<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Nonlly</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Nonlly"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/Nonlly"/>
	<updated>2026-05-05T03:24:20Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch15&amp;diff=493992</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch15</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch15&amp;diff=493992"/>
		<updated>2016-06-20T21:46:15Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: translation ch15&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Piętnasty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jjjjjjjjjjjj-jupi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pierwsze co powiedziała Kissshot w swojej pełnej formie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej nocy, kiedy się obudziła, przekazałem jej trzy części otrzymane od Oshina. Była zaskoczona sytuacją z sercem, jednak nie chciałem ukrywać przed nią prawdy. Kissshot, nie pytając nawet o szczegóły, wgryzła się w swoje krwisto-czerwone serce niczym w jabłko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zasada mówi, że nie możesz przebywać w obecności spożywającej posiłek kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego wyszedłem na korytarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I po niedługim czasie usłyszałem ten żywiołowy okrzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był głos radości wydobywający się z głębi serca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i wszedłem z powrotem do klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stała tam Kissshot w swojej kompletnej formie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była ta sama kobieta, którą spotkałem tamtego dnia po latarnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złote włosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stały się nieco dłuższe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elegancka suknia była nawet wyższa ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że jest naprawdę piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ładna czy urocza - myślę, że w całym moim życiu, do tego momentu, nie doświadczyłem takiego piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tamtego dnia też tak pomyślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bez wątpienia jej najpełniejsza postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wygląda w swojej najlepszej formie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jupi! W końcu, w końcu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— … &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, gdyby tak nie skakała w tej ciasnej klasie może lepiej zapamiętałbym tę chwilę. Może nawet byłbym głęboko poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w wyraźnie dobrym nastroju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ani grama powagi czy czegoś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kissshot... Wygląda na to, że Oshino poszedł gdzieś za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak? Czy to źle?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chodzi o serce. Nie jesteś zła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wybaczam mu - albo raczej, nie obchodzi mnie to! Kiahahaha! — zaśmiała się słodkim głosem, niepasującym do jej wyglądu, nadal podskakując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zwróciłem na to tak dużej uwagi pod światłem tamtej latarni, ale… biust Kissshot jest ogromny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsa się z każdym podskokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam nawet wrażenie, że dekolt jej sukni się rozsuwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, czyli z tamtego (10 lat) przeszła przemianę do tego (17 lat) i w końcu wygląda tak (27 lat), huh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dla mnie zagadka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może mógłbym wykorzystać ten moment triumfu i wybłagać, żeby pozwoliła mi dotknąć swoich piersi. Ta chora myśl siedzi w mojej głowie, ale nie mam odwagi wcielić jej w życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są granice bycia psujzabawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot gwałtownie zamarła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, przeczytała mi w myślach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniepokoiłem się i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-co się stało, Kissshot? — Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odniosłem wrażenie, że zapadł mi się głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot stała chwilę bez ruchu, co tylko potęgowało mój niepokój, jednak po chwili-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Co jest? — Zapytała. — Czy nie rozmawialiście właśnie z moim powidokiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powidokiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak naprawdę właśnie okrążyłam Ziemię siedem i pół raza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś światłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do końca życia nie zapomnę, że rzuciłem taką ripostą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Żartuję, zmyśliłam to! Po siedmiu i pół okrążeniach byłabym teraz w Brazylii! — zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, jest naprawdę w dobrym nastroju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Haha, to takie wspaniałe uczucie. Być w pełni sobą - sługo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot wygłupiała się tak jeszcze przez dwie godziny, jednak w końcu się uspokoiła i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozwólcie mi ponownie wam podziękować. Oczywiście wiedziałam, że umiejętnie zbierzecie moje kończyny, ale żeby odzyskać serce, którego utraty nie byłam nawet świadoma - to było naprawdę zaskakujące. Chwalę was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mnie pochwaliła i podziękowała, czuję się niekomfortowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafię odrzucić od siebie myśli, że padłem ofiarą jakiegoś spisku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby ktoś mną manipulował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mam wrażenie, jakbym oprócz biegania w kółko nic innego nie robił. Powiedziałbym, że te kończyny same się odzyskały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybyś zapytała mnie, komu należą się podziękowania, wskazałbym na Oshina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ponieważ nie chciałby ich słyszeć, powiedziałbym, że to dzięki Hanekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawiasem mówiąc, dzisiaj nie przyjdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiliśmy, że następnym razem spotkamy się w nowym semestrze szkolnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była wspólna decyzja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście po tym jak pokonałem trzech specjalistów od egzorcyzmowania wampirów, nie sądzę, aby znowu znalazła się w niebezpieczeństwie, ale uznałem, że tak będzie najlepiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nowy semestr zaczyna się już pojutrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To już blisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A kiedy ponownie się spotkamy - będę człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie są moje oczekiwania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ostateczności Hanekawa nie zapoznała się z Oshinem, który wyraźnie jej unikał. Odniosłem wrażenie, że zależało jej na tym spotkaniu. Jak teraz o tym pomyślę - zapomniałem zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz już na to za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ważniejsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kissshot, przepraszam, że przerywam twoją ekscytację, ale jeśli to możliwe, chciałbym jak najszybciej zostać odmieniony w człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, oczywiście. Spokojnie, przywrócę wam ludzką formę, ale sługo, zanim to się stanie, możemy chwilę porozmawiać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Porozmawiać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nic takiego. Po prostu chcę wam powiedzieć kilka szczegółów odnośnie waszego powrotu do człowieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ton Kissshot był spokojny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jej oczy na powrót stały się zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiła się poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przeniesiemy się w inne miejsce? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie tutaj? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Każde miejsce się nada, ale postarajmy się o lepszą atmosferę. Chodźmy na górę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posłusznie opuściłem pokój i wszedłem na schody. Wygląda na to, że deszcz ustał, ale ponieważ i tak jest już noc, nie istnieje ryzyko wyparowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot minęła mnie na schodach i tak wspięliśmy się na czwarte piętro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybrała pokój, w którym byłem z Oshinem w ciągu dnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przekonany, że będziemy tu rozmawiać, jednak Kissshot wydała się niezadowolona i -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Może pójdziemy wyżej? — Zapytała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Budynek nie posiada dachu, prawda? Nie widziałem nawet niczego, co przypominałoby schody awaryjne. — Powiedziałem i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm… — odparła Kissshot, wpatrując się w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzask.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I część sufitu się rozleciała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Betonowe odłamki posypały się po podłodze, a ona jak gdyby nigdy nic -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za mną, sługo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała, po czym z pleców wyrosły jej wielkie nietoperze skrzydła. Machnęła nimi i wyleciała przez dziurę w suficie, którą wywierciła samym tylko spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam co do tego zbyt wiele zastrzeżeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoja ekologia ma pełno wad.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzrok Kissshot ma fizycznie destruktywna siłę… złowrogie spojrzenie Epizoda wypada przy tym totalnie blado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebija też zdolność do zmiany kształtów Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyrosły jej skrzydła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem zrobić to samo, jednak nigdy wcześniej nie wyobrażałem sobie posiadania skrzydeł, dlatego nie potrafiłem tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do przedostania się przez tę dziurę użyłem zwykłego skoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na swój sposób to też niesamowite, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruiny, dach szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na tym dachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot czekała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod gwieździstym niebem. Ten nieco melancholijny obraz siedzącej dziewczyny miał w sobie osobliwy urok. Z jakiegoś powodu zrobiłem się dziwnie spięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem dlaczego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skuliłem się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej kompletna forma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompletny byt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadrzędna istota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba chciała mi uświadomić, że jestem niczym więcej jak jej podwładnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? — Kissshot spojrzała w tym kierunku. — Co robicie, podejdźcie bliżej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posłusznie usiadłem obok Kissshot. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem to, po czym gwałtownie oberwałem po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-co robisz?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czego się obawiacie, jesteście moim cennym podwładnym. Nie zjem was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— M-masz rację… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej słowa mnie ukoiły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz mi głupio, że przez moment poczułem przed nią trwogę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To na czym skończyliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chciałaś o czymś ze mną porozmawiać? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O przywróceniu mnie do ludzkiej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedziałaś. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Źle się wyraziłam. Nie chciałam rozmawiać o niczym konkretnym, to może być cokolwiek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówisz dziwne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogadajmy trochę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pamiętam, kiedy to było, ale usłyszałem to od Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż jest wampirem, to nadal kobieta, co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może lubi gawędzić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to takie uczczenie jej powrotu do pełnej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcesz mi powiedzieć o czymś, co będzie przydatne przy przywrócaniu mojego człowieczeństwa? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, ale z chęcią posłucham czegoś od was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm. Żylas 500 lat, na pewno nie brakuje ci historii do opowiedzenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niewiele się wydarzyło. — Odpowiedziała. — cały ten czas toczyłam śmiertelne pojedynki z ludźmi pokroju tamtej trójki. Nim się obejrzałam, zostałam legendą. Cóż, ktoś taki jak ten grzdyl to rzadkość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Grzdyl… Oshino? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pokryjoma kradzież serca to dość duży wyczyn. Nawet nie wiem kiedy nasze drogi się przęcieły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—Ciekawe kim jest ten facet. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kto wie. Drżę na samą myśl, że ten berbeć mógłby w całości poświęcić się egzorcyzmowaniu wampirów. Mam szczęście, że zdecydował się pozostać neutralnym oportunistą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oportunista…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że to okrutne tak o nim mówić, jednak ten tytuł zdaje się idealnie określać jego osobę. Pewnie gdyby to usłyszał, z radością zacząłby się nim przedstawiać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlatego to, co wydarzyło się tym razem, samo w sobie było ekscytujące. Ale generalnie to było 500 nudnych lat… No tak, był jeszcze ten mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jaki mężczyzna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mówiłam wam, że jesteście drugim sługą, którego stworzyłam? Zatem to będzie opowieść o moim pierwszym podwładnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszym…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było 400 lat temu, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A tak, powiedziałaś mi o tym. Jestem drugim sługą po 400 latach. Chciałbym usłyszeć o tym pierwszym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Opowiem wam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Był jak ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego tak myślicie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Er, no bo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niczego nie wygadałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż Oshina już tutaj nie ma, więc to bez znaczenia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawda jest taka, że powiedział mi o tym Oshino. Wampiry wysysają krew na dwa sposoby. Niekoniecznie stajesz się wampirem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm. — Kissshot zamarła. — Nie wyobrażajcie sobie nie wiadomo czego… Nie próbowałam was ocalić. Zamieniłam was w swojego sługę, żebyście mi pomogli zebrać kończyny. Teraz mogę wam wyjawić tę prawdę. Wcześniej kłamałam, bo w przeciwnym razie moglibyście być mi nieposłuszni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oshino przewidział, że tak odpowiesz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— … — Kissshot zamilkła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic już nie mówi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem czy to dlatego, że trafiłem w sedno, czy wręcz przeciwnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To ten, zastanawiam się, czy był podobny do mnie. W końcu jest nas tylko dwóch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jedyne, co macie ze sobą wspólnego, to rasę. Ten człowiek był wojownikiem. Wielkim, godnym zaufania wojownikiem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:— Um… No tak, ja nie mógłbym cię osłaniac w walce ani nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co najwyżej mógłbym ochraniać twój dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie, w sumie nawet tego nie potrafiłbym obronić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To było 400 lat temu. Wtedy wszyscy mężczyzni musieli być jakiegoś rodzaju wojownikami, nie to co dzisiaj. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wasza wiedza historyczna zdaje się być wypaczona i pełna uprzedzeń. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem za dobry z historii świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu histeryczny sposób myślenia nie należy do moich mocnych stron. To wynika z mojego usposobienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiedziałam, że słowo histeryczny oznacza to samo, co historyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz już wiesz, że z języków też nie jestem za dobry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie minęło sporo czasu, odkąd ostatnim razem byłam w tym kraju. Stał się bardzo spokojny - zdaje się być odcięty od reszty świata. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przepraszam, jestem miłośnikiem pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to chyba nie jest powód do przeprosin. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie z pewnością nie jestem wojownikiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne ile przeczytam mang o pojedynkach na supermoce, w ostateczności jestem tylko zwyczajną osobą. Nawet jeśli posiadam wampirze umiejętności, jestem niczym gimbus, który znalazł się w posiadaniu balisonga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot musi być bardzo nieusatysfakcjonowana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym bardziej, że ten pierwszy był taki super. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To, że zamieniłaś mnie w swojego sługę, bez względu na to, czy zrobiłaś to z uwagi na moje życie, czy w celu odzyskania kończyn, było działaniem podjętym w kryzysowej sytuacji… Dlatego nie ma powodu, żebym miał cokolwiek wspólnego z pierwszym. Wspomniałaś jednak, że należymy do tej samej rasy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli należał do rasy żółtej? Japończyk - niemożliwe. Z tego kontynentu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, był Japończykiem — Kissshot powiedziała niespodziewaną rzecz. — Mężczyzna, którego spotkałam w tym kraju, marnując swoją młodość i włócząc się po świecie w poszukiwaniu rozrywki. W tym czasie nauczyłam się też Japońskiego - cóż wygląda na to, że słowa znacząco się zmieniły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Japonia 400 lat temu… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okres Edo? Mam rację? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z historii Japonii też nie jestem dobry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zasadzie nie jestem dobry z niczego oprócz matmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie był samurajem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? A tak, myślę że macie rację. — Kissshot przytaknęła. — w każdym razie był silnym mężczyzną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, w takim razie nie byłoby lepiej, gdybyś i tym razem go przyzwała? Nie musiałaś stąpać po kruchym lodzie, wysługując się mną-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niemożliwe. On już nie żyje. — powiedziała, chcąc przerwać moją wypowiedź. W zasadzie mi przerwała. — To też jest dość stara opowieść. Pamiętacie? Musiałam wspomnieć, że czasami podczas walki używam katany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiła coś takiego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach tak, kiedy to było. To wyszło podczas rozmowy o flambergach Dramaturga. Musiała wspomnieć coś o tworzeniu miecza mocą kreowania materii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie zapomniałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze, że sobie przypomniałem bez potrzeby grzebania w swoim mózgu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspomniana katana to pamiątka po nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot przebiła brzuch swoją prawą dłonią. Przeszła przez suknię. Jej palce z łatwością przewiercały organy wewnętrzne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A miało się skończyć bez takich scen. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zważając na osłupionego mnie, powoli wyciągała rękę z brzucha, a w dłoni trzymała coś, co wyglądało jak rękojeść miecza. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, Japońskiego miecza? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwumetrowy miecz wyciągnięty z brzucha Kissshot to był oodachi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Youtou Kokorowatari. Miecz pierwszej klasy wykuty przez nieznanego, jednak w tamtych czasach renomowanego miecznika. Niewiele rozumiem, jednak wystarczy mi, że tnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy rana Kissshot się goiła, przyjrzałem się katanie. Jest długa, ale nie tak jak flambergi Dramaturga. Poza tym, chociaż miecze Dramaturga miały artystycznej jakości kształt, japońskie miecze same w sobie mają wyjątkowy urok. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Katana nie pasuje mi do blondwłosej Kissshot w sukni. Nie, po pierwsze, nie ważne jak ostry jest miecz, istnieje broń potrafiąca oprzeć się nadnaturalnej sile wampirów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ruszajcie się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Kissshot machnęła mieczem, &#039;Kokorowatari&#039;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało to jakby chciała strząsnąć z niego kurz, jednak to nie było to. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ruszajcie się, przecięłam was.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— E-ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czujecie ból? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— E, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, to znaczy, że moje umiejętności nie zanikły. Możecie się już ruszyć, wasze ciało się leczy.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:— C-co to… Kolejne kłamstwo w stylu ‘okrążylam Ziemię siedem i pół raza‘? Poza tym w moim przypadku ubrania się nie leczą. Gdzie było cięcie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tors, horyzontalnie. Przecięłam też coś, czego nie mogłam znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogłaś znieść! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie martwcie się o ubrania. Ostrze Kokorowatari jest autentyczne - do tego stopnia, że włókna pozostawione przez chwilę w spokoju same się łączą. Oczywiście to zasługa moich umiejętności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdaje się, że mówi prawdę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to się dzieje na serio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale jak to się dzieje, że ten miecz potrafi wytrzymać twoją fizyczną siłę. To nie był oryginalnie zwykły miecz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dlatego, że to właśnie nie jest oryginał. Używając podstawowego miecza jako surowej bazy, pierwszy sługa stworzył go z własnego ciała i krwi. I to ja go przejęłam. Poza tym przez to, że jest zbyt ostry, nieważne ile tnę, pozostaje niezmiennie taki sam. Z tego też powodu ta katana nadaje się do cięcia Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cięcia Kaii, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dokładnie. A ponieważ Kokorowatari było zbyt trudne do wymówienia, wrogowie przyjęli nazwę zabójca Kaii. Oryginalnie zabójca Kaii nie było moim pseudonimem, tylko określeniem na tę katanę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, Kissshot włożyła miecz z powrotem do swojego brzucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało to, jakby wykonywała seppuku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest nieśmiertelna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak ta katana to pamiątka po jej pierwszym podwładnym, który także powinien być nieśmiertelny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jednak jest martwy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Śmierć nieśmiertelnego wampira, innymi słowy został egzorcyzmowany, tak? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, Epizod, Guillotinecutter - tego typu ludzie musieli istnieć też 400 lat temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mylicie się. — Powiedziała Kissshot. — Ten człowiek nie dałby się nikomu zabić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli jak? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo nieśmiertelności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak umarł. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Samobójstwo. — Powiedziała obojętnie, obserwując swoim zimnym spojrzeniem rozciągające się w dole miasto. — To w 90% główna przyczyna śmierci wampirów, nic nadzwyczajnego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozostałe 10% to egzorcyzmy - inne powody to na przykład błąd w kalkulacji.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:— Dlaczego samobójstwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak to się mówi, nuda zabija.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nuda zabija.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Człowiek może umrzeć nawet z poczucia winy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością można umrzeć z nudów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To zależy od sytuacji i epoki, ale bez względu na to, czy to rasowy wampir czy oryginalnie człowiek, w większości wypadków wampiry pragną śmierci po 200 latach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale jak mogą popełnić samobójstwo? Nie są nieśmiertelne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak to zrobiliście pierwszego dnia, rzucenie się na słońce jest najszybszym sposobem - można to porównać do skoku ze skarpy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów o tym w taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli założyć, że coś się w nim zmieniło to to, że wybrał śmierć już kilka lat po staniu się wampirem - ale w tym krótkim czasie był tym samym sobą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ zrobił to na moich oczach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzucił się na słońce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostentacyjnie, afiszujac się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot zamamrotała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Od tamtego czasu nie miałam innego podwładnego. Do momentu spotkania was. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie nudziłas się? — Zapytałem, chociaż chyba nie powinienem. — Nie żyłas 200 lat, ale aż 500.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście, że się nudziłam. Cały ten czas tkwiłam w bezczynności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— … &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bezczynność, bezczynność - nie było nic do roboty. Każda moja aktywność była natychmiast wyłapywana przez egzorcystów. Tak jak tym razem ta trójka śledziła mnie podczas mojego zwiedzania Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zwiedzania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że to prawdopodobnie kłamstwo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zreflektowalem się i uznałem, że to może być prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro w tym kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stworzyła pierwszego podwładnego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jednak wy mnie nie nudzicie, sługo. To co zrobiliście to było szaleństwo. Prawdopodobnie jesteście pierwszym człowiekiem w historii, który zaoferował swoją szyję wampirowi. — Zaśmiała się radośnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak na jej wygląd i aktualny wiek, to był strasznie dziecinny śmiech. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nawet to, że nazywacie mnie Kissshot. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, odnośnie tego, nie zdążyłem zapytać, ale wszyscy są tym wyjątkowo zaskoczoni. Nawet Oshino. Nie powinienem tego robić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Żaden głupiec nie mówi do wampira po jego prawdziwym imieniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawdziwe imię, to coś jak pierwsze imię? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma nawet sensu tego tłumaczyć. Cóż, świat… nie, epoka - mogły się zmienić. Muszę być do tyłu z modą. Jeśli chcę się wpasować w obecne czasy, może powinnam wyglądać jak ten berbeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chęć naśladowania stylu Oshino… nie. Jego krzykliwy styl nie jest ideałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jest więcej niż ideałem, bo faktem, ale mniejsza o to. Opowiedziałam, co mogłam. Chciałam posłuchać waszej historii. Żyliscie 17 lat, mam rację? Na pewno nie spędziliście tych lat bezczynnie. Spróbujcie opowiedzieć mi coś interesującego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ojej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za uroczysty ton. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzeczka została wysoko ustawiona. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— E-e… cóż, to niech będzie typowa głupia historyjka. Żył sobie pewien młody mężczyzna, dobry człowiek, jednak jego problemem było szczególne zamiłowanie do alkoholu. Ten osobliwy człowiek robił, co mu się tylko podobało. Tak pewnego dnia wsiadł pijany za kierownicę i przejechał małą dziewczynkę, która przechodziła na zielonym świetle. Będąc pijanym, nawet tego nie zauważył, jednak następnego dnia zobaczył krew pod zderzakiem swojego samochodu i uświadomił sobie, co się zdarzyło. Z wiadomości dowiedział się, że dziewczynka miała na imię Rika. Naturalnie powinien był się zgłosić na policję, jednak nie było świadków, dlatego jeśli będzie siedział cicho…  Nastała noc. Wtedy to zadzwonił telefon ‘Jestem Rika-chan, stoję naprzeciwko twojego mieszkania‘ - po czym zaraz się rozłączyła. Rika-chan?! Niemożliwe, przecież nie żyje!. Mężczyzna był roztrzęsiony. To z pewnością był głos małego dziecka. Sepleniła. Niemożliwe, że dziewczynka, którą przejechałem…? Po chwili otrzymał kolejny telefon ‘tu Rika-chan, jestem teraz na pierwszym piętrze.‘ Pokój mężczyzny znajdował się na piątym! Rika musiała się tam kierować. Mężczyzna był przerażony. Co więcej, dostał trzeci telefon ‘tu Rika-chan, jadę teraz windą.‘ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przyjęła się dobrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W proporcji do tego, jak długo mówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starałem się intonować jak profesjonalny gawędziarz, ale brzmiałem chyba bardziej irytująco, niż myślałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To było słabe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja duma została urażona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż zasadniczo jestem prostym mężczyzną...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę przemilczec takiego poniżenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie część druga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ooch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Profesor Clark powiedział - chłopcy, bądźcie serdelczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet się nie uśmiechnęła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krótkie żarty też nie dają rady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No to część trzecia! Coś, co mi się przypomniało, kiedy rozmawialiśmy o historii. Opowiem ci o mojej porażce! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogę się doczekać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na teście, w pytaniu o ‘blokadę ABCD’, która zwróciła się przeciwko Japonii podczas II wojny światowej, należało rozwinąć skrót i wpisać odpowiadające nazwy państw. Moja odpowiedź brzmiała A- Ameryka, B- Brytania, C- Chiny, D- Deutchland. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot przechylila głowę na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie śmieje się nawet z opowieści o mojej porażce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ee… jeśli mam wyjaśnić, co w tym śmiesznego, to pierwsze trzy państwa odgadłem prawidłowo, ale z jakiegoś powodu ostanie napisałem w innym języku. Poza tym Niemcy należały do państw osi, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytłumaczyłem własny żart. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na to Kissshot:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czym jest &#039;blokda ABCD&#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie posiadasz podstawowej wiedzy ludzkości! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smutna porażka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wskazówki zegara minęły północ, a data zmieniła się na 7 marca. To znaczy, że ostatniego dnia przerwy wiosennej Prywatnej Szkoły Naoetsu, rozmawialiśmy z Kissshot ponad dachem ruin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zimnych oczach Kissshot wyczułem silną niechęć do krótkich historyjek, które jej prezentowałem, jednak w połowie dostaliśmy takiej głupawki, że wszystko było dla nas śmieszne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W znacznej mierze to była bezsensowna rozmowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powierzchowna gadanina. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak - być może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że kiedy będę wspominać te wiosenne ferie, moim najlepszym wspomnieniem, takim, którego absolutnie nigdy nie zapomnę, będzie właśnie ta chwila, w tym dniu, w tym miejscu - kiedy rozmawiałem z Kissshot. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę że to dlatego, że się śmiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Także. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż płakała ze śmiechu, przecierając oczy, których chłód mimo tego wszystkiego nie zniknął - Kissshot podniosła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Już pora. Zrobię z was człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, no tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, całkowicie zapomniałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to normalne, żeby zapomnieć o czymś tak ważnym… Jestem zaskoczony samym sobą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez cały ten czas tak dobrze się bawiłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak impreza dobiega końca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak swoją drogą, pierwszy sługa nigdy nie chciał na powrót zostać człowiekiem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, to skomplikowane. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Skomplikowane, mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie w tamtym czasie niemożliwym dla mnie było przywrócenie komuś człowieczeństwa. Powiedzcie, jesteście gotowi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ee… może to przez to, że tyle się śmiałem, ale trochę zgłodniałem. Mógłbym przed tym wrzucić coś na żołądek? Zdążę pójść do sklepu? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Nawet ja po powrocie do dawnej formy stałam się głodna - jednak sądzicie, że nie wytrzymacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No tak jakby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcecie przynieść przenośne jedzenie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przenośne jedzenie… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to takiego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie jakiś przestarzały zwrot. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To moja ostatnia noc w formie wampira. Jesteśmy w punkcie, kiedy mam małe opory przed rozstaniem się. Chcesz coś specjalnego do jedzenia?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:— Nie mam kulinarnych upodobań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Uch…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zresztą o tej godzinie otwarty jest jedynie sklepik całodobowy, więc nie mam dużego wyboru. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobrze. Róbcie, co chcecie, sługo. Przyjmuję waszą chęć pozostania podwładnym chociaż przez kilka minut dluzej. Ja tym czasem rozpocznę przygotowania. Będę na drugim piętrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym sposobem zakończyliśmy wspólną rozmowę na dachu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak sklep znajduje się dość daleko. Przejście się tam i z powrotem zajmuje całą godzinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście jeśli ktoś nie posiada prędkości wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to nie mam ochoty biec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalnie idę powoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmpf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za mordęga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała, że zamieni mnie w człowieka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ukrywam, że przez beztroski sposób, w jaki to powiedziała, poczułem się trochę zaniepokojony. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem tchórzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to, co powiedziałem Kissshot o tym, że trochę nie chcę się rozstawać, było kłamstwem. Nie chcę też pozostać jej podwładnym ani chwili dłużej. Wykluczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienawidzę pożegnan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie z Kissshot jest tak samo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciała powiedzieć o czymś związanym z moją przemianą w człowieka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w ostateczności nic o tym nie wspomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona po prostu - chciała szczerze ze mną pogadać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabawić się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żelaznokrwisty, gorącokrwisty, zimnokrwisty wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Legendarny wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabójca Kaii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ciekawe dokąd się uda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem dla niej wszystkie części ciała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu dłużej zostawać w tym miasteczku - nie, kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała, że zwiedzała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli pomyśleć o pierwszym podwładnym, jestem pewien, że to miała być wycieczka do krainy wspomnień. Jednak w rezultacie na wierzch wyszły najgorsze wspomnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skradziono jej serce, skradziono jej kończyny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stworzony w desperacji sługa to zwykły szary człowiek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mówiła, że nie jestem dla niej nudny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostała propozycję zostania bogiem i ją odrzuciła - zupełnie inne podejście od Guilotinecuttera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy opuści ten kraj, pewnie znowu będzie podróżować po świecie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może teraz już tyle nie podróżuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to ciekawe, czy lata samolotami. Może po prostu używa własnych skrzydeł, żeby wzbić się w powietrze. To bardzo wygodne posiadać takie ciało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie to na pewno nie będzie bolesne rozstanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja więź z Kissshot trwa, dopóki jestem wampirem, dlatego boję się z tym rozstawać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję, że rozumiem powód, dla którego Oshino, ten frywolny mężczyzna, nie mówi ani słowa na pożegnanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak już musi być. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie przychodzą i odchodzą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla Kissshot te dwa tygodnie były pasmem samych nieszczęść, może dla mnie to wcale nie były takie złe ferie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie takie złe ferie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę tak myślę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sklepie wydałem wszystkie pieniądze, jakie miałem pod ręką, na ciastka i inne słodycze. Po tym szybkim tempem wróciłem do ruin szkoły korepetycyjnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze powrotnej myślałem, co powiedzieć Kissshot na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dotarłem do pokoju na drugim piętrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był siódmy kwietnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka minut po drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wróciłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Radośnie, jak tylko się dało, otworzyłem drzwi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot jadła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniam, mniam, chrup, chrup, mlask, mlask. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniam, mniam, chrup, chrup, mlask, mlask. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniam, mniam, chrup, chrup, mlask, mlask. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniam, mniam, chrup, chrup, mlask, mlask. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jadła - człowieka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upusciłem zakupy, które trzymałem w ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ten dźwięk Kissshot odwróciła głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy jej ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymały w pół nadjedzoną ludzką głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, sługo - jesteście tak szybko. Jednak mówiłam wam - nie należy być obecnym przy posiłku damy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpoznaję tę głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden ze specjalistów od egzorcyzmowania wampirów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyny człowiek z tej trójki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Guillotinecutter. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego ciało było pocięte na kawałki. Zostało przerobione do łatwych do zjedzenia rozmiarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pokazał się, kiedy na was czekałam. Wygląda na to, że nawet bariera nie potrafi ukryć mojej obecności, kiedy jestem w pełni sił. Jednak ponieważ robiłam się głodna, przyszedł w samą porę. Był dobrą przystawką. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot zdawała się wypatrywać coś za moim ramieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po czym z konsternacją przechyliła głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Nie przyprowadziliście przenośnego jedzenia z grzywką i okularami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch14|014]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch16|016]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch14&amp;diff=417905</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch14</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch14&amp;diff=417905"/>
		<updated>2015-02-17T18:26:18Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: Wampir Koyomi: Rozdział Czternasty&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Czternasty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia, szóstego kwietnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ciągu dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla wampirów oznacza to noc. Kissshot i ja spaliśmy jak zwykle w pokoju z zaryglowanymi oknami na drugim piętrze ruin szkoły korepetycyjnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem zbudzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez Oshina Meme, który nie wrócił poprzedniej nocy. Gdzie się podziała jego chwalebna postawa z wczoraj? Śmiał się bezwstydnie ze swoją klasyczną nonszalancją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dzień dobry, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Jestem niesamowicie senny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu chodź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino pociągnął nieprzytomnego mnie w korytarz - pomimo tego zamieszania Kissshot nieprzerwanie kontynuowała swój głęboki sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To beztroska dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może nie posiada zmartwień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co jest, Oshino?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Nie, jesteśmy w korytarzu. Heartunderblade pewnie i tak się nie obudzi, ale przezorny zawsze ubezpieczony, chodźmy wyżej. Pójdziemy na czwarte piętro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czwarte piętro... — nieważne jak bardzo jestem skonany, jedno potrafię powiedzieć. — Ale tam są otwarte okna, tylko pomyśl co się ze mną stanie, kiedy uderzą mnie promienie słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bez obaw, dzisiaj pada.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Deszcz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak o tym pomyślę, w ostatnich dniach nie padało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając, że nie padało w czasie, kiedy byłem nieprzytomny, to pierwszy deszcz od początku ferii wiosennych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie mogło też padać podczas mojego 12-godzinnego snu w ciągu dnia... ale skąd mogę wiedzieć, skoro nie oglądam prognozy pogody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możesz się rozluźnić. Poza tym, z twoimi zdolnościami regeneracyjnymi, nawet gdyby jakimś sposobem słońce zaświeciło, nie natychmiast wykitujesz, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Spróbuj powtórzyć to po tym, jak zaznasz wyparowania ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ruszajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino radośnie pokonywał kolejne stopnie schodów. Patrząc pod nogi, szedłem tuż za nim. Wygląda na to, że pokój nie ma znaczenia, ponieważ Oshino wybrał najbliższe drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich gałka okazała się niesprawna, jednak kiedy już się otworzyły, naszym oczom ukazało się istne śmietnisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miał szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hopla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby mu to wcale nie przeszkadzało, wprawnie wyciągnął krzesło i usiadł na nim, skierowany w przeciwną stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem to samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go naśladować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...To.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wskazałem na torbę podróżną, którą Oshino trzymał w ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu w pełni się rozbudziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tej pory ta torba przechowywła prawą i lewą rękę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co oznacza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Otóż to. — Oshino przytaknął. — Zgadłeś. W środku są ręce Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki oddech i odetchnąłem z ulgą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznałem, że Oshino tak długo nie wracał, ponieważ Guillotinecutter nie miał zamiaru oddać nam rąk Kissshot. To mnie martwiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot, jakby wcale się tym nie przejmując:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Już rano. Idziemy spać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To beztroska dziewczyna - może nie posiada zmartwień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo to ja jestem takim mięczakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak mówimy tu o Guillotinecutterze. Dramaturg i Episod, którzy należycie zwrócili prawą i lewą nogę, zostali przez niego nazwani &amp;quot;szczerymi do bólu&amp;quot;. Istniała duża szansa na to, że postanowi cofnąć dane słowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to jak bardzo się martwiłem, nie miałem wyboru, musiałem pozostawić sprawę w rękach Oshino, ale-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Ach, wiem co chcesz powiedzieć. — odezwał się Oshino. — Chcesz powiedzieć, że Guillotinecutter dotrzymał słowa, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, szczerze mówiąc, pomyślałem o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— I tu wchodzą w grę moje umiejętności. Wiesz, to usługa negocjacyjna. Mogę zdradzić, że Guillotinecutter naprawdę nie wykazywał zamiaru oddania kończyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Sądzę, że chował głęboką urazę, ponieważ Guillotinecutter, w przeciwieństwie do pozostałej dwójki, kieruje się wiarą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wiarą. — pamiętam, ile razy wyraził to słowami. — Jednak normalnie kierują się nią obrońcy sprawiedliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Każdy posiada własne poczucie prawości. Nie powinieneś z taką łatwością odmawiać innym słuszności - po prostu z twojej perspektywy jest czarnym charakterem. Jakby nie było, oto końcowy rezultat. — rzucił przede mnie torbę podróżną, brutalne podejście. — Oddał je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ tak należało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Musiałem go do tego przekonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W jaki sposób? Jest typem fanatyka - z mojego punktu widzenia, jako osoby świeckiej, Guillotinecutter jest ucieleśnieniem fanatyzmu. Czy zwrócenie wampirzych kończyn nie oznacza dla niego zrzeczenia się wiary?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To facet, z którym da się dogadać - ponieważ nawet on jest zawodowcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zawodowiec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dokładnie tak, profesjonalista. — może moje przesłuchanie stało się za ciężkie, ponieważ Oshino zakończył dyskusję następującymi słowami. — W istocie poinformowałem go o tym, że jeśli zbierzesz kończyny Heartunderblade, będziesz mógł na powrót stać się człowiekiem - także to, że Heartunderblade popiera ten zamiar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Inaczej mówiąc, Guillotinecutter ustąpił ze względu na mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Może coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino ostrożnie dobrał słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam wrażenie, że coś sugeruje, ale ten facet zawsze to robi. Być może nie ma to większego znaczenia, dlatego to przemilczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybrał pozę osoby, która potrafi przejrzeć człowieka na wylot, dosłownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są chwile, kiedy nie stoi za tym nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne jaki jest jego cel, dobrze, że oddał części Kissshot. Nie mam nic więcej do dodania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę nawet pamiętać ludzi takich jak Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsunąłem zamek torby podróżnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawa ręka, od łokcia do czubków palców i lewa ręką, odcięta przy ramieniu - obie znajdowały się w środku.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:— Przynajmniej postanowił zachować honor swojej grupy - niemniej jednak otrzymał ostrą reprymendę za porwanie przewodniczącej-chan. Gdyby to była piłka nożna, dostałby żółtą kartkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedziałbym, że czerwoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To gdyby dziewczyna zginęła. Zatem gdyby przewodnicząca-chan umarła w tamtym momencie, Episod dostałby czerwoną kartkę - chociaż, ponieważ ty także chciałeś zabić Episoda, rachunek zostałby zredukowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chciałem go-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chciałem go zabić. Próbowałem to powiedzieć, ale w ostatnim momencie przerwałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem wtedy wściekły i nie potrafiłem się powstrzymać - nie myślałem o konsekwencjach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby nie Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może zabiłbym Episoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiar dokonania mordu - był we mnie obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, to...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co jest, podnosisz i obniżasz swój głos, jesteś naprawdę energiczny, Araragi-kun. Stało się coś dobrego? — Oshino, który powiedział to w niepozorny sposób, wskazał niezaświeconym papierosem na ręce, wyglądające z wnętrza torby podróżnej. — W każdym razie zebrałeś wszystkie cztery kończyny. Gratulacje, Araragi-kun. Misja zakończona sukcesem. Jestem szczęśliwy jakby to był problem kogoś innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Problem kogoś innego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ tak właśnie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest problem kogoś innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Słowo pochwały. W zasadzie bez żadnego doświadczenia w walce, zwykły licealista zmierzył się z trzema specjalistami od egzorcyzmowania wampirów i wygrał trzy razy z rzędu. Czapki z głów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie nosisz czapki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To metafora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino włożył papierosa do ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal niezapalonego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To może być błahostka, ale Oshino, dlaczego go nie zapalisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Jeśli to zrobię, czy to nie skomplikuje adaptacji anime?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego masz takiego fioła na punkcie adaptacji anime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pilnie strzeżona tajemnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No co jest, Araragi-kun. Pomimo mojej pochwały nadal robisz tę pochmurną minę. Po osiągnięciu celu powinieneś czuć radość, nie mam racji? Emanujesz jakąś grobową aurą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mam wątpliwości, Oshino. — powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku jeszcze jedna rzecz nie daje mi spokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do ostatniej chwili biłem się z myślami, czy zadać to pytanie, ale widząc pogodne zachowanie Oshina, te wątpliwości zdały się być głupie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę zapytać o to, czego chcę się dowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ niezadane pytanie pozostaje bez odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To ma związek z Guillotinecutterem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem to na poziomie intelektulanym - podczas ostatniej walki udało mi się wygrać i to w dodatku nie otrzymując żadnych poważnych obrażeń, ponieważ mnie zlekceważył. Rozumiem to, jednak, jak sam powiedziełeś, zwykły licealista jednym ciosem pokonał tego niebezpiecznego gościa, czy to nie wydaje się dziwne? To mężczyzna, który skradł obie ręce legendarnego wampira, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hrm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— I to nie tylko chodzi o Guillotinecuttera, z Dramaturgiem i Episodem było tak samo. Ci goście zabrali Kissshot kolejno prawą i lewą nogę. Mając to na uwadze, ja, nie mając żadnego doświadczenia w walce(pomijam już przepychanki z siostrami), patrząc na końcowy rezultat z łatwością ich pokonałem - co do diabła jest tego przyczyną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może miałem szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to było niespodziewane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale czy nie istnieje lepsze wyjaśnienie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Są tacy słabi? Czy to ja jestem zbyt silny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie strzelam odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dla mnie zagadka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak z niewiadomego mi powodu mam przeczucie, że Oshino zna odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest bardziej neutralny niż ktokolwiek inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest człowiekiem pragnącym zachować równowagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W obu przypadkach masz rację. — powiedział Oshino zgodnie z oczekiwaniami. — Patrząc z ich perspektywy, jesteś zdecydowanie zbyt silny - patrząc z twojej perspektywy, ci goście są  bardzo słabi. Ponieważ nie jesteś byle kim, jesteś podwładnym Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— I to tylko dlatego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tylko dlatego. — potwierdził Oshino. — Jeśli miałbym wybrać powód, dla którego amator twojego pokroju potrafił pokonać tych kolesi, to byłoby właśnie to. Cóż, nadal istniała duża szansa przegranej, w końcu mieli gruntowną przewagę. Araragi-kun naprawdę jest kimś-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Duża, nieduża... stworzyłeś okoliczności, które pozwoliły mi na równy pojedynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równowaga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dając mi przewagę znajomości terenu, zakazując pojedynków na śmierć i życie. Kiedy Hanekawa została porwana, umyślając plan proporcjonalnie do tej przewagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem tworzyłeś grunt pod równą walkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli to tak, powiem, że to dziwne. Biorąc to wszystko pod uwagę, ta hisotria staje się dziwna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W jaki sposób dziwna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zaledwie z jednym podwładnym sprawy potoczyły się w ten sposób. Cała ich trójka razem wzięta nie powinna dorównać Kissshot w pełni sił, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem o tym przekonany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc Kissshot, prawdziwego wampira, nawet szacowana jako minimum, nie powinna być mniejsza od mojej. W dodatku ma za sobą pięćset lat doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięćset lat doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bojowego doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet mierząc się z flambergami Dramaturga, gigantycznym krzyżem Episoda i przerażającym temperamentem Guillotinecuttera - naprawdę możliwym było skraść cztery kończyny Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam tylko jeden wniosek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie wydaje się w ogóle możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma szans.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie najgorsza intuicja, Araragi-kun. Gdybyś potrenował, mógłbyś stać się całkiem niezłym specjalistą, wiesz. — powiedział z szerokim uśmiechem, pomyślałem, że nie ma zamiaru udzelić mi poważnej odpowiedzi, jednak dodał. — Jest tak jak mówisz, Araragi-kun. Ponieważ pojedynczo nie mieli szans pokonać Heartunderblade, postanowili połączyć siły, jednak nawet trzy osoby nie miałyby z nią szans. Po prostu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gdyby Hearunderblade była wtedy w pełni sił, czy historia nie potoczyłaby się inaczej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była w pełni sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kojarzę, że gdzieś już coś podobnego słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam o tym bez konieczności szperania w swoim mózgu - Kisssot to powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie była w dobrej formie, czy coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądziłem, że to wymówka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając, że to jednak nie była wymówka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlatego pojedynek pomiędzy Heartunderblade a tą trójką stał się równy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, nawet gdybyś nie zapytał i tak planowałem ci to dać. Ponieważ zadałeś to pytanie, wręczenie ci tego zachowuje płynność dyskusji, Araragi-kun. Okazjonalnie nawet ty potrafisz pokazać odrobinę błyskotliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino wyciągnął coś z kieszeni hawajskiej koszuli i rzucił to do mnie. To powinna być kieszeń z papierosami, dlatego pomyślałem, że rzucił mi paczkę fajek, ale nie. W każdym razie kieszeń hawajskiej koszuli nie powinna być w stanie pomieścić czegoś tak dużego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kawałek intensywnie czerwonego mięsa - to było serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimowolnie się skręciłem i rzecz, którą złapałem w obie ręce, spadła na podłogę - do tego stopnia się przeraziłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skamieniałem, co oznacza, że nie potrafiłem się ruszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w kontraście do zdrętwiałego mnie-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To serce nieustannie biło łub-dub, łub-dub.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To serce Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade. — powiedział Oshino. — Bez tego serca walczyła z profesjonalnymi egzorcystami wampirów trzech na jednego. Łatwo zrozumieć, dlaczego jej kończyny zostały obcięte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja potrafię zrozumieć, że moc wampirów w głównej mierze związana jest z krwią - bez serca, ośrodka rozprowadzającego tę krew, to dziwne, że skończyło się jedynie na utracie kończyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nawet nie zauważyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W rzeczy samej. Myśli, że zostały jej skradzione jedynie ręce i nogi. Nawet na skraju śmierci musiała pomyśleć, że powodem była jej bardzo zła kondycja. Ma do siebie za dużo zaufania. Nigdy nie przyszło jej na myśl, że ktoś mógłby niepostrzeżenie pozbawić ją gruntu pod nogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem... czyli to tak. — hmm, pomyślałem. — Wiedziałem, że jest cwany, ale pomyśleć, że Guillotinecutter ukradkiem zabrał serce Kissshot, po czym przypuścił z pozostałymi atak. Chociaż trzeba przyznać, że skradzenie Kissshot serca w taki sposób, że nawet się nie zorientowała, musiało być niewiarygodnie trudne. W takim razie powinienem go chyba bardziej docenić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ależ nie, Araragi-kun. — Oshino zaprzeczył moim słowom, w dodatku stosunkowo łatwo. — Guillotinecutter tego nie zrobił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? Co chcesz powiedzieć? Że serce ukradł Dramaturg albo Episod, a Guillotinecutter je przechowywał?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och, nie, nie, nie. Ani Dramaturg ani Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To kto?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mów mi, że kręci się tu jeszcze czwarty egzorcysta. Na samą myśl ciarki przechodzą mnie po plecach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Oshino wymówił następujące słowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyszło mi do głowy kilka uwag, jednak uznałem, że żadna z nich nie jest odpowiednia do tej sytuacji, dlatego zamilkłem. W związku z tym Oshino, nie będąc o to proszonym, zaczął tłumaczyć. To była teatralna przemowa typowa dla złoczyńcy z historycznego dramatu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zacznę od tego, że po prostu się przechadzałem. Szedłem chwiejnym krokiem wzdłóż nocnych ulic, kiedy nagle spostrzegłem wampira posiadającego moc tak straszliwą, że to przestało być śmieszne. Z łatwością wyobraziłem sobie, że to Zabójca Kaii, dlatego w celu zachowania równowagi, zawczasu usunąłem serce. Ponieważ jednocześnie założyłem, że kilku egzorcystów wampirów przybędzie do tego miasta. — powiedział. — Nawet się nie spostrzegła, kiedy ukradkiem je wyciągnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty... potrafisz zrobić coś takiego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zorientowałem się, że to było głupie pytanie. To prawda, widziałem na własne oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino z błazeńską pozą powstrzymał atak Dramaturga, Episoda i Guillotinecuttera razem wziętych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie posiada umiejętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tego urzeczewistnione negocjacje z tą trójką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Potrafię. - odpowiedział Oshino. — Jednak nie mówię, że było łatwo. Wręcz przeciwnie, to była piekielnie ciężka robota. Najtrudniejszą częścią było wyjęcie serca w taki sposób, żeby niczego nie zauważyła. Uzbrojony w krzyż, czosnek i wodę święconą jakoś ukryłem swoją postać, jednak zawsze mogło pójść nie po mojej myśli. Nawet jeśli szanse nie były mniejsze niż 50-50, większe także nie. A potem niespodziewanie kości opowiedziały się za tą trójką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Następnie okaleczona Kissshot ledwo uszła z życiem i spotkała mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po czym dzięki twojej krwi uciekła śmierci. — powiedział Oshino. — A ty stałeś się wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem. W takim razie nic dziwnego, że udało mi się ich pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak mi się wydaje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli to nie był cud, to mnie satysfakcjonuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozstrzygnęła o tym różnica potencjałów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A wskazanie Kissshot tego schronienia, zrobiłeś to jako zadośćuczynienie? Nawet ustawiłeś dla nas barierę-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zadośćuczynienie? Wiesz, nie popełniłem żadnej zbrodni, za którą miałbym się rekompensować. To dla zachowania równowagi. Twój udział przechylił skalę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Skalę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nikt się nie spodziewał, że Zabójca Kaii zamieni człowieka w swojego sługę. To był bardzo nieoczekiwany obrót wydarzeń. O ile mi wiadomo, historia powinna skończyć się w momencie, kiedy zdołałem wyciągnąć serce. Jednak została wyzerowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wyzerowana...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślmy, nawet ta trójka powiedziała coś podobnego. Stworzenie przez Kissshot podwładnego było czymś całkowicie niespodziewanym, jakby była-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiegoś rodzaju wyznawczynią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot wyznaje zasadę nietworzenia podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chociaż historia się zresetowała, tym razem Heartunderblade była zbyt osłabiona. Trzech na jednego, z tobą trzech na dwóch, w istocie rzeczy nie zostały wyrównane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli nawet fakt, że &#039;przypadkiem&#039; spotkałeś na swojej drodze ciągnącą mnie za sobą Kissshot, nawet to, że &#039;dziwnym trafem&#039; pojawiłeś się w miejscu, gdzie zostałem zaatakowany przez tych trzech gości - to wszystko było celowe? Nie potrafiłem odepchnąć wrażenia, że twoja obecność w tamtym miejscu nie miała żadnego sensu - a więc to był powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet to, że powiedział Kissshot o ruinach szkoły korepetycyjnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet to, że uratował mnie przed tymi trzema mężczyznami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobił to wszystko w celu zachowania równowagi - więc to był powód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W zasadzie to był przypadek. — Oshino powiedział jakby prześmiewczym tonem. — Po prostu miałeś szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę, że to mało prawdopodobne, ale kto wie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ fenomen można zaobserwować dopiero po jego dokonaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To znaczy, że z samymi kończynami Kissshot nie może odzyskać pełni mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zdobywając prawą nogę, lewą nogą i ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli brakuje serca - to na nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście. — Oshino przytaknął na moje słowa. — Dlatego po tym wszystkim to ty powinieneś odebrać mi serce, ponieważ nawet po oddani Zabójcy Kaii rąk, pozostajesz wampirem z większą mocą. Jako czwarta runda, pojedynek pomiędzy mną a tobą - to powinno przywrócić równowagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...W-walczyć - z tobą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hipotetycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— &#039;Hipotetycznie&#039; mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chociaż zwiastowałem być ostatnim bossem, kiedy nazywałeś mnie totalną niezdarą, okazało się to daremne. {ostani boss = rasubosu, niezdarny = zubora}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prawdzie to nie działa w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rzuca się w oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przyznam, że te słowa wyglądają podobnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek skomentował twoją niezdarność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musisz być tego samoświadomy, nie potrzebujesz nawet słyszeć tego od innych...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To już dłużej nie leży w moim zamiarze. — Oshino, tym razem leniwie trzymając papierosa w ustach, poruszył samymi wargami w taki sposób, że wskazał nim na serce, które trzymałem w swoich dłoniach. — Popatrz, już ci je dałem, co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chcesz to nazwać zadośćuczynieniem, niech tak będzie. Naprawdę przykro mi z powodu tego, co przytrafiło się przewodniczącej-chan. To niecodzienne, żeby zwyczajna osoba do tego stopnia została pochłonięta przez wir wydarzeń - ponieważ normalnie ludzie uciekają od Kaii. Ta dziewczyna nie jest zupełnie normalna. Nie mogę adekwatnie wytłumaczyć tego dobrocią-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie samopoświęcenie - samosatysfakcja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy o mały włos nie została zabita przez Guillotinecuttera-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Martwiła się o mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to wszystko się już skończyło, zamiast mnie obwiniać, powiedziała coś tak absurdalnego jak- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przepraszam, dałam się złapać. Powinnam być bardziej ostrożna.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli mam być szczery... — Oshino wymamrotał jakby do samego siebie. — Uprzejmość tego stopnia wywołuje we mnie niepokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie powinieneś tak mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty też musisz tak uważać. Mylę się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby przejrzał mnie na wylot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pierwszy raz. Jednak jest dokładnie tak, jak powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem Hanekawie coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak moje słowa nie miały na nią żadnego efektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ta dziewczyna zdaje się wymuszać na siebie dobroć, czy nie? Oczywiście nie mówię, że to była jej wina. Jak się okazało, chociaż moja taktyka zadziałała, to ty ją uskuteczniłeś. Nie sądzę, że to wystarczający rewanż. — mówiąc to, Oshino zrobił tak samo skruszoną minę jak wczoraj. — Dobry boże, co za wstyd. Okryłem hańbą wszystkich Oshinów mieszkających w Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie obarczaj swoją porażką wszystkich żyjących w tym kraju Oshinów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Haha. Zatem pomyśl o tym sercu jak o substytucie nagrody pocieszenia, Araragi-kun. Daję ci je w dobrej wierze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nagroda pocieszenia...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jestem facetem utrzymującym relacje wspólnego zaufania. Z tym równowaga - chociaż to dość zawiłe - z grubasza została zachowana. — mówiąc to, Oshino wstał z krzesła. — Prawa noga, lewa noga, prawa ręka, lewa ręka i serce. Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade odzyskała utracone części. Oznacza to, że znów staniesz się człowiekiem. Pozwól mi ponownie ci pogratulować - nie powinieneś się cieszyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Szczerze, to co czuję jest skomplikowane. — powiedziałem. — Jakby to wszystko było spiskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Za dużo o tym myślisz. Zakładając, że ktoś to wszystko uknuł, ja także padłem ofiarą tej intrygi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wydaje mi się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale to prawda. Araragi-kun, trochę mnie przeceniasz. Są rzeczy, których nawet ja nie potrafię zrobić. Bo wiesz, jestem zdolny, ale nie genialny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za drażniący facet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, racja, Araragi-kun, pytam z ciekawości, nie odczuwałeś ostatnio głodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Wydaje mi się, że już to mówiłem, ale odkąd jestem wampirem - może to przez nieśmiertelność - nie mam za bardzo apetytu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czy to źle?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czy źle? Cóż, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu pomyślałem, że najwyższa pora, żebyś zgłodniał. Jakby nie patrzeć, minęły już dwa tygodnie - hahaha. Musiało być ciężko. Do następnego razu, Araragi-kun. Jak już będziesz człowiekiem, staraj się znowu nie działać pochopnie. Osoba, która raz spotka Kaii, potem łatwo je do siebie przyciąga, dlatego uważaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie odkładając nawet krzesła na miejsce, Oshino poszedł w stronę wyjścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, co jest - nie mów tak, jakbyś miał zamiar opuścić to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Opuszczam. Robota zakończona - co prawda porażką, ale nadal, skończona to skończona. Ach, racja, Araragi-kun. Jeśli chodzi o twoją część opłaty czyli dwa miliony jenów plus trzy miliony jenów za przewodniczącą-chan, razem pięć milionów, powiedzmy, że jesteśmy kwita. {chara = odpuszczać dług}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nieokrzesany? {nieokrzesany = charai}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, to o mnie. Ale powiedziałem kwita. Wyrównanie długu. Moja porażka i serce Heartunderblade - cóż, może i jest wystarczające, ale potraktujmy to jako darmowy serwis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie patrz tak, nie ma w tym ukrytego haczyka. Może na to nie wyglądam, ale jestem szczodry. O ile mogę zachować równowagę, nie ma potrzeby być krnąbrnym. Pozdrów przewodniczącą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chcesz jej spotkać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Sprawy i bez tego zostały rozwiązane, nie ma sensu naciskać na spotkanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możesz mieć rację, ale skoro już po wszystkim, to nie tak, że spotkanie wciągnie ją w kolejne kłopoty, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie próbuj mnie przekonywać, to byłoby niezręczne. Poza tym... poza tym... — powtórzył Oshino. — Ta dziewczyna naprawdę mnie przeraża. — powiedział ostro i wyraźnie. — W każdym razie, póki co planuję pobłąkać się jeszcze po tym mieście, więc jeśli mnie zobaczysz, chociaż zawołaj. — zaśmiał się radośnie. — A jeśli odczuwasz wobec mnie wdzięczność za odpuszczenie ci długu - tak, po prostu informuj mnie o krążących tutaj mitach o Kaii. W końcu to moja specjalność. Mam nadzieję, że wybaczysz mi za ten cały konflikt - naprawdę, mnie też to nie odpowiadało- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino powiedział to wszystko nawet się nie zatrzymując. Otworzył drzwi z uszkodzoną gałką, wyszedł w korytarz i jakby nigdy nic, zamknął za sobą drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez słowa pożegnania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym temacie - jeszcze nie widziałem, żeby z kimkolwiek się żegnał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne jak błahe rozstanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu radośnie się śmieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Daj spokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wdzięczność? Daj spokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma szans, żebym ją odczuwał. Już wszystko jedno, czy to spisek czy nie, po części jesteś źródłem tego całego problemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to dzięki tobie zostałem uratowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym tak powiedział, co by odrzekł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałby &#039;&#039;sam siebie uratowałeś&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Tak prawa ręka, lewa ręka i serce zostały ODZYSKANE.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od Guillotinecuttera ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od Oshina Meme serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brakujące elementy zostały zebrane w całość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu nadszedł czas na całkowite odrodzenie żelaznokrwistego, gorącokrwistego, zimnokrwistego wampira, Zabójcy Kaii, Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch13|013]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch15|015]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch13&amp;diff=407964</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch13</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch13&amp;diff=407964"/>
