany w ciemnoniebieską marynarkę, w typie szkolnego mundurka. Kanzaki Mitsuya nie miał tym razem na sobie kombinezonu jak z filmu science fiction. Obok niego stał jego koleżanka, Kirino Shizuka. Była ubrana w ciemnozieloną marynarkę od mundurku szkolnego, która była jednak inna niż ta, którą miał na sobie Mitsuya.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawali się być w tym samym wieku co my.... Ale oboje byli otoczeni tajemniczą atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mieli na sobie szkolne mundurki, to oznaczało to, że uczęszczali gdzieś do szkoły w świecie ludzi. Gdybyśmy przeprowadzili szczegółowe dochodzenie, to pewnie byśmy ją znaleźli, ale to chyba raczej nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak chwilowo z nami współpracowali. Na czas Turnieju byli też ochroniarzami rodziców Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku do końca, oboje milczeli. Zapewne mają inne cele, ale uznali że stając u naszego boku i oferując ochronę rodzicom Iseia-kun, zdobędą informacje których szukają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kanzaki Mitsuya kontroluje dwa tajemnicze Longinusy, Przynosiciela Oczyszczenia oraz Telosa Karmy. Gdyby był częścią naszej strategii, a jego moce zostałaby „odwrócone” przez Tyrana Alphecca, mielibyśmy poważne kłopoty, gdyż oba Longinusy dysponują przerażającymi zdolnościami, które nie powinny nawet wyjść na światło dzienne. Tyczyło się to zwłaszcza Telosa Karmy. Trudno było nawet przewidzieć, jaką katastrofę spotkałby świat, gdyby ktoś kontrolował tego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Zwycięskiego Walczącego Buddę, to jego drużyna ma na oku bazę Sojuszu Władców Piekła, która znajduje się w londyńskich podziemiach – powiedziała Ravel-san, gdy zdecydowano już o obronie miasta Kuou i Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy oznacza to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli musimy się tam udać – Rias-neesan powiedział na głos to, o czym sam myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powtórzyliśmy zadania i cele wszystkich naszych członków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem musieliśmy tylko udać tylko do piwnicy, gdzie znajdował się potężny krąg teleportacyjny, który przeniesie nas na obrzeża Londynu, gdzie ukrywali się nasi współpracownicy z Rodu Pendragon. Gdy szliśmy, Ise-kun coś mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bova nie przybędzie, prawda? Czy Crom Cruach wie dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bova-san był obecnie szkolony przez Crom Cruacha, a Ise-kun zdawał się martwić o swojego podwładnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według planu, spotkamy się z Crom Cruachem w Anglii. Wtedy go o to spytasz – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Udało się wam nawiązać kontakt z Crom Cruachem!? – zapytał zaskoczony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest wyjątkowo szczery. Cóż okazuje zainteresowanie tylko wtedy, gdy misja jest wyjątkowo trudna, albo pojawiają się bardzo potężni wrogowie – odparła spokojnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasów naszej wspólnej walki, najsilniejszy Smok Zła zaczął niespodziewanie słuchać Rias-neesan. Najwyraźniej był też w stanie normalnie rozmawiać z Asią-san, Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolności Rias-neesan i Asi-san do oczarowywania silnych istot, były naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do piwnicy z magicznym kręgiem, twarz Iriny-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że wrócę do mojego domu w Anglii w ten właśnie sposób. Mój ukochany też znajduje się w złym stanie… – powiedziała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie mamy szansę, aby wreszcie zrobić porządek z tymi natarczywymi Ponurymi Żniwiarzami. Dotąd nas napadali i wchodzili nam w drogę, ale tym razem to my uderzymy jako pierwsi i im dołożymy – powiedziała Xenovia, gdy usłyszała słowa swojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę jednak że spodziewają się naszego ataku i bez wątpienia przygotowali się na taką ewentualność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonamy Hadesa i jego ludzi, zaprowadzimy w Anglii spokój i przywrócimy Isseia do normalności – powiedziała do wszystkich Rias-neesan, gdy stanęła w magicznym kręgu.&lt;br /&gt;
0&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAAAAAAAAAAKKKK!!! – odparli wszyscy (a najgłośniej krzyczały dziewczyny).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Duch walki kobiet, które kochały Iseia-kun bez wątpienia był bardzo silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież już wam mówiłem, że nic mi nie dolega – oznajmił Ise-kun, który nadal nie zdawał sobie sprawy ze stanu, w którym się znajdował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun, zrobię wszystko, abyś mógł stać się taki jak przedtem. Tak oto podążyliśmy do miejsca naszej bitwy, Anglii.&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Miejscem do którego trafiliśmy był przestrzenny pokój zbudowany z kamienia. Na podłodze znajdował się olbrzymi magiczny krąg teleportacyjny. W pokoju byli teżobecni obcy ludzie ubrani w garnitury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc byliśmy w stanie tutaj trafić… – powiedziała Rias-neesan rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plan zakładał teleportację do miejsca, gdzie mieli czekać na nas ludzie z Rodu Pendragon...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna ubrany w garnitur zrobił w naszą stronę krok naprzód i wyjął z zanadrza legitymację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pierwszy raz, kiedy się spotykamy, księżniczko Gremory. Jestem agentem MI6 – powiedział&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6. Słyszałam że was zmobilizowano. Tak przy okazji, gdzie jesteśmy? – zapytała Rias, kiedy ściskała mu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znajdujemy się na obrzeżach Londynu, w użytkowanym przez MI6 budynku – wyjaśnił agent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny plan był inny i zaskoczyło mnie powitanie przez waszych agentów – odparła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, frakcja ludzi też chce pomóc – powiedział mężczyzna w garniturze, który do nas podszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był bardzo przystojny i wyglądał na Europejczyka, mającego ponad dwadzieścia pięć lat. Widzieliśmy go już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś posiadaczem Longinusa, który bierze udział w Turnieju jako członek Drużyny Feniksa, prawda? – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Magnus Rose. Nazywajcie mnie Magnus, proszę. Prawdę mówiąc, pierwotnie byłem powiązany z amerykańskim CIA. Przyjmij moje wyrazy szacunku, młodsza siostro Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Magnus Rose wymienili uściski dłoni. Był członkiem Drużyny Feniksa, która brała udział w Pucharze Azazela, Międzynarodowym Turnieju Królewskiej Gry. Był posiadaczem jednego z nowych Longinusów, Nieznanego Dyktatora, Boskiego Daru nowego gatunku, który potrafił kontrolować maszyny. Pierwotnie był agentem Centralnej Agencji Wywiadowczej, CIA. Innymi słowy powitali nas agencji MI6 i CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie organizacje mają specjalne siły, wyspecjalizowane do walki z nadprzyrodzonymi siłami i dziwnymi zjawiskami. Słyszałem, że kliku posiadaczy Boskich Darów należało do tych organizacji, a do tego ich członkiem był właściciel Longinusa. W tak wielkim kraju jak USA, można to było uznać za normalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6 i CIA! Zupełnie jakbyśmy byli w jakiejś mandze – najwyraźniej obecność obu organizacji podekscytowała także Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My przez was czujemy się jak w jakimś hollywoodzkim filmie – powiedział Magnus Rose-san z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, gdzie są ludzie z Rodu Pendragon? – zapytała Rias-neesan, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że nie spotkaliśmy tu ludzi, którzy nas wezwali, był niepokojący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie z rodziny Pendragon są już pod kontrolą Meredith Ordinton.... A może raczej stali się celem posiadaczki Boskiego Daru i jej zdolności. Ewakuowano ich tam, gdzie jej oczy nie sięgają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kły posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, dosięgły już Rodu Pendragon. Le Fay-san odetchnęła z ulgą, kiedy to usłyszała, mimo że była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja rodzina i służba są bezpieczni, prawda? Dzięki temu jestem spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy MI6 i CIA byli zastępcami Rodu Pendragon i dlatego na nas czekali. Koneko-chan najwyraźniej jednak coś chodziło po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie chwilę – zapytała ostrożnie, przyglądając się agentom zgromadzonym w pokoju. – Macie jakiś dowód na to, że nie zostaliście już trafieni przez gwoździe? W końcu wielu spośród was jest posiadaczami Boskich Darów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że taką okoliczność trzeba brać pod uwagę. Prawdę mówiąc, niektórzy z naszych towarzyszy przez cały czas zachowywali czujność. Byli już użytkownicy Boskich Darów, których kontrolowała posiadaczka Tyrana Alphecca. Po pozbyciu się Rodu Pendragon, czekali na nas, niczym drapieżnik na ofiarę w zasadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naturalne pytanie. Dlatego jest tutaj personel, który dowiedzie naszego zaufania – odparł Magnus-san, wzruszając ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san podniósł rękę i do pomieszczenia weszli wspomniani przez niego ludzie. Jak się okazało, był wśród nich ktoś, kogo znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie jesteście. To miasto już jest owiane unikatową, piekielną atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael-san! Towarzyszyli mu członkowie jego parostwa: piękna blondynka z włosami upiętymi w kucyk, Królowa Kuisha Abaddon, oraz zamaskowany chłopak, Pion Regulus (w swojej ludzkiej postaci). Najwyraźniej przybyli tu przed nami. Widok Sairaorga-san ucieszył Iseia-kun, który ruszył w jego kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorg-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc przed sobą Iseia-kun, Sairaorg-san zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Już o tym słyszałem.... Na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun wyglądał tak, jakby nic nie rozumiał. Jednak Sairaorg-san wiedział skądś o jego złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy można to od niego wyczuć? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wyłącznie moja intuicja. Ale gdybym nie znał sytuacji, wątpiłbym czy obecny Hyoudou Issei jest prawdziwy. Wiem to, ponieważ wymieniliśmy ze sobą ciosy – odparł Sairaorg-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to dlatego, że jest kimś, kto używa Touki. Dzięki temu może wykryć stan w jakim znajduje się ktoś, z kim już stoczył pojedynek...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, nawet ty, Sairaorgu-san…! Przecież mówię wam wszystkim, że nic mi nie dolega! – odparł Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów nagle takich zawstydzających rzeczy! Nie powinnaś używać takich zbereźnych słów w Anglii, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zareagował w taki właśnie sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Naprawdę jest z nim źle – powiedział Sairaorg-san z nieopisanym wyrazem twarzy, kiedy się temu przyglądał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Koneko-chan, skłoniła głowę przed Magnusem-san i agentami MI6 oraz CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Przepraszam że w was wątpiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Nie, zachowanie ostrożności w takiej sytuacji jest całkiem normalne. Jednak nie wiem co by się z nami stało, gdybyście przyjechali kilka dni później. Ofensywa Hadesa i grupy Meredith naprawdę idzie gwałtownie do przodu – odparł uśmiechając się Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro posiadaczka Tyrana Alphecca i Sojusz Władców Piekła wziął za cel Rodzinę Pendragon, to oznaczało to, że chcili unicestwić tych, którzy współpracowali z DxD, albo zamierzali taką współpracę nawiązać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydaje mi się, że są już wszystkie nadprzyrodzone istoty – powiedział do nas Magnus-san, kiedy wszystko potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A Drużyna Valiego? Są z nami tylko Kuroka i Le Fay – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy już na was czekają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy na zewnątrz posiadłości, gdzie czekało już na nas kilka samochodów. Więc dostaniemy się do Londynu w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z członkami twojego parostwa, Sairaorgu-san? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był pewnie tego ciekaw, skoro byli z nami tylko Kuisha-san i Regulus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zleciłem im pewne śledztwo w Londynie, zanim tu przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zlecił im przeprowadzenie śledztwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmawialiśmy, Magnus-san spojrzał na Irinę-san i zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co wolicie zjeść? Potrawy cenionej na całym świecie kuchni angielskiej, czy może japońskiej, do której jesteście przyzwyczajeni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochodami ruszyliśmy w stronę West Acton, które było umiejscowione w zachodniej części Londynu. Było to miasto, w którym japońska społeczność była bardziej rozpowszechniona. Patrząc przez okna, dostrzegliśmy charakterystyczną, angielską zabudowę, z budynkami wzniesionymi z czerwonej cegły. W porównaniu do Japonii, w Anglii słońce nie świeciło długo. Tutaj była już noc, kiedy u nas panował jeszcze wieczór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęło dużo czasu, gdy znaleźliśmy się w West Acton i dotarliśmy do celu podróży, gdzie wysiedliśmy z samochodów. To miejsce było otoczone silną barierą, więc nie trafi tu nikt, kto nie powinien. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu żaden nieprzyjaciel nie powinien się tutaj zbliżyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym oczom ukazała się japońska restauracja, która nie była zbudowana z cegły, a wykonana w japońskim stylu architektonicznym. Restauracja nazywała się „Shidou”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała restauracja......... W Anglii........ Nagle coś przyszło mi na myśl. Spojrzałem na Irinę-san i zobaczyłem, że wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego zrobili to samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san zrobiła krok w stronę sklepu, po czym odwróciła się w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Errr, tak! To mój dom – powiedziała zawstydzonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc miejscem do którego zabrali nas agenci MI6 i CIA, był dom Iriny-san. Już wcześniej słyszałem, że jej matka prowadzi w Anglii małą, japońską restaurację. Przeszliśmy przez wiszące w drzwiach zasłony i weszliśmy do środka. Dzisiaj musieli mieć zamknięte, gdyż w środku nie było ani jednego klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się przed nami ubrana w kimono kobieta, podobna do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! Czekałam na was!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san ruszyła w jej kierunku i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, Irino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak się spodziewałem, to była jej mama. Innymi słowy była właścicielką tej restauracji. Nagle przeniosła spojrzenie na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, ara! Cieszę się że też przyjechałeś, Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz że ci przeszkadzamy, oba-san. Dlaczego tu tak pusto? – zapytał Ise-kun, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj restauracja jest zarezerwowana, więc możecie imprezować do woli..... Ach!Tylko że nie czas na to, prawda?... Ufufu – powiedziała uśmiechnięta mamaIriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan ukłoniła się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz nam nasze najście, oba-sama. Sądzę jednak, że nie przyjechaliśmy tutaj aby zjeść obiad, prawda? – zapytała Rias-neesan Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miejsce jest jedną z kwater głównych w naszej strategii – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno nowi jak i starzy członkowie Klubu Okultystycznego byli zaskoczeni tą informacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Dom Iriny jest naszą bazą? – zapytał zdumionym tonem Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie, Ise-kun, Irina-chan, i wy wszyscy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się znajomy mężczyzna, ubrany w szaty pastora. Miał kasztanowe włosy, tak jak Irina-san i był jej ojcem. Shidou Touji-san. Był pastorem Kościoła protestanckiego i jego agentem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tato, nasz dom jest bazą!? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy, więc nasz dom został bazą. Ha ha ha!! – odparł tata Irina-san, śmiejąc się przy tym z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Został….! N-nie ma mowy żebyśmy myśleli, że nasz dom jest bazą.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki współpracy Trzech Potęg, w piwnicy zbudowano już pokój dorównujący rozmiarami całemu domowi – powiedział Magnus-san do Iriny-san, która nadal była zaskoczona tym, że jej dom został bazą wojskową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh, że jak, w p-piwnicy!? – wrzasnęła zaskoczona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem, ta restauracja ma piwnicę..... Sądząc z reakcji Iriny-san, w tym budynku nie było chyba wcześniej tej kondygnacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźcie tędy, proszę. Grupa Valiego-kun już tam na was czeka – powiedział tata Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy za nim w głąb restauracji i dotarliśmy do schodów, które prowadziły do podziemi. Kiedy szliśmy w dół, Irina-san była coraz bardziej zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....N-nie wiedziałam nawet, że jest tutaj tyle schodów.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowa kondygnacja została dodana do budynku przez diabły i upadłe anioły. Szybkość z jaką budują zawsze mnie zaskakiwała – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie też to zaskakiwało. Niezależnie od tego, czy chodziło o naprawę budynków i miejsc publicznych, które zostały zniszczone podczas bitew, czy przebudowę domu Iseia-kun. Podziemia były dość głębokie, gdyż szliśmy schodami kilka minut, zanim dotarliśmy do jakiegoś pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to duża przestrzeń, której jedna trzecia była zajęta przez krzesła, stoły, sofy i ladę, która wyglądała jak z jakiegoś baru. Kolejna część pomieszczenia zajmowało miejsce, które można było wykorzystać do gotowania, z beczkami sake i wina. Składniki które można było wykorzystać, znajdowały się w pudłach ułożonych jedne na drugich. W pozostałej części pomieszczenie nic się nie znajdowało i wyglądała ona na nieużywaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuliśmy że mieszkańcy tego domu nie wiedzieli, co zrobić z tak dużym pomieszczeniem. Zauważyliśmy że przy jednym ze stołów siedziała już grupka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byli Vali, Bikou, Artur, obecna Sha Wujing-san, obecny Zhu Bajie-san i Fenrir (w swojej wielkiej postaci). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór Vali – przywitała się Rias-neesan, gdy zauważyła że przybyli wcześniej od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei? – powiedział Vali, patrząc na swojego rywala, Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Vali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh, jest dokładnie tak, jak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, też to rozumiesz, prawda? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aura, sposób poruszania, budowa ciała. Sprawdzam każdy element. W końcu naszym przeznaczeniem jest ze sobą walczyć. Z tego powodu rozumiem wszystko o nim – odparł Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie za bardzo rozumiem, ale poświęcasz mi dużo uwagi – powiedział Ise-kun uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak można się było spodziewać. Wszystko dlatego, gdyż obaj są Niebiańskimi Smokami oraz rywalami. A ponieważ był niedościgłym geniuszem, szybko zrozumiał tan, w jakim znajduje się obecnie Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trudno ocenić, na ile będzie przydatny w walce, dopóki do niej nie dojdzie. Lepiej rozważyć sytuację, że może zawieść w ważnym momencie – powiedział Vali, udając że nie słyszał słów Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Biorę to pod uwagę. Myślę jednak że wsparcie z twojej strony, takiego samego Niebiańskiego Smoka jak ty, będzie potrzebne. Będę mogła na tobie polegać, jeśli okaże się to potrzebne? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię tylko to, co będę musiał – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też, Yuuto. W krytycznym momencie zostawię Iseia pod twoją opieką – powiedziała do mnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. W końcu jest moim ważnym przyjacielem – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zza pudeł ze składnikami wyszedł mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. To był Smoka Zła, Crom Cruach. Nagle wyjął z zanadrza jabłko i zaczął je gryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Crom Cruach też przybył – powiedziała Rias-neesan,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W grupie wszystkich uczestników, Crom Cruach był w najsilniejszej klasie. Jednak nie wyczuliśmy jego obecności, mimo że już tu był. Czyżby przyzwyczaił się już do przebywania z nami….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalne czekałby tu na nas, emanując potężnym ciśnieniem. Chociaż na dobrą sprawę, z Drużyną Valiego byłoby chyba tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ich po raz pierwszy, byli naszymi wrogami, ale od tamtego czasu dużo się zmieniło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem przybyć do tego kraju w normalny sposób... Jednak powiedziano mi, że zostanę teleportowany przez magiczny krąg – odpowiedział niezadowolonym tonem Crom Cruach na słowa Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak potężny wojownik jak Crom Cruach spróbowałby dostać się do tego kraju w konwencjonalny sposób, Bogowie Piekła oraz Tyran Alphecca łatwo by go wykryli i mieli na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie głos rozsądku przemówił i przybył do Anglii za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmienił się, jak można się było spodziewać. Kiedyś nie posłuchałby niczyich rad i ruszyłby prosto do Londynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Crom Cruach. Co się stało z Bovą? – zapytał Ise-kun podchodząc do Crom Cruacha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Bova-san był jego podwładnym, to nie było nic dziwnego w tym, że Ise-kun pytał o niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o niego chodzi, to wysłałem go do Smoczej Strefy, aby trochę tam potrenował, więc raczej nie wróci za szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa zareagowały dwie osoby, po których się tego nie spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co!? Do smoczej Strefy!??]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To miejsce naprawdę istnieje!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion przemówili głosami, które wszyscy mogliśmy usłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej zainteresowała ich ta Smocze Strefa, o której wspomniał Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czym jest ta Smocza Strefa, Ddraig? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To legendarna góra, która jest podobno dostępna tylko dla smoków. Słyszałem że znajduje się w odizolowanym miejscu, ale nigdy jej nie znalazłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja tak samo. Myślałem nawet, że ta góra to jakiś mit.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to jakieś smocze terytorium, które nawet Dwa Niebiańskie smoki znały tylko z plotek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aa. Smocza Strefa istnieje. Wszystko skupia się na Smoczej Bramie, za pomocą której przyzywa się potężne smoki. Jeśli pójdziesz tą ścieżką, to jesteś już w połowie drogi. Jednak normalnie jest ona zamknięta, więc potrzeba trochę szczęścia – powiedział Crom Cruach zasiadając na jednym z krzeseł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion i Ddraig zaczęli narzekać, kiedy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Więc to tak. Nigdy nie przyzwano mnie za pomocą Smoczej Bramy, więc zaczynam rozumieć, dlaczego nie byłem w stanie znaleźć tej góry]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była ślepa uliczka. Więc wystarczyło skorzystać ze Smoczej Bramy….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czasami się tam zaszywałem. To miejsce jest błogosławieństwem dla potężnych smoków. Jednak słabe tam nie przeżyją. To zupełnie jak moja natura – powiedział Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mówi to Smok Zła, który odpowiada za bitwy oraz śmierć, to musi to być prawda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Crom Cruach spojrzał w stronę Asi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir też powinien znać to miejsce. W końcu czasem tam bywał i ma tam jeden ze swoich skarbców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asię-san zaskoczyły te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eech!? N-nie wiedziałam o tym! Zwykle Fafnir-san nie mówi o takich rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc Fafnir zna takie miejsca i zbudował tam skarbiec...... Wychodzi na to, że nadal jest wiele rzeczy, których nie wiemy o naszych towarzyszach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Pewnie ten skarbiec jest wypełniony majtkami Asi – powiedziała Xenovia, kiedy usłyszała o tym wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchanie tego wszystkiego sprawia, że to miejsce wydaje się być znajome – oznajmiła Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawe. Może powinienem poszukać tego miejsca? –  powiedział z zainteresowanie Vali, kiedy usłyszał o tym wszystkim&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, ja też chcę je zobaczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion miał takie same zdanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co?! Majtki siostrzyczki są ukryte w skarbcu?! Czyżby zainteresowało cię to jako Ketsuryuukou, Vali? – zapytał Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zjem już z tobą ramenu – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś pogłaskał go po głowie. Tym kimś okazała się być uśmiechnięta Lavinia Reni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że nie powinieneś się złościć, Va-kun. Powinieneś żyć w zgodzie ze swoimi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie traktuj mnie jak dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zarumienił się, kiedy Lavinia Reni-san zaczęła zachowywać się jak jego starsza siostra. Artur-san zakrył dłonią usta i wydał z siebie dziwny dźwięk, w stylu „mfmfmf”, a Kuroka-san zaczęła się głośno śmiać. W każdym razie sądzę że to dobrze, że członkowie Drużyny Valiego dobrze się ze sobą dogadują. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Bova nie wróci. Jednak ta Smocza Strefa wzbudziła moje zainteresowanie, jako smoka – powiedział Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie chodźmy tam następnym razem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to interesuje. Jeśli ta misja zakończy się bezpiecznie, to może wybierzemy się wszyscy razem na poszukiwania tego miejsca? – zaproponował Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry pomysł. Najwyraźniej Ddraig też chce iść, a Ja jestem ciekaw co z Bovą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Iseiowi-kun spodobała się propozycja Sairaorga-san. Nagle Rias-neesan popatrzyła na wszystkie osoby zgromadzone w tym pomieszczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że jesteśmy już wszyscy, więc przejdźmy do głównego tematu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zaczęliśmy rozmowę na temat naszej strategii w Anglii oraz tego, jak poradzić sobie z posiadaczką Tyrana Alphecca oraz Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebraliśmy się w podziemnym pokoju pod domem rodziców Iriny-san. Nowi i starzy członkowie Klubu Okultystycznego, Elmenhilde-san, Lint-san, Bennia-san (która została wysłana przez Parostwo Sitri), Drużyna Valiego, wraz z Lavinią Reni-san, Sairaorg-san i jego parostwo (w piwnicy obecni jednak byli tylko Kuisha-san i Regulus), Crom Cruach i tata Iriny-san. Był też agent CIA, Magnus Rose-san oraz agenci z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta grupa będzie działała w Londynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza Londynem przebywali: Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów, wskrzeszone anioły oraz inni wojownicy. Według naszych informacji, oni wszyscy powinni się teraz przygotowywać do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent CIA, Magnus Rose-san, był odpowiedzialny za posuwanie rozmowy do przodu. Zaczął nam tłumaczyć, jak wygląda obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po pierwsze, chyba najlepiej będzie wytłumaczyć, dlaczego rodzina Pendragon poprosiła o pomoc Drużynę D×D – powiedział, po czym spojrzał na Artura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Magnus-san said, pierwotnie to Ród Pendragon poprosił D×D o interwencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z tego rodu, Artur-san i Le Fay-san, przyjęli prośbę swoich krewnych. Artur-san otworzył usta i zaczął opowiadać o szczegółach tego wezwania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy pewnego razu wróciłem do domu, ojciec powiedział mi coś takiego: Posiadaczka nowego Longinusa, Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, zaczęła wpływać zarówno na politykę jak i ekonomię Anglii. Jeśli dalej tak będzie, to nasz kraj przejdzie pod jej kontrolę. Dlatego chcielibyśmy, aby D×D pomogło nam coś z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, przywódcy kręgów politycznych i ekonomicznych, włącznie z członkami rodziny królewskiej, ze łzami w oczach błagali obecną głowę Rodu Pendragon o pomoc. To chyba nic dziwnego, skoro zna się nadprzyrodzoną naturę problemów – dodał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznali, że będzie źle, jeśli informacje o tym się rozejdą, więc na początku początku zamierzano skorzystać z pomocy wyłącznie angielskich organizacji, ale.… – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ Tyran Alphecca był wspierany przez Sojusz Bogów Królestwa Zmarłych, potraktowaliśmy go beztrosko. W każdym razie w otoczeniu Meredith Ordinton znajdowali się Ponurzy Żniwiarze. Nadprzyrodzone Siły Specjalne nie były w stanie nic zrobić. Dodatkowo, agenci obdarzeni Boskimi Darami przeszli pod kontrolę Tyrana Alphecca – wyjaśnił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy VIP-y zrozumiały, że nie poradzą sobie z tym, polegając wyłącznie na własnych siłach, najpierw przyszli po pomoc do nas, Stanów Zjednoczonych i ludzi takich jak ja, agentów CIA. Przeprowadziliśmy dochodzenie i zrozumieliśmy, że problemy są zbyt poważne, aby poradzili sobie z nimi zwykli ludzie. Padła więc decyzja, aby poprosić o pomoc D×D i inne nadprzyrodzone istoty. Od tego momentu zaczęła się zażarta dyskusja, czy należy poprosić D×D o interwencję. Ostatecznie jednak księżniczka skontaktowała się z Rodem Pendragon, który ma powiązania z Hakuryuukou, Valim Lucyferem, i tak oto D×D zostało wezwane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Musieliśmy poznać szczegóły, zanim przyjęliśmy zlecenie. Na tym etapie, część wezwania zmieniło się w ostateczną bitwę z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, pojawiła się w Anglii, kiedy zakończył się etap kwalifikacyjny Turnieju Królewskiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Nocy, Nyks, powiązana z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, interesowała się mocą Longinusów. Kiedy wykorzystywali Ingvild-san, jednocześnie kontaktowali się z Meredith Ordinton. Aby użyć jej mocy, współpracowali z nią, od kiedy je przebudziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumieli wtedy, że jej zdolności mają wpływ na posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tego momentu, Meredith Ordinton zaczęła manipulować posiadaczami Boskich Darów, ich ciałami i umysłami. Potem zaczęli wpływać na kręgi polityczne i ekonomiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy Bogowie Królestwa Zmarłych i ich sojusznicy zaczęli przegrywać z DxD, wyciągnęli wnioski z wyników badań, które zdobyli w mieście Kuou i uznali że za pomocą zdolności Tyrana Alphecca zapieczętują moc Iseia-sama do czynienia cudów – powiedziała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdolność Hyoudou Isseia-kun, do odwracania w ostatnim momencie całej sytuacji na swoją korzyść, została uznana przez Hadesa i jego grupę za poważne zagrożenie. Dlatego znaleźli sposób aby coś z tym zrobić. Przewidzieli że przyjedziecie do Anglii, aby to wyleczyć, i dlatego wybrali to miasto na miejsce ostatecznej bitwy – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wszystko podczas tego spotkania strategicznego stało się się jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówiłem już że jestem normalny. Mogę nawet używać moich mocy – oznajmił nagle niezadowolony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zaczął panikować i cała jego twarz poczerwieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa! G-głupia! To zbyt zawstydzające! Zboczone rzeczy są zabronione w tym miejscu! N-nie, zboczone rzeczy same w sobie są złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z grup Valiego i Sairaorga-san wyrazili żal, kiedy to zobaczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest z nim naprawdę źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On tak na poważnie?! To nie żaden Oppai Smok, a jakaś podróba.......!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowanie pomożemy ci wrócić do twojego normalnego stanu, Hyoudou Isseiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Bikou i Sairaorg-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła głęboko i zadała pytanie agentowi MI6:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam informacje, że Meredith Ordinton jest potomkinią członka rodziny królewskiej. To dlatego chciano rozwiązać całą sprawę poufnie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To też. Ale również dlatego, gdyż posiadaczka Longinusa pochodziła z naszego kraju. Powodem było także to, że chcieliśmy odzyskać władzę – odparł agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to dla wygody rodziny królewskiej i dobra polityków tego kraju. Próbowali rozwiązać to we własnym zakresie i dopiero gdy dowiedzieli się, że Meredith jest wspierana przez Bogów Królestwa Zmarłych, zrozumieli że sami sobie nie poradzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż księżniczko, kraje świata ludzi także szukają zewnętrznej i wewnętrznej równowagi sił politycznych. Anglia też, że się tak wyrażę, ma w tym swój interes. Spostrzegliśmy, że źle oceniliśmy siły.........tyle że trochę za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła z żalem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pełni to rozumiem. Świat diabłów, tak jak świat ludzi posiada środowisko szlacheckie, obdarzone własnymi problemami. A kiedy osiągną one impas, zaczynają mieć wpływ na świat zewnętrzny. Z nami jest tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako wysokoklasowa diablica, Rias-neesan musi zastanowić się nad niektórymi aspektami tego incydentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie, po podsumowaniu przyczyn tego incydentu, przeszliśmy nareszcie do omawiania strategii bitewnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz przejdźmy do najważniejszej sprawy. Według danych dostarczonych przez wywiady wszystkich mitologii, nasza bitewna strategia ma dwa ważne cele. Pierwszy to schwytanie posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton. Drugi to pokonanie Boga Królestwa Zmarłych, Hadesa, Boga Zła zaratusztrianizmu, Arymana oraz sztucznych transcendentalnych diabłów, Balberitha i Verrine. Myślę że byłoby dobrze, gdybyśmy przystąpili do realizowania obu tych celów jednocześnie, ale......co wy o tym myślicie? – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie obecnie przebywa Meredith? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wskazał pewne miejsce na mapie Londynu, rozłożonej na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w rezydencji pewnego polityka. Sztuczna diablica, Verrine jest z nią i pełni funkcję ochroniarza. Nawiasem mówiąc, jest tam też kilku posiadaczy Boskich Darów, których zmanipulowała Meredith. O nich samych i ich mocach poinformuję was później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc bez wątpienia, ludzie u władzy są kontrolowani przez Meredith Ordinton, prawda? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hades i jego grupa mają nową kryjówkę w podziemiach tego miasta… – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W podziemiach Londynu utworzono przestrzeń, która wielkością dorównuje miastu – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 stworzył na podłodze magiczny krąg typu projekcyjnego, który wyświetlił trójwymiarowy obraz terenu. Był ogromny, ale pusty. W środku tej pustej przestrzeni znajdowały się trzy świątynie, ustawione jedna obok drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzamy obecność bogów Hadesa i Arymana, a także matki diabłów. Lilith. Otrzymałem te informacje od ludzi z grupy inwigilacyjnej Drużyny Podróży na Zachód. Potwierdzamy też obecność Dwóch Niebiańskich Smoków – powiedział Magnus-san, używając środkowej świątyni jako przykładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bal...... Balberith... Przebywa na powierzchni, czy pod ziemią? – zapytał Ise-kun, który wyglądał na zmartwionego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy potwierdzenie że bywa i tu i tu, ale… – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz z Parostwa Sitri, Bennia-san, podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji dostarczonych przez mojego tatę, jest bardzo prawdopodobne, że Balberith pełni funkcję ochroniarza Hades-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Orkusa, była umiarkowanym stronnictwem Ponurych Żniwiarzy, które z nami współpracowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy brać pod uwagę zarówno to, że Balberith będzie stale przebywał u boku Hadesa, jak i to, że może ewentualnie wyjść na powierzchnię – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytaknęli tym słowom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu, podczas bitwy w Kioto, Zwycięski Walczący Budda-sama opowiedział nam nieco o możliwościach Balberitha. To, oraz parę innych informacji, potwierdziło Iseiowi-kun, że Balberith jest kimś, kogo nie można lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, skoro znamy już lokalizację wroga, porozmawiajmy o strategii bitewnej – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie Królestwa Zmarłych są w podziemiach, prawda? Czy miasto jest bezpieczne? – zapytała nagle Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziło jej pewnie o cały Londyn i jej dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokoiła się bardzo o los tego miasta, tak samo jak jej rodzice. To było oczywiste, skoro znajdował się tutaj ich dom. Nie, dla nas to też ważne. W końcu to dom naszej przyjaciółki, no i nie możemy też pozwolić, aby niebezpieczeństwo spadło na mieszkańców Londynu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim bezpieczeństwo tego miejsca jest zagwarantowane. Jednymi tym razem wrogami są; jeden z trzech najważniejszych bogów Olimpu, Hades, oraz najbardziej zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman. Wygląda na to, że nowy przywódca Olimpu, Apollo, a także grupka życzliwych bogów zaratusztrianizmu użyczą nam wsparcia. To dzięki nim nieprzyjaciel nie może zbliżyć się do tego miejsca. W całym Londynie znajduje się kilka takich lokalizacji. Tak jak w mieście Kuou i kilku innych miejscach, istnieje tu magiczna bariera, która uniemożliwia wrogowi atak. Jednakże, im większa jest bariera, tym łatwiej znaleźć w niej szczelinę. To poważny problem. Weźcie pod uwagę fakt, że w trakcie walki bariera będzie słabnąć i kurczyć się, co oznacza że wrogowi łatwiej będzie przeniknąć do środka – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc kilka miejsc w Londynie jest otoczonych silną barierą, tak jak dom Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko to tylko kwestia czasu. Przeciwnik jest w końcu w boskiej klasie – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nocami, nisko i średnioklasowi Ponurzy Żniwiarze latają nad całym Londynem. Zapewne rozglądają się za siłami wroga – oznajmił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak samo jest z posiadaczami Boskich Darów, których kontroluje Meredith Ordinton. Chodzą po centrum miasta, wmieszani w tłum zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że dobrze znają położenie każdej bazy, włącznie z tą tutaj, ale póki co bariery ochronne są zbyt solidne, aby mogli dostać się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy nie możemy swobodnie przemieszczać się po Londynie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwilę temu skontaktowali się ze mną członkowie mojego parostwa, którzy też prowadzą śledztwo. Kiedy przybyli do Londynu, byli obserwowani przez czujne spojrzenia, co utrudniało im poruszanie się – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przygotowali siatkę szpiegowską, na wypadek pojawienia się Drużyny DxD oraz bogów i ludzi, którzy z nią współpracują. Ponieważ zaczęli zbierać się w Londynie, aby stoczyć bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przeciwnik wiedział, że jesteśmy już w domu Iriny-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To normalne że poznali jego lokalizację, kiedy mieszkała w Rezydencji Hyoudou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skończymy omawiać bitewną strategię, musimy ruszyć do walki, zanim bariery chroniące bazy zostaną zniszczone. Będziemy też musieli ewakuować pana i panią Shidou – powiedział Magnus-san, po czym jego twarz przybrała pilny wyraz. – Jednak problemem jest czas bitewnej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A w jakim sensie? – zapytał Vali . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Omówmy to po kolei. Polem tej bitwy będzie miasto, zwane Londynem, ale...... Niemożliwym jest nakłonienie każdego mieszkańca do dobrowolnej ewakuacji. Kto w końcu uwierzy w historię, że Bogowie Królestwa Zmarłych zrobili z tego miasta swoją bazę? Gdyby angielski rząd ogłosił to oficjalnie, to wtedy chaos zapanowałby nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie. Byłby to też początek wielkich kontrowersji. Cóż, nikt by w to nie uwierzył, chyba że rządy całego świata potwierdziłby istnienie nadprzyrodzonych istot i mocy. Publiczny szacunek dla angielskiego rządu po prostu by spadł – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro dobrowolna ewakuacja jest niemożliwa, to istnieje inny sposób, prawda? – zapytała Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Walkirio-dono. Tym razem strategia obejmuje nie tylko Trzy Potęgi, ale też współpracę z bogami z każdej mitologii. To pokazuje, jak wiele istot boskiej klasy jest w złym humorze z powodu incydentu, który niedawno miał miejsce w Kioto. Częściowo z powodu skandalicznych mocy, których tam użyto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san dał znak oczami, a agent MI6 zmienił projekcje na magicznym kręgu i pokazał nam całkowicie opuszczony i bezludny Londyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W innej przestrzeni użyjemy Londynu w pełnej skali, jako pseudoprzestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou gwizdnął, gdy usłyszał słowa Magnusa-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Więc mieszkańcy Londynu zostaną tam przeniesieni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rzeczy samej. W porównaniu do bogów i Maou, my, ludzie jesteśmy bardzo słabi. To znaczy, że kiedy przeniesiemy się do Londynu, aby zrealizować naszą bitewną strategię, jednocześnie jego mieszkańcy tymczasowo przeniosą się do fałszywego miasta, w ramach przymusowej ewakuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, zmarszczyła brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem o czym mówisz, ale całe to przeniesienie jest problematyczne, prawda? Czas jest ograniczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przeniesienie całej populacji miast jest niezwykle problematyczne, zwłaszcza gdy chodzi o wszelki rodzaj komunikacji i pojazdy kołowe. Nawet dla bogów jest to niemal niemożliwe. Ponieważ, nawet jeśli oszukamy większość, to ktoś w końcu się zorientuje. W miarę upływu czasu takich ludzi będzie coraz więcej, aż w końcu wszyscy będą tego świadomi – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, każdy sposób komunikacji, pojazd kołowy, itp., musi być przeniesiony do pseudoprzestrzeni wraz z ludźmi. Jednakże, ze względu na ograniczony rozmiar miasta, nawet jeśli inżynierowie Trzech Potęg i wszystkich mitologii wykonywaliby pracę konwersji psudoprzestrzeni w prawdziwym świecie, nadal istniałby limit osób, które mogłyby do niej wejść – powiedziała Ravel-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Godzina. Jeden z bogów powiedział że mamy tyle czasu. Jednak nie oznacza to, że możemy poświęcić cały ten czas na walkę. Dowiedziałem się, że naprawa całej scenerii i uszkodzeń zajmie jakieś dwadzieścia minut, co oznacza że musimy pokonać wroga w ciągu czterdziestu minut – powiedział Magnus-san, unosząc palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadejdzie czas aby sprowadzić mieszkańców z powrotem do miasta, jego uszkodzenia mogłyby wywołać podejrzenia i kłopoty dla nas, więc naprawy są niezbędne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czterdzieści minut to niezbyt wiele. W tym krótkim czasie musimy pokonać Hadesa i jego grupę, a także pojmać posiadaczkę Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ważna część strategii, aby zrobić porządek z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, ale nigdy dotąd nie mieliśmy tak mało czasu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Da się zrobić, tylko musimy się spieszyć – powiedział odważnie Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Jak się nie da tak, to trzeba inaczej – oznajmił Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc musimy to zrobić – dodał Ise-kun, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci silni, mający wziąć udział w realizacji strategii bitewnej, uspokajająco wyrażali swoją determinację słowami. To oczywiste że z tego powodu, odwaga pozostałych uczestników operacji zaczęła się gotować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja też. Opanowała nas nieugięta determinacja, że musimy tylko to zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro miasto zostanie odbudowane, to znaczy że mogę je po prostu zrównać z ziemią, prawda? Wtedy nie będziemy musieli martwić się żadnym limitem czasu – powiedział nagle Crom Cruach, który dotąd tylko przysłuchiwał się rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zmarszczył brwi, kiedy usłyszał słowa najsilniejszego Smoka Zła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–H-hej, z niszczeniem miast proszę się wstrzymać na tyle, na ile to możliwe..... Jest tu wiele zabytków i obiektów o dużej wartości historycznej...… – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli ja albo Ddraig zioniemy ogniem, miasto i tak zostanie natychmiast zniszczone. Mamy tu też fałszywych Ddraiga i Albiona. Więc to nienormalna sytuacja, skoro jest tu kilka smoków niebiańskiej klasy. W takim razie należy wziąć pod uwagę że i tak dojdzie do poważnych zniszczeń – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zaniemówił, gdy usłyszał te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak tak, jak powiedział Crom Cruach. Skoro decydująca bitwa zostanie stoczona tutaj, a przeciwnik najwyraźniej ma dwa fałszywe Niebiańskie Smoki, więc pewne uszkodzenia miasta mogę być nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy decydująca bitwa się skończy, zacznie się bitwa naprawcza, która będzie miała na celu przywrócenie wyglądu miasta sprzed całej batalii. Sam jednak zamierzam zadbać, aby nie zostało zbytnio zniszczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka Niebiańskich Smoków będzie walczyło razem... Już sama myśl o tym mnie przerażała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Magnus-san to usłyszał, uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę mnie uspokaja, kiedy mówicie coś takiego z taką pewnością siebie, mimo że mamy mało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie mamy mniej czasu, niż podczas wojny ze Smokami Zła, to i tak jest lepiej – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal pamiętałem beznadziejną sytuację z czasów tej wojny, kiedy Trihexa się rozdzielił.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Terytorium każdej mitologii doznało poważnych uszkodzeń. Jednak mimo że wojna dobiegła końca, to walka z Trihexą nadal trwała gdzieś w odizolowanym wymiarze. Skala tej bitwy była niewyobrażalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób, dokonaliśmy podziału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro już więc omówiliśmy podział grupy, przyjdźmy do dalszych kwestii. Po pierwsze, kto będzie odpowiedzialny za pojmanie Meredith Ordinton i jej ochroniarza, diablicy Verrine? Wszyscy wiecie że do pewnego stopnia jest najsilniejszym wrogiem. Najpierw trzeba sprawić, że będzie niezdolna do dalszej walki – powiedział Magnus-san, patrząc na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby schwytać Meredith, trzeba najpierw coś zrobić z Verrine, która jest jej strażniczką, a do tego sztuczną diablicą transcendentalnej klasy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas Turnieju bez trudu radziła sobie z istotami boskiej klasy, więc nie jest kimś, kogo można lekceważyć. Nagle Rias-neesan podniosła rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę walczyła z Verrine. Dla Gaspera mogłoby być niebezpiecznie, gdyby się do niej zbliżył, jednak bez jego Longinusa walka będzie i dla mnie trudna – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, gdyby Rias-neesan i Gasper-kun użyli swojej wspólnej techniki, wtedy mogliby pokonać Verrine.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Gasper-kun jest posiadaczem Longinusa. Kiedy zostanie trafiony przez Święty Gwóźdź Meredith, możemy mieć spore problemy. Już sama myśl o tym, że wróg mógłby wykorzystywać jego moce, przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Zatrzymywanie czasu no i te bestie ciemności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie możemy pozwolić, aby Gasper-kun walczył z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby obecni tu posiadacze potężnych Longinusów: Ise-kun, Vali, Sairaorg-san (wyposażony w zbroję Regulusa), Gasper-kun, Ingvild-san, Lavinia-san, Lint-san and Magnus-san, walczyli z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby któreś z nich doznało prania mózgu, nasza strategia natychmiast musiałaby ulec zmianie i najprawdopodobniej nie skończylibyśmy operacji na czas. Gdyby przejęli kontrolę nad naszą uzdrowicielką, Asia-san, też byłoby źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez wiele zaciekłych bitew i wszyscy osiągnęliśmy już Łamacze Ładu, więc gdyby któryś z naszych posiadaczy Boskich Darów przeszedł na stronę wroga, mielibyśmy poważne kłopoty. Wystarczyłby jeden gwóźdź i cały dotychczasowy dorobek stałby się zyskiem dla wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, naprawdę była najgorszym z możliwych wrogów dla posiadaczy Boskich Darów. Jednak najwyraźniej moce poprzedniego właściciela Tyrana Alphecca były inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy tylko mieć nadzieję, że zdolność wpływania na posiadaczy Boskich Darów nie zostanie odziedziczone przez następnego właściciela Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san też uniosły dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Irina pomożemy pani Rias. W końcu nie mamy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhum. Będziemy siłą Rias-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też pójdę, jako Królowa Rias. Najlepiej będzie, jeśli wspierający ją ludzie nie będą posiadaczami Boskich Darów – dodała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san też uniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja również będę walczyła z Verrine, u boku Rias-san i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Rias-neesan i grupie dziewczyn, które nie posiadały Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, tak więc to postanowione. Kto jednak zajmie się głównym celem, posiadaczką Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja sobie z nią poradzę. Jako ktoś z Rodu Pendragon, który wezwał pomocy, oraz czarodziejka będąca w magicznym kontrakcie z Hyoudou Isseiem-san, muszę być użyteczna w takiej sytuacji – powiedziała z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Córko Pendragonów, słyszałem, że jesteś byłą koleżanką Meredith Ordinton? – zapytał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to było wtedy, gdy należałyśmy do organizacji magów, ale nie znałyśmy się nawet przez rok. Ale... Ponieważ dałam jej wtedy kilka rad, to znam jej mocne i słabe strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Kuroka-san uniosły ręce do góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę Le Fay-san. Pewnie ochroniarzami Meredith są też posiadacze Boskich Darów – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę cię wspierała moją magię. Skoro ja i Shirone nie jesteśmy posiadaczkami Boskich Darów, to będziemy mogły zaszaleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwniczką Meredith Ordinton będzie Le Fay-san,  Koneko-chan i Kuroka-san będą ją wspierały oraz chroniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie którzy z nami współpracują, poinformowali, że Meredith Ordinton może być opętana przez Akomana, jednego z podwładnych Arymana – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akoman. W zaratusztrianizmie oznacza to „Złą myśl”. Demon złych myśli i emocji, który wraz z dwoma innymi demonami, Drudźem i Śaurą, służy Arymanowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem jednak, że z powodu kłótni w ich grupie, Drudź i Śaura zostali pokonani przez Smoka Zła, Aži Dahāka. Dobrzy bogowie wykorzystali tą okazję i zapieczętowali ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to oznaczą, że Akoman żyje i ma się dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akoman nie jest typem bitewnym, ale ci których opętał przestają odróżniać dobro od zła.... Rozumiem, więc takie rzeczy też się zdarzają – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, zdjęcie uroku Akomana z Meredith Ordinton to jeden z kluczowych punktów tej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem...... Jest bardzo prawdopodobne, że Meredith Ordinton znajduje się pod kontrolą Akomana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro może tam być bóg, to ja też będę towarzyszył Le Fay – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie martwi się o siostrę, jak to brat. Le Fay-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę na tobie polegała, Onii-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur-san ukłonił się w odpowiedzi, niczym rycerz przed damą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan stworzyła w dłoni mały magiczny krąg i wyjęła coś z niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była obręcz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grigori nam to dostarczyło. Obręcz używana przeciwko posiadaczom Longinusów. Jeśli założycie ją na szyję lub którąś z kończyn Meredith, jej Boski Dar zostanie zapieczętowany. Jeśli ci się uda, zwyciężysz – powiedziała Rias-neesan, wręczając obręcz Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła spokojnie czarodziejka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drużyna do walki z Tyranem Alphecca została już do pewnego stopnia sformowana, jej członkini, Xenovia, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyższym priorytetem jest rozdzielenie Meredith i Verrine. Jeśli nam się to uda, to wtedy wystarczy już tylko je obezwładnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy skinęli głowami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde-san uniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie myślę, że będę pomagała w poszukiwaniu wroga w miejscu, gdzie przebywa Meredith Ordinton.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc na tobie polegała – zgodziła się Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym przeciwnikiem będzie sztuczny transcendentalny diabeł, Balberith. Kto mógłby się z nim zmierzyć… – Magnus-san przeszedł do kolejnego etapu strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san podniósł spokojnie rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nim zajmę. Jednak przeciwnikiem jest diabeł, którego talent znajduje się w zupełnie innej lidze, skoro pokonał samego Księcia Asur. W takim razie nie poradzę sobie z nim w pojedynkę, bez mojego parostwa. Dlatego będę polegał na waszym wsparciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, proszę, pomóż Sairaorgowi – powiedziała Rias-neesan, patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano o mojej  roli w strategii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou i jego grupa. Dam ci do pomocy trzech potomków członków Drużyny Podróży na Zachód. Zapewne przeciwnikiem nie będzie tylko Balberith – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie, pokażemy naszym dziadkom na co nas stać, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Valiego, Bikou oraz obecni Zhu Bajie-san i Sha Wujing odpowiedzieli w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano kto zmierzy się z Balberithem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się, że Balberith i Verrine nie ujawnili w pełni swoich zdolności. Czy to prawda? – zapytał Magnus-san Rias-neesan i Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na nagraniach meczy pokazali kilka takich mocy. Jednak według informacji dostarczonych nam przez umiarkowaną frakcję Królestwa Zmarłych, ich prawdziwa moc jeszcze się ne przebudziła – powiedziała i spojrzała na Bennię-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji które otrzymałam, powinno być właśnie tak. No chyba że ten fakt utrzymywany jest w tajemnicy. Wtedy nie mogę nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Balberith i Verrine nadal nie przebudzili swoich charakterystycznych mocy, tak jak Gressil i Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nagraniach z meczy używali zdradzieckich ataków, podobnych do tych, którymi dysponowały wysokoklasowe diabły.... Wygląda na to, że zostali obdarzeni przerażającym talentem tylko dla tego, że byli w stanie stworzyć specjalne techniki. Jeśli informacje, które uzyskała Bennia-san od frakcji umiarkowanej były prawidłowe, to te dwa sztuczne diabły klasy transcendentalnej nadal nie obudziły swoich prawdziwych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedział Magnus-san, który najwyraźniej chciał potwierdzić ten fakt i przeszedł do następnego tematu. – Dobrze, a kto będzie walczył z tymi dwoma fałszywymi Niebiańskimi Smokami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja się nimi zajmę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to głosem, który wszyscy mogli usłyszeć. Dodatkowo….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja ci pomogę. To niewybaczalne, że ktoś zrobił z Niebiańskich Smoków Smoki Zła – oznajmił Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig ponownie się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niesamowite, Crom Cruach. Jesteś jeszcze bardziej zły niż ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty natomiast w ogóle nie jesteś zły. Nie wiesz że ktoś się pod ciebie podszywa? Każdego by to wkurzyło – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gdybym to był ja z przeszłości, to kto wie. Teraz jestem jednak szczęśliwy, że mogę tym ciałem walczyć z silnymi wrogami. Ktoś kto nie był zapieczętowany, nie zrozumie tego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, można myśleć i w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Ddraiga, Crom Cruach przyłożył dłoń do brody i zamyślił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[....................]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion milczał, słuchając rozmowy pomiędzy Ddraigiem i Crom Cruachem…. To naturalne że interesowali się swoimi naśladowcami, skoro byli Dwoma Niebiańskimi Smokami. Tak więc przeciwnikami tych dwóch uzurpatorów zostali Ddraig i Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nikt inny lepiej się do tego nie nadaje. Nie wiem jak silne są te podróby, ale stworzył je Aryman, który dał też życie Smokowi Zła, Aži Dahāce, więc najprawdopodobniej należy się z nimi liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o główne cele, bogów Hadesa i Arymana, to ich przeciwnikami oczywiście będą… – zaczął Magnus-san, przechodząc do głównego tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun i Vali spojrzeli na siebie z odwagą, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuu, interesujące, już dawno my, Dwa Niebiańskie Smoki, nie walczyliśmy razem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wstali jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównymi przeciwnikami są; Bóg Królestwa Zmarłych. Hades i zaratusztriański Bóg Zła, Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszą więc z nimi walczyć Ise-kun oraz Vali, gdyż obaj posiadają moce zdolne do pokonania istot transcendentalnej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie przeciwnikami będą nie tylko Hades i Aryman, ale też Ponurzy Żniwiarze i sztuczne diabły. Nimi powinni się zająć Fenrir, Gogmagog oraz pozostali członkowie – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ja pomogę Va-kunowi – oznajmiła Lavinia-san, uśmiechając się jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ingvild-sama, proszę bądź ze mną w pobliżu Iseia-sama. Kiedy jego stan powróci do normalności, zaśpiewasz piosenką swojego Boskiego Daru – powiedziała Ravel-san do Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus należący do Ingvild-san to Nereid Kyrie, który może obezwładnić smoki, ale także je wzmocnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ingvild-san stopniowo przyzwyczajała się do wzmacniania smoków poprzez swoje piosenki. Wprawdzie nadal nie mogla tego zrobić w jakimś oszałamiającym stopniu, ale efekty były więcej niż zauważalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam – przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba najlepiej będzie, jeśli Asia znajdzie się w grupie Ingvild – powiedział Ise-kun, patrząc na Asię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Kiedy zostaniesz ranny, natychmiast do mnie przybądź – oznajmiła Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Bennia, powierzam wam ochranianie Asi, Ravel i Ingvild – powiedziała Rias-neesan do Lint-san i Benni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam!!(x2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu obie jednocześnie powiedziały to samo. Spojrzały na siebie z zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy podobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że nasze osobowości nakładają się na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że obie coś od siebie wyczuwały &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mamy Longinusa, który wpływa na smoki, to może lepiej byłoby użyć go na naśladowcach Niebiańskich Smoków? – powiedział Magnus-san, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądna opinia. Gdyby Ingvild-san zaśpiewała, to te dwa fałszywe Niebiańskie Smoki pewnie straciłyby moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Ddraig i Crom Cruach mieli w tym temacie inne zdanie i odezwali się jednocześnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Bez żartów, ja ich pokonam!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie było zdanie dumnych smoków. Tak oto każdy członek grupy otrzymał swoje zadanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powtórzmy to jeszcze raz przeciwniczką Meredith Ordinton będzie panna Le Fay Pendragon. Wspierać ją będą Artur Pendragon, Toujou Kuroka i jej siostra Shirone. Verrine, która chroni Meredith, zajmą się księżniczka Rias i Gasper Vladi, którym pomogą Himejima Akeno, Xenovia Quarta, Shidou Irina i panna Rossweisse. Wesprze ich także Elmenhilde Galnstein – powiedział Magnus-san i spojrzał na Dwa Niebiańskie Smoki i Sairaorga-san. – Z Balberithem zmierzą się pan Sairaorg Bael, jego parostwo, Kiba Yuuto i potomkowie Drużyny Podróży na Zachód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków są Ddraig i Crom Cruach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeciwnikami Hadesa i Arymana będą Hyoudou Issei i Vali Lucyfer, którym pomogą Fenrir, Gogmagog, Lavinia Reni, księżniczka Ravel, Asia Argento, Ingvild Leviathan, Lint Sellzen i Bennia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanim operacja się zacznie, rozdam każdej drużynie łzy feniksa – powiedziała nagle Ravel-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To całkiem pomocny przedmiot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magnusie-san, a co ty będziesz robił podczas całej operacji? – zapytał z Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie był ciekawy, gdyż Magnus-san nie został uwzględniony w żadnej drużynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę działał potajemnie i wraz z innymi agentami CIA oraz MI6, pomożemy mieszkańcom z obrzeży Londynu, którzy nie przeniosą się do pseudoprzestrzeni – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Magnus-san, oraz agenci CIA i MI6, będą nam pomagali z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królowa i rodzina królewska zostali już ewakuowani? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że martwiła się o władczynię tego kraju i jej krewnych. Skoro mowa o brytyjskiej rodzinie królewskiej, to w świecie ludzi są najwyższej klasy VIP-ami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej wysokość królowa, i cała rodzina królewska, zostali ewakuowani na przedmieścia Londynu – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalna  kolei rzecz. Jednakże, ponieważ cała rodzina królewska została ewakuowana jednocześnie, to ktoś mógłby to zauważyć i zastanawiać się, „Dlaczego królowa i rodzina królewska zostali ewakuowani na przedmieścia?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym zapytać o coś przed operacją. Otóż jaką osobą jest Meredith Ordinton? –  zapytała nagle Xenovia Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to przecież nasz główny cel, a wiemy o niej tylko to, że jest nieślubną córką członka rodziny królewskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovię ciekawiła ta osoba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ta dziewczyna wywołała takie kłopoty? Nawet jeśli została opętana przez złego boga, to dlaczego sprowadziła taki chaos na Anglię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich pozostałych też to zainteresowało i również skupili swój wzrok na Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Meredith spotkałyśmy się, gdy dołączyłam do organizacji magów, Zakonu Złotego Brzasku. Ponieważ byłyśmy w podobnym wieku, szefostwo utworzyło z nas drużynę. Razem się uczyłyśmy i pracowałyśmy..... Razem też wykonywałyśmy misje zlecone nam przez organizacje – powiedziała Le Fay-san, a jej twarz przybrała samotny wyraz. – Meredith była piękną dziewczyną. Bardzo przyjazną, wesołą i całkiem normalną. Była równie utalentowaną czarodziejką co ja, jednak kiepsko jej szło z magią obronną i ofensywną, ale za to świetnie się znała na magii ochronnej. Najwyraźniej była odpowiedzialna za magiczne zabezpieczanie i odbezpieczanie skarbów organizacji. Zawsze była ciekawa i wypytywała mnie, jak to jest być córką Rodu Pendragon, albo o szczegóły życia wyższych sfer, o to jak wygląda życie szlachty, jakie są szlacheckie rodziny i jak jest być córką rodziny szlacheckiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej pochodzenie było utajnione. Powinna znać tylko tych rodziców, którzy ją wychowali..... Jakoś, nie wiem jednak jak, dowiedziała się o swoich korzeniach. Poprzez swoją przyjaciółkę, chciała dowiedzieć się, jak żyje społeczeństwo szlacheckie – mruknął Magnus-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Meredith była osobistą wiedźmą jej ojca, którym należał do rodziny królewskiej. Innymi słowy pełniła funkcję jego ochroniarza. Z tego powodu uważano, że od uradzenia była magicznie uzdolniona, więc została oddana do  adopcji magicznemu małżeństwu. Według naszych informacji, udało się jej wymknąć spod naszej opieki i nawiązać kontakt – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san uśmiechnął się sarkastycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że można wymknąć się niezrównanemu MI6. Ale to w końcu córka potężnej czarownicy i jakiegoś księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 nie był w tanie zripostować tych słów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, czy wiedziałaś wtedy o jej prawdziwym pochodzeniu? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ale jeśli się teraz nad tym zastanowię, to miałam wtedy masę wskazówek..... Zawsze miała obsesję na temat talentu oraz porzucenia. Te sprawy nigdy nie wyszły na jaw, ale sądząc z jej zachowania wydaje się, że te rzeczy pojawiały się i znikały w jej codziennym życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......Meredith Ordinton tak bardzo zależało na jej pochodzeniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem Meredith Ordinton przebudziła w sobie niezwykłego Longinusa i została wysoko oceniona przez Anglię, ale obróciła się przeciwko swojemu krajowi. Jeśli masz talent, nie zostaniesz porzucony. Zapewne takie były powody jej buntu. Cóż, jest dziewczyną w tym wieku, więc była unikatowa, poczynając od jej pochodzenia, a skończywszy na zdolnościach, a co za tym idzie, łatwo było ją zbuntować – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie jest w podobnym wieku co członkowie Klubu Okultystycznego, ale jej pochodzenie jest równie niezwykłe co moc, którą dysponuje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej troski i uczucia też były pewnie takie same jak nasze. To etap, na którym im bardziej jakaś osoba jest wrażliwa, tym bardziej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie trochę przesadziła, ale można uznać że jest  buntowniczym wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to Brytyjczyk w średnim wieku, który był podobny do Artura-san. Sądząc po elegancji, która aż od niego promieniała i ubraniu, które na sobie miał, zrozumieliśmy że był kimś z wyższej klasy. Agenci MI6 zdawali się dobrze go znać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak idzie planowanie strategii? – zapytał mężczyzna Magnusa-san i agentów z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, lordzie Pendragonie – powiedział Magnus-san, wymieniając uścisk dłoni z mężczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojcze, nie spodziewałam się ciebie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojcze….. Rozumiem. Ten mężczyzna jest ojcem Artura-san i Le Fay-san oraz obecną głową Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie przeszkadza mi pomoc MI6, CIA a nawet Trzech Potęg. Dlatego przyszedłem tutaj przed bitwą aby spotkać moją kochaną córeczkę i tych, którzy się nią opiekują – powiedział Lord Pendragon do córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem usiadł na krześle i zapoznał się z planem bitwy. Najpierw jednak przywitał się z nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, Drużyno D×D. Nazywam się Uther Pendragon i przewodzę mojemu rodowi. Jestem ojcem Artura i Le Fay, którą się opiekujecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Prawdę mówiąc, ostatnio zaszły tu pewne zmiany.… – powiedział. – Wróćmy jednak do tematu..… Rozumiem że czujecie sympatię do Meredith. Ta dziewczyna z pewnością jest nieszczęśliwa. Z jej powodu, rodzina królewska także znajduje się w problematycznej sytuacji. Większym problemem jest moc tego dziecka i to że staje się silniejsza, ale… Knucie przeciwko obywatelom tego kraju i ludziom z innych frakcji, to coś znacznie poważniejszego, niż buntowniczy wiek. To barbarzyństwo. Ktoś musi więc skarcić tą dziewczynę.&lt;br /&gt;
[[File:Arthur and Le Fay.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Lord Pendragon spojrzał na swoją córkę, Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, jesteś córką Rodu Pendragon, któremu powierzono Miecz Świętego Króla, Caliburn. Nie wstydź się tego. Wykonaj wzorowo swoje zadanie. Będę polegał na tobie w sprawie Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła odważnie Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze, będziesz chronił Le Fay, dobrze? – powiedział Lord Pendragon do Artura-san, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon skinął głową, gdy usłyszał słowa swojego syna. Następnie spojrzał na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san a Ddraigu-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwony Smok powrócił do tego miejsca. To wystarczający powód do dumy. Szalejcie sobie ile chcecie w tym swoim drugim, ojczystym mieście – powiedział do zdenerwowanego Iseia-kun oraz Ddraiga, który mieszkał w jego wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie musisz mówić nic więcej. Zrobię to, co smoki umieją najlepiej.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon uśmiechnął się z zadowoleniem, gdy usłyszał słowa Ddraiga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spodziewam się, że oba Niebiańskie Smoki dadzą z siebie wszystko, Lucyferze-dono i Albionie-dono – powiedział Lord Pendragon do Valiego i Albiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj odpowiedzieli odważnie „Ach”, [Tak].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy potwierdzaliśmy ostatnie szczegóły strategii, do piwnicy zeszła mama Iriny-san. Co?! Miała ze sobą tacę z jedzeniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo będzie czas na obiad, więc zanim wyruszycie do walki, zjedzcie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dobrze. Nasza restauracja serwuje tak luksusowe dania, jak anielskie maki-zushi&amp;lt;ref&amp;gt;Maki-zushi to zwijane sushi. Jeden z najpopularniejszych rodzajów sushi. Ryż z dodatkami (ryby, warzywa), owinięty w arkusze wodorostów nori. &amp;lt;/ref&amp;gt; i anioła wyglądający jak maki-zushi oraz podobne dania. Jest tego pełno, więc jedzcie, ile tylko chcecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzice Iriny-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to całe to maki-zushi wyglądało jak twarz Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Skoro mowa o anielskim maki-zushi, to jest ono podobizną Iriny-chan: aniołka naszego domu! – jej tata powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Tato, mamo, dlaczego to maki-zushi wygląda jak moja twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san była zawstydzona z powodu posiłku przygotowanego przez jej rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, Irino; w sklepie nadal jest dużo jedzie, moglibyście je przynieść? – powiedziała mama Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła zawstydzona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie, ja też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to i ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Asia-san i Lint-san dołączyły do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle z poważnej dyskusji, przeszliśmy do przyjacielskiej pogawędki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias-neesan i Magnus-san rozmawiali cicho w miejscu, z którego Le Fay-san nie mogła ich usłyszeć. Przez przypadek usłyszałem, o czym rozmawiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dojdzie do sytuacji, w której Meredith za wszelką cenę będzie musiała zostać zabita, Le Fay zapewne nie będzie w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiali co zrobić, w przypadku beznadziejnej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy wystarcza wam, że poświęcacie się do pokonania silnych wrogów? Tego typu praca pasuje do mnie, albo MI6. Jednak zabójstwo tak młodej dziewczyny jest czymś, czego nawet agent nie chciałby zrobić, ale nie można polegać na sentymentach, kiedy chodzi o losy świata – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaramy się wszyscy, aby do tego nie doszło. Tak w ogóle to jesteś dobrym człowiekiem – oznajmiła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Magnus-san uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że usłyszę coś takiego od celebrytki nadprzyrodzonego świata, księżniczki Gremory. Chociaż powiem ci, że moja żona za każdym razem powtarza mi, że powinienem spędzać więcej czasu z rodziną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, spojrzała na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie w przyszłości też będę tak do niego mówiła – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jest bohaterem nadprzyrodzonego świata, więc pewnie będzie miał ręce pełne roboty, niezależnie od tego, czy minie 10, 20......czy nawet i 30 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozmawiając w ten sposób, zaczęliśmy jeść obiad przed bitwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do walki ruszyliśmy zaraz po tym, jak zjedliśmy…….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_VIP-ów|Podrozdziału Spotkanie VIP-ów]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_BOGOWIE_PIEKŁA|Podrozdziału BOGOWIE PIEKŁA]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563389</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563389"/>
		<updated>2020-07-07T17:43:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Tuż przed wyjazdem do Anglii, gdzie mieliśmy się udać na prośbę Rodu Pendragon, Rias-neesan złożyła wizytę Sonie Sitri-senpai, gdyż najwyraźniej chciała nam coś przekazać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można powiedzieć, że zamek Rodu Sitri znajdował się w centrum ich terytoriów. W jego salonie zebrali się: Rias-neesan, jej Królowa Akeno-san i  Skoczek, czyli ja. Naprzeciwko nas stała Sona-senpai, u której boku znajdowały się jej Królowa Tsubaki-senpai i Skoczek Meguri Tomoe-san. Dodatkowo jej Pion, Saji-kun, także był obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Sona-senpai były przyjaciółkami z dzieciństwa i szkolnymi koleżankami. Jednak teraz po stronie Rodu Sitri można było wyczuć ciężką atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dawało się zaważyć, że będzie to poważna rozmowa. Gdy się przywitaliśmy, Sona-senpai przeszła do tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postanowiono, że przejmę funkcję głowy naszego rodu. Oficjalna ceremonia przekazania mi władzy odbędzie się w przyszłym miesiącu – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich nas zaskoczyło to wyznanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Rias-neesan, Sona-senpai miała przejąć władzę w swojej rodzinie po ukończeniu studiów. Najwyraźniej Rias-neesan i Akeno-san pomyślały o tym samym, gdyż również były zaskoczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli pojawiła się sytuacja, przez którą nie możesz czekać na skończenie studiów? To decyzja twoja, czy rodziny....? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój ojciec ma objawy choroby snu – odparła Sona-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!........................ To straszne....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszeliśmy coś wstrząsającego! Rias-neesan była zasmucona i zakryła twarz dłońmi. Akeno-san zakryła usta dłonią i też wyglądała na bardzo zakłopotaną. P-pomyśleć że ojciec Sony-senpai zapadnie na tą chorobę, która jest unikalna dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chorowały na nią zarówno diabły zwykłe, jak i szlachetnego pochodzenia. Cierpiały na nią Ingvild-san i matka Sairaorga Baela, a skuteczny lek i metoda leczenie nadal były nieznane. Można by powiedzieć, że powroty do zdrowia Ingvild-san i matki Sairaorga-san, były cudem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wystąpiły początkowe objawy, to zamierzamy go zacząć leczyć. Jednak jeśli choroba się posunie, to mój ojciec obawia się o swoje obowiązki głowy rodziny – kontynuowała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak to nie on zdecydował, że przejmiesz jego obowiązki, prawda? Sama to zaproponowałaś, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła pytaniu Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja, abym przejęła władzę wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choroba snu jest wprawdzie na wczesnym etapie, ale już zaczęła się objawiać, a obecna głowa rodu niepokoi się o stabilność terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy ja i moje parostwo na jakiś czas zajmiemy się interesami mojej rodziny. Wkrótce rząd powinien wyrazić zgodę i przekazać pilne instrukcje. Dopóki nie uspokoję wszystkiego, jako nowa głowa rodziny, nie mogę wziąć udziału w walkach – kontynuowała  Sona-senpai, gdy wzmocniła swoją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-nessan skinęła głową w zrozumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W związku z tym, jest tak jak mówiła starszyzna. Dla ciebie, Sona, sprawy rodzinne powinny mieć najwyższy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomimo tego nadal należymy do Drużyny D×D, więc nawet jeśli nie weźmiemy udziału w bezpośredniej walce, to myślę że możemy być przydatni w spieraniu tylnej straży – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej twarzy widzieliśmy zarówno silną wolę, jak i smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mojej siostry już nie ma, muszą wziąć ster w moje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej starsza siostra, Serafall-sama, została Maou i objęła stanowisko Lewiatana. Jednak podczas bitwy z Trihexą została zapieczętowana w innym wymiarze. Wróci, kiedy minie czas niemal równy wieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na te okoliczności, Sona-senpai zajęła się obowiązkami, które zwykle wykonywała Serafall-sama, włącznie z wcieleniem się w postać Magicznej Lewia-tan z programu telewizyjnego nadawanego w Zaświatach. Oznaczało to, że po raz kolejny przybyło jej obowiązków….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była rówieśniczką Rias-neesan, jednak na jej barkach spoczywała wielka odpowiedzialność. Zasadniczo Rias-neesan była w tej samej sytuacji, więc dobrze ją rozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chętnie ci ze wszystkim pomogę, dlatego proś mnie o pomoc, kiedy tylko będzie ci ona potrzebna. Wiesz że zawsze możesz n mnie polegać? – powiedziała z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, słysząc słowa swojej przyjaciółki z dzieciństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Rias. Poproszę cię o pomoc, kiedy będę musiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Shinra-senpai to usłyszała, zrobiła krok do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całe parostwo zamierza wspierać Sonę-sama. Dodatkowo przygotowujemy się, aby odeprzeć ewentualny atak Hadesa na ziemie Klanu Sitri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Nawet w normalnych warunkach Sona-senpai jest bardzo zajęta. Kiedy zostanie głową rodziny, będzie miała ręce pełne roboty. Dobrze że może polegać na swoim parostwie. Poza tym nie możemy mieć pewności, że Hades nie zaatakuje ziem jej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to siła bojowa Sajiego będzie potrzebna D×D, więc...jak tylko sytuacja na naszym terytorium się ustabilizują, wyślę wam go z pomocą – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Spędzę trochę czasu broniąc terytorium Sony-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan była tego świadoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie masz za co przepraszać. Mam nadzieję że dobrze się spiszesz, pomagając  Sonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparł Saji-kun kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym was wszystkich poprosić o przysługę. Wiem że to zły czas na coś takiego, ale po planowanej bitwie powierzę wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powierzysz? – zapytała Rias-neesan z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak naprawdę chciałam porozmawiać z Iseiem-kun na temat pewnej sprawy, ale trzeba będzie z tym poczekać, dopóki nie wróci do normalności – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Przepraszam że nasz Ise jest w takim stanie… – odparła zasmucona Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Saji-kun ruszył w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy z Hyoudou naprawdę jest tak źle? – zapytał cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo wszystko jest w porządku. W taki czy inny sposób zachował swoje umiejętności bojowe, ale jego zboczenie całkowicie zniknęło… – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Saji-kun to usłyszał, jego oczy prawie wyskoczyły z orbit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To poważna sprawa! Jeśli pozbawić go jego zboczenia, to wtedy……. Będę się musiał z nim potem spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko nie wypowiadaj przy nim słowa „piersi”, bo zaraz rumieni się jak panienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę?! Więc na pewno to powiem!! – oznajmił rozbawiony Saji-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli się martwił, to trochę go to wszystko śmieszyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie ma szans aby zapomniał o Rias-senpai i innych pięknościach, a także ich wspaniałych piersiach. Jestem pewien że wkrótce wszystko sobie przypomni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako przyjaciel, Saji-kun powiedział te słowa, gdyż z głębi serca wierzył w Iseia-kun. Ja czułem to samo. Nie, znajdziemy przyczynę jego złego stanu. Jak można się było spodziewać, kiedy Ise-kun nie jest sobą, robi się nudno. Kiedy rozmawiałem z Sajim-kun, przysłuchiwałem się też rozmowie pomiędzy Rias-neesan i Soną-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona, a co ze studiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę je kontynuowała na tyle, na ile to będzie możliwe. Jednak przez jakiś czas może mnie nie być na uczelni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z twoim parostwem będzie tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o licealistów, to musimy tak skoordynować nasze działania, aby mogli jak najczęściej uczęszczać do szkoły. W końcu teraz jest dla nich kluczowy czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie mój ojciec też lada chwila dowie się o sytuacji Rodu Sitri. Przedyskutuję z moimi rodzicami to, jakiego wsparcia możemy ci udzielić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, że to wszystko tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Dla mnie to też będzie dobra lekcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich rozmowa wyglądała właśnie tak. Kiedy Parostwo Sitri się uspokoiło, Parostwo Gremory powstało z miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czeka was podróż do Anglii, prawda? – zapytała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wyruszamy natychmiast. Niepokoimy się, ale skoro istnieje osoba, która sprawiła że Ise się zmienił, to nie mamy innego wyboru niż się tam udać – powiedziała Rias-neesan z odważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzę wam więc powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan, Akeno-san i ja skinęliśmy głowami w odpowiedzi na słowa Sony-senpai.&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kiedy wizyta u Sony-senpai dobiegła końca, ja, Rias-neesan i Akeno-san, wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou. Musieliśmy załatwić ostatnie sprawy przed wyjazdem do Anglii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podziemiach Rezydencji Hyoudou zebrała się Drużyna DxD i ludzie którzy też mieli wziąć udział w wyprawie. Zdecydowaliśmy też o składzie drużyny infiltracyjnej. Będą do niej należały parostwa Rias Gremory i Hyoudou Isseia, Klub Okultystyczny, Kuroka-san, Le Fay-san, Elmenhilde-san i Lint-san. A z Parostwa Sitri….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia-san, Skoczek Parostwa Sitri, która była córką ludzkiej kobiety i Ponurego Żniwiarza klasy ostatecznej, Orkusa, też miała wyruszyć z nami do Anglii. Jej zadaniem była współpraca z Ponurymi Żniwiarzami, którzy, tak jak jej ojciec, należeli do frakcji umiarkowanej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja umiarkowana udostępniła odpowiednie obiekty, świątynie i inne miejsca, gdy DxD zaczęło brać górę nad Królestwem Zmarłych. Planowano, że inni członkowie drużyny zinfiltrują to miejsce wraz z ludźmi z grupy Valiego. Sairaorg Bael i jego parostwo mieli się spotkać z nami w Londynie. Pozostali ludzie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy pracowali poza sceną, Drużyna Slash Doga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że moja drużyna będzie miała oko na tereny wokół Londynu. Jednak nasza Lodowa Księżniczka, Lavinia, wyruszy razem z wami – oznajmił Ikuse Tobio-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedział, pojawiła się piękna kobieta o długich blond włosach; Lawinia Reni-san. Najwyraźniej martwiła się o Valiego, którego traktowała jak młodszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Va-kun będzie częścią tej strategii, to ja też chcę – powiedziała uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu podczas bitwy o Kioto, zamroziła sporą liczbę sztucznych diabłów. Posiadacze Longinusów kiepsko sobie radzą w walce z Tyranem Alphecca, ale jej udział w starciu będzie działał kojąco, skoro czekała nas decydująca bitwa z Hadesem. Grigori dostarczyło nam już informacje na temat zdolności posiadanych przez właścicielkę Tyrana Alphecca. Dla posiadaczy Boskich Darów są one niezwykle problematyczne, a nawet sprawiają, że się ich boimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, Frakcja Bohaterów, rozdzielimy się na dwie drużyny. Pierwsza z nich będzie się składać z ludzi walczący wręcz i zaatakuje miejsce w którym przebywają wysokoklasowe diabły oraz Ponurzy Żniwiarze. Druga drużyna, do której będą należeli Georg i inni użytkownicy magii, będą wspierali ludzi walczących na pierwszej linii frontu – wyjaśnił przywódca Frakcji Bohaterów, Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Cao Cao kontynuował wyjaśnienia, stukając drzewcem włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryzyko byłoby zbyt duże, gdyby moja włócznia i Zatracenie Wymiaru byłyby kontrolowane przez Świętego Gwoździa. Wszyscy nasi główni członkowie są posiadaczami Boskich Darów z Łamaczami Ładu. Tym razem ta strategia kiepsko pasuje do nas, Frakcji Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak powiedział. Tak długo jak Tyran Alphecca jest po stronie wroga, Frakcja Bohaterów, której członkowie władają Boskimi Darami, znajdują się w złej sytuacji. Zwłaszcza Cao Cao, który posiada najsilniejszego Longinusa. Z kolei Zatracenie Wymiaru, w zależności od tego jak zostanie użyte, może wpłynąć na cały kraj. Ich Łamacze Ładu też były potężne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Efekt Pierwotnej Idei, Posiadanej przez Prawdziwego Longinusa, zależy od woli bożej znajdującej się w Świętej Włóczni i absorbuje ambicje posiadacza, dzięki czemu może tworzyć cuda. Jeśli ta moc zostanie nieodpowiednio wykorzystana, szkody będą poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu a także kilka dni temu, Łamacz Ładu Zatracenia Wymiaru, pokazał w Kito swoją zastraszającą moc. Nadal o tym pamiętaliśmy. Tak więc posiadacze potężnych Longinusów powinni, na tyle na ile to możliwe, unikać udziału w walce na pierwszej linii. Będą jednak odgrywać aktywną rolę w tylnej straży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mamy innego wyboru, niż ograniczyć do minimum ilość ludzi obdarzonych Longinusami. W DxD jest ich sporo i każdy ma inne właściwości. Jednak gdyby udali się na pierwszą linię frontu, byłoby duże ryzyko, że wpłynie na nich moc Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak gdybyśmy pojmali posiadaczkę Tyrana Alphecca, moglibyśmy wykorzystać moc naszych Longinusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co wasza eminencja tym razem myśli o tej całej operacji? – zapytałem jedną z najsilniejszych osób, która była tu obecna, jego eminencję Vasco Stradę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrócę tymczasowo do Watykanu i stamtąd będę śledził działania DxD razem z wojownikami, którzy planują czekać w Calais, we Francji. – odpowiedział jego eminencja, krzyżując ręce,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Calais leży na wybrzeżu Francji po drugiej stronie kanału La Manche. W tym miejscu, razem z wojownikami Kościoła, jego eminencja będzie śledziłby nasze ruchy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylna straż się umocni, też przybędę do Londynu. No co? Nie mam żadnego Boskiego Daru, więc nie ma się o co martwić – powiedział jego eminencja, kładąc swoją potężną dłoń na głowie Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było naprawdę uspokajające! W meczu z drużyną Iseia-kun, broń jego eminencji, Święty Miecz Durandal II, został złamany i teraz kończono jego naprawę. Więc jeśli chodziło o jego broń, nie było żadnego problemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kouhai Iseia-kun, Nakiri Kouchin Ouryuu-kun, wysunął się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę współpracował z Roygun-sensei, członkami Pięciu Wielkich Rodzin i agentami Trzech Potęg. Wspólnie obronimy to miasto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roygun Belfegor-san pomachała ręką z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze odwiedzam ten dom, więc przynajmniej spróbuję go ochronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Roygun-san. Tobie też, Ouryuu. Będę na was polegał… Dodatkowo w Rezydencji Hyoudou mamy jako ochroniarzy dwa Boskie Smoki. Sądzę że możemy być spokojni, dopóki w stronę ziemi nie pędzi jakiś olbrzymi meteoryt – powiedział Ise-kun, po czym spojrzał na dwa Boskie Smoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooh – odpowiedziały Ophis i Lilith, podnosząc ręce do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możecie pozostawić nam to miasto i Rezydencję Hyoudou. Chcę abyście wrócili bezpiecznie z tej misji! – powiedziała energicznie Kunou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun uśmiechnął się kwaśno, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, Ophis i Lilith poradziłby sobie nawet z meteorytem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedaleko Ophis i Lilith stał młody chłopak ubrany w ciemnoniebieską marynarkę, w typie szkolnego mundurka. Kanzaki Mitsuya nie miał tym razem na sobie kombinezonu jak z filmu science fiction. Obok niego stał jego koleżanka, Kirino Shizuka. Była ubrana w ciemnozieloną marynarkę od mundurku szkolnego, która była jednak inna niż ta, którą miał na sobie Mitsuya.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawali się być w tym samym wieku co my.... Ale oboje byli otoczeni tajemniczą atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mieli na sobie szkolne mundurki, to oznaczało to, że uczęszczali gdzieś do szkoły w świecie ludzi. Gdybyśmy przeprowadzili szczegółowe dochodzenie, to pewnie byśmy ją znaleźli, ale to chyba raczej nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak chwilowo z nami współpracowali. Na czas Turnieju byli też ochroniarzami rodziców Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku do końca, oboje milczeli. Zapewne mają inne cele, ale uznali że stając u naszego boku i oferując ochronę rodzicom Iseia-kun, zdobędą informacje których szukają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kanzaki Mitsuya kontroluje dwa tajemnicze Longinusy, Przynosiciela Oczyszczenia oraz Telosa Karmy. Gdyby był częścią naszej strategii, a jego moce zostałaby „odwrócone” przez Tyrana Alphecca, mielibyśmy poważne kłopoty, gdyż oba Longinusy dysponują przerażającymi zdolnościami, które nie powinny nawet wyjść na światło dzienne. Tyczyło się to zwłaszcza Telosa Karmy. Trudno było nawet przewidzieć, jaką katastrofę spotkałby świat, gdyby ktoś kontrolował tego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Zwycięskiego Walczącego Buddę, to jego drużyna ma na oku bazę Sojuszu Władców Piekła, która znajduje się w londyńskich podziemiach – powiedziała Ravel-san, gdy zdecydowano już o obronie miasta Kuou i Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy oznacza to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli musimy się tam udać – Rias-neesan powiedział na głos to, o czym sam myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powtórzyliśmy zadania i cele wszystkich naszych członków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem musieliśmy tylko udać tylko do piwnicy, gdzie znajdował się potężny krąg teleportacyjny, który przeniesie nas na obrzeża Londynu, gdzie ukrywali się nasi współpracownicy z Rodu Pendragon. Gdy szliśmy, Ise-kun coś mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bova nie przybędzie, prawda? Czy Crom Cruach wie dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bova-san był obecnie szkolony przez Crom Cruacha, a Ise-kun zdawał się martwić o swojego podwładnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według planu, spotkamy się z Crom Cruachem w Anglii. Wtedy go o to spytasz – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Udało się wam nawiązać kontakt z Crom Cruachem!? – zapytał zaskoczony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest wyjątkowo szczery. Cóż okazuje zainteresowanie tylko wtedy, gdy misja jest wyjątkowo trudna, albo pojawiają się bardzo potężni wrogowie – odparła spokojnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasów naszej wspólnej walki, najsilniejszy Smok Zła zaczął niespodziewanie słuchać Rias-neesan. Najwyraźniej był też w stanie normalnie rozmawiać z Asią-san, Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolności Rias-neesan i Asi-san do oczarowywania silnych istot, były naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do piwnicy z magicznym kręgiem, twarz Iriny-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że wrócę do mojego domu w Anglii w ten właśnie sposób. Mój ukochany też znajduje się w złym stanie… – powiedziała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie mamy szansę, aby wreszcie zrobić porządek z tymi natarczywymi Ponurymi Żniwiarzami. Dotąd nas napadali i wchodzili nam w drogę, ale tym razem to my uderzymy jako pierwsi i im dołożymy – powiedziała Xenovia, gdy usłyszała słowa swojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę jednak że spodziewają się naszego ataku i bez wątpienia przygotowali się na taką ewentualność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonamy Hadesa i jego ludzi, zaprowadzimy w Anglii spokój i przywrócimy Isseia do normalności – powiedziała do wszystkich Rias-neesan, gdy stanęła w magicznym kręgu.&lt;br /&gt;
0&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAAAAAAAAAAKKKK!!! – odparli wszyscy (a najgłośniej krzyczały dziewczyny).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Duch walki kobiet, które kochały Iseia-kun bez wątpienia był bardzo silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież już wam mówiłem, że nic mi nie dolega – oznajmił Ise-kun, który nadal nie zdawał sobie sprawy ze stanu, w którym się znajdował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun, zrobię wszystko, abyś mógł stać się taki jak przedtem. Tak oto podążyliśmy do miejsca naszej bitwy, Anglii.&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Miejscem do którego trafiliśmy był przestrzenny pokój zbudowany z kamienia. Na podłodze znajdował się olbrzymi magiczny krąg teleportacyjny. W pokoju byli teżobecni obcy ludzie ubrani w garnitury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc byliśmy w stanie tutaj trafić… – powiedziała Rias-neesan rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plan zakładał teleportację do miejsca, gdzie mieli czekać na nas ludzie z Rodu Pendragon...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna ubrany w garnitur zrobił w naszą stronę krok naprzód i wyjął z zanadrza legitymację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pierwszy raz, kiedy się spotykamy, księżniczko Gremory. Jestem agentem MI6 – powiedział&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6. Słyszałam że was zmobilizowano. Tak przy okazji, gdzie jesteśmy? – zapytała Rias, kiedy ściskała mu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znajdujemy się na obrzeżach Londynu, w użytkowanym przez MI6 budynku – wyjaśnił agent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny plan był inny i zaskoczyło mnie powitanie przez waszych agentów – odparła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, frakcja ludzi też chce pomóc – powiedział mężczyzna w garniturze, który do nas podszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był bardzo przystojny i wyglądał na Europejczyka, mającego ponad dwadzieścia pięć lat. Widzieliśmy go już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś posiadaczem Longinusa, który bierze udział w Turnieju jako członek Drużyny Feniksa, prawda? – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Magnus Rose. Nazywajcie mnie Magnus, proszę. Prawdę mówiąc, pierwotnie byłem powiązany z amerykańskim CIA. Przyjmij moje wyrazy szacunku, młodsza siostro Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Magnus Rose wymienili uściski dłoni. Był członkiem Drużyny Feniksa, która brała udział w Pucharze Azazela, Międzynarodowym Turnieju Królewskiej Gry. Był posiadaczem jednego z nowych Longinusów, Nieznanego Dyktatora, Boskiego Daru nowego gatunku, który potrafił kontrolować maszyny. Pierwotnie był agentem Centralnej Agencji Wywiadowczej, CIA. Innymi słowy powitali nas agencji MI6 i CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie organizacje mają specjalne siły, wyspecjalizowane do walki z nadprzyrodzonymi siłami i dziwnymi zjawiskami. Słyszałem, że kliku posiadaczy Boskich Darów należało do tych organizacji, a do tego ich członkiem był właściciel Longinusa. W tak wielkim kraju jak USA, można to było uznać za normalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6 i CIA! Zupełnie jakbyśmy byli w jakiejś mandze – najwyraźniej obecność obu organizacji podekscytowała także Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My przez was czujemy się jak w jakimś hollywoodzkim filmie – powiedział Magnus Rose-san z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, gdzie są ludzie z Rodu Pendragon? – zapytała Rias-neesan, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że nie spotkaliśmy tu ludzi, którzy nas wezwali, był niepokojący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie z rodziny Pendragon są już pod kontrolą Meredith Ordinton.... A może raczej stali się celem posiadaczki Boskiego Daru i jej zdolności. Ewakuowano ich tam, gdzie jej oczy nie sięgają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kły posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, dosięgły już Rodu Pendragon. Le Fay-san odetchnęła z ulgą, kiedy to usłyszała, mimo że była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja rodzina i służba są bezpieczni, prawda? Dzięki temu jestem spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy MI6 i CIA byli zastępcami Rodu Pendragon i dlatego na nas czekali. Koneko-chan najwyraźniej jednak coś chodziło po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie chwilę – zapytała ostrożnie, przyglądając się agentom zgromadzonym w pokoju. – Macie jakiś dowód na to, że nie zostaliście już trafieni przez gwoździe? W końcu wielu spośród was jest posiadaczami Boskich Darów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że taką okoliczność trzeba brać pod uwagę. Prawdę mówiąc, niektórzy z naszych towarzyszy przez cały czas zachowywali czujność. Byli już użytkownicy Boskich Darów, których kontrolowała posiadaczka Tyrana Alphecca. Po pozbyciu się Rodu Pendragon, czekali na nas, niczym drapieżnik na ofiarę w zasadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naturalne pytanie. Dlatego jest tutaj personel, który dowiedzie naszego zaufania – odparł Magnus-san, wzruszając ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san podniósł rękę i do pomieszczenia weszli wspomniani przez niego ludzie. Jak się okazało, był wśród nich ktoś, kogo znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie jesteście. To miasto już jest owiane unikatową, piekielną atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael-san! Towarzyszyli mu członkowie jego parostwa: piękna blondynka z włosami upiętymi w kucyk, Królowa Kuisha Abaddon, oraz zamaskowany chłopak, Pion Regulus (w swojej ludzkiej postaci). Najwyraźniej przybyli tu przed nami. Widok Sairaorga-san ucieszył Iseia-kun, który ruszył w jego kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorg-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc przed sobą Iseia-kun, Sairaorg-san zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Już o tym słyszałem.... Na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun wyglądał tak, jakby nic nie rozumiał. Jednak Sairaorg-san wiedział skądś o jego złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy można to od niego wyczuć? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wyłącznie moja intuicja. Ale gdybym nie znał sytuacji, wątpiłbym czy obecny Hyoudou Issei jest prawdziwy. Wiem to, ponieważ wymieniliśmy ze sobą ciosy – odparł Sairaorg-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to dlatego, że jest kimś, kto używa Touki. Dzięki temu może wykryć stan w jakim znajduje się ktoś, z kim już stoczył pojedynek...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, nawet ty, Sairaorgu-san…! Przecież mówię wam wszystkim, że nic mi nie dolega! – odparł Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów nagle takich zawstydzających rzeczy! Nie powinnaś używać takich zbereźnych słów w Anglii, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zareagował w taki właśnie sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Naprawdę jest z nim źle – powiedział Sairaorg-san z nieopisanym wyrazem twarzy, kiedy się temu przyglądał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Koneko-chan, skłoniła głowę przed Magnusem-san i agentami MI6 oraz CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Przepraszam że w was wątpiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Nie, zachowanie ostrożności w takiej sytuacji jest całkiem normalne. Jednak nie wiem co by się z nami stało, gdybyście przyjechali kilka dni później. Ofensywa Hadesa i grupy Meredith naprawdę idzie gwałtownie do przodu – odparł uśmiechając się Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro posiadaczka Tyrana Alphecca i Sojusz Władców Piekła wziął za cel Rodzinę Pendragon, to oznaczało to, że chcili unicestwić tych, którzy współpracowali z DxD, albo zamierzali taką współpracę nawiązać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydaje mi się, że są już wszystkie nadprzyrodzone istoty – powiedział do nas Magnus-san, kiedy wszystko potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A Drużyna Valiego? Są z nami tylko Kuroka i Le Fay – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy już na was czekają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy na zewnątrz posiadłości, gdzie czekało już na nas kilka samochodów. Więc dostaniemy się do Londynu w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z członkami twojego parostwa, Sairaorgu-san? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był pewnie tego ciekaw, skoro byli z nami tylko Kuisha-san i Regulus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zleciłem im pewne śledztwo w Londynie, zanim tu przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zlecił im przeprowadzenie śledztwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmawialiśmy, Magnus-san spojrzał na Irinę-san i zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co wolicie zjeść? Potrawy cenionej na całym świecie kuchni angielskiej, czy może japońskiej, do której jesteście przyzwyczajeni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochodami ruszyliśmy w stronę West Acton, które było umiejscowione w zachodniej części Londynu. Było to miasto, w którym japońska społeczność była bardziej rozpowszechniona. Patrząc przez okna, dostrzegliśmy charakterystyczną, angielską zabudowę, z budynkami wzniesionymi z czerwonej cegły. W porównaniu do Japonii, w Anglii słońce nie świeciło długo. Tutaj była już noc, kiedy u nas panował jeszcze wieczór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęło dużo czasu, gdy znaleźliśmy się w West Acton i dotarliśmy do celu podróży, gdzie wysiedliśmy z samochodów. To miejsce było otoczone silną barierą, więc nie trafi tu nikt, kto nie powinien. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu żaden nieprzyjaciel nie powinien się tutaj zbliżyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym oczom ukazała się japońska restauracja, która nie była zbudowana z cegły, a wykonana w japońskim stylu architektonicznym. Restauracja nazywała się „Shidou”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała restauracja......... W Anglii........ Nagle coś przyszło mi na myśl. Spojrzałem na Irinę-san i zobaczyłem, że wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego zrobili to samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san zrobiła krok w stronę sklepu, po czym odwróciła się w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Errr, tak! To mój dom – powiedziała zawstydzonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc miejscem do którego zabrali nas agenci MI6 i CIA, był dom Iriny-san. Już wcześniej słyszałem, że jej matka prowadzi w Anglii małą, japońską restaurację. Przeszliśmy przez wiszące w drzwiach zasłony i weszliśmy do środka. Dzisiaj musieli mieć zamknięte, gdyż w środku nie było ani jednego klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się przed nami ubrana w kimono kobieta, podobna do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! Czekałam na was!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san ruszyła w jej kierunku i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, Irino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak się spodziewałem, to była jej mama. Innymi słowy była właścicielką tej restauracji. Nagle przeniosła spojrzenie na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, ara! Cieszę się że też przyjechałeś, Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz że ci przeszkadzamy, oba-san. Dlaczego tu tak pusto? – zapytał Ise-kun, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj restauracja jest zarezerwowana, więc możecie imprezować do woli..... Ach!Tylko że nie czas na to, prawda?... Ufufu – powiedziała uśmiechnięta mamaIriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan ukłoniła się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz nam nasze najście, oba-sama. Sądzę jednak, że nie przyjechaliśmy tutaj aby zjeść obiad, prawda? – zapytała Rias-neesan Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miejsce jest jedną z kwater głównych w naszej strategii – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno nowi jak i starzy członkowie Klubu Okultystycznego byli zaskoczeni tą informacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Dom Iriny jest naszą bazą? – zapytał zdumionym tonem Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie, Ise-kun, Irina-chan, i wy wszyscy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się znajomy mężczyzna, ubrany w szaty pastora. Miał kasztanowe włosy, tak jak Irina-san i był jej ojcem. Shidou Touji-san. Był pastorem Kościoła protestanckiego i jego agentem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tato, nasz dom jest bazą!? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy, więc nasz dom został bazą. Ha ha ha!! – odparł tata Irina-san, śmiejąc się przy tym z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Został….! N-nie ma mowy żebyśmy myśleli, że nasz dom jest bazą.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki współpracy Trzech Potęg, w piwnicy zbudowano już pokój dorównujący rozmiarami całemu domowi – powiedział Magnus-san do Iriny-san, która nadal była zaskoczona tym, że jej dom został bazą wojskową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh, że jak, w p-piwnicy!? – wrzasnęła zaskoczona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem, ta restauracja ma piwnicę..... Sądząc z reakcji Iriny-san, w tym budynku nie było chyba wcześniej tej kondygnacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźcie tędy, proszę. Grupa Valiego-kun już tam na was czeka – powiedział tata Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy za nim w głąb restauracji i dotarliśmy do schodów, które prowadziły do podziemi. Kiedy szliśmy w dół, Irina-san była coraz bardziej zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....N-nie wiedziałam nawet, że jest tutaj tyle schodów.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowa kondygnacja została dodana do budynku przez diabły i upadłe anioły. Szybkość z jaką budują zawsze mnie zaskakiwała – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie też to zaskakiwało. Niezależnie od tego, czy chodziło o naprawę budynków i miejsc publicznych, które zostały zniszczone podczas bitew, czy przebudowę domu Iseia-kun. Podziemia były dość głębokie, gdyż szliśmy schodami kilka minut, zanim dotarliśmy do jakiegoś pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to duża przestrzeń, której jedna trzecia była zajęta przez krzesła, stoły, sofy i ladę, która wyglądała jak z jakiegoś baru. Kolejna część pomieszczenia zajmowało miejsce, które można było wykorzystać do gotowania, z beczkami sake i wina. Składniki które można było wykorzystać, znajdowały się w pudłach ułożonych jedne na drugich. W pozostałej części pomieszczenie nic się nie znajdowało i wyglądała ona na nieużywaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuliśmy że mieszkańcy tego domu nie wiedzieli, co zrobić z tak dużym pomieszczeniem. Zauważyliśmy że przy jednym ze stołów siedziała już grupka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byli Vali, Bikou, Artur, obecna Sha Wujing-san, obecny Zhu Bajie-san i Fenrir (w swojej wielkiej postaci). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór Vali – przywitała się Rias-neesan, gdy zauważyła że przybyli wcześniej od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei? – powiedział Vali, patrząc na swojego rywala, Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Vali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh, jest dokładnie tak, jak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, też to rozumiesz, prawda? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aura, sposób poruszania, budowa ciała. Sprawdzam każdy element. W końcu naszym przeznaczeniem jest ze sobą walczyć. Z tego powodu rozumiem wszystko o nim – odparł Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie za bardzo rozumiem, ale poświęcasz mi dużo uwagi – powiedział Ise-kun uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak można się było spodziewać. Wszystko dlatego, gdyż obaj są Niebiańskimi Smokami oraz rywalami. A ponieważ był niedościgłym geniuszem, szybko zrozumiał tan, w jakim znajduje się obecnie Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trudno ocenić, na ile będzie przydatny w walce, dopóki do niej nie dojdzie. Lepiej rozważyć sytuację, że może zawieść w ważnym momencie – powiedział Vali, udając że nie słyszał słów Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Biorę to pod uwagę. Myślę jednak że wsparcie z twojej strony, takiego samego Niebiańskiego Smoka jak ty, będzie potrzebne. Będę mogła na tobie polegać, jeśli okaże się to potrzebne? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię tylko to, co będę musiał – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też, Yuuto. W krytycznym momencie zostawię Iseia pod twoją opieką – powiedziała do mnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. W końcu jest moim ważnym przyjacielem – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zza pudeł ze składnikami wyszedł mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. To był Smoka Zła, Crom Cruach. Nagle wyjął z zanadrza jabłko i zaczął je gryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Crom Cruach też przybył – powiedziała Rias-neesan,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W grupie wszystkich uczestników, Crom Cruach był w najsilniejszej klasie. Jednak nie wyczuliśmy jego obecności, mimo że już tu był. Czyżby przyzwyczaił się już do przebywania z nami….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalne czekałby tu na nas, emanując potężnym ciśnieniem. Chociaż na dobrą sprawę, z Drużyną Valiego byłoby chyba tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ich po raz pierwszy, byli naszymi wrogami, ale od tamtego czasu dużo się zmieniło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem przybyć do tego kraju w normalny sposób... Jednak powiedziano mi, że zostanę teleportowany przez magiczny krąg – odpowiedział niezadowolonym tonem Crom Cruach na słowa Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak potężny wojownik jak Crom Cruach spróbowałby dostać się do tego kraju w konwencjonalny sposób, Bogowie Piekła oraz Tyran Alphecca łatwo by go wykryli i mieli na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie głos rozsądku przemówił i przybył do Anglii za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmienił się, jak można się było spodziewać. Kiedyś nie posłuchałby niczyich rad i ruszyłby prosto do Londynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Crom Cruach. Co się stało z Bovą? – zapytał Ise-kun podchodząc do Crom Cruacha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Bova-san był jego podwładnym, to nie było nic dziwnego w tym, że Ise-kun pytał o niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o niego chodzi, to wysłałem go do Smoczej Strefy, aby trochę tam potrenował, więc raczej nie wróci za szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa zareagowały dwie osoby, po których się tego nie spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co!? Do smoczej Strefy!??]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To miejsce naprawdę istnieje!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion przemówili głosami, które wszyscy mogliśmy usłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej zainteresowała ich ta Smocze Strefa, o której wspomniał Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czym jest ta Smocza Strefa, Ddraig? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To legendarna góra, która jest podobno dostępna tylko dla smoków. Słyszałem że znajduje się w odizolowanym miejscu, ale nigdy jej nie znalazłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja tak samo. Myślałem nawet, że ta góra to jakiś mit.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to jakieś smocze terytorium, które nawet Dwa Niebiańskie smoki znały tylko z plotek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aa. Smocza Strefa istnieje. Wszystko skupia się na Smoczej Bramie, za pomocą której przyzywa się potężne smoki. Jeśli pójdziesz tą ścieżką, to jesteś już w połowie drogi. Jednak normalnie jest ona zamknięta, więc potrzeba trochę szczęścia – powiedział Crom Cruach zasiadając na jednym z krzeseł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion i Ddraig zaczęli narzekać, kiedy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Więc to tak. Nigdy nie przyzwano mnie za pomocą Smoczej Bramy, więc zaczynam rozumieć, dlaczego nie byłem w stanie znaleźć tej góry]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była ślepa uliczka. Więc wystarczyło skorzystać ze Smoczej Bramy….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czasami się tam zaszywałem. To miejsce jest błogosławieństwem dla potężnych smoków. Jednak słabe tam nie przeżyją. To zupełnie jak moja natura – powiedział Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mówi to Smok Zła, który odpowiada za bitwy oraz śmierć, to musi to być prawda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Crom Cruach spojrzał w stronę Asi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir też powinien znać to miejsce. W końcu czasem tam bywał i ma tam jeden ze swoich skarbców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asię-san zaskoczyły te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eech!? N-nie wiedziałam o tym! Zwykle Fafnir-san nie mówi o takich rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc Fafnir zna takie miejsca i zbudował tam skarbiec...... Wychodzi na to, że nadal jest wiele rzeczy, których nie wiemy o naszych towarzyszach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Pewnie ten skarbiec jest wypełniony majtkami Asi – powiedziała Xenovia, kiedy usłyszała o tym wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchanie tego wszystkiego sprawia, że to miejsce wydaje się być znajome – oznajmiła Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawe. Może powinienem poszukać tego miejsca? –  powiedział z zainteresowanie Vali, kiedy usłyszał o tym wszystkim&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, ja też chcę je zobaczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion miał takie same zdanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co?! Majtki siostrzyczki są ukryte w skarbcu?! Czyżby zainteresowało cię to jako Ketsuryuukou, Vali? – zapytał Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zjem już z tobą ramenu – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś pogłaskał go po głowie. Tym kimś okazała się być uśmiechnięta Lavinia Reni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że nie powinieneś się złościć, Va-kun. Powinieneś żyć w zgodzie ze swoimi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie traktuj mnie jak dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zarumienił się, kiedy Lavinia Reni-san zaczęła zachowywać się jak jego starsza siostra. Artur-san zakrył dłonią usta i wydał z siebie dziwny dźwięk, w stylu „mfmfmf”, a Kuroka-san zaczęła się głośno śmiać. W każdym razie sądzę że to dobrze, że członkowie Drużyny Valiego dobrze się ze sobą dogadują. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Bova nie wróci. Jednak ta Smocza Strefa wzbudziła moje zainteresowanie, jako smoka – powiedział Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie chodźmy tam następnym razem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to interesuje. Jeśli ta misja zakończy się bezpiecznie, to może wybierzemy się wszyscy razem na poszukiwania tego miejsca? – zaproponował Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry pomysł. Najwyraźniej Ddraig też chce iść, a Ja jestem ciekaw co z Bovą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Iseiowi-kun spodobała się propozycja Sairaorga-san. Nagle Rias-neesan popatrzyła na wszystkie osoby zgromadzone w tym pomieszczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że jesteśmy już wszyscy, więc przejdźmy do głównego tematu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zaczęliśmy rozmowę na temat naszej strategii w Anglii oraz tego, jak poradzić sobie z posiadaczką Tyrana Alphecca oraz Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebraliśmy się w podziemnym pokoju pod domem rodziców Iriny-san. Nowi i starzy członkowie Klubu Okultystycznego, Elmenhilde-san, Lint-san, Bennia-san (która została wysłana przez Parostwo Sitri), Drużyna Valiego, wraz z Lavinią Reni-san, Sairaorg-san i jego parostwo (w piwnicy obecni jednak byli tylko Kuisha-san i Regulus), Crom Cruach i tata Iriny-san. Był też agent CIA, Magnus Rose-san oraz agenci z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta grupa będzie działała w Londynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza Londynem przebywali: Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów, wskrzeszone anioły oraz inni wojownicy. Według naszych informacji, oni wszyscy powinni się teraz przygotowywać do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent CIA, Magnus Rose-san, był odpowiedzialny za posuwanie rozmowy do przodu. Zaczął nam tłumaczyć, jak wygląda obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po pierwsze, chyba najlepiej będzie wytłumaczyć, dlaczego rodzina Pendragon poprosiła o pomoc Drużynę D×D – powiedział, po czym spojrzał na Artura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Magnus-san said, pierwotnie to Ród Pendragon poprosił D×D o interwencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z tego rodu, Artur-san i Le Fay-san, przyjęli prośbę swoich krewnych. Artur-san otworzył usta i zaczął opowiadać o szczegółach tego wezwania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy pewnego razu wróciłem do domu, ojciec powiedział mi coś takiego: Posiadaczka nowego Longinusa, Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, zaczęła wpływać zarówno na politykę jak i ekonomię Anglii. Jeśli dalej tak będzie, to nasz kraj przejdzie pod jej kontrolę. Dlatego chcielibyśmy, aby D×D pomogło nam coś z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, przywódcy kręgów politycznych i ekonomicznych, włącznie z członkami rodziny królewskiej, ze łzami w oczach błagali obecną głowę Rodu Pendragon o pomoc. To chyba nic dziwnego, skoro zna się nadprzyrodzoną naturę problemów – dodał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznali, że będzie źle, jeśli informacje o tym się rozejdą, więc na początku początku zamierzano skorzystać z pomocy wyłącznie angielskich organizacji, ale.… – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ Tyran Alphecca był wspierany przez Sojusz Bogów Królestwa Zmarłych, potraktowaliśmy go beztrosko. W każdym razie w otoczeniu Meredith Ordinton znajdowali się Ponurzy Żniwiarze. Nadprzyrodzone Siły Specjalne nie były w stanie nic zrobić. Dodatkowo, agenci obdarzeni Boskimi Darami przeszli pod kontrolę Tyrana Alphecca – wyjaśnił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy VIP-y zrozumiały, że nie poradzą sobie z tym, polegając wyłącznie na własnych siłach, najpierw przyszli po pomoc do nas, Stanów Zjednoczonych i ludzi takich jak ja, agentów CIA. Przeprowadziliśmy dochodzenie i zrozumieliśmy, że problemy są zbyt poważne, aby poradzili sobie z nimi zwykli ludzie. Padła więc decyzja, aby poprosić o pomoc D×D i inne nadprzyrodzone istoty. Od tego momentu zaczęła się zażarta dyskusja, czy należy poprosić D×D o interwencję. Ostatecznie jednak księżniczka skontaktowała się z Rodem Pendragon, który ma powiązania z Hakuryuukou, Valim Lucyferem, i tak oto D×D zostało wezwane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Musieliśmy poznać szczegóły, zanim przyjęliśmy zlecenie. Na tym etapie, część wezwania zmieniło się w ostateczną bitwę z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, pojawiła się w Anglii, kiedy zakończył się etap kwalifikacyjny Turnieju Królewskiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Nocy, Nyks, powiązana z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, interesowała się mocą Longinusów. Kiedy wykorzystywali Ingvild-san, jednocześnie kontaktowali się z Meredith Ordinton. Aby użyć jej mocy, współpracowali z nią, od kiedy je przebudziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumieli wtedy, że jej zdolności mają wpływ na posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tego momentu, Meredith Ordinton zaczęła manipulować posiadaczami Boskich Darów, ich ciałami i umysłami. Potem zaczęli wpływać na kręgi polityczne i ekonomiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy Bogowie Królestwa Zmarłych i ich sojusznicy zaczęli przegrywać z DxD, wyciągnęli wnioski z wyników badań, które zdobyli w mieście Kuou i uznali że za pomocą zdolności Tyrana Alphecca zapieczętują moc Iseia-sama do czynienia cudów – powiedziała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdolność Hyoudou Isseia-kun, do odwracania w ostatnim momencie całej sytuacji na swoją korzyść, została uznana przez Hadesa i jego grupę za poważne zagrożenie. Dlatego znaleźli sposób aby coś z tym zrobić. Przewidzieli że przyjedziecie do Anglii, aby to wyleczyć, i dlatego wybrali to miasto na miejsce ostatecznej bitwy – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wszystko podczas tego spotkania strategicznego stało się się jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówiłem już że jestem normalny. Mogę nawet używać moich mocy – oznajmił nagle niezadowolony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zaczął panikować i cała jego twarz poczerwieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa! G-głupia! To zbyt zawstydzające! Zboczone rzeczy są zabronione w tym miejscu! N-nie, zboczone rzeczy same w sobie są złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z grup Valiego i Sairaorga-san wyrazili żal, kiedy to zobaczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest z nim naprawdę źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On tak na poważnie?! To nie żaden Oppai Smok, a jakaś podróba.......!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowanie pomożemy ci wrócić do twojego normalnego stanu, Hyoudou Isseiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Bikou i Sairaorg-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła głęboko i zadała pytanie agentowi MI6:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam informacje, że Meredith Ordinton jest potomkinią członka rodziny królewskiej. To dlatego chciano rozwiązać całą sprawę poufnie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To też. Ale również dlatego, gdyż posiadaczka Longinusa pochodziła z naszego kraju. Powodem było także to, że chcieliśmy odzyskać władzę – odparł agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to dla wygody rodziny królewskiej i dobra polityków tego kraju. Próbowali rozwiązać to we własnym zakresie i dopiero gdy dowiedzieli się, że Meredith jest wspierana przez Bogów Królestwa Zmarłych, zrozumieli że sami sobie nie poradzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż księżniczko, kraje świata ludzi także szukają zewnętrznej i wewnętrznej równowagi sił politycznych. Anglia też, że się tak wyrażę, ma w tym swój interes. Spostrzegliśmy, że źle oceniliśmy siły.........tyle że trochę za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła z żalem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pełni to rozumiem. Świat diabłów, tak jak świat ludzi posiada środowisko szlacheckie, obdarzone własnymi problemami. A kiedy osiągną one impas, zaczynają mieć wpływ na świat zewnętrzny. Z nami jest tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako wysokoklasowa diablica, Rias-neesan musi zastanowić się nad niektórymi aspektami tego incydentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie, po podsumowaniu przyczyn tego incydentu, przeszliśmy nareszcie do omawiania strategii bitewnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz przejdźmy do najważniejszej sprawy. Według danych dostarczonych przez wywiady wszystkich mitologii, nasza bitewna strategia ma dwa ważne cele. Pierwszy to schwytanie posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton. Drugi to pokonanie Boga Królestwa Zmarłych, Hadesa, Boga Zła zaratusztrianizmu, Arymana oraz sztucznych transcendentalnych diabłów, Balberitha i Verrine. Myślę że byłoby dobrze, gdybyśmy przystąpili do realizowania obu tych celów jednocześnie, ale......co wy o tym myślicie? – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie obecnie przebywa Meredith? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wskazał pewne miejsce na mapie Londynu, rozłożonej na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w rezydencji pewnego polityka. Sztuczna diablica, Verrine jest z nią i pełni funkcję ochroniarza. Nawiasem mówiąc, jest tam też kilku posiadaczy Boskich Darów, których zmanipulowała Meredith. O nich samych i ich mocach poinformuję was później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc bez wątpienia, ludzie u władzy są kontrolowani przez Meredith Ordinton, prawda? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hades i jego grupa mają nową kryjówkę w podziemiach tego miasta… – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W podziemiach Londynu utworzono przestrzeń, która wielkością dorównuje miastu – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 stworzył na podłodze magiczny krąg typu projekcyjnego, który wyświetlił trójwymiarowy obraz terenu. Był ogromny, ale pusty. W środku tej pustej przestrzeni znajdowały się trzy świątynie, ustawione jedna obok drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzamy obecność bogów Hadesa i Arymana, a także matki diabłów. Lilith. Otrzymałem te informacje od ludzi z grupy inwigilacyjnej Drużyny Podróży na Zachód. Potwierdzamy też obecność Dwóch Niebiańskich Smoków – powiedział Magnus-san, używając środkowej świątyni jako przykładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bal...... Balberith... Przebywa na powierzchni, czy pod ziemią? – zapytał Ise-kun, który wyglądał na zmartwionego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy potwierdzenie że bywa i tu i tu, ale… – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz z Parostwa Sitri, Bennia-san, podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji dostarczonych przez mojego tatę, jest bardzo prawdopodobne, że Balberith pełni funkcję ochroniarza Hades-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Orkusa, była umiarkowanym stronnictwem Ponurych Żniwiarzy, które z nami współpracowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy brać pod uwagę zarówno to, że Balberith będzie stale przebywał u boku Hadesa, jak i to, że może ewentualnie wyjść na powierzchnię – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytaknęli tym słowom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu, podczas bitwy w Kioto, Zwycięski Walczący Budda-sama opowiedział nam nieco o możliwościach Balberitha. To, oraz parę innych informacji, potwierdziło Iseiowi-kun, że Balberith jest kimś, kogo nie można lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, skoro znamy już lokalizację wroga, porozmawiajmy o strategii bitewnej – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie Królestwa Zmarłych są w podziemiach, prawda? Czy miasto jest bezpieczne? – zapytała nagle Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziło jej pewnie o cały Londyn i jej dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokoiła się bardzo o los tego miasta, tak samo jak jej rodzice. To było oczywiste, skoro znajdował się tutaj ich dom. Nie, dla nas to też ważne. W końcu to dom naszej przyjaciółki, no i nie możemy też pozwolić, aby niebezpieczeństwo spadło na mieszkańców Londynu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim bezpieczeństwo tego miejsca jest zagwarantowane. Jednymi tym razem wrogami są; jeden z trzech najważniejszych bogów Olimpu, Hades, oraz najbardziej zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman. Wygląda na to, że nowy przywódca Olimpu, Apollo, a także grupka życzliwych bogów zaratusztrianizmu użyczą nam wsparcia. To dzięki nim nieprzyjaciel nie może zbliżyć się do tego miejsca. W całym Londynie znajduje się kilka takich lokalizacji. Tak jak w mieście Kuou i kilku innych miejscach, istnieje tu magiczna bariera, która uniemożliwia wrogowi atak. Jednakże, im większa jest bariera, tym łatwiej znaleźć w niej szczelinę. To poważny problem. Weźcie pod uwagę fakt, że w trakcie walki bariera będzie słabnąć i kurczyć się, co oznacza że wrogowi łatwiej będzie przeniknąć do środka – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc kilka miejsc w Londynie jest otoczonych silną barierą, tak jak dom Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko to tylko kwestia czasu. Przeciwnik jest w końcu w boskiej klasie – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nocami, nisko i średnioklasowi Ponurzy Żniwiarze latają nad całym Londynem. Zapewne rozglądają się za siłami wroga – oznajmił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak samo jest z posiadaczami Boskich Darów, których kontroluje Meredith Ordinton. Chodzą po centrum miasta, wmieszani w tłum zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że dobrze znają położenie każdej bazy, włącznie z tą tutaj, ale póki co bariery ochronne są zbyt solidne, aby mogli dostać się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy nie możemy swobodnie przemieszczać się po Londynie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwilę temu skontaktowali się ze mną członkowie mojego parostwa, którzy też prowadzą śledztwo. Kiedy przybyli do Londynu, byli obserwowani przez czujne spojrzenia, co utrudniało im poruszanie się – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przygotowali siatkę szpiegowską, na wypadek pojawienia się Drużyny DxD oraz bogów i ludzi, którzy z nią współpracują. Ponieważ zaczęli zbierać się w Londynie, aby stoczyć bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przeciwnik wiedział, że jesteśmy już w domu Iriny-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To normalne że poznali jego lokalizację, kiedy mieszkała w Rezydencji Hyoudou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skończymy omawiać bitewną strategię, musimy ruszyć do walki, zanim bariery chroniące bazy zostaną zniszczone. Będziemy też musieli ewakuować pana i panią Shidou – powiedział Magnus-san, po czym jego twarz przybrała pilny wyraz. – Jednak problemem jest czas bitewnej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A w jakim sensie? – zapytał Vali . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Omówmy to po kolei. Polem tej bitwy będzie miasto, zwane Londynem, ale...... Niemożliwym jest nakłonienie każdego mieszkańca do dobrowolnej ewakuacji. Kto w końcu uwierzy w historię, że Bogowie Królestwa Zmarłych zrobili z tego miasta swoją bazę? Gdyby angielski rząd ogłosił to oficjalnie, to wtedy chaos zapanowałby nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie. Byłby to też początek wielkich kontrowersji. Cóż, nikt by w to nie uwierzył, chyba że rządy całego świata potwierdziłby istnienie nadprzyrodzonych istot i mocy. Publiczny szacunek dla angielskiego rządu po prostu by spadł – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro dobrowolna ewakuacja jest niemożliwa, to istnieje inny sposób, prawda? – zapytała Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Walkirio-dono. Tym razem strategia obejmuje nie tylko Trzy Potęgi, ale też współpracę z bogami z każdej mitologii. To pokazuje, jak wiele istot boskiej klasy jest w złym humorze z powodu incydentu, który niedawno miał miejsce w Kioto. Częściowo z powodu skandalicznych mocy, których tam użyto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san dał znak oczami, a agent MI6 zmienił projekcje na magicznym kręgu i pokazał nam całkowicie opuszczony i bezludny Londyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W innej przestrzeni użyjemy Londynu w pełnej skali, jako pseudoprzestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou gwizdnął, gdy usłyszał słowa Magnusa-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Więc mieszkańcy Londynu zostaną tam przeniesieni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rzeczy samej. W porównaniu do bogów i Maou, my, ludzie jesteśmy bardzo słabi. To znaczy, że kiedy przeniesiemy się do Londynu, aby zrealizować naszą bitewną strategię, jednocześnie jego mieszkańcy tymczasowo przeniosą się do fałszywego miasta, w ramach przymusowej ewakuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, zmarszczyła brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem o czym mówisz, ale całe to przeniesienie jest problematyczne, prawda? Czas jest ograniczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przeniesienie całej populacji miast jest niezwykle problematyczne, zwłaszcza gdy chodzi o wszelki rodzaj komunikacji i pojazdy kołowe. Nawet dla bogów jest to niemal niemożliwe. Ponieważ, nawet jeśli oszukamy większość, to ktoś w końcu się zorientuje. W miarę upływu czasu takich ludzi będzie coraz więcej, aż w końcu wszyscy będą tego świadomi – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, każdy sposób komunikacji, pojazd kołowy, itp., musi być przeniesiony do pseudoprzestrzeni wraz z ludźmi. Jednakże, ze względu na ograniczony rozmiar miasta, nawet jeśli inżynierowie Trzech Potęg i wszystkich mitologii wykonywaliby pracę konwersji psudoprzestrzeni w prawdziwym świecie, nadal istniałby limit osób, które mogłyby do niej wejść – powiedziała Ravel-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Godzina. Jeden z bogów powiedział że mamy tyle czasu. Jednak nie oznacza to, że możemy poświęcić cały ten czas na walkę. Dowiedziałem się, że naprawa całej scenerii i uszkodzeń zajmie jakieś dwadzieścia minut, co oznacza że musimy pokonać wroga w ciągu czterdziestu minut – powiedział Magnus-san, unosząc palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadejdzie czas aby sprowadzić mieszkańców z powrotem do miasta, jego uszkodzenia mogłyby wywołać podejrzenia i kłopoty dla nas, więc naprawy są niezbędne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czterdzieści minut to niezbyt wiele. W tym krótkim czasie musimy pokonać Hadesa i jego grupę, a także pojmać posiadaczkę Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ważna część strategii, aby zrobić porządek z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, ale nigdy dotąd nie mieliśmy tak mało czasu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Da się zrobić, tylko musimy się spieszyć – powiedział odważnie Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Jak się nie da tak, to trzeba inaczej – oznajmił Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc musimy to zrobić – dodał Ise-kun, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci silni, mający wziąć udział w realizacji strategii bitewnej, uspokajająco wyrażali swoją determinację słowami. To oczywiste że z tego powodu, odwaga pozostałych uczestników operacji zaczęła się gotować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja też. Opanowała nas nieugięta determinacja, że musimy tylko to zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro miasto zostanie odbudowane, to znaczy że mogę je po prostu zrównać z ziemią, prawda? Wtedy nie będziemy musieli martwić się żadnym limitem czasu – powiedział nagle Crom Cruach, który dotąd tylko przysłuchiwał się rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zmarszczył brwi, kiedy usłyszał słowa najsilniejszego Smoka Zła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–H-hej, z niszczeniem miast proszę się wstrzymać na tyle, na ile to możliwe..... Jest tu wiele zabytków i obiektów o dużej wartości historycznej...… – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli ja albo Ddraig zioniemy ogniem, miasto i tak zostanie natychmiast zniszczone. Mamy tu też fałszywych Ddraiga i Albiona. Więc to nienormalna sytuacja, skoro jest tu kilka smoków niebiańskiej klasy. W takim razie należy wziąć pod uwagę że i tak dojdzie do poważnych zniszczeń – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zaniemówił, gdy usłyszał te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak tak, jak powiedział Crom Cruach. Skoro decydująca bitwa zostanie stoczona tutaj, a przeciwnik najwyraźniej ma dwa fałszywe Niebiańskie Smoki, więc pewne uszkodzenia miasta mogę być nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy decydująca bitwa się skończy, zacznie się bitwa naprawcza, która będzie miała na celu przywrócenie wyglądu miasta sprzed całej batalii. Sam jednak zamierzam zadbać, aby nie zostało zbytnio zniszczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka Niebiańskich Smoków będzie walczyło razem... Już sama myśl o tym mnie przerażało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Magnus-san to usłyszał, uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę mnie uspokaja, kiedy mówicie coś takiego z taką pewnością siebie, mimo że mamy mało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie mamy mniej czasu, niż podczas wojny ze Smokami Zła, to i tak jest lepiej – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal pamiętałem beznadziejną sytuację z czasów tej wojny, kiedy Trihexa się rozdzielił.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Terytorium każdej mitologii doznało poważnych uszkodzeń. Jednak mimo że wojna dobiegła końca, to walka z Trihexą nadal trwała gdzieś w odizolowanym wymiarze. Skala tej bitwy była niewyobrażalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób, dokonaliśmy podziału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro już więc omówiliśmy podział grupy, przyjdźmy do dalszych kwestii. Po pierwsze, kto będzie odpowiedzialny za pojmanie Meredith Ordinton i jej ochroniarza, diablicy Verrine? Wszyscy wiecie że do pewnego stopnia jest najsilniejszym wrogiem. Najpierw trzeba sprawić, że będzie niezdolna do dalszej walki – powiedział Magnus-san, patrząc na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby schwytać Meredith, trzeba najpierw coś zrobić z Verrine, która jest jej strażniczką, a do tego sztuczną diablicą transcendentalnej klasy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas Turnieju bez trudu radziła sobie z istotami boskiej klasy, więc nie jest kimś, kogo można lekceważyć. Nagle Rias-neesan podniosła rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę walczyła z Verrine. Dla Gaspera mogłoby być niebezpiecznie, gdyby się do niej zbliżył, jednak bez jego Longinusa walka będzie i dla mnie trudna – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, gdyby Rias-neesan i Gasper-kun użyli swojej wspólnej techniki, wtedy mogliby pokonać Verrine.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Gasper-kun jest posiadaczem Longinusa. Kiedy zostanie trafiony przez Święty Gwóźdź Meredith, możemy mieć spore problemy. Już sama myśl o tym, że wróg mógłby wykorzystywać jego moce, przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Zatrzymywanie czasu no i te bestie ciemności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie możemy pozwolić, aby Gasper-kun walczył z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby obecni tu posiadacze potężnych Longinusów: Ise-kun, Vali, Sairaorg-san (wyposażony w zbroję Regulusa), Gasper-kun, Ingvild-san, Lavinia-san, Lint-san and Magnus-san, walczyli z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby któreś z nich doznało prania mózgu, nasza strategia natychmiast musiałaby ulec zmianie i najprawdopodobniej nie skończylibyśmy operacji na czas. Gdyby przejęli kontrolę nad naszą uzdrowicielką, Asia-san, też byłoby źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez wiele zaciekłych bitew i wszyscy osiągnęliśmy już Łamacze Ładu, więc gdyby któryś z naszych posiadaczy Boskich Darów przeszedł na stronę wroga, mielibyśmy poważne kłopoty. Wystarczyłby jeden gwóźdź i cały dotychczasowy dorobek stałby się zyskiem dla wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, naprawdę była najgorszym z możliwych wrogów dla posiadaczy Boskich Darów. Jednak najwyraźniej moce poprzedniego właściciela Tyrana Alphecca były inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy tylko mieć nadzieję, że zdolność wpływania na posiadaczy Boskich Darów nie zostanie odziedziczone przez następnego właściciela Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san też uniosły dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Irina pomożemy pani Rias. W końcu nie mamy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhum. Będziemy siłą Rias-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też pójdę, jako Królowa Rias. Najlepiej będzie, jeśli wspierający ją ludzie nie będą posiadaczami Boskich Darów – dodała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san też uniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja również będę walczyła z Verrine, u boku Rias-san i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Rias-neesan i grupie dziewczyn, które nie posiadały Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, tak więc to postanowione. Kto jednak zajmie się głównym celem, posiadaczką Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja sobie z nią poradzę. Jako ktoś z Rodu Pendragon, który wezwał pomocy, oraz czarodziejka będąca w magicznym kontrakcie z Hyoudou Isseiem-san, muszę być użyteczna w takiej sytuacji – powiedziała z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Córko Pendragonów, słyszałem, że jesteś byłą koleżanką Meredith Ordinton? – zapytał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to było wtedy, gdy należałyśmy do organizacji magów, ale nie znałyśmy się nawet przez rok. Ale... Ponieważ dałam jej wtedy kilka rad, to znam jej mocne i słabe strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Kuroka-san uniosły ręce do góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę Le Fay-san. Pewnie ochroniarzami Meredith są też posiadacze Boskich Darów – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę cię wspierała moją magię. Skoro ja i Shirone nie jesteśmy posiadaczkami Boskich Darów, to będziemy mogły zaszaleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwniczką Meredith Ordinton będzie Le Fay-san,  Koneko-chan i Kuroka-san będą ją wspierały oraz chroniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie którzy z nami współpracują, poinformowali, że Meredith Ordinton może być opętana przez Akomana, jednego z podwładnych Arymana – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akoman. W zaratusztrianizmie oznacza to „Złą myśl”. Demon złych myśli i emocji, który wraz z dwoma innymi demonami, Drudźem i Śaurą, służy Arymanowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem jednak, że z powodu kłótni w ich grupie, Drudź i Śaura zostali pokonani przez Smoka Zła, Aži Dahāka. Dobrzy bogowie wykorzystali tą okazję i zapieczętowali ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to oznaczą, że Akoman żyje i ma się dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akoman nie jest typem bitewnym, ale ci których opętał przestają odróżniać dobro od zła.... Rozumiem, więc takie rzeczy też się zdarzają – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, zdjęcie uroku Akomana z Meredith Ordinton to jeden z kluczowych punktów tej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem...... Jest bardzo prawdopodobne, że Meredith Ordinton znajduje się pod kontrolą Akomana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro może tam być bóg, to ja też będę towarzyszył Le Fay – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie martwi się o siostrę, jak to brat. Le Fay-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę na tobie polegała, Onii-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur-san ukłonił się w odpowiedzi, niczym rycerz przed damą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan stworzyła w dłoni mały magiczny krąg i wyjęła coś z niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była obręcz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grigori nam to dostarczyło. Obręcz używana przeciwko posiadaczom Longinusów. Jeśli założycie ją na szyję lub którąś z kończyn Meredith, jej Boski Dar zostanie zapieczętowany. Jeśli ci się uda, zwyciężysz – powiedziała Rias-neesan, wręczając obręcz Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła spokojnie czarodziejka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drużyna do walki z Tyranem Alphecca została już do pewnego stopnia sformowana, jej członkini, Xenovia, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyższym priorytetem jest rozdzielenie Meredith i Verrine. Jeśli nam się to uda, to wtedy wystarczy już tylko je obezwładnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy skinęli głowami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde-san uniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie myślę, że będę pomagała w poszukiwaniu wroga w miejscu, gdzie przebywa Meredith Ordinton.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc na tobie polegała – zgodziła się Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym przeciwnikiem będzie sztuczny transcendentalny diabeł, Balberith. Kto mógłby się z nim zmierzyć… – Magnus-san przeszedł do kolejnego etapu strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san podniósł spokojnie rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nim zajmę. Jednak przeciwnikiem jest diabeł, którego talent znajduje się w zupełnie innej lidze, skoro pokonał samego Księcia Asur. W takim razie nie poradzę sobie z nim w pojedynkę, bez mojego parostwa. Dlatego będę polegał na waszym wsparciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, proszę, pomóż Sairaorgowi – powiedziała Rias-neesan, patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano o mojej  roli w strategii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou i jego grupa. Dam ci do pomocy trzech potomków członków Drużyny Podróży na Zachód. Zapewne przeciwnikiem nie będzie tylko Balberith – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie, pokażemy naszym dziadkom na co nas stać, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Valiego, Bikou oraz obecni Zhu Bajie-san i Sha Wujing odpowiedzieli w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano kto zmierzy się z Balberithem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się, że Balberith i Verrine nie ujawnili w pełni swoich zdolności. Czy to prawda? – zapytał Magnus-san Rias-neesan i Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na nagraniach meczy pokazali kilka takich mocy. Jednak według informacji dostarczonych nam przez umiarkowaną frakcję Królestwa Zmarłych, ich prawdziwa moc jeszcze się ne przebudziła – powiedziała i spojrzała na Bennię-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji które otrzymałam, powinno być właśnie tak. No chyba że ten fakt utrzymywany jest w tajemnicy. Wtedy nie mogę nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Balberith i Verrine nadal nie przebudzili swoich charakterystycznych mocy, tak jak Gressil i Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nagraniach z meczy używali zdradzieckich ataków, podobnych do tych, którymi dysponowały wysokoklasowe diabły.... Wygląda na to, że zostali obdarzeni przerażającym talentem tylko dla tego, że byli w stanie stworzyć specjalne techniki. Jeśli informacje, które uzyskała Bennia-san od frakcji umiarkowanej były prawidłowe, to te dwa sztuczne diabły klasy transcendentalnej nadal nie obudziły swoich prawdziwych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedział Magnus-san, który najwyraźniej chciał potwierdzić ten fakt i przeszedł do następnego tematu. – Dobrze, a kto będzie walczył z tymi dwoma fałszywymi Niebiańskimi Smokami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja się nimi zajmę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to głosem, który wszyscy mogli usłyszeć. Dodatkowo….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja ci pomogę. To niewybaczalne, że ktoś zrobił z Niebiańskich Smoków Smoki Zła – oznajmił Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig ponownie się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niesamowite, Crom Cruach. Jesteś jeszcze bardziej zły niż ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty natomiast w ogóle nie jesteś zły. Nie wiesz że ktoś się pod ciebie podszywa? Każdego by to wkurzyło – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gdybym to był ja z przeszłości, to kto wie. Teraz jestem jednak szczęśliwy, że mogę tym ciałem walczyć z silnymi wrogami. Ktoś kto nie był zapieczętowany, nie zrozumie tego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, można myśleć i w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Ddraiga, Crom Cruach przyłożył dłoń do brody i zamyślił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[....................]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion milczał, słuchając rozmowy pomiędzy Ddraigiem i Crom Cruachem…. To naturalne że interesowali się swoimi naśladowcami, skoro byli Dwoma Niebiańskimi Smokami. Tak więc przeciwnikami tych dwóch uzurpatorów zostali Ddraig i Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nikt inny lepiej się do tego nie nadaje. Nie wiem jak silne są te podróby, ale stworzył je Aryman, który dał też życie Smokowi Zła, Aži Dahāce, więc najprawdopodobniej należy się z nimi liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o główne cele, bogów Hadesa i Arymana, to ich przeciwnikami oczywiście będą… – zaczął Magnus-san, przechodząc do głównego tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun i Vali spojrzeli na siebie z odwagą, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuu, interesujące, już dawno my, Dwa Niebiańskie Smoki, nie walczyliśmy razem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wstali jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównymi przeciwnikami są; Bóg Królestwa Zmarłych. Hades i zaratusztriański Bóg Zła, Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszą więc z nimi walczyć Ise-kun oraz Vali, gdyż obaj posiadają moce zdolne do pokonania istot transcendentalnej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie przeciwnikami będą nie tylko Hades i Aryman, ale też Ponurzy Żniwiarze i sztuczne diabły. Nimi powinni się zająć Fenrir, Gogmagog oraz pozostali członkowie – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ja pomogę Va-kunowi – oznajmiła Lavinia-san, uśmiechając się jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ingvild-sama, proszę bądź ze mną w pobliżu Iseia-sama. Kiedy jego stan powróci do normalności, zaśpiewasz piosenką swojego Boskiego Daru – powiedziała Ravel-san do Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus należący do Ingvild-san to Nereid Kyrie, który może obezwładnić smoki, ale także je wzmocnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ingvild-san stopniowo przyzwyczajała się do wzmacniania smoków poprzez swoje piosenki. Wprawdzie nadal nie mogla tego zrobić w jakimś oszałamiającym stopniu, ale efekty były więcej niż zauważalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam – przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba najlepiej będzie, jeśli Asia znajdzie się w grupie Ingvild – powiedział Ise-kun, patrząc na Asię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Kiedy zostaniesz ranny, natychmiast do mnie przybądź – oznajmiła Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Bennia, powierzam wam ochranianie Asi, Ravel i Ingvild – powiedziała Rias-neesan do Lint-san i Benni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam!!(x2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu obie jednocześnie powiedziały to samo. Spojrzały na siebie z zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy podobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że nasze osobowości nakładają się na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że obie coś od siebie wyczuwały &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mamy Longinusa, który wpływa na smoki, to może lepiej byłoby użyć go na naśladowcach Niebiańskich Smoków? – powiedział Magnus-san, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądna opinia. Gdyby Ingvild-san zaśpiewała, to te dwa fałszywe Niebiańskie Smoki pewnie straciłyby moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Ddraig i Crom Cruach mieli w tym temacie inne zdanie i odezwali się jednocześnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Bez żartów, ja ich pokonam!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie było zdanie dumnych smoków. Tak oto każdy członek grupy otrzymał swoje zadanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powtórzmy to jeszcze raz przeciwniczką Meredith Ordinton będzie panna Le Fay Pendragon. Wspierać ją będą Artur Pendragon, Toujou Kuroka i jej siostra Shirone. Verrine, która chroni Meredith, zajmą się księżniczka Rias i Gasper Vladi, którym pomogą Himejima Akeno, Xenovia Quarta, Shidou Irina i panna Rossweisse. Wesprze ich także Elmenhilde Galnstein – powiedział Magnus-san i spojrzał na Dwa Niebiańskie Smoki i Sairaorga-san. – Z Balberithem zmierzą się pan Sairaorg Bael, jego parostwo, Kiba Yuuto i potomkowie Drużyny Podróży na Zachód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków są Ddraig i Crom Cruach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeciwnikami Hadesa i Arymana będą Hyoudou Issei i Vali Lucyfer, którym pomogą Fenrir, Gogmagog, Lavinia Reni, księżniczka Ravel, Asia Argento, Ingvild Leviathan, Lint Sellzen i Bennia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanim operacja się zacznie, rozdam każdej drużynie łzy feniksa – powiedziała nagle Ravel-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To całkiem pomocny przedmiot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magnusie-san, a co ty będziesz robił podczas całej operacji? – zapytał z Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie był ciekawy, gdyż Magnus-san nie został uwzględniony w żadnej drużynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę działał potajemnie i wraz z innymi agentami CIA oraz MI6, pomożemy mieszkańcom z obrzeży Londynu, którzy nie przeniosą się do pseudoprzestrzeni – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Magnus-san, oraz agenci CIA i MI6, będą nam pomagali z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królowa i rodzina królewska zostali już ewakuowani? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że martwiła się o władczynię tego kraju i jej krewnych. Skoro mowa o brytyjskiej rodzinie królewskiej, to w świecie ludzi są najwyższej klasy VIP-ami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej wysokość królowa, i cała rodzina królewska, zostali ewakuowani na przedmieścia Londynu – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalna  kolei rzecz. Jednakże, ponieważ cała rodzina królewska została ewakuowana jednocześnie, to ktoś mógłby to zauważyć i zastanawiać się, „Dlaczego królowa i rodzina królewska zostali ewakuowani na przedmieścia?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym zapytać o coś przed operacją. Otóż jaką osobą jest Meredith Ordinton? –  zapytała nagle Xenovia Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to przecież nasz główny cel, a wiemy o niej tylko to, że jest nieślubną córką członka rodziny królewskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovię ciekawiła ta osoba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ta dziewczyna wywołała takie kłopoty? Nawet jeśli została opętana przez złego boga, to dlaczego sprowadziła taki chaos na Anglię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich pozostałych też to zainteresowało i również skupili swój wzrok na Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Meredith spotkałyśmy się, gdy dołączyłam do organizacji magów, Zakonu Złotego Brzasku. Ponieważ byłyśmy w podobnym wieku, szefostwo utworzyło z nas drużynę. Razem się uczyłyśmy i pracowałyśmy..... Razem też wykonywałyśmy misje zlecone nam przez organizacje – powiedziała Le Fay-san, a jej twarz przybrała samotny wyraz. – Meredith była piękną dziewczyną. Bardzo przyjazną, wesołą i całkiem normalną. Była równie utalentowaną czarodziejką co ja, jednak kiepsko jej szło z magią obronną i ofensywną, ale za to świetnie się znała na magii ochronnej. Najwyraźniej była odpowiedzialna za magiczne zabezpieczanie i odbezpieczanie skarbów organizacji. Zawsze była ciekawa i wypytywała mnie, jak to jest być córką Rodu Pendragon, albo o szczegóły życia wyższych sfer, o to jak wygląda życie szlachty, jakie są szlacheckie rodziny i jak jest być córką rodziny szlacheckiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej pochodzenie było utajnione. Powinna znać tylko tych rodziców, którzy ją wychowali..... Jakoś, nie wiem jednak jak, dowiedziała się o swoich korzeniach. Poprzez swoją przyjaciółkę, chciała dowiedzieć się, jak żyje społeczeństwo szlacheckie – mruknął Magnus-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Meredith była osobistą wiedźmą jej ojca, którym należał do rodziny królewskiej. Innymi słowy pełniła funkcję jego ochroniarza. Z tego powodu uważano, że od uradzenia była magicznie uzdolniona, więc została oddana do  adopcji magicznemu małżeństwu. Według naszych informacji, udało się jej wymknąć spod naszej opieki i nawiązać kontakt – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san uśmiechnął się sarkastycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że można wymknąć się niezrównanemu MI6. Ale to w końcu córka potężnej czarownicy i jakiegoś księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 nie był w tanie zripostować tych słów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, czy wiedziałaś wtedy o jej prawdziwym pochodzeniu? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ale jeśli się teraz nad tym zastanowię, to miałam wtedy masę wskazówek..... Zawsze miała obsesję na temat talentu oraz porzucenia. Te sprawy nigdy nie wyszły na jaw, ale sądząc z jej zachowania wydaje się, że te rzeczy pojawiały się i znikały w jej codziennym życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......Meredith Ordinton tak bardzo zależało na jej pochodzeniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem Meredith Ordinton przebudziła w sobie niezwykłego Longinusa i została wysoko oceniona przez Anglię, ale obróciła się przeciwko swojemu krajowi. Jeśli masz talent, nie zostaniesz porzucony. Zapewne takie były powody jej buntu. Cóż, jest dziewczyną w tym wieku, więc była unikatowa, poczynając od jej pochodzenia, a skończywszy na zdolnościach, a co za tym idzie, łatwo było ją zbuntować – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie jest w podobnym wieku co członkowie Klubu Okultystycznego, ale jej pochodzenie jest równie niezwykłe co moc, którą dysponuje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej troski i uczucia też były pewnie takie same jak nasze. To etap, na którym im bardziej jakaś osoba jest wrażliwa, tym bardziej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie trochę przesadziła, ale można uznać że jest  buntowniczym wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to Brytyjczyk w średnim wieku, który był podobny do Artura-san. Sądząc po elegancji, która aż od niego promieniała i ubraniu, które na sobie miał, zrozumieliśmy że był kimś z wyższej klasy. Agenci MI6 zdawali się dobrze go znać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak idzie planowanie strategii? – zapytał mężczyzna Magnusa-san i agentów z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, lordzie Pendragonie – powiedział Magnus-san, wymieniając uścisk dłoni z mężczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojcze, nie spodziewałam się ciebie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojcze….. Rozumiem. Ten mężczyzna jest ojcem Artura-san i Le Fay-san oraz obecną głową Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie przeszkadza mi pomoc MI6, CIA a nawet Trzech Potęg. Dlatego przyszedłem tutaj przed bitwą aby spotkać moją kochaną córeczkę i tych, którzy się nią opiekują – powiedział Lord Pendragon do córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem usiadł na krześle i zapoznał się z planem bitwy. Najpierw jednak przywitał się z nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, Drużyno D×D. Nazywam się Uther Pendragon i przewodzę mojemu rodowi. Jestem ojcem Artura i Le Fay, którą się opiekujecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Prawdę mówiąc, ostatnio zaszły tu pewne zmiany.… – powiedział. – Wróćmy jednak do tematu..… Rozumiem że czujecie sympatię do Meredith. Ta dziewczyna z pewnością jest nieszczęśliwa. Z jej powodu, rodzina królewska także znajduje się w problematycznej sytuacji. Większym problemem jest moc tego dziecka i to że staje się silniejsza, ale… Knucie przeciwko obywatelom tego kraju i ludziom z innych frakcji, to coś znacznie poważniejszego, niż buntowniczy wiek. To barbarzyństwo. Ktoś musi więc skarcić tą dziewczynę.&lt;br /&gt;
[[File:Arthur and Le Fay.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Lord Pendragon spojrzał na swoją córkę, Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, jesteś córką Rodu Pendragon, któremu powierzono Miecz Świętego Króla, Caliburn. Nie wstydź się tego. Wykonaj wzorowo swoje zadanie. Będę polegał na tobie w sprawie Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła odważnie Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze, będziesz chronił Le Fay, dobrze? – powiedział Lord Pendragon do Artura-san, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon skinął głową, gdy usłyszał słowa swojego syna. Następnie spojrzał na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san a Ddraigu-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwony Smok powrócił do tego miejsca. To wystarczający powód do dumy. Szalejcie sobie ile chcecie w tym swoim drugim, ojczystym mieście – powiedział do zdenerwowanego Iseia-kun oraz Ddraiga, który mieszkał w jego wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie musisz mówić nic więcej. Zrobię to, co smoki umieją najlepiej.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon uśmiechnął się z zadowoleniem, gdy usłyszał słowa Ddraiga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spodziewam się, że oba Niebiańskie Smoki dadzą z siebie wszystko, Lucyferze-dono i Albionie-dono – powiedział Lord Pendragon do Valiego i Albiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj odpowiedzieli odważnie „Ach”, [Tak].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy potwierdzaliśmy ostatnie szczegóły strategii, do piwnicy zeszła mama Iriny-san. Co?! Miała ze sobą tacę z jedzeniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo będzie czas na obiad, więc zanim wyruszycie do walki, zjedzcie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dobrze. Nasza restauracja serwuje tak luksusowe dania, jak anielskie maki-zushi&amp;lt;ref&amp;gt;Maki-zushi to zwijane sushi. Jeden z najpopularniejszych rodzajów sushi. Ryż z dodatkami (ryby, warzywa), owinięty w arkusze wodorostów nori. &amp;lt;/ref&amp;gt; i anioła wyglądający jak maki-zushi oraz podobne dania. Jest tego pełno, więc jedzcie, ile tylko chcecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzice Iriny-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to całe to maki-zushi wyglądało jak twarz Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Skoro mowa o anielskim maki-zushi, to jest ono podobizną Iriny-chan: aniołka naszego domu! – jej tata powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Tato, mamo, dlaczego to maki-zushi wygląda jak moja twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san była zawstydzona z powodu posiłku przygotowanego przez jej rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, Irino; w sklepie nadal jest dużo jedzie, moglibyście je przynieść? – powiedziała mama Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła zawstydzona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie, ja też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to i ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Asia-san i Lint-san dołączyły do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle z poważnej dyskusji, przeszliśmy do przyjacielskiej pogawędki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias-neesan i Magnus-san rozmawiali cicho w miejscu, z którego Le Fay-san nie mogła ich usłyszeć. Przez przypadek usłyszałem, o czym rozmawiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dojdzie do sytuacji, w której Meredith za wszelką cenę będzie musiała zostać zabita, Le Fay zapewne nie będzie w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiali co zrobić, w przypadku beznadziejnej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy wystarcza wam, że poświęcacie się do pokonania silnych wrogów? Tego typu praca pasuje do mnie, albo MI6. Jednak zabójstwo tak młodej dziewczyny jest czymś, czego nawet agent nie chciałby zrobić, ale nie można polegać na sentymentach, kiedy chodzi o losy świata – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaramy się wszyscy, aby do tego nie doszło. Tak w ogóle to jesteś dobrym człowiekiem – oznajmiła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Magnus-san uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że usłyszę coś takiego od celebrytki nadprzyrodzonego świata, księżniczki Gremory. Chociaż powiem ci, że moja żona za każdym razem powtarza mi, że powinienem spędzać więcej czasu z rodziną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, spojrzała na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie w przyszłości też będę tak do niego mówiła – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jest bohaterem nadprzyrodzonego świata, więc pewnie będzie miał ręce pełne roboty, niezależnie od tego, czy minie 10, 20......czy nawet i 30 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozmawiając w ten sposób, zaczęliśmy jeść obiad przed bitwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do walki ruszyliśmy zaraz po tym, jak zjedliśmy…….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_VIP-ów|Podrozdziału Spotkanie VIP-ów]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_BOGOWIE_PIEKŁA|Podrozdziału BOGOWIE PIEKŁA]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563388</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563388"/>
		<updated>2020-07-07T17:40:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Tuż przed wyjazdem do Anglii, gdzie mieliśmy się udać na prośbę Rodu Pendragon, Rias-neesan złożyła wizytę Sonie Sitri-senpai, gdyż najwyraźniej chciała nam coś przekazać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można powiedzieć, że zamek Rodu Sitri znajdował się w centrum ich terytoriów. W jego salonie zebrali się: Rias-neesan, jej Królowa Akeno-san i  Skoczek, czyli ja. Naprzeciwko nas stała Sona-senpai, u której boku znajdowały się jej Królowa Tsubaki-senpai i Skoczek Meguri Tomoe-san. Dodatkowo jej Pion, Saji-kun, także był obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Sona-senpai były przyjaciółkami z dzieciństwa i szkolnymi koleżankami. Jednak teraz po stronie Rodu Sitri można było wyczuć ciężką atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dawało się zaważyć, że będzie to poważna rozmowa. Gdy się przywitaliśmy, Sona-senpai przeszła do tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postanowiono, że przejmę funkcję głowy naszego rodu. Oficjalna ceremonia przekazania mi władzy odbędzie się w przyszłym miesiącu – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich nas zaskoczyło to wyznanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Rias-neesan, Sona-senpai miała przejąć władzę w swojej rodzinie po ukończeniu studiów. Najwyraźniej Rias-neesan i Akeno-san pomyślały o tym samym, gdyż również były zaskoczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli pojawiła się sytuacja, przez którą nie możesz czekać na skończenie studiów? To decyzja twoja, czy rodziny....? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój ojciec ma objawy choroby snu – odparła Sona-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!........................ To straszne....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszeliśmy coś wstrząsającego! Rias-neesan była zasmucona i zakryła twarz dłońmi. Akeno-san zakryła usta dłonią i też wyglądała na bardzo zakłopotaną. P-pomyśleć że ojciec Sony-senpai zapadnie na tą chorobę, która jest unikalna dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chorowały na nią zarówno diabły zwykłe, jak i szlachetnego pochodzenia. Cierpiały na nią Ingvild-san i matka Sairaorga Baela, a skuteczny lek i metoda leczenie nadal były nieznane. Można by powiedzieć, że powroty do zdrowia Ingvild-san i matki Sairaorga-san, były cudem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wystąpiły początkowe objawy, to zamierzamy go zacząć leczyć. Jednak jeśli choroba się posunie, to mój ojciec obawia się o swoje obowiązki głowy rodziny – kontynuowała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak to nie on zdecydował, że przejmiesz jego obowiązki, prawda? Sama to zaproponowałaś, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła pytaniu Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja, abym przejęła władzę wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choroba snu jest wprawdzie na wczesnym etapie, ale już zaczęła się objawiać, a obecna głowa rodu niepokoi się o stabilność terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy ja i moje parostwo na jakiś czas zajmiemy się interesami mojej rodziny. Wkrótce rząd powinien wyrazić zgodę i przekazać pilne instrukcje. Dopóki nie uspokoję wszystkiego, jako nowa głowa rodziny, nie mogę wziąć udziału w walkach – kontynuowała  Sona-senpai, gdy wzmocniła swoją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-nessan skinęła głową w zrozumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W związku z tym, jest tak jak mówiła starszyzna. Dla ciebie, Sona, sprawy rodzinne powinny mieć najwyższy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomimo tego nadal należymy do Drużyny D×D, więc nawet jeśli nie weźmiemy udziału w bezpośredniej walce, to myślę że możemy być przydatni w spieraniu tylnej straży – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej twarzy widzieliśmy zarówno silną wolę, jak i smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mojej siostry już nie ma, muszą wziąć ster w moje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej starsza siostra, Serafall-sama, została Maou i objęła stanowisko Lewiatana. Jednak podczas bitwy z Trihexą została zapieczętowana w innym wymiarze. Wróci, kiedy minie czas niemal równy wieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na te okoliczności, Sona-senpai zajęła się obowiązkami, które zwykle wykonywała Serafall-sama, włącznie z wcieleniem się w postać Magicznej Lewia-tan z programu telewizyjnego nadawanego w Zaświatach. Oznaczało to, że po raz kolejny przybyło jej obowiązków….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była rówieśniczką Rias-neesan, jednak na jej barkach spoczywała wielka odpowiedzialność. Zasadniczo Rias-neesan była w tej samej sytuacji, więc dobrze ją rozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chętnie ci ze wszystkim pomogę, dlatego proś mnie o pomoc, kiedy tylko będzie ci ona potrzebna. Wiesz że zawsze możesz n mnie polegać? – powiedziała z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, słysząc słowa swojej przyjaciółki z dzieciństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Rias. Poproszę cię o pomoc, kiedy będę musiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Shinra-senpai to usłyszała, zrobiła krok do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całe parostwo zamierza wspierać Sonę-sama. Dodatkowo przygotowujemy się, aby odeprzeć ewentualny atak Hadesa na ziemie Klanu Sitri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Nawet w normalnych warunkach Sona-senpai jest bardzo zajęta. Kiedy zostanie głową rodziny, będzie miała ręce pełne roboty. Dobrze że może polegać na swoim parostwie. Poza tym nie możemy mieć pewności, że Hades nie zaatakuje ziem jej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to siła bojowa Sajiego będzie potrzebna D×D, więc...jak tylko sytuacja na naszym terytorium się ustabilizują, wyślę wam go z pomocą – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Spędzę trochę czasu broniąc terytorium Sony-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan była tego świadoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie masz za co przepraszać. Mam nadzieję że dobrze się spiszesz, pomagając  Sonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparł Saji-kun kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym was wszystkich poprosić o przysługę. Wiem że to zły czas na coś takiego, ale po planowanej bitwie powierzę wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powierzysz? – zapytała Rias-neesan z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak naprawdę chciałam porozmawiać z Iseiem-kun na temat pewnej sprawy, ale trzeba będzie z tym poczekać, dopóki nie wróci do normalności – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Przepraszam że nasz Ise jest w takim stanie… – odparła zasmucona Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Saji-kun ruszył w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy z Hyoudou naprawdę jest tak źle? – zapytał cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo wszystko jest w porządku. W taki czy inny sposób zachował swoje umiejętności bojowe, ale jego zboczenie całkowicie zniknęło… – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Saji-kun to usłyszał, jego oczy prawie wyskoczyły z orbit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To poważna sprawa! Jeśli pozbawić go jego zboczenia, to wtedy……. Będę się musiał z nim potem spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko nie wypowiadaj przy nim słowa „piersi”, bo zaraz rumieni się jak panienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę?! Więc na pewno to powiem!! – oznajmił rozbawiony Saji-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli się martwił, to trochę go to wszystko śmieszyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie ma szans aby zapomniał o Rias-senpai i innych pięknościach, a także ich wspaniałych piersiach. Jestem pewien że wkrótce wszystko sobie przypomni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako przyjaciel, Saji-kun powiedział te słowa, gdyż z głębi serca wierzył w Iseia-kun. Ja czułem to samo. Nie, znajdziemy przyczynę jego złego stanu. Jak można się było spodziewać, kiedy Ise-kun nie jest sobą, robi się nudno. Kiedy rozmawiałem z Sajim-kun, przysłuchiwałem się też rozmowie pomiędzy Rias-neesan i Soną-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona, a co ze studiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę je kontynuowała na tyle, na ile to będzie możliwe. Jednak przez jakiś czas może mnie nie być na uczelni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z twoim parostwem będzie tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o licealistów, to musimy tak skoordynować nasze działania, aby mogli jak najczęściej uczęszczać do szkoły. W końcu teraz jest dla nich kluczowy czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie mój ojciec też lada chwila dowie się o sytuacji Rodu Sitri. Przedyskutuję z moimi rodzicami to, jakiego wsparcia możemy ci udzielić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, że to wszystko tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Dla mnie to też będzie dobra lekcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich rozmowa wyglądała właśnie tak. Kiedy Parostwo Sitri się uspokoiło, Parostwo Gremory powstało z miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czeka was podróż do Anglii, prawda? – zapytała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wyruszamy natychmiast. Niepokoimy się, ale skoro istnieje osoba, która sprawiła że Ise się zmienił, to nie mamy innego wyboru niż się tam udać – powiedziała Rias-neesan z odważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzę wam więc powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan, Akeno-san i ja skinęliśmy głowami w odpowiedzi na słowa Sony-senpai.&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kiedy wizyta u Sony-senpai dobiegła końca, ja, Rias-neesan i Akeno-san, wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou. Musieliśmy załatwić ostatnie sprawy przed wyjazdem do Anglii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podziemiach Rezydencji Hyoudou zebrała się Drużyna DxD i ludzie którzy też mieli wziąć udział w wyprawie. Zdecydowaliśmy też o składzie drużyny infiltracyjnej. Będą do niej należały parostwa Rias Gremory i Hyoudou Isseia, Klub Okultystyczny, Kuroka-san, Le Fay-san, Elmenhilde-san i Lint-san. A z Parostwa Sitri….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia-san, Skoczek Parostwa Sitri, która była córką ludzkiej kobiety i Ponurego Żniwiarza klasy ostatecznej, Orkusa, też miała wyruszyć z nami do Anglii. Jej zadaniem była współpraca z Ponurymi Żniwiarzami, którzy, tak jak jej ojciec, należeli do frakcji umiarkowanej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja umiarkowana udostępniła odpowiednie obiekty, świątynie i inne miejsca, gdy DxD zaczęło brać górę nad Królestwem Zmarłych. Planowano, że inni członkowie drużyny zinfiltrują to miejsce wraz z ludźmi z grupy Valiego. Sairaorg Bael i jego parostwo mieli się spotkać z nami w Londynie. Pozostali ludzie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy pracowali poza sceną, Drużyna Slash Doga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że moja drużyna będzie miała oko na tereny wokół Londynu. Jednak nasza Lodowa Księżniczka, Lavinia, wyruszy razem z wami – oznajmił Ikuse Tobio-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedział, pojawiła się piękna kobieta o długich blond włosach; Lawinia Reni-san. Najwyraźniej martwiła się o Valiego, którego traktowała jak młodszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Va-kun będzie częścią tej strategii, to ja też chcę – powiedziała uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu podczas bitwy o Kioto, zamroziła sporą liczbę sztucznych diabłów. Posiadacze Longinusów kiepsko sobie radzą w walce z Tyranem Alphecca, ale jej udział w starciu będzie działał kojąco, skoro czekała nas decydująca bitwa z Hadesem. Grigori dostarczyło nam już informacje na temat zdolności posiadanych przez właścicielkę Tyrana Alphecca. Dla posiadaczy Boskich Darów są one niezwykle problematyczne, a nawet sprawiają, że się ich boimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, Frakcja Bohaterów, rozdzielimy się na dwie drużyny. Pierwsza z nich będzie się składać z ludzi walczący wręcz i zaatakuje miejsce w którym przebywają wysokoklasowe diabły oraz Ponurzy Żniwiarze. Druga drużyna, do której będą należeli Georg i inni użytkownicy magii, będą wspierali ludzi walczących na pierwszej linii frontu – wyjaśnił przywódca Frakcji Bohaterów, Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Cao Cao kontynuował wyjaśnienia, stukając drzewcem włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryzyko byłoby zbyt duże, gdyby moja włócznia i Zatracenie Wymiaru byłyby kontrolowane przez Świętego Gwoździa. Wszyscy nasi główni członkowie są posiadaczami Boskich Darów z Łamaczami Ładu. Tym razem ta strategia kiepsko pasuje do nas, Frakcji Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak powiedział. Tak długo jak Tyran Alphecca jest po stronie wroga, Frakcja Bohaterów, której członkowie władają Boskimi Darami, znajdują się w złej sytuacji. Zwłaszcza Cao Cao, który posiada najsilniejszego Longinusa. Z kolei Zatracenie Wymiaru, w zależności od tego jak zostanie użyte, może wpłynąć na cały kraj. Ich Łamacze Ładu też były potężne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Efekt Pierwotnej Idei, Posiadanej przez Prawdziwego Longinusa, zależy od woli bożej znajdującej się w Świętej Włóczni i absorbuje ambicje posiadacza, dzięki czemu może tworzyć cuda. Jeśli ta moc zostanie nieodpowiednio wykorzystana, szkody będą poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu a także kilka dni temu, Łamacz Ładu Zatracenia Wymiaru, pokazał w Kito swoją zastraszającą moc. Nadal o tym pamiętaliśmy. Tak więc posiadacze potężnych Longinusów powinni, na tyle na ile to możliwe, unikać udziału w walce na pierwszej linii. Będą jednak odgrywać aktywną rolę w tylnej straży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mamy innego wyboru, niż ograniczyć do minimum ilość ludzi obdarzonych Longinusami. W DxD jest ich sporo i każdy ma inne właściwości. Jednak gdyby udali się na pierwszą linię frontu, byłoby duże ryzyko, że wpłynie na nich moc Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak gdybyśmy pojmali posiadaczkę Tyrana Alphecca, moglibyśmy wykorzystać moc naszych Longinusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co wasza eminencja tym razem myśli o tej całej operacji? – zapytałem jedną z najsilniejszych osób, która była tu obecna, jego eminencję Vasco Stradę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrócę tymczasowo do Watykanu i stamtąd będę śledził działania DxD razem z wojownikami, którzy planują czekać w Calais, we Francji. – odpowiedział jego eminencja, krzyżując ręce,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Calais leży na wybrzeżu Francji po drugiej stronie kanału La Manche. W tym miejscu, razem z wojownikami Kościoła, jego eminencja będzie śledziłby nasze ruchy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylna straż się umocni, też przybędę do Londynu. No co? Nie mam żadnego Boskiego Daru, więc nie ma się o co martwić – powiedział jego eminencja, kładąc swoją potężną dłoń na głowie Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było naprawdę uspokajające! W meczu z drużyną Iseia-kun, broń jego eminencji, Święty Miecz Durandal II, został złamany i teraz kończono jego naprawę. Więc jeśli chodziło o jego broń, nie było żadnego problemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kouhai Iseia-kun, Nakiri Kouchin Ouryuu-kun, wysunął się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę współpracował z Roygun-sensei, członkami Pięciu Wielkich Rodzin i agentami Trzech Potęg. Wspólnie obronimy to miasto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roygun Belfegor-san pomachała ręką z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze odwiedzam ten dom, więc przynajmniej spróbuję go ochronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Roygun-san. Tobie też, Ouryuu. Będę na was polegał… Dodatkowo w Rezydencji Hyoudou mamy jako ochroniarzy dwa Boskie Smoki. Sądzę że możemy być spokojni, dopóki w stronę ziemi nie pędzi jakiś olbrzymi meteoryt – powiedział Ise-kun, po czym spojrzał na dwa Boskie Smoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooh – odpowiedziały Ophis i Lilith, podnosząc ręce do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możecie pozostawić nam to miasto i Rezydencję Hyoudou. Chcę abyście wrócili bezpiecznie z tej misji! – powiedziała energicznie Kunou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun uśmiechnął się kwaśno, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, Ophis i Lilith poradziłby sobie nawet z meteorytem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedaleko Ophis i Lilith stał młody chłopak ubrany w ciemnoniebieską marynarkę, w typie szkolnego mundurka. Kanzaki Mitsuya nie miał tym razem na sobie kombinezonu jak z filmu science fiction. Obok niego stał jego koleżanka, Kirino Shizuka. Była ubrana w ciemnozieloną marynarkę od mundurku szkolnego, która była jednak inna niż ta, którą miał na sobie Mitsuya.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawali się być w tym samym wieku co my.... Ale oboje byli otoczeni tajemniczą atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mieli na sobie szkolne mundurki, to oznaczało to, że uczęszczali gdzieś do szkoły w świecie ludzi. Gdybyśmy przeprowadzili szczegółowe dochodzenie, to pewnie byśmy ją znaleźli, ale to chyba raczej nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak chwilowo z nami współpracowali. Na czas Turnieju byli też ochroniarzami rodziców Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku do końca, oboje milczeli. Zapewne mają inne cele, ale uznali że stając u naszego boku i oferując ochronę rodzicom Iseia-kun, zdobędą informacje których szukają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kanzaki Mitsuya kontroluje dwa tajemnicze Longinusy, Przynosiciela Oczyszczenia oraz Telosa Karmy. Gdyby był częścią naszej strategii, a jego moce zostałaby „odwrócone” przez Tyrana Alphecca, mielibyśmy poważne kłopoty, gdyż oba Longinusy dysponują przerażającymi zdolnościami, które nie powinny nawet wyjść na światło dzienne. Tyczyło się to zwłaszcza Telosa Karmy. Trudno było nawet przewidzieć, jaką katastrofę spotkałby świat, gdyby ktoś kontrolował tego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Zwycięskiego Walczącego Buddę, to jego drużyna ma na oku bazę Sojuszu Władców Piekła, która znajduje się w londyńskich podziemiach – powiedziała Ravel-san, gdy zdecydowano już o obronie miasta Kuou i Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy oznacza to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli musimy się tam udać – Rias-neesan powiedział na głos to, o czym sam myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powtórzyliśmy zadania i cele wszystkich naszych członków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem musieliśmy tylko udać tylko do piwnicy, gdzie znajdował się potężny krąg teleportacyjny, który przeniesie nas na obrzeża Londynu, gdzie ukrywali się nasi współpracownicy z Rodu Pendragon. Gdy szliśmy, Ise-kun coś mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bova nie przybędzie, prawda? Czy Crom Cruach wie dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bova-san był obecnie szkolony przez Crom Cruacha, a Ise-kun zdawał się martwić o swojego podwładnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według planu, spotkamy się z Crom Cruachem w Anglii. Wtedy go o to spytasz – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Udało się wam nawiązać kontakt z Crom Cruachem!? – zapytał zaskoczony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest wyjątkowo szczery. Cóż okazuje zainteresowanie tylko wtedy, gdy misja jest wyjątkowo trudna, albo pojawiają się bardzo potężni wrogowie – odparła spokojnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasów naszej wspólnej walki, najsilniejszy Smok Zła zaczął niespodziewanie słuchać Rias-neesan. Najwyraźniej był też w stanie normalnie rozmawiać z Asią-san, Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolności Rias-neesan i Asi-san do oczarowywania silnych istot, były naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do piwnicy z magicznym kręgiem, twarz Iriny-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że wrócę do mojego domu w Anglii w ten właśnie sposób. Mój ukochany też znajduje się w złym stanie… – powiedziała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie mamy szansę, aby wreszcie zrobić porządek z tymi natarczywymi Ponurymi Żniwiarzami. Dotąd nas napadali i wchodzili nam w drogę, ale tym razem to my uderzymy jako pierwsi i im dołożymy – powiedziała Xenovia, gdy usłyszała słowa swojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę jednak że spodziewają się naszego ataku i bez wątpienia przygotowali się na taką ewentualność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonamy Hadesa i jego ludzi, zaprowadzimy w Anglii spokój i przywrócimy Isseia do normalności – powiedziała do wszystkich Rias-neesan, gdy stanęła w magicznym kręgu.&lt;br /&gt;
0&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAAAAAAAAAAKKKK!!! – odparli wszyscy (a najgłośniej krzyczały dziewczyny).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Duch walki kobiet, które kochały Iseia-kun bez wątpienia był bardzo silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież już wam mówiłem, że nic mi nie dolega – oznajmił Ise-kun, który nadal nie zdawał sobie sprawy ze stanu, w którym się znajdował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun, zrobię wszystko, abyś mógł stać się taki jak przedtem. Tak oto podążyliśmy do miejsca naszej bitwy, Anglii.&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Miejscem do którego trafiliśmy był przestrzenny pokój zbudowany z kamienia. Na podłodze znajdował się olbrzymi magiczny krąg teleportacyjny. W pokoju byli teżobecni obcy ludzie ubrani w garnitury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc byliśmy w stanie tutaj trafić… – powiedziała Rias-neesan rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plan zakładał teleportację do miejsca, gdzie mieli czekać na nas ludzie z Rodu Pendragon...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna ubrany w garnitur zrobił w naszą stronę krok naprzód i wyjął z zanadrza legitymację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pierwszy raz, kiedy się spotykamy, księżniczko Gremory. Jestem agentem MI6 – powiedział&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6. Słyszałam że was zmobilizowano. Tak przy okazji, gdzie jesteśmy? – zapytała Rias, kiedy ściskała mu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znajdujemy się na obrzeżach Londynu, w użytkowanym przez MI6 budynku – wyjaśnił agent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny plan był inny i zaskoczyło mnie powitanie przez waszych agentów – odparła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, frakcja ludzi też chce pomóc – powiedział mężczyzna w garniturze, który do nas podszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był bardzo przystojny i wyglądał na Europejczyka, mającego ponad dwadzieścia pięć lat. Widzieliśmy go już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś posiadaczem Longinusa, który bierze udział w Turnieju jako członek Drużyny Feniksa, prawda? – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Magnus Rose. Nazywajcie mnie Magnus, proszę. Prawdę mówiąc, pierwotnie byłem powiązany z amerykańskim CIA. Przyjmij moje wyrazy szacunku, młodsza siostro Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Magnus Rose wymienili uściski dłoni. Był członkiem Drużyny Feniksa, która brała udział w Pucharze Azazela, Międzynarodowym Turnieju Królewskiej Gry. Był posiadaczem jednego z nowych Longinusów, Nieznanego Dyktatora, Boskiego Daru nowego gatunku, który potrafił kontrolować maszyny. Pierwotnie był agentem Centralnej Agencji Wywiadowczej, CIA. Innymi słowy powitali nas agencji MI6 i CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie organizacje mają specjalne siły, wyspecjalizowane do walki z nadprzyrodzonymi siłami i dziwnymi zjawiskami. Słyszałem, że kliku posiadaczy Boskich Darów należało do tych organizacji, a do tego ich członkiem był właściciel Longinusa. W tak wielkim kraju jak USA, można to było uznać za normalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6 i CIA! Zupełnie jakbyśmy byli w jakiejś mandze – najwyraźniej obecność obu organizacji podekscytowała także Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My przez was czujemy się jak w jakimś hollywoodzkim filmie – powiedział Magnus Rose-san z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, gdzie są ludzie z Rodu Pendragon? – zapytała Rias-neesan, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że nie spotkaliśmy tu ludzi, którzy nas wezwali, był niepokojący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie z rodziny Pendragon są już pod kontrolą Meredith Ordinton.... A może raczej stali się celem posiadaczki Boskiego Daru i jej zdolności. Ewakuowano ich tam, gdzie jej oczy nie sięgają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kły posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, dosięgły już Rodu Pendragon. Le Fay-san odetchnęła z ulgą, kiedy to usłyszała, mimo że była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja rodzina i służba są bezpieczni, prawda? Dzięki temu jestem spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy MI6 i CIA byli zastępcami Rodu Pendragon i dlatego na nas czekali. Koneko-chan najwyraźniej jednak coś chodziło po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie chwilę – zapytała ostrożnie, przyglądając się agentom zgromadzonym w pokoju. – Macie jakiś dowód na to, że nie zostaliście już trafieni przez gwoździe? W końcu wielu spośród was jest posiadaczami Boskich Darów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że taką okoliczność trzeba brać pod uwagę. Prawdę mówiąc, niektórzy z naszych towarzyszy przez cały czas zachowywali czujność. Byli już użytkownicy Boskich Darów, których kontrolowała posiadaczka Tyrana Alphecca. Po pozbyciu się Rodu Pendragon, czekali na nas, niczym drapieżnik na ofiarę w zasadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naturalne pytanie. Dlatego jest tutaj personel, który dowiedzie naszego zaufania – odparł Magnus-san, wzruszając ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san podniósł rękę i do pomieszczenia weszli wspomniani przez niego ludzie. Jak się okazało, był wśród nich ktoś, kogo znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie jesteście. To miasto już jest owiane unikatową, piekielną atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael-san! Towarzyszyli mu członkowie jego parostwa: piękna blondynka z włosami upiętymi w kucyk, Królowa Kuisha Abaddon, oraz zamaskowany chłopak, Pion Regulus (w swojej ludzkiej postaci). Najwyraźniej przybyli tu przed nami. Widok Sairaorga-san ucieszył Iseia-kun, który ruszył w jego kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorg-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc przed sobą Iseia-kun, Sairaorg-san zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Już o tym słyszałem.... Na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun wyglądał tak, jakby nic nie rozumiał. Jednak Sairaorg-san wiedział skądś o jego złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy można to od niego wyczuć? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wyłącznie moja intuicja. Ale gdybym nie znał sytuacji, wątpiłbym czy obecny Hyoudou Issei jest prawdziwy. Wiem to, ponieważ wymieniliśmy ze sobą ciosy – odparł Sairaorg-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to dlatego, że jest kimś, kto używa Touki. Dzięki temu może wykryć stan w jakim znajduje się ktoś, z kim już stoczył pojedynek...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, nawet ty, Sairaorgu-san…! Przecież mówię wam wszystkim, że nic mi nie dolega! – odparł Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów nagle takich zawstydzających rzeczy! Nie powinnaś używać takich zbereźnych słów w Anglii, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zareagował w taki właśnie sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Naprawdę jest z nim źle – powiedział Sairaorg-san z nieopisanym wyrazem twarzy, kiedy się temu przyglądał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Koneko-chan, skłoniła głowę przed Magnusem-san i agentami MI6 oraz CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Przepraszam że w was wątpiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Nie, zachowanie ostrożności w takiej sytuacji jest całkiem normalne. Jednak nie wiem co by się z nami stało, gdybyście przyjechali kilka dni później. Ofensywa Hadesa i grupy Meredith naprawdę idzie gwałtownie do przodu – odparł uśmiechając się Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro posiadaczka Tyrana Alphecca i Sojusz Władców Piekła wziął za cel Rodzinę Pendragon, to oznaczało to, że chcili unicestwić tych, którzy współpracowali z DxD, albo zamierzali taką współpracę nawiązać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydaje mi się, że są już wszystkie nadprzyrodzone istoty – powiedział do nas Magnus-san, kiedy wszystko potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A Drużyna Valiego? Są z nami tylko Kuroka i Le Fay – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy już na was czekają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy na zewnątrz posiadłości, gdzie czekało już na nas kilka samochodów. Więc dostaniemy się do Londynu w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z członkami twojego parostwa, Sairaorgu-san? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był pewnie tego ciekaw, skoro byli z nami tylko Kuisha-san i Regulus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zleciłem im pewne śledztwo w Londynie, zanim tu przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zlecił im przeprowadzenie śledztwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmawialiśmy, Magnus-san spojrzał na Irinę-san i zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co wolicie zjeść? Potrawy cenionej na całym świecie kuchni angielskiej, czy może japońskiej, do której jesteście przyzwyczajeni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochodami ruszyliśmy w stronę West Acton, które było umiejscowione w zachodniej części Londynu. Było to miasto, w którym japońska społeczność była bardziej rozpowszechniona. Patrząc przez okna, dostrzegliśmy charakterystyczną, angielską zabudowę, z budynkami wzniesionymi z czerwonej cegły. W porównaniu do Japonii, w Anglii słońce nie świeciło długo. Tutaj była już noc, kiedy u nas panował jeszcze wieczór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęło dużo czasu, gdy znaleźliśmy się w West Acton i dotarliśmy do celu podróży, gdzie wysiedliśmy z samochodów. To miejsce było otoczone silną barierą, więc nie trafi tu nikt, kto nie powinien. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu żaden nieprzyjaciel nie powinien się tutaj zbliżyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym oczom ukazała się japońska restauracja, która nie była zbudowana z cegły, a wykonana w japońskim stylu architektonicznym. Restauracja nazywała się „Shidou”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała restauracja......... W Anglii........ Nagle coś przyszło mi na myśl. Spojrzałem na Irinę-san i zobaczyłem, że wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego zrobili to samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san zrobiła krok w stronę sklepu, po czym odwróciła się w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Errr, tak! To mój dom – powiedziała zawstydzonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc miejscem do którego zabrali nas agenci MI6 i CIA, był dom Iriny-san. Już wcześniej słyszałem, że jej matka prowadzi w Anglii małą, japońską restaurację. Przeszliśmy przez wiszące w drzwiach zasłony i weszliśmy do środka. Dzisiaj musieli mieć zamknięte, gdyż w środku nie było ani jednego klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się przed nami ubrana w kimono kobieta, podobna do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! Czekałam na was!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san ruszyła w jej kierunku i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, Irino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak się spodziewałem, to była jej mama. Innymi słowy była właścicielką tej restauracji. Nagle przeniosła spojrzenie na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, ara! Cieszę się że też przyjechałeś, Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz że ci przeszkadzamy, oba-san. Dlaczego tu tak pusto? – zapytał Ise-kun, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj restauracja jest zarezerwowana, więc możecie imprezować do woli..... Ach!Tylko że nie czas na to, prawda?... Ufufu – powiedziała uśmiechnięta mamaIriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan ukłoniła się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz nam nasze najście, oba-sama. Sądzę jednak, że nie przyjechaliśmy tutaj aby zjeść obiad, prawda? – zapytała Rias-neesan Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miejsce jest jedną z kwater głównych w naszej strategii – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno nowi jak i starzy członkowie Klubu Okultystycznego byli zaskoczeni tą informacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Dom Iriny jest naszą bazą? – zapytał zdumionym tonem Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie, Ise-kun, Irina-chan, i wy wszyscy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się znajomy mężczyzna, ubrany w szaty pastora. Miał kasztanowe włosy, tak jak Irina-san i był jej ojcem. Shidou Touji-san. Był pastorem Kościoła protestanckiego i jego agentem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tato, nasz dom jest bazą!? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy, więc nasz dom został bazą. Ha ha ha!! – odparł tata Irina-san, śmiejąc się przy tym z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Został….! N-nie ma mowy żebyśmy myśleli, że nasz dom jest bazą.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki współpracy Trzech Potęg, w piwnicy zbudowano już pokój dorównujący rozmiarami całemu domowi – powiedział Magnus-san do Iriny-san, która nadal była zaskoczona tym, że jej dom został bazą wojskową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh, że jak, w p-piwnicy!? – wrzasnęła zaskoczona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem, ta restauracja ma piwnicę..... Sądząc z reakcji Iriny-san, w tym budynku nie było chyba wcześniej tej kondygnacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźcie tędy, proszę. Grupa Valiego-kun już tam na was czeka – powiedział tata Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy za nim w głąb restauracji i dotarliśmy do schodów, które prowadziły do podziemi. Kiedy szliśmy w dół, Irina-san była coraz bardziej zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....N-nie wiedziałam nawet, że jest tutaj tyle schodów.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowa kondygnacja została dodana do budynku przez diabły i upadłe anioły. Szybkość z jaką budują zawsze mnie zaskakiwała – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie też to zaskakiwało. Niezależnie od tego, czy chodziło o naprawę budynków i miejsc publicznych, które zostały zniszczone podczas bitew, czy przebudowę domu Iseia-kun. Podziemia były dość głębokie, gdyż szliśmy schodami kilka minut, zanim dotarliśmy do jakiegoś pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to duża przestrzeń, której jedna trzecia była zajęta przez krzesła, stoły, sofy i ladę, która wyglądała jak z jakiegoś baru. Kolejna część pomieszczenia zajmowało miejsce, które można było wykorzystać do gotowania, z beczkami sake i wina. Składniki które można było wykorzystać, znajdowały się w pudłach ułożonych jedne na drugich. W pozostałej części pomieszczenie nic się nie znajdowało i wyglądała ona na nieużywaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuliśmy że mieszkańcy tego domu nie wiedzieli, co zrobić z tak dużym pomieszczeniem. Zauważyliśmy że przy jednym ze stołów siedziała już grupka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byli Vali, Bikou, Artur, obecna Sha Wujing-san, obecny Zhu Bajie-san i Fenrir (w swojej wielkiej postaci). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór Vali – przywitała się Rias-neesan, gdy zauważyła że przybyli wcześniej od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei? – powiedział Vali, patrząc na swojego rywala, Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Vali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh, jest dokładnie tak, jak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, też to rozumiesz, prawda? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aura, sposób poruszania, budowa ciała. Sprawdzam każdy element. W końcu naszym przeznaczeniem jest ze sobą walczyć. Z tego powodu rozumiem wszystko o nim – odparł Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie za bardzo rozumiem, ale poświęcasz mi dużo uwagi – powiedział Ise-kun uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak można się było spodziewać. Wszystko dlatego, gdyż obaj są Niebiańskimi Smokami oraz rywalami. A ponieważ był niedościgłym geniuszem, szybko zrozumiał tan, w jakim znajduje się obecnie Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trudno ocenić, na ile będzie przydatny w walce, dopóki do niej nie dojdzie. Lepiej rozważyć sytuację, że może zawieść w ważnym momencie – powiedział Vali, udając że nie słyszał słów Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Biorę to pod uwagę. Myślę jednak że wsparcie z twojej strony, takiego samego Niebiańskiego Smoka jak ty, będzie potrzebne. Będę mogła na tobie polegać, jeśli okaże się to potrzebne? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię tylko to, co będę musiał – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też, Yuuto. W krytycznym momencie zostawię Iseia pod twoją opieką – powiedziała do mnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. W końcu jest moim ważnym przyjacielem – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zza pudeł ze składnikami wyszedł mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. To był Smoka Zła, Crom Cruach. Nagle wyjął z zanadrza jabłko i zaczął je gryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Crom Cruach też przybył – powiedziała Rias-neesan,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W grupie wszystkich uczestników, Crom Cruach był w najsilniejszej klasie. Jednak nie wyczuliśmy jego obecności, mimo że już tu był. Czyżby przyzwyczaił się już do przebywania z nami….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalne czekałby tu na nas, emanując potężnym ciśnieniem. Chociaż na dobrą sprawę, z Drużyną Valiego byłoby chyba tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ich po raz pierwszy, byli naszymi wrogami, ale od tamtego czasu dużo się zmieniło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem przybyć do tego kraju w normalny sposób... Jednak powiedziano mi, że zostanę teleportowany przez magiczny krąg – odpowiedział niezadowolonym tonem Crom Cruach na słowa Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak potężny wojownik jak Crom Cruach spróbowałby dostać się do tego kraju w konwencjonalny sposób, Bogowie Piekła oraz Tyran Alphecca łatwo by go wykryli i mieli na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie głos rozsądku przemówił i przybył do Anglii za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmienił się, jak można się było spodziewać. Kiedyś nie posłuchałby niczyich rad i ruszyłby prosto do Londynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Crom Cruach. Co się stało z Bovą? – zapytał Ise-kun podchodząc do Crom Cruacha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Bova-san był jego podwładnym, to nie było nic dziwnego w tym, że Ise-kun pytał o niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o niego chodzi, to wysłałem go do Smoczej Strefy, aby trochę tam potrenował, więc raczej nie wróci za szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa zareagowały dwie osoby, po których się tego nie spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co!? Do smoczej Strefy!??]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To miejsce naprawdę istnieje!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion przemówili głosami, które wszyscy mogliśmy usłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej zainteresowała ich ta Smocze Strefa, o której wspomniał Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czym jest ta Smocza Strefa, Ddraig? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To legendarna góra, która jest podobno dostępna tylko dla smoków. Słyszałem że znajduje się w odizolowanym miejscu, ale nigdy jej nie znalazłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja tak samo. Myślałem nawet, że ta góra to jakiś mit.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to jakieś smocze terytorium, które nawet Dwa Niebiańskie smoki znały tylko z plotek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aa. Smocza Strefa istnieje. Wszystko skupia się na Smoczej Bramie, za pomocą której przyzywa się potężne smoki. Jeśli pójdziesz tą ścieżką, to jesteś już w połowie drogi. Jednak normalnie jest ona zamknięta, więc potrzeba trochę szczęścia – powiedział Crom Cruach zasiadając na jednym z krzeseł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion i Ddraig zaczęli narzekać, kiedy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Więc to tak. Nigdy nie przyzwano mnie za pomocą Smoczej Bramy, więc zaczynam rozumieć, dlaczego nie byłem w stanie znaleźć tej góry]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była ślepa uliczka. Więc wystarczyło skorzystać ze Smoczej Bramy….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czasami się tam zaszywałem. To miejsce jest błogosławieństwem dla potężnych smoków. Jednak słabe tam nie przeżyją. To zupełnie jak moja natura – powiedział Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mówi to Smok Zła, który odpowiada za bitwy oraz śmierć, to musi to być prawda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Crom Cruach spojrzał w stronę Asi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir też powinien znać to miejsce. W końcu czasem tam bywał i ma tam jeden ze swoich skarbców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asię-san zaskoczyły te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eech!? N-nie wiedziałam o tym! Zwykle Fafnir-san nie mówi o takich rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc Fafnir zna takie miejsca i zbudował tam skarbiec...... Wychodzi na to, że nadal jest wiele rzeczy, których nie wiemy o naszych towarzyszach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Pewnie ten skarbiec jest wypełniony majtkami Asi – powiedziała Xenovia, kiedy usłyszała o tym wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchanie tego wszystkiego sprawia, że to miejsce wydaje się być znajome – oznajmiła Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawe. Może powinienem poszukać tego miejsca? –  powiedział z zainteresowanie Vali, kiedy usłyszał o tym wszystkim&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, ja też chcę je zobaczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion miał takie same zdanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co?! Majtki siostrzyczki są ukryte w skarbcu?! Czyżby zainteresowało cię to jako Ketsuryuukou, Vali? – zapytał Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zjem już z tobą ramenu – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś pogłaskał go po głowie. Tym kimś okazała się być uśmiechnięta Lavinia Reni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że nie powinieneś się złościć, Va-kun. Powinieneś żyć w zgodzie ze swoimi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie traktuj mnie jak dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zarumienił się, kiedy Lavinia Reni-san zaczęła zachowywać się jak jego starsza siostra. Artur-san zakrył dłonią usta i wydał z siebie dziwny dźwięk, w stylu „mfmfmf”, a Kuroka-san zaczęła się głośno śmiać. W każdym razie sądzę że to dobrze, że członkowie Drużyny Valiego dobrze się ze sobą dogadują. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Bova nie wróci. Jednak ta Smocza Strefa wzbudziła moje zainteresowanie, jako smoka – powiedział Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie chodźmy tam następnym razem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to interesuje. Jeśli ta misja zakończy się bezpiecznie, to może wybierzemy się wszyscy razem na poszukiwania tego miejsca? – zaproponował Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry pomysł. Najwyraźniej Ddraig też chce iść, a Ja jestem ciekaw co z Bovą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Iseiowi-kun spodobała się propozycja Sairaorga-san. Nagle Rias-neesan popatrzyła na wszystkie osoby zgromadzone w tym pomieszczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że jesteśmy już wszyscy, więc przejdźmy do głównego tematu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zaczęliśmy rozmowę na temat naszej strategii w Anglii oraz tego, jak poradzić sobie z posiadaczką Tyrana Alphecca oraz Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebraliśmy się w podziemnym pokoju pod domem rodziców Iriny-san. Nowi i starzy członkowie Klubu Okultystycznego, Elmenhilde-san, Lint-san, Bennia-san (która została wysłana przez Parostwo Sitri), Drużyna Valiego, wraz z Lavinią Reni-san, Sairaorg-san i jego parostwo (w piwnicy obecni jednak byli tylko Kuisha-san i Regulus), Crom Cruach i tata Iriny-san. Był też agent CIA, Magnus Rose-san oraz agenci z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta grupa będzie działała w Londynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza Londynem przebywali: Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów, wskrzeszone anioły oraz inni wojownicy. Według naszych informacji, oni wszyscy powinni się teraz przygotowywać do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent CIA, Magnus Rose-san, był odpowiedzialny za posuwanie rozmowy do przodu. Zaczął nam tłumaczyć, jak wygląda obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po pierwsze, chyba najlepiej będzie wytłumaczyć, dlaczego rodzina Pendragon poprosiła o pomoc Drużynę D×D – powiedział, po czym spojrzał na Artura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Magnus-san said, pierwotnie to Ród Pendragon poprosił D×D o interwencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z tego rodu, Artur-san i Le Fay-san, przyjęli prośbę swoich krewnych. Artur-san otworzył usta i zaczął opowiadać o szczegółach tego wezwania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy pewnego razu wróciłem do domu, ojciec powiedział mi coś takiego: Posiadaczka nowego Longinusa, Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, zaczęła wpływać zarówno na politykę jak i ekonomię Anglii. Jeśli dalej tak będzie, to nasz kraj przejdzie pod jej kontrolę. Dlatego chcielibyśmy, aby D×D pomogło nam coś z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, przywódcy kręgów politycznych i ekonomicznych, włącznie z członkami rodziny królewskiej, ze łzami w oczach błagali obecną głowę Rodu Pendragon o pomoc. To chyba nic dziwnego, skoro zna się nadprzyrodzoną naturę problemów – dodał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznali, że będzie źle, jeśli informacje o tym się rozejdą, więc na początku początku zamierzano skorzystać z pomocy wyłącznie angielskich organizacji, ale.… – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ Tyran Alphecca był wspierany przez Sojusz Bogów Królestwa Zmarłych, potraktowaliśmy go beztrosko. W każdym razie w otoczeniu Meredith Ordinton znajdowali się Ponurzy Żniwiarze. Nadprzyrodzone Siły Specjalne nie były w stanie nic zrobić. Dodatkowo, agenci obdarzeni Boskimi Darami przeszli pod kontrolę Tyrana Alphecca – wyjaśnił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy VIP-y zrozumiały, że nie poradzą sobie z tym, polegając wyłącznie na własnych siłach, najpierw przyszli po pomoc do nas, Stanów Zjednoczonych i ludzi takich jak ja, agentów CIA. Przeprowadziliśmy dochodzenie i zrozumieliśmy, że problemy są zbyt poważne, aby poradzili sobie z nimi zwykli ludzie. Padła więc decyzja, aby poprosić o pomoc D×D i inne nadprzyrodzone istoty. Od tego momentu zaczęła się zażarta dyskusja, czy należy poprosić D×D o interwencję. Ostatecznie jednak księżniczka skontaktowała się z Rodem Pendragon, który ma powiązania z Hakuryuukou, Valim Lucyferem, i tak oto D×D zostało wezwane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Musieliśmy poznać szczegóły, zanim przyjęliśmy zlecenie. Na tym etapie, część wezwania zmieniło się w ostateczną bitwę z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, pojawiła się w Anglii, kiedy zakończył się etap kwalifikacyjny Turnieju Królewskiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Nocy, Nyks, powiązana z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, interesowała się mocą Longinusów. Kiedy wykorzystywali Ingvild-san, jednocześnie kontaktowali się z Meredith Ordinton. Aby użyć jej mocy, współpracowali z nią, od kiedy je przebudziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumieli wtedy, że jej zdolności mają wpływ na posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tego momentu, Meredith Ordinton zaczęła manipulować posiadaczami Boskich Darów, ich ciałami i umysłami. Potem zaczęli wpływać na kręgi polityczne i ekonomiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy Bogowie Królestwa Zmarłych i ich sojusznicy zaczęli przegrywać z DxD, wyciągnęli wnioski z wyników badań, które zdobyli w mieście Kuou i uznali że za pomocą zdolności Tyrana Alphecca zapieczętują moc Iseia-sama do czynienia cudów – powiedziała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdolność Hyoudou Isseia-kun, do odwracania w ostatnim momencie całej sytuacji na swoją korzyść, została uznana przez Hadesa i jego grupę za poważne zagrożenie. Dlatego znaleźli sposób aby coś z tym zrobić. Przewidzieli że przyjedziecie do Anglii, aby to wyleczyć, i dlatego wybrali to miasto na miejsce ostatecznej bitwy – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wszystko podczas tego spotkania strategicznego stało się się jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówiłem już że jestem normalny. Mogę nawet używać moich mocy – oznajmił nagle niezadowolony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zaczął panikować i cała jego twarz poczerwieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa! G-głupia! To zbyt zawstydzające! Zboczone rzeczy są zabronione w tym miejscu! N-nie, zboczone rzeczy same w sobie są złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z grup Valiego i Sairaorga-san wyrazili żal, kiedy to zobaczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest z nim naprawdę źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On tak na poważnie?! To nie żaden Oppai Smok, a jakaś podróba.......!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowanie pomożemy ci wrócić do twojego normalnego stanu, Hyoudou Isseiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Bikou i Sairaorg-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła głęboko i zadała pytanie agentowi MI6:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam informacje, że Meredith Ordinton jest potomkinią członka rodziny królewskiej. To dlatego chciano rozwiązać całą sprawę poufnie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To też. Ale również dlatego, gdyż posiadaczka Longinusa pochodziła z naszego kraju. Powodem było także to, że chcieliśmy odzyskać władzę – odparł agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to dla wygody rodziny królewskiej i dobra polityków tego kraju. Próbowali rozwiązać to we własnym zakresie i dopiero gdy dowiedzieli się, że Meredith jest wspierana przez Bogów Królestwa Zmarłych, zrozumieli że sami sobie nie poradzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż księżniczko, kraje świata ludzi także szukają zewnętrznej i wewnętrznej równowagi sił politycznych. Anglia też, że się tak wyrażę, ma w tym swój interes. Spostrzegliśmy, że źle oceniliśmy siły.........tyle że trochę za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła z żalem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pełni to rozumiem. Świat diabłów, tak jak świat ludzi posiada środowisko szlacheckie, obdarzone własnymi problemami. A kiedy osiągną one impas, zaczynają mieć wpływ na świat zewnętrzny. Z nami jest tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako wysokoklasowa diablica, Rias-neesan musi zastanowić się nad niektórymi aspektami tego incydentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie, po podsumowaniu przyczyn tego incydentu, przeszliśmy nareszcie do omawiania strategii bitewnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz przejdźmy do najważniejszej sprawy. Według danych dostarczonych przez wywiady wszystkich mitologii, nasza bitewna strategia ma dwa ważne cele. Pierwszy to schwytanie posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton. Drugi to pokonanie Boga Królestwa Zmarłych, Hadesa, Boga Zła zaratusztrianizmu, Arymana oraz sztucznych transcendentalnych diabłów, Balberitha i Verrine. Myślę że byłoby dobrze, gdybyśmy przystąpili do realizowania obu tych celów jednocześnie, ale......co wy o tym myślicie? – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie obecnie przebywa Meredith? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wskazał pewne miejsce na mapie Londynu, rozłożonej na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w rezydencji pewnego polityka. Sztuczna diablica, Verrine jest z nią i pełni funkcję ochroniarza. Nawiasem mówiąc, jest tam też kilku posiadaczy Boskich Darów, których zmanipulowała Meredith. O nich samych i ich mocach poinformuję was później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc bez wątpienia, ludzie u władzy są kontrolowani przez Meredith Ordinton, prawda? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hades i jego grupa mają nową kryjówkę w podziemiach tego miasta… – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W podziemiach Londynu utworzono przestrzeń, która wielkością dorównuje miastu – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 stworzył na podłodze magiczny krąg typu projekcyjnego, który wyświetlił trójwymiarowy obraz terenu. Był ogromny, ale pusty. W środku tej pustej przestrzeni znajdowały się trzy świątynie, ustawione jedna obok drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzamy obecność bogów Hadesa i Arymana, a także matki diabłów. Lilith. Otrzymałem te informacje od ludzi z grupy inwigilacyjnej Drużyny Podróży na Zachód. Potwierdzamy też obecność Dwóch Niebiańskich Smoków – powiedział Magnus-san, używając środkowej świątyni jako przykładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bal...... Balberith... Przebywa na powierzchni, czy pod ziemią? – zapytał Ise-kun, który wyglądał na zmartwionego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy potwierdzenie że bywa i tu i tu, ale… – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz z Parostwa Sitri, Bennia-san, podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji dostarczonych przez mojego tatę, jest bardzo prawdopodobne, że Balberith pełni funkcję ochroniarza Hades-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Orkusa, była umiarkowanym stronnictwem Ponurych Żniwiarzy, które z nami współpracowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy brać pod uwagę zarówno to, że Balberith będzie stale przebywał u boku Hadesa, jak i to, że może ewentualnie wyjść na powierzchnię – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytaknęli tym słowom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu, podczas bitwy w Kioto, Zwycięski Walczący Budda-sama opowiedział nam nieco o możliwościach Balberitha. To, oraz parę innych informacji, potwierdziło Iseiowi-kun, że Balberith jest kimś, kogo nie można lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, skoro znamy już lokalizację wroga, porozmawiajmy o strategii bitewnej – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie Królestwa Zmarłych są w podziemiach, prawda? Czy miasto jest bezpieczne? – zapytała nagle Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziło jej pewnie o cały Londyn i jej dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokoiła się bardzo o los tego miasta, tak samo jak jej rodzice. To było oczywiste, skoro znajdował się tutaj ich dom. Nie, dla nas to też ważne. W końcu to dom naszej przyjaciółki, no i nie możemy też pozwolić, aby niebezpieczeństwo spadło na mieszkańców Londynu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim bezpieczeństwo tego miejsca jest zagwarantowane. Jednymi tym razem wrogami są; jeden z trzech najważniejszych bogów Olimpu, Hades, oraz najbardziej zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman. Wygląda na to, że nowy przywódca Olimpu, Apollo, a także grupka życzliwych bogów zaratusztrianizmu użyczą nam wsparcia. To dzięki nim nieprzyjaciel nie może zbliżyć się do tego miejsca. W całym Londynie znajduje się kilka takich lokalizacji. Tak jak w mieście Kuou i kilku innych miejscach, istnieje tu magiczna bariera, która uniemożliwia wrogowi atak. Jednakże, im większa jest bariera, tym łatwiej znaleźć w niej szczelinę. To poważny problem. Weźcie pod uwagę fakt, że w trakcie walki bariera będzie słabnąć i kurczyć się, co oznacza że wrogowi łatwiej będzie przeniknąć do środka – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc kilka miejsc w Londynie jest otoczonych silną barierą, tak jak dom Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko to tylko kwestia czasu. Przeciwnik jest w końcu w boskiej klasie – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nocami, nisko i średnioklasowi Ponurzy Żniwiarze latają nad całym Londynem. Zapewne rozglądają się za siłami wroga – oznajmił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak samo jest z posiadaczami Boskich Darów, których kontroluje Meredith Ordinton. Chodzą po centrum miasta, wmieszani w tłum zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że dobrze znają położenie każdej bazy, włącznie z tą tutaj, ale póki co bariery ochronne są zbyt solidne, aby mogli dostać się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy nie możemy swobodnie przemieszczać się po Londynie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwilę temu skontaktowali się ze mną członkowie mojego parostwa, którzy też prowadzą śledztwo. Kiedy przybyli do Londynu, byli obserwowani przez czujne spojrzenia, co utrudniało im poruszanie się – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przygotowali siatkę szpiegowską, na wypadek pojawienia się Drużyny DxD oraz bogów i ludzi, którzy z nią współpracują. Ponieważ zaczęli zbierać się w Londynie, aby stoczyć bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przeciwnik wiedział, że jesteśmy już w domu Iriny-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To normalne że poznali jego lokalizację, kiedy mieszkała w Rezydencji Hyoudou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skończymy omawiać bitewną strategię, musimy ruszyć do walki, zanim bariery chroniące bazy zostaną zniszczone. Będziemy też musieli ewakuować pana i panią Shidou – powiedział Magnus-san, po czym jego twarz przybrała pilny wyraz. – Jednak problemem jest czas bitewnej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A w jakim sensie? – zapytał Vali . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Omówmy to po kolei. Polem tej bitwy będzie miasto, zwane Londynem, ale...... Niemożliwym jest nakłonienie każdego mieszkańca do dobrowolnej ewakuacji. Kto w końcu uwierzy w historię, że Bogowie Królestwa Zmarłych zrobili z tego miasta swoją bazę? Gdyby angielski rząd ogłosił to oficjalnie, to wtedy chaos zapanowałby nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie. Byłby to też początek wielkich kontrowersji. Cóż, nikt by w to nie uwierzył, chyba że rządy całego świata potwierdziłby istnienie nadprzyrodzonych istot i mocy. Publiczny szacunek dla angielskiego rządu po prostu by spadł – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro dobrowolna ewakuacja jest niemożliwa, to istnieje inny sposób, prawda? – zapytała Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Walkirio-dono. Tym razem strategia obejmuje nie tylko Trzy Potęgi, ale też współpracę z bogami z każdej mitologii. To pokazuje, jak wiele istot boskiej klasy jest w złym humorze z powodu incydentu, który niedawno miał miejsce w Kioto. Częściowo z powodu skandalicznych mocy, których tam użyto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san dał znak oczami, a agent MI6 zmienił projekcje na magicznym kręgu i pokazał nam całkowicie opuszczony i bezludny Londyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W innej przestrzeni użyjemy Londynu w pełnej skali, jako pseudoprzestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou gwizdnął, gdy usłyszał słowa Magnusa-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Więc mieszkańcy Londynu zostaną tam przeniesieni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rzeczy samej. W porównaniu do bogów i Maou, my, ludzie jesteśmy bardzo słabi. To znaczy, że kiedy przeniesiemy się do Londynu, aby zrealizować naszą bitewną strategię, jednocześnie jego mieszkańcy tymczasowo przeniosą się do fałszywego miasta, w ramach przymusowej ewakuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, zmarszczyła brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem o czym mówisz, ale całe to przeniesienie jest problematyczne, prawda? Czas jest ograniczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przeniesienie całej populacji miast jest niezwykle problematyczne, zwłaszcza gdy chodzi o wszelki rodzaj komunikacji i pojazdy kołowe. Nawet dla bogów jest to niemal niemożliwe. Ponieważ, nawet jeśli oszukamy większość, to ktoś w końcu się zorientuje. W miarę upływu czasu takich ludzi będzie coraz więcej, aż w końcu wszyscy będą tego świadomi – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, każdy sposób komunikacji, pojazd kołowy, itp., musi być przeniesiony do pseudoprzestrzeni wraz z ludźmi. Jednakże, ze względu na ograniczony rozmiar miasta, nawet jeśli inżynierowie Trzech Potęg i wszystkich mitologii wykonywaliby pracę konwersji psudoprzestrzeni w prawdziwym świecie, nadal istniałby limit osób, które mogłyby do niej wejść – powiedziała Ravel-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Godzina. Jeden z bogów powiedział że mamy tyle czasu. Jednak nie oznacza to, że możemy poświęcić cały ten czas na walkę. Dowiedziałem się, że naprawa całej scenerii i uszkodzeń zajmie jakieś dwadzieścia minut, co oznacza że musimy pokonać wroga w ciągu czterdziestu minut – powiedział Magnus-san, unosząc palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadejdzie czas aby sprowadzić mieszkańców z powrotem do miasta, jego uszkodzenia mogłyby wywołać podejrzenia i kłopoty dla nas, więc naprawy są niezbędne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czterdzieści minut to niezbyt wiele. W tym krótkim czasie musimy pokonać Hadesa i jego grupę, a także pojmać posiadaczkę Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ważna część strategii, aby zrobić porządek z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, ale nigdy dotąd nie mieliśmy tak mało czasu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Da się zrobić, tylko musimy się spieszyć – powiedział odważnie Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Jak się nie da tak, to trzeba inaczej – oznajmił Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc musimy to zrobić – dodał Ise-kun, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci silni, mający wziąć udział w realizacji strategii bitewnej, uspokajająco wyrażali swoją determinację słowami. To oczywiste że z tego powodu, odwaga pozostałych uczestników operacji zaczęła się gotować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja też. Opanowała nas nieugięta determinacja, że musimy tylko to zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro miasto zostanie odbudowane, to znaczy że mogę je po prostu zrównać z ziemią, prawda? Wtedy nie będziemy musieli martwić się żadnym limitem czasu – powiedział nagle Crom Cruach, który dotąd tylko przysłuchiwał się rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zmarszczył brwi, kiedy usłyszał słowa najsilniejszego Smoka Zła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–H-hej, z niszczeniem miast proszę się wstrzymać na tyle, na ile to możliwe..... Jest tu wiele zabytków i obiektów o dużej wartości historycznej...… – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli ja albo Ddraig zioniemy ogniem, miasto i tak zostanie natychmiast zniszczone. Mamy tu też fałszywych Ddraiga i Albiona. Więc to nienormalna sytuacja, skoro jest tu kilka smoków niebiańskiej klasy. W takim razie należy wziąć pod uwagę że i tak dojdzie do poważnych zniszczeń – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zaniemówił, gdy usłyszał te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak tak, jak powiedziała Crom Cruach. Skoro decydująca bitwa zostanie stoczona tutaj, a przeciwnik najwyraźniej ma dwa fałszywe Niebiańskie Smoki, więc pewne uszkodzenia miasta mogę być nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy decydująca bitwa się skończy, zacznie się bitwa naprawcza, która będzie miała na celu przywrócenie wyglądu miasta sprzed całej batalii. Sam jednak zamierzam zadbać, aby nie zostało zbytnio zniszczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka Niebiańskich Smoków będzie walczyło razem... Już sama myśl o tym mnie przerażało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Magnus-san to usłyszał, uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę mnie uspokaja, kiedy mówicie coś takiego z taką pewnością siebie, mimo że mamy mało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie mamy mniej czasu, niż podczas wojny ze Smokami Zła, to i tak jest lepiej – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal pamiętałem beznadziejną sytuację z czasów tej wojny, kiedy Trihexa się rozdzielił.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Terytorium każdej mitologii doznało poważnych uszkodzeń. Jednak mimo że wojna dobiegła końca, to walka z Trihexą nadal trwała gdzieś w odizolowanym wymiarze. Skala tej bitwy była niewyobrażalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób, dokonaliśmy podziału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro już więc omówiliśmy podział grupy, przyjdźmy do dalszych kwestii. Po pierwsze, kto będzie odpowiedzialny za pojmanie Meredith Ordinton i jej ochroniarza, diablicy Verrine? Wszyscy wiecie że do pewnego stopnia jest najsilniejszym wrogiem. Najpierw trzeba sprawić, że będzie niezdolna do dalszej walki – powiedział Magnus-san, patrząc na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby schwytać Meredith, trzeba najpierw coś zrobić z Verrine, która jest jej strażniczką, a do tego sztuczną diablicą transcendentalnej klasy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas Turnieju bez trudu radziła sobie z istotami boskiej klasy, więc nie jest kimś, kogo można lekceważyć. Nagle Rias-neesan podniosła rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę walczyła z Verrine. Dla Gaspera mogłoby być niebezpiecznie, gdyby się do niej zbliżył, jednak bez jego Longinusa walka będzie i dla mnie trudna – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, gdyby Rias-neesan i Gasper-kun użyli swojej wspólnej techniki, wtedy mogliby pokonać Verrine.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Gasper-kun jest posiadaczem Longinusa. Kiedy zostanie trafiony przez Święty Gwóźdź Meredith, możemy mieć spore problemy. Już sama myśl o tym, że wróg mógłby wykorzystywać jego moce, przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Zatrzymywanie czasu no i te bestie ciemności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie możemy pozwolić, aby Gasper-kun walczył z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby obecni tu posiadacze potężnych Longinusów: Ise-kun, Vali, Sairaorg-san (wyposażony w zbroję Regulusa), Gasper-kun, Ingvild-san, Lavinia-san, Lint-san and Magnus-san, walczyli z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby któreś z nich doznało prania mózgu, nasza strategia natychmiast musiałaby ulec zmianie i najprawdopodobniej nie skończylibyśmy operacji na czas. Gdyby przejęli kontrolę nad naszą uzdrowicielką, Asia-san, też byłoby źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez wiele zaciekłych bitew i wszyscy osiągnęliśmy już Łamacze Ładu, więc gdyby któryś z naszych posiadaczy Boskich Darów przeszedł na stronę wroga, mielibyśmy poważne kłopoty. Wystarczyłby jeden gwóźdź i cały dotychczasowy dorobek stałby się zyskiem dla wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, naprawdę była najgorszym z możliwych wrogów dla posiadaczy Boskich Darów. Jednak najwyraźniej moce poprzedniego właściciela Tyrana Alphecca były inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy tylko mieć nadzieję, że zdolność wpływania na posiadaczy Boskich Darów nie zostanie odziedziczone przez następnego właściciela Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san też uniosły dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Irina pomożemy pani Rias. W końcu nie mamy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhum. Będziemy siłą Rias-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też pójdę, jako Królowa Rias. Najlepiej będzie, jeśli wspierający ją ludzie nie będą posiadaczami Boskich Darów – dodała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san też uniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja również będę walczyła z Verrine, u boku Rias-san i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Rias-neesan i grupie dziewczyn, które nie posiadały Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, tak więc to postanowione. Kto jednak zajmie się głównym celem, posiadaczką Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja sobie z nią poradzę. Jako ktoś z Rodu Pendragon, który wezwał pomocy, oraz czarodziejka będąca w magicznym kontrakcie z Hyoudou Isseiem-san, muszę być użyteczna w takiej sytuacji – powiedziała z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Córko Pendragonów, słyszałem, że jesteś byłą koleżanką Meredith Ordinton? – zapytał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to było wtedy, gdy należałyśmy do organizacji magów, ale nie znałyśmy się nawet przez rok. Ale... Ponieważ dałam jej wtedy kilka rad, to znam jej mocne i słabe strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Kuroka-san uniosły ręce do góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę Le Fay-san. Pewnie ochroniarzami Meredith są też posiadacze Boskich Darów – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę cię wspierała moją magię. Skoro ja i Shirone nie jesteśmy posiadaczkami Boskich Darów, to będziemy mogły zaszaleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwniczką Meredith Ordinton będzie Le Fay-san,  Koneko-chan i Kuroka-san będą ją wspierały oraz chroniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie którzy z nami współpracują, poinformowali, że Meredith Ordinton może być opętana przez Akomana, jednego z podwładnych Arymana – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akoman. W zaratusztrianizmie oznacza to „Złą myśl”. Demon złych myśli i emocji, który wraz z dwoma innymi demonami, Drudźem i Śaurą, służy Arymanowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem jednak, że z powodu kłótni w ich grupie, Drudź i Śaura zostali pokonani przez Smoka Zła, Aži Dahāka. Dobrzy bogowie wykorzystali tą okazję i zapieczętowali ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to oznaczą, że Akoman żyje i ma się dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akoman nie jest typem bitewnym, ale ci których opętał przestają odróżniać dobro od zła.... Rozumiem, więc takie rzeczy też się zdarzają – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, zdjęcie uroku Akomana z Meredith Ordinton to jeden z kluczowych punktów tej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem...... Jest bardzo prawdopodobne, że Meredith Ordinton znajduje się pod kontrolą Akomana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro może tam być bóg, to ja też będę towarzyszył Le Fay – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie martwi się o siostrę, jak to brat. Le Fay-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę na tobie polegała, Onii-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur-san ukłonił się w odpowiedzi, niczym rycerz przed damą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan stworzyła w dłoni mały magiczny krąg i wyjęła coś z niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była obręcz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grigori nam to dostarczyło. Obręcz używana przeciwko posiadaczom Longinusów. Jeśli założycie ją na szyję lub którąś z kończyn Meredith, jej Boski Dar zostanie zapieczętowany. Jeśli ci się uda, zwyciężysz – powiedziała Rias-neesan, wręczając obręcz Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła spokojnie czarodziejka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drużyna do walki z Tyranem Alphecca została już do pewnego stopnia sformowana, jej członkini, Xenovia, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyższym priorytetem jest rozdzielenie Meredith i Verrine. Jeśli nam się to uda, to wtedy wystarczy już tylko je obezwładnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy skinęli głowami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde-san uniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie myślę, że będę pomagała w poszukiwaniu wroga w miejscu, gdzie przebywa Meredith Ordinton.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc na tobie polegała – zgodziła się Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym przeciwnikiem będzie sztuczny transcendentalny diabeł, Balberith. Kto mógłby się z nim zmierzyć… – Magnus-san przeszedł do kolejnego etapu strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san podniósł spokojnie rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nim zajmę. Jednak przeciwnikiem jest diabeł, którego talent znajduje się w zupełnie innej lidze, skoro pokonał samego Księcia Asur. W takim razie nie poradzę sobie z nim w pojedynkę, bez mojego parostwa. Dlatego będę polegał na waszym wsparciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, proszę, pomóż Sairaorgowi – powiedziała Rias-neesan, patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano o mojej  roli w strategii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou i jego grupa. Dam ci do pomocy trzech potomków członków Drużyny Podróży na Zachód. Zapewne przeciwnikiem nie będzie tylko Balberith – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie, pokażemy naszym dziadkom na co nas stać, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Valiego, Bikou oraz obecni Zhu Bajie-san i Sha Wujing odpowiedzieli w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano kto zmierzy się z Balberithem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się, że Balberith i Verrine nie ujawnili w pełni swoich zdolności. Czy to prawda? – zapytał Magnus-san Rias-neesan i Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na nagraniach meczy pokazali kilka takich mocy. Jednak według informacji dostarczonych nam przez umiarkowaną frakcję Królestwa Zmarłych, ich prawdziwa moc jeszcze się ne przebudziła – powiedziała i spojrzała na Bennię-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji które otrzymałam, powinno być właśnie tak. No chyba że ten fakt utrzymywany jest w tajemnicy. Wtedy nie mogę nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Balberith i Verrine nadal nie przebudzili swoich charakterystycznych mocy, tak jak Gressil i Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nagraniach z meczy używali zdradzieckich ataków, podobnych do tych, którymi dysponowały wysokoklasowe diabły.... Wygląda na to, że zostali obdarzeni przerażającym talentem tylko dla tego, że byli w stanie stworzyć specjalne techniki. Jeśli informacje, które uzyskała Bennia-san od frakcji umiarkowanej były prawidłowe, to te dwa sztuczne diabły klasy transcendentalnej nadal nie obudziły swoich prawdziwych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedział Magnus-san, który najwyraźniej chciał potwierdzić ten fakt i przeszedł do następnego tematu. – Dobrze, a kto będzie walczył z tymi dwoma fałszywymi Niebiańskimi Smokami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja się nimi zajmę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to głosem, który wszyscy mogli usłyszeć. Dodatkowo….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja ci pomogę. To niewybaczalne, że ktoś zrobił z Niebiańskich Smoków Smoki Zła – oznajmił Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig ponownie się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niesamowite, Crom Cruach. Jesteś jeszcze bardziej zły niż ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty natomiast w ogóle nie jesteś zły. Nie wiesz że ktoś się pod ciebie podszywa? Każdego by to wkurzyło – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gdybym to był ja z przeszłości, to kto wie. Teraz jestem jednak szczęśliwy, że mogę tym ciałem walczyć z silnymi wrogami. Ktoś kto nie był zapieczętowany, nie zrozumie tego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, można myśleć i w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Ddraiga, Crom Cruach przyłożył dłoń do brody i zamyślił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[....................]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion milczał, słuchając rozmowy pomiędzy Ddraigiem i Crom Cruachem…. To naturalne że interesowali się swoimi naśladowcami, skoro byli Dwoma Niebiańskimi Smokami. Tak więc przeciwnikami tych dwóch uzurpatorów zostali Ddraig i Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nikt inny lepiej się do tego nie nadaje. Nie wiem jak silne są te podróby, ale stworzył je Aryman, który dał też życie Smokowi Zła, Aži Dahāce, więc najprawdopodobniej należy się z nimi liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o główne cele, bogów Hadesa i Arymana, to ich przeciwnikami oczywiście będą… – zaczął Magnus-san, przechodząc do głównego tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun i Vali spojrzeli na siebie z odwagą, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuu, interesujące, już dawno my, Dwa Niebiańskie Smoki, nie walczyliśmy razem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wstali jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównymi przeciwnikami są; Bóg Królestwa Zmarłych. Hades i zaratusztriański Bóg Zła, Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszą więc z nimi walczyć Ise-kun oraz Vali, gdyż obaj posiadają moce zdolne do pokonania istot transcendentalnej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie przeciwnikami będą nie tylko Hades i Aryman, ale też Ponurzy Żniwiarze i sztuczne diabły. Nimi powinni się zająć Fenrir, Gogmagog oraz pozostali członkowie – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ja pomogę Va-kunowi – oznajmiła Lavinia-san, uśmiechając się jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ingvild-sama, proszę bądź ze mną w pobliżu Iseia-sama. Kiedy jego stan powróci do normalności, zaśpiewasz piosenką swojego Boskiego Daru – powiedziała Ravel-san do Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus należący do Ingvild-san to Nereid Kyrie, który może obezwładnić smoki, ale także je wzmocnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ingvild-san stopniowo przyzwyczajała się do wzmacniania smoków poprzez swoje piosenki. Wprawdzie nadal nie mogla tego zrobić w jakimś oszałamiającym stopniu, ale efekty były więcej niż zauważalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam – przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba najlepiej będzie, jeśli Asia znajdzie się w grupie Ingvild – powiedział Ise-kun, patrząc na Asię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Kiedy zostaniesz ranny, natychmiast do mnie przybądź – oznajmiła Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Bennia, powierzam wam ochranianie Asi, Ravel i Ingvild – powiedziała Rias-neesan do Lint-san i Benni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam!!(x2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu obie jednocześnie powiedziały to samo. Spojrzały na siebie z zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy podobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że nasze osobowości nakładają się na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że obie coś od siebie wyczuwały &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mamy Longinusa, który wpływa na smoki, to może lepiej byłoby użyć go na naśladowcach Niebiańskich Smoków? – powiedział Magnus-san, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądna opinia. Gdyby Ingvild-san zaśpiewała, to te dwa fałszywe Niebiańskie Smoki pewnie straciłyby moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Ddraig i Crom Cruach mieli w tym temacie inne zdanie i odezwali się jednocześnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Bez żartów, ja ich pokonam!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie było zdanie dumnych smoków. Tak oto każdy członek grupy otrzymał swoje zadanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powtórzmy to jeszcze raz przeciwniczką Meredith Ordinton będzie panna Le Fay Pendragon. Wspierać ją będą Artur Pendragon, Toujou Kuroka i jej siostra Shirone. Verrine, która chroni Meredith, zajmą się księżniczka Rias i Gasper Vladi, którym pomogą Himejima Akeno, Xenovia Quarta, Shidou Irina i panna Rossweisse. Wesprze ich także Elmenhilde Galnstein – powiedział Magnus-san i spojrzał na Dwa Niebiańskie Smoki i Sairaorga-san. – Z Balberithem zmierzą się pan Sairaorg Bael, jego parostwo, Kiba Yuuto i potomkowie Drużyny Podróży na Zachód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków są Ddraig i Crom Cruach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeciwnikami Hadesa i Arymana będą Hyoudou Issei i Vali Lucyfer, którym pomogą Fenrir, Gogmagog, Lavinia Reni, księżniczka Ravel, Asia Argento, Ingvild Leviathan, Lint Sellzen i Bennia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanim operacja się zacznie, rozdam każdej drużynie łzy feniksa – powiedziała nagle Ravel-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To całkiem pomocny przedmiot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magnusie-san, a co ty będziesz robił podczas całej operacji? – zapytał z Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie był ciekawy, gdyż Magnus-san nie został uwzględniony w żadnej drużynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę działał potajemnie i wraz z innymi agentami CIA oraz MI6, pomożemy mieszkańcom z obrzeży Londynu, którzy nie przeniosą się do pseudoprzestrzeni – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Magnus-san, oraz agenci CIA i MI6, będą nam pomagali z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królowa i rodzina królewska zostali już ewakuowani? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że martwiła się o władczynię tego kraju i jej krewnych. Skoro mowa o brytyjskiej rodzinie królewskiej, to w świecie ludzi są najwyższej klasy VIP-ami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej wysokość królowa, i cała rodzina królewska, zostali ewakuowani na przedmieścia Londynu – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalna  kolei rzecz. Jednakże, ponieważ cała rodzina królewska została ewakuowana jednocześnie, to ktoś mógłby to zauważyć i zastanawiać się, „Dlaczego królowa i rodzina królewska zostali ewakuowani na przedmieścia?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym zapytać o coś przed operacją. Otóż jaką osobą jest Meredith Ordinton? –  zapytała nagle Xenovia Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to przecież nasz główny cel, a wiemy o niej tylko to, że jest nieślubną córką członka rodziny królewskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovię ciekawiła ta osoba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ta dziewczyna wywołała takie kłopoty? Nawet jeśli została opętana przez złego boga, to dlaczego sprowadziła taki chaos na Anglię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich pozostałych też to zainteresowało i również skupili swój wzrok na Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Meredith spotkałyśmy się, gdy dołączyłam do organizacji magów, Zakonu Złotego Brzasku. Ponieważ byłyśmy w podobnym wieku, szefostwo utworzyło z nas drużynę. Razem się uczyłyśmy i pracowałyśmy..... Razem też wykonywałyśmy misje zlecone nam przez organizacje – powiedziała Le Fay-san, a jej twarz przybrała samotny wyraz. – Meredith była piękną dziewczyną. Bardzo przyjazną, wesołą i całkiem normalną. Była równie utalentowaną czarodziejką co ja, jednak kiepsko jej szło z magią obronną i ofensywną, ale za to świetnie się znała na magii ochronnej. Najwyraźniej była odpowiedzialna za magiczne zabezpieczanie i odbezpieczanie skarbów organizacji. Zawsze była ciekawa i wypytywała mnie, jak to jest być córką Rodu Pendragon, albo o szczegóły życia wyższych sfer, o to jak wygląda życie szlachty, jakie są szlacheckie rodziny i jak jest być córką rodziny szlacheckiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej pochodzenie było utajnione. Powinna znać tylko tych rodziców, którzy ją wychowali..... Jakoś, nie wiem jednak jak, dowiedziała się o swoich korzeniach. Poprzez swoją przyjaciółkę, chciała dowiedzieć się, jak żyje społeczeństwo szlacheckie – mruknął Magnus-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Meredith była osobistą wiedźmą jej ojca, którym należał do rodziny królewskiej. Innymi słowy pełniła funkcję jego ochroniarza. Z tego powodu uważano, że od uradzenia była magicznie uzdolniona, więc została oddana do  adopcji magicznemu małżeństwu. Według naszych informacji, udało się jej wymknąć spod naszej opieki i nawiązać kontakt – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san uśmiechnął się sarkastycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że można wymknąć się niezrównanemu MI6. Ale to w końcu córka potężnej czarownicy i jakiegoś księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 nie był w tanie zripostować tych słów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, czy wiedziałaś wtedy o jej prawdziwym pochodzeniu? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ale jeśli się teraz nad tym zastanowię, to miałam wtedy masę wskazówek..... Zawsze miała obsesję na temat talentu oraz porzucenia. Te sprawy nigdy nie wyszły na jaw, ale sądząc z jej zachowania wydaje się, że te rzeczy pojawiały się i znikały w jej codziennym życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......Meredith Ordinton tak bardzo zależało na jej pochodzeniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem Meredith Ordinton przebudziła w sobie niezwykłego Longinusa i została wysoko oceniona przez Anglię, ale obróciła się przeciwko swojemu krajowi. Jeśli masz talent, nie zostaniesz porzucony. Zapewne takie były powody jej buntu. Cóż, jest dziewczyną w tym wieku, więc była unikatowa, poczynając od jej pochodzenia, a skończywszy na zdolnościach, a co za tym idzie, łatwo było ją zbuntować – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie jest w podobnym wieku co członkowie Klubu Okultystycznego, ale jej pochodzenie jest równie niezwykłe co moc, którą dysponuje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej troski i uczucia też były pewnie takie same jak nasze. To etap, na którym im bardziej jakaś osoba jest wrażliwa, tym bardziej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie trochę przesadziła, ale można uznać że jest  buntowniczym wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to Brytyjczyk w średnim wieku, który był podobny do Artura-san. Sądząc po elegancji, która aż od niego promieniała i ubraniu, które na sobie miał, zrozumieliśmy że był kimś z wyższej klasy. Agenci MI6 zdawali się dobrze go znać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak idzie planowanie strategii? – zapytał mężczyzna Magnusa-san i agentów z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, lordzie Pendragonie – powiedział Magnus-san, wymieniając uścisk dłoni z mężczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojcze, nie spodziewałam się ciebie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojcze….. Rozumiem. Ten mężczyzna jest ojcem Artura-san i Le Fay-san oraz obecną głową Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie przeszkadza mi pomoc MI6, CIA a nawet Trzech Potęg. Dlatego przyszedłem tutaj przed bitwą aby spotkać moją kochaną córeczkę i tych, którzy się nią opiekują – powiedział Lord Pendragon do córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem usiadł na krześle i zapoznał się z planem bitwy. Najpierw jednak przywitał się z nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, Drużyno D×D. Nazywam się Uther Pendragon i przewodzę mojemu rodowi. Jestem ojcem Artura i Le Fay, którą się opiekujecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Prawdę mówiąc, ostatnio zaszły tu pewne zmiany.… – powiedział. – Wróćmy jednak do tematu..… Rozumiem że czujecie sympatię do Meredith. Ta dziewczyna z pewnością jest nieszczęśliwa. Z jej powodu, rodzina królewska także znajduje się w problematycznej sytuacji. Większym problemem jest moc tego dziecka i to że staje się silniejsza, ale… Knucie przeciwko obywatelom tego kraju i ludziom z innych frakcji, to coś znacznie poważniejszego, niż buntowniczy wiek. To barbarzyństwo. Ktoś musi więc skarcić tą dziewczynę.&lt;br /&gt;
[[File:Arthur and Le Fay.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Lord Pendragon spojrzał na swoją córkę, Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, jesteś córką Rodu Pendragon, któremu powierzono Miecz Świętego Króla, Caliburn. Nie wstydź się tego. Wykonaj wzorowo swoje zadanie. Będę polegał na tobie w sprawie Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła odważnie Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze, będziesz chronił Le Fay, dobrze? – powiedział Lord Pendragon do Artura-san, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon skinął głową, gdy usłyszał słowa swojego syna. Następnie spojrzał na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san a Ddraigu-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwony Smok powrócił do tego miejsca. To wystarczający powód do dumy. Szalejcie sobie ile chcecie w tym swoim drugim, ojczystym mieście – powiedział do zdenerwowanego Iseia-kun oraz Ddraiga, który mieszkał w jego wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie musisz mówić nic więcej. Zrobię to, co smoki umieją najlepiej.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon uśmiechnął się z zadowoleniem, gdy usłyszał słowa Ddraiga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spodziewam się, że oba Niebiańskie Smoki dadzą z siebie wszystko, Lucyferze-dono i Albionie-dono – powiedział Lord Pendragon do Valiego i Albiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj odpowiedzieli odważnie „Ach”, [Tak].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy potwierdzaliśmy ostatnie szczegóły strategii, do piwnicy zeszła mama Iriny-san. Co?! Miała ze sobą tacę z jedzeniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo będzie czas na obiad, więc zanim wyruszycie do walki, zjedzcie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dobrze. Nasza restauracja serwuje tak luksusowe dania, jak anielskie maki-zushi&amp;lt;ref&amp;gt;Maki-zushi to zwijane sushi. Jeden z najpopularniejszych rodzajów sushi. Ryż z dodatkami (ryby, warzywa), owinięty w arkusze wodorostów nori. &amp;lt;/ref&amp;gt; i anioła wyglądający jak maki-zushi oraz podobne dania. Jest tego pełno, więc jedzcie, ile tylko chcecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzice Iriny-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to całe to maki-zushi wyglądało jak twarz Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Skoro mowa o anielskim maki-zushi, to jest ono podobizną Iriny-chan: aniołka naszego domu! – jej tata powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Tato, mamo, dlaczego to maki-zushi wygląda jak moja twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san była zawstydzona z powodu posiłku przygotowanego przez jej rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, Irino; w sklepie nadal jest dużo jedzie, moglibyście je przynieść? – powiedziała mama Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła zawstydzona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie, ja też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to i ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Asia-san i Lint-san dołączyły do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle z poważnej dyskusji, przeszliśmy do przyjacielskiej pogawędki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias-neesan i Magnus-san rozmawiali cicho w miejscu, z którego Le Fay-san nie mogła ich usłyszeć. Przez przypadek usłyszałem, o czym rozmawiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dojdzie do sytuacji, w której Meredith za wszelką cenę będzie musiała zostać zabita, Le Fay zapewne nie będzie w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiali co zrobić, w przypadku beznadziejnej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy wystarcza wam, że poświęcacie się do pokonania silnych wrogów? Tego typu praca pasuje do mnie, albo MI6. Jednak zabójstwo tak młodej dziewczyny jest czymś, czego nawet agent nie chciałby zrobić, ale nie można polegać na sentymentach, kiedy chodzi o losy świata – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaramy się wszyscy, aby do tego nie doszło. Tak w ogóle to jesteś dobrym człowiekiem – oznajmiła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Magnus-san uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że usłyszę coś takiego od celebrytki nadprzyrodzonego świata, księżniczki Gremory. Chociaż powiem ci, że moja żona za każdym razem powtarza mi, że powinienem spędzać więcej czasu z rodziną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, spojrzała na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie w przyszłości też będę tak do niego mówiła – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jest bohaterem nadprzyrodzonego świata, więc pewnie będzie miał ręce pełne roboty, niezależnie od tego, czy minie 10, 20......czy nawet i 30 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozmawiając w ten sposób, zaczęliśmy jeść obiad przed bitwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do walki ruszyliśmy zaraz po tym, jak zjedliśmy…….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_VIP-ów|Podrozdziału Spotkanie VIP-ów]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_BOGOWIE_PIEKŁA|Podrozdziału BOGOWIE PIEKŁA]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563387</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_2:_Tak_Wi%C4%99c_Do_Kr%C3%B3lestwa&amp;diff=563387"/>
		<updated>2020-07-07T17:35:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Tak Więc Do Królestwa==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Tuż przed wyjazdem do Anglii, gdzie mieliśmy się udać na prośbę Rodu Pendragon, Rias-neesan złożyła wizytę Sonie Sitri-senpai, gdyż najwyraźniej chciała nam coś przekazać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można powiedzieć, że zamek Rodu Sitri znajdował się w centrum ich terytoriów. W jego salonie zebrali się: Rias-neesan, jej Królowa Akeno-san i  Skoczek, czyli ja. Naprzeciwko nas stała Sona-senpai, u której boku znajdowały się jej Królowa Tsubaki-senpai i Skoczek Meguri Tomoe-san. Dodatkowo jej Pion, Saji-kun, także był obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Sona-senpai były przyjaciółkami z dzieciństwa i szkolnymi koleżankami. Jednak teraz po stronie Rodu Sitri można było wyczuć ciężką atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dawało się zaważyć, że będzie to poważna rozmowa. Gdy się przywitaliśmy, Sona-senpai przeszła do tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postanowiono, że przejmę funkcję głowy naszego rodu. Oficjalna ceremonia przekazania mi władzy odbędzie się w przyszłym miesiącu – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich nas zaskoczyło to wyznanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Rias-neesan, Sona-senpai miała przejąć władzę w swojej rodzinie po ukończeniu studiów. Najwyraźniej Rias-neesan i Akeno-san pomyślały o tym samym, gdyż również były zaskoczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli pojawiła się sytuacja, przez którą nie możesz czekać na skończenie studiów? To decyzja twoja, czy rodziny....? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój ojciec ma objawy choroby snu – odparła Sona-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!........................ To straszne....!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszeliśmy coś wstrząsającego! Rias-neesan była zasmucona i zakryła twarz dłońmi. Akeno-san zakryła usta dłonią i też wyglądała na bardzo zakłopotaną. P-pomyśleć że ojciec Sony-senpai zapadnie na tą chorobę, która jest unikalna dla diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chorowały na nią zarówno diabły zwykłe, jak i szlachetnego pochodzenia. Cierpiały na nią Ingvild-san i matka Sairaorga Baela, a skuteczny lek i metoda leczenie nadal były nieznane. Można by powiedzieć, że powroty do zdrowia Ingvild-san i matki Sairaorga-san, były cudem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro wystąpiły początkowe objawy, to zamierzamy go zacząć leczyć. Jednak jeśli choroba się posunie, to mój ojciec obawia się o swoje obowiązki głowy rodziny – kontynuowała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak to nie on zdecydował, że przejmiesz jego obowiązki, prawda? Sama to zaproponowałaś, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai przytaknęła pytaniu Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja, abym przejęła władzę wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choroba snu jest wprawdzie na wczesnym etapie, ale już zaczęła się objawiać, a obecna głowa rodu niepokoi się o stabilność terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy ja i moje parostwo na jakiś czas zajmiemy się interesami mojej rodziny. Wkrótce rząd powinien wyrazić zgodę i przekazać pilne instrukcje. Dopóki nie uspokoję wszystkiego, jako nowa głowa rodziny, nie mogę wziąć udziału w walkach – kontynuowała  Sona-senpai, gdy wzmocniła swoją determinację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-nessan skinęła głową w zrozumieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W związku z tym, jest tak jak mówiła starszyzna. Dla ciebie, Sona, sprawy rodzinne powinny mieć najwyższy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomimo tego nadal należymy do Drużyny D×D, więc nawet jeśli nie weźmiemy udziału w bezpośredniej walce, to myślę że możemy być przydatni w spieraniu tylnej straży – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej twarzy widzieliśmy zarówno silną wolę, jak i smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mojej siostry już nie ma, muszą wziąć ster w moje ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej starsza siostra, Serafall-sama, została Maou i objęła stanowisko Lewiatana. Jednak podczas bitwy z Trihexą została zapieczętowana w innym wymiarze. Wróci, kiedy minie czas niemal równy wieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na te okoliczności, Sona-senpai zajęła się obowiązkami, które zwykle wykonywała Serafall-sama, włącznie z wcieleniem się w postać Magicznej Lewia-tan z programu telewizyjnego nadawanego w Zaświatach. Oznaczało to, że po raz kolejny przybyło jej obowiązków….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była rówieśniczką Rias-neesan, jednak na jej barkach spoczywała wielka odpowiedzialność. Zasadniczo Rias-neesan była w tej samej sytuacji, więc dobrze ją rozumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chętnie ci ze wszystkim pomogę, dlatego proś mnie o pomoc, kiedy tylko będzie ci ona potrzebna. Wiesz że zawsze możesz n mnie polegać? – powiedziała z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai uśmiechnęła się, słysząc słowa swojej przyjaciółki z dzieciństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Rias. Poproszę cię o pomoc, kiedy będę musiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Shinra-senpai to usłyszała, zrobiła krok do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Całe parostwo zamierza wspierać Sonę-sama. Dodatkowo przygotowujemy się, aby odeprzeć ewentualny atak Hadesa na ziemie Klanu Sitri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Nawet w normalnych warunkach Sona-senpai jest bardzo zajęta. Kiedy zostanie głową rodziny, będzie miała ręce pełne roboty. Dobrze że może polegać na swoim parostwie. Poza tym nie możemy mieć pewności, że Hades nie zaatakuje ziem jej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to siła bojowa Sajiego będzie potrzebna D×D, więc...jak tylko sytuacja na naszym terytorium się ustabilizują, wyślę wam go z pomocą – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji-kun wystąpił naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Spędzę trochę czasu broniąc terytorium Sony-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan była tego świadoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie masz za co przepraszać. Mam nadzieję że dobrze się spiszesz, pomagając  Sonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparł Saji-kun kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym was wszystkich poprosić o przysługę. Wiem że to zły czas na coś takiego, ale po planowanej bitwie powierzę wam Ruruko, Bennię i Rugala – powiedziała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powierzysz? – zapytała Rias-neesan z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak naprawdę chciałam porozmawiać z Iseiem-kun na temat pewnej sprawy, ale trzeba będzie z tym poczekać, dopóki nie wróci do normalności – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Przepraszam że nasz Ise jest w takim stanie… – odparła zasmucona Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Saji-kun ruszył w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy z Hyoudou naprawdę jest tak źle? – zapytał cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo wszystko jest w porządku. W taki czy inny sposób zachował swoje umiejętności bojowe, ale jego zboczenie całkowicie zniknęło… – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Saji-kun to usłyszał, jego oczy prawie wyskoczyły z orbit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To poważna sprawa! Jeśli pozbawić go jego zboczenia, to wtedy……. Będę się musiał z nim potem spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko nie wypowiadaj przy nim słowa „piersi”, bo zaraz rumieni się jak panienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę?! Więc na pewno to powiem!! – oznajmił rozbawiony Saji-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli się martwił, to trochę go to wszystko śmieszyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, nie ma szans aby zapomniał o Rias-senpai i innych pięknościach, a także ich wspaniałych piersiach. Jestem pewien że wkrótce wszystko sobie przypomni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako przyjaciel, Saji-kun powiedział te słowa, gdyż z głębi serca wierzył w Iseia-kun. Ja czułem to samo. Nie, znajdziemy przyczynę jego złego stanu. Jak można się było spodziewać, kiedy Ise-kun nie jest sobą, robi się nudno. Kiedy rozmawiałem z Sajim-kun, przysłuchiwałem się też rozmowie pomiędzy Rias-neesan i Soną-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona, a co ze studiami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę je kontynuowała na tyle, na ile to będzie możliwe. Jednak przez jakiś czas może mnie nie być na uczelni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z twoim parostwem będzie tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o licealistów, to musimy tak skoordynować nasze działania, aby mogli jak najczęściej uczęszczać do szkoły. W końcu teraz jest dla nich kluczowy czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie mój ojciec też lada chwila dowie się o sytuacji Rodu Sitri. Przedyskutuję z moimi rodzicami to, jakiego wsparcia możemy ci udzielić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, że to wszystko tak nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Dla mnie to też będzie dobra lekcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich rozmowa wyglądała właśnie tak. Kiedy Parostwo Sitri się uspokoiło, Parostwo Gremory powstało z miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czeka was podróż do Anglii, prawda? – zapytała Sona-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wyruszamy natychmiast. Niepokoimy się, ale skoro istnieje osoba, która sprawiła że Ise się zmienił, to nie mamy innego wyboru niż się tam udać – powiedziała Rias-neesan z odważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzę wam więc powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan, Akeno-san i ja skinęliśmy głowami w odpowiedzi na słowa Sony-senpai.&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Kiedy wizyta u Sony-senpai dobiegła końca, ja, Rias-neesan i Akeno-san, wróciliśmy do Rezydencji Hyoudou. Musieliśmy załatwić ostatnie sprawy przed wyjazdem do Anglii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W podziemiach Rezydencji Hyoudou zebrała się Drużyna DxD i ludzie którzy też mieli wziąć udział w wyprawie. Zdecydowaliśmy też o składzie drużyny infiltracyjnej. Będą do niej należały parostwa Rias Gremory i Hyoudou Isseia, Klub Okultystyczny, Kuroka-san, Le Fay-san, Elmenhilde-san i Lint-san. A z Parostwa Sitri….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bennia-san, Skoczek Parostwa Sitri, która była córką ludzkiej kobiety i Ponurego Żniwiarza klasy ostatecznej, Orkusa, też miała wyruszyć z nami do Anglii. Jej zadaniem była współpraca z Ponurymi Żniwiarzami, którzy, tak jak jej ojciec, należeli do frakcji umiarkowanej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja umiarkowana udostępniła odpowiednie obiekty, świątynie i inne miejsca, gdy DxD zaczęło brać górę nad Królestwem Zmarłych. Planowano, że inni członkowie drużyny zinfiltrują to miejsce wraz z ludźmi z grupy Valiego. Sairaorg Bael i jego parostwo mieli się spotkać z nami w Londynie. Pozostali ludzie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci którzy pracowali poza sceną, Drużyna Slash Doga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwólcie że moja drużyna będzie miała oko na tereny wokół Londynu. Jednak nasza Lodowa Księżniczka, Lavinia, wyruszy razem z wami – oznajmił Ikuse Tobio-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedział, pojawiła się piękna kobieta o długich blond włosach; Lawinia Reni-san. Najwyraźniej martwiła się o Valiego, którego traktowała jak młodszego brata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Va-kun będzie częścią tej strategii, to ja też chcę – powiedziała uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu podczas bitwy o Kioto, zamroziła sporą liczbę sztucznych diabłów. Posiadacze Longinusów kiepsko sobie radzą w walce z Tyranem Alphecca, ale jej udział w starciu będzie działał kojąco, skoro czekała nas decydująca bitwa z Hadesem. Grigori dostarczyło nam już informacje na temat zdolności posiadanych przez właścicielkę Tyrana Alphecca. Dla posiadaczy Boskich Darów są one niezwykle problematyczne, a nawet sprawiają, że się ich boimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, Frakcja Bohaterów, rozdzielimy się na dwie drużyny. Pierwsza z nich będzie się składać z ludzi walczący wręcz i zaatakuje miejsce w którym przebywają wysokoklasowe diabły oraz Ponurzy Żniwiarze. Druga drużyna, do której będą należeli Georg i inni użytkownicy magii, będą wspierali ludzi walczących na pierwszej linii frontu – wyjaśnił przywódca Frakcji Bohaterów, Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Cao Cao kontynuował wyjaśnienia, stukając drzewcem włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryzyko byłoby zbyt duże, gdyby moja włócznia i Zatracenie Wymiaru byłyby kontrolowane przez Świętego Gwoździa. Wszyscy nasi główni członkowie są posiadaczami Boskich Darów z Łamaczami Ładu. Tym razem ta strategia kiepsko pasuje do nas, Frakcji Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak powiedział. Tak długo jak Tyran Alphecca jest po stronie wroga, Frakcja Bohaterów, której członkowie władają Boskimi Darami, znajdują się w złej sytuacji. Zwłaszcza Cao Cao, który posiada najsilniejszego Longinusa. Z kolei Zatracenie Wymiaru, w zależności od tego jak zostanie użyte, może wpłynąć na cały kraj. Ich Łamacze Ładu też były potężne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Efekt Pierwotnej Idei, Posiadanej przez Prawdziwego Longinusa, zależy od woli bożej znajdującej się w Świętej Włóczni i absorbuje ambicje posiadacza, dzięki czemu może tworzyć cuda. Jeśli ta moc zostanie nieodpowiednio wykorzystana, szkody będą poważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu a także kilka dni temu, Łamacz Ładu Zatracenia Wymiaru, pokazał w Kito swoją zastraszającą moc. Nadal o tym pamiętaliśmy. Tak więc posiadacze potężnych Longinusów powinni, na tyle na ile to możliwe, unikać udziału w walce na pierwszej linii. Będą jednak odgrywać aktywną rolę w tylnej straży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mamy innego wyboru, niż ograniczyć do minimum ilość ludzi obdarzonych Longinusami. W DxD jest ich sporo i każdy ma inne właściwości. Jednak gdyby udali się na pierwszą linię frontu, byłoby duże ryzyko, że wpłynie na nich moc Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak gdybyśmy pojmali posiadaczkę Tyrana Alphecca, moglibyśmy wykorzystać moc naszych Longinusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co wasza eminencja tym razem myśli o tej całej operacji? – zapytałem jedną z najsilniejszych osób, która była tu obecna, jego eminencję Vasco Stradę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrócę tymczasowo do Watykanu i stamtąd będę śledził działania DxD razem z wojownikami, którzy planują czekać w Calais, we Francji. – odpowiedział jego eminencja, krzyżując ręce,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Calais leży na wybrzeżu Francji po drugiej stronie kanału La Manche. W tym miejscu, razem z wojownikami Kościoła, jego eminencja będzie śledziłby nasze ruchy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy tylna straż się umocni, też przybędę do Londynu. No co? Nie mam żadnego Boskiego Daru, więc nie ma się o co martwić – powiedział jego eminencja, kładąc swoją potężną dłoń na głowie Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było naprawdę uspokajające! W meczu z drużyną Iseia-kun, broń jego eminencji, Święty Miecz Durandal II, został złamany i teraz kończono jego naprawę. Więc jeśli chodziło o jego broń, nie było żadnego problemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kouhai Iseia-kun, Nakiri Kouchin Ouryuu-kun, wysunął się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę współpracował z Roygun-sensei, członkami Pięciu Wielkich Rodzin i agentami Trzech Potęg. Wspólnie obronimy to miasto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roygun Belfegor-san pomachała ręką z uśmiechem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze odwiedzam ten dom, więc przynajmniej spróbuję go ochronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Roygun-san. Tobie też, Ouryuu. Będę na was polegał… Dodatkowo w Rezydencji Hyoudou mamy jako ochroniarzy dwa Boskie Smoki. Sądzę że możemy być spokojni, dopóki w stronę ziemi nie pędzi jakiś olbrzymi meteoryt – powiedział Ise-kun, po czym spojrzał na dwa Boskie Smoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooh – odpowiedziały Ophis i Lilith, podnosząc ręce do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możecie pozostawić nam to miasto i Rezydencję Hyoudou. Chcę abyście wrócili bezpiecznie z tej misji! – powiedziała energicznie Kunou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun uśmiechnął się kwaśno, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, Ophis i Lilith poradziłby sobie nawet z meteorytem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedaleko Ophis i Lilith stał młody chłopak ubrany w ciemnoniebieską marynarkę, w typie szkolnego mundurka. Kanzaki Mitsuya nie miał tym razem na sobie kombinezonu jak z filmu science fiction. Obok niego stał jego koleżanka, Kirino Shizuka. Była ubrana w ciemnozieloną marynarkę od mundurku szkolnego, która była jednak inna niż ta, którą miał na sobie Mitsuya.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawali się być w tym samym wieku co my.... Ale oboje byli otoczeni tajemniczą atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mieli na sobie szkolne mundurki, to oznaczało to, że uczęszczali gdzieś do szkoły w świecie ludzi. Gdybyśmy przeprowadzili szczegółowe dochodzenie, to pewnie byśmy ją znaleźli, ale to chyba raczej nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak chwilowo z nami współpracowali. Na czas Turnieju byli też ochroniarzami rodziców Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego początku do końca, oboje milczeli. Zapewne mają inne cele, ale uznali że stając u naszego boku i oferując ochronę rodzicom Iseia-kun, zdobędą informacje których szukają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kanzaki Mitsuya kontroluje dwa tajemnicze Longinusy, Przynosiciela Oczyszczenia oraz Telosa Karmy. Gdyby był częścią naszej strategii, a jego moce zostałaby „odwrócone” przez Tyrana Alphecca, mielibyśmy poważne kłopoty, gdyż oba Longinusy dysponują przerażającymi zdolnościami, które nie powinny nawet wyjść na światło dzienne. Tyczyło się to zwłaszcza Telosa Karmy. Trudno było nawet przewidzieć, jaką katastrofę spotkałby świat, gdyby ktoś kontrolował tego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o Zwycięskiego Walczącego Buddę, to jego drużyna ma na oku bazę Sojuszu Władców Piekła, która znajduje się w londyńskich podziemiach – powiedziała Ravel-san, gdy zdecydowano już o obronie miasta Kuou i Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy oznacza to…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli musimy się tam udać – Rias-neesan powiedział na głos to, o czym sam myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie powtórzyliśmy zadania i cele wszystkich naszych członków. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem musieliśmy tylko udać tylko do piwnicy, gdzie znajdował się potężny krąg teleportacyjny, który przeniesie nas na obrzeża Londynu, gdzie ukrywali się nasi współpracownicy z Rodu Pendragon. Gdy szliśmy, Ise-kun coś mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bova nie przybędzie, prawda? Czy Crom Cruach wie dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bova-san był obecnie szkolony przez Crom Cruacha, a Ise-kun zdawał się martwić o swojego podwładnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według planu, spotkamy się z Crom Cruachem w Anglii. Wtedy go o to spytasz – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Udało się wam nawiązać kontakt z Crom Cruachem!? – zapytał zaskoczony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest wyjątkowo szczery. Cóż okazuje zainteresowanie tylko wtedy, gdy misja jest wyjątkowo trudna, albo pojawiają się bardzo potężni wrogowie – odparła spokojnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasów naszej wspólnej walki, najsilniejszy Smok Zła zaczął niespodziewanie słuchać Rias-neesan. Najwyraźniej był też w stanie normalnie rozmawiać z Asią-san, Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolności Rias-neesan i Asi-san do oczarowywania silnych istot, były naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do piwnicy z magicznym kręgiem, twarz Iriny-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że wrócę do mojego domu w Anglii w ten właśnie sposób. Mój ukochany też znajduje się w złym stanie… – powiedziała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie mamy szansę, aby wreszcie zrobić porządek z tymi natarczywymi Ponurymi Żniwiarzami. Dotąd nas napadali i wchodzili nam w drogę, ale tym razem to my uderzymy jako pierwsi i im dołożymy – powiedziała Xenovia, gdy usłyszała słowa swojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę jednak że spodziewają się naszego ataku i bez wątpienia przygotowali się na taką ewentualność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonamy Hadesa i jego ludzi, zaprowadzimy w Anglii spokój i przywrócimy Isseia do normalności – powiedziała do wszystkich Rias-neesan, gdy stanęła w magicznym kręgu.&lt;br /&gt;
0&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAAAAAAAAAAKKKK!!! – odparli wszyscy (a najgłośniej krzyczały dziewczyny).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Duch walki kobiet, które kochały Iseia-kun bez wątpienia był bardzo silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież już wam mówiłem, że nic mi nie dolega – oznajmił Ise-kun, który nadal nie zdawał sobie sprawy ze stanu, w którym się znajdował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun, zrobię wszystko, abyś mógł stać się taki jak przedtem. Tak oto podążyliśmy do miejsca naszej bitwy, Anglii.&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Miejscem do którego trafiliśmy był przestrzenny pokój zbudowany z kamienia. Na podłodze znajdował się olbrzymi magiczny krąg teleportacyjny. W pokoju byli teżobecni obcy ludzie ubrani w garnitury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc byliśmy w stanie tutaj trafić… – powiedziała Rias-neesan rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plan zakładał teleportację do miejsca, gdzie mieli czekać na nas ludzie z Rodu Pendragon...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna ubrany w garnitur zrobił w naszą stronę krok naprzód i wyjął z zanadrza legitymację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pierwszy raz, kiedy się spotykamy, księżniczko Gremory. Jestem agentem MI6 – powiedział&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6. Słyszałam że was zmobilizowano. Tak przy okazji, gdzie jesteśmy? – zapytała Rias, kiedy ściskała mu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znajdujemy się na obrzeżach Londynu, w użytkowanym przez MI6 budynku – wyjaśnił agent.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny plan był inny i zaskoczyło mnie powitanie przez waszych agentów – odparła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, frakcja ludzi też chce pomóc – powiedział mężczyzna w garniturze, który do nas podszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był bardzo przystojny i wyglądał na Europejczyka, mającego ponad dwadzieścia pięć lat. Widzieliśmy go już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś posiadaczem Longinusa, który bierze udział w Turnieju jako członek Drużyny Feniksa, prawda? – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Magnus Rose. Nazywajcie mnie Magnus, proszę. Prawdę mówiąc, pierwotnie byłem powiązany z amerykańskim CIA. Przyjmij moje wyrazy szacunku, młodsza siostro Lucyfera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan i Magnus Rose wymienili uściski dłoni. Był członkiem Drużyny Feniksa, która brała udział w Pucharze Azazela, Międzynarodowym Turnieju Królewskiej Gry. Był posiadaczem jednego z nowych Longinusów, Nieznanego Dyktatora, Boskiego Daru nowego gatunku, który potrafił kontrolować maszyny. Pierwotnie był agentem Centralnej Agencji Wywiadowczej, CIA. Innymi słowy powitali nas agencji MI6 i CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie organizacje mają specjalne siły, wyspecjalizowane do walki z nadprzyrodzonymi siłami i dziwnymi zjawiskami. Słyszałem, że kliku posiadaczy Boskich Darów należało do tych organizacji, a do tego ich członkiem był właściciel Longinusa. W tak wielkim kraju jak USA, można to było uznać za normalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– MI6 i CIA! Zupełnie jakbyśmy byli w jakiejś mandze – najwyraźniej obecność obu organizacji podekscytowała także Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My przez was czujemy się jak w jakimś hollywoodzkim filmie – powiedział Magnus Rose-san z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, gdzie są ludzie z Rodu Pendragon? – zapytała Rias-neesan, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że nie spotkaliśmy tu ludzi, którzy nas wezwali, był niepokojący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie z rodziny Pendragon są już pod kontrolą Meredith Ordinton.... A może raczej stali się celem posiadaczki Boskiego Daru i jej zdolności. Ewakuowano ich tam, gdzie jej oczy nie sięgają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kły posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, dosięgły już Rodu Pendragon. Le Fay-san odetchnęła z ulgą, kiedy to usłyszała, mimo że była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja rodzina i służba są bezpieczni, prawda? Dzięki temu jestem spokojniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy MI6 i CIA byli zastępcami Rodu Pendragon i dlatego na nas czekali. Koneko-chan najwyraźniej jednak coś chodziło po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie chwilę – zapytała ostrożnie, przyglądając się agentom zgromadzonym w pokoju. – Macie jakiś dowód na to, że nie zostaliście już trafieni przez gwoździe? W końcu wielu spośród was jest posiadaczami Boskich Darów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że taką okoliczność trzeba brać pod uwagę. Prawdę mówiąc, niektórzy z naszych towarzyszy przez cały czas zachowywali czujność. Byli już użytkownicy Boskich Darów, których kontrolowała posiadaczka Tyrana Alphecca. Po pozbyciu się Rodu Pendragon, czekali na nas, niczym drapieżnik na ofiarę w zasadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naturalne pytanie. Dlatego jest tutaj personel, który dowiedzie naszego zaufania – odparł Magnus-san, wzruszając ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san podniósł rękę i do pomieszczenia weszli wspomniani przez niego ludzie. Jak się okazało, był wśród nich ktoś, kogo znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie jesteście. To miasto już jest owiane unikatową, piekielną atmosferą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Sairaorg Bael-san! Towarzyszyli mu członkowie jego parostwa: piękna blondynka z włosami upiętymi w kucyk, Królowa Kuisha Abaddon, oraz zamaskowany chłopak, Pion Regulus (w swojej ludzkiej postaci). Najwyraźniej przybyli tu przed nami. Widok Sairaorga-san ucieszył Iseia-kun, który ruszył w jego kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sairaorg-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc przed sobą Iseia-kun, Sairaorg-san zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem... Już o tym słyszałem.... Na pierwszy rzut oka wygląda tak jak zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun wyglądał tak, jakby nic nie rozumiał. Jednak Sairaorg-san wiedział skądś o jego złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy można to od niego wyczuć? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wyłącznie moja intuicja. Ale gdybym nie znał sytuacji, wątpiłbym czy obecny Hyoudou Issei jest prawdziwy. Wiem to, ponieważ wymieniliśmy ze sobą ciosy – odparł Sairaorg-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to dlatego, że jest kimś, kto używa Touki. Dzięki temu może wykryć stan w jakim znajduje się ktoś, z kim już stoczył pojedynek...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, nawet ty, Sairaorgu-san…! Przecież mówię wam wszystkim, że nic mi nie dolega! – odparł Ise-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie mów nagle takich zawstydzających rzeczy! Nie powinnaś używać takich zbereźnych słów w Anglii, Xenovia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zareagował w taki właśnie sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm. Naprawdę jest z nim źle – powiedział Sairaorg-san z nieopisanym wyrazem twarzy, kiedy się temu przyglądał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Koneko-chan, skłoniła głowę przed Magnusem-san i agentami MI6 oraz CIA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Przepraszam że w was wątpiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Nie, zachowanie ostrożności w takiej sytuacji jest całkiem normalne. Jednak nie wiem co by się z nami stało, gdybyście przyjechali kilka dni później. Ofensywa Hadesa i grupy Meredith naprawdę idzie gwałtownie do przodu – odparł uśmiechając się Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro posiadaczka Tyrana Alphecca i Sojusz Władców Piekła wziął za cel Rodzinę Pendragon, to oznaczało to, że chcili unicestwić tych, którzy współpracowali z DxD, albo zamierzali taką współpracę nawiązać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydaje mi się, że są już wszystkie nadprzyrodzone istoty – powiedział do nas Magnus-san, kiedy wszystko potwierdził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A Drużyna Valiego? Są z nami tylko Kuroka i Le Fay – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy już na was czekają – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy na zewnątrz posiadłości, gdzie czekało już na nas kilka samochodów. Więc dostaniemy się do Londynu w taki sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z członkami twojego parostwa, Sairaorgu-san? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był pewnie tego ciekaw, skoro byli z nami tylko Kuisha-san i Regulus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zleciłem im pewne śledztwo w Londynie, zanim tu przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zlecił im przeprowadzenie śledztwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmawialiśmy, Magnus-san spojrzał na Irinę-san i zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co wolicie zjeść? Potrawy cenionej na całym świecie kuchni angielskiej, czy może japońskiej, do której jesteście przyzwyczajeni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochodami ruszyliśmy w stronę West Acton, które było umiejscowione w zachodniej części Londynu. Było to miasto, w którym japońska społeczność była bardziej rozpowszechniona. Patrząc przez okna, dostrzegliśmy charakterystyczną, angielską zabudowę, z budynkami wzniesionymi z czerwonej cegły. W porównaniu do Japonii, w Anglii słońce nie świeciło długo. Tutaj była już noc, kiedy u nas panował jeszcze wieczór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęło dużo czasu, gdy znaleźliśmy się w West Acton i dotarliśmy do celu podróży, gdzie wysiedliśmy z samochodów. To miejsce było otoczone silną barierą, więc nie trafi tu nikt, kto nie powinien. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu żaden nieprzyjaciel nie powinien się tutaj zbliżyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym oczom ukazała się japońska restauracja, która nie była zbudowana z cegły, a wykonana w japońskim stylu architektonicznym. Restauracja nazywała się „Shidou”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała restauracja......... W Anglii........ Nagle coś przyszło mi na myśl. Spojrzałem na Irinę-san i zobaczyłem, że wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego zrobili to samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san zrobiła krok w stronę sklepu, po czym odwróciła się w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Errr, tak! To mój dom – powiedziała zawstydzonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc miejscem do którego zabrali nas agenci MI6 i CIA, był dom Iriny-san. Już wcześniej słyszałem, że jej matka prowadzi w Anglii małą, japońską restaurację. Przeszliśmy przez wiszące w drzwiach zasłony i weszliśmy do środka. Dzisiaj musieli mieć zamknięte, gdyż w środku nie było ani jednego klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się przed nami ubrana w kimono kobieta, podobna do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! Czekałam na was!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san ruszyła w jej kierunku i przytuliła się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj w domu, Irino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak się spodziewałem, to była jej mama. Innymi słowy była właścicielką tej restauracji. Nagle przeniosła spojrzenie na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, ara! Cieszę się że też przyjechałeś, Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz że ci przeszkadzamy, oba-san. Dlaczego tu tak pusto? – zapytał Ise-kun, rozglądając się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj restauracja jest zarezerwowana, więc możecie imprezować do woli..... Ach!Tylko że nie czas na to, prawda?... Ufufu – powiedziała uśmiechnięta mamaIriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan ukłoniła się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz nam nasze najście, oba-sama. Sądzę jednak, że nie przyjechaliśmy tutaj aby zjeść obiad, prawda? – zapytała Rias-neesan Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miejsce jest jedną z kwater głównych w naszej strategii – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno nowi jak i starzy członkowie Klubu Okultystycznego byli zaskoczeni tą informacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Dom Iriny jest naszą bazą? – zapytał zdumionym tonem Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie, Ise-kun, Irina-chan, i wy wszyscy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się znajomy mężczyzna, ubrany w szaty pastora. Miał kasztanowe włosy, tak jak Irina-san i był jej ojcem. Shidou Touji-san. Był pastorem Kościoła protestanckiego i jego agentem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tato, nasz dom jest bazą!? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy, więc nasz dom został bazą. Ha ha ha!! – odparł tata Irina-san, śmiejąc się przy tym z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Został….! N-nie ma mowy żebyśmy myśleli, że nasz dom jest bazą.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki współpracy Trzech Potęg, w piwnicy zbudowano już pokój dorównujący rozmiarami całemu domowi – powiedział Magnus-san do Iriny-san, która nadal była zaskoczona tym, że jej dom został bazą wojskową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh, że jak, w p-piwnicy!? – wrzasnęła zaskoczona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem, ta restauracja ma piwnicę..... Sądząc z reakcji Iriny-san, w tym budynku nie było chyba wcześniej tej kondygnacji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźcie tędy, proszę. Grupa Valiego-kun już tam na was czeka – powiedział tata Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy za nim w głąb restauracji i dotarliśmy do schodów, które prowadziły do podziemi. Kiedy szliśmy w dół, Irina-san była coraz bardziej zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .....N-nie wiedziałam nawet, że jest tutaj tyle schodów.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nowa kondygnacja została dodana do budynku przez diabły i upadłe anioły. Szybkość z jaką budują zawsze mnie zaskakiwała – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie też to zaskakiwało. Niezależnie od tego, czy chodziło o naprawę budynków i miejsc publicznych, które zostały zniszczone podczas bitew, czy przebudowę domu Iseia-kun. Podziemia były dość głębokie, gdyż szliśmy schodami kilka minut, zanim dotarliśmy do jakiegoś pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to duża przestrzeń, której jedna trzecia była zajęta przez krzesła, stoły, sofy i ladę, która wyglądała jak z jakiegoś baru. Kolejna część pomieszczenia zajmowało miejsce, które można było wykorzystać do gotowania, z beczkami sake i wina. Składniki które można było wykorzystać, znajdowały się w pudłach ułożonych jedne na drugich. W pozostałej części pomieszczenie nic się nie znajdowało i wyglądała ona na nieużywaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuliśmy że mieszkańcy tego domu nie wiedzieli, co zrobić z tak dużym pomieszczeniem. Zauważyliśmy że przy jednym ze stołów siedziała już grupka ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byli Vali, Bikou, Artur, obecna Sha Wujing-san, obecny Zhu Bajie-san i Fenrir (w swojej wielkiej postaci). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór Vali – przywitała się Rias-neesan, gdy zauważyła że przybyli wcześniej od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei? – powiedział Vali, patrząc na swojego rywala, Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Vali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh, jest dokładnie tak, jak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, też to rozumiesz, prawda? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aura, sposób poruszania, budowa ciała. Sprawdzam każdy element. W końcu naszym przeznaczeniem jest ze sobą walczyć. Z tego powodu rozumiem wszystko o nim – odparł Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie za bardzo rozumiem, ale poświęcasz mi dużo uwagi – powiedział Ise-kun uśmiechając się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak można się było spodziewać. Wszystko dlatego, gdyż obaj są Niebiańskimi Smokami oraz rywalami. A ponieważ był niedościgłym geniuszem, szybko zrozumiał tan, w jakim znajduje się obecnie Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trudno ocenić, na ile będzie przydatny w walce, dopóki do niej nie dojdzie. Lepiej rozważyć sytuację, że może zawieść w ważnym momencie – powiedział Vali, udając że nie słyszał słów Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Biorę to pod uwagę. Myślę jednak że wsparcie z twojej strony, takiego samego Niebiańskiego Smoka jak ty, będzie potrzebne. Będę mogła na tobie polegać, jeśli okaże się to potrzebne? – zapytała cicho Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię tylko to, co będę musiał – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też, Yuuto. W krytycznym momencie zostawię Iseia pod twoją opieką – powiedziała do mnie Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem. W końcu jest moim ważnym przyjacielem – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zza pudeł ze składnikami wyszedł mężczyzna ubrany w czarny płaszcz. To był Smoka Zła, Crom Cruach. Nagle wyjął z zanadrza jabłko i zaczął je gryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Crom Cruach też przybył – powiedziała Rias-neesan,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W grupie wszystkich uczestników, Crom Cruach był w najsilniejszej klasie. Jednak nie wyczuliśmy jego obecności, mimo że już tu był. Czyżby przyzwyczaił się już do przebywania z nami….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalne czekałby tu na nas, emanując potężnym ciśnieniem. Chociaż na dobrą sprawę, z Drużyną Valiego byłoby chyba tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ich po raz pierwszy, byli naszymi wrogami, ale od tamtego czasu dużo się zmieniło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem przybyć do tego kraju w normalny sposób... Jednak powiedziano mi, że zostanę teleportowany przez magiczny krąg – odpowiedział niezadowolonym tonem Crom Cruach na słowa Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak potężny wojownik jak Crom Cruach spróbowałby dostać się do tego kraju w konwencjonalny sposób, Bogowie Piekła oraz Tyran Alphecca łatwo by go wykryli i mieli na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie głos rozsądku przemówił i przybył do Anglii za pomocą magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmienił się, jak można się było spodziewać. Kiedyś nie posłuchałby niczyich rad i ruszyłby prosto do Londynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Crom Cruach. Co się stało z Bovą? – zapytał Ise-kun podchodząc do Crom Cruacha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Bova-san był jego podwładnym, to nie było nic dziwnego w tym, że Ise-kun pytał o niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o niego chodzi, to wysłałem go do Smoczej Strefy, aby trochę tam potrenował, więc raczej nie wróci za szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na te słowa zareagowały dwie osoby, po których się tego nie spodziewaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co!? Do smoczej Strefy!??]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To miejsce naprawdę istnieje!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig i Albion przemówili głosami, które wszyscy mogliśmy usłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej zainteresowała ich ta Smocze Strefa, o której wspomniał Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czym jest ta Smocza Strefa, Ddraig? – zapytał Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To legendarna góra, która jest podobno dostępna tylko dla smoków. Słyszałem że znajduje się w odizolowanym miejscu, ale nigdy jej nie znalazłem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja tak samo. Myślałem nawet, że ta góra to jakiś mit.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to jakieś smocze terytorium, które nawet Dwa Niebiańskie smoki znały tylko z plotek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aa. Smocza Strefa istnieje. Wszystko skupia się na Smoczej Bramie, za pomocą której przyzywa się potężne smoki. Jeśli pójdziesz tą ścieżką, to jesteś już w połowie drogi. Jednak normalnie jest ona zamknięta, więc potrzeba trochę szczęścia – powiedział Crom Cruach zasiadając na jednym z krzeseł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion i Ddraig zaczęli narzekać, kiedy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Więc to tak. Nigdy nie przyzwano mnie za pomocą Smoczej Bramy, więc zaczynam rozumieć, dlaczego nie byłem w stanie znaleźć tej góry]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była ślepa uliczka. Więc wystarczyło skorzystać ze Smoczej Bramy….]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czasami się tam zaszywałem. To miejsce jest błogosławieństwem dla potężnych smoków. Jednak słabe tam nie przeżyją. To zupełnie jak moja natura – powiedział Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mówi to Smok Zła, który odpowiada za bitwy oraz śmierć, to musi to być prawda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Crom Cruach spojrzał w stronę Asi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir też powinien znać to miejsce. W końcu czasem tam bywał i ma tam jeden ze swoich skarbców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asię-san zaskoczyły te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eech!? N-nie wiedziałam o tym! Zwykle Fafnir-san nie mówi o takich rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc Fafnir zna takie miejsca i zbudował tam skarbiec...... Wychodzi na to, że nadal jest wiele rzeczy, których nie wiemy o naszych towarzyszach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Pewnie ten skarbiec jest wypełniony majtkami Asi – powiedziała Xenovia, kiedy usłyszała o tym wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchanie tego wszystkiego sprawia, że to miejsce wydaje się być znajome – oznajmiła Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ciekawe. Może powinienem poszukać tego miejsca? –  powiedział z zainteresowanie Vali, kiedy usłyszał o tym wszystkim&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ach, ja też chcę je zobaczyć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion miał takie same zdanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co?! Majtki siostrzyczki są ukryte w skarbcu?! Czyżby zainteresowało cię to jako Ketsuryuukou, Vali? – zapytał Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zjem już z tobą ramenu – odparł Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś pogłaskał go po głowie. Tym kimś okazała się być uśmiechnięta Lavinia Reni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że nie powinieneś się złościć, Va-kun. Powinieneś żyć w zgodzie ze swoimi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie traktuj mnie jak dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zarumienił się, kiedy Lavinia Reni-san zaczęła zachowywać się jak jego starsza siostra. Artur-san zakrył dłonią usta i wydał z siebie dziwny dźwięk, w stylu „mfmfmf”, a Kuroka-san zaczęła się głośno śmiać. W każdym razie sądzę że to dobrze, że członkowie Drużyny Valiego dobrze się ze sobą dogadują. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Bova nie wróci. Jednak ta Smocza Strefa wzbudziła moje zainteresowanie, jako smoka – powiedział Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W takim razie chodźmy tam następnym razem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie też to interesuje. Jeśli ta misja zakończy się bezpiecznie, to może wybierzemy się wszyscy razem na poszukiwania tego miejsca? – zaproponował Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry pomysł. Najwyraźniej Ddraig też chce iść, a Ja jestem ciekaw co z Bovą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Iseiowi-kun spodobała się propozycja Sairaorga-san. Nagle Rias-neesan popatrzyła na wszystkie osoby zgromadzone w tym pomieszczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że jesteśmy już wszyscy, więc przejdźmy do głównego tematu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zaczęliśmy rozmowę na temat naszej strategii w Anglii oraz tego, jak poradzić sobie z posiadaczką Tyrana Alphecca oraz Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebraliśmy się w podziemnym pokoju pod domem rodziców Iriny-san. Nowi i starzy członkowie Klubu Okultystycznego, Elmenhilde-san, Lint-san, Bennia-san (która została wysłana przez Parostwo Sitri), Drużyna Valiego, wraz z Lavinią Reni-san, Sairaorg-san i jego parostwo (w piwnicy obecni jednak byli tylko Kuisha-san i Regulus), Crom Cruach i tata Iriny-san. Był też agent CIA, Magnus Rose-san oraz agenci z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta grupa będzie działała w Londynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza Londynem przebywali: Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów, wskrzeszone anioły oraz inni wojownicy. Według naszych informacji, oni wszyscy powinni się teraz przygotowywać do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent CIA, Magnus Rose-san, był odpowiedzialny za posuwanie rozmowy do przodu. Zaczął nam tłumaczyć, jak wygląda obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po pierwsze, chyba najlepiej będzie wytłumaczyć, dlaczego rodzina Pendragon poprosiła o pomoc Drużynę D×D – powiedział, po czym spojrzał na Artura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Magnus-san said, pierwotnie to Ród Pendragon poprosił D×D o interwencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z tego rodu, Artur-san i Le Fay-san, przyjęli prośbę swoich krewnych. Artur-san otworzył usta i zaczął opowiadać o szczegółach tego wezwania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy pewnego razu wróciłem do domu, ojciec powiedział mi coś takiego: Posiadaczka nowego Longinusa, Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, zaczęła wpływać zarówno na politykę jak i ekonomię Anglii. Jeśli dalej tak będzie, to nasz kraj przejdzie pod jej kontrolę. Dlatego chcielibyśmy, aby D×D pomogło nam coś z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co więcej, przywódcy kręgów politycznych i ekonomicznych, włącznie z członkami rodziny królewskiej, ze łzami w oczach błagali obecną głowę Rodu Pendragon o pomoc. To chyba nic dziwnego, skoro zna się nadprzyrodzoną naturę problemów – dodał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uznali, że będzie źle, jeśli informacje o tym się rozejdą, więc na początku początku zamierzano skorzystać z pomocy wyłącznie angielskich organizacji, ale.… – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ Tyran Alphecca był wspierany przez Sojusz Bogów Królestwa Zmarłych, potraktowaliśmy go beztrosko. W każdym razie w otoczeniu Meredith Ordinton znajdowali się Ponurzy Żniwiarze. Nadprzyrodzone Siły Specjalne nie były w stanie nic zrobić. Dodatkowo, agenci obdarzeni Boskimi Darami przeszli pod kontrolę Tyrana Alphecca – wyjaśnił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy VIP-y zrozumiały, że nie poradzą sobie z tym, polegając wyłącznie na własnych siłach, najpierw przyszli po pomoc do nas, Stanów Zjednoczonych i ludzi takich jak ja, agentów CIA. Przeprowadziliśmy dochodzenie i zrozumieliśmy, że problemy są zbyt poważne, aby poradzili sobie z nimi zwykli ludzie. Padła więc decyzja, aby poprosić o pomoc D×D i inne nadprzyrodzone istoty. Od tego momentu zaczęła się zażarta dyskusja, czy należy poprosić D×D o interwencję. Ostatecznie jednak księżniczka skontaktowała się z Rodem Pendragon, który ma powiązania z Hakuryuukou, Valim Lucyferem, i tak oto D×D zostało wezwane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. Musieliśmy poznać szczegóły, zanim przyjęliśmy zlecenie. Na tym etapie, część wezwania zmieniło się w ostateczną bitwę z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, pojawiła się w Anglii, kiedy zakończył się etap kwalifikacyjny Turnieju Królewskiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bogini Nocy, Nyks, powiązana z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, interesowała się mocą Longinusów. Kiedy wykorzystywali Ingvild-san, jednocześnie kontaktowali się z Meredith Ordinton. Aby użyć jej mocy, współpracowali z nią, od kiedy je przebudziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumieli wtedy, że jej zdolności mają wpływ na posiadaczy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tego momentu, Meredith Ordinton zaczęła manipulować posiadaczami Boskich Darów, ich ciałami i umysłami. Potem zaczęli wpływać na kręgi polityczne i ekonomiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy Bogowie Królestwa Zmarłych i ich sojusznicy zaczęli przegrywać z DxD, wyciągnęli wnioski z wyników badań, które zdobyli w mieście Kuou i uznali że za pomocą zdolności Tyrana Alphecca zapieczętują moc Iseia-sama do czynienia cudów – powiedziała Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdolność Hyoudou Isseia-kun, do odwracania w ostatnim momencie całej sytuacji na swoją korzyść, została uznana przez Hadesa i jego grupę za poważne zagrożenie. Dlatego znaleźli sposób aby coś z tym zrobić. Przewidzieli że przyjedziecie do Anglii, aby to wyleczyć, i dlatego wybrali to miasto na miejsce ostatecznej bitwy – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto wszystko podczas tego spotkania strategicznego stało się się jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówiłem już że jestem normalny. Mogę nawet używać moich mocy – oznajmił nagle niezadowolony Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai – powiedziała nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun zaczął panikować i cała jego twarz poczerwieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa! G-głupia! To zbyt zawstydzające! Zboczone rzeczy są zabronione w tym miejscu! N-nie, zboczone rzeczy same w sobie są złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z grup Valiego i Sairaorga-san wyrazili żal, kiedy to zobaczyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest z nim naprawdę źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On tak na poważnie?! To nie żaden Oppai Smok, a jakaś podróba.......!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowanie pomożemy ci wrócić do twojego normalnego stanu, Hyoudou Isseiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Bikou i Sairaorg-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła głęboko i zadała pytanie agentowi MI6:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam informacje, że Meredith Ordinton jest potomkinią członka rodziny królewskiej. To dlatego chciano rozwiązać całą sprawę poufnie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To też. Ale również dlatego, gdyż posiadaczka Longinusa pochodziła z naszego kraju. Powodem było także to, że chcieliśmy odzyskać władzę – odparł agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to dla wygody rodziny królewskiej i dobra polityków tego kraju. Próbowali rozwiązać to we własnym zakresie i dopiero gdy dowiedzieli się, że Meredith jest wspierana przez Bogów Królestwa Zmarłych, zrozumieli że sami sobie nie poradzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż księżniczko, kraje świata ludzi także szukają zewnętrznej i wewnętrznej równowagi sił politycznych. Anglia też, że się tak wyrażę, ma w tym swój interes. Spostrzegliśmy, że źle oceniliśmy siły.........tyle że trochę za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan westchnęła z żalem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pełni to rozumiem. Świat diabłów, tak jak świat ludzi posiada środowisko szlacheckie, obdarzone własnymi problemami. A kiedy osiągną one impas, zaczynają mieć wpływ na świat zewnętrzny. Z nami jest tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako wysokoklasowa diablica, Rias-neesan musi zastanowić się nad niektórymi aspektami tego incydentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie, po podsumowaniu przyczyn tego incydentu, przeszliśmy nareszcie do omawiania strategii bitewnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz przejdźmy do najważniejszej sprawy. Według danych dostarczonych przez wywiady wszystkich mitologii, nasza bitewna strategia ma dwa ważne cele. Pierwszy to schwytanie posiadaczki Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton. Drugi to pokonanie Boga Królestwa Zmarłych, Hadesa, Boga Zła zaratusztrianizmu, Arymana oraz sztucznych transcendentalnych diabłów, Balberitha i Verrine. Myślę że byłoby dobrze, gdybyśmy przystąpili do realizowania obu tych celów jednocześnie, ale......co wy o tym myślicie? – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie obecnie przebywa Meredith? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san wskazał pewne miejsce na mapie Londynu, rozłożonej na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w rezydencji pewnego polityka. Sztuczna diablica, Verrine jest z nią i pełni funkcję ochroniarza. Nawiasem mówiąc, jest tam też kilku posiadaczy Boskich Darów, których zmanipulowała Meredith. O nich samych i ich mocach poinformuję was później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc bez wątpienia, ludzie u władzy są kontrolowani przez Meredith Ordinton, prawda? – zapytał Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hades i jego grupa mają nową kryjówkę w podziemiach tego miasta… – zapytał Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W podziemiach Londynu utworzono przestrzeń, która wielkością dorównuje miastu – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 stworzył na podłodze magiczny krąg typu projekcyjnego, który wyświetlił trójwymiarowy obraz terenu. Był ogromny, ale pusty. W środku tej pustej przestrzeni znajdowały się trzy świątynie, ustawione jedna obok drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzamy obecność bogów Hadesa i Arymana, a także matki diabłów. Lilith. Otrzymałem te informacje od ludzi z grupy inwigilacyjnej Drużyny Podróży na Zachód. Potwierdzamy też obecność Dwóch Niebiańskich Smoków – powiedział Magnus-san, używając środkowej świątyni jako przykładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bal...... Balberith... Przebywa na powierzchni, czy pod ziemią? – zapytał Ise-kun, który wyglądał na zmartwionego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy potwierdzenie że bywa i tu i tu, ale… – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz z Parostwa Sitri, Bennia-san, podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji dostarczonych przez mojego tatę, jest bardzo prawdopodobne, że Balberith pełni funkcję ochroniarza Hades-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Frakcja Orkusa, była umiarkowanym stronnictwem Ponurych Żniwiarzy, które z nami współpracowało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy brać pod uwagę zarówno to, że Balberith będzie stale przebywał u boku Hadesa, jak i to, że może ewentualnie wyjść na powierzchnię – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytaknęli tym słowom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka dni temu, podczas bitwy w Kioto, Zwycięski Walczący Budda-sama opowiedział nam nieco o możliwościach Balberitha. To, oraz parę innych informacji, potwierdziło Iseiowi-kun, że Balberith jest kimś, kogo nie można lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, skoro znamy już lokalizację wroga, porozmawiajmy o strategii bitewnej – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie Królestwa Zmarłych są w podziemiach, prawda? Czy miasto jest bezpieczne? – zapytała nagle Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziło jej pewnie o cały Londyn i jej dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokoiła się bardzo o los tego miasta, tak samo jak jej rodzice. To było oczywiste, skoro znajdował się tutaj ich dom. Nie, dla nas to też ważne. W końcu to dom naszej przyjaciółki, no i nie możemy też pozwolić, aby niebezpieczeństwo spadło na mieszkańców Londynu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim bezpieczeństwo tego miejsca jest zagwarantowane. Jednymi tym razem wrogami są; jeden z trzech najważniejszych bogów Olimpu, Hades, oraz najbardziej zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman. Wygląda na to, że nowy przywódca Olimpu, Apollo, a także grupka życzliwych bogów zaratusztrianizmu użyczą nam wsparcia. To dzięki nim nieprzyjaciel nie może zbliżyć się do tego miejsca. W całym Londynie znajduje się kilka takich lokalizacji. Tak jak w mieście Kuou i kilku innych miejscach, istnieje tu magiczna bariera, która uniemożliwia wrogowi atak. Jednakże, im większa jest bariera, tym łatwiej znaleźć w niej szczelinę. To poważny problem. Weźcie pod uwagę fakt, że w trakcie walki bariera będzie słabnąć i kurczyć się, co oznacza że wrogowi łatwiej będzie przeniknąć do środka – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc kilka miejsc w Londynie jest otoczonych silną barierą, tak jak dom Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko to tylko kwestia czasu. Przeciwnik jest w końcu w boskiej klasie – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nocami, nisko i średnioklasowi Ponurzy Żniwiarze latają nad całym Londynem. Zapewne rozglądają się za siłami wroga – oznajmił agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak samo jest z posiadaczami Boskich Darów, których kontroluje Meredith Ordinton. Chodzą po centrum miasta, wmieszani w tłum zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że dobrze znają położenie każdej bazy, włącznie z tą tutaj, ale póki co bariery ochronne są zbyt solidne, aby mogli dostać się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy nie możemy swobodnie przemieszczać się po Londynie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwilę temu skontaktowali się ze mną członkowie mojego parostwa, którzy też prowadzą śledztwo. Kiedy przybyli do Londynu, byli obserwowani przez czujne spojrzenia, co utrudniało im poruszanie się – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przygotowali siatkę szpiegowską, na wypadek pojawienia się Drużyny DxD oraz bogów i ludzi, którzy z nią współpracują. Ponieważ zaczęli zbierać się w Londynie, aby stoczyć bitwę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby przeciwnik wiedział, że jesteśmy już w domu Iriny-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To normalne że poznali jego lokalizację, kiedy mieszkała w Rezydencji Hyoudou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdy skończymy omawiać bitewną strategię, musimy ruszyć do walki, zanim bariery chroniące bazy zostaną zniszczone. Będziemy też musieli ewakuować pana i panią Shidou – powiedział Magnus-san, po czym jego twarz przybrała pilny wyraz. – Jednak problemem jest czas bitewnej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A w jakim sensie? – zapytał Vali . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Omówmy to po kolei. Polem tej bitwy będzie miasto, zwane Londynem, ale...... Niemożliwym jest nakłonienie każdego mieszkańca do dobrowolnej ewakuacji. Kto w końcu uwierzy w historię, że Bogowie Królestwa Zmarłych zrobili z tego miasta swoją bazę? Gdyby angielski rząd ogłosił to oficjalnie, to wtedy chaos zapanowałby nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie. Byłby to też początek wielkich kontrowersji. Cóż, nikt by w to nie uwierzył, chyba że rządy całego świata potwierdziłby istnie nadprzyrodzonych istot i mocy. Publiczny szacunek dla angielskiego rządu po prostu by spadł – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro dobrowolna ewakuacja jest niemożliwa, to istnieje inny sposób, prawda? – zapytała Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Walkirio-dono. Tym razem strategia obejmuje nie tylko Trzy Potęgi, ale też współpracę z bogami z każdej mitologii. To pokazuje, jak wiele istot boskiej klasy jest w złym humorze z powodu incydentu, który niedawno miał miejsce w Kioto. Częściowo z powodu skandalicznych mocy, których tam użyto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san dał znak oczami, a agent MI6 zmienił projekcje na magicznym kręgu i pokazał nam całkowicie opuszczony i bezludny Londyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W innej przestrzeni użyjemy Londynu w pełnej skali, jako pseudoprzestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou gwizdnął, gdy usłyszał słowa Magnusa-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niesamowite. Więc mieszkańcy Londynu zostaną tam przeniesieni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rzeczy samej. W porównaniu do bogów i Maou, my, ludzie jesteśmy bardzo słabi. To znaczy, że kiedy przeniesiemy się do Londynu, aby zrealizować naszą bitewną strategię, jednocześnie jego mieszkańcy tymczasowo przeniosą się do fałszywego miasta, w ramach przymusowej ewakuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, zmarszczyła brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem o czym mówisz, ale całe to przeniesienie jest problematyczne, prawda? Czas jest ograniczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Przeniesienie całej populacji miast jest niezwykle problematyczne, zwłaszcza gdy chodzi o wszelki rodzaj komunikacji i pojazdy kołowe. Nawet dla bogów jest to niemal niemożliwe. Ponieważ, nawet jeśli oszukamy większość, to ktoś w końcu się zorientuje. W miarę upływu czasu takich ludzi będzie coraz więcej, aż w końcu wszyscy będą tego świadomi – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo, każdy sposób komunikacji, pojazd kołowy, itp., musi być przeniesiony do pseudoprzestrzeni wraz z ludźmi. Jednakże, ze względu na ograniczony rozmiar miasta, nawet jeśli inżynierowie Trzech Potęg i wszystkich mitologii wykonywaliby pracę konwersji psudoprzestrzeni w prawdziwym świecie, nadal istniałby limit osób, które mogłyby do niej wejść – powiedziała Ravel-san, przykładając dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Godzina. Jeden z bogów powiedział że mamy tyle czasu. Jednak nie oznacza to, że możemy poświęcić cały ten czas na walkę. Dowiedziałem się, że naprawa całej scenerii i uszkodzeń zajmie jakieś dwadzieścia minut, co oznacza że musimy pokonać wroga w ciągu czterdziestu minut – powiedział Magnus-san, unosząc palec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy nadejdzie czas aby sprowadzić mieszkańców z powrotem do miasta, jego uszkodzenia mogłyby wywołać podejrzenia i kłopoty dla nas, więc naprawy są niezbędne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czterdzieści minut to niezbyt wiele. W tym krótkim czasie musimy pokonać Hadesa i jego grupę, a także pojmać posiadaczkę Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ważna część strategii, aby zrobić porządek z Sojuszem Bogów Królestwa Zmarłych, ale nigdy dotąd nie mieliśmy tak mało czasu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Da się zrobić, tylko musimy się spieszyć – powiedział odważnie Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Jak się nie da tak, to trzeba inaczej – oznajmił Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc musimy to zrobić – dodał Ise-kun, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci silni, mający wziąć udział w realizacji strategii bitewnej, uspokajająco wyrażali swoją determinację słowami. To oczywiste że z tego powodu, odwaga pozostałych uczestników operacji zaczęła się gotować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja też. Opanowała nas nieugięta determinacja, że musimy tylko to zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro miasto zostanie odbudowane, to znaczy że mogę je po prostu zrównać z ziemią, prawda? Wtedy nie będziemy musieli martwić się żadnym limitem czasu – powiedział nagle Crom Cruach, który dotąd tylko przysłuchiwał się rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zmarszczył brwi, kiedy usłyszał słowa najsilniejszego Smoka Zła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–H-hej, z niszczeniem miast proszę się wstrzymać na tyle, na ile to możliwe..... Jest tu wiele zabytków i obiektów o dużej wartości historycznej...… – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli ja albo Ddraig zioniemy ogniem, miasto i tak zostanie natychmiast zniszczone. Mamy tu też fałszywych Ddraiga i Albiona. Więc to nienormalna sytuacja, skoro jest tu kilka smoków niebiańskiej klasy. W takim razie należy wziąć pod uwagę że i tak dojdzie do poważnych zniszczeń – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 zaniemówił, gdy usłyszał te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jednak tak, jak powiedziała Crom Cruach. Skoro decydująca bitwa zostanie stoczona tutaj, a przeciwnik najwyraźniej ma dwa fałszywe Niebiańskie Smoki, więc pewne uszkodzenia miasta mogę być nieuniknione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy decydująca bitwa się skończy, zacznie się bitwa naprawcza, która będzie miała na celu przywrócenie wyglądu miasta sprzed całej batalii. Sam jednak zamierzam zadbać, aby nie zostało zbytnio zniszczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kilka Niebiańskich Smoków będzie walczyło razem... Już sama myśl o tym mnie przerażało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Magnus-san to usłyszał, uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naprawdę mnie uspokaja, kiedy mówicie coś takiego z taką pewnością siebie, mimo że mamy mało czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie mamy mniej czasu, niż podczas wojny ze Smokami Zła, to i tak jest lepiej – powiedziała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal pamiętałem beznadziejną sytuację z czasów tej wojny, kiedy Trihexa się rozdzielił.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Terytorium każdej mitologii doznało poważnych uszkodzeń. Jednak mimo że wojna dobiegła końca, to walka z Trihexą nadal trwała gdzieś w odizolowanym wymiarze. Skala tej bitwy była niewyobrażalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób, dokonaliśmy podziału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro już więc omówiliśmy podział grupy, przyjdźmy do dalszych kwestii. Po pierwsze, kto będzie odpowiedzialny za pojmanie Meredith Ordinton i jej ochroniarza, diablicy Verrine? Wszyscy wiecie że do pewnego stopnia jest najsilniejszym wrogiem. Najpierw trzeba sprawić, że będzie niezdolna do dalszej walki – powiedział Magnus-san, patrząc na wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby schwytać Meredith, trzeba najpierw coś zrobić z Verrine, która jest jej strażniczką, a do tego sztuczną diablicą transcendentalnej klasy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas Turnieju bez trudu radziła sobie z istotami boskiej klasy, więc nie jest kimś, kogo można lekceważyć. Nagle Rias-neesan podniosła rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę walczyła z Verrine. Dla Gaspera mogłoby być niebezpiecznie, gdyby się do niej zbliżył, jednak bez jego Longinusa walka będzie i dla mnie trudna – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, gdyby Rias-neesan i Gasper-kun użyli swojej wspólnej techniki, wtedy mogliby pokonać Verrine.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Gasper-kun jest posiadaczem Longinusa. Kiedy zostanie trafiony przez Święty Gwóźdź Meredith, możemy mieć spore problemy. Już sama myśl o tym, że wróg mógłby wykorzystywać jego moce, przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Zatrzymywanie czasu no i te bestie ciemności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie możemy pozwolić, aby Gasper-kun walczył z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby obecni tu posiadacze potężnych Longinusów: Ise-kun, Vali, Sairaorg-san (wyposażony w zbroję Regulusa), Gasper-kun, Ingvild-san, Lavinia-san, Lint-san and Magnus-san, walczyli z Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby któreś z nich doznało prania mózgu, nasza strategia natychmiast musiałaby ulec zmianie i najprawdopodobniej nie skończylibyśmy operacji na czas. Gdyby przejęli kontrolę nad naszą uzdrowicielką, Asia-san, też byłoby źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez wiele zaciekłych bitew i wszyscy osiągnęliśmy już Łamacze Ładu, więc gdyby któryś z naszych posiadaczy Boskich Darów przeszedł na stronę wroga, mielibyśmy poważne kłopoty. Wystarczyłby jeden gwóźdź i cały dotychczasowy dorobek stałby się zyskiem dla wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna posiadaczka Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton, naprawdę była najgorszym z możliwych wrogów dla posiadaczy Boskich Darów. Jednak najwyraźniej moce poprzedniego właściciela Tyrana Alphecca były inne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy tylko mieć nadzieję, że zdolność wpływania na posiadaczy Boskich Darów nie zostanie odziedziczone przez następnego właściciela Tyrana Alphecca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina-san też uniosły dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Irina pomożemy pani Rias. W końcu nie mamy Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhum. Będziemy siłą Rias-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też pójdę, jako Królowa Rias. Najlepiej będzie, jeśli wspierający ją ludzie nie będą posiadaczami Boskich Darów – dodała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san też uniosła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja również będę walczyła z Verrine, u boku Rias-san i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął słowom Rias-neesan i grupie dziewczyn, które nie posiadały Boskich Darów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, tak więc to postanowione. Kto jednak zajmie się głównym celem, posiadaczką Tyrana Alphecca, Meredith Ordinton?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san podniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja sobie z nią poradzę. Jako ktoś z Rodu Pendragon, który wezwał pomocy, oraz czarodziejka będąca w magicznym kontrakcie z Hyoudou Isseiem-san, muszę być użyteczna w takiej sytuacji – powiedziała z determinacją w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Córko Pendragonów, słyszałem, że jesteś byłą koleżanką Meredith Ordinton? – zapytał Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to było wtedy, gdy należałyśmy do organizacji magów, ale nie znałyśmy się nawet przez rok. Ale... Ponieważ dałam jej wtedy kilka rad, to znam jej mocne i słabe strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Kuroka-san uniosły ręce do góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę Le Fay-san. Pewnie ochroniarzami Meredith są też posiadacze Boskich Darów – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też będę cię wspierała moją magię. Skoro ja i Shirone nie jesteśmy posiadaczkami Boskich Darów, to będziemy mogły zaszaleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwniczką Meredith Ordinton będzie Le Fay-san,  Koneko-chan i Kuroka-san będą ją wspierały oraz chroniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogowie którzy z nami współpracują, poinformowali, że Meredith Ordinton może być opętana przez Akomana, jednego z podwładnych Arymana – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akoman. W zaratusztrianizmie oznacza to „Złą myśl”. Demon złych myśli i emocji, który wraz z dwoma innymi demonami, Drudźem i Śaurą, służy Arymanowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem jednak, że z powodu kłótni w ich grupie, Drudź i Śaura zostali pokonani przez Smoka Zła, Aži Dahāka. Dobrzy bogowie wykorzystali tą okazję i zapieczętowali ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to oznaczą, że Akoman żyje i ma się dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akoman nie jest typem bitewnym, ale ci których opętał przestają odróżniać dobro od zła.... Rozumiem, więc takie rzeczy też się zdarzają – powiedział Sairaorg-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, zdjęcie uroku Akomana z Meredith Ordinton to jeden z kluczowych punktów tej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem...... Jest bardzo prawdopodobne, że Meredith Ordinton znajduje się pod kontrolą Akomana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro może tam być bóg, to ja też będę towarzyszył Le Fay – powiedział Artur-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie martwi się o siostrę, jak to brat. Le Fay-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę na tobie polegała, Onii-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur-san ukłonił się w odpowiedzi, niczym rycerz przed damą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan stworzyła w dłoni mały magiczny krąg i wyjęła coś z niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była obręcz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grigori nam to dostarczyło. Obręcz używana przeciwko posiadaczom Longinusów. Jeśli założycie ją na szyję lub którąś z kończyn Meredith, jej Boski Dar zostanie zapieczętowany. Jeśli ci się uda, zwyciężysz – powiedziała Rias-neesan, wręczając obręcz Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła spokojnie czarodziejka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy drużyna do walki z Tyranem Alphecca została już do pewnego stopnia sformowana, jej członkini, Xenovia, odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyższym priorytetem jest rozdzielenie Meredith i Verrine. Jeśli nam się to uda, to wtedy wystarczy już tylko je obezwładnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy skinęli głowami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde-san uniosła rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie myślę, że będę pomagała w poszukiwaniu wroga w miejscu, gdzie przebywa Meredith Ordinton.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc na tobie polegała – zgodziła się Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym przeciwnikiem będzie sztuczny transcendentalny diabeł, Balberith. Kto mógłby się z nim zmierzyć… – Magnus-san przeszedł do kolejnego etapu strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san podniósł spokojnie rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nim zajmę. Jednak przeciwnikiem jest diabeł, którego talent znajduje się w zupełnie innej lidze, skoro pokonał samego Księcia Asur. W takim razie nie poradzę sobie z nim w pojedynkę, bez mojego parostwa. Dlatego będę polegał na waszym wsparciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, proszę, pomóż Sairaorgowi – powiedziała Rias-neesan, patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano o mojej  roli w strategii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou i jego grupa. Dam ci do pomocy trzech potomków członków Drużyny Podróży na Zachód. Zapewne przeciwnikiem nie będzie tylko Balberith – powiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie, pokażemy naszym dziadkom na co nas stać, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Valiego, Bikou oraz obecni Zhu Bajie-san i Sha Wujing odpowiedzieli w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowano kto zmierzy się z Balberithem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dowiedziałem się, że Balberith i Verrine nie ujawnili w pełni swoich zdolności. Czy to prawda? – zapytał Magnus-san Rias-neesan i Ravel-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-neesan przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na nagraniach meczy pokazali kilka takich mocy. Jednak według informacji dostarczonych nam przez umiarkowaną frakcję Królestwa Zmarłych, ich prawdziwa moc jeszcze się ne przebudziła – powiedziała i spojrzała na Bennię-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponura Żniwiarz skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według informacji które otrzymałam, powinno być właśnie tak. No chyba że ten fakt utrzymywany jest w tajemnicy. Wtedy nie mogę nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Balberith i Verrine nadal nie przebudzili swoich charakterystycznych mocy, tak jak Gressil i Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nagraniach z meczy używali zdradzieckich ataków, podobnych do tych, którymi dysponowały wysokoklasowe diabły.... Wygląda na to, że zostali obdarzeni przerażającym talentem tylko dla tego, że byli w stanie stworzyć specjalne techniki. Jeśli informacje, które uzyskała Bennia-san od frakcji umiarkowanej były prawidłowe, to te dwa sztuczne diabły klasy transcendentalnej nadal nie obudziły swoich prawdziwych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem – powiedział Magnus-san, który najwyraźniej chciał potwierdzić ten fakt i przeszedł do następnego tematu. – Dobrze, a kto będzie walczył z tymi dwoma fałszywymi Niebiańskimi Smokami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja się nimi zajmę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to głosem, który wszyscy mogli usłyszeć. Dodatkowo….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja ci pomogę. To niewybaczalne, że ktoś zrobił z Niebiańskich Smoków Smoki Zła – oznajmił Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig ponownie się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niesamowite, Crom Cruach. Jesteś jeszcze bardziej zły niż ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty natomiast w ogóle nie jesteś zły. Nie wiesz że ktoś się pod ciebie podszywa? Każdego by to wkurzyło – odparł Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gdybym to był ja z przeszłości, to kto wie. Teraz jestem jednak szczęśliwy, że mogę tym ciałem walczyć z silnymi wrogami. Ktoś kto nie był zapieczętowany, nie zrozumie tego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, można myśleć i w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc słowa Ddraiga, Crom Cruach przyłożył dłoń do brody i zamyślił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[....................]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion milczał, słuchając rozmowy pomiędzy Ddraigiem i Crom Cruachem…. To naturalne że interesowali się swoimi naśladowcami, skoro byli Dwoma Niebiańskimi Smokami. Tak więc przeciwnikami tych dwóch uzurpatorów zostali Ddraig i Crom Cruach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nikt inny lepiej się do tego nie nadaje. Nie wiem jak silne są te podróby, ale stworzył je Aryman, który dał też życie Smokowi Zła, Aži Dahāce, więc najprawdopodobniej należy się z nimi liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o główne cele, bogów Hadesa i Arymana, to ich przeciwnikami oczywiście będą… – zaczął Magnus-san, przechodząc do głównego tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ise-kun i Vali spojrzeli na siebie z odwagą, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuu, interesujące, już dawno my, Dwa Niebiańskie Smoki, nie walczyliśmy razem,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wstali jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównymi przeciwnikami są; Bóg Królestwa Zmarłych. Hades i zaratusztriański Bóg Zła, Aryman.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszą więc z nimi walczyć Ise-kun oraz Vali, gdyż obaj posiadają moce zdolne do pokonania istot transcendentalnej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie przeciwnikami będą nie tylko Hades i Aryman, ale też Ponurzy Żniwiarze i sztuczne diabły. Nimi powinni się zająć Fenrir, Gogmagog oraz pozostali członkowie – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ja pomogę Va-kunowi – oznajmiła Lavinia-san, uśmiechając się jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ingvild-sama, proszę bądź ze mną w pobliżu Iseia-sama. Kiedy jego stan powróci do normalności, zaśpiewasz piosenką swojego Boskiego Daru – powiedziała Ravel-san do Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Longinus należący do Ingvild-san to Nereid Kyrie, który może obezwładnić smoki, ale także je wzmocnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ingvild-san stopniowo przyzwyczajała się do wzmacniania smoków poprzez swoje piosenki. Wprawdzie nadal nie mogla tego zrobić w jakimś oszałamiającym stopniu, ale efekty były więcej niż zauważalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam – przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chyba najlepiej będzie, jeśli Asia znajdzie się w grupie Ingvild – powiedział Ise-kun, patrząc na Asię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Kiedy zostaniesz ranny, natychmiast do mnie przybądź – oznajmiła Asia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Bennia, powierzam wam ochranianie Asi, Ravel i Ingvild – powiedziała Rias-neesan do Lint-san i Benni-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam!!(x2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu obie jednocześnie powiedziały to samo. Spojrzały na siebie z zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy podobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że nasze osobowości nakładają się na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że obie coś od siebie wyczuwały &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro mamy Longinusa, który wpływa na smoki, to może lepiej byłoby użyć go na naśladowcach Niebiańskich Smoków? – powiedział Magnus-san, drapiąc się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądna opinia. Gdyby Ingvild-san zaśpiewała, to te dwa fałszywe Niebiańskie Smoki pewnie straciłyby moc. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Ddraig i Crom Cruach mieli w tym temacie inne zdanie i odezwali się jednocześnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– [Bez żartów, ja ich pokonam!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie było zdanie dumnych smoków. Tak oto każdy członek grupy otrzymał swoje zadanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powtórzmy to jeszcze raz przeciwniczką Meredith Ordinton będzie panna Le Fay Pendragon. Wspierać ją będą Artur Pendragon, Toujou Kuroka i jej siostra Shirone. Verrine, która chroni Meredith, zajmą się księżniczka Rias i Gasper Vladi, którym pomogą Himejima Akeno, Xenovia Quarta, Shidou Irina i panna Rossweisse. Wesprze ich także Elmenhilde Galnstein – powiedział Magnus-san i spojrzał na Dwa Niebiańskie Smoki i Sairaorga-san. – Z Balberithem zmierzą się pan Sairaorg Bael, jego parostwo, Kiba Yuuto i potomkowie Drużyny Podróży na Zachód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikami fałszywych Niebiańskich Smoków są Ddraig i Crom Cruach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeciwnikami Hadesa i Arymana będą Hyoudou Issei i Vali Lucyfer, którym pomogą Fenrir, Gogmagog, Lavinia Reni, księżniczka Ravel, Asia Argento, Ingvild Leviathan, Lint Sellzen i Bennia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zanim operacja się zacznie, rozdam każdej drużynie łzy feniksa – powiedziała nagle Ravel-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To całkiem pomocny przedmiot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magnusie-san, a co ty będziesz robił podczas całej operacji? – zapytał z Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie był ciekawy, gdyż Magnus-san nie został uwzględniony w żadnej drużynie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę działał potajemnie i wraz z innymi agentami CIA oraz MI6, pomożemy mieszkańcom z obrzeży Londynu, którzy nie przeniosą się do pseudoprzestrzeni – odparł Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Magnus-san, oraz agenci CIA i MI6, będą nam pomagali z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królowa i rodzina królewska zostali już ewakuowani? – zapytała Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że martwiła się o władczynię tego kraju i jej krewnych. Skoro mowa o brytyjskiej rodzinie królewskiej, to w świecie ludzi są najwyższej klasy VIP-ami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej wysokość królowa, i cała rodzina królewska, zostali ewakuowani na przedmieścia Londynu – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalna  kolei rzecz. Jednakże, ponieważ cała rodzina królewska została ewakuowana jednocześnie, to ktoś mógłby to zauważyć i zastanawiać się, „Dlaczego królowa i rodzina królewska zostali ewakuowani na przedmieścia?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym zapytać o coś przed operacją. Otóż jaką osobą jest Meredith Ordinton? –  zapytała nagle Xenovia Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to przecież nasz główny cel, a wiemy o niej tylko to, że jest nieślubną córką członka rodziny królewskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovię ciekawiła ta osoba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ta dziewczyna wywołała takie kłopoty? Nawet jeśli została opętana przez złego boga, to dlaczego sprowadziła taki chaos na Anglię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich pozostałych też to zainteresowało i również skupili swój wzrok na Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Meredith spotkałyśmy się, gdy dołączyłam do organizacji magów, Zakonu Złotego Brzasku. Ponieważ byłyśmy w podobnym wieku, szefostwo utworzyło z nas drużynę. Razem się uczyłyśmy i pracowałyśmy..... Razem też wykonywałyśmy misje zlecone nam przez organizacje – powiedziała Le Fay-san, a jej twarz przybrała samotny wyraz. – Meredith była piękną dziewczyną. Bardzo przyjazną, wesołą i całkiem normalną. Była równie utalentowaną czarodziejką co ja, jednak kiepsko jej szło z magią obronną i ofensywną, ale za to świetnie się znała na magii ochronnej. Najwyraźniej była odpowiedzialna za magiczne zabezpieczanie i odbezpieczanie skarbów organizacji. Zawsze była ciekawa i wypytywała mnie, jak to jest być córką Rodu Pendragon, albo o szczegóły życia wyższych sfer, o to jak wygląda życie szlachty, jakie są szlacheckie rodziny i jak jest być córką rodziny szlacheckiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej pochodzenie było utajnione. Powinna znać tylko tych rodziców, którzy ją wychowali..... Jakoś, nie wiem jednak jak, dowiedziała się o swoich korzeniach. Poprzez swoją przyjaciółkę, chciała dowiedzieć się, jak żyje społeczeństwo szlacheckie – mruknął Magnus-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matka Meredith była osobistą wiedźmą jej ojca, którym należał do rodziny królewskiej. Innymi słowy pełniła funkcję jego ochroniarza. Z tego powodu uważano, że od uradzenia była magicznie uzdolniona, więc została oddana do  adopcji magicznemu małżeństwu. Według naszych informacji, udało się jej wymknąć spod naszej opieki i nawiązać kontakt – powiedział agent MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san uśmiechnął się sarkastycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że można wymknąć się niezrównanemu MI6. Ale to w końcu córka potężnej czarownicy i jakiegoś księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agent MI6 nie był w tanie zripostować tych słów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, czy wiedziałaś wtedy o jej prawdziwym pochodzeniu? – zapytała Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay pokręciła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Ale jeśli się teraz nad tym zastanowię, to miałam wtedy masę wskazówek..... Zawsze miała obsesję na temat talentu oraz porzucenia. Te sprawy nigdy nie wyszły na jaw, ale sądząc z jej zachowania wydaje się, że te rzeczy pojawiały się i znikały w jej codziennym życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