		<updated>2014-12-27T02:07:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: Wampir Koyomi: Rozdział Trzynasty&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Trzynasty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna z fryzurą na jeża i wyglądem przypominającym katolickiego księdza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przymrużone oczy nadają mu opanowany wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Człowiek, który odrzuca egzystencję Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Człowiek, który wymazuje egzystencję Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie nosi broni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierowany wiarą specjalista w egzorcyzmowaniu wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot nazwała go arcybiskupem nowej religii i mrocznym dowódcą czarnego zgromadzenia służącego pod umbrą czwartej grupy ciemnych sił specjalnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir Episod nazwał go złośliwym facetem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot ostrzegła mnie przed tym duchownym. Guillotinecutter skradł obie jej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och, przybiegłeś tu - bardzo to pochwalam. Nieumiejętność przemienienia się w mgłę świadczy jednak o tym, że nadal jesteś nowicjuszem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter powiedział z przesadnie uprzejmym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwężając oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy na boisku szkolnym Prywatnego Liceum Naoetsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym miejscu, gdzie pod koniec ostatniego miesiąca stoczyłem pojedynek z Dramaturgiem i gdzie walczyłem z Episodem zeszłej nocy - Guillotinecutter wyczekiwał mojego przyjścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedną ręką obejmował ciało Hanekawy Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą ręką, w której nie dzierżył żadnej broni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kurczowo trzymał jej szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-Araragi-kun...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obecnej chwili Hanekawa była cała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ranna ani ogłuszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest zakładnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwnym razie to mijałoby się z celem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— P-przepraszam, Araragi-kun - ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Proszę, nie świergocz bez pozwolenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle mocniej zawinął palce wokół jej szyi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter siłą uciszył Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jej gardła wydobył się głuchy kaszel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— H-hej - nie! — krzyknąłem - wiedziałem, że nie powinienem go bezmyślnie prowokować, jednak nie mogłem tak spokojnie stać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak? — Guillotinecutter powiedział z niezwykle przyjaznym i spokojonym głosem. — Coś nie pasuje, panie potworze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ona... Ona jest dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie podoba mi się dyskryminacja płciowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale - ona jest zwyczajną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naturalnie. W innym wypadku nie zostałaby zakładnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie... — &#039;&#039;ja... ja już nie wiem, jak do diabła mam z nim rozmawiać.&#039;&#039; — Nie zrób nic brutalnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Brutalnego? Masz na myśli coś takiego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z palcami nadal zaciśniętymi wokół jej szyi, Guillotinecutter próbował podnieść ciało Hanekawy. To przypominało powieszenie na stryczku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— U... Ugh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa jęknęła z bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi, Guillotinecutter:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś wkurzająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obniżył ramię i pozwolił jej dotknąć stopami ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa nie mogła nawet zakaszleć. Nie potrafię sobie wyobrazić, do czego Guillotinecutter jest jeszcze zdolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu zwiotczałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— T-ty...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam zamiaru ich lekceważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością nie mam zamiaru lekceważyć słów Episoda i Kissshot - jednak, jak zwykle, nic nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie słysząc o nim &#039;człowiek&#039;, poczułem częściową ulgę. Mogłem się zrelaksować. Przynajmniej nie posiada naprzyrodzonej siły i nieśmiertelności wampirów czy pół-wampirów. Pomyślałem, że poziom trudności jest w związku z tym niższy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to zupełnie nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet bez wahania wziął zakładnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku wyzwał mnie na pojedynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To w pełni moja wina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powrocie do ruin szkoły korepetycyjnej, kiedy Kissshot powoli się budziła a on poinformował mnie o porwaniu Hanekawy, powiedział to naprawdę skruszonym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było miejsca na lekkomyślną pogawędkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Do wczoraj wszystko było w porządku. Wczorajszej nocy uwzględniłem nawet przewodniczącą-chan w kontrakcie. Jednak zostałem przchytrzony. Sprawa z Episodem i jego atakiem na Hanekawę może być uznana jako wypadek przy bitwie - normalnie człowiek żyjący na tym świecie, wliczając w to osobę w mojej sytuacji, nie chciałby mieszać w to zwykłej osoby...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlatego unikałeś Hanekawy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie miałem zamiaru jej unikać, ale też nie chciałem się z nią widzieć. Uznałem, że nie powinna zamieniać ze mną słowa - ja także nie chcę umyślnie wciągać w to zwyczajnej osoby, przewodnicząca-chan nie jest wyjątkiem. Nie próbuję tego powstrzymywać, doprowadzać do tego też nie - to moje stanowisko. Jednakże Guillotinecutter... Jakby nie posiada hamulców. — powiedział Oshino. — Nie ma żadnych oporów - rezultatem moich działań była kompletna porażka. Zupełnie źle odczytałem talent i kaliber drugiej strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale dlaczego Hanekawa - nie powinien wiedzieć o tym miejscu, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Obserwował. Prawdopodobnie pojedynek z Episodem albo nawet walkę z Dramaturgiem. Aby tego uniknąć, przeprowadziłem negocjacje z każdym z nich osobno - jednak on okazał się sprytniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Hanekawa oglądała zza budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak Oshino skądś patrzył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo Guillotinecutter - obserwował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bariera jest efektywna nawet przy byciu śledzonym, ale to nie tak, że przewodnicząca-chan tutaj mieszka - aby ją znaleźć, wystarczyło poszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuściła granice bariery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie została porwana w drodze powrotnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może nawet czekał na nią pod jej domem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co mam zrobić? — zapytałem. — Co mam do diabła zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dziwne, nie potrafiłem obwinić Oshina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ważniejsze było to, jakie powinienem podjąć teraz działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko to zaprzątało moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Warunki są te same - Araragi-kun i Guillotinecutter będą walczyć jeden na jednego. Jeśli wygra Araragi-kun, Guillotinecutter zwróci ręce Heartunderblade. Jeśli to Guillotinecutter wygra, Araragi-kun powie mu, gdzie znajduje się Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...A co z Hanekawą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wlicza jej. Być może traktuje ją jako narzędzie - nie, jako broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Broń...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak długie miecze Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak krzyż Episoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter jako broni użyje - Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter uzbrojony jest w Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— M-miejsce i czas?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ustalone przez niego. Miejsce to samo co dotąd, boisko sportowe Prywatnego Liceum Naoetsu - to, że je wybrał, jest dowodem na to, iż obserwował dotychczasowe walki. Jeśli chodzi o czas - noc piątego kwietnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Innym słowy - dzisiejsza noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wydaje się bardzo pochopne, ale biorąc pod uwagę punkt widzenia Guillotinecuttera, jego obrzydliwy punkt widzenia - rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa jest zwyczajną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku nie jest nieukiem, jak ja, tylko wzorową uczennicą. Jeśli nie wróci na noc do domu, jej rodzice z pewnością skontaktują się z policją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter chce załatwić sprawy zanim to się stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zachowuje się parszywie, ale bez wątpienia jest profesjonalistą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położy rzeczom kres, zanim wywołają zamieszanie - jednak to nie gwarantuje bezpieczeństwa Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, czy ma zamiar jej odpuścić, skoro poznała całą sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak wykorzystam jego niechęć do wywołania wczesnej wrzawy na moją korzyść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dokładnie. — powiedział Oshino. — To jest duch, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oshino...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogę ukryć, że to moja wina, dlatego tym razem dam ci kolejną małą wskazówkę. Plan na uratowanie przewodniczącej-chan. Jeśli zdołasz &#039;&#039;to&#039;&#039; zrobić - z pewnością pokonasz Guillotinecuttera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Pomimo zakładnika?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—Tak. — kiwnął. — Po pierwsze zapomnij wszystko, co wiesz o głównych bohaterach mang o pojedynkach na supermoce. — Oshino kontynuował. — A wtedy odrzuć swoje człowieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma wiele czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma nawet czasu na zamartwianie się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tej przedmowie Oshina nie mam wyjścia, muszę zastosować się do jego strategii - niebezpieczeństwo związane z dopracowaniem taktyki na czas walki. Innymi słowy zdenerwowanie i dezorientacja w wypadku, kiedy ta jedyna taktyka zawiedzie. Mimo to tym razem muszę zaakceptować to ryzyko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to już trzecia walka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niczego się nie nauczyłem ze zdobytego doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ Dramaturg-san i Episod-kun wrócili niestety do swoich rodzinnych miast - mam nieprzyjemność walczyć z tobą w pojedynkę. Jeśli nie użyję zakładnika, nie wyrównam szans, prawda? — Guillotinecutter powiedział z rozbawieniem. — Obaj uczciwi do bólu, Dramaturg-san oddał już prawą nogę Heartunderblade-san a Episod-kun zwrócił jej lewą nogę - czy to się właśnie nazywa szarmancki duch? Jakie to urocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Innymi słowy Heartunderblade-san odpowiednio do tego odzyskała swoją formę. Były człowieczy chłopczyku, sługo Heartunderblade, jeśli bezpośrednio się z tobą zmierzę, nie ma szans, żebym cię zranił. W końcu nie jestem nieśmiertelny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział nonszalancko, jakby z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-co zamierzasz zrobić z Hanekawą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nic nie zrobię, o ile ty też nic nie zrobisz. — Guillotinecutter natychmiast odpowiedział. — Jeśli jednak chcesz, abym jej coś zrobił, zrobię to. To takie wygodne, że przeciwko byłemu człowiekowi mogę użyć zakładnika. Z prawdziwym wampirem ta sztuczka nie zadziała - chociaż może gdybym porwał jego sługę, to już inna historia? Zostałbyś zakładnikiem dla Heartunderblade?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Żartujesz sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jestem śmiertelnie poważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwinnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby używał ciała Hanekawy jako tarczy, Guillotinecutter pchnął ją przede mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby była - narzędziem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby była jakimś narzędziem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie posiadam nadludzkiej siły, jak wy, ale i tak jestem dość dobrze zbudowany. Jeśli to tylko jedna dziewczyna - z łatwością mogę ją zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Uch...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że jest dobrze zbudowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jasne z samego faktu, że od jakiegoś czasu kontroluje Hanekawę jedną ręką - jednak ten facet nie tyle wyrobił w sobie krzepę, co siłę woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest zbyt silny psychicznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji nie okaże słabości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niestety zabiję ją bez szans na ożywienie, jak to było w przypadku Episoda-kun. Jednym ciosem zmiażdżę jej mózg. Niszcząc tak złożony organ jakim jest mózg człowieka, całkowita regeneracja staje się niemożliwa nawet z krwią sługi Heartunderblade-san, nie sądzisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...I ty nazywasz siebie &#039;&#039;człowiekiem&#039;&#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ależ nie, jestem bogiem. — Guillotinecutter zadeklarował z ręką przy piersi. — Zatem wy, którzy mi się sprzeciwiacie, nie powinniście istnieć. Przysięgam na boga, to jest mnie - nie pozwolę wam istnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—  Chociaż jeśli zostaniesz sprzymierzeńcem jak Dramaturg-san i Episod-kun - może pozwolę ci żyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Odmawiam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odruchowo odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego zaproszenia dostałem gęsiej skórki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś - potworem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino Meme prawdopodobnie obserwuje skądś całą tę sytuację, jak to robił do tej pory - jednak nie może się wtrącić. To pojedynek jeden na jednego - rezultat jego negocjacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma wyboru, musi przymknąć oko na zakładnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawienie się Kissshot nie wchodzi w grę, ponieważ w obecnym stanie zostałaby zabita przez Guillotinecuttera. Nadal nie odzyskała w pełni sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, nawet zakładając wygraną Kissshot, w ten sposób nie odzyskałaby swoich rąk - tak źle i tak źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyższym priorytetem jest życie Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem. — Guilotinecutter przytaknął, nie wyglądając na szczególnie zawiedzionego. — Szczerze nie sądziłem, że taki nowicjusz da radę pokonać Dramaturga-san i Episoda-kun, wiesz. Nieoczekiwanie obaj okazali się żałośni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— I kto to mówi... Nie pokazałeś się na początku, bo chciałeś, żeby ci dwaj mnie sprawdzili, prawda? Więc kiedy nadeszła twoja kolej, wybrałeś najlepszą taktykę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino przeprowadzał negocjacje z każdym z nich osobno, ale to oni decydowali o kolejności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg był rozpoczynającym, Episod nie dbał o swoją pozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter miał aspiracje zostać ostatnim uderzającym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak głęboko o tym nie myślałem. Po prostu Episod-kun pozostawił kolejność mnie, swojemu zwierzchnikowi, a Dramaturg-san... Dramaturg-san został pierwszym graczem w celu zdobycia nagrody. Ach, nie... Jak teraz o tym mowa, Dramaturg chciał cię uczynić swoim kompanem, prawda? W takim razie pewnie nie chciał, żebyś został uprzednio zabity przeze mnie lub Episoda. Oczywiście było też tak, jak mówisz, jednak nawet jeśli któryś z nich egzorcyzmowałby Heartunderblade-san, zasługi zostałaby przypisane mojemu kościołowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Chciałeś pójść na łatwiznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładam, że to ty rozdajesz nagrody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki jest twój cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro celem Dramaturga była nagroda lub zwerbowanie mnie w jego szeregi, dla Episoda nagroda z pewnością była rzeczą drugorzędną w stosunku do uczuć osobistych - dlatego nie dbał o kolejność. A do czego dąży Guillotinecutter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma potrzeby pytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jego wierzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dla mnie to w porządku. Nie jestem człowiekiem wystrzegającym się ciężkiej pracy - nie oszczędzę sobie mozołu, aby ulepszyć ten świat, ale dość już tej pogadanki. — powiedział Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W istocie jest gadatliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie rozmowność leży w jego naturze - długi język to dobra rzecz, to znak, że jest nieuważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są dwa sposoby na pokonanie przeciwnika, który ma przewagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozwolić mu na ignorancję albo postawić na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne jak dużo o tym myślę, tym razem mogę użyć tylko tej pierwszej opcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób pokonałem Dramaturga i Episoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter mnie w tej chwili lekceważy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie ma żadnych słabości, jest nonszalancki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam szansę na wygraną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w tym celu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym celu muszę odrzucić swoje człowieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa. — ignorując słowa Guillotinecuttera, zawołałem do trzymanej przez niego Hanekawy. — Wszystko w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie może odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest duszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może tylko patrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kontynuowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Z pewnością cię uratuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Co za utrapienie. — Guillotinecutter powiedział spokojnym tonem.  — Nie mam na tyle cierpliwości, żeby cackać się z waszymi przyjacielskimi gierkami. Bóg, to jest ja, mówi - czas zacząć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zacząć... huh. Co mogę zrobić? Dopóki trzymasz Hanekawę jako zakładniczkę, nie mogę podjąć żadnych działań. Poza tym nie mam zamiaru bezczynnie stać. W pełni podporządkuję się twoim poleceniom - w tych okolicznościach walka jest niemożliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bóg, czyli ja, mówi - kiedy walka się zacznie, powinieneś podnieść obie ręce i powiedzieć &#039;poddaję się&#039;. Innymi słowy pojedynek zostanie rozstrzygnięty w momencie jego rozpoczęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skinąłem bez zawahania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powinienem mieć nawet powodu, żeby się wahać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Teraz puść Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To byłoby dla ciebie takie dogodne - nie ma mowy, żebym to zrobił. Wypuszczenie zakładnika nastąpi po zakończeniu pojedynku. Wyglądam ci na głupca, który w środku walki oddaje swoją broń?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To też są słowa boga?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żartów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa jest bronią?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jest inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jest taka ja ty czy ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie masz prawa jej dotykać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun! — w tym momencie Hanekawa krzyknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy była duszona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zdawało się, że jej szyja może się w każdej chwili złamać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jej życie było zagrożone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to krzyczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie przejmuj sie mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jakbym mógł! — odkrzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy - to był sygnał rozpoczętej walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście Guillotinecutter się nie poruszył - nic nie zrobił. Po prostu lekko otworzył swoje cienkie, skośne oczy i zaśmiał się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głośno się śmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcąc go słyszeć - nadal wołałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedziałem ci, że nie chcę stać się na powrót człowiekiem kosztem twojego umniejszenia... — a wtedy ja. — Jakie znaczenie miałoby odzyskanie ludzkiej formy, jeśli nie mógłbym cię więcej zobaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musiałem nawet podnosić rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka została rozstrzygnięta w momencie jej rozpoczęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedział Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko że - to ja wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całą swoją siłą odepchnąłem Guillotinecuttera - w tym samym momencie zdołałem także przechwycić ciało Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było niezwykle proste... i dogodne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— T-ty, co do diabła. — jęknął Guillotinecutter. — Nie mów mi, że to moc wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mylisz się. To moc przyjaźni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak dystans pomiędzy mną a tym facetem wynosił nieco ponad dziesięć metrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter nie pozowił mi się zbliżyć. Nawet gdybym rzucił kulą czy walcem, nie mogłem mieć pewności, że nie zasłoni się ciałem Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem - bez poruszenia się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ruszając się, zmniejszyłem ten dystans.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniłem kształt swojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie ma takiego bohatera w mangach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żeby istniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli - byłby czarnym charakterem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak Dramaturg zamienił swoje ręce w faliste miecze - ja zamieniłem swoje ręce w roślinność i rozciągnąłem przed siebie jak tylko mogłem. Brałem pod uwagę wiele rzeczy, jednak w ostateczności nie potrafiłem w tak krótkim czasie stworzyć obrazu &#039;przedłużenia ciała&#039;, dlatego zastąpiłem go obrazem roślin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rośliny to moja specjalność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ dzień w dzień pragnąłem zostać roślinką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie nigdy nie marzyłem o zostaniu potworem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że chociaż obaj jesteśmy wampirami, nie jestem w stanie zrobić tego, co Dramaturg - jednak Oshino obalił mój pogląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możesz biegać po ścianach, możesz skakać 20 metrów. — a wtedy powiedział. — Powinieneś być zdolny przynajmniej do zmiany kształtu - zasada jest taka sama. Nie musisz się skupiać na kształcie ludzkiego ciała. Guillotinecutter myśli, że jesteś nowicjuszem, dlatego kompletnie nie powinien się spodziewać tej sztuczki - zatem wyobraź sobie formę, która nie jest ludzką i zmień swój kształt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dla mnie niewykonalne. — odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Oshino powiedział następujące:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli jesteś gotów porzucić przewodniczącą-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś wkurzającym gościem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ręce urosły nie jak długie miecze lecz wielkie drzewa. Myślami mogłem kontrolować każdą gałąź, dowoli ją wyginając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby odepchnąć Guillotinecuttera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby przytrzymać jego ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdołałem nawet odbić Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to była przesada.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością nie było ludzkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odrzuciłem swoje człowieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że nie jestem w stanie naśladować Dramaturga, ponieważ nadal nie porzuciłem swojego człowieczeństwa, kiedy prawdziwym powodem było zachowanie ludzkiego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dla mnie, pragnącego powrotu do ludzkiej formy, takie rzeczy są niewykonalne&#039;&#039;, myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wyobrazić siebie jako kogoś innego, niż człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to była tylko moja teoria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jestem potworem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wymierzyłem cios Guillotinecutterowi, skrępowałem go - uciszyłem. Nie wiem, czy to były słowa pochądzące od boga, ale nie miałem ochoty słyszeć jego wyplucin, dlatego bluszczem związałem mu usta i pozbawiłem przytomności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zabiję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę odzyskać ręce Kissshot - poza tym, to tylko dzięki tobie zdobyłem się na tak potworny czyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że wcale nie muszę wracać do ludzkiej formy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Uff.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przywróciłem rękom dawny kształt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast powróciły do normy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To te same ręce, na które patrzyłem przez siedemnaście lat... Jedyne co musiałem zrobić, to przypomnieć je sobie. Poczułem wielką ulgę, ponieważ obawiałem się, że w najgorszym wypadku musiałbym je odciąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem do siebie Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa - wszystko w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obejmując Hanekawę, spojrzałem na jej szyję - odciski jego palców były boleśnie widoczne, jednak nie wystąpił krwotok wewnętrzny. W takim wypadku ślad powinien szybko zniknąć. Wygląda też na to, że nic więcej jej się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę się cieszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach - ach, err, Araragi-kun —  Hanekawa gwałtownie mnie odepchnęła. Nie wiem co planuje, ale wygląda na to, że chce się ode mnie odsunąć.  — P-puść mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, okej... —  Wypuściłem ją z uścisku, a Hanekawa oddaliła się ode mnie, tworząc między nami dystans. — Err... Ha-Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dziękuję, Araragi-kun. — powiedziała cienkim głosem, odwracając wzrok — A-ale, um - nie zbliżaj się. Nie podchodź tu. Mam na myśli - nie dotykaj mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mówcie mi, że się mnie boi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ została w to wplątana?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ otarła się o śmierć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może przemiana moich rąk ją wystraszyła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, który odrzuciłem swoje człowieczeństwo - jestem przerażający?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och nie, to nie to. — Powiedziała, poprawiając złachaną spódnicę. — W tej chwili nie mam na sobie bielizny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch12|012]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch14|014]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=388880</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=388880"/>
		<updated>2014-09-06T19:00:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Aktualności */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kizumonogatari:&lt;br /&gt;
* 22.01.2013 - rozdział pierwszy&lt;br /&gt;
* 24.03.2013 - rozdział drugi&lt;br /&gt;
* 05.01.2014 - rozdział trzeci&lt;br /&gt;
* 12.01.2014 - rzodział czwarty&lt;br /&gt;
* 01.08.2014 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 04.08.2014 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 06.08.2014 - rozdział siódmy&lt;br /&gt;
* 09.08.2014 - rozdział ósmy&lt;br /&gt;
* 28.08.2014 - rozdział dziewiąty&lt;br /&gt;
* 01.09.2014 - rozdział dziesiąty&lt;br /&gt;
* 04.09.2014 - rozdział jedenasty&lt;br /&gt;
* 06.09.2014 - rozdział dwunasty&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9|009]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch10|010]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch11|011]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch12|012]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch13|013]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch14|014]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch15|015]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch16|016]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch17|017]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch18|018]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch12&amp;diff=388877</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch12</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch12&amp;diff=388877"/>
		<updated>2014-09-06T18:53:57Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Dwunasty*/&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Dwunasty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypuszczam, że to przez różnicę w wielkości pomiędzy lewą nogą od uda a prawą nogą od kolana w dół. Transformacja Kissshot po zjedzeniu własnej lewej nogi była radykalna. Byłem zdziwiony jej przemianą z dziesięciolatki na dwunastolatkę - ale tym razem, chociaż od początku wiedziałem, że jej ciało się zmieni, byłem jeszcze bardziej zaskoczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odzyskaniu lewej nogi, Kissshot z miejsca podrosła do podobnego mnie wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedemnaście lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że może być nawet wyższa ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście w przedziale od dziesięciu do siedemnastu lat ludzie także przechodzą ogromne zmiany w wyglądzie - od pojawiania się drugorzędnych cech płciowych po okres dojrzewania. Aby dać konkretny przykład, rozmiar jej biustu stał się zdumiewający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby wypięła dumnie pierś, jak to do tej pory robiła, to byłoby coś niesamowitego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wygląd stał się doroślejszy, w tym samym czasie nawet sukienka zmieniła się w bardziej szykowną. Włosy, które urosły jeszcze dłuższe, zostały spięte w kucyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Imponujący rezultat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak bez względu na to, jak wygląda, Kissshot od początku miała 500 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmpf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była zadowolona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zdobyłem dla niej prawą nogę było tak samo, Kissshot za każdym razem przepełniona jest tym uczuciem satysfakcji. Ponieważ nie próbuje ukryć swojej radości, nawet ja, będąc praktycznie jej &#039;rękami i nogami&#039;, jestem szczęśliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ sprawa jest tego warta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czuję, że kondycja mojego ciała znacznie się poprawiła – można by nawet powiedzieć, że prawie odzyskałam nieśmiertelność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem... W takim razie może sama mogłabyś zająć się kolejnym pojedynkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, niestety nadal nie mogę używać moich wampirzych umiejętności. Po prostu trudniej mnie teraz zabić. Może mogłabym zmierzyć się z Dramaturgiem, ale w obecnym stanie nie pokonałabym Episoda. — Kissshot powiedziała jednak przezornym tonem. — Nie wspominając już o tym, że przeciwnikiem jest Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz to samo - pomyślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze odesłałem Hanekawę, której rany się zagoiły, do domu - uznałem, że tak będzie najlepiej. W tym czasie Oshino doglądał Episoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W istocie Oshino jakby nie chciał zapoznawać się z Hanekawą (od pierwszego dnia Oshino i Hanekawa dzięki magicznemu wyczuciu czasu ani raz się nie spotkali - ponieważ niemożliwe, aby to Hanekawa go unikała, to musi być sprawka Oshino), tak mi się przynajmniej wydaje. Hanekawa chyba to zauważyła i zgodziła się wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzimy się jutro, powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I poszła do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym Episod odzyskał przytomność i w trójkę zabraliśmy się za sprzątanie boiska, które było w wyraźnym nieładzie. Ręcznie wypełniliśmy dziury, wydrążone przez gigantyczny krzyż i przywróciliśmy piaskownicę do jej poprzedniego stanu, w dodatku pozbyliśmy się rozrzuconych kawałków mięsa Hanekawy(wiadomym jest, że same nie wyparują. Przeprowadziliśmy w tej sprawie dość żywą dyskusję, jednak w końcu po ich zebraniu zakopaliśmy je w rabatce, stawiając znak &#039;grobowiec Pii-chan&#039;. To specjalista Oshino Meme wpadł na ten pomysł. Wydaje mi się, że postawienie na nim krzyża zrobionego z patyków, nawet jak na czarny humor, było przesadą). Nie mogę powiedzieć, że boisko wygląda jak wcześniej, ale tyle wystarczy, żeby nabrać ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wszystkim Oshino i Episod zostawili mnie w tyle, idąc dokądś razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przegrałem. — powiedział Episod na odchodnym. — Cholera, to śmieszne, stałem się zniedołężniały. Zostałem pokonany przez takiego amatora...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie patrz tak na mnie - przepraszam za tę panienkę. Mnie też trochę za bardzo poniosło. Poza tym - szczerze mówiąc, walka z podwładnym Zabójcy Kaii to piekielna robota. Nie mogłem przymknąć oczu na udział nawet zwykłego człowieka. Cóż, na końcu i tak przegrałem, więc to mnie nie usprawiedliwia, jednak nie myśl, że możesz zmierzyć się z Guillotinecutterem z tą jednorazową techniką. Mogę wydawać się szalony, jednak jego szaleństwo jest na kompletnie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ostateczności Episod zgodnie z umową - w zasadzie pojedynek stracił na znaczeniu kiedy wplątała się w niego Hanekawa, Episod ją zaatakował a ja próbowałem zabić Episoda, więc nie można powiedzieć, że to było w pełni zgodne z umową, jednak - zwrócił lewą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piątego kwietnia o świcie - zupełnie jak kilka dni temu - Oshino wrócił z torbą podróżną, zawierającą lewą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot natychmiast ją zjadła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie nie mogła się już doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przemieniła się w siedemnastolatkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna z fryzurą na jeża, przypominający kapłana. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako jedyny nie miał przy sobie broni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kim on właściwie jest? Ty i Episod zdajecie się go obawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zatem pozwólcie mi wyjaśnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Twoje wyjaśnienia są jakoś niejasne. Zbyt wiele rzeczy zaczynam rozumieć dopiero później. Daj mi przyzwoity instruktaż. Moje uszy są szeroko otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce piątego kwietnia już wschodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc w tym pokoju na drugim piętrze ruin szkoły korepetycyjnej, nie musimy się martwić promieniami słonecznymi - dlatego chcę, aby Kissshot opowiedziała mi o tym przed pójściem spać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości ja też jestem śpiący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Swoją drogą, Oshino zostawił torbę podróżną i znowu gdzieś wyszedł. Poszedł na ostatnie negocjacje - pomimo bycia takim szczebiotliwym draniem, ciężko pracuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, płacę mu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musi wykonać swoją część roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak naprawdę zastanawiam się, kiedy on śpi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wy mnie o to pytacie, jednak nawet gdybym wam to wytłumaczyła od plusów do minusów, nie miałoby to żadnego praktycznego zastosowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale to istotne... Poza tym, w tym wyrażeniu to nie &#039;minus&#039; a &#039;1&#039; i nie &#039;plus&#039; a &#039;10&#039;,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od jednego do dziesięciu.&amp;lt;ref&amp;gt; Japońskie &#039;od a do z&#039;. W kanji &#039;-&#039; wygląda jak 1 a &#039;+&#039; jak 10&amp;lt;/ref&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Guillotinecutter... możemy zgodzić się co do tego, że jest człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak. Nie jest wampirem jak Dramaturg ani pół-wampirem jak Episod. Jest całkowicie szczerym, zwykłym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wydaje się być zwykłym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerym też nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wydaje się być mężczyzną, do którego pasowałyby te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, w rzeczy samej. — powiedziała Kissshot. — Jest... duchownym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hah, nie mów mi, że należy do sił specjalnych Kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Blisko, ale daleko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot potrząsnęła głową na mój dowcip.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kiedy rozmawiałem z nią w jej formie dziesięciolatki czy dwunastolatki, naturalnie nic nie czułem, jednak teraz - kiedy wygląda na moją rówieśniczkę, czuję się nerwowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot jest ładna niczym lalka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Wygląda jak zagraniczna modelka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo średniowieczna arystokratka widziana na filmach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez tę suknię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zastanawiam się, jak mogę to wyrazić za pomocą waszego języka... Hm, dosłowne tłumaczenie wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dosłowne tłumaczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Guillotinecutter jest arcybiskupem pewnej nowej religii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-arcybiskupem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest niezłą szychą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tak młodym wieku - skoro jest człowiekiem, wygląd odpowiada jego prawdziwemu wiekowi, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ta religia nie ma nazwy. To organizacja, o której nawet ja niewiele wiem. Muszę jednak postawić sprawę jasno - ich doktryna nie uznaje istnienia Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowa religia, co.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Kissshot żyje od pięciuset lat - szczerze mówiąc, nie należałoby wierzyć w jej poczucie czasu. Może powiedzieć nawet o przedwojennej religii, że jest nowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, którym z kolei arcybiskupem jest Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe, żeby należał do pierwszej generacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Guillotinecutter osobiście narzuca obowiązki tej eliminującej potwory religii. Inaczej to ujmując, Guillotinecutter, będąc biskupem, pełni jednocześnie służbę jako dowódca, jak to nazwałeś, sił specjalnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jest mrocznym dowódcą czarnego zgromadzenia, służąc pod umbrą czwartej grupy ciemnych sił specjalnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przekład zbyt dosłowny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przetłumacz to płynniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zbyt sztampowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jednak... Mimo wszystko jest człowiekiem, tak? Bez względu na to, jakich użyje sztuczek, nie może dorównać wampirowi, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To człowiek, który nie jest ani wampirem ani pół-wampirem, za to jest upoważniony do swojej profesji - egzorcyzmowania wampirów. Musisz mieć to na uwadze - obie moje ręce zostały przez niego skradzione, czy nie tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg - prawa noga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod - lewa noga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter - prawe i lewe ramię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc prościej, połowa wszystkich kończyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chociaż wtedy byłam nieostrożna, także moja kondycja fizyczna była w gorszym stanie. — Kissshot uczyniła subtelną wymówkę, przemilczę to. — Jeśli założymy, że Dramaturg poluje na wampiry dla pracy a Episod z pobudek osobistych, Guillotinecutter poluje na wampiry przez wzgląd na wiarę. Mówię w swoim imieniu, ale wiara jest kłopotliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Praca. Pobudki osobiste. Wiara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wierzenia z pewnością mogą być bardziej kłopotliwe niż personalne uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Odnieś zwycięstwo. Zostawiam to tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może i jest legendarnym wampirem czy coś, ale forsowanie sobie drogi bez względu na wszystko to za wiele, pomyślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Kissshot po tym wszystkim, co powiedziała, położyła się na łóżku i od razu zasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ wygląda jak moja rówieśniczka i jest całkiem ładna, widząc jej śpiącą postać, ciężko mi cokolwiek zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam nawet wrażenie, że mnie kusi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam nawet wrażenie, że bezczynność byłaby niegrzeczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się tego zbyt świadom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niekończąca się spirala złudzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Mniejsza z tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już pora się położyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie zastanawianie się nad taktyką nie ma większego sensu, zrozumiałem to przy niedawnym pojedynku z Episodem - słaby plan tylko mnie zdezorientuje, kiedy zawiedzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas bitwy muszę być elastyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to i tak proszenie mnie o zbyt wiele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj także, po zachodzie słońca, Hanekawa tu przyjdzie - mam jej coś do powiedzenia. Do tego czasu przygotuję się, odpoczywając. Cóż, ciało wampira &#039;utrzymuje je w najzdrowszej kondycji&#039;, więc nawet bez snu jestem zawsze w gotowości, to bardziej dbanie o mojego ducha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj jest piąty kwietnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ferie wiosenne dobiegają końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, czy zdołam powrócić do ludzkiej formy przed rozpoczęciem nowego semestru szkolnego - oczywiście swawolny powód jak &#039;poszukiwanie siebie&#039; nie zostanie zaakceptowany. Myśląc o tym, zasnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż wampiry zwykle śpią w trumnach - tak samo jak Kissshot i Oshino ułożyłem się na łóżku zbudowanym z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, kiedy się obudziłem, był już wieczór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic mi sie nie śniło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdaje się, że wampiry nie mają snów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obliczyłem, że odkąd jestem wampirem, śpię 12 godzin na dobę. Ponieważ ciężko coś zrobić, kiedy słońce jest w górze, nic na to nie poradzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sen dobrze wpływa na rozwój dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot nadal śpi, ale to nie tak, że podrosła od samego spania. Jednak ten stan rzeczy, kiedy po przebudzeniu widzę obok siebie blondwłosą piękność, jest w pewnym sensie bardziej oszałamiający, niż kiedy Kissshot wyglądała na małą dziewczynkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa jeszcze nie przyszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Oshino nie wrócił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wie o przyjściu Hanekawy, więc jeśli rzeczywiście unika z nią spotkania, póki co się nie stawi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekając na Hanekawę, ponownie czytałem mangi o pojedynkach na supermoce, które Oshino zwrócił zaraz po ich ukończeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim Hanekawa się pojawiła, zdążyłem przeczytać pięć tomów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała, że się zgubiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak Oshino stwierdził, to efekt bariery. Jest naprawdę nieznośna, ale z drugiej strony - jako kryjówka dla odzyskującej siły Kissshot Acerolaorion Heartunderblade sprawdza się świetnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opłaty ją obejmują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zasadzie Oshino ustawił tę barierę sam z siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równowaga - powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dzień dobry, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkładając na bok latarkę, Hanekawa usiadła na krześle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma na sobie szkolny mundurek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jej bluzka i szkolny sweter zostały podarte w wyniku ataku Episoda zeszłej nocy, miałem cichą nadzieję zobaczyć Hanekawę w jej zwyczajnym ubraniu, jednak moje nadzieje zostały zdradzone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zdrajczyni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, co? Co jest? Zdradziłam cię, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, mówiłem do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było dość samolubne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli ma zapasowe mundurki, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu, jak słyszałem, dziewczęcy mundurek jest podatny na zniszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa, jak rana na twoim brzuchu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nawet jeśli mówisz o ranie - żadna nie pozostała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naprawdę, no nie wiem, pozwól mi spojrzeć. — powiedziałem to dość poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wczorajszej nocy dokładnie się o tym upewniłem, poza tym, skoro Hanekawa sama mówi, że jest w porządku, pewnie tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Została uleczona krwią wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Martwiłem się, że przez to Hanekawa może także stać się wampirem, ale zapytany o to specjalista Oshino uznał, że nie ma się czym martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że przemiana w wampira a nieśmiertelne moce to całkowicie różne systemy - nie ma między nimi dużego powiązania. Żadne nie jest produktem ubocznym drugiego, są odrębne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślę, że skoro mogą leczyć rany innych, wampiry to nie takie złe istoty. Chociaż zacznijmy od tego, że gdybym nie zamienił się w wampira, nie otrzymałabyś tak wielkiej rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahaha, Hanekawa się zaśmiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym spojrzała w kierunku Kissshot, wylegującej się na złączonych ławkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, Heartunderblade-san naprawdę urosła. — powiedziała. — Jej! Stała się taką pięknością. Rysy pozostały, jednak wygląda jak prawie inna osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nawet dziewczyna tak myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Każdy by tak pomyślał... nawet do snu nie odwiązuje spiętych w kucyk włosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmmm, zamruczała Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba przyszło jej coś do głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie kobiety są bardziej wrażliwe na kobiecy wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa chwilę pomyślała, jednak w ostateczności nic nie powiedziała. Przeniosła wzrok z Kissshot na mnie i ze środka torby, którą przyniosła...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Trzymaj, Araragi-kun. Coca-Cola. Kupiłam ją dla ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjęła napój, który kupiła w pobliskim automacie, i zaoferowała mojej wyciągniętej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niestety ja mam Coca-Colę Light.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ twoje mięśnie rosną spontanicznie, bez względu na to, ile skonsumujesz kalorii, nie przytyjesz - chyba? W takim razie jako dziewczyna jestem zazdrosna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem. W sumie nie mam żadnego apetytu. Jakby jedzenie było mi obojętne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Kissshot niewiele je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że to już nie jest spożywanie pokarmu dla zaspokojenia głodu - artykuły spożywcze stały się tylko luksusowym przysmakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wampiry żywią się krwią, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Swoją drogą, odczuwasz coś takiego jak chęć wysysania krwi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Nie - w tym temacie, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż jestem wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino powiedział, że Kissshot nie posiada obecnie zdolności do wysysania krwi - ciekawe, czy ze mną jest tak samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy o tym nie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Wiesz, jaka jest różnica w smaku między Coca-Colą a Coca-Colą Light, Hanekawa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja nie bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um... Zastanawiałam się nad tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prace rozwojowe nad nowym produktem. Jedna firma produkująca napoje z powodzeniem stworzyła dietetyczną Colę, której smak był identyczny do Coca-Coli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tylko że miała niebieski kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie Coca-Cola!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było trochę zabawne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez chwilę się śmiałem, po czym wziąłem oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzorowa uczennica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doskonałe oceny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko takie określenia przychodziły mi wcześniej do głowy, kiedy mowa była o Hanekawie Tsubasa. Sądziłem, że jest nieustępliwą osobą o ciasnych poglądach - myślałem, że jako przewodnicząca posiada o sobie wysokie mniemanie, jednak kiedy próbuje się z nią rozmawiać, zupełnie taka nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Konwersacja jest przyjemna i zawsze myśli o rozmówcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wczoraj musiała przez to przejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze mnie za to nie obwiniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od początku kwietnia codziennie mnie odwiedza - gdyby Hanekawa tego nie robiła, ciekawe czy bym się nie poddał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokój o to, czy mogę na powrót stać się człowiekiem. Lęk przed walką z profesjonalnymi egzorcystami wampirów. Jeśli trochę obniżę gardę, niepewności mnie zadręczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Kissshot, wampira, który w istocie chełpi się byciem najsilniejszą, to może być trudne do zrozumienia, a Oshino od początku to nie obchodziło - jednak Hanekawa rozwiała moje obawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tyczy się tylko ostatniej nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, jak wielką otrzymałem od niej pomoc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem przez nią ocalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tego głupiego wypadku z poprzedniej nocy - jakbym nie zdawał sobie sprawy z tego, ile dla mnie zrobiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę pomówić z Hanekawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam jej coś do powiedzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Lepiej żebyś tu więcej nie przychodziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Hmm. — Hanekawa z uśmiechem na twarzy wstała z krzesła i podeszła do mnie. — Domyślałam się, że to powiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Proszę, nie odnieś więcej ran - teraz to co innego niż przedtem. Oczywiście nawet przedtem nie chciałem cię w to wciągać... Szczerze, posunąłem się za daleko, kiedy nie mogłem zapanować nad emocjami. Żałuję tych wybuchów złości, ale teraz jest inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W jaki sposób jest inaczej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wczoraj, kiedy krzyż Episoda przebił twój bok, straciłem nad sobą kontrolę... Myślałem, że krew przestała dopływać do mózgu - jakby martwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mam nieśmiertelne ciało - myślałem, że umarłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolało, jakby to była moja własna rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówiłem już o sile człowieka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Twoja rana bolała mnie, jakby była moją własną. Nie - bolała nawet bardziej. Hanekawa, ja... — powiedziałem - od ostatniej nocy dużo myślałem, jak by to ująć w słowa, jednak w ostateczności mówiłem otwarcie. — Nie chcę na powrót stać się człowiekiem kosztem twojego umniejszenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Umniejszenia. — powiedziała Hanekawa z pewną konsternacją. — Nie pozwolę ci tego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zastanawiasz się nad tym, co robisz? To cenny czas ferii wiosennych, a ty marnujesz go dla kogoś takiego jak ja - na domiar złego byłaś na skraju śmierci. Zastanawiałaś się nad tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W ogóle? — jakby moje słowa były nieoczekiwane, Hanekawa drżąco potrząsnęła głową. — Nie pamiętam tego dokładnie, ale to, że byłam na skraju śmierci, było moją winą, prawda? Nie musiałeś mnie nawet ratować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie powinnaś o tym myśleć w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, że Hanekawa mówi to poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, że nie chce, abym sie martwił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie hipokryzja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest naprawdę dobrą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak - to dlatego, że jest tak silna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego powodu jest w niebezpieczeństwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gdybym był w tej samej sytuacji, nie wiem, czy mógłbym cię uratować. Na przykład gdybyśmy się zamienili miejscami, nie miałabym odwagi zrobić czegoś takiego. Naprzeciw tego groźnego faceta, nie miałbym odwagi wystawić śmiertelnego ciała - ale ty zwyczajnie to zrobiłaś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem dobrać słowa, ale na marne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę ich dobrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jedno słowo potrafi opisać Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś przerażająca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Przerażająca, mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Szczerze, odpychasz mnie. — powiedziałem, patrząc w dół. — Nie chcę, żebyś została ranna. Naprawdę nie potrafię zrozumieć, dlaczego tyle dla mnie robisz. Jestem tylko kolegą ze szkoły, z którym dopiero niedawno się zapoznałaś. Nie rozumiem jak możesz się tak dla mnie poświęcać - jesteś jak święta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Święta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo jak matka jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale twoje samopoświęcenie byłoby dla mnie za trudne. Nie potrafię tego wszystkiego udźwignąć. To nie kwestia bycia uleczonym czy nie - kiedy myślę o tym, że miałabyś zostać przeze mnie ranna... moje ciało nie jest w stanie się poruszyć. Tego się obawiam, nie mogę tak walczyć z Guillotinecutterem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie jest samopoświęcenie. — w tym miejscu Hanekawa powiedziała nieco rozgniewanym tonem. — To nie jest samopoświęcenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli co to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Samosatysfakcja. — powiedziała cicho. — Araragi-kun, nie rozumiesz mnie - nie jestem taką dobrą osobą, silną także nie. Po prostu robię to, na co mam ochotę... Myślę, że prawdopodobnie nie ma drugiej tak egocentrycznej osoby jak ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gdybyś znał prawdziwą mnie, Araragi-kun, z pewnością byłbyś zawiedziony. Niepokoi mnie, że masz o mnie tak mylne zdanie. — zaśmiała się. — Jestem kłamliwa i nieustępliwa. Przynajmniej na tyle, aby wzbudzić w tobie odrazę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Blefujesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie blefuję, to wszystko prawda. Nawet z tobą, robię to, na co mam ochotę. Nie powinieneś się niczym martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jednakże. — Hanekawa klasnęła na wysokości piersi i z nadal złączonymi dłońmi... — Jeśli moja obecność utrudnia ci poruszanie, to by oznaczało, że źle ustawiłam swoje priorytety. — powiedziała. — Masz już wystarczająco mang, dlatego czas abym odeszła od obowiązku przyjmowania zamówień. Nawet gdybyś przeczytał ich więcej, tylko namieszałyby ci w głowie. W rzeczywistości nie mogę nic już więcej dla ciebie zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, jest coś, co możesz zrobić. — powiedziałem, patrząc stanowczo na twarz Hanekawy - bacznie się w nią wpatrując. — Czekaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W nowym semestrze szkolnym. Czekaj na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje mi się, że to trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam pojęcia, jak wiele cierpienia i obaw związanych jest z czekaniem na kogoś, kto może nigdy nie wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym będę walczył z najgroźniejszym pogromcą wampirów z całej trójki - tym, którego wszyscy się obawiają. Nawet zakładając, że uda mi się wygrać, nie wiem czy naprawdę będę mógł powrócić do bycia człowiekiem. Mimo to chcę, abyś na mnie czekała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Z głębi serca będę wyczekiwał momentu, kiedy znów będę mógł z tobą porozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Och. — nie wiem dlaczego, ale Hanekawa cofnęła się o krok do tyłu - jej oczy wydały się jakoś szczęśliwe. — Pipipi, pipipi, pipipi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Co to za dźwięk?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To bicie serca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? Serce dziewczyny ma takie efekty dźwiękowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przypomina alarm budzika!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Było blisko, prawie się zakochałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawie coś zakopałaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co może mieć na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zawsze używasz tej sztuczki na podryw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? O nie. Nie rozumiem, o czym mówisz, po pierwsze prawie nigdy nie rozmawiam z dziewczynami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówisz jak kobieciarz. Do tego kupiłeś ten album erotyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ugh..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego, że jestem chłopakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic na to nie mogę poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mój boże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa spróbowała rozciągnąć się do granic możliwości. Jej wyraz twarzy stał się rezolutny. Tak włożyła obie ręce pod fałdowaną spódnicę mundurka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że znowu podwinie dla mnie spódnicę, ale bez względu na wszystko Hanekawa nie zrobiła rzeczy tak pozbawionej logicznego związku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast tego ściągnęła swoje majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obniżyła swoje różowe majtki z koronkowymi brzegami i dbając o to, żeby gumka nie dotknęła podeszwy butów, przewinęła je przez obie nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma potrzeby mówić, że byłem osłupiały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był najwyższy brak logiki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Er... masz. — podczas gdy jej twarz czerwieniła się ze wstydu, Hanekawa podarowała mi zwiniętą w małą kulkę bieliznę. — Mówiąc jak w tej scenie z mangi przed punktem kulminacyjnym. — Hanekawa powiedziała zawstydzona. — Pożyczę ci je. Oddasz mi je, kiedy spotkamy się w nowym semestrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Zaczekaj chwilę. W pierwszej mandze, której mi kupiłaś, z pewnością był ten moment, ale jeśli dobrze pamiętam - użytym przedmiotem był naszyjnik głównej bohaterki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie noszę naszyjnika. — powiedziała, przyciskając spódnicę do dołu. — Araragi-kun, lubisz majtki, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zaprzeczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zaprzeczę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ wyparcie się tego naruszy tożsamość Araragiego Koyomi, absolutnie nie mogę zaprzeczyć?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Araragi Koyomi nie powie &#039;nie&#039;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, moment!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Err.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—  Ach, skoro ich nie chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, nie mówię, że ich nie chcę. Zresztą to nie kwestia tego czy chcę czy nie chcę. Uh-huh. Pomyślmy, powiedziałaś, że mogę ci je zwrócić, kiedy spotkamy się w nowym semestrze? — podczas gdy byłem lekko zaskoczony tym, że damska bielizna staje się taka mała po ściągnięciu, nie wiedząc,  co począć, wziąłem ją. Subtelne ciepło wypełniło moją dłoń. — ...Przepraszam. Nie oddam ci ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— E-ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W istocie nigdy ci ich nie oddam. Będą dziedziczone przez moich potomków jako pamiątka rodowa rodziny Araragi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Proszę, przestań już!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Te majtki na dobre rozstały się z twoim ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wierzę w to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie oddam ci majtek, ale w zamian za to. — powiedziałem, przyjmując chwalebną postawę. — Z pewnością spłacę zaciągnięty u ciebie dług. Kiedy będziesz mnie potrzebować, nawet jeśli nie będę mógł nic zrobić, będę tu dla ciebie. Spłacenie tego długu będzie, począwszy od dzisiaj, moim celem życiowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Słuchaj no, zwrócisz mi moją bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to jak wspaniałe były moje słowa, nie miały żadnego efektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa są bezsilne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zaraz muszę wrócić do domu, komandosie, co więcej, w tej niskiej ochrony spódnicy... Araragi-kun, w porównaniu z tym pokonanie tego człowieka zwanego Guillotinecutter nie jest takie trudne, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne jak ciężka jest walka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak o tym pomyślę, przewyższyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie różni się od łatwego zwycięstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkajmy się w nowym semestrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z uśmiechem na twarzach stuknęliśmy się pięściami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy semestr po przerwie wiosennej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę wyczekiwał spotkania z Hanekawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę wyczekiwał chodzenia z nią do tej samej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odnowiłem swoje postanowienie stania się na powrót człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy wspomnienie tego pożegnania z Hanekawą było nadal świeże, około trzech godzin po jej pójściu do domu, kiedy Kissshot w końcu otworzyła oczy, Oshino wrócił do ruin szkoły korepetycyjnej - co nietypowe jak na niego, z grobowym wyrazem na twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przepraszam, schrzaniłem. — a wtedy, z głosem odpowiadającym tej minie Oshino powiedział. — Przewodnicząca-chan została porwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
===Przypisy tłumacza===&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch11|011]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch13|013]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch11&amp;diff=388317</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch11</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch11&amp;diff=388317"/>
		<updated>2014-09-04T10:33:24Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Jedenasty*/&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Jedenasty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet z oczami sanpaku,&amp;lt;ref&amp;gt;Termin oznacza &amp;quot;trzy białka&amp;quot; i odnosi się do oczu, gdzie nad lub pod tęczówką widoczny jest biały obszar.&amp;lt;/ref&amp;gt; ubrany w biały mundur. Nosi na ramieniu gigantyczny krzyż - trzy razy wyższy i sześć razy cięższy od niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest łowcą wampirów, usłyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poluje na wampiry w celu uzyskania nagrody pieniężnej. Można powiedzieć, że jest płatnym zabójcą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w połowie wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łowca mieszaniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnego punktu widzenia może wydawać się tylko zwykłym młodzikiem, ale w rzeczywistości jest specjalistą w egzorcyzmowaniu wampirów. To właśnie Episod ukradł lewą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Spóźniasz się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtego momentu minęły trzy dni - jest czwarty kwietnia.&amp;lt;ref&amp;gt;Czwarty dzień czwartego miesiąca, czwórka to w Japonii pechowa cyfra, ponieważ brzmi podobnie co &amp;quot;śmierć&amp;quot;&amp;lt;/ref&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szereg złowrogich liczb nieznacznie mnie niepokoi, ale przejmowanie się czymś, nad czym nie mam kontroli, niczego nie zmieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem sprawdzić godzinę na ręcznym zegarku i zauważyłem, że zapomniałem go nałożyć. Następnie pomyślałem, że sprawdzę w komórce, ale o niej także zapomniałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepokojące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, nie jestem spokojny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniejsza z tym. Ponieważ osoba, z którą potrzebowałbym się skontaktować - Oshino Meme, typ włóczęgi - nie posiada telefonu ani PHS.&amp;lt;ref&amp;gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Personal_Handy-phone_System&amp;lt;/ref&amp;gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, telefon komórkowy to narzędzie, które nie ma dużego powiązania z duchami i potworami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając to, noc czwartego kwietnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu poszedłem nocą na boisko Prywatnego Liceum Naoetsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie - druga bitwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojedynek z drugim specjalistą od egzorcyzmowania wampirów - Episodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ciągu tych trzech dni wziąłem pod uwagę wiele rzeczy, jednak ostatecznie zdecydowałem się pójść nieuzbrojony, podobnie jak do walki z Dramaturgiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Lepiej nie mieć przy sobie broni. — zastosowałem się do opinii Hanekawy. — Normalna broń może nie wytrzymać przy twojej obecnej nadludzkiej sile. Nawet jeśli przygotowałbyś broń, która ją zniesie, co byś zrobił, gdyby przesłuchała cię w tej sprawie policja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... — trudno się z tym nie zgodzić. — Jak teraz o tym wspomniałaś, myślę, że ci egzorcyści też powinni zostać przesłuchani przez władze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To profesjonaliści, prawda? Nie znają sposobu na uniknięcie tego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie Dramaturg był w stanie zamienić swoje ciało w mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myśli poza ramami ludzkiego rozumowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wynika z tego, że jestem nieuzbrojony. Mam wrażenie, jakbym nie wykorzystał lekcji zdobytej z gafy, kiedy poprzednim razem z pustymi rękami wyzwałem na pojedynek Dramaturga i jego dwa faliste ostrza. Jednak jestem to winny Hanekawie, która nauczyła mnie kilku rzeczy zaobserwowanych z tej walki, nawet jeśli patrzyła zza budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W istocie znalazła moje słabości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykorzystując to doświadczenie na moją korzyść - będę walczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zwykle, ciężko zrobić użytek z porad Kissshot. Poniżej przytoczę scenę, kiedy otrzymałem od niej wskazówkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Łowca wampirów i pół-wampir. Cóż, znam na tyle wampirzą terminologię, dlatego Kissshot, nie mogłabyś mi dać bardziej szczegółowych informacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Kissshot z wyglądem dwunastolatki tak odpowiedziała na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zapomniałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapomniała...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zawsze wypinając dumnie piersi. Ponieważ przechodząc z dziesięciu na dwanaście lat znalazła się w wieku, gdzie ukazują się drugorzędne cechy płciowe, jej klatka piersiowa rzeczywiście napęczniała, ale przyczyną na pewno nie były dumne słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, moja pamięć słabnie. Ach, nie mówiłam wam tego wcześniej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To zabawne...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um, czekajcie chwilkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, Kissshot przyłożyła prawą rękę do głowy i bez celowania wbiła cztery paznokcie w swoją skroń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Malutka prawa rączka po nadgarstek zatonęła w głowie blondynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krewa trysnęła jak szalona, wyparowała i zniknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— H-h-hej..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Poczekajcie sekundę. Zaraz sobie przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot brutalnie mąciła we własnej czaszce, to jest w gąbczastym mózgu. Z rany wylewała się nie tylko krew, ale także płyn, który prawdopodobnie był płynem rdzeniowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienienienienienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zupełnie nie nadaje się na anime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej palce wplątały się nawet w mięśnie oczne, czy coś, ponieważ jej prawe oko wykazywało osobliwe ruchy, które przywoływały na myśl opętanie przez demona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dosłownie przeszukuje swój umysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za mnemoniczna technika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu Kissshot wyciągnęła zabarwioną na ciemną czerwień dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechała się pokrzepiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przypomniałam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Co? — przerwałem, patrząc jak nawet krew, która poplamiła jej włosy, nadal wyparowywała. — Co sobie przypomniałaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co jest także jasne z faktu, że Dramaturg próbował was uczynić jego podwładnym, w przeciwieństwie do Episoda nie poluje na wampiry dlatego, że ich nienawidzi. Episod odczuwa odrazę do wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Odrazę? Jak to, czy nie jest w połowie wampirem?  Cóż, będąc łowcą na pewno nie jest naszym sprzymierzeńcem, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W sprawie pół-wampirów - nie ma ich wielu, więc nie mogę wysnuwać pochopnych wniosków, ale w większości przypadków nienawidzą wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówiąc prosto, ponieważ pół-wampiry to stworzenia nieakceptowane w świecie wampirów. Z drugiej strony to nie tak, że ludzki świat także by ich przyjął. Stąd Episod nie cierpi swej wampirzej krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie nie powinien nienawidzić także ludzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Może ich nie lubić, jednak jaki jest sens nienawidzić ludzi, którzy są od was słabsi? — Kissshot powiedziała otwarcie. — Chociaż jest nim w połowie, jego siła nie może być porównywana z siłą zwykłego człowieka. Najważniejsze jest to, że Episod żywi wstręt do wampirów. Nie wiem, w jaki sposób został wychowany i pewnie lepiej tego nie wiedzieć, zatem nie myśl, że tak łatwo się podda. W przeciwieństwie do Dramaturga działa raczej z motywów osobistych niż zawodowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli nie jest tak zaangażowany w profesjonalizm jak Dramaturg, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pół-wampiry w zamian za słabszą nieśmiertelność charakteryzują się nieposiadaniem słabości wampirów. Mogą wychodzić na słońce i nawet rzucają cień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech... mogą rzucać cień?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Innymi słowy - w zamian za zmniejszone umiejętności, odarci są z prawie wszystkich słabych punktów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zależy, ale - brak słabych punktów czyni wroga potężnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co mogę zrobić, żeby wygrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Może to co zwykle?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki za pokładanie we mnie zbyt wielkich nadziei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak nastała wyznaczona noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez te trzy dni byłem pochłonięty czytaniem mang. Patrząc na to z zewnątrz, cóż, próżnowałem. Chcąc nie chcąc czułem, że nie robię nic produktywnego. Można powiedzieć, że przeczytałem prawie wszystkie mangi z gatunku szkolnych pojedynków na supermoce, opublikowane w ważniejszych magazynach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zagadkowe, ale jeśli czytasz kierowany koniecznością, bez względu na to, jak ciekawa jest manga, ręka przewijająca strony staje się taka powolna... Ponieważ Hanekawa, włącznie z dzisiaj, dostarczała mi codziennie po zachodzie słońca mangi, nie mogłem narzekać na ich brak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem nawet kartę czytelnika, ale lepiej dla mnie, abym nie wychodził za często.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedział Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy pierwszego kwietnia, zaraz po tym, jak Hanekawa poszła do domu, wrócił Oshino - to stało sie wtedy. Myślałem nawet, że będę mógł przedstawić mu Hanekawę, ale ponieważ umyślnie pojawił się akurat po jej wyjściu, postanowiłem się nie wtrącać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówię ze stanowiska neutralnej osoby, ale to dobry pomysł. Przewodnicząca-chan jest bystra. — po tym Oshino dodał. — Jednak muszę się sprzeciwić twojemu wychodzeniu do dnia konfrontacji. — kontynuował. — Ponieważ istnieje możliwość, iż czekają na taką okazję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale to powinno zostać zabezpieczone przez twoje negocjacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kluczem do negocjacji nie jest niedawanie przeciwnikowi żadnych szans, wiesz. Nie sądzę, że będą ingerować, ale może ci się nie spodobać bycie śledzonym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nawet jeśli będą mnie śledzić, nie znajdą tego miejsca, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bariera, do której mogą wkroczyć tylko mieszkańcy, ja, Kissshot i mężczyzna, który ją umieścił - Oshino. Powiedział mi, że to jej skuteczność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ufam tej barierze, jednak chciałbym zniweczyć możliwości do minimum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możliwości...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przewodnicząca-chan przyjdzie też jutro, tak? Jeśli chcesz zwiększyć różnorodność czytanych mang, poproś ją przy tej okazji. Ach, myślę, że ze względu na barierę, nawet jeśli przyjdzie tu dwa czy trzy razy i tak się zgubi. Nie mam wyboru, muszę ją uwzględnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście ponieważ nie mogę ci pomóc, jeśli chcesz wykluczyć przewodniczącą-chan, będziesz musiał polegać na innych przyjaciołach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma innych przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam wyjścia, muszę polegać na Hanekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, kiedy skończysz czytać, pożycz mi je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tymi irytującymi słowami Oshino wyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrócił i natychmiast poszedł...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale kiedy on śpi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często widzę go leżącego, ale nigdy nie widziałem, żeby spał - tak ciężko pracuje nad negocjacjami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro tak, może mógłbym mu chociaż pożyczyć te mangi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A Hanekawa jest naprawdę miłą osobą, następnego dnia - czyli drugiego kwietnia, kiedy wróciła do ruin szkoły korepetycyjnej, poprosiłem ją o coś i w odpowiedzi natychmiast przyjęła na siebie rolę &#039;osoby odpowiedzialnej za zamówienia&#039;. Od tamtej pory do dzisiejszego dnia, to jest czwartego kwietnia, przez trzy kolejne dni chodziła kupować rekomendowane przez nią oraz te, o które sam prosiłem mangi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest zbyt miła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj po trzech dniach wyszedłem na zewnątrz i...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powodzenia. — zachęciła mnie słowem otuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było proste słowo, jednak wypełniło moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naprawdę... kiedy wrócę do ludzkiej formy, nie wiem, jak ci się odwdzięczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy - myliłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do siły dziewczyny imieniem Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal nie pojąłem ilości uwikłanego niebezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wydaje mi się, że ten facet w rzeczywistości poszedł sobie do domu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy wymruczałem coś strasznie sielankowego - Episod w końcu się ukazał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stawił się na boisku szkolnym Prywatnego Liceum Naoetsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojawił się pod płaszczem mgły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łowca wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie posiada słabości wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak, chociaż o połowę słabsze, wampirze umiejętności pozostały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet ze smukłą sylwetką i oczami sanpaku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biały mundur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał bardzo młodo, ale gigantyczny krzyż trzymany jedną ręką na ramieniu zaprzeczał temu wrażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z lekkim uśmiechem, jak tamtego dnia - rzucił na mnie ostre spojrzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet, który skradł lewą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To śmieszne. — nagle powiedział, ani słowa przeprosin za spóźnienie się. — Naprawdę, chce mi się śmiać, szef Dramaturg został pokonany przez takiego bachora. Mówiąc o opieszalstwie - naprawdę nienawidzę wampirów, wliczając w to kolegów egzorcystów po fachu, mimo to i tak szanowałem szefa Dramaturga, jego jednego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był pełen wrogości i złośliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tego patrzył na mnie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, skoro nienawidzi wampirów i ludzi - były człowiek, jak ja, który stał się wampirem, musi być jego najbardziej znienawidzonym typem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No? Co powinienem z tobą zrobić, bachorze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ty mi powiedz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To pojedynek - w jakim stylu powinienem z tobą walczyć? Zgodzę się nawet na brak przemocy - czuję, że w niczym nie przegram z kimś takim jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przepraszam. — powiedziałem. — Pomimo bycia podwładnym Kissshot, jestem tylko normalną osobą - między innymi byłem nawet matołem. Mogę jedynie zaakceptować ‘łowca wampirów kontra wampir’. Poza tym nie sądzę, abym mógł cię pobić w czymś innym niż &amp;quot;papier, kamień, nożyce&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Aw, człowieku - to zabawne. Naprawdę, zrywam boki ze śmiechu. — powiedział Episod. — Niespodziewanie jesteś tchórzem. Polowałem na wampiry, które pierwotnie były ludźmi, ale - oni wszyscy dali sie bardziej ponieść. Jakby wydawało im się, że stali się wszechmocni. Tylko dlatego, że uzyskali umiejętności podobne do komara, pysznili się niczym władcy świata. To śmieszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, jak bardzo stara się o lokalny slang, ale ten gość z niebezpiecznym krzyżem na ramieniu, powtarzający w kółko &amp;quot;to śmieszne&amp;quot;, wydaje się być nie na miejscu... &amp;lt;ref&amp;gt;Episod mówi jak samiec alfa, jednak stosowane przez niego wyrażenie używane jest tylko przez młode dziewczyny&amp;lt;/ref&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jednak, jaki sam ma do tego stosunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie pokazałem tym kolesiom gdzie ich miejsce. Ale wygląda na to, że ty tego nie potrzebujesz. Oszczędzasz mi pracy, dlatego dzisiaj serwis specjalny. — powiedział Episod, zamykając jedno oko - to mogło być mrugnięcie. — Zabiję cię w taki sposób, że nie pojawi się efekt uboczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Już raz to słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To moje powiedzenie. Śmieszne, prawda? Kiedy będziesz mnie naśladował, dobrze to zaaranżuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, Episod wyciągnął rękę od strony, po której nie trzymał krzyża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uścisk dłoni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uścisk dłoni przed walką?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet jest zaskakująco uprzejmy... myśląc to, próbowałem chwycić tę dłoń, jednak w tym momencie Episod szybko nią poruszył...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...I uformował z niej nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W &amp;quot;papier, kamień, nożyce&amp;quot; także nie potrafisz mnie pokonać, zatem pobiję cię nawet w &amp;quot;łowca wampirów kontra wampir&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oshino jest typem człowieka, z którym nie dogaduję się dobrze. — powiedziałem. — Ale ty... jesteś typem, którego nienawidzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O ludzie, jeśli mówisz to mnie, nie możesz walczyć z Guillotinecutterem. Nawet ja nie potrafię dorównać mu w złośliwości. Ale skoro dzisiejszej nocy przegrasz ze mną, na twoje szczęście nie będziesz się musiał z nim mierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś bardzo pewny siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Można tak powiedzieć. — jednak dodał. — Zgadzam się, że ten mężczyzna, Oshino Meme, to pokręcony drań. Człowieku, to śmieszne. Ponieważ rozpoczął tę farsę, czy to były człowiek czy prawdziwy wampir, nigdy nie brałem udziału w tak uczciwym pojedynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozwól mi usłyszeć warunki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ta, jeśli wygram, powiesz mi gdzie przebywa Heartunderblade - jeśli jakimś cudem ty mnie pokonasz, zwrócę lewą nogę tej dziewczyny. Coś takiego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak - dokładnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Swoją drogą, rozumiesz znaczenie tych warunków? — kiedy przytaknąłem, Episod kontynuował z szerokim uśmiechem na twarzy. — W tym pojedynku zabroniona jest walka na śmierć. Aby dowiedzieć się, gdzie przebywa Heartunderblade, nie mogę cię zabić. Jeśli chcesz dostać ode mnie lewą nogę tej dziewczyny, także nie możesz mnie zabić. Sprawa wydaje się burzliwa, jednak została oddzielona od pojedynku na śmierć. To pokojowa rzecz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak to określił Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie pojedynek na śmierć i życie, ale gra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dramaturg, Guillotinecutter i ja - wszyscy jesteśmy profesjonalistami. W innym wypadku prawdopodobieństwo twojej wygranej byłoby żadne. Wybrał metodę, która daje ci jakieś szanse.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To w celu wprowadzenia równowagi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten szczebiotliwy mężczyzna - tak dobrze to przemyślał i ustawił tego typu walkę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest neutralny - negocjuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zażądał dwóch milionów jenów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście gdybym wiedział gdzie jest Kissshot Acerolaorion Heartunderblade, ty i ta kobieta, oboje - zgadnij co, zabiłbym was w taki sposób, że efekt uboczny by nie zadziałał, wiesz? — zaśmiał się. — Żeby było jasne, nie myśl, że potraktuję cię łagodnie. Nienawidzę znęcać się nad słabszymi, ale kocham tyranizować łajdaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jestem łajdakiem?	&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Musisz być, w końcu jesteś potworem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty jesteś...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ty jesteś taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest tylko w połowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? &#039;Ty jesteś&#039; - co? Jeśli chcesz coś powiedzieć, wypluj to z siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, to nic... Nic chciałem niczego mówić. Zaczynajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, zakończmy to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstęp dobiegł końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do pojedynku z Dramaturgiem, tym razem to ja zaatakowałem pierwszy. W rzeczywistości cały czas myślałem o zrobieniu pierwszego kroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie nie mam żadnego doświadczenia w walce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przyjmę postawę defensywną, błyskawicznie zacznę drżeć i nie będę więcej rozumiał co jest grane. Powinienem przynajmniej wystartować z ofensywą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z manewrem zaobserwowanym w mandze, rzuciłem się uwalniając cios, w którym umieściłem cały ciężar mojego ciała - jednak przeciąłem powietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo lepiej mówiąc - przeciąłem mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod w moment zamienił swoje ciało w mgłę - nie da się jej uderzyć. Zostałem pociągnięty przez ramię, w którym umieściłem ciężar ciała, słaniając się w dziwnej pozie do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze, zaraz nadejdzie kontratak - stanąłem na baczności, jednak przeciwnik w formie mgły także nie mógł mnie zaatakować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod przemienił się w mgłę razem z wielkim krzyżem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wybacz, ale w surowej sile nie mam z tobą szans, sługo Zabójcy Kaii. Nie planuję z tobą bezpośredniej walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział, nadal będąc w formie mgły. Przywrócił swojemu ciału kształt w dość dużej odległości ode mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet krzyż został zrekonstruowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyż także zamienił się w mgłę - czyżby był częścią jego ciała, ja w przypadku Dramaturga?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, mylę się... powiedziałbym, że jest jak jego ubiór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak ubrania Dramaturga i Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To musi być to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Co planujesz zrobić z takiej odległości?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknął Episod-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I rzucił gigantycznym krzyżem w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezceremonialnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przyjął postawy miotacza ani nic, jak ja, kiedy stanąłem na przeciw Dramaturga. Rzucił nim przy użyciu surowej siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A...Ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było totalne zaskoczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mówcie mi, że tak po prostu rzuca gigantycznym, trzy razy większym od niego krzyżem - cóż, ja sam próbowałem rzucić walcem, ale - łowca wampirów, który rzuca krzyżami?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet nie jest wcale pobożny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładałem, że to broń, ale - byłem przekonany, że użyje go jak topora!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Uch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ostatniej chwili zrobiłem unik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem go, przeklinając w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głupi jestem, czy kiedykolwiek się nauczę, że nie muszę unikać ataków przeciwnika! W końcu z tymi zdolnościami regeneracyjnymi, które wynikają z mojego bycia podwładnym Kissshot, zostałbym uzdrowiony w mgnieniu oka. Myślałem, że miałem zrobić z tego dobry użytek! To pewnie wina zdrowego rozsądku z czasu, kiedy byłem człowiekiem. Odruchowo uniknąłem tego ataku. To dlatego, że widziałem go tymi oczami wampira - jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak tym razem los się do mnie uśmiechnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że go uniknąłem, jednak w rzeczywistości krzyż delikatnie zadrasnął moje prawe ramię - i to prawe ramię natychmiast stanęło w płomieniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapaliłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ono - wyparowało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jak wtedy, kiedy wyszedłem na słońce-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— K-krzyż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam na myśli - czy nie jest słabością wampirów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyle nawet ja wiedziałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod nosił go zbyt, zbyt zwyczajnie. Ponadto tak bardzo rzucał się w oczy, że przestałem zwracać na niego uwagę - to jest, Episod był tak niewzruszony tym, iż go widzę, że przestałem go uwzględniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako pół-wampir Episod nie posiada słabości wampirów - innymi słowy, krzyże nie mają na niego negatywnego wpływu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gigantyczny krzyż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta broń, wygląda na to, że jej działanie uaktywnia się po bezpośrednim dotyku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten koszmarny efekt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, skóra, która wyparowała, nie regeneruje się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to nie tak, że się nie regeneruje, ale leczenie przebiega niezwykle powoli. Nawet jeśli w grę wchodzą regeneracyjne zdolności sługi Kissshot - nie nadążają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie to źle - gorzej niż w przypadku słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystarczy bezpośredni dotyk i efekt jest natychmiastowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez samo zadraśnięcie jestem w tym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co by się stało, gdybym centralnie przyjął na siebie ten cios?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy martwiłem się otrzymaną raną, Episod ponownie przyjął postać mgły i w tej formie przemieścił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem przekonany, że zaatakuje mnie z bliska, jednak - jak oświadczył wcześniej - nie zbliżał się. Znalazł się w miejscu, w którym wylądował gigantyczny, rzucony przed momentem krzyż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po draśnięciu mojego ramienia, przeszył swoim dziesięciometrowym końcem pół boiska. Episod przywrócił swojemu ciału kształt w jego pobliżu, a potem wyrwał zakopany w ziemi krzyż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pomyślmy, kiedy walczyłeś z szefem Dramaturgiem, z daleka rzucałeś w niego rzeczami - niezły pomysł. Ja także, kiedy walczę z jemu podobnymi, używam tej sztuczki - o tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, po raz drugi rzucił krzyżem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Celując we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem idealnie go uniknąłem, jednak mimo to nie potrafiłem się zrelaksować. Zrozumienie taktyki, jaką obrał na mnie Episod, chwilę mi zajęło, ale teraz wszystko jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W poprzednim pojedynku z Dramaturgiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa zaobserwowała zasadniczo dwa niedociągnięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsze-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak byś się zachował, gdyby twój przeciwnik zrobił to samo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Z siłą tego wielkiego mężczyzny, gdyby odrzucił twoją kulę czy walec, co byś zrobił?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I drugie-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Najstraszniejsze w ataku z dystansu jest wyczerpanie się amunicji. Myślę, że bezmyślne rzucanie piłek - chociaż kosz był ich pełen - było kiepskim ruchem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, co teraz robi Episod, jest godne podziwu z powodu braku tych dwóch błędów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze rzucanie tym krzyżem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieważne jakbym próbował, nie mogę go odrzucić - jak mógłbym to zrobić, skoro nie mogę go nawet dotknąć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwytając go, moja ręka by wyparowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, Episod nie musi się martwić wyczerpaniem amunicji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może zamienić się w mgłę i podnieść rzucony krzyż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—...Pół-wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odporny na krzyże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafi zamieniać się w mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robi najlepszy możliwy użytek ze swych zalet - psiakrew, nawet słabości używa na swoją korzyść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To śmieszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby popierając moje domysły, po raz kolejny odtworzył swoje ciało w pobliżu krzyża, który utknął w ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, z całą swoją siłą wyciągnął go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W ten sposób powoli doprowadzę cię na skraj śmierci. Proszę, postaraj się chociaż o to, żebym nie trafił w serce. To nie tak, że mogę cię zaaabić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niespodziewany rzut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę zrobić unik - być może dlatego, iż jak sam wspomniał, przewyższam go siłą. Siła ramienia pół-wampira potrafi zrodzić sporą prędkość, lecz nie przebije wzroku i nieobliczalnej mocy pełnego wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jak tak dalej pójdzie, z pewnością doprowadzi mnie na skraj śmierci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę zagrać żadną kartą - w mangach, które czytałem w czasie tych trzech dni, nie było tego typu rozwoju wydarzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, krzyż leżał wbity w ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie jak znak na mogile.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyż wbity w boisko sportowe..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pobliżu pojawiła się jego sylwetka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możesz się poddać, chociaż wtedy zabiję cię jutro. Niech ci się wydaje, że myślę jednotorowo, możesz sądzić, że popadłem w rutynę, nie dbam o to, zabiję cię używając tej samej techniki co teraz - ponieważ wampiry są bezradne wobec krzyży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest profesjonalistą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż działa z pobudek osobistych, także jest profesjonalistą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Popatrzyłem na ranę na ramieniu, którą otrzymałem na początku. Nadal w pełni się nie zregenerowała. Odczuwam ostry ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam żadnego planu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, o ile to nie krótki, rozstrzygający pojedynek, nie ma szans abym ze swoim brakiem doświadczenia wygrał z doświadczonym przeciwnikiem. Nie mogę nic poradzić na jego przebiegłą taktykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w beznadziejnej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli pobiegnę do magazynu, nie ma sensu rzucać piłkami czy kulami we mgłę. Jakiego typu kontratak mogę zastosować przeciw komuś, na kogo nie działają fizyczne ciosy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez panikę moje ciało całkowicie zdrętwiało, w tym stanie nie uniknę kolejnego ataku Episoda. Doszedłem do tego wniosku z dziwnym spokojem. Wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-Araragi-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten krzyk dosięgnął moich uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak głośne omamy słuchowe są niemożliwe - patrząc w kierunku, z którego dochodził głos, stała tam... no cóż, to jasne po samym głosie, to była Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszła zza budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tamtego dnia - ukrywała się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To absurdalne - Hanekawa miała być domu, a mimo to-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie możesz się jeszcze poddać! Twój przeciwnik jest mgłą, zatem... — jakby ignorując moje zakłopotanie, Hanekawa ułożyła obie swoje dłonie w megafon i krzyczała do mnie. — Mgłą, zatem innymi słowy-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...To śmieszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod bez wahania rzucił gigantycznym krzyżem, przygotowanym na mnie - w stronę Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego to zrobił?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha... Hanekawaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, refleks Hanekawy wcale nie jest zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest wzorową uczennicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jej oceny z wf-u są wybitne - ale to wszystko tyczy się ludzkiego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nie można jej porównywać do wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ani pół-wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jej siłą i wzrokiem uniknięcie tego krzyża jest nieosiągalne. Mogłaby najwyżej poruszyć się o pół kroku, tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ramię krzyża - przebiło jej bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie jest wampirem, naturalnie dotknięcie przez krzyż nie wywołałoby zapłonu ani wyparowania, ale mimo to nie ma wątpliwości, że gigantyczny krzyż to wielka masa srebra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej delikatny bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie stawiał w ogóle oporu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzesałem z siebie całą możliwą prędkość i pognałem do Hanekawy. Zajęło mi to tylko moment - w rzeczywistości zdążyłem złapać Hanekawę, zanim upadła do tyłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było już za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mundurek Hanekawy był rozdarty, jej skóra rozdarta, jej mięśnie rozdarte, jej żebra rozdarte, jej wnętrzności rozdarte. Jasna, czerwona krew rozlewała się bez końca - nie chciała się zatrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rana jest za duża, tamowanie krwi nie wchodzi w grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście ani rozrzucone dookoła kawałki mięsa ani tryskająca krew nie wyparowały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boisko szkolne przesiąknęło krwią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez pośpiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tonęło w czerwieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha... Hanekawa, Hanekawa, Hanekawa, Hanekawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ehehe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiała się, jakby była zawstydzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tych okolicznościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby czuła się zawstydzona tym, że ktoś ujrzał jej organy wewnętrzne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zachowywała się tak nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun, jesteś taki głośny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Twój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cera Hanekawy stale się pogarszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet wtedy uśmiech nie zniknął z jej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przestając się uśmiechać, kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zapomniałeś swojego telefonu. Przyszłam - ci go dać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— N-nie obchodzi mnie jakiś telefon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż Hanekawa to rozumie - telefony i tak dalej, to dla niej nic innego jak pretekst.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewny, że Hanekawa po prostu się martwiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast wrócić do domu, przyszła tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, nie mogąc już dłużej patrzeć - pokazała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe, żeby nie zdawała sobie sprawy z ogromu niebezpieczeństwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Weź się w garść... twój przeciwnik jest mgłą. — chociaż ziemia stale zabarwiała się na czerwono - głos Hanekawy był stanowczy. — Mgła jest tylko wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..? Ha-Hanekawa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun. — z silnym głosem powoli zamykała oczy. — Jaki był twój rekord w skoku w dal?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem jej ciężar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby na sygnał tych słów, ciało Hanekawy nagle stało się cięższe. Chociaż wylało się tyle krwi - przez samą utratę świadomości ludzie stają się tacy ciężcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje, kiedy umierają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha, śmieszne. Ile każesz mi jeszcze czekać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Popatrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod podniósł już krzyż, który przeszedł przez Hanekawę. Stał w gotowości naprzeciw mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak będziesz tam tak stał, ciało dziewczyny dozna jeszcze większych obrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— T-ty...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dla twojej informacji, to ty pierwszy złamałeś pakt - sługo Zabójcy Kaii. To miał być jeden na jednego. Cóż, ponieważ poradziłem sobie z intruzem, jesteśmy kwita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa jest tylko zwykłym człowiekiem. — &#039;&#039;nie można jej brać pod uwagę, co do diabła miałaby zrobić?&#039;&#039; — Przeciwko zwykłemu człowiekowi, ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A mimo to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ludzie są twoimi wrogami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko ci, których nienawidzisz są twoimi wrogami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko wampiry, nawet ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to nie powinieneś mieszać w to Hanekawy. Kiedy traciła przytomność - do ostatniego momentu ze stanowczym głosem - dała mi wskazówkę, której znaczenia w ogóle nie zrozumia-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—  ...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mgła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skok w dal?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach - nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem... to &#039;przewaga znajomości terenu&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofam poprzednie zdanie, Hanekawa może być w to prawdziwie wliczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak mogę wygrać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzycząc z całej siły, zacząłem biec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Delikatnie położyłem jej ciało i bez szczególnego przygotowania zacząłem wcielać w życie taktykę, która powstała z jej wskazówki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna pozycja Episoda i &#039;tego miejsca&#039; leżała w linii prostej. Powyżej tej linii zatrzymałem stopy, dokładnie w tym samym czasie Episod rzucił we mnie gigantycznym krzyżem. Doskonale - nie, jeszcze nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie uniknę tego krzyża, nie spełnię warunków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie skoczyłem, przykucnąłem w miejscu. Kiedy gigantyczny krzyż przeleciał przez moją głowę, zabrał kępkę włosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy krzyż utknął &#039;w tym miejscu&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No, no - powinieneś być wściekły, jednak tylko uciekasz! Ha! Jesteś frajerem w każdym calu. To śmieszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod natychmiast zamienił się w mgłę i pośpieszył za krzyżem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak ja także nie zamierzałem stać w miejscu bez celu. Z tej przykucniętej pozycji, z naprężonymi nogami od razu skoczyłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego wstrząsu boisko szkolne nie tylko się wgięło, ono pękło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę je musiał później znowu wyrównać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak teraz to nie ma w ogóle znaczenia. Pierwszy raz utrzymuję pozycję w powietrzu, to dość trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siła skoku wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzwyż skoczyłem może 20 metrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem do przodu - 20 metrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie tam, gdzie mierzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądowałem w &#039;tym miejscu&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;To miejsce&#039; - podobnie jak w przypadku magazynu, uczęszczając do tej szkoły i ćwicząc na wf-ie od dwóch lat, nie ma mowy, żebym nie znał &#039;tego miejsca&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest - umieszczona na końcu boiska piaskownica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądowałem tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robiąc długi skok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez rozbiegu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrzebowałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo tego to z pewnością był skok w dal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wylądowałem zaraz obok krzyża, który utknął głęboko w piasku. W tym samym czasie w piaskownicy pojawił się przemieniony we mgłę Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha, to śmieszne! Wielka moc, jednak nie ma szans, żeby tak nieprecyzyjne kopnięcie trafiło mgłę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod, nadal w formie mgły, zaśmiał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie było powodu do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mgła jest tylko wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym rozniósł wokół piasek, co by się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wykonujesz skok w dal, w miejscu lądowania beztrosko rozsypuje się piach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzieje się tak nawet przy normalnym skoku - to jest skok wampira. Cały piasek znajdujący się w piaskownicy rozproszył się - to było intensywne lądowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, piach był już wzburzony przez rzucony przed momentem krzyż - moje lądowanie było finałowym uderzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z oczekiwaniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod ukazał swoją postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak krew Hanekawy, która przesiąknęła glebę boiska szkolnego - Episod nie mógł nic zrobić, to było po prostu zjawisko fizyczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazał swoją postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-co..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Korzystając z dezorientacji Episoda, rzuciłem się na jego smukłe ciało. Podczas gdy wzbity w niebo piach opadał, całym ciężarem ciała przycisnąłem go do dołu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod wciąż się opierał, ale wbrew jego woli przytrzymywałem go brutalną siłą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bestialsko go uciskałem, wykręcałem szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod przez jakiś czas nie będzie mógł przemienić się w mgłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie, z moją siłą - wygram.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja. Ja. Ja. Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ja go zabiję!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś miejsca, które nie znajduje się tutaj, ja obserwuję siebie, którego głowa staje się całkowicie pusta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całkowicie pusta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, że stałem się wampirem, że moim przeciwnikiem jest pół-wampir, lewa noga Kissshot, wszystko - zniknęło z mojej głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostały tylko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostały tylko wnętrzności Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We wnętrzu kompletnie pustej głowy, kurczowo się ich trzymam - zatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem ja, on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko on - muszę zabić-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wystarczy. — w tym momencie lekka dłoń została położona na moim ramieniu. — Jeśli nie przestaniesz, stracisz swoje człowieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie odrywając dłoni od szyi Episoda, spojrzałem przez ramię - to był mężczyzna w hawajskiej koszuli, Oshino Meme.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy z nieba spadał piach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stał tu, jakby to było czymś naturalnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-ach...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo jak wtedy z Dramaturgiem - skądś obserwował. Tym razem z pewnością też tak było. Zupełnie o tym zapomniałem, jednak w takim razie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— T-ty! Mogłeś powstrzymać Hanekawę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie krzycz. Jesteś taki energiczny, stało się coś dobrego? — nawet w takiej sytuacji Oshino wybuchnął frywolnym, irytującym śmiechem. — Nawet jeśli rozpiera cię energia, wybacz, ale jesteś w środku pojedynku. Spójrz, stracił przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz zauważyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Episoda były wywrócone białkami do góry. Zdezorientowany zabrałem ręce, na jego szyi pozostał wyraźny ślad moich palców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— E... Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co chciałem teraz zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem go zabić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego, pół-wampira... pół-człowieka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak - jednak Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, widziałem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak mogłeś patrzeć - dlaczego jej nie powstrzymałeś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Opłaty tego nie pokrywają. Kontrakt uwzględnia jedynie negocjacje z trzema specjalistami od egzorcyzmowania wampirów - więcej niż to kosztuje dodatkowe pieniądze. Zwykła osoba to nie mój problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa miliony...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opłata kompensacyjna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równowaga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego mi tego od razu nie powiedziałeś! Gdybym wiedział...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcesz powiedzieć, że zapłaciłbyś jej część opłaty, kolejne dwa miliony jenów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dwa miliony? Mógłbym zapłacić nawet trzy miliony jenów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och, robi wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie czas na żarty, Oshino!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie żarty, to negocjacje, Araragi-kun, i z tymi trzema milionami jenów dobiliśmy targu. — powiedział niewzruszony. — W takim razie dam ci wskazówkę. Użyj nieco swojej głowy, Araragi-kun - do czego używasz nieśmiertelnego ciała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Er...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma powodu zabijać tylko dlatego, że pojedynczy człowiek wziął udział w konflikcie pomiędzy wampirem a pół-wampirem. To przesada - zatem za tę dodatkową opłatę powiem ci jedną dobrą rzecz. W tym wypadku nie musisz wykręcać niczyjej szyi - spróbuj sobie przypomnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przypomnieć, mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było czasu na zastanowienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanurzyłem rękę w skroni tak, jak pokazała mi wcześniej Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie obchodzi mnie, że nie można tego przerobić na anime!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całą moją determinacją - majstrowałem przy własnym mózgu. Babrałem się we krwi, płynie rdzeniowym i mózgu, dopóki nie miałem dość, a wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu sobie przypomniałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalna cecha wampirów - z miejsca wiedziałem, co zrobić. Z ręką nadal zanurzoną w mózgu, natychmiast zostawiłem Oshino i Episoda, biegnąc ze wszystkich sił do ciała Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięć minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mózg umiera, jeśli przez pięć minut nie dociera do niego tlen. Mówiąc odwrotnie, jeśli zdążę - pomimo zatrzymanej akcji serca - powinna być bezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpieczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęły nawet trzy minuty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem dłoń ze skroni i upuściłem znajdującą się na niej krew do dziury w boku Hanekawy, do tej wyjątkowo wielkiej rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem o tym od Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Krew wampira ma właściwości lecznicze&#039;&#039; - w takim razie to moja krew, krew podwładnego Kissshot, żelazno-krwistego, gorącokrwistego, zimnokrwistego wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście ponieważ moja wampirza krew wyparowuje, zrobiłem na swoim ciele wiele ran, jedna po drugiej. Musiałem to zrobić, aby krew nie przestawała się przelewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I przed moimi oczami stało się widoczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rana Hanekawy leczyła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Organy wewnętrzne się zregenerowały, kości się zregenerowały, mięśnie się zregenerowały, skóra się zregenerowała - w końcu, nie pozostawiając nawet ani jednej blizny - została przywrócona do życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przypominało bardziej regresję niż regenerację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbuję ją delikatnie dotknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbuję gładzić bok Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blady i delikatny. Zdaje się być zbyt cienki jak na jej wiek - bardzo wrażliwy. Wygląda tak krucho, jakby przy nacisku mógł się zapaść. Mimo to z pewnością jest prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...A-aaa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednym tchem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdławione emocje zostały uwolnione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płuca napełniły się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha-Hanekawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czule przytuliłem je brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym przypadkiem uścisnął ją z moją siłą wampira i uszkodził to wątłe ciało, wróciłbym do punktu wyjścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Araragi-kun. — powiedziała Hanekawa, najwyraźniej właśnie odzyskała przytomność. Nie, wygląda na to, że odzyskała ją już chwilę temu. — Dlaczego ocierasz się swoim policzkiem o mój brzuch, jakby był dal ciebie czymś cennym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Er...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W dodatku, czy mój rozdarty mundurek to twoja sprawka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czasem ludzie nie potrafią sobie przypomnieć wydarzeń sprzed utraty świadomości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że to tyczy się także Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając już mundurek, nawet twoje wnętrzności zostały rozdarte, wiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Proszę, Hanekawa. — powiedziałem nie zmieniając pozycji, z twarzą zanurzoną w jej boku. Chcę się upewnić, że żyje. — Pozwól mi tak jeszcze chwilę zostać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
===Przypisy tłumacza===&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch10|010]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch12|012]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=387605</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=387605"/>
		<updated>2014-09-01T13:28:21Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Aktualności */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kizumonogatari:&lt;br /&gt;
* 22.01.2013 - rozdział pierwszy&lt;br /&gt;
* 24.03.2013 - rozdział drugi&lt;br /&gt;
* 05.01.2014 - rozdział trzeci&lt;br /&gt;
* 12.01.2014 - rzodział czwarty&lt;br /&gt;
* 01.08.2014 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 04.08.2014 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 06.08.2014 - rozdział siódmy&lt;br /&gt;
* 09.08.2014 - rozdział ósmy&lt;br /&gt;
* 28.08.2014 - rozdział dziewiąty&lt;br /&gt;
* 01.09.2014 - rozdział dziesiąty&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9|009]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch10|010]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch11|011]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch12|012]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch13|013]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch14|014]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch15|015]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch16|016]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch17|017]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch18|018]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch10&amp;diff=387514</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch10</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch10&amp;diff=387514"/>
		<updated>2014-09-01T10:09:01Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Dziesiąty*/&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Dziesiąty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Innymi słowy chcesz powiedzieć, że z każdą zjedzoną kończyną ciało tego dziecka rośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa właśnie tak okazała zrozumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest pierwszy kwietnia, zaraz po zachodzie słońca. Kissshot nadal śpi. Dzień i noc są u wampirów zamienione miejscami - to tyczy się także mnie. Niezręcznie jest wyciągać wzorową uczennicę na spotkanie w późnych godzinach nocnych, dlatego przemogłem się i wcześnie wstałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ruiny szkoły korepetycyjnej nałożona jest bariera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedział Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się, że nie tylko ukrywa egzystencję Kissshot i moją, ale także utrudnia zwyczajnej osobie dojście tutaj. Z tego powodu ustaliłem z Hanekawą, że przyjdzie w pobliże, a ja zaraz po zachodzie słońca wyjdę jej na spotkanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa punktualnie pojawiła się w wyznaczonym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym typowym dla niej mundurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powitała mnie z uniesioną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przyjazne zachowanie sprawiło, że nie czułem skrępowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten dość nieformalny interpersonalny dystans mnie uspokoił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przyniosłaś to, o co prosiłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jasne, jak widzisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobrze, dziękuję. Zatem tędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy - zaprowadziłem Hanekawę do ruin szkoły korepetycyjnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[Prywatna posiadłość, zakaz wkraczania na teren.]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez ogrodzenie, na którym umieszczona była tablica(ogrodzenie otaczające ruiny szkoły korepetycyjnej jest pełne dziur, jak na ruiny przystało) i weszliśmy do budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino gdzieś negocjował a Kissshot spała. Rozmawiałem z nią o przyprowadzeniu Hanekawy, ale nie wydała się tym szczególnie zainteresowana. Ponieważ to mogła być trudna rozmowa, powinniśmy ją przeprowadzić w innej klasie, jednak Hanekawa chciała zobaczyć jak wygląda Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem do konwersacji wybrałem ten sam pokój na drugim piętrze, w którym zwykle spędzam czas. W kącie Kissshot oddawała się lenistwu. Oczywistym jest, że ponieważ do okien przybite są deski, nie dociera tu nawet światło gwiazd. Z moimi wampirzymi oczami nie mam z tym żadnego problemu, jednak Hanekawa widzi normalnie, dlatego przygotowałem latarkę. Cóż, właściwie to Hanekawa przygotowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, po zwykłej pogawędce(w końcu od początku ferii wiosennych nie zetknąłem się z gazetami ani telewizją), rozmawiałem z nią do dzisiejszego poranka. Hanekawa uważnie słuchała, wyglądając na bardzo zainteresowaną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzorowa uczennica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej fascynacja nieznanym może wykraczać poza przeciętność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem jej wszystko, co mogłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chciałem niczego ukrywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że dzisiaj jest pierwszy kwietnia, nie chciałem jej okłamywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy, kiedy skończyłem opowiadać o &#039;podrośnięciu&#039; Kissshot, Hanekawa:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Innymi słowy chcesz powiedzieć, że z każdą zjedzoną kończyną ciało tego dziecka rośnie? — powiedziała. — Chociaż dziwnie nazywać 500-letniego wampira dzieckiem, właśnie to się stało, tak? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmpf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystępna zdolność pojmowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dokładnie. — przytaknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawa noga... od kolana, dzięki niej urosła o jakieś dwa lata... może po odzyskaniu wszystkich kończyn wróci do swojego pierwotnego wyglądu 27-letniej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, mówiąc jak Frezer-sama, z lewą nogą i obiema rękami zachowuje dwie transformacje na później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, to łatwe do zrozumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas rozmowy Hanekawa spoglądała na Kissshot, śpiącą ze świszczącym oddechem na prefabrykowanym łóżku, które zbudował Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż jest wampirem, na pierwszy rzut oka wygląda jak tylko urocza dwunastoletnia dziewczynka. Obraz mnie przebywającego z nią w opuszczonym budynku może być naprawdę odebrany z przestępczym posmakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Modlę się tylko, aby Hanekawa nie postrzegała tego w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie może to moja wina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To, że Araragi-kun spotkał wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego tak myślisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż przyznałem, że powiedziałem jej wszystko, co mogłem - nie chcąc niczego ukrywać - nawet ja nie jestem aż takim idiotą. Sądziłem, że całkowicie pominąłem te kilka fragmentów o majtkach Hanekawy i albumach erotycznych?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak moje poruszenie było kompletnie nietrafione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czy nie mówi się &#039;o wilku mowa, a wilk tu&#039;? To przysłowie jest stosunkowo istotne w opowieściach o duchach. Rozmawiasz o nim, a Kaii zachodzi cię od drugiej strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm. Ale ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tamtego dnia - usłyszałem o tym od Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawialiśmy o wampirach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem sam w nocy i...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, to głupie. Gdyby tak było, wampir ukazałby się także tobie, osobie, która mi o tym wspomniała, Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie tak, że musiał. Prawdopodobieństwo po prostu wzrosło. Poza tym, nawet mnie się ukazał, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem - prawdopodobnie powodem, dla którego w połowie drogi do Dramaturga w tamtym miejscu i czasie niespodziewanie spotkałem Hanekawę, mógł być ten wzrost prawdopodobieństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieje odpowiednia przyczyna, dla której ludzie spotykają potwory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powód, dla którego spotkałem wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Można też pomyśleć o tym w ten sposób. Założyć, że pogłoski poprzedzają samo istnienie potworów. Przyjąć, że poprzez powstanie plotki rodzi się Kaii. To coś w stylu tak zwanego folkloru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ istnieją, pojawiają się plotki - ponieważ pojawiają się plotki, istnieją, huh. To przypomina pytanie o to, czy wolisz mięso z kury czy jajka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Osobiście wolę jajka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie załapała żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewypał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ty wszystko wiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem wszystkiego. Wiem tylko to, co wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem. — przytakując, wróciłem do głównego wątku. — Zostawiając plotki na bok, Hanekawa, wczoraj z własnej woli szukałaś wampira. — &#039;&#039;i z tego powodu byłem wściekły, oczywiście dzisiaj tego nie robi.&#039;&#039; — Dlaczego to robiłaś? Wyższa istota - tak to było? Chciałaś z nią chwilę pogadać czy coś...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie tak, że szukałam jej na poważnie. To jak proszenie o gwiazdkę z nieba. W jakiś sposób, nie wiem jak to powiedzieć - pragnąłeś kiedyś, aby w twoim życiu coś się zmieniło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zmiana...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim przypadku bardziej niż życie zmieniła się moja ekologia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, to nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo tego, że jest wzorową uczennicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Hanekawa, przewodnicząca wśród przewodniczących, od czasu do czasu nie potrafi ubrać swoich myśli w słowa. Jestem tym nieco zaskoczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie - ponieważ jest człowiekiem, to naturalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nawet po staniu się wampirem, moje problemy nie zniknęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie to raczej się namnożyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W końcu to ucieczka od rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcę do niej powrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jestem pewna, że możesz. — powiedziała Hanekawa. To nie były słowa gwarancji, lecz sprawiły mi radość. — Chociaż powiedziałam, że chcę być dla ciebie oparciem - skoro w grę wchodzą potwory, niewiele mogę zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nieprawda. — odpowiedziałem, wskazując palcem na bagaż, który przyniosła Hanekawa. — Może to i tylko ciuchy na zmianę, ale dziękuję ci za ich przyniesienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Proszę, w porządku. Przynajmniej tyle mogłam zrobić. — Hanekawa się zarumieniła. — Co powiesz na to, żeby szybko się przebrać? Twoje ubrania są już znoszone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kiedy przyszedłeś do mnie w takim stanie, byłam naturalnie zaskoczona. Nie mogłeś pożyczyć jakichś ubrań od tego mężczyzny imieniem Oshino?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ma tylko koszule aloha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Aloha jest w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jasne, no chyba że lohas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem ułożyć podobnie brzmiące słowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam pojęcia, co lohas może oznaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie te ubrania ograniczałyby moje ruchy. Fajnie by było, gdybym mógł używać materializacji, jak Kissshot, ale nie ma szans, żebym umiał to zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem, err... — &#039;&#039;oczywiście odczuwam pewną niechęć do zmiany ubrań przy dziewczynie... to oznacza rozebranie także dolnych partii ciała.&#039;&#039; — Wiesz, nie ma pośpiechu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz zdałem sobie z tego sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zastanawiając się nad tym, wczorajszej nocy poprosiłem Hanekawę o &#039;przyniesienie mi czegoś na przebranie&#039;... W tym wypadku to nie tylko koszule i spodnie, czy nie wlicza się w to także bielizna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Err...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Errr...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-cóż, w każdym razie myślę, że mogę przebrać przynajmniej górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbując zachować spokój, wyciągnąłem rękę do plecaka, który Hanekawa przyniosła. Hm, wspaniale zapakowane. Cóż, nie włożyła samych ubrań, więc odsunąłem zamek i... leżały ponad nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest, bielizna leżała na samym wierzchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozmiar M na ciebie pasuje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— T-tak...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem czy preferujesz slipki czy bokserki, dlatego przygotowałam oba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepotrzebnie się o to martwiłaś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie... przepraszam. To moja wina. Coś się dzieje z moją głową. Hanekawa musiała czuć się naprawdę niezręcznie, kupując dla mnie bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Co jest? Nie przebierzesz się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przebiorę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, wyciągając czystą koszulę złożoną pod majtkami. Bez względu jak na to nie spojrzę, jest nowa. Widzę, że ucięła metkę, wygląda też na to, że po zakupie, przed przyniesieniem jej do mnie, Hanekawa ją wyprała i wysuszyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musiałaś aż tak się starać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, czy się nade mną litujesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co postanowiłem ściągnąć znoszone ubrania powyżej pasa, po czym przełożyłem ręce przez rękawy czystej koszuli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem to i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Proszę, zaczekaj. — powiedziała Hanekawa. Tym głosem zatrzymała mnie w ruchu, ale o nie, teraz jestem półnagi... — Miałam rację, wczoraj też o tym pomyślałam. Araragi-kun, twoja budowa ciała nieco się zmienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak teraz o tym wspomniałaś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może jestem trochę bardziej muskularny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie tylko trochę - mam teraz mały sześciopak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Miałam rację. — powtórzyła Hanekawa. — Wczoraj, kiedy zauważyłam cię od tyłu, nie byłam pewna czy to ty, Araragi-kun. Twoje mięśnie były inne. Mam wrażenie, że stają się smukłe, albo lepiej powiedzieć - napięte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za osoba jest w stanie rozpoznać od tyłu ucznia, z którym nie ma prawie w ogóle kontaktu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie to nie daje mi spokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bełkocze, bełkocze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Kissshot otworzyła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawiasem mówiąc, kiedy &#039;urosła&#039;, zmieniły jej się nawet strój i fryzura. Z wyglądem dziesięciolatki miała przewiewną sukienkę i fryzurę na boba, ale teraz, jako dwunastolatka, sukienka ma nieco dojrzalszy krój a włosy stały się dłuższe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przemiana w wampira zmieniła waszą figurę, ponieważ zdolności regeneracyjne utrzymują wasze ciało w najzdrowszej dla was kondycji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to i ponownie zasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu śpi czy nie śpi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak czy przypadkiem nie powiedziała czegoś cudownego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż - może być. Niewątpliwie odkąd jestem wampirem nie rosną mi nawet paznokcie. Mogę nie chodzić do kąpieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko powiedzieć po zaledwie jednym tygodniu, ale nawet włosy nie powinny rosnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I jeszcze to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam na myśli mięśnie mojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To znaczy, że jeśli tak dalej pójdzie będę mógł stać się jak Dramaturg - silnie umięśniony i ze zdolnością do przeistoczenia części ciała w broń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Zasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, nie wyglądała za dobrze, kiedy się obudziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ma pięćset lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak przynajmniej twierdzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Jednak nie wierzę własnym oczom. — po tym Hanekawa dodała. — Wybacz, proszę. — i zaczęła dotykać górnej części mojego ciała. Powoli gładziła brzuch, potem bliżej klatki piersiowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głaszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kurde, jestem trochę podniecony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się jak ofiara niesmacznego żartu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Oceniając po dotyku, jesteś zupełnie jak człowiek, jednak jakoś - wydajesz się być bardziej elastyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była czysto intelektualna ciekawość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, mogła być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Zupełnie jak człowiek, mówisz. Hanekawa, dotykałaś innych mężczyzn?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? O nie, nie. — nerwowo zabrała rękę z mojego ciała i choć późno - była trochę zawstydzona. — Zgadza się. To było przypuszczenie. Nie dobrze... Mógłbyś szybko założyć koszulkę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— D-dobra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ubrałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to i rozmiar M, lecz wydaje się nieco duża - jednak to żaden problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym podoba mi się jej prosty wzór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm. Wygląda dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, dzięki - albo raczej przepraszam. Kiedy to wszystko się skończy, natychmiast zwrócę ci pieniądze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W porządku. Mam noworoczne oszczędności, które zbieram od dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie powinnaś była ich wydawać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę oddać ci pieniądze, ale wspomnień nie zwrócę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem tej dziewczyny...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nierozważnie poproszę ją o przysługę, stanie się coś niespodziewanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pod spodem spakowane są dwie parki. Ach, jeśli chodzi o spodnie, dżinsy mogą być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak. Najważniejsze, żebym mógł się swobodnie poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Obwód w pasie i długość nogawek osądziłam na oko, więc jeśli okażą się za ciasne lub za krótkie, powiedz. Pójdę kupić nowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli są nieco ciasne, nawet jeśli są zbyt krótkie - zniosę to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie mogę ich teraz założyć, uznałem, że póki co sprawdzę resztę. Pogrzebałem na dnie plecaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tam znalazłem torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była duża papierowa torba z księgarni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdaje się, że w środku jest dziesięć książek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem je wyciągnąć i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, to prezent. — powiedziała Hanekawa. — Wczoraj kupiłeś podręcznik aikido, prawda - zostawiłeś go przed szkolną bramą. Na podstawie naszej poprzedniej rozmowy wnioskuję, że potrzebny ci był do walki z tym wielkim człowiekiem, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż - tak jakby. — &#039;&#039;powiedziała o Dramaturgu &#039;wielki człowiek&#039;. Nieoczekiwanie ma tupet.&#039;&#039; — I tak na końcu podręcznik o bejsbolu okazał się bardziej przydatny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, książka, którą czytałeś, kiedy cię spotkałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To ma jakieś znaczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak. — Hanekawa przytaknęła. — Myślę, że przygotowywanie się do zaciekłej walki jest prawidłowym podejściem. Sądzę po prostu, że źle się do tego zabrałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wiem, mówisz, że to było chaotyczne? — &#039;&#039;to dlatego, że wczoraj widziała mój niezdarny, niech-się-dzieje-co-chce styl walki.&#039;&#039; — Gdyby po przeczytaniu instrukcji z miejsca można było opanować jakąś dziedzinę, z pewnością nikt nie miałby problemów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, nie. Nie to miałam na myśli. — odrzekła Hanekawa. — Aikido i bejsbol są dla ludzi, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..? Z pewnością technika blokująca była bezużyteczna przeciw Dramaturgowi. Nie, skoro jego zdolności regeneracyjne są powolne, złamanie mu wtedy ręki mogło dać efekt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Brutalne. Jednak to jeszcze nie to. Mówię o tym, co można osiągnąć. O tym, co możesz zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Aikido jest techniką dla ludzi, bejsbol także jest ludzkim sportem. W obecnej chwili jesteś obdarzony ponadludzką siłą, z tego powodu myślę, że ich stosowanie na próżno ogranicza twoją siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-aa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piłka bejsbolowa była dla mnie za lekka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kula jako tako - dopiero walec wydał się odpowiedni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ wszystkie parametry jednocześnie wzrosły, trudno było to sobie uświadomić, ale dla obecnego mnie ludzkie techniki mogą wręcz stać się przeszkodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zatem powinieneś teraz przeczytać - to moje propozycje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, Hanekawa otworzyła papierową torbę, którą wyciągnąłem z plecaka, ukazując mi jej zawartość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były mangi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, wszystkie o pojedynkach na supermoce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na okładkach chłopaki w szkolnych mundurkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Szukałam, ale nie mogłam znaleźć takiej, gdzie głównymi bohaterami są uczęszczające do liceum wampiry - dlatego próbowałam wybrać historie, w których główni bohaterowie to chłopcy korzystający z postrzegania pozazmysłowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— P-próbowałaś wybrać...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawdopodobnie w ten sposób. — otworzyła na stronie, gdzie chłopak wyglądający na głównego bohatera biegł po ścianie. — Obecny ty może być zdolny do ruchów lekceważących prawa fizyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem mimowolnie zaskoczony - nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może ten pomysł nie jest taki zły?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnie - jest dość dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg powiedział, że nie utraciłem zdrowego rozsądku z czasu, kiedy byłem człowiekiem. Jego słowa sugerowały, że także nim kiedyś był. We właściwej walce, jak przewidział, ponieważ myślałem wewnątrz ram tego zdrowego rozsądku, znalazłem się w niepotrzebnym potrzasku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro zdołałem zrobić nawet salto, powinienem być w stanie biegać po ścianach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach... dobrze pomyślane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Próbowałam trochę poczytać, jest dość ciekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To manga, której wcześniej nie znałem, ale z pewnością wydaje się interesująca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Osobiście polecam książki, ale biorąc pod uwagę zamysł, mangi są tu odpowiedniejsze, ponieważ łatwiej zapamiętać coś z obrazków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zgadzam się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozwól, że wręczę ci je jako referencje. Poza tym myślę, że powinieneś pójść i wybrać je według własnych upodobań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak... rozmawiając ostatniej nocy z Hanekawą, nie mówiłem jej, że muszę się jeszcze zmierzyć z Episodem i Guillotinecutterem, a mimo to te daleko posunięte preparacje...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, nie jest zwyczajną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tutaj, to karta czytelnika na takie okazje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Te przygotowania są za dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Gotówka byłaby lepsza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gotówka ssie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ja do cholery mówię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie... Jestem wdzięczy Hanekawie za te starania. Włącznie z kartą czytelnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę nie mam żadnych pieniędzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dużo wydałem na książki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś dla mnie ogromną pomocą, Hanekawa. Z całą pewnością ci się odpłacę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie. Tylko tyle mogę zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— &#039;Tylko tyle&#039; to aż tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc, to pocieszające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby okazała się inna, byłbym naprawdę bezradny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę nazwać Oshino przyjacielem - a Kissshot jest źródłem tego wszystkiego, co więcej, wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie sądziłem, że rozmowa z innym człowiekiem potrafi mnie tak bardzo uspokoić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie - nie jest drugim człowiekiem, jest przyjaciółką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Z całego serca - dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W trudnych chwilach stoimy na tym samym gruncie. Jeśli jest jeszcze coś, co mogę dla ciebie zrobić, Araragi-kun, mów śmiało. To było najlepsze, co mogłam w tej chwili zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, będę na tobie polegał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A właśnie, zabierzmy się za sprzątanie tego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa powiedziała, że jest w kompletnym nieładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiesz, w końcu to opuszczony budynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie, kiedy to powiedziałem, Hanekawa była już w ruchu. Hej, zaczekaj chwilę, nie pozwolę ci aż tyle robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie zawracaj sobie tym głowy, od początku tak wyglądało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tym bardziej nie powinniście go zostawiać w nieporządku. Każde miejsce, które da się doprowadzić do ładu, trzeba zawsze posprzątać. Hm? Co to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa podniosła coś z kąta klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moment nie wiedziałem, co to do diabła było, jednak szybko stało się jasne. To była podobnie duża torba z księgarni, ale nie ta, którą przyniosła Hanekawa ani też ta, którą wczoraj przyniosłem, gdzie znajdowały się książki o aikido, bejsbolu i muzyce klasycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to była to torba, którą rozpoznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy zdałem sobie sprawę,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była torba z dwoma albumami erotycznymi, które powinienem był wyrzucić pierwszego dnia ferii wiosennych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamrocze, bełkocze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot mówiła przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zapomniałam wam powiedzieć. Wasza torba, wyglądająca na ważną, spadła na pobocze - dlatego zadbałam o to, żeby ją dla was zabrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— T-ty tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zzz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zasnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och... Hanekawa wpatrywała się w zawartość torby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Licealistka patrzyła na albumy erotyczne o licealistkach...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pomyślmy, spotkałeś wampira, wracając z księgarni, tak to było? 25-go marca? W dniu, w którym się spotkaliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za fenomenalna intuicja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
H-hej, czekaj. Czy przypadkiem nie doprowadzasz do najbardziej niepożądanego przeze mnie nieporozumienia?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ehehe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa podniosła głowę i popatrzyła na mnie z szerokim uśmiechem, pokrywającym jej twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Latarka oświetlała ją od dołu, przez co wyglądała jak Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy wyciągnęła z torby album i otworzyła na jakiejś stronie. Na tej stronie znajdował się przerażający, przesadnie absurdalny temat, mianowicie &#039;Dodatek specjalny: przewodniczące w okularach&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa zapytała z bardzo miękkim, mruczącym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, co to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9|009]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch11|011]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=387506</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=387506"/>
		<updated>2014-09-01T09:34:41Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kizumonogatari:&lt;br /&gt;
* 22.01.2013 - rozdział pierwszy&lt;br /&gt;
* 24.03.2013 - rozdział drugi&lt;br /&gt;
* 05.01.2014 - rozdział trzeci&lt;br /&gt;
* 12.01.2014 - rzodział czwarty&lt;br /&gt;
* 01.08.2014 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 04.08.2014 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 06.08.2014 - rozdział siódmy&lt;br /&gt;
* 09.08.2014 - rozdział ósmy&lt;br /&gt;
* 28.08.2014 - rozdział dziewiąty&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9|009]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch10|010]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch11|011]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch12|012]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch13|013]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch14|014]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch15|015]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch16|016]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch17|017]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch18|018]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly&amp;diff=386337</id>
		<title>User:Nonlly</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly&amp;diff=386337"/>
		<updated>2014-08-28T12:37:07Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;My email: keate@op.pl&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I&#039;m actively translating Kizumonogatari(Polish) if you have any suggestions or just simply want to say hi;) feel free to contact me via email.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fate/zero(Polish) on hiatus.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=386335</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=386335"/>
		<updated>2014-08-28T12:30:03Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Aktualności */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kizumonogatari:&lt;br /&gt;
* 22.01.2013 - rozdział pierwszy&lt;br /&gt;
* 24.03.2013 - rozdział drugi&lt;br /&gt;
* 05.01.2014 - rozdział trzeci&lt;br /&gt;
* 12.01.2014 - rzodział czwarty&lt;br /&gt;
* 01.08.2014 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 04.08.2014 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 06.08.2014 - rozdział siódmy&lt;br /&gt;
* 09.08.2014 - rozdział ósmy&lt;br /&gt;
* 28.08.2014 - rozdział dziewiąty&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9|009]]&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9&amp;diff=386334</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch9</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9&amp;diff=386334"/>