.......Meredith Ordinton tak bardzo zależało na jej pochodzeniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem Meredith Ordinton przebudziła w sobie niezwykłego Longinusa i została wysoko oceniona przez Anglię, ale obróciła się przeciwko swojemu krajowi. Jeśli masz talent, nie zostaniesz porzucony. Zapewne takie były powody jej buntu. Cóż, jest dziewczyną w tym wieku, więc była unikatowa, poczynając od jej pochodzenia, a skończywszy na zdolnościach, a co za tym idzie, łatwo było ją zbuntować – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie jest w podobnym wieku co członkowie Klubu Okultystycznego, ale jej pochodzenie jest równie niezwykłe co moc, którą dysponuje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej troski i uczucia też były pewnie takie same jak nasze. To etap, na którym im bardziej jakaś osoba jest wrażliwa, tym bardziej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprawdzie trochę przesadziła, ale można uznać że jest  buntowniczym wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to Brytyjczyk w średnim wieku, który był podobny do Artura-san. Sądząc po elegancji, która aż od niego promieniała i ubraniu, które na sobie miał, zrozumieliśmy że był kimś z wyższej klasy. Agenci MI6 zdawali się dobrze go znać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak idzie planowanie strategii? – zapytał mężczyzna Magnusa-san i agentów z MI6.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj, lordzie Pendragonie – powiedział Magnus-san, wymieniając uścisk dłoni z mężczyzną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay-san była zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojcze, nie spodziewałam się ciebie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojcze….. Rozumiem. Ten mężczyzna jest ojcem Artura-san i Le Fay-san oraz obecną głową Rodu Pendragon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie przeszkadza mi pomoc MI6, CIA a nawet Trzech Potęg. Dlatego przyszedłem tutaj przed bitwą aby spotkać moją kochaną córeczkę i tych, którzy się nią opiekują – powiedział Lord Pendragon do córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem usiadł na krześle i zapoznał się z planem bitwy. Najpierw jednak przywitał się z nami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, Drużyno D×D. Nazywam się Uther Pendragon i przewodzę mojemu rodowi. Jestem ojcem Artura i Le Fay, którą się opiekujecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Prawdę mówiąc, ostatnio zaszły tu pewne zmiany.… – powiedział. – Wróćmy jednak do tematu..… Rozumiem że czujecie sympatię do Meredith. Ta dziewczyna z pewnością jest nieszczęśliwa. Z jej powodu, rodzina królewska także znajduje się w problematycznej sytuacji. Większym problemem jest moc tego dziecka i to że staje się silniejsza, ale… Knucie przeciwko obywatelom tego kraju i ludziom z innych frakcji, to coś znacznie poważniejszego, niż buntowniczy wiek. To barbarzyństwo. Ktoś musi więc skarcić tą dziewczynę.&lt;br /&gt;
[[File:Arthur and Le Fay.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Po tych słowach, Lord Pendragon spojrzał na swoją córkę, Le Fay-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Le Fay, jesteś córką Rodu Pendragon, któremu powierzono Miecz Świętego Króla, Caliburn. Nie wstydź się tego. Wykonaj wzorowo swoje zadanie. Będę polegał na tobie w sprawie Meredith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – odparła odważnie Le Fay-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arturze, będziesz chronił Le Fay, dobrze? – powiedział Lord Pendragon do Artura-san, uśmiechając się jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon skinął głową, gdy usłyszał słowa swojego syna. Następnie spojrzał na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san a Ddraigu-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czerwony Smok powrócił do tego miejsca. To wystarczający powód do dumy. Szalejcie sobie ile chcecie w tym swoim drugim, ojczystym mieście – powiedział do zdenerwowanego Iseia-kun oraz Ddraiga, który mieszkał w jego wnętrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie musisz mówić nic więcej. Zrobię to, co smoki umieją najlepiej.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lord Pendragon uśmiechnął się z zadowoleniem, gdy usłyszał słowa Ddraiga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spodziewam się, że oba Niebiańskie Smoki dadzą z siebie wszystko, Lucyferze-dono i Albionie-dono – powiedział Lord Pendragon do Valiego i Albiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj odpowiedzieli odważnie „Ach”, [Tak].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy potwierdzaliśmy ostatnie szczegóły strategii, do piwnicy zeszła mama Iriny-san. Co?! Miała ze sobą tacę z jedzeniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo będzie czas na obiad, więc zanim wyruszycie do walki, zjedzcie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Dobrze. Nasza restauracja serwuje tak luksusowe dania, jak anielskie maki-zushi&amp;lt;ref&amp;gt;Maki-zushi to zwijane sushi. Jeden z najpopularniejszych rodzajów sushi. Ryż z dodatkami (ryby, warzywa), owinięty w arkusze wodorostów nori. &amp;lt;/ref&amp;gt; i anioła wyglądający jak maki-zushi oraz podobne dania. Jest tego pełno, więc jedzcie, ile tylko chcecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rodzice Iriny-san powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to całe to maki-zushi wyglądało jak twarz Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Skoro mowa o anielskim maki-zushi, to jest ono podobizną Iriny-chan: aniołka naszego domu! – jej tata powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Tato, mamo, dlaczego to maki-zushi wygląda jak moja twarz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina-san była zawstydzona z powodu posiłku przygotowanego przez jej rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, Irino; w sklepie nadal jest dużo jedzie, moglibyście je przynieść? – powiedziała mama Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła zawstydzona Irina-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekajcie, ja też pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to i ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Asia-san i Lint-san dołączyły do Iriny-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle z poważnej dyskusji, przeszliśmy do przyjacielskiej pogawędki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias-neesan i Magnus-san rozmawiali cicho w miejscu, z którego Le Fay-san nie mogła ich usłyszeć. Przez przypadek usłyszałem, o czym rozmawiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli dojdzie do sytuacji, w której Meredith za wszelką cenę będzie musiała zostać zabita, Le Fay zapewne nie będzie w stanie tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiali co zrobić, w przypadku beznadziejnej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy wystarcza wam, że poświęcacie się do pokonania silnych wrogów? Tego typu praca pasuje do mnie, albo MI6. Jednak zabójstwo tak młodej dziewczyny jest czymś, czego nawet agent nie chciałby zrobić, ale nie można polegać na sentymentach, kiedy chodzi o losy świata – powiedział Magnus-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postaramy się wszyscy, aby do tego nie doszło. Tak w ogóle to jesteś dobrym człowiekiem – oznajmiła Rias-neesan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc te słowa, Magnus-san uśmiechnął się kwaśno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że usłyszę coś takiego od celebrytki nadprzyrodzonego świata, księżniczki Gremory. Chociaż powiem ci, że moja żona za każdym razem powtarza mi, że powinienem spędzać więcej czasu z rodziną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias-neesan to usłyszała, spojrzała na Iseia-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie w przyszłości też będę tak do niego mówiła – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magnus-san roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jest bohaterem nadprzyrodzonego świata, więc pewnie będzie miał ręce pełne roboty, niezależnie od tego, czy minie 10, 20......czy nawet i 30 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozmawiając w ten sposób, zaczęliśmy jeść obiad przed bitwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do walki ruszyliśmy zaraz po tym, jak zjedliśmy…….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Spotkanie_VIP-ów|Podrozdziału Spotkanie VIP-ów]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_BOGOWIE_PIEKŁA|Podrozdziału BOGOWIE PIEKŁA]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_0&amp;diff=561873</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 0</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_0&amp;diff=561873"/>
		<updated>2020-04-09T19:59:18Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 0==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, a także moi przyjaciele, jesteśmy obecnie w Zaświatach, na Stadionie Lucyfera, znajdującym się w starej stolicy, mieście Luciferad.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powód tego jest taki, że…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszym meczu zmierzą się ze sobą drużyny Podróży na Zachód oraz Hakuryoukou Porannej Gwiazdy! Zapowiada się intensywne starcie! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uaaaaaaaaaaaaaaaah! – sądząc po aplauzie, publiczność nieźle się napaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, przyszliśmy tu obejrzeć turniejowy mecz pomiędzy drużynami Valiego i Sun Wukonga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Rias i wszyscy moi przyjaciele, z podekscytowaniem wpatrywaliśmy się w telewizor w pokoju dla VIP-ów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie, jako dla Cesarskiego Smoka i towarzysza broni, mecz mojego rywala, Valiego, jest tak ważny, że koniecznie muszę go obejrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na monitorze mogliśmy zobaczyć całe pole gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Sun Wukong oraz pozostali, walczyli na wielkim, wodnym polu gry, które było wypełnione wielkimi, niezliczonymi kwiatami lotosu i liśćmi. Drużyna Podróży na Zachód jest powiązana z buddyzmem, a związek tej religii z lotosem, odzwierciedlało pole walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zastąpił drogę księciu Nezha o młodym wyglądzie, będącym asem Drużyny Podróży na Zachód, który sunął po powierzchni wody na wielkim kwiecie lotosu. Jego ubrania miały podobny wzór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali jest oczywiście Królem w swojej drużynie, natomiast książę Nezha w swojej, był Królową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przybrał srebrno-czarną zbroję, Maouifikację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zgromadził w swojej dłoni gęstą aurę i cisnął nią w księcia Nezhę. Jednocześnie grupa wiwern (w wersji Hakuryuukou) latały dookoła Valiego i same atakowały w odpowiedzi na aurę swojego pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura będąca mieszaniną srebra i czerni, emanowała żywym światłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura wystrzelona przez dwanaście wiwern, była silniejsza niż ta, którą dysponowały zwykłe diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę Nezha delikatnie unikał ataków Valiego zupełnie tak, jakby tańczył w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknięte ataki trafiły w ziemię i wywołały potężne eksplozje, od których zatrzęsła się całe pole gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego Vali dalej atakował aurą stworzoną przez jego własne ręce, a wiwerny też nie odpuszczały księciu. Każdy z pocisków przepełniony był taką siłą, że bez trudu zlikwidowałby sporą grupę silnych wojowników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiwerny, które unosiły się w powietrzu, atakowały z każdej strony i z każdego możliwego kąta, więc trudno było tego uniknąć. Wiele pocisków nadleciało z zupełnie niespodziewanych stron, ale mimo tego żaden nie był w stanie trafić Księcia Nezha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nezha stanął na boskiej broni, mającej kształt koła, Kole Ognistego Wiatru, które posiadało boską prędkość, buchając przy tum ogniem. Atak Valiego polegał na tworzeniu w powietrzu łuku bądź spirali, tworząc trajektorię, której Nezha unikał tak zgrabnie i z wdziękiem, że całe starcie wyglądało jak taniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali także jest doświadczonym wojownikiem i geniuszem wśród geniuszy. Po kilku ruchach, do pewnego stopnia, był w stanie przewidzieć ataki wroga i jego nawyki. Mimo tego nadal nie był w stanie trafić swojego przeciwnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę więc, że Książę Nezha jest ponad zdolnościami percepcyjnymi Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś strasznego i oznacza, że twój przeciwnik jest transcendentalną istotą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybkość księcia była niesamowita, a do tego miał niesamowity instynkt i unikał ataków zupełnie tak, jakby potrafił przewidzieć ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobnie jak Cao Cao, jest typem który przewiduje ruchy przeciwnika przy  jego najmniejszym ruchu, ale to umiejętność godna boga. Unika ataków Valiego i radzi sobie z nimi w boskim stylu – powiedziała cicho Rias, która siedziała obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opisała to w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nawet jeśli dobrze to zrobisz, to spowoduje to spore szkody.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, siła ataku Maoufikacji Valiego jest najwyższej klasy, nawet jeśli wziąć pod uwagę głównych uczestników Turnieju. Nawet najwyższej klasy boska istota nie wyjdzie bez szwanku, gdy oberwie takim atakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak obecny Vali nie zadał decydującego ciosu Księciu Nezha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę też nie pozostała mu dłużny i ciskał włóczniami z ognistymi grotami, które były boskimi broniami, jednak żadna z nich nie dosięgła Valiego, który miał sokoli wzrok i olbrzymią intuicję, kiedy trzeba było unikać ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A Vali teraz….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać po największej sile Góry Meru, boga znanego z tego, że przewyższa nawet pierwszego Sun Wukonga!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszył się, że żaden z ataków wroga go nie trafił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Książę Nezha oddychał z wyrazem twarzy, którego nie da się opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałem że są istoty, których istnienie wydaje się żartem, czego sam jestem dowodem, skoro jestem zarówno potomkiem Lucyfera i Hakuryuukou, ale ty naprawdę jesteś młodym człowiekiem, który wydaje się być żartem. To straszne, że ostatnio ci, którzy posiadają moc po ponownego zapisywania legend pozostawionych przez mity, stają się czymś powszechnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo kłopotów, Książę Nezha przesłał Touki do bransolet na przegubach obu dłoni. Nagle obie stały się większe i zmieniły się w okrągłą broń, czakramy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę Nezha wziął się ostro za Valiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jedna z boskich broni, Genkonken (Pierścień Wszechświata).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali łatwo unikał Genkonkenów, lecąc z olbrzymią szybkością. Ale pierścień który odbił się i zmienił swój tor lotu tak, jakby miał własną wolę, ponownie wziął na cel Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uciekł przed nim, ale Genkonkeny natychmiast poprawiły swoją trajektorię i ścigał go niezliczoną ilość razy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali użył potężnej aury, aby zniszczyć ścigające go pierścienie, ale boskie bronie przebiły się przez aurę obecnego Hakuryuukou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura Valiego nie była dla niego żadną przeszkodą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochhhh!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali użył mocy Podziału przeciwko Genkonkenom, które pędziły szybko w jego stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zmasowany Podział!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obszar kompresji rozszerzył się wraz z tym dźwiękiem, próbując zapobiec ruchom Genkonkenów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak boskie uzbrojenie, nawet jeśli straciło trochę rozmachu, dalej ścigało Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Vali próbował uciec przed Genkonkenami, Książę Nezha podążał za nimi z boską prędkością, tworząc za sobą ognisty ślad.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali posłał wiwerny na Księcia Nezhę, który zbliżał się z innej strony niż Genkonkeny. Grupa wiwern stanęła przed Valim i otworzyła ogień, aby go chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa wiwern rozszerzyła jednocześnie obszar „dzielenia”, a intensywny podział wpłynął na Księcia Nezhę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brutalna zdolność podziału, która została rozpięta nad niesamowicie dużym obszarem, próbowała zablokować Księcia Nezhę, zmniejszając prędkość, z którą się poruszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zwolni, Vali przygotuje się do zadania obrażeń, gdy sam będzie odpierał atak, ale czy książę przejrzał jego zamiary? Aby mu to uniemożliwić, przeszedł do następnego ruchu i rzucił ognistą włócznią w Valiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska włócznia, przepełniona potężną aurą ognia, zbliżała się do Valiego, mijając teren sfery podziału! Genkonkeny też przebiły się do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz Vali jest otoczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zatrzepotał swoimi dwunastoma skrzydłami, emanując z całego ciała blaskiem Lucyfera i używając swojej zdolności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko od jego machnięcia skrzydłami, całe wodne pole gry zostało nadwyrężone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów Hakuryuukou rozbrzmiało coś, co brzmiało jak błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sprężenie Szatańskiego Dzielnika!!!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całego jego ciała została uwolniona potężna, srebrno-czarna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytłaczająca siła i brutalna aura, których sam widok przyprawiały mnie o dreszcze rozeszły się po całym polu gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boskie uzbrojenie które pędziło w stronę Valiego Vali ognista włócznia i Genkonkeny, wpadło w gęste pole podziału i zostały zmiażdżone, aż w końcu wpadły do wody na naszych oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy boskie bronie zostały zniszczone, Książę Nezha wytrzeszczał w zdumieniu oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obszar „podziału” grupy wiwern znajdował się wokół Księcia Nezhy. Nagle Vali odpalił kilka pocisków aury, przepełnionych blaskiem Lucyfera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hah!&lt;br /&gt;
[[File:Diabolos Dragon Lucifer.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Książę Nezha natychmiast stworzył olbrzymią ilość Touki dookoła swojego ciała i zrobił z niego pocisk, który odpalił w stronę wiwern.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kula Touki księcia była intensywna i zabijała jedną wiwernę po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pociski jarzącej się aury spadły na księcia, terytorium „podziału”, stworzone przez stado wiwern, rozleciało się. Książę Nezha był wolny i zdjął czerwoną szarfę, którą na sobie miał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kontenryō (Czerwona Szarfa Armilarna)!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to jedna z boskich broni, którą posiada książę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Ravel rozmawiały ze sobą o postępowaniu księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwona szarfa, która emitowała boską energię, zachowując wodną aurę, sprawiła, że ogromne pociski jasnej aury Valiego zmieniły kierunek!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, zupełnie jakby to było naturalne, niczym powiew wiatru, atak brutalnej aury Valiego został odbity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie mógł tak kompletnie zmienić toru lotu aury Valiego i książę został trafiony, po czym runął w stronę wody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie było to bezpośrednio trafienie, ale książę i tak poleciał w tył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w górę wzbiła się kolumna wody, która wstrząsnęła olbrzymimi kwiatami lotosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociski brutalnej aury Valiego odbiły się od szarfy księcia i poleciały gdzieś poza pole gry….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuummmmmmmmmmmmmmmmmmmm!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nastąpiła potężna eksplozja, która zatrzęsła całym polem gry, zakłócając nawet obraz na monitorze, który zaczął się zamazywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogło doprowadzić do zniszczenia pola gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli. Chyba nie powinieneś narzekać, co nie, Partnerze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda! Ja, Ddraig, Vali, Crom Cruach, a także pewni wysokoklasowi bogowie, dawaliśmy sobie spokój z technikami i używaliśmy potężnych ataków, które mogło uszkodzić niedostatecznie zabezpieczone pole gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obraz powrócił, zobaczyliśmy że Vali leciał sprawdzić, co stało się z Księciem Nezhą, który wpadł do wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nagle wyskoczyło z wody i gwałtownie zaatakowało Valiego, zaskakując go przy tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to była to ognista włócznia, która powinna zostać zniszczona przez atak Valiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska broń leciała prosto na Valiego, z intensywną, ognistą aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zdołał uniknąć bezpośredniego trafienia ognistej włóczni, ale lewa część jego zbroi, z tyłu i z przodu, została przez nią potrzaskana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hełm także został zniszczony, odsłaniając lewą część jego twarzy. Z kącika jego ust popłynął strumyk krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewykluczone, że pomimo zbroi, jego ciało mogło doznać obrażeń od ognia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak boskiej broni, nawet jeśli nie trafi cię bezpośrednio, to może zadać poważne rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z części ciała, które odsłonił pancerz, unosił się dym. Pomimo Maouifikacji doznał takich ran…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali rozejrzał się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dojrzał postać Księcia Nezha, który wyłonił się z wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stał na jej powierzchni, mając przy sobie ogniste koła, stworzone z wiatru i patrzył na Valiego, który unosił się na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ubrania księcia były w strzępach i miał siniaki na całym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę, który nigdy w żadnym dotychczasowym meczu nie został nawet draśnięty, teraz został ranny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy książę wyciągnął rękę, z wody wyskoczyły dwie okrągłe bronie, Genkonkeny. Tak jak myślałem, zmiażdżył je atak Valiego, ale dzięki mocy księcia wróciły do pierwotnej postaci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia z ognistym grotem, która wcześniej trafiła Valiego, wróciła do Księcia Nezha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przywrócił swoją włócznię do pierwotnego stanu, kiedy wpadł do wody i zaatakował Valiego z zaskoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali roześmiał się odważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Silny. Silny wróg z którym czuję się inaczej, niż podczas walki z Crom Cruachem. A mnie wydawało się, że jestem ponad wszystkimi frakcjami – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę odetchną, zachowując spokojny wyraz twarzy i zmierzwił sobie włosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pamiętam już, kiedy ktoś rzucił mi wyzwanie i zmusił do użycia takiej siły. Ciekaw jestem, czy z obecnym Sekiryuuteiem byłoby podobnie. Nie, jeśli chodzi o używanie tajemniczych mocy, to jest jeszcze bardziej problematyczny, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie lubisz walczyć z silnymi smokami? – zapytał Vali, odnawiając pancerz za pomocą swojej aury i odtwarzając zniszczone przez księcia wiwerny, które znów zaczęły latać wokół niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko silnym smokom, pod warunkiem że nie są nefrytowe – odparł książę obracając włócznię w rękach, rzucając jednocześnie Genkonkeny za siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach poleciał w stronę Valiego, który natychmiast przygotował się do odparcia ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa pomiędzy dwoma silnymi wojownikami stawała się coraz brutalniejsza….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem w innym miejscu pola gry….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niiiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na monitorze pojawił się smok o długim ciele, który desperacko uciekał z cieknącym nosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden z pięciu Smoczych Królów był w ciężkiej sytuacji, a to z powodu istot, które go ścigały, legendarnej bestii i pożeracza bogów, Fenrira oraz starożytnej broni, Gogmagoga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu-Long, który jest pionem Pionem wartym pięć figur, dostał się do obozu drużyny Valiego wkrótce po rozpoczęciu meczu i awansował się na Królową, korzystając ze swojej zdolności Piona, a potem zioną potężnym ogniem na Valiego i pozostałych, po czym uciekł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na początku Vali rozkazał Fenrirowi i Gogmagogowi, aby go ścigali, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko zależy od tego, czy postępowanie Yu-Longa uważasz za atak z zaskoczenia, czy dziwne zachowanie… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak Drużyna Valiego, Drużyna Podróży na Zachód bardziej ceniła sobie indywidualne działania, niż pracę zespołową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak działania drużynowe też są świetne. Zwłaszcza trójki staruchów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wukong, Zhu Bajie i Sha Wujingjii-san, zawsze poruszali się we trzech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może raczej należałoby powiedzieć, że drużyna przeciwna składa się z trzech staruchów, Yu-Longa i Nezha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak drużyna składająca się tylko z tej piątki  przeszła przez kwalifikację turniejowe, pokonując legendarnych bogów, diabły i bohaterów, więc bez wątpienia byli istotami obdarzonymi niesamowitą mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości Drużyna Podróży na Zachód urządziła sobie zebranie, podczas którego zagrali w kamień papier, nożyce, a przegrany miał wtargnąć do bazy wroga i zaatakować, aby zobaczyć jak zareagują. Przegranym okazał się być Yu-Long.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli miał to być żart, to historia potoczyła się w ten sposób. Najwyraźniej trójka tych staruszków bawi się w tym Turnieju lepiej niż my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc Yu-Long był ścigany przez legendarnego potwora i golema.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powierzchni wody biegł szybko wielki wilk, Fenrir. Najpodlejsza istota o szarm futrze, opisywana w nordyckiej mitologii, jako pożeracz bogów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu walczyliśmy z tym wilkiem na śmierć i życie, a obecnie należy do Drużyny Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starszy brat Le Fay, Artur Pendragon i posiadacz Świętego Miecza Caliburna, dzięki mocy Excalibura Władcy sprawił, że Fenrir porzucił swojego ojca, Boga Zła Lokiego, a większość jego mocy została zapieczętowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak od kiedy zaczął brać udział w turnieju, korzystał z większości swojej mocy na poziomie 80% jej pierwotnego poziomu. Już poprzednio był bardzo silny, ale teraz jego siła stała się wręcz irracjonalnie potężna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to potwór, którego siła znajduje się wśród dziesięciu najsilniejszych istot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir biegł po powierzchni wody i próbował ugryźć, albo trafić pazurami Yu-Longa, który leciał na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Yu-Long uciekał i desperacko unikał ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nuuaaaaaaaaaaaaaah! Co za niebezpieczeństwo! Słyszałem że ugryzienia Fenrira niesamowicie bolą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu-Long uciekał z oczami pełnymi łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko Fenrir go ścigał, gdyż starożytna broń, Gogmagog, także podążał jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy golema zabłysły i nagle wystrzelił z nich piorun, który popędził w stronę Yu-Longa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok zawył i skręcił swoje ciało, unikając ataku. Piorun minął go i trafił w wodę, wywołują potężną eksplozję i wzbijając w górę potężną kolumnę wody. Po oberwaniu takim atakiem, nawet Smoczy Król nie wyszedłby bez szwanku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerny Hakuryuukou! Że też z całej swojej drużyny musiał na mnie nasłać tą dwójkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeklinając, Yu Long zionął z paszczy olbrzymią ilością aury na Fenrira i Gogmagoga! Jej ilość została zwiększona dzięki promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir i Gogmagog próbowali umknąć, ale Gogmagog został trafiony i wpadł do wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! No i co?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu Long był szczęśliwy, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Zabaaaaaaaaaaaaaaannnnnn!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogmagog wyskoczył z wody, zupełnie jakby nic się nie stało! Ponownie strzelił błyskawicą z oczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, ten golem jest cholernie wytrzymały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Narzekając, Yu-Long zionął z paszczy jasno zieloną aurą, niszcząc błyskawicę Gogmagoga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir też atakował go bez litości, ale udało mu się przed nim uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co by nie mówić, Yu-Long też jest jednym ze Smoczych Królów i w walce z potężnym potworem i starożytną bronią pokazała siłę, która udowodniła że nie nosi tego tytułu od parady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nuaaaah! Wytrzymałość! Zginę, zginę! Dajcie już mi spokój! Wukong! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jak wrzeszczał i ciekło mu z nosa, było czymś, co trudno było opisać, ale cóż, pewnie sam bym rozpaczał, gdybym jednocześnie musiał walczyć z Fenrirem i Gogmagogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było mi żal Yu-Longa, że aż chciałem mu pomóc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wokół skalistego miejsca, na skraju pola gry, w pobliżu wodospadu, trzech staruszków z Drużyny Podróży na Zachód walczyło z Bikou i swoimi obecnymi odpowiednikami z Drużyny Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królem Drużyny Podróży na Zachód jest Zwycięski Walczący Budda, znany lepiej jako Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obmywacz Ołtarzy, znany lepiej jako Zhu Bajie jest Wieżą (wartą dwie figury), a Złotokształtny Arhat, znany jako Sha Wujing jest Gońcem (wartym dwie figury).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, wybierali swoje pozycje przypadkowo, w stylu: „Dla mnie bycie  Gońcem świetnie się zapowiada”,  albo „Wydaje mi się, że będę dobrą Wieżą, nie sądzicie?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli wybrali swoje pozycje przypadkowo, to od wieków działali jako drużyna, dotarli do finałów i pokazywali swoją prawdziwą siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas walki którą oglądaliśmy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, co za problematyczni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bawcie się dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszkowie Sun Wukong, Zhu Bajie i Sha Wujing, dobrze się bawili, walcząc ze swoimi młodszymi odpowiednikami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natomiast Drużyna Valiego, składająca się z obecnych Sun Wukonga (Bikou), Zhu Bajie i Sha Wujinga, a także użytkownika świętego miecza, Artura, Kuroki i Le Fay, była liczniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur jest starszym bratem Le Fay oraz spadkobiercą słynnej brytyjskiej rodziny, Pendragon. To blondwłosy przystojny młodzieniec, mający sposób bycia dżentelmena oraz noszący garnitur i okulary. Jest posiadaczem i użytkownikiem Świętego Miecza Caliburna, najsilniejszego spośród świętych oręży. Uważa się go za kandydata do tytułu najsilniejszego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou to młody youkai o dzikim wyglądzie i atmosferze. Tak jak Sun Wukong, nosi starożytną chińską zbroję i ma pierścień na głowie, kinkoji. Jego bronią także jest kij Ruyi Bang. Ten małpiszon także jest silnym wojownikiem i przyjacielem Valiego. Nie odziedziczył jednak tytułu Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten o wielkim ciele z głową świni, jest człekokształtnym youkai i potomkiem pierwszego Zhu Bajie. W przeciwieństwie do Bikou, odziedziczył tytuł po swoim przodku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna dziewczyna o puszystych, rudych włosach, to obecna Sha Wujing-chan. Jest youkai, ale też aktywną gimnazjalistką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Drużynie Valiego było trzech młodych potomków bohaterów „Podróży na Zachód.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zróżnicowana i bardzo zindywidualizowana Drużyna Valiego, składająca się z silnych wojowników, toczyła teraz pojedynki ze swoimi przodkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pokazuje poziom przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu kiedy ta trójka staruszków była razem, byli dostatecznie silni, aby mogli konkurować z całą Drużyną DxD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w tej sprawie, opinia Ravel była inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybyśmy mówili o poprzednim DxD, to wtedy mogłoby tak być, ale jego obecni członkowie, włącznie z Iseiem-sama, ciągle rosną w siłę, więc zapewne cała ta trójka niewiele by zdziałała…. – powiedziała coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, codziennie trenowaliśmy i szkoliliśmy się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Vali zdobyliśmy nowe  formy, DxD. Maoufikację i wskrzeszenie Ddraiga. Nawet Rias nauczyła się wspólnej techniki z Gasperem i wszyscy stają się silniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę więc, że Ravel może mieć rację&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, na ekranie rozgrywała się okrutna bitwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong stał naprzeciwko Bikou i Artura, awangardzie Drużyny Valiego i sprawnie unikał ataków tej dwójki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou patrząsał swoim kijem, wydłużał go, pogrubiał i przeprowadzał wszelkiego typu ataki, zarówno otwarte jak i podstępne, ale jego przodek unikał ich wszystkich. Ruchami własnego Ruyi Bang odbijał też niektóre z ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty miecz Artura przepełniony był majestatyczną, świętą aurą, ale czy staruszek nie jest czasem z nią zaznajomiony? Łatwo unikał ataków. Tak jak w przypadku Bikou, minimalnymi ruchami swojego kija odbijał ciosy miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedną z technik Miecza Świętego Króla jest tworzenie dziury w przestrzeni i wsunięcie w nią ostrza, aby wysunęło się w innym miejscu i trafiło przeciwnika wtedy, kiedy nie będzie się tego spodziewał, ale Sun Wukong wszystko to dostrzegał i potrafił tego uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanego ataku Miecza Świętego Króla można uniknąć raz, a nawet dwa, albo i trzy, ale żeby tak ciągle bez przerwy? Nikt już nie mógł wątpić w boskie zdolności pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur roześmiał się gorzko, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze mówiąc od kiedy dołączyłem do tego turnieju, nie mogę ukryć zaskoczenia, widząc ludzi, którzy potrafią unikać moich ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur, który jest uważany za jednego z najpotężniejszych użytkowników świętych mieczy, znacznie przerasta zwykłych ludzi, ale nawet i on nie jest niepokonany. Przegrał w końcu w pojedynku z jego eminencją Vasco Stradą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szermiercze zdolności Artura i jego Miecz Świętego Króla sprawiły, że osiągną ostateczną klasę, albo nawet dorównał Maou, ale… Międzynarodowy Turniej, pełen jest potężnych potworów, więc nawet taki silny szermierz jak Artur, może trafić niczym kosa na kamień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina, które same były utalentowanymi szermierzami, rozmawiały między sobą:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten Turniej sprawia, że wielu traci wiarę w siebie. Nawet ci utalentowani i silni, którzy wiele razy dowiedli, ile są warci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu w ostatnim etapie turnieju, można natrafić na przeciwnika, który jest genialniejszy od najgenialniejszych geniuszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio szermierze Kościoła często wydawali się zszokowani, gdy byli świadkami jakiegoś meczu, niezależnie od tego, czy tylko go oglądali, czy też brali w nim udział. Oczywiście ciężko trenowali, aby nie przegrać i dlatego czasem cierpieli z powodu własnego rozczarowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że Xenovia i Irina są bardzo silne, ale ludzie z którymi musimy się ostatnio mierzyć, są albo w klasie Maou, albo boskiej, albo najwyższej, albo byli najsilniejsi we własnej frakcji. Innymi słowy nic nie poradzimy na to, że wciąż czujemy się słabi. Zawsze gdy spotykam silnego przeciwnika, odnoszę wrażenie że nadal nie mam dość siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet najsilniejsi członkowie Drużyny Valiego mieli ciężką przeprawę z trójką staruszków, a Bikou i Artur nie mogli nawet zranić pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i obecny Zhu Bajie próbowali trafić pierwszego Zhu Bajie, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bufuu, jeszcze nie, he he heuh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wodne techniki pierwszego Sha Wujinga są ponad tymi, którymi dysponuje obecna i to zarówno pod względem kontroli, jak i skali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou wyrwał sobie kilka włosów, napełnił je mocą youjutsu i rozrzucił, a one zmieniły się w jego klony i zaatakowały pierwszego Sun Wukonga. To specjalna zdolność Bikou, który dołącza do klonów i atakuje jednocześnie z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pierwszy Sun Wukong wziął głęboki oddech, i kiedy całe jego ciało było okryte Touki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energiczny krzyk! Głos przepełniony Touki zniszczył klony stworzone przez Bikou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Niektóre z nich nie zostały unicestwione i dotarły do Sun Wukonga z Ruyi Bang w rękach! On sam wydawał się tym być zaskoczony, albo uniknął ich ataków ruchami swojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! No no, Bikou. Kto by się spodziewał, że niektóre z twoich klonów wytrzymają siłę mojego głosu. Widać że dużo trenowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zasypał Sun Wukonga atamkami swojego kija i Touki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! Ponieważ towarzyszę Valiemu, to w kółko muszę walczyć z jakimiś niedorzecznie silnymi draniami. Oczywiście że jestem silniejszy teraz, niż gdybym został w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oba kije Ruyi Bang skrzyżowały się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur postanowił to wykorzystać i zadał cios swoim świętym mieczem, ale Sun Wukong bez trudu uniknął tego ataku. Artur natychmiast dopasował swoje ruchy i zsynchronizował ciosy zadawane mieczem z unikami staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu Sun Wukong nie był już w stanie robić uników i bronił się przed atakiem Caliburna za pomocą swojego Ruyi Bang.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli uknuliście jakiś plan przeciwko nam wcześniej, to kto by pomyślał, że będziesz w stanie przewidzieć moje ruchy, nawet trochę. Artur Pendragon którego znam, jest przepełniony talentem, walczy pełen pewności siebie i powinien poruszać się w sposób, który będzie mówił, że nie ma wątpliwości co do jego szermierczych zdolności – powiedział Sun Wukong, gdy krzyżował swój kij z mieczem Artura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet coś takiego zostało zniszczone przez ten turniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętałem pojedynek pomiędzy Arturem i jego eminencją Stradą, który miał miejsce podczas rundy kwalifikacyjnej. Artur przegrał ten pojedynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje szermiercze zdolności nadal nie są kompletne. Muszę naprawdę dobrze przyjrzeć się wrogowi i mnie samemu. Więc podczas tej gry będziesz moim nauczycielem! – powiedział Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miecz Artura jak zwykle pokazywał wspaniałe zdolności szermiercze swojego właściciela, ale czasem robił to delikatnie, a czasem odważnie, aby dorównać ruchom Sun Wukong, w zależności od jego zachowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kiba to zobaczył, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruchy Artura-san stały się bardziej elastyczne. Walczył, aby połączyć swój talent i Caliburna w jedno, ale… Teraz Artur-san stara się, aby Caliburn podążył drogą walki, którą sam sobie wyobraził. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc to dlatego zaczął używać ruchów, których nigdy wcześniej nie widziałem? Również sposób w jaki odbijał ataki i ich unikał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Sun Wukong uśmiechnął się, gdy zobaczył wzrost młodego człowieka. Nagle wyrwał sobie kilka włosów, które następnie zmieniły się w jego klony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobrze, a więc zaczynamy walczyć na poważnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek też był podekscytowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klony Sun Wukonga nie przestawały atakować Bikou i Artura, ale obaj trzymali się dzielnie i bynajmniej, nie skupiali tylko na obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Wukong! – nagle, ciągle walcząc, pierwszy Sha Wujing zaczął rozmawiać z Sun Wukongiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Wujing!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku, że nie pomagamy Yu-Longowi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością. Ten olbrzymi wilk i golem zagonią go na śmierć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dać się zabić to pierwsza zasada walki – dodał pierwszy Zhu Bajie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż… Będzie musiał wytrzymać, dopóki nie rozprawimy się z nimi. W każdy razie czas to zakończyć. Świnio, kappo, ruszamy! – oznajmił pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing to usłyszeli, zwiększyli swoje Touki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za wredna małpa wyzywa innych od świń, chociaż sama nie jest lepsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie nazywaj mnie kappą! Sha Wujing jest pustelnikiem-youkai, który mieszkał w rzecze! Hej, ile jeszcze razy mam ci to powtarzać, Wukong! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj staruszkowi odpowiedzieli, skarżąc się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing unieśli jednocześnie swoją broń, grabie oraz laskę z półksiężycowym ostrzem oraz wytworzyli niesamowitą energię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och Słońce, poprzez ekstremalne płomienie, wyślij skrzydła mitycznej bogini ognistego ptaka. Taniec w powietrzu – pierwszy Zhu Bajie wyrecytował zaklęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończył, zassał do płuc olbrzymie ilości powietrza, co wywołało efekt jak przy tornado. Obecny Zhu Bajie użył swojego olbrzymiego ciała aby osłonić Le Fay przed potężnym ciągiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet wodospad został wessany do ust pierwszego Zhu Bajie, aż jego brzuch stał się dziesięć razy większy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem zionął ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego siła i ilość nie ustępowały temu, którym zionął Ddraig, gdy pojawiał się w pełnej krasie, po czym pochłonął wszystko wokół wodospadu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do góry! – wrzasnął Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z Drużyny Valiego podskoczyli jednocześnie wysoko w powietrze. Ci którzy znają się na magii, lub podobnych technikach, stworzyli pod swoimi stopami magiczne kręgi, aby unosić się w powietrzu. Poza Bikou, który….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kintoun!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołał swoją latającą chmurkę .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arturowi udało się samemu stworzyć magiczny krąg i uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko na dole płonęło jednak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem pierwszy Sha Wujing też zaczął recytować zaklęcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och słońce, czysty strumień kapie na plecy żółwia. Woda do żniw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko to powiedział, woda z wodospadu uniosła się gwałtownie i zaczęła puchnąć w powietrzu, zupełnie jakby miała własną wolę. Potem powstały z niej niezliczone kręgi mające około sześciu metrów średnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili pierwszy Zhu Bajie przestał zionąć ogniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi pierwszy Sha Wujing cisnął wodnymi kręgami w niebo! Obrał sobie za cel członków Drużyny Valiego, którzy uciekali przed ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wodne kręgi wzięły sobie za cel każdego z członków Drużyny Vvaliego i ruszyły w ich stronę z olbrzymi prędkością, zupełnie jakby miały własną wolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tch!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou próbował rozciągnąć kij, ale ten utknął w wodzie, która próbowała go wessać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta woda to taki rodzaj techniki, który może cię szybko wykończyć, gdy już cię złapie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby uratować Bikou, obecni Sha Wujing-chan i Zhu Bajie, próbowali wyciągnąć Ruyi Bang z wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka również użyły magii i technik, aby walczyć z nadchodzącą wodą, ale ona połknęła te wszystkie ataki, jak gdyby nic się nie stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może pochłonąć nawet magię i techniki!? Co więcej, zaraz po połknięciu przestały być aktywne i kompletnie zniknęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur próbował przeciąć wodę swoim Caliburnem, ale była zbyt elastyczna, aby odnieść szkody od miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wodny rykoszet powrócił ponownie do Artura i obrał go za cel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ani magia, ani techniki nic nie dawały i nawet Caliburn nie mógł niczego przeciąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby to były Gram albo Durandal, które specjalizują się w cięciu, to wtedy może… Ale nawet z Mieczem Świętego Króla Caliburnem, nie byłoby łatwo tego zniszczyć – powiedział Kiba, kiedy się temu przypatrywał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opisał zdolności pierwszego Sha Wujinga w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy walczyli z kręgami wody, które poruszały się, jakby miały własną wolę, one znalazły wreszcie ofiarę,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! – wydając głośny krzyk, Kuroka została schwytana przez wodny krąg, który przyleciał z niespodziewanej strony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowała go zniszczyć od środka, za pomocą magii i technik, ale on tylko rozszerzył się jak guma z powodu zaklęć ale nie mógł zostać zniszczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong ustawił swój kij, zupełnie jakby na to czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydłuż się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruyi Bang, w który był uzbrojony pierwszy Sun Wukong, wydłużył się nagle i pędził w stronę Kuroki schwytanej przez wodę! Zamierzał ją wyeliminować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna Sha Wujing-chan próbowała odeprzeć szybko poruszający się Ruyi Bang za pomoc półksiężycowego ostrza, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruyi Bang zagiął się i ominął obecną Wujing-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałem! Dziadek potrafi swobodnie kontrolować swój Ruyi Bang! – wrzasnął Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam także próbował powstrzymać kij, ale ten ominął także jego i pomknął w stronę Kuroki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruyi Bang staruszka dalej posuwał się swobodnie naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur stał się ostatnią tarczą Kuroki i z olbrzymią aurą w swoim mieczu zaatakował zbliżający się szybko Ruyi Bang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kij został schwytany przez siłę Miecza Świętego Króla, ten przeciął go! Ruyi Bang został przecięty! Tego można się było spodziewać po tym świętym mieczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak pomyślałem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koniec Ruyi Bang który mknął w stronę Kuroki, znów zaczął się rozszerzać! Dodatkowo stało się to samo z odciętą częścią kija i teraz Kuroka została wzięta na cel z dwóch stron!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet odcięta część może się wydłużać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę tylko być zaskoczony. Wszyscy w pokoju byli zaskoczeni tą sytuacją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur natychmiast został zaskoczony przez Ruyi Bang, który ruszył w stronę Kuroki z dwóch stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oba kije trafiły uwięzioną Kurokę w plecy i brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szok był tak silny, że zawyła z bólu. Zaraz potem cała otaczająca ją woda opadła, a ona sama została otoczona przez odsyłające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamca. To jest najgorsze…. Miau! – powiedziała Kurka sfrustrowanym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka-san! – wrzasnęła Le Fay, ale Kuroka uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale we właściwym czasie, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, tuż przed swoim zniknięciem, stworzyła magiczny krąg i strzeliła w stronę wodospadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem zniknęła w odsyłającym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goniec Drużyny Hakuryoukou Porannej Gwiazdy został wyeliminowany z gry – komentator oznajmił o odpadnięciu Kuroki z meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Koneko-chan zerwała się na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idę do pokoju medycznego – oznajmiła, po czym wyszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyeliminowani gracze byli automatycznie przesyłani do pokoju medycznego . Koneko-chan chciała zapewne zobaczyć się z siostrą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Cholera! Pieprzone staruchy, zamiast zachowywać się jak na ich wiek przystało, tak się podniecają, że wszelkie pomysły przychodzą im do głowy! – darł się tymczasem Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Drużyna Valiego spojrzała w dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały wodospad pokryła czarna mgła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to technika, której Kuroka użyła tuż przed swoim odesłaniem? Mgła? W końcu tworzyła tego typu rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten kolor… To nie tylko mgła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniało mi się, kiedy po raz pierwszy spotkałem Kurokę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zaatakowała nas za pomocą… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och słońce, z gromem wokół szczęki smoka, czołgaj się o podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległ się głos pierwszego Sun Wukonga, a jednocześnie gęsta, czarna mgła został rozproszona i oczyszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takiego zaklęcia użył staruszek rok temu w Kioto, aby pokonać tego typu technikę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Bajie, Wujing, zróbmy to jeszcze raz – powiedział pierwszy Sun Wukong z założonymi rękami. Jego Ruyi Bang wrócił do normalnej postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj nam odpocząć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Padam z nóg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing narzekali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pion Drużyny Podróży na Zachód został wyeliminowany z Gry – komentator oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pionem Drużyny Podróży na Zachód był Yu-Long! Wyobraźnia podsuwała mi obrazy tego, jak Smoczy Król został wykończony przez ataki Fenrira i Gogmagoga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Został pokonany, tak jak można się było spodziewać! Jego przeciwnikami byli w końcu legendarny potwór i golem! To musiało być trudne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi, staruszkowie zaczęli szeptać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dopadli cię Yu-Longu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu to on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki Yu-Long jest, jakim go malują, co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za okropna ocena! Myślę że ciężko pracował, nawet jeśli zrobił to tylko dlatego, gdyż przegrał w kamień, papier, nożyce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong wziął głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to oznacza że wilk i Gogmagog przyjdą tutaj, a jeśli nie poradzimy sobie szybko z tymi tu, to będziemy mieli kłopoty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing przytaknęli tym słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będą też problemy, jeśli pojedziesz do Księcia Nezhy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wykończmy szybko te dzieciaki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trzech znów zamierzali użyć swojej techniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerne staruchy! A co z przetarciem drogi następnym pokoleniom!? – wrzasnął nagle Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź taką beksą. Jeśli nie potraficie sobie poradzić z kilkoma staruszkami, to źle to o was świadczy – odparł pierwszy Sun Wukong gdy wziął do ręki fajkę i wypuścił z niej kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou nie miał jednak zamiaru dać się tak łatwo zbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim powiedziałeś, że będziesz trenował Valiego, Sekiryuuteia i DxD, ale prawie w ogóle się za to nie wziąłeś! – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, pierwszy Sun Wukong postanowił trenować mnie, Valiego, Vali i innych członków DxD, ale na treningach pojawił się tylko kilka razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O tym właśnie mówił Bikou. A może to Vali mu się wyżalił?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to bardzo mi przykro, ale byłem bardzo zajęty. A zresztą zaraz wszyscy będziecie mieli dość treningu za wszystkie czasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to przez moją obecność zachowujesz się jak potwór?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stara zasada rodzinna mówi, że dzieciaki trzyma się na krótkiej smyczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sam to przed chwilą wymyśliłeś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pewnym sensie ten mecz jest jak trening! – pierwszy Sun Wukong odpowiedział w ten sposób, po czym zwrócił się do pierwszych Zhu Bajie i Sha Wujinga. – Więc przystąpmy do następnej części planu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sha Wujing zajął pozycję i znów zaczął recytować zaklęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och słońce, czysty strumień kapie na plecy żółwia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wypowiadał to zaklęcie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jęknął, a potem zaczął się trząść i padł na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale chyba moje lumbago o sobie przypomniało – powiedział, obejmując się w pasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsi Sun Wukong i Zhu Bajie byli zaskoczeni słowami swojego przyjaciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak to możliwe!? – zapytali zdumionymi głosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  A co ja na to poradzę, że nie jestem już najmłodszy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sha Wujing ma atak lumbago?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Iya ~, i to jest jeden z powodów, dlaczego nie chcę dorosnąć – powiedziała Lint-san , kiedy się temu przypatrywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Za bardzo nadwyrężał swoje stare ciało i w końcu osiągnął limit! Ostatnio szpiegowaliśmy przywódców Piekła i walczyliśmy nie tylko w meczach, ale też w wojnie ze Smokami Zła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong przyłożył dłoń do czoła i zamyślił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ──! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zaczął się zataczać i wyraźnie nie mógł utrzymać się na nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu przylgnął do swojego Ruyi Bang i wreszcie stanął na nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Czy i mnie to dotknęło……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy był zaskoczony tą nagłą zmiana, która u niego wystąpiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My zresztą też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest z tym staruszkiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potomkowie z Drużyny Valiego zbliżyli się do staruszków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He, czyżby to wreszcie zadziałało. To pozdrowienie od Kuroki – powiedział Bikou, uśmiechając się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Drętwieje. To trucizna…? Rozumiem, mgła była trucizną tej czarnej kocicy – powiedział pierwszy Sun Wukong, patrząc na swoje trzęsące się dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trująca mgła dla Sun Wukonga. Pomyśleliśmy, że zadziała to na ciebie przynajmniej trochę – przytaknął Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trująca mgła Kuroki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ją po raz pierwszy, nas też zatruła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To przywołuje wspomnienia – powiedziała Rias z kwaśnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ubiegłego lata sama została zatruta przez mgłę Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy była taka przerażająca, że dziś byłoby to nie do pomyślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz znów stworzyła trującą mgłę, ale jej przeciwnikiem jest pierwszy Sun Wukong. Co więcej, według słów Bikou, jest on jej wyłącznym przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że zrobiła truciznę, która działa – powiedział pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou pokiwał głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Stworzyła coś takiego, a to ja byłem jej królikiem doświadczalnym, skoro jestem twoim potomkiemmmmmmmmmmm!! – oznajmił, po czym zaczął narzekać, płacząc przy tym. – Pewnego dnia ta cholerna Kuroka powiedziała mi „Wymyśliłam sposób na pokonanie tej starej małpy, więc współpracuj.”! Od tamtego dnia testowała na mnie podejrzane techniki, mikstury i klątwy! Raz powypadały mi się wszystkie włosy z nosa! Innym razem poczęstowała mnie chyba jakimś zatrutym cukierkiem, bo dostałem ostrego rozwolnienia! Później rzuciła na mnie klątwę, przez którą wszystkie dziewczyny wyglądały dla mnie jak śnieżne goryle… Nie, naprawdę zostałem przeklęty! Innego znowu dnia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou-san, lepiej zakończmy to jak najszybciej… – obecna Sha Wujing-chan nieśmiało przerwała wywody Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou westchnął i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To i owo było gotowe na wypadek, gdybym wpadł na ciebie w Turnieju i wreszcie zostałem nagrodzony! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou wraz z Kuroką wykorzystał swoje ciało, potomka Sun Wukonga, aby powziąć działania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe, że Bikou sam zgodził się zostać królikiem doświadczalnym! Pomyślałem o jego łzach… Sądzę że eksperyment Kuroki był przerażającą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou wyraził na to zgodę mimo że normalnie nigdy nie wziąłby udziału w czymś takim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziadku, sprawię że mój partner, Vali, zwycięży. Nadal nie jestem w stanie pokonać cię w pojedynkę, ale jeśli będę walczył z moją drużyną u boku, udowodnię że mogę cię zwyciężyć, mimo że jesteś najsilniejszyyyyyy! – powiedział Bikou do pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ......….!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong był zaskoczony słowami Bikou, ale natychmiast się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou…. Dla Valiego, swojego przyjaciela, zniósł nawet eksperymenty, na które nigdy normalnie by się nie zgodził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrezygnował nawet z indywidualnego pojedynku, na rzecz drużynowej walki… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej, Bajie, Wujing! Pokażmy tym staruchom potęgę nowego pokolenia! – powiedział Bikou do obecnych potomków, unosząc swój Ruyi Bang.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecni Zhu Bajie i Sha Wujing-chan też się podekscytowali i ruszyli w trójkę na pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze przysparzałeś mi masy problemów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Zhu Bajie próbował ruszyć z pomocą zatrutemu Sun Wukongowi, ale Artur zastąpił mu drogę..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miecz i grabie skrzyżowały się ze sobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Można się było spodziewać, że użytkownik Caliburna zaatakuje mnie w pojedynkę! – powiedział pierwszy Zhu Bajie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wygramy, jeśli wyeliminujemy Zwycięskiego Walczącego Buddę, więc nie muszę cię pokonywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy że celem jest małpa będąca Królem drużyny. Nawet jeśli zostaniesz pokonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ja też o tym myślałem. Aby przekroczyć granice talentu, najpierw trzeba zaakceptować swoje własne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś dobrym szermierzem – powiedział Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Zhu Bajie uśmiechnął się z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Drużyna Valiego pokona pierwszego Sun Wukonga, odniesie zwycięstwo. To jak Królewska Gra, więc to normalne że obierasz za cel wrogiego Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale kto by pomyślał, że Drużyna Valiego to zrobi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniają się przez cały czas trwania Turnieju – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, kiedyś Bikou i Artur działali w zupełnie inny sposób. Teraz uważali że jeśli będą ciężko walczyć, zwyciężą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz poprawili się indywidualnie i starali się, aby ich przyjaciele wygrali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Drużyna Valiego prawdopodobnie bardzo się poprawiła w tym Turnieju – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, masz rację. Może wciąż się ulepszają? Nie tylko trenują własne siły, ale zmieniają też sposób myślenia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak mogę sprawiać problemy małpie i świni… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sha Wujing, który nadal cierpiał przez atak lumbago, próbował wstać na nogi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay stanęła mu na drodze i użyła techniki przechwytującej. Niezliczone magiczne kręgi wyłoniły się z innych kręgów, a pierwszy Sha Wujing, który nie był w stanie się podnieść, został nimi całkowicie pokryty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sama go nie pokonam, ale postaram się powstrzymać, dopóki Bikou-san nie rozstrzygnie meczu! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pierwszy Sha Wujing się uwolni, to Le Fay ponownie spętała go magiczną liną. Tym razem związała go nawet mocniej niż poprzednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem, Bikou oraz obecni Zhu Bajie i Sha Wujing-chan próbowali przyprzeć do muru zatrutego i zdrętwiałego Sun Wukonga, ale on nadal potrafił się odgryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli z powodu trucizny nie mógł się swobodnie poruszać, to unikał ciosów kija i technik Bikou, a także olbrzymiego ognia, którym ział Zhu Bajie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając wody z wodospadu, obecna Sha Wujing-chan zarzuciła pierwszego Sun Wukonga masą wodnych włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Sun Wukong odparł i ten atak za pomocą swojego Ruyi Bang, a także unikał ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou także był zaskoczony jego niesamowitymi zdolnościami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadal możesz się ruszać, mimo tej zabójczej trucizny Kuroki?! Tego można się było spodziewać po najsilniejszym Sun Wukongu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou, oraz obecni Zhu Bajie i Sha Wujing-chan, atakowali jeden po drugim i stworzyli niesamowitą formację, jak trzech youkai w jednym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou atakował, obecny Zhu Bajie atakował swoją bronią z boku, a obecna Sha Wujing-chan atakowała swoją bronią celując w jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ataki Bikou i jego towarzyszy dosięgły celu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaaach&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród widzów zapanowało poruszenie! Pierwszy Sun Wukong został przyparty do muru przez nowe pokolenie „Podróży na Zachód”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzadko można oglądać tak dramatyczną i niesamowitą walkę. Możliwe że to ostatnia szansa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja się podekscytowałem tym, że pierwszy Sun Wukong został tak przygnieciony przez siłę oraz wolę Bikou i pozostałych, którzy tak pragnęli zwycięstwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, chyba przegrywam! Kakaka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong śmiał się, mimo że cierpiał od trucizny. Najwyraźniej bawił go fakt, że Bikou i pozostali przyparli go do muru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trio jedno po drugim ruszyło na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecny Zhu Bajie ukrywał Bikou i Sha Wujing-chan za swoim wielkim ciałem, przez co w ogóle nie było ich widać. Potem zionął ogniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong zakręcił swoim Ruyi Bang i unicestwił płomienie, ale w tym samym czasie zza pleców Zhu Bajie wyskoczyły dwa cienie, jeden w lewo, drugi w prawo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego się spodziewałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong wydłużył swój kij w prawo i ciosem w lewo powstrzymał tych, którzy zaatakowali z obu stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się jednak, że były to klony Bikou i obaj wyparowali, gdy zostali trafieni przez Ruyi Bang.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynęta! Kiedy tak pomyślałem, Bikou i obecna Wujing-chan zaatakowali jednocześnie pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong niemrawo poruszał swoim zdrętwiałym ciałem, ale po pokryciu kija touki, atakowała. Po równoczesnych atakach Bikou i obecnej Sha Wujing-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy się zatrząsł, Bikou i obecna Sha Wujing-chan zniknęli. Więc oni też…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To klony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong był zaskoczony, gdy nagle ziemia pod jego stopami zatrzęsła się i coś z niej wyskoczyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był obecny Zhu Bajie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten który stał przed pierwszym Sun Wukongiem był fałszywy?! Prawdziwy ukrywał się w ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong był całkowicie zaskoczony, a obecny Zhu Bajie mocno go trzymał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obecny Zhu Bajie wymówił te słowa, jego klon zniknął, a Bikou i Sha Wujing-chan ruszyli do ataku! Ten klon został zresztą stworzony przez moce tej dwójki, która się za nim kryła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za sprytne posunięcie! Ale nawet jeśli staruszek był zatruty i nie mógł się poruszać, oni nie mieli zamiaru go lekceważyć i używali jednej techniki za drugą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziadku! Dzisiaj zamierzam zwyciężyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc dawaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou i Sha Wujing-chan jednocześnie zaatakowali pierwszego Sun Wukonga, którego trzymał obecny Zhu Bajie… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong wydawał się być zadowolony i uśmiechał się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Drużyny Podróży na Zachód został wyeliminowany z gry! Drużyna Hakuryoukou Porannej Gwiazdy odnosi zwycięstwo! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir i Gogmagog, którzy nareszcie pokonali Yu-Longa, przybyli na miejsce starcie, tylko po to, aby wysłuchać komunikatu o zwycięstwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc mecz został rozstrzygnięty! Zwycięzca, Drużyna Hakuryuukou Porannej Gwiazdy przechodzi o dalszego etapu rozgrywek! – powiedział komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagranie walki pomiędzy Valim i Księciem Nezhą pokazywało, że obaj znajdowali się w pozycji, aby nawzajem zatrzymać swoje ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno twarz jak i ubrania Księcia były w opłakanym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hehh, a więc Wukong przegrał? – powiedział Książę patrząc w niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wygląda na to, że potomkowie pokazali duch walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pancerz Valiego też był popękany. Oddychał ciężko i ledwo trzymał się na nogach, zupełnie jakby stracił olbrzymie ilości energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę Nezha uśmiechnął się słabo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby nadszedł czas, aby pokolenia się zmieniły? To może być także konsekwencja biegu czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wyciągnął dłoń w stronę Księcia Nezhy, który go pochwalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym znów się z tobą zmierzyć, jeśli będzie ku temu okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli przeznaczenie na to pozwoli – Książę Nezha odpowiedział w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem publiczność oklaskiwała obie drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc bitwa pomiędzy drużynami Hakuryuukou Porannej Gwiazdy i Podróży na Zachód, zakończyła się zwycięstwem Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zwyciężył… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na sam widok tego, poczułem że w mojej piersi zaczęło narastać coś gorącego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, zobaczysz że ja też na pewno wygram mój następny mecz. Zwyciężę i posunę się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wy na pewno też...... Tak, zdecydowanie się wam uda….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po obejrzeniu meczu pomiędzy drużynami Valiego i Podróży na Zachód, poszliśmy zobaczyć się z Kuroką w pokoju medycznym. Potem my, starzy i nowi członkowie Klubu Okultystycznego, przebraliśmy się w bardziej oficjalne ubrania i poszliśmy do luksusowego hotelu w starej stolicy, Luciferd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W niesamowicie luksusowej restauracji znajdującej się na najwyższym piętrze, zjedliśmy obiad z ważnym politykiem (z frakcji Lucyfera), uważanym za jednego ze zwierzchników Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkaliśmy się z nim, ponieważ....... Szykowało się kilka awansów......!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemal od początku tego roku, Hades, bóg Królestwa Zmarłych i jego współpracownicy, Sojusz Władców Piekła (a tak ich w każdym razie nazywaliśmy) często nas atakowali, a za ich pokonywanie otrzymywaliśmy punkty. Awanse dotyczyły mnie i moich druhów z antyterrorystycznej Drużyny DxD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młode diabły pokonały Tanatosa, Nyks, Ereba i Tartara, co było ewenementem w historii Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie mnie awansowano na wysokoklasowego diabła, co od dawna było moim celem, więc kiedy pomyślałem że Rias i pozostali też awansują…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obiedzie Ravel, Rossweisse-san, Asia, Xenovia, Irina, Lint-san (Kościelny Kwartet) i Ingvild, relaksowały się w hotelowym saloniku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i pozostali nadal rozmawiali z ważnym politykiem i powiedzieli, że możemy wyjść jako pierwsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsiadłem się na fosie i poluzowałem kołnierz oficjalnej szaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że mam zostać awansowany na diabła klasy ostatecznej… – powiedziałem do siedzącej obok mnie Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydajesz się być zaskoczony, Ise-sama, ale ja od dawna się tego spodziewałam – odparła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Na dobrą sprawę nie minął rok, jak zostałem awansowany na wysokoklasowego diabła i teraz znów mam zostać awansowany, co jest nieco przytłaczające. Zastanawiam się, co dzieje się ze światem wysokoklasowych diabłów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet w szlacheckim społeczeństwie, które szanuje historię i dumę, diabeł klasy ostatecznej jest rangą, którą osiągają tylko nieliczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja jestem byłym człowiekiem, który przyszedł znikąd… Nie potrafiłem sobie wyobrazić, że znajdę się teraz na szczycie, coć dopiero co zostałem wysokoklasowym diabłm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, byłeś centrum głównych sił, kiedy pokonaliśmy Tanatosa, Nyks, Erebs i Tartara, a raczej powinnam powiedzieć, że to ty ich pokonałeś. Dodatkowo zdobyłeś olbrzymią popularność i poparcie w Zaświatach – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś Oppai Smokiem, bohaterem Zaświatów – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rząd chce uczynić z ciebie diabła klasy ostatecznej, ze względu na twoje osiągnięcia i dla celów propagandowych – przytaknęła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nawet ja, zwykły licealista, czułem to podczas obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szychy które chcą nas „schwytać”, zamierzają zapewne wykorzystać naszą popularność jako część swojej siły politycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san, który też chciał osiągnąć szczyt, miał powiązania z ważnymi ludźmi i politykami. Ponieważ chcemy osiągnąć najwyższą pozycję, a także ponieważ stajemy się silniejsi, oznacza to że musimy nawiązywać bliższe stosunki z politykami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ups, myślę że Sirzechs-sama, Azazel-sensei, Lewiatan-sama i Belzebub-sama, którzy się mną opiekowali, nie zmieniali polityków… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej rząd frakcji Lucyfera chce zyskać dla siebie Iseia-kun i Valiego-san. W końcu Ise-kun jest przyszłym szwagrem Sirzechsa Lucyfer, a Vali potomkiem tego prawdziwego. Dodając do tego stronnictwa dwa Niebiańskie Smoki, powstałaby siła mogąca kontrolować frakcję Bael. Dodatkowo… – powiedziała Rossweisse-san, po czym spojrzała na śpiącą na kanapie Ingvild. – Słyszałam że frakcja Lewiatana też zamierza wtrącić tutaj swoje trzy grosze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnienie Ingvild jest obserwowane przez VIP-ów i polityków z frakcji Serafall Lewiatan oraz przez wielkich zwolenników prawdziwego Lewiatana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o wzmocnienie Dwóch Niebiańskich Smoków, to słyszałem że kręgi polityczne i biznesowe w Zaświatach rosną, a nowi i starzy zwolennicy Lucyfera (zarówno frakcja Sirzechsa, jak i prawdziwego Lucyfera) mogą się połączyć, co jest bezprecedensowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzał w sufit i wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Marzyłem aby zostać wysokoklasowym diabłem i stworzyć harem, ale… Im większe robię postępy, tym bardziej angażuję się w problemy świata dorosłych, hmm. Czyli nie mogę już tylko myśleć o zostaniu królem haremu? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możesz. Tworzenie haremu, przy jednoczesnym byciu Oppai Smokiem, to sposób na masakrę – powiedziała Ravel, popijając herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surowa ta moja menadżer!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż to pokazuje że życie….diabelskie życie, nie jest łatwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak byłem teraz diabłem klasy ostatecznej. Rok temu nie mogłem sobie tego nawet wyobrazić. Myślałem że nawet jeśli to nastąpi, to zajmie to setki, albo może nawet tysiące lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co oznacza w Zaświatach bycie diabłem klasy ostatecznej? Sądzę że zajmowanie wyższej pozycji niż dotychczas oznacza, że Ise-kun będzie miał większą władzę niż dotychczas? – zapytała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, jeśli o to chodzi, to dowiedziałem się już wszystkiego od Rias i Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel powiedziała coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo, diabłami klasy ostatecznej zostają ci, którzy dużo zrobili dla Zaświatów, a także cieszą się uznaniem i popularnością. Dlatego mają duży wpływ na wszelkie komentarze i działania. Możliwe jest nawet przeniesienie do wyższej klasy, starożytnych 72 Filarów, które są diabelskimi rodzinami czystej krwi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli diabeł klasy ostatecznej chce czegoś od szlachcica czystej krwi, to po prostu mówi „Chcę żebyś zrobił to” albo „Chcę żebyś zrobił tamto”, a oni nie mogą tego zignorować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś z pochodzenia jest zwykłym diabłem, który awansował, to jego autorytet i zdanie są gorsze niż w przypadku diabłów czystej krwi szlacheckiego pochodzenia z tej samej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego powodu autorytet diabłów klasy ostatecznej jest olbrzymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W zamian jednak trzeba udźwignąć równie wielką odpowiedzialność – dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bycie diabłem klasy ostatecznej oznacza, że w alarmowej sytuacji musisz się starać bardziej niż wysokoklasowiec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Irina wysłuchała tych wyjaśnień, skinęła głową i powiedziała „Więc to tak…”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irino, na temat twojego awansu też trwają rozmowy, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Irina walczyła z nami i podobno jej osiągnięcia zostały docenione, a jej pozycja jako anioła także wzrosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na to wygląda, ale nie poinformowano mnie jeszcze o szczegółach. Czuję się zupełnie jak ty, gdyż w ogóle nie wydaje się to prawdziwe. Jest tyko kilka aniołów, które mają awansować dzięki osiągnięciom militarnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Wskrzeszonych aniołów jest mniej niż wskrzeszonych diabłów. Dlatego chcą awansować obiecujących ludzi, aby stworzyć nowe pokolenie Asów i aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że awansowanie obiecujących, młodych ludzi, to wspaniała rzecz – powiedziała Rossweisse-san, która się wszystkiemu przysłuchiwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale cały ten mój awans na diabła klasy ostatecznej nadal nie wydaje się prawdziwy – powiedziałem patrząc w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezależnie od posiadanej klasy, myślę że Ise-san zawsze będzie sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaaaaaaaaach! Asia-chan! Jaką miłą rzecz powiedziałaś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem Asię, będącą moją kochaną, przyszłą żoną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Asiu! Dalej będę cię kochał, dopóki pozostanę sobą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wiem. Ufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliliśmy się do siebie z miłością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyglądając się temu z boku, Xenovia i Irina uśmiechnęły się mówiąc: „Jakie to gorące”, albo „Jakie to miłe.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san też przyglądała się temu z zainteresowaniem, mówiąc: „Uun, flirtowanie, tak!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, już prawie nadszedł czas. Chodzi o to – powiedziała nagle Ravel, patrząc na zegarek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, o to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy o tym usłyszałem, pożegnałem się z Asią, Xenovią, Iriną oraz Lint-san i udałem się do baru na najwyższym piętrze hotelu, wraz z Ravel, Rossweisse-san i Ingvild.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego, gdyż miałem tam się z kimś spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy potwierdzić szczegóły kontraktu z Le Fay, prawda? – zapytałem Ravel, kiedy czekaliśmy na windę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, musimy, skoro twoje awanse postępują szybciej, niż można się było spodziewać – odprła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Le Fay Pendragon zawarliśmy między sobą kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otóż widzicie, od czasów starożytnych czarodzieje przyzywali diabły i zawierali z nimi pakty. Jeśli czarodziej może zawrzeć pakt ze sławnym, albo obiecującym diabłem, to samo w sobie stanie się to statusem, a dla diabła wynajęcie wspaniałego czarodzieja i uzyskanie użytecznych wyników badań i pewnego wynagrodzenia jest bardzo korzystne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego powodu ja (oraz wszyscy moi towarzysze) zawarliśmy kontrakty z czarodziejami. Ja podpisałem kontrakt z Le Fay z Drużyny Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kiedy to zrobiłem, byłem średnioklasowym diabłem… Potem awansowałem o klasę wyżej, a teraz czekał mnie kolejny awans, więc kontrakt trzeba było potwierdzić ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali stoczył obecnie mecz w Zaświatach, a my zjedliśmy obiad z ważnymi osobami, więc teraz szliśmy do hotelowego baru porozmawiać, kiedy oficjalna część się już skończyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy w luksusowym hotelu, więc lepiej porozmawiać o umowie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie ja i moja menadżer wystarczylibyśmy, aby załatwić sprawę z Le Fey, ale skoro mamy skorzystać z baru, to lepiej aby był z nami ktoś starszy, jak Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż raczej należałoby powiedzieć, że to raczej ona jest tą…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli idziecie do baru, to lepiej abym miała was na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak weszła w tryb nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, i tak nie miałem zamiaru pić alkoholu. W końcu nadal jestem nieletni. Z drugiej strony to ja będę musiał mieć oko na Rossweisse-san, aby to ona nie piła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabrałem też ze sobą Ingvild, aby mogła zobaczyć, jak wygląda zawieranie kontraktu z czarodziejami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel uznała że będzie dla niej lepiej, jeśli przyjrzy się temu z bliska, skoro w przyszłości sama będzie sama zawierała kontrakt z czarodziejami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuwaa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ziewała w oczekiwaniu na windę… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Ravel, Rossweisse-san i Ingvild, weszliśmy do windy która przybyła i ruszyliśmy na górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szklana winda jechała w górę i pokazywała nam nocną panoramę starożytnej stolicy Zaświatów. Wprawdzie były pewne różnice w konstrukcji budynków, to wieżowce i jasne światła, niczym nie różniły się od miejskiego krajobrazu ze świata ludzi. To był bardzo piękny widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle winda zatrzymała się a nieplanowanym piętrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozsunęły się i do środka weszła niska, podejrzana osoba, ubrana w tunikę, z głową ukrytą pod kapturem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda była mała, ale ta osoba stała w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po wzroście i budowie ciała, była to kobieta, lub mały chłopiec. Zapewne jest diabłem, więc jej wiek i wygląd jest nieadekwatny do ludzkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda ruszyła w górę, z nowym podejrzanym pasażerem na pokładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panowała cisza, ale nagle zakapturzona osoba przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san, lubisz obecnego siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadała mi dziwne pytanie. Głos jest kobiecy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony, ale nagle Ddraig odezwał się głosem, który wszyscy usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Uważaj, Partnerze!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy usłyszałem to ostrzeżenie, Ravel spojrzała przez szklane ściany windy i wydała z siebie krzyk zaskoczenia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem olbrzymiego czerwonego smoka, który latał wokół hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
── !!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem, gdy zobaczyłem tego czerwonego smoka!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dd-dddddr-ddraiggggggggg !!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem ukryć zaskoczenia! W końcu wyglądał identycznie jak Ddraig, kiedy dokonywał swojej manifestacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja też jestem zaskoczony. Wygląda zupełnie tak samo jak ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig wewnątrz mnie powiedział coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś mi się przypomniało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Są bardziej przerażające wieści. W Anglii dostrzeżono Dwa Niebiańskie Smoki, Białego i Czerwonego.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę dni wcześnie Rias powiedziała coś takiego! Te wiadomości wstrząsnęły wszystkimi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to jeden z nich!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tu są Zaświaty! On powinien być w Anglii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to nie wszystko. Naśladowca  Ddraig patrzył na nas wrogo, i nie sprawiał wrażenia, że jest czymś zwykłym! Już czując samą aurę poprzez szybę, odnosiłem wrażenie, że przechodzą mnie ciarki! A-ale nawet jeśli wyglądał dokładnie jak Ddraig, to jakość jego aury jest inna. No i jakby trochę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel wcisnęła przycisk alarmowy, a wtedy coś się wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzana osoba w kapturze stworzyła na swoim prawym ramieniu niezliczone kręgi magiczne. Dodatkowo w jej dłoni pojawił się podłużny przedmiot, emanujący oślepiającym światłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta aura o kształcie gwoździa, stała się długa jak nóż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam to rzadką, świętą energię! Wydielają ją tylko święte relikwie, takie jak Longinus Cao Cao, albo Spopielony Hymn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona osoba skierowała świętą aurę gwoździa w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy w gotowości, ale jednocześnie naśladowca Ddraiga, który znajdował się poza windą, rozwarł paszczę, jakby miał zamiar ziać ogniem… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san przygotowała się do stworzenia magicznych kręgów, aby ochronić wszystkich znajdujących się w windzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim jednak zdążyła coś zrobić, zakapturzona osoba cisnęła gwoździem w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja natychmiast aktywowałem Dar Wzmocnienia na mojej lewej ręce i przygotowałem się do odbicia gwoździa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama! Uważaj…! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Ravel krzyknęła, Ddraig zionął z paszczy potężną kulą ognia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Doooooooooooooooooooochhhh!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała miejsce potężna eksplozja, a wszystko dookoła wypełniło się dymem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak patrzyliśmy na hotel z nieba. Rossweisse-san natychmiast stworzyła we wnętrzu windy magiczny krąg transportowy, który przeniósł nas nad hotel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san postanowiła uniknąć ataku fałszywego Ddriga, zamiast się przed nim bronić. A to dlatego, gdyż gdyby użył techniki Przeniknięcia, mógłby przebić się przez magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było nagłe, ale jak można się było spodziewać po Rossweisse-san, podjęła słuszną decyzję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda pod nami wybuchła wraz z częścią hotelu, nie pozostawiając śladu, emitując olbrzymie eksplozje i buchając płomieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i dalej widzieliśmy fałszywego Ddraiga, który latał w powietrzu! W swojej wielkiej garści trzymał zakapturzoną osobę z windy, która wskazywała mnie palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem. Tak, święty gwóźdź który powinienem odbić, wbił się w moją rękawicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
......Nie mogłem go odbić. W momencie gdy wbił się w moją rękawicę, i wwiercił do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ była to relikwia, a ja byłem diabłem, to nawet gdybym chciał, nie mogłem jej dotknąć i wyciągnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem gwóźdź emitujący świętą aurę, nagle zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zniknął tak dziwnie i cicho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-ddraig, wszystko z tobą dobrze!? Miało to jakiś zły wpływ na ciebie, albo Boski Dar!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nic mi nie jest. Darowi Wzmocnienia też. Myślałem że to coś zamierza zniszczyć Boski Dar, razem z twoją ręką……]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nawet nie mów takich strasznych rzeczy! Ale to dobrze że jesteś cały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, która to widziała, była przygnębiona i stworzyła w powietrzu niezliczone magiczne kręgi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki jest twój cel!? Powiedz mi też, co zrobiłaś Iseiowi-kun! – zapytała fałszywego Ddraiga i zakapturzoną osobę, po czym zwróciła się do Ravel. – Ravel-san, na razie naszym priorytetem jest ochranianie Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rossweisse-sama, technika której ta osoba użyła w windzie, to….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ravel zaczęła mówić, twarz Rossweisse-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To była technika zamykająca, tak zwana magia bezpieczeństwa. Dlatego jej połączenie z gwoździem jest niepokojąca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpieczeństwa? Zamykanie? …Co mi się stało, kiedy trafił mnie ten gwóźdź?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co widzę, w moim ciele nie doszło do żadnych anomalii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, jaki jest stan Daru Wzmocnienia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że możesz używać wszystkich mocy bez problemów. Możesz nawet aktywować Łamacza Ładu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc co zrobiła? Wprawdzie był to gwóźdź zrobiony ze świętej aury, ale nie odniosłem poważnych obrażeń jako diabeł… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magia bezpieczeństwa… Znaczy że to jakaś czarodziejka. A może diablica używająca magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, pewne diabły korzystają z magii, ale zasadniczo używają swoich mocy, demonicznej energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona osoba była gotowa do ataku, gdy widziała Rossweisse-san tworzącą ofensywne magiczne kręgi, więc zwiększyła swoją magiczną moc i wysunęła dłoń naprzód, tworząc magiczne kręgi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi, fałszywy Ddraig okrył cale swoje ciało ofensywną aurą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ż-żeby ktoś walczył w ten sposób w mieście! Najlepiej będzie unikać tych ataków, o ile się da!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ulicach zebrało się wielu gapiów, których przyciągnęło to zamieszanie, a podekscytowanie wewnątrz hotelu coraz bardziej rosło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw trzeba ich zaciągnąć to jakiegoś bardziej bezludnego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie też mam na sobie zbroję Łamacza  Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podjąłem decyzję, za fałszywym Ddraigiem pojawiła się olbrzymia dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielka dłoń, która pędziła jak rakieta, mknęła w stronę fałszywego Ddraiga, który natychmiast umknął w bok, aby jej uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! – oznajmiła głośno, Le Fay, która przyleciała na miotle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie przybył Gogmagog, który używał silników rakietowych na swoich plecach. Pięść która poleciała naprzód, z powrotem wróciła na swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona osoba na dłoni fałszywego Ddraiga spojrzała na lecącą na miotle Le Fay. Przez chwilę odniosłem wrażenie, że rozluźniła swoją bojową postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta technika i energia magicznej mocy… Skądś….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay też coś wyczuła, i najwyraźniej nie podobała się jej ta zakapturzona postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wszystko w porządku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, jesteś ranny?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i cała reszta dołączyli do nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy oni byli zaskoczeni, gdy zobaczyli fałszywego Ddraiga i zakapturzoną osobę na jego dłoni. Cóż, nie było w tym nic dziwnego, skoro odkryli że to on stał za atakiem na hotel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias szybko zorientowała się w sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naśladowca jednego z Dwóch Niebiańskich Smoków? Ale miał być w Anglii, więc co robi w Zaświatach… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias miała masę wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Xenovia i Irina uniosły swoje święte miecze i przygotowały się do ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest fałszywy, to możemy walczyć bez oporów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale to sobowtór Sekiryuuteia, więc na pewno jest niesamowicie silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy tutaj my, Ise-kun i Ddraig, a także Vali i Drużyna Podróży na Zachód, więc jeśli będzie to konieczne..... Ale walka w tym miejscu nie jest dobrym pomysłem –  powiedział Kiba, trzymając w dłoni swój Święty Demoniczny Miecz i patrząc na zbierających się wszędzie gapiów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, to najważniejszy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc co zamierzają zrobić, a może raczej, co my powinniśmy zrobić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fałszywy Ddraig także użył olbrzymiej aury, aby okryć swojej ciało i ruszyć do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zwiększyłem własną aurę i zamierzałem przywdziać moją szkarłatną zbroję….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona postać uderzyła pięścią w pierś Ddraiga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle fałszywy Ddraig porzuciła pole bitwy i zaczął się powoli cofać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie zakapturzona osoba wyciągnęła dłoń w stronę nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W następnej chwili pod zakapturzoną osobą oraz pod stopami fałszywego Ddraiga, pojawił się olbrzymi magiczny krąg z niezwykłym wzorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten wór należy......do magii zaratusztrianizmu! – powiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaratusztrianizm! Pamiętałem nazwę tej religii i informacje o trzygłowym Smoku Zła, Aži Dahāka, i największym Bogu Zła tej religii, Arymanie, który stworzył tego Smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie uciekniesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia skrzyżowała świętą aurę Durandala i Excalibura, a następnie skierowała ją przeciwko fałszywemu Ddraigowi. Kiba również zaatakował swym Demonicznym Świętym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak fałszywy Ddraig zionął ogniem i łatwo pozbył się aury, którą zaatakowali go Xenovia i Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebiański Smok to w końcu Niebiański Smok, nawet jeśli nie jest prawdziwy! Bez trudu poradził sobie z atakami Xenovi i Kiby, którzy są najlepszymi szermierzami jakich znam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłyby problemy, gdyby użył swojego Spopielającego Ognia Piekielnego, ale to były normalne płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wykorzystała lukę w jego obronie i zaatakowała jeszcze raz swoim świętym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak i to zostało powstrzymane przez ognień fałszywego Ddraiga, a aura pomknęła w inną stronę i przeleciała tuż nad głową zakapturzonej postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z podmuchem wiatru wywołanego przez aurę, kaptur spadł z jej głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyliśmy prawdziwą twarz zakapturzonej postaci. Była piękną, cudzoziemską dziewczyną o puszystej twarzy i bujnych włosach, które zdawały się być splecione liną i niebieskich oczach! Sądząc po jej wyglądzie, musiała być chyba młodsza niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ── !!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Le Fay zobaczyła tą dziewczynę, jej wyraz twarzy się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuch fałszywego Ddraiga rozdął się i zionął potężna ilością ognia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymia ilość płomieni rozeszła się dookoła, i kiedy znikła, okazało się że fałszywy Ddraig i zakapturzona osoba zniknęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby uciekli......?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użyli techniki zaratusztrianizmu, co oznacza…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Rozumiem. Wydaje mi się że właśnie dlatego czułem aurę Smoka Zła, nawet jeśli była słaba, poza tą moją, którą emanował mój naśladowca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak ja też czułem trochę tą aurę. Więc fałszywy Ddraig jest Smokiem Zła......?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się do diabła stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, Rias zapytała o całą sytuację, a Ravel jej odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W twoim ciele coś się zmieniło? – zapytała Rias, kiedy już o wszystkim usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, gwóźdź trafił mnie w rękawicę, ale moje ciało nie doznało żadnych problemów… Myślę że Ddraigowi też nic nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, ze mną w porządku. Bardzo chciałem walczyć z tym szarlatanem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig także udzielił odpowiedzi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana spojrzała w dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielu ludzi to widziało. Ddraig pojawiał się już w meczach, więc niektórzy mogą teraz uznać, że wymyka ci się spod kontroli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może lepiej zameldować o wszystkim Belzebubowi-sam, a on już się wszystkim zajmie – powiedziała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie. Ddraig brał aktywny udział w Turnieju, więc jest znany nie tylko w Zaświatach, ale też wśród innych frakcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będą kłopoty, jeśli ludzie źle to zrozumieją i zaczną roznosić plotki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy jak najszybciej zgłosić to Belzebubowi-sama i rządowi, a następnie powziąć działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się z tym zgodziliśmy. Najpierw ewakuowaliśmy ludzi w pobliżu hotelu do bezpiecznego miejsca i próbowaliśmy uspokoić całą sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że coś ci zrobili, więc sprawdzimy to w laboratorium Grigori – powiedziała do mnie Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziliśmy się z tym wszyscy i udałem się prosto do laboratorium Grigori, gdzie dokładnie zbadano mnie i mój Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczegółowe wyniki otrzymamy w późniejszym terminie, a członkowie DxD poszli zgłosić cały incydent i posprzątać cały bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fałszywy Ddraig i technika zaratusztrianizmu...... Aura jak u Smoka Zła. Zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman, który stworzył legendarnego Smoka Zła, Aži Dahāka….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman wsparł zamiary Hadesa i dołączył do jego sojuszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc piękna dziewczyna w kapturze to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay wyglądała dziwnie, gdy zobaczyła jej twarz. Najwyraźniej też musiał zdać raport w tej sprawie notablom......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, dyskusja na ten temat będzie trwała jeszcze przez długi czas…..&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Po ataku Ddraiga wróciliśmy z hotelu do domu, aby odpocząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy brałem kąpiel w wielkiej łazience.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był ciężki dzień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obejrzeliśmy mecz pomiędzy drużynami Valiego i Podróży na Zachód, zjedliśmy obiad z ważną osobą i zaatakował nas fałszywy Ddraig.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróg jak zawsze nie dbał o naszą obecną sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak skoro zostaliśmy zaatakowani, musimy zbadać powody i rozważyć co zrobić w przyszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, na pewno maczał w tym palce Hades. Siła bojowa tego jego Sojuszu już została mocno przetrzebiona przez DxD i siły sojusznicze, więc nie mogli robić niczego bezmyślnie i zaczęli traktować nas poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pokazywało, jak poważne były ostatnie ataki Ereba i Tartara na Kioto, które sprawiły, że zachowywaliśmy szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyne co musimy zrobić, to wytropić ich i zlikwidować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznaliśmy że najniższy poziom Królestwa Zmarłych, Kokytos, nie jest miejscem w którym ukrywa się frakcja Hadesa, Sojusz Władców Piekła......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale najpierw musieliśmy zająć się wezwaniem, które otrzymaliśmy od rodziców Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To sprawa związana z brytyjską rodziną królewską. Mówi się, że Brytania znajduje się w chaosie z powodu nowego Longinusa, Tyrana Alphecci, znanego też jako Niezrównana Korona Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno też, w Anglii pojawiły się fałszywe Dwa Niebiańskie Smoki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem zaatakowany w hotelu w Zaświatach przez fałszywego Ddraiga, a zastosowana tam technika była powiązana z Sojuszem Władców piekła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy mają z tym coś wspólnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ten cholerny Hades próbuje zrobić tym razem….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle spojrzałem na moją lewą rękę, w którą wbił się święty gwóźdź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Lubisz obecnego siebie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta śliczna dziewczyna w kapturze zadała mi takie pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gwóźdź zrobiony ze świętej aury to najwyraźniej jedna ze zdolności nowego Longinusa, Tyrana Alphecci (Niezrównanej Korony Otchłani).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, poczułem nagle że ktoś wszedł do łazienki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, chcesz abyśmy umyły ci plecy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były Xenovia, Irina i Asia n-n-n-n-n-n-n-n-n-nagieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Co……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być! CO TO MA BYĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆC!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! – zawyłem w szoku i natychmiast odwróciłem wzrok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To….! To naprawdę bardzo niebezpieczne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Załamałem się i próbowałem trzymać od nich jak najdalej moje ciało i wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Coś nie tak, kochanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina patrzyły na mnie z niepokojem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Znowu to zobaczyłem! One latały we wszystkie strony! Uwaaaaaaaaaaaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem już tego wytrzymać, więc co prędzej wskoczyłem do wanny i jak najdalej się od nich oddaliłem, nie patrząc nawet na nie! Nie mogę! Nie mogę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, Xenovia i Asia były zaintrygowane. Weszły do wanny i podążyły za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede mną pojawiła się Asiaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-odejdź ode mnie, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem odwrócić moją twarz! Przepraszam cię Asiu! Wybacz mi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, mimo tej okropnej sytuacji, posypało się na mnie więcej nieszczęść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, kąpiel ze swoim mężem jest najlepsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W jakiś sposób wszyscy przyszli tutaj naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To staje się codziennym nawykiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Akeno-san, Ravel, a nawet Rossweisse-san, pojawiły się nagie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Akeno-san ruszyły w moją stronę, gdy ich piersi się kołysały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak, Ise? Twoje oczy latają jak szalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, ale to bardzo niewinne zachowanie, mój mężu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
U-uoch, uwawach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem wytrzymać i uciekłem w sam róg wielkiej wanny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem twarz i postanowiłem wyrazić moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zawstydzające…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh!!!!!! – wszystkie dziewczyny wydały z siebie zaskoczony głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-bezwstydne! Mężczyzna i kobieta nie powinni się razem kąpać przed ślubem, to zbyt zboczone! – głośno wyraziłem moje szczere uczucia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie dziewczyny były zaskoczone, gdy to usłyszały,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!?Eeeeeeeeeeeeeeeeech!! – wrzasnęły w zaskoczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Użyłem słowa „zboczone”! Co za wstyd! – powiedziałem, zakrywając dłońmi twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę wstyd! Jesteśmy nadzy!? Żeby młody chłopak brał kąpiel razem z dziewczynami…  To doprawdy niedopuszczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zbliżyła się do mnie z poważnym wyrazem twarzy, kiedy byłem zawstydzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Ise! Daj mi na chwilę swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzięła moją prawą dłoń i położyła ją sobie na piersiach….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Monyun! Natychmiast poczułem niesamowitą miękkość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całe moje ciało zrobiło się czerwone, zupełnie jakby się zagotowało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwach! N-nie możesz robić czegoś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast puściłem pierś Rias i odwróciłem się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie mogę robić takich rzeczy! Nigdy w życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zbliżyły się do mnie jeszcze bardziej, kiedy ja czułem tylko zaskoczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai! – szepnęła mi Xenovia do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle usłyszałem coś obscenicznego! Do cholery, o czym ty myślisz, Xenoviu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo pokazujesz swoje wielkie piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj, Ise. Oppai, Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina również zaprezentowała swoje wdzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi, kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi, Ise-san! Możesz dotykać moich, ile tylko chcesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która naśladowała Xenovię i Irinę, wyglądała na smutną i miała oczy pełne łez i smutku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nawet ona to robiła i to ze łzami w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie robić takie rzeczy! To zbyt obsceniczne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsunąłem się z tego miejsca i uciekłem w kolejny róg wanny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego dziewczyny z tego domu są takie......nieczyste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jesteśmy zaręczeni, to nadal nie zawarliśmy małżeństwa! Nie! Nie jesteśmy nawet w pełni dorośli, więc możemy co najwyżej trzymać się za ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie były moje uczucia, ale...... Dziewczyny były najwyraźniej zaskoczone moim zachowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, to jest...… – powiedziała Akeno-san do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, najwyraźniej moc wroga zaczęła działać – odparła Rias z miną, jakby zgryzła cytrynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałam, to ten Longinus z plotek......! – dodała Ravel z ponurym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grupa Hadesa wzięła na cel właśnie to......!! Ważne źródło mocy Iseia......! – Rias, która podniosła głos, najwyraźniej zrozumiała sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
......Ech!? T-to znaczy że dziwnie uczucia które mnie teraz dręczą, wywołały moce tej pięknej dziewczyny w kapturze!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie, ale myślę, że wcześniej nie miałem chyba nic przeciwko zboczonym rzeczom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-w każdym razie ciężko jest spojrzeć w jakiekolwiek miejsce w tej łazience!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu kobiece piersi są dla mnie zabójcze, gdyż nie wiem jak sobie z nimi radzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ppp-piersi nie są dobre! To obsceniczna masa niepotrzebnego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza mną, który był tym wszystkim zakłopotany. Moje przyszłe żony, włącznie z Rias, miały poważne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja….naprawdę źle sobie radzę z piersiami innymi zboczonymi rzeczami.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Członkowie_Drużyny|Członków Drużyny]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Żywot_1:_Nie_Lubię_Piersi|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_0&amp;diff=561872</id>
		<title>High School DxD Shin.4 - Żywot 0</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.4_-_%C5%BBywot_0&amp;diff=561872"/>
		<updated>2020-04-09T19:48:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 0==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, a także moi przyjaciele, jesteśmy obecnie w Zaświatach, na Stadionie Lucyfera, znajdującym się w starej stolicy, mieście Luciferad.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powód tego jest taki, że…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszym meczu zmierzą się ze sobą drużyny Podróży na Zachód oraz Hakuryoukou Porannej Gwiazdy! Zapowiada się intensywne starcie! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uaaaaaaaaaaaaaaaah! – sądząc po aplauzie, publiczność nieźle się napaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, przyszliśmy tu obejrzeć turniejowy mecz pomiędzy drużynami Valiego i Sun Wukonga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Rias i wszyscy moi przyjaciele, z podekscytowaniem wpatrywaliśmy się w telewizor w pokoju dla VIP-ów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie, jako dla Cesarskiego Smoka i towarzysza broni, mecz mojego rywala, Valiego, jest tak ważny, że koniecznie muszę go obejrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na monitorze mogliśmy zobaczyć całe pole gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, Sun Wukong oraz pozostali, walczyli na wielkim, wodnym polu gry, które było wypełnione wielkimi, niezliczonymi kwiatami lotosu i liśćmi. Drużyna Podróży na Zachód jest powiązana z buddyzmem, a związek tej religii z lotosem, odzwierciedlało pole walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zastąpił drogę księciu Nezha o młodym wyglądzie, będącym asem Drużyny Podróży na Zachód, który sunął po powierzchni wody na wielkim kwiecie lotosu. Jego ubrania miały podobny wzór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali jest oczywiście Królem w swojej drużynie, natomiast książę Nezha w swojej, był Królową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali przybrał srebrno-czarną zbroję, Maouifikację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zgromadził w swojej dłoni gęstą aurę i cisnął nią w księcia Nezhę. Jednocześnie grupa wiwern (w wersji Hakuryuukou) latały dookoła Valiego i same atakowały w odpowiedzi na aurę swojego pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura będąca mieszaniną srebra i czerni, emanowała żywym światłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura wystrzelona przez dwanaście wiwern, była silniejsza niż ta, którą dysponowały zwykłe diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę Nezha delikatnie unikał ataków Valiego zupełnie tak, jakby tańczył w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknięte ataki trafiły w ziemię i wywołały potężne eksplozje, od których zatrzęsła się całe pole gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego Vali dalej atakował aurą stworzoną przez jego własne ręce, a wiwerny też nie odpuszczały księciu. Każdy z pocisków przepełniony był taką siłą, że bez trudu zlikwidowałby sporą grupę silnych wojowników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiwerny, które unosiły się w powietrzu, atakowały z każdej strony i z każdego możliwego kąta, więc trudno było tego uniknąć. Wiele pocisków nadleciało z zupełnie niespodziewanych stron, ale mimo tego żaden nie był w stanie trafić Księcia Nezha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nezha stanął na boskiej broni, mającej kształt koła, Kole Ognistego Wiatru, które posiadało boską prędkość, buchając przy tum ogniem. Atak Valiego polegał na tworzeniu w powietrzu łuku bądź spirali, tworząc trajektorię, której Nezha unikał tak zgrabnie i z wdziękiem, że całe starcie wyglądało jak taniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali także jest doświadczonym wojownikiem i geniuszem wśród geniuszy. Po kilku ruchach, do pewnego stopnia, był w stanie przewidzieć ataki wroga i jego nawyki. Mimo tego nadal nie był w stanie trafić swojego przeciwnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę więc, że Książę Nezha jest ponad zdolnościami percepcyjnymi Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś strasznego i oznacza, że twój przeciwnik jest transcendentalną istotą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybkość księcia była niesamowita, a do tego miał niesamowity instynkt i unikał ataków zupełnie tak, jakby potrafił przewidzieć ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobnie jak Cao Cao, jest typem który przewiduje ruchy przeciwnika przy  jego najmniejszym ruchu, ale to umiejętność godna boga. Unika ataków Valiego i radzi sobie z nimi w boskim stylu – powiedziała cicho Rias, która siedziała obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opisała to w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nawet jeśli dobrze to zrobisz, to spowoduje to spore szkody.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, siła ataku Maoufikacji Valiego jest najwyższej klasy, nawet jeśli wziąć pod uwagę głównych uczestników Turnieju. Nawet najwyższej klasy boska istota nie wyjdzie bez szwanku, gdy oberwie takim atakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak obecny Vali nie zadał decydującego ciosu Księciu Nezha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę też nie pozostała mu dłużny i ciskał włóczniami z ognistymi grotami, które były boskimi broniami, jednak żadna z nich nie dosięgła Valiego, który miał sokoli wzrok i olbrzymią intuicję, kiedy trzeba było unikać ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A Vali teraz….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać po największej sile Góry Meru, boga znanego z tego, że przewyższa nawet pierwszego Sun Wukonga!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszył się, że żaden z ataków wroga go nie trafił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Książę Nezha oddychał z wyrazem twarzy, którego nie da się opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałem że są istoty, których istnienie wydaje się żartem, czego sam jestem dowodem, skoro jestem zarówno potomkiem Lucyfera i Hakuryuukou, ale ty naprawdę jesteś młodym człowiekiem, który wydaje się być żartem. To straszne, że ostatnio ci, którzy posiadają moc po ponownego zapisywania legend pozostawionych przez mity, stają się czymś powszechnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo kłopotów, Książę Nezha przesłał Touki do bransolet na przegubach obu dłoni. Nagle obie stały się większe i zmieniły się w okrągłą broń, czakramy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę Nezha wziął się ostro za Valiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest jedna z boskich broni, Genkonken (Pierścień Wszechświata).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali łatwo unikał Genkonkenów, lecąc z olbrzymią szybkością. Ale pierścień który odbił się i zmienił swój tor lotu tak, jakby miał własną wolę, ponownie wziął na cel Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uciekł przed nim, ale Genkonkeny natychmiast poprawiły swoją trajektorię i ścigał go niezliczoną ilość razy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali użył potężnej aury, aby zniszczyć ścigające go pierścienie, ale boskie bronie przebiły się przez aurę obecnego Hakuryuukou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura Valiego nie była dla niego żadną przeszkodą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochhhh!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali użył mocy Podziału przeciwko Genkonkenom, które pędziły szybko w jego stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zmasowany Podział!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obszar kompresji rozszerzył się wraz z tym dźwiękiem, próbując zapobiec ruchom Genkonkenów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak boskie uzbrojenie, nawet jeśli straciło trochę rozmachu, dalej ścigało Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Vali próbował uciec przed Genkonkenami, Książę Nezha podążał za nimi z boską prędkością, tworząc za sobą ognisty ślad.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali posłał wiwerny na Księcia Nezhę, który zbliżał się z innej strony niż Genkonkeny. Grupa wiwern stanęła przed Valim i otworzyła ogień, aby go chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa wiwern rozszerzyła jednocześnie obszar „dzielenia”, a intensywny podział wpłynął na Księcia Nezhę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brutalna zdolność podziału, która została rozpięta nad niesamowicie dużym obszarem, próbowała zablokować Księcia Nezhę, zmniejszając prędkość, z którą się poruszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zwolni, Vali przygotuje się do zadania obrażeń, gdy sam będzie odpierał atak, ale czy książę przejrzał jego zamiary? Aby mu to uniemożliwić, przeszedł do następnego ruchu i rzucił ognistą włócznią w Valiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska włócznia, przepełniona potężną aurą ognia, zbliżała się do Valiego, mijając teren sfery podziału! Genkonkeny też przebiły się do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz Vali jest otoczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zatrzepotał swoimi dwunastoma skrzydłami, emanując z całego ciała blaskiem Lucyfera i używając swojej zdolności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko od jego machnięcia skrzydłami, całe wodne pole gry zostało nadwyrężone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów Hakuryuukou rozbrzmiało coś, co brzmiało jak błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sprężenie Szatańskiego Dzielnika!!!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całego jego ciała została uwolniona potężna, srebrno-czarna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytłaczająca siła i brutalna aura, których sam widok przyprawiały mnie o dreszcze rozeszły się po całym polu gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boskie uzbrojenie które pędziło w stronę Valiego Vali ognista włócznia i Genkonkeny, wpadło w gęste pole podziału i zostały zmiażdżone, aż w końcu wpadły do wody na naszych oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy boskie bronie zostały zniszczone, Książę Nezha wytrzeszczał w zdumieniu oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obszar „podziału” grupy wiwern znajdował się wokół Księcia Nezhy. Nagle Vali odpalił kilka pocisków aury, przepełnionych blaskiem Lucyfera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hah!&lt;br /&gt;
[[File:Diabolos Dragon Lucifer.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
Książę Nezha natychmiast stworzył olbrzymią ilość Touki dookoła swojego ciała i zrobił z niego pocisk, który odpalił w stronę wiwern.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kula Touki księcia była intensywna i zabijała jedną wiwernę po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pociski jarzącej się aury spadły na księcia, terytorium „podziału”, stworzone przez stado wiwern, rozleciało się. Książę Nezha był wolny i zdjął czerwoną szarfę, którą na sobie miał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kontenryō (Czerwona Szarfa Armilarna)!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to jedna z boskich broni, którą posiada książę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Ravel rozmawiały ze sobą o postępowaniu księcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwona szarfa, która emitowała boską energię, zachowując wodną aurę, sprawiła, że ogromne pociski jasnej aury Valiego zmieniły kierunek!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, zupełnie jakby to było naturalne, niczym powiew wiatru, atak brutalnej aury Valiego został odbity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie mógł tak kompletnie zmienić toru lotu aury Valiego i książę został trafiony, po czym runął w stronę wody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie było to bezpośrednio trafienie, ale książę i tak poleciał w tył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w górę wzbiła się kolumna wody, która wstrząsnęła olbrzymimi kwiatami lotosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociski brutalnej aury Valiego odbiły się od szarfy księcia i poleciały gdzieś poza pole gry….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuummmmmmmmmmmmmmmmmmmm!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nastąpiła potężna eksplozja, która zatrzęsła całym polem gry, zakłócając nawet obraz na monitorze, który zaczął się zamazywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogło doprowadzić do zniszczenia pola gry!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli. Chyba nie powinieneś narzekać, co nie, Partnerze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda! Ja, Ddraig, Vali, Crom Cruach, a także pewni wysokoklasowi bogowie, dawaliśmy sobie spokój z technikami i używaliśmy potężnych ataków, które mogło uszkodzić niedostatecznie zabezpieczone pole gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obraz powrócił, zobaczyliśmy że Vali leciał sprawdzić, co stało się z Księciem Nezhą, który wpadł do wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nagle wyskoczyło z wody i gwałtownie zaatakowało Valiego, zaskakując go przy tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się temu przyjrzeć, to była to ognista włócznia, która powinna zostać zniszczona przez atak Valiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boska broń leciała prosto na Valiego, z intensywną, ognistą aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zdołał uniknąć bezpośredniego trafienia ognistej włóczni, ale lewa część jego zbroi, z tyłu i z przodu, została przez nią potrzaskana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hełm także został zniszczony, odsłaniając lewą część jego twarzy. Z kącika jego ust popłynął strumyk krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewykluczone, że pomimo zbroi, jego ciało mogło doznać obrażeń od ognia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Atak boskiej broni, nawet jeśli nie trafi cię bezpośrednio, to może zadać poważne rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z części ciała, które odsłonił pancerz, unosił się dym. Pomimo Maouifikacji doznał takich ran…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali rozejrzał się dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dojrzał postać Księcia Nezha, który wyłonił się z wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stał na jej powierzchni, mając przy sobie ogniste koła, stworzone z wiatru i patrzył na Valiego, który unosił się na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ubrania księcia były w strzępach i miał siniaki na całym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę, który nigdy w żadnym dotychczasowym meczu nie został nawet draśnięty, teraz został ranny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy książę wyciągnął rękę, z wody wyskoczyły dwie okrągłe bronie, Genkonkeny. Tak jak myślałem, zmiażdżył je atak Valiego, ale dzięki mocy księcia wróciły do pierwotnej postaci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia z ognistym grotem, która wcześniej trafiła Valiego, wróciła do Księcia Nezha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przywrócił swoją włócznię do pierwotnego stanu, kiedy wpadł do wody i zaatakował Valiego z zaskoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali roześmiał się odważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Silny. Silny wróg z którym czuję się inaczej, niż podczas walki z Crom Cruachem. A mnie wydawało się, że jestem ponad wszystkimi frakcjami – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę odetchną, zachowując spokojny wyraz twarzy i zmierzwił sobie włosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pamiętam już, kiedy ktoś rzucił mi wyzwanie i zmusił do użycia takiej siły. Ciekaw jestem, czy z obecnym Sekiryuuteiem byłoby podobnie. Nie, jeśli chodzi o używanie tajemniczych mocy, to jest jeszcze bardziej problematyczny, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie lubisz walczyć z silnymi smokami? – zapytał Vali, odnawiając pancerz za pomocą swojej aury i odtwarzając zniszczone przez księcia wiwerny, które znów zaczęły latać wokół niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko silnym smokom, pod warunkiem że nie są nefrytowe – odparł książę obracając włócznię w rękach, rzucając jednocześnie Genkonkeny za siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach poleciał w stronę Valiego, który natychmiast przygotował się do odparcia ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bitwa pomiędzy dwoma silnymi wojownikami stawała się coraz brutalniejsza….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem w innym miejscu pola gry….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niiiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na monitorze pojawił się smok o długim ciele, który desperacko uciekał z cieknącym nosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden z pięciu Smoczych Królów był w ciężkiej sytuacji, a to z powodu istot, które go ścigały, legendarnej bestii i pożeracza bogów, Fenrira oraz starożytnej broni, Gogmagoga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu-Long, który jest pionem Pionem wartym pięć figur, dostał się do obozu drużyny Valiego wkrótce po rozpoczęciu meczu i awansował się na Królową, korzystając ze swojej zdolności Piona, a potem zioną potężnym ogniem na Valiego i pozostałych, po czym uciekł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na początku Vali rozkazał Fenrirowi i Gogmagogowi, aby go ścigali, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko zależy od tego, czy postępowanie Yu-Longa uważasz za atak z zaskoczenia, czy dziwne zachowanie… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak Drużyna Valiego, Drużyna Podróży na Zachód bardziej ceniła sobie indywidualne działania, niż pracę zespołową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak działania drużynowe też są świetne. Zwłaszcza trójki staruchów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wukong, Zhu Bajie i Sha Wujingjii-san, zawsze poruszali się we trzech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może raczej należałoby powiedzieć, że drużyna przeciwna składa się z trzech staruchów, Yu-Longa i Nezha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak drużyna składająca się tylko z tej piątki  przeszła przez kwalifikację turniejowe, pokonując legendarnych bogów, diabły i bohaterów, więc bez wątpienia byli istotami obdarzonymi niesamowitą mocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości Drużyna Podróży na Zachód urządziła sobie zebranie, podczas którego zagrali w kamień papier, nożyce, a przegrany miał wtargnąć do bazy wroga i zaatakować, aby zobaczyć jak zareagują. Przegranym okazał się być Yu-Long.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli miał to być żart, to historia potoczyła się w ten sposób. Najwyraźniej trójka tych staruszków bawi się w tym Turnieju lepiej niż my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc Yu-Long był ścigany przez legendarnego potwora i golema.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powierzchni wody biegł szybko wielki wilk, Fenrir. Najpodlejsza istota o szarm futrze, opisywana w nordyckiej mitologii, jako pożeracz bogów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rok temu walczyliśmy z tym wilkiem na śmierć i życie, a obecnie należy do Drużyny Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starszy brat Le Fay, Artur Pendragon i posiadacz Świętego Miecza Caliburna, dzięki mocy Excalibura Władcy sprawił, że Fenrir porzucił swojego ojca, Boga Zła Lokiego, a większość jego mocy została zapieczętowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak od kiedy zaczął brać udział w turnieju, korzystał z większości swojej mocy na poziomie 80% jej pierwotnego poziomu. Już poprzednio był bardzo silny, ale teraz jego siła stała się wręcz irracjonalnie potężna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu to potwór, którego siła znajduje się wśród dziesięciu najsilniejszych istot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir biegł po powierzchni wody i próbował ugryźć, albo trafić pazurami Yu-Longa, który leciał na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Yu-Long uciekał i desperacko unikał ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nuuaaaaaaaaaaaaaah! Co za niebezpieczeństwo! Słyszałem że ugryzienia Fenrira niesamowicie bolą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu-Long uciekał z oczami pełnymi łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko Fenrir go ścigał, gdyż starożytna broń, Gogmagog, także podążał jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy golema zabłysły i nagle wystrzelił z nich piorun, który popędził w stronę Yu-Longa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok zawył i skręcił swoje ciało, unikając ataku. Piorun minął go i trafił w wodę, wywołują potężną eksplozję i wzbijając w górę potężną kolumnę wody. Po oberwaniu takim atakiem, nawet Smoczy Król nie wyszedłby bez szwanku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerny Hakuryuukou! Że też z całej swojej drużyny musiał na mnie nasłać tą dwójkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeklinając, Yu Long zionął z paszczy olbrzymią ilością aury na Fenrira i Gogmagoga! Jej ilość została zwiększona dzięki promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir i Gogmagog próbowali umknąć, ale Gogmagog został trafiony i wpadł do wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! No i co?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yu Long był szczęśliwy, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Zabaaaaaaaaaaaaaaannnnnn!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gogmagog wyskoczył z wody, zupełnie jakby nic się nie stało! Ponownie strzelił błyskawicą z oczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, ten golem jest cholernie wytrzymały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Narzekając, Yu-Long zionął z paszczy jasno zieloną aurą, niszcząc błyskawicę Gogmagoga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir też atakował go bez litości, ale udało mu się przed nim uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co by nie mówić, Yu-Long też jest jednym ze Smoczych Królów i w walce z potężnym potworem i starożytną bronią pokazała siłę, która udowodniła że nie nosi tego tytułu od parady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nuaaaah! Wytrzymałość! Zginę, zginę! Dajcie już mi spokój! Wukong! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jak wrzeszczał i ciekło mu z nosa, było czymś, co trudno było opisać, ale cóż, pewnie sam bym rozpaczał, gdybym jednocześnie musiał walczyć z Fenrirem i Gogmagogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było mi żal Yu-Longa, że aż chciałem mu pomóc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wokół skalistego miejsca, na skraju pola gry, w pobliżu wodospadu, trzech staruszków z Drużyny Podróży na Zachód walczyło z Bikou i swoimi obecnymi odpowiednikami z Drużyny Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Królem Drużyny Podróży na Zachód jest Zwycięski Walczący Budda, znany lepiej jako Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obmywacz Ołtarzy, znany lepiej jako Zhu Bajie jest Wieżą (wartą dwie figury), a Złotokształtny Arhat, znany jako Sha Wujing jest Gońcem (wartym dwie figury).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, wybierali swoje pozycje przypadkowo, w stylu: „Dla mnie bycie  Gońcem świetnie się zapowiada”,  albo „Wydaje mi się, że będę dobrą Wieżą, nie sądzicie?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli wybrali swoje pozycje przypadkowo, to od wieków działali jako drużyna, dotarli do finałów i pokazywali swoją prawdziwą siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet podczas walki którą oglądaliśmy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, co za problematyczni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bawcie się dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszkowie Sun Wukong, Zhu Bajie i Sha Wujing, dobrze się bawili, walcząc ze swoimi młodszymi odpowiednikami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natomiast Drużyna Valiego, składająca się z obecnych Sun Wukonga (Bikou), Zhu Bajie i Sha Wujinga, a także użytkownika świętego miecza, Artura, Kuroki i Le Fay, była liczniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur jest starszym bratem Le Fay oraz spadkobiercą słynnej brytyjskiej rodziny, Pendragon. To blondwłosy przystojny młodzieniec, mający sposób bycia dżentelmena oraz noszący garnitur i okulary. Jest posiadaczem i użytkownikiem Świętego Miecza Caliburna, najsilniejszego spośród świętych oręży. Uważa się go za kandydata do tytułu najsilniejszego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou to młody youkai o dzikim wyglądzie i atmosferze. Tak jak Sun Wukong, nosi starożytną chińską zbroję i ma pierścień na głowie, kinkoji. Jego bronią także jest kij Ruyi Bang. Ten małpiszon także jest silnym wojownikiem i przyjacielem Valiego. Nie odziedziczył jednak tytułu Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten o wielkim ciele z głową świni, jest człekokształtnym youkai i potomkiem pierwszego Zhu Bajie. W przeciwieństwie do Bikou, odziedziczył tytuł po swoim przodku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna dziewczyna o puszystych, rudych włosach, to obecna Sha Wujing-chan. Jest youkai, ale też aktywną gimnazjalistką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Drużynie Valiego było trzech młodych potomków bohaterów „Podróży na Zachód.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zróżnicowana i bardzo zindywidualizowana Drużyna Valiego, składająca się z silnych wojowników, toczyła teraz pojedynki ze swoimi przodkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pokazuje poziom przeciwników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu kiedy ta trójka staruszków była razem, byli dostatecznie silni, aby mogli konkurować z całą Drużyną DxD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w tej sprawie, opinia Ravel była inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybyśmy mówili o poprzednim DxD, to wtedy mogłoby tak być, ale jego obecni członkowie, włącznie z Iseiem-sama, ciągle rosną w siłę, więc zapewne cała ta trójka niewiele by zdziałała…. – powiedziała coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, codziennie trenowaliśmy i szkoliliśmy się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Vali zdobyliśmy nowe  formy, DxD. Maoufikację i wskrzeszenie Ddraiga. Nawet Rias nauczyła się wspólnej techniki z Gasperem i wszyscy stają się silniejsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę więc, że Ravel może mieć rację&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, na ekranie rozgrywała się okrutna bitwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sun Wukong stał naprzeciwko Bikou i Artura, awangardzie Drużyny Valiego i sprawnie unikał ataków tej dwójki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou patrząsał swoim kijem, wydłużał go, pogrubiał i przeprowadzał wszelkiego typu ataki, zarówno otwarte jak i podstępne, ale jego przodek unikał ich wszystkich. Ruchami własnego Ruyi Bang odbijał też niektóre z ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święty miecz Artura przepełniony był majestatyczną, świętą aurą, ale czy staruszek nie jest czasem z nią zaznajomiony? Łatwo unikał ataków. Tak jak w przypadku Bikou, minimalnymi ruchami swojego kija odbijał ciosy miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedną z technik Miecza Świętego Króla jest tworzenie dziury w przestrzeni i wsunięcie w nią ostrza, aby wysunęło się w innym miejscu i trafiło przeciwnika wtedy, kiedy nie będzie się tego spodziewał, ale Sun Wukong wszystko to dostrzegał i potrafił tego uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewanego ataku Miecza Świętego Króla można uniknąć raz, a nawet dwa, albo i trzy, ale żeby tak ciągle bez przerwy? Nikt już nie mógł wątpić w boskie zdolności pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur roześmiał się gorzko, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze mówiąc od kiedy dołączyłem do tego turnieju, nie mogę ukryć zaskoczenia, widząc ludzi, którzy potrafią unikać moich ataków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur, który jest uważany za jednego z najpotężniejszych użytkowników świętych mieczy, znacznie przerasta zwykłych ludzi, ale nawet i on nie jest niepokonany. Przegrał w końcu w pojedynku z jego eminencją Vasco Stradą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szermiercze zdolności Artura i jego Miecz Świętego Króla sprawiły, że osiągną ostateczną klasę, albo nawet dorównał Maou, ale… Międzynarodowy Turniej, pełen jest potężnych potworów, więc nawet taki silny szermierz jak Artur, może trafić niczym kosa na kamień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina, które same były utalentowanymi szermierzami, rozmawiały między sobą:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten Turniej sprawia, że wielu traci wiarę w siebie. Nawet ci utalentowani i silni, którzy wiele razy dowiedli, ile są warci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu w ostatnim etapie turnieju, można natrafić na przeciwnika, który jest genialniejszy od najgenialniejszych geniuszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio szermierze Kościoła często wydawali się zszokowani, gdy byli świadkami jakiegoś meczu, niezależnie od tego, czy tylko go oglądali, czy też brali w nim udział. Oczywiście ciężko trenowali, aby nie przegrać i dlatego czasem cierpieli z powodu własnego rozczarowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że Xenovia i Irina są bardzo silne, ale ludzie z którymi musimy się ostatnio mierzyć, są albo w klasie Maou, albo boskiej, albo najwyższej, albo byli najsilniejsi we własnej frakcji. Innymi słowy nic nie poradzimy na to, że wciąż czujemy się słabi. Zawsze gdy spotykam silnego przeciwnika, odnoszę wrażenie że nadal nie mam dość siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet najsilniejsi członkowie Drużyny Valiego mieli ciężką przeprawę z trójką staruszków, a Bikou i Artur nie mogli nawet zranić pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i obecny Zhu Bajie próbowali trafić pierwszego Zhu Bajie, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bufuu, jeszcze nie, he he heuh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wodne techniki pierwszego Sha Wujinga są ponad tymi, którymi dysponuje obecna i to zarówno pod względem kontroli, jak i skali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou wyrwał sobie kilka włosów, napełnił je mocą youjutsu i rozrzucił, a one zmieniły się w jego klony i zaatakowały pierwszego Sun Wukonga. To specjalna zdolność Bikou, który dołącza do klonów i atakuje jednocześnie z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pierwszy Sun Wukong wziął głęboki oddech, i kiedy całe jego ciało było okryte Touki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energiczny krzyk! Głos przepełniony Touki zniszczył klony stworzone przez Bikou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Niektóre z nich nie zostały unicestwione i dotarły do Sun Wukonga z Ruyi Bang w rękach! On sam wydawał się tym być zaskoczony, albo uniknął ich ataków ruchami swojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! No no, Bikou. Kto by się spodziewał, że niektóre z twoich klonów wytrzymają siłę mojego głosu. Widać że dużo trenowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou zasypał Sun Wukonga atamkami swojego kija i Touki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! Ponieważ towarzyszę Valiemu, to w kółko muszę walczyć z jakimiś niedorzecznie silnymi draniami. Oczywiście że jestem silniejszy teraz, niż gdybym został w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oba kije Ruyi Bang skrzyżowały się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur postanowił to wykorzystać i zadał cios swoim świętym mieczem, ale Sun Wukong bez trudu uniknął tego ataku. Artur natychmiast dopasował swoje ruchy i zsynchronizował ciosy zadawane mieczem z unikami staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu Sun Wukong nie był już w stanie robić uników i bronił się przed atakiem Caliburna za pomocą swojego Ruyi Bang.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli uknuliście jakiś plan przeciwko nam wcześniej, to kto by pomyślał, że będziesz w stanie przewidzieć moje ruchy, nawet trochę. Artur Pendragon którego znam, jest przepełniony talentem, walczy pełen pewności siebie i powinien poruszać się w sposób, który będzie mówił, że nie ma wątpliwości co do jego szermierczych zdolności – powiedział Sun Wukong, gdy krzyżował swój kij z mieczem Artura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet coś takiego zostało zniszczone przez ten turniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętałem pojedynek pomiędzy Arturem i jego eminencją Stradą, który miał miejsce podczas rundy kwalifikacyjnej. Artur przegrał ten pojedynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje szermiercze zdolności nadal nie są kompletne. Muszę naprawdę dobrze przyjrzeć się wrogowi i mnie samemu. Więc podczas tej gry będziesz moim nauczycielem! – powiedział Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miecz Artura jak zwykle pokazywał wspaniałe zdolności szermiercze swojego właściciela, ale czasem robił to delikatnie, a czasem odważnie, aby dorównać ruchom Sun Wukong, w zależności od jego zachowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kba to zobaczył, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruchy Artura-san stały się bardziej elastyczne. Walczył, aby połączyć swój talent i Caliburna w jedno, ale… Teraz Artur-san stara się, aby Caliburn podążył drogą walki, którą sam sobie wyobraził. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc to dlatego zaczął używać ruchów, których nigdy wcześniej nie widziałem? Również sposób w jaki odbijał ataki i ich unikał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek Sun Wukong uśmiechnął się, gdy zobaczył wzrost młodego człowieka. Nagle wyrwał sobie kilka włosów, które następnie zmieniły się w jego klony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobrze, a więc zaczynamy walczyć na poważnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staruszek też był podekscytowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klony Sun Wukonga nie przestawały atakować Bikou i Artura, ale obaj trzymali się dzielnie i bynajmniej, nie skupiali tylko na obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Wukong! – nagle, ciągle walcząc, pierwszy Sha Wujing zaczął rozmawiać z Sun Wukongiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Wujing!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku, że nie pomagamy Yu-Longowi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością. Ten olbrzymi wilk i golem zagonią go na śmierć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dać się zabić to pierwsza zasada walki – dodał pierwszy Zhu Bajie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż… Będzie musiał wytrzymać, dopóki nie rozprawimy się z nimi. W każdy razie czas to zakończyć. Świnio, kappo, ruszamy! – oznajmił pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing to usłyszeli, zwiększyli swoje Touki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za wredna małpa wyzywa innych od świń, chociaż sama nie jest lepsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie nazywaj mnie kappą! Sha Wujing jest pustelnikiem-youkai, który mieszkał w rzecze! Hej, ile jeszcze razy mam ci to powtarzać, Wukong! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj staruszkowi odpowiedzieli, skarżąc się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing unieśli jednocześnie swoją broń, grabie oraz laskę z półksiężycowym ostrzem oraz wytworzyli niesamowitą energię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och Słońce, poprzez ekstremalne płomienie, wyślij skrzydła mitycznej bogini ognistego ptaka. Taniec w powietrzu – pierwszy Zhu Bajie wyrecytował zaklęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończył, zassał do płuc olbrzymie ilości powietrza, co wywołało efekt jak przy tornado. Obecny Zhu Bajie użył swojego olbrzymiego ciała aby osłonić Le Fay przed potężnym ciągiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet wodospad został wessany do ust pierwszego Zhu Bajie, aż jego brzuch stał się dziesięć razy większy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem zionął ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego siła i ilość nie ustępowały temu, którym zionął Ddraig, gdy pojawiał się w pełnej krasie, po czym pochłonął wszystko wokół wodospadu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do góry! – wrzasnął Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy z Drużyny Valiego podskoczyli jednocześnie wysoko w powietrze. Ci którzy znają się na magii, lub podobnych technikach, stworzyli pod swoimi stopami magiczne kręgi, aby unosić się w powietrzu. Poza Bikou, który….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kintoun!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywołał swoją latającą chmurkę .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arturowi udało się samemu stworzyć magiczny krąg i uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko na dole płonęło jednak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem pierwszy Sha Wujing też zaczął recytować zaklęcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och słońce, czysty strumień kapie na plecy żółwia. Woda do żniw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko to powiedział, woda z wodospadu uniosła się gwałtownie i zaczęła puchnąć w powietrzu, zupełnie jakby miała własną wolę. Potem powstały z niej niezliczone kręgi mające około sześciu metrów średnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej samej chwili pierwszy Zhu Bajie przestał zionąć ogniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi pierwszy Sha Wujing cisnął wodnymi kręgami w niebo! Obrał sobie za cel członków Drużyny Valiego, którzy uciekali przed ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wodne kręgi wzięły sobie za cel każdego z członków Drużyny Vvaliego i ruszyły w ich stronę z olbrzymi prędkością, zupełnie jakby miały własną wolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tch!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou próbował rozciągnąć kij, ale ten utknął w wodzie, która próbowała go wessać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta woda to taki rodzaj techniki, który może cię szybko wykończyć, gdy już cię złapie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby uratować Bikou, obecni Sha Wujing-chan i Zhu Bajie, próbowali wyciągnąć Ruyi Bang z wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay i Kuroka również użyły magii i technik, aby walczyć z nadchodzącą wodą, ale ona połknęła te wszystkie ataki, jak gdyby nic się nie stało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może pochłonąć nawet magię i techniki!? Co więcej, zaraz po połknięciu przestały być aktywne i kompletnie zniknęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur próbował przeciąć wodę swoim Caliburnem, ale była zbyt elastyczna, aby odnieść szkody od miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wodny rykoszet powrócił ponownie do Artura i obrał go za cel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ani magia, ani techniki nic nie dawały i nawet Caliburn nie mógł niczego przeciąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby to były Gram albo Durandal, które specjalizują się w cięciu, to wtedy może… Ale nawet z Mieczem Świętego Króla Caliburnem, nie byłoby łatwo tego zniszczyć – powiedział Kiba, kiedy się temu przypatrywał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opisał zdolności pierwszego Sha Wujinga w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy walczyli z kręgami wody, które poruszały się, jakby miały własną wolę, one znalazły wreszcie ofiarę,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co! – wydając głośny krzyk, Kuroka została schwytana przez wodny krąg, który przyleciał z niespodziewanej strony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowała go zniszczyć od środka, za pomocą magii i technik, ale on tylko rozszerzył się jak guma z powodu zaklęć ale nie mógł zostać zniszczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong ustawił swój kij, zupełnie jakby na to czekał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydłuż się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruyi Bang, w który był uzbrojony pierwszy Sun Wukong, wydłużył się nagle i pędził w stronę Kuroki schwytanej przez wodę! Zamierzał ją wyeliminować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna Sha Wujing-chan próbowała odeprzeć szybko poruszający się Ruyi Bang za pomoc półksiężycowego ostrza, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruyi Bang zagiął się i ominął obecną Wujing-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałem! Dziadek potrafi swobodnie kontrolować swój Ruyi Bang! – wrzasnął Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam także próbował powstrzymać kij, ale ten ominął także jego i pomknął w stronę Kuroki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruyi Bang staruszka dalej posuwał się swobodnie naprzód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur stał się ostatnią tarczą Kuroki i z olbrzymią aurą w swoim mieczu zaatakował zbliżający się szybko Ruyi Bang!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kij został schwytany przez siłę Miecza Świętego Króla, ten przeciął go! Ruyi Bang został przecięty! Tego można się było spodziewać po tym świętym mieczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak pomyślałem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koniec Ruyi Bang który mknął w stronę Kuroki, znów zaczął się rozszerzać! Dodatkowo stało się to samo z odciętą częścią kija i teraz Kuroka została wzięta na cel z dwóch stron!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet odcięta część może się wydłużać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę tylko być zaskoczony. Wszyscy w pokoju byli zaskoczeni tą sytuacją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur natychmiast został zaskoczony przez Ruyi Bang, który ruszył w stronę Kuroki z dwóch stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oba kije trafiły uwięzioną Kurokę w plecy i brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szok był tak silny, że zawyła z bólu. Zaraz potem cała otaczająca ją woda opadła, a ona sama została otoczona przez odsyłające światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamca. To jest najgorsze…. Miau! – powiedziała Kurka sfrustrowanym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuroka-san! – wrzasnęła Le Fay, ale Kuroka uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale we właściwym czasie, miau!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, tuż przed swoim zniknięciem, stworzyła magiczny krąg i strzeliła w stronę wodospadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem zniknęła w odsyłającym świetle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Goniec Drużyny Hakuryoukou Porannej Gwiazdy został wyeliminowany z gry – komentator oznajmił o odpadnięciu Kuroki z meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Koneko-chan zerwała się na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idę do pokoju medycznego – oznajmiła, po czym wyszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyeliminowani gracze byli automatycznie przesyłani do pokoju medycznego . Koneko-chan chciała zapewne zobaczyć się z siostrą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Cholera! Pieprzone staruchy, zamiast zachowywać się jak na ich wiek przystało, tak się podniecają, że wszelkie pomysły przychodzą im do głowy! – darł się tymczasem Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Drużyna Valiego spojrzała w dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały wodospad pokryła czarna mgła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to technika, której Kuroka użyła tuż przed swoim odesłaniem? Mgła? W końcu tworzyła tego typu rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten kolor… To nie tylko mgła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniało mi się, kiedy po raz pierwszy spotkałem Kurokę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zaatakowała nas za pomocą… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och słońce, z gromem wokół szczęki smoka, czołgaj się o podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległ się głos pierwszego Sun Wukonga, a jednocześnie gęsta, czarna mgła został rozproszona i oczyszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takiego zaklęcia użył staruszek rok temu w Kioto, aby pokonać tego typu technikę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Bajie, Wujing, zróbmy to jeszcze raz – powiedział pierwszy Sun Wukong z założonymi rękami. Jego Ruyi Bang wrócił do normalnej postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj nam odpocząć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Padam z nóg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing narzekali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pion Drużyny Podróży na Zachód został wyeliminowany z Gry – komentator oznajmił coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pionem Drużyny Podróży na Zachód był Yu-Long! Wyobraźnia podsuwała mi obrazy tego, jak Smoczy Król został wykończony przez ataki Fenrira i Gogmagoga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Został pokonany, tak jak można się było spodziewać! Jego przeciwnikami byli w końcu legendarny potwór i golem! To musiało być trudne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi, staruszkowie zaczęli szeptać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dopadli cię Yu-Longu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu to on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki Yu-Long jest, jakim go malują, co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za okropna ocena! Myślę że ciężko pracował, nawet jeśli zrobił to tylko dlatego, gdyż przegrał w kamień, papier, nożyce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong wziął głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to oznacza że wilk i Gogmagog przyjdą tutaj, a jeśli nie poradzimy sobie szybko z tymi tu, to będziemy mieli kłopoty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsi Zhu Bajie i Sha Wujing przytaknęli tym słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będą też problemy, jeśli pojedziesz do Księcia Nezhy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wykończmy szybko te dzieciaki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trzech znów zamierzali użyć swojej techniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerne staruchy! A co z przetarciem drogi następnym pokoleniom!? – wrzasnął nagle Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź taką beksą. Jeśli nie potraficie sobie poradzić z kilkoma staruszkami, to źle to o was świadczy – odparł pierwszy Sun Wukong gdy wziął do ręki fajkę i wypuścił z niej kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou nie miał jednak zamiaru dać się tak łatwo zbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przede wszystkim powiedziałeś, że będziesz trenował Valiego, Sekiryuuteia i DxD, ale prawie w ogóle się za to nie wziąłeś! – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, pierwszy Sun Wukong postanowił trenować mnie, Valiego, Vali i innych członków DxD, ale na treningach pojawił się tylko kilka razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O tym właśnie mówił Bikou. A może to Vali mu się wyżalił?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi, to bardzo mi przykro, ale byłem bardzo zajęty. A zresztą zaraz wszyscy będziecie mieli dość treningu za wszystkie czasy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to przez moją obecność zachowujesz się jak potwór?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stara zasada rodzinna mówi, że dzieciaki trzyma się na krótkiej smyczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sam to przed chwilą wymyśliłeś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W pewnym sensie ten mecz jest jak trening! – pierwszy Sun Wukong odpowiedział w ten sposób, po czym zwrócił się do pierwszych Zhu Bajie i Sha Wujinga. – Więc przystąpmy do następnej części planu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sha Wujing zajął pozycję i znów zaczął recytować zaklęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och słońce, czysty strumień kapie na plecy żółwia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wypowiadał to zaklęcie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jęknął, a potem zaczął się trząść i padł na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale chyba moje lumbago o sobie przypomniało – powiedział, obejmując się w pasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsi Sun Wukong i Zhu Bajie byli zaskoczeni słowami swojego przyjaciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak to możliwe!? – zapytali zdumionymi głosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  A co ja na to poradzę, że nie jestem już najmłodszy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sha Wujing ma atak lumbago?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Iya ~, i to jest jeden z powodów, dlaczego nie chcę dorosnąć – powiedziała Lint-san , kiedy się temu przypatrywała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Za bardzo nadwyrężał swoje stare ciało i w końcu osiągnął limit! Ostatnio szpiegowaliśmy przywódców Piekła i walczyliśmy nie tylko w meczach, ale też w wojnie ze Smokami Zła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong przyłożył dłoń do czoła i zamyślił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ──! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zaczął się zataczać i wyraźnie nie mógł utrzymać się na nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu przylgnął do swojego Ruyi Bang i wreszcie stanął na nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Czy i mnie to dotknęło……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy był zaskoczony tą nagłą zmiana, która u niego wystąpiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