		<updated>2014-08-28T12:09:44Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Dziewiąty */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Dziewiąty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed wyjaśnieniem tej sytuacji Hanekawie musiałem coś załatwić - poza tym była już zbyt późna noc. Hanekawa zrobiła mi przysługę i na ten moment wróciła do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem, że jutrzejszej nocy powiem jej o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie wróciłem do ruin szkoły korepetycyjnej. Nie było Oshino, ale poinformowałem Kissshot, która czekała w klasie na drugim piętrze, że z powodzeniem odzyskałem jej prawą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobra robota. — rzekła Kissshot. — To oczywiste, jako mój podwładny otrzymaliście moją moc, Dramaturg i jemu podobni to dla was nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mimo to był godnym przeciwnikiem. Facet wiedział, kiedy się poddać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pff, to dlatego, że Dramaturg jest z nich najbystrzejszy. Nie chcę was straszyć, ale z pozostałą dwójką tak nie będzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na to wygląda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z gigantycznym krzyżem na ramieniu wyglądał na groźnego. I ten mężczyzna z wyglądem kapłana... Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On coś ukrywa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie sprawiał wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jednakże, teraz możecie się radować, ponieważ jesteście o krok bliżej do bycia człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak odnoszę wrażenie, że właściwie jeszcze bardziej oddaliłem się od człowieczeństwa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chociaż Dramaturg posiadał ponadludzką siłę, przewyższałem go w zdolnościach regeneracyjnych. Tak na wypadek chciałabym się w czymś upewnić. Ile razy mogę umrzeć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kto wie. — odpowiedziała Kissshot. — Musiałabym to przetestować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na pewno na to pozwolę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I to było to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy odbywaliśmy rozmowę, która przypominała raczej świętowanie zwycięstwa, nastał wczesny świt. Kiedy wrócił Oshino, nie potrafiłem opanować senności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał na sobie hawajską koszulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie jego ubrania mają jaskrawe wzory, jakby składał w ten sposób jakieś polityczne oświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spotkałem go na rozwidleniu dróg, nic przy sobie nie miał. Nie wiem gdzie i kiedy zaopatruje się w artykuły pierwszej potrzeby. Przez to odnoszę wrażenie, jakby wprawiał się w biwakowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak teraz o tym pomyślę, twoja sukienka nie jest w ogóle brudna, jakim cudem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? To dlatego, że ubrania wampira są jakby częścią jego ciała. — a pytanie zostało zadane przez osobę, którą Dramaturg pozbawił lewego rękawu. Przez to przypominam trochę gwiazdę rocka. — Dramaturg zamienił w mgłę także swoje ubranie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ubrania są częścią ciała tak samo jak faliste ostrza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli miałabym to ubrać w słowa, myślę, że ubrania pochodzą z umiejętności materializacji. Ja także mogę użyć miecza podczas walki, ale w przeciwieństwie do Dramaturga nie stosuję zdolności do zamiany kształtu, wolę materializować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niesamowite...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie się podziewa zasada zachowania energii i masy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, nieważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzieś sobie poszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Witaj w domu, Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wróciłem~. — Oshino, leniwie machając ręką, niósł torbę podróżną - w środku powinna znajdować się prawa noga Kissshot. — Araragi-kun, poradziłeś sobie wyśmienicie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie zasługuję na pochwałę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co ty opowiadasz? Dawałeś radę. Potajemnie cię obserwowałem, więc wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...To prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jest. — Oshino pokiwał głową. — Wiem też, że Araragi-kun namówił dziewczynę do podwinięcia spódnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że kiedy pomyliłem Hanekawę, chowającą się w cieniu, z Oshinem, przez moment byłem szczęśliwy, jednak teraz to upokarzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest, on naprawdę to widział...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mógłbyś chociaż nie wspominać o tym przy Kissshot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo okaż przynajmniej cień zwątpienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ee... jeśli o to chodzi, Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, nie przejmuj się. Obserwowałem z miejsca znajdującego się naprzeciwko ciebie, więc z mojej perspektywy majtki tej dziewczyny nie były widoczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie tym się martwię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Masz miłą przyjaciółkę. Koleżanka z klasy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chodzimy do różnych klas, ale tak... jest przyjaciółką. Nazywa się Hanekawa Tsubasa. Przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak byłem tak bardzo zażenowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmpf, Oshino bez szczególnego powodu zamamrotał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie lepiej dobrze to wytłumacz naocznemu świadkowi - ta dziewczyna wyglądała na wyjątkowo bystrą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mam zamiaru kłamać, ale z drugiej strony nie wiem jak jej o tym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zawsze możesz ją spławić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To się nie udało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No, kiedy dziewczyna jest twoim przeciwnikiem, podjęte środki ostrożności nigdy nie są wystarczające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wydaje mi się, aby płeć miała tu jakieś znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ojej, masz zaskakująco niską samoświadomość. W przeciwieństwie do dziewczyn chłopcy nie potrafią stworzyć ani jednego tańca, czy nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Cóż, w tym sensie to brzmi tak, jakby tylko dziewczyny posiadały twórczy talent, ale prawda jest taka, że dziewczyny mają zajęcia z kreatywnego tańca na wf-ie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Denerwuje mnie mierzenie kreatywności na tej podstawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jednak Araragi-kun, gdyby nasza codzienność została przerobiona na anime, tym, który poruszałby się gorączkowo nie potrafiąc tańczyć, byłbyś ty, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niby dlaczego nasza codzienność miałaby zostać przerobiona na anime!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale Araragi-kun, ta mina, którą robisz przy ripostach, jest niemożliwa do oddania przez Drama CD, wiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nasza codzienność to Drama CD?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale przynajmniej dobrze się bawisz. To jak zakończenie Mashin Hero Wataru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To inne pokolenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak mówisz. Producentem twojego telefonu jest Kyocera, jesteś tego świadom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie rób takich pośrednich odwołań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniejsza z tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fakt faktem dla chłopaków zagadką jest, co do diaska robią dziewczyny na lekcjach kreatywnego tańca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważnie, nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, nie wiem dokładnie, ponieważ też jestem facetem, ale to musi być niedziewczęcy taniec, którego nie można pokazać chłopcom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Moje zainteresowanie nagle wzrosło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Inaczej nie byłby to taniec ograniczony tylko do dziewcząt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złe przeczucie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dziewczyny mają kreatywny taniec na sali gimnastycznej, chłopaki zawsze muszą ćwiczyć na boisku szkolnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może nauczyciele próbują nas odizolować...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, Oshino, mówiąc o dziewczęcych sprawach, jeszcze jedna rzecz związana z wf-em nie daje mi spokoju. To było w gimnazjum, podczas edukacji fizycznej i zdrowotnej. Kilka razy dziewczyny miały osobno zajęcia, wykłady - chyba nie były związane z siłą fizyczną lub czymś w tym stylu? O czym do cholery się na nich uczyły?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun, to... — zaczął mówić, po czym odchrząknął, jakby zmieniając zdanie. — ...To zagadka. Nawet ja tego nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Właśnie, kiedy będziesz się tłumaczył tej dziewczynie, Hanekawie Tsubasa, możesz skorzystać z okazji i ją o to zapytać, no nie? Na pewno ci powie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, jasne. To dobry pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może mi się wydaje, jednak odczuwam drobną falę złych intencji...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej. — Kissshot w końcu się wcięła. — Zakończyliście tę gadaninę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Ahahaha, Heartunderblade, energia cię rozpiera, stało się coś dobrego? Z całą pewnością mogę stwierdzić, że tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino, śmiejąc się, rozsunął zamek torby podróżnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy włożył do środka rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wyciągnął prawą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była włożona w całości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga, bez dodatkowej walizki czy winylowego opakowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak sprawa nietypowego morderstwa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Noga dorosłej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smukły kształt - wspaniała noga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można się tego spodziewać po nodze wampira, nie krwawiła ani nie gniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zgodnie z obietnicą - naprawdę ją oddał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampir, który jest łowcą wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To od tego istnieją negocjatorzy. Brak zaufania byłyby kłopotliwy - relacja oparta na obustronnej szczerości jest najważniejsza, prawda? Bez zaufania negocjacja się nie odbędzie. Druga strona rzeczywiście składa się z ekspertów od egzorcyzmowania wampirów, ale ten jeden powinien być szczególnie profesjonalny, zatem nie mógłby zaniedbać długu. Trzymaj, Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino zwyczajnie wręczył Kissshot prawą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot ją przyjęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniały widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Chociaż, do czego ci się przyda? Twoje obecne nogi są innych rozmiarów... nie możesz ich zamienić, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zrobię to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając w obu dłoniach własną prawą nogę, &#039;&#039;A~n&#039;&#039; szeroko otworzyła usta i ugryzła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zaczęła jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniam mniam, mlask mlask, chrup chrup.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mięso i kości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie można tego przenieść na anime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziesięcioletnia dziewczynka zjada prawą nogę dorosłej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, ze względnym smakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um? — nagle Kissshot odwróciła się w tę stronę. — Nie powinniście patrzeć, głupcy. Podczas posiłków zostawcie mnie w samotności. Trochę kultury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, w porządku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie trzeba mi tego mówić, nie mam ochoty na to patrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie czekając, aż nas wypędzi, wyszedłem razem z Oshino na korytarz, zamykając drzwi za plecami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to było zabawne, ponieważ Oshino wydał zduszony śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jedynie westchnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Swoją drogą, Oshino, skoro Kissshot je, chciałabym cię o coś zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Skoro obserwowałeś, pewnie wiesz, że moja lewa ręka została uderzona przez Dramaturga - jednak natychmiast się uleczyła. Regeneracja, której prędkości nie sposób wytłumaczyć, a jednak ręce i nogi Kissshot się nie zregenerowały?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ Heartunderblade w chwili, kiedy ją spotkałeś, prawie utraciła nieśmiertelne moce wampira - nie sądzisz, że w tym rzecz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, brałem to pod uwagę, jednak kiedy moje dłonie zostały ucięte, po pojawieniu się nowych tamte wyparowały. Przez to myślę, że kończyny Kissshot też powinny zniknąć, ale tak się nie stało. Dlaczego? Ani regeneracja ani wyparowanie nie miały miejsca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ta dziewczyna ma cenny rodowód, Araragi-kun. — powiedział Oshino nie pyszniąc się zanadto. — Jej kończyny zostały z zimną krwią skradzione przez tych mężczyzn, jakby chcieli je posiąść na własność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ci goście oddzielili kończyny od reszty ciała. Innymi słowy, zabrali więcej niż jej ręce i nogi, ukradli jej wampirzą egzystencję. Z tego powodu cztery kończyny nie zregenerują się ani nie znikną. W istocie zostały sparaliżowane. Zapobiegając zniknięciu, wstrzymujesz regenerację. To bardzo skuteczna technika na zapieczętowanie Zabójcy Kaii... Lepiej na siebie uważaj. — Oshino użył złośliwego tonu. — Dramaturg wolał cię na swojego kompana, ale Araragi-kun, jesteś podwładnym tej Kissshot. Twoje kończyny też mogą zostać skradzione, przez co nie unikniesz stania się okazem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— N-na poważnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hahaha, wziąłeś to na serio? To specjalna technika, więc nie może zostać użyta zbyt wiele razy. Możesz się zrelaksować, ta metoda nie powinna być wcale stosowana - poza tym, prawdopodobnie potrzeba trzech osób, aby zadziałała. Pozostała tylko dwójka, więc ryzyko już nie istnieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Kto będzie moim kolejnym przeciwnikiem? — zapytałem. — Episod czy Guillotinecutter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To oni decydują o kolejności, więc nie potrafię ci odpowiedzieć, ale wydaje mi się, że Episod. Za wszelką chciałbym to już szybko załatwić, żebyś mógł stać się człowiekiem choćby dzień wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oshino. — zapytałem nieco zakłopotany - chciałem, aby to było jasne przed rozmową z Hanekawą. — Czy ja... naprawdę mogę wrócić do ludzkiej postaci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, o ile odzyskasz kończyny Heartunderblade. Nie powiedziała ci tego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale... może Kissshot skłamała? W celu odzyskania swoich kończyn powiedziała kłamstwo...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej. — szturchnął mnie lekko w głowę — Nie powinieneś w nią tak wątpić. Czy to nie przykre?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówić w ten sposób o swojej wybawicielce, jesteś okropnie niewdzięczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypowiedział te słowa... niewdzięczny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybawicielka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem jej - nie, Kissshot jest moją wybawicielką, czy właśnie to Oshino powiedział?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ło, co to za mina, Araragi-kun - stało się coś dobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów jakbyś przejrzał mnie na wylot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś przezroczysty. Bez wątpienia ofiarowałeś Kissshot swoje życie. Nadstawiłeś szyję pod jej kły. Myślę, że to niesamowite. Myślę, że to wspaniały gest. Jednak Araragi-kun, prawda jest taka, że powinieneś był wtedy umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja krew została wyssana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim ciele nie pozostała ani kropla płynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem był wtedy umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie - z całą pewnością raz wtedy umarłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jednak ożyłeś. Jako wampir - do tego momentu pozwolono ci przetrwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dlatego, że jeśli wampir wypije twoją krew też stajesz się wampirem, bez wyjątku. Taka jest zasada, prawda? W rezultacie nie umarłem, jasne, ale słowo &#039;&#039;wybawicielka&#039;&#039; jest przesadą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bez wyjątku? Kto tak powiedział?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino uśmiechał się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal utrzymywał postawę, jakby przejrzał mnie na wylot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby przejrzał przez trwogę i podejrzliwość, które niczym fusy skumulowały się w moim sercu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kissshot tak powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tylko ona tak powiedziała? Nie przeszło ci przez myśl, że to kłamstwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłamstwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było kłamstwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dlaczego miałaby kłamać w ten sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie opowiadam się wcale po jej stronie, więc pozwól mi to wyjaśnić. Kiedy wampir wysysa krew człowieka, istnieją dwie możliwości. Pierwsza to dostarczenie pożywienia, druga stworzenie osobistego sługi. To zupełnie dwie różne rzeczy. — powiedział Oshino, delikatnie się uśmiechając. — Cóż, w celu stworzenia podwładnego trzeba jednak przyjąć pewną ilość pożywienia. Prawda jest taka, że gdyby wyssała jako pokarm całą twoją krew, chociaż całkowita regeneracja nie wchodzi w grę, nie byłaby w tak złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w tym temacie Kissshot powiedziała wtedy, pod latarnią, że wypicie mojej krwi jest środkiem awaryjnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej obecny wygląd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląd dziesięcioletniej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy można powiedzieć, że podjęła środek awaryjny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy można powiedzieć, że zdołała zaopatrzyć się w pokarm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niczym głodne dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W zasadzie, w obecnym stanie posiada jedynie zdolności regeneracyjne. Zużyła swoje moce do uformowania tego ciała. Wygląda na to, że całkowicie utraciła nawet podstawową zdolność wysysania krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciskając z tępego umysłu inteligencję, której tam nie ma, gorączkowo myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Staram się ułożyć to w spójną całość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Czy w celu odebrania kończyn tej trójce istniała potrzeba uczynienia mnie podwładnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, nie było takiej potrzeby. — Oshino machnął dłonią na boki. — Nawet bez tego byłoby to możliwe i jeśli spróbujesz ją o to zapytać, bez wątpienia potwierdzi. Jednak wydaje mi się, że powód powiązany jest z tym, co działo się później. Heartunderblade nie potrafiła się zmusić do zabicia ciebie - tak myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wampiry, w szczególności Heartunderblade, nie przepadają za tworzeniem podwładnych. Nawet będąc bliskim śmierci nie są skłonni do ratowanie siebie poprzez stworzenie sługi. Heartunderblade to serce-pod-ostrzem, w opowieściach, które słyszałem, jest całkowicie innym wampirem. Umierała i aby darować ci życie, Araragi-kun, musiała uczynić cię swoim podwładnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbawczyni życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to tak, Kissshot jest moją wybawicielką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze, kiedy Kissshot do mnie wołała, nie miała zamiaru uczynienia mnie swoim podwładnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostarczenie pożywienia. Zamiarem był jedynie posiłek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiarem było jedynie zastosowanie środka awaryjnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona podziękowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Komuś, kto w zasadzie był tylko bezwartościowym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie, który zaoferował swoją szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun, kiedy się tutaj obudziłeś, Heartunderblade spała w pobliżu, prawda? Używała twojego ramienia jako poduszki. Czy przez cały ten czas nie miała cię pod stałą kontrolą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Stałą kontrolą-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ przekształcenie w podwładnego pociąga za sobą ryzyko wpadnięcia w szał. Uważała, aby to się nie stało. Może powinienem powiedzieć, że czuwała nad tobą. A potem, aby ocalić ciebie, bezmyślnie narażającego swoje ciało na słońce, bez wahania wybiegła ci na ratunek - ryzykując wyparowaniem. — Oshino dodał. — Cóż, można to bardziej porównać do przywiązania, jakim człowiek darzy swojego zwierzaka, ale przynajmniej Heartunderblade jest w stosunku do ciebie szczera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Szczera, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W związku z tym to przykre, że jej nie wierzysz. Nie mówiłem ci wcześniej? Najważniejsze jest obustronne zaufanie, Araragi-kun. Nie martw się, możesz z powrotem stać się człowiekiem, problem może pojawić się później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Później?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślenie o sobie jako o ofierze, czy coś. Ciężko patrzeć na kogoś, kto się tak zachowuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostre słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zdumiony tą uwagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, nie chcę ci sprawiać radości, ale... naprawdę nie mam zamiaru zachowywać się jak ofiara.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dość. Nie zapomnij tego, co właśnie powiedziałeś, Araragi-kun. W każdym razie z mojego punktu widzenia jesteś zbyt dwudziestkowy. [廿い]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dwudziestkowy? [にじゅうい]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, wybacz, zbyt naiwny. [甘い] — poprawił Oshino. Nie, takie przejęzyczenie powinno być niemożliwe. — Mówię, że istnieje odpowiedni powód. Araragi-kun, powód, dla którego spotkałeś wampira, musisz o tym więcej pomyśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, to... szansa - czy nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To może być szansa, jednak musisz pomyśleć o powodzie, dla którego ta szansa się pojawiła. Chociaż, póki co może lepiej skup się na odzyskaniu kończyn Kissshot, jako że to najważniejsze. Nie mam żadnego obowiązku martwić się o ciebie, ale Araragi-kun, ten twój sposób walki trochę mnie niepokoi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Cóż, nie mogę powiedzieć: &#039;&#039;zostaw to mnie&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro mówi mi to specjalista Oshino, ciekawe, czy sobie poradzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot na pewno we mnie wierzy. Nazywa mnie sługą, ale uważa, że zawdzięcza mi życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tak to wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę sprostać je oczekiwaniom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadając zaufaniem na zaufanie - relacja oparta na obustronnej ufności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No, pewnie już skończyła jedzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach... no tak. Muszę ją szczegółowiej dopytać o kolejnego przeciwnika, Episoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po otworzeniu drzwi wróciliśmy do pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W istocie Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade zmieniła wygląd z dziesięcioletniej na dwunastoletnią dziewczynkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Urosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za naszymi plecami stała się taka duża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch10|010]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=386327</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=386327"/>
		<updated>2014-08-28T11:38:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9|009]]&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=380015</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=380015"/>
		<updated>2014-08-09T18:00:32Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8&amp;diff=380014</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch8</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8&amp;diff=380014"/>
		<updated>2014-08-09T17:57:18Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Ósmy */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Ósmy===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W egzorcyzmowaniu wampirów nie wybierasz miejsca ani czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lekceważąc czas, miejsce czy sytuację, znajdują wampira i go egzorcyzmują, to ich sposób robienia rzeczy - jednak przeprowadzenie tak niezmiernie kłopotliwej, wyjątkowo niebezpiecznej w praktyce doktryny w tym podmiejskim miasteczku nowoczesnej Japonii byłoby skandaliczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mediacje między nami a nimi -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spodziewając się najgorszego, nic dziwnego, że Oshino wybrał opuszczone miejsce. Nikt by niczego nie zauważył gdyby odbyła się tu walka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może szkolne boisko nie było takim złym wyborem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce tak hałaśliwe za dnia, ale gdy przychodzi noc, wszystko sie zmienia - wtedy nikt go już nie pilnuje. To niewątpliwie najodpowiedniejsze miejsce na egzorcyzmowanie wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nie można wejść do budynku szkolnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie jest chroniony, gdyż takie pomieszczenia jak pokój nauczycielski lub gabinet dyrektora mogłyby zostać uszkodzone w wyniku kradzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak można wejść na teren boiska, wspinając się przez zamkniętą bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie potrwa to długo - nie będzie raczej żadnych świadków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dobry plac boju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale dlaczego to musi być Prywatne Liceum Naoetsu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ to szkoła, do której uczęszczasz. — odpowiedział Oshino na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, pytam dlaczego wybrałeś właśnie moje liceum - cóż, ponieważ ta szkoła oddzielona jest od innych domów, nadaje się na miejsce do pojedynku, ale, jakby to powiedzieć, będzie mi przez to trudniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Trudniej? Nie, będzie łatwiej. — Oshino pokiwał palcem. — Będzie ci łatwiej to zrobić, Araragi-kun. Twój przeciwnik jest ekspertem w egzorcyzmowaniu wampirów, podczas gdy ty, będąc wampirem od niedawna, musisz się z nim zmierzyć - czy nie lepiej mieć chociaż przewagę znajomości terenu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Sztuczna krew? Nie wiem jak użyć tej sztuczki. Farba będzie wystarczająca? [sztuczna krew = chinori]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedziałem znajomość terenu. [znajomość terenu = chi no ri]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby nie to, nie byłby bezstronny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta usługa jest bezpłatna - oświadczył Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem jego argumenty - jednak, jak myślałem, odgrywanie takiej anomalii na terenie własnej szkoły nie jest zbyt pociągające...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniejsza z tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Musiałeś czekać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu to idiotyczne powitanie wyszło z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczy, ponieważ ta osoba przyszła tu pierwsza, to chociaż wcale się nie spóźniłem, musiałem to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na środku boiska siedział ze skrzyżowanymi nogami silnie umięśniony mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usta i oczy zamknięte, jakby medytował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi na mój głos Dramaturg-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— **** — powiedział. Nie zrozumiałem, co to oznacza, ale po tym. — Ach, miejscowy język, rzeczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział, po czym wstał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest naprawdę wielki... Jakby mógł uderzyć głową o księżyc przy odrobinie nieuwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie trzyma flambergów, jego falistych ostrzy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jednego z nich?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie zrozum tego źle, bracie. — teraz, kiedy wątpiłem czy mój przeciwnik faktycznie przyszedł z pustymi rękami, Dramaturg z bardzo płynną japońszczyzną otworzył się. — Nie przyszedłem cię egzorcyzmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym on mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Automatycznie stanąłem na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przejrzałem w umyśle spis treści &amp;quot;Zacznij Naukę Aikido od Zera!&amp;quot;, którą zostawiłem w torbie za bramą. Technika, której mogę użyć w prawdziwej walce... err.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się nad tym zastanawiałem, Dramaturg powtórzył zdanie o tej samej treści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ten mężczyzna - zgodnie ze słowami tego przymilnego mężczyzny przyszedłem, ale nie dlatego, żeby cię egzorcyzmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli nie po to, żeby mnie egzorcyzmować, to po co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przymilny mężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewątpliwie ma na myśli Oshino - tak jak sądziłem, nawet druga strona ma go za elokwentnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcę, żebyś przeszedł na moją stronę. — odrzekł bez ogródek. Od razu przeszedł do sedna sprawy. — Pytam cię, nie chciałbyś oddać się fascynacji polowania na wampiry - jak ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie łapię co masz na myśli... — odpowiedziałem na nieoczekiwany obrót wydarzeń. — Ostatnim razem rzuciłeś się na mnie bez słowa - o czym teraz mówisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wtedy byłem z Episodem i Guillotinecutterem. Nie mogłem cię tak przy nich wabić. Taki rarytas jakim jest sługa Heartunderblade, żelaznokrwistego, gorącokrwistego, zimnokrwistego wampira - to byłaby strata, gdyby został zabity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli zostanę twoim kompanem. — zapytałem. — Zwrócisz mi prawą nogę Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Masz tupet, żeby nazywać tę kobietę Kissshot, ale źle się domyśliłeś. Zabicie Heartunderblade byłoby twoją pierwszą robotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...W takim razie odmawiam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz w tym, że chcę powrócić do bycia człowiekiem - nie ma szans na to, że zostanę bratobójczym wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musisz dobierać słowa dostosowane do rozmówcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem. Niedobrze. Naprawdę szkoda. W obecnej chwili mam 53 braci - sądziłem, że kontrola twojego mistrza nad tobą jest słaba, więc nadasz się na towarzysza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kontrola jest słaba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę tak jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot nie - nie zamieniła mnie w pełni w sługę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— 53 to nadal dużo. Naprawdę jest tak wielu bratobójczych wampirów? W końcu zgadzam się ze słowami Kissshot. W takim razie gdybym przystał na twoją propozycję, zostałbym twoim 54-tym kompanem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ależ nie. Zostałbyś natychmiast pierwszym. — Dramaturg powiedział z tą samą ekspresją na twarzy. — Swoją drogą, w tej chwili to ja jestem numerem jeden.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od początku wiedziałem, że nie jest kimś pospolitym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem zaskoczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jest typem wampira tak entuzjastycznie nastawionym na egzorcyzmowanie - Kissshot jest naprawdę niesamowitą istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żelaznokrwisty, gorącokrwisty, zimnokrwisty wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabójca Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Paradoksalnie pochwalam twoje starania uczynienia mnie twoim kompanem, ale - następnym razem zachęć mnie bardziej umiejętnie. Z tymi zdolnościami nie uwiedziesz kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu pomyślałem o Oshino i uwadze o jego elokwencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uznałem, że to dobry moment na popisanie się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem. — Dramaturg zgodził się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była porażka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc dosadniej, to było upokarzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Niemniej jednak to dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może żeby mnie przekonać, Dramaturg pozostawił te długie, faliste miecze gdzieś indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakbym nie był świadom nieśmiertelności tego ciała, ostre narzędzia są dla mnie instynktownie przerażające - ten rozwój wydarzeń jest bardzo pomocny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może tym, co odcięło prawą nogę Kissshot, były -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długie miecze Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze wszystkich cięć to było jedyne gładkie - czysta rana na prawej nodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tymi mieczami, obdarzonymi falistym kształtem, płatanie w ten sposób wygląda na ciężkie - jednak skoro Dramaturg nie ma przy sobie tych ostrzy, to dla mnie dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczęście stoi po mojej stronie - być może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zatem zaczynajmy - żałosny chłopczyku, sługo Heartunderblade. To nie powinno długo zająć, co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czekaj, najpierw ustalmy warunki. — powiedziałem do Dramaturga, który zaczął kręcić ramieniem. — Obawiam się, że mogą istnieć rozbieżności pomiędzy naszymi wzajemnymi warunkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W porządku. Ustalmy je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli uda mi się wygrać - dasz mi prawą nogę Kissshot, zgadzasz się z tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli ja wygram, powiesz mi gdzie jest Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przystaję na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zaczynajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mówiłem, obracał swoim ramieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg wystrzelił nim w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była to prędkość, której nie możnaby się spodziewać po takim olbrzymie - niosący za sobą całe ciało cios przypominał atak profesjonalnego boksera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczami wampira, widzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale chociaż widzę, nie potrafię nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A... ugh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka błyskawicznie poleciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie została złamana czy oderwana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wyniku uderzenia Dramaturga została obrócona w pył. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hi... iii?! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problemem nie jest ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strach trzyma mnie w uścisku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ciało - jedna piąta mojego ciała zniknęła?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja - odruchowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odruchowo i instynktownie -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekłem od Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak wygląda na to, że po zaledwie dwóch krokach nogi mi się poplątały i na miejscu upadłem - dobrze, że tak się stało. Gdyby nie to, moja głowa spotkałaby się z przerażająco szybką pięścią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podtrzymując się na lewej ręce, jakoś uniknąłem przewrócenia się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje myśli pędzą - lewa ręka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lewa ręka, która została zniszczona - nadal tu jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Regeneracyjne zdolności wampirów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To rzeczywiście natychmiastowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Regeneracja nie rozciągnęła się na ubranie, które zostało rozsadzone wraz z lewym ramieniem - ale dzięki temu to była wyraźna demonstracja mocy regeneracyjnych wampirzego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadbałem o to, aby upewnić się o takich rzeczach jak siła fizyczna, ale oczywiście nie sprawdziłem mocy uzdrawiających - w tym momencie byłem totalnie zaskoczony, jednak kiedy pomyślę o tym zdarzeniu z początku, kiedy przeżyłem piekło wystawiając swoje ciało na światło słoneczne - ta moc uzdrawiania nie jest mi taka obca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co jest? Tylko uciekasz, sługo Heartunderblade!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie nazywaj mnie w ten dziwny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc, że moje lewe ramię było całe, nieco się uspokoiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet strach gdzieś przepadł - racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przecież racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój przeciwnik jest potworem - ale teraz ja też jestem potworem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czego mogę się obawiać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oooooh! — wrzasnąłem, wykonując salto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem, moja mobilność się poprawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A sądziłem, że salto bez przynajmniej trampoliny jest dla mnie niewykonalne - a wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zesztywniałem, po raz pierwszy stanąłem twarzą w twarz z Dramaturgiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och, wydajesz się rezolutny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dzięki tobie - ze względu na to wybaczę ci za moje ubrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampir zabijający wampiry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot powiedziała, że dobrym pomysłem jest wykorzystać na swoją korzyść charakterystykę wampirów. Cechy charakterystyczne wampirów, jeśli dobrze pamiętam-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich słabością jest słońce. Nie lubią krzyży. Nie lubią srebrnych kul. Nie lubią święconej wody. Nie lubią czosnku. Nie lubią trucizn. Umierają, kiedy ich serce zostaje przebite palem. To ich słabe punkty? Poza tym, mówiąc o szczególnych cechach... cóż, z najoczywistszych podstaw, wysysają krew, a wraz z nią energię ofiary. Nie rzucają cienia i nie mają lustrzanego odbicia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pewnością Dramaturg, który w tej chwili oświetlany jest przez blask księżyca, nie ma cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem taki sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Także kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ mój przeciwnik często ma zamkniętę usta, nie mogłem ich zaobserwować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym - nieśmiertelność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawie nieskończone zdolności regeneracyjne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy, które doskonale widzą w ciemnościach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oraz zdolność przemieniania się w mgłę czy ciemność. Wierzę też, że krew wampirów posiada właściwości lecznicze. Jednak nie ma sensu się nad tym rozwodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę lekceważyć porad Kissshot, ale ja i Dramaturg jesteśmy na równi wampirami, w sile i słabościach. W sumie jesteśmy uczciwie dopasowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem nieśmiertelny i on też jest nieśmiertelny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doświadczenie i potencjał o wszystkim zadecyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o doświadczenie muszę przyznać, że jest o jeden krok do przodu - chociaż może to niezupełnie kwestia tylko jednego kroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja, całkiem niedawno, przeczytałem instrukcję aikido.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Do diaska z tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może to wpływ Kissshot, ale krzycząc te oldskulowe słowa, których w życiu bym nie wypowiedział - rzuciłem się na Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślałem, że użyjesz jakiejś startegii, ale osobiście doceniam tego typu bezpośredniość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to, Dramaturg wypuścił na mnie dokładnie tego typu bezpośredni atak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośredni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można wręcz powiedzieć, że nudny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jak wielka czy szybka jest pięść, widząc ją trzy razy, przyzwyczajam się do niej. Gdybym nadal był człowiekiem to co innego, ale teraz, z tymi oczami wampira - trzy razy to dość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mierząc na wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uniknąłem tej pięści mierzącej wprost mnie, a wtedy złapałem za ramię, które wyglądało jak kłoda. Nawet więcej, wyglądało jak rura ziemna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użyłem siły ciosu mojego przeciwnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób przeszedłem do techniki blokującej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacznij Naukę Aikido od Zera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot;(1) Złap przeciwnika za ramię -- (2) Pociągnij je do siebie -- (3) Uderz z całej siły!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak na tłumaczenie techniki dla początkujących użyte sformułowania wydają się trochę za surowe, ale to i tak załatwiło sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponad dwumetrowy olbrzym upadł ciężko na twarz, na niezbyt zadbane boisko szkolne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie - rzuciłem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc przy tym, kolanem przyszpiliłem do dołu plecy Dramaturga. Do tego całkowicie wykręciłem do tyłu jego bark.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— I-i jak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Przebiegle. — powiedział Dramaturg z twarzą zanurzoną w ziemi. — Bezpośredniość była wielce preferowana. Wygląda na to, że nie utraciłeś zdrowego rozsądku z czasów, kiedy byłeś człowiekiem. To bardzo racjonalne. Potrafię zrozumieć, ponieważ też byłem kiedyś człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Co? Nie gadaj bzdur, po prostu się poddaj! Jeśli nie, złamię ci rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moment, co to było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Zdrowy rozsądek z czasów, kiedy byłem człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądny sposób myślenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykonałem technikę blokującą... co teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co po tym następuje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamię mu bark - tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet jeśli to zrobię, ponieważ mój przeciwnik jest wampirem, natychmiast się wyleczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cholera-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To o czym mówił Dramaturg nie ograniczało się tylko do tego. Nawet gdybym się wcześniej zorientował nie mógłbym nic zrobić, ale zrozumiałem prawdziwy sens jego słów po tym jak moje dłonie, trzymające jego kłodowate ramię, zostały amputowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostały odcięte?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie tak. To bardziej jakbym sam je uciął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ chwyciłem za jego ramię, które zamieniło się w faliste ostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gh... guargh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem to naprawdę boli, prawdziwy ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostry ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od teraz mogę używać tej metafory z przekonaniem, że wiem o czym mówię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Instynktownie odskoczyłem do tyłu, tworząc dystans między mną a Dramaturgiem. Moje odcięte dłonie, które upadły na ziemię, zniknęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były ponownie na moich nadgarstkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odrosły identyczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta regeneracyjna moc... to nie było jak odrastanie jaszczurzego ogona. Po prostu były znowu na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zniknięcie po cięciu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie było zniknięcie, tylko bardziej &#039;wyparowanie&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się nazywa poręczny system.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież nie mógłbym zostawić za sobą własnych dłoni na tym szkolnym boisku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg nie spiesząc się, a raczej wolno się poruszając - powstał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiało mu to chwilę zająć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jego ręce były w tej chwili przekształcone w faliste miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc zmiany kształtu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirza moc zmiany kształtu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet zamienił część swojego ciała w broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tamtego dnia było tak samo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż była noc, nie, właśnie dlatego, że była noc, moje oczy powinny zauważyć. Nadal posiadałem zdrowy rozsądek z czasu, kiedy byłem człowiekiem, dlatego uznałem to za niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzenie, że w celach perswazyjnych zostawił gdzieś miecze, było sielskim złudzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa ostrza od początku były jednością z Dramaturgiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co się stało? Już skończyłeś? — zapytał Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo posiadania nade mną przewagi, jego sztywny wyraz twarzy nie rozkruszył się. Jakby jeszcze bardziej ostrzył swój zapał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze doświadczenie jest zbyt nierówne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od początku istniała między nami zbyt duża różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, iż obaj jesteśmy wampirami - nie potrafię zrobić tego co on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miecz tej długości... wątpię, aby udało mi się chociaż do niego zbliżyć. Nawet w normalnych warunkach ta wielka sylwetka wydaje się być dwa czy trzy razy poza moim zasięgiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zapytałem, czy już skończyłeś. Nie odpowiesz? To, co teraz zrobiłeś, to było tutejsze dżudo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było aikido.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie żebym był ekspertem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz w tym, że ta technika to był przypadek. Nie tylko nie jestem w stanie powtórzyć tego drugi raz, ale też obawiam się kontrataku..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, dlaczego musiałem przyjść z pustymi rękami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie sądziłem, że są częścią jego ciała, w porządku, ale poza tym wiedziałem, że mój przeciwnik używa mieczy. Powinienem przewidzieć, że lepiej wziąć ze sobą broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym miał chociaż armatę... psiakrew, cokolwiek, ale nie mam tego typu znajomości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie... moment.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma na to sposobu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem, poddajesz się. Mnie to pasuje, oto nadchodzę. Dopóki twoja nieśmiertelność się nie wyczerpie lub dopóki nie zaczniesz błagać o śmierć, będę siekał twoje ciało. — poruszył się. Ja także, jednak do tyłu. Zamierzałem biec w przeciwnym kierunku. — Uciekasz!? — wrzasnął Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak moim zamiarem nie jest ucieczka ani nawet walka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest nim uparte wycofywanie się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że nie mam wyraźnego planu. &#039;Do diaska z tym&#039;. Nie mam czasu na wahanie - to trochę nieporadne, ale został mi tylko ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z oczekiwaniami, w czystej umiejętności poruszania się jestem lepszy od Dramaturga. Szacuję, że Dramaturg może ważyć ponad 200 kilo, a teraz, po przekształceniu ramion w miecze, może mieć nawet do 300 kilo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to, jak szybkie są jego pięści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie znaczy, że może tak szybko poruszać całym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byłby najdziwniejszy ruch masywu mający kiedykolwiek miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście może i biegnie szybciej od człowieka, ale z masą 55 kilogramów nie powinienem z nim przegrać. Wykorzystam to na moją korzyść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie uciekam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest bezcelowa ucieczka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam w tym konkretny cel - &#039;przewagę terenu&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie uczęszczałem do niej zbyt pilnie, spędziłem w tej szkole dwa lata. Znam przynajmniej lokalizację magazynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Utrzymując odpowiedni dystans od goniącego mnie Dramaturga, udało mi się dojść do magazynu. Kopnięciem otworzyłem metalowe drzwi.  &lt;br /&gt;
Nie było czasu na odblokowywanie maleńkich ryglów jeden po drugim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy - bingo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W szkole w ramach zajęć wf-u mieliśmy lekcje bejsbolu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem piłkę z kosza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy przypomniałem sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawartość książki o bejsbolu, którą kupiłem wraz z instrukcją do aikido.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się, że po ukończeniu podręcznika walki, ponieważ nadal zostało trochę czasu, ją także przeczytałem. To byłaby katastrofa, gdybym przypadkiem przeczytał rekomendacje muzyki klasycznej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot;(1) Trzymaj wysoko -- (2) Umieść ciężar dolnej części ciała w górnej części ciała  -- (3) Zamachnij się!&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak, jak myślałem, jak dla początkującego objaśnienia są zbyt niejasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że nie jestem dobry w dobieraniu materiałów źródłowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak piłka i tak poleciała po linii prostej w stronę Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że nie jestem facetem mającym za sobą przeszłości związaną z bejsbolem, pierwszy raz rzucałem w ten sposób piłkę (niestety zajęcia z bejsbolu były fakultatywne, osobiście wybrałem piłkę nożną). Licząc do tego wcześniejszą technikę aikido, muszę mieć naprawdę szczęście początkującego - ta krótka piłka uderzyła Dramaturga w płuca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Guh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, nacierający niczym ciężki silnik samochodowy, zatrzymał się. Przykucnął na miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piłka poturlała się w kółko. Tak ja myślałem, wygląda na to, że wampiry też mają organy wewnętrzne, które działają jak organy wewnętrzne.  &lt;br /&gt;
Jego oddech był ciężki. Skoro przebijając serce wampira można go uśmiercić, nic dziwnego, że płuca też normalnie funkcjonują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie nawet atakowanie narządów zmysłu powinno być skuteczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest nieśmiertelny, ale można to jakoś obejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku, chwyciłem kolejną piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kosz był ich nadal obrzydliwie pełny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak moja kontrolna też była obrzydliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykorzystałem już szczęście początkującego, po tym rzuciłem kolejno pięć piłek, ale nawet nie zadrasnąłem przykucającego Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ani trochę, jedynie rozkopywałem ziemię wokół niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że po wszystkim będę musiał wyrównać ziemię walcem, używanym przez klub bejsbolowy. Jednak jeśli nie potrafię trafić tak potężnymi piłkami, to nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż jest takim wielkim celem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób nie zdobyłbym głównej bazy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobycie Everestu wydaje się prostsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś naprawdę facetem posiadającym zarówno przebiegłość jak i bezpośredniość. — Dramaturg wstał i ponownie rzucił się w moim kierunku. — Ale to tylko technika jednokrotnego użytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie dystans między mną a Dramaturgiem wynosi jakieś 25 metrów? Z jego nogami... zmniejszy go w trzy sekundy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to się stanie, wejście do magazynu byłoby złym pomysłem... Nawet gdybym chciał, nie mam gdzie uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w rozpaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W połowie się poddając, rzuciłem piłką, która mogła być moją ostatnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hu! Taka miękka, nawet jeśli mnie trafi, to było od początku jasne - jedna czy dwie piłki mnie nie zatrzymają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mówił to, napierając do przodu - piłka eksplodowała w jego twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I ta piłka zatrzymała Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że jego wcześniejsze spostrzeżenie było błędne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma potrzeby cofać tych słów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnia piłka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piłka, którą rzuciłem - nie była miękka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była twarda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc ściślejszym, to była kula.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żelazna sfera używana przy pchnięciu kulą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto wkłada kulę do kosza z piłkami bejsbolowymi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta jedna zadała mu obrażenia. Dramaturg zakrył usta dwoma falistymi mieczami i jęknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Regeneracja była powolna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka i oba nadgarstki natychmiast się wyleczyły, czyż nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przez kulę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, po pierwsze, dlaczego kula go trafiła. Jeśli dobrze sobie przypominam, ten rzut wydawał się nawet dla mnie zbyt stabilny - albo inaczej, czy normalnie rzuciłbym kulę w ten sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest powodem - moment, wiem, to ciężar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem to zauważyć kopiąc metalowe drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stając sie wampirem - moja siła fizyczna się poprawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obecnej chwili twarda piłka bejsbolowa jest dla mnie za miękka i lekka. Zatem pomijając szczęście początkującego przy pierwszym rzucie, moja kontrola nad piłką była zachwiana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś jak kula jest w sam raz - nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kula jest za lekka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Teraz ci pokażę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim Dramaturg uniósł twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze środka magazynu zdołałem wyciągnąć - betonowy walec, używany do wyrównywania terenu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walec wykorzystywany przez klub bejsbolowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając w jednej ręce, podniosłem go wysoko... i majestatycznie trzymałem w górze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli nie potrafię trafić tak dużego celu... muszę użyć większej piłki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy przeniosłem ciężar do górnej części ciała i -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machnąłem ramieniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na skraju wymachnięcia nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, chociaż nie otrzymał ciosu, klęczał w miejscu. Widząc jego miecze skierowane w stronę nieba, powstrzymałem wymach w ostatnim momencie i zrzuciłem walec na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobił koszmarne wgniecenie w ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawie zmiażdżyłem sobie stopy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co to za poza, Dramaturg?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak widać, poddaję się. — powiedział Dramaturg z tą sztywną, niezachwianą miną na twarzy. Z tym samym tonem, jakiego ciągle używał. — Z twoją siłą nie zniósłbym uderzenia czymś takim - regeneracja zajęłaby mi dwa dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Źle zrozumiałeś - obrażenia wampirów nie są bezzwłocznie leczone. Między innymi mój ród posiada słabą zdolność regeneracji. Twój jest wyjątkowy. To dlatego, że jesteś sługą Heartunderblade. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— T-tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak nie opuściłem gardy. Spokojnie wyciągnąłem dłoń w stronę rzuconego walca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mówiłem ci? Jesteś numerem jeden. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pomimo tego, iż przegrywam z tobą w kwestii potencjału, sądziłem, że mam szansę na wygraną ze względu na większe doświadczenie.  &lt;br /&gt;
Widać myliłem się. Nie mogę cię doścignąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niemożliwe...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mam mniejsze doświadczenie, posiadam przewagę w potencjale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem tego świadom - nawet teraz nie odczuwam takiego wrażenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Być może wolałbyś, żebym mówił w ten sposób? Nigdy więcej nie będę z tobą walczył, po prostu daruj mi życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg powiedział nawet się nie uśmiechając. Rana od kuli wyglądała na wyleczoną, ale nie wyglądał jeszcze na gotowego do walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpuszczenie w tym momencie - to całkiem profesjonalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawodowiec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jeszcze obaj jesteśmy w dobrej formie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Prawa noga Kissshot. Oddasz mi ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobrze. — przytaknął Dramaturg, a wtedy przywrócił swoim rękom pierwotny kształt. — W tej chwili ukryta jest w pewnym miejscu, ale natychmiast przekażę ją temu przymilnemu mężczyźnie. Zgadzasz się na to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie ustalone. — powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jego postać zaczęła się zamazywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że to iluzja optyczna, ale to nie było to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli oczy wampira mogą zostać oszukane, to nie była iluzja optyczna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego ciało wtapiało sie w ciemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc zamiany kształtu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamienił swoje ciało w mgłę i właśnie tak...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg przepadł. Jednak po tym, jak jego kształt całkowicie zniknął, w polu rozbrzmiał sam jego głosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Sługo Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...O co chodzi? — odpowiedziałem ciemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponownie zapytam. Zechcesz zostać naszym towarzyszem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niemożliwe. — odparłem wyraźnie. Nieważne jak wiele razy zapyta, odpowiedź się nie zmieni. — Tego typu rzeczy mnie nie pociągają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jedna walka na super moce to dla mnie dość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie otrzymałem odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakończył transformację w ciemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dotrzyma obietnicy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem się trochę niespokojny, ale zmieniłem zdanie i uznałem, że będzie dobrze. Ponieważ Oshino zadba o to, aby ta obietnica została spełniona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet bez tego mam przeczucie, że Dramaturg na pewno jej dotrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośredni i prostolinijny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampir, który też był kiedyś człowiekiem, huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę możliwości chciałem go o to szczegółowiej dopytać, ale to bez sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pasujemy do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego strona próbowała egzorcyzmować mnie i Kissshot - nasza strona chce odebrać im kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Swoją drogą, prawa noga odzyskana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z nią to już jedna czwarta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli spojrzę na godzinę, minęło zaledwie kilka minut, jednak czuję, jakbym przeżył w tym czasie pięć żyć. Mimo nieśmiertelnego ciała, to było ciężkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to było ciężkie - nadal zostały trzy czwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No dobra, wracam do sprzątania...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok moich regeneracyjnych mocy, nie czułem fizycznie żadnego zmęczenia, jednak psychicznie byłem niesamowicie wyczerpany.  &lt;br /&gt;
Odłożyłem piłki na miejsce i wyrównałem ziemię... ale co z metalowymi drzwiami magazynu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyważyłem je kopnięciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Cóż, nic na to nie mogę poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postawiłem je na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stało się to, kiedy uniosłem głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma potrzeby tego powtarzać, to wzrok wampira - zobaczyłem, że spory kawałek od magazynu ktoś ukrywał się za szkolnym budynkiem po drugiej stronie boiska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś - kto?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie Dramaturg... nie mówcie, że któryś z pozostałej dwójki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod czy Guillotinecutter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie może być... dopiero później mam się z nimi zmierzyć. Więc... może to Oshino?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewniając o swojej neutralności, w rzeczywistości w sekrecie nade mną czuwa - jak mentor głównego bohatera w mangach shounen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przypominam sobie, żebyś uczynił mnie swoim uczniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to trochę mnie cieszy - chwila.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyliłem się, ten ktoś to nie Oshino. Aby lepiej widzieć, zmieniłem kąt i zrobiłem dziesięć kroków do przodu, moje oczy w końcu uchwyciły tę postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Milcząco patrzyłem na tę parę okularów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego tu jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mówcie, że mnie śledziła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiłem ślady?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż tak brutalnie ją odpędziłem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zdezorientowany, niezdolny do jakiegokolwiek działania. Po prostu tak stałem jak posąg. Domyślając się, że nawet z tej odległości ją zauważyłem, Hanekawa ruszyła w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żwawo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydawało mi się, że mogę nawet usłyszeć głos kroków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Urgh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest trzy razy straszniejsza niż Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ta dziewczyna jest taka przerażająca... czy to dlatego, że to Hanekawa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzorowa uczennica - przewodnicząca wśród przewodniczących, Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co to było? — nagle zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej ekspresja mówi mi, że nie będę w stanie użyć chwytu wymyślonego przed tym jak tu podeszła, &amp;quot;zgrywania głupiego&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziała mnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziała... wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli zobaczyła tylko ostatnią minutę to i tak dość... Podniosłem walec jedną ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po tym wszystkim szukałam cię. Na moment straciłam cię z oczu, jednak ta torba leżała przed szkolną bramą. — mówiąc to, wskazała na torbę w prawej ręce, którą bez wątpienia zostawiłem przy szkolnej bramie, i która zawierała instrukcję aikido, książkę o bejsbolu oraz rekomendacje muzyki klasycznej. — Nie byłam pewna, czy jesteś wewnątrz szkoły, ponieważ musiałbyś się wspiąć przez bramę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest zbyt napastliwa jak na wzorową uczennicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak błędem było zostawienie książek za bramą. Nie wierzę, że taki drobny szczegół doprowadził do tej sytuacji, chociaż nie mogłem tego przewidzieć...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedz, Ararargi-kun, ponieważ z tej odległości nie widziałam dobrze, ale... jakoś, nie zrobiłeś czegoś, co wyglądało na wyjęte prosto z książki fantasy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie twój interes.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskałem nogę Kissshot i przez to pomyślałem, że jedną rzecz mam załatwioną, doznałem chwilowego ukojenia - jednak nadal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nadal muszę ranić uczucia Hanekawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Lepiej mi powiedz, dlaczego mnie śledzisz? Zupełnie tego nie rozumiem. Powiedziałem, żebyś za mną nie łaziła. Nie sprawiaj mi kłopotu zachowując się jak jakaś przyjaciółka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Araragi-kun, to do ciebie niepodobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Hanekawy były naprawdę przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zimne, jak oczy Kissshot - jeśli musiałbym je określić, powiedziałbym, że były przenikliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozdzierające, przeszywające na wylot - tego typu oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nieprzyjemny sposób uświadamiały ci twoją płytkość - tego typu spojrzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przepraszam, że przeze mnie musisz tak mówić. Prawda jest taka, że sytuacja zmusza cię do mówienia tych rzeczy wbrew twojej woli, racja? — Hanekawa podała mi moją torbę. Wziąłem ją. Jeśli po prostu przyszła mi wręczyć zagubioną własność - ta wymiana zdań powinna się zakończyć. — Zbyt późno to dostrzegłam, przepraszam. — kontynuowała. — Jeśli tak to wygląda, chcę być dla ciebie wsparciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie bądź natrętna. — powiedziałem załamanym głosem. — Nie doszukuj się w tym niczego. Po prostu znudziłem się twoim towarzystwem. Lubię być sam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Kłamiesz. Nie jesteś mizantropem, tyle potrafię powiedzieć. Araragi-kun, wyglądałeś na szczęśliwego, rozmawiając ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dlatego, że pragnąłem twojego majątku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale moja rodzina nie jest taka bogata!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie chciałem twojego Dakara! [marka wody butelkowanej]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chce ci się pić, po prostu powiedz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ugryzłem się w język. [chciał powiedzieć &#039;karada&#039; (ciało)]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chciałem powiedzieć, że pragnąłem twojego ciała! [dakara karada]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dakara czy ciało, co w końcu?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ciało! — krzyknąłem, sam już nie wiedząc co mówię. — I dlatego, jeśli jeszcze raz pokażesz mi swoje majtki, pogodzę się z tobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zrozumiano. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa zareagowała niezwykle spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez zdenerwowania, bez drgnienia okiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spontanicznym ruchem podwinęła spódnicę do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsłoniła przede mną swoją bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była ciemno-szara bielizna z filcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to matowy wzór bez żadnych ozdób, co wydobywało smak surowego materiału, z którego została wykonana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zadowolony? Widzisz je wyraźnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chcesz, mogę też ściągnąć bluzkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z podwiniętą do góry spódnicą, powiedziała cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tamtym razem - po raz pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ją poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkaliśmy się twarzą w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest dobrą osobą, ale nie tylko to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest silna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie tacy jak ja nie mogą się z nią równać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... Wybacz mi proszę za te okrutne rzeczy, które powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kłaniając głowę, pochyliłem się najmocniej jak potrafiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa nadal podtrzymywała spódnicę. Oczywiście nie ukłoniłem się po to, by mieć lepszy widok na jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem to po to, żeby przeprosić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A także w celu złożenia prośby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Proszę, zostań moją przyjaciółką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch9|009]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7&amp;diff=378944</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch7</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7&amp;diff=378944"/>
		<updated>2014-08-06T21:13:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Siódmy */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Siódmy===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponad dwumetrowy wielkolud.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzierżawca dwóch gigantycznych, falistych ostrzy - wydaje mi się, że tego typu miecz nosi nazwę flamberg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muskularny mężczyzna, który wygląda jak zbitek mięśni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzę też obraz opaski, trzymającej jego grzywkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabrał prawą nogę Kissshot. Jest ekspertem w polowaniu na wampiry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był bardzo pokrętny proces - cóż, ostatecznie tylko Oshino wie jak zawiła była ta procedura. Nie wiem jak do tego doszło, ale tak czy inaczej, to mój pierwszy przeciwnik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach. — westchnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idę w nocy przez małe miasteczko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest 31-szy marca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatni dzień miesiąca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zmianie czasu, po północy, będzie Prima Aprilis... muszę być ostrożny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, jestem już w trzeciej klasie liceum, nie wiążę z tym dniem żadnych szczególnych myśli, problemem jest mój nastrój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tu nie chodzi tylko o pierwszego kwietnia. Nie lubię dni, w których mają miejsce jakiekolwiek wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dramaturg jest wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed wyjściem, w sali na drugim piętrze, Kissshot ponownie zapoznała mnie z Dramaturgiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy raz usłyszałem tę informację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wam-wampirem..? — byłem oczywiście zaskoczony. — Ten facet - wampirem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To widać po samym wyglądzie. Chyba że uważasz, iż istnieją ludzie o takiej budowie ciała? Mam pięćset lat, nie słyszałam jeszcze o takim człowieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście, nie może być po prostu opisany jako wysoka i wysportowana osoba. To już jest na całkowicie innym poziomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale i tak, nie musisz do mnie mówić jak do idioty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jednak dlaczego wampir został ekspertem w egzorcyzmowaniu wampirów? Nie ma powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wampir zabijający swych braci to nic nadzwyczajnego. Oko za oko, ząb za ząb, do walki z wampirem obowiązkowo potrzebny jest kolejny wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale - nie jest zdrajcą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To pojęcie dla nas nie istnieje. — w rzeczy samej, chociaż Dramaturg zabrał jej prawą nogę, w tonie Kissshot nie było ani trochę nienawiści. — Chcesz powiedzieć, że wy, ludzie, nie zabijacie się wzajemnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozwól mi powiedzieć, że nie istnieje ani jeden gatunek, który nie zabija swojego własnego rodzaju. Nawet rośliny tego samego gatunku zabrałaby sobie substancje odżywcze. Cóż, będąc ścisłym, nie można zaliczyć wampirów do żywych istot — dodała Kissshot na końcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardzo szczegółowe uwagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nawet rośliny... ach. Cóż, rozumiem powody, ale nie wspominałaś o tym wcześniej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mm, tak, to pewnie dlatego, że jestem w osłabionej formie, moje myślenie i pamięć słabną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma innego wyjścia, jedyne co możesz zrobić to wykorzystać wiedzę o wampirach. Wcześniej ci o tym nie mówiłam? — &#039;&#039;to z całą pewnością nie są żadne wskazówki, tylko czcza gadanina!&#039;&#039; — Wątpliwym jest, aby Dramaturg wykorzystał tę taktykę walki, jednak uważaj, żeby nie wyssał twojej krwi. Jeśli twoja krew zostanie wyssana przez innego wampira, przestaniesz istnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że od momentu kiedy się obudziłem Kissshot pokłada we mnie ogromne nadzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak na pewno wygrasz - tego typu przekonanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko przynieś do mnie te ręce i nogi - tego typu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy dlatego nie przygotowujesz mnie na ewentualną porażkę, ponieważ tak bardzo we mnie wierzysz? Trochę mnie przeceniasz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jestem jej podwładnym i sługą. Ocenia mnie wysoko jako część jej własnej, najpotężniejszej legendy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idę powoli, czytając książkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej tytuł to &amp;quot;Zacznij Naukę Aikido od Zera!&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To podręcznik walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mmm...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wychodząc z ruin szkoły korepetycyjnej, najpierw udałem się do największej w mieście księgarni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tej, w której zrobiłem zakupy przez spotkaniem Kissshot pod uliczną latarnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To już drugi raz i tym razem mogę powiedzieć, że to oficjalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekiwałem jakichś sensownych propozycji od Kissshot, ale to na nic, więc musiałem sam sobie poradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego mam tę książkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jedno, ponieważ kupienie podręcznika walki było zbyt żenujące, dokupiłem do tego podstawy bejsbolu i książkę z listą rekomendowanych utworów muzyki klasycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego potrafię kupić pojedynczy album erotyczny, a nie jestem w stanie przełamać wstydu i kupić tej jednej książki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniejsza z tym, muszę ją przeczytać do końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Achm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze jest posiadać zdolność widzenia w ciemnościach, ale dużo się nad tym nie zastanawiam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic a nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pomyślałem o atakach, jakich używa moja siostra przeciwko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gołymi pięściami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taa, chociaż nie mam doświadczenia w walce, kilka razy ćwiczyłem z moją młodszą siostrą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna nic nie wie o bezwzględności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myśląc o tym, mogę jedynie gorzko się uśmiechać. Do walki z przerażającym wampirem, co więcej z takim, który sam jest zabójcą wampirów, posiadam jedynie surową wiedzę i doświadczenie z kłótni z moimi małymi siostrami. Ciągle o tym myślę. To wydaje się dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę trochę spoważnieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zasadzie widzę problem w tym stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem zrobić, aby wieść poważne życie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To ty, Araragi-kun? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak po prostu dobiegł mnie z tyłu ten głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwracając się w jego kierunku, zobaczyłem Hanekawę Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to już ferie wiosenne, nadal nosi mundurek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okulary, warkocze. Tak samo jak w szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ah-ha, Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna - dlaczego tu jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miejscu, gdzie nic się nie dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczynając od wielkiej księgarni, to najkrótsza trasa jaką wyznaczył Oshino do &amp;quot;pola bitwy&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko dzielnica mieszkalna, tak samo jak na skrzyżowaniu dróg, gdzie zostałem zaatakowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dom Hanekawy znajduje się w pobliżu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie sytuacja doprowadziła do tego, że ja i Hanekawa patrzyliśmy na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po czym nagle obiema rękami pociągnęła w dół przód spódnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, dzisiaj ci ich nie pokażę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta kobieta...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała to tak naturalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To takie moe, ty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-c-co t-ty m-mówisz ni-nie ro-rozumiem. — chciałem powiedzieć to płynnie, nie sądziłem, że się zająknę. — Niestety nie wiem co masz na myśli. — głos był całkowicie nieposłuszny mojej woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Co, zapomniałeś? — Hanekawa zagryzła wargę i zapytała powątpiewająco. Jak zapomniałem. Sądziłem, że to Hanekawa natychmiast zapomni o tym spotkaniu tamtego dnia. — Wyraźnie zobaczyłeś moją bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co więcej, gapiłeś się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamięta. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamięta od bardzo złej strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bielizna? Ach, masz na myśli utrzymujący ciepło kawałek materiału, noszony w tym kraju na dolnych partiach ciała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie zgrywaj osoby z innego kręgu kulturowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, nie! Błąd, nieporozumienie! Po prostu struktura spódnicy przykuła moją uwagę! Patrzyłem tylko na spódnicę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To i tak dość zboczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wyśmiany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem tak po prostu wyśmiany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mówmy już o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa... co robisz w takim miejscu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Spaceruję, w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O tej porze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest już dziewiąta wieczorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie ma na to zasady, to nie pora na spacer dla tak poważnej uczennicy jak Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wszyscy są tacy sami. Ty też, Araragi-kun, dlaczego pędzisz jak G-man 75 o tak późnej porze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Człowiek nie może się poruszać jak G-man 75.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Co czytasz, Araragi-kun? Książkę o bejsbolu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze muszę zamknąć książkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjawienie faktu, że jestem wampirem, byłoby totalną głupotą. Nie rozumiem, dlaczego wampiry nie mogą widzieć swojego odbicia w lustrze, nie mam zielonego pojęcia jak mogę w tej chwili wyglądać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede wszystkim kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie będą problemem, o ile nie będę otwierał szeroko ust podczas mówienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest też - rana na moim karku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślad ugryzienia Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko będzie go ukryć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc o pozostałych zmianach w moim wyglądzie zewnętrznym, w tej chwili jestem wampirem, więc nie posiadam cienia - unikając światła latarni nie powinienem zostać nakryty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejną rzeczą jest odór mojej odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od momentu stania się wampirem nie brałem kąpieli ani się nie przebierałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pora kupić jakieś ubrania...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałbym się też wykąpać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak cenne pieniądze w moim portfelu zniknęły z powodu zakupu książek. Kiedy będę mógł zakraść się do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co, książka, której nie możesz pokazać? Ach, może to pornos?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co ty wygadujesz za bzdury. Nigdy nie tknąłem czegoś tak nieczystego. Twoja dusza zostanie zhańbiona. — Hanekawa nie zganiła mnie za to kłamstwo, to taka dobra osoba. — No bo ten tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie &#039;no bo ten tego&#039;, o czym ja mówię. Chcę jak najszybciej zakończyć tę konwersację i pożegnać sie z Hanekawą. Nie sądziłem, że czytanie książki zabierze mi tyle czasu, dlatego muszę szybko ruszać w drogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I jeszcze jedno mnie martwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę, żeby się w to wplątała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze względu na wampiry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnik, z którym wkrótce się zmierzę, także jest wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest odpowiednie miejsce dla takiej osoby jak Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaką by nie była wzorową uczennicą czy przewodniczącą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa to tylko normalna osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Zaczekaj chwilę. Ararargi-kun, dokąd tak pędzisz? Porozmawiajmy jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzielnie parłem przed siebie ze zwróconymi do Hanekawy plecami, jednak ona wciąż za mną podążała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tamtego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozmawiać? O czym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, no, Araragi-kun, jak tam dzisiejsza nauka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takiej rozmowy jeszcze nie słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto wie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wspominałem, że nie mam zamiaru uczyć się na własną rękę podczas wiosennych ferii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli, odkąd stałem się wampirem dzień i noc zamieniły się dla mnie miejscami. Dzisiaj dopiero się zaczęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dzisiaj skupiłem się na matmie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Matematyka, co.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pójściu do liceum i zostaniu najgorszym uczniem doświadczam porażek w praktycznie każdym przedmiocie z wyjątkiem matmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki moim ocenom z tego przedmiotu mogę mieć przynajmniej nikłą nadzieję na dostanie się do prywatnej szkoły wyższej. W pokoju nauczycielskim panuje błędne przekonanie, że bycie dobrym z matmy oznacza bycie mądrym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak jak mogłem pomyśleć, że tylko z tego powodu mogę porozmawiać z Hanekawą o matematyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli plotki są prawdziwie, Hanekawa w ogóle nie musi się zastanawiać nad obliczeniami w zakresie od 99 do 500.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięćset.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oznacza, że nie musi myśleć nad takim działaniem jak 465 dodać 357. Od razu podaje odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście mówi się, że ludzie, którzy używają liczydła, są bardziej niesamowici. Koniec końców, bez względu na to, jak trudna jest kalkulacja, matematyka to tylko dodawanie i odejmowanie. Jeśli nie musisz się zastanawiać nad dodaniem i odjęciem, odpowiedź na pytanie  &lt;br /&gt;