My zresztą też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest z tym staruszkiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potomkowie z Drużyny Valiego zbliżyli się do staruszków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He, czyżby to wreszcie zadziałało. To pozdrowienie od Kuroki – powiedział Bikou, uśmiechając się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Drętwieje. To trucizna…? Rozumiem, mgła była trucizną tej czarnej kocicy – powiedział pierwszy Sun Wukong, patrząc na swoje trzęsące się dłonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trująca mgła dla Sun Wukonga. Pomyśleliśmy, że zadziała to na ciebie przynajmniej trochę – przytaknął Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trująca mgła Kuroki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkaliśmy ją po raz pierwszy, nas też zatruła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To przywołuje wspomnienia – powiedziała Rias z kwaśnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ubiegłego lata sama została zatruta przez mgłę Kuroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy była taka przerażająca, że dziś byłoby to nie do pomyślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz znów stworzyła trującą mgłę, ale jej przeciwnikiem jest pierwszy Sun Wukong. Co więcej, według słów Bikou, jest on jej wyłącznym przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyśleć że zrobiła truciznę, która działa – powiedział pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou pokiwał głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Stworzyła coś takiego, a to ja byłem jej królikiem doświadczalnym, skoro jestem twoim potomkiemmmmmmmmmmm!! – oznajmił, po czym zaczął narzekać, płacząc przy tym. – Pewnego dnia ta cholerna Kuroka powiedziała mi „Wymyśliłam sposób na pokonanie tej starej małpy, więc współpracuj.”! Od tamtego dnia testowała na mnie podejrzane techniki, mikstury i klątwy! Raz powypadały mi się wszystkie włosy z nosa! Innym razem poczęstowała mnie chyba jakimś zatrutym cukierkiem, bo dostałem ostrego rozwolnienia! Później rzuciła na mnie klątwę, przez którą wszystkie dziewczyny wyglądały dla mnie jak śnieżne goryle… Nie, naprawdę zostałem przeklęty! Innego znowu dnia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bikou-san, lepiej zakończmy to jak najszybciej… – obecna Sha Wujing-chan nieśmiało przerwała wywody Bikou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou westchnął i uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To i owo było gotowe na wypadek, gdybym wpadł na ciebie w Turnieju i wreszcie zostałem nagrodzony! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou wraz z Kuroką wykorzystał swoje ciało, potomka Sun Wukonga, aby powziąć działania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe, że Bikou sam zgodził się zostać królikiem doświadczalnym! Pomyślałem o jego łzach… Sądzę że eksperyment Kuroki był przerażającą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou wyraził na to zgodę mimo że normalnie nigdy nie wziąłby udziału w czymś takim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziadku, sprawię że mój partner, Vali, zwycięży. Nadal nie jestem w stanie pokonać cię w pojedynkę, ale jeśli będę walczył z moją drużyną u boku, udowodnię że mogę cię zwyciężyć, mimo że jesteś najsilniejszyyyyyy! – powiedział Bikou do pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ......….!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong był zaskoczony słowami Bikou, ale natychmiast się uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou…. Dla Valiego, swojego przyjaciela, zniósł nawet eksperymenty, na które nigdy normalnie by się nie zgodził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrezygnował nawet z indywidualnego pojedynku, na rzecz drużynowej walki… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej, Bajie, Wujing! Pokażmy tym staruchom potęgę nowego pokolenia! – powiedział Bikou do obecnych potomków, unosząc swój Ruyi Bang.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecni Zhu Bajie i Sha Wujing-chan też się podekscytowali i ruszyli w trójkę na pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zawsze przysparzałeś mi masy problemów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Zhu Bajie próbował ruszyć z pomocą zatrutemu Sun Wukongowi, ale Artur zastąpił mu drogę..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miecz i grabie skrzyżowały się ze sobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Można się było spodziewać, że użytkownik Caliburna zaatakuje mnie w pojedynkę! – powiedział pierwszy Zhu Bajie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artur uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wygramy, jeśli wyeliminujemy Zwycięskiego Walczącego Buddę, więc nie muszę cię pokonywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To znaczy że celem jest małpa będąca Królem drużyny. Nawet jeśli zostaniesz pokonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ja też o tym myślałem. Aby przekroczyć granice talentu, najpierw trzeba zaakceptować swoje własne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś dobrym szermierzem – powiedział Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Zhu Bajie uśmiechnął się z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Drużyna Valiego pokona pierwszego Sun Wukonga, odniesie zwycięstwo. To jak Królewska Gra, więc to normalne że obierasz za cel wrogiego Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale kto by pomyślał, że Drużyna Valiego to zrobi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmieniają się przez cały czas trwania Turnieju – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, kiedyś Bikou i Artur działali w zupełnie inny sposób. Teraz uważali że jeśli będą ciężko walczyć, zwyciężą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz poprawili się indywidualnie i starali się, aby ich przyjaciele wygrali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Drużyna Valiego prawdopodobnie bardzo się poprawiła w tym Turnieju – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, masz rację. Może wciąż się ulepszają? Nie tylko trenują własne siły, ale zmieniają też sposób myślenia….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak mogę sprawiać problemy małpie i świni… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sha Wujing, który nadal cierpiał przez atak lumbago, próbował wstać na nogi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay stanęła mu na drodze i użyła techniki przechwytującej. Niezliczone magiczne kręgi wyłoniły się z innych kręgów, a pierwszy Sha Wujing, który nie był w stanie się podnieść, został nimi całkowicie pokryty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sama go nie pokonam, ale postaram się powstrzymać, dopóki Bikou-san nie rozstrzygnie meczu! – powiedziała Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pierwszy Sha Wujing się uwolni, to Le Fay ponownie spętała go magiczną liną. Tym razem związała go nawet mocniej niż poprzednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem, Bikou oraz obecni Zhu Bajie i Sha Wujing-chan próbowali przyprzeć do muru zatrutego i zdrętwiałego Sun Wukonga, ale on nadal potrafił się odgryźć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli z powodu trucizny nie mógł się swobodnie poruszać, to unikał ciosów kija i technik Bikou, a także olbrzymiego ognia, którym ział Zhu Bajie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając wody z wodospadu, obecna Sha Wujing-chan zarzuciła pierwszego Sun Wukonga masą wodnych włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Sun Wukong odparł i ten atak za pomocą swojego Ruyi Bang, a także unikał ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou także był zaskoczony jego niesamowitymi zdolnościami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadal możesz się ruszać, mimo tej zabójczej trucizny Kuroki?! Tego można się było spodziewać po najsilniejszym Sun Wukongu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou, oraz obecni Zhu Bajie i Sha Wujing-chan, atakowali jeden po drugim i stworzyli niesamowitą formację, jak trzech youkai w jednym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou atakował, obecny Zhu Bajie atakował swoją bronią z boku, a obecna Sha Wujing-chan atakowała swoją bronią celując w jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ataki Bikou i jego towarzyszy dosięgły celu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaaach&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród widzów zapanowało poruszenie! Pierwszy Sun Wukong został przyparty do muru przez nowe pokolenie „Podróży na Zachód”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzadko można oglądać tak dramatyczną i niesamowitą walkę. Możliwe że to ostatnia szansa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja się podekscytowałem tym, że pierwszy Sun Wukong został tak przygnieciony przez siłę oraz wolę Bikou i pozostałych, którzy tak pragnęli zwycięstwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, chyba przegrywam! Kakaka! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong śmiał się, mimo że cierpiał od trucizny. Najwyraźniej bawił go fakt, że Bikou i pozostali przyparli go do muru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trio jedno po drugim ruszyło na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecny Zhu Bajie ukrywał Bikou i Sha Wujing-chan za swoim wielkim ciałem, przez co w ogóle nie było ich widać. Potem zionął ogniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong zakręcił swoim Ruyi Bang i unicestwił płomienie, ale w tym samym czasie zza pleców Zhu Bajie wyskoczyły dwa cienie, jeden w lewo, drugi w prawo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego się spodziewałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong wydłużył swój kij w prawo i ciosem w lewo powstrzymał tych, którzy zaatakowali z obu stron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się jednak, że były to klony Bikou i obaj wyparowali, gdy zostali trafieni przez Ruyi Bang.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynęta! Kiedy tak pomyślałem, Bikou i obecna Wujing-chan zaatakowali jednocześnie pierwszego Sun Wukonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong niemrawo poruszał swoim zdrętwiałym ciałem, ale po pokryciu kija touki, atakowała. Po równoczesnych atakach Bikou i obecnej Sha Wujing-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy się zatrząsł, Bikou i obecna Sha Wujing-chan zniknęli. Więc oni też…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To klony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong był zaskoczony, gdy nagle ziemia pod jego stopami zatrzęsła się i coś z niej wyskoczyło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był obecny Zhu Bajie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten który stał przed pierwszym Sun Wukongiem był fałszywy?! Prawdziwy ukrywał się w ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong był całkowicie zaskoczony, a obecny Zhu Bajie mocno go trzymał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obecny Zhu Bajie wymówił te słowa, jego klon zniknął, a Bikou i Sha Wujing-chan ruszyli do ataku! Ten klon został zresztą stworzony przez moce tej dwójki, która się za nim kryła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za sprytne posunięcie! Ale nawet jeśli staruszek był zatruty i nie mógł się poruszać, oni nie mieli zamiaru go lekceważyć i używali jednej techniki za drugą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziadku! Dzisiaj zamierzam zwyciężyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc dawaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bikou i Sha Wujing-chan jednocześnie zaatakowali pierwszego Sun Wukonga, którego trzymał obecny Zhu Bajie… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong wydawał się być zadowolony i uśmiechał się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Drużyny Podróży na Zachód został wyeliminowany z gry! Drużyna Hakuryoukou Porannej Gwiazdy odnosi zwycięstwo! – oznajmił komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fenrir i Gogmagog, którzy nareszcie pokonali Yu-Longa, przybyli na miejsce starcie, tylko po to, aby wysłuchać komunikatu o zwycięstwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc mecz został rozstrzygnięty! Zwycięzca, Drużyna Hakuryuukou Porannej Gwiazdy przechodzi o dalszego etapu rozgrywek! – powiedział komentator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagranie walki pomiędzy Valim i Księciem Nezhą pokazywało, że obaj znajdowali się w pozycji, aby nawzajem zatrzymać swoje ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno twarz jak i ubrania Księcia były w opłakanym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hehh, a więc Wukong przegrał? – powiedział Książę patrząc w niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, wygląda na to, że potomkowie pokazali duch walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pancerz Valiego też był popękany. Oddychał ciężko i ledwo trzymał się na nogach, zupełnie jakby stracił olbrzymie ilości energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książę Nezha uśmiechnął się słabo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby nadszedł czas, aby pokolenia się zmieniły? To może być także konsekwencja biegu czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wyciągnął dłoń w stronę Księcia Nezhy, który go pochwalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym znów się z tobą zmierzyć, jeśli będzie ku temu okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli przeznaczenie na to pozwoli – Książę Nezha odpowiedział w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem publiczność oklaskiwała obie drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc bitwa pomiędzy drużynami Hakuryuukou Porannej Gwiazdy i Podróży na Zachód, zakończyła się zwycięstwem Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zwyciężył… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na sam widok tego, poczułem że w mojej piersi zaczęło narastać coś gorącego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, zobaczysz że ja też na pewno wygram mój następny mecz. Zwyciężę i posunę się naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wy na pewno też...... Tak, zdecydowanie się wam uda….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po obejrzeniu meczu pomiędzy drużynami Valiego i Podróży na Zachód, poszliśmy zobaczyć się z Kuroką w pokoju medycznym. Potem my, starzy i nowi członkowie Klubu Okultystycznego, przebraliśmy się w bardziej oficjalne ubrania i poszliśmy do luksusowego hotelu w starej stolicy, Luciferd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W niesamowicie luksusowej restauracji znajdującej się na najwyższym piętrze, zjedliśmy obiad z ważnym politykiem (z frakcji Lucyfera), uważanym za jednego ze zwierzchników Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkaliśmy się z nim, ponieważ....... Szykowało się kilka awansów......!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemal od początku tego roku, Hades, bóg Królestwa Zmarłych i jego współpracownicy, Sojusz Władców Piekła (a tak ich w każdym razie nazywaliśmy) często nas atakowali, a za ich pokonywanie otrzymywaliśmy punkty. Awanse dotyczyły mnie i moich druhów z antyterrorystycznej Drużyny DxD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młode diabły pokonały Tanatosa, Nyks, Ereba i Tartara, co było ewenementem w historii Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie mnie awansowano na wysokoklasowego diabła, co od dawna było moim celem, więc kiedy pomyślałem że Rias i pozostali też awansują…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obiedzie Ravel, Rossweisse-san, Asia, Xenovia, Irina, Lint-san (Kościelny Kwartet) i Ingvild, relaksowały się w hotelowym saloniku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i pozostali nadal rozmawiali z ważnym politykiem i powiedzieli, że możemy wyjść jako pierwsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsiadłem się na fosie i poluzowałem kołnierz oficjalnej szaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by pomyślał, że mam zostać awansowany na diabła klasy ostatecznej… – powiedziałem do siedzącej obok mnie Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wydajesz się być zaskoczony, Ise-sama, ale ja od dawna się tego spodziewałam – odparła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Na dobrą sprawę nie minął rok, jak zostałem awansowany na wysokoklasowego diabła i teraz znów mam zostać awansowany, co jest nieco przytłaczające. Zastanawiam się, co dzieje się ze światem wysokoklasowych diabłów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet w szlacheckim społeczeństwie, które szanuje historię i dumę, diabeł klasy ostatecznej jest rangą, którą osiągają tylko nieliczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ja jestem byłym człowiekiem, który przyszedł znikąd… Nie potrafiłem sobie wyobrazić, że znajdę się teraz na szczycie, coć dopiero co zostałem wysokoklasowym diabłm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, byłeś centrum głównych sił, kiedy pokonaliśmy Tanatosa, Nyks, Erebs i Tartara, a raczej powinnam powiedzieć, że to ty ich pokonałeś. Dodatkowo zdobyłeś olbrzymią popularność i poparcie w Zaświatach – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu jesteś Oppai Smokiem, bohaterem Zaświatów – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rząd chce uczynić z ciebie diabła klasy ostatecznej, ze względu na twoje osiągnięcia i dla celów propagandowych – przytaknęła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nawet ja, zwykły licealista, czułem to podczas obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szychy które chcą nas „schwytać”, zamierzają zapewne wykorzystać naszą popularność jako część swojej siły politycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san, który też chciał osiągnąć szczyt, miał powiązania z ważnymi ludźmi i politykami. Ponieważ chcemy osiągnąć najwyższą pozycję, a także ponieważ stajemy się silniejsi, oznacza to że musimy nawiązywać bliższe stosunki z politykami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ups, myślę że Sirzechs-sama, Azazel-sensei, Lewiatan-sama i Belzebub-sama, którzy się mną opiekowali, nie zmieniali polityków… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej rząd frakcji Lucyfera chce zyskać dla siebie Iseia-kun i Valiego-san. W końcu Ise-kun jest przyszłym szwagrem Sirzechsa Lucyfer, a Vali potomkiem tego prawdziwego. Dodając do tego stronnictwa dwa Niebiańskie Smoki, powstałaby siła mogąca kontrolować frakcję Bael. Dodatkowo… – powiedziała Rossweisse-san, po czym spojrzała na śpiącą na kanapie Ingvild. – Słyszałam że frakcja Lewiatana też zamierza wtrącić tutaj swoje trzy grosze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnienie Ingvild jest obserwowane przez VIP-ów i polityków z frakcji Serafall Lewiatan oraz przez wielkich zwolenników prawdziwego Lewiatana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o wzmocnienie Dwóch Niebiańskich Smoków, to słyszałem że kręgi polityczne i biznesowe w Zaświatach rosną, a nowi i starzy zwolennicy Lucyfera (zarówno frakcja Sirzechsa, jak i prawdziwego Lucyfera) mogą się połączyć, co jest bezprecedensowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzał w sufit i wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Marzyłem aby zostać wysokoklasowym diabłem i stworzyć harem, ale… Im większe robię postępy, tym bardziej angażuję się w problemy świata dorosłych, hmm. Czyli nie mogę już tylko myśleć o zostaniu królem haremu? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możesz. Tworzenie haremu, przy jednoczesnym byciu Oppai Smokiem, to sposób na masakrę – powiedziała Ravel, popijając herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Surowa ta moja menadżer!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż to pokazuje że życie….diabelskie życie, nie jest łatwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak byłem teraz diabłem klasy ostatecznej. Rok temu nie mogłem sobie tego nawet wyobrazić. Myślałem że nawet jeśli to nastąpi, to zajmie to setki, albo może nawet tysiące lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, co oznacza w Zaświatach bycie diabłem klasy ostatecznej? Sądzę że zajmowanie wyższej pozycji niż dotychczas oznacza, że Ise-kun będzie miał większą władzę niż dotychczas? – zapytała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, jeśli o to chodzi, to dowiedziałem się już wszystkiego od Rias i Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel powiedziała coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zasadniczo, diabłami klasy ostatecznej zostają ci, którzy dużo zrobili dla Zaświatów, a także cieszą się uznaniem i popularnością. Dlatego mają duży wpływ na wszelkie komentarze i działania. Możliwe jest nawet przeniesienie do wyższej klasy, starożytnych 72 Filarów, które są diabelskimi rodzinami czystej krwi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli diabeł klasy ostatecznej chce czegoś od szlachcica czystej krwi, to po prostu mówi „Chcę żebyś zrobił to” albo „Chcę żebyś zrobił tamto”, a oni nie mogą tego zignorować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś z pochodzenia jest zwykłym diabłem, który awansował, to jego autorytet i zdanie są gorsze niż w przypadku diabłów czystej krwi szlacheckiego pochodzenia z tej samej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego powodu autorytet diabłów klasy ostatecznej jest olbrzymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W zamian jednak trzeba udźwignąć równie wielką odpowiedzialność – dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bycie diabłem klasy ostatecznej oznacza, że w alarmowej sytuacji musisz się starać bardziej niż wysokoklasowiec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Irina wysłuchała tych wyjaśnień, skinęła głową i powiedziała „Więc to tak…”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irino, na temat twojego awansu też trwają rozmowy, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, Irina walczyła z nami i podobno jej osiągnięcia zostały docenione, a jej pozycja jako anioła także wzrosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na to wygląda, ale nie poinformowano mnie jeszcze o szczegółach. Czuję się zupełnie jak ty, gdyż w ogóle nie wydaje się to prawdziwe. Jest tyko kilka aniołów, które mają awansować dzięki osiągnięciom militarnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Wskrzeszonych aniołów jest mniej niż wskrzeszonych diabłów. Dlatego chcą awansować obiecujących ludzi, aby stworzyć nowe pokolenie Asów i aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że awansowanie obiecujących, młodych ludzi, to wspaniała rzecz – powiedziała Rossweisse-san, która się wszystkiemu przysłuchiwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale cały ten mój awans na diabła klasy ostatecznej nadal nie wydaje się prawdziwy – powiedziałem patrząc w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezależnie od posiadanej klasy, myślę że Ise-san zawsze będzie sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaaaaaaaaach! Asia-chan! Jaką miłą rzecz powiedziałaś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem Asię, będącą moją kochaną, przyszłą żoną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Asiu! Dalej będę cię kochał, dopóki pozostanę sobą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wiem. Ufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliliśmy się do siebie z miłością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyglądając się temu z boku, Xenovia i Irina uśmiechnęły się mówiąc: „Jakie to gorące”, albo „Jakie to miłe.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san też przyglądała się temu z zainteresowaniem, mówiąc: „Uun, flirtowanie, tak!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, już prawie nadszedł czas. Chodzi o to – powiedziała nagle Ravel, patrząc na zegarek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, o to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy o tym usłyszałem, pożegnałem się z Asią, Xenovią, Iriną oraz Lint-san i udałem się do baru na najwyższym piętrze hotelu, wraz z Ravel, Rossweisse-san i Ingvild.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego, gdyż miałem tam się z kimś spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy potwierdzić szczegóły kontraktu z Le Fay, prawda? – zapytałem Ravel, kiedy czekaliśmy na windę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, musimy, skoro twoje awanse postępują szybciej, niż można się było spodziewać – odprła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Le Fay Pendragon zawarliśmy między sobą kontrakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otóż widzicie, od czasów starożytnych czarodzieje przyzywali diabły i zawierali z nimi pakty. Jeśli czarodziej może zawrzeć pakt ze sławnym, albo obiecującym diabłem, to samo w sobie stanie się to statusem, a dla diabła wynajęcie wspaniałego czarodzieja i uzyskanie użytecznych wyników badań i pewnego wynagrodzenia jest bardzo korzystne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego powodu ja (oraz wszyscy moi towarzysze) zawarliśmy kontrakty z czarodziejami. Ja podpisałem kontrakt z Le Fay z Drużyny Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak kiedy to zrobiłem, byłem średnioklasowym diabłem… Potem awansowałem o klasę wyżej, a teraz czekał mnie kolejny awans, więc kontrakt trzeba było potwierdzić ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali stoczył obecnie mecz w Zaświatach, a my zjedliśmy obiad z ważnymi osobami, więc teraz szliśmy do hotelowego baru porozmawiać, kiedy oficjalna część się już skończyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy w luksusowym hotelu, więc lepiej porozmawiać o umowie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie ja i moja menadżer wystarczylibyśmy, aby załatwić sprawę z Le Fey, ale skoro mamy skorzystać z baru, to lepiej aby był z nami ktoś starszy, jak Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż raczej należałoby powiedzieć, że to raczej ona jest tą…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli idziecie do baru, to lepiej abym miała was na oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak weszła w tryb nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, i tak nie miałem zamiaru pić alkoholu. W końcu nadal jestem nieletni. Z drugiej strony to ja będę musiał mieć oko na Rossweisse-san, aby to ona nie piła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabrałem też ze sobą Ingvild, aby mogła zobaczyć, jak wygląda zawieranie kontraktu z czarodziejami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel uznała że będzie dla niej lepiej, jeśli przyjrzy się temu z bliska, skoro w przyszłości sama będzie sama zawierała kontrakt z czarodziejami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuwaa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ziewała w oczekiwaniu na windę… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Ravel, Rossweisse-san i Ingvild, weszliśmy do windy która przybyła i ruszyliśmy na górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szklana winda jechała w górę i pokazywała nam nocną panoramę starożytnej stolicy Zaświatów. Wprawdzie były pewne różnice w konstrukcji budynków, to wieżowce i jasne światła, niczym nie różniły się od miejskiego krajobrazu ze świata ludzi. To był bardzo piękny widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle winda zatrzymała się a nieplanowanym piętrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozsunęły się i do środka weszła niska, podejrzana osoba, ubrana w tunikę, z głową ukrytą pod kapturem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda była mała, ale ta osoba stała w pewnym oddaleniu od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po wzroście i budowie ciała, była to kobieta, lub mały chłopiec. Zapewne jest diabłem, więc jej wiek i wygląd jest nieadekwatny do ludzkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda ruszyła w górę, z nowym podejrzanym pasażerem na pokładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panowała cisza, ale nagle zakapturzona osoba przemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-san, lubisz obecnego siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadała mi dziwne pytanie. Głos jest kobiecy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony, ale nagle Ddraig odezwał się głosem, który wszyscy usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Uważaj, Partnerze!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy usłyszałem to ostrzeżenie, Ravel spojrzała przez szklane ściany windy i wydała z siebie krzyk zaskoczenia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem olbrzymiego czerwonego smoka, który latał wokół hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
── !!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem, gdy zobaczyłem tego czerwonego smoka!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dd-dddddr-ddraiggggggggg !!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem ukryć zaskoczenia! W końcu wyglądał identycznie jak Ddraig, kiedy dokonywał swojej manifestacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja też jestem zaskoczony. Wygląda zupełnie tak samo jak ja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig wewnątrz mnie powiedział coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś mi się przypomniało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Są bardziej przerażające wieści. W Anglii dostrzeżono Dwa Niebiańskie Smoki, Białego i Czerwonego.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę dni wcześnie Rias powiedziała coś takiego! Te wiadomości wstrząsnęły wszystkimi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to jeden z nich!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tu są Zaświaty! On powinien być w Anglii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to nie wszystko. Naśladowca  Ddraig patrzył na nas wrogo, i nie sprawiał wrażenia, że jest czymś zwykłym! Już czując samą aurę poprzez szybę, odnosiłem wrażenie, że przechodzą mnie ciarki! A-ale nawet jeśli wyglądał dokładnie jak Ddraig, to jakość jego aury jest inna. No i jakby trochę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel wcisnęła przycisk alarmowy, a wtedy coś się wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzana osoba w kapturze stworzyła na swoim prawym ramieniu niezliczone kręgi magiczne. Dodatkowo w jej dłoni pojawił się podłużny przedmiot, emanujący oślepiającym światłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta aura o kształcie gwoździa, stała się długa jak nóż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam to rzadką, świętą energię! Wydielają ją tylko święte relikwie, takie jak Longinus Cao Cao, albo Spopielony Hymn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona osoba skierowała świętą aurę gwoździa w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy w gotowości, ale jednocześnie naśladowca Ddraiga, który znajdował się poza windą, rozwarł paszczę, jakby miał zamiar ziać ogniem… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważajcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san przygotowała się do stworzenia magicznych kręgów, aby ochronić wszystkich znajdujących się w windzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim jednak zdążyła coś zrobić, zakapturzona osoba cisnęła gwoździem w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja natychmiast aktywowałem Dar Wzmocnienia na mojej lewej ręce i przygotowałem się do odbicia gwoździa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama! Uważaj…! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Ravel krzyknęła, Ddraig zionął z paszczy potężną kulą ognia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Doooooooooooooooooooochhhh!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała miejsce potężna eksplozja, a wszystko dookoła wypełniło się dymem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak patrzyliśmy na hotel z nieba. Rossweisse-san natychmiast stworzyła we wnętrzu windy magiczny krąg transportowy, który przeniósł nas nad hotel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san postanowiła uniknąć ataku fałszywego Ddriga, zamiast się przed nim bronić. A to dlatego, gdyż gdyby użył techniki Przeniknięcia, mógłby przebić się przez magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było nagłe, ale jak można się było spodziewać po Rossweisse-san, podjęła słuszną decyzję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda pod nami wybuchła wraz z częścią hotelu, nie pozostawiając śladu, emitując olbrzymie eksplozje i buchając płomieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i dalej widzieliśmy fałszywego Ddraiga, który latał w powietrzu! W swojej wielkiej garści trzymał zakapturzoną osobę z windy, która wskazywała mnie palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem. Tak, święty gwóźdź który powinienem odbić, wbił się w moją rękawicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
......Nie mogłem go odbić. W momencie gdy wbił się w moją rękawicę, i wwiercił do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ była to relikwia, a ja byłem diabłem, to nawet gdybym chciał, nie mogłem jej dotknąć i wyciągnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem gwóźdź emitujący świętą aurę, nagle zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zniknął tak dziwnie i cicho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-ddraig, wszystko z tobą dobrze!? Miało to jakiś zły wpływ na ciebie, albo Boski Dar!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nic mi nie jest. Darowi Wzmocnienia też. Myślałem że to coś zamierza zniszczyć Boski Dar, razem z twoją ręką……]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nawet nie mów takich strasznych rzeczy! Ale to dobrze że jesteś cały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san, która to widziała, była przygnębiona i stworzyła w powietrzu niezliczone magiczne kręgi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaki jest twój cel!? Powiedz mi też, co zrobiłaś Iseiowi-kun! – zapytała fałszywego Ddraiga i zakapturzoną osobę, po czym zwróciła się do Ravel. – Ravel-san, na razie naszym priorytetem jest ochranianie Ingvild-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rossweisse-sama, technika której ta osoba użyła w windzie, to….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ravel zaczęła mówić, twarz Rossweisse-san przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To była technika zamykająca, tak zwana magia bezpieczeństwa. Dlatego jej połączenie z gwoździem jest niepokojąca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpieczeństwa? Zamykanie? …Co mi się stało, kiedy trafił mnie ten gwóźdź?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co widzę, w moim ciele nie doszło do żadnych anomalii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, jaki jest stan Daru Wzmocnienia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że możesz używać wszystkich mocy bez problemów. Możesz nawet aktywować Łamacza Ładu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc co zrobiła? Wprawdzie był to gwóźdź zrobiony ze świętej aury, ale nie odniosłem poważnych obrażeń jako diabeł… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magia bezpieczeństwa… Znaczy że to jakaś czarodziejka. A może diablica używająca magii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, pewne diabły korzystają z magii, ale zasadniczo używają swoich mocy, demonicznej energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona osoba była gotowa do ataku, gdy widziała Rossweisse-san tworzącą ofensywne magiczne kręgi, więc zwiększyła swoją magiczną moc i wysunęła dłoń naprzód, tworząc magiczne kręgi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi, fałszywy Ddraig okrył cale swoje ciało ofensywną aurą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ż-żeby ktoś walczył w ten sposób w mieście! Najlepiej będzie unikać tych ataków, o ile się da!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ulicach zebrało się wielu gapiów, których przyciągnęło to zamieszanie, a podekscytowanie wewnątrz hotelu coraz bardziej rosło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw trzeba ich zaciągnąć to jakiegoś bardziej bezludnego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie też mam na sobie zbroję Łamacza  Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podjąłem decyzję, za fałszywym Ddraigiem pojawiła się olbrzymia dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielka dłoń, która pędziła jak rakieta, mknęła w stronę fałszywego Ddraiga, który natychmiast umknął w bok, aby jej uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie! – oznajmiła głośno, Le Fay, która przyleciała na miotle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie przybył Gogmagog, który używał silników rakietowych na swoich plecach. Pięść która poleciała naprzód, z powrotem wróciła na swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona osoba na dłoni fałszywego Ddraiga spojrzała na lecącą na miotle Le Fay. Przez chwilę odniosłem wrażenie, że rozluźniła swoją bojową postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta technika i energia magicznej mocy… Skądś….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay też coś wyczuła, i najwyraźniej nie podobała się jej ta zakapturzona postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wszystko w porządku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, jesteś ranny?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i cała reszta dołączyli do nas!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy oni byli zaskoczeni, gdy zobaczyli fałszywego Ddraiga i zakapturzoną osobę na jego dłoni. Cóż, nie było w tym nic dziwnego, skoro odkryli że to on stał za atakiem na hotel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Rias szybko zorientowała się w sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To naśladowca jednego z Dwóch Niebiańskich Smoków? Ale miał być w Anglii, więc co robi w Zaświatach… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias miała masę wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Xenovia i Irina uniosły swoje święte miecze i przygotowały się do ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest fałszywy, to możemy walczyć bez oporów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale to sobowtór Sekiryuuteia, więc na pewno jest niesamowicie silny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy tutaj my, Ise-kun i Ddraig, a także Vali i Drużyna Podróży na Zachód, więc jeśli będzie to konieczne..... Ale walka w tym miejscu nie jest dobrym pomysłem –  powiedział Kiba, trzymając w dłoni swój Święty Demoniczny Miecz i patrząc na zbierających się wszędzie gapiów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, to najważniejszy priorytet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc co zamierzają zrobić, a może raczej, co my powinniśmy zrobić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fałszywy Ddraig także użył olbrzymiej aury, aby okryć swojej ciało i ruszyć do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zwiększyłem własną aurę i zamierzałem przywdziać moją szkarłatną zbroję….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakapturzona postać uderzyła pięścią w pierś Ddraiga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle fałszywy Ddraig porzuciła pole bitwy i zaczął się powoli cofać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie zakapturzona osoba wyciągnęła dłoń w stronę nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W następnej chwili pod zakapturzoną osobą oraz pod stopami fałszywego Ddraiga, pojawił się olbrzymi magiczny krąg z niezwykłym wzorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten wór należy......do magii zaratusztrianizmu! – powiedziała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaratusztrianizm! Pamiętałem nazwę tej religii i informacje o trzygłowym Smoku Zła, Aži Dahāka, i największym Bogu Zła tej religii, Arymanie, który stworzył tego Smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie uciekniesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia skrzyżowała świętą aurę Durandala i Excalibura, a następnie skierowała ją przeciwko fałszywemu Ddraigowi. Kiba również zaatakował swym Demonicznym Świętym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak fałszywy Ddraig zionął ogniem i łatwo pozbył się aury, którą zaatakowali go Xenovia i Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebiański Smok to w końcu Niebiański Smok, nawet jeśli nie jest prawdziwy! Bez trudu poradził sobie z atakami Xenovi i Kiby, którzy są najlepszymi szermierzami jakich znam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłyby problemy, gdyby użył swojego Spopielającego Ognia Piekielnego, ale to były normalne płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wykorzystała lukę w jego obronie i zaatakowała jeszcze raz swoim świętym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak i to zostało powstrzymane przez ognień fałszywego Ddraiga, a aura pomknęła w inną stronę i przeleciała tuż nad głową zakapturzonej postaci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z podmuchem wiatru wywołanego przez aurę, kaptur spadł z jej głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
──!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyliśmy prawdziwą twarz zakapturzonej postaci. Była piękną, cudzoziemską dziewczyną o puszystej twarzy i bujnych włosach, które zdawały się być splecione liną i niebieskich oczach! Sądząc po jej wyglądzie, musiała być chyba młodsza niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ── !!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Le Fay zobaczyła tą dziewczynę, jej wyraz twarzy się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuch fałszywego Ddraiga rozdął się i zionął potężna ilością ognia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymia ilość płomieni rozeszła się dookoła, i kiedy znikła, okazało się że fałszywy Ddraig i zakapturzona osoba zniknęli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby uciekli......?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użyli techniki zaratusztrianizmu, co oznacza…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Rozumiem. Wydaje mi się że właśnie dlatego czułem aurę Smoka Zła, nawet jeśli była słaba, poza tą moją, którą emanował mój naśladowca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak ja też czułem trochę tą aurę. Więc fałszywy Ddraig jest Smokiem Zła......?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się do diabła stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, Rias zapytała o całą sytuację, a Ravel jej odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W twoim ciele coś się zmieniło? – zapytała Rias, kiedy już o wszystkim usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, gwóźdź trafił mnie w rękawicę, ale moje ciało nie doznało żadnych problemów… Myślę że Ddraigowi też nic nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, ze mną w porządku. Bardzo chciałem walczyć z tym szarlatanem.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig także udzielił odpowiedzi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana spojrzała w dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielu ludzi to widziało. Ddraig pojawiał się już w meczach, więc niektórzy mogą teraz uznać, że wymyka ci się spod kontroli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może lepiej zameldować o wszystkim Belzebubowi-sam, a on już się wszystkim zajmie – powiedziała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie. Ddraig brał aktywny udział w Turnieju, więc jest znany nie tylko w Zaświatach, ale też wśród innych frakcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będą kłopoty, jeśli ludzie źle to zrozumieją i zaczną roznosić plotki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musimy jak najszybciej zgłosić to Belzebubowi-sama i rządowi, a następnie powziąć działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się z tym zgodziliśmy. Najpierw ewakuowaliśmy ludzi w pobliżu hotelu do bezpiecznego miejsca i próbowaliśmy uspokoić całą sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że coś ci zrobili, więc sprawdzimy to w laboratorium Grigori – powiedziała do mnie Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziliśmy się z tym wszyscy i udałem się prosto do laboratorium Grigori, gdzie dokładnie zbadano mnie i mój Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczegółowe wyniki otrzymamy w późniejszym terminie, a członkowie DxD poszli zgłosić cały incydent i posprzątać cały bałagan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fałszywy Ddraig i technika zaratusztrianizmu...... Aura jak u Smoka Zła. Zły bóg zaratusztrianizmu, Aryman, który stworzył legendarnego Smoka Zła, Aži Dahāka….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aryman wsparł zamiary Hadesa i dołączył do jego sojuszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc piękna dziewczyna w kapturze to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem w ten sposób…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna……….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay wyglądała dziwnie, gdy zobaczyła jej twarz. Najwyraźniej też musiał zdać raport w tej sprawie notablom......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, dyskusja na ten temat będzie trwała jeszcze przez długi czas…..&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Po ataku Ddraiga wróciliśmy z hotelu do domu, aby odpocząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy brałem kąpiel w wielkiej łazience.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był ciężki dzień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obejrzeliśmy mecz pomiędzy drużynami Valiego i Podróży na Zachód, zjedliśmy obiad z ważną osobą i zaatakował nas fałszywy Ddraig.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróg jak zawsze nie dbał o naszą obecną sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak skoro zostaliśmy zaatakowani, musimy zbadać powody i rozważyć co zrobić w przyszłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, na pewno maczał w tym palce Hades. Siła bojowa tego jego Sojuszu już została mocno przetrzebiona przez DxD i siły sojusznicze, więc nie mogli robić niczego bezmyślnie i zaczęli traktować nas poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pokazywało, jak poważne były ostatnie ataki Ereba i Tartara na Kioto, które sprawiły, że zachowywaliśmy szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyne co musimy zrobić, to wytropić ich i zlikwidować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznaliśmy że najniższy poziom Królestwa Zmarłych, Kokytos, nie jest miejscem w którym ukrywa się frakcja Hadesa, Sojusz Władców Piekła......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale najpierw musieliśmy zająć się wezwaniem, które otrzymaliśmy od rodziców Le Fay.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To sprawa związana z brytyjską rodziną królewską. Mówi się, że Brytania znajduje się w chaosie z powodu nowego Longinusa, Tyrana Alphecci, znanego też jako Niezrównana Korona Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobno też, w Anglii pojawiły się fałszywe Dwa Niebiańskie Smoki….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem zaatakowany w hotelu w Zaświatach przez fałszywego Ddraiga, a zastosowana tam technika była powiązana z Sojuszem Władców piekła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy mają z tym coś wspólnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ten cholerny Hades próbuje zrobić tym razem….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle spojrzałem na moją lewą rękę, w którą wbił się święty gwóźdź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Lubisz obecnego siebie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta śliczna dziewczyna w kapturze zadała mi takie pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gwóźdź zrobiony ze świętej aury to najwyraźniej jedna ze zdolności nowego Longinusa, Tyrana Alphecci (Niezrównanej Korony Otchłani).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak myślałem, poczułem nagle że ktoś wszedł do łazienki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, kochanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, chcesz abyśmy umyły ci plecy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były Xenovia, Irina i Asia n-n-n-n-n-n-n-n-n-nagieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Co……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być! CO TO MA BYĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆC!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! – zawyłem w szoku i natychmiast odwróciłem wzrok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To….! To naprawdę bardzo niebezpieczne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Załamałem się i próbowałem trzymać od nich jak najdalej moje ciało i wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Coś nie tak, kochanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina patrzyły na mnie z niepokojem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Znowu to zobaczyłem! One latały we wszystkie strony! Uwaaaaaaaaaaaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem już tego wytrzymać, więc co prędzej wskoczyłem do wanny i jak najdalej się od nich oddaliłem, nie patrząc nawet na nie! Nie mogę! Nie mogę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, Xenovia i Asia były zaintrygowane. Weszły do wanny i podążyły za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede mną pojawiła się Asiaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-odejdź ode mnie, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem odwrócić moją twarz! Przepraszam cię Asiu! Wybacz mi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, mimo tej okropnej sytuacji, posypało się na mnie więcej nieszczęść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, kąpiel ze swoim mężem jest najlepsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W jakiś sposób wszyscy przyszli tutaj naraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To staje się codziennym nawykiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Akeno-san, Ravel, a nawet Rossweisse-san, pojawiły się nagie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Akeno-san ruszyły w moją stronę, gdy ich piersi się kołysały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak, Ise? Twoje oczy latają jak szalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, ale to bardzo niewinne zachowanie, mój mężu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
U-uoch, uwawach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem wytrzymać i uciekłem w sam róg wielkiej wanny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem twarz i postanowiłem wyrazić moje uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zawstydzające…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Echhhhhh!!!!!! – wszystkie dziewczyny wydały z siebie zaskoczony głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-bezwstydne! Mężczyzna i kobieta nie powinni się razem kąpać przed ślubem, to zbyt zboczone! – głośno wyraziłem moje szczere uczucia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie dziewczyny były zaskoczone, gdy to usłyszały,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !!?Eeeeeeeeeeeeeeeeech!! – wrzasnęły w zaskoczeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! Użyłem słowa „zboczone”! Co za wstyd! – powiedziałem, zakrywając dłońmi twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę wstyd! Jesteśmy nadzy!? Żeby młody chłopak brał kąpiel razem z dziewczynami…  To doprawdy niedopuszczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zbliżyła się do mnie z poważnym wyrazem twarzy, kiedy byłem zawstydzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Ise! Daj mi na chwilę swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzięła moją prawą dłoń i położyła ją sobie na piersiach….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Monyun! Natychmiast poczułem niesamowitą miękkość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całe moje ciało zrobiło się czerwone, zupełnie jakby się zagotowało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwach! N-nie możesz robić czegoś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast puściłem pierś Rias i odwróciłem się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie mogę robić takich rzeczy! Nigdy w życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zbliżyły się do mnie jeszcze bardziej, kiedy ja czułem tylko zaskoczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai! – szepnęła mi Xenovia do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle usłyszałem coś obscenicznego! Do cholery, o czym ty myślisz, Xenoviu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo pokazujesz swoje wielkie piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj, Ise. Oppai, Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina również zaprezentowała swoje wdzięki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi, kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piersi, Ise-san! Możesz dotykać moich, ile tylko chcesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która naśladowała Xenovię i Irinę, wyglądała na smutną i miała oczy pełne łez i smutku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, nawet ona to robiła i to ze łzami w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie robić takie rzeczy! To zbyt obsceniczne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsunąłem się z tego miejsca i uciekłem w kolejny róg wanny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego dziewczyny z tego domu są takie......nieczyste!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jesteśmy zaręczeni, to nadal nie zawarliśmy małżeństwa! Nie! Nie jesteśmy nawet w pełni dorośli, więc możemy co najwyżej trzymać się za ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie były moje uczucia, ale...... Dziewczyny były najwyraźniej zaskoczone moim zachowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, to jest...… – powiedziała Akeno-san do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, najwyraźniej moc wroga zaczęła działać – odparła Rias z miną, jakby zgryzła cytrynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałam, to ten Longinus z plotek......! – dodała Ravel z ponurym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grupa Hadesa wzięła na cel właśnie to......!! Ważne źródło mocy Iseia......! – Rias, która podniosła głos, najwyraźniej zrozumiała sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
......Ech!? T-to znaczy że dziwnie uczucia które mnie teraz dręczą, wywołały moce tej pięknej dziewczyny w kapturze!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie, ale myślę, że wcześniej nie miałem chyba nic przeciwko zboczonym rzeczom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-w każdym razie ciężko jest spojrzeć w jakiekolwiek miejsce w tej łazience!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu kobiece piersi są dla mnie zabójcze, gdyż nie wiem jak sobie z nimi radzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ppp-piersi nie są dobre! To obsceniczna masa niepotrzebnego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza mną, który był tym wszystkim zakłopotany. Moje przyszłe żony, włącznie z Rias, miały poważne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja….naprawdę źle sobie radzę z piersiami innymi zboczonymi rzeczami.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Członkowie_Drużyny|Członków Drużyny]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.4_-_Żywot_1:_Nie_Lubię_Piersi|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_Nowy_%C5%BBywot&amp;diff=561401</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Nowy Żywot</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_Nowy_%C5%BBywot&amp;diff=561401"/>
		<updated>2020-03-13T17:09:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Nowy Żywot */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Nowy Żywot==&lt;br /&gt;
Kiedy nasze przedstawienie w Kioto się skończyło, a wycieczka szkolna drugoklasistów też dobiegła końca bez żadnych innych problemów, wróciliśmy do domu. Kilka dni później rozmawialiśmy wszyscy w salonie o przygodach w Kioto. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to urocze, nie sądzicie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias uśmiechała się, kiedy oglądała zdjęcia z wycieczki Koneko-chan i reszty drugoklasistów. Wszyscy wyglądali na szczęśliwych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawienie też było wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel pokazała zdjęcia z pokazu, który miał miejsce w Urakioto, kiedy pozowałem na scenie, jak cieszyła się publiczność oraz pokaz fajerwerków. To były dobre zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta impreza była wielkim sukcesem. Nieoficjalnie mogę powiedzieć, ze prawie ustalono termin następnej – powiedziała nagle piękna kobieta, która siedziała obok mnie, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasu tego incydentu, czasami składała nam wizyty poprzez magiczny krąg, kiedy, jak sama mówiła, miała przerwę w pracy. Dzięki namiętnym spojrzeniom, które mi przesyłała, czułem się podekscytowany, chociaż dziewczyny nie były tym zachwycone... Jednak termin kolejnego występu, zależny był od harmonogramu. Nieoczekiwanie, może być tak, że będę odwiedzał Kioto regularnie. Tak przy okazji, Cao Cao przysłał nam trochę smakołyków, z notatką „Byłem pod waszą opieką w Urakioto, dziękuję”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...O co chodziło z tym że przepraszał Yasakę-san? Cholera, jest takim szczerym człowiekiem. Wprawdzie należało obgadać sprawę Kioto, zmieniliśmy temat na Ryuuteimaru, AxA. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji. Ise, jak się ma Ryuuteimaru? – zapytała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, z tymi rozmiarami nie mogę trzymać go na zewnątrz, więc zostawiłem go w prywatnej przestrzeni – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przekrzywiła głowę w zakłopotaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli to w porządku to i tak jest to straszne. W końcu ta moc jest poza skalą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli o to chodzi... To jak to ująć, nie jest ona taka wielka –  powiedziałem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam nadzieję że nie przesadziłem zbytnio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Według badań Grigori i Ajuki Belzebuba-sama, zużycie energii, aury, jest niesamowicie wielkie, podczas gdy czas aktywności Ryuuteimaru jest krótki, a on sam nie może się poruczać przez kilka dni. Można to uważać za ryzyko – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, ja sam byłem niesamowicie zmęczony, gdy skorzystałem z jego mocy – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet pomimo tego, że minęło kilka dni, nadal czułem się zmęczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I to wszystko? Po użyciu czegoś na tym poziomie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia uznała to za „niespodziewane”. To dlatego, gdyż kiedy nabyłem Smoczą Deifikację, były pewne wymagania, którym moje ciało nie mogło sprostać i dlatego przerobiono ją w wersję „Pseudo”. Tak, nad jej wzmocnieniem trzeba było jeszcze popracować. Pewnego dnia przejdę z wersji „Pseudo” do Prawdziwej Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyli możemy powiedzieć, że to jest to samo zjawisko, kiedy osiągnąłeś Prawdziwą Królową, prawda? – zapytał Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziano nam, abyśmy nie korzystali z tego zbyt aktywnie. Nie, może raczej należałoby powiedzieć, że ostrzeżono nas przed tym – odparła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co oznacza, że nie mamy używać tej mocy zbyt aktywnie? – zapytała zmartwionym głosem Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam już wyjaśnienia w tej sprawie. Najwyraźniej Ryuuteimaru posiada moc, która byłaby w stanie zniszczyć planetę – odparła Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-planetę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich, poza mną i Ravel, zaskoczyły słowa Rias. To było naturalne, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet kiedy pokonałem Tartara, Seekvaira-san kazała mi stłumić moc. Ale mimo tego dalej była bardzo potężna, prawda? ...Też sądziłem, że to niebezpieczne. Zniszczenie planety brzmi szalenie, ale czułem że zrozumiałem – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem to, gdy korzystałem z mocy Ryuuteimaru. To straszne, ale w innym sensie niż Prawdziwa Smocza Deifikacja, gdyż w jej przypadku istniało ryzyko, że ciało nie będzie się w stanie przystosować, ale A×A z Ryuuteimaru też było straszne, gdyż w tym przypadku takie ryzyko było niskie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecny Ryuuteimaru, A×A, jest zbyt niebezpieczny – powiedziałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby twoja miłość do piersi osiągnęła wreszcie poziom niszczenia planety...? – powiedziała Xenovia z jękiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to ograniczenie, abyś mógł uwolnić tę moc wtedy, kiedy o tym pomyślisz, zgadza się? – zapytała Rossweisse-san z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie jest w idealnym stanie, więc nie wiem co może się stać... Ale jeśli będę musiał użyć dużej mocy, to sądzę że nie będzie problemu. Dlatego to takie niebezpieczne – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypuśćmy że można by użyć tak potężnego ataku, że zniszczy planetę... Nie ma mowy, aby coś takiego było łatwo dostępne. Ponieważ to wszystko się skończy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryuuteimaru dorósł, gdyż przewidział nadchodzące zagrożenia. Tak to w każdym razie wygląda. Ta siła ma być na coś gotowa – powiedziała nagle Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie nadchodzące zagrożenia? Chodzi o Bogów Piekieł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może raczej o Śakrę i Boga Zniszczenia, Śiwę – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias i Ravel najwyraźniej zamyśliły się nad czymś, gdy usłyszały słowa Ophis. Hej, Ddraig, czy moje obecne ja w parze z Ryuuteimaru może przewyższyć Valiego? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli chodzi o surową moc, to już go wyprzedziłeś. Wiesz jednak, że zużycia aury jest zbyt duże, prawda? Póki czegoś z tym nie zrobisz, ta moc jest bezużyteczna. Jeśli przyprze cię do muru, po tym jak twoje ataki nie trafią, a moc AxA wyczerpie się z powodu zużycia wytrzymałości, będzie po tobie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział to tak spokojnie. ...Racja, moja moc była niesamowita, ale niekoniecznie chodziło o to, że te ataki dotrą do niesamowicie szybkiego Valiego. Więc kiedy połączenie z Ryuuteimaru będzie skończone, zostanę pokonany, hmm? ...Być może podczas walki z takim przeciwnikiem jak Vali,  Ryuuteimaru nie byłby niczym więcej, niż wielką, ruchomą twierdzą. ...Więc to oznaczało, że nadal było wiele do ulepszenia i wytrenowania, co? Nagle Ddraig roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mimo wszystko wygrasz, jeśli zniszczysz całą planetę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ja też wtedy zginę, prawda!? Wpadłem taż na pewien pomysł... Zapytałem Belzebuba-sama, czy ta moc mogłaby pomóc Azazelowi-sensei, Sirzechsowi-sama i pozostałym, którzy walczyli w odizolowanej przestrzeni... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzę że spodziewasz się przełomu? Prawdopodobnie byłbyś w stanie zadać poważne obrażenia Trihexie, jednak jego zdolności regeneracyjne są niezrównane. W końcu Sirzechs brał pod uwagę długoletnią  walkę, więc nie sądzę abyś pokonał tego potwora jednym atakiem. Dodatkowo, gdy już trafisz za barierę, nie wrócisz stamtąd, dopóki ten potwór nie zostanie pokonany. Sądzę że to dla ciebie zbyt ryzykowne. Jestem przeciwny temu, aby wysłać cię tam w obecnym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytłumaczył mi to w ten sposób. To były argumenty, z którymi nie mogłem się spierać. Cóż, to i tak nie było zbyt realistyczne, gdyż samo dostanie się do środka wydawało się bardzo trudne. Zmieniliśmy temat na przywódców Królestwa Zmarłych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonaliśmy dwóch pierwotnych bogów. Według naszego agenta, sojusz przywódców Piekła niedługo się rozpadnie – streściłem raport, który otrzymałem od starszyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głównymi przeciwnikami-bogami, którzy pozostali, byli Hades i największy Bóg Zła zaratustryzmu, Aryman. Najwyraźniej staliśmy się głównym tematem w każdej frakcji, po tym jak pokonaliśmy trzech pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza siła DxD, jako straszak, dalej jest największą siłą bojową wśród frakcji – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli pokonamy Hadesa, nikt nie ośmieli się nam jawnie przeciwstawić – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jednak Belzebub-sama powiedział, że w przyszłości będzie nam potrzeba więcej mocy. Obecna siła DxD nie wystarczy… A więc ExE, hmm? W obliczu zagrożenia, które nadejdzie w przyszłości, Azazel-sensei i Belzebub-sama mieli nadzieję znaleźć transcendentalne istoty, które będą wspierały świat z cienia i mówili o stworzeniu tajnej agencji wywiadowczej, czyli ExE. Prosili, abym wstąpił do niej w przyszłości. Ewentualnie moglibyśmy już zacząć… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-właściwie moja...Ród Pendragon najwyraźniej ma prośbę do DxD… – powiedziała nagle Le Fay, kiedy myślałem o tego typu rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Prośbę? Le Fay? Rias najwyraźniej już coś o tym słyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałam wyjaśnienia z wyprzedzeniem, więc streszczę sprawę krótko; najwyraźniej w brytyjskiej rodzinie królewskiej dzieje się coś niepokojącego. Z tego powodu, cała Brytania pogrążyła się obecnie w chaosie – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brytyjska rodzina królewska? Dodatkowo Brytania pogrążała się teraz w wewnętrznym chaosie! Powinienem powiedzieć, że naprawdę jest źle, skoro stało się coś, czego nie mogliśmy nawet przewidzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W wiadomościach nic o tym nie mówili... Czy to oznacza, że to jakieś problemy wewnętrzne? Więc co się stało? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Longinusy. Najwyraźniej jeden z pięciu nowych, {{SpaceOutFurigana|[Niezrównana Korona Głębin]|Tyran Alphecca}}, pojawił się w brytyjskiej rodzinie królewskiej – odparła Le Fay&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[—!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich zaskoczyła ta wiadomość! Niesamowite! Brytyjska rodzina królewska miał nowego Longinusa... Więc to było źródłem chaosu!? Irina też była tym zaskoczona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-niemożliwe! Tata i mama też są w Brytanii! Czy wszystko z nimi w porządku...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej rodzice i na dobrą sprawę dom, były w końcu w Brytanii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są bardziej przerażające wieści. W Anglii dostrzeżono Dwa Niebiańskie Smoki, Białego i Czerwonego – Rias poinformowała nas o czymś jeszcze bardziej szokującym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[—!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy włącznie ze mną byli zaskoczeni! Oba Niebiańskie Smoki pojawiły się w Wielkiej Brytanii!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biały i Czerwony!? Zaraz, Ddraig jesteś...tutaj, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem tutaj, Partnerze] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig mówił w taki sposób, że wszyscy mogli go usłyszeć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiem co dokładnie się wydarzyło, ale po tym co od was słyszałem, wydaje mi się że ktoś podszywa się pode mnie i Albiona.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Podszywa, hmm? Czy ma to coś wspólnego z nowym Longinusem? Czyżby przywódcy Piekła maczali w tym swoje brudne paluchy? ...Zmartwieniom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz do tej misji są zaangażowane parostwa Gremory, Iseia, Sairaorga, a także…. – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Le Fay uniosła rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, Drużyna Valiego, też weźmiemy udział. Pierwotnie było to w końcu wezwanie od mojej rodziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem ja też pojadę, miau – powiedziała Kuroka, która zajadała się słodyczami przywiezionymi z Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli na następną misję udamy się razem z Valim, Sairaorgiem-san i innymi. Nagle, wśród nas pojawił się ktoś nieoczekiwany. To był Crom Cruach w swoim czarnym płaszczu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Crom Cruach! Gdzie się podziewałeś przez cały ten czas? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może tym razem i ja dołączę? Te podrabiane Dwa Niebiańskie Smoki wzbudziły moje zainteresowanie – zamiast odpowiedzieć, Crom Cruach powiedział coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig roześmiał się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[He he, to zdecydowanie do ciebie pasuje.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawił się też Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że wszyscy polują na sobowtórów. Cóż, Albion i ja też zajmiemy się naszym naśladowcą – powiedział odważnie, po czym spojrzał na mnie. – Słyszałem plotki, Hyoudou Isseiu. Wygląda na to, że znów stałeś się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak nadal nie mogę sobie z tym poradzić, gdyż ta moc  jest w innej lidze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Przeciwko tym, którzy się nam sprzeciwiają, wystarczy. Poza tym dla mnie to ekscytujące, że przeznaczony mi przeciwnik staje się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy rozmawialiśmy w ten sposób, Albion przemówił do Ddraiga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czerwony, kiedy będziemy rozprawiać się z tymi sobowtórami, pokażemy ci naszą nową moc.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hę, Biały, czyż to nie intrygujące?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadzili między sobą interesującą rozmowę, ale... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Phis-dono! Lith-dono! Pograjmy w piłkę w ogrodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pograjmy, pograjmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grajmy, grajmy, grajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Urocze postaci Kunou, Ophis i Lilith rzuciły mi się w oczy. Ta trójka jeszcze bardziej pogłębiła swoją przyjaźń. To było takie urocze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak ta bitwa miała niebezpieczne momenty.… W końcu z pomocą przybyły Ophis i Lilith. Gdyby nie one, to teraz pewnie gnilibyśmy wszyscy w Otchłani. Taki był poziom tej walki i zagrożenia. Każda frakcja uważała Hadesa i pozostałych za niebezpiecznych i była zdania, że należy ich pokonać, więc zapowiadało się, że czeka nas decydująca bitwa z przywódcami Piekieł. Jeśli jednak jej poziom będzie większy niż z Tartarem...to czy smocze siostry pojawią się ponownie na polu walki i tym razem będą walczyły na poważnie? Nie, tego chciałem uniknąć. To nie powinno się stać. Ophis i Lilith... Muszą żyć w pokoju. Nie dlatego jednak, że ich moc była najsilniejsza, a dlatego, gdyż należały do mojej rodziny i pragnąłem, aby cieszyły się pokojem. Nie chciałem, aby jacyś źli ludzie ponownie użyli ich mocy. W końcu Brygada Chaosu i Qlippoth ciągle jej nadużywali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby ponownie do tego nie dopuścić, myślałem aby porządnie opanować Smoczą Deifikację, Diabolicznego Smoka i AxA , które otrzymałem.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_Świata_-AxA-|Rozdziału czwartego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Koniec_Gry|Podrozdziału Koniec Gry]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561257</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561257"/>
		<updated>2020-03-05T15:19:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA- */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, teleportowałem się do otoczonej barierą pseudoprzestrzeni wraz z Rias, Parostwem Gremory (oraz moim) i Yasaką-san (oraz youkai, którzy byli pewni swojej siły), po czym natychmiast zaczęliśmy walczyć z grupą diabłów z Królestwa Zmarłych! Lokacją do której się teleportowaliśmy, było starożytne miejsce odprawiania rytuałów, położone w północnej części tego niby-Urakioto. Były tu kamienne ołtarze, filary i wielkie głazy przewiązane shimenawą&amp;lt;ref&amp;gt;W religii shintō, shimenawa yo święta lina, sznur spleciony lewoskrętnie ze słomy ryżowej, którego zadaniem jest wskazanie miejsc obecności bogów, zaznaczanie granic świętych, czczonych miejsc, ochrona chramów &amp;lt;/ref&amp;gt;. Znałem to miejsce, ponieważ odwiedziliśmy je, kiedy zwiedzaliśmy prawdziwe Urakioto i słyszałem, że przywódcy miasta przepowiadali tu przyszłość i otrzymywali objawienia od bogów i buddów, czczonych od pokoleń w Kioto. Innymi słowy teleportowaliśmy się do bardzo ważnego miejsca w Urakioto, nawet jeśli była to pseudoprzestrzeń. Natychmiast po teleportacji, natknęliśmy się na grupę wrogów i zaczęliśmy z nimi walczyć, pokonując ich. Połączenie naszych dwóch posiadaczek świętych mieczy, Xenovi z Durandalem i Excaliburem, oraz Iriny z jej Hauteclairem,było zabójczą kombinacją dla sztucznych diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Polowanie na diabły jest w końcu moją specjalnością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwnie to brzmi, skoro sama jesteś teraz diablicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są naszymi wrogami, więc to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając ze sobą w taki sposób, Xenovia i Irina zadawały ciosy na lewo i prawo, obracając sztuczne diabły w proch. Tymczasem Akeno-san założyła maskę demona, podczas gdy błyskawice okrywały jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ibaraki-Dōji-sama, Ura-sama, pokażcie mi proszę pełnię swoich mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Legendarne demony, z którymi Akeno-san zawarła pakt, Ibaraki-Dōji i Ura, z potworną siłą miażdżyły, kopały i masakrowały latające sztuczne diabły. Dodatkowo, Akeno-san miotała swoimi świętymi błyskawicami, naładowanymi dużymi ilościami światła, więc sądzę że nie jest to coś, co diabeł może łatwo przetrwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir-san! Proszę, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-tan mi kibicuje, więc pokażę pełnię mojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złoty Smoczy Król Fafnir, którego przyzwała Asia, posuwał się naprzód, atakując diabły swoim ogonem i pociskami aury z paszczy. W Królewskiej Grze używanie mocy Fafnira było ograniczone, ale w prawdziwej bitwie nie było takich limitów, więc mógł się nie powstrzymywać. Dzięki dopingowi (i majtkom) Asi, mógł walczyć z pełnią mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gińcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias strzeliła potężnym pociskiem Mocy Zniszczenia w stronę grupki wrogów, która natychmiast wyparowała! Tym razem Gasper przebywał w prawdziwym Urakioto, więc nie mogła użyć łączonej z nim techniki, a zamiast tego miała na sobie zbroję zrobioną z moich wiwern (co oznaczało, że tym razem Xenovia nie mogła z niego skorzystać). Rias początkowo brała udział w Turnieju, a jako że ma dużo talentu, pokonała wielu silnych wrogów, dzięki czemu jej siła wzrosła. Dodano do tego moc Sekiryuuteia. Manipulując Mocą Zniszczenia, odpaliła nad grupkę nad grupę sztucznych diabłów potężną bryłę energii, która następnie rozpadła się na grad mniejszych pocisków i spadł wrogom na głowy, całkowicie ich eksterminując, zanim cokolwiek byli w stanie zrobić..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moi towarzysze pokonywali sztuczne diabły, nagle przez pole bitwy przemknęło coś niesamowicie szybkiego, co obróciło wrogów w pył. To był Kiba, który przemieszczał się tak szybko, że nie można go było dostrzec gołym okiem. Aktywował swojego Kowala Ostrza i stworzył święty miecz przepełniony świętą aurą, dzięki czemu z olbrzymią szybkością eliminował sztuczne diabły. Rycerze w smoczych zbrojach podążali jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był podgatunek Łamacza Ładu Kiby, Kowala Ostrza, Chwała Przyciągająca Żołnierzy. Smoczy rycerze też byli uzbrojeni w święte miecz i zabijali sztuczne diabły. Skoro korzystał z tego podgatunku, to oznaczało to, ze nie mógł aktywować innego swojego Łamacza Ładu, Miecza Zdrajcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jednakże, ostatnio zauważyłem, że Kiba badał możliwość połączenia dwóch Boskich Darów, nawet jeśli nie było to możliwe. Mimo tego dokonaliśmy już wielu niemożliwych rzeczy, a Boskie Dary zostały wzmocnione przez moc uczuć. Gdyby mu się jednak udało, stałby się silniejszy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem na sobie moją szkarłatną zbroję i eliminowałem diabły moimi Smoczymi Strzałami. Kiedy ja i moim towarzysze zaciekle walczyliśmy, istotą, która naprawdę przerażała sztuczne diabły, była złota bestia z dziewięcioma ogonami. Yasaka-san zmieniła się w swoją oryginalną postać, wielkiego, dziewięcio-ogoniastego lisa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie daruję nikomu, kto sprowadza mrok na to starożytne miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionęła potężnymi płomieniami, które od razu spopielały sztuczne diabły. Na głowie Yasaki-san przycupnęła drobna osóbka. To była Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było po tobie spodziewać, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou podążyła z nami przez teleport i trafiła na pole bitwy. Nawet jeśli miała młode ciało, to posiadała potężną moc youkai, a jej złote włosy stały się białe. Był to przebłysk boskiej bestii, Masaki Gitsune. Kunou dodała swoją aurę do Yasaki-san i zwiększając moc swojej matki. To była współpraca pomiędzy córką a matką. Youkai, którzy byli dumni ze swojej mocy, walczyli u boku Yasaki-san. Kiedy walczyliśmy z grupą sztucznych diabłów, Rias i Yasaka-san wydały mi polecenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pokonaj Ereba wraz z Ddraigiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! Zróbmy z nim porządek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszaj, Ise! – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – powiedziałem i poleciałem w stronę ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, tak powiedzieli mi Rias i pozostali. To było oczywiste, gdzie ukrywa się Ereb. Czułem bijącą stamtąd potężną aurę. Gdy leciałem przez niebo, zacząłem recytować moją inkantację:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasna szkarłatna aura zaczęła emanować z klejnotów na mojej prawej rękawicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ophis rozniósł się echem, kompletnie czarna aura wypłynęła z klejnotów na lewej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężna aura o ciemnoszkarłatnej barwie, otoczyła moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna aura reprezentująca wieczność, pokryła moje ciało jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja Prawdziwej Królowej pokryła się kruczoczarnym wzorem, stając się w ten sposób symbolem „Nieskończoności” Boskiego Smoka. Ophis i ja wyrecytowaliśmy razem ostatni fragment inkantacji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatańczymy jak ogień w piekle! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!! ] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na całej zbroi rozniósł się głośne „S∞F!!” i pojawił się na nich symbol nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Furia!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Smocza Deifikacja zakończyła się wraz z tym okrzykiem. Jednocześnie zaczęło się odliczanie do manifestacji Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś tutaj, prawda, pierwotny bogu-sama! – powiedziałem głośno, podchodząc do ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedziałem, przestrzeń nad wielkim kamieniem zniekształciła się i pojawiła się dziura, z której wypłynęła czarna jak smoła aura, przepełniona mrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam jest Ereb, a moimi przeciwnikami są…dwaj Sekiryuuteie, hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która wyłoniła się z dziury, był młody mężczyzna o czarnych włosach, ubrany w czarną zbroję i czarny płaszcz. Miał pewnie około dwudziestu paru lat. To jeden z pierwotnych bogów, Bóg Ciemności Ereb… Wzruszyłem ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapewne nie uważasz nas za godnych siebie przeciwników?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb uniósł kącik ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie. Zawsze kiedy oglądam nagrania z twoich meczów, przechodzą mnie dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko Ereb skończył mówić, rzucił we mnie mroczną masą aury, skompresowaną w przytłaczającym stopniu. Odpowiedziałem jednak moją pięścią i odbiłem ją w innym kierunku. Odepchnięty pocisk poleciał daleko w tyle, wywołując zjawisko mrocznej ekspansji. Kiedy Ereb to zobaczył, mlasnął językiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odbiłeś atak boga. Normalnie ten pocisk za jednym zamachem byłby w stanie wykończyć dziesiątki….albo nawet setki zwykłych diabłów. Zastanawiam się co dzieje się z tymi rzeczami, nazywanymi Longinusami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio często mierzę się z bogami. Dodatkowo, codziennie przechodzę ciężki trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Były człowiek, który dzięki treningowi pokonał bogów, hmm? Żarty też osiągają przerażający poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że jeśli zdecydujesz się zrezygnować ze swoich złowrogich działań przeciwko Enmie-sama i poddasz się, mam cię oszczędzić. Więc jaki jest twój wybór? – powiedziałem do Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ereb mnie usłyszał, zamrugał oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yama, Enma, odrzucił nasze zaproszenie. Gdyby do nas dołączył, ten sojusz byłby potężny. Ale ja też o tym myślałem. Szkodząc Enmie, zadam też duży cios temu krajowi i tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz użyć żył ziemi i posążków Jizō-san, aby wywołać chaos w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Typowe dla boga, prawda? W walce mi nie idzie ale w sztuczkach jestem mistrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapytam jeszcze raz. Zamierzasz się poddać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb zmarszczył brwi, kiedy usłyszał moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś obrzydliwym smokiem, który znieważył moją młodszą siostrę Nyks. Lepiej będzie, jeśli znikniesz w ciemnościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzeżenie zostało zignorowane. Jeśli nie pokonasz szybko takich gości jak on, to z pewnością zrobią coś złego. Tacy właśnie byli Shalba, Euclid, Rizevim i legendarne Smoki Zła, więc najmądrzej było pokonać ich jak najszybciej. Ten drań może przecież skrzywdzić moich bliskich, więc nie powinienem mieć dla niego litości. Ruszyłem naprzód, uwalniając z moich tylnych turbin czarną i szkarłatną aurę. Ereb roześmiał się, kiedy to zobaczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpośredni atak bez żadnych sztuczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dłoni Ereba zebrał się ciemność i uformowała w coś na kształt bariery, ale ja rozwaliłem ją moją pięścią, nie zwracając nawet na to większej uwagi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na mojej zbroi rozległ się ten dźwięk, a moja moc znacznie wrosła wraz z Wzmocnieniem. Użyłem też Przeniknięcia, więc bez trudu przedarłem się przez barierę ciemności, a moja prawa pięść wystrzeliła w stronę Ereba, który próbował się obronić lewą ręką, ale przebiłem się przez jego obronę. Wraz z impetem ciosu skręciłem moje ciało i zadałem kopniak lewą nogą. Ereb uniknął mojego kopniaka, poruszając górną częścią swojego ciała i po znalezieniu luki w mojej obronie, próbował wystrzelić aurę ciemności, ale ogon mojej zbroi rozciągnął się i zaskoczył Ereba. Z jego czubka wyłoniło się ostrze Ascalona, które próbowało dźgnąć Ereba, ale on powstrzymał miecz swoją aurą i odskoczył w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy aura Ereba mnie trafiła, kawałek pancerza pękł, i poczułem silny szok, który przeniknął do środka...! Gdyby trafił kilka razy w to samo miejsce, mógłbym odnieść poważne obrażenia! Zaraz potem Ereb poleciał wysoko w niebo, jakby próbował zmienić miejsce, a ja ruszyłem za nim w pościg. Gdy byliśmy wysoko w powietrzu, nagle odwrócił się w moją stronę i w obu swoich dłoniach wzmocnił aurę aż do granic możliwości, po czym uwolnił ją w moją stronę. Spośród czterech moich skrzydeł, z dwóch niższych wysunęły się lufy, tuż pod moimi pachami. Trzymając oba działa w moich dłoniach, załadowałem je aurą! Przeciwstawiając się aurze Ereba, wystrzeliłem moją własną z obu luf!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUMMMMMMMMMMM!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy aura pierwotnego boga oraz Smoczej Deifikacji zderzyły się ze sobą, nastąpiła eksplozja, której siła zmieniła całe to miejsce w spaloną ziemię! Fala uderzeniowa przeszła nawet przez moją zbroję i wywołała u mnie ból! Ereb odpalił w moją stronę aurę ciemności i poleciał w stronę nieba. Poradziłem sobie z atakiem boga, odpalając z obu dział małe, ale potężne pociski aury, które unicestwiły ataki Erebua. Czasami jednak, jego aura trafiała mnie, niszcząc części mojej zbroi, ale ja natychmiast je odnawiałem, albo zastępowałem nowymi elementami. Naturalnie wpływało to też na moje ciało, a rany były coraz poważniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego bawisz się w dziecięcego bohatera, skoro masz tyle siły!? – zapytał Ereb, kiedy ze mną walczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu stało się to niezbędne, gdy dotarłem do tego punktu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż obaj nadal nie zadaliśmy decydującego ciosu, ponownie stało się to bezpośrednią walką.  Z obu rękawic wysunąłem Ascalona I i II, a z ogona prototyp, po czym zacząłem atakować rękoma, nogami i ogonem! Ereb ciągle mówił, gdy unikał moich ataków. Za każdym razem, gdy uniknął któregoś z moich ciosów, wyglądał na coraz bardziej niepewnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za potężna aura! Jeśli oberwę bezpośrednio, to będzie po mnie! Rozumiem już, czemu Nyks została pokonana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Więc może pokonam cię tak, jak twoją młodszą siostrę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchaj no, obecny Sekiryuuteiu! Skoro jesteś taki potężny, to dlaczego sam nie spróbujesz zdobyć władzy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że możesz zdobyć władzę nad diabłami, rządzić niczym król, nawet zniszczyć inne mitologie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie interesuje mnie coś takiego!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Dlaczego!? Wiesz, że masz moc zdolną do zabija bogów, prawda!? Jesteś wybrańcem! Sam mógłbyś zostać prawdziwym królem, albo nawet bogiem! Możesz też zaspokoić swoje żądze, które tak bardzo lubisz, i ucieszyć swoje serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem Ascalona II z prawej rękawicy! Ereb łatwo uniknął tego ataku, ale użyłem miecza z drugiej rękawicy, jednak i przed tym ostrzem uciekł. Nie dbałem jednak o to, gdyż odpaliłem w jego stronę wiele Smoczych Strzałów. Jednak moich pocisków tez udało mu się uniknąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaa! Widziałem twoje ataki na nagraniach meczów. Zobaczyłem tą technikę w bitwie z Widarem! – powiedział szyderczo Ereb, zupełnie jakby chciał mnie wyśmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, wiedziałem o tym. Smoczy Strzał którego uniknął, uderzył w Ascalona II, zmieniając jego trajektorię. Wtedy on sam uderzył w kolejnego Ascalona i zmienił także jego tor lotu. Wtedy trafił go kolejny Smoczy Strzał. Ascalon z lewej rękawicy, po tym jak zmienił swój tor lotu, wrócił do Ereba, zbliżając się szybko do niego! Jednak zanim go trafił, Ereb poczuł zbliżającą się do niego świętą aurę i spojrzał w kierunku lecącego w niego miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haaa! Wydłużyłem ogon z Ascalonem i próbowałem dziabnąć Ereba, skoro ten stracił czujność. Bóg w jakiś sposób był w stanie uniknąć wracającego miecza, ale ten wrócił do mojej lewej rękawicy. W jakiś sposób był też w stanie powstrzymać Ascalona z ogona, za pomocą ręki przepełnionej aurą, ale…. Nagle Ascalon, który wrócił do mojej lewej rękawicy, znowu wystrzelił i wbił się głęboko w brzuch Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghh! – bóg stęknął z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wyciągnąłem miecz z jego brzucha, walnąłem go pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, upadłe anioły i smoki też. Wszystkie te istoty są moimi towarzyszami. Czyż to nie wspaniałe?! Jestem Oppai Smokiem, będącym jednocześnie diabłem i smokiem! Z pewnością pokonam drani, którzy zagrażają dzieciom!! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy mówiłem te słowa, rozłożyłem czwórkę moich skrzydeł i wycelowałem cztery moje działa w stronę Ereba. Aura nieskończoności zaczęła się w nich zbierać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Douuuuuunnn...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lufy aż drżały od zebranej w nich mocy, a wtedy wystrzeliłem ze wszystkich czterech naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ∞ Podmuuuuuuuuuuuch! – wrzasnąłem wraz z dźwiękiem wydobywającym się z klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura która była wzmocniona na maksymalny poziom i dodatkowo obdarzona Przeniknięciem, wystrzeliła z dział. Moc nieskończoności pochłonęła Ereba i trafiła w ziemię tej pseudoprzestrzeni, po czym wraz z potężną eksplozją, w niebo wzbił się potężny słup szkarłatno-czarnej aury. Jej reszta rozeszła się wszędzie dookoła. Kiedy kurz już upadł, zobaczyłem olbrzymi krater w ziemi. Powoli zstąpiłem do jego środka. Gdy tylko stanąłem na ziemi, zakręciło mi się w głowie i zachwiałem się... Zabrakło mi tchu..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To chyba zaprzecza plotkom, że jestemkiepski w walce, prawda? Oczywiście, gdyby nie tak Smocza Deifikacja, już dawno bym zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nic poradzić na to, że po intensywnych atakach Ereba, wszystko mnie bolało... On sam leżał teraz twarzą do ziemi i nie wyglądało na to, aby miał wstać na nogi. Chyba już po walce, prawda? Ciekawe, co z Gressilem i Sonneillonem? Cao Cao i Drużyna Slash Doga… Kiedy skupiłem się na takich myślach…. Nagle Ereb uniósł górną połowę swojego ciała i wycelował we mnie rękę! Całe moje ciało spowiła mroczna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast odpaliłem Smoczy Strzał w stronę Ereba! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem już na pewno go wykończyłem, gdyż leżał bezwładnie, kompletnie pozbawiony aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu... Mówiłem, że sztuczki to moja specjalność – powiedział na koniec, rechocąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Ereb kompletnie stracił przytomność.... Co to miało znaczyć? Jednak skoro leżał jak zabity, stworzyłem komunikacyjny krąg magiczny i poinformowałem moich towarzyszy o zwycięstwie. Wkrótce po tym dołączyła do mnie Rias i pozostali, którzy pokonali sztuczne diabły. Najwyraźniej Frakcja Bohaterów i Drużyna Slash Doga też pokonali Sonneillona i Gressila, a teraz zmierzali w naszą stronę. Nieprzytomnego Ereba związałem magiczną liną, aby nam nie uciekł. Gressil i Sonneillon rozsypali się po śmierci w proch, więc sądzę że zabranie pojmanego Ereba do normalnej przestrzeni zakończy misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz powinniśmy skontaktować się z Georgiem i wracać…. – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hej, Ise-kun. Sposób w jaki świecą się klejnoty na twojej zbroi... Czy to nie dziwne? – zapytał nagle Kiba z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Klejnoty...na mojej zbroi? Kiedy na nie spojrzałem, zobaczyłem że zrobiły się jakby ciemniejsze!? Zupełnie jakby była w nich ciemna mgła, która tłamsiła ich normalny blask! Hej, Ddraig, co jest...zaraz! Ddraig, odliczanie dobiegło końca, prawda? Dlaczego jeszcze nie wyszedłeś? Kiedy mówiłem do Ddraiga, on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[────────。──────。─────]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panował tam straszny hałas i nie mogłem usłyszeć głosu Ddraiga! C-co się dzieje!? Skoro o tym mowa, to Ddraig nadal się nie pokazał! Jego głos, który zawsze do mnie docierał, był przepełniony jakimiś hałasami, a on sam nadal się nie pojawił... O co tu chodziło...? Nagle ziemia się zatrzęsła! Trzęsienie ziemi!? I to dość potężne... To pseudoprzestrzeń, więc nie powinno ty być trzęsień ziemi, no chyba że byłaby to czyjaś zdolność! Nie wiedziałem nawet, czy mogłoby wystąpić w oryginalnym Urakioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi towarzysze zaczęli krzyczeć! Kiedy na nich spojrzałem, zobaczyłem że pod ich stopami pojawiło się coś, co wyglądało jak ciemność! Uwięziła ich nogi, a teraz powoli byli w nią wciągani !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopy Rias też zostały uwięzione, a teraz powoli zapadała się w ziemię! Ciemnoszkarłatna zbroja też zniknęła. W międzyczasie trzęsienie ziemi stało się jeszcze bardziej intensywne, przez co nie można było nawet ustać! Tymczasem Rias, Asia i pozostali pogrążali się w ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias próbowała pozbyć się ciemności swoją Mocą Zniszczenia, ale nawet i ona została pochłonięta przez ciemność bez żadnych problemów! Nawet moc Rias nie działa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia dźgnęła Durandalem ciemność, święty miecz został przez nią złapany i zaczął w niej tonąć. Coś takiego nie powinno być możliwe dla świętego oręża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuchhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, będąca w swojej postaci olbrzymiego Kyuubi, oraz inni youkai, też zostali schwytani przez ciemność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou, która siedziała na głowie Yasaki-san, była bezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou! Nie schodź z mojej głowy! – ostrzegła ją matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Biorąc pod uwagę to trzęsienie ziemi i całą tą sytuację, najlepiej byłoby lecieć i ratować wszystkich! Na szczęście moje stopy nadal nie utknęły w ciemności, więc postanowiłem rozłożyć moje smocze skrzydła, wzbić się w powietrze i wyciągnąć moich towarzyszy z ciemności. Rozpostarłem więc skrzydła i próbowałem polecieć, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast poczułem siłę grawitacji. Upadłem na czworaka na ziemię, zanim zdążyłem wzbić się w powietrze. ...Niedobrze! Nie mogę latać! To nie tak, że wina leżała w ziemi tej przestrzeni! Innymi słowy, coś nie tak było z całą tą przestrzenią... Kiedy myślałem w ten sposób… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przykro mi, ale to będzie twój koniec – usłyszałem nieznany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później, poczułem z góry niesamowite ciśnienie i aurę! Pojawiła się mroczna mgła, która rozprzestrzeniła się na całe niebo i stopniowo stawała się coraz większa. Nagle pojawiła się tam niesamowicie wielka, czarna kula, która miała ze sto metrów średnicy. Emanowała niesamowitą aurą i czułem też boską siłę. W kuli pojawiła się duża gałka oczna. Kiedy o tym pomyślałem, gałki oczne zaczęły się pojawiać jedne po drugich i w końcu cała kula była nimi pokryta! Dodatkowo, z kuli zaczęły wyrastać niezliczone macki, zakończone dłońmi. Chyba można by powiedzieć, że ta kula była pełna oczu i niezliczonych, długich, cienkich rąk, prawda? Nagle, pozbawiona ust kula zwróciła wszystkie swoje oczy w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Tartar, Bóg Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Słyszałem to imię już wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar!? Jeden z pierwotnych bogów... Ten który uosabia Otchłań... Niemożliwe, nawet on jest w to zamieszany...! – wrzasnęła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar był jednym z bogów Królestwa Zmarłych, który odpowiedział na wezwanie Hadesa. ...N-niesamowite, że nawet on się tutaj pojawił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak? Przyglądałem się waszym zmaganiom od połowy walki. Niezależnie od tego, czy strategia Ereba zadziała, czy też nie, ja zrealizuję mój cel – powiedział Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel...? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatopię was wszystkich w Otchłani, wraz z tym miejscem stworzonym przez Longinusa – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego słowa nas zszokowały! Naprawdę zamierzał coś takiego?! Więc to oznacza że to miejsce w każdej chwili zatonie w Otchłani! W-więc to oznaczało, że Cao Cao i Ikuse-san, którzy też przebywali w tej przestrzeni, mieli ten sam problem. Postanowiłem skontaktować się z Georgiem, który powinien czuwać nad barierą z Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, słyszysz mnie!? Nie możesz z tym czegoś zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dostałem jednak żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej zostaliśmy całkowicie odcięci od świata zewnętrznego i nie możemy się z nikim skontaktować –  powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tej przestrzeni jest wielu posiadaczy Longinusów, więc to świetna okazja, aby załatwić ich wszystkich za jednym zamachem. Od momentu gdy się tutaj teleportowaliście, przystosowałem tą przestrzeń z zewnątrz, aby stała się moim terenem. Najwyraźniej tak skupiliście się na nowych dzieciach Lilith oraz Erebie, że nie zauważyliście mnie. Użytkownik Zatracenia Wymiaru nie ma już dłużej kontroli nad tym miejscem – oznajmił Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc Ereb miał tylko odwrócić naszą uwagę, aby Tartar mógł nas zaskoczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego obrałeś sobie za cel posiadaczy Longinusów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potajemnie przyglądałem się jak właściciele Longinusów pokonują nowe dzieci Lilith, Gressila i Sonneillona, którzy są bardzo utalentowani, oraz pierwotnego boga, Ereba. Potwierdziło to moją pinię, że posiadacze Longinusów są niebezpieczni. Moc która potrafi nawet zabić bogów... To nie jest coś, co powinni posiadać zwykli ludzie lub nawet istoty nadprzyrodzone – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz nas zabić!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Po prostu zapieczętuję was w Otchłani. System Boskich Darów został zrobiony w taki sposób, że jeśli jego użytkownik zginie, to Boski Dar i tak odrodzi się w innym człowieku, więc zabijanie was jest bezcelowe. Dlatego po prostu zapieczętuję was w Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera! Więc zamierza nas zamknąć w Otchłani! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, właściwie to czym jest ta Otchłań? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Słyszałam że to miejsce z którego nie będziesz w stanie uciec, jeśli już tam trafisz. To świat czystej ciemności, do którego nie dociera nawet jeden promyk światła… – odparła Rias z kwaśną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...W-więc zdecydowanie nie chcę tam trafić. Pewnie nie ma tam żadnych piersi, a nawet jeśli wyląduję tam z tobą i resztą dziewczyn, to bez światła nie popatrzę sobie na wasze wdzięki! Dla mnie to koniec świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig! Wyjdź już proszę! Inaczej trafimy do świata bez piersi, gdzie nie będzie można nawet na nie popatrzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[──────。─────！ ────！]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mojego partnera nadal zakłócały jakieś hałasy i nie mogłem go usłyszeć jak należy! Najwyraźniej nie był w stanie pojawić się w swojej własnej postaci! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ereb użył na tobie mrocznego zaklęcia, z resztką swojej mocy. Sekiryuutei Ddraig nie pojawi się tak zaraz. A skoro nie może się objawić, to ty trafisz do Otchłani – powiedział Tartar, zupełnie jakby czytał w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta technika Ereba... Zapieczętowała Ddraiga! Zapewne współpracował z Tartarem i stworzyli plan, aby osłabić mnie, zanim ten drugi włączy się do walki! Nawet Ddraig nie poradzi sobie szybko z klątwą boga! W międzyczasie moje stopy także zostały schwytanie przez ciemność, która zaczęła również mnie pochłaniać! Rias i wszyscy pozostali już zapadli się w nią po talię! B-będzie naprawdę źle, jeśli czegoś z tym nie zrobimy! Wraz z całą tą przestrzenią zostaniemy zapieczętowani w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogu Otchłani! – powiedziała nagle Kunou, która siedziała bezpiecznie na głowie Yasaki-san. – Dlaczego?! Dlaczego próbujesz skrzywdzić nasz świat, mimo że jesteś bogiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar spojrzał na Kunou wszystkimi swoimi oczami. Była trochę przestraszona, ale dalej krzyczała odważnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielu ludzi z Urakioto czekało na te pokazy! Nie tylko to zresztą! Nikt kto mieszka w Kioto, ani składał w nim wizytę, nie szkodził Bogowi Otchłani, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dlatego, bo przyczyna i skutek splotły się ze sobą. Z mojego punktu widzenia jesteście źli, a wy też uważacie mnie za złośliwego boga. To wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kunou to usłyszała, jej wyraz twarzy przez chwilę był zakłopotany, ale szybko przybrała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem o czym myśli bóg, ale nie pozwolę abyś utopił w Otchłani moich przyjaciół i mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Kunou zwiększyła poziom swojej aury i pokazała chęć do walki z Tartarem! Yasaka-san też miała łzy w oczach, kiedy zobaczyła bohaterskie zachowanie swojej córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane, Kunou! Jesteś tą, która nosi brzemię następnego pokolenia Kyuubi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Rany, skoro gimnazjalistka zachowuje się tak dzielnie, to będę żałosny, jeśli też nie wezmę się w garść, prawda? Kiedy moje stopy były uwięzione w ciemności, podniosłem moje ciało i próbowałem stanąć przeciwko Tartarowi, coś się stało. Naszyjnik noszony przez Kunou, mający kształt tęczowego węża, zaczął emanować światłem. Kiedy niemal całe to miejsce skąpało się w tęczowym świetle, które nagle zmieniło się w kruczoczarne i zniekształciło przestrzeń w pobliżu Kunou. W zdeformowanym miejscu pojawiła się dostatecznie duża dziura, aby przeszła przez nią osoba. Nagle wyskoczyła stamtąd dwójka ludzi. To były małe dziewczynki! Ophis i Lilith!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dlaczego smocze siostry tutaj są!? Nie potrafiliśmy ukryć zaskoczenia! Z naszyjnika Kunou, który zaczął świecić tęczową barwą...wyszły Ophis i Lilith! Zaraz, Kunou też mi powiedziała, że dostała ten naszyjnik od Ophis, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mnie usłyszała, pokazała mi palcami znak zwycięstwa! Nie, nie o to chodzi! Dlaczego tu jesteś!? Nie powinnaś tak jawnie pokazywać się publicznie! I dlaczego na oczach Tartara!?Byłem tak zaskoczony, że nie wiedziałem nawet jak zapytać! Z ponad głowy Yasaki-san, Ophis przyglądała się obecnej sytuacji. Potem spojrzała na Tartara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny Bogu Otchłani Tartarze. Nie pozwolę ci więcej znęcać się nad Kunou, Iseiem i innymi. Są moimi ważnymi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar otworzył szeroko oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No no, kto by pomyślał, ze moim przeciwnikiem Będzie Uroboros... Dobrze, zobaczmy czy twoja wieczność dorówna mojej Otchłani….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis pokręciła jednak głową. Lilith też to zrobiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my przeciwnikami Tartara….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc kto będzie moim przeciwnikiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, w odpowiedzi na słowa Tartara, Ophis spojrzała w pewien punkt na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to do Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ophis i Lilith to powiedziały, na niebie pojawiły się pęknięcia! Stopniowo powiększały się, aż w końcu rozleciały się na kawałki, wraz z głośnym dźwiękiem. To oznaczało, że ściany tej pseudoprzestrzeni zostały zniszczone! Do środka przebił się olbrzymi obiekt, w kolorze ciemnego szkarłatu! Widziałem go już wcześniej, ale wtedy był owinięty w coś, co wyglądało jak kokon. Jednak ten kształt i kolor….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryu-Ryuuteimaru!? – wrzasnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Olbrzymim latającym obiektem, który przebił się przez ściany tej pseudoprzestrzeni, był Ryuuteimaru, który znajdował się w środku tajemniczej przemiany! D-dlaczego on tu jest!? Został... Sprowadzony przez Ophis i Lilith!? Rany, Nie mogłem tego zrozumi-i-i-i-eć! Kiedy nadal byłem zaskoczony, usłyszałem w uchu czyjś znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...szysz? Proszę, powiedz że mnie słyszysz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-ten głos! To Seekvaira-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san!? C-co tu się u diabła dzieje...? – zapytałem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Sama mam sporo pytań, ale nagle twój skidblandir się aktywował. Ophis i jej drugie ja powiedziały, że go zabierają...i nagle się teleportowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywował! I Ophis go sprowadziła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na szczęście wygląda na to, że przyrząd komunikacyjny który zainstalowałam na skidblandirze, działa jak należy. ...Jeśli dobrze pamiętam, to jesteś teraz w środku walki, prawda? – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie walczymy z pierwotnym bogiem, Tartarem! A może raczej należałoby powiedzieć, że prawie toniemy w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san zaniemówiła, gdy usłyszała moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Tartar się pojawił. Wyjaśnię ci wszystko pokrótce, Hyoudou Isseiu-kun. Proszę, połącz się ze swoim skidblandirem, Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-połączyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ryuuteimaru...mamy się połączyć! Teraz, kiedy stał się tym latającym obiektem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyniki badań pokazują, że to twoje….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Tarta przerwał Seekvairze-san, gdy kolor jego oczu zmienił się na niebezpieczny! Zaczął się też okrywać bojową aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co to jest, ale najmądrzej będzie zrobić pierwszy ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W długich i cienkich rękach, zebrała się ofensywna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaraz zaatakuje! – powiedziałem do  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziura! Z przodu Ryuuteimaru jest dziura, w której może się zmieścić jedna osoba! Wejdź tam! – odparła szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejść tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się i pośpiesz się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale moje stopy utknęły w tej ciemności…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, moje stopy były otoczone przez moc ciemności Tartara… Zaraz, Ophis i Lilith zbliżyły się do mnie! Podeszły tutaj, nie martwiąc się o trzęsienie ziemi! Nagle mocno chwyciły mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym krzykiem, szarpnęły mnie mocno i wyciągnęły z ciemności! ...Ach, mogły to zrobić wyłącznie dzięki brutalnej sile. C-cóż, to pewnie dzięki mocy Boskiego Smoka... Chociaż obecnie ja także byłem w trybie Smoczej Deifikacji, ale… Pierwowzór był zupełnie inny! Wprawdzie moje stopy zostały oswobodzone, ale latanie dalej było trudne! Panowała tu absurdalna grawitacja, więc nie mogłem się wzbić w powietrze! Jednak Ophis uniosła mnie w powietrze! Ara! Podniosła mnie taka mała dziewczynka! Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciła mnie w stronę Ryuuteimaruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Gdy doleciałem dostatecznie blisko, złapałem się krawędź dziury, o której mówiła Seekvaira-san i wpakowałem się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w środku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz się teraz z nim połączyć. Jest tam otwór, w który można włożyć coś w rodzaju wtyczki. Umieść tam ogon swojej zbroi. Krzyknij też jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwór do której pasuje wtyczka... Tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co mam krzyknąć? – zapytałem Seekvairę-san, kiedy rozciągałem mój ogon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san screamed with great spirit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończoności!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!? .....Ż-że co takiego?! Cz-czy krzyczenie czegoś takiego jest konieczne?! Nie mogłem pohamować mojego zakłopotania! Oczywiście! Jakby na to nie patrzeć, z jej głową musi być coś nie tak! Ta księżniczka powinna ograniczyć swoją miłość do robotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to krzyczeć!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chyba tak. – odparła poważnie Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chyba”!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie ma nic wspólnego z twoim hobby, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co miało oznaczać to milczenie na początku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak, to spróbujmy! Kto wie co może się stać? Pozostaje mi tylko wierzyć w Ophis i Lilith, które sprowadziły go tutaj, oraz w maniaczkę robotów, Seekvairę-san! Westchnąłem głęboko, przełknąłem własny wstyd i krzyknąłem głośno:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończonościiiiiiiiiiiiiiiii!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to krzyczałem, Seekvaira-san, z którą rozmawiałem, też z jakiegoś powodu wrzasnęła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akty・wacja Zatw・ierdzona!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było coś, co musiała zatwierdzić Seekvaira-san!? Nie, zdecydowanie nie! Chciała to tylko powiedzieć, i dlatego zmusiła mnie do powiedzenia tych żenujących słów...! Ogon wsunął się w otwór. W tym momencie przez mój mózg przepłynęło wiele myśli! Cz-czy należą do Ryuuteimaru...? Boskiego Daru...? Daru Wzmocnienia... Ddraiga…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-kun. To zapewne wzmocnienie uzbrojenia Sekiryuuteia. Informacje Ryuuteimaru muszą płynąć przez ogon – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Informacje płynęły. Przede wszystkim rozumiałem prawdziwą tożsamość Ryuuteimaru. Rzeczy które mówiła Ophis, że to odpowiedź mocy Wielkiego Czerwonego... Używając mojego ciała jako medium, Ryuuteimaru wydobył to i ucieleśnił część, która w innym przypadku byłaby ograniczona przez moje ciało. Dzięki temu połączeniu, ta forma, manifestacja mocy Wielkiego Czerwonego, była kompletna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moja nowa forma, [{{SpaceOutFurigana|AxA|Apokalipsa ｘ OdpowiedźOręża}}].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Ryuuteimaru nadal jest w niekompletnej formie, więc nie zachowuj się zbyt lekkomyślnie. Kiedy wrócisz będę chciała przeprowadzić więcej badań – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego forma nadal nie jest kompletna! W końcu dopiero co opuścił kokon! Zaraz, głos Seekvairy-san był naprawdę podekscytowany! C-cóż, niech będzie! W każdym razie jeśli czegoś nie zrobię, to wszyscy trafią do Otchłani! Tymczasem pomyślałem, aby ruszyć naprzód! Nagle Ryuuteimaru, wielki latający obiekt, też ruszył do przodu. ...To działa! Jeśli o czymś pomyślę, to ten gość zareaguje! Ustawiłem celownik na kuli pełnej oczu i zwiększyłem prędkość! Wzmacniacz połączony z Ryuuteimaru znacznie pobudził aurę i ruszył błyskawicznie naprzód! Kiedy Tartar to zobaczył, otworzył szeroko wszystkie swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Więc dlaczego nie sprawdzimy, jak działa moc Otchłani!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie długie, cienkie ręce zwróciły się w moją stronę i odpaliły niezliczone ilości pocisków boskiej aury! Było ich niedorzecznie dużo! Ponieważ poruszanie się tym olbrzymim ciałem zajmie dużo czasu, to zdecydowanie zostanę trafiony! Jak się przed tym obronić… Nagle w moim umyśle pojawiła się pewna myśl! Od razu pojąłem jakiej obronnej techniki użyć, oraz jak ją aktywować! Na różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły się urządzenia. Nagle przez moje klejnoty rozniósł się echem głos Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Bariery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całym ciele Ryuuteimaru pojawiła się silna bariera, która powstrzymała wszystkie ataki Tartara i sama nie doznała przy tym żadnych uszkodzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san, stworzyłem barierę i zablokowałem ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san była zaskoczona, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaskakujące, że ma też emitery pola siłowego. To jest najlepsze... Znaczy się, skoro uzbrojenie i jego siła ogniowa są nieznane, proszę, ograniczcie moc podczas ataków. W przeciwnym razie nie wiemy, co może się stać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dobrze się bawi... Ale teraz to nieważne! Najpierw muszę wykończyć tego wielookiego potwora przede mną! —! Poprzez Boski Dar, Ryuuteimaru przekazał mi kolejną informację! …Skorzystam z tego następnym razem! Na wielkim ciele Ryuuteimaru pojawiło się pełno przedmiotów, wyglądających jak lufy. Ograniczyłem moc i wow! Przepłynęła tam niesamowita ilość aury. Wszystkie lufy skierowały się w Tartara i echem rozniósł się potężny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dział na całym ciele, w stronę Tartara wystrzeliły potężne pociski stworzone z aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akurat ci pozwolę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronne magiczne kręgi pojawiły się na końcach rąk Tartara, ale zostały zbombardowane przez pociski Ryuuteimaru i przebite, jak kartki papieru, po czym moje ataki zalały niemal całą kulę pokrytą oczami! Potężnie bombardowanie trafiło w ziemię i w tym momencie wywołało potężną eksplozję, która zmieniła teren! Nie, na tym się nie skończyło, gdyż cała przestrzeń się zatrzęsła! Tartar, który oberwał Objawionymi Działami, doznał najwyraźniej poważnych obrażeń, gdyż połowa kuli została unicestwiona! —! N-nie, zaczekajcie minutę! Zaraz, sekundę! Czy ten atak nie był prawie decydującym ciosem!? Przecież to był pierwszy atak, wiecie!? Byłem wyjątkowo zaskoczony tym skutkiem! ...I-ile do diabła mocy Nieskończonych Podmuchów, miał ten atak!? A i tak wstrzymywałem się przecież!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku...! Co za potęga! Przy tej sile, ta pseudoprzestrzeń długo nie wytrzyma! – powiedziała Yasaka-san, gdy przyjrzała się skutkowi mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dokładnie! W tym tempie, z powodu ataków Ryuuteimaru, całe to miejsce osiągnie swój limit! Tartar, którego połowa ciała została zniszczona, zregenerował się i patrzył teraz na mnie. Ton jego głosu zmienił się i brzmiał, jakby należał do kogoś, kto został przyparty do muru.&lt;br /&gt;
[[File:Issei’s AxA form.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Możesz odpalić tyle pocisków, z taką mocą...!? Demoniczny smok, który zamanifestował moc wieczności…i marzeń... Nie, który został obdarzony mocą Ophis i Wielkiego Czerwonego...!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego chęć do walki nie została zachwiana! Więc nie miałem innego wyboru, niż osłabić te strzały jeszcze trochę, a potem użyć ich ponownie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obu stronach ciała znajdowały się długie lufy. Być może był to jego zabójczy ruch, a ponieważ nie byłem przyzwyczajony do tej formy, to nie wiedziałem co się stanie, więc nie mogłem strzelać zbyt bezmyślnie! Więc mogłem tylko strzelać z Objawionych Dział z wcześniej! Kiedy próbowałem ponownie załadować aurę do luf i ponownie oddać salwę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co powiesz na walkę wręcz? Z tym olbrzymim ciałem ciężko się będzie poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar leciał w tą stronę! Olbrzymia gałka oczna boga miała aurę, która wylewała się z jego niezliczonych rąk, które się wydłużyły! Czy zamierzał przebić nimi ciało Ryuuteimaru? Walka wręcz! Ja też miałem czym walczyć! Pomyślałem o informacji, która przepłynęła mi przez głowę! Nagle górna i dolna część ciała Ryuuteimaru rozsunęły się i wyłoniły się stamtąd ręce! Cztery! Miał nawet cztery ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Ostrza!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym głosem, z końców każdej z czterech rąk wyłoniło się niesamowicie wielkie ostrze z aury! Zaatakowałem niezliczone ręce Tartara ostrzami, które wyłoniły się z czerech rąk Ryuuteimaru. To się nazywa Ascalon Apokalipsy. Ostrza aury poruszały się zgodnie z moimi myślami i odcinały ręce Tartara jedne po drugich. Bóg na moment oddalił się ode mnie i zregenerował utracone kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by w ogóle pomyślał, że będę musiał walczyć z tak niedorzecznie okropną istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar zaczął strzelać ze swoich licznych oczu czymś w rodzaju promieni! Dodatkowo jednocześnie się obracał, przez co te pociski strzelały we wszystkie strony! Co z moimi przyjaciółmi!? Spojrzałem w dół gdyż martwiłem się, że mogą ucierpieć, skoro zostali unieruchomieni przez ciemność, ale najwyraźniej Ophis i Lilith odbijały jego ataki. Ja też nie zwracałem na nie uwagi. Jednak w przeciwnym razie, gdyby nie Ophis, Lilith i AxA, mogłoby być niebezpiecznie. Pierwotny bóg, ucieleśnienie Otchłani, Tartar. Nie był zwykłym wrogiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jesteś bogiem...ocal tych, którzy są słabi! – wrzasnąłem do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Greccy bogowie mają miłość i szaleństwo. Powinieneś się poduczyć greckiej mitologii. Każdy bóg jest po prostu szalony. Wczoraj byli bardzo troskliwi, a dziś kierują się szaleństwem i tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, hę! W takim razie zamierzam skopać ci dupsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyłem to mówić, coś się wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie! Jeśli ktoś z tobą zadziera, załatw go!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem znajomy głos! Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że nad Ryuuteimaru promieniowała aura, która przybierała postać smoka. To był Ddraig! Ooch! Nareszcie się pojawił! Rozumiem, Ryuuteimaru sprowadził Ddraiga, kiedy się z nim połączyłem! Tartar stał się bardziej ostrożny, gdy zobaczył Ddraiga na szczycie AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dwaj Sekiryuuteie... Rzeczywistość jest o wiele bardziej przerażająca, niż jakakolwiek legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozstrzygnąć wszystko tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san! Chcę się skontaktować poprzez ciebie z Georgiem! – powiedziałem do Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pilne, prawda? Zrozumiałem! Więc co mam powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardzo pomocne, że szybko to zrozumiała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar i obaj Sekiryuuteie walczą! Ponieważ zamierzam zniszczyć Tartara z całą tą przestrzenią, chcę aby nas teleportował do oryginalnej lokacji, gdy tylko odzyska kontrolę nad barierą! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem mu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig! Odpal tak potężną aurę, jak tylko możesz! Nie dotrzymasz mi teraz towarzystwa!? – powiedziałem do Ddraiga, gdy otrzymałem potwierdzenie od  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Oczywiście, partnerze! Pozostanie z tobą kończy się tym szaleństwem, co daje całą masę zabawy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam w ogóle się nie cieszę, ale z tobą u boku czuję się pewniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, rozumiem! Dobrze! A więc ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ddraig odpowiedzieliśmy sobie nawzajem! Ddraig skoczył ze szczytu Ryuuteimaru w stronę Tartara, co było sygnałem do ataku, a ja też zwiększyłem prędkość! Tartar odpalił ze swoich niezliczonych oczu i rąk promienie aury! Ddraig łatwo unikał ich w powietrzu, a Ryuuteimaru, którym ja sterowałem, także udało się uniknąć ataków wroga, chociaż zarobił też kilka trafień, ale dzięki barierom nic nam się nie stało. Skoro mowa o otoczeniu, to promienie światła Boga Otchłani zdewastowały ziemię, uszkodziły niebo, na którym pojawiło się mnóstwo pęknięć, a cała przestrzeń była coraz bardziej zużyta i była o krok od całkowitego zniknięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciarki mnie przeszły, kiedy pomyślałem, co mogłoby się dziać, gdyby bitwa toczyła się  prawdziwym Kioto i Urakioto... Ale z drugiej strony dlatego właśnie mogłem tu sobie swobodnie zaszaleć! Ponownie wdając się w walkę wręcz, stworzyłem wielkie ostrza aury z czterech moich rąk i odciąłem wiele kończyn Tartara! W tym momencie Ddraig zadał kuli pełnej oczu cios z boku, swoją pięścią, która była pełna aury! Ruszyłem w pościg i bezlitośnie wbiłem wszystkie cztery ostrza w ciało Tartara! Mowy nie ma, abym pozwolił mu uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Zróbmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że w różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły cię działa, które wycelowałem w Tartara! Olbrzymia...niewyobrażalna ilość aury zebrała się w lufach. Ddraig napiął swój brzuch, szykując się do zionięcia ogniem! Nagle, zanim sam to spostrzegłem, Ophis i Lilith przeniosły się na ciało Ryuuteimaru. Wszystkie oczy Tartara skierowały się na tą dwójkę. Obie dziewczynki zaczęły mówić do Boga Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise nie ma talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale mimo tego zrobi zawsze wszystko dla swoich sojuszników i przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja siła zależy od tego, ilu towarzyszy masz przy sobie. To jest [{{SpaceOutFurigana|Issei Sekiryuutei|Sekiryuutei Gorejącej Prawdy}}]. To jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu walczy... Staje się silniejszy... Myślicie że możemy zrozumieć coś takiego? – powiedział Tartar, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie rozumiesz, to przygotowanie do wystrzelenia aury zostały zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ten dźwięk rozbrzmiał, myślałem aby wystrzelić ze wszystkich dział naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepadnijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie Ddraig zionął z paszczy olbrzymią ilością płomieni! Niesamowicie potężna salwa odpalona przez AxA, która mogłaby łatwo unicestwić pierwotnego boga oraz ogień Niebiańskiego Smoka, pochłonęły Tartara, a pseudoprzestrzeń została zniszczona przez nasze wspólne ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną rzeczą którą sobaczyłem, było Urakioto! Ach! Otoczenie było w porządku! A może raczej wróciliśmy do pierwotnej lokacji? Natychmiast rozdzieliłem się z Ryuuteimaru i wzbiłem się w powietrze. Gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem Rias, Asię, Yasakę-san, Kunou i cała resztę! Cao Cao, Frakcja Bohaterów oraz Ikuse-san i jego drużyna też byli cali i zdrowi! Wygląda na to, że Georg skontaktował się z Seekvairą-san... Jak się temu przyjrzeć, to był tam też nadal nieprzytomny i związany Ereb, a także czarna kula, która zmniejszyła się do pięciu metrów. Nawet jeśli miał zamknięte oczy...to zapewne jest to Tartar. Cały był poszarpany, więc nawet tak potężny atak go nie zabił? Chyba tego należało się spodziewać po bogu? ...Ddraig i ja ruszyliśmy w stronę pozostałych. Ara, zanim zauważyłem, Ophis i Lilith siedziały na głowie Ddraiga. Wylądowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygrałeś, prawda Ise? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jakoś. Dzięki Ryuuteimaru i AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias spojrzał na latający po niebie obiekt w kolorze ciemnego szkarłatu, na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jak wyrósł twój chowaniec, musi być odpowiedzią na moc Wielkiego Czerwonego… Tak sądzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem jak go od teraz używać, ale sądzę że będzie miło, jeśli okaże się być czymś wartym tej „odpowiedzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli z ciekawością na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Phis-dono i Lilith-dono są Boskim Smokiem Nieskończoności-sama?! – powiedziała Kunou zaskoczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Więc ich prawdziwa tożsamość wyszła wreszcie na jaw... W końcu ukrywaliśmy przed Kunou to, kim naprawdę są Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, ja….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis próbowała coś powiedzieć, ale Kunou przerwała jej z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To w porządku! Przebywanie z Iseiem i pozostałymi pokazuje, że pomimo skomplikowanej sytuacji, dajesz sobie radę. Dodatkowo nie zmienia to faktu, że ja, Phis-dono i Lilith-dono, jesteśmy przyjaciółkami! ...Tak w każdym razie mi się wydaje, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnie słowa Kunou wypowiedziała nieśmiało. Ophis uśmiechnęła się z rzadko widzianą u niej radością i przytuliła się do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem przyjaciółką Kunou. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lilith też z radością przyłączyła się do przytulania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciółką! Przyjaciółką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou też przytuliła Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Nagle prawdziwe tożsamości Ophis i Lilith wyszły na jaw przed Kunou, ale i tak pozostały przyjaciółkami! Yasaka-san, która się temu przyglądała, powróciła do ludzkiej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że cała sprawa została rozwiązana. Dobrze, powiedzmy wszystkim, że cała sprawa zakończyła się pomyślnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – wszyscy zgodziliśmy się ze słowami Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie jesteście wszyscy zmęczeni, ale zacznijmy się przygotowywać do występu. Wiecie że wszyscy na niego czekają! – powiedziałem do wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – mimo że wszyscy byli zmęczeni, to odpowiedzieli w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób udało nam się z sukcesem zakończyć cały ten incydent. Kiedy było po wszystkim, ogłoszono że w Kioto pojawił się słoneczny deszcz, znany jako Lisie Wesele. W tym roku w tym mieście znów było burzliwie.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Fan|Podrozdziału Fan]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Nowy_Żywot|Rozdziału Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561256</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561256"/>
		<updated>2020-03-05T15:16:37Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA- */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, teleportowałem się do otoczonej barierą pseudoprzestrzeni wraz z Rias, Parostwem Gremory (oraz moim) i Yasaką-san (oraz youkai, którzy byli pewni swojej siły), po czym natychmiast zaczęliśmy walczyć z grupą diabłów z Królestwa Zmarłych! Lokacją do której się teleportowaliśmy, było starożytne miejsce odprawiania rytuałów, położone w północnej części tego niby-Urakioto. Były tu kamienne ołtarze, filary i wielkie głazy przewiązane shimenawą&amp;lt;ref&amp;gt;W religii shintō, shimenawa yo święta lina, sznur spleciony lewoskrętnie ze słomy ryżowej, którego zadaniem jest wskazanie miejsc obecności bogów, zaznaczanie granic świętych, czczonych miejsc, ochrona chramów &amp;lt;/ref&amp;gt;. Znałem to miejsce, ponieważ odwiedziliśmy je, kiedy zwiedzaliśmy prawdziwe Urakioto i słyszałem, że przywódcy miasta przepowiadali tu przyszłość i otrzymywali objawienia od bogów i buddów, czczonych od pokoleń w Kioto. Innymi słowy teleportowaliśmy się do bardzo ważnego miejsca w Urakioto, nawet jeśli była to pseudoprzestrzeń. Natychmiast po teleportacji, natknęliśmy się na grupę wrogów i zaczęliśmy z nimi walczyć, pokonując ich. Połączenie naszych dwóch posiadaczek świętych mieczy, Xenovi z Durandalem i Excaliburem, oraz Iriny z jej Hauteclairem,było zabójczą kombinacją dla sztucznych diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Polowanie na diabły jest w końcu moją specjalnością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwnie to brzmi, skoro sama jesteś teraz diablicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są naszymi wrogami, więc to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając ze sobą w taki sposób, Xenovia i Irina zadawały ciosy na lewo i prawo, obracając sztuczne diabły w proch. Tymczasem Akeno-san założyła maskę demona, podczas gdy błyskawice okrywały jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ibaraki-Dōji-sama, Ura-sama, pokażcie mi proszę pełnię swoich mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Legendarne demony, z którymi Akeno-san zawarła pakt, Ibaraki-Dōji i Ura, z potworną siłą miażdżyły, kopały i masakrowały latające sztuczne diabły. Dodatkowo, Akeno-san miotała swoimi świętymi błyskawicami, naładowanymi dużymi ilościami światła, więc sądzę że nie jest to coś, co diabeł może łatwo przetrwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir-san! Proszę, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-tan mi kibicuje, więc pokażę pełnię mojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złoty Smoczy Król Fafnir, którego przyzwała Asia, posuwał się naprzód, atakując diabły swoim ogonem i pociskami aury z paszczy. W Królewskiej Grze używanie mocy Fafnira było ograniczone, ale w prawdziwej bitwie nie było takich limitów, więc mógł się nie powstrzymywać. Dzięki dopingowi (i majtkom) Asi, mógł walczyć z pełnią mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gińcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias strzeliła potężnym pociskiem Mocy Zniszczenia w stronę grupki wrogów, która natychmiast wyparowała! Tym razem Gasper przebywał w prawdziwym Urakioto, więc nie mogła użyć łączonej z nim techniki, a zamiast tego miała na sobie zbroję zrobioną z moich wiwern (co oznaczało, że tym razem Xenovia nie mogła z niego skorzystać). Rias początkowo brała udział w Turnieju, a jako że ma dużo talentu, pokonała wielu silnych wrogów, dzięki czemu jej siła wzrosła. Dodano do tego moc Sekiryuuteia. Manipulując Mocą Zniszczenia, odpaliła nad grupkę nad grupę sztucznych diabłów potężną bryłę energii, która następnie rozpadła się na grad mniejszych pocisków i spadł wrogom na głowy, całkowicie ich eksterminując, zanim cokolwiek byli w stanie zrobić..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moi towarzysze pokonywali sztuczne diabły, nagle przez pole bitwy przemknęło coś niesamowicie szybkiego, co obróciło wrogów w pył. To był Kiba, który przemieszczał się tak szybko, że nie można go było dostrzec gołym okiem. Aktywował swojego Kowala Ostrza i stworzył święty miecz przepełniony świętą aurą, dzięki czemu z olbrzymią szybkością eliminował sztuczne diabły. Rycerze w smoczych zbrojach podążali jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był podgatunek Łamacza Ładu Kiby, Kowala Ostrza, Chwała Przyciągająca Żołnierzy. Smoczy rycerze też byli uzbrojeni w święte miecz i zabijali sztuczne diabły. Skoro korzystał z tego podgatunku, to oznaczało to, ze nie mógł aktywować innego swojego Łamacza Ładu, Miecza Zdrajcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jednakże, ostatnio zauważyłem, że Kiba badał możliwość połączenia dwóch Boskich Darów, nawet jeśli nie było to możliwe. Mimo tego dokonaliśmy już wielu niemożliwych rzeczy, a Boskie Dary zostały wzmocnione przez moc uczuć. Gdyby mu się jednak udało, stałby się silniejszy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem na sobie moją szkarłatną zbroję i eliminowałem diabły moimi Smoczymi Strzałami. Kiedy ja i moim towarzysze zaciekle walczyliśmy, istotą, która naprawdę przerażała sztuczne diabły, była złota bestia z dziewięcioma ogonami. Yasaka-san zmieniła się w swoją oryginalną postać, wielkiego, dziewięcio-ogoniastego lisa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie daruję nikomu, kto sprowadza mrok na to starożytne miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionęła potężnymi płomieniami, które od razu spopielały sztuczne diabły. Na głowie Yasaki-san przycupnęła drobna osóbka. To była Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było po tobie spodziewać, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou podążyła z nami przez teleport i trafiła na pole bitwy. Nawet jeśli miała młode ciało, to posiadała potężną moc youkai, a jej złote włosy stały się białe. Był to przebłysk boskiej bestii, Masaki Gitsune. Kunou dodała swoją aurę do Yasaki-san i zwiększając moc swojej matki. To była współpraca pomiędzy córką a matką. Youkai, którzy byli dumni ze swojej mocy, walczyli u boku Yasaki-san. Kiedy walczyliśmy z grupą sztucznych diabłów, Rias i Yasaka-san wydały mi polecenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pokonaj Ereba wraz z Ddraigiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! Zróbmy z nim porządek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszaj, Ise! – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – powiedziałem i poleciałem w stronę ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, tak powiedzieli mi Rias i pozostali. To było oczywiste, gdzie ukrywa się Ereb. Czułem bijącą stamtąd potężną aurę. Gdy leciałem przez niebo, zacząłem recytować moją inkantację:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasna szkarłatna aura zaczęła emanować z klejnotów na mojej prawej rękawicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ophis rozniósł się echem, kompletnie czarna aura wypłynęła z klejnotów na lewej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężna aura o ciemnoszkarłatnej barwie, otoczyła moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna aura reprezentująca wieczność, pokryła moje ciało jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja Prawdziwej Królowej pokryła się kruczoczarnym wzorem, stając się w ten sposób symbolem „Nieskończoności” Boskiego Smoka. Ophis i ja wyrecytowaliśmy razem ostatni fragment inkantacji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatańczymy jak ogień w piekle! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!! ] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na całej zbroi rozniósł się głośne „S∞F!!” i pojawił się na nich symbol nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Furia!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Smocza Deifikacja zakończyła się wraz z tym okrzykiem. Jednocześnie zaczęło się odliczanie do manifestacji Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś tutaj, prawda, pierwotny bogu-sama! – powiedziałem głośno, podchodząc do ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedziałem, przestrzeń nad wielkim kamieniem zniekształciła się i pojawiła się dziura, z której wypłynęła czarna jak smoła aura, przepełniona mrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam jest Ereb, a moimi przeciwnikami są…dwaj Sekiryuuteie, hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która wyłoniła się z dziury, był młody mężczyzna o czarnych włosach, ubrany w czarną zbroję i czarny płaszcz. Miał pewnie około dwudziestu paru lat. To jeden z pierwotnych bogów, Bóg Ciemności Ereb… Wzruszyłem ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapewne nie uważasz nas za godnych siebie przeciwników?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb uniósł kącik ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie. Zawsze kiedy oglądam nagrania z twoich meczów, przechodzą mnie dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko Ereb skończył mówić, rzucił we mnie mroczną masą aury, skompresowaną w przytłaczającym stopniu. Odpowiedziałem jednak moją pięścią i odbiłem ją w innym kierunku. Odepchnięty pocisk poleciał daleko w tyle, wywołując zjawisko mrocznej ekspansji. Kiedy Ereb to zobaczył, mlasnął językiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odbiłeś atak boga. Normalnie ten pocisk za jednym zamachem byłby w stanie wykończyć dziesiątki….albo nawet setki zwykłych diabłów. Zastanawiam się co dzieje się z tymi rzeczami, nazywanymi Longinusami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio często mierzę się z bogami. Dodatkowo, codziennie przechodzę ciężki trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Były człowiek, który dzięki treningowi pokonał bogów, hmm? Żarty też osiągają przerażający poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że jeśli zdecydujesz się zrezygnować ze swoich złowrogich działań przeciwko Enmie-sama i poddasz się, mam cię oszczędzić. Więc jaki jest twój wybór? – powiedziałem do Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ereb mnie usłyszał, zamrugał oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yama, Enma, odrzucił nasze zaproszenie. Gdyby do nas dołączył, ten sojusz byłby potężny. Ale ja też o tym myślałem. Szkodząc Enmie, zadam też duży cios temu krajowi i tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz użyć żył ziemi i posążków Jizō-san, aby wywołać chaos w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Typowe dla boga, prawda? W walce mi nie idzie ale w sztuczkach jestem mistrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapytam jeszcze raz. Zamierzasz się poddać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb zmarszczył brwi, kiedy usłyszał moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś obrzydliwym smokiem, który znieważył moją młodszą siostrę Nyks. Lepiej będzie, jeśli znikniesz w ciemnościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzeżenie zostało zignorowane. Jeśli nie pokonasz szybko takich gości jak on, to z pewnością zrobią coś złego. Tacy właśnie byli Shalba, Euclid, Rizevim i legendarne Smoki Zła, więc najmądrzej było pokonać ich jak najszybciej. Ten drań może przecież skrzywdzić moich bliskich, więc nie powinienem mieć dla niego litości. Ruszyłem naprzód, uwalniając z moich tylnych turbin czarną i szkarłatną aurę. Ereb roześmiał się, kiedy to zobaczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpośredni atak bez żadnych sztuczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dłoni Ereba zebrał się ciemność i uformowała w coś na kształt bariery, ale ja rozwaliłem ją moją pięścią, nie zwracając nawet na to większej uwagi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na mojej zbroi rozległ się ten dźwięk, a moja moc znacznie wrosła wraz z Wzmocnieniem. Użyłem też Przeniknięcia, więc bez trudu przedarłem się przez barierę ciemności, a moja prawa pięść wystrzeliła w stronę Ereba, który próbował się obronić lewą ręką, ale przebiłem się przez jego obronę. Wraz z impetem ciosu skręciłem moje ciało i zadałem kopniak lewą nogą. Ereb uniknął mojego kopniaka, poruszając górną częścią swojego ciała i po znalezieniu luki w mojej obronie, próbował wystrzelić aurę ciemności, ale ogon mojej zbroi rozciągnął się i zaskoczył Ereba. Z jego czubka wyłoniło się ostrze Ascalona, które próbowało dźgnąć Ereba, ale on powstrzymał miecz swoją aurą i odskoczył w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy aura Ereba mnie trafiła, kawałek pancerza pękł, i poczułem silny szok, który przeniknął do środka...! Gdyby trafił kilka razy w to samo miejsce, mógłbym odnieść poważne obrażenia! Zaraz potem Ereb poleciał wysoko w niebo, jakby próbował zmienić miejsce, a ja ruszyłem za nim w pościg. Gdy byliśmy wysoko w powietrzu, nagle odwrócił się w moją stronę i w obu swoich dłoniach wzmocnił aurę aż do granic możliwości, po czym uwolnił ją w moją stronę. Spośród czterech moich skrzydeł, z dwóch niższych wysunęły się lufy, tuż pod moimi pachami. Trzymając oba działa w moich dłoniach, załadowałem je aurą! Przeciwstawiając się aurze Ereba, wystrzeliłem moją własną z obu luf!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUMMMMMMMMMMM!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy aura pierwotnego boga oraz Smoczej Deifikacji zderzyły się ze sobą, nastąpiła eksplozja, której siła zmieniła całe to miejsce w spaloną ziemię! Fala uderzeniowa przeszła nawet przez moją zbroję i wywołała u mnie ból! Ereb odpalił w moją stronę aurę ciemności i poleciał w stronę nieba. Poradziłem sobie z atakiem boga, odpalając z obu dział małe, ale potężne pociski aury, które unicestwiły ataki Erebua. Czasami jednak, jego aura trafiała mnie, niszcząc części mojej zbroi, ale ja natychmiast je odnawiałem, albo zastępowałem nowymi elementami. Naturalnie wpływało to też na moje ciało, a rany były coraz poważniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego bawisz się w dziecięcego bohatera, skoro masz tyle siły!? – zapytał Ereb, kiedy ze mną walczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu stało się to niezbędne, gdy dotarłem do tego punktu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż obaj nadal nie zadaliśmy decydującego ciosu, ponownie stało się to bezpośrednią walką.  Z obu rękawic wysunąłem Ascalona I i II, a z ogona prototyp, po czym zacząłem atakować rękoma, nogami i ogonem! Ereb ciągle mówił, gdy unikał moich ataków. Za każdym razem, gdy uniknął któregoś z moich ciosów, wyglądał na coraz bardziej niepewnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za potężna aura! Jeśli oberwę bezpośrednio, to będzie po mnie! Rozumiem już, czemu Nyks została pokonana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Więc może pokonam cię tak, jak twoją młodszą siostrę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchaj no, obecny Sekiryuuteiu! Skoro jesteś taki potężny, to dlaczego sam nie spróbujesz zdobyć władzy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że możesz zdobyć władzę nad diabłami, rządzić niczym król, nawet zniszczyć inne mitologie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie interesuje mnie coś takiego!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Dlaczego!? Wiesz, że masz moc zdolną do zabija bogów, prawda!? Jesteś wybrańcem! Sam mógłbyś zostać prawdziwym królem, albo nawet bogiem! Możesz też zaspokoić swoje żądze, które tak bardzo lubisz, i ucieszyć swoje serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem Ascalona II z prawej rękawicy! Ereb łatwo uniknął tego ataku, ale użyłem miecza z drugiej rękawicy, jednak i przed tym ostrzem uciekł. Nie dbałem jednak o to, gdyż odpaliłem w jego stronę wiele Smoczych Strzałów. Jednak moich pocisków tez udało mu się uniknąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaa! Widziałem twoje ataki na nagraniach meczów. Zobaczyłem tą technikę w bitwie z Widarem! – powiedział szyderczo Ereb, zupełnie jakby chciał mnie wyśmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, wiedziałem o tym. Smoczy Strzał którego uniknął, uderzył w Ascalona II, zmieniając jego trajektorię. Wtedy on sam uderzył w kolejnego Ascalona i zmienił także jego tor lotu. Wtedy trafił go kolejny Smoczy Strzał. Ascalon z lewej rękawicy, po tym jak zmienił swój tor lotu, wrócił do Ereba, zbliżając się szybko do niego! Jednak zanim go trafił, Ereb poczuł zbliżającą się do niego świętą aurę i spojrzał w kierunku lecącego w niego miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haaa! Wydłużyłem ogon z Ascalonem i próbowałem dziabnąć Ereba, skoro ten stracił czujność. Bóg w jakiś sposób był w stanie uniknąć wracającego miecza, ale ten wrócił do mojej lewej rękawicy. W jakiś sposób był też w stanie powstrzymać Ascalona z ogona, za pomocą ręki przepełnionej aurą, ale…. Nagle Ascalon, który wrócił do mojej lewej rękawicy, znowu wystrzelił i wbił się głęboko w brzuch Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghh! – bóg stęknął z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wyciągnąłem miecz z jego brzucha, walnąłem go pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, upadłe anioły i smoki też. Wszystkie te istoty są moimi towarzyszami. Czyż to nie wspaniałe?! Jestem Oppai Smokiem, będącym jednocześnie diabłem i smokiem! Z pewnością pokonam drani, którzy zagrażają dzieciom!! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy mówiłem te słowa, rozłożyłem czwórkę moich skrzydeł i wycelowałem cztery moje działa w stronę Ereba. Aura nieskończoności zaczęła się w nich zbierać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Douuuuuunnn...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lufy aż drżały od zebranej w nich mocy, a wtedy wystrzeliłem ze wszystkich czterech naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ∞ Podmuuuuuuuuuuuch! – wrzasnąłem wraz z dźwiękiem wydobywającym się z klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura która była wzmocniona na maksymalny poziom i dodatkowo obdarzona Przeniknięciem, wystrzeliła z dział. Moc nieskończoności pochłonęła Ereba i trafiła w ziemię tej pseudoprzestrzeni, po czym wraz z potężną eksplozją, w niebo wzbił się potężny słup szkarłatno-czarnej aury. Jej reszta rozeszła się wszędzie dookoła. Kiedy kurz już upadł, zobaczyłem olbrzymi krater w ziemi. Powoli zstąpiłem do jego środka. Gdy tylko stanąłem na ziemi, zakręciło mi się w głowie i zachwiałem się... Zabrakło mi tchu..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To chyba zaprzecza plotkom, że jestemkiepski w walce, prawda? Oczywiście, gdyby nie tak Smocza Deifikacja, już dawno bym zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nic poradzić na to, że po intensywnych atakach Ereba, wszystko mnie bolało... On sam leżał teraz twarzą do ziemi i nie wyglądało na to, aby miał wstać na nogi. Chyba już po walce, prawda? Ciekawe, co z Gressilem i Sonneillonem? Cao Cao i Drużyna Slash Doga… Kiedy skupiłem się na takich myślach…. Nagle Ereb uniósł górną połowę swojego ciała i wycelował we mnie rękę! Całe moje ciało spowiła mroczna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast odpaliłem Smoczy Strzał w stronę Ereba! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem już na pewno go wykończyłem, gdyż leżał bezwładnie, kompletnie pozbawiony aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu... Mówiłem, że sztuczki to moja specjalność – powiedział na koniec, rechocąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Ereb kompletnie stracił przytomność.... Co to miało znaczyć? Jednak skoro leżał jak zabity, stworzyłem komunikacyjny krąg magiczny i poinformowałem moich towarzyszy o zwycięstwie. Wkrótce po tym dołączyła do mnie Rias i pozostali, którzy pokonali sztuczne diabły. Najwyraźniej Frakcja Bohaterów i Drużyna Slash Doga też pokonali Sonneillona i Gressila, a teraz zmierzali w naszą stronę. Nieprzytomnego Ereba związałem magiczną liną, aby nam nie uciekł. Gressil i Sonneillon rozsypali się po śmierci w proch, więc sądzę że zabranie pojmanego Ereba do normalnej przestrzeni zakończy misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz powinniśmy skontaktować się z Georgiem i wracać…. – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hej, Ise-kun. Sposób w jaki świecą się klejnoty na twojej zbroi... Czy to nie dziwne? – zapytał nagle Kiba z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Klejnoty...na mojej zbroi? Kiedy na nie spojrzałem, zobaczyłem że zrobiły się jakby ciemniejsze!? Zupełnie jakby była w nich ciemna mgła, która tłamsiła ich normalny blask! Hej, Ddraig, co jest...zaraz! Ddraig, odliczanie dobiegło końca, prawda? Dlaczego jeszcze nie wyszedłeś? Kiedy mówiłem do Ddraiga, on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[────────。──────。─────]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panował tam straszny hałas i nie mogłem usłyszeć głosu Ddraiga! C-co się dzieje!? Skoro o tym mowa, to Ddraig nadal się nie pokazał! Jego głos, który zawsze do mnie docierał, był przepełniony jakimiś hałasami, a on sam nadal się nie pojawił... O co tu chodziło...? Nagle ziemia się zatrzęsła! Trzęsienie ziemi!? I to dość potężne... To pseudoprzestrzeń, więc nie powinno ty być trzęsień ziemi, no chyba że byłaby to czyjaś zdolność! Nie wiedziałem nawet, czy mogłoby wystąpić w oryginalnym Urakioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi towarzysze zaczęli krzyczeć! Kiedy na nich spojrzałem, zobaczyłem że pod ich stopami pojawiło się coś, co wyglądało jak ciemność! Uwięziła ich nogi, a teraz powoli byli w nią wciągani !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopy Rias też zostały uwięzione, a teraz powoli zapadała się w ziemię! Ciemnoszkarłatna zbroja też zniknęła. W międzyczasie trzęsienie ziemi stało się jeszcze bardziej intensywne, przez co nie można było nawet ustać! Tymczasem Rias, Asia i pozostali pogrążali się w ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias próbowała pozbyć się ciemności swoją Mocą Zniszczenia, ale nawet i ona została pochłonięta przez ciemność bez żadnych problemów! Nawet moc Rias nie działa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia dźgnęła Durandalem ciemność, święty miecz został przez nią złapany i zaczął w niej tonąć. Coś takiego nie powinno być możliwe dla świętego oręża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuchhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, będąca w swojej postaci olbrzymiego Kyuubi, oraz inni youkai, też zostali schwytani przez ciemność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou, która siedziała na głowie Yasaki-san, była bezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou! Nie schodź z mojej głowy! – ostrzegła ją matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Biorąc pod uwagę to trzęsienie ziemi i całą tą sytuację, najlepiej byłoby lecieć i ratować wszystkich! Na szczęście moje stopy nadal nie utknęły w ciemności, więc postanowiłem rozłożyć moje smocze skrzydła, wzbić się w powietrze i wyciągnąć moich towarzyszy z ciemności. Rozpostarłem więc skrzydła i próbowałem polecieć, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast poczułem siłę grawitacji. Upadłem na czworaka na ziemię, zanim zdążyłem wzbić się w powietrze. ...Niedobrze! Nie mogę latać! To nie tak, że wina leżała w ziemi tej przestrzeni! Innymi słowy, coś nie tak było z całą tą przestrzenią... Kiedy myślałem w ten sposób… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przykro mi, ale to będzie twój koniec – usłyszałem nieznany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później, poczułem z góry niesamowite ciśnienie i aurę! Pojawiła się mroczna mgła, która rozprzestrzeniła się na całe niebo i stopniowo stawała się coraz większa. Nagle pojawiła się tam niesamowicie wielka, czarna kula, która miała ze sto metrów średnicy. Emanowała niesamowitą aurą i czułem też boską siłę. W kuli pojawiła się duża gałka oczna. Kiedy o tym pomyślałem, gałki oczne zaczęły się pojawiać jedne po drugich i w końcu cała kula była nimi pokryta! Dodatkowo, z kuli zaczęły wyrastać niezliczone macki, zakończone dłońmi. Chyba można by powiedzieć, że ta kula była pełna oczu i niezliczonych, długich, cienkich rąk, prawda? Nagle, pozbawiona ust kula zwróciła wszystkie swoje oczy w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Tartar, Bóg Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Słyszałem to imię już wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar!? Jeden z pierwotnych bogów... Ten który uosabia Otchłań... Niemożliwe, nawet on jest w to zamieszany...! – wrzasnęła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar był jednym z bogów Królestwa Zmarłych, który odpowiedział na wezwanie Hadesa. ...N-niesamowite, że nawet on się tutaj pojawił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak? Przyglądałem się waszym zmaganiom od połowy walki. Niezależnie od tego, czy strategia Ereba zadziała, czy też nie, ja zrealizuję mój cel – powiedział Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel...? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatopię was wszystkich w Otchłani, wraz z tym miejscem stworzonym przez Longinusa – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego słowa nas zszokowały! Naprawdę zamierzał coś takiego?! Więc to oznacza że to miejsce w każdej chwili zatonie w Otchłani! W-więc to oznaczało, że Cao Cao i Ikuse-san, którzy też przebywali w tej przestrzeni, mieli ten sam problem. Postanowiłem skontaktować się z Georgiem, który powinien czuwać nad barierą z Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, słyszysz mnie!? Nie możesz z tym czegoś zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dostałem jednak żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej zostaliśmy całkowicie odcięci od świata zewnętrznego i nie możemy się z nikim skontaktować –  powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tej przestrzeni jest wielu posiadaczy Longinusów, więc to świetna okazja, aby załatwić ich wszystkich za jednym zamachem. Od momentu gdy się tutaj teleportowaliście, przystosowałem tą przestrzeń z zewnątrz, aby stała się moim terenem. Najwyraźniej tak skupiliście się na nowych dzieciach Lilith oraz Erebie, że nie zauważyliście mnie. Użytkownik Zatracenia Wymiaru nie ma już dłużej kontroli nad tym miejscem – oznajmił Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc Ereb miał tylko odwrócić naszą uwagę, aby Tartar mógł nas zaskoczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego obrałeś sobie za cel posiadaczy Longinusów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potajemnie przyglądałem się jak właściciele Longinusów pokonują nowe dzieci Lilith, Gressila i Sonneillona, którzy są bardzo utalentowani, oraz pierwotnego boga, Ereba. Potwierdziło to moją pinię, że posiadacze Longinusów są niebezpieczni. Moc która potrafi nawet zabić bogów... To nie jest coś, co powinni posiadać zwykli ludzie lub nawet istoty nadprzyrodzone – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz nas zabić!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Po prostu zapieczętuję was w Otchłani. System Boskich Darów został zrobiony w taki sposób, że jeśli jego użytkownik zginie, to Boski Dar i tak odrodzi się w innym człowieku, więc zabijanie was jest bezcelowe. Dlatego po prostu zapieczętuję was w Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera! Więc zamierza nas zamknąć w Otchłani! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, właściwie to czym jest ta Otchłań? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Słyszałam że to miejsce z którego nie będziesz w stanie uciec, jeśli już tam trafisz. To świat czystej ciemności, do którego nie dociera nawet jeden promyk światła… – odparła Rias z kwaśną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...W-więc zdecydowanie nie chcę tam trafić. Pewnie nie ma tam żadnych piersi, a nawet jeśli wyląduję tam z tobą i resztą dziewczyn, to bez światła nie popatrzę sobie na wasze wdzięki! Dla mnie to koniec świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig! Wyjdź już proszę! Inaczej trafimy do świata bez piersi, gdzie nie będzie można nawet na nie popatrzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[──────。─────！ ────！]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mojego partnera nadal zakłócały jakieś hałasy i nie mogłem go usłyszeć jak należy! Najwyraźniej nie był w stanie pojawić się w swojej własnej postaci! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ereb użył na tobie mrocznego zaklęcia, z resztką swojej mocy. Sekiryuutei Ddraig nie pojawi się tak zaraz. A skoro nie może się objawić, to ty trafisz do Otchłani – powiedział Tartar, zupełnie jakby czytał w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta technika Ereba... Zapieczętowała Ddraiga! Zapewne współpracował z Tartarem i stworzyli plan, aby osłabić mnie, zanim ten drugi włączy się do walki! Nawet Ddraig nie poradzi sobie szybko z klątwą boga! W międzyczasie moje stopy także zostały schwytanie przez ciemność, która zaczęła również mnie pochłaniać! Rias i wszyscy pozostali już zapadli się w nią po talię! B-będzie naprawdę źle, jeśli czegoś z tym nie zrobimy! Wraz z całą tą przestrzenią zostaniemy zapieczętowani w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogu Otchłani! – powiedziała nagle Kunou, która siedziała bezpiecznie na głowie Yasaki-san. – Dlaczego?! Dlaczego próbujesz skrzywdzić nasz świat, mimo że jesteś bogiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar spojrzał na Kunou wszystkimi swoimi oczami. Była trochę przestraszona, ale dalej krzyczała odważnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielu ludzi z Urakioto czekało na te pokazy! Nie tylko to zresztą! Nikt kto mieszka w Kioto, ani składał w nim wizytę, nie szkodził Bogowi Otchłani, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dlatego, bo przyczyna i skutek splotły się ze sobą. Z mojego punktu widzenia jesteście źli, a wy też uważacie mnie za złośliwego boga. To wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kunou to usłyszała, jej wyraz twarzy przez chwilę był zakłopotany, ale szybko przybrała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem o czym myśli bóg, ale nie pozwolę abyś utopił w Otchłani moich przyjaciół i mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Kunou zwiększyła poziom swojej aury i pokazała chęć do walki z Tartarem! Yasaka-san też miała łzy w oczach, kiedy zobaczyła bohaterskie zachowanie swojej córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane, Kunou! Jesteś tą, która nosi brzemię następnego pokolenia Kyuubi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Rany, skoro gimnazjalistka zachowuje się tak dzielnie, to będę żałosny, jeśli też nie wezmę się w garść, prawda? Kiedy moje stopy były uwięzione w ciemności, podniosłem moje ciało i próbowałem stanąć przeciwko Tartarowi, coś się stało. Naszyjnik noszony przez Kunou, mający kształt tęczowego węża, zaczął emanować światłem. Kiedy niemal całe to miejsce skąpało się w tęczowym świetle, które nagle zmieniło się w kruczoczarne i zniekształciło przestrzeń w pobliżu Kunou. W zdeformowanym miejscu pojawiła się dostatecznie duża dziura, aby przeszła przez nią osoba. Nagle wyskoczyła stamtąd dwójka ludzi. To były małe dziewczynki! Ophis i Lilith!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dlaczego smocze siostry tutaj są!? Nie potrafiliśmy ukryć zaskoczenia! Z naszyjnika Kunou, który zaczął świecić tęczową barwą...wyszły Ophis i Lilith! Zaraz, Kunou też mi powiedziała, że dostała ten naszyjnik od Ophis, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mnie usłyszała, pokazała mi palcami znak zwycięstwa! Nie, nie o to chodzi! Dlaczego tu jesteś!? Nie powinnaś tak jawnie pokazywać się publicznie! I dlaczego na oczach Tartara!?Byłem tak zaskoczony, że nie wiedziałem nawet jak zapytać! Z ponad głowy Yasaki-san, Ophis przyglądała się obecnej sytuacji. Potem spojrzała na Tartara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny Bogu Otchłani Tartarze. Nie pozwolę ci więcej znęcać się nad Kunou, Iseiem i innymi. Są moimi ważnymi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar otworzył szeroko oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No no, kto by pomyślał, ze moim przeciwnikiem Będzie Uroboros... Dobrze, zobaczmy czy twoja wieczność dorówna mojej Otchłani….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis pokręciła jednak głową. Lilith też to zrobiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my przeciwnikami Tartara….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc kto będzie moim przeciwnikiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, w odpowiedzi na słowa Tartara, Ophis spojrzała w pewien punkt na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to do Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ophis i Lilith to powiedziały, na niebie pojawiły się pęknięcia! Stopniowo powiększały się, aż w końcu rozleciały się na kawałki, wraz z głośnym dźwiękiem. To oznaczało, że ściany tej pseudoprzestrzeni zostały zniszczone! Do środka przebił się olbrzymi obiekt, w kolorze ciemnego szkarłatu! Widziałem go już wcześniej, ale wtedy był owinięty w coś, co wyglądało jak kokon. Jednak ten kształt i kolor….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryu-Ryuuteimaru!? – wrzasnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Olbrzymim latającym obiektem, który przebił się przez ściany tej pseudoprzestrzeni, był Ryuuteimaru, który znajdował się w środku tajemniczej przemiany! D-dlaczego on tu jest!? Został... Sprowadzony przez Ophis i Lilith!? Rany, Nie mogłem tego zrozumi-i-i-i-eć! Kiedy nadal byłem zaskoczony, usłyszałem w uchu czyjś znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...szysz? Proszę, powiedz że mnie słyszysz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-ten głos! To Seekvaira-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san!? C-co tu się u diabła dzieje...? – zapytałem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Sama mam sporo pytań, ale nagle twój skidblandir się aktywował. Ophis i jej drugie ja powiedziały, że go zabierają...i nagle się teleportowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywował! I Ophis go sprowadziła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na szczęście wygląda na to, że przyrząd komunikacyjny który zainstalowałam na skidblandirze, działa jak należy. ...Jeśli dobrze pamiętam, to jesteś teraz w środku walki, prawda? – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie walczymy z pierwotnym bogiem, Tartarem! A może raczej należałoby powiedzieć, że prawie toniemy w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san zaniemówiła, gdy usłyszała moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Tartar się pojawił. Wyjaśnię ci wszystko pokrótce, Hyoudou Isseiu-kun. Proszę, połącz się ze swoim skidblandirem, Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-połączyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ryuuteimaru...mamy się połączyć! Teraz, kiedy stał się tym latającym obiektem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyniki badań pokazują, że to twoje….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Tarta przerwał Seekvairze-san, gdy kolor jego oczu zmienił się na niebezpieczny! Zaczął się też okrywać bojową aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co to jest, ale najmądrzej będzie zrobić pierwszy ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W długich i cienkich rękach, zebrała się ofensywna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaraz zaatakuje! – powiedziałem do  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziura! Z przodu Ryuuteimaru jest dziura, w której może się zmieścić jedna osoba! Wejdź tam! – odparła szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejść tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się i pośpiesz się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale moje stopy utknęły w tej ciemności…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, moje stopy były otoczone przez moc ciemności Tartara… Zaraz, Ophis i Lilith zbliżyły się do mnie! Podeszły tutaj, nie martwiąc się o trzęsienie ziemi! Nagle mocno chwyciły mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym krzykiem, szarpnęły mnie mocno i wyciągnęły z ciemności! ...Ach, mogły to zrobić wyłącznie dzięki brutalnej sile. C-cóż, to pewnie dzięki mocy Boskiego Smoka... Chociaż obecnie ja także byłem w trybie Smoczej Deifikacji, ale… Pierwowzór był zupełnie inny! Wprawdzie moje stopy zostały oswobodzone, ale latanie dalej było trudne! Panowała tu absurdalna grawitacja, więc nie mogłem się wzbić w powietrze! Jednak Ophis uniosła mnie w powietrze! Ara! Podniosła mnie taka mała dziewczynka! Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciła mnie w stronę Ryuuteimaruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Gdy doleciałem dostatecznie blisko, złapałem się krawędź dziury, o której mówiła Seekvaira-san i wpakowałem się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w środku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz się teraz z nim połączyć. Jest tam otwór, w który można włożyć coś w rodzaju wtyczki. Umieść tam ogon swojej zbroi. Krzyknij też jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwór do której pasuje wtyczka... Tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co mam krzyknąć? – zapytałem Seekvairę-san, kiedy rozciągałem mój ogon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san screamed with great spirit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończoności!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!? .....Ż-że co takiego?! Cz-czy krzyczenie czegoś takiego jest konieczne?! Nie mogłem pohamować mojego zakłopotania! Oczywiście! Jakby na to nie patrzeć, z jej głową musi być coś nie tak! Ta księżniczka powinna ograniczyć swoją miłość do robotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to krzyczeć!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chyba tak. – odparła poważnie Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chyba”!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie ma nic wspólnego z twoim hobby, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co miało oznaczać to milczenie na początku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak, to spróbujmy! Kto wie co może się stać? Pozostaje mi tylko wierzyć w Ophis i Lilith, które sprowadziły go tutaj, oraz w maniaczkę robotów, Seekvairę-san! Westchnąłem głęboko, przełknąłem własny wstyd i krzyknąłem głośno:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończonościiiiiiiiiiiiiiiii!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to krzyczałem, Seekvaira-san, z którą rozmawiałem, też z jakiegoś powodu wrzasnęła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akty・wacja Zatw・ierdzona!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było coś, co musiała zatwierdzić Seekvaira-san!? Nie, zdecydowanie nie! Chciała to tylko powiedzieć, i dlatego zmusiła mnie do powiedzenia tych żenujących słów...! Ogon wsunął się w otwór. W tym momencie przez mój mózg przepłynęło wiele myśli! Cz-czy należą do Ryuuteimaru...? Boskiego Daru...? Daru Wzmocnienia... Ddraiga…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-kun. To zapewne wzmocnienie uzbrojenia Sekiryuuteia. Informacje Ryuuteimaru muszą płynąć przez ogon – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Informacje płynęły. Przede wszystkim rozumiałem prawdziwą tożsamość Ryuuteimaru. Rzeczy które mówiła Ophis, że to odpowiedź mocy Wielkiego Czerwonego... Używając mojego ciała jako medium, Ryuuteimaru wydobył to i ucieleśnił część, która w innym przypadku byłaby ograniczona przez moje ciało. Dzięki temu połączeniu, ta forma, manifestacja mocy Wielkiego Czerwonego, była kompletna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moja nowa forma, [{{SpaceOutFurigana|AxA|Apokalipsa ｘ OdpowiedźOręża}}].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Ryuuteimaru nadal jest w niekompletnej formie, więc nie zachowuj się zbyt lekkomyślnie. Kiedy wrócisz będę chciał przeprowadzić więcej badań – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego forma nadal nie jest kompletna! W końcu dopiero co opuścił kokon! Zaraz, głos Seekvairy-san był naprawdę podekscytowany! C-cóż, niech będzie! W każdym razie jeśli czegoś nie zrobię, to wszyscy trafią do Otchłani! Tymczasem pomyślałem, aby ruszyć naprzód! Nagle Ryuuteimaru, wielki latający obiekt, też ruszył do przodu. ...To działa! Jeśli o czymś pomyślę, to ten gość zareaguje! Ustawiłem celownik na kuli pełnej oczu i zwiększyłem prędkość! Wzmacniacz połączony z Ryuuteimaru znacznie pobudził aurę i ruszył błyskawicznie naprzód! Kiedy Tartar to zobaczył, otworzył szeroko wszystkie swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Więc dlaczego nie sprawdzimy, jak działa moc Otchłani!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie długie, cienkie ręce zwróciły się w moją stronę i odpaliły niezliczone ilości pocisków boskiej aury! Było ich niedorzecznie dużo! Ponieważ poruszanie się tym olbrzymim ciałem zajmie dużo czasu, to zdecydowanie zostanę trafiony! Jak się przed tym obronić… Nagle w moim umyśle pojawiła się pewna myśl! Od razu pojąłem jakiej obronnej techniki użyć, oraz jak ją aktywować! Na różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły się urządzenia. Nagle przez moje klejnoty rozniósł się echem głos Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Bariery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całym ciele Ryuuteimaru pojawiła się silna bariera, która powstrzymała wszystkie ataki Tartara i sama nie doznała przy tym żadnych uszkodzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san, stworzyłem barierę i zablokowałem ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san była zaskoczona, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaskakujące, że ma też emitery pola siłowego. To jest najlepsze... Znaczy się, skoro uzbrojenie i jego siła ogniowa są nieznane, proszę, ograniczcie moc podczas ataków. W przeciwnym razie nie wiemy, co może się stać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dobrze się bawi... Ale teraz to nieważne! Najpierw muszę wykończyć tego wielookiego potwora przede mną! —! Poprzez Boski Dar, Ryuuteimaru przekazał mi kolejną informację! …Skorzystam z tego następnym razem! Na wielkim ciele Ryuuteimaru pojawiło się pełno przedmiotów, wyglądających jak lufy. Ograniczyłem moc i wow! Przepłynęła tam niesamowita ilość aury. Wszystkie lufy skierowały się w Tartara i echem rozniósł się potężny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dział na całym ciele, w stronę Tartara wystrzeliły potężne pociski stworzone z aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akurat ci pozwolę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronne magiczne kręgi pojawiły się na końcach rąk Tartara, ale zostały zbombardowane przez pociski Ryuuteimaru i przebite, jak kartki papieru, po czym moje ataki zalały niemal całą kulę pokrytą oczami! Potężnie bombardowanie trafiło w ziemię i w tym momencie wywołało potężną eksplozję, która zmieniła teren! Nie, na tym się nie skończyło, gdyż cała przestrzeń się zatrzęsła! Tartar, który oberwał Objawionymi Działami, doznał najwyraźniej poważnych obrażeń, gdyż połowa kuli została unicestwiona! —! N-nie, zaczekajcie minutę! Zaraz, sekundę! Czy ten atak nie był prawie decydującym ciosem!? Przecież to był pierwszy atak, wiecie!? Byłem wyjątkowo zaskoczony tym skutkiem! ...I-ile do diabła mocy Nieskończonych Podmuchów, miał ten atak!? A i tak wstrzymywałem się przecież!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku...! Co za potęga! Przy tej sile, ta pseudoprzestrzeń długo nie wytrzyma! – powiedziała Yasaka-san, gdy przyjrzała się skutkowi mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dokładnie! W tym tempie, z powodu ataków Ryuuteimaru, całe to miejsce osiągnie swój limit! Tartar, którego połowa ciała została zniszczona, zregenerował się i patrzył teraz na mnie. Ton jego głosu zmienił się i brzmiał, jakby należał do kogoś, kto został przyparty do muru.&lt;br /&gt;
[[File:Issei’s AxA form.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Możesz odpalić tyle pocisków, z taką mocą...!? Demoniczny smok, który zamanifestował moc wieczności…i marzeń... Nie, który został obdarzony mocą Ophis i Wielkiego Czerwonego...!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego chęć do walki nie została zachwiana! Więc nie miałem innego wyboru, niż osłabić te strzały jeszcze trochę, a potem użyć ich ponownie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obu stronach ciała znajdowały się długie lufy. Być może był to jego zabójczy ruch, a ponieważ nie byłem przyzwyczajony do tej formy, to nie wiedziałem co się stanie, więc nie mogłem strzelać zbyt bezmyślnie! Więc mogłem tylko strzelać z Objawionych Dział z wcześniej! Kiedy próbowałem ponownie załadować aurę do luf i ponownie oddać salwę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co powiesz na walkę wręcz? Z tym olbrzymim ciałem ciężko się będzie poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar leciał w tą stronę! Olbrzymia gałka oczna boga miała aurę, która wylewała się z jego niezliczonych rąk, które się wydłużyły! Czy zamierzał przebić nimi ciało Ryuuteimaru? Walka wręcz! Ja też miałem czym walczyć! Pomyślałem o informacji, która przepłynęła mi przez głowę! Nagle górna i dolna część ciała Ryuuteimaru rozsunęły się i wyłoniły się stamtąd ręce! Cztery! Miał nawet cztery ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Ostrza!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym głosem, z końców każdej z czterech rąk wyłoniło się niesamowicie wielkie ostrze z aury! Zaatakowałem niezliczone ręce Tartara ostrzami, które wyłoniły się z czerech rąk Ryuuteimaru. To się nazywa Ascalon Apokalipsy. Ostrza aury poruszały się zgodnie z moimi myślami i odcinały ręce Tartara jedne po drugich. Bóg na moment oddalił się ode mnie i zregenerował utracone kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by w ogóle pomyślał, że będę musiał walczyć z tak niedorzecznie okropną istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar zaczął strzelać ze swoich licznych oczu czymś w rodzaju promieni! Dodatkowo jednocześnie się obracał, przez co te pociski strzelały we wszystkie strony! Co z moimi przyjaciółmi!? Spojrzałem w dół gdyż martwiłem się, że mogą ucierpieć, skoro zostali unieruchomieni przez ciemność, ale najwyraźniej Ophis i Lilith odbijały jego ataki. Ja też nie zwracałem na nie uwagi. Jednak w przeciwnym razie, gdyby nie Ophis, Lilith i AxA, mogłoby być niebezpiecznie. Pierwotny bóg, ucieleśnienie Otchłani, Tartar. Nie był zwykłym wrogiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jesteś bogiem...ocal tych, którzy są słabi! – wrzasnąłem do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Greccy bogowie mają miłość i szaleństwo. Powinieneś się poduczyć greckiej mitologii. Każdy bóg jest po prostu szalony. Wczoraj byli bardzo troskliwi, a dziś kierują się szaleństwem i tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, hę! W takim razie zamierzam skopać ci dupsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyłem to mówić, coś się wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie! Jeśli ktoś z tobą zadziera, załatw go!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem znajomy głos! Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że nad Ryuuteimaru promieniowała aura, która przybierała postać smoka. To był Ddraig! Ooch! Nareszcie się pojawił! Rozumiem, Ryuuteimaru sprowadził Ddraiga, kiedy się z nim połączyłem! Tartar stał się bardziej ostrożny, gdy zobaczył Ddraiga na szczycie AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dwaj Sekiryuuteie... Rzeczywistość jest o wiele bardziej przerażająca, niż jakakolwiek legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozstrzygnąć wszystko tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san! Chcę się skontaktować poprzez ciebie z Georgiem! – powiedziałem do Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pilne, prawda? Zrozumiałem! Więc co mam powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardzo pomocne, że szybko to zrozumiała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar i obaj Sekiryuuteie walczą! Ponieważ zamierzam zniszczyć Tartara z całą tą przestrzenią, chcę aby nas teleportował do oryginalnej lokacji, gdy tylko odzyska kontrolę nad barierą! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem mu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig! Odpal tak potężną aurę, jak tylko możesz! Nie dotrzymasz mi teraz towarzystwa!? – powiedziałem do Ddraiga, gdy otrzymałem potwierdzenie od  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Oczywiście, partnerze! Pozostanie z tobą kończy się tym szaleństwem, co daje całą masę zabawy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam w ogóle się nie cieszę, ale z tobą u boku czuję się pewniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, rozumiem! Dobrze! A więc ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ddraig odpowiedzieliśmy sobie nawzajem! Ddraig skoczył ze szczytu Ryuuteimaru w stronę Tartara, co było sygnałem do ataku, a ja też zwiększyłem prędkość! Tartar odpalił ze swoich niezliczonych oczu i rąk promienie aury! Ddraig łatwo unikał ich w powietrzu, a Ryuuteimaru, którym ja sterowałem, także udało się uniknąć ataków wroga, chociaż zarobił też kilka trafień, ale dzięki barierom nic nam się nie stało. Skoro mowa o otoczeniu, to promienie światła Boga Otchłani zdewastowały ziemię, uszkodziły niebo, na którym pojawiło się mnóstwo pęknięć, a cała przestrzeń była coraz bardziej zużyta i była o krok od całkowitego zniknięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciarki mnie przeszły, kiedy pomyślałem, co mogłoby się dziać, gdyby bitwa toczyła się  prawdziwym Kioto i Urakioto... Ale z drugiej strony dlatego właśnie mogłem tu sobie swobodnie zaszaleć! Ponownie wdając się w walkę wręcz, stworzyłem wielkie ostrza aury z czterech moich rąk i odciąłem wiele kończyn Tartara! W tym momencie Ddraig zadał kuli pełnej oczu cios z boku, swoją pięścią, która była pełna aury! Ruszyłem w pościg i bezlitośnie wbiłem wszystkie cztery ostrza w ciało Tartara! Mowy nie ma, abym pozwolił mu uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Zróbmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że w różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły cię działa, które wycelowałem w Tartara! Olbrzymia...niewyobrażalna ilość aury zebrała się w lufach. Ddraig napiął swój brzuch, szykując się do zionięcia ogniem! Nagle, zanim sam to spostrzegłem, Ophis i Lilith przeniosły się na ciało Ryuuteimaru. Wszystkie oczy Tartara skierowały się na tą dwójkę. Obie dziewczynki zaczęły mówić do Boga Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise nie ma talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale mimo tego zrobi zawsze wszystko dla swoich sojuszników i przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja siła zależy od tego, ilu towarzyszy masz przy sobie. To jest [{{SpaceOutFurigana|Issei Sekiryuutei|Sekiryuutei Gorejącej Prawdy}}]. To jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu walczy... Staje się silniejszy... Myślicie że możemy zrozumieć coś takiego? – powiedział Tartar, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie rozumiesz, to przygotowanie do wystrzelenia aury zostały zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ten dźwięk rozbrzmiał, myślałem aby wystrzelić ze wszystkich dział naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepadnijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie Ddraig zionął z paszczy olbrzymią ilością płomieni! Niesamowicie potężna salwa odpalona przez AxA, która mogłaby łatwo unicestwić pierwotnego boga oraz ogień Niebiańskiego Smoka, pochłonęły Tartara, a pseudoprzestrzeń została zniszczona przez nasze wspólne ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną rzeczą którą sobaczyłem, było Urakioto! Ach! Otoczenie było w porządku! A może raczej wróciliśmy do pierwotnej lokacji? Natychmiast rozdzieliłem się z Ryuuteimaru i wzbiłem się w powietrze. Gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem Rias, Asię, Yasakę-san, Kunou i cała resztę! Cao Cao, Frakcja Bohaterów oraz Ikuse-san i jego drużyna też byli cali i zdrowi! Wygląda na to, że Georg skontaktował się z Seekvairą-san... Jak się temu przyjrzeć, to był tam też nadal nieprzytomny i związany Ereb, a także czarna kula, która zmniejszyła się do pięciu metrów. Nawet jeśli miał zamknięte oczy...to zapewne jest to Tartar. Cały był poszarpany, więc nawet tak potężny atak go nie zabił? Chyba tego należało się spodziewać po bogu? ...Ddraig i ja ruszyliśmy w stronę pozostałych. Ara, zanim zauważyłem, Ophis i Lilith siedziały na głowie Ddraiga. Wylądowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygrałeś, prawda Ise? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jakoś. Dzięki Ryuuteimaru i AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias spojrzał na latający po niebie obiekt w kolorze ciemnego szkarłatu, na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jak wyrósł twój chowaniec, musi być odpowiedzią na moc Wielkiego Czerwonego… Tak sądzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem jak go od teraz używać, ale sądzę że będzie miło, jeśli okaże się być czymś wartym tej „odpowiedzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli z ciekawością na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Phis-dono i Lilith-dono są Boskim Smokiem Nieskończoności-sama?! – powiedziała Kunou zaskoczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Więc ich prawdziwa tożsamość wyszła wreszcie na jaw... W końcu ukrywaliśmy przed Kunou to, kim naprawdę są Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, ja….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis próbowała coś powiedzieć, ale Kunou przerwała jej z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To w porządku! Przebywanie z Iseiem i pozostałymi pokazuje, że pomimo skomplikowanej sytuacji, dajesz sobie radę. Dodatkowo nie zmienia to faktu, że ja, Phis-dono i Lilith-dono, jesteśmy przyjaciółkami! ...Tak w każdym razie mi się wydaje, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnie słowa Kunou wypowiedziała nieśmiało. Ophis uśmiechnęła się z rzadko widzianą u niej radością i przytuliła się do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem przyjaciółką Kunou. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lilith też z radością przyłączyła się do przytulania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciółką! Przyjaciółką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou też przytuliła Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Nagle prawdziwe tożsamości Ophis i Lilith wyszły na jaw przed Kunou, ale i tak pozostały przyjaciółkami! Yasaka-san, która się temu przyglądała, powróciła do ludzkiej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że cała sprawa została rozwiązana. Dobrze, powiedzmy wszystkim, że cała sprawa zakończyła się pomyślnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – wszyscy zgodziliśmy się ze słowami Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie jesteście wszyscy zmęczeni, ale zacznijmy się przygotowywać do występu. Wiecie że wszyscy na niego czekają! – powiedziałem do wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – mimo że wszyscy byli zmęczeni, to odpowiedzieli w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób udało nam się z sukcesem zakończyć cały ten incydent. Kiedy było po wszystkim, ogłoszono że w Kioto pojawił się słoneczny deszcz, znany jako Lisie Wesele. W tym roku w tym mieście znów było burzliwie.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Fan|Podrozdziału Fan]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Nowy_Żywot|Rozdziału Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561255</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561255"/>
		<updated>2020-03-05T15:09:54Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA- */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, teleportowałem się do otoczonej barierą pseudoprzestrzeni wraz z Rias, Parostwem Gremory (oraz moim) i Yasaką-san (oraz youkai, którzy byli pewni swojej siły), po czym natychmiast zaczęliśmy walczyć z grupą diabłów z Królestwa Zmarłych! Lokacją do której się teleportowaliśmy, było starożytne miejsce odprawiania rytuałów, położone w północnej części tego niby-Urakioto. Były tu kamienne ołtarze, filary i wielkie głazy przewiązane shimenawą&amp;lt;ref&amp;gt;W religii shintō, shimenawa yo święta lina, sznur spleciony lewoskrętnie ze słomy ryżowej, którego zadaniem jest wskazanie miejsc obecności bogów, zaznaczanie granic świętych, czczonych miejsc, ochrona chramów &amp;lt;/ref&amp;gt;. Znałem to miejsce, ponieważ odwiedziliśmy je, kiedy zwiedzaliśmy prawdziwe Urakioto i słyszałem, że przywódcy miasta przepowiadali tu przyszłość i otrzymywali objawienia od bogów i buddów, czczonych od pokoleń w Kioto. Innymi słowy teleportowaliśmy się do bardzo ważnego miejsca w Urakioto, nawet jeśli była to pseudoprzestrzeń. Natychmiast po teleportacji, natknęliśmy się na grupę wrogów i zaczęliśmy z nimi walczyć, pokonując ich. Połączenie naszych dwóch posiadaczek świętych mieczy, Xenovi z Durandalem i Excaliburem, oraz Iriny z jej Hauteclairem,było zabójczą kombinacją dla sztucznych diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Polowanie na diabły jest w końcu moją specjalnością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwnie to brzmi, skoro sama jesteś teraz diablicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są naszymi wrogami, więc to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając ze sobą w taki sposób, Xenovia i Irina zadawały ciosy na lewo i prawo, obracając sztuczne diabły w proch. Tymczasem Akeno-san założyła maskę demona, podczas gdy błyskawice okrywały jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ibaraki-Dōji-sama, Ura-sama, pokażcie mi proszę pełnię swoich mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Legendarne demony, z którymi Akeno-san zawarła pakt, Ibaraki-Dōji i Ura, z potworną siłą miażdżyły, kopały i masakrowały latające sztuczne diabły. Dodatkowo, Akeno-san miotała swoimi świętymi błyskawicami, naładowanymi dużymi ilościami światła, więc sądzę że nie jest to coś, co diabeł może łatwo przetrwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir-san! Proszę, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-tan mi kibicuje, więc pokażę pełnię mojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złoty Smoczy Król Fafnir, którego przyzwała Asia, posuwał się naprzód, atakując diabły swoim ogonem i pociskami aury z paszczy. W Królewskiej Grze używanie mocy Fafnira było ograniczone, ale w prawdziwej bitwie nie było takich limitów, więc mógł się nie powstrzymywać. Dzięki dopingowi (i majtkom) Asi, mógł walczyć z pełnią mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gińcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias strzeliła potężnym pociskiem Mocy Zniszczenia w stronę grupki wrogów, która natychmiast wyparowała! Tym razem Gasper przebywał w prawdziwym Urakioto, więc nie mogła użyć łączonej z nim techniki, a zamiast tego miała na sobie zbroję zrobioną z moich wiwern (co oznaczało, że tym razem Xenovia nie mogła z niego skorzystać). Rias początkowo brała udział w Turnieju, a jako że ma dużo talentu, pokonała wielu silnych wrogów, dzięki czemu jej siła wzrosła. Dodano do tego moc Sekiryuuteia. Manipulując Mocą Zniszczenia, odpaliła nad grupkę nad grupę sztucznych diabłów potężną bryłę energii, która następnie rozpadła się na grad mniejszych pocisków i spadł wrogom na głowy, całkowicie ich eksterminując, zanim cokolwiek byli w stanie zrobić..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moi towarzysze pokonywali sztuczne diabły, nagle przez pole bitwy przemknęło coś niesamowicie szybkiego, co obróciło wrogów w pył. To był Kiba, który przemieszczał się tak szybko, że nie można go było dostrzec gołym okiem. Aktywował swojego Kowala Ostrza i stworzył święty miecz przepełniony świętą aurą, dzięki czemu z olbrzymią szybkością eliminował sztuczne diabły. Rycerze w smoczych zbrojach podążali jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był podgatunek Łamacza Ładu Kiby, Kowala Ostrza, Chwała Przyciągająca Żołnierzy. Smoczy rycerze też byli uzbrojeni w święte miecz i zabijali sztuczne diabły. Skoro korzystał z tego podgatunku, to oznaczało to, ze nie mógł aktywować innego swojego Łamacza Ładu, Miecza Zdrajcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jednakże, ostatnio zauważyłem, że Kiba badał możliwość połączenia dwóch Boskich Darów, nawet jeśli nie było to możliwe. Mimo tego dokonaliśmy już wielu niemożliwych rzeczy, a Boskie Dary zostały wzmocnione przez moc uczuć. Gdyby mu się jednak udało, stałby się silniejszy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem na sobie moją szkarłatną zbroję i eliminowałem diabły moimi Smoczymi Strzałami. Kiedy ja i moim towarzysze zaciekle walczyliśmy, istotą, która naprawdę przerażała sztuczne diabły, była złota bestia z dziewięcioma ogonami. Yasaka-san zmieniła się w swoją oryginalną postać, wielkiego, dziewięcio-ogoniastego lisa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie daruję nikomu, kto sprowadza mrok na to starożytne miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionęła potężnymi płomieniami, które od razu spopielały sztuczne diabły. Na głowie Yasaki-san przycupnęła drobna osóbka. To była Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było po tobie spodziewać, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou podążyła z nami przez teleport i trafiła na pole bitwy. Nawet jeśli miała młode ciało, to posiadała potężną moc youkai, a jej złote włosy stały się białe. Był to przebłysk boskiej bestii, Masaki Gitsune. Kunou dodała swoją aurę do Yasaki-san i zwiększając moc swojej matki. To była współpraca pomiędzy córką a matką. Youkai, którzy byli dumni ze swojej mocy, walczyli u boku Yasaki-san. Kiedy walczyliśmy z grupą sztucznych diabłów, Rias i Yasaka-san wydały mi polecenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pokonaj Ereba wraz z Ddraigiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! Zróbmy z nim porządek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszaj, Ise! – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – powiedziałem i poleciałem w stronę ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, tak powiedzieli mi Rias i pozostali. To było oczywiste, gdzie ukrywa się Ereb. Czułem bijącą stamtąd potężną aurę. Gdy leciałem przez niebo, zacząłem recytować moją inkantację:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasna szkarłatna aura zaczęła emanować z klejnotów na mojej prawej rękawicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ophis rozniósł się echem, kompletnie czarna aura wypłynęła z klejnotów na lewej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężna aura o ciemnoszkarłatnej barwie, otoczyła moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna aura reprezentująca wieczność, pokryła moje ciało jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja Prawdziwej Królowej pokryła się kruczoczarnym wzorem, stając się w ten sposób symbolem „Nieskończoności” Boskiego Smoka. Ophis i ja wyrecytowaliśmy razem ostatni fragment inkantacji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatańczymy jak ogień w piekle! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!! ] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na całej zbroi rozniósł się głośne „S∞F!!” i pojawił się na nich symbol nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Furia!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Smocza Deifikacja zakończyła się wraz z tym okrzykiem. Jednocześnie zaczęło się odliczanie do manifestacji Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś tutaj, prawda, pierwotny bogu-sama! – powiedziałem głośno, podchodząc do ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedziałem, przestrzeń nad wielkim kamieniem zniekształciła się i pojawiła się dziura, z której wypłynęła czarna jak smoła aura, przepełniona mrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam jest Ereb, a moimi przeciwnikami są…dwaj Sekiryuuteie, hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która wyłoniła się z dziury, był młody mężczyzna o czarnych włosach, ubrany w czarną zbroję i czarny płaszcz. Miał pewnie około dwudziestu paru lat. To jeden z pierwotnych bogów, Bóg Ciemności Ereb… Wzruszyłem ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapewne nie uważasz nas za godnych siebie przeciwników?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb uniósł kącik ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie. Zawsze kiedy oglądam nagrania z twoich meczów, przechodzą mnie dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko Ereb skończył mówić, rzucił we mnie mroczną masą aury, skompresowaną w przytłaczającym stopniu. Odpowiedziałem jednak moją pięścią i odbiłem ją w innym kierunku. Odepchnięty pocisk poleciał daleko w tyle, wywołując zjawisko mrocznej ekspansji. Kiedy Ereb to zobaczył, mlasnął językiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odbiłeś atak boga. Normalnie ten pocisk za jednym zamachem byłby w stanie wykończyć dziesiątki….albo nawet setki zwykłych diabłów. Zastanawiam się co dzieje się z tymi rzeczami, nazywanymi Longinusami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio często mierzę się z bogami. Dodatkowo, codziennie przechodzę ciężki trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Były człowiek, który dzięki treningowi pokonał bogów, hmm? Żarty też osiągają przerażający poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że jeśli zdecydujesz się zrezygnować ze swoich złowrogich działań przeciwko Enmie-sama i poddasz się, mam cię oszczędzić. Więc jaki jest twój wybór? – powiedziałem do Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ereb mnie usłyszał, zamrugał oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yama, Enma, odrzucił nasze zaproszenie. Gdyby do nas dołączył, ten sojusz byłby potężny. Ale ja też o tym myślałem. Szkodząc Enmie, zadam też duży cios temu krajowi i tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz użyć żył ziemi i posążków Jizō-san, aby wywołać chaos w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Typowe dla boga, prawda? W walce mi nie idzie ale w sztuczkach jestem mistrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapytam jeszcze raz. Zamierzasz się poddać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb zmarszczył brwi, kiedy usłyszał moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś obrzydliwym smokiem, który znieważył moją młodszą siostrę Nyks. Lepiej będzie, jeśli znikniesz w ciemnościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzeżenie zostało zignorowane. Jeśli nie pokonasz szybko takich gości jak on, to z pewnością zrobią coś złego. Tacy właśnie byli Shalba, Euclid, Rizevim i legendarne Smoki Zła, więc najmądrzej było pokonać ich jak najszybciej. Ten drań może przecież skrzywdzić moich bliskich, więc nie powinienem mieć dla niego litości. Ruszyłem naprzód, uwalniając z moich tylnych turbin czarną i szkarłatną aurę. Ereb roześmiał się, kiedy to zobaczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpośredni atak bez żadnych sztuczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dłoni Ereba zebrał się ciemność i uformowała w coś na kształt bariery, ale ja rozwaliłem ją moją pięścią, nie zwracając nawet na to większej uwagi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na mojej zbroi rozległ się ten dźwięk, a moja moc znacznie wrosła wraz z Wzmocnieniem. Użyłem też Przeniknięcia, więc bez trudu przedarłem się przez barierę ciemności, a moja prawa pięść wystrzeliła w stronę Ereba, który próbował się obronić lewą ręką, ale przebiłem się przez jego obronę. Wraz z impetem ciosu skręciłem moje ciało i zadałem kopniak lewą nogą. Ereb uniknął mojego kopniaka, poruszając górną częścią swojego ciała i po znalezieniu luki w mojej obronie, próbował wystrzelić aurę ciemności, ale ogon mojej zbroi rozciągnął się i zaskoczył Ereba. Z jego czubka wyłoniło się ostrze Ascalona, które próbowało dźgnąć Ereba, ale on powstrzymał miecz swoją aurą i odskoczył w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy aura Ereba mnie trafiła, kawałek pancerza pękł, i poczułem silny szok, który przeniknął do środka...! Gdyby trafił kilka razy w to samo miejsce, mógłbym odnieść poważne obrażenia! Zaraz potem Ereb poleciał wysoko w niebo, jakby próbował zmienić miejsce, a ja ruszyłem za nim w pościg. Gdy byliśmy wysoko w powietrzu, nagle odwrócił się w moją stronę i w obu swoich dłoniach wzmocnił aurę aż do granic możliwości, po czym uwolnił ją w moją stronę. Spośród czterech moich skrzydeł, z dwóch niższych wysunęły się lufy, tuż pod moimi pachami. Trzymając oba działa w moich dłoniach, załadowałem je aurą! Przeciwstawiając się aurze Ereba, wystrzeliłem moją własną z obu luf!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUMMMMMMMMMMM!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy aura pierwotnego boga oraz Smoczej Deifikacji zderzyły się ze sobą, nastąpiła eksplozja, której siła zmieniła całe to miejsce w spaloną ziemię! Fala uderzeniowa przeszła nawet przez moją zbroję i wywołała u mnie ból! Ereb odpalił w moją stronę aurę ciemności i poleciał w stronę nieba. Poradziłem sobie z atakiem boga, odpalając z obu dział małe, ale potężne pociski aury, które unicestwiły ataki Erebua. Czasami jednak, jego aura trafiała mnie, niszcząc części mojej zbroi, ale ja natychmiast je odnawiałem, albo zastępowałem nowymi elementami. Naturalnie wpływało to też na moje ciało, a rany były coraz poważniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego bawisz się w dziecięcego bohatera, skoro masz tyle siły!? – zapytał Ereb, kiedy ze mną walczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu stało się to niezbędne, gdy dotarłem do tego punktu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż obaj nadal nie zadaliśmy decydującego ciosu, ponownie stało się to bezpośrednią walką.  Z obu rękawic wysunąłem Ascalona I i II, a z ogona prototyp, po czym zacząłem atakować rękoma, nogami i ogonem! Ereb ciągle mówił, gdy unikał moich ataków. Za każdym razem, gdy uniknął któregoś z moich ciosów, wyglądał na coraz bardziej niepewnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za potężna aura! Jeśli oberwę bezpośrednio, to będzie po mnie! Rozumiem już, czemu Nyks została pokonana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Więc może pokonam cię tak, jak twoją młodszą siostrę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchaj no, obecny Sekiryuuteiu! Skoro jesteś taki potężny, to dlaczego sam nie spróbujesz zdobyć władzy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że możesz zdobyć władzę nad diabłami, rządzić niczym król, nawet zniszczyć inne mitologie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie interesuje mnie coś takiego!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Dlaczego!? Wiesz, że masz moc zdolną do zabija bogów, prawda!? Jesteś wybrańcem! Sam mógłbyś zostać prawdziwym królem, albo nawet bogiem! Możesz też zaspokoić swoje żądze, które tak bardzo lubisz, i ucieszyć swoje serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem Ascalona II z prawej rękawicy! Ereb łatwo uniknął tego ataku, ale użyłem miecza z drugiej rękawicy, jednak i przed tym ostrzem uciekł. Nie dbałem jednak o to, gdyż odpaliłem w jego stronę wiele Smoczych Strzałów. Jednak moich pocisków tez udało mu się uniknąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaa! Widziałem twoje ataki na nagraniach meczów. Zobaczyłem tą technikę w bitwie z Widarem! – powiedział szyderczo Ereb, zupełnie jakby chciał mnie wyśmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, wiedziałem o tym. Smoczy Strzał którego uniknął, uderzył w Ascalona II, zmieniając jego trajektorię. Wtedy on sam uderzył w kolejnego Ascalona i zmienił także jego tor lotu. Wtedy trafił go kolejny Smoczy Strzał. Ascalon z lewej rękawicy, po tym jak zmienił swój tor lotu, wrócił do Ereba, zbliżając się szybko do niego! Jednak zanim go trafił, Ereb poczuł zbliżającą się do niego świętą aurę i spojrzał w kierunku lecącego w niego miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haaa! Wydłużyłem ogon z Ascalonem i próbowałem dziabnąć Ereba, skoro ten stracił czujność. Bóg w jakiś sposób był w stanie uniknąć wracającego miecza, ale ten wrócił do mojej lewej rękawicy. W jakiś sposób był też w stanie powstrzymać Ascalona z ogona, za pomocą ręki przepełnionej aurą, ale…. Nagle Ascalon, który wrócił do mojej lewej rękawicy, znowu wystrzelił i wbił się głęboko w brzuch Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghh! – bóg stęknął z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wyciągnąłem miecz z jego brzucha, walnąłem go pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, upadłe anioły i smoki też. Wszystkie te istoty są moimi towarzyszami. Czyż to nie wspaniałe?! Jestem Oppai Smokiem, będącym jednocześnie diabłem i smokiem! Z pewnością pokonam drani, którzy zagrażają dzieciom!! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy mówiłem te słowa, rozłożyłem czwórkę moich skrzydeł i wycelowałem cztery moje działa w stronę Ereba. Aura nieskończoności zaczęła się w nich zbierać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Douuuuuunnn...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lufy aż drżały od zebranej w nich mocy, a wtedy wystrzeliłem ze wszystkich czterech naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ∞ Podmuuuuuuuuuuuch! – wrzasnąłem wraz z dźwiękiem wydobywającym się z klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura która była wzmocniona na maksymalny poziom i dodatkowo obdarzona Przeniknięciem, wystrzeliła z dział. Moc nieskończoności pochłonęła Ereba i trafiła w ziemię tej pseudoprzestrzeni, po czym wraz z potężną eksplozją, w niebo wzbił się potężny słup szkarłatno-czarnej aury. Jej reszta rozeszła się wszędzie dookoła. Kiedy kurz już upadł, zobaczyłem olbrzymi krater w ziemi. Powoli zstąpiłem do jego środka. Gdy tylko stanąłem na ziemi, zakręciło mi się w głowie i zachwiałem się... Zabrakło mi tchu..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To chyba zaprzecza plotkom, że jestemkiepski w walce, prawda? Oczywiście, gdyby nie tak Smocza Deifikacja, już dawno bym zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nic poradzić na to, że po intensywnych atakach Ereba, wszystko mnie bolało... On sam leżał teraz twarzą do ziemi i nie wyglądało na to, aby miał wstać na nogi. Chyba już po walce, prawda? Ciekawe, co z Gressilem i Sonneillonem? Cao Cao i Drużyna Slash Doga… Kiedy skupiłem się na takich myślach…. Nagle Ereb uniósł górną połowę swojego ciała i wycelował we mnie rękę! Całe moje ciało spowiła mroczna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast odpaliłem Smoczy Strzał w stronę Ereba! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem już na pewno go wykończyłem, gdyż leżał bezwładnie, kompletnie pozbawiony aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu... Mówiłem, że sztuczki to moja specjalność – powiedział na koniec, rechocąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Ereb kompletnie stracił przytomność.... Co to miało znaczyć? Jednak skoro leżał jak zabity, stworzyłem komunikacyjny krąg magiczny i poinformowałem moich towarzyszy o zwycięstwie. Wkrótce po tym dołączyła do mnie Rias i pozostali, którzy pokonali sztuczne diabły. Najwyraźniej Frakcja Bohaterów i Drużyna Slash Doga też pokonali Sonneillona i Gressila, a teraz zmierzali w naszą stronę. Nieprzytomnego Ereba związałem magiczną liną, aby nam nie uciekł. Gressil i Sonneillon rozsypali się po śmierci w proch, więc sądzę że zabranie pojmanego Ereba do normalnej przestrzeni zakończy misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz powinniśmy skontaktować się z Georgiem i wracać…. – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hej, Ise-kun. Sposób w jaki świecą się klejnoty na twojej zbroi... Czy to nie dziwne? – zapytał nagle Kiba z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Klejnoty...na mojej zbroi? Kiedy na nie spojrzałem, zobaczyłem że zrobiły się jakby ciemniejsze!? Zupełnie jakby była w nich ciemna mgła, która tłamsiła ich normalny blask! Hej, Ddraig, co jest...zaraz! Ddraig, odliczanie dobiegło końca, prawda? Dlaczego jeszcze nie wyszedłeś? Kiedy mówiłem do Ddraiga, on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[────────。──────。─────]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panował tam straszny hałas i nie mogłem usłyszeć głosu Ddraiga! C-co się dzieje!? Skoro o tym mowa, to Ddraig nadal się nie pokazał! Jego głos, który zawsze do mnie docierał, był przepełniony jakimiś hałasami, a on sam nadal się nie pojawił... O co tu chodziło...? Nagle ziemia się zatrzęsła! Trzęsienie ziemi!? I to dość potężne... To pseudoprzestrzeń, więc nie powinno ty być trzęsień ziemi, no chyba że byłaby to czyjaś zdolność! Nie wiedziałem nawet, czy mogłoby wystąpić w oryginalnym Urakioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi towarzysze zaczęli krzyczeć! Kiedy na nich spojrzałem, zobaczyłem że pod ich stopami pojawiło się coś, co wyglądało jak ciemność! Uwięziła ich nogi, a teraz powoli byli w nią wciągani !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopy Rias też zostały uwięzione, a teraz powoli zapadała się w ziemię! Ciemnoszkarłatna zbroja też zniknęła. W międzyczasie trzęsienie ziemi stało się jeszcze bardziej intensywne, przez co nie można było nawet ustać! Tymczasem Rias, Asia i pozostali pogrążali się w ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias próbowała pozbyć się ciemności swoją Mocą Zniszczenia, ale nawet i ona została pochłonięta przez ciemność bez żadnych problemów! Nawet moc Rias nie działa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia dźgnęła Durandalem ciemność, święty miecz został przez nią złapany i zaczął w niej tonąć. Coś takiego nie powinno być możliwe dla świętego oręża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuchhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, będąca w swojej postaci olbrzymiego Kyuubi, oraz inni youkai, też zostali schwytani przez ciemność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou, która siedziała na głowie Yasaki-san, była bezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou! Nie schodź z mojej głowy! – ostrzegła ją matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Biorąc pod uwagę to trzęsienie ziemi i całą tą sytuację, najlepiej byłoby lecieć i ratować wszystkich! Na szczęście moje stopy nadal nie utknęły w ciemności, więc postanowiłem rozłożyć moje smocze skrzydła, wzbić się w powietrze i wyciągnąć moich towarzyszy z ciemności. Rozpostarłem więc skrzydła i próbowałem polecieć, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast poczułem siłę grawitacji. Upadłem na czworaka na ziemię, zanim zdążyłem wzbić się w powietrze. ...Niedobrze! Nie mogę latać! To nie tak, że wina leżała w ziemi tej przestrzeni! Innymi słowy, coś nie tak było z całą tą przestrzenią... Kiedy myślałem w ten sposób… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przykro mi, ale to będzie twój koniec – usłyszałem nieznany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później, poczułem z góry niesamowite ciśnienie i aurę! Pojawiła się mroczna mgła, która rozprzestrzeniła się na całe niebo i stopniowo stawała się coraz większa. Nagle pojawiła się tam niesamowicie wielka, czarna kula, która miała ze sto metrów średnicy. Emanowała niesamowitą aurą i czułem też boską siłę. W kuli pojawiła się duża gałka oczna. Kiedy o tym pomyślałem, gałki oczne zaczęły się pojawiać jedne po drugich i w końcu cała kula była nimi pokryta! Dodatkowo, z kuli zaczęły wyrastać niezliczone macki, zakończone dłońmi. Chyba można by powiedzieć, że ta kula była pełna oczu i niezliczonych, długich, cienkich rąk, prawda? Nagle, pozbawiona ust kula zwróciła wszystkie swoje oczy w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Tartar, Bóg Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Słyszałem to imię już wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar!? Jeden z pierwotnych bogów... Ten który uosabia Otchłań... Niemożliwe, nawet on jest w to zamieszany...! – wrzasnęła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar był jednym z bogów Królestwa Zmarłych, który odpowiedział na wezwanie Hadesa. ...N-niesamowite, że nawet on się tutaj pojawił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak? Przyglądałem się waszym zmaganiom od połowy walki. Niezależnie od tego, czy strategia Ereba zadziała, czy też nie, ja zrealizuję mój cel – powiedział Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel...? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatopię was wszystkich w Otchłani, wraz z tym miejscem stworzonym przez Longinusa – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego słowa nas zszokowały! Naprawdę zamierzał coś takiego?! Więc to oznacza że to miejsce w każdej chwili zatonie w Otchłani! W-więc to oznaczało, że Cao Cao i Ikuse-san, którzy też przebywali w tej przestrzeni, mieli ten sam problem. Postanowiłem skontaktować się z Georgiem, który powinien czuwać nad barierą z Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, słyszysz mnie!? Nie możesz z tym czegoś zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dostałem jednak żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej zostaliśmy całkowicie odcięci od świata zewnętrznego i nie możemy się z nikim skontaktować –  powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tej przestrzeni jest wielu posiadaczy Longinusów, więc to świetna okazja, aby załatwić ich wszystkich za jednym zamachem. Od momentu gdy się tutaj teleportowaliście, przystosowałem tą przestrzeń z zewnątrz, aby stała się moim terenem. Najwyraźniej tak skupiliście się na nowych dzieciach Lilith oraz Erebie, że nie zauważyliście mnie. Użytkownik Zatracenia Wymiaru nie ma już dłużej kontroli nad tym miejscem – oznajmił Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc Ereb miał tylko odwrócić naszą uwagę, aby Tartar mógł nas zaskoczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego obrałeś sobie za cel posiadaczy Longinusów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potajemnie przyglądałem się jak właściciele Longinusów pokonują nowe dzieci Lilith, Gressila i Sonneillona, którzy są bardzo utalentowani, oraz pierwotnego boga, Ereba. Potwierdziło to moją pinię, że posiadacze Longinusów są niebezpieczni. Moc która potrafi nawet zabić bogów... To nie jest coś, co powinni posiadać zwykli ludzie lub nawet istoty nadprzyrodzone – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz nas zabić!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Po prostu zapieczętuję was w Otchłani. System Boskich Darów został zrobiony w taki sposób, że jeśli jego użytkownik zginie, to Boski Dar i tak odrodzi się w innym człowieku, więc zabijanie was jest bezcelowe. Dlatego po prostu zapieczętuję was w Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera! Więc zamierza nas zamknąć w Otchłani! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, właściwie to czym jest ta Otchłań? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Słyszałam że to miejsce z którego nie będziesz w stanie uciec, jeśli już tam trafisz. To świat czystej ciemności, do którego nie dociera nawet jeden promyk światła… – odparła Rias z kwaśną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...W-więc zdecydowanie nie chcę tam trafić. Pewnie nie ma tam żadnych piersi, a nawet jeśli wyląduję tam z tobą i resztą dziewczyn, to bez światła nie popatrzę sobie na wasze wdzięki! Dla mnie to koniec świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig! Wyjdź już proszę! Inaczej trafimy do świata bez piersi, gdzie nie będzie można nawet na nie popatrzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[──────。─────！ ────！]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mojego partnera nadal zakłócały jakieś hałasy i nie mogłem go usłyszeć jak należy! Najwyraźniej nie był w stanie pojawić się w swojej własnej postaci! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ereb użył na tobie mrocznego zaklęcia, z resztką swojej mocy. Sekiryuutei Ddraig nie pojawi się tak zaraz. A skoro nie może się objawić, to ty trafisz do Otchłani – powiedział Tartar, zupełnie jakby czytał w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta technika Ereba... Zapieczętowała Ddraiga! Zapewne współpracował z Tartarem i stworzyli plan, aby osłabić mnie, zanim ten drugi włączy się do walki! Nawet Ddraig nie poradzi sobie szybko z klątwą boga! W międzyczasie moje stopy także zostały schwytanie przez ciemność, która zaczęła również mnie pochłaniać! Rias i wszyscy pozostali już zapadli się w nią po talię! B-będzie naprawdę źle, jeśli czegoś z tym nie zrobimy! Wraz z całą tą przestrzenią zostaniemy zapieczętowani w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogu Otchłani! – powiedziała nagle Kunou, która siedziała bezpiecznie na głowie Yasaki-san. – Dlaczego?! Dlaczego próbujesz skrzywdzić nasz świat, mimo że jesteś bogiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar spojrzał na Kunou wszystkimi swoimi oczami. Była trochę przestraszona, ale dalej krzyczała odważnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielu ludzi z Urakioto czekało na te pokazy! Nie tylko to zresztą! Nikt kto mieszka w Kioto, ani składał w nim wizytę, nie szkodził Bogowi Otchłani, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dlatego, bo przyczyna i skutek splotły się ze sobą. Z mojego punktu widzenia jesteście źli, a wy też uważacie mnie za złośliwego boga. To wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kunou to usłyszała, jej wyraz twarzy przez chwilę był zakłopotany, ale szybko przybrała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem o czym myśli bóg, ale nie pozwolę abyś utopił w Otchłani moich przyjaciół i mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Kunou zwiększyła poziom swojej aury i pokazała chęć do walki z Tartarem! Yasaka-san też miała łzy w oczach, kiedy zobaczyła bohaterskie zachowanie swojej córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane, Kunou! Jesteś tą, która nosi brzemię następnego pokolenia Kyuubi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Rany, skoro gimnazjalistka zachowuje się tak dzielnie, to będę żałosny, jeśli też nie wezmę się w garść, prawda? Kiedy moje stopy były uwięzione w ciemności, podniosłem moje ciało i próbowałem stanąć przeciwko Tartarowi, coś się stało. Naszyjnik noszony przez Kunou, mający kształt tęczowego węża, zaczął emanować światłem. Kiedy niemal całe to miejsce skąpało się w tęczowym świetle, które nagle zmieniło się w kruczoczarne i zniekształciło przestrzeń w pobliżu Kunou. W zdeformowanym miejscu pojawiła się dostatecznie duża dziura, aby przeszła przez nią osoba. Nagle wyskoczyła stamtąd dwójka ludzi. To były małe dziewczynki! Ophis i Lilith!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dlaczego smocze siostry tutaj są!? Nie potrafiliśmy ukryć zaskoczenia! Z naszyjnika Kunou, który zaczął świecić tęczową barwą...wyszły Ophis i Lilith! Zaraz, Kunou też mi powiedziała, że dostała ten naszyjnik od Ophis, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mnie usłyszała, pokazała mi palcami znak zwycięstwa! Nie, nie o to chodzi! Dlaczego tu jesteś!? Nie powinnaś tak jawnie pokazywać się publicznie! I dlaczego na oczach Tartara!?Byłem tak zaskoczony, że nie wiedziałem nawet jak zapytać! Z ponad głowy Yasaki-san, Ophis przyglądała się obecnej sytuacji. Potem spojrzała na Tartara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny Bogu Otchłani Tartarze. Nie pozwolę ci więcej znęcać się nad Kunou, Iseiem i innymi. Są moimi ważnymi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar otworzył szeroko oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No no, kto by pomyślał, ze moim przeciwnikiem Będzie Uroboros... Dobrze, zobaczmy czy twoja wieczność dorówna mojej Otchłani….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis pokręciła jednak głową. Lilith też to zrobiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my przeciwnikami Tartara….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc kto będzie moim przeciwnikiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, w odpowiedzi na słowa Tartara, Ophis spojrzała w pewien punkt na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to do Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ophis i Lilith to powiedziały, na niebie pojawiły się pęknięcia! Stopniowo powiększały się, aż w końcu rozleciały się na kawałki, wraz z głośnym dźwiękiem. To oznaczało, że ściany tej pseudoprzestrzeni zostały zniszczone! Do środka przebił się olbrzymi obiekt, w kolorze ciemnego szkarłatu! Widziałem go już wcześniej, ale wtedy był owinięty w coś, co wyglądało jak kokon. Jednak ten kształt i kolor….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryu-Ryuuteimaru!? – wrzasnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Olbrzymim latającym obiektem, który przebił się przez ściany tej pseudoprzestrzeni, był Ryuuteimaru, który znajdował się w środku tajemniczej przemiany! D-dlaczego on tu jest!? Został... Sprowadzony przez Ophis i Lilith!? Rany, Nie mogłem tego zrozumi-i-i-i-eć! Kiedy nadal byłem zaskoczony, usłyszałem w uchu czyjś znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...szysz? Proszę, powiedz że mnie słyszysz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-ten głos! To Seekvaira-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san!? C-co tu się u diabła dzieje...? – zapytałem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Sama mam sporo pytać, ale nagle twój skidblandir się aktywował. Ophis i jej drugie ja powiedziały, że go zabierają...i nagle się teleportowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywował! I Ophis go sprowadziła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na szczęście wygląda na to, że przyrząd komunikacyjny który zainstalowałam na skidblandirze, działa jak należy. ...Jeśli dobrze pamiętam, to jesteś teraz w środku walki, prawda? – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie walczymy z pierwotnym bogiem, Tartarem! A może raczej należałoby powiedzieć, że prawie toniemy w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san zaniemówiła, gdy usłyszała moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Tartar się pojawił. Wyjaśnię ci wszystko pokrótce, Hyoudou Isseiu-kun. Proszę, połącz się ze swoim skidblandirem, Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-połączyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ryuuteimaru...mamy się połączyć! Teraz, kiedy stał się tym latającym obiektem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyniki badań pokazują, że to twoje….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Tarta przerwał Seekvairze-san, gdy kolor jego oczu zmienił się na niebezpieczny! Zaczął się też okrywać bojową aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co to jest, ale najmądrzej będzie zrobić pierwszy ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W długich i cienkich rękach, zebrała się ofensywna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaraz zaatakuje! – powiedziałem do  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziura! Z przodu Ryuuteimaru jest dziura, w której może się zmieścić jedna osoba! Wejdź tam! – odparła szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejść tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się i pośpiesz się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale moje stopy utknęły w tej ciemności…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, moje stopy były otoczone przez moc ciemności Tartara… Zaraz, Ophis i Lilith zbliżyły się do mnie! Podeszły tutaj, nie martwiąc się o trzęsienie ziemi! Nagle mocno chwyciły mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym krzykiem, szarpnęły mnie mocno i wyciągnęły z ciemności! ...Ach, mogły to zrobić wyłącznie dzięki brutalnej sile. C-cóż, to pewnie dzięki mocy Boskiego Smoka... Chociaż obecnie ja także byłem w trybie Smoczej Deifikacji, ale… Pierwowzór był zupełnie inny! Wprawdzie moje stopy zostały oswobodzone, ale latanie dalej było trudne! Panowała tu absurdalna grawitacja, więc nie mogłem się wzbić w powietrze! Jednak Ophis uniosła mnie w powietrze! Ara! Podniosła mnie taka mała dziewczynka! Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciła mnie w stronę Ryuuteimaruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Gdy doleciałem dostatecznie blisko, złapałem się krawędź dziury, o której mówiła Seekvaira-san i wpakowałem się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w środku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz się teraz z nim połączyć. Jest tam otwór, w który można włożyć coś w rodzaju wtyczki. Umieść tam ogon swojej zbroi. Krzyknij też jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwór do której pasuje wtyczka... Tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co mam krzyknąć? – zapytałem Seekvairę-san, kiedy rozciągałem mój ogon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san screamed with great spirit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończoności!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!? .....Ż-że co takiego?! Cz-czy krzyczenie czegoś takiego jest konieczne?! Nie mogłem pohamować mojego zakłopotania! Oczywiście! Jakby na to nie patrzeć, z jej głową musi być coś nie tak! Ta księżniczka powinna ograniczyć swoją miłość do robotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to krzyczeć!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chyba tak. – odparła poważnie Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chyba”!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie ma nic wspólnego z twoim hobby, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co miało oznaczać to milczenie na początku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak, to spróbujmy! Kto wie co może się stać? Pozostaje mi tylko wierzyć w Ophis i Lilith, które sprowadziły go tutaj, oraz w maniaczkę robotów, Seekvairę-san! Westchnąłem głęboko, przełknąłem własny wstyd i krzyknąłem głośno:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończonościiiiiiiiiiiiiiiii!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to krzyczałem, Seekvaira-san, z którą rozmawiałem, też z jakiegoś powodu wrzasnęła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akty・wacja Zatw・ierdzona!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było coś, co musiała zatwierdzić Seekvaira-san!? Nie, zdecydowanie nie! Chciała to tylko powiedzieć, i dlatego zmusiła mnie do powiedzenia tych żenujących słów...! Ogon wsunął się w otwór. W tym momencie przez mój mózg przepłynęło wiele myśli! Cz-czy należą do Ryuuteimaru...? Boskiego Daru...? Daru Wzmocnienia... Ddraiga…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-kun. To zapewne wzmocnienie uzbrojenia Sekiryuuteia. Informacje Ryuuteimaru muszą płynąć przez ogon – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Informacje płynęły. Przede wszystkim rozumiałem prawdziwą tożsamość Ryuuteimaru. Rzeczy które mówiła Ophis, że to odpowiedź mocy Wielkiego Czerwonego... Używając mojego ciała jako medium, Ryuuteimaru wydobył to i ucieleśnił część, która w innym przypadku byłaby ograniczona przez moje ciało. Dzięki temu połączeniu, ta forma, manifestacja mocy Wielkiego Czerwonego, była kompletna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moja nowa forma, [{{SpaceOutFurigana|AxA|Apokalipsa ｘ OdpowiedźOręża}}].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Ryuuteimaru nadal jest w niekompletnej formie, więc nie zachowuj się zbyt lekkomyślnie. Kiedy wrócisz będę chciał przeprowadzić więcej badań – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego forma nadal nie jest kompletna! W końcu dopiero co opuścił kokon! Zaraz, głos Seekvairy-san był naprawdę podekscytowany! C-cóż, niech będzie! W każdym razie jeśli czegoś nie zrobię, to wszyscy trafią do Otchłani! Tymczasem pomyślałem, aby ruszyć naprzód! Nagle Ryuuteimaru, wielki latający obiekt, też ruszył do przodu. ...To działa! Jeśli o czymś pomyślę, to ten gość zareaguje! Ustawiłem celownik na kuli pełnej oczu i zwiększyłem prędkość! Wzmacniacz połączony z Ryuuteimaru znacznie pobudził aurę i ruszył błyskawicznie naprzód! Kiedy Tartar to zobaczył, otworzył szeroko wszystkie swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Więc dlaczego nie sprawdzimy, jak działa moc Otchłani!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie długie, cienkie ręce zwróciły się w moją stronę i odpaliły niezliczone ilości pocisków boskiej aury! Było ich niedorzecznie dużo! Ponieważ poruszanie się tym olbrzymim ciałem zajmie dużo czasu, to zdecydowanie zostanę trafiony! Jak się przed tym obronić… Nagle w moim umyśle pojawiła się pewna myśl! Od razu pojąłem jakiej obronnej techniki użyć, oraz jak ją aktywować! Na różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły się urządzenia. Nagle przez moje klejnoty rozniósł się echem głos Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Bariery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całym ciele Ryuuteimaru pojawiła się silna bariera, która powstrzymała wszystkie ataki Tartara i sama nie doznała przy tym żadnych uszkodzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san, stworzyłem barierę i zablokowałem ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san była zaskoczona, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaskakujące, że ma też emitery pola siłowego. To jest najlepsze... Znaczy się, skoro uzbrojenie i jego siła ogniowa są nieznane, proszę, ograniczcie moc podczas ataków. W przeciwnym razie nie wiemy, co może się stać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dobrze się bawi... Ale teraz to nieważne! Najpierw muszę wykończyć tego wielookiego potwora przede mną! —! Poprzez Boski Dar, Ryuuteimaru przekazał mi kolejną informację! …Skorzystam z tego następnym razem! Na wielkim ciele Ryuuteimaru pojawiło się pełno przedmiotów, wyglądających jak lufy. Ograniczyłem moc i wow! Przepłynęła tam niesamowita ilość aury. Wszystkie lufy skierowały się w Tartara i echem rozniósł się potężny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dział na całym ciele, w stronę Tartara wystrzeliły potężne pociski stworzone z aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akurat ci pozwolę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronne magiczne kręgi pojawiły się na końcach rąk Tartara, ale zostały zbombardowane przez pociski Ryuuteimaru i przebite, jak kartki papieru, po czym moje ataki zalały niemal całą kulę pokrytą oczami! Potężnie bombardowanie trafiło w ziemię i w tym momencie wywołało potężną eksplozję, która zmieniła teren! Nie, na tym się nie skończyło, gdyż cała przestrzeń się zatrzęsła! Tartar, który oberwał Objawionymi Działami, doznał najwyraźniej poważnych obrażeń, gdyż połowa kuli została unicestwiona! —! N-nie, zaczekajcie minutę! Zaraz, sekundę! Czy ten atak nie był prawie decydującym ciosem!? Przecież to był pierwszy atak, wiecie!? Byłem wyjątkowo zaskoczony tym skutkiem! ...I-ile do diabła mocy Nieskończonych Podmuchów, miał ten atak!? A i tak wstrzymywałem się przecież!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku...! Co za potęga! Przy tej sile, ta pseudoprzestrzeń długo nie wytrzyma! – powiedziała Yasaka-san, gdy przyjrzała się skutkowi mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dokładnie! W tym tempie, z powodu ataków Ryuuteimaru, całe to miejsce osiągnie swój limit! Tartar, którego połowa ciała została zniszczona, zregenerował się i patrzył teraz na mnie. Ton jego głosu zmienił się i brzmiał, jakby należał do kogoś, kto został przyparty do muru.&lt;br /&gt;
[[File:Issei’s AxA form.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Możesz odpalić tyle pocisków, z taką mocą...!? Demoniczny smok, który zamanifestował moc wieczności…i marzeń... Nie, który został obdarzony mocą Ophis i Wielkiego Czerwonego...!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego chęć do walki nie została zachwiana! Więc nie miałem innego wyboru, niż osłabić te strzały jeszcze trochę, a potem użyć ich ponownie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obu stronach ciała znajdowały się długie lufy. Być może był to jego zabójczy ruch, a ponieważ nie byłem przyzwyczajony do tej formy, to nie wiedziałem co się stanie, więc nie mogłem strzelać zbyt bezmyślnie! Więc mogłem tylko strzelać z Objawionych Dział z wcześniej! Kiedy próbowałem ponownie załadować aurę do luf i ponownie oddać salwę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co powiesz na walkę wręcz? Z tym olbrzymim ciałem ciężko się będzie poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar leciał w tą stronę! Olbrzymia gałka oczna boga miała aurę, która wylewała się z jego niezliczonych rąk, które się wydłużyły! Czy zamierzał przebić nimi ciało Ryuuteimaru? Walka wręcz! Ja też miałem czym walczyć! Pomyślałem o informacji, która przepłynęła mi przez głowę! Nagle górna i dolna część ciała Ryuuteimaru rozsunęły się i wyłoniły się stamtąd ręce! Cztery! Miał nawet cztery ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Ostrza!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym głosem, z końców każdej z czterech rąk wyłoniło się niesamowicie wielkie ostrze z aury! Zaatakowałem niezliczone ręce Tartara ostrzami, które wyłoniły się z czerech rąk Ryuuteimaru. To się nazywa Ascalon Apokalipsy. Ostrza aury poruszały się zgodnie z moimi myślami i odcinały ręce Tartara jedne po drugich. Bóg na moment oddalił się ode mnie i zregenerował utracone kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by w ogóle pomyślał, że będę musiał walczyć z tak niedorzecznie okropną istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar zaczął strzelać ze swoich licznych oczu czymś w rodzaju promieni! Dodatkowo jednocześnie się obracał, przez co te pociski strzelały we wszystkie strony! Co z moimi przyjaciółmi!? Spojrzałem w dół gdyż martwiłem się, że mogą ucierpieć, skoro zostali unieruchomieni przez ciemność, ale najwyraźniej Ophis i Lilith odbijały jego ataki. Ja też nie zwracałem na nie uwagi. Jednak w przeciwnym razie, gdyby nie Ophis, Lilith i AxA, mogłoby być niebezpiecznie. Pierwotny bóg, ucieleśnienie Otchłani, Tartar. Nie był zwykłym wrogiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jesteś bogiem...ocal tych, którzy są słabi! – wrzasnąłem do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Greccy bogowie mają miłość i szaleństwo. Powinieneś się poduczyć greckiej mitologii. Każdy bóg jest po prostu szalony. Wczoraj byli bardzo troskliwi, a dziś kierują się szaleństwem i tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, hę! W takim razie zamierzam skopać ci dupsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyłem to mówić, coś się wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie! Jeśli ktoś z tobą zadziera, załatw go!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem znajomy głos! Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że nad Ryuuteimaru promieniowała aura, która przybierała postać smoka. To był Ddraig! Ooch! Nareszcie się pojawił! Rozumiem, Ryuuteimaru sprowadził Ddraiga, kiedy się z nim połączyłem! Tartar stał się bardziej ostrożny, gdy zobaczył Ddraiga na szczycie AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dwaj Sekiryuuteie... Rzeczywistość jest o wiele bardziej przerażająca, niż jakakolwiek legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozstrzygnąć wszystko tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san! Chcę się skontaktować poprzez ciebie z Georgiem! – powiedziałem do Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pilne, prawda? Zrozumiałem! Więc co mam powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardzo pomocne, że szybko to zrozumiała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar i obaj Sekiryuuteie walczą! Ponieważ zamierzam zniszczyć Tartara z całą tą przestrzenią, chcę aby nas teleportował do oryginalnej lokacji, gdy tylko odzyska kontrolę nad barierą! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem mu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig! Odpal tak potężną aurę, jak tylko możesz! Nie dotrzymasz mi teraz towarzystwa!? – powiedziałem do Ddraiga, gdy otrzymałem potwierdzenie od  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Oczywiście, partnerze! Pozostanie z tobą kończy się tym szaleństwem, co daje całą masę zabawy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam w ogóle się nie cieszę, ale z tobą u boku czuję się pewniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, rozumiem! Dobrze! A więc ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ddraig odpowiedzieliśmy sobie nawzajem! Ddraig skoczył ze szczytu Ryuuteimaru w stronę Tartara, co było sygnałem do ataku, a ja też zwiększyłem prędkość! Tartar odpalił ze swoich niezliczonych oczu i rąk promienie aury! Ddraig łatwo unikał ich w powietrzu, a Ryuuteimaru, którym ja sterowałem, także udało się uniknąć ataków wroga, chociaż zarobił też kilka trafień, ale dzięki barierom nic nam się nie stało. Skoro mowa o otoczeniu, to promienie światła Boga Otchłani zdewastowały ziemię, uszkodziły niebo, na którym pojawiło się mnóstwo pęknięć, a cała przestrzeń była coraz bardziej zużyta i była o krok od całkowitego zniknięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciarki mnie przeszły, kiedy pomyślałem, co mogłoby się dziać, gdyby bitwa toczyła się  prawdziwym Kioto i Urakioto... Ale z drugiej strony dlatego właśnie mogłem tu sobie swobodnie zaszaleć! Ponownie wdając się w walkę wręcz, stworzyłem wielkie ostrza aury z czterech moich rąk i odciąłem wiele kończyn Tartara! W tym momencie Ddraig zadał kuli pełnej oczu cios z boku, swoją pięścią, która była pełna aury! Ruszyłem w pościg i bezlitośnie wbiłem wszystkie cztery ostrza w ciało Tartara! Mowy nie ma, abym pozwolił mu uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Zróbmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że w różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły cię działa, które wycelowałem w Tartara! Olbrzymia...niewyobrażalna ilość aury zebrała się w lufach. Ddraig napiął swój brzuch, szykując się do zionięcia ogniem! Nagle, zanim sam to spostrzegłem, Ophis i Lilith przeniosły się na ciało Ryuuteimaru. Wszystkie oczy Tartara skierowały się na tą dwójkę. Obie dziewczynki zaczęły mówić do Boga Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise nie ma talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale mimo tego zrobi zawsze wszystko dla swoich sojuszników i przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja siła zależy od tego, ilu towarzyszy masz przy sobie. To jest [{{SpaceOutFurigana|Issei Sekiryuutei|Sekiryuutei Gorejącej Prawdy}}]. To jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu walczy... Staje się silniejszy... Myślicie że możemy zrozumieć coś takiego? – powiedział Tartar, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie rozumiesz, to przygotowanie do wystrzelenia aury zostały zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ten dźwięk rozbrzmiał, myślałem aby wystrzelić ze wszystkich dział naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepadnijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie Ddraig zionął z paszczy olbrzymią ilością płomieni! Niesamowicie potężna salwa odpalona przez AxA, która mogłaby łatwo unicestwić pierwotnego boga oraz ogień Niebiańskiego Smoka, pochłonęły Tartara, a pseudoprzestrzeń została zniszczona przez nasze wspólne ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną rzeczą którą sobaczyłem, było Urakioto! Ach! Otoczenie było w porządku! A może raczej wróciliśmy do pierwotnej lokacji? Natychmiast rozdzieliłem się z Ryuuteimaru i wzbiłem się w powietrze. Gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem Rias, Asię, Yasakę-san, Kunou i cała resztę! Cao Cao, Frakcja Bohaterów oraz Ikuse-san i jego drużyna też byli cali i zdrowi! Wygląda na to, że Georg skontaktował się z Seekvairą-san... Jak się temu przyjrzeć, to był tam też nadal nieprzytomny i związany Ereb, a także czarna kula, która zmniejszyła się do pięciu metrów. Nawet jeśli miał zamknięte oczy...to zapewne jest to Tartar. Cały był poszarpany, więc nawet tak potężny atak go nie zabił? Chyba tego należało się spodziewać po bogu? ...Ddraig i ja ruszyliśmy w stronę pozostałych. Ara, zanim zauważyłem, Ophis i Lilith siedziały na głowie Ddraiga. Wylądowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygrałeś, prawda Ise? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jakoś. Dzięki Ryuuteimaru i AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias spojrzał na latający po niebie obiekt w kolorze ciemnego szkarłatu, na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jak wyrósł twój chowaniec, musi być odpowiedzią na moc Wielkiego Czerwonego… Tak sądzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem jak go od teraz używać, ale sądzę że będzie miło, jeśli okaże się być czymś wartym tej „odpowiedzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli z ciekawością na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Phis-dono i Lilith-dono są Boskim Smokiem Nieskończoności-sama?! – powiedziała Kunou zaskoczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Więc ich prawdziwa tożsamość wyszła wreszcie na jaw... W końcu ukrywaliśmy przed Kunou to, kim naprawdę są Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, ja….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis próbowała coś powiedzieć, ale Kunou przerwała jej z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To w porządku! Przebywanie z Iseiem i pozostałymi pokazuje, że pomimo skomplikowanej sytuacji, dajesz sobie radę. Dodatkowo nie zmienia to faktu, że ja, Phis-dono i Lilith-dono, jesteśmy przyjaciółkami! ...Tak w każdym razie mi się wydaje, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnie słowa Kunou wypowiedziała nieśmiało. Ophis uśmiechnęła się z rzadko widzianą u niej radością i przytuliła się do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem przyjaciółką Kunou. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lilith też z radością przyłączyła się do przytulania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciółką! Przyjaciółką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou też przytuliła Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Nagle prawdziwe tożsamości Ophis i Lilith wyszły na jaw przed Kunou, ale i tak pozostały przyjaciółkami! Yasaka-san, która się temu przyglądała, powróciła do ludzkiej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że cała sprawa została rozwiązana. Dobrze, powiedzmy wszystkim, że cała sprawa zakończyła się pomyślnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – wszyscy zgodziliśmy się ze słowami Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie jesteście wszyscy zmęczeni, ale zacznijmy się przygotowywać do występu. Wiecie że wszyscy na niego czekają! – powiedziałem do wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – mimo że wszyscy byli zmęczeni, to odpowiedzieli w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób udało nam się z sukcesem zakończyć cały ten incydent. Kiedy było po wszystkim, ogłoszono że w Kioto pojawił się słoneczny deszcz, znany jako Lisie Wesele. W tym roku w tym mieście znów było burzliwie.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Fan|Podrozdziału Fan]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Nowy_Żywot|Rozdziału Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561254</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561254"/>
		<updated>2020-03-05T15:08:28Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA- */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, teleportowałem się do otoczonej barierą pseudoprzestrzeni wraz z Rias, Parostwem Gremory (oraz moim) i Yasaką-san (oraz youkai, którzy byli pewni swojej siły), po czym natychmiast zaczęliśmy walczyć z grupą diabłów z Królestwa Zmarłych! Lokacją do której się teleportowaliśmy, było starożytne miejsce odprawiania rytuałów, położone w północnej części tego niby-Urakioto. Były tu kamienne ołtarze, filary i wielkie głazy przewiązane shimenawą&amp;lt;ref&amp;gt;W religii shintō, shimenawa yo święta lina, sznur spleciony lewoskrętnie ze słomy ryżowej, którego zadaniem jest wskazanie miejsc obecności bogów, zaznaczanie granic świętych, czczonych miejsc, ochrona chramów &amp;lt;/ref&amp;gt;. Znałem to miejsce, ponieważ odwiedziliśmy je, kiedy zwiedzaliśmy prawdziwe Urakioto i słyszałem, że przywódcy miasta przepowiadali tu przyszłość i otrzymywali objawienia od bogów i buddów, czczonych od pokoleń w Kioto. Innymi słowy teleportowaliśmy się do bardzo ważnego miejsca w Urakioto, nawet jeśli była to pseudoprzestrzeń. Natychmiast po teleportacji, natknęliśmy się na grupę wrogów i zaczęliśmy z nimi walczyć, pokonując ich. Połączenie naszych dwóch posiadaczek świętych mieczy, Xenovi z Durandalem i Excaliburem, oraz Iriny z jej Hauteclairem,było zabójczą kombinacją dla sztucznych diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Polowanie na diabły jest w końcu moją specjalnością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwnie to brzmi, skoro sama jesteś teraz diablicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są naszymi wrogami, więc to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając ze sobą w taki sposób, Xenovia i Irina zadawały ciosy na lewo i prawo, obracając sztuczne diabły w proch. Tymczasem Akeno-san założyła maskę demona, podczas gdy błyskawice okrywały jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ibaraki-Dōji-sama, Ura-sama, pokażcie mi proszę pełnię swoich mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Legendarne demony, z którymi Akeno-san zawarła pakt, Ibaraki-Dōji i Ura, z potworną siłą miażdżyły, kopały i masakrowały latające sztuczne diabły. Dodatkowo, Akeno-san miotała swoimi świętymi błyskawicami, naładowanymi dużymi ilościami światła, więc sądzę że nie jest to coś, co diabeł może łatwo przetrwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir-san! Proszę, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-tan mi kibicuje, więc pokażę pełnię mojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złoty Smoczy Król Fafnir, którego przyzwała Asia, posuwał się naprzód, atakując diabły swoim ogonem i pociskami aury z paszczy. W Królewskiej Grze używanie mocy Fafnira było ograniczone, ale w prawdziwej bitwie nie było takich limitów, więc mógł się nie powstrzymywać. Dzięki dopingowi (i majtkom) Asi, mógł walczyć z pełnią mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gińcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias strzeliła potężnym pociskiem Mocy Zniszczenia w stronę grupki wrogów, która natychmiast wyparowała! Tym razem Gasper przebywał w prawdziwym Urakioto, więc nie mogła użyć łączonej z nim techniki, a zamiast tego miała na sobie zbroję zrobioną z moich wiwern (co oznaczało, że tym razem Xenovia nie mogła z niego skorzystać). Rias początkowo brała udział w Turnieju, a jako że ma dużo talentu, pokonała wielu silnych wrogów, dzięki czemu jej siła wzrosła. Dodano do tego moc Sekiryuuteia. Manipulując Mocą Zniszczenia, odpaliła nad grupkę nad grupę sztucznych diabłów potężną bryłę energii, która następnie rozpadła się na grad mniejszych pocisków i spadł wrogom na głowy, całkowicie ich eksterminując, zanim cokolwiek byli w stanie zrobić..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moi towarzysze pokonywali sztuczne diabły, nagle przez pole bitwy przemknęło coś niesamowicie szybkiego, co obróciło wrogów w pył. To był Kiba, który przemieszczał się tak szybko, że nie można go było dostrzec gołym okiem. Aktywował swojego Kowala Ostrza i stworzył święty miecz przepełniony świętą aurą, dzięki czemu z olbrzymią szybkością eliminował sztuczne diabły. Rycerze w smoczych zbrojach podążali jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był podgatunek Łamacza Ładu Kiby, Kowala Ostrza, Chwała Przyciągająca Żołnierzy. Smoczy rycerze też byli uzbrojeni w święte miecz i zabijali sztuczne diabły. Skoro korzystał z tego podgatunku, to oznaczało to, ze nie mógł aktywować innego swojego Łamacza Ładu, Miecza Zdrajcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jednakże, ostatnio zauważyłem, że Kiba badał możliwość połączenia dwóch Boskich Darów, nawet jeśli nie było to możliwe. Mimo tego dokonaliśmy już wielu niemożliwych rzeczy, a Boskie Dary zostały wzmocnione przez moc uczuć. Gdyby mu się jednak udało, stałby się silniejszy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem na sobie moją szkarłatną zbroję i eliminowałem diabły moimi Smoczymi Strzałami. Kiedy ja i moim towarzysze zaciekle walczyliśmy, istotą, która naprawdę przerażała sztuczne diabły, była złota bestia z dziewięcioma ogonami. Yasaka-san zmieniła się w swoją oryginalną postać, wielkiego, dziewięcio-ogoniastego lisa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie daruję nikomu, kto sprowadza mrok na to starożytne miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionęła potężnymi płomieniami, które od razu spopielały sztuczne diabły. Na głowie Yasaki-san przycupnęła drobna osóbka. To była Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było po tobie spodziewać, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou podążyła z nami przez teleport i trafiła na pole bitwy. Nawet jeśli miała młode ciało, to posiadała potężną moc youkai, a jej złote włosy stały się białe. Był to przebłysk boskiej bestii, Masaki Gitsune. Kunou dodała swoją aurę do Yasaki-san i zwiększając moc swojej matki. To była współpraca pomiędzy córką a matką. Youkai, którzy byli dumni ze swojej mocy, walczyli u boku Yasaki-san. Kiedy walczyliśmy z grupą sztucznych diabłów, Rias i Yasaka-san wydały mi polecenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pokonaj Ereba wraz z Ddraigiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! Zróbmy z nim porządek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszaj, Ise! – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – powiedziałem i poleciałem w stronę ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, tak powiedzieli mi Rias i pozostali. To było oczywiste, gdzie ukrywa się Ereb. Czułem bijącą stamtąd potężną aurę. Gdy leciałem przez niebo, zacząłem recytować moją inkantację:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasna szkarłatna aura zaczęła emanować z klejnotów na mojej prawej rękawicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ophis rozniósł się echem, kompletnie czarna aura wypłynęła z klejnotów na lewej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężna aura o ciemnoszkarłatnej barwie, otoczyła moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna aura reprezentująca wieczność, pokryła moje ciało jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja Prawdziwej Królowej pokryła się kruczoczarnym wzorem, stając się w ten sposób symbolem „Nieskończoności” Boskiego Smoka. Ophis i ja wyrecytowaliśmy razem ostatni fragment inkantacji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatańczymy jak ogień w piekle! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!! ] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na całej zbroi rozniósł się głośne „S∞F!!” i pojawił się na nich symbol nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Furia!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Smocza Deifikacja zakończyła się wraz z tym okrzykiem. Jednocześnie zaczęło się odliczanie do manifestacji Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś tutaj, prawda, pierwotny bogu-sama! – powiedziałem głośno, podchodząc do ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedziałem, przestrzeń nad wielkim kamieniem zniekształciła się i pojawiła się dziura, z której wypłynęła czarna jak smoła aura, przepełniona mrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam jest Ereb, a moimi przeciwnikami są…dwaj Sekiryuuteie, hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która wyłoniła się z dziury, był młody mężczyzna o czarnych włosach, ubrany w czarną zbroję i czarny płaszcz. Miał pewnie około dwudziestu paru lat. To jeden z pierwotnych bogów, Bóg Ciemności Ereb… Wzruszyłem ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapewne nie uważasz nas za godnych siebie przeciwników?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb uniósł kącik ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie. Zawsze kiedy oglądam nagrania z twoich meczów, przechodzą mnie dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko Ereb skończył mówić, rzucił we mnie mroczną masą aury, skompresowaną w przytłaczającym stopniu. Odpowiedziałem jednak moją pięścią i odbiłem ją w innym kierunku. Odepchnięty pocisk poleciał daleko w tyle, wywołując zjawisko mrocznej ekspansji. Kiedy Ereb to zobaczył, mlasnął językiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odbiłeś atak boga. Normalnie ten pocisk za jednym zamachem byłby w stanie wykończyć dziesiątki….albo nawet setki zwykłych diabłów. Zastanawiam się co dzieje się z tymi rzeczami, nazywanymi Longinusami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio często mierzę się z bogami. Dodatkowo, codziennie przechodzę ciężki trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Były człowiek, który dzięki treningowi pokonał bogów, hmm? Żarty też osiągają przerażający poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że jeśli zdecydujesz się zrezygnować ze swoich złowrogich działań przeciwko Enmie-sama i poddasz się, mam cię oszczędzić. Więc jaki jest twój wybór? – powiedziałem do Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ereb mnie usłyszał, zamrugał oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yama, Enma, odrzucił nasze zaproszenie. Gdyby do nas dołączył, ten sojusz byłby potężny. Ale ja też o tym myślałem. Szkodząc Enmie, zadam też duży cios temu krajowi i tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz użyć żył ziemi i posążków Jizō-san, aby wywołać chaos w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Typowe dla boga, prawda? W walce mi nie idzie ale w sztuczkach jestem mistrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapytam jeszcze raz. Zamierzasz się poddać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb zmarszczył brwi, kiedy usłyszał moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś obrzydliwym smokiem, który znieważył moją młodszą siostrę Nyks. Lepiej będzie, jeśli znikniesz w ciemnościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzeżenie zostało zignorowane. Jeśli nie pokonasz szybko takich gości jak on, to z pewnością zrobią coś złego. Tacy właśnie byli Shalba, Euclid, Rizevim i legendarne Smoki Zła, więc najmądrzej było pokonać ich jak najszybciej. Ten drań może przecież skrzywdzić moich bliskich, więc nie powinienem mieć dla niego litości. Ruszyłem naprzód, uwalniając z moich tylnych turbin czarną i szkarłatną aurę. Ereb roześmiał się, kiedy to zobaczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpośredni atak bez żadnych sztuczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dłoni Ereba zebrał się ciemność i uformowała w coś na kształt bariery, ale ja rozwaliłem ją moją pięścią, nie zwracając nawet na to większej uwagi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na mojej zbroi rozległ się ten dźwięk, a moja moc znacznie wrosła wraz z Wzmocnieniem. Użyłem też Przeniknięcia, więc bez trudu przedarłem się przez barierę ciemności, a moja prawa pięść wystrzeliła w stronę Ereba, który próbował się obronić lewą ręką, ale przebiłem się przez jego obronę. Wraz z impetem ciosu skręciłem moje ciało i zadałem kopniak lewą nogą. Ereb uniknął mojego kopniaka, poruszając górną częścią swojego ciała i po znalezieniu luki w mojej obronie, próbował wystrzelić aurę ciemności, ale ogon mojej zbroi rozciągnął się i zaskoczył Ereba. Z jego czubka wyłoniło się ostrze Ascalona, które próbowało dźgnąć Ereba, ale on powstrzymał miecz swoją aurą i odskoczył w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy aura Ereba mnie trafiła, kawałek pancerza pękł, i poczułem silny szok, który przeniknął do środka...! Gdyby trafił kilka razy w to samo miejsce, mógłbym odnieść poważne obrażenia! Zaraz potem Ereb poleciał wysoko w niebo, jakby próbował zmienić miejsce, a ja ruszyłem za nim w pościg. Gdy byliśmy wysoko w powietrzu, nagle odwrócił się w moją stronę i w obu swoich dłoniach wzmocnił aurę aż do granic możliwości, po czym uwolnił ją w moją stronę. Spośród czterech moich skrzydeł, z dwóch niższych wysunęły się lufy, tuż pod moimi pachami. Trzymając oba działa w moich dłoniach, załadowałem je aurą! Przeciwstawiając się aurze Ereba, wystrzeliłem moją własną z obu luf!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUMMMMMMMMMMM!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy aura pierwotnego boga oraz Smoczej Deifikacji zderzyły się ze sobą, nastąpiła eksplozja, której siła zmieniła całe to miejsce w spaloną ziemię! Fala uderzeniowa przeszła nawet przez moją zbroję i wywołała u mnie ból! Ereb odpalił w moją stronę aurę ciemności i poleciał w stronę nieba. Poradziłem sobie z atakiem boga, odpalając z obu dział małe, ale potężne pociski aury, które unicestwiły ataki Erebua. Czasami jednak, jego aura trafiała mnie, niszcząc części mojej zbroi, ale ja natychmiast je odnawiałem, albo zastępowałem nowymi elementami. Naturalnie wpływało to też na moje ciało, a rany były coraz poważniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego bawisz się w dziecięcego bohatera, skoro masz tyle siły!? – zapytał Ereb, kiedy ze mną walczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu stało się to niezbędne, gdy dotarłem do tego punktu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż obaj nadal nie zadaliśmy decydującego ciosu, ponownie stało się to bezpośrednią walką.  Z obu rękawic wysunąłem Ascalona I i II, a z ogona prototyp, po czym zacząłem atakować rękoma, nogami i ogonem! Ereb ciągle mówił, gdy unikał moich ataków. Za każdym razem, gdy uniknął któregoś z moich ciosów, wyglądał na coraz bardziej niepewnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za potężna aura! Jeśli oberwę bezpośrednio, to będzie po mnie! Rozumiem już, czemu Nyks została pokonana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Więc może pokonam cię tak, jak twoją młodszą siostrę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchaj no, obecny Sekiryuuteiu! Skoro jesteś taki potężny, to dlaczego sam nie spróbujesz zdobyć władzy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że możesz zdobyć władzę nad diabłami, rządzić niczym król, nawet zniszczyć inne mitologie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie interesuje mnie coś takiego!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Dlaczego!? Wiesz, że masz moc zdolną do zabija bogów, prawda!? Jesteś wybrańcem! Sam mógłbyś zostać prawdziwym królem, albo nawet bogiem! Możesz też zaspokoić swoje żądze, które tak bardzo lubisz, i ucieszyć swoje serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem Ascalona II z prawej rękawicy! Ereb łatwo uniknął tego ataku, ale użyłem miecza z drugiej rękawicy, jednak i przed tym ostrzem uciekł. Nie dbałem jednak o to, gdyż odpaliłem w jego stronę wiele Smoczych Strzałów. Jednak moich pocisków tez udało mu się uniknąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaa! Widziałem twoje ataki na nagraniach meczów. Zobaczyłem tą technikę w bitwie z Widarem! – powiedział szyderczo Ereb, zupełnie jakby chciał mnie wyśmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, wiedziałem o tym. Smoczy Strzał którego uniknął, uderzył w Ascalona II, zmieniając jego trajektorię. Wtedy on sam uderzył w kolejnego Ascalona i zmienił także jego tor lotu. Wtedy trafił go kolejny Smoczy Strzał. Ascalon z lewej rękawicy, po tym jak zmienił swój tor lotu, wrócił do Ereba, zbliżając się szybko do niego! Jednak zanim go trafił, Ereb poczuł zbliżającą się do niego świętą aurę i spojrzał w kierunku lecącego w niego miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haaa! Wydłużyłem ogon z Ascalonem i próbowałem dziabnąć Ereba, skoro ten stracił czujność. Bóg w jakiś sposób był w stanie uniknąć wracającego miecza, ale ten wrócił do mojej lewej rękawicy. W jakiś sposób był też w stanie powstrzymać Ascalona z ogona, za pomocą ręki przepełnionej aurą, ale…. Nagle Ascalon, który wrócił do mojej lewej rękawicy, znowu wystrzelił i wbił się głęboko w brzuch Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghh! – bóg stęknął z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wyciągnąłem miecz z jego brzucha, walnąłem go pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, upadłe anioły i smoki też. Wszystkie te istoty są moimi towarzyszami. Czyż to nie wspaniałe?! Jestem Oppai Smokiem, będącym jednocześnie diabłem i smokiem! Z pewnością pokonam drani, którzy zagrażają dzieciom!! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy mówiłem te słowa, rozłożyłem czwórkę moich skrzydeł i wycelowałem cztery moje działa w stronę Ereba. Aura nieskończoności zaczęła się w nich zbierać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Douuuuuunnn...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lufy aż drżały od zebranej w nich mocy, a wtedy wystrzeliłem ze wszystkich czterech naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ∞ Podmuuuuuuuuuuuch! – wrzasnąłem wraz z dźwiękiem wydobywającym się z klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura która była wzmocniona na maksymalny poziom i dodatkowo obdarzona Przeniknięciem, wystrzeliła z dział. Moc nieskończoności pochłonęła Ereba i trafiła w ziemię tej pseudoprzestrzeni, po czym wraz z potężną eksplozją, w niebo wzbił się potężny słup szkarłatno-czarnej aury. Jej reszta rozeszła się wszędzie dookoła. Kiedy kurz już upadł, zobaczyłem olbrzymi krater w ziemi. Powoli zstąpiłem do jego środka. Gdy tylko stanąłem na ziemi, zakręciło mi się w głowie i zachwiałem się... Zabrakło mi tchu..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To chyba zaprzecza plotkom, że jestemkiepski w walce, prawda? Oczywiście, gdyby nie tak Smocza Deifikacja, już dawno bym zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nic poradzić na to, że po intensywnych atakach Ereba, wszystko mnie bolało... On sam leżał teraz twarzą do ziemi i nie wyglądało na to, aby miał wstać na nogi. Chyba już po walce, prawda? Ciekawe, co z Gressilem i Sonneillonem? Cao Cao i Drużyna Slash Doga… Kiedy skupiłem się na takich myślach…. Nagle Ereb uniósł górną połowę swojego ciała i wycelował we mnie rękę! Całe moje ciało spowiła mroczna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast odpaliłem Smoczy Strzał w stronę Ereba! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem już na pewno go wykończyłem, gdyż leżał bezwładnie, kompletnie pozbawiony aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu... Mówiłem, że sztuczki to moja specjalność – powiedział na koniec, rechocąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Ereb kompletnie stracił przytomność.... Co to miało znaczyć? Jednak skoro leżał jak zabity, stworzyłem komunikacyjny krąg magiczny i poinformowałem moich towarzyszy o zwycięstwie. Wkrótce po tym dołączyła do mnie Rias i pozostali, którzy pokonali sztuczne diabły. Najwyraźniej Frakcja Bohaterów i Drużyna Slash Doga też pokonali Sonneillona i Gressila, a teraz zmierzali w naszą stronę. Nieprzytomnego Ereba związałem magiczną liną, aby nam nie uciekł. Gressil i Sonneillon rozsypali się po śmierci w proch, więc sądzę że zabranie pojmanego Ereba do normalnej przestrzeni zakończy misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz powinniśmy skontaktować się z Georgiem i wracać…. – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hej, Ise-kun. Sposób w jaki świecą się klejnoty na twojej zbroi... Czy to nie dziwne? – zapytał nagle Kiba z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Klejnoty...na mojej zbroi? Kiedy na nie spojrzałem, zobaczyłem że zrobiły się jakby ciemniejsze!? Zupełnie jakby była w nich ciemna mgła, która tłamsiła ich normalny blask! Hej, Ddraig, co jest...zaraz! Ddraig, odliczanie dobiegło końca, prawda? Dlaczego jeszcze nie wyszedłeś? Kiedy mówiłem do Ddraiga, on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[────────。──────。─────]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panował tam straszny hałas i nie mogłem usłyszeć głosu Ddraiga! C-co się dzieje!? Skoro o tym mowa, to Ddraig nadal się nie pokazał! Jego głos, który zawsze do mnie docierał, był przepełniony jakimiś hałasami, a on sam nadal się nie pojawił... O co tu chodziło...? Nagle ziemia się zatrzęsła! Trzęsienie ziemi!? I to dość potężne... To pseudoprzestrzeń, więc nie powinno ty być trzęsień ziemi, no chyba że byłaby to czyjaś zdolność! Nie wiedziałem nawet, czy mogłoby wystąpić w oryginalnym Urakioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi towarzysze zaczęli krzyczeć! Kiedy na nich spojrzałem, zobaczyłem że pod ich stopami pojawiło się coś, co wyglądało jak ciemność! Uwięziła ich nogi, a teraz powoli byli w nią wciągani !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopy Rias też zostały uwięzione, a teraz powoli zapadała się w ziemię! Ciemnoszkarłatna zbroja też zniknęła. W międzyczasie trzęsienie ziemi stało się jeszcze bardziej intensywne, przez co nie można było nawet ustać! Tymczasem Rias, Asia i pozostali pogrążali się w ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias próbowała pozbyć się ciemności swoją Mocą Zniszczenia, ale nawet i ona została pochłonięta przez ciemność bez żadnych problemów! Nawet moc Rias nie działa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia dźgnęła Durandalem ciemność, święty miecz został przez nią złapany i zaczął w niej tonąć. Coś takiego nie powinno być możliwe dla świętego oręża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuchhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, będąca w swojej postaci olbrzymiego Kyuubi, oraz inni youkai, też zostali schwytani przez ciemność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou, która siedziała na głowie Yasaki-san, była bezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou! Nie schodź z mojej głowy! – ostrzegła ją matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Biorąc pod uwagę to trzęsienie ziemi i całą tą sytuację, najlepiej byłoby lecieć i ratować wszystkich! Na szczęście moje stopy nadal nie utknęły w ciemności, więc postanowiłem rozłożyć moje smocze skrzydła, wzbić się w powietrze i wyciągnąć moich towarzyszy z ciemności. Rozpostarłem więc skrzydła i próbowałem polecieć, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast poczułem siłę grawitacji. Upadłem na czworaka na ziemię, zanim zdążyłem wzbić się w powietrze. ...Niedobrze! Nie mogę latać! To nie tak, że wina leżała w ziemi tej przestrzeni! Innymi słowy, coś nie tak było z całą tą przestrzenią... Kiedy myślałem w ten sposób… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przykro mi, ale to będzie twój koniec – usłyszałem nieznany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później, poczułem z góry niesamowite ciśnienie i aurę! Pojawiła się mroczna mgła, która rozprzestrzeniła się na całe niebo i stopniowo stawała się coraz większa. Nagle pojawiła się tam niesamowicie wielka, czarna kula, która miała ze sto metrów średnicy. Emanowała niesamowitą aurą i czułem też boską siłę. W kuli pojawiła się duża gałka oczna. Kiedy o tym pomyślałem, gałki oczne zaczęły się pojawiać jedne po drugich i w końcu cała kula była nimi pokryta! Dodatkowo, z kuli zaczęły wyrastać niezliczone macki, zakończone dłońmi. Chyba można by powiedzieć, że ta kula była pełna oczu i niezliczonych, długich, cienkich rąk, prawda? Nagle, pozbawiona ust kula zwróciła wszystkie swoje oczy w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Tartar, Bóg Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Słyszałem to imię już wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar!? Jeden z pierwotnych bogów... Ten który uosabia Otchłań... Niemożliwe, nawet on jest w to zamieszany...! – wrzasnęła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar był jednym z bogów Królestwa Zmarłych, który odpowiedział na wezwanie Hadesa. ...N-niesamowite, że nawet on się tutaj pojawił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak? Przyglądałem się waszym zmaganiom od połowy walki. Niezależnie od tego, czy strategia Ereba zadziała, czy też nie, ja zrealizuję mój cel – powiedział Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel...? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatopię was wszystkich w Otchłani, wraz z tym miejscem stworzonym przez Longinusa – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego słowa nas zszokowały! Naprawdę zamierzał coś takiego?! Więc to oznacza że to miejsce w każdej chwili zatonie w Otchłani! W-więc to oznaczało, że Cao Cao i Ikuse-san, którzy też przebywali w tej przestrzeni, mieli ten sam problem. Postanowiłem skontaktować się z Georgiem, który powinien czuwać nad barierą z Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, słyszysz mnie!? Nie możesz z tym czegoś zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dostałem jednak żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej zostaliśmy całkowicie odcięci od świata zewnętrznego i nie możemy się z nikim skontaktować –  powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tej przestrzeni jest wielu posiadaczy Longinusów, więc to świetna okazja, aby załatwić ich wszystkich za jednym zamachem. Od momentu gdy się tutaj teleportowaliście, przystosowałem tą przestrzeń z zewnątrz, aby stała się moim terenem. Najwyraźniej tak skupiliście się na nowych dzieciach Lilith oraz Erebie, że nie zauważyliście mnie. Użytkownik Zatracenia Wymiaru nie ma już dłużej kontroli nad tym miejscem – oznajmił Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc Ereb miał tylko odwrócić naszą uwagę, aby Tartar mógł nas zaskoczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego obrałeś sobie za cel posiadaczy Longinusów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potajemnie przyglądałem się jak właściciele Longinusów pokonują nowe dzieci Lilith, Gressila i Sonneillona, którzy są bardzo utalentowani, oraz pierwotnego boga, Ereba. Potwierdziło to moją pinię, że posiadacze Longinusów są niebezpieczni. Moc która potrafi nawet zabić bogów... To nie jest coś, co powinni posiadać zwykli ludzie lub nawet istoty nadprzyrodzone – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz nas zabić!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Po prostu zapieczętuję was w Otchłani. System Boskich Darów został zrobiony w taki sposób, że jeśli jego użytkownik zginie, to Boski Dar i tak odrodzi się w innym człowieku, więc zabijanie was jest bezcelowe. Dlatego po prostu zapieczętuję was w Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera! Więc zamierza nas zamknąć w Otchłani! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, właściwie to czym jest ta Otchłań? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Słyszałam że to miejsce z którego nie będziesz w stanie uciec, jeśli już tam trafisz. To świat czystej ciemności, do którego nie dociera nawet jeden promyk światła… – odparła Rias z kwaśną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...W-więc zdecydowanie nie chcę tam trafić. Pewnie nie ma tam żadnych piersi, a nawet jeśli wyląduję tam z tobą i resztą dziewczyn, to bez światła nie popatrzę sobie na wasze wdzięki! Dla mnie to koniec świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig! Wyjdź już proszę! Inaczej trafimy do świata bez piersi, gdzie nie będzie można nawet na nie popatrzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[──────。─────！ ────！]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mojego partnera nadal zakłócały jakieś hałasy i nie mogłem go usłyszeć jak należy! Najwyraźniej nie był w stanie pojawić się w swojej własnej postaci! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ereb użył na tobie mrocznego zaklęcia, z resztką swojej mocy. Sekiryuutei Ddraig nie pojawi się tak zaraz. A skoro nie może się objawić, to ty trafisz do Otchłani – powiedział Tartar, zupełnie jakby czytał w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta technika Erba... Zapieczętowała Ddraiga! Zapewne współpracował z Tartarem i stworzyli plan, aby osłabić mnie, zanim ten drugi włączy się do walki! Nawet Ddraig nie poradzi sobie szybko z klątwą boga! W międzyczasie moje stopy także zostały schwytanie przez ciemność, która zaczęła również mnie pochłaniać! Rias i wszyscy pozostali już zapadli się w nią po talię! B-będzie naprawdę źle, jeśli czegoś z tym nie zrobimy! Wraz z całą tą przestrzenią zostaniemy zapieczętowani w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogu Otchłani! – powiedziała nagle Kunou, która siedziała bezpiecznie na głowie Yasaki-san. – Dlaczego?! Dlaczego próbujesz skrzywdzić nasz świat, mimo że jesteś bogiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar spojrzał na Kunou wszystkimi swoimi oczami. Była trochę przestraszona, ale dalej krzyczała odważnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielu ludzi z Urakioto czekało na te pokazy! Nie tylko to zresztą! Nikt kto mieszka w Kioto, ani składał w nim wizytę, nie szkodził Bogowi Otchłani, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dlatego, bo przyczyna i skutek splotły się ze sobą. Z mojego punktu widzenia jesteście źli, a wy też uważacie mnie za złośliwego boga. To wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kunou to usłyszała, jej wyraz twarzy przez chwilę był zakłopotany, ale szybko przybrała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem o czym myśli bóg, ale nie pozwolę abyś utopił w Otchłani moich przyjaciół i mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Kunou zwiększyła poziom swojej aury i pokazała chęć do walki z Tartarem! Yasaka-san też miała łzy w oczach, kiedy zobaczyła bohaterskie zachowanie swojej córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane, Kunou! Jesteś tą, która nosi brzemię następnego pokolenia Kyuubi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Rany, skoro gimnazjalistka zachowuje się tak dzielnie, to będę żałosny, jeśli też nie wezmę się w garść, prawda? Kiedy moje stopy były uwięzione w ciemności, podniosłem moje ciało i próbowałem stanąć przeciwko Tartarowi, coś się stało. Naszyjnik noszony przez Kunou, mający kształt tęczowego węża, zaczął emanować światłem. Kiedy niemal całe to miejsce skąpało się w tęczowym świetle, które nagle zmieniło się w kruczoczarne i zniekształciło przestrzeń w pobliżu Kunou. W zdeformowanym miejscu pojawiła się dostatecznie duża dziura, aby przeszła przez nią osoba. Nagle wyskoczyła stamtąd dwójka ludzi. To były małe dziewczynki! Ophis i Lilith!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dlaczego smocze siostry tutaj są!? Nie potrafiliśmy ukryć zaskoczenia! Z naszyjnika Kunou, który zaczął świecić tęczową barwą...wyszły Ophis i Lilith! Zaraz, Kunou też mi powiedziała, że dostała ten naszyjnik od Ophis, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mnie usłyszała, pokazała mi palcami znak zwycięstwa! Nie, nie o to chodzi! Dlaczego tu jesteś!? Nie powinnaś tak jawnie pokazywać się publicznie! I dlaczego na oczach Tartara!?Byłem tak zaskoczony, że nie wiedziałem nawet jak zapytać! Z ponad głowy Yasaki-san, Ophis przyglądała się obecnej sytuacji. Potem spojrzała na Tartara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny Bogu Otchłani Tartarze. Nie pozwolę ci więcej znęcać się nad Kunou, Iseiem i innymi. Są moimi ważnymi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar otworzył szeroko oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No no, kto by pomyślał, ze moim przeciwnikiem Będzie Uroboros... Dobrze, zobaczmy czy twoja wieczność dorówna mojej Otchłani….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis pokręciła jednak głową. Lilith też to zrobiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my przeciwnikami Tartara….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc kto będzie moim przeciwnikiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, w odpowiedzi na słowa Tartara, Ophis spojrzała w pewien punkt na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to do Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ophis i Lilith to powiedziały, na niebie pojawiły się pęknięcia! Stopniowo powiększały się, aż w końcu rozleciały się na kawałki, wraz z głośnym dźwiękiem. To oznaczało, że ściany tej pseudoprzestrzeni zostały zniszczone! Do środka przebił się olbrzymi obiekt, w kolorze ciemnego szkarłatu! Widziałem go już wcześniej, ale wtedy był owinięty w coś, co wyglądało jak kokon. Jednak ten kształt i kolor….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryu-Ryuuteimaru!? – wrzasnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Olbrzymim latającym obiektem, który przebił się przez ściany tej pseudoprzestrzeni, był Ryuuteimaru, który znajdował się w środku tajemniczej przemiany! D-dlaczego on tu jest!? Został... Sprowadzony przez Ophis i Lilith!? Rany, Nie mogłem tego zrozumi-i-i-i-eć! Kiedy nadal byłem zaskoczony, usłyszałem w uchu czyjś znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...szysz? Proszę, powiedz że mnie słyszysz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-ten głos! To Seekvaira-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san!? C-co tu się u diabła dzieje...? – zapytałem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Sama mam sporo pytać, ale nagle twój skidblandir się aktywował. Ophis i jej drugie ja powiedziały, że go zabierają...i nagle się teleportowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywował! I Ophis go sprowadziła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na szczęście wygląda na to, że przyrząd komunikacyjny który zainstalowałam na skidblandirze, działa jak należy. ...Jeśli dobrze pamiętam, to jesteś teraz w środku walki, prawda? – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie walczymy z pierwotnym bogiem, Tartarem! A może raczej należałoby powiedzieć, że prawie toniemy w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san zaniemówiła, gdy usłyszała moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Tartar się pojawił. Wyjaśnię ci wszystko pokrótce, Hyoudou Isseiu-kun. Proszę, połącz się ze swoim skidblandirem, Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-połączyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ryuuteimaru...mamy się połączyć! Teraz, kiedy stał się tym latającym obiektem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyniki badań pokazują, że to twoje….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Tarta przerwał Seekvairze-san, gdy kolor jego oczu zmienił się na niebezpieczny! Zaczął się też okrywać bojową aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co to jest, ale najmądrzej będzie zrobić pierwszy ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W długich i cienkich rękach, zebrała się ofensywna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaraz zaatakuje! – powiedziałem do  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziura! Z przodu Ryuuteimaru jest dziura, w której może się zmieścić jedna osoba! Wejdź tam! – odparła szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejść tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się i pośpiesz się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale moje stopy utknęły w tej ciemności…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, moje stopy były otoczone przez moc ciemności Tartara… Zaraz, Ophis i Lilith zbliżyły się do mnie! Podeszły tutaj, nie martwiąc się o trzęsienie ziemi! Nagle mocno chwyciły mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym krzykiem, szarpnęły mnie mocno i wyciągnęły z ciemności! ...Ach, mogły to zrobić wyłącznie dzięki brutalnej sile. C-cóż, to pewnie dzięki mocy Boskiego Smoka... Chociaż obecnie ja także byłem w trybie Smoczej Deifikacji, ale… Pierwowzór był zupełnie inny! Wprawdzie moje stopy zostały oswobodzone, ale latanie dalej było trudne! Panowała tu absurdalna grawitacja, więc nie mogłem się wzbić w powietrze! Jednak Ophis uniosła mnie w powietrze! Ara! Podniosła mnie taka mała dziewczynka! Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciła mnie w stronę Ryuuteimaruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Gdy doleciałem dostatecznie blisko, złapałem się krawędź dziury, o której mówiła Seekvaira-san i wpakowałem się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w środku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz się teraz z nim połączyć. Jest tam otwór, w który można włożyć coś w rodzaju wtyczki. Umieść tam ogon swojej zbroi. Krzyknij też jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwór do której pasuje wtyczka... Tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co mam krzyknąć? – zapytałem Seekvairę-san, kiedy rozciągałem mój ogon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san screamed with great spirit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończoności!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!? .....Ż-że co takiego?! Cz-czy krzyczenie czegoś takiego jest konieczne?! Nie mogłem pohamować mojego zakłopotania! Oczywiście! Jakby na to nie patrzeć, z jej głową musi być coś nie tak! Ta księżniczka powinna ograniczyć swoją miłość do robotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to krzyczeć!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chyba tak. – odparła poważnie Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chyba”!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie ma nic wspólnego z twoim hobby, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co miało oznaczać to milczenie na początku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak, to spróbujmy! Kto wie co może się stać? Pozostaje mi tylko wierzyć w Ophis i Lilith, które sprowadziły go tutaj, oraz w maniaczkę robotów, Seekvairę-san! Westchnąłem głęboko, przełknąłem własny wstyd i krzyknąłem głośno:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończonościiiiiiiiiiiiiiiii!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to krzyczałem, Seekvaira-san, z którą rozmawiałem, też z jakiegoś powodu wrzasnęła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akty・wacja Zatw・ierdzona!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było coś, co musiała zatwierdzić Seekvaira-san!? Nie, zdecydowanie nie! Chciała to tylko powiedzieć, i dlatego zmusiła mnie do powiedzenia tych żenujących słów...! Ogon wsunął się w otwór. W tym momencie przez mój mózg przepłynęło wiele myśli! Cz-czy należą do Ryuuteimaru...? Boskiego Daru...? Daru Wzmocnienia... Ddraiga…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-kun. To zapewne wzmocnienie uzbrojenia Sekiryuuteia. Informacje Ryuuteimaru muszą płynąć przez ogon – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Informacje płynęły. Przede wszystkim rozumiałem prawdziwą tożsamość Ryuuteimaru. Rzeczy które mówiła Ophis, że to odpowiedź mocy Wielkiego Czerwonego... Używając mojego ciała jako medium, Ryuuteimaru wydobył to i ucieleśnił część, która w innym przypadku byłaby ograniczona przez moje ciało. Dzięki temu połączeniu, ta forma, manifestacja mocy Wielkiego Czerwonego, była kompletna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moja nowa forma, [{{SpaceOutFurigana|AxA|Apokalipsa ｘ OdpowiedźOręża}}].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Ryuuteimaru nadal jest w niekompletnej formie, więc nie zachowuj się zbyt lekkomyślnie. Kiedy wrócisz będę chciał przeprowadzić więcej badań – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego forma nadal nie jest kompletna! W końcu dopiero co opuścił kokon! Zaraz, głos Seekvairy-san był naprawdę podekscytowany! C-cóż, niech będzie! W każdym razie jeśli czegoś nie zrobię, to wszyscy trafią do Otchłani! Tymczasem pomyślałem, aby ruszyć naprzód! Nagle Ryuuteimaru, wielki latający obiekt, też ruszył do przodu. ...To działa! Jeśli o czymś pomyślę, to ten gość zareaguje! Ustawiłem celownik na kuli pełnej oczu i zwiększyłem prędkość! Wzmacniacz połączony z Ryuuteimaru znacznie pobudził aurę i ruszył błyskawicznie naprzód! Kiedy Tartar to zobaczył, otworzył szeroko wszystkie swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Więc dlaczego nie sprawdzimy, jak działa moc Otchłani!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie długie, cienkie ręce zwróciły się w moją stronę i odpaliły niezliczone ilości pocisków boskiej aury! Było ich niedorzecznie dużo! Ponieważ poruszanie się tym olbrzymim ciałem zajmie dużo czasu, to zdecydowanie zostanę trafiony! Jak się przed tym obronić… Nagle w moim umyśle pojawiła się pewna myśl! Od razu pojąłem jakiej obronnej techniki użyć, oraz jak ją aktywować! Na różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły się urządzenia. Nagle przez moje klejnoty rozniósł się echem głos Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Bariery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całym ciele Ryuuteimaru pojawiła się silna bariera, która powstrzymała wszystkie ataki Tartara i sama nie doznała przy tym żadnych uszkodzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san, stworzyłem barierę i zablokowałem ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san była zaskoczona, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaskakujące, że ma też emitery pola siłowego. To jest najlepsze... Znaczy się, skoro uzbrojenie i jego siła ogniowa są nieznane, proszę, ograniczcie moc podczas ataków. W przeciwnym razie nie wiemy, co może się stać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dobrze się bawi... Ale teraz to nieważne! Najpierw muszę wykończyć tego wielookiego potwora przede mną! —! Poprzez Boski Dar, Ryuuteimaru przekazał mi kolejną informację! …Skorzystam z tego następnym razem! Na wielkim ciele Ryuuteimaru pojawiło się pełno przedmiotów, wyglądających jak lufy. Ograniczyłem moc i wow! Przepłynęła tam niesamowita ilość aury. Wszystkie lufy skierowały się w Tartara i echem rozniósł się potężny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dział na całym ciele, w stronę Tartara wystrzeliły potężne pociski stworzone z aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akurat ci pozwolę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronne magiczne kręgi pojawiły się na końcach rąk Tartara, ale zostały zbombardowane przez pociski Ryuuteimaru i przebite, jak kartki papieru, po czym moje ataki zalały niemal całą kulę pokrytą oczami! Potężnie bombardowanie trafiło w ziemię i w tym momencie wywołało potężną eksplozję, która zmieniła teren! Nie, na tym się nie skończyło, gdyż cała przestrzeń się zatrzęsła! Tartar, który oberwał Objawionymi Działami, doznał najwyraźniej poważnych obrażeń, gdyż połowa kuli została unicestwiona! —! N-nie, zaczekajcie minutę! Zaraz, sekundę! Czy ten atak nie był prawie decydującym ciosem!? Przecież to był pierwszy atak, wiecie!? Byłem wyjątkowo zaskoczony tym skutkiem! ...I-ile do diabła mocy Nieskończonych Podmuchów, miał ten atak!? A i tak wstrzymywałem się przecież!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku...! Co za potęga! Przy tej sile, ta pseudoprzestrzeń długo nie wytrzyma! – powiedziała Yasaka-san, gdy przyjrzała się skutkowi mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dokładnie! W tym tempie, z powodu ataków Ryuuteimaru, całe to miejsce osiągnie swój limit! Tartar, którego połowa ciała została zniszczona, zregenerował się i patrzył teraz na mnie. Ton jego głosu zmienił się i brzmiał, jakby należał do kogoś, kto został przyparty do muru.&lt;br /&gt;
[[File:Issei’s AxA form.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Możesz odpalić tyle pocisków, z taką mocą...!? Demoniczny smok, który zamanifestował moc wieczności…i marzeń... Nie, który został obdarzony mocą Ophis i Wielkiego Czerwonego...!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego chęć do walki nie została zachwiana! Więc nie miałem innego wyboru, niż osłabić te strzały jeszcze trochę, a potem użyć ich ponownie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obu stronach ciała znajdowały się długie lufy. Być może był to jego zabójczy ruch, a ponieważ nie byłem przyzwyczajony do tej formy, to nie wiedziałem co się stanie, więc nie mogłem strzelać zbyt bezmyślnie! Więc mogłem tylko strzelać z Objawionych Dział z wcześniej! Kiedy próbowałem ponownie załadować aurę do luf i ponownie oddać salwę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co powiesz na walkę wręcz? Z tym olbrzymim ciałem ciężko się będzie poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar leciał w tą stronę! Olbrzymia gałka oczna boga miała aurę, która wylewała się z jego niezliczonych rąk, które się wydłużyły! Czy zamierzał przebić nimi ciało Ryuuteimaru? Walka wręcz! Ja też miałem czym walczyć! Pomyślałem o informacji, która przepłynęła mi przez głowę! Nagle górna i dolna część ciała Ryuuteimaru rozsunęły się i wyłoniły się stamtąd ręce! Cztery! Miał nawet cztery ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Ostrza!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym głosem, z końców każdej z czterech rąk wyłoniło się niesamowicie wielkie ostrze z aury! Zaatakowałem niezliczone ręce Tartara ostrzami, które wyłoniły się z czerech rąk Ryuuteimaru. To się nazywa Ascalon Apokalipsy. Ostrza aury poruszały się zgodnie z moimi myślami i odcinały ręce Tartara jedne po drugich. Bóg na moment oddalił się ode mnie i zregenerował utracone kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by w ogóle pomyślał, że będę musiał walczyć z tak niedorzecznie okropną istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar zaczął strzelać ze swoich licznych oczu czymś w rodzaju promieni! Dodatkowo jednocześnie się obracał, przez co te pociski strzelały we wszystkie strony! Co z moimi przyjaciółmi!? Spojrzałem w dół gdyż martwiłem się, że mogą ucierpieć, skoro zostali unieruchomieni przez ciemność, ale najwyraźniej Ophis i Lilith odbijały jego ataki. Ja też nie zwracałem na nie uwagi. Jednak w przeciwnym razie, gdyby nie Ophis, Lilith i AxA, mogłoby być niebezpiecznie. Pierwotny bóg, ucieleśnienie Otchłani, Tartar. Nie był zwykłym wrogiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jesteś bogiem...ocal tych, którzy są słabi! – wrzasnąłem do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Greccy bogowie mają miłość i szaleństwo. Powinieneś się poduczyć greckiej mitologii. Każdy bóg jest po prostu szalony. Wczoraj byli bardzo troskliwi, a dziś kierują się szaleństwem i tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, hę! W takim razie zamierzam skopać ci dupsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyłem to mówić, coś się wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie! Jeśli ktoś z tobą zadziera, załatw go!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem znajomy głos! Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że nad Ryuuteimaru promieniowała aura, która przybierała postać smoka. To był Ddraig! Ooch! Nareszcie się pojawił! Rozumiem, Ryuuteimaru sprowadził Ddraiga, kiedy się z nim połączyłem! Tartar stał się bardziej ostrożny, gdy zobaczył Ddraiga na szczycie AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dwaj Sekiryuuteie... Rzeczywistość jest o wiele bardziej przerażająca, niż jakakolwiek legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozstrzygnąć wszystko tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san! Chcę się skontaktować poprzez ciebie z Georgiem! – powiedziałem do Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pilne, prawda? Zrozumiałem! Więc co mam powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardzo pomocne, że szybko to zrozumiała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar i obaj Sekiryuuteie walczą! Ponieważ zamierzam zniszczyć Tartara z całą tą przestrzenią, chcę aby nas teleportował do oryginalnej lokacji, gdy tylko odzyska kontrolę nad barierą! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem mu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig! Odpal tak potężną aurę, jak tylko możesz! Nie dotrzymasz mi teraz towarzystwa!? – powiedziałem do Ddraiga, gdy otrzymałem potwierdzenie od  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Oczywiście, partnerze! Pozostanie z tobą kończy się tym szaleństwem, co daje całą masę zabawy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam w ogóle się nie cieszę, ale z tobą u boku czuję się pewniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, rozumiem! Dobrze! A więc ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ddraig odpowiedzieliśmy sobie nawzajem! Ddraig skoczył ze szczytu Ryuuteimaru w stronę Tartara, co było sygnałem do ataku, a ja też zwiększyłem prędkość! Tartar odpalił ze swoich niezliczonych oczu i rąk promienie aury! Ddraig łatwo unikał ich w powietrzu, a Ryuuteimaru, którym ja sterowałem, także udało się uniknąć ataków wroga, chociaż zarobił też kilka trafień, ale dzięki barierom nic nam się nie stało. Skoro mowa o otoczeniu, to promienie światła Boga Otchłani zdewastowały ziemię, uszkodziły niebo, na którym pojawiło się mnóstwo pęknięć, a cała przestrzeń była coraz bardziej zużyta i była o krok od całkowitego zniknięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciarki mnie przeszły, kiedy pomyślałem, co mogłoby się dziać, gdyby bitwa toczyła się  prawdziwym Kioto i Urakioto... Ale z drugiej strony dlatego właśnie mogłem tu sobie swobodnie zaszaleć! Ponownie wdając się w walkę wręcz, stworzyłem wielkie ostrza aury z czterech moich rąk i odciąłem wiele kończyn Tartara! W tym momencie Ddraig zadał kuli pełnej oczu cios z boku, swoją pięścią, która była pełna aury! Ruszyłem w pościg i bezlitośnie wbiłem wszystkie cztery ostrza w ciało Tartara! Mowy nie ma, abym pozwolił mu uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Zróbmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że w różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły cię działa, które wycelowałem w Tartara! Olbrzymia...niewyobrażalna ilość aury zebrała się w lufach. Ddraig napiął swój brzuch, szykując się do zionięcia ogniem! Nagle, zanim sam to spostrzegłem, Ophis i Lilith przeniosły się na ciało Ryuuteimaru. Wszystkie oczy Tartara skierowały się na tą dwójkę. Obie dziewczynki zaczęły mówić do Boga Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise nie ma talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale mimo tego zrobi zawsze wszystko dla swoich sojuszników i przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja siła zależy od tego, ilu towarzyszy masz przy sobie. To jest [{{SpaceOutFurigana|Issei Sekiryuutei|Sekiryuutei Gorejącej Prawdy}}]. To jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu walczy... Staje się silniejszy... Myślicie że możemy zrozumieć coś takiego? – powiedział Tartar, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie rozumiesz, to przygotowanie do wystrzelenia aury zostały zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ten dźwięk rozbrzmiał, myślałem aby wystrzelić ze wszystkich dział naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepadnijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie Ddraig zionął z paszczy olbrzymią ilością płomieni! Niesamowicie potężna salwa odpalona przez AxA, która mogłaby łatwo unicestwić pierwotnego boga oraz ogień Niebiańskiego Smoka, pochłonęły Tartara, a pseudoprzestrzeń została zniszczona przez nasze wspólne ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną rzeczą którą sobaczyłem, było Urakioto! Ach! Otoczenie było w porządku! A może raczej wróciliśmy do pierwotnej lokacji? Natychmiast rozdzieliłem się z Ryuuteimaru i wzbiłem się w powietrze. Gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem Rias, Asię, Yasakę-san, Kunou i cała resztę! Cao Cao, Frakcja Bohaterów oraz Ikuse-san i jego drużyna też byli cali i zdrowi! Wygląda na to, że Georg skontaktował się z Seekvairą-san... Jak się temu przyjrzeć, to był tam też nadal nieprzytomny i związany Ereb, a także czarna kula, która zmniejszyła się do pięciu metrów. Nawet jeśli miał zamknięte oczy...to zapewne jest to Tartar. Cały był poszarpany, więc nawet tak potężny atak go nie zabił? Chyba tego należało się spodziewać po bogu? ...Ddraig i ja ruszyliśmy w stronę pozostałych. Ara, zanim zauważyłem, Ophis i Lilith siedziały na głowie Ddraiga. Wylądowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygrałeś, prawda Ise? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jakoś. Dzięki Ryuuteimaru i AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias spojrzał na latający po niebie obiekt w kolorze ciemnego szkarłatu, na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jak wyrósł twój chowaniec, musi być odpowiedzią na moc Wielkiego Czerwonego… Tak sądzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem jak go od teraz używać, ale sądzę że będzie miło, jeśli okaże się być czymś wartym tej „odpowiedzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli z ciekawością na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Phis-dono i Lilith-dono są Boskim Smokiem Nieskończoności-sama?! – powiedziała Kunou zaskoczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Więc ich prawdziwa tożsamość wyszła wreszcie na jaw... W końcu ukrywaliśmy przed Kunou to, kim naprawdę są Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, ja….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis próbowała coś powiedzieć, ale Kunou przerwała jej z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To w porządku! Przebywanie z Iseiem i pozostałymi pokazuje, że pomimo skomplikowanej sytuacji, dajesz sobie radę. Dodatkowo nie zmienia to faktu, że ja, Phis-dono i Lilith-dono, jesteśmy przyjaciółkami! ...Tak w każdym razie mi się wydaje, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnie słowa Kunou wypowiedziała nieśmiało. Ophis uśmiechnęła się z rzadko widzianą u niej radością i przytuliła się do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem przyjaciółką Kunou. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lilith też z radością przyłączyła się do przytulania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciółką! Przyjaciółką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou też przytuliła Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Nagle prawdziwe tożsamości Ophis i Lilith wyszły na jaw przed Kunou, ale i tak pozostały przyjaciółkami! Yasaka-san, która się temu przyglądała, powróciła do ludzkiej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że cała sprawa została rozwiązana. Dobrze, powiedzmy wszystkim, że cała sprawa zakończyła się pomyślnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – wszyscy zgodziliśmy się ze słowami Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie jesteście wszyscy zmęczeni, ale zacznijmy się przygotowywać do występu. Wiecie że wszyscy na niego czekają! – powiedziałem do wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – mimo że wszyscy byli zmęczeni, to odpowiedzieli w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób udało nam się z sukcesem zakończyć cały ten incydent. Kiedy było po wszystkim, ogłoszono że w Kioto pojawił się słoneczny deszcz, znany jako Lisie Wesele. W tym roku w tym mieście znów było burzliwie.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Fan|Podrozdziału Fan]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Nowy_Żywot|Rozdziału Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561253</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_4:_Jako_Odstraszacz_dla_%C5%9Awiata_-AxA-&amp;diff=561253"/>
		<updated>2020-03-05T14:55:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA- */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, teleportowałem się do otoczonej barierą pseudoprzestrzeni wraz z Rias, Parostwem Gremory (oraz moim) i Yasaką-san (oraz youkai, którzy byli pewni swojej siły), po czym natychmiast zaczęliśmy walczyć z grupą diabłów z Królestwa Zmarłych! Lokacją do której się teleportowaliśmy, było starożytne miejsce odprawiania rytuałów, położone w północnej części tego niby-Urakioto. Były tu kamienne ołtarze, filary i wielkie głazy przewiązane shimenawą&amp;lt;ref&amp;gt;W religii shintō, shimenawa yo święta lina, sznur spleciony lewoskrętnie ze słomy ryżowej, którego zadaniem jest wskazanie miejsc obecności bogów, zaznaczanie granic świętych, czczonych miejsc, ochrona chramów &amp;lt;/ref&amp;gt;. Znałem to miejsce, ponieważ odwiedziliśmy je, kiedy zwiedzaliśmy prawdziwe Urakioto i słyszałem, że przywódcy miasta przepowiadali tu przyszłość i otrzymywali objawienia od bogów i buddów, czczonych od pokoleń w Kioto. Innymi słowy teleportowaliśmy się do bardzo ważnego miejsca w Urakioto, nawet jeśli była to pseudoprzestrzeń. Natychmiast po teleportacji, natknęliśmy się na grupę wrogów i zaczęliśmy z nimi walczyć, pokonując ich. Połączenie naszych dwóch posiadaczek świętych mieczy, Xenovi z Durandalem i Excaliburem, oraz Iriny z jej Hauteclairem,było zabójczą kombinacją dla sztucznych diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Polowanie na diabły jest w końcu moją specjalnością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwnie to brzmi, skoro sama jesteś teraz diablicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są naszymi wrogami, więc to żaden problem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając ze sobą w taki sposób, Xenovia i Irina zadawały ciosy na lewo i prawo, obracając sztuczne diabły w proch. Tymczasem Akeno-san założyła maskę demona, podczas gdy błyskawice okrywały jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ibaraki-Dōji-sama, Ura-sama, pokażcie mi proszę pełnię swoich mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Legendarne demony, z którymi Akeno-san zawarła pakt, Ibaraki-Dōji i Ura, z potworną siłą miażdżyły, kopały i masakrowały latające sztuczne diabły. Dodatkowo, Akeno-san miotała swoimi świętymi błyskawicami, naładowanymi dużymi ilościami światła, więc sądzę że nie jest to coś, co diabeł może łatwo przetrwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fafnir-san! Proszę, daj z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-tan mi kibicuje, więc pokażę pełnię mojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złoty Smoczy Król Fafnir, którego przyzwała Asia, posuwał się naprzód, atakując diabły swoim ogonem i pociskami aury z paszczy. W Królewskiej Grze używanie mocy Fafnira było ograniczone, ale w prawdziwej bitwie nie było takich limitów, więc mógł się nie powstrzymywać. Dzięki dopingowi (i majtkom) Asi, mógł walczyć z pełnią mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gińcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias strzeliła potężnym pociskiem Mocy Zniszczenia w stronę grupki wrogów, która natychmiast wyparowała! Tym razem Gasper przebywał w prawdziwym Urakioto, więc nie mogła użyć łączonej z nim techniki, a zamiast tego miała na sobie zbroję zrobioną z moich wiwern (co oznaczało, że tym razem Xenovia nie mogła z niego skorzystać). Rias początkowo brała udział w Turnieju, a jako że ma dużo talentu, pokonała wielu silnych wrogów, dzięki czemu jej siła wzrosła. Dodano do tego moc Sekiryuuteia. Manipulując Mocą Zniszczenia, odpaliła nad grupkę nad grupę sztucznych diabłów potężną bryłę energii, która następnie rozpadła się na grad mniejszych pocisków i spadł wrogom na głowy, całkowicie ich eksterminując, zanim cokolwiek byli w stanie zrobić..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moi towarzysze pokonywali sztuczne diabły, nagle przez pole bitwy przemknęło coś niesamowicie szybkiego, co obróciło wrogów w pył. To był Kiba, który przemieszczał się tak szybko, że nie można go było dostrzec gołym okiem. Aktywował swojego Kowala Ostrza i stworzył święty miecz przepełniony świętą aurą, dzięki czemu z olbrzymią szybkością eliminował sztuczne diabły. Rycerze w smoczych zbrojach podążali jego śladem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był podgatunek Łamacza Ładu Kiby, Kowala Ostrza, Chwała Przyciągająca Żołnierzy. Smoczy rycerze też byli uzbrojeni w święte miecz i zabijali sztuczne diabły. Skoro korzystał z tego podgatunku, to oznaczało to, ze nie mógł aktywować innego swojego Łamacza Ładu, Miecza Zdrajcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Jednakże, ostatnio zauważyłem, że Kiba badał możliwość połączenia dwóch Boskich Darów, nawet jeśli nie było to możliwe. Mimo tego dokonaliśmy już wielu niemożliwych rzeczy, a Boskie Dary zostały wzmocnione przez moc uczuć. Gdyby mu się jednak udało, stałby się silniejszy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem na sobie moją szkarłatną zbroję i eliminowałem diabły moimi Smoczymi Strzałami. Kiedy ja i moim towarzysze zaciekle walczyliśmy, istotą, która naprawdę przerażała sztuczne diabły, była złota bestia z dziewięcioma ogonami. Yasaka-san zmieniła się w swoją oryginalną postać, wielkiego, dziewięcio-ogoniastego lisa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie daruję nikomu, kto sprowadza mrok na to starożytne miasto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionęła potężnymi płomieniami, które od razu spopielały sztuczne diabły. Na głowie Yasaki-san przycupnęła drobna osóbka. To była Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było po tobie spodziewać, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou podążyła z nami przez teleport i trafiła na pole bitwy. Nawet jeśli miała młode ciało, to posiadała potężną moc youkai, a jej złote włosy stały się białe. Był to przebłysk boskiej bestii, Masaki Gitsune. Kunou dodała swoją aurę do Yasaki-san i zwiększając moc swojej matki. To była współpraca pomiędzy córką a matką. Youkai, którzy byli dumni ze swojej mocy, walczyli u boku Yasaki-san. Kiedy walczyliśmy z grupą sztucznych diabłów, Rias i Yasaka-san wydały mi polecenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Pokonaj Ereba wraz z Ddraigiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! Zróbmy z nim porządek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszaj, Ise! – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – powiedziałem i poleciałem w stronę ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, tak powiedzieli mi Rias i pozostali. To było oczywiste, gdzie ukrywa się Ereb. Czułem bijącą stamtąd potężną aurę. Gdy leciałem przez niebo, zacząłem recytować moją inkantację:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszkający we mnie Szkarłatny Czerwony Smok przebudzi się z twojego panowania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasna szkarłatna aura zaczęła emanować z klejnotów na mojej prawej rękawicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szkarłatny Niebiański Smoku którego posiadam wewnątrz siebie, wzrośnij by stać się Królem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ophis rozniósł się echem, kompletnie czarna aura wypłynęła z klejnotów na lewej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kruczoczarny Bogu Nieskończoności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potężna aura o ciemnoszkarłatnej barwie, otoczyła moje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniały Czerwony Bogu Marzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna aura reprezentująca wieczność, pokryła moje ciało jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuwając nad zakazanymi istotami, powinniśmy stać się tymi, którzy przekraczają granice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbroja Prawdziwej Królowej pokryła się kruczoczarnym wzorem, stając się w ten sposób symbolem „Nieskończoności” Boskiego Smoka. Ophis i ja wyrecytowaliśmy razem ostatni fragment inkantacji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatańczymy jak ogień w piekle! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞F S∞F!! S∞F S∞F S∞F!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!! S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F S∞F!!!!!!!! ] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na całej zbroi rozniósł się głośne „S∞F!!” i pojawił się na nich symbol nieskończoności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smocza ∞ Furia!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja Smocza Deifikacja zakończyła się wraz z tym okrzykiem. Jednocześnie zaczęło się odliczanie do manifestacji Ddraig.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś tutaj, prawda, pierwotny bogu-sama! – powiedziałem głośno, podchodząc do ołtarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedziałem, przestrzeń nad wielkim kamieniem zniekształciła się i pojawiła się dziura, z której wypłynęła czarna jak smoła aura, przepełniona mrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam jest Ereb, a moimi przeciwnikami są…dwaj Sekiryuuteie, hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która wyłoniła się z dziury, był młody mężczyzna o czarnych włosach, ubrany w czarną zbroję i czarny płaszcz. Miał pewnie około dwudziestu paru lat. To jeden z pierwotnych bogów, Bóg Ciemności Ereb… Wzruszyłem ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapewne nie uważasz nas za godnych siebie przeciwników?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb uniósł kącik ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wprost przeciwnie. Zawsze kiedy oglądam nagrania z twoich meczów, przechodzą mnie dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko Ereb skończył mówić, rzucił we mnie mroczną masą aury, skompresowaną w przytłaczającym stopniu. Odpowiedziałem jednak moją pięścią i odbiłem ją w innym kierunku. Odepchnięty pocisk poleciał daleko w tyle, wywołując zjawisko mrocznej ekspansji. Kiedy Ereb to zobaczył, mlasnął językiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odbiłeś atak boga. Normalnie ten pocisk za jednym zamachem byłby w stanie wykończyć dziesiątki….albo nawet setki zwykłych diabłów. Zastanawiam się co dzieje się z tymi rzeczami, nazywanymi Longinusami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio często mierzę się z bogami. Dodatkowo, codziennie przechodzę ciężki trening.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Były człowiek, który dzięki treningowi pokonał bogów, hmm? Żarty też osiągają przerażający poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że jeśli zdecydujesz się zrezygnować ze swoich złowrogich działań przeciwko Enmie-sama i poddasz się, mam cię oszczędzić. Więc jaki jest twój wybór? – powiedziałem do Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ereb mnie usłyszał, zamrugał oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yama, Enma, odrzucił nasze zaproszenie. Gdyby do nas dołączył, ten sojusz byłby potężny. Ale ja też o tym myślałem. Szkodząc Enmie, zadam też duży cios temu krajowi i tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz użyć żył ziemi i posążków Jizō-san, aby wywołać chaos w Japonii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Typowe dla boga, prawda? W walce mi nie idzie ale w sztuczkach jestem mistrzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapytam jeszcze raz. Zamierzasz się poddać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ereb zmarszczył brwi, kiedy usłyszał moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś obrzydliwym smokiem, który znieważył moją młodszą siostrę Nyks. Lepiej będzie, jeśli znikniesz w ciemnościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzeżenie zostało zignorowane. Jeśli nie pokonasz szybko takich gości jak on, to z pewnością zrobią coś złego. Tacy właśnie byli Shalba, Euclid, Rizevim i legendarne Smoki Zła, więc najmądrzej było pokonać ich jak najszybciej. Ten drań może przecież skrzywdzić moich bliskich, więc nie powinienem mieć dla niego litości. Ruszyłem naprzód, uwalniając z moich tylnych turbin czarną i szkarłatną aurę. Ereb roześmiał się, kiedy to zobaczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpośredni atak bez żadnych sztuczek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dłoni Ereba zebrał się ciemność i uformowała w coś na kształt bariery, ale ja rozwaliłem ją moją pięścią, nie zwracając nawet na to większej uwagi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z klejnotów na mojej zbroi rozległ się ten dźwięk, a moja moc znacznie wrosła wraz z Wzmocnieniem. Użyłem też Przeniknięcia, więc bez trudu przedarłem się przez barierę ciemności, a moja prawa pięść wystrzeliła w stronę Ereba, który próbował się obronić lewą ręką, ale przebiłem się przez jego obronę. Wraz z impetem ciosu skręciłem moje ciało i zadałem kopniak lewą nogą. Ereb uniknął mojego kopniaka, poruszając górną częścią swojego ciała i po znalezieniu luki w mojej obronie, próbował wystrzelić aurę ciemności, ale ogon mojej zbroi rozciągnął się i zaskoczył Ereba. Z jego czubka wyłoniło się ostrze Ascalona, które próbowało dźgnąć Ereba, ale on powstrzymał miecz swoją aurą i odskoczył w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy aura Ereba mnie trafiła, kawałek pancerza pękł, i poczułem silny szok, który przeniknął do środka...! Gdyby trafił kilka razy w to samo miejsce, mógłbym odnieść poważne obrażenia! Zaraz potem Ereb poleciał wysoko w niebo, jakby próbował zmienić miejsce, a ja ruszyłem za nim w pościg. Gdy byliśmy wysoko w powietrzu, nagle odwrócił się w moją stronę i w obu swoich dłoniach wzmocnił aurę aż do granic możliwości, po czym uwolnił ją w moją stronę. Spośród czterech moich skrzydeł, z dwóch niższych wysunęły się lufy, tuż pod moimi pachami. Trzymając oba działa w moich dłoniach, załadowałem je aurą! Przeciwstawiając się aurze Ereba, wystrzeliłem moją własną z obu luf!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUMMMMMMMMMMM!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie gdy aura pierwotnego boga oraz Smoczej Deifikacji zderzyły się ze sobą, nastąpiła eksplozja, której siła zmieniła całe to miejsce w spaloną ziemię! Fala uderzeniowa przeszła nawet przez moją zbroję i wywołała u mnie ból! Ereb odpalił w moją stronę aurę ciemności i poleciał w stronę nieba. Poradziłem sobie z atakiem boga, odpalając z obu dział małe, ale potężne pociski aury, które unicestwiły ataki Erebua. Czasami jednak, jego aura trafiała mnie, niszcząc części mojej zbroi, ale ja natychmiast je odnawiałem, albo zastępowałem nowymi elementami. Naturalnie wpływało to też na moje ciało, a rany były coraz poważniejsze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego bawisz się w dziecięcego bohatera, skoro masz tyle siły!? – zapytał Ereb, kiedy ze mną walczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu stało się to niezbędne, gdy dotarłem do tego punktu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż obaj nadal nie zadaliśmy decydującego ciosu, ponownie stało się to bezpośrednią walką.  Z obu rękawic wysunąłem Ascalona I i II, a z ogona prototyp, po czym zacząłem atakować rękoma, nogami i ogonem! Ereb ciągle mówił, gdy unikał moich ataków. Za każdym razem, gdy uniknął któregoś z moich ciosów, wyglądał na coraz bardziej niepewnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za potężna aura! Jeśli oberwę bezpośrednio, to będzie po mnie! Rozumiem już, czemu Nyks została pokonana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Więc może pokonam cię tak, jak twoją młodszą siostrę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słuchaj no, obecny Sekiryuuteiu! Skoro jesteś taki potężny, to dlaczego sam nie spróbujesz zdobyć władzy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz na myśli!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że możesz zdobyć władzę nad diabłami, rządzić niczym król, nawet zniszczyć inne mitologie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie interesuje mnie coś takiego!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Dlaczego!? Wiesz, że masz moc zdolną do zabija bogów, prawda!? Jesteś wybrańcem! Sam mógłbyś zostać prawdziwym królem, albo nawet bogiem! Możesz też zaspokoić swoje żądze, które tak bardzo lubisz, i ucieszyć swoje serce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliłem Ascalona II z prawej rękawicy! Ereb łatwo uniknął tego ataku, ale użyłem miecza z drugiej rękawicy, jednak i przed tym ostrzem uciekł. Nie dbałem jednak o to, gdyż odpaliłem w jego stronę wiele Smoczych Strzałów. Jednak moich pocisków tez udało mu się uniknąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuhahaa! Widziałem twoje ataki na nagraniach meczów. Zobaczyłem tą technikę w bitwie z Widarem! – powiedział szyderczo Ereb, zupełnie jakby chciał mnie wyśmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, wiedziałem o tym. Smoczy Strzał którego uniknął, uderzył w Ascalona II, zmieniając jego trajektorię. Wtedy on sam uderzył w kolejnego Ascalona i zmienił także jego tor lotu. Wtedy trafił go kolejny Smoczy Strzał. Ascalon z lewej rękawicy, po tym jak zmienił swój tor lotu, wrócił do Ereba, zbliżając się szybko do niego! Jednak zanim go trafił, Ereb poczuł zbliżającą się do niego świętą aurę i spojrzał w kierunku lecącego w niego miecza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haaa! Wydłużyłem ogon z Ascalonem i próbowałem dziabnąć Ereba, skoro ten stracił czujność. Bóg w jakiś sposób był w stanie uniknąć wracającego miecza, ale ten wrócił do mojej lewej rękawicy. W jakiś sposób był też w stanie powstrzymać Ascalona z ogona, za pomocą ręki przepełnionej aurą, ale…. Nagle Ascalon, który wrócił do mojej lewej rękawicy, znowu wystrzelił i wbił się głęboko w brzuch Ereba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghh! – bóg stęknął z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wyciągnąłem miecz z jego brzucha, walnąłem go pięścią w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, upadłe anioły i smoki też. Wszystkie te istoty są moimi towarzyszami. Czyż to nie wspaniałe?! Jestem Oppai Smokiem, będącym jednocześnie diabłem i smokiem! Z pewnością pokonam drani, którzy zagrażają dzieciom!! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy mówiłem te słowa, rozłożyłem czwórkę moich skrzydeł i wycelowałem cztery moje działa w stronę Ereba. Aura nieskończoności zaczęła się w nich zbierać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Douuuuuunnn...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lufy aż drżały od zebranej w nich mocy, a wtedy wystrzeliłem ze wszystkich czterech naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[S∞F!! S∞FS∞F!! S∞FS∞FS∞F!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!! S∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞FS∞F!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ∞ Podmuuuuuuuuuuuch! – wrzasnąłem wraz z dźwiękiem wydobywającym się z klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura która była wzmocniona na maksymalny poziom i dodatkowo obdarzona Przeniknięciem, wystrzeliła z dział. Moc nieskończoności pochłonęła Ereba i trafiła w ziemię tej pseudoprzestrzeni, po czym wraz z potężną eksplozją, w niebo wzbił się potężny słup szkarłatno-czarnej aury. Jej reszta rozeszła się wszędzie dookoła. Kiedy kurz już upadł, zobaczyłem olbrzymi krater w ziemi. Powoli zstąpiłem do jego środka. Gdy tylko stanąłem na ziemi, zakręciło mi się w głowie i zachwiałem się... Zabrakło mi tchu..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To chyba zaprzecza plotkom, że jestemkiepski w walce, prawda? Oczywiście, gdyby nie tak Smocza Deifikacja, już dawno bym zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nic poradzić na to, że po intensywnych atakach Ereba, wszystko mnie bolało... On sam leżał teraz twarzą do ziemi i nie wyglądało na to, aby miał wstać na nogi. Chyba już po walce, prawda? Ciekawe, co z Gressilem i Sonneillonem? Cao Cao i Drużyna Slash Doga… Kiedy skupiłem się na takich myślach…. Nagle Ereb uniósł górną połowę swojego ciała i wycelował we mnie rękę! Całe moje ciało spowiła mroczna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast odpaliłem Smoczy Strzał w stronę Ereba! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem już na pewno go wykończyłem, gdyż leżał bezwładnie, kompletnie pozbawiony aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu... Mówiłem, że sztuczki to moja specjalność – powiedział na koniec, rechocąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Ereb kompletnie stracił przytomność.... Co to miało znaczyć? Jednak skoro leżał jak zabity, stworzyłem komunikacyjny krąg magiczny i poinformowałem moich towarzyszy o zwycięstwie. Wkrótce po tym dołączyła do mnie Rias i pozostali, którzy pokonali sztuczne diabły. Najwyraźniej Frakcja Bohaterów i Drużyna Slash Doga też pokonali Sonneillona i Gressila, a teraz zmierzali w naszą stronę. Nieprzytomnego Ereba związałem magiczną liną, aby nam nie uciekł. Gressil i Sonneillon rozsypali się po śmierci w proch, więc sądzę że zabranie pojmanego Ereba do normalnej przestrzeni zakończy misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz powinniśmy skontaktować się z Georgiem i wracać…. – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hej, Ise-kun. Sposób w jaki świecą się klejnoty na twojej zbroi... Czy to nie dziwne? – zapytał nagle Kiba z zakłopotanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Klejnoty...na mojej zbroi? Kiedy na nie spojrzałem, zobaczyłem że zrobiły się jakby ciemniejsze!? Zupełnie jakby była w nich ciemna mgła, która tłamsiła ich normalny blask! Hej, Ddraig, co jest...zaraz! Ddraig, odliczanie dobiegło końca, prawda? Dlaczego jeszcze nie wyszedłeś? Kiedy mówiłem do Ddraiga, on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[────────。──────。─────]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panował tam straszny hałas i nie mogłem usłyszeć głosu Ddraiga! C-co się dzieje!? Skoro o tym mowa, to Ddraig nadal się nie pokazał! Jego głos, który zawsze do mnie docierał, był przepełniony jakimiś hałasami, a on sam nadal się nie pojawił... O co tu chodziło...? Nagle ziemia się zatrzęsła! Trzęsienie ziemi!? I to dość potężne... To pseudoprzestrzeń, więc nie powinno ty być trzęsień ziemi, no chyba że byłaby to czyjaś zdolność! Nie wiedziałem nawet, czy mogłoby wystąpić w oryginalnym Urakioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi towarzysze zaczęli krzyczeć! Kiedy na nich spojrzałem, zobaczyłem że pod ich stopami pojawiło się coś, co wyglądało jak ciemność! Uwięziła ich nogi, a teraz powoli byli w nią wciągani !&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stopy Rias też zostały uwięzione, a teraz powoli zapadała się w ziemię! Ciemnoszkarłatna zbroja też zniknęła. W międzyczasie trzęsienie ziemi stało się jeszcze bardziej intensywne, przez co nie można było nawet ustać! Tymczasem Rias, Asia i pozostali pogrążali się w ciemności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias próbowała pozbyć się ciemności swoją Mocą Zniszczenia, ale nawet i ona została pochłonięta przez ciemność bez żadnych problemów! Nawet moc Rias nie działa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia dźgnęła Durandalem ciemność, święty miecz został przez nią złapany i zaczął w niej tonąć. Coś takiego nie powinno być możliwe dla świętego oręża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuchhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, będąca w swojej postaci olbrzymiego Kyuubi, oraz inni youkai, też zostali schwytani przez ciemność. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou, która siedziała na głowie Yasaki-san, była bezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou! Nie schodź z mojej głowy! – ostrzegła ją matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Biorąc pod uwagę to trzęsienie ziemi i całą tą sytuację, najlepiej byłoby lecieć i ratować wszystkich! Na szczęście moje stopy nadal nie utknęły w ciemności, więc postanowiłem rozłożyć moje smocze skrzydła, wzbić się w powietrze i wyciągnąć moich towarzyszy z ciemności. Rozpostarłem więc skrzydła i próbowałem polecieć, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast poczułem siłę grawitacji. Upadłem na czworaka na ziemię, zanim zdążyłem wzbić się w powietrze. ...Niedobrze! Nie mogę latać! To nie tak, że wina leżała w ziemi tej przestrzeni! Innymi słowy, coś nie tak było z całą tą przestrzenią... Kiedy myślałem w ten sposób… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przykro mi, ale to będzie twój koniec – usłyszałem nieznany głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później, poczułem z góry niesamowite ciśnienie i aurę! Pojawiła się mroczna mgła, która rozprzestrzeniła się na całe niebo i stopniowo stawała się coraz większa. Nagle pojawiła się tam niesamowicie wielka, czarna kula, która miała ze sto metrów średnicy. Emanowała niesamowitą aurą i czułem też boską siłę. W kuli pojawiła się duża gałka oczna. Kiedy o tym pomyślałem, gałki oczne zaczęły się pojawiać jedne po drugich i w końcu cała kula była nimi pokryta! Dodatkowo, z kuli zaczęły wyrastać niezliczone macki, zakończone dłońmi. Chyba można by powiedzieć, że ta kula była pełna oczu i niezliczonych, długich, cienkich rąk, prawda? Nagle, pozbawiona ust kula zwróciła wszystkie swoje oczy w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Tartar, Bóg Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Słyszałem to imię już wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar!? Jeden z pierwotnych bogów... Ten który uosabia Otchłań... Niemożliwe, nawet on jest w to zamieszany...! – wrzasnęła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar był jednym z bogów Królestwa Zmarłych, który odpowiedział na wezwanie Hadesa. ...N-niesamowite, że nawet on się tutaj pojawił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś nie tak? Przyglądałem się waszym zmaganiom od połowy walki. Niezależnie od tego, czy strategia Ereba zadziała, czy też nie, ja zrealizuję mój cel – powiedział Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel...? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatopię was wszystkich w Otchłani, wraz z tym miejscem stworzonym przez Longinusa – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego słowa nas zszokowały! Naprawdę zamierzał coś takiego?! Więc to oznacza że to miejsce w każdej chwili zatonie w Otchłani! W-więc to oznaczało, że Cao Cao i Ikuse-san, którzy też przebywali w tej przestrzeni, mieli ten sam problem. Postanowiłem skontaktować się z Georgiem, który powinien czuwać nad barierą z Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, słyszysz mnie!? Nie możesz z tym czegoś zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dostałem jednak żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej zostaliśmy całkowicie odcięci od świata zewnętrznego i nie możemy się z nikim skontaktować –  powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W tej przestrzeni jest wielu posiadaczy Longinusów, więc to świetna okazja, aby załatwić ich wszystkich za jednym zamachem. Od momentu gdy się tutaj teleportowaliście, przystosowałem tą przestrzeń z zewnątrz, aby stała się moim terenem. Najwyraźniej tak skupiliście się na nowych dzieciach Lilith oraz Erebie, że nie zauważyliście mnie. Użytkownik Zatracenia Wymiaru nie ma już dłużej kontroli nad tym miejscem – oznajmił Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc Ereb miał tylko odwrócić naszą uwagę, aby Tartar mógł nas zaskoczyć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego obrałeś sobie za cel posiadaczy Longinusów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potajemnie przyglądałem się jak właściciele Longinusów pokonują nowe dzieci Lilith, Gressila i Sonneillona, którzy są bardzo utalentowani, oraz pierwotnego boga, Ereba. Potwierdziło to moją pinię, że posiadacze Longinusów są niebezpieczni. Moc która potrafi nawet zabić bogów... To nie jest coś, co powinni posiadać zwykli ludzie lub nawet istoty nadprzyrodzone – odparł Tartar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zamierzasz nas zabić!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Po prostu zapieczętuję was w Otchłani. System Boskich Darów został zrobiony w taki sposób, że jeśli jego użytkownik zginie, to Boski Dar i tak odrodzi się w innym człowieku, więc zabijanie was jest bezcelowe. Dlatego po prosu zapieczętuję was w Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O cholera! Więc zamierza nas zamknąć w Otchłani! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, właściwie to czym jest ta Otchłań? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Słyszałam że to miejsce z którego nie będziesz w stanie uciec, jeśli już tam trafisz. To świat czystej ciemności, do którego nie dociera nawet jeden promyk światła… – odparła Rias z kwaśną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...W-więc zdecydowanie nie chcę tam trafić. Pewnie nie ma tam żadnych piersi, a nawet jeśli wyląduję tam z tobą i resztą dziewczyn, to bez światła nie popatrzę sobie na wasze wdzięki! Dla mnie to koniec świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig! Wyjdź już proszę! Inaczej trafimy do świata bez piersi, gdzie nie będzie można nawet na nie popatrzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[──────。─────！ ────！]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos mojego partnera nadal zakłócały jakieś hałasy i nie mogłem go usłyszeć jak należy! Najwyraźniej nie był w stanie pojawić się w swojej własnej postaci! Co się dzieje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ereb użył na tobie mrocznego zaklęcia, z resztką swojej mocy. Sekiryuutei Ddraig nie pojawi się tak zaraz. A skoro nie może się objawić, to ty trafisz do Otchłani – powiedział Tartar, zupełnie jakby czytał w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta technika Erba... Zapieczętowała Ddraiga! Zapewne współpracował z Tartarem i stworzyli plan, aby osłabić mnie, zanim ten drugi włączy się do walki! Nawet Ddraig nie poradzi sobie szybko z klątwą boga! W międzyczasie moje stopy także zostały schwytanie przez ciemność, która zaczęła również mnie pochłaniać! Rias i wszyscy pozostali już zapadli się w nią po talię! B-będzie naprawdę źle, jeśli czegoś z tym nie zrobimy! Wraz z całą tą przestrzenią zostaniemy zapieczętowani w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bogu Otchłani! – powiedziała nagle Kunou, która siedziała bezpiecznie na głowie Yasaki-san. – Dlaczego?! Dlaczego próbujesz skrzywdzić nasz świat, mimo że jesteś bogiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar spojrzał na Kunou wszystkimi swoimi oczami. Była trochę przestraszona, ale dalej krzyczała odważnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wielu ludzi z Urakioto czekało na te pokazy! Nie tylko to zresztą! Nikt kto mieszka w Kioto, ani składał w nim wizytę, nie szkodził Bogowi Otchłani, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dlatego, bo przyczyna i skutek splotły się ze sobą. Z mojego punktu widzenia jesteście źli, a wy też uważacie mnie za złośliwego boga. To wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Kunou to usłyszała, jej wyraz twarzy przez chwilę był zakłopotany, ale szybko przybrała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem o czym myśli bóg, ale nie pozwolę abyś utopił w Otchłani moich przyjaciół i mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach Kunou zwiększyła poziom swojej aury i pokazała chęć do walki z Tartarem! Yasaka-san też miała łzy w oczach, kiedy zobaczyła bohaterskie zachowanie swojej córki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane, Kunou! Jesteś tą, która nosi brzemię następnego pokolenia Kyuubi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Rany, skoro gimnazjalistka zachowuje się tak dzielnie, to będę żałosny, jeśli też nie wezmę się w garść, prawda? Kiedy moje stopy były uwięzione w ciemności, podniosłem moje ciało i próbowałem stanąć przeciwko Tartarowi, coś się stało. Naszyjnik noszony przez Kunou, mający kształt tęczowego węża, zaczął emanować światłem. Kiedy niemal całe to miejsce skąpało się w tęczowym świetle, które nagle zmieniło się w kruczoczarne i zniekształciło przestrzeń w pobliżu Kunou. W zdeformowanym miejscu pojawiła się dostatecznie duża dziura, aby przeszła przez nią osoba. Nagle wyskoczyła stamtąd dwójka ludzi. To były małe dziewczynki! Ophis i Lilith!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dlaczego smocze siostry tutaj są!? Nie potrafiliśmy ukryć zaskoczenia! Z naszyjnika Kunou, który zaczął świecić tęczową barwą...wyszły Ophis i Lilith! Zaraz, Kunou też mi powiedziała, że dostała ten naszyjnik od Ophis, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mnie usłyszała, pokazała mi palcami znak zwycięstwa! Nie, nie o to chodzi! Dlaczego tu jesteś!? Nie powinnaś tak jawnie pokazywać się publicznie! I dlaczego na oczach Tartara!?Byłem tak zaskoczony, że nie wiedziałem nawet jak zapytać! Z ponad głowy Yasaki-san, Ophis przyglądała się obecnej sytuacji. Potem spojrzała na Tartara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotny Bogu Otchłani Tartarze. Nie pozwolę ci więcej znęcać się nad Kunou, Iseiem i innymi. Są moimi ważnymi przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar otworzył szeroko oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No no, kto by pomyślał, ze moim przeciwnikiem Będzie Uroboros... Dobrze, zobaczmy czy twoja wieczność dorówna mojej Otchłani….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis pokręciła jednak głową. Lilith też to zrobiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my przeciwnikami Tartara….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc kto będzie moim przeciwnikiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, w odpowiedzi na słowa Tartara, Ophis spojrzała w pewien punkt na niebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sprowadź to do Iseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ophis i Lilith to powiedziały, na niebie pojawiły się pęknięcia! Stopniowo powiększały się, aż w końcu rozleciały się na kawałki, wraz z głośnym dźwiękiem. To oznaczało, że ściany tej pseudoprzestrzeni zostały zniszczone! Do środka przebił się olbrzymi obiekt, w kolorze ciemnego szkarłatu! Widziałem go już wcześniej, ale wtedy był owinięty w coś, co wyglądało jak kokon. Jednak ten kształt i kolor….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ryu-Ryuuteimaru!? – wrzasnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Olbrzymim latającym obiektem, który przebił się przez ściany tej pseudoprzestrzeni, był Ryuuteimaru, który znajdował się w środku tajemniczej przemiany! D-dlaczego on tu jest!? Został... Sprowadzony przez Ophis i Lilith!? Rany, Nie mogłem tego zrozumi-i-i-i-eć! Kiedy nadal byłem zaskoczony, usłyszałem w uchu czyjś znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...szysz? Proszę, powiedz że mnie słyszysz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-ten głos! To Seekvaira-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san!? C-co tu się u diabła dzieje...? – zapytałem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Sama mam sporo pytać, ale nagle twój skidblandir się aktywował. Ophis i jej drugie ja powiedziały, że go zabierają...i nagle się teleportowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywował! I Ophis go sprowadziła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na szczęście wygląda na to, że przyrząd komunikacyjny który zainstalowałam na skidblandirze, działa jak należy. ...Jeśli dobrze pamiętam, to jesteś teraz w środku walki, prawda? – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie walczymy z pierwotnym bogiem, Tartarem! A może raczej należałoby powiedzieć, że prawie toniemy w Otchłani!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san zaniemówiła, gdy usłyszała moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Tartar się pojawił. Wyjaśnię ci wszystko pokrótce, Hyoudou Isseiu-kun. Proszę, połącz się ze swoim skidblandirem, Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-połączyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ryuuteimaru...mamy się połączyć! Teraz, kiedy stał się tym latającym obiektem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyniki badań pokazują, że to twoje….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Tarta przerwał Seekvairze-san, gdy kolor jego oczu zmienił się na niebezpieczny! Zaczął się też okrywać bojową aurą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co to jest, ale najmądrzej będzie zrobić pierwszy ruch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W długich i cienkich rękach, zebrała się ofensywna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że zaraz zaatakuje! – powiedziałem do  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziura! Z przodu Ryuuteimaru jest dziura, w której może się zmieścić jedna osoba! Wejdź tam! – odparła szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejść tam!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się i pośpiesz się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale moje stopy utknęły w tej ciemności…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, moje stopy były otoczone przez moc ciemności Tartara… Zaraz, Ophis i Lilith zbliżyły się do mnie! Podeszły tutaj, nie martwiąc się o trzęsienie ziemi! Nagle mocno chwyciły mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym krzykiem, szarpnęły mnie mocno i wyciągnęły z ciemności! ...Ach, mogły to zrobić wyłącznie dzięki brutalnej sile. C-cóż, to pewnie dzięki mocy Boskiego Smoka... Chociaż obecnie ja także byłem w trybie Smoczej Deifikacji, ale… Pierwowzór był zupełnie inny! Wprawdzie moje stopy zostały oswobodzone, ale latanie dalej było trudne! Panowała tu absurdalna grawitacja, więc nie mogłem się wzbić w powietrze! Jednak Ophis uniosła mnie w powietrze! Ara! Podniosła mnie taka mała dziewczynka! Nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej-ho~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciła mnie w stronę Ryuuteimaruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Gdy doleciałem dostatecznie blisko, złapałem się krawędź dziury, o której mówiła Seekvaira-san i wpakowałem się do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w środku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz się teraz z nim połączyć. Jest tam otwór, w który można włożyć coś w rodzaju wtyczki. Umieść tam ogon swojej zbroi. Krzyknij też jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otwór do której pasuje wtyczka... Tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co mam krzyknąć? – zapytałem Seekvairę-san, kiedy rozciągałem mój ogon. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san screamed with great spirit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończoności!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!? .....Ż-że co takiego?! Cz-czy krzyczenie czegoś takiego jest konieczne?! Nie mogłem pohamować mojego zakłopotania! Oczywiście! Jakby na to nie patrzeć, z jej głową musi być coś nie tak! Ta księżniczka powinna ograniczyć swoją miłość do robotów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę to krzyczeć!? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chyba tak. – odparła poważnie Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Chyba”!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie ma nic wspólnego z twoim hobby, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co miało oznaczać to milczenie na początku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .............Uwierz mi proszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak, to spróbujmy! Kto wie co może się stać? Pozostaje mi tylko wierzyć w Ophis i Lilith, które sprowadziły go tutaj, oraz w maniaczkę robotów, Seekvairę-san! Westchnąłem głęboko, przełknąłem własny wstyd i krzyknąłem głośno:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– {{SpaceOutFurigana|Kombi・nacja Niesko・ńczoności!|Naprzód Niskończonościiiiiiiiiiiiiiiii!}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to krzyczałem, Seekvaira-san, z którą rozmawiałem, też z jakiegoś powodu wrzasnęła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akty・wacja Zatw・ierdzona!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy było coś, co musiała zatwierdzić Seekvaira-san!? Nie, zdecydowanie nie! Chciała to tylko powiedzieć, i dlatego zmusiła mnie do powiedzenia tych żenujących słów...! Ogon wsunął się w otwór. W tym momencie przez mój mózg przepłynęło wiele myśli! Cz-czy należą do Ryuuteimaru...? Boskiego Daru...? Daru Wzmocnienia... Ddraiga…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Isseiu-kun. To zapewne wzmocnienie uzbrojenia Sekiryuuteia. Informacje Ryuuteimaru muszą płynąć przez ogon – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Informacje płynęły. Przede wszystkim rozumiałem prawdziwą tożsamość Ryuuteimaru. Rzeczy które mówiła Ophis, że to odpowiedź mocy Wielkiego Czerwonego... Używając mojego ciała jako medium, Ryuuteimaru wydobył to i ucieleśnił część, która w innym przypadku byłaby ograniczona przez moje ciało. Dzięki temu połączeniu, ta forma, manifestacja mocy Wielkiego Czerwonego, była kompletna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moja nowa forma, [{{SpaceOutFurigana|AxA|Apokalipsa ｘ OdpowiedźOręża}}].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Ryuuteimaru nadal jest w niekompletnej formie, więc nie zachowuj się zbyt lekkomyślnie. Kiedy wrócisz będę chciał przeprowadzić więcej badań – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego forma nadal nie jest kompletna! W końcu dopiero co opuścił kokon! Zaraz, głos Seekvairy-san był naprawdę podekscytowany! C-cóż, niech będzie! W każdym razie jeśli czegoś nie zrobię, to wszyscy trafią do Otchłani! Tymczasem pomyślałem, aby ruszyć naprzód! Nagle Ryuuteimaru, wielki latający obiekt, też ruszył do przodu. ...To działa! Jeśli o czymś pomyślę, to ten gość zareaguje! Ustawiłem celownik na kuli pełnej oczu i zwiększyłem prędkość! Wzmacniacz połączony z Ryuuteimaru znacznie pobudził aurę i ruszył błyskawicznie naprzód! Kiedy Tartar to zobaczył, otworzył szeroko wszystkie swoje oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Więc dlaczego nie sprawdzimy, jak działa moc Otchłani!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie długie, cienkie ręce zwróciły się w moją stronę i odpaliły niezliczone ilości pocisków boskiej aury! Było ich niedorzecznie dużo! Ponieważ poruszanie się tym olbrzymim ciałem zajmie dużo czasu, to zdecydowanie zostanę trafiony! Jak się przed tym obronić… Nagle w moim umyśle pojawiła się pewna myśl! Od razu pojąłem jakiej obronnej techniki użyć, oraz jak ją aktywować! Na różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły się urządzenia. Nagle przez moje klejnoty rozniósł się echem głos Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Bariery!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całym ciele Ryuuteimaru pojawiła się silna bariera, która powstrzymała wszystkie ataki Tartara i sama nie doznała przy tym żadnych uszkodzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san, stworzyłem barierę i zablokowałem ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san była zaskoczona, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaskakujące, że ma też emitery pola siłowego. To jest najlepsze... Znaczy się, skoro uzbrojenie i jego siła ogniowa są nieznane, proszę, ograniczcie moc podczas ataków. W przeciwnym razie nie wiemy, co może się stać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dobrze się bawi... Ale teraz to nieważne! Najpierw muszę wykończyć tego wielookiego potwora przede mną! —! Poprzez Boski Dar, Ryuuteimaru przekazał mi kolejną informację! …Skorzystam z tego następnym razem! Na wielkim ciele Ryuuteimaru pojawiło się pełno przedmiotów, wyglądających jak lufy. Ograniczyłem moc i wow! Przepłynęła tam niesamowita ilość aury. Wszystkie lufy skierowały się w Tartara i echem rozniósł się potężny głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dział na całym ciele, w stronę Tartara wystrzeliły potężne pociski stworzone z aury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akurat ci pozwolę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obronne magiczne kręgi pojawiły się na końcach rąk Tartara, ale zostały zbombardowane przez pociski Ryuuteimaru i przebite, jak kartki papieru, po czym moje ataki zalały niemal całą kulę pokrytą oczami! Potężnie bombardowanie trafiło w ziemię i w tym momencie wywołało potężną eksplozję, która zmieniła teren! Nie, na tym się nie skończyło, gdyż cała przestrzeń się zatrzęsła! Tartar, który oberwał Objawionymi Działami, doznał najwyraźniej poważnych obrażeń, gdyż połowa kuli została unicestwiona! —! N-nie, zaczekajcie minutę! Zaraz, sekundę! Czy ten atak nie był prawie decydującym ciosem!? Przecież to był pierwszy atak, wiecie!? Byłem wyjątkowo zaskoczony tym skutkiem! ...I-ile do diabła mocy Nieskończonych Podmuchów, miał ten atak!? A i tak wstrzymywałem się przecież!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku...! Co za potęga! Przy tej sile, ta pseudoprzestrzeń długo nie wytrzyma! – powiedziała Yasaka-san, gdy przyjrzała się skutkowi mojego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
D-dokładnie! W tym tempie, z powodu ataków Ryuuteimaru, całe to miejsce osiągnie swój limit! Tartar, którego połowa ciała została zniszczona, zregenerował się i patrzył teraz na mnie. Ton jego głosu zmienił się i brzmiał, jakby należał do kogoś, kto został przyparty do muru.&lt;br /&gt;
[[File:Issei’s AxA form.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
– Możesz odpalić tyle pocisków, z taką mocą...!? Demoniczny smok, który zamanifestował moc wieczności…i marzeń... Nie, który został obdarzony mocą Ophis i Wielkiego Czerwonego...!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego chęć do walki nie została zachwiana! Więc nie miałem innego wyboru, niż osłabić te strzały jeszcze trochę, a potem użyć ich ponownie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po obu stronach ciała znajdowały się długie lufy. Być może był to jego zabójczy ruch, a ponieważ nie byłem przyzwyczajony do tej formy, to nie wiedziałem co się stanie, więc nie mogłem strzelać zbyt bezmyślnie! Więc mogłem tylko strzelać z Objawionych Dział z wcześniej! Kiedy próbowałem ponownie załadować aurę do luf i ponownie oddać salwę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co powiesz na walkę wręcz? Z tym olbrzymim ciałem ciężko się będzie poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar leciał w tą stronę! Olbrzymia gałka oczna boga miała aurę, która wylewała się z jego niezliczonych rąk, które się wydłużyły! Czy zamierzał przebić nimi ciało Ryuuteimaru? Walka wręcz! Ja też miałem czym walczyć! Pomyślałem o informacji, która przepłynęła mi przez głowę! Nagle górna i dolna część ciała Ryuuteimaru rozsunęły się i wyłoniły się stamtąd ręce! Cztery! Miał nawet cztery ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Ostrza!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym głosem, z końców każdej z czterech rąk wyłoniło się niesamowicie wielkie ostrze z aury! Zaatakowałem niezliczone ręce Tartara ostrzami, które wyłoniły się z czerech rąk Ryuuteimaru. To się nazywa Ascalon Apokalipsy. Ostrza aury poruszały się zgodnie z moimi myślami i odcinały ręce Tartara jedne po drugich. Bóg na moment oddalił się ode mnie i zregenerował utracone kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto by w ogóle pomyślał, że będę musiał walczyć z tak niedorzecznie okropną istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tartar zaczął strzelać ze swoich licznych oczu czymś w rodzaju promieni! Dodatkowo jednocześnie się obracał, przez co te pociski strzelały we wszystkie strony! Co z moimi przyjaciółmi!? Spojrzałem w dół gdyż martwiłem się, że mogą ucierpieć, skoro zostali unieruchomieni przez ciemność, ale najwyraźniej Ophis i Lilith odbijały jego ataki. Ja też nie zwracałem na nie uwagi. Jednak w przeciwnym razie, gdyby nie Ophis, Lilith i AxA, mogłoby być niebezpiecznie. Pierwotny bóg, ucieleśnienie Otchłani, Tartar. Nie był zwykłym wrogiem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jesteś bogiem...ocal tych, którzy są słabi! – wrzasnąłem do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Greccy bogowie mają miłość i szaleństwo. Powinieneś się poduczyć greckiej mitologii. Każdy bóg jest po prostu szalony. Wczoraj byli bardzo troskliwi, a dziś kierują się szaleństwem i tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak, hę! W takim razie zamierzam skopać ci dupsko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyłem to mówić, coś się wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie! Jeśli ktoś z tobą zadziera, załatw go!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem znajomy głos! Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że nad Ryuuteimaru promieniowała aura, która przybierała postać smoka. To był Ddraig! Ooch! Nareszcie się pojawił! Rozumiem, Ryuuteimaru sprowadził Ddraiga, kiedy się z nim połączyłem! Tartar stał się bardziej ostrożny, gdy zobaczył Ddraiga na szczycie AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dwaj Sekiryuuteie... Rzeczywistość jest o wiele bardziej przerażająca, niż jakakolwiek legenda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozstrzygnąć wszystko tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seekvaira-san! Chcę się skontaktować poprzez ciebie z Georgiem! – powiedziałem do Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pilne, prawda? Zrozumiałem! Więc co mam powiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardzo pomocne, że szybko to zrozumiała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tartar i obaj Sekiryuuteie walczą! Ponieważ zamierzam zniszczyć Tartara z całą tą przestrzenią, chcę aby nas teleportował do oryginalnej lokacji, gdy tylko odzyska kontrolę nad barierą! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiem mu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig! Odpal tak potężną aurę, jak tylko możesz! Nie dotrzymasz mi teraz towarzystwa!? – powiedziałem do Ddraiga, gdy otrzymałem potwierdzenie od  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha! Oczywiście, partnerze! Pozostanie z tobą kończy się tym szaleństwem, co daje całą masę zabawy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam w ogóle się nie cieszę, ale z tobą u boku czuję się pewniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, rozumiem! Dobrze! A więc ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Ddraig odpowiedzieliśmy sobie nawzajem! Ddraig skoczył ze szczytu Ryuuteimaru w stronę Tartara, co było sygnałem do ataku, a ja też zwiększyłem prędkość! Tartar odpalił ze swoich niezliczonych oczu i rąk promienie aury! Ddraig łatwo unikał ich w powietrzu, a Ryuuteimaru, którym ja sterowałem, także udało się uniknąć ataków wroga, chociaż zarobił też kilka trafień, ale dzięki barierom nic nam się nie stało. Skoro mowa o otoczeniu, to promienie światła Boga Otchłani zdewastowały ziemię, uszkodziły niebo, na którym pojawiło się mnóstwo pęknięć, a cała przestrzeń była coraz bardziej zużyta i była o krok od całkowitego zniknięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciarki mnie przeszły, kiedy pomyślałem, co mogłoby się dziać, gdyby bitwa toczyła się  prawdziwym Kioto i Urakioto... Ale z drugiej strony dlatego właśnie mogłem tu sobie swobodnie zaszaleć! Ponownie wdając się w walkę wręcz, stworzyłem wielkie ostrza aury z czterech moich rąk i odciąłem wiele kończyn Tartara! W tym momencie Ddraig zadał kuli pełnej oczu cios z boku, swoją pięścią, która była pełna aury! Ruszyłem w pościg i bezlitośnie wbiłem wszystkie cztery ostrza w ciało Tartara! Mowy nie ma, abym pozwolił mu uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Zróbmy to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem, że w różnych częściach ciała Ryuuteimaru pojawiły cię działa, które wycelowałem w Tartara! Olbrzymia...niewyobrażalna ilość aury zebrała się w lufach. Ddraig napiął swój brzuch, szykując się do zionięcia ogniem! Nagle, zanim sam to spostrzegłem, Ophis i Lilith przeniosły się na ciało Ryuuteimaru. Wszystkie oczy Tartara skierowały się na tą dwójkę. Obie dziewczynki zaczęły mówić do Boga Otchłani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise nie ma talentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale mimo tego zrobi zawsze wszystko dla swoich sojuszników i przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja siła zależy od tego, ilu towarzyszy masz przy sobie. To jest [{{SpaceOutFurigana|Issei Sekiryuutei|Sekiryuutei Gorejącej Prawdy}}]. To jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu walczy... Staje się silniejszy... Myślicie że możemy zrozumieć coś takiego? – powiedział Tartar, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli nie rozumiesz, to przygotowanie do wystrzelenia aury zostały zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! Odpowiedź! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Objawienie Dalekosiężnych Dział!!!!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ten dźwięk rozbrzmiał, myślałem aby wystrzelić ze wszystkich dział naraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepadnijjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie Ddraig zionął z paszczy olbrzymią ilością płomieni! Niesamowicie potężna salwa odpalona przez AxA, która mogłaby łatwo unicestwić pierwotnego boga oraz ogień Niebiańskiego Smoka, pochłonęły Tartara, a pseudoprzestrzeń została zniszczona przez nasze wspólne ataki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną rzeczą którą sobaczyłem, było Urakioto! Ach! Otoczenie było w porządku! A może raczej wróciliśmy do pierwotnej lokacji? Natychmiast rozdzieliłem się z Ryuuteimaru i wzbiłem się w powietrze. Gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem Rias, Asię, Yasakę-san, Kunou i cała resztę! Cao Cao, Frakcja Bohaterów oraz Ikuse-san i jego drużyna też byli cali i zdrowi! Wygląda na to, że Georg skontaktował się z Seekvairą-san... Jak się temu przyjrzeć, to był tam też nadal nieprzytomny i związany Ereb, a także czarna kula, która zmniejszyła się do pięciu metrów. Nawet jeśli miał zamknięte oczy...to zapewne jest to Tartar. Cały był poszarpany, więc nawet tak potężny atak go nie zabił? Chyba tego należało się spodziewać po bogu? ...Ddraig i ja ruszyliśmy w stronę pozostałych. Ara, zanim zauważyłem, Ophis i Lilith siedziały na głowie Ddraiga. Wylądowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygrałeś, prawda Ise? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jakoś. Dzięki Ryuuteimaru i AxA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias spojrzał na latający po niebie obiekt w kolorze ciemnego szkarłatu, na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jak wyrósł twój chowaniec, musi być odpowiedzią na moc Wielkiego Czerwonego… Tak sądzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem jak go od teraz używać, ale sądzę że będzie miło, jeśli okaże się być czymś wartym tej „odpowiedzi”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy patrzyli z ciekawością na Ryuuteimaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Phis-dono i Lilith-dono są Boskim Smokiem Nieskończoności-sama?! – powiedziała Kunou zaskoczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Więc ich prawdziwa tożsamość wyszła wreszcie na jaw... W końcu ukrywaliśmy przed Kunou to, kim naprawdę są Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, ja….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis próbowała coś powiedzieć, ale Kunou przerwała jej z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To w porządku! Przebywanie z Iseiem i pozostałymi pokazuje, że pomimo skomplikowanej sytuacji, dajesz sobie radę. Dodatkowo nie zmienia to faktu, że ja, Phis-dono i Lilith-dono, jesteśmy przyjaciółkami! ...Tak w każdym razie mi się wydaje, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnie słowa Kunou wypowiedziała nieśmiało. Ophis uśmiechnęła się z rzadko widzianą u niej radością i przytuliła się do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem przyjaciółką Kunou. Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lilith też z radością przyłączyła się do przytulania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjaciółką! Przyjaciółką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou też przytuliła Ophis i Lilith.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Nagle prawdziwe tożsamości Ophis i Lilith wyszły na jaw przed Kunou, ale i tak pozostały przyjaciółkami! Yasaka-san, która się temu przyglądała, powróciła do ludzkiej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że cała sprawa została rozwiązana. Dobrze, powiedzmy wszystkim, że cała sprawa zakończyła się pomyślnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – wszyscy zgodziliśmy się ze słowami Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie jesteście wszyscy zmęczeni, ale zacznijmy się przygotowywać do występu. Wiecie że wszyscy na niego czekają! – powiedziałem do wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście – mimo że wszyscy byli zmęczeni, to odpowiedzieli w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób udało nam się z sukcesem zakończyć cały ten incydent. Kiedy było po wszystkim, ogłoszono że w Kioto pojawił się słoneczny deszcz, znany jako Lisie Wesele. W tym roku w tym mieście znów było burzliwie.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Fan|Podrozdziału Fan]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Nowy_Żywot|Rozdziału Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot:_Bohaterowie_Najsilniejszej_W%C5%82%C3%B3czni,_M%C4%99%C5%BCczyzna_kt%C3%B3ry_nie_m%C3%B3g%C5%82_zosta%C4%87_Wodzirejem&amp;diff=561101</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot:_Bohaterowie_Najsilniejszej_W%C5%82%C3%B3czni,_M%C4%99%C5%BCczyzna_kt%C3%B3ry_nie_m%C3%B3g%C5%82_zosta%C4%87_Wodzirejem&amp;diff=561101"/>
		<updated>2020-02-20T20:34:54Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem. */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem.==&lt;br /&gt;