zajmie o wiele mniej czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli o mnie chodzi, jestem dobry z matmy ponieważ nie muszę jej zapamiętywać, Hanekawa potrafi nauczyć się na pamięć nawet matmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest większym potworem niż wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— N-na moje nieszczęście uczyłem się dzisiaj troszkę hiszpańskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hiszpańskiego? Ach! — wyglądała na bardzo zdumioną. To znaczy, że uwierzyła. Nie sądziłem, że naprawdę uwierzy. — Niestety zupełnie nie znam hiszpańskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To taka, taka szkoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, znam tylko codzienne rozmówki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znasz codzienne rozmówki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Spasibo! — powiedziałem bez zastanowienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Spasibo jest po rosyjsku! — wytknęła mi Hanekawa. — Poza tym, czy to nie oznacza &#039;dziękuję&#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa, ty naprawdę znasz rosyjski...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zanim coś powiesz musisz się zastanowić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty naprawdę wiesz wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem wszystkiego. Wiem tylko to, co wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała coś wymownego tak naturalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej jest przewodniczącą wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż... Przez ferie wiosenne Hanekawa nie jest ani w drugiej ani w trzeciej klasie, czyli nie może być w tej chwili przewodniczącą... Cóż, nieważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal sprawia wrażenie przewodniczącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co by nie było nauka to dobra rzecz, człowiek uczy się całe życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Huh? Powiedziałeś coś dobrego, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlatego musimy myśleć bardziej konstruktywnie, właśnie, na przykład jak ulepszyć społeczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak. — Hanekawa naprawdę uwierzyła w to, co właśnie powiedziałem. — Zastanawiam się, w jaki sposób można uniknąć przemocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd mogę wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten temat jest za ciężki jak na zwykłą pogaduszkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie można uciekać od trudnych problemów. Czy powiedzenie nie mówi, że skomplikowane drogi zaczynają się od jednego kroku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, powiedzenie mówi, że tysiąc milowa podróż zaczyna się od jednego kroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko przejść tysiąc mil.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna jest niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy większość ludzi powiedziałoby to w ten sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przede wszystkim, czy umieszczenie kamer w szkole nie zapobiegnie przemocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, to dobry pomysł, ale pozostawia problem prywatności. Co z szatniami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słuszna uwaga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znęcanie może zdarzyć się też w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, właściwie tego typu zamknięte przestrzenie są najbardziej niebezpieczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobra, wiem. Obowiązek sprawdzania nagrań z dziewczęcych szatni będzie należał do mnie, ochotnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jakie &#039;dobra&#039;! — Hanekawa poważnie pokręciła głową. Musi istnieć granica wstydu. — Dodatkowo nie ograniczałabym tego tylko do dziewczęcych szatni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerażony ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spokojna Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun chce podglądać tego typu miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, czekaj, nagrania z szatni chłopców będą pod twoją kontrolną. Po prostu zapomnij, że coś mówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chcę ich widzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie w tym rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie pożegnam się z Hanekawą, przegapię spotkanie z Dramaturgiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, nie chcę jej w to wplątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hanekawa... nie czas już wracać? Na mnie też już pora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Huh? Czyli musisz już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Twój dom znajduje się w pobliżu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zupełnie nie. Podczas spaceru poczułam chęć przyjścia tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wychodź w nocy na zewnątrz... — powiedziałem. — Możesz spotkać wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te słowa były obraźliwe dla mnie samego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie sądziłem, że mogą mnie zranić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie sądziłem, że moje własne słowa mogą mnie zranić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mam na to trochę nadzieję. — powiedziała Hanekawa naprzeciwko mnie. — To tylko plotka, ale może jakiegoś spotkam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego? — nierozważnie zapytałem. — Dlaczego chcesz spotkać wampira?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nic takiego. Jestem po prostu w tym wieku, kiedy ma się nadzieję na doświadczenie czegoś nadprzyrodzonego. Spotkanie wampira, krótka rozmowa z nim, coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co to za brednie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy nieświadomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem tak wrzeszczeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach... co? — niepewna Hanekawa, uśmiechając się dwuznacznie, zaczęła panikować. — Prze-przepraszam. Powiedziałam coś niewłaściwego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic z tych rzeczy - łatwo to powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że to naprawdę proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zasadzie jestem w większym szoku niż Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że zaakceptowałem obecną sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Branie tego wszystkiego na spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego, że stałem się wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego, że muszę odzyskać ręce i nogi Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki temu mogę z powrotem stać się człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już zrozumiałem i zaakceptowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powinno być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratowanie umierającej Kissshot, wcale tego nie żałuję - pomimo znalezienia się w tej sytuacji, nadal mam trochę wiary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdanie Hanekawy - byłem wstrząśnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy zacząłem się tak wydzierać na ludzi spoza bliskiej rodziny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście moje człowieczeństwo sięgnęło dna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale - nie, dlatego powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego muszę -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie. — potrząsnąłem głową. Przełknąłem słowa przeprosin w dół żołądka, i wtedy. — Sprowokowałaś mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To naprawdę potrafi nieźle wkurzyć człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomińmy fakt, że te słowa, kierowane do uśmiechającej się z zażenowaniem Hanekawy, nie mają żadnego uzasadnienia. Wyczerpałem limit okrutnych słów, które mogę wypowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jak znęcanie się nad małym kotkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najgorsze uczucie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie mogę zaprzestać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Lubię własne towarzystwo, więc nie łaź za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, Araragi-kun, dlaczego tak nagle mówisz? Czy do tego momentu nie rozmawiałeś ze mną radośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wcale. — powiedziałem bez emocji. — Tylko udawałem szczęśliwego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak mogłeś-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chciałem twoich pieniędzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja, moja rodzina, moja rodzina nie jest bogata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem coś zabawnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy trochę to zmieniłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Kto wie, czy nie dajesz sobie za to punktów. Czy wspaniała pani mogłaby się mną, biednym studentem, nie przejmować? Możesz sobie myśleć, że masz nade mną przewagę, ale bycie osobą, której się współczuje, jest nieznośne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ekspresja z twarzy Hanekawy gwałtownie zniknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę się przez to zniechęcić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę przerwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąłem z kieszeni komórkę i wyciągnąłem ją w kierunku Hankeawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie dotykaj czyjegoś telefonu bez pozwolenia! — na jej oczach usunąłem z kontaktów imię, numer telefonu i email Hanekawy. —  A teraz idź już sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wysłuchaniu moich słów, Hanekawa zamknęła oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może zacząć płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od czasów podstawówki nie doprowadziłem dziewczyny do łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak pomyślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie zapłakała - otworzyła oczy i, chociaż bardzo lekko, uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko ty nadal...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobrze. — tak zwyczajnie powiedziała. — Przepraszam, że przeze mnie musiałeś powiedzieć takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa odwróciła się do mnie plecami i poszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;Przepraszam&#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna na końcu przeprosiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh, przecież tak dużo powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdę mówiąc nawet mnie, po tym wszystkim co nagadałem, dopadł czarny nastrój - jak mogła się tak uśmiechnąć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to nie oczywiste...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna jest inna niż ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest dobrym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem jak najszybciej się z nią pożegnać, ponieważ spieszę się w wyznaczone miejsce. Do tego nie chcę w to mieszać zwyczajnej osoby jaką jest Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jeszcze ważniejsza kwestia - chyba sprawiłem Hanekawie dużą przykrość. Używając różnych wyzwisk - być może to była niepotrzebna złość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chęć spotkania wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W stosunku do niewinnej dziewczyny, która mówiła takie rzeczy - bezpodstawny gniew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście wiem, że Hanekawa nie miała złych zamiarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno niczego nie żałuję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak uratowanie Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości się za to nienawidzę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo odzyskanie kończyn Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekają mnie przez to same niebezpieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jeszcze coś, czego nawet bardziej się boję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy naprawdę mogę zamienić się z powrotem w człowieka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wychodząc na słońce potrafię zasmakować piekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są też inne ograniczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale - póki co, będę miał jedno oko otwarte a drugie zamknięte. Wampiry, istoty stojące ponad ludźmi, naprawdę nie ma sensu o tym marzyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rezultaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robię sie coraz bardziej nerwowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego, świetnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko pożegnałem się z Hanekawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Także odciąłem nasz los.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie już nigdy mnie nie zobaczy - tym razem to było tylko przedłużenie okazjonalnego spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście powiedziałem &#039;żegnaj&#039; zanim zdołała wytworzyć się między nami więź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wystarczy. — powiedziałem łagodnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odłożyłem telefon z powrotem do kieszeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W ten sposób mogę nieco zwiększyć swoją siłę jako człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stałem się silniejszy, więc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc mogę czuć się pewniej w starciu z Dramaturgiem. Mogę bez problemu odzyskać prawą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest w tej chwili najważniejsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boleść nie jest absolutnie problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głęboki żal nie jest absolutnie problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postawiłem krok naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajęło mi to więcej czasu niż przewidywałem, ale nie muszę się martwić, że się spóźnię - ponieważ miejsce docelowe nie znajduje się daleko stąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, które wyznaczył Oshino na walkę z Dramaturgiem - jest mi bardzo dobrze znane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, boisko szkolne Prywatnego Liceum Naoetsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377768</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377768"/>
		<updated>2014-08-04T09:12:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Zespół */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377766</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377766"/>
		<updated>2014-08-04T09:08:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Tłumaczenie */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Ktoś&lt;br /&gt;
*[[User:Nonlly|nonlly]] (Kizumonogatari)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377764</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377764"/>
		<updated>2014-08-04T09:02:00Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Ktoś&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6&amp;diff=377762</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6&amp;diff=377762"/>
		<updated>2014-08-04T09:01:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Szósty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino Meme.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starszy mężczyzna, który przypadkiem tędy przechodził, wyjawił swoje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że jego imię jest absurdalne, ale ponieważ ocalił mi życie, nie mogłem mu tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że wyglądał dziwnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo tego, że miał na sobie dziwaczną hawajską koszulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ mnie ocalił, nie mogłem powiedzieć złego słowa na jego temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale był naprawdę gnuśnym starszym facetem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach... Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem dodać do tego -san? Powinienem używać zwrotów grzecznościowych? Czułem sie trochę zagubiony. Chociaż był moim wybawcą, nie znałem jego zamiarów. Nie mogłem go nazwać ani wrogiem ani przyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal nie potrafiłem określić, czy naprawdę zostałem uratowany. Nie mogłem nic zrobić w tej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw uznałem, że powinienem mu podziękować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dziękuję za uratowanie mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma sprawy. Zobaczyłem, że jesteś sam, więc przyszedłem na ratunek. To wszystko, Araragi-kun. — Oshino powiedział niewinnym tonem. Był nieskomplikowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, ci trzej mężczyźni, jakby na rozkaz, uciekli natychmiast po pojawieniu się Oshino. W moment zniknęli bez śladu. Nie odzyskałem członków Kissshot, ale przynajmniej pozostałem przy życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino Meme...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mężczyzna w hawajskiej koszuli nie wyglądał na mojego wroga... ani na wroga Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Swoją drogą, Araragi Koyomi - twoje imię brzmi bezdennie. Ale ten gość, naprawdę. Żadnego zdrowego rozsądku, w przeciwnym razie nie otwierałby bariery w takim miejscu. Prolly to koleś z dużym doświadczeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie musisz się spinać, Araragi-kun. Nie ma potrzeby tak na mnie patrzeć. Jesteś naprawdę energiczny, stało się coś dobrego? — Oshino mówiąc to, wyciągnął papierosa i wgryzł się w niego zębami. Myślałem, że go zapali, ale tylko trzymał go w ustach. — W każdym razie najpierw ruszajmy do domu, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ruiny tej szkoły korepetycyjnej. — powiedział jakby to było oczywiste, odwracając się do ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chwila! — krzyknąłem w stronę jego pleców. — Ty, skąd o tym wiesz?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Oczywiście, że wiem. To ja pokazałem to miejsce temu dziecku. — Oshino był typem człowieka, który mówił o niezwyczajnych rzeczach w zwyczajny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zastanawiałem się, w jaki sposób Kissshot znalazła takie miejsce...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet jej powiedział?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak to mówią, jeśli masz honor, masz i odwagę. To dziecko, Heartunderblade, ciągnęła twoje ciało. Wydawała się zmartwiona, dlatego powiedziałem jej o tym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty... znasz Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino nie odpowiedział na moje pytanie. Dziwnie się we mnie wpatrywał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nic. Właśnie nazwałeś ją Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ta trójka też nazywa ją normalnie Heartunderblade... właśnie się zastanawiałem, dlaczego ty tego nie robisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ... to za długie? — &#039;&#039;co w tym dziwnego?&#039;&#039; — To jak ją nazywam nie powinno być problemem. Nie ma tu żadnej zasady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, myślę, że to prawda, ale nadal... jesteś jej służącym. To niespotykane. Nie mówimy tutaj o przeciętnym wampirze. Heartunderblade jest legendarnym zabójcą Kai. Żelaznokrwisty, gorącokrwisty, zimnokrwisty wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wampir... wiesz coś o wampirach? — &#039;&#039;cóż, nie sądzę, aby nie wiedział. Pojawiając się znikąd i odganiając tych trzech mężczyzn. To oczywiste.&#039;&#039; — Ty, kim ty w ogóle jesteś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja? Czasem tajemniczym dzieckiem wiatru, czasem tajemniczym podróżnikiem, czasem tajemniczym tułaczem, czasem tajemniczym bardem, czasem wysokiej klasy tajemniczym włóczęgą. — &#039;&#039;taki tajemniczy...&#039;&#039; — Czasem niskim kobiecym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Czasem altem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czasem jestem, a czasem nie jestem. — nagle wzruszył ramionami. — Jestem tylko starszym panem, który tędy przechodził, to wszystko. — odetchnął. Pomyślałem, że jest bardzo dziwny. — Tak się złożyło, że Heartunderblade sprawiła mi wcześniej kłopot. Spokojnie, nie jestem egzorcystą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mu wierzyć? Nie, to nie tak. Prawda jest taka, że tylko jemu mogę wierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Posiadam jakąś wiedzę na temat wampirów, jednak mam znacznie szerszy zakres specjalności. Wiem sporo o wielu rzeczach, ale wstrzymajmy się jeszcze z przedstawianiem. Po pierwsze powinieneś wrócić do tej szkoły, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poszedłem z Oshino do opuszczonej szkoły korepetycyjnej, chociaż istniała możliwość, że Oshino był egzorcystą polującym na Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Oshino wiedział, że Kissshot była w tej szkole. W innym wypadku nie szedłby do opuszczonego budynku na skraju miasta. Jeśli także jest egzorcystą, bez problemu ją pokona. Bez problemu wyeliminuje osłabioną Kissshot Acerolaorion Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal istniała możliwość, że tak naprawdę nie był wrogiem, ale mimo to nie potrafiłem nazwać go kompanem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem kilka niepotrzebnych rzeczy o Oshino. Zrozumiałem, że zastanawianie się nad tym czy Oshino jest wrogiem czy przyjacielem nie miało w tej chwili sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej! Wróciłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie wędrówki byłem znowu na drugim piętrze ruin. Kissshot wyglądała na naprawdę szczęśliwą, jakby czekanie już ją zmęczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal jednak nie zdała sobie sprawy z tego, że jej plan był wadliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Mężczyzna z tyłu... wydaje mi się, że gdzieś już go widziałam? — oznajmiła, kiedy weszliśmy do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To okrutne. Nie pamiętasz mnie? — Oshino mógł się jedynie uśmiechać. — Czy to nie ja powiedziałem ci o tej kryjówce, Heartunderblade, zabójco Kaii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach... racja, wtedy. — Kissshot przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Em.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie wygląda na to, że nie kłamał. Oshino rzeczywiście spotkał Kissshot tamtej nocy. Jest pewne, że to od niego dowiedziała się o tym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Więc? — Kissshot zwróciła się do mnie, zainteresowanie Oshinem zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mówiłem, nie patrz na mnie tym pełnym wyczekiwania wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Posłuchaj uważnie, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie znam brzuchomówstwa ani tautologii. Po pójściu do liceum unikałem nawet rozmów telefonicznych, mam przez to wyjątkowo niskie umiejętności wypowiadania się. Pogubiłem się w mojej opowieści o spotkaniu z Episodem, Dramaturgiem i Guillotinecutterem.  Nie udało mi się odzyskać kończyn, co więcej, musiałem zostać uratowany przez Oshino. Wyjaśniłem to wszystko w ogólnikowy sposób. Podczas gdy ja rozmawiałem z Kissshot, Oshino przesuwał ławki. Dopiero po chwili zorientowałem się, że robił dla siebie łóżko. Dlaczego? Był zmęczony? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Huh. — oznajmiła Kissshot, po usłyszeniu całej mojej historii. Nie wyglądała na zawiedzioną, chociaż te 10 lat mogły być mylące. Jednak była ode mnie dużo starsza. Nie robiłaby problemu z niczego. Być może nadal przetwarzała te informacje. — To kłopotliwe, że nadal współpracują. Myślałam, że się rozejdą po ataku na mnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogłaś to chociaż rozważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcą mnie całkowicie zgładzić, ta trójka. Jestem gotowa na przeciwdziałanie, ale zdołali mi już zadać za dużo szkód. Hm. Ach. Więc to tak. Rozumiem. Ten świat jest taki okrutny. — zaśmiała się nagle. — Jestem taka głupia, to przez tę zmianę strefy czasowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? — hm, to był doskonały moment na to pytanie. Cały czas myślałem o własnych sprawach, dlatego zapomniałem wcześniej zapytać. — Kissshot, dlaczego przybyłaś do Japonii? Co więcej, do tego małego miasteczka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Zwiedzanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Góra Fuji, Kinkaku-ji, nie widziałam ich jeszcze. — powiedziała, jakby to było takie proste. To było oczywiste kłamstwo. Niemożliwe, żeby została zaatakowana przez trzech uzbrojonych mężczyzn z tak prostego powodu. Co więcej, w tej małej wiosce nie ma Góry Fuji ani Kinkaku-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie łatwo jest zripostować tak bezpośrednie kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie próbujesz podbić Japonii, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie nie udało ci się pokonać tych mężczyzn z pełną siłą. W takim razie ja, sługa, jak mogę z nimi wygrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak już powiedziałam, walczcie z nimi jeden na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Współpracują, więc to niemożliwe. Poza tym prędzej czy później nas tutaj znajdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma potrzeby się o to martwić. — Oshino nagle otworzył usta. Leżał bokiem na tymczasowym łóżku, które dla siebie stworzył... Zbyt swobodnie. — Kiedy spaliście, ustawiłem tu barierę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Barierę? — &#039;&#039;już wcześniej wspominał coś podobnego, ale o co dokładnie chodzi?&#039;&#039; — Coś jak pole siłowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, można tak to nazwać. — potrafię powiedzieć, że odpowiedź jest dużo bardziej skomplikowana, jednak Oshino przystał na tym prostym wyjaśnieniu. — Pomijając ludzi, którzy dobrze znają ten teren, niemożliwe, aby nietutejsi znaleźli to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty... — zapytałem czujnie. — Czego właściwie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co masz na myśli mówiąc &amp;quot;czego chcesz&amp;quot;? — Oshino zaśmiał się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest dziwnym mężczyzną. Ile w ogóle ma lat? Z pewnością jest po trzydziestce, tylko że normalna osoba w tym wieku nie zachowuje się tak jak on. Trzydziestka to okres, kiedy robisz ze swoim życiem porządek i stajesz się przyzwoitym dorosłym, czy nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego pomagasz mnie i Kissshot? Wiem, że nie jesteś jednym z nich, ale czy jesteś jednym z nas?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś naprawdę podły. — Oshino wyciągnął z ust papierosa i wsadził go do kieszeni. — Jak już mówiłem, nie mam żadnego interesu w pomaganiu wam. Jeśli chodzi o to, dlaczego was uratowałem, człowieku... po prostu chciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie rozumiem co masz na myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcę osiągnąć równowagę. — w końcu jego słowa nabierały sensu. — W zasadzie to moja praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Praca polegająca na komunikacji między tu i tam. — kontynuował Oshino. — Bo widzisz, wampiry są kłopotliwe. Zbyt potężne. Nie mówiąc już o Zabójcy Kaii. Wydaje ci się, że zaatakowanie małej, słabej dziewczynki jest złe, a to zupełnie nie tak. To dziecko, Heartunderblade, jest całkowicie godnym przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:— Te słowa pochwały są naprawdę zawstydzające. — powiedziała Kissshot unosząc pierś. Nie żeby uniesienie jej dziecięcej klatki piersiowej coś dało. Odniosłem wrażenie, że Oshino wcale nie miał zamiaru jej chwalić, ale niech będzie. Teraz pytaniem jest, po czyjej stronie jest Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czy to nie jest dopiero wstęp do twojej autoprezentacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oshino Meme. Wolny człowiek bez stałego miejsca zamieszkania. Po prostu uznajcie mnie za znawcę w zakresie potworów. Haha, chociaż nie jestem jak tamci trzej mężczyźni, nie jestem dobry w egzorcyzmach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co chcesz powiedzieć poprzez &amp;quot;nie jestem dobry&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu tego nie lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale nie jesteś specjalistą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jestem, i dlatego pomagam zachować równowagę. W zasadzie jestem negocjatorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Negocjacje? Tu i tam... łączenie? Gdzie jest tu, gdzie jest tam? &#039;Tu&#039; wyraźnie odnosi się do świata ludzi, a &#039;tam&#039; do świata potworów. Ale... po której stronie ja się znajduję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Potwory... Zdecydowanie wolę być nazywany Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dziecko tutaj jest Zabójcą Kaii. Rzadki typ wampira potrafiący absorbować energię Kaii. Dlatego jest legendarna. — to rozzłościło Kissshot. Jest drażliwą dziesięciolatką, ale Oshino dopełnia jej osobowość. Jej wygląd fizyczny nie pasuje do jej wieku, pewnie nie zdążyła jeszcze do tego przywyknąć. W zasadzie to chciałbym, aby jak najszybciej odzyskała swoje pełne moce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie zachowuj się jakbyś wszystko wiedział, berbeciu. — Kissshot zwróciła się do Oshino. Jeśli naprawdę ma 500 lat, nazwanie go w ten sposób powinno być dopuszczalne. Oshino ciągle mówił o niej lekceważąco &amp;quot;to dziecko&amp;quot;. Nie zareagował na nazwanie go berbeciem. Dla niego to nic nie znaczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jest tak jak powiedziałaś, Heartunderblade. — powiedział spokojnie. — Nie można wierzyć samym plotkom. Jednak, hmm, po usłyszeniu waszej konwersacji dochodzę do wniosku, że ta sprawa jest wyjątkowo poważna. Kto by pomyślał, że stanie się coś tak problematycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma żadnego problemu. Sprawa jest prosta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dla długowiecznego wampira to może być proste, ale dla nas, ludzi, sprawa jest bardzo skomplikowana. Prawda, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, jestem zdumiony, że tak szybko załapał całą tę sytuację. Widzi mnie jako człowieka. Po &amp;quot;tej stronie&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— E? Twoja reakcja jest bardzo dziwna, Araragi-kun, nie chciałeś odzyskać swojego człowieczeństwa? Nie chcesz być znowu normalny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, chcę... ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chcesz stać się człowiekiem, to oczywiście nim jesteś. — Oshino zwrócił się w stronę Kissshot. — Co więcej, interesujesz mnie ty, Heartunderblade. To ciekawe, że chcesz zamienić swojego sługę z powrotem w człowieka. Właśnie ta kwestia mnie zastanawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach? — to wyraźnie był komplement, jednak Kissshot zareagowała negatywnie. — Mam gdzieś negocjatorów. Nie mów niepotrzebnych rzeczy, pędraku. Nienawidzę ludzi, którzy mówią co im ślina na język przyniesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówić co ślina na język przyniesie? Wcale tak nie robię. — powiedział Oshino Meme, leżąc na łóżku. — Z tej perspektywy mogę pozostać pośrodku. — oznajmił wyraźnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pośrodku? — &#039;&#039;pomiędzy tu i tam?&#039;&#039; — Masz na myśli pomiędzy nami a innymi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma innych. — Oshino skinął głową. — W zasadzie, patrząc wprost już sporo wam pomogłem. Pokazałem wam to miejsce i stworzyłem barierę. Można by powiedzieć, że nasze spotkanie było przeznaczeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mo-możesz nam pomóc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogę wam pomóc, mogę jedynie użyczyć mojej mocy. W tej chwili równowaga jest zachwiana. Ci goście będą nadal was nękać, nie podoba mi się to, tego typu taktyka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli - jesteś kompanem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie. Ani kompanem ani towarzyszem. — &#039;&#039;Oshino jest neutralny.&#039;&#039; — Jak mówiłem, stoję pośrodku. Wszystko zależy od was, nie ode mnie. To od was zależy dalszy bieg wydarzeń. Przyczyny i skutki nie mają ze mną nic wspólnego. Mogę najwyżej przygotować podłoże pod nadchodzący los.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... — spojrzałem na Kissshot i nawet dla niej Oshino był podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czego ten facet chce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, oczywiście nic za darmo. Podróżnicy naprawdę potrzebują pieniędzy. Tak, zapłata. Co powiecie na 2 miliony jenów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dwa, dwa miliony! — Oshino zerknął na mnie spokojnie pomimo mojego szoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie naciskam z terminem zapłaty, ale nie użyczam swojej siły za darmo. Bez tego nie byłoby równowagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę mu zaufać, ale czy naprawdę mogę? Temu dziwnemu mężczyźnie? Pokazał Kissshot to miejsce i uratował mnie przed trzema egzorcystami, nie wspominając o barierze. Na pewno jest aż tak podejrzany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę usłyszeć twój plan? — Kissshot nagle się zgodziła. Myślę, że to właśnie różnica pomiędzy nieśmiertelnym wampirem a siedemnastoletnim chłopakiem. — Mówisz, że jesteś negocjatorem, ale to nie takie proste. Tych trzech egzorcystów nie da się przekonać. Nie udałoby ci się odzyskać moich kończyn nawet gdybym cię o to poprosiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeszcze nie mam żadnego konkretnego planu. — słowa Oshino mnie sfrustrowały. Przynajmniej w końcu zaczął działać z innego powodu niż &amp;quot;ponieważ mam ochotę&amp;quot;. To było pocieszające. — Istnieje szansa, że mi się uda. Uniżę głowę i grzecznie poproszę, jeśli odmówią, tylko wtedy podejmę ostrzejsze środki. Na nasze szczęście ta gra może zostać rozwiązana samymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślisz, że to gra?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po pierwsze musimy ich rozdzielić. To nie powinien być problem, jeśli zrobimy to jeden na jednego. Niestety nawet ty, Heartunderblade, nie potrafisz odczytać ich ruchów. Będę musiał znaleźć na to sposób. — rzekł Oshino. — Jeśli o was chodzi, będziecie musieli podjąć odpowiedni stopień ryzyka. Nie zastanawiajcie się nad tym za bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zdaję sobie z tego sprawę. Jestem zdeterminowana, oczywiście mój sługa także. — &#039;&#039;nie mów za mnie o mojej determinacji!&#039;&#039; — Ale brzdącu, jak chcesz negocjować z tymi ludźmi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak powiedziałem, poprosić, uniżając głowę. To wyluzowana gromadka. — powiedział Oshino, jakby opowiadał jakiś kawał. Istnieją granice negocjowania. Ci trzej mężczyźni nie słuchają innych. Jak można tak w ogóle myśleć? — Reszta to tajemnica handlowa. Wtedy Araragi-kun zajmie się odzyskaniem kończyn, jeśli pomyślnie zwróci ci twoje ręce i nogi, powrócisz do pełnej formy. Po tym Araragi będzie mógł spokojnie stać się człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Muszę je odzyskać... — oczywiście najtrudniejsze zadanie należy do mnie. Nawet jeśli zmierzę się z każdym pojedynczo, to nadal trzej dorośli mężczyźni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, Episod, Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden dzierży faliste ostrza, kolejny, gigantyczny miecz, ostatni pozostaje zagadką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc ani trochę nie wierzę w wygraną, ale ponieważ to dla mojego własnego dobra, nie mogę odmówić. Jednak nie chcę, aby skończyło się tak jak tej nocy. To było bez sensu walczyć z nimi bez żadnego planu czy powodu. Za dużo dzisiaj myślałem. Chociaż chciałem być spokojny, nie potrafiłem zapanować nad nerwami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki już jestem. Kissshot także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówię, jeśli mam się z nimi mierzyć, potrzebuję nowej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, sługo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co, Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mam przy sobie żadnej ludzkiej waluty. Nie do końca też wiem, jak dużą sumą są dwa miliony jenów. Pozostawiam ten dług tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mart się. Umiejętności tego berbecia są nie na żarty - zapewniam cię. Obserwowałam jak cię ratuje używając zdalnego widzenia. Pomimo kiepskiej formy potrafię robić tego typu proste rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale nie jest ani wrogiem ani kompanem. Jest neutralny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Od początku nie liczyłam na to, że stanie po naszej stronie. Gdyby ten gość był świadomym mojej pozycji wrogiem, już dawno zostałabym zabita. Nie ma innego wyjścia. — przerwała. — Bycie neutralnym jest lepszą alternatywą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pomyślałem o tym w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumienie oznacza bycie bardzo ostrożnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nieudane negocjacje Oshino nie będą jeszcze oznaczać wyroku śmierci. Jego oczy nie są tak zimne. Co pozostawia ostatnie pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest po prostu starszym panem, któremu zdarzyło się tamtędy przechodzić. &#039;Po prostu przechodzić&#039;... czy aby na pewno obecność Oshino była tylko przypadkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkał Kissshot akurat wtedy, gdy była w tarapatach. Pojawił się akurat wtedy, gdy zostałem zaatakowany. To rzeczywiście był duży zbieg okoliczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, czy to może mieć jakieś znaczenie. Jakie Oshino miałby z tego korzyści? To zbyt wiele zbiegów okoliczności, jednak nie mogę tego skwitować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypadkowe spotkanie... To podobne do tamtego popołudnia, kiedy przy bramie szkolnej wpadłem na Hanekawę. Czysty przypadek, ale gdybym jej wtedy nie spotkał, nie poszedłbym do księgarni. Nie spotkałbym Kissshot i nie zostałbym wpakowany w tę całą sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I spotkanie tego dziwnego mężczyzny... to było szczęście. Nie chciałem mu tego powiedzieć, ale czując w sobie determinację odezwałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mam zbyt wielu oszczędności... jeśli nie będziesz mnie z tym naciskał, a nie potrzebuję poręczyciela... zajmę się długiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam wyjścia, muszę pożyczyć pieniądze. Nie mieć kasy w moim wieku... jestem żałosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie zdecydowane. Haha, dziękuję za twój patronat~ — powiedział Oshino, zadowolony z moich słów. — Och, nie ma o czym mówić, ale od teraz będę tu mieszkał. Mam nadzieję, że będziecie się o mnie dobrze troszczyć. Szczerze mówiąc miałem no oku to miejsce odkąd tylko przybyłem do tego miasta, ale postanowiłem wam je odstąpić. Nie ma tu lepszych ruin. W każdym razie, co najpierw robimy? Burza mózgów? Przedyskutujemy plany na przyszłość? — mówił Oshino, leżąc, oczywiście, w swojej typowej pozycji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie ja i Kissshot odsunęliśmy się od niego, ignorując jego propozycje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zauważyłem, że było już po północy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Data zmieniła się na 29 marca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałbym &#039;porozmawiajmy o jutrze&#039;, ale jutro było dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6&amp;diff=377760</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6&amp;diff=377760"/>
		<updated>2014-08-04T08:59:04Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Szósty */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Szósty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino Meme.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starszy mężczyzna, który przypadkiem tędy przechodził, wyjawił swoje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że jego imię jest absurdalne, ale ponieważ ocalił mi życie, nie mogłem mu tego powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że wyglądał dziwnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo tego, że miał na sobie dziwaczną hawajską koszulę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ mnie ocalił, nie mogłem powiedzieć złego słowa na jego temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale był naprawdę gnuśnym starszym facetem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach... Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem dodać do tego -san? Powinienem używać zwrotów grzecznościowych? Czułem sie trochę zagubiony. Chociaż był moim wybawcą, nie znałem jego zamiarów. Nie mogłem go nazwać ani wrogiem ani przyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal nie potrafiłem określić, czy naprawdę zostałem uratowany. Nie mogłem nic zrobić w tej sytuacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw uznałem, że powinienem mu podziękować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dziękuję za uratowanie mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma sprawy. Zobaczyłem, że jesteś sam, więc przyszedłem na ratunek. To wszystko, Araragi-kun. — Oshino powiedział niewinnym tonem. Był nieskomplikowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, ci trzej mężczyźni, jakby na rozkaz, uciekli natychmiast po pojawieniu się Oshino. W moment zniknęli bez śladu. Nie odzyskałem członków Kissshot, ale przynajmniej pozostałem przy życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino Meme...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mężczyzna w hawajskiej koszuli nie wyglądał na mojego wroga... ani na wroga Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Swoją drogą, Araragi Koyomi - twoje imię brzmi bezdennie. Ale ten gość, naprawdę. Żadnego zdrowego rozsądku, w przeciwnym razie nie otwierałby bariery w takim miejscu. Prolly to koleś z dużym doświadczeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie musisz się spinać, Araragi-kun. Nie ma potrzeby tak na mnie patrzeć. Jesteś naprawdę energiczny, stało się coś dobrego? — Oshino mówiąc to, wyciągnął papierosa i wgryzł się w niego zębami. Myślałem, że go zapali, ale tylko trzymał go w ustach. — W każdym razie najpierw ruszajmy do domu, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ruiny tej szkoły korepetycyjnej. — powiedział jakby to było oczywiste, odwracając się do ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chwila! — krzyknąłem w stronę jego pleców. — Ty, skąd o tym wiesz?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Oczywiście, że wiem. To ja pokazałem to miejsce temu dziecku. — Oshino był typem człowieka, który mówił o niezwyczajnych rzeczach w zwyczajny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zastanawiałem się, w jaki sposób Kissshot znalazła takie miejsce...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten facet jej powiedział?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak to mówią, jeśli masz honor, masz i odwagę. To dziecko, Heartunderblade, ciągnęła twoje ciało. Wydawała się zmartwiona, dlatego powiedziałem jej o tym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty... znasz Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oshino nie odpowiedział na moje pytanie. Dziwnie się we mnie wpatrywał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nic. Właśnie nazwałeś ją Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ta trójka też nazywa ją normalnie Heartunderblade... właśnie się zastanawiałem, dlaczego ty tego nie robisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ponieważ... to za długie? — &#039;&#039;co w tym dziwnego?&#039;&#039; — To jak ją nazywam nie powinno być problemem. Nie ma tu żadnej zasady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, myślę, że to prawda, ale nadal... jesteś jej służącym. To niespotykane. Nie mówimy tutaj o przeciętnym wampirze. Heartunderblade jest legendarnym zabójcą Kai. Żelaznokrwisty, gorącokrwisty, zimnokrwisty wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wampir... wiesz coś o wampirach? — &#039;&#039;cóż, nie sądzę, aby nie wiedział. Pojawiając się znikąd i odganiając tych trzech mężczyzn. To oczywiste.&#039;&#039; — Ty, kim ty w ogóle jesteś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja? Czasem tajemniczym dzieckiem wiatru, czasem tajemniczym podróżnikiem, czasem tajemniczym tułaczem, czasem tajemniczym bardem, czasem wysokiej klasy tajemniczym włóczęgą. — &#039;&#039;taki tajemniczy...&#039;&#039; — Czasem niskim kobiecym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Czasem altem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czasem jestem, a czasem nie jestem. — nagle wzruszył ramionami. — Jestem tylko starszym panem, który tędy przechodził, to wszystko. — odetchnął. Pomyślałem, że jest bardzo dziwny. — Tak się złożyło, że Heartunderblade sprawiła mi wcześniej kłopot. Spokojnie, nie jestem egzorcystą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mu wierzyć? Nie, to nie tak. Prawda jest taka, że tylko jemu mogę wierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Posiadam jakąś wiedzę na temat wampirów, jednak mam znacznie szerszy zakres specjalności. Wiem sporo o wielu rzeczach, ale wstrzymajmy się jeszcze z przedstawianiem. Po pierwsze powinieneś wrócić do tej szkoły, Araragi-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poszedłem z Oshino do opuszczonej szkoły korepetycyjnej, chociaż istniała możliwość, że Oshino był egzorcystą polującym na Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Oshino wiedział, że Kissshot była w tej szkole. W innym wypadku nie szedłby do opuszczonego budynku na skraju miasta. Jeśli także jest egzorcystą, bez problemu ją pokona. Bez problemu wyeliminuje osłabioną Kissshot Acerolaorion Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal istniała możliwość, że tak naprawdę nie był wrogiem, ale mimo to nie potrafiłem nazwać go kompanem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem kilka niepotrzebnych rzeczy o Oshino. Zrozumiałem, że zastanawianie się nad tym czy Oshino jest wrogiem czy przyjacielem nie miało w tej chwili sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej! Wróciłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie wędrówki byłem znowu na drugim piętrze ruin. Kissshot wyglądała na naprawdę szczęśliwą, jakby czekanie już ją zmęczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal jednak nie zdała sobie sprawy z tego, że jej plan był wadliwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Mężczyzna z tyłu... wydaje mi się, że gdzieś już go widziałam? — oznajmiła, kiedy weszliśmy do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To okrutne. Nie pamiętasz mnie? — Oshino mógł się jedynie uśmiechać. — Czy to nie ja powiedziałem ci o tej kryjówce, Heartunderblade, zabójco Kaii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach... racja, wtedy. — Kissshot przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Em.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie wygląda na to, że nie kłamał. Oshino rzeczywiście spotkał Kissshot tamtej nocy. Jest pewne, że to od niego dowiedziała się o tym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Więc? — Kissshot zwróciła się do mnie, zainteresowanie Oshinem zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mówiłem, nie patrz na mnie tym pełnym wyczekiwania wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Posłuchaj uważnie, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie znam brzuchomówstwa ani tautologii. Po pójściu do liceum unikałem nawet rozmów telefonicznych, mam przez to wyjątkowo niskie umiejętności wypowiadania się. Pogubiłem się w mojej opowieści o spotkaniu z Episodem, Dramaturgiem i Guillotinecutterem.  Nie udało mi się odzyskać kończyn, co więcej, musiałem zostać uratowany przez Oshino. Wyjaśniłem to wszystko w ogólnikowy sposób. Podczas gdy ja rozmawiałem z Kissshot, Oshino przesuwał ławki. Dopiero po chwili zorientowałem się, że robił dla siebie łóżko. Dlaczego? Był zmęczony? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Huh. — oznajmiła Kissshot, po usłyszeniu całej mojej historii. Nie wyglądała na zawiedzioną, chociaż te 10 lat mogły być mylące. Jednak była ode mnie dużo starsza. Nie robiłaby problemu z niczego. Być może nadal przetwarzała te informacje. — To kłopotliwe, że nadal współpracują. Myślałam, że się rozejdą po ataku na mnie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogłaś to chociaż rozważyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcą mnie całkowicie zgładzić, ta trójka. Jestem gotowa na przeciwdziałanie, ale zdołali mi już zadać za dużo szkód. Hm. Ach. Więc to tak. Rozumiem. Ten świat jest taki okrutny. — zaśmiała się nagle. — Jestem taka głupia, to przez tę zmianę strefy czasowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? — hm, to był doskonały moment na to pytanie. Cały czas myślałem o własnych sprawach, dlatego zapomniałem wcześniej zapytać. — Kissshot, dlaczego przybyłaś do Japonii? Co więcej, do tego małego miasteczka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Zwiedzanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Góra Fuji, Kinkaku-ji, nie widziałam ich jeszcze. — powiedziała, jakby to było takie proste. To było oczywiste kłamstwo. Niemożliwe, żeby została zaatakowana przez trzech uzbrojonych mężczyzn z tak prostego powodu. Co więcej, w tej małej wiosce nie ma Góry Fuji ani Kinkaku-ji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie łatwo jest zripostować tak bezpośrednie kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie próbujesz podbić Japonii, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie nie udało ci się pokonać tych mężczyzn z pełną siłą. W takim razie ja, sługa, jak mogę z nimi wygrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak już powiedziałam, walczcie z nimi jeden na jednego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Współpracują, więc to niemożliwe. Poza tym prędzej czy później nas tutaj znajdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma potrzeby się o to martwić. — Oshino nagle otworzył usta. Leżał bokiem na tymczasowym łóżku, które dla siebie stworzył... Zbyt swobodnie. — Kiedy spaliście, ustawiłem tu barierę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Barierę? — &#039;&#039;już wcześniej wspominał coś podobnego, ale o co dokładnie chodzi?&#039;&#039; — Coś jak pole siłowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, można tak to nazwać. — potrafię powiedzieć, że odpowiedź jest dużo bardziej skomplikowana, jednak Oshino przystał na tym prostym wyjaśnieniu. — Pomijając ludzi, którzy dobrze znają ten teren, niemożliwe, aby nietutejsi znaleźli to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ty... — zapytałem czujnie. — Czego właściwie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co masz na myśli mówiąc &amp;quot;czego chcesz&amp;quot;? — Oshino zaśmiał się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest dziwnym mężczyzną. Ile w ogóle ma lat? Z pewnością jest po trzydziestce, tylko że normalna osoba w tym wieku nie zachowuje się tak jak on. Trzydziestka to okres, kiedy robisz ze swoim życiem porządek i stajesz się przyzwoitym dorosłym, czy nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego pomagasz mnie i Kissshot? Wiem, że nie jesteś jednym z nich, ale czy jesteś jednym z nas?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś naprawdę podły. — Oshino wyciągnął z ust papierosa i wsadził go do kieszeni. — Jak już mówiłem, nie mam żadnego interesu w pomaganiu wam. Jeśli chodzi o to, dlaczego was uratowałem, człowieku... po prostu chciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie rozumiem co masz na myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chcę osiągnąć równowagę. — w końcu jego słowa nabierały sensu. — W zasadzie to moja praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Praca polegająca na komunikacji między tu i tam. — kontynuował Oshino. — Bo widzisz, wampiry są kłopotliwe. Zbyt potężne. Nie mówiąc już o Zabójcy Kaii. Wydaje ci się, że zaatakowanie małej, słabej dziewczynki jest złe, a to zupełnie nie tak. To dziecko, Heartunderblade, jest całkowicie godnym przeciwnikiem.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:— Te słowa pochwały są naprawdę zawstydzające. — powiedziała Kissshot unosząc pierś. Nie żeby uniesienie jej dziecięcej klatki piersiowej coś dało. Odniosłem wrażenie, że Oshino wcale nie miał zamiaru jej chwalić, ale niech będzie. Teraz pytaniem jest, po czyjej stronie jest Oshino.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czy to nie jest dopiero wstęp do twojej autoprezentacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oshino Meme. Wolny człowiek bez stałego miejsca zamieszkania. Po prostu uznajcie mnie za znawcę w zakresie potworów. Haha, chociaż nie jestem jak tamci trzej mężczyźni, nie jestem dobry w egzorcyzmach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co chcesz powiedzieć poprzez &amp;quot;nie jestem dobry&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu tego nie lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale nie jesteś specjalistą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jestem, i dlatego pomagam zachować równowagę. W zasadzie jestem negocjatorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Negocjacje? Tu i tam... łączenie? Gdzie jest tu, gdzie jest tam? &#039;Tu&#039; wyraźnie odnosi się do świata ludzi, a &#039;tam&#039; do świata potworów. Ale... po której stronie ja się znajduję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Potwory... Zdecydowanie wolę być nazywany Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dziecko tutaj jest Zabójcą Kaii. Rzadki typ wampira potrafiący absorbować energię Kaii. Dlatego jest legendarna. — to rozzłościło Kissshot. Jest drażliwą dziesięciolatką, ale Oshino dopełnia jej osobowość. Jej wygląd fizyczny nie pasuje do jej wieku, pewnie nie zdążyła jeszcze do tego przywyknąć. W zasadzie to chciałbym, aby jak najszybciej odzyskała swoje pełne moce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie zachowuj się jakbyś wszystko wiedział, berbeciu. — Kissshot zwróciła się do Oshino. Jeśli naprawdę ma 500 lat, nazwanie go w ten sposób powinno być dopuszczalne. Oshino ciągle mówił o niej lekceważąco &amp;quot;to dziecko&amp;quot;. Nie zareagował na nazwanie go berbeciem. Dla niego to nic nie znaczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jest tak jak powiedziałaś, Heartunderblade. — powiedział spokojnie. — Nie można wierzyć samym plotkom. Jednak, hmm, po usłyszeniu waszej konwersacji dochodzę do wniosku, że ta sprawa jest wyjątkowo poważna. Kto by pomyślał, że stanie się coś tak problematycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma żadnego problemu. Sprawa jest prosta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dla długowiecznego wampira to może być proste, ale dla nas, ludzi, sprawa jest bardzo skomplikowana. Prawda, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wow, jestem zdumiony, że tak szybko załapał całą tę sytuację. Widzi mnie jako człowieka. Po &amp;quot;tej stronie&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— E? Twoja reakcja jest bardzo dziwna, Araragi-kun, nie chciałeś odzyskać swojego człowieczeństwa? Nie chcesz być znowu normalny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, chcę... ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chcesz stać się człowiekiem, to oczywiście nim jesteś. — Oshino zwrócił się w stronę Kissshot. — Co więcej, interesujesz mnie ty, Heartunderblade. To ciekawe, że chcesz zamienić swojego sługę z powrotem w człowieka. Właśnie ta kwestia mnie zastanawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach? — to wyraźnie był komplement, jednak Kissshot zareagowała negatywnie. — Mam gdzieś negocjatorów. Nie mów niepotrzebnych rzeczy, pędraku. Nienawidzę ludzi, którzy mówią co im ślina na język przyniesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówić co ślina na język przyniesie? Wcale tak nie robię. — powiedział Oshino Meme, leżąc na łóżku. — Z tej perspektywy mogę pozostać pośrodku. — oznajmił wyraźnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pośrodku? — &#039;&#039;pomiędzy tu i tam?&#039;&#039; — Masz na myśli pomiędzy nami a innymi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma innych. — Oshino skinął głową. — W zasadzie, patrząc wprost już sporo wam pomogłem. Pokazałem wam to miejsce i stworzyłem barierę. Można by powiedzieć, że nasze spotkanie było przeznaczeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mo-możesz nam pomóc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogę wam pomóc, mogę jedynie użyczyć mojej mocy. W tej chwili równowaga jest zachwiana. Ci goście będą nadal was nękać, nie podoba mi się to, tego typu taktyka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli - jesteś kompanem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie. Ani kompanem ani towarzyszem. — &#039;&#039;Oshino jest neutralny.&#039;&#039; — Jak mówiłem, stoję pośrodku. Wszystko zależy od was, nie ode mnie. To od was zależy dalszy bieg wydarzeń. Przyczyny i skutki nie mają ze mną nic wspólnego. Mogę najwyżej przygotować podłoże pod nadchodzący los.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... — spojrzałem na Kissshot i nawet dla niej Oshino był podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czego ten facet chce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, oczywiście nic za darmo. Podróżnicy naprawdę potrzebują pieniędzy. Tak, zapłata. Co powiecie na 2 miliony jenów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dwa, dwa miliony! — Oshino zerknął na mnie spokojnie pomimo mojego szoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie naciskam z terminem zapłaty, ale nie użyczam swojej siły za darmo. Bez tego nie byłoby równowagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę mu zaufać, ale czy naprawdę mogę? Temu dziwnemu mężczyźnie? Pokazał Kissshot to miejsce i uratował mnie przed trzema egzorcystami, nie wspominając o barierze. Na pewno jest aż tak podejrzany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę usłyszeć twój plan? — Kissshot nagle się zgodziła. Myślę, że to właśnie różnica pomiędzy nieśmiertelnym wampirem a siedemnastoletnim chłopakiem. — Mówisz, że jesteś negocjatorem, ale to nie takie proste. Tych trzech egzorcystów nie da się przekonać. Nie udałoby ci się odzyskać moich kończyn nawet gdybym cię o to poprosiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeszcze nie mam żadnego konkretnego planu. — słowa Oshino mnie sfrustrowały. Przynajmniej w końcu zaczął działać z innego powodu niż &amp;quot;ponieważ mam ochotę&amp;quot;. To było pocieszające. — Istnieje szansa, że mi się uda. Uniżę głowę i grzecznie poproszę, jeśli odmówią, tylko wtedy podejmę ostrzejsze środki. Na nasze szczęście ta gra może zostać rozwiązana samymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślisz, że to gra?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po pierwsze musimy ich rozdzielić. To nie powinien być problem, jeśli zrobimy to jeden na jednego. Niestety nawet ty, Heartunderblade, nie potrafisz odczytać ich ruchów. Będę musiał znaleźć na to sposób. — rzekł Oshino. — Jeśli o was chodzi, będziecie musieli podjąć odpowiedni stopień ryzyka. Nie zastanawiajcie się nad tym za bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zdaję sobie z tego sprawę. Jestem zdeterminowana, oczywiście mój sługa także. — &#039;&#039;nie mów za mnie o mojej determinacji!&#039;&#039; — Ale brzdącu, jak chcesz negocjować z tymi ludźmi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak powiedziałem, poprosić, uniżając głowę. To wyluzowana gromadka. — powiedział Oshino, jakby opowiadał jakiś kawał. Istnieją granice negocjowania. Ci trzej mężczyźni nie słuchają innych. Jak można tak w ogóle myśleć? — Reszta to tajemnica handlowa. Wtedy Araragi-kun zajmie się odzyskaniem kończyn, jeśli pomyślnie zwróci ci twoje ręce i nogi, powrócisz do pełnej formy. Po tym Araragi będzie mógł spokojnie stać się człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Muszę je odzyskać... — oczywiście najtrudniejsze zadanie należy do mnie. Nawet jeśli zmierzę się z każdym pojedynczo, to nadal trzej dorośli mężczyźni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, Episod, Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden dzierży faliste ostrza, kolejny, gigantyczny miecz, ostatni pozostaje zagadką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc ani trochę nie wierzę w wygraną, ale ponieważ to dla mojego własnego dobra, nie mogę odmówić. Jednak nie chcę, aby skończyło się tak jak tej nocy. To było bez sensu walczyć z nimi bez żadnego planu czy powodu. Za dużo dzisiaj myślałem. Chociaż chciałem być spokojny, nie potrafiłem zapanować nad nerwami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki już jestem. Kissshot także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówię, jeśli mam się z nimi mierzyć, potrzebuję nowej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, sługo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co, Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mam przy sobie żadnej ludzkiej waluty. Nie do końca też wiem, jak dużą sumą są dwa miliony jenów. Pozostawiam ten dług tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mart się. Umiejętności tego berbecia są nie na żarty - zapewniam cię. Obserwowałam jak cię ratuje używając zdalnego widzenia. Pomimo kiepskiej formy potrafię robić tego typu proste rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale nie jest ani wrogiem ani kompanem. Jest neutralny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Od początku nie liczyłam na to, że stanie po naszej stronie. Gdyby ten gość był świadomym mojej pozycji wrogiem, już dawno zostałabym zabita. Nie ma innego wyjścia. — przerwała. — Bycie neutralnym jest lepszą alternatywą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pomyślałem o tym w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumienie oznacza bycie bardzo ostrożnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nieudane negocjacje Oshino nie będą jeszcze oznaczać wyroku śmierci. Jego oczy nie są tak zimne. Co pozostawia ostatnie pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest po prostu starszym panem, któremu zdarzyło się tamtędy przechodzić. &#039;Po prostu przechodzić&#039;... czy aby na pewno obecność Oshino była tylko przypadkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkał Kissshot akurat wtedy, gdy była w tarapatach. Pojawił się akurat wtedy, gdy zostałem zaatakowany. To rzeczywiście był duży zbieg okoliczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, czy to może mieć jakieś znaczenie. Jakie Oshino miałby z tego korzyści? To zbyt wiele zbiegów okoliczności, jednak nie mogę tego skwitować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypadkowe spotkanie... To podobne do tamtego popołudnia, kiedy przy bramie szkolnej wpadłem na Hanekawę. Czysty przypadek, ale gdybym jej wtedy nie spotkał, nie poszedłbym do księgarni. Nie spotkałbym Kissshot i nie zostałbym wpakowany w tę całą sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I spotkanie tego dziwnego mężczyzny... to było szczęście. Nie chciałem mu tego powiedzieć, ale czując w sobie determinację odezwałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mam zbyt wielu oszczędności... jeśli nie będziesz mnie z tym naciskał, a nie potrzebuję poręczyciela... zajmę się długiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam wyjścia, muszę pożyczyć pieniądze. Nie mieć kasy w moim wieku... jestem żałosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie zdecydowane. Haha, dziękuję za twój patronat~ — powiedział Oshino, zadowolony z moich słów. — Och, nie ma o czym mówić, ale od teraz będę tu mieszkał. Mam nadzieję, że będziecie się o mnie dobrze troszczyć. Szczerze mówiąc miałem no oku to miejsce odkąd tylko przybyłem do tego miasta, ale postanowiłem wam je odstąpić. Nie ma tu lepszych ruin. W każdym razie, co najpierw robimy? Burza mózgów? Przedyskutujemy plany na przyszłość? — mówił Oshino, leżąc, oczywiście, w swojej typowej pozycji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie ja i Kissshot odsunęliśmy się od niego, ignorując jego propozycje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zauważyłem, że było już po północy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Data zmieniła się na 29 marca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałbym &#039;porozmawiajmy o jutrze&#039;, ale jutro było dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377025</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=377025"/>
		<updated>2014-08-02T10:52:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Ktoś&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376726</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376726"/>
		<updated>2014-08-01T11:57:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Piąty */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Piąty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To są imiona tych, którzy zabrali kończyny Kissshot. Tak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot opisała mi te osoby, jednak po samych słowach ciężko jest ich sobie wyobrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tak, jakby używając obcego jezyka, wyjaśniać komuś abstrakcyjne pojęcie. Byłem zmieszany opisami trzech mężyzn, to jednak nic w porównaniu z tym, o czym dyskutowaliśmy wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Dramaturg ukradł jej prawą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Episod ukradł jej lewą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Guillotinecutter ukradł jej obie ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy z nich zabrał istotną część.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przez nich Kissshot była w takim stanie. Gdyby nie wyssała mojej krwi, z pewnością by umarła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiertelne ciało, które może umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot doskonale wiedziała o tym paradoksie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tamtym momencie wiedziała, że umrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Resztkami sił, z tym pokiereszowanym ciałem jakoś zdołała im uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego? — niechcący zapytałem podczas jej wyjaśnienia. — Dlaczego ukradli twoje kończyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja jestem wampirem, wy jesteście ludźmi. Hmm... już nie jesteście. Teraz jesteście tak zwanym potworem. — zdecydowanie oznajmiła. — Oni oczywiście egzorcyzmują potwory. Ta trójka specjalizuje się w egzorcyzmowaniu wampirów. Żyją z zabijania takich jak ja. Nigdy wcześniej o tym nie słyszeliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro wampiry istnieją, ich pogromcy także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może obiło mi się to kiedyś o uszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli musisz ich pokonać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co za idiotyczny pomysł? To faktycznie przygnębiające, że moje kończyny zostały mi zabrane, znacząco utraciłam umiejętność regeneracji - jak mogę walczyć w tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak mówiłam... — Kissshot w sposób naturalny kontynuowała — Chcę abyście zmierzyli się z tymi ludźmi ludzi i odzyskali moje kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? — zaniemówiłem. — Okej... To nie może być takie proste?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, wygląda na to, że nie przedstawiłam wam jasno sprawy. Jeśli chcecie z powrotem stać się człowiekiem, moja moc musi zostać całkowicie przywrócona. Do tego potrzebuję moich kończyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-ale ja nie bardzo potrafię walczyć. — nie zrobiłem nic złego, ale mój ton brzmiał tak, jakbym się usprawiedliwiał. — Nie jestem zramolały, ale wysportowany też nie. Sama widzisz jakie mam ciało. Nigdy w życiu z nikim się nie biłem... a co najważniejsze, nie zostanę egzorcyzmowany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obecnej chwili ja także jestem wampirem. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest wysokie. Moi przeciwnicy to doświadczeni egzorcyści. Nawet jeśli by mnie - pierwotnie człowieka - oszczędzili, niemożliwe żebym ich przekonał do oddania ich zdobyczy - kończyn Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Głupcze, tylko w ludzkiej formie posiadaliście wasze słabości. — Kissshot powiedziała ze zmęczeniem. — Teraz jesteście moim podwładnym. Chociaż jesteście słabi, w moim obecnym stanie przewyższacie mnie siłą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mimo bycia wampirem jesteś słaba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie! — krzyknęła, poirytowana moimi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę łatwo ją wyprowadzić z równowagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na podstawie mojego obecnego wyglądu dochodzicie do pochopnych wniosków. Niech wam to wyjaśnię. Jestem najpotężniejsza wśród wampirów. Nazywają mnie Zabójca Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zabójca Kaii...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej obecna forma sprawia, że trudno ją sobie wyobrazić jako potężną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co oznaczało &#039;&#039;Kaii&#039;&#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jakiś potwór?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, chociaż osłabiona ty nie może się ze mną równać, jesteś ode mnie silniejsza, posiadając pełną moc. Mimo to ci trzej mężczyźni byli w stanie odebrać ci kończyny, gdy byłaś w pełnej formie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ci ludzie złapali mnie w zasadzkę. Nie doceniłam ich, zupełnie ich nie doceniłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Heh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W zasadzie. — Kissshot westchnęła ze złością. — O ile będziecie walczyć z nimi jeden na jeden, z pojedynczym przeciwnikiem powinniście sobie poradzić. Naprawdę, to będzie łatwiza. Wykonanie tego zadania w zamian za odzyskanie ludzkiej formy to uczciwy układ.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej przemowa absolutnie mnie nie przekonała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem udać się na nocną przechadzkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było trochę po zachodzie słońca. Wreszcie mogłem opuścić ruiny szkoły korepetycyjnej. Wreszcie mogłem potwierdzić swoje położenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta szkoła korepetycyjna znajduje się na granicy miasteczka, w którym mieszkam. Nie rozumiałem, dlaczego została opuszczona. Musiała zostać zmuszona do zamknięcia przez większą, konkurencyjną szkołę naprzeciwko stacji. Kissshot uznała ją za dobrą kryjówkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem zadzwonić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście odebrała moja siostra. Ta starsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedz wszystkim, że podróżuję w poszukiwaniu siebie. — powiedziałem dosadnie. Przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dotarło do mnie, że właśnie przekonałem siostrę do bycia typem osoby, która odbywa podróże w poszukiwaniu sensu życia. Muszę wydawać się naprawdę żałosną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym jak się rozłączyłem, młodsza siostra wysłała do mnie wiadomość. Moje siostry są dopiero w gimnazjum, dlatego nie mają własnych komórek. Wysłała do mnie wiadomość z komputera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do braciszka. Czasami ludzie gubią drogę, ale wystarczy się wyciszyć i przemyśleć swoje czyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja młodsza siostra mnie poucza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teksty tego typu naprawdę mnie odrzucają. Jakby tego było jeszcze mało, padła mi przez to bateria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, gdzie mógłbym naładować telefon. Ładowarka znajduje się w domu, do którego nie mogę wrócić. Jedyne co mogę zrobić, to kupić nową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątpię, aby w opuszczonej szkole korepetycyjnej był prąd. W takim razie będę musiał kupić zapasową baterię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby tylko udało mi sie ukończyć misję przed ich całkowitym wyczerpaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogą się ze mną równać... z pierwotną mną. Z tobą także nie mogą się równać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to powinna być łatwizna, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż na początku nie chciałem w to uwierzyć, moje wampirze moce naprawdę istniały. Demonstracja moich zdolności z pewnością zakończyłaby się wycieczką do pierdla i całonocnym przesłuchanie policji. To znaczy pełno tu opuszczonych budynków, kto by się przejął, gdybym je trochę uszkodził?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale została jedna istotna kwestia. — czułem jak słowa Kisshot owijały się wokół mnie, napięcie szybko rosło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gdzie są ci trzej mężczyźni?— zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiesz. — zakpiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zbędne obawy są niepotrzebne i bezużyteczne. Po prostu wyjdź na zewnątrz - znajdą cię - są specjalistami w egzorcyzmowaniu wampirów. Znalezienie wamira jest dla nich jak kiwnięcie palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu trochę się pokręć. W nocy moce wampirów są najbardziej aktywne, są jak światło na ćmy. Na pewno do was przyjdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawdopodobnie włóczą się w tej chwili po mieście, próbując mnie znaleźć. Jeśli zrobisz co do ciebie należy, spotkasz ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kukuku. Nieznośny śmiech Kisshot dziwnie zabrzmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze, że nie muszę ich szukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale chyba przestaję zwracać uwagę na rytm spraw. Nie powinienem zadawać więcej pytań? Na przykład to, że moje stanie się wampirem jest niepodważalną prawdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie pomyślałem o czymś innym. Czy naprawdę mogę na powrót stać się człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Kissshot nie kłamie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby moja rola jako pokarmu jej nie wystarczała, wykorzystuje mnie do odzyskania jej członków. Ona jest mózgiem, ja kończynami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz w tym, że Kissshot nie daje mi rozkazów. Ona mi grozi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem nie pożyczać jej swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W celach manipulacyjnych wykorzystuje także moje pragnienie powrotu do człowieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używa mnie jako przynęty. Na pewno kłamie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie. Zamieniła mnie w sługę, żeby oszczędzić sobie kłopotu. To jest po prostu rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm, nie może być. W jej obecnym stanie ta dziewczynka nie jest w stanie używać swoich mocych — i dlatego abym wykonywał jej polecenia, posuwa się do kłamstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ma sens...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może i wygląda na dziesięciolatkę, ale na pewno nie może być traktowana w ten sposób. W oryginalnej postaci wyglądała bardzo dojrzale, a przynajmniej sprawiała wrażenie kogoś, kto, jak przyznała, przeżył już 500 lat. Poza tym, nie zadałem jej żadnych istotnych pytań. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skupiłem się jedynie na sprawach związanych z powrotem do ludzkiej postaci, pomijając inne ważne kwestie — zapomniałem zapytać, dlaczego przybyła do tego małego, japońskiego miasteczka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwory są naprawdę dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale czy wampiry to nie zachodnie potwory?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ci trzej mężczyźni nie zostali tu także sprowadzeni przez Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne co powiem, to tylko spekulacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to co spiskuje, nie mogę jej ufać — jednak póki co będę po prostu robić o co prosi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inicjatywa jest całkowicie w jej kontroli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw odzyskam jej kończyny — resztą zajmę się później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jak na to spojrzeć, ci trzej egzorcyści nie mogą być częścią kłamstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z tym co powiedziała Kissshot, przyjąłem rolę przynęty. Postanowiłem udać się w miejsce, gdzie nie było żadnych dróg. W tym momencie stałem na ich rozwidleniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że wampirzyca Kissshot-Accerolaorion-Heartunderblade nie przemyślała tego dobrze. Chociaż przeżyła już 500 lat, jej proces myślowy był nadal powolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pojedynczym przeciwnikiem powinienem sobie poradzić — tak powiedziała, ale czy istnieje coś na popracie tego stwierdzenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Została przez nich pokonana. Czy to nie obala jej słów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem jak rozsadza mi mózg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale było już za późno. A może w samą porę. Dopiero przed sekundą zdałem sobie sprawę z tego, co się dzieje. Kissshot powiedziała, że gdybym ciężko pracował to już tej nocy mógłbym zakończyć misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak naprawdę tej nocy mogę zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja druga śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw zauważyłem tego po prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponad dwumetrowy gigant, trzymający w obu dłoniach potężne, faliste ostrze, szedł w moim kierunku. Jego postać była ogromna. Jego dżinsy mogłyby posłużyć mi jako śpiwór. Jego koszula była prawdopodobnie pięć razy większa od mojej. Nosił opaskę na grzywce, aby utrzymać niechlujne włosy w ładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Same mięśnie, zimnokrwista twarz. Trzymając swe faliste ostrza, wpatrywał się we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pasował do opisu Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mężczyzna nazywa się Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał prawą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zauważyłem tego po mojej lewej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był całkowitym przeciwieństwem Dramaturga. Szczupły mężczyzna szedł w moim kierunku. Pomimo naiwnej twarzy, jego spojrzenie było ostre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby powiedzenie &amp;quot;nawet spojrzenie potrafi zabić człowieka&amp;quot; było prawdziwe, prawdopodobnie natychmiast bym zginął. Było tak ostre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Sanpaku i biały, uczniowski mundur. Sprawiał wrażenie młodego. O jego ramię oparty był olbrzymi krzyż, kontrastujący z jego budową ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał tak, jakby krzyż ze srebrnego naszyjnika został pięćdziesięciokrotnie powiększony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był trzy razy większy i pewnie ponad trzy razy cięższy od mężczyzny. To jakieś żarty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyż nie był jakimś rytualnym narzędziem. Był bronią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna z gigantycznym krzyżem na ramieniu uśmiechnął się. Zbliżał się do mnie z przeszywającym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzał się z opisem Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna o imieniu Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał lewą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co-co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu zauważyłem tego za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem kiedy sie pojawił, ale ten mężczyzna w szatach kapłana wyglądał na uczciwego człowieka w porównaniu z pozostałą dwójką. Jego fryzura przypominała jeża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powiedzieć co myśli, nie wiem nawet czy jego oczy były otwarte czy zamknięte. Przynajmniej nie trzymał broni jak tamci, jednak mimo to zabrał Kissshot najwięcej z nich wszytskich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niby kapłan szedł naturalnie z pustymi rękami w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pasował do opisu Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna o imieniu Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał obie jej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę równie dobrze nic nie robić..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjaliści w egzorcyzmowaniu wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, Episod, Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała trójka schodziła się do środka, gdzie stałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak rozwidlenie dróg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez szans na ucieczkę - niczym ptak w klatce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach? Dobrze. Jestem taki popularny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy odezwał się mężczyzna z gigantycznym krzyżem na ramieniu, Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos pasował do jego wyglądu. Niechlujny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie jest Heartunderblade. Kim jest ten chłopak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ***************************************************** - mężczyzna zbudowany z samych mięśni odpowiedział, ignorując mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie zrozumiałem słowa z tego, co powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem nadzieję, że może zapomnieli o mojej obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, Dramaturg. — powiedział stojący za mną podobny do kapłana mężczyzna, Guillotinecutter. — Jeśli załatwiasz tu sprawy, powinieneś używać narodowego dla tego miejsca języka. Przecież to logiczne. — przemówił łagodnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście chciałem spojrzeć za siebie, ale nie mogłem. To by oznaczało zwrócenie się plecami do Episoda i Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter tak samo jak pozostała dwójka nie zwracał na mnie uwagi i kontynuował swoją mowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie jest dokładnie tak, jak powiedziałeś, Dramaturg. Prawdopodobnie... nie, z całą pewnością ten nastolatek jest podwładnym Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Doprawdy! — Episod wykrzyknął niezadowolony. — Sądziłem, że ten wampir nie uznaje tworzenia podwładnych?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Już raz stworzyła jednego sługę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ****..., sami do tego doprowadziliśmy. Prawdopodobnie stworzyła go, aby służył jej za brakujące kończyny. — tym razem, ku mojej uldze, Dramturg przemówił po japońsku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że jest tylko siłą grupy, jednak potrafił precyzyjnie określić moje położenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli co to oznacza? — Episod zapytał z uśmiechem na twarzy, kołysając potężnym krzyżem na ramieniu. — Jedyne co możemy zrobić to zapytać tego kurdupla o miejsce pobytu Heartunderblade?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na to wygląda. — Dramaturg skinął głową, zgadzając się z Episodem. Guillotinecutter także przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozbędę się tego dzieciaka i znajdę prawdziwy skarb - Heartunderblade. — powiedział z łatwością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oznacza, że pozwolą mi odejść? W tym położeniu mogłem jedynie czynić pełne nadziei obserwacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorowali mnie, jakbym był kimś gorszym. Jakbym nie był w ogóle żywą istotą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ekhm. — Guillotinecutter odchrząknął. — W takim razie co robimy? Jak powiedział Episod, jeśli ten dzieciak wie gdzie jest Heartunderblade, sprawi nam problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zostaw to mnie. — zaśmiał się Episod. — Całkowicie go zniszczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, ja to zrobię. — wciął się Dramaturg. — Najbardziej nadaję się do tego zdania. Mam najwięcej doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja też mogę to zrobić. — Guillotinecutter łagodnie wyraził swoją opinię. — Wasza dwójka musi być już zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie! — Episod wyturkotał. — Przestań być taki cholernie przemądrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem się w sobie i unikając kontaktu wzrokowego z którymkolwiek z nich ryknąłem wyzywająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O-o czym wy ludzie gadacie?! Macie na myśli, że chcecie mnie egzorcyzmować? Jestem tylko człowiekiem! Chcecie mnie zabić?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej nastała chwila milczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje słowa do nich dotarły? Nawet jeśli, tylko tyle potrafią zrobić. Moje słowa mogą do nich dotrzeć, ale sens już nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nikt nie odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli tak jak zwykle. — powiedział nagle Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wygrywa najszybszy. — rzekł Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobrze, uczciwa konkurencja oparta na umiejętnościach. — powiedział Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, ci trzej egzorcyści, prawie w tym samym momencie ruszyli na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem każdego z nich moimi nowo nabytymi oczami wamipra. Dzięki tym niezwykłym oczom widziałem w całkowitych ciemnościach, ale nie miałem pojęcia co robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem zachować się w tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm... ahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem prawdopodobnie najgłupszą możliwą rzecz. Zakrywając głowę rękami przykucnąłem w miejscu i zwinąłem się w kłębek. Zrezygnowałem z ataku czy chociaż obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czego nie zrozumiałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadam najgorsze możliwe cechy na głównego bohatera anime, mangi czy powieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto oczekuje od normalnego licealisty zmierzenia się z grupką profesjonalnych egzorcystów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to jest? Szkoła walki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłbym wygrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z tego, że potrafię niszczyć betonowe ściany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z tego, że potrafię wyżej skakać i szybciej się poruszać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogę wykorzystać te umiejętności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy się nie biłem, ponieważ nigdy nie miałem żadnych przeciwników! Nie mam doświadczenia w tego typu sytuacjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szlag by to! Już raz odrzuciłem swoje życie, oddałem je Kissshot. Więc niby dlaczego miałbym cenić to nie-życie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem, że czekam już zbyt długo. Nie ważne jak długo bym tak nie siedział, było jasne, że ich atak mnie nie dosięgnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to możliwe, że się wystraszyli? To niemożliwe, kogo ja próbuję oszukać? Przecież się mnie nie bali. Może znudzili się moim żałosnym występem i odeszli? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powoli podniosłem głowę z kolan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha, ha. — usłyszałem ten prosty śmiech. — Wymachiwanie mieczami i wielkim krzyżem? Musicie być energiczni żeby wywoływać takie zamieszanie w dzielnicy mieszkalnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział mężczyzna, który chwycił ostrza gołą ręką. Używając tylko środkowego, wskazującego i małego palca prawej ręki, zatrzymał ostrza Dramaturga. Następnie prawą nogą zablokował krzyż Episoda. Na końcu uniósł lewą dłoń i Guillotinecutter zamarł w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kim był ten facet? Przypadkowy przechodzeń w średnim wieku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc na jednej nodze i trzymając wszystkich nieruchomo, zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Stało się coś dobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376725</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5&amp;diff=376725"/>
		<updated>2014-08-01T11:56:35Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Piąty */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Piąty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To są imiona tych, którzy zabrali kończyny Kissshot. Tak mi powiedziano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot opisała mi te osoby, jednak po samych słowach ciężko jest ich sobie wyobrazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tak, jakby używając obcego jezyka, wyjaśniać komuś abstrakcyjne pojęcie. Byłem zmieszany opisami trzech mężyzn, to jednak nic w porównaniu z tym, o czym dyskutowaliśmy wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Dramaturg ukradł jej prawą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Episod ukradł jej lewą nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna o imieniu Guillotinecutter ukradł jej obie ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy z nich zabrał istotną część.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To przez nich Kissshot była w takim stanie. Gdyby nie wyssała mojej krwi, z pewnością by umarła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiertelne ciało, które może umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot doskonale wiedziała o tym paradoksie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tamtym momencie wiedziała, że umrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Resztkami sił, z tym pokiereszowanym ciałem jakoś zdołała im uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego? — niechcący zapytałem podczas jej wyjaśnienia. — Dlaczego ukradli twoje kończyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja jestem wampirem, wy jesteście ludźmi. Hmm... już nie jesteście. Teraz jesteście tak zwanym potworem. — zdecydowanie oznajmiła. — Oni oczywiście egzorcyzmują potwory. Ta trójka specjalizuje się w egzorcyzmowaniu wampirów. Żyją z zabijania takich jak ja. Nigdy wcześniej o tym nie słyszeliście?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro wampiry istnieją, ich pogromcy także.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może obiło mi się to kiedyś o uszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli musisz ich pokonać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co za idiotyczny pomysł? To faktycznie przygnębiające, że moje kończyny zostały mi zabrane, znacząco utraciłam umiejętność regeneracji - jak mogę walczyć w tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak mówiłam... — Kissshot w sposób naturalny kontynuowała — Chcę abyście zmierzyli się z tymi ludźmi ludzi i odzyskali moje kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? — zaniemówiłem. — Okej... To nie może być takie proste?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, wygląda na to, że nie przedstawiłam wam jasno sprawy. Jeśli chcecie z powrotem stać się człowiekiem, moja moc musi zostać całkowicie przywrócona. Do tego potrzebuję moich kończyn. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A-ale ja nie bardzo potrafię walczyć. — nie zrobiłem nic złego, ale mój ton brzmiał tak, jakbym się usprawiedliwiał. — Nie jestem zramolały, ale wysportowany też nie. Sama widzisz jakie mam ciało. Nigdy w życiu z nikim się nie biłem... a co najważniejsze, nie zostanę egzorcyzmowany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W obecnej chwili ja także jestem wampirem. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest wysokie. Moi przeciwnicy to doświadczeni egzorcyści. Nawet jeśli by mnie - pierwotnie człowieka - oszczędzili, niemożliwe żebym ich przekonał do oddania ich zdobyczy - kończyn Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Głupcze, tylko w ludzkiej formie posiadaliście wasze słabości. — Kissshot powiedziała ze zmęczeniem. — Teraz jesteście moim podwładnym. Chociaż jesteście słabi, w moim obecnym stanie przewyższacie mnie siłą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mimo bycia wampirem jesteś słaba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie! — krzyknęła, poirytowana moimi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę łatwo ją wyprowadzić z równowagi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na podstawie mojego obecnego wyglądu dochodzicie do pochopnych wniosków. Niech wam to wyjaśnię. Jestem najpotężniejsza wśród wampirów. Nazywają mnie Zabójca Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zabójca Kaii...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej obecna forma sprawia, że trudno ją sobie wyobrazić jako potężną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co oznaczało &#039;&#039;Kaii&#039;&#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jakiś potwór?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm, chociaż osłabiona ty nie może się ze mną równać, jesteś ode mnie silniejsza, posiadając pełną moc. Mimo to ci trzej mężczyźni byli w stanie odebrać ci kończyny, gdy byłaś w pełnej formie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ci ludzie złapali mnie w zasadzkę. Nie doceniłam ich, zupełnie ich nie doceniłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Heh...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W zasadzie. — Kissshot westchnęła ze złością. — O ile będziecie walczyć z nimi jeden na jeden, z pojedynczym przeciwnikiem powinniście sobie poradzić. Naprawdę, to będzie łatwiza. Wykonanie tego zadania w zamian za odzyskanie ludzkiej formy to uczciwy układ.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej przemowa absolutnie mnie nie przekonała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem udać się na nocną przechadzkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było trochę po zachodzie słońca. Wreszcie mogłem opuścić ruiny szkoły korepetycyjnej. Wreszcie mogłem potwierdzić swoje położenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta szkoła korepetycyjna znajduje się na granicy miasteczka, w którym mieszkam. Nie rozumiałem, dlaczego została opuszczona. Musiała zostać zmuszona do zamknięcia przez większą, konkurencyjną szkołę naprzeciwko stacji. Kissshot uznała ją za dobrą kryjówkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem zadzwonić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście odebrała moja siostra. Ta starsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedz wszystkim, że podróżuję w poszukiwaniu siebie. — powiedziałem dosadnie. Przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dotarło do mnie, że właśnie przekonałem siostrę do bycia typem osoby, która odbywa podróże w poszukiwaniu sensu życia. Muszę wydawać się naprawdę żałosną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym jak się rozłączyłem, młodsza siostra wysłała do mnie wiadomość. Moje siostry są dopiero w gimnazjum, dlatego nie mają własnych komórek. Wysłała do mnie wiadomość z komputera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do braciszka. Czasami ludzie gubią drogę, ale wystarczy się wyciszyć i przemyśleć swoje czyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja młodsza siostra mnie poucza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teksty tego typu naprawdę mnie odrzucają. Jakby tego było jeszcze mało, padła mi przez to bateria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, gdzie mógłbym naładować telefon. Ładowarka znajduje się w domu, do którego nie mogę wrócić. Jedyne co mogę zrobić, to kupić nową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątpię, aby w opuszczonej szkole korepetycyjnej był prąd. W takim razie będę musiał kupić zapasową baterię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby tylko udało mi sie ukończyć misję przed ich całkowitym wyczerpaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogą się ze mną równać... z pierwotną mną. Z tobą także nie mogą się równać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to powinna być łatwizna, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż na początku nie chciałem w to uwierzyć, moje wampirze moce naprawdę istniały. Demonstracja moich zdolności z pewnością zakończyłaby się wycieczką do pierdla i całonocnym przesłuchanie policji. To znaczy pełno tu opuszczonych budynków, kto by się przejął, gdybym je trochę uszkodził?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale została jedna istotna kwestia. — czułem jak słowa Kisshot owijały się wokół mnie, napięcie szybko rosło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gdzie są ci trzej mężczyźni?— zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiesz. — zakpiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zbędne obawy są niepotrzebne i bezużyteczne. Po prostu wyjdź na zewnątrz - znajdą cię - są specjalistami w egzorcyzmowaniu wampirów. Znalezienie wamira jest dla nich jak kiwnięcie palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Po prostu trochę się pokręć. W nocy moce wampirów są najbardziej aktywne, są jak światło na ćmy. Na pewno do was przyjdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Prawdopodobnie włóczą się w tej chwili po mieście, próbując mnie znaleźć. Jeśli zrobisz co do ciebie należy, spotkasz ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kukuku. Nieznośny śmiech Kisshot dziwnie zabrzmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobrze, że nie muszę ich szukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale chyba przestaję zwracać uwagę na rytm spraw. Nie powinienem zadawać więcej pytań? Na przykład to, że moje stanie się wampirem jest niepodważalną prawdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie pomyślałem o czymś innym. Czy naprawdę mogę na powrót stać się człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Kissshot nie kłamie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby moja rola jako pokarmu jej nie wystarczała, wykorzystuje mnie do odzyskania jej członków. Ona jest mózgiem, ja kończynami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzecz w tym, że Kissshot nie daje mi rozkazów. Ona mi grozi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem nie pożyczać jej swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W celach manipulacyjnych wykorzystuje także moje pragnienie powrotu do człowieczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używa mnie jako przynęty. Na pewno kłamie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie. Zamieniła mnie w sługę, żeby oszczędzić sobie kłopotu. To jest po prostu rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm, nie może być. W jej obecnym stanie ta dziewczynka nie jest w stanie używać swoich mocych — i dlatego abym wykonywał jej polecenia, posuwa się do kłamstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ma sens...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może i wygląda na dziesięciolatkę, ale na pewno nie może być traktowana w ten sposób. W oryginalnej postaci wyglądała bardzo dojrzale, a przynajmniej sprawiała wrażenie kogoś, kto, jak przyznała, przeżył już 500 lat. Poza tym, nie zadałem jej żadnych istotnych pytań. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skupiłem się jedynie na sprawach związanych z powrotem do ludzkiej postaci, pomijając inne ważne kwestie — zapomniałem zapytać, dlaczego przybyła do tego małego, japońskiego miasteczka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwory są naprawdę dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale czy wampiry to nie zachodnie potwory?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ci trzej mężczyźni nie zostali tu także sprowadzeni przez Kissshot?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne co powiem, to tylko spekulacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na to co spiskuje, nie mogę jej ufać — jednak póki co będę po prostu robić o co prosi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inicjatywa jest całkowicie w jej kontroli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw odzyskam jej kończyny — resztą zajmę się później.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jak na to spojrzeć, ci trzej egzorcyści nie mogą być częścią kłamstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z tym co powiedziała Kissshot, przyjąłem rolę przynęty. Postanowiłem udać się w miejsce, gdzie nie było żadnych dróg. W tym momencie stałem na ich rozwidleniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że wampirzyca Kissshot-Accerolaorion-Heartunderblade nie przemyślała tego dobrze. Chociaż przeżyła już 500 lat, jej proces myślowy był nadal powolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pojedynczym przeciwnikiem powinienem sobie poradzić — tak powiedziała, ale czy istnieje coś na popracie tego stwierdzenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Została przez nich pokonana. Czy to nie obala jej słów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem jak rozsadza mi mózg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale było już za późno. A może w samą porę. Dopiero przed sekundą zdałem sobie sprawę z tego, co się dzieje. Kissshot powiedziała, że gdybym ciężko pracował to już tej nocy mógłbym zakończyć misję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak naprawdę tej nocy mogę zginąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja druga śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw zauważyłem tego po prawej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponad dwumetrowy gigant, trzymający w obu dłoniach potężne, faliste ostrze, szedł w moim kierunku. Jego postać była ogromna. Jego dżinsy mogłyby posłużyć mi jako śpiwór. Jego koszula była prawdopodobnie pięć razy większa od mojej. Nosił opaskę na grzywce, aby utrzymać niechlujne włosy w ładzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Same mięśnie, zimnokrwista twarz. Trzymając swe faliste ostrza, wpatrywał się we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pasował do opisu Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mężczyzna nazywa się Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał prawą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mruknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zauważyłem tego po mojej lewej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był całkowitym przeciwieństwem Dramaturga. Szczupły mężczyzna szedł w moim kierunku. Pomimo naiwnej twarzy, jego spojrzenie było ostre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby powiedzenie &amp;quot;nawet spojrzenie potrafi zabić człowieka&amp;quot; było prawdziwe, prawdopodobnie natychmiast bym zginął. Było tak ostre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Sanpaku i biały, uczniowski mundur. Sprawiał wrażenie młodego. O jego ramię oparty był olbrzymi krzyż, kontrastujący z jego budową ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał tak, jakby krzyż ze srebrnego naszyjnika został pięćdziesięciokrotnie powiększony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był trzy razy większy i pewnie ponad trzy razy cięższy od mężczyzny. To jakieś żarty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyż nie był jakimś rytualnym narzędziem. Był bronią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna z gigantycznym krzyżem na ramieniu uśmiechnął się. Zbliżał się do mnie z przeszywającym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzał się z opisem Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna o imieniu Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał lewą nogę Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co-co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu zauważyłem tego za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem kiedy sie pojawił, ale ten mężczyzna w szatach kapłana wyglądał na uczciwego człowieka w porównaniu z pozostałą dwójką. Jego fryzura przypominała jeża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powiedzieć co myśli, nie wiem nawet czy jego oczy były otwarte czy zamknięte. Przynajmniej nie trzymał broni jak tamci, jednak mimo to zabrał Kissshot najwięcej z nich wszytskich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten niby kapłan szedł naturalnie z pustymi rękami w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pasował do opisu Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna o imieniu Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna, który zabrał obie jej ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę równie dobrze nic nie robić..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjaliści w egzorcyzmowaniu wampirów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg, Episod, Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała trójka schodziła się do środka, gdzie stałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak rozwidlenie dróg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez szans na ucieczkę - niczym ptak w klatce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach? Dobrze. Jestem taki popularny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy odezwał się mężczyzna z gigantycznym krzyżem na ramieniu, Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos pasował do jego wyglądu. Niechlujny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie jest Heartunderblade. Kim jest ten chłopak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ***************************************************** - mężczyzna zbudowany z samych mięśni odpowiedział, ignorując mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie zrozumiałem słowa z tego, co powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem nadzieję, że może zapomnieli o mojej obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, Dramaturg. — powiedział stojący za mną podobny do kapłana mężczyzna, Guillotinecutter. — Jeśli załatwiasz tu sprawy, powinieneś używać narodowego dla tego miejsca języka. Przecież to logiczne. — przemówił łagodnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście chciałem spojrzeć za siebie, ale nie mogłem. To by oznaczało zwrócenie się plecami do Episoda i Dramaturga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guillotinecutter tak samo jak pozostała dwójka nie zwracał na mnie uwagi i kontynuował swoją mowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W każdym razie jest dokładnie tak, jak powiedziałeś, Dramaturg. Prawdopodobnie... nie, z całą pewnością ten nastolatek jest podwładnym Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Doprawdy! — Episod wykrzyknął niezadowolony. — Sądziłem, że ten wampir nie uznaje tworzenia podwładnych?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Już raz stworzyła jednego sługę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ■■■..., sami do tego doprowadziliśmy. Prawdopodobnie stworzyła go, aby służył jej za brakujące kończyny. — tym razem, ku mojej uldze, Dramturg przemówił po japońsku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że jest tylko siłą grupy, jednak potrafił precyzyjnie określić moje położenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli co to oznacza? — Episod zapytał z uśmiechem na twarzy, kołysając potężnym krzyżem na ramieniu. — Jedyne co możemy zrobić to zapytać tego kurdupla o miejsce pobytu Heartunderblade?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na to wygląda. — Dramaturg skinął głową, zgadzając się z Episodem. Guillotinecutter także przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pozbędę się tego dzieciaka i znajdę prawdziwy skarb - Heartunderblade. — powiedział z łatwością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oznacza, że pozwolą mi odejść? W tym położeniu mogłem jedynie czynić pełne nadziei obserwacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorowali mnie, jakbym był kimś gorszym. Jakbym nie był w ogóle żywą istotą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ekhm. — Guillotinecutter odchrząknął. — W takim razie co robimy? Jak powiedział Episod, jeśli ten dzieciak wie gdzie jest Heartunderblade, sprawi nam problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zostaw to mnie. — zaśmiał się Episod. — Całkowicie go zniszczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, ja to zrobię. — wciął się Dramaturg. — Najbardziej nadaję się do tego zdania. Mam najwięcej doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja też mogę to zrobić. — Guillotinecutter łagodnie wyraził swoją opinię. — Wasza dwójka musi być już zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie! — Episod wyturkotał. — Przestań być taki cholernie przemądrzały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zebrałem się w sobie i unikając kontaktu wzrokowego z którymkolwiek z nich ryknąłem wyzywająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O-o czym wy ludzie gadacie?! Macie na myśli, że chcecie mnie egzorcyzmować? Jestem tylko człowiekiem! Chcecie mnie zabić?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej nastała chwila milczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje słowa do nich dotarły? Nawet jeśli, tylko tyle potrafią zrobić. Moje słowa mogą do nich dotrzeć, ale sens już nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nikt nie odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli tak jak zwykle. — powiedział nagle Dramaturg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wygrywa najszybszy. — rzekł Episod.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dobrze, uczciwa konkurencja oparta na umiejętnościach. — powiedział Guillotinecutter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wtedy, ci trzej egzorcyści, prawie w tym samym momencie ruszyli na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem każdego z nich moimi nowo nabytymi oczami wamipra. Dzięki tym niezwykłym oczom widziałem w całkowitych ciemnościach, ale nie miałem pojęcia co robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak powinienem zachować się w tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm... ahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem prawdopodobnie najgłupszą możliwą rzecz. Zakrywając głowę rękami przykucnąłem w miejscu i zwinąłem się w kłębek. Zrezygnowałem z ataku czy chociaż obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czego nie zrozumiałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiadam najgorsze możliwe cechy na głównego bohatera anime, mangi czy powieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto oczekuje od normalnego licealisty zmierzenia się z grupką profesjonalnych egzorcystów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to jest? Szkoła walki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłbym wygrać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z tego, że potrafię niszczyć betonowe ściany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z tego, że potrafię wyżej skakać i szybciej się poruszać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogę wykorzystać te umiejętności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy się nie biłem, ponieważ nigdy nie miałem żadnych przeciwników! Nie mam doświadczenia w tego typu sytuacjach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szlag by to! Już raz odrzuciłem swoje życie, oddałem je Kissshot. Więc niby dlaczego miałbym cenić to nie-życie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
..!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem, że czekam już zbyt długo. Nie ważne jak długo bym tak nie siedział, było jasne, że ich atak mnie nie dosięgnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to możliwe, że się wystraszyli? To niemożliwe, kogo ja próbuję oszukać? Przecież się mnie nie bali. Może znudzili się moim żałosnym występem i odeszli? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powoli podniosłem głowę z kolan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha, ha. — usłyszałem ten prosty śmiech. — Wymachiwanie mieczami i wielkim krzyżem? Musicie być energiczni żeby wywoływać takie zamieszanie w dzielnicy mieszkalnej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział mężczyzna, który chwycił ostrza gołą ręką. Używając tylko środkowego, wskazującego i małego palca prawej ręki, zatrzymał ostrza Dramaturga. Następnie prawą nogą zablokował krzyż Episoda. Na końcu uniósł lewą dłoń i Guillotinecutter zamarł w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kim był ten facet? Przypadkowy przechodzeń w średnim wieku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc na jednej nodze i trzymając wszystkich nieruchomo, zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Stało się coś dobrego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=376710</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=376710"/>
		<updated>2014-08-01T11:34:46Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari - Français|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Ktoś&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4&amp;diff=319165</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4&amp;diff=319165"/>
		<updated>2014-01-12T08:58:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: Created page with &amp;quot;===Wampir Koyomi: Rozdział Czwarty===    Nagle odzyskałem przytomność.  Poczułem się jak nowo narodzony.  Nie, lepszym określeniem byłoby — znowu poczułem się żyw...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Czwarty===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle odzyskałem przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się jak nowo narodzony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, lepszym określeniem byłoby — znowu poczułem się żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Ach! To był sen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście to nie był sen — w przeciwnym razie odzyskałbym świadomość we własnym pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to nie był mój pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To miejsce, którego nigdy wcześniej nie widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było tu także moich sióstr, które budzą mnie każdego poranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem ochotę znowu zasnąć, aż w końcu obudziłbym się z tego snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli? To są... ruiny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdawałem sobie sprawę, że jestem w środku jakiegoś budynku. Okna szczelnie zamknięte przy pomocy grubych desek, przybitych gwoździami. Fluorescencyjne światła na suficie były zepsute.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy uświadomiłem sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że spałem na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podłoga wykonana z linoleum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była cała popękana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokręciłem głową, rozglądając się po otoczeniu - co wisi na tej ścianie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tablica?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I... ławki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzesła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... Szkolna sala?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówię, że to szkolna sala, ale to nie Liceum Naoetsu, tyle potrafię powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mam przeczucie, że to jednak wcale nie jest szkoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko jestem uczniem liceum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli to nie moje szkoła, potrafię rozpoznać czy to budynek szkolny czy nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli co to jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie szkoła, a miejsce, w którym znajduje się tablica i duża ilość ławek z krzesłami...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahaha, wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To atmosfera szkoły korepetycyjnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To budynek szkoły korepetycyjnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nieważne jak na to spojrzysz, jest nieczynna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te okna, fluorescencyjne lampy... trochę jak opuszczona szkoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ było zbyt ciemno, tylko tyle potrafiłem zobaczyć — zbyt ciemno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego —— w pomieszczeniu z zatkanymi oknami, gdzie nie ma promyka światła —— widziałem tak wyraźnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, że jest bardzo ciemno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafię powiedzieć, że zdecydowanie nie dociera tu żadne światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze, nie powinienem być w stanie zobaczyć nawet własnych dłoni —— ale je widzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzę bardzo wyraźnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie... czy na pewno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może to dlatego, że dopiero co otworzyłem oczy i moje zmysły nie doszły jeszcze do porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążając tym nienaturalnym tokiem myślenia, podnosiłem się ——&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... Boli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie ugryzłem się w wewnętrzną stronę ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego moje zęby są takie długie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włożę palec do ust, żeby sprawdzić, więc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy chciałem poruszyć ręką, zauważyłem —— na moim ramieniu, które planowałem poruszyć, leżała mała dziewczynka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mała dziewczynka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naprawdę jest mała dziewczynka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na oko ma może 10 lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blondynka, ubrana w dopasowaną sukienkę - skóra tak biała, że wydaje się przeźroczysta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lekko oddycha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śpi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słodko śpi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie nie rozumiem tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego tu jestem, gdzie jestem i kim jest ta mała dziewczynka - nic z tego nie wiem, ale jestem pewien, że ta sytuacja nie jest w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to tylko dziewczynka, dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale z dziewczynką, której nigdy wcześniej nie widziałem, ta sytuacja nabiera nielegalnego smaku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— H-hej... hej, obudź się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem ją za miejsce, które nie stanowi problemu (jak ramię) i zacząłem potrząsać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm~m... — wtedy, ta dziewczynka naprawdę niechętnie powiedziała — Jeszcze pięć minut...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdanie tak typowe dla każdego dziecka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciła do snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak... jak już powiedziałem, wstawaj! — nie dbałem o nią, więc jeszcze mocniej potrząsałem ciałem blondwłosej dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Jeszcze nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jak długo zamierzasz spać?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Około 460 milinów lat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Druga Ziemia powstanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem karcąco, a wtedy w panice zakryłem usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myśląc uważnie, czy to nie błąd budzić ją w tej chwili?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy śpi, wykorzystam okazję, aby samodzielnie znaleźć sposób na rozwiązanie tego problemu. Nieważne jak na to spojrzę, to najlepszy sposób. Chociaż w sumie nie wiem nawet na czym ten problem polega...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na zegarek na moim lewym nadgarstku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej chwili jest —— 4:30.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, z zegarkiem nie potrafię powiedzieć, czy jest ranek czy popołudnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Telefon, telefon... znalazłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas, który pokazuje ekran, to 16:36.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A data... 28 marca?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż...pamiętam, że ostatnim razem kiedy sprawdziłem telefon, data zmieniła się na 26 marca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To znaczy —— od tamtego momentu minęły dwa dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli to nie jest sen, ile z tego jest prawdą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspomnienia — do którego momentu są prawdziwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, aby nie obudzić małej blondyneczki, delikatnie wyciągnąłem swoje ramię spod jej głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw muszę ustalić, co to za miejsce...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezszelestnie poszedłem w kierunku drzwi — były otwarte, nie było na nich żadnych pułapek. W tym momencie podejrzenie o to, że zostałem uwięziony w tajemniczym budynku, wyparowało. (Brzmi głupio, ale naprawdę się o to bałem)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, pomijając słodką dziewczynkę, porwanie takiego faceta jak ja nie przyniosłoby nikomu korzyści...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po przejściu przez drzwi zobaczyłem klatkę schodową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na drzwiach widniał napis &#039;2F&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie piętro?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schody prowadziły na dół i do góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, który kierunek obrać — normalnie wybierasz pierwsze piętro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze, jeśli nie możesz opuścić budynku, nie możesz nic innego zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprzeciwko schodów znajdowała się winda, ale nie było nawet potrzeby upewniać się, że nie działa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zszedłem w dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, w telefonie mam zapisany numer i email Hanekawy, co dowodzi, że spotkanie z Hanekawą po ceremonii zakończenia tamtego popołudnia było prawdziwe... w takim razie wszystko co zdarzyło się wcześniej też było prawdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta para majtek z pewnością nie była snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż wydaje się niewiarygodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W moim portfelu znajduje się mniej pieniędzy i paragon też tu jest... to znaczy, że kupno albumów także było prawdziwe. Ale to, co stało się potem... wydaje się całkowicie nierealne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli to nie był sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe, że coś pomieszałem?&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Na przykład —— kobieta została potrącona przez samochód... zobaczyłem to... i od razu zemdlałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to trochę naciągane, ma sens. W szczególności, że nigdy wcześniej nie byłem świadkiem wypadku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy... ktoś przeniósł w to miejsce nieprzytomnego mnie... nie, nie tak. Taki przebieg wydarzeń jest niemożliwy. W takim wypadku wystarczyłoby wezwać karetkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas wyświetlony przez mój telefon jest prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O nie, od dwóch dni z dala od domu. Właściwie od trzech dni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nie raz zdarzyło mi się bez powodu spać poza domem, trzy dni przekraczają dopuszczalną granicę. Widok moich zmartwionych sióstr mógłby być słodki..., ale muszę dać rodzinie znak, że żyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz kolejny pomyślałem o nieistotnych rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ta myśl, w momencie, w którym wyszedłem z budynku, rozpłynęła się w powietrzu. Unikając śmieci, rozrzuconych pod moimi stopami, kawałków metalu, kawałków szkła, desek, puszek - których napisów nie mogłem rozczytać i kartonowych pudełek (ale dlaczego widzę &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
tak w wyraźnie w tak ciemnym miejscu?), poza budynkiem, w momencie, kiedy pojawiłem się wśród gęstej trawy, gdzie nikogo nie było — wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całe moje ciało — zapaliło się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem zdać sobie sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczorne słońce — dlaczego jest takie oślepiające?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale było za późno — moje ciało się paliło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gah-ah-ah-ah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był do niczego niepodobny krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nawet wykrzyczeć, jak bardzo boli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włosy, skóra, mięso, kości, wszystko — płonęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płonęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W niesamowitym tempie — paliło się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ah-ah-ah-ah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrażliwy na światło słoneczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brak cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co to ma ze mną wspólnego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Durniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy próbowałem ugasić płomienie na moim ciele, wykorzystując moją rozległą wiedzę i tarzając się po ziemi (gdzieś wyczytałem, że w ten sposób można ugasić na sobie pożar), z budynku rozbrzmiał ten głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płonąc, spojrzałem w miejsce, z którego dochodził głos — właśnie w tym miejscu stała dziewczynka, która jeszcze przed chwilą spała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie szlachetnym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—  Wracaj tu, szybko! —  krzyczała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeżywając istną męczarnię, moje ciało poruszało się wbrew mojej woli. Widząc to, dziewczynka niespodziewanie wybiegła z budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo jak ja — zaczęła płonąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie przejmując się sobą, podbiegła do mnie, złapała za kołnierz i zaczęła wlec w kierunku budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płomienie stawały się intensywniejsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągnęła mnie, znosząc ból ognia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem jej siłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była silniejsza niż normalne dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te małe rączki posiadały tak ogromną moc. Jednak nie była na tyle silna, aby mnie ponieść, mogła tylko ciągnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogła po prostu mnie wlec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płonąc przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo ognia nie traciła sił, naprawdę wielka osoba. Po jakimś czasie zaciągnęła mnie do budynku, z dala od słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, co stało się potem, było prawdziwym cudem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ciało i jej ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W momencie, kiedy znaleźliśmy się w cieniu — ogień oraz cały ten ból — zniknęły niczym magia. To nie wszystko — nie pozostał ślad oparzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochłonięci przez tak wielkie płomienia, a jednak— &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nasze ubrania nie spłonęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja parka z kapturem i wojskowe spodnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sukienka dziewczynki wyglądała tak samo jak wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Doprawdy. — dziewczynka przemówiła do oszołomionego mnie. — Co za idiota niespodziewanie wychodzi na słońce?! Na moment spuściłam was z oczu i oto co robicie. Życzycie sobie śmierci? Normalny wampir w moment by wyparował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niech to się więcej nie powtórzy. Mając nieśmiertelne moce, będziecie płonąć, regenerować się, płonąć i regenerować się w nieskończoność. Bez względu na to, czy szybciej zdolność regeneracji się wyczerpie czy słońce zniknie - poznacie smak piekła. Właśnie to &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
znaczy być nieśmiertelnym wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wam—pir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli rzeczywiście — to nie był sen ani pomyłka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli, w takim razie... jesteś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blond włosy, sukienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zimne spojrzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, wiek za bardzo się różni. Umierająca wampirzyca, którą spotkałem, miała przynajmniej 27 lat — chociaż nie potrafię dokładnie powiedzieć i szacuję jedynie po wyglądzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupełnie inaczej niż ta dziesięciolatka .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawa ręka, lewa ręka, prawa noga, lewa noga. Ta dziewczynka je posiada.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posiada cienkie jak patyk kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Porównując ją z tamtą kobietą bez rąk i nóg — wyraźnie się różnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale —&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest kilka podobieństw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przykład kiedy mówi, w jej ustach widzę długie, ostre kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ekhm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nabierając pewnej postawy, uniosła pierś i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oto ja, Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade, możecie mnie nazywać Heartunderblade. — po czym kontynuowała szokującą przemowę. — W przeciągu czterystu lat stworzyłam jedynie dwóch służących. Hm, patrząc na wasze zdolności regeneracyjne, całkiem się &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
udaliście. Nie ma także żadnych oznak szału. Trochę się zmartwiłam, kiedy nie chcieliście otworzyć oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Słu-sługa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, więc wy... hm. Jak teraz o tym pomyślę, nie znam waszego imienia. Cóż, imię, które dotąd nosiliście, nie ma już teraz znaczenia. Tak czy siak, sługo. — zaśmiała się żałośnie. — Witajcie w świecie Wiecznej Ciemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Araragi Koyomi - 17 lat, powinien był umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tak się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To znaczy, w pewnym sensie umarłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odrodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gry, filmy, komiksy. Dla większości ludzi to tylko starodawne pojęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ja, licealista tego pokolenia, rzadko słyszę o wampirach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można wręcz powiedzieć, że prawie nic o nich nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Demony wysysające krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie lubią słońca, nie mają cienia — tyle wiem. Co więcej, uświadomiłem to sobie podczas rozmowy z Hanekawą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I... jak to było? Nie lubią czosnku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem pewien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego powiedziałem, że nic nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wampir wypije krew - jego ofiara stanie się wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli twoja krew zostanie wypita, staniesz się kompanem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli twoja krew zostanie wypita, staniesz się sługą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmusić człowieka do porzucenia człowieczeństwa — nie miałem pojęcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kompan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem pewien, że umrę,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To oczywiste, że po oddaniu całej swojej krwi umierasz. Ponieważ chciałem zakończyć swoje życie, ofiarowałem jej swoją szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale kto by pomyślał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chęć zostania wampirem — nie miałem żadnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie ma sensu się nad tym rozwodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirzyca wypiła moją krew i niedorzecznie zamieniłem się w wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu tego udowadniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ciało, palące się pod wpływem słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ciało, które płonie i natychmiast się regeneruje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te oczy, tak wyraźnie widzące w ciemnościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I te kły w moich ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wystarczające dowody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czy mam cień czy go nie mam — jest bez znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Gdzie... gdzie jesteśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten idiota Araragi Koyomi, czyli ja, nie chce teraz przyjąć tej rzeczywistości, dlatego zadałem mniej istotne pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie piętro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, w którym odzyskałem przytomność. Miejsce, do którego oboje wróciliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To na pewno ruina. Czteropiętrowy budynek ze szczelnie zasłoniętymi oknami — innymi słowy, nie dochodzi tu żadne światło słoneczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Um.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mam zdolności regeneracyjne, wolałbym unikać słońca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona nie użyła słowa &#039;wyparować&#039;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chociaż nazywam to miejsce &#039;szkołą korepetycyjną&#039;, kilka lat temu zostala zamknięta. Teraz to tylko ruiny. Dzięki temu to dogodna kryjówka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli to była szkoła korepetycyjna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz to tylko ruiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale kryjówka? Co za dziwne określenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmi jakbyśmy się mieli ukrywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybrała opustoszałe miejsce, aby móc się mną zająć po tym jak straciłem przytomność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie, Kissshot, kolejne pytanie— &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zaczekaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot przerwała mi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mówiłam ci, żebyś nazywał mnie Heartunderblade?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—  Za długie. Heartunderblade? Dwa razy ugryzłem się w język, wypowiadając tę nazwę. Jak można mieć imię, przy którym gryziesz się w język? Kissshot jest krótsze... A może nie mogę cię tak nazywać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:—  Nie... — zdaje się, że chciała coś powiedzieć, ale potrząsnęła głową. — Dobrze, możecie mnie nazywać, jak chcecie - nie mam powodu odmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Intrygujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, jej nazwisko to Kissshot czy Acerolaorion? Czy to odpowiednie tak się do niej zwracać? Tylko czy ludzkie zasady dotyczą wampirów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Czyli jakie jest następne pytanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż... czy ja... stałem się wampirem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na drugim pytaniu najbardziej mi zależy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla kogoś, kto staje naprzeciw rzeczywistości, to bardzo ważne pytanie. Bez tego nie mogę jej zaakceptować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam jeszcze jedno istotne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście. — odpowiedziała dobitnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ma sensu teraz tego wyjaśniać. Jesteście moim podwładnym, moim sługą. Czujcie się zaszczyceni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Sługa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm... sługa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie brzmi aż tak źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego zamieniłaś się w dziecko? Ostatniej nocy... nie, dwie noce temu? Kiedy cię spotkałem, wyglądałaś na dorosłą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przepraszam, że wyglądam jak dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, nie to miałem na myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądała na dorosłą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak pozbawioną kończyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wasza krew, wyssałam ją całą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokazała mi swoje zęby, po czym się zaśmiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest powód do śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale ta ilość nie była wystarczająca, dlatego między nami wytworzyło się połączenie. Mimo to zdołałam pozostać przy życiu. Utrzymałam minimalny stopień nieśmiertelności, większość moich mocy została jednak ograniczona - to takie uciążliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdołała pozostać przy życiu — tak powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chciała umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami ukazał się jej obraz — płaczącej i zawodzącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej chwili, widząc jak przemawia, ten obraz całkowicie do niej nie pasuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz zdałem sobie sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie teraz zdałem sobie sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę pomogłem tej kobiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomogłem wampirowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poświęciłem własne życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Moje kończyny są w takim stanie, tylko kształt odrósł. Wewnątrz są puste, ale to nie powinien być problem. Jednakże, relacja mistrz-sługa powinna być jasna, sługo. Pomimo mojego stanu jestem 500-letnim wampirem. Relacja między mistrzem a sługą powinna być klarowna, &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
wy, jako że niedawno zostaliście wampirem, powinniście nigdy nie zwracać się do mnie jak do osoby równej rangą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ha, haa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To niejasna odpowiedź - na pewno rozumiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Um, umm... rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W takim razie, na znak posłuszeństwa, podrapcie mnie po głowie. — powiedziała majestatycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podrapać po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaa, jej włosy są naprawdę miękkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż jest ich dużo, są naprawdę gładkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To znak posłuszeństwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiedzieliście? — spojrzała na mnie z pogardą, wampiry stosują się do innych zasad. — Co za ignorancja. Ale niezależnie od waszej ignorancji, jesteście mądrzy, będąc posłusznym wobec mnie. Stworzyłam naprawdę dobrego sługę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kontynuowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpatrując się we mnie swym lodowatym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Uratowaliście mi życie. Biedna, porzucona ja została przez was ocalona. Dlatego w drodze wyjątku pozwolę wam na ten niegrzeczny ton i nazywanie mnie Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na-nazywać cię w ten sposób...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli Acerolaorion byłoby lepsze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie brzmi tak źle..., jednak nie ma potrzeby na kolejny tytuł .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwróciłem uwagę na to, co powiedziała Kissshot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kończyny są w takim stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko kształt odrósł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście, chociaż ciało dziesięcioletniej dziewczynki jest dość drobne, Kissshot ma teraz kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko kształt?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środku są— puste?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co więcej... w przyszłości mogę potrzebować waszej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Hej... w zasadzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie powinniście się tak ekscytować, sługo. Jako poddany to oczywiste, że musicie służyć swojemu panu. Czy podrapanie mnie po głowie nie było oznaką posłuszeństwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała z uniesioną piersią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mówię o uniesionej piersi, to ciało 10-letniej dziewczynki. Absolutny brak biustu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż mówię o uniesionej piersi, odnoszę wrażenie, jakby to były plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie otrzymałem normalnej odpowiedzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawię tę sprawę na później — czas zadać najistotniejsze pytanie. Podłoże pod nie zostało już ustawione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego zamieniłaś mnie w wampira?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Byłem przygotowany na śmierć, kiedy wyssałaś ze mnie krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez myśl przeszły mi wtedy twarze różnych ludzi - chociaż to tylko cztery osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, a nie pięć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nic, bez powodu. Jeśli wampir wypije waszą krew, nieważne kim jesteście, staniecie się wampirem. Tak to jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Więc... tak to jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak to wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadstawiłem swoją szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedziałem, że wyssie ze mnie całą krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zdecydowany na śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy byłem zdecydowany porzucić swoje człowieczeństwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach, mnie to odpowiada. Wiecie dlaczego? — Kissshot oczywiście się nie zmieniła, w dodatku mówiła aroganckim tonem. — Jest coś, co musicie zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak wspominałaś, użyczyć moją moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kwestia pożyczenia mojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Właśnie. Chociaż wasza krew pozwoliła mi odzyskać ciało, w tej chwili jestem daleka od odzyskania pełni sił. Dlatego od teraz musicie podjąć działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Od- od teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście. Ukończyć przygotowania i ruszyć do przodu. To właśnie ja, żelazno krwisty, gorącokrwisty, zimnokrwisty wampir, Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten tytuł... za długi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to może mieć liter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje mi się, że tylko &#039;zimnokrwisty&#039; pasuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powinienem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieświadomie chciałem zapytać, ale wtedy wątek poszedłby w złą stronę. Jeśli Kissshot tego chce, w porządku, ale mam ważniejsze pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zapytałem o najważniejsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, co najbardziej pragnę usłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostateczna decyzja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W skupieniu patrzyłem na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już mam odwagę, by je zadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ja... nie mogę z powrotem stać się człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot nie zareagowała tak, jak to sobie wyobrażałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypuszczałem, że będzie wściekła albo zdziwiona - takich reakcji oczekiwałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak myślałam. — kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje przypuszczenia się nie sprawdziły, ale jej - tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedziała, że o to zapytam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już na początku zostałem przejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Potrafię zrozumieć, dlaczego tak czujecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Potrafisz zrozumieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyższa istota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jak powiedziała Hanekawa. Patrząc na to od początku, Kissshot rzeczywiście widzi ludzi  jako coś gorszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według niej ludzie są niższymi bytami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dlaczego by nie cieszyć się z faktu zostania wampirem.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kto by chciał znowu stać się człowiekiem.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że powie coś w tym stylu, ale...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem. — powiedziała Kissshot. — Ja także dostałam kiedyś propozycję zostania bogiem i ją odrzuciłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— B-bogiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To przeszłość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam wrażenie, że nie powinienem poruszać tego tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Chęć powrócenia do bycia człowiekiem. Innymi słowy powrót do tego, czym byliście pierwotnie. Tak myślę. Chociaż powiedziałam &#039;witajcie w świecie Wiecznej Ciemności&#039;, wiedziałam, że tego nie zaakceptujecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Więc to tak...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważyłem, że znowu nie otrzymałem odpowiedzi na zadane pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale co mogę zrobić, ja...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wy możecie powrócić. — powiedziała lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej spojrzenie było nadal zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było przeszywające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powrócić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na mnie w ten sposób powiedziała, że mogę &#039;&#039;powrócić&#039;&#039;. Wyraźnie to oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Macie moje słowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście, sługo, w tym celu macie mnie słuchać. Jako mój poddany nie musicie być nieśmiali. To nie rozkaz a groźba, jeśli chcecie powrócić to bycia człowiekiem, bądźcie mi posłuszni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy zaśmiała się żałośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=319022</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=319022"/>
		<updated>2014-01-11T15:07:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_(Français)|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Ktoś&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1&amp;diff=317460</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1&amp;diff=317460"/>
		<updated>2014-01-05T20:45:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Pierwszy */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Pierwszy===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że pora na to, abym opowiedział o Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade. Wierzę, że to moja powinność. Poznałem ją podczas wiosennej przerwy, pomiędzy drugim a trzecim rokiem liceum. To spotkanie miało dewastacyjne skutki. Myślę, że miałem naprawdę wielkiego pecha. Chociaż to nieodpowiedzialne z mojej strony mówić, że to wszystko przez nieszczęśliwy los. Może powinienem pogodzić się z faktem, że to była moja wina. W końcu to ja rozpocząłem ten łańcuszek zdarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łańcuszek zdarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez namysłu użyłem tego sformułowania. Tak naprawdę nie wiem jak długi jest ten łańcuch. W którym momencie się rozpoczął, jak potoczył się dalej i jak zakończył? Nie potrafię powiedzieć. Możliwe, że jeszcze się nie zakończył, a może nawet nie zaczął. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko mogłem jedynie obserwować zdarzenia z mojego punktu widzenia, dlatego nigdy się nie dowiem, co one znaczyły albo czego nie znaczyły dla innych ludzi. Gdybym mógł usłyszeć ich historie, być może w jakimś stopniu zrozumiałbym całą sprawę, ale nadal nie znałbym całej prawdy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie byłaby prawda, tylko ich punkt widzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogłoby wystarczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze, (to jedyne czego jestem pewien) dziewczyna, która była w centrum tego wszystkiego, Całuśna-Acerolaorion-Sercepodostrzem, była taką istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała znaczenie tylko dla obserwatora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała inne znaczenie w zależności od obserwatora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczenie nie było takie same dla innych obserwatorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była... wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu wyjaśniać, czym jest wampir. Występują w komiksach, filmach, grach. Z pewnością nadużywany temat. Chociaż jego idea nie zrodziła się w tym kraju, większość Japończyków jest z nią bardzo dobrze zaznajomiona. Ten koncept z drugiej połowy kuli ziemskiej stał się już trochę przestarzały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak podczas przerwy wiosennej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem napadnięty przez wampira, przestarzały koncept z drugiej połowy kuli ziemskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mógłbyś mnie nazwać idiotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę myślę, że byłem idiotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moją własną głupotę doświadczyłem dwóch tygodni piekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerwa wiosenna, od samego początku do samego końca, była prawdziwym piekłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piekło, które zdawało się być jakimś żartem. Żart, który zdawał się być piekłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się zaczęło, jak dalej potoczyło i jak zakończyło - jak już wcześniej wspomniałem - na zawsze pozostanie dla mnie zagadką, niewyjaśnionym paradoksem. Jednego czego jestem pewien, to jak długo trwało piekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od 26 marca do 7 kwietnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerwa wiosenna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade, teraz wiem, że taka istota zwie się &amp;quot;Kaii&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieludzkie stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bycie jej obserwatorem w tamtym czasie, miejscu i okolicznościach było głównym powodem rozpętania się w moim życiu tego piekła. Tak myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem bardzo niekompetentnym obserwatorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I głupim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chcę o niej mówić, nieuniknionym będzie eksponowanie mojej własnej głupoty. Chociaż wydaje się to trochę masochistyczne, naprawdę muszę opowiedzieć historię tego wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historię zadanej mi przez nią rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historię rany, którą zadałem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę opowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę to zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moja odpowiedzialność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstęp był dość długi, ale wybaczcie. Chociaż wypowiedziałem imponujące słowa jak te o mojej odpowiedzialności, jest to odpowiedzialność głupiego błazna. Mogę brzmieć pesymistycznie, ale szczerze mówiąc, nie wiem, czy zdołam opowiedzieć tę historię do końca. To stąd ten przeciągły i poważny wstęp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zacznę opowieść, ciężko będzie mi ją przerwać w połowie, ale w razie czego, gdybym stracił zapał, chciałbym ogłosić z wyprzedzeniem jak ona się kończy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowieść o wampirach ma smutny koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na końcu wszyscy są nieszczęśliwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego, że był to piekielny koniec, łańcuszek zdarzeń prawdopodobnie nadal się ciągnie, a moja odpowiedzialność wobec dziewczyny będzie trwać całe moje życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3&amp;diff=317449</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3&amp;diff=317449"/>
		<updated>2014-01-05T18:49:59Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: Created page with &amp;quot;===Wampir Koyomi: Rozdział Trzeci===    A wtedy -  A wtedy, z tym wspomnieniem nadal tkwiącym w mojej głowie, w tę noc.  Noc.  Miasto było całkowicie pogrążone w ciemn...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Trzeci===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, z tym wspomnieniem nadal tkwiącym w mojej głowie, w tę noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miasto było całkowicie pogrążone w ciemności. Nie miałem szczególnego powodu, aby wałęsać się tego popołudnia po okolicach szkoły bez swojego roweru, ale miałem powód, dla którego nie używałem go także w tej chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Swoją drogą mam dwa rowery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden to rower damka - dojeżdżam nim do szkoły, drugi to rower górski - mój ulubiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lubię jeździć tym drugim nawet bez konkretnego celu, ale w tej chwili nie mogę go użyć. Gdyby nagle zniknął z sieni, rodzina szybko odkryłaby, że gdzieś wyszedłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie mam swobodę robienia czego zechcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można wręcz powiedzieć, że jestem ignorowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do moich dwóch sióstr, nie jestem pod nadzorem rodziców i nie mam zakazu wychodzenia w godzinach nocnych(chociaż wygląda na to, że moje siostry wcale nie przejmują się zakazami), jednak są takie sytuacje, kiedy nie chcę, aby rodzina wiedziała o moim wyjściu.&lt;br /&gt;