Grupa Cao Cao, Frakcja Bohaterów, jako pierwsza weszła w kontakt z głównymi siłami wroga, po tym jak została przeniesiona do tej pseudoprzestrzeni, która przypominała Urakioto. W pobliżu małej rzeki na wschodzie, zarówno Frakcja Bohaterów jak i grupa Eraba, wpatrywały się w siebie z przeciwnych brzegów. Cao Cao szybko zidentyfikował przywódcę wrogiej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, były członek Drużyny Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał potężną zdolność, opierającą się na nacisku, Zmiażdżenie (najwyraźniej to Hyoudou Issei i pozostali wymyślili tą nazwę, więc używano jej dla wygody). Wprawdzie aura którą emanował była pełna nienawiści, ale miała też dziecinną naturę. Jednak jej siła przewyższała diabły klasy ostatecznej i była mniej więcej na poziomie Maou. Nawet gdyby użył swojej brutalnej aury tylko dla żartu, to typowa istota zostałaby zniszczona. Cao Cao, który uderzał włócznią w swoje ramię, myślał sobie „Zastanawiam się co powinienem zrobić”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogowie byli liczniejsi, niż grupa Cao Cao i wszyscy mieli poziom wysokoklasowych diabłów. Cóż, oni sami też byli dość potężni. Reszta członków miała za zadanie bronić Urakioto. Brązowowłosy młodzieniec, Perseusz, zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co zrobimy z wrogami? Jak będziemy z nimi walczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróg też nie ma planu. Musimy się z nimi po prostu uporać i mieć pewność, że wszyscy zostali pokonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, więc idziemy na róbta co chceta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale nie zostawcie żadnego wroga przy życiu. Ja zajmę się przywódcą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę że naprawdę się zmieniłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle poczuli coś nostalgicznego, czyjąś znajomą obecność. Gdy się odwrócili, zobaczyli że obok nich stoi Lint Sellzenm. Z jakiegoś powodu, przez chwilę przypominała im Zygfryda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, grupa diabłów jest w pełnym składzie, Cao Cao-sensei – powiedziała Lint Sellzen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hmph.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie potrafił powstrzymać uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ohoho, czyżbym powiedziała coś dziwnego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, ale chcę cię najpierw o co coś zapytać. Dlaczego chcesz walczyć u naszego boku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę być zastępczynią Zigiego-sensei! Chociaż wiem, że w pełni go nie zastąpię, ale dam z siebie wszystko! – powiedział Lint Sellzen, unosząc kciuki w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, na pewno go nie zastąpisz, ale…dzięki tobie przez chwilę poczuliśmy nostalgię&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint Sellzen przekrzywiła głowę w odpowiedzi na słowa Cao Cao… Gdy ta rozmowa dobiegła końca, diabły stojące po drugiej stronie rzeki zaczęły krzyczeć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery? Mieliśmy rozwalić występy bohatera, a wylądowaliśmy w tej pseudoprzestrzeni…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem nadzieję zobaczyć przerażone miny tych dzieciaków, które uwielbiają Oppai Smoka…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Krzyczą chyba coś w rodzaju „Oppaaaaaai” czy jakoś tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gyahahahahaha!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztuczne diabły śmiały się wulgarnie. Najwyraźniej urodzili się w idealny sposób, ale nie mieli żadnego wykształcenia. Cao Cao pomyślał, że Balberith i Verrine jako jedyni otrzymali edukację jako pierwsi, a Gressil i Sonneillon byli następni. Resztę wychowano pobieżnie… Nie, taki był pewnie cel. Nagle Herakles wystąpił naprzód, ze wściekłym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żaden bydlak nie będzie niszczył przedstawienia dla dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta rozmowa musiała być dla niego tabu. Do zeszłego roku było to coś niewyobrażalnego. Żeby ten gość, który lubił walczyć z nadprzyrodzonymi istotami, tak bardzo się zmienił… Kiedy nad tym myśleli, Sonneillon wymierzył swój palec w Frakcję Bohaterów. Był to sygnał dla reszty sztucznych diabłów, które ruszyły do ataku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOH!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao w ciszy wysunął rękę przed siebie. Na ten widok potężni członkowie Frakcji Bohaterów również ruszyli naprzód. Obie grupy starły się ze sobą pośrodku rzeki! Grupa Cao Cao zwiększyła swoją moc i jednocześnie aktywowała Łamacze Ładu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeanne, Herakles, Perseusz i inni potężni członkowie Frakcji Bohaterów aktywowali Łamacze Ładu jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok zrobiony ze świętych mieczy pojawił się obok Jeanne, którego używała, aby zadać poważne rany sztucznym diabłom, których słabością były święte miecze. Podgatunek jej Łamacza Ładu, Smok Ofiarnej Stawki (Kowal Ostrza), był w stanie tworzyć święte miecze, które miały najróżniejsze zdolności. Sztuczne diabły wyły w agonii, albo obracały się w pył, po otrzymaniu ataku od smoka zrobionego ze świętych mieczy, które nie były czymś, co diabły mogłyby łatwo znieść, nawet jeśli ich moce były na wysokim poziomie. Zwłaszcza Kowal Ostrza był w zupełnie innej lidze. Sama Jeanne, ze świętym mieczem w dłoni, pokonywała jednego sztucznego diabła po drugim. Z pewnością nie byli oni dla niej żadnym przeciwnikiem. Tymczasem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaaaaaaaaa! W góręęęęęęęęęęę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całym ciele Heraklesa pojawiły się wypukłości. Zmieniły się one w pociski, które znokautowały grupę sztucznych diabłów. To był Łamacz Ładu jego Boskiego Daru, Żywa Detonacja Potężnej Komety. Jego pierwotna umiejętność niszczyła i eksplodowała w momencie uderzenia, ale zdolność jego Łamaczu Ładu pozwalała mu tworzyć na własnym ciele eksplodujące obiekty, wyglądające jak rakiety, które można było wystrzelić w stronę wroga. Poszedł na całość i odpalił ze swojego ciała olbrzymią ilość pocisków. Dzięki temu ginął jeden sztuczny diabeł za drugim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A macie! Nie ważcie się przysparzać kłopotów mieszkańcom Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który walczył jak rycerz, z mieczem i tarczą w dłoniach, był Perseusz, który opuścił Frakcję Bohaterów przed ubiegłorocznym atakiem na Kioto. Po tym jak odszedł z powodu różnicy poglądów, powrócił i chciał zacząć wszystko od nowa po tym, jak Cao Cao stał się awangardą Śakry. Brał też udział w Turnieju, jako członek Frakcji Bohaterów, gdyż przyświecał mu jasny cel; &#039;&#039;Jako ktoś, kto odziedziczył krew i duszę bohatera, chciałbym się zmierzyć z nadprzyrodzonymi istotami.&#039;&#039; Jego Boskim Darem była olbrzymia tarcza z twarzą Meduzy, Mineralizacja Egidy. Kiedy oczy Meduzy otworzyły się, wydobyło się z nich światło, które zmieniało w kamień każdego, na kogo padło. Jeśli osoba która weszła w zasięg tarczy była słabsza od niego, to nie było szansy na walkę z tą śmiercionośną zdolnością. Dodatkowo Perseusz zamierzał aktywować Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O Królowo Węży, liczę na ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyrzeźbiona na tarczy twarz Meduzy poruszyła się, jakby miała własną wolę, po czym...oderwała się od tarczy! Następnie zaczęła szybko rosnąć i przybrała olbrzymie rozmiary. Niezliczone węże na jej głowie wiły się i syczały. Nagle olbrzymia głowa uniosła się w górę i zaczęła strzelać dookoła promieniami z oczu, zmieniając każdego trafionego diabła w kamień. Węże wyrzeźbione na mieczu Perseusza także ożyły i zaczęły emanować złą aurą. Głowa meduzy unosząca się w powietrzu oraz Perseusz, który walczył tak, jakby tańczył, niszczyli wrogów. Ci których trafił jego miecz, okryty aurą Meduzy, też zmieniali się w kamień. To był jego Łamacz Ładu, Caput-medusae&amp;lt;ref&amp;gt;Po łacinie oznacz to Głowę Meduzy.&amp;lt;/ref&amp;gt; i Kamieniejący Rycerz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ch-cholera, ci goście są silni!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jak to możliwe!? Przecież oni są ludźmi!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztuczne diabły narzekały. Asy Frakcji Bohaterów prawie rozbiły grupę sztucznych diabłów. Wysokoklasowe diabły nie były dla nich żadnymi przeciwnikami. Było to świadectwem treningu i doświadczenia, które dotąd zebrali. Dodatkowo przeciwnik też był potężny, pod względem surowej mocy. Nie szkolili się jednak w używaniu własnej mocy, więc to było łatwe zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Chociaż jest kilku potężnych gości, którzy mogliby nas pokonać, nawet jeśli jesteśmy na tym poziomie&#039;&#039;…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao pamiętał o zeszłorocznej walce. Wśród potężnych członków Frakcji Bohaterów, była jedna osoba, która odegrała aktywną rolę, obracając w pył jednego sztucznego diabła za drugim. Tym kimś była wskrzeszona anielica ze srebrnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, te fioletowe płomienie na zabój są zakochane w diabłach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Lint Sellzen uwolniła dookoła swoje fioletowe płomienie, zaczęły przybierać kształty krzyży, które obracały sztuczne diabły w pył. Jej Boski Dar, Spopielony Hymn, był relikwią Krzyża Świętego. Dlatego był o wiele bardziej zabójczy dla diabłów, niż święty miecz. Gdyby ktoś nie miał wystarczającej mocy, aby tego uniknąć, albo się przed tym chronić, to obracał się w pył. Nie inaczej był w trakcie tej walki. Kiedy Cao Cao zobaczył prosty styl jej walki, pomyślał że to urocze. Powoli sam kroczył na pole bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Oppai, Oppai Smok – mruczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była piosenka Oppai Smoka z programu „Chichiryuutei Oppai Dragon”. Ponieważ słyszał ją wiele razy, dobrze ją zapamiętał. A teraz ją sobie nucił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On musi być szefem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy go zabić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztuczne diabły ruszyły na Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zoom Zoom Iyaaan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao z niesamowitą szybkością zadawał swoją włócznią pchnięcia, śpiewając tą piosenkę. Jednocześnie sztuczne diabły obracały się w pył. Święta Włócznia Cao Cao była najsilniejsza wśród trzynastu, nie osiemnastu obecnych Longinusów. Podobno powstał też jako pierwszy i był najważniejszy spośród wszystkich świętych relikwii. Mógł zabijać nie tylko diabły i potwory, ale też bogów. Diabły które nie były tak potężne, ginęły od jednego ciosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok naciska je także dziś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao dalej sobie szedł, śpiewając i pokonując sztuczne diabły, które atakowały go jeden za drugim. Nawet szedł w rytm muzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;W przeszłości nigdy bym nawet nie pomyślał o takim stylu walki.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Myślałem, że mogę zostać bohaterem tego świata.&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Wtedy miałem ze sobą tylko Świętą Włócznię, jednego z trzynastu Longinusów, będącego w stanie  zabić Boga. Dlatego myślałem, że wybrało mnie przeznaczenie. Zebrałem wokół siebie ludzi myślących w taki sam sposób i próbowałem osiągnąć moje nadprzyrodzone cele, czując że znajduję się w centrum historii. Trwaliśmy razem, myśląc że moi towarzysze też mogą być bohaterami… Myliłem się jednak….&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu przypomniał sobie twarze Hyoudou Isseia, Valiego Lucyfera i Ikuse Tobio. Był tam wyraźnie wyróżniający się diabeł, z ogromną ilością aury, który zastąpił mu drogę, gdy szedł i likwidował sztuczne diabły za pomocą swojej Świętej Włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahahaha! Więc to ty jesteś Cao Cao, przywódca Frakcji Bohaterów! Użytkownik Świętej Włóczni! Jestem inny niż ci goście! Mogę się nawet mierzyć z Sonneillonem i Gressilem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc co w związku z tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He he! Śmiej się póki możesz! Moja specjalność to Dług….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczął emanować ze swojego ciała olbrzymią ilością aury i próbował wystrzelić czymś z dłoni… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao natychmiast zadał swoją włócznią kilka pchnięć, zadając diabłu rany z olbrzymią ilością aury. Zaraz potem, z powodu wpływu Świętej Włóczni, obrócił się w pył. Najwyraźniej pozostałe sztuczne diabły zaczęły się bać, gdy zobaczyły jak najsilniejszy spośród nich został bez trudu pokonany przez Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&#039;&#039;Ci, którzy zostali wybrani na głównych bohaterów, są tymi, którzy potrafią czynić cuda. Są tymi, którzy zostali wybrani przez cud. Ci, którzy zawsze potrafią czynić cudy&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zdał sobie z tego sprawę, poprzez swoje własne przeżycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Jestem…nikim więcej, niż synem wieśniaków, któremu trafiła się ta silna włócznia&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniał sobie swojego pierwszego towarzysza broni, który stał się jego druhem. Pierwszy przyjaciel z którym podróżował po świecie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hej, Zygfrydzie, czy do ostatniej chwili wierzyłeś, że jesteś w stanie zostać bohaterem? Jeśli tak, to czy byłeś szczęśliwy? Czy byłbyś szczęśliwszy, gdybyś poznał Hyoudou Isseia zamiast mnie? Może wtedy byś nie umarł?&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez cały czas myślał w taki właśnie sposób. Nagle, w tej pseudoprzestrzemi, gdzieś daleko stąd, pojawiła czerwona aura. To musiał być atak Hyoudou Isseia. Kiedy Cao Cao to zobaczył, przypomniał sobie ich wczorajszą rozmowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;….sądzę że taki przyjaciel jak ty może się przydać&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie potrafił powstrzymać śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„&#039;&#039;&#039;Przyjaciel&#039;&#039;&#039;, hmm. Jakie to dziwne. Dzięki temu będę bardziej spokojny, kiedy staniemy razem na polu bitwy. Rozumiem, więc tym może być &#039;&#039;&#039;‘przyjaciel’&#039;&#039;&#039;.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dotąd czuł spokój tylko wtedy, kiedy Zygfryd stał u jego boku... Był jednak jeden sztuczny diabeł, który śmiał się, podczas gdy jego towarzysze byli przerażeni obecnością Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kukuku… to użytkownik Świętej Włóczni…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był szczupły, a jego aura była inna niż u pozostałych, Sonneillon. Gdy stanął naprzeciwko Cao Cao, początkowo milczał, ale nagle przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pstryk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao spostrzegł, że była to jego specjalna zdolność i szybko odpowiedział, robiąc krok w tył, dzięki czemu uniknął niewidzialnego ataku. Miejsce w którym stał jeszcze chwilę temu, zostało zmiażdżone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Nie mogę się dać trafić tym atakiem…&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Cao Cao był człowiekiem, to nie mógł pozwolić, aby trafił go atak nadprzyrodzonej istoty, gdyż jego ciało miało swoje limity wytrzymałości (chociaż ludzie pokroju Vasco Strady byli na zupełnie innym poziomie). Gdyby nim oberwał, doznałby bardzo poważnych ran. Jednak tak długo będzie dobrze, dopóki nie da się trafić. Cao Cao zakręcił swoją włócznią i czekał na atak Sonneillona. Tymczasem sztuczny diabeł naładował dużą ilością aury swoją dłoń i wyciągnął ją. Chwilę później Cao Cao zrobił unik, gdy poczuł że otacza go nietypowa aura. Zdolność Sonneillona, Zmiażdżenie, spadało na Cao Cao falami, jedna po drugiej. Jednak on łatwo ich uniknął. Wprawdzie nie był tak szybki jak Kiba Yuuto, ale nadal był w stanie uniknąć ataków Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego nie mogę trafić? Czo on nie jest czasem za szybki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon poczuł coś dziwnego, skoro jego ataki nie trafiały w Cao Cao. On sam, z nagrań wcześniejszych meczy, znał zasięg ataków Sonneillona i sposób w jaki ich używał. Po pierwszym doświadczeniu, analizy Cao Cao stały się dokładniejsze i tym samym zwiększył swoje przewidywania. Sonneillon zawsze wpatrywał się w miejsce, które zamierzał zaatakować. Wprawdzie korzystał ze swoich zdolności w sposób ciągły, z powodu czystej mocy którą miał od urodzenia, ale wciąż musiał wpatrywać się w miejsce, w którym zamierzał jej  użyć, co tworzyło kilkumilisekundową przerwę, a aktywacja trwała około sekundy. Dzięki temu Cao Cao był w stanie łatwo zgadnąć, gdzie wyląduje atak, patrząc tylko na jego spojrzenie i mowę ciała. Nawet jeśli znajdował się w zasięgu jego ataku, łatwo mu było zrobić unik, ponieważ potrzebował jeszcze jednej sekundy, aby atak trafił w cel, po tym jak na niego spojrzał. To oznaczało…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego, dlaczego nie mogę trafić!? – wrzeszczał Sonneillon, wściekły na to, że nie może dosięgnąć wroga swoim atakiem. – Działało przecież przeciwko użytkownikowi świętego demonicznego miecza, więc dlaczego nie teraz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Beznadzieja. Innymi słowy oznaczało to, że sam nie potrafił zrozumieć własnej sytuacji. Sonneillon, który niedawno się urodził, nie wiedział że brakuje mu doświadczenia. Było jeszcze coś. Cao Cao poklepał się włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś geniuszem, bez wątpienia. Niestety, najwyraźniej ja jestem genialniejszy – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon wyglądał na wściekłego. Był geniuszem pod względem demonicznych mocy, jak i aspektów fizycznych, ale to było wszystko. W otoczeniu Cao Cao było to normalne. Naprawdę straszni byli ci, którzy potrafili czynić cuda bez przerwy. Geniusz był jak żart dla Cao Cao, który wiele razy widział, jak ktoś zyskiwał moc dzięki kobiecym piersiom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem jednak, czy mógłbym to powtórzyć, Gdybyś miał z pięć lat doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon wściekł się, gdy usłyszał szyderstwa Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw ten szybki wymoczek, a teraz ty… Dlaczego zawsze trafiam na takich problematycznych przeciwników…? – wrzasnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wiedział, że Sonneillon wzmacnia swoją aurę. Zwiększała się i w końcu eksplodowała, a ogromna ilość mocy wystrzeliła na całe otoczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NAPRZÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓD!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciśnienie i fala uderzeniowa demonicznej mocy, zatrzęsły całą okolicą. Porównując, aura wydzielana przez Sonneillona przerastała diabła klasy ostatecznej. … Cao Cao pomyślał, że ma aurę Maou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydzielając potężną aurę, Sonneillon skierował swoją żądzę krwi i wrogość wobec Cao Cao. Gdy rozpostarł swoje ręce...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pstryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao poczuł absurdalną skalę ciśnienia, która została uwolniona wraz z jego krzykiem. Uderzył drzewcem włóczni w ziemię, a ona wydłużyła się aż do nieba. Duży obszar miejsca, w którym stał Cao Cao, została ściśnięta do takiego stopnia, że wyglądało, jakby zostało wykopane. W ziemi pojawiła się olbrzymia dziura, a kamienie, ziemia i drzewa, zostały ściśnięte w kulę, która nagle wpadła do dziury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Gdybym tym oberwał, byłoby już po mnie&#039;&#039;. Cao Cao uśmiechnął się, kiedy tak pomyślał. Zaczynało być ciekawie. Sonneillon spojrzał na Cao Cao, który podskoczył aż pod niebo i próbował aktywować swoje Zmiażdżenie. Gdyby tam został, nie mógłby podskoczyć tak wysoko i zostałby zmiażdżony na śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu! – powiedział cicho Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywował swój Łamacz Ładu, a za jago plecami pojawiła się świetlista aureola oraz siedem kul, wielkości kuli do kręgli. Cao Cao stanął na szczycie kuli ze zdolnością lewitacji, Hatsutei Ratana, i uniknął ataku Sonneillona na niebie. Aureola oraz kule Siedem Skarbów, były podgatunkiem Łamacza Ładu Pierwotnego Longinusa, Świętej Włóczni Nocy Polarnej. Każda z siedmiu kul, unoszących się w powietrzu miała swoją własną zdolność, obdarzającą swojego użytkownika siedmioma nowymi mocami, dzięki Łamaczowi Ładu. Wprawdzie podgatunki różniły się od oryginalnego Łamacza Ładu Pierwotnego Longinusa, skoro zapewniał użytkownikowi siedem nowych umiejętności, to zdarzało się że ludzie z jego otoczenia oraz rywale mówili mu rzeczy typu „To niesprawiedliwe, że masz siedem mocy więcej!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao myślał jednak rzeczy typu „Biorąc pod uwagę wzrost mocy Dwóch Niebiańskich Smoków i ich towarzyszy, zastanawiam się czy tych siedem zdolności w ogóle dałoby im radę?”. Szczerze wierzył, że ich ciągłe, cudowne wzrosty mocy, są o wiele bardziej przerażające. Cao Cao stanął na ziemi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Łamacz Ładu mogą pokonać tylko istoty boskiej klasy, albo ci, którzy potrafią czynić cuda. A jak jest z tobą? – powiedział do Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jesteś zwykłym człowiekiem, to strasznie mnie wkurzaszszszszszszszszszszszszszsz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otaczając się brutalną i rozległą aurą, Sonneillon aktywował swoje Zmiażdżenie w całym otoczeniu. Cao Cao dał swoim towarzyszom znak, aby się nie zbliżali, gdyż mogliby wejść w zasięg mocy Sonneillona. Skinęli głowami w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao rzucił swoimi kulami w Sonneillona. Siedem Skarbów pędziło z olbrzymią prędkością w jego kierunku, podczas gdy on próbował zniszczyć je swoim Zmiażdżeniem. Cao Cao użył wtedy Atsusa Ratana, kuli która mogła teleportować rzeczy wybrane przez posiadacza, aby przenieść sześć kul w inne miejsce i uniknąć araki. Wprawdzie ona sama została zniszczona, ale Cao Cao szybko ją odtworzył ze swojego ciała i przywrócił do pierwotnego stanu. Sześć z Siedmiu Skarbów otoczyło Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon szybko zareagował i wyciągnął dłoń w stronę kul, ale jeden ze Świętych Skarbów rozbłysnął i stworzył klony Cao Cao. To była Kahabatei Ratana, kula tworząca kopie. Sonneillon był zakłopotany, gdy patrzył na te wszystkie klony i stworzył w ten sposób luki we własnej obronie. Jego wzrok też zaczął się mącić. Dodatkowo, jeden z Siedmiu Skarbów zaczął latać dookoła niego i próbowała pozbawić go świadomości. Wtedy, podczas ataku Sonneilona, kula zmieniła się w cierń i zaczęła atakować Sonneillona, który musiał bardzo uważać, aby uniknąć tych wszystkich ataków. Z drugiej strony, uzbrojone w włócznie klony Cao Cao ruszyły do ofensywy. Sonneillon próbował zmiażdżyć ich wszystkich naraz, gdy uwolnił olbrzymią ilość aury. Nawet jeśli klony zostały zmiażdżone, to nie zrobiło to krzywdy Cao Cao, gdyż były tylko zjawami, oraz siedmiu jego skarbom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! Cholera!! O co chodzi z tym klonami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji, prawdziwy Cao Cao wślizgnął się pomiędzy klony i zaatakował Sonneillona ciosem swojej włóczni, zanim on sam spostrzegł co się dzieje, przez co jego prawe ramę zostało przebite grotem, a chwilę później z rany zaczął się wydobywać dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-GAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAH! –Sonneillon zawył z powodu niewyobrażalnego bólu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na rany zadane Świętą Włócznią, rozległy się odgłosy agonii. Dla diabłów, obrażenia wyrządzone tą bronią musiały być na zupełnie innym poziomie. Gdy grot przebił jego prawe ramię, padł na kolana, trzymając twarz przy ziemi. Z powodu bólu, jego świadomość zdawała się być przytępiona i nie był zdolny do przeprowadzenia żadnego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph, nawet jeśli aktywowałem moje Siedem Skarbów, to najwyraźniej zakończmy to w kilku ruchach. Nie muszę używać kompletnego Balinayaka Ratana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Sonneillon, ze swoją aurą klasy Maou, znajdował się w kiepskiej sytuacji z powodu rany zadanej Świętą Włócznią. Ci którzy potrafili sobie poradzić z tą bronią, obdarzoną nieskończonym, palącym duchem walki, Dwa Niebiańskie Smoki, Sairaorg Bael oraz ich towarzysze, byli w zupełnie innej lidze. Chociaż z drugiej strony, Sonneillon mógł być wrażliwy na ból, gdyż niedawno się urodził… Mimo to rywale Cao Cao znajdowali się ponad resztą, przez co czuł się szczęśliwy i oczarowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, który odzyskał świadomość, wpatrywał się w Cao Cao oczami pełnymi łez i krwi. Ponownie próbował zwiększyć własną aurę i użyć swojej zdolności, ale Cao Cao bezlitośnie przebił jego lewe ramię swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– GUHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po otrzymaniu kolejnej rany, Sonneillon upadł na ziemię, skręcając się z bólu. Cao Cao zdawał sobie sprawę, że walka jest już prawie rozstrzygnięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nawet nie został draśnięty, zaś Sonneillon najwyraźniej stracił ochotę do walki, a z jego oczu płynęły łzy. Cao Cao spojrzał wreszcie na swoich towarzyszy. Większość sztucznych diabłów została pokonana a bitwa była już całkiem wygrana przez Frakcję Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc co zamierzasz teraz zrobić? Chcesz aby ta włócznia obróciła cię w proch, a może wolisz się poddać? Chociaż starszyzna już mi powiedziała, że mogę cię pozostawić przy życiu, jeśli się poddasz – powiedział Cao Cao do Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczynając od Maou Ajuki Belzebuba, który był przewodnikiem DxD, naukowcy z różnych mitologii także byli wyjątkowo zainteresowani diabłami, których urodziła matka diabłów Lilith, zwłaszcza Balberithem, Verrine, Gressilem i Sonneillonem. Dlatego jeśli chcieli się poddać, to Cao Cao mógł ich oszczędzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uchu Sonneillona pojawił się komunikacyjny krąg magiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po pokrywającym go wzorze, musiał należeć do starej, olimpijskiej magii. Tak więc z Sonneillonem kontaktował się Ereb, albo ktoś z jego otoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon był zaskoczony tym nagłym kontaktem i powoli zaczął odzyskiwać agresję, która z niego wyparowała. Zaczął się nawet śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakakakakakakaka. Odkryłem położenie prawdziwego Urakioto! Rozgryzłem toooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Sonneillon naładował swoją lewą rękę demoniczną mocą i odpalił ją w Cao Cao, który zrobił unik i odskoczył, ale Sonneillon szybko zmieniła trajektorię pocisku w pewną stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I buuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem które aktywował, był stos ciał sztucznych diabłów, które zostały zebrane w jednym punkcie i zmiażdżone za pomocą mocy Sonneillona. Powstała z nich mięsna kula, z której wyciekała krew i wypadały kawałki ciał oraz wnętrzności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobiłeś to swoim przyjaciołom!? Co zamierzasz zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z zaskoczonymi słowami Jeanne, pod kulą uformowaną ze zwłok, pojawił się magiczny krąg teleportacyjny, pokryty wzorem starej, olimpijskiej magii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Użyję aury która mi pozostała, aby z ciał tych ofiar losu stworzyć demoniczną bombę mocy! Teleportuję ją do Urakioto! – wrzasnął Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomość którą przed chwilą otrzymał, musiała pochodzić od pierwotnego boga, Ereba, który powiedział mu, aby pomógł w przygotowaniu ataku, skoro zlokalizowali położenie miasta. Wprawdzie nie powinni być w stanie łatwo teleportować czegokolwiek z tej pseudoprzestrzeni, którą stworzył George… Wzór na magicznym kręgu należał do starej, olimpijskiej magii. Pierwotny bóg Ereb, mógł ją aktywować poprzez Sonneillona. Szansa na to….z pewnością nie była mała! Kiedy demoniczna bomba mocy miała już zniknąć w świetle magicznego kręgu teleportacyjnego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TY BYDLAKUUUUUUUUUUUUUUUUUU!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles ruszył w stronę magicznego kręgu, podczas gdy na całym jego ciele pojawiły się pociski Łamacza Ładu i stanął naprzeciwko demonicznej bomby mocy. Musiał to zrobić, aby zapobiec zamiarom wroga. Jego Boski Dar i demoniczna bomba mocy stworzyły olbrzymią eksplozję, która wywołała wielką falę uderzeniową i trzęsienie ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heraklesie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao był zaskoczony poświęceniem swojego przyjaciela. Martwił się o to, co stanie się z jego ciałem. W miejscu gdzie znajdował  się magiczny krąg, powstał wielki krater, w którym leżał obezwładniony Herakles. Z jego ciała wydobywał się dym, ale nadal żył, pomimo obrażeń których doznał. Sonneillon zmrużył oczy, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za idiota. Próbował powstrzymać atak, przyjmując go na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles uśmiechnął się, mimo że całe jego ciało pokrywały rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Niby jak miałbym ci pozwolić to zrobić. Nie wiesz że dzieci wyczekują tego przedstawienia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Herakles zemdlał. Jego towarzysze ruszyli mu z pomocą. Tymczasem Sonneillon dalej gotował się ze złości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzę kolejną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnął ręce i kiedy znów miał zamiar zebrać ciała sztucznych diabłów...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego lewa ręka została odcięta przez cios Świętej Włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ACHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHH!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon wrzeszczał w agonii. Cao Cao wymierzył w niego włócznię z zimnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie będziesz miał drugiej szansy. Dodatkowo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia Cao Cao wbiła się w pierś Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Obrócisz się w proch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli jesteś zwykłym człow…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim Sonneillon skończył mówić, jego ciało rozsypało się w pył. Po rozprawieniu się ze swoim przeciwnikiem, Cao Cao ruszył szybko w stronę Heraklesa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles uśmiechnął się, widząc troskę Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zważywszy na kłopoty, które rok temu wywołałem w Kioto…musiałem zrobić przynajmniej tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao pomyślał o czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Moim egoizmem sprawiłem wiele kłopotów moim towarzyszom oraz innym ludziom. Pomimo tego moi druhowie ponownie stanęli u mego boku. Wrócili nawet ci, z którymi się rozstałem. Złe rzeczy które zrobiłem, były okropne i będę za to płacił przez resztę mojego życia. Mimo tego posłuchaj mnie Zygfrydzie, mam moich towarzyszy. Są też ludzie, którzy chcą być moimi przyjaciółmi. Zaczynam sądzić, że użycie tej włóczni dla ich dobra, może być dobrą rzeczą…...&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Drugoklasiści|Podrozdziału drugoklasiści]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_SLASH_DOG._Stanie_się_Nieregularnym_Ostrzem_Nieskończonej_Nocy_na_Granicy_Mroku_i_Dystansu|Rozdziału SLASH DOG]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot:_Bohaterowie_Najsilniejszej_W%C5%82%C3%B3czni,_M%C4%99%C5%BCczyzna_kt%C3%B3ry_nie_m%C3%B3g%C5%82_zosta%C4%87_Wodzirejem&amp;diff=561100</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot:_Bohaterowie_Najsilniejszej_W%C5%82%C3%B3czni,_M%C4%99%C5%BCczyzna_kt%C3%B3ry_nie_m%C3%B3g%C5%82_zosta%C4%87_Wodzirejem&amp;diff=561100"/>
		<updated>2020-02-20T20:28:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem. */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem.==&lt;br /&gt;
Grupa Cao Cao, Frakcja Bohaterów, jako pierwsza weszła w kontakt z głównymi siłami wroga, po tym jak została przeniesiona do tej pseudoprzestrzeni, która przypominała Urakioto. W pobliżu małej rzeki na wschodzie, zarówno Frakcja Bohaterów jak i grupa Eraba, wpatrywały się w siebie z przeciwnych brzegów. Cao Cao szybko zidentyfikował przywódcę wrogiej drużyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, były członek Drużyny Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał potężną zdolność, opierającą się na nacisku, Zmiażdżenie (najwyraźniej to Hyoudou Issei i pozostali wymyślili tą nazwę, więc używano jej dla wygody). Wprawdzie aura którą emanował była pełna nienawiści, ale miała też dziecinną naturę. Jednak jej siła przewyższała diabły klasy ostatecznej i była mniej więcej na poziomie Maou. Nawet gdyby użył swojej brutalnej aury tylko dla żartu, to typowa istota zostałaby zniszczona. Cao Cao, który uderzał włócznią w swoje ramię, myślał sobie „Zastanawiam się co powinienem zrobić”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogowie byli liczniejsi, niż grupa Cao Cao i wszyscy mieli poziom wysokoklasowych diabłów. Cóż, oni sami też byli dość potężni. Reszta członków miała za zadanie bronić Urakioto. Brązowowłosy młodzieniec, Perseusz, zadał pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co zrobimy z wrogami? Jak będziemy z nimi walczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróg też nie ma planu. Musimy się z nimi po prostu uporać i mieć pewność, że wszyscy zostali pokonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, więc idziemy na róbta co chceta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale nie zostawcie żadnego wroga przy życiu. Ja zajmę się przywódcą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę że naprawdę się zmieniłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle poczuli coś nostalgicznego, czyjąś znajomą obecność. Gdy się odwrócili, zobaczyli że obok nich stoi Lint Sellzenm. Z jakiegoś powodu, przez chwilę przypominała im Zygfryda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, grupa diabłów jest w pełnym składzie, Cao Cao-sensei – powiedziała Lint Sellzen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Hmph.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie potrafił powstrzymać uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ohoho, czyżbym powiedziała coś dziwnego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, ale chcę cię najpierw o co coś zapytać. Dlaczego chcesz walczyć u naszego boku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę być zastępczynią Zigiego-sensei! Chociaż wiem, że w pełni go nie zastąpię, ale dam z siebie wszystko! – powiedział Lint Sellzen, unosząc kciuki w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, na pewno go nie zastąpisz, ale…dzięki tobie przez chwilę poczuliśmy nostalgię&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint Sellzen przekrzywiła głowę w odpowiedzi na słowa Cao Cao… Gdy ta rozmowa dobiegła końca, diabły stojące po drugiej stronie rzeki zaczęły krzyczeć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do cholery? Mieliśmy rozwalić występy bohatera, a wylądowaliśmy w tej pseudoprzestrzeni…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem nadzieję zobaczyć przerażone miny tych dzieciaków, które uwielbiają Oppai Smoka…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Krzyczą chyba coś w rodzaju „Oppaaaaaai” czy jakoś tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Gyahahahahaha!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztuczne diabły śmiały się wulgarnie. Najwyraźniej urodzili się w idealny sposób, ale nie mieli żadnego wykształcenia. Cao Cao pomyślał, że Balberith i Verrine jako jedyni otrzymali edukację jako pierwsi, a Gressil i Sonneillon byli następni. Resztę wychowano pobieżnie… Nie, taki był pewnie cel. Nagle Herakles wystąpił naprzód, ze wściekłym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żaden bydlak nie będzie niszczył przedstawienia dla dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta rozmowa musiała być dla niego tabu. Do zeszłego roku było to coś niewyobrażalnego. Żeby ten gość, który lubił walczyć z nadprzyrodzonymi istotami, tak bardzo się zmienił… Kiedy nad tym myśleli, Sonneillon wymierzył swój palec w Frakcję Bohaterów. Był to sygnał dla reszty sztucznych diabłów, które ruszyły do ataku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOH!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao w ciszy wysunął rękę przed siebie. Na ten widok potężni członkowie Frakcji Bohaterów również ruszyli naprzód. Obie grupy starły się ze sobą pośrodku rzeki! Grupa Cao Cao zwiększyła swoją moc i jednocześnie aktywowała Łamacze Ładu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Łamacz Ładu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeanne, Herakles, Perseusz i inni potężni członkowie Frakcji Bohaterów aktywowali Łamacze Ładu jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok zrobiony ze świętych mieczy pojawił się obok Jeanne, którego używała, aby zadać poważne rany sztucznym diabłom, których słabością były święte miecze. Podgatunek jej Łamacza Ładu, Smok Ofiarnej Stawki (Kowal Ostrza), był w stanie tworzyć święte miecze, które miały najróżniejsze zdolności. Sztuczne diabły wyły w agonii, albo obracały się w pył, po otrzymaniu ataku od smoka zrobionego ze świętych mieczy, które nie były czymś, co diabły mogłyby łatwo znieść, nawet jeśli ich moce były na wysokim poziomie. Zwłaszcza Kowal Ostrza był w zupełnie innej lidze. Sama Jeanne, ze świętym mieczem w dłoni, pokonywała jednego sztucznego diabła po drugim. Z pewnością nie byli oni dla niej żadnym przeciwnikiem. Tymczasem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaaaaaaaaa! W góręęęęęęęęęęę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całym ciele Heraklesa pojawiły się wypukłości. Zmieniły się one w pociski, które znokautowały grupę sztucznych diabłów. To był Łamacz Ładu jego Boskiego Daru, Żywa Detonacja Potężnej Komety. Jego pierwotna umiejętność niszczyła i eksplodowała w momencie uderzenia, ale zdolność jego Łamaczu Ładu pozwalała mu tworzyć na własnym ciele eksplodujące obiekty, wyglądające jak rakiety, które można było wystrzelić w stronę wroga. Poszedł na całość i odpalił ze swojego ciała olbrzymią ilość pocisków. Dzięki temu ginął jeden sztuczny diabeł za drugim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A macie! Nie ważcie się przysparzać kłopotów mieszkańcom Kioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który walczył jak rycerz, z mieczem i tarczą w dłoniach, był Perseusz, który opuścił Frakcję Bohaterów przed ubiegłorocznym atakiem na Kioto. Po tym jak odszedł z powodu różnicy poglądów, powrócił i chciał zacząć wszystko od nowa po tym, jak Cao Cao stał się awangardą Śakry. Brał też udział w Turnieju, jako członek Frakcji Bohaterów, gdyż przyświecał mu jasny cel; &#039;&#039;Jako ktoś, kto odziedziczył krew i duszę bohatera, chciałbym się zmierzyć z nadprzyrodzonymi istotami.&#039;&#039; Jego Boskim Darem była olbrzymia tarcza z twarzą Meduzy, Mineralizacja Egidy. Kiedy oczy Meduzy otworzyły się, wydobyło się z nich światło, które zmieniało w kamień każdego, na kogo padło. Jeśli osoba która weszła w zasięg tarczy była słabsza od niego, to nie było szansy na walkę z tą śmiercionośną zdolnością. Dodatkowo Perseusz zamierzał aktywować Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O Królowo Węży, liczę na ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyrzeźbiona na tarczy twarz Meduzy poruszyła się, jakby miała własną wolę, po czym...oderwała się od tarczy! Następnie zaczęła szybko rosnąć i przybrała olbrzymie rozmiary. Niezliczone węże na jej głowie wiły się i syczały. Nagle olbrzymia głowa uniosła się w górę i zaczęła strzelać dookoła promieniami z oczu, zmieniając każdego trafionego diabła w kamień. Węże wyrzeźbione na mieczu Perseusza także ożyły i zaczęły emanować złą aurą. Głowa meduzy unosząca się w powietrzu oraz Perseusz, który walczył tak, jakby tańczył, niszczyli wrogów. Ci których trafił jego miecz, okryty aurą Meduzy, też zmieniali się w kamień. To był jego Łamacz Ładu, Caput-medusae&amp;lt;ref&amp;gt;Po łacinie oznacz to Głowę Meduzy.&amp;lt;/ref&amp;gt; i Kamieniejący Rycerz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ch-cholera, ci goście są silni!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jak to możliwe!? Przecież oni są ludźmi!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztuczne diabły narzekały. Asy Frakcji Bohaterów prawie rozbiły grupę sztucznych diabłów. Wysokoklasowe diabły nie były dla nich żadnymi przeciwnikami. Było to świadectwem treningu i doświadczenia, które dotąd zebrali. Dodatkowo przeciwnik też był potężny, pod względem surowej mocy. Nie szkolili się jednak w używaniu własnej mocy, więc to było łatwe zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Chociaż jest kilku potężnych gości, którzy mogliby nas pokonać, nawet jeśli jesteśmy na tym poziomie&#039;&#039;…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao pamiętał o zeszłorocznej walce. Wśród potężnych członków Frakcji Bohaterów, była jedna osoba, która odegrała aktywną rolę, obracając w pył jednego sztucznego diabła za drugim. Tym kimś była wskrzeszona anielica ze srebrnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, te fioletowe płomienie na zabój są zakochane w diabłach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Lint Sellzen uwolniła dookoła swoje fioletowe płomienie, zaczęły przybierać kształty krzyży, które obracały sztuczne diabły w pył. Jej Boski Dar, Spopielony Hymn, był relikwią Krzyża Świętego. Dlatego był o wiele bardziej zabójczy dla diabłów, niż święty miecz. Gdyby ktoś nie miał wystarczającej mocy, aby tego uniknąć, albo się przed tym chronić, to obracał się w pył. Nie inaczej był w trakcie tej walki. Kiedy Cao Cao zobaczył prosty styl jej walki, pomyślał że to urocze. Powoli sam kroczył na pole bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Oppai, Oppai Smok – mruczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była piosenka Oppai Smoka z programu „Chichiryuutei Oppai Dragon”. Ponieważ słyszał ją wiele razy, dobrze ją zapamiętał. A teraz ją sobie nucił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On musi być szefem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy go zabić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztuczne diabły ruszyły na Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zoom Zoom Iyaaan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao z niesamowitą szybkością zadawał swoją włócznią pchnięcia, śpiewając tą piosenkę. Jednocześnie sztuczne diabły obracały się w pył. Święta Włócznia Cao Cao była najsilniejsza wśród trzynastu, nie osiemnastu obecnych Longinusów. Podobno powstał też jako pierwszy i był najważniejszy spośród wszystkich świętych relikwii. Mógł zabijać nie tylko diabły i potwory, ale też bogów. Diabły które nie były tak potężne, ginęły od jednego ciosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai Smok naciska je także dziś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao dalej sobie szedł, śpiewając i pokonując sztuczne diabły, które atakowały go jeden za drugim. Nawet szedł w rytm muzyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;W przeszłości nigdy bym nawet nie pomyślał o takim stylu walki.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Myślałem, że mogę zostać bohaterem tego świata.&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Wtedy miałem ze sobą tylko Świętą Włócznię, jednego z trzynastu Longinusów, będącego w stanie  zabić Boga. Dlatego myślałem, że wybrało mnie przeznaczenie. Zebrałem wokół siebie ludzi myślących w taki sam sposób i próbowałem osiągnąć moje nadprzyrodzone cele, czując że znajduję się w centrum historii. Trwaliśmy razem, myśląc że moi towarzysze też mogą być bohaterami… Myliłem się jednak….&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu przypomniał sobie twarze Hyoudou Isseia, Valiego Lucyfera i Ikuse Tobio. Był tam wyraźnie wyróżniający się diabeł, z ogromną ilością aury, który zastąpił mu drogę, gdy szedł i likwidował sztuczne diabły za pomocą swojej Świętej Włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahahaha! Więc to ty jesteś Cao Cao, przywódca Frakcji Bohaterów! Użytkownik Świętej Włóczni! Jestem inny niż ci goście! Mogę się nawet mierzyć z Sonneillonem i Gressilem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc co w związku z tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He he! Śmiej się póki możesz! Moja specjalność to Dług….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zaczął emanować ze swojego ciała olbrzymią ilością aury i próbował wystrzelić czymś z dłoni… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao natychmiast zadał swoją włócznią kilka pchnięć, zadając diabłu rany z olbrzymią ilością aury. Zaraz potem, z powodu wpływu Świętej Włóczni, obrócił się w pył. Najwyraźniej pozostałe sztuczne diabły zaczęły się bać, gdy zobaczyły jak najsilniejszy spośród nich został bez trudu pokonany przez Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&#039;&#039;Ci, którzy zostali wybrani na głównych bohaterów, są tymi, którzy potrafią czynić cuda. Są tymi, którzy zostali wybrani przez cud. Ci, którzy zawsze potrafią czynić cudy&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zdał sobie z tego sprawę, poprzez swoje własne przeżycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Jestem…nikim więcej, niż synem wieśniaków, któremu trafiła się ta silna włócznia&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniał sobie swojego pierwszego towarzysza broni, który stał się jego druhem. Pierwszy przyjaciel z którym podróżował po świecie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hej, Zygfrydzie, czy do ostatniej chwili wierzyłeś, że jesteś w stanie zostać bohaterem? Jeśli tak, to czy byłeś szczęśliwy? Czy byłbyś szczęśliwszy, gdybyś poznał Hyoudou Isseia zamiast mnie? Może wtedy byś nie umarł?&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez cały czas myślał w taki właśnie sposób. Nagle, w tej pseudoprzestrzemi, gdzieś daleko stąd, pojawiła czerwona aura. To musiał być atak Hyoudou Isseia. Kiedy Cao Cao to zobaczył, przypomniał sobie ich wczorajszą rozmowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;….sądzę że taki przyjaciel jak ty może się przydać&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie potrafił powstrzymać śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„&#039;&#039;&#039;Przyjaciel&#039;&#039;&#039;, hmm. Jakie to dziwne. Dzięki temu będę bardziej spokojny, kiedy staniemy razem na polu bitwy. Rozumiem, więc tym może być &#039;&#039;&#039;‘przyjaciel’&#039;&#039;&#039;.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dotąd czuł spokój tylko wtedy, kiedy Zygfryd stał u jego boku... Był jednak jeden sztuczny diabeł, który śmiał się, podczas gdy jego towarzysze byli przerażeni obecnością Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kukuku… to użytkownik Świętej Włóczni…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był szczupły, a jego aura była inna niż u pozostałych, Sonneillon. Gdy stanął naprzeciwko Cao Cao, początkowo milczał, ale nagle przemówił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pstryk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao spostrzegł, że była to jego specjalna zdolność i szybko odpowiedział, robiąc krok w tył, dzięki czemu uniknął niewidzialnego ataku. Miejsce w którym stał jeszcze chwilę temu, zostało zmiażdżone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Nie mogę się dać trafić tym atakiem…&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Cao Cao był człowiekiem, to nie mógł pozwolić, aby trafił go atak nadprzyrodzonej istoty, gdyż jego ciało miało swoje limity wytrzymałości (chociaż ludzie pokroju Vasco Strady byli na zupełnie innym poziomie). Gdyby nim oberwał, doznałby bardzo poważnych ran. Jednak tak długo będzie dobrze, dopóki nie da się trafić. Cao Cao zakręcił swoją włócznią i czekał na atak Sonneillona. Tymczasem sztuczny diabeł naładował dużą ilością aury swoją dłoń i wyciągnął ją. Chwilę później Cao Cao zrobił unik, gdy poczuł że otacza go nietypowa aura. Zdolność Sonneillona, Zmiażdżenie, spadało na Cao Cao falami, jedna po drugiej. Jednak on łatwo ich uniknął. Wprawdzie nie był tak szybki jak Kiba Yuuto, ale nadal był w stanie uniknąć ataków Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego nie mogę trafić? Czo on nie jest czasem za szybki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon poczuł coś dziwnego, skoro jego ataki nie trafiały w Cao Cao. On sam, z nagrań wcześniejszych meczy, znał zasięg ataków Sonneillona i sposób w jaki ich używał. Po pierwszym doświadczeniu, analizy Cao Cao stały się dokładniejsze i tym samym zwiększył swoje przewidywania. Sonneillon zawsze wpatrywał się w miejsce, które zamierzał zaatakować. Wprawdzie korzystał ze swoich zdolności w sposób ciągły, z powodu czystej mocy którą miał od urodzenia, ale wciąż musiał wpatrywać się w miejsce, w którym zamierzał jej  użyć, co tworzyło kilkumilisekundową przerwę, a aktywacja trwała około sekundy. Dzięki temu Cao Cao był w stanie łatwo zgadnąć, gdzie wyląduje atak, patrząc tylko na jego spojrzenie i mowę ciała. Nawet jeśli znajdował się w zasięgu jego ataku, łatwo mu było zrobić unik, ponieważ potrzebował jeszcze jednej sekundy, aby atak trafił w cel, po tym jak na niego spojrzał. To oznaczało…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego, dlaczego nie mogę trafić!? – wrzeszczał Sonneillon, wściekły na to, że nie morze dosięgnąć wroga swoim atakiem. – Działało przecież przeciwko użytkownikowi świętego demonicznego miecza, więc dlaczego nie teraz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Beznadzieja. Innymi słowy oznaczało to, że sam nie potrafił zrozumieć własnej sytuacji. Sonneillon, który niedawno się urodził, nie wiedział że brakuje mu doświadczenia. Było jeszcze coś. Cao Cao poklepał się włóczni w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś geniuszem, bez wątpienia. Niestety, najwyraźniej ja jestem genialniejszy – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon wyglądał na wściekłego. Był geniuszem pod względem demonicznych mocy, jak i aspektów fizycznych, ale to było wszystko. W otoczeniu Cao Cao było to normalne. Naprawdę straszni byli ci, którzy potrafili czynić cuda bez przerwy. Geniusz był jak żart dla Cao Cao, który wiele razy widział, jak ktoś zyskiwał moc dzięki kobiecym piersiom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem jednak, czy mógłbym to powtórzyć, Gdybyś miał z pięć lat doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon wściekł się, gdy usłyszał szyderstwa Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw ten szybki wymoczek, a teraz ty… Dlaczego zawsze trafiam na takich problematycznych przeciwników…? – wrzasnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wiedział, że Sonneillon wzmacnia swoją aurę. Zwiększała się i w końcu eksplodowała, a ogromna ilość mocy wystrzeliła na całe otoczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NAPRZÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓD!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciśnienie i fala uderzeniowa demonicznej mocy, zatrzęsły całą okolicą. Porównując, aura wydzielana przez Sonneillona przerastała diabła klasy ostatecznej. … Cao Cao pomyślał, że ma aurę Maou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydzielając potężną aurę, Sonneillon skierował swoją żądzę krwi i wrogość wobec Cao Cao. Gdy rozpostarł swoje ręce...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pstryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao poczuł absurdalną skalę ciśnienia, która została uwolniona wraz z jego krzykiem. Uderzył drzewcem włóczni w ziemię, a ona wydłużyła się aż do nieba. Duży obszar miejsca, w którym stał Cao Cao, została ściśnięta do takiego stopnia, że wyglądało, jakby zostało wykopane. W ziemi pojawiła się olbrzymia dziura, a kamienie, ziemia i drzewa, zostały ściśnięte w kulę, która nagle wpadła do dziury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Gdybym tym oberwał, byłoby już po mnie&#039;&#039;. Cao Cao uśmiechnął się, kiedy tak pomyślał. Zaczynało być ciekawie. Sonneillon spojrzał na Cao Cao, który podskoczył aż pod niebo i próbował aktywować swoje Zmiażdżenie. Gdyby tam został, nie mógłby podskoczyć tak wysoko i zostałby zmiażdżony na śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu! – powiedział cicho Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywował swój Łamacz Ładu, a za jago plecami pojawiła się świetlista aureola oraz siedem kul, wielkości kuli do kręgli. Cao Cao stanął na szczycie kuli ze zdolnością lewitacji, Hatsutei Ratana, i uniknął ataku Sonneillona na niebie. Aureola oraz kule Siedem Skarbów, były podgatunkiem Łamacza Ładu Pierwotnego Longinusa, Świętej Włóczni Nocy Polarnej. Każda z siedmiu kul, unoszących się w powietrzu miała swoją własną zdolność, obdarzającą swojego użytkownika siedmioma nowymi mocami, dzięki Łamaczowi Ładu. Wprawdzie podgatunki różniły się od oryginalnego Łamacza Ładu Pierwotnego Longinusa, skoro zapewniał użytkownikowi siedem nowych umiejętności, to zdarzało się że ludzie z jego otoczenia oraz rywale mówili mu rzeczy typu „To niesprawiedliwe, że masz siedem mocy więcej!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao myślał jednak rzeczy typu „Biorąc pod uwagę wzrost mocy Dwóch Niebiańskich Smoków i ich towarzyszy, zastanawiam się czy tych siedem zdolności w ogóle dałoby im radę?”. Szczerze wierzył, że ich ciągłe, cudowne wzrosty mocy, są o wiele bardziej przerażające. Cao Cao stanął na ziemi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Łamacz Ładu mogą pokonać tylko istoty boskiej klasy, albo ci, którzy potrafią czynić cuda. A jak jest z tobą? – powiedział do Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli jesteś zwykłym człowiekiem, to strasznie mnie wkurzaszszszszszszszszszszszszszsz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otaczając się brutalną i rozległą aurą, Sonneillon aktywował swoje Zmiażdżenie w całym otoczeniu. Cao Cao dał swoim towarzyszom znak, aby się nie zbliżali, gdyż mogliby wejść w zasięg mocy Sonneillona. Skinęli głowami w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao rzucił swoimi kulami w Sonneillona. Siedem Skarbów pędziło z olbrzymią prędkością w jego kierunku, podczas gdy on próbował zniszczyć je swoim Zmiażdżeniem. Cao Cao użył wtedy Atsusa Ratana, kuli która mogła teleportować rzeczy wybrane przez posiadacza, aby przenieść sześć kul w inne miejsce i uniknąć araki. Wprawdzie ona sama została zniszczona, ale Cao Cao szybko ją odtworzył ze swojego ciała i przywrócił do pierwotnego stanu. Sześć z Siedmiu Skarbów otoczyło Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon szybko zareagował i wyciągnął dłoń w stronę kul, ale jeden ze Świętych Skarbów rozbłysnął i stworzył klony Cao Cao. To była Kahabatei Ratana, kula tworząca kopie. Sonneillon był zakłopotany, gdy patrzył na te wszystkie klony i stworzył w ten sposób luki we własnej obronie. Jego wzrok też zaczął się mącić. Dodatkowo, jeden z Siedmiu Skarbów zaczął latać dookoła niego i próbowała pozbawić go świadomości. Wtedy, podczas ataku Sonneilona, kula zmieniła się w cierń i zaczęła atakować Sonneillona, który musiał bardzo uważać, aby uniknąć tych wszystkich ataków. Z drugiej strony, uzbrojone w włócznie klony Cao Cao ruszyły do ofensywy. Sonneillon próbował zmiażdżyć ich wszystkich naraz, gdy uwolnił olbrzymią ilość aury. Nawet jeśli klony zostały zmiażdżone, to nie zrobiło to krzywdy Cao Cao, gdyż były tylko zjawami, oraz siedmiu jego skarbom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! Cholera!! O co chodzi z tym klonami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji, prawdziwy Cao Cao wślizgnął się pomiędzy klony i zaatakował Sonneillona ciosem swojej włóczni, zanim on sam spostrzegł co się dzieje, przez co jego prawe ramę zostało przebite grotem, a chwilę później z rany zaczął się wydobywać dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-GAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAH! –Sonneillon zawył z powodu niewyobrażalnego bólu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na rany zadane Świętą Włócznią, rozległy się odgłosy agonii. Dla diabłów, obrażenia wyrządzone tą bronią musiały być na zupełnie innym poziomie. Gdy grot przebił jego prawe ramię, padł na kolana, trzymając twarz przy ziemi. Z powodu bólu, jego świadomość zdawała się być przytępiona i nie był zdolny do przeprowadzenia żadnego ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph, nawet jeśli aktywowałem moje Siedem Skarbów, to najwyraźniej zakończmy to w kilku ruchach. Nie muszę używać kompletnego Balinayaka Ratana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Sonneillon, ze swoją aurą klasy Maou, znajdował się w kiepskiej sytuacji z powodu rany zadanej Świętą Włócznią. Ci którzy potrafili sobie poradzić z tą bronią, obdarzoną nieskończonym, palącym duchem walki, Dwa Niebiańskie Smoki, Sairaorg Bael oraz ich towarzysze, byli w zupełnie innej lidze. Chociaż z drugiej strony, Sonneillon mógł być wrażliwy na ból, gdyż niedawno się urodził… Mimo to rywale Cao Cao znajdowali się ponad resztą, przez co czuł się szczęśliwy i oczarowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, który odzyskał świadomość, wpatrywał się w Cao Cao oczami pełnymi łez i krwi. Ponownie próbował zwiększyć własną aurę i użyć swojej zdolności, ale Cao Cao bezlitośnie przebił jego lewe ramię swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– GUHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po otrzymaniu kolejnej rany, Sonneillon upadł na ziemię, skręcając się z bólu. Cao Cao zdawał sobie sprawę, że walka jest już prawie rozstrzygnięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nawet nie został draśnięty, zaś Sonneillon najwyraźniej stracił ochotę do walki, a z jego oczu płynęły łzy. Cao Cao spojrzał wreszcie na swoich towarzyszy. Większość sztucznych diabłów została pokonana a bitwa była już całkiem wygrana przez Frakcję Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc co zamierzasz teraz zrobić? Chcesz aby ta włócznia obróciła cię w proch, a może wolisz się poddać? Chociaż starszyzna już mi powiedziała, że mogę cię pozostawić przy życiu, jeśli się poddasz – powiedział Cao Cao do Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczynając od Maou Ajuki Belzebuba, który był przewodnikiem DxD, naukowcy z różnych mitologii także byli wyjątkowo zainteresowani diabłami, których urodziła matka diabłów Lilith, zwłaszcza Balberithem, Verrine, Gressilem i Sonneillonem. Dlatego jeśli chcieli się poddać, to Cao Cao mógł ich oszczędzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uchu Sonneillona pojawił się komunikacyjny krąg magiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po pokrywającym go wzorze, musiał należeć do starej, olimpijskiej magii. Tak więc z Sonneillonem kontaktował się Ereb, albo ktoś z jego otoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon był zaskoczony tym nagłym kontaktem i powoli zaczął odzyskiwać agresję, która z niego wyparowała. Zaczął się nawet śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakakakakakakaka. Odkryłem położenie prawdziwego Urakioto! Rozgryzłem toooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Sonneillon naładował swoją lewą rękę demoniczną mocą i odpalił ją w Cao Cao, który zrobił unik i odskoczył, ale Sonneillon szybko zmieniła trajektorię pocisku w pewną stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I buuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem które aktywował, był stos ciał sztucznych diabłów, które zostały zebrane w jednym punkcie i zmiażdżone za pomocą mocy Sonneillona. Powstała z nich mięsna kula, z której wyciekała krew i wypadały kawałki ciał oraz wnętrzności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobiłeś to swoim przyjaciołom!? Co zamierzasz zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z zaskoczonymi słowami Jeanne, pod kulą uformowaną ze zwłok, pojawił się magiczny krąg teleportacyjny, pokryty wzorem starej, olimpijskiej magii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Użyję aury która mi pozostała, aby z ciał tych ofiar losu stworzyć demoniczną bombę mocy! Teleportuję ją do Urakioto! – wrzasnął Sonneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomość którą przed chwilą otrzymał, musiała pochodzić od pierwotnego boga, Ereba, który powiedział mu, aby pomógł w przygotowaniu ataku, skoro zlokalizowali położenie miasta. Wprawdzie nie powinni być w stanie łatwo teleportować czegokolwiek z tej pseudoprzestrzeni, którą stworzył George… Wzór na magicznym kręgu należał do starej, olimpijskiej magii. Pierwotny bóg Ereb, mógł ją aktywować poprzez Sonneillona. Szansa na to….z pewnością nie była mała! Kiedy demoniczna bomba mocy miała już zniknąć w świetle magicznego kręgu teleportacyjnego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TY BYDLAKUUUUUUUUUUUUUUUUUU!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles ruszył w stronę magicznego kręgu, podczas gdy na całym jego ciele pojawiły się pociski Łamacza Ładu i stanął naprzeciwko demonicznej bomby mocy. Musiał to zrobić, aby zapobiec zamiarom wroga. Jego Boski Dar i demoniczna bomba mocy stworzyły olbrzymią eksplozję, która wywołała wielką falę uderzeniową i trzęsienie ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heraklesie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao był zaskoczony poświęceniem swojego przyjaciela. Martwił się o to, co stanie się z jego ciałem. W miejscu gdzie znajdował  się magiczny krąg, powstał wielki krater, w którym leżał obezwładniony Herakles. Z jego ciała wydobywał się dym, ale nadal żył, pomimo obrażeń których doznał. Sonneillon zmrużył oczy, kiedy to zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za idiota. Próbował powstrzymać atak, przyjmując go na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles uśmiechnął się, mimo że całe jego ciało pokrywały rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...Niby jak miałbym ci pozwolić to zrobić. Nie wiesz że dzieci wyczekują tego przedstawienia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Herakles zemdlał. Jego towarzysze ruszyli mu z pomocą. Tymczasem Sonneillon dalej gotował się ze złości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzę kolejną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnął ręce i kiedy znów miał zamiar zebrać ciała sztucznych diabłów...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego lewa ręka została odcięta przez cios Świętej Włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ACHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHH!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon wrzeszczał w agonii. Cao Cao wymierzył w niego włócznię z zimnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie będziesz miał drugiej szansy. Dodatkowo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włócznia Cao Cao wbiła się w pierś Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Obrócisz się w proch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli jesteś zwykłym człow…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim Sonneillon skończył mówić, jego ciało rozsypało się w pył. Po rozprawieniu się ze swoim przeciwnikiem, Cao Cao ruszył szybko w stronę Heraklesa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Herakles uśmiechnął się, widząc troskę Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zważywszy na kłopoty, które rok temu wywołałem w Kioto…musiałem zrobić przynajmniej tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao pomyślał o czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Moim egoizmem sprawiłem wiele kłopotów moim towarzyszom oraz innym ludziom. Pomimo tego moi druhowie ponownie stanęli u mego boku. Wrócili nawet ci, z którymi się rozstałem. Złe rzeczy które zrobiłem, były okropne i będę za to płacił przez resztę mojego życia. Mimo tego posłuchaj mnie Zygfrydzie, mam moich towarzyszy. Są też ludzie, którzy chcą być moimi przyjaciółmi. Zaczynam sądzić, że użycie tej włóczni dla ich dobra, może być dobrą rzeczą…...&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Drugoklasiści|Podrozdziału drugoklasiści]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_SLASH_DOG._Stanie_się_Nieregularnym_Ostrzem_Nieskończonej_Nocy_na_Granicy_Mroku_i_Dystansu|Rozdziału SLASH DOG]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=560414</id>
		<title>High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=560414"/>
		<updated>2020-01-19T13:46:04Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:DxDV1Cover.png|300px|thumb|Okładka pierwszego tomu High School DxD]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; (ハイスクールD×D, &#039;&#039;Haisukūru D×D&#039;&#039;) to japońska powieść light novel autorstwa Ichieia Ishibumiego, ilustrowana przez Miyamę-Zero. Publikuje ją Fujimi Shobo pod banderą Fujimi Fantasia Bunko. Po wydaniu 25 tomu, seria jest kontynuowana pod nazwą „Shin High School DxD”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwunastoodcinkowa seria anime była emitowana w japońskiej telewizji od stycznia do marca 2012 roku. W wydaniu blu-ray pojawiły się dwa dodatkowe epizody, a także od 21 marca do 29 sierpnia 2012 roku wyemitowano sześć krótkich odcinków specjalnych. Zgodnie z zapowiedzią transmisja kolejnej dwunastoodcinkowej serii trwała od 7 czerwca do 22 września 2013 roku. W czerwcu 2014 roku, wraz z premierą osiemnastego tomu, zatytułowanego „Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych”, ogłoszono trzeci sezon anime High School DxD. 6 grudnia tego samego roku oficjalnie zapowiedziano, że trzeci sezon będzie nosić tytuł „High School DxD BorN”. 10 marca 2015 roku wydano dodatkowy odcinek „High School DxD New: Oppai, Tsutsumimasu!” na podstawie limitowanego wydania „High School DxD DX.1”. Emisja trzeciego sezonu trwała od 4 kwietnia do 20 czerwca 2015 roku. Między  lipcem 2015 roku, a styczniem 2016 roku wydano sześć kilkuminutowych odcinków specjalnych. 9 grudnia 2015 roku serię uzupełniono odcinkiem pt. „High School DxD BorN: Yomigaeranai Fushichou” opartym na historii tomu „High School DxD DX.2”. Fabuła trzeciego sezonu krążyła wokół piątego, szóstego i siódmego tomu powieści. Jednakże sporo ona odbiegła od prawidłowej historii, przez co dużo wątków między bohaterami zostało źle ukazanych lub po prostu pominiętych. Bądź tak jak w przypadku ostatnich dwóch odcinków- wypełnionych historią niezwiązaną z oryginalnym dziełem. Podczas zjazdu „Fantasia Bunko Daikanshasai 2017” ogłoszono, że kolejna część anime będzie nosiła nazwę „High School DxD Hero”. Z powodu domniemanego konfliktu dotyczącego jakości trzeciego sezonu między studiem TNK i autorem powieści, tym razem ekranizacją zajeło się studio Passione. Zawarte zostały w niej wydarzenia z dziewiątego i dziesiątego tomu powieści, a data premiery miała miejsce 17 kwietnia 2018 roku. 10 kwietnia 2018 roku został wyemitowany odcinek specjalny „High School DxD Hero: Taiikukan-ura no Holy”, który przedstawia alternatywną historię ostatnich trzech odcinków trzeciego sezonu. Zgodnie z wcześniejszymi podejrzeniami wielu fanów, był to zabieg mający na celu powrót do oryginalnego ciągu wydarzeń z powieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zrzekamy się wszelkich praw autorskich do naszych tłumaczeń, które udostępniamy wyłącznie jako tłumaczenie dla fanów, które zostanie zdjęte ze strony, jeśli light novelka &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; zostanie kiedykolwiek zlicencjonowana w Polsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serię High School DxD można znaleźć również w następujących językach: &lt;br /&gt;
*[[High School DxD|English (angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Български)|Български (bułgarski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Croatian)|Hrvatski (chorwacki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~ Czech version ~|Česky (czeski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD - Français|Français (francuski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD (Ελληνικά)|Ελληνικά (grecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_~Russian_Version~ |Русский (Russian)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Español)|Español (hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Indonesia)|Bahasa Indonesia (indonezyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Deutsch)|Deutsch (niemiecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~Brazilian_Portuguese~|Português Brasileiro (portugalski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Polski)| Polski (polski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD Tiếng Việt|Tiếng Việt (wietnamski)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_(Italian)|Italiano (włoski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-customtoggle-2007&amp;quot; style=&amp;quot;width:550px; background:#f2cece; cursor:pointer;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;ACHTUNG!!&amp;lt;sup&amp;gt;&amp;lt;small&amp;gt;(16.11.17)&amp;lt;/small&amp;gt;&amp;lt;/sup&amp;gt;&#039;&#039;&#039;&amp;lt;/big&amp;gt; &amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-collapsible mw-collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:550px;&amp;quot; id=&amp;quot;mw-customcollapsible-2007&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkich fanów, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne rozdziały tomu 23, pragnę uspokoić, że projekt DxD nadal jest realizowany i nie porzuciliśmy go ani nie porzucimy (aż do końca ma się rozumieć ;)). Tymczasowy przestój w tłumaczeniu jest spowodowany tym, że anglojęzyczny tłumacz zrobił sobie chwilowo wolne. - Nightwing&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Fabuła==&lt;br /&gt;
Historia powieści toczy się wokół Hyoudou Isseia - niezbyt rozgarniętego i zboczonego, ale za to jakże przeciętnego licealisty, którego największym marzeniem są kobiece piersi. Całe jego życie zostaje wywrócone o sto osiemdziesiąt stopni, gdy niespodziewanie piękna nieznajoma zaprasza go na randkę. Randkę, podczas której jego żywot dobiega kresu. Z pomocą przychodzi mu wysokoklasowa diablica Rias Gremory, najpiękniejsza dziewczyna z jego szkoły, która wskrzesza go pod postacią swojego służącego. Od tego momentu biedny Issei zostaje wciągnięty w wir przeróżnych wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 1: &#039;&#039;&#039;Przebudzenie Czerwonego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 1&amp;amp;2&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 2: &#039;&#039;&#039;Narodziny Biuściastego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 3-6&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 3: &#039;&#039;&#039;Bohaterski Oppai Smok&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 7-12&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 4: &#039;&#039;&#039;Legenda Oppai Smoka i wesołej kompanii&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 14-21&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 5: &#039;&#039;&#039;Czerwony Cesarski Smok Płonącej Prawdy × Biały Cesarski Smok Porannej Gwiazdy: Prawdziwy Smok Akademii Kuou&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 22-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiadania poboczne&lt;br /&gt;
*Tomy 8, 13 i 15&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Występujące postaci==&lt;br /&gt;
{| class=&amp;quot;collapsible collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:100%;&amp;quot;&lt;br /&gt;
! style=&amp;quot;background:#cee0f2;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;| &#039;&#039;&#039;UWAGA: PONIŻSZE TREŚCI MOGĄ ZDRADZAĆ SZCZEGÓŁY DOTYCZĄCE FABUŁY TEKSTU!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Issei Hyoudou&#039;&#039;&#039; (兵藤 一誠, &#039;&#039;Hyōdō Issei&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Pawn-Ise.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11) → wysokoklasowy diabeł (Król) (tom 22)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (osiem figur → cztery z ośmiu to figury mutacji (po tomie 12) → wszystkie z nich to piony mutacji (tom 23))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek → ludzki smok (po tomie 12))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Dar Wzmocnienia (Longinus) → Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia (forma Łamacza Ładu)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Ascalon, Ascalon II (tom 24)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Niszczyciel Szat, Poligloctwo, Zabroniony Ruch „Trójząb”, Forma Szkarłatnej Królowej, Diabelski Smok „Bóg&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczeń drugiej klasy liceum w Akademii Kuou. Głupek i zboczeniec. Z pozoru typowy licealista żyjący w typowej rodzinie, w rzeczywistości jednak jest posiadaczem Sacred Gear o nazwie Boosted Gear, który uchodzi za jeden z najpotężniejszych. Został zabity na swojej pierwszej randce przez dziewczynę, która okazała się być upadłą anielicą. Do życia przywróciła go Rias Gremory, która stała się jego nową panią. Odtąd jego głównym celem jest wspięcie się na szczyt hierarchii społeczeństwa diabłów, dzięki czemu będzie mógł zostać Królem Haremu, choć sam nieświadomie przyciąga do siebie dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rias Gremory&#039;&#039;&#039; (リアス・グレモリー, &#039;&#039;Riasu Guremorī&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:King-Rias.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Moc Zniszczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica trzeciej klasy liceum i jednocześnie najpiękniejsza dziewczyna w całej szkole. Pochodzi ze starego rodu diabłów czystej krwi, domu Gremory. Wysokoklasowy demon nazywany „Szkarłatną Księżniczką Zniszczenia”. Jej brat jest jednym z Youndai Maou, Lucyferem. Wraz z nim posiada moc zniszczenia. Wskrzesza Iseia, gdy znajduje go martwego po spotkaniu z upadłą anielicą i odkryciu, że jest on w posiadaniu rzadkiego Sacred Gear. Uprzejma i delikatna dla swoich podwładnych, staje się zupełnie inną osobą podczas walki lub treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Asia Argento&#039;&#039;&#039; (アーシア・アルジェント, &#039;&#039;Āshia Arujento&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Asia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory → Grupa Issei , Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zmierzch Uzdrawiania&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica drugiej klasy liceum. Początkowo siostra zakonna znana jako Święta Dziewica, sławna przez swoją moc uzdrawiania. Chowała się w sierocińcu, ale została zabrana przez Kościół, kiedy ten odkrył jej moc. Następnie wyrzucona z niego za pomoc diabłu, została przygarnięta przez ludzi powiązanych z upadłymi aniołami. Zaczęła mieszkać wraz z Iseiem po tym, jak została uwolniona z ich rąk. Jako osoba, która dorastała w Kościele, brak jej zdrowego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Akeno Himejima &#039;&#039;&#039; (姫島 朱乃, &#039;&#039;Himejima Akeno&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Queen-Akeno.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Królowa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny pół-człowiek, pół-upadły anioł)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; władanie żywiołami (głównie piorunami), Święte Błyskawice&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczęszcza do klasy trzeciej liceum i wspólnie z Rias należy do &amp;quot;Dwóch Wielkich Onee-sama&amp;quot; szkoły. Przez innych nazywana Najpotężniejszą Królową. Przyszła na świat jako owoc miłości ludzkiej matki i ojca, który był upadłym aniołem. Po śmierci rodzicielki została podwładną Rias. Jest wystarczająco bliską przyjaciółką Rias, aby prywatnie mówić jej po imieniu, ale przy obecności innych zwraca się do niej Buchou i zachowuje stosunki sługa-mistrz. Uparcie odmawia wykorzystania swojej mocy światła, którą odziedziczyła po ojcu, i używa jej dopiero po namowie Isseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Yuuto Kiba&#039;&#039;&#039; (木場 祐斗, &#039;&#039;Kiba Yūto&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Kiba.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg(Diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar: &#039;&#039;&#039; Narodziny Miecza, Ostrze Kowala&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż: &#039;&#039;&#039; Cesarski Demoniczny Miecz Gram, Balmung, Nothung, Tyrfing, Dáinsleif, wszystkie stworzone demoniczne i święte-demoniczne miecze (dzięki Narodzinom Miecza) oraz nieznany miecz z tomu dwunastego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w drugiej klasie liceum. Sam ogłosił się najlepszym przyjacielem Iseia, a także szkolnym księciem przystojniaków. Był ofiarą projektu &amp;quot;Święty Miecz&amp;quot;, z którego jako jedyny wyszedł żywy. Stał się podwładnym Rias, kiedy ta uchroniła go od śmierci, ale poprzysiągł zemstę na tych, którzy potraktowali go jako królika doświadczalnego i przyczynili się do śmierci jego przyjaciół. Żywi także wielką nienawiść w stronę Świętego Miecza, Excalibura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Koneko Toujou&#039;&#039;&#039; (塔城 小猫, &#039;&#039;Tōjō Koneko&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Koneko.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny nekomata)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; sen-jutsu, you-jutsu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica pierwszej klasy liceum. Pierwotnie była wykorzystywana przez inne demony po tym jak jej siostra, Kuroka, zabiła swojego pana. Maou, Lucyfer, ochronił ją i zostawił pod opieką swojej siostry, Rias, i tym samym Koneko stała się jej podwładną. Odmawiała użycia mocy sen-jutsu, ponieważ nie chciała upodabniać się do swojej siostry. Wraz z Akeno przezwyciężyły niechęć do swojej mocy, po tym, jak Ise im w tym pomógł. Nie okazuje żadnych emocji i wciąż dogryza Iseiowi, gdy ten tylko pomyśli o czymś nieprzyzwoitym. Największą troską obdarza swoich towarzyszy, gdy ci wpakują się w jakieś tarapaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Xenovia&#039;&#039;&#039; (ゼノヴィア, &#039;&#039;Zenovia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Zenovia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory  →  Grupa Issei, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Excalibur Zniszczenia, Święty Miecz Durandal → Ex-Durandal, Ascalon (pożyczany od Iseia)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest użytkownikiem Świętego Miecza i została wysłana przez Kościół wraz z Iriną w celu odzyskania lub zniszczenia skradzionych Excaliburów. Po dowiedzeniu się, że biblijny Bóg od dawna nie żyje, postanawia dołączyć do Klubu Okultystycznego jako służąca Rias. Kiedy tylko może, próbuje uwieść Iseia, ponieważ chce narodzić zdrowe i silne dziecko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Gasper Vladi&#039;&#039;&#039; (ギャスパー・ヴラディ, &#039;&#039;Gyasupā Buradi&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Gasper.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny dhampir, tj. pół-człowiek pół-wampir)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zabroniony Widok Balor&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; wampirze moce&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir, mężczyzna-transwestyta, który jest w posiadaniu mocy zatrzymywania czasu poprzez spojrzenie, jednak nie jest w stanie tego kontrolować. Powiązany z Rias przez rozkaz starszych, aż do momentu, kiedy Rias dorośnie wystarczająco, aby móc sprawować nad nim kontrolę. Wciąż nie jest w stanie całkowicie zapanować nad swoimi mocami, ale może w znacznym stopniu zwiększyć swoją kontrolę poprzez wypicie krwi Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rossweisse&#039;&#039;&#039; (ロスヴァイセ, &#039;&#039;Rosuvaise&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Rossweisse.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory → Grupa Issei, Sojusz Trzech Potęg (diabły)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawna walkiria)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; norweska magia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotnie strażnik Odyna. Po walce z Lokim i Fenrirem Odyn pozostawił ją w rodzimym miasteczku Iseia. Została przekonana przez Rias do zostania jej sługą. W Akademii Kuou pełni rolę nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Irina Shidou&#039;&#039;&#039; (紫藤イリナ, &#039;&#039;Shidō Irina&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Ace-Irina.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; As Pik&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony anioł (dawniej człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż&#039;&#039;&#039;: Excalibur Naśladowania, seryjnie tworzone święte demoniczne miecze &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest partnerem zawodowym Xenovii i koleżanką Iseia z dzieciństwa. Po odkryciu faktu, że biblijny Bóg jest martwy, nadal podąża za nauczaniem Kościoła i pozostaje pod bezpośrednią kontrolą Michała. Zakochała się w Iseiu i wielkim zaskoczeniem było dla niej to, że został diabłem. Pomimo tego nadal są przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ravel Feneks&#039;&#039;&#039; (レイヴェル・フェニックス, &#039;&#039;Reiveru Fenikkusu&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Ravel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039;Grupa Riser -&amp;gt; Grupa Issei,  Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; pirokineza, aerokineza&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wywodzi się ze znanego i szanowanego diabelskiego rodu Feneks, legendarnych feniksów. Najmłodsza z czwórki rodzeństwa. Początkowo należała do parostwa swojego brata, Risera Feneksa, jednak po jego przegranej w walce z Hyoudou została przeniesiona do parostwa swojej matki, stając się tym samym wolnym Gońcem. Jest menadżerką Isseia w Zaświatach i, tak jak pozostałe dziewczyny, po uszy w nim zakochana. Zaproponowała mu, że zostanie jego Gońcem, kiedy ten otrzyma parostwo. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Azazel&#039;&#039;&#039; (アザゼル, &#039;&#039;Azazeru&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Azazel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (upadłe anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; dawny Naczelnik Upadłych Aniołów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; nauczyciel, mentor Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy upadły anioł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były przywódca upadłych aniołów, obecnie sprawuje opiekę nad jednym z regionów istotnych dla frakcji; zdecydował się zostać mentorem Klubu Okultystycznego. W przeszłości wielki uwodziciel kobiet, przez co też został wyrzucony z Niebios; samotny, choć jego przeszłość kobieciarza jest dobrze znana. Podsuwa Isseiowi różne zbereźne pomysły. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Sona Sitri &#039;&#039;vel&#039;&#039; Souna Shitori&#039;&#039;&#039; (ソーナ・シトリー, &#039;&#039;Sōna Shitorī&#039;&#039;; 支取 蒼那, &#039;&#039;Shitori Sōna&#039;&#039;) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Souna Sitri.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Magia Wody, Magia Sitri, geniusz strategiczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona Sitri jest wysokiej klasy diabłem i następną głową domu Sitri, a także uczennicą trzeciego roku w Akademi Kuou. Jest także przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Akademii oraz przyjaciółką i rywalką Rias Gremory. W Akademii Kuou przedstawia się jako Shitori Souna i jest trzecią w kolejności najbardziej popularną dziewczyną w szkole, za Rias i Akeno. Podobnie jak Rias jest siostrą członikini Youndai Maou, Serafall Lewiatan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Saji Genshirou&#039;&#039;&#039; (匙 元士郎 , &#039;&#039;Genshirō Saji&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Saji.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (cztery figury)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Lina Absorbacji → Wszystkie Dary Vritry&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji jest uczniem drugiej klasy w Akademii Kuou, jest także sekretarzem samorządu uczniowskiego i Pionem  Sony Sitri. Przyjaciel i rywal Isseia, podobnie jak on zakochany w swojej pani. Po otrzymaniu Darów Vritry stał się gospodarzem Smoczego Króla Vritry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ophis&#039;&#039;&#039; (オーフィス, Ōfisu) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:Dragon God-Ophis.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Brygada Chaosu (dawniej), Sojusz Trzech Potęg (nieoficjalnie), Klub Okultystyczny (nieoficjalnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; Bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; &amp;quot;Maskotka&amp;quot; Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; smoczy bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Węże Ophis, Nieskończoność, Wieczny &amp;quot;Sen&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden/a z dwóch najpotężniejszych smoków, razem z Wielkim Czerwonym, narodził/a się w szczelinie międzywymiarowej, u zarania świata. Po nie do końca jasnej przegranej z Wielkim Czerwonym, został/a zmuszony do opuszczenia szczeliny, poszukując sposobu na powrót i pokonanie smoka apokalipsy. Dla Ophis nie istnieje coś takiego, jak koncepcja płci, obecnie przyjmuje formę małej gotyckiej dziewczynki, jest więc rozpoznawana jako dziewczyna, mimo, iż jedną z wcześniejszych form Ophis był starzec. Obecnie Ophis utraciła większość dawnej potęgi, która została jej skradziona, przy użyciu jadu Samaela. Jej siła została więc zredukowane &amp;quot;jedynie&amp;quot; do dwakroć większej, niż ta którą posiadały Dwa Niebiańskie Smoki przed zapieczętowaniem w Boskim Darze. Żyje obecnie w rezydencji Hyoudou jako &amp;quot;maskotka&amp;quot;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;Więcej informacji na temat postaci możesz znaleźć na [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna High School DxD Wiki]&#039;&#039;&#039;.&amp;lt;/big&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Tłumaczenie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== [[High School DxD: Rezerwacja|Rezerwacja]] ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Zatwierdzeni tłumacze są zobowiązani do wpisu na [[High School DxD: Rezerwacja|tej]] stronie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Standardy===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (już po naniesieniu poprawek) musi spełniać ogólne wytyczne.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_PL_-_Terminologia|Terminologia i dyskusja]] | ([[High School DxD: Names and Terminology Guidelines|wersja angielska]])&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkie redakcje tłumaczenia mają być w języku polskim.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;Jeżeli podczas czytania tekstu zauważysz jakiś błąd - popraw go. Mimo redakcji nie można wyłapać wszystkiego.&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Aktualizacje==&amp;lt;!--max 10, resztę przenosić na stronę aktualizacji!--&amp;gt;&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;15 stycznia&#039;&#039;&#039; - Z przykrością pragnę zawiadomić, że dalsze tłumaczenie &#039;&#039;DxD&#039;&#039; zostało chwilowo zawieszone, ze względu na fakt, że żaden anglojęzyczny tłumacz nie tłumaczy obecnie naszej ulubionej light novelki na mowę Szekspira.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;18 listopada&#039;&#039;&#039; – dodano rozdział &#039;&#039;Żywot 3&#039;&#039; z tomu &#039;&#039;Shin 3&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniejsze aktualizacje można zobaczyć na [[High School DxD PL aktualizacje|tej]] stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; autorstwa Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 1 – Diabły starej szkoły|Tom 1 – Diabły starej szkoły]] – ([https://mega.nz/#!83oTSC5C!ETdAWCidyccvQYQyOjxE7jTWdFCYR10EGUJ8MnCrde8 Wersja PDF])===  &lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 1 Med.jpg|thumb|right||130px]]                                                                          &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 prolog|Żywot 0]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 1|Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem]]                         &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 2|Żywot 2: Początki diabelstwa]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 3|Żywot 3: Mam przyjaciela]]                                        &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 4|Żywot 4: Ocalę cię, przyjacielu!]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 5|Nowy żywot]]                                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 2 – Feniks szkoły bojowej|Tom 2 – Feniks szkoły bojowej]] – ([https://mega.nz/#!IqQAiKib!V1dBF125CfWhwisz86ynEmLpNvW0dUY-3JPWaexLgLo Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 2 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 1|Żywot 1: Moja praca jako demon]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 2|Żywot 2: Stawaj do walki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 3|Żywot 3: Trening czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 4|Żywot 4: Początek bitwy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 5|Żywot 5: Zasługi na polu bitwy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Szach mat|Szach mat]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 6|Żywot ∞ vs Moc ∞: Przybyłem, aby spełnić obietnicę!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ojciec x Ojciec|Ojciec x Ojciec]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ostatni pocałunek|Ostatni pocałunek]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 3 – Excalibur z księżycowego boiska|Tom 3 – Excalibur z księżycowego boiska]] – ([https://mega.nz/#!IiwzAYQI!nKQwiNjrEYB-zXI9qODZ_BOOnnBwglFgcFoBV3ue3wQ Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/?vd624503pa7ir2a Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 3 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 Ilustracje|Ilustracje]]  &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 1|Żywot 1: Czas na rozgrzewkę, Klubie!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Zemsta skoczka|Zemsta skoczka]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 2|Żywot 2: Święty Miecz przybył]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 3|Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 4|Żywot 4: Naprzód, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Nowy skoczek &amp;amp; nowy rywal|Nowy Skoczek &amp;amp; nowy rywal]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Przyjaciele|Przyjaciele]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 4 – Wampir z zamkniętej klasy|Tom 4 – Wampir z zamkniętej klasy]] – ([https://mega.nz/#!Z6hQhAhS!X_gbk-tw9HWpYq0EcNccdPB213KvfptP4_-_11gzEzs Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 4 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 1|Żywot 1: Wakacje! Kostiumy kąpielowe! Jestem w tarapatach?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 2|Żywot 2: Wizyty klasowe czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 3|Żywot 3: Mam kouhai]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 1|Grigori 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 4|Żywot 4: Spotkanie VIP-ów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Brygada Chaosu|Brygada Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 5|Żywot 5: Smok Walijski i Smok Wymycia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Koniec przedstawienia|Koniec przedstawienia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 2|Grigori 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Valhalla|Valhalla]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 7|Specjalny żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 5 – Kocia diablica zaświatowego obozu|Tom 5 – Kocia diablica zaświatowego obozu]] – ([https://mega.nz/#!1qh1HaTY!weAmkL7_LZnYL-w1uaohm9558oby0gm8g3l0m7AFZcA Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/h3b3gvhrdm37kgv/High_School_DxD_Tom_5.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 5 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 1|Żywot 1: Są wakacje, jedźmy do Zaświatów!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|Żywot 2: Spotkanie młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3|Żywot 3: Smok i kot!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 4|Żywot 4: Buchou vs Kaichou: Pierwsza połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Walc|Walc]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 5|Żywot 5: Buchou vs Kaichou: Druga połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 VIP|VIP]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 ZWYCIEZCZYNI|ZWYCIĘŻCZYNI]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Ponowne spotkanie|Ponowne spotkanie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 6 – Świętość za salą gimnastyczną|Tom 6 – Świętość za salą gimnastyczną]] – ([https://mega.nz/#!VvRwnYwR!TXb-Gkc0luAGYa2Pw4UYWbAkkd0Abj0sHRHfuyiFfTA Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/l08bs8tltl12h0c/High_School_DxD_Tom_6.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 6 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 6 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 1|Żywot 1: Początek drugiego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 2|Żywot 2: Zmartwienia Asi]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Asia|Asia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Szef x Szef|Szef x Szef]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 3|Żywot 3: Wielka Bitwa!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Uroboros|Uroboros]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 4|Żywot 4: Kocham Cię]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Juggernaut Drive|Juggernaut Drive]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 5|Żywot 5: Wielki Czerwony!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 7 - A po szkole… ragnarok|Tom 7 – A po szkole… Ragnarok]] ([https://mega.nz/#!QjAVlADD!OgsNYZmri3zUHTlPnBnjCaTp6M1ujYrKtZ9NLJdPVrE Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/fb1nbcmj3o6bdqx/High_School_DxD_Tom_7.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 7 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 1|Żywot 1: Spokój jest najlepszy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie pieprzonego starca z Północy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 3|Żywot 3: Połączenie sił!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 4|Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Nadzorca|Nadzorca]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Tata|Tata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 8 – Diabelska robota|Tom 8 – Diabelska robota]] ([https://mega.nz/#!kvAjzSAC!6_2ZN5prgkBxYf6qe_R2T4IpwARQZI3qEAKkYrrk-_w Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/ll9bopfab0ar0ve/High_School_DxD_Tom_8.epub Stara wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 8 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 1|Żywot 1: Diabelska robota]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 2|Żywot 2: Wymagania chowańców]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 3|Żywot 3: Wspomnienia cycków]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 4|Żywot 4: Cycki tenisa]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 5|Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 6|Żywot 6: Trzystu Ise]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 7|Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 9 – Pandemonium na wycieczce szkolnej|Tom 9 – Pandemonium na wycieczce szkolnej]] ([https://mega.nz/#!BqAGHIiC!A91AOKUpZDJGvo_s37THf_6SCT-QZP3vCYjqatRAnFg Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/8v957ua7c7cfhn9/High+School+DxD+Tom+9.epub Stara wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 9 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 1|Żywot 1: Tak, jeźdźmy do Kioto!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie do Kioto]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 3|Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 4|Żywot 4: Wielkie spotkanie, Grupa Gremory VS Frakcja Bohaterów! W Kioto!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 spec|Spec]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bael|Bael]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 10 – Lwie serce szkolnego festiwalu|Tom 10 – Lwie serce szkolnego festiwalu]] ([https://mega.nz/#!proQhSSJ!s0nr7ECEbMqeiyabnxcd45uJ0cMxvGR1Prm7-FTkKlM Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/x4wt8t3754qlj84/High_School_DxD_Tom_10.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 10 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 10 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 1|Żywot 1: Przygotowania na szkolny festiwal!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2|Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 3|Żywot 3: Początek rozstrzygającej bitwy młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Krol|Król]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 4|Żywot 4: Bycie podwładnym Rias Gremory]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Pion|Pion]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 5|Żywot MAX VS Moc MAX: MĘŻCZYZNA (Sekiryutei) VS MĘŻCZYZNA (Shishiou)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 6|Żywot MAXIMUM VS Moc MAXIMUM: Szkarłat i Czerwień]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Lwie serce|Lwie serce]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Indra|Indra]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - Dodatkowy zywot|Dodatkowy żywot: Marzenie, które się nie kończy i Marzenie, które się kończy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 11 – Uroboros i awans|Tom 11 – Uroboros i awans]] ([https://mega.nz/#!E350xAxA!O3hzhCc32bGLOoDU5vzwkO0NZrCJc7dPAIHbfoxLISI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/i8bfa21jxlbl2y3/High_School_DxD_Tom_11.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 11 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 11 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 1|Żywot 1: Nauka i sezon godowy?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 2|Żywot 2: Nieskończoność i test na średnioklasowego diabła!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 3|Żywot 3: Zbuntowani bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 4|Żywot 4: Jako Niebiański Smok]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 5|Życie...]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 6|Stracone życie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 12 – Bohaterowie dodatkowych zajęć|Tom 12 – Bohaterowie dodatkowych zajęć]] ([https://mega.nz/#!NnhHwQrB!H0Y5rBN-EgbowAbr3qbLUPKKOdpHgYBRkTq-SScTtD0 Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/8ya5euu2g3kpepu/High_School_DxD_Tom_12.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 1|Żywot -3: Gremory bez Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 2|Żywot -2: Przyjaciel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Granica|Granica międzywymiarowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Szatan|Szatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 3|Żywot -1: Przymierze młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 4|Żywot 0: Cesarz Biuściastego Smoka]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 5|Żywot 1: Szkarłatna obietnica]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Azazel|Azazel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Bohater...?|Bohater...?]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 13 - Ise SOS|Tom 13 – Ise SOS]] ([https://mega.nz/#!Qu5m1C6T!A6PwV6QVbF8O79OzTQ4F1HjO32BKzRSdpIzekhXtWSE Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/0ijyfnnkbpaay23/high_school_dxd_13.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 13 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 1|Żywot 1: Tokusatsu diabeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 2|Żywot 2: Ise SOS]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 3|Żywot 3: Niepokoje diabła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 4|Żywot 4: Niewskrzeszony Feniks]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 5|Żywot 5: Armageddon podczas Dni Sportu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 6|Dodatkowy żywot: Zmartwienia kolejnej spadkobierczyni]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 14 - Czarodzieje z poradnictwa zawodowego|Tom 14 – Czarodzieje z poradnictwa zawodowego]] ([https://mega.nz/#!p7hTFI7T!dk4FdhSqEx8BE_CCKdCWtU1MLwn4wKia3ZD2M3UDA4I Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/og9mv3mggqc11i7/High+School+tom+14.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 14 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 14 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 1|Żywot 1: Dzisiaj też odwalam moją diabelską robotę]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej indywidualista|Czarodziej indywidualista]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 2|Żywot 2: Władcy Nocy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej dla Brygady Chaosu|Czarodziej dla Brygady Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 3|Żywot 3: Wygnani Czarodzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 4|Żywot 4: Naprzód Klubie Okultystyczny i Szkolny Samorządzie!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Rumunia|Rumunia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 15 - Mroczny Rycerz Słońca|Tom 15 – Mroczny Rycerz Słońca]] ([https://mega.nz/#!h7Bk3a4a!0yI_BlDMcjWq6w3gxzFBG48dHhE4lLBWJqoIfBBZRmI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/2yvd5cnvkuza7iv/High+School+tom+15.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 15 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 1|Żywot 1: Ria☆ jest naprawdę magiczną dziewczynką!?]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 2|Żywot 2: Szkarłat i Szkarłat]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 3]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 3|Żywot 3: Święta☆Dziewica jedzie do Ziemi Świętej]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 4]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 4|Żywot 4: Jazda z tym treningiem! ~Piekielny rozdział~]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 5]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Azazela 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 5|Żywot 5: Wilczy symbol]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Azazela 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Yuuto 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 6|Żywot 6: Niechaj Światłość na Ciebie spłynie]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Yuuto 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 16 – Dzienny wampir dodatkowych zajęć|Tom 16 – Dzienny wampir dodatkowych zajęć]] ([https://mega.nz/#!B2QWAKxS!gcEZrm3zKor29SgL440DMfbWbQ8QOuqZjImL-a0xj4k Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/8fw2nj98n9a9zf0/High+School+tom+16.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/6tl73r0uoso8a5g/High+School+DxD+Tom+16+-+Dzienn+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 16 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 1|Żywot 1: Do Rumunii, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 2|Żywot 2: Pokrewni mrocznej nocy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 3|Żywot 3: Łyknij ze mną trochę słońca]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 4|Żywot 4: {{Furigana|Syn|Rizevim}} {{Furigana|Gwiazdy|Livan}} {{Furigana|Porannej|Lucyfer}}]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Gasper Balor|Gasper Balor]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 5|Żywot DxD]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Pierwotny Longinus|Pierwotny Longinus]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 17 – Walkiria kształcenia nauczycielskiego|Tom 17 – Walkiria kształcenia nauczycielskiego]] ([https://mega.nz/#!F7RhFCpa!Z5ZK5sr9ZEMd4kr0m05sYX6eco9YInJzWO_UfEaPQvI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/kjb4waw94dafdw2/High+School+tom+17.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/ierd7u1d4hcued8/High+School+DxD+Tom+17+-+Walkir+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v17_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 1|Żywot 1: Pochwały treningowe!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 2|Żywot 2: Zaświatowa szkoła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 3|Żywot 3: Kierunek zła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 4|Żywot 4: Młodziaki]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Bracie|Bracie?]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17s - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 18 – Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych|Tom 18 – Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych]] ([https://mega.nz/#!FqQHgaiD!dlQYZP7tW7ax6y-Y5nwKiDHuwtm7L-GdAAROsoge8U4 Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/xwg6ah5gvggk8ze/High_School_dxd_tom_18_.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/f9a4em8zn7rv57e/High_School_DxD_tom_18.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v18_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 1|Żywot 1: Diabły również obchodzą gwiazdkę!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 2|Żywot 2: To, co zakazane]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 3|Żywot 3: D×D także robi wypad do Niebios!]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Fałszywy bohater|Fałszywy bohater]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Joker|Joker]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 4|Żywot 4: Płoń, Święty mieczu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 5|Następny żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Święta Bożego Narodzenia|Święta Bożego Narodzenia]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Boss × Boss|Boss × Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz|Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 18 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 19 – Durandal głównych wyborów|Tom 19 – Durandal głównych wyborów]] ([https://mega.nz/#!cygUDaCK!tn8e0WMS2nspp4f6BPrNbeYL3N2ScuPlUHi3zN7Gd5g Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/3p02h4d335bg2uy/High_School_dxd_tom_19.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/1hxsf61fxu3c1dc/High_School_DxD_tom_19.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:HighSchoolDxDTom19.jpg|130px|thumbnail|right|]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rudra|Rudra]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 1|Żywot 1: Rozpoczęcie trzeciego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 2|Żywot 2: Niezwykle decydująca bitwa!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 3|Żywot 3: {{Furigana|Pięść i miecz|Karnawał}}]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 4|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Ciag dalszy nastąpi|Ciąg dalszy nastąpi...]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Scisle tajne| Ściśle tajne]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 19 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa zawodowego|Tom 20 - Belial poradnictwa zawodowego]] ([https://mega.nz/#!lnBEyKwT!cIxLEJRHQEUZYh_VqDfyNaKY9Aezqu0nzaYlulz_z1E Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/1ff13l3xzxc32ue/High_School_dxd_tom_20.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/8bsfgxksykz4unq/High_School_DxD_tom_20.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v20_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Oszust|Oszust]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 1|Żywot 1: Niespokojne konsultacje zawodowe]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Rodzice|Rodzice]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 2|Żywot 2: Święta Prawda]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Szok|Szok]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 3|Żywot 3: Hyoudou Issei]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ostatni Żywot|Ostatni Żywot... Poetycka Sprawiedliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Bestia 666|Bestia 666]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Odstraszenie|Odstraszenie]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 21 - Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera|Tom 21 - Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera]] ([https://mega.nz/#!lv5HyIJS!tEW74lc9Ll1dOIexI_j4NVhrg9SbPhzH328zhCASZUg Nowa wersja PDF] [https://www.mediafire.com/file/wb6vfcohss9v151/HS_DxD_tom_21.pdf/file Nowa wersja 2 PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v21_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła|Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 I stał się chaos|I stał się chaos]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy|Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Lew Baela Wielkiego Króla. ~Wielki Król~|Żywot: Lew Ba’al Wielkiego Króla. ~Wielki Król~]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!|Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Determinacja|Determinacja]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek|Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front|Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu|Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Tymczasowa Rozłąka|Tymczasowa Rozłąka]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Y Ddraig Goch i Albion Gwiber|Y Ddraig Goch i Albion Gwiber]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Sprawozdanie|Sprawozdanie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Podtrzymywane Nadzieje|Podtrzymywane Nadzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 22 - Ceremonia ukończenia szkoły Gremorych|Tom 22 - Ceremonia ukończenia szkoły Gremorych]] ([https://mega.nz/#!IyJkwCoQ!qnth2-1Daiiy9Fn39SZ0i2gdkQwlG3Hk8Ig6RNPl9CM Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_22_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 1|Żywot 1: Ci spośród nas, którzy pozostali!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 2|Żywot 2: I tak oto stałem się wysokoklasowym diabłem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 3|Żywot 3: Ceremonia Ukończenia Szkoły Gremorych]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Początek Bankietu|Początek Bankietu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 4|Żywot 4: Ceremonia Otwarcia Międzynarodowego Turniej Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharu Azazela&amp;quot;!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Indra i Sun Wukong|Indra i Sun Wukong]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 5|Żywot 5: Naprzód, Drużyno Sekiryuuteia!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 23 - Mecz z Jokerem|Tom 23 - Mecz z Jokerem]] ([https://mega.nz/#!d7w1FADD!8ATq9aLXTkUYTtRvjSNHX9tiMHPZmfLteBucNAD-Tz0 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_23_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume 23 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 1|Żywot 1: Od teraz jestem Królem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 2|Żywot 2:Smok do Smoka ciągnie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 3|Żywot 3: Przed decydującą bitwą]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 1|Zmartwiony Czarodziej 1]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny 1|Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 4|Żywot 4: Przeciwko Dzielnym Świętym]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 2|Zmartwiony Czarodziej 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot: Młodość|Żywot: Młodość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wzajemne Wrażenie|Wzajemne Wrażenie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Przygotowania Kouhai|Przygotowania Kouhai]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wywiad|Wywiad]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Następny Żywot...|Następny Żywot… I tak oto bitwa się zaczęła]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Osobliwość|Osobliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Powrót Króla|Powrót Króla]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Widar i Apollo|Widar i Apollo]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny 2|Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Królestwo Zmarłych|Królestwo Zmarłych]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 24 – Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania|Tom 24 – Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania]] ([https://mega.nz/#!l7pzASqD!e5GJV3O8872SE3RQA3knGFTPGNwZaPPZn0GwThHZEA8 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High school DxD Volume 24 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 1|Żywot 1. Tegoroczne lato jest gorące!]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 2|Żywot 2. Bóg Śmierci i Slash Dog]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 3|Żywot 3. Prawda na temat kotów, początek meczu]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Moja Księżniczka|Moja Księżniczka]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Slash 1|Slash 1. Inna strona meczu, zjednoczony front Sekiryuuteia i Slash Doga]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 4|Żywot 4. Człowiek który osiągnął swój limit i Ostateczny Smok Zła]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Pięść i Kły|Pięść i Kły]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Ostateczny Upadek. Lodowa Księżniczka|Ostateczny Upadek. Lodowa Księżniczka]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Slash 2|Slash 2. Slash Dog/Upadły Psi Bóg]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 5|Żywot 5. Bóg Śmierci i Cyckowa Technika Rodu Hyoudou]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Sztuczna Transcendentalność|Sztuczna Transcendentalność]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Tajna Rozmowa|Tajna Rozmowa]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 25 - Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych|Tom 25 - Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych]] ([https://mega.nz/#!IjwFUIIR!wdfgkyOLKpaM7k6x3tFYDv1DxS57cPHGXFznZHMy7yc Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High School DxD V25 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Przyczyna Transcendentalności|Przyczyna Transcendentalności]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 1. Oficjalne swaty nauczycielki|Żywot 1. Oficjalne swaty nauczycielki]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou|Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Balberith i Verine|Balberith i Verine]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Widar|Widar]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Członkowie Drużyny 1|Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 3. Bitwa na Yggdrasilu|Żywot 3. Bitwa na Yggdrasilu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom|Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Nowy Mrok. Z Innego Świata|Nowy Mrok. Z Innego Świata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Longinus|Longinus]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Kwalifikacja Drużyn|Kwalifikacja Drużyn]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Drużyny biorące udział w głównym wydarzeniu Pierwszego Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharze Azazela&amp;quot;|Drużyny biorące udział w głównym wydarzeniu Pierwszego Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharze Azazela&amp;quot;]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Bogowie Piekła|Bogowie Piekła]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Członkowie Drużyny 2|Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Następny Żywot|Następny Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==&#039;&#039;Shin High School DxD&#039;&#039;==&lt;br /&gt;
Ten tom jest kontynuacją przygód Isseia i spółki.&lt;br /&gt;
===[[Shin High School DxD:Tom 1 - Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru|Tom 1 - Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru]] ([https://mega.nz/#!VyQ2FAKT!WhkMEoNH0SG420LSsCGpu4_X_zXN_Y_8WtKozW0mmck Wersja PDF]) ===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 1 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom_1_Żywot_1._Wysoko_klasowy_diabeł,_Hyoudou_Issei|Żywot 1. Wysokoklasowy diabeł, Hyoudou Issei]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 2: Trudno Być Wysokoklasowym Diabłem, Który Marzy o Haremie|Żywot 2: Trudno Być Wysokoklasowym Diabłem, Który Marzy o Haremie]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 3: Nasza Nowa Przyjaciółka Jest Tajemniczą Piosenkarką|Żywot 3: Nasza Nowa Przyjaciółka Jest Tajemniczą Piosenkarką]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 4: Ocalę moją przyjaciółkę tyle razy, ile to będzie konieczne!|Żywot 4: Ocalę moją przyjaciółkę tyle razy, ile to będzie konieczne!]]&lt;br /&gt;
::**[[Shin High School DxD: Tom 1 Chrześcijański wojownik|Chrześcijański wojownik]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 5: Nawet Bóg zostanie zabity!|Żywot 5: Nawet Bóg zostanie zabity!]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Shin High School DxD:Tom 2 - Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia |Tom 2 - Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia]] ([https://mega.nz/#!t6x0iaLA!6niG15vgyWib37PGyG8BH14uZbkuRrBnHWSFB5wggVY| Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 2 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
*[[Życie 1. Debiut nowego diabła (Ingvild)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 2|Żywot 2. Finał Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry Czas Zacząć!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Fan|Fan]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 3|Żywot 3. Przygotowania do Bitwy!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot DxD i dane X×X|Żywot DxD i dane X×X]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Rodzice 1|Rodzice 1]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Życie 4|Żywot 4. Początek Meczu!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Środek Meczu|Środek Meczu]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Siostry|Siostry]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot: Przyjaciel kontra Przyjaciel Skoczka|Żywot. Przyjaciel kontra Przyjaciel Skoczka]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Moc w mocy|Moc w Mocy]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Oppai Smok kontra Księżniczka Przełączania|Oppai Smok kontra Księżniczka Przełączania]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Durandal|Durandal]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Rodzice 2|Rodzice 2]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Następne życie|Następny Żywot. Zwycięstwo lub Klęska]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Bogowie z piekła|Bogowie Piekła]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot. ??????????????????????????|Żywot. ??????????????????????????]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 3 - Szkolna Wycieczka w Promieniach Słońca ===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 3 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Walijski Smok kontra Smok Półksiężyca|Walijski Smok kontra Smok Półksiężyca]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 1: Tak, w tym roku też jedźmy do Kioto|Żywot 1: Tak, w tym roku też jedźmy do Kioto.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto|Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 3: Drużyna DxD kontra grupa Mrocznych Bogów|Żywot 3: Drużyna DxD kontra grupa Mrocznych Bogów.]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Drugoklasiści|Drugoklasiści.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem|Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - SLASH DOG. Stanie się Nieregularnym Ostrzem Nieskończonej Nocy na Granicy Mroku i Dystansu|SLASH DOG. Stanie się Nieregularnym Ostrzem Nieskończonej Nocy na Granicy Mroku i Dystansu.]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Fan|Fan.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-|Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Nowy Żywot|Nowy Żywot]].&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Koniec Gry|Koniec Gry.]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Spotkanie VIP-ów|Spotkanie VIP-ów]].&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==&#039;&#039;High School DxD EX&#039;&#039; Ichieia Ishibumi ([https://mega.nz/#!U3x1BKAQ!A8gvxHgxS-oodsA2iLIASeoa5Qf0AAPKX51WHstvhiM Wersja PDF])==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Spin-off serii, dołączony do specjalnej edycji blu-ray trzeciego sezonu anime, High School DxD BorN. Akcja dzieje się podczas podróży w czasie pomiędzy wydarzeniami z tomu czternastego i trzydziestu lat później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 1: Szkarłatnowłosy Sekiryuutei]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 2: Najeźdźcy z innego świata]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 3: Nowe Kościelne Trio]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 4: Szkarłatna wola]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 5: Zakazany zjednoczony front]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 6: Tak więc do jutra...]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD DX&#039;&#039; Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania będą zamieszczone w tych tomach&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX1 - Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]] ([https://mega.nz/#!dyZTHCoA!bbDDo3vTJJ_wQNCWmX83l0SHwqFsIKbI8Rvp8WShOWg Wersja PDF]) ===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx1.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX1 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 1|Żywot 1: ERO uprowadzenie!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 2|Żywot 2: Ostatecznośćǃǃ Maska Onii-chana]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 3|Żywot 3: Przestań!! Yuuto-kun!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 4|Żywot 4: Rozkoszna przygoda Smoka Piersi]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywot 5: Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6|Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowy Żywot: Feniks budowy Szkoły Bitewnej DX?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX2 - Kult☆Smoczej Bogini]] ([https://mega.nz/#!N34khCTB!B_hJlVzJsD0n1J7fCyhoqJegmAhph4Z3XOnzC1nXYk0 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_Normal_High_School_DxD_Volume_Dx2.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX2 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Cycki w słońcu!]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Rozporządzenie Samorządu Uczniowskiego]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Kult☆Smoczej Bogini]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Nekomaci☆Zwój Ninja]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 6: Sanktuarium maniaków]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot DX: Hyakki Yako i Pandemonium]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX2 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX3 - KrzyżowyxKryzys]] ([https://mega.nz/#!Nr4mgQpI!DGpuRHzG-lFQeD02fmq9qsSFg6LlSOzCxJ_v22WviXg Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx3.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX3 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Skarb Asi]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Typowe dni Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem! ~Rozdział maskotek~]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Talenty Samorządu Uczniowskiegol]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Światowe pragnienie stali]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 1: Krzyżowy×Kryzys]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 2: Wycieczka z okazji zakończenia szkoły i Gang Zamętu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX3 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX4 -  Samorząd Uczniowski i Lewiatan]] ([https://mega.nz/#!wnpSkI4B!agf--57G7T_QHg-6j0EZ6AI_HNihQxHsHCo_PqRP38Y Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover High School DxD Volume Dx4.jpeg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::&#039;&#039;&#039;Drużyna Cesarskiego Fioletu kontra Drużyna Włóczni Indry -Dowód Bohatera-&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Moc 1: Niezniszczalny Wielki Król]]&lt;br /&gt;
::*[[Moc 2: Bohaterowie i Chłopcy]]&lt;br /&gt;
::*[[Moc 3: Początek Orgii Mocy i Technik]]&lt;br /&gt;
::**[[Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[MAKSYMALNA Moc kontra MAKSYMALNA Technika Króla Lwów -Żelazny Cios kontra Longinus Bohatera-]]&lt;br /&gt;
::&#039;&#039;&#039;Drużyna Sekiryuuteia Isseia kontra Drużyna Sony Sitri -Bądź Silniejszy niż wtedy i Bardziej Niż Teraz-&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Linia 1: Obecny Rok Bardzo Się Różni Od Poprzedniego]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 2: Sekret Szkolnego Samorządu]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 3: Źródło Marzenia]]&lt;br /&gt;
::**[[Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 4: Początek Meczu Odwetowego]]&lt;br /&gt;
::**[[Otwarcie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Żywot 5|Linia 5: Przełamanie Pola]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Linia: Maximum kontra Życie|Linia: Maximum kontra Życie. Największy Idiota (Smoczy Król) kontra Idiota (Cesarski Smok)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Ostatnia Linia|Ostatnia Linia: Szkolny Samorząd i Lewiatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Nowa Linia|Nowa Linia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===DX5 - Wyzwanie Superbohatera===&lt;br /&gt;
[[File:High School DxD DX5 Cover.jpg||thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom DX5 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 1: Wskrzeszenie? Nieśmiertelny Ptak&lt;br /&gt;
::**Nieznany Dyktator&lt;br /&gt;
::*Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon&lt;br /&gt;
::**Collbrand&lt;br /&gt;
::*Żywot 3: Piżamowa Impreza dla Zdolnych i Utalentowanych&lt;br /&gt;
::*Żywot 4: Na Zachód!&lt;br /&gt;
::**Salamandra Tomita.&lt;br /&gt;
::*Żywot 5: Kwieciste Zaręczyny Księżniczki&lt;br /&gt;
::**Dziewczyna w kimonie?&lt;br /&gt;
::*Żywot 6: Mroczna Historia Białego Cesarskiego Smoka&lt;br /&gt;
::**Restauracja.&lt;br /&gt;
::* Żywot 7: Wyzwanie Superbohatera&lt;br /&gt;
::**Bielizna Wieczności 1&lt;br /&gt;
::*Żywot. Pierwsze Zakupy Wieczności&lt;br /&gt;
::**Bielizna Wieczności 2&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear:both&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Opowiadania===&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które zostaną wcielone w któryś z tomików opowiadań.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Ku przygodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine Special====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które nigdy nie zostaną włączone w tomik.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Tożsamość Piona&lt;br /&gt;
::*Antologia EROKOME&lt;br /&gt;
::*[[Dwudziestkapiątka w pokoju klubowym z Rias-buchou!]] ([https://mega.nz/#!xnxS0KgY!Gn2fxJGzgvhjoiT05kYIQSVIMycICv10M3b9BIPtPro Wersja PDF])&lt;br /&gt;
::*Obłąkana herbatka!&lt;br /&gt;
=====[[High School DxD - Moje pierwsze zakupy (Tom Ophis)]] ([https://mega.nz/#!py4UlYxB!H5WOadUuV7RUyMbvqrw-t8v09_0fb3vOb8ks1zZm5xo Wersja PDF])=====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12,5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1|Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 2|Żywot 2: Smoczy Bóg i majteczki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 3|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica====&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD PL: Rias w Krainie Czarów|Rias w Krainie Czarów]] ([https://mega.nz/#!pvpWVS5K!bO56agi7IHFND4pWfHyrqMpOerQW4aPTEOnyE-g2s-c Wersja PDF])&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Przy projekcie pracują==&lt;br /&gt;
*Administrator oryginalnej (anglojęzycznej) wersji projektu: [[user:Code-Zero|Code-Zero]]&lt;br /&gt;
*Administrator polskiej wersji projektu: [[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
*Opiekun polskiej wersji projektu: [[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tłumacze===&lt;br /&gt;
*[[user:Nightwing|Nightwing]]&lt;br /&gt;
*[[user:Chazoshtare|Chazoshtare]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;:&lt;br /&gt;
*[[user:Sentox|Sentox]]&lt;br /&gt;
*[[user:Zero-sama|Zero-sama]]&lt;br /&gt;
*[[user:BananowyJE|BananowyJE]]&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Korektorzy===&lt;br /&gt;
*[[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
*[[user:BankaiGoku|BankaiGoku]]&lt;br /&gt;
*[[user:Ragger|Ragger]]&lt;br /&gt;
*[[user:Tetsuno|Tetsuno]]&lt;br /&gt;
*[[user:bojlas|bojlas]]&lt;br /&gt;
*[[user:PanNiedzwiadek|PanNiedzwiadek]]&lt;br /&gt;
*[[user:Obserwator|Obserwator]]&lt;br /&gt;
*[[user:Majks|Majks]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktualnie poszukiwani &#039;&#039;&#039;KOREKTORZY&#039;&#039;&#039; – w tej sprawie pisać do [[user:reddocksw|reddockasw]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Inne==&lt;br /&gt;
Z polskim projektem &#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; powiązana jest Wiki o tej tematyce, która znajduje się pod adresem [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna hsdxd.usermd.net]. Serdecznie zapraszamy do jej czytania i, co ważniejsze, tworzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstał także kanał IRC powiązany z projektem polskiej wersji DxD na Rizon o nazwie &#039;&#039;&#039;[irc://irc.rizon.net/dxd-pl #dxd-pl]&#039;&#039;&#039; ([https://qchat.rizon.net/?channels=dxd-pl webchat]).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Dotychczas wydano==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy High School D×D&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* High School D×D 1 Diabły starej szkoły, ハイスクールD×D1 旧校舎のディアボロス (20 września 2008; ISBN 978-4829133262)&lt;br /&gt;
* High School D×D 2 Feniks szkoły bojowej, ハイスクールD×D2 戦闘校舎のフェニックス (20 grudnia 2008; ISBN 978-4829133583)&lt;br /&gt;
* High School D×D 3 Excalibur z księżycowego boiska, ハイスクールD×D3 月光校庭のエクスカリバー (20 kwietnia 2009; ISBN 978-4829133910)&lt;br /&gt;
* High School D×D 4 Wampir z zamkniętej klasy , ハイスクールD×D4 停止教室のヴァンパイア (20 września 2009; ISBN 978-4829134276)&lt;br /&gt;
* High School D×D 5 Kocia diablica zaświatowego obozu, ハイスクールD×D5 冥界合宿のヘルキャット (19 grudnia 2009; ISBN 978-4829134702)&lt;br /&gt;
* High School D×D 6 Świętość za salą gimnastyczną, ハイスクールD×D6 体育館裏のホーリー (20 marca 2010; ISBN 978-4829135006)&lt;br /&gt;
* High School D×D 7 A po szkole… Ragnarok, ハイスクールD×D7 放課後のラグナロク (17 lipca 2010; ISBN 978-4829135402)&lt;br /&gt;
* High School D×D 8 Diabelska robota, ハイスクールD×D8 アクマのおしごと (17 grudnia 2010; ISBN 978-4829135938)&lt;br /&gt;
* High School D×D 9 Pandemonium na wycieczce szkolnej, ハイスクールD×D9 修学旅行はパンデモニウム (20 kwietnia 2011; ISBN 978-4829136287)&lt;br /&gt;
* High School D×D 10 Lwie serce szkolnego festiwalu, ハイスクールD×D10 学園祭のライオンハート (17 września 2011; ISBN 978-4829136775)&lt;br /&gt;
* High School D×D 11 Uroboros i awans, ハイスクールD×D11 進級試験とウロボロス (20 stycznia 2012; ISBN 978-4829137208)&lt;br /&gt;
* High School D×D 12 Bohaterowie dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D12 補習授業のヒーローズ (20 kwietnia 2012; ISBN 978-4829137499)&lt;br /&gt;
* High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Standardowe – 20 września 2012; ISBN 978-4829137987)&lt;br /&gt;
** High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Limitowane – 6 września 2012; ISBN 978-4829197677)&lt;br /&gt;
* High School D×D 14 Czarodzieje z poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D14 進路指導のウィザード (19 stycznia 2013; ISBN 978-4-8291-3845-8) &lt;br /&gt;
* High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Standardowe – 20 czerwca 2013; ISBN 978-4829138984)&lt;br /&gt;
** High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Limitowane – 31 maja 2013; ISBN 978-4829197684)&lt;br /&gt;
*Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica, ファンタジア文庫25周年アニバーサリーブック (18 marca 2013; ISBN 978-4829138687)&lt;br /&gt;
*High School D×D 16 Dzienny wampir dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D 16 課外授業のデイウォーカー (19 października 2013; ISBN 978-4-04-712912-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 17 Walkiria kształcenia nauczycielskiego, ハイスクールD×D 17 教員研修のヴァルキリー (20 lutego 2014; ISBN 978-4040700311) &lt;br /&gt;
*High School D×D 18 Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych, ハイスクールD×D 18 聖誕祭のファニーエンジェル (20 czerwca 2014; ISBN 978-4040701271)&lt;br /&gt;
*High School D×D 19 Durandal głównych wyborów, ハイスクールD×D 19 総選挙のデュランダル (20 listopada 2014; ISBN 978-4-04-070146-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 20 Belial poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D 20 進路相談のベリアル (18 lipca 2015; ISBN 978-4-04-070665-8)&lt;br /&gt;
*High School D×D 21 Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera, ハイスクールD×D 21 	自由登校のルシファー (19 marca 2016; ISBN 978-4-04-070666-5-C0193)&lt;br /&gt;
*High School D×D 22 Ceremonia ukończenie szkoły Gremorych, ハイスクールDxD 22 卒業式のグレモリー  (20 lipca 2016; ISBN 978-4-04-070965-9)&lt;br /&gt;
*High School D×D 23 Mecz z Jokerem, ハイスクールD×D 23 球技大会のジョーカー  (18 marca 2017; ISBN 978-4-04-070963-5)&lt;br /&gt;
*High School D×D 24 Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania, ハイスクールD×D24 校外学習のグリムリッパー (20 listopada 2017; ISBN 978-4-04-072378-5)&lt;br /&gt;
*High School D×D 25 Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych, ハイスクールD×D25 夏期講習のユグドラシル (20 marca 2018; ISBN 978-4-04-072379-2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy Shin High School D×D&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 1 Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru, 真ハイスクールD×D1 新学期のウェルシュ・ドラゴン (20 lipca 2018; ISBN 978-4-04-072825-4)&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 2 Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia, 真ハイスクールD×D2 実力試験のルイン・プリンセス (20 grudnia 2018; ISBN 978-4-04-072826-1)&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 3 Szkolna Wycieczka w Promieniach Słońca, 真ハイスクールＤ×Ｄ3 修学旅行のサンシャワー (20 sierpnia 2019; ISBN 978-4-04-072827-8)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy High School D×D DX&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*High School D×D DX1 Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy, ハイスクールD×D DX.1 転生天使にラブソングを (Wydanie Standardowe - 20 marca 2015; ISBN 978-4040703329)&lt;br /&gt;
**High School D×D DX1 Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy, ハイスクールD×D DX.1 転生天使にラブソングを 限定版 (Wydanie Limitowane - 10 marca 2015; ISBN 978-4040703121)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX2 Kult☆Smoczej Bogini, ハイスクールD×D DX.2 マツレ☆龍神少女! (Wydanie Standardowe - 19 grudnia 2015; ISBN 978-4040703794)&lt;br /&gt;
**High School D×D DX2 Kult☆Smoczej Bogini, ハイスクールD×D DX.2 マツレ☆龍神少女! 限定版 (Wydanie Limitowane - 9 grudnia 2015; ISBN 978-4040704029)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX3 KrzyżowyxKryzys, ハイスクールD×D DX.3 クロス×クライシス (19 listopada 2016; ISBN 978-4040709642)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX4 Samorząd Uczniowski i Lewiatan, ハイスクールD×D DX.4 生徒会とレヴィアタン (20 lipca 2017; ISBN 978-4-04-072377-8)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX5 Wyzwanie Superbohatera, ハイスクールD×D DX.5 スーパーヒーロートライアル (20 marca 2019; ISBN 978-4-04-0731636)&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=560388</id>
		<title>High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=560388"/>
		<updated>2020-01-18T13:43:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:DxDV1Cover.png|300px|thumb|Okładka pierwszego tomu High School DxD]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; (ハイスクールD×D, &#039;&#039;Haisukūru D×D&#039;&#039;) to japońska powieść light novel autorstwa Ichieia Ishibumiego, ilustrowana przez Miyamę-Zero. Publikuje ją Fujimi Shobo pod banderą Fujimi Fantasia Bunko. Po wydaniu 25 tomu, seria jest kontynuowana pod nazwą „Shin High School DxD”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwunastoodcinkowa seria anime była emitowana w japońskiej telewizji od stycznia do marca 2012 roku. W wydaniu blu-ray pojawiły się dwa dodatkowe epizody, a także od 21 marca do 29 sierpnia 2012 roku wyemitowano sześć krótkich odcinków specjalnych. Zgodnie z zapowiedzią transmisja kolejnej dwunastoodcinkowej serii trwała od 7 czerwca do 22 września 2013 roku. W czerwcu 2014 roku, wraz z premierą osiemnastego tomu, zatytułowanego „Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych”, ogłoszono trzeci sezon anime High School DxD. 6 grudnia tego samego roku oficjalnie zapowiedziano, że trzeci sezon będzie nosić tytuł „High School DxD BorN”. 10 marca 2015 roku wydano dodatkowy odcinek „High School DxD New: Oppai, Tsutsumimasu!” na podstawie limitowanego wydania „High School DxD DX.1”. Emisja trzeciego sezonu trwała od 4 kwietnia do 20 czerwca 2015 roku. Między  lipcem 2015 roku, a styczniem 2016 roku wydano sześć kilkuminutowych odcinków specjalnych. 9 grudnia 2015 roku serię uzupełniono odcinkiem pt. „High School DxD BorN: Yomigaeranai Fushichou” opartym na historii tomu „High School DxD DX.2”. Fabuła trzeciego sezonu krążyła wokół piątego, szóstego i siódmego tomu powieści. Jednakże sporo ona odbiegła od prawidłowej historii, przez co dużo wątków między bohaterami zostało źle ukazanych lub po prostu pominiętych. Bądź tak jak w przypadku ostatnich dwóch odcinków- wypełnionych historią niezwiązaną z oryginalnym dziełem. Podczas zjazdu „Fantasia Bunko Daikanshasai 2017” ogłoszono, że kolejna część anime będzie nosiła nazwę „High School DxD Hero”. Z powodu domniemanego konfliktu dotyczącego jakości trzeciego sezonu między studiem TNK i autorem powieści, tym razem ekranizacją zajeło się studio Passione. Zawarte zostały w niej wydarzenia z dziewiątego i dziesiątego tomu powieści, a data premiery miała miejsce 17 kwietnia 2018 roku. 10 kwietnia 2018 roku został wyemitowany odcinek specjalny „High School DxD Hero: Taiikukan-ura no Holy”, który przedstawia alternatywną historię ostatnich trzech odcinków trzeciego sezonu. Zgodnie z wcześniejszymi podejrzeniami wielu fanów, był to zabieg mający na celu powrót do oryginalnego ciągu wydarzeń z powieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zrzekamy się wszelkich praw autorskich do naszych tłumaczeń, które udostępniamy wyłącznie jako tłumaczenie dla fanów, które zostanie zdjęte ze strony, jeśli light novelka &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; zostanie kiedykolwiek zlicencjonowana w Polsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serię High School DxD można znaleźć również w następujących językach: &lt;br /&gt;
*[[High School DxD|English (angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Български)|Български (bułgarski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Croatian)|Hrvatski (chorwacki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~ Czech version ~|Česky (czeski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD - Français|Français (francuski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD (Ελληνικά)|Ελληνικά (grecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_~Russian_Version~ |Русский (Russian)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Español)|Español (hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Indonesia)|Bahasa Indonesia (indonezyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Deutsch)|Deutsch (niemiecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~Brazilian_Portuguese~|Português Brasileiro (portugalski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Polski)| Polski (polski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD Tiếng Việt|Tiếng Việt (wietnamski)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_(Italian)|Italiano (włoski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-customtoggle-2007&amp;quot; style=&amp;quot;width:550px; background:#f2cece; cursor:pointer;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;ACHTUNG!!&amp;lt;sup&amp;gt;&amp;lt;small&amp;gt;(16.11.17)&amp;lt;/small&amp;gt;&amp;lt;/sup&amp;gt;&#039;&#039;&#039;&amp;lt;/big&amp;gt; &amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-collapsible mw-collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:550px;&amp;quot; id=&amp;quot;mw-customcollapsible-2007&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkich fanów, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne rozdziały tomu 23, pragnę uspokoić, że projekt DxD nadal jest realizowany i nie porzuciliśmy go ani nie porzucimy (aż do końca ma się rozumieć ;)). Tymczasowy przestój w tłumaczeniu jest spowodowany tym, że anglojęzyczny tłumacz zrobił sobie chwilowo wolne. - Nightwing&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Fabuła==&lt;br /&gt;
Historia powieści toczy się wokół Hyoudou Isseia - niezbyt rozgarniętego i zboczonego, ale za to jakże przeciętnego licealisty, którego największym marzeniem są kobiece piersi. Całe jego życie zostaje wywrócone o sto osiemdziesiąt stopni, gdy niespodziewanie piękna nieznajoma zaprasza go na randkę. Randkę, podczas której jego żywot dobiega kresu. Z pomocą przychodzi mu wysokoklasowa diablica Rias Gremory, najpiękniejsza dziewczyna z jego szkoły, która wskrzesza go pod postacią swojego służącego. Od tego momentu biedny Issei zostaje wciągnięty w wir przeróżnych wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 1: &#039;&#039;&#039;Przebudzenie Czerwonego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 1&amp;amp;2&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 2: &#039;&#039;&#039;Narodziny Biuściastego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 3-6&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 3: &#039;&#039;&#039;Bohaterski Oppai Smok&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 7-12&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 4: &#039;&#039;&#039;Legenda Oppai Smoka i wesołej kompanii&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 14-21&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 5: &#039;&#039;&#039;Czerwony Cesarski Smok Płonącej Prawdy × Biały Cesarski Smok Porannej Gwiazdy: Prawdziwy Smok Akademii Kuou&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 22-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiadania poboczne&lt;br /&gt;
*Tomy 8, 13 i 15&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Występujące postaci==&lt;br /&gt;
{| class=&amp;quot;collapsible collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:100%;&amp;quot;&lt;br /&gt;
! style=&amp;quot;background:#cee0f2;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;| &#039;&#039;&#039;UWAGA: PONIŻSZE TREŚCI MOGĄ ZDRADZAĆ SZCZEGÓŁY DOTYCZĄCE FABUŁY TEKSTU!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Issei Hyoudou&#039;&#039;&#039; (兵藤 一誠, &#039;&#039;Hyōdō Issei&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Pawn-Ise.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11) → wysokoklasowy diabeł (Król) (tom 22)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (osiem figur → cztery z ośmiu to figury mutacji (po tomie 12) → wszystkie z nich to piony mutacji (tom 23))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek → ludzki smok (po tomie 12))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Dar Wzmocnienia (Longinus) → Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia (forma Łamacza Ładu)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Ascalon, Ascalon II (tom 24)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Niszczyciel Szat, Poligloctwo, Zabroniony Ruch „Trójząb”, Forma Szkarłatnej Królowej, Diabelski Smok „Bóg&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczeń drugiej klasy liceum w Akademii Kuou. Głupek i zboczeniec. Z pozoru typowy licealista żyjący w typowej rodzinie, w rzeczywistości jednak jest posiadaczem Sacred Gear o nazwie Boosted Gear, który uchodzi za jeden z najpotężniejszych. Został zabity na swojej pierwszej randce przez dziewczynę, która okazała się być upadłą anielicą. Do życia przywróciła go Rias Gremory, która stała się jego nową panią. Odtąd jego głównym celem jest wspięcie się na szczyt hierarchii społeczeństwa diabłów, dzięki czemu będzie mógł zostać Królem Haremu, choć sam nieświadomie przyciąga do siebie dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rias Gremory&#039;&#039;&#039; (リアス・グレモリー, &#039;&#039;Riasu Guremorī&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:King-Rias.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Moc Zniszczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica trzeciej klasy liceum i jednocześnie najpiękniejsza dziewczyna w całej szkole. Pochodzi ze starego rodu diabłów czystej krwi, domu Gremory. Wysokoklasowy demon nazywany „Szkarłatną Księżniczką Zniszczenia”. Jej brat jest jednym z Youndai Maou, Lucyferem. Wraz z nim posiada moc zniszczenia. Wskrzesza Iseia, gdy znajduje go martwego po spotkaniu z upadłą anielicą i odkryciu, że jest on w posiadaniu rzadkiego Sacred Gear. Uprzejma i delikatna dla swoich podwładnych, staje się zupełnie inną osobą podczas walki lub treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Asia Argento&#039;&#039;&#039; (アーシア・アルジェント, &#039;&#039;Āshia Arujento&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Asia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory → Grupa Issei , Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zmierzch Uzdrawiania&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica drugiej klasy liceum. Początkowo siostra zakonna znana jako Święta Dziewica, sławna przez swoją moc uzdrawiania. Chowała się w sierocińcu, ale została zabrana przez Kościół, kiedy ten odkrył jej moc. Następnie wyrzucona z niego za pomoc diabłu, została przygarnięta przez ludzi powiązanych z upadłymi aniołami. Zaczęła mieszkać wraz z Iseiem po tym, jak została uwolniona z ich rąk. Jako osoba, która dorastała w Kościele, brak jej zdrowego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Akeno Himejima &#039;&#039;&#039; (姫島 朱乃, &#039;&#039;Himejima Akeno&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Queen-Akeno.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Królowa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny pół-człowiek, pół-upadły anioł)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; władanie żywiołami (głównie piorunami), Święte Błyskawice&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczęszcza do klasy trzeciej liceum i wspólnie z Rias należy do &amp;quot;Dwóch Wielkich Onee-sama&amp;quot; szkoły. Przez innych nazywana Najpotężniejszą Królową. Przyszła na świat jako owoc miłości ludzkiej matki i ojca, który był upadłym aniołem. Po śmierci rodzicielki została podwładną Rias. Jest wystarczająco bliską przyjaciółką Rias, aby prywatnie mówić jej po imieniu, ale przy obecności innych zwraca się do niej Buchou i zachowuje stosunki sługa-mistrz. Uparcie odmawia wykorzystania swojej mocy światła, którą odziedziczyła po ojcu, i używa jej dopiero po namowie Isseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Yuuto Kiba&#039;&#039;&#039; (木場 祐斗, &#039;&#039;Kiba Yūto&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Kiba.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg(Diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar: &#039;&#039;&#039; Narodziny Miecza, Ostrze Kowala&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż: &#039;&#039;&#039; Cesarski Demoniczny Miecz Gram, Balmung, Nothung, Tyrfing, Dáinsleif, wszystkie stworzone demoniczne i święte-demoniczne miecze (dzięki Narodzinom Miecza) oraz nieznany miecz z tomu dwunastego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w drugiej klasie liceum. Sam ogłosił się najlepszym przyjacielem Iseia, a także szkolnym księciem przystojniaków. Był ofiarą projektu &amp;quot;Święty Miecz&amp;quot;, z którego jako jedyny wyszedł żywy. Stał się podwładnym Rias, kiedy ta uchroniła go od śmierci, ale poprzysiągł zemstę na tych, którzy potraktowali go jako królika doświadczalnego i przyczynili się do śmierci jego przyjaciół. Żywi także wielką nienawiść w stronę Świętego Miecza, Excalibura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Koneko Toujou&#039;&#039;&#039; (塔城 小猫, &#039;&#039;Tōjō Koneko&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Koneko.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny nekomata)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; sen-jutsu, you-jutsu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica pierwszej klasy liceum. Pierwotnie była wykorzystywana przez inne demony po tym jak jej siostra, Kuroka, zabiła swojego pana. Maou, Lucyfer, ochronił ją i zostawił pod opieką swojej siostry, Rias, i tym samym Koneko stała się jej podwładną. Odmawiała użycia mocy sen-jutsu, ponieważ nie chciała upodabniać się do swojej siostry. Wraz z Akeno przezwyciężyły niechęć do swojej mocy, po tym, jak Ise im w tym pomógł. Nie okazuje żadnych emocji i wciąż dogryza Iseiowi, gdy ten tylko pomyśli o czymś nieprzyzwoitym. Największą troską obdarza swoich towarzyszy, gdy ci wpakują się w jakieś tarapaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Xenovia&#039;&#039;&#039; (ゼノヴィア, &#039;&#039;Zenovia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Zenovia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory  →  Grupa Issei, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Excalibur Zniszczenia, Święty Miecz Durandal → Ex-Durandal, Ascalon (pożyczany od Iseia)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest użytkownikiem Świętego Miecza i została wysłana przez Kościół wraz z Iriną w celu odzyskania lub zniszczenia skradzionych Excaliburów. Po dowiedzeniu się, że biblijny Bóg od dawna nie żyje, postanawia dołączyć do Klubu Okultystycznego jako służąca Rias. Kiedy tylko może, próbuje uwieść Iseia, ponieważ chce narodzić zdrowe i silne dziecko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Gasper Vladi&#039;&#039;&#039; (ギャスパー・ヴラディ, &#039;&#039;Gyasupā Buradi&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Gasper.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny dhampir, tj. pół-człowiek pół-wampir)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zabroniony Widok Balor&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; wampirze moce&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir, mężczyzna-transwestyta, który jest w posiadaniu mocy zatrzymywania czasu poprzez spojrzenie, jednak nie jest w stanie tego kontrolować. Powiązany z Rias przez rozkaz starszych, aż do momentu, kiedy Rias dorośnie wystarczająco, aby móc sprawować nad nim kontrolę. Wciąż nie jest w stanie całkowicie zapanować nad swoimi mocami, ale może w znacznym stopniu zwiększyć swoją kontrolę poprzez wypicie krwi Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rossweisse&#039;&#039;&#039; (ロスヴァイセ, &#039;&#039;Rosuvaise&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Rossweisse.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory → Grupa Issei, Sojusz Trzech Potęg (diabły)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawna walkiria)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; norweska magia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotnie strażnik Odyna. Po walce z Lokim i Fenrirem Odyn pozostawił ją w rodzimym miasteczku Iseia. Została przekonana przez Rias do zostania jej sługą. W Akademii Kuou pełni rolę nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Irina Shidou&#039;&#039;&#039; (紫藤イリナ, &#039;&#039;Shidō Irina&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Ace-Irina.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; As Pik&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony anioł (dawniej człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż&#039;&#039;&#039;: Excalibur Naśladowania, seryjnie tworzone święte demoniczne miecze &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest partnerem zawodowym Xenovii i koleżanką Iseia z dzieciństwa. Po odkryciu faktu, że biblijny Bóg jest martwy, nadal podąża za nauczaniem Kościoła i pozostaje pod bezpośrednią kontrolą Michała. Zakochała się w Iseiu i wielkim zaskoczeniem było dla niej to, że został diabłem. Pomimo tego nadal są przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ravel Feneks&#039;&#039;&#039; (レイヴェル・フェニックス, &#039;&#039;Reiveru Fenikkusu&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Ravel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039;Grupa Riser -&amp;gt; Grupa Issei,  Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; pirokineza, aerokineza&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wywodzi się ze znanego i szanowanego diabelskiego rodu Feneks, legendarnych feniksów. Najmłodsza z czwórki rodzeństwa. Początkowo należała do parostwa swojego brata, Risera Feneksa, jednak po jego przegranej w walce z Hyoudou została przeniesiona do parostwa swojej matki, stając się tym samym wolnym Gońcem. Jest menadżerką Isseia w Zaświatach i, tak jak pozostałe dziewczyny, po uszy w nim zakochana. Zaproponowała mu, że zostanie jego Gońcem, kiedy ten otrzyma parostwo. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Azazel&#039;&#039;&#039; (アザゼル, &#039;&#039;Azazeru&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Azazel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (upadłe anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; dawny Naczelnik Upadłych Aniołów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; nauczyciel, mentor Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy upadły anioł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były przywódca upadłych aniołów, obecnie sprawuje opiekę nad jednym z regionów istotnych dla frakcji; zdecydował się zostać mentorem Klubu Okultystycznego. W przeszłości wielki uwodziciel kobiet, przez co też został wyrzucony z Niebios; samotny, choć jego przeszłość kobieciarza jest dobrze znana. Podsuwa Isseiowi różne zbereźne pomysły. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Sona Sitri &#039;&#039;vel&#039;&#039; Souna Shitori&#039;&#039;&#039; (ソーナ・シトリー, &#039;&#039;Sōna Shitorī&#039;&#039;; 支取 蒼那, &#039;&#039;Shitori Sōna&#039;&#039;) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Souna Sitri.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Magia Wody, Magia Sitri, geniusz strategiczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona Sitri jest wysokiej klasy diabłem i następną głową domu Sitri, a także uczennicą trzeciego roku w Akademi Kuou. Jest także przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Akademii oraz przyjaciółką i rywalką Rias Gremory. W Akademii Kuou przedstawia się jako Shitori Souna i jest trzecią w kolejności najbardziej popularną dziewczyną w szkole, za Rias i Akeno. Podobnie jak Rias jest siostrą członikini Youndai Maou, Serafall Lewiatan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Saji Genshirou&#039;&#039;&#039; (匙 元士郎 , &#039;&#039;Genshirō Saji&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Saji.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (cztery figury)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Lina Absorbacji → Wszystkie Dary Vritry&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji jest uczniem drugiej klasy w Akademii Kuou, jest także sekretarzem samorządu uczniowskiego i Pionem  Sony Sitri. Przyjaciel i rywal Isseia, podobnie jak on zakochany w swojej pani. Po otrzymaniu Darów Vritry stał się gospodarzem Smoczego Króla Vritry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ophis&#039;&#039;&#039; (オーフィス, Ōfisu) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:Dragon God-Ophis.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Brygada Chaosu (dawniej), Sojusz Trzech Potęg (nieoficjalnie), Klub Okultystyczny (nieoficjalnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; Bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; &amp;quot;Maskotka&amp;quot; Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; smoczy bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Węże Ophis, Nieskończoność, Wieczny &amp;quot;Sen&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden/a z dwóch najpotężniejszych smoków, razem z Wielkim Czerwonym, narodził/a się w szczelinie międzywymiarowej, u zarania świata. Po nie do końca jasnej przegranej z Wielkim Czerwonym, został/a zmuszony do opuszczenia szczeliny, poszukując sposobu na powrót i pokonanie smoka apokalipsy. Dla Ophis nie istnieje coś takiego, jak koncepcja płci, obecnie przyjmuje formę małej gotyckiej dziewczynki, jest więc rozpoznawana jako dziewczyna, mimo, iż jedną z wcześniejszych form Ophis był starzec. Obecnie Ophis utraciła większość dawnej potęgi, która została jej skradziona, przy użyciu jadu Samaela. Jej siła została więc zredukowane &amp;quot;jedynie&amp;quot; do dwakroć większej, niż ta którą posiadały Dwa Niebiańskie Smoki przed zapieczętowaniem w Boskim Darze. Żyje obecnie w rezydencji Hyoudou jako &amp;quot;maskotka&amp;quot;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;Więcej informacji na temat postaci możesz znaleźć na [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna High School DxD Wiki]&#039;&#039;&#039;.&amp;lt;/big&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Tłumaczenie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== [[High School DxD: Rezerwacja|Rezerwacja]] ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Zatwierdzeni tłumacze są zobowiązani do wpisu na [[High School DxD: Rezerwacja|tej]] stronie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Standardy===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (już po naniesieniu poprawek) musi spełniać ogólne wytyczne.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_PL_-_Terminologia|Terminologia i dyskusja]] | ([[High School DxD: Names and Terminology Guidelines|wersja angielska]])&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkie redakcje tłumaczenia mają być w języku polskim.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;Jeżeli podczas czytania tekstu zauważysz jakiś błąd - popraw go. Mimo redakcji nie można wyłapać wszystkiego.&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Aktualizacje==&amp;lt;!--max 10, resztę przenosić na stronę aktualizacji!--&amp;gt;&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;15 stycznie&#039;&#039;&#039; - Z przykrością pragnę zawiadomić, że dalsze tłumaczenie &#039;&#039;DxD&#039;&#039; zostało chwilowo zawieszone, ze względu na fakt, że żaden anglojęzyczny tłumacz nie tłumaczy obecnie naszej ulubionej light novelki na mowę Szekspira.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;18 listopada&#039;&#039;&#039; – dodano rozdział &#039;&#039;Żywot 3&#039;&#039; z tomu &#039;&#039;Shin 3&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniejsze aktualizacje można zobaczyć na [[High School DxD PL aktualizacje|tej]] stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; autorstwa Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 1 – Diabły starej szkoły|Tom 1 – Diabły starej szkoły]] – ([https://mega.nz/#!83oTSC5C!ETdAWCidyccvQYQyOjxE7jTWdFCYR10EGUJ8MnCrde8 Wersja PDF])===  &lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 1 Med.jpg|thumb|right||130px]]                                                                          &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 prolog|Żywot 0]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 1|Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem]]                         &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 2|Żywot 2: Początki diabelstwa]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 3|Żywot 3: Mam przyjaciela]]                                        &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 4|Żywot 4: Ocalę cię, przyjacielu!]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 5|Nowy żywot]]                                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 2 – Feniks szkoły bojowej|Tom 2 – Feniks szkoły bojowej]] – ([https://mega.nz/#!IqQAiKib!V1dBF125CfWhwisz86ynEmLpNvW0dUY-3JPWaexLgLo Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 2 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 1|Żywot 1: Moja praca jako demon]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 2|Żywot 2: Stawaj do walki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 3|Żywot 3: Trening czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 4|Żywot 4: Początek bitwy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 5|Żywot 5: Zasługi na polu bitwy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Szach mat|Szach mat]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 6|Żywot ∞ vs Moc ∞: Przybyłem, aby spełnić obietnicę!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ojciec x Ojciec|Ojciec x Ojciec]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ostatni pocałunek|Ostatni pocałunek]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 3 – Excalibur z księżycowego boiska|Tom 3 – Excalibur z księżycowego boiska]] – ([https://mega.nz/#!IiwzAYQI!nKQwiNjrEYB-zXI9qODZ_BOOnnBwglFgcFoBV3ue3wQ Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/?vd624503pa7ir2a Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 3 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 Ilustracje|Ilustracje]]  &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 1|Żywot 1: Czas na rozgrzewkę, Klubie!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Zemsta skoczka|Zemsta skoczka]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 2|Żywot 2: Święty Miecz przybył]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 3|Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 4|Żywot 4: Naprzód, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Nowy skoczek &amp;amp; nowy rywal|Nowy Skoczek &amp;amp; nowy rywal]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Przyjaciele|Przyjaciele]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 4 – Wampir z zamkniętej klasy|Tom 4 – Wampir z zamkniętej klasy]] – ([https://mega.nz/#!Z6hQhAhS!X_gbk-tw9HWpYq0EcNccdPB213KvfptP4_-_11gzEzs Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 4 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 1|Żywot 1: Wakacje! Kostiumy kąpielowe! Jestem w tarapatach?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 2|Żywot 2: Wizyty klasowe czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 3|Żywot 3: Mam kouhai]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 1|Grigori 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 4|Żywot 4: Spotkanie VIP-ów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Brygada Chaosu|Brygada Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 5|Żywot 5: Smok Walijski i Smok Wymycia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Koniec przedstawienia|Koniec przedstawienia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 2|Grigori 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Valhalla|Valhalla]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 7|Specjalny żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 5 – Kocia diablica zaświatowego obozu|Tom 5 – Kocia diablica zaświatowego obozu]] – ([https://mega.nz/#!1qh1HaTY!weAmkL7_LZnYL-w1uaohm9558oby0gm8g3l0m7AFZcA Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/h3b3gvhrdm37kgv/High_School_DxD_Tom_5.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 5 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 1|Żywot 1: Są wakacje, jedźmy do Zaświatów!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|Żywot 2: Spotkanie młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3|Żywot 3: Smok i kot!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 4|Żywot 4: Buchou vs Kaichou: Pierwsza połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Walc|Walc]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 5|Żywot 5: Buchou vs Kaichou: Druga połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 VIP|VIP]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 ZWYCIEZCZYNI|ZWYCIĘŻCZYNI]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Ponowne spotkanie|Ponowne spotkanie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 6 – Świętość za salą gimnastyczną|Tom 6 – Świętość za salą gimnastyczną]] – ([https://mega.nz/#!VvRwnYwR!TXb-Gkc0luAGYa2Pw4UYWbAkkd0Abj0sHRHfuyiFfTA Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/l08bs8tltl12h0c/High_School_DxD_Tom_6.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 6 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 6 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 1|Żywot 1: Początek drugiego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 2|Żywot 2: Zmartwienia Asi]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Asia|Asia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Szef x Szef|Szef x Szef]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 3|Żywot 3: Wielka Bitwa!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Uroboros|Uroboros]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 4|Żywot 4: Kocham Cię]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Juggernaut Drive|Juggernaut Drive]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 5|Żywot 5: Wielki Czerwony!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 7 - A po szkole… ragnarok|Tom 7 – A po szkole… Ragnarok]] ([https://mega.nz/#!QjAVlADD!OgsNYZmri3zUHTlPnBnjCaTp6M1ujYrKtZ9NLJdPVrE Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/fb1nbcmj3o6bdqx/High_School_DxD_Tom_7.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 7 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 1|Żywot 1: Spokój jest najlepszy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie pieprzonego starca z Północy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 3|Żywot 3: Połączenie sił!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 4|Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Nadzorca|Nadzorca]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Tata|Tata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 8 – Diabelska robota|Tom 8 – Diabelska robota]] ([https://mega.nz/#!kvAjzSAC!6_2ZN5prgkBxYf6qe_R2T4IpwARQZI3qEAKkYrrk-_w Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/ll9bopfab0ar0ve/High_School_DxD_Tom_8.epub Stara wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 8 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 1|Żywot 1: Diabelska robota]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 2|Żywot 2: Wymagania chowańców]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 3|Żywot 3: Wspomnienia cycków]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 4|Żywot 4: Cycki tenisa]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 5|Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 6|Żywot 6: Trzystu Ise]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 7|Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 9 – Pandemonium na wycieczce szkolnej|Tom 9 – Pandemonium na wycieczce szkolnej]] ([https://mega.nz/#!BqAGHIiC!A91AOKUpZDJGvo_s37THf_6SCT-QZP3vCYjqatRAnFg Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/8v957ua7c7cfhn9/High+School+DxD+Tom+9.epub Stara wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 9 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 1|Żywot 1: Tak, jeźdźmy do Kioto!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie do Kioto]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 3|Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 4|Żywot 4: Wielkie spotkanie, Grupa Gremory VS Frakcja Bohaterów! W Kioto!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 spec|Spec]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bael|Bael]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 10 – Lwie serce szkolnego festiwalu|Tom 10 – Lwie serce szkolnego festiwalu]] ([https://mega.nz/#!proQhSSJ!s0nr7ECEbMqeiyabnxcd45uJ0cMxvGR1Prm7-FTkKlM Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/x4wt8t3754qlj84/High_School_DxD_Tom_10.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 10 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 10 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 1|Żywot 1: Przygotowania na szkolny festiwal!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2|Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 3|Żywot 3: Początek rozstrzygającej bitwy młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Krol|Król]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 4|Żywot 4: Bycie podwładnym Rias Gremory]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Pion|Pion]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 5|Żywot MAX VS Moc MAX: MĘŻCZYZNA (Sekiryutei) VS MĘŻCZYZNA (Shishiou)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 6|Żywot MAXIMUM VS Moc MAXIMUM: Szkarłat i Czerwień]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Lwie serce|Lwie serce]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Indra|Indra]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - Dodatkowy zywot|Dodatkowy żywot: Marzenie, które się nie kończy i Marzenie, które się kończy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 11 – Uroboros i awans|Tom 11 – Uroboros i awans]] ([https://mega.nz/#!E350xAxA!O3hzhCc32bGLOoDU5vzwkO0NZrCJc7dPAIHbfoxLISI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/i8bfa21jxlbl2y3/High_School_DxD_Tom_11.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 11 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 11 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 1|Żywot 1: Nauka i sezon godowy?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 2|Żywot 2: Nieskończoność i test na średnioklasowego diabła!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 3|Żywot 3: Zbuntowani bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 4|Żywot 4: Jako Niebiański Smok]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 5|Życie...]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 6|Stracone życie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 12 – Bohaterowie dodatkowych zajęć|Tom 12 – Bohaterowie dodatkowych zajęć]] ([https://mega.nz/#!NnhHwQrB!H0Y5rBN-EgbowAbr3qbLUPKKOdpHgYBRkTq-SScTtD0 Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/8ya5euu2g3kpepu/High_School_DxD_Tom_12.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 1|Żywot -3: Gremory bez Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 2|Żywot -2: Przyjaciel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Granica|Granica międzywymiarowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Szatan|Szatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 3|Żywot -1: Przymierze młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 4|Żywot 0: Cesarz Biuściastego Smoka]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 5|Żywot 1: Szkarłatna obietnica]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Azazel|Azazel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Bohater...?|Bohater...?]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 13 - Ise SOS|Tom 13 – Ise SOS]] ([https://mega.nz/#!Qu5m1C6T!A6PwV6QVbF8O79OzTQ4F1HjO32BKzRSdpIzekhXtWSE Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/0ijyfnnkbpaay23/high_school_dxd_13.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 13 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 1|Żywot 1: Tokusatsu diabeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 2|Żywot 2: Ise SOS]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 3|Żywot 3: Niepokoje diabła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 4|Żywot 4: Niewskrzeszony Feniks]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 5|Żywot 5: Armageddon podczas Dni Sportu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 6|Dodatkowy żywot: Zmartwienia kolejnej spadkobierczyni]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 14 - Czarodzieje z poradnictwa zawodowego|Tom 14 – Czarodzieje z poradnictwa zawodowego]] ([https://mega.nz/#!p7hTFI7T!dk4FdhSqEx8BE_CCKdCWtU1MLwn4wKia3ZD2M3UDA4I Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/og9mv3mggqc11i7/High+School+tom+14.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 14 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 14 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 1|Żywot 1: Dzisiaj też odwalam moją diabelską robotę]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej indywidualista|Czarodziej indywidualista]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 2|Żywot 2: Władcy Nocy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej dla Brygady Chaosu|Czarodziej dla Brygady Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 3|Żywot 3: Wygnani Czarodzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 4|Żywot 4: Naprzód Klubie Okultystyczny i Szkolny Samorządzie!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Rumunia|Rumunia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 15 - Mroczny Rycerz Słońca|Tom 15 – Mroczny Rycerz Słońca]] ([https://mega.nz/#!h7Bk3a4a!0yI_BlDMcjWq6w3gxzFBG48dHhE4lLBWJqoIfBBZRmI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/2yvd5cnvkuza7iv/High+School+tom+15.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 15 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 1|Żywot 1: Ria☆ jest naprawdę magiczną dziewczynką!?]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 2|Żywot 2: Szkarłat i Szkarłat]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 3]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 3|Żywot 3: Święta☆Dziewica jedzie do Ziemi Świętej]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 4]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 4|Żywot 4: Jazda z tym treningiem! ~Piekielny rozdział~]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 5]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Azazela 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 5|Żywot 5: Wilczy symbol]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Azazela 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Yuuto 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 6|Żywot 6: Niechaj Światłość na Ciebie spłynie]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Yuuto 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 16 – Dzienny wampir dodatkowych zajęć|Tom 16 – Dzienny wampir dodatkowych zajęć]] ([https://mega.nz/#!B2QWAKxS!gcEZrm3zKor29SgL440DMfbWbQ8QOuqZjImL-a0xj4k Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/8fw2nj98n9a9zf0/High+School+tom+16.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/6tl73r0uoso8a5g/High+School+DxD+Tom+16+-+Dzienn+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 16 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 1|Żywot 1: Do Rumunii, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 2|Żywot 2: Pokrewni mrocznej nocy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 3|Żywot 3: Łyknij ze mną trochę słońca]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 4|Żywot 4: {{Furigana|Syn|Rizevim}} {{Furigana|Gwiazdy|Livan}} {{Furigana|Porannej|Lucyfer}}]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Gasper Balor|Gasper Balor]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 5|Żywot DxD]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Pierwotny Longinus|Pierwotny Longinus]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 17 – Walkiria kształcenia nauczycielskiego|Tom 17 – Walkiria kształcenia nauczycielskiego]] ([https://mega.nz/#!F7RhFCpa!Z5ZK5sr9ZEMd4kr0m05sYX6eco9YInJzWO_UfEaPQvI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/kjb4waw94dafdw2/High+School+tom+17.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/ierd7u1d4hcued8/High+School+DxD+Tom+17+-+Walkir+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v17_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 1|Żywot 1: Pochwały treningowe!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 2|Żywot 2: Zaświatowa szkoła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 3|Żywot 3: Kierunek zła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 4|Żywot 4: Młodziaki]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Bracie|Bracie?]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17s - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 18 – Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych|Tom 18 – Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych]] ([https://mega.nz/#!FqQHgaiD!dlQYZP7tW7ax6y-Y5nwKiDHuwtm7L-GdAAROsoge8U4 Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/xwg6ah5gvggk8ze/High_School_dxd_tom_18_.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/f9a4em8zn7rv57e/High_School_DxD_tom_18.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v18_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 1|Żywot 1: Diabły również obchodzą gwiazdkę!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 2|Żywot 2: To, co zakazane]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 3|Żywot 3: D×D także robi wypad do Niebios!]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Fałszywy bohater|Fałszywy bohater]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Joker|Joker]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 4|Żywot 4: Płoń, Święty mieczu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 5|Następny żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Święta Bożego Narodzenia|Święta Bożego Narodzenia]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Boss × Boss|Boss × Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz|Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 18 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 19 – Durandal głównych wyborów|Tom 19 – Durandal głównych wyborów]] ([https://mega.nz/#!cygUDaCK!tn8e0WMS2nspp4f6BPrNbeYL3N2ScuPlUHi3zN7Gd5g Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/3p02h4d335bg2uy/High_School_dxd_tom_19.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/1hxsf61fxu3c1dc/High_School_DxD_tom_19.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:HighSchoolDxDTom19.jpg|130px|thumbnail|right|]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rudra|Rudra]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 1|Żywot 1: Rozpoczęcie trzeciego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 2|Żywot 2: Niezwykle decydująca bitwa!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 3|Żywot 3: {{Furigana|Pięść i miecz|Karnawał}}]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 4|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Ciag dalszy nastąpi|Ciąg dalszy nastąpi...]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Scisle tajne| Ściśle tajne]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 19 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa zawodowego|Tom 20 - Belial poradnictwa zawodowego]] ([https://mega.nz/#!lnBEyKwT!cIxLEJRHQEUZYh_VqDfyNaKY9Aezqu0nzaYlulz_z1E Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/1ff13l3xzxc32ue/High_School_dxd_tom_20.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/8bsfgxksykz4unq/High_School_DxD_tom_20.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v20_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Oszust|Oszust]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 1|Żywot 1: Niespokojne konsultacje zawodowe]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Rodzice|Rodzice]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 2|Żywot 2: Święta Prawda]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Szok|Szok]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 3|Żywot 3: Hyoudou Issei]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ostatni Żywot|Ostatni Żywot... Poetycka Sprawiedliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Bestia 666|Bestia 666]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Odstraszenie|Odstraszenie]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 21 - Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera|Tom 21 - Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera]] ([https://mega.nz/#!lv5HyIJS!tEW74lc9Ll1dOIexI_j4NVhrg9SbPhzH328zhCASZUg Nowa wersja PDF] [https://www.mediafire.com/file/wb6vfcohss9v151/HS_DxD_tom_21.pdf/file Nowa wersja 2 PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v21_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła|Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 I stał się chaos|I stał się chaos]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy|Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Lew Baela Wielkiego Króla. ~Wielki Król~|Żywot: Lew Ba’al Wielkiego Króla. ~Wielki Król~]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!|Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Determinacja|Determinacja]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek|Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front|Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu|Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Tymczasowa Rozłąka|Tymczasowa Rozłąka]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Y Ddraig Goch i Albion Gwiber|Y Ddraig Goch i Albion Gwiber]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Sprawozdanie|Sprawozdanie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Podtrzymywane Nadzieje|Podtrzymywane Nadzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 22 - Ceremonia ukończenia szkoły Gremorych|Tom 22 - Ceremonia ukończenia szkoły Gremorych]] ([https://mega.nz/#!IyJkwCoQ!qnth2-1Daiiy9Fn39SZ0i2gdkQwlG3Hk8Ig6RNPl9CM Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_22_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 1|Żywot 1: Ci spośród nas, którzy pozostali!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 2|Żywot 2: I tak oto stałem się wysokoklasowym diabłem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 3|Żywot 3: Ceremonia Ukończenia Szkoły Gremorych]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Początek Bankietu|Początek Bankietu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 4|Żywot 4: Ceremonia Otwarcia Międzynarodowego Turniej Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharu Azazela&amp;quot;!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Indra i Sun Wukong|Indra i Sun Wukong]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 5|Żywot 5: Naprzód, Drużyno Sekiryuuteia!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 23 - Mecz z Jokerem|Tom 23 - Mecz z Jokerem]] ([https://mega.nz/#!d7w1FADD!8ATq9aLXTkUYTtRvjSNHX9tiMHPZmfLteBucNAD-Tz0 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_23_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume 23 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 1|Żywot 1: Od teraz jestem Królem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 2|Żywot 2:Smok do Smoka ciągnie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 3|Żywot 3: Przed decydującą bitwą]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 1|Zmartwiony Czarodziej 1]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny 1|Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 4|Żywot 4: Przeciwko Dzielnym Świętym]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 2|Zmartwiony Czarodziej 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot: Młodość|Żywot: Młodość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wzajemne Wrażenie|Wzajemne Wrażenie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Przygotowania Kouhai|Przygotowania Kouhai]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wywiad|Wywiad]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Następny Żywot...|Następny Żywot… I tak oto bitwa się zaczęła]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Osobliwość|Osobliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Powrót Króla|Powrót Króla]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Widar i Apollo|Widar i Apollo]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny 2|Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Królestwo Zmarłych|Królestwo Zmarłych]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 24 – Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania|Tom 24 – Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania]] ([https://mega.nz/#!l7pzASqD!e5GJV3O8872SE3RQA3knGFTPGNwZaPPZn0GwThHZEA8 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High school DxD Volume 24 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 1|Żywot 1. Tegoroczne lato jest gorące!]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 2|Żywot 2. Bóg Śmierci i Slash Dog]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 3|Żywot 3. Prawda na temat kotów, początek meczu]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Moja Księżniczka|Moja Księżniczka]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Slash 1|Slash 1. Inna strona meczu, zjednoczony front Sekiryuuteia i Slash Doga]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 4|Żywot 4. Człowiek który osiągnął swój limit i Ostateczny Smok Zła]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Pięść i Kły|Pięść i Kły]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Ostateczny Upadek. Lodowa Księżniczka|Ostateczny Upadek. Lodowa Księżniczka]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Slash 2|Slash 2. Slash Dog/Upadły Psi Bóg]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 5|Żywot 5. Bóg Śmierci i Cyckowa Technika Rodu Hyoudou]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Sztuczna Transcendentalność|Sztuczna Transcendentalność]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Tajna Rozmowa|Tajna Rozmowa]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 25 - Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych|Tom 25 - Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych]] ([https://mega.nz/#!IjwFUIIR!wdfgkyOLKpaM7k6x3tFYDv1DxS57cPHGXFznZHMy7yc Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High School DxD V25 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Przyczyna Transcendentalności|Przyczyna Transcendentalności]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 1. Oficjalne swaty nauczycielki|Żywot 1. Oficjalne swaty nauczycielki]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou|Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Balberith i Verine|Balberith i Verine]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Widar|Widar]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Członkowie Drużyny 1|Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 3. Bitwa na Yggdrasilu|Żywot 3. Bitwa na Yggdrasilu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom|Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Nowy Mrok. Z Innego Świata|Nowy Mrok. Z Innego Świata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Longinus|Longinus]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Kwalifikacja Drużyn|Kwalifikacja Drużyn]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Drużyny biorące udział w głównym wydarzeniu Pierwszego Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharze Azazela&amp;quot;|Drużyny biorące udział w głównym wydarzeniu Pierwszego Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharze Azazela&amp;quot;]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Bogowie Piekła|Bogowie Piekła]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Członkowie Drużyny 2|Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Następny Żywot|Następny Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==&#039;&#039;Shin High School DxD&#039;&#039;==&lt;br /&gt;
Ten tom jest kontynuacją przygód Isseia i spółki.&lt;br /&gt;
===[[Shin High School DxD:Tom 1 - Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru|Tom 1 - Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru]] ([https://mega.nz/#!VyQ2FAKT!WhkMEoNH0SG420LSsCGpu4_X_zXN_Y_8WtKozW0mmck Wersja PDF]) ===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 1 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom_1_Żywot_1._Wysoko_klasowy_diabeł,_Hyoudou_Issei|Żywot 1. Wysokoklasowy diabeł, Hyoudou Issei]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 2: Trudno Być Wysokoklasowym Diabłem, Który Marzy o Haremie|Żywot 2: Trudno Być Wysokoklasowym Diabłem, Który Marzy o Haremie]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 3: Nasza Nowa Przyjaciółka Jest Tajemniczą Piosenkarką|Żywot 3: Nasza Nowa Przyjaciółka Jest Tajemniczą Piosenkarką]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 4: Ocalę moją przyjaciółkę tyle razy, ile to będzie konieczne!|Żywot 4: Ocalę moją przyjaciółkę tyle razy, ile to będzie konieczne!]]&lt;br /&gt;
::**[[Shin High School DxD: Tom 1 Chrześcijański wojownik|Chrześcijański wojownik]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 5: Nawet Bóg zostanie zabity!|Żywot 5: Nawet Bóg zostanie zabity!]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Shin High School DxD:Tom 2 - Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia |Tom 2 - Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia]] ([https://mega.nz/#!t6x0iaLA!6niG15vgyWib37PGyG8BH14uZbkuRrBnHWSFB5wggVY| Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 2 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
*[[Życie 1. Debiut nowego diabła (Ingvild)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 2|Żywot 2. Finał Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry Czas Zacząć!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Fan|Fan]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 3|Żywot 3. Przygotowania do Bitwy!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot DxD i dane X×X|Żywot DxD i dane X×X]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Rodzice 1|Rodzice 1]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Życie 4|Żywot 4. Początek Meczu!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Środek Meczu|Środek Meczu]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Siostry|Siostry]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot: Przyjaciel kontra Przyjaciel Skoczka|Żywot. Przyjaciel kontra Przyjaciel Skoczka]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Moc w mocy|Moc w Mocy]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Oppai Smok kontra Księżniczka Przełączania|Oppai Smok kontra Księżniczka Przełączania]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Durandal|Durandal]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Rodzice 2|Rodzice 2]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Następne życie|Następny Żywot. Zwycięstwo lub Klęska]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Bogowie z piekła|Bogowie Piekła]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot. ??????????????????????????|Żywot. ??????????????????????????]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 3 - Szkolna Wycieczka w Promieniach Słońca ===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 3 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Walijski Smok kontra Smok Półksiężyca|Walijski Smok kontra Smok Półksiężyca]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 1: Tak, w tym roku też jedźmy do Kioto|Żywot 1: Tak, w tym roku też jedźmy do Kioto.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto|Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 3: Drużyna DxD kontra grupa Mrocznych Bogów|Żywot 3: Drużyna DxD kontra grupa Mrocznych Bogów.]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Drugoklasiści|Drugoklasiści.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem|Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - SLASH DOG. Stanie się Nieregularnym Ostrzem Nieskończonej Nocy na Granicy Mroku i Dystansu|SLASH DOG. Stanie się Nieregularnym Ostrzem Nieskończonej Nocy na Granicy Mroku i Dystansu.]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Fan|Fan.]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-|Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Nowy Żywot|Nowy Żywot]].&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Koniec Gry|Koniec Gry.]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD Shin.3 - Spotkanie VIP-ów|Spotkanie VIP-ów]].&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==&#039;&#039;High School DxD EX&#039;&#039; Ichieia Ishibumi ([https://mega.nz/#!U3x1BKAQ!A8gvxHgxS-oodsA2iLIASeoa5Qf0AAPKX51WHstvhiM Wersja PDF])==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Spin-off serii, dołączony do specjalnej edycji blu-ray trzeciego sezonu anime, High School DxD BorN. Akcja dzieje się podczas podróży w czasie pomiędzy wydarzeniami z tomu czternastego i trzydziestu lat później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 1: Szkarłatnowłosy Sekiryuutei]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 2: Najeźdźcy z innego świata]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 3: Nowe Kościelne Trio]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 4: Szkarłatna wola]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 5: Zakazany zjednoczony front]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 6: Tak więc do jutra...]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD DX&#039;&#039; Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania będą zamieszczone w tych tomach&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX1 - Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]] ([https://mega.nz/#!dyZTHCoA!bbDDo3vTJJ_wQNCWmX83l0SHwqFsIKbI8Rvp8WShOWg Wersja PDF]) ===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx1.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX1 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 1|Żywot 1: ERO uprowadzenie!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 2|Żywot 2: Ostatecznośćǃǃ Maska Onii-chana]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 3|Żywot 3: Przestań!! Yuuto-kun!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 4|Żywot 4: Rozkoszna przygoda Smoka Piersi]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywot 5: Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6|Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowy Żywot: Feniks budowy Szkoły Bitewnej DX?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX2 - Kult☆Smoczej Bogini]] ([https://mega.nz/#!N34khCTB!B_hJlVzJsD0n1J7fCyhoqJegmAhph4Z3XOnzC1nXYk0 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_Normal_High_School_DxD_Volume_Dx2.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX2 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Cycki w słońcu!]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Rozporządzenie Samorządu Uczniowskiego]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Kult☆Smoczej Bogini]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Nekomaci☆Zwój Ninja]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 6: Sanktuarium maniaków]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot DX: Hyakki Yako i Pandemonium]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX2 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX3 - KrzyżowyxKryzys]] ([https://mega.nz/#!Nr4mgQpI!DGpuRHzG-lFQeD02fmq9qsSFg6LlSOzCxJ_v22WviXg Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx3.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX3 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Skarb Asi]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Typowe dni Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem! ~Rozdział maskotek~]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Talenty Samorządu Uczniowskiegol]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Światowe pragnienie stali]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 1: Krzyżowy×Kryzys]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 2: Wycieczka z okazji zakończenia szkoły i Gang Zamętu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX3 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX4 -  Samorząd Uczniowski i Lewiatan]] ([https://mega.nz/#!wnpSkI4B!agf--57G7T_QHg-6j0EZ6AI_HNihQxHsHCo_PqRP38Y Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover High School DxD Volume Dx4.jpeg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::&#039;&#039;&#039;Drużyna Cesarskiego Fioletu kontra Drużyna Włóczni Indry -Dowód Bohatera-&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Moc 1: Niezniszczalny Wielki Król]]&lt;br /&gt;
::*[[Moc 2: Bohaterowie i Chłopcy]]&lt;br /&gt;
::*[[Moc 3: Początek Orgii Mocy i Technik]]&lt;br /&gt;
::**[[Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[MAKSYMALNA Moc kontra MAKSYMALNA Technika Króla Lwów -Żelazny Cios kontra Longinus Bohatera-]]&lt;br /&gt;
::&#039;&#039;&#039;Drużyna Sekiryuuteia Isseia kontra Drużyna Sony Sitri -Bądź Silniejszy niż wtedy i Bardziej Niż Teraz-&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Linia 1: Obecny Rok Bardzo Się Różni Od Poprzedniego]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 2: Sekret Szkolnego Samorządu]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 3: Źródło Marzenia]]&lt;br /&gt;
::**[[Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 4: Początek Meczu Odwetowego]]&lt;br /&gt;
::**[[Otwarcie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Żywot 5|Linia 5: Przełamanie Pola]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Linia: Maximum kontra Życie|Linia: Maximum kontra Życie. Największy Idiota (Smoczy Król) kontra Idiota (Cesarski Smok)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Ostatnia Linia|Ostatnia Linia: Szkolny Samorząd i Lewiatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Nowa Linia|Nowa Linia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===DX5 - Wyzwanie Superbohatera===&lt;br /&gt;
[[File:High School DxD DX5 Cover.jpg||thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom DX5 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 1: Wskrzeszenie? Nieśmiertelny Ptak&lt;br /&gt;
::**Nieznany Dyktator&lt;br /&gt;
::*Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon&lt;br /&gt;
::**Collbrand&lt;br /&gt;
::*Żywot 3: Piżamowa Impreza dla Zdolnych i Utalentowanych&lt;br /&gt;
::*Żywot 4: Na Zachód!&lt;br /&gt;
::**Salamandra Tomita.&lt;br /&gt;
::*Żywot 5: Kwieciste Zaręczyny Księżniczki&lt;br /&gt;
::**Dziewczyna w kimonie?&lt;br /&gt;
::*Żywot 6: Mroczna Historia Białego Cesarskiego Smoka&lt;br /&gt;
::**Restauracja.&lt;br /&gt;
::* Żywot 7: Wyzwanie Superbohatera&lt;br /&gt;
::**Bielizna Wieczności 1&lt;br /&gt;
::*Żywot. Pierwsze Zakupy Wieczności&lt;br /&gt;
::**Bielizna Wieczności 2&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear:both&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Opowiadania===&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które zostaną wcielone w któryś z tomików opowiadań.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Ku przygodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine Special====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które nigdy nie zostaną włączone w tomik.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Tożsamość Piona&lt;br /&gt;
::*Antologia EROKOME&lt;br /&gt;
::*[[Dwudziestkapiątka w pokoju klubowym z Rias-buchou!]] ([https://mega.nz/#!xnxS0KgY!Gn2fxJGzgvhjoiT05kYIQSVIMycICv10M3b9BIPtPro Wersja PDF])&lt;br /&gt;
::*Obłąkana herbatka!&lt;br /&gt;
=====[[High School DxD - Moje pierwsze zakupy (Tom Ophis)]] ([https://mega.nz/#!py4UlYxB!H5WOadUuV7RUyMbvqrw-t8v09_0fb3vOb8ks1zZm5xo Wersja PDF])=====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12,5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1|Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 2|Żywot 2: Smoczy Bóg i majteczki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 3|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica====&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD PL: Rias w Krainie Czarów|Rias w Krainie Czarów]] ([https://mega.nz/#!pvpWVS5K!bO56agi7IHFND4pWfHyrqMpOerQW4aPTEOnyE-g2s-c Wersja PDF])&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Przy projekcie pracują==&lt;br /&gt;
*Administrator oryginalnej (anglojęzycznej) wersji projektu: [[user:Code-Zero|Code-Zero]]&lt;br /&gt;
*Administrator polskiej wersji projektu: [[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
*Opiekun polskiej wersji projektu: [[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tłumacze===&lt;br /&gt;
*[[user:Nightwing|Nightwing]]&lt;br /&gt;
*[[user:Chazoshtare|Chazoshtare]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;:&lt;br /&gt;
*[[user:Sentox|Sentox]]&lt;br /&gt;
*[[user:Zero-sama|Zero-sama]]&lt;br /&gt;
*[[user:BananowyJE|BananowyJE]]&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Korektorzy===&lt;br /&gt;
*[[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
*[[user:BankaiGoku|BankaiGoku]]&lt;br /&gt;
*[[user:Ragger|Ragger]]&lt;br /&gt;
*[[user:Tetsuno|Tetsuno]]&lt;br /&gt;
*[[user:bojlas|bojlas]]&lt;br /&gt;
*[[user:PanNiedzwiadek|PanNiedzwiadek]]&lt;br /&gt;
*[[user:Obserwator|Obserwator]]&lt;br /&gt;
*[[user:Majks|Majks]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktualnie poszukiwani &#039;&#039;&#039;KOREKTORZY&#039;&#039;&#039; – w tej sprawie pisać do [[user:reddocksw|reddockasw]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Inne==&lt;br /&gt;
Z polskim projektem &#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; powiązana jest Wiki o tej tematyce, która znajduje się pod adresem [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna hsdxd.usermd.net]. Serdecznie zapraszamy do jej czytania i, co ważniejsze, tworzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstał także kanał IRC powiązany z projektem polskiej wersji DxD na Rizon o nazwie &#039;&#039;&#039;[irc://irc.rizon.net/dxd-pl #dxd-pl]&#039;&#039;&#039; ([https://qchat.rizon.net/?channels=dxd-pl webchat]).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Dotychczas wydano==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy High School D×D&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* High School D×D 1 Diabły starej szkoły, ハイスクールD×D1 旧校舎のディアボロス (20 września 2008; ISBN 978-4829133262)&lt;br /&gt;
* High School D×D 2 Feniks szkoły bojowej, ハイスクールD×D2 戦闘校舎のフェニックス (20 grudnia 2008; ISBN 978-4829133583)&lt;br /&gt;
* High School D×D 3 Excalibur z księżycowego boiska, ハイスクールD×D3 月光校庭のエクスカリバー (20 kwietnia 2009; ISBN 978-4829133910)&lt;br /&gt;
* High School D×D 4 Wampir z zamkniętej klasy , ハイスクールD×D4 停止教室のヴァンパイア (20 września 2009; ISBN 978-4829134276)&lt;br /&gt;
* High School D×D 5 Kocia diablica zaświatowego obozu, ハイスクールD×D5 冥界合宿のヘルキャット (19 grudnia 2009; ISBN 978-4829134702)&lt;br /&gt;
* High School D×D 6 Świętość za salą gimnastyczną, ハイスクールD×D6 体育館裏のホーリー (20 marca 2010; ISBN 978-4829135006)&lt;br /&gt;
* High School D×D 7 A po szkole… Ragnarok, ハイスクールD×D7 放課後のラグナロク (17 lipca 2010; ISBN 978-4829135402)&lt;br /&gt;
* High School D×D 8 Diabelska robota, ハイスクールD×D8 アクマのおしごと (17 grudnia 2010; ISBN 978-4829135938)&lt;br /&gt;
* High School D×D 9 Pandemonium na wycieczce szkolnej, ハイスクールD×D9 修学旅行はパンデモニウム (20 kwietnia 2011; ISBN 978-4829136287)&lt;br /&gt;
* High School D×D 10 Lwie serce szkolnego festiwalu, ハイスクールD×D10 学園祭のライオンハート (17 września 2011; ISBN 978-4829136775)&lt;br /&gt;
* High School D×D 11 Uroboros i awans, ハイスクールD×D11 進級試験とウロボロス (20 stycznia 2012; ISBN 978-4829137208)&lt;br /&gt;
* High School D×D 12 Bohaterowie dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D12 補習授業のヒーローズ (20 kwietnia 2012; ISBN 978-4829137499)&lt;br /&gt;
* High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Standardowe – 20 września 2012; ISBN 978-4829137987)&lt;br /&gt;
** High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Limitowane – 6 września 2012; ISBN 978-4829197677)&lt;br /&gt;
* High School D×D 14 Czarodzieje z poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D14 進路指導のウィザード (19 stycznia 2013; ISBN 978-4-8291-3845-8) &lt;br /&gt;
* High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Standardowe – 20 czerwca 2013; ISBN 978-4829138984)&lt;br /&gt;
** High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Limitowane – 31 maja 2013; ISBN 978-4829197684)&lt;br /&gt;
*Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica, ファンタジア文庫25周年アニバーサリーブック (18 marca 2013; ISBN 978-4829138687)&lt;br /&gt;
*High School D×D 16 Dzienny wampir dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D 16 課外授業のデイウォーカー (19 października 2013; ISBN 978-4-04-712912-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 17 Walkiria kształcenia nauczycielskiego, ハイスクールD×D 17 教員研修のヴァルキリー (20 lutego 2014; ISBN 978-4040700311) &lt;br /&gt;
*High School D×D 18 Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych, ハイスクールD×D 18 聖誕祭のファニーエンジェル (20 czerwca 2014; ISBN 978-4040701271)&lt;br /&gt;
*High School D×D 19 Durandal głównych wyborów, ハイスクールD×D 19 総選挙のデュランダル (20 listopada 2014; ISBN 978-4-04-070146-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 20 Belial poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D 20 進路相談のベリアル (18 lipca 2015; ISBN 978-4-04-070665-8)&lt;br /&gt;
*High School D×D 21 Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera, ハイスクールD×D 21 	自由登校のルシファー (19 marca 2016; ISBN 978-4-04-070666-5-C0193)&lt;br /&gt;
*High School D×D 22 Ceremonia ukończenie szkoły Gremorych, ハイスクールDxD 22 卒業式のグレモリー  (20 lipca 2016; ISBN 978-4-04-070965-9)&lt;br /&gt;
*High School D×D 23 Mecz z Jokerem, ハイスクールD×D 23 球技大会のジョーカー  (18 marca 2017; ISBN 978-4-04-070963-5)&lt;br /&gt;
*High School D×D 24 Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania, ハイスクールD×D24 校外学習のグリムリッパー (20 listopada 2017; ISBN 978-4-04-072378-5)&lt;br /&gt;
*High School D×D 25 Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych, ハイスクールD×D25 夏期講習のユグドラシル (20 marca 2018; ISBN 978-4-04-072379-2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy Shin High School D×D&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 1 Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru, 真ハイスクールD×D1 新学期のウェルシュ・ドラゴン (20 lipca 2018; ISBN 978-4-04-072825-4)&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 2 Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia, 真ハイスクールD×D2 実力試験のルイン・プリンセス (20 grudnia 2018; ISBN 978-4-04-072826-1)&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 3 Szkolna Wycieczka w Promieniach Słońca, 真ハイスクールＤ×Ｄ3 修学旅行のサンシャワー (20 sierpnia 2019; ISBN 978-4-04-072827-8)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy High School D×D DX&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*High School D×D DX1 Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy, ハイスクールD×D DX.1 転生天使にラブソングを (Wydanie Standardowe - 20 marca 2015; ISBN 978-4040703329)&lt;br /&gt;
**High School D×D DX1 Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy, ハイスクールD×D DX.1 転生天使にラブソングを 限定版 (Wydanie Limitowane - 10 marca 2015; ISBN 978-4040703121)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX2 Kult☆Smoczej Bogini, ハイスクールD×D DX.2 マツレ☆龍神少女! (Wydanie Standardowe - 19 grudnia 2015; ISBN 978-4040703794)&lt;br /&gt;
**High School D×D DX2 Kult☆Smoczej Bogini, ハイスクールD×D DX.2 マツレ☆龍神少女! 限定版 (Wydanie Limitowane - 9 grudnia 2015; ISBN 978-4040704029)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX3 KrzyżowyxKryzys, ハイスクールD×D DX.3 クロス×クライシス (19 listopada 2016; ISBN 978-4040709642)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX4 Samorząd Uczniowski i Lewiatan, ハイスクールD×D DX.4 生徒会とレヴィアタン (20 lipca 2017; ISBN 978-4-04-072377-8)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX5 Wyzwanie Superbohatera, ハイスクールD×D DX.5 スーパーヒーロートライアル (20 marca 2019; ISBN 978-4-04-0731636)&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_3:_Dru%C5%BCyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bog%C3%B3w&amp;diff=559906</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 3: Drużyna DxD kontra grupa Mrocznych Bogów</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_3:_Dru%C5%BCyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bog%C3%B3w&amp;diff=559906"/>
		<updated>2019-11-19T20:31:46Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Drużyna DxD kontra grupa Mrocznych Bogów.==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Następnego dnia po południu…&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwiedziliśmy Hotel Sirzechs w Kioto, w którym zatrzymała się grupa szkolnej wycieczki (Ravel, Koneko-chan, Gya-suke, Ingvild, Nakiri, Miraka Vordenberg, Nimura Ruruko-san). Rok temu, w tym samym hotelu zatrzymaliśmy się my. Obecni drugoklasiści zebrali się w hotelowym lobby, gdzie nauczyciele przekazywali im ważne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias przebraliśmy się i poszliśmy do kawiarni umiejscowionej w pobliżu lobby, gdzie przebywali obecnie Ravel i pozostali. Przez przebranie się, mam na myśli to, że mieliśmy na sobie zwykłe ubrania, a także kapelusze i okulary przeciwsłoneczne, gdyż oboje byliśmy bardzo dobrze znani wśród uczniów Akademii Kuou. Jednak szkarłatne włosy Rias mogły ją zdradzić, więc za pomocą demonicznych mocy zmieniła ich kolor na blond. Powiedziałbym, że jej zachodnia uroda i styl, idealnie pasują do blond włosów! Nie, myślę że to było najlepsze! Rias-blondynka była naprawdę ładna! W tym hotelu jest sporo zagranicznych turystów, więc dzięki okularom i kapeluszowi nie będzie zwracała na siebie uwagi… Chociaż, ze względu na swoją urodę, i tak będzie się rzucała w oczy, ale nie sądzę aby ją rozpoznano, skoro zmieniła kolor włosów. Kilku uczniów z naszej szkoły już ją minęło i nie poznali nawet kim jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powodem dla którego spotkaliśmy się z Ravel i pozostałymi, był oczywiście wczorajszy incydent. Zeszłej nocy przekazaliśmy wszystkim poprzez Ravel to, że zaatakowali nas Sonneillon i Gressil. Wprawdzie drugoklasiści zastanawiali się, czy w takich okolicznościach powinni w ogóle brać udział w wycieczce, ale powiedzieliśmy im, by się niczym nie przejmowali. Jednak nauczycielka, pełniąca funkcję opiekunki, Rossweisse-san, a także Roygun-san, która była tymczasową pomocą medyczną, były nieobecne, gdyż czuwały nad uczniami. W takich okolicznościach my, członkowie Klubu Okultystycznego, zaczęliśmy zebranie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie są w ogóle zamiary Sonneillona i Gressila? – zapytał Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują dokuczyć nam, skoro jesteśmy w Kioto, oraz Królowi Enmie-sama, a w każdym razie tak mi się wydaje. Niewątpliwie są oni zagrożeniem dla grup, które wspierają DxD – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uważałem tak, ponieważ Gressil mówił coś o walce z Królem Enmą-sama. …Możliwe, że skoro urodziłem się w Japonii, odruchowo dodawałem sufiks „-sama” do jego imienia. Kiedy byłem mały, rodzice mówili mi, „Jeśli będziesz niegrzeczny, Enma-sama porwie cię do piekła”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są naprawdę irytujący, skoro robią coś takiego właśnie teraz – powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc…za postępowaniem wroga stoi pierwotny olimpijski bóg, prawd? – zapytał Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, gdy zbadaliśmy zaklęcia rzucone na Kioto a także magiczne kręgi użyte podczas ataku Gressila i jego przyjaciela, odkryliśmy że są powiązani z Bogiem Ciemności, Erebem – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, wniosek drużyny badawczej był taki, że zaklęcia i kręgi magiczne należały do Boga Ciemności, Ereba. Gressil i Sonneillon musieli działać pod jego przywództwem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałam o tym już wcześniej, ale władcy Piekieł to banda rozwydrzonych bachorów, a może raczej wkurzających marudów? – powiedziała Nimura Ruruko-san, Pion Parostwa Sitri i uczennica drugiej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zwykle mówisz wszystko wprost! C-cóż, w pewnym sensie są marudami, którzy ciągle na wszystko narzekają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Różne mitologie mają różne sposoby myślenia oraz poglądy. Co więcej, sądząc po mitach, oprócz świata w którym miłość i nienawiść mieszają się ze sobą, olimpijscy bogowie są wyjątkowo niegrzecznymi ludźmi. To nie jest coś, co możemy dostrzec – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, wobec istot chrześcijańskiego pochodzenia z systemu biblijnego, aniołów, diabłów i upadłych aniołów, inne frakcje miału opinie typu „Sami wiecie jacy oni są…”, albo „Anioły z Biblii są…” lub „Co do diabłów, to…”. Tak więc to prawda, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, no i kultury, do której należy dana osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cóż, pomimo tego, nadgorliwa akcja misyjna chrześcijaństwa sprawiła, że bogowie z wielu mitologii nadal byli głęboko uprzedzeni (mimo że zawarliśmy sojusz), więc to nie było tak, że władcy Piekieł nie mieli z tym nic wspólnego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ponadto System Boskich Darów, który został stworzony przez biblijnego Boga, a zwłaszcza Longinusy, były uważane przez wszystkich bogów za zagrożenie. Bogini Nocy Nyks, która zaatakowała nas poprzednio, zamierzała wykorzystać nowego Longinusa Ingvild do swoich celów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co zamierzamy dalej zrobić z tym incydentem? –  zapytał Nakiri mnie i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias spojrzeliśmy na siebie i skinęliśmy głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcemy skorzystać z tego – powiedziała Rias do osoby siedzącej za nią, bez odwracania głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zrozumiałem – odparł ten ktoś i pstryknął palcami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem pokój wypełnił się mgłą, która pochłonęła nas wszystkich. W następnej chwili byliśmy w kawiarni ze wszystkimi, ale zwykli ludzie zniknęli. Połowa grupy ze szkolnej wycieczki była zaskoczona, ale Ravel szybko zrozumiała co się dzieje i zachowała spokój. Ten chłopak siedzący za plecami Rias, ubrany w kapelusz i okulary przeciwsłoneczne, to użytkownik mgły, Georg, posiadacz Longinusa z Frakcji Bohaterów. Używając Zatracenia Wymiaru, stworzył tą pseudoprzestrzeń, która przypominała prawdziwy świat, a następnie nas do niej przeniósł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To budziło wspomnienia. Rok temu ta moc też nas pochłonęła, tylko że wtedy byliśmy wrogami. Pamiętam że wtedy trafiliśmy do takiej pseudoprzestrzeni z mostu Togetsu i dworca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma tu nikogo poza nami i nikt nie będzie tu w stanie wejść. O ile nie ma odpowiednich zdolności – powiedział Georg do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękujemy – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, co to ma być? – zapytała Nimura-san, przypatrując się wszystkiemu z niepokojem, ponieważ byliśmy tu tylko my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, tą mgłę mogli wyczuć jedynie ludzie z nadprzyrodzonymi zdolnościami, lub potwory. Na zewnątrz tej przestrzeni były nasze iluzje, przez co wszystko wyglądało tak, jakbyśmy nadal siedzieli przy naszych stolikach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc pozbyliście się stąd ludzi, hę? – powiedziała cicho Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szpiedzy mogą przecież infiltrować ten hotel – przytaknęła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Nakiri to usłyszał, rozejrzał się podejrzliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To plotka, czy prawda? – zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jasne, że we wszystkich mitologiach ukrywają się członkowie Tajnej Brygady Chaosu – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[—]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan, Gasper, Nakiri i Nimura-san byli tak zaskoczeni, że nie mogli nic powiedzieć. Ravel wiedziała już o tym, ale nadal miała ponurą minę. Z drugiej strony Ingvild, która nic nie rozumiała, przekrzywiła uroczo głowę. Miraka-san, gdy zauważyła że ciast nie przeniesiono do tej przestrzeni, westchnęła tylko ze smutkiem, wpatrując się w pusty talerz. Tak przy okazji, była ona czystej krwi wampirzycą i księżniczką Rodu Vordenburg, z Frakcji Carmilla, jednej z dwóch wampirzych nacji. Była uczennicą drugiej klasy Akademii Kuou i skarbnikiem Samorządu Uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro jednak była wampirzycą czystej krwi, miała awersję do słońca i podczas dnia nosiła grube ubrania, aby ukrywać swoją skórę przed jego promieniami. Była z tego powodu znana w Akademii Kuou. Była inna niż wampiry dzienne, takie jak Gasper i Valerie, które mogły się poruszać swobodnie podczas dnia. Pracowała razem z Nakirim Ouryuu, a Ajuka Belzebub-sama poprosił ją o śledztwo w sprawie Przynosiciela Oczyszczenia i Telosa Karmy. Wydawał się też być blisko Elmenhilde, skoro obie były wampirzycami z tej samej frakcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz wróćmy do głównego tematu, do tej Tajnej Brygady Chaosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brygada Chaosu oraz jej następca, Qlippoth, nie mogą istnieć bez swoich charyzmatycznych członków, Shalby Belzebuba, Cao Cao i Rizevima Livana Lucyfera. Jednak nadal istniej spora grupa ludzi, która przejęła ideologię tych organizacji i poświęciła się jej, a liczba ich członków powoli rosła. W końcu, nim ktokolwiek to zauważył, ta grupa stała się znana jako Tajna Brygada Chaosu – oznajmiła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powód dla którego podejrzanym osobom udało się dostać do Kioto i innych ważnych miejsc ze wszystkich mitologii jest taki, że istnieją ludzie, którzy przekazali ważne informacje wrogowi. …Problemem jest to, że wolą się ukrywać, zamiast działać jawnie – dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz, że w rodach Sitri i Gremory też może ktoś donosić wrogowi? – zapytała Nimura-san,która miała ponury wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obawiam się że tak – odparła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zastanawiam się, czemu ludzie wstępują do tej organizacji… – mruknął Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zazdrość i wątpliwości dotykają nawet najsilniejszych. Ci którzy wątpią, nadal szukają odpowiedzi i znajdują ją, kiedy dowiadują się o terroryzmie Brygady Chaosu. W ten sposób powstała Tajna Brygada Chaosu – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego Brygada Chaosu, która była naszym wrogiem, walczy z DxD? Czy nie mieli czasem racji? Zapewne ci, którzy wątpili w nasze moce, doszli do takiego wniosku. Jest to zgodne ze wzrostem naszej potęgi i sławy – powiedziała Ravel, mrużąc oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatniej nocy, pośrednio dowiedziałem się o takiej możliwości od Ravel. Cao Cao, a także Drużyna Slash Doga, składająca się z Ikuse Tobio-san i jego przyjaciół, którzy wkradali się do różnych miejsc i badali je, powiedzieli że Tajna Brygada Chaosu nie jest czymś, co można by lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdziwa forma sprawiedliwości, hmm… W mangach i filmach często padały teksty typu „Sprawiedliwość to sprawa względna”, lub „Wróg też ma swoją własną sprawiedliwość”… Pomyśleć że przypadkowi ludzie będą się nas bali, albo nawet uważali za wrogów tylko dlatego, bo ryzykowaliśmy własne życia… Nie wiedziałem co powiedzieć… Czyżby niektórych przerażały cuda do których doprowadziłem…? Cholera, nie czas o tym myśleć. Musieliśmy się skoncentrować na walce z obecnym wrogiem! W końcu gdybyśmy nie walczyliśmy, zginęlibyśmy. I właśnie dlatego wierzyłem, że powinienem walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to więc oznacza, że ta Tajna Brygada Chaosu…szpieguje dla Władców Piekieł oraz boga Ereba? – zapytała Nimura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc udało im się przedrzeć przez bariery stworzone przez szefów każdej frakcji; obecnego Maou Belzebuba, technologię Grigori oraz magię nordycką dlatego, ponieważ ktoś szpieguje? To jakieś błędne koło, wzmacniamy barierę, a szpiedzy donoszą o jej konstrukcji terrorystom, którym udaje się przebić, po czym znowu ją wzmacniamy, a oni dzięki szpiegom znów dostają się do środka – powiedział Nakiri do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam od Ajuki-sama, że ktoś jest to w stanie zrobić – oznajmiła poważnie Rias, po czym spojrzała na Georga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg przyłożył palec do ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę nie powtarzajcie nikomu tego, co teraz powiem. Wolałbym aby pozostało to wyłącznie pomiędzy obecnymi tutaj osobami i nie rozeszło się w szerszym gronie, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przytknęliśmy prośbie Georga, a on zaczął wtedy mówić: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tym kto pomógł złamać barierę okół miasta Kuou, był ktoś z Rodu Nebiros, który popierał dawnych Lucyferów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Koneko-chan przybrała ponury wyraz, gdy usłyszała nazwisko Nebiros.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ród Nebiros. Był jedną z sześciu rodzin, które bezpośrednio służyły poprzedniemu Maou Lucyferowi, tak jak Ród Lucyferiusz, z którego pochodziła Grayfia-san. Dawno temu doszło do wojny domowej pomiędzy frakcją Maou i opozycją polityczną (która wygrała i obecnie sprawowała władzę). Niektóre z tych sześciu rodów, popierających dawnych Maou, wymarło, a inne dalej istniały, a o niektórych nic nie było wiadomo. Nebiros była właśnie rodem, o którym przepadł słuch. Ta rodzina była też powiązana z narodzinami Koneko-chan i Kuroki, gdyż ich ojciec był człowiekiem i naukowcem, który dla nich pracował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzie z Rodu Nebiros byli powszechnie znani w Zaświatach ze swoich technik i nadal są uważani za zaginionych. Poprzednią głową rodu był Zaoroma Nebiros i uważa się, że przeżył wojnę. Dodatkowo miał dzieci i uczniów, którzy mogliby odziedziczyć jego badania lub wiedzę – kontynuował Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dość niejasne. Trzeba by to jeszcze zbadać – powiedziałem niepewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Informacje o nich najczęściej nie wychodziły na światło dzienne. Wydają się być bardzo ostrożni. Niektóre poszlaki prowadzące na ich trop, pojawiły się dopiero po sojuszu Trzech Frakcji i stworzeniu DxD – powiedział, po czym spojrzał na Koneko-chan i znów zaczął mówić. – To coś, o czym ciężko mówić przed osobą, która ma z tym związek, ale można powiedzieć że fakt, iż Nebiros był powiązany z narodzinami sióstr Toujou, był bardzo pouczający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie to nie przeszkadza, możesz mówić dalej – odparła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potem drużyny nasza i Slash Doga udały się do Nebiros, ale nie udało nam się nic dowiedzieć. Nie znaleźliśmy prawie żadnych śladów. Nie zdobyliśmy też żadnych szczegółów na temat informacji, które dostarczyliście Belzebubowi-sama, choć słyszałem że były bardzo przydatne – kontynuował Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekazaliśmy Belzebubowi-sama spinkę Koneko-chan, która zawierała dane na temat badań, prowadzonych przez jej ojca. …Badania mające na celu stworzenie transcendentalnych istot… Gdyby się powiodły, mogłoby być źle, jeśli ktoś wykorzystałby je do złych celów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałeś „prawie”, prawda? Więc coś chyba jednak znaleźliście…? – zapytała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, incydent z siostrami Toujou to jeden ślad, zaś drugi pochodził od starszyzny Frakcji Starych Maou, z którą kontaktował się Nebiros. Najwyraźniej jednak, ich negocjacje zostały potem odwołane. Dodatkowo, kiedy Sellzen zmienił się w chimerę, to najwyraźniej zrobił to za pomocą techniki pochodzącej właśnie od Nebirosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam! … Freed był wygnanym egzorcystą, z którym kilkakrotnie walczyliśmy w przeszłości. Tak jak Lint, pochodził z tego samego instytutu i w pewnym sensie był jej bratem, skoro mieli te same geny. Freed był wojownikiem Watykanu, ale sprawiał problemy i został ekskomunikowany oraz wygnany. Ostatecznie dołączył do Brygady Chaosu i zmienił się w chimerę, przyjmując nowy wygląd, ale…ostateczni zabił go Kiba. …Kto by pomyślał, że ta technika transformacji oraz technika zmiany kogoś w transcendentalną istotę, będą miały coś wspólnego z Rodem Nebiros.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodatkowo przypuszczamy, że może on być pośrednio związany z synem Lucyfera, Rizevimem, i dawał mu rady, jak otworzyć bramę do innego świata – oznajmił Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc ten drań, Euclid, nic nie powiedział? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Euclid Lucyferiusz był młodszym bratem Grayfi-san i pełnił funkcję prawej ręki Rizevima Livana Lucyfera. Cóż, zdecydowanie był złym gościem. Właściwie to on zmobilizował Rizevima do działania. Rossweisse-san uważała go za siscona, gdyż żywił zakazane uczucie wobec swojej siostry i z tego powodu sprawił kłopoty jej samej. Kiedy go pokonałem, został tak uwięziony, że nie mógł już więcej uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej tylko Rizevim o tym wiedział. Mogła to być jego własna decyzja, albo warunek Nebirosa. Słyszałem jednak, że Euclid Lucyferiusz nie wykluczył możliwości, iż Rizevima i Nebirosa mogło coś łączyć – odparł Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie sądzisz że ta rozmowa staje się coraz bardziej tajemnicza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to możliwe że on był tym, który potajemnie pociągał za sznurki wszystkich incydentów, które miały z nami coś wspólnego? – zapytałem Georga o Nebirosa, który najwyraźniej potajemnie maczał palce w wojnie domowej diabłów, incydencie z Koneko-chan i Kuroką oraz działaniach Brygady Chaosu i Rizevima. Czyżby to ona potajemnie wszystkim kierował?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg pokręcił jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– On nie jest odpowiedzialny za wszystkie dotychczasowe incydenty. Bardziej prawdopodobne, że pewnie chcieli kontrolować wszystko z cienia i mieć wpływ na świat. …Możliwe że nadal mają takie zamiary – powiedział, po czym poprawił okulary na nosie i kontynuował. – Nadal jednak nie wiemy, jaki jest ich cel, nawet jeśli pomagaj nam dobre poinformowani ludzie. Pewne jest jednak to, że „mózgi” Nebiros pojawiły się pośrednio przed DxD oraz innymi mitologiami i stały się dla nas przeszkodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, innymi słowy uczestniczyli w wielu incydentach, począwszy od narodzin Koneko-chan i Kuroki, a skończywszy na współpracy z Rizevimem. To nie tak, że naukowiec z Rodu Nebiros chce zrobić coś, związanego bezpośrednio z nami, ale przez złych ludzi stało się to dla nas kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to znaczy, że dostarcza też magiczne techniki władcom Piekieł. Dlatego byli w stanie przedostać się przez barierę, nawet po jej odnowieniu… – powiedziała Rias, wzdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ich badania są naprawdę niesamowite, skoro byli w stanie pokonać magię Asgardu, zdolności Ajuki Belzebuba-sama i technologię Grigori. To kompletnie zdumiewające – oznajmił George.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fundusze badawcze musieli im zapewnić Brygada Chaosu, Qlippoth i sojusz władców Piekieł. A teraz prowadzą jakieś nowe badania… Więc to znaczy, że będą nas tak długo nienawidzić, póki będziemy tutaj przebywać, a Nebiros będzie istniał dalej…hmm? Zaraz, tak w ogóle to w jakich badaniach specjalizuje się Nebiros? Czynienie kogoś transcendentalną istotą, przemiany w chimerę… Techniki służące do łamania bariery… Najwyraźniej, na zlecenie Rizevima, miał  też coś zrobić z równoległym światem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Innymi słowy bariera chroniąca miasto Kuou, jest gówno warta – Nimura-san powiedziała wprost, co myślała o całej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To chyba zbyt dosadne! A-ale cóż, to prawda że wrogowie raz po raz nas atakowali i nawet nasi towarzysze się skarżyli! Przypomnijmy jej, że nie może tego powiedzieć Rossweisse-san, która była jedną z osób odpowiedzialnych za barierę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to prawda że Kioto jest miastem magii, ale duchy gór i rzek są potężne od bardzo dawna, więc opinię o barierze popieram. To dlatego, ponieważ istnieje wiele punktów mocy, które wywołują zniekształcenia w barierze i ułatwiają jej przełamanie. Dlatego Pięć Wielkich Rodzin zawsze patroluje tereny wokół miasta i naprawia wszelkie uszkodzenia – powiedział Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to znaczy że samo Kioto nie myśli o tym jak trzeba, ponieważ tutejsza starszyzna stworzyła wiele punktów mocy, aby zapewnić dobrobyt miastu? – zapytała Nimura-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri przekrzywił głowę, a jego twarz przybrała skomplikowany wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Decyzję o tym podjęli już dawno temu… – oznajmił, po czym zmienił temat. – Rozumiem że ta pseudoprzestrzeń jest niezbędnym środkiem, a także to, że zapewne są tacy, którzy potajemnie dostarczają tą technologię. Wróćmy jednak do tematu. A więc jak Bóg Ciemności Ereb i jego grupa wkurzają Króla Enmę? Udało się nam to rozgryźć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias skinęła głową i spojrzała na Georga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg, możesz kontynuować swoje wyjaśnienia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ci goście, Ereb i jego grupa, zostawili magiczne kręgi w różnych świątyniach, które są poświęcone Królowie Enmie. Badania zostały zakończone, ale magię już aktywowano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[—!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy drugoklasiści byli zaskoczeni (oprócz Ingvild, która zasnęła), gdy to usłyszano. Musieli być zaskoczeni tym, że aktywowano zaklęcia wtedy, gdy przyjechali do Kioto.&lt;br /&gt;
– Jednak ta magia nie jest kompletna, gdyż do pełnej aktywacji wymaga ona, aby zaklęcia umieszczono w kilku ważnych miejscach – dodał Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Można temu jakoś zapobiec? – zapytał Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To raczej niemożliwe, gdyż magia przesiąkła już żyły ziemi biegnące pod nami. Możemy tylko czekać, aż zaklęcia same z czasem osłabną – odparł Georg wskazując na podłogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żyły? Co oni planują? Kioto jest pełne punktów mocy i żył ziemi. Czy oni chcą zniszczyć całe miasto? – zapytał Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ze śledztwa kogoś, kto zna się na zaklęciach i jest powiązany z DxD, odkryliśmy że jest większy powód. Ksitigarbha&amp;lt;ref&amp;gt; Ksitigarbha to jeden z najważniejszych bodhisattwów w buddyzmie mahajana. &amp;lt;/ref&amp;gt;. W Japonii nazywają go Jizo-sama&amp;lt;ref&amp;gt;Jizo to japoński odpowiednik bodhisattwy Ksitigarbha i drugie co do popularności bóstwo buddyjskie w Japonii. Kaplice mu poświęcone i jego posągi są rozsiane po całym kraju. Japończycy czczą go jako patrona noworodków i dzieci nie narodzonych, pielgrzymów i kobiet w ciąży. Jego posągom przypisuje się nierzadko magiczną właściwość (np. odnajdowanie zagubionych rzeczy, spełnianie życzeń). Elementem jego kultu jest ubieranie posągów w czerwone peleryny i nakrycia głowy, na znak, że pragną opiekować się bóstwem. &amp;lt;/ref&amp;gt; i jego miejsca kultu są obecne w całym kraju. Jest bogiem, który chroni ludzi przed wszelkim złem a także opiekuje się ziemią. Był taki sam jak Król Enma – oznajmił Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ravel, która miała dobrą intuicję, to usłyszała, pobladła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Żartujesz, nie, to niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak samo jak Feniks, ja też myślę o najgorszym scenariuszu – powiedział Nakiri wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg stworzył w swojej dłoni magiczny krąg, z którego wyłoniła się trójwymiarowa mapa Kioto. Kiedy pstryknął palcami lewej dłoni, w różnych miejscach pojawiły się słupy światła. Najwyraźniej były to popularne atrakcje turystyczne oraz miejsca mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kioto to miasto Magii oraz potężny punkt mocy. Dlatego wierzymy, że użyli magii Ereba na Kioto i okolicach, aby służyło jak źródło mocy. Potem użyją żył ziemi aby przesłać złą moc do wszystkich Ksitigarbha w Japonii i zniszczyć je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezliczone słupy światła, które służyły jako punkty mocy na mapie Kioto, zmieniły się w tak dużą masę światła, że zakryła całe Kioto i zaczęła płynąć poza miasto, do innych miejsc. Gasperowi odebrało mowę. Z drugiej strony Rias zmarszczyła brwi na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdyby wszystkie miejsca kultu Jizo-sama w Japonii zostały zniszczone jednocześnie… – mruknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zła moc rozprzestrzeni się jednocześnie po całej Japonii. Zaraz potem energia Piekieł wystrzeli w górę i wpłynie na wszystkie żywe istoty. Jeśli do tego dojdzie, to z pewnością będzie to miało wpływ na wszystkie rośliny, zwierzęta i ludzi… W wielu ważnych miejscach w tym kraju używa się energii podczas ceremonii, różnych świąt, tworzeniu barier, czy rzucania szczęśliwych uroków. Miasto Kuou nie jest wyjątkiem skoro jest tam wiele miejsc poświęconych Jizo-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie drugoklasiści w pełni zrozumieli powagę tego, co zamierzali zrobić Ereb, Gressil i Sonneillon. Ja i Rias również byliśmy wstrząśnięci, gdy w Urakioto wysłuchaliśmy wyjaśnień pierwszego Sun Wukonga, Georga i Lavini Reni-san. Gdyby jeden, drugi, albo i nawet dziesięciu Jizo-sama zostało zniszczonych, nie miałby to większego wpływu, ale to zupełnie inna historia, gdyby unicestwiono wszystkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dranie próbowali ściągnąć nieszczęście i pech na Japonię. Nimura-san wstała od swojego stołu i podeszła do nas, jakby była w transie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to bardzo poważna sprawa, prawda? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Rias i Georg uśmiechnęliśmy się ponuro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buddyjskie Piekło, którym zarządza Król Enma, ma obecnie kłopoty i zastanawiają się, co powinni zrobić. Jednocześnie bogowie czczeni w Kioto także przestali stać bezczynie i zaczęli współpracować z Trzema Frakcjami i innymi mitologiami, które kooperują z DxD – powiedział Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt że bogowie, którzy podczas ubiegłorocznego incydentu nic nie zrobili, a teraz zaczęli współpracować, oznaczał że nawet oni dostrzegli niebezpieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nyks użyła Longinusa Ingvild i wywołała małe zamieszanie w Kuou, ale jej brat Ereb planuje coś znacznie poważniejszego. Jego złe zamiary zostały wymierzone w cały kraj i są o wiele bardziej złowieszcze niż to, co zamierzał zrobić Loki – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przypomina mi to incydent, który miał miejsce cztery, czy pięć lat temu, ale tylko o tym słyszałem – dodał Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako odniesienia, muszą używać planu w stylu czarnoksiężnika z krainy Oz. Rok temu zrobiliśmy coś podobnego – oznajmi Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakiri spojrzał na trójwymiarową mapę, stworzoną za pomocą magii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jaki jest nasz plan? Co dokładnie zamierzamy zrobić? W końcu jesteśmy w tej odizolowanej barierze właśnie dlatego, gdyż Hyoudou-senpai, Rias-senpai i DxD mają już przygotowany plan, prawda? – zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, mój kouhai naprawdę ma niezłą intuicję. Tak przy okazji, to dobrze że szybko zmienił temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że do tego nie dopuścimy. Pokonamy władców Piekieł, którzy mają z tym coś wspólnego – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mój kouhai to usłyszał, jego twarz przybrała odważny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy też kilka informacji, które wyciekły z Królestwa Zmarłych – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że Królestwo Zmarłych nie jest jednolite, ale to dobrze że udało się je zdobyć – oznajmiła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoczek Parostwa Sitri, Bennia-san, była córką Ponurego Żniwiarza klasy ostatecznej, Orkusa, który należał do frakcji umiarkowanej, mającej wątpliwości co do działań Hadesa. Już poprzednio dostarczał nam informacji. Najwyraźniej w Królestwie Zmarłych było więcej takich ludzi jak on. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawiązałem wiele znajomości, gdy Śakra zesłał mnie do Królestwa Zmarłych – powiedział Georg, kiedy poruszyliśmy ten temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po incydencie z atakiem gigantycznych potworów, posiadacze potężnych Longinusów, Georg i Leonardo zostali osobiście zesłani przez Śakrę do Królestwa Zmarłych. Najwyraźniej nie tylko prowadził tam badania, ale też zaprzyjaźnił się z kilkoma Ponurymi Żniwiarzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tym razem tajna rozmowa z Ponurymi Żniwiarzami, będącymi w opozycji wobec Hadesa, dotyczyła nawet powojennego traktowania Królestwa Zmarłych – powiedziała Rias do naszych kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-powojennego? – zapytał Nakiri zaskoczonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Starszyzna najróżniejszych mitologii uznała ten incydent za wypowiedzenie wojny. W związku z tym antyterrorystyczna Drużyna DxD, która jest podstawą współpracy pomiędzy różnymi frakcjami oraz odstraszaczem dla różnych mącicieli, dostała rozkaz aby zlikwidować Hadesa i jego popleczników – oznajmiła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[—!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zlikwidować. Nasi kouhai zaniemówili, kiedy to usłyszeli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc wojna, hmm…? – powiedział poważnie Nakiri.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To będzie pierwsza bitwa tej wojny. Wprawdzie dziwnie jest tak to nazywać, biorąc pod uwagę fakt, że ciągle jesteśmy atakowani. W każdym razie musimy szybko załatwić sprawy z Hadesem, skoro sprawiają nam tyle problemów – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy świeciły się niesamowicie. W końcu dotąd byliśmy ciągle atakowani. Zrobili to nawet podczas Turnieju. Narazili nawet moich rodziców na niebezpieczeństwo, więc dla dobra pokoju nie mieliśmy innego wyboru, niż załatwić z nimi sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Operację zaplanowano na jutro. Najlepiej zacząć jak najszybciej i zepsuć im plany. Dokładniejszych informacji udzielę wam później – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do operacji, to dzięki informacjom znamy już mniej więcej kryjówkę wroga. Przed rozpoczęciem działań, większość z nich wyślemy do pseudoprzestrzeni, której specjalnością jest zmniejszanie zdolności bojowej – wyjaśnił Georg, po czym znów aktywował magiczny krąg w dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawiła się kolejna trójwymiarowa mapa, która bardzo przypominała Urakioto. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta pseudoprzestrzeń przypomina Urakioto – powiedziała Koneko-chan na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Youkai współpracują z nami, więc stworzyliśmy przestrzeń przypominającą miejsce, które dobrze znają. Dzięki temu łatwiej będzie nam wiedzieć, jaką strategię przygotować – oznajmił Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, miejsce w którym będziemy walczyć z grupą Ereba, było wzorowane na Urakioto. Rok temu było to normalne Kioto, ale w tym roku jest to jego „druga” wersja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wrogowie to diabły będące w klasie Maou oraz pierwotni bogowie, prawda? Dodatkowo są to nieznani…niezliczona ilość diabłów urodzona w Królestwie Zmarłych. Teleportacja takiej dużej grupy będzie… – Gasper wyraził swoje wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg uśmiechnął się lekko i poprawił okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostałem pozwolenie na użycie moich zdolności. Najwyraźniej będę w stanie pokazać wam prawdziwą moc mojego wysokoklasowego Longinusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Longinusy Georga i Leonarda były zbyt potężne, w zależności od tego jak zostały użyte, mogły nawet zniszczyć kraj. Nie, mogły nawet wpłynąć na świat. Z tego powodu były one ograniczone. Georg mógł używać swojej mocy do pewnego stopnia, ale niedojrzałe zdolności Leonarda były tak ograniczone, że niemalże całkiem zapieczętowane. Jeśli chodzi o wykorzystanie zdolności Georga, to Śakra, który jest ich szefem, a także starszyzna Trzech Frakcji oraz VIP-y ze wszystkich mitologii, dali mu pozwolenie. Właśnie tyle prac przygotowawczych było potrzebnych, aby Georg mógł użyć swoich mocy. W końcu to oni wywołali ten zamęt z gigantycznymi potworami (chociaż Shalba Belzebub też maczał w tym swoje brudne paluchy). Jednak teraz mu na to pozwolono. To pokazywało, że sposób postępowania władców Królestwa Zmarłych, nie był tolerowany przez żadną z mitologii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc będziemy walczyć z grupą Ereba z parostwami moim i Gremory, wraz z Frakcją Bohaterów, drużynami Podróży na Zachód i Slash Doga oraz siłami zbrojnymi Urakioto. Dodatkowo potrzebna nam do czegoś pomoc drugoklasistów oraz Rossweisse-san – powiedziałem do naszych kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias spojrzała nagle na Koneko-chan i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym aby Koneko, Gasper, Ravel, Nakiri i pozostali, chronili Kioto wraz z Roygun-sama, Rossweisse-san i Pięcioma Wielkimi Rodzinami. Istnieje opcja, że kiedy będziemy zajęci siłami głównymi wroga, wyślą mniejszy oddział aby zaczął mącić. Chciałabym, abyście wtedy zrobili z nimi porządek – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumieliśmy! – odparli nasi kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Królową mojego parostwa, Ingvild. Wprawdzie spała, ale nagle otworzyła oczy i nasze oczy się spotkały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ingvild.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czeka nas zaciekła walka, więc jeśli uważasz że to dla ciebie za dużo, możesz zostać w hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nauczyła się kontrolować swoją demoniczna moc, ale jej doświadczenie bojowe było bliskie zeru. Istniało wysokie ryzyko, że z powodu presji bitwy, nie będzie w stanie dać z siebie wszystkiego. Dlatego nikomu by nie przeszkadzało, gdyby nie wzięła udziału w bitwie, ale… Ingvild pokręciła jednak głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, wezmę udział w walce. Czuję że taki jest los twojego parostwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz mi że jestem Królem, który zawsze pakuje się w kłopoty. Zastanawiam się jednak, czy naprawdę czeka mnie taki los, jak powiedziała Ingvild…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze więc, w takim razie słuchaj się Ravel. Ravel, powierzam ci Ingvild – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Jeśli jednak uznam że jest niebezpiecznie, będziesz się musiała wycofać – odparła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była najlepsza odpowiedź. Georg ponownie się odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to mniej więcej wygląda. Chciałbym omówić szczegóły, ale kończy się nam czas&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg spojrzał na swój zegarek. Musiał to zrobić, aby sprawdzić czas na zewnątrz. Nagle wyjął z kieszeni list.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tu opisano strategię. Przeczytajcie to proszę w swoich pokojach. Kiedy zamkniecie kopertę z powrotem, ulegną samozniszczeniu, więc wszelkie dowody znikną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel zachowała się jako reprezentantka i odebrała od niego kopertę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, powiedz o wszystkim Rossweisse-san i Roygun-san – powiedziałem do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam – odparła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz rozproszę tą przestrzeń. Zachowujcie się tak, jakby nic się nie stało – powiedział Georg, po czym pstryknął palcami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem całe to miejsce zatrzęsło się i nagle wróciliśmy do hotelowej kawiarni. Zauważyliśmy że inni klienci i obsługa nie zwrócili na nic uwagi. Georg wrócił do swojego przebrania i usiadł na swoim miejscu jak gdyby nigdy nic. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc cieszcie się swoją szkolną wycieczką! Jeśli coś się stanie, powiadomię was o tym – powiedziała Rias, po czym wstała z miejsca. Nagle o czymś sobie przypomniałem.&lt;br /&gt;
– Ach, zapewne Rossweisse-san udzieli wam wykładu na temat sklepów „Wszystko po sto jenów”, a skoro nie ma z wami Azazela-sensei, to może on być naprawdę długi – oznajmiłem moim kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugoklasiści uśmiechnęli się krzywo, kiedy to usłyszeli. Skoro powiedzieliśmy im o planie, musieliśmy się przygotować na jutro. Ja i Rias wróciliśmy do Urakioto i przedyskutowaliśmy nasz plan z innymi towarzyszami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Noc, po tym jak odbyliśmy potajemne spotkanie z naszymi kouhai….&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak ja i Rias wróciliśmy do Urakioto, główni członkowie zebrali się w rezydencji Yasaki-san, aby przedyskutować plan bitwy z grupą Ereba. Aby nie dopuścić do wycieku informacji, rozmawialiśmy w przestrzeni Georga. Wprawdzie wątpiłem, aby w domu Yasaki-san znaleźli się jacyś szpiedzy z Tajnej Brygady Chaosu, ale musieliśmy zachować ostrożność. Gdy rozmowa dobiegła końca, wszyscy się rozdzielili i czekali aż jutro przystąpimy do realizacji planu. Gdy przespacerowałem się w ogrodzie, pomyślałem, że mógłbym przejść się po Urakioto, zachowując przy tym ostrożność, aby nie dostrzegli mnie youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, dostrzegłem w ogrodzie sylwetkę człowieka, stojącą na wzniesieniu. To był Cao Cao. Najwyraźniej cieszył się widokiem Urakioto, które rozciągał się u jego stóp. Podszedłem i stanąłem obok niego. Miasto youkai, które rozciągało się pod nami, było pełne świateł, które oświetlały mroczne niebo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat youkai. Te istoty mają swoje własne życia i rodziny, hmm. Ty też masz rodzinę – powiedział Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z twoją głową na pewno jest wszystko w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zakłopotany, ponieważ powiedział coś, co do niego nie pasowało. On nie miał mi jednak tego za złe i kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły i youkai…nadprzyrodzone istoty są wrogami ludźmi i powinny zostać przez nich pokonane. Rok temu tak właśnie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałeś że to marzenie i ambicja zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty przekonałeś do siebie nas, swoich wrogów…i walczysz dla dobra swoich towarzyszy i ludzi o których się troszczysz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętałem ubiegłoroczną walkę z Frakcją Bohaterów w Kioto…i atak olbrzymich potworów, który nastąpił wkrótce potem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Człowiek nie jest „zwykłą” istotą. Nawet diabły, anioły i youkai nie są „zwykłe”, ponieważ wszyscy żyją. Wprawdzie to co powiedziałem było banałem, ale jest prawdą. Ale ty też nie jesteś „zwykły”, Cao Cao. Chociaż muszę przyznać, że musisz się zastanowić nad tym co zrobiłeś – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao-cao wzruszył ramionami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem „zwykły”. Nie mam nic, poza tą włócznią. Chociaż mam też moich towarzyszy – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale tą włócznią możesz kogoś bronić, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao spojrzał na mnie w odpowiedzi. Miał minę jak mucha złapana w sieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chronienie kogoś, kogo znasz, to niesamowita rzecz. …Wprawdzie wielu chciałoby kogoś bronić, ale nie mogą, z powodu braku mocy… Kiedy stałem się diabłem, byłem bardzo słaby…i kilka razy zawiodłem, kiedy trzeba było kogoś chronić. Dlatego tak ciężko pracowałem. Widzisz, Cao Cao…posiadanie mocy, która umożliwia ci chronienie kogoś, to niesamowita rzecz – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybyś nie miał mocy, nie byłbyś w stanie chronić ludzi, na których ci zależy. To dlatego…gdyż doświadczyłem wielu frustrujących sytuacji, że szkoliłem się ze wszystkich sił, abym mógł wygrać i chronić kogoś następnym razem. Miałem tyle szczęścia, że otrzymałem pomoc od różnych ludzi, co zaowocowało moją obecną mocą. Cao Cao spojrzał na mroczne niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może gdybyśmy ja i Zygfryd spotkali cię wcześniej, wszystko potoczyłoby się inaczej – mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oczy zdawały się być przepełnione  smutkiem, żalem i skruchą, gdy wpatrywał się w niebo. Nagle wyraz jego twarzy zmienił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Hyoudou Isseiu, zostaniesz moim przyjacielem? – zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-o co ten gość pyta!? Zaskoczył mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-po co ta poważna rozmowa? Nie mów rzeczy, które do ciebie nie pasują! Przez ciebie przeszły mnie ciarki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He, he, bez konkretnego powodu – odparł, kiedy cały panikowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Cao Cao z powrotem przybrała chłodny wyraz i na moment obaj zamilkliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, sądzę że taki przyjaciel jak ty może się przydać – powiedziałem w końcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Między nami wydarzyło się wiele rzeczy, ale teraz jest dla mnie jak towarzysz. Poza tym w DxD nie było niczym dziwnym, że były wróg stawał się druhem. Nie jako wróg, ale jako rywal…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ja…. – kiedy Cao Cao zamierzał coś powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gah! Myślicie że możesz pokonać Generała Smoków Zła, Vabo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waa~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzym z Frakcji Bohaterów, Herakles i dzieci youkai, pojawili się na tym wzniesieniu. Herakles miał na twarzy maskę wroga Oppai Smoka, Generała Smoków Zła Vabo i najwyraźniej zabawiał dzieci, które miały maski mojej postaci oraz Mrocznego Rycerza Kła. Herakles zdjął maskę, gdy zobaczył mnie i Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, przeszkodziłem wam? Hej, dzieciaki, oddaję wam wasza maskę i bawcie się dalej sami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Herakles oddał dzieciom maskę, pobiegły gdzieś indziej, a ona spojrzał na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzięki temu że pracuję w przedszkolu w Zaświatach, nauczyłem się jak radzić sobie z dziećmi – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ataku olbrzymich potworów, został pojmany przez rząd Zaświatów, a na jego ciało rzucono wiele zaklęć, aby powstrzymać go przed robieniem złych rzeczy. Spłonie, jeśli zrobi coś niewłaściwego. Dodatkowo, starszy brat Rias, Maou Sirzechs Lucyfer-sama, dał Heraklesowi pracę opiekuna i ochroniarza przedszkola w stolicy diabłów, Lilith. Zasadniczo pracował tam, gdy nie brał udziału w meczach, nie został wezwany przez Śakrę, albo nie pomagał DxD. Również jedyna kobieta we Frakcji Bohaterów, Jeanne, została odesłana do Watykanu w celu osądzenia. Zgodnie z wyrokiem papieża, trafiła do ośrodku treningowego wojowników i pracowała tam jako kucharka. Najwyraźniej oboje zmienili się dzięki temu w zupełnie innych ludzi. Słyszałem że Herakles dobrze się spisywał na swojej nowej posadzie i wszystkie dzieciaki za nim przepadały. Pewnie bawił się z dziećmi youkai, bazując na swoim doświadczeniu z pracy. Nagle spojrzał na mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Oppai Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech twoje przedstawienie się uda. Wiesz jaką cenę osiągnęły bilety, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bilety na  pokazy „Oppai Smoka” stały się rarytasem, który trudno było zdobyć. Być może dlatego, że ten program stał się bardzo popularny nie tylko w Zaświatach, ale też wśród innych mitologii. Dodatkowo ja, Rias, oraz wielu innych ludzi, braliśmy udział w Turnieju, który zwiększył naszą popularność. Z tego powodu bilety na przedstawienie stały się w Urakioto czymś, o co toczyły się nawet walki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Waszym zajęciem jest dostarczenie niezapomnianego widowiska dzieciom, które zdobyły bilety, a my Frakcja Bohaterów, będziemy was ochraniać. Myślcie o tym jako o zadośćuczynieniu za ubiegłoroczne zamieszanie – powiedział Herakles, po czym odwrócił się i odszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmienił się, prawda? Rozkazy przywódców Zaświatów oczyściły go z jadu. Nie tylko zresztą jego, bo Jeanne i wszystkich moich towarzyszy też – powiedział Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna Frakcja Bohaterów pełniła rolę awangardy Śakry, a czasem pomagali Górze Meru oraz DxD. Dodatkowo, każdy z nich pracował w świecie ludzi. Pieniądze które zarabiali, wraz z wynagrodzeniem od Śakry, przekazywali jako dotację na odbudowę miast, które zniszczyli, gdy należeli jeszcze do Brygady Chaosu. Zadośćuczynili na swój własny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też się zmieniłeś – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao uśmiechnął się, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak sądzę. Tak poruszyła mnie nasza walka. Nie, może to tylko wpływ trucizny, którą mnie wtedy potraktowałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie, co Cao Cao chciał przez to wyrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Cao Cao, co chciałeś powiedzieć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już zapytać….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tutaj jesteś, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżbym przeszkodził wam w poważnej rozmowie? – zapytał, patrząc na mnie i Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao-cao pokręcił głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, tak sobie tylko gawędziliśmy. Jeśli masz do niego sprawę, to proszę – powiedział, po czym sobie gdzieś poszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostaliśmy tylko ja i Kiba. Ostatecznie nie wiedziałem, co Cao Cao chciał powiedzieć, ale co tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiec o co chodzi, Kiba? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-neesan powiedziała że czas na próbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Przedstawienie pójdzie gładko, skoro wszystko dobrze przygotowaliśmy, ale…Rias musiała uznać, że powinniśmy poćwiczyć nawet w takiej sytuacji jak obecna. Jak się można było po niej spodziewać, niezależnie od sytuacji, nie uznawała żadnych kompromisów. Planowała pokonać Ereba, zwiedzić Kioto, zakończyć występy sukcesem i wszystko to urzeczywistnić. Z powodu jej zapału nawet ja, główny aktor, poczułem chęć do czynu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, a więc ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kiba poszliśmy na miejsce występów razem. Nagle zaciekawiło mnie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, kiedy walczyłeś z Sonneillonem, denerwowałeś go. Dlaczego? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Kiby zaczerwieniła się, przez co wyglądało to, jakbym się z nim drażnił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu byliśmy w stanie cieszyć się naszą wycieczką. Myślałem że w tym roku będziemy mieli spokój, więc…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Rok temu mieliśmy ten incydent. Dodatkowo, Rias i Akeno-san też brały udział w tegorocznej wycieczce. Kiba musiał naprawdę wypatrywać tegorocznej wyprawy do Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spełnijmy to wszystko! Pokonajmy Ereba, zwiedźmy Kioto i dajmy wspaniałe przedstawienie! Tak właśnie rozwiązuje sprawy Parostwo Gremory, prawda? – powiedziałem do Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! – odparł dzielnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Noc przed rozpoczęciem operacji.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyszedłem do wielkiej łaźni w rezydencji Yasaki-san. Była tu ogromna, japońska wanna wykonana z drewna. Dodatkowo znajdowała się ona na powietrzu! …Czyżby to były gorące źródła Urakioto? Kiedy tak myślałem, umyłem moje ciało i ruszyłem w stronę wanny. Była tak wielka, że pomieściła by z pięćdziesięciu ludzi. Niebo było…jak zwykle ciemne, ale uważałem że dzięki temu jest takie eleganckie. …Rany, dzięki temu że byłem sam, coś zauważyłem. Kto by pomyślał, że przez twa lata z rzędu wmieszam się w jakieś zamieszki w Kioto. …Nie, zawsze jest tak, że gdziebyśmy nie pojechali, zaraz natykamy się na wroga… Zupełnie jakby ktoś nie dawał nam spokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Oznacza to, że istnieją tacy, którzy cierpią z powodu tego, co ty nazywasz pokojem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniały mi się słowa Valiego. Przychodziły mi na myśl zawsze wtedy, gdy atakował nas wróg. Frakcja Starych Maou Shalby Belzebuba, Qlippoth Rizevim Livana Lucyfera, a teraz władcy Królestwa Zmarłych… Wszyscy oni atakowali nas, uważając za swoich wrogów. Byli jednak i tacy, z którymi byłem się w stanie zaprzyjaźnić, a może raczej walczyliśmy razem, mimo że byliśmy wrogami. Na przykład z Valim, Cao Cao i Frakcją Bohaterów, a także Crom Cruachem. Z drugiej strony Władcy Piekieł… Nie chciałem myśleć, że wszyscy oni dalej będą nas uważali za wrogów. …Ale wreszcie zrobimy z nimi porządek. W końcu…moi rodzice już zostali wzięci na cel. Jeśli dalej będziemy kontynuować ten spór, mogę stracić kogoś ważnego dla mnie. Dotąd mieliśmy szczęście… Jednak wreszcie wszystkie mitologie postanowiły, że trzeba powstrzymać Hadesa i jego popleczników. Lepiej ich pokonać, zanim poniesiemy większe straty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dla dobra naszego spokoju. Nawet jeśli mamy inny pogląd na sprawiedliwość. Zanurzyłem połowę twarzy w gorącej wodzie. …Ale też o tym myślałem. …Jak długo będę walczył, poza meczami Królewskich Gier…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabły żyły dziesiątki tysięcy lat, a to był drugi rok mojego życia w tym świecie. Biorąc pod uwagę ten fakt, moje bojowe doświadczenie było… Czy tak będzie przez całe moje diabelskie życie? Nie, ale czy przez te dziesiątki tysięcy lat ciągle ktoś będzie nas uważał za wrogów? Mam nadzieję że po tym, jak już pokonamy Hadesa, nie spotkamy więcej przeciwników. …Gdyby nam się udało, wtedy zapanowałby…prawdziwy pokój, a każdym razie tak bym chciał… Kiedy myślałem o tego typu rzeczach, poczułem na moim ciele, miłe, miękkie uczucie! Ktoś się przytulił do moich pleców!? Kiedy spojrzałem przez ramię, zobaczyłem twarz Yasaki-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym tak myślisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony jej nagłym pojawieniem się i próbowałem się od niej oderwać, jednak ona złapała mnie za ramię i przyciągnęła do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
~*munyun*!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja twarz wylądowała w jej gigantycznych piersiach! Ta elastyczność jest wspaniała! Są takie miękkie, jędrne, delikatne i gładkie! To bezkonkurencyjne uczucie na mojej twarzy rozeszło się po całym moim ciele, przez co cała ta sytuacja była niesamowita! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyślałam ze wezmę kąpiel, zanim udam się twojego pokoju, ale okazało się że tutaj jesteś – powiedziała Yasaka-san, kiedy się do mnie tuliła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zaraz, więc to koedukacyjna łaźnia!? Służąca (lisia dziewczyna) powiedziała mi że łazienka jest tutaj, więc wszedłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest koedukacyjna łaźnia? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta jest dla kobie. Korzystamy z niej ja, Kunou i nasze służące – odparła Yasaka-san z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tylko dla kobiet!? Dlaczego więc służąca wskazała mi to miejsce!? Chociaż przyznam że cieszę się, że tutaj trafiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje służące pewnie słyszały, że masz w zwyczaju brać kąpiel ze swoimi narzeczonymi, więc uznały że powinieneś wykąpać się tutaj, gdzie możesz je zastać – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Ktoś nawet wziął pod uwagę coś takiego!? Nagle zauważyłem co właśnie powiedziała Yasaka-san… Mówiła że szła do mojego pokoju….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-uhm… – zacząłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałaś, że szłaś do mojego pokoju i…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim skończyłem, Yasaka-san zbliżyła się do mnie. Próbowałem się cofnąć, ale wpadłem na krawędź wanny. Byłem do niej przyciśnięty, ale Yasaka-san nie zwróciła na to uwagi i dalej się do mnie zbliżała, aż przyparła mnie do kamiennej podłogi! Jej niesamowicie wielkie piersi zatrzęsły się przed moimi oczami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zamierzałam zwiększyć twoje morale, zanim wyruszysz na wojnę i zostać twoją kobietą na tą noc – powiedziała Yasaka-san romantycznym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-moją kobietą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ będziesz walczył dla Kioto ludzi oraz Urakioto youkai, pomyślałam, że powinnam nagrodzić cię za to moim ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nagrodzić mnie…! O czym ona myśli, przed realizacją naszego ważnego planu!? Nagle Yasaka-san zaczęła się na mnie powoli kłaśććććććććć! Jej piersi, brzuch i uda, całkiem się do mnie przykleiły! Jej idealnie miękka skóra przylgnęła do mnie…i zagotowała mój mózg! Krew z nosa ciekła mi jak z odkręconego kranu! J-jeśli dalej tak będzie… Nie będę się w stanie powstrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou często mi mówiła, że chciałaby mieć młodszego brata, albo siostrę. Ja też myślę, że dobrze byłoby mieć jeszcze jedno dziecko. Skoro jesteśmy już w takiej sytuacji, to zróbmy to teraz. Będę nosiła twoje dziecko, dobrze? – szepnęła mi Yasaka-san do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem z powodu tej szokującej sytuacji… Mój mózg przestał normalnie funkcjonować z powodu seksownego głosu i odważnych słów Yasaki-san! Nagle pocałowała mnie! Robiła to agresywnie i nawet wsunęła język do moich usta, który zaczął zaplątywać się z moim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wykazując żadnej chęci do zaprzestania, Yasaka-san dalej bawiła się moim językiem, w długim, namiętnym i agresywnym pocałunku. Mój mózg całkowicie się przez to rozpuścił. Czułem się jak w niebie…! Jednak trzeźwość mojego umysłu wróciła z powodu pewnego incydentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam-mo? – nagle rozległ się czyjś głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
K-K-K-K-K-K-K-K-Kunou!? Właśnie teraz!? Zobaczyła że ja i jej matka całujemy się ze sobą! Yasaka-san nareszcie wyjęła język z moich ust i oderwała się ode mnie. Pomiędzy naszymi ustami pojawiło się pasmo śliny. Moje wzrok był tak rozbiegany, że nie mogłem wstać, ani nawet dostrzec Kunou. Nagle usłyszałem jak biegnie po kamiennej posadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! Dlaczego Ise tu jest!? Co ważniejsze, co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Kunou. Właśnie zamierzam uprawiać seks z Sekiryuuteiem-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … – Kunou na chwilę zaniemówiła, ale potem wybuchła. – N-N-nie masz wstydu, mamo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Mama jest samotna. Przewodzę youkai, więc też chcę być rozpieszczana przez mężczyznę. To źle że szukam jakiegoś? Dodatkowo mogę ci wreszcie urodzić braciszka, lub siostrzyczkę. Nie chcesz tego? – oznajmiła Yasaka-san smutnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to… Chcę tego, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Be żadnego „Wiedziałam”! Kto by się spodziewał że powiesz coś takiego przy swoim dziecku! C-cóż, nie przeszkadza mi to, że mam ci zrobić dziecko! To wręcz zaszczyt! A-ale robienie czegoś takiego na oczach Kunou jest niemożliwe, prawda…? Tak w każdym razie myślałem, ale Yasaka-san uznała inaczej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, podejdź bliżej. Przyjrzyj się, jak mama i Sekiryuutei-dono uprawiają seks, gdyż w przyszłości sama możesz zostać jego żoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała swojej córce, aby przyjrzała się wszystkiemu z bliska! Yasaka-san, jesteś niesamowitaaaaaaaaaa! Jesteś odważna i seksowna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale mamo, jeśli ty i Ise będziecie mieli dziecko, to wtedy zostanie on też moim ojcem, prawda? – powiedziała Kunou zakłopotanym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co innego. To tylko romans pomiędzy diabłem i youkai, więc nie musisz się tym przejmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE POWINNAŚ TAK MYŚLEĆ ! W-wiesz jak to skomplikuje stosunki rodzinne!? Nagle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ise, wiesz że nic tak nie smakuje jak oyakodon?&amp;lt;ref&amp;gt;Oyakodo to potrawa, z kurczakiem jajkiem i ryżem. Nazwa dania pochodzi od słów: oya (czyli rodzic – w tym kontekście to kurczak), ko (dziecko – w tym kontekście to jajko) i donburi czyli po prostu generalne określenie na japońskie danie z ryżem serwowane w misce. W przenośni to też gatunek mangi/anime, w których bohater ma  miłosne relacje z dziewczyną i jej matką. &amp;lt;/ref&amp;gt;”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się, jakby w głowie rozbrzmiały mi słowa Azazela-sensei! Kiedy miałem takie myśli, Yasaka-san usiadła na mnie okrakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  A teraz, Sekiryuuteiu-dono, zostaniesz ojcem Kunou – powiedziała w pobudzający sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zostanę ojcemmmmm! Po incydencie z Rossweisse-san, dziewczyny naprawdę chciały zrobić ze mnie ojca! B-będę miał dziecko, jeszcze jako licealista!? Z-zupełnie jak w jakimś serialu…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, natychmiast przestań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem znajome głosy! Gdy spojrzałem w stronę, z której dobiegły, zobaczyłem Rias i Akeno-san (obie nagie)! Co za niespodzianka! Moje narzeczone przyłapały mnie na zdradzie (?)! Yasaka-san była zaskoczona ich pojawieniem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jejku, kiedy wy dwie…? W ogóle nie wyczułam waszej obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Zdolności Rias i Akeno-san w skradaniu, były niesamowite! Zwłaszcza w tego typu sytuacjach pokazywały pełnię swoich umiejętności! Fakt że ich obecności nie wykryła nawet przywódczyni youkai, oznaczał chyba, że stały się mistrzyniami tej techniki! Rias oparła dłoń na brodzie i westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszłam tu, ponieważ wyczułam że coś jest nie tak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też wyczułam, że pewnie mój mąż zdradza mnie z inną kobietą – dodała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym też są lepsze! Ni sądzicie że wasze kobiece instynkty też się wyostrzyły!? Jednak pojawiły się nie tylko Rias i Akeno-san… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, ta łaźnia ma naprawdę wspaniałą atmosferę. Hej, Xenovia, Asia-san! Chodźcie tu szybko, to niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Irina? Czy łaźnie jest taka wspaniała…zaraz, to niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ci się sta…. Haaaa! Ise-san robi coś niesamowitego!&lt;br /&gt;
[[File:Yasaka seducing Issei to have children with her.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Pojawiły się Irina, Xenovia oraz Asia, i cała trójka z zaskoczeniem patrzyła na tą sytuację. Yasaka-san mogła się tylko uśmiechnąć krzywo, gdy zobaczyła, że przybyły moje przyszłe żony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hohoho, rozumiem. Więc dziewczyny które kochają Sekiryuuteia-dono, mogą wyczuć takie rzeczy, hmm – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach zaczęła ze mnie schodzić, ale zanim to zrobiła, szepnęła mi coś cicho do ucha:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnego dnia z pewnością będziemy uprawiać seks, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Mój mózg ponownie się roztopił, kiedy to usłyszałem, a z nosa ponownie strzeliła fontanna krwi… Rias westchnęła, na znak że nie mogła tego więcej znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zastanawiam się, czy przywódczyni też by się mnie słuchała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przewodziła moim narzeczonym, uśmiechnęła się krzywo. Ostatecznie wszyscy cieszyliśmy się razem naszą kąpielą. Najwyraźniej z powodu tego incydentu, mój umysł był jasny i nie myślałem już więcej o bezużytecznych rzeczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze! Urzeczywistnijmy jutrzejszy plan!&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
Dzień bitwy z grupą Ereba….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w moim pokoju i przygotowywałem się do walki. Założyłem strój, który nosiłem w Turnieju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy skończyłem się ubierać, wyszedłem z pokoju i w holu natknąłem się na Kunou. Jej wyraz twarzy mówił, że była zaniepokojona, ale zmienił się na odważny, kiedy mnie zobaczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, powierzam ci Kyoto i Urakioto – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Pokonam pierwotnego boga, a potem damy przedstawienie – odparłem, głaszcząc ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu! Zgadza się! – oznajmiła energicznie Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zauważyłem naszyjnik, który nosiła. Wyglądał jak wąż, mający kolor tęczy. Gdy spostrzegła moje spojrzenie, dotknęła ozdoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To talizman który dostałam od Phis-dono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc to amulet od…Ophis. Wygląda jednocześnie jak Widmowy Smok i Uroboros. Po tej rozmowie zebraliśmy się przed domem. W walce z grupą Ereba miało wziąć udział Parostwo Gremory (a także moje), Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów i youkai z Urakioto, którzy byli dumni ze swojej siły (włącznie z Yasaką-san). Dodatkowo miał nas też weprzeć pierwszy Sun Wukong i inni ludzie z Drużyny Podróży na Zachód, jednak nie było ich tutaj z nami, gdyż czekali w innym miejscu. Mieliśmy też, Ravel, Koneko-chan, Gaspera, Nakiriego i innych drugoklasistów, wraz z Rossweisse-san, Roygun-san, użytkownikami specjalnych mocy z Pięciu Wielkich Rodzin i wszystkich frakcji, które postanowiły przysłać odsiecz, gdy usłyszały jakie zagrożenie czyha na ludzi w Kioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drużynie ofensywnej znajdowały się Parostwo Gremory, Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów i youkai z Urakioto. Wsparcie mieli zapewnić Drużyna Podróży na Zachód, a także drugoklasiści. Drużyna ofensywna uda się do pseudoprzestrzeni i stoczy tam walkę z głównymi siłami Ereba. Drużyna defensywna wkroczy, jeśli w międzyczasie zaatakują inne oddziały Ereba i będą bronili Kioto i Urakioto. Tak przy okazji, tym razem Lint-san, na swoje własne życzenie, została przydzielona do Frakcji Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ istniała szansa, że władcy Królestwa Zmarłych mogli przeniknąć ns tereny innych członków DxD, takich jak Bael i Agares, Dulio wraz ze swoimi Dzielnymi Świętymi czekali, aby w razie potrzeby wkroczyć do akcji. Miasto Kuou, będące najważniejszym miejscem, było chronione przez Parostwo Sitri, Bovę, jego eminencję Vasco Stradę, Drużynę Valiego i wielu innych sojuszników, którzy mieli zareagować w razie jakiegoś zagrożenia. To bardzo silny skład! System obronny był prawie idealny. Pozostawało tylko ruszyć do ataku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogrodzie rezydencji Georg, który stworzy pseudoprzestrzeń w innym wymiarze i będzie ją kontrolował, przywołał magiczny krąg, aby sprawdzić obecną sytuację wroga. Georg miał też mieć oko na tą pseudoprzestrzeń i zamknąć w niej wrogów, aby nie mogli uciec. Elmenhilde miała zostać w Urakioto, aby wspierać Georga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życzę wam powodzenia – powiedziała do nas Elmenhilde.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem którego grupa Ereba używała jako kryjówki (najwyraźniej stworzyli specjalną przestrzeń, tak jak Georg, w której ukrywali się Sonneillon, Gressil ani inne diabły), zostało już odkryte. Zanim wyślemy ich do naszej pseudoprzestrzeni, dokładnie zbadaliśmy miejsce, którego używali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są tam dwie istoty silniejsze od diabła klasy ostatecznej i niezliczona liczba istot z mocą wysokoklasowych diabłów… Och, a tam jest nasz cel – powiedział Georg, powiększając magiczny krąg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to Ereb? – zapytał Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak wyczuwam aurę…starego olimpijskiego boga, co znaczy że Ereb musi tam być – oznajmił Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc to znaczy że wszyscy są tam obecni. Rias i Yasaka-san spojrzały na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Zacznijmy więc nasz plan. Wszyscy są gotowi? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na jej słowa, my, Parostwo Gremory, Drużyna Slash Doga, Frakcja Bohaterów a także youkai z Urakioto i co ważniejsze, Yasaka-san, skinęliśmy głowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc zaczynajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle wyraz twarzy Georga się zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ereb mnie zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[—!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy byli zaskoczeni! Więc Erebus zauważył, że go obserwujemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– GEORG, NIE RÓB TEGO! – wrzasnął Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi, Georg poprawił okulary i uśmiechnął się nihilistycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie patrz z góry na użytkownika Zatracenia Wymiaru! – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W następnej chwili jego magiczna moc zwiększyła się i osiągnęła „ten” poziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łamacz Ładu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z jego krzykiem, magia Georga zwiększyła się do granic możliwości i stworzyła niezliczoną ilość magicznych kręgów, które zakryły całe niebo nad Urakioto! Niesaaaamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całe niebo było pełne magicznych kręgów! Są nawet większe niż magia Rossweisse-san, wzmocniona przez jej różdżkę, Mistilteinn! Tak przy okazji, jeśli się nie mylę, to magia i magiczne kręgi należą do magi nordyckiej, diabelskiej, aniołów i ich upadłych braci, czarnej, białej i wróżek, a on potrafi sobie poradzić z wszystkimi jej gatunkami! Użyto niezliczonej ilość zaklęć! Oto prawdziwa potęga Longinusa użytkownika magii, Georga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Georg klasnął dłońmi. Gdy to zrobił, to miejsce zaczęła wypełniać mgła. Gdy rozdzielił powoli dłonie, pojawiło się pomiędzy nimi coś, co wyglądało jak prostokąt. To będzie podstawą pseudoprzestrzeni. Po tym jak Georg użył na nim kilku zabezpieczeń, uniósł go w stronę nieba. Kiedy zobaczyliśmy jak unosi w górę trójwymiarowy obiekt, zaczął on emitować boskie światło, a następnie został teleportowany przez magiczny krąg. Dzięki temu ta pseudoprzestrzeń zaczęła się rozszerzać wewnątrz innego wymiaru. Pomyśleć że będzie równie wielka co Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamaczem Ładu wysokoklasowego Longinusa, Zatracenia Wymiaru jest Twórca Wymiaru, który umożliwiał swojemu użytkownikowi stworzenie bariery, która dodatkowo mogła być obdarzona różnymi efektami. Tym razem miała solidną cechę dzięki której nawet pierwotny bóg, albo diabeł będący w klasie Maou, nie mogli łatwo uciec. To była ochronna rzecz, którą dodano wcześniej. Liczne bariery rozmieszczono wokół pseudoprzestrzeni. Ich funkcją miało być wsparcie przestrzeni, aby wróg nie mógł zwiać, ani wedrzeć się do środka. Jednak to miejsce miało swoje słabości, nawet pomimo silnych barier. Był to jej rdzeń, Boski Dar, który znajdował się w środku. Jeśli zostanie zniszczony, to ta zdolność także przepadnie. Podczas testu na średnioklasowego diabła, też umieszczano nas w pseudoprzestrzen i musieliśmy zniszczyć urządzenie, odpowiedzialne za jej istnienie. Wprawdzie było ona bardzo solidne, ale istniało ryzyko, że nie wytrzyma ataku istoty klasy Maou, albo boskiej. Dlatego zapewniliśmy temu urządzeniu eskortę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w ciele Georga nastąpiła zmiana. Po utworzeniu pseudoprzestrzemi, wokół Georga zaczęła się pojawiać mgła, która następnie rozprzestrzeniła się aż do nieba. Następnie pochłonęły ją magiczne kręgi. Zapewne została wysłana do miejsca pobytu wroga. Ilość emitowanej mgły ciągle się zwiększała, a magiczne kręgi nadal ją pochłaniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zacząłem teleportację, ale Ereb stawia opór! Istnieje duża szansa, że nie będę w stanie teleportować was wszystkich do miejsca przeznaczenia, tylko gdzieś obok, ale postaram się abyście trafili jak najbliżej przeciwnika! Przepraszam. Gdy traficie na miejsce, znajdźcie wroga i pokonajcie go! Niech ktoś pilnuje też urządzenia odpowiedzialnego za utrzymanie bariery – powiedział Georg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumieliśmy! – odpowiedzieliśmy wszyscy razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednocześnie, magiczne kręgi teleportacyjne pojawily się pod naszymi stopami i zaczęły emanować światłem! Za chwilę trafimy do pseudoprzestrzeni, w której stoczymy walkę z grupą Ereba! Nadszedł czas, aby pozbyć się kolejnego boga, Ddraig! Mój partner roześmiał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Czyli musimy zrobić to co zwykle. Pokażmy więc wszystkim, ile jesteśmy warci.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za wspaniały partner! Zaraz potem magiczne kręgi zaczęły emanować jeszcze większą ilością światła i wybuchły……..&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto|Rozdziału drugiego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Drugoklasiści|Podrozdziału drugoklasiści]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559629</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559629"/>
		<updated>2019-10-29T11:42:38Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karta Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To było bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makaron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także nie mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów i zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty. Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie poradzić z istotą będącą w klasie Maou były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależy od pozwolenia szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559628</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559628"/>
		<updated>2019-10-29T11:40:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karda Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To było bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makaron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także nie mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów i zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty. Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie poradzić z istotą będącą w klasie Maou były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależy od pozwolenia szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559627</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559627"/>
		<updated>2019-10-29T11:31:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karda Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To było bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makaron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także nie mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów i zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty. Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie poradzić z istotą będącą w klasie Maou były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależny od pozwolenie szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559626</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559626"/>
		<updated>2019-10-29T11:28:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karda Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To było bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makaron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także nie mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów i zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty. Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie porazić z istotą będącą w klasie Maoum były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależny od pozwolenie szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559625</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559625"/>
		<updated>2019-10-29T11:26:30Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karda Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To było bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makaron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także nie mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów i zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie porazić z istotą będącą w klasie Maoum były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależny od pozwolenie szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559624</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559624"/>
		<updated>2019-10-29T11:21:10Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karda Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To było bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makaron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także ne mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów u zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba Nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie porazić z istotą będącą w klasie Maoum były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależny od pozwolenie szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559623</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559623"/>
		<updated>2019-10-29T11:19:37Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karda Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To było bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także ne mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów u zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba Nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie porazić z istotą będącą w klasie Maoum były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależny od pozwolenie szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559622</id>
		<title>High School DxD Shin.3 - Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.3_-_%C5%BBywot_2:_Jawna_strona_Kioto_i_tajna_strona_Kioto&amp;diff=559622"/>
		<updated>2019-10-29T11:16:12Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Czekałyśmy na was.&lt;br /&gt;
Kiedy przybyliśmy do Kioto, na dworcu pozdrowili nas ludzie z jego tajnej strony. Były to lisie dziewczyny ubrane w garsonki! Wprawdzie ich uczy i ogony były ukryte i przebywały w swojej ludzkiej formie, ale duchowo były lisicami. Następnie zabrały nas do odizolowanego miejsca, gdzie zbudowano bramę torii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodźcie proszę, Yasaka-sama i pozostali już na was czekają – powiedziały dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przeszliśmy przez bramę, otaczający nas świat uległ gwałtownej zmianie. Popołudniowe Kitoto wyparowało i zostało zastąpione przez mroczny świat. Budynki wyglądały jak z epoki Edo, a z okien, drzwi i ulicy, obserwowało nas wielu youkai. Były tu dziewczyny z długimi szyjami w kimonach, olbrzymi jenot, papierowy parasol na jednej nodze oraz wiele innych istot z legend, które nas pozdrawiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wooooooow! Przecież to Oppai Smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witali nas szczerze i wesoło! Wszyscy youkai zebrali się wokół nas z błyszczącymi oczami! Rok temu tylko patrzyli na nas z ciekawością, ale nie pozdrawiali tak ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony Kunou była zasypywana pozdrowieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witaj z powrotem, księżniczko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aleś ty wyrosła, Kunou-sama. Czyżby już minęło sto lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou-sama, przywiozłaś pamiątki, przywiozłaś?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou uśmiechnęła się kwaśno, gdy to wszystko usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestańcie już! Spotkaliśmy się przecież podczas wakacji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou była szczęśliwa, że mogła porozmawiać z ludźmi ze swojego rodzinnego miasta. Kiedy byliśmy otoczeni przez tych wszystkich youkai…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, uspokójcie się wszyscy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległo się klaśnięcie dłońmi i głos kogoś, kto był w stanie kontrolować tłum. Gdy spojrzeliśmy w tamtą stronę, zobaczyliśmy Yasakę-san i jej świtę! Youkai zamilkli i rozstąpili się na boki, aby zrobić dla niej przejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę was przepraszam za moją nagłą, wczorajszą wizytę. Dodatkowo, ponownie witam was w Urakioto – powiedziała, kiedy przed nami stanęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawę zaskoczony jej niespodziewaną wizytą, ale…jak się spodziewałem, sceneria Urakioto bardzo do niej pasowała. Kunou natychmiast wskoczyła jej w ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam… Wprawdzie widziałyśmy się wczoraj… Ale mimo tego wróciłam przecież do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu, umu, witaj z powrotem, moja ukochana córeczko. Chociaż faktycznie widziałyśmy się wczoraj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszające spotkanie matki z córką… A może raczej nie. Widziały się przecież niedawno. Dodatkowo Kunou przyjechała tu podczas letnich wakacji. Yasaka-san popatrzyła nagle na nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, chodźcie wszyscy ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san oraz jej świta ruszyli przed siebie. Podążyliśmy za nimi, pozdrawiając jednocześnie tłum. Urakioto, świat o mrocznym niebie. Racja, kiedy minęliśmy zabudowania, przeszliśmy pewną rzeczkę i weszliśmy do lasu… Wow, to takie nostalgiczne. Dokładnie rok temu szliśmy tą samą trasą. Gdy wyszliśmy spomiędzy drzew, zobaczyliśmy olbrzymią, czerwoną bramę torii. Za nią stała wielka, tradycyjna rezydencja, w której zapewne mieszkały Kunou i Yasaka-san, przywódczyni Urakioto oraz Kyuub. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właściwie mamy już gości, którzy na was czekają – powiedziała nam Yasaka-san, gdy mijaliśmy bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gości? Kiedy to usłyszałem, przypomniały mi się wydarzenia sprzed roku. Wtedy do Kioto przyjechała Serafall Lewiatan-sama, aby załatwić sprawy związanie z zawarciem sojuszu. Sądzę że Azazel-sensei też przyjechał wtedy przed nami. Ludźmi, którzy czekali na nas w rezydencji, byli: dziewczyna w eleganckim kimonie, która wyglądała jak Akeno-san, oraz nieduży staruszek, wyglądający jak małpa, ubrany w kamizelkę i mający okulary przeciwsłoneczne na nosie. Piękna dziewczyna to Himejima Suzaku-san, kuzynka Akeno-san oraz obecna przywódczyni swojego rodu, zaś staruszek to Zwycięski Walczący Budda, pierwszy Sun Wukong-jiisan! Cóż, to także było zaskakująca towarzystwo… Pierwszy Sun Wukong-jiisan wydmuchnął ze swojej fajki kłębek dymu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To już rok, od kiedy spotkaliśmy się w cesarskiej stolicy, Kioto – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie wszyscy, czekałam na was – Himejima Suzaku-san przywitała się z nami grzecznie, mimo że się znaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zrobiła krok naprzód i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie spodziewałam się ciebie tutaj, Suzaku-neesama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san uśmiechnęła się krzywo w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, cóż, mam kilka spraw do załatwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Suzaku-dono przyjechała tutaj jako reprezentantka Pięciu Wielkich Klanów. Zwycięski Walczący Budda natomiast…jest tu, gdyż chciał nam o czymś powiedzieć – wyjaśniła Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Pierwszy Sun Wukong uśmiechał się tak jak zawsze, ale…czułem że jego uśmiech coś znaczy. Tak więc w takim gronie zaczęliśmy zebranie podczas naszego pierwszego dnia w Urakioto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludźmi którzy zebrali się w sali zebrań, byli Rias, ja, Akeno-san, a także Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu&amp;lt;ref&amp;gt;Tengu (jap. 天狗, &amp;quot;niebiańskie psy&amp;quot;) – mityczne istoty, występujące w japońskim folklorze, sztuce, teatrze i literaturze.&amp;lt;/ref&amp;gt;, Himejima Suzaku-san i pierwszy Sun Wukong, a także przywódca Drużyny Slash Doga, Ikuse Tobio-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie którzy byli nieobecni, odpoczywali właśnie w przydzielonych nam pokojach gościnnych. Nasze zakwaterowanie podczas występów w Kioto/Urakioto, będzie się znajdowało w tej rezydencji, którą uprzejmie udostępniła nam Yasaka-san. To miejsce będzie także naszą bazą w razie jakiegoś incydentu. Jako siedziba przywódczyni Kyuubi, dom był otoczony silnymi barierami. Teraz jeśli chodzi o zebranie… Cao Cao nie pojawił się na tym spotkaniu i patrolował okolicę rezydencji. Najwyraźniej zamierza potem przeprosić, więc…wygląda na to, że nadal byli w złych stosunkach. Po powitaniach, wszyscy zaczęli zdawać sprawozdanie pozostałym. Najpierw zrobiła to Himejima Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chodzi o występy Domu Gremory w Urakioto, my, Pięć Wielkich Rodzin; Nakiri, Himejima, Kushihashi, Shinra i Doumon, niniejszym deklarujemy nasze pełne wsparcie. …Zasadniczo jednak nie możemy nic zrobić, ale nie będziemy się wtrącać do waszych występów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć Wielkich Rodzin, grupa użytkowników nadprzyrodzonych mocy, od bardzo dawna chroniło potajemnie ten kraj i dlatego mieli pewien wpływ na dawną stolicę&amp;lt;ref&amp;gt;Kioto pełniło funkcję stolicy Japonii do roku 1868.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Najwyraźniej ich przedstawiciele obiecali nam swoje wsparcie i nie będą ingerowali w występy Oppai Smoka. Suzaku-san wyglądała na zmieszaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że brzmi to jak rozkaz od starszyzny… To bardziej tradycja… Nadal są hałaśliwi ludzie, którzy powiedzieli mi „Idź i powiedz im o tym” – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy, słysząc jej przyjacielskie słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wsparcie jest prawdziwe. My, klany, zapewnimy ochronę Kioto i Urakioto. Cóż, przynajmniej tyle możemy zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nawet nie mogłam marzyć, że dostanę taką ofertę od Pięciu Wielkich Rodzin. Obecni przywódcy naprawdę zmienili swoje klany. Zrozumiałam, z radością przyjmujemy wsparcie od Pięciu Wielkich Rodzin – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami ludzie z Pięciu Wielkich Rodzin, często walczyli z istotami z Urakioto – dodała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na zbędne słowa Kunou, Yasaka-san uniosła nieświadomie głos. Dziewczynkę przeszły ciarki, gdy otrzymała ostrzeżenie od swojej matki. Z drugiej strony Suzaku-san, do której te słowa były skierowane, zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Pięć Wielkich Rodzin zrobiło coś podczas ataku Frakcji Bohaterów? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak…zrobili coś w prawdziwym świecie… W Kioto, gdzie mieszkają ludzie. Chroniliśmy miasto na swój własny sposób, więc zwykli ludzie nie ucierpieli. …Z tego powodu nie mogliśmy brać udziału w incydencie, który rozgrywał się w Urakioto. Dlatego tym razem namówiliśmy byłe głowy rodów, aby udzielić wam pełnego wsparcia – odparła Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja słyszałem, że tym razem te wiedźmy i staruchowie zostali zmuszeni, aby ustąpić – dodał pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suzaku-san kaszlnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu „przekonaliśmy ich”, że czas zrobić miejsce młodszym – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…C-cóż, były to konserwatywne rodziny, więc musieli wiele przejść… Po otrzymaniu wsparcia od Pięciu Wielkich Rodzin, Rias zapytała o coś Sun Wukonga:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z z twoim raportem, Pierwszy-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami, wszyscy zwrócili uwagę na staruszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, najwyraźniej na świątynie w Kioto oraz jego okolice, rzucono dziwne zaklęcia magiczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziwna magia…w świątyniach? – zapytała zmieszanym głosem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęć nie rzucono na przypadkowe świątynie a tylko na te, które poświęcono królowi Enmie. Obecnie są badane, ale jedno jest pewne, rzucono je aby rozzłościć króla Enmę – oparł Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma nie dołączył do sojuszu władców Królestwa Zmarłych, który stworzył Hades, więc sądzę że mają wobec niego jakiś plan – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przebiegli są – stwierdziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobili zamieszanie w świątyniach boga, który odrzucił ofertę dołączenia do ich sojuszu. Sun Wukong roześmiał się odważnie, gdy usłyszał moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kakaka! O czym ty mówisz? Nie wiesz że bogowie są istotami, które, niestety, łatwo stają się zazdrosne i nigdy nie wybaczają urazów? Zwłaszcza ci olimpijscy, którzy mają tendencję do bycia irracjonalnymi i dogmatycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias najwyraźniej zwróciła uwagę na coś, co powiedział Pierwszy Sun Wukong.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli są z Olimpu, to ich magia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy Sun Wukong pokiwał głową, jakby wiedział o czym myśli Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. To stara olimpijska magia. Jestem pewien, że maczał w tym palce jeden z ich pierwotnych bogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias oparła brodę na dłoni i westchnęła. Ja też zakryłem twarz dłońmi. …Pierwotni bogowie, hmm. Podczas incydentu z Ingvild, walczyliśmy już z Boginią Nocy, Nyks. A teraz znów czekała nas walka z kolejną istotą boskiej klasy. …C-cóż, w turnieju też biorą udział jacyś bogowie… Nagle Ddraig odezwał się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sądzę że powiedziałem to już wcześniej, ale to znaczy że ty i twoi przyjaciele osiągneliście taki poziom, że bogowie będą chcieli z wami walczyć. Incydent z Lokim mógł być przypadkiem, ale teraz sami was szukają.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Prawdę mówiąc, to ja i moi towarzysze tylko próbowaliśmy się bronić. Cholera, naprawdę trudno nam było żyć w pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Król Enma jest bogiem buddyzmu oraz hinduizmu, i nie należy wyłącznie do Japonii. Pomimo tego wybrali Kioto i okolice, aby go rozzłościć. Ponieważ DxD…sojusz Trzech Potęg, został zawarty w tym kraju… – powiedział Ikuse-san marszcząc brwi. – Naprawdę wygląda też na to, że próbowali też rozzłościć nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mieli poważne miny, gdy to usłyszeli. Yasaka-san, której twarz wyrażała zaniepokojenie, pogłaskała Kunou po głowie i odezwała się:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Urakioto trudno jest zinfiltrować o ile nie próbuje tego zrobić bóg. Nakażę strażnikom, aby zachowali szczególną czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem że Urakioto nie zostanie zaatakowane, chyba że w ekstremalnych okolicznościach. Pomyśleć jednak, że przeciwnik był istotą boskiej klasy… Jeśli zaatakują i przebiją się przez barierę ochronną, to wtedy nawet Urakioto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu, nasza drużyny, członkowie Pięciu Wielkich Rodzin, a także drużyny Zwycięskiego Walczącego Buddy i Cao Cao, będę pełnić funkcję ochroniarzy – oznajmił Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To całkiem niezły skład – powiedziała Akeno-san ze zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzicie, przywódcy Piekła też mają swoich kłopotliwych poddanych. Dodatkowo, Kioto jest ważnym miastem dla tego kraju, ze względu na swoją historię, kulturę, ekonomię oraz duchowość. W zależności od okoliczności, nawet nasz obecny skład może nie wystarczyć – powiedział Ikuse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w końcu mieli masę wysokoklasowych diabłów, których stworzyli dzięki matce wszystkich diabłów, Lilith… Nawet jeśli pojedynczo byli słabsi od nas, to w dużej grupie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwszy Sun Wukong roześmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martwcie się. Możecie się w pełni cieszyć swoim przedstawieniem. Będziemy chronić Kioto, kiedy wy będziecie się bawić. Ten staruszek spuści porządne lanie każdemu draniowi, który spróbuje mącić, więc możesz być spokojna – powiedział pierwszy Sun Wukong do Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Sun Wukong-dono mówi coś takiego, to czuję się spokojna – odparła z uśmiechem Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Program „Oppai Smok” jest także emitowany w Urakioto i cieszy się dużą popularnością wśród dzieci, które nie mogą się doczekać przedstawienia. Pomimo tych niepokojących wiadomości, mam nadzieję że podczas przedstawienia dacie z siebie wszystko – powiedziała Yasaka-san do mnie, Rias i Akeno-san,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! Będę ciężko pracował, aby wszyscy tu obecni mile spędzili czas! Dodatkowo, kto by nas nie zaatakował, ja i moi towarzysze będziemy chronić Kunou, Yasakę-san i wszystkich youkai! – powiedziałem, wypinając pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. A więc będę… – zaczęła Kunou&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….będę pod twoją opieką – przerwała jej matka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou wyglądała na trochę niezadowoloną z faktu, że nie pozwolono jej dokończyć zdania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Później zabiorę was na scenę. To otwarty plac, na którym zwykle odbywają się festiwale i tym podobne imprezy – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według tego co słyszałem od personelu (ludzi z Rodu Gremory) przyjechali do Urakioto już wcześniej i skończyli przygotowywać scenę, waz ze wszystkimi efektami specjalnymi i dźwiękowymi. Kiedy rozmowa zaczęła się uspokajać, Pierwszy Sun Wukong spojrzał na drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że nadszedł już czas – powiedział. – Możesz wejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszyscy podążyli za jego oczami, drzwi odsunęły się na bok i do pokoju weszli wszyscy członkowie Frakcji Bohaterów, poczynając od Cao Cao, Georga, Jeanne i innych, którzy usiedli na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czcigodna przywódczyni kyuubi. Oto idioci, którzy rok temu wywołali całe zamieszanie – oznajmił Pierwszy Sun Wukong, po czym zwrócił się do Cao Cao. – No dalej, masz chyba coś do powiedzenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao, który został skarcony, ukłonił się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rok temu przysporzyliśmy wam wielu kłopotów i ponownie chcielibyśmy za to przeprosić. Proszę więc, przyjmijcie więc nasze najgłębsze przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reszta członków jego drużny postąpiła podobnie i ukłonili się głęboko, pokazując, że chcieli przeprosić. To była dobra okazja na przeprosiny, skoro byli tutaj co, którzy najbardziej ucierpieli, Yasaka-san, Kunou, przywódca tengu, a także Suzaku-san z Pięciu Wielkich Rodzin oraz my, którzy chroniliśmy Kioto… Skoro Pierwszy Sun Wukong, tak jak Cao Cao, był podwładnym Indry, musiał zwrócić na to uwagę i zapewnić mu możliwość przeproszenia wszystkich. W przeszłości Śakra także pokazał, że ma zamiar przeprosić za złe rzeczy, które zrobił Cao Cao i pozostali, ale najwyraźniej chcieli przeprosić osobiście. Atmosfera stała się ciężka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie sądzę aby ponownie zrobił coś takiego. A nawet jeśli spróbuje, powstrzymam go. Sądzę że pozostawienie im ochrony Koto będzie bezpieczne – powiedziałem do Yasaki-san i Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś więcej, ale powstrzymałem się. Wielu moich obecnych towarzyszy było poprzednio moimi wrogami. Co ciekawe, Xenovia, z którą pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieprzyjemne, była obecnie moją narzeczoną. To samo tyczy się Ophis, która mieszkała teraz ze mną, mimo że poprzednio była przywódczynią Brygady Chaosu. Odwołując się do tych przykładów, chciałem powiedzieć coś w stylu „Teraz są moimi towarzyszami, tak jak one, więc proszę, przebaczcie im!”. Jednak to do nich należała decyzja, czy im wybaczą, czy też nie. Jeśli powiedzą coś w stylu „Wybaczamy wam, ponieważ Czerwony Cesarski Smok nas o to prosi i nie mamy innego wyboru….”, będzie to trochę…. Dlatego wstrzymałem się z wyrażeniem moich myśli. Spojrzałem dyskretnie na Rias i Akeno-san a one skinęły mi głową, jakby chciały powiedzieć „Dobrze to powiedziałeś”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Przyjmuję twoje przeprosiny – oznajmiła Yasaka-san, głaszcząc Kunou po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Cao Cao to usłyszał, wyglądał na bardzo zaskoczonego, że tak łatwo mu wybaczono. Jego towarzysze też byli niemniej zdziwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda że sprawiliście mnóstwo kłopotów w Urakioto i Kioto. Gdyby spełniło się wasze marzenie i pojawiłby się Wielki Czerwony Smok, nie wiadomo co mogłoby się stać. Wiem jednak co zrobiliście potem…walczyliście u boku Czerwonego Cesarskiego Smoka-dono i Zwycięskiego Walczącego Buddy przeciwko złośliwości. Ponadto jesteśmy towarzyszami, którzy wspólnie walczyli przeciwko Trihexie (666).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że kiedy Trihexa najechał Japonię, my, członkowie Klubu Okultystycznego, Yasaka-san oraz inni japońscy youkai, a także ludzie obdarzeni nadprzyrodzonym mocami z Pięciu Wielkich Rodzin, którym przewodziła Suzaku-san, walczyli ramię w ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Yasaka-san, która jest najbardziej poszkodowaną osobą, wybaczyła ci, to my nie mamy innego wyboru. Będziemy cię jednak mieli na oku, bo niektórym może to być nie w smak – powiedziała śmiało Suzaku-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli wam wybaczyliśmy, to nadal są youkai, którzy nie mogą tego zrobić. Musisz to wziąć pod uwagę. Tak więc powierzam ci ochronę tej imprezy –  dodała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao skinął głową, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Będziemy chronić to miejsce ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Yasaka-san i Suzaku-san wybaczyły im! Ikuse-san, który przyglądał się temu wszystkiemu, uśmiechnął się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą, Kunou? – zapytała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu zeszłorocznego incydentu, nadal żywię niechęć wobec Frakcji Bohaterów. Jednakże spotkałam ich kilka razy w Rezydencji Hyoudou, więc jest za późno, aby powiedzieć nie –  odparła Kunou, po czym zbliżyła się do Cao Cao. – Chcę abyś bronił Kioto i Urakioto wraz z Iseiem i pozostałymi, jeśli zacznie się coś dziać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, księżniczko. Obiecuję że będę walczył wraz z Oppai Smokiem i pozostałymi – odparł poważnie Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę więc pod twoją opieką!! – powiedział szybko Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie udało ci się to powiedzieć – oznajmiła Yasaka-san rozbawionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmieliśmy się wszyscy. Fajnie, wszyscy wybaczyli Cao Cao. Zaraz potem pogadaliśmy jeszcze trochę o przygotowaniach do przedstawienia i skończyliśmy zebranie. Następnie odpoczęliśmy trochę w rezydencji i udaliśmy się na miejsce naszego występu. Zastanawiam się jednak, co pierwotni bogowie planują tu zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Wow, jaki piękny, popatrz tylko Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to naprawdę ładny wachlarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są bardzo pięknie zdobione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak cena jest trochę za wysoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Xenovia i Irina, które były w starym sklepie z wachlarzami, z podekscytowanie przyglądały się jego towarom. Kiedy zebranie w Urakioto dobiegło końca, przyjrzeliśmy się scenie, na której będziemy występować i obecnie mieliśmy trochę wolnego czasu. Towarzyszyłem więc Rias i innym dziewczynom we włóczeniu się po Kioto. Najwyraźniej chciały coś kupić w starym sklepie z pamiątkami. Grupa składała się ze mnie, Rias, Asi, Xenovi, Iriny i Kiby, który był naszych ochroniarzem, a także tragarzem. …Cóż, ja też musiałem dźwigać torby z zakupami. Akeno-san poszła gdzieś ze swoją kuzynką, Himejimą Suzaku-san, więc nie było jej z nami. Miejsce które odwiedziliśmy, było tradycyjnym japońskim budynkiem, ze sklepem na parterze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musisz naprawdę lubić mój sklep, Gremory-san – powiedział sprzedawca do Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias nie była w tym sklepie po raz pierwszy i była tu dobrze znana. Podobnie było w wielu innych tradycyjnych sklepach w Kioto. Słyszałem że zamówiła coś tutaj i teraz chciała odebrać. Ja i Kiba jej towarzyszyliśmy, a Asia i inne dziewczyny były ciekawe, co kupiła. Jak się okazało, Rias zleciła wykonanie pięknego, szkarłatnego wachlarza, ozdobionego motywem kwiatów, które rosły tylko w Zaświatach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest taki jak chciałam. Mamie też się na pewno bardzo spodoba – powiedziała Rias, gdy przyjrzała się przedmiotowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc zamierzała dać go swojej mamie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może też sobie jakieś kupicie? –  powiedziała Rias do Asi i reszty dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystkie są piękne, ale… Ceny są trochę… –  odparła skromnie Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Biorąc pod uwagę nasze wynagrodzenie, jeśli coś tutaj kupimy, to będziemy mogli zapomnieć o dalszych zakupach – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przez resztę pobytu tutaj musiałybyśmy jeść tynk ze ścian – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Rias to usłyszała, spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem co chciała przez to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybierzcie co tylko chcecie, zapłacę za was – powiedziałem do dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Xenovia i Irina to usłyszały, były tak szczęśliwe, że prawie skakały w miejscu. Z drugiej strony Asia wyglądała na trochę zakłopotaną tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy to naprawdę w porządku? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, więc pozwólcie mi zrobić przynajmniej tyle. Dostałem kartę kredytową od Domu Gremory, której mogę użyć w krytycznym momencie, oraz pozwolenie od Ravel – odparłem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z portfela kartę kredytową. Krótko mówiąc, była to „Karda Kredytowa Haremu”, wyrobioną dla mnie przez Grayfię-san, która zarządzała moimi finansami, oraz Ród Gremory, do którego należała marka „Oppai Smok”. Tej karty mogłem używać na potrzeby moich przyszłych żon. Oczywiście była połączona z moim kontem bankowym w Zaświatach, na które trafiały też część należnych mi pieniędzy z tytułu „Oppai Smoka”. Zastanawiam się jednak, w jakiej kategorii mieszczą się prezenty dla narzeczonych? Jako rozrywka, czy wydatki? Myślę że najlepiej będzie zapytać o to doradcę podatkowego Gremorych… C-cóż, w każdym razie kupmy Kościelnemu Ttio jakieś wachlarze. Wydaje się jednak, że powinienem też kupić jakiś dla Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co z tobą Rias? Nie chciałabyś kupić czegoś dla siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On wzruszyła tylko ramionami&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu kup coś dla Asi i pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy starała się stworzyć atmosferę, w której mógłbym kupić prezenty dla Asi i reszty dziewczyn? Nagle przypomniały mi się słowa Ravel:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako twoja legalna żona, Rias-sama musi się zachowywać jako przywódczyni twoich pozostałych narzeczonych/żon. Można powiedzieć, że musi brać po uwagę ich uczucia bardziej, niż ty, Ise-sama. Dodatkowo musi zbalansować uczucia swojego męża wobec pozostałych żon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel podkreśliła, że legalna żona ma większy ciężar do udźwignięcia niż ja sam. Nagle moja przyszła legalna żona zaczęła mi doradzać szeptem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz teraz kupować prezentów dla pozostałych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, dla dziewczyn otrzymanie prezentu od chłopaka jest czymś wyjątkowym. To dla nich specjalny czas, który mogą z tobą spędzić. Dlatego powinieneś im coś kupić, kiedy będziecie gdzieś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem… Jak się można było spodziewać po mojej dziewczynie i pani, udzieliła mi bardzo pożytecznej rady. Tak więc kupiłem wachlarze dla Asi, Xenovi i Iriny, a Kiba dla Tosci-san (która została w Kuou). Nagle usłyszeliśmy znajomy głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo! Ise i dziewczyny są tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. To naturalne że wybrałaś to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy Yasakę-san, ubraną w elegancką, długą, jednoczęściową sukienkę oraz Kunou, mającą na sobie bluzkę i spódniczkę! Wyglądało to, jakby piękna mama zwiedzała Kioto ze swoją córką! W każdym razie przez chwilę byłem zaskoczony, gdyż był to mój pierwszy raz, gdy widziałem Yasakę-san ubraną w zachodnie ubrania. W przypadku Kunou było to co innego, gdyż w Rezydencji Hyoudou zwykle nosiła normalne ciuchy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam że poszliście powłóczyć się po Kioto, więc pomyślałyśmy że pójdziemy was poszukać! – powiedziała Kunou, wypinając dumnie pierś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesy dobrze idą? – zapytała Yasaka-san sprzedawcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Jak zwykle wyglądasz pięknie, Yasaka-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej dobrze znała ten sklep i jego właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama od bardzo dawna dobrze zna stare sklepy – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Więc to jest sklep który otrzymał znak jakości od przywódczyni kyuubi, huh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też przyszłaś na zakupy, Kunou? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy usłyszałam że Ise i Rias-dono poszli na powłóczyć się o sklepach, ja i mama postanowiłyśmy do was dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie chciała, żeby tak to wyglądało. Zaczęła strasznie narzekać i mówiła że nie chce siedzieć w domu, tylko pochodzić z Sekiryuuteiem-dono, więc musiałam ją tutaj przyprowadzić.&lt;br /&gt;
Kunou poczerwieniała, gdy usłyszała słowa Yasaki-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mamo! T-to nie tak, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno nie widziałam, żeby Kunou tak tupała ze złości. To była bardzo zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-MAMOOOOOOO! – wrzasnęła Kunou, podczas gdy jej twarz przybrała odcień najciemniejszej czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było tak zabawne że wszyscy się roześmieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc wszyscy razem – powiedziała Rias, nadal się uśmiechając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc kontynuowaliśmy zakupy wraz z Kunou i Yasaką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam, że tutejsze słodkości są najlepsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zajadała się parfaitem i wyglądała na bardzo zadowoloną. Po zakupie wachlarzy, odwiedziliśmy inne stare sklepy, sprzedające grzebienie, spinki do włosów i tym podobne japońskie dobra. Kiedy nasze zakupy dostarczono do Rezydencji Hyoudou za pomocą magicznego kręgu, postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i odwiedziliśmy kawiarnię, podającą słodkości z matcha&amp;lt;ref&amp;gt;Matcha to japońska, sproszkowana zielona herbata, używana w ceremonii picia herbaty cha-no-yu oraz jako dodatek do potraw, np. makaronu soba, ciast, lodów. &amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś słodkiego po zakupach to dobra rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to wspaniałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Irina i Asia też zajadały się słodkościami z matcha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam zamówiłem zenzai&amp;lt;ref&amp;gt;Tradycyjny japoński deser.&amp;lt;/ref&amp;gt; i gorące mleko z matcha. Zjedzenie czegoś takiego po zakupach z dziewczynami było najlepsze. Kondycja mojego ciała zmieniała się za każdym razem, gdy uzyskiwałem przyrost mocy dzięki piersiom, a jedzenie produktów związanych z nimi, przywracało mi siły. Moja energia wracała też wtedy, gdy jadłem gulasz mojej mamy, makron Rias, albo sernik Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem zrobię dla ciebie sernik z matcha, powiedział Kiba tak, jakby czytał mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej wiedział coś o mnie. Gdy odpoczęliśmy, wyszliśmy z kawiarni, a wtedy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kunou, Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem każdej z nich po paczce zawiniętej w papier. Obie wyglądały na zakłopotane tym gestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spinki do włosów. Kupiłem je potajemnie w sklepie, w którym byliśmy wcześniej. Wybrałem te, które uznałem za ładne, więc nie wiem czy wam się spodobają… – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy się, skoro robimy zakupy, a ja jestem pod opieką Yasaki-san i Kunou, to... Na twarzy Kunou odmalowało się głębokie wzruszenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zawstydzające, że dziękujesz mi za prezent, mimo że nie zajrzałaś jeszcze do środka! Z drugiej strony Yasaka-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była kompletnie oszołomiona, gdyż nie spodziewała się czegoś takiego. Kunou uznała to za dziwne i zerknęła na nią z dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś nie tak, mamo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie najwyraźniej otrzeźwiło Yasakę-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic! Nic takiego! Hohohohoho!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san próbowała obrócić całą sytuację w żart, ale czułem że zarumieniła się, albo była to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy teraz gdzieś indziej – powiedziała Rias&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dałem prezenty Kunou i Yasace-san, stanąłem obok Rias. Teraz mogliśmy kontynuować nasze zwiedzanie Kioto. Przez cały czas ja i Rias szliśmy obok siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Rias zachichotała cicho, ale wymownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Akeno, Rossweisse, Roygun-sama i wreszcie Yasaka-sama. Możliwe że jesteś typem, który pociąga starsze kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zauważyłaś to? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias kiwnęła z przekonaniem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już to wcześnie, prawda? Że obserwuję cię przez cały czas. Najwyraźniej nadal dobrze nie znasz swojej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc zauważyła to… zakryłem twarz dłońmi. Prawdę powiedziawszy, planowałem tyko dać te upominki Kunou i Yasace-san. Nie miały wyrażać ukrytych uczuć, czy coś…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miał być symbol wdzięczności, prawda? – powiedziała Rias, jakby wiedziała o czym myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu się nami opiekują. Nawet tym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wręczając te prezenty stworzyłeś „specjalny czas”… Naprawdę szybko wcieliłeś w życie rady, które ci dałam, hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, masz rację. Z głębi serca czułem, że nie mam innego wyboru, niż paść przed nią na kolana. …Nie ma między nami porównania… Nagle Rias przyłożyła palec do brody i zamyśliła się nad czymś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czyżby przez moje nauki, mój chłopak stał się kobieciarzem? Ale jest chyba zbyt późno, aby się nad tym zastanawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Rias się nad czymś zamyśliła….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ara, nawet Yasaka-sama i Kunou-chan są tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, Kioto pełne jest ciekawych miejsc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ze względu na obecną tu moc, jest jeszcze trudniej chodzić po ulicach w trakcie dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lint-san i Elmenhilde-san też tu były.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej twoja praca dobiegła końca – powiedziała Ris do Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To miłe że pozwolono mi wejść do rezydencji Klanu Himejima, ale fakt że musiałam postępować według rodzinnej tradycji, był…naprawdę męczący.&lt;br /&gt;
[[File:Rias, Akeno, Lint, and Elmenhilde at Kyoto.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Cieszyłem się, ze została uznana przez swoją rodzinę, ale najwyraźniej i tak czekają ją pewne trudności… Podążanie za tradycjami musi być do bani. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwiedzajmy jeszcze trochę przed występem. Chodźmy jeszcze coś zobaczyć, skoro jesteśmy w moim ukochanym Kioto – powiedziała Rias, gdy zebraliśmy się wszyscy razem, po czym pociągnęła mnie za sobą i kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta wraz z Akeno-san, Kościelnym Trio, Kibą, Kunou, Yasaką-san, Elmenhilde i Lint-san…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy sobie po mieście, odwiedzając też kilka tajnych miejsc, które znała Yasaka-san. Odwiedziliśmy również świątynię Nishi Honganji, która była powiązana z byłym mistrzem Kiby, Okitą Soujim. Moje szczęście sięgało zenitu, skoro mogłem spędzić czas razem z Rias i Akeno-san, gdyż rok temu było to niemożliwe. Dodatkowo była tu też Yasaka-san!  Jakiegoś powodu czułem że ubiegłoroczny atak Frakcji Bohaterów miał miejsce teraz. Gdy przyglądaliśmy się Złotemu Pawilonowi… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lint, Elmenhilde, popatrzcie, to Złoty Pawilon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Aż lśni się od złota! Piękny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się można było spodziewać, w każdym kraju kolor złota jest czymś wyjątkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, Lint-san i Elmenhilde były podekscytowane. Bycie wampirzycą czystej krwi sprawiało jednak, że Elmenhilde obawiała się wszelkich świątyń, co ja i Rias uznawaliśmy za urocze. Najwyraźniej każdy cieszył się Kioto na swój własny sposób. Zaczęło się jednak ściemniać, zupełnie jakbyśmy dostali znak, że zabawa dobiegła końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkajmy się tutaj przed obiadem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z poleceniem Rias, rozdzieliliśmy się na dwie grupy i poszliśmy na ostatnie zakupy. Ja byłem z Rias, Akeno-san, Kibą, Kunou i Yasaką-san, natomiast Kościelne Trio z Lint-san i Elmenhilde-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już prawie zaszło słońce! Wiecie że są miejsca, w których zbierają się z tego powodu duchy! – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie powinniśmy przeszkadzać youkai. W rezydencji przygotowano ucztę dla naszych gości – oznajmiła Yasaka-san&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem! Nie mogę się jej doczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem że Yasaka-san i Kunou wyglądały słodko, gdy trzymały się za ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cieszę się, że rok temu byliśmy w stanie ją ocalić.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pomyślałem coś takiego…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy poczuliśmy nagle ciśnienie! Ktoś nas obserwował!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że z chodnika po przeciwnej stronie ulicy, ktoś na nas patrzył. Miał kaptur na głowie, więc nie mogłem zobaczyć jego twarzy, ale…po przepełnionej wrogością aurze mogliśmy powiedzieć, że nie był człowiekiem! Jego ciało było pokaźnych rozmiarów. Ciśnienie wyczuli też Rias, Akeno-san, Kiba i Yasaka-san. Wszyscy spojrzeliśmy w stronę gościa w kapturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? Czuję, jakbyś był wrogiem – powiedziała podejrzliwie Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet w kapturze wkroczył nagle na ulicę! Nie zwracał uwagę na nadjeżdżające samochody, gdy szedł przed siebie! Jego ciało emanowało aurą, która mówiła że chce walczyć! Gdy przechodził przez ulicę, jeden z samochodów prawie go przejechał, ale on wyciągnął tylko rękę i zatrzymał auto siłą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos kraksy rozniósł się po całym obszarze! Gość w kapturze był nawet nie draśnięty, natomiast cały przód samochodu został zmiażdżony! Jednak nie zatrzymało to tego podejrzanego typa i dalej szedł w naszą stronę! Cholera! Było tu pełno ludzi turystów, którzy przyglądali się z ciekawości całemu temu zamieszaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogliśmy pozwolić, aby zwykli ludzie zostali wplątani w bitwę nadprzyrodzonych istot! Nie powinniśmy im nawet pozwolić, aby to wszystko widzieli, a oni właśnie robili zdjęcia swoimi telefonami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie możemy użyć naszych mocy. …Za dużo tu ludzi – powiedziała ponurym tonem Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był naszym ochroniarzem, także ne mógł sięgnąć po swoje miecze. Zwłaszcza że dookoła było pełno gapiów… Ja również nie mogłem przywołać mojego Daru Wzmocnienia, ale…jeśli zrobi się gorąco, to będę musiał to zrobić. To lepsze, niż pozwolić, aby moi towarzysze, lub postronni ludzie, zostali ranni. Przygotowaliśmy się i… Nagle, za naszymi plecami, poczułem kolejne ciśnienie! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem kolejnego faceta w kapturze, który siedział wewnątrz restauracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy przeciwnik nawet nie przejmował się tym, że w restauracji jest pełno innych klientów u zaczął zbierać aurę w swojej dłoni! Niedobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaga, tam z tyłu jest kolejny! – oznajmiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki mojemu ostrzeżeniu, wszyscy zauważyli zagrożenie! Nowy przeciwnik wystrzelił kulę aury! Jego atak był spontaniczny i zadany bez wahania. Pocisk pędził w naszą stronę, niszcząc restauracyjne stoły i krzesła! Nie mogliśmy go uniknąć, gdyż wtedy ucierpieli by niewinni ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co on wyprawia!? Cholera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na niego wściekły! Gdy pocisk rozbił okno, zareagowałem natychmiast i przyzwałem moją rękawicę, po czym odbiłem kulę aura, która następnie eksplodowała na niebie! Gapie zaczęli krzyczeć na widok eksplozji i fali uderzeniowej! Cholera! Zostałem zmuszony do użycia mojej rękawicy! Wprawdzie zwykli ludzie ją zobaczyli, ale to lepsze wyjście, niż gdyby któryś z nich miał zostać ranny! A tak, co z tą restauracją!? Z zewnątrz było widać, że wewnątrz panował spory bałagan, ale na szczęście nikt nie zginął. Gdy odetchnąłem z ulgą, wielki zakapturzony gość dalej szedł przed siebie i w końcu stanął przed Rias i Akeno-san. Wtedy próbował zadać im cios pięścią, okrytą złowieszczą aurą! Gdy obie dziewczyny zauważyły zagrożenie, uwolniły ze swoich ciał aurę, mimo że znajdowały się na ulicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba Nie mógł tego znieść i postanowił dołączyć, tworząc miecz na chodniku, w miejscu w którym stał zakapturzony gość. On jednak złamał to ostrze! Wprawdzie była to awaryjna sytuacja, ale nie spodziewałem się że miecz Kiby zostanie tak łatwo zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem naprzód, nasycając moją nogę aurą i zadając mu kopniak w twarz, ale…zamaskowany gość nie odniósł żadnych obrażeń, nawet jeśli oberwał bezpośrednio! W momencie gdy moja stopa go trafiła, byłem w stanie zrozumieć poziom jego mocy. Był co najmniej diabłem klasy ostatecznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiłem moją postawę i przygotowałem się do chronienia Kunou i Yasaki-san. Rias i Akeno-san też musiały być chronione, ale matka i córka były moim priorytetem. Gdybym najpierw chronił Rias i Akeno-san, mogłyby się rozzłościć. Nagle na mój policzek spadło kilka kropel wody, po czym rozpadał  się deszcz, mimo że na niebie nie było nawet jednej chmurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz…&amp;lt;ref&amp;gt;To zjawisko meteorologiczne, w którym deszcz pada, gdy świeci słońce.&amp;lt;/ref&amp;gt;? – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy spojrzeli na Yasakę-san. Utworzyła pieczęć za pomocą swoich rąk, uwalniając jednocześnie touki z ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam barierę, która odizolowała zwykłych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się rozejrzałem, zauważyłem że wszyscy zwyczajni ludzie zniknęli. Zniszczony samochód także wyparował. Najwyraźniej trafiliśmy do innego wymiaru, skoro nie nie było tu innych ludzi, nawet jeśli sceneria pozostała ta sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słoneczny deszcz jest też nazywany Lisim Weselem. W końcu zwodzenie ludzi było naszą specjalnością – powiedziała Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem! Więc dzięki temu deszczowi, który stworzyła swoim nadprzyrodzonym mocami,  przeniosła nas do innej przestrzeni mającej tą samą scenerię! Zupełnie jakbyśmy trafili do innego świata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stworzyłam tą przestrzeń pośpiesznie, więc długo nie wytrzyma – powiedziała Yasaka-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszyłem się jednak, gdyż to zmniejszało ryzyko na straty w ludziach! Dodatkowo mogliśmy dzięki temu walczyć z pełnią mocy. Zrobiłem palcami znak nieskończoności i pokazałem go Yasace-san, pytając w ten sposób „Czy bariera wytrzyma, jeśli użyję tej mocy?” Ona jednak pokręciła głową. Rozumiem, więc moc Smoczej Deifikacji zniszczy tą przestrzeń. W końcu stworzyła ją na szybko. Nagle zakapturzony przeciwnik z restauracji (był niski i drobno zbudowany) stanął obok wielkiego gościa w kapturze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po waszej aurze, jesteście diabłami, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała racje, ci dwaj bez wątpienia emanowali diabelską aurą. Obaj zarechotali paskudnie i ściągnęli kaptury z głów. Wielki był młody i miał czarne włosy, a ten mniejszy był chłopcem o ciemnoszarych włosach. …Ponieważ byli diabłami, ich wygląd mógł nie odpowiadać faktycznemu wiekowi… Tak przy okazji, znałem ich! Rias, Akeno-san i Kiba też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście z drużyny Ponurego Żniwiarza Zeno, prawda? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ci dwaj byli diabłami należącymi do drużyny o długiej nazwie, Czarnego Szatana Mrocznego Smoczego Króla! …Było w niej wielu cholernie silnych diabłów, w tym dwa na zupełnie innym poziomie, chłopak o imieniu Balberith i dziewczyna nazywana Verrine. Tych dwóch też wcześniej spotkałem. Ten wielkolud to Gressil, a niski to Sonneillon. Oglądałem ich mecze, a ich siła była większa niż pozostałych. …D-dlaczego są w Kioto i nas atakują…? Kiedy byliśmy zaskoczeni, oni uśmiechali się wrednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko małe powitanie – powiedział bezczelnie Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz chcę ich bardzo, ale to bardzo pokonać – powiedział Sonneillon, śmiejąc się jak świr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzisz, Oppai Smoku, dla nas turniej się już skończył i nie mamy nic do roboty Pozwól więc że pokonamy cię w ramach treningu, przed naszą walką z Królem Enmą! – powiedział Gressil, formując w dłoni kulę aury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie odpalił pocisk w moją stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast zmieniłem się w moją Szkarłatną Królową i uniknąłem ataku Gressila, a następnie zadałem mu cios pięścią w twarz! Rozległ się przyjemny dźwięk, a mój przeciwnik, mimo że nie został pokonany, poleciał w tył, ryjąc bruzdę w ziemi. Fala uderzeniowa, która powstała od tego ciosu, była tak duża, że przeszła nawet przez moją zbroję! Teraz moja kolej…. Z kącika ust Gressila, który oberwał moim ciosem, ciekła krew, ale on wydawał się tym być podekscytowany. Splunął krwią i zwiększył swoją aurę, a jego twarz przybrała podniecony wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ jesteśmy diabłami, powiedziano nam abyśmy nie lekceważyli najsilniejszych członków DxD, zwłaszcza Dwóch Niebiańskich Smoków, posiadacza Świętej Włóczni i Vasco Strady. Teraz rozumiem dlaczego. Nie poczujesz siły tego ciosu, oglądając tylko nagrania – powiedział Gressil, po czym ruszył na mnie jak dziki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Nie jest taki szybki… Ale w takim razie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawnie zrobiłem unik przed szarżującym na mnie Gressilem, który przywalił następnie w dwupiętrowy budynek, burząc go kompletnie! Racja! Ten gość był typem mięśniaka. Zrozumiałem to, gdy oglądałem nagrania meczów. Jest typem, który wkłada w pojedynczy atak niesamowitą ilość aury i przebijał się przez obronę wroga. Prawdę mówiąc byłem taki jak on, skoro walczyłem z takimi ludźmi jak Sairaorg-san, którzy byli dumni ze swojej mocy. Problemem było jednak to…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co powinnam zrobić? – zapytała nagle Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, stój u boku swojej matki i chroń ją oraz wspieraj swoimi zaklęciami! – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kunou, wspieraj Yasakę-san! Jeśli to miejsce zostanie zniszczone, to ucierpi miasto. Chcesz spełnić swoje marzenie, którego nie mogłaś zrealizować rok temu, prawda? Chronić swoją matkę – dodałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kunou zaczęła emanować aurą kyuubi z całego swojego ciała i przybrała odważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umu. Ochronię mamę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san uśmiechnęła się w odpowiedzi na rezolutne słowa swojej siostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Kunou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniałe! Mogłem wyczuć silną więź pomiędzy matką i jej córką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem wdałem się w walkę wręcz z Gressilem. Miał pełno luk w obronie, gdy atakował, co wykorzystywałem i zadawałem kopniaki oraz ciosy przepełnione aurą! Obrywał raz po raz, ale…jego ataki też zaczynały mnie dosięgać. Liczba moich celnych trafień też zaczęła maleć. Wreszcie, w momencie gdy moja pięść trafiła go w twarz, on jednocześnie trafił mnie w pierś! Moja szkarłatna zbroja została zniszczona, a szok przeszedł przez moje ciało. …! Poczułem niewyobrażalny ból…ale najwyraźniej żadna z moich kości nie została uszkodzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san próbowała mi pomóc, zwiększając aurę błyskawic i uwalniając ją z palców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawica trafiła Gressila i poraziła całe jego ciało, które zaczęło dymić. Błyskawice Akeno-san były nasycone światłem, które było szczególnie zabójcze dla diabłów. Nawet te najsilniejsze nie przetrwałyby uderzenia błyskawicą Akeno-san bez szwanku… Jednak patrząc na Gressila, można było odnieść wrażenie że nie odniósł żadnych obrażeń… …Ten gość przywykł do błyskawic i śmiał się, mimo że z nosa ciekła mu krew, po tym jak oberwał moim ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc plotki mówiące, że możesz sobie porazić z istotą będącą w klasie Maoum były prawdziwe – oznajmił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty próbujesz mi powiedzieć, że jesteś w klasie Maou? –  zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, kiedy się urodziłem, powiedziano mi że jestem równie utalentowany – odparł Gressil, ścierając krew cieknącą z nosa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Tak jak powiedział, wzrost jego mocy podczas bitew był dziwny. Czarny Szatan Mrocznego Smoczego Króla… Ta nazwa jest zbyt długa, więc skróćmy ją do Drużyny Ponurego Żniwiarza. W tym zespole, ten gość był osobą, której wzrost mocy był oszałamiający. Angażował się w walkę z wrogiem, wystrzeliwując olbrzymie ilości aury. Na początku jego przeciwnik unikał wielu ataków, jednak w miarę jak mecz trwał, dostosowywał się do stylu walki wroga i opracowywał ataki przeciwko niemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Geniusz, hmm. Pewnie nie jest na tym samym poziomie co Vali, czy Cao Cao, ale ludzie tacy jak on szybko zdobywają moc podczas bitew, więc przeciąganie tej walki może nam tylko zaszkodzić. Walka z genialnym mięśniakiem była naprawdę kłopotliwą rzeczą. Nie wspominając o tym, że ten gość miał kłopotliwe zdolności… Dodatkowo, Gressil nie był jedynym geniuszem, z którym musieliśmy się mierzyć. Spojrzałem na Rias, Kibę i Kunou, którzy walczyli z innym diabłem z Drużyny Ponurego Żniwiarza, Sonneillonem. Kiba próbował zadać mu miecz swoim Świętym Demonicznym Mieczem, zbliżając się do niego, ale on okrył się złowieszczą aurą i przemówił cichym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba zaczął czuć niesamowite ciśnienie i sprawił że z ziemi wysunął się miecz, którego użył do odbicia się od wroga. Zaraz potem ten miecz został zgnieciony przez niesamowitą siłę, która czyniła go coraz mniejszym, aż zmniejszył się do rozmiarów piłki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie – powiedział ponownie Soneillon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba natychmiast odskoczył w tył, a miejsce w którym stał zostało zmiażdżone. Sonneillon dalej powtarzał „Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie”. Wprawdzie Kiba szybko uciekał, ale z powodu niewyobrażalnej siły, dziury pojawiały się jedna po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ oczy Sonneillona świeciły się w tajemniczy sposób, Kiba musiał wyrzucić Święty Demoniczny Miecz, który trzymał w dłoni i wycofać się. Upuszczony przez niego miecz został natychmiast zmiażdżony do rozmiarów piłki. Ten drań dostroił się do ruchów Kiby i celował w jego dłonie! Diabelską zdolnością Sonneillona było Miażdżenie. Nie zostało ona nazwana oficjalnie, ale Rias i Ravel nazywały ją tak dla wygody. Ta zdolność pozwalała mu zaatakować dany przedmiot, poprzez wywieranie na niego niesamowitej siły. Wprawdzie były diabły, których specjalnością było Ciśnienie, ale Rias i Ravel nazwały zdolność Sonneillona Miażdżeniem,  powodu jego ofensywności i niszczycielskiej mocy. …Był złym przeciwnikiem dla ludzi, którzy chcieli walczyć z nim wręcz. Najlepiej poradziłby sobie z nim ktoś w typie Kiby, będący szybkim, technicznym typem, albo ktoś, używający ataków dystansowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ ręce Kiby zostały obrane za cel, jego aura stopniowo zgęstniała. To znaczyło, że planował poważną walkę. Fakt że Sonneillon dostroił się do ruchów Kiby po krótkiej walce, oznaczał że jego talent był na zupełnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co powiesz na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, której ciało było okryte szkarłatną aurą, skondensowała swoją Moc Zniszczenia w kuli, którą rzuciła w Sonneillona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie – powiedział Sonneillon, aktywując swoją moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie kula nie została zmiażdżona, ale zmieniła swoją trajektorię i uderzyła w słup, niszcząc go wraz ze wszystkim w pobliżu. Ale czy to w ogóle możliwe, że Zmiażdżenie wpłynęło nawet na Moc Zniszczenia Rodu Bael?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Zmiażdżenie zostało do pewnego stopnia Zniszczone?.. Gdyby Rias użyła czegoś tak silnego, jak jej najlepszy atak, Zgaszona Gwiazda.... Nie, gdyby zmienił jego trajektorię i obrócił przeciwko nam, mielibyśmy przerąbane. Zniszczenie i Zmiażdżenie nie pasowały do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy atak Rias trafił, Kiba ruszył do ataku, tworząc w dłoni kolejny Święty Demoniczny Miecz. Sonneillon wiedział, że nie nadąży za nim wzrokiem i dlatego wzmocnił swoją aurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I Zmiażdżenie, Zmiażdżenie, Zmiażdżenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z jego słowami, wszystko wokół Sonneillona zostało zmiażdżone przez złowieszczą siłę. Tak przy okazji, pamiętam że na nagraniach widziałem, jak używał swojej mocy do zniszczenia wszystkiego wokół siebie! Sądzę że mógłby sięgnąć nimi na dłuższą odległość, gdyby tylko chciał. Mimo tego nie wyczułem, aby Kiba został zmiażdżony… Sonneillon spojrzał w górę, gdy wyczuł obecność. Jednak zobaczył tylko powidok po Kibie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za moimi plecami!? – powiedział zaskoczonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Kiba pojawił się z tyłu i z niesamowitą prędkością zadał trzy ciosy! To specjalny ruch jego mistrza, Skoczka Sirzechsa Lucyfera-sama, Okity Soujiego-san, sandan-zuki&amp;lt;ref&amp;gt;Sandan-zuki oznacza trójstopniowe pchnięcie i była to popisowa technika Okity Soujiego, polegająca na zadaniu ciosów w szyję oraz lewe i prawe ramię.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru – mruknął Sonneillon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem niesamowita siła odepchnęła go bardzo daleko! Ten gość użył potężnej mocy, która sprawiła że znalazł się poza zasięgiem ciosów Kiby! On jednak szybko zareagował i zaczął ścigać Sonneillona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon użył niewidzialnej siły na nadgarstku Kiby, przez co zakłócił jego postawę i wytrącił mu miecz z dłoni. Kibie to jednak nie przeszkodziło i szybko stworzył nowy miecz, z którym kontynuował pościg za wrogiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru i Fru! Fru! Fru Fru! – wypowiadając te słowa, Sonneillon dalej atakował nadgarstki Kiby i dzierżone przez niego miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu, Kiba zbliżył się do wroga, nie mając broni w ręku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miecz! – wrzasnął na całe gardło Kiba, gdy stał przed Sonneillonem z pustymi dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod stóp Sonneillona wyłoniła się kilka mieczy! On jednak szybko zareagował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was pstryknięciem! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święte Demoniczne Miecze pod jego stopami zostały zmiażdżone do rozmiarów piłek, ale dopiero teraz zrozumiał prawdziwe intencje Kiby i zwrócił uwagę na to, co dzieje się za jego plecami. Powietrze zadrżało od pękającego dźwięku i z innej przestrzeni wyłonił się Demoniczny Cesarski Miecz, Gram, który znalazł się w dłoni Kiby i odpowiedział na wolę swego pana. Kiba zamachnął się mieczem, naładowanym demoniczna energią, ale…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon zrobił unik i wziął na cel stopę Kiby, przez co ten się potknął i stracił równowagę, a jego miecz o włos minął głowę Sonneillona. Gram uwolnił złowrogą aurę, która poleciała przed siebie i burząc kilka budynków! Gram z pewnością jest potężny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Urgh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yasaka-san, która stworzyła tą pseudoprzestrzeń, jęknęła, utrzymując pieczęć. Niszczycielska moc Grama musiała uszkodzić to miejsce. Kiedy Kiba to zauważył, osłabił falę uderzeniową Grama. To oznaczało, że nie będzie mógł tu walczyć na całego. Rias również, chociaż ona pewnie o tym wiedziała. Kiba poprawił swoja postawę i odskoczył od Sonneillona. Gdy to zrobił uśmiechnął się odważnie i spojrzał na spanikowanego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wreszcie wziąłeś za cel moje stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szybko zareagowałeś na moje ruchy i obrałeś na cel moje nadgarstki. Nie rozumiem, dlaczego nie próbowałeś atakować moich stóp, skoro wiedziałeś że moją bronią jest szybkość. Mogłeś mnie trafić, gdybyś chciał, ale tego nie zrobiłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to na nagraniach widziałem, jak bawisz się ze swoimi przeciwnikami i teraz zapewne robisz coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś irytujący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc po prostu patrzysz na mnie z góry. Dlatego prawie zginąłeś. Nie tylko ty możesz się przystosować do czyichś ruchów – powiedział Kiba do Sonneillona, który był zły po tym, jak zrozumiane zostały jego prawdziwe uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZAMKNIJ SIĘ! WKURZASZ MNIE!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sam sobie strzelasz w stopę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ZABIJĘ CIĘ!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneilon, wściekły przez Kibę, który go wyraźnie prowokował, emanował z całego ciała niebezpieczną aurą, ale…była ona brutalniejsza niż przedtem. …Kiba wyczuł że jego przeciwnik ma dziecięcy temperament i celowo go zdenerwował, aby nie mógł kontrolować swoich mocy jak należy. I faktycznie, niewidzialna moc którą uwolnił Sonneillon była mniej dokładna i ominęła miecz oraz dłoń Kiby. Ponieważ precyzja jego zdolności zmalała, nie mógł powstrzymać szybkości Kiby, nawet gdy wziął za cel jego stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Cholera! CHOLERAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sonneillon, którego ataki chybiały celu, był coraz bardziej zły. Z drugiej strony Gressil, który walczył ze mną wręcz, śmiał się z tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– KAKAKA! Ech, Sonneillon. Nawet jeśli jest zwykle spokojny, to staje się największym bachorem wśród nas, kiedy sprawy nie idą zgodnie z jego planem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wśród was? Mówisz o Balberithcie i Verrine z twojej drużyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w końcu jesteśmy dziećmi! Staruszek Zeno zawsze mówił, że mamy dużo talentu, ale brakuje nam doświadczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc zaatakowaliście nas, aby zdobyć więcej doświadczenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Nawet wśród wszystkich mocarstw i mitologii, jesteście główną siłą armatnią Drużyny DxD, prawda? Najsilniejsza grupa bojowa, z którą nawet istoty boskiej klasy boją się zadzierać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie tak, ze walczymy bo lubimy. Walczymy, gdyż są takie dupki jak wy, które ciągle sprawiają wszystkim kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego rzuciliśmy wam wyzwanie! Chcemy sprawdzić, jak daleko mogą nas zaprowadzić nasze talenty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczyliśmy, więc nie wiedziałem jak zareagować… Nie, byłem wściekły. Rany, rok temu też pojawili się podobni do nich ludzie, którzy rzucili nam wyzwanie, prawda Cao Cao? Wysłucham tego gościa później, teraz czas na kolejny ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze 2!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z dźwiękami z moich klejnotów, z obu rękawic wysunęły się Ascalony. Gressil roześmiał się na ten widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem co to jest! Święte Miecze będące zabójcami smoków! Przesiąkły aurą Czerwonego Cesarskiego Smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka razy korzystałem z nich podczas meczów, więc z pewnością widział nagrania. Zacząłem atakować Gressila mieczami, które wysunęły się z moich rękawic, ale on zręcznie unikał moich ciosów, nie tracąc przy tym czujności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, masz takie rzeczy w rękawicach, ale nie zadziałają na mnie, skoro o nich wiem! Jeśli chcesz mnie pokonać w tej postaci, lepiej użyj Szkarłatnego Podmuchu, albo czegoś podobnego! – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil znał moje ataki z nagrań i patrzył teraz z góry na mnie i moją zbroję. Ale to właśnie dlatego jej użyłem! Zamachnąłem się mocno moim Ascalonem II z mojego prawego ramienia, ale Gressil uniknął ciosu. Gdy obróciłem ciało o 180 stopni, Gressil musiał zauważyć lukę w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– JESTEŚ NIEUWAŻNY! – wrzasnął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększył aurę w swojej dłoni i próbował zadać mi cios…. A więc teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ostrze z Ogona!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydłużyłem ogon sterczący z tyłu mojej zbroi i sprawiłem że z końca wyłoniło się ostrze, które szybko zaczęło zbliżać się do Gressila!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– —!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był zaskoczony tym ruchem i ostrze trafiło, wbijając się głęboko w jego ramię. Dzięki temu jego ofensywna postawa została zachwiana, a ja skupiłem moją aurę w lewej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk który oznaczał, że coś w moim klejnocie zostało zwiększone. Odpaliłem w stronę wroga mój atak, olbrzymi Smoczy Strzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Arghhhhhhhhh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil poleciał wysoko w powietrze, wrzeszcząc przy tym. Z drugiej strony, mój Smoczy Strzał zniszczył drogę i scenerię przede mną! Ostrze z mojego ogona było prototypowym modelem Ascalonu II. Wprawdzie nie miał takich zdolności jak II, ale nadal był silny. Po meczu z Rias dostałem go od watykańskich naukowców, którzy badali i tworzyli święte miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prototypowy model, stworzony dla ciebie, a inni nie mogą korzystać z niego jak należy. Dlaczego więc go nie wypróbujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka była sugestia i przysługa. Po dyskusji z Ddraigiem, Rias i Ravel, doszliśmy do wniosku, że będzie to zaskoczeniem dla wroga, a także trzecią ręką, więc najlepiej go będzie scalić z ogonem i tak też zrobiliśmy. Machnąłem moim ogonem i spojrzałem przed siebie. Duży gość stał pochylony, a z jego ciała wydobywał się dym. Wyglądał jakby doznał poważnych obrażeń, ale…najbardziej dostało się ramieniu, w które trafił Ascalon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko spojrzałem na Yasakę-san. …Chciałbym użyć na niej Podarunku, aby wzmocnić jej moce. Sądzę że dzięki temu udałoby się jej utrzymać ten wymiar. …Będę miał szansę, aby to zrobić? Kiedy o tym myślałem, Gressil ruszył w moją stronę. Uśmiechał się w podekscytowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostrze w ogonie! To pierwszy raz, gdy to widzę. Czy to coś, co dopiero stworzyłeś? Cholera, pomyśleć że jako pierwszy posmakowałem na własnej skórze techniki, którą właśnie stworzył Czerwony Cesarski Smok – powiedział, po czym naprężył mięśnie i tym samym zaleczył pokrywające jego ciało rany. – Jednak moje ciało to „zapamiętało”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych znaczących słowach, ruszył na mnie agresywnie! Zamierzał uderzyć mnie swoim ciałem, które było spowite ofensywną aurą. Będzie po mnie, jeśli oberwę i nawet zadraśnięcie może mieć poważne konsekwencje. Nie był wyjątkowo szybki, ale na krótkim dystansie to wystarczyło! Jest taki sam jak ja! Próbowałem zrobić unik tuż przed ciosem, ale natychmiast zmienił kierunek i ruszył za mną w pościg! Jego chwilowa moc była niesamowicie szybka! Stworzyłem w dłoni małe pociski z aury i zasypałem wroga deszczem mini Smoczych Strzałów! Gressil, który na mnie pędził, nawet nie próbował robić uników i rozbijał je siłą swojej szarży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O jejku, najwyraźniej tego typu pociski już na mnie nie działają! – powiedział z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc spróbujmy jeszcze raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozciągnąłem mój ogon z Ascalonem i zadałem kolejny potężny cios! Trafiłem go w brzuch, a w każdym razie tak to wyglądało, gdyż Ascalon nie był w stanie wbić się w jego ciało i tylko go nieszkodliwie dziabnął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moje ciało też zapamiętało! Jeśli te ataki nie przekraczają klasy Maou, to nie zadziałają na mnie! – powiedział Gressil z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzał zadać mi potężny cios, więc skrzyżowałem ramiona, aby się obronić. Zostałem jednak przyparty do muru, a mój przeciwnik zmierzał przebić się przez moją obronę…..żartowałem. Nie pozwolę ci! Kiedy zrozumiałem, że ufa swojej potężnej mocy, utrzymałem moją obronną postawę do ostatniego momentu. Gdy nie mógł już zmienić kierunku swojego ataku, odskoczyłem na bok i jednocześnie odpaliłem Smoczy Strzał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był większy niż poprzednie pociski!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po oberwaniu moim Smoczym Strzałem, Gressil poleciał daleko w tył. Próbował jednak ponownie stanąć do walki, gdyż odniósł tylko niewielkie obrażenia. Nagle pomogła mi Akeno-san, która zasypała przeciwnika gradem błyskawic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wystrzeliła swoją demoniczną moc, spowitą dużą ilością błyskawic. Gressil najwyraźniej nie zamierzał unikać tego ataku i przyjął wszystko na siebie… Mimo że całe jego ciało iskrzyło, uśmiechał się. Błyskawice Akeno-san nie działały na niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje błyskawice to za mało, Onee-san. Moje ciało je „zapamiętało”. Jeśli chcesz zadać mi poważne obrażenia, powinnaś zwiększyć moc wyjściową, albo użyć innej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zmarszczyła brwi, gdy to usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc taka jest twoja zdolność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, specjalnością Gressila jest Odporność. Gdy oberwie jakimś atakiem od wroga, jego ciało natychmiast nabierze odporności na tego typu ataki. To wyjaśnia czemu właśnie nie doznał obrażeń, po oberwaniu błyskawicami Akeno-san. Dodatkowo, pewnie wykształcił też Odporność na pioruny. Jego ciało najwyraźniej przyzwyczaiło się też do moich ataków, Smoczego Strzału i Ascalona w ogonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była to jednak zdolność zastrzeżona dla diabłów. Gdyż władały nią także potwory i nadprzyrodzone istoty. Jednak w przypadku Gressila, ta moc działała wyjątkowo szybko. Dodatkowo nie było ograniczeń co do atrybutów, więc mógł się uodpornić na wszelkiego rodzaju obrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taką nazwę nadały tej zdolności Rias, Ravel, Rossweisse-san, kiedy oglądały nagrania meczy i analizowały zdolności Gressila. Chociaż ich opinie różniły się nieco od siebie, to na podstawie tego co widziałem, mniej więcej były one takie same. Naprawdę nie rozumiałem, jak działała ta Odporność, jest fakt że stał się nietykalny dla moich ataków był niezaprzeczalny. Jedną ze zdolnosci Ddraiga, który mieszkał w moim Boskim Darze, było Przeniknięcie, które byłoby w stanie przebić się przez Odporność. Powiedział mi nawet o tym:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, jestem pewien że twój atak przejdzie przez tą Odporność, jeśli wzmocnisz ją Przeniknięciem. A w każdym razie powinien.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, Ddraig, to zabrzmiało tak, jakby Gressil był w stanie wykształcić Odporność także na Przeniknięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To niemożliwe. Z drugiej strony, może być w stanie przebić się przez jego Odporność niezliczoną ilość razy. Biorąc jednak pod uwagę szybkość jego wzrostu, talentu oraz tego co widzieliśmy na nagraniach i przed chwilą, jest geniuszem. Byłoby zbyt strasznie, gdyby potrafił oprzeć się Przeniknięciu. Zamiast jednak używać Przeniknięcia w tej niestabilnej przestrzeni, gdzie nie możesz dać z siebie wszystkiego, sądzę że lepiej będzie poczekać do decydującej bitwy, a wtedy zaatakuj go w swojej Smoczej Deifikacji, korzystając z Przeniknięcia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc powinniśmy poczekać, aż będziemy walczyć w bardziej stabilnym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dłuższa walka w takiej sztucznej przestrzeni to kiepski pomysł.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej walczyliśmy w tym miejscu, tym bardziej byłoby to korzystne dla przeciwnika. …Cholera, dotychczas nie walczyłem z takim wrogiem, przeciwko któremu musiałbym użyć Smoczej Deifikacji już podczas pierwszej walki z nim. Id dłużej walczyliśmy, tym silniejszy się stawał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, nawet w tej szkarłatnej zbroi jesteś silny. Temu chłoptasiowi z mieczem też niczego nie brakuje. Sądzę że jesteście ludźmi, których można nazwać doświadczonymi wojownikami – powiedział Gressil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz coś takiego, ale tak naprawdę powstrzymujesz się od walki z pełną mocą, prawda? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil pomachał swoją niezranioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nadal mamy ograniczenia. Gdyby je jednak usunięto, wtedy ja i Sonneillon bez trudu zniszczylibyśmy tą barierę i całe miasto. Dlatego wszystko zależny od pozwolenie szefów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szefów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc byli ludzie, którzy traktowali ich jako swoich podwładnych, hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gressil! Pozbądźmy się naszych ograniczeń! Ci ludzie doprowadzają mnie do szału! Darują nam, jeśli nie zniszczymy całego Kioto! Miasto nie ucierpi, jeśli straci tylko dzielnicę! – wrzasnął Sonneillon, kiedy walczył z Rias i Kibą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niski bachor z pewnością powiedział  coś okrutnego! Sądząc ze sposobu w jaki walczył oraz nagrań z poprzednich meczów, ci goście bez trudu byliby w stanie zniszczyć całe miasto, gdyby walczyli na poważnie! Kiedy Gressil usłyszał słowa swojego kompana, westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, masz rację. To tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Gressil zaczął stopniowo zwiększać poziom swojej aury do takiego stopnia, że cała ta przestrzeń się zatrzęsła! Sonneillon poszedł w jego ślady i zaczął emanować złowieszczą aurą! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Planują pokazać nam pełnię swojej mocy, którą widzieliśmy w turnieju – powiedziała ponuro Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku! Nie dam już rady!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Touki Yasaki-san zaczęło być niestabilne, a jej ręce, w których trzymała pieczęć, zaczęły drżeć. Ta przestrzeń także osiągnęła swój limit, z powodu Sonneillona i Gressila, którzy zwiększyli swoje aury. Wszystko dookoła zaczęła się rozpadać i zaczęliśmy już widzieć prawdziwe miasto. W tym tempie, obaj przeciwnicy, którzy zaczęli walczyć na poważnie, wrócą do rzeczywistego świata. Jeśli się to stanie, to wtedy zwykli ludzie…! Pomyślałem o najgorszej opcji! W takim razie będzie lepiej, jeśli też zacznę walczyć z całą mocą! Kiedy już przygotowałem się na to, że zobaczą mnie zwykli ludzie, zacząłem przygotowania do mojej inkantacji Smoczej Deifikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, przestrzeń która miała już zniknąć, została pokryta mgłą, która ją wsparła, i wróciła do normalności. Znałem tą mgłę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej przybyliśmy na czas – powiedział nagle ktoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym kto wyłonił się z mgły, był Cao Cao oraz inni członkowie Frakcji Bohaterów! Obok Cao Cao stał użytkownik mgły, posiadacz Longinusa, Zatracenia Wymiaru, Georg, który aktywował swój Boski Dar, aby wesprzeć Yasakę-san w utrzymaniu tej przestrzeni. Cholera! Przybyliście w ostatniej chwili! Cao Cao postukał drzewcem włóczni w ramię i ruszył w naszą stronę. Gressil patrzył na Cao Cao i jego broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Święta Włócznia, hmm. Ostrzegano nas, żebyśmy trzymali się od ciebie z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać. Jesteście Gressil i Sonneillon, prawda? Ja jestem Cao Cao. Potomek tego Cao Cao, z historii o Trzech Królestwach – powiedział Cao Cao, wpatrując się w Gressila i Sonneilona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem co zamierzcie, ale proszę, nie róbcie czegoś co sprawi, że przypomną nam się nasze własne wyczyny sprzed roku – powiedziała szermierz Frakcji Bohaterów, Jeanne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich niepotrzebnych rzeczy – ostrzegł ją Cao Cao, po czym zwrócił się do Gressila i Sonneillona. – Nie jesteśmy tylko posiłkami. Siły główne zaraz tu będą. Macie dość odwagi, aby walczyć z całą Drużyną DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gressil uśmiechnął się w odpowiedzi… Z drugiej strony Sonneillon był wściekły, kiedy to usłyszał, a jego aura stała się jeszcze bardziej złowroga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak mi się wydaje. Nawet jeśli tu zaczniemy, to nie znaczy…. – oznajmił Gressil, gdy zobaczył jak Sonneillon nabiera ochoty do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przy uszach obu naszych przeciwników pojawiły się małe magiczne kręgi komunikacyjne. Najwyraźniej ktoś im coś powiedział i nie wyglądali z tego powodu na zadowolonych, ale…jednocześnie ich zapał bojowy opadł. Następnie pod ich stopami pojawiły się kręgi magiczne, pokryte starymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niedługo się spotkamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmiażdżę was wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach obu ich pochłonęło światło teleportacyjne. Gdy zniknęli, ja, Rias, Akeno-san, Kiba, Yasaka-san i Kunou odsapnęliśmy z ulgą. Pozbyłem się zbroi i zacząłem dziękować Cao Cao:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratowałeś nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, takie jest nasze zadanie. Jednakże... – odparł Cao Cao, patrząc w miejsce, w którym zniknęli Gressil i Sonneillon. – Te magiczne kręgi były z Olimpu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dodatkowo starego typu. Jak się można było spodziewać, pomagają im pierwotni bogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotni bogowie…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten raport o dziwnych zaklęciach rzuconych w Kioto. Też miały być stare, więc pierwotni bogowie musieli w tym maczać palce. Nie ma wręcz co do tego wątpliwości, skoro Gressil i Sonneillon użyli do teleportacji kręgów magicznych pierwotnych bogów. „Szefowie” o których wspominali nasi przeciwnicy, to zapewne pierwotni bogowie z sojuszu Bogów Piekieł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedyskutujmy to w Urakioto – powiedziała Yasaka-san, głaszcząc po głowie Kunou, która wyglądała na zmartwioną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęliśmy jej słowom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej w tym roku też nie będziemy mieli spokoju w Kioto. Ale jak zwykle, to co musieliśmy zrobić było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba po prostu skopać tyłek kretynom, którzy szukają z nami zwady!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_1:_Tak,_w_tym_roku_też_jedźmy_do_Kioto|Rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Żywot_3:_Drużyna_DxD_kontra_grupa_Mrocznych_Bogów|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_5&amp;diff=558851</id>
		<title>High school DxD Tom 12 - rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_5&amp;diff=558851"/>
		<updated>2019-09-15T12:48:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Szkarłatna obietnica==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem ze Szczeliny Wymiarowej wraz z Wielkim Czerwonym! Byłem zszokowany tym, co pojawiło się przed moimi oczami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede mną był bowiem gigantyczny potwór!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest człekokształtny, ale wygląda jak chimera, gdyż jego cielsko składa się z części ciał smoków, lwów i innych stworzeń! Jest nawet większy od Wielkiego Czerwonego, którego dosiadam! Ach! Zrozumiałem to natychmiast! To ten anty-potwór, który narodził się ze Stwórcy Zniszczenia w Szczelinie Wymiarowej! To potwór, którego ten drań, Shalba, stworzył za pomocą zabronionej techniki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Kiedy patrzę z daleka, widzę miasto. Rozumiem. więc ten potwór zmierza w jego stronę. Klątwa Shalby, tkwiąca wewnątrz potworów, nakazuje im zniszczyć miasta Zaświatów! Co więcej, wszystko dookoła jest zniszczone. Ziemię pokrywają niezliczone kratery, a całe otoczenie, lasy, budynki i góry, jest zniszczone. To nie jedyny potwór, stworzony w Szczelinie Wymiarowej…… Jeśli ten jest tutaj, to musi to oznaczać, że pozostałe albo zostały już pokonane, albo niszczą miasta…… Mogę co do tego mieć tylko wątpliwości…..! Co za drań! Ten bydlak Shalba z pewnością byłby do niczego, jako prawdziwy Maou! Miałem rację, że go pokonałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więc powinienem zrobić z tymi potworami….. Kiedy tak sobie siedziałem na grzbiecie Wielkiego Czerwonego, nagle zobaczyłem Grayfię-san! Arara, Grayfia-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czy ona walczy z tym potworem wraz zresztą ludzi, którzy mają taką szalona aurę…..? Nie mówcie mi, że to słudzy Sirzechsa-sama, Grupa Lucyfera….. jeśli tak, to to wszystko ma sens. Czuję od nich przytłaczającą atmosferę i aurę! Czy ten gość ubrany w coś, co wygląda ja haori&amp;lt;ref&amp;gt;Haori to rodzaj japońskiego płaszcza z długimi rękawami.&amp;lt;/ref&amp;gt; Shinsengumi&amp;lt;ref&amp;gt;Shinsengumi był specjalnym oddziałem policji w ostatnim okresie siogunatu w Japonii.&amp;lt;/ref&amp;gt;, jest Skoczkiem Sirzechsa-sama? Ach, kirin Enku-san też tu jest. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Są doświadczonymi ludźmi…. Wszyscy mają nadnaturalne moce.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego. Tak. Nie powiecie mi chyba, że kiepsko im idzie w starciu z potworami? Nie ważne jak na to patrzę, potwór nie doznaje żadnych trwałych obrażeń. Jednakże nie wygląda na to, aby ciężko im szło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkładając to na bok, potwór zauważył nas. Wszystkie jego sześcioro oczu skierowało się na nas i zaczął nam okazywać wrogość! To normalne, że miało miejsce coś takiego, ponieważ Wielki Czerwony także jest ogromny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…….Co powiedziałeś? Mówisz poważnie?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Ddraig z kimś rozmawia? Coś się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Tak, Wielki Czerwony powiedział „Nie lubię tego potwora, ponieważ się na mnie gapi”……] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
R-rozumiem. Więc ściągnął na siebie gniew Sekiryuushinntei-sama. Z pewnością się na nas gapi. Nigdy nie myślałem, że Wielki Czerwony będzie się przejmował tego typu rzeczami…… Brzmi jak jakiś licealny rozrabiaka. Czy to powód, dla którego lubi pływać w Szczelinie Wymiarowej w sposób podobnych do tego, w który bosozoku&amp;lt;ref&amp;gt;Bosozoku to japońska subkultura, związana z gangami motocyklowymi. Kluby bosozoku znane są z niebezpiecznego stylu jazdy oraz ignorowania wszelkich przepisów drogowych.&amp;lt;/ref&amp;gt; lubią szaleć na swoich motocyklach? ……Czy to naprawdę spokojny smok?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[W każdym razie Partnerze, Wielki Czerwony powiedział, że użyczy swoich mocy, więc pokonajmy tego potwora.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś oburzającego! Pokonać to!? Coś tak wielkiego!? I ja mam to zrobić!? A-ale jak? Jeśli Grupa Lucyfera, do której należy Grayfia-san, nie była go w stanie pokonać, to dla mnie tym bardziej jest to niemożliwe, nawet pod postacią Prawdziwej Królowej, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pewnego razu stwierdził, że moja moc jest porównywalna do mocy wysokoklasowych diabłów, a nawet większa. Moja Prawdziwa Królowa jest równa Sairaorgowi-san, w jego trybie Łamacza Ładu. Prawdę mówiąc, myślę że poradzę sobie nawet z diabłami najwyższej klasy. Ale jeśli ludzie z Grupy Lucyfera, którzy są uważani za najsilniejszych diabłów, nie mogą pokonać tego potwora, to tym bardziej będzie to niemożliwe dla mnie! Mam złe przeczucia, co do tego niemożliwego żądania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w porządku. Ddraig i Wielki Czerwony, powinni „połączyć się”. Obecne ciało Ddraiga jest tego samego rodzaju, jak u Prawdziwego Smoka. Możecie się więc złączyć – powiedziała nagle Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig….. Czy ona mówi o mnie? Nie potrafię określić, kogo miała na myśli. Zaraz, połączyć!? Ja i Wielki Czerwony………Mamy się połąąąąąąączyć!? Co masz na myśli!? Mówisz że mogę się z nim połączyć, ponieważ moje obecne ciało jest jego częścią? Coś tak szalonego jest niemożliwe…… Nie potrafię stwierdzić, czy Ophis mówi na serio, czy tylko żartuje…… Nagle ciało Wielkiego Czerwonego zaczęło emanować bardzo jasną, czerwoną aurą! ……..Co za niesamowite światło…..! Zabarwiło na czerwono całe to miejsce! Nagle moje ciało również zaczęło być przez nie okrywane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Hm? Kiedy otworzyłem oczy…. Przede mną pojawił się potwór! Uwaa! Po tym jak zostałem pochłonięty przez czerwone światło…….jak to się stało, że potwór pojawił się przede mną!? Zaraz……Huh? Zacząłem mieć wątpliwości, gdy zobaczyłem stojącego przede mną potwora…….To potwór którego widziałem wcześniej. Ale powinien być trochę większy……. Potwór przede mną jest identyczny jak gigantyczny potwór, który gapił się na Wielkiego Czerwonego. Ma sześcioro oczu i wygląda jak chimera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Odzyskałeś przytomność, Partnerze?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem głos Ddraiga. Tak, odzyskałem. Ale dlaczego przede mną jest potwór, identyczny z tym, którego widzieliśmy wcześniej? Sądząc z wyglądu, jest tego samego wzrostu co ja…….? Nie. Jest o dwie głowy wyższy ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Oczywiście. To dlatego, bo ty stałeś się większy.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-! Byłem zaskoczony i zaniemówiłem z powodu słów Ddraiga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech! Ech Eeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na moje stopy. Było tam pełno budowli, które wyglądały jak miniaturowe budyneczki. Są też rzeki i lasy. Wszystko wygląda jak jakaś makieta…… Spojrzałem na moje ciało! To Zbroja Daru Wzmocnienia! Nie ma co do tego wątpliwości! Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem miasto z wcześniej. …….Ech? W-więc ja naprawdę…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jestem gigaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaantem!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje słowa rozeszły się echem po całej okolicy! Oczywiście! Co to ma być!? Naprawdę jestem w trybie Gigantycznego Łamacza Ładu!? Ach, tu jest Grayfia-san i pozostali! Patrzą na mnie! Są naprawdę mali! Z tego punktu widzenia, Grayfia-san wygląda jak figurka! Naprawdę stałem się taki wielki!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, racja. Nareszcie zrozumiałeś. Wielki Czerwony powiedział, że użyczy nam swojej mocy, prawda? Oto co miał na myśli. Sprawił, że przybrałeś taki wzrost. Tak jak powiedziała Ophis, przez połączenie. Tak więc stałeś się super wielki.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super Wielki…… połączenie……..! Cholera! Po co połączyłem się z gigantycznym smokiem!? Jeśli mam się już z kimś łączyć, to wolałbym to zrobić z Rias i Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojący przede mną potwór wydał z siebie ryk i zaczął iść w moją stronę! Szarżował na mnie, niszcząc wszystko dookoła i wywołując wstrząsy! Cholera! Co powinienem zrobić!? Odpowiedz mi, Ddraig! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jest tak samo jak zawsze. Możesz poruszać swoim ciałem tak jak zwykle. Wygląda na to, że Wielki Czerwony pozwolił nam je kontrolować. Myśl po prostu, że twoje ciało stało się większe.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, to naprawdę łatwo zrozumieć! Teraz i my możemy się dołączyć! Wymierzyłem cios potworowi, który się do mnie zbliżał! Mój cios wbił się w jego twarz, robiąc przy tym ostry dźwięk! Potwór zatrząsł się od tego uderzenia. Myślałem że zada mu to sporo obrażeń, ponieważ aż odgiął głowę……ale zamiast tego, zebrał niebezpieczny ogień w swoim najeżonym ostrymi kłami pysku! Próbuje zionąć ogniem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze. Jeśli ten ogień dotrze wraz z nami do miasta, będą ofiary. Czy robienie uniku jest złym pomysłem?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem o tym, Ddraig! Więc skoro nie mogę tego uniknąć, to….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem moją prawą rękę przed siebie i przybrałem pozycję do oddania Smoczego Strzału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Świetna synchronizacja. Pokażę moją technikę, którą udoskonaliłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zionął na mnie olbrzymią ilością ognistych kul! Nie potrafię ocenić, ile szkód wyrządzą, jeśli trafią w miasto! Tam są dzieci! Nie ma więc mowy, aby ich uniknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Goooooooooo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie! Wzmocnienie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwolniłem moją demoniczną moc, którą podwyższyłem do najwyższego poziomu, w stronę ognistych kul! Jednak zanim się ze sobą zderzyły, wykrzyczałem rozkaz:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wygięęęęęęcie!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Strzał odpowiedział na mój rozkaz i skręcił się jak piłka do bejsbola. Bierz ją! Nadchodzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Do góry!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniosłem moją prawą rękę w górę! Smoczy Strzał, który skręcił się jak piłka do bejsbola, uniósł się w górę! Wyobrażam sobie technikę Sirzechsa-sama! Po tym jak ją zobaczyłem, trenowałem w tajemnicy! Kontrolowanie Smoczego Strzału, który wystrzeliłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawiłem że mój pocisk poleciał poniżej ognistej kuli, po czym poleciał do góry i mogłem go pchać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUM!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hałasując przy tym, mój Smoczy Pocisk uniósł kulę ognia w stronę nieba. Dwie ogromne moce przecięły niebo. Bardzo wysoko, gdzieś pośród chmur, obydwie eksplodowały. Z powodu olbrzymiej mocy, całe niebo zostało okryte eksplozją. Wybuch ognistej kuli i Smoczego Strzału, stworzył silny podmuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Gdyby ta ognista kula trafiła w miasto, miałaby miejsce katastrofa! Cała metropolia byłaby teraz w płomieniach! Potwór ponownie wydał z siebie ryk i ruszył w moją stronę. Nie jest to jednak coś, czego bym się bał. Radziłem już sobie z niebezpieczniejszymi i straszliwszymi atakami! To pestka, w porównaniu do Króla Lwów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Oryaaaaa!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponownie przywaliłem potworowi w twarz. Wtedy ruszyłem naprzód! Po ciosie, wymierzyłem mu kopniak z półobrotu w bok głowy! Wciąż jeszcze nie skończyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jego oczy zaczęły emanować tajemniczym światłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Próbuje strzelić światłem z oczu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig krzyknął coś takiego. A więc to promień huh! Szarpnąłem moim ciałem i uniknąłem światła! Jestem diabłem, więc światło jest moją słabością…. Zaraz, teraz to trochę kłopotliwe, czy ja wciąż jestem diabłem, czy też już może nie? W każdym razie, skoro wygląda to niebezpiecznie, to wolę tego uniknąć! Sześć promieni z jego oczu minęło mnie i trafiło w obszar gdzieś poza mną. Nagle....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z odgłosem eksplozji, ziemia zatrzęsła się brutalnie. Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem że przez całą długość gruntu ciągnie się rozpadlina, z której bucha ogień! …..To jakieś żarty! Atak jest tak zabójczy, że aż zmienił ten teren! Zaświaty zostaną zniszczone, jeśli wciąż będzie tego używał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Partnerze. Mam dobre wieści od Wielkiego Czerwonego.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie! Powiedz prędko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Istnieje atak ostateczny. Mówi że jeśli go użyjesz, to zdecydowanie zwyciężysz.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku! Chcę o tym usłyszeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Problemem jest jednak to, że jeśli go użyjesz, to całe to miejsce ulegnie zniszczeniu. Powiedział, że niszczycielska siła jest szalona.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś poważny!? ……Jeśli Sekiryuushintei-sama mówi coś takiego, to musi to być prawda. Jeśli mam tego użyć, to powinienem podrzucić potwora wysoko do góry i dopiero wtedy zaatakować, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, to jedyna metoda.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Tak. Więc jak powinienem to zrobić? To pewien problem. Kiedy myślałem nad planem, doszedłem do pewnego rozwiązania, kiedy kogoś zobaczyłem. Z tą osobą powinno to być możliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! słyszysz mnie? To ja, Ise! – odezwałem się do Grayfi-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san, która mnie usłyszała, poleciała w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san…….? Więc ten gigantyczny Sekiryuutei to ty. Ciesze się że jesteś bezpieczny.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  T-tak! Dziękuję ci bardzo! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ale dlaczego jesteś taki wielki? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Grayfia-san i pozostali, patrzyli na mnie podejrzanym wzrokiem…… Nie czas jednak na wyjaśnianie tego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san, wytłumaczę wam wszystko potem. Jest coś, co chciałbym, abyś zrobiła. Jest pewien sposób, aby pokonać tego potwora. Proszę, współpracuj ze mną!&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Grayfia-san przybrała wyraz twarzy wojowniczki po tym, jak mnie usłyszała. ……Wyglądasz sprytnie i pięknie, Oneesama mojej Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mów więc, co powinnam…. Nie. Co my powinniśmy zrobić?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jesteś w stanie podnieść tego potwora wysoko w powietrze? Jeśli tak, to ja będę w stanie uwolnić specjalny atak! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, słysząc żądanie, które nie było nawet porządnym planem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. To bardzo łatwy do zrozumienia plan. Co więcej ten twój „specjalny” atak brzmi bardzo pokrzepiająco. Zróbmy to. Jeśli nie będę mogła tego zrobić, to nie będę miała prawa, nazywać się Królową Grupy Lucyfera!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san pofrunęła do góry po tym, jak zgodziła się z moim planem! Ilość i potęga jej aury jest czymś, co przerasta naszą! Powietrze się zatrzęsło i czuje się, jakby temperatura spadła! Grayfia-san zaczęła wydawać rozkazy swoim towarzyszom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Souji-san! Odetnij proszę nogi Dziaberlaka! – Grayfia-san wydała rozkaz samurajowi, ubranemu w haori Shinsengumi.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Grayfia-dono. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Samuraj skrócił dystans dzielący go od potwora. Szybki jest. Czy on…….nie jest nawet szybszy od Kiby? Samurai nazwany Soujim, zacisnął dłonie na katanie, zatkniętej za pasem. Na chwilę zapanowała cisza. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że prawa noga potwora została odcięta na wysokości kolana. …..Nawet nie byłem w stanie zauważyć ruchów jego miecza. ……Rusza się jednak w podobny sposób, co pewien gość, którego znam. Czy to on jest mistrzem Kiby?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, Grayfia-san wraz z resztą sług, pofrunęła w stronę Dziaberlaka. Pod upadającym potworem pojawił się magiczny krąg. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Odcięta noga już się regeneruje! Obrzydliwe macki wychodzą z jego rany i próbują się połączyć z utraconą kończyną. Jaką to ma prędkość! Potwór znów wstanie, jeśli czegoś z tym nie zrobimy! Mimo iż działo się coś takiego, to manewr się zakończył, a ulokowany pod potworem magiczny krąg, zaczął się świecić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podniesiemy go teraz do góry, Ise-san! – krzyknęła Grayfia-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle potwór został pchnięty przez uderzenie z magicznego kręgu! Tak! Tego gościa wystrzeliło wysoko, pomiędzy chmury! Teraz Ddraig, przygotujmy specjalny atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ou! Pozostaw to mi!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig natychmiast mi odpowiedział, a zbroja na piersi otworzyła się. Nagle wyłoniło się stamtąd działo. To jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…..Niszczyciel Longinusa. Zabroniona moc, której nie możesz osiągnąć.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział to cichym głosem. ……Niszczyciel Longinusa. Sądzę że któryś z moich towarzyszy powiedział mi, że użyłem tego, kiedy wszedłem w tryb Niszczycielskiej Furii. Powiedzieli że zmiotłem wtedy Shalbę jednym ciosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wszystko jedno! Jeśli mogę pokonać potwora, to go po prostu rozwalę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DUUUUUUUUUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cicha wibracja. Niewyobrażalna ilość aury zebrała się w dziale na mojej piersi. ……Niesamowite, nie można jej nawet równać ze Szkarłatnym Podmuchem! Czy to moc Wielkiego Czerwonego!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unoszący się w powietrzu potwór, właśnie skończył regenerować swoją nogę…… Wygląda na to, że nadszedł czas na finalny cios! Wiszący w powietrzu Dziaberlak spojrzał na mnie i przygotował się do uderzenie światłem i ogniem ze swoich oczu oraz pyska, ale……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem szybszy! Moim celem jest ten potwór! Nie spudłuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NISZCZYCIEL LONGINUSAAAAAAAAAAAAAAAAA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUDOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moim okrzykiem, z mojej piersi wystrzeliła ciężka aura! Potwór był bliski wystrzelenia światła i ognia, ale aura Wielkiego Czerwonego pokryła całe jego ciało. To absolutna moc, która zabarwiła całe niebo na czerwono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………. Aura przestała się wydobywać z mojego ciała.. Kiedy spojrzałem na niebo…… potwór został unicestwiony bez śladu. …….Niesamowite. Więc to jest moc Sekiryuushinteia. Byłem tylko w stanie wydusić z siebie słowo „Niesamowite”, ale to naprawdę jest niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PAAAAAAA………..&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle moje ciało zaczęło się świecić na czerwono. ………..Kiedy to zauważyłem, mój wzrost zaczął się zmieniać. Gdy rozejrzałem się dookoła, zauważyłem że całe otoczenie wróciło do normalności. Zobaczyłem, że drzewa i budynki mają poprzednią wielkość! Więc to znaczy….. Potwierdziłem własny rozmiar! Ach, wrócił do normalności! Moje ciało powróciło do normalnych rozmiarów. Kiedy spojrzałem w niebo, zobaczyłem gigantycznego smoka, Wielkiego Czerwonego. On tez spojrzał na mnie. …….Bardziej patrzy na Ddraiga. Kiedy oczy Wielkiego Czerwonego się świeciły, niebo zaczęło załamywać. ……Czy on próbuje zrobić dziurę do Szczeliny Wymiarowej? Załamanie rozszerzyło się i stało się dostatecznie wielkie, aby Wielki Czerwony mógł przez nie przejść. Prze otwór zobaczyłem niebo Szczeliny Wymiarowej. Wielki Czerwony otworzył swoje usta po tym, jak ponownie na mnie spojrzał. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem jego głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Zoom Zoom Iyaaan.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
~! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..N-niemożliwe………! Czy Wielki Czerwony naprawdę to powiedział!? Doprawdy, proszę, wybacz mi! Ach! Po powiedzeniu tego wraca do Szczeliny Wymiarowej! Okropne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;Zoom Zoom Iyaaan. Zoom Zoom Iyaaan.&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki Czerwony wciąż to mówił, mimo iż przeszedł już przez dziurę! Powtarzał to raz po raz! Wielki Czerwony zniknął w dziurze mówiąc „Zoom Zoom Iyaaan”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrócił do domu w taki sposób! Co to do cholery ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ja nic nie słyszałem. Boku&amp;lt;ref&amp;gt;Boku to dziecięcy sposób na powiedzenie „ja” w Japonii.&amp;lt;/ref&amp;gt; nic nie słyszałem –moun.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co masz na myśli przez to „moun”!? I dlaczego powiedziałeś boku!? Co więcej, maniery Ddraiga uległy zmianie, a do tego on ucieka od rzeczywistości! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zoom Zoom Iyaaan – powiedziała Ophis, która nagle pojawiła się obok mnie!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Co do diabła! Dlaczego legendarne smoki i ci, którzy są z nimi związani, tak bardzo to lubiąąąąąąąąąąąąąąąą!? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Pokonałem gigantycznego potwora, dzięki połączeniu z Wielkim Czerwonym…… Ale mogłem tylko krzyczeć w okropny sposób, żegnając sie z Sekiryuushinteiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygodnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem się w mój tryb Łamcza Ładu i teraz leciałem sobie pośród chmur. Na moich plecach siedziała Ophis. Wygląda na to, że jazda na moich plecach jest dla niej wygodna. Po tym jak pokonałem gigantycznego potwora, zostawiłem resztę Grayfi-san i ruszyłem w stronę miasta. Wyczułem obecność Rias i reszty, kiedy leciałem na grzbiecie Wielkiego Czerwonego. O ile się nie mylę, to powinni tu być. ……..Zaraz, z różnych miejsc w mieście unoszą się kolumny dymu! Z wysokości nieba jestem w stanie zobaczyć, że wiele dróg i budynków uległo zniszczeniu. Wygląda na to, że wszystkich w porę ewakuowano, ponieważ nie wyczuwałem obecności ludzi. Ewakuacji dokonano zapewne z powodu wielkiego potwora, który zmierzał w tę stronę. W-więc dlaczego budynki oraz drogi uległy zniszczeniu? Potwór nie powinien tu dotrzeć, dzięki Grayfi-san i pozostałym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Może jakieś niedobitki z frakcji Starych Maou, niszczą tu wszystko podczas tego kryzysu? A może to Frakcja Bohaterów.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Musi mieć rację. To pewnie to. Organizacja, do której należał Shalba Beelzebub. Jestem pewien, że to oni to spowodowali, wykorzystując obecne zamieszanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......Na zachód – powiedziała siedząca na moich plecach Ophis. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Zachód? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tam są te dziewczyny nazywane Asią i Iriną – usłyszałem w odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie! Czyżby zapamiętała prezencję Asi i Iriny? Zresztą wszystko jedno. Ophis-sama z pewnością jest poręczna! Rozłożyłem moje smocze skrzydła i ruszyłem w kierunku, który mi wskazała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po kilku minutach lotu, zacząłem wyczuwać znajome aury. Aaach, nie ma co do tego wątpliwości! Rozdzieliłem się z nimi na krótko, ale wywołało tu u mnie nostalgię. Ach, z miejsca w którym potwierdziłem obecność kilku cieni, bije w niebo mnóstwo słupów dymu. Tam są!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias! Asia! Akeno-san! Koneko-chan! Kiba! Xenovia! Irina! Rossweisse-san! Saji i Sona-kaichou! Gya-suke…… czyżby stracił przytomność? Ach, Sairaorg-san i ten Lew też tam są! Wylądowałem pośród nich, gdy potwierdziłem że to oni! Wszyscy też spojrzeli, kto też leciał w ich stronę! Wreszcie przybyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Hyoudou Issei, powróciłem! – krzyknąłem głośno do wszystkich.  &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Wróciłem do wszystkich!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Huh? Dziwne. Nie usłyszałem nic w stylu „Cieszymy się że wróciłeś” albo „Czekaliśmy na ciebie”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozejrzałem się dookoła. Wszyscy wyglądali na olśnionych. …….H-hmmmmm. Wszyscy wyglądali, jakby zobaczyli UFO…… Ach, Jeanne też tu jest. Frakcja Bohaterów! Herakles leży na ziemi! Wszyscy walczyli z Frakcją Bohaterów? Chociaż nigdzie nie widzę Cao Cao….. Jeanne też patrzała na mnie z zszokowanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Może cię nie rozpoznali?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig powiedział coś takiego…… Mówisz poważnie? Coś takiego naprawdę mogło się stać? ……P-powiem więc coś, co zawsze mówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem maskę mojego hełmu i pokazałem twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, Oppai! Powróciłem na grzbiecie Wielkiego Czerwonego! – powiedziałem z uśmiechem. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Kiedy tylko wymówiłem te słowa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-san!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-kun! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-kun!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ise-kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty, Ise-kun!?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Żyjesz Hyoudou!?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Kiba, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Sona-kaichou i Saji wymówili moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej hej hej hej! Naprawdę muszę potwierdzać że to ja, nawet po tym, jak powiedziałem słowo oppai!? Moja obecność jak zwykle jest okropną rzeczą! Byłem w szoku po tym, jak potwierdziłem moją obecność. Nagle Asia, Koneko-chan i Akeno-san ruszyły biegiem w moją stronę. Przylgnęły do mnie i przytuliły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! Ise-san Ise-san Ise-san Ise-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Senpai…… Witaj w domu.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …..Proszę. Nie zostawiaj mnie nigdy więcej….. Nie chcę więcej żyć na świecie, na którym nie ma ciebie…… &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Arara, wszystkie one płaczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja tam nie płaczę. Wiedziałam że mężczyzna którego sobie wybrałam, nie umrze.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Akurat! Przecież płaczesz! Ja tam nie zamierzam powstrzymywać się od płaczu! Ueeeeeeeen! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Xenovia i Irina również płaczą. Dziękuję wam za to, że się o mnie martwiłyście!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałam, jesteś bezpieczny. Tego można się było po tobie spodziewać. Wciąż masz swoje ciało pod zbroją? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san była zarówno zszokowana jak i szczęśliwa z mojego powrotu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, tak. W Szczelinie Wymiarowej wydarzyło się wiele rzeczy, a moje ciało powróciło do normalnego stanu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, rozumiem. Zrozumiałem wszystko wraz z komentarzem Rossweisse-san. Uważano że zginąłem. To naturalne. To prawda, że moje ciało zostało zniszczone przez klątwę Samaela. Powróciły tylko moje Diabelskie Pionki. ……Tak więc powróciłem żywy. Rias szła w moją stronę, płacząc jednocześnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Cieszę się że wróciłeś – powiedziała, głaszcząc mnie jednocześnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v12_221.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuje ciepło z jej rąk. Aaach, to jest to. Ciepło kobiety którą kocham. …….Cieszę się, że moje ciało powróciło. Niedotykanie ciała kobiety którą się kocha jest absolutnie nie do pomyślenia! Co więcej, piersi Rias powróciły do normalnego rozmiaru! Martwiłem się, ponieważ zmniejszyły się, na skutek biuściastej mocy, która jest w stanie uleczyć moją aurę. Cieszę się! Naprawdę czuję ulgę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, miejsce do którego należę, jest obok ciebie i moich towarzyszy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłu był ktoś, kto mnie uderzył. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem że to Saji. Też się nieźle rozbeczał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaan! Ty idiooooooootoo! Ja.....! Słyszałem że zginąłeś, więc ja……!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaach, ciekło mu nawet z nosa. Poczułem się, jakbym głaskał go po głowie. Wybacz mi. Ja żyję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zobaczyłem na niebie smoka, który wyglądał jak Wielki Czerwony, pomyślałem, że to możesz być ty….. Z pewnością jesteś kimś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san uśmiechnął się do mnie, podnosząc rękę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem czyjś głos. Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem Jeanne z bezbronnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Stałaś się naprawdę bezbronna, kiedy Ise-kun sie pojawił, więc samodzielnie uratowałem tego chłopca.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Kiba zaniósł dziecko daleko od tamtego miejsca. Czy coś się stało? Czy Jeanne wzięła tego malca jako zakładnika? Uwa! Nie zauważyłem tego! Mój wzrok spotkał się wtedy z Kibą, który uratował dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Witaj z powrotem, Ise-kun. Dzięki tobie byłem w stanie uratować to dziecko. Tego można się było spodziewać bo bohaterze. Cieszę się, że się nie zmieniłeś. Nigdy bym się jednak nie spodziewał, że powrócisz z Wielkim Czerwonym.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, wciąż ma ten swój świeży uśmiech przystojnego faceta. Czuję jednak ulgę. Skoro byłeś taki wtedy, gdy mnie nie było, to musi to oznaczać, że pomimo mojej nieobecności, Drużyna Gremory wciąż musiała być aktywna. Jeanne spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Nigdy bym nie pomyślała, że powrócisz żywy ze swojej walki z Shalbą. Naprawdę jesteś przerażającym Sekiryuutei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dziękuję ci. Więc co teraz? Zamierzasz się nami zająć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ją prowokowałem, Jeanne wyjęła z zanadrza coś, co wyglądało jak pistolet oraz mała buteleczka. Próbuje rozpętać strzelaninę? Nie, ten pistolet ma igłę! Czyżby służył do robienia zastrzyków? Ta mała buteleczka musi zawierać Łzy Feniksa! Czy ona próbuje uleczyć samą siebie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bądź ostrożny, Ise-kun! To coś może zwiększyć zdolności Boskiego Daru nawet kilkakrotnie! – udzielił mi wyjaśnień Kiba.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc to tego rodzaju zastrzyk. Nie wiem z czego jest zrobiony, ale to znaczy, że moc Jeanne wzrośnie, jeśli go użyje. Nasza przeciwniczka przyłożyła sobie igłę do szyi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Użycie tego po raz drugi bardzo skróci moją żywotność, ale wygląda na to, że nie ma innej możliwości, niż tylko wstrzyknięcie sobie tego – po powiedzeniu tego, uleczyła się Łzami Feniksa i zrobiła sobie zastrzyk.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ciało Jeanne zaczęło mocno pulsować! Ciśnienie pochodzące z jej ciała zaczęło przybierać na sile, a na twarz wstąpiły jej żyły! Już z samego widoku zdaję sobie sprawę, że przechodzi przez lekkomyślny wzrost mocy. Skąd oni wzięli coś takiego? Jeanne roześmiała się, trzęsąc się jednocześnie, niczym flaga na wietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Dobrze. Moja moc się zwiększyła! – powiedziała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem, z ziemi zaczęła wyrastać olbrzymia ilość ostrzy! To święte miecze! Boski Dar Jeanne to Kowal Ostrza! Zdolność będąca w stanie stworzyć każdy typ świętego miecza! Używając tego, osiągnęła Łamacza Ładu, tworząc smoka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak rzeczą którą próbuje stworzyć nie jest smok….. Święty miecz nie zmienił się w smoka tylko okrył całe jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Jeanne zaczęła być okrywana przez święte miecze! W końcu tuż przede mną pojawił się wielki wąż! Nie, górna część ciała Jeanne wyrastała z miejsca, gdzie powinna być głowa węża! Dolna część jej ciała zmieniła się w gigantycznego smoka….. Wygląda jak ten potwór zwany lamią! To jest wersja świętego miecza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To kłopotliwe, kiedy wchodzi w ten stan. Jej atak, obrona i szybkość zwiększa się jeszcze bardziej i to nawet w porównaniu do trybu, gdy używa smoka – powiedziała Xenovia.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc Xenovia walczyła już z czymś takim. Jeanne powiedziała, że to jej drugi zastrzyk. Musiała więc już wcześniej walczyć z Xenovią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, nie podoba mi się to, że tak wyglądam, ale to prawda że dzięki temu staję się silniejsza. Muszę uciekać, dopóki Cao Cao tu nie przyjdzie! – po powiedzeniu tego od razu przyszykowała się do ucieczki!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Próbuje zwiać!? Nie, skoro doszło do takiej sytuacji, to nie pozwolę jej uciec. Zacząłem sobie wyobrażać w mojej głowie i przygotowałem się do użycia ataku! Uwolniłem wyobraźnię z mojej głowy i otworzyłem fantastyczną atmosferę! Użyjmy tego teraz, skoro od tak dawna z tego nie korzystałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poligloctwo! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowałem moją technikę w Jeanne! Teraz czas na pytanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Piersi Jeanne! Co zamierzacie zrobić?  &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Piersi Jeanne udzieliły mi odpowiedzi:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Cóż, myślę o zniszczeniu drogi, abym mogła uciec kanałami.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara, jej piersi są dziewczęce i brzmią bardziej uroczo, niż się spodziewałem! Zaraz, próbuje uciec kanałami! Nie pozwolę ci! Jeanne próbowała szybko się ruszać, wraz ze swoim wężowym ciałem…… Wbiła wielki święty miecz w drogę, ale ruszyłem prosto przed nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zacząłem aktywować mój specjalny ruch, przybierając pozę do tego, aby uderzyć ją z boku! Ten ruch także wymaga wyobraźni! Najpierw dotknąłem ciała przeciwniczki i wtedy uruchomiłem moją wyobraźnię! Tak, rzeczą którą sobie wyobraziłem, jest……. nagie ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niszczyciel Szat! – wykrzyczałem nazwę mojego ataku, przybierając jednocześnie fajną pozę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna część ciała Jeanne, która była zbudowana ze świętych mieczy, zaczęła się rozpadać! Tak długo jak jest kobietą, nie ma szansy, aby uciekła przed takim ruchem! Zdarłem również z niej ubranie! Nagie ciało Onee-san! Zapiszę to w mojej pamięci! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......Jesteś najgorszy – dostałem szorstki komentarz od Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tak jak zwykle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– .......Niemożliwe!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zużyłem mój ostatni Smoczy Strzał, na nagą Jeanne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pożyczyłeś moc Ophis……… i część ciała Wielkiego Czerwonego, aby wskrzesić własne ciało!? – osobą która powiedziała te słowa zaskoczonym głosem, była……Rossweisse-san. – …….Sądziłam wprawdzie że żyjesz…… ale nigdy bym nie pomyślała, że przetrwasz robiąc coś tak niewyobrażalnego…….To przekracza nawet moją wyobraźnię……..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Cóż, też byłem lekko zszokowany, kiedy obudziłem się na grzbiecie Wielkiego Czerwonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc przyciągająca siłę jest naprawdę straszną rzeczą, jeśli zajdzie aż tak daleko. Przybyłem tu, aby popatrzeć na potwora, który miał zniszczyć stolicę, Lilith, nigdy bym się jednak nie spodziewał, że pojawisz się wraz z Wielkim Czerwonym – nagle rozległ się nowy głos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem…… Zobaczyłem Cao Cao!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak zwykle trzymał swoją włócznię w dłoni i patrzył na swoich pokonanych sojuszników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….Więc przewyższyliście ich w tak krótkim czasie. Wzrost mocy Grupy Gremory jest doprawdy nienormalny….. Pal diabli Heraklesa, ale Jeanne użyła przecież Łamacza Chaosu….. I to dwukrotnie. Może nie powinno się używać go po raz drugi…..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zamiast martwić się o swoich towarzyszy, wygląda na to, że ocenia dlaczego zostali pokonani. Można powiedzieć, że pasuje to do niego. Wszyscy poczuli się inaczej, kiedy tylko się pojawił. Wszyscy tu obecni czują, albo wręcz są w stanie powiedzieć, jak silny on jest. Przeniósł swój wzrok na mnie…. Nie było w nich jednak zainteresowania, tak jak wtedy, gdy spotkaliśmy się ostatnio. Miał zaniepokojony wzrok, którym lustrował mnie, jakbym był czymś nienormalnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc mówisz że powróciłeś, Hyoudou Isseiu. Zgodnie z informacjami, które dostałem od frakcji Starych Maou, Shalba Beelzebub miał mieć ze sobą strzałę zatrutą krwią Samaela.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Tak, posmakowałem tego. Moje ciało stało się bezużyteczne, ale wygląda na to, że miałem szczęście, ponieważ Wielki Czerwony akurat przechodził obok. Pożyczyłem jego moce, aby odtworzyć moje ciało. ……Chociaż podziękowania należą się również moim poprzednikom oraz Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie fragmenty myśli moich poprzedników zniknęły. Mimo iż pożegnaliśmy się w taki sposób…… Jestem im wdzięczny. Z tymi wszystkimi rzeczami, które się wydarzyły, ciężko mi było ich przekonać i zawsze byłem blisko do wejścia w tryb berserka, ale rozumieliśmy się ze sobą przez krótki czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem rozmawiać z nimi jeszcze więcej. Myślałem że odpowie mi w jakiś pogardliwy sposób, gdy usłyszy moje słowa. Ale…… miał bardzo poważny wzrok. To pierwszy raz, kiedy widzę u niego taki wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Niesamowite. Skoro zostałeś zatruty tym jadem, to twoja szansa na przeżycie powinna wynosić zero. Do tego mówisz mi, że odtworzyłeś swoje ciało z pomocą Wielkiego Czerwonego i sam powróciłeś……! Nawet spotkanie z Wielkim Czerwonym nie jest czymś, co po prostu można uznać za szczęście……!&lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
…….Sądząc po wyrazie twarzy który ma, nie wierzy w to co się stało i wciąż mamrocze coś do siebie….. W każdym razie nie wygląda na to, aby miał zamiar nas za chwilę zaatakować. Nadszedł więc czas, abym ją poprosił o zrobienie tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, proszę, uczyń mnie ponownie swoim sługą – powiedziałem do niej wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, moje ciało nie zawiera teraz Diabelskich Pionów, które dostałem poprzednio od Rias. To oznacza, że wciąż jeszcze nie powróciłem całkowicie. Mogę uważać siebie samego za kompletnego tylko wtedy, kiedy już otrzymam Diabelskie Pionki od osoby, którą szczerze kocham.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła coś kieszeni. Było to osiem szkarłatnych Pionków, wchodzących w skład diabelskiego kompletu. Rias skierowała figury w moją stronę. Piony błysnęły jasno przed moją piersią i wstąpiły cicho do mojego ciała. Usta Rias przylgnęły do moich warg. Przytuliłem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy więcej znów jej nie zostawię. Zamierzam od teraz żyć obok niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostań i żyj ze mną na zawsze – powiedziała te ciepłe słowa z uśmiechem.   &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Nagle poczułem wewnątrz mnie szkarłatną i gorącą tęsknotę. Jestem w stanie wyczuć puls Diabelskich Pionków wewnątrz mojego ciała. Moc którą mi dały. Tak, teraz jest kompletna. Teraz mogłem walczyć jako Hyoudou Issei, Pion Grupy Gremory!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zostanę i będę żył z Rias. Moje marzenie to stać się najsilniejszym Pionem – postanowiłem sobie mocno.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Tak. Zamierzam żyć z tą kobietą…… i moimi towarzyszami! Mam zamiar osiągnąć szczęście wraz z nimi! Po tym jak ponownie otrzymałem znajome uczucie, uderzyłem się mocno w pierś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Natychmiast ustabilizowały sie wewnątrz mojego ciała! Tego można było oczekiwać po moich Diabelskich Pionach!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem gotów, aby zająć się Cao Cao, lub kimkolwiek innym…… Przede mną pojawiła się  straszna fala. Kiedy tam spojrzałem, w rogu ulicy pojawiła się czarna rzecz. Nagle błysnęła tam broń, która wyglądała jak kosa! Bardzo ozdobna szata. Pojawiła się osoba, która nosiła maskę clowna. Pamiętam go. Najwyższej klasy Ponury Żniwiarz, który zaatakował nas w Szczelinie Wymiarowej…..Pluton!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno was wszystkich nie widziałem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao westchnął, widząc Ponurego Żniwiarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty tu robisz, Plutonie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wygląda na niespodziewaną wizytę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rozkaz od Hadesa-sama. Kazał mi za wszelką cenę pojmać Ophis, kiedy tylko się pojawi – wyjaśnił Pluton Cao Cao. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeniósł swój wzrok na Ophis, która stała obok mnie ……Ten gość, nie, czy Hades wciąż na nią poluje!? Jej moce zostały już skradzione i nie jest już wiecznością! Ile powiązań z nią ma Hades!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja będę twoim przeciwnikiem, najwyższej klasy Ponury Żniwiarzu, Plutonie – nagle rozległ się kolejny głos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kogo diabli przynieśli tym razem!? Zaraz, przecież ja znam ten głos! Nie ma mowy, abym był w stanie go zapomnieć! Jest tylko garstka ludzi, którzy mówią z manierami bitewnego maniaka! Tym który wylądował na skrzydłach światła pomiędzy nami, mną, Cao Cao i Plutonem…… był mężczyzna w białej zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, powróciłeś Hyoudou Isseiu.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Vali!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Tak, to Vali! Rany, dlaczego ci goście, którzy walczą przeciwko mnie, pojawiają jeden po drugim!? Zamierzacie tak przychodzić i pojawiać się z okazji mojego powrotu!? Kiedy moja głowa była przepełniona tymi kłopotliwymi zdarzeniami, Vali odezwał się do Plutona:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę odreagować na kimś mój gniew ze Szczeliny Wymiarowej. Miałem problem z podjęciem decyzji, czy wybrać do tego celu Hadesa, czy też może Frakcję Bohaterów, ale zostawiłem Hadesa Azazelowi, Bikou i pozostałym. Czekałem aż Frakcja Bohaterów się pojawi, ale Grupa Gremory zrobiła już z nimi porządek. W takim wypadku pozostałeś mi tylko ty, Plutonie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali powiedział coś takiego wprost. Ma swoją codzienną, pokerową twarz, ale w jego słowach byłem w stanie wyczuć złość. Ten gość jest teraz bardzo sfrustrowany….. Pluton stanął naprzeciwko Valiego po tym, jak zakręcił swoją kosą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałem że wysłałeś Fenrira do siedziby Hadesa-sama. Dostałem tę wiadomość, zanim tu przybyłem. Kły które są w stanie zabić Boga, to doprawdy poważna sprawa. Z pewnością zaatakował nas groźny przeciwnik. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojmaliśmy Fenrira przy okazji. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Czy to czasem nie jest niebezpieczny tok myślenia, skoro masz nadzieję na walki z bogami z pozostałych frakcji? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybyśmy nie mieli jakiejś „karty przetargowej”, takiej jak ta, to nie bylibyśmy w stanie dobrać się do żadnego boga, prawda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bardzo dobrze. Ale dla mnie walka z tobą, który jest prawdziwym potomkiem Lucyfera i do tego Hakuryuukou……. Naprawdę nie wiem co się stanie, mimo iż żyję już tak długo. Czuję jednak, że moja dusza wespnie się jeszcze wyżej, jeśli cię pokonam.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
……Zaakceptował wyzwanie! Więc to pojedynek „Hakuryuukou kontra legendarny Ponury Żniwiarz”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że Hyoudou Issei przekonał poprzednich gospodarzy Niebiańskich Smoków, ale ja jestem inny – powiedział Vali po tym, jak założył swój hełm.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Vali został pochłonięty przez szaloną ilość aury! T-ten gość…..! Zamierza walczyć na poważnie od samego początku!? Emituje szaloną ilością aury na całą okolicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokażę wam inną formę Niszczycielskiej Furii, która była całkowicie zapieczętowana przez myśli poprzednich posiadaczy. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Skrzydła światła rozprzestrzeniły się z jego ciała i zaczęły emitować demoniczną moc. Biała zbroja jest skąpana w bardzo jasnym świetle. Nagle, z jednego z klejnotów….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jam jest ten, który się przebudził. Jestem Hakuryuukou, który zabierze prawo w ciemności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płytkie myśli poprzednich Hakuryuukou przypłynęły do mnie od klejnotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tym co możemy wzmocnić, jest wysokość Niebiańskiego Smoka!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ścieżka którą zmierzamy, jest drogą dominacji Hakuryuukou!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Powstrzymamy wieczność i pożremy sen!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci ludzie nie mają żadnej urazy czy nienawiści i są przepełnieni czystą, przytłaczającą wolą walki. Czyżby zrozumieli się nawzajem dzięki walce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idę drogą dominacji, z wiecznym zniszczeniem i przebijany przez wyimaginowany sen. Powinienem stać się czystym Cesarzem Smoka…..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&amp;lt;nowiki&amp;gt;[[[[&amp;quot;Powinienem cię ostrzec przed srebrno białą iluzją i idealnymi drogami zła.&amp;quot;]]]]&amp;lt;/nowiki&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Esencja Niszczycielskiej Furii!!!!!!!!!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami pojawił się ktoś w srebrno-białej zbroi, emitujący tak duże ilości aury, że sprawiał wrażenie, jakby pochodził z innego świata. Nawet niczego nie dotknął, a mimo tego, wszystko wokół niego, wliczając w to samochody i własność publiczną, zostało zmiażdżone! Aura pochodząca z jego ciała jest wystarczająca, aby zniszczyć wszystko dookoła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem to wkrótce po tym, gdy to zobaczyłem. Tak, ten gość naprawdę jest potworem. Myśli poprzednich posiadaczy, których musiałem się tyle naprzekonywać. I Niszczycielska Furia którą odrzuciłem, ponieważ wystawiała moje życie na niebezpieczeństwo. Ten gość obrócił obydwie te rzeczy w swoją własną moc, tylko za pomocą swojego talentu. Przesublimował to w....... I on jest moim rywalem. He he, on jest szalony. Znów to zauważyłem, że „Może obiecałem ostateczną rozgrywkę komuś naprawdę szalonemu?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Esencja Niszczycielskiej Furii. Jest podobna, ale zupełnie inna, niż Niszczycielska Furia. To wzmocniona forma, której tylko ja jestem w stanie używać. Powinieneś posmakować jej siły na własnej skórze! – Vali powiedział to Plutonowi, który ruszył właśnie na niego.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poruszał się szybko, zostawiając za sobą smugę i trzymał swoją czerwoną kosę! Pluton jest silnym wrogiem, który był w stanie nawiązać równą walkę z naszym Sensei! W walce z nim nie można tracić czujności….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PĘKNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną rozległ się odgłos pękającego metalu. To dlatego, bo Vali bez trudu złamał pięścią kosę Plutona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Złamał tą złą kosę jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pluton wyglądał na zszokowanego, ale zaraz oberwał cios w szczękę. Jego ciało wyleciało wysoko w powietrze, robiąc przy tym mnóstwo hałasu! Vali skierował swoją prawą rękę w jego stronę i zacisnął pięść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kompresja! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zmasowany Podział!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział Podział!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unoszące się w powietrzu ciało Plutona…..zaczęło ulegać zmniejszeniu, najpierw jego wzrost, potem szerokość. Potem znowu wzrost….. Kawałek po kawałku, ciało Plutona uległo zmniejszeniu o połowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś takiego…..! Taka moc……! – Pluton krzyczał, jakby nie potrafił uwierzyć w to, co go spotkało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepadnij – powiedział Vali bezlitosnym głosem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponury Żniwiarz, którego ciało stało się tak małe, że nie byłem go w stanie zobaczyć, zaczął się obracać w nicość. Wyparował w końcu, wraz z wibracjami powietrza. I to był już ostatni z tych Ponurych Żniwiarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali, który zmienił swoją srebrno-białą zbroję na zwykły Łamacz Ładu, oddychał teraz ciężko. Ale…… Pokonał tego Ponurego Żniwiarza i nie pozwolił mu nawet kiwnąć palcem…! Wnioskuję że ta forma bardzo go wyczerpuje, ale był za to w stanie zabić Plutona. Więc to jest odpowiedź, którą Vali dostał od Niszczycielskiej Furii. W tym momencie, to jest o wiele silniejsze, niż moja Prawdziwa Królowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Ten gość, Vali, stał się jeszcze potężniejszy. Nawet moi towarzysze zaniemówili z powodu siły Valiego. Chociaż Sairaorg-san uśmiechał się z radością. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Obydwa Niebiańskie Smoki z pewnością są przerażające – powiedział Cao Cao zbliżając się do nas. – Vali, miałem rację, że nie pozwoliłem ci użyć Niszczycielskiej Furii w Sztucznym Wymiarze…..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Vali….. Zrobił tylko wydech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niszczycielska Furia króluje, jeśli chodzi o zniszczenie, ale naraża twoje życie na niebezpieczeństwo i istnieje ryzyko, że może się wymknąć spod kontroli. Forma którą właśnie pokazałem, zminimalizowała to zagrożenie na tyle, na ile to możliwe. Tym co różni ją jednak od Niszczycielskiej Furii to to, że jest jeszcze potężniejsza. Cao Cao, twoją największą porażką jest to, że nie zabiłeś mnie wtedy, gdy miałeś ku temu okazję – powiedział Vali.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao zamilkł, gdy usłyszał te słowa, a potem spojrzał na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę to potwierdzić. Czym ty jesteś, Hyoudou Isseiu? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..Nawet jeśli mnie o to pytasz, to jestem po prostu sobą. Kiedy myślałem sobie mocno, Cao Cao drgnęła szyja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak myślałem, to naprawdę dziwne, niezależnie od tego, ile bym nad tym myślał. Ciężko cię zakwalifikować, skoro powróciłeś dzięki swoim własnym mocom. Nie jesteś już Niebiańskim Smokiem. Nie pasujesz też do kategorii prawdziwego smoka oraz smoczego boga…. Dlatego kim ty właściwie jesteś……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc niech wystarczy Oppai Smok – nie chciało mi się zawracać głowy, więc odpowiedziałem po prostu w ten sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz przez chwilę miała zdumiony wyraz, po czym roześmiał się głośno i pokiwał natychmiast głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem. Tak, to łatwe do zrozumienia. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Gdy to potwierdził, wymierzył w nas włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co powinniśmy teraz zrobić? Czy tym który się ze mną zabawi będzie Hyoudou Issei, czy może Vali, albo Sairaorg Bael? A może spróbujecie wszyscy naraz? Nie. Walka z wami wszystkimi będzie niemożliwa. To byłoby nierozważne, brać na siebie trzy Longinusy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za prowokujące słowa. Nie ważne jak silny jest, nie dałby rady, gdyby walczył też z Valim i Sairaorgiem-san. Zwłaszcza po tym, gdy zobaczył właśnie pokaz Valiego, nie miał żadnych szans na zwycięstwo. Nagle Vali zbliżył się do mnie i wyszeptał mi coś do uch cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jego Siedem Skarbów. Wiesz o czterech z nich, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Zdolności Cao Cao huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jeden potrafi zapieczętować zdolności kobiet, inny potrafi niszczyć broń, kolejny przenosić ataki, a następny przenosić jego przeciwników.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem to w bitwie kilka dni temu. Jeśli to ja się nim zajmę, to nie będzie w stanie użyć tej zdolności, która zapieczętowywuje zdolności kobiet, więc będę wtedy musiał uważać na pozostałe sześć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejne trzy umiejętności są następujące, jedna umożliwia mu latanie, kolejna umożliwia mu tworzenie wielu kopi, tak jak w przypadku Łamacza Ładu, Kowala Ostrza, u Kiby Yuuto, a ostatnia jest jego kula, która koncentruje się głównie na zniszczeniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Więc jest zdolność, która umożliwia mu latanie. Kolejna przypomina zdolności Kiby. I ma kulę obdarzoną ogromną niszczycielską mocą. Zrozumiałem. Nigdy bym jednak nie pomyślał, że to on mi to wszystko wyjaśni….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie dziękuję ci bardzo. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Więc to spada teraz na mnie, huh. Nagle znalazłem się w sytuacji, gdzie musiałem się nim zająć. Myśląc o tym, zrobiłem krok naprzód. Cao Cao uśmiechnął się radośnie, kiedy to zobaczył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak widzę, moim przeciwnikiem będzie Sekiryuutei. I nikt się nawet nie rusza, wiedząc o tym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział. Wszyscy uznali że to walka pomiędzy mną a Cao Cao i zaakceptowali to. Tak, mam u niego duży dług do spłacenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie będę się mógł uspokoić, dopóki ci się nie odpłacę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewna część mnie nie może się pogodzić z tym, że przegrałem z nim, bez możliwości pokazania mojej Prawdziwej Królowej. Kiedy wyczuł moją wolę do walki, poklepał się włócznią po ramieniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Wtedy zakończyłem to, biorąc sobie na cel słaby punkt Trójzębu, ale tym razem wykończę cię, kiedy będziesz w pełni mocy. Przywdziej Szkarłatną Zbroję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że jej użyję! Naprzód, Ddraig! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ou! Nasz przeciwnik ponownie jest najsilniejszym Longinusem! Jeśli nie będziesz go tu w stanie pokonać, to nie będziesz miał prawa, aby nazywać siebie samego Sekiryuuteiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emitując olbrzymie ilości aury, zacząłem intonować zaklęcie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, ten który się przebudził, jestem Sekiryuuteiem, który trzyma prawdę Króla na wysokościach!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Moich poprzedników, którzy mi odpowiadali, już nie ma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzymając wieczną nadzieję i niezniszczalne marzenie, krocząc ścieżką prawości, stanę się Cesarzem Szkarłatnego Smoka…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie jestem sam. Mam moich towarzyszy, którzy patrzą na moją walkę ciepłym wzrokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I poprowadzę cię ścieżką Nieba, świecącą Głębokim Szkarłatnym Światłem!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Pełna Moc Kardynalskiego Szkarłatu!!!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolor mojej zbroi zmienił się na szkarłatny, a jej kształt również uległ zmianie! Przemiana w Prawdziwą Królową jest kompletna! Diabelskie Pionki jak zwykle dobrze się sprawują! Nic dziwnego, są w końcu moje! Byłem w stanie użyć tej formy, kiedy tylko powróciłem! Moja Prawdziwa Królowa wciąż jest niestabilna, ale muszę to zrobić! Widząc moją przemianę, on również sprawił, że dookoła niego pojawił się pierścień oraz siedem kul. Jego Łamacz Ładu był cichy jak zwykle. I to tak cichy, że aż straszny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarb Fenomenu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao pofrunął do góry po tym, jak stanął na jednej z kul! Więc to ta zdolność umożliwia mu latanie! Rozłożyłem moje smocze skrzydła i poleciałem za nim! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walnąłem moim Smoczym Strzałem w niebo, gdzie sięgały wysokie budynki, ustawione w linię! Chciałem mu pokazać jeszcze potężniejszy atak, ale jedna z kul podleciała do mnie. Pojawiła się tuż przede mną, tworząc w powietrzu spiralę i pochłonęła mój atak! Ta zdolność umożliwia wypuszczenie ataku w innym miejscu! Planuje więc użyć tego ataku gdzieś indziej! Kiedy byłem w pełnej gotowości….spirala plunęła moim Smoczym Strzałem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uniknąłem tego i wystrzeliłem kolejną ilość demonicznej mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem to typ rozproszony. Wystrzeliwuje je losowo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarb Władcy. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Cao Cao sprawił, że jedna z kul zatrzymała się przed nim i zaczęła rosnąć, aż nagle pojawiło się kilka człekokształtnych istos. To jedna ze zdolności, którą opisał mi wcześniej Vali. To z pewnością przypomina Łamacz Ładu Kiby, kiedy może rozkazywać rycerzom, których stworzył! Więc tak wygląda tworzenie żołnierzy za pomocą kuli! Te istoty zginęły, kiedy oberwały moim Smoczym Strzałem. Więc użył ich tylko jako tarczy! Podczas tego ataku i obrony, Cao Cao zniknął. Gdzie on jest!? Kiedy próbowałem go zlokalizować, w moją stronę nadleciała włócznia! Jakoś byłem w stanie jej uniknąć, pozwalając, aby lekko drasnęła moją zbroję, ale jej napierśnik został zniszczony! Moje ciało nie doznało jednak żadnego fizycznego uszkodzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, ty! Używasz tej samej zdolności co Kiba! Właściwie czy nie ma żadnej różnicy, pomiędzy twoją umiejętnością i Kiby, którego poprzednio wystrychnąłeś na dudka? Nawet twoje dzieła nie mogą korzystać z technik! Nie mogę uwierzyć, że byłeś w stanie z niego zakpić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Sztucznym Wymiarze z łatwością pokonał Kibę. Jednak według mnie, technika Kiby przerasta tą, którą dysponuje Cao Cao! Mój przeciwnik roześmiał się, kiedy usłyszał moją opinię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha! Być może. Ale mówiłem ci o tym, prawda? Te umiejętności wciąż wymagają dopracowania i wciąż nie są kompletne. To dlatego zainteresowałem się zdolnością Kiby Yuuto, ale ponieważ była na tym samym poziomie co moja, więc natychmiast straciłem nią zainteresowanie! Moja umiejętność również trochę różni się od jego. Cóż, od teraz wszystko będzie zależeć od tego, jak będę tego używał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to tak! Czyli zdolność tego gościa będzie naprawdę kłopotliwa, po tym jak skończy ją dopracowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Doprawdy, zajęcie się tobą po tym, jak pokonałeś Azazela-sensei, z pewnością jest kłopotliwe!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Naczelnik Azazel huh. Z pewnością wtedy go pokonałem, ale jeśli znów bym z nim walczył, to tym razem nie wygrałbym tak łatwo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego walka była przytłaczająca. Moment w którym uniknął ataku i natychmiast pchnął włócznią Senseia, zapadł mi głęboko w pamięć. Wciąż nie potrafię uwierzyć, że Sensei przegrał. Tak w każdym razie sobie myślałem, ale Cao Cao wymówił słowa, których nigdy bym się nie spodziewał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma takiej możliwości, abym mógł patrzeć z góry na Naczelnika. Ten wojowniczy naukowiec będzie badał swojego przeciwnika dopóty, dopóki jego strategia bitewna będzie bez zarzutu i będzie w stanie stoczyć z nim kolejną walkę. Dla gościa takiego jak ja, który może zostać pokonany jednym ciosem, to doprawdy przerażający przeciwnik. To dlatego zauważyłem siłę Naczelnika podczas naszej pierwszej walki i pokonałem go w drugim starciu z nim. Jednak trzeci pojedynek będzie dla mnie niebezpieczny.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..Jest tak jak powiedział Cao Cao. Nie ma takiej szansy, aby Sensei siedział cicho po tym, jak został pokonany. Jeśli ten gość i Sensei znów będą ze sobą walczyć, to będzie to ograniczone starcie. Cao Cao przybrał pozycję do walki po tym, jak zakręcił swoją włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz powróćmy do naszej walki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Cao Cao ponownie zniknął, a zaraz potem z powrotem się pojawił! Skoro walczę z nim w powietrzu, nad miastem, muszę uważać na to, co jest pode mną! To z pewnością szarpie moje nerwy! Tym razem pojawił się za mną. Byłem w stanie uniknąć tego w powietrzu…..ale on z pewnością pojawia się w niespodziewanych miejscach! Cholera! Pojawił się nagle, zupełnie jakby przeniósł się znikąd! …….Przeniósł? Ach tak, jedna z tych kul posiada zdolność, która umożliwia mu przeniesienie się do każdego miejsca, które wybierze. Więc może tego używać na sobie! …..Rany, to z pewnością dysponuje najróżniejszymi sztuczkami. Tak jak powiedziała Rias, wszystkie kule mają taki sam kształt i rozmiar, więc nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy której umiejętności użyje. Zupełnie jak teraz, może używać ich kombinacji, więc ma wiele możliwości zaatakowania mnie! Moc jego włóczni od początku była przerażająca, ale z jego pozostałymi umiejętnościami też trudno się obchodzić! Dla kogoś tak głupiego jak ja, przedłużanie walki z nim jest niekorzystne. Prawdopodobnie ma też ze sobą Łzy Feniksa! …….Jest jednak pewien sposób, aby go pokonać. To także dlatego, że zwyciężę, jeśli tylko jeden z moich ataków go trafi, ale obmyśliłem plan w Szczelinie Wymiarowej, po tym jak z nim przegrałem. Muszę sprawić, że straci czujność! Mimo iż myślałem w ten sposób, to moja walka z nim była niesamowicie intensywna. Nieważne jakiego rodzaju ataku użyję, to on albo go zablokuje, albo uniknie. Już mam pełne ręce roboty z powodu unikania ciosów Świętej Włóczni, która pojawia się nagle ze wszystkich kierunków. Nawet jeśli zmieniam kierunek moich Smoczych Strzałów, to nie potrafię go zmusić nawet do tego, aby mrugnął! Dodatkowo ci żołnierze stworzeni przez jego kule, są natychmiast transportowani, więc nieważne jaki dystans go ode mnie dzieli, nie mogę poprawić mojej pozycji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmacniacz Sonicznej Gwiazdy!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli zmniejszałem dzielący nas dystans z niesamowitą szybkością, to on wciąż uciekał dzięki teleportacji, lub kupował sobie czas unikając tego i używając żołnierzy jako tarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmacniacz Masywnego Uderzenia!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli jakoś zmniejszyłem dzielący nas dystans i wymierzyłem mu cios z dużą ilością niszczycielskiej mocy, on po prostu tego uniknął, korzystając ze zdolności kuli. Mój cios, który chybił, trafił w budynek i sprawił, że ten natychmiast się zawalił. …..Przepraszam cię, właścicielu tego budynku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och tak, zrozumiał słaby punkt zbroi Boskich Darów! Unikał ataków Senseia i Valiego, kiedy atakowali go w tym samym czasie, więc to normalne, że moje ataki również go nie sięgają! Ponieważ zbroja dysponuje dużą mocą, podczas ich ataków aura gromadziła się dookoła niektórych części, więc powiedział, że łatwo przewidzieć ataki. Nawet jeśli twój mózg to wie, właściwe odpowiadanie na ruchy pokazuje, że jest szalenie silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo jego prawe oko należy do Meduzy! Dzięki niemu może wszystko zmienić w kamień! Wiele elementów mojej zbroi także skamieniało! Za każdym razem kiedy się to dzieję, niszczę tą część i zastępuję ją nową! Na szczęście nie zmieniło to w kamień mojego ciała! Może taki właśnie jest styl jego walki, aby przeciwnik nawet na chwilę nie mógł odzyskać równowagi! Wszystkie budynki dookoła zostały zniszczone przeze mnie oraz… Cieszę się że nikogo w nich nie było. Nie, to nie w porządku. Czuję, że dostanie mi się za to potem. W każdym razie będę przepraszał tyle, ile będą chcieli, tak długo, aż pokonam Cao Cao! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Ale powoli, coraz bardziej przypiera mnie do muru. Moja zbroja doznaje coraz większych uszkodzeń! Zaczyna już przewidywać moje ruchy! Co za przerażający facet! Żeby skakał tak dookoła, mimo iż jest typem technicznym! Łatwo przytłoczył Kibę! Nawet jeśli chcę użyć Szkarłatnego Podmuchu, potrzebuję trochę czasu, aby go naładować, a w przypadku tego gościa może to być trudne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla potężnego typu, takiego jak ja, moja zgodność z nim wypada fatalnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś poczułem. Kiedy rozpostarłem moje skrzydła w tamtym kierunku, trafił mnie pojedynczy promień szkarłatnej aury, który natychmiast uzupełnił moją własną aurę. Wtedy zobaczyłem Rias na jakimś dalekim budynku, która strzelała w moją stronę promieniem z piersi. Aaaach Rias! Znów zmniejszyłaś rozmiar swoich wdzięków dla mnie! Miłość Rias jest dużym wsparciem! Moc od kobiety którą kocham! Nie ma żadnej mocy silniejszej od tej! Nawet wyczułem jej myśli, mimo iż tego nie planowałem. Serca moje i Rias muszą być ze sobą naprawdę głęboko połączone! To z pewnością mnie uszczęśliwia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Promień z piersi, na temat którego słyszałem plotki. Rozumiem, doprawdy jest z was przerażająca para – powiedział Cao Cao ze śmiechem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to drań! Śmieje się z promieni Rias! Nie daruję mu za to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbuj tego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie Wzmocnienie!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeniosłem moc do ognia w moim brzuchu i zionąłem potężnym płomieniem! Smoczy ogień! Atak masowego rażenia! Całe niebo zabarwiło się od mojego ognia. Mój przeciwnik jest człowiekiem! Nawet jeśli nie będę go w stanie trafić bezpośrednio, to ten ogień zada mu olbrzymie obrażenia, jeśli zostanie przez niego przypalony. Tego nie będzie w stanie poko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZABAAAAAAAAAAAAN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta Włócznia uwolniła niesamowite ilości światła, które wyeliminowało moje płomienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Och tak, Vali o tym wspominał, że Cao Cao jest w stanie uwolnić intensywne światło, jeśli jest mu potrzebne……..! Nagle machnął włócznią na bok! O cholera! Uniknąłem tego, lecąc w górę, ale wielka fala z świętej włóczni rozwaliła budynek oraz stojące za nim budowle, doprowadzając do ich zawalenia się! Fala przeszła przez pozostałe budynki, burząc wiele z nich! Tyle zabudowań zostało zrujnowanych przez pojedyncze machnięcie Świętą Włócznią…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Jeśli diabeł taki jak ja by tym oberwał, to zginąłbym i to jeszcze zanim moje ciało zostałoby przecięte przez taki atak na pół!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha! Niesamowite! Więc to jest ta słynna Prawdziwa Królowa! Moje ataki nie mogą cię nawet trafić! Twoje również mnie nawet nie tknęły! To z pewnością przyprawia mnie o ciarki! Gdybym oberwał jednym z twoich ataków, od razu bym zginął! – powiedział Cao Cao, uśmiechając się radośnie.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jednak moje ataki nie wykazują żadnych oznak do trafienia go! Skoro tak mówisz, to proszę, daj się w końcu trafić! Wtedy wszystko się skończy prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnął trzymaną przez siebie włócznią! Uniknąłem cięcia nadchodzącego od dołu i cofnąłem się w tył, unikając dzięki temu ciosu zadanego z góry. Nagle na końcu grotu włóczni pojawiła się jedna z kul. Uśmiechnął się jeszcze pewniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porównaniu do Valiego, wciąż jesteś słabeuszem. Skarb Szoguna!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kule poleciała prosto w stronę mojego żołądka! Zebrałem aurę w obydwu moich rękach i uformowałem ją w grubą rękę. Moc Wieży. Dzięki temu zablokuję to! Oberwałem, mając obydwie ręce skrzyżowane! W momencie kiedy mnie to uderzyło, niesamowita siła uderzenie przeszła przez moje ręce do całego ciała! Więc to bezskuteczne nawet z mocą Wieży….!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast to zauważyłem. To kula, która skupia w sobie moc zniszczenia! A-ale nigdy bym nie przypuszczał, że będzie dysponowała aż tak mocnym atakiem…….! Z powodu tego ciosu odrzuciło mnie w tył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRZAAAAAAAASK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poleciałem w stronę okna jakiegoś budynku. Rozbiłem je i wpadłem do środka. Potem walnąłem w ścianę i przebiłem się przez nią, aż wyleciałem na zewnątrz. Potem przebiłem się na wylot przez kolejny budynek, a potem następny, a potem jeszcze jeden i znów jeszcze jeden. Przebiłem się przez tyle domów, że głupotą byłoby je wszystkie liczyć, aż w końcu rąbnąłem w ścianę, na której się już zatrzymałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Gough. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu bólu brzucha, wyplułem coś, co podchodziło mi od niego do gardła…… To były krwawe wymiociny. ……Tyle bólu od jednego ataku…… Mniejsza już o narządy wewnętrzne, a czy kilka moich kości nie zostało czasem złamanych? Moja zbroja została w zasadzie zniszczona z powodu tego ataku….. Nawet moje ręce, które zostały pogrubione dzięki mocy Wieży, zostały poranione…..! Były sparaliżowane, więc nie mogłem nimi ruszać jak należy. …….Więc ten atak jest tym, który koncentruje się na mocy zniszczenia. Ale dlaczego nie użył tego wcześniej? Czy potrzebuje czasu, zanim  będzie go mógł użyć? A może są pewne ograniczenia co do tego, ile razy można zrobić z niego użytek? Jedno z dwojga. To dziwne, że dotąd tym nie atakował. Mógłby mnie łatwo pokonać, gdyby wiele razy użył go w kombinacji z innymi atakami. Ponieważ użył tego późno, prawdopodobnie jest duża szansa, że istnieje kilka wymogów, do zastosowania go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……He he he. Od kiedy walczę z tyloma silnymi wrogami, nawet takiego idiotę jak ja, naszła pewna refleksja; z pewnością nie jest łatwo być Sekiryuuteiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Hmm? Zdałem sobie sprawę z tego, gdzie się znajduję. Tym co leżało w pobliżu mojej dłoni, była figurka Księżniczki Przełączenia. Kiedy rozejrzałem się dookoła, zobaczyłem że to sklep z zabawkami, gdzie było wiele figurek ustawionych w linii. Ponieważ wpadłem tu przez okno, wszystkie figurki leżały rozrzucone po podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest….. Z tym….. Podniosłem figurkę trzęsącymi się rękami. Nagle naszła mnie pewna myśl, kiedy patrzyłem na figurkę Księżniczki Przełączenia leżącą w mojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedem Skarbów których właśnie użyłem również są niekompletne. Zdolności również nie są jasne. Obecnie posiadam je, koncentrując się na silnej Mocy Zniszczenia, ale to pokrywa się ze zdolnością niszczenia broni. Byłoby nieźle, gdybym mógł pomyśleć o dobrej zdolności….. Nie mogę jednak dać temu zbyt daleko idących możliwości. Więc masz już dość? Więc to jest twój limit, gdy używasz Szkarłatnej Zbroi huh…… – powiedział Cao Cao, pojawiając się nagle.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedł tutaj przez rozbite okno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, powiedz no, gdybyś walczył z Valim w formie której użył wcześniej, wygrałbyś z nim? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Nie. Forma której Vali użył do natychmiastowego zabicia Plutona... nie byłoby przesadą, gdybym go nazwał Super-Diabłem. Dla mnie także pokonanie go byłoby niemożliwe. To prosta różnica mocy oraz jej wydajności. Może mnie pokonać, używając mocy w pojedynkę. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Gdy to usłyszałem, poczułem ulgę. ……Rany, To nie tak, że martwię się o mojego rywala. Ale tak, że on by z nim nie przegrał. Jednak Cao Cao zostanie pokonany przeze mnie. Tylko przeze mnie. ……Jednak najpierw muszę jakoś pokonać tę przeszkodę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kukuku…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem się powstrzymać od śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię tak bawi? – zapytał podejrzliwie Cao Cao. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mi przypomina stare czasy. &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tak. Zupełnie jak podczas bitwy z Raiserem. Te okoliczności i cała sytuacja. W tamtym meczu również osiągnąłem mój limit i znajdowałem się w trudnej sytuacji. Ale nawet wtedy byłem w stanie walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Cao Cao. Walczyłem już, wykorzystując słabość mojego przeciwnika. Aby chronić dziewczynę którą kocham i ją odzyskać. Zmusiłem wtedy mój mózg do pracy na najwyższych obrotach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Nie rozumiem co próbujesz powiedzieć. Nie sądzę jednak, że zwariowałeś... Planujesz coś zrobić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wtedy jedyną rzeczą którą mi pozostała, była smocza moc, której trochę miałem. Tamta sytuacja niczym się nie różni od obecnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazałem mu figurkę Księżniczki Przełączenia, tą którą podniosłem wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta figurka potrafi pewną sztuczkę, a jej piersi potrafią wystrzelić. Rias była zaskoczona, kiedy prototyp trafił do naszego domu. Sirzechs-sama był pomysłodawcą tej zabawki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I co w związku z tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem pocisk z mojej kieszeni. To ten, który podniosłem w Szczelinie Wymiarowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odzyskałem to z golema unoszącego się w Szczelinie Wymiarowej. Pocisk z karabinu maszynowego anty-potwora, znaleziony przeze mnie w ciele Gogmagoga, który przestał się poruszać. Musiał zostać wykonany dawno temu, ale przypominał kule z obecnych czasów. ……Może ludzka moc tworzenia jest podobna do boskiej – powiedziałem, ładując pocisk do piersi Księżniczki Przełączenia, a potem przesłałem do niego swoją moc Sekiryuuteia.   &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
[Transfer!!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas ładowania mocy, wcisnąłem przycisk na figurce. Pocisk umieszczony w piersiach figurki został z nich wystrzelony i poleciał z niesamowitą szybkością w stronę Cao Cao. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Straciłeś rozum? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao trafił łatwo pocisk swoją Świętą Włócznią. Trafiona kula rozleciała się na kawałki i wyleciał z niej płyn, który trafił w twarz Cao Cao. Prosto w jego prawe oko. Cao Cao wytarł je, kiedy tym oberwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Co to za….ciecz…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to wycierał, w jego ciele zaszły zmiany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gough….. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Cao Cao coś wypluł. Była to krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guha!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Nagle zaczął cierpieć i upadł na kolana. Jego ciałem wstrząsały drgawki. Upadł całkiem na ziemię i zauważył to, kiedy zwymiotował większą ilością krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest……! Uguwaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie musi przechodzić przez cierpienia, których nie można opisać słowami. Ten ból jest tak szalony, że nie będzie go w stanie znieść. Powstałem z moimi kończynami, które powróciły do pełnej sprawności i przemówiłem do Cao Cao, który leżał na podłodze:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To krew Samaela. Ta sama, której Shalba użył przeciwko mnie. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, Cao Cao otworzył szeroko oczy. Ja tymczasem kontynuowałem moje wyjaśnienia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miałem krew Samaela wyjętą z mojego ciała, kiedy było ono odtwarzane. Kiedy była utylizowana, naszła mnie pewna myśl, „Czy klątwa którą Bóg rzucił na Samaela, nie zawierała czasem całej nienawiści, którą żywił do smoków i węży?”. Mniej więcej taka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Moje oko! Moje oko Meduzy!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jego oko zostało zniszczone przez truciznę Samaela i z oczodołu ciekł mu teraz strumień krwi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Meduza jest potworem, która zamiast włosów ma węże, prawda? Więc skoro przeszczepiono ci jej oczy, to może krew Samaela też przyniesie efekt? Pomyślałem o tym, kiedy tkwiłem w Szczelinie Wymiarowej. Poprosiłem więc Ophis o przeniesienie krwi Samaela do pocisku, który znalazłem w cielsku Gogmagoga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, kiedy przebywałem w Szczelinie Wymiarowej, zmusiłem mój mały móżdżek do pracy na najwyższych obrotach, aby znaleźć sposób na pokonanie tego gościa. Jeśli miałem walczyć z nim w najbliższym czasie,  to potrzebowałem na niego jakiegoś planu. Kiedy się nad tym zastanawiałem, minęliśmy Gogmagoga, który unosił się w Szczelinie Wymiarowej i wtedy przypomniałem sobie moją walkę z Raiserem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Gough! Haa haa……. ……..Fufufu, n…..!  Nigdy bym nie pomyślał, że użyjesz takiej metody – Cao Cao śmiał się sam to siebie, mimo iż skręcał się z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Również byłem na skraju śmierci, ponieważ jestem zarówno diabłem, jak i smokiem. Nawet jeśli jesteś potomkiem bohatera i posiadasz Włócznię Przeznaczenia, to jesteś człowiekiem. Czy taki człowiek jak ty, da sobie radę z tym przekleństwem?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– …..Najwyraźniej nie……. …… Moje ciało już właściwie przestało funkcjonować…… …… Łzy Feniksa nie działają…… Klątwa Samaela…… Więc przegrałem dlatego, ponieważ jestem „człowiekiem”……..! Fuhahahaha…….! Dla mnie, szukającego słabości u moich wrogów…… taka sytuacja…… …… Jest największą z możliwych ironii losu…….! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Mimo iż bardzo cierpiał, to wciąż śmiał się z sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Twoją słabością jest to… że jesteś człowiekiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao nie powinien teraz być w stanie walczyć. Jego Łamacz Ładu przepadł. Moc którą czułem przedtem od Świętej Włóczni zniknęła. Zwyciężyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zwyciężyć, używając do tego figurki Rias. I pocisku z piersi Księżniczki Przełączenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zoom Zoom Iyaaan.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka Przełączenia wydała taki dźwięk. ……..Ha ha ha ha, to z pewnością do mnie pasuje. Wybuchnąłem śmiechem, ponieważ uznałem to za zabawne. Hej, poprzedni gospodarze, Zoom Zoom Iyaaan, z pewnością jest niesamowite. Nic dziwnego że wam odbiło z tego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc użyję Pierwotnej Idei.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co on powiedział!? Byłem zaskoczony słowami Cao Cao! Chwycił Świętą Włócznię i podniósł się na nogi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Włócznia. Prawdziwa Święta Włócznia, którą przebito ciało Boga. Wchłonięcie ambicji króla dominacji śpiącego wewnątrz mnie i przebicie się przez szczelinę błogosławieństwa i zniszczenia. Ogłoś wolę i przekształć się w żar. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z intonacją Cao Cao czubek grotu włóczni się otworzył i zaczęło wydobywać się z niego wspaniałe światło. ………Może to niedobrze, że pozwoliłem mu uwolnić więcej światła niż tyle? Chodzi mi o to, co może się stać? Według tego co powiedział Sensei, wewnątrz włóczni zapieczętowano coś podobnego do woli Boga, który zmarł. Vali powiedział, że to trochę przypomina Niszczycielską Furię, choć nieco się od siebie różnią. Nie wiem o co może chodzić…… Ale Niszczycielska Furia jest usposobieniem zniszczenia, która wymknęła się spod kontroli. Wygląda na to, że Pierwotna Idea może sprowadzić na to miasto wielkie zniszczenie, jeśli zostanie uwolniona! Czy powinienem zwiększyć czujność? A może powinienem użyć mocy Skoczka, aby stąd uciec? Kiedy wybierałem stosowną opcję…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło z włóczni zaczęło słabnąć…… …… Szeroko rozwarty grot włóczni powrócił do normalności. Cao Cao też to zobaczył. Zaniemówił i wyraźnie był w szoku. Dla tego gościa, który dotąd był taki pewny siebie, taka sytuacja jest….. Więc to znaczy…… Kiedy byłem pełen niepewności, Cao Cao zaczął udzielać wyjaśnień, zupełnie jakby odpowiadał na moje wątpliwości:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….To się…… nie aktywuje……? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…..Więc wydarzyło się coś takiego. Kiedy zobaczyłem olbrzymią ilość światła, byłem przygotowany na wszystko, ale to co wyczuwam od włóczni nie jest dużym zagrożeniem. Czy to oznacza, że święta moc słabnie?  Twarz Cao Cao przybrała wyraz, jakby dostał swoją odpowiedź po tym, gdy wyczuł coś z włóczni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem, taka jest więc twoja „wola”. Wynosisz marzenie Sekiryuuteia ponad moją ambicję.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
………….? Nie rozumiem nawet trochę tego, co właśnie powiedział…… Ale czy to oznacza, że moc jego włóczni nie wzrośnie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zostałeś przeklęty, Cao Cao – tym który się pojawił, mówiąc to jednocześnie, był… Vali. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[[File:High_school_dxd_v12_261.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedł przez okno i popatrzył z góry na Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hej Vali. …….Twój rywal jest najlepszy.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie oddam ci go, Cao Cao. Dlaczego Pierwotna Idea zawiodła? Używałeś tego już wcześniej? Wyczułem to, kiedy szedłem w stronę tego budynku – powiedział Vali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też chciałbym to wiedzieć. Vali nastawił uszu na słowa Cao Cao.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Pierwotna Idea jest związana z „wolą” Boga z „Biblii”. Wola zmarłego Boga wchłania ambicje posiadacza włóczni i odpowiada, gdy przeciwnik jest silny, tworząc wiele efektów i cudów…… To może być coś obdarzonego absolutną mocą, mogącą zniszczyć wroga…… albo go pobłogosławić, zdobywając jego serce. Ale odpowiedzią udzielaną przez Pierwotną Ideę Sekiryuuteiowi jest cisza. ……Więc to oznacza, że Sekiryuutei wygrał to starcie, a włócznia chce widzieć marzenie Hyoudou Issei ponad moim…….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Bóg z „Biblii” uznał mnie za zwycięzcę? Bóg woli moje marzenia niż Cao Cao? Vali uśmiechnął się z rozbawieniem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Święta Włócznia wybrała Hyoudou Isseia, a nie Cao Cao. Mówiłem ci już o tym, pamiętasz? Że powinieneś zabić mnie i Hyoudou Isseia, zanim wymkniemy się spod kontroli. A to jest właśnie skutek. Koniec, który wygląda na nudny. Tak jak myślałem, osobą majacą prawo pokonać Sekiryuuteia, który stał się szkarłatny, jestem ja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cao Cao wybuchnął śmiechem, gdy usłyszał Valiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ja chciałem go pokonać.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Możecie przestać gadać o jakichś pedalskich rzeczach pomiędzy facetami!? To po prostu obrzydliwe! Czuję się źle, ponieważ ostatnio silni wrogowie… zwłaszcza faceci patrzą na mnie napalonym wzrokiem! Chcę być popularny wśród dziewczyn! Nie będę szczęśliwy, jeśli stanę się popularny wśród umięśnionych facetów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słusznie. Ja będę tym, który pokona Hyoudou Isseia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój przyjaciel jest bardzo popularny.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi którzy teraz nadeszli, byli Sairaorg-san i Kiba. Liczba facetów znowu wzrosła! Nienawidzę tej atmosfery. Z pewnością trudno tu oddychać. Wszyscy oni patrzą na mnie z pasją w oczach! Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel! Proszę, ocalcie mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Dwa Niebiańskie Smoki. Król Lwów. Święty demoniczny miecz……. To z pewnością zła sytuacja dla mnie. W tym tempie sam zostanę zabity….. Może byłem przyparty do muru już wtedy, kiedy straciliśmy Leonarda…….. Nie. Może zadarcie z tobą było naszą klęską…… Tak jak myślałem, może lepiej by było użyć Samaela……nie na Ophis……… ale Wielkim Czerwonym….. Nigdy nie myślałem że starcie z Grupą Gremory i nasz wybór…… oznaczać będzie, że nasza sprawa przegrała……  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Mimo iż śmiał się sam z siebie, zaczął tracić oddech. Nie tylko mówi coś, czego nie potrafię zrozumieć, ale kolor jego twarzy jest coraz gorszy. Nie będzie w stanie utrzymać klątwy Samaela tak jak Vali, dzięki demonicznym mocom, więc jego stan będzie się pogarszał. Nagle otoczyła nas znajoma mgła, z której ktoś się wyłonił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wracajmy, Cao Cao.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który pojawił się obok Cao Cao był Georg, który wyglądał jakby zderzył się z pociągiem. Stracił oko i jedną z rąk. Jego lewa noga była czarna i ogólnie rzecz biorąc, nie był w dobrej kondycji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Georg……..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– ……Cao Cao. My…… popełniliśmy wiele omyłek, ale nie myliliśmy się. Oprócz…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziął Cao Cao za rękę i aktywował magiczny krąg typu transportowego. Nagle spojrzał na mnie. Nie pozwolę wam uciec! Wszyscy oprócz Valiego ruszyli w ich stronę. Ale Święta Włócznia wydzielała tak jasne światło, że nie mogliśmy zrobić kroku w tamtą stronę, ani nawet tam patrzeć! Więc wciąż ma w sobie tyle mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..Zginiemy, jeśli wplączemy w to Dwa Niebiańskie Smoki. Tak jak Shalba i pozostali……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz rację, Georg……  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Mimo iż jego ciało płonęło z powodu świętej mocy, pięść Sairaorg-san przecięła powietrza. Nie było ich tu jednak dłużej. Nie byliśmy w stanie nic zrobić, ponieważ z powodu jasnego światła na chwilę oślepliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odeszli po powiedzeniu tego………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Pozwoliłem im uciec w kluczowym momencie. Mogę jedynie pluć sam sobie w brodę za bycie naiwnym. Kiedy byłem przygnębiony, Sairaorg-san poklepał mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dołuj się tak. To twoje zwycięstwo. Sądząc po stanie w jakim się znajdowali, przez jakiś czas nie będą w stanie walczyć. Nie, z powodu tych ran, nie będą w stanie walczyć tak, jak dotąd to robili – powiedział Sairaorg-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nie wiem jak skuteczny wpływ będzie na niego miał jad Samaela, ale kiedy ja, będący zarówno smokiem jak i diabłem, zostałem nim zatruty, moje ciało zostało zniszczone. Więc nic dobrego go po tym nie czeka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro utrzymujesz kontakt z Wielkim Czerwonym, to zanim wyzwę na pojedynek tego Sekiryuushinteia, muszę najpierw zakończyć moją bitwę z tobą – powiedział Vali patrząc na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to deklaracja walki huh. To podobne do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, przyjdź kiedy będziesz gotowy. Stanę się silniejszy i pokonam cię. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Bądź jednak ostrożny. Będziesz wzbudzał strach, a wielu będzie się chciało z tobą zmierzyć. Oto co znaczy zawrzeć kontrakt z Prawdziwym Smokiem i Smoczym Bogiem.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To z pewnością jest przerażające. Jeśli wciąż będą przychodzili, to trzeba ich będzie po prostu pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet jeśli coś będzie mnie nachodzić, to będę zmierzał w stronę mojego marzenia. Stania się wysokoklasowym diabłem i Królem Haremu! I oczywiście Królem Królewskich Gier! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Kiedy usłyszał moją deklarację, uśmiechnął się z rozbawieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ddraig…… Będziesz odpoczywał przez jakiś czas?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Tak. Być może. Albo….. Przepraszam cię, Albion.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………? Albion i Ddraig rozmawiają ze sobą? O czym wy mówicie? Nagle wyczułem, że znów ktoś przyszedł. Osobą która weszła przez drzwi, był mężczyzna ubrany jak dżentelmen. To Artur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, wszyscy tu są. Urządziliśmy niezłe zamieszanie, tak jak planowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali odwrócił się, a Artur spojrzał na Kibę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba, wygląda na to, że jesteś najbardziej wartościowym przeciwnikiem, którego szukałem dla mojego miecza Świętego Króla, Collbrandea. Kiedy nadejdzie ten czas, gdy Vali będzie walczył z Hyoudou Isseiem, ja poszukam cię wtedy na polu bitwy. Mam nadzieję, że do tego czasu żaden z nas nie wmiesza się w nic niefortunnego – po powiedzeniu tego Artur i Vali wyszli.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, kiedy Artur wyzwał go na pojedynek. …….Czy w jakiś sposób ten gość stał się silniejszy, podczas mojej nieobecności? ……Przy biodrze wisi mu nawet demoniczny miecz, który wcześniej był własnością Zygfryda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokonałeś Zygfryda? – zapytałem, wskazując na miecz. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ech? O to chodzi? Cóż, wydarzyło się wiele rzeczy. Zygfryd został pokonany przez nas wszystkich.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Ja też już będę szedł, moi słudzy na mnie czekają.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Sairaorg-san ruszył w stronę okna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo, Sairaorg-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sairaorg-san pomachał ręką w odpowiedzi na moje podziękowanie i wyskoczył stylowo przez okno. Pasuje to do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też pójdę ze wszystkimi porozmawiać. Odpocznij tu sobie, Ise-kun – po powiedzeniu tego, Kiba również wyskoczył przez okno.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
….Zostałem sam. Rozglądałem się po sklepie rozmyślając w oczekiwaniu na to, kiedy wszyscy przyjdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To była dobra walka, Partnerze. Zacząłeś walczyć za pomocą nie tylko własnych mocy, ale również mózgu……. Wciąż jesteś kiepski w wielu dziedzinach, ale…….to wciąż była dobra walka.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig mnie pochwalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego tak nagle o tym mówisz?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[……Nie. Powinieneś jakoś sobie z tym poradzić.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sprawiasz wrażenie trochę zmęczonego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszę że jego głos się urywa. Coś takiego nigdy się wcześniej nie działo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Wygląda na to, że zużyłem na twoje wskrzeszenie trochę za dużo energii….. Niedługo stracę przytomność…..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……….C-co masz na myśli! Co się stało! Dlaczego nie odpowiadasz!? Więc ta wcześniejsza rozmowa pomiędzy tobą a Albionem była……. pożegnaniem…..? Kłamiesz! Żartujesz sobie, prawda!? Zaraz! Poczekaj chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……Nie martw się…… Upewnię się, że będziesz mógł używać Daru Wzmocnienia nawet beze mnie……. To dlatego cieszę się, że byłem w stanie zobaczyć dobrą walkę…….na koniec……..]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Ddraiga zaczął coraz bardziej słabnąć i stawał się coraz cichszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj! …..Ja wciąż…..Wciąż nie potrafię niczego bez ciebie zdziałać!  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
[Potrafisz……. Masz…..swoich……..towarzyszy……. ……..Już……..mnie więcej………nie potrzebujesz………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamilkł na amen! Nie! To za wiele! Potrzebuję cię! Jesteś moim partnerem! Zostańmy razem już na zawsze! Jesteśmy przecież Sekiryuuteiem! Razem….robiliśmy tyle rzeczy! W szkole! W domu! Przeciwko Kokabielowi! W moim pierwszym pojedynku z Valim! Podczas letniego obozu w górach! Przeciwko Grupie Sitri! Przeciwko Lokiemu! Nawet w Kioto…..! I w meczu z Sairaorgiem-san…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z moich oczu nie przestaje cieknąć. Płyną z nich rzewne łzy i nawet ciekło mi z nosa. Przez moją głowę przepływały wspomnienia wspólnych chwil spędzonych z Ddraigiem…… i nic nie mogłem z tym zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żebyś zginął wskrzeszając moje ciało…… Nie chcę czegoś takiego! Nagle Ddraig odezwał się do mnie wprost:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mój partnerze, Ise, dziękuję ci. Było zabawnie………………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig….? Hej… odpowiedz mi……. Hej…… Partnerze……..  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
To nie w porządku, że nazwałeś mnie po imieniu na sam koniec! Zdecydowanie nie w porządku! Powiedz to tak, jak należy! Nazwij mnie ponownie Iseiem! Błagam cię! To… nie jest……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój klejnot nie odpowiadał, mimo iż wciąż do niego mówiłem. ……..Więc nigdy więcej się do mnie nie odezwie…..? Kiedy nad tym myślałem, do moich uszu doszedł jakiś dźwięk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[……………..Gugoooooooooooooooo] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chrapanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Huh? Chrapanie? Śpi sobie……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig jest wyczerpany, ponieważ użył swojej mocy w Szczelinie Wymiarowej. Teraz śpi. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Był tu jeszcze ktoś, kto dotknął delikatnie mojej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Ophis. Wygląda na to, że weszła tu niezauważona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ophis? Zaraz, Ddraig sobie po prostu śpi!?  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
A-a to drań! Uciął sobie po prostu drzemkę! Cholera! A tak się martwiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraig! ………Ty idioto…..! Idioto……..!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko płakać, tuląc moją rękawicę! Cholera! Byłoby okropnie, gdybyśmy naprawdę musieli się rozstać! Ponieważ ty i ja będziemy razem jako partnerzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ale poczułem ulgę. Dziękuję że tyle dla mnie zrobiłeś. Odpocznij teraz, partnerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, potrafię wyczuć moich towarzyszy. Powinni tu wkrótce być. Tak, mój długi i trudny test na średnioklasowego diabła jest skończony. Nie zakończy się, dopóki nie wrócę do domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracajmy do domu Ophis. Tym razem…… ze wszystkimi. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Powrócę do domu Sekiryuuteia.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Ophis przybrała uśmiechnięty, uroczy wyraz. Tak, nie szefuje już terrorystom. Jest po prostu silnym i samotnym smokiem. Nagle coś sobie przypomniałem. Co powinienem zrobić z moimi szkolnymi, międzysemestralnymi egzaminami…..? Wreszcie poczułem się zrozpaczony. &lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_school_DxD_Tom_12_-_rozdzial_4|rozdziału czwartego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12_-_Azazel|podrozdziału Azazel]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.2_-_Pos%C5%82owie&amp;diff=558784</id>
		<title>High School DxD Shin.2 - Posłowie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.2_-_Pos%C5%82owie&amp;diff=558784"/>
		<updated>2019-09-09T06:17:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Posłowie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Posłowie==&lt;br /&gt;
Ile razy w pierwszym i drugim tomie „Shin DxD” pojawiło się słowo piersi, lub jego synonimy? Pierwszych dwadzieścia osób, które odpowiedzą na to pytanie, dostaną podkładkę pod mysz z wizerunkiem piersi Rias. Zresztą nieważne, to tylko żart. Nie ma takiej nagrody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dawno się nie widzieliśmy, tutaj Ishibumi. Napisałem podobny żart w posłowiu drugiego tomu zwykłego DxD. Wtedy jednak nie miałem pojęcia, że podkłada z wizerunkiem piersi Rias naprawdę wejdzie do sprzedaży… Tak oto rok 2018 dobiegł końca. To był wspaniały rok, ponieważ ukazał się piąty sezon anime, „Highschool DxD HERO”. Z drugiej strony miałem też więcej pracy niż poprzednio… To był piekielnie pracowity rok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz podziękowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miyama Zero-sama, mój edytorze T-sama, naprawdę dziękuję wam za waszą pracę. Mam nadzieję że w przyszłym roku będzie się nam równie dobrze ze sobą pracowało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz przejdźmy do sedna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem aby ten drugi tom przypominał swój odpowiednik z poprzedniego DxD, tak jak to było w przypadku pierwszego tomu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci tom „Shin” będzie rozgrywał się w Kioto, więc nie będzie taki sam jak ten z poprzedniego DxD. To druga wyprawa do Kioto. Obecni drugoklasiści jadą tam na wycieczkę szkolną, ale Ise też się pojawi. A ponieważ akcja będzie się działa w Kioto, to nie zabraknie Kunou i Yasaki-san. Dodatkowo planuję też odświeżyć Frakcję Bohaterów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następny tom ukaże się wraz z trzecim tomem „SLASHDØGa”. Będzie opowiadał o oni, które kontroluje Akeno, także o jej dzieciństwie. Wszystkim tym, którzy go jeszcze nie czytali, albo zaczęli od serii „Shin”, polecam to sprawdzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc proszę was o dalsze wsparcie oraz życzę wam szczęśliwego Noweg Roku!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.2_-_Żywot._%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F%3F|Rozdziału Żywot. ??????????????????????????]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.3_-_Ilustracje|Ilustracji]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=558673</id>
		<title>High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=558673"/>
		<updated>2019-09-04T14:41:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Tom 3 - Szkolna Wycieczka w Promieniach Słońca */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:DxDV1Cover.png|300px|thumb|Okładka pierwszego tomu High School DxD]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; (ハイスクールD×D, &#039;&#039;Haisukūru D×D&#039;&#039;) to japońska powieść light novel autorstwa Ichieia Ishibumiego, ilustrowana przez Miyamę-Zero. Publikuje ją Fujimi Shobo pod banderą Fujimi Fantasia Bunko. Po wydaniu 25 tomu, seria jest kontynuowana pod nazwą „Shin High School DxD”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwunastoodcinkowa seria anime była emitowana w japońskiej telewizji od stycznia do marca 2012 roku. W wydaniu blu-ray pojawiły się dwa dodatkowe epizody, a także od 21 marca do 29 sierpnia 2012 roku wyemitowano sześć krótkich odcinków specjalnych. Zgodnie z zapowiedzią transmisja kolejnej dwunastoodcinkowej serii trwała od 7 czerwca do 22 września 2013 roku. W czerwcu 2014 roku, wraz z premierą osiemnastego tomu, zatytułowanego „Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych”, ogłoszono trzeci sezon anime High School DxD. 6 grudnia tego samego roku oficjalnie zapowiedziano, że trzeci sezon będzie nosić tytuł „High School DxD BorN”. 10 marca 2015 roku wydano dodatkowy odcinek „High School DxD New: Oppai, Tsutsumimasu!” na podstawie limitowanego wydania „High School DxD DX.1”. Emisja trzeciego sezonu trwała od 4 kwietnia do 20 czerwca 2015 roku. Między  lipcem 2015 roku, a styczniem 2016 roku wydano sześć kilkuminutowych odcinków specjalnych. 9 grudnia 2015 roku serię uzupełniono odcinkiem pt. „High School DxD BorN: Yomigaeranai Fushichou” opartym na historii tomu „High School DxD DX.2”. Fabuła trzeciego sezonu krążyła wokół piątego, szóstego i siódmego tomu powieści. Jednakże sporo ona odbiegła od prawidłowej historii, przez co dużo wątków między bohaterami zostało źle ukazanych lub po prostu pominiętych. Bądź tak jak w przypadku ostatnich dwóch odcinków- wypełnionych historią niezwiązaną z oryginalnym dziełem. Podczas zjazdu „Fantasia Bunko Daikanshasai 2017” ogłoszono, że kolejna część anime będzie nosiła nazwę „High School DxD Hero”. Z powodu domniemanego konfliktu dotyczącego jakości trzeciego sezonu między studiem TNK i autorem powieści, tym razem ekranizacją zajeło się studio Passione. Zawarte zostały w niej wydarzenia z dziewiątego i dziesiątego tomu powieści, a data premiery miała miejsce 17 kwietnia 2018 roku. 10 kwietnia 2018 roku został wyemitowany odcinek specjalny „High School DxD Hero: Taiikukan-ura no Holy”, który przedstawia alternatywną historię ostatnich trzech odcinków trzeciego sezonu. Zgodnie z wcześniejszymi podejrzeniami wielu fanów, był to zabieg mający na celu powrót do oryginalnego ciągu wydarzeń z powieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zrzekamy się wszelkich praw autorskich do naszych tłumaczeń, które udostępniamy wyłącznie jako tłumaczenie dla fanów, które zostanie zdjęte ze strony, jeśli light novelka &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; zostanie kiedykolwiek zlicencjonowana w Polsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serię High School DxD można znaleźć również w następujących językach: &lt;br /&gt;
*[[High School DxD|English (angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Български)|Български (bułgarski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Croatian)|Hrvatski (chorwacki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~ Czech version ~|Česky (czeski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD - Français|Français (francuski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD (Ελληνικά)|Ελληνικά (grecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_~Russian_Version~ |Русский (Russian)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Español)|Español (hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Indonesia)|Bahasa Indonesia (indonezyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Deutsch)|Deutsch (niemiecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~Brazilian_Portuguese~|Português Brasileiro (portugalski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Polski)| Polski (polski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD Tiếng Việt|Tiếng Việt (wietnamski)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_(Italian)|Italiano (włoski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-customtoggle-2007&amp;quot; style=&amp;quot;width:550px; background:#f2cece; cursor:pointer;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;ACHTUNG!!&amp;lt;sup&amp;gt;&amp;lt;small&amp;gt;(16.11.17)&amp;lt;/small&amp;gt;&amp;lt;/sup&amp;gt;&#039;&#039;&#039;&amp;lt;/big&amp;gt; &amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-collapsible mw-collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:550px;&amp;quot; id=&amp;quot;mw-customcollapsible-2007&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkich fanów, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne rozdziały tomu 23, pragnę uspokoić, że projekt DxD nadal jest realizowany i nie porzuciliśmy go ani nie porzucimy (aż do końca ma się rozumieć ;)). Tymczasowy przestój w tłumaczeniu jest spowodowany tym, że anglojęzyczny tłumacz zrobił sobie chwilowo wolne. - Nightwing&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Fabuła==&lt;br /&gt;
Historia powieści toczy się wokół Hyoudou Isseia - niezbyt rozgarniętego i zboczonego, ale za to jakże przeciętnego licealisty, którego największym marzeniem są kobiece piersi. Całe jego życie zostaje wywrócone o sto osiemdziesiąt stopni, gdy niespodziewanie piękna nieznajoma zaprasza go na randkę. Randkę, podczas której jego żywot dobiega kresu. Z pomocą przychodzi mu wysokoklasowa diablica Rias Gremory, najpiękniejsza dziewczyna z jego szkoły, która wskrzesza go pod postacią swojego służącego. Od tego momentu biedny Issei zostaje wciągnięty w wir przeróżnych wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 1: &#039;&#039;&#039;Przebudzenie Czerwonego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 1&amp;amp;2&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 2: &#039;&#039;&#039;Narodziny Biuściastego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 3-6&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 3: &#039;&#039;&#039;Bohaterski Oppai Smok&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 7-12&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 4: &#039;&#039;&#039;Legenda Oppai Smoka i wesołej kompanii&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 14-21&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 5: &#039;&#039;&#039;Czerwony Cesarski Smok Płonącej Prawdy × Biały Cesarski Smok Porannej Gwiazdy: Prawdziwy Smok Akademii Kuou&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 22-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiadania poboczne&lt;br /&gt;
*Tomy 8, 13 i 15&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Występujące postaci==&lt;br /&gt;
{| class=&amp;quot;collapsible collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:100%;&amp;quot;&lt;br /&gt;
! style=&amp;quot;background:#cee0f2;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;| &#039;&#039;&#039;UWAGA: PONIŻSZE TREŚCI MOGĄ ZDRADZAĆ SZCZEGÓŁY DOTYCZĄCE FABUŁY TEKSTU!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Issei Hyoudou&#039;&#039;&#039; (兵藤 一誠, &#039;&#039;Hyōdō Issei&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Pawn-Ise.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11) → wysokoklasowy diabeł (Król) (tom 22)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (osiem figur → cztery z ośmiu to figury mutacji (po tomie 12) → wszystkie z nich to piony mutacji (tom 23))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek → ludzki smok (po tomie 12))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Dar Wzmocnienia (Longinus) → Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia (forma Łamacza Ładu)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Ascalon, Ascalon II (tom 24)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Niszczyciel Szat, Poligloctwo, Zabroniony Ruch „Trójząb”, Forma Szkarłatnej Królowej, Diabelski Smok „Bóg&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczeń drugiej klasy liceum w Akademii Kuou. Głupek i zboczeniec. Z pozoru typowy licealista żyjący w typowej rodzinie, w rzeczywistości jednak jest posiadaczem Sacred Gear o nazwie Boosted Gear, który uchodzi za jeden z najpotężniejszych. Został zabity na swojej pierwszej randce przez dziewczynę, która okazała się być upadłą anielicą. Do życia przywróciła go Rias Gremory, która stała się jego nową panią. Odtąd jego głównym celem jest wspięcie się na szczyt hierarchii społeczeństwa diabłów, dzięki czemu będzie mógł zostać Królem Haremu, choć sam nieświadomie przyciąga do siebie dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rias Gremory&#039;&#039;&#039; (リアス・グレモリー, &#039;&#039;Riasu Guremorī&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:King-Rias.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Moc Zniszczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica trzeciej klasy liceum i jednocześnie najpiękniejsza dziewczyna w całej szkole. Pochodzi ze starego rodu diabłów czystej krwi, domu Gremory. Wysokoklasowy demon nazywany „Szkarłatną Księżniczką Zniszczenia”. Jej brat jest jednym z Youndai Maou, Lucyferem. Wraz z nim posiada moc zniszczenia. Wskrzesza Iseia, gdy znajduje go martwego po spotkaniu z upadłą anielicą i odkryciu, że jest on w posiadaniu rzadkiego Sacred Gear. Uprzejma i delikatna dla swoich podwładnych, staje się zupełnie inną osobą podczas walki lub treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Asia Argento&#039;&#039;&#039; (アーシア・アルジェント, &#039;&#039;Āshia Arujento&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Asia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory → Grupa Issei , Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zmierzch Uzdrawiania&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica drugiej klasy liceum. Początkowo siostra zakonna znana jako Święta Dziewica, sławna przez swoją moc uzdrawiania. Chowała się w sierocińcu, ale została zabrana przez Kościół, kiedy ten odkrył jej moc. Następnie wyrzucona z niego za pomoc diabłu, została przygarnięta przez ludzi powiązanych z upadłymi aniołami. Zaczęła mieszkać wraz z Iseiem po tym, jak została uwolniona z ich rąk. Jako osoba, która dorastała w Kościele, brak jej zdrowego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Akeno Himejima &#039;&#039;&#039; (姫島 朱乃, &#039;&#039;Himejima Akeno&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Queen-Akeno.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Królowa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny pół-człowiek, pół-upadły anioł)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; władanie żywiołami (głównie piorunami), Święte Błyskawice&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczęszcza do klasy trzeciej liceum i wspólnie z Rias należy do &amp;quot;Dwóch Wielkich Onee-sama&amp;quot; szkoły. Przez innych nazywana Najpotężniejszą Królową. Przyszła na świat jako owoc miłości ludzkiej matki i ojca, który był upadłym aniołem. Po śmierci rodzicielki została podwładną Rias. Jest wystarczająco bliską przyjaciółką Rias, aby prywatnie mówić jej po imieniu, ale przy obecności innych zwraca się do niej Buchou i zachowuje stosunki sługa-mistrz. Uparcie odmawia wykorzystania swojej mocy światła, którą odziedziczyła po ojcu, i używa jej dopiero po namowie Isseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Yuuto Kiba&#039;&#039;&#039; (木場 祐斗, &#039;&#039;Kiba Yūto&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Kiba.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg(Diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar: &#039;&#039;&#039; Narodziny Miecza, Ostrze Kowala&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż: &#039;&#039;&#039; Cesarski Demoniczny Miecz Gram, Balmung, Nothung, Tyrfing, Dáinsleif, wszystkie stworzone demoniczne i święte-demoniczne miecze (dzięki Narodzinom Miecza) oraz nieznany miecz z tomu dwunastego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w drugiej klasie liceum. Sam ogłosił się najlepszym przyjacielem Iseia, a także szkolnym księciem przystojniaków. Był ofiarą projektu &amp;quot;Święty Miecz&amp;quot;, z którego jako jedyny wyszedł żywy. Stał się podwładnym Rias, kiedy ta uchroniła go od śmierci, ale poprzysiągł zemstę na tych, którzy potraktowali go jako królika doświadczalnego i przyczynili się do śmierci jego przyjaciół. Żywi także wielką nienawiść w stronę Świętego Miecza, Excalibura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Koneko Toujou&#039;&#039;&#039; (塔城 小猫, &#039;&#039;Tōjō Koneko&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Koneko.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny nekomata)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; sen-jutsu, you-jutsu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica pierwszej klasy liceum. Pierwotnie była wykorzystywana przez inne demony po tym jak jej siostra, Kuroka, zabiła swojego pana. Maou, Lucyfer, ochronił ją i zostawił pod opieką swojej siostry, Rias, i tym samym Koneko stała się jej podwładną. Odmawiała użycia mocy sen-jutsu, ponieważ nie chciała upodabniać się do swojej siostry. Wraz z Akeno przezwyciężyły niechęć do swojej mocy, po tym, jak Ise im w tym pomógł. Nie okazuje żadnych emocji i wciąż dogryza Iseiowi, gdy ten tylko pomyśli o czymś nieprzyzwoitym. Największą troską obdarza swoich towarzyszy, gdy ci wpakują się w jakieś tarapaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Xenovia&#039;&#039;&#039; (ゼノヴィア, &#039;&#039;Zenovia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Zenovia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory  →  Grupa Issei, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Excalibur Zniszczenia, Święty Miecz Durandal → Ex-Durandal, Ascalon (pożyczany od Iseia)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest użytkownikiem Świętego Miecza i została wysłana przez Kościół wraz z Iriną w celu odzyskania lub zniszczenia skradzionych Excaliburów. Po dowiedzeniu się, że biblijny Bóg od dawna nie żyje, postanawia dołączyć do Klubu Okultystycznego jako służąca Rias. Kiedy tylko może, próbuje uwieść Iseia, ponieważ chce narodzić zdrowe i silne dziecko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Gasper Vladi&#039;&#039;&#039; (ギャスパー・ヴラディ, &#039;&#039;Gyasupā Buradi&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Gasper.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny dhampir, tj. pół-człowiek pół-wampir)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zabroniony Widok Balor&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; wampirze moce&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir, mężczyzna-transwestyta, który jest w posiadaniu mocy zatrzymywania czasu poprzez spojrzenie, jednak nie jest w stanie tego kontrolować. Powiązany z Rias przez rozkaz starszych, aż do momentu, kiedy Rias dorośnie wystarczająco, aby móc sprawować nad nim kontrolę. Wciąż nie jest w stanie całkowicie zapanować nad swoimi mocami, ale może w znacznym stopniu zwiększyć swoją kontrolę poprzez wypicie krwi Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rossweisse&#039;&#039;&#039; (ロスヴァイセ, &#039;&#039;Rosuvaise&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Rossweisse.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory → Grupa Issei, Sojusz Trzech Potęg (diabły)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawna walkiria)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; norweska magia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotnie strażnik Odyna. Po walce z Lokim i Fenrirem Odyn pozostawił ją w rodzimym miasteczku Iseia. Została przekonana przez Rias do zostania jej sługą. W Akademii Kuou pełni rolę nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Irina Shidou&#039;&#039;&#039; (紫藤イリナ, &#039;&#039;Shidō Irina&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Ace-Irina.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; As Pik&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony anioł (dawniej człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż&#039;&#039;&#039;: Excalibur Naśladowania, seryjnie tworzone święte demoniczne miecze &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest partnerem zawodowym Xenovii i koleżanką Iseia z dzieciństwa. Po odkryciu faktu, że biblijny Bóg jest martwy, nadal podąża za nauczaniem Kościoła i pozostaje pod bezpośrednią kontrolą Michała. Zakochała się w Iseiu i wielkim zaskoczeniem było dla niej to, że został diabłem. Pomimo tego nadal są przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ravel Feneks&#039;&#039;&#039; (レイヴェル・フェニックス, &#039;&#039;Reiveru Fenikkusu&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Ravel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039;Grupa Riser -&amp;gt; Grupa Issei,  Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; pirokineza, aerokineza&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wywodzi się ze znanego i szanowanego diabelskiego rodu Feneks, legendarnych feniksów. Najmłodsza z czwórki rodzeństwa. Początkowo należała do parostwa swojego brata, Risera Feneksa, jednak po jego przegranej w walce z Hyoudou została przeniesiona do parostwa swojej matki, stając się tym samym wolnym Gońcem. Jest menadżerką Isseia w Zaświatach i, tak jak pozostałe dziewczyny, po uszy w nim zakochana. Zaproponowała mu, że zostanie jego Gońcem, kiedy ten otrzyma parostwo. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Azazel&#039;&#039;&#039; (アザゼル, &#039;&#039;Azazeru&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Azazel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (upadłe anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; dawny Naczelnik Upadłych Aniołów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; nauczyciel, mentor Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy upadły anioł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były przywódca upadłych aniołów, obecnie sprawuje opiekę nad jednym z regionów istotnych dla frakcji; zdecydował się zostać mentorem Klubu Okultystycznego. W przeszłości wielki uwodziciel kobiet, przez co też został wyrzucony z Niebios; samotny, choć jego przeszłość kobieciarza jest dobrze znana. Podsuwa Isseiowi różne zbereźne pomysły. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Sona Sitri &#039;&#039;vel&#039;&#039; Souna Shitori&#039;&#039;&#039; (ソーナ・シトリー, &#039;&#039;Sōna Shitorī&#039;&#039;; 支取 蒼那, &#039;&#039;Shitori Sōna&#039;&#039;) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Souna Sitri.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Magia Wody, Magia Sitri, geniusz strategiczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona Sitri jest wysokiej klasy diabłem i następną głową domu Sitri, a także uczennicą trzeciego roku w Akademi Kuou. Jest także przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Akademii oraz przyjaciółką i rywalką Rias Gremory. W Akademii Kuou przedstawia się jako Shitori Souna i jest trzecią w kolejności najbardziej popularną dziewczyną w szkole, za Rias i Akeno. Podobnie jak Rias jest siostrą członikini Youndai Maou, Serafall Lewiatan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Saji Genshirou&#039;&#039;&#039; (匙 元士郎 , &#039;&#039;Genshirō Saji&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Saji.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (cztery figury)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Lina Absorbacji → Wszystkie Dary Vritry&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji jest uczniem drugiej klasy w Akademii Kuou, jest także sekretarzem samorządu uczniowskiego i Pionem  Sony Sitri. Przyjaciel i rywal Isseia, podobnie jak on zakochany w swojej pani. Po otrzymaniu Darów Vritry stał się gospodarzem Smoczego Króla Vritry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ophis&#039;&#039;&#039; (オーフィス, Ōfisu) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:Dragon God-Ophis.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Brygada Chaosu (dawniej), Sojusz Trzech Potęg (nieoficjalnie), Klub Okultystyczny (nieoficjalnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; Bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; &amp;quot;Maskotka&amp;quot; Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; smoczy bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Węże Ophis, Nieskończoność, Wieczny &amp;quot;Sen&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden/a z dwóch najpotężniejszych smoków, razem z Wielkim Czerwonym, narodził/a się w szczelinie międzywymiarowej, u zarania świata. Po nie do końca jasnej przegranej z Wielkim Czerwonym, został/a zmuszony do opuszczenia szczeliny, poszukując sposobu na powrót i pokonanie smoka apokalipsy. Dla Ophis nie istnieje coś takiego, jak koncepcja płci, obecnie przyjmuje formę małej gotyckiej dziewczynki, jest więc rozpoznawana jako dziewczyna, mimo, iż jedną z wcześniejszych form Ophis był starzec. Obecnie Ophis utraciła większość dawnej potęgi, która została jej skradziona, przy użyciu jadu Samaela. Jej siła została więc zredukowane &amp;quot;jedynie&amp;quot; do dwakroć większej, niż ta którą posiadały Dwa Niebiańskie Smoki przed zapieczętowaniem w Boskim Darze. Żyje obecnie w rezydencji Hyoudou jako &amp;quot;maskotka&amp;quot;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;Więcej informacji na temat postaci możesz znaleźć na [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna High School DxD Wiki]&#039;&#039;&#039;.&amp;lt;/big&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Tłumaczenie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== [[High School DxD: Rezerwacja|Rezerwacja]] ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Zatwierdzeni tłumacze są zobowiązani do wpisu na [[High School DxD: Rezerwacja|tej]] stronie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Standardy===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (już po naniesieniu poprawek) musi spełniać ogólne wytyczne.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_PL_-_Terminologia|Terminologia i dyskusja]] | ([[High School DxD: Names and Terminology Guidelines|wersja angielska]])&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkie redakcje tłumaczenia mają być w języku polskim.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;Jeżeli podczas czytania tekstu zauważysz jakiś błąd - popraw go. Mimo redakcji nie można wyłapać wszystkiego.&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Aktualizacje==&amp;lt;!--max 10, resztę przenosić na stronę aktualizacji!--&amp;gt;&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;4 września&#039;&#039;&#039; – dodano podrozdziały &#039;&#039;Durandal&#039;&#039; i &#039;&#039;Rodzice 2&#039;&#039; z tomu &#039;&#039;Shin 2&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;3 września&#039;&#039;&#039; – dodano podrozdział &#039;&#039;Oppai Smok kontra Księżniczka Przełączania&#039;&#039; z tomu &#039;&#039;Shin 2&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;1 września&#039;&#039;&#039; – dodano podrozdział &#039;&#039;Moc w Mocy&#039;&#039; z tomu &#039;&#039;Shin 2&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;30 sierpnia&#039;&#039;&#039; – dodano rozdział &#039;&#039;Przyjaciel kontra Przyjaciel Skoczka&#039;&#039; z tomu &#039;&#039;Shin 2&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;26 sierpnia&#039;&#039;&#039; – dodano podrozdziały &#039;&#039;Środek Meczu&#039;&#039; i &#039;&#039;Siostry&#039;&#039; z tomu &#039;&#039;Shin 2&#039;&#039;.&#039;&#039;&#039;    &lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;16 sierpnia&#039;&#039;&#039; – dodano rozdział czwarty z tomu &#039;&#039;Shin 2&#039;&#039;.&#039;&#039;&#039;    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniejsze aktualizacje można zobaczyć na [[High School DxD PL aktualizacje|tej]] stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; autorstwa Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 1 – Diabły starej szkoły|Tom 1 – Diabły starej szkoły]] – ([https://mega.nz/#!83oTSC5C!ETdAWCidyccvQYQyOjxE7jTWdFCYR10EGUJ8MnCrde8 Wersja PDF])===  &lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 1 Med.jpg|thumb|right||130px]]                                                                          &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 prolog|Żywot 0]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 1|Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem]]                         &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 2|Żywot 2: Początki diabelstwa]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 3|Żywot 3: Mam przyjaciela]]                                        &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 4|Żywot 4: Ocalę cię, przyjacielu!]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 5|Nowy żywot]]                                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 2 – Feniks szkoły bojowej|Tom 2 – Feniks szkoły bojowej]] – ([https://mega.nz/#!IqQAiKib!V1dBF125CfWhwisz86ynEmLpNvW0dUY-3JPWaexLgLo Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 2 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 1|Żywot 1: Moja praca jako demon]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 2|Żywot 2: Stawaj do walki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 3|Żywot 3: Trening czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 4|Żywot 4: Początek bitwy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 5|Żywot 5: Zasługi na polu bitwy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Szach mat|Szach mat]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 6|Żywot ∞ vs Moc ∞: Przybyłem, aby spełnić obietnicę!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ojciec x Ojciec|Ojciec x Ojciec]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ostatni pocałunek|Ostatni pocałunek]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 3 – Excalibur z księżycowego boiska|Tom 3 – Excalibur z księżycowego boiska]] – ([https://mega.nz/#!IiwzAYQI!nKQwiNjrEYB-zXI9qODZ_BOOnnBwglFgcFoBV3ue3wQ Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/?vd624503pa7ir2a Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 3 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 Ilustracje|Ilustracje]]  &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 1|Żywot 1: Czas na rozgrzewkę, Klubie!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Zemsta skoczka|Zemsta skoczka]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 2|Żywot 2: Święty Miecz przybył]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 3|Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 4|Żywot 4: Naprzód, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Nowy skoczek &amp;amp; nowy rywal|Nowy Skoczek &amp;amp; nowy rywal]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Przyjaciele|Przyjaciele]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 4 – Wampir z zamkniętej klasy|Tom 4 – Wampir z zamkniętej klasy]] – ([https://mega.nz/#!Z6hQhAhS!X_gbk-tw9HWpYq0EcNccdPB213KvfptP4_-_11gzEzs Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 4 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 1|Żywot 1: Wakacje! Kostiumy kąpielowe! Jestem w tarapatach?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 2|Żywot 2: Wizyty klasowe czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 3|Żywot 3: Mam kouhai]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 1|Grigori 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 4|Żywot 4: Spotkanie VIP-ów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Brygada Chaosu|Brygada Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 5|Żywot 5: Smok Walijski i Smok Wymycia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Koniec przedstawienia|Koniec przedstawienia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 2|Grigori 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Valhalla|Valhalla]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 7|Specjalny żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 5 – Kocia diablica zaświatowego obozu|Tom 5 – Kocia diablica zaświatowego obozu]] – ([https://mega.nz/#!1qh1HaTY!weAmkL7_LZnYL-w1uaohm9558oby0gm8g3l0m7AFZcA Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/h3b3gvhrdm37kgv/High_School_DxD_Tom_5.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 5 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 1|Żywot 1: Są wakacje, jedźmy do Zaświatów!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|Żywot 2: Spotkanie młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3|Żywot 3: Smok i kot!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 4|Żywot 4: Buchou vs Kaichou: Pierwsza połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Walc|Walc]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 5|Żywot 5: Buchou vs Kaichou: Druga połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 VIP|VIP]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 ZWYCIEZCZYNI|ZWYCIĘŻCZYNI]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Ponowne spotkanie|Ponowne spotkanie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 6 – Świętość za salą gimnastyczną|Tom 6 – Świętość za salą gimnastyczną]] – ([https://mega.nz/#!VvRwnYwR!TXb-Gkc0luAGYa2Pw4UYWbAkkd0Abj0sHRHfuyiFfTA Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/l08bs8tltl12h0c/High_School_DxD_Tom_6.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 6 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 6 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 1|Żywot 1: Początek drugiego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 2|Żywot 2: Zmartwienia Asi]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Asia|Asia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Szef x Szef|Szef x Szef]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 3|Żywot 3: Wielka Bitwa!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Uroboros|Uroboros]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 4|Żywot 4: Kocham Cię]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Juggernaut Drive|Juggernaut Drive]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 5|Żywot 5: Wielki Czerwony!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 7 - A po szkole… ragnarok|Tom 7 – A po szkole… Ragnarok]] ([https://mega.nz/#!QjAVlADD!OgsNYZmri3zUHTlPnBnjCaTp6M1ujYrKtZ9NLJdPVrE Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/fb1nbcmj3o6bdqx/High_School_DxD_Tom_7.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 7 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 1|Żywot 1: Spokój jest najlepszy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie pieprzonego starca z Północy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 3|Żywot 3: Połączenie sił!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 4|Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Nadzorca|Nadzorca]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Tata|Tata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 8 – Diabelska robota|Tom 8 – Diabelska robota]] ([https://mega.nz/#!kvAjzSAC!6_2ZN5prgkBxYf6qe_R2T4IpwARQZI3qEAKkYrrk-_w Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/ll9bopfab0ar0ve/High_School_DxD_Tom_8.epub Stara wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 8 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 1|Żywot 1: Diabelska robota]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 2|Żywot 2: Wymagania chowańców]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 3|Żywot 3: Wspomnienia cycków]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 4|Żywot 4: Cycki tenisa]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 5|Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 6|Żywot 6: Trzystu Ise]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 7|Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 9 – Pandemonium na wycieczce szkolnej|Tom 9 – Pandemonium na wycieczce szkolnej]] ([https://mega.nz/#!BqAGHIiC!A91AOKUpZDJGvo_s37THf_6SCT-QZP3vCYjqatRAnFg Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/8v957ua7c7cfhn9/High+School+DxD+Tom+9.epub Stara wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 9 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 1|Żywot 1: Tak, jeźdźmy do Kioto!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie do Kioto]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 3|Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 4|Żywot 4: Wielkie spotkanie, Grupa Gremory VS Frakcja Bohaterów! W Kioto!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 spec|Spec]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bael|Bael]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 10 – Lwie serce szkolnego festiwalu|Tom 10 – Lwie serce szkolnego festiwalu]] ([https://mega.nz/#!proQhSSJ!s0nr7ECEbMqeiyabnxcd45uJ0cMxvGR1Prm7-FTkKlM Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/x4wt8t3754qlj84/High_School_DxD_Tom_10.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 10 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 10 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 1|Żywot 1: Przygotowania na szkolny festiwal!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2|Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 3|Żywot 3: Początek rozstrzygającej bitwy młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Krol|Król]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 4|Żywot 4: Bycie podwładnym Rias Gremory]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Pion|Pion]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 5|Żywot MAX VS Moc MAX: MĘŻCZYZNA (Sekiryutei) VS MĘŻCZYZNA (Shishiou)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 6|Żywot MAXIMUM VS Moc MAXIMUM: Szkarłat i Czerwień]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Lwie serce|Lwie serce]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Indra|Indra]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - Dodatkowy zywot|Dodatkowy żywot: Marzenie, które się nie kończy i Marzenie, które się kończy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 11 – Uroboros i awans|Tom 11 – Uroboros i awans]] ([https://mega.nz/#!E350xAxA!O3hzhCc32bGLOoDU5vzwkO0NZrCJc7dPAIHbfoxLISI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/i8bfa21jxlbl2y3/High_School_DxD_Tom_11.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 11 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 11 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 1|Żywot 1: Nauka i sezon godowy?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 2|Żywot 2: Nieskończoność i test na średnioklasowego diabła!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 3|Żywot 3: Zbuntowani bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 4|Żywot 4: Jako Niebiański Smok]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 5|Życie...]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 6|Stracone życie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 12 – Bohaterowie dodatkowych zajęć|Tom 12 – Bohaterowie dodatkowych zajęć]] ([https://mega.nz/#!NnhHwQrB!H0Y5rBN-EgbowAbr3qbLUPKKOdpHgYBRkTq-SScTtD0 Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/8ya5euu2g3kpepu/High_School_DxD_Tom_12.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 1|Żywot -3: Gremory bez Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 2|Żywot -2: Przyjaciel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Granica|Granica międzywymiarowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Szatan|Szatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 3|Żywot -1: Przymierze młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 4|Żywot 0: Cesarz Biuściastego Smoka]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 5|Żywot 1: Szkarłatna obietnica]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Azazel|Azazel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Bohater...?|Bohater...?]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 13 - Ise SOS|Tom 13 – Ise SOS]] ([https://mega.nz/#!Qu5m1C6T!A6PwV6QVbF8O79OzTQ4F1HjO32BKzRSdpIzekhXtWSE Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/view/0ijyfnnkbpaay23/high_school_dxd_13.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 13 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 1|Żywot 1: Tokusatsu diabeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 2|Żywot 2: Ise SOS]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 3|Żywot 3: Niepokoje diabła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 4|Żywot 4: Niewskrzeszony Feniks]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 5|Żywot 5: Armageddon podczas Dni Sportu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 6|Dodatkowy żywot: Zmartwienia kolejnej spadkobierczyni]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 14 - Czarodzieje z poradnictwa zawodowego|Tom 14 – Czarodzieje z poradnictwa zawodowego]] ([https://mega.nz/#!p7hTFI7T!dk4FdhSqEx8BE_CCKdCWtU1MLwn4wKia3ZD2M3UDA4I Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/og9mv3mggqc11i7/High+School+tom+14.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 14 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 14 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 1|Żywot 1: Dzisiaj też odwalam moją diabelską robotę]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej indywidualista|Czarodziej indywidualista]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 2|Żywot 2: Władcy Nocy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej dla Brygady Chaosu|Czarodziej dla Brygady Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 3|Żywot 3: Wygnani Czarodzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 4|Żywot 4: Naprzód Klubie Okultystyczny i Szkolny Samorządzie!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Rumunia|Rumunia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 15 - Mroczny Rycerz Słońca|Tom 15 – Mroczny Rycerz Słońca]] ([https://mega.nz/#!h7Bk3a4a!0yI_BlDMcjWq6w3gxzFBG48dHhE4lLBWJqoIfBBZRmI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/2yvd5cnvkuza7iv/High+School+tom+15.pdf Stara wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 15 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 1|Żywot 1: Ria☆ jest naprawdę magiczną dziewczynką!?]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 2|Żywot 2: Szkarłat i Szkarłat]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 3]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 3|Żywot 3: Święta☆Dziewica jedzie do Ziemi Świętej]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 4]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 4|Żywot 4: Jazda z tym treningiem! ~Piekielny rozdział~]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Isseia 5]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Azazela 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 5|Żywot 5: Wilczy symbol]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Azazela 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Yuuto 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 6|Żywot 6: Niechaj Światłość na Ciebie spłynie]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 15 - Epizod Yuuto 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 16 – Dzienny wampir dodatkowych zajęć|Tom 16 – Dzienny wampir dodatkowych zajęć]] ([https://mega.nz/#!B2QWAKxS!gcEZrm3zKor29SgL440DMfbWbQ8QOuqZjImL-a0xj4k Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/8fw2nj98n9a9zf0/High+School+tom+16.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/6tl73r0uoso8a5g/High+School+DxD+Tom+16+-+Dzienn+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 16 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 1|Żywot 1: Do Rumunii, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 2|Żywot 2: Pokrewni mrocznej nocy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 3|Żywot 3: Łyknij ze mną trochę słońca]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 4|Żywot 4: {{Furigana|Syn|Rizevim}} {{Furigana|Gwiazdy|Livan}} {{Furigana|Porannej|Lucyfer}}]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Gasper Balor|Gasper Balor]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 5|Żywot DxD]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Pierwotny Longinus|Pierwotny Longinus]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 17 – Walkiria kształcenia nauczycielskiego|Tom 17 – Walkiria kształcenia nauczycielskiego]] ([https://mega.nz/#!F7RhFCpa!Z5ZK5sr9ZEMd4kr0m05sYX6eco9YInJzWO_UfEaPQvI Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/kjb4waw94dafdw2/High+School+tom+17.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/ierd7u1d4hcued8/High+School+DxD+Tom+17+-+Walkir+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v17_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 1|Żywot 1: Pochwały treningowe!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 2|Żywot 2: Zaświatowa szkoła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 3|Żywot 3: Kierunek zła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 4|Żywot 4: Młodziaki]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Bracie|Bracie?]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17s - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 18 – Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych|Tom 18 – Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych]] ([https://mega.nz/#!FqQHgaiD!dlQYZP7tW7ax6y-Y5nwKiDHuwtm7L-GdAAROsoge8U4 Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/xwg6ah5gvggk8ze/High_School_dxd_tom_18_.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/f9a4em8zn7rv57e/High_School_DxD_tom_18.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v18_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 1|Żywot 1: Diabły również obchodzą gwiazdkę!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 2|Żywot 2: To, co zakazane]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 3|Żywot 3: D×D także robi wypad do Niebios!]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Fałszywy bohater|Fałszywy bohater]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Joker|Joker]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 4|Żywot 4: Płoń, Święty mieczu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 5|Następny żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Święta Bożego Narodzenia|Święta Bożego Narodzenia]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Boss × Boss|Boss × Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz|Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 18 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 19 – Durandal głównych wyborów|Tom 19 – Durandal głównych wyborów]] ([https://mega.nz/#!cygUDaCK!tn8e0WMS2nspp4f6BPrNbeYL3N2ScuPlUHi3zN7Gd5g Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/3p02h4d335bg2uy/High_School_dxd_tom_19.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/1hxsf61fxu3c1dc/High_School_DxD_tom_19.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:HighSchoolDxDTom19.jpg|130px|thumbnail|right|]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rudra|Rudra]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 1|Żywot 1: Rozpoczęcie trzeciego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 2|Żywot 2: Niezwykle decydująca bitwa!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 3|Żywot 3: {{Furigana|Pięść i miecz|Karnawał}}]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 4|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Ciag dalszy nastąpi|Ciąg dalszy nastąpi...]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Scisle tajne| Ściśle tajne]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 19 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 20 - Belial poradnictwa zawodowego|Tom 20 - Belial poradnictwa zawodowego]] ([https://mega.nz/#!lnBEyKwT!cIxLEJRHQEUZYh_VqDfyNaKY9Aezqu0nzaYlulz_z1E Nowa wersja PDF] [http://www.mediafire.com/download/1ff13l3xzxc32ue/High_School_dxd_tom_20.pdf Stara wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/8bsfgxksykz4unq/High_School_DxD_tom_20.mobi Stara wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v20_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Oszust|Oszust]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 1|Żywot 1: Niespokojne konsultacje zawodowe]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Rodzice|Rodzice]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 2|Żywot 2: Święta Prawda]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Szok|Szok]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 3|Żywot 3: Hyoudou Issei]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ostatni Żywot|Ostatni Żywot... Poetycka Sprawiedliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Bestia 666|Bestia 666]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Odstraszenie|Odstraszenie]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 21 - Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera|Tom 21 - Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera]] ([https://mega.nz/#!lv5HyIJS!tEW74lc9Ll1dOIexI_j4NVhrg9SbPhzH328zhCASZUg Nowa wersja PDF] [https://www.mediafire.com/file/wb6vfcohss9v151/HS_DxD_tom_21.pdf/file Nowa wersja 2 PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v21_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła|Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 I stał się chaos|I stał się chaos]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy|Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Lew Baela Wielkiego Króla. ~Wielki Król~|Żywot: Lew Ba’al Wielkiego Króla. ~Wielki Król~]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!|Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Determinacja|Determinacja]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek|Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front|Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu|Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Tymczasowa Rozłąka|Tymczasowa Rozłąka]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Y Ddraig Goch i Albion Gwiber|Y Ddraig Goch i Albion Gwiber]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Sprawozdanie|Sprawozdanie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Podtrzymywane Nadzieje|Podtrzymywane Nadzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 22 - Ceremonia ukończenia szkoły Gremorych|Tom 22 - Ceremonia ukończenia szkoły Gremorych]] ([https://mega.nz/#!IyJkwCoQ!qnth2-1Daiiy9Fn39SZ0i2gdkQwlG3Hk8Ig6RNPl9CM Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_22_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 1|Żywot 1: Ci spośród nas, którzy pozostali!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 2|Żywot 2: I tak oto stałem się wysokoklasowym diabłem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 3|Żywot 3: Ceremonia Ukończenia Szkoły Gremorych]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Początek Bankietu|Początek Bankietu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 4|Żywot 4: Ceremonia Otwarcia Międzynarodowego Turniej Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharu Azazela&amp;quot;!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Indra i Sun Wukong|Indra i Sun Wukong]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 5|Żywot 5: Naprzód, Drużyno Sekiryuuteia!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 23 - Mecz z Jokerem|Tom 23 - Mecz z Jokerem]] ([https://mega.nz/#!d7w1FADD!8ATq9aLXTkUYTtRvjSNHX9tiMHPZmfLteBucNAD-Tz0 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_23_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume 23 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 1|Żywot 1: Od teraz jestem Królem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 2|Żywot 2:Smok do Smoka ciągnie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 3|Żywot 3: Przed decydującą bitwą]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 1|Zmartwiony Czarodziej 1]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny 1|Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 4|Żywot 4: Przeciwko Dzielnym Świętym]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 2|Zmartwiony Czarodziej 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot: Młodość|Żywot: Młodość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wzajemne Wrażenie|Wzajemne Wrażenie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Przygotowania Kouhai|Przygotowania Kouhai]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wywiad|Wywiad]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Następny Żywot...|Następny Żywot… I tak oto bitwa się zaczęła]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Osobliwość|Osobliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Powrót Króla|Powrót Króla]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Widar i Apollo|Widar i Apollo]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny 2|Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Królestwo Zmarłych|Królestwo Zmarłych]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 24 – Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania|Tom 24 – Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania]] ([https://mega.nz/#!l7pzASqD!e5GJV3O8872SE3RQA3knGFTPGNwZaPPZn0GwThHZEA8 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High school DxD Volume 24 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 1|Żywot 1. Tegoroczne lato jest gorące!]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 2|Żywot 2. Bóg Śmierci i Slash Dog]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 3|Żywot 3. Prawda na temat kotów, początek meczu]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Moja Księżniczka|Moja Księżniczka]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Slash 1|Slash 1. Inna strona meczu, zjednoczony front Sekiryuuteia i Slash Doga]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 4|Żywot 4. Człowiek który osiągnął swój limit i Ostateczny Smok Zła]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Pięść i Kły|Pięść i Kły]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Ostateczny Upadek. Lodowa Księżniczka|Ostateczny Upadek. Lodowa Księżniczka]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Slash 2|Slash 2. Slash Dog/Upadły Psi Bóg]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Żywot 5|Żywot 5. Bóg Śmierci i Cyckowa Technika Rodu Hyoudou]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Sztuczna Transcendentalność|Sztuczna Transcendentalność]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD:Volume 24 Tajna Rozmowa|Tajna Rozmowa]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD:Volume 24 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD:Tom 25 - Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych|Tom 25 - Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych]] ([https://mega.nz/#!IjwFUIIR!wdfgkyOLKpaM7k6x3tFYDv1DxS57cPHGXFznZHMy7yc Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:High School DxD V25 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Przyczyna Transcendentalności|Przyczyna Transcendentalności]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 1. Oficjalne swaty nauczycielki|Żywot 1. Oficjalne swaty nauczycielki]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou|Żywot 2. Ocean Mleka i &#039;&#039;Gra&#039;&#039; Maou]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Balberith i Verine|Balberith i Verine]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Widar|Widar]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Członkowie Drużyny 1|Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot 3. Bitwa na Yggdrasilu|Żywot 3. Bitwa na Yggdrasilu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom|Żywot. DxD Kontra Życie. BOSKI Czerwony Smok rzuca wyzwanie Bogom]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Nowy Mrok. Z Innego Świata|Nowy Mrok. Z Innego Świata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Longinus|Longinus]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Kwalifikacja Drużyn|Kwalifikacja Drużyn]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Drużyny biorące udział w głównym wydarzeniu Pierwszego Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharze Azazela&amp;quot;|Drużyny biorące udział w głównym wydarzeniu Pierwszego Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharze Azazela&amp;quot;]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Bogowie Piekła|Bogowie Piekła]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD:Tom 25 Członkowie Drużyny 2|Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Następny Żywot|Następny Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom 25 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==&#039;&#039;Shin High School DxD&#039;&#039;==&lt;br /&gt;
Ten tom jest kontynuacją przygód Isseia i spółki.&lt;br /&gt;
===[[Shin High School DxD:Tom 1 - Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru|Tom 1 - Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru]] ([https://mega.nz/#!VyQ2FAKT!WhkMEoNH0SG420LSsCGpu4_X_zXN_Y_8WtKozW0mmck Wersja PDF]) ===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 1 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom_1_Żywot_1._Wysoko_klasowy_diabeł,_Hyoudou_Issei|Żywot 1. Wysokoklasowy diabeł, Hyoudou Issei]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 2: Trudno Być Wysokoklasowym Diabłem, Który Marzy o Haremie|Żywot 2: Trudno Być Wysokoklasowym Diabłem, Który Marzy o Haremie]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 3: Nasza Nowa Przyjaciółka Jest Tajemniczą Piosenkarką|Żywot 3: Nasza Nowa Przyjaciółka Jest Tajemniczą Piosenkarką]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 4: Ocalę moją przyjaciółkę tyle razy, ile to będzie konieczne!|Żywot 4: Ocalę moją przyjaciółkę tyle razy, ile to będzie konieczne!]]&lt;br /&gt;
::**[[Shin High School DxD: Tom 1 Chrześcijański wojownik|Chrześcijański wojownik]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Żywot 5: Nawet Bóg zostanie zabity!|Żywot 5: Nawet Bóg zostanie zabity!]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[Shin High School DxD: Tom 1 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Shin High School DxD:Tom 2 - Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia |Tom 2 - Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia]]===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 2 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
*[[Życie 1. Debiut nowego diabła (Ingvild)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 2|Żywot 2. Finał Międzynarodowego Turnieju Królewskiej Gry Czas Zacząć!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Fan|Fan]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot 3|Żywot 3. Przygotowania do Bitwy!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot DxD i dane X×X|Żywot DxD i dane X×X]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Rodzice 1|Rodzice 1]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Życie 4|Żywot 4. Początek Meczu!]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Środek Meczu|Środek Meczu]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Siostry|Siostry]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Żywot: Przyjaciel kontra Przyjaciel Skoczka|Żywot. Przyjaciel kontra Przyjaciel Skoczka]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Moc w mocy|Moc w Mocy]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Oppai Smok kontra Księżniczka Przełączania|Oppai Smok kontra Księżniczka Przełączania]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Durandal|Durandal]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Rodzice 2|Rodzice 2]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Następne życie|Następny Żywot. Zwycięstwo lub Klęska]]&lt;br /&gt;
**[[High School DxD Shin.2 - Bogowie z piekła|Bogowie z Piekła]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD Shin.2 - Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 3 - Szkolna Wycieczka w Promieniach Słońca ===&lt;br /&gt;
[[File:True Light Novel Volume 3 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Shin.3 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*Walijski Smok kontra Smok Półksiężyca&lt;br /&gt;
::*Żywot 0&lt;br /&gt;
::*Żywot 1: Tak, w tym roku też jedźmy do Kioto.&lt;br /&gt;
::*Żywot 2: Jawna strona Kioto i tajna strona Kioto.&lt;br /&gt;
::*Żywot 3: Drużyna DxD kontra grupa Mrocznych Bogów.&lt;br /&gt;
::**Drugoklasiści.&lt;br /&gt;
::*Żywot: Bohaterowie Najsilniejszej Włóczni, Mężczyzna który nie mógł zostać Wodzirejem.&lt;br /&gt;
::*SLASH DOG. Stanie się Nieregularnym Ostrzem Nieskończonej Nocy na Granicy Mroku i Dystansu.&lt;br /&gt;
::**Fan.&lt;br /&gt;
::*Żywot 4: Jako Odstraszacz dla Świata -AxA-&lt;br /&gt;
::*Nowy Żywot.&lt;br /&gt;
::**Koniec Gry.&lt;br /&gt;
::**Spotkanie VIP-ów.&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==&#039;&#039;High School DxD EX&#039;&#039; Ichieia Ishibumi ([https://mega.nz/#!U3x1BKAQ!A8gvxHgxS-oodsA2iLIASeoa5Qf0AAPKX51WHstvhiM Wersja PDF])==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Spin-off serii, dołączony do specjalnej edycji blu-ray trzeciego sezonu anime, High School DxD BorN. Akcja dzieje się podczas podróży w czasie pomiędzy wydarzeniami z tomu czternastego i trzydziestu lat później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 1: Szkarłatnowłosy Sekiryuutei]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 2: Najeźdźcy z innego świata]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 3: Nowe Kościelne Trio]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 4: Szkarłatna wola]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 5: Zakazany zjednoczony front]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 6: Tak więc do jutra...]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD DX&#039;&#039; Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania będą zamieszczone w tych tomach&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX1 - Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]] ([https://mega.nz/#!dyZTHCoA!bbDDo3vTJJ_wQNCWmX83l0SHwqFsIKbI8Rvp8WShOWg Wersja PDF]) ===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx1.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX1 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 1|Żywot 1: ERO uprowadzenie!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 2|Żywot 2: Ostatecznośćǃǃ Maska Onii-chana]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 3|Żywot 3: Przestań!! Yuuto-kun!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 4|Żywot 4: Rozkoszna przygoda Smoka Piersi]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywot 5: Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6|Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowy Żywot: Feniks budowy Szkoły Bitewnej DX?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX2 - Kult☆Smoczej Bogini]] ([https://mega.nz/#!N34khCTB!B_hJlVzJsD0n1J7fCyhoqJegmAhph4Z3XOnzC1nXYk0 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_Normal_High_School_DxD_Volume_Dx2.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX2 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Cycki w słońcu!]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Rozporządzenie Samorządu Uczniowskiego]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Kult☆Smoczej Bogini]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Nekomaci☆Zwój Ninja]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 6: Sanktuarium maniaków]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot DX: Hyakki Yako i Pandemonium]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX2 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX3 - KrzyżowyxKryzys]] ([https://mega.nz/#!Nr4mgQpI!DGpuRHzG-lFQeD02fmq9qsSFg6LlSOzCxJ_v22WviXg Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx3.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX3 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Skarb Asi]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Typowe dni Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem! ~Rozdział maskotek~]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Talenty Samorządu Uczniowskiegol]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Światowe pragnienie stali]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 1: Krzyżowy×Kryzys]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 2: Wycieczka z okazji zakończenia szkoły i Gang Zamętu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX3 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX4 -  Samorząd Uczniowski i Lewiatan]] ([https://mega.nz/#!wnpSkI4B!agf--57G7T_QHg-6j0EZ6AI_HNihQxHsHCo_PqRP38Y Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[File:Cover High School DxD Volume Dx4.jpeg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::&#039;&#039;&#039;Drużyna Cesarskiego Fioletu kontra Drużyna Włóczni Indry -Dowód Bohatera-&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Moc 1: Niezniszczalny Wielki Król]]&lt;br /&gt;
::*[[Moc 2: Bohaterowie i Chłopcy]]&lt;br /&gt;
::*[[Moc 3: Początek Orgii Mocy i Technik]]&lt;br /&gt;
::**[[Członkowie Drużyny 1]]&lt;br /&gt;
::*[[MAKSYMALNA Moc kontra MAKSYMALNA Technika Króla Lwów -Żelazny Cios kontra Longinus Bohatera-]]&lt;br /&gt;
::&#039;&#039;&#039;Drużyna Sekiryuuteia Isseia kontra Drużyna Sony Sitri -Bądź Silniejszy niż wtedy i Bardziej Niż Teraz-&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Linia 1: Obecny Rok Bardzo Się Różni Od Poprzedniego]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 2: Sekret Szkolnego Samorządu]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 3: Źródło Marzenia]]&lt;br /&gt;
::**[[Członkowie Drużyny 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Linia 4: Początek Meczu Odwetowego]]&lt;br /&gt;
::**[[Otwarcie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Żywot 5|Linia 5: Przełamanie Pola]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Linia: Maximum kontra Życie|Linia: Maximum kontra Życie. Największy Idiota (Smoczy Król) kontra Idiota (Cesarski Smok)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Ostatnia Linia|Ostatnia Linia: Szkolny Samorząd i Lewiatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Nowa Linia|Nowa Linia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX4 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===DX5 - Wyzwanie Superbohatera===&lt;br /&gt;
[[File:High School DxD DX5 Cover.jpg||thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Tom DX5 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 1: Wskrzeszenie? Nieśmiertelny Ptak&lt;br /&gt;
::**Nieznany Dyktator&lt;br /&gt;
::*Żywot 2: Służąca Rodu Pendragon&lt;br /&gt;
::**Collbrand&lt;br /&gt;
::*Żywot 3: Piżamowa Impreza dla Zdolnych i Utalentowanych&lt;br /&gt;
::*Żywot 4: Na Zachód!&lt;br /&gt;
::**Salamandra Tomita.&lt;br /&gt;
::*Żywot 5: Kwieciste Zaręczyny Księżniczki&lt;br /&gt;
::**Dziewczyna w kimonie?&lt;br /&gt;
::*Żywot 6: Mroczna Historia Białego Cesarskiego Smoka&lt;br /&gt;
::**Restauracja.&lt;br /&gt;
::* Żywot 7: Wyzwanie Superbohatera&lt;br /&gt;
::**Bielizna Wieczności 1&lt;br /&gt;
::*Żywot. Pierwsze Zakupy Wieczności&lt;br /&gt;
::**Bielizna Wieczności 2&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear:both&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Opowiadania===&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które zostaną wcielone w któryś z tomików opowiadań.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Ku przygodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine Special====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które nigdy nie zostaną włączone w tomik.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Tożsamość Piona&lt;br /&gt;
::*Antologia EROKOME&lt;br /&gt;
::*[[Dwudziestkapiątka w pokoju klubowym z Rias-buchou!]] ([https://mega.nz/#!xnxS0KgY!Gn2fxJGzgvhjoiT05kYIQSVIMycICv10M3b9BIPtPro Wersja PDF])&lt;br /&gt;
::*Obłąkana herbatka!&lt;br /&gt;
=====[[High School DxD - Moje pierwsze zakupy (Tom Ophis)]] ([https://mega.nz/#!py4UlYxB!H5WOadUuV7RUyMbvqrw-t8v09_0fb3vOb8ks1zZm5xo Wersja PDF])=====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12,5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1|Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 2|Żywot 2: Smoczy Bóg i majteczki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 3|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica====&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD PL: Rias w Krainie Czarów|Rias w Krainie Czarów]] ([https://mega.nz/#!pvpWVS5K!bO56agi7IHFND4pWfHyrqMpOerQW4aPTEOnyE-g2s-c Wersja PDF])&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Przy projekcie pracują==&lt;br /&gt;
*Administrator oryginalnej (anglojęzycznej) wersji projektu: [[user:Code-Zero|Code-Zero]]&lt;br /&gt;
*Administrator polskiej wersji projektu: [[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
*Opiekun polskiej wersji projektu: [[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tłumacze===&lt;br /&gt;
*[[user:Nightwing|Nightwing]]&lt;br /&gt;
*[[user:Chazoshtare|Chazoshtare]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;:&lt;br /&gt;
*[[user:Sentox|Sentox]]&lt;br /&gt;
*[[user:Zero-sama|Zero-sama]]&lt;br /&gt;
*[[user:BananowyJE|BananowyJE]]&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Korektorzy===&lt;br /&gt;
*[[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
*[[user:BankaiGoku|BankaiGoku]]&lt;br /&gt;
*[[user:Ragger|Ragger]]&lt;br /&gt;
*[[user:Tetsuno|Tetsuno]]&lt;br /&gt;
*[[user:bojlas|bojlas]]&lt;br /&gt;
*[[user:PanNiedzwiadek|PanNiedzwiadek]]&lt;br /&gt;
*[[user:Obserwator|Obserwator]]&lt;br /&gt;
*[[user:Majks|Majks]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktualnie poszukiwani &#039;&#039;&#039;KOREKTORZY&#039;&#039;&#039; – w tej sprawie pisać do [[user:reddocksw|reddockasw]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Inne==&lt;br /&gt;
Z polskim projektem &#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; powiązana jest Wiki o tej tematyce, która znajduje się pod adresem [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna hsdxd.usermd.net]. Serdecznie zapraszamy do jej czytania i, co ważniejsze, tworzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstał także kanał IRC powiązany z projektem polskiej wersji DxD na Rizon o nazwie &#039;&#039;&#039;[irc://irc.rizon.net/dxd-pl #dxd-pl]&#039;&#039;&#039; ([https://qchat.rizon.net/?channels=dxd-pl webchat]).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Dotychczas wydano==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy High School D×D&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* High School D×D 1 Diabły starej szkoły, ハイスクールD×D1 旧校舎のディアボロス (20 września 2008; ISBN 978-4829133262)&lt;br /&gt;
* High School D×D 2 Feniks szkoły bojowej, ハイスクールD×D2 戦闘校舎のフェニックス (20 grudnia 2008; ISBN 978-4829133583)&lt;br /&gt;
* High School D×D 3 Excalibur z księżycowego boiska, ハイスクールD×D3 月光校庭のエクスカリバー (20 kwietnia 2009; ISBN 978-4829133910)&lt;br /&gt;
* High School D×D 4 Wampir z zamkniętej klasy , ハイスクールD×D4 停止教室のヴァンパイア (20 września 2009; ISBN 978-4829134276)&lt;br /&gt;
* High School D×D 5 Kocia diablica zaświatowego obozu, ハイスクールD×D5 冥界合宿のヘルキャット (19 grudnia 2009; ISBN 978-4829134702)&lt;br /&gt;
* High School D×D 6 Świętość za salą gimnastyczną, ハイスクールD×D6 体育館裏のホーリー (20 marca 2010; ISBN 978-4829135006)&lt;br /&gt;
* High School D×D 7 A po szkole… Ragnarok, ハイスクールD×D7 放課後のラグナロク (17 lipca 2010; ISBN 978-4829135402)&lt;br /&gt;
* High School D×D 8 Diabelska robota, ハイスクールD×D8 アクマのおしごと (17 grudnia 2010; ISBN 978-4829135938)&lt;br /&gt;
* High School D×D 9 Pandemonium na wycieczce szkolnej, ハイスクールD×D9 修学旅行はパンデモニウム (20 kwietnia 2011; ISBN 978-4829136287)&lt;br /&gt;
* High School D×D 10 Lwie serce szkolnego festiwalu, ハイスクールD×D10 学園祭のライオンハート (17 września 2011; ISBN 978-4829136775)&lt;br /&gt;
* High School D×D 11 Uroboros i awans, ハイスクールD×D11 進級試験とウロボロス (20 stycznia 2012; ISBN 978-4829137208)&lt;br /&gt;
* High School D×D 12 Bohaterowie dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D12 補習授業のヒーローズ (20 kwietnia 2012; ISBN 978-4829137499)&lt;br /&gt;
* High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Standardowe – 20 września 2012; ISBN 978-4829137987)&lt;br /&gt;
** High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Limitowane – 6 września 2012; ISBN 978-4829197677)&lt;br /&gt;
* High School D×D 14 Czarodzieje z poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D14 進路指導のウィザード (19 stycznia 2013; ISBN 978-4-8291-3845-8) &lt;br /&gt;
* High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Standardowe – 20 czerwca 2013; ISBN 978-4829138984)&lt;br /&gt;
** High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Limitowane – 31 maja 2013; ISBN 978-4829197684)&lt;br /&gt;
*Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica, ファンタジア文庫25周年アニバーサリーブック (18 marca 2013; ISBN 978-4829138687)&lt;br /&gt;
*High School D×D 16 Dzienny wampir dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D 16 課外授業のデイウォーカー (19 października 2013; ISBN 978-4-04-712912-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 17 Walkiria kształcenia nauczycielskiego, ハイスクールD×D 17 教員研修のヴァルキリー (20 lutego 2014; ISBN 978-4040700311) &lt;br /&gt;
*High School D×D 18 Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych, ハイスクールD×D 18 聖誕祭のファニーエンジェル (20 czerwca 2014; ISBN 978-4040701271)&lt;br /&gt;
*High School D×D 19 Durandal głównych wyborów, ハイスクールD×D 19 総選挙のデュランダル (20 listopada 2014; ISBN 978-4-04-070146-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 20 Belial poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D 20 進路相談のベリアル (18 lipca 2015; ISBN 978-4-04-070665-8)&lt;br /&gt;
*High School D×D 21 Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera, ハイスクールD×D 21 	自由登校のルシファー (19 marca 2016; ISBN 978-4-04-070666-5-C0193)&lt;br /&gt;
*High School D×D 22 Ceremonia ukończenie szkoły Gremorych, ハイスクールDxD 22 卒業式のグレモリー  (20 lipca 2016; ISBN 978-4-04-070965-9)&lt;br /&gt;
*High School D×D 23 Mecz z Jokerem, ハイスクールD×D 23 球技大会のジョーカー  (18 marca 2017; ISBN 978-4-04-070963-5)&lt;br /&gt;
*High School D×D 24 Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania, ハイスクールD×D24 校外学習のグリムリッパー (20 listopada 2017; ISBN 978-4-04-072378-5)&lt;br /&gt;
*High School D×D 25 Yggdrasil Zajęć Wakacyjnych, ハイスクールD×D25 夏期講習のユグドラシル (20 marca 2018; ISBN 978-4-04-072379-2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy Shin High School D×D&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 1 Walijski Smok Nowego Szkolnego Semestru, 真ハイスクールD×D1 新学期のウェルシュ・ドラゴン (20 lipca 2018; ISBN 978-4-04-072825-4)&lt;br /&gt;
*Shin High School D×D 2 Test sprawnościowy Księżniczki Zniszczenia, 真ハイスクールD×D2 実力試験のルイン・プリンセス (20 grudnia 2018; ISBN 978-4-04-072826-1)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tomy High School D×D DX&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*High School D×D DX1 Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy, ハイスクールD×D DX.1 転生天使にラブソングを (Wydanie Standardowe - 20 marca 2015; ISBN 978-4040703329)&lt;br /&gt;
**High School D×D DX1 Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy, ハイスクールD×D DX.1 転生天使にラブソングを 限定版 (Wydanie Limitowane - 10 marca 2015; ISBN 978-4040703121)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX2 Kult☆Smoczej Bogini, ハイスクールD×D DX.2 マツレ☆龍神少女! (Wydanie Standardowe - 19 grudnia 2015; ISBN 978-4040703794)&lt;br /&gt;
**High School D×D DX2 Kult☆Smoczej Bogini, ハイスクールD×D DX.2 マツレ☆龍神少女! 限定版 (Wydanie Limitowane - 9 grudnia 2015; ISBN 978-4040704029)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX3 KrzyżowyxKryzys, ハイスクールD×D DX.3 クロス×クライシス (19 listopada 2016; ISBN 978-4040709642)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX4 Samorząd Uczniowski i Lewiatan, ハイスクールD×D DX.4 生徒会とレヴィアタン (20 lipca 2017; ISBN 978-4-04-072377-8)&lt;br /&gt;
*High School D×D DX5 Wyzwanie Superbohatera, ハイスクールD×D DX.5 スーパーヒーロートライアル (20 marca 2019; ISBN 978-4-04-0731636)&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.2_-_Rodzice_2&amp;diff=558672</id>
		<title>High School DxD Shin.2 - Rodzice 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Shin.2_-_Rodzice_2&amp;diff=558672"/>
		<updated>2019-09-04T14:40:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Haakhi: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Rodzice 2==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Po meczu w vipowskim pokoju dla widzów, trwała dyskusja. Tata Rias, Zeoticus uścisnął rękę ojcu Iseia, Hyoudou Gorou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gratuluję, Hyoudou-san, to był wspaniały mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gorou był zawstydzony słowami Zeoticusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dz-dziękuję, kto by pomyślał że mój syn wygra… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To w końcu mecz. Drużyna mojej córki też dała z siebie wszystko. Dodatkowo walczyła przeciwko swojemu narzeczonemu. Można było się spodziewać, że chłopak którego wybrała, nie da się pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! To nieprawda! W każdym razie Bina-san to Grayfia-san….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zaopiekujemy się nią jak należy… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy obaj ojcowie kontynuowali swoją rozmowę, mama Iseia, Miki, też mogła się uspokoić. Martwiła się, że jej syn lub córka mogą odnieść rany podczas meczu. Nie mogła się przestać martwić, gdyż słyszała że takie rzeczy się zdarzały podczas systemu odsyłania z meczu. Mimo tego chciała jak najszybciej iść do sali szpitalnej, gdzie przebywała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To potrafi zszargać nerwy, prawda? – powiedziała nagle mam Rias, Venelana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, mało mi serce nie wyskoczyło z piersi. Kiedy pokonano Asię-chan, prawie zemdlałam… Ale… – powiedział Miki, uśmiechając się na widok, jak Ise wchodził na stadion i pozdrawiał widzów. – Myślę że mój syn był naprawdę świetny, nawet jeśli jest zboczeńcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zarówno Rias jak i Ise dobrze się spisali – dodała Venelana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle obaj ojcowie wstali z miejsc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz Hyoudou-san chodźmy spotkać się z naszymi dziećmi. Martwię się o Rias i moją synową – oznajmił Zeoticus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! Ja też martwię się o Asię! – odparł Gorou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy zobaczyć nasze dzieci, dobrze? – powiedziała Venelana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odpowiedziała Miki, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy opuścili pokój w towarzystwie swojego ochroniarza, Kanzakiego Mitsuyi, Miki po raz ostatni spojrzała na monitor i uśmiechnęła się na widok syna, który udzielał wywiadu po skończonym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, przyjdę obejrzeć twoje następne mecze, więc daj z siebie wszystko do samego końca. Teraz muszę iść zobaczyć co z Asią-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Bina Lessthan nie, Grayfia Lucyferiusz, otworzyła wreszcie oczy, kiedy leżała w szpitalnym łóżku. Wpatrywała się w sufit i gdy zrozumiała, ze znajduje się w ambulatorium, przypomniała sobie że pokonała ją Rias. Nagle ktoś ją zawołał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okaa-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był jej ukochany syn, Millicas, który przebywał w pokoju… Gdy dotknęła swojej twarzy, zauważyła że powróciła do normalnej postaci. Teraz jej syn musiał wiedzieć, że aby brać udział w turnieju, zmieniała się w nastolatkę i nosiła maskę na twarzy. Trzymała to przed nim w tajemnicy…  Od kiedy Sirzechs ruszył walczyć, rzadko miała okazję zobaczyć swojego syna…z powodu udziału w Turnieju. Ponownie zauważyła, jak okrutną i samolubną matką była. Nie mogła spojrzeć swojemu synowi w twarz. Mimo tego on odezwał się radośnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okaa-sama! Byłaś niesamowita! Wprawdzie przegrałaś z Rias-neesama… Ale teraz, skoro wiem że Bina Lessthan to ty, będę musiał ponownie obejrzeć nagrania wszystkich meczy, w których brałaś udział!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Millicas nie był zły, ani nie wyglądał na zakłopotanego, tylko z dumą zaakceptował fakt, że jego mama brała udział w Turnieju. Grayfia była zszokowana jego słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie jesteś na mnie zły? Nic ci nie powiedziałam o moim udziale w turnieju… Nawet nie rozmawiam z tobą za wiele w domu… – zapytała&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w porządku, w końcu bierzesz udział w Turnieju! Dodatkowo…to jak walczyłaś było…wspaniałe! – odpowiedział Millicas z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Grayfi wypełniły się łzami, gdy usłyszała słowa swojego syna i zaczęła płakać. Przytuliła go i zaczęła przepraszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam… Przepraszam… Millicas, przepraszam…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Okaa-sama? Dlaczego płaczesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Millicas nie wiedział jak odpowiedzieć swojej mamie, która jednocześnie płakała i przepraszała. Grayfia musiała wreszcie znaleźć to, co powinna najbardziej chronić….&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Shin.2_-_Durandal|Podrozdziału Durandal]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Shin.2_-_Następne_życie|Następny Żywot]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Haakhi</name></author>
	</entry>
</feed>