Na przykład, kiedy idę kupić czasopisma pornograficzne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, to jest...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To może nie brzmi za dobrze, ale pozwólcie mi wyjaśnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem zapomnieć majtek Hanekawy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...Kopię pod sobą własny grób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż powiedziałem, że nie zapomnę ich widoku do końca życia, nie sądziłem, że to wspomnienie aż tak mocno weżre się w mój umysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy Hanekawa odeszła, jej majtki nadal pozostały w mojej głowie. Wtedy też tak pomyślałem, ale po upływie dziesięciu godzin mogę spokojnie potwierdzić, że rzeczywiście, gdyby ktoś przeszczepił sobie moje gałki oczne, z pewnością miałby przed oczami jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dużo po tym rozmawialiśmy, największe wrażenie wywarły na mnie jej majtki, co to może znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to taka miła osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż Hanekawa to taka miła osoba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jeszcze powiększa moje poczucie winy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadręcza moje serce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa to taka miła osoba, a jednak moje uczucia do niej najbliższe są zwierzęcym instynktom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O to właśnie chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pytaniem jest, ile czasu minęło odkąd ostatni raz ujrzałem majtki na żywo. Połowę uczniów Naoetsu stanowią licealistki. Są uczennice, które dla mody noszą krótkie spódniczki, dlatego kilka razy mignęły mi przed oczami, ale widzieć majtki tak wyraźnie… naprawdę, nawet w gimnazjum mi się to nie zdarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cofając się do czasów podstawówki... to się chyba nie liczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc to był mój pierwszy raz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę jak miłosna komedia z lat osiemdziesiątych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem, że Hanekawa nie miała ze mną żadnego związku, nie sądziłem, że sprawy potoczą się w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nieuczciwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątpię, aby dziewczyny też tak przeżywały ujrzenie męskiej bielizny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nieuczciwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo tego całego zdarzenia, gdy dokładnie o tym pomyślę, po prostu spotkaliśmy się w drodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie do teraz i tak zdążyła zapomnieć, że rozmawiała ze mną tego popołudnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem nie powinienem obarczać się poczuciem winy… Chyba naprawdę jestem małostkowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to, po zjedzeniu kolacji pomyślałem, że muszę coś z tym zrobić. Świadomość, że przez pewien czas, nie, prawdopodobnie przez resztę mojego życia będę żyć w poczuciu winy, przyprawia mnie o dreszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest miłą osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie jest &#039;przyjaciółką&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego nie mogę tego znieść – jestem coraz marniejszym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze wszystkich możliwości martwię się czymś takim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy za oknem całkowicie się ściemniło, powiesiłem tabliczkę ‘uczę się’ na drzwiach swojego pokoju i wymknąłem się z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W celu udania się do jedynej dużej księgarni w tym mieście i kupienia erotycznych książek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta misja została już ukończona. Kupiłem dwa albumy i jestem w drodze do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nie odstawiam niemęskich gierek dla ekspedientki, kupując razem z pornograficznym albumami normalne książki. Jeśli zachodzi taka sytuacja, kupuję dwie pożądane książki. Jestem takim typem mężczyzny. Skoro Hanekawa jest przewodniczącą wśród przewodniczących, ja jestem mężczyzną wśród mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, mimo to wcześniej upewniam się, że w sklepie nie ma nikogo znajomego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W skrócie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plan jest taki, że nadpiszę moje wspomnienia, oglądając erotyczne albumy. Ta sama taktyka o jaką podejrzewałem Hanekawę, kiedy mnie dogoniła. Wtedy uznałem, że nie można w ten sposób wymazać wspomnień(chociaż teraz myślę, że Hanekawa nie miała takiego zamiaru), ale nadpisać erotyzm erotyzmem wydaje się słusznym planem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie mogę ich usunąć, nadpisanie powinno zadziałać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tylko jedno stanowi problem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro to jedno z wielu wspomnień, powinno odejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomiędzy widzeniem na żywo a oglądaniem zdjęć istnieje spora różnica, ale mogę ją przezwyciężyć ilością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biorąc pod uwagę okoliczności, dwa albumy erotyczne, które kupiłem, to są &#039;&#039;Dziewczyny z Liceum: Bielizna&#039;&#039;. W konsekwencji uprzedniego kupienia dwóch innych albumów na początku marca, mój portfel krwawi przez ten wydatek. Jednak to jest cena, jaką muszę zapłacić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolałbym, żeby to moja głowa krwawiła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie ma innego wyjścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę już dłużej mieć tych nieczystych myśli o Hanekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wina zabija człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówi się, że to nuda zabija człowieka, ale ludzie mogą umrzeć nawet z poczucia winy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A niech to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinna po prostu dać mi w policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przyjaciele, co. — niosąc torbę z erotycznymi książkami w jednej ręce i komórkę w drugiej, sprawdziłem listę kontaktów i zamamrotałem. — To… to nie tak, że ich potrzebuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak to skłania mnie do refleksji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się taki stałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum byłem normalnym, rozmawiającym z rówieśnikami chłopakiem – nie muszę wspominać, że to samo tyczy się podstawówki. Co oznacza, że stało się to w liceum. Po tym jak zostałem nieukiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To proste wyjaśnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem lekkomyślny, wybrałem liceum z wysokim poziomem i w jakiś sposób zdałem egzamin wstępny. Potem nie byłem w stanie nadgonić… nie zakolegowałem się z ludźmi z mojego otoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawiodłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to wszystko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadal miałem szansę zacząć od początku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż moje oceny są najgorsze, nie jestem dyskryminowany czy pogardzany – miałem sporo okazji do zaprzyjaźnienia się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyną osobą, która w tym przeszkadzała, byłem ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czasami nie rozumiem samego siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę mieć przyjaciół, ale czy to nie jest jedynie samousprawiedliwienie tego, że żadnych nie mam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jest to akt samoobrony?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli ich nie masz, jakoś żyjesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie, którzy nie mają przyjaciół, mogą zadawać się z ludźmi, którzy także nie mają przyjaciół. Znam takie same osoby jak ja. Przytaczając skrajny przykład, wśród ludzi z mojej klasy pierwszego i drugiego roku byli uczniowie, których prawie nigdy nie widziałem rozmawiających z kimkolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli to nic wielkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak też da się żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chcę mieć przyjaciół i nawet nie myślę o posiadaniu dziewczyny, więc dlaczego wciąż mam zboczone myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie to zagadkowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna para majtek podekscytowała mnie tak mocno, że w obieg poszły pieniądze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to nie jest jedynie kawałek materiału?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeszłości raz zastanawiałem się – dlaczego kobiety chcą zakładać coś tak nieprzyzwoitego na ich ciała. Są zboczone? – ale cofam te słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak teraz o tym pomyślę, można je kupić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, zaczekaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym je kupił, to byłaby zbrodnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet, jeśli to nie byłaby zbrodnia, byłoby do niej bardzo blisko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do licha – chcę zostać roślinką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłbym obojętny na to pożądanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę stać się kamieniem lub kawałkiem żelaza, zresztą nawet nie pojmuję tej idei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie przez mój ograniczony umysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och, jest już tak późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż wyruszyłem do księgarni tak, aby wyjść w godzinie zamykania, podczas gdy leniwie wracałem do domu, zrobiło się bardzo późno – to znaczy, zmieniła się data.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest już 26 marca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie teraz, w tym momencie, zaczynają się ferie wiosenne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włożyłem telefon do kieszeni i ruszyłem w stronę domu. Ta wielka księgarnia jest zbyt daleko od domu, żeby iść pieszo. W rzeczywistości księgarnia znajduje się blisko mojej szkoły. Przemierzam pieszo dystans niemal identyczny jak ten, do którego używam roweru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomym jest, że to czasochłonne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zajęło mi to zbyt dużo czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam potrzeby wracać szybko do domu, mimo to lepiej być wcześniej. Moje siostry mogłyby wejść bez pozwolenia do mojego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje siostry mogą domyślić się po mojej nieobecności i rowerze nadal w sieni, co w tej chwili robię. Mają dobrą intuicję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, jak teraz o tym pomyślę, widziałem majtki moich sióstr. Kiedy wychodzą z kąpieli, są w samej bieliźnie. Jednak nie sądzę, że to się liczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając to, czy zostanę przejrzany czy nie, jest już dość późno, jest ciemniej, niż kiedy wychodziłem z domu. Byłoby głupio zostać potrąconym przez samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wierzę, że wszyscy mężczyźni dzielą to zmartwienie, nie tylko ja. Nie ma podróży, na której musisz być tak ostrożny, jak kiedy wracasz po zakupie książek erotycznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zdarzy się wypadek, zawartość twojej torby zostanie sprawdzona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dziewczyny z Liceum: Bielizna&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby Hanekawa jakoś się o tym dowiedziała… na pewno źle by to odebrała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak jak myślisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jest właściwie sposób na to, aby uchronić twoją cnotę przede mną… Nie chciałem tego zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta bezsensowna emocjonalna huśtawka była w sumie dość zabawna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy jest tak ciemno, robi się naprawdę niebezpiecznie, ale swoją drogą to podmiejska wioska, więc nie ma tu wielu samochodów. Zresztą natychmiast można je dostrzec po reflektorach. Właściwie to moje obawy są nieuzasadnione, jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie jest tu trochę za ciemno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiając się nad tym, spojrzałem w niebo i zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brakuje światła latarni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawie wszystkie światła uliczne, umieszczone od siebie w odstępach 5 metrów, są zgaszone. Tylko jedno nadal świeci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są zepsute?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to niemożliwe żeby tyle świateł zepsuło się w tym samym momencie… Awaria zasilania?  Ale w takim razie, dlaczego jedno z nich jest zaświecone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myśląc o tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myśląc o tym, chociaż nieszczególnie się tym przejąłem i zaakceptowałem, że coś takiego mogło się zdarzyć, szedłem nadal przed siebie.&lt;br /&gt;
Powiedziałem, że nie muszę się spieszyć do domu, ale kiedy ponownie o tym myślę, powinienem jak najszybciej wrócić do domu, by móc zabrać się za przeglądanie albumów, które kupiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta misja jest priorytetowa ponad wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I dlatego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej... wy tam. Wy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I dlatego zignoruję jej wołania. A to &amp;quot;wy&amp;quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego zwraca się do mnie w tak starodawny sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odruchowo zareagowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się w kierunku, z którego dochodził głos -- a wtedy, nagle zabrakło mi słów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pobliżu, pod samotną, zapaloną latarnią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajdowała się jej oświetlona postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możecie... mnie uratować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jasne włosy, które nie pasują do tej okolicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyrzeźbione rysy twarzy - chłodne spojrzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma na sobie szykowną sukienkę, która także nie pasuje do tego wiejskiego miasteczka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż sukienka nie pasuje trochę z innych powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta suknia z pewnością była kiedyś eleganckim, wysokiej klasy ubraniem, ale teraz jest zaledwie cieniem samej siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozdarta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zniszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak kawałki poszarpanych szmat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ścierka do kurzu wygląda lepiej. Jednakże, sukienka nawet w takim stanie emanowała swą pierwotną jakością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Słyszycie mnie... Pozwalam wam mi pomóc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpatruje się we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ostre, zimne spojrzenie sprawia, że moje ciało zamarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie wygląda na pobitą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oparta plecami o latarnię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzi na asfalcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, niezupełnie siedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej na niego opada.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzenie na mnie było jedyną rzeczą, jaką mogła robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet gdyby nie była pobita, nawet gdyby nie opadała na asfalt – nie mogłaby mnie tknąć, tylko się patrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ nie miała rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawa ręka była - &#039;wyrwana&#039; od łokcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lewa ręka była - &#039;wyrwana&#039; od barku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to nie wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna część wyglądała tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawa noga - &#039;odcięta&#039; w kolanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lewa noga - &#039;odcięta&#039; od nasady uda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawa noga miała specyficzne, ostre ślady cięcia. Nie była gwałtownie wyrwana jak pozostałe kończyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stan ran nie jest w tym wypadku istotny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, nie ma żadnych kończyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego osuwa się pod latarnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej niż na bycie pobitym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej stan można określić jako umieranie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— H-hej, wszystko w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce wali jak młot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze myślałem, że to tylko metafora, ale teraz naprawdę tak czuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce bije tak mocno, że to aż boli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce szaleje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby ostrzegało mnie przed nadciągającym niebezpieczeństwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niczym dźwięk alarmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Natychmiast wezwę pogotowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak na utratę czterech kończyn, krwawienie było naprawdę niewielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zwracając nawet na to uwagi, wyciągnąłem telefon, który dopiero co schowałem do kieszeni, ale – moje palce drżą, nie jestem w stanie poprawnie wystukać numeru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle, jaki jest numer na pogotowie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
998?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
999?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, powinienem go sobie zapisać na liście kontaktów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pogotowie… nie potrzebuję. — nie tracąc świadomości nawet pomimo tej poczwórnej amputacji, potężnym tonem głosu i przestarzałą manierą przemówiła do mnie. — Dajcie mi waszą krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerwałem wystukiwanie numeru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniałem sobie moją rozmowę z Hanekawą tego popołudnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plotka roznoszona tylko wśród dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym mówiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wychodź sam z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Blond włosy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blond włosy—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oświetlone przez latarnię blond włosy są oślepiające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Nie posiada cienia.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajdowała się pod samotną, zaświeconą latarnią, jakby oświetlona przez reflektory na scenie teatru. Pod światłem latarni jej włosy były naprawdę oślepiające – jednakże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie posiada cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez cienia wątpliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę go nie posiada.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Moje imię — a wtedy przemówiła. — Moja imię to Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade… żelazno krwisty, gorącokrwisty, zimnokrwisty wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tych poszarpanych ubraniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez czterech kończyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nadal dominując.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za otwartymi wargami dostrzegłem dwa ostre kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostre kły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Pochłonę waszą krew aby uczynić ją swoim mięsem - więc dajcie mi waszą krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wampir… — powiedziałem, łapiąc oddech. — Nie powinnaś być nieśmiertelna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Straciłam zbyt dużo krwi. Nie mogę się już regenerować ani zmieniać kształtu. W takim wypadku - umrę&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— … &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bezwartościowy człowiek… powinien uznać za honor stanie się moim mięsem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje nogi nie przestają się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co tu się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W co się wpakowałem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego nagle pojawia się przede mną wampir, w dodatku na skraju śmierci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampiry, które nie powinny istnieć, istnieją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiertelny wampir umiera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to się dzieje naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak roztrzęsiony, że nie byłem w stanie mówić. &#039;Ona&#039; wykrzywiła się na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie mógł to być grymas wywołany bólem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie straciła ręce i nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W czym… w czym problem? Wy możecie mnie uratować, wy wiecie? Myślicie, że jeszcze kiedyś spadnie na was taki honor? Nie musicie nic robić… tylko nadstawcie szyję, ja zajmę się resztą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Krew, powiadasz… nie możesz zrobić transfuzji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę przyznać, że nie byłem spokojny podczas tego pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za żart?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona, Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade prawdopodobnie też tak pomyślała, dlatego nie otrzymałem odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może nie ma już więcej siły, aby mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ile potrzebujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pytanie było bardziej sprecyzowane, więc na nie odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na chwilę obecną, z waszą porcją mogę przetrwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem, moja porcja… hej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli od tego umrę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ugryzłem się w język i tego nie powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy, wpatrzone we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej zimne oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te oczy – patrzące na &#039;&#039;pokarm&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie żartuję, mówię to poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezwartościowy człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona umiera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I pragnie przeżyć – zjadając mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie szuka we mnie pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzi we mnie ofiarę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbuje na swój sposób przeżyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ja mówię? Co robię? Dlaczego zakładam uratowanie tej dziewczyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ja wariuję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest wampirem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, jest potworem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem dlaczego nie ma rąk i nóg, i dlaczego jest na skraju śmierci – właściwie powód nie jest istotny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego miałbym się w to mieszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozsądny mężczyzna trzyma się z dala od zagrożenia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po co ponosić ryzyko, jeśli nic ci z tego nie przyjdzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadludzka istota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa tak to opisała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W czym problem… krew. Dajcie mi krew. Szybko… powiedziałam szybko. Dlaczego zwlekasz, durniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona nie ma w tym żadnych skrupułów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wampir mówi tak, jakbym miał zrobić coś całkowicie dla mnie naturalnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok w tył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez problemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba jestem w stanie uciec… jestem w stanie się stąd wydostać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli przeciwnikiem jest wampir, potwór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro jej ręce i nogi są odcięte, jestem w stanie uciec – po pierwsze nie jest nawet w stanie mnie gonić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę po prostu pobiec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak robiłem to dotychczas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób mogę wyprzeć tę rzeczywistość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stawiając do tyłu jedną nogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie… nie możliwe&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy wyglądały bardzo wątle. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby to lodowe spojrzenie było kłamstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wy mi… nie pomożecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podarta sukienka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręce i nogi okrutnie wydarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż jest oświetlona przez uliczną latarnię, nie posiada cienia - potwór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że ta blond włosa dziewczyna jest piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyślałem, że jest ładna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z głębi serca – byłem oczarowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem oderwać od niej wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nie mogłem zrobić kroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dlatego, że moje nogi nie przestawały się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu nie mogłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie… nie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej arogancka postawa załamała się. Z jej oczu, które tak samo jak jej włosy były złotego koloru, zaczęły skapywać obfite łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła szlochać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie, nie, nie… Nie chcę umierać, nie chcę umierać, nie chcę umierać! Ocalcie mnie, ocalcie mnie, ocalcie mnie! Proszę, błagam was, jeśli mnie uratujecie, zrobię wszystko, co powiecie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczała w bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezwstydnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakbym był już poza zasięgiem jej wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poniżając siebie – krzyczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrzeszczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mogę umrzeć, nie mogę umrzeć, nie chcę zniknąć, nie chcę nie istnieć! Nie! Niech ktoś, ktoś, ktoś, ktokolwiek—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma takiego człowieka, który uratowałby wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jak bardzo krzyczy, twoje serce musi pozostać niewzruszone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwnym razie - umrzesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała porcja twojej krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż nigdy nie bałem się oddawania krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie lubiłem tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie lubię nawet obciążać się losem drugiego człowieka, a co dopiero potwora. Nie mogę dźwigać tak wielkiej odpowiedzialności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbuj obarczyć się życiem wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak bardzo upadłoby twoje człowieczeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Aaaaa—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jej oczu zaczęły wypływać krwistoczerwone łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem dlaczego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rozumiem dlaczego, ale to może być znak nadchodzącej śmierci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmierć wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krwawe łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej błagania zamieniły się w przeprosiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za co przeprasza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kogo przeprasza?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale – nie mogłem znieść jej widoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzeć, jak przeprasza w ten sposób niewiadomy byt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest istotą, która nie powinna się tak zachowywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest istotą, która nie powinna umrzeć w tak szpetny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Aa… aaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem biec, krzycząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmusiłem swoje nogi, które nie mogły się ruszyć, do biegu. Odwracając się od niej plecami, biegłem ze wszystkich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za plecami nadal słyszałem jej słowa przeprosin.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tylko ja słyszę jej głos?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nikt inny nie przyjdzie wezwany jej wołaniem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem jej pomóc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umrę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, jest potworem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma potrzeby jej ratować, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wiem o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyrzuciłem torbę, którą miałem przy sobie, do śmietnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Torbę, której zawartość stanowiły dwa erotyczne albumy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyrzucenie śmieci nad ranem jest wyrazem grzeczności, ale śmieciarka nie przyjeżdża w niedzielę. Wybranie kosza to jednak nadal minimum przyzwoitości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może jakiś szczęśliwy gimnazjalista ją znajdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To strata, ale już tego nie potrzebuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To byłby problem, gdybym wziął ją ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moment umrę, jak mógłbym mieć przy sobie erotyczne albumy – ach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma podróży, na której musisz być tak ostrożny, jak kiedy wracasz po zakupie książek erotycznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje człowieczeństwo uderzyło o grunt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wracałem do tej latarni – nawet z moich oczu spontanicznie zaczęły spływać łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje dwie małe siostrzyczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem kontaktów z ludźmi, w takim momencie jak ten pomyślałem właśnie o nich – pomimo tego, że to tylko cztery osoby, to dość abym się popłakał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkowie rodziny, z którymi nie mam za dobrych relacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczególnie po tym, jak poszedłem do liceum i stałem się nieukiem. Bardzo dziwna, nieunikniona przepaść wytworzyła się między mną a rodzicami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że ich nie lubię czy nienawidzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że to samo tyczy się ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu powstała ta przepaść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To częste zjawisko w okresie dojrzewania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafię to zaakceptować, ale gdybym wiedział, że coś takiego się zdarzy, starałbym się z nimi częściej rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymknąć się cicho z domu i zaginąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach… chociaż je wyrzuciłem, moje siostry pewnie domyślą się, że kupowałem erotyczne albumy i coś mi się stało po drodze do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod żadnym warunkiem nie przyniosą wstydu na rodzinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochałem was, moje siostrzyczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłem łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powrotem do tej latarni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Blond włosy wampir nadal tam był.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już nie płakała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wydawała dźwięków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nadal szlochała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie poddawaj się, durna! — wołając, podbiegłem do niej, schyliłem się i… osobiście ofiarowałem swoją szyję. — Teraz ty zajmij się resztą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? — otworzyła oczy, była zaskoczona. — Mo- mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— A jak myślisz, głupia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szlag, szalg, szlag…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego do tego doszło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To – to oczywiste dlaczego. Ponieważ nigdy niczego nie osiągnąłem, ponieważ wiodłem bezmyślne życie! — krzyczałem, wykrzykiwałem to, co naprawdę myślę.— Nigdy nie miałem powodu, aby żyć. Nie miałem powodu, aby nadać swojemu życiu cel. Moja śmierć nie będzie miała wpływu na świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje życie nie jest piękne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jest przyjemne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie powinienem umrzeć, aby utrzymać przy życiu tę piękną istotę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taki jest z tego wniosek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem bezwartościowym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy wampir jest istotą wyższą - prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W kolejnym życiu odniosę sukces. Będę umiejętnie splatał ludzkie relacje, nie będę zamartwiał się każdą najmniejszą błahostką, będę bez zmartwień robił rzeczy w sposób niezamierzony, nie będę miał żadnych skrupułów, będę w stanie za wszystkie złe rzeczy obarczać innych ludzi. Odrodzę się właśnie jako taka osoba - dlatego! — powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznanie tego jest dumą istoty niższej klasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Uratuję cię – wyssij moją krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jest cała twoja, wyssij wszystko - nie pozostaw ani kropli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dzię… — ona,  Kissshot-Acerolaorion-Heartunderblade, prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu podziękowała drugiej osobie. — Dziękuję…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostry ból przeszedł przez moją szyję – zrozumiałem, że się we mnie wgryzła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast straciłem przytomność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy, ostatnią resztką świadomości, przypomniałem sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym przypadkiem posiadał przyjaciół, mógłbym nie zdążyć na czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było blisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym przypomniał sobie o niej odrobinę wcześniej, mógłbym nie zdążyć – uf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mniejsza z tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż trwało to mniej niż dziesięć minut, chociaż trwało moment, umieranie ze wspomnieniem spotkania Hanekawy – nie było takie złe. Nie, w tym wypadku nie mam na myśli jej bielizny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mógłbyś dać już z tym spokój?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż na końcu pozwól mi pokazać klasę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten sposób, krótkie życie Araragiego Koyomi - 17 lat z kawałkiem, nagle, bez żadnego ostrzeżenia dobiegło końca – a raczej tak mogłoby się wydawać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=317421</id>
		<title>Bakemonogatari PL</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL&amp;diff=317421"/>
		<updated>2014-01-05T15:59:40Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:Bakemonogatari Up.png|200px|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari|English (Angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_(Français)|Français (французский)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_%7ESpanish%7E|Español (Hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[Monogatari_~Brazilian_Portuguese~|Brazylijski/Portugalski]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Russian_Version~|Русский (Rosyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari~Italiano_(Italian)|Italiano (Włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[Bakemonogatari_Tiếng Việt|Tiếng Việt (Wietnamski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wprowadzenie ==&lt;br /&gt;
Głównym bohaterem &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; jest Araragi Koyomi, trzecioklasista liceum, &#039;&#039;prawie&#039;&#039; zwyczajny człowiek, który przez pewien okres swojego życia był wampirem. Pewnego dnia szeroko znana z nieutrzymywania kontaktów towarzyskich Senjōgahara Hitagi spada z dużej wysokości wprost w jego ramiona. Wtedy Araragi odkrywa, że na przekór prawom fizyki Hitagi waży tyle co nic. Mimo pewnego nieprzyjemnego zajścia Koyomi oferuje dziewczynie pomoc i poznaje ją z Oshino Meme, bezdomnym, który wyleczył go z wampiryzmu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Rejestracja ===&lt;br /&gt;
Osoby poważnie myślące o tłumaczeniu poszczególnych rozdziałów powinny dać o tym znać w [[Bakemonogatari_PL/Rejestracja|przeznaczonym do tego miejscu]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłumacze powinni przestrzegać założeń przedstawionych w [[Bakemonogatari/Guidelines|Bakemonogatari/Guidelines]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Formatowanie ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (po korekcie) musi być zgodny z założeniami przedstawionymi w:&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
* 26.05.2010 - Strona Główna i cztery pierwsze rozdziały&lt;br /&gt;
* 28.07.2010 - rozdział piąty&lt;br /&gt;
* 11.12.2010 - rozdział szósty&lt;br /&gt;
* 27.01.2011 - rozdział siódmy i ósmy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Seria &#039;&#039;Bakemonogatari&#039;&#039; autorstwa Nishio Ishin ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Krab Hitagi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch4|004]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch5|005]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch6|006]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch7|007]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/Ch8|008]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Ślimak Mayoi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Bakemonogatari_PL/Vol1/2/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Małpa Suruga&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Bakemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wąż Nadeko&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Kot Tsubasa&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Kizumonogatari_Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Wampir Koyomi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
::**[[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol1. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Pszczoła Karen&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*[[Bakemonogatari:Nisemonogatari Vol2. Illustrations|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*&#039;&#039;&#039;Feniks Tsukihi&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Zespół ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu:&lt;br /&gt;
*Nadzorca projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumaczenie ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Ktoś&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korekta ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Status ==&lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 化物語（上） (Published November 1, 2006, ISBN 4-06-283602-5） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Bakemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 化物語（下） (Published December 1, 2006, ISBN 4-06-283607-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kizumonogatari&#039;&#039; / 傷物語 (Published May 7, 2008, ISBN 978-4-06-283663-0） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 1&#039;&#039; / 偽物語（上） (Published September 2, 2008, ISBN 978-4-06-283679-1） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nisemonogatari Volume 2&#039;&#039; / 偽物語（下） (Published June 10, 2009, ISBN 978-4-06-283702-6） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Kabukimonogatari&#039;&#039; / 傾物語 (TBA 2010） &lt;br /&gt;
* &#039;&#039;Nekomonogatari&#039;&#039; / 猫物語 (TBA 2010）&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236516</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236516"/>
		<updated>2013-03-24T20:23:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Drugi */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Drugi===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zawrzesz przyjaźń, staniesz się słabym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że powiedziałem coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było w sobotę 25-ego marca, tuż przed wiosenną przerwą, w dniu ceremonii zakończenia. Spacerowałem bez celu w okolicy szkoły, do której uczęszczam, Prywatnego Liceum Naoetsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie należę do żadnych szkolnych klubów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był bezcelowy, relaksujący spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w najlepszym nastroju z powodu rozpoczynających się jutro wiosennych ferii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo jest z letnimi feriami, zimowymi feriami czy złotym tygodniem. Długie przerwy są dla uczniów szczególnym powodem do radości. Nawet ja się cieszyłem, ponieważ skończył się trzeci semestr i nadeszła wiosenna przerwa, jednak miałem przez to zdecydowanie za dużo wolnego czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W szczególności dlatego, że nie było zadania domowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu nie chcę zostawać w domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ceremonia zakończenia dobiegła końca, wzięliśmy nasze świadectwa, klasa rozeszła się z &amp;quot;do zobaczenia w nowym semestrze&amp;quot; i na tym się zatrzymując, nie chcę wracać prosto do domu. Z drugiej strony nie mam dokąd pójść, więc wałęsam się po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam nic do roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardziej zabijanie czasu niż nudy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdą jest, że chociaż dojeżdżam do szkoły rowerem, sam rower nadal znajdował się na parkingu. To był znak, że nie chciałem jeszcze wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój spacer to tylko spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem żadnym atletą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mógłbym zabijać czas w szkole, ale z pewnego powodu siedzenie w szkole było tak samo trudne jak siedzenie w domu. Chociaż było to popołudnie w dzień ceremonii zamknięcia, wielu ludzi udzielało się w szkolnych klubach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie lubię, gdy ludzie tak ciężko pracują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mówię, że nasza szkoła jakoś strasznie wielbi klubowe aktywności. Wyjątkiem jest żeński klub koszykówki, do którego dołączył potwornie zdolny żółtociób — rok temu została zapisana do tej szkoły przez jakąś pomyłkę. Mimo to &amp;quot;najważniejsze jest uczestnictwo&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji, chociaż to nie był prawdziwy powód, spacerowałem po terenie szkoły. Zacząłem się zastanawiać, czy nie wziąć roweru i nie pojechać do domu — mimo wszystko zgłodniałem — jednak niespodziewanie spostrzegłem pewną osobę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ był to początek wiosennej przerwy, ciężko mi było zdecydować, czy była to jeszcze druga czy już trzecia klasa, ale mniejsza z tym, popularna uczennica z tego samego roku co ja — Hanekawa Tsubasa — szła naprzeciwko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego trzymała ręce z tyłu głowy, pewnie zaplatała włosy. Zwykle wiąże je w jeden warkocz (ostatnio rzadko się je widuje), a grzywkę zostawia rozpuszczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała na sobie szkolny mundurek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór w ogóle się nie zmienił. Spódnica 10 centymetrów poniżej kolan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna chustka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na bluzkę miała narzucony sweter, który był częścią szkolnego mundurka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego częścią były też białe skarpetki i buty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląd wzorowej uczennicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu nią była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór nad wzory, przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w innej klasie niż ona przez dwa lata, z tego powodu pewnie mnie nie zna, ale trochę o niej słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie kręcą mnie plotki, więc słyszałem tylko połowę historii, ale i tak wydaje się niesamowitą przewodniczącą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien, że zostanie nią także w trzeciej klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I będzie zbierała doskonałe oceny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwnie zabrzmi, ale wydaje się nieludzko inteligenta. Zdobycie najwyższych ocen to dla niej pestka. To normalne, że zawsze znajdzie się ktoś z najwyższym wynikiem, ale Hanekawa Tsubasa utrzymuje się na szczycie od dwóch lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż przed dostaniem się do Liceum Naoetsu radziłem sobie całkiem dobrze, tutaj w mgnieniu oka stawałem się matołem, a sekundę później byłem nim w pełnej okazałości. Między mną a nią jest ogromna przepaść, jesteśmy przeciwieństwami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast przykuła moją uwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ byliśmy w innej klasie, chociaż ją znałem, nie widywałem jej za często. To spotkanie mnie zaskoczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że wychodziła ze szkoły. Cały czas szwędałem się w pobliżu, więc to nie dziwne, że ją zobaczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie Hanekawa nie była świadoma mojej obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była wyłącznie skupiona na zaplataniu włosów, jakbym nie znajdował się w polu jej widzenia. Cóż, nawet jakbym się znajdował, nie jesteśmy na tyle blisko, aby na siebie skinąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahahaha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka wzorowa uczennica jak Hanekawa z pewnością nienawidziłaby lekkomyślnie żyjącego człowieka jakim jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jest poważna a ja frywolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej żeby mnie nie znała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu się mińmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem tym samym tempem, jakby udając, że jej nie zauważyłem. Zostało nam pięć kroków, aby się minąć. Wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie zapomnę tego momentu do końca życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego ostrzeżenia, z naprzeciwka dmuchnął wiatr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niechcący sapnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przednia część trochę długiej, 10 cm poniżej kolan, fałdowanej spódnicy Hanekawy uniosła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W normalnych warunkach, szybkim refleksem przycisnęłaby ją do dołu, ale trafiła na zły moment. Obie jej ręce znajdowały się za nią, pracując nad skomplikowanym zadaniem zaplecenia warkocza. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, jakby przybierała fajną pozę z rękami założonymi za głowę. Tak to wyglądało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takiej sytuacji jej spódnica uniosła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko pod nią stało się wyraźnie widoczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bielizna nie była w żaden sposób krzykliwa, jednak była tak elegancka, że nie sposób było oderwać od niej wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była czysta, nieskazitelna biel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcale nie była sugestywna, przykrywała dość sporo ciała. Miała wysoki stan i wykonana była z grubego materiału — absolutnie nic lubieżnego. W tym względzie można by powiedzieć, że brakowało jej seksapilu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak czułem olśniewający blask bieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie była ona do końca gładka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środkowej części znajdowała się skomplikowana konstrukcja wyhaftowana białą nicią na białym tle — o ile wiem były na niej kwiaty. Ten wzór, symetryczny po obu jego stronach, znakomicie równoważył całą bieliznę, a górna, centralna część haftu ozdobiona została małą wstążką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta wstążka dodatkowo potęgowała wrażenie tego wszystkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, tuż nad małą kokardką, widoczny był jej brzuch i całkiem śliczny pępek. Spódnica podniosła się tak wyraźnie, że nawet te części zostały niestosownie wyeksponowane. Dało się nawet zobaczyć obszycie bluzki, włożonej w tę spódnicę. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak zmysłowe może być obszycie bluzki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podszewka spódnicy była dla mnie czymś nowym. Chociaż często je widziałem, nadal zdawały się być nienaruszalnym, nieznanym istnieniem. Myślę, że po raz pierwszy zrozumiałem strukturę ubrania, które nazywamy spódnicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsze było to, że tylko jej przednia część się uniosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czysta biel bielizny i jakby konkurujące z tą bielą jej okrągłe uda, zostały podkreślone przez głęboki błękit spódnicy w tle. Jej spódnica, dość długa w porównaniu z innymi dziewczynami, w tej sytuacji spełniała rolę kurtyny, uwydatniającej eleganckie dzieło sztuki, a jej fałdy czyniły wrażenie aksamitu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcowym rezultacie to wyglądało tak, jakby, przybierając pozę z rękami założonymi za głowę, chwaliła się przede mną swoją bielizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa nie ruszyła się o milimetr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była oszołomiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamarła z niemym wyrazem na twarzy, pozostając w tej pozie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że to wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem jednak wrażenie, że minęły godziny. Wydawało mi się, że widzę halucynacje, jakby moje życie miało się zaraz skończyć. Wcale nie przesadzam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż zaschły mi oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna część jej ciała skradła moje spojrzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście rozumiem — oczywiście rozumiem, że w tej sytuacji z czystej grzeczności należało odwrócić wzrok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak zrobił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym szedł na górę po schodach i była przede mną dziewczyna, przynajmniej skupiłbym spojrzenie na własnych nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie byłem na tyle doskonałym mężczyzną, aby zachować się tak w obliczu błogosławieństwa, które na mnie spadło, bez psychicznego przygotowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Figura Hanekawy prawdopodobnie wżarła się w moje siatkówki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym w tej chwili umarł i ktoś przeszczepił sobie moje gałki oczne, widziałby bieliznę Hanekawy do końca swojego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wielkie wywarła na mnie wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bielizna wzorowej uczennicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak długo będę jeszcze opisywał majtki wzorowej uczennicy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy doszedłem do zmysłów, spódnica Hanekawy wróciła już na swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trwało tylko chwilkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa, nadal oniemiała — patrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiła się we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Err.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest dobry czas na interakcje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— J-ja nic nie widziałem, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiste kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa je zignorowała i nadal na mnie patrzyła. Dokończyła robienie warkocza, opuściła ręce i, chociaż było już za późno, przyklepała spódnicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O wiele za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem na moment się odwróciła, jakby popatrzyła w niebo, ponownie skierowała wzrok na mnie i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hehehe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiała się z tego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To twarda kobieta — tego się można było spodziewać po przewodniczącej wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co mam odpowiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stuk, stuk, stuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa podskoczyła do mnie ze złączonymi stopami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmniejszyła dystans z 10 kroków do około trzech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dość mała odległość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ważne co o nich sądzisz, spódnice nie potrafią dobrze chronić tego, co chciałoby się ukryć. Może potrzebuję zapory w postaci getrów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— M-może...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwna metafora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem jestem jak wirus?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej szczęście — o ile można tak powiedzieć — w pobliżu nikogo nie było, nawet licealistów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko ja i Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co oznacza, że tylko ja zobaczyłem jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta świadomość nieco podniosła moje ego, ale darujmy to sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślę, że w tej chwili zadziałało tu prawo Murphy&#039;ego. Jeśli zwiążesz ręce za plecami, spódnica przed tobą poleci do góry — skupiasz się na tyłach, podczas gdy przód staje się słabym punktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No... pewnie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezręczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na prawdziwe intencje Hanekawy, poczułem się w okrężny sposób skarcony. Czułem się winny za ujrzenie — chociaż niecelowo — &amp;quot;tego, co chciałoby się ukryć&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale i tak się uśmiecha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ciągnijmy tego dłużej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-cóż, nie przejmuj się tym. Skłamałem mówiąc, że nic nie widziałem, ale to był tylko zarys, niewyraźna sylwetka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu skłamałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem tak wyraźnie, że to aż przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa przechyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli wszystko zobaczyłeś, przyznaj się, wtedy poczuję się lżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-cóż, miałbym na tyle odwagi, aby się przyznać, ale nie chcę cię oszukiwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem, więc nie możesz mnie oszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, przepraszam, że przeze mnie nie poczujesz się lżej. Myślę, że powinienem był skłamać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa mężczyzny, który od początku tej rozmowy tylko łże. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wydaje mi się, czy opis mojej spódnicy rozciąga się na około cztery strony?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To, to, to tylko twoja wyobraźnia. Do tego momentu opisywałem dość emocjonalną, piękną scenerię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem subtelne kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To ja już pójdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, delikatnie unosząc rękę i pokazując Hanekawie, że nie chcę dłużej  kontynuować tej rozmowy, poszedłem przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybkim tempem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa prawdopodobnie zmierzała do domu, opowiadając po drodze swoim koleżankom, przez e-maila czy coś w tym stylu, o tym, jak zobaczyłem jej majtki. Nie sądzę, aby wzorowa uczennica zachowała się w ten sposób, ale najpewniej tak się zachowa, właśnie dlatego, że jest wzorową uczennicą. Hanekawa nie zna mojego imienia, ale... Chyba wie chociaż tyle, że jestem uczniem z tego samego roku co ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwolniłem nieco kroku, a wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zaczekaj chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przybiegła za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W końcu cię dogoniłam. Strasznie szybko chodzisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie idziesz do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Ostatecznie pójdę, ale, Araragi-kun, dlaczego wracasz się do szkoły?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zna moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam tabliczki z imieniem ani nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, bo widzisz... idę po swój rower.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och! Czyli jeździsz rowerem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Właściwie tak... bo wiesz, mój dom stoi daleko stąd-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, nie w tym rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie wiedziała, że dojeżdżam rowerem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Skąd znasz moje imię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Dlaczego miałabym nie znać? Jesteśmy w tej samej szkole, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa powiedziała, jakby to było oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta sama szkoła mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmi, jakbyśmy byli w jednej klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możesz mnie nie znać, Araragi-kun, ale ty jesteś dość popularny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem bez namysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ty powinnaś być popularna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem tylko małym kamyczkiem na autostradzie Prywatnego Liceum Naoetsu. Nawet nie wiem czy ktokolwiek z mojej klasy potrafi wymówić moje pełne imię i nazwisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Coś nie tak, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun (阿良々木くん) pisze się przez &#039;a&#039; (&#039;阿&#039;), które jest &#039;ka&#039; (&#039;可&#039;) od &#039;kanou&#039; (可能 / możliwość), podwójne &#039;ra&#039; (&#039;良&#039;) od &#039;ii ko&#039; (良い子 / dobre dziecko), oraz &#039;gi&#039; (&#039;木&#039;) z &#039;jumoku&#039; (樹木 / drzewa i krzewy), a twoje pierwsze imię to &#039;koyomi&#039; (&#039;暦&#039;) od &#039;toshitsuki no koyomi&#039; (年月の暦 / roczny kalendarz), zgadza się? Czyli Araragi Koyomi-kun (阿良々木暦くん).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet wie jak zapisać moje imię i nazwisko w kanji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jakieś żarty...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biorąc pod uwagę fakt, że wie jak się nazywam i pamięta moją twarz, gdyby posiadała Notatnik Śmierci&amp;lt;ref&amp;gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Death_Note&amp;lt;/ref&amp;gt; byłbym już martwy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to samo tyczy się mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś Hanekawa. Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wow! — wyglądała na bardzo zaskoczoną. — Niesamowite. Wiesz jak nazywa się ktoś taki jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na końcowym egzaminie pierwszego semestru drugiego roku ze wszystkich przedmiotów, wliczając wf i plastykę, popełniłaś błąd tylko w jednym pytaniu, Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? Hej... daj spokój! Skąd tyle wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze bardziej się zdumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wygląda, jakby udawała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech...? Prześladujesz mnie, Araragi-kun? A może jestem zbyt przewrażliwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Niezupełnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakimś sposobem nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest popularna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myśli, że jest &amp;quot;normalna&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalna dziewczyna, tylko trochę za poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku czuje się niezręcznie, rozmawiając z takim celebrytą jak ja... być może także stałem się dość znany — jako osioł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie ma sensu tego przytaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedzieli mi o tym przyjaciele z kosmosu — odpowiedziałem żartobliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Masz przyjaciół, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Najpierw zapytaj, czy kosmici istnieją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem osobie, którą dopiero co poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było niegrzeczne z jej strony, jednak nie miała złych intencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Umm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sama to dostrzegła i poczuła się odrobinę skrępowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wydawało mi się, że jesteś typem samotnika, polegającym tylko na samym sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tacy super kolesie w ogóle istnieją?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że mnie zna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie tak dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak powiedziałaś, nie mam żadnych przyjaciół, a ty jesteś tak bardzo popularna, że znają cię nawet ludzie bez przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, przestań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę wkurzyło Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówimy o dziewczynie, która po tym, jak jej spódnica wyraźnie się podwinęła, po prostu z zawstydzeniem się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie lubię tego typu żartów. Proszę, nie dokuczaj mi w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknąłem na to, gdyż sprzeciw mógłby zakończyć się kłótnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przejściu dla pieszych, znajdującym się naprzeciwko szkolnej bramy, było czerwone światło, więc zatrzymałem się — Hanekawa stała obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego za mną idzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiła coś w szkole?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, Araragi-kun. — kiedy się nad tym zastanawiałem, Hanekawa przemówiła. — Wierzysz w wampiry, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ona mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moment później olśniło mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, udaje spokojną, ale w rzeczywistości jest zażenowana tym, że zobaczyłem jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dość oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem nikim znanym, ale Hanekawa wie o mnie — w dodatku jakoś odkryła moje znajomości (to, że nie mam przyjaciół).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie nie słyszy zbyt pozytywnych plotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje przypadkowe zerknięcie na je bieliznę pozostawiło plamę na jej reputacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podąża za mną, aby zająć się tym problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym wydarzeniu nie poszła w swoją stronę, idąc za mną i utrzymując rozmowę, bez wątpienia planuje nadpisać moje wspomnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmpf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś naiwna, wzorowa uczennico.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli zarzucisz jakimś dziwnym tematem o wampirach, nie wymarzę tego z pamięci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O co chodzi z tymi wampirami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, jeśli to ma ją usatysfakcjonować, przedyskutuję z nią ten temat. Gdyby pomyśleć o tym jak o rekompensacie za zobaczenie jej majtek, poprawienie jej humoru tą daremną rozmową jest niczym wielkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ostatnio chodziły pewne pogłoski, że w mieście jest wampir, więc nie należy chodzić po nocach samemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To trochę ogólnikowe... bezpodstawna gadka. — szczerze odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co wampir miałby robić w takim miejscu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nietutejszy demon, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie nazwałabym go demonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chcesz mierzyć się z wampirem, nie sądzę aby różnicą było, czy pójdziesz w pojedynkę czy w dziesięć osób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahaha, Hanekawa się zaśmiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Radosny śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inaczej ją sobie wyobrażałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To od jakiegoś momentu zaprząta moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekiwałem, że jako wzór nad wzory, przewodniczącą wśród przewodniczących, jest w sobie zadufana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast tego jest dziwnie przyjazna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale jest wielu naocznych świadków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zeznania świadków? Interesujące. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dziewczyny ze wszystkich pobliskich szkół o tym mówią. Powinnam też zaznaczyć, że plotka krąży tylko wśród dziewcząt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Plotka rozchodzi się tylko wśród dziewczyn... gdzieś już słyszałem coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wampir?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plotki sięgają naprawdę głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówią, że to blond włosa, piękna kobieta, a jej spojrzenie mrozi krew w żyłach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Całkiem konkretne szczegóły. Ale nie możesz na tej podstawie osądzić, że jest wampirem, prawda? Co jeśli to zwyczajna osoba, która odstaje od innych tylko dlatego, że ma inny kolor włosów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie to podmiejska wioska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miasteczko na peryferiach tego regionu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie spotkasz tu nawet szatynów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale. — Hanekawa ciągnęła. — Słyszałam, że jest włosy oświetlone przez nocne lampy są prawie oślepiające — i nie posiada cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewiele o nich wiem, jednak obiło mi się o uszy, że wampiry nie mogą mieć cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ słońce to ich słaby punkt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jeśli w grę wchodzi noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet przy sztucznym świetle łatwo się zorientować, że coś jest nie tak — poza tym, czy to nie brzmi jak mistyfikacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę naciągane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Faktycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli powiedziałem coś dosadnego, Hanekawa nie gniewała się o to, wręcz wykazywała zrozumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest dobrą rozmówczynią, dobrym słuchaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, ja też uważam, że to głupia plotka, ale dzięki niej dziewczyny nie wychodzą nocą same. W rezultacie, dla porządku publicznego, to coś dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No, masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale wiesz, — Hanekawa delikatnie zniżyła ton swojego głosu. — Jeśli wampiry naprawdę istnieją, chciałabym jakiegoś spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może się myliłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądziłem, że wykorzystuje tę daremną rozmowę w celu wymazania z moich wspomnień jej majtek, jednak wkłada za dużo entuzjazmu w swoje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak teraz o tym myślę, mówienie takiemu facetowi jak ja o &amp;quot;dziewczęcej plotce&amp;quot; wydaje się dość dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Umrzesz, jeśli wyssą twoją krew, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chcę umierać. &amp;quot;Spotkać&amp;quot; to jednak nieodpowiednie słowo. Po prostu byłoby fajnie, gdyby takie nadludzkie stworzenia rzeczywiście istniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nadludzkie stworzenie? Jak bóg?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie musi być koniecznie bóg. — Hanekawa pozostawała przez chwilę w milczeniu, jakby dobierała słowa. — W każdym razie nic by z tego nie wyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światła zmieniły się na zielone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ani ja ani ona nie ruszyliśmy się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogóle tego nie pojmuję. Ani tego co Hanekawa mówi ani tego co chce powiedzieć — rozmowa nie kleiła się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ojej, przepraszam! — może wyczytała co myślę z mimiki mojej twarzy. Hanekawa przemówiła jakby w panice. — Araragi-kun, nieoczekiwanie dobrze mi się z tobą rozmawia. Poniosło mnie, chyba powiedziałam ci coś bezsensownego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach — nie, wszystko w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dziwne, że tak łatwo się z tobą dogadać, a mimo to nie masz żadnych przyjaciół. Dlaczego sobie jakiegoś nie znajdziesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie wcale nie chciała mnie urazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyle potrafię zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest tak, że nie szukam przyjaciół, po prostu nie mogę ich znaleźć, ale wahałem się odpowiedzieć w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego — wtedy, tak powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli zawrzesz przyjaźń, staniesz się słabym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Co? — Hanekawa popatrzyła na mnie otępiale. — Przepraszam, nie rozumiem o czym mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bo widzisz... to jest tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O kurde.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś czadowego, a nie wiem jak dokończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Widzisz, gdybym miał przyjaciół, musiałbym się o nich martwić, prawda? Gdyby moi przyjaciele zostali zranieni, cierpiałbym razem z nimi, gdyby się smucili, ja także odczuwałbym smutek. Te słabości tylko by narastały i stawałbym się coraz marniejszym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ale gdyby dobrze się bawili, bawiłbyś się razem z nimi, gdyby byli szczęśliwi, ty także byłbyś szczęśliwy. Gdzie to jest napisane, że stałbyś się słaby? Negatywne uczucia gromadzą się, ale czy nie to samo dzieje się z pozytywnymi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Err. — potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ogarnia mnie zazdrość, gdy moi przyjaciele dobrze się bawią, zazdroszczę im, gdy są szczęśliwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Jesteś bezduszny — rzekła bez ogródek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostaw mnie w spokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli jest tak jak mówisz, wszystko sprowadza się do zera i w rezultacie nic się nie zmienia. Nie ma różnicy czy masz przyjaciół czy ich nie masz. Właściwie to na świecie jest więcej zła, więc wychodzi na minus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów takich chorych rzeczy. Cofam swoje wcześniejsze słowa, rozmowa z tobą wcale nie jest łatwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dała mi za wiele szans — nieważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozprostować to nieporozumienie jak najszybciej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Widzisz, chcę być roślinką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Roślinką?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie musiałbym rozmawiać ani chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm. — Hanekawa przytaknęła. — Ale to nadal chęć życia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Normalnie powiedziałbyś, że chcesz być czymś nieorganicznym jak kamień lub żelazo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam wrażenie, że przytoczyła coś niespodziewanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, że chcę być roślinką, ponieważ od dłuższego czasu naprawdę tak myślę, ale nie spodziewałem spotkać się ze sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem — nieorganiczny, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Idę do biblioteki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Podczas naszej rozmowy naszła mnie na to straszna ochota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakim tokiem myślenia ona podąża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, powiedziała, że ostatecznie wróci do domu albo coś takiego — pewnie nie ma żadnych konkretnych planów. Tak samo jak ja ma wolny czas, więc zabije go spacerując po szkole czy idąc do biblioteki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To może być ściana, która dzieli wzorowych uczniów od matołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jutro niedziela i biblioteka będzie zamknięta, dlatego muszę iść dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Może też pójdziesz, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biblioteka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie wiedziałem, że w tym mieście znajduje się coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co będziesz tam robiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naturalnie uczyła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naturalnie... — tym razem to ja się waham. — Przepraszam, ale nie jestem na tyle ambitny, aby uczyć się bez takiej konieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale w przyszłym roku piszesz testy, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co tam testy... wątpię, że w ogóle przejdę. Już dla mnie za późno na naukę. Jedyne, o co mogę się w tej chwili postarać, to żeby się nie spóźniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa burknęła ze znużeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wydaje mi się, aby naprawdę chciała pójść razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziała nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafię jej zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światła wciąż zmieniały się z zielonych na czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz są czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaświeci zielone, rozstaniemy się — to powinien być dobry moment.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa pewnie też tak myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafi czytać między wierszami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun, masz komórkę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, taa. Mam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę pożyczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, co planuje, ale do tego momentu zrobiłem jak chciała. Wyciągnąłem komórkę z kieszeni i dałem ją Hanekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O? Całkiem nowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niedawno ją wymieniłem. Kupiłem nową po dwóch latach, ma tyle skomplikowanych funkcji. Marnuje się na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów takich przykrych rzeczy, jesteś jeszcze młody. Jeśli nadal będziesz miał takie podejście, kiedy dorośniesz pozostaniesz w tyle za cywilizacją. Ktoś, kto nie radzi sobie z cyfrową technologią, nie może nawet prowadzić satysfakcjonującego życia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli do tego dojdzie, odizoluję się od świata daleko w górach. Kiedy cywilizacja upadnie, powrócę do tego miasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To jak długo planujesz żyć? Jesteś nieśmiertelny? — Hanekawa zapytała zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie zaczęła majstrować przy moim telefonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodnicząca wśród przewodniczących, przykład wzorowej uczennicy, jednak w tej chwili była nastolatką, której palce z absurdalną prędkością wybierały przyciski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam w nim nic, czego powinienem się wstydzić, ale... nie baw się czyimś telefonem bez pytania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może podejrzewa, że kiedy podniosła się jej spódnica, potajemnie zrobiłem zdjęcie aparatem w komórce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie sprawdzaj ile ci się podoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałbym oczyścić się ze wszelkich oszczerczych podejrzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny mają ciężko. Gdyby to był chłopak z rozsuniętym rozporkiem, mógłby po prostu uprzeć się, że jest Seksownym Komandosem&amp;lt;ref&amp;gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Sexy_Commando_Gaiden:_Sugoiyo!!_Masaru-san Manga, w której odwrócenie uwagi przeciwnika jest kluczem do wygranego pojedynku.&amp;lt;/ref&amp;gt; i to by załatwiło sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To by załatwiło sprawę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oddaję, dzięki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie było takiego zdjęcia, no nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? — Przechyliła głowę. — Zdjęcia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Er...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyliłem się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie robiła z moją komórką?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa wskazała na telefon w mojej dłoni, którego jeszcze nie schowałem do kieszeni, i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wpisałam ci mój numer i email.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jaka szkoda, zyskałeś przyjaciela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, Hanekawa ruszyła na przejście dla pieszych — zanim się zorientowałem, światła zamieniły się na zielone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Planowałem rozstać się w ten sposób, ale to ona przejęła inicjatywę... hę? Nie planowała iść do biblioteki? Ach nie, zdecydowała o tym podczas naszej rozmowy, to nie byłoby niczym zaskakującym, gdyby początkowo chciała kierować się w zupełnie innym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko przeszła przez pasy, odwróciła się i mi pomachała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Do zobaczenia! — odruchowo zareagowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko upewniła się, że jej odmachałem (prawdopodobnie jak idiota), Hanekawa obróciła się na pięcie, skręciła w prawo przed szkolną bramą i z dobrym humorem ruszyła przed siebie — w momencie, w którym  skręciła za róg, nie mogłem jej już widzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, sprawdziłem swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa była zapisana w książce kontaktowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej numer telefonu i e-mail.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie używałem książki kontaktowej. Pamiętam wszystkie potrzebne numery — co nie oznacza, że chwalę się swoją dobrą pamięcią. Co najwyżej zapamiętałem numer do domu i rodziców, więc to nic wielkiego. Resztę sprawdzam w historii połączeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu nie miałem przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta Hanekawa Tsubasa jest pierwszą osobą w moich kontaktach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co z nią..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej zachowanie... wykracza moje pojmowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjaciel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała przyjaciel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę miała to na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak młoda dziewczyna może tak łatwo dać swoje dane kontaktowe chłopakowi w tym samym wieku, z którym miała okazję rozmawiać tylko raz? A może po prostu nie nadążam za tymi czasami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak mimo, iż nie wiem - zrozumiałem jedną rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór nad wzory — przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daleka od zarozumialstwa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niesamowite, to taka miła osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedługo później — podczas wiosennej przerwy, spotkałem dziewczynę, która ponownie przechodziła w popołudnie ceremonii zamknięcia, ale wtedy nie mogłem wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem nawet najmniejszego przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Przypisy tłumacza===&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236515</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236515"/>
		<updated>2013-03-24T20:19:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: translation&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Drugi===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zawrzesz przyjaźń, staniesz się słabym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że powiedziałem coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było w sobotę 25-ego marca, tuż przed wiosenną przerwą, w dniu ceremonii zakończenia. Spacerowałem bez celu w okolicy szkoły, do której uczęszczam, Prywatnego Liceum Naoetsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie należę do żadnych szkolnych klubów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był bezcelowy, relaksujący spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w najlepszym nastroju z powodu rozpoczynających się jutro wiosennych ferii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo jest z letnimi feriami, zimowymi feriami czy złotym tygodniem. Długie przerwy są dla uczniów szczególnym powodem do radości. Nawet ja się cieszyłem, ponieważ skończył się trzeci semestr i nadeszła wiosenna przerwa, jednak miałem przez to zdecydowanie za dużo wolnego czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W szczególności dlatego, że nie było zadania domowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu nie chcę zostawać w domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ceremonia zakończenia dobiegła końca, wzięliśmy nasze świadectwa, klasa rozeszła się z &amp;quot;do zobaczenia w nowym semestrze&amp;quot; i na tym się zatrzymując, nie chcę wracać prosto do domu. Z drugiej strony nie mam dokąd pójść, więc wałęsam się po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam nic do roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardziej zabijanie czasu niż nudy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdą jest, że chociaż dojeżdżam do szkoły rowerem, sam rower nadal znajdował się na parkingu. To był znak, że nie chciałem jeszcze wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój spacer to tylko spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem żadnym atletą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mógłbym zabijać czas w szkole, ale z pewnego powodu siedzenie w szkole było tak samo trudne jak siedzenie w domu. Chociaż było to popołudnie w dzień ceremonii zamknięcia, wielu ludzi udzielało się w szkolnych klubach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie lubię, gdy ludzie tak ciężko pracują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mówię, że nasza szkoła jakoś strasznie wielbi klubowe aktywności. Wyjątkiem jest żeński klub koszykówki, do którego dołączył potwornie zdolny żółtociób — rok temu została zapisana do tej szkoły przez jakąś pomyłkę. Mimo to &amp;quot;najważniejsze jest uczestnictwo&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji, chociaż to nie był prawdziwy powód, spacerowałem po terenie szkoły. Zacząłem się zastanawiać, czy nie wziąć roweru i nie pojechać do domu — mimo wszystko zgłodniałem — jednak niespodziewanie spostrzegłem pewną osobę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ był to początek wiosennej przerwy, ciężko mi było zdecydować, czy była to jeszcze druga czy już trzecia klasa, ale mniejsza z tym, popularna uczennica z tego samego roku co ja — Hanekawa Tsubasa — szła naprzeciwko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego trzymała ręce z tyłu głowy, pewnie zaplatała włosy. Zwykle wiąże je w jeden warkocz (ostatnio rzadko się je widuje), a grzywkę zostawia rozpuszczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała na sobie szkolny mundurek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór w ogóle się nie zmienił. Spódnica 10 centymetrów poniżej kolan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna chustka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na bluzkę miała narzucony sweter, który był częścią szkolnego mundurka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego częścią były też białe skarpetki i buty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląd wzorowej uczennicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu nią była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór nad wzory, przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w innej klasie niż ona przez dwa lata, z tego powodu pewnie mnie nie zna, ale trochę o niej słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie kręcą mnie plotki, więc słyszałem tylko połowę historii, ale i tak wydaje się niesamowitą przewodniczącą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien, że zostanie nią także w trzeciej klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I będzie zbierała doskonałe oceny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwnie zabrzmi, ale wydaje się nieludzko inteligenta. Zdobycie najwyższych ocen to dla niej pestka. To normalne, że zawsze znajdzie się ktoś z najwyższym wynikiem, ale Hanekawa Tsubasa utrzymuje się na szczycie od dwóch lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż przed dostaniem się do Liceum Naoetsu radziłem sobie całkiem dobrze, tutaj w mgnieniu oka stawałem się matołem, a sekundę później byłem nim w pełnej okazałości. Między mną a nią jest ogromna przepaść, jesteśmy przeciwieństwami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast przykuła moją uwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ byliśmy w innej klasie, chociaż ją znałem, nie widywałem jej za często. To spotkanie mnie zaskoczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że wychodziła ze szkoły. Cały czas szwędałem się w pobliżu, więc to nie dziwne, że ją zobaczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie Hanekawa nie była świadoma mojej obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była wyłącznie skupiona na zaplataniu włosów, jakbym nie znajdował się w polu jej widzenia. Cóż, nawet jakbym się znajdował, nie jesteśmy na tyle blisko, aby na siebie skinąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahahaha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka wzorowa uczennica jak Hanekawa z pewnością nienawidziłaby lekkomyślnie żyjącego człowieka jakim jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jest poważna a ja frywolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej żeby mnie nie znała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu się mińmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem tym samym tempem, jakby udając, że jej nie zauważyłem. Zostało nam pięć kroków, aby się minąć. Wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie zapomnę tego momentu do końca życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego ostrzeżenia, z naprzeciwka dmuchnął wiatr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niechcący sapnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przednia część trochę długiej, 10 cm poniżej kolan, fałdowanej spódnicy Hanekawy uniosła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W normalnych warunkach, szybkim refleksem przycisnęłaby ją do dołu, ale trafiła na zły moment. Obie jej ręce znajdowały się za nią, pracując nad skomplikowanym zadaniem zaplecenia warkocza. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, jakby przybierała fajną pozę z rękami założonymi za głowę. Tak to wyglądało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takiej sytuacji jej spódnica uniosła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko pod nią stało się wyraźnie widoczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bielizna nie była w żaden sposób krzykliwa, jednak była tak elegancka, że nie sposób było oderwać od niej wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była czysta, nieskazitelna biel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcale nie była sugestywna, przykrywała dość sporo ciała. Miała wysoki stan i wykonana była z grubego materiału — absolutnie nic lubieżnego. W tym względzie można by powiedzieć, że brakowało jej seksapilu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak czułem olśniewający blask bieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie była ona do końca gładka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środkowej części znajdowała się skomplikowana konstrukcja wyhaftowana białą nicią na białym tle — o ile wiem były na niej kwiaty. Ten wzór, symetryczny po obu jego stronach, znakomicie równoważył całą bieliznę, a górna, centralna część haftu ozdobiona została małą wstążką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta wstążka dodatkowo potęgowała wrażenie tego wszystkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, tuż nad małą kokardką, widoczny był jej brzuch i całkiem śliczny pępek. Spódnica podniosła się tak wyraźnie, że nawet te części zostały niestosownie wyeksponowane. Dało się nawet zobaczyć obszycie bluzki, włożonej w tę spódnicę. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak zmysłowe może być obszycie bluzki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podszewka spódnicy była dla mnie czymś nowym. Chociaż często je widziałem, nadal zdawały się być nienaruszalnym, nieznanym istnieniem. Myślę, że po raz pierwszy zrozumiałem strukturę ubrania, które nazywamy spódnicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsze było to, że tylko jej przednia część się uniosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czysta biel bielizny i jakby konkurujące z tą bielą jej okrągłe uda, zostały podkreślone przez głęboki błękit spódnicy w tle. Jej spódnica, dość długa w porównaniu z innymi dziewczynami, w tej sytuacji spełniała rolę kurtyny, uwydatniającej eleganckie dzieło sztuki, a jej fałdy czyniły wrażenie aksamitu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcowym rezultacie to wyglądało tak, jakby, przybierając pozę z rękami założonymi za głowę, chwaliła się przede mną swoją bielizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa nie ruszyła się o milimetr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była oszołomiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamarła z niemym wyrazem na twarzy, pozostając w tej pozie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że to wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem jednak wrażenie, że minęły godziny. Wydawało mi się, że widzę halucynacje, jakby moje życie miało się zaraz skończyć. Wcale nie przesadzam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż zaschły mi oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna część jej ciała skradła moje spojrzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście rozumiem — oczywiście rozumiem, że w tej sytuacji z czystej grzeczności należało odwrócić wzrok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak zrobił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym szedł na górę po schodach i była przede mną dziewczyna, przynajmniej skupiłbym spojrzenie na własnych nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie byłem na tyle doskonałym mężczyzną, aby zachować się tak w obliczu błogosławieństwa, które na mnie spadło, bez psychicznego przygotowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Figura Hanekawy prawdopodobnie wżarła się w moje siatkówki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym w tej chwili umarł i ktoś przeszczepił sobie moje gałki oczne, widziałby bieliznę Hanekawy do końca swojego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wielkie wywarła na mnie wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bielizna wzorowej uczennicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak długo będę jeszcze opisywał majtki wzorowej uczennicy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy doszedłem do zmysłów, spódnica Hanekawy wróciła już na swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trwało tylko chwilkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa, nadal oniemiała — patrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiła się we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Err.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest dobry czas na interakcje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— J-ja nic nie widziałem, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiste kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa je zignorowała i nadal na mnie patrzyła. Dokończyła robienie warkocza, opuściła ręce i, chociaż było już za późno, przyklepała spódnicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O wiele za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem na moment się odwróciła, jakby popatrzyła w niebo, ponownie skierowała wzrok na mnie i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hehehe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiała się z tego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To twarda kobieta — tego się można było spodziewać po przewodniczącej wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co mam odpowiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stuk, stuk, stuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa podskoczyła do mnie ze złączonymi stopami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmniejszyła dystans z 10 kroków do około trzech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dość mała odległość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ważne co o nich sądzisz, spódnice nie potrafią dobrze chronić tego, co chciałoby się ukryć. Może potrzebuję zapory w postaci getrów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— M-może...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwna metafora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem jestem jak wirus?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej szczęście — o ile można tak powiedzieć — w pobliżu nikogo nie było, nawet licealistów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko ja i Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co oznacza, że tylko ja zobaczyłem jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta świadomość nieco podniosła moje ego, ale darujmy to sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślę, że w tej chwili zadziałało tu prawo Murphy&#039;ego. Jeśli zwiążesz ręce za plecami, spódnica przed tobą poleci do góry — skupiasz się na tyłach, podczas gdy przód staje się słabym punktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No... pewnie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezręczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na prawdziwe intencje Hanekawy, poczułem się w okrężny sposób skarcony. Czułem się winny za ujrzenie — chociaż niecelowo — &amp;quot;tego, co chciałoby się ukryć&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale i tak się uśmiecha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ciągnijmy tego dłużej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-cóż, nie przejmuj się tym. Skłamałem mówiąc, że nic nie widziałem, ale to był tylko zarys, niewyraźna sylwetka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu skłamałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem tak wyraźnie, że to aż przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa przechyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli wszystko zobaczyłeś, przyznaj się, wtedy poczuję się lżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-cóż, miałbym na tyle odwagi, aby się przyznać, ale nie chcę cię oszukiwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem, więc nie możesz mnie oszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, przepraszam, że przeze mnie nie poczujesz się lżej. Myślę, że powinienem był skłamać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa mężczyzny, który od początku tej rozmowy tylko łże. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wydaje mi się, czy opis mojej spódnicy rozciąga się na około cztery strony?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To, to, to tylko twoja wyobraźnia. Do tego momentu opisywałem dość emocjonalną, piękną scenerię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem subtelne kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To ja już pójdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, delikatnie unosząc rękę i pokazując Hanekawie, że nie chcę dłużej  kontynuować tej rozmowy, poszedłem przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybkim tempem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa prawdopodobnie zmierzała do domu, opowiadając po drodze swoim koleżankom, przez e-maila czy coś w tym stylu, o tym, jak zobaczyłem jej majtki. Nie sądzę, aby wzorowa uczennica zachowała się w ten sposób, ale najpewniej tak się zachowa, właśnie dlatego, że jest wzorową uczennicą. Hanekawa nie zna mojego imienia, ale... Chyba wie chociaż tyle, że jestem uczniem z tego samego roku co ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwolniłem nieco kroku, a wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zaczekaj chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przybiegła za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W końcu cię dogoniłam. Strasznie szybko chodzisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie idziesz do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Ostatecznie pójdę, ale, Araragi-kun, dlaczego wracasz się do szkoły?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zna moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam tabliczki z imieniem ani nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, bo widzisz... idę po swój rower.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och! Czyli jeździsz rowerem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Właściwie tak... bo wiesz, mój dom stoi daleko stąd-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, nie w tym rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie wiedziała, że dojeżdżam rowerem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Skąd znasz moje imię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Dlaczego miałabym nie znać? Jesteśmy w tej samej szkole, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa powiedziała, jakby to było oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta sama szkoła mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmi, jakbyśmy byli w jednej klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możesz mnie nie znać, Araragi-kun, ale ty jesteś dość popularny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem bez namysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ty powinnaś być popularna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem tylko małym kamyczkiem na autostradzie Prywatnego Liceum Naoetsu. Nawet nie wiem czy ktokolwiek z mojej klasy potrafi wymówić moje pełne imię i nazwisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Coś nie tak, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun (阿良々木くん) pisze się przez &#039;a&#039; (&#039;阿&#039;), które jest &#039;ka&#039; (&#039;可&#039;) od &#039;kanou&#039; (可能 / możliwość), podwójne &#039;ra&#039; (&#039;良&#039;) od &#039;ii ko&#039; (良い子 / dobre dziecko), oraz &#039;gi&#039; (&#039;木&#039;) z &#039;jumoku&#039; (樹木 / drzewa i krzewy), a twoje pierwsze imię to &#039;koyomi&#039; (&#039;暦&#039;) od &#039;toshitsuki no koyomi&#039; (年月の暦 / roczny kalendarz), zgadza się? Czyli Araragi Koyomi-kun (阿良々木暦くん).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet wie jak zapisać moje imię i nazwisko w kanji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jakieś żarty...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biorąc pod uwagę fakt, że wie jak się nazywam i pamięta moją twarz, gdyby posiadała Notatnik Śmierci&amp;lt;ref&amp;gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Death_Note&amp;lt;/ref&amp;gt; byłbym już martwy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to samo tyczy się mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś Hanekawa. Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wow! — wyglądała na bardzo zaskoczoną. — Niesamowite. Wiesz jak nazywa się ktoś taki jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na końcowym egzaminie pierwszego semestru drugiego roku ze wszystkich przedmiotów, wliczając wf i plastykę, popełniłaś błąd tylko w jednym pytaniu, Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? Hej... daj spokój! Skąd tyle wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze bardziej się zdumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wygląda, jakby udawała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech...? Prześladujesz mnie, Araragi-kun? A może jestem zbyt przewrażliwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Niezupełnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakimś sposobem nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest popularna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myśli, że jest &amp;quot;normalna&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalna dziewczyna, tylko trochę za poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku czuje się niezręcznie, rozmawiając z takim celebrytą jak ja... być może także stałem się dość znany — jako osioł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie ma sensu tego przytaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedzieli mi o tym przyjaciele z kosmosu — odpowiedziałem żartobliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Masz przyjaciół, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Najpierw zapytaj, czy kosmici istnieją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem osobie, którą dopiero co poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było niegrzeczne z jej strony, jednak nie miała złych intencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Umm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sama to dostrzegła i poczuła się odrobinę skrępowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wydawało mi się, że jesteś typem samotnika, polegającym tylko na samym sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tacy super kolesie w ogóle istnieją?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że mnie zna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie tak dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak powiedziałaś, nie mam żadnych przyjaciół, a ty jesteś tak bardzo popularna, że znają cię nawet ludzie bez przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, przestań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę wkurzyło Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówimy o dziewczynie, która po tym, jak jej spódnica wyraźnie się podwinęła, po prostu z zawstydzeniem się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie lubię tego typu żartów. Proszę, nie dokuczaj mi w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknąłem na to, gdyż sprzeciw mógłby zakończyć się kłótnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przejściu dla pieszych, znajdującym się naprzeciwko szkolnej bramy, było czerwone światło, więc zatrzymałem się — Hanekawa stała obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego za mną idzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiła coś w szkole?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, Araragi-kun. — kiedy się nad tym zastanawiałem, Hanekawa przemówiła. — Wierzysz w wampiry, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ona mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moment później olśniło mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, udaje spokojną, ale w rzeczywistości jest zażenowana tym, że zobaczyłem jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dość oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem nikim znanym, ale Hanekawa wie o mnie — w dodatku jakoś odkryła moje znajomości (to, że nie mam przyjaciół).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie nie słyszy zbyt pozytywnych plotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje przypadkowe zerknięcie na je bieliznę pozostawiło plamę na jej reputacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podąża za mną, aby zająć się tym problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym wydarzeniu nie poszła w swoją stronę, idąc za mną i utrzymując rozmowę, bez wątpienia planuje nadpisać moje wspomnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmpf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś naiwna, wzorowa uczennico.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli zarzucisz jakimś dziwnym tematem o wampirach, nie wymarzę tego z pamięci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O co chodzi z tymi wampirami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, jeśli to ma ją usatysfakcjonować, przedyskutuję z nią ten temat. Gdyby pomyśleć o tym jak o rekompensacie za zobaczenie jej majtek, poprawienie jej humoru tą daremną rozmową jest niczym wielkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ostatnio chodziły pewne pogłoski, że w mieście jest wampir, więc nie należy chodzić po nocach samemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To trochę ogólnikowe... bezpodstawna gadka. — szczerze odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co wampir miałby robić w takim miejscu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nietutejszy demon, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie nazwałabym go demonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chcesz mierzyć się z wampirem, nie sądzę aby różnicą było, czy pójdziesz w pojedynkę czy w dziesięć osób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahaha, Hanekawa się zaśmiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Radosny śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inaczej ją sobie wyobrażałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To od jakiegoś momentu zaprząta moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekiwałem, że jako wzór nad wzory, przewodniczącą wśród przewodniczących, jest w sobie zadufana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast tego jest dziwnie przyjazna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale jest wielu naocznych świadków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zeznania świadków? Interesujące. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dziewczyny ze wszystkich pobliskich szkół o tym mówią. Powinnam też zaznaczyć, że plotka krąży tylko wśród dziewcząt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Plotka rozchodzi się tylko wśród dziewczyn... gdzieś już słyszałem coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wampir?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plotki sięgają naprawdę głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówią, że to blond włosa, piękna kobieta, a jej spojrzenie mrozi krew w żyłach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Całkiem konkretne szczegóły. Ale nie możesz na tej podstawie osądzić, że jest wampirem, prawda? Co jeśli to zwyczajna osoba, która odstaje od innych tylko dlatego, że ma inny kolor włosów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie to podmiejska wioska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miasteczko na peryferiach tego regionu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie spotkasz tu nawet szatynów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale. — Hanekawa ciągnęła. — Słyszałam, że jest włosy oświetlone przez nocne lampy są prawie oślepiające — i nie posiada cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewiele o nich wiem, jednak obiło mi się o uszy, że wampiry nie mogą mieć cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ słońce to ich słaby punkt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jeśli w grę wchodzi noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet przy sztucznym świetle łatwo się zorientować, że coś jest nie tak — poza tym, czy to nie brzmi jak mistyfikacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę naciągane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Faktycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli powiedziałem coś dosadnego, Hanekawa nie gniewała się o to, wręcz wykazywała zrozumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest dobrą rozmówczynią, dobrym słuchaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, ja też uważam, że to głupia plotka, ale dzięki niej dziewczyny nie wychodzą nocą same. W rezultacie, dla porządku publicznego, to coś dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No, masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale wiesz, — Hanekawa delikatnie zniżyła ton swojego głosu. — Jeśli wampiry naprawdę istnieją, chciałabym jakiegoś spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może się myliłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądziłem, że wykorzystuje tę daremną rozmowę w celu wymazania z moich wspomnień jej majtek, jednak wkłada za dużo entuzjazmu w swoje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak teraz o tym myślę, mówienie takiemu facetowi jak ja o &amp;quot;dziewczęcej plotce&amp;quot; wydaje się dość dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Umrzesz, jeśli wyssą twoją krew, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chcę umierać. &amp;quot;Spotkać&amp;quot; to jednak nieodpowiednie słowo. Po prostu byłoby fajnie, gdyby takie nadludzkie stworzenia rzeczywiście istniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nadludzkie stworzenie? Jak bóg?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie musi być koniecznie bóg. — Hanekawa pozostawała przez chwilę w milczeniu, jakby dobierała słowa. — W każdym razie nic by z tego nie wyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światła zmieniły się na zielone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ani ja ani ona nie ruszyliśmy się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogóle tego nie pojmuję. Ani tego co Hanekawa mówi ani tego co chce powiedzieć — rozmowa nie kleiła się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ojej, przepraszam! — może wyczytała co myślę z mimiki mojej twarzy. Hanekawa przemówiła jakby w panice. — Araragi-kun, nieoczekiwanie dobrze mi się z tobą rozmawia. Poniosło mnie, chyba powiedziałam ci coś bezsensownego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach — nie, wszystko w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dziwne, że tak łatwo się z tobą dogadać, a mimo to nie masz żadnych przyjaciół. Dlaczego sobie jakiegoś nie znajdziesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie wcale nie chciała mnie urazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyle potrafię zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest tak, że nie szukam przyjaciół, po prostu nie mogę ich znaleźć, ale wahałem się odpowiedzieć w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego — wtedy, tak powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli zawrzesz przyjaźń, staniesz się słabym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Co? — Hanekawa popatrzyła na mnie otępiale. — Przepraszam, nie rozumiem o czym mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bo widzisz... to jest tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O kurde.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś czadowego, a nie wiem jak dokończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Widzisz, gdybym miał przyjaciół, musiałbym się o nich martwić, prawda? Gdyby moi przyjaciele zostali zranieni, cierpiałbym razem z nimi, gdyby się smucili, ja także odczuwałbym smutek. Te słabości tylko by narastały i stawałbym się coraz marniejszym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ale gdyby dobrze się bawili, bawiłbyś się razem z nimi, gdyby byli szczęśliwi, ty także byłbyś szczęśliwy. Gdzie to jest napisane, że stałbyś się słaby? Negatywne uczucia gromadzą się, ale czy nie to samo dzieje się z pozytywnymi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Err. — potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ogarnia mnie zazdrość, gdy moi przyjaciele dobrze się bawią, zazdroszczę im, gdy są szczęśliwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Jesteś bezduszny — rzekła bez ogródek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostaw mnie w spokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli jest tak jak mówisz, wszystko sprowadza się do zera i w rezultacie nic się nie zmienia. Nie ma różnicy czy masz przyjaciół czy ich nie masz. Właściwie to na świecie jest więcej zła, więc wychodzi na minus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów takich chorych rzeczy. Cofam swoje wcześniejsze słowa, rozmowa z tobą wcale nie jest łatwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dała mi za wiele szans — nieważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozprostować to nieporozumienie jak najszybciej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Widzisz, chcę być roślinką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Roślinką?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie musiałbym rozmawiać ani chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm. — Hanekawa przytaknęła. — Ale to nadal chęć życia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Normalnie powiedziałbyś, że chcesz być czymś nieorganicznym jak kamień lub żelazo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam wrażenie, że przytoczyła coś niespodziewanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, że chcę być roślinką, ponieważ od dłuższego czasu naprawdę tak myślę, ale nie spodziewałem spotkać się ze sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem — nieorganiczny, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Idę do biblioteki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Podczas naszej rozmowy naszła mnie na to straszna ochota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakim tokiem myślenia ona podąża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, powiedziała, że ostatecznie wróci do domu albo coś takiego — pewnie nie ma żadnych konkretnych planów. Tak samo jak ja ma wolny czas, więc zabije go spacerując po szkole czy idąc do biblioteki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To może być ściana, która dzieli wzorowych uczniów od matołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jutro niedziela i biblioteka będzie zamknięta, dlatego muszę iść dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Może też pójdziesz, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biblioteka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie wiedziałem, że w tym mieście znajduje się coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co będziesz tam robiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naturalnie uczyła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naturalnie... — tym razem to ja się waham. — Przepraszam, ale nie jestem na tyle ambitny, aby uczyć się bez takiej konieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale w przyszłym roku piszesz testy, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co tam testy... wątpię, że w ogóle przejdę. Już dla mnie za późno na naukę. Jedyne, o co mogę się w tej chwili postarać, to żeby się nie spóźniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa burknęła ze znużeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wydaje mi się, aby naprawdę chciała pójść razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziała nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafię jej zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światła wciąż zmieniały się z zielonych na czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz są czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaświeci zielone, rozstaniemy się — to powinien być dobry moment.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa pewnie też tak myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafi czytać między wierszami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun, masz komórkę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, taa. Mam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę pożyczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, co planuje, ale do tego momentu zrobiłem jak chciała. Wyciągnąłem komórkę z kieszeni i dałem ją Hanekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O? Całkiem nowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niedawno ją wymieniłem. Kupiłem nową po dwóch latach, ma tyle skomplikowanych funkcji. Marnuje się na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów takich przykrych rzeczy, jesteś jeszcze młody. Jeśli nadal będziesz miał takie podejście, kiedy dorośniesz pozostaniesz w tyle za cywilizacją. Ktoś, kto nie radzi sobie z cyfrową technologią, nie może nawet prowadzić satysfakcjonującego życia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli do tego dojdzie, odizoluję się od świata daleko w górach. Kiedy cywilizacja upadnie, powrócę do tego miasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To jak długo planujesz żyć? Jesteś nieśmiertelny? — Hanekawa zapytała zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie zaczęła majstrować przy moim telefonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodnicząca wśród przewodniczących, przykład wzorowej uczennicy, jednak w tej chwili była nastolatką, której palce z absurdalną prędkością wybierały przyciski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam w nim nic, czego powinienem się wstydzić, ale... nie baw się czyimś telefonem bez pytania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może podejrzewa, że kiedy podniosła się jej spódnica, potajemnie zrobiłem zdjęcie aparatem w komórce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie sprawdzaj ile ci się podoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałbym oczyścić się ze wszelkich oszczerczych podejrzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny mają ciężko. Gdyby to był chłopak z rozsuniętym rozporkiem, mógłby po prostu uprzeć się, że jest Seksownym Komandosem&amp;lt;ref&amp;gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Sexy_Commando_Gaiden:_Sugoiyo!!_Masaru-san Manga, w której odwrócenie uwagi przeciwnika jest kluczem do wygranego pojedynku.&amp;lt;/ref&amp;gt; i to by załatwiło sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To by załatwiło sprawę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oddaję, dzięki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie było takiego zdjęcia, no nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? — Przechyliła głowę. — Zdjęcia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Er...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyliłem się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie robiła z moją komórką?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa wskazała na telefon w mojej dłoni, którego jeszcze nie schowałem do kieszeni, i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wpisałam ci mój numer i email.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jaka szkoda, zyskałeś przyjaciela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, Hanekawa ruszyła na przejście dla pieszych — zanim się zorientowałem, światła zamieniły się na zielone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Planowałem rozstać się w ten sposób, ale to ona przejęła inicjatywę... hę? Nie planowała iść do biblioteki? Ach nie, zdecydowała o tym podczas naszej rozmowy, to nie byłoby niczym zaskakującym, gdyby początkowo chciała kierować się w zupełnie innym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko przeszła przez pasy, odwróciła się i mi pomachała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Do zobaczenia! — odruchowo zareagowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko upewniła się, że jej odmachałem (prawdopodobnie jak idiota), Hanekawa obróciła się na pięcie, skręciła w prawo przed szkolną bramą i z dobrym humorem ruszyła przed siebie — w momencie, w którym  skręciła za róg, nie mogłem jej już widzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, sprawdziłem swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa była zapisana w książce kontaktowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej numer telefonu i e-mail.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie używałem książki kontaktowej. Pamiętam wszystkie potrzebne numery — co nie oznacza, że chwalę się swoją dobrą pamięcią. Co najwyżej zapamiętałem numer do domu i rodziców, więc to nic wielkiego. Resztę sprawdzam w historii połączeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu nie miałem przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta Hanekawa Tsubasa jest pierwszą osobą w moich kontaktach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co z nią..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej zachowanie... wykracza moje pojmowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjaciel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała przyjaciel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę miała to na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak młoda dziewczyna może tak łatwo dać swoje dane kontaktowe chłopakowi w tym samym wieku, z którym miała okazję rozmawiać tylko raz? A może po prostu nie nadążam za tymi czasami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak mimo, iż nie wiem - zrozumiałem jedną rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór nad wzory — przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daleka od zarozumialstwa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niesamowite, to taka miła osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedługo później — podczas wiosennej przerwy, spotkałem dziewczynę, która ponownie przechodziła w popołudnie ceremonii zamknięcia, ale wtedy nie mogłem wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem nawet najmniejszego przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
===Przypisy tłumacza===&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL/Rejestracja&amp;diff=222719</id>
		<title>Bakemonogatari PL/Rejestracja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari_PL/Rejestracja&amp;diff=222719"/>
		<updated>2013-01-27T17:09:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Kizumonogatari / 傷物語 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Podstawowe założenia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*&amp;quot;Kto pierwszy, ten lepszy&amp;quot;: wpisz swój nick przy rozdziale, który zamierzasz przetłumaczyć&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Nie zaleca się rejestracji przy więcej niż połowie tomu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Przy pojedynczym tomie nie powinno pracować więcej niż dwóch tłumaczy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Pracuj przy jednym tomie na raz&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Rejestracja to nie cyrograf. Nie zmuszaj się do tłumaczenia, nie wahaj się negocjacji z innymi tłumaczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Lista ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 1 / 化物語（上）===&lt;br /&gt;
::*Krab Hitagi&lt;br /&gt;
::**001-008 - &#039;&#039;&#039;gotowe&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::* Ślimak Mayoi - &lt;br /&gt;
::* Małpa Suruga&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Bakemonogatari Tom 2 / 化物語（下）===&lt;br /&gt;
::*Wąż Nadeko&lt;br /&gt;
::**001&lt;br /&gt;
::**002&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::*Kot Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kizumonogatari / 傷物語===&lt;br /&gt;
::*Wampir Koyomi&lt;br /&gt;
::**001 [http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly nonlly]&lt;br /&gt;
::**002 [http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly nonlly]&lt;br /&gt;
::**003&lt;br /&gt;
::**004&lt;br /&gt;
::**005&lt;br /&gt;
::**006&lt;br /&gt;
::**007&lt;br /&gt;
::**008&lt;br /&gt;
::**009&lt;br /&gt;
::**010&lt;br /&gt;
::**011&lt;br /&gt;
::**012&lt;br /&gt;
::**013&lt;br /&gt;
::**014&lt;br /&gt;
::**015&lt;br /&gt;
::**016&lt;br /&gt;
::**017&lt;br /&gt;
::**018&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 1 / 偽物語（上）===&lt;br /&gt;
::*Pszczoła Karen&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nisemonogatari Tom 2 / 偽物語（下）===&lt;br /&gt;
::*Feniks Tsukihi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Kabukimonogatari / 傾物語===&lt;br /&gt;
::*Mayoi Jiangshi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Nekomonogatari / 猫物語===&lt;br /&gt;
::*Rodzina Tsubasa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Registration Page]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1&amp;diff=221714</id>
		<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1&amp;diff=221714"/>
		<updated>2013-01-22T19:14:23Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: translation&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Pierwszy===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że pora na to, abym opowiedział o Całuśnej-Acerolaorion-Sercepodostrzem. Wierzę, że to moja powinność. Poznałem ją podczas wiosennej przerwy, pomiędzy drugim a trzecim rokiem liceum. To spotkanie miało dewastacyjne skutki. Myślę, że miałem naprawdę wielkiego pecha. Chociaż to nieodpowiedzialne z mojej strony mówić, że to wszystko przez nieszczęśliwy los. Może powinienem pogodzić się z faktem, że to była moja wina. W końcu to ja rozpocząłem ten łańcuszek zdarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łańcuszek zdarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez namysłu użyłem tego sformułowania. Tak naprawdę nie wiem jak długi jest ten łańcuch. W którym momencie się rozpoczął, jak potoczył się dalej i jak zakończył? Nie potrafię powiedzieć. Możliwe, że jeszcze się nie zakończył, a może nawet nie zaczął. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko mogłem jedynie obserwować zdarzenia z mojego punktu widzenia, dlatego nigdy się nie dowiem, co one znaczyły albo czego nie znaczyły dla innych ludzi. Gdybym mógł usłyszeć ich historie, być może w jakimś stopniu zrozumiałbym całą sprawę, ale nadal nie znałbym całej prawdy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie byłaby prawda, tylko ich punkt widzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mogłoby wystarczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze, (to jedyne czego jestem pewien) dziewczyna, która była w centrum tego wszystkiego, Całuśna-Acerolaorion-Sercepodostrzem, była taką istotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała znaczenie tylko dla obserwatora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała inne znaczenie w zależności od obserwatora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczenie nie było takie same dla innych obserwatorów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była... wampirem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu wyjaśniać, czym jest wampir. Występują w komiksach, filmach, grach. Z pewnością nadużywany temat. Chociaż jego idea nie zrodziła się w tym kraju, większość Japończyków jest z nią bardzo dobrze zaznajomiona. Ten koncept z drugiej połowy kuli ziemskiej stał się już trochę przestarzały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak podczas przerwy wiosennej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem napadnięty przez wampira, przestarzały koncept z drugiej połowy kuli ziemskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mógłbyś mnie nazwać idiotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę myślę, że byłem idiotą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moją własną głupotę doświadczyłem dwóch tygodni piekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerwa wiosenna, od samego początku do samego końca, była prawdziwym piekłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piekło, które zdawało się być jakimś żartem. Żart, który zdawał się być piekłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to się zaczęło, jak dalej potoczyło i jak zakończyło - jak już wcześniej wspomniałem - na zawsze pozostanie dla mnie zagadką, niewyjaśnionym paradoksem. Jednego czego jestem pewien, to jak długo trwało piekło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od 26 marca do 7 kwietnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerwa wiosenna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całuśna-Acerolaorion-Sercepodostrzem, teraz wiem, że taka istota zwie się &amp;quot;Kaii&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kaii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieludzkie stworzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bycie jej obserwatorem w tamtym czasie, miejscu i okolicznościach było głównym powodem rozpętania się w moim życiu tego piekła. Tak myślę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem bardzo niekompetentnym obserwatorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I głupim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chcę o niej mówić, nieuniknionym będzie eksponowanie mojej własnej głupoty. Chociaż wydaje się to trochę masochistyczne, naprawdę muszę opowiedzieć historię tego wampira.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historię zadanej mi przez nią rany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historię rany, którą zadałem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę opowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę to zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moja odpowiedzialność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstęp był dość długi, ale wybaczcie. Chociaż wypowiedziałem imponujące słowa jak te o mojej odpowiedzialności, jest to odpowiedzialność głupiego błazna. Mogę brzmieć pesymistycznie, ale szczerze mówiąc, nie wiem, czy zdołam opowiedzieć tę historię do końca. To stąd ten przeciągły i poważny wstęp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zacznę opowieść, ciężko będzie mi ją przerwać w połowie, ale w razie czego, gdybym stracił zapał, chciałbym ogłosić z wyprzedzeniem jak ona się kończy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowieść o wampirach ma smutny koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na końcu wszyscy są nieszczęśliwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego, że był to piekielny koniec, łańcuszek zdarzeń prawdopodobnie nadal się ciągnie, a moja odpowiedzialność wobec dziewczyny będzie trwać całe moje życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2|002]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=191492</id>
		<title>Fate/Zero (PL):Rejerstracja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=191492"/>
		<updated>2012-09-25T15:47:56Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Lista */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Registration Page]]&lt;br /&gt;
Powtórka zasad rejstracji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*&amp;quot;Kto pierwsz, ten lepszy&amp;quot;: tutaj zgłaszamy swoje rezerwacje dotyczące rozdziałów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Maksymalna ilość zgłoszonych rozdziałów które zamierzasz tłumaczyć, nie powinna przekroczyć połowy danego tomu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Dwóch tłumaczy to maksymalna ilość pracujących przy jednym tomie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Możesz być aktywny tylko przy jednym tomie na raz&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*To nie jest cyrograf typu „ Mam to koniecznie zrobić skoro się tu zapisałem”. Jest to wybór tłumaczy czy dodają kolejne tłumaczenia ( w końcu oni zgłosili się tutaj z własnej woli)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Lista ==&lt;br /&gt;
*Tom 1&lt;br /&gt;
**Prolog&lt;br /&gt;
*** 8 lat wcześniej - [[user:warez413|warez413]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*** 3 lata wcześniej - [[user:xsarq|xsarq]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*** 1 rok wcześniej  - [[user:xsarq|xsarq]] [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
**Akt 1&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - [[user:Revan1600|Revan1600]] [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
**Akt 2&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
**Akt 3&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 4&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Tom 2&lt;br /&gt;
**Akt 5&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - [[user:DarkHeartedAlchemist|DarkHeartedAlchemist]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - [[user:DarkHeartedAlchemist|DarkHeartedAlchemist]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - [[user:DarkHeartedAlchemist|DarkHeartedAlchemist]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - [[user:DarkHeartedAlchemist|DarkHeartedAlchemist]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - [[user:DarkHeartedAlchemist|DarkHeartedAlchemist]]&lt;br /&gt;
**Akt 6&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 7&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 8&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 6 -&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Tom 3&lt;br /&gt;
**Akt 9&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 10&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 11&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 12&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Tom 4&lt;br /&gt;
**Akt 13&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 14&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
**Akt 15&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 -&lt;br /&gt;
**Akt 16&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 6 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 7 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 8 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 9 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 10 - [[user:Nonlly|Nonlly]] &#039;&#039;&#039;Zakończone&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
***Rozdział 11 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 12 - &lt;br /&gt;
**Epilog&lt;br /&gt;
***Kolejnego Dnia -&lt;br /&gt;
***Pół Roku Później -&lt;br /&gt;
***Pięć Lat Później -&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=189360</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=189360"/>
		<updated>2012-09-17T17:57:35Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Tłumacze */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopada 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*1 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Projekt wznowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*29 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Tłumaczenie dla tom 1 akt 1 - zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1 - Nieopisane Dzieje Czwartej Wojny o Świętego Graala===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|Osiem lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|Trzy lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|Rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 2 - Szalona Uczta Królów===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Akt 5&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 6&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 7&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 8&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 6|Część 6]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 3 - Rozproszeni===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:Akt 9&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 10&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 11&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 12&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 4 - Płomienie Piekła===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Akt 13&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
:Akt 14&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 15&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 16&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 6|Część 6]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 7|Część 7]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 8|Część 8]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 9|Część 9]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 10|Część 10]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 11|Część 11]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 12|Część 12]] &lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Epilog 1|Kolejnego Dnia]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Epilog 2|Pół Roku Później]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Epilog 3|Pięć Lat Później]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero:Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Fate/Zero - Inna Historia ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero:Serce Fanatyków|Serce Fanatyków]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu: [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
::* [[User:DarkHeartedAlchemist|DarkHeartedAlchemist]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=177329</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=177329"/>
		<updated>2012-08-11T15:21:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopada 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*1 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Projekt wznowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*29 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Tłumaczenie dla tom 1 akt 1 - zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1 - Nieopisane Dzieje Czwartej Wojny o Świętego Graala===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|Osiem lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|Trzy lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|Rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 2 - Szalona Uczta Królów===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Akt 5&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 5 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 6&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 6 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 7&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 7 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 8&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 2 - Akt 8 Część 6|Część 6]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 3 - Rozproszeni===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
:Akt 9&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 9 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 10&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 10 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 11&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 11 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 12&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 3 - Akt 12 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 4 - Płomienie Piekła===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Illustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Akt 13&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 13 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
:Akt 14&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 14 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 15&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 15 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 16&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 6|Część 6]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 7|Część 7]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 8|Część 8]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 9|Część 9]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 10|Część 10]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 11|Część 11]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Akt 16 Część 12|Część 12]] &lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Epilog 1|Kolejnego Dnia]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Epilog 2|Pół Roku Później]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 4 - Epilog 3|Pięć Lat Później]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero:Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Fate/Zero - Inna Historia ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero:Serce Fanatyków|Serce Fanatyków]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu: [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=165328</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=165328"/>
		<updated>2012-06-29T10:54:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Aktualności */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopada 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*1 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Projekt wznowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*29 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Tłumaczenie dla tom 1 akt 1 - zakończone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje kolorowe]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|8 lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|3 lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|1 rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
:[[Fate/Stay_(PL):Tom 1 - Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu: [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=164381</id>
		<title>Fate/Zero (PL):Rejerstracja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=164381"/>
		<updated>2012-06-24T09:40:07Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Lista */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Registration Page]]&lt;br /&gt;
Powtórka zasad rejstracji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*&amp;quot;Kto pierwsz, ten lepszy&amp;quot;: tutaj zgłaszamy swoje rezerwacje dotyczące rozdziałów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Maksymalna ilość zgłoszonych rozdziałów które zamierzasz tłumaczyć, nie powinna przekroczyć połowy danego tomu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Dwóch tłumaczy to maksymalna ilość pracujących przy jednym tomie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Możesz być aktywny tylko przy jednym tomie na raz&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*To nie jest cyrograf typu „ Mam to koniecznie zrobić skoro się tu zapisałem”. Jest to wybór tłumaczy czy dodają kolejne tłumaczenia ( w końcu oni zgłosili się tutaj z własnej woli)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Lista ==&lt;br /&gt;
*Tom 1&lt;br /&gt;
**Prolog&lt;br /&gt;
*** 8 lat wcześniej - [[user:warez413|warez413]]&lt;br /&gt;
*** 3 lata wcześniej - [[user:xsarq|xsarq]]&lt;br /&gt;
*** 1 rok wcześniej  - [[user:xsarq|xsarq]] [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
**Akt 1&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - [[user:Revan1600|Revan1600]] [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 2&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 3&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 4&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Epilog&lt;br /&gt;
***1 - &lt;br /&gt;
***2 -&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=163958</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=163958"/>
		<updated>2012-06-22T06:55:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Korektorzy */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopada 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*1 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Projekt wznowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje kolorowe]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|8 lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|3 lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|1 rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
:[[Fate/Stay_(PL):Tom 1 - Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu: [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=163153</id>
		<title>Fate/Zero (PL):Rejerstracja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=163153"/>
		<updated>2012-06-18T18:42:49Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Lista */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Registration Page]]&lt;br /&gt;
Powtórka zasad rejstracji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*&amp;quot;Kto pierwsz, ten lepszy&amp;quot;: tutaj zgłaszamy swoje rezerwacje dotyczące rozdziałów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Maksymalna ilość zgłoszonych rozdziałów które zamierzasz tłumaczyć, nie powinna przekroczyć połowy danego tomu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Dwóch tłumaczy to maksymalna ilość pracujących przy jednym tomie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Możesz być aktywny tylko przy jednym tomie na raz&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*To nie jest cyrograf typu „ Mam to koniecznie zrobić skoro się tu zapisałem”. Jest to wybór tłumaczy czy dodają kolejne tłumaczenia ( w końcu oni zgłosili się tutaj z własnej woli)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Lista ==&lt;br /&gt;
*Tom 1&lt;br /&gt;
**Prolog&lt;br /&gt;
*** 8 lat wcześniej - [[user:warez413|warez413]]&lt;br /&gt;
*** 3 lata wcześniej - [[user:xsarq|xsarq]]&lt;br /&gt;
*** 1 rok wcześniej  - [[user:xsarq|xsarq]] [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
**Akt 1&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - [[user:Revan1600|Revan1600]] [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 2&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 3&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 4&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Epilog&lt;br /&gt;
***1 - &lt;br /&gt;
***2 -&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=162333</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=162333"/>
		<updated>2012-06-15T20:46:49Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Nadzorcy Projektu */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopada 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*1 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Projekt wznowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje kolorowe]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|8 lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|3 lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|1 rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
:[[Fate/Stay_(PL):Tom 1 - Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu: [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
::* [[User:Akanexxchan|Akanexxchan]]&lt;br /&gt;
Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=159522</id>
		<title>Fate/Zero (PL):Rejerstracja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=159522"/>
		<updated>2012-06-02T12:56:43Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Lista */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Registration Page]]&lt;br /&gt;
Powtórka zasad rejstracji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*&amp;quot;Kto pierwsz, ten lepszy&amp;quot;: tutaj zgłaszamy swoje rezerwacje dotyczące rozdziałów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Maksymalna ilość zgłoszonych rozdziałów które zamierzasz tłumaczyć, nie powinna przekroczyć połowy danego tomu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Dwóch tłumaczy to maksymalna ilość pracujących przy jednym tomie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Możesz być aktywny tylko przy jednym tomie na raz&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*To nie jest cyrograf typu „ Mam to koniecznie zrobić skoro się tu zapisałem”. Jest to wybór tłumaczy czy dodają kolejne tłumaczenia ( w końcu oni zgłosili się tutaj z własnej woli)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Lista ==&lt;br /&gt;
*Tom 1&lt;br /&gt;
**Prolog&lt;br /&gt;
*** 8 lat wcześniej - [[user:warez413|warez413]]&lt;br /&gt;
*** 3 lata wcześniej - [[user:xsarq|xsarq]]&lt;br /&gt;
*** 1 rok wcześniej  - [[user:xsarq|xsarq]] [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
**Akt 1&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - [[user:Revan1600|Revan1600]] [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 2&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 3&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 4&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Epilog&lt;br /&gt;
***1 - &lt;br /&gt;
***2 -&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159507</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159507"/>
		<updated>2012-06-02T12:00:27Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Aktualności */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopada 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*1 Czerwca 2012&lt;br /&gt;
:* Projekt wznowiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje kolorowe]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|8 lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|3 lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|1 rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
:[[Fate/Stay_(PL):Tom 1 - Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
::* Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly&amp;diff=159506</id>
		<title>User:Nonlly</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly&amp;diff=159506"/>
		<updated>2012-06-02T11:56:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;My email: keate@op.pl&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159504</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159504"/>
		<updated>2012-06-02T11:55:25Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Nadzorcy Projektu */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopad 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje kolorowe]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|8 lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|3 lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|1 rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
:[[Fate/Stay_(PL):Tom 1 - Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* [[User:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
::* Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159503</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159503"/>
		<updated>2012-06-02T11:46:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Tłumacze */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopad 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje kolorowe]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|8 lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|3 lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|1 rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
:[[Fate/Stay_(PL):Tom 1 - Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu: SinnerBeta&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* Nonlly&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
::* Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159367</id>
		<title>Fate/Zero (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(Polski)&amp;diff=159367"/>
		<updated>2012-06-01T11:40:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Tłumacze */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Hosted Projects]]&lt;br /&gt;
[[Image:Fate_Zero_promo.jpg|200px|thumb|A promotional image.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria Fate/Zero jest dostępna w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero|English]]&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;Polski (Polish)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Uwaga: Postęp tłumaczenia jest różny w zależności od wersji językowej.)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Streszczenie fabuły ==&lt;br /&gt;
Akcja &amp;quot;Fate/Zero&amp;quot; rozgrywa się przed zdarzeniami znanymi z gry &amp;quot;Fate/stay night&amp;quot; typu &#039;&#039;visual novel&#039;&#039; zespołu TYPE-MOON. Jest to powieść ilustrowana przez Takashiego Takeuchi (武内崇), jak również wspólnym dziełem TYPE-MOON i zaprzyjaźnionego dewelopera [http://en.wikipedia.org/wiki/Nitroplus Nitroplus].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tłumaczenie ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Ujednolicenie formatu ===&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|Zasadnicze wskazówki co do formatu/stylu]] (Angielski)&lt;br /&gt;
*[[Fate/Zero:Format_guidelines|Wskazówki formatu Fate/Zero]] (Angielski)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tłumaczy/korekty: Sugeruje się używanie zwrotów i koncepcji z [http://typemoon.wikia.com/wiki/Main_Page TYPE-MOON Wiki] (Angielski). Wszelkie brakujące informacje można znaleźć w archiwach Fuyuki Wiki, które znajduje się w [http://www.archive.org Internet Archive] (Angielski). --[[User:Velocity7|velocity7]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Aktualności ==&lt;br /&gt;
*14 Sierpnia 2008&lt;br /&gt;
:*Utworzona strona polskiego tłumaczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*9 Września 2008&lt;br /&gt;
:*Strona główna przetłumaczona na polski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*28 Listopad 2008&lt;br /&gt;
:*Dodano pierwsze tłumaczenie części prologu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*5 Lutego 2009&lt;br /&gt;
:* Wznowiono tłumaczenie projektu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*8 Marca 2009&lt;br /&gt;
:* Tłumacz sobie przypomniał o projekcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Fate/Zero autorstwa Nasu Kinoko i Urobuchi Gen ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===&lt;br /&gt;
:[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Illustracje|Ilustracje kolorowe]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:Prolog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 1|8 lat wcześniej]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 2|3 lata wcześniej]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Prolog 3|1 rok wcześniej]] &lt;br /&gt;
:Akt 1&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 2|Część 2]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 3|Część 3]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 4|Część 4]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 1 Część 5|Część 5]] &lt;br /&gt;
:Akt 2&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 1|Część 1]] &lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 2 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Akt 3&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 3 Część 5|Część 5]]&lt;br /&gt;
:Akt 4&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 3|Część 3]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Akt 4 Część 4|Część 4]]&lt;br /&gt;
:Epilog&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 1|Część 1]]&lt;br /&gt;
::*[[Fate/Zero_(PL):Tom 1 - Epilog 2|Część 2]]&lt;br /&gt;
:[[Fate/Stay_(PL):Tom 1 - Przypisy Tłumacza|Przypisy Tłumacza]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Nadzorcy Projektu ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Administrator Projektu: [[User:Smidge204|Smidge204]]&lt;br /&gt;
*Nadzorca Projektu: SinnerBeta&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Tłumacze ===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Aktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* Nonlly&lt;br /&gt;
::* Xsarq&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::* SinnerBeta&lt;br /&gt;
::* Warez413&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby pragnące wspomóc projekt, powinny wpierw skontaktować się z którymś z nadzorców.&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Tłumacze proszeni są o uprzednie [[Fate/Zero_(PL):Rejerstracja|zarejerstrowanie]] się przy rozdziale, który planują tłumaczyć&#039;&#039;&#039; (odwiedź [[Format_guideline#Translators|wskazówki]] (Angielski) w celu zapoznania się z instrukcją użytkowania).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== Korektorzy ===&lt;br /&gt;
::* Korektorzy poszukiwani&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Wydane Tomy ==&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #1 - 第四次聖杯戦争秘話&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 29 Grudnia 2006, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugie wydanie opublikowane 26 Stycznia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #2 - 王たちの狂宴&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 31 Marca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #3 - 散りゆく者たち&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie opublikowane 27 Czerwca 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*  &#039;&#039;Fate/Zero #4 - 煉獄の炎&#039;&#039;&lt;br /&gt;
Pierwsze wydanie zapowiedziane na 29 Grudnia 2007, ISBN: brak (drukowane prywatnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Alternative Languages]]&lt;br /&gt;
[[Category:Polish]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly&amp;diff=159365</id>
		<title>User:Nonlly</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Nonlly&amp;diff=159365"/>
		<updated>2012-06-01T11:38:42Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: Created page with &amp;quot;Not that good at English but someone has to finally translate Fate/Zero into Polish. Or try at least..&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Not that good at English but someone has to finally translate Fate/Zero into Polish.&lt;br /&gt;
Or try at least..&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=159364</id>
		<title>Fate/Zero (PL):Rejerstracja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero_(PL):Rejerstracja&amp;diff=159364"/>
		<updated>2012-06-01T11:31:33Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Nonlly: /* Lista */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Category:Registration Page]]&lt;br /&gt;
Powtórka zasad rejstracji:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*&amp;quot;Kto pierwsz, ten lepszy&amp;quot;: tutaj zgłaszamy swoje rezerwacje dotyczące rozdziałów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Maksymalna ilość zgłoszonych rozdziałów które zamierzasz tłumaczyć, nie powinna przekroczyć połowy danego tomu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Dwóch tłumaczy to maksymalna ilość pracujących przy jednym tomie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Możesz być aktywny tylko przy jednym tomie na raz&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*To nie jest cyrograf typu „ Mam to koniecznie zrobić skoro się tu zapisałem”. Jest to wybór tłumaczy czy dodają kolejne tłumaczenia ( w końcu oni zgłosili się tutaj z własnej woli)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Lista ==&lt;br /&gt;
*Tom 1&lt;br /&gt;
**Prolog&lt;br /&gt;
*** 8 lat wcześniej - [[user:warez413|warez413]]&lt;br /&gt;
*** 3 lata wcześniej - [[user:xsarq|xsarq]]&lt;br /&gt;
*** 1 rok wcześniej  - [[user:xsarq|xsarq]]&lt;br /&gt;
**Akt 1&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - [[user:Revan1600|Revan1600]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - [[user:Nonlly|Nonlly]]&lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 2&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Akt 3&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 5 - &lt;br /&gt;
**Akt 4&lt;br /&gt;
***Rozdział 1 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 2 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 3 - &lt;br /&gt;
***Rozdział 4 - &lt;br /&gt;
**Epilog&lt;br /&gt;
***1 - &lt;br /&gt;
***2 -&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
</feed